Page 1

Ogłoszenie wyborcze finansowane przez KWW Mirosława Lenka

Tygodnik bezpłatny

19 listopada 2010 Rok III, nr 46 (101) ISSN 1689-5606 www.naszraciborz.pl

Velvet i Boney M.

na Memoriale 2011

11 tys. egzemplarzy NAJWIĘKSZY NAKŁAD W POWIECIE

Nie interesuje mnie dziesiąty tytuł mistrzyń Polski tylko wyższa półka europejska – mówi twórca sukcesów RTP Unia Racibórz, Remigiusz Trawiński. Jego klub ma rocznie 800 tys. zł, a markowe teamy Europy Zachodniej 3-4 mln euro. Jeśli nie będzie sponsorów, w czerwcu nie będzie już Unii Racibórz. • Czytaj strona 6

Szwedzka wokalistka Velvet, czyli 35-letnia Jenny Marielle Pettersson, zaśpiewa w sierpniu 2011 na kolejnym Memoriale Kaczyny i Malinowskiego. Kolejną gwiazdą imprezy będzie legendarne Boney M. – Podpisaliśmy już wstępne umowy – informuje dyrektor Memoriału Stanisław Borowik.

Racibórz jest

„kompaktnyj” Tzeno Tzenov, prezydent Europejskiej Federacji Zapaśniczej, przyjechał 17 listopada do Raciborza wizytować nasze obiekty sportowe i hotele. Ma to związek z przyszłorocznymi mistrzostwami świata seniorów w zapasach klasycznych. •Czytaj strona 15

Reklama

Ogłoszenie wyborcze finansowane przez KW Platforma Obywatelska RP

RTP Unia Racibórz

może się rozpaść!


2 » Aktualności » Racibórz » Ustawa o niepaleniu w pubach i restauracjach co prawda 15 listopada weszła w życie, jednak przepis jest martwy. Strażnicy miejscy nie mogą karać właścicieli, bo nie mają do tego uprawnień. Co ciekawe, wielu raciborzan pozytywnie zapatruje się na ten zakaz.

Kurier tygodniowy Kurczaki Sandersa wchodzą do Raciborza

Sieć KFC zdecydowała się ulokować w Raciborzu swoją restaurację. Jak dowiedzieliśmy się, początkowo planowano lokalizację przy Rynku. Teraz w grę wchodzi City Center Racibórz Spółdzielni Mieszkaniowej Nowoczesna przy Opawskiej-Matejki. Nowy kompleks ma na parterze lokale użytkowe.

Niezabitowska w Raciborzu

26 października do Raciborza przyjechać miała Małgorzata Niezabitowska. Termin trzeba było zmienić i ostatecznie dziennikarka, autorka książek, scenarzystka i rzecznik rządu Tadeusza Mazowieckiego zjawi się w naszym mieście 2 grudnia o godz. 18.00 w MiPBP przy ul. Kasprowicza.

Racibórz » No właśnie. W przypadku szefa komisji Rady Miasta to samochód średniej klasy, np. nowa astra z bogatym wyposażeniem. Praca w samorządzie za publiczne pieniądze jest nieźle opłacana. Diety może nie porażają kwotą, ale za to wypłacane są za raptem kilka godzin nasiadówy. Radni mogą też liczyć na inne profity.

Zakaz palenia Dietożercy, czyli nie taki straszny kadencja warta...

Relikwie Kózkówny zostaną w Rudach

Po dwóch latach od sprowadzenia relikwii bł. Karoliny Kózkówny do diecezji gliwickiej zostaną one na stałe w Rudach. Uroczystość wprowadzenia relikwii odbyła się 18 listopada. Bł. Karolina, która zginęła w wieku 16 lat w obronie czystości, jest patronką Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i Ruchu Czystych Serc. Jej relikwie diecezja otrzymała w 2008 r. i wtedy przyjmowały je różne parafie diecezji. – Impulsem do przeprowadzenia tamtej peregrynacji była 110. rocznica urodzin bł. Karoliny i 15-lecie działalności KSM w diecezji – wspomina ks. Rafał Wyleżoł, były asystent KSM, a obecnie proboszcz parafii w Rudach i kustosz sanktuarium. – Przez naszą bazylikę przewija się mnóstwo pielgrzymek, wycieczek szkolnych i osób indywidualnych. Dzięki temu możemy dotrzeć z informacjami do bardzo licznego grona odbiorców. Dlatego przy relikwiach będzie możliwość zaopatrzenia się w pomoce i rady dotyczące wartości czystości i pracy nad nią – zapowiada. Relikwie znajdują się w ołtarzu św. Floriana, blisko kaplicy Matki Bożej Pokornej, obok znajdujących się już tam relikwii św. Walentego, patrona zakochanych. Źródło: Gość Niedzielny.

Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

Nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia zakazuje palenia papierosów w pociągach, na stadionie, placach zabaw, przystankach, w szpitalu, kinie, szkole, uczelni, a także w barach, restauracjach czy pubach, które mają jedną salę. Za złamanie zakazu palaczowi grozi mandat w wysokości 500 zł, a właścicielowi restauracji za brak informacji o zakazie nawet do 2 tysięcy zł. Tyle w teorii. W praktyce okazuje się, że przepis na chwilę obecną nie do końca może być egzekwowany. Strażnicy miejscy, którym przypadła w udziale kontrola lokali, nie mogą karać właścicieli, bo nie mają do tego uprawnień. – Na razie możemy tylko pouczać właścicieli, ale mandatów wystawiać nie możemy. Najprawdopodobniej od 1 stycznia mamy mieć nowe uprawnienia, a co za tym idzie karać właścicieli, którzy nie stosują się do zakazu palenia – przyznaje Andrzej Szewczyk, zastępca komendanta straży miejskiej. Jak na zakaz palenia reagują właściciele lokali? Obawiają się o spadek obrotów, ale mają nadzieję, że będzie to tylko chwilowe. – Na początku może wpłynąć to na utargi, ale myślę, że będzie to tymczasowe. Nie mam obaw, by drastycznie miało to spowodować spadek liczby osób odwiedzających restauracje. W końcu sytuacja we wszystkich lokalach będzie taka sama, będzie obowiązywał zakaz palenia – stwierdza Jan Basista, właściciel restauracji Vena w Raciborzu. – Na początku, aż ludzie się przyzwyczają, na pewno wprowadzenie zakazu będzie wiązało się z obniżeniem zysków – przyznaje Jarosław Wałęga, właściciel pubu Dyb-

cówka, który ma nadzieję, że z czasem klienci przyzwyczają się do nowej sytuacji. – W zagranicznych lokalach uchwała ta się sprawdziła, więc myślę, że u nas też. Ja, póki co, przygotowałem salę dla palących z wentylacją – dodaje Jarosław Wałęga. Jan Basista zauważa, że większość klientów to w tej chwili osoby niepalące. – Rozmawiając z klientami, słyszy się wiele głosów zadowolonych z zakazu – przyznaje właściciel Veny. Właściciel Dybcówki również widzi korzyści płynące z nowego zakazu. – Na pewno skorzystają z niego restauracje. Będą tam przychodziły rodziny z dziećmi – stwierdza Jarosław Wałęga. Jego słowa potwierdzają opinie niektórych mieszkańców Raciborza. – Na pewno wizja siedzenia w restauracji z dziećmi obok osób, które palą, zniechęca do odwiedzin lokalu. Podobny problem miałam, gdy byłam w ciąży. Umawiając się ze znajomymi w którymś z raciborskich lokali, musiałam się liczyć z tym, że wokół mnie będzie wielu palaczy – przyznaje pani Magda. Do zadowolonych z wprowadzonej uchwały należy też Dawid Wacławczyk, szef Końca Świata. On już półtorej roku temu zdecydował o niepaleniu w swoim lokalu i jak dziś zapewnia tylko na tym skorzystał. Głównie ze względu na zdrowie swoich pracowników. – Długo zastanawialiśmy się nad wprowadzeniem zakazu, bo nie chcieliśmy być pierwsi w mieście. W końcu zdecydowaliśmy, ale najpierw przeprowadziliśmy ankietę wśród naszych klientów. I co nas zaskoczyło? Mianowicie to, że nawet palacze wypowiedzieli się za zakazem w lokalu – opowiada Dawid Wacławczyk. Dodał także, że przez dwa tygodnie odczuł lekkie załamanie finansowe, ale goście szybko się przyzwyczaili. (k) JaGA Reklama

Wydawca:

Fabryka Informacji s.c. ul. Staszica 22, IV p., 47-400 Racibórz Redaktor naczelny: Grzegorz Wawoczny Dyrektor techniczny: Łukasz Pawlik Fotoedycja i skład: Marcelina Gąsior 47-400 Racibórz, ul. Staszica 22 IV p. tel. +48 605 685 485, tel.+48 32 415 18 66 redakcja@naszraciborz.pl

Reklama w gazecie i na portalu:

tel. +48 32 415 18 66, reklama@naszraciborz.pl Grzegorz Zimałka – Kierownik Działu Reklam tel. 509 505 765, gz@naszraciborz.pl Anna Obuchowska – Specjalista ds. marketingu tel. 519 189 047, a.obuchowska@naszraciborz.pl

Druk:

POLSKAPRESSE Sp. z o.o., Sosnowiec nakład: 11 000 egz. Teksty dziennikarskie i zdjęcia są chronione prawem autorskim. Kopiowanie rozwiązań graficznych zabronione. Materiałów niezamówionych nie zwracamy.

Szef stałej komisji Rady Miasta dostanie za cztery lata samorządowej służby 79 200 zł. Od tej kwoty nie zapłaci nic fiskusowi, bo diety nie są opodatkowane. Rzecz jasna czekają go pewne dolegliwości, ale bacząc na 1650 zł miesięcznej diety to nic szczególnego. Musi złożyć oświadczenie majątkowe, kierować pracami swojej komisji (raz w miesiącu 3-4 godziny), wziąć udział w sesji (jedna w miesiącu 4-5 godzin) i stałych dyżurach w dzielnicach (raz w miesiącu) oraz odpalić działkę na koszty kampanii przy kolejnych wyborach (zwykle 100 zł miesięcznie). Za to podczas wakacji przez jeden miesiąc Rada w ogóle nie pracuje, a dieta i tak jest wypłacana. Ot, taki prezent od podatnika. Szef Rady Miasta dostanie co miesiąc 1860 zł a jego dwaj zastępcy, praktycznie za siedzenie podczas obrad i liczenie głosów, 1650 zł. Szeregowy radny jest opłacany skromniej – 410 zł za udział w sesji (jedna na miesiąc) i 210 zł za udział w komisji (2-3, a więc maksymalnie 630 zł). Pecunia non olet (pieniądz nie śmierdzi) – mawiał cesarz Wespazjan i 1040 zł, jakie miesięcz-

nie może "wyciągnąć" tzw. niefunkcyjny reprezentant ludu, to blisko 50 tys. zł w całej kadencji. Dołoży 8 tys. zł i już ma nową astrę w wersji basic, czyli podstawowej. Radny miejski dostaje też zaproszenia na wszystkie miejskie imprezy, te bezpłatne i te płatne, np. koncerty i gale w RCK. Łatwiej mu również załatwić wszelkie sprawy, bo urzędnicy kłaniają się w pas. Trzeba jednak przyznać, że za kadencji Tadeusza Wojnara nie ma objadania się za miejskie pieniądze. Rajcom musi wystarczyć coca-cola, kawa (najtańsza z termosa), woda mineralna i paluszki. Po sesji koalicja rządząca zaglądała zwykle do Swojskiego Jadła, uzupełniając kalorie na swój koszt. Narzekać nie mogą radni powiatowi, którzy co jakiś czas serwują sobie wspólne kolacje na koszt biura rady (ostatnio na pożegnanie kadencji). Szef Rady dostaje miesięcznie 2340 zł, jego dwaj zastępcy i szefowie komisji 2107, a zwykły radny 1053 zł. Roboty jest mniej, bo i zakres tematyczny skromniejszy. Komisja to zwykle do 2 godzin omawiania materiału na sesję i głównego, dowolnego w zasadzie tematu, sesja mak-

symalnie do 3 godzin. W sumie więc tzw. szeregowiec ma 1053 zł za 5-6 godzin społecznej służby – blisko 180 zł za godzinę. Niestety, musi sobie kupić paliwo, by dojechać do starostwa oraz złożyć oświadczenie majątkowe. Żal zrekompensują jednak z pewnością zaproszenia na imprezy kulturalne, często także płatne dla przeciętnych obywateli, słane z domów kultury, kół gospodyń wiejskich, od strażaków, wędkarzy i sportowców. Powiat ma też rozwiniętą współpracę zagraniczną dzięki czemu radny powiatowy ma liczne okazje, by na koszt podatnika integrować się z samorządowcami z Wrexham (Walia, zawsze samolotem), w Rendsburgu czy Märkische Kreis (Niemcy) oraz ostatnio w Komsomolsku (Ukraina). Wbrew pozorom, wschodni kierunek „ekskursji” jest bardzo popularny, bo język słowiański bliższy duszy, a gościnność Ukraińców jakby większa i wylewniejsza. Najgorzej mają radni na wsiach. Diety znacznie skromniejsze a i roboty więcej. Co rusz ktoś przychodzi ze skargami na dziurę w drodze czy krzywy chodnik, i czas spędzony na komisjach czy sesjach jest znacznie dłuższy.

