Issuu on Google+

Green Canoe

jesien

een Can r G a o t z c

e

3/2012

Po

STYL ŻYCIA, LUDZIE I WNĘTRZA, INSPIRACJE, SMAKI, OGRÓD

STYLE


Angielski romantyzm, pachnący lawendą klimat słonecznej Prowansji, pełen paryskiego szyku styl francuski, jak również prosty w swojej urodzie i pełen bieli styl skandynawski. Wszystko do Twojego wnętrza.

www.villanostalgia.pl


Green Canoe Nasza złota...

W tym wydaniu zasadzimy także wiosenne W tym roku wyjątkowo piękna. Odurzająca barwami rodem z bajek - pachnąca darami natury... niespodzianki - czyli poszalejemy radośnie z cebulkami w rabatkach. Jak zwykle mamy dla jesień. Was propozycje prac ręcznych - ciekawa grafika na starym meblu?, ozdoby z wrzosów?, jesienne A przed nami sporo jesiennych portów :) Odwiedzimy cztery domy - różne, ale ze wspólnym drzewko domowe?, świeczniki w kilka minut?, ubranko na wieszak? - wybierajcie. mianownikiem - wspaniałymi gospodarzami. W swoje progi zaprosiły nas Aneta, Aldona, Asia i Kasia - kobiety z niesamowitą wyobraźnią. Z Anitą Lipnicką porozmawiamy o tym, co jest Stworzyły wokół siebie wnętrza z pomysłem, najlepsze na jesienne szarugi, co gotują z Johnem pełne ciekawych inspiracji. i jakiej muzyki nie może zabraknąć w Ich domu. W projekcie natura porozmawiamy o przysmakach na bazie miodu i pozachwycamy się lasem A w czółnie na pewno nie może zabraknąć konkursów :)...Poszukajcie :) ...w domu. To jak, wypływamy? Jesteście gotowi na jesienną Zabiorę Was również na kolorową wycieczkę czółnową podróż? do jesiennego ogrodu, wypijemy razem rozgrzewającą herbatkę, poczytamy książki na ławeczce. Zatem ruszamy, AHOJ PRZYGODO! Zaś po powrocie w domowe pielesze odpalimy piekarniki. Pasztety, rozgrzewające zupy, słodkości - wszystkiego po trochu. I moje ukochane jabłka. Są chętni na takie frykasy? :) Wasza Green Canoe www.mygreencanoe.blogspot.com 3


Green Canoe

10

Nasze porty:

WNĘTRZA

10 Z MIŁOŚCI DO BIAŁEGO

Aneta zaprasza w swoje progi.

26, 50, 106 Wyszukane

38 34

PODOBNE MARZENIA

Co zrobić, by mieszkanie stało się jasne opowie Aldona. Oprowadzi nas również po swoim domu

60

KOPALNIA POMYSŁÓW

Jak z mieszkania blokowego wyczarować magiczne wnętrze?.

60

POP ART & ALL THAT JAZZ

46 30

Jesienne propozycje ze sklepów.

Twórcy DEKORNIKA pokazuja nam swoje wnetrze - opowiada jąc o swoim o remoncie.

POMYSŁ

28 Konsola z grafiką vintage

Wykonamy ją za pomocą wydruku i farb.

74 Pokrowiec elegant

4

Zwykły wieszak w eleganckiej szacie.


46 Jesienne drzewko w pół godziny 48 Retro świeczniki z butelek lub słoików 104 Winny wianek z niewinnymi różami

104

DODATEK SPECJALNY Jesień budzi kolory 92

52 Jesień budzi kolory 92 Jesienne chwile

Kolorowy czas w ogrodzie i na pikniku.

106 Wyszukane

Jesienne propozycje ze sklepów.

PROJEKT NATURA

100 Zamknij oczy

Trzy kolory, trzy zapachy, jedna jesień

78

108

128 -136

Pomysł Do czego może przydać się wrzos?

5


Green Canoe

136 SMAKI I SMACZKI

138 Odpalamy piekarniki Na słodko i na słono.

136

152 Jesienne zupy 160 Jabłkowe co nieco OGRÓD

172 Sadzimy cebule 182 Obsadzanie donic MAŁE CZÓŁNO

188 Ach śpij kochanie

Gdy maluszki wieczorem marudzą. 170 Jesień bez nudy 188 198 Spędzamy czas całą rodziną.

POLECAMY

204 Co i gdzie?

6

Oto nasze propozycje na jesienne zabawy.


PRACOWNIE

206

206 Pracownia ATENA 208 Pracownia CZARY Z DREWNA

LUDZIE

210 Anita Lipnicka

O życiu, muzyce, gotowaniu, domowych kątach... rozmowa przy kawie.

228

KARTKA Z PODRÓŻY

214 Miętowa Albania

Ewa Szymczak nawet tam zobaczyła kolor miętowy:)

CZYM CHATA BOGATA

228 Dom pod skrzydłami

Las, jezioro, pomost, cisza, ptaki... Brzmi nierealnie? Jest takie miejsce w Polce. Na Mazurach. Zobaczcie sami.

210

218

7


Po

e

cz

jesiennym czółnem płyną z nami: Ines Stawczyk-Orszulak Andrzej Orszulak Prywatnie:

małżeństwo.Pasjonaci dekoracji. Pełni radości, miłości do fotografii i do ...zmian:) Dla czytelników GC Style przygotowali sesje wnętrzarskie pomysłów dekoratorskich do zrealizowania,

www.naszewiejskiezacisze.blogspot.com

Ilona Biskup

Aldona Rysz

Projektantka wnętrz, choć bardziej woli określenie wnętrzarka. Bo wnętrzarka, jak bajarka kleci powoli i cierpliwe opowieśc o ludziach i rzeczach. Na końcu tego procesu powstaje wnętrze, które jest spełnieniem marzeń jego włascicieli. Zafascynowana ludźmi z pasją i ludzką kreatywnością. Mama szalonej Dwójki i żona Męża. Podzieli się z nami prostymi sposobami na rozjasnienie wnętrza i opowie o swoim domu. www.artenium.pl 8

Jak twierdzi - gdyby tylko mogła, zamieszkałaby na łące pełnej kwiatów. Inspirują Ją i sprawiają, że jest szczęśliwa. Pierwszy wianek uplotła dla teściowej z okazji Jej imienin. Później było już z górki. Jej dom wypełniony jest suszonymi bukietami i wiankami. Dla nas wykonała ozdoby z wrzosu. www.mojaprzystan-ila.blogspot.com

ż


ż

Aneta Opiela

Green Canoe

Robi to co kocha - szyje. Artystka, domatorka, pasjonatka wnętrz. Opowiedziała nam o swoim mieszkaniu i przygotowała kurs wieszka eleganta. www.drewniana-szpulka.blogspot.com

Ewa Szymczak

Mama trójki świetnych dzieciaków, żona biegacza, menager i spedytor w firmie Minty House, autorka bloga pod tą samą nazwą. Amatorka wszystkiego co kojarzy się z miętą. Z rodziną pojedzie wszędzie, choćby na koniec świata ;) Opowiedziała nam o Albanii www.mintyhouse.blogspot.com

Joanna Lewicka

Blogerka z pasją kreująca przestrzeń wokół siebie i chętnie dzieląca się doświadczeniami z czytelnikami bloga. Jej radość z dawania zużytym przedmiotom następnej szansy nie ma nic wspólnego z ekonomicznym wykształceniem, to najprawdziwsza pasja. Zdeklarowana domatorka, do jej teamu należą: mąż „złota rączka”, szalony nastolatek i dwie kotki różne jak czerń i biel. Pokazała nam swoją przestrzeń w materiale: Kopalnia pomysłów.

Julita Pająk

Pracownik finansowy, fotograf, szczęśliwa mama i żona. Z miłości do miasta, zamieszkała w Krakowie. Marzy, by kiedyś tylko fotografia była jej zawodem, wtedy nie spędzi ani jednego dnia w pracy. Sfotografowała dla nas okoliczności grania w planszówki:) www.julitapajak.pl

.

www.sentymentyiprezenty.blogspot.com

Magdalena Cielenga - Wiaterek

Autorka kulinarnego bloga www.zielenina.blogspot.com a także wielu artykułów o zdrowym odżywianiu, prowadząca pokazy kulinarne oraz warsztaty kulinarne dla dzieci i dorosłych. Udowadnia, że zdrowe jedzenie jest pyszne i proste w przygotowaniu. Gotuje lokalnie, sezonowo i wegetariańsko. Przygotowała dla nas smaczne wegetariańskie propozycje w dziale kulinarnym. 9


WNĘTRZA 10

Green Canoe


Z Miłości

DO BIAŁEGO TEKST, ZDJĘCIA Aneta Opiela www.drewniana-szpulka.blogspot.com

Dom to miejsce, z którego nie chce sie wychodzić i z wielką przyjemnością wraca się do niego. Jestem domatorką...

11


Z Miłości

DO BIAŁEGO

12


Mieszkamy w uroczym miasteczku w Niemczech. Nasze mieszkanie jest niewielkie, ale dużym jego atutem jest taras. To mała przestrzeń. Trzeba było dokładnie wszystko przemyśleć, każdy kawałek podłogi jest tu na wagę złota, a o wolny skrawek naprawdę trudno. Przy wystroju wnętrz kieruję się intuicją. Lubię przedmioty z duszą, które często wyszukuję na targach staroci.

Miejscem, gdzie spędzamy najwięcej czasu jest salon z ogromną stylową sofą. Białe ściany i podloga optycznie powiększają małą przestrzeń. To podstawa do tworzenia. Lniana sofa dobrze współgra z tym jasnym i neutralnym otoczeniem. A półka nad nią jest idealna do tworzenia coraz to nowych kompozycji.

13


Z Miłości

DO BIAŁEGO

14


15


Z Miłości

DO BIAŁEGO

16


Wiele mebli pochodzi z aukcji internetowych lub wspomnianych już targów staroci, daję im drugie życie. Jak tej, ponad 20 letniej narożnej witrynce, która pełni u nas rolę biblioteczki. Pomalowaliśmy ją na biało z delikatnymi przetarciami na rantach. W bieli prezentuje sie lekko i swieżo, tak jak lubię. Kolorowe książki wprowadziłyby do niej chaos, dlatego oblożyłam każdą w biały papier. Uwielbam jak dekoracje zmieniają się wraz z porami roku.:)

SALON

Choć Aneta ma do wykorzystania niewiele powierzchni - potrafiła idealnie ubrać ją w odpowiednie meble. Wygodna lniana sofa bardzo dobrze komponuje się z białą komodą. Gustowne dodatki i oświetlenie nadają wnętrzu charakteru.

17


Z Miłości

DO BIAŁEGO

18


SZKŁO I SZYK

Aneta bardzo dokładnie wybiera dodatki. Jej wybory są przemyślane i spójne stylistycznie. Do gotowych produktów dodaje zawsze własnoręcznie wykonane ozdoby lub detale z własnej pracowni. Całość zamykają maleńkie dodatki, jak ten w postaci dyni. Pracownia Anety: DREWNIANA SZPULKA www.drewniana-szpulka.blogspot.com Na zdjęciu szklana podwójna bomboniera z COQLILA www.coqlila.pl

19


Z Miłości

DO BIAŁEGO

20


ŚWIECZNIKI

to staruszki wynalezione na targach staroci. Dostały od Andrzeja nową szatę w postaci białej farby i przecierek.

ODNOWIONE

Staremu kredensowi czy sekretarzykowi Andrzej przywrócił dawną świetność. Po dokładnym wyszlifowaniu, pobielł i zaopatrzył w nowe uchwyty lub dekory.

21


Z Miłości

DO BIAŁEGO

22


KROPKA NAD „i”

Aneta doskonale wie, że wszelkie detale to kropka nad „i” dla każdego wnętrza. Choćby w postaci aksamitnych wstążeczek przewieszonych przez dzbanuszki czy pomysłowo wykonanych ozdób ze sznurka. Wiele pomysłów, które wdraża w życie, można nabyć w pracowni DREWNIANA SZPULKA: www.drewniana-szpulka.blogspot.com

Dużo uwagi poświęcilam przedpokojowi, to przecież on wita gosci. Jest mało ustawny, ale udało mi się wpasować tu aż dwie spore komody i niewielki panel garderoby.

Komoda z dużymi szufladami to też zakup na aukcji internetowej. Sami odnowiliśmy ją, nie było mowy o innym kolorze jak tylko białym. Teraz królują białe dynie, wrzos, hortensje oraz Uchwyty zostawiliśmy oryginalne, myślę że wszechobecne świece, których blask umila nam dodają jej charakteru. Tu mam pole do popisu, coraz dluższe wieczory. jeśli chodzi o dekoracje. Uwielbiam swieże kwiaty, hortensje posadzilam w porcelanowej Romantyczny, jasny i przytulny wystrój sypialni wazie do zupy, znajomi wypytują często, gdzie sprzyja odpoczynkowi. Tu klimat tworzą kupuję tak oryginalne donice, a wystarczy lustra i kobiece bibeloty. Stawiam zawsze na zaglądnać do kuchennych szafek. naturalne tkaniny: len i bawełnę. Poduszki, Odpowiednie lustro bylo długo szukane, obrus czy firany to moje dziela, bardzo cenię pewnego razu trafiłam na to w Ikea, doskonale własnoręczny wklad, a wiecej można zobaczyc pasuje mi ta prosta, gruba rama. na moim blogu: http://drewniana-szpulka.blogspot.de/ 23


Z Miłości

DO BIAŁEGO Druga komoda to szafka na buty. Nie chciałam aby wygladała typowo, dlatego zdecydowałam sie wlaśnie na ten model w komplecie z garderobą. Nad nią powstało idealne miejsce na galeryjkę ze zdjęciami, która pewnie często będzie sie zmieniać. Stara maszyna do pisania to znalezisko na targu staroci, urzekła nas bardzo ta niewielka czarna dama. Serdecznie pozdrawiam Czytelnikow GCS Aneta:)

OD NOWA

Aneta samodzielnie odnawia stare meble, nadając im drugie życie. Lubi mieć w domu świeże kwiaty, które wprowadzają klimat elegancji i kapkę natury. Stąd często w donicach pyszni się sezonowa roślinność.

24


WYSZUKANE

Green Canoe Oświetlenie królewski szyk www.malabelle.pl

Szklana, zgrabna na słodkości

Z przegódkami na różności www.coqlila.pl

Na krzesło z kokardą

www.dekoria.pl

www.tchibo.pl

Czas odmierzany w stylu retro

www.villanostalgia.pl.

Tace z drewna

www.nicehome.pl

Blask

świeczniki z broszką www.nicehome.pl 26

Cukier w koronie:) w królewskiej szacie www.malabelle.pl


Ażurowa podstawka

Obrus z tafty

www.coqlila.pl

W szarościach

www.tchibo.pl

Green Gate www.filizankawgroszki.pl

Retro wiklina na magazyny

www.villanostalgia.pl

Nastrojowy lampion

www.coqlila.pl

Fotel marzenie...

wygodny, solidny i piekny. www.vintagehome.com.pl

Donice z szykiem www.malabelle.pl

Kominkowy portal.

a na dole zamiast ognia - świece. www.vintagehome.com.pl

Sztućce

Green Gate w groszki www.filizankawgroszki.pl 27


POMYSŁ

Green Canoe

TEKST GREEN CANOE | ZDJĘCIA, PRZYGOTOWABNIE ANDRZEJ ORSZULAK www.naszewiejskiezacisze.blogspot.com

KONSOLA

z grafiką vintage 28


1

2

Masz ochotę na zmiany? Nanieś grafikę na wybrany mebel mała rzecz, a może całkowicie odmienić wygląd opatrzonej konsoli:) DO DZIEŁA!

3

4

KONSOLA Z GRAFIKĄ VINTAGE 1. Wydrukuj interesującą Cię grafikę, tył kartki zamaluj ołówkiem. 2. Przyklej dokładnie grafikę na powierzchnię mebla. 3. Mocno przyciskając, odrysuj ją długopisem - ołówek z tyłu kartki tym samym zostanie

naniesiony na blat. 4. Bardzo cienkim pędzelkiem wypełnij zarysowane na meblu kontury. 5. Gotowe - zabezpiecz powierzchnię lakierem i ciesz sie nowym wyglądem swojego mebla.

