Page 1

www.wiadomoscikosmetyczne.pl

Nr 10 (66) PAŹDZIERNIK 2012

600

Będzie drogerio-aptek Hebe Kosmetyki naszą wizytówką na świecie Potrzeba więcej pieniędzy na promocję eksportu

Lawinowo ubywa sklepów

Co się dzieje z polskim handlem? Testuj nowości!

Sprzedawanie

Zapachów

czyli sztuka odczytywania emocji Na zestawach świątecznych da się zarobić

Nazywam się

Kupon na bezpłatne kosmetyki Miraculum la Rose, str. 23

Perły Rynku Kosmetycznego

2012

Znamy laureatów!

Leszek Czajka,

jestem FRYZJEREM…


od redakcji

Adres redakcji: 02-739 Warszawa ul. Wałbrzyska 11 lok. 254, tel./fax 22/549 94 50 www.wiadomoscikosmetyczne.pl info@wiadomoscikosmetyczne.pl Członek grupy wydawniczej LPV Media GmbH (European Professional Publishing Group) Prezes zarządu: Paweł Kapuściński Redaktor naczelna: Katarzyna Bochner, 22/549 94 60, 0604 931 366, redaktor@wiadomoscikosmetyczne.pl Redakcja: Anna Zawadzka-Szewczyk, 22/549 94 64, anna.zawadzka@wiadomoscikosmetyczne.pl Agnieszka Saracyn-Rozbicka, Anna Krężlewicz-Terlecka, Grzegorz Szafraniec, Hubert Wójcik, Sebastian Szczepaniak Reklama: Bożena Graczyk, kierownik działu reklamy, 22/549 94 57, 0506 116 527 bozena.graczyk@wiadomoscikosmetyczne.pl Katarzyna Możdżyńska, specjalista ds. reklamy 22/549 94 65, 0506 124 516 katarzyna.mozdzynska@wiadomoscikosmetyczne.pl Opracowanie graficzne i DTP: Baobaba Design – Ewa Sawicka ewa.sawicka@baobaba.pl ewa.sawicka3@gmail.com tel. 509 488 063 www.baobaba.pl Wydawca: Wydawnictwo Gospodarcze Sp. z o.o. Druk: Zakłady Graficzne Taurus Stanisław Roszkowski Sp. z o.o. Kazimierów 13, 05-074 Halinów tel./fax 22/783 66 82, 22/783 60 00 www.drukarniataurus.pl

Kilka wrześniowych dni wystarczyło, żeby w branży zawrzało. Najczęściej powtarzającym się komentarzem do wydarzeń, które następują w błyskawicznym tempie i odpowiedzią na pytania o przyszłość drogeryjnego rynku jest „wiem, że nic nie wiem”... Nasz dziennikarz, Marcin Zatyka, spotkał się z Pedro Soares dos Santos – dyrektorem zarządzającym firmy Jeronimo Martins, który potwierdził, że sieć drogerii Hebe staje się dla portugalskiej Grupy równie ważnym projektem co Biedronka i będzie systematycznie rozwijana w nowym formacie – drogerii połączonych z aptekami. Ocenił, że docelowo na polskim rynku jest miejsce na 600 drogerii Hebe i od 2015 r. zamierza przyspieszyć ekspansję sieci. Na razie celuje z lokalizacjami w największe miasta, powyżej 500 tys. mieszkańców. Eurocash – największa grupa zajmująca się hurtową dystrybucją m.in. produktów żywnościowych i chemii – wkroczył do gry o biznes drogeryjny przejmując część udziałów w Grupie Polbita-Interchem. W zamian wniósł aportem do spółki hurtownię kosmetyczno-chemiczną Ambra oraz franczyzową sieć Koliber. Prezes Eurocash, Luis Amaral, zapowiedział, że będzie chciał jak najszybciej wykupić wszystkie udziały i stworzyć jedną silną grupę łączącą dystrybucję chemii i kosmetyków oraz detal – Drogerie Natura, Aster i Koliber. Tym posunięciem nie tylko zaskoczył konkurentów, ale też uratował skórę Interchemowi, na którym wielu producentów nie zostawia suchej nitki za jego nieprofesjonalne działania. Spółce Hygienika udało się dopiąć swego i jej prezes Kamil Kliniewski ogłosił, że za sprawą podpisania umowy z TAP DayliVertriebs, zarządzającej siecią 1400 drogerii w Europie, stała się ona udziałowcem polskiego Schleckera. Zapowiedział, że drogerie Schlecker zmienią nazwę na Dayli i stopniowo będą przebudowywane na nowy format, który ma zachęcić konsumentów do robienia codziennych zakupów bezpośrednio w sąsiedztwie. W ciągu 3 lat sklepy Dayli mają tworzyć sieć ponad 300 placówek. Rozgorzała walka funduszy o Grupę EKO Holding, do której należy też Polska Grupa Drogeryjna. Wokół spółki i jej większościowych akcjonariuszy zrobiło się ogromne zamieszanie, dające utrzymanie dziesiątkom dziennikarzy, za sprawą których firmy zainteresowane przejęciem udziałów w EKO Holding informowały o swoich zamiarach lub pobożnych życzeniach. W momencie zamykania tego wydania „Wiadomości Kosmetycznych”

było pewne, że państwo Marzena i Krzysztof Gradeccy trzymają się słowa danego funduszowi Advent International, który w ich ocenie ma ogromne doświadczenie w branży handlowej i będzie budował coraz silniejszą pozycję EKO Holding na polskim rynku. Nic nie przeczuwając pojechałam na targi handlowe hurtowni kosmetyczno-chemicznej Davi w okolice Gostynia. Z przyjemnością, bo miałam okazję zobaczyć na własne oczy nowy magazyn wysokiego składowania i drogerie Vica – stworzoną przez Dariusza Tomczaka, właściciela Davi, polską sieć, której nie mogą się nachwalić producenci. Na miejscu okazało się, że będę świadkiem ogłoszenia treści porozumienia pomiędzy spółkami Davi a Espiro Group zarządzającą franczyzową siecią drogerii Sekret Urody. Mocni polscy dystrybutorzy (Espiro Group ma korzenie w firmie dystrybucyjnej Sonia z Rzeszowa) połączyli siły, żeby przyspieszyć procesy konsolidacyjne w detalu i udowodnić właścicielom sklepów, że da się konkurować z największymi, gdy ma się odpowiednią wiedzę i zaplecze. O tym wszystkim piszemy na kolejnych stronach wydania „Wiadomości Kosmetycznych”, które właśnie macie Państwo przed sobą. Zaczynamy od wiadomości nie najlepszych, ale powszechnie znanych – polski, drobny handel ma problemy. Sklepów nadal szybko ubywa. W odpowiedzi na powtarzające się pytania, czy możemy sprawić, aby ktoś nad tymi problemami się pochylił, zwróciliśmy się do organizacji powołanej do – jak podaje jej statut – „tworzenia płaszczyzny równoprawnej współpracy wszystkich podmiotów uczestniczących w obrocie i produkcji na rynku wewnętrznym oraz wypracowania konkurencyjnych metod działań na rynku oraz doskonalenia zasad etyki i norm rzetelnego postępowania w działalności gospodarczej”. Zarząd Polskiej Izby Handlu, bo o niej mowa, zapewnia, że to nie tylko teoria. Jak w praktyce wyglądają działania Izby, kogo reprezentuje, w czyim imieniu wypowiada się na posiedzeniach sejmowej komisji ds. handlu i usług – o tym również przeczytacie Państwo na kolejnych stronach. Zebraliśmy również dla Państwa szereg kolejnych, niezwykle interesujących artykułów szkoleniowych. Informujecie nas Państwo, że są dla Was bezcenne, że uczycie się z nich sami i egzaminujecie na ich podstawie personel swoich sklepów, kserujecie i zostawiacie w archiwum, żeby zawsze móc do nich wrócić. Dziękujemy za to, za lojalność, którą nas obdarzacie i za niezwykle ciepłe przyjęcie wszędzie, gdzie się pojawiamy, żeby się z Wami spotkać.

Nakład: 15 000 egz.

Na zdjęciu: Leszek Czajka, fot. materiały prasowe L’Oréal Professionnel

Katarzyna Bochner redaktor@wiadomoscikosmetyczne.pl


Spis treści wiadomości kosmetyczne październik 2012

Handel 8G  orący temat

• U  bywa małych sklepów. Drogerie na 3 miejscu pod względem upadłości! • Co się dzieje z polskim handlem? Rozmowa z Marcinem Kraszewskim, rzecznikiem Polskiej Izby Handlu

12 P  od lupą

• B  ędzie 600 drogerio-aptek Hebe. Jeronimo Martins zmienia koncepcję sieci Hebe i przyspiesza jej rozwój

14 F lesz

• Eurocash wchodzi do walki o rynek drogerii i inne newsy z handlu

19 S  trategie

• Drogerie Polskie wdrażają kuponowy program lojalnościowy

20 P  raktycy w obiektywie • V  ica. Siła lokalnej marki. Nasza wizyta w sklepach Polskiej Sieci Drogerie Vica, kilkukrotnej laureatki konkursu Drogeria Roku

• M  ałgorzata i Zbigniew Brzezińscy – trzeci sklep w sieci Drogerie Laboo

26 Z  e świata

• P  rześwietlamy Drogerie Markt. Zobacz, jak to robią inni!

30 T argi i konferencje

• Pierwsze targi handlowe spółki Integra

SZKOLENIA 32 Z  arządzanie kategorią

• Przestawiaj  i licz korzyści – zachęca Marcin Małysz, dyrektor operacyjny sieci Sekret Urody

34 Polityka cenowa

• Cena czyni cuda, czyli o tym, jak dobrze zarządzając cenami zwiększać zyski sklepu – Maciej Kraus, Łukasz Juśkiewicz i Karol Nowicki z firmy doradczej Fern Partners

Przeglądaj i oceniaj www.nowoscikosmetyczne.pl

PISMO BEZPŁATNE DLA HANDLU! PYTAJ O NAS W NAJLEPSZYCH HURTOWNIACH KOSMETYCZNO-CHEMICZNYCH, U PRZEDSTAWICIELI HANDLOWYCH I W CENTRALACH SIECI DROGERII ALEX, ul Chwarznieńska 170 b, 81-602 Gdynia, tel. (58) 621 47 76 P.H. AMA S.A., ul. Matuszewska 14, 03-876 Warszawa, tel. (22) 332 35 50, www.ama.waw.pl , biuro@ama.waw.pl AMBRA Sp. z o.o., ul. Hutnicza 7, 43-502 Czechowice-Dziedzice, tel. (32) 214 43 40, www.ambra-czechowice.pl, zamowienia@ambra-czechowice.pl AN-MAR Sp. z o.o., ul. Poznańska 15, 62-020 Swarzędz Jasin, tel. (61) 818 13 99, www.anmar.com.pl, anmar@anmar.com.pl P.P.H.U. ATUT, ul. Polskiej Organizacji Wojskowej 64, 98-200 Sieradz, tel. (43) 822 60 24, wzawit@wp.pl BAX, ul. Robotnicza 2, 93-418 Gliwice, tel. (32) 335 53 10 BŁYSK Sp. z o.o., ul. Rolnicza 71 B, 44-336 Jastrzębie Zdrój, tel./fax (32) 471 00 34, www.blysk.com.pl, blysk@blysk.com.pl CHEMIO-LAND BIS S.C., ul. Rzemieślnicza 4-6, 63-900 Rawicz, tel. (65) 546 42 00, www.chemio-land.pl, chemio@interia.pl COLORSTYL S.C., 36-020 Tyczyn, ul. Cicha 5, tel./fax (17) 856 13 22, www.colorstyl.pl, colorstyl@wp.pl COSMETICS RDT Sp. z o.o., ul. Lubelska 32, 10-409 Olsztyn, tel. (89) 741 40 30, www.cosm.pl, sekretariat@cosm.pl DAN HURTOWNIA KOSMETYKÓW, ul. Gryczana 22-24, 70-787 Szczecin, tel./fax (91) 464 45 18, dan_ szczecin@poczta.onet.pl P.H. DAVI, Czachorowo 46, 63-800 Gostyń, tel./fax (65) 572 01 31, www.davi.com.pl, sekretariat@davi.com.pl DEL-ART. A.M. OCHNIK SJ. ul. Daszyńskiego 8, 20-250 Lublin, tel. (81) 748 38 85, www.delart.eu, delart@wp.pl DOM POD JAGNIĘCIEM, ul. Półłanki 22, 30-740 Kraków, tel./fax (12) 653 05 58, www.dpj.pl, biuro@dpj.pl DUO, ul. Wenedów 3, 75-847 Koszalin, tel. (94) 346 53 70, www.duohurt.com.pl, duo.hurt@wp.pl EWA HURTOWNIA KOSMETYCZNO-CHEMICZNA, ul. Nowodworska 32, 59-200 Legnica, tel. (76) 854 54 94, www.hurtownia-ewa.pl, info@hurtownia-ewa.pl, sliwinska@rubikon.pl FROG MS DELKO Sp. z o.o., ul. Biskupińska 5a, 30-732 Kraków, tel. (12) 656 31 23, 656 28 25, www.delko-krakow.pl, delko@delko-krakow.pl FHU Artex Sp.j., ul. Borsucza 12, 30-408 Kraków, tel. (12) 266 43 13 HURTOWNIA HALINA, ul. Lotnicza 47, Szymanów, 51-180 Wrocław, tel. (71) 327 66 69, www.hurtowniahalina.pl, biuro@hurtowniahalina.pl JAVENA Grygieńć Spółka Jawna, ul. Waryńskiego 26, 16-400 Suwałki, tel. 087 566 75 15, www.javena. com.pl, zamowienia@javena.com.pl KOMPLEX-TORUS Sp. z o.o., ul. Gierdziejewskiego 7, 02-495 Warszawa, tel. (22) 397 76 66, www.komplex-torus.com.pl, recepcja@komplex-torus.pl KORONA-KOSMETYKI S.J., D.Skwierczyńska, ul. Pułaskiego 37, 85-619 Bydgoszcz , tel. (52) 345 38 40, www.denicarte.pl, korona.kosmetyki@interia.pl KOSMETYK S.J., ul. Bukowska 82, 62-070 Dopiewo, tel. (61) 894 19 97, kosmetyk@kosmetykserwis.com.pl KRYSTOZAM, ul. Namysłowskiego 2 , 22-400 Zamość, tel. (84) 639 17 31, 0 600 321 800 , www.krystozam.pl, krystozam@wp.pl