Racibórz » W biurach nieruchomości mnożą się oferty wynajmu lokali użytkowych. – Rynek w Raciborzu staje się coraz bardziej kulawy – słychać wśród właścicieli komercyjnych obiektów. Lokale stoją puste, bo brakuje chętnych do prowadzenia biznesu. Nieliczni chętni mogą wybierać jak w ulęgałkach.

Coraz więcej pustostanów

w Raciborzu

Redaguje zespół:

Redakcja dziennikarska:

G. Wawoczny

CERTYFIKAT NR 1634/1B

PRACA W AUSTRII I W NIEMCZECH ZATRUDNIMY: spawaczy, ślusarzy, monterów fasad OFERUJEMY: legalną pracę, dojazd, ubezpieczenie, polską obsługę, dobre warunki mieszkaniowe WYMAGANY

NIEMIECKI PASZPORT

KONTAKT: 0602 268 340 (32) 419 17 17

Pustostany widać w każdym rejonie miasta, w tym na Długiej i Nowej. Z tej drugiej ulicy zniknął ostatnio Citibank Handlowy. Narzekają prywatni właściciele nieruchomości i miasto. W biuletynie informacji publicznej magistratu można znaleźć lokale, które gmina chce wynająć w trybie rokowań, a więc bez przetargu. Dawniej niemal wszystkie znajdowały najemców w drodze licytacji i zasilały konto MZB. Były, jak często mówiono, złotą kurą. Dziś kura zdycha. Nie wpływów z czynszów, są tylko koszty utrzymania.

W podobnie trudnej sytuacji są niektóre osoby, które kupowały w Raciborzu lokale, by spokojnie żyć z komornego. Hossa, kiedy banki podbijały stawki, przeszła już dawno do historii. Co więcej, można się spodziewać, że kolejne banki czy biura pośrednictwa pracy będą w Raciborzu zwijać swój biznes. Na ich miejsce powinny wchodzić sklepy, butiki, punkty usługowe, restaruacje czy puby. Problem w tym, że mało kto chce podejmować ryzyko działalności z powodu kiepskiego ruchu klientów i wciąż zbyt wysokich czynszów.

Trudno bowiem spodziewać się zysków jeśli za metr lokalu w centrum wciąż trzeba zapłacić 100 zł miesięcznie, a do tego doliczyć koszty adaptacji i zatrudnienia pracowników. Rynek czekaj najprawdopodobniej duża przecena kosztów najmu. Jeśli nie nastąpi, wówczas ofert wciąż będzie przybywać. Na allegro jest ich już ponad 40. Wciąż też pojawiają się nowe powierzchnie, m.in. na Długiej-Gimnazjalnej czy Opawskiej (CC Racibórz oraz budynek Borbudu). (waw)


Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

Ogłoszenie wyborcze finansowane przez KWW Mirosława Lenka

« Reklama « 3


4 » Aktualności » Kurier tygodniowy Rośnie sprzedaż Rafako

Sprzedaż grupy Rafako przekroczyła po trzech kwartałach 860 mln zł i była o 160 mln zł wyższa od obrotów w tym samym okresie 2009 r. – wykazała spółka w ogłoszonym dziś raporcie skonsolidowanym. Sprzedaż samego Rafako to 805 mln zł, zaś zysk netto 29,2 mln zł (18,3 mln zł I-III 2009).

Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

Racibórz » W marcu minęło pięć lat od chwili oddania do użytku śródmiejskiej obwodnicy centrum, biegnącej Nowomiejską, Pocztową i Kolejową. Istnieje już więc możliwość zmiany organizacji ruchu przy wyjeździe spod wiaduktu. Warto, by władze wzięły to pod uwagę, bo obecne rozwiązanie przeczy logice.

To rozwiązanie przeczy

drogowej logice

Ania Wyszkoni w drużynie Rogalskiej

Pochodząca z naszego powiatu Ania Wyszkoni, solistka i wokalistka Łez, 26 listopada w piątek wystąpi w programie Kocham Cię Polsko! Wyszkoni będzie wspierać drużynę Marzeny Rogalskiej. Początek emisji o godzinie 21.10. 18 XI o 15.05 będzie gościć w TVN w programie Między kuchnią a salonem.

Seks, alkohol i książki

Z programem pod tym tytułem wystąpi w Raciborzu, 28 listopada o godzinie 16.00 w Raciborskim Centrum Kultury przy ul. Chopina, kabaret Neonówka. Kabaret działa od 2000 r. Występują w nim Roman Żurek, Michał Gawliński i Radosław Bielecki. Seks, alkohol i książki miał premierę w 2009 r.

To wyjątkowe miejsce w Polsce. Kierowca jadący Kolejową od wiaduktu, by ustąpić pierwszeństwa przejazdu, musi się obejrzeć do tyłu. Rozwiązanie przeczy logice, ale tak kiedyś założono w projekcie budo-

wy śródmiejskiej obwodnicy. Tak zwane przebicie Pocztowej i puszczenie ruchu wzdłuż dworca z zamknięciem Mickiewicza sfinansowała Unia Europejska. Założono wówczas „efekt szybszego przejazdu”. To

dlatego jadący od strony hotelu Polonia nie muszą ustępować pierwszeństwa tym wyjeżdżającym spod wiaduktu, mimo że widzą wszystko jak na dłoni. Zgodnie z zasadami unijnego wsparcia, przez pięć lat

Racibórz » Brak oznakowania ścieżek rowerowych, niedokończone chodniki, zbyt ścieżek na moście przy Gliwiwąskie ulice oraz niedrożne rowy melioracyjne – to główne problemy mieszkań- ckiej i wzdłuż tej ulicy. – Po chodców Markowic. Usłyszał 10 listopada o nich prezydent wraz ze swoimi zastępcami. niku nie można jeździć, a jak jadę Były radny Herbert Pacharzyna zapytał również, czy w mieście budowane będą przez most ulicą, to samochody na mnie trąbią. Jak policjant bęfabryki.

Repertuar kina Bałtyk

Harry Potter i Insygnia Śmierci cz. 1 – 19 – 25.11.2010 r. – godz. 15.00, 17.30, 20.00 /23.11.2010 r – tylko godz. 15.00 i 17.30/ klub konesera – Szczęście – 23.11.2010 r. – godz. 20.00.

Koncert zespołu Centrala 57

Już w najbliższą sobotę 20 listopada, Klub Dybcówka zaprasza wszystkich na koncert zespołu CENTRALA 57. Drugi już koncert w Dybcówce będzie promował nową płytę PaweŁ TuR & CENTRALA 57 Nauka Umierania. Płyta będzie zawierać kompozycje Pawła jak i Centrali 57. Do pracy nad płytą zaproszono wielu przyjaciół m.in. głosu użyczył do jednego z utworów Józef "Święty" Kołcz, nad wszystkim czuwał Krzysztof "ALVAR" Witos, który zrealizował nagrania oraz pracował nad masteringiem.

Recital Skrzypce Chopina

Muzeum w Raciborzu zaprasza na recital MACIEJA STRZELCZYKA i JAROSŁAWA MAŁYSA pt. Skrzypce Chopina 19 listopada 2010 r. o godzinie 17.00 w budynku muzeum przy ul. Gimnazjalnej 1. WSTĘP WOLNY.

Kurs Tańca Towarzyskiego

Raciborskie Centrum Kultury zaprasza na I st. Kursu Tańca Towarzyskiego 23 listopada 2010 r. godz. 17.30. Sala kameralna RCK /II p./. Zapisy 17 listopada od godz. 15.00 w kasie RCK, ul. Chopina 21. Koszt: 120 zł, tel. 32 415 25 40.

nie można zmieniać projektów, na które pozyskano pieniądze z Brukseli. Obwodnicę oddano do użytku w marcu 2005 r. Od marca tego roku zmiany można już poczynić. Niestety, na razie nie słychać w magistra-

W Markowicach

było wiele życzeń Justyna Korzeniak

Blisko 40 osób przyszło dzisiaj do markowickiej szkoły spotkać się z głową miasta, Mirosławem Lenkiem i jego zastępcami. Wśród nich byli radni, m.in. Franciszek Mandrysz, Roman Wałach oraz Marcin Fica. Przyszedł też kontrkandydat Lenka, Tomasz Kusy. Zapytał on, czy Reklama

zgodnie z obietnicą, jaka padła z ust prezydenta na jednej z komisji budżetu, tzw. Grobla będzie dwukierunkowa. Taką też prośbę miał mieszkaniec tej ulicy Adolf Psota. – Wielu, zwłaszcza rowerzystów jeździ tam pod prąd, bo nie usunęliście tabliczki informującej, że biegnie tamtędy droga rowerowa. Zróbcie z tym porządek, albo usuńcie

tabliczkę z jednej strony, albo przywróćcie ruch dwukierunkowy – apelował Adolf Psota. – Jeśli mieszkańcy się zgodzą to przywrócimy dwukierunkowy ruch – zapewnił mieszkańców prezydent. Herbert Pacharzyna, były radny, apelował o oznakowanie ścieżek rowerowych w Markowicach. Pytał też, dlaczego nie ma Reklama

dzie widział, że tamtędy jadę rowerem, to mi mandat wystawi – obawiał się Herbert Pacharzyna. – Gliwicka, to droga wojewódzka i jej zarząd nie zgodził się ani na ścieżkę, ani na chodnik. Ponadto żaden policjant nie wystawi raciborskiemu rowerzyście jadącemu chodnikiem przez most mandatu – zapewniał prezydent. – Ja znam policjantów, na dwoje babka wróżyła – skomentował Pacharzyna. Dodał także, że na odcinku drogi od restauracji Przy kominku do przejazdu kolejowego brakuje chodnika oraz przejścia dla pieszych przy kościele. Pacharzyna zwrócił również uwagę na nadmierny ruch przy ul. Olimpijczyka. – Nie ma tam chodnika, strach chodzić. Niech pan z wózkiem dziecięcym spróbuje się tam przejść, to się pan przekona jak jest niebezpiecznie – mówił Pacharzyna. Z jego uwagami zgodził się Krzysztof Mandera. Stwierdził on, że jadące tam samochody zrobiły sobie z ul. Odrodzenia autostradę i niejednokrotnie przekraczają dozwoloną prędkość. – Nie mogę przecież zabronić kierowcom jeździć tamtędy. Możemy pomyśleć o zamontowaniu tam progów zwalniających, tyl-

cie czy starostwie, by ktokolwiek rozważał taką możliwość. A szkoda. Nadal więc będzie tu dochodzić do słuteczek lub, jak 13 XI, wypadków. (waw)

ko musicie państwo dokładnie wskazać, w którym miejscu mają się one znaleźć – podkreślał Mirosław Lenk. Henryk Januszewski apelował o budowę rowu przy ul. Bolesława Chrobrego. – Kiedyś był tu rów, ale rolnicy go zaorali, teraz kilka razy w roku nas zalewa. Jeśli pan prezydent ma tyle pieniędzy, że może nam płacić odszkodowanie, to niech go pan nie buduje, ale my będziemy przychodzić po odszkodowanie – zapewniał Henryk Januszewski. – Nie mam tyle pieniędzy, a rowami zarządza spółka wodna. Ta jednak nie ma pieniędzy na utrzymanie wszystkich rowów, dlatego gmina do niej dopłaca, ale nie da się wszystkich wyremontować od razu – zapewniał Lenk. Roland Kotula oraz Urszula Kozak apelowali, aby powiększyć oraz wyczyścić ciek Bodek, bo zalewa mieszkańców. Natomiast Herbert Pacharzyna pytał, czy w mieście powstanie jakaś fabryka. – Proszę mi powiedzieć, czy to prawda, że Pollenę zamykają? – dopytywał Pacharzyna. – Nic mi o tym nie wiadomo, żeby mieli Henkel zamykać. Wręcz przeciwnie firma się rozwija, tak jak Carbon czy Rafako. Miasto nie będzie budowało fabryk, stawia na mniejsze i średnie biznesy – tłumaczył prezydent.