29


POMYSŁ Pokrowiec elegant TEKST, ZDJĘCIA, PRZYGOTOWABNIE ANETA OPIELA www.drewniana-szpulka.blogspot.com

30


1

2

Zwykły wieszak w eleganckim ubiorze? O TAK :) To nie takie trudnie - poradzi sobie z nim nawet początkująca krawcowa.

3

4

POKROWIEC ELEGANT 1. Przygotuj: wieszak, bialy i szary len, koronkę, flamaster do tkanin, wydruk na papierze

transferowym, linijkę. 2. Odrysuj ksztalt wieszaka na tkaninie, u dolu dodaj 3 cm, wytnij i zszyj na maszynie po górnych ramionych, zostawiajac na srodku kawaleczek (1cm) nie zszyty, dół zostaw „otwarty”. 3. Przewróć na prawą stronę. Przy pomocy flamastra i linijki nanieś dwie pionowe linie. Grafikę odbij żelazkiem z papieru transferowego (instrukcja zawsze z papierem). 4. Z białej tkaniny wytnij pas szerokości dolu wieszaka, przyszyj do dolu „ubranka”, wykończ koronką. Elegant - gotowy. 31


WNĘTRZA 34

Green Canoe


Podobne marzenia TEKST, ZDJĘCIA Aldona Rysz, Tomasz Doszak STRONA www.artenium.pl www.doszak.pl

Znalazłam na jednym z pchlich targów dwie ciężkie ceramiczne lampy. Kupiłam te lampy z myślą, że zawisną nad stołem w naszym domu... Jakim domu? Oo? Gdzie? Kiedy? - padały pytania. Niektórzy uśmiechali się z pobłażaniem. I od nich zaczeła się układanka.

Dom zawsze był moim marzeniem. Wydawało mi się szczytem szczęścia posiadanie tarasu z widokiem na ogród, zapach świeżo skoszonej trawy unoszący się w wieczornym powietrzu, widok dzieci bawiących się w ogrodzie

z wielkim psem i ... nieposiadanie głośnych sąsiadów za ścianą. Mój mąż - również „blokers” - szczęśliwym trafem miał podobne marzenia, więc decyzja o budowie domu zapadła dość szybko i była dobrze przemyślana.

35


Podobne marzenia

KOLOROWE SIEDZISKA

Można nimi określić charakter każdej kuchni. W połączeniu z innymi tekstyliami, tworzą odpowiedni klimat. Możesz wymieniać je sezonowo lub szaleć z kolorami - w zależności od nastroju. Aldona żywymi barwami siedzisk i obrusu ożywiła jadalnię - jesień nie musi oznaczać szaroburej kolorystyki w domach.. siedziska ze zdjęcia - www.dekoria.pl

36


37


Podobne marzenia

Mieszkamy w malutkiej wiosce pod samym lasem, gdzie codziennie pod oknem maszerują krowy na wypas, a na leśnej dróżce widocznej z okna często można zobaczyć przebiegające sarny i inne leśne zwierzęta. Nie wyobrażałam sobie aby wnętrze było nowoczesne, poza tym, ku mojemu zaskoczeniu po wielu testach okazało sie, że klasyka jest mi bliższa niż modernizm. Nie chciałam jednak by było zbyt klasycznie, więc w końcowym efekcie powstało wnętrze wynikające z wielorakiej sylistyki. I raczej trudno przykleić je do konkretnego stylu. Najczęściej praca nad wnętrzem zaczyna się u mnie od szczegółu. Tutaj zaczepiam haczyk i powoli dobudowuję całą resztę. Zanim w ogóle skrystalizował się plan budowy , znalazłam na jednym z pchlich targów dwie ciężkie ceramiczne lampy. Kupiłam te lampy z 38


39


Podobne marzenia

40


myślą, że zawisną nad stołem w naszym domu... Jakim domu? Co? Gdzie? Kiedy? Padały pytania. Niektórzy uśmiechali się z pobłażaniem. I od tych lamp zaczęła się układanka. Mieszkamy tu szczęśliwie już ładnych kilka lat i zauważyłam, że pewne kąty są ponadczasowe i podobają mi się niezmiennie, a niektóre chętnie byl odmieniła totalnie. Czas nastał idealny bo jesień blisko i dni krótsze za oknem i światła coraz mniej... więc do roboty. Strzałem w dziesiątkę jest łazienka. Biel ponadczasowa, higieniczna, niemęczaca. Potrzeba jasności zdtereminowała moje wybory i padło na ... biel. W kuchni widać to najwyraźniej, bo zamiast czekoladowych ścian pojawiło się „mleko”. Dzięki kilku kolorowym dodatkom uzyskałam zamierzony efekt. Nie jest nudno. 41


Podobne marzenia

42


43


ROZJAŚNIJ jesienne dni JAK TO ZROBIĆ? podpowiada Aldona Rysz

Nadchodzi jesień, a tuż za nią kroczy zima. Warto zatroszczyć się o rozświetlenie naszych domostw. Jasność będzie wspaniałym antidotum na jesienną chandrę.

Po pierwsze - kolor

Kolor jasny rozjaśnia i optycznie powiększa pomieszczenie, ciemny odwrotnie. Kolorem uniwersalnym jest biel i choć sama w sobie jest kolorem chłodnym i sterylnym to stanowi doskonałe tło dla żywych barw: żółci, czerwieni, soczystej zieleni i pomarańczu. Więc zawsze, gdy masz wątpliwości odnośnie koloru zatrzymaj sie przy bieli. Nie bez powodu w skandynawskich wnętrzach króluje biel. Po bieli w kolejności można zastosować np. żółcie i jasne beże.

Po drugie - światło

Dzienne i sztuczne. Aby wpuścic do pomieszczenia towar deficytowy jesienią, najlepiej w ogóle zrezygnować z wszelkich ciężkich zasłon i firanek lub opcjonalnie zastosowac lekkie przezroczyste materiały, które będą wpuszczały światło do środka. Światło sztuczne - lampy, lampiony i wszelkie inne gadżety świecące. Niezapominajmy, że żywy ogień to oprócz światła źródło ciepła, więc rozpalmy ogień w kominku i zapalmy nastrojowe świece, które rozświetlą nawet najciemniejszy kąt

Po trzecie - szkło

Lustra i wszelkie połyskliwe powierzchnie doskonale rozświetlają wnętrze i optycznie je powiększają, zwróćmy też uwagę jaka powierzchnia się w nich odbija. Im jaśniejsza, tym lepiej. Doskonałe są dekoracje z kryształu, które niewątpliwie wzbogacą wnętrze w trakcie Świąt. (to dla tych , którzy takie gadżety stosują okresowo).

Po czwarte i najwazniejsze Uśmiech domowników - to element niezbędny dla rozjaśnienia nie tylko wnętrza ;) 44


!"#$%&'()*+,"-*./)012+.*(0"#%23$*+0"#-+0"24)$#5$*+,0/2'62+$#+,"*-*$127 1(#$)$28+/*95*8+-#'1#:#+'1060:#8+-#,#%;2<<< =0/,10)"+.*+!#/)55*+10+&"0(5):2+':)#1+>"#$%&'()*3+,"0:)$%3)<

Adr*'2+'(5*,?:7 =K!+=*$1"&/+L#$.50:*+M?-*>0'6#:

CDF Coqlila

&5<+P*0.*1?:+CQ+R:*3'%)*+0.+&5<+Wilanowskiej) T*5<+CC+NEB+GB+CF

&5<+@*$1-#+AB8+Warszawa-Wilan贸w T*5<+CC+DEA+DF+FG

P0$<H+J09<+AB<BBHCB<BB8+O.<+AA<BBHAF<BB

P0$<+H+I1<+AA<BBHAF<BB8+J09<+AB<BBHAG<BB


POMYSŁ Jesienne drzewko w pół godziny TEKST GREEN CANOE | ZDJĘCIA, PRZYGOTOWABNIE ANDRZEJ ORSZULAK www.naszewiejskiezacisze.blogspot.com

46


1

2

GDY ZA OKNEM GOŁE GAŁĘZIE... zróbmy sobie osobiste, domowe drzewko. Pełne kolorowych listków, suszek i liścików :)

3

4

DRZEWKO JESIENNE 1. Przygotuj suszki, liście, żołędzie, grubą gałąż, słowem - dary natury. 2. Z gazety lub wydrukowanych ozdobnych grafik wykonaj małe paczuszki - koperty.

Możesz do nich wspypać lawendę, lub włozyć miłe liściki dla członków rodziny. 3. Za pomocą cienkiego drucika lub żyłki przytwierdź suszki i koperty do gałązek. Główną gałąź - nasze drzewko wstaw do donicy, obłóż na dole kamieniami - by była stabilna, na górze układając małe dyńki, kwiaty hortensji - i inne ozdoby. 4. Drzewko co jakis czas możesz spryskać olejkiem cedrowym lub innym ulubionym zapachem. 47


POMYSŁ

Retro świeczniki z odzysku

TEKST GREEN CANOE | ZDJĘCIA, PRZYGOTOWABNIE ANDRZEJ ORSZULAK www.naszewiejskiezacisze.blogspot.com

48


1

2

LEN, RETRO WYDRUK, SZNUREK i KORONKI... a do tego stare butelki. I już mamy świeczniki stylizowane na retro.

3

4

Retro świeczniki z butelek lub słoików. 1. Przygotuj stare butelki, słoiki, wydrukowaną ulubioną grafikę, sznurek, liście, koronki. 2. Papierowe skrawki gazet lub wydrukowaną grafikę delikatnie przytwierdź do butelek. 3. Do jednych z nich możesz dołożyć szerokie koronki, do drugich - skrawki lnu, suszone

kwiaty róż - co tylko wyobraźnia podpowie. 4. Do tak przygotowanych świeczników, możesz w podobnej stylistyce ozdobić świece, by tworzyły razem jednolitą dekorację. 49


WYSZUKANE

Green Canoe

Pokrowce na fotele

www.dekoria.pl

Ważymy w kolorze

www.malabelle.pl

Stylowe podkładki

www.dekornik.pl

Drewniany lokaj www.coqlila.pl

Naturalne

obicia to wyróżnik dobrych mebli www.vintagehome.com.pl 50

Królewskie drewno

a z niego misy z duszą www.ilovenature.pl


W odcieniach błękitu www.coqlila.pl

Dekoracyjny dzban, prosta forma

www.nicehome.com

OKLEJ GO! :) lodówki, zmywarki w nowej odsłonie www.oklejgo.pl

Aromatyczne świece www.tchibo.pl

Słoje na rózności www.coqlila.pl

Kolor górą!

www.malabelle.pl

Stylowy stolik

wykonany z dbałością o detale www.vintagehome.com.pl

Poducha

szara,ciekawie wykończona www.malabelle.pl 51


DODATEK SPECJALNY 52

Green Canoe

' Jesien budzi kolory!

Jesień tylko w szarościach? ALEŻ SKĄD! Nie daj się deszczom i szarugom za oknem. Na lodówkę nałóż kolorową matę, na ścianę barwne tapety lub naklejki. Uśmiechnij się!:)


53


Maty magnesowe NASZ HIT!

UBIERZ LODÓWKĘ! :)

W maliny, słoneczniki, koronki, drewniane pniaki, ulubione sentencje czy kolorowe paseczki.

Lodówki to największy sprzęt AGD w naszych domach, a takimi gabarytami możesz zagrać VA BANQUE! Jeśli tylko masz ochotę na kuchenne zmiany, na kolorystyczne wariacje czy po prostu na poprawienie sobie nastroju ubierz lodówkę w kolorową matę magnetyczną. To niewielki koszt względem wrażenia, jakie zrobią ogromne, soczyste maliny w zimowych kuchennych kątach. 54

Na lodówki, na zmywarki, na laptopy. Dzięki magnesowym matom każda kuchnia może zyskać całkiem nowy charakter!

A gdy Ci się znudzą? Jednym ruchem zdejmij je i...nałóż inną matę. Uprzedzamy, że to wciąga:) Bo tylko od nas zależy, co będziemy oglądali sięgając po jedzenie. Twarz swojego roześmianego dziecka? Trawkę? Słońce? A może elegancki wzór? www.oklejgo.pl


TEKST GREEN CANOE | ZDJĘCIA OKLEJGO.PL www.oklejgo.pl

55


56


Naklejki i tapety, napisy z liter przestrzennych bardzo często wykorzystywane przy dokonywaniu remontów wnętrz lub tworzenia tych całkiem nowych, przeżywają swoje złote lata. I nie ma się czemu dziwić. Dają tyle możliwości aranżacyjnych, a przede wszystkim pozwalają na całkowitą odmianę wnętrza - przy niewielkim nakładzie środków finansowych. Najważniejszy jest POMYSŁ i dobry design. Dobre firmy oferują również tapety czy wydruki przygotowane z materiałów przysłanych przez klienta. Mogą byc to ulubione zdjęcia z egzotycznych wakacji czy po prostu fotografie naszej rodziny. Maty magnetyczne i naklejki możemy nakładać na powierzchnię samodzielnie. Jeśli ktoś czuje się na siłach, może również spróbować ulożyć samodzielnie tapetę. Zielone czółno trzyma kciuki za wszystkie Wasze zmiany! :) 57


Green Canoe

WYSZUKANE

Bieżnik na wesoło www.coqlila.pl

Teczowy żyrandol www.exitodesign.pl

Poduchy w tęczowych barwach www.dekoria.pl

Podkładki z kolorem

świetne wzornictwo www.dekornik.pl 58

Paski i paseczki na lodówki:) www.oklejgo.pl

KOKURYKU do książek

www.colorfolk.pl

Filiżanki ukwiecone

www.filizankawgroszki.pl


Kuchenni pomocnicy www.malabelle.pl

Siedzisko w tęczę www.dekoria.pl

NIEBANALNE oświetlenie

TIK TAK

www.exitodesign.pl

www.malabelle.pl

Niekoniecznie na rykowisku naklejki z porożem:) www.oklejgo.pl

Magnetyczne litery

i możesz na lodówce napisać, co chcesz:) www.colorfolk.pl 59


WNĘTRZA 60

Green Canoe Canoe Green


KOPALNIA POMYSŁÓW Mieszkamy tu dwa lata, remont robimy sami i dzięki temu mieszkanie wygląda dokładnie tak jak chcemy. Cały czas się coś dzieje i jest to proces, który chyba nigdy się nie kończy, i tak wolę. Uwielbiam gonić tego króliczka ;) TEKST | ZDJĘCIA JOANNA LEWICKA strona włascicieli: www.sentymentyiprezenty.blogspot.com

Na początku stworzyliśmy białą bazę, białe są ściany i podłogi i w tym białym pudełku zaczęły pojawiać się różne elementy, początkowo też białe, ale po jakimś czasie coraz częściej trafiały tu meble i dodatki w różnych kolorach. Mieszkanie mieści się w kilkurodzinnym prawie studwudziestoletnim domu, w tym czasie przez te pokoje przewinęły się różne meble, różni ludzie tu mieszkali, dlatego nie boimy się mebli w różnym wieku, bo wszystkie one są tu „na miejscu”. Szanujemy przeszłość

budynku, dlatego pozostawiamy tu jej ślady np. w postaci fragmentu ściany bez tynku z widocznymi cegłami, starych drzwi do schowka w ścianie itp. Historia budynku związana jest z kopalnią, stąd pomysł na obraz w przedpokoju i wytłumaczenie dla industrialnych elementów, które pojawiają się w mieszkaniu. Z premedytacją szukamy mebli, które w założeniu nie miały być wyposażeniem mieszkań, nie boimy się przedmiotów z oznakami czasu, odrapaną farbą, rdzą… Taka jest ich uroda, jak zmarszczki na naszych twarzach, też są piękne. 61


KOPALNIA POMYSŁÓW

PRACOWNIA tryska kolorem i zaskakuje zestawieniem dodatków. Asia nie boi się niebanalnych rozwiązań. Dużo „łupów” znalazła na aukcjach. Poddała je potem obróbce, ubrała w nowe tkaniny i kolory - efekty sa rewelacyjne!