CZYTAJĄ NAS M.IN.:

MELTOM Tomasz Modzelewski, Drogerie Stars, ul. Sikorskiego 10, 11-500 Giżycko, tel. (87) 428 17 57, www.starsdrogerie.pl NAVO Polska Grupa Dystrybucyjna Sp. z o.o., ul. Oświęcimska 51, 43-100 Tychy, tel. (32) 325 60 00, infolinia 0 801 677 744, www.navo.pl, biuro@navo.pl NIKA, ul. Domaszowska 140, 25-420 Kielce, tel./fax (41) 344 50 34, www.nika.kielce.pl, sprzedaz@nika.kielce.pl PGD Bydgoszcz Sp. z o.o., ul. Szajnochy 3, 85-738 Bydgoszcz, tel. 052 376 10 60, www.polskagrupadrogeryjna.com.pl PGD Bielsko-Biała Sp. z o.o., Międzyrzecze Górne 370, 43-392 Międzyrzecze, tel. 033 818 30 52, www.polskagrupadrogeryjna.com.pl PGD Kraków Sp. z o.o., Oddział Kraków, ul. Wielicka 28, 30-552 Kraków, tel. 012 290 06 21, www.polskagrupadrogeryjna.com.pl PGD Zachód Sp. z o.o., Oddział Myślenice, ul. Sienkiewicza 21 d, 32-400 Myślenice PGD Zachód Sp. z o.o., Oddział Poznań, ul. Sycowska 40, 60-003 Poznań PGD Warszawa Sp. z o.o., Oddział Reguły, ul. Stanisława Bodrycha 97, 05-820 Piastów PGD Zachód Sp. z o.o., Oddział Wrocław, ul. Paprotna 3, 51-114 Wrocław PGD Lublin Sp. z o.o., ul. Mełgiewska 7-9, 20-952 Lublin POLBITA Centrum Dystrybucyjne ul. Lesznowska 20B, 05-870 Błonie 22/73 11 716; bok@polbita.com.pl POLSKA GRUPA KOSMETYCZNA DYSTRYBUCJA Sp. z o.o., ul. Skośna 12, 30-383 Kraków, tel. (12) 264 42 95, www.pgk-dystrybucja.pl, biuro@pgk-dystrybucja.pl POŚREDNICTWO HANDLOWE POLO, ul. Boruty 3, 15-157 Białystok, tel./fax (85) 651 55 66 SONIA Centrum Dystrybucji Kosmetyków, ul. Boya-Żeleńskiego 25, 35-105 Rzeszów, tel. (17) 86 01 200, www.sonai.pl, sonia@sonia.pl TABOX SP. z o.o., Myśliwska 68, 31-718 Kraków, tel. 601 885 180, www.tabox.com.pl, tabox@tabox.com.pl TARA SP.J., ul. Korczaka 7/9, 42-200 Częstochowa, tel./fax (34) 360 53 20, 324 65 79, www.tara.pl, tara@xsystem.com.pl TEMIDO, ul. Łagiewnicka 1c, 41-608 Świętochłowice, tel./fax (32) 245 01 71, www.temido.pl, biuro@temido.pl T&T, ul. Tadeusza Kościuszki 27, 85-079 Bydgoszcz, tel. (52) 345 25 60 WIR, ul. Rybnicka 123 C, 44-310 Radlin, tel. (32) 455 23 88, www.hurtownia-wir.com.pl, wir@hurtownia-wir.com.pl WIT Dystrybutor Kosmetyków, ul. Ustronna 3/9, 93-350 Łódź, tel/fax (42) 683 12 95, www.wit.pl, wit@wit.pl FHU VANILA, Chochołów 103, 34-513 Chochołów , tel. 0606 385 429, tel./fax (18) 275 72 27, www.vanillahurt.pl, vanilahurt@poczta.fm VIA – VENETO Sp. j., ul. Główna 36, 61-007 Poznań, tel. (61) 878 05 75, ZAM Sp. z o.o., ul. Chrobrego 14, 87-100 Toruń, tel./fax (56) 623 34 65, zamtorun@neostrada.pl ZIP WIECZOREK Sp. z o.o., ul. Fabryczna 15/4, 20-301 Lublin, tel. (81) 745 07 54, www.zipwieczorek.pl, info@ zipwieczorek.pl


36 Budowanie wizerunku

• K  olory pełne treści. Jakie barwy kojarzą się ze sklepem kosmetycznym? Które przyciągają kobiety, a które mężczyzn? Które budzą zaufanie i nastrajają do zakupów – rozmowa z Henryką Koblańską, dyrektor zarządzającą Grupy Hands, która stworzyła koncepcję visual merchandisingu m.in. dla sieci Vica i Kosmeteria-Eksperci Urody

40 Marketing

• L  ojalność tylko za pieniądze. Ilirian Osmanaj, wiceprezes spółki ILC, która stworzyła oprogramowanie m.in. dla sieci Super-Pharm, Drogerie Natura i Drogerie Polskie o tym, dlaczego konsumenci chcą korzyści „tu i teraz”, najchętniej finansowych • Być czy nie być na Facebooku? Najsłynniejszy portal społecznościowy ma już miliard zarejestrowanych użytkowników. Czy warto na nim promować swój biznes?

44 Prawo

• R  eklamacje i zwroty – prawa konsumenta i obowiązki sprzedawcy. Co trzeba na ten temat koniecznie wiedzieć podpowiada radca prawny Agnieszka Grzesiek z Kancelarii Prawa Gospodarczego

kosmetyczny biznes

GRATULUJEMY LAUREATOM! str. 6

STREFA URODY 54 Rozmowy  o pięknie

• Nazywam się Leszek Czajka, jestem fryzjerem – rozmowa Agnieszki Saracyn-Rozbickiej z jednym z nasłynniejszych polskich fryzjerów, ambasadorem L’Oréal Professionnel, członkiem Wielkiego Fryzjerstwa Francji, który strzyże głowy i leczy dusze

58 P  ielęgnacja

• P  rzebarwienia skóry. Lepiej zapobiegać, niż leczyć! • Siła miceli. Płyny micelarne robią karierę

62 N  a głowie

• W  łosy ujarzmione! O najpopularniejszych produktach w kategorii stylizacji włosów

64 Ś  wiat zapachów

• S  przedawanie zapachów, czyli sztuka odczytywania emocji – wywiad z Katarzyną Wyciszkiewicz, training managerem z firmy SiroScan

46 Monitoring

• K  osmetyki polską marką eksportową. Rząd pomaga, ale potrzeba więcej pieniędzy na promocję na świecie.

68 S  ezon na...

• N  a świętach da się zarobić! Dlaczego warto zamawiać okolicznościowe zestawy kosmetyków? Jakie oferty na ten sezon przygotowali producenci?

• P  olski eksport liczony jest już w miliardach euro – raport na temat wartości rynku polskich kosmetyków w kraju i na świecie.

50 Flesz

• Newsy z branży

52 Jak to się zaczęło?

• P  olska tradycja, francuska pasja. Historia firmy Oceanic

Czytaj nas również na www.wiadomoscikosmetyczne.pl

NOWOŚCI 72 P  ostaw na półce • P  rzegląd kosmetycznych nowinek!


Laureaci plebiscytu Perły Rynku Kosmetycznego 2012

PERŁY RYNKU KOSMETYCZNEGO 2012

gratulujemy zwycięzcom!

1. Pielęgnacja twarzy Kosmetyki pielęgnacyjne ZŁOTO

UPIĘKSZAJĄCY GARNIER BB CREAM L’Oréal SREBRO

KREMY PRZECIWZMARSZCZKOWE NA DZIEŃ I NA NOC PERFECTA EXCLUSIVE – SERIA Z DIAMENTAMI Dax Cosmetics BRĄZ

SERIA KREMÓW Z KWASEM HIALURONOWYM EVELINE BIOHYALURON 4D Eveline Cosmetics

4. P  ielęgnacja twarzy Kosmetyki ochrony przeciwsłonecznej

7. Pielęgnacja ciała Kosmetyki ujędrniające i wyszczuplające

ZŁOTO

ZŁOTO

KREM OCHRONNY NA SŁOŃCE DLA DZIECI I NIEMOWLĄT SPF 50+ DAX SUN Dax Cosmetics SREBRO

KREM OCHRONNY DO TWARZY SPF 30 KOLASTYNA Sarantis Polska BRĄZ

OCHRONNY KREM DO TWARZY ULTRANAWILŻAJĄCY, WODOODPORNY SPF 30 SORAYA Cederroth Polska

2. Pielęgnacja twarzy Kosmetyki do oczyszczania i demakijażu

5. Pielęgnacja twarzy Kosmetyki brązujące i samoopalacze

ZŁOTO

ZŁOTO

DWUFAZOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU OCZU BAWEŁNA BIELENDA Bielenda Kosmetyki Naturalne SREBRO

DELIKATNY PŁYN MICELARNY ZE ŚWIETLIKIEM DERMIKA PURE Cederroth Polska BRĄZ

SERIA ZIAJA ULGA – PŁYN MICELARNY, OLEJEK MYJĄCY Ziaja Ltd Zakład Produkcji Leków

3. Pielęgnacja twarzy Produkty do cery trądzikowej ZŁOTO

KREM BB Z LEKKIM PODKŁADEM ORZECH & BURSZTYN BIELENDA Bielenda Kosmetyki Naturalne SREBRO

NAWILŻAJĄCY KREM DO TWARZY Z EFEKTEM STOPNIOWEGO OPALANIA UNDER TWENTY WOW!ENERGY 2W1 Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris BRĄZ

KREM NA DZIEŃ POPRAWIAJĄCY KOLORYT SKÓRY SORAYA ART & DIAMONDS DIAMENTOWE ODMŁODZENIE SKÓRY Cederroth Polska

6. P  ielęgnacja ciała Kosmetyki pielęgnacyjne

LINIA UNDER TWENTY ANTI! ACNE CERA WRAŻLIWA – ŻEL ZŁOTO MASŁO DO CIAŁA DO MYCIA TWARZY I TONIK Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris BIELENDA BAWEŁNA Bielenda Kosmetyki Naturalne SREBRO GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCY SREBRO ŻEL-KREM O KONSYSTENCJI PŁYN DO MYCIA TWARZY MUSU GARNIER BODY: WINOEVELINE PURE CONTROL GRONO, BRZOSKWINIA Eveline Cosmetics L’Oréal BRĄZ LINIA TOŁPA BRĄZ LINIA BALSAMÓW GOSH FRUITY DERMO FACE SEBIO FUSION Torf Corporation – Fabryka Leków Gosh/Brodr. Jorgensen

