Page 1

Dach czterospadowy

Jaka więźba

Wiór osikowy

Gont blaszany

o dachach ludzkim głosem

egzemplarz BEZPŁATNY

Wybieramy pokrycie dachowe

ISSN 1689-8028

055 1/2017

Ocieplenie dachu – warunki techniczne 2017


Nowa wkrętarka ASB18 M bl.

Z najwyższym momentem.

Mocna, wygodna, niezależna: nowa potężna udarowa wiertarko-wkrętarka ASB18M bl zwiększa radość z doskonałej pracy. Jej bardzo wysoki moment obrotowy, niska

waga i najnowocześniejsza technologia akumulatorów sprawia, że jest to narzędzie, która dokładnie pasuje do swoich zadań. Follow your instinct.

MAFELL Service Center Polska · 60-741 Poznań, ul. Głogowska 78 · Tel. (61) 661-11-52 · Mail: mafell@mafell.pl · www.mafell.pl

mafell 01/17

oznań 2017 r. P y t lu 1 1 7nr 3A, Pawilon U PARKIET STREFA


2 Spis treści

04

Co oferuje rynek

Ważne produkty, nowości

06 Wszystko o dachach Budowa, eksploatacja, remont

06 Słownik Dekarzy Polskich

08 Jak wybrać pokrycie dachu

Od Redakcji

P

lanując budowę domu i dachu, trzeba podjąć wiele decyzji. Coraz większe bogactwo materiałów tylko pozornie ułatwia sprawę, bo wybierać musimy spośród coraz większej liczby rozwiązań. W dodatku rzadko jest tak, że istnieje jeden „jedynie słuszny” wybór. Dlatego podpowiadamy, jakie czynniki wziąć pod uwagę, wybierając rodzaj i kolor pokrycia, piszemy kiedy wybrać sztywne poszycie dachu, a kiedy wystarczy folia wstępnego krycia, porównujemy cechy więźby tradycyjnej i prefabrykowanej, a także zalety i ograniczenia lukarn oraz okien dachowych. W tym numerze przybliżamy też temat ocieplenia nakrokwiowego dachu z zastosowaniem płyt poliuretanowych. Ocieplenie dachu ważne jest zawsze, ale ze względu na zmieniające się właśnie Warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki – to również bardzo aktualny problem. Dlatego piszemy również o tym, jak ocieplić dach, żeby spełniał nowe normy. Życzymy miłego czytania tych i wielu innych artykułów. c

Katarzyna Laszczak

WYDAWCA Grupa e-budownictwo.pl Sp. z o.o. ADRES REDAKCJI ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa tel. 22 201 42 70, www.e-budownictwo.pl REDAKTOR PROWADZĄCA Katarzyna Laszczak | k.laszczak@e-budownictwo.pl BIURO REKLAMY

12 Dachy czterospadowe

Warunki techniczne

20 Ocieplenie nakrokwiowe z płyt poliuretanowych

24 Szkodniki więźby dachowej 26 Więźba tradycyjna, czy prefabrykowana?

29 Wszystkie kolory dachu 32 Gont blaszany jak drewniany

34 Dach w wiórów drewnianych

36 Kominki dachowe 38 Mamy przeciek? 40 Dach i rynny zimą 44 Lukarna, czy okno dachowe 48 Montaż i obróbka okna dachowego

50 Podłoga na poddaszu 52 „Podłogówka” na poddaszu 54 Ściana kolankowa 56 Ścianka kolankowa w praktyce

Anna Dygasiewicz Dyrektor Sprzedaży Kategorii Budownictwo tel. 602 107 700 | a.dygasiewicz@e-budownictwo.pl Beata Jajszczyk tel. 668 600 486 | b.jajszczyk@e-budownictwo.pl Joanna Omietańska tel. 602 332 696 | j.omietanska@e-budownictwo.pl Michał Szwarga tel. 602 212 213 | m.szwarga@e-budownictwo.pl Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych, zastrzega sobie prawo do ich redagowania oraz skracania. Nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam. Copyright© Grupa e-budownictwo.pl Sp. z o.o. ISSN 1689-8028 | nakład 15 000 egz.

Należymy do

fot. na okładce: Blachy Pruszyński

14 Poszycie pod pokrycie 17 Ocieplenie dachu – nowe

tel. 22 201 42 66 | reklama@e-budownictwo.pl


ZAPRASZAMY DO ROZEBRANIA TRZYDZIESTU DACHÓW Zobacz zaskakujące wyniki na http://tyvek.construction.dupont.com/testdachow

Postaw na solidność i bezpieczeństwo. Zaufaj marce Tyvek®. TM

Owalne logo DuPont, DuPont™, For Greater Good™ i Tyvek® są znakami handlowymi bądź zastrzeżonymi znakami handlowymi firmy E. I. du Pont de Nemours and Company lub jej spółek zależnych. Copyright © DuPont 2016. Wszystkie prawa zastrzeżone.


4

co oferuje rynek

Kołkarki DD 40 G / P Kołkarka DD 40 to  narzędzie ułatwiające precyzyjne i  szybkie wykonywanie połączeń na kołki w  elementach drewnianych. W jednej operacji jednocześnie nawiercane są 2 otwory. Wiertła rozstawione są w  odległości 32 mm od  siebie. Bezstopniowa regulacja głębokości wiercenia – maks. 37 mm oraz nastawiania grubości materiału. Dodatkowo możliwość nastawienia kąta w  zakresie od 0 do 90° pozwala na  nawiercanie otworów pod kątem. Urządzenie standardowo wyposażone jest w 2 maty antypoślizgowe, które eliminują potrzebę mocowania materiału ściskami. Samochowające się piny w stopie kołkarki, pozwalają na  nawiercenie otworów zawsze w  tej odległości od krawędzi materiału. Dostępne są 2 modele – DD 40 G i DD 40 P PowerMAX, które różnią się mocą. Wersja G – ma silnik 700 W i  pozwala na wykonanie otworów o  śr. 3–12 mm, a  wersja PowerMAX ma silnik 1000 W i  wiertła o śr. 5–16 mm. c

Elastomerobitumiczna papa paroizolacyjna BauderFLEX DNA jest szczególnej jakości, zgrzewalną papą paroizolacyjną. Posiada wkładkę nośną wykonaną z  zespolonego aluminium i  folii o  współczynniku Sd >1500  m w  połączeniu z  włókniną szklaną. BauderFLEX DNA zapewnia pewną hydroizolację tymczasową, również na  blasze trapezowej. BauderFLEX DNA na  podłożu z  blachy trapezowej jest wytrzymała na  stąpanie. Wierzchnia strona jest talkowana granitowo‑czarnym granulatem. Może być zarówno klejona, jak również montowana mechanicznie lub kładziona luzem pod balast. Obszary zastosowań: elastomerobitumiczna paroizolacyjna papa zgrzewalna do montażu na betonie, blasze trapezowej lub na  deskowaniu z  warstwą rozdzielczą BauderFLEX TA 600. Właściwości: elastomerobitumiczna papa zgrzewalna; giętkość w niskich temperaturach -30°C; wytrzymałość na  wysokie temperatury + 110°C; grubość 4 mm; pewna hydroizolacja tymczasowa; współczynnik Sd > 1500 m.c Producent: Bauder [www.bauder.pl]

Producent: Mafell [www.mafell.pl]

Okno dachowe FPP-V preSelect2

Samonośny panel termoizolacyjny

Nowe okno dachowe FPP‑V preSelect2 to  rozwinięcie koncepcji poprzedniej wersji unikatowego okna uchylno‑obrotowego. Teraz w oknie preSelect2 skrzydło uchylane jest prawie o  30% więcej – aż do kąta 45°. Taki zakres otwarcia umożliwia jeszcze pełniejsze wykorzystanie stworzonej na  poddaszu dodatkowej powierzchni. Zapewnia także łatwość podejścia wysokiej osoby do  okna dachowego i  podziwianie szeroko roztaczających się widoków. Modyfikacja dotyczy także zmiany umiejscowienia przełącznika w  oknie preSelect2. W nowej wersji przełącznik umiejscowiony jest w  dolnej części ościeżnicy, co  zwiększa komfort i  łatwość obsługi. c

L‑Ments to samonośny panel przeznaczony do izolacji termicznej dachów skośnych o  kącie nachylenia połaci od 15° do  60°. Rdzeń jest wykonany z  pianki PIR. W rdzeniu zostały zintegrowane wzmocnione konstrukcyjne elementy nośne, wykonane z  drewna oraz wzmocnienie poprzeczne z  materiału typu OSB III. Częścią panelu są także dwie kontrłaty. Pomiędzy nimi i paroizolacyjną okładziną znajduje się paroprzepuszczalna folia. Panele są przeznaczone do montażu na  płatwiach lub belkach konstrukcji dachu skośnego. Można je  stosować zarówno od  strony zewnętrznej, jak i  wewnętrznej połaci. W zależności od  tego mocuje się je  wkrętami (od  zewnątrz), lub za pośrednictwem kątowego profilu lub drewnianej łaty (od  wewnątrz). Współczynnik przewodzenia ciepła paneli (λ) wynosi 0,023 W/(mK), co  zapewnia skuteczną izolację przy płytach niewielkiej grubości.c

Producent: Fakro [www.fakro.pl]

Producent: Recticel Izolacje [www.recticelizolacje.pl]


pfleiderer.com

WYTRZYMAŁE I WILGOCIOODPORNE PŁYTY DLA BUDOWNICTWA

PremiumBoard

LivingBoard

StyleBoard MDF.RWH

Drewnopochodne płyty wiórowe typu P5, spełniające wymogi normy EN 312, przeznaczone do elementów konstrukcyjnych w środowisku wilgotnym.

Płyty łączone klejem bez zawartości formaldehydu, przeznaczone do elementów konstrukcyjnych w środowisku wilgotnym.

Naturalne otwarte dyfuzyjnie, wolne od formaldehydu płyty pilśniowe, stosowane przy konstrukcjach dachów i ścian.


6 DEKARZE

SŁOWNIK DEKARZY POLSKICH

Falkowski Artur Dachy Falkowski Artur vvtel. 504 865 389 vve‑mail: arturfalkowski3@wp.pl Region działania firmy: woj. podlaskie Oferowane usługi: dekarstwo- ciesielstwo

vvOd jak dawna pracujesz w branży: od ok. 10 lat (Mistrz Świata – 26. Mistrzostw Świata Młodych Dekarzy) vvUlubiony materiał, z którym pracujesz: b  lachy szlachetne: tytancynk, miedź, aluminium vvUlubione zajęcie wykonywane zawodowo: w  ykorzysty‑ wanie elementów ozdobnych z blach o niepowtarzalnych efektach vvNajwiększe wyzwanie zawodowe: wykonanie pokrycia Pałacu Kultury vvNajciekawsza realizacja: wykonanie pokrycia domu jedno‑ rodzinnego tak, aby jego wygląd był identyczny jak ten w latach 60. vvCo lubisz w swojej pracy: niepowtarzalność prac, każdy dach jest inny na swój sposób vvA czego nie lubisz… monotonności vvPrywatnie jestem… cały czas myślę o dachach, nawet śnią mi się dachy vvGdybym miał zmienić zawód… n  ie zmieniłbym vvNajchętniej wypoczywam… w górach vvMoje hobby to… w  ykonywanie ułatwień oraz wynalazków pomagających przyśpieszyć, ułatwić prace dekarskie w tej samej jakości

Kamil Muszyński

POLKAM‑DACH vvtel. 502 909 293 vve‑mail: sanitariusz0708@wp.pl Region działania firmy: woj. podlaskie Oferowane usługi: blacharsko‑dekarskie, ciesielsko‑stolarskie vvOd jak dawna pracujesz w branży: od ok. 10 lat (Mistrz Świata – 26. Mistrzostw Świata Młodych Dekarzy); ukończyłem szkołę dekarską vvUlubiony materiał, z którym pracujesz: blacha miedziana i aluminiowa vvUlubione zajęcie wykonywane zawodowo: obróbka kominów, wymyślanie ciekawych i funkcjonalnych obróbek blacharskich vvNajwiększe wyzwanie zawodowe: doszkalanie się w niety‑ powych pokryciach dachowych vvNajciekawsza realizacja: pokrycie dwóch wież na kościele w Hodyszewie (małe wieże nad wejściem do kościoła) vvCo lubisz w swojej pracy: możliwość pracy z materiałami dobrej jakości vvA czego nie lubisz… zmiennych warunków atmosferycznych vvPrywatnie jestem… kierowcą w Ochotniczej Straży Pożarnej, nauczycielem w zawodzie dekarz vvGdybym miał zmienić zawód, to zostałbym… strażakiem, nauczycielem vvNajchętniej wypoczywam… w towarzystwie najbliższych przyjaciół vvMoje hobby to… piłka nożna, siatkówka, poznawanie nowych technik w zawodzie, tworzenie wystawki w „KARO” na hali szkoleniowej

Jesteś dekarzem? Chcesz, żeby Twoja prezentacja ukazała się w Przeglądzie Dachowym? Skontaktuj się z nami: redakcja@e-budownictwo.pl, tel. 22 201 42 70.


8 dachy

Jak wybrać pokrycie dachu? Katarzyna Laszczak

P

okrycie dachu wpływa i na wygląd domu, i komfort jego użytkowania. Duże znaczenie ma także aspekt finansowy – koszty materiałów i ich ułożenia są zróżnicowane. I to właśnie kwestia, która często wpływa na nasz wybór. Ale sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Nie każde pokrycie nadaje się na każdy dach, są także inne ograniczające nasz czynniki. Ponadto trzeba wiedzieć, że na rodzaj pokrycia

trzeba się zdecydować już na etapie projektu, bo wiążą się z tym kwestie konstrukcyjne. Dlatego zastanówmy się, jakie pokrycie chcemy – i możemy – mieć. Oto kilka podstawowych kwestii, jakie trzeba wziąć pod uwagę, wybierając pokrycie dachu. Kształt dachu Teoretycznie większość pokryć można stosować na niemal dowolne dachy. Ale nie zawsze jest to ekonomiczne rozwiązanie. Wiele zależy od kształtu dachu. Musimy się liczyć z tym, że im bardziej dach jest skomplikowany i rozbudowany, tym będzie on droższy, zarówno jeśli chodzi o materiał, jak i robociznę. Poza

tym, jeśli w dachu występuje dużo załamań połaci, są lukarny i wykusze, warto się zastanowić na tzw. pokryciami małoformatowymi. Dlaczego takie pokrycia są lepsze? Bo powstanie mniej odpadów. Tego typu pokrycia pozwalają łatwiej kształtować krzywizny dachu i dają swobodę obróbek. Jest ich spory wybór (np. dachówki – ceramiczne i betonowe, płytki włóknocementowe, gont drewniany, wióry, łupek kamienny). Ich ceny, wygląd i kolor jest zróżnicowany, więc jest z czego wybierać. Jeśli chodzi o niezwykle popularną blachodachówkę, przy skomplikowanym dachu, warto wybrać pokrycia oferowane w postaci paneli, a nie arkuszy.

Fot. Hans - pixabay.com

Wybór pokrycia dachu to jedna z ważniejszych decyzji, jakie musimy podjąć, budując dom. Podpowiadamy, na co trzeba zwrócić uwagę.


9 dachy Jeśli dach ma prostą formę i zależy nam na stosunkowo małych kosztach, możemy wybierać pokrycia wielkoformatowe, takie jak blachodachówka w arkuszach. Nie trzeba się martwić o straty materiału, a dodatkowo jest układanie przebiega szybko.

producentów pokryć i tych wytycznych trzeba przestrzegać. Jeśli zależy nam na tym, żeby dach był budowany w sposób ekonomiczny, to wybierzmy pokrycie, które standardowo nadaje się dla pochylenia połaci, jakie ma nasz dach.

Nachylenie połaci dachu Z kształtem dachu wiąże się także kwestia nachylenia połaci. Ten element również powinniśmy uwzględnić. Producenci poszczególnych pokryć zawsze podają informację, dla jakiego nachylenia połaci są one przeznaczone – tzn. przy jakiej dane pokrycie zapewni szczelność dachu. Przeważnie jest też pozostawiony pewien margines, tzn. dane pokrycie można zastosować na dach o nachyleniu mniejszym niż ogólnie zalecane, ale z zastosowaniem dodatkowych zabezpieczeń, czyli np. szczelnego poszycia pod pokryciem. Przy większym nachyleniu, może być konieczne dodatkowe mocowanie. Trzeba się przy tym liczyć z dodatkowymi kosztami. Wszystkie te informacje są podawane przez

Ciężar pokrycia To, ile waży 1 m² danego pokrycia to również bardzo istotna kwestia, ściśle związana z planowaniem wytrzymałości i konstrukcji więźby. Ciężar pokrycia jest bardzo zróżnicowany, a w jego oszacowaniu intuicja często zawodzi. Do najcięższych pokryć należy… trzcina (układana w postaci grubej warstwy), wyjątkowo ciężka jest też – delikatnie wyglądająca – dachówka karpiówka (układa się jej dwie warstwy). Waga „średnia” to dachówki zakładkowe, a najlżejsze – blachy, zarówno płaskie, jak i faliste. Im lżejsze pokrycie, tym mniejsze obciążenie dla konstrukcji, więc ona również może być lżejsza (i tańsza). Ale poza wagą pokrycia, trzeba uwzględnić także – poszycie oraz obciążenie wiatrem i śniegiem.