62


63


KOPALNIA POMYSŁÓW

64


65


KOPALNIA POMYSŁÓW

66


Do urządzania naszych czterech kątów podchodzę z dużym poczuciem humoru, na wiele elementów należy patrzeć „mrużąc oko”. Takim ostatnim żartem jest wiszący na ścianie w sypialni obraz olejny z 1922 r., przedstawiający jelenia na rykowisku. Jeleni jest u nas więcej, np. ten w pokoju dziennym, którego zrobiłam z synem nastolatkiem. Takich robionych przez nas samodzielnie przedmiotów jest w mieszkaniu naprawdę dużo, to pasja, jeśli chcę coś mieć to najpierw zastanawiam się, czy jestem w stanie sama to zrobić. W większości przypadków odpowiedź brzmi: tak. Nieoceniona jest tu oczywiście pomoc męża, mojej złotej rączki. Kiedy wysyłam go po odbiór następnego, wyszukanego na aukcji, żałośnie prezentującego się na zdjęciach przedmiotu, już nawet nie pyta: po co to nam. A potem pomaga mi tchnąć życie w delikwenta.

POMYSŁ

to on, według Joasi liczy się najbardziej. Gdy masz świetny pomysł na własne wnętrze - po prostu uruchom wyobrażnię i szukaj odpowiednich mebli, dodatków, kolorów... 67


KOPALNIA POMYSŁÓW

ZMIANY

rodzina Joanny je uwielbia :) Rafał zarażony pasją wnętrzarską czynnie uczestniczy w domowych roszadach. Załatwia potrzebne elementy, ręcznie wykonuje część prac. To zdecydowanie zgrany, rodzinny zespół. 68


69


KOPALNIA POMYSŁÓW

70


B&W

jako podstawa. Do niej zaś: soczyste róże, zielenie i turkusy. Joanna lubi wyraziste kolory. Choć czasami... kusi się i na kapkę pastelowego różu - jak to kobieta :) 71


KOPALNIA POMYSŁÓW

72


ZASKAKUJĄCE DODATKI Jeleń, tablice rodem z PRL, baciny pled czy waga ze spożywczaka... wszystko znajdziecie w tym mieszkaniu. I wszystko pasuje tu jak ulał!

Moje dzieciństwo przypadało na PRL, stąd chyba sentyment do przedmiotów z tamtej epoki, jest ich u nas sporo, naprawdę podoba mi się ich forma i świetnie mieszają się ze współczesnymi meblami. Są zgrabne i funkcjonalne, większość z nich trafia do nas w fatalnej kondycji i wtedy doprowadzam je do stanu używalności. Szczególnie upodobałam sobie krzesła, mam już spory zbiór takich „wyleczonych” egzemplarzy. We wnętrzach cenię niepowtarzalność, a tworzą ją przedmioty, których nie spotkam nigdzie indziej. Takimi lubię się otaczać. 73


KOPALNIA POMYSŁÓW

74


75


KOPALNIA POMYSŁÓW

Reusing to sposób na tworzenie przestrzeni wokół nas, oczywiście nie całej, ale gdy się chwilę zastanowimy to okaże się, że np. wcale nie trzeba mieć nowego krzesła, żeby wygodnie siedzieć przy stole i w dodatku nie traci na tym estetyka. Bo meble sprzed lat potrafią przewyższać te współczesne urodą. Wystarczy się rozejrzeć, poszukać, dostrzec ich ukrytą wartość, a potem wydobyć ją i w dodatku czerpać z tego wielką radość. Moim ulubionym przykładem jest tu fotel 366, znany model projektu J. Chierowskiego z 1962 r. Po pierwsze jest to następne życie tego mebla, a po drugie do odnowienia użyłam resztek starych tkanin. Stoi w pracowni i nieodmiennie przykuwa moją uwagę, wierzę, że posłuży nam wiele lat, jeśli koty nie poszarpią go doszczętnie, bo kolory tapicerki przykuwają też ich uwagę i upodobały sobie ten fotel do zabawy pazurami. Jednak mojemu biało-czarnemu duetowi jestem w stanie wszystko wybaczyć. Chętnie dzielę się swoimi doświadczeniami na blogu i zarażam bakcylem do autentycznego vintagu bo ten uważam za szczególnie wartościowy. Joanna - SentiMenti

76


77


WNĘTRZA 78

Green Canoe


pop art & all that jazz TEKST DEKORNIK | ZDJĘCIA, STYLIZACJIA DEKORNIK, „Dobrze mieszkaj”

www.dekornik.pl

www.dobrzemieszkaj.pl

To połączenie Maćkowo-moje widać szczególnie na manekinie w sypialni, który ma na sobie starą suknię Balmain, znalezioną przeze mnie (za grosze) na serwisie eBay, a do tego maskę Lorda Vadera.


pop art & all that jazz Remont rozpoczęliśmy ok. trzech lat temu. Termin - sierpień. Mieliśmy wtedy nową pracownię, mieszkanie wynajmowane zostało już wymówione, wiec na czas remontu spaliśmy właśnie w miejscu pracy. Dlatego też zależało nam, by remont przebiegł szybko. Rano budziliśmy się na materacu, na podłodze w pracowni. Sprzątaliśmy materac, robiliśmy kawę, ja siadałam do biurka, a Maciek biegł na budowę. Około południa przybiegał, sprawdzić swoje sprawy pracownicze, a ja biegłam "na budowę" zrobić dokmentację na bloga. Potem znów wymiana miejsc, a wieczorem wszyscy spotykaliśmy się w mieszkaniu. Bloga uzupełniałam nocami. Jakie szczęście, że dystans między naszym nowym mieszkaniem, a pierwszą pracownią wynosił niecały kilometr. Chociaż i tak zrzuciliśmy wtedy z Maćkiem po kilka kilogramów :) Finalnie remont trwał około dwóch miesięcy i został zrobiony przez nas i naszych znajomych, rodzinę. Obyło się także bez kredytów. Mieszkanie zostało odziedziczone po moich rodzicach i pierwotnie miało trzy pokoje. Chociaż pokoje to za dużo powiedziane - jeden pokój i dwie klitki, oryginalnie pokoje moje i brata. Do tego zamknięta, choć jasna kuchnia.

80


81


pop art & all that jazz

82


pop art & all that jazz

i mikro łazienka, która niestety została. Mam piekielny sentyment do tego mieszkania - wychowałam się w nim i znam tę okolicę, jak własną kieszeń. Mieszkanie mieści się w samym pępku Warszawy, a jego okna wychodzą na ruchliwą ulicę. Niegdyś ulica ta była wyłożona tzw. kocimi łbami, co sprawiło, że lokale z oknami na tę stronę ulicy były co najmniej niepożądane przez ówczesnych nabywców. Teraz ta ulica stała się dla nas zbawieniem, mamy pewność, że nic betonowego nie wyrośnie nam nagle przed balkonem i nie zaburzy widoku Pałacu Kultury, który mamy niemal na wyciągniecie ręki. Prace zaczęliśmy od wyburzania ścian. Wszystko, co nie było nośne, zostało kompletnie zniszczone. Nasi znajomi, widząc tyle gruzu nie wierzyli, że kiedykolwiek uda nam się wyjść zwycięsko z tego pola bitwy. Sporo rzeczy w mieszkaniu jest z IKEA, która zresztą robiła reportaż/edytorial z naszego mieszkania do magazynu IKEA FAMILY LIVE. Sporo z rzeczy z IKEI (z kolei) jest przerobiona lub służy nie do tego, do czego została pierwotnie stworzona. I tak blat kuchenny gra u nas rolę solidnej półki w przedpokoju, pod którą kryje


pop art & all that jazz

się komoda na ubrania i pralka. Meblować mieszkanie zaczęłam tak naprawdę w wieku 19 lat, kiedy to - jeszcze do wynajmowanej kawalerki - kupowałam antyki. Przynajmniej raz w miesiącu obowiązkowa wizyta na targu staroci Koło i wyszukiwanie okazji. A okazjami okazały się m.in. krzesła z międzywojnia w świetnym stanie (niepozapadane poduszki), niemieckie portrety szlachcianek, trącące kiczem lub czerwone rondelki do kuchni. Moja kawalerka, po takiej zbieraninie, wyglądała jak prawdziwa cygańska chata. Po przekroczeniu progu "Emilki", jak nazywali dom rodzice, a teraz i pół rodziny, nikt nie wierzy, że ma ona zaledwie 47 metrów. To zasługa białej podstawy i dobrze dobranych wielkościowo mebli. Nasza kanapa (przed kilkoma dniami oddana ulubionej knajpce w sąsiedztwie, co pozwala nam się czuć jak bohaterowie "Przyjaciół") ma/miała 180 cm szerokości, lodówka w zabudowie się86

ga jedynie blatu kuchennego, a kuchenka gazowa ma 2 zamiast czterech palników. Jedyne, czego nie brakuje w tym mieszkaniu to plakaty i obrazy. To nasza wspólna słabość i tym podzieliśmy się sprawiedliwie, czyli 2/3 do 1/3 dla mnie :) Dlatego mamy tu plakat Kieślowskiego, szóstej części Dekalogu (nie cudzołóż, jeśli się nie mylę), mamy Bardotkę, mamy Micka Jaggera i jego dwie żony. Ale mamy i Gwiezdne Wojny i nawet AC/DC. To połączenie Maćkowo-moje widać szczególnie na manekinie w sypialni, który ma na sobie starą suknię Balmain, znalezioną przeze mnie (za grosze) na serwisie eBay, a do tego maskę Lorda Vadera. A Dekornik? Dekornik, to - jak zawsze pisałam - taka fraszka-igraszka, która stała się naszą full time job :) Zawsze myśleliśmy, że będzie to taki miły dodatek do Kumatego Studia - pracowni graficznej, którą prowadzi


87


pop art & all that jazz

Maciek. Teraz Dekornik rozwinął się do dwóch, a wkrótce trzech sklepów internetowych, sprzedających naklejki na ścianę, fototapety, okleiny na meble, ceramikę i folie ozdobne na okna (nowość). To bardzo przyjemna praca. Bardzo damska. Bardzo nasza, bo nie sprzedajemy produktów importowanych, wszystko sygnujemy swoimi podpisami. To często nasz projekt i zawsze nasza produkcja. I nasza satysfakcja z każdym nowym klientem. A - i tu uwaga, zdradzam tajemnicę - w grudniu zmieniamy pracownię, po latach tułaczki, na nasze miejsce docelowe.


90


91


chwile

chwile

jesienne ile chw ile chw

chwile

chwile chwile

ŚNIADANIE w ogrodzie jesiennym? Termos babci, kubas gorącej herbatki imbirowej, ulubione rogaliki, ogrodnicze narzędzia, dobre nastawienie, książka i TY. Jesienne prace w ogrodzie czy na balkonie mogą być przyjemne.

92


93


94


już zzZWOooLNIJ!

Jesień to doskonały czas, by odpocząć. Jeśli tylko pogoda pozwoli - korzystaj z uroków natury. Poczytaj książkę w parku, zabierz dzieci na spacer... Jesienią zwalniamy obroty:)

95


96


GÓRĄ PLEDY!

Sielskie, szydełkowe, robione ręcznie. Piękne! Hit wnętrzarski ostatnich sezonów. Idalnie ogrzeją plecy również w trakcie przerwy od ogrodowych zajęć. Możesz zrobić je samodzielnie jesli lubisz szydełkować lub kupić np. w pracowni Lawendowy Kredens: www.lawendowykredens.blogspot.com

TYLKO TWÓL PLED

Małe pracownie artystyczne w swojej ofercie posiadają wartość, której nie znajdziesz na półce w hipermarketach czy dużych sklepach wnętrzarskich - zrobią produkt dokładnie według Twoich wytycznych - w takiej tonacji, jaka będzie Ci się marzyła. Zapragnęłam jesieni pełnej odcieni błękitno - miętowych... Lawednowy kredens po prostu spełnił moje marzenie :) 97


98


OSOBISTY WORECZEK na nasionka lub cebule. www.dekodom.pl

Miętowa jesień

rości? Podobno... :) Podobno jesień to brązy i smutnawe sza im wieściom i wytacza przeciw tak cza rze zap e ani ow cyd zde noe Ca Green działa - KOLOR! burym, jesiennym dniom - najcięższe np. delikatna mięta:) Jaki tylko sobie wymarzycie. Może być

nie! cie od ie ak nij sz ky A a. utn sm ć by si mu nie ń Jesie Tylko od nas samych zależy, jakimi barwami chcemy się otaczać :), niezależnie, od pory roku i widoku za oknem. 99


KOLOROWE AKCESORIA Otulacze na kubeczki, torebki cebulkowe, rękawiczki i szale. Ubierz wszystko w KOLOR. Praca stanie sie dużo przyjemniejsza, a barwne akcesoria wprowadzą w optymistyczny nastrój. Sami kreujemy własne otoczenie - pamętaj o tym :) na zdjęciu akcesoria z: www.lawendowykredens.blogspot.com www.czaryzdrewna.blogspot.com www.malabelle.pl www.dekodom.pl

100


101


OGRODNICZY NIEZBĘDNIK

Narzędzia oraz potrzebne do pracy w ogrodzie drobiazgi, dobrze jest mieć zawsze pod ręką. Np. w bielonej skrzynce vintage. Ręcznie wykonana, z duszą i dbałością o każdy centymetr, jedyna w swoim rodzaju. Skrzynka od AL z CZARY Z DREWNA www.czaryzdrewna.blogspot.com 102


www.filizankawgroszki.pl 103


POMYSŁ TEKST GREEN CANOE | ZDJĘCIA, PRZYGOTOWABNIE ANDRZEJ ORSZULAK

Gniazdo róŻami usłane www.naszewiejskiezacisze.blogspot.com

104


1

2

Wianek różany robi wrażenie! Delikatny, elegancki, nostalgiczny. Idealny do powieszenia w sypialni czy przy toaletce.

3

4

WINNY WIANEK Z NIEWINNYMI RÓŻAMI 1. Pleciemy wianek. Świetnie nadadzą się do tego jesienne pędy winogron. 2. Gdy jest gotowy, lekko zabielamy go farbą. 3. Papier śniadaniowy tniemy na 10 cm paski. Zginamy wzdłuż w pół i zawijamy różyczkę,

której ogonek musimy opleść cienkim drucikiem. Przyklejamy je na gorąco pisoletem na konstrukcję. Delikatnie kolorujemy je np. cieniem do powiek, bo świetnie się cieniują na papierze. Gdy nadamy odpowiedniego kolorytu, pryskamy całość lakierem do włosów. 4. Pędzlem nanosimy na róże roztopiony wosk. OSTROŻNIE! by nie nanieść zbyt dużej ilości wosku, bo kontury płatków będą zanikać.Doczeiamy koronkową kokardę i wianek gotowy. 105


WYSZUKANE

Green Canoe Kropeczki i paseczki, przydatne ściereczki. www.dekodom.pl

Jesienna kawa z termosu

www.villanostalgia.pl

Przy wejściu do domu TWOJA wycieraczka:) www.exitodesigne.pl

Ziołowe donicznki www.nicehome.pl

Pled jak z bajki

Pracownia Lawendowy Kredens www.lawendowykredens.blogspot.com 106

Koszyczki na pieczywo

www.tchibo.pl

Zastawa w sweterek :) Imbryki, filiżanki, seria WINTER www.dekoria.pl


Romantyczna zastawa na wieczorne, jesienne kolacje. www.filizankawgroszki.pl

Postarzany serwetnik www.nicehome.pl

Świeży sok? A czemu nie?

JESIENNE piknikowanie

www.sklep.mintyhouse.pl

www.dukapolska.com.pl

Kosz do butelek i szklanek www.coqlila.pl

Na miętowo

obrusy, ściereczkii, tasiemki z Green Gate www.malabelle.pl

Taca majstersztyk

solidna, bardzo pojemna, stylizowana na vinatge www.czaryzdrewna.blogspot.com

107


PROJEKT NATURA

Green Canoe

TEKST GREEN CANOE | ZDJĘCIA GREEN CANOE, ILOVENATURE, FOREST.ART, ILA

108


Zamknij oczy. Odetchnij głęboko. Jesienny świat pachnie bardzo wyraźnie i karmi nas najpiękniejszymi darami natury. Poczęstuj się, rozkoszuj smakami, zachwycaj ozdobami, po które warto się jedynie schylić... Tak, tak, leżą pod Twoimi stopami. TRZY KOLORY, TRZY ZAPACHY, JEDNA JESIEŃ. Miód, wrzos, drewno. Przedstawiamy Wam czółnowe propozycje na oswojenie słoty. Nie lubisz plastiku? Projekt NATURA jest właśnie dla Ciebie.

