#DO17

Page 1


02

10

06

09

05

11 01

03

04

07

08


DRUGI OBIEG Bez nieDOpowiedzeń 10 i 24 maja Polacy będą wybierać głowę państwa. O fotel prezydenta ubiega się jedenastu kandydatów. To główny temat najnowszego wydania nieregularnika Koła Nauk Politycznych UJ. Drodzy Czytelnicy! Od kilku tygodni pod hashtagiem #DO17 na naszym profilu na Facebooku zapowiadamy najnowszą, prezydencką odsłonę „Drugiego Obiegu”. W tym wydaniu w sposób szczególny eksponujemy temat władzy: we współczesnych polskich realiach, w przeszłości, w innych państwach, a także w ujęciu kulturalnym – w teatrze i kinie. Przede wszystkim traktujemy o władzy głowy państwa, tym samym nawiązujemy do zbliżających się wyborów prezydenckich – kluczowego wydarzenia politycznego w Polsce AD 2015, które będzie miało wpływ na nowe rozdanie parlamentarne, na jesieni tego roku. Najważniejsze artykuły w wydaniu dotyczą pretendentów do tego urzędu. Na kolejnych stronach, poczynając od murowanych kandydatów do drugiej tury: Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy, opisujemy wszystkich, którzy postawili sobie za cel przejąć władzę w Belwederze. A są nimi: Magdalena Ogórek, Adam Jarubas, Paweł Kukiz, Janusz Korwin-Mikke, Janusz Palikot, Jacek Wilk, Grzegorz Braun, Marian Kowalski i Paweł Tanajno. Szef Twojego Ruchu jako jedyny znalazł czas (przed wysłaniem numeru do druku), by spotkać się z redaktorami „Drugiego Obiegu” i opowiedzieć o swojej wizji prezydentury. Kolejne wywiady z kandydatami na prezydenta Polski ukażą się na naszej stronie internetowej www.drugiobieg.org.pl, do której odsyłam wszystkich tych, którzy chcą wiedzieć więcej. Tam znajdziecie również poszerzone wersje artykułów. Zapraszam do lektury!

KAMIL POPIELA

DO_PREZYDENT: [04] Kamil Popiela //Bronisław. Konkretnie z całej Polski [07] Aleksandra Gieracka // Duda – to się (nie) uda? – przyszłość ma na imię Andrzej

[09] Sonia Żogała //Ogórek do Belwederu – uciekająca przed dziennikarzami Magdalena Ogórek, nie ucieka konkurentom

[11] Aleksandra Gieracka // Zielona przyszłość – czyli Adam Jarubas

[13] Dawid Barański //Bo tutaj jest jak jest – tak śpiewał kiedyś Paweł Kukiz, obecnie kandydat na prezydenta

[15] Olga Ulman // Radykalnie w prawo – Janusz KorwinMikke i Jacek Wilk startują z Kongresu Nowej Prawicy

[17] Aleksandra Gieracka, Kamil Popiela //Czy wszystko jest możliwe? – rozmowa z Januszem Palikotem, który chce zrobić w Polsce porządek

[20] Marcelina Mrowiec //Czarny koń czy czarna owca? – Grzegorz Braun, niejednoznaczny kandydat

[22] Wiktor Hunek //Kowalski. Typowy narodowiec – Marian Kowalski żąda radykalnej narodowej zmiany w kraju

[24] Tomasz Kolowca //Szwajcaria polska – Paweł Tanajno chce, by Polska była państwem demokracji bezpośredniej

DO_POLSKA: [25] Agata Supińska //Rada (nie dla) Państwa [27] Wiktor Hunek //Prezydent Generał

KONTAKT

www.drugiobieg.org.pl /drugiobieg REDAKTOR NACZELNY Kamil Popiela Z-CY RED. NACZELNEGO Wiktor Hunek Lidia Prokopowicz Agata Supińska REDAKCJA Wioletta Brzęcka Dawid Barański Sviatoslav Chernii Aleksandra Gieracka Mateusz Góra Tomasz Kolowca Marcelina Mrowiec Karol Pilch Justyna Skalska Alisa Udodik Olga Ulman Sonia Żogała

KOREKTA I ADIUSTACJA Wiktor Hunek Kamil Popiela Agata Supińska PROJEKT OKŁADKI Kinga Gazda SKŁAD I ŁAMANIE Karol Pilch WYDAWCA Koło Nauk Politycznych ul. Jabłonowskich 5 31-114 Kraków Publikacja dofinansowana ze środków: Rady Kół Naukowych UJ

DO_ŚWIAT: [29] Justyna Skalska //Portrety pierwszych dam [32] Sviatoslav Chernii //Pięciu przez dwadzieścia pięć [34] Alisa Udodik //Osinowy kołek DO_PERSPEKTYWY I OPINIE: [36] Agata Supińska //Jaki jesteś, prezydencie? DO_KULTURA: [39] Mateusz Góra //In President we (don’t) trust [41] Wiktor Hunek //Serialowy syndrom sztokholmski [43] Wioletta Brzęcka //Teoria i praktyka władzy w teatrze DO_FELIETON: [46] Kamil Popiela //Żyrandolowa jedenastka – kandydaci na prezydenta jako niezgrana drużyna piłkarska

3


DO_PREZYDENT

//KAMIL POPIELA

Uważa się za kandydata wszystkich Polaków. Do niedawna liczył na wygraną w pierwszej turze. To jednak się nie uda. Sondaże są nieubłagane. Będzie dogrywka.

BRONISŁAW.

Konkretnie z całej Polski

Bronkobusy przemierzają Polskę, ale czy wystarczą do reelekcji? źródło: facebook.com

„Kiedy ktoś zatem spyta konkretnie, z jakiej części Polski pochodzę, odpowiadam: konkretnie z całej Polski” – takimi słowami

4

Początek z zaskoczenia Bronisław Komorowski pełnienie obowiązków głowy państwa,

Bronisław Komorowski przedstawiał siebie, rodzinę i życiowe

jeszcze jako marszałek Sejmu, rozpoczął 10 kwietnia 2010

dokonania w jednym z pierwszych klipów wyborczych w 2010

roku, w dniu katastrofy smoleńskiej, w której zginął ówczes-

roku. Teraz Polacy prezydenta dobrze znają, przede wszystkim

ny prezydent Lech Kaczyński. To właśnie z nim Komorowski

jako dobrego wuja, stety lub niestety już bez wąsa, który zaśpie-

miał rywalizować o najważniejszy fotel w Rzeczypospolitej, ale

wa, zatańczy, dobrze zje, uśmiechnie się i pogaworzy.

dopiero na jesieni 2010 roku. Pod koniec marca, jeszcze przed


katastrofą, został wybrany w wewnątrzpartyjnych prawyborach

Przy okazji podniesienia wieku emerytalnego pojawia się kolejny

na kandydata PO na prezydenta. Sondaż TNS OBOP dla TVP Info

problem Komorowskiego – słuchanie obywateli. Określa się jako

z końca marca dawał mu zdecydowaną przewagę nad Lechem

prezydent wszystkich Polaków, bagatelizując zarazem społeczne

Kaczyńskim – stosunek 42 do 13 procent. Tragiczne wydarzenie

inicjatywy ustawodawcze i protesty: dotyczące sześciolatków

sprawiło, że zmierzył się kilka miesięcy wcześniej z Jarosławem

w szkołach, zgody na dopuszczenie produktów GMO do użytku

Kaczyńskim. Kampania wyborcza okazała się dla sztabu Komo-

czy likwidacji małych sądów w powiatach. Prezydent przez długi

rowskiego trudniejsza niż zakładano. Koniec końców zwyciężył,

czas nie posiada również autorskiej koncepcji polityki zagranicz-

lecz nieznacznie. Od 6 sierpnia 2010 roku jest już pełnoprawnie

nej. W kontaktach państw zachodnich z Ukrainą Bronisław Komo-

wybraną głową państwa.

rowski zostaje zepchnięty na boczny tor. Inicjatywę przejmują przywódcy Niemiec i Francji, nie znający tak jak Polska sytuacji

Obiecujące obietnice

tego państwa. Komorowskiemu nie udaje się również utrzymać

Okres przedwyborczy rządzi się swoimi prawami. Każdy z kan-

dobrych relacji z krajami Grupy Wyszehradzkiej. Państwa Europy

dydatów stara się przedstawić wizję swojej prezydentury w jak

Środkowej postanawiają zawiązać nowy sojusz z Austrią – tak

najlepszym świetle. Łatwiej w tym aspekcie mają pretendenci,

zwany Trójkąt Sławkowski, który ma być przeciwwagą dla dążeń

którzy mogą krytykować obecnie rządzącego, a do kreowania

Polski do przywództwa w regionie.

wizerunku wykorzystują często obietnice bez budżetowego pokrycia. Urzędujący prezydent musi kierować się rozsądkiem

Plusy dodatnie

i interesem państwa, nie może obiecać wszystkim złotych gór.

Do atutów prezydentury Komorowskiego należy zaliczyć wpro-

Bronisław Komorowski miał okazję występować w obu rolach.

wadzenie Karty Dużej Rodziny, która przyczyniła się do wzrostu

Pięć lat temu, bez zająknięcia wymieniał kolejne założenia swojej

liczby urodzeń w Polsce. Udało się również ustanowić ulgi po-

prezydentury – nie przejmował się tym, że większość spraw nie

datkowe dla rodziców wychowujących dzieci oraz roczny urlop

byłby w stanie zrealizować bez przychylności rządu i sejmowej

rodzicielski. Kolejny punkt dla jednych jest atutem Komorowskie-

większości. Teraz z perspektywy belwederskiej krytykuje swoich

go, dla innych nie. „Jestem katolikiem, jestem konsekwentnie

przeciwników, mimo że stosują oni dokładnie taki sam zabieg,

za życiem, a więc także za in vitro, opowiadam się za finanso-

jak on kilka lat temu. Niemniej jednak warto zaznaczyć, że urzę-

waniem tej metody w skali możliwej do przyjęcia przez budżet

dujący prezydent ma za sobą partię, która będzie rządzić Polską,

państwa” – mówi w 2010 roku. W 2015 po sejmowej debacie

wspólnie z PSL, co najmniej do jesieni tego roku. Ponadto, PO

na temat in vitro podtrzymuje swoje zdanie sprzed kilku lat

ma bardzo duże szanse na utrzymanie władzy po zbliżających

i zapowiada podpisanie ustawy rządowej regulującej procedurę

się wyborach parlamentarnych. W tej sytuacji Komorowski znów

zapłodnienia pozaustrojowego. Plusem prezydentury Komorow-

będzie mógł liczyć na poparcie ze strony kolegów z macierzystej

skiego jest również to, że stara się łączyć, a nie dzielić, z różnym

partii.

skutkiem. Organizowane 11 listopada marsze Razem dla

Minusy ujemne W 2010 roku Bronisław Komorowski zapowiadał gruntowną rozbudowę polskich dróg. Rzeczywiście, rozwój w tej materii jest widoczny, ale to wszystko zasługa unijnych dotacji, które z różnym skutkiem i nie

Komorowski określa się jako prezydent wszystkich, bagatelizując przy tym społeczne inicjatywy ustawodawcze i protesty.

zawsze rozsądnie wydatkują przede wszystkim samorządy, nie prezydent. Jednym z głównym zarzutów wobec Komorowskiego jest spra-

Niepodległej mają być przeciwwagą dla nieprzewidywalnych Marszy Niepodległości, organizowanych przez środowiska narodowe. Pochody z udziałem prezydenta, składanie wieńców pod pomnikami przedstawicieli różnych grup politycznych

i społecznych zasługują na pochwałę. Do zalet należy zaliczyć

wa podniesienia wieku emerytalnego. W 2010 roku mówi: „Nie

również konsekwentne zapraszanie opozycji, w tym Jarosława

ma potrzeby podnoszenia wieku emerytalnego, można stworzyć

Kaczyńskiego, na posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowe-

możliwość wyboru”. W 2012 decyduje się jednak podpisać usta-

go. Każdorazowy brak obecności przywódcy największej partii

wę wydłużającą czas pracy dla kobiet i mężczyzn do 67. roku

opozycyjnej źle świadczy nie o Komorowskim, a o Kaczyńskim.

życia. Z punktu widzenia gospodarki decyzja wydaje się być

W czasach zagrożenia wojną prezydent skutecznie zabiega rów-

słuszna, lecz nie jest ona tak postrzegana w oczach znacznej

nież o podniesienie poziomu finansowania armii do 2 procent

części społeczeństwa. W tym przypadku nie dotrzymuje słowa.

PKB – zapewnienie bezpieczeństwa to jeden z pięciu filarów jego

5


DO_PREZYDENT

//KAMIL POPIELA

rządów, obok wspierania rodziny, konkurencyjności gospodarki,

ladnikami, z którymi nie ma zamiaru debatować, bo wiązałoby się

dobrego państwa i nowoczesnego patriotyzmu.

to z brakiem szacunku wobec wyborców. Chętniej od kreślenia pla-

Bez wyrazu

Jednym z niewielu wyrazistych punktów jego programu jest „dobry

W porównaniu do poprzedników, prezydentura Bronisława Ko-

start dla młodych”, o który będzie zabiegał w najbliższym czasie.

nu działania na drugą kadencję woli podsumowywać minione 5 lat.

morowskiego zdaje się być stosunkowo mało wyrazista. Wynika to z pewnością z faktu, że jego macierzysta partia ma w swoich rę-

Gafy, wpadki, bule

kach pełnię władzy od początku jego urzędowania. W zestawieniu

Na koniec, cofnijmy się do 2010 roku i początku prezydentu-

z Lechem Kaczyńskim, Komorowski zgłosił blisko dwa razy mniej

ry. Komorowski stawia sobie za cel poprawę relacji z Niemca-

Serii pomyłek u schyłku kampanii nie są w stanie zatrzymać nawet najlepsi PR-owcy fot. Krystian Maj / Agencja Forum

projektów ustaw. Warto zaznaczyć, że tylko połowa z tych zgło-

mi i Francją, chce odbudować współpracę w ramach Trójkąta

szonych została uchwalona i podpisana. Jego poprzednicy, także

Weimarskiego. Zaprasza Angelę Merkel i Nicolasa Sarkozy’ego

Aleksander Kwaśniewski, mogą się poszczycić lepszym wynikiem.

Francji do Warszawy. To jedna z pierwszych tak ważnych wizyt

Na podstawie raportu, opublikowanego przez portal jagielloń-

w Polsce, której gospodarzem jest nowo wybrany prezydent. Me-

ski24.pl można dojść do jeszcze jednego wniosku. Działania prezy-

dia wyłapują wpadki: brak parasola nad głową przywódcy Francji

denta Komorowskiego w sferze legislacyjnej to zazwyczaj korekta

czy nieprzestrzeganie zasad savoir-vivre’u, związanych z pierw-

istniejącego porządku, nie zaś projekty rewolucjonizujące lub ca-

szeństwem zasiadania podczas dyplomatycznych rozmów –

łościowo porządkujące jakąkolwiek gałąź życia. Procedura małych

są to zgrzyty małego kalibru, ale rozpoczynają serię potknięć

kroków, nie wychylania się przed szereg – w tym przypadku Radę

prezydenta. Później było słynne łączenie się „w bulu i nadzieji”

Ministrów – daje dobre efekty wizerunkowe, ale na pewno nie

z narodem japońskim po tsunami z 2011 roku czy, krytykowane

w kontekście wyrazistości prezydentury. Komorowski nie obry-

przez media, zawołanie „Chodź Szogunie!” w parlamencie ja-

wa za niepopularne decyzje, bo ich praktycznie nie podejmuje.

pońskim. Jak widać Kraj Kwitnącej Wiśni nie jest szczęśliwym miejscem dla prezydenta.

Brak wizji

6

Drugiej Japonii w Polsce nie zapowiedział. I dobrze. Mając

Na przyszłą kadencję prezydent nie ma szeroko zarysowanej kon-

na uwadze jego „przygody” z tym krajem, mogłoby się to dla

cepcji działania. Nawołuje do wybrania zgody i bezpieczeństwa,

nas źle skończyć. Już w maju przekonamy się czy Polacy dadzą

uważa się za osobę na trudne czasy. Przeciwników nazywa cze-

drugą szansę Bronisławowi, konkretnie z całej Polski.


ALEKSANDRA GIERACKA//

DUDA:

DO_PREZYDENT

TO SIĘ

(NIE) UDA?

Od kilku miesięcy Andrzej Duda stara się dogonić Bronisława Komorowskiego. Choć urzędujący prezydent miewa spadki formy, to sondażowy dystans dzielący kandydatów wciąż się utrzymuje. O rozstrzygnięciu może zadecydować ostatni odcinek specjalny. O tym, że to właśnie Duda będzie reprezentować PiS w wybo-

Zobowiązany do służby

rach prezydenckich plotkowano od dawna. Niespodziewane

Do Lecha Kaczyńskiego ma bowiem Duda szczególny stosunek.

namaszczenie do startu przez Jarosława Kaczyńskiego odbyło

Spadkobierca wizji polityki, kontynuator dzieła, polityczny syn?

się w listopadzie, podczas obchodów Święta Niepodległości.

„Wy jesteście przyszłością polskiej polityki i to na was będzie spo-

Już wtedy, w czasie pierwszego, krótkiego przemówienia

czywał obowiązek, żeby sprawy prowadzić dalej” – miał powie-

na małej scenie w rodzinnym Krakowie, Duda przywołał zmar-

dzieć dwa dni przed katastrofą smoleńską ówczesny prezydent

łego w katastrofie smoleńskiej prezydenta Lecha Kaczyńskie-

do Pawła Wypycha i Dudy, w drodze powrotnej z Litwy. Ponoć

go – postać, która będzie mu towarzyszyć dzień w dzień, aż

zapatrzył się w okno i świadomy upływającego czasu, nałożył

do finalnego głosowania w maju.

na nich zobowiązanie. Duda poczuł się wybrany, wręcz nazna-

Andrzej Duda z żoną Agatą. Nowa para prezydencka?

źródło: facebook.com

7


DO_PREZYDENT

//ALEKSANDRA GIERACKA

czony przez „swojego prezydenta”. Dzisiaj między innymi tym tłumaczy decyzję o starcie w wyborach. Tego, czy tak istotna dla Dudy rozmowa w samolocie się odbyła czy nie, nikt już nie

W internecie Duda walczy przede wszystkim o głosy ludzi

zweryfikuje. Nieważne czy prawdziwa, czy wymyślona na potrze-

młodych. Miała w tym pomóc akcja #Andrzej musisz! Pomysł

by kampanii, dała początek chwytającemu za serce human story,

był prosty: ludzie robią sobie zdjęcie z wypisanym na kartce ha-

które poniesie go do drugiej tury wyborów. Jednocześnie przywią-

słem i wrzucają je do sieci. Jednak tym razem coś poszło nie tak.

zani do braci Kaczyńskich, zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości

Profil na Facebooku, wokół którego mieli skupić się fani Dudy,

zostali dopieszczeni. Chętniej poprą Andrzeja Dudę – wcielenie

polubiło niewiele ponad 1500 osób, a samo wydarzenie zostało

prezydenta legendy, niż Andrzeja Dudę – mało znanego doktora

praktycznie przemilczane.

prawa, wiceministra sprawiedliwości, posła czy nawet europosła. Tylko czy stoi przed nimi kandydat prawdziwy czy kandydat

Program zapisany w umowie

wykreowany?

Marketingowo kampania robi wrażenie. A jakie konkretne propo-

Młodość kontra rozlazłość

Powiela stare hasła rzucane wcześniej przez Jarosława Kaczyń-

zycje Duda ma do zaoferowania wyborcom? Raczej nic nowego.

Na korzyść kandydata PiS ma pracować także jego wizerunek,

skiego, i po raz kolejny zasłania się drugim z braci bliźniaków.

od początku kampanii budowany w ostrej opozycji do Bronisława

„Jego misja nie została zakończona, nie dokończył swojego dzieła.

Komorowskiego. I wcale nie chodzi tu tylko o dalece rozbież-

Dziś ja wierzę, że Polacy oczekują tego, że tamto dzieło zostanie

ne poglądy. Przede wszystkim Duda jest młody. O dwadzieścia

podjęte na nowo, że Polska znów będzie się zmieniać w Polskę

lat młodszy od urzędującego prezydenta. Za tym idzie energia,

sprawiedliwości, uczciwości, równych szans!” – zaczął lutową

zapał, siła. Wykształcenie prawnicze, widoki na karierę nauko-

konwencję programową Duda. W prawie 45-minutowym wystą-

wą w przeszłości, doświadczenie urzędnicze w ministerstwie

pieniu odniesień do „politycznego ojca” było znacznie więcej.

i kancelarii prezydenta, wreszcie obycie w Sejmie i Parlamencie

Jednym z elementów dokończenia dzieła Lecha Kaczyń-

Europejskim – skoro tyle osiągnął, musi być ambitny i pracowi-

skiego według Dudy będzie cofnięcie licznych reform. Kandy-

ty. Do tego pochodzenie - z krakowskiej rodziny profesorskiej;

dat PiS chce anulować reformę emerytalną, mówi o likwidacji

wspierająca go żona i córka zawsze obok. Wierzący, praktykujący.

Narodowego Funduszu Zdrowia, chce też powrócić do starego

Politycznie nieskażony – młodzieńczy romans z Unią Wolności

kształtu szkolnictwa, czyli do 8-letniej szkoły podstawowej

został mu przez prezesa wybaczony. Bez skandali towarzyskich

i 4-letniego liceum. Jeśli zostanie prezydentem, to powoła

na koncie. Tymczasem Komorowski jest stary, znudzony, co rusz

narodową radę rozwoju i rady przedsiębiorczości. Chce się

przytrafia mu się jakaś gafa. Na takim tle Duda to kandydat ideał.

też skoncentrować na pomocy rodzinom. Cała prezydentura

Na pokładzie Dudabusa, od początku kampanii Duda prze-

ma opierać się na czterech filarach. Na rodzinie właśnie, oraz

mierza tysiące kilometrów. Codziennie spotyka się z mieszkań-

pracy, bezpieczeństwie i dialogu.

cami kilku miejscowości. Czekają na niego głównie działacze PiS

W przeciwieństwie do Bronisława Komorowskiego, Duda

i ludzie starsi. Mają ze sobą biało-czerwone flagi. „Andrzej Duda,

swoich obietnic zamierza dotrzymać. Gwarantem ma być pod-

to się uda!” – pokrzykują. W każdym miejscu kandydat wygłasza

pisana przez niego dziesięciopunktowa „umowa z Polakami”.

chociaż kilka zdań, wszędzie przywołuje Lecha Kaczyńskiego. Roz-

Duda ma być „prezydentem porozumienia, dialogu i rozmowy”,

daje autografy, pozuje do zdjęć. Zawsze elegancko ubrany, zazwy-

„który buduje państwo uczciwe i sprawiedliwe”, „który słucha

czaj uśmiechnięty, jeśli trzeba poważny i skupiony. Pod żadnym pozorem nie pokazuje zmęczenia, w końcu trzeba jechać dalej.