« Aktualności « 5

Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

Racibórz » Awaryjne 100-letnie rury na Sudeckiej oraz usterki, jakie pozostawiła po sobie firma remontująca tę ulicę. Ponadto dziury na Fabrycznej i wystające studzienki na Rybnickiej – z takimi zażaleniami spotkał się 12 listopada prezydent na Płoni. Zebrał też podziękowania.

Samborowice »Wykorzystano opracowania: M. Parzyszek; Bóbr w źródłach archeologicznych i pisanych, K. Bockenheim, Przy polskim stole, G. Wawoczny, Kuchnia raciborska. Podróże kulinarne po dawnej i obecnej ziemi raciborskiej.

Na Płoni tiry

jak samoloty szaleją Święty Marcin w Samborowicach Justyna Korzeniak

– Wyremontowaliście Sudecką, a nie wymieniliście rur. One maja już ze sto lat i ciągle nawalają – mówiła podczas spotkania mieszkańców Płoni z prezydentem Helena Piechnik. – Wodociągi wymieniały przyłącza, jeśli nie wymienili sieci, to znaczy, że jest dobra. Wiemy, że jest jedna awaria, ale tego nigdy nie da się przewidzieć – zapewniał mieszkańców Mirosław Lenk. Dalej pytano, kiedy zostaną naprawione usterki na wyremontowanej ul. Sudeckiej. Zainteresowani usłyszeli, że firma, która zajmowała się pracami na tej ulicy ma dwa lata na usunięcie wszystkich niedociągnięć. Tyle wynosi gwarancja. – Porządnie tego przypilnujemy – podkreślał prezydent. Mieszkańcy mieli również pretensje do prezydenta, że nikt z urzędników nie kontrolował firmy budującej kanalizację przy Rybnickiej. – Jak mogliście odebrać taki remont? Przecież na Rybnickiej wystają studzienki? – pytał jeden z mieszkańców chcący zachować anonimowość. – Fadromą poniszczyli chodnik Reklama

i tak to zostawili – dodał mężczyzna. Inna kobieta, mieszkanka ul. Fabrycznej narzekała na dziurawą jezdnię i tiry jadące pod jej oknami. – Chodnikiem iść nie można. Nieraz pomagałam starszej pani przejść, albo matce z wózkiem. A tiry tu jak samoloty szaleją. Dziennie nawet 20 ich przejeżdża, aż kafelki w domu pękają – grzmiała kobieta z Fabrycznej. – Wszystkich ulic od razu nie zrobimy. Zaczęliśmy od Sudeckiej. Wydaliśmy na nią blisko 2 mln zł. Następna w kolejności będzie Szkolna i Fabryczna – zapewnił Lenk. Oprócz dziurawych ulicy i nierównych chodników, mieszkańców Płoni bardziej interesowało, czy władze miasta opracowały już patent w razie zagrożenia powodziowego. Wskazali też wały, które od dawna nie były koszone. – W tym roku udało się, mieliśmy suche domy, ale co dalej w tym kierunku robicie? – pytał jeden z mieszkańców. – Za koszenie wałów odpowiada RZGW, a oni wciąż powtarzają, że nie mają pieniędzy. Natomiast miasto nie może wydawać pieniędzy na koszenie wałów, chociaż i tak już ich wspiera – tłuReklama

Reklama

Reklama

maczył prezydent. Wojciech Labocha, mieszkaniec dzielnicy Ostróg, który przybył dziś na Płonię, zapytał co dalej z zabezpieczeniem mostu na kanale Ulga. – Przewiduje pan takie zabezpieczenie mostu, aby nie było chaotyczne, jak to obecne? – pytał Wojciech Labocha. – Ono było całkiem solidne, ale zgadzam się, że to zwykła partyzantka. Tu potrzebne są szandory. Układa się je jak klocki Lego i napełnia piaskiem. Będziemy się u marszałka o nie dobijać – zapewnił prezydent. Głowę miasta poproszono również, aby zimą pługi częściej odśnieżały ulice Płoni. Natomiast latem oczyszczały je z błota, które rozwożą rolnicy wracający z pól. Obok lawiny skarg i zażaleń, były też podziękowania. – Za tej kadencji było naprawdę dużo zrobione w naszej dzielnicy. Mamy ładnie utrzymaną szkołę, plac zabaw, wyremontowaną Sudecką. Jeszcze nikt tyle w naszej dzielnicy nie zrobił. A te nasze narzekania wynikają z troski o naszą dzielnicę – przyznali zgodnie na koniec spotkania mieszkańcy Płoni.

Celnik przebrany za św. Marcina, kosmetyczka udająca żebraka, pierwszy raz trójka jeźdźców do towarzystwa i spora grupa zadowolonych dzieci. W Samborowicach wspominano w niedzielę św. Marcina z Tours. Po inscenizacji na wszystkich mieszkańców czekała w szkole zabawa i smakołyki. Zwyczaj przyjął się osiem lat Reklama

temu za sprawą miejscowego proboszcza, ks. Zbigniewa Gajewskiego. Rola św. Marcina przypada 39-letniemu dziś samborowickiemu sołtysowi Adrianowi Niewierze, na co dzień celnikowi, który sam wykonał zbroję. Co roku pojawia się jakiś nowy element. Z początku nie było konia. W 2008 r. był nowy pas.

W tym roku pojawiła się trójka jeźdźców – Dominika Pelka z Krzanowic oraz Krzysztof Młocek i Paweł Nieborowski z Samborowic. Nie zmienia się tylko koń. Niewiera dosiada zawsze klacz Federina z hodowli Bernarda Świerczka. Zwierzę ścigało się kiedyś na wyścigach na Służewcu. (w)


6 » Aktualności »

Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

Raciborzanie wygrywają

efekty naszej pracy. A zawodowo jestem dyrektorem w markecie budowlanym.

w Rybniku

Wywiad z Dariuszem Ro nin, prezesem stowarzyszenia OFENSYWA.

A następne? – W tym sezonie z pomocą raciborskiego OSiR-u wystawiliśmy drużynę w Amatorskiej LiAmatorska Liga Koszykówki dze Koszykówki w Rybniku pod w Raciborzu gra już VII sezon, nazwą OSiR Racibórz. jak oceniasz te 7 lat? – Zainteresowanie wśród Jak sie spisujecie? młodzieży koszykówką jest – Zacznę od tego, że jest to większe i poziom ich gry stoi zdecydowanie mocniejsza Liga, na wyższym poziomie. niż nasza raciborska. Dotychczas rozegraliśmy cztery mecze, Dlaczego Twoja odpowiedź przegraliśmy nieznacznie tylko związana jest z młodzieżą? pierwszy mecz z drugą drużyną – Ponieważ podchodzę do te- poprzedniego sezonu, ale w tym matu przyszłościowo, stawiam składzie nie mieliśmy wiele okana rozwój sportowy dzieci i mło- zji grać wczesniej i brakowało dzieży w naszym mieście. A tyl- nam zgrania. ko przy okazji, grając zaspokajam swoją pasję grania w ko- Kto gra w tej drużynie? szykówkę. – Staraliśmy się wybrać z drużyn naszej Ligi wyróżnaiających Przyszłościowo w jakim sen- się zawodników, a z drugiej strosie? ny takich, którzy co niedzielę – Amatorska Liga Koszyków- rano nie zawiodą, stawią się na ki to pierwszy krok do powsta- meczu w Rybniku a po południu nia w Raciborzu klubu koszy- już w swoich drużynach rozekarskiego. grają mecz w naszej lidze.

Jakie plany na przyszłość? – Jak już mówiłem klub koszykarski, z rozbudowanymi zajęciami dla dzieci i młodzieży we wszystkich grupach wiekowych, dla dziewcząt i chłopców. Chciałbym też by stowarzyszenie nie ograniczało się do działalności związanej z koszykówką. Na dziś myślę o dwóch tematach Amatorskiej Lidze Siatkówki kobiet w Raciborzu i spółdzielni socjalnej.

Utrzymanie Ligi to duże koszty? – Tak, dlatego w 2007 roku zarejestrowalismy w sądzie stowarzyszenie Ofensywa, co daje nam wieksze możliwości w pozyskiwaniu funduszy na naszą działalność. Skąd te fundusze? – Największym naszym sukcesem było zdobycie grantu w roku 2008 z Ministerstwa Pracy i Pomocy Społecznej w ramach Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich w kwocie 24 780 zł. Pozwoliło nam to zamknąć budżet rozgrywek w roku 2008/2009 a także uruchomić stronę internetową. Dodatkowo część tych pieniędzy była przeznaczana na zajęcia koszykówki dziewcząt.Startujemy też, z powodzeniem, w konkursach organizowanych przez miasto Racibórz.

Racibórz » - Nie interesuje mnie dziesiąty tytuł mistrzyń Polski tylko wyższa półka europejska – mówi twórca sukcesów RTP Unia Racibórz, Remigiusz Trawiński. Jego klub ma rocznie 800 tys. zł, a markowe teamy Europy Zachodniej 3-4 mln euro. Jeśli nie będzie sponsorów, w czerwcu nie będzie już Unii Racibórz.

Aktualna tabela w II grupie, w której gra OSiR Racibórz:

Trudno jest pozyskać pieniądze? – Sporo czasu zajmuje bieżące monitorowanie ogłaszanych konkursów, nastepnie trzeba napisać projekt, wysłać i czekać na ogłoszenie wyników, niestety wiele projektów przepada. – Dlaczego? – W naszym przypadku raz to był błąd formalny a w pozostałych z powodów merytorycznych. Np. konkurencyjne

Grupa II 1. OSiR Racibórz 4 – 7 – 366 : 254 2. UFFO Team Rybnik 3 – 6 – 279 : 221 projekty spełniały w większym 3. ARX Rybnik 4 – 6 – 268 : 278 stopniu kryteria konkursu a pieniędzy zawsze jest mniej niż zło- 4. NORD Studnik 4 – 5 – 238 : 282 żonych wniosków. 5. Wciąż Bezimienni 3 – 5 – 153 : 215 – Prowadzenie stowarzyszenia to trudne zadanie? Czym się 6. SKOK Ziemi Rybnickiej 4 – 4 zajmujesz zawodowo? – 250 : 304 – Nie jest łatwo pogodzić wszystko z życiem rodzinnym. Ilość rozegranych meczy, punkZarząd stowarzyszenia ponosi ty, stosunek koszy. Więcej na także odpowiedzialność prawną www.ofensywa.org za to, co robi. Ale ta działalność daje wiele satysfakcji, gdy widać

Krzanowice » – W gminie Krzanowice mieszkają w większości dobrzy, porządni i pracowici ludzie. Dlatego myślę, że Pan Bóczek nas oszczędzi od takich plag jak powódź, tornado czy przegrana obecnego burmistrza – podsumował kończącą się kadencję obecnej Rady Miejskiej Krzanowic Tadeusz Kulesza.