109


Mmmmiodzio na chłodne dni: Chociaż niewiele w nim witamin i jedynie śladowe ilości mikroelementów - warto go spożywać. I to z wielu powodów. Ma silne właściwości bakteriobójcze, jest cennym produktem odżywczym, zwłaszcza dla ludzi wyczerpanych pracą fizyczną czy umysłową. Dobrze jest rozpocząć dzień od wypicia szklanki miodowego napoju (do pół szklanki ciepłej wody nieprzekraczającej 40 st. C dodajemy łyżeczkę miodu i pozostawiamy taki roztwór na noc). A osoby nadużywające kawy, papierosów i alkoholu - powinni mieć ten poranny napój w swoim stałym menu. Napój na miodzie ma właściwości odtruwające, zawiera biokatalizatory powodujące wzrost wartości hemoglobiny we krwi. A sam miód jest cennym produktem odżywczym, zwłaszcza dla ludzi wyczerpanych pracą fizyczną czy umysłową. Zimą warto pokusić się o zrobienie ZIMOWEGO MIODZIA :) Czyli miód płynny łączymy z rozgrzewjącymi przyprawami: imbirem, kardamonem, cynamonem i szczytpą chili :) Zimowe miodzio - jest idelnym dodatkiem do herbatek z cytryną.

110


111


PASTA na miodzie Szybki i mało pracochłonny sposób na słodkie śniadania. Jeżeli nie chcecie karmić dzieci wszelkiej maści słodkimi smarowidłami, które z naturą niewiele mają wspólnego - polecamy bakaliową pastę, pyszną zdrową i co ważne - do zrobienia w kilka chwil. 112

Miód płynny (najlepiej akacjowy, ponieważ ma najdelikatniejszy aromat) łączymy z wcześniej zmiksowanymi lub zmielonymi orzechami włoskimi, orzechami laskowymi, migdałami i pistacjami. Ja dodaję jeszcze wiórki kokosowe. Gwarantuję Wam, że to FRYKAS nad frykasy:):) Idealnie komponuje się z białym twarogiem, ale można posmarować nim także po prostu bagietkę czy chleb.


113


NA SŁOIK świetne kapturki na zakretki znajdziecie w DEKODOM www.dekodom.pl

114


BAKALIE w złotym towarzystwie

czas CHĘTKI na coś słodkiego. Aby zimą za bardzo nie przytyć (a wiemy jak bardzo to realna wizja :):):) - zamiast, ciastek czy innych słodkich specyfików raczę się bakaliami w miodzie. Jedna łyżeczka wystarczy. I znów - banalnie proste wykonanie: migdały, orzechy, Spożywamy miód przez cały rok, ale od jesieni pistacje, rodzynki, żurawinę dość ciasno układamy - najzwyczajniej w świecie króluje w naszej kuchni. w słoiczku i zalewamy miodem. Zakręcamy, Zastępuje nam cukier, wykorzystuję go także do odstawiamy na około 2 tygodnie. Tyle czasu przyrządzania rozgrzewających napojów z cytryną wystarczy, by orzechy i migdały zmiękły. Jeżeli i imbirem, no i stanowi mój stary sprawdzony ktoś z Was nie próbował jeszcze takich delicji sposób na oszukiwanie pojawiającej się co jakiś - to koniecznie musi nadrobić straty:).

NAJMODNIEJSZY WZÓR w chłodne, jesienne dni nawet zastawę stołową można ubrać w sweterkowe warkocze. Na zdjęciu seria WINTER DEKORIA www.dekoria.pl 115


MISY PROSTO Z NATURY

Produkty z ILOVENATURE zachwycają Green Canoe niezmiennie. Odkąd pierwszy raz pokazaliśmy Wam LOVE naczynia robione ręcznie, minęło sporo czasu. Jesteśmy w nich wciąż zakochani:) www.ilovenature.pl

116


117


118


119


FOREST.art ...las w domu www.forestart.pl

Tworzenie tych mebli to odpowiedź na pytanie jak uciec od cywilizacji i wrócić choć na chwilę do natury. A do tego połączyć pasję z rozwojem zawodowym…

120


Posiadając wiedzę i doświadczenie w pracy z drewnem zapragnęli tworzyć meble bliższe naturze. Meble, wprowadzające do domu las. Powstają jako rękodzieło, bez użycia lakierów i kleju, każdy egzemplarz jest niepowtarzalny. Do konserwacji i nabłyszczania używane są jedynie preparaty naturalne.

Przedstawiona kolekcja zrobiona jest z dębu. Gdy powstawały pierwsze egzemplarze – same swym wizerunkiem podpowiedziały nazwę firmy: FOREST.art

LAS ...na wyciagnięcie dłoni Meble, które do Twoich pomieszczeń wprowadzą najprawdziwszy element natury.

121


NATURA PLUS LOFTY Światowe trendy wnętrzarskie wyraźnie chylą się ku połączeniu nowoczesnego wzornictwa z elementami natury. Od wielu lat królują w tym zakresie Skandynawowie, ale i nasi twórcy oferują projektantom coraz szersze propozycje designerskich mebli lub dodatków. FOREST.art wyznacza swoją propozycją nową jakość - śmiało łączy meble prosto z lasu z bardzo nowoczesnymi wnętrzami np. loftowymi. BRAWO!

122


123


124


Nice Home

Dodatki w dobrym stylu. www.nicehome.pl


126


127


POMYSŁ

LAMPKA ULTRAFIOLETOWA

TEKST, ZDJĘCIA, PRZYGOTOWABNIE GREEN CANOE

128


1

2

Mech, wrzosy, fioletowe tasiemki. No i słoiki, tylko tyle potrzeba do wykonania naszych świeczników..

3

4

WRZOSOWE LAMPIONY 1. Na dnie słoików poukładaj mech lub wsyp piasek. 2. Na mchu ułóż świeczki - najlepiej typu Ikea. 3. Na brzegu słoika żyłką przytwierdż wrzos i kawałki mchu - okręcając dookoła. 4. Tasiemką w kolorze wrzosu lub w zbliżonych odcieniach udekoruj tak przygotowany brzeg. 129


POMYSŁ

ZIELONE ŚWIATŁO

TEKST, ZDJĘCIA, PRZYGOTOWABNIE GREEN CANOE

130


1

2

MECH z własnego ogrodu plus retro donice. Kilka starych patyków, czerwone małe jabłuszka ...lub co Ci wpadnie w ręce Naprawdę nie trzeba wiele, by wykonać duże lamiony podłogowe.

3

4

Lampion na taras 1. Przygotuj duże stare donice, mech z ogrodu, świeczki, patyki i inne dekoracje. 2. Na dno donic wsyp piasek lub szyszki, na samym brzegu ułóż mech, tak by tworzył

wystającą czapę. 3. Pośrodku zrób otwór - duży, jeśli chcesz by w lampionach były duże świece, lub maleńki by były to ikejki (uważaj, by świeczka nie miała styczności z suchym mchem). 4. Możesz zostawić mchowe lampiony w takiej formie lub dodatkowo przystroić je w rajskie jabłuszka, patyki, suszki - stylizując bardziej na zimowe. Prawda, że proste?

131


POMYSŁ

Wrzosowy wieniec TEKST GREEN CANOE | ZDJĘCIA, PRZYGOTOWABNIE ILONA BISKUP www. mojaprzystan-ila.blogspot.com

132


1

2

BEZ NAKŁADU FINANSOWEGO:) Ulubiona forma dekoracji:) darmowa:) Jedyne co musisz mieć - to wolny czas. Najpierw by zerwać wrzos, potem by połączyć go w pęczki i na końcu wykonać wianek.... Do dzieła!

3

4

WRZOSOWY WIENIEC 1. Przygotuj dużo zerwanego wrzosu, cienki sznurek, drucik florystyczny, nożyczki i słomianą

podstawę wianka. 2. Z wrzosu stwórz mnóstwo malutkich bukiecików - łącząc poszczególne gałązki w pęczki za pomoca sznurka. 3. Pęczki układaj na słomanym wianku jeden obok drugiego - obwijając je dookoła drutem. Za jedną warstwą układaj następne, przykrywając kwiatkami drut. 4. Na końcu udekoruj wianek wybraną wstążeczką. Aby kwiatki dłużej się trzymały, możesz je spryskać lakierem do włosów. 133


POMYSŁ

Dla gościa specjalnego

TEKST GREEN CANOE | ZDJĘCIA, PRZYGOTOWABNIE ILONA BISKUP www. mojaprzystan-ila.blogspot.com

134


1

2

Taką ozbodę dla krzeseł możesz zrobić przy współpracy z dziećmi. Wystarczy jedno przedpołudnie, dary natury, dobry nastrój i drut:)

3

4

WIANUSZKI DLA GOŚCI 1. Przygotuj kłosy zbóż, kwiatki z ogrodu, drut i żyłkę. 2. Z drutu uformuj małą obręcz. 3. Kłosy zbóż, wrzosy, lub inne kwiaty, których używasz - poucinaj, tak by nie miały zbyt dużo łodyg. 4. Na wcześniej uformowaną obręcz z drutu przykładaj rosliny - przywiązując je żyłką.

Na końcu - dobierz pasującą kolorystycznie tasiemkę, i przywiąż nasz wianuszek do oparcia krzesła.

Zamiast drutu, do tworzenia obręczy możesz użyć giętkiej gałęzi. Z resztek roślin możesz zrobić maleńkie bukieciki i udekorować nimi talerze. 135


SMAKI 136

Green Green Canoe Canoe SMAKI


I K A SM i I K Z C A SM TEKST GREEN CANOE | ZDJĘCIA GREEN CANOE, ZIELENINA BLOG, MONIKA STACHOWSKA

Gotowi na kulinarny rejs?? ZASMAKUJMY razem jesieni...

137


Odpalamy PIEKARNIKI !

TEKST, PRZEPIS Magdalena Cielenga - Wiaterek www.zielenina.blogspot.com GREEN CANOE www.mygreencanoe.blogspot.com ZDJĘCIA GREEN CANOE / ZIELENINA BLOG www.zieleninablogspot.com

Wraz z przyjściem jesieni częściej odczuwamy potrzebę spożywania posiłków ciepłych, a nawet rozgrzewających. Wyszukalismy dla Was kilka przepisów na piekarnikowe pichcenie. I mamy nadzieję, że wspólnie z czółnowymi pasjonatami gotowania - odpalicie jesienne piekarniki:) zatem - KU PYSZNOŚCIOM :)

138


139


PASZTET Z DYNI I ORZECHÓW SKŁADNIKI: 2 małe dynie 3 duże cebule 2 marchwie 2 jajka 2 opakowania orzechów włoskich pół szklanki pestek dyni pół szklanki ziaren słonecznika

pól szklanki zmielonego siemienia lnianego pół szklanki bułki tartej 1 łyżka czarnuszki 1 łyżka kurkumy sol, pieprz do smaku (ewentualnie kaszka manna lub bułka tarta jeśli masa wyjdzie za rzadka).

Dynie obieramy, przygotowujemy jak do zupy ( czyli czyścimy, kroimy w kawałki), to samo z marchwią. Układamy je kawałkami na blaszce, polewamy olejem rzepakowym z wierzchu i zapiekamy w piekarniku w 180 st. około 15 - 20 minut. W tym czasie na patelni podsmażamy posiekaną na drobno cebulę. Po upieczeniu dyni, wrzucamy wszystkie składniki do pojemnika i ucieramy na gładką masę - ja wykorzystuję do tego robot posiadający rozdrabniające ostrza. Chodzi o to, aby wszystkie składniki były ze sobą połączone i roztarte (mowa głównie o orzechach). I teraz kwestia samej konsystencji - nie powinna być zbyt luźna. Jeżeli okazało się, że tak jest - dodajcie do masy albo kaszkę mannę, albo tartą bułkę. Na samym końcu dodajemy - kurkumę, czarnuszkę, sól, pieprz ziołowy - wedle gustu, do smaku. Masę można podzielić na 2 części - do jednej dodać czosnek i np. rozmaryn - wtedy pasztet będzie bardziej wytrawny. Do drugiej - żurawinę, kapkę śmietany kremówki, posiekane kawałeczki suszonego jabłka lub moreli. Na zdjęciach widać obydwie formy pasztetu. Słodszą wersję piekę zawsze w naczyniach do tarty - bardziej płaskich. Tę wyrafinowaną - w keksówkach. Pieczemy około 40 minut. Piekarnik na 180 stopni.

Do tego pasztetu doskonale pasują sosy na bazie jogurtu - np. czosnkowy lub ziołowy. 140


141


JESIENNA ZAPIEKANKA MAKARONOWA SKŁADNIKI opakowanie makaronu pół szklanki czarnych oliwek, 3 jajka, pół szklanki jogurtu natularlnego posiekane zioła, 200 g starej mozarelli, dynia, cukinia lub inne warzywo pokrojone w małe kosteczki - 500 g 2 ząbki czosnku

Makaron podgotowujemy - około 3 minuty. Gorący układamy na dnie naczynia do zapiekania. Posypujemy pokrojoną w kostkę dynię lub cukinię, posypujemy ziołami, wciskamy czosnek, solimy, pieprzymy do smaku. Na wierzch nakładamy startą mozzarellę, oliwki i zalewamy wymieszanymi z jogurtem jajkami (pół szklanki jogurtu lub smietany mieszamy z 3 jajkami - do jednolitej konsystencji) Wkładamy do nagrzanego piekarnika - na180 stopni, na około 20 minut.

Tę zapiekankę robi się bardzo szybko. u. iad ob ego ow ard nd sta od ę an mi od wą ka cie ić now sta oże M Szybko, pysznie - spróbujcie sami:)

142


143


Nadziewane – • bakl azany

PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA Magdalena Cielenga - Wiaterek www.zielenina.blogspot.com

144


NADZIEWANE BAKŁAŻANY (przepis z bbcgoodfood.com):

SKŁADNIKI 2 duże bakłażany 200 g dyni 1/2 czerwonej cebuli (dałam całą białą) 1 łyżeczka ziaren kuminu, jeżeli używamy mielonego dajemy nieco mniej 2 ząbki czosnku, cienko posiekane - przecisnęłam przez praskę

4 łyżki oleju rzepakowego lub oliwy 2 łyżki świeżych ziół (tymianku, oregano, szałwii, rozmarynu, itp.) 100 g fety, pokrojonej w kostkę szczodra garść orzechów włoskich, grubo posiekanych i uprażonych na patelni

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Bakłażany przekrawamy na pół razem z ogonkiem, wydrążamy miąższ, zostawiając ok. 1 cm siekamy go, wrzucamy do miski. Dynię obieramy ze skórki, miąższ kroimy w niezbyt dużą kostkę, dodajemy do bakłażanów. Cebulę siekamy drobno, dodajemy do pozostałych warzyw. Przyprawiamy solą, pieprzem, kuminem, mieszamy dokładnie z 2 łyżkami oleju/oliwy. Kolejną łyżką tłuszczu smarujemy na  zewnątrz i wewnątrz wydrążone bakłażany. Składniki nadzienia przekładamy do formy, wydrążone połówki bakłażana rozkładamy wydrążoną częścią na dół również na formie do pieczenia (piekłam bakłażany wyżej, nadzienie niżej).  Pieczemy 15-20 minut aż składniki będą prawie upieczone. Piekłam kwadrans połówki, a 10 minut dłużej składniki nadzienia. Upieczone nadzienie przełożyć do miski, wymieszać z fetą, orzechami i ziołami. Nałożyć „z górką” :) do połówek bakłażanów, obłożyć kostkami fety, spryskać pozostałą łyżką oleju i zapiekać 15-20 minut. 

Nadziewane bakłażany to nie tylko zdrowa propozycja obiadu, to przede wszystkim przepyszne danie o niebanalnym smaku. 145


Podreczny ’

PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA GREEN CANOE www.mygreencanoe.blogspot.com

146


NAJŁATWIEJSZY DESER ŚWIATA:) SKŁADNIKI KRUSZONKI: 2 porcje mąki - np. 200g 1 porcja masła - np. 100 g 1 porcja cukru - np - 100 g zmielone orzechy, migdały - wedle uznania płatki owsiane - wedle uznania Na dnie naczynia do zapiekania, układamy grzbietami na dno - owoce. Śliwki, morele, jabłka, gruszki - co akurat macie pod ręką. Przysypujemy je zmielonymi bakaliami i kruszonką, wstawiamy do piekarnika. 180 stopni - na około 10, 15 minut. Po wyjęciu spożywamy na ciepło lub na zimno. W obu przypadkach jest przepysznie:) SMACZNEGO :) P.S. Ten deser jest tak łatwy w przyrządzaniu, że możemy w jego przygotowanie zaangażować nasze dzieci.

