__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1

MARZEC 2020 | wydanie nr 1

Śląskie walczy z koronawirusem!

GAZETA BEZPŁATNA

rozmowa miesiąca  4–5

Szpitale w pełnej gotowości, koordynacja działań ze strony marszałka i dodatkowe Śląsk cenię za jego różnorodność środki na sprzęt w placówkach medycznych świadczących pomoc dla osób zakai bogactwo tradycji żonych koronawirusem. Aż 24 mln euro, czyli niemal 110 mln zł, z Regionalnego Z prezydentem RP, Andrzejem Dudą rozmawiamy o znaczeniu Powstań Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego zostanie przeznaczonych Śląskich, wartościach płynących z naszych regionalnych tradycji na walkę z tą groźną chorobą.

Do

dyspozycji województwa pozostaje 45 podmiotów leczniczych, w tym 36 samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej i 9 spółek, w tym 22 podmioty zakwalifikowane zostały do sieci szpitali. Liczba łóżek to ogółem 11 tysięcy 688. Na okrągło pracuje 3,5 tysiąca lekarzy i 6,6 tysiąca pielęgniarek. – Żadne inne województwo nie dysponuje tak dużą liczbą podmiotów leczniczych – przypomina marszałek Jakub Chełstowski – W regionie jest 7 szpitali, w których znajdują się oddziały zakaźne, dysponujące łącznie 203 łóżkami, w tym dwa marszałkowskie Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. NMP w Częstochowie i Szpital Specjalistyczny w Chorzowie. W  dwóch szpitalach marszałkowskich wybudowano izolatki dla pacjentów – tak stało się w Szpitalu Specjalistycznym w Chorzowie oraz Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny w  Częstochowie. Szpital chorzowski dysponuje oddziałem Obserwacyjno-Zakaźnym, Hepatologii Zakaźnej i Nabytych Niedoborów Odporności. Oddział Kliniczny posiada 40 łóżek, w tym 9 izolatoriów dla pacjentów z  chorobami wysokozakaźnymi. Wyłączono jeden z budynków na potrzeby ewentualnego zwiększenia zapotrzebowania epidemiologicznego. Szpital w Częstochowie także dysponuje oddziałem Obserwacyjno-Zakaźnym z 24 łóżkami, w tym 2 izolatoriami dla pacjentów z chorobami wysokozakaźnymi. Województwo Śląskie otrzymało z budżetu państwa dotację w kwocie blisko 3,8 mln zł z przeznaczeniem na zakup niezbędnego sprzętu medycznego związanego z zapobieganiem oraz zwalczaniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Szpital w Chorzowie zakupił środki ochrony osobistej, środki do dezynfekcji, 3 szt. respiratorów, 9 szt. ssaków, urządzenie do masażu klatki piersiowej, EKG mobilne, łóżko OIOM, 2 szt. defibry-

i nowych wyzwaniach, jakie czekają nas w niedalekiej przyszłości.

temat miesiąca  7

W Urzędzie Marszałkowskim trwają na bieżąco telekonferencje związane z koordynacją działań związanych z walką z koronawirusem.

latorów, 20 szt. pomp infuzyjnych, 5 szt. laryngoskopów, bronchofiberoskop, zestaw ultrasonograficzny, aparat do gazometrii, RTG przyłóżkowe, USG mobilne 9 szt. lamp bakteriobójczych, 3 szt. urządzeń do dezynfekcji suchą mgłą. Częstochowski szpital zakupił środki ochrony osobistej i środki do dezynfekcji, 5 szt. respiratorów, przenośny aparat USG, 2 szt. defibrylatorów, 5 szt. pomp infuzyjnych, 3 szt. ssaków, 5 szt. laryngoskopów, 3 szt. pulsoksymetrów, 3 szt. kardiomonitorów, 10 szt. aparatów do resuscytacji, mobilny aparat przyłóżkowy RTG, aparat EKG, urządzenie do masażu klatki piersiowej, 3 szt. lamp bakteriobójczych, 3 szt. urządzeń do dezynfekcji sucha mgłą.

leczniczych. W miarę rozwoju sytuacji epidemicznej zabezpieczono dodatkowe środki w kwocie 2,43 mln zł na zakup środków ochrony osobistej i  niezbędnego sprzętu. Szpital w Częstochowie otrzymał 970 tys. zł, w tym na 6 szt. respiratorów, przenośny aparat USG, gazometr, 3 szt. kardiomonitorów, 5 szt. pomp infuzyjnych, aparat EKG, ssak z systemem zamkniętym, wózki do transportu pacjentów, stetoskopy lekarskie, termometry bezdotykowe, aparaty do mierzenia ciśnienia. Chorzowski szpital otrzymał 450 tys. zł, w tym na EKG mobilne, USG mobilne, bronchofiberoskop, komorę laminarną, wózek do transportu chorych. Wojewódzkiemu Pogotowiu Ratunkowemu w Katowi-

Łącznie na działania związane z zapobieganiem oraz zwalczaniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 i rozprzestrzenianiem się choroby zakaźnej wywołanej tym wirusem obecnie przeznaczono z budżetu Województwa Śląskiego kwotę 3,43 mln zł. Cztery respiratory trafiły również do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. Wartość sprzętu to 350 tys. zł. Placówka w Sosnowcu otrzyma także dziesięć kardiomonitorów. Warto przypomnieć, że w szpitalach wdrożono procedury dotyczące ograniczenia odwiedzin na oddziałach szpitalnych bądź też wprowadzono całkowity zakaz wizyt zewnętrznych. Lekarze ze Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie zaangażowali się w przeprowadzanie

Łącznie na działania związane z zapobieganiem oraz zwalczaniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 i rozprzestrzenianiem się choroby zakaźnej wywołanej tym wirusem u ludzi na chwilę obecną przeznaczono z budżetu Województwa Śląskiego kwotę 3,43 mln zł Jeszcze na początku marca zarząd województwa zdecydował o przesunięciu z rezerwy ogólnej 1 mln zł z przeznaczeniem na zakup niezbędnego sprzętu, materiałów i środków ochrony indywidualnej do zapobiegania oraz zwalczania zakażenia koronawirusem dla nadzorowanych przez Województwo Śląskie podmiotów

cach przekazano 710 tys. zł, w tym na środki ochrony osobistej i środki do dezynfekcji, 10 szt. izolatorów transportowych, 4 szt. urządzeń do dezynfekcji (nocospray). Na działania związane z zakupem środków ochrony osobistej (maseczek i kombinezonów) przez Województwo Śląskie przeznaczono kwotę 1,3 mln zł.

badań u osób przebywających w kwarantannie domowej. Dziesięć szpitali postawionych jest w stan podwyższonej gotowości. 

MARCIN KRÓL

O sytuacji związanej z epidemią piszemy także na stronie 3 aktualnego wydania Dwóch Kwadransów

Nowe szaty Parku Śląskiego

W ciągu sześciu kolejnych lat do Parku Śląskiego trafi 210 milionów złotych w ramach unijnego programu Jessica. Zyska na tym wizerunek zielonych płuc regionu. Park czeka seria gruntownych modernizacji, wróci też kultowe kąpielisko „Fala”.

o tym się mówi  8–9

Drogi i koleje na plus

Parlamentarny Zespół ds. Województwa Śląskiego pozytywnie ocenił dotychczasowe działania dotyczące inwestycji drogowych i kolejowych realizowanych w regionie. – Transport i transformacja energetyczna to dwa duże wyzwania. Bardzo ze sobą spójne. Ale tam, gdzie udaje się zbudować consensus, szybko pojawiają się rezultaty – podkreślił premier Mateusz Morawiecki, który wziął udział w posiedzeniu zespołu zorganizowanego w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim.


2

TYM ŻYło #ŚLĄSKIE

Dwa Kwadranse | marzec 2020

MARSZAŁKOWSKI BUDŻET OBYWATELSKI

sosnowiec

Termin zgłoszenia zadań wydłużony!

W związku z zagrożeniem epidemicznym, zarząd województwa Śląskiego, rozpoczął procedurę wprowadzenia zmian w harmonogramie II edycji Marszałkowskiego Budżetu Obywatelskiego Planuje się wydłużenie terminu zgłoszenia zadań przez mieszkańców z zastrzeżeniem, że cała procedura wyłonienia zadań zakończy się do 31 grudnia.

Wicemarszałek Dariusz Starzycki oraz członek Zarządu Izabela Domogała podpisali umowy na zadanie inwestycyjne pn. „Doposażenie w sprzęt medyczny Bloku Operacyjnego Neurochirurgii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. Św. Barbary w Sosnowcu”. Ze strony placówki. umowę podpisała dyrektor Alicja Cegłowska.

Szpital św. Barbary zostanie doposażony w sprzęt

Blok operacyjny oddziału będzie posiadał trzy sale operacyjne w których będzie możliwa realizacja wszystkich procedur neurochirurgicznych. Wymiana była konieczna, bo sprzęt znajdujący się na stanie szpitala był już wyeksploatowany.

K

liniczny Oddział Neurochirurgiczny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. Św. Barbary w Sosnowcu kierowany przez prof. Piotra Ładzińskiego należy do czołówki oddziałów o tej specjalizacji w Polsce. Zadanie inwestycyjne ujęte jest w Wieloletniej Prognozie Finansowej Województwa Śląskiego z okresem realizacji w latach 2020-2022. W tym roku województwo przeznaczy na ten cel ponad 4,9 mln zł. Do 2022 roku będzie to w sumie kwota 18 mln zł. Zakup sprzętu umożliwi wykonywanie śródoperacyjnych

badań radiologicznych takich jak: tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny. Aktualnie na Bloku Operacyjnym Neurochirurgii wykonuje się około 700 operacji onkologicznych rocznie. Zakup sprzętu umożliwi zwiększenie liczby wykonywanych operacji, poprawi ich jakość, oraz skróci czas oczekiwania na leczenie. W ramach doposażenia w sprzęt, zakupione zostaną mikroskopy operacyjne, monitoringi śródoperacyjne, wiertarki szybkoobrotowe, urządzenia do neuronawigacji i rezonansu śródoperacyjnego./MAR/

N

abór wniosków wydłużono do 15 maja. – W celu ograniczenia osobistego kontaktu między mieszkańcami prosimy o powstrzymanie się od zbierania podpisów na listach poparcia oraz niepodejmowanie działań, które mogłyby przyczynić się do rozprzestrzeniania koronawirusa. Należy bezwzględnie stosować się do zaleceń służb sanitarno-epidemiologicznych – informuje departament zajmujący się realizacją zadania. Podobnie jak w poprzedniej edycji mieszkańcy mają do dyspozycji kwotę 10 milionów złotych, która została podzielona na dwie pule – wojewódzką (2,5 mln zł) oraz podregionalną (7,5 mln zł). W ramach puli wojewódzkiej wnioskodawcy mogą składać zdania służące rozwojowi całego regionu, natomiast w ramach zadań podregionalnych można zgłosić zadanie, które wpływa na rozwój co najmniej dwóch powiatów w danej grupie. Środki, podobnie, jak w przypadku pierwszej edycji, będą dzielone na Podregiony. Podregion nr 1 obejmuje rejon bielski, cieszyński, żywiecki oraz miasto na prawach

powiatu Bielsko-Biała: 15% (1 125 000 zł). Podregion nr 2 to powiaty bieruńsko-lędziński, pszczyński oraz miasta na prawach powiatu: Katowice, Mysłowice, Tychy: 15% (1 125 000 zł). Podregion nr 3 obejmuje powiaty: mikołowski, raciborski, rybnicki, wodzisławski oraz miasta na prawach powiatu: Jastrzębie Zdrój, Rybnik, Żory: 16% (1 200 000 zł). Na Podregion nr 4 składają się powiaty: gliwicki, lubliniecki, tarnogórski oraz miasta na prawach powiatu: Bytom, Gliwice:

15% (1 125 000 zł). Podregion nr 5 tworzą miasta na prawach powiatu: Chorzów, Piekary Śląskie, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Świętochłowice, Zabrze: 13% (975 000 zł); Podregion nr 6 to powiaty: częstochowski, kłobucki, myszkowski oraz miasto na prawach powiatu Częstochowa: 11% (825 000 zł). Podregion nr 7 obejmuje powiaty: będziński, zawierciański oraz miasta na prawach powiatu: Dąbrowa Górnicza, Jaworzno, Sosnowiec: 15% (1 125 000 zł). /MAR/

KATOWICE

KATOWICE

Wsparcie dla przedszkoli Internacjonalizacja przedsiębiorców

W

Gmachu Sejmu Śląskiego odbyło się seminarium informacyjne, podczas którego wręczono umowy na internacjonalizację małych i średnich przedsiębiorstw.

– Te firmy są przyszłością regionu. Zamierzamy je wspierać pod względem tworzenia nowych miejsc pracy. Bez wątpienia przysłuży się to do rozwoju gospodarczego województwa – zaznaczył wicemarszałek Wojciech Kałuża. /MAR/

47 przedszkoli z całego regionu otrzymało dofinansowanie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020 współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego. Kwota ponad 20,4 mln zł trafi na podnoszenie i upowszechnianie jakości edukacji przedszkolnej.

U

mowy przedstawicielom placówek wręczono podczas uroczystości w Sali Kolumnowej Urzędu Marszałkowskiego, z udziałem marszałka województwa Jakuba Chełstowskiego oraz członka zarządu województwa, Izabeli Domogały. Środki zostaną przeznaczone m.in. na tworzenie nowych miejsc wychowania

DWA KWADRANSE wydanie nr 1 Wydawca: Park Śląski w Chorzowie Redakcja: aleja Różana 2, 41-501 Chorzów Tel. 666 031 389 E-mail: dwakwadranse@parkslaski.pl

przedszkolnego, dostosowanie istniejących miejsc do potrzeb dzieci z niepełnosprawnościami, jak również z myślą o wydłużeniu godzin pracy przedszkoli. W ramach wsparcia placówek podpisano dotychczas 233 umowy, utworzono aż 10 578 dodatkowych miejsc wychowania przedszkolnego. Prócz tego 34 675 dzieci mogło

Redaktor naczelny: Marcin Król Publicystyka/reportaż: Przemysław Malisz Redaguje: zespół Projekt: Marcin Król/KaT-Graphic

skorzystać z zajęć dodatkowych, a 2 948 nauczycieli poszerzyło bądź uzupełniło swoje kwalifikacje. Przedstawiciele placówek akcentują, że z otrzymanych środków mogą sfinansować także zakup wyposażenia, czy to do sal przedszkolnych lub placów zabaw oraz organizować zajęcia dodatkowe np. z dogoterapii, muzykoterapii. /MAR/

Reklama: Dagmara Piskorz tel. 694 594 633  Nakład: wydanie elektroniczne


#KURIER ŚLĄSKIE

Dwa Kwadranse | marzec 2020

3

KATOWICE

Urzędowa kwarantanna

Sytuacja związana z epidemią koronawirusa zmusiła zarówno marszałka Jakuba Chełstowskiego, jak i wojewodę Jarosława Wieczorka do poddania się kwarantannie i to w warunkach urzędowych. Część zarządu województwa pracowała w tym czasie zdalnie, w swoich domach.

Po

spotkaniu z zakażonym koronawirusem ministrem środowiska Michałem Wosiem na kwarantannę trafił marszałek Jakub Chełstowski oraz troje członków zarządu województwa. Po drugiej stronie budynku Sejmu Śląskiego – w odosobnieniu pracował Jarosław Wieczorek. Wojewoda miał bowiem kontakt z zakażonym anestezjologiem. Kwarantannę odbywał również przewodniczący sejmiku, Jan Kawulok. Izolacja miała typowo rutynowy charakter. Wyniki testów potwierdziły, że marszałek, jak i troje jego zastępców – Izabela Domogała, Beata Białowąs, Dariusz Starzycki – są zdrowi. Do wtorku, 23 marca, marszałek odbywał kwarantannę w urzędzie. Na wymianę pism zostało wydzielone pomieszczenie pomię-

dzy zakwaterowaniem marszałka i resztą urzędu. – Dokumenty pozostawiane były z jednej strony, ja wchodziłem z drugiej. Podpisuję w rękawiczkach i zostawiam w tym samym miejscu do odbioru. Podobnie działa wojewoda – relacjonował Jakub Chełstowski. Marszałek zalecił dyrektorom podległych jednostek kultury ograniczenie wydarzeń skupiających dużą frekwencję. Władze województwa zdecydowały o ograniczonej dostępności interesantów do Urzędu Marszałkowskiego. Zaapelowano, aby kontakty z pracownikami urzędu odbywały się tylko i wyłącznie poprzez korespondencję tradycyjną, drogą elektroniczną lub telefonicznie. Cyklicznie odbywają się telekonferencje z dyrektorami szpitali wojewódzkich.

KANCELARIA ZAMKNIĘTA DLA PETENTÓW Kancelaria Ogólna Urzędu będzie niedostępna dla klientów zewnętrznych do odwołania. Przekazywanie korespondencji możliwe jest jedynie poprzez przesłanie pocztą tradycyjną lub za pośrednictwem platformy ePUAP, kontakt możliwy jest drogą elektroniczną lub telefonicznie. Korespondencję można również składać w skrzynce podawczej udostępnionej dla klientów Urzędu w Gmachu Województwa i Sejmu Śląskiego od strony ul. Ligonia 46 oraz od strony ul. Jagiellońskiej 25. Wybór tej formy złożenia korespondencji wyklucza potwierdzenie wpływu korespondencji do Urzędu.

Fot. Pixabay

– Najważniejsze jest zdrowie, dlatego każdy z nas powinien śledzić i realizować decyzje rządu i ministra zdrowia. Powinniśmy przy tym zachować spokój i zdrowy rozsądek. Niech każdy z nas czerpie informacje ze stron rządowych lub samorządowych – zaapelował marszałek Jakub Chełstowski. – Jesteśmy bowiem odbiorcami różnych fake news’ów, które sieją niepokój i mogą spowodować panikę. Najważniejsze dla każdego z nas informacje

przedstawiane są na konferencjach prasowych z udziałem premiera, ministrów lub przedstawicieli rządu. Tylko takie powinny być dla nas wiarygodne. Decyzje w sprawie dalszych kroków ograniczania rozpowszechniania się koronawirusa podejmuje rząd, a nie samorząd. My jesteśmy w obecnym systemie podmiotem wykonującym polecenia. Rząd podjął decyzje o kontroli sanitarnej na przejściach granicznych, zawieszeniu funkcjonowania

żłobków, przedszkoli, szkół, uczelni oraz wprowadzeniu ograniczenia imprez masowych. Zwrócił się do pracodawców z apelem o to, by maksymalnie wdrożyć pracę zdalną. Wbrew plotkom, nie ma planu zamykania sklepów i placówek handlowych oraz odcinania kordonem sanitarnym żadnych dużych miast. Rząd rozmawiał z producentami żywności i poinformował, że moce przerobowe są uruchomione na poziomie 80%./MAR/

CHORZÓW

Szpital Specjalistyczny otrzymał dodatkowe urządzenia do walki z koronawirusem

Do szpitala w Chorzowie trafiły trzy respiratory wentylacji mechanicznej i system „Lucas” do prowadzenia kompresji klatki piersiowej.

S

ystem Lucas służy zapewnieniu lepszych efektów reanimacji w przypadku zatrzymania krążenia oraz ułatwieniu pracy służb ratowniczych. – Sytuacja rozprzestrzeniającego się wirusa wymaga podjęcia wspólnych działań. Zarząd województwa od wielu dni intensywnie pracuje, współdziałając ze stroną rządową, szpitalami i wieloma podmiotami. Zdrowie naszych mieszkańców jest dla nas najważniejsze i doło-

żymy wszelkich starań, by zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo w tym zakresie. Pamiętajmy, że najważniejsza jest profilaktyka. Każdy z nas stosując się do wytycznych, może przyczynić się do ograniczenia rozprzestrzeniania koronawirusa – tłumaczy marszałek Jakub Chełstowski. – Na razie szpitalom z oddziałami zakaźnymi w Chorzowie i Częstochowie przekazaliśmy 4,7 mln zł, w większości pochodzące z pieniędzy rządowych .

Województwo zamierza powołać do życia agencję rezerw materiałowych dla szpitali. Dyrektorzy szpitali, tak miejskich, jak i wojewódzkich, zwracali się o zbiórki maseczek, odzieży ochronnej czy środków do dezynfekcji. Z takimi apelami wystąpili m.in. szefowie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie i Zagłębiowskiego Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej. /MAR/

Do szpitala w Chorzowie trafiły trzy respiratory do prowadzenia wentylacji mechanicznej i system „Lucas” do prowadzenia kompresji klatki piersiowej.


4

#PODYSKUTUJMY

Dwa Kwadranse | marzec 2020

ROZMOWA MIESIĄCA

– Śląsk jest tradycyjnie regionem przemysłowym i surowcowym. Musimy o tych zasobach pamiętać i w pełni z nich korzystać, ale uwzględniając zasadę zrównoważonego rozwoju – akcentuje prezydent RP. | Fot. Jakub Szymczyk/KPRP

Śląsk cenię za jego różnorodność i bogactwo tradycji

Z prezydentem RP, Andrzejem Dudą rozmawiamy o znaczeniu Powstań Śląskich, wartościach płynących z naszych regionalnych tradycji i nowych wyzwaniach, jakie czekają nas w niedalekiej przyszłości. Od ubiegłego roku obchodzimy okrągłe rocznice trzech powstań śląskich – wielkich zrywów narodowowyzwoleńczych górnośląskiej społeczności walczącej o powrót ich rodzinnej ziemi do Polski. W tym roku przypada setna rocznica II Powstania Śląskiego. Czy dziś, gdy upamiętniamy te wydarzenia, możemy powiedzieć, że w pełni odzyskały należne im ważne miejsce w historii?