SERIA SLIM EXTREME 4D – DIAMENTOWE SERUM WYSZCZUPLAJĄCE I SERUM INTENSYWNIE WYSZCZUPLAJĄCE+UJĘDRNIAJĄCE Eveline Cosmetics SREBRO

LINIA LIRENE MAXSLIM – BALSAM UJĘDRNIAJĄCY, KREM DO MODELOWANIA, SERUM DO BIUSTU, PEELING MYJĄCY Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris BRĄZ

TERMOAKTYWNY KONCENTRAT ANTYCELLULIT POMARAŃCZOWA SKÓRKA Bielenda Kosmetyki Naturalne

8. Pielęgnacja ciała Kosmetyki do oczyszczania ciała ZŁOTO

ŻEL POD PRYSZNIC ADIDAS HAPPY Coty Inc. ZŁOTO

DIAMENTOWY PEELING-MASAŻ MYJĄCY SLIM EXTREME 4D Eveline Cosmetics SREBRO

PEELING DO CIAŁA BIELENDA CZARNA OLIWKA Bielenda Kosmetyki Naturalne BRĄZ

BRĄZ

EMULSJA DO OPALANIA SPF10 KOLASTYNA Sarantis Polska

10. Pielęgnacja ciała Kosmetyki brązujące i samoopalacze ZŁOTO

BRĄZUJĄCY MUS DO CIAŁA ZE ZŁOTĄ PERŁĄ ORZECH & BURSZTYN BIELENDA Bielenda Kosmetyki Naturalne SREBRO

KOLASTYNA BALSAM BRĄZUJĄCY Sarantis Polska BRĄZ

SAMOOPALACZ SPRAY DO TWARZY I CIAŁA VENITA SOLAR Venita Fabryka Kosmetyków

11. Pielęgnacja ciała Kosmetyki do pielęgnacji dłoni ZŁOTO

KONCENTRAT KREMU DO RĄK KAMILL INTENSIV+ Burnus Polska SREBRO

KOMPLEKSOWA LINIA DO DOMOWEJ PIELĘGNACJI DŁONI PALOMA HAND SPA Miraculum BRĄZ

KREMY DO RAK I PAZNOKCI Z SERII GLICERINI Eveline Cosmetics

ŻEL POD PRYSZNIC DOVE MEN+CARE Unilever Polska

12. Pielęgnacja ciała Kosmetyki do pielęgnacji stóp

9. Pielęgnacja ciała Produkty ochrony przeciwsłonecznej

ZŁOTO

ZŁOTO

SERIA SOPOT SUN W ODNOWIONEJ SZACIE GRAFICZNEJ Ziaja Ltd. Zakład Produkcji Leków SREBRO

NAWILŻAJĄCY OLEJEK DO OPALANIA NISKA OCHRONA SPF 6 LIRENE SERIA SŁONECZNA FAMILY Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris

SPRAY DO STÓP 3 W 1 NEUTROGENA FORMUŁA NORWESKA Johnson & Johnson SREBRO

KREM DO STÓP I PIĘT Z MOCZNIKIEM HAPPY END Bielenda Kosmetyki Naturalne BRĄZ

KOMPLEKSOWA LINIA DO DOMOWEJ PIELĘGNACJI STÓP PALOMA FOOT SPA Miraculum


ZŁOTO

PLASTRY DO DEPILACJI TWARZY O ZAPACHU OWOCÓW LEŚNYCH SENSUAL Laboratorium Kosmetyczne Joanna SREBRO

SERIA KREMÓW I WOSKÓW DO DEPILACJI PERFECTA EPILADY Dax Cosmetics BRĄZ

ULTRADELIKATNY KREM DO DEPILACJI BIO DEPIL 9 W 1 Eveline Cosmetics

14. Zapachy damskie Dezodoranty i antyperspiranty ZŁOTO

GAMA DEZODORANTÓW: ROLL-ON I SPRAY GARNIER MINERAL CLEAN SENSATION L’Oréal SREBRO

DEZODORANT ADIDAS ACTION 3 MINERAL PROTECT Coty Inc. BRĄZ

ANTYPERSPIRANTY NIVEA PURE & SENSITIVE Nivea Polska

15. Zapachy damskie Wody toaletowe ZŁOTO

WODA TOALETOWA BEYONCE PULS Coty Inc. SREBRO

WODA TOALETOWA MEXX FRESH Procter & Gamble/Siroscan BRĄZ

WODA TOALETOWA NAOMI CAMPBELL WILD PEARL Procter & Gamble/Siroscan

16. Pielęgnacja ciała Preparaty do higieny intymnej ZŁOTO

SPECJALISTYCZNE PŁYNY DO HIGIENY INTYMNEJ AA INTYMNA PRO Oceanic

REGENERUJĄCA L’ORÉAL PARIS ELSEVE TOTAL REPAIR 5 L’Oréal SREBRO

SERIA MARION Z OLEJKIEM ARGANOWYM – KURACJA I ULTRALEKKA ODŻYWKA Marion Kosmetyki BRĄZ

ROUGE CARESSE L’Oréal SERIA ROYAL GLAM BŁYSZCZYKI I POMADKI Z ALOESEM – LIP STICK WITH ALOE VERA, LIP GLOSS WITH ALOE VERA Bell

24. Kosmetyki do makijażu Fluidy i pudry

19. Pielęgnacja włosów Kosmetyki do stylizacji

SREBRO

LAKIER DO WŁOSÓW BARDZO MOCNO UTRWALAJĄCY WELLAFLEX HYDRO STYLE Procter & Gamble Ds Polska SREBRO

PIANKA TAFT HAID’S HEAT STYLES Henkel Polska BRĄZ

SPRAY DODAJĄCY WŁOSOM OBJĘTOŚCI MARION Z SERII TERMOOCHRONA+VOLUME Marion Kosmetyki

20. Pielęgnacja włosów Kosmetyki do koloryzacji ZŁOTO

INTENSYWNY TRWAŁY KREM KOLORYZUJACY GARNIER COLOR SENSATION L’Oréal SREBRO

FARBY DO WŁOSÓW MULTI CREAM COLOR: KARMELOWY BLOND (30), PŁOMIENNY RUDY (43), INTENSYWNA MIEDŹ (44) Laboratorium Kosmetyczne Joanna BRĄZ

KREMY KOLORYZUJĄCE SYOSS MIXING COLORS Henkel Polska

21. Kosmetyki do makijażu Tusze i odżywki do rzęs

WODA PO GOLENIU PLAYBOY LONDON Coty Inc.

BRĄZ

SERIA ZIAJA JEDWAB – ODŻYWKA, MASKA, ODŻYWKA W SPRAYU Ziaja Ltd Zakład Produkcji Leków

ZŁOTO

BRĄZ

BRĄZ

LINIA DAXMEN – NAWILŻAJĄCY BALSAM PO GOLENIU I ŁAGODZĄCY BALSAM PO GOLENIU Dax Cosmetics

ZŁOTO

PODKŁAD RIMMEL WAKE ME UP Coty Inc. PODKŁAD L’ORÉAL LUMI MAGIQUE L’Oréal BRĄZ

PODKŁAD ASTOR SKIN MATCH Coty Inc.

29. Kosmetyki dla mężczyzn Kremy pielęgnacyjne do twarzy ZŁOTO

SERIA VITALIFT 5 MEN EXPERT L’ORÉAL PARIS – KREM NAWILŻAJĄCY PRZECIW STARZENIU, ROLL ON POD OCZY L’Oréal SREBRO

KREMY Z MINERAŁAMI DAXMEN 20+, 30+, 40+, 50+ Dax Cosmetics

25. Kosmetyki do makijażu Kredki do oczu I eyelinery

BRĄZ

YEGO KREM NAWILŻAJĄCY Ziaja Ltd Zakład Produkcji Leków

ZŁOTO

EYELINER W ŻELU LONG LASTING GEL EYELINER Pierre René

30. Kosmetyki dla mężczyzn Dezodoranty i antyperspiranty

SREBRO

EYELINER ART SCENIC Eveline Cosmetics

ZŁOTO

ANTYPERSPIRANTY GARNIER MEN NEUTRALIZER SPRAY I ROLL-ON L’Oréal

BRĄZ

EYELINER MAYBELLINE MASTERLINER L’Oréal

SREBRO

ANTYPERSPIRANT DOVE MEN+CARE Unilever Polska

26. Kosmetyki do makijażu Lakiery i odżywki do paznokci

BRĄZ

DEZODORANT ADIDAS ACTION 3 ICE EFFECT Coty Inc.

ZŁOTO

LAKIERY GOLDEN ROSE PARIS Dystrybutor Golden Rose SREBRO

31. Kosmetyki dla mężczyzn Wody toaletowe i perfumowane

LAKIER RIMMEL 60 SECONDS Coty Inc. BRĄZ

ODŻYWKA WZMACNIAJĄCA SALLY HANSEN NAIL GROWTH MIRACLE Coty Inc.

ZŁOTO

WODA TOALETOWA DAVID BECKHAM HOMME Coty Inc.

27. Kosmetyki dla mężczyzn Kosmetyki i maszynki do golenia

SREBRO

TUSZ RIMMEL SCANDALEYES Coty Inc.

HIPOALERGICZNY ŻEL DO HIGIENY INTYMNEJ BIAŁY JELEŃ Z KORĄ DĘBU Pollena Ostrzeszów

SREBRO

ZŁOTO

BRĄZ

BRĄZ

TUSZE DO RZĘS ACE OF FACE Ancorotti Cosmetics/Brodr. Jorgensen

SREBRO

KREMOWA EMULSJA HIGIENA INTYMNA ŻURAWINA Bielenda Kosmetyki Naturalne

17. Pielęgnacja włosów Szampony ZŁOTO

SZAMPON L’ORÉAL PARIS ELSEVE NUTRI-GLOSS CRISTAL L’Oréal SREBRO

SZAMPON REGENERUJĄCY GLISS KUR ULTIMATE REPAIR Henkel Polska BRĄZ

PROFESJONALNY SZAMPON Z WYCIĄGIEM Z ALG MORSKICH CECE OF SWEDEN SERIA SALON Cece Of Sweden

18. Pielęgnacja włosów Odżywki i maski ZŁOTO

NATYCHMIASTOWA KURACJA

ZŁOTO

BRĄZ

SERIA GILLETTE FUSION PROGLIDE – NAWILŻAJĄCY ŻEL I MASZYNKA DO GOLENIA Procter & Gamble DS. Polska

22. Kosmetyki do makijażu Cienie do powiek

JEDNOCZĘŚCIOWE MASZYNKI DO GOLENIA XTREME3 SPEED Energizer Group Polska

TUSZ PRZEDŁUŻAJĄCY RZĘSY MAYBELLINE ILLEGAL LENGTH L’Oréal

ZŁOTO

CIENIE W PALETCE ASTOR Coty Inc. SREBRO

PODWÓJNE CIENIE MAYBELLINE COLOR COSMOS EYE DUO L’Oréal BRĄZ

POTRÓJNE CIENIE ISADORA EYESHADOW TRIO Baltic Company

23. Kosmetyki do makijażu Pomadki I błyszczyki ZŁOTO

SZMINKA MAYBELLINE COLOR SENSATIONAL THE SHINE L’Oréal SREBRO

SZMINKA L’ORÉAL PARIS

WODA TOALETOWA ADIDAS EXTREME POWER Coty Inc. WODA TOALETOWA DLA MĘŻCZYZN MEXX FRESH Procter & Gamble/Siroscan

SREBRO

BRĄZ

32. Kosmetyki dla dzieci ZŁOTO

BĄBELKOWY PŁYN DO KĄPIELI JOHNSON’S BABY Johnson & Johnson

ŻELE DO GOLENIA NATURIA MEN Laboratorium Kosmetyczne Joanna

28. Kosmetyki dla mężczyzn Kosmetyki po goleniu ZŁOTO

WODA PO GOLENIU ADIDAS EXTREME POWER Coty Inc. SREBRO

SREBRO

SERIA MAZIAJKI – MYDŁO W PŁYNIE, ŻEL DO ZĘBÓW LODY CIASTECZKOWO-WANILIOWE Ziaja Ltd Zakład Produkcji Leków BRĄZ

SERIA KOSMETYKÓW ZAPACHOWYCH ORAZ KĄPIELOWYCH DISNEY FAIRIES Bi-Es Polska

WODA PO GOLENIU DAVID BECKHAM HOMME Coty Inc. Organizator:

Przebieg badania:

PERŁY RYNKU KOSMETYCZNEGO 2012

13. Pielęgnacja ciała Kosmetyki do depilacji


Handel Gorący temat

Ubywa malych sklepów,

również drogerii W ciągu dwóch i pół roku zniknęło ponad 56 tys. sklepów. Głównie spożywczych i odzieżowych, ale są w tej liczbie także drogerie – ponad 900. Udziały małych kupców w handlu spadły z 46 do 39 proc.

