Page 1


CIEKAWOSTKI HISTORYCZNE.PL Krakรณw 2018


Projekt okładki Mariusz Banachowicz Ilustracja na pierwszej stronie okładki Obraz Antoine-Jeana Grosa Bachus i Ariadna Opiekun serii Kamil Janicki Opieka redakcyjna Natalia Gawron-Hońca Weryfikacja merytoryczna Tomasz Babnis Wybór ilustracji Marta Hamera Opracowanie ilustracji MELES-DESIGN Adiustacja Kamil Janicki Korekta Aleksandra Ptasznik Indeks Tomasz Babnis Opracowanie typograficzne i łamanie MELES-DESIGN Copyright © by Adam Węgłowski © Copyright for this edition by SIW Znak Sp. z o.o., 2018 ISBN 978-83-240-4270-8 Seria wydawnicza Ciekawostki Historyczne.pl

Książki z dobrej strony: www.znak.com.pl Więcej o naszych autorach i książkach: wydawnictwoznak.pl Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 30-105 Kraków, ul. Kościuszki 37 Dział sprzedaży: tel. (12) 61 99 569, e-mail: czytelnicy@znak.com.pl Wydanie I, Kraków 2018. Printed in EU


Spis treści

Zamiast gry wstępnej / PROLOG 7 I / WSZYSTKO, CO CHCIELIBYŚMY WIEDZIEĆ O SEKSIE W STAROŻYTNOŚCI, ALE NIE MAMY KOGO ZAPYTAĆ  13 1 / Oni i my  15 2 / Sekrety ciała i ducha  25 II

/ PIERWSZY RAZ, PIERWSZE KŁOPOTY  35 1 / Brutalna inicjacja  37 2 / Dziecko, czyli filozoficzny problem  53 3 / Antykoncepcyjne dziwy  61

III

/ ŚWIAT MĘŻCZYZN  71 1 / Miłość tyranobójców  73 2 / Pociąg do chłopców  79 3 / Rzymski cień pederastii  97 4 / Serdeczni towarzysze broni  107 5 / Z pamiętnika legionisty  117 6 / Zabawy w cywilu  125 7 / Małżeństwo, czyli biada cudzołożnikom  135 5


ADAM WĘGŁOWSKI  /  WIEKI BEZWSTYDU

IV

/ MIEJSCE KOBIET  151 1 / Żony w klatkach  153 2 / Safona, czyli pierwsza lesbijka  185 3 / Jak zrobić się na bóstwo  195

V

/ SEKSBIZNES  207 1 / Niewolnicy na każdą okazję  209 2 / Prostytucja: chleb powszedni  215 3 / Magia w służbie żądzy  231

VI

/ GRANICE PRZYZWOITOŚCI  243 1 / Obsesje Greków  245 2 / Lęki Rzymian  251 3 / Odmieńcy i dewiacje antyku  255 4 / Dynastia zboczeńców  265 5 / Czas zmierzchu  281

NA KONIEC  285 PRZYPISY  287 INDEKS NAZWISK  303 WYBRANA BIBLIOGRAFIA   309 ŹRÓDŁA ILUSTRACJI  316


I / Wszystko, co chcielibyśmy wiedzieć o seksie w starożytności, ale nie mamy kogo zapytać


/1 /

Oni i my

Kiedy na początku XX wieku odkryto w starożytnym wraku koło Wysp Jońskich niezwykły przyrząd znany dziś jako mechanizm z  Antykithiry, naukowcy długo nie mogli pojąć, do czego służył. Dopiero w XXI wieku – dzięki komputerom i tomografom – udało się rozszyfrować jego przeznaczenie. Okazało się wtedy, że jest to niezwykle wyrafinowane i precyzyjne urządzenie do obliczania pozycji ciał niebieskich, którego mechanizm oparto na działaniu kilkudziesięciu kół zębatych. Pochodzi z drugiego stulecia p.n.e., jednakże wyrafinowaniem dorównać mu mogły dopiero mechanizmy powstałe dwa tysiące lat później. W  istocie rzeczy historycy do dziś głowią się, kto mógł skonstruować to urządzenie, jakim cudem jego istnienie przeszło bez echa i  dlaczego tak niewiele wiadomo o  podobnych przyrządach z  czasów greckich i  rzymskich. Znamy nazwiska matematyków, architektów, a nawet konstruktorów prymitywnych 15