RTP Unia Racibórz To była wyjątkowo

może się rozpaść! dobra kadencja... – Nikogo nie szantażuję z tymi sponsorami. Sam wykładam pieniądze na piłkę i jeśli mam to nadal robić żeby tylko zdobyć kolejny tytuł mistrzyń Polski, to mnie to już nie interesuje. Wolę odłożyć na swoją emeryturę – mówi Trawiński. RTP Unia ma na koncie dwa tytuły mistrzyń kraju i dwa podejścia do Ligi Mistrzyń UEFA, zakończone na pierwszej rundzie, rok temu z Austriaczkami, w tym roku z Dunkami z markowego Brøndby Kopenhaga. Unitki są najlepsze w kraju, ale do zachodnich drużyn dużo im brakuje. – Jesteśmy blisko wyższej europejskiej półki, ale żeby tam wskoczyć, muszą być większe pieniądze – tłumaczy Trawiński. Unia wygrała w tym roku rewanżowe spotkanie w Ko-

penhadze, ale odpadła po wysokiej przegranej u siebie. RTP Unia ma rocznie 800 tys. zł budżetu. Pieniądze wykłada głównie Trawiński, na co dzień właściciel firmy budowlanej, oraz miasto i sponsorzy, deklarujący jednak małe kwoty, nie takie, by myśleć o Lidzie Mistrzyń. Klub potrzebuje minimum 300-400 tys. zł więcej żeby grać w turniejach z najlepszymi. – Mamy zaproszenia na Cypr, do Hiszpanii, ale nie mamy pieniędzy żeby tam pojechać, a z zespołami z Polski, Czech czy Austrii na pewno się nie ogramy. Stoimy więc w miejscu – tłumaczy Trawiński. – Te 800 tys. zł spokojnie nam starcza na Polskę. Nie mamy kłopotów finansowych. Pewnie robilibyśmy kolejne tytuły

mistrzyń kraju, ale po co? Doszliśmy do muru. Nic więcej nie ugramy przy tym budżecie – dodaje trener unitek. Kontrakty podpisane są do czerwca 2011 r. Jeśli do tego czasu nie znajdzie się sponsor, który dostrzeże korzyści z finansowania polskiej drużyny w rozgrywkach UEFA, wówczas klub przestanie istnieć. Ot tak. Po prostu. Zostanie wycofany z ryzgrywek. – Lepiej odejść w glorii chwały niż ciągnąć to samo, bez postępu – puentuje Trawiński. Przekonuje, że zawodniczki chcą grać, chcą się rozwijać. Niektóre mają propozycje z zagranicznych klubów. W żeńskiej piłce pojawiają się coraz większe pieniądze, ale "trzeba wskoczyć na odpowiednią półkę". Trawińskiego, niestety, nie stać na finansowanie klubu w większym zakresie. W mieście nikt się nie wypowie, bo idą wybory. Po nich temat pewnie wróci, ale 300-400 tys. zł z budżetu ratusza to poważna kwota. Prezes Unii przebąkuje coś o Rafako, które wspiera np. Justynę Kowalczyk. – Mamy pół roku żeby ten temat przerobić. Jeśli nikt nie pomoże, zrezygnujemy – kończy Trawiński. (waw)

– Większość radnych przez te cztery lata zachowywała się jak biali ludzie. Były różnice zdań, ale dochodziliśmy do konsensusu – rozpoczął podsumowanie na ostatniej sesji w Krzanowicach Tadeusz Kulesza, radny i sołtys z Wojnowic. – Liczby mówią same za siebie – kadencja była dobra – przyznał obecny Józef Strachota, który na koniec upomniał się o Pietraszyn. – Czy pan burmistrz czasem nie odczuwa niedosytu, jeśli chodzi o Pietraszyn. Mam prośbę, by tej naszej miejscowości w przyszłości nie pomijać, bo niewiele

działo się w niej w czasie tych 4 lat. Gdyby nie ostatnie inwestycje – remont drogi i budowa ścieżki rowerowej – nie byłoby czym się pochwalić – dodał. – Zawsze człowiek czuje pewien niedosyt. W miarę jedzenia apetyt rośnie. Po części ma pan rację, co do Pietraszyna, ale tematem numer jeden, jeśli chodzi o tę miejscowość, była dla nas droga, o którą walczyliśmy z powiatem całą kadencję i udało się – odpowiedział burmistrz Manfred Abrahamczyk, który nie szczędził słów pochwały dla Rady kończącej swoją kaden-

cję. – Była to najlepsza Rada w przeciągu całej mojej działalności od 1990 roku. Były inne dobre rady i kadencje, ale takiej współpracy jak teraz nie było nigdy. Budżet gminy zwiększył się z 9 mln zł do ponad 25 mln zł, czyli 2,5 razy. Stało się tak głównie dzięki środkom pozyskiwanym z zewnątrz – kontynuował burmistrz. Przewodniczący Rady Henryk Tumulka zakończył sesję podsumowaniem w liczbach. – Najbardziej prężnie działającą komisją okazała się komisja rewizyjna, która spotykała się 35 razy. Komisja budżetowa odnotowała 28 spotkań, oświaty, kultury i sportu – 24, rolnictwa i ochrony środowiska – 19, rozwoju gospodarczego i promocji – 16, zdrowia – 15 – wyliczał Henryk Tumulka. Przez cztery lata odbyły się 43 sesje, a we wszystkich nich uczestniczyło dwóch radnych – przewodniczący Henryk Tumulka i Rudolf Lamla. – Większość radnych opuściła 4 spotkania. Rekordzistą jest Marek Majcherkiewicz, który nie był na 8 sesjach, ale tu powodem była choroba. Zaraz po nim uplasowała się Krystyna Bugla, która nieobecna była 6 razy – zakończył podsumowanie przewodniczący Rady Miejskiej. JaGA


ÂŤ Reklama ÂŤ 7

PiÄ…tek, 19 listopada 2010 Âť www.naszraciborz.pl

Ogłoszenie wyborcze finansowane przez KW rss nasze miasto

 Reklama

 Reklama

RIHUWDZDÄ?QDRGGRU RIHUWDZDÄ?QDGRU





&]HNRODGD POHF]QDJRU]ND

ÂżHONL

J FHQD]DNJ 

+DULER

(:HGHO



%RPERQLHUND 7RIÄ&#x;IHH]UHQLIHUHP J FHQD]DNJ 

0HUU\&KULVWPDV 6FKRNRNR J FHQD]DNJ 





5DIIDHOOR0RQ&KHUL )HUUHUR5RFKHUG]ZRQHN )HUUHUR

JJJ FHQD]DNJ 



'HOLFMH6]DPSDĂąVNLH

&]HNRODGD1XVVEHLVVHU

UĂśÄ?QHVPDNL [J FHQD]DNJ 

J FHQD]DNJ 

.UDIW

Ğ683(50$5.(75$&,%™5=XO2SDZVND

.UDIW


8 » Aktualności »

Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

artykuł sponsorowany

Racibórz » O ESWT – nieinwazyjnej metodzie leczenia zwyrodnień stawów i kręgosłupa, wykorzystywanej również m.in. w medycynie sportowej i estetycznej – mówi dr Stanisław Płonka, właściciel NZOZ Lecznica im. św. Łazarza w Raciborzu.

Racibórz » W opłakanym stanie jest Warzywna. Liftingu potrzebuje też Miodowa, a przy Śląskiej potrzebny jest przystanek – z takimi życzeniami spotkał się prezydent na ostatnim ze spotkań podczas swojego tournee, czyli w Miedoni. Chociaż w tej dzielnicy gmina zdążyła zrobić niewiele, mieszkańcy nie mieli pretensji do władzy.

Finał tournee

Fale i na kontuzje,

i na… cellulit Fale uderzeniowe ESWT (z ang. Extracorporal Shock Wave Therapy), to jedna z najnowocześniejszych metod leczenia m.in. zwyrodnień stawów i kręgosłupa. Wykorzystywane są również w medycynie sportowej. Po raz pierwszy zastosowano je w 1996 r. na Olimpiadzie w Atlancie; przy ich użyciu leczono niemieckich lekkoatletów cierpiących na różnego rodzaju patologie ścięgien czy bóle tkanek miękkich. W 1998 r. we Francji trzy ekipy biorące udział w Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej, włącznie ze zwycięską drużyną gospodarzy, używały aparatury generującej fale ESWT, by utrzymać wysoką formę swoich zawodników. Obecnie wielu sportowców traktuje omawiany sposób leczenia jako podstawową terapię i pomoc w utrzymaniu zdrowia oraz odpowiedniej formy fizycznej. Fale ESWT są niezmiernie pomocne w sporcie wyczynowym, gdzie czas powrotu do zdrowia ma duże znaczenie i często decyduje o sukcesie. Reklama

Justyna Korzeniak

Czy dziś urządzenie do emisji fal uderzeniowych jest również dostępne dla sportowców -amatorów? Jest dostępne – od niedawna również w Raciborzu. Służy pomocą zarówno w medycynie sportowej, jak i przeciwbólowej terapii fizjoterapeutycznej różnych schorzeń ortopedycznych. Zastosowanie fal ESWT pozwala przeważnie na kontynuowanie treningu już następnego urazy i kontuzje, gdyż poprzez dnia po zabiegu. odprowadzanie limfy przeciwdziała się powstawaniu dużych Przy jakich urazach związa- obrzęków. Najlepsze efekty uzynych ze sportem używa się fal skuje się do 6 godzin po wystąpieniu urazu. ESWT? Zastosowanie fal ESWT jest bardzo szerokie. Najczęściej le- Poza medycyną sportową fale czone nimi urazy to zapalenie uderzeniowe stosuje się przy więzadła rzepki, tzw. łokieć teni- leczeniu np. cellulitu. sisty i golfisty, zespół bolesnego Najnowsze wykorzystanie barku, blizny mięśniowe, zespół fal ma miejsce w medycynie bolesnego Achillesa, zapalenia estetycznej. Przeprowadzone pochewek ścięgnistych i kale- badania dowodzą, że przy użytek maziowych, zespół główki ciu specjalnej głowicy z powostrzałki i wiele innych dolegli- dzeniem można leczyć celluwości oraz urazów powstałych lit, powierzchowne owrzodzeprzy aktywności fizycznej. nia, niegojące się rany, oparzeOmawianemu leczeniu pod- nia, czy uelastyczniać blizny dawać można również świeże skórne. Reklama

Metoda ESWT, wciąż mało znana i dostępna w Polsce, jest od 4 listopada bieżącego roku stosowana w Lecznicy im. św. Łazarza w Raciborzu (ul. Chodkiewicza 23). Zabiegi będzie przeprowadzał dr Włodzimierz Kącik, specjalista ortopeda, który udzieli również konsultacji przedoperacyjnych. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do rejestracji pod numerem telefonu: 32/ 419 08 88. Leczenie nie jest refundowane przez NFZ. Więcej o Lecznicy na stronie www.lazarz-raciborz.pl