P

owstania Śląskie odegrały ogromnie ważną rolę dla odrodzenia Rzeczypospolitej. Razem z Powstaniem Wielkopolskim wpłynęły one zasadniczo na kształt polskiej granicy zachodniej – pod tym względem ich znaczenie można porównać do wojny z sowiecką Rosją na wschodzie. Przyłączenie części Górnego Śląska wpłynęło również na odbudowę niepodległego państwa. Bez niego Polska miałaby dużo mniejsze szanse na rozwój, gospodarka narodowa byłaby uzależniona od importu surowców, co ograniczałoby suwerenność. Sukces trzech śląskich zrywów był też ważny dla morale całego narodu, co znów upodabnia powstania do wojny 1920 roku. Ślązacy dali wspaniały przykład postawy patrio-

tycznej, ofiarności i determinacji, bo chcieli żyć w wolnej Ojczyźnie. Mimo kilku stuleci pod obcym panowaniem zachowali swoją tożsamość, mowę, zwyczaje. Zawsze pamiętali o polskich korzeniach. Było to niezwykłe i piękne świadectwo, robiące wrażenie na wszystkich Polakach. Mówię o tym, żeby pokazać, iż powstania śląskie były w tamtym czasie, przed stu laty, bardzo ważne dla naszych przodków i poprzedników. Aż do teraz jako naród i państwo wiele im zawdzięczamy. Dlatego świętując jubileusz stulecia odzyskania niepodległości, naturalnie czcimy także pamięć bohaterów polskiego Śląska. Stąd rok 2019 był przez Sejm ogłoszony Rokiem Powstań Śląskich, a 15 sierpnia ub.r. główne

obchody Święta Wojska Polskiego, ze spektakularną defiladą „Wierni Polsce”, odbyły się w Katowicach. Stąd też moje uczestnictwo i „orędzie śląskie”, wygłoszone następnego dnia podczas uroczystej sesji Sejmiku Województwa Śląskiego w setną rocznicę wybuchu I powstania. Z kolei w październiku 2019 roku przy Alejach Ujazdowskich w Warszawie brałem udział w odsłonięciu pomnika Wojciecha Korfantego. Przywódca polskiego Śląska jako ostatni z sześciu ojców niepodległości doczekał się wreszcie pomnika w stolicy Rzeczypospolitej – mam szczególną satysfakcję, że się do tego przyczyniłem. I wreszcie, jeszcze jedno: z mojej inicjatywy parlament przedłużył okres jubileuszu stulecia do 2022 roku, bo ogromnie zale-

żało mi na tym, abyśmy w ramach tych obchodów uczcili także ten ostatni akt kształtowania się II Rzeczypospolitej, jakim było objęcie władzy nad częścią Górnego Śląska w czerwcu 1922 roku. Wszystkie te symboliczne gesty mają na celu uhonorowanie bohaterstwa Ślązaków i ich zasług dla Polski – zarówno w latach powstań, jak też później, w codziennej rzetelnej pracy czasów pokoju. Bo Ślązacy niewątpliwie przodują w naszym narodzie swoją sumiennością i wytrwałością. Tak było wiek temu, jest dziś i wierzę, że będzie za kolejne stulecie. I zawsze wolna Polska będzie pamiętać o wszystkich tych wspaniałych zasługach Śląska i Ślązaków dla niej, dla naszej wspólnej wielkiej Ojczyzny.


#PODYSKUTUJMY

Dwa Kwadranse | marzec 2020

5

ROZMOWA MIESIĄCA Jaką wagę z dzisiejszej perspektywy mają powstania śląskie? Można przecież założyć, że gdyby nie doszło do ich wybuchu, kształt obecnej Polski pod względem granic mógł być zupełnie inny. Co nam dziś mówi historia powstań, gdy patrzymy na jej karty?

C

zęściowo już o tym wspomniałem. Mówiąc najkrócej: trudno wręcz wyobrazić sobie, jaka byłaby Polska dzisiaj, gdyby nie powstania śląskie, gdyby nie obecność Górnego Śląska w II RP i całego Śląska w Polsce powojennej oraz naszej współczesnej wolnej Ojczyźnie. To są ciekawe kwestie możliwe do opisania przez pisarzy zajmujących się historią alternatywną. Z naszej perspektywy najważniejsze jest, że odnieśliśmy sukces i pod tym względem dzieje Śląska i Polski potoczyły się po naszej myśli. Choć przecież oczywiście pamiętamy o wielu dramatach i wysokiej cenie, jaką zapłacili śląscy patrioci za wierność Rzeczypospolitej, kiedy w 1939 roku na te ziemie wkroczyły hitlerowskie Niemcy. Weterani postań i członkowie elit padli ofiarą strasznych represji, wielu zostało zamordowanych lub zamęczonych w obozach koncentracyjnych. Z kolei po wojnie Sowieci potraktowali ten region jako zdobycz wojenną, deportując tysiące jego mieszkańców do niewolniczej pracy w głąb ZSRR, skąd znaczna ich część nigdy już nie wróciła. Te wydarzenia nie mogły być upamiętnione w kraju rządzonym przez komunistów. Dziś są jednak ważnym elementem historii regionu i wspólnego dziedzictwa całej Polski, o którym musimy zawsze pamiętać. Jednak mimo tych żałobnych kart historii bilans jest korzystny. Po sześciu wiekach zwierzchnictwa innych państw – najpierw Czech, potem Austrii, a w końcu Prus i Niemiec – Śląsk w XX wieku stopniowo powrócił do Polski i jest teraz jej integralną, bardzo ważną częścią. Mówiłem już o wspaniałym świadectwie wierności Ślązaków. Rzeczpospolita zawsze będzie za to wdzięczna. Dzięki wspólnej mocnej woli połączenia na powrót Śląska z Polską osiągnęliśmy coś wyjątkowo rzadkiego: odwróciliśmy kierunek procesów geopolitycznych. Przywróciliśmy polityczny, państwowy wymiar tej więzi kulturowej i tożsamościowej, którą Ślązacy zachowali z Polską wbrew silnej presji germanizacyjnej i długotrwałego odłączenia od Rzeczypospolitej. Warto sobie uświadamiać dziejową wagę tych sukcesów, bo są one powodem do dumy, ale też mają wpływ na życie nas, współczesnych. Dla większości ludzi ważniejszy od przeszłości jest dzień dzisiejszy. I tu także powrót Śląska do Polski, dzięki powstaniom, ma olbrzymie znaczenie. Można powiedzieć, że to Ślązacy – razem z Wielkopolanami – stworzyli polski wzorzec przedsiębiorczości i zaradności, który jest aktualny i wysoko ceniony zwłaszcza teraz, w warunkach wolności gospodarczej. Fakt, że nasz kraj cieszy się od 30 lat stałym intensywnym wzrostem ekonomicznym, a Polacy budzą podziw jako jeden z najpracowitszych narodów Europy, jest w dużej mierze

owocem i zasługą tego właśnie etosu dobrej pracy, którego przykład dają Ślązacy. To wpływa nie tylko na poprawę poziomu życia całego społeczeństwa, ale także na kulturę narodową. Pamiętamy XIX-wieczne narzekania pozytywistów na to, że Polacy umieją się bić o Ojczyznę, ale nie umieją dla niej pracować. Jestem przekonany, że tamta diagnoza jest już nieaktualna. Dziś my, Polacy, dobrze umiemy i jedno, i drugie. I jest to w istotnej mierze efekt wpływu i przykładu Ślązaków.

Kiedyś Górny Śląsk kojarzył się przede wszystkim z przemysłem ciężkim – górnictwem i hutnictwem. Ostatnie 30 lat było okresem intensywnych przemian, zmiany wizerunku regionu. Nie były to zmiany łatwe, okres transformacji był trudny, ale gdy patrzy się na dzisiejszy Śląsk, można powiedzieć, że było warto ten trud podjąć. Stoimy jednak przed kolejnymi wyzwaniami – czeka nas transformacja względem zielonej gospodarki. Dziś walczymy o czyste powietrze, a pomóc nam w tym ma Fundusz Sprawiedliwej Transformacji realizowany ze środków unijnych. Jak ocenia Pan szanse Śląska na tle tego wyzwania?

To

bardzo pozytywny fakt, że kwestie dbałości o środowisko, potrzeby zachowania powietrza i wody w możliwie dobrym stanie, odpowiedzialnej gospodarki odpadami i ogólnie minimalizowania negatywnego wpływu cywilizacji na przyrodę stały się przedmiotem powszechnej dyskusji. Świadczy to o rosnącej – nie tylko w kręgach naukowych czy politycznych – świadomości zagrożeń związanych z degradacją środowiska i o naszej odpowiedzialności za warunki życia przyszłych pokoleń. W tej dyskusji nie brakuje chybio-

o nie musi stanowić dzisiaj jeden z fundamentów polityki państwa. Z drugiej strony, Polska należy do grupy państw, które nie mogą rozwijać się bez przemysłu, np. w oparciu o dominujące usługi. Dzieje się tak, ponieważ odpowiednie ukształtowanie gospodarki, przekładające się chociażby na wkład jej poszczególnych gałęzi w krajowy produkt brutto, uzależnione jest od wielu czynników, i to nie tylko czysto gospodarczych. Nie mniej ważne okazuje się położenie geograficzne, klimat, uwarunkowania historyczne, system oświaty. Dobrze, że refleksja na ten temat obecna jest wśród przedstawicieli obozu rządzącego, co znajduje swój wyraz chociażby w „Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju”. Zgodnie z nią do podstaw rozwoju polskiej gospodarki należy reindustrializacja, rozumiana jako wspieranie przemysłu innowacyjnego, w którym biznes współpracuje z nauką. Nawet jeśli udział przemysłu w produkcji globalnej w Polsce corocznie lekko spada, to nadal utrzymuje się w granicach 40% – i wydaje się, że te proporcje powinny być zachowane. Ważne jest jednak budowanie przemysłu określanego jako „Przemysł 4.0” – przemysłu czwartej rewolucji przemysłowej. Na tym etapie niezwykle istotne jest skupianie się na potrzebie wdrożenia nowych regulacji w odniesieniu do pracownika, reformie kształcenia akademickiego, zawodowego i ustawicznego oraz ich związaniu z gospodarką, prowadzeniu odpowiedniej polityki emerytalnej. Jak widać, wyzwania stojące przed polską gospodarką są duże, na Górnym Śląsku zaś może największe. Znając jednak charakter, potencjał i determinację Ślązaków, jestem pewien, że wspólnie sprostamy tym wyzwaniom.

Centrum Usług Społecznych to nowy projekt sygnowany przez Pana, który w praktyce jako ustawa ma wspierać miasta, gminy i powiaty. Jakie realne korzyści mogą mieć z niego regiony o takiej specyfice, jak Województwo Śląskie?

się, kolejek, rozmów wstępnych, gromadzenia dokumentacji itd. Osoby zainteresowane kompleksowym wsparciem otrzymają plan usług społecznych na okres od kwartału do roku i w jego ramach będą korzystać z kolejnych form wsparcia. Tak to zostało zapisane w ustawie o realizowaniu usług społecznych przez centrum usług społecznych, której projekt złożyłem w Sejmie jako prezydencką inicjatywę ustawodawczą, a której przepisy weszły w życie 1 stycznia 2020 roku. Dla władz samorządowych korzyścią z utworzenia CUS jest zintegrowanie rozproszonych usług społecznych i efektywniejsze wykorzystanie potencjału lokalnych usługodawców, niedublowanie procedur, dokumentacji, tych samych działań diagnostycznych u kolejnych specjalistów. To szansa na koordynację i nowoczesną organizację lokalnego systemu wsparcia, z jednym okienkiem dla mieszkańców. Każde CUS zatrudni też organizatora społeczności lokalnej, który pracując w środowisku sąsiedzkim, będzie rozwijać działania samopomocowe i wolontariat, które uzupełnią usługi świadczone przez specjalistów i znacząco poszerzą ofertę wsparcia. Aktywność samych mieszkańców wzmacnia więzi i integruje społeczność, przeciwdziała poczuciu osamotnienia. Właśnie na Śląsku szczególnie silne są tradycje i wzory takiej samopomocy sąsiedzkiej i środowiskowej. Dlatego liczę, że idea CUS znajdzie tu zrozumienie i dobry grunt. Dla samorządów ważne jest też, że wsparcie udzielane w ramach samoorganizacji społecznej nie pociąga za sobą dodatkowych kosztów. Organizacja CUS ułatwi także bieżący kontakt i uspójnienie pracy specjalistów, działających w różnych placówkach i sektorze NGO. Rozmawialiśmy o tym na Kongresie Profesji i Zawodów Pomocowych, zorganizowanym przez Kancelarię Prezydenta 25 lutego. Potrzebę takiej codziennej współpracy zgodnie podnosili praktycy różnych rodzajów wsparcia. Wreszcie, ustawa o CUS umożliwia samorządom stopniowe poszerzanie oferty stosownie do potrzeb mieszkańców przez lokalne programy usług społecznych. Będzie to wymagać dodatkowych wydatków, bo mówimy

Mam bardzo wiele dobrych wspomnień związanych ze Śląskiem. Ale najbardziej lubię w Śląsku jego różnorodność i bogactwo tradycji, połączenie wzniosłej historii z fantastyczną przyszłością. Zmieniają się epoki, zmieniają się warunki, a śląski duch trwa. To jest piękne. nych argumentów i bezrefleksyjnego uznawania racji jednej ze stron, ale – podobnie jak w przypadku każdej rozmowy – musimy dążyć do wypracowania kompromisu. Śląsk jest tradycyjnie regionem przemysłowym i surowcowym. Musimy o tych zasobach pamiętać i w pełni z nich korzystać, ale uwzględniając zasadę zrównoważonego rozwoju. Uważam, że cała Polska – także Śląsk – pięknieje i się unowocześnia. Modernizacji powinno towarzyszyć polepszanie się warunków życia mieszkańców, a do tego niezbędne jest czyste środowisko naturalne, czysta woda i powietrze. Dbałość

C

entra usług społecznych mają wspierać mieszkańców i wzmacniać społeczności lokalne przez integrację i rozwój usług społecznych jako usług użyteczności publicznej, a więc dostępnych powszechnie, nie tylko dla najsłabszych. Będą ponadto upowszechniać społeczne formy pomagania. Dzięki centrom, usługi społeczne będą szerzej dostępne, a zarazem bardziej spersonalizowane – jak to się dzisiaj mówi: szyte na miarę. W CUS mieszkaniec będzie mógł otrzymać pakiet usług dopasowanych do jego potrzeb, które będą świadczyć różni lokalni usługodawcy, już bez dodatkowego umawiania

o inwestycji w rozwój infrastruktury sfery społecznej. Zakładam tu dążenie do połączenia wszystkich dostępnych źródeł finansowania: środków samorządowych, budżetu państwa i funduszy unijnych. Na dłuższą metę nikt samodzielnie nie będzie w stanie tego udźwignąć. Dlatego zaproponowano współpracę opartą na zasadzie pomocniczości. Władze lokalne decydują utworzyć CUS i rozwijać swój system usług społecznych. Ich inicjatywę następnie wspierają władze i instytucje wyższe: regionalne i centralne. Obecnie Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło konkurs na wsparcie 30

CUS łączną kwotą 100 mln zł. To pierwszy taki program, ale nie ostatni. Osobiście zależy mi, aby w kolejnym kroku wesprzeć zwłaszcza gminy z obszarów wiejskich. Takie mniejsze społeczności mogą tworzyć wspólnie ponadgminne CUS, ale niezbędne jest tu wsparcie państwa. Obszar województwa śląskiego wydaje się odpowiedni właśnie dla upowszechnienia międzygminnych CUS – nie tylko na terenach wiejskich, ale i miejskich, także w rozproszonych terytorialnie aglomeracjach. Przygotowując tę inicjatywę, korzystaliśmy z wcześniejszych doświadczeń samorządów, a jednym z nich były Tychy.

Często gości Pan na Śląsku. Ma Pan jakieś szczególne wspomnienia związane z naszym regionem? A może jakieś ulubione miejsca?

M

am bardzo wiele dobrych wspomnień związanych ze Śląskiem. To przede wszystkim coroczne uroczystości barbórkowe i karczmy piwne, ale niezwykle miło wspominam również uroczysty koncert „W naszych sercach Polska” 12 listopada 2017 roku. W sali Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia znani artyści wykonali wtedy pieśni patriotyczne, ale też ludowe i powstańcze pieśni śląskie we współczesnych aranżacjach. Publiczność chętnie włączyła się do wspólnego śpiewu. To podniosłe wydarzenie honorowało powstańców, ale sądzę, że wyrażało też należyte docenienie tradycji tworzonej od wieków przez Ślązaków. Zresztą zarówno sam gmach NOSPR, jak i cała katowicka Strefa Kultury są imponujące. Uważam je za symbol wspaniałych dokonań Górnego Śląska i sukcesów w jego współczesnej transformacji. I przecież NOSPR uznaje się za jedną z najlepszych przestrzeni koncertowych nie tylko w Polsce, ale i na świecie! Z głębokim wzruszeniem wspominam także wizytę w Pałacu Prezydenckim przedstawicieli społeczności Śląska w maju 2019 roku. Otrzymałem wtedy replikę proporca powstańczego z Orłem Białym i hasłem „Tobie Polsko”. Myślę o tamtym spotkaniu, o Ślązakach i o Śląsku, ilekroć mijam ten sztandar w Sali Chorągwianej w pałacu. Na gmachu Sejmu Śląskiego zaś zawisła flaga państwowa, którą podarowałem wtedy moim gościom. To dla mnie osobiście ważny znak więzi między stolicą Rzeczypospolitej a Śląskiem. Ale najbardziej lubię w Śląsku jego różnorodność i bogactwo tradycji, połączenie wzniosłej historii z fantastyczną przyszłością. To, że miejsca związane w przeszłości ze zrywami lat 1919-1921, ze strajkami z czasów „Solidarności” wiążą się dziś jednocześnie z rozwojem i nowoczesnością. Tam, gdzie kiedyś dominował przemysł ciężki, teraz rozkwitają technologie cyfrowe. Zmieniają się epoki, zmieniają się warunki, a śląski duch trwa. To jest piękne. Lubię tutaj także to, z czym rzadko ten region się kojarzy: Śląsk zielony, piękną przyrodę, jego lasy i wsie, urozmaicony, pagórkowaty krajobraz. Bo także natura jest na Śląsku piękna i warta odkrywania. 

rozmawiał MARCIN KRÓL


6

PULS REGIONU

Dwa Kwadranse | marzec 2020

NIKISZOWIEC DZIELNICĄ NOWYCH TECHNOLOGII

W zlikwidowanej kopalni powstanie centrum gier Tak Szyb Pułaski prezentuje się w tej chwili. Niebawem zmieni swoje oblicze.

Tereny, które kiedyś należały do kopalni mają zamienić się w stolicę polskiego gamingu. Tak prezentują się na wizualizacjach.

Katowicki Nikiszowiec przekształci się w Dzielnicę Nowych Technologii. W miejscu zlikwidowanej już kopalni „Wieczorek” powstanie HUB technologiczny. Dzielnica ma stać się nowoczesnym domem dla firm z branży gier komputerowych. Umowę podpisał prezydent Andrzej Duda.

L

ist intencyjny parafowali prezydent Katowic Marcin Krupa i reprezentujący Spółkę Restrukturyzacji Kopalń, wiceprezes Radosław Wąsik. Do stolicy regionu na tę okoliczność przyjechał także prezydent RP. Spółka przekazała miastu działkę o powierzchni ok. 20 ha zlokalizowaną na terenie zamkniętej niedawno kopalni „Wieczorek”. W tym miejscu powstanie HUB technologiczny.

Tereny, które kiedyś należały do kopalni mają zamienić się w stolicę polskiego gamingu. W tworzenie Centrum Nowoczesnych Technologii miałyby być zaangażowane globalne firmy, takie jak ESL Polska oraz Intel, które mieszkańcom Katowic są bardzo dobrze znane m.in. ze współpracy podczas tworzenia Intel Extreme Masters, które co roku odbywa się w katowickim Spodku.

PROJEKT NA GŁOSY

szybu Pułaski HUB-u technologiczno-gamingowego ma być, jak zaznaczył prezydent Andrzej Duda, przekształcenie kopalni węgla w inne kopalnie – pomysłów i innowacyjności. Kopalnia Wieczorek została zamknięta w 2018 roku z powodu wyczerpania się złóż węgla. Zakład, który liczył sobie blisko 200 lat, był wizytówką górniczej dzielnicy. HUB tchnie w niego nowe życie.  MARCIN KRÓL

U dołu: wizualizacja terenu po modernizacji. Z prawej: HUB będzie też pełnił funkcję edukacyjną. Do celów naukowych będą wykorzystywane m.in. pozostałe maszyny.

Andrzej Duda

Jakub Chełstowski

W miejsce starej kopalni pojawia się nowa kopalnia – pełna pomysłów, wiedzy i innowacyjności – wszystkich tych atrybutów, które w obecnych czasach są niezbędne. Bez wątpienia podniesie to atrakcyjność Nikiszowca, który, z tego co wiem z rozmów z mieszkańcami Katowic, stał się dzielnicą bardzo modną. To przedsięwzięcia jeszcze podniesie jej atrakcyjność. Już wkrótce miejsce to wypełni gwar młodych ludzi tworzących nową rzeczywistość.

Były już zakład wydobywczy zamienia się w kopalnię nowoczesnych koncepcji i technologii. W podobny sposób obiekty poprzemysłowe wykorzystywane są w całej Europie. Kopalnia „Wieczorek” otrzyma drugie życie jako centrum informatycznogamingowe. Ma przy tym ogromną szansę przekształcić się w jedną z perełek nowoczesnych technologii na Śląsku. Będziemy mocno wspierać miasto Katowice, by ten projekt jak najszybciej wszedł w fazę realizacji.

prezydent RP

HUB technologiczny, który powstanie na Nikiszowcu ma w pewnym stopniu wzorować się na Strefie Kultury, która podobnie jak w przypadku przyszłego Centrum Nowoczesnych Technologii powstała w miejscu zamkniętej wcześniej kopalni „Katowice”. Inwestycja ma w sumie kosztować 950 mln zł i będzie kolejnym etapem rewitalizacji Nikiszowca. Głównym założeniem powstania na terenie

marszałek województwa


temat miesiąca

Dwa Kwadranse | marzec 2020

7

BĘDZIE PIĘKNIEJ!