Kandydat z ekranu

8

Podobnie, gdy z okazji prima aprilis przeczytał przed kamerą „hejty” na swój temat.

i służy obywatelom” i „który nie unika trudnych sytuacji”. W opinii Dudy, urzędujący prezydent nie zrealizował niczego z „festiwalu obietnic”, które złożył pięć lat temu. Symbolem oszukania Polaków przez Komorowskiego ma być zlewozmy-

Spotkania z wyborcami twarzą w twarz to jedna strona kampanii

wak w Londynie i kosz na śmieci, pełen umów śmieciowych.

Dudy. Równie dużo dzieje się w mediach społecznościowych. Spe-

Wcześniej, zapraszając do Muzeum Zgody im. Bronisława Komo-

cjalny sztab internetowy wie, jak niskim kosztem skupić uwagę

rowskiego, sztab Dudy odnosił się do hasła prezydenta. Zainsce-

wokół kandydata. Króluje Twitter, który jest zaskakująco dobrze

nizował też Bronkomarket z cenami w euro, w nawiązaniu do dys-

wykorzystywany (z czym większość konkurentów ma problem).

kusji o wprowadzeniu do Polski wspólnej waluty europejskiej.

Konto Dudy to, na szczęście, nie tylko pamiętnik z podróży. Choć

Skupiając się na polityce społecznej Duda mógł przy-

dla relacji z wyjazdów też znalazło się miejsce, tyle że na Insta-

ciągnąć do siebie wyborców zawiedzionych rządami PO albo

gramie. Za to na Twitterze bywa dynamicznie i spontanicznie.

niezdecydowanych. Jednak dla sporej rzeszy uprawnionych

Duda nie boi się wchodzić w interakcje, nie ucieka od polemiki

do głosowania nie do przeskoczenia może okazać się zdanie

z innymi użytkownikami, głównie dziennikarzami. Najaktyw-

kandydata PiS chociażby w sprawie in vitro, któremu jest

niejszych zaprosił nawet do baru (choć oficjalnie alkoholu nie

przeciwny. To samo tyczy się konwencji antyprzemocowej.

podawano). Pierwszy w kampanii #DudaTweetUp zgromadził

Główny konkurent obie kwestie popiera… Wszystko wskazuje

w jednym miejscu przedstawicieli mediów od prawicy po lewicę.

na to, że ostateczne starcie między kandydatami odroczy się

Samo wydarzenie nie miało wielkiego wpływu na przebieg kam-

do drugiej tury. Czy kandydat PiS przegoni Bronisława Komo-

panii, ale Duda pokazał, że jest otwarty i ma do siebie dystans.

rowskiego? Duda: czy to się uda?


SONIA ŻOGAŁA//

DO_PREZYDENT

Magdalena Ogórek jest pierwszą kobietą wystawioną w wyborach prezydenckich przez partię cieszącą się reprezentacją w Sejmie, a także trzecią kobietą w ogóle ubiegającą się o ten urząd.

Magdalena Ogórek jest najpiękniejsza? źródło: facebook.com

OGÓREK DO

BELWEDERU Jest jedyną kobietą, która zdołała zdobyć wymagane 100 tysięcy

Wielu komentatorów obecnie podkreśla, że Magdalena Ogórek,

podpisów. Pozostałym kandydatkom na kandydatki na prezy-

którą zobaczyliśmy podczas kampanii prezydenckiej, tak na-

denta, Wandzie Nowickiej z Unii Pracy, Annie Grodzkiej z Zielo-

prawdę nie istnieje, jest tylko wizerunkiem. Ktoś stworzył jej

nych oraz Iwonie Piątek z Partii Kobiet, nie udało się osiągnąć

tożsamość medialną z zarówno prawicowych, jak i lewicowych

sukcesu Ogórek. Po ogłoszeniu kandydatury Magdaleny Ogórek

poglądów ogółu Polaków.

nasuwa się właściwie jedno zasadnicze pytanie, kim tak właściwie jest kandydatka z ramienia SLD. Nie da się nie zauważyć

Program wyborczy

faktu, iż jest to najbardziej enigmatyczna kandydatura. Część

Zasadniczym postulatem Magdaleny Ogórek jest zmiana prawa.

Polaków niewątpliwie zna Magdalenę Ogórek z programów tele-

Jej zdaniem powinno być ono proste, jednoznaczne, bezwzględnie

wizyjnych, jednak mało kto posiada de facto jakąkolwiek wiedzę

konieczne, a ponadto służące obywatelowi. Kandydatka na pre-

na temat jej poglądów politycznych.

zydenta bardzo wyraźnie podkreśla, iż prawo podatkowe trze-

9


DO_PREZYDENT

//SONIA ŻOGAŁA

ba w całości napisać od nowa, a przedsiębiorców należy zacząć

od kilku tygodni demonstruje raczej niski poziom politycznego

traktować jak dobro narodowe, a nie jak przestępców. Magdalena

przygotowania. Nie jest w stanie udzielić odpowiedzi na podsta-

Ogórek chce stworzyć system poręczeń i ubezpieczeń, by znieść

wowe pytania, może ze strachu przed partyjnym szefem, a może

jakąkolwiek karalność wykroczeń gospodarczych przez pierwsze

ze względu na brak elementarnej wiedzy i doświadczenia.

dwa lata działalności gospodarczej dla osób poniżej 25. roku życia.

Pewne trudności może wywołać próba zrozumienia, dlacze-

Kreuje się na kandydatkę nie tylko swojej partii, ale również

go Magdalena Ogórek zdecydowała się firmować rozpadający

szeroko pojętej lewicy. Zaznaczyła także, że jej program nie jest

się Sojusz Lewicy Demokratycznej. Z pewnością była świadoma,

stricte programem Sojuszu Lewicy Demokratycznej, lecz stanowi

że jej szanse w tym wyścigu są nikłe. Być może chodzi o zdobycie

emanację pewnej ogólniejszej wizji. Magdalena Ogórek stawia

pewnego poziomu rozpoznawalności, który kampania prezyden-

sobie za zadanie bycie kandydatem całej lewicy.

cka bez wątpienia zapewnia.

Kandydatka ogłosiła, iż w kwestiach światopoglądowych nie zamierza zaglądać Polakom w sumienia. Postuluje rozdział pań-

Dostrzeżona przez amerykańskiego Playboya

stwa od Kościoła, gdyż kwestia wiary, sumienia i wyznania sta-

Zdaniem redakcji magazynu, Magdalena Ogórek jawi się jako

nowi osobistą sprawę każdego obywatela, jest wyrazem wolności.

„Rozbiję skutą lodem politykę dwóch partii, pokażę, że można zmienić nasz kraj”

ucieleśnienie „kandydatki idealnej”, nie tylko ze względu na swoją urodę, ale przede wszystkim dlatego, że stanowi swoiste marzenie o idealnym polityku, który miałby pełnić głównie obowiązki reprezentacyjne. Uroda kandydatki może, wbrew pozorom,

Powszechnym wydaje się być postulat „odmłodzenia” polskiej

być dla niej przeszkodą. Ze wszystkich stron sceny politycznej

polityki oraz wprowadzenia do niej nowych ludzi. Leszek Miller,

podnoszony jest bowiem zarzut niepowagi oraz protekcjonalne-

proponując taką właśnie kandydatkę na prezydenta, chciał speł-

go potraktowania. Od samej kandydatki i jej sztabu zależy czy bę-

nić oczekiwania, szczególnie młodych, potencjalnych wyborców.

dzie potrafiła przełamać wizerunek „ozdoby”, pewnego dodatku

Swym zaskakującym wyborem Sojusz Lewicy Demokratycznej

w kampanii wyborczej. Jeżeli zaprezentuje się jako poważny i god-

stara się zasygnalizować, iż dąży do zmiany i otwartości na nowe.

ny pełnienia funkcji głowy państwa kandydat, a ponadto udowod-

Mija bowiem dekada, odkąd Sojusz oddał władzę i od tamtego

ni w debacie publicznej, iż ma kompetencje do piastowania urzę-

czasu się nie podniósł. Młoda i wykształcona kandydatka mogła

du, o który się ubiega, ma szanse stać się poważanym politykiem.

jawić się dla działaczy partyjnych jako osoba, która przełamie pewną złą passę i zapewni nowe otwarcie na lewicy.

Nowa twarz Sojuszu Lewicy Demokratycznej...

Atak ze strony feministek Magdalena Ogórek spotkała się z ostrą krytyką ze strony lewicowych środowisk kobiecych. Wanda Nowicka, wicemarszałek Sej-

Magdalena Ogórek urodziła się w 1979. Jest doktorem nauk hu-

mu, z niekrytą rezerwą odniosła się do jej kandydatury, twierdząc,

manistycznych, historykiem Kościoła, komentatorką telewizyj-

że w tym przypadku „mamy do czynienia z inną formą paprotki”.

ną. Piastowała funkcję szefa gabinetu ówczesnego lidera SLD

Paprotka w tym kontekście stanowi określenie pewnego po-

Grzegorza Napieralskiego. W 2011 roku bez powodzenia starto-

litycznego mechanizmu. To rodzaj tylko z pozoru równościowej

wała w wyborach parlamentarnych z list Sojuszu Lewicy Demo-

zagrywki, będącej w rzeczywistości wyłącznie instrumentalizacją

kratycznej w Rybniku. Widzowie TVN 24 mieli okazję poznać

płci. Do zdominowanej przez mężczyzn polityki dopuszcza się

ją jako ekspertkę od spraw Kościoła, łamiącą pewne stereotypy.

pojedyncze kobiety, pozbawione politycznego doświadczenia,

Jawiła się bowiem jako osoba niezależna od hierarchów, spoza

zaplecza i wpływu, by pod płaszczykiem równości, pozorując

prawicowo-kościelnego środowiska, niekryjąca niejednokrotnie

otwartość i chęć zmiany, móc zachować status quo.

bardzo krytycznych ocen wobec duchownych. Jednocześnie kandydatka ta nie posiada ugruntowanej pozy-

W całej tej dyskusji niebagatelną rolę odgrywa motywacja szefa SLD. Wątpliwe jest raczej przypuszczenie, iż Leszek Mil-

cji na scenie politycznej. Powszechnym wydaje się być pogląd,

ler stał się feministą, walczącym o poprawę pozycji kobiet i ich

że prawdziwy lider powinien samodzielnie wywalczyć sobie rolę

równe traktowanie zarówno w polityce, jak i w pracy. Bardziej

przywódcy, dlatego trudno nie zgodzić się z zarzutami, iż Mag-

prawdopodobne jest twierdzenie, że nie postawił na dr Ogórek

dalena Ogórek uzyskała nominację na kandydata na prezydenta

dlatego, że jest prominentnym politykiem lewicy, ale dlatego,

z ramienia partii niejako „na skróty”. Kandydatka Sojuszu Lewi-

że znani politycy mu odmówili, a ona jest młodą i ładną kobietą.

cy Demokratycznej nie jest na razie samodzielnym politykiem,

Przykład nominacji zgłoszonej przez Sojusz Lewicy Demo-

która pracowała na swoją pozycję, dała się poznać w działaniu,

kratycznej pokazuje, że kandydat może pojawić się znikąd i bez

zdobyła zaufanie środowisk kobiecych.

...czy nieudany zabieg marketingowy Leszka Millera? Magdalena Ogórek spotkała się z krytyką publicystów i polity-

większych trudności uzyskać dostęp do ogólnokrajowych mediów, które są w stanie uczynić go częścią „elity politycznej”. Politykiem może zostać każdy, a więc bieżący układ sił nie jest dany raz na zawsze. Trudno na tym etapie oceniać czy Magdalena Ogórek sta-

ków. Nawet w samej partii nie ma pełnej zgody, co do oceny

nie się kiedyś prawdziwym politykiem. Pewne jest natomiast

kompetencji kandydatki i sposobu prowadzenia przez nią kam-

to, że na razie nim nie jest, a Leszek Miller niejako wykorzystał

panii. Rzeczywiście, trudno negować fakt, iż młoda kandydatka

ją w grze, która nie jest ani lewicowa, ani równościowa.

10


ALEKSANDRA GIERACKA//

DO_PREZYDENT

ZIELONA

PRZYSZŁOŚĆ

Wyborczy wyścig zbliża się do mety. Choć faworytów już nikt nie przegoni, na tyłach wciąż trwa sprawdzian możliwości przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. Gdzieś na końcu truchta Adam Jarubas – kandydat w zielonych barwach. PSL długo zastanawiało się czy poprzeć Bronisława Komorow-

zesa partii z Kielecczyzny. Jak się teraz okazuje, PSL nie tylko

skiego, czy jednak powalczyć na własny rachunek. Janusz Pie-

nie miało pomysłu, kto mógłby reprezentować zielone barwy,

chociński startować nie chciał, Władysław Kosiniak-Kamysz jest

ale też nie wie, co ich kandydat mógłby wyborcom zaoferować.

za młody, a innych pomysłów ludowcy nie mieli. Ostatecznie

Za to pewne jest wysokiego poparcia. „18,8 proc. to jest mini-

padło na Adama Jarubasa, znanego jedynie lokalnie, wicepre-

malny wynik, jaki nasz kandydat jest w stanie osiągnąć w pierw-

Kandydat PSL zdaje się uważać, że brak kampanii wyborczej to też kampania źródło: facebook.com

11


DO_PREZYDENT

//ALEKSANDRA GIERACKA

szej turze wyborów prezydenckich” – ufa Krzysztof Herman,

łalnością gospodarczą na własną rękę nie miał nigdy styczności,

szef sztabu Jarubasa. Skąd wziął takie cyfry? Z wymyślonego

a jako marszałek województwa do kontaktów ze środowiskiem

przez siebie „wzoru na poparcie”. Wystarczy wagę kandydata

biznesowym i do dysponowania funduszami unijnymi zatrudnia

(90 kg) podzielić przez jego wzrost (190 cm), a otrzymany ilo-

urzędników. Z resztą, do walki o głosy przedsiębiorców ustawiła

raz pomnożyć przez wiek (40 lat). Ludowcy chyba zapomnieli,

się już kolejka, z Januszem Palikotem na czele.

że w innych wyborach startowali już kandydaci, którzy zaklinali

Wreszcie, Jarubas wierzy, że spełni się w roli prezydenta

rzeczywistość, lansując własne, matematyczne konfiguracje. Ry-

jedności narodowej. W swoim ewentualnym sukcesie upatruje

szard Kalisz obliczał wynik na podstawie obwodu pasa. Mandatu

szansę na zakończenie „wojny polsko-polskiej”, między PiS

europosła nie otrzymał. Jarubas wychowywał się na świętokrzyskiej wsi, zatem musi być prezydentem „Polski lokalnej”. Od chłopskiego pochodzenia

a PO. „Tylko zwycięstwo kandydata szerokiego centrum, kandydata ludowego może zakończyć ten szkodzący Polsce, bezsensowny spór” – nawołuje.

się nie odcina, a wręcz przy każdej możliwej okazji podkreśla,

Choć w haśle na plakatach Jarubas przypomina Polakom,

skąd jest. Kampanii nie rozpoczął, tak jak konkurenci, od hucznej

że „Wybieramy przyszłość”, to żaden podjęty przez jego sztab

konwencji w Warszawie, lecz wyruszył w objazd po małych mia-

temat nawet teraz się nie przebija. U progu kampanii marsza-

stach i miasteczkach prawie spod własnego domu. Na prowincji

łek świętokrzyski żarliwie przekonywał, że „hiperważnymi

bierze udział głównie w spotkaniach z lokalnymi działaczami.

kwestiami są w tej chwili bezpieczeństwo Polski i demografia”.

Poza siwą grzywką, niczym się nie wyróżnia. Przemawia łagod-

W rozmowie z portalem 300polityka.pl upierał się, że o tych

nie, spokojnie. Nie podnosi głosu, nie krzyczy. Tylko czasem

zagadnieniach zamierza mówić przede wszystkim. Gdy idzie

pozwala sobie na przełamanie monotonii. Zazwyczaj wtedy, gdy

o bezpieczeństwo, w programie deklaruje tylko, że konieczne

chwyta za gitarę i śpiewa. Muzycznie spełniał się już w młodości:

jest wzmocnienie polskiej armii. Ma temu służyć większa ilość

jako grajek na weselach. Ale nawet pozornie nieszkodliwymi wy-

żołnierzy (nie mówi ilu ma ich być) i wyposażenie produkowa-

stępami, działa na swoją niekorzyść. Tak było w dzień kobiet, gdy

ne w rodzimych fabrykach. A, i jeszcze powstanie baz NATO

na sali gimnastycznej, w otoczeniu scenografii rodem ze szkolnej

we wschodniej Polsce. Demografia? „Musimy niezwłocznie pod-

akademii, słowami piosenki Starego Dobrego Małżeństwa prze-

jąć działania, aby ludzie, którzy jeszcze kilka lat temu wyjechali

konywał słuchaczki, że „z nim będziesz szczęśliwsza”. Którego

z kraju, chcieli do Polski wrócić”. Mniejsze podatki, wyższe płace,

konkurenta miał na myśli?

moda na rodziny wielopokoleniowe – czego chcieć więcej. Ideologicznie Jarubas nazywa siebie „umiarkowanym konserwatystą”. N i e dla

Jarubas podtrzymuje tradycję pozbawionych charyzmy ludowców

in vitro, n i e dla konwencji antyprzemocowej, n i e dla uregulowań umożliwiających zawieranie związków partnerskich. T a k dla Kościoła. Adam Jarubas w strukturach PSL działa od ponad dwudziestu lat. Z dnia na dzień został wystawiony do startu na dystansie krajowym. Pomysły, dzięki którym trzy razy z rzędu dobiegł do sejmiku i został wybrany marszałkiem źródło: YouTube

województwa świętokrzyskiego, do pałacu prezydenckiego

Innym razem Jarubas widzi siebie w roli rzecznika przedsię-

go nie zaprowadzą. Na razie truchta w miejscu. Jeśli przed 10

biorców. Proponuje uproszczenie systemu podatkowego i wspar-

maja dostanie zastrzyk energii, wywalczy wynik, który być może

cie dla małych i średnich firm. Wierzy, że obietnica pomocy dla

pociągnie za sobą osobisty sukces – szansę na pozycję lidera partii

właścicieli niewielkich biznesów skłoni emigrantów do powrotu

w przyszłości. Wtedy do kolejnego biegu o prezydenturę Jarubas

do kraju. Jednak w tej roli nie wypada przekonująco. Sam z dzia-

będzie miał co najmniej pięć lat na solidne przygotowanie.

12


DAWID BARAŃSKI//

DO_PREZYDENT

Czy Kukiz będzie w stanie przekształcić uzyskane poparcie na realną siłę polityczną? źródło: regionfan.pl

BO TUTAJ

JEST JAK JEST Po prostu. Tak śpiewał kiedyś Paweł Kukiz. Stary punkowiec zdecydował jednak po latach, że tak, jak jest, jest źle i nie można wobec tej sytuacji pozostać biernym. Postanowił więc, że przyszedł już czas, by zostać prezydentem i, zgodnie ze słowami swojej piosenki, obudzić nowy dzień. Kukiz znany jest przede wszystkim jako muzyk i lider zespołu

zurą. Zawsze wolał iść pod prąd, nawet w swojej muzyce. Gdy

Piersi, który powstał w połowie lat 80. Szybko stał się rozpozna-

razem z zespołem Aya RL wykonał na Jarocinie słynną „Skórę”,

walną postacią i znaczącym elementem polskiej sceny rockowej.

utwór stał się na długie lata, ku niezadowoleniu muzyka, hitem

Podobnie jak wielu innych artystów w tamtym okresie, głośno

w całej Polsce. Utwór, zdaniem wokalisty, nie był do końca sztan-

wyrażał swój sprzeciw wobec władzy i aktywnie walczył z cen-

darowym przykładem twórczości grupy, która starała się grać

13


DO_PREZYDENT

//DAWID BARAŃSKI

eksperymentalnego rocka z elementami muzyki elektronicznej.

jest przeforsowanie referendum w sprawie jednomandatowych

Poza tym nie podobało mu się, że coś, co miało być głęboką

okręgów wyborczych. To, według niego, powinno zakończyć pa-

alternatywą i wyrazem buntu, przerodziło się w grany przy og-

nującą w Polsce „partiokrację” i wyniszczającą wojnę między

niskach radiowy song

PiSem, a Platformą. Nie jest pierwszym, ani jedynym,

o miłości. „Skóra”,

który obiecuje podobne zmiany, jednak nie można za-

wbrew oczekiwaniom publiczności, nie pojawiła się więc na pierwszej płycie zespołu. Od kilku dobrych lat Paweł Kukiz, bardziej niż muzyk, zna-

Oburzenie jest jedynym możliwym do zrealizowania postulatem nowej Platformy.

rzucić mu braku uporu. To właśnie odejście od wprowadzenia JOW-ów wywołało jego konflikt z Platformą, to samo hasło było najgłośniej wybrzmiewającym postulatem na spotkaniach Platformy Oburzonych. Teraz JOW-y stanowią cały program Kukiza. I choć ślepo wierzy on, że miałyby one rozwiązać wszystkie problemy kraju, wielu politologów uważa, że to nie jest wcale

ny jest już jako polityk.

takie pewne, a na ich wprowadzeniu mogłoby skorzy-

I na tej scenie również

stać nawet PO.

pozostaje zbuntowany. Choć swoją polityczną karierę zaczy-

Choć Kukiz konsekwentnie trzyma się swojego zdania i znany

nał jako wielki sympatyk Platformy Obywatelskiej, dziś uwa-

jest ze zdolności do merytorycznej dyskusji na każdy temat, jego

ża, że partia Donalda Tuska w oszustwie i manipulacji daleko

problem polega na skłonności do przesady. Na scenie politycz-

przebija system komunistyczny. By walczyć z nowym reżimem,

nej zachowuje się często jak na tej jarocińskiej, gdzie populizm

razem z Piotrem Dudą, przewodniczącym NSZZ „Solidarność”,

wygrywa niekiedy ze zdrowym rozsądkiem. Nie tak dawno za-

założył Platformę Oburzonych, chaotyczny zlepek przeciwników

rzucał wszystkim mediom w Polsce cenzurowanie jego nowej,

rządu. W ruch zaangażowali się zarówno związkowcy, jak i ro-

niegrzecznej płyty z powodu tego, że jest niepoprawna politycz-

dzice przeciwni wysyłaniu sześciolatków do szkół. Skończyło się

nie. Płyta ani nie była aż tak niegrzeczna, jak Kukiz chciałby żeby

na sporym zamieszaniu i kilku spotkaniach. Ostatecznie okazało

była, ani dużo bardziej kontrowersyjna niż choćby pismo Nie,

się bowiem, że oburzenie jest jedynym możliwym do zrealizowa-

które można przecież kupić w każdym kiosku, ale ostatecznie

nia postulatem nowej Platformy.

i tak uzyskała status złotej.