ADAM WĘGŁOWSKI  /  WIEKI BEZWSTYDU

machin parowych. Jednak gdyby nie przypadkiem odkryty wrak z resztkami niezwykłego mechanizmu nawet byśmy się nie domyślali, że starożytni naukowcy zdolni byli do stworzenia podobnego „komputera”1! Dlaczego o tym wspominam? Mechanizm z Antykithiry nie miał wielkiego wpływu na obyczaje starożytnych – chyba że używano go do popularnej wówczas astrologii natalnej, czyli

Jedna z części starożytnego mechanicznego przyrządu, służącego do obliczania pozycji ciał niebieskich. Mechanizm datowany jest na II w. p.n.e.


1 / ONI I MY

do układania horoskopów rodzących się dzieci2. Rzecz jednak w czym innym. Chodzi o to, że z życiem seksualnym Greków i Rzymian jest – pod pewnymi względami – podobnie jak z mechanizmem z Antykithiry. Staliśmy się więźniami stereotypów na jego temat, utartych przekonań, powiedzeń. Czasem ze sobą sprzecznych. Tymczasem rzeczywistość może nas zaskoczyć.

Greckie eksperymenty Kino popularne (na przykład kasowy film 300) oderwało nasze wyobrażenia o Grekach od rzeczywistości, kierując je ku komiksowo -fantastycznej fikcji. Z  kolei ugrzecznione szkolne lektury (w  tym Quo vadis Sienkiewicza) z  jednej strony straszyły rozpustnymi Rzymianami, z  drugiej – nie zdradzały zbyt wielu szczegółów. Zwłaszcza jeśli chodzi o sprawy męsko-męskie. Najpierw wieki cenzury zawoalowały prawdę o  takich związkach w starożytności, potem współczesna polityczna poprawność kazała nam wierzyć, że Grecy promowali homoseksualizm albo że wszyscy Ateńczycy byli biseksualni. Nie odzwierciedla to jednak specyfiki życia i poglądów starożytnych, a wręcz zakłamuje sprawę. Naukowcy widzą ją bowiem inaczej, szczególnie w szerszym kontekście greckich obyczajów. „Najistotniejsze sfery życia seksualnego starożytnych Greków to małżeństwo, prostytucja i pederastia, które istnieją wprawdzie i dzisiaj, lecz są zupełnie inaczej pojmowane”3 – tłumaczy niemiecka archeolog prof. Carola Reinsberg. Inaczej mówiąc: nie możemy przykładać do życia starożytnych współczesnej miary, mylące bywa też używanie 17


ADAM WĘGŁOWSKI  /  WIEKI BEZWSTYDU

Dla starożytnych Greków i Rzymian związki homoseksualne oraz pederastia miały inne znaczenie niż współcześnie. Nas szokują ich zwyczaje, a oni byliby zdziwieni naszym podejściem do tego typu związków.


1 / ONI I MY

wobec historycznych realiów dzisiejszych terminów (takich jak na przykład „homoseksualizm”). Przy tym, jak podkreślał brytyjski badacz starożytności prof. Kenneth James Dover, „Grecy nie odziedziczyli przekonania, że boska potęga objawiła ludzkości kodeks praw, które miałyby regulować zachowania seksualne, i nie stworzyli go sami. Nie mieli również instytucji, która władna byłaby narzucać przestrzeganie zakazów seksualnych. W konfrontacji z innymi kulturami, bogatszymi i bardziej rozwiniętymi niż ich własna, Grecy uważali, że swobodnie mogą wybierać, adaptować, rozwijać, a nade wszystko wprowadzać innowacje”4. Znacznie różni się to od mentalności Europejczyków choćby w średniowieczu – zdominowanym przez wszechwiedzę duchownych, nawet w  sprawach łóżkowych.