Nowe szaty Parku Śląskiego W ciągu sześciu kolejnych lat do Parku Śląskiego trafi 210 milionów złotych w ramach unijnego programu Jessica. Zyska na tym wizerunek zielonych płuc regionu. Park czeka seria gruntownych modernizacji, wróci też kultowe kąpielisko „Fala”. #JESSICA NA GŁOSY

Agnieszka Bożek prezes Parku Śląskiego

Czeka nas bardzo pracowity okres związany z realizacją inwestycji w ramach programu „Jessica”. Modernizacja Kapelusza, Kanału Regatowego czy Fali to naprawdę duże przedsięwzięcia. Ale na te efekty czekają dziś mieszkańcy, zwłaszcza, że Park jest bardzo popularnym miejscem odwiedzin, gdzie spędza się wolny czas. Warto przypomnieć, że w tym roku Park Śląski obchodzi jubileusz 70 urodzin. Nie zabraknie imprez okolicznościowych i koncertów. Przygotowujemy wiele niespodzianek.

Na

początku marca w Urzędzie Marszałkowskim odbyło się kolejne spotkanie Komitetu Sterującego dotyczącego modernizacji parku. Na razie, z uwagi na epidemię koronawirusa władze parku apelują, aby z niego nie korzystać. Wyłączono z użytku urządzenia sportowe i rekreacyjne. Sytuacja nie rzutuje jednak na plan przyjętych prac. Do realizacji w tym roku zakwalifikowano m.in. Ogród Japoński, remont Świątyni Petrycha oraz projekt rewitalizacji i modernizacji hali „Kapelusz”. Również na ten rok przewidziano rewitalizację części parkowych rzeźb. Wspomniana już rozbudowa i  modernizacja ogrodu japońskiego będzie kosztowała 7 mln zł. W parku zakończyła się budowa sieci oświetleniowej na najdłuższej alei spacerowej – Alei Leśnej. Prowadzi ona od skrzyżowania z Aleją Dojazdową do parkingu przy restauracji „Villa Gardena”. Łącznie to aż 1,5-kilometrowy odcinek.

W ramach tej inwestycji powstanie 56 nowoczesnych słupów oświetleniowych o wysokości po 8 metrów. Lampy są o mocy 54 W. – Dzięki temu z Alei Leśnej będzie można komfortowo korzystać także po zmroku – mówi Agnieszka Bożek, prezes Parku Śląskiego. – To naturalnie sprawi również, że osoby spacerujące w tym rejonie Parku będą czuły się bezpieczniej. Jak dodaje, instalowane tu oświetlenie jest najnowocześniejsze pod względem technologii. To lampy ledowe, energooszczędne. Instalacja elektryczna jest tak zaprojektowana, by w przyszłości można było zainstalować monitoring wizyjny na słupach. Do przetargu stanęło sześć firm. Wybrano tę, która zaoferowała najbardziej atrakcyjną cenę. Koszt tego zadania to 260 tys. zł. Kwota 30 mln zł zostanie przeznaczona na kąpielisko „Fala”, rewitalizacja „Kapelusza” również zamknie się sumą blisko 30 mln zł. Do 2023 roku gotowy będzie Kanał

Regatowy. Rozstrzygnięcie przetargu na jego remont, w połączeniu z nową przystanią i modernizacją Al. Jerzego Ziętka, wyniesie w sumie 34 mln złotych. Kolejnym krokiem będą prace związane z  uregulowaniem gospodarki wodnej na terenie parku i utworzeniem zbiorników retencyjnych. Przebudowane i  zmodernizowane zostaną ciągi komunikacyjne. Zmodernizowane zostaną Kręgi Taneczne, ogłoszony będzie konkurs na zagospodarowanie Rosarium. W ramach Marszałkowskiego Budżetu Obywatelskiego powstanie Park Wielu Pokoleń. W sumie przez 7 lat – na odnowę zielonych płuc Górnego Śląska trafi 226 milionów złotych z programu „Jessica”. W 2019 roku na ten cel przeznaczono 10 mln złotych. Wyremontowano kilometry nowych dróg i alejek. Odnowiono jedną z najstarszych parkowych rzeźb. Słynna „Karolinka” po blisko 60 latach odzyskała dawny blask.  /MAR/

Będzie Nowa Fala

To już oficjalna informacja: powstanie nowe kąpielisko Fala w miejscu dawnego. Wybudowany zostanie nowy kompleks basenowy – Nowa Fala. Inwestycja powstanie w ramach punktu budowy Parku Wielu Pokoleń jako część projektu „Modernizacji Parku Śląskiego”.

N

owa Fala ma powstać na obszarze 3 hektarów. Będzie kąpieliskiem sezonowym. Inwestycja ta powstanie w ramach budowy Parku Wielu Pokoleń, czyli 11 zadania projektu „Modernizacji Parku Śląskiego”. Na budowę nowej Fali przewidziano 30 mln złotych. W pierwszej fazie planowany jest konkurs architektoniczny na sporządzenie koncepcji Nowej Fali. Konkurs będzie organizowany we współpracy z SARP (Stowarzyszenie Architektów Polskich). Na podstawie najlepszej koncepcji wybranej przez komisję konkursową zostanie zlecona i wykonana dokumentacja projektowa. Oficjalnie kąpielisko Fala zostało otwarte 12 czerwca 1966 roku. Tuż po oddaniu obiektu do użytku w skład kąpieliska wchodziło osiem base-

nów: pięć dla dorosłych i trzy dla dzieci. Zespół basenów zaprojektowali architekci: Alojzy Wróblewski, Jan Kozub i Franciszek Ryszard Koczy. Łącznie Fala mogła pomieścić aż 15 tysięcy ludzi. Latem 1966 roku kąpielisko odwiedziło w sumie 230 tysięcy osób. Rekord frekwencji na kąpielisku padł 14 sierpnia 1966 r. – obiekt odwiedziło wówczas aż 30 tys. osób. Fala była czynna latem i zimą. W sezonie letnim pełniła funkcję kąpielową. Zimą było tutaj lodowisko. W 2000 roku, m.in. z powodu braku funduszy, zamknięto lodowisko i obiekt przestał funkcjonować zimą. W 2015 roku, z powodu złego stanu technicznego, „Fala” została zamknięta

Dariusz Olejniczak

Stowarzyszenie Przyjaciół Parku Śląskiego

Cieszę się, że nowy zarząd Parku Śląskiego jest w stałym kontakcie ze społecznikami, którym los Parku leży na sercu. Wcześniej nasz głos pozostawał bez echa. Nową wartością w zarządzeniu Parkiem Śląskim jest uwzględnianie oczekiwań społecznych. To zwrot we właściwym kierunku, bo przecież to miejsce jest naszym dobrem wspólnym. Plan inwestycyjny dla Parku Śląskiego jest bardzo ambitny. Mowa przecież o ponad 200 milionach złotych, za sprawą których to miejsce ma znów stać się wizytówką regionu. Mam świadomość, że wszystkiego nie da się zmodernizować w ciągu roku czy dwóch lat, ale krok po kroku trzeba unowocześniać Park, bo tego oczekują mieszkańcy. Widać, że nowy zarząd nie zamierza działać „zza biurka”. Przykładem nowej jakości jest chociażby wspólna wizja lokalna na terenie Parku, którą odbyliśmy niedawno. W jej trakcie mogliśmy ocenić stan obiektów, które zgodnie z projektem modernizacji mają zostać wyremontowane. A przyznać trzeba, że podupadłych miejsc jest tu sporo. Dobrze, że powstała konkretna wizja tego, jak należy działać, aby zmienić tę sytuację, a co najważniejsze, że są zabezpieczone fundusze na te zadania. Mnie osobiście bardzo podoba się pomysł rewitalizacji „Fali”. To nie prawda, że otwarte kąpieliska w dzisiejszych czasach nie mają racji bytu, bo generują zbyt duże koszty. Przecież nasza „Fala” to nie tylko baseny, ale miejsce, gdzie można zorganizować kompleksową bazę sportową i rekreacyjną. Boiska trawiaste, do koszykówki, siatkówki, bieżnie – wszystko to może sprawić, że obiekt będzie na siebie zarabiał, choćby dlatego, że będą mogły z niego korzystać kluby sportowe – te uczniowskie, młodzieżowe, ale i profesjonalne.


8

o tym się mówi

Dwa Kwadranse | marzec 2020

RAPORT

Drogi i koleje na plus

Parlamentarny Zespół ds. Województwa Śląskiego pozytywnie ocenił dotychczasowe działania dotyczące inwestycji drogowych i kolejowych realizowanych w regionie. – Transport i transformacja energetyczna to dwa duże wyzwania. Bardzo ze sobą spójne. Ale tam, gdzie udaje się zbudować consensus, szybko pojawiają się rezultaty – podkreślił premier Mateusz Morawiecki, który wziął udział w lutowym posiedzeniu zespołu zorganizowanego w Sali Marmurowej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.

O

prócz Mateusza Morawieckiego udział w nim wzięli m.in. minister infrastruktury, Andrzej Adamczyk, marszałek województwa Jakub Chełstowski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed i wojewoda śląski, Jarosław Wieczorek. Zespołowi przewodniczyła poseł Bożena Borys-Szopa. Premier zaakcentował, że szybkość i zasięg realizowanych zadań w Województwie Śląskim pokazuje jak ważna jest współpraca samorządów i rządu. Na Program Budowy Dróg Krajowych realizowanych do 2023 roku trafi kwota ponad 142 mld zł. Podczas posie-

dzenia zaznaczono, że kluczowymi inwestycjami były drogi na Śląsku: A1 i A4 i droga ekspresowa S1. Wszystkie odcinki A1 na terenie województwa mają zostać wykonane do 2022 roku.

oraz jeden z czterech fragmentów tej arterii przeznaczonych do realizacji w rządowym Programie Budowy Dróg Krajowych – przypomniał minister infrastruktury, Andrzej Adamczyk.

Wartą blisko 1,4 mld zł umowę na zaprojektowanie i wybudowanie tzw. obejścia Węgierskiej Górki, czyli odcinka drogi ekspresowej S1 od węzła Przybędza do węzła Milówka, podpisano w październiku ubiegłego roku.

To także kluczowa inwestycja dla południowej części woj. śląskiego – o jej realizacji dyskutowano ponad 20 lat. Po otwarciu na Słowacji jednego z kolejnych odcinków autostrady D3 na Żywiecczyźnie znacznie zwiększył się ruch tranzytowy. Połączenie istniejących fragmentów trasy S1 na wysokości Węgierskiej Górki przebiega m.in. przez centrum tej miejscowości oraz sąsiedniej Milówki.

– Obwodnica Węgierskiej Górki to ostatni brakujący fragment trasy S1 między Bielskiem-Białą a Zwardoniem o długości ok. 8,5 km

Ekspresowa trasa S1 w Województwach: Śląskim i Małopolskim przebiega od węzła z autostradą A1 w pobliżu katowickiego lotniska Pyrzowice do granicy ze Słowacją w Zwardoniu. Standard drogi ekspresowej ma obecnie na odcinkach Pyrzowice–Podwarpie (jedna jezdnia), Dąbrowa Górnicza–Tychy, a także Bielsko-Biała–Przybędza oraz Milówka–Zwardoń. Aby dokończyć całą tę trasę, oprócz obwodnicy Węgierskiej Górki potrzebna jest także m.in. druga jezdnia wysuniętego najdalej na północ odcinka S1 Lotnisko-Podwarpie (ok. 9,5 km), przebudowa do standardu drogi ekspresowej obecnej kolizyjnej

dwujezdniowej „jedynki” od Podwarpia do Dąbrowy Górniczej (7,7 km) oraz budowa nowego odcinka Mysłowice – Bielsko-Biała (ok. 40 km). Gwarantem rozwoju regionów będzie ponadto Fundusz Dróg Samorządowych. Finansowanie w FDS to kwota 36 mld zł rozłożona na dziesięć lat. Już w pierwszym roku funkcjonowania funduszu wydano na drogi w regionach 6 mld zł. – Jeśli dodamy do tego pieniądze pochodzące z budżetów samorządów zrobi nam się kwota 50 do 60 mld. To jest wartość dodana tego przedsięwzięcia. Modernizujemy i budujemy drogi, które kiedyś znajdowały się w sferze marzeń – dodał minister A. Adamczyk. 

MARCIN KRÓL


o tym się mówi

Dwa Kwadranse | marzec 2020

9

RAPORT

Pozostałe zadania z listy rankingowej RPO

ZROBIONE!  Rozbudowa drogi nr 913: etap I – odcinek od węzła „Lotnisko” trasy S1 do skrzyżowania z ul. Piłsudskiego w Pyrzowicach.  Budowa obwodnicy Pawłowic jako odcinka DGP.  Przebudowa drogi nr 791 na odcinku od DK1 do DK78: etap I – budowa obwodnicy Myszkowa.  Przebudowa drogi nr 793 na odcinku Żarki –Myszków.  Przebudowa drogi nr 789 od węzła autostradowego do Lgoty Nadwarcia : etap I – budowa obwodnicy Woźnik.  Budowa obwodnicy Buczkowic stanowiącej połączenie drogi ekspresowej S 69 z drogą wojewódzką 942 . Łączny koszt: 339 191 329,00 zł

ROBI SIĘ  Budowa Regionalnej Drogi Racibórz– Pszczyna na odcinku od włączenia do DK nr 45 w gminie Rudnik do granicy miasta na prawach powiatu Rybnik – etap 4 i etap 5 Wschodnia Obwodnica Raciborza.  Przebudowa DW 791 na odcinku od DK1 do DK 78, etap II.  Przebudowa drogi wojewódzkiej nr 913, etap II odcinek od skrzyżowania z DK 78 w miejscowości Celiny do skrzyżowania z DK 86.  Przebudowa drogi wojewódzkiej nr 933. Łączny koszt: 914 060 241,00 zł

Zadania z listy rankingowej ujęte w planie rzeczowo-finansowym na 2020 rok:  Przebudowa DW 929 od granicy miasta na prawach powiatu Rybnik do Węzła Świerklany.  Przebudowa DW 948 od DK52 do DW 946.  Przebudowa DW 941 od obwodnicy m. Ustroń do DW 942.  Przebudowa drogi wojewódzkiej nr 935 Łączny koszt: 470 754 393,00 zł

 Przebudowa DW 491 od granicy miasta na prawach powiatu Częstochowa do granicy województwa.  Przebudowa DW 408 na odcinku od Gliwic do granicy województwa, etap I budowa obwodnicy Sośnicowic.  Przebudowa DW 928 od DK44 do DK1  Przebudowa DW 925 od granicy miasta na prawach powiatu Ruda Śl. – A1 – do granicy Rybnika.  Przebudowa DW 408 na odcinku od Gliwice do granicy województwa, Etap II.  Przebudowa DW 934 od m. Imielin do DK 44 – odcinek od ul. K. Miarki do ul. Hallera w m. Imielin.  Przebudowa DW 789 od węzła autostradowego przez Gniazdów, Koziegłowy do Lgota Nadwarcie, etap II – odcinek od Rynku w m. Koziegłowy do granicy z m. Koziegłówk.i  Przebudowa DW 910 od DK 86 do granicy miasta na prawach powiatu Dąbrowa Górnicza.  Przebudowa DW 492 od DK46 do granicy województwa.  Przebudowa drogi wojewódzkiej nr 935 na odcinku od skrzyżowania z drogą krajową nr 45 do granicy miasta Rybnik – etap II od skrzyżowania z DW 933 do granicy Rybnika.  Przebudowa drogi wojewódzkiej nr 786 na odcinku od m. Święta Anna do gr. województwa – etap II: odcinek od m. Stary Koniecpol do skrzyżowania z ul. Górną w Koniecpolu o długości 6,217 oraz etap III: odcinek do skrzyżowania z ul. Górną w Koniecpolu. Łączny koszt: 1 648 100 000,00 zł

CZAS NA KOLEJE Projekty rozważane do wsparcia z RPO na lata 2021-2027:  Rewitalizacja linii kolejowych obejmujących połączenia: Orzesze Jaśkowice –Tychy –Baraniec –KWK Piast –Nowy Bieruń –Oświęcim.  Rewitalizacja linii kolejowej nr 140 Katowice Ligota –Nędza na odcinku Rybnik Towarowy –Sumina.  Rewitalizacja linii kolejowej nr 117 Kalwaria Zebrzydowska Lanckorona –Bielsko Biała Główna na odcinku granica województwa –Bielsko Biała Główna.  Rewitalizacja linii kolejowej nr 148 na odcinku Pszczyna – Żory.  Rewitalizacja linii kolejowych nr 177 i 294 na odcinku Racibórz – Baborów –Racławice Śląskie.  Odbudowa linii Dąbrowa Górnicza –Sosnowiec Zagórze –Dąbrowa Górnicza Strzemieszyce  Budowa stacji kolejowej Wodzisław Śląski Miasto.  Rewitalizacja linii kolejowej 97 na odcinku Żywiec – Sucha Beskidzka.  Odbudowa linii kolejowej nr 198 Pyskowice –Pyskowice Miasto.

W OCENIE UCZESTNIKÓW

Mateusz Morawiecki

Andrzej Adamczyk

Jakub Chełstowski

– Właśnie na Śląsku realizowane są w tej chwili największe inwestycje drogowe. Współpraca z Województwem Śląskim, marszałkiem, układa się znakomicie. Jeszcze niedawno mówiliśmy dopiero o  planach, a  dziś widzimy ciężki sprzęt pracujący przy budowie dróg. Śląsk znalazł się ponadto w Programie Stu Obwodnic. One przyciągają biznes, a wyprowadzają ruch z centrów miast.

– Rząd realizuje inwestycje drogowe tam, gdzie są największe potrzeby. Mieszkańcy Województwa Śląskiego na wiele z nich, jak choćby budowę odcinka S1 w Węgierskiej Górce czekali całe dziesięciolecia. Województwo Śląskie skorzysta także na Programie Budowy Stu Obwodnic. Miliard złotych w budżecie zarezerwowano na poprawę standardu dróg krajowych.

– Realizacja inwestycji drogowych w województwie – zarówno tych już zakończonych, jak i dróg znajdujących się w planach, pokazuje synergię współpracy samorządu i rządu. Dzięki bardzo dobrej współpracy z premierem Mateuszem Morawieckim i stroną rządową udaje się z powodzeniem koordynować każdy z tych projektów. Warto przypomnieć, że obsługujemy sieć 1200 kilometrów dróg. Ważnym ogniwem transportu są również szlaki kolejowe. Dla przykładu: Koleje Śląskie w ubiegłym roku przewiozły 20 milionów pasażerów.

premier RP

minister infrastruktury

marszałek województwa


10

podyskutujmy

Dwa Kwadranse | marzec 2020

Park Śląski To ważna część mojego życia – Park jest dla mnie wielką paletą kolorowych wspomnień. Najpierw, gdy jako dziecko chodziłam tam na spacery z rodziną, by później spotykać się tam towarzysko z rówieśnikami. Nazwijmy rzecz po imieniu – każdy z nas ma wiele wspomnień związanych z tym miejscem – akcentuje Agnieszka Bożek, prezes Parku Śląskiego w rozmowie z miesięcznikiem Dwa Kwadranse. Nie przesadzimy stwierdzając, że Park Śląski wchodzi w fazę modernizacyjnej rewolucji. Program „Jessica” to ogromne przedsięwzięcie. Choć dziś stanęliśmy twarzą w twarz z okolicznościami, które trudno uznać za sprzyjające – mamy epidemię koronawirusa, która rzutuje właściwie na każdy aspekt życia społecznego. W tym też inwestycje. To prawda. Co nie zmienia faktu, że wiele spraw związanych właśnie z pracami i inwestycjami na terenie Parku Śląskiego musi się toczyć niezależnie od sytuacji, w jakiej wszyscy nagle znaleźliśmy się. Nie mamy niestety na to żadnego wpływu. Ale nie możemy sobie realnie pozwolić na to, by z wieloma kwestiami czekać. Tak jak zaznaczyłam – prace trwają cały czas. Pod koniec marca nastąpił odbiór sieci oświetleniowej na najdłuższej alei spacerowej - Alei Leśnej, prowadzającej od skrzyżowania z Aleją Dojazdową do parkingu przy restauracji „Villa Gardena”. Łącznie to aż 1,5-kilometrowy odcinek. Postawionych zostało 56 nowoczesnych słupów oświetleniowych o wysokości po 8 metrów. Lampy mają moc 54 W. Są to lampy ledowe, energooszczędne. Instalacja elektryczna jest tak zaprojektowana, by w przyszłości można było zainstalować monitoring wizyjny. Do przetargu stanęło sześć firm. Koszt tego zadania

to 260 tys. zł. Mamy w planie projekty, które generalnie należałoby spiąć klamrą określając je jako „na już”. Na terenie parku powstanie unikalny plac zabaw dla dzieci z niepełnosprawnościami ruchowymi. Trafią na ten cel środki z Marszałkowskiego Budżetu Obywatelskiego, przy czym to zadanie ma znacznie szerszy wymiar. Będziemy je realizować wespół z pomysłodawcami i inicjatorami Silesia Marathonu, między innymi z dyrektorem biegu, panem Bohdanem Witwickim. Plany są naprawdę wielkie i niezwykle ambitne. Organizatorzy akcji chcieliby, aby na placu zabaw powstała np. kolejka dla dzieci poruszających się na wózkach.

i dużych nakładów. Kanał Regatowy jest takim oczkiem w głowie, bo jeśli przyjrzymy się wizualizacjom, będzie to jedna z kluczowych inwestycji, która nada parkowi nowe życie, nawiązująca jednocześnie do jego wyglądu sprzed lat. Do realizacji w tym roku zakwalifikowaliśmy także remont Ogrodu Japońskiego i Świątynia Petrycha. Konieczne jest także uregulowanie gospodarki wodnej na terenie parku i utworzenie zbiorników retencyjnych. Czeka nas również modernizacja Kręgów Tanecznych i zagospodarowanie Rosarium, a co za tym idzie kolejne przetargi. W ramach

Tu pełna zgoda. Sam należę do ludzi, którzy przywiązują wagę także do detali, które symbolizują miejsca. W parku takich jest bez liku. Dla mnie Park Śląski to spora, integralna część życia. Co prawda z urodzenia jestem tyszanką, ale przez 21 lat mieszkałam na Osiedlu Tysiąclecia, czyli tak naprawdę po drugiej stronie ulicy oddzielającej to ogromne blokowisko od parku. Park jest dla mnie wielką paletą kolorowych wspomnień. Najpierw, gdy jako dziecko chodziłam tam na spacery z rodziną, by później spotykać

W tym roku Park Śląski obchodzi swoje 70 urodziny. Zależy mi, by każdy kto do niego zajrzy, pójdzie na spacer, przyjdzie spędzić tam wolny czas, zabrał stamtąd jakieś nowe, miłe wspomnienie. To jednak nie wszystko. W decydującą fazę wchodzą prace koncepcyjne dotyczące modernizacji kąpieliska „Fala” oraz „Kapelusza”, w przypadku którego otwieramy już oferty.