W Miedoni prezydent Mirosław Lenk wraz ze swoimi zastępcami zakończył objazd po dzielnicach. Dzisiaj na spotkanie z głową miasta przyszło zaledwie dwudziestu kilku mieszkańców tej dzielnicy oraz paru radnych. Wzorem poprzednich spotkań, mieszkańcy zobaczyli film o dokonaniach 4-leniej kadencji. Po 22-minutowym seansie głos oddano przybyłym. Ci jednak pytań za wiele nie mieli. – Na ubiegłoroczny spotkaniu powiedział nam pan, że wyremontuje Warzywną. Tymczasem załatano tylko dziurę łączącą tę ulicę z Podmiejską. Po kanalizacji też nic nie zrobiliście. Nie ma na niej nawet pobocza, bo rolnicy go zaorali – zwróciła się do prezydenta kobieta z ostatniego rzędu. – Nie mamy pobożnych życzeń, ale z Podmiejską trzeba zrobić porządek, bo we wsiach ulice są zrobione, a Miedonia okropna – wtrącił jeden z uczestników spotkania. Mieszkańcy usłyszeli, że drogi te będą robione w przyszłym roku, podobnie jak Miodowa, której stan również pozostawia wiele do życzenia. – Co z Wybrzeżną? – dopytywali mieszkańcy. – Z nią jest problem, ponieważ są tam

tylko cztery domy, a ulica ma 600 metrów. Nie ma sensu jej remontować – stwierdził wiceprezydent Wojciech Krzyżek. – Tam jest skrót przez prywatną posesję, on załatwiłby temat. Tylko właściciele tego terenu muszą się zgodzić – dodał Wojciech Krzyżek. – Problematyczne ulice będziemy robić na końcu – podsumował Mirosław Lenk. Mieszkańcy zwrócili uwagę prezydentowi na zaniedbane rowy przydrożne. Lenk przyznał, że to problem całego powiatu. – Spółki wodne powinny o nie zadać, ale nie mają pieniędzy. Choć czyszczenie rowów nie jest w gestii gminy, co roku na ten cel przeznaczamy 200 tys. zł – zapewniał Lenk i dodał, że to i tak zdecydowanie za mało. Starsza kobieta poprosiła o skoszenie trawy na chodniku przy Podmiejskiej. – Dzwonimy po straż miejską, żeby zleciła skoszenie tych chaszczy, bo dzieci tamtędy chodzą. Jak już przyjadą, to zostawiają skoszoną i my całe lato w tym gnoju musimy chodzić – burzyła się starsza kobieta. – Jak mu przy swoich posesjach zostawimy brud, to zaraz straż miejska wali mandatami – dodała oburzona. Prezydent obiecał, że będzie interweniował u zarządcy drogi..

Reklama

Serwis sp. z o.o.

Legalna praca, zameldowanie, ubezpieczenie, zasiłek dla dzieci. Zjazdy co 2 tygodnie. Darmowe mieszkanie. Wymagany paszport niemiecki.

Agencja Pracy PRACA W NIEMCZECH Certyfikat 6180

Renomowana Niemiecka firma budowlana oferuje pracę dla: » cieśli szalunkowych DOKA, PERI » murarzy » zbrojarzy » operatorów dźwigów

Racibórz, ul. Batorego 5, pok. 215, II piętro tel. 32 410 47 24, kom. 0 603 859 629 Reklama


« Aktualności « 9

Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

Racibórz » Zespół Łzy oficjalnie ogłosił na swojej stronie www, że współpraca z Anią Wyszkoni została zakończona. Nie oznacza to jednak, że grupa przestaje grać. Wręcz przeciwnie, trwają poszukiwania nowej wokalistki. Jak się dowiedzieliśmy, na przesłuchania zaproszono mieszkankę naszego powiatu.

Racibórz » Czytadło na weekend. Medycyna widziała w nich panaceum na wszelkie dolegliwości, kuchnia przysmak na książęce stoły, a handlarze walutę. To stało się powodem masowego wybijania bobrów. Spotkał je w Polsce taki sam los jak bizony w Ameryce Północnej. W niektórych regionach zanikły całkowicie.

Łzy poszukują Jak to nasi przodkowie

bobry wybili

nowej wokalistki

– W dniu 15.11.2010 r. zespół Łzy podjął wspólną decyzję o zakończeniu współpracy z Anią Wyszkoni. To było 14 fantastycznych lat! Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do naszego sukcesu. Ania, Adam, Arek, Adrian, Rafał, Dawid – czytamy na stronie www. lzy.pl. W dalszej części komunikatu członkowie kapeli podkreślają, że Łzy nadal będą grały i koncertowały: – GRAMY DALEJ! Zespół Łzy oczywiście działa nadal. Intensywnie szykujemy się do nagrania nowej płyty i trasy koncertowej. O wszelkich dalszych działaniach będziemy informowali ca się z Tworkowa pod Racina bieżąco. Adam, Arek, Ad- borzem, będzie kontynuować rian, Rafał, Dawid. solową karierę. (w) Ania Wyszkoni, wywodzą-

Racibórz » O prawdziwym szczęściu może mówić 56-letni raciborzanin, który 17 listopada po godzinie 10.00 stracił przytomność przy markecie Kaufland. Z pomocą pośpieszyli mu strażnicy miejscy. Do czasu przyjazdu karetki pogotowia strażnik Andrzej Łaba udzielał mu pierwszej pomocy przedmedycznej.

Strażnicy uratowali

nieprzytomnego 17 listopada około godziny 10.20 przed marketem Kaufland 56-letni raciborzanin stracił przytomność. Z zeznań świadków wynika, że mężczyzna najprawdopodobniej chciał zrobić zakupy w markecie. Jednak kiedy doszedł do hangaru z wózkami, źle się poczuł. Po chwili stracił przytomność, upadając uderzył głową w krawędź chodnika. – 56-lakowi pierwszą pomoc udzieliła młoda dziewczyna z Kuźni Raciborskiej. Pani Sabina jako jedyna z przechodniów zachowała zimną krew i wiedziała, jak się w danej chwili zachować. To ona powiadoReklama

miła służby medyczne, za co oczywiście jej bardzo dziękujemy – mówi strażnik miejski Arkadiusz Ziental. Na miejsce przybyli również strażnicy miejscy. Zabezpieczyli teren do czasu przyjazdu karetki pogotowia. Natomiast strażnik Andrzej Łaba reanimował nieprzytomnego mężczyznę, wykonując masaż serca. – Raciborzanin odzyskał przytomność. Nie wyczuliśmy też od niego alkoholu – informuje nas Andrzej Szewczyk, zastępca komendanta straży miejskiej. (k)

Oprac. G. Wawoczny – Bobra wyszukiwano dla skóry, która pomagała podagrykom i paralitykom, dla sadła, którym smarowano chorych, dla strojów, które znów wracały zdrowie człowiekowi, broniły od epilepsji i pomagały w chorobach kobiecych – stare przekazy jednym tchem wymieniały cudowne właściwości upolowanego bobra. Ów strój nazywano castoreum. Była to substancja o silnym zapachu piżma, wysuszona na czerwono-brunatny proszek, używana do wyrobu pachnideł, jako przyprawa do potraw albo lekarstwo na wszelkie choroby. – W dawnej sztuce leczenia poszukiwana była lepka maść pachnąca, znajdująca się u bobra w dwóch pęcherzykach (...) zwana w aptekach strojem bobrowym. Dziś ten środek lekarski wiele stracił na swej wziętości – czytamy w pewnym opisie. Jeszcze w XIX wieku z całą powagą twierdzono, że „strój bobrowy na zdrowy organizm wzięty zupełnie jest obojętny, w chorym organizmie działa pobudzającym sposobem na mózg i mlecz kręgowy, szczególnie zaś na niższego brzucha, przy chorobliwej drażliwości i czułości w tej sferze. Użyty w bardzo wielkich daniach działa podniecająco, przymnaża ciepło i przeziew skóry, przyśpiesza prędkość pulsu. Strój bobrowy używa się w następujących chorobach: histerii, hipochondrii, przy wyczerpanej czułości nerwowej, osobliwie mózgu i mleczu, w napadach nerwowych, bólu głowy, omdleniach, biciach serca, w kurczach piersiowych, zawrotach głowy i migrenach, w newralgii niższego brzucha, a najbardziej przy porodzie u położnic”. Bobrem nie gardzili kucharze. W Encyklopedii Staropolskiej Gloger wzmiankuje: – kuchnia polska przyswoiła do potraw rybnych i bobry robiąc z nich i na post kiełbaski, potrawki plusk, czyli ogon ceniąc nade wszystko, jadano go w ścisłe nawet posty, utrzymując, że zwierz ten należy do ryb, ponieważ ogon ma łuskami pokryty. Sporym wzięciem cieszyły się kołdunki z bobra. – Wziąwszy pieczonkę bobrową – mówi stary przepis – odłączyć wszystkie mięso od kości, odrzucić żyły i plewki, samo mięso skroić najdrobniej, lecz nie siekać. Utrzeć na tarce korzenia gałganu kawianą łyżeczkę, cokol-

wiek estragonu, soli w miarę, trochę pieprzu. Stosownie do ilości mięsa, trzecią część łoju wołowego, kruchego od nerek, oczyszczonego z plewki, najdrobniej usiekać, cebuli kilka w łusce zagotowanych, obrać z łuski, usiekać, to wszystko zmięszać, z dodaniem dwóch jaj. Poczem formować kołdunki, zawijając tak przygotowane mięso do ciasta, dobrze zarobionego i rozwałkowanego. Gotować z pilnością, aby do naczynia nie przylegały, spuściwszy na wrzątek zasolony; poczem wybrać łyżką durszlakową, ostróżnie, aby nie popsuć, na półmisek, rozpuścić do gorąca masła z suchym bulonem, zalać kołdunki, i tartym parmazanem osypać. Ten artykuł, jak zaspokoi apetyt i nasyci, tak równie dogodzi najdelikatniejszemu smakowi”. Przydatne były bobrze ogony. – Odwarzywszy ogon bobrowy, który ieżeli chcesz możesz w sztuki porąbać, który w occie i soli odwarzywszy uwierć w czosnku jak masło, octu winnego, oliwy albo masła, przywarz i daj na stół – głosi stara receptura. W średniowieczu bobry stały się hitem eksportowym Słowiańszczyzny. W X wieku ceniono ich skórę. W tymże stuleciu arabski geograf Ibn Hauqal twierdził, że bobrze futra w Hiszpanii pochodziły z rzek słowiańskich i transportowano je statkami z zatok Morza Bałtyckiego. Zygmunt Gloger w swojej Encyklopedii Staropolskiej przytacza rejestr, podany w 1229 roku przez Jaśka z Makowa księciu Konradowi Mazowieckiemu, z którego wynika, że na XIII-wiecznym Mazowszu prowadzono hodowlę bobrów, uważając przy tym, by maść zwierząt była jednakowa i ciemna. Reklama