Wybierając pokrycie trzeba uwzględnić m.in. kształt dachu (stopień jego skomplikowania), a  także nachylenie połaci. (fot. Braas)

Krycie wstępne – poszycie Dach to nie tylko pokrycie, ale także to, co znajduje się pod nim. Ogólnie można wykonać tzw. sztywne poszycie (pełne deskowanie, pokryte papą lub folią) lub poszycie z folii, łat i kontrłat. Pierwsze rozwiązanie jest cięższe i droższe, drugie lżejsze i tańsze. Trzeba jednak wiedzieć, że nie mamy pełnej dowolności wyboru. Niektóre pokrycia mogą być układane tylko na sztywnym poszyciu. Należą do nich: gonty bitumiczne i blachy płaskie, w zależności od rodzaju krycia jest wymagane także pod płytki włókno‑cementowe, a przy małym kącie nachylenia połaci – również pod dachówki cementowe i ceramiczne. Izolacyjność pokrycia Rodzaj pokrycia wprawdzie w bardzo niewielkim stopniu wpływa na izolacyjność termiczną dachu, ale warto zwrócić uwagę na jego izolacyjność akustyczną. Szczególnie jeśli zamierzamy urządzić poddasze mieszkalne. Tu akurat rodzaj pokrycia ma znaczenie, bo niektóre przewodzą dźwięki z zewnątrz lepiej,


10 dachy inne gorzej. Do pokryć, które najlepiej zapewnią ciszę na poddaszu należy dachówka betonowa i ceramiczna (generalnie – masywne pokrycia), najgorzej pod tym względem spisuje się blacha, przy której słychać nawet bębnienie deszczu o dach. Poddasze można wyciszyć stosując do jego ocieplenia wełnę mineralną. Warunki lokalne Nasz dom i jego dach stanie się fragmentem krajobrazu. Warto więc, żeby do niego pasował – zarówno do otaczających domów, jak i charakteru regionu. Ale względy estetyczne to nie wszystko. Z lokalnymi warunkami wiąże się kwestia opadów śniegu oraz wiatru, które będą oddziaływały na dach. W Polsce jest wydzielonych kilka stref obciążenia śniegiem oraz wiatrem, a konstruktorzy muszą uwzględniać odpowiednie parametry przy projektowaniu konstrukcji w danym regionie kraju. Jeśli mieszkamy w regionach podgórskich lub w północno‑wschodniej Polsce, gdzie śniegu jest najwięcej i zalega on najdłużej, najlepiej zdecydować się na dach o dużym nachyleniu połaci oraz w miarę gładkie pokrycie (tak, żeby śnieg zsuwał się z dachu, pamiętajmy tylko o barierach przeciwśnieżnych). Z kolei w regionach, gdzie najczęściej występują silne wiatry (Pomorze, również strefa podgórska), wybierzmy pokrycie, które podczas wiatru ucierpi najmniej – należą do nich pokrycia ciężkie oraz małoformatowe (np. dachówki, najlepiej dodatkowo mocowane). Nawet jeśli dach zerwie część

Przy wyborze pokrycia zwróćmy także uwagę także dopasowanie do otoczenia i  lokalnych warunków. (fot. Paulbr75 - pixabay.com)

z nich, straty będą mniejsze niż przy arkuszu blachy. Odgórne wytyczne Z warunkami lokalnymi często wiążą się wytyczne planów zagospodarowania przestrzennego lub warunki zabudowy. Może się zdarzyć, że w danej okolicy jest narzucony rodzaj pokrycia (a także forma dachu). Sprawdźmy w urzędzie, jakie mamy możliwości i swobodę w tym zakresie. Bo może się okazać, że całe nasze planowanie na nic. Trwałość pokrycia Pokrycia dachowe cechują się różną trwałością. Ogólna zasada jest dość prosta – te najtrwalsze są również najdroższe. Zastanówmy się więc, czy możemy i chcemy w nie zainwestować. Jednak jeśli chodzi o pokrycia bardziej „ekonomiczne”, to w kwestii ich trwałości dużo zmienia się na plus. Wybierając pokrycie, sprawdźmy jakiej gwarancji udziela producent. Zwróćmy też uwagę na to,

co ona dokładnie obejmuje i czy są jakieś dodatkowe warunki. Dostępność materiałów i… fachowców Z dostępnością najbardziej typowych materiałów dachowych nie ma obecnie problemów. Warto wiedzieć, że producenci poza samymi pokryciami, oferują wszystkie elementy dodatkowe i akcesoria do jego ułożenia i wykończenia. Dobrze z nich korzystać, bo zapewniają najlepsze dopasowanie i przyspieszają prace. Trzeba się jednak liczyć z tym, że jeśli wybierzemy pokrycie mniej typowe (łupek, trzcinę, drewno), możemy spotkać się z pewnymi utrudnieniami i dłuższym oczekiwaniem na wolny termin u fachowców, wyspecjalizowanych w układaniu takich pokryć. Koszty ich pracy będą również wyższe niż przy standardowych pokryciach. Koszt dachu – nie tylko pokrycie Wybierając pokrycie, często bierzemy pod uwagę cenę 1 m² danego materiału. Ale to tylko jeden element ogólnego kosztu. Musimy też doliczyć: vvelementy dodatkowe pokrycia (ich ilość zależy od stopnia skomplikowania dachu), vvkoszt poszycia dachu (materiał i wykonanie), vvelementy montażowe, vvrobocizna – która zależy nie tylko od powierzchni dachu, ale także jego formy oraz rodzaju pokrycia. c wszystko o dachach

Pamiętajmy, że koszt dachu to nie tylko cena 1 mkw pokrycia. (fot. Blachy Pruszyński)


12 dachy

Dachy

czterospadowe

D

achy czterospadowe obu typów nie są tak popularne, jak dachy dwuspadowe i dość trudno urządzić pod nimi funkcjonalne poddasze, ale mają swoje zalety.

Dach jak koperta Dachy kopertowe tworzy się zazwyczaj przy użyciu konstrukcji płatwiowo-kleszczowej. W ten sposób powstają cztery strome połacie w kształcie trapezu lub dwie trapezowe i dwie trójkątne. Połacie równoległe w stosunku do siebie zbiegają się w kalenicy, a w miejscach ich styków tworzą się kąty wypukłe. W przypadku dachów kopertowych nie ma zatem problemu ze spływem z nich wody opadowej oraz zaleganiem na ich

ale też i nie najtańsze, co warto wziąć pod uwagę jeszcze na etapie wyboru projektu. W Polsce dachy kopertowe są dość popularne mimo że sprawiają wiele trudności z zagospodarowaniem powierzchni poddasza usytuowanego pod nimi. Pojawiają się zarówno w budownictwie tradycyjnym, jak i w nowoczesnych formach architektonicznych. Stosuje się je także do krycia domów wznoszonych w stylu dworkowym. Jednak bardzo ważną rzeczą jest w ich przypadku racjonalne rozplanowanie i umiejscowienie kominów oraz okien połaciowych. Poddasze pod kopertą Pomimo atrakcyjnego wyglądu, dachy kopertowe mają także i swoje wady. Zasadniczą jest powstanie czterech skosów pod ich połaciami. To powoduje, że omawiany rodzaj dachu najczęściej stosuje się do krycia budynków

Dachy kopertowe i namiotowe to rodzaje dachów czterospadowych. Obydwie wersje dachów składają się z czterech połaci, które w przypadku dachu kopertowego mają kształt trapezu, zaś w przypadku dachu namiotowego – są trójkątami.

Fot. Wienerberger

Wojciech Lechowski

powierzchni śniegu. Materiały, które najczęściej stosuje się do krycia dachów kopertowych to: tradycyjna dachówka, gont lub ekologiczne wióry. Można też stosować blachodachówkę lub blachę, ale wówczas trzeba liczyć się ze znacznym odpadem tych materiałów, szczególnie jeśli w dachu są lukarny lub wykusze. Nad wyborem materiału pokryciowego warto zastanowić się na etapie planów inwestycyjnych, ponieważ w przypadku dachów czterospadowych rzeczywiste koszty bywają wyższe, aniżeli założone na wstępie. Wynika to choćby z faktu, że na powstałe naroża należy zastosować, droższe od podstawowych, dodatkowe elementy pokrycia. Dlatego też, decydując się na pokrycie domu dachem czterospadowym, warto dokładnie dowiedzieć się, jakie będą ostateczne koszty wykonania takiego dachu, w zależności od rodzaju zastosowanego pokrycia. Nie są to wprawdzie dachy szczególnie drogie,


13 dachy parterowych, gdzie nie planuje się wykorzystania poddasza do celów mieszkalnych. W przypadku domów, w których poddasze ma stać się powierzchnią użytkową – zagospodarowanie tej powierzchni pod "kopertą" jest nie lada wyzwaniem nawet dla doświadczonego projektanta wnętrz. Najbardziej wartościowa przestrzeń poddasza, czyli ta o największej wysokości, jest usytuowana pośrodku obrysu domu i jednocześnie pod samą kalenicą. To z kolei wymusza montaż okien połaciowych, albo budowę lukarn, które doświetlą poddasze. Częstym rozwiązaniem jest projektowanie lukarn na każdej z połaci dachu i dodatkowe uzupełnianie ich oknami połaciowymi. Nieraz można też spotkać domy, które mają więcej niż jedną nadbudówkę na jednej połaci. Warto jednak zauważyć, że tak doposażone dachy wyglądają na cięższe niż są w rzeczywistości, a nadmiar lukarn zaburza proporcje całej bryły budynku. Innym sposobem, który stwarza możli‑ wości zagospodarowania poddasza pod dachem kopertowym jest oparcie dachu na ściance kolankowej. Wiadomo, że im ta ścianka będzie wyższa – tym poddasze stanie się bardziej funkcjonalne. Jednak trzeba przy tym pamiętać, że zbyt wysoka ścianka kolankowa może wpłynąć negatywnie na proporcje bryły domu. Podobnie jest także z próbami zwiększania kąta nachylenia połaci. O ile sposób ten przynosi oczekiwane rezultaty

Decydując się na dach kopertowy, trzeba wiedzieć, że funkcjonalne zagospodarowanie poddasza nie będzie łatwe. (fot. Braas)

w przypadku dachów dwuspadowych, to przy czterospadowych nie zyskuje się ani odpowiednio dużo przestrzeni pod dachem, ani jego zadowalającego wyglądu zewnętrznego. Dach jak namiot Cztery połacie ma również dach namiotowy. Jednak w przeciwieństwie Połacie dachu namiotowego mają kształt trójkątów. (fot. Braas)

do dachy kopertowego, nie ma on kalenicy. Połacie dachu namiotowego mają kształt trójkątów, których wierzchołki schodzą się w jednym, najwyższym punkcie dachu. Dach wykonuje się zawsze na rzucie kwadratu, co powoduje, że wszystkie cztery jego połacie mają taką samą wielkość i  identyczny kąt nachylenia. Swym wyglądem dach namiotowy przypomina piramidę. Podobnie jak w przypadku dachów kopertowych, przestrzeń poddasza jest trudna do zagospodarowania, dlatego dachy tego typu stosuje się najczęściej w domach parterowych na planie kwadratu, gdzie poddasze pozostanie powierzchnią nieużytkową. Znajdują też zastosowanie jako pokrycie garaży wolnostojących, czy wież dachowych. Tego typu dachy, o małym kącie nachylenia połaci często stosuje się w przypadku przebudowywanych domów‑kostek z lat 70. c

więcej o dachach


14 dachy

Poszycie pod

pokrycie Planując budowę domu, zastanawiamy się zwykle nad kształtem dachu i rodzajem pokrycia, jakie zastosujemy. Mało kto myśli natomiast o podkładzie pod wspomniane pokrycie.

P

odkład w postaci wstępnego krycia lub jak mawiają inni – poszycia – jest niezbędny, aby dach mógł dobrze i długo wypełniać swoje funkcje i cieszyć właścicieli dobrym stanem. Wstępne krycie dachu można wykonać na dwa sposoby. Metodą tradycyjną i znaną od lat jest pełne deskowanie z papą lub odpowiednią folią, a sposobem bardziej nowoczesnym i innowacyjnym – rozłożenie folii wstępnego krycia (paroprzepuszczalnej).

Sztywne poszycie dachu Robi się je z desek lub płyt drewnopo‑ chodnych, które następnie pokrywa się tradycyjną papą lub folią. Sztywne poszycie stanowi element usztywnienia konstrukcji i jest ochroną dla warstw dachu znajdujących się pod nim. Wraz z papą lub folią chroni je przed zamakaniem i wilgocią. Sztywne poszycie pokryte papą dobrze się sprawdza jako tymczasowe pokrycie dachu.

Materiał na sztywne poszycie dachu Do wyboru mamy deski oraz płyty drewnopochodne. Na deski do sztywnego poszycia wykorzystuje się najczęściej drewno drzew iglastych (sosny, świerka, jodły), rzadziej, chociaż w zgodzie z obowiązującymi normami budowlanymi – topolę. Drewno z topoli jest zdecydowanie mniej wytrzymałe. Deski przed położeniem należy zaimpre‑ gnować samodzielnie lub kupić takie, które mają już warstwę środka konserwującego. Impregnat ma za zadanie chronić drewno przed korozją biologiczną i wzmacniać jego wytrzymałość. Najlepsze efekty daje jednak impregnacja ciśnieniowa, która dodatkowo poprawia stabilność wymiarową drewna. Wymagana grubość materiału na desko‑ wanie, to 24-25 mm, zaś szerokość desek 12-15 cm. Dobrze jest, jeżeli deski mają wpusty i wypusty, gdyż wówczas płaszczyzna poszycia jest solidnie sztywna i równa, co ma szczególne znaczenie przy późniejszym układaniu pokryć miękkich, takich jak np. gont bitumiczny. Poszycie deskuje się prostopadle do krokwi dachu, na styk lub zachowując odstępy pomiędzy

deskami. Przerwy ułatwiają cyrkulację powietrza i wentylację połaci. Łatwiejsze w montażu oraz bardziej trwałe i wytrzymałe od tradycyjnych desek są płyty OSB lub MFP. Dlatego też stosuje się je na sztywne poszycia coraz częściej i chętniej. Konieczne jest jednak, aby były to płyty wodoodporne. Wówczas dłuższe boki płyt układa się prostopadle do krokwi. Aby zapobiec późniejszemu klawiszowaniu, czyli nierównomiernemu odkształcaniu się poszycia, płyty w jednym rzędzie powinny przylegać do siebie na styk. Każdy kolejny rząd płyt należy przesuwać o połowę długości płyty i zostawiać miedzy rzędami przerwy ok. 5 mm.   Folie wstępnego krycia Jak nietrudno się domyślić folia nie usztywni konstrukcji dachu, ani nie przeniesie ciężaru materiału pokryciowego. Konieczny jest, zatem ruszt. Jednak nadaje się pod prawie wszystkie rodzaje pokrycia, pełniąc funkcję izolacyjną. Ochrania konstrukcję dachu przed nawiewanym pod pokrycie śniegiem i deszczem oraz zabezpiecza ją przeciwwilgociowo. Jest paroprzepuszczalna, co daje

Fot. Pfleiderer

Monika Jabłońska


16 dachy dachowi możliwość tzw. oddychania. Rozróżnia się: vvfolie wysokoparoprzepuszczalne – można układać je bezpośrednio na ociepleniu, ponieważ zupełnie nie hamują przepływu pary wodnej. Para nie gromadzi się w warstwie ocieplenia i swobodnie wydostaje na zewnątrz dachu. Dla niewtajemniczonych warto podać, że folia wysokoparoprzepuszczalna swoim wyglądem przypomina papier lub tkaninę; vvfolie niskoparoprzepuszczalne – nie mogą być stosowane bezpośrednio na warstwę ocieplenia. Należy układać je tak, aby między ociepleniem, a folią powstała szczelina umożliwiająca wydostanie się pary wodnej na zewnątrz. Folie te zawsze są wzmocnione warstwami siatką tworzywową z polipropylenu lub z polietylenu i zatrzymują w swej strukturze parę wodną. Folia kontra sztywne poszycie Przykrycie konstrukcji dachu folią jest jednak zdecydowanie tańsze, aniżeli wykonanie sztywnego poszycia, chociaż w czasie remontu dachu folię zawsze trzeba wymieniać. Dodatkowo, folia nie obciąża konstrukcji dachu, dając jednocześnie szczelność poszycia, którą

Poszycie z folii wstępnego krycia jest lekkie i tanie, jednak nie pod wszystkie pokrycia można je stosować. (fot. Braas)

uzyskuje się po dokładnym sklejeniu na zakład poszczególnych pasów materiału. Należy jednak pamiętać, że folię można stosować jedynie w przypadku dachów spadzistych o kącie nachylenia nie mniejszym niż 10‑20º. Nie nadaje się ona, zatem na dachy płaskie, jak również pod pokrycia takie jak: gonty bitumiczne, blachy płaskie, papy wierzchniego krycia. Pamiętajmy, że zastosowanie folii wymaga szczególnej uwagi w czasie robót na dachu. Jest ona materiałem stosunkowo cienkim i słabym, więc nietrudno o jej uszkodzenie (zagrożeniem dla folii jest też popiół z papierosów palonych podczas prac na dachu). Nie może być również dłużej wystawiona na słońce, ponieważ nie jest odporna na działanie promieniowania UV. Maksymalny czas ekspozycji na promieniowanie słoneczne wynosi ok. 3 miesięcy. Między innymi z tego powodu poszycia z folii nie można stosować jako tymczasowego zadaszenia domu (nie wytrzyma też ono wiatru, śniegu, czy deszczu). Sztywne poszycie można stosować na dachach spadzistych, płaskich oraz bardziej lub mniej skomplikowanych. Usztywnia ono konstrukcję dachu, chociaż dodatkowo ją obciąża. Jest trwałe i odporne na ciężary, ale wymaga dodatkowego zabezpieczenia w postaci

folii lub papy. Jednocześnie jest sprawdzoną metodą dekarską, niesprawiającą kłopotów montażowych, ale dużo droższą, aniżeli rozłożenie samej folii wstępnego krycia. Sztywne poszycie nadaje się pod każdy materiał pokryciowy. W dodatku może pozostawać bez ostatecznego pokrycia przez dłuższy czas. Zabezpieczone papą spokojnie przetrwa różne pory roku. Kiedy poszycie z  folii? Folią wstępnego krycia ekonomicznie jest pokrywać dachy o skomplikowanej budowie i kształcie. Wówczas znacznie przyspiesza to prace i zmniejsza koszty zużycia materiału. Liczne załamania konstrukcji dachu, obecność okien i lukarn przyczynia się do zwiększenia ilości potrzebnego drewna i do powstawania z niego znacznych odpadów. Kiedy deski lub płyty? Sztywne poszycie kryte papą jest wymogiem dla dachów o kącie nachylenia mniejszym niż 10‑20º oraz niektórych pokryć (gont bitumiczny, blacha płaska, papa wierzchniego krycia). Jest też ekonomiczne w przypadku dachów spadzistych, ale tylko o prostej budowie i kształcie. Wówczas prace nie są skomplikowane i nie powstaje duży odpad drewna. c


17 izolacje

Sławomir Bobbe

Ocieplenie dachu – nowe Warunki techniczne

1 stycznia 2017 roku weszły w życie zaostrzone przepisy dotyczące ocieplenia dachów w nowych budynkach. To i tak etap przejściowy, bowiem w roku 2021 wymagania stawiane przed inwestorami będą jeszcze surowsze. urzędników Unii Europejskiej, którzy konsekwentnie wymuszają zmiany w polskim i europejskim prawodawstwie. Ostatni etap planu oszczędzania energii wejdzie w życie w 2021 roku. Obecnie wartość współczynnika przeni‑ kania ciepła (U) dla dachów wynosi nie więcej niż 0,18 W/(m²K) (a w roku 2021 – 0,15 W/(m²K). To ogromny postęp, którego skalę obrazują normy

obowiązujące jeszcze w latach 80. poprzedniego wieku, gdy od dachu wymagano współczynnika przenikania ciepła na poziomie 0,70 W/(m²K). Na dachu będzie grubo Kluczowe dla inwestorów są parametry dotyczące grubości warstwy izolacyjnej dla przegród zewnętrznych. Dla dachu ocieplonego wełną mineralną minimalna

Fot. Braas

D

achy mogą generować nawet 30 procent całkowitych strat ciepła w budynku. Nic więc dziwnego, że Warunki techniczne 2017 zaostrzają przepisy i wymagania dotyczące ocieplenia dachów (wszystkie przepisy dotyczą inwestycji nowych, z wnioskiem o pozwolenie na budowę złożonym w roku 2017). Zmniejszanie zapotrzebowania na energię to „oczko w głowie”