Masz ochotę na cos słodkiego, a niekoniecznie sporo czasu by upiec skomplikowane słodkości? Zrób najłatwiejszy na świecie deser!

147


MARCEPANOWE CIASTO Z GRUSZKAMI I JEŻYNAMI w syropie klonowym Na formę o średnicy 26 cm: 100 g miękkiego masła 100 g razowej mąki orkiszowej 50 g jasnej mąki pszennej/orkiszowej 100 g masy marcepanowej pokrojonej w drobną kostkę 1 łyżeczka proszku do pieczenia 2 jajka z chowu wolnowybiegowego

50 g brązowego, nierafinowanego cukru 50 g jogurtu naturalnego 1 kg gruszek sok z 1 cytryny 2 garście jeżyn 1/4 szklanki syropu klonowego

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, dno natłuszczonej blachy wykładamy papierem do pieczenia. Mąki mieszamy ze sobą i proszkiem do pieczenia. Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę, dodajemy po kolei po jednym jajku, gdy poprzednie już dobrze się połączy. Cały czas ucierając dodajemy partiami mąkę, a na koniec jogurt naturalny. Do gotowej masy dodajemy pokrojony marcepan i dokładnie mieszamy. Sok z cytryny wyciskamy do sporej miski. Gruszki obieramy, wykrawamy gniazda nasienne, kroimy na cieniutkie plasterki natychmiast mieszając z sokiem z cytryny aby nie ściemniały. Jeżyny myjemy, delikatnie osuszamy. Gruszki odcedzamy na sicie, zalewamy syropem klonowym, delikatnie mieszamy, aby nie połamać plasterków. Gruszki wykładamy na ciasto zakładając plasterki jeden na drugi. Mnie wyszły dwie warstwy. Na górę wysypujemy jeżyny.  Zachowujemy syrop klonowy spod plasterków gruszek. Ciasto pieczemy ok. 45 minut z blachą pod kratką, bo może wyciekać sok. Ciepłe opryskujemy pozostałym syropem klonowym. Zostawiamy w tortownicy aż wystygnie, zimne przekładamy na talerz lub paterę.

Wygląda znakomicie, ale smakuje jeszcze lepiej. To ciasto zrobi wrażenie na wszystkich gościach. Tego jesteśmy pewni:) 148


Marcepanowe PRZEPIS, ZDJÄ&#x2DC;CIA, STYLIZACJA Magdalena Cielenga - Wiaterek www.zielenina.blogspot.com

149


Kwintesencja darów jesieni:) Lekkie, pyszne i śliwkowe - ciasto idealne na jesienne niedzielne podwieczorki. MIGDAŁOWE CLAFOUTIS ZE ŚLIWKAMI Zmodyfikowany przepis z Ancient grains for modern meals: Na 4 mniejsze lub 3 większe porcje: 2 szklanki wydrylowanych i pokrojonych na ósemki renklod lub innych owoców 1/3 szklanki mąki migdałowej 1/3 szklanki razowej mąki orkiszowej skórka otarta z 1 cytryny (najlepiej ekologicznej, niewoskowanej) 1/2 szklanki tłustej śmietanki (jeśli wolicie bardziej dietetycznie użyjcie tylko mleka) 1/2 szklanki mleka (użyłam ryżowego) 3 jajka z chowu wolnowybiegowego 1/4 szklanki syropu z agawy (lub brązowego cukru) garść płatków migdałowych Natłuszczamy formę o średnicy ok. 20 cm. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Mąki mieszamy ze sobą. Trzepaczką lub mikserem lekko ubijamy ze sobą mleko, śmietankę, skórkę z cytryny i syrop z agawy. Dodajemy po jednym jajku dodając kolejne, gdy poprzednie połączy się z masą. Ciągle ubijając wsypujemy suche składniki miksując aż się połączą na gładką masę. Na dno formy wykładamy śliwki, zalewamy je ciastem. Wierzch posypujemy płatkami migdałowymi. Zapiekamy ok. 30-45 minut aż nóż wbity w ciasto będzie suchy. Podajemy natychmiast lub lekko przestudzone.

150


ze s’liwkami PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA Magdalena Cielenga - Wiaterek www.zielenina.blogspot.com

151


Zupy

NA ROZGRZANIE TEKST, PRZEPIS, ZDJĘCIA GREEN CANOE, MONIKA STACHOWSKA www.homeabouthome.blogspot.com

Delikatne w smaku albo wręcz przeciwne. Kolorowe, pyszne, rozgrzewające. Jesienią zaczynamy za nimi tęsknić. Przedstawiamy 3 propozycje - wszystkie warte wypróbowania.

152


153


ZUPA CEBULOWA SZKŁADNIKI: 3 litry wywaru rosołowego lub warzywnego 6 dużych cebul, duża łyżka kurkumy 2 łyżeczki pieprzu ziołowego 2 łyżeczki imbiru starty parmezan grzanki Cebule kroimy na pół, a następnie w tzw. piórka - czyli bardzo cienkie paseczki. 1 cebulę podsmażamy na patelni, uważając by się nie przypaliła, pozostałe wrzucamy do wywaru rosołowego. Gotujemy około 30 - 40 minut - aż cebule będą całkowicie miękkie. Kilkanaście minut przed podeniem dodajemy do wywaru podsmażoną cebulę oraz wszystkie przyprawy. Można dodatkowo dodać 1 małą łyżeczkę koncentratu pomidorowego, sól - do smaku. PODAJEMY NA DWA SPOSOBY: 1. Na dnie talerza układamy grzankę/pokrojoną bagietkę, posypujemy startym serem i zalewamy zupą. 2. Zupę nalewamy do talerza i na wierzchu posypujemy startym serem i malutkimi, pokrojonymui w kostkę grzaneczkami.

e orz kol ym kn pie i u ak sm ym atn lik de o a, low bu ce a up Z zdobyła już serca wielu smakoszy.

154


Delikatna

PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA GREEN CANOE

155


ZUPA – KREM Z DYNI Potrzebujemy: ok 1kg dyni (u mnie była to hokaido o przepięknym kolorze wnętrza, ale robiłam też z innych ) 1 duża cebula odrobina masła 1 litr bulionu warzywnego (może być również z kostki) 2 porcje prostokątnego serka topionego śmietankowego po łyżce jogurtu naturalnego na 1 talerz zupy pestki z dyni do posypania i grzanki zrobione z pokrojonego chleba tostowego do smaku chili ,kurkuma, odrobina soli Pokrojoną drobno cebulkę podsmażamy na masełku w garnku, do którego wlewamy litr bulionu i wsypujemy pokrojoną w kostkę dynię. Dusimy pod przykryciem, aż dynia zrobi się miękka. Miksujemy całość blenderem i w razie potrzeby dolewamy bulionu do uzyskania konsystencji rzadszej kremowej zupki. Zmiksowaną zupę ponownie podgrzewamy, dodajemy serki topione i przyprawy, zagotowujemy. Nalewamy na talerze z kleksem jogurtu naturalnego, obsypujemy pestkami z dyni i podajemy z grzankami zrobionymi z pokrojonego w kostkę chleba tostowego podsmażonego na łyżce oliwy z oliwek .

Zajadamy ze smakiem i delektujemy się mocą jesieni :))))

156


Moc jesieni

PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA MONIKA STACHOWSKA www.abouthomeabout.blogspot.com

157


Diablo dobra!

PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA GREEN CANOE

158


DIABELSKA ZUPA Z WOŁOWINĄ

Diabelska to jedna z bardziej pożywnych zup. Ostra, rozgrzewająca, pyszna! I nawet mężczyżni twierdzą, że można się nią najeść :) LUBISZ ROCK&ROLL, EKSTREMALNE PRZEŻYCIA I OSTRE SMAKI? WIĘC... OGNIA!!! SKŁADNIKI: 3 litry wywaru rosołowego 2 puszki fasoli 3 duże papryki 2 papryczki chili 2 puszki pomidorów pokrojonych w kostkę 1 kg zmielonej wołowiny 2 cebule

3 ząbki czosnku 1 łyżka pieprzu ziołowego 1 łyżeczka chili 1 łyżeczka imbiru 1 łyżeczka estragonu 1 łyżeczka rozmarynu 2 łyżki miodu.

Na patelni podsmażamy doprawioną pieprzem i solą wołowinę. A później pokrojone drobno - cebule. Wkładamy wszystko do wywaru rosołowego - zaczynamy gotować. Papryki kroimy w paski i dzielimy na 2 części - jedną odkładamy, drugą podsmażamy na patelni. Paprykę wrzucamy do garnka po około 20 minutach od rozpoczecia gotowania wołowiny. Następnie wkładamy: fasolę, pokrojoną w drobniutką kosteczkę paryczkę chili, przyprawy. Gotujemy całość około 45 - 50 minut. Na 10 minut przed końcem gotowania dodajemy pomidory z puszki i wciskamy czosnek. Na samym końcu dodajemy miód i doprawiamy - wedle uznania. 159


– Jabl kowe CO NIECO TEKST, PRZEPIS, ZDJĘCIA GREEN CANOE

Kojarzymy je często z dzieciństwem, z dziadkami... z poczuciem bezpieczeństwa. Pieczone wywołują wspomnienia Świąt czy po prostu zimowych dni. Spróbujemy zajabłkować się i tej jesieni:)

160


161


Jak mus, to mus!

PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA GREEN CANOE

162


MUS JABŁKOWY z kawałkami moreli i żurawiną ...z odrobiną pikanterii :)

Przepyszny, bardzo łatwy i szybki w wykonaniu, a przede wszystkim zdrowy. Zimową porą rewelacyjnie sprawdzi się jako poprawiacz nastroju i dodatek do deserów:) NA POCZĄTEK DOBRA RADA: ZRÓB TEGO WIĘCEJ:) SKŁADNIKI: 5 kg jabłek 2 kg moreli lub brzoskwiń suszona żurawina - wedle uznania, płaska łyżeczka imbiru

pół łyżeczki chili kilka gożdzików 0,5 kg cukru 1 cytryna

Do garnka wkładamy obrane i pokrojone w kawałki jabłka. Zagotowujemy na tzw. wolnym ogniu - dajemy im się powoli rozgotować na mus. W drugim garnku szklimy pokrojone na kawałeczki morele lub brzoskwinie. Ewentualnie mogą być kawałki gruszki. Gotujemy także bardzo powoli - tak, by część owoów się rozpadła, a część została w kawałeczkach. Gdy jabłka jak i morele są już miękkie, łączymy je, dodając żurawinę, gożdziki, pół łyżeczyki chili i starty imbir (1 małe kłącze lub 1 łyżeczka). Około 15 minut przed wkładaniem do słoików dodajemy cukier - około pół kg. oraz wciskamy 1 cytrynę. mieszamy dokładnie, wkładamy do słoików - pasteryzujemy około 10 minut lub jedynie odwracamy słoiki do góry dnem i zostawiamy do wystygnięcia. Nie liczcie na to, że jakakolwiek ilośc wystarczy :)

Tego frykasu jest zawsze za mało :)

163


– Dojrzal e – jabl uszka

PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA GREEN CANOE

164


JABŁKA PIECZONE z niespodzianką

Kto nie zna ich smaku? Pieczone jabłka, pachnące cynamonem i...dzieciństwem:) U nas w wersji - dla darosłych:) DOSŁOWNIE W KILKA MINUT CAŁY DOM WYPEŁNI NAJPIĘKNIEJSZY ZAPACH ŚWIATA:) SKŁADNIKI: kilka dojrzałych czerwonych jabłek kilka gożdzików cynamon orzechy, migdały, rodzynki, suszone morele likier - np. rumowy Jabłka przekrajamy w połowie i lekko wydrążamy środki. W powstałe niecki - nakładamy posiekane orzechy, migdały, suszone owoce. na dno naczynia wsypujemy kilka gożdzików, posypujemy cynamonem. Pieczemy około 20 minut, jabłka w tym czasie wypuszczą sok. Po wyjęciu, polewamy ulubionym likierem - podajemy na ciepło. Jako dodatek świetnie sprawdza się bita śmietana....

165


CHUTNEY Z JABŁEK 12 dużych jabłek startych na tarce 2 duże cebule pokrojone w kosteczkę 2 małe papryczki chili, posiekane. 2 szklanki octu jabłkowego garść rodzynek, garść suszonej żurawiny kawałek startego świeżego imbiru lub 2 łyżeczki suszonego 2 szklanki cukru trzcinowego starta skórka z 1 cytryny, pieprz, sól, kardamon - do smaku wedle uznania 3 łyżki przyprawy garam masala

Rewelacujnie uzupełni dania z pieczonym mięsem w roli głównej, świetnie pasuje również jako przystawka np. podany do razowego chleba. Do garnka wkładamy: jabłka, podsmażoną wcześniej cebulę, chilli, rodzynki, żurawinę, imbir, cukier, garam masala i zalewamy octem jabłkowym. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem - możemy dodatkowo dodac łyżkę kurkumy dla pięknego koloru. Gotujemy przez około 40 minut na bardzo małym ogniu - mieszając. Przekładamy do słoików, studzimy. Przechowujemy w lodówce, spożywając na bieżąco.

166


Na orientalna nuteę ' ’ PRZEPIS, ZDJĘCIA, STYLIZACJA GREEN CANOE

167


168


169


OGRÓD 170

Green Canoe


Każdy ogrodnik ma swoją ulubioną porę roku - w aspekcie oglądania własnego ogrodu. Dla mnie osobiście, od zawsze była to jesień. Wrzesień i październik, budzący w naszych roślinach krwiste czerwienie i radosne żółcie, listopad obsypujący krzewy milionem czerwonych kuleczek...CUDA. Zapraszamy Was na jesienny ogrodniczy rejs i na opowieści o cebulkowym, bardzo pozytywnym szaleństwie :)

TEKST GREEN CANOE, ZDJĘCIA GREEN CANOE, KATARZYNA BELLINGHAM

ú e i s Je– a n l pe ji c a r i p s n i 171


172


e l u b C.e..czyli jesienne e i n e z d sa ) ; c i n tajem TEKST, ZDJĘCIA GREEN CANOE AKCESORIA: www.swiatcebul.pl www.dekodom.pl www.czaryzdrewna.pl www.lawendowykredens.blogspot.com

Jesienne prace w ogrodzie to często zajęcia wymagające sporego wysiłku fizycznego i zarezerwowania sobie dużej ilości czasu. Grabienie liści i igieł, sprzątanie rabat, przycinanie krzewów, otulanie ich na zimę. Bywa ciężko:) Ale jest jedno zajęcie, które wprost uwielbiam - SADZENIE CEBUL. I za każdym razem, gdy je wykonuję, w głowie kiełkuje pytanie.... co pięknego z tego wyrośnie? 173


174


1. KUPUJ cebulki w sprawdzonych miejscach! Ogromne kosze w hipermarketach, czy sklepach budowlanych, gdzie cebulki leżą setkami w tym samym pojemniku - to dobry pomysł, gdy lubisz NIESPODZIANKI :):):) Nie masz bowiem żadnej gwarancji, że deklarowany kolor tulipanów akurat wiosną zawita na Twojej rabacie. Cebule oczywiście powinny byc zawsze suche, bez grzybowych nalotów czy pleśni. 2. Cebule tulipanów, na które często się decydujemy, dobrze jest posadzić w plastikowych specjalnych koszach - będzie nam łatwiej wyjąć je po przekwitnięciu, poza tym - nawet jeśli nie chcemy cebul wyjmować i przesadzać, a zostawić je w miejscu, w którym rosły dotychczas, mamy mniejsze prawdopodobieństwo, że mówiąc potocznie „pójdą w dół”. Tulipany lubią sobie wędrować w głąb ziemi, co niestety doprowadza do tego, że dziczeją i przestają kwitnąć. 3. Zanim zaczniesz sadzić swoje ulubione cebule - przygotuj glebę. Używając motyki i grabek - spulchnij podłoże, oczyść je z chwastów, starych korzeni, kamieni. Możesz wzbogacić ją obornikiem. W tak przygotowanej glebie robimy otwory na cebule. Jeśli sadzimy je w koszykach - wykopujemy odpowiedni dołek, jeśli pojedyńczo - robimy otwór (głeboki na 3 długości cebulki, czyli w praktyce dla tulipanów na około 15 cm). W sklepach ogrodniczych do sadzenia pojedyńczych cebul oferowane sa specjalne tuby z uchytem - polecam Wam to nieskomplikowane urządzenie, praca przy jego użyciu toczy się zdecydowanie sprawniej.