Według danych firmy Soliditet Polska na początku lipca br. sklepów z kosmetykami i wyrobami toaletowymi było 6802. Jest to o 3,28 proc. mniej niż w końcówce ubiegłego roku (7033). Drogerii niestety szybciej ubywa, niż przybywa. Od 1 stycznia do 31 lipca 2012 r. zarejestrowane zostały 373 sklepy z asortymentem kosmetycznym, ale wyrejestrowano 604. Na przestrzeni analizowanego okresu ubiegły rok był najtrudniejszy dla handlujących w tej branży. Liczba drogerii spadła o 5,40 proc. W Polsce istnieje obecnie ponad 315 tys. sklepów detalicznych. W 2009 roku było ponad 370 tys. Od początku 2012 roku do końca lipca zarejestrowano ponad 18 tys. placówek, ale jednocześnie zlikwidowano aż 27 tys. Tym samym rynek detaliczny skurczył się o blisko 9 tys. punktów. Najwięcej ubyło sklepów spożywczych (2,8 tys. w ciągu pół roku), odzieżowych, księgarni, drogerii oraz osiedlowych warzywniaków. Dobrze radziły sobie jedynie sklepy alkoholowe i ich liczba nadal rośnie. Gdy sklepy detaliczne padają, przybywa dyskontów i sklepów wielkopowierzchniowych. W 2011 roku liczba hipermarketów wzrosła o 7 proc., supermarketów – o 8 proc., a dyskontów o powierzchni powyżej 300 mkw. – o 13 proc. – Najczęściej powstają w dogodnych dla klientów lokalizacjach, czyli w pobliżu ich miejsc zamieszkania, na dużych osiedlach. W efekcie przejmują konsumentów, głównie kosztem najmniejszych sklepików czy kiosków – czytamy w opracowaniu Soliditet Polska.

Handel przenosi się też do galerii handlowych, które tworzą się w coraz mniejszych miastach, liczących po 20-30 tys. mieszkańców. – Wielki format wypiera z rynku mniejszych przedsiębiorców. Tam też przeciętny i statystyczny Kowalski znajduje nie tylko artykuły spożywcze, ale coraz częściej się ubiera, kupuje środki chemiczne i kosmetyki – piszą autorzy raportu. Ich zdaniem zainteresowanie sklepami wielkopowierzchniowymi wiąże się ze zmianą nastrojów konsumenckich – Polacy czują, jak szybko spada wartość pieniądza i szukają przede wszystkim oszczędności. Ale chodzi nie tylko o czynniki ekonomiczne lecz także o rozwój internetu (nowe źródło dystrybucji towarów) oraz o zmiany kulturowe, jakie zaszły po 1990 r. w polskim społeczeństwie. Zyskaliśmy możliwość swobodnego podróżowania i porównywania warunków życia, poczuliśmy się Europejczykami. – Polacy pokochali galerie i wielkie centra handlowe. Stały się one punktem spotkań młodzieży i sposobem na spędzanie wolnego czasu. W niepamięć poszły szare stragany, bazary, a w konsekwencji małe sklepy – czytamy w raporcie. Chcemy kupować w nowoczesnych miejscach, które dają możliwość swobodnego oglądania i wypróbowywania towarów, oferują dobre ceny i stałe promocje (najchętniej gotówkowe). Małym sklepom, których potencjału sprzedażowego nie da się porównać z wielkimi sieciami handlowymi, nie dysponującym kapitałem na promocję i reklamę, ani na unowocześnienie swoich sklepów, jest niezwykle trudno sprostać wymaganiom współczesnych konsumentów. (kb)

Dynamika spadku liczby sklepów w Polsce W latach

2009 Dynamika

Sklepy 371 839 W tym: Ogólnospożywcze 102811 Z wyrobami odzieżowymi 36210 Mięsne 11674 Z meblami i sprzętem oświetleniowym 9302 Z obuwiem i wyrobami skórzanymi 8178 Z kosmetykami i wyrobami toaletowymi 7720 Piekarniczo-ciastkarskie 6726 Z artykułami piśmiennymi i księgarnie 7060 Radiowo-telewizyjne i ze sprzętem AGD 6917 Z wyrobami włókienniczymi 4748 Owocowo-warzywne 5035 Z napojami alkoholowymi 3206 Rybne 982 Pozostałe sklepy 161270

2010 Dynamika 2011 Dynamika 2012*

-6,90%

346 058

-6,30%

324 393

-2,72%

315 564

-10,80% -4,20% -5,90% -10,60% -2,40% -3,70% 2,10% -7,20% -18,60% 13,00% 1,50% 20,40% -3,50% -6,64%

91753 34687 10990 8319 7982 7433 6868 6552 5629 5363 5112 3860 948 150562

-8,00% -7,60% -4,80% -3,10% -4,70% -5,40% -1,50% -11,50% -4,30% -5,80% -11,10% 2,10% -14,80% -5,39%

84414 32067 10461 8061 7610 7033 6763 5800 5389 5052 4547 3941 808 142447

-3,32% -5,45% -1,78% -1,71% -2,25% -3,28% -0,69% -4,03% -1,69% -2,87% -4,88% 1,45% -2,97% -2,00%

81608 30318 10275 7923 7439 6802 6716 5566 5298 4907 4325 3998 784 139605

Źródło: Soliditet Polska, z Grupy Bisnode

8

Wiadomości Kosmetyczne – PAŹDZIERNIK 2012


sie dzieje Co z polskim

handlem?

Marcin Kraszewski, rzecznik prasowy Polskiej Izby Handlu: Bez integracji, bez połączenia sił nie ma szansy, żeby pojedyncze podmioty zachowały się na rynku. Musimy też mówić jednym głosem. Im jest nas więcej, tym bardziej ten głos jest donośny.

się sklepy spożywcze, zaraz po nich odzieżowe. Co się dzieje z polskim handlem?

Polski handel przechodzi dynamiczną restrukturyzację, która jest wynikiem niekontrolowanego rozwoju określonych formatów sprzedaży. Nie można jednak powiedzieć, że jest to wpływ formatów sieciowych jako takich. Ja bym tutaj wprowadził jednak rozróżnienie. W przypadku handlu spożywczego na polski tradycyjny handel negatywny wpływ mają dyskonty, które zdobywają nasz rynek przebojem. Jest to spowodowane spadającą Największym problemem rynku drogeryjnego, i tak niewielkiego, jest drama- siłą nabywczą Polaków, przez co niska cena tyczny spadek liczby sklepów, wyniszczająca ma swoje znaczenie, oraz względami obcego kapitału, który pozwala na ekspansję tych konkurencja sieci zachodnich formatów. Z drugiej strony dochodzi do redysponujących kapitałem na rozwój, wolucji technologicznej w handlu, z którą na otwieranie kolejnych placówek, działania mniejsze podmioty nie są w stanie finansowo promocyjne i marketingowe. Z najnowszych danych wynika, że drogerie są na trzecim ani organizacyjne sobie poradzić. Jedynym miejscu pod względem dynamiki spadku licz- rozwiązaniem dla nich – jak wynika z naby sklepów, na pierwszym miejscu znajdują szego doświadczenia – są wszelkie struktu-

Polska Izba Handlu to silny partner i naj-

szersza obecnie reprezentacja handlu w Polsce. Zrzesza 30 tys. podmiotów handlowych, od pojedynczych sklepów po ogólnopolskie sieci franczyzowe i dystrybucyjne. Izba reprezentuje interesy swoich członków, przedstawia je na forum publicznym, rządowym i parlamentarnym, przeciwdziała wprowadzaniu rozwiązań, które są niekorzystne dla właścicieli przedsiębiorstw, gospodarki i budżetu państwa. Monitoruje na bieżąco prace legislacyjne i wyszukuje rozwiązania, które usprawniają stan prawny, gospodarczy i biznesowy właścicieli sklepów i przedsiębiorstw. M.in. dzięki staraniom Polskiej Izby Handlu w lutym br. w Ministerstwie Gospodarki został utworzony Departament ds. Handlu i Usług, dzięki czemu po raz pierwszy od 15 lat polscy kupcy mają szansę skutecznego dialogu z partnerem rządowym. Polska Izba Handlu jest silnym głosem na rzecz zachowania różnorodności handlu na rynku wewnętrznym i obrony tradycji polskiego kupiectwa. Teraz również branża drogeryjna za pośrednictwem Izby może uczestniczyć w tej jakże ważnej dyskusji.

ry sieciowe, czyli po prostu integracja. Bez integracji, bez połączenia sił nie ma szansy, żeby pojedyncze podmioty zachowały się na rynku. Integracja w branży drogeryjnej trwa od niedawna, na rynku spożywczym postępuje od lat. Jako Polska Izba Handlu obserwujecie ten proces od początku. Jest Pan pewien, że to dobry kierunek dla sklepów tradycyjnych?

Oczywiście. Uważam, że to jest jedyny kierunek. Pojedynczy przedsiębiorca, właściciel sklepu nie jest w stanie ponieść kosztów zaawansowanych rozwiązań informatycznych, oprogramowania, odpowiedniego wyposażenia sklepu, nie mówiąc o stworzeniu rozpoznawalnej marki i o odpowiedniej promocji. Tu jest potrzebny efekt masy, zwłaszcza jeśli mówimy o konkurencji w postaci sieci dysponujących setkami własnych sklepów. Nie da się walczyć z tak

Co zyskujesz tworząc reprezentację branży drogeryjnej i dystrybucyjnej w Polskiej Izbie Handlu? WŁAŚCICIELE SKLEPÓW:

udział w bieżącej konsultacji tworzonego prawa dotyczącego wszystkich aspektów funkcjonowania przedsiębiorczości i sektora handlu w Polsce możliwość udziału w pracach Zespołu Prawnego Izby – grupy specjalistów opiniujących legislatywę i budujących podstawy prawne stanowisk Izby, prezentowanych następnie na forum polskiego rządu, parlamentu, oraz w strukturach unijnych możliwość wydelegowania ekspertów do wsparcia prac na forum Departamentu Handlu i Usług przy Ministerstwie Gospodarki, oraz na forum Unii Europejskiej (Izba jest członkiem Eurocommerce) Wiadomości Kosmetyczne – PAŹDZIERNIK 2012

9


Handel Gorący temat dużą siłą konkurencyjną bez zwarcia szeregów. Jako Polska Izba Handlu jesteśmy stałym orędownikiem i promotorem rozwiązań franczyzowych. Prezes PIH, Waldemar Nowakowski, jest jednym z pierwszych w Polsce twórców podmiotu franczyzowego – sieci Lewiatan, która nadal świetnie sobie radzi na rynku. I dlatego też zachęcamy wszystkich właścicieli sklepów, którzy do nas przystępują, do łączenia się w mocne organizacje, wypracowywania nowych rozwiązań, tworzenia nowych marek. To rzeczywiście wymaga czasami kompromisu, ale w tej sytuacji, w której jesteśmy, a można powiedzieć, że jesteśmy na konkurencyjnej wojnie, niestety nie ma innego rozwiązania. Co traci polska gospodarka na tym, że handel tradycyjny upada?

Tracimy przede wszystkim nasze korzenie, firmy rodzinne prowadzone od pokoleń i bezcenne doświadczenie osób, które z jakiś przyczyn nie są w stanie poradzić sobie w nowej rzeczywistości i bezpowrotnie odchodzą z biznesu. Tracimy to na rzecz rozwiązań nowoczesnych, bardzo skutecznych, ale w jakiś sposób odległych od naszej kupieckiej tradycji, przeszłości. Dlatego bardzo mocno podkreślamy znaczenie polskiego kupiectwa i chcemy je wspierać. Mówimy, że reprezentujemy polski handel nowoczesny z tradycjami i kibicujemy rozwiązaniom franczyzowym. Są one oparte na pojedynczych małych i średnich przedsiębiorcach, którzy wchodzą w relację z franczyzodawcą, nie tracąc jednocześnie wpływu na swój własny biznes. Przeciwieństwem takich sieci są rozwiązania własnościowe, gdy jedna spółka jest właścicielem wszystkich podmiotów handlowych. Można być jedynie jej pracownikiem, traci się potencjał ludzi przedsiębiorczych. Temu chcielibyśmy przeciwdziałać.