18 izolacje grubość izolacji ma wynieść nie mniej niż 25 centymetrów. To stawia przed inwestorami określone wyzwania – szacuje się, że dzięki zmianom koszt wykonania metra kwadratowego izolacji dachowej wzrośnie o kilkanaście procent w stosunku do kosztów sprzed WT 2017. Producenci materiałów izolacyjnych, którzy od kilku lat przygotowywali się do wprowadzenia nowych przepisów zapewniają, że w ostatecznym rozrachunku inwestycje i tak się zwrócą ze względu na oszczędności w ogrzewaniu. Lepiej ocieplone domy będą miały znacznie mniejsze zapotrzebowanie na energię, potrzebną do wytworzenia i utrzymania komfortowej temperatury. Jak osiągnąć wymagane parametry? Można to zrobić dwojako – albo zwiększyć grubość stosowanych materiałów izolacyjnych, albo postawić na kolejne ich generacje, które mają lepsze parametry. Tu trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę na współczynnik przewodzenia ciepła, oznaczany λ (lambda). Im lambda jest niższa, tym materiał jest „cieplejszy” i można stosować jego cieńszą warstwę. Ten parametr różni się w zależności od rodzaju materiału ociepleniowego (średnio najwyższą λ ma wełna, najniższą – poliuretan), ale i w ramach tego samego rodzaju, występują różnice. Oczywiście nowe przepisy, zwłaszcza te które wejdą w życie po roku 2021, stawiają nowe wyzwania także przed projektantami. Muszą oni uwzględnić odpowiednią warstwę izolacji, biorąc pod uwagę konstrukcję danego budynku. Czym ocieplać dach? W przypadku izolacji dachu ciągle najpo‑ pularniejszym materiałem izolacyjnym jest wełna mineralna. Sięgnięcie po wełnę w matach czy rolkach o grubości 25 centymetrów właściwie załatwia problem wymaganych parametrów. Tej grubości wełnę trzeba układać między krokwiami oraz pod nimi. Ta metoda dodatkowo skutecznie ogranicza mostki termiczne, powstające na krokwiach, co poprawia termoizolacyjność dachu. Jeśli chodzi o izolację dachu płytami PIR, grubość jej warstwy powinna wynieść około 130 milimetrów, by osiągnąć zakładane wskaźniki przenikania ciepła. To o około 10 milimetrów więcej niż wymagania obowiązujące w zeszłym roku (zgodnie z obecnymi wytycznymi warstwa

Nowe wymagania dotyczące ocieplenia można spełnić zwiększając grubość izolacji lub stosując materiały o  lepszych parametrach. (fot. Knauf Insulation)

izolacji termicznej dachu powinna mieć współczynnik przenikania ciepła U nie większy niż 0,18 W/(m²K), a rok temu było to 0,20 W/(m²K). Pianka poliuretanowa jest coraz popularniejszym materiałem wykorzystywanym w ociepleniach dachów. W zależności od tego, czy będzie wykorzystywana jej wersja zamkniętokomórkowa (ma lepsze parametry cieplne – λ 0,0250,020 W/(mK) czy otwartokomórkowa – λ 0,040-0,35 W/(mK) wymagać będzie położenia warstwy od kilkunastu do ponad dwudziestu centymetrów. Fakt ten implikuje konieczność takiego aplikowania pianki, by znalazła się między krokwiami, jak i pod nimi co – podobnie jak w przypadku wełny – ograniczy zjawisko mostków termicznych. Termoizolacyjność dachu Generalnie, zwłaszcza po roku 2021 założyć trzeba, w stosunku do grubości izolacji w roku 2016 zwiększenie jej grubości nawet o kilkanaście centymetrów. Oczywiście kluczowy dla wyliczeń termicznych będzie deklarowany przez producentów wskaźnik lambda (λ), który wskazuje na termoizolacyjność materiału. Im wyższy współczynnik dla materiału izolacyjnego, tym grubsza jego warstwa będzie potrzebna, by spełnić coraz bardziej rygorystyczne normy.

W stosunku do norm obowiązujących jeszcze w 2014 roku średnia grubość niezbędnej izolacji wzrosła o około 5 centymetrów dla norm obowiązujących w 2021 roku. I tak dla materiałów o współczynniku λ wynoszącym 0,030 W/(mK) grubość warstwy materiału termoizolacyjnego wyniesie około 20 centymetrów, ale już dla materiału o λ wynoszącym 0,045 W/(mK) grubość ta zbliży się do 30 centymetrów. Na wymuszone przepisami zmiany trzeba jednak patrzeć optymistycznie, bo choć grubsza warstwa izolacji to większe wydatki w trakcie realizacji inwestycji, to patrząc całościowo – na okres w którym taka izolacja będzie służyć – oszczędności na ogrzewaniu mogą wynieść około 1000 złotych rocznie dla jednorodzinnego domu. A to już pieniądze, które dają realną gwarancję zwrotu nakładów w ciągu mniej niż 10 lat. c

dowiedz się więcej o ociepleniu


SZLACHETNA Polimerobitumiczne papy produkowane przez firmę Bauder „błyszczą“ dzięki doskonałym właściwościom, łatwości montażu i wysokiej trwałości.

JAKOŚĆ Najwyższej jakości papy wierzchniego krycia BauderKARAT i BauderSMARAGD stanowią pewną hydroizolację dachu BauderSMARAGD również w dachach zielonych.


20 izolacje

Ocieplenie nakrokwiowe z płyt poliuretanowych Najczęściej ocieplenie dachu układa się między krokwiami i pod nimi. Jest jednak alternatywa, polegająca na ociepleniu dachu od zewnątrz, na krokwiach. Takie ocieplenie nakrokwiowe można wykonać m.in. z płyt poliuretanowych. Katarzyna Laszczak

O

cieplenie nakrokwiowe – jak sama nazwa wskazuje – układa się na krokwiach, od strony zewnętrznej, bezpośrednio pod pokryciem dachowym. Jako materiał izolacyjny stosuje się styropian, płyty z wełny mineralnej, bardzo dobrze sprawdzają się również nowoczesne płyty poliuretanowe.

Płyty poliuretanowe na dach Materiały poliuretanowe wciąż nie są bardzo popularne, ale warto się nimi zainteresować. To materiał ciepły, lekki, wytrzymały i odporny na korozję biologiczną. Do ocieplenia nakrokwiowego dachu stosuje się płyty na bazie poliuretanu (PUR) i poliizocyjanuranu (PIR). To materiały polimeryczne chemoutwardzalne. W celu pozyskania materiałów izolacyjnych spienia się je odpowiednimi

substancjami. O ich właściwościach przesądza m.in. fakt, że materiał ten składa się z trwałych pęcherzyków wypełnionych gazem o niskiej przewodności cieplnej. Płyty, które wykorzystuje się do izolacji nakrokwiowej mają rdzeń z poliuretanu, a ich powierzchnia jest odpowiednio zabezpieczona. Najczęściej stosuje się powłoki na bazie aluminium, ale spotyka się również np. włókninę mineralną. Od strony górnej płyty mogą być dodatkowo pokryte np. papą polimerobitumiczną. Wykonanie izolacji nakrokwiowej Płyty PIR/PUR są lekkie. Wpływa to nie tylko na obciążenie konstrukcji, ale także ułatwia prace montażowe. Do ułatwień zaliczają się także ich wymiary, które sprawiają, że prace przebiegają szybko i sprawnie.

Ocieplenie nakrokwiowe można wykonać m.in. z  płyt poliuretanowych. Takie ocieplenie jest skuteczne, tym bardziej, że  pozwala ograniczyć mostki termiczne. (fot. Balex Metal)


przewodzenie ciepła

KLASA IZOLACYJNOŚCI

ZASTOSOWANIE


22 izolacje Płyty mocuje się wkrętami bezpośrednio do krokwi (niekiedy jest pod nie wymagany podkład z folii). Jest też możliwe ich zastosowanie na sztywnym poszyciu. Krawędzie płyt są frezowane na pióro‑wpust. Zapewnia to precyzyjne połączenie płyt i sprawia, że tworzą one jednolitą powierzchnię, bez mostków termicznych (czyli przerw w izolacji, przez które następują straty ciepła). Dla dodatkowej szczelności, łączenia płyt klei się specjalną taśmą aluminiową. Na tak wykonane ocieplenie nakłada się membranę paroprzepuszczalną i mocuje kontrłaty oraz łaty, a do nich – pokrycie dachowe. Izolacja nakrokwiowa na  dachy nowe… Wielką zaletą ocieplenia z płyt poliure‑ tanowych są ich właściwości termoizolacyjne. Współczynnik przewodzenia ciepła tego materiału (λ) wynosi 0,026-0,022 W/(mK), co sprawia, że stosując je, bez problemu osiągniemy wymagania cieplne, jakie zgodnie z przepisami muszą spełniać dachy nowo budowanych domów. I to przy zastosowaniu materiału o niewielkiej grubości. Płyty o grubości 15 cm i λ wynoszącej 0,023 W/(mK) sprawią, że współczynnik przenikania ciepła dachu (U) będzie wynosił 0,15 W/ (m2K) – czyli tyle, ile będzie wymagane dopiero w 2021 roku. To zaleta również w przypadku renowacji, bo przecież ocieplamy dach po to, żeby tracić przez niego jak najmniej ciepła.

wymiarowo i wytrzymałe na obciążenia mechaniczne. Niegroźna im również korozja biologiczna. Co ważne – takie ocieplenie nie będzie też atakowane przez ptaki (co zdarza się w przypadku styropianu), ani inne zwierzęta (przy ociepleniu z wełny mineralnej spore szkody mogą w nim wyrządzać… kuny; wbrew pozorom to całkiem częsty przypadek). Poddasze przy ociepleniu nakrokwiowym Ocieplenie nakrokwiowe sprawia również, że nieco inaczej wygląda poddasze. Przede wszystkim – ocieplenie nie zasłania elementów więźby, które można wykorzystać jako ciekawy

element aranżacyjny. Poza tym, ponieważ ocieplenie znajduje się po zewnętrznej stronie krokwi, nie „zabiera” powierzchni między nimi od strony poddasza, dzięki czemu pomieszczenia są wyższe. Pewnym mankamentem może być mniejsza izolacyjność akustyczna płyt poliuretanowych w porównaniu z wełną mineralną. Dostępne są jednak płyty z dodatkową warstwą wygłuszającą. Rozwiązaniem jest również zastosowanie bardziej masywnego pokrycia dachu (przed hałasami z zewnątrz skutecznie chronią dachówki betonowe i ceramiczne). Jest też możliwe wykonanie dodatkowego wygłuszenia z wełny mineralnej od strony poddasza. c

… i  dachy stare Izolacja nakrokwiowa to polecane rozwiązanie przy renowacji i dociepleniu starych dachów. Metoda ma tę zaletę, że nie ingeruje w zabudowę poddasza – prace wykonywane są od zewnątrz. Wymaga jednak zdjęcia pokrycia, ale ponieważ to jego wymiana jest najczęstszą przyczyną remontu, nie jest to problem. W przypadku starszych konstrukcji wielką zaletą staje się również lekkość płyt poliuretanowych (ocieplenie dachu o powierzchni 200 m2 wykonane z wełny mineralnej może ważyć nawet 7800 kg, natomiast z płyt poliuretanowych – przy zachowaniu tych samych parametrów cieplnych – niecałe 900 kg). Odporna izolacja nakrokwiowa Płyty poliuretanowe charakteryzują się również odpornością na wilgoć, są stabilne

Ocieplenie nakrowiowe sprawia, że  pomieszczenia poddasza są  wyższe, a  elementy konstrukcyjne więźby - widoczne. (fot. Bauder)


24 więźba

Szkodniki

więźby dachowej Może się zdarzyć, że w więźbie dachowej zagnieżdżą się szkodniki. Jak to poznać? I jak z nimi walczyć?

D

rewno konstrukcyjne dość często staje się siedliskiem szkodników. Problem jest poważny i należy czym prędzej przystąpić do jego eliminacji, gdyż dłużej toczone przez owady elementy więźby tracą właściwą wytrzymałość i przestają należycie pełnić swoją funkcję. Wybór preparatu zwalczającego szkodniki i sposób jego aplikacji zależny jest od gatunku owadów, których chcemy się pozbyć oraz od rozmiaru istniejących szkód.

Objawy występowania szkodników Elementy więźby dachowej zabezpiecza się przed niszczycielskim działaniem szkodników jeszcze przed ich montażem. Jednak zabieg ten nie jest tak długotrwały, jak czas użytkowania dachu, co może skutkować pojawieniem się niepożądanych „amatorów drewna”. Dlatego też stan więźby należy regularnie kontrolować. W pierwszej fazie trudno będzie naocznie zauważyć żywe lub martwe owady, ale istnieją symptomy, które bezsprzecznie świadczą o ich obecności w naszym domu. Na poddaszach

użytkowych, na których pozostawiono odsłonięte belki drewniane, pojawiają się ślady trocin (np. na podłodze lub na meblach). Typowe są też charakterystyczne odgłosy tykania lub skrobania, dobiegające z drewnianych elementów konstrukcyjnych. Szmery stają się najbardziej wyraźne w ciągu nocy i jednoznacznie świadczą o tym, że mamy do czynienia z „nieproszonymi gośćmi”. Późniejsze fazy rozwoju owadów w drewnie to już widoczne naocznie nadgryzienia, wydrążone korytarze oraz obecność larw, jak i dorosłych osobników (żywych lub martwych) w pomieszczeniach poddasza lub przestrzeniach strychowych. To  nie kornik, ani termit! Korniki i termity – te dwa gatunki owadów zwykło wymieniać się powszechnie jako najbardziej prawdopodobną przyczynę degradacji konstrukcji drewnianych. Tymczasem w drewnie obrobionym nie bytuje ani kornik, ani tym bardziej termit. Korniki (jak wskazuje sama nazwa tych owadów) związane są z korą drzew. Żerują w łyku i miazdze na pograniczu kory i drewna, zagłębiając się w jego strukturę jedynie na głębokość 2 mm. Jest to groźny szkodnik fizjologiczny w leśnictwie

(powoduje obumieranie drzew), ale nie stanowi żadnego zagrożenia dla drewna budowlanego. Obróbka tarcicy, czyli usunięcie zewnętrznych warstw drewna, daje gwarancję na całkowite pozbycie się „leśnych lokatorów” tego surowca. Nie ma zatem takiej możliwości, by w wykorzystanym do budowy więźby drewnie, zalęgły się korniki. Podobnie jest z inną grupą owadów, którym także niesłusznie przypisywane jest żerowanie w więźbie dachowej. Do tej grupy należą termity, które wprawdzie są poważnymi szkodnikami technicznymi drewna obrobionego, ale do egzystencji w nim potrzebują wilgotności powietrza bliskiej 98%. W polskich warunkach klimatycznych termit jest wykluczony jako szkodnik drewna. Co  gryzie więźbę? W naszej szerokości geograficznej możemy mieć do czynienia z kilkoma gatunkami szkodników drewna obrobionego. Nie ma potrzeby dokładnego przedstawiania w tym miejscu wszystkich rodzin owadów żerujących w naszych więźbach dachowych. Dlatego też przybliżamy jedynie gatunki najczęściej spotykane i czyniące najpoważniejsze szkody. Należą do nich:

Fot. Alexas Fotos - pixabay.com

Wojciech Lechowski


25 więźba degradacji elementu drewnianego, a okazuje się, że belka jest totalnie zniszczona od środka (ma pustą przestrzeń). Ocenę wewnętrznego stanu więźby można wydać na podstawie opukiwania jej poszczególnych części. Stłumiony dźwięk świadczy o tym, że wewnątrz drewna dzieje się coś niepokojącego.

vvSpuszczel pospolity – dorosła postać tego owada to chrząszcz w kolorze ciemnobrunatnym lub czarnym. Jego korpus osiąga długość do 2 cm i jest pokryty ciemnymi włoskami. Spuszczela dostrzeżemy zwłaszcza w upalne letnie dni, kiedy temperatura przekracza 25˚C. Żeruje on wyłącznie w martwym drewnie iglastym. Niestety zarówno w suchym, jak i w tym mocno zawilgoconym. Najpoważniejsze szkody czynią larwy, wylęgające się z jaj ulokowanych przez samiczki w szparach i szczelinach drewnianych elementów. Larwy spuszczela mogą żyć kilka lat! Mają więc czas na, żeby wyrządzić poważne szkody. Drążą one chodniki o przekroju kilku milimetrów, w których pozostawiają zwartą masę mączki drzewnej i własnych odchodów. Po przepoczwarzeniu się, wygryzają się na zewnątrz. vvKołatek domowy – jest to chrząszcz mniejszy od spuszczela pospolitego. Dorosły owad jest brązowy, a długość jego tułowia nie przekracza 4 mm. Larwy żerują w części bielastej drewna tak iglastego, jak i liściastego. O obecności kołatka w więźbie dachowej świadczyć mogą idealnie okrągłe otwory (o średnicy 0,7 – 2,0 mm), którymi dojrzałe osobniki wygryzają się na zewnątrz. Jednak często nie ma żadnych zewnętrznych objawów

Zabezpieczenie drewna Impregnacja polega na chemicznym zabezpieczeniu drewna poprzez nasycenie go odpowiednimi preparatami biologicznymi. Ze względu na sposób aplikacji owych preparatów, impregnację można przeprowadzać: vvmetodą bezciśnieniową – poprzez zanurzanie drewna w specjalnej kąpieli, smarowanie, natryskiwanie, bandażowanie oraz powlekanie specjalnymi plastrami; vvmetodą ciśnieniową – polegającą na aplikacji środków impregnujących pod wysokim ciśnieniem. Należy jednak uwzględnić, że obydwie wymienione powyżej metody znajdują zastosowanie jedynie na drewnie przygotowywanym do zastosowania na więźby dachowe. W przypadku elementów już wbudowanych metod tych nie stosuje się. Walka ze  szkodnikami Na więźbach istniejących, na których pojawiły się szkodniki wykonuje się zabiegi owadobójcze powierzchniowo lub na określonej głębokości poszczególnych elementów. W pierwszym przypadku, ciekłe preparaty nanoszone są poprzez smarowanie (wałkiem, pędzlem, szczotką) lub poprzez natrysk (specjalnym pistoletem). Czynności powtarza się kilkakrotnie w określonych odstępach czasu (zgodnie z zaleceniami producenta środka owadobójczego). Drugi sposób na ratowanie zaatako‑ wanej szkodnikami więźby dachowej to impregnacja wgłębna. Polega ona na pastowaniu, bandażowaniu lub iniekcji zastrzykowej. Każda z tych metod ma na celu wprowadzenie preparatu w wewnętrzne struktury drewna i eliminację istniejących tam owadów oraz ich larw. Impregnację wgłębną uważa się za skuteczniejszą niż jej odpowiedniki działające nawierzchniowo. W przypadku stosowania zastrzyków lub wprowadzania preparatów poprzez nawiercanie drewnianych elementów – zaleca się owinąć dodatkowo drewno folią budowlaną i pozostawić w takiej postaci

Korytarze wydrążone przez spuszczela. (fot. Carsekt)

na przynajmniej trzy doby. Pozwala to przedłużyć działanie zastosowanego środka. Metody fizyczne Fizyczne sposoby zwalczania szkod‑ ników drewna mają tę zaletę, że nie niosą konieczności stosowania środków chemicznych. Owady i larwy żerujące w więźbach dachowych można eliminować np. poprzez nagrzewanie elementów gorącym powietrzem, mikrofalami lub promiennikami podczerwieni. Metody te miewają jednak zróżnicowaną skuteczność i są droższe niż ich odpowiedniki chemiczne. Dlatego też w naszym kraju zdecydowanie częściej sięga się mimo wszystko po owadobójcze chemikalia. Przed wyborem metody zwalczania szkodników drewna, konieczne jest dokonanie oceny zakresu zniszczeń. Jeżeli elementy więźby zaatakowane są jedynie powierzchniowo (do głębokości 2 cm) wystarczające może okazać się ich ostruganie lub ociosanie siekierą i wykonanie impregnacji poprzez malowanie bądź natrysk. Jednak już w przypadku stwierdzenia porażenia na głębokości 4-5 cm zabiegi powierzchniowe nie będą wystarczające. Wówczas konieczna jest iniekcja zastrzykowa lub wprowadzenie preparatu poprzez wykonane w drewnie nawiercenia. Zniszczone fragmenty drewna można też wyciąć piłą i uzupełnić ubytki wstawkami (wzmocnieniami) z surowca zdrowego i właściwie zaimpregnowanego. c


26 więźba

Więźba

tradycyjna, czy prefabrykowana?