Czyli – dopisując jeszcze do tej listy Kanał Regatowy - to największe inwestycje ujęte w programie „Jessica”. Zdecydowanie są to także największe wyzwania w kontekście całości tych zadań. Wymagają ogromnej precyzji

Marszałkowskiego Budżetu Obywatelskiego powstanie Park Wielu Pokoleń. Kilka przedsięwzięć udało się już zrealizować. Wyremontowano kilka kilometrów dróg i alejek. Odnowiono jedną z najstarszych parkowych rzeźb - słynną „Karolinka” po blisko 60 latach odzyskała dawny blask. I przy okazji miło mi zakomunikować, że do parku wróci inna kultowa rzeźba „Dziewczyna z Dzbanem”. Każdy szczegół pod względem wizerunkowym ma znaczenie dla parku.

Agnieszka Bożek ukończyła Wyższą Szkołę Zarządzania i Marketingu w Sosnowcu (kierunek zarządzanie i marketing – zarządzanie finansami) oraz Politechnikę Śląską (kierunek zarządzanie i marketing: specjalność zarządzanie finansami) Aktualnie uczęszcza na studia podyplomowe Executive Master od Business Administration (MBA). Posiada wiedzę z zakresu rachunkowości zarządczej oraz controllingu. Kierowała spółkami prawa handlowego i pełniła funkcje menadżerskie. Pełniła funkcję Dyrektora Departamentu Obsługi Zarządu Województwa Śląskiego w latach 2018–2020. Angażowała się w działalność Parku Śląskiego. Brała udział w pracach Komitetu Sterującego ds. Modernizacji Parku Śląskiego, Wojewódzkiej Rady Społecznej ds. Parku Śląskiego i Okrągłego Stołu ds. Parku Śląskiego. Była zaangażowana w najważniejsze projekty realizowane w regionie w ostatnich latach: wdrażała i koordynowała Marszałkowski Budżet Obywatelski, uczestniczyła w posiedzeniach Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Przewodniczy pracom Rady Pożytku Publicznego.

się tam towarzysko z rówieśnikami. Nazwijmy rzecz po imieniu – każdy z nas ma wiele wspomnień związanych z tym miejscem. Chodziło się do kawiarni, umawiało tam na pierwsze randki, bo park ma także w sobie olbrzymi ładunek romantyzmu, tam się odpoczywało. „Kapelusz” pachniał kwiatami podczas wystaw, a lwią część wakacji spędzało się na „Fali”, na którą przyjeżdżały tłumy z całego regionu. Sztuczna fala na jednym z basenów to było coś niesamowitego! Dzieciaki na podwórku potrafiły o tym non stop opowiadać! Traktuję park bardzo sentymentalnie. Jest mi bardzo bliski. Jestem jednocześnie świadoma ogromu pracy, jaki nas czeka, by dać mu nowe życie. W tym roku Park Śląski obchodzi swoje 70 urodziny. Zależy mi, by każdy kto do niego zajrzy, pójdzie na spacer, przyjdzie spędzić tam wolny czas, zabrał stamtąd jakieś nowe, miłe wspomnienie. Przygotowujemy wiele niespodzianek, czekając jednocześnie aż skończy się trudny czas związany z pandemią. Wiele bym dała za to, by było to już za nami, a ludzie mogli się cieszyć budzącą się wiosną, przyrodą w parku.

Są miejsca, które chciałaby Pani przywrócić w parku do życia? Było tam kiedyś miasteczko rowerowe – kapitalne, służące jako stuprocentowy instruktaż nie tylko do nauki jazdy na rowerze, ale przy okazji można było poznać tam znaki drogowe. Często tam się wybierałam. I mam dziś takie małe marzenie, żeby owo miasteczko przywrócić.

Moje skojarzenie z dawnym parkiem to szachiści… Bezapelacyjnie! Widok panów zastanawiających się nad wykonaniem kolejnego ruchu na szachownicy właściwie wpisywał się w krajobraz parku. Nigdzie indziej z takim fenomenem się nie spotkałam. Wczesną jesienią chciałabym zorganizować turniej szachowy dla seniorów właśnie w tym kultowym miejscu.

Nowa jakość Parku Śląskiego to Fest Festival. Druga edycja przed nami. I głęboko wierzę, że się odbędzie. Zresztą mocno do niego się przygotowujemy, aczkolwiek nikt nie wie, jaki scenariusz napisze życie w związku z wiadomą już sytuacją. Pierwsza edycja Fest Festivalu okazała się być sporym sukcesem, jednocześnie promując Park Śląski jako miejsce, świetnie wpisujące się w mapę dużych koncertów. Owszem, park był gospodarzem wydarzeń artystycznych, jednak po raz pierwszy stało się to na skalę porównywalną z Open ‘er Festivalem czy OFF Festivalem Artura Rojka, czyli imprezami, które dziś same w sobie są muzycznymi markami. Na razie żadna z tegorocznych edycji nie została póki co odwołana, bowiem znajdują się już one w letnim kalendarzu festiwalowym. Nasz Fest przypada na drugą połowę sierpnia, więc niezakłócony póki co grafik innych imprez, biorę jako dobry prognostyk. Po prostu, myślę optymistycznie, działam i mam nadzieję, że już wkrótce wszyscy spotkamy się w parku. 

rozmawiał MARCIN KRÓL


wieści z placu budowy

Dwa Kwadranse | marzec 2020

11

MODERNIZACJA PLANETARIUM Planowany termin zakończenia prac to sierpień 2021 roku

W stronę gwiazd Na terenie Planetarium Śląskiego trwają intensywne prace remontowe. Odwiedziliśmy to miejsce, aby sprawdzić postęp robót. Trzeba przyznać, że inwestycja robi wrażenie. Cały kompleks ma być w pełni multimedialny. Będzie nosił nazwę Planetarium Śląski Park Nauki.

F

undamenty Planetarium zostały niemal całkowicie odsłonięte. Ciemna linia oznaczająca dawny poziom gruntu znajduje się teraz ponad naszymi głowami. Część Planetarium otaczają wpuszczone głęboko, bo na głębokość kilkunastu metrów w ziemię betonowe pale, które niedługo będą stabilizować cały, zabytkowy budynek w czasie pogłębiania wykopu. Nowe sale ekspozycyjne znajdą się pod ziemią. Choć wykopy pod fundamenty nowego budynku są zrealizowane w połowie, już teraz z poziomu tarasu widokowego widać skalę tych robót. Jest naprawdę imponująca. W nowym budynku oprócz astronomii będą prezentowane także zagadnienia związane z sejsmologią i meteorologią. Znajdzie się także miejsce na pracownie i sale konferencyjne.

Panorama Katowic i Chorzowa jak na dłoni Z tarasu spoglądamy jeszcze na miejsce, gdzie widnieje ogromna dziura, z której wkrótce wyrośnie wieża widokowa. Podobnie jak charakterystyczna sylwetka Planetarium stanie się ona stałym elementem krajobrazu. Dzięki niej będzie można wznieść się ponad linię drzew Parku Śląskiego i zobaczyć panoramę Katowic, Siemianowic Śląskich i Chorzowa. Idziemy okrągłym korytarzem budynku administracyjnego, mijając kolejne pomieszczenia. W niektórych postawiono już nowe ścianki działowe. Nowy układ pokoi będzie zupełnie inny od tego, który obowiązywał w Planetarium przez ponad sześć dekad.

Główna sala Planetarium – bez parkietu, aparatury projekcyjnej i foteli – to miejsce wygląda na nieco mniejsze. Ma zupełnie inną akustykę. Choć po przebudowie parkiet powróci, ta część Planetarium Śląskiego zmieni się na zawsze.

będzie można wyświetlać dowolne ruchome obrazy na sferycznym ekranie. W bezpośrednim sąsiedztwie budynku będzie zlokalizowana stała ekspozycja zewnętrzna „Eppur si muove”, prezentująca różne aspekty ruchu obrotowego.

zamontowany zostanie symulator pozwalający przeżyć wirtualny lot w kosmos. W ramach realizacji projektu zakupiono także mobilne planetarium, dzięki któremu możliwa jest prezen-

W ramach realizacji projektu zakupiono także mobilne planetarium, dzięki któremu możliwa jest prezentacja niektórych seansów poza główną salą, a także testowanie nowych produkcji, przygotowywanych przez zespół Planetarium Śląskiego. W zabytkowym budynku Planetarium zostanie zmodernizowana główna sala projekcyjna, wymienione zostaną fotele, ekran, system dźwiękowy oraz projekcyjny. Projektor Zeissa, który był wykorzystywany przez ponad 62 lata, zostanie wyeksponowany w nowym budynku. Jego miejsce zajmie hybrydowy system projekcji. Gwiazdy będą prezentowane za pomocą analogowego projektora, natomiast dzięki systemowi cyfrowych rzutników pracujących w rozdzielczości 8K

Eksponaty interaktywne będą innowacyjne i niespotykane w innych parkach nauki. Na przykład w specjalnych pokojach klimatycznych będzie można na własnej skórze sprawdzić, jak wilgotność powietrza wpływa na to, jak odczuwamy temperaturę. Prezentowana będzie także kilkumetrowa kolumna pogodowa, w której będzie można w krótkim czasie wytworzyć mgłę, tornado, chmurę oraz opad deszczu lub śniegu. W nowym Parku Nauki

tacja niektórych seansów poza główną salą, a także testowanie nowych produkcji, przygotowywanych przez zespół Planetarium Śląskiego.

Koniec prac w przyszłym roku Ciekawostką jest to, że na głównym budynku zamontowano nowe płyty dolomitowe, które zgodnie z życzeniem konserwatora zabytków, pochodzą z Libiąża.

NAJWIĘKSZE W POLSCE

To największe i najstarsze planetarium i obserwatorium astronomiczne w Polsce. Budowę Planetarium Śląskiego im. Mikołaja Kopernika rozpoczęto z okazji Roku Kopernikowskiego w 1953 roku. Zbudowano je na najwyższym wzniesieniu parku tzw. Górze Parkowej. Autorem projektu był architekt Zbigniew Solawa. Centralnym urządzeniem Planetarium Śląskiego był dotąd potężny projektor, który został wyprodukowany przez zakłady Zeissa w Jenie. Waży on ponad 2 tony, natomiast wysokość przy pionowym ustawieniu wynosi 5 m. Odtwarzał on wygląd nieba z dowolnego miejsca na Ziemi o dowolnej porze, naśladując rzeczywisty firmament.

– Jest to ten sam kamień, z którego wykonana była stara elewacja – wyjaśnia Stefan Janta, wicedyrektor Planetarium Śląskiego. – W odróżnieniu od starego, nie jest kładziony na zaprawie, tylko na kotwach. Między ścianą a płytą położono wełnę mineralną, aby budynek stał się bardziej energooszczędny – dodaje. Przypomnijmy też, że nowa część obiektu będzie połączona ze starą podziemnymi korytarzami. Dziedziniec stanie się w przyszłości halą, na dachu której odtworzony ma zostać zegar słoneczny. Po zakończeniu robót budowlanych i wyposażeniu obiektu w urządzenia specjalistyczne Planetarium wzbogaci się o nowy budynek o powierzchni ponad 2,5 tysiąca metrów kwadratowych. Większa jego część będzie się mieścić właśnie pod ziemią. Osoby odwiedzające Planetarium, będą zwiedzały ekspozycję w niewielkich grupach wzdłuż logicznie skonstruowanych ścieżek tematycznych w towarzystwie opiekuna – przewodnika. Roboty budowlane w zakresie modernizacji i rozbudowy obiektu Planetarium Śląskiego rozpoczęły się w marcu 2019 roku. Wykonawcą inwestycji jest firma Budimex. Planowany termin zakończenia prac to sierpień 2021 roku. Projekt realizowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020 oraz ze środków samorządu województwa śląskiego i budżetu państwa.  PRZEMYSŁAW MALISZ


12

historia

NASZ JUBILEUSZ

Dwa Kwadranse | marzec 2020

WEHIKUŁEM CZASU Kultowa Kotlina Dinozaurów w Śląskim ZOO

W tym roku Park Śląski świętuje 70. lecie istnienia To dobry moment, by zajrzeć do kart jego historii. Począwszy od aktualnego wydania miesięcznika Dwa Kwadranse rozpoczynamy publikację cyklu materiałów dotyczących jednego z największych tego typu obiektów w Europie. Przyjrzymy się temu, jak powstawał Park Śląski, przypominając jednocześnie masę ciekawostek. A jest co wspominać!

P

ark w dużej mierze jest dziełem pracy rąk zwykłych mieszkańców Śląska i Zagłębia, którzy bezinteresownie poświęcali czas, aby to przedsięwzięcie – jedno z największych w dziejach regionu – udało się zrealizować Powstał on bowiem na obszarze 600 hektarów. Jego budowa pochłonęła niebotyczne kwoty.

Pierwsza łopata Budowę Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku rozpoczęto w lipcu 1951 roku. Park powstawał w dużej mierze, bo aż na 75 proc. jego obszaru, na zdewastowanych, poprzemysłowych terenach. Dawniej były tu hałdy, tzw. biedaszyby, gdzie mieszkańcy odkrywkowo wydobywali węgiel, ale bagna i zapadliska. Aby teren nadawał się pod stworzenie Parku, przywieziono tu prawie 4 miliony metrów sześciennych ziemi. Do pracy zaangażowano rzeszę ludzi. Za łopaty chwyciły nawet kobiety, uczniowie, a także wojsko. Tego obiektu mogło nam zazdrościć większość europejskich krajów. Mowa o Planetarium Śląskim, które otwarto w 1955 roku. To monumentalne dzieło jest największym i zarazem najstarszym obserwatorium astronomicznym w Polsce. Kopuła obiektu ma 23

metry średnicy. A projektor, za sprawą którego można odtworzyć wygląd nieba z dowolnego miejsca na Ziemi o dowolnej porze, waży ponad 2 tony i mierzy – przy pionowym ustawieniu – aż 5 metrów. Aby zobaczyć gwiazdy niegdyś przyjeżdżały tu wycieczki z całego kraju.

Narodziny „Kotła Czarownic” Taką nazwą najbardziej kultową arenę sportową w kraju okrzyknęła brytyjska prasa w 1973 roku. Stało się to nazajutrz po tym, jak reprezentacja

Polski pokonała tu Anglię 2:0 w kwalifikacjach MŚ 1974. Bramki zdobyli wówczas Robert Gadocha i Włodzimierz Lubański. To był obiekt na miarę marzeń śląskich kibiców. Każdy chciał dołożyć swoją cegiełkę przy budowie stadionu. Jak obliczono, mieszkańcy bezpłatnie przepracowali tu prawie

Tak powstawała kultowa Elka

600 tysięcy godzin. I tak latem 1956 roku obiekt oddano do użytku. Rekord frekwencji padł 18 września 1963 roku podczas meczu Pucharu Europy, w którym Górnik Zabrze zmierzył się z Austrią Wiedeń. Na trybunach zasiadło wówczas 120 tysięcy fanów. Na Śląskim bramki strzelał sam Pele Tak było w 1960 roku. Jego drużyna FC Santos pokonała kadrę Polski 5:2, dwa trafienia zaliczył właśnie Pele.

Namiastka egzotyki Dziś znajduje się tutaj prawie 3 tys. zwierząt i ponad 300 ich gatunków. Ale jak to się zaczęło? Budowę Śląskiego Ogrodu Zoologicznego zainaugurowano w 1954 r. Niedługo potem do prowizorycznego wciąż ZOO przy restauracji „Łania” sprowadzono pierwsze zwierzęta z ogrodów zoologicznych działających w Katowicach i Bytomiu. Jeszcze w 1958 r. (wtedy obiekt otwarto) powstały tu pomieszczenia dla lwów, panter, niedźwiedzi brunatnych i himalajskich. Do końca lat 70. oddano również do użytku pomieszczenia dla tygrysów, pum i panter śnieżnych. Śląskie ZOO to teren o powierzchni prawie 50 ha i po ogrodach w Gdańsku i Poznaniu jest największym ogrodem zoologicznym w kraju. Rocznie odwiedza go prawie 400 tys. osób.


historia

Dwa Kwadranse | marzec 2020

13

PRZEZ PARKOWE ALEJKI Dawne Wesołe Miasteczko

Kolejny widok z Elki

Rollercoaster w stylu retro Dzieci szalały na widok tego miejsca. W 1957 roku otwarto Wesołe Miasteczko. Dwa lata później można było skorzystać tu już z 63 atrakcji. Miasteczko w ciągu tylko jedno dnia mogło obsłużyć 45 tys. osób! Największą wówczas atrakcją były tzw. Samoloty Duże. Konstrukcja zawieszona była na 45-metrowej wieży.

Samoloty „latały” z prędkością do 90 km/h. Był też pociąg-rakieta i latające talerze. W wakacje do Miasteczka przyjeżdżało 1200 wycieczek z całego kraju, ale także z zagranicy. Największa frekwencja odwiedzających padła w 1970 roku, wtedy z atrakcji skorzystały dwa miliony osób! Komu Wesołe Miasteczko kojarzy się tylko z Diabelskim Młynem, ten nie zna jego historii. W końcu to gigantyczne koło pojawiło się tutaj dopiero w 1985 roku.

Wakacje na Fali Czerwiec 1966 roku był wymarzony dla dzieciaków. Nie dość, że zbliżały się wakacje, to w WPKiW uruchomiono „Falę”. Nie trzeba było jechać nad morze, żeby poczuć się jak nad Bałtykiem. Tylko na tym basenie w skali całego kraju uruchomiono urządzenie, które wywoływało falę. Kąpielisko mogło pomieścić aż 15 tys. osób.

Kąpielisko „Fala” w latach świetności

Obecnie jest zamknięte. Ale Park Śląski ma projekt modernizacji kąpieliska, które nakładem wielu milionów zł ma zostać przebudowane i znów stać się jedną z głównych atrakcji Parku.

Widok z Elki Na Górnym Śląsku pojawiła się kolejka linowa. „Elka” ruszyła we wrześniu 1967 roku. W tamtym czasie była najdłuższą nizinną koleją linową w Europie! Trasa wiodła m.in. przez Stadion Śląski, Wesołe Miasteczko i Planetarium. W sumie do pokonania było 6 kilometrów, a przejazd trwał około godziny. W latach 70. przewoziła ponad 240 tys. osób rocznie, szacuje się, że ogółem przewiozła prawie 16 mln pasażerów. A skąd wzięła się nazwa „Elka”? Wcale nie od imienia założycielki. To po prostu skrót od Elektrycznych Liniowych Kolei. W Parku Śląskim (WPKiW) w 1968 roku powstała niebywała konstrukcja. Mowa o tzw. Szklarni Wieżowej. Obiekt wznosił się na wysokość 54 metrów i miał średnicę 11 metrów. Rośliny w szklarni były uprawiane „bezglebowo”, tu liczył się system nawadniania. Rośliny znajdowały się na 285 półkach wprawianych w ruch pionowo, aby w ciągu doby wszystkie zostały równomiernie doświetlone i ogrzane. System był w pełni zautomatyzowany, do jego obsługi wystarczyły tylko dwie osoby. Wieżę zdemontowano w 1983 roku na

skutek zużycia powłok ścian, przez co do roślin docierało zbyt mało światła.

Różowo nam W Parku wciąż działa za to różane dzieło sztuki. Chodzi o Rosarium, które powstało w 1968 roku. Jest tu prawie 30 tys. krzewów w 280 odmianach. To największy w Polsce i jeden z największych w Europie różany ogród o powierzchni 7 ha. Co ciekawe, w katalogu wydanym w Kalkucie przez Hinduskie Towarzystwo Miłośników Róż, chorzowskie Rosarium zostało sklasyfikowane jako jedno z 35 najpiękniejszych ogrodów różanych na świecie.

Trochę prehistorii Kiedyś specjalnie dla tej atrakcji przyjeżdżały tu wycieczki z innych państw. Kotlina Dinozaurów położona w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym powstała w 1975 roku. Każdy wie, że znajduje się tam 16 konstrukcji dinozaurów. Ale dlatego tyle i kto wybrał akurat te gatunki? Otóż wybór nie był przypadkowy. Szczątki właśnie tych dinozaurów odnalazła polska grupa paleontologów na pustyni Gobi w latach 1963-1971. A więc Kotlina Dinozaurów powstała na ich cześć. przygotował PRZEMYSŁAW MALISZ


14

gorący temat

Dwa Kwadranse | marzec 2020

CIĄG DALSZY SPRAWY MUZEUM ŚLĄSKIEGO

Dziury jak w szwajcarskim serze

Z powodu fatalnego stanu technicznego budynku, część ekspozycji w Muzeum Śląskim została zamknięta dla zwiedzających na długo przed tym, zanim z powodu epidemicznego zagrożenia koronawirusem na cztery spusty pozamykane zostały pozostałe instytucje kultury. W przypadku muzeum sprawa jest zaś o tyle poważna, że usterek nie naprawiano przez lata. Poprzednie władze instytucji od 2017 roku uniemożliwiały firmie Budimex przeprowadzenie inwentaryzacji.