Posiadanie żeremi bobrowych traktowano jako symbol bogactwa i prestiżu. Upolowane bobry przynoszono na książęcy dwór i tam – dla lepszej kontroli – dopiero je oprawiano. Futra bobrowe można było mieć wyłącznie z nadania króla bądź z zakupu od jego bobrowniczego. Jeśli ktoś posiadał futerko z innych źródeł, był traktowany jako kłusownik i surowo za to karany. Wspomniany bobrowniczy miał nie tylko za zadanie polować na te zwierzęta, ale opiekować się siedliskami, czyli gonami i żeremiami, nazywanymi także bobrowniami. Na bobry polowano w różnych porach roku. Latem podczas łowów używano specjalnie przeszkolonych psów tropiących. Dla pozyskania skórek starano się polować tylko w zimie. Wyrąbywano wtedy przeręble i zakładano sidła bądź też zasadzano się i kiedy bóbr podpłynął do otworu zabijano go. Po upolowaniu zwierzę należało czym prędzej wysuszyć. W przeciwnym razie skórka zamarzała i traciła swoje walory. Bobry zajmują ważne miejsce w dokumentach książęcych kancelarii. Połów i hodowlę tych zwierząt traktowano jako książęce regale. Nie można więc było tego czynić bez przywileju władcy. Przy dworach działały grupy myśliwych wyspecjalizowanych w polowaniach na bobry. W 1222 roku na przykład, książę opolsko-raciborski Kazimierz, pozwalając na osiedlenie się niemieckich kolonistów w dobrach biskupich w Ujeździe, przyznał im dochody z rybołówstwa i młynarstwa, wyłączając prawo polowania na bobry, których nogi i ogony uważano za smakowity kąsek. Ten sam władca, prze-

nosząc w 1228 roku z Rybnika do Czarnowąsów klasztor norbertanek, zwolnił siostry z obowiązku utrzymania służby bobrowniczej. Wojewoda Klemens i jego brat Wierzbięta, którzy na prośbę wspomnianego Kazimierza uczestniczyli w budowie nowych murów dla zamku w Opolu, dostali za to dziewięć wsi, dwadzieścia pługów ziemi w trzynastu osadach oraz prawo polowania na bobry. W 1245 roku książę górnośląski Mieszko Otyły, darując biskupstwu wrocławskiemu Poniszowice w okolicach Toszka, zwolnił tamtejsze stawy od obowiązku przyjmowania książęcych myśliwych bobrów. W datowanym na 1258 rok przywileju gospodarczym dla klasztoru w Rudach, książę Władysław zapisał, iż obok prawa do łowiectwa i rybołówstwa, cystersi mogą eksploatować gony bobrowe. Nadania miały dla mnichów duże znaczenie. Ich ziemie gęsto porastały lasy, które były ostoją tych zwierząt. Za wchodzącym dawniej w skład dóbr zamkowych Proszowcem, obecnie część Raciborza, na Odrze była wyspa, a za nią tama, gdzie łączyły się ramiona rzeki. Jedno to tak zwana stara Odra. Drugie określano mianem „Struzina”. Rybacy łowili tu łososie i jesiotry oraz bobry. Ich ogony i tylne łapki musieli oddawać na zamek wraz z określoną ilością ryb. Bobry straciły na znaczeniu w XIV/XV wieku, kiedy to zwierząt tych po prostu zaczęło brakować. Spotkał je taki sam los, jak bizony w Ameryce Północnej. Medycy, kucharze i kupcy zgłaszali coraz większe zapotrzebowanie na bobrze korpusy. Ci ostatni traktowali skóry bobra jako doskonały środek płatniczy, równy niemal pieniądzowi kruszcowemu. Książęta rozdzielali bobrze przywileje na prawo i lewo, tym chętniej im trudniej było znaleźć regiony, gdzie znajdowały się jeszcze bezbronne zwierzęta. Czyhali na nie myśliwi i wygłodniałe chłopstwo, kłusujące kiedy i gdzie się da. Zanikanie gatunku było tak szybkie, że w XVI wieku – jak czytamy w kronice Rybnika – „nie słychać już nic o nich”.


10 » Aktualności »

Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

Ogłoszenie wyborcze finansowane przez KWw Grzegorza utrackiego

Racibórz » Proces karny grozi każdemu kandydatowi na radnego, który złożył nie- Państwa, oraz te, które były ich zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. - Sprawdzimy wszystkie - zapewnia poprzedniczkami. Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej. Do kontaktów z Istotną treść niesie art. 3a. organami bezpieczeństwa państwa przyznały się u nas dwie osoby. Wkrótce dowiemy Precyzuje, iż współpracą w rosię, czym IPN dysponuje na temat reszty. zumieniu ustawy jest świado-

Samorządowy test

lustracyjny Grzegorz Wawoczny Konieczność złożenia oświadczenia lustracyjnego to nowość w tych wyborach. Jak dotąd żądano ich tylko od radnych. Teraz, pod rygorem odpowiedzialności karnej w razie kłamstwa, także od kandydatów. Ktokolwiek wnikliwie przeanalizuje listy kandydatów sprzed czterech lat z obecnymi, wówczas dostrzeże, że ubyło nazwisk. Jedna z osób odmówiła mi startu do rady miasta, bo przyznała, że współpracowała z SB. Nie chciała tego ujawniać publicznie - powiedział nam jeden z raciborskich polityków. Jeśli ktoś miał kontakty z organami bezpieczeństwa państwa polskiego w latach 1944-1990 i przyzna się do nich w oświadczeniu lustracyjnym, wówczas informacja taka zostaje umieszczona na obwieszczeniach wyborczych rozwieszanych w miejscach publicznych. W gminie Krzyżanowice dotyczy

to 54-letniego Zbigniewa Ciapki, byłego pogranicznika, kandydata do Rady Gminy z sołectwa Chałupki. W obwieszczeniu Powiatowej Komisji Wyborczej w Raciborzu adnotacja znalazła się przy 64-letnim Tadeuszu Gurbierzu z PiS (osiem lat temu kandydował do sejmiku z listy Samooobrony). W obu przypadkach wyborcy mogą przeczytać: "Złożył następujące oświadczenie: pełniłem służbę w organach bezpieczeństwa państwa w rozumieniu art. 2 i 3a powołanej ustawy". Wspomniane wyżej przepisy dotyczą ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów. Artykuł 2 do organów bezpieczeństwa zalicza: resort Bezpieczeństwa Publicznego Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, Komitet do Spraw Bezpieczeństwa Publicznego,

jednostki organizacyjne podległe wyżej wymienionym organom a w szczególności jednostki Milicji Obywatelskiej w okresie do dnia 14 grudnia 1954 r., instytucje centralne Służby Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz podległe im jednostki terenowe w wojewódzkich, powiatowych i równorzędnych komendach Milicji Obywatelskiej oraz w wojewódzkich, rejonowych i równorzędnych urzędach spraw wewnętrznych, Akademię Spraw Wewnętrznych, Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza, Zarząd Główny Służby Wewnętrznej jednostek wojskowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz podległe mu komórki, Informację Wojskową, Wojskową Służbę Wewnętrzną, Zarząd II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego inne służby Sił Zbrojnych prowadzące działania operacyjno-rozpoznawcze lub dochodzeniowośledcze, w tym w rodzajach broni oraz w okręgach wojskowych. Jednostkami Służby Bezpieczeństwa, w rozumieniu ustawy, są te jednostki Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które z mocy prawa podlegały rozwiązaniu w chwili zorganizowania Urzędu Ochrony

ma i tajna współpraca z ogniwami operacyjnymi lub śledczymi organów bezpieczeństwa państwa w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji; świadome działanie, którego obowiązek wynikał z ustawy obowiązującej w czasie tego działania w związku z pełnioną funkcją, zajmowanym stanowiskiem, wykonywaną pracą lub pełnioną służbą, jeżeli informacje przekazywane były organom bezpieczeństwa państwa w zamiarze naruszenia wolności i praw człowieka i obywatela. W pkt. 3 ustawodawca dodał: "Służbą w rozumieniu ustawy nie jest pełnienie jej w organach, o których mowa w art. 2, której obowiązek wynikał z ustawy

obowiązującej w tym czasie". Każdy kandydat powinien zatem dobrze przeczytać ustawę, z wyjątkiem tych, którzy urodzili się po 1972 r., a więc nie mogli służyć czy współpracować. Zaprzeczając kontaktom składa bowiem do komisji wyborczej oświadczenie następującej treści: "świadom/świadoma odpowiedzialności za złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia, po zapoznaniu się z treścią ustawy (...) oświadczam, że nie pracowałem/nie pracowałam, nie pełniłem/nie pełniłam służby ani nie byłem/nie byłam współpracownikiem (...). W całej Polsce jest około 250 tys. kandydatów do samorządów i tyleż oświadczeń. - Wszystkie sprawdzimy - zapewnia nas rzecznik IPN, Andrzej Arseniuk. Proces jednak potrwa, bo pracownicy Instytutu muszą przeprowadzić kwerendę zasobu w odniesieniu do każdej

osoby. Jaki jest wynik tych poszukiwań, tego dowiemy się ze strony internetowej IPN. Przy każdym nazwisku będzie informacja o dotyczących ją dokumentach. Jeśli na ich podstawie IPN uzna, że kandydat skłamał, wówczas sprawa trafi do sądu karnego. - Wystarczy, że poweźmiemy wątpliwości. Wówczas nasi prokuratorzy dokładnie przeanalizują dokumenty i wezwą świadków, np. oficerów SB. Jeśli zebrany materiał pozwoli naszym zdaniem zarzucić komuś kłamstwo, wtedy postawimy ją w stan oskarżenia - dodaje rzecznik Arseniuk. W przypadku skazania kandydat będzie nie tylko karany. Na 10 lat otrzyma zakaz zajmowania publicznych stanowisk. Żadne sankcje nie grożą osobom, które ujawniły swoją pracę, współpracę lub służbę w organach bezpieczeństwa.

Racibórz » Nie powtórzyła się historia placu Długosza i we wtorek rano podpisano akt notarialny sprzedaży budynku po starym szpitalu przy ul. Bema. - Wszystkie formalności zostały przez inwestorów spełnione, ustaloną kwotę wpłacono, a pozostałą część zabezpiecza hipoteka - poinformował starosta Adam Hajduk.

Stary szpital w prywatnych rękach Przypomnijmy, 28 września budynek przy ul. Bema kupiły raciborskie firmy ZRB Kampka i spółka Aljar. Dzisiaj formalności zakupu dopełniono, podpisując akt notarialny. - Budynek po starym szpitalu jest już w prywatnych rękach - podsumował starosta. Na konto raciborskie-

go starostwa wpłynęło 1,5 mln zł. Pozostałą część z 5,5 mln zł, za jakie sprzedano budynek po starym szpitalu, zabezpiecza hipoteka nieruchomości. Całość obiektu sprzedawanego przez starostwo to ponad 2 ha, a jego przeznaczenie w planie przestrzennym określono:

pod usługi komercyjne. Oznacza to, że od strony ul. Opawskiej może stanąć obiekt handlowy i tak prawdopodobnie się stanie. Natomiast od strony ul. Bema Aljar planuje skoncentrować usługi medyczne i opiekuńcze. JaGA


« Aktualności « 11

Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

Brzezie » W Przedszkolu nr 16 w Brzeziu uroczyście otwarto 17 listopada nową kuchnię. Na remont pomieszczeń kuchennych, a także biurowych i zaplecza dla obsługi UM wydał 125 tys. zł. – Jest teraz więcej miejsca, łatwiej się pracuje. Łatwiej jest też utrzymać czystość – przyznaje Anna Otawa, która lubi gotować dla dzieci.

Przedszkole w Brzeziu ma nową kuchnię

1 sierpnia w Przedszkolu nr 16 w Raciborzu-Brzeziu ruszyły prace remontowe. – Rozpoczęliśmy od kuchni, dzięki czemu z początkiem nowego roku szkolnego mogła ona bez problemów znowu funkcjonować – relacjonuje dyrektor placówki Danuta Zając. – Wyremontowaliśmy również pomieszczenia biurowe, m.in. mój gabinet, bo musiałam wynieść się ze starego, by można było powiększyć kuchnię – kontynuuje pani dyrektor. - Nasza kuchnia posiada wieloletnią tradycję gotowania smacznych, domowych obiadów. Najpierw wyposażona była w piec kaflowy, który miał swoją "duszę" i służył zarówno do gotowania, jak i ogrzewania pomieszczenia. Piec ten istniał ponad 50 lat. Jednak praca w takiej kuchni była bardzo ciężka, związana z rąbaniem drewna, przynoszeniem i podkładaniem węgla, trzeba było uważać, by ogień nie wygasł, na bieżąco czyszczono piec z popiołu, prostowano i smarowano ciężkie żeliwne blachy. Aby unowocześnić i poprawić warunki pracy kuReklama

charki doprowadzono do kuchni gaz i wymieniono piec węglowy na gazowy. Jednak wymogi sanitarne nie pozwalały na dotychczasowe funkcjonowanie kuchni z powodu braku obieralni i osobnej zmywalni naczyń oraz pomieszczenia do dezynfekcji jaj – opowiadała przedszkolakom przebranym w kuchenne stroje pani dyrektor. Z remontu szczególnie zadowolona jest Anna Otawa, która w przedszkolnej kuchni pracuje od 2009 roku. – Skończyłam

technikum gastronomiczne i gdy byłam na praktykach, to już wtedy gotowanie dla dzieci sprawiało mi przyjemność. Są potrawy, które najmłodsi lubią szczególnie. Należą do nich m.in. spaghetti, a także kotleciki z piersi i mizeria. A z zup preferują pomidorową i rosół. No i oczywiście uwielbiają podwieczorki, szczególnie babki oraz galaretki czy gofry z bitą śmietaną – mówi pani Ania. – W nowych pomieszczeniach jest więcej miejsca, dzięki czemu łatwiej się pracuje. Łatwiej jest też teraz utrzymać czystość – dodaje. Całość prac wykonanych w Przedszkolu nr 16 to koszt 125 tys. zł, które wyłożyło miasto. – Staramy się stopniowo polepszać standard naszych miejskich przedszkoli. Szczególnie dbamy o kuchnie, by spełniały wszystkie wymogi sanitarne, ale także inwestujemy w termomodernizację, bo to pozwala zmniejszyć koszty utrzymania obiektów. Staramy się też podnosić standard sali i stawiać nowe place zabaw. W dzielnicach ościennych takie inwestycje są szczególnie ważne. Są to tereny, gdzie często rodziny przyzwyczajone są do zostawianie dzieci z babciami, a my chcemy zachęcić do wychowania przedszkolnego, które ma bardzo dobry wpływ na rozwój dzieci – komentuje wiceprezydent Ludmiła Nowacka, która przecięła wstęgę razem z dyrektor przedszkola. JaGA