Wojciech Lechowski

Od

czasu pojawienia się alternatywy dla tradycyjnych więźb dachowych, czyli gotowych drewnianych prefabrykatów, istnieje przekonanie, że za innowacyjność trzeba słono płacić. Wprawdzie metr sześcienny drewna wykorzystywanego

do wykonania wiązarów kratownicowych kosztuje więcej niż ta sama ilość drewna, pozyskanego z tartaku i przeznaczonego do stworzenia konstrukcji dachu metodą tradycyjną. Jednak warto zdawać sobie sprawę, że do wykonania więźby prefabrykowanej zużywa się na ogół mniejsze ilości tego surowca. Ponadto wykorzystanie więźby prefabrykowanej wiąże się z możliwością znacznego przyspieszenia robót na budowie. Montaż wiązarów kratownicowych odbywa się w ciągu jednego, góra trzech dni – a skrócenie czasu budowy to też obniżenie kosztów. Więźba tradycyjna Ciesielstwo to znana od dawna i jedno‑ cześnie wymagająca dużej wiedzy i umiejętności profesja. Praca cieśli polega na przygotowaniu i zmontowaniu na miejscu budowy konstrukcji dachowej budynku. Drewno na tradycyjnie wykonywaną więźbę pozyskuje się najczęściej z tartaku. Jest to na ogół drewno sosnowe, świerkowe lub jodłowe. Do gatunków rzadziej stosowanych (głównie ze względu na cenę) należą dębina i modrzew. Podczas zakupu drewna, należy zwracać uwagę na jego klasę (nie może być niższa niż zakładana przez projekt) oraz na wilgotność surowca.

Odpowiedni jej poziom to 15 – 20%. Zbyt wilgotne drewno może ulegać wypaczaniu, a co za tym idzie – więźba może stawać się mniej wytrzymała. W sposób tradycyjny najczęściej wykonuje się więźby o stosunkowo niewielu elementach, tj. krokwiowe i jętkowe. Poszczególne komponenty konstrukcji są docinane, dopasowywane i łączone za pomocą złączy ciesielskich na placu budowy. Jest to zatem dość mozolna i czasochłonna praca, która jednocześnie wymaga od wykonawców doświadczenia, wiedzy i precyzji. Stworzenie konstrukcji dachowej metodą tradycyjną trwa przynajmniej kilka tygodni. Jednak jest to wciąż popularna i często wybierana przez inwestorów technologia budowy dachu. Dodatkową jej zaletą bywa niewygórowana cena (w zależności od cenników obowiązujących w poszczególnych regionach kraju). Więźba prefabrykowana Najpopularniejszą prefabrykowaną konstrukcją dachową są wiązary kratownicowe łączone za pomocą płytek kolczastych. Taka więźba składa się najczęściej z tzw. pasa dolnego i dwóch pasów górnych (odpowiadających tradycyjnym krokwiom, słupkom pionowym i skośnym

Fot. PBP Motyl

Konstrukcja dachu, czyli więźba, to jego podstawa. Aktualnie inwestorzy mają do wyboru dwa rozwiązania – więźbę tradycyjną (wykonywaną w miejscu budowy przez ekipę ciesielską) oraz więźbę prefabrykowaną (przygotowane w fabryce wiązary kratownicowe).


28 więźba krzyżulcom). Drewno służące wykonaniu prefabrykowanych elementów więźby to strugane czterostronnie belki ze sfazowanymi krawędziami, które uprzednio suszy się przemysłowo w temperaturze 70˚C. Większość producentów prefabrykatów dachowych uważa, że impregnacja tak przygotowanego surowca jest zupełnie zbędna. Jednak fachowcy bardziej przywiązani do tradycji są zdania, że przeprowadzenie konserwacji jest potrzebne. Więźbę prefabrykowaną można obecnie bez problemów zamawiać na terenie całego kraju. Spora konkurencja powoduje zróżnicowanie cenowe, co warto sprawdzać przed dokonaniem zakupu. Firmy oferujące wiązary kratownicowe dysponują programami komputerowymi, które szybko i precyzyjnie dostosowują przekroje elementów oraz budowę konstrukcji do danego rodzaju dachu, nachylenia połaci, materiału pokryciowego itp. Za projekt i wycenę trzeba niestety na ogół dodatkowo zapłacić. Czas oczekiwania na dostarczenie prefabrykatów na plac budowy wynosi przeważnie około jednego – dwóch tygodni. Transport i montaż wiązarów organizowany jest przez producenta. Warto uwzględnić, że większe elementy muszą być mocowane przy użyciu dźwigu, co niestety generuje dodatkowe koszty. Ręcznie mocować można jedynie wiązary o rozpiętości do 9 m i tylko wówczas, gdy budynek jest parterowy. Jednocześnie warto wspomnieć, że niezbyt korzystne może okazać się próbowanie przeprowadzenia prac we własnym zakresie. Po  pierwsze – nietrudno o popełnienie błędu, a po drugie – wiąże się to z utratą gwarancji na więźbę. Jak wybrać więźbę? Podjęcie decyzji o typie więźby dachowej nie jest sprawą prostą. Z jednej strony chciałoby się zaoszczędzić pieniądze, a z drugiej – pozyskać jak najsolidniejszą

Uwaga!

J

eszcze inna kwestia, którą powinniśmy uwzględnić przed podjęciem decyzji o typie konstrukcji dachowej to specyfika działki. Niekiedy kłopotliwe może być przetrzymywanie na placu budowy drewna przywiezionego z tartaku, a w innych przypadkach zupełnie niemożliwe – doprowadzenie na budowę dźwigu potrzebnego do montażu większych rozmiarów prefabrykatów.

Gotowe wiązary przyspieszają prace, ale do ich montażu potrzebny jest dźwig. (fot. Erwin490 - pixabay.com)

i najtrwalszą konstrukcję. Ze strony finansowej wygląda to tak, że zarówno ceny drewna, jak stawki ekip ciesielskich są bardzo zróżnicowane. Znaczącą różnicę w kosztach powoduje również stopień skomplikowania dachu. Zasadniczo przyjmuje się, że zastosowanie więźby prefabrykowanej związane jest w prawie każdym przypadku z wyższym wydatkiem, ale na jej korzyść przemawia szybkość montażu i precyzja wykonawcza. Jedno i drugie rozwiązanie ma też jeszcze wiele innych zalet oraz wad, co sprawia, że wybór konkretnego typu konstrukcji powinien być analizowany indywidualnie. W gotowych projektach budynków murowanych rzadko występuje więźba prefabrykowana. Jednak konstrukcję Wybór typu więźby zależy w  dużym stopniu od  tego, jak skomplikowana ma być konstrukcja. (fot. fotolia.com)

dachową zawsze można przeprojektować. Jeżeli zdecydujemy się na ten krok – najbardziej opłacalne będzie zlecenie wykonania projektu zastępczego firmie produkującej prefabrykaty. Wówczas w wielu przypadkach (pod warunkiem ich zakupu) można liczyć na zwolnienie z dodatkowych opłat. Warto również zaznaczyć, że dolne pasy wiązarów prefabrykowanych stają się jednocześnie belkami stropowymi ostatniej kondygnacji. Pamiętajmy jednak, że nie każdą konstrukcję dachową można wykonać jedynie z samych wiązarów. W wielu przypadkach prefabrykowana więźba wymaga uzupełnienia jej w dodatkowe elementy tworzone metodą tradycyjną. c


29 pokrycia

Wszystkie

kolory dachu Wojciech Lechowski

D

ecydując o kolorystyce pokrycia należy uwzględnić wiele czynników. Barwa dachu powinna pasować do jego kształtu oraz harmonizować z wyglądem elewacji i najbliższym otoczeniem domu. Nie bez znaczenia wobec wyboru pozostają również obowiązujące trendy modowe oraz to, co znajduje się na dachach naszych sąsiadów. Producenci pokryć dachowych już od jakiegoś czasu obserwują tendencję do wybierania materiałów w ciemnych

barwach. Oznacza to, że ciemny dach to aktualnie dach modny. Nie popadajmy jednak w tym zakresie w przesadę, gdyż pokrycie dachu to poważny wydatek i decyzja na dziesiątki lat. W zamian pamiętajmy, że w niektórych przypadkach kolor dachu może być nam narzucony przez miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Wówczas trzeba dostosować swoje nawet najśmielsze zamierzenia do wyglądu okolicznych połaci. Dachy bardziej i  mniej kolorowe Przemierzając Polskę, można obser‑ wować różne tendencje w kolorystyce

dachów. Są regiony, w których mamy do czynienia z totalną samowolką, wprowadzającą pstrokaciznę krajobrazową, a są i takie okolice, gdzie kolor dachów na wszystkich domach jest bardzo podobny lub nawet identyczny. Z czego wynika owe zróżnicowanie? Najczęściej z obowiązującego na danym terenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Są inwestorzy, dla których odgórne narzucanie pewnych schematów jest wręcz niedopuszczalne. Takie osoby powinny wybierać dla siebie działki budowlane na terenach nieobjętych ścisłymi wymogami urzędników. Chodzi bowiem o to, że dążenie

Fot. NEWS44 - pixabay.com

Choć kolor pokrycia dachowego może wydawać się mniej istotnym aspektem niż jego rodzaj, to w rzeczywistości barwa dachu ma ogromne znaczenie dla wyglądu zewnętrznego budynku. Duży wybór materiałowy i towarzysząca mu szeroka gama kolorystyczna przysparzają problemów w dokonaniu właściwego wyboru. Jak zatem podjąć prawidłową decyzję?


30 pokrycia wielospadowych czy mansardowych lepiej jest stawiać na materiały pokryciowe w nieco jaśniejszych tonacjach (naturalny kolor dachówki, delikatne szarości itp.).

Biały tynk i  dachówka w  naturalnym, ceglastym kolorze to najbardziej klasyczne zestawienie kolorów. (fot. Braas)

do ujednolicania zabudowy indywidualnej nie jest niewłaściwe (zwłaszcza z krajobrazowego punktu widzenia). Warto tu przytoczyć przykład chociażby francuskiej Prowansji, gdzie jednolity ceglasty kolor dachówek ceramicznych na dachach, wyróżnił to miejsce, a nawet stał się natchnieniem twórczym dla wielu artystów. Kolor dachu a bryła budynku W drewnianej architekturze dworkowej duże dachy kryto ciemnym gontem i to właśnie owo pokrycie było wówczas wyróżnikiem i elementem piękna. Jednak dziś do kolorystyki dachu podchodzi się nieco inaczej. Jeżeli połacie są bardzo rozłożyste i dodatkowo mają znaczny kąt nachylenia – bardzo ciemny materiał pokryciowy może powodować przytłoczenie bryły budynku i źle wpływać na proporcje pomiędzy dachem, a elewacją. Zatem w przypadku dachów Dach i  elewacja powinny tworzyć spójną całość. (fot. Blachy Pruszyński)

Dach a kolor elewacji Przede wszystkim pamiętajmy, że to kolor ścian elewacyjnych należy dopasowywać do dachu, a nie odwrotnie. Wskazuje na to zarówno kolejność prac budowlanych, jak i zakładany czas użytkowania obydwu elementów budynku. O ile pokrycie służyć ma kilkadziesiąt lat, o tyle malowaną fasadę domu odświeżamy co kilka – kilkanaście sezonów. Zatem eksperymentować można bardziej z kolorem farby elewacyjnej niż z barwą pokrycia. Mimo to przyjęło się, że z jasnymi elewacjami najlepiej współgrają dachy wykonane w ciemnych tonacjach (na zasadzie kontrastu). Do bieli elewacyjnej doskonale pasuje np. grafitowe lub ciemnobrązowe pokrycie. Ze ścianami beżowymi, kremowymi, a nawet delikatnie żółtawymi dobrze współgrają dachy w kolorach zieleni. Ściany białe i lekko kremowe to także idealne tło dla dachów czerwonych lub ceglastych. Jednak podczas wyboru pokrycia dachowego warto uwzględniać nie tylko zasadniczy kolor elewacji, ale również materiał, z którego została ona wykonana oraz sposób jej wykończenia (detale architektoniczno – dekoracyjne). Jasne elewacje warto uzupełniać dodatkami (np. okiennicami, balustradami, wykończeniem krokwi, podbitki dachowej itp.) w kolorach nawiązujących do barwy materiału pokryciowego zastosowanego na dachu. Wówczas bryła budynku zachowa spójność. Jeszcze jedną zasadą jest stosowanie szlachetnych materiałów elewacyjnych w zestawieniu ze szlachetnymi materiałami pokryciowymi. Efektownego wyglądu klinkierowej cegły nie podkreśli odpowiednio zwykła blacha na dachu. W tym zestawieniu zdecydowanie lepiej sprawdzi się np. dachówka ceramiczna. Rodzaj materiału pokryciowego, a  ofertowa paleta barw Problem z ograniczoną paletą kolory‑ styczną dotyczy aktualnie właściwie jedynie pokryć z naturalnych materiałów, które trzeba przyznać, powoli wracają do łask inwestorów. Słomiana czy trzcinowa strzecha zawsze będzie miała jeden, właściwy dla siebie kolor.

Podobnie jest z wiórami drewnianymi, które na skutek działania warunków atmosferycznych stają się charakterystycznie srebrzystoszare. Jednak już efektowny i drogi kamień łupkowy, którego standardowym kolorem jest szaroniebieski – występuje również w odcieniach czerwieni i zieleni. Pozostałe i jednocześnie najbardziej typowe dla dzisiejszych czasów materiały pokryciowe (dachówki ceramiczne, blachy, gonty bitumiczne) można dostać w wielu barwach, a także cieniowane. Aktualnie, dachówka nie musi już mieć koloru ceglastego, a gont czarnego. Z jednej strony jest to dowód na duży postęp technologiczny i ciągłe doskonalenie procesu produkcyjnego materiałów pokryciowych. Z drugiej jednak – szeroka i czasami mocno udziwniona paleta barw staje się okazją do tworzenia budynków zupełnie niepasujących do otoczenia i wręcz psujących krajobraz. Wystarczy tylko wyobrazić sobie dom z intensywnie niebieskim czy czerwonym dachem na działce położonej w malowniczej leśnej okolicy. A niestety i takie okazy można czasami napotkać. Ciemne kolory pokrycia powodują przegrzewanie się pomieszczeń poddasza – prawda czy mit? Niektórzy inwestorzy (szczególnie właściciele domów z poddaszem użytkowym) unikają pokryć dachowych w ciemnych barwach niczym przysłowiowego ognia. Utarło się bowiem przekonanie, że kolory te mają powodować przegrzewanie się pomieszczeń zlokalizowanych pod dachem podczas upalnych dni. W rzeczywistości, o temperaturze panującej we wnętrzach usytuowanych na poddaszu nie decyduje kolor pokrycia, a termoizolacja dachu i doposażenie okien dachowych. Niemniej prawdą jest, że powierzchnie o ciemnej kolorystyce bardziej absorbują promieniowanie słoneczne i nagrzewają się intensywniej niż te, które mają jasne odcienie. Jeżeli chodzi o materiał pokryciowy zauważymy to zwłaszcza przy otwieraniu okien połaciowych. A szczególnie jeśli nasz dach będzie wykonany z ciemnej blachy lub gontu bitumicznego. Jednak właściwa izolacja połaci oraz zastosowanie termoizolacyjnych rolet okiennych powinno rozwiązać problem nadmiernego gorąca we wnętrzach. c


32 pokrycia

Gont blaszany jak drewniany Gont blaszany to swego rodzaju nowość pośród dostępnych na polskim rynku pokryć dachowych i jednocześnie ciekawa alternatywa dla tradycyjnego gontu drewnianego. Niewygórowane koszty zakupu, wygodna eksploatacja i oryginalny design mogą zachęcać do stosowania tego materiału. Przyjrzyjmy się mu bliżej. Wojciech Lechowski

G

ont drewniany to pokrycie od wieków wpisane w tradycyjną architekturę podhalańską (choć można spotkać je również w innych miejscach Polski). Jest wyróżnikiem domów w stylu zakopiańskim, wpisując je znakomicie w górskie krajobrazy. Naturalny i oryginalny wygląd gontów drewnianych to ich niezaprzeczalne zalety. Trzeba jednak pamiętać, że jego

układanie jest czasochłonne i wymaga doświadczenia od ekipy wyspecjalizowanej w montażu tego rodzaju pokrycia. Trwałość gontu drewnianego jest dość zróżnicowana i zależy od gatunku drewna, sposobu przygotowania poszczególnych elementów, a także tego, czy drewno jest impregnowane (to zabieg, który trzeba powtarzać). Blacha jak drewno Dzięki zastosowaniu rozwiązań techno‑ logicznych udało się stworzyć blachodachówkę, która swoim wyglądem do złudzenia przypomina wzór i naśladuje strukturę drewna. Ułożona na dachu, daje niepowtarzalny efekt wizualny (podobny do tego, który dotychczas


33 pokrycia osiągano poprzez stosowanie gontów drewnianych). Gont blaszany jest przeznaczony głównie na dachy domów w stylu góralskim, ale oprócz tego równie dobrze odnajduje się w założeniach architektury nowoczesnej. Pokrycie ma wysoką estetykę i doskonale wpisuje budynki w otaczający je krajobraz. Ma bowiem kształt i teksturę odzwierciedlającą naturalne drewno. Oprócz specyficznego wyglądu gontu blaszanego, cechuje go jeszcze jedna istotna zaleta. Za jego stosowaniem przemawiają względy ekonomiczne. Pokrycie jest dużo tańsze niż gont drewniany, jego montaż mniej skomplikowany; nie wymaga też impregnacji. Właściwości blachy Do produkcji gontu blaszanego wykorzy‑ stuje się wysokiej jakości stal. Rdzeń stalowy zabezpiecza się mieszanką cynku i magnezu, dzięki czemu blacha zyskuje większą trwałość i dłuższą żywotność. Efekt estetyczny jest osiągany poprzez uszlachetnienie materiału teksturą i odpowiednimi powłokami lakierniczymi. Owe powłoki zabezpieczają jednocześnie blachę przed korozją, skutkami promieniowania słonecznego oraz przez ścieraniem i utrzymywaniem się zabrudzeń na jej powierzchni. Wszystko to sprawia, że pokrycie jest odporne na trudne warunki zewnętrzne, jakim nieustannie poddawany jest dach (opady, wiatr, napór śniegu itp.). Gont blaszany jest dostępny także w wersji z posypką mineralną.

Fot. Blachy Pruszyński

Montaż i  użytkowanie Gont blaszany charakteryzuje się łatwością układania oraz brakiem późniejszych kłopotów użytkowych. Oferowany jest w postaci paneli modułowych, o stosunkowo niewielkich wymiarach. Ułatwia to krycie dachów także o bardziej skomplikowanej formie (z lukarnami, wykuszami, wielopołaciowych), przy niewielkiej ilości powstających odpadów.