Powoli, coraz wyraźniej, dawały o sobie znać prawicowe za-

„I uwierz, trudniej mi niż tobie tutaj żyć”, śpiewa dalej Kukiz.

pędy Kukiza. Przez chwilę był przychylny PiS-owi, zaś w roku

Bo choć w tym, co mówi wiele jest racji i ciekawych pomysłów,

2010 wstąpił do komitetu poparcia dla Marszu Niepodległości.

to często mam wrażenie, że żyjemy w różnych krajach. Kukiz

Mimo to, szybko okazało się, że Kukiz jest niepokorny także

ciągle opowiada o potrzebie skończenia z III RP, o kraju pogrą-

jako polityk i osoba publiczna. Z komitetu wystąpił po dwóch

żonym w anarchii, o systemie gorszym niż komuna i potwornej

latach, gdy okazało się, że pojawił się w nim, znany z antyse-

cenzurze. Być może to przyzwyczajenia starego punku, który bunt

mickich wypowiedzi, Jan Kobylański. Od tamtego czasu konse-

ma we krwi. Ale przecież, nie jest chyba tutaj aż tak źle.

kwentnie prowadzi swoją własną politykę, pozostając zarówno nacjonalistą, jak i liberałem oraz stojąc w opozycji do wszystkich innych opcji politycznych. Dziś Paweł Kukiz, już jako oficjalny kandydat na prezydenta, prowadzi bardzo aktywną kampanię. Spotyka się z Polakami zarówno w kraju, jak i za granicą, by promować swój program wyborczy. Program złożony z jednego punktu. Według Kukiza receptą na wszystkie bolączki

Rozwiązanie jest proste, JOW – przekonuje Paweł Kukiz źródło: YouTube

14


OLGA ULMAN//

DO_PREZYDENT

RADYKALNIE

W PRAWO

Według Janusza Korwin-Mikkego, Polacy w drugiej turze wyborów prezydenckich powinni mieć wybór między: uczciwą lewicą a uczciwą prawicą, czyli Magdaleną Ogórek a samym prezesem partii KORWiN. A co z kandydatem Kongresu Nowej Prawicy, Jackiem Wilkiem?

Prawa część sceny politycznej wciąż hołduje zasadzie, że wzmacnia się ona przez ciągłe podziały fot. Adam Stępień

Janusz Korwin-Mikke, prezes partii KORWiN (Koalicja Odno-

młodszy „kolega”, kandydat byłej formacji Korwin-Mikkego,

wy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja), po raz piąty ubiega

Kongresu Nowej Prawicy – Jacek Wilk, jest na końcu listy, nie

się o urząd prezydenta. Nie wiadomo, w jakim stopniu 10

uzyskawszy ani jednego procenta, wraz z Pawłem Tanajną

maja opłaci się jego wytrwałość. Najnowszy sondaż wskazuje

(Demokracja Bezpośrednia) i Marianem Kowalskim (Ruch

na czteroprocentowe poparcie dla znanego brydżysty. Jego

Narodowy) .

15


DO_PREZYDENT

//OLGA ULMAN

Jabłko od jabłoni...

o tym, kiedy chcą zakończyć karierę zawodową. Jacek Wilk roz-

niedaleko pada. Szczególnie pod względem ideologicznym. Wię-

wijając ten wątek zwraca uwagę, że chciałby, aby odkładanie

cej łączy kandydatów pod względem pomysłu na Polskę, niż ich

składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych było indywidual-

dzieli. Nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę, że obydwoje nale-

nym wyborem każdego. Tym samym publiczny ZUS musiałby

żeli do Nowej Prawicy właściwie od początku jej istnienia, od roku

się mierzyć z konkurencją prywatnych funduszy emerytalnych,

2011. Jacek Wilk jest oczywiście nadal członkiem partii, która

bo korzystanie z jego świadczeń przestałoby być obligatoryjne.

gwałtownie straciła na znaczeniu po odejściu jej jedynego rozpo-

Wątpliwe, aby w takich warunkach ZUS przetrwał.

znawalnego i znaczącego aktora – Korwin-Mikkego. Decyzja miała być związana z konfliktem wewnątrz KNP. Nieoficjalnie, co bar-

Kosmetyczne różnice

dziej katoliccy działacze krytykowali życie prywatne prezesa.

Przed świętami wielkanocnymi zapadł wyrok w sprawie Mariu-

Janusz Korwin-Mikke odszedł z partii, a wraz z nim grono

sza Kamińskiego, byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyj-

osób wierzących, że tylko on dysponuje wystarczająco dużą po-

nego, który tropiąc aferę gruntową w 2007 roku, przekroczył

pularnością, by móc odnieść sukces wyborczy. Powstała nowa

uprawnienia. Kamiński został skazany nieprawomocnym wyro-

partia: KORWiN. Wydaje się, że teraz nie ma prawa być wątpli-

kiem na 3 lata więzienia oraz na 10 lat zakazu zajmowania sta-

wości, co do tego, kto gra pierwsze skrzypce.

nowisk publicznych. Trzeba dodać, że prokuratura wnioskowała

Nowa Prawica, mimo trudnego położenia, również nie chce

tylko o karę roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Stąd komen-

dać o sobie zapomnieć. Obecnie jej liderem jest Michał Marusik.

tarz Janusza Korwin-Mikkego do wyroku – „wydaje się, że to jest

Partia zdecydowała się na wystawienie do wyścigu prezyden-

ostrzeżenie”. Prezes interpretuje wyrok sądu rejonowego jako

ckiego mecenasa Jacka Wilka. Ten 40-letni kandydat częściowo

jednoznacznie polityczny i zbyt surowy. Jest przeciwko stosowa-

powtarza postulaty byłego szefa partii. Przykładowo, obydwoje

niu prowokacji, twierdząc, że służby nie powinny tworzyć no-

chcą przywrócenia kary śmierci. „Będą posłowie bali się głoso-

wych przestępstw, ale ścigać już popełnione. Warto wspomnieć,

wać przeciwko, bo w październiku są wybory parlamentarne” –

że w polskim prawie prowokacja nie jest jednoznacznie zakazana,

twierdzi Janusz Korwin-Mikke. Ponadto w kwestiach moralnych,

co rodzi problemy. Na ten aspekt wskazuje Jacek Wilk, uważając,

kandydaci nie zgadzają się na dofinansowanie in vitro z budżetu

że przede wszystkim należy określić w przepisach granice pro-

państwa ani na podpisanie konwencji antyprzemocowej. W wypo-

wokacji służb, uznając wyrok w sprawie Kamińskiego za słuszny.

wiedziach obu polityków pojawiają się bezpośrednie odniesienia do religii, Korwin-Mikke nawet cytuje Biblię.

Praca jak wódka W obliczu wojny na Ukrainie, motywem przewodnim tegorocznej

Kandydat KNP pragnie zmiany ustawy zasadniczej. Konkretnie chodzi o zasadę podziału władzy, czyli o jeden z fundamentów współczesnych demokracji. Jego zdaniem nie może być ona w pełni realizowana. Wysuwa zarzut zależności władzy sądowniczej od ministra sprawiedliwości, organu władzy

kampanii prezydenckiej jest polityka zagraniczna. Niezawodnie,

wykonawczej, co ma priorytetowe znaczenie dla niezależności

prezes partii KORWiN zaskakuje. Chwaląc Władimira Putina,

sądów. Interesującym jest fakt, że Janusz Korwin-Mikke, który

prowadzącego politykę imperialną w Rosji, twierdzi, że Polska

przyzwyczaił opinię publiczną do swoich inicjatyw gruntownej

powinna się wzorować na tym modelu. – „Im bardziej Polacy

zmiany ustroju państwa, obecnie do nich nie wraca. Wydaje się

i inni sąsiedzi są niezadowoleni z pana Putina, tym lepszym jest

być świadomy tego, że hasła utworzenia z Polski monarchii nie

prezydentem z punktu widzenia Rosji”. Co za tym idzie, zdaniem

znajdują szerszego posłuchu.

Korwin-Mikkego, Putin byłby bardzo dobrym prezydentem Polski.

Takiego posłuchu stara się szukać Wilk, głosząc ideę znie-

Wracając do rzeczywistości, Polska nie powinna angażować się

sienia finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Ten

w konflikt ukraińsko-rosyjski, gdyż nie czerpie z tego korzyści.

populistyczny slogan co jakiś czas przewija się w debacie pub-

Polskie granice, mimo powszechnego strachu przed Putinem,

licznej. Tymczasem, jest to najlepsza ze wszystkich złych opcji,

są bezpieczne, głównie dzięki NATO. W podobnym tonie wypo-

jakie są do wyboru. Gdy finansujemy partie z budżetu, wiemy,

wiada się kandydat KNP: „To nie Polska wywołała ten konflikt,

w jaki sposób są finansowane. Gdyby zaprzestać takiego dzia-

nie Polska na nim korzysta, i nie Polska będzie miała jakikolwiek

łania, ugrupowania szybko zostałyby poddane wpływom z ze-

interes w ewentualnym zaognianiu tego konfliktu”.

wnątrz, co byłoby wymierzone przede wszystkim w wyborców.

Jednak klucz programu obydwu kandydatów stanowi polityka gospodarcza. I tutaj mowa jest przede wszystkim o likwida-

Syndrom Korwina

cji podatku dochodowego. „Praca jest opodatkowana w Polsce

Jacek Wilk, w rozmowie z wyborcami, zadeklarował, że razem

jak wódka” – porównuje Jacek Wilk. Najistotniejszym źródłem

z innymi członkami Kongresu Nowej Prawicy udało mu się

wpływów do budżetu miałby stać się VAT. Jacek Wilk opowiada

przezwyciężyć syndrom jednego człowieka w partii. Faktycz-

się za radykalnym podwyższeniem kwoty wolnej od podatku.

nie, trudno zaprzeczyć takiemu właśnie wizerunkowi Kongre-

Mianowicie, obecnie wynosi ona 3091 zł, podczas gdy w Niem-

su, z którym partia bezsprzecznie się uporała. Obecnie jednak

czech to już prawie 33 tys. zł. Kandydat Nowej Prawicy chce

stoi przed innym, prawdopodobnie gorszym marketingowym

jej podwyższenia aż do 75 tys. złotych, czyli ponad 24-krotnie,

wyzwaniem – promocji swojego kandydata, który „dołuje” w

co byłoby jedną z wyższych kwot w Europie i zwolniłoby tysią-

sondażach. Położenie samej Nowej Prawicy, jak i Jacka Wilka

ce Polaków z płacenia podatku. Co więcej, kandydaci negatyw-

istotnie jest fatalne. Za ilustrację, niech posłuży adres oficjal-

nie odnoszą się do podniesienia wieku emerytalnego i zgodnie

nej strony internetowej KNP (www.nowaprawicajkm.pl), który

twierdzą, że to obywatele sami powinni dobrowolnie decydować

utracił tego jednego człowieka w partii.

16


ALEKSANDRA GIERACKA, KAMIL POPIELA//

DO_PREZYDENT

Rozmowa z Januszem Palikotem, liderem Twojego Ruchu o wizji prezydentury i kampanii innych polityków.

Opuszczony przez najbliższych współpracowników Janusz Palikot wciąż wierzy w zwycięstwo

źródło: facebook.com

CZY WSZYSTKO

JEST MOŻLIWE? Kamil Popiela: „Telewizja kłamie” – spoty o takim tytule publikuje pan na Facebooku. Czy pana zdaniem wcześniej media nie kłamały, kiedy brylował pan w telewizji?

Jestem antyklerykalny, jestem za prawami mniejszości seksualnych i za legalizacją marihuany, ale to stanowi 10 proc. mojego programu. Natomiast tej drugiej części nigdy nie

Janusz Palikot: Wtedy media też manipulowały informacją,

przedstawiano. I to jest jedna rzecz. Druga sprawa jest taka,

pokazując moje zdanie na tematy światopoglądowe, a nie

że obecnie widoczna jest ogromna dysproporcja na korzyść

na przykład w kwestiach gospodarczych. Stworzono wrażenie,

przede wszystkim Komorowskiego i Dudy. Ona jest absolut-

że jestem głównie człowiekiem, który ma antyklerykalne oraz

nie nieuzasadniona. Sondaże wskazują, że są oni głównymi

progejowskie i prolegalizacyjne przekonania. To jest prawda.

bohaterami tej kampanii i jeżeli będzie im się dawało takie

17


DO_PREZYDENT

//ALEKSANDRA GIERACKA, KAMIL POPIELA

preferencje, jakie mają w tej chwili, to oczywiście nikt nie jest

złotych dla górników, a tymczasem mamy tak cholernie drogi

w stanie się przebić przez to, a zgodnie z prawem i dobrym

prąd. Jeżeli mówię, że wszystko jest możliwe, to możliwa jest

obyczajem mamy taką samą ilość czasu antenowego.

taka zmiana polityki gospodarczej, żebyśmy rzeczywiście mieli

Aleksandra Gieracka: Zarzuca pan mediom, że nie są w stanie doprowadzić do debaty między kandydatami. Uważa pan, że taka debata w końcu się odbędzie?

różnych sposobów jak doprowadzić do wzrostu wynagrodzeń

Nie wyobrażam sobie żeby było inaczej. Co więcej, zapowiem dzinę, kiedy wszyscy internauci będą mogli zadawać pytania

KP: Ale gospodarka nie należy za bardzo do kompetencji prezydenta. Głowa państwa ma większe pole do popisu na przykład w polityce zagranicznej.

wyższe pensje i więcej zarabiali. Pokazuję w tej kampanii wiele

w internecie debatę z każdym z kandydatów. Ogłoszę dzień i go-

i zwiększenia liczby miejsc pracy.

każdemu z nas, mi i na przykład Bronisławowi Komorowskiemu

Tu się z panem nie zgodzę. Uważam, że prezydent ma w Pol-

jako pierwszemu. Na pytania, które zostaną skierowane do mnie

sce większe kompetencje niż premier. To jest paradoks naszej

odpowiem i mam nadzieję, że druga strona też. To jest oczy-

sytuacji, bo rzeczywiście przepisy konstytucyjne dają większą

wiście ułomna forma, bo ona nie pokazuje tego bezpośrednie-

władzę premierowi. Sytuacja polityczna powoduje jednak, że pre-

go starcia fizycznego. Powinna być

zydent jeśli jest zdetermino-

normalna debata i to jest absolutny

wany i nie jest uzależniony

skandal, że jej nie ma. W ogóle jakość kampanii, polegająca na tym, że pani Ogórek milczy, pan Duda jeździ na nartach, a pan Jarubas gra na gitarze to jest koszmar, nie do pomyślenia w żadnym innym kraju. A już w ogóle sobie nie wyobrażam, żeby

Kampania, w której Ogórek milczy, Duda jeździ na nartach, a Jarubas gra na gitarze, to koszmar.

po rejestracji list nie można było

od obozu, z którego wywodzi się rząd, może dzięki swojej inicjatywie ustawodawczej, prawie weta oraz prerogatywom doprowadzić do zasadniczych zmian. Mówiłem wcześniej o cenach prądu. Gdyby prezydent

doprowadzić do debat. Media gdy-

postawił na ostrzu noża,

by chciały, postawiłyby twardy warunek: albo kandydaci biorą

że nie podpisze ustawy pomocowej dla górnictwa, jeśli premier

udział w debatach, albo one nie informują o ich kampanii. W ten

nie przedstawi planu obniżenia cen energii w Polsce, to sprawy

sposób zmusiłyby każdego do udziału, i Komorowskiego i Dudę .

potoczyłyby się inaczej. Gdybym był prezydentem i premier nie

Nikt mi nie wmówi, że media nie są współwinne.

przedstawiłaby takiego planu to ja zawetowałbym to i zachęcił do dogadywania się z Kaczyńskim. Już to widzę, jak się Ewa

KP: Milcząca Magdalena Ogórek jest pana główną konkurentką na lewicy. Jak ocenia pan jej kampanię?

odrzucenia weta. Wałęsa wyprowadził wojska radzieckie, mimo

To jest dramat, to jest żałosne, to jest ośmieszanie urzędu pre-

że premier Mazowiecki się bał. Kwaśniewski zmusił Buzka

zydenta. To jest ośmieszanie w ogóle polityki. To przypadek

do szesnastego województwa świętokrzyskiego, mimo że Buzek

Kopacz dogaduje z prezesem PiS w sprawie tej ustawy, w celu

osób wyjętych z kapelusza, które wcześniej nie pełniły żadnej

tego nie chciał. Lech Kaczyński zawetował moje ustawy dotyczą-

funkcji w polityce. Nic się o nich nie wie, nie dlatego, że bycie

ce prawa budowlanego. To przykład w sprawach gospodarczych,

posłem ma jakąś szczególną wartość, ale jednak człowiek został

który pokazuje, że przez weto, negocjacje, które nie muszą być

zweryfikowany, występował, już się nim zajmowała konkuren-

agresywne i chamskie można dużo osiągnąć. Prezydent musi być

cja polityczna, miał wyciągnięte brudy, widać jaka ta osoba jest

merytoryczny. Wtedy ludzie zrozumieją, że to nie jest awantura

na mównicy, jak przemawia, namawia, wszystko wiadomo. A gdy

dla polityki, robienia na złość, tylko że on rzeczywiście działa

mamy człowieka, który nie pełnił żadnej funkcji, nie prowadził

w interesie publicznym. Jak zostanę prezydentem, to będę każde-

komisji, partii itd., to potem się okazuje że to jest kabaret, a nie

go młodego człowieka skazanego za posiadanie niewielkiej ilości

prezydent. Absolutnie kabaretowa postać.

marihuany wypuszczał na zasadzie prawa łaski. W przypadku

AG: Hasło pana kampanii to „Wszystko jest możliwe”. Do czego ono się odnosi? Chce pan przekonać Polaków, że amerykański sen jest możliwy? Polacy mają w to uwierzyć?

gu i to może się nie udać. Ale jest wiele kontekstów racjonalnych,

Polacy przede wszystkim bardzo mało zarabiają, są najgorzej

AG: Wspomniał pan o ludziach młodych. Jakie inne działania skierowane do osób wchodzących na rynek pracy podjąłby pan jako prezydent?

przepisów legalizacyjnych trudniej będzie zmusić rząd do dialo-

opłacanymi Europejczykami. 10 lat po wejściu do Unii Europejskiej średnia pensja w Polsce jest połową średniej pensji

które prezydent może ruszyć.

w Niemczech, a najczęściej wypłacane wynagrodzenie w Polsce

Dla ludzi młodych najważniejszą sprawą jest polityka gospodar-

stanowi tylko 35 proc. tego w Niemczech. Uważam, że wszystko

cza, która tworzy miejsca pracy. Poza tym to, co dotyczy wszyst-

jest możliwe, a wielu ludzi twierdzi, że nie jest możliwe, że Po-

kich, czyli ulgi inwestycyjne. W Polsce dzisiaj na kontach ludzi

lacy nie będą zarabiali tak jak Niemcy. Mogą zarabiać w bardzo

i firm w bankach zalega półtora biliona złotych lokat niskoopro-

zbliżony sposób - to jest raz. Dwa – prąd w Polsce jest dwa

centowanych. Nieprawdopodobne pieniądze, czteroletni budżet

razy droższy niż średnia unijna. Wydaliśmy znów 2,5 miliarda

państwa. Te pieniądze trzeba uruchomić, żeby ich właścicielom

18


bardziej opłacało się inwestować, niż trzymać je na lokatach.

o związkach partnerskich nie jest w stanie przeprowadzić przez

To będzie działało na wszystkich. Ale specyficznie dla młodych

Sejm, bo konserwatywna część PO jest przeciwna. Tu prezydent

ludzi potrzebne są następujące instrumenty: firma na próbę –

mówi tak: albo podpisujecie mi tą ustawę dotyczącą na przy-

takie rozwiązanie jest w Wielkiej Brytanii. Tam przez pierwszy

kład firmy na próbę, albo ja będę wetował wasze projekty ustaw

miesiąc prowadzenia działalności gospodarczej nawet nie mu-

i będziecie musieli się rozwiązać. Wydaje mi się, że taki premier

szę jej rejestrować, dopiero robię to w drugim miesiącu a potem

przychodzi i mówi tak: „Mam opór ze strony prezydenta, albo

jeszcze przez trzy nie płacę podatków, aż się okaże czy ta firma

to popchniemy albo trzeba robić wcześniejsze wybory.” Tym spo-

idzie czy nie. Takie rozwiązanie jest potrzebne, bo ono obniża

sobem zmusi swoich ludzi do działania, bo będzie groźba, że się

koszt, wielkość kapitału podczas wejścia na rynek dla początkują-

rozpadną. To jest zupełnie inna sytuacja, niż kiedy ja przedsta-

cego przedsiębiorcy. Inkubatory przedsiębiorczości – one są, ale

wiam w parlamencie swój projekt. Oni mogą działać bez firmy

mamy za mało funduszy żeby przyjąć wszystkich chętnych, i też

na próbę, ale bez podpisania ustawy górniczej, czy OFE, rząd

nie są wszędzie. Jest ich kilkanaście, a powinno być kilkadziesiąt,

nie może funkcjonować.

tyle ile dawniej miast wojewódzkich. Wreszcie potrzebne jest

KP: I to jako inicjatywa ustawodawcza prezydenta?

AG: Na początku lutego w wywiadzie dla „Newsweeka” powiedział pan, że to czas zmartwychwstania. Dalej jest pan takim optymistą?