Polska Izba Handlu – jak czytamy w statucie – została powołana m.in. do tworzenia płaszczyzny równoprawnej współpracy wszystkich podmiotów uczestniczących w obrocie i produkcji na rynku wewnętrznym oraz wypracowania konkurencyjnych metod działań na rynku a także doskonalenia zasad etyki i norm rzetelnego postępowania w działalności gospodarczej. Brzmi doskonale. A jak przekłada się na praktykę?

Spędzamy bardzo dużo czasu na konsultacjach, ekspertyzach, które wykonujemy dla naszych członków, a przedstawiamy je w formie działań lobbingowych – tzw. otwarty biały lobbing – poprzez argumentowanie do osób decyzyjnych i rządzących. Zabieramy głos jako eksperci, wskazujemy rozwiązania, które są dla naszej grupy niekorzystne, a tym samym niekorzystne dla gospodarki, dla budżetu państwa. Trzeba pamiętać, że reprezentujemy ok. 30 tys. pojedynczych sklepów, każdy z nich to przynajmniej jeden przedsiębiorca. To jest bardzo duża odpowiedzialność. Na bieżąco monitorujemy prace legislacyjne, wyszukujemy rozwiązania, które usprawniłyby bieżący stan prawny, gospodarczy, biznesowy. Jeżeli dostrzegamy prace, które są niekorzystne dla naszego sektora lub nieprzemyślane, protestujemy i staramy się przeciwdziałać ich wprowadzeniu. Bardzo często nasze opinie są brane pod uwagę, ponieważ opieramy się na logicznych argumentach, mamy poparcie w badaniach. Gdy dostrzegamy inicjatywy korzystne – wspieramy je naszym stanowiskiem i wspomagamy procesy legislacyjne. Warto też wspomnieć, że na wniosek m.in. Polskiej Izby Handlu w lutym br. został utworzony specjalny departament w Ministerstwie Gospodarki dedykowany wyłącznie naszemu sektorowi, czyli Departament do spraw Handlu i Usług, dzięki czemu po raz pierwszy od 15 lat polscy kupcy mają szansę skutecznego dialogu z partnerem rzą-

dostęp do danych wewnętrznych i raportów z działań prowadzonych przez Izbę, a także informacji dotyczących polityki gospodarczej realizowanej na szczeblu krajowym i europejskim wsparcie ekspertów z zakresu prawa i prowadzenia biznesu oraz dostęp do konferencji branżowych i szkoleń podnoszących kwalifikacje i konkurencyjność polskich kupców.

PRODUCENCI KOSMETYKÓW

włączenie w działania Programu Promocji Eksportu – obejmującego konsultacje, rekomendacje oraz ułatwianie międzynarodowych kontaktów biznesowych za pośrednictwem partnerów o ugruntowanej pozycji na rynkach zewnętrznych ułatwianie nawiązywania kontaktów z pozostałymi członkami Izby (ogólnopolskie sieci franczyzowe, ponad 30 tys. sklepów), możliwość zaprezentowania oferty i działalności w trakcie posiedzeń Rady Izby złożonej z przedstawicieli czołowych przedsiębiorstw handlowych

10

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

dowym. Tu wielki ukłon w stronę ministra gospodarki, który odpowiedział na nasz apel z Kongresu Kupiectwa, który odbył się w zeszłym roku. Nie mówimy więc o pobożnych życzeniach, tylko o konkretnych działaniach przekładających się na efekty prawne, legislacyjne, na sytuację gospodarczą w Polsce. Proszę wybaczyć, ale zapytam wprost. Czy na pewno ktoś w rządzie tego głosu kupiectwa słucha? Czy przez PIH mogą przedstawić swoją ocenę rzeczywistości również właściciele sklepów i inni przedsiębiorcy działający w branży kosmetycznej?

Naturalnie. Każda z organizacji handlowych, która jest zarejestrowana w Polsce, może do nas dołączyć i stając się naszym członkiem ma realne przełożenie na zakres naszych prac. Obecnie reprezentacja firm drogeryjnych i kosmetycznych w Polskiej Izbie Handlu nie jest duża, dlatego bardzo serdecznie zapraszamy branżę do przyjrzenia się naszej pracy i dołączenia do nas. Im większy będziemy mieli przekrój firm, im większy mandat poparcia, tym większe przełożenie na osoby rządzące. Jeśli idę na posiedzenie komisji sejmowej, by mówić o sprawach ważnych dla polskiego handlu, i ktoś mnie pyta, kogo reprezentuję, mogę odpowiedzieć, że jest to 30 tys. polskich przedsiębiorców. Im jest nas więcej, tym jesteśmy silniejsi. Naprawdę warto konsolidować się również w tym zakresie i mówić jednym, stanowczym głosem. Tylko czy sklepy kosmetyczne nie zginą w tej liczbie 30 tys. przedsiębiorców? Czy przebiją się przez masę spraw i problemów rozmaitych branż i grup interesów? Jak w praktyce mają działać, żeby ich głos został wysłuchany?

To bardzo ważne pytanie, często odpowiadamy na nie każdemu, kto do nas przystępuje. Każdy członek regularny PIH, czyli podmiot

preferencyjne, rabatowane stawki na udział w konferencjach branżowych, szkoleniach oraz usługach konsultingowych świadczonych przez Partnerów Izby dostęp do aktualnych informacji o realizowanych przez Izbę projektach, propozycjach współpracy, organizowanych konferencjach itp.

Działania podejmowane przez Polską Izbę Handlu będą na bieżąco relacjonowane na łamach „Wiadomości Kosmetycznych” Więcej informacji i kontakt w sprawie przystąpienia do PIH: Marcin Kraszewski Polska Izba Handlu rzecznik prasowy tel. 0 600 289 056, 22/440 83 23 marcin.kraszewski@pih.org.pl www.pih.org.pl


prowadzący własną działalność handlową, może być reprezentowany w Radzie Polskiej Izby Handlu – jest to zespół niezależnych ekspertów, właścicieli największych sieci franczyzowych i przedsiębiorców, którzy decydują o kształcie naszych prac i kierunkach działań. Każdy nowo przyjmowany członek ma prawo wziąć udział w posiedzeniach Rady i swoim głosem również zwrócić uwagę na swoje problemy lub całej branży, i sprawy, którymi powinniśmy się zająć. Mogę zagwarantować, że każdy, kto do nas przystępuje, niezależnie od tego, czy posiada jedną czy kilkadziesiąt placówek handlowych, ma prawo głosu i może wpływać na nasze działania. Tych problemów, gdybyśmy chcieli uszczegółowić naszą rozmowę i sprowadzić ją do sklepów kosmetycznych, mogłabym wymieniać mnóstwo. Właścicielom polskich sklepów nie brakuje pomysłów ani zapału, ale nie mają kapitału na rozwój i nie wiedzą, gdzie szukać źródeł finansowania, nie wiedzą jak zmniejszyć koszty działalności. W sprawach spornych boją się iść do sądu, nie mają pieniędzy na zatrudnienie prawnika, ani dostatecznej wiedzy pozwalającej poruszać się swobodnie w skomplikowanych przepisach, w związku z tym nie mogą konkurować na równiej płaszczyźnie, szczególnie z zagranicznymi podmiotami, które są już obecne lub wchodzą do Polski. Czy PIH ma zaplecze ekspertów, którzy mogą służyć im radą i pomocą?

Nie możemy przeciwstawić się różnym procesom konkurencyjnym, które mają miejsce. Pewne przetasowania po prostu się zadzieją, bo takie są siły gospodarcze i biznesowe. Jednak jeszcze raz chciałbym zwrócić uwagę na misję Polskiej Izby Handlu, którą jest zachowanie różnorodności na wewnętrznym rynku handlu i usług – każdy, kto ma coś interesującego do zaoferowania, ma prawo istnieć na rynku. Odpowiadając na Pani py-

tanie – tak mamy zaplecze kompetentnych ekspertów. W wielu sprawach związanych z konkurencją w handlu prawnicy rozkładają ręce – mamy wolny rynek, swobodę zawierania umów. Pozostaje sprawa etyki biznesowej, ale kogo dziś obchodzi etyka…

Nas obchodzi. Biznes jest biznesem, siła pieniądza jest siłą pieniądza, wiemy o tym, nie jesteśmy naiwni. Powołam się jednak na prosty i prawdziwy przykład z miejscowości Dzierzgoń, gdzie na skutek zmiany organizacji ruchu jeden z naszych sklepów członkowskich stracił parking dla klientów i miejsce, gdzie zatrzymywali się dostawcy z towarem. Mimo że jest to jeden sklep, którego obroty są bardzo małe, Polska Izba Handlu wystąpiła z oficjalnymi pismami do Zarządu Dróg Miejskich, do burmistrza, nagłośniliśmy sprawę w mediach i swoim autorytetem i wiedzą prawną dostarczyliśmy właścicielowi tego sklepu odpowiednie rozwiązania, ale też odpowiednią siłę nacisku. To jest coś w rodzaju takiego stwierdzenia, że król jest nagi – jeśli nikt nie patrzy, jeśli nikt nie zwraca uwagi, nie mówi o tym głośno, to pewne praktyki wydają się być w porządku. My mamy odwagę mówić, co nie jest w porządku. Walczymy z sieciami, które łamią etykę biznesową, nawet jak jest to zgodne z prawem. Walczymy nawet z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów wtedy, gdy widzimy, że nie dokonuje swoich czynności w sposób właściwy. Jest to zobowiązanie wynikające z przestrzegania dobrej praktyki biznesowej i etyki, i w tym zakresie jesteśmy w stanie działać jako Izba. Im więcej reprezentujemy przedsiębiorców, tym większa jest nasza siła nacisku. A może lepiej byłoby, żeby właściciele sklepów drogeryjnych założyli własną, odrębną organizację i z jej ramienia występowali wobec rządu, ustawodawcy, docierali do opinii publicznej?

Z doświadczenia wiem, że nawet dysponując bardzo dobrymi argumentami, bardzo trudno dotrzeć do publicznej świadomości, a co dopiero do świadomości decydentów. Potrzebna jest siła reprezentacji. My ją już mamy, jak również doświadczenie i znajomość procedur, schematów działania, środków i argumentów, których możemy używać, aby działać na rzecz naszych członków. Wydaje mi się, że tworzenie odrębnej organizacji, której cele de facto pokrywałyby się z naszymi, byłoby wyważaniem otwartych drzwi. Prowadzenie i utrzymanie stowarzyszenia wiąże się też z kosztami, które nie są małe. My jesteśmy otwarci na współpracę, na zajęcie się nowymi tematami, również specjalistycznymi, oraz objęcie swoją opieką i wsparciem specyficznych gałęzi handlu, jak choćby handel drogeryjny. Na pewno wiele osób zastanawia się teraz, dlaczego ta propozycja współpracy i zaproszenie tak późno wychodzi do sklepów drogeryjnych.