Gont blaszany z  powodzeniem można stosować jako pokrycie drewnianych domów w  tradycyjnym stylu. (fot. Blachy Pruszyński)

Gont blaszany można stosować na dachach o nachyleniu połaci od 15°, na sztywnym poszyciu lub membranie dachowej. W obydwu przypadkach stosuje się ruszt z kontrłat i łat, do których mocowane jest czoło paneli. Panele charakteryzują się szeroką tzw. efektywną powierzchnią krycia, co jest korzystne pod względem finansowym. Oszczędności czynione są również na etapie użytkowania dachu. Materiał jest funkcjonalny i wymaga standardowych zabiegów konserwacyjnych (w przeciwieństwie do gontu drewnianego, który trzeba regularnie impregnować). Producenci na tego typu pokrycie udzielają ok. 30 letniej gwarancji. Gont blaszany – zalety i wady Jak każde pokrycie dachowe, tak i gont blaszany ma swoje zalety i wady. Do zalet należy przede wszystkim zaliczyć: vvunikalny wygląd zewnętrzny materiału i wierne odwzorowanie struktury naturalnego drewna; vvodporność na działanie warunków zewnętrznych; vvłatwość i szybkość montażu;

vvlekkość i nieobciążanie konstrukcji dachowej (1 m² waży ok. 4,5-4,7 kg, a z posypką mineralną ok. 7 kg ); vvdostępność pokrycia w kompletnym systemie dachowym. Najistotniejszą wadą (właściwą dla wszystkich blaszanych pokryć dachowych) jest kiepska izolacyjność akustyczna tego materiału. Przebywając w pomieszczeniach poddasza, usłyszeć można każdą odbijającą się o dach kroplę deszczu. Blacha wydaje również dźwięki powstające na skutek jej skurczania i rozkurczania się, które jest zjawiskiem nieuniknionym wobec działania na dach promieniowania słonecznego. Tego typu negatywne zjawiska niweluje ocieplenie poddasza wełną mineralną, która zapewnia nie tylko izolację termiczną, ale też akustyczną. c

więcej o pokryciach dachowych

Pokrycie jest oferowane w  postaci paneli, co ułatwia układanie go  nawet na bardziej skomplikowanych dachach. (fot. Icopal)


34 pokrycia

Dach z wiórów drewnianych Dachy z wiórów drewnianych wyglądają bardzo atrakcyjnie. Pomimo że to pokrycie tradycyjne i znane od dawna, nie jest bardzo rozpowszechnione. Może warto to zmienić? Katarzyna Laszczak

W

ióry pasują przede wszystkim do tradycyjnej architektury. Doskonale wyglądają na dworkach, czy domach z bali. Coraz częściej można je spotkać jako pokrycia zajazdów, inspirowanych budownictwem ludowym. Są lekkie i bardzo „plastyczne” – można nimi pokryć dach właściwie dowolnej wielkości i kształtu. Doskonale sprawdzają się także jako pokrycie altan ogrodowych, zadaszeń itp., można więc osiągnąć bardzo spójny charakter wszystkich zabudowań, znajdujących się wokół domu.

Drewno na wióry Wióry na pokrycia dachowe można produkować z drewna różnych gatunków: sosny, świerku, modrzewia, ale w praktyce najczęściej wykorzystuje się drewno osikowe. Wióry osikowe powoli wchłaniają wodę, są także odporne na szkodniki i grzyby. Zanim drewno trafi na dach musi być odpowiednio wyselekcjonowane i przygotowane. Ważne jest to, żeby drewno było pozbawione sęków. Świeżo ścięte drzewa pozbawiane są z kory i przycinane na odpowiednią długość. Z kawałków drzewa struga się wióry, czyli deseczki o długości ok. 35-40 cm, szerokości od 6

do 12 cm i grubości ok. 4 do 8 mm. Wióry są strugane wzdłuż włókien drewna, co zapewnia ich wytrzymałość i zapobiegania pękaniu drewna. Dach pod wióry Wiórem osikowym można kryć dachy nawet o bardzo fantazyjnych kształtach. Drobne, ręcznie układane elementy pozwalają na formowanie różnych krzywizn i wykonywanie obróbek. Lukarny, czy wole oka na dachu krytym wiórem, wyglądają jakby z niego w płynny sposób „wyrosły”. Wiórem można kryć dachy o nachyleniu połaci nie mniejszym niż 25°, a najlepiej by było to 30-45°. Im kąt nachylenia będzie większy, tym szybciej spływa

Wiór osikowy to  pokrycie znane od  dawna. Doskonale nadaje się nie tylko do  krycia domów, ale też innych zabudowań. (fot. Katarzyna Laszczak)


35 pokrycia Pokrycie z  wiórów jest lekkie, nie obciąża więc konstrukcji To duża zaleta przy starszych budynkach. (fot. Katarzyna Laszczak)

z niego woda (i zsuwa się śnieg), co przedłuża trwałość drewna. Wiórem można kryć również pionowe płaszczyzny – wykonuje się z niego także elewacje. Poszycie pod wiór drewniany Wióry drewniane można układać zarówno na pełnym poszyciu, jak i ruszcie z łat i kontrłat. Zależy to od przeznaczenia poddasza. Jeśli poddasze ma być użytkowe, trzeba ułożyć pełne deskowanie, pokryte papą (lub odpowiednią folią). Na to nabija się kontrłaty zapewniające przepływ powietrza między pokryciem a poszyciem i łaty, do których mocuje się wióry. Przy poddaszu

nieużytkowym stosuje się membranę oraz łaty i kontrłaty. Możliwy jest też montaż tradycyjny – bezpośrednio do krokwi przybija się łaty, a do nich wióry. Tę metodę stosuje się najczęściej przy kryciu zadaszeń tarasów, altan itp. Układanie wióra na dachu Układanie dachu z wióra to praca wymagająca wysokich kwalifikacji i specjalizacji właśnie w tym pokryciu. Wiele firm zajmujących się tym pokryciem ma pokoleniowe tradycje – to rzemiosło, które wymaga wiedzy i doświadczenia.

Wióry w  poszczególnych rzędach są  skierowane na  przemian w  prawo i  lewo. Sprawia to,  że  pokrycie ma charakterystyczny wzór. (fot. Katarzyna Laszczak)

Wióry mocuje się za pomocą gwoździ lub zszywek. Układa się je w rzędach, z zachowaniem dwucentymetrowego zakładu. Każdy kolejny rząd jest przesunięty do góry o ok. ¼ długości wióra. W rzędach wióry układane są na przemian – skierowane w lewą stronę, a w kolejnym – prawą (to tzw. metoda na warkocz). W sumie powstaje pokrycie złożone z kilku‑kilkunastu warstw (7-9, ale może być i 13 – takie pokrycie ma ok. 15 cm grubości). Pomimo liczby warstw drewna, pokrycie z wióra jest lekkie – 1 m2 waży ok. 17-18 kg (po wyschnięciu, wióry układa się wilgotne ze względu na lepszą elastyczność). Trwałość i  impregnacja Trwałość drewna osikowego jest szacowana na ok. 40 lat. Wiele firm, zajmujących się dachami z wióra, zapewnia drewno impregnowane zanurzeniowo, co zapewnia odporność na korozję biologiczną (rozwój pleśni, grzybów, szkodników drewna) i zwiększa jego trwałość. Wykonuje się także impregnację ogniochronną. Tak przygotowanego drewna nie trzeba ponownie impregnować. Natomiast jeśli drewno nie zostało zabezpieczone, to po roku od ułożenia zaleca się natrysk impregnatu ogniochronnego, a po dwóch‑trzech latach – zastosowanie preparatu grzybobójczego. Dachy z wióra osikowego w naturalny sposób przybierają szaro‑srebrzystą barwę. c


36 akcesoria

Kominki

dachowe Sławomir Bobbe

K

ominki występują w dwóch wersjach – izolowanej (ocieplonej) i nieizolowanej. Izolowane kominki najlepiej stosować wszędzie tam, gdzie istnieje niebezpieczeństwo skraplania się pary w przewodzie wentylacyjnym, czemu przeciwdziała

izolacja kominka. Zjawisko to szczególnie widoczne jest w okresie zimowym i powstaje najczęściej w przewodach, które wentylują pomieszczenia generujące sporo wilgoci – jak łazienki czy kuchnie, a także miejsca bez okien. Kominki dachowe można stosować bez względu

Fot. Katarzyna Laszczak

Kominki dachowe służą do szeroko pojętej wentylacji dachu i pomieszczeń. Nadają się zarówno do dachów płaskich jak i skośnych. Ze względu na przeznaczenie można podzielić je na kominki, które służą do wentylacji pomieszczeń czy wentylacji kanalizacji, a także kominki ułatwiające wymianę powietrza pod samym poszyciem dachu.


37 akcesoria na rodzaj pokrycia dachowego. Dobrze swoją rolę pełnią zarówno na dachach pokrytych blachodachówką, dachówkami ceramicznymi, betonowymi, pokryciami bitumicznymi, blachą trapezową czy papą – trzeba je jednak dobrać odpowiednio do rodzaju pokrycia. Kominki do wentylacji Kominki służą również do wietrzenia termoizolacji i odparowywaniu pary wodnej, która może gromadzić się pod izolacją na przykład z papy. Wystarczy jeden kominek na około 20 metrów kwadratowych powierzchni dachu, by odpowiednio spełniał swoje funkcje. Pamiętać jednak należy, że instalowanie kominka powinno odbywać się wraz z rozetą, która zabezpieczy izolację przed dostawianiem się pod nią deszczówki. Odpowiednio zamontowane kominki wentylacyjne mają kluczowe znaczenie dla działania wentylacji i cyrkulacji powietrza zarówno w pomieszczeniach jak i pod poszyciem dachowym. Powinny być wykonane z solidnych, dobrej jakości materiałów jak polipropylen czy aluminium. Jako że występują w pełnej gamie kolorystycznej można je montować na dachu bez obaw, że ucierpi estetyka Kominek usprawnia działanie wentylacji grawitacyjnej, może także służyć odpowietrzeniu kanalizacji. (fot. Katarzyna Laszczak)

konstrukcji. Kominki dachowe mogą mieć różne średnice, ale najlepiej spełniają swoje zadanie, jeśli ich rozmiar wynosi minimum 150 mm (kominki wieńczące przewody kanalizacyjne mogą mieć średnicę mniejszą, wynoszącą 100 mm), wtedy można podłączyć je do wentylacji grawitacyjnej. Montaż kominka dachowego Zwykle kupuje się je w kompletach ułatwiających ich montaż. Zawierają, oprócz samego kominka, przejście dachowe przez połać, uszczelkę butylową i wkręty w kolorze kominka. Ich umiejscowienie i montaż lepiej jednak zostawić fachowcom. Wszystko przez to, że przy okazji montażu kominków dachowych dochodzi do wielu nieprawidłowości, które albo uniemożliwiają prawidłowe ich działanie albo znacznie ograniczają ich wentylacyjny potencjał. Tak dzieje się chociażby wtedy, gdy kominek zamontowany jest zbyt blisko dolnej krawędzi dachu. Tymczasem najlepiej montować go możliwie blisko kalenicy, najlepiej w odległości nie większej niż 1,5 metra, bowiem niewielka wysokość kominka dachowego powoduje, że montowany niżej nie zawsze działa w zakładany

Kominki są oferowane wraz z  akcesoriami do  ich montażu. Można je doskonale dopasować do  pokrycia. (fot. Braas)

sposób. Poza tym im niżej znajduje się kominek, tym większe ryzyko jego uszkodzenia zimą, gdy z dachu zsuwają się zwały śniegu. W takim wypadku trzeba zamontować na dachu dodatkowe konstrukcje – śniegołapy, by ochroniły kominek przed uszkodzeniem. Dobrze zamontowany kominek jest solidnie i szczelnie połączony z przewodem wentylacyjnym dochodzącym do dachu. Jego montaż na dachu powinien odbywać się zgodnie z zaleceniami producenta, który w ofercie ma płyty podstawowe, umożliwiające montaż na różnego rodzaju pokryciach dachowych, a także specjalne kołnierze do uszczelniania konstrukcji. Kominek dachowy wspomagany wiatrem Kominek dachowy wydaje się w skali całej nieruchomości inwestycją marginalną, ale to właśnie on odpowiadać będzie za prawidłowe działanie wentylacji i skuteczne odprowadzanie wilgoci na zewnątrz budynku, chroniąc dom przed jej działaniem i zagrzybieniem. Coraz więcej kominków dachowych zaopatrzonych jest w specjalne głowice, które wykorzystują siłę wiatru do wspomagania ciągu w przewodach wentylacyjnych. Ma to spore znaczenie w przypadku wentylacji grawitacyjnej, która działa najlepiej, gdy różnica temperatur wewnątrz i na zewnątrz pomieszczenia jest znaczna. Jeśli jednak w mieszkaniu lub domu jest chłodniej niż na zewnątrz, wentylacja taka przestaje spełniać swoje zadania. Głowice na kominkach dachowych, poprzez swój ruch wywołany podmuchami wiatru, mogą wtedy wymuszać cyrkulację w przewodach wentylacyjnych. c


38 akcesoria

Zdarza się, że pomimo na pozór szczelnego pokrycia, dach przecieka. Wyjaśniamy, jakie są najczęstsze przyczyny tego problemu i co z tym zrobić. Monika Jabłońska

Zlokalizuj przeciek Często się zdarza, że o jakiejś nieszczel‑ ności połaci dowiadujemy się dopiero, kiedy woda zaczyna kapać nam na głowę. Warto jednak być czujnym i już wcześniej zwrócić uwagę na takie sygnały jak: wilgoć i pleśń wokół kominów, kratek wentylacyjnych oraz świetlików dachowych. Wskazują one jednoznacznie, że dach jest nieszczelny lub uszkodzony. Określając miejsce przecieku, nie sugerujmy się tylko położeniem mokrej plamy na suficie, ponieważ dziura w dachu wcale nie musi znajdować się w tym samym miejscu. Chcąc dokładnie zlokalizować przeciek, należy starannie obejrzeć pokrycie. Dobrym sposobem jest odnalezienie tego punktu bezpośrednio na strychu, po wewnętrznej stronie. Najlepiej w pierwszej kolejności sprawdzić newralgiczne punkty połaci, czyli wszelkie załamania, połączenia połaci, wokół kominów, lukarn oraz okien połaciowych.

Mamy przeciek? Uszkodzenia folii Na dachach o małym spadku połaci, zalegający śnieg może przedostać się pod folię wstępnego krycia. W przypadku, gdy okaże się, że membrana jest porwana lub zawinięta, woda będzie wnikać pod wstępne krycie, a następnie zawilgoci kolejne warstwy. Wbrew pozorom uszkodzenia folii dachowej zdarzają się dosyć często i mogą spowodować poważne szkody w strukturze dachu. Dziury mogą powstać zarówno w wyniku rozerwania membrany przez ostre krawędzie dachówek, gwoździe, młotki lub inne narzędzia, jak i podczas montażu lub transportu. Dużym zagrożeniem dla folii jest też… popiół z papierosów. Jeśli podczas układania folii z ust dekarza malowniczo zwisał papieros, to niemal gwarancja problemów. Popiół w folii

wypali dziurki, niemal niedostrzegalne gołym okiem, ale powodujące poważne szkody. Dlatego podczas prac na dachu powinien obowiązywać zakaz palenia. Uszkodzenia folii łatwo naprawić, jeśli zostaną zauważone na czas (przed położeniem pokrycia) – wystarczy użyć taśmy naprawczej. Potem to znacznie bardziej kłopotliwe – przede wszystkim z powodu trudności w zlokalizowaniu uszkodzenia i konieczności dostania się pod pokrycie. Kosze dachowe Kosze dachowe wymagają bardzo starannego wykonania i uszczelnienia, ponieważ podczas deszczu spływa do nich woda z połaci, zaś zimą zalega śnieg. Jeśli kosz jest zbyt wąski (a to niestety dość częsty błąd), nie zachodzi pod pokrycia

Fot. fotolia.com

Z

pewnością swoistym testem szczelności połaci jest zalegający śnieg i obfite deszcze. Pamiętajmy, że woda może przeniknąć nawet w najmniejsze szczeliny, a tym samym zdemaskować wszelkie błędy popełnione przez ekipę dekarską. Przyczyn przecieków może być wiele. Najczęstsze to: nieprawidłowo ułożone pokrycie, źle wykonane lub zamontowane obróbki blacharskie oraz uszkodzone folie dachowe, a także niewłaściwie uszczelnione okna dachowe czy wyłazy. Na każdym dachu są newralgiczne miejsca wyjątkowo podatne na przecieki. Powinny być one uszczelnione obróbkami blacharskimi oraz specjalistycznymi taśmami, klejami lub masami dekarskimi.


39 akcesoria Źle wykonane obróbki kominów i  okien dachowych to  częsta przyczyna przecieków. Błędem jest także projektowanie komina w  koszu dachowym - jak na  zdjęciu obok. (fot. Rkit - pixabay.com)

na odpowiednią głębokość i stanowi wygodną „drogę” dla przeciekającej wody. Większość takich błędów wykonawczych można naprawić odpowiednio zaginając brzegi obróbki do góry. Aby dodatkowo zabezpieczyć te miejsca należy między pokryciem a obróbką umieścić uszczelki. Całkowita wymiana kosza jest bardziej kłopotliwa, bo wiąże się z koniecznością zdjęcia części pokrycia. Jeśli problem pojawia się zimą i jest spowodowany zalegającym śniegiem, rozwiązaniem może być montaż kabli grzejnych w tym miejscu. Wokół lukarny Następne newralgiczne miejsce, to styk lukarny z połacią. I tutaj także powodem nieszczelności mogą być zbyt krótkie obróbki blacharskie na ściankach lukarn. Muszą one mieć wysokość co najmniej 10-15 cm, żeby spełniały swoje zadanie i zapewniały szczelność. Dodatkowy problem pojawia się, kiedy jeśli na połaci jest kilka lukarn umieszczonych w niedużych odległościach od siebie. Gromadzący się między nimi śnieg będzie dłużej zalegał, a to większe ryzyko przecieków. Problemem może być też orynnowanie lukarny. Błędem jest taki montaż rynien na jej daszku, że woda jest odprowadzana

na połać za lukarną (w takim przypadku lepie z rynien zrezygnować w ogóle). Najlepiej, kiedy woda z daszków jest odprowadzana za pomocą rury spustowej – na połać dachu znajdującą się poniżej lukarny. Komin i jego rejon Miejscem, w którym równie często zdarzają się przecieki jest komin. Zazwyczaj przyczyny trzeba szukać w nieprawidłowo wykonanej obróbce komina, która zakrywa szczelinę pomiędzy jego ścianami a pokryciem. Popularne kołnierze z blachy z czasem odkształcają się pod wpływem temperatury. Jeśli na styku tych dwóch elementów nie ma właściwego uszczelnienia, wtedy woda spływa po ścianach komina i przedostaje się pod pokrycie dachowe. Przyczyną przecieków jest też często wykruszony lub wyschnięty uszczelniacz. W takim wypadku należy zakryć dziury nową jego warstwą. Osobnym problemem jest komin zbudowany z cegły dziurawki, zamiast pełnej. A to niestety często spotyka się przy kominach budowanych z klinkieru. Pomimo że taki komin wygląda na szczelny z zewnątrz, woda pod wpływem wiatru będzie wnikać w jego szczeliny i spływać kanałami dziurawki. Takie kominy

trzeba zabezpieczyć daszkiem i zadbać o precyzyjne wypełnienie fug. Nie rozwiąże to całkowicie problemu, ale ograniczy go. Bardzo niekorzystną sytuację tworzy również komin znajdujący się koszu dachowym. Takie konstrukcje w ogólnie nie powinny być projektowane, ponieważ ich poprawne wykonanie jest praktycznie niemożliwe. Wyłaz i  okno dachowe Zazwyczaj przecieki dachu przy wyłazie dachowym spowodowane są błędami popełnionymi przy montażu oblachowania zewnętrznego, kołnierza uszczelniającego lub uszkodzenie ich elementów. W przecieku przy wyłazie lub oknie dachowym, trzeba sprawdzić, czy zamontowano wszystkie elementy kołnierza uszczelniającego oraz czy są one prawidłowo z nim połączone (pamiętajmy, że kołnierz powinien być dobrany do typu pokrycia – ważna jest wysokość przetłoczeń). Uszkodzony kołnierz i jego elementy trzeba dokupić i wymienić na nowe. Przyczyną przecieków może być też niewystarczające ocieplenie ościeżnicy okna, które powoduje przemarzanie. W celu naprawy trzeba wyciąć obudowę z płyt gipsowo‑kartonowych i ułożyć dodatkowe ocieplenie między ościeżnicą a krokwiami. c