Tak, tutaj prezydent składałby inicjatywę ustawodawczą. Kto

Jak dostanę 8 proc. w tych wyborach albo więcej, to tak bę-

by tak naprawdę zablokował prezydenta z taką kwestią jak fir-

dzie. Wtedy wszyscy uznają, że Palikot zmartwychwstał. Jak

wprowadzenie funduszy zalążkowych.

ma na próbę? Wiedząc, że rząd nie może być w sytuacji, kiedy

popatrzymy na wczorajsze sondaże (sondaże z 16 marca 2015

prezydent będzie źle nastawiony i będzie wszystko blokował.

roku), w Millward Brown mam 4 proc., w PPW (Polskie Pra-

To jest do przeprowadzenia.

cownie Wyborcze) 6 proc. i w Homo Homini, które zawsze

KP: Ale Twój Ruch tego nie przeprowadził, a mieliście ponad 40 posłów w Sejmie.

cowniach mam wzrost. Zrobiłem gigantyczną liczbę spotkań,

Byliśmy w dużo gorszej sytuacji. Jak pan ma 40 posłów, musi

kampania się wyróżnia w sensie intensywności, pracy w sie-

pan zmusić Platformę i PSL, oni byli przeciwko temu. Prezydent

ci itd. To musi przynieść efekt. Wiem też ze sztabów i włas-

na szczęście nie ma żadnego posła, nie może być szantażowany

nych badań, które dla nas robili, że poparcie jest w granicach

mi zaniżało – 3 proc. ale też wzrost. We wszystkich tych prabędę dalej pracował. Nawet moi przeciwnicy mówią, że moja

Przyszłość Twojego Ruchu nie rysuje się w jasnych barwach

źródło: radiozet.pl

przez jakiegokolwiek parlamentarzystę, który ma jakieś inne po-

7-8 proc. i jeszcze urośnie trochę po rejestracji komitetów.

glądy prawicowe, lewicowe, takie czy owakie, i w związku z tym

A zatem będzie zmartwychwstanie.

nie będzie głosował za jakąś sprawą. Tak jak Ewa Kopacz ustawy

Rozmowa została przeprowadzona 17 marca.

19


DO_PREZYDENT

//MARCELINA MROWIEC

Enigmatyczny, charyzmatyczny, kontrowersyjny. Tak przedstawia się go w tak zwanych mainstreamowych mediach. Grzegorz Braun – jeden z kandydatów w wyścigu po prezydencki fotel.

CZARNY KOŃ CZY

CZARNA OWCA?

Grzegorzowi Braunowi nie przeszkadza brak zaplecza politycznego źródło: tvn24.pl

20


Z wykształcenia – polonista po Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się jednak reżyserią. W 2010 roku głośno było o filmie

W obronie Brauna stawał nieraz Kornel Morawiecki

Eugenika – w imię postępu, w którym Braun poruszył temat tworzenia nowej, ulepszonej rasy ludzi, poprzez usuwanie ze społeczeństwa np. osób niepełnosprawnych. Film wyróżniono na Festiwalu Form Dokumentalnych „Nurt” w Kielcach. Jego twórcy zdobyli również pierwszą nagrodę na Międzynarodowym Katolickim Festiwalu Filmów i Multimediów (kategoria edukacyjna). 23 marca Grzegorz Braun spotkał się z mieszkańcami Krakowa, żeby przedstawić im swój program wyborczy. Spotkanie, zorganizowane w Centrum Kongresowym Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja, połączono

fot. Janusz Wolniak

ze zbieraniem podpisów. „Jest to kandydat autentycznie kontrre-

issance Movement in Poland (Ruch Odrodzenia Żydowskiego

wolucyjny, katolicki, tradycjonalistyczny, niereprezentujący sobą

w Polsce). W manifeście tej organizacji czytamy: „Będziemy

żadnej podróbki konserwatyzmu czy patriotyzmu. Słowem – taki,

wspólnie korygować karty historii, która nigdy nie toczyła

jak być powinien”, mówił o Braunie Tomasz Komenda, historyk

się dokładnie tak, jak sobie tego życzyliśmy. Liczymy na to,

myśli konserwatywnej, prowadzący spotkanie.

że wspólnie będziemy zarządzać miastami, uprawiać ziemię,

„Trzeba przywrócić normalność. Co to jest normalność? No, to jest wolność. Tak odpowiedzialna wolność, jak nam to Koś-

wychowywać dzieci w pokoju! Powitajcie nas z otwartymi rękoma, tak jak my witamy was!”.

ciół Katolicki najlepiej tłumaczy”, mówił Braun. Odwołał się

Braun jest monarchistą, jednak biorąc pod uwagę obecny

do wiary, rodziny i własności, jako czynników wpływających

ustrój opowiada się za ordynacją większościową i okręgami jed-

na ocenę funkcjonowania danego państwa. Nazwał warunki pa-

nomandatowymi. Kandydat chciałby, żeby w ustawie zasadni-

nujące w Polsce „post PRL-em”, ponieważ uważa, że religia jest

czej pojawił się zapis dotyczący powoływania Rady Regencyjnej

w naszym kraju spychana na daleki plan.

(na kształt tej, która funkcjonowała w latach 1917 – 18). Jest

Sprzeciwia się również, w jego przekonaniu, daleko idącemu

za zwiększeniem uprawnień Prezydenta RP, ponieważ uważa,

wpływowi państwa na funkcjonowanie polskiej rodziny. „Władza

że obecnie kompetencje prezydenta i premiera częściowo się

rodzicielska jest kwestionowana przede wszystkim w systemie

pokrywają.

edukacji państwowej, scentralizowanej, zetatyzowanej, zbiuro-

Poglądy Brauna w sferze gospodarczej można uznać za li-

kratyzowanej, tej edukacji w systemie kołłątajowsko-stalinow-

beralne. Opowiada się za wolną konkurencją. W wywiadzie

skim. Tutaj mamy imię Hugona Kołłątaja, z piekła rodem (…)

zamieszczonym na jego oficjalnej stronie internetowej (grze-

Bolszewik z Komisji Edukacji Narodowej przyjechał, jak to oni

gorzbraun2015.pl) mówi jednak: „Nota bene: państwo polskie

do dzisiaj piszą, reformować Uniwersytet Jagielloński. Cała

ma zatem bronić Polaków przed nieuczciwą konkurencją ze stro-

ta reforma polegała oczywiście

ny innych państw”. Zasadniczo

na tym, że po pierwsze Hugon

opowiadający się za wolnością

Kołłątaj przeniósł na wcześniejsze emerytury teologów, a pościągał na uczelnie postępowych, zmodernizowanych, idących z oświeceniem, z postępem, absolwentów uczelni zachodnich, choćby i protestanckich”, takimi słowami wypowiadał się Braun o patronie miejsca, w którym przemawiał.

Braun jest monarchistą, jednak biorąc pod uwagę obecny ustrój, opowiada się za ordynacją większościową i okręgami jednomandatowymi.

gospodarczą, zastrzega, że nie jest ona wartością absolutną w sytuacjach, gdy zagrożona byłaby polska państwowość. W sferze obyczajowej jest konserwatywny. Całkowicie sprzeciwia się aborcji i metodzie in vitro. Grzegorz Braun jest kandydatem, który nie boi się wyrażać swoich poglądów, nawet

Drażliwą kwestią są wypo-

za cenę wywołania kontrowersji.

wiedzi Brauna na temat Żydów.

Paradoksalnie, wydaje się, że te

„Myślę, że są pewne jaskółki zwiastujące przyszłość i że są wy-

właśnie kontrowersje przyciągnęły do niego jego zwolenników.

puszczane pewne balony próbne. Bardzo jaskrawy balon

Grzegorz Braun jest nieprzychylnie nastawiony do mediów głów-

próbny został wypuszczony parę lat temu i to się nazywało

nego nurtu. We wspomnianym wcześniej wywiadzie nazywa

ruch renesansu żydowskiego w Polsce”. Chodzi o Jewish Rena-

je „mediami głównego ścieku”.

21


DO_PREZYDENT

//WIKTOR HUNEK

KOWALSKI.

TYPOWY NARODOWIEC Ruch Narodowy, który ma ambicje uchodzić za poważną formację, wystawił swojego kandydata w wyborach prezydenckich. Jest nim urodzony w 1964 roku, pochodzący z Lublina, Marian Kowalski. Obecnie piastuje on stanowisko wiceprezesa tej partii. Jest on

lubelskiej siłowni. Pracował jako ochroniarz, a także trener per-

przedstawicielem wolnorynkowego skrzydła Ruchu Narodowego.

sonalny w klubie fitness. Z tej ostatniej pracy został zwolniony

Dzięki staraniom, założonego przez niego, Komitetu Obrony Kup-

po ogłoszeniu chęci kandydowania w wyborach prezydenckich.

ców i Rzemieślników, samorząd Lublina obniżył opłaty miejskie

Bez powodzenia brał udział w licznych wyborach: na prezydenta

dla małych przedsiębiorstw. Od 1993 roku był przez kilkanaście

Lublina (2006, 2014), do Sejmu (2005, 2011) i do Europarlamen-

lat związany z Unią Polityki Realnej, a w 2010 roku został rzecz-

tu (2009, 2014). W 2014 roku ukazał się zbiór felietonów Mariana

nikiem Obozu Narodowo-Radykalnego.

Kowalskiego, wydany pod tytułem Okiem narodowca.

Wśród innych kandydatów wyróżnia się nie tylko radykalny-

„Silny człowiek na trudne czasy” – to hasło kampanii

mi poglądami nacjonalistycznymi, ale również… masą mięśnio-

wyborczej Mariana Kowalskiego na prezydenta Polski. Jego

wą. Od 1979 roku uprawia kulturystykę, był szefem pierwszej

program zawarty jest w dziesięciu punktach, które odpowia-

Marian Kowalski zebrał 188 tysięcy podpisów popierających jego kandydaturę

22

źródło: facebook.com


Marian Kowalski walczy o rząd dusz na prawicy – z marnym skutkiem źródło: facebook.com

dają postulatom Ruchu Narodowego. Chce wprowadzenia

wojska, którego będą bać się ewentualni agresorzy. Propo-

systemu prezydenckiego, który doprowadziłby do ukrócenia

nuje zatem pozostawienie armii zawodowej, ale przy jedno-

„partiokracji i biurokracji”. Urząd prezydencki ma nawiązywać

czesnym przeszkoleniu wojskowym wszystkich obywateli

do prestiżu władzy królewskiej dawnej Rzeczpospolitej i łączyć

i powołaniu obrony terytorialnej na wzór szwajcarski. Jego

praktykę z efektywnością działań. Marian Kowalski w swoim programie podkreśla wagę suwe-

hasłem są strzelnice w każdym powiecie, które mają zwiększyć ducha bojowego, zwłaszcza w młodszym pokoleniu.

renności państwa. Chce ograniczenia obcych wpływów w Pol-

Inną propozycją jest reforma samorządu w Polsce. Obok

sce, m. in. poprzez wycofanie wojsk z misji zagranicznych, o ile

postulatu likwidacji powiatów, jako niepotrzebnego, korup-

nie leżą one w polskim interesie narodowym, a także wypowie-

cjogennego szczebla, który umożliwia nieograniczony rozrost

dzenie Traktatu Lizbońskiego i pakietu klimatyczno-energe-

biurokracji, Marian Kowalski proponuje zwiększenie kompe-

tycznego. Prezydent, w myśl programu, nie może zgadzać się

tencji i zdolności finansowych gmin. Ma to umożliwić większą

na traktaty i umowy, które w jawny sposób są niezgodne z polską

dbałość o warunki prowadzenia przedsiębiorstw prywatnych,

tradycją prawną i kulturową.

które stanowią źródło bogactwa narodu.

Ważnym elementem programu jest założenie likwidacji Za-

Wiele z postulatów nie ma wiele wspólnego z konstytu-

kładu Ubezpieczeń Społecznych, który nie spełnia swojej podsta-

cyjnymi kompetencjami Prezydenta RP. Nie jest to jednak

wowej roli, czyli gwaranta zabezpieczeń socjalnych. Przy jedno-

problemem dla tego ugrupowania, gdyż samo zebranie 188

czesnym oddaniu obywatelom swobody w dziedzinie, gdzie i jak

tysięcy podpisów i zarejestrowanie Mariana Kowalskiego jako

chcą się ubezpieczyć, pragnie dochowania wypłat dzisiejszym

kandydata w wyborach prezydenckich, to niewątpliwy sukces,

emerytom na godnym i sprawiedliwym poziomie, zwłaszcza

powstałej w grudniu ubiegłego roku, partii. Jak przyznaje sam

kombatantom i osobom represjonowanym w okresie PRL-u.

kandydat, jego głównym celem jest spopularyzowanie pro-

Według niego, obowiązkiem państwa jest opieka nad Polakami,

gramu wyborczego polskiego środowiska narodowego przed

którzy swoje życie poświęcili na rzecz dobra narodu.

wyborami parlamentarnymi, odbywającymi się jesienią 2015

W obliczu wzrastającego i realnego zagrożenia wojną, Ma-

roku. Czas pokaże czy charyzmatyczna postać Mariana Ko-

rian Kowalski kładzie nacisk na postulaty związane z obron-

walskiego zagwarantuje RN zadowalający wynik w majowych

nością kraju. W jego ocenie, brakuje Polsce dobrze uzbrojonego

wyborach, a następnie przepustkę do Sejmu.

23


DO_PREZYDENT

//TOMASZ KOLOWCA

Przy okazji każdych wyborów prezydenckich pojawiają się kandydaci, którzy stanowią ciekawe tło dla rywalizacji głównych pretendentów. W tych wyborach najbardziej egzotycznym wydaje się być Paweł Tanajno, którego popiera Demokracja Bezpośrednia.

Szwajcaria polska

źródło: tanajno.db.org.pl

Tanajno studiował prawo i zarządzanie w Toruniu, od wielu lat pracuje jako przedsiębiorca. Prowadził sieć sklepów ze sprzętem komputerowym, obecnie zajmuje się marketingiem internetowym. Te elementy jego życiorysu dobrze tłumaczą charakter programu, który nastawiony jest na przyszłość, rozwój, innowacje, nowe technologie i ochronę praw jednostki. Działalność publiczną rozpoczynał od współpracy z Platformą Obywatelską. W mediach jego nazwisko pojawiło się przy okazji procesu w trybie wyborczym z Ruchem Palikota (w którym wtedy właśnie kończył działalność) w 2011 roku. Został pozwany za swoje wypowiedzi o funkcjonowaniu finansów Ruchu i sprawę wygrał. Wkrótce po tym związał się z Demokracją Bezpośrednią, inicjatywą powstałą w kontekście protestów przeciw podpisaniu ACTA, a obecnie jest jej kandydatem na prezydenta Polski. Tanajno odrzeka się przypisywaniu programowi „statusu” prawicowego lub lewicowego, jednak źródła i charakter samej DB, jej „antysystemowość” oraz spora część postulatów sytuują ruch po lewej stronie. Głównym postulatem jest zaktywizowanie obywateli do udziału w rządzeniu i kontrolowania wybieranych urzędników – czyli realizacja założeń demokracji bezpośredniej na wzór szwajcarski: za pomocą referendów. Tanajno chce utrzymać próg pięciuset tysięcy podpisów pod wnioskiem o referendum, ale proponuje, aby ten wniosek był dla parlamentu wiążący – podobnie jak jego wynik (obecnie stanowi „głos doradczy” dla władz). Postuluje także możliwość odwoływania parlamentarzystów w trakcie kadencji oraz zniesienie przywilejów i immunitetów. W całym procesie demokracji bezpośredniej chce wykorzystywać technologie cyfrowe, np. żeby organizować głosowania internetowe.

24

W wypowiedziach Tanajny bardzo często pojawia się zdanie „to sprawa decyzji obywateli”. Wprowadzenie w praktyce zasad demokracji bezpośredniej doprowadzi też do sytuacji, gdy państwo w ogóle nie będzie decydować o sprawach światopoglądowych. Dlatego też Tanajno w swoich polemikach i odpowiedziach zawsze podkreśla prywatne opinie na dany temat, ale wskazuje jednocześnie, że dana sprawa zależy od obywateli. Dobrym przykładem jest religia – kandydat DB deklaruje wiarę chrześcijańską, ale opowiada się za całkowicie świeckim państwem. Z jednej strony przedsiębiorca, postulujący połączenie ZUS-u i Urzędu Skarbowego, okręgi jednomandatowe, silne samorządy oraz finansową odpowiedzialność urzędników – z drugiej strony jednak lewicowiec. Tanajno konsekwentnie powtarza, że państwo powinno prowadzić aktywną politykę prorodzinną (zasiłki na każde dziecko); obiecuje również możliwość przewalutowania kredytów w chwili ich zaciągania. Jest zwolennikiem depenalizacji palenia (nie sprzedawania) marihuany oraz utrzymania podatku dochodowego. Jego program w wielu punktach jest pusty; Tanajno chce właściwie stworzyć możliwość, ramy dla decydowania przez obywateli o rozwoju i charakterze ich państwa oraz nauczyć ludzi aktywności i odpowiedzialności za państwo jako wspólnotę. Nie sympatyzuje i nie popiera nikogo z innych kandydatów. Ze wszystkich jest najmniej rozpoznawalny i kompletnie nie stara się zrobić spektakularnego wrażenia. I wszystko wskazuje na to, że – nieważne jak ciekawe byłyby jego poglądy – Paweł Tanajno skończy w szufladce opatrzonej etykietką „kandydaci-ciekawostki” jako ten, który chciał w Polsce budować drugą Szwajcarię. ■


AGATA SUPIŃSKA//

RADA (NIE DLA)

PAŃSTWA W Polsce mówi się: „Co dwie głowy, to nie jedna”, na dowód tego, że jednostka nie jest w stanie spojrzeć na wszystkie sprawy z każdej możliwej perspektywy. Z drugiej strony, również powiada się: „Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”, na dowód tego, że im więcej osób rządzi, tym gorzej dla rządzonych. Co się dzieje zatem, gdy organizm ma więcej niż jedną głowę? Aby odpowiedzieć na to pytanie, warto cofnąć się nieco w polską przeszłość.

DO_POLSKA

Każdy żywy organizm bez głowy żyć nie może. Tak samo państwo nie może sprawnie funkcjonować na arenie międzynarodowej bez swojego najwyższego przedstawiciela. Najczęściej jest on uosabiany przez prezydenta bądź monarchę, choć zdarzają się przedstawicielstwa kolegialne, także w historii Polski.

Józef Cyrankiewicz, jako przewodniczący Rady Państwa, reprezentował PRL w kontaktach z innymi krajami

źródło: msz.gov.pl

Mała, co złowieszcze nasiono zasiała

Rady Państwa Sejm mógł jednak uzupełnić jej skład maksymal-

W 1947 roku uchwalono Małą Konstytucję, która wprowadziła

nie o trzy osoby. W zakres jej działalności wchodziło sprawowa-

novum wśród naczelnych organów państwa – ustanowiła Radę

nie zwierzchniego nadzoru nad terenowymi radami narodowymi,

Państwa, która zorganizowana została na wzór Prezydium Kra-

zatwierdzanie dekretów z mocą ustawy wydawanych przez rząd,

jowej Rady Narodowej. Zgodnie z art. 15 Konstytucji z 1947 roku

podejmowanie własnych uchwał w sprawie wprowadzenia stanu

w skład Rady Państwa mieli wchodzić: Prezydent Rzeczpospolitej

wyjątkowego lub wojennego oraz wyrażanie zgody na ogłaszanie

jako przewodniczący, Marszałek i wicemarszałkowie Sejmu Usta-

ustaw o budżecie czy narodowym planie gospodarczym. Posiadała

wodawczego oraz Prezes Najwyższej Izby Kontroli. Na wniosek

ona także, charakterystyczną dla władzy wykonawczej, inicjatywę

25


DO_POLSKA

//AGATA SUPIŃSKA

ustawodawczą. Wszystkie swoje kompetencje Rada wykonywała

wodniczącego, który tylko nieformalnie pełnił funkcje głowy pań-

w granicach uprawnień wyżej wspomnianej KRN i jej Prezydium.

stwa. Do jego kompetencji należało podpisywanie uchwalonych

Ówczesnym prezydentem Rzeczpospolitej, który podpisał się pod

przez Sejm ustaw i zarządzanie ich ogłoszenia, zaś na co dzień

Małą Konstytucją i stanął na czele Rady Państwa był Bolesław Bierut.

sprawował funkcje porządkowo-protokolarne i reprezentacyjne. Pierwszym Przewodniczącym Rady Państwa został Aleksander

Jeden nie dla wszystkich, wszyscy za jednego

Zawadzki, który pełnił tę funkcję od 1952 roku przez prawie 3

Mała Konstytucja z 1947 roku, jak sama zapowiadała w swojej pre-

kadencje, aż do swojej śmierci w 1964 roku zastąpił go Edward

ambule, miała mieć charakter wyłącznie tymczasowy, dlatego też

Ochab, który od jakiegoś czasu był odsuwany od najwyższych sta-

już w 1952 roku uchwalono nową konstytucję, która obowiązywała

nowisk partyjnych, zatem funkcja najpierw zastępcy, a później

aż do 1992 roku – Konstytucję Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

Przewodniczącego Rady nie była dla niego szczególnym wyróżnie-

To właśnie ta ustawa zasadnicza zrezygnowała na wiele lat z urzę-

niem. Mimo, że został on wybrany na kolejną kadencję, to jednak

du prezydenta RP, stawiając na czele Radę Państwa. Od tego właśnie

w 1968 roku sam zrezygnował ze stanowiska. Jego miejsce zajął

momentu cała Rada pełniła kompetencje wcześniej wykonywane

Marian Spychalski, który podczas swojej niedługiej kadencji zdą-

przez prezydenta. Na czele Rady stanął Przewodniczący RP, któ-

żył przeżyć zamach na jego życia dokonany podczas jego oficjal-

ry pełnił główne funkcje porządkowe i reprezentacyjne. Ponadto

nej wizyty w Pakistanie. Od 1970 roku pozycję Przewodniczącego

w skład Rady wchodziło czterech zastępców Przewodniczącego,

dzierżył Józef Cyrankiewicz, który również został Przewodniczą-

Sekretarz RP oraz dziewięciu członków. W 1961 roku liczba człon-

cym niejako na pocieszenie, tuż po odsunięciu go od ważnych

ków została zwiększona do jedenastu. Z racji tego, że Rada Państwa

stanowisk w partii i państwie. Od 1972 roku aż do 1985 roku urząd

była wybierana przez Sejm spośród posłów, nie można było mó-

ten sprawował Henryk Jabłoński, w związku z umową sprzed zjed-

wić o charakterystycznej dla naszych czasów rozdzielności władzy

noczenia PPS z PPR, o pochodzeniu Przewodniczącego z Polskiej

wykonawczej i ustawodawczej. Wybór, następujący już na pierw-

Partii Socjalistycznej. Ostatnim Przewodniczącym był późniejszy

szym posiedzeniu nowego Sejmu, również nie był obiektywny, gdyż

prezydent PRL i pierwszy prezydent III RP, Wojciech Jaruzelski.

członkami Rady mogły zostać wyłącznie osoby sięgające najwyższych władz partii socjalistycznej. Z tego też powodu, kadencja

Dobry spadek

Rady była powiązana z kadencją Sejmu i działała aż do wyboru jej

Pomimo tego, że Polska Rzeczpospolita Ludowa należała do państw

nowego składu przez Sejm nowej kadencji. Rada Państwa łączyła

bloku wschodniego i była podporządkowana dyktatowi zza wschod-

w sobie cechy zarówno rządu, jak i prezydenta, dlatego oprócz

niej granicy, w czasie urzędowania Rady Państwa jako naczelnego

kompetencji nadanych jej już Konstytucją z 1947 roku, w zakres jej

organu przedstawicielskiego, podpisanych zostało przez Polskę wie-

obowiązków weszło także zarządzanie wyborów do Sejmu i zwoły-

le istotnych, z punktu relacji międzynarodowych, konwencji dwu-

wanie jego sesji, mianowanie i odwoływanie przedstawicieli PRL

i wielostronnych. Do takich należały między innymi Konwencje wie-

w innych państwach, przyjmowanie listów uwierzytelniających i od-

deńskie o stosunkach dyplomatycznych z 1961 roku, o stosunkach

wołujących akredytowanych przy Radzie Państwa przedstawicieli

konsularnych z 1963 roku czy o prawie traktatów z 1969 roku. Ure-

dyplomatycznych obcych państw, ratyfikowanie i wypowiadanie

gulowane w tym czasie zostały także kwestie z zakresu międzynaro-

umów międzynarodowych, a także szereg innych prerogatyw prezy-

dowego prawa prywatnego np. w Konwencji o międzynarodowym

denta tj. obsadzanie stanowisk cywilnych i wojskowych, nadawanie

lotnictwie cywilnym, czy dotyczącej jednakowego wynagrodzenia

orderów, odznaczeń, tytułów, czy też stosowanie prawa łaski. Rada

dla pracujących mężczyzn i kobiet za pracę jednakowej wartości.