Seks, który był dobrą zabawą Jeśli chodzi o starożytny Rzym, pokutuje we współczesnym świecie przekonanie, że stateczne matrony były wówczas wzorami cnót, a  seksualne ekstrawagancje stanowiły domenę arystokratów i cesarzy. Ten wniosek nie odpowiada jednak rzeczywistości z czasów cesarstwa. „Dla Rzymian seks był piekielnie dobrą zabawą. To wiktoriańskie czasy starały się nam wpoić, że seks służy jedynie prokreacji, a nie przyjemności” – podkreśla brytyjski badacz Brian J. Ford5. Rzymianie postrzegali sprawę w  diametralnie inny sposób. „Wiele scen erotycznych pozostawionych na murach domów jest bardzo dosadnych. Nabrzmiałe 19


ADAM WĘGŁOWSKI  /  WIEKI BEZWSTYDU

organy zdobiły całe ściany. Teraz wydaje się nam, że to trochę wulgarne, ale oni po prostu kochali seks. Próżno szukać takich obrazów w naszych gazetach i telewizjach”6. W sumie nic więc dziwnego, że dla wielu turystów Pompeje – pogrzebane przez wybuch Wezuwiusza z 79 roku n.e. – wydają się jednym wielkim miejscem orgii wypełnionym obscenicznymi

Rzymianie uwielbiali malarstwo ścienne, oprócz pejzaży i postaci mitologicznych przedstawiano sceny erotyczne. Umieszczano je nie tylko w domach schadzek, ale także w łaźniach i domach prywatnych.


1 / ONI I MY

napisami i scenkami. I nawet specjalnie nie dziwi news z 2014 roku: dwudziestoparoletni Francuz i  dwie Włoszki wdarli się nocą do ruin pompejańskiego domu publicznego, aby spróbować tam seksu w trójkącie7. „Duch miejsca” robi swoje, można powiedzieć. Kiedy w tym starożytnym mieście archeolodzy odkryli budynek z przedsionkiem ozdobionym scenami erotycznymi, te zaś opatrzone były numerami, wydawało się oczywiste, że to dom schadzek prezentujący swoje „menu”. Tymczasem okazało się, że to tylko łaźnia, a odpowiednimi cyframi oznaczono w niej schowki klientów. Tak więc seks był dla Rzymian „piekielnie dobrą zabawą” i chętnie patrzyli na sprośne obrazki, ale nie dawali się zwariować. „W sprawach seksu Rzymianie nie byli aż tak rozpustni, jak się sądzi. Ale nie byli też szczególnie skromni. Mieli swoją moralność, choć nieco inną niż nasza. Ich zasady różniły się od współczesnych, ale przywiązywali do nich wagę”– tłumaczy francuski historyk dr Jean-Noël Robert8. Mieli własną etykę i swoje tabu. „Wśród mężczyzn z elity panowało przekonanie, że seks penetracyjny koreluje z  przyjemnością i  władzą. Partnerzy seksualni mogli być dowolnej płci. W  świecie rzymskim męsko-męskie kontakty seksualne były bardzo częste, jednak nikłe są ślady traktowania »homoseksualizmu« jako jedynej preferencji seksualnej, a co dopiero wybranego stylu życia”9 – wskazuje zaś słynna brytyjska popularyzatorka antyku prof. Mary Beard. Czyżby więc epoka bezwstydu była pruderyjna?