Ma to związek z dynamiką zmian w handlu – na pierwszym miejscu upadłości i kryzysu handlowego jest handel spożywczy, który jest po prostu największą gałęzią handlu w Polsce. To sklepy spożywcze pierwsze zetknęły się ze skutkami wejścia do Polski silnej konkurencji. Pierwsze się też skonsolidowały i wspólnie mogliśmy się zająć ich problemami. Ale nie tylko branża spożywcza jest reprezentowana w PIH, również inne, nawet niszowe. Gorąco zapraszam więc do współpracy przedstawicieli branży drogeryjnej i kosmetycznej. Jesteśmy gotowi poznać problemy tego sektora handlu i służyć w ich rozwiązywaniu swoją pomocą i doświadczeniem innych członków Polskiej Izby Handlu. Dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Bochner

DROGERIA ROKU 2013 DAJ SIĘ POZNAĆ Z JAK NAJLEPSZEJ STRONY SWOIM PARTNEROM HANDLOWYM! PRZYCIĄGAJ KLIENTÓW PRESTIŻOWĄ NAGRODĄ I OPINIĄ NAJLEPSZEJ DROGERII ROKU! ROZPOCZYNAMY PRZYJMOWANIE ZGŁOSZEŃ DO KONKURSU PROMUJĄCEGO NAJLEPSZE SKLEPY KOSMETYCZNE NA RYNKU. ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU W RANKINGU WŁAŚCICIELI SKLEPÓW WSZYSTKICH FORMATÓW PROWADZĄCYCH SPRZEDAŻ ARTYKUŁÓW KOSMETYCZNYCH Formularz do pobrania na stronie:www.wiadomoscikosmetyczne.pl Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

11


Handel Pod lupą

600

drogerio-aptek

Hebe spiesza, ale jeszcze nie biegnie sprintem. Do Fuzja projektów 600 drogerii Hebe 2015 roku JM chce się skupić na rozbudowie Planowana przed kilku laty na ponad tysiąc z wydzieloną częścią sieci dyskontów Biedronka (do 3 tys. obiek- placówek sieć Apteka Na Zdrowie nigdy nie tów), po 2015 r. zwiększy ekspansję na rynku osiągnęła dużej dynamiki, grupa JM otwieraapteczną zamierza drogeryjnym. ła co roku zaledwie po kilka lokalizacji. Przemieć docelowo w Polsce łom nastąpił w pierwszym kwartale br., gdy portugalska grupa Jeronimo Wsparcie z wewnątrz Portugalczycy podjęli decyzję o zawieszeniu Projekt sieci drogerii Hebe szybko uległ konceptu sieci samodzielnych aptek. Nie zreMartins. W tego rodzaju zmianie. Pierwszy sklep przy Al. Jerozolim- zygnowali jednak całkowicie ze sprzedaży placówki przekształca już skich w Warszawie okazał się dobrym miej- medykamentów w Polsce. Jak poinformował też wszystkie swoje apteki scem do testowania nowych rozwiązań. Hebe nas Pedro Soares dos Santos, dyrektor zarząmiała być typowym sklepem kosme- dzający grupy Jeronimo Martins, projekt sieNa Zdrowie. Drogerie Hebe nie tycznym, a placówką, w której obok perfum ci aptek został włączony handlowo do Hebe. będą rozwijane tak samo i środków do pielęgnacji ciała znajdą się też – Nie zamierzamy już otwierać w Polsce poekspansywnie jak Biedronki. artykuły dla dzieci, produkty spożywcze jedynczych aptek. Wszystkiem jakie powstaoraz leki. Ekspansja miała być ostrożna z ną, zlokalizowane będą wewnątrz naszych Obecnie celem Hebe są uwagi na minimalizację ryzyka inwestycyj- nowych sklepów kosmetycznych. Koncept nego. Pewność, że przedsięwzięcie może Na Zdrowie zostanie zintegrowany we największe miasta. Podjęta w marcu br. przez kierownictwo grupy Jeronimo Martins decyzja o przesunięciu konceptu Hebe z fazy testowej do realizacji na poziomie równorzędnego projektu z Biedronką będzie miała niemały wpływ na polski rynek kosmetyczny. Pierwsza drogeria Hebe powstała w Warszawie w maju 2011 r. Teraz są 24, a tylko do końca bieżącego roku ma zostać otwartych jeszcze 12. Hebe przy-

Ze względu na przywiązywanie wagi do jakości obsługi i wprowadzanie dodatkowych usług, sieć Hebe jest postrzegana jako groźna konkurencja

12

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

być opłacalne, przyszła na początku roku wraz z pierwszymi danymi z inauguracyjnej drogerii Hebe. Jeszcze przed zakończeniem pierwszego kwartału br. Portugalczycy podjęli decyzję o doinwestowaniu nowej sieci. Wsparcie przyszło z wewnątrz. Kierownictwo grupy JM postanowiło wzmocnić sklepy kosmetyczne swoimi aptekami Na Zdrowie, rozwijanymi od 2006 r. przez należącą do grupy JM spółkę Bliska.

wspólnym projekcie z perfumeriami Hebe – powiedział „Wiadomościom Kosmetycznym” Soares dos Santos. Poprzez spółkę Jeronimo Martins Drogerie i Farmacja, Portugalczycy będą zarządzać 36 istniejącymi dotychczas aptekami Na Zdrowie i budowanymi wewnątrz sklepów Hebe sekcjami sprzedaży farmaceutyków. Wszystkie apteki mają zostać przebudowane i przekształcone w sklepy kosmetyczne. Jeśli nie uda się otrzymać pozwolenia na uruchomienie wewnątrz obiektu apteki, wówczas będą w niej sprzedawane leki bez recepty. – W kilku sklepach Hebe obrót farmaceutykami nie jest możliwy ze względu na uwarunkowania polskiego prawa, dlatego pojawi się tam parafarmacja. Wraz z dalszym rozwojem sieci drogerii takich punktów z pewnością będzie przybywać – zapewnił nas dyrektor zarządzający grupy JM. Poza aptekami lub parafarmacjami Portugalczycy zamierzają też otworzyć w Hebe kąciki


makijażowe. W kilku sklepach testowane są już również minisalony fryzjerskie. Systematycznie też w Hebe będzie się pojawiać więcej konsultantek.

Cel na dziś: największe miasta

Choć władze grupy Jeronimo Martins nigdy nie ujawniły, ile zarobiła pierwsza drogeria Hebe, to pewne jest, że wyniki były pozytywne. Warunek dobrych rezultatów finansowych, stawiany pilotażowej placówce, został wykonany na tyle szybko, że już rok po inauguracji sieć może się pochwalić ponad 20 drogeriami. Funkcjonują one nie tylko w dużych aglomeracjach miejskich, ale także w mniejszych miejscowościach – głównie satelitach Warszawy, m.in. w Pruszkowie, Nowym Dworze Mazowieckim, Legionowie czy Żyrardowie. Jednak Pedro Soares dos Santos ujawnił nam, że priorytetem w lokalizacjach nowych sklepów będą ponad półmilionowe miasta. Jeszcze w tym roku Hebe zostaną otwarte m.in. w Warszawie, Gdyni, Kielcach, Poznaniu, Wrocławiu, Częstochowie, Opolu oraz w Toruniu. Dyrektor zarządzający grupy JM uważa, że docelowo na polskim rynku może powstać 600 placówek pod szyldem Hebe.

Jeśli nie farmacja, to co?

Hebe nie jest ostatnią siecią rozwijaną u nas przez Jeronimo Martins. Jak ujawnił „WK” Pedro Soares dos Santos, późną jesienią tego roku portugalska grupa ogłosi nowy projekt w Polsce. Nie będzie to zapowiadana produkcja, gdyż na początku 2012 r. właściciel Biedronki ostatecznie porzucił zamiar wyjścia poza handel detaliczny. Choć nowy projekt trzymany jest w ścisłej tajemnicy, to dyrektor zarządzający JM wskazuje, że kolejne inwestycje mogą być realizowane w sferze okołohandlowej. Niewykluczone, że grupa pójdzie w Polsce śladem swoich portugalskich supermarketów Pingo Doce, przy których powstały kliniki Walk’In. Poza realizacją badań i przyjmowaniem pacjentów oferują one też specjalistyczne porady z zakresu zdrowego odżywiania i stomatologii.

Marcin Zatyka Wydzielona niewielka część apteczna w drogerii Hebe przy Al. Jerozolimskich w Warszawie. Leki podaje farmaceuta, w części samoobsługowej na regałach znajdują się wyłącznie kosmetyki (obecnie marek Vichy, Avene, Bioderma i Pharmaceris). Godne pochwalenia jest podejście do klienta – szeroka wiedza farmaceuty o kosmetykach i ich oddziaływaniu na skórę tzw. problemową. Chociaż nic nie kupiłam dostałam próbki produktów z uśmiechem i zaleceniem „Proszę najpierw sprawdzić, czy pani odpowiadają i jak zareaguje skóra”. K. Bochner


Handel Flesz

Eurocash wchodzi do gry o rynek drogerii

Eurocash podpisał umowę inwestycyjną z Resource Partners Holdings (RPH), zgodnie z którą zostanie mniejszościowym udziałowcem Grupy Polbita – Interchem. Docelowo może nabyć wszystkie udziały i będzie dążył do jak najszybszego powstania jednej silnej grupy łączącej dystrybucję chemii i kosmetyków oraz sieci detaliczne Drogerie Natura, Aster i Koliber. Obecnie dystrybucja towarów będzie się odbywać przez połączoną logistykę Ambry i Interchem. Zawarta 17 września br. umowa inwestycyjna przewiduje, że po spełnieniu określonych warunków, w szczególności po uzyskaniu zgody UOKiK oraz banków, Eurocash obejmie co najmniej 25 proc. pakiet w Grupie Polbita-Interchem, kontrolowanej obecnie przez Resource Partners Holdings (RPH) – fundusz private equity. Grupa ta zajmuje się hurtową dystrybucją produktów drogeryjnych. Prowadzi ona również sprzedaż detaliczną w ramach sieci Drogerie Natura oraz Drogerie Aster. Transakcja będzie miała charakter bezgotówkowy – Eurocash obejmie mniejszościowy pakiet w Grupie Polbita-Interchem. W zamian wnosi aportem spółki Ambra i Drogerie Koliber, które trafiły do niego pod koniec 2011 r. w wyniku przejęcia Tradisu. Łączne obroty pro forma tak powstałego podmiotu wynoszą około 900 mln zł. Zgodnie z umową z Resource Partners, Eurocash ma możliwość nabycia w przyszłości całości udziałów w Grupie Polbita-Interchem. – Umowa z Resource Partners pozwala nam stworzyć wspólnie silny podmiot w segmencie, w którym nasza pozycja nie była znacząca. Na razie staniemy się jego mniejszościowym udziałowcem, czerpiąc korzyści z umocnienia pozycji na rosnącym rynku dystrybucji chemii gospodarczej i kosmetyków oraz możliwości połączenia silnej marki Drogerie Natura z naszym know-how w obszarze franczyzowym – mówi Luis Amaral,

prezes Eurocashu. – Umowa ta wpisuje się w naszą strategię, zakładającą umacnianie pozycji Eurocashu jako lidera w hurtowej dystrybucji dóbr szybko rotujących (FMCG) oraz głównego partnera tradycyjnych sklepów i placówek detalicznych w całej Polsce – dodaje. Drogerie Koliber to sieć franczyzowa, do której należą 82 sklepy. Ambra to dystrybutor chemii gospodarczej i kosmetyków z siedzibą w Czechowicach-Dziedzicach, główny dostawca do sieci Drogerie Koliber. Drogerie Natura jest drugą po Rossmannie pod względem wielkości siecią na mocno rozdrobnionym krajowym rynku drogerii. Razem z siecią Drogerie Aster skupia łącznie około 400 sklepów. Eurocash to największa polska grupa zajmująca się hurtową dystrybucją produktów żywnościowych, chemii gospodarczej, alkoholu i wyrobów tytoniowych (FMCG). Poprzez szereg formatów dystrybucji, Grupa Eurocash koncentruje się na hurtowej dystrybucji produktów FMCG do tradycyjnych sklepów i placówek detalicznych w całej Polsce. Po połączeniu z Grupą Tradis w ramach prowadzonych przez nią różnych formatów franczyzowych skupionych jest niemal 10 tys. niezależnych sklepów detalicznych. Producenci kosmetyków, z którymi się skontaktowaliśmy, komentują nieoficjalnie, że transakcja z Eurocashem to sposób Intechem na wydźwignięcie się z kłopotów z brakiem towarów i nieterminowością dostaw. (kb)

Drogerie Koliber i hurtownia Ambra to wkład Eurocashu w nowy projekt w zamian za udziały w Grupie Polbita-Interchem

14

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

Wiadomości Kosmetyczne pytają Jan Domański, rzecznik prasowy Grupy Eurocash 1 Kto zajmie się dystrybucją kosmetyków i chemii do sklepów detalicznych? Cała dystrybucja nowego podmiotu będzie prowadzona w oparciu o połączoną logistykę Ambry i Interchem. 2 Czy ta transakcja wiąże się z renegocjacją umów z producentami z branży kosmetyczno-chemicznej? Pierwszym krokiem jest przygotowanie biznes planu dla nowej, wspólnej grupy. I na tej podstawie będziemy decydować o dalszych krokach. 3 Co oznacza „możliwość połączenia silnej marki Drogerie Natura z naszym know-how w obszarze franczyzowym”? Eurocash posiada szeroką i rozwiniętą sieć franczyzobiorców, którzy aktualnie prowadzą sklepy spożywcze. Drogeria Natura może być bardzo atrakcyjnym konceptem do zaproponowania naszej bazie franczyzobiorców, co pozwoli na rozwój sieci DN, jak również zacieśnienie związków z naszymi franczyzobiorcami.