Państwa miała kompetencję do dokonywania zmian w składzie Rady Ministrów oraz do dokonywania oficjalnej wykładni ustaw,

Pogrzeb komunistycznego stwora

jednak za swoją działalność ponosiła ona odpowiedzialność przed

19 lipca 1989 na drugiego Prezydenta PRL został wybrany Wojciech

Sejmem, co zdecydowanie odbiega od pozycji Prezydenta RP, który

Jaruzelski. Pomimo, że od 1985 roku pełnił on funkcję Przewodni-

może być pociągany wyłącznie przed Trybunał Stanu. Dzięki dzia-

czącego Rady, o jego wyborze zadecydował tylko jeden głos ponad

łalności Rady Państwa, następowała jednak ciągłość w sprawowa-

konieczne minimum. Poparcia generałowi udzielił, odwiedzający

niu kierownictwa nad państwem, zwłaszcza w okresach między

Polskę w dniach 9-11 lipca, Prezydent USA George Bush. Dopiero

poszczególnymi sesjami Sejmu. Uregulowania Konstytucji PRL

dzień przed posiedzeniem Zgromadzenia Narodowego Wojciech

miały zatem charakter porządkowy, przede wszystkim po to, by do-

Jaruzelski oficjalnie potwierdził swoją kandydaturę na prezydenta.

stosować strukturę polskiej władzy do komunistycznych założeń.

Przewidując możliwość porażki w wyborze, zastrzegł że na swoje

Na czele szeregu, ale nie partii i kraju

miejsce wnosi kandydaturę gen. Czesława Kiszczaka. Do kolejnego posiedzenia Zgromadzenia jednak nie doszło. Od razu po wyborze

Słowo „prezydent” pochodzi z języka łacińskiego i oznacza do-

Jaruzelski został zaprzysiężony na Prezydenta PRL, a wszystkie do-

kładnie „zasiadający na czele”. System komunistyczny nie hono-

tychczasowe kompetencje Rady Państwa przeszły na niego, zgodnie

rował jednak jednostkowego, czołowego przedstawiciela państwa,

z ustawą o zmianie konstytucji z 7 kwietnia 1989 roku Tak oto skoń-

dlatego ustanawiając Radę Państwa, na jej czele postawiono Prze-

czył się los komunistycznego stwora o kilkunastu głowach.

26


WIKTOR HUNEK//

DO_POLSKA

PREZYDENT

GENERAŁ W najnowszej historii Polski odnajdujemy kilka osób, które po dziś dzień budzą kontrowersje nie tylko wśród historyków, ale nawet w codziennych rozmowach Polaków: Roman Dmowski, Józef Piłsudski i... Wojciech Jaruzelski. Jak zmarły przed rokiem prezydent przełomu PRL i III RP zapisze się w pamięci narodu?

Wojciech Jaruzelski urodził się w 1923 roku, w rodzinie szlacheckiej, pieczętującej się herbem Ślepowron. Wychowywany był w duchu patriotyzmu, wierności Bogu i Ojczyźnie. W 1933 roku został wysłany do Kolegium Księży Marianów na Bielanach w Warszawie, gdzie uczył się przez pięć lat, do wybuchu wojny. Wykazał się tam dużą pobożnością i drygiem do nauk humanistycznych. Jednocześnie kształtował swój charakter ku dobru i prawdzie.

Na wojennych ścieżkach Wojenna zawierucha zastała szesnastoletniego Wojciecha wraz z rodziną w majątku Trzeciny. Po chaotycznych próbach ucieczki przed zagrożeniem od zachodu (Niemcy) i wschodu (Sowieci), wraz z końcem września 1939 udało się Jaruzelskim przedostać na Litwę, gdzie znaleźli schronienie. Jednak po aneksji Litwy przez ZSRR w 1940 stało się jasne, że to nie koniec wojennej

Wojciech Jaruzelski to najbardziej zagadkowa postać w historii polskiej polityki

źródło: lemonde.fr

27


DO_POLSKA

//WIKTOR HUNEK

tułaczki. Rok później Sowieci rozpoczęli wywózki Polaków na daleką Syberię. Po wielu tygodniach podróży, Jaruzelskich ostatecznie ulokowano w osadzie Turoczak, obecnie rosyjskiej Republice Ałtaju, która znajduje się w niewielkiej odległości, jak na standardy rosyjskie, od granic z Kazachstanem, Chinami i Mongolią.

W służbie Polsce Wielokrotnie Wojciech Jaruzelski próbował dołączyć do tworzącej się armii generała Andersa, ale bezskutecznie. Władze sowieckie robiły wszystko, by nie stracić, praktycznie darmowej, siły roboczej na rzecz niezależnego wojska polskiego. Dopiero wraz ze zmianami na froncie wschodnim i odzyskaniu inicjatywy w wojnie przez ZSRR, pojawiła się szansa wydostania się z nieludzkiej ziemi i służby Polsce. Po długiej podróży, w sierpniu 1943 Wojciech Jaruzelski przybył do Riazania i wstąpił do szkoły oficerskiej. Uroczystą przysięgę złożył 11 listopada 1943, a 17 grudnia dołączył do 5. Pułku Piechoty 2. Dywizji im. Gen. Jana Henryka Dąbrowskiego, w którym odbył całą służbę frontową. Po zakończeniu wojny zdecydował się kontynuować karierę w armii, której wiele zawdzięczał – wykształcenie, pracę i nowy dom. Kilkanaście lat później, w 1968 roku, generał Wojciech Jaruzelski wkroczył na salony wielkiej polityki. Uchwałą Sejmu mianowany został ministrem obrony narodowej. Tę funkcję pełnił nieprzerwanie aż do 1989. W 1973 osiągnął szczyt kariery wojskowej, zostając generałem armii. Rozważano nawet nadanie mu tytułu marszałka, z czego jednak zrezygnowano, uwzględniając niechęć do tego pomysłu ze strony samego Jaruzelskiego.

Niesłusznie oskarżany W świadomości narodowej generał Wojciech Jaruzelski zapisał się przez wzgląd na trzy fakty. Pierwszym są wydarzenia na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku. W wyniku narastającego konfliktu między społeczeństwem a stroną rządową, którego bezpośrednią przyczyną były zaplanowane na okres przed świętami Bożego Narodzenia podwyżki cen żywności, kilkadziesiąt osób zginęło, a przeszło tysiąc zostało rannych. W wymiarze politycznym, doprowadziło to do odsunięcia od władzy skompromitowanego Władysława Gomułkę i zastąpienia go na stanowisku I sekretarza KC PZPR przez Edwarda Gierka.

Pamiętny rok 1981 Drugim ważnym wydarzeniem jest stan wojenny, ogłoszony w nocy 13 grudnia 1981. Trybunał Konstytucyjny w 2011 roku uznał dekrety wydane przez Radę Państwa 12 grudnia 1981 za niekonstytucyjne w świetle przepisów Konstytucji PRL z dnia 22 lipca 1952. Naruszono zasadę, która stanowiła, że Rada Państwa ma prawo wydawania dekretów z mocą ustawy jedynie między sesjami Sejmu. Tymczasem 12 grudnia 1981 trwała III sesja Sejmu VIII kadencji. Inna kwestia, która jest poruszania przy temacie stanu wojennego, to widmo bratniej interwencji krajów Układu Warszawskiego. Wówczas powtórzyć mógł się scenariusz węgierski z 1956 i czechosłowacki z 1968. Przez obrońców decyzji o wyprowadzeniu wojska na ulice i internowaniu tysięcy osób, przytaczany jest argument, że w przeciwnym wypadku brutalna pacyfikacja społeczeństwa przez armię sowiecką mogłaby doprowadzić do wielotysięcznych ofiar. Przez zwolenników i przeciwników przedstawiane są dokumenty, które dowodzić miałyby słuszności jednej z tez. Trzeba mieć jednak na uwadze, że generał Jaruzelski działał za osłoną niewiedzy, a w pamięci miał tragiczne losy Polaków niemal po każdym z powstań zbrojnych, listopadowym, styczniowym czy warszawskim.

28

Okrągły stół Pod koniec lat 80. w kręgach władzy zapanowało przeświadczenie, że nie da się dalej utrzymać systemu bez przeprowadzenia niezbędnych reform. Starano się pozyskać do wzięcia współodpowiedzialności za Polskę opozycję, lecz ta nie była zainteresowana propozycjami rządu. Kościół katolicki, który odgrywał rolę mediatora, krytykował brak woli porozumienia ze strony opozycyjnej. „Stać z boku, krytykować i nie odpowiadać za nic jest łatwiej” – powiedział Prymas Polski Józef Glemp w listopadzie 1988 roku. Wojciech Jaruzelski wyszedł z inicjatywą powołania okrągłego stołu, przy którym zasiąść mieli przedstawiciele rządu, Solidarności i Kościoła. Kwestie organizacyjne powierzył Czesławowi Kiszczakowi, jednemu z najbardziej kompetentnych i zaufanych współpracowników. Obrady trwały od lutego do kwietnia 1989, a ich skutkiem były częściowo wolne wybory 4 czerwca 1989 roku. Wizerunkowo okazały się zupełną klęska obozu rządzącego. Niemal wszystkie miejsca, które były pozostawione do otwartego i demokratycznego wyboru, zostały przejęte przez opozycję. 15 lipca 1989 roku, przewagą jednego głosu na Zgromadzeniu Narodowym, wybrany ostatnim prezydentem Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i pierwszym III RP został Wojciech Jaruzelski. Na stanowisku pozostał do 22 grudnia 1990 roku, kiedy to przysięgę złożył Lech Wałęsa, pierwszy prezydent w historii Polski, wybrany w wyborach bezpośrednich.

Polacy o Generale W czerwcu 2014 CBOS przeprowadził sondaż, który miał zbadać, jaką opinią wśród Polaków cieszy się zmarły niedawno generał Wojciech Jaruzelski. 47 proc. respondentów odpowiedziało, że Jaruzelski dobrze służył Polsce. Jednak co trzeci badany był przeciwnego zdania. W porównaniu z analogicznym sondażem przeprowadzonym w czerwcu 2009 roku, zmniejszyła się nieco (o 5 pkt .proc.) pozytywna ocena zasług generała. Proporcjonalnie wzrosły opinie negatywne i niezdecydowani. Jednocześnie, aż 55 proc. Polaków uważa, że generał Jaruzelski zostanie zapamiętany jako postać negatywna, ale na pytanie czy wprowadzenie stanu wojennego było słuszną decyzją, odpowiedzi twierdzącej udziela 46 proc. respondentów. Jak widać z wyników tych badań, jako naród jesteśmy podzieleni w kwestii oceny generała Wojciecha Jaruzelskiego i w najbliższym czasie trudno przewidywać, by zdecydowanie przeważyła jedna z opinii.

Dobry zły Jaruzelski Próbując ocenić postać generała Jaruzelskiego, opierając się na opiniach, które często nie mają nic wspólnego z prawdą, możemy łatwo popaść w antykomunistyczny obłęd, charakteryzujący polską prawicę, ale również poddać się apoteozie całego PRL-u, charakterystycznego dla starszego pokolenia. Chcąc zachować obiektywizm, należy przyznać, że niektóre działania lub ich brak, są i będą godne potępienia także w przyszłości. Z drugiej strony, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą – nawet tak gloryfikowany w pamięci pokoleń, przewrót majowy Józefa Piłsudskiego nie obył się bez ofiar. Konstytucja kwietniowa z 1935 roku, która umożliwiła zachowanie ciągłości władzy i funkcjonowanie rządu londyńskiego na uchodźstwie, została uchwalona z rażącym naruszeniem przepisów konstytucji marcowej. Kto zatem mieni się legalistą, w równym stopniu powinien krytykować stan wojenny, jak i całą tradycję państwa polskiego na emigracji. Jak określił Wojciecha Jaruzelskiego Lech Wałęsa, międzynarodowy symbol polskiego pragnienia wolności, był to wielki człowiek… z pokolenia zdrady. ■


JUSTYNA SKALSKA//

DO_ŚWIAT

Jedne stoją w cieniu swych mężów i partnerów, inne – wręcz przeciwnie – stają się bardziej popularne niż oni sami. Odchodzą w zapomnienie lub przechodzą do legendy. Czy istnieje uniwersalny przepis na bycie pierwszą damą? Ile znaczyliby prezydenci, gdyby nie stały za nimi towarzyszki ich życia? Określenie pierwsza dama po raz pierwszy padło

Mary Todd Lincoln

w 1849 roku na pogrzebie Dolley Madison, wdowie po jednym z ojców amerykańskiej konstytucji. To właśnie wtedy Zachary Taylor podczas swojej mowy pogrzebowej nadał zmarłej miano, które od tej pory na dobre zagościło w ustroju demokratycznym, choć nie jest to nazwa oficjalnego państwowego urzędu, a tytuł honorowy, stosowany zarówno w protokole dyplomatycznym, jak i potocznie. Od początku pierwsza dama sprawowała funkcję głównie reprezentacyjną i ceremonialną; współcześnie, z racji swej pozycji, promują działania o charakterze kulturalnym, charytatywnym czy społecznym. Co ciekawe, w historii demokracji zdarzało się, że pierwszymi damami nie były żony prezydentów, a na przykład ich córki, bratowe czy synowe – tak jak w przypadku owdowiałego Thomasa Jeffersona, który rolę gospodyni Białego Domu powierzył swojej córce Marcie.

W amerykańskim stylu Paradoksalnie idea pierwszej damy w demokratycznej Ameryce zrodziła się dzięki innej formie rządów – monarchii. Od samego początku problemem prezydenta i jego małżonki było pogodzenie życia w arystokratycznym luksusie z demokratyczną prostotą. Niektóre gospodynie Białego Domu pełniły swoją funkcję w iście królewskim stylu, tak jak wspomniana wcześniej Dolley Madison – w organizacji balów i przyjęć nie miała sobie równych; zasłynęła źródło: Wikimedia

PORTRETY

PIERWSZYCH DAM 29


DO_ŚWIAT

//JUSTYNA SKALSKA

z pięknych strojów, ekstrawaganckich upodobań, takich jak

dzinie, a potem już

noszenie aksamitnego turbanu z piórami czy zażywanie tabaki,

każdemu, kto jej

umiejętności prowadzania konwersacji oraz odwagi, jaką wyka-

podpadł.

zała się podczas wojny z Wielką Brytanią w 1814 roku, ratując

Bywało, że pierw-

wyposażenie prezydenckiego domu, w tym jedyny ocalały portret

sze damy angażo-

George’a Washingtona.

wały się w politykę

W korowodzie pierwszych dam Ameryki nie brakowało posta-

na równi ze swoimi

ci kontrowersyjnych. W osobie Mary Todd Lincoln, żonie Abra-

mężami – jak Hi-

hama Lincolna (który w popkulturze stał się ostatnio pogromcą

lary Clinton (która

wampirów), skupiły się najbardziej odstręczające, stereotypowe

nigdy nie ukrywała

cechy kobiety, takie jak upór, ambicja (przede wszystkim ta poli-

swych ambicji poli-

tyczna), rozrzutność, pycha i jędzowatość. W swoim kraju miała

tycznych) i Michelle

równie złą sławę, co Bona Sforza w Polsce Jagiellonów. O swojej

Obama (która stara

roli mówiła: „Nie należę do świata publicznego. Jestem osobą pry-

się ten fakt zata-

watną i światu publicznemu nic do tego”. Chciała jednak w opinii

ić) – a nawet posia-

publicznej uchodzić za wspaniałą żonę, olśniewającą gospodynię,

dały realną władzę.

Evita Peron źródło: Wikimedia

kreatorkę mody i wzór do naśladowania na miarę Dolley Madi-

Tak było w przypadku Edith Wilson, drugiej żony Thomasa

son; nic z tego. Mary Lincoln została zapamiętana z bajońskich

Woodrow Wilsona, która po wylewie męża przejęła cały Biały

sum jakie wydała na wystrój Białego Domu (i to w czasach wojny

Dom. Pisała później: „Studiowałam każdy dokument przycho-

domowej między Północą a Południem, kiedy Kongres nie miał

dzący od różnych sekretarzy i senatorów, po czym starałam

pieniędzy na dozbrojenie żołnierzy), kiczowatego, wulgarnego

się ująć w przystępnej formie to, co mimo wszystko musiało

stylu i głośnych awantur, które czyniła swojemu mężowi, ro-

dotrzeć do prezydenta. Sama nie podjęłam żadnej decyzji dotyczącej spraw publicznych. Decydowałam tylko o tym, co jest ważne, a co nie”. Jednak niektórzy historycy uważają, że była „tajnym prezydentem” lub wręcz pierwszą kobietą na stanowisku prezydenta USA. Mówiąc o amerykańskich pierwszych damach, trudno nie wspomnieć o Jackie Kennedy, która była prawdziwą ikoną stylu lat 60. XX wieku – słynny różowy kostium od Chanel, który nosiła na sobie w dniu zabójstwa męża Johna F. Kennedy’ego, stał się prawdziwym symbolem. O swojej funkcji mówiła tak: „Rola pierwszej damy polega przede wszystkim na opiekowaniu się prezydentem tak, by mógł on jak najlepiej służyć ludziom”. Jej wykształcenie, kultura, towarzyskie obycie, dobre maniery, umiłowanie sztuki i piękna, a nade wszystko oszałamiające kreacje sprawiły, że żona pierwszego „nowoczesnego” prezydenta USA była w społeczeństwie bardzo popularna. W głośnym artykule z „Evening Standard” pisano o niej: „Podarowała narodowi amerykańskiemu (…) to, czego mu zawsze brakowało – majestat”. Swoją osobą ujęła surowego prezydenta Francji Charlesa de Gaulle’a i samego Nikitę Chruszczowa.

Don’t cry for me, Argentina Chyba każdy kojarzy ten utwór z brodwayowskiego musicalu Evita, którego bohaterką jest piękna żona argentyńskiego prezydenta, Evita Peron. Pod względem charyzmy z powodzeniem można porównać ją do Hilary Clinton. To dzięki swojej żonie i jej płomiennym przemówieniom radiowym Juan Peron wygrał wybory

Jackie Kennedy

w 1946 roku. Evita już wcześniej była znana – nie tylko z filmów źródło: Wikimedia

30


klasy B i słuchowisk radia El Mundo – ale również z działalności

Nie przeszkadzało to jednak Francuzom, którzy pokochali ją

charytatywnej na rzecz ofiar trzęsienia ziemi w San Juan. Losy

za szyk i elegancję – pod tym względem okazała się francuską

biedoty były jej szczególnie bliskie, dlatego że sama miała pro-

Jackie Kennedy. Nie zrezygnowała, jak to zwyczajowo czynią

letariackie korzenie. Szybko stała się łącznikiem między swoim

pierwsze damy, z kariery zawodowej i w trakcie sprawowania

kochankiem, (później mężem), a robotnikami, tzw. descamisa-

przez męża urzędu nagrywała kolejne płyty, a nawet zagrała w filmie Woody’ego Allena. Znana była również z otwartego głoszenia poglądów, m.in. na temat małżeństw homoseksualnych i ich praw do adopcji dzieci.

Pierwsze damy III RP Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 roku żony prezydentów nie były oficjalnie nazywane pierwszymi damami; również w czasach PRL-u towarzyszki życia sekretarzy KC nie posiadały żadnego tytułu honorowego. Pierwszą spośród pierwszych dam była więc dopiero Danuta Wałęsa, która dała się poznać społeczeństwu już wcześniej, dokładnie w 1983 roku, kiedy w imieniu męża odbierała przyznaną mu pokojową nagrodę Nobla. Po niej na długo zagościła w świadomości Polaków Jolanta Kwaśniewska, słynąca z działalności charytatywnej i fundacji, której prezes stał się bohaterem afery korupcyjnej. Nieco w cieniu swojego męża stała tragicznie zmarła Maria Kaczyńska. Aktualna małżonka prezydenta, Anna Komorowska nie budzi już tylu emocji co jej poprzedniczki. Czy zachowa tytuł pierwszej damy? Przekonamy się już wkrótce.

Carla Bruni źródło: Wikimedia

dos („ludźmi bez koszul”), którzy stanowili zaplecze polityczne Juana Perona. Seks był narzędziem kariery Evity, pozwalał jej zdobyć upragnioną władzę i majątek. Kiedy została pierwszą damą, zatarła ślady swojej przeszłości. Przez Argentyńczyków była jednak kochana i szczerze opłakiwana, kiedy w 1952 roku zmarła na raka macicy w wieku zaledwie trzydziestu trzech lat.