O

odwołaniu poprzedniej dyrektor Muzeum Śląskiego, Alicji Knast pisaliśmy szeroko w zerowym, promocyjnym wydania Dwóch Kwadransów. Pożegnanie ze stanowiskiem to efekt kontroli przeprowadzonej w tej jednej z największych instytucji kultury w województwie. Raport wykazał m.in. naruszenie przepisów ustawy o finansach publicznych – w tym niepodanie do publicznej wiadomości stawek opłat za wynajmowane powierzchnie zawartych w wydanych przez dyrektor muzeum zarządzeniach wewnętrznych. Dyrektor miała też naruszyć przepisy ustawy o rachunkowości oraz sprawować niewystarczający nadzór nad mieniem placówki w zakresie dysponowania elementami demontowanych wystaw czasowych, z których część trafia do magazynu, a część do utylizacji. Muzeum pod rządami Alicji Knast bardzo słabo radziło sobie z pozyskiwaniem środków zewnętrznych. Głównym źródłem przychodu MŚ jest kwota dotacji podmiotowej przekazywanej przez organizatorów – w tym wypadku województwo śląskie oraz ministra kultury i dziedzictwa narodowego, która w latach 2016-2018 wyniosła średnio 76 procent przychodów. Tymczasem bardzo niską wartość stanowią natomiast przychody ze sprzedaży usług własnych. Średnia wartość z lat 2016-2018 to raptem 3% przychodów ogółem i jest to najniższy poziom przychodów ze sprzedaży usług własnych spośród wszystkich muzeów, którym województwo przyznawało dotację. Kontrola wykazała, że w latach 2016-2018 MŚ zaniechało działań zmierzających do pozyskania dodatkowych środków finansowych. Co do odwołania Alicji Knast wątpliwości nie mieli członkowie „Solidarności”, największego związku zawodowego w kraju. – Jako organizacja zobowiązana statutem do chronienia praworządności w instytucji kultury, w której działamy, w pełni popieramy decyzję zarządu Urzędu Marszałkowskiego województwa śląskiego o zamiarze odwołania pani Alicji Knast ze stanowiska dyrektora Muzeum Śląskiego w Katowicach – jeszcze pod koniec ubiegłego roku napisali do marszałka Jakuba Chełstowskiego przedstawiciele muzealnej „Solidarności” wskazując konkretne uchybienia w jednostce, wymieniając dezorganizację pracy muzeum, nieuzasadnione – zdaniem związkowców – korzystanie z usług podmiotów zewnętrznych, a co za tym idzie – również wykazaną podczas kontroli niegospodarność, a nawet protekcję w stosunku do niektórych firm, znanych wcześniej pracodawcy. Członkowie organizacji związkowej czuli się dyskryminowani przez dyrektor, nierówno traktowani, a nawet szkalowani. Pismo w sprawie odwołania Alicji Knast trafiło także na biurko ministra kultury Piotra Glińskiego, który pozostawił kwestię ostatecznej decyzji zarządowi województwa.

Wodę trzeba było zbierać do wiader

Na początku marca, jeszcze przed zamknięciem instytucji kultury z powodu zagrożenia koronawirusem, wyłączono z użytkowania część Muzeum Śląskiego z powodu katastrofalnego stanu technicznego. Przez długi czas usterki bagatelizowano. – Deficyty są bardzo poważne. Stan techniczny muzeum jest zły, o czym się głośno nie mówiło. To nie stało się wczoraj. Poziom odpowiedzialności i skala zarządzania poprzedniej dyrektor, pani Alicji Knast, pozostawiają wiele do życzenia. Przykre jest to, że całą sprawę próbowano upolitycznić – mówi marszałek Jakub Chełstowski. Jak tłumaczy p.o. dyrektora Muzeum Śląskiego Marcin Gwoździewicz, na powierzchni P4 – w pomieszczeniu wystaw czasowych, znajdują się wycieki między stropem i sufitem. Płyty kartonowo gipsowe są w tym miejscu przemoknięte, a woda jest zbierana do prowizorycznych zbiorników. Wszystko wskazuje na to, że usterki nie były usuwane od lat, ale informacja o tym nie znalazła się w żadnej dokumentacji. – Usterki są na tyle duże, że Państwowy Inspektor Budowlany zdecydował o wyłączeniu tej części Muzeum Śląskiego z użytkowania. Mogą one bowiem stanowić realne zagrożenie dla zwiedzających. Eksponaty znajdujące się w tej części obiektu zostały przeniesione w bezpieczne miejsce – dodaje Marcin Gwoździewicz. Do sytuacji w Muzeum Śląskim odniosła się również firma Budimex SA, generalny wykonawca inwestycji, która wydała w tej sprawie oświadczenie.

– Jako generalny wykonawca czujemy się odpowiedzialni za tę inwestycję i pomimo błędów projektowych niezależnych od nas, chcemy usunąć wszystkie występujące usterki. Aby jednak mieć taką możliwość, musimy mieć możliwość wejścia do muzeum celem wykonania inwentaryzacji. Od drugiej połowy 2017 roku władze muzeum uniemożliwiały nam dokonanie inwentaryzacji. Chcemy opracować metodę naprawy i przystąpić do prac w muzeum, jednocześnie podtrzymujemy propozycję rozmów ugodowych przed niezależnym organem sądowym – czytamy w oświadczeniu przesłanym przez zarząd Budimexu. Co robił poprzedni zarząd województwa w tej sprawie? No cóż… Za komentarz powinny wystarczyć słowa Henryka Mercika, który w jednym z wywiadów powiedział, że w muzeach w Niemczech… dachy też przeciekają.

Odwet za odwołanie?

Odwołana ze stanowiska Alicja Knast – być może kierując się urażoną ambicją – postanowiła wytoczyć przeciwko marszałkowi województwa działa ciężkiego kalibru. Z racji, że jeszcze jako dyrektor weszła na wojenną ścieżkę z Budimexem, która znalazła finał w sądzie, postanowiła – a przynajmniej takie można odnieść wrażenie – „odświeżyć” sobie nieco pamięć opowiadając o sytuacji sprzed roku. Konkretnie o osobie Jana Wróbla, człowieka którego marszałek miał wskazać jako mediatora w negocjacjach z Budimexem, ale już toczących się poza wokandą. 4 marca Knast zapowiedziała, że cała historia związana z wyrzuceniem jej

z pracy zostanie zgłoszona do CBA. Jeśli dopatrywała się niejasności, dlaczego czekała w takim razie aż rok na decyzję o zawiadomieniu służb, czyniąc to dopiero po zwolnieniu z pracy? Sprawa z daleka pachnie chęcią odwetu i zwrócenia uwagi na siebie przez przychylne odwołanej dyrektor media, które zresztą zdążyły już przekuć sprawę w oręż walki politycznej z marszałkiem. Kiedy jednak Dziennik Zachodni zadał Knast pytanie o przyczyny zwłoki ze złożeniem zawiadomienia z rozbrajającą szczerością odpowiedziała, że… początkowo nie uznawała całej sytuacji za niepokojącą. Jednak śledząc przebieg zdarzeń, „niepokój” pojawił się równo z wypowiedzeniem. Stanowczo za dużo tu przypadków…

Wystawy w prokuraturze

Prokuratura weryfikuje wystawy organizowane przez Muzeum Śląskie za rządów odwołanej dyrektor Alicji Knast. Śledczy ocenią, czy mogło dojść do nadużyć i niegospodarności. Wystawy kosztowały bowiem niemiało, natomiast po ich zakończeniu materiały trafiały do utylizacji. Dla przykładu, wystawa „Perspektywa wieku dojrzewania. Szapocznikow–Wróblewski–Wajda” kosztowała blisko 997 tysięcy zł. Wartość zmagazynowanych elementów powystawowych jest nieznana – materiały powystawowe deponowane w magazynach nie były objęte ewidencją księgową. Zakres i wartość zutylizowanych elementów powystawowych to także znak zapytania. Materiały powystawowe przeznaczone do utylizacji nie były objęte ewidencją. Kolejna wystawa „Wszystko osiąga się przez nadzieję.

Kulturowe dziedzictwo reformacji na Śląsku” kosztowała ponad 738 tys. zł. Gabloty sprzedano za 400 zł. Zgodnie z deklaracją audytowanego większa część scenografii została zutylizowana. „Zaczęło się od ziarna… Historia roślin uprawnych” to następna bardzo droga wystawa. Koszt to ponad 733 tys. zł. Zakres i wartość zutylizowanych elementów powystawowych jest nieznana – materiały powystawowe przeznaczone do utylizacji nie były objęte ewidencją. Takich przykładów była jeszcze kilka. Marszałek Jakub Chełstowski stanowczo odpowiada na zarzuty byłej już dyrektor muzeum, akcentując, że nie zamierza tolerować wysuwanych pod swoim adresem pomówień i kłamstw. – Pani Knast w ten sposób najwyraźniej po raz kolejny, stara się odwrócić uwagę opinii publicznej od swojej odpowiedzialności za złe zarządzanie mieniem i marnotrawienie publicznych środków. Obejmując funkcję marszałka wiedziałem, że naruszam wieloletnie układy towarzysko-biznesowe różnych środowisk w podległych instytucjach. Muzeum Śląskie za czasów pani Alicji Knast wydawało miliony złotych na reklamę w mediach. Za to przychody Muzeum Śląskiego ze sprzedaży biletów w skali rocznej sięgały ok. 1,4 mln zł, co przy budżecie na poziomie 36 mln zł jest kwotą żenująco niską. Jest to jeden z najgorszych wyników wśród instytucji kultury podległych województwu śląskiemu. Pragnę przypomnieć, że ta instytucja otrzymuje największe od lat dofinansowanie. W tej sytuacji sprawa jest absolutnie jasna i transparentna. Pogłębiona kontrola – prowadzona przez obecnego dyrektora Muzeum Śląskiego, wskazuje na dalsze jeszcze większe nieprawidłowości, niż te, które zostały ustalone w czasie zeszłorocznej kontroli i audytu. Dodatkowy audyt wykaże, kto w procesie inwestycyjnym dopuścił się działania na szkodę muzeum. Fakty, które już zostały ustalone są takie, że za czasów kiedy dyrektorem była pani Alicja Knast utylizowano i niszczono wystawy za miliony złotych. Tłumacząc się brakiem miejsca do składowania, co zostawiam bez komentarza. W rozumieniu pani Alicji Knast każda rozmowa marszałka z podległą jej instytucją to próba wywierania nacisków. Od momentu objęcia funkcji marszałka odbierałem skargi na autorytarny sposób prowadzenia Muzeum Śląskiego przez panią dyrektor. Szczególnie ze strony pracowników i związków zawodowych Co do wad i usterek na terenie obiektu, nie zostały usunięte – pomimo upływu terminu gwarancji. Ani ja, ani nikt inny z zarządu województwa nie ingerował w proces sądowy, który się toczy pomiędzy Muzeum Śląskim a firmą Budimex. Dowodem na to jest to, że na etapie sądowym nie nadano żadnego biegu prośbom ze strony firmy Budimex – konkluduje marszałek województwa./MAR/


puls regionu

Dwa Kwadranse | marzec 2020

15

Z UNII DLA ZDROWIA

Miliony ku pokrzepieniu serc

Ponad 10,2 mln zł otrzymają zakłady opieki zdrowotnej na profilaktykę, diagnostykę i rehabilitację leczniczą z myślą o mieszkańcach regionu najbardziej narażonych na konieczność rezygnacji z pracy z powodu chorób układu krążenia. – W naszym przypadku pozyskane środki trafią na rehabilitację pacjentów. Placówka ma przy tym szansę na dalszy rozwój i poszerzanie oferty – przekonuje Krzysztof Knap, prokurent firmy Amed – jednej z 11 podmiotów, które otrzymały dofinansowanie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014–2020 współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego – Realizowanie aktywizacji zawodowej poprzez zapewnienie właściwej opieki zdrowotnej. Wachlarz zadań, jakie mogą realizować zakłady opieki zdrowotnej jest szeroki. Są to konsultacje kardiologiczne, w tym badanie echa serca i wykonywanie EKG, porady psychologiczne, fizjoterapeutyczne, pielęgniarskie czy nawet dietetyczne, jak i szkolenia kadry medycznej lub działania edukacyjne dla pacjentów i ich rodzin. Placówki mogą również dzięki przekazanym środkom organizować takie przedsięwzięcia, jak grupy wsparcia dla palaczy czy osób zmagających się z otyłością.

Wsparcie w ramach przedmiotowego konkursu kierowane jest do osób zamieszkałych na terenie całego regionu, aktywnych zawodowo, jednak narażonych na konieczność rezygnacji z pracy z powodu zdiagnozowanej poważnej choroby układu krążenia. Dotyczy to zarówno pacjentów już wcześniej hospitalizowanych, na przykład wskutek choroby niedokrwiennej serca, niewydolności serca, jak i osób, u których chorobę układu krążenia stwierdzono, jednak nie miała ona jak dotąd następstw np. w postaci zawału. – Podmiotom, które otrzymały dofinansowanie należy pogratulować skuteczności. Stawiamy na medycynę w różnych obszarach. W tym przypadku wsparcie ze środków unijnych trafi do zakładów opieki zdrowotnej specjalizujących się w rehabilitacji osób zmagających się lub narażonych na choroby układu krążenia. Od skuteczności terapii często zależy ich powrót do pełnej aktywności zawodowej – konkluduje marszałek województwa, Jakub Chełstowski. /MAR/

Fot. Freepik.com

PAMIĘCI WYBITNYCH ŚLĄZAKÓW

Panteon jak lekcja historii

Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w podpisaniu umowy dotyczącej utworzenia i prowadzenia „Panteonu Górnośląskiego” w podziemiach Archikatedry Chrystusa Króla w Katowicach.

U

mowa została zawarta między Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, reprezentowanym przez wiceministra Jarosława Sellina, Województwem Śląskim, Archidiecezją Katowicką i Miastem Katowice. Umowę w imieniu województwa śląskiego podpisali marszałek Jakub Chełstowski i wicemarszałek Wojciech Kałuża. – Panteon Górnośląski ma w praktyce pokazywać historię, polskość Śląska i Ślązaków – z ich kulturą, tradycją, innowacyjnością i etosem pracy – podkreślał premier Mateusz Morawiecki. List intencyjny w sprawie współdziałania na rzecz prowadzenia nowej instytucji kultury podpisano jeszcze w marcu ubiegłego roku w siedzibie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie. – Panteon Górnośląski ma być miejscem opowiadającym o trudnej, ale i pięknej historii Śląska. To szczególnie istotne w perspektywie obchodów stulecia Powstań Śląskich i powrotu tych ziem do macierzy. Jesteśmy winni wybitnym Ślązakom nie tylko wdzięczność za ich wkład w rozwój regionu i kraju, ale także pamięć. To ich życiorysy są najlepszą lekcją historii dla młodego pokole-

Panteon ma się składać z trzech części: wprowadzającej, ekspozycyjnej i sakralnej. Na wystawę złożą się cztery rozdziały tematyczne: kultura, społeczeństwo, regionalni bohaterowie i ludzie Kościoła. Każda ze stref ma opowiadać o różnych grupach osób i ich wkładzie w historię i rozwój regionu. Realizacja inwestycji ma potrwać trzy lata. Szacowany koszt inwestycji to 40 mln zł. Panteon Górnośląski ma zostać oddany do użytku zwiedzających w czerwcu 2022 roku, w stulecie powrotu Śląska do Polski. 

 /MAR/

nia – przekonuje marszałek Jakub Chełstowski. Na potrzeby Panteonu udostępnionych zostanie 2,5 tysiąca metrów kwadratowych w podziemiach katedry. W tym wyjątkowym miejscu zaprezentowane zostaną najwybit-

niejsze postaci Ślązaków, którzy odegrali ważne role w życiu regionu w ostatnim stuleciu. – To nie tylko spotkanie z historią ale i dziełem tych ludzi – tłumaczy metropolita katowicki, arcybiskup Wiktor Skworc.


16

sytuacje

Dwa Kwadranse | marzec 2020

AUTYZM

Nie wytykaj palcami. Zobacz człowieka, a nie chorobę

Ta choroba jest nieuleczalna, ale można z nią żyć. Mowa o autyzmie, który dotyka dziesiątki tysięcy dzieci i osób dorosłych w Polsce. 2 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Autyzmu. To okazja, aby poznać i zrozumieć tych, którzy zmagają się z tym schorzeniem.

D

iagnostyka i system wsparcia dla osób z autyzmem wciąż są na niewystarczającym poziomie – mówią wprost specjaliści. Wiedza w tym zakresie w społeczeństwie także jest znikoma. Nie oznacza to jednak, że autystycy są zupełnie pozbawieni pomocy. Dowodem na to jest chociażby istnienie Regionalnego Ośrodka Metodyczno-Edukacyjnego „Metis” w Katowicach, który prowadzi kampanię informacyjno-edukacyjną pod hasłem „Autyzm. Codzienność…”. Została ona objęta honorowym patronatem przez marszałka województwa śląskiego Jakuba Chełstowskiego. – Naszym celem jest „uczłowieczenie” autyzmu. Chodzi o to, aby wszyscy, którzy spotykają na swej drodze osoby z autyzmem, nie traktowały ich jak odmieńców, nie wytykały palcami, tylko starały się zrozumieć świat, w jakim żyją – mówi Anita Wieloch, oligofrenopedagog z Ośrodka „Metis”. – Najważniejsza jest zmiana mentalności. Najważniejsza zasada brzmi: „Jeśli nie potrafisz pomóc, to nie oceniaj” – dodaje.

że według WHO autyzm dotyka jedną na 150 osób, jeszcze bardziej niepokojące dane płyną od badaczy z USA (objawy autyzmu wykryto u jednej na 48 osób). Mała świadomość społeczna tego, czym tak naprawdę jest autyzm, powoduje, że osoby z tym schorzeniem często są odsuwane na margines. Mają problem w nawiązaniu kontaktów międzyludzkich, w życiu dorosłym pojawiają się komplikacje ze znalezieniem pracy. A jak dowodzą specjaliści, autystycy nie stanowią zagrożenia dla otoczenia, to wrażliwi, uczuciowi ludzie, którzy pragną mieć kontakt z innymi.

2 kwietnia dla nich jest każdego dnia Kampania „Autyzm. Codzienność…” ma za zadanie przełamać bariery i pokazać wszystkim, że autyzm nie powinien prowadzić do wykluczenia danej osoby z życia społecznego. Do kampanii realizowanej przez Regionalny Ośrodek Metodyczno-Edukacyjny „Metis” w Katowicach udało się zaprosić Kelly Hunter, światowej sławy brytyjską terapeutkę, aktorkę i reżyserkę. Jak sama podkreśla,

Ufność i pragnienie kontaktu z drugą osobą Kampania „Autyzm. Codzienność” to dziesiątki warsztatów, konferencji naukowych, tysiące godzin szkoleniowych dla nauczycieli i opiekunów. – Dzięki naszym spotkaniom nauczyciele zdobywają wiedzę, jak komunikować się z autystycznym uczniem, a to wymaga sporej wiedzy i wyczucia – podkreśla Anita Wieloch. – Podpowiadamy, jak przygotować program nauczania dla takiej osoby, co robić, aby reszta klasy zaakceptowała osobę z autyzmem. Spotykam się z nauczycielami, którzy potwierdzają, że dotąd nikt nie przygotowywał ich do tego, by zmierzyć się z taką sytuacją – zaznacza. O tym, jak ważne jest właściwe podejście nauczycieli do dziecka z autyzmem, mówią sami rodzice. Gdy dziecko jest w domu razem z rodzicami, czuje się bezpieczniej, jest w swoim naturalnym otoczeniu. Tymczasem w szkole działają na niego dziesiątki bodźców, które wpływają na jego stan psychiczny. Rolą nauczyciela jest wpojenie całej klasie tego, że uczeń z autyzmem nie jest kimś gorszym, jest częścią całej klasy, należy wspierać, w żadnym

Objawy autyzmu u dzieci:  nie gaworzy, nie wskazuje, nie wykonuje świadomych gestów po pierwszym roku życia,  nie mówi ani jednego słowa w wieku 16 miesięcy,  nie składa słów w pary w wieku 2 lat,  nie reaguje na imię,  traci zdolności językowe lub społeczne,  słaby kontakt wzrokowy,  nie potrafi się bawić zabawkami,  nadmiernie porządkuje zabawki lub inne przedmioty,  jest przywiązane do jednej zabawki lub przedmiotu,  nie uśmiecha się,  czasem wydaje się upośledzone słuchowo lub (w zespole Aspergera) ma wyostrzony zmysł słuchu.

razie nie wyśmiewać. A tak niestety w wielu przypadkach bywa. Potwierdza to m.in. Tatiana Lukoszek, mama 6-letniego Adriana, u którego stwierdzono autyzm. – W zachowaniu mojego dziecka zadziwia mnie ufność. Ciągle dąży do nawiązywania kontaktów z rówieśnikami, pomimo tego, że niejednokrotnie jest odtrącany przez nich – mówi pani Tatiana. – A Adrian chce się tylko z nimi bawić i zwyczajnie porozmawiać – dodaje.