175


4. Po zasadzeniu cebulek, podlewamy je obficie, a na samą zimę od góry możemy delikatnie przykryć ziemię np. korą. Ja przykrywam warstwą obornika, co wiosną skutkuje dużo obfitszym kwitnieniem. 5. Bardzo ważne - po skończonej pracy OBOWIĄZKOWO trzeba się choć na chwilkę zrelaksować. Sama technika leniuszkowania - dowolna :) 6. A jakie cebulki sadzimy jesienią? Tulipany, lilie (te sadzimy właściwie od wiosny do późnej jesieni), krokusy, czosnki ozdobne, narcyze, zawilce, szafirki, hiacynty. To te najbardziej popularne. Możemy je również posadzić w donicach balkonowych czy tarasowych.

176


177


178


179


WYBÓR CEBUL

przyprawia o zawrót głowy. W sklepach mamy do dyspozycji tyle odmian, że naprawdę można ogrodniczo zwariować ze szczęścia :) Jedno jest pewne - wybierajmy cebulki zdrowe, twarde, bez nalotów pleśni. Od tego zależy, jak nasz ogród zaprezentuje się wiosną.

TULIPANY na TOPIE.

I to od wielu, wielu lat. Żadne inne kwiaty nie kojarzą się tak silnie z pierwszymi wiosennymi skarbami ogrodu. Ogrom odmian daje bardzo szerokie pole wyboru, dosłownie każdy znajdzie wśród nich swojego faworyta.

180


181


182


e i n a z O bsad donic TEKST GREEN CANOE ZDJĘCIA GREEN CANOE www.mygreencanoe.blogspot.com

Właściciele tarasów czy balkonów tak samo jak bractwo ogrodnicze mogą cieszyć się wiosną z szafirków, tulipanów czy narcyzów. Do końca października ( a nawet w pierwszych dniach listopada, jeśli jest ciepły) można wysadzić cebule do tarasowych donic. Jeśli macie ochotę na balkonowo kwiatkowe zachwyty wiosną :) DZIAŁAJCIE ! :) Potrzebne nam będą: 1. DUŻA DONICA (im większa tym lepiej). Donice, których użyłyśmy z Kasią, widoczne na zdjęciach mają około 50 cm wysokości i 30-40 cm średnicy, i to są te mniejsze z użytych przez nas. Główna donica, którą obsadzam - z wikliny ma 90 cm wysokości i 70 cm srednicy. WAŻNE: Donica musi być odporna na mrozy, czyli albo drewniana, albo z odpowiedniego tworzywa. I tak na zimę będziemy ją zabezpieczać, ale np. doniczki ceramiczne zazwyczaj, mimo zabezpieczenia - często pękają). 2. ZIEMIA OGRODNICZA- około 50 litrów. 183


3. ŻWIREK, keramzyt, potłuczone doniczki gliniane, jesli macie donicę bardzo wysoką; jesli nie jest wysoka - nie będą potrzebne. 4. CEBULKI oczywiście. 5. KWIATY do obsady na samej górze 6. OTULINA do donicy - której użyjemy przed samą zimą. 184


u k o r k o p Krok 1. Jeżeli Twoja donica jest bardzo duża (wysoka), na dno wsyp żwirek lub keramzyt, potłuczone donice itd. - robimy to po to, by po pierwsze bez sensu nie marnować podłoża, po drugie zapewnić sprawny odpływ zbyt dużej ilości wody z deszczu czy podlewania. Jeśli donica nie jest zbyt wysoka - nie musimy jej tak wypełniać. Wysypujemy wtedy od razu na dno ziemię.

2. Gdy wysypiesz już ziemię (od górnej krawędzi donicy powinno być wolnego miejsca około 30 cm), układasz pierwszą warstwę cebul. Zasada jest prosta - na samym dole układamy największe cebule jakie mamy, im wyżej - tym mniejsze. Czyli w pierwszej warstwie układamy np. tulipany i duże cebule narcyzów. Przysypujemy je znów ziemią, tak by były całkowicie przykryte i sadzimy drugą warstwę cebul - np. mniejsze narcyzy, szafirki i oczywiście znów przysypujemy ziemią. 185


doniczkową, nie można nakładac jej na górę tam, gdzie mamy nasadzenia). Taką opatulajkę wsadzam do ładnego worka jutowego - w celach estetycznych. 5. Wiosną pozbywamy sie opatulajek, wierzchnie rośliny wymieniamy na nowe np. bratki, prymulki itp.

y m a k .. .i cze ) : 3. Teraz możesz ułożyć na wierzchu wybrane kwiaty - w naszym przypadku były to jesienne wrzosy. Wiosną, zmienisz je np. na bratki. Gdy już ułożysz wrzosy na wierzchu, a przerwy między nimi wypełnisz ziemią - powtykaj w owe miejsca maleńkie cebulki np. krokusików lub irysków (są specjalne, małe odmiany). 4. Po zasadzeniu podlewamy obficie i cieszymy oczy wrzosową kompozycją. Gdy zbliża się zima donicę trzeba dokładnie zabezpieczyć. Robię to w ten sposób, iż stawiam ją na kawałku 10 cm styropianu (tak by nie dotykała bezpośrednio podłogi). Opatulam kilkoma warstwami agrowłókniny - są w sprzedaży specjalne włókniny na mrozy, owijam później jeszcze folią bąbelkową. UWAGA: folią opatulamy jedynie część 186


Cebulki, zakopane w dobrze zabezpieczonych donicach uśpione czekają...

Wiosną, pobudzone do życia ucieszą oko mnóstwem barw i kształtów. Najładniej wyglądają kompozycje złożone z cebul zakwitających o różnych porach. Tulipany, szafirki, hiacynty - już dziś zaproś je do swojego wiosennego ogrodu:)

187


MAŁE CZÓŁNO 188

Green Canoe


MAŁE CZÓŁNO czyli płyną z nami DZIECIAKI TEKST GREEN CANOE | ZDJĘCIA GREEN CANOE, Joanna Zielińska, Julia Pająk, Monika Stachowska

Jesień....nostalgiczna złocista i... niestety często deszczowa. A gdy pada deszcz - dzieci się NUDZĄ :) Podpowiemy zatem jak się bawić z naszymi pociechami, angażując we wspólnie spędzony czas - całą rodzinkę. Ale zaczniemy od SNU, bo o ile latem dzieci umęczone całodziennymi gonitwami i zabawami na świeżym powietrzu zasypiają często bez żadnego problemu, o tyle jesienią jest już trudniej o tak spokojne noce. Wyruszamy zatem w dziecięcy jesienny rejs:) 189


Ach... s´pij

TEKST GREEN CANOE | ZDJĘCIA Joanna Zielińska www.joannazielinska.pl

190


Kochanie... Sen kojarzymy zazwyczaj z błogim

odpoczynkiem. Owszem - pozwala zasłużenie odpocząć naszemu ciału. Ale to nie wszystko, co daje nam owe kilka nocnych godzin, gdy czynnie nie funkcjonujemy. W czasie snu zachodzą bardzo ważne dla naszych organizmów procesy: wydzielają się niektóre hormony (np. hormon wzrostu), regeneruje się układ odpornościowy. O niepodważalnym znaczeniu snu świadczą negatywne następstwa jego braku: spore wahania nastrojów, duże problemy z koncentracją. U małych dzieci, zwłaszcza w wieku przedszkolnym widać bardzo wyraźnie, które dziecko ma problemy z zasypianiem, które chodzi bardzo późno spać. Zaburzenia snu mogą wywoływać również dużo poważniejsze konsekswencje - narażają np. na rozwój cukrzycy typu II, nadciśnienia lub otyłości. Dlatego, jeśli widzisz, że Twój maluszek ma poważne problemy z zasypianiem - lub bardzo często wybudza sie w nocy - DZIAŁAJ. Poniżej przedstawiamy kilka sposobów na nocnych marków:) Każde dziecko ma inny temperament i inne potrzeby, ale wiadomo nie od dziś, że pewne zachowania i sposób postępowania z dziećmi, niezależnie od wieku - powinny pomóc im w łagodniejszym zasypianiu. 191


OD POCZAT KU....

Noworodki i niemowlaki budzą cię w nocy zazwyczaj tylko dlatego, że są głodne. Jeśli dostaną pożywienie - zasypiają znowu. Jeżeli mimo zaspokojenia głodu dziecko nie może zasnąć i płacze, może być to objawem tzw. kolki lub objawów choroby - i na pewno trzeba to sprawdzić. W okolicach 3-4 miesiąca nasz maluszek powinien przesypiać około 8 godzin książkowo. Niestety, bardzo często bywa tak, że po 4 godzinach budzi się i dalej jest tylko płacz. Czujemy sie wtedy bardzo bezsilni. Warto pamiętać, że gdy w ciągu dnia dziecko będzie spało za wiele, w nocy zacznie nam się wybudzać. Jeśli mamy tego typu problemy trzeba postarać się bardziej aktywować dziecko za dnia właśnie. Wieczorem zaś, kładziemy je spać troszkę później. Bez zabaw, bez śmiechów, po ciepłej kąpieli i kojącym masażu. Wyciszamy naszego szkrabka wieczorem właśnie po to, by mieć większe prawdopodobieństwo, iż pośpi dłużej i spokojniej.

192

Sporo mam zauważa, że problemy ze snem zaczeły się u ich dzieci wtedy, gdy skończyły roczek. Dziecko jest już wtedy bardzo świadome, widzi co sie dzieje wieczorami - cała rodzina coś jeszcze robi, a rodzice każą iśc spać? Zaczyna się więc: mama piciu, mama siusiu, ja nie chceę, a jeszcze, mamaaaa - baja, jeście jedna...i tak w nieskończoność. Od nas zależy czy damy się wciągnąc w taką grę czy jednak od początku jasno ustalimy pewne wzorce zasypiania. I nie odkryjemy dziś Ameryki, twierdząc że najważniejszy dla każdego dziecka jest RYTUAŁ. Uczyń z zasypiania powtarzalny wciąż ten sam ciąg zdarzeń. Ułóżcie razem, własne rytuały dotyczące kąpieli, mycia ząbków, nakładania


Pozwólmy by dziecko spało ze swoim pluszowym przyjacielem.

piżamki, czytania bajek, słuchania kolysanek. Jeśli dziecko dzień w dzień będzie uczestniczyło w tych samych czynnościach, automatycznie poczuje się bezpiecznej. PRZED SNEM PAMIĘTAJMY: Unikamy głośnych zabaw - np. w wyścigi, Indian, itp... Podekscytowany maluch będzie miał większe trudności w wyciszeniu, a tym samym w bezproblemowym zaśnięciu. Dobrze, gdyby w porze zasypiania dziecka nie odwiedzali nas goście. Starajmy się również nie puszczać dziecku przed snem zbyt hałasliwych bajek. Im bardziej wyciszone warunki okołowieczorowe- tym lepiej.

Dzięki temu poczuje się bezpiecznie, zaś w nocy, jeśli się przebudzi, łatwiej mu będzie ponownie zasnąć. Upewnij się, czy dziecku jest wygodnie , czy nie jest za ciepło ubrane oraz czy nie boi się ciemności. Wiele mam ma tendencje do zbyt ciepłego ubierania dzieci do snu. Jest im póżniej w nocy zbyt gorąco, nie czują się komfortowo i wybudzają się, płacząc zirytowane sytuacją. Lepiej dopilnować by w pokoju dziecka była odpowiednia temperatura, a samo dziecko ubrać w bawełnianą, przewiewną piżamkę. Jeżeli dziecko boi się ciemności - zapal mu bardzo delikatną lampeczkę ledową (specjalne lampki tzw. „przy kontakcie” Rozproszy zmrok, ale nie da niepotrzebnego światła. 193


JAK NAUCZYĆ DZIECKO SAMODZIELNEGO ZASY P IANIA? Jeśli przyzyczailiście dziecko, że od najwcześniejszych miesięcy zasypia w waszej obecności - trudno będzie potem odzwyczaić je od takiego stanu rzeczy. Istnieje wiele metod, które mogą pomóc. Niektóre dość drastyczne, kojarzące sie z porzuceniem, inne delikatne. Tak naprawdę, wybór metody zależeć powinien od konkretnego dziecka. Inaczej będziemy postępowali z dzieckiem, które jest spokojne i zasypiając leży w łóżeczku, inaczej z maluszkiem, który w trakcie zasypiania ciągle domaga się uwagi rodzica. Wśród znajomych mam sprawdzona została metoda tzw. WĘDRUJĄCEGO KRZESŁA. Rodzic czyta dziecku bajeczkę na dobranoc, a później siada na swoim krześle przy łóżku maluszka i czyta swoją książkę w ciszy. Jest, ale fizycznie nie angażuje się w rozmowę, zabawę itd. Po kilku dniach krzesło odstawiamy od łożeczka o pół metra - w stronę drzwi wejściowych, po kilku znów pół metra, i tak powoli dochodzimy do samych drzwi. U wielu mam, które zastosowały tę metodę, w przeciagu tygodnia dzieci zasypiały same - wystarczyło im powiedzieć, że mamusia, tatuś, będą sobie na krześle, zaraz za drzwiami czytać książeczkę. Po jakimś czasie dzieci nie potrzebowały już nawet tego zapewnienia. Zasypianie u dzieci to bardzo obszerny temat i na pewno nie udało nam się omówić tu wszystkich wątków. Mamy jednak nadzieję, że chociaż częśc zagadnień i porad może pomóc młodym mamom:) A na następnych stronach wyszukane przez zespół czółnowych mam umilaczo- zasypiacze:) 194


Wspólne rytuały zaczynamy od pierwszych dni życia dziecka. Ciepła kąpiel to świetny początek, by ułatwić naszym dzieciom zasypianie. By wszystkie kąpielowe czynności były dla dzieci komfortowe, warto zadbać np. by nasz Skarb nie zmarzł w trakcie przenoszenia na przwijak czy do łóżeczka. Przetransportowanie dziecka z wanienki ułatwi nam ręcznik - kapturek. Zapobiega przewianiu maluszka w trakcie przenosin i automatycznie delikatnie osusza włoski na głowie.

Ręczniki kapturki czyli szlafroczki dla najmłodszych Pamiętajmy by był wykonany z mięsistej, dobrej gatunkowo bawełny - w formie frotte lub o gładkim, ale zwartym splocie. Sporo firm produkujących tekstylia dla dzieci posiada je obowiązkowo w swojej ofercie. Mamy więc jako mamy, szerokie pole wyboru. Na zdjeciu świetne gatunkowo i bardzo estetycznie wykonane tekstylia dziecięce Effii. www.effii.pl 195


POLECAMY

Green Canoe Królewski baldachim www.ikea.pl

Poduszka z siemieniem lnianym www.tchibo.pl

Dla małego marynarza www.gluck.pl

Skandynawskie wzornictwo www.ikea.pl

I

Imienne ręczniki kapturki www.effii.pl 196

Pościel słodziaków :) w kropeczki, bawełniana www.dobranocpchlynanoc.pl.com


Utulanka na dobranoc www.bumzabawki.pl

Śpiworki:)

www.tchibo.pl www.lovesowe.pl

Pojemnik na piżamki www.effii.pl

Drewniana zawieszka do karuzelki

www.bumzabawki.pl

Książeczki na DOBRANOC :)

www.wyd-literatura.com.pl

Hand made:)

z pracowni magicznej posciel w kropeczki www.margoletka.pl

Herbatki na dobry sen www.hipp.pl www.vegebutik.pl

Jeżykowe sny

i wiele innych wzorów www.tchibo.pl 197


TEKST GREEN CANOE | ZDJÄ&#x2DC;CIA Monita Stachowska www.abouthomeabout.blogspot.com

198


Ń E I S E J ! Y D U N bez Ileż razy każdy z nas usłyszał jesienne: ”Maaaaamo..., taaaaato....nuuuudzę sięęęęę...” Znacie to? :-) Jeśi tak, podpowiadamy jak zaangażować nasze dzieci we wspólnie spędzone chwile. Jesień to bardzo dobry okres na spędzanie wiekszej ilości czasu z naszymi pociechami, na zabawy, czytanie książek i na rodzinne rozgrywki planszowe. Miłej jesieni zatem! :-)

199


Rodzinne GRANIE z Hobbitami :-) 4-7 lat

Za oknem plucha? Deszc i wiatr? Wasze dzieci narzekają na nudę? ZAGRAJCIE z nimi w gry planszowe! Jesteśmy pewni, że jesienne rozgrywki wciągną Was wszystkich. Istnieje wiele gier, w które można grać familijnie. Wszystkie propozycje, o których dziś opowiemy znajdziecie na stronie www.hobbit.net.pl

Gonimy :)

2-3 latka

Szalony wyścig polnych myszek

Gra pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, która zintegruje wszystkich członków rodziny, od najmłodszego do najstarszego!