Na europejskim podwórku Zupełnie niestereotypową pierwszą damą okazała się Carla Bruni, która w 2008 roku wyszła za mąż za Nicolasa Sarkozy’ego podczas trwania jego urzędu, co było wydarzeniem bezprecedensowym w historii Republiki Francuskiej. Podobnie jak Evita Peron, piękna Włoszka jest kobietą z przeszłością: w latach 90. XX wieku była znaną modelką i piosenkarką, ale również skandalistką, słynącą z licznych romansów z Claptonem czy Jaggerem.

Anna Komorowska źródło: Wikimedia

31


DO_ŚWIAT

//SVIATOSLAV CHERNII

PIĘCIU PRZEZ

DWADZIEŚCIA PIĘĆ

Petro Poroszenko nie cieszył się długo z wygranej w wyborach źródło: PAP / EPA

Współczesna Ukraina jako niezależny podmiot polityczny istnieje na arenie międzynarodowej niemal 25 lat. Polityczna historia współczesnej Ukrainy jest bardzo symetryczna. Nawet symbolicznie. Wśród prezydentów było dwóch Leonidów, dwóch Wiktorów i Piotr. Imię prezydenta nie jest tak ważne dla Ukraińców. Większą wagę przywiązują do jego politycznej skuteczności. Co zrobili dla Ukrainy ludzie, którzy otrzymali kredyt zaufania z ramienia narodu?

„Mamy to, co mamy” Leonid Krawczuk (5 grudnia 1991 – 19 lipca 1994) Pierwszy prezydent niepodległej Ukrainy, przed objęciem stanowiska, był członkiem PKZR – Partii Komunistycznej Związku

32

Radzieckiego. Był jednym z prekursorów przyszłej transformacji. Jego doświadczenie zawodowe nie predestynowało go do podejmowania indywidualnych decyzji, ponieważ zawsze w swojej karierze zajmował drugorzędną pozycję. W czasie rządzenia nie udało mu się skutecznie zbudować aparatu państwowego, ponieważ nie do końca zdawał sobie sprawę z odpowiedzialności swojego stanowiska. Popełnił błąd w kwestii przyjęcia, a w rzeczywistości nieprzyjęcia Konstytucji – co było konsekwencją


walki z Radą Najwyższą. Ponadto, jest szczególnie krytykowany za rozbrojenie państwa ukraińskiego. W trakcie swojego rządzenia rozpoczął prywatyzację dziedzictwa radzieckiego. Leonid Krawczuk zapisał się w pamięci narodu ukraińskiego jako rządzący w czasie hiperinflacji i niskiego poziomu życia. Ukraińcy pamiętają również, że na początku lat dziewięćdziesiątych popularyzował wózki nazywane krawczuczkami.

„Powiedzcie, jakie społeczeństwo trzeba zbudować, i my wam je zbudujemy” Leonid Kuczma (19 lipca 1994 – 23 grudnia 2005) Co spowodowało sukces Kuczmy? Krawczuk, w trakcie wyborów nawet nie utworzył swojego sztabu wyborczego, zaś innych kandydatów w zasadzie nie było. Objęcie władzy przez Leonida Kuczmę było prawie oczywiste, chociaż wybory miały dwie tury. Drugi prezydent Ukrainy posiadał cechy mądrego przywódcy, który bacznie chronił swoje stanowisko. Wyróżniał się autonomicznym podejmowaniem decyzji, regularnym tasowaniem własnej kadry (często zmieniał premierów oraz członków rządu). Na stanowisku prezydenta Leonid Kuczma uczył się języka ukraińskiego, historii i nawet napisał książkę „Ukraina, nie Rosja”. Jednocześnie, zarzucano mu, że jest osobą, którą rządzi Kreml. Generalnie, Leonid Kuczma nie miał konkretnej koncepcji rozwoju państwa. Jeszcze na stanowisku premiera mówił: „Powiedzcie, jakie społeczeństwo trzeba zbudować i my Wam je zbudujemy”. W czasach jego rządzenia na Ukrainie zrodził się oligarchiczny system powiązań na najwyższych szczeblach władzy. Naród ukraiński zapamiętał Leonida Kuczmę jako jedynego prezydenta, któremu udało się sprawować władzę przez dwie kadencje. To on wprowadził nową walutę – hrywnę, przyjął konstytucję, a także dwa wektory ruchu – wschód-zachód. Kojarzy się także z dużą ilością afer, z których główną jest zabójstwo dziennikarza Georgija Gongadze. Ostatnio, w dyskursie często przytacza się jego jedną z ostatnich wypowiedzi na stanowisku prezydenta: „Chce popatrzeć na Ukrainę bez Kuczmy”.

„Zbrodniarze będą siedzieć w więzieniu” Wiktor Juszczenko (23 stycznia 2005 – 25 lutego 2010) Trzeci prezydent Ukrainy objął swoje stanowisko dzięki rewolucji, którą poprzedziła kampania „Ukraina bez Kuczmy”. Był nadzieją i rozczarowaniem. Jako kandydat na prezydenta miał bardzo przejrzystą biografię, piękną żonę i dużą rodzinę. Jego prodemokratyczne zachowania oraz wolność wypowiedzi w mediach kusiły społeczeństwo. W tym samym czasie Moskwa liczyła na zangażowanie własnego kandydata, Wiktora Janukowycza. Droga do fotela prezydenta nie była więc usłana różami. W okresie wyborów świat chyba po raz pierwszy usłyszał o niezależnym państwie ukraińskim. Po inauguracji, Juszczenko zbudował sobie otoczenie „miłych przyjaciół”, z którymi w pewnej mierze miał więzy rodzinne. Jednocześnie, proces demokratyzacji Ukrainy stwarzał możliwość dla początków demokratyzacji Rosji. Jeżeli uda się Ukrainie na czele z Juszczenką, to uda się i Rosji. Rządy Juszczenki były pod mocnym naciskiem ze strony Moskwy, która za wszelką cenę nie chciała pozwolić prezydentowi na jakiekolwiek poważne reformy demokratyczne. Zapamiętany będzie jako prawie jedyny, który zajmował się historią kraju, a także próbował zbudować politykę historyczną.

Kojarzony jest również z ciągłymi kłótniami z premier Tymoszenko, a także nieusprawiedliwioną nadzieją – chodzi o osądzenie zbrodniarzy, których Juszczenko obiecał wysłać do więzienia.

„Ukraina dla ludzi” Wiktor Janukowycz (25 lutego 2010 – 22 lutego 2014) Były komunista, a potem przywódca eurosceptycznej Partii Regionów, przejął fotel prezydenta w trakcie normalnego toku wyborczego. Ponieważ Juszczenko nie spełnił nadziei i jego były elektorat przeżywał okres apatii do jakiejkolwiek władzy, skorzystał na tym Janukowycz. Od razu zaczęła się fala aktywnej współpracy z Rosją, a w rzeczywistości szereg klęsk dotyczących racji stanu Ukrainy, w tym umowy charkowskie dotyczące lokalizacji floty czarnomorskiej. W aspekcie wewnętrznym rzecz jeszcze ciekawsza: ukrainofob na stanowisku ministra edukacji oraz całkowita nieobecność ludzi kultury w parlamencie. Jednocześnie prezydent Janukowycz niesamowicie wzmocnił bogactwo własnej „rodziny”. Apogeum tego stała się jego rezydencja „Meżygirja”, łącznie ze złotym sedesem. Skłonna do autorytaryzmu osobowość Janukowycza miała sporą szansę do kreowania porządku społecznego, szczególnie po zaobserwowaniu nieskutecznych działań perspektywicznego demokraty Juszczenki, który zmarnował swoją szansę. Nawet jego przeciwnicy mieli pewność, że przyszedł on na dwie kadencje. Jednak nic mu nie sprzyjało. Zaczynając od zamknięcia się przed nim drzwi w trakcie inauguracji, kończąc na ucieczce z kochanką i psem do Moskwy.

„Żyć po nowemu” Piotr Poroszenko (od 7 czerwca 2014) Piątemu prezydentowi Ukrainy, podobnie jak Juszczence, władzę sprezentowało niesamowite zaangażowanie się społeczeństwa obywatelskiego w trakcie Euromajdanu. Dzięki temu został on drugim prezydentem, po Krawczuku, któremu udało się zwyciężyć w pierwszej turze. Polityczne siły opozycyjne Majdanu były całkowicie zdyskredytowane swoim nieprzygotowaniem do podjęcia decyzji oraz brakiem umiejętności szybkiej reakcji. Jednocześnie, główną obietnicą Poroszenki było zatrzymanie rozlewu krwi na wschodzie Ukrainy w jedną dobę. Psychologiczne zmęczenie ludności i pragnienie szybkich zmian zrobiły swoje – 7 czerwca 2014 roku Ukraina zyskała piątego prezydenta. Jest znany w dyskursie publicznym jako dawny polityk-biznesmen czy biznesmen-polityk, który idealnie odnajdywał się w każdej sytuacji. Faktem jest jego udział w założeniu Partii Regionów w 1997 roku. Był także obecny w otoczeniu Juszczenki podczas pomarańczowej rewolucji. W kampanii wyborczej otrzymywał przychylne okrzyki oraz wsparcie ludności, gdy obiecywał wstrzymanie kursu waluty narodowej na poziomie 10 hrywien za dolar, zapewnienie armii wszystkim potrzebującym, ukaranie winnych za rozstrzelanie ludzi na Euromajdanie, lustrację korupcjonistów, a także wyprzedaż prywatnego biznesu w zgodzie z Konstytucją Ukrainy. Każdy prezydent Ukrainy daje kolejną nadzieję na rozwój, poprawę poziomu życia, wykreowanie wizerunku państwa, z którym zechcą współpracować na świecie. Jednak od prawie 25 lat sytuacja ciągle się pogarsza. Rodzą się więc pytania: Czy ma sens niepodległa Ukraina? I komu poza Ukraińcami jest potrzebna? ■

33


DO_ŚWIAT

//ALISA UDODIK

Stosunki między Rosją a Polską od zawsze były skomplikowane. Wszystko zaczęło się od legendarnych: Lecha, Czecha i Rusa, którzy rozeszli się w różnych kierunkach i zaczęli budować państwa – każdy z nich według swojego zamysłu.

OSINOWY KOŁEK

Borys Jelcyn przyczynił się do poprawy relacji polsko-rosyjskich. Na krótko fot. A. Iwańczuk

Pod koniec X wieku miało miejsce jedno wydarzenie, które w istot-

Oprócz kultury i zmiany mentalności, wpłynęło to przede

ny sposób wpłynęło na rozwój Polski, jak i Rosji, pogłębiając różni-

wszystkim na politykę. W źródłach historycznych trudno zna-

ce i na wieki oddalając te kraje od siebie. W 966 roku Polska przyjęła

leźć przejawy przyjaźni między Rosjanami a Polakami. Dominują

chrzest Kościoła Rzymskiego, a razem z nim zachodnią drogę roz-

wzmianki o wojnach i walkach między sobą. Boje toczyli i przy

woju. Dwanaście lat później Rosja została ochrzczona, ale według

Iwanie Groznym, i przy Piotrze I. Przy Katarzynie II i przy Alek-

bizantyjskiego obrządku, i stała się spadkobierczynią tej kultury.

sandrze III. Łatwiej byłoby powiedzieć, kiedy nie walczyli.

34


Jest to, mówiąc szczerze, smutny fakt. Stosunki pomiędzy współ-

Oczywiście, problemy istnieją do dziś. Ta część dokumentów

czesną Rosją i Polską również nie są takie proste, jakbyśmy chcie-

katyńskich, która nie została oddana przez Jelcyna, miała być

li. Chociaż w 1991 roku, kiedy Borys Jelcyn lekką ręką zniszczył

przekazana już przez następnego prezydenta Rosji – Władimira

najpotężniejszy Związek, jaki kiedykolwiek istniał, zdawało się,

Putina. Jak wyszło – wszyscy wiemy. Splot przykrych okolicz-

że będzie lepiej.

ności przyczynił się do pojawienia nowego wątku w złożonej

Borys Jelcyn był pierwszym prezydentem Rosji wybranym

historii polsko-rosyjskiej. Debata na temat rozwiązania tych

w powszechnym głosowaniu. Rządził od czerwca 1991 do 31

trudnych relacji trwa do tej pory i jest mało prawdopodobne,

grudnia 1999. W 1999 sam zrezygnował ze stanowiska prezy-

żeby skończyła się szybko. W październiku zeszłego roku za-

denckiego, oddając władzę premierowi Putinowi. Na początku

czął się nowy spór na temat katastrofy smoleńskiej. Tym razem

swojej działalności cieszył się dużym poparciem, ponieważ

głównym bohaterem stał się pomnik, który miał być zbudowa-

rozpoczął przemiany demokratyczne i otworzył Rosję na nowy

ny w miejscu wypadku. Projekt pomnika wiele razy był przed-

świat, a mianowicie, zbudował podstawy wolnego rynku i kapi-

stawiany na poziomie ministerstw kultury obu krajów. Jednak

talizmu. W 1994 roku wysłał rosyjskich żołnierzy do Czeczenii,

ostatnio okazało się, że pomnik jest zbyt długi, a jego budowa

gdzie od 1991 roku rozgrywał się konflikt zbrojny, spowodowa-

stworzy zakłócenia dla ruchu samochodowego. Zamiast niego

ny zamiarem ogłoszenia niepodległości Czeczenii. Jelcyn przez

zaproponowana została okrojona, mniejsza wersja monumentu.

wielu międzynarodowych działaczy politycznych oceniany jest

Smoleńska tragedia zniszczyła wszystkie jakiekolwiek istniejące

pozytywnie, szczególnie jego dążenia do demokratyzacji sytuacji

dotąd relacje między Polską a Rosją.

w kraju. Paradoksalnie, Rosjanie nie cieszą się zbytnio z wyników

Od początku konfliktu na Ukrainie konktaky między naszymi

jego działalności. Jak pisze Wacław Radziwinowicz w „Gazecie

państwami uległy jeszcze większemu zaostrzeniu. Rosja wykorzy-

Wyborczej”, niektórzy proponowali, by „w 80-te urodziny Jelcy-

stuje wiadomości z Polski w swoich działaniach propagandowych.

na zebrać tłum na cmentarzu Nowodzie-

Głównym hasłem jest to, że zwykli lu-

wiczywym, rozkopać mogiłę i przebić

dzie chcą sojuszu z Rosją, ale zły rząd

ciało osinowym kołkiem”. Czasopismo „Nowa Polska” w 2008 roku, w jednym ze swoich numerów, opublikowało fragment z książki Moja trzecia Rzeczpospolita, w której Lech Wałęsa opowiada o Borysie Jelcynie. Nie skąpił dobrych słów: nazywa Jelcyna przyjacielem Polski, któremu Polacy są bardzo wdzięczni. Był pierwszym i, jak stwierdzono we fragmencie, jedy-

Polska stawia się w opozycji do Rosji, która też chce pomóc Ukrainie, ale trochę w inny sposób.

polski nie daje im takiej możliwości. Ostatni z takich przykładów: w Warszawie pod koniec lutego został przeprowadzony strajk rolników, którzy żądali zwrotu pieniędzy za straty spowodowane przez dziki. W Rosji jednak ukazał się reportaż, w którym pokazano, że polski rolnik zażądał zniesienia sankcji wobec Rosji i powrotu polskich jabłek na rynek rosyjski. Według tych doniesień, sprawa

nym władcą Rosji, który wyciągnął rękę

jest na tyle poważna, że rolnicy chcieli

ku Polsce. Jelcyn jednak nie tylko podał

obalić rząd.

Polakom rękę, ale wraz z nią niektóre z dokumentów potwier-

Kolejnym problemem w relacjach Polska-Rosja jest fakt, że nad

dzających udział ZSRR w masowych egzekucjach w Katyniu. Wy-

Wisłą działa dużo różnorodnych akcji społecznych, które są skie-

prowadził radzieckich żołnierzy z ziem polskich. Ponadto Jelcyn

rowane na pomoc Ukraińcom. Nie jest tajemnicą, że dużo Ukra-

ogłosił, że Rosja nie jest przeciwko przystąpieniu Polski do NATO,

ińców teraz wyjeżdża do Polski, Polacy robią wszystko, co jest

chociaż później, pod presją rządu, musiał odwołać te postano-

w ich siłach, żeby pomóc im przyzwyczaić się do nowego życia.

wienia, które ogłosił w 1993 roku. W rosyjskich źródłach trud-

Tym samym stawiają siebie w opozycji do Rosji, która też chce

no znaleźć jakąkolwiek wzmiankę na ten temat. Jedyne, co jest

pomóc Ukrainie, ale trochę w inny sposób.

ujęte w tym temacie w podręczniku historii Rosji to: „W Polsce

W marcu został w Rosji opublikowany film, który opowia-

zaczyna otwarcie działać „Solidarność”. W 1989 roku odbywają

da o powrocie Krymu „do domu”. „Fakt” zwraca uwagę na to,

się pierwsze wybory demokratyczne”. Jednak słowa pierwszego

że Putin w tym samym filmie oskarża Polskę, że na jej terenach

prezydenta wolnej Polski mówią same za siebie: „Jest to dla nas

zostali przeszkoleni wojskowo ukraińscy nacjonaliści. Po takich

bardzo ważne. Z pomocą Jelcyna zrobiliśmy bardzo duży krok

wypowiedziach nic nie wskazuje na to, aby relacje polsko-rosyj-

naprzód. To był skok w nową erę. Niezaprzeczalne są zasługi

skie miały w najbliższym czasie ulec poprawie.

Jelcyna: dla nas, Polaków, naszej części Europy, dla całej Europy

Tak jak przed wiekami, tak i teraz społeczeństwa obu

i dla świata. Był człowiekiem z krwi i kości. Jest naszym przyja-

krajów są podzielone. Polacy i Rosjanie, którzy powinni,

cielem, przyjacielem Polaków”. Uhonorowanie takimi słowami

jako rdzenni Słowianie, być razem, nie mogą znaleźć wspól-

rosyjskiego polityka z ust lub spod pióra pierwszego prezydenta

nej płaszczyzny porozumienia. Wydaje się, że ten konflikt

demokratycznej Polski, który ze wszystkich sił walczył z ZSRR,

w najbliższej przyszłości nie będzie rozstrzygnięty. Nawet po-

ma niewątpliwie duże znaczenie. Szczególnie, jeśli wziąć pod

tężny niszczyciel Związku Radzieckiego, Borys Jelcyn nie miał

uwagę fakt, że w społeczeństwie rosyjskim rząd Jelcyna okre-

na to większego wpływu. Zdaje się, że taki nasz historyczny

ślają dość niejednoznaczne, częściej negatywnie.

los – zawsze walczyć z braćmi.

35


DO_PERSPEKTYWY I OPINIE

//AGATA SUPIŃSKA

JAKI JESTEŚ,

PREZYDENCIE?

Francuzi wybaczają politykom więcej niż Polacy źródło: 444.hu

Stosunek obywateli do głowy państwa znacząco wpływa na jego odbiór na arenie międzynarodowej, dlatego współcześni najwyżsi przedstawiciele starają się zrobić wszystko, by zadowolić swój naród. Są jednak i takie kraje, w których głowy państwa nie robią nic dla poprawy swojego wizerunku, gdyż po prostu nie muszą. Każdy kraj na świecie ma inny stosunek do głowy państwa. Skła-

państwa to prawdziwie najwyższy przedstawiciel kraju i traktuje

da się na to wiele czynników: nasza mentalność, kultura, hi-

się go z należytym szacunkiem. Dla innych, ich reprezentant jest

storia, system prawny, a także stosunek osoby sprawującej ten

niczym superbohater, zaś pozostali traktują swojego politycz-

najwyższy urząd do samej siebie. Dla niektórych narodów głowa

nego przywódcę jak każdego, innego polityka, który wykonuje

36


swoje funkcje jedynie dla rozgłosu i materialnego zysku. O tym,

że znacząco wpisało się na karty historii. Wracając do współczes-

do której z tych grup przynależy przedstawiciel danego kraju,

ności, kiedy 22 listopada 1963 roku, w wyniku zamachu, zginął

decydujemy niejako my sami, obywatele. Gdzie zatem w tej kla-

John F. Kennedy, zamarła nie tylko Ameryka, zamarł cały świat.

syfikacji plasuje się polski prezydent?

Mimo, że sprawował swój urząd niecałe 3 lata, do tej pory jest

Jedyna taka dla wszystkich

Pomimo tego, że od katastrofy smoleńskiej minęło zaledwie pięć

honorowany za swoje ambicje i odwagę w kierowaniu Stanami. Brytyjski monarcha jest najwyższym suwerenem Commonwe-

lat, a prezydent Polski Lech Kaczyński, który wówczas zginął,

alth, jednak poza funkcjami reprezentacyjnymi, nie sprawuje on

rządził krajem prawie przez całą kadencję, żywe są spory po-

na co dzień żadnych istotnych, z punktu

między jego przeciwnikami i zwolenni-

widzenia pospolitego obywatela, funkcji.

kami. Jak widać, w polskim przypadku

Może to właśnie powód, przez który brytyjska monarchia cieszy się dużym poparciem i zaufaniem. Jako osoba stojąca ponad podziałami, królowa brytyjska nie ujawnia swoich poglądów politycznych, dlatego ma ona swoich zwolenników zarówno po prawej, jak i po lewej stronie. Pomimo

Na tle brytyjskiej monarchini, polska głowa państwa wypada dosyć marnie.

tego, że na świecie jest jeszcze wiele krajów, w których nadal funkcjonuje system

nie zadziałał mechanizm mitologizowania życia człowieka po jego śmierci. Amerykańskim bohaterem naszych czasów został Barack Obama, który jako pierwszy czarnoskóry prezydent Ameryki znalazł uznanie na całym świecie. Swoim luźnym zachowaniem i swobodą w relacjach z ludźmi zdobył sympatię obywateli oddalonych od USA

monarchiczny, jak na przykład leżące w Europie Belgia czy Hi-

krajów, jak np. Polski. Podczas jego wystąpień publicznych moż-

szpania, to jednak Wielka Brytania stoi na czele tych państw

na zauważyć tłumy obserwatorów, niczym na ślubie brytyjskiego

i jako pierwsza kojarzona jest z atrybutami królestwa. Brytyjska

księcia Williama i księżniczki Kate. Co więcej, śledzą je także

królowa została uznana przez swoich poddanych za instytucję

ludzie na całym świecie. Na takie zainteresowanie swoją osobą

samą w sobie, większość z nich opowiedziała się za jej panowa-

nie mógł liczyć żaden polski prezydent. Przemówienia polskiej

niem do końca życia. Po prawie 62 latach zasiadania na tronie

głowy państwa bywały i czasami nadal są na tyle niedoskona-

przez królową Elżbietę II, trudno będzie Brytyjczykom, a także

łe, że nie wywołują one zainteresowania nawet wśród polskich

innym ludziom na świecie, wyobrazić sobie kogoś innego w tej

obywateli. Postawa polskich najwyższych przedstawicieli także

roli. Świadczy to o tym, jak wysoką pozycję, pomimo małej wła-

nie stanowiła zbytnio wzoru do naśladowania, żaden z nich nie

dzy sprawczej, wypracowała sobie tamtejsza głowa państwa. Chy-

został zatem superbohaterem swoich czasów.

ba żaden kraj nie pogardziłby takim przedstawicielem. Na tle brytyjskiej monarchini, polska głowa państwa wypada dosyć marnie.