Szokujące dane naukowców Autyzm przyjmuje różne formy i postacie. Autystykami bywają osoby o bardzo wysokim ilorazie inteligencji, ale są nimi także osoby upośledzone umysłowo, w końcu trzecią grupę stanowią ci, którzy zamykają się w swoim świecie i nie ma z nimi praktycznie żadnego kontaktu. O tym, jak wielu osób dotyka to schorzenie, najlepiej świadczą wyniki badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz amerykańskich i brytyjskich naukowców. Okazuje się,

ona również bardzo skorzystała na pracy z dziećmi autystycznymi. – Czuję się wyróżniona i szczęśliwa, gdy mogę przebywać i bawić się z dzieckiem autystycznym. Ono uczy mnie jak kochać, istnieć, płakać i odczuwać – mówi Kelly Hunter. – Wydawało mi się, że wiem to wszystko, jako aktorka i reżyserka, ale gdy zaczęłam pracę z dziećmi autystycznymi, od nowa zrozumiałam, co to być człowiekiem. Każdy człowiek jest inny, ale łączy nas wspólna potrzeba bycia kochanym. Gdy uwierzysz, że to taki sam człowiek jak ty, dojrzysz człowieka a nie autyzm, wtedy bez problemu go zaakceptujesz – zaznacza. Psychologowie i terapeuci Ośrodka Metodyczno-Edukacyjnego „Metis” w Katowicach podkreślają, że dzień 2 kwietnia jest wyjątkowy, bo daje nadzieję, że dzięki niemu wiele osób zmieni swoje negatywne nastawienie do osób autystycznych. – Muszę jednak powiedzieć, że dla nas ten drugi kwietnia trwa przez cały rok. My ciągle pracujemy na rzecz osób autystycznych, nie tylko w trakcie tego święta – mówi Anita Wieloch z Ośrodka „Metis”. – Ostatecznie człowiek z autyzmem musi zmagać się z nim przez całe życie, a nie tylko jeden raz w roku…  PRZEMYSŁAW MALISZ

Kampania „Autyzm. Codzienność…”  Zorganizowano łącznie 15 konferencji – w Katowicach, Bytomiu jak też w subregionach (Częstochowa, Bielsko-Biała, Racibórz, Jastrzębie Zdrój, Wodzisław Śląski). W konferencjach wzięło udział ponad 2500 uczestników,  rozpoczęto realizację Programu „Szkoła dla ASA” – w Programie uczestniczy 11 szkół, które zostaną przygotowane do wdrożenia rozwiązań, dzięki którym szkoła będzie miejscem przyjaznym dla uczniów ze spektrum autyzmu,  przeprowadzono ponad 200 specjalistycznych konsultacji dla nauczycieli, dyrektorów szkół (telefonicznych, osobistych, mailowych),  zorganizowano warsztaty pt. „Mój kolega z autyzmem” dla 400 uczniów szkół podstawowych, i 400 przedszkolaków dotyczące akceptacji kolegi ze spektrum autyzmu (do grudnia 2019 przeszkolone zostanie kolejnych 400),  przeszkolono ponad 150 pracowników sektora obsługowego: pracowników służb mundurowych (policjantów, kolejarzy), pracowników Galerii Katowickiej (sprzedawców, ochroniarzy) – 4 szkolenia,  zorganizowano Pokój Wyciszeń w Galerii Katowickiej (pierwszy w Polsce w placówce usługowej handlowej),  współtworzono spektakl teatralny o tematyce funkcjonowania osób w spektrum autyzmu pt. „Nieodkryty świat” wspólnie z Teatrem Rozrywki w Chorzowie, odbyło się 11 spektakli, w tym 3 wyjazdowe: 3 spektakle szkoleniowe dla nauczycieli oraz 8 spektakli dla ogólnej widowni, łącznie spektakl obejrzało ponad 1000 osób,  nagrano tematyczne audycje radiowe i telewizyjne.


aktualności

Dwa Kwadranse | marzec 2020

17

KONFERENCJA SILESIA 2030

Rezolucja wstępem do ekologicznej transformacji

– Jesteśmy regionem z ogromnym potencjałem, wychowanym na przemyśle, który dziś trzeba przekuć na nowe, przyjazne środowisku technologie – akcentowano podczas marcowej konferencji Silesia 2030 zorganizowanej w Rudzie Śląskiej, podczas której podpisano rezolucję będącej wstępem do tworzenia odnawialnych źródeł energii w ramach programu Sprawiedliwej Transformacji.

I

nicjatorem konferencji był europoseł Grzegorz Tobiszowski. Województwo reprezentowali m.in. marszałek Jakub Chełstowski, wicemarszałek Wojciech Kałuża oraz członek zarządu Izabela Domogała. Do Rudy Śląskiej przyjechali także parlamentarzyści, włodarze wielu innych województw i goście zagraniczni. – Przyszłość Śląska jest dla nas wielkim wyzwaniem, przy czym proces transformacji regionu nie może nikogo wykluczać. Musimy także zabiegać o bezpieczeństwo energetyczne, nie tylko Śląska, ale całego kraju – przekonywał marszałek Jakub Chełstowski. Eksperci dyskutowali m.in. drogi Polski do niezależności energetycznej w dobie Europejskiego Zielonego Ładu i miksu energetycznego kraju w przyszłości, także w odniesieniu do planowanych przez rząd inwestycji. Swoje prezentacje wygłosili też Scott Foster Dyrektor Dywizji Zrównoważonego Rozwoju UNECE i Agelos Kokkinos, przedstawiciel Departamentu Energii rządu federalnego USA. – Trzeba wzmocnić dyskusję, w którym kierunku powinniśmy się rozwijać. Naszym celem jest budowa nowoczesnego, innowacyjnego regionu. Musimy zbudować równowagę między troską o klimat

Ważnym punktem konferencji było podpisanie „Rezolucji Śląskiej”. Na ręce Grzegorza Tobiszowskiego przekazał ją marszałek Jakub Chełstowski.

i ochronę środowiska, a rozwojem gospodarczym i nie zapominać przy tym o bezpieczeństwie energetycznym – mówił Grzegorz Tobiszowski. – Ponad 20 mld zł w ciągu 10 lat kosztować będą polskie inwestycje w infrastrukturę przesyłową gazu, energii i ropy. Program uruchomienia

Dzisiaj w Polsce mamy 5 gigawatów zainstalowanej mocy w najbardziej nowoczesnych elektrowniach, które w ciągu 25–30 lat będą sprawne technologicznie. Zachowamy je.

energetyki nuklearnej pochłonie 60 mld zł w ciągu 20 lat – ocenił podczas swojego wystąpienia Piotr Naimski, pełnomocnik ds. strategicznej infrastruktury energetycznej dodając, że w perspektywie najbliższych 20–30 lat węgiel pozostanie ważną częścią polskiego miksu energetycznego. – Dzisiaj w Polsce mamy 5 gigawatów zainstalowanej mocy w najbardziej nowoczesnych elektrowniach, które w ciągu 25–30 lat będą sprawne technologicznie. Zachowamy je. Jest w interesie polskiego państwa, żeby je zachować i żeby pracowały przy użyciu wydobywanego w Polsce surowca. To jest ta struktura, którą chcemy utrzymać – powiedział

Naimski zapewniając, że rozwijana będzie w Polsce energetyka oparta o gaz – bloki gazowe powstaną m.in. w elektrowniach Dolna Odra i Kozienice. Minister zaznaczył, że nieracjonalne byłoby opieranie całej polskiej energetyki na gazie, który jest surowcem w większości importowanym. Poinformował, że projekt Baltic Pipe, czyli gazociąg łączący Polskę z szelfem norweskim, którym popłynie ok. 10 miliardów metrów sześciennych gazu, jest realizowany zgodnie z harmonogramem i będzie ukończony w terminie, do 1 października 2022 roku. Równolegle realizowanych jest ok. 30 projektów, zapewniających przepływ gazu z Wybrzeża na

południe oraz na Ukrainę. Również te przedsięwzięcia – zapewnił minister – są realizowane zgodnie z harmonogramem i mają być zakończone w latach 2021–22. Zdaniem Piotra Naimskiego, w perspektywie 10 lat Gaz – System wyda na inwestycje przesyłowe ok. 14 mld zł, a wraz z nakładami Polskich Sieci Elektroenergetycznych oraz PERN będzie to kwota ponad 20 mld zł inwestycji w infrastrukturę przesyłową. Natomiast budowa 6–9 gigawatów mocy w sektorze energetyki nuklearnej ma kosztować ok. 60 mld zł w ciągu 20 lat. – Jeśli porównamy to ze sobą, są to sumy ogromne, ale nasze polskie państwo na to stać. Stać nas w Polsce na to, żeby zbudować elektrownie atomowe – zapewnił Piotr Naimski. Ważnym punktem konferencji było podpisanie „Rezolucji Śląskiej”. Na ręce Grzegorza Tobiszowskiego przekazał ją marszałek Jakub Chełstowski. Deklarację podpisali ministrowie, parlamentarzyści i samorządowcy, także z innych województw. Sygnatariusze postulują, by zintensyfikować prace nad nowymi technologiami w energetyce, przewidując zwiększenie nakładów w Europie na podniesienie efektywności odnawialnych źródeł energii, uwzględniając konieczność prac nad technologią utylizacji po okresie użytkowania materiałów, z których wykonane są farmy wiatrowe oraz fotowoltaiczne. W dokumencie czytamy również, że trzeba uwzględnić w projekcie „Europejskiego Zielonego Ładu” kwestie bezpieczeństwa energetycznego każdego z krajów członkowskich UE./MAR/

KONIEC SPORU W RYBNICKIM SZPITALU

Konflikt zażegnany

Ten spór ciągnął się od prawie dwóch lat. Prowadzono akcje protestacyjne, organizowano manifestacje, w końcu zagrożono strajkiem generalnym. Emocje w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku sięgały zenitu. W mediacjach wziął udział marszałek województwa śląskiego Jakub Chełstowski.

P

racownicy szpitala domagali się podwyżek płac, na co nie chciała przystać dyrekcja. Najbardziej zaniepokojeni tą sytuacją byli pacjenci, którzy obawiali się, że lekarze i pielęgniarki odejdą od ich łóżek. Przełomowe okazało się spotkanie związków zawodowych i dyrekcji szpitala, które zorganizowano na początku marca w Urzędzie Marszałkowskim. To właśnie tu udało się zawrzeć porozumienie. Zgodnie z jego postanowieniami lekarze, pielęgniarki i położne oraz ratownicy medyczni, którzy nie zostali objęci wcześniej tzw. podwyżkami systemowymi, otrzymają po 350 zł

więcej do wynagrodzenia. Podwyżka będzie udzielana w dwóch ratach: od dnia 1 marca 2020 roku pensja zasadnicza wzrasta o 210 złotych, a od lipca o kolejne 140 zł. Uczestnicy spotkania w Urzędzie Marszałkowskim nie kryli zadowolenia. – Myślę, że jest to sukces wspólnej reprezentacji związkowej, jest to oczywiście także sukces pana marszałka jako dobrego negocjatora – mówił na gorąco Piotr Rajman z NSZZ „Solidarność”. – Gdyby marszałek województwa śląskiego Jakub Chełstowski się nie włączył do pertraktacji, to podejrzewam, że dziś mielibyśmy już strajk – dodał.

Sam marszałek Jakub Chełstowski przekonywał, że choć spór trwał bardzo długo i przybierał momentami niezwykle emocjonalny charakter, on sam wierzył w jego zażeganie. – Jest konsensus. Myślę, że te spory, które zastaliśmy tutaj w regionie od momentu przejęcia władzy, udało nam się jakoś domknąć – powiedział marszałek Jakub Chełstowski. – Cieszę się, że jest deklaracja, iż wreszcie wspólnie zamykamy ten spór zbiorowy. Z optymizmem spotkanie opuszczała również Wiesława Frankowska, przewodnicząca Związku Zawodo-

Spotkania w sprawie sytuacji w rybnickim szpitalu odbywały się m.in. w Urzędzie Marszałkowskim.

wym Pracowników Bloku Operacyjnego, Anestezjologii i Intensywnej Terapii. – Zaczynaliśmy od puli zero, a mamy istotną podwyżkę płac dla grupy pielęgniarek i położnych, więc absolutnie jesteśmy zadowoleni – zaznaczyła Wiesława Frankowska. Satysfakcji nie ukrywa też dyrekcja szpitala. Michał Sieroń, rzecznik WSS nr 3 w Rybniku eksponuje fakt, że zawarte porozumienie definitywnie kończy spór zbiorowy. Podwyżki to

dodatkowy koszt dla szpitala. W tym roku opiewa on na kwotę ponad 2,5 miliona złotych. – Szpital musi znaleźć pieniądze. Potencjalnie to Urząd Marszałkowski w Katowicach będzie zobligowany do pokrycia strat. Mamy jednak nadzieję, że uda się nam znaleźć jakieś inne źródło finansowania i urząd nie będzie obciążony tą kwotą – powiedział Michał Sieroń.  PRZEMYSŁAW MALISZ


18

ŚLĄSKIEEKO

Dwa Kwadranse | marzec 2020

WIOSNA W PARKU ŚLĄSKIM

DYWANY KWIATÓW I PTASIE TRELE Niezwykle łagodna zima sprawiła, że przyroda zdecydowanie szybciej budzi się do życia. W Parku Śląskim pojawiły się różnokolorowe dywany kwiatów a drzewa – jak w piosence Skaldów – strzeliły pąkami.

P

rzebiśniegi, stokrotki, forsycje, krokusy zachwycają swym widokiem. Tych ostatnich jest całe mnóstwo na trawniku przy dyrekcji Parku Śląskiego. Zdobią też tereny tuż przy promenadach, są w Rosarium lub pod Al. Żyrafy. Śnieżyca wiosenna – ta nazwa może odstraszać, ale nie gdy chodzi o roślinę o tej nazwie. Ona też już kwitnie pięknymi, dzwonkowatymi kwiatami o białej barwie. Najwięcej w Parku Śląskim jest ich na trawnikach poniżej Głównego Kręgu Tanecznego – przy Al. Klonowej. W Ogrodzie Japońskim kwitnie oczar. Ten krzew zachwyca różowym kwiatostanem. Kolejny krzew, który „poczuł” powiew wiosny to wawrzynek wilczełyko. On również już kwitnie tuż obok budynku Fundacji Park Śląski. Derenie jadalne także dołączyły do tej grupy. Ten krzew można spotkać przy ścieżce prowadzącej na Falę. Niebawem w pełnej krasie zaprezentują się magnolie.

Bratki u stóp Żyrafy Ogrodnicy w Parku Śląskim rozpoczęli pracę w Rosarium przy

pozimowej pielęgnacji krzewów róż. Trzeba usunąć z nich osłony zimowe, które miały chronić rośliny przed mrozem, następnie przyciąć pędy, tak aby miały one jak najlepsze warunki do rozkwitu. Im róża będzie lepiej zadbana na wiosnę, tym piękniejsze wyda kwiaty latem. Podkreślić należy, że w Rosarium znajduje się aż 35 tysięcy takich krzewów. Wkrótce ogrodnicy zajmą się sadzeniem bratków na Al. Żyrafy, przy bramie głównej Śląskiego Ogrodu Zoologicznego. Planowana jest także rewitalizacja Al. Wiązowej (to aleja pomiędzy Polami Marsowymi a Stadionem Śląskim). Tam będą uzupełnione nasadzenia z wiązu holenderskiego, ale wprowadzona zostanie również roślinność niższa, ozdobna m.in. krzewy berberysu, pojawi się geranium – bylina, która kwitnie w kolorze niebieskim. Wzdłuż Al. Spacerowej zostanie nasadzonych kilkadziesiąt lip. W parku pojawi się ambrowiec (najpewniej w pobliżu budynku dyrekcji). Oprócz tego na terenie Cichego Zakątka mają być zasadzone hortensje i krzewuszki. Jak mówią ogrodnicy, ekspresja wiosny będzie bardzo widoczna szczególnie w Ogrodzie Bylinowym.

Wojewódzki Fundusz Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach

„Udomowione” wiewiórki Park Śląski słynie z wiewiórek. Te urocze gryzonie można spotkać na każdym kroku. – Goście parku zawsze przynoszą dla nich jakieś smakołyki, na przykład orzeszki. W ten sposób nasze wiewiórki są niejako „udomowione” – mówi Łukasz Drozd z działu Zieleni Parku Śląskiego. – Nie boją się ludzi, mało tego, niektóre z nich podchodzą do człowieka, licząc na to, że dostaną coś dobrego do jedzenia. Są i takie, które wspinają się na ramiona… – dodaje z uśmiechem. W parku swoją oazę spokoju znalazło także stado saren. Już doczekały się w tym miejscu potomstwa. Na terenie Parku Śląskiego występują też zające. Te jednak są płoche. Żeby zrobić mu zdjęcie, trzeba wykazać się niezwykłym refleksem. Park Śląski to teren o powierzchni ponad 500 hektarów. W tym magicznym miejscu w samym sercu Śląska wiosna ma pełne pole do popisu.      PRZEMYSŁAW MALISZ

REKLAMA

Q002357112A

Przekaż swój 1% podatku na ZOO w Chorzowie

KRS: 0000439455 z dopiskiem

ZOO

Razem z nami chroń zwierzęta. Ocal je dla przyszłych pokoleń.

„Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach”


19

Dwa Kwadranse | marzec 2020

GMINY MILE WIDZIANE W PROJEKCIE

Konkurs „Zielone czeki” w nowej odsłonie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach rozpoczął przyjmowanie zgłoszeń do konkursu „Zielone czeki”. To nagrody przyznawane corocznie z okazji Dnia Ziemi za działalność na rzecz ochrony środowiska. Przyznawane od ponad ćwierć wieku „Zielone czeki” doczekały się w tym roku sporych zmian organizacyjnych. – Uznaliśmy, że przyszedł czas na kilka nowych istotnych zmian. Najważniejsze dotyczą regulaminu i uczestników konkursu, wprowadzamy nowe kategorie, mamy też zupełnie nowe logo konkursu – wyjaśnia Tomasz Bednarek, prezes WFOŚiGW w Katowicach. Za nami pierwsze, inauguracyjne posiedzenie Kapituły konkursu. Ustalono, że do konkursu w tej edycji będą mogły przystąpić nie tylko osoby fizyczne, ale także gminy, jednostki samorządu terytorialnego, przedsiębiorstwa oraz organizacje pozarządowe. Tegoroczne nagrody za działalność na rzecz ochrony środowiska w województwie śląskim przyznawane są w pięciu kategoriach: Ekologiczna osobowość roku, Ekogmina roku, Najaktywniejsza gmina roku walcząca ze smogiem i niską emisją, Inwestycja proekologiczna oraz Programy i akcje na rzecz ochrony przyrody i edukacji ekologicznej. W konkursie mogą teraz wziąć udział już nie tylko osoby fizyczne, ale również gminy, jednostki samorządu terytorialnego, przedsiębiorstwa oraz organizacje pozarządowe. – W swoich działaniach na rzecz ochrony środowiska w wielu przypadkach wyróżniają się już nie tylko pojedyncze osoby. Dlatego postanowiliśmy, że również takie działania będziemy doceniać i nagradzać. Stąd nowe kategorie i „Zielone czeki” także dla gmin, przedsiębiorstw czy organizacji pozarządowych – dodaje Tomasz Bednarek. Nagrodami w konkursie są „Zielone czeki” o wartości – w zależności od kategorii – od 10 do 25 tys. zł oraz statuetki i dyplomy honorowe. Zgłoszenia do konkursu wraz z wnioskiem i uzasadnieniem można przesłać listem poleconym, kurierem bądź dostarczyć osobiście do WFOŚiGW w Katowicach, przy ul. Plebiscytowej 19, do 31 marca 2020 roku do godziny 15.30. Laureatów poznamy 22 kwietnia 2020 r. podczas uroczystej Gali „Zielonych czeków”. Pierwsze „Zielone czeki” z okazji Dnia Ziemi Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach przyznał w 1994 roku. Od tego czasu łączna wysokość przyznanych nagród wyniosła ponad 2,5 mln zł! Wiele z nominowanych osób ma w swoim dorobku znakomite osiągnięcia, a przyznanie wyróżnień ma także walor promocyjny – jest to doskonała okazja, by mówić o osiągnięciach laureatów, ich postawach oraz akcjach społecznych mających wpływ na to, czym oddychamy i jak dbamy o nasze najbliższe otoczenie. Wśród dotychczasowych laureatów nagród są przedstawiciele różnych środowisk, takich

jak naukowcy, nauczyciele, dziennikarze, przedsiębiorcy oraz inni pasjonaci ochrony środowiska. – Cieszy nas niezmiernie fakt, że z roku na rok Kapituła ma coraz większy problem z wyborem laureatów, ponieważ poziom nadesłanych zgłoszeń jest naprawdę wysoki. Pozostaje mieć nadzieję, że prowadzone akcje na rzecz przyrody, badania naukowe, czy działania edukacyjne przekładać się będą na jakość naszego środowiska – mówi Tomasz Bednarek. Pośród nominowanych do Zielonego Czeku 2019 kapituła składająca się z ekspertów, pracowników naukowych oraz działaczy na rzecz ochrony środowiska i popularyzacji przyrody, wyłoniła laureatów w następujących kategoriach:

Miasta Kalety. Laureat jest pomysłodawcą wytyczenia pierwszej Zielonej ścieżki przyrodniczo – dydaktycznej pn. „Do Bobrów”, która istnieje do dziś. Z własnych środków wykonał wszystkie tablice informacyjne i inne oznakowania ścieżki, chcąc w ten sposób uświadamiać społeczeństwo o potrzebie ochrony środowiska oraz kształtować pozytywne zachowania proekologiczne. Przyrodnik z zamiłowania, Prezes Stowarzyszenia Rekreacyjno – Ekologicznego Użytkowników Ośrodka Wypoczynkowego w Kaletach –Zielonej „EKO-Zielona”, dzięki czemu edukuje najmłodszych z zakresu ochrony środowiska naturalnego, snując fascynujące opowieści o życiu zwierząt i korzystnym wpływie przyrody na ludzkie zdrowie.