Małpka Express rozszerza projekt drogeryjny Dodo

29 września w pasażu handlowym Czerwona Torebka w Szczecinie (przy ul. Modrej) został otwarty kolejny po Szczecinie-Warzymicach i Sianowie sklep Małpka Express w województwie zachodniopomorskim. Po raz pierwszy lokal został poszerzony o strefę drogeryjną Dodo. Drogerie Dodo są nowym projektem firmy Małpka SA, do której należy także sieć sklepów convenience Małpka Express. W Szczecinie, przy ul. Modrej, została otwarta pierwsza placówka, która na powierzchni sprzedaży 148 mkw. połączyła oba koncepty. Sklepy Małpka Express funkcjonują już m.in. na terenie Dębicy, Bytomia, Szczecina-Warzymic, Słupcy, Opola, Świebodzic, Poznania, Lubonia i Polkowic. Drogerie Dodo działają w Opolu, Czerwionce – Leszczynach i Tomaszowie Mazowieckim. (gsz)


Handel Flesz

Hygienika kupiła polski oddział Schleckera

Hygienika została udziałowcem sieci drogerii Schlecker w Polsce i tym samym strategicznym partnerem Grupy TAP DayliVertriebs, zarządzającej siecią 1400 drogerii w Europie. Sklepy Schlecker w Polsce zmienią nazwę na Dayli i stopniowo będą przebudowywane na nowy format. W ciągu 3 lat mają tworzyć sieć ponad 300 placówek.

Tak będą wglądały sklepy Schleckera w Polsce po rebrandingu Zarząd Hygieniki poinformował, że w dniu 20 września 2012 roku została podpisana umowa z austriacką firmą TAP dayliVertriebs o uczestnictwie Hygieniki w projekcie nowego podmiotu, w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Będzie ona występować pod nazwą NewCo z siedzibą w Katowicach. Przedmiotem jej działalności będzie między innymi handel towarami wszelkiego rodzaju, w szczególności produktami drogeryjnymi, spożywczymi i artykułami gospodarstwa domowego, ponadto nabywanie udziałów i przedsiębiorstw wszelkiego rodzaju. Zgodnie z zawartą umową, po utworzeniu w/w spółki, Hygienika zamierza nabyć 50 proc. jej udziałów za kwotę 3 mln euro. Będzie ona płatna w dwóch ratach. Po sfinalizowaniu transakcji przedstawiciele Hygieniki będą mieli zagwarantowany udział w zarządzie i radzie nadzorczej. Skuteczność prawna zawartej umowy zależy jednak od warunku zawieszającego, jaki może stanowić ewentualnie wymagana zgoda lub brak zakazu wobec umowy sprzedaży ze strony właściwych organów antymonopolowych w Austrii i/lub w Polsce. Zabezpieczeniem realizacji postanowień umowy jest wzajemnie udzielona przez strony rękojmia do kwoty 500 tys. euro. Umowa o uczestnictwie w tworzonej spółce została uznana za znaczącą ze względu na wielkość przedmiotu umo-

16

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

wy, przekraczającą 10 proc. kapitałów własnych spółki. Jak podano w komunikacie prasowym nazwa sklepów Schlecker w Polsce zostanie zmieniona na Dayli. Stare sklepy będą stopniowo przebudowywane na nowy model, w którym zwiększy się asortyment spożywczy. Ponadto planowane jest poszerzenie zakresu usług dla klientów. – Nowy model biznesowy jest odpowiedzią na obecne potrzeby klienta, zakłada nowatorskie rozwiązanie, jakiego jeszcze nie ma na polskim rynku – powiedział Kamil Kliniewski, prezes spółki Hygienika. Zapowiedział też rozwój sieci – z ok. 200 obecnie istniejących sklepów do około 300 w ciągu 3 lat. Jak podał portal dla handlu.pl koncepcja rozwoju sieci Dayli na świecie w ciągu najbliższych 5 lat przewiduje 1960 sklepów z docelowym obrotem 866 mln euro. W pierwszej kolejności rozszerzona zostanie działalność w południowym regionie Niemiec (skąd sieć się wywodzi), a potem nastąpi rozwój na kolejnych rynkach, w Szwajcarii, Słowacji, Czechach, Słowenii, Chorwacji i pozostałych krajach byłej Jugosławii, a także w Rumunii, Bułgarii i Ukrainie. Nowa koncepcja sieci sklepów Dayli z towarami i usługami pierwszej potrzeby ma zachęcić konsumentów do robienia codziennych zakupów bezpośrednio w swoim najbliższym sąsiedztwie. (kb)

Modelowy salon Beaver Professional otwarty W olsztyńskim centrum handlowym H&B działa już modelowy salon Beaver Professional. To innowacyjny projekt wprowadzany na polski rynek, łączący usługi fryzjerskie ze sprzedażą kosmetyków i kierowany do najlepszych drogerii. Takich salonów może powstać w Polsce maksymalnie tysiąc. Już jest 15 pierwszych chętnych do przerobienia swoich sklepów kosmetycznych na nowy format. Salon w Olsztynie zajmuje 45 mkw., z czego 25 mkw. zostało przeznaczonych na ekspozycję kosmetyków. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego otwarcia – mówi Krzysztof Zalewski, dyrektor generalny Beaver Professional Polska. – Tylko pierwszego dnia mieliśmy 40 klientów, chociaż w centrum handlowym działa pięć innych salonów fryzjerskich. Strzyżenie w salonie Beaver Professional kosztuje 45 zł – damskie i 35 zł – męskie, w tym klient otrzymuje bezpłatne badanie kondycji włosów. Właściciel salonu zarabia na usługach, cross promocjach (wykorzystuje połączenie drogerii i usług fryzjerskich) oraz na odsprzedaży profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich Beaver. Koszt otwarcia salonu w drogerii, z dwoma stanowiskami fryzjerskimi, projektem, wyposażeniem i realizacją to 30 tys. zł. (kb)

Najlepsze centra handlowe W rankingu Polskiego Stowarzyszenia Najemców Centrów Handlowych najlepszą ocenę uzyskała Galeria Krakowska. Drugie miejsce zajęła katowicka Silesia City Center, a trzecie łódzka Manufaktura. Czwarta pozycja należy do warszawskiej Arkadii, za którą plasuje się Galeria Bałtycka w Gdańsku. Ocenie poddano 200 centrów handlowych o powierzchni powyżej 10 tys. mkw. W ankiecie najemcy oceniali komercjalizację, satysfakcję handlową i zarządzanie, a także działania marketingowe. (az)


Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

17


Handel Flesz Dwa otwarcia Bath & Body Works

W piątek 28 września odbyło się oficjalne otwarcie sklepu Bath & Body Works w warszawskich Złotych Tarasach. Dzień później uruchomiony został salon w Galerii Mokotów. Ten drugi jest równocześnie setną lokalizacją poza Stanami Zjednoczonymi, z których marka się wywodzi, i gdzie funkcjonuje w 1600 punktach sprzedaży. Jak stwierdził Tony Garrison, dyrektor kreatywny Bath & Body Works, ideą marki jest udostępnianie produktów, które mają służyć do zabawy zapachem. W jej ofercie są zarówno kosmetyki pielęgnacyjne, mydła, masła do ciała, balsamy, wody toaletowe, ale również zapachy do domu – perfumy do wnętrz, świece czy mgiełki na poduszkę. W tej chwili do wyboru – 26 linii zapachowych, zmienianych w zależności od sezonu. Tegoroczna jesień w Bath & Body Works to m.in. aromaty japońskich kwiatów wiśni, frezji, gruszki, kawy z mlekiem czy świeżo zerwanych owoców. Monika Grabarczyk z firmy Alshaya, która wprowadziła markę Bath & Body Works do Polski zapowiedziała, że warszawskie sklepy są testem przyjęcia tych kosmetyków przez polski rynek. Jeśli wypadnie on pozytywnie, kolejne salony pojawią się w najbliższym czasie w co najmniej dwóch dodatkowych dużych miastach. (az)

Advent zainteresowany przejęciem sieci perfumerii Douglas Douglas Holding potwierdził, że prowadzi rozmowy z inwestorem finansowym, które mogą doprowadzić do sprzedaży większościowego pakietu udziałów w spółce – podał serwis kamcity.com. Wśród potencjalnych nabywców Douglas Holding wymieniany jest amerykański fundusz inwestycyjny Advent International. Spółka Douglas poinformowała także, że Rada Nadzorcza omówiła proponowaną transakcję w dniu 19 września, zastrzegła jednocześnie, że nie ma gwarancji, że rozmowy doprowadzą do finalizacji transakcji – czytamy w kamcity.com. Do niemieckiej grupy Douglas Holding należy m.in. sieć perfumerii Douglas, która w Polsce liczy 101 placówek oraz ponad 1,1 tys. w Europie. (gsz)Źródło: Kamcity.com

Sephora – kolejne otwarcie

W centrum handlowym Auchan Produkcyjna w Białymstoku Sephora otworzyła swoją 91. perfumerię w Polsce. Salon o powierzchni ponad 240 mkw. mieści się na parterze obiektu i jest trzecią lokalizacją Sephory w tym mieście. W dniu otwarcia perfumerię odwiedziło prawie 1200 osób. Do końca roku Sephora uruchomi jeszcze dwie placówki w największych miastach w Polsce. (kb)

Do końca 2013 r. z rynku zniknie 2 tys. aptek Zmiana zasad refundowania leków spowodowała spadek miesięcznych przychodów aptek – średnio ze 151 tys. zł w 2011 r. do 139 tys. zł w 2012 r. – donosi „Dziennik Gazeta Prawna”, powołując się na raport firmy IMS Health i kancelarii Dziesięcina. Według szacunków raportu całkowita marża aptek może być niższa o 1 mld zł. Słabsze wyniki zmuszają apteki do cięć etatów – średnio pracę straci jedna osoba w placówce. A część aptek zniknie – do końca 2013 r. spotka to 2 tys. placówek z działających 14 tys. Rynek aptecznych leków refundowanych skurczy się o 15,5 proc., a cały rynek leków w Polsce o 7 proc., co odpowiada kwocie 2,3 mld zł. Jak wylicza „DGP”, na zmianach list leków refundowanych zyskuje NFZ – w 2012 r. zaoszczędzi 1,7 mld zł (to 1/5 wydatków na refundację w 2011 r.). Natomiast pacjenci zaoszczędzą 260 mln zł, głównie na lekach przeciw depresji, przerostowi prostaty i obniżających cholesterol. Znacznie więcej muszą jednak zapłacić za testy cukrzycowe, leki na padaczkę i onkologiczne. (gsz) Źródło: PAP

18

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

Delko tłumaczy słaby wynik Przychody netto ze sprzedaży GK Delko w I półroczu 2012 r. wyniosły 274 mln zł (spadek o ponad 5 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku). Strata netto wyniosła blisko 5 mln zł, wobec zysku 2,7 mln zł w I półroczu 2011 r. – Zaprezentowane wyniki finansowe Grupy Delko są wysoce niezadowalające. Po pierwsze, odciskają się na nich zaszłości minionego okresu. Po drugie, stosunkowo krótki upływ czasu nie pozwala jeszcze na uwypuklenie efektów programu naprawczego prowadzonego przez obecny zarząd. Program ten stanowi integralną część realizowanej koncepcji rozwoju, której bezwzględnym priorytetem jest przywrócenie Grupie Delko stabilnej efektywności gospodarowania, a tym samym – najszybsze odbudowanie zaufania u akcjonariuszy – podał zarząd firmy w komunikacie prasowym. (az)


Handel Strategie

Drogerie Polskie Leszek Szwajcowski, wiceprezes sieci Drogerie Polskie.

Spółka Drogerie Polskie, jako pierwsza drogeryjna sieć w handlu tradycyjnym, wdraża program lojalnościowy Core Coupon oparty na drukowaniu indywidualizowanych kuponów rabatowych dla konsumentów. W tej chwili testuje go kilkanaście drogerii, do końca roku będzie wprowadzony do 100 sklepów. Na czym polega jego innowacyjność oraz jakie przynosi korzyści właścicielom sklepów, a jakie producentom, wyjaśnia Leszek Szwajcowski, wiceprezes Drogerii Polskich. Dlaczego zdecydowaliście się Państwo właśnie na system Core Coupon?

Przeprowadziliśmy rozmowy z największymi dostawcami rozwiązań opartych na kartach lojalnościowych, a jednocześnie bacznie przyglądaliśmy się trendom w handlu nowoczesnym oraz na rynkach zagranicznych. Wiele cennych wskazówek otrzymaliśmy od producentów, których przede wszystkim interesowało dotarcie ze swoją ofertą promocyjną do konkretnej, wybranej grupy konsumentów. Dziś widać przesyt programami lojalnościowymi opartymi na zbieraniu punktów, konsumenci nie są zainteresowani otrzymywaniem kolejnych plastikowych kart, przekazywaniem swoich danych osobowych i długofalowym gromadzeniem punktów, za które kiedyś mogą otrzymać upragnioną nagrodę. Dzisiejszy klient chce otrzymać nagrodę za swoją lojalność „tu i teraz”, pragnie być wyróżniony, a przy tym wszystkim zachować anonimowość. To właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na współpracę z Firmą ILC, która zaproponowała nam innowacyjny system spełniający wszystkie nasze oczekiwania, a nawet o wiele więcej. Czym więc różni się ten program od innych?