Oczy Opowiadamy :)

Pewnego razu

to zabawa w wymyślanie wspólnych bajek za pomocą obrazków. Rozwija wyobraźnię i kreatywność, inspirując do układania opowieści – nie tylko tych na dobranoc. Za każdym razem będą one inne, niepowtarzalne, gdyż będą się składać się z mniejszej lub większej liczby elementów. W tej grze wygrywają wszyscy, a nagrodą jest wspólnie wymyślona opowieść oraz chwile, które spędzicie razem. Gra Pewnego razu to zaproszenie do wspólnego odkrywania krainy wyobraźni, z której już niedaleko do krainy snów… 200

szeroko otwarte :)

Promptoyo

Jesteś małą żabką, która ucieka przed złą czarownicą. Spróbuj jak najszybciej dostrzec ją wśród innych. Bądź spostrzegawczy i szybki, aby nie skończyć jako jeden ze składników magicznego napoju czarownicy. To gra spostrzegawczości i refleksu, w której musisz pierwszy odnaleźć na karcie elementy, które zostały wyrzucone na 3 kostkach. Otwórz szeroko oczy i nie daj się złapać w pułapkę, gdyż wszystkie karty choć są do siebie bardzo podobne, jednak różnią się małymi szczegółami.


TEKST GREEN CANOE | ZDJĘCIA Julita Pająk www.julitapajak.pl

201


8-10 lat

Dixit

Świat DIXIT :-)

najczęściej nagradzana gra ostatnich lat. Wesoła i zaskakująca gra skojarzeń, idealna do wspólnego odkrywania w gronie przyjaciół i rodziny.

202


Nastolatkowie i... duże dzieci Wyprawy

Życie na wsi

Vasco da Gama

Pokolenia

Gracze wcielają się tu w rolę bogatych kupców, którzy pod patronatem Vasco da Gama, poszukują najlepszego szlaku handlowego do Indii. Ich droga wiedzie poprzez wybrzeża Afryki aż do portu Kalikut. Każdy z graczy, aby wysłać statek musi najpierw zakupić projekt statku, zwodować go oraz zwerbować odpowiednią ilość załogi: marynarzy i kapitanów. Każdy statek ma określoną ładowność, która pokazuje nam jak daleko może on pożeglować. To gra pełna niespodzianek i mozliwością wykazania się perspektywicznym myśleniem.

Gra składa się z szeregu rund, podczas których gracze będą kierować losami swego rodu. W tym celu można wyznaczać członkom rodziny różne zadania we wsi. Pracujący w gospodarstwie zatroszczą się o dobre zbiory, przeznaczeni do służby w kościele - przyniosą punkty sławy, zaś rodzina w radzie gminy, prócz cennych punktów, zagwarantuje także przywileje. Ten, kto zdecyduje się na podróż, zapewni swemu rodowi sławę oraz - zależnie od celu swej wyprawy - wzrost wpływów lub pieniądze. Z kolei członkowie rodziny pracujący w warsztatach rzemieślników wyprodukują dobra. Dobra te oraz zboże można wymienić na targu na punkty sławy. 203


POLECAMY

Green Canoe Bajki do słuchania

idealne na jesiennee wieczory www.merlin.pl

Pismo pełne zagadek www.swierszczyk.pl

Tata z synkiem

i wspólnie spędzony czas przy mejsterkowaniu www.merlin.pl

204

Cała rodzina na podłodze www.merlin.pl


Wspólne gotowanie www.ikea.pl

Puzle edukacujne www.dawanda.com

RODZINNY TEATRZYK www.merlin.pl

Tekturowe klocki www.hocki.pl

Gry dla całej rodziny www.hobbity.eu

205


PRACOWNIE 206

Green Canoe


PRACOWNIA

ATENA

www.drewniana-szpulka.blogspot.com ZDJĘCIA Pracownia ATENA

Szycie jest moją ogromną pasją a jednocześnie wyuczonym zawodem. To połączenie sprawia, że czuję się spełniona. Dobrze pamiętam, kiedy zaczęła się moja przygoda, był to zupełny przypadek. To los tak zdecydował, że znalazłam się w szkole o profilu krawieckim. Od tamtej pory wciąż tworzę i realizuję swoje pomysły. Spod mojej igły wychodzą tekstylne dekoracje do domu: poduszki, firany, woreczki, zawieszki, obrusy. To wszystko, co tworzy przyjemny klimat domu i cieszy oczy. Jestem szczęśliwa, że mogę robić to co kocham, a w każdej stworzonej rzeczy zostawiam pozytywną energię i swoje serce. Dbam o najmniejsze szczegóły, bo to one tworzą całość i decydują o jakości. Moje ulubione tkaniny to len i bawelna, czyli stawiam na naturalność. Jakis czas temu zachwyciłam się też haftem krzyżykowym, spróbowalłam i wcale nie jest to takie trudne, z chęcią wykorzystuję go w swoich pracach. 207


PRACOWNIA

CZARY z DREWNA www.czaryzdrewna.blogspot.com ZDJĘCIA - Czary z drewna

Czary z Drewna powstają w pracowni i warsztacie, które jest zdecydowanie za małe dla wszystkich naszych narzędzi, materiałów do barwienia, drewna i pomysłów jakie w nas siedzą :) Początkowo pracownia miała być kobiecym kącikiem, gdzie miałam zajmować się dekoracją drewnianych przedmiotów tworzonych przez mojego osobistego stolarza/projektanta. Zerkając przez ramię stwierdziłam, że praca stolarska pociąga mnie bardziej niż decoupage. Pod czujnym i fachowym okiem zaczęłam pracować z drewnem, pisać o nim, usamodzielniać się i rozwijać swój warsztat. 208


Dostałam swoją pierwszą wyrzynarkę i poczułam, że to jest to! Na co dzień mam drzazgi w rękach, trociny we włosach i pył w oczach... ale lubię to miejsce i moją pracę! W pracowni i warsztacie powstają nasze wspólne projekty. Moje Czary z Drewna oraz realizacje Projektowania Mebli mojego partnera. Zajmujemy się również renowacją, a także wykańczaniem gotowych mebli.

209


LUDZIE

Green Canoe

210


Anita Lipnicka WYWIAD GREEN CANOE | ZDJĘCIA oficjalna strona Anity i Johna, domowe archiwum www.lipnickaporter.com

Jedna z moich ulubionych wokalistek. Prawdziwa, ludzka, naturalna. Zapraszamy Was do wspólnego wypicia kawy i szczerej rozmowy o jesieni, muzyce i domowych pieleszach :-)

211


muzyki. O dziwo, na nasze polskie przeciągłe listopadowe popołudnia świetnie nadaje się ciepłokrwiste portugalskie fado, które swoją nostalgią idealnie wpisuje się w klimat, lecz zamiast ciągnąć w dół, delikatnie uskrzydla, wrowadzając do domu trochę południowego słońca...

GC: Anita, jak radzisz sobie z jesienią? I nie mam tu na myśli naszej pięknej złotej, a tą złośliwą, deszczową i zamgloną nie wiedziec po co? :) Masz jakieś sprawdzone sposoby na jesienne dołki?

Trudno być dziś wokalistką wierną swoim ideałom? Lub inaczej - jak to robisz, że mimo ciągłej aktywności udalo Ci się nie biegać w kolorowych piórach, nie tańczyć na lodzie i nie handlować muzyką na rzecz popularności? Czy myślisz, że jednak nadal to, co szlachetne zawsze się obroni? Bez dodatkowych fajerwerków?

A.L.: Nie znoszę szaroburej aury, i szczerze przyznam, że nie mam wypracowanych skutecznych sposobów na to, jak sobie z nią radzić. Ratuję się „klasykami” w postaci gorących aromatycznych kąpieli, grzanego wina czy odpowiednio dobranej

Życie jest sztuką wyboru. Każdy wybiera to, co uważa dla siebie za słuszne. Zauważyłam, że z biegiem lat przychodzi mi coraz częściej mówić „nie” w kwestiach zawodowych, tak jakby w moim przypadku dochodzę do tych

212


wyborów drogą negatywnej selekcji. Tym samym, coraz bardziej zawężam widełki rzeczywistosci, w której się poruszam, odnajduję dla siebie komfortową zonę i nie chcę jej opuszczać. Nie interesuje mnie tania popularność, nie mam potrzeby utwierdzać się w przekonaniu, że istnieję, odnajdując swoją twarz w rubrykach towarzyskich kolorowych czasopism albo uczastnicząc w wątpliwych artystycznie telewizyjnych przedsięwzieciach. Skupiam się na tworzeniu i graniu muzyki, którą lubię. I to wszystko. Więcej nie chcę. Marzę o tym, by móc jak najdłużej robić swoje, dzielić się tym z innymi, czerpać z tego satysfakcję i przy okazji być w stanie opłacić rachunki:) Każdemu życzyłabym, żeby mógł się utrzywywać ze swojej pasji. To jest doprawdy idealna kombinacja. Jakiej muzyki słuchacie rodzinnie w domu? Macie jakieś swoje muzyczne rytuały?

Muzykujecie, podśpiewujecie np. przy przygotowywaniu posiłków? Pytam, bo wielu twórców zwierza sie, że muzyka w ich życiu istnieje w każdej minucie, choćby wtedy, gdy nakładają skarpetki :), Wielu kompozytorów swoje najlepsze utwory odkrywa w najmniej spodziewanych momentach. Jak jest z Wami? Mamy z Johnem sporą kolekcję wspólnych ulubionych płyt, ale o wiele więcej takich, których nie znosimy wzajemnie (!). Ja na przykład nigdy nie załapałam się na fenomen Beatels’ów - nie darzę ich szczególną sympatią, czym się pewnie narażam nie tylko jemu ale wielu innym, dla których ten zespół jest absolutnie kultowy. Ja zawsze wolalam Rolling Stones’ów :) Oboje 213


214


słuchamy dużo rzeczy z gatunku muzyki „indie”, czyli niezależnej. Lubimy Nicka Cave’a, na przykład, 16 Hors Power, The National, Shearwater. Moje ukochane damy do towarzystwa to Nina Nastasia, Laura Veirs, Marissa Nadler, Lhasa.... żeby wymienić tylko kilka nazwisk. Z panów A.A. Bondy, Anthony And The Johnsons, Sun Kil Moon.... Nie byłabym sobą, gdybym Cię nie spytała o kąty :) Masz swoje ulubione miejsce w domu? Takie tylko dla siebie? Jakie wnętrza lubisz i czy tak właśnie urządziliście swoją przestrzeń? Po babsku podpytuję - bo sama musiałam iść w tym temacie na sporo kompromisów. Tylko własną pracownię udało mi się w całości urządzić tak, jak chciałam. Reszta domu - to wynik długich negocjacji :) Masz podobne doświadczenia, czy miałaś raczej wolną rękę? John nie wygląda na faceta lubującego sie w dobieraniu tkanin czy kolorów... a może sie mylę? :) No tak, John doradza, ale raczej to ja podejmowałam decyzje związane z urządzeniem domu. Dlatego efekt jest taki, że to jednak trochę babska przestrzeń - dużo kwiecistych akcentów, pastelowych kolorów, jasne meble w stylu shabby chick. Ale daje się to podciągnąć trochę pod klimaty angielskie - tam

też często się widzi fotele, kanapy w róże, vinatage’owe dodatki. Zdecydowanie nie jest to klimat nowoczesnej moderny - nie ma tu gładkich powierzchni ani połyskliwych metalicznych akcentów. Moim ulubionym miejscem w domu jest łazienka na górze, z której korzystamy wspólnie z córką, utrzymana w tonacjach beżowo-wrzosowych. Osobiście nie mam takiego drygu, talentu do urządzania wnętrz, jaki bym sobie życzyła. Zazdroszczę ludziom, którzy mają to wyczucie. Lubię być w domach z duszą i ciągle wydaje mi się, ze ten w którym mieszkam, ma jej za mało...Nie mam chyba cierpliwości do detali, a to one tworzą ostateczny klimat otoczenia. Jesteś „kucharą”? Mnóstwo kobiet wraca dziś z powrotem na kulinarne szlaki. Zaczynamy znów czerpać z gotowania radość. Osobiście postrzegam ten trend trochę jako tęsknotę za 215


tym, co było kiedyś. Domowe obiady, rodzinnie wspólnie spędzany czas przy posiłkach. Czy też powrót do biesiad z przyjaciółmi - wokół siebie widzę tęksnotę za ludzkimi kontaktami, bezpośrednimi, a nie w wirtualnym świecie. Polacy etap zachłyśnięcia gotowymi daniami ze sklepów i pośpiesznym jedzeniem „na stojąco”, chyba mają już za sobą. Jak wyglądają Twoje kulinarne przygody? Należysz do frakcji pichcących? Lubię gotować dla kogoś, celebrować posiłki wspólnie. Gdy jestem sama, jem byle co, niestety. Moja córka, niegdyś smakoszka wszystkiego, nagle stała się niejadkiem i zadowala się menu z kilku wybranych potraw, co nieco utrudnia sprawę, bo ogranicza zdecydowanie moje popisy kulinarne, a gotować osobno dla niej i dla dwojga dorosłych, jest ciężko. Ja kocham kuchnię włoską i z sercem przyrządzam potrawy w tym klimacie. John natomiast świetnie radzi sobie w zestawach orientalnych, z wielką wprawą i wyczuciem łączy przyprawy kuchni chińskiej oraz indyjskiej, co mi akurat jakoś nie wychodzi za dobrze... Czy tak duża popularność...czasami nie uwiera? Zmieniłabyś coś w swoim życiu lub karierze,

pokierowałabyś czymś inaczej, gdybyś mogła cofnąć czas? Moja obecna popularność jest nieporównywalnie mniejsza od tej, której doświadczałam niegdyś, zwłaszcza za czasów Varius Manx wtedy było mi trudno. Od lat z premedytacją starałam się kierować własną karierą w ten sposób, żeby jednak stopniowo wycofywać się z kolorowego świata pop’u w spokojniejsze obszary muzyki niezależnej, bardziej autorskiej, gdzie jest mniej świateł reflektorów, a więcej prawdy. Tu mi dobrze i nie chciałabym dzisiaj być bardziej znana, rozpoznawalna. Paradoksalnie akurat ten aspekt mojej pracy, utrata prywatności, jest dla mnie najbardziej frustrujący. Nie czerpię specjalnej radości z faktu, że ludzie rozpoznają mnie na ulicy, raczej mnie to krępuje. Oczywiście zawsze chciałam robić coś, za co mogłabym być ceniona, ale jednocześnie pozostawać w cieniu. Akurat w przypadku bycia autorką piosenek, wokalistką, jest to niemożliwe. Bycie pisarzem, na przykład, to co innego. Ale niestety nie potrafię pisać książek:) Opowiedz proszę coś bliżej czytelnikom GC Style o projekcie Voice Band & Anita Lipnicka. Widziałam już świetny teledysk „Stacha”. Klasa.