KATEGORIA: Programy i akcje dotyczące ochrony przyrody

Laureat: Katarzyna Majzel-Pośpiech za przygotowanie i realizację różnych autorskich działań edukacyjnych w postaci: animacji, filmów oraz warsztatów pn. „Co należy wiedzieć o klimacie”, „Woda to życie”, „Oszczędzam wodę”, „Wodna mapa Katowic”, „Z domu Ślązaka” dotyczących m.in. tematyki upcyklingu, oszczędzania wody, energii, szczytu klimatycznego i zagrożeń klimatycznych. Pani Katarzyna zrealizowała ponad 60 warsztatów dla 1200 uczestników na terenie Katowic, ponadto przygotowała materiały i zrealizowała zajęcia podczas pikników ekologicznych „Ekoodpowiedzialnie” oraz „Dni energii”.

Laureat: Justyna Grzeszczyk Za wielkie zaangażowanie w realizację programów i wydarzeń ekologicznych realizowanych we współpracy z lokalnymi organizacjami i jednostkami edukacyjnymi podczas imprez otwartych dotyczących ochrony przyrody, w tym Pikniku Leśnego „Cietrzewisko” w Koszęcinie, Świerklanieckiego „Hubertusa”, akcji „1000 drzew na minutę” czy inicjatywy „Młodzi Obserwatorzy Przyrody”.

KATEGORIA: Edukacja ekologiczna Laureat: Józef Rzepka Za całokształt działań edukacyjnych i proekologicznych na terenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach

KATEGORIA: Szkolna edukacja ekologiczna dzieci i młodzieży:

Laureat: Małgorzata Dyl za podejmowanie realnych działań na rzecz ochrony środowiska i klimatu, polegających przede wszystkim na edukacji dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną, organizowanie integracyjnych warsztatów edukacyjnych i happeningów oraz prowadzenie zajęć hortiterapii dla dzieci – polegającej na wykorzystaniu roślin i ogrodu w terapii. Laureatka od 2012r. prowadzi zajęcia „zielonej” terapii, czyli terapii ogrodniczej dla wychowanków z niepełnosprawnością intelektualną w Ośrodku Rehabilitacyjno-Wychowawczym w Zabrzu. Ponadto od 2014r. Pani Małgorzata bierze aktywny udział w ogólnopolskim programie ekologicznym „Święto Drzewa”, w ramach którego zrealizowała warsztaty edukacyjne dla dzieci „Po co nam drzewa?”, heppening „Czytamy drzewom”, czy warsztaty edukacyjne „Drzewo przyjaciel” oraz „Każdy liść pochłania CO2”.

KATEGORIA: Publicystyka ekologiczna: Laureat: Krzysztof Belik Za całokształt osiągnięć z zakresu publicystyki przyrodniczej dotyczącej awifauny Śląska. Laureat od kilkudziesięciu lat zbiera dane dotyczące ptaków w lasach lublinieckich. Jest autorem wielu opracowań awifaunistycznych, w tym m.in. Ptaki nadleśnictwa Brynek, Ptaki Nadleśnictwa Świerklaniec, Ptaki lasów Lublinieckich, Sóweczka lasów Lublinieckich. Ornitolog z zamiłowania, uczestnik programów państwowego monitoringu środowiska.

KATEGORIA: Działania popularyzatorskie i promocja postaw proekologicznych:

Laureat: Henryk Jan Dominiak za upowszechnianie i promowanie działań oraz postaw ekologicznych. Jest autorem „zielonego” planu miasta Tychy. „Zielona mapa Tychów” to ekologiczne dzieło artystyczno – edukacyjne, jest dokładnym odzwierciedleniem granic i architektury miasta, po której można spacerować i poznawać jego walory. Projekt składa się z 670 zminiaturyzowanych, starannie dobranych roślin, które oddają charakter poszczególnych obiektów architektonicznych.

Nagroda specjalna: Laureaci: Agnieszka Łyczko i Sławomir Łyczko – za osiągnięcia wykraczające poza poszczególne kategorie konkursowe. Prowadząc Fundację Mysikrólik – ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt, Państwo Łyczko na co dzień przyczyniają się do popularyzacji i promocji postaw proekologicznych poprzez realizację licznych akcji i wydarzeń dotyczących ochrony przyrody. Laureaci ponadto realizują szereg proekologicznych prelekcji edukacyjnych, dzięki czemu uczą i uwrażliwiają na cierpienie zwierząt dzieci, młodzież i dorosłych. Pomagają wrócić do natury poszkodowanym, rannym i chorym zwierzętom, które nie miałaby szans na przeżycie. Wielka miłość do zwierząt sprawia, że prowadzony przez nich Ośrodek jest w gotowości do niesienia pomocy dzikim zwierzętom 365 dni w roku, 24 godziny na dobę.

„Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach”


20

Dwa Kwadranse | marzec 2020

ZIELONO NAM W PRACOWNIACH

Nagrody dla szkół

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach rozstrzygnął szóstą edycję konkursu „Zielona Pracownia_Projekt’2020”, skierowanego do szkół podstawowych i średnich z województwa śląskiego. Z 206 zgłoszeń, które w tym roku nadesłano, Jury wyłoniło 43 najbardziej atrakcyjne i proedukacyjne projekty zielonych pracowni. Na ich realizację szkoły otrzymają łącznie 320 tys. zł. – Wszystkie prace, które wpłynęły na konkurs, Jury oceniało pod kątem pomysłu na zagospodarowanie pracowni, wykorzystanie przestrzeni, funkcjonalność, estetykę, kreatywność, innowacyjność rozwiązań, różnorodność pomocy dydaktycznych, wyposażenia i sprzętu oraz zasadność ich zakupu – wyjaśnia Tomasz Bednarek, prezes WFOŚiGW w Katowicach. Konkurs „Zielona Pracownia_ Projekt’2020” skierowany był do szkół podstawowych i średnich z terenu województwa śląskiego, z zastrzeżeniem, że o dofinansowanie mogą ubiegać się placówki, które nie otrzymały dofinansowania w poprzednich edycjach konkursu. Przedmiotem konkursu było utworzenie projektu szkolnej pracowni na potrzeby nauk przyrodniczych, biologicznych, ekologicznych, geograficznych, geologicznych czy chemiczno-fizycznych. Maksymalna wysokość nagrody nie mogła przekroczyć 20 proc. kosztu całkowitego wdrożenia projektu i stanowić więcej niż 7,5 tys. zł. 1 kwietnia 2020 r. ruszy nabór wniosków w konkursie „Zielona Pracownia’2020”. Najlepsze pracownie będą mogły otrzymać dotację w wysokości do 30 tys. zł. Pierwsza edycja konkursów „Zielona Pracownia_Projekt” i „Zielona Pracownia” odbyła się w 2015 r. Od tego czasu, dzięki dotacjom WFOŚiGW w Katowicach, powstało 250 zielonych pracowni. Na ich utworzenie Fundusz wydał ponad 8,5 mln zł. W ramce obok prezentujemy szkoły, które uzyskały wsparcie WFOŚ w Katowicach w ramach konkursu „Zielona Pracownia_ Projekt’2020”:

• Szkoła Podstawowa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Siemoni (gmina Bobrowniki) – otrzymała 7,5 tys. zł na projekt o nazwie „Strefa badacza”

• Szkoła Podstawowa im. Mikołaja Kopernika we Wrzosowej (Poczesna) uzyskała wsparcie na projekt „Wrzosowisko to nie wszystko – Zakątek zapylaczy”

• Zespół Szkolno-Przedszkolny w Żelisławicach (Siewierz) uzyskała taką samą kwotę na projekt „Pszczoły pracują i inspirują”

• Szkoła Podstawowa nr 29 z Oddziałami Sportowymi im. A. Szklarskiego w Dąbrowie Górniczej wyróżniona za projekt „Klasa pełna lasu”

• Szkoła Podstawowa nr 2 im. Stanisława Staszica w Kozach także została doceniona za swój projekt o nazwie „Żyj Eko-logicznie”

• Szkoła Podstawowa w Kleszczowie (Rudziniec) nagrodzona za projekt „Tellus – zielony labirynt”

• Szkoła Podstawowa nr 9 im. T. Kościuszki w Bielsku Białej otrzymała dotację na Laboratorium Barw i Światła • Szkoła Podstawowa nr 3 im. Orła Białego w Bieruniu została zasilona kwotą 7,5 tys. zł na projekt Fotosynteza • IV Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Chrobrego w Bytomiu nagrodzono za projekt „Zielony Sikorak” • Szkoła Podstawowa nr 21 im. Józefa Lompy w Bytomiu otrzymała 7,5 tys. zł na projekt „Wiszące ogrody – odkrywamy świat” • Szkoła Podstawowa nr 37 w Chorzowie dostała taką samą kwotę na projekt Zielone Laboratorium Einsteina • Szkoła Podstawowa nr 2 w Jaworzynce (gmina Istebna) została doceniona za projekt Przystanek Głuszec • Zespół Szkolno-Przedszkolny w Kiczycach Szkoła Podstawowa im. Orła Białego w Kiczycach (Skoczów) została wyróżniona za projekt EKO+LOGIKA • Szkoła Podstawowa im. Jana Brzechwy w Radostkowie (Mykanów) nagrodzona za projekt Kosmiczna Kraina

Wojewódzki Fundusz Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach

• Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 3 w Jaworznie doceniona za projekt „Kraina przyrodniczej przygody” • Szkoła Podstawowa nr 66 im. Janusza Korczaka w Katowicach otrzymała dotację na projekt „Energetyczne Laboratorium” • Szkoła Podstawowa Nr 1 im.Władysława Sebyły w Kłobucku została wyróżniona za projekt „Las wiedzy – ekologiczna podróż” • Szkoła Podstawowa im. Reymonta w Starokrzepicach (Krzepice) została doceniona za projekt „Młody Odkrywca” • Szkoła Podstawowa im. Juliana Tuwima w Złochowicach (Opatów) otrzymała 7,5 tys. zł na projekt „Zielona ekobaza na Wesołej” • Gminny Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 w Popowie także otrzymał 7,5 tys. zł na projekt „Pracowania Eko – Janek” • Szkoła Podstawowa im. K. Miarki w Zespole Szkół w Kochanowicach doceniona za projekt „Młodzi ratownicy przyrody” • Szkoła Podstawowa nr 4 im. Marii Konopnickiej w Mikołowie otrzymała dotację za projekt „Woda źródłem życia”

• Szkoła Podstawowa nr 4 im. Franciszka Stuska w Orzeszu została wsparta za „Zielony zakątek” • Zespół Szkół w Koziegłowach otrzymał dotację na projekt „Zielona pracownia” • Zespół Szkolno-Przedszkolny w Sokolnikach – Szkoła Podstawowa Niegowa zyskała uznanie za projekt „Eko – odkrywcy” • Zespół Szkół w Woli (Miedźna) został wsparty dotacją za projekt „Zielony Zakątek Śląska” • Szkoła Podstawowa im. Jana III Sobieskiego w Rudach (Kuźnia Raciborska) wyróżniona za projekt „Leśna kraina wokół nas” • Szkoła Podstawowa nr 16 im. Jana Korczaka w Rudzie Śląskiej uzyskała dotację na projekt „Ekosystem człowieka” • Szkoła Podstawowa nr 3 im. Wł. Broniewskiego w Czerwionce-Leszczynach została doceniona za projekt „NUCLEUS” • Szkoła Podstawowa im. Henryka Mikołaja Góreckiego w Czernicy (Gaszowice) doceniona za projekt „Laboratorium Eko – zorientowanych na rzecz środowiska” • Szkoła Podstawowa Nr 16 im. B. Prusa w Siemianowicach Śląskich – tu powędrowała dotacja w kwocie 7,5 tys. zł na projekt „Pracownia ekobadacza” • Szkoła Podstawowa nr 33 z Oddziałami Specjalnymi im. Adama Mickiewicza w Sosnowcu została wspar ta kwotą 7,5 tys. zł na projekt „Bez smogu, bez dymu to sosnowiecki azymut”

• Zespół Szkół Ogólnokształcących z Oddziałami Integracyjnymi w Świętochłowicach nagrodzony za projekt „Laboratorium Przyrody” • Zespół Szkolno-Przedszkolny w Potępie (Krupski Młyn) nagrodzony za projekt „Eko – Klasa w Zielonej Gminie” • Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego im. 1000-lecia Państwa Polskiego w Nakle Śląskim uzyskał dotację na projekt „Biolandia” • Zespół Szkolno-Przedszkolny w Olzie – SzkołaPodstawowa im. Karola Miarki w Olzie (Gorzyce) uzyskał dotację na projekt „W dolinie Odry i Olzy” • Szkoła Podstawowa im. Powstańców Śląskich w Bluszczowie otrzymał dotację na projekt „Zielony bluszcz” • III Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi w Zabrzu zostało docenione za projekt „Bio-sfera” • Zespół Szkolno-Przedszkolny – Szkoła Podstawowa Nr 1 w Ogrodzieńcu także z kwotą 7,5 tys. zł na projekt „Myślimy i działamy ekologicznie w naszej zielonej pracowni” • Liceum Ogólnokształcące im. Królowej Elżbiety z Pilczy w Pilicy (powiat zawierciański) nagrodzone za projekt „Zielona Jura” • Szkoła Podstawowa Nr 9 im. Marii Dąbrowskiej w Zawierciu z kwotą 7 tys. zł na projekt „Detektywi na tropie przyrody” • Prywatna Szkoła Podstawowa ŻOREK w Żorach z dotacją na projekt „Laboratorium Przyrody” • Szkoła Podstawowa w Glince (Ujsoły) z dotacją na projekt „Hydro-pracownia”

„Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach”


21

Dwa Kwadranse | marzec 2020

W skali światowej Polska jest liderem ich produkcji (to nawet 20% wobec całego globu). Mowa o ziołach. Każdy wie, że mają dobroczynne właściwości. Są wykorzystywane w farmaceutyce, stosuje się je w kuchni, ale też produkuje z nich kosmetyki. Tymczasem każdy może zostać ich hodowcą. Wystarczy trochę ziemi, doniczka i nawet w domowym zaciszu da się czerpać z nich garściami. A jeśli masz choćby mały ogródek lub działkę, możesz naprawdę „zaszaleć”.

PORADNIK ZIELARSKI P

rzygotowaliśmy dla Was specjalny poradnik zielarski wraz z Akademią Bioróżnorodności Parku Śląskiego. Przekonajcie się, jak wspaniałe właściwości mają te rośliny i co można z nich uzyskać.

Mięta pieprzowa

zmów chorobotwórczych. Skrzyp jest stosowany w leczeniu chorób układu moczowego i reumatyzmu. Działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie. Stosuje się go także do zwiększenia elastyczności skóry (zwiększa ilość kolagenu), zapobiega powstawaniu zmarszczek, ale też jest wykorzystywany przy kuracjach włosów przetłuszczających się.

Stokrotka pospolita

Zwana także miętą lekarską, to zioło, które zostało już docenione w starożytności. Liście mięty zawierają olejek eteryczny stosowany do inhalacji dróg oddechowych, działają odkażająco. Napar działa rozkurczowo na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, leczy niestrawność. Mięta ma właściwości przeciwbakteryjne, uspokaja i obniża ciśnienie krwi. Liście i pędy mięty zbieramy od kwietnia do sierpnia. Mają swe zastosowanie także w kuchni jako dodatek do potraw mięsnych, makaronów a także deserów. Z mięty przygotowuje się smakowitą herbatę oraz napoje na gorące dni.

Skrzyp polny

Lubi słoneczne stanowiska, dorasta do wysokości 10 cm. Wyciągi z kwiatów stokrotki działają moczopędnie, pomagają usunąć z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii, poprawiają działanie wątroby, działają przeciwzapalnie. Syropy i herbaty na bazie stokrotki działają wzmacniająco, zwłaszcza przy przeziębieniach. Przepis na syrop ze stokrotek: • ¾ szklanki cukru • 2 szklanki kwiatów stokrotki Pół szklanki wody zagotować z cukrem i dodać kwiaty stokrotki, następnie gotować przez 5 minut na małym ogniu. Odstawić na noc, następnego dnia kwiaty odcisnąć przez gazę, a wywar podgrzewać przez około godzinę na małym ogniu. Gorący płyn przelać do małych słoiczków i gotowe.

Pokrzywa zwyczajna

To bardzo pospolity gatunek występujący w całym kraju. Lubi słoneczne stanowiska, dorasta do wysokości 40 cm. Wywar z zielonych, nitkowatych pędów wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, co z kolei chroni komórki przed wnikaniem organiWojewódzki Fundusz Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach

Jej liście działają moczopędnie, odtruwająco, przeciwobrzękowo, pobudzają krążenie krwi, a także rozpuszczają kamienie nerkowe. Spożywanie pokrzywy zwiększa ilość czerwonych krwinek i hemoglobiny we krwi przeciwdziałając anemii. Roślina wzmacnia układ odpornościowy, obniża poziom cukru we krwi. Wydzieliny z włosków parzących przynoszą ulgę przy silnych bólach reumatycznych i bólach kręgosłupa. Przepis na sok z pokrzywy: • pół kg świeżych liści pokrzywy • pół kg cukru Pokrzywę zmielić w maszynce do mięsa i z całości otrzymanej miazgi, za pomocą gazy, odcisnąć sok. Następnie do miazgi dodać litr gorącej wody, odczekać 30 minut i ponownie wycisnąć sok przez gazę, wlać do garnka, wymieszać z cukrem i gotować przez 10–15 minut. Gotowe.

Zastosowanie: wymieszany z wodą łagodzi podrażnienia skóry i oparzenia. Łagodzi też miejsca po ukąszeniu owadów, zwalcza grzybicę rąk i nóg.

Dzika róża

Owoce róży wzmacniają odporność organizmu. Są bogatym źródłem witamin C, A, E i flawonoidów. Mają też działania antyrakowe.

Dzika róża doskonale sprawdza się też w kuchni. Jej owoce mają przyjemny, kwaskowaty smak. Robi się z nich herbaty, konfitury i wino. Płatki róży utarte z cukrem mogą stanowić nadzienie do rogalików. Przepis na konfiturę z owoców dzikiej róży: • 1 kg owoców dzikiej róży • 1 kg cukru • 2 szklanki wody Oczyszczone owoce dokładnie umyj. Z cukru i wody ugotuj syrop, do którego wrzucisz owoce dzikiej róży. Całość zagotuj i odstaw do wystygnięcia. Odczekaj dobę i ponownie zagotuj wywar aż do momentu, kiedy owoce będą przezroczyste. Dopraw do smaku wanilią lub cynamonem. Przełóż konfiturę do słoików i zapasteryzuj.

Nagietek lekarski.

Pochodzi ze strefy śródziemnomorskiej. Jest stosowany w lecznictwie pod dwiema postaciami – jako herbata (napar) oraz jako maść. Kwiaty nagietka działają przeciwzapalnie, przeciwgrzybiczo, przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. Przyspieszają proces regeneracji naskórka, wzmacniają układ odpornościowy, regulują miesiączkowanie, działają antynowotworowo. Przepis na ocet nagietkowy: Napełnić słoik typu wek świeżymi kwiatami nagietka, zalać całość octem, np. jabłkowym. Odstawić na ok. 4 tygodnie w ciemnym miejscu. Raz dziennie potrząsnąć słoikiem. Po miesiącu przelać do butelki, przechowywać w lodówce. „Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach”


22

kultura

Dwa Kwadranse | marzec 2020

KLASYKA ON-LINE

Widownia w domowych pieleszach

Epidemia koronawirusa sparaliżowała życie kulturalne, co nie znaczy jednak, że wyeliminowała je w ogóle. Spektakle teatralne i koncerty operowe przygotowane przez wojewódzkie instytucje kultury można oglądać na bieżąco w internecie śledząc choćby profil na facebooku – Śląskie Pozytywna Energia. W taki sam – wirtualny sposób – możemy wyruszyć w podróż po wystawach i ekspozycjach.

M

uzeum Śląskie poprzez wyszukiwarkę zbiorów prezentuje największe dzieła mistrzów polskiego malarstwa od 1800 roku, twórców współczesnych, a także artystów nieprofesjonalnych. Strona jest nie lada gratką również dla wielbicieli fotografii oraz obiektów archeologicznych, etnologicznych, jak i z zakresu scenografii. Zbiory są na bieżąco aktualizowane, m.in. od kilku dni można oglądać zdjęcia z cyklu „Turniej motocyklowy” autorstwa znanej fotograficzki Rozalii Jury lub pejzaże przemysłowego Śląska Tadeusza Kluby wykonane w latach 70. XX w. Interesujące nas eksponaty możemy znaleźć według kryteriów zawierających nazwę kolekcji oraz m.in. typ obiektu, datę, miejsce powstania i pochodzenia, materiał /surowiec i technikę, nazwisko twórcy oraz hasło przedmiotowe. Dostępne są także spacery

Muzeum nie zapomniało także o najmłodszych czytelnikach, proponując publikacje z bogatą szatą graficzną. Opera Śląska zaprasza z kolei nie tylko do wspólnego oglądania koncertów np. z Metropolitan Opera, ale nawet do… wspólnych ćwiczeń baletowych z solistką Aleksandrą Piotrowską -Zarębą. Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” zabiera nas w podróż wirtualnym wehikułem czasu – z winylowych płyt za pośrednictwem internetu posłuchamy piosenek na czele z klasyką „Szła Dzieweczka”, czy „Karlikiem”. Z Teatru Rozrywki w Chorzowie mogliśmy na przykład koncertu „Franek śpiewa Grechutę” – recitalu zarejestrowanego bez udziału publiczności. Na wirtualne spacery można wyruszyć także z Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej i Muzeum Zamkowym w Pszczynie. Bez wychodzenia z domu możemy poznać ich wszystkie zakamarki.  /MAR/

wirtualne po zorganizowanych w ostatnich miesiącach bardzo popularnych, ważnych i nagradzanych wystawach: „Perspektywa wieku dojrzewania. Szapocznikow – Wróblewski – Wajda” oraz „Zajawka. Śląski hip-hop 1993–2003”. Dzieci mogą korzystać z kolorowanek zainspirowanych muzealną kolekcją sztuki polskiej. Są one udostępniane poprzez media społecznościowe oraz stronę internetową. Wystarczy zapisać i wydrukować udostępnione pliki, by twórczo pobawić się w słynnych malarzy. Muzeum Śląskie zachęca także do skorzystania z akcji „Kultura z dostawą do domu”, dzięki której poprzez sklep internetowy można zamówić wydawnictwa 50% taniej. Wśród publikacji przybliżających m.in. zagadnienia z dziedziny sztuki, architektury, historii i scenografii oraz szeroko pojętej antropologii każdy znajdzie coś dla siebie.