Reklama

Racibórz » 33 osoby zdobyły nowe kwalifikacje zawodowe, a 18 z nich podjęło pracę dzięki nowo zdobytym kwalifikacjom i umiejętnościom. Taką szansę bezrobotnym dał raciborski Ośrodek Pomocy Społecznej wspólnie z magistratem. Pomoc w znalezieniu stałego źródła utrzymania odbyła się w ramach projektu Droga do pracy.

Znaleźli swoją drogę

do pracy

31 października zakończyła się trzecia edycja programu dla bezrobotnych Droga do pracy. Trwała od 1 lutego. – Nie jest to element akcji, a kolejny już projekt – zapewniała Ludmiła Nowacka, wiceprezydent. Program realizował raciborski OPS przy wsparciu ratusza. Obecnie 13 jego uczestników pracuje w nowo wyuczonych zawodach. – Projekt aktywizacji i integracji zawodowej osób bezrobotnych w Raciborzu Droga do pracy daje szanse bezrobotnym pozyskać nowe kwalifikacje, a co za tym idzie podjąć pracę. W tym roku brały w nim udział 33 osoby, z czego trzy kontynuowały kurs z ubiegłego roku. Ponadto w ramach programu zorganizowano 9 kursów zawodowych, m. in. na prawo jazdy kategorii B i C, magazyniera, sprzedawcy-kasjera,

fakturzysty czy spawacza – wylicza Barbara Piechaczek, koordynator projektu. Oprócz kursów zawodowych organizatorzy Drogi do pracy zapewnili kursantom konsultacje psychologiczne, spotkania z doradcą zawodowym oraz warsztaty pomagające zarządzać gospodarstwem domowym. – Nowością w tym roku było wprowadzenie aktywizacji zdrowotnej. Były to spotkania uczestników z lekarzami – zapewniała Barbara Piechaczek. Sami uczestnicy są zadowoleni z uzyskanych kwalifikacji. – Droga do pracy to bardzo fajnie przedsięwzięcie. Dzięki temu programowi podniosłam swoje umiejętności technologiczne w obsłudze komputera, uzyskałam europejski certyfikat. Taki dokument na pewno uła-

Reklama

twi nam start w poszukiwaniu pracy. Jednak jak wykorzystamy te możliwości, już tylko od nas zależy i oczywiście od Powiatowego Urzędu Pracy, a co za tym idzie od ofert dostępnych na rynku pracy – mówiła, nie kryjąc zadowolenia, Małgorzata Kułak, uczestniczka programu. Takich zadowolonych osób jak pani Małgorzata jest zdecydowanie więcej. Ona znalazła zatrudnienie jako pracownik biurowy. Pozostali uczestnicy kursów zawodowych znaleźli pracę m. in. w restauracji, firmach budowlanych, zakładach produkcyjnych czy sklepach. Niektórzy wyjechali za granicę. – W tym roku poszliśmy znowu krok do przodu. Wystosowaliśmy pisma do pracodawców z pytaniem: jakie zawody są potrzebne na obecną chwilę? Pomoże nam to w przyszłym roku zorganizować kursy adekwatne do potrzeb rynku pracy – tłumaczył Tomasz Jurek, pracownik socjalny zaangażowany w program. (k)


12 » Aktualności »

Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

artykuł sponsorowany

OGŁOSZENIA

Dzielów » Balustrady, poręcze, ogrodzenia, konstrukcje schodów oraz inne elementy wyposażenia wnętrz to nie problem, gdy zajmie się tym firma RIPASTAL specjalizująca się w produkcji wyrobów ze stali

DROBNE

RIPASTAL:

Dla domu

Idą jak burza...

Meble

nem, łazienka, pokój dzienny, garderoba / nisza/ duży balkon. Tel: 601549606, email: romeka@op.pl.

Tanio sprzedam meble Vis a vis Tanio sprzedam komplet mebli Vis a vis firmy Black Red White (zobacz na: ) Meble mają 4 lata, są w doskonałym stanie. Zapewniam transport na terenie Raciborza. Cena: 500 zł.. Tel: 509 503 589, email:frigg76@o2.pl.

Atrakcyjne mieszkanie 2-pok., 117 tys. Skorzystaj z programu "Rodzina na Swoim" przed zmianami i kup b. ładne, rozkładowe, rodzinne M3 o pow. 52m2 przy ul. Rzemieślniczej w Raciborzu. Cena: 117 tyś. zł do negocjacji. Więcej na !. Tel: 888 667 748.

Finanse

Lokal użytkowy wynajmę

Usługi finansowe Obsługa księgowo-podatkowa Tania kompleksowa obsługa księgowo-podatkowa. Rozliczamy KPiR, księgi handlowe, ryczałt, kadry, ZUS. Tanie rozliczenia roczne.. Tel: 504538336, 602396437.

Gastronomia

Mieszkanie wynajmę

Kawiarnie

Podraciborska firma RIPASTAL, której siedziba znajduje się w Dzielowie, specjalizuje się w produkcji wyrobów ze stali nierdzewnej i zwykłej, cynkowanej lub malowanej proszkowo. Główny profil produkcji firmy świadczącej swoje usługi również na raciborskim rynku to balustrady, poręcze, ogrodzenia, konstrukcje schodów oraz inne elementy wyposażenia wnętrz. W ofercie RIPASTALU znajdziesz również usługi spawania aluminium.

Firma istnieje na rynku zaledwie pół roku, jednak jej właściciel pochwalić może się już ponad 10-letnim doświadczeniem w branży. Dzięki zaangażowaniu i wysoko wykwalifikowanej kadrze pracowniczej RIPASTAL zdobył sobie uznanie i zaufanie wielu klientów indywidualnych i instytucjonalnych. RIPASTAL pochwalić się może dużymi realizacjami, m.in. montażem balustrad w Galerii Sanowa w Przemyślu (jako podwykonawca firmy

P.A. NOVA S.A. z Gliwic, która budowała Kaufland w Raciborzu i będzie budowała TESCO) czy w budynku wielorodzinnym w Rybniku dla firmy F-BUD z Wodzisławia Śl. (firma budowała niedawno w Raciborzu nowy budynek wielorodzinny przy ul. Matejki). Aktualnie realizuje montaż balustrad, drabinek i innych elementów ze stali nierdzewnej w Oczyszczalni Ścieków Zakładu USTRONIANKA ogólnopolskiego producenta wód mineralnych i napojów. Ponadto RIPASTAL nawiązała stałą współpracę z firmaReklama

Reklama

mi, dla których wykonuje na zamówienie różne elementy wyposażenia ze stali nierdzewnej. Są nimi Zwaka Glass Design z Gliwic – elementy do montażu szkła, i duńska firma zajmująca się nowoczesnym wyposażeniem wagonów pociągów NIELGARD OF SCANDINAVIA. Więcej informacji na temat działalności i wyrobów firmy RIPASTAL znaleźć można na stronie ww.ripastal.pl. Kontakt: Dawid Ripa, Dzielów 6, 48-120 Baborów, biuro@ripastal.pl, tel. 512 474 877, 515 246 561.

Wynajmę duże pomieszczenia warsztatowe Do wynajęcia 3 duże pomieszczenia warsztatowe o powierzchni 250 m kw, 2 pomieszczenia biur. szatnia i zaplecze + teren otwarty ogrodzony. tel: 782071556, email: krysiaglombik@wp.pl.

Wyposażenie sklepu cukierniczego Sprzedam w atrakcyjnej cenie wyposażenie sklepu cukierniczego: – meble sklepowe – lada chłodnicza – lada grzewcza – piec piekarniczy – komora mroźna – lodówka – naleśnikarka – stoliki krzesła. Tel: 503 397 194, email:h.kasia@onet.eu.

Imprezy / Przyjęcia Oprawa muzyczna Zespół muzyczny – zapraszamy. Zespół świadczy usługi w zakresie profesjonalnej obsługi muzycznej na żywo, wszelkiego rodzaju imprez okolicznościowych. Tel: 662 648 590, email:zespolartband@wp.pl.

Nieruchomości Działkę sprzedam Ogród działkowy Witam! Mam do sprzedania ogród działkowy o powierzchni 280 m kwadratowych.Działka posiada murowaną altanę, toaletę,schowek na narzędzia oraz oczko wodne.Cena 8 tys. Tel: 798493343, email: patkalove_90@interia.pl.

Działkę sprzedam Działka Raszczyce Chcesz zarobić?sprzedam działką budowlaną 100m na 67m czyli 67arów prąd,woda,studnia, w części ogrodzona.Pięknie położona 6km od raciborza możliwość podziału na 6 mniejszych działek 23zł za metr kw. Tel: 664 085 266, email: banan0210@o2.pl.

Mieszkanie sprzedam 3 pokojowe mieszkanie Sprzedam mieszkanie 3 pok.62 m2, duża kuchnia, wyremontowane, nowoczesne na ul Zamoyskiego. Cena 160 tys. (piwnica + komórka dodatkowo). Tel: 609 434 942, email: zuzannatomaszewska@o2.pl. okazyjnie sprzedam 40m/kw Tanio sprzedam mieszkanie na Ostrogu dużą kawalerkę parter tzn. chol, kuchnia z ok-

Ciepłe i przytulne mieszkanie Wynajmę dwupokojowe mieszkanie po remoncie w pełni umeblowane nowymi meblami, zabudowana kuchnia, tv lcd, dvd, pralka, lodówka, itd. Cena najmu 1500 zł zawiera czynsz i opłaty prąd, gaz i jest ceną końcową. Tel: 504 703 441.

Mieszkanie sprzedam

SPRZEDAM MIESZKANIE

W CENTRUM RACIBORZA

3-pokojowe 55 m2, IV p., przy ul. Wojska Polskiego. Cena: 160 tys. zł, do negocjacji. Kontakt tel.: 509 317 483

Praca Dam pracę Dochodowa Zarobki od 1000- 5000 w zależności od zaangażowania, możliwość współpracy z międzynarodową korporacją marketinowo – handlowo- doradczą. Branża kosmetyczno-odżywcza. Zapewniamy przeszkolenie. Tel: 506131308, email: kamilawystyrk@onet.eu.