40 rynny

Dach i rynny

zimą

Wojciech Lechowski

J

uż na wstępie trzeba zaznaczyć, że zarówno dach, jak i orynnowanie wymagają odpowiedniego przygotowania, zanim wystąpią mrozy i śniegi. Przeprowadzenie jesiennych przeglądów, konserwacji i czyszczenia, to czynności obowiązkowe dla każdego właściciela, który przykłada wagę do dbałości o swój dom. Kolejną porą na wykonanie tego rodzaju prac będzie nadchodząca wiosna. Jednak najtrudniejszy okres dla dachu i rynien to właśnie zima –  zwłaszcza, gdy

jest mroźna i śnieżna. Poniżej podpowiadamy, co robić i jak zabezpieczać dachy naszych domów, by uchronić je przed negatywnymi skutkami działania zimy. Obciążenie dachu śniegiem Dach pokryty grubą warstwą białego puchu to malowniczy widok, ale spore zagrożenie dla konstrukcji budynku. Śnieg bywa niebezpieczny zwłaszcza wówczas, gdy zalega dłużej na połaci, naprzemiennie topniejąc i zamarzając. Wtedy zdecydowanie wzrasta bowiem jego ciężar. Podczas gdy 20 cm czerep świeżego śniegu stanowi dla dachu obciążenie około 50 kg na metr kwadratowy, to już śnieg mokry (często zlodowaciały), zalegający kilka

tygodni może obciążać dach wartością 160 kg/m². Oczywiście na dachach stromych grube powłoki na ogół nie utrzymują się długo, ponieważ śnieg zsuwa się z połaci pod wpływem własnego ciężaru. Jednak w przypadku dachów płaskich lub o niewielkim kącie nachylenia – zalegający puch jest bardzo groźny. Dlatego też kwestię obciążenia dachu śniegiem uwzględnia się w warunkach zabudowy lub w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. W rejonach bardziej śnieżnych minimalne kąty nachylenia połaci bywają ściśle określane. Stąd też na Podkarpaciu spotykamy się z przewagą dachów o kącie nachylenia

Fot. Rkit - pixabay.com

Niskie temperatury i obfite opady śniegu to poważne wyzwania dla dachów pokrywających nasze domy. Zimowa aura jest w stanie spowodować poważne szkody w połaciach oraz doprowadzić do osłabienia konstrukcji całego budynku. Na szczęście w dzisiejszych czasach dostępne są pewne metody ułatwiające radzenie sobie z zimowymi problemami.


41 rynny

Przez niedrożne rynny będzie się przelewać woda, tworząc nawisy i sople. Są one niebezpieczne dla ludzi, a lód uszkadza też orynnowanie. Dlatego jesienią trzeba oczyścić rynny i sprawdzić ich stan. (fot. Webimed - pixabay.com)

około 45°. Zaś na samym Podhalu dachy mają nawet ponad 50° Bariery przeciwśnieżne Ochrona dachów stromych przed zaleganiem na nich śniegu nie jest trudna i sprowadza się do montażu odpowiednich akcesoriów. Przed gwałtownym osunięciem się białego puchu z połaci zabezpieczą płotki, bale lub specjalne bariery przeciwśnieżne. Należy mocować je w taki sposób, by chroniły zwłaszcza wejście do budynku, wjazd do garażu oraz uczęszczane w zimie ścieżki piesze wokół domu. Innym rodzajem akcesoriów przeciwśnieżnych są takie, które rozbijają śnieg na mniejsze płaty i tym samym nie dopuszczają do jego zalegania na dachu. To tzw. śniegołapy (rozpruwacze) oraz stopery śniegu. Warto stosować

je chociażby w celu ochrony płotków, które pod naporem śniegu potrafią wyginać się i uszkadzać pokrycie. O montażu barier przeciwśnieżnych najlepiej jest zdecydować w momencie krycia dachu lub wymiany materiału pokryciowego. Choć zamocowanie wybranych elementów zabezpieczających możliwe jest również w każdym innym momencie. Jednak wówczas trzeba liczyć się ze zwiększonymi wydatkami. Akcesoria przeciwśnieżne dobiera się w zależności od rodzaju pokrycia (do dachówek ceramicznych i cementowych, blachodachówki, blachy płaskiej) lub stosuje zabezpieczenia uniwersalne (przeznaczone do wszystkich rodzajów pokryć). Ową uniwersalność osiągnięto dzięki zastosowaniu metalowych wsporników i montaż na pośredniej

łacie, mocowanej do dwóch sąsiadujących ze sobą krokwi. Dachy płaskie w  praktyce… Niestety właściciele domów z dachami płaskimi i o niewielkim kącie nachylenia nie mają innego wyjścia, jak systematyczne, ręczne usuwanie nadmiaru śniegu z połaci. Choć czynność ta może z pozoru wydawać się banalna, to w rzeczywistości poprzez nieumiejętne posługiwanie się łopatą nietrudno jest uszkodzić pokrycie (np. papę). Odrębną kwestią jest wygospodarowanie miejsca na podwórku, w którym będziemy gromadzić usunięty z dachu śnieg. Sporym ułatwieniem pracy związanej z odśnieżaniem dachu płaskiego jest zastosowanie na nim na okres zimy desek lub folii budowlanej. Deski po długości


42 rynny powinny pokrywać się z kierunkiem zsuwania się śniegu (podobnie folia). Wówczas usuwanie białego puchu będzie prostsze i nie spowoduje uszkodzenia papy nawierzchniowej. …i  w  świetle prawa Należy zdawać sobie sprawę, że zalegający na dachu śnieg lub zwisające lodowe sople to poważne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Nic zatem dziwnego, że te kwestie regulują obowiązujące przepisy prawne. Prawo budowlane w art. 61 nakłada na właścicieli i zarządców nieruchomości obowiązek użytkowania budynków zgodnie z ich przeznaczeniem, wymaganiami ochrony środowiska oraz względami należytego stanu technicznego i estetycznego. Poprzez powyższy zapis rozumieć należy również konieczność odśnieżania dachów. Natomiast Prawo pracy dość jasno precyzuje, kto jest uprawniony do wykonywania tej czynności. W związku z tym, że jest to praca na wysokości powinien prowadzić ją odpowiednio przeszkolony pracownik lub specjalistyczna firma usługowa. Kontrolę nad stanem zaśnieżenia połaci dachowych powierzono służbom mundurowym (straży miejskiej i policji) oraz inspektorowi nadzoru budowlanego. Za niestosowanie się do konieczności odśnieżania dachów grożą poważne kary (grzywny, ograniczenia lub nawet pozbawienia wolności). Budynek z nadmiarem zalegającego na dachu śniegu może też

Płotki, bale, śniegołapy zapobiegają gwałtownemu zsuwaniu się mas śniegu z  dachu. (fot. Katarzyna Laszczak)

zostać okresowo wyłączony z użytkowania. Takie decyzje podejmują właściwe inspektoraty nadzoru budowlanego. Ogrzewanie rynien… Zimą nietrudno o tworzenie się w rynnach zatorów lodowych, na skutek których system staje się niedrożny (woda przelewa się na zewnątrz i w czasie mrozu zamienia w niebezpieczne sople). Inną sprawą jest, że zalegający w rynnach lód prowadzi do rozsadzania i pękania poszczególnych elementów orynnowania. Sposobem na uporanie się z tym problemem jest montaż specjalnych kabli grzejnych w rynnach i rurach spustowych. Pracą systemu ogrzewania rynien steruje termostat, który odpowiada za włączanie i wyłączanie grzania oraz dopasowanie mocy przewodów do temperatury powietrza. Na większych powierzchniach stosuje się dwa lub więcej kabli grzejnych, układanych równolegle. W pionowych odcinkach rur spustowych przewód powinien sięgać poniżej strefy przemarzania gruntu (właściwej dla danego

regionu kraju). Dostępne aktualnie systemy są w pełni skuteczne i nie generują istotnego zwiększenia zużycia energii elektrycznej. Warto zatem zastanowić się nad ich zastosowaniem. …i  dachu Aktualnie możliwa jest skuteczna ochrona przed oblodzeniem niemal każdej powierzchni (schodów, podjazdu do garażu, wejścia do domu oraz całej połaci dachu). Do tego celu wykorzystywane są maty grzejne, składające się z kabla, siatki i osprzętu sterującego. Zewnętrzne elementy dachowej maty grzejnej są w pełni odporne na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych. Można je też samodzielnie zwijać i rozwijać (np. przed sezonem zimowym i po jego zakończeniu). Wymiary i moc jednostkową systemu przeciwoblodzeniowego dachu bez trudu dopasujemy do rozpiętości połaci oraz istniejących potrzeb. Maty dostępne są jako jedno- i trójfazowe. Systemy o bardzo wysokich mocach wykorzystuje się do topnienia śniegowych hałd na dachach. Choć w kompleksowe ogrzewanie, wyposażonych jest w Polsce jeszcze niewiele dachów, to producenci tych rozwiązań deklarują wzrost ich popularności. Wraz ze zwiększającą się powszechnością można też spodziewać się obniżenia cen. Nie wiadomo jednak, czy niegdyś typowe, czyli odpowiednio śnieżne i mroźne zimy zechcą jeszcze powrócić do naszego, coraz bardziej przewrotnego klimatu. c dowiedz się więcej o ogrzewaniu dachu i… nie tylko

Kable grzejne w  elementach orynnowania i  na  skraju połaci dachu to  wygodne rozwiązanie, zapobiegające problemom z  oblodzeniem. (fot. Elektra)


43 artykuł sponsorowany

Ogrzewanie rynien i dachu Firma ELEKTRA oferuje doskonałe rozwiązania z zakresu ochrony przed śniegiem i lodem, a należą do nich instalacje ogrzewania połaci dachowych, krawędzi dachów, rynien i rur spustowych.

Ogrzewanie rynien i  rur spustowych Instalację ogrzewania rynien wykonuje się ze stałooporowych przewodów grzejnych ELEKTRA VCDR lub przewodów samoregulujących ELEKTRA SelfTec®. Przewody układa się w rynnach i rurach spustowych za pomocą specjalnych uchwytów mocujących, które ułatwiają montaż i zapewnią właściwą pozycję przewodu grzejnego. Obydwa typy przewodów zbudowane są z materiałów odpornych na promieniowanie UV. Przewody samoregulujące mają zmienną moc zależną od warunków w jakich pracują. Oznacza to, że im jest zimniej, tym większą moc osiągają i odwrotnie - im temperatura wyższa, tym moc przewodów mniejsza. Przewody w rynnie układa się z reguły podwójnie. W rurach spustowych możliwe jest pojedyncze ułożenie przewodu grzejnego. Jeśli długość rynny nie przekracza 6 metrów, przewody mogą wisieć swobodnie. Jeśli długość rury jest większa, konieczne jest zastosowanie linki z uchwytami, która odciąży przewody. System uzupełniają akcesoria montażowe:

vvuchwyty rynnowe, vvtaśma montażowa, vvlinki z uchwytami, vvuchwyty do rur spustowych, vvuchwyty do krawędzi dachów, vvtaśma instalacyjna do koryt dachowych. Jeżeli dach jest kryty materiałami bitumicznymi, możliwe jest wykorzystanie przewodów ELEKTRA TuffTec™, które możemy układać bezpośrednio na pokryciu dachu. Przewody ELEKTRA VCDR i ELEKTRA SelfTec® sprzedawane są jako gotowe do instalacji odcinki, w których przewód grzejny połączony jest z przewodem zasilającym hermetyczną mufą. Przewody ELEKTRA SelfTec®PRO dedykowane są profesjonalnym instalatorom i sprzedawane są na bębnach, z których w zależności od potrzeb instalator dobiera odpowiednie odcinki, łącząc je z przewodami zasilającymi. Bardzo często ogrzewanie rynien nie wystarczy. W takim przypadku należy wykonać również ogrzewanie krawędzi dachu. Do tego celu należy wykorzystać te same produkty, co do ogrzewania rynien. Ogrzewamy około 40‑50 cm krawędzi dachu. Takie rozwiązanie wyeliminuje ryzyko powstawania nawisów śnieżnych i lodowych nad rynnami. Zainstalowana moc powinna wynosić około 300 W/m². W przypadku dachów o dużych, płaskich powierzchniach i niewielkim spadku, może okazać się niezbędne ogrzanie jego całej powierzchni. W tym zastosowaniu również wykorzystujemy przewody

ELEKTRA VCDR i ELEKTRA SelfTec®, a moc jednostkowa na m² powinna wynosić 300 W/m². Sterowanie System ochrony jest najbardziej skuteczny i ekonomiczny, gdy nad jego działaniem czuwa regulator. W przypadku instalacji zewnętrznych konieczne jest zastosowanie sterowników wyposażonych w czujnik temperatury oraz wilgoci. System załączany jest tylko wtedy, gdy łącznie spełnione będą dwa warunki: spadnie temperatura oraz wystąpi wilgoć w postaci opadów śniegu lub marznącego deszczu. Niektóre regulatory (ELEKTRA ETO2) przy odpowiednim podłączeniu dwóch czujników pozwalają na kontrolę dwóch stref grzejnych. Prawidłowe zaprojektowanie i wykonanie instalacji chroniącej przed śniegiem i lodem daje pewność, że ogrzewane powierzchnie będą wolne od śniegu i lodu, rynny i rury spustowe będą drożne, a na dachu nie utworzą się nawisy śnieżne i sople. Instalacja zapewni nam także maksimum bezpieczeństwa przy minimalnych kosztach eksploatacyjnych, będąc przy tym całkowicie bezobsługową. c

ul. K. Kamińskiego 4 05-850 Ożarów Mazowiecki tel. 22 843 32 82 info@elektra.pl, www.elektra.pl


44 okna

Lukarna, czy okno dachowe? Rozmieszczenie i rodzaj okien dachowych to czynniki wpływające na wygląd dachu i komfort mieszkania na poddaszu. Wybór: lukarna, czy okno dachowe nie musi oznaczać wykluczenia jednej opcji.

P

lanując okna powinniśmy mieć na uwadze przede wszystkim orientację budynku w stosunku do stron świata, konstrukcję dachu i kąt jego nachylenia, a także wielkość poszczególnych pomieszczeń i ich funkcję. Niezmiernie ważna jest również architektura budynku – okna mają istotny wpływ na wygląd dachu, a zatem całego domu. Prawidłowe rozplanowanie okien i ich rodzaj, a tym samym wygodne użytkowanie poddasza może zapewnić współpraca z architektem, znającym nasze potrzeby i oczekiwania. Nic nie stoi na przeszkodzie, by na jednym dachu znalazły się i okna dachowe, i lukarny.

Lukarny Kształt lukarn oraz ich rozmieszczenie warunkuje symetria dachu oraz kąt jego nachylenia – zbyt mały kąt nachylenia dachu w zasadzie uniemożliwia ich zastosowanie. Lukarny dobrze sprawdzają się w dachach stromych, o kącie nachylenia powyżej 45º, o wysokich (powyżej 1 m) ściankach kolankowych. Lepszym rozwiązaniem jest budowa jednej, większej lukarny, obejmującej szerszą połać dachu niż np. dwóch czy trzech węższych, usytuowanych stosunkowo blisko siebie. Każda kolejna lukarna komplikuje konstrukcję dachu, powoduje jego dodatkowe załamania, utrudniające odpływ wody z górnych partii dachu oraz zwiększające ryzyko zalegania śniegu. Poza tym przykładowo dwie węższe, sąsiadujące ze sobą lukarny są mniej funkcjonalne we wnętrzu. Trudniej je bowiem w sposób

racjonalny zagospodarować, chyba że między nimi znajduje się ściana dzieląca dwa pokoje. Konstrukcja Lukarnę można potraktować jako rodzaj nadbudówki. Jej konstrukcja – najczęściej o szkielecie drewnianym, wsparta jest na więźbie dachowej. Typowa lukarna zbudowana jest z pionowej ścianki frontowej z tradycyjnym, pionowo osadzonym oknem i dwóch trójkątnych ścianek bocznych (osłonowych). Lukarnę można połączyć także z balkonem. Lukarna wiąże się z połacią dachową odrębnym daszkiem, który może być jednospadowy płaski lub owalny, dwubądź trójspadowy. Stosuje się także lukarny murowane – muruje się je podobnie jak inne ściany domu, a także lukarny wzmocnione

Fot. Braas

Monika Jabłońska


45 okna

Lukarna to element konstrukcji budynku – murowany lub na szkielecie drewnianym. Lukarny zwiększają koszty budowy, ale są też ciekawym detalem architektonicznym. (fot. Katarzyna Laszczak)

konstrukcją żelbetową. Te ostatnie buduje się zazwyczaj w przypadku, gdy ich ścianka frontowa stanowi przedłużenie ściany zewnętrznej budynku. Pionowe elementy nośne lukarny zakotwione są wówczas w wieńcu ściany zewnętrznej. W tym przypadku ciężar lukarny przenosi nie więźba połaci dachu, lecz strop. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że każda lukarna to dodatkowa konstrukcja do ocieplenia i odpowiedniego zabezpieczenia przed wilgocią. Niezbędne jest więc staranne jej wykończenie oraz solidna obróbka blacharska, a także orynnowanie. Budowa lukarn wiąże się zatem ze zwiększeniem nakładów materiałów oraz pracy, tym samym wzrastają koszty inwestycji i wydłuża się jej czas. Wykończenie Z zewnątrz ścianki lukarn wykańcza się najczęściej oblicówką z impregnowanego drewna, czasem też panelami z PCW lub blachą powlekaną. Na boczne ścianki lukarn stosuje się również materiał, którym pokryty jest dach. Może to być np. dachówka karpiówka, gont bitumiczny, czy płytki włóknocementowe.