Fryderyki za muzykę poważną

Po raz drugi w siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach odbyła gala wręczenia statuetek Fryderyka w kategorii muzyka poważna. Z uwagi na epidemię koronawirusa nie odbyły się imprezy podczas których Fryderyki mieli odebrać jazzmani i laureaci w kategorii muzyki rozrywkowej.

D

wie statuetki w dwóch kategoriach Album Roku Muzyka Symfoniczna oraz Najwybitniejsze Nagranie Muzyki Polskiej otrzymało wydawnictwo „100 na 100. Muzyczne Dekady Wolności”. Statuetkę w imieniu marszałka Jakuba Chełstowskiego wręczył dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego Michał Fijałkowski. Wśród wręczających byli także dyrektorzy instytucji kultury Województwa Śląskiego: Filharmonii Śląskiej Adam Wesołowski i Opera Śląskiej Łukasz Goik. Dwie statuetki pozostaną w wojeWództwie Śląskim: w kategorii Album Roku Recital Solowy Fryderyka otrzymała Agata Zubel za płytę Apparition, a w kategorii Album Roku Muzyka Chóralna – Zespół Śpiewaków Miasta Katowice „Camerata Silesia”. Nominowani w trzech kategoriach wokaliści z sekstetu proMODERN wyjadą z Katowic ze statuetką przyznaną w kategorii Album Roku Muzyka Współczesna za płytę Comfort Zone. Orkiestra Polskiego Radia w Warszawie nagrodzona została „Fryderykiem” w kategorii Muzyka Chóralna i Oratoryjna za album Karol Szyma-

Nagroda Muzyczna „Fryderyk” przyznawana jest od 1995 roku.

nowski: Hagith. Alinę Ratkowską Akademia Fonograficzna wyróżniła statuetką w kategorii Album Roku Muzyka Dawna za płytę z kompozycjami Johanna Gottlieba Goldberga. Wydawnictwo z sonatami Zygmunta Stojowskiego i Ludomira Różyckiego

w wykonaniu Agnieszki PrzemykBryły i Tomasza Strahla ogłoszono najlepszym albumem muzyki kameralnej. W kategorii Muzyka Koncertująca „Fryderyka” otrzymała płyta Emil Młynarski: Violin Concertos w wykonaniu Piotra Pławnera

i Orkiestry Filharmonii Łódzkiej im. Artura Rubinsteina pod dyr. Pawła Przytockiego. Za Najlepszy Album Polski za Granicą Akademia uznała płytę Rafała Blechacza & Bomsori Kim Fauré, Debussy, Szymanowski, Chopin.

Złota statuetka w kategorii Muzyka Poważna trafiła do rąk wybitnego polskiego skrzypka – Krzysztofa Jakowicza. Artysta uważany jest za „skrzypcowego prawnuka” Henryka Wieniawskiego oraz naznaczony przez samego Witolda Lutosławskiego, który powierzył mu polskie prawykonanie wszystkich swoich utworów. Podczas gali wręczona została również nagroda specjalna ZAIKS dla najlepszego kompozytora młodego pokolenia, która powędrowała do Mikołaja Majkusiaka. Nagroda Muzyczna „Fryderyk” przyznawana jest od 1995 roku. Od 1999 roku przyznaje je powołana przez Związek Producentów Audio--Video Akademia Fonograficzna. W jej skład wchodzi ponad 1000 artystów, dziennikarzy muzycznych i profesjonalistów z polskiej branży fonograficznej. Nazwa nagrody nawiązuje do imienia polskiego kompozytora Fryderyka Chopina. Nagrody w kategoriach muzyki rozrywkowej i jazzu wręczone zostaną 14 marca w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Tegorocznym współorganizatorem Fryderyków było Województwo Śląskie oraz instytucja kultury Ars Cameralis Silesiae Superioris.  /MAR/


sport i historia

Dwa Kwadranse | marzec 2020

23

JEDYNY TAKI AWANS

Jak Trójkolorowi prawie podbili Europę

Równo 50 lat temu Górnik Zabrze dokonał rzeczy, która z perspektywy dzisiejszego kibica obserwującego co tu kryć – słabe poczynania naszych drużyn na arenie międzynarodowej – można sklasyfikować jako futbolowe science-fiction. Trójkolorowi awansowali do finału Pucharu Zdobywców Pucharów – formuły dziś nieistniejącej, ale podówczas prestiżowej. W finale czekał Manchester City.

P

iłkarze Gezy Kalocsaya, a później Michała Matyasa w iście imponującym stylu dotarli do finału PZP. Ich skład był naszpikowany gwiazdami reprezentacji Polski – Hubertem Kostką, Włodzimierzem Lubańskim, Zygfrydem Szołtysikiem i Jerzym Gorgoniem. – Można powiedzieć, że w tamtym czasie byliśmy kimś na kształt współczesnych celebrytów. Byliśmy bardzo rozpoznawalni – wspominał po latach Gorgoń.

Droga do finału W I rundzie Polacy trafili na słynny grecki Olympiakos Pireus. Na wyjeździe padł remis 2:2, ale rewanż na Stadionie Śląskim był już prawdziwą kanonadą Górnika. Zabrzanie rozbili rywala w puch wygrywając 5:0. – Nie łudziłem się, że w rewanżu możemy coś zdziałać – przyznał po meczu trener gości, Stjepan Bobek. Kolejnym rywalem zabrzan był utytułowany Glasgow Rangers, wówczas 34-krotny mistrz Szkocji. Był to zespół doświadczony na europejskich arenach. Trzy lata wcześniej grał w finale PZP, później dotarł kolejno do ćwierćfinału i półfinału Pucharu Miast Targowych. W listopadzie 1969 roku mieli jednak zmierzyć się z polskim zespołem przy 80 tysięcznej publiczności. Zabrzański zespół pewnie wygrał 3:1 po znakomitym spotkaniu Lubańskiego (2 bramki). Choć Szkoci zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, nie mieli szans z uskrzydlonym wysoką stawką meczu Górnikiem. Rewanż w Glasgow należał do meczów z gatunku nerwowych. Do 63. minuty Rangers prowadzili 1:0, jednak zabrzanie w końcu otworzyli worek z bramkami i trzy razy pokonali Neefa, zapewniając sobie pewny awans do ćwierćfinału, gdzie czekał na nich Lewski Sofia. Po bardzo trudnym, przegranym 2:3 meczu w Bułgarii, na Stadion Śląski tym razem przyszło 100 tysięcy kibiców. Piłkarze Lewskiego do Chorzowa przylecieli na dwa dni przed meczem. Przyjechali za nimi także bułgarscy kibice, co trzeba o tyle odnotować, że wojaże fanów piłki po Europie nie były w tamtym czasie powszechne. Na boisku piłkarski koncert dał duet Lubański – Banaś. Lewski odpowiedział jeszcze bramką Kiryłowa. To jednak było za mało na Górnika. Zabrzanie znaleźli się w półfinale! No i przyszedł czas na potyczkę z AS Roma, która przeszła do historii jako jedna z najbardziej morderczych rywalizacji w historii europejskiej piłki. W pierwszym meczu w Rzymie przy 80 tysiącach widzów na murawę wybiegła żelazna jedenastka:

To kultowe zdjęcie Włodzimierza Lubańskiego i Stanisława Oślizły z tamtych pamiętnych czasów zna chyba każdy kibic w Polsce. Fot. Archiwum Górnika Zabrze.

Kostka – Kuchta, Oślizło, Gorgoń, Latocha, Olek, Wilczek, Deja, Szołtysik, Lubański, Banaś. Wynik w 28. minucie wynik otworzył ten ostatni i na przerwę to Polacy schodzili jako zwycięzcy. W 53. minucie wyrównał jednak Salvori. Z Italii Górnik wracał jednak w bardzo dobrych nastrojach. Rewanż na Stadionie Śląskim to jeden z najbardziej dramatycznych spotkań w historii rodzimego futbolu. W 9. minucie Fabio Capello pokonał Kostkę po dobitce z rzutu karnego. Włosi byli jedną nogą w finale aż do 90. minuty. Górnik atakował i szturmował, zdobywał kolejne rzuty rożne, jednak sytuacji podbramkowych sobie nie stwarzał. Niektórzy zniecierpliwieni kibice zaczęli już opuszczać stadion, gdy nagle... sędzia podyktował jedenastkę dla Górnika. Włodzimierz Lubański bardzo powoli ustawił piłkę „na wapnie”. Jego koledzy jak i część widowni odwracali wzrok, by nie patrzeć. – Może mi pan nie uwierzy, ale od czasu do czasu jeszcze mi się to śni: że mam strzelać tego karnego, albo, że strzelam i spudłowałem! Budzę się oblany potem. A przecież ileż to już czasu upłynęło od tego meczu z Romą – powiedział Lubański Zbigniewowi Dutkowskiemu, autorowi książki „Gwiazdy, bramki, emocje Stadionu Śląskiego”, która ukazała się w osiem lat po pamiętnym meczu. Gol Lubańskiego dał Górnikowi dogrywkę. W pierwszych minutach Górnik wyszedł na prowadzenie,

jednak w ostatniej akcji meczu, strzałem rozpaczy Scarati pokonał Huberta Kostkę. Kibice wracali do domów w złych nastrojach, bowiem spiker omyłkowo ogłosił, że w finale zagrają goście z Włoch. Nie wiedział bowiem, że bramka zdobyta w dogrywce nie liczy się podwójnie, przez co potrzebny był trzeci, decydujący mecz. Dodatkowe spotkanie odbyło się we francuskim Strasburgu. Wynik w pierwszej połowie otworzył Lubański. W 57. minucie sędzia Machin zdecydował się podyktować jedenastkę dla Romy. Francuskie gazety napisały później, że było to przewinienie, jakie mogło powstać tylko w najbardziej bujnej wyobraźni. Tak czy siak, karnego na gola zamienił Capello. Dogrywka również nie dała rozwiązania, o wszystkim zadecydować więc miał... rzut monetą! I tu doszło do sytuacji nieprawdopodobnej. Stanisław Oślizło, kapitan Górnika zapytany sędziego którą stronę żetony wybiera – czerwoną czy zieloną – postawił na tę drugą, ponieważ czerwień „źle mu się kojarzyła”. I nie pomylił się… Po meczu, trener Romy, Helenio Herrera, szkoleniowiec o iście demonicznej aparycji zapytany, kogo z polskiej ekipy zabrałby ze sobą do Włoch, wskazał na… prezenterkę TVP, Krystynę Loskę. Dziennikarka zwyczajowo zapowiadała mecze Górnika w telewizji i ukuło się przekonanie, że przynosi mu szczęście. Tak było też i tym razem.

Zakupy przed meczem Na finał do Wiednia, gdzie przeciwnikiem Trójkolorowych miał być Manchester City, piłkarze pojechali z żonami i narzeczonymi. Nasza ekipa wyleciała do Wiednia już trzy dni przed meczem. Panie dojechały autokarem do Bratysławy i tam spędziły noc w hotelu. W dniu meczu stawiły się w austriackiej stolicy. Piłkarze uprosili wtedy prezesa, żeby pozwolił im wyjść z hotelu i dołączyć do swoich wybranek. Ówczesnym prezesem Górnika był Eryk Wyra, który miał olbrzymie zasługi w stworzeniu potęgi Górnika. Wyra trafił do Górnika jako dyrektor departamentu w ministerstwie. Szybko potrafił zjednać sobie piłkarzy, załatwiając dla nich mieszkania i samochody. W zamian wymagał maksymalnego zaangażowania i wyników. Prezes wprowadził wiele nowości w klubie. Sztuczne oświetlenie na stadionie i boksy dla rezerwowych zawodników to były jego pomysły, które przekuł potem w rzeczywistość. Ale w Austrii popełnił chyba jeden jedyny błąd – pozwolił piłkarzom razem paniami udać się na zakupy. Z racji, że w Polsce kolokwialnie brakowało wtedy wszystkiego, a w Wiedniu wszystko było, to przedmeczowe wyjście miało mentalnie rozkojarzyć piłkarzy. Zakupy miały trwać godzinę. W towarzystwie pań? Wolne żarty! – Na kilka godzin przed najważniejszym meczem w swoich

karierach zawodnicy, zamiast koncentrować się na grze, nosili torby z zakupami. Istniało przeświadczenie, że ta gonitwa po sklepach trochę piłkarzy zmęczyła. Sami zawodnicy problem widzieli jednak gdzie indziej. Przyczyn niepowodzenia szukali przede wszystkim w zmęczeniu po dramatycznych starciach z Romą. Trzy mecze, w tym dwie dogrywki. Łącznie 330 minut gry. Aż trudno to sobie wyobrazić. W każdym razie w finale kibice zobaczyli Górnik inny od tego, którego zapamiętali z wcześniejszych pucharowych spotkań. Anglikom sprzyjał też w tym meczu los. Na początku zaczął padać rzęsisty deszcz, a taka aura sprzyjała rywalom. Piłkarze Górnika narzekali później, że czuli się, jakby obrywali w plecy małymi kawałkami lodu. Do przerwy było 0:2. W drugiej części spotkania The Citizens skupili się już wyłącznie na obronie wyniku. W 68. minucie kontaktową bramkę wreszcie zdobył Górnik. Stanisław Oślizło popisał się pięknym strzałem z półobrotu, dzięki czemu nadzieje odżyły. Tyle że już nic się w tym meczu nie zmieniło. Puchar pojechał do Anglii. – Bardzo się nas za tamte osiągnięcia gloryfikuje, jednak trzeba pamiętać, że myśmy jednak w gruncie rzeczy tego pucharu przecież nie wygrali – ocenił po latach w jednym z wywiadów tamten sezon, Hubert Kostka. Tylko ile byśmy dziś dali za to, żeby jakakolwiek polska drużyna do tego „niby nic” choć na krok się zbliżyła..  MARCIN KRÓL


24

sport

Dwa Kwadranse | marzec 2020

STO LAT ŚLĄSKIEGO ZWIĄZKU PIŁKI NOŻNEJ

Specjaliści od mistrzostw Polski

Wielka gala uświetniająca stulecie Śląskiego Związku Piłki Nożnej odbyła się w Operze Śląskiej w Bytomiu.

Jeśli zliczyć zdobyte tytuły mistrzowskie, nie ma bardziej utytułowanego regionu niż Śląskie. Nasze ekipy piłkarskie w sumie 32 razy sięgały po tytuł najlepszych w kraju, zaś aktualnym mistrzem jest Piast Gliwice. Śląski Związek Piłki Nożnej świętuje w tym roku swoje setne urodziny.

C

zęścią zaplanowanych uroczystości była lutowa konferencja prasowa zorganizowana na Stadionie Śląskim z udziałem m.in. prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewa Bońka oraz marszałka województwa, Jakuba Chełstowskiego

rodowych rozgrywek nikt nie powtórzył. Drużyna z Bukowej grała w pucharach nieprzerwanie przez dziesięć lat.

Gala w Operze Śląskiej

Magiczny Śląski – Jeszcze niedawno Stadion Śląski był remontowany. Powiedziałem wtedy, że gdy tylko prace zostaną zakończone, rozważymy powrót reprezentacji w to ważne dla polskiej piłki nożnej miejsce. Kilka spotkań od tego momentu już zostało rozegranych. Jesienią planowane są spotkania w Lidze Narodów. Czy także na Śląskim? Nie jest to wykluczone, a wręcz bardzo prawdopodobne. Mam duży sentyment do Śląskiego. Duża kultura, estetyka i zawsze fantastyczna atmosfera to atuty Kotła Czarownic – komplementował nasz stadion, Zbigniew Boniek, sternik PZPN. – To miejsce, gdzie rozgrywane były mecze, które pisały historię naszego futbolu. Stadion Śląski to jednak nie tylko piłka nożna. Jest dziś na powrót areną innych sportowych zmagań. Mam nadzieję, że już na stałe będzie on ważny także dla królowej sportu – lekkoatletyki – dodał marszałek Jakub Chełstowski. Całkiem niedawno w wywiadzie, jakiego udzielił Wojciech Szczęsny, reprezentant Polski, na co dzień broniący bramki Juventusu Turyn, zaakcentował, że znów zagrałby na takim „dywanie” jaki ma Stadion Śląski, mając na myśli murawę obiektu. – Stan murawy jest kluczowy – od niej często zależy poziom widowiska, jak i bezpieczeństwo zawodników. Nawierzchnia stadionu jest podgrzewana, o każdej porze roku prezentuje się znakomicie. Zresztą, gdy tylko zaczęła się wegetacja, włączyliśmy ogrzewanie. Rozpoczęliśmy też dosiew trawy – mówi prezes Stadionu Śląskiego, Jan Widera.

Władze Śląskiego Związku Piłki Nożnej uhonorowały marszałka Jakuba Chełstowskiego tytułem „Przyjaciela śląskiej piłki”, za pracę na rzecz rozwoju śląskiej piłki nożnej. Specjalne podziękowania odebrał również wicemarszałek Wojciech Kałuża.

Zbigniew Boniek podczas konferencji nawiązał do zmian jakie czekają sympatyków rozgrywek PKO Ekstraklasy. Najwyższa klasa rozgrywkowa niebawem będzie liczyła nie 16 a 18 drużyn.

w ważnym momencie. Aktualnym mistrzem kraju jest bowiem Piast Gliwice. Tytuł mistrzowski wrócił na Śląsk po 30 latach, gdy w 1989 roku, swoje 14. mistrzostwo zdobył Ruch Chorzów. Również czternaście razy najlepszym

Mam duży sentyment do Śląskiego. Duża kultura, estetyka i zawsze fantastyczna atmosfera to atuty Kotła Czarownic – komplementował nasz stadion, Zbigniew Boniek, sternik PZPN. – To nie jest żadna reforma, a raczej odpowiedź na apel klubów – zastrzegł prezes PZPN – Kluby nie chcą grać z podziałem na grupy. Czy to sprawi, że poziom rozgrywek będzie wyższy? Tego nie wiem. Receptą jest raczej sposób zarządzania przez działaczy. Od nich przecież zależy jacy zawodnicy trafiają do klubów. Faktem jest, że brakuje nam klubów, które moglibyśmy nazywać flagowymi. Ligi Bułgarii, Czech, Słowacji nie są specjalnie silne, niemniej są tam średnio po dwa kluby, które nieźle radzą sobie w europejskich pucharach.

klubem w Polsce był Górnik Zabrze, który zapisał się w historii jako jedyny klub, jaki zawędrował aż do finału rozgrywek europejskich – finału Pucharu Zdobywców Pucharów, gdzie po bojach z AS Romą zmierzył się

z Manchesterem City. Trójkolorowi na stadionie w Wiedniu ten mecz co prawda przegrali (2:1), niemniej ich wyczynu – dotarcia aż do finału europejskich pucharów – nie powtórzył od tej pory, zaś w tym roku mija już 50 lat od tego wydarzenia. Po tytuły najlepszych w kraju sięgały Polonia Bytom (dwa razy mistrzostwo i cztery razy wicemistrzostwo) i Szombierki Bytom. Tytuły wicemistrzów zdobywali: GKS Katowice (czterokrotnie), Zagłębie Sosnowiec (czterokrotnie) i raz GKS Tychy. Górnik, Ruch i GKS Katowice sięgały również po Puchar Polski. Katowicka GieKSa wyśrubowała z kolei rekord gry w europejskich pucharach – co prawda katowiczanie nigdy mistrza nie zdobyli, ale ich wyniku awansu do międzyna-

Gospodarzem uroczystej gali podsumowującej dorobek Śląskiego Związku Piłki Nożnej była Opera Śląska w Bytomiu, podczas której marszałek Jakub Chełstowski wręczył zasłużonym postaciom śląskiej piłki – Rudolfowi Bugdołowi i Henrykowi Kuli oraz Śląskiemu Związkowi Piłki Nożnej złote Honorowe Odznaki za Zasługi dla Województwa Śląskiego, przyznane przez Sejmik Województwa. Zbigniew Boniek przypomniał o latach świetności śląskiej piłki nożnej i przypomniał, że jest nierozerwalnie związana z historią Śląska. – Piłkarze stąd odgrywali i odgrywają wielką rolę w reprezentacji Polski. Stawianie na młodzież i szkolenie piłkarzy na pewno zaprocentują w przyszłości – podkreślał Zbigniew Boniek. Władze Śląskiego Związku Piłki Nożnej uhonorowały marszałka Jakuba Chełstowskiego tytułem „Przyjaciela śląskiej piłki”, za pracę na rzecz rozwoju śląskiej piłki nożnej. Specjalne podziękowania odebrał również wicemarszałek Wojciech Kałuża.  /MAR/

Absolutny top Prezes Śląskiego Związku Piłki Nożnej, Henryk Kula zaznaczył, że setne urodziny naszego okręgu piłkarskiego przypadają

Wielcy ludzie rodzimej piłki na jednej scenie: Zbigniew Boniek, Hubert Kostka, Antoni Piechniczek i Stanisław Oślizło.

Profile for Park Śląski

Dwa Kwadranse numer 1  

Dwa Kwadranse numer 1  

Advertisement