21


ADAM WĘGŁOWSKI  /  WIEKI BEZWSTYDU

Rzeczywistość z innej planety Niestety, w naszej wiedzy o starożytności są olbrzymie luki. Jak wskazują naukowcy, to, ile wiemy o życiu codziennym w starożytnej Grecji, jest niczym w porównaniu z tym, ile nie wiemy. Czasy najpierw cywilizacji minojskiej, potem mykeńskiej, a następnie „wieki ciemne” w historii Grecji to trwający od trzeciego tysiąclecia do VIII wieku p.n.e. okres, w którym bardzo dużo jest jeszcze do odkrycia. Ba, niewiele pewnego wiemy również o obyczajach i seksualności Greków z okresu archaicznego (VII–  –V wiek p.n.e.). Część zabytków czeka na swoją interpretację, inne budzą dyskusje naukowców, którzy nie wypracowali wobec nich jednolitego stanowiska10. Spośród około tysiąca tragedii stworzonych w Atenach w dobie rozkwitu przetrwały zaledwie trzydzieści trzy. Resztę znamy co najwyżej ze wzmianek w pismach innych autorów. A ten brak to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Trudno nam zrozumieć mentalność i system wartości Greków – choćby wszechobecne niewolnictwo i jego implikacje. Ciało obywatela było świętością, miało godność i swoje prawa, których naruszenie powodowało bardzo poważne konsekwencje (podobnie jak zamach na własność obywatela i jego domowe stadło); ciała własnego niewolnika można zaś było używać dowolnie11. Badacze podkreślają, że dziś niewyobrażalne są dla nas publiczne ofiary ze zwierząt, które wtedy były przecież na porządku dziennym. Intelektualistom, nieprzywykłym do noszenia broni, trudno zrozumieć, jak Ajschylos mógł uważać za swoje życiowe 22  


1 / ONI I MY

osiągnięcie udział w bitwie pod Maratonem, a nie którąkolwiek z kilkudziesięciu napisanych sztuk teatralnych. Próbujemy zrozumieć Safonę poprzez seksualne preferencje „pierwszej lesbijki”, a zapominamy o jej arystokratycznych korzeniach i mentalności klanowej, z powodu których jest dla nas pod pewnymi względami równie obca jak japoński samuraj12. Jeden z utytułowanych naukowców stwierdził wręcz, że bez wahania zamieniłby zachowaną twórczość Tukidydesa na podsłuchanie rozmowy między parą zwykłych ateńskich kobiet13.

Sympozjon był formą rozrywki i życia towarzyskiego wyłącznie mężczyzn. Porządne Atenki nie mogły uczestniczyć w tych ucztach.


ADAM WĘGŁOWSKI  /  WIEKI BEZWSTYDU

Nigdy nie pojmiemy też starożytnych Ateńczyków, nie poznawszy dokładnie pochodzenia i sensu sympozjonów. Te specyficzne biesiady budowały grecką tożsamość, służyły intelektualnym i zręcznościowym zabawom oraz dyskusjom na rozmaite mniej i  bardziej poważne tematy, a  nieraz kończyły się seksualnymi zabawami. Swoją świetność przeżywały w  czasach pohomeryckich. Uczestniczyli w  nich mężczyźni, jednakże bez swoich żon – za to bawiąc się z akrobatkami, fletnistkami, kurtyzanami i pięknymi chłopcami. Odkrycie tzw. czary Nestora i odczytanie napisów umieszczonych na tym kielichu rozjaśniło nieco zagadkę związaną z genezą sympozjonów, przy okazji przesuwając możliwy czas ich powstania o dwa wieki wstecz. Jednak podobnych tajemnic jest dużo więcej.


Wieki bezwstydu. Seks i erotyka w starożytności  

Pornografia? Wtedy nikt nie znał tego terminu. Rozpusta? Przecież człowiek nie po to ma ciało, by się go wstydzić. Starożytni Grecy dali nam...

Wieki bezwstydu. Seks i erotyka w starożytności  

Pornografia? Wtedy nikt nie znał tego terminu. Rozpusta? Przecież człowiek nie po to ma ciało, by się go wstydzić. Starożytni Grecy dali nam...