216


Jak się czujesz w takiej stylizacji...muzycznej, ale i kobiecej? Pomysłodawcą projektu był mój brat Arek, za którym od lat chodziła pokusa stworzenia wokalnej grupy męskiej, czteroosobowego chóru, śpiewającego w ścisłej harmonii rzeczy stylem i repertuarem nawiązujące do lat 30. Na pewnym etapie postanowiłam mu pomóc zrealizować to marzenie, zaangażowałam się w temat, wyprodukowałam chłopakom płytę, zaśpiewałam gościnnie kilka utworów i udało sie to wydać! To całkiem niedzisiejsza muzyka, która swoim klimatem przywołuje atmosferę przedwojennej Warszawy. Miałam dużo zabawy przy realizacji tego projektu, i choć nie jest to do końca mój świat - to panowie z VB są jego fascynatami. Dla mnie była to okazja przeżycia czegoś nowego oraz puszczenia oka do swoich słuchaczy. Myślę, ze czasem warto zejść na chwilę

ze swojej drogi i pozwolić sobie na mała dygresję - w tym przypadku chodziło o wskrzeszenie minionej epoki, ocalenie kilku nastu piosenek bliskich sercom naszych dziadków od zapomnienia. Tak na koniec...Co powiesz swojej córce, gdy będziecie ją wypuszczali w świat?... co każda młoda dziewczyna powinna wg Ciebie usłyszeć wtedy od własnej matki? Powiem jej, żeby zawsze była sobą. I żeby nie ustawała w pół drogi w dążeniu do realizacji swoich pragnień. Mam tylko jedno marzenie żeby była zrealizowanym człowiekiem. Od nieszczęść, bólu, smutku jej nie uchronię każdego takie rzeczy spotykają. Ale siłę może czerpać z wnętrza samej siebie i tego chiałabym ją nauczyć.

217


218

KARTKA Z PODRÓŻY


Shqipëria

czyli prosto i na temat TEKST, ZDJĘCIA Ewa Szymczak www.mintyhouse.blogspot.com

Wiem, wiem gdzie pojedziemy na wakacje! Już wiosną w głowie Marka pojawił się ten pomysł. Albania... Albania?! Przecież strach tam jechać i to jeszcze z trójką dzieci! A właściwie, gdzie to jest?

219


Marek rozpoczął przygotowania: czytanie, notowanie, robienie list potrzebnych rzeczy i wreszcie ich kompletowanie. Mnie w głowie kołatało się tylko, że trzeba będzie kupić nowe bikini ;) Przez kilka lat nasze wakacyjne drogi prowdziły na północ, a tam warunków do plażowania brak. Przygody zaczęły się jeszcze zanim wyjechaliśmy spod domu. Wszystko było gotowe: samochód spakowany równiusieńko, naprawdę byłam pod wrażeniem, namiot na dachu, zapasy w lodówce,

220


221


222


kanapki w koszyku, dzieci w wygodnych gatkach, co by nic nie uwierało, psy i koty pożegnane, ostatni rzut oka na dom, fotka na Tweeter’a. Wsiedliśmy do samochodu, Marek przekręcił kluczyk i... i nic, samochód nie odpalił! Akumulator nie wytrzymał tygodniowego testowania lodówki! Po 28 godzinach jazdy po polskich, słowackich, węgierskich, serbskich i czarnogórskich drogach postanowiliśmy się wreszcie zatrzymać na nocleg. Czarnogórskie jezioro Plav, kilka minut od albańskiej granicy było ostatnim przystankiem przed górską przygodą. Ostatnie konsultacje w miejscowej kafejce i za drugim mostkiem ostro w górę! O Matko!

Panowie popijający kawę zastanawiali się: maszina nie da rady, da radę, nie da rady.... Maszina dała radę! Po kilku godzinach samochodowej wspinaczki znaleźliśmy się na wyso-kości niemalże 2000 metrów nad poziomem morza. Wokół białe góry, turkusowe rzeki, zielone doliny podzielone wzdłuż i wszerz pasami upraw kukurydzy, kamienne domki kryte stareńką dachówką. W powietrzu słodkawy zapach drzew figowych i aromat rosnących na skałach rozmarynu i tymianku, gaje orzechowe, stada kóz i owiec spacerujące po zboczach i niesamowicie głośny dźwięk grających cykad. Widoki, które pozwalały wypowiedzieć tylko jedno słowo: Wow! 223


224


Albańskie Alpy: małe, zapadłe wioski, w których czas zatrzymał się dawno temu, kręte szutrowe drogi, asfaltowe serpentyny, betonowe bunkry, do których widoku przywykliśmy bardzo szybko, niesamowity odcień koloru wody, chłopcy skaczący do niej z mostów, staruszki w czerni, młodzi w Mercedesach (Mercedes wjedzie wszędzie) pasterze na osiołkach, żółwie drepczące po drodze, dwie świnie w błotnistej kałuży na środku głównego placu portowego miasteczka, sok z arbuza płynący po ręce, aż po sam łokieć, kemping pod mostem i uśmiech Marco, zrywającego kiście winogron dla naszych dzieci, na dalszą drogę. W planach nie mogło zabraknąć czasu spędzonego nad morzem. Morze Jońskie w pobliżu greckiej granicy kolor ma tak obłędny, że sama nie mogłam uwierzyć. Wszechotaczjający turkus, minty prawie, dno widać nawet przy głębokości kliku metrów, woda ciepła, ale fantastycznie orzeźwiająca. Godzinami przesypując przez palce drobny żwir poszukiwaliśmy szlifowanych szkiełek. Nic innego do szczęścia potrzebne nie było. 225


Trafiliśmy na wspaniałych ludzi i to Oni właśnie spowodowali, że w Albanii zakochaliśmy się bez pamięci i na pewno będziemy do niej wracać. Planujemy powrót do małej nadmorskiej miejscowości Divyake, gdzie rano można zobaczyć zgromadzenie pelikanów, niestety tym razem spóźniliśmy się o godzinę i z 43 sztuk na nas zaczekał tylko jeden. W Divyake poznaliśmy Idiego i Marccello i dzięki nim dowiedzieliśmy się o albańskim życiu więcej, niż byliśmy w stanie gdziekolwiek wyczytać. Runęło wtedy kilka stereotypów przywiezionych z centralnej Europy. Na koniec rozmowy usłyszeliśmy: znajdę Cię na Facebook’u ! Mamy kontakt do dziś, muszelki przywiezione z tej plaży trafiły do słoja ze skarbami, a przed oczami nadal mam przezent od Marco - trzy przepiękne kraby. Po powrocie brakowało nam uśmiechów przechodniów, zwykłej, tej codziennej, ludzkiej życzliwości i samochodowo-klaksonowych pozdrowień. Mam nadzieję, że jeszcze przez kilka lat w Albanii będzie można znlaleźć puste plaże nad turkusową wodą, mały kemping w gaju oliwnym, a w porcie zardzewiały kuter za świeżutkim połowem krewetek. 226


ZORNICA *** restauracja, hotel, sale szkoleniowe

Magiczne miejsce...

Restauracja i Hotel Zornica

www.zornica-hotel.pl


228

CZYM CHATA BOGATA

Green Canoe


Dom pod skrzydl˜ami TEKST, ZDJĘCIA JOANNA PARAPURA www.pod-skrzydlami.pl

Szukaliśmy domu, który byłby wytchnieniem od pędu życia w Warszawie, odskocznią, do której można uciec po wariackim tygodniu pracy, w którym żylibyśmy inaczej. Spokojniej, pełniej, piękniej. Poszukiwania trwały dwa lata.

Obejrzeliśmy wiele domów, w większości ruin walczących o ostatni oddech. Robiły przygnębiające wrażenie i żaden z nich nie przemówił do nas. Aż do dnia, w którym zawitaliśmy do pewnej wsi w rejonie Mazur Garbatych. Kiedy stanęliśmy w salonie tego domu, zaniemówiliśmy z wrażenia – przed nami, widoczny przez okna, rozpościerał się krajobraz na jezioro. Był tak malowniczy, że niemal zapierało dech w piersiach.

Po widnokrąg jezioro i w dalekiej perspektywie las, na jeziorze kilka zalesionych i porośniętych szuwarami mniejszych i większych wysp. Wzdłuż brzegów gdzieniegdzie domy czerwieniejące charakterystyczną mazurską dachówką. I jakby tej malowniczości było mało, jakieś 20 metrów od okien, dostojnie kołysała się na wodzie rodzina łabędzi, a tuż za nią podrywał do lotu kormoran. Już wiedzieliśmy, że to nie my kupujemy ten dom, to on kupił nas.

www.dompodskrzydlami.pl 229


Dom pod skrzydl˜ami

Dom wymagał remontu. Zbudowany w latach 30 i rozbudowany przez poprzednich właścicieli – polsko-francuskie małżeństwo, które wracało do Francji, potrzebował zakończenia prac i gruntownego wykończenia. I tutaj skończyły się sielskie obrazki a zaczęła droga przez mękę. Nie wyobrażacie sobie, jak trudno znaleźć w tej okolicy solidnych fachowców. Jak trudno w ogóle znaleźć jakichkolwiek fachowców! Tutaj to nie firmy walczą o klienta, to klient musi walczyć o każdą ekipę. A i tak każda kolejna okazywała się gorsza od poprzedniej. Bardzo zależało nam na zachowaniu jak największej liczby oryginalnych elementów domu – walczyliśmy jak lwy o każdą belkę. Jakaż była nasza złość, kiedy pewnego zimowego dnia okazało się, że robotnicy właśnie palą w kominku 80 letnimi belkami konstrukcyjnymi, które odłożyliśmy w stodole, aby wykorzystać je podczas wykańczania poddasza! 230


Niemniej jednak udało się ocalić wiele pięknych elementów architektonicznych – odkuliśmy z tynku ścianę z cegieł wzdłuż biegu schodów i jedną ze ścian kuchennych, większość odkrytych belek stropowych parteru ma kilkadziesiąt lat! Zostały przez nas pieczołowicie odkornikowane i pobejcowane na szaro. Dalszymi pracami postanowiliśmy zająć się własnoręcznie. Zależało nam na tym, aby dom łączył polską tradycję (mój mąż Piotr) i lekkość stylu prowansalskiego (ja), aby nie przytłaczał muzealnym klimatem, ale też, aby była w nim wyczuwalna jego długa historia. Dlatego podłogi i odsłonięte belki stropowe są zaolejowane lub pobejcowane na biało i szaro, podobnie jak schody i drewniana ściana schodowa parteru. W tym samym kolorze jest też podłoga w korytarzu i kuchni. Meble w salonie mają kolor rustykalnego dębu, ale już stoły łączą oba kolory – naturalnego dębu (blaty) i szarości (masywne dębowe toczone nogi), kredensy w kuchni 231


Dom pod skrzydl˜ami

utrzymują lekką, białą kolorystykę. Na ścianach zawisły historyczne zbiory Piotra gromadzone od wielu lat – listy, dokumenty, stare fotografie, pisma urzędowe – najstarsze pochodzą z XIX wieku, wiele dotyczy pierwszej wojny światowej. Meble zbieraliśmy w naszym domu w Warszawie przez niemal 2 lata remontu mazurskiego domu. Szukaliśmy ich po całej Polsce, ściągaliśmy do Warszawy i remontowaliśmy. Większość pochodzi z Francji, Belgii i Niemiec. Skupowane na targach staroci i giełdach w całej Polsce. Mają po kilkadziesiąt lat. Na 2 lata nasz salon zamienił się w warsztat stolarski. W kulminacyjnym momencie w naszym salonie, oprócz tutejszych mebli, stały 2 mazurskie komody, 3 stoły, 12 krzeseł, szafa i wiejski kredens. A salon nie jest znowu tak bardzo duży. Reszta czekała na swoją kolejkę w garażu, my zaś chodziliśmy po domu slalomem pomiędzy zgromadzonymi

232


233


Dom pod skrzydl˜ami

234

meblami. Każdego dnia po pracy zabieraliśmy się do drugiego pełnego etatu – szlifowanie, szpachlowanie, bejcowanie, malowanie, postarzanie… Marzyłam o chwili, kiedy wszystkie te meble znajdą swoje miejsce w mazurskich pokojach. Każdy z nich stworzyliśmy w wyobraźni na długo przed tym, zanim stanęły ściany tych pokoi. W pokoju Pod Aniołem motywem przewodnim miały być jak łatwo się domyślić Anioły, strzegą odpoczywających tam gości. Pokój francuski miał nieść lekkość wiejskiego stylu Prowansji, ale nie odcinać się od mazurskich korzeni. Dlatego na ścianach zawisły stare przedwojenne obrazki mazurskich krajobrazów – łodzie rybackie, łoś taplający się w jeziorze, scenki z tutejszego życia – w zgodzie z przyrodą. Trzeci pokój przeznaczony dla gości nazwaliśmy pokojem Krawcowej, bo jego idea zaczęła się od starej maszyny Singer przerobionej na podstawę umywalki. Potem taka sama


maszyna stała się kanwą dla stołu, na parapecie stanęła kolekcja starych żelazek, a na ścianach zawisły oprawione w ramy stare reklamy maszyn do szycia i francuskich katalogów mody. Na szafie znalazły się pudła na kapelusze, a stary manekin retro ubrany w zgrzebną koszulkę Piotr przerobił na stojącą lampę. Nawet w łazience, na starej konsolce znalazły się strony z katalogów dokumentujące modę od XVIII w. Równolegle z remontem domu ruszyły porządki na podwórku i w małym sadzie, który przypominał zapomniane chaszczowisko. Wykarczowaliśmy krzaki i chwasty, przywieźliśmy ponad 80 ton żwiru i wysypaliśmy przed domem. Okazało się, że razem ze żwirem przywieziono nam niezwykłe znaleziska – belemnity – to skamieniałe szczątki małych żyjątek w rodzaju kałamarnic z okresu jury i kredy. Wyobrażacie sobie, że macie na podwórku pamiątki po

głowonogach sprzed 80 milionów lat?! My mamy! Odszukiwanie ich wśród kamyczków żwiru stało się jednym z ulubionych zajęć nie tylko dzieci ale i dorosłych przyjeżdżających do naszego mazurskiego domu. Do dzisiaj zebraliśmy ich około 3 kg! Każdy może również zabrać je ze sobą na pamiątkę wyjeżdżając. Ten dom jest dla nas czymś wyjątkowym. Spełnieniem naszych marzeń. Tam czas płynie inaczej, a wszystko odczuwa się głębiej i … jaśniej Mazurska przyroda zachwyca, a Mazury Garbate są tym piękniejsze, że ich pofalowany krajobraz bardziej przypomina Bieszczady niż płaskie przestrzenie krainy jezior. Jezioro o każdej porze dnia i roku zachwyca inaczej. Ale nigdy nie przestaje zachwycać. Nasz dom nazwaliśmy Domem pod Skrzydłami. Dlaczego? Bo pod skrzydłami bociana, którego tam jeszcze nie ma, ale już szykuje się miejsce dla niego, bo

235


Dom pod skrzydl˜ami

pod skrzydłami gęsi i żurawi lecących nad nami, i pod skrzydłami Anioła, który to miejsce pozwolił nam znaleźć i zobowiązał nas w zamian do otaczania gościnnością tych, którzy do nas przybędą… Nasza opowieść dopiero się zaczęła, a każdy odwiedzający nas Gość pisze jej kolejny rozdział…

236


237


Dom pod skrzydlË&#x153;ami

238


239


Green Canoe

240


sKRZY DLAT Y

KONKURS Kochasz Mazury? Lubisz relaksować się w niebanalnym otoczeniu? Potrzebujesz wypoczynku? Napisz do nas! :-) Pytamy Cię tylko o jedno: Jaki byłby wymarzony:

3 AUTORÓW najciekawszych wypowiedzi

zabierze swoje rodziny weekendowe pobyty do do Domu pod skrzydłami! na

Na Wasze odpowiedzi czekamy do 15 grudnia. Prosimy, wysyłajcie je na adres: pod-skrzydlami@wp.pl z podpisem KONKURS w tytule maila. Trzymamy za Was kciuki! :) Regulamin konkursu dostępny w siedzibie organizatora: ul. Dzika 2 w Józefowie.

241


Green Canoe Drodzy czółnowi Podczytywacze, dotarliśmy wspólnie do końca jesiennego rejsu. Serdecznie dziękujemy za poświęcony czas. Najbliższe, specjalne, bo świąteczne wydanie „Green Canoe Style” już w grudniu. Do tego czasu będzie nam niezmiernie miło, jesli zechcecie podzielić się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi magazynu. Czekamy na wasze pytania, propozycje tematów do przyszłego wydania, zaproszenia do swoich domów, pracowni, restauracji czy pensjonatów.

@

O NAJŚWIEŻSZYM NUMERZE DOWIECIE SIĘ PIERWSI SUBSKRYBUJĄC Green Canoe Style na www.ISSUU.com lub śledząc blog Green Canoe.

KONCEPCJA GREEN CANOE | SKŁAD agencja reklamowa YAZGOT


Green Canoe Style JESIEŃ 2012/3