Carat na miarę XXI wieku

Nie zapominając o fakcie, że polski prezydent może sprawować

Choć okres caratu już dawno w Rosji minął, ponownie wraca

swój urząd co najwyżej 10 lat, nikt z nas chyba nie wyobraża

do łask tamtejszy wzór silnego i groźnego cara, na którego jest

sobie, by którykolwiek z byłych prezydentów byłby kompetentny

kreowany Władimir Putin. Rosyjscy obywatele nie boją się euro-

do jeszcze dłuższego sprawowania tej funkcji. Nie wspomina-

pejskich ograniczeń, światowej izolacji, gdyż odnaleźli w swoim

jąc już nawet o umieszczaniu ich wizerunku na banknotach czy

prezydencie prawdziwego przywódcę. Od kiedy Rosja zdecydowa-

monetach. W związku z tym, że etykieta każdego, najwyższego

ła się na kontrowersyjne, zbrojne działania, mające na celu po-

polskiego przedstawiciela pozostawiała i pozostawia nadal wiele

większenie granic Federacji, poparcie dla panującego prezydenta

do życzenia, obywatele nie śpieszą, by oddawać mu pokłony,

nie zmalało, jakby tego oczekiwał zachodni świat, ale wzrosło,

niczym brytyjskiej królowej.

gdyż Rosjanie pragnęli już od dawna rządów silnej ręki, która,

Superbohaterowie wczoraj i dziś

spodarczo Rosja coraz bardziej kuleje, to jednak wzmocnienie jej

bez względu na wszystko, będzie umacniać ich kraj. I chociaż goBiografie historycznych prezydentów Stanów Zjednoczonych

wizerunku, jako kraju gotowego do walki w imię swojego intere-

stały się bazą do wielu filmów, nie tylko fabularnych, ale i ani-

su narodowego, zdecydowanie zadowoliło większość społeczeń-

mowanych. Niesamowitym symbolem pierwszych 150 lat historii

stwa. Postępowanie Federacji Rosyjskiej nie powinno stanowić

USA są popiersia wybitnych prezydentów George’a Washingtona,

dla nikogo wzoru do działania, jednak to, jak tamtejsi obywate-

Thomasa Jeffersona, Theodore’a Roosevelta i Abrahama Lincol-

le złożyli zaufanie w swoim przywódcy, wbrew zewnętrznym

na, wykute w Górze Rushmore. Każdy z nich był superbohaterem

opiniom, jest w pewien sposób imponujące. Znajdą się również

swoich czasów, jednak grono późniejszych prezydentów USA tak-

okrzyki sprzeciwu, opozycjoniści niepopierający putinowskich

37


DO_PERSPEKTYWY I OPINIE

//AGATA SUPIŃSKA

związek małżeński w trakcie sprawowania swojej kadencji. Przypomnieć należy, iż Carla Bruni, z którą Sarkozy wziął wówczas ślub, była już trzecią jego małżonką. Panujący obecnie prezydent François Hollande, w trakcie swojego urzędowania, pozwolił sobie na romans, którym zwrócił na siebie oczy nie tylko Francji, ale także mediów ze świata. Pozostając w jednym nieformalnym związku, wdał się w kolejny, co, po-

Bronisław Komorowski nie ma do siebie tak dużego dystansu jak amerykańscy przywódcy

mimo faktu, że Francja jako laicki kraj ucieka od moralnych osądów, źródło: YouTube

spotkało się ze znacznym spadkiem zaufania do jego osoby i poparcia

zapędów, jednak ich głos ginie pośród wiwatów na cześć przy-

na arenie międzynarodowej. Polska, jako kraj o silnych korze-

wódcy. Polskiej głowy państwa nie można tu jednak porównywać

niach katolickich, od lat podtrzymuje wizerunek prezydenta jako

do rosyjskiego prezydenta, gdyż, ze względu na panujący reżim

szczęśliwego małżonka, dumnego ojca, zaś pierwsza dama pełni

polityczny, nie byłby on nawet w stanie pokazać takiej swojej

bardzo znaczące funkcje reprezentacyjne. Zawirowania miłosne,

siły, jednak przyrównywać go można do przywódców innych eu-

których świadkami byli Francuzi nie raz, w Polsce spotkałyby się

ropejskich krajów, które biorą udział w pokojowych rozmowach

z ogromną falą krytyki. Choć wśród kandydatów na prezydenta

z Federacją Rosyjską. Polska, pomimo tego, że graniczy z Rosją,

jest wiele osób o bardziej liberalnych obyczajach, to jednak osta-

nie może liczyć nawet na swoje przedstawicielstwo w takich

tecznie i tak największe poparcie zdobywają ci, którzy swoją ży-

konwersacjach. Świadczy to o tym, za jak słabą pozycyjnie jest

ciową postawą reprezentują tradycyjne poglądy na rodzinę. Pol-

uważana polska głowa państwa. Nie decyduje jednak o tym wy-

ska jest coraz bardziej obyczajowo liberalnym krajem, ale jeszcze

łącznie system polityczny, ale także charyzma osoby sprawującej

wiele wody w Wiśle upłynie, zanim przekształcimy konserwa-

ten urząd, której to polskim prezydentom brak.

tywny pogląd na charakterystykę modelowego Prezydenta RP.

Zakonserwowana ochrona wizerunku

Być głową

Na YouTube roi się od prześmiewczych filmików i parodii z pre-

Porównując stosunek obywateli do tych zaledwie czterech głów

zydentem Francji w roli głównej. Praktyka ta ciągnie się od lat,

państw, dosyć bliskich nam, można zauważyć, że osoba polskie-

bez względu na to, kto w danym momencie sprawował tę funk-

go prezydenta nie jest zbliżona do żadnego z tych postrzegań.

cję. I choć działania te, wedle prawa i moralnego rozsądku, po-

Jako że Polska nie należy do krajów pretendujących do nawią-

winny być potępiane, gdyż przy ich tworzeniu wykorzystywane

zywania bliższych relacji z państwami azjatyckimi, bezcelowe

są symbole narodowe, to jednak dystans

byłoby porównanie polskiego prezydenta

Francuzów do samych siebie pozwala im na tę nutkę kabaretu. Takiej swobody w Polsce nie znajdziemy, gdyż każdy, nawet naprawdę zabawny performer, musi liczyć się z tym, że w końcu zostanie wezwany przed organy sprawiedliwości. Kancelaria Prezydenta RP bardzo dba o jego dobre imię i, bądź co bądź, nie-

z tamtejszymi przywódcami. Zatem, pol-

Żaden z polskich prezydentów nie został superbohaterem swoich czasów.

ski piastun głowy państwa, tak bardzo upolityczniony, działający wyłącznie na rzecz partii, z której pochodzi, nigdy nie będzie przywódcą dla całego narodu, gdyż nie odnajdzie on poparcia u przeciwników jego frakcji. Bez własnego zdania, siły, ambicji i otwartości, nie

skazitelny wizerunek, dlatego też wszel-

ma także szans na zostanie superboha-

kie zniesławienia, skierowane w stronę

terem, a już tym bardziej carem swoich

jego osoby, spotykają się z negatywną konfrontacją. Różny jest

czasów. O tym jednak czy którykolwiek z przyszłych, polskich

także nasz stosunek do prywatnego życia głowy państwa. Nico-

prezydentów wyrwie się z konserwatywnego modelu jego wize-

las Sarkozy był pierwszym prezydentem Francji, który zawarł

runku, zadecydujemy przede wszystkim my, obywatele.

38


MATEUSZ GÓRA//

DO_KULTURA

Z plakatu House of Cards spogląda na nas Francis Underwood, rozparty wygodnie na marmurowym tronie, wprost z Memoriału Lincolna. Od jednego z najbardziej zasłużonych przywódców USA różni go jedynie krew skapująca z dłoni.

IN PRESIDENT

WE (DON’T) TRUST

Jack Lemmon i James Garner w rolach byłych prezydentów USA w filmie Petera Segala reż. Peter Segal

Decydując się na pokazanie ciemnej strony amerykańskiej polityki, producenci Netflix nie cofnęli się nawet przed oczernieniem urzędu prezydenta, do tej pory niemal zawsze gloryfikowanego w kinie głównego nurtu. Można się spierać, czy przywódcy Sta-

niem? Nie ma wątpliwości, że w kulturze popularnej prezydent stał się symbolem imperialnych marzeń Amerykanów. Otoczony najnowszymi technologicznie gadżetami, niczym heros pokonuje kolejnych wrogów demokracji. To chyba najbardziej rozpo-

nów Zjednoczonych nadal cieszą się tak ogromnym zaufaniem obywateli oraz jak daleko sięga ich realna władza polityczna. Czy sonda uliczna, niegdyś hit YouTube’a, pokazująca ludzi popierających zbombardowanie nieznanego im kraju, jeśli prezydent uważałby to za konieczne, jest fikcją, a może realnym zaślepie-

wszechniona filmowa klisza dotycząca głowy państwa, na której ufundowany został nawet osobny nurt w obrębie kina akcji – presidential action movie. Do tej pory alternatywą dla takiego przedstawienia było komediowe ogranie figury prezydenta, akcentujące w odpowiedni

39


DO_KULTURA

//MATEUSZ GÓRA

sposób jego ludzką twarz. W historii kina zdarzyło się także kilku złych mieszkańców Białego Domu, do masowej świadomości dotarł jednak dopiero Frank Underwood (Kevin Spacey). House of Cards to historia kongresmana, który ma w życiu jedynie jedno marzenie – posiadanie nieograniczonej władzy. Nic nie jest w stanie stanąć mu na drodze w sięgnięciu po najwyższy urząd w państwie. To współczesny Mefistofeles – przeraża, ale też fascynuje. Jego bezwzględność i brak moralności odrzucają, równocześnie determinacja w dążeniu do celu oraz inteligencja budzą podziw. Stanowi żywy dowód aktualności amerykańskiego snu o dostaniu się na szczyt dzięki ciężkiej pracy. W przeciwieństwie jednak do dominującego w kulturze popularnej wizerunku prezydenta, gdy Underwood obejmuje najwyższy urząd w państwie, nie staje się jego niezłomnym obrońcą, ale stara się spełnić żądania swojego, coraz bardziej rozbuchanego i zachłannego, ego. House of Cards, podobnie jak wiele lat temu Obywatel Kane Orsona Wellesa, obnaża tym samym słabość amerykańskiego systemu, opartego na zgromadzeniu w rękach jednostki ogromnej władzy w imię ślepej wiary w indywidualizm.

godność urzędu sprawia, że głowa państwa nie może być złym człowiekiem. W ideologicznym przekazie zakodowana jest wiadomość, że prezydentowi należy bezwzględnie ufać, bo nawet jeśli zdradzi go szef Secret Service (Świat w płomieniach), on jest ostatnią instancją władzy, która z pewnością będzie broniła dobra Stanów Zjednoczonych. Wentylem bezpieczeństwa dla tak silnie zideologizowanego przekazu są komedie. Pozwalają na luźniejsze ujęcie tematu głowy państwa dzięki swojej humorystycznej konwencji. Obywatele prezydenci czy Człowiek roku stanowią niegroźną próbę zdemitologizowania, otoczonego specjalną estymą urzędu. Choć byli prezydenci w przypadku pierwszego filmu wpadają w ciąg absurdalnych sytuacji, z marszem „Dorotek” na czele, a w Człowieku roku w roli prezydenta występuje Robin Williams w XVIII-wiecznej peruce, kampowy charakter obu filmów neutralizuje wrażenie wykpiwania samego urzędu. Zamiast tego, bohaterowie uczą się, bądź przypominają sobie, jak wielki ciężar spoczywa na barkach przywódcy narodu.

Prezydenckie zabawki

Oczywiście postaci prezydentów nie występują wyłącznie w filmach akcji i komediach. O bardzo ważnym symbolicznym znaczeniu najwyższego urzędu w USA świadczą szczególnie filmy biograficzne, na przykład Lincoln Stevena Spielberga, oraz te, które wykorzystują informacje historyczne do zawiązania kryminalnej intrygi. Do drugiej kategorii należą dwa najbardziej znane tytuły kina prezydenckiego: JFK Olivera Stone’a i Wszyscy ludzie prezydenta Alana J. Pakuli. W przypadku filmu Stone’a chodzi o zamach na Kennedy’ego, którego wyjaśnieniem zajmuje się prokurator Jim Garrison (Kevin Costner). Wszyscy ludzie prezydenta dotyczą natomiast afery, po której ze stanowiska musiał ustąpić Nixon. Oba odsłaniają zepsucie związane z politycznymi wpływami, akcentując konieczność moralnego postępowania na najwyższych szczeblach władzy. Nie atakują urzędu prezydenta, ale tych, którzy chcą go bezpodstawnie zagarnąć albo konkretnych ludzi niesłusznie obdarzonych zaufaniem społecznym. Dopiero przypadek Underwooda sugeruje, że tak naprawdę bezwzględna walka na szczycie to nie żaden eksces, ale norma, kreując tym samym anty-mit prezydenta. Pozostaje więc pytanie, czy doczekamy się w Polsce kina prezydenckiego? Ten charakterystyczny dla USA rodzaj produkcji raczej nie cieszy się sympatią wśród Europejczyków, z reguły o wiele bardziej sceptycznie nastawionych do władzy. Brytyjczycy znani są ze swojego przywiązania do królowej, której jednak nie traktują z taką powagą jak Amerykanie swojego przywódcy. Trudno także nazwać prezydenckimi filmy dotyczące katastrofy smoleńskiej. Większość z nich to dokumenty lub filmy śledcze, jak Anatomia upadku lansująca, wbrew ekspertom, teorię zamachu. Katastrofa w przestworzach: Śmierć Prezydenta to także rekonstrukcja zdarzeń wypadku. Nie doczekaliśmy się więc jeszcze obrazu głowy państwa w takim ujęciu, jaki proponują Amerykanie. Może to jednak nie tylko wina możliwości finansowych naszej kinematografii i jej historii, ale też samych polityków? Nie da się przecież ukryć, że polscy przywódcy nie przypominają tych zza oceanu, czego najlepszym dowodem był Wałęsa. Człowiek z nadziei Andrzeja Wajdy, którego nie bez powodu ironicznie nazywa się „człowiekiem z nadzieniem”. ■

Większość produkcji, w których pojawia się postać prezydenta, wciąż utrzymuje jednak mit jednostki gotowej poświęcić się dla dobra wspólnego. Nagrodą jest życie w niewyobrażalnym luksusie. W końcu Amerykanie, by jasno pokazać siłę własnego narodu, muszą wydawać setki milionów dolarów na zapewnienie bezpieczeństwa najwyższemu, wybranemu demokratycznie, urzędnikowi w państwie. Termin „demokracja” jest tu kluczowy, bo w końcu skąd miałaby się brać przyjemność w oglądaniu filmów o obdarzonej bogactwem oraz władzą jednostce, jeśli nie z przekonania, że przedstawiciel każdej amerykańskiej rodziny w kolejnym pokoleniu może znaleźć się na jej miejscu? Oprócz tego, kultowe pozycje takie jak Olimp w ogniu, Świat w płomieniach czy Air Force One dostarczają niezwykłej, eskapistycznej przyjemności przebywania w niedostępnym dla zwykłego śmiertelnika, elitarnym świecie. Losy państwa zostają zrównane z losami jednostki. Jeśli zginie prezydent, a Biały Dom zostanie przejęty przez terrorystów, upadnie potęga Stanów Zjednoczonych – zdają się przekonywać twórcy Olimpu w ogniu. A co, jeśli zawiedzie specjalny, kosztujący dziesiątki milionów dolarów samolot przewożący prezydenta? Co prawda powinien wytrzymać zmasowany atak atomowy, posiada siłownię, dwie kuchnie, aptekę i salę operacyjną, ale nie jest odporny na przedostanie się na pokład porywaczy, co też miało miejsce w Air Force One. Ostatecznie, gdy wszystkie zaskakujące zdobycze technologii zawiodą, rozprawić się w pojedynku z napastnikami musi sam przywódca narodu. Oprócz spójnej ikonografii, prezydenckie filmy akcji charakteryzuje także powtarzalny schemat fabularny. Po tym, jak zawiodą procedury bezpieczeństwa, głowa państwa i jego pomocnik, zazwyczaj niesłusznie zwolniony ze służby agent Secret Service, muszą samodzielnie pokonać zagrożenie. Pomiędzy wspólnie walczącymi mężczyznami zawiązuje się przyjaźń ponad podziałami. Wykorzystanie sprawdzonego schematu relacji książę-żebrak pomaga w zbudowaniu iluzorycznego wrażenia, że wobec najwyższego zagrożenia wszyscy są równi i zobligowani do współdziałania. Z drugiej strony, największą zaletą pomocnika okazuje się gotowość do zasłonięcia własną piersią prezydenta. W końcu

40

Portery szefów


WIKTOR HUNEK//

DO_KULTURA

SERIALOWY

SYNDROM SZTOKHOLMSKI W prawie każdym kraju politycy nie cieszą się szczególnym zaufaniem czy sympatią. I słusznie! Jest jednak jeden polityk, który pomimo całej swojej bezwzględności i cynizmu, zjednał sobie miliony widzów na całym świecie. Przyjrzyjmy się sylwetce popkulturowego prezydenta, głównego bohatera serialu House of Cards, Francisa Underwooda.

Serial przedstawia wizję władzy, która jednocześnie nas przeraża i fascynuje źródło: jestkultura.pl

Wywodzący się z Partii Demokratycznej, Frank stanowi feno-

Czyżbyśmy chcieli, by rządził nami ktoś zepsuty aż do szpiku

men kulturowy. Wykreowany przez genialnego aktora Kevina

kości? A może chodzi wyłącznie o pewną formę obywatelskiego

Specey’ego, (anty)bohater uosabia wszystkie cechy żądnego wła-

katharsis, jak podczas oglądania horrorów?

dzy Il principe, żywcem wyjętego z filozofii politycznej Niccolo

Warto pochylić się nad tym problemem, gdyż odzwierciedla

Machiavellego. Co sprawiło, że tak okrutny człowiek, pozba-

on nie tylko wizję scenarzystów, opierających się na książce i bry-

wiony kręgosłupa moralnego, stanowić może obiekt fascynacji

tyjskim miniserialu, lecz stara się również zająć miejsce w publicz-

milionów widzów przed ekranami telewizorów i komputerów?

nej debacie, o czym dobitnie świadczy trzeci sezon House of Cards.

41


DO_KULTURA

//WIKTOR HUNEK

Hunt or be hunted Tymi słowami (pol. „Poluj lub zostań upolowany”) kończy swój monolog Frank Underwood, gdy oznajmia widzom bezwzględne reguły świata polityki. Ujawnia się przy tym mistrzowskie wykorzystanie bezpośredniego kontaktu z widzem przez łamanie czwartej ściany. Aktor spogląda wprost w oko kamery i zwraca się bezpośrednio do odbiorcy. Nie jest to jednak zabieg nowy. Do świata serialu wprowadzony został już w brytyjskim pierwowzorze – amerykański odpowiednik tylko wykorzystał to, co sprawdzone. Frank wielokrotnie posługuje się tym sposobem komunikacji z widzami, nie tylko wyjaśniając powody swojego postępowania, ale często obśmiewając przeciwnika, z którym musi się zmierzyć w słownej walce. Odbiorcy stają się częścią wydarzeń. Nie jesteśmy tylko biernymi odbiorcami nagranej sceny, ale czujemy się współwinnymi „zbrodni”.

Oto człowiek Łatwo nam znaleźć określenia, które charakteryzowałyby głównego bohatera serii, koncentrując się zwłaszcza na jego amoralnych poczynaniach. Ciekawsze jednak jest tło psychologiczne, czyli to, co siedzi w głowie Francisa Underwooda. Twórcy serialu doskonale wiedzą, jak dawkować informacje na temat jego osobowości, co sprawia, że niektóre sceny w serialu wywołują niekończące się spory wśród fanów serialu (sprawa orientacji seksualnej Franka wciąż budzi kontrowersje). Bezsprzecznie należy zgodzić się, że Frank zdolny jest do popełnienia czynów okrutnych, w których główną rolę pełni osiągnięcie celu, bez względu na metody. Jednak nie można odmówić mu człowieczeństwa, nawet gdy jawi nam się jako najprawdziwszy zbrodniarz. Czy mniejszą winę ponosi prawdziwy prezydent USA, który wysyła wojska na Bliski Wschód, licząc się z ofiarami rzędu dziesiątek tysięcy? Wówczas sceny, gdzie Underwood pozbawia życia ludzi będących dla niego zagrożeniem, prawdziwym lub potencjalnym, nie wydadzą się takie okropne. Wręcz przeciwnie, rysują się one jako symbolika władzy państwowej, która dla „dobra wspólnego” pozbawia życia i wolności już od setek lat. Underwood, podobnie jak pierścień w trylogii Tolkiena, staje się uosobieniem władzy państwowej, która nie cofnie się przed niczym, jeżeli tylko może zwiększyć swój zasięg działania. Jak powiedział Lord Acton: „Każda władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie”. Ten serial obrazuje tę tezę aż nadto.