Pozwala nam on komunikować dowolną akcję promocyjną dowolnie definiowanej grupie docelowej za pomocą kuponu, który drukowany i wręczany jest klientowi w momencie dokonywania płatności za zakupy.

wdrażają kuponowy program lojalnościowy

Kupon jest nagrodą – może zakładać obniżkę kwotową albo procentową, którą klient może zrealizować podczas następnych zakupów. Może być też np. zaproszeniem na pokaz makijażu lub inne wydarzenie organizowane przez konkretny sklep, np. „Wieczór zakupów” czy „Szalona wyprzedaż”, informacją o nowych produktach, konkursach, a nawet biletem do SPA czy salonu kosmetycznego. Już dzisiaj zgłaszają się do naszych drogerii lokalni przedsiębiorcy z propozycją reklamowania swoich usług za pośrednictwem kuponów. W krajach, gdzie programy kuponowe zawojowały już rynek, to działa bardzo dobrze. Kupując w drogerii można otrzymać kupon na lunch w restauracji obok, a tam z kolei kupon na manicure w zakładzie kosmetycznym po przeciwnej stronie ulicy itd. Powstały nawet domeny i fora internetowe, gdzie można odsprzedać lub zamienić swój kupon na inny, co napędza koniunkturę i pozwala pozyskiwać nowych klientów. I to chyba jest ta najważniejsza wartość – nowi klienci, od których zależy być albo nie być tradycyjnych drogerii.

To prawda i to naprawdę działa. W drogeriach, w których testowo został wdrożony program, pojawiają się nowi klienci. Otrzymali kupon od znajomego, przychodzą do sklepów z pytaniem, czy jest ważny i czy mogą go zrealizować. Już teraz wiemy, że najlepiej działają kupony zakładające obniżkę kwotową, stanowią wtedy wymierną wartość dla klienta i są przez nich odbierane jak bony płatnicze. Może to zabrzmi niewiarygodnie, ale jesteśmy w stanie wdrożyć każdą akcję promocyjną, zakładającą dowolne definicje dla dowolnie wybranej grupy docelowej w czasie niespełna jednej godziny, docierając również do tych klientów, którzy nie korzystają z nowoczesnych form przekazów, takich jak Facebook, SMS lub poczta internetowa, a zapewniam, że jest ich wielu, szczególnie w handlu tradycyjnym. Na razie program działa testowo w dziesięciu sklepach, a do końca roku ma

być wdrożony w 100 drogeriach. Dlaczego nie we wszystkich?

Wdrożenie tak zaawansowanego programu jest dla nas nie lada wyzwaniem, musimy pamiętać, iż każdy z 250 sklepów należących do sieci to praktycznie inny system fiskalny, różna baza asortymentowa, inny NIP, a program, aby mógł prawidłowo działać, wymaga spójności niektórych elementów, np. systemu obsługi sprzedaży, dostępu do internetu czy drukarki kuponów. Są to inwestycje, które musi podjąć właściciel sklepu. Miałem pewne obawy związane z zaangażowaniem właścicieli sklepów w szybkie wdrożenie systemu, ale pakiet korzyści, jakie dzięki systemowi otrzymują, jest nieporównywalnie większy i rekompensuje poniesione koszty. Dzięki kuponom można uzyskać najlepszą ostateczną cenę na konkretny produkt przy zachowaniu standardowej marży sklepu, co jest niestety niemożliwe podczas organizowania akcji promocyjnych, np. gazetki promocyjnej. Dlaczego? Bo producenci gotowi są udzielić większego rabatu określonym klientom, np. tym, którzy wybierają konkretne marki lub kategorie produktów, a dzięki kuponom są w stanie zmienić swoje nawyki zakupowe. Możemy także zmieniać atrakcyjność konkretnej oferty podczas jej trwania, reagując np. na działania konkurencji, zarówno lokalnie, jak i w całej sieci. To jeszcze nie koniec – wybrane kupony będziemy drukować w prasie, przesyłać użytkownikom smartfonów lub publikować na stronach internetowych. Właściciele sklepu ponosząc koszty związane z wdrożeniem systemu Core Coupon, oprócz korzyści wynikających z samego systemu, otrzymują nowoczesne rozwiązania do bieżącego zarządzania sklepem, co przekłada się na wymierne korzyści finansowe. To znaczy?

Analiza zapasów magazynowych i rotacji towarów, wprowadzanie faktur elektronicznych, cen promocyjnych, drukowanie cenówek, szybka inwentaryzacja, kontrola dat ważności produktów to tylko wierzchołek góry lodowej możliwości, na które pozwala nowoczesny system obsługi sprzedaży. Są to niewątpliwie zalety pozwalające nie tylko zaoszczędzić czas, ale także lepiej zarządzać ofertą asortymentową. Dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Bochner Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

19


Handel Praktycy w obiektywie

Vica.

Siła lokalnej marki

Polska Sieć Drogerii Vica – 22 sklepy własne i kolejne w planach. Marka sama w sobie zbudowana dzięki uporowi i konsekwencji jej właścicieli, którzy nie ustają w pracy nad konkurencyjnością swojego biznesu. Choć trzykrotnie stanęli na podium w gronie laureatów konkursu Drogeria Roku, nadal uważają, że jeszcze wiele mają do zrobienia. Od kilku miesięcy współpracują z zewnętrzną firmą, która bada jakość obsługi w drogeriach. – Im więcej krytycznych i szczegółowych uwag dostaję w raportach z badania, tym bardziej jestem zadowolony, bo możemy natychmiast poprawić niedociągnięcia – twierdzi Dariusz Tomczak, prezes sieci Vica. uzupełniających punktów handlowych. Uruchomiliśmy tego typu sklepy już w Jeleniej Górze, Rokietnicy, Legnicy, Knurowie i w Śmiglu. Klienci coraz bardziej przekonują się do tych pasaży handlowych i po jakimś czasie sprzedaż w nich ładnie się rozwija – mówi Dariusz Tomczak.

Przeszklone witryny drogerii Vica w Lesznie zachęcają do wejścia do dobrze zaopatrzonego sklepu Wszystkie sklepy Vica mają określony wygląd i standard. Przestronne, ładne, doświetlone, z błękitnymi elementami wystroju naprawdę oczarowują i przyciągają wzrok. Obok drogerii Vica w Lesznie, którą miałam okazję odwiedzić, nie da się przejść obojętnie. Zza przeszklonych witryn, przez które widoczne jest całe wnętrze sklepu, kusi bardzo bogaty asortyment. Wewnątrz można się swobodnie i wygodnie przemieszczać. Nie jest to tylko złudzenie spowodowane dobrym oświetleniem i jasnymi kolorami. – Norma mówi o 90 cm przejścia między alejkami, a my zostawiamy 110-

20

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

-120 cm. Klienci mówią: „Jak tu jest wygodnie” – opowiada Dariusz Tomczak. Nowo otwierane drogerie Vica mają minimum 160 mkw. W tym roku sieć powiększy się o jeszcze dwie lokalizacje, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem budowy. Będą to 220-metrowy sklep w Ostrowie Wielkopolskim, typowo kosmetyczny bez półki chemicznej, oraz drogeria w Namysłowie, w osiedlowym pasażu handlowym Zielony Rynek. – Głównym operatorem spożywczym w pasażach Zielony Rynek jest market Dino, a Vica – operatorem drogeryjnym. Do nich w każdym pasażu dochodzi 4-5 różnych

Przemyślany asortyment W drogerii Vica w Lesznie znalazłam pełen przekrój asortymentowy produktów. Wszystkie są dostępne w samoobsłudze, stoją w idealnym porządku na półkach, podzielone zgodnie z zasadami category management. Niewysokie regały pozwalają na ogarnięcie wzrokiem całej przestrzeni sklepu. Do każdej grupy produktów jest się prowadzonym jak po sznurku. Kategorie są opisane nad regałami na estetycznych błękitnych planszach. Wyraźnie wydzielono strefy kosmetyków dla mężczyzn i dla dzieci oraz część z produktami dla domu. Tylną ścianę zajmuje kącik z akcesoriami i ozdobami marki Trendy. – Niedrogie produkty, które dobrze się przyjęły szczególnie wśród młodych dziewczyn – mówi Izabela Tomczak, dyrektor marketingu sieci Vica. W strefie z kosmetykami kolorowymi powstał niewielki kącik do makijażu. Uwagę zwraca dobór szaf makijażowych – jest ich tylko pięć, głównie polskie niedrogie marki. Na oddzielnym regale umieszczono pojedyncze produkty różnych producentów. Dlaczego? – Nie będziemy zamrażać pieniędzy w drogich makijażowych szafach koncernowych marek, z których sprzedają się 1-2 produkty – tłumaczy Dariusz Tomczak.


Pomarańczowe logo pojawia się przy stanowisku kasowym, gdzie przemiła ekspedientka wręcza próbkę produktu i zachęca do jego zakupu (w kilka minut dowiedziałam się wszystkiego o najnowszej linii kosmetyków Neutrogena) i zaprasza do ponownego Właściciele sieci odwiedzenia sklepu zadbali o wszystkie elementy identyfikacji wizualnej na zewnątrz i wewnątrz sklepu Czyste, przestronne wnętrze robi świetne wrażenie

Pomarańczowy kolor przyciąga uwagę do bardzo licznych promocji Kategorie są logicznie rozmieszczone. Tu wydzielony dział z akcesoriami i kosmetykami dla dzieci, obok produkty do higieny intymnej dla kobiet

Ekspozytory z impulsowymi produktami

Wszystkie kategorie są opisane nad regałami na estetycznych planszach

W strefie makijażu dominują polskie marki, a liczba szaf ekspozycyjnych jest ograniczona

Kącik makijażowy

Na wydzielonym regale znalazło się miejsce na najlepiej rotujące produkty do makijażu marek, które nie są eksponowane w szafach

Promocje przez nowe media, aktywna działalność na Facebooku, konkursy, sponsoring lokalnej drużyny rugby przyciągają do drogerii bardzo dużo młodych ludzi. Informacje o akcjach promocyjnych, okazjach zakupowych, cenowych hitach trafiają na witryny


Handel Praktycy w obiektywie – Testowaliśmy różne marki i wcale nie jest tak, że sprzedają się tylko te, które są reklamowane w telewizji. Coraz więcej kobiet przekonuje się do polskich marek, a są one naprawdę świetne i niedrogie. U nas sprzedają się znakomicie. Kobiety lubią kupować kosmetyki do makijażu, wypróbowywać różne nowości, ale nie stać ich na nie, gdy kosztują 30-40 zł. Większość woli kupić cień do powiek, albo lakier do paznokci za 5 zł, a za tydzień drugi, jak ma na to ochotę. Moim zdaniem kosmetyki do makijażu są produktami impulsowymi, nie pierwszej potrzeby i tak je traktujemy – dodaje.

jednak nad takimi produktami trzeba bardzo mocno pracować. Obowiązkowe są szkolenia, które przekonają pracowników do ich jakości, właściwości i korzyści ze sprzedaży. Potem codzienne raporty i analizy rotacji, rozmowy, jak klienci na nie reagują, czy im się podobają lub dlaczego nie – wyjaśnia Dariusz Tomczak.

kość pracy naszego personelu. I przynosi to efekty, osoba z zewnątrz widzi zawsze więcej niż ja, jako właściciel i pracodawca. Raporty, rozliczenie wizyt, przekazywanie uwag odbywa się bezpośrednio w sklepie – pracownicy dowiadują się, co powinni w obsłudze klienta poprawić. Nie obrażają się, słuchają, to jest dla nich naprawdę duży impuls do zmian – opowiada Dariusz Tomczak. Wyjaśnia, że sposób obsługi klienta musi być dostosowany do specyfiki każdego sklepu, jego lokalizacji, otoczenia, profilu klientów. – W galerii handlowej klienci są w dużej mierze przypadkowi. W sklepie osiedlowym – stali, ci sami i wymagają nieco innego podejścia. Zawsze powtarzam ekspedientkom, że jak do osiedlowego ie j ach sklepu wchodzi klient, to nie wystarczy z d r