Lukarny murowane tynkuje się, jak resztę budynku. Wewnętrzne wykończenie lukarn wykonuje się przeważnie z płyt gipsowo‑kartonowych. Daszek lukarn kryje się tym samym materiałem co dach domu. Funkcjonalność Lukarna dobrze spełni swoje zadanie, gdy będzie stosunkowo szeroka, wyposażona w więcej niż jedno okno. Najlepiej doświetli ona poddasze, gdy jej szerokość przekroczy o połowę szerokość pomieszczenia, w którym się znajduje. Wnęka wąskiej lukarny tworzy również trudną do zagospodarowania przestrzeń, poza tym boczne ścianki ograniczą rozchodzenie się promieni światła na boki. Ważną zaleta lukarn jest to, że zwięk‑ szają one możliwości zagospodarowania zamieszkanego poddasza. Lukarny zapewniają więcej przestrzeni pod dachem, pozwalają optymalnie wykorzystać przestrzeń pod skosami, ponieważ ich konstrukcja je eliminuje. Do okien lukarn można wygodnie podejść, wygodnie je otworzyć i swobodnie przez nie wyjrzeć. Można

je pozostawić otwarte nawet podczas deszczu i nie martwić się, że wnętrze błyskawicznie nam zamoknie, co miałoby miejsce w przypadku okien połaciowych. Okna połaciowe Są obecnie najpopularniejszym sposobem doświetlenia poddasza – nie wymagają zastosowania dodatkowych elementów konstrukcyjnych, gdyż montuje się je, i to stosunkowo prosto, w połaci dachu skośnego, niezależnie od kąta jego nachylenia (są także okna do dachów płaskich). Przeznaczone są do montażu w domach zarówno nowo budowanych, jak i już istniejących. Można je wykorzystywać przy renowacji czy modernizacji starych domów i nie będzie to wymagało żadnych zmian konstrukcyjnych. Łączy się je bez problemu z każdym rodzajem pokrycia dachowego. Montaż Okna dachowe instaluje się zazwyczaj na krokwiach. Jeśli jednak rozstaw między nimi nie jest dostosowany do wymiarów okna, nie stanowi to żadnego problemu. Gdy szerokość okna jest mniejsza


46 okna Na  poddaszu wcale nie musimy się ograniczać do jednego typu okien - okna dachowe mogą znakomicie współgrać z  fasadowymi, osadzonymi w ścianach szczytowych lub lukarnach. (fot. Fakro)

od rozstawu krokwi, istnieje możliwość montażu okna na łatach. Natomiast gdy szerokość okna jest znacznie większa niż rozstaw między krokwiami, stosuje się belki poziome wymianu. Okna połaciowe montuje się jako pojedyncze moduły, ale także komponuje w różne układy. Można np. umieścić je w rzędzie, jedno obok drugiego lub też w dwóch rzędach. W zasadzie możliwy jest ich dowolny układ poziomy czy pionowy. Okna dachowe powinny być umiesz‑ czone w takim miejscu, które pozwoli na ich wygodne i bezpieczne użytkowanie. Zaleca się, aby dolna krawędź szyby znajdowała się na wysokości 90-120 cm, górna – 200-220 cm, żeby możliwe było wygodne przechodzenie pod oknem, wyglądanie przez nie, także w pozycji siedzącej. Oświetlenie Są niewątpliwie najskuteczniejszym sposobem oświetlenia poddasza. Wpuszczają o 30–50% więcej światła niż lukarny. Ważne jest jednak, aby były odpowiednio dobrane. Zbyt mała powierzchnia okien może spowodować, że we wnętrzu

będzie za ciemno. Kilka równomiernie rozłożonych mniejszych okien zapewni więcej światła niż jedno duże o tej samej powierzchni. Warto też pamiętać, że wielkość okien powinna być dostosowana do kąta nachylenia połaci dachu. Ogólna zasada jest taka, że im mniejszy jest kąt nachylenia dachu, tym okno powinno być dłuższe. Funkcjonalność Na rynku dostępnych jest wiele ich rodzajów okien połaciowych, różniących się między innymi sposobem otwierania. Oferowane są także przeszklenia w różnych kształtach, otwierane bądź nieotwierane, które montuje się bezpośrednio nad lub pod oknem połaciowym – pełnią one funkcję dekoracyjnego ich wykończenia. Ciekawą propozycją jest też balkon dachowy. Użytkowanie okien dachowych staje się znacznie wygodniejsze z dodatkowymi akcesoriami. Są wśród nich różnego rodzaju rolety i żaluzje umożliwiające redukcję światła na poddaszu. Produkty te dostępne są w wielu wzorach i kolorach. Jeśli okna dachowe zamontowane są

wysoko, istnieje możliwość wyposażenia ich w elektryczne sterowniki, dzięki który jednym przyciskiem na pilocie zamykamy je i otwieramy. Ta różnorodność modeli okien dachowych oraz rozwiązań systemowych sprawia, że można je dobrać odpowiednio do swoich potrzeb, aby były wygodne w użytkowaniu. Nie wolno nam zapominać, że nie są one pozbawione wad: zimą przysypuje je śnieg, co sprawia, że na poddaszu panuje półmrok – wówczas trzeba je odśnieżyć. Trzeba też pamiętać o zamykaniu wszystkich okien, gdy zaczyna padać, w przeciwnym razie nakapie nam do mieszkania. Jest na szczęście rozwiązanie także tego problemu – czujniki deszczu, które wezmą na siebie nasze obowiązki. c

podyskutuj na


48 okna

Montaż i obróbka okna dachowego Okna dachowe stanowią spory wydatek dla inwestora dlatego warto, by ich montażem i obróbką zajęli się fachowcy. Dobrze jednak wiedzieć, jak taki montaż powinien wyglądać. Sławomir Bobbe

K

ażdy solidny producent okien prowadzi szkolenia, które umożliwiają ekipom dekarskim bliższe poznanie ich produktów. Przy korzystaniu z pomocy fachowców warto sprawdzić, czy mają odpowiedni certyfikat firmy, której okna połaciowe mają trafić na dach. Każdy producent ma swój zalecany sposób montażu i obróbki okna, przy czym metody montażu mogą się nieznacznie różnić. Dlatego przed przystąpieniem do prac trzeba koniecznie przeczytać instrukcję obsługi.

Osadzenie okna Samo wyjęcie okna z kartonu powinno odbywać się ostrożnie, by nie uszkodzić ostrym narzędziem jego ramy. Karton warto zachować, może się on stać podręczną „stacją roboczą”, która zapobiegnie porysowaniu podłogi przy manewrowaniu oknem. Po wyjęciu okna z kartonu należy ustawić go w pozycji 120 stopni (czyli „do mycia”) i zdjąć – poprzez odkręcenie pary wkrętów po lewej i prawej stronie – górne oblachowanie naokienne. Po odkręceniu wkrętów oblachowanie powinno się delikatnie wysunąć w górę. Dolne oblachowanie może wymagać odkręcenia nierdzewnego wkrętu, który zwykle znajduje się w narożniku okna. Po zdjęciu oblachowania należy wyjąć skrzydło z ramy. Czynność tę należy prowadzić z dużą ostrożnością i wyczuciem, aby nie uszkodzić okiennej ramy. Po wyjęciu skrzydła trzeba jeszcze usunąć naramowe uszczelki z gumy i można przystępować do osadzania ramy w więźbie dachowej.

Montując okno dachowe trzeba zadbać o  jego precyzyjne osadzenie, a  także wykonanie izolacji wokół okna. (fot. Fakro)

To często krytyczny moment montażu. W idealnej sytuacji bowiem odstęp między ramą, a łatami powinien wynosić około 1 centymetra. Częściej jednak okazuje się, że krokwie rozstawione są szerzej niż wynosi szerokość okna albo wprost przeciwnie – okno ma większe wymiary niż odległość między krokwiami. W tym drugim przypadku konieczne będzie wycięcie ich fragmentu, co jednak narusza spójność konstrukcji dachu, co z kolei powoduje, że koniecznym jest wstawienie tzw. wymianów, czyli konstrukcji, które przeniosą obciążenie wyciętych elementów na sąsiadujące z nimi krokwie. Jeśli natomiast okno jest węższe niż rozstaw krokwi, między nie trzeba zamontować specjalne łaty montażowe, które dźwigać będą ciężar okna.

Prace wokół okna Rama osadzonego w więźbie dachowej okna powinna pozostawiać około 1 centymetrową przestrzeń między nią, a łatami po obu jego stronach. Po wstępnym przykręceniu ramy do więźby trzeba koniecznie sprawdzić poziomicą czy została prawidłowo osadzona. Każdy błąd w tym elemencie montażu „zemści się” na użytkownikach prędzej czy później w postaci na przykład nieszczelności okna. Dopiero po dokładnym wypoziomowaniu ramy należy montować wszystkie pozostałe wkręty. Z folii paroprzepuszczalnej trzeba wykonać fartuch wokół okiennej ramy, jego montaż zaczynając od dołu okna, a kończąc na jego górnym elemencie. Pod folią wokół okna musi się znaleźć warstwa ocieplenia, a pod nią – folia paroizolacyjna.


49 okna

Od wewnątrz wnękę okienną można wykończyć płytami gipsowo-kartonowymi. Zdecydowanie łatwiejszy jest montaż gotowej szpalety. (fot. Fakro)

Nad oknem, w odległości 50-70 centy‑ metrów, powinna znaleźć się jeszcze rynna odwadniająca, która zapobiega zalewaniu okna deszczówką poprzez odprowadzanie wody na poszycie dachowe. Pozostaje jeszcze montaż kołnierza uszczelniającego. Boczne i górne elementy kołnierza wkłada się w specjalne rowki w ramie okiennej. Na jej górze montuje się odchlapnik, a na dole – fartuch z blachy. Na przygotowaną ramę okna nasadza się z powrotem zdjęte wcześniej gumowe uszczelki, a na bokach ramy umieszcza się jeszcze kliny uszczelniające. Po zamontowaniu okna w ramie należy koniecznie je wyregulować. Prace finalizuje się montażem okiennego oblachowania (tradycyjnie zaczyna się go od dolnych elementów okna). Po zakończeniu prac montażowych trzeba jeszcze sprawdzić jak okno „chodzi” w każdej z przewidzianych pozycji i ewentualnie regulować niedoskonałości. Obróbka od  wewnątrz Żeby okno dachowe było ozdobą domu potrzebna jest jeszcze jego obróbka od wewnątrz. Najczęściej do tego celu wykorzystuje się płyty gipsowo-kartonowe, które dzięki swoim właściwościom pozwalają na zabudowanie powierzchni o różnych kształtach

i wymiarach. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na staranne ułożenie folii paroizolacyjnej, która chroni przed zawilgoceniem. Same płyty rozmieszcza się na stelażu z profili stalowych, zaczynając od dolnej i górnej płyty, boczne elementy w kształcie trapezu montując na końcu. Warto pamiętać, że płyt g-k nie przykręca się do ramy okna (uszkodzenie ramy spowoduje utratę gwarancji producenta), a szczelinę między płytą a ramą wypełnia się masą akrylową. Płyty po przykręceniu obrabia się masą do spoinowania płyt, a po wygładzeniu i zagruntowaniu z wierzchu pozostaje już tylko całość pomalować. Producenci okien polecają do wykoń‑ czenia okien tzw. szpalety, czyli gotowe elementy wykonane z wodoodpornych płyt laminowanych, które pozwalają na szybkie i bezproblemowe wykończenie okien. Szpalety zapewniają prawidłową cyrkulację powietrza, dostęp do światła (bo nie ograniczają kąta pod którym wpada do domu światło, a ich biały kolor dobrze odbija słońce), są łatwe w utrzymaniu czystości i umożliwiają odpowiednie wykonanie izolacji wokół okna. Ze ścianami łączy się je dzięki odpowiednio wyprofilowanym listwom. Szpalety można stosować zarówno w przypadku drewnianych okien jak i tych wykonanych z tworzywa.

Najczęstsze błędy przy montażu okien dachowych i  ich skutki Przeciekanie okna – może mieć źródło w kilku popełnionych błędach, choć najczęściej odpowiada za to nieprawidłowe zamontowanie kątowników montażowych. Dlatego część producentów okien, niejako zapobiegając temu błędowi, fabrycznie montuje kątowniki do okien, co zapobiega pomyłkom. Przeciekanie może mieć też swoje źródło w nieprawidłowym montażu ościeżnicy i połączeniu z folią dachową, najczęściej dlatego, że ta – przy tworzeniu otworu montażowego została zbyt mocno przycięta. Dość częstym błędem spotykanym przy montażu okien dachowych jest również uszkodzenie delikatnego wbrew pozorom oblachowania okna. Niekiedy ekipy działając z dobrymi zamiarami dokręcają maksymalnie wkręty, przez co uszkadzają oblachowanie. Jest ono wrażliwe również na błędy w składowaniu i transporcie, w trakcie którego może się powyginać, utrudniając czy uniemożliwiając prawidłowy montaż. Niekiedy oblachowanie uszkadzane jest też przy okazji montażu pokrycia dachowego. Sporo kłopotów przysparza zły wybór kołnierza uszczelniającego, który powinno dobierać się pod względem planowanego pokrycia dachu. Inny kołnierz powinien być stosowany do dachów z blachy płaskiej, a inny do dachów z blachy falistej, z dachówki z wysokimi profilami, czy karpiówki. Aby prawidłowo wybrać kołnierz, wystarczy sprawdzić model okna, jego kolor i rozmiar, a także rodzaj pokrycia dachowego, na którym ma być montowany – producenci okien dysponują szeroką paletą kołnierzy przeznaczonych dla ich produktów, co wykluczy problem niedopasowania przy montażu okna. Niedopuszczalne jest stosowanie kołnierza wykonanego z najpopularniejszego materiału – aluminium do dachów pokrytych miedzianą blachą, bo te metale wchodzą ze sobą w reakcję. c

więcej o oknach


50 poddasze

Podłoga na poddaszu W  Wojciech Lechowski

Nośność stropu Przed rozpoczęciem prac adaptacyjnych, w przypadku starszych domów, konieczne jest sprawdzenie stanu i wytrzymałości stropu. O dokonanie oględzin i wydanie ekspertyzy należy zwrócić się do uprawnionego konstruktora budowlanego. Niegdyś stropy na najwyższej kondygnacji budynków jednorodzinnych wykonywano głównie jako:

vvżelbetowe monolityczne, vvżelbetowe gęstożebrowe (typu Ackerman) vvna belkach stalowych (na tregrach rozstawionych 90-120 cm). Wiedza o rodzaju stropu będzie przydatna do wykonania jego ewentualnego wzmocnienia oraz przygotowania podłoża pod nową podłogę na poddaszu. Przygotowanie należy rozpocząć od usunięcia starych warstw, które ułożono na poddaszu przed laty. Odciąży to w znaczny sposób strop i pozwoli dokonać optymalnego doboru warstw podłogowych. Pomimo że strop pomiędzy piętrem, a poddaszem nie wymaga ocieplenia, to warto zadbać o jego izolację akustyczną, a w przypadku planowania kuchni lub łazienki – o ułożenie warstwy przeciwwilgociowej. Sposób zastosowanych wzmocnień w stropie w każdym przypadku powinien określić indywidualnie konstruktor. Najczęściej jednak w stropach na belkach stalowych obetonowuje się górne stopki belek. Zaś stropy żelbetowe podpiera od spodu stalowym podciągiem

osadzonym w ścianach. Po wykonaniu koniecznego wzmocnienia i pozbyciu się zalegających warstw starej podłogi – należy wyrównać podłoże pod nową posadzkę. Sposób prowadzenia prac zależy od rodzaju podłogi, na którą jesteśmy zdecydowani.

Parkiet lub panele podłogowe Przygotowanie stropu pod tego rodzaju podłogę powinno być szczególnie staranne. Podłoże powinno zostać bowiem dokładnie wyrównane. Szczególną trudność mogą sprawiać stropy na belkach stalowych. Wówczas, aby schować wystające ponad płytę górne stopki belek – należy na podłodze ułożyć materiał wypełniający. Najczęściej stosuje się do tego celu keramzyt lub lekkie bloczki z betonu komórkowego. Pierwszy z wymienionych materiałów nadaje się do każdego rodzaju stropu belkowego. Stabilny podkład pod kolejne warstwy posadzki uzyskuje się dzięki wyrównaniu wierzchniej warstwy kruszywa zaprawą

Fot. Fakro

nowych projektach domów, które przewidują poddasze jako miejsce użytkowe, wytrzymałość stropu dostosowuje się w taki sposób, aby możliwe było jego obciążenie warstwami nowej podłogi i sprzętami, które staną na niej w przyszłości. Jednak w domach starszych, zwłaszcza tych powstałych w czasach PRLu, strop może okazać się niewystarczająco odporny na obciążenia. Jak wiadomo, wówczas budownictwo stawiało sobie nieco inne priorytety i niestety jakość i solidność wykonania prac, do nich nie należały.


51 poddasze

Zagospodarowując poddasze na cele mieszkalne konieczne jest położenie w pomieszczeniach nowej podłogi. Istnieje na to kilka sposobów, a prowadzenie prac zależy w znacznej mierze od rodzaju stropu, z jakim mamy do czynienia w naszym domu. cementową. Proporcja wynosi 5 kg cementu na 40 l keramzytu. Bloczki z betonu komórkowego można zastosować tylko wówczas, gdy płyty pomiędzy belkami są w miarę równe. Wtedy, na ich odkurzoną i zwilżoną wodą powierzchnię, nanosi się zaprawę i układa bloczki do wysokości belek. Zwykle warstwa bloczków, łącznie z zaprawą wynosi od 6 do 10 cm. Dopiero na wyrównany w ten sposób strop można układać płyty ‑włóknowe lub wylać minimum 3 cm jastrychu. W przypadku stropów żelbetowych powierzchnia jest zdecydowanie równiejsza, ale również przy zastosowaniu paneli podłogowych lub parkietu – wymaga poziomowania. Tutaj wystarczy już jednak zwykła wylewka samopoziomująca lub płyty gipsowo-włóknowe. Jeżeli na podłodze planujemy panele – podłoże musi być bardzo równe i dodatkowo zaimpregnowane. Dzięki zastosowaniu impregnatu unikniemy kłopotliwego w przyszłości pylenia. Brak tego zabiegu może spowodować wydostawanie się pyłu na powierzchnię paneli, zwłaszcza w pobliżu ścian pomieszczenia. Impregnacja podłoża konieczna jest także przed przystąpieniem do układania parkietu. W takim przypadku konieczne jest też uwzględnienie wilgotności podłoża. Nie może być ona większa niż 3%. Z kolei ewentualne nierówności mogą się wahać jedynie na poziomie 2 mm.