Małżeństwo z rozsądku? Rzadko przy omawianiu postaci Francisa Underwooda i jego kariery wspomina się o żonie Claire. Jest to nie tylko wyraz zaściankowego, patriarchalnego rozumienia zjawisk politycznych, ale również zubaża pełniejsze ujęcie fenomenu postaci Underwooda. Przez przeszło 30 lat trwania, małżeństwo to nie doczekało się potomka, co nie znaczy, że ich związek jest bezdzietny – „Legacy is their only child” (pol. „Spuścizna jest ich jedynym dzieckiem”), jak ujmuje to Tom Yates, pisarz zatrudniony przez prezydenta. Yates pełni podwójną rolę. Z jednej stony jest niczym średniowieczny skryba, zatrudniony przez głowę rodu, by zapisał on na kartach pergaminu historię rodziny, pełną szlachetnych mężów i pięknych dam. Z drugiej, stanowi formę psychoterapeuty, przyjaciela za pieniądze. Wbrew pozorom, nawet Underwood ma potrzebę, by komuś się wyżalić. Jednak zbyt dobrze wie, że każda słabość, którą

42

sam odkrywa, może zostać wykorzystana przez jego wrogów. Dlatego nawet rozmowy Franka z Tomem, w których może pozwolić sobie na odrobinę szczerości, są dla strapionego prezydenta wybawieniem, ale również gigantycznym zagrożeniem. W trzecim sezonie mamy dobitnie wyjaśnione znaczenie małżeństwa dla Francisa Underwooda. Przestaje on być niepokonanym dyskutantem, traci poparcie w szeregach własnej partii, jednoczy przeciwko sobie cały Kongres. Obserwowany przez poprzednie dwa sezony, kurs wznoszący Franka, zaczyna pikować. Trudności w rządzeniu pojawiają się niemal jednocześnie z problemami w relacjach z Claire. Okazuje się, że cała siła polityczna i umiejętności manipulacji, które Frank stosował przez wszystkie lata politycznej drogi do Białego Domu, są niewystarczające z chwilą nadchodzącej groźby rozpadu małżeństwa.

Drugi garnitur Inne problemy, które ujawniły się z chwilą przejęcia urzędu prezydenta przez Underwooda, to słabość ludzi wokół niego, brak odpowiednich kompetencji czy bezgranicznej lojalności. Wielu z nich praktycznie zaprzepaszczało inicjatywy polityczne Francisa. Jako prezydent, polegać powinien na sprawdzonych osobach, a z jakiegoś względu takich nie potrafił skompletować. Brak w najbliższym otoczeniu Douga Stampera, wieloletniego współpracownika i powiernika licznych sekretów Underwooda, okazał się wielkim błędem. Nawet najlepsze plany, misternie układane w głowie Francisa, były skazane na porażkę, gdy za ich realizację brały się osoby do tego nieprzygotowane lub mające zbyt miękkie serce.

Godny przeciwnik Z każdym kolejnym stopniem politycznej kariery Francis Underwood spotykał równego sobie adwersarza. Czasem sam powodował ich powstanie, jak dziennikarka Zoe Barnes w pierwszym sezonie. W drugim natomiast był nim Raymond Tusk, co stało się tematem licznych żartów wśród polskich widzów serialu. Ostatni sezon wykreował przeciwnika najpotężniejszego i najgroźniejszego – Wiktora Petrowa, prezydenta Rosji. Jest on wprost wzorowany na prezydencie Władimirze Putinie, odznacza się nawet podobieństwem fizycznym. Dlaczego Petrow jest taki niebezpieczny dla Underwooda? Ponieważ w gruncie rzeczy są to osoby o identycznym sposobie myślenia, charakteryzujące się bezwzględnością i rządzą władzy. Jednak system demokratyczny, który panuje w USA, powoduje, że Francis w wielu wypadkach albo ma związane ręce, albo musi działać na granicy prawa. Petrow, będący władcą autorytarnym, nie ma problemu z demokratyczną kontrolą, teoretycznie może więc więcej. Serialowy odpowiednik Putina w taki sposób tłumaczy różnice w sposobie rządzenia: „Jeśli ludzie nie są zadowoleni z twojej pracy, usuwają cię ze stanowiska. Jeśli nie są zadowoleni ze mnie, niszczą pomniki. Leje się krew. Zapada chaos”.

Domek z kart Tak brzmi tytuł serialu w tłumaczeniu na polski. Z pewnością fani serii oczekują na czwarty już sezon, by dowiedzieć się, czy budowane z mozołem przez Francisa Underwooda imperium władzy rozsypie się, jak efemeryczny domek z kart. Zakończenie trzeciego sezonu wydaje się wskazywać na dość wyraźne rysy, wiodące od fundamentów tej budowli. Niemniej jednak twórcy doskonale wiedzą, jak zasiać w widzach ziarno niepewności i sprawić, by z uwagą oczekiwali na premierę kolejnego sezonu. ■


WIOLETTA BRZĘCKA//

DO_KULTURA

Temat władzy przewija się ostatnimi czasy właściwie wszędzie. Towarzyszyła nam od zawsze i niejednokrotnie jej oblicza stawały się zarzewiem konfliktów. Nic więc dziwnego, że naczelny punk polskiej sceny teatralnej (i nie chodzi tu tylko o irokez na głowie Pana Dyrektora [aha! znowu władza!]), Jan Klata, konsekwentnie rozwija temat tego szczególnego rodzaju stosunku w swoim teatrze. Narodowym Starym Teatrze.

TEORIA (I PRAKTYKA)

WŁADZY W TEATRZE

Wizualnie uświęcony świat Króla Leara z krakowskiego Starego Teatru źródło: stary.pl

Podciągnąć pod ów wątek spektakli można wiele, moją uwagę

bym użyła najcięższej artylerii, z szafy wyciągnęła całą masę

skupiły te najbardziej reprezentatywne (to, że w większości wy-

argumentów, to nie da się ukryć, że nie jest to najlepszy wizeru-

branych przeze mnie tytułów pojawia się słowo „król” odmienia-

nek rządzących. Oczywiście, zupełnie nie wyklucza znakomitości,

ne przez wszystkie przypadki jest oczywiście zbieżnością). I choć-

jaka cechuje większość sztuk. Zdarzają się niestety miernoty.

43


DO_KULTURA

//WIOLETTA BRZĘCKA

Pseudo-oratorium

znajomo? To niejedyne oczywiste aluzje do wodza III Rzeszy.

Król Edyp w reżyserii samego Jana Klata był bardzo mocną pre-

Co ciekawe, Witkacy nie skupił się na uciśnionym, zmechani-

mierą ubiegłego sezonu w każdym tego słowa wymiarze. Genial-

zowanym i wypełnionym strachem życiu ludu. Najważniejszą

ne oratorium rosyjskiego kompozytora, wzbogacone o elektro-

postacią, której przyglądamy się z nieprzyzwoitego bliska jest

niczne smaczki maestra Roberta Piernikowskiego tworzą iście

sam hegemon. Nadnaturalna jednostka, super indywidualność,

wybuchową mieszankę. A najprostszy na nią przepis znam ja: So-

która w wizji Świątka chowa się dla kontrastu w klaustrofobicz-

fokles i Strawiński przełożony warstwą Klaty i Piernikowskiego.

nym, okrągłym pojemniku. Estetyka spektaklu mocno oderwana

Losów Edypa nikomu przybliżać nie trzeba: sfinks, zagadka, klą-

od znanych nam skojarzeń. Przestrzeń teatralna to jakiś futury-

twa, wieszcz, kazirodztwo, straszliwy los, potęga fatum i ironia

styczny kościół, w którym wymuszoną cześć oddaje się tyrano-

tragiczna. Tutaj głowie państwa

wi. Nie jest on jednak szczęśliwy,

nie dostaje się wcale, sytuacja

taszczy brzemię za całe swoje

nie jest rzecz jasna najkorzystniejsza, ale jest to wina niezawiniona. Reżyser nie pokazuje nam w tym wypadku ułomności władzy, jej patologii czy wypaczenia. Spektakl można w istocie uznać za pseudo-oratorium, aktorzy wiernie naśladują oryginał, nie ma tutaj zaskakujących technik teatralnych, a sam tekst śpiewa-

Dramat traktujący o patologii władzy, tyranii i ułomności demokracji, nieprzypadkowo wystawiony został na chwilę przed wyborami prezydenckimi.

ny bądź wygłaszany jest w oryginalnych językach. To po prostu

państwo. W ten sposób tyran staje się ofiarą, a istotą sztuki jest jego powolne męczeństwo, prowadzące do śmierci. Nie ma jednak nic gorszego niż cierpienie, które dłuży się w nieskończoność. Trzeba przyznać, że bardzo zgrabnie podkreślony został platoński wątek antydemokratycznego ducha dramatu. Ciemiężyciel pod koniec swojego życia demokratyzuje społeczeństwo, ludzie

grecki dramat, ukuty w głowie i przełożony na deski teatru pro

mają więcej swobody, dlatego zaczynają odrzucać wszelkie auto-

forma. Ależ jaka to forma, proszę państwa! Na usta ciśnie się

rytety i wartości (różnorodność, do której prowadzi egalitaryzm,

słowo doskonała, a może jednak Witkacowa, czysta forma?

nadrzędna cecha demokracji, powoduje wielość pielęgnowanych cnót, co w rezultacie odrzuca jeden konkretny autorytet powa-

Kobietony i matki mechaniczne

żany przez wszystkich, a którego rolę do tej pory grał Wahazar).

A skoro już mowa o Witkacym, czas na Gyubala Wahazara. Spek-

Kiedy tyran umiera, jedyną osobą, która opłakuje jego śmierć

takl niekonwencjonalnego Pawła Świątka, którego „Paw Królo-

jest Świntusia, dziesięcioletnia dziewczynka (przewrotnie grana

wej” wg Masłowskiej to jedna z najbardziej obleganych sztuk

przez dojrzałą Ewę Kolasińską), wierna i posłuszna od początku,

w Starym Teatrze. Premiera całkiem świeża, bo sprzed 3 mie-

jedyna miłość despoty. Dowiadując się, że w rzeczywistości jest

sięcy i odnoszę nieodparte wrażenie, że dramat traktujący o pa-

jego córką, kwituje: „Taaak? Nie wiedziałam o tym. Myślałam,

tologii władzy, tyranii i ułomności demokracji, nieprzypadkowo

że to był czysty przypadek, że ja go tak kochałam. Ale jeśli jest

wystawiony został na chwilę przed wyborami prezydenckimi.

moim ojcem, to wszystko mi jedno”. Techniki reżyserskie do złu-

Reżyser grozi nam palcem i zza kurtyny teatralnej grzmi: „za-

dzenia przypominają te, znane nam ze spektakli Jana Klaty: ma-

stanówcie się przez chwilę”. Rzeczywistość odległej przyszłości, a może nieodległej prze-

nieryczne, przerysowane aktorstwo, muzyczne przerywniki czy abstrakcyjna choreografia. Brak tutaj jednak czegoś „ponad”. Po-

szłości? Pisarz skonstruował ultra uniwersalną przestrzeń poli-

mimo przyzwoicie oddanego zamysłu pisarza, sztuka przeradza

tyczną. Oto lud i jego władca, wielki Gyubal Wahazar (w tej roli

się w jakąś groteskową konwencję, którą trudno zakwalifikować

Marcin Czernik). „Nie mam równych sobie. Nie tak jak cesarze

do tych z gatunku wybitnych. Wszystkie wspomniane czynniki

i królowie – ja jestem w innym wymiarze ducha” mówi despota,

składają się na ogromne podobieństwo sztuki do spektaklu dy-

który bez żadnych ogródek poniża swoich poddanych i organizu-

rektora Starego Teatru Król Ubu wg Alfreda Jarry’ego.

je terrorem życie społeczeństwa. Wkrada się do ich najbardziej intymnych sfer życia, analizuje procent składowy prawdziwych ko-

Rozpoławianie na czworo

biet w osobnikach płci żeńskiej. Komisja Nadnaturalnego Doboru

Pełny tytuł sztuki napisanej przez szesnastoletniego Francuza

powołana przez despotę, za pomocą biologicznej szczepionki

brzmi Ubu król, czyli Polacy. Zrozumienie samego dramatu jest

pewnych gruczołów z „kobietonów” (kobiet o niskim procencie

kluczowe dla zrozumienia sztuki. Napisana językiem przepełnio-

kobiecości) tworzy mężczyzn. Eksperymenty na ludziach brzmią

nym obrzydliwościami, drwiną, prostotą, infantylizmem, zupeł-

44


nie nie nadaje się na scenę, a już na pewno nie XIX- wieczną Fran-

wiańczyków na scenie mamy kilku: naczelny, czyli Adam Mickie-

cję. Trochę jeszcze brakowało do pełnej akceptacji teatru absurdu,

wicz, z żoną Celiną i synem Władysławem, Seweryn Goszczyński,

groteski i surrealizmu, którego Jarry był przecież prekursorem.

Żyd Ram Gerszon, Karolina Towiańska i kochanka narodowego

Mieliśmy króla nieszczęsnego, króla okrutnego intelektualistę,

wieszcza- Ksawera. Z wielkiego pudła, ustawionego na scenie,

teraz czas na króla grubiańskiego. Potworny Ubu jest ponoć sty-

wyłania się pokój. Nie jest to byle jakie pomieszczenie, ale pokój

lizacją postaci jednego z profesorów autora. Uosabia wszystkie

samego wieszcza narodowego – Mickiewicza (kapitalny Roman

złe cechy, jakie możemy sobie tylko wyobrazić: głupotę, wulgar-

Gancarczyk). Poeta siedzi na filarze z zafrasowaną, romantycz-

ność, chamstwo, brutalność i chciwość. Swoją żonę Ubicę, rów-

ną miną, ubrany w długie sukno i groteskowe wysokie koturny.

nie paskudną postać, wita słowami „Bardzo dziś jesteś brzydka,

Scenografia idealnie odzwierciedla ducha sztuki - jest chaotyczna,

moja żono. Czy to dlatego, że mamy gości?”. Dzieło jest efektem

anarchiczna, pofragmentowana, a w końcu satyryczna. Zatem

fantazji i wisielczego humoru, do którego zdolny mógł być tylko

w cienkie, turkusowe, styropianowe ściany powbijane są płonne

zuchwały i cyniczny uczeń, bo kto z taką łatwością pokusi się

nadzieje Polaków powstańczych dób – szable, miecze, siekiery

o połączenie zamachu stanu, morderstwa królewskiej rodziny,

i noże. Choinka zamiast bombek, ozdobiona jest portretami wiel-

historycznych dziejów z tak pospolitym językiem i brutalnymi

kich, jednak nie tak krystalicznych, dopowiada reżyser, autory-

postaciami? „Plądrowanie ruin”, jak mówi o swoim spektaklu

tetów. Jest i koń, a raczej jego tułów – głowa utknęła po drugiej

Jan Klata, i nie trudno się z nim nie zgodzić. Na środku sceny stoi

stronie ściany, koń jakby zatrzymał się w cwale. W takiej postaci

toaleta zamiast tronu, do złudzenia przypominająca królewskie

jest to bardziej dziecięcy konik na biegunach niż nieustraszony

siedzisko z popularnego serialu Gra o Tron, jednakże zamiast

i szlachetny towarzysz bohaterów wojennych na miarę Kasztanki

mieczy, toaletę okala sieć kanalizacyjna. Tarczą króla Ubu jest

czy Bucefała. Anachronizm odwołań i pudło, z którego na począt-

deska klozetowa z wizerunkiem tygrysa, mieczem, ku oczywiście

ku wyłania się pokój, przywołuje gładką interpretację. Wszystko,

wielkiemu zaskoczeniu, szczotka klozetowa. Korona króla Wac-

co oglądamy na scenie, jest tylko eksponatem w muzeum. Jednak

ława, o którą pokusi się Ubu jest gumowa, tak samo jak pstroka-

przygnieciony brzemieniem pustej chwały i niespełnionych na-

te miecze (i maczugi) armii. Nie dziwna jest w tym kontekście

dziei, płynących od pokoleń, wybielany od wieków, nie wytrzy-

atrakcyjność dramatu dla Jana Klaty, który swoimi spektaklami

muje w końcu i pod wpływem charyzmatycznego Towiańskiego

stara się wdrożyć w polską scenę element rozrachunku z na-

wyzwala się z fałszywych pęt.

rodową mitologizacją. Oczywiście sztukę można potraktować

I ot, taki właśnie wizerunek władców prezentuje nam naro-

całkiem poważnie i ogłosić kolejny spektakl demityzujący pol-

dowa, krakowska scena. Można się kłócić, podnosić sprzeciwy,

skość, brutalnie ukazujący przypadkowość i bezkarność władzy

można się zupełnie nie zgadzać. Jedno jest jednak pewne, dla

i polityki pod pozorem farsy, bliżej tu jednak do dzieła o cha-

Jana Klaty podstawowym wyznacznikiem dobrej sztuki jest jej

rakterze groteski nad groteskami, tępej, bezmyślnej, ludowej

zdolność do pobudzania myślenia. Krytyka, jak pokazuje prak-

fraszki. Płytkie żarty, które wręcz urągają inteligencji widza i tak

tyka teatralna reżysera, zawsze jest konstruktywna.

bawią. Nie wywarzają, choćby przez samego reżysera w dużo bardziej wyrafinowany sposób, już dawno wywarzonych drzwi. Jeśli mowa o spektaklach rozliczających polską pomnikowość, nie można w końcu nie wspomnieć o sztuce Wiktora Rubina i Jolanty Janiczak.

Bombardowanie Towiańczycy, królowie chmur nie analizują problemu władzy w jasny i oczywisty sposób. Królami są tu postacie znane wszystkim z polskiej kultury i historii, które para reżyserska brutalnie zrzuca z narodowego piedestału. To-

Ubu Król, czyli Polacy jest grany na deskach Starego Teatru w Krakowie źródło: stary.pl

45


DO_FELIETON

//KAMIL POPIELA

ŻYRANDOLOWA JEDENASTKA

Kandydaci na prezydenta są jak niezgrana drużyna piłkarska. Tylko jeden z zawodników wygra mecz (wybory), a kibice (wyborcy) zapamiętają go na lata. Zgodnie z najbardziej sprawdzonym taktycznym rozmieszcze-

nieważ tężyzna fizyczna i charyzma pasują bardziej do reprezen-

niem piłkarzy na boisku przyjrzyjmy się kandydatom na prezydenta wedle rozstawienia 4-4-2.

tacji U-21 niż grupy oldboyów – wśród młodych ma największe poparcie.

Atakujący: Komorowski – Duda

Obrońcy: Palikot – Wilk – Braun – Kowalski

O wysunięciu dwóch napastników, wywodzących się z dwóch największych partii politycznych w Polsce: PO i PiS, Polacy zdecydowali już po raz trzeci od 2005 roku. Kandydaci reprezentujący, jakby nie było, prawicowe formacje dominują i w tegorocznym zestawieniu. Jeden z nich strzeli decydującego gola w zaplanowanej na 24 maja dogrywce. Który z nich? Większe szanse ma urzędujący prezydent, jednak do ostatniej chwili różnica poparcia między obu kandydatami będzie się zmniejszała. Bronisław Komorowski chętniej gra po lewej stronie, m. in. podpisując konwencję antyprzemocową czy opowiadając się za regulacją prawną dotyczącą zapłodnienia in vitro. Andrzej Duda, znacznie bardziej zwinny i sprawny fizycznie od prezydenta, z lepszym skutkiem wykorzystuje za to media społecznościowe i nowinki techniczne w swojej kampanii.

Obrona w starciu o wygraną nie ma żadnych szans. Janusz Palikot, zmiennym stylem gry, odstraszył tak wielu zawodników z macierzystego klubu, że kłopotem stało się zdobycie przychylności, do tej pory oddanych, fanów jego poczynań. Jacek Wilk, reprezentujący Kongres Nowej Prawicy, osierocony po odejściu unioposła JKM, walczy do ostatniej chwili, by zaakcentować barwy swojego klubu – jednak bez większych efektów. Grzegorz Braun, słynący z kontrowersyjnych zagrań na boisku, już na początku meczu zapowiedział, że rozgrywki zostały ustawione. Po co więc zdecydował się na udział w nich? Nie wiadomo. Marian Kowalski, znany z przywiązania do tradycji narodowych, wzrusza się po odśpiewaniu hymnu państwowego. Jest tak dumny z gry z orzełkiem na piersi, że zapomina o walce o fotel prezydenta. Raz po raz próbuje zaistnieć w kadrze. Nie wychodzi mu to jednak, bo na boisku są bardziej przebojowi, kontrowersyjni zawodnicy. Wśród obrońców widać dość nietypowy podział: trzech gra z prawej strony boiska, a tylko jeden z lewej.

Pomocnicy: Ogórek – Jarubas – Kukiz – Korwin-Mikke Rozstawienie pomocników nie jest przypadkowe. Grająca na lewym skrzydle, popierana przez SLD, Magdalena Ogórek przez pierwszą połowę meczu umiejętnie uciekała po murawie dziennikarzom, którzy chcieli zadać jej kilka pytań. Mimo, że jej serce bardziej bije dla lewicy, chętniej podaje piłkę Dudzie niż Komorowskiemu. Chce zmienić zasady gry w trakcie meczu, pisząc prawo od nowa, jednak sędziowie na to nie przystają. Adam Jarubas, reprezentant PSL-owskiej zielonej koniczyny krzyczy po węgiersku, gra na gitarze, śpiewa i… nic. Nie może się przebić, stadionowe kamery rzadko pokazują jego popisy, mimo że kandydat ten robi wszystko, by zaistnieć. Paweł Kukiz ma problemy z tożsamością, niejednokrotnie zdaje się nie wiedzieć czy powinien grać w krótkich spodenkach, ciuchach rockmana czy może w garniturze. Na trybunach słyszalny jest chichot kibiców, w tym dziennikarzy sportowych, którzy wyśmiewają jego poczynania na boisku. Janusz Korwin-Mikke unosi się nad ziemią, lata nad boiskiem Air Korwin One’m. Jego podeszły wiek jest mylący, po-

46

Bramkarz: Tanajno Bezpośredniego kontaktu z piłką nie ma Paweł Tanajno, kandydat Demokracji Bezpośredniej. Jako zawodnik strzegący bramki jest często pomijany w meczowych statystykach. Najważniejsze sondażownie przez długi czas nie uwzględniały go w swoich badaniach, a media głównego nurtu wspominają o nim raczej jako o sezonowej ciekawostce niż solidnym graczu.

Taktyka Mimo, że pretendenci do prezydentury grają w jednej drużynie, nie obyło się bez fauli. Wzajemne oskarżenia i próby podziału kibiców spowodowały rozłam w jedenastce. Lewoskrzydłowi niekiedy grają na prawym skrzydle, a ci z prawego po lewej stronie murawy. Sztuczka ta jest spotykana na wielu światowych boiskach, niemniej jednak trzeba wierzyć w mądrość wyborców, którzy nie dadzą się nabrać na niecne triki piłkarsko-marketingowe. ■


REDAKTORZY NACZELNI: Dawid Leszczak Zofia Bednarowska Marta Stanisz Maciej Makowski Kamil Popiela