Nauka

Korepetycje

j. niemiecki, dyplomowany nauczyciel

Tel.: 887 711 406

Ogłoszenia można dodać poprzez portal www.naszraciborz.pl lub osobiście w siedzibie redakcji przy ul. Staszica 22 Reklama

Reklama

NAPRAWA TŁUMIKÓW KATALIZATORY FELGI PO OLEJE AMORTYZATORY HAMULCE

MPO

AZOWANIE KÓŁ G TEM Z TY RAT MO GŁO IS SZ ENIE

M

Reklama


« Aktualności « 13

Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


14 » Aktualności »

Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

WITAMY W RACIBORZU

v

Racibórz » Przez cały grudzień na raciborskim Rynku trwać będzie świąteczny Jarmark Bożonarodzeniowy, zorganizowany przez Miasto Racibórz. Ratusz zaprasza twórców i rękodzielników do skorzystania z bezpłatnych domków wystawienniczych. Dla dzieci będzie śniegowa kareta.

Miasto zaprasza

na

Jarmark

Agnieszka i Rafał z Brzezia 9 listopada zostali rodzicami małej Amelki. Dziewczynka ma 49 cm i waży 2480 g.

Gamów ma nowego mieszkańca, jest nim urodzony 10 listopada Daniel Szreder. Rodzice chłopca Maria i Dariusz są dumni z syna, który ma 60 cm i waży 4450 g.

Datę 11 listopada na zawsze zapamiętają Danuta i Sławomir z Rudyszwałdu, ponieważ urodziła im się córeczka Karolina. Dziewczynka ważyła wtedy 3240 g i mierzyła 53 cm.

14 listopada urodziny świętować będzie Nicola Janosz. Dokładnie na świecie pojawiła się o godz. 16.05 , gdy ważyła 3100 i mierzyła 54 cm . Zamieszka w Turze z mamą Natalią, tatą Grzegorzem i 7 letnim braciszkiem Aleksandrem.

Na Jarmarku oferowane będą świąteczne wypieki, wędliny, sery i pieczywo regionalne. Ofertę tradycyjnych prezentów świątecznych stanowić będą wyroby rękodzieła, bogaty wybór biżuterii, ceramiki i szkła artystycznego. Ponadto ręcznie robione świąteczne stroiki, ozdoby choinkowe, świece, wianuszki, haftowane serwety, żywe pachnące choinki. Wszystko to w atmosferze śpiewanych kolęd i pastorałek. Przejażdżki śniegową karetą, aniołki i mikołaj to ciekawe atrakcje umilające świąteczny czas. Grzane wino, gorąca czekolada oraz regionalne i lokalne kuchnie z gorącymi przysmakami stworzą niezapomniany klimat Świąt Bożegonarodzenia.

Jednocześnie zapraszamy wszystkich twórców: biżuterii, ozdób, ceramiki, rzeźby, tkaniny, decoupage, haftu oraz szeroko pojętego rękodzieła do uczestnictwa w Jarmarku Bożonarodzeniowym. Organizator, Urząd Miasta Racibórz zapewnia bezpłatny domek wystawienniczy. Na stronie internetowej www.raciborz.pl Miasta Racibórz znajduje się szczegółowy regulamin Jarmarku oraz Karta Zgłoszenia, którą należy odesłać do dnia 30 listopada 2010r. na adres: Urząd Miasta Racibórz, Referat Promocji, ul. Stefana Batorego 6, 47-400 Racibórz. Wszelkie dodatkowe pytania proszę kierować pod nr tel.: 32 755 07 04 (r)

Reklama

14 listopada, godz. 15:30 to szczególna chwila dla Agnieszki i Dawida. Właśnie wtedy zostali rodzicami małego Tomasza. Nowy mieszkaniec Raciborza w chwili narodzin ważył 2700 g i mierzył 50 cm.

58 cm długości i 2980 g wagi to wymiary z chwili urodzin Katarzyny Sękowskiej. Córeczka Haliny i Stanisława przyszła na świat 14 listopada. Zamieszka w Raciborzu.

Magdalena i Marek Dunder się radowali, gdy swojego syna Wiktora witali. Nowy mieszkaniec Rybnika pojawił się na świecie 14 listopada, ważąc 3220 g i mierząc 56 cm.

14 listopada urodziny obchodzić będzie córka Ireny i Błażeja Ucher z Rybnika. Dziewczynka ma 57 cm i waży 3350 g.

Galeria noworodków na www.naszraciborz.pl Reklama

Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowanie oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Voltaren emulgel

50g

Działanie: Lek Voltaren Emulgel 1% jest białym żelem przeznaczonym do wcierania w skórę. Substancja czynna leku - diklofenak należy do grupy leków, znanych jako niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ). Ze względu na wodno-alkoholowe podłoże Voltaren Emulgel 1% wykazuje również działanie kojące i chłodzące. Wskazania: W miejscowym leczeniu: * pourazowych stanów zapalnych ścięgien, więzadeł, mięśni i stawów (np. powstałych wskutek skręceń, nadwerężeń lub stłuczeń) * bólu pleców * ograniczonych stanów zapalnych tkanek miękkich (takich, jak zapalenie ścięgien, czy łokieć tenisisty) * ograniczonych i łagodnych postaci zapalenia stawów Podmiot odpowiedzialny: Novartis

SUPER CENA

14,90 zł

APTEKA POD RÓŻAMI – CENTRUM FARMACEUTYCZNE Racibórz, ul. Ogrodowa 40, tel. 32 415 27 53 (czynne 7 dni w tygodniu 8.00-22.00) INFOLINIA: 801 000 627 APTEKA POD RÓŻAMI – ŚRÓDMIEJSKA Racibórz, ul. Długa 21, tel. 32 415 38 64 (czynne pn.-pt. 8.00-19.00, sob. 8.00-14.00) APTEKA POD RÓŻAMI – CENTRUM FARMACEUTYCZNE GALERIA SREBRNA Racibórz, ul. Opawska 7, tel. 32 414 70 49 (czynne pn.-pt. 8.00-20.00, sob. 8.00-15.00) APTEKA POD RÓŻAMI – 24H Racibórz, ul. Opawska 33, tel. 32 415 49 51 (czynne 24 godz. na dobę, 7 dni w tygodniu) APTEKA POD RÓŻAMI – CENTRUM FARMACEUTYCZNE MICKIEWICZA Racibórz, ul. Mickiewicza 5, tel. 32 417 04 64 (czynne pn.-pt. 7.30-20.00, sob. 8.00-15.00)


« Rozrywka « 15

Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

Litery z pól ponumerowanych od 1 do 23 utworzą rozwiązanie – myśl Sławomira Wróblewskiego

Racibórz » Tzeno Tzenov, prezydent Europejskiej Federacji Zapaśniczej, przyjechał 17 listopada do Raciborza wizytować nasze obiekty sportowe i hotele. Ma to związek z przyszłorocznymi mistrzostwami świata seniorów w zapasach klasycznych, które odbędą się w hali przy ul. Łąkowej. Do Raciborza zjedzie około pół tysiąca mistrzów olimpijskich, świata i Europy.

Racibórz jest „kompaktnyj”

O przyznaniu Miejskiemu Klubowi Zapaśniczemu Unia Racibórz prawa organizacji światowego championatu seniorów zdecydowała na początku września w Moskwie Międzynarodowa Federacja Zapaśnicza FILA. To pierwsza w historii Raciborza impreza tej rangi. – Startuje w niej około 500 zawodników. Drugie tyle przyjeżdża wraz z nimi – mówi Grzegorz Pieronkiewicz, prezes Unii. Racibórz będzie więc gościł ponad tysiąc członków narodowych ekip, nie licząc kibiców z całego świata. Organizacja takiej imprezy jest więc sporym przedsięwzięciem logistycznym. Muszą być zapewnione miejsca hotelowe, dowóz zawodników, maty treningowe. Wizyta Tzenova (pochodzi z Bułgarii) to duże zaskoczenie dla działaczy Unii. – Zwykle na wizytacje przyjeżdża piąty garnitur federacji, a nas zaszczyciła osoba numer 2 w światowych zapasach – nie kryje zadowolenia Pieronkiewicz. Tzenov oglą-

dał halę przy Łąkowej. Wypytywał o hotele, lokale gastronomiczne, infrastrukturę drogową. Popołudniem spotkał się w ratuszu z prezydentem Mirosławem Lenkiem, który obiecał wsparcie dla organizatorów, m.in. udostępnienie sal gimnastycznych w szkołach czy nowych autobusów miejskich. Miasto zorganizuje również specjalny punkt informacyjny dla gości. Szef Europejskiej Federacji Zapaśniczej podkreślał, że prawo do organizacji championatu dostają nie tylko duże metropolie jak np. Ankara, ale także małe miasta, gdzie zwykle panuje świetna atmosfera wokół zapasów. Specyfikę Raciborza określił jako "kompaktną", czyli spełniającą, na podstawie wniosku, wymogi FILA. Miasto i jego okolice mają wystarczającą liczbę hoteli, restauracji i obiektów sportowych. Przyznał, że Racibórz to ważne miejsce na światowej mapie zapasów. Tzenov zapewnił też, że mistrzostwa świata przyniosą Ra-

ciborzowi sporo korzyści. Zawodnicy, którzy w nich startują, przyjeżdżają na własny koszt. Mistrzostw nie opuszcza Azja, gdzie zapasy to narodowy sport, a zapaśnicy i działacze należą do najbogatszych osób. Przyjeżdżają całą świtą i wydają dużo pieniędzy. – Z Iranu możecie się spodziewać 60 osób – dodał Bułgar. Zgłoszeni zawodnicy długo trenują, a ich walki, wedle dawnych, bardziej widowiskowych zasad, są wyśmienite techniczne. To dlatego na imprezę zjeżdża cały zapaśniczy świat. Barw Raciborza będzie bronił Ryszard Wolny, nasz mistrz z Atlanty. Grzegorz Pieronkiewicz nie kryje, że sukcesy MKZ Unii Racibórz w ostatnich czterech latach byłyby niemożliwe, gdyby nie wsparcie Urzędu Miasta. Magistrat sfinansował modernizację sali przy Staszica. Gmina przejęła obiekt od sióstr marianek i gruntownie go odnowiła. Unia ma dziś do dyspozycji

Raciborska drużyna na Pucharze Europy w Ankarze

trzy maty treningowe. – Niewiele klubów może się pochwalić takimi warunkami – zapewnia prezes MKZ. Dzięki temu wzrosła ranga prowadzonego przez Unię ośrodka przygotowań olimpijskich. – Coraz więcej ekip, w tym drużyny narodowe, chce u nas organizować zgrupowania. Racibórz, po modernizacji hali sportowej przy ul. Łąkowej, stał się ważną areną zawodów zapaśniczych. W tym roku na przełomie lipca i sierpnia, przypomnijmy, gościła u nas cała światowa czołówka na 53. Turnieju im. Władysława Pytlasiń-

skiego. Zawody są najważniejszym sprawdzianem przed mistrzostwami świata. 18 XI Unia organizowała przy Łąkowej mistrzostwa Polski juniorek i kadetek w zapasach. Za sukcesami organizacyjnymi szły sportowe. MKZ Unia Racibórz to drużynowy mistrz Polski. Raciborzanie walczyli niedawno na zawodach Pucharu Europy w Ankarze. Mamy w tym roku dwa brązowe medale mistrzostw Europy juniorów. Zdobyli je Dawid Ersetic i Mateusz Wolny. Ersetic zaprezentował się na mistrzostwa Europy seniorów i zajął niespodziewa-

nie wysokie ósme miejsce na mistrzostwach świata w Moskwie. Mateusz Wanke pod koniec października tego roku zdobył brąz na akademickich mistrzostwach świata w Turynie. - Przed nami 2012 r. i Londyn. Na olimpiadę ma szansę aż pięciu naszych zawodników – Dawid Ersetic, Mateusz Wolny, Mateusz Wanke, Kamil Błoński oraz Sylwia Bileńska. Mamy nadzieję, że doczekamy się tak silnej reprezentacji Raciborza na najważniejszych zawodach na świecie – kończy Pieronkiewicz. (waw)


16 » Reklama » Ogłoszenie wyborcze finansowane przez KWw rs racibórz 2000

Piątek, 19 listopada 2010 » www.naszraciborz.pl

46-2010-[101]  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you