Deski na  legarach Wysokość legarów układanych bezpo‑ średnio na wylewce powinna być taka, aby istniała możliwość ukrycia w nich wszelkich przewodów instalacyjnych. Podłoże nie musi być tutaj idealnie wyrównane, chociaż im będzie równiejsze – tym łatwiej jest następnie wypoziomować legary. W przypadku stropów żelbetowych legary o grubości przynajmniej 5x7cm układa się bezpośrednio na powierzchni stropu. Poziomowania dokonuje się za pomocą drewnianych klinów, którymi podbija się legary w miejscach ich mocowania. Kliny jednak w trakcie eksploatacji podłogi mogą wysunąć się spod legarów, co spowoduje, że podłoga będzie się uginać pod naciskiem naszych stóp. Aby zapobiec niechcianemu zjawisku, zaleca się wciśnięcie pod legary piany poliuretanowej. Przestrzeń pomiędzy legarami najlepiej jest wypełniać wełną mineralną, ponieważ jest ona materiałem dobrze tłumiącym dźwięki powietrzne. Następnie legary klinuje się przy ścianach i układa deski podłogowe. Grubość desek to najczęściej 28–32 mm. Najlepiej jest mocować je za pomocą tzw. krytych gwoździ. Ich łebki staną się bowiem niewidoczne, jeśli gwoździe wbije się skośnie we wpust deski. Jeżeli strop pod przygotowywaną podłogę jest na stalowych belkach – legary można oprzeć na nich prostopadle Podłoga to nie tylko posadzka, ale także odpowiednio przygotowane podłoże. (fot. Velux)

Zastosowanie płyt gipsowo-włóknowych

S

tosowanie jastrychów cementowych w domu, który nie jest wyłączony z użytkowania może okazać się nieco kłopotliwe. Ponadto, podczas ich wylewania łatwo wprowadzić do wnętrz dużą ilość wilgoci. Dlatego w przypadku, kiedy adaptacja poddasza odbywa się w czasie normalnej eksploatacji pozostałej części domu – warto rozważyć suchy montaż płyt gipsowowłóknowych. Można je zastosować także na niezbyt równej powierzchni stropu betonowego, ale uprzednio należy podsypać pod nie kruszywo lub zaszpachlować większe nierówności zaprawą wyrównującą. Płyty klei się na zakładkę i skręca wkrętami. Konieczne jest pozostawienie przy ścianach odstępu dylatacyjnego, umożliwiającego przepływ powietrza. Co ciekawe, na wspomniane płyty już w kolejnym dniu pracy można układać dowolny rodzaj podłogi.

lub ewentualnie ułożyć je równolegle do belek. Pierwsze z rozwiązań wymaga dodatkowego zastosowania warstwy filcu, który oddzieli od siebie powierzchnię legara, od powierzchni stalowej belki. Zamiast typowego filcu można również wykorzystać stare dywany lub wykładziny dywanowe o krótkim włosiu. Trzeba jednak zaznaczyć, że ten sposób ułożenia legarów podnosi poziom podłogi i ostatecznie zmniejsza powierzchnię użytkową poddasza. Ułożenie równoległe jest z praktycznego punktu widzenia lepsze, gdyż poziom podłogi podnosi się wówczas nieznacznie. Legary powinny wtedy wystawać nieco ponad poziom belek stropu. Utworzenie kilkucentymetrowej przerwy pomiędzy podłogą, a stropem jest wskazane ze względu na ograniczenie przenoszenia się dźwięków uderzeniowych. Standardowy rozstaw legarów to 80 cm, jednak w każdym przypadku powinien zależeć on od grubości desek. Im mniejszy rozstaw, tym mniej ugięć podłogi w przyszłości, dlatego też niekiedy legary warto układać nawet co 50 cm. c więcej o podłogach


52 poddasze

„Podłogówka”

na poddaszu

Wojciech Lechowski

O

grzewanie podłogowe w nowo powstających domach jest już właściwie standardem. Brak tradycyjnych grzejników oraz przyjemne ciepło płynące z podłogi, zdominowało niemal całkowicie znane od lat, standardowe instalacje c.o. Jednak czy „podłogówka” jest tak samo wszechobecna na naszych użytkowych poddaszach?

Zalety i  ograniczenia Ogrzewanie podłogowe ma wiele zalet. W porównaniu z tradycyjnymi grzejnikami konwektorowymi zapewnia znacznie korzystniejszy rozkład temperatur. Ponieważ ciepło jest oddawane

przez całą powierzchnię podłogi, temperatura w całym pokoju jest wyrównana. Jednocześnie najwyższa temperatura panuje tuż nad podłogą, a nieco niższa na wyższych poziomach. Taki efekt „ciepłych nóg i zimnej głowy” zapewnia poczucie komfortu cieplnego i jest korzystny dla zdrowia. Ponadto przy ogrzewaniu podłogowym występują małe różnice temperatur między powierzchnią grzewczą i otoczeniem. Tradycyjny kaloryfer musi być o kilkadziesiąt stopni cieplejszy niż otoczenie, by efektywnie ogrzać pomieszczenie. Ogrzewanie podłogowe – o kilka stopni. Ta mniejsza różnica temperatur przekłada się na znacznie słabszą cyrkulację powietrza, a co za tym idzie – w pomieszczeniu unosi się mniej kurzu. Dodatkowo ogrzewanie podłogowe

nie wysusza powietrza tak, jak tradycyjne. Ostatnie dwie cechy są szczególnie korzystne dla alergików. Ogrzewanie podłogowe, jako niskotem‑ peraturowe, jest też polecanym rozwiązaniem w domach ogrzewanych pompą ciepła. Ogrzewanie podłogowe ma też swoje ograniczenia. Przede wszystkim najlepiej pomyśleć o nim już na etapie projektowania i budowy domu. Zainstalowanie „podłogówki” w gotowych pomieszczeniach oznacza dość poważny remont. Ogrzewanie podłogowe cechuje się dużą bezwładnością cieplną. Oznacza to, że stosunkowo wolno nagrzewa się, ale też wolno stygnie. Ułatwia to utrzymanie stabilnej temperatury w pomieszczeniu, ale utrudnia szybką zmianę temperatury.

Fot. Velux

Ogrzewanie podłogowe, jak każdy system, ma swoje zalety, ale i ograniczenia. A chcąc zastosować je na poddaszu, musimy wziąć pod uwagę także względy konstrukcyjne, którymi nie musimy się martwić instalując ten typ ogrzewania na parterze.


53 poddasze Pewnym problemem może też być rodzaj posadzki, którą trzeba zastosować przy ogrzewaniu podłogowym. Jednak tutaj mamy już duże możliwości. Na ogrzewanie podłogowe możemy stosować płytki ceramiczne, ale również – odpowiednio dobrane i atestowane – panele, drewno i wykładzinę. W przypadku ogrzewania podłogowego na poddaszu musimy także pamiętać o odpowiednim przystosowaniu stropu. Nośność stropu Rodzaj i nośność stropu jest kluczowym problemem przy ogrzewaniu podłogowym na poddaszu. Jeśli np. strop znajduje się nad pomieszczeniem nieogrzewanym (chociażby garażem), to musimy liczyć się z koniecznością jego właściwego ocieplenia od strony, od której ma stanowić podłogę. Grubość izolacji to około 8 cm, ale dokładnie powinien oszacować to projektant. Biorąc pod uwagę, że do grubości izolacji trzeba jeszcze doliczyć grubość wylewki (ok. 6-8 cm) oraz warstwy wykończenia podłogi – może się okazać, że poziom posadzki podniesie się na tyle, że montaż ogrzewania podłogowego nie będzie praktyczny. Niezwykle istotne jest to, że każda dodatkowa warstwa podłogi stanowi dla stropu obciążenie, które musi być uwzględnione w jego projekcie i przy budowie. W niektórych przypadkach, np. budynkach szkieletowych o stropie z płyt OSB, wykonanie stropu

o odpowiednich parametrach może w ogóle być niemożliwe. W wielu przypadkach musimy się liczyć z koniecznością przeprojektowania stropu (przez konstruktora z uprawnieniami), co może sprawić, że montaż wodnego ogrzewania podłogowego będzie nieopłacalny. Pewnym rozwiązaniem może być wtedy montaż w podłodze elektrycznych mat grzejnych. Stosuje się wtedy cieńszą warstwę wylewki, jednak trzeba pamiętać, że system ten jest droższy w eksploatacji i mniej wydajny (sprawdzi się w małych pomieszczeniach lub jako ogrzewanie uzupełniające). Metoda na  słaby strop Tradycyjnie ogrzewanie podłogowe wykonuje się tzw. metodą mokrą, czyli stosując kilkucentymetrową wylewkę na rury grzejne, co stanowi duże obciążenie dla stropu. Rozwiązaniem pozwalającym się cieszyć wodnym ogrzewaniem podłogowym na stropie o mniejszej nośności jest zastosowanie tzw. technologii suchej. Metoda ta polega na użyciu specjalnych styropianowych płyt, jako warstwy ocieplenia oraz płyt gipsowych lub wiórowych, jako warstwy pokrywającej przewody grzejne. Styropianowe płyty są pokryte warstwą aluminium, dzięki czemu ciepło jest rozprowadzane równomiernie. Ponadto mają fabrycznie wycięte kanały, w których umieszcza się rury instalacyjne. Na tak ulokowane przewody grzejne stosuje się specjalne suche płyty z domieszką

drobin aluminiowych, poprawiających przewodność cieplną. Zrobiona w ten sposób instalacja podłogowa w znacznie mniejszym stopniu obciąża strop (jest 3-4 razy lżejsza od tradycyjnych posadzek w technologii mokrej). Jednak minusem metody suchej jest niemal dwukrotnie wyższy koszt jej wykonania. Mieszkanie z  ogrzewaniem podłogowym Ogrzewanie podłogowe na poddaszu, poza ogólnymi zaletami tego systemu, może ułatwić nam urządzenie pomieszczeń. Brak grzejników, które musimy uwzględnić w aranżacji pomieszczeń ze skosami jest niewątpliwie plusem. Musimy jednak pamiętać, że zastosowanie ogrzewania podłogowego wpłynie na wysokość pomieszczeń. Z ogrzewaniem podłogowym na poddaszu wiąże się jeszcze jedna kwestia. Na poddaszu najczęściej urządzamy sypialnie, a zdania na temat tego, czy ogrzewanie podłogowe w sypialni to dobry pomysł, są podzielone. Zaleca się bowiem, żeby na noc obniżyć temperaturę do 18°C, bo to optymalna temperatura do snu, a rankiem podnieść ją do ok. 20°C. Dodatkowo, śpimy przecież stosunkowo nisko nad podłogą, więc w strefie najwyższej temperatury. Jak wspomniano wyżej, szybka zmiana temperatury przy ogrzewaniu podłogowym nie jest możliwa. Musimy czekać dłużej, aż pomieszczenie się nagrzeje i wychłodzi. W sypialni może to być problem. Ale nowoczesne systemy sterowania pozwalają zaprogramować zmiany temperatury w pomieszczeniach, więc żeby osiągnąć optymalną temperaturę, wystarczy tylko uwzględnić czas nagrzewania się i wychładzania danego systemu. Poza tym – łóżko i materac skutecznie „izolują” od podłogi i sprawiają, że jej temperatury nie odczuwamy bezpośrednio. Dlatego nie musimy się martwić, że śpimy w niekorzystnym dla zdrowia cieple.c

więcej o ogrzewaniu podłogowym

Ogrzewanie podłogowe najlepiej zaplanować na  etapie budowy. Jeśli chcemy je mieć na poddaszu, musimy uwzględnić dodatkowo nośność stropu. (fot. Elżbieta Wasilewska-Kmita)


54 poddasze

Ściana kolankowa

Ściana kolankowa w dużym stopniu wpływa na to, jaka będzie wysokość pomieszczeń na poddaszu i na ile będzie można je funkcjonalnie urządzić.

B

udowa ścianki kolankowej nie jest bezwzględnie konieczna – więźbę dachową można oprzeć (za pośrednictwem murłaty) na wieńcu stropu strychowego. Jeśli jednak planujemy, że poddasze będzie pełniło funkcję użytkową, za niska ścianka kolankowa lub jej brak, powodują znaczne zmniejszenie powierzchni, którą można sensownie zagospodarować. Obecnie popularne jest budowanie domów jednorodzinnych, w których poddasze wykorzystuje się na cele mieszkalne, dlatego ścianka kolankowa stała się typową częścią ich konstrukcji.

Rola ścianki kolankowej Ściany są to pionowe przegrody chroniące wnętrze budynku przed wpływami zewnętrznymi lub dzielące budynek na poszczególne pomieszczenia. Ściany właściwie zaprojektowane mogą pełnić wiele funkcji. Jedną z nich jest przeniesienie obciążeń (oddziaływań) na znajdujące się bezpośrednio pod nimi inne elementy konstrukcji. Mówimy wówczas o ścianach nośnych. Ścianka kolankowa jest ścianą nośną, która znajduje się powyżej najwyższego stropu budynku. Zadaniem ścianki kolankowej jest przeniesienie obciążeń (oddziaływań) z dachu (ciężar własny dachu, wiatr, śnieg) na znajdujący się pod nią element konstrukcyjny – najczęściej wieniec (rodzaj pierścienia

wzmacniającego strop, znajdujący się w jego poziomie wzdłuż wszystkich ścian konstrukcyjnych i obwodu budynku, wykonywany jako żelbetowy). Występuje ona więc wszędzie tam, gdzie konstrukcja dachu ma swoje oparcie – np. w przypadku dachu dwuspadowego, o ściankach kolankowych mówimy w odniesieniu do dwóch ścian równoległych do kalenicy dachu. Konstrukcja, materiały O doborze konstrukcji ścian, głównie nośnych, decydują przede wszystkim względy statyczne. Nie inaczej jest w przypadku ścianki kolankowej. Najistotniejszymi czynnikami są: vvsposób zamocowania ściany, wynikający z układu konstrukcyjnego budynku, vvwielkości obciążeń,

Fot. Velux

Monika Jabłońska


55 poddasze

Ścianka kolankowa wprawdzie nie jest konieczna ze względów konstrukcyjnych, jednak pozwala stworzyć bardziej funkcjonalne poddasze. (fot. Fakro)

cegła dziurawka, kratówka, pustaki ceramiczne, bloczki z betonu komórkowego itp.), z tym że w celu wzmocnienia ścianek kolankowych wykonuje się dodatkowo słupki żelbetowe w rozstawie ok. 1,5–2,0 m oraz wieniec żelbetowy pod murłatę. Murłatę układa się na wieńcu, a następnie kotwi prętami, sięgającymi do wieńca stropu niżej położonego. Takie wzmocnienie (wieniec, słupki, poprawne zakotwienie) zapobiega przewróceniu się ścianki kolankowej, wywołanemu reakcją poziomą od krokwi i wiatru.

vvsposób rozłożenia obciążenia wzdłuż ściany, vvwysokość ściany, vvwytrzymałość użytych materiałów, Ścianki kolankowe wykonuje się zwykle z tych samych materiałów, co pozostałe ściany konstrukcyjne budynku. W domach o drewnianej konstrukcji szkieletowej ścianka kolankowa jest również drewniana oraz zaleca się, żeby jej słupy były przedłużeniem słupów niższej kondygnacji.    Analogicznie jest w domu z elementów murowych (cegła,

Wysokość ścianki Przy ustalaniu wysokości ścianki kolan‑ kowej, poza względami statycznymi, kątem nachylenia połaci dachowej, znaczącą rolę odgrywają oczekiwania przyszłych użytkowników. Ścianka kolankowa o wysokości do 70 cm jest na tyle niska, że stosuje się ją w domach z poddaszem nieużytkowym, przeznaczonym na strych lub inne pomieszczenie gospodarcze. Istnieje również inna możliwość zagospodarowania poddasza z niską ścianką kolankową lub nawet bez niej. W pewnej odległości od ścianki kolankowej lub krawędzi stropu można wykonać drugą, tzw. ślepą ściankę kolankową, najczęściej o lekkiej konstrukcji, która oddziela strefę trudną do zagospodarowania od części przeznaczonej na użytkową.

Wysokość drugiej ścianki ma wpływ na wielkość powierzchni użytkowej poddasza, dlatego miejsce jej ustawienia musi zostać dobrane optymalnie. Przestrzeń za „ślepą” ścianką można przeznaczyć na składowanie rzadziej używanych przedmiotów. Ścianka o wysokości od 80 do 110 cm jest najczęściej stosowana w domach z poddaszem użytkowym i pozwala na umieszczenia okna w lukarnie lub okna połaciowego na takiej wysokości, aby zapewnić do niego swobodny dostęp. Im wyższa ścianka kolankowa, tym mniej swobodny dostęp do okna połaciowego, ale większa przestrzeń możliwa do swobodnego zagospodarowania bezpośrednio przy ścianie (przy wysokości ścianki ok. 150 cm i kącie nachylenia dachu 40º już 50 cm od ściany uzyskuje się przestrzeń pozwalającą na poruszanie się bez przeszkód; w przypadku łagodniejszego spadku dachu, ta odległość zwiększa się). c

więcej o budowie ścian


56 poddasze

Ścianka kolankowa Jak wysokość ścianki kolankowej wpływa na możliwość wykorzystania miejsca? Sprawdźmy na przykładzie.

w praktyce Katarzyna Laszczak

Im

ścianka kolankowa jest wyższa, tym mamy więcej przestrzeni o wysokości, którą można wygodnie zagospodarować. Co jednak zrobić, kiedy ścianka kolankowa jest niska? Jakie są możliwości wykorzystania przestrzeni? Zastanówmy się, rozważając kilka sytuacji.

Rys. 2 (rys. Designerer)

Sytuacja 1: ścianka kolankowa o wys. 55 cm 1. Ścianka kolankowa o wysokości 55 cm, wykończona płytą MFP (rys. 1). 2. Przestrzeń o wysokości poniżej 75 cm jest w zasadzie nieużyteczna. Rys. 1 (rys. Designerer)

4. Wysokość 190 cm zostaje osiągnięta w odległości 80 cm od przedniej krawędzi biurka – dorosły człowiek przeciętnego wzrostu nie będzie więc w stanie do niego komfortowo podejść.

3. Przestrzeń o wysokości między 75 a 190 cm można wykorzystać do ustawienia tam mebli, trudno jednak korzystać z niej jak z pełnowartościowej powierzchni mieszkania. 4. Kąt nachylenia dachu wpływa na to, ile będziemy mieli powierzchni o wartościowej wysokości. Im kąt nachylenia mniejszy, tym większe straty. sytuacja 2: ścianka działowa o wys. 75 cm Jeżeli zależy nam na uzyskaniu pionowych przegród o wysokości umożliwiającej ich wykorzystanie – należy dobudować dodatkową ściankę działową równoległą do ścianki kolankowej. Jej wysokość będzie wynikać z odległości od ściany zewnętrznej. Załóżmy, że ścianka działowa ma 75 cm wysokości i rozważmy ustawienie przy niej biurka (rys. 2). 1. Typowe biurko ma wysokość 75 cm i szerokość 80 cm – można je więc dosunąć do ściany. 2. Przy takim ustawieniu tylny fragment blatu trudno wykorzystać – jest nad nim po prostu za nisko. 3. Wysokość nad przednią krawędzią blatu przy kącie nachylenia dachu 35º wynosi około 60 cm – praca przy tak usytuowanym biurku nie będzie więc zbyt komfortowa.

sytuacja 3: ścianka działowa o wys. 115 cm Korzystnym rozwiązaniem jest budowa ścianki działowej, która będzie miała wysokość 115 cm (rys. 3). 1. Nad blatem biurka przy jego tylnej krawędzi pozostaje 40 cm wolnej przestrzeni – zmieści się tam laptop czy lampka do pracy. 2. Przy kącie nachylenia dachu 35º wysokość nad przednią krawędzią blatu wynosi około 1 m. 3. Wysokość pomieszczenia równa 190 cm zostaje osiągnięta w odległości 20 cm od przedniej krawędzi blatu – człowiek o wzroście 180 cm może więc swobodnie do niego podejść i zająć miejsce na krześle. 4. Przestrzeń za ścianką działową z płyty MFP doskonale nadaje się do zabudowania w niej szafek lub szuflad, więc ta przestrzeń też będzie praktycznie wykorzystana. c Rys. 3 (rys. Designerer)


Profile for Grupa e-budownictwo.pl Sp. z o.o.

Przegląd Dachowy e-dach.pl nr 55  

Przegląd Dachowy e-dach.pl" to bezpłatny dwumiesięcznik wydawany od 2006 r. Poświęcony jest tematyce budowy i remontu dachu oraz urządzaniu...

Przegląd Dachowy e-dach.pl nr 55  

Przegląd Dachowy e-dach.pl" to bezpłatny dwumiesięcznik wydawany od 2006 r. Poświęcony jest tematyce budowy i remontu dachu oraz urządzaniu...

Profile for aqstudio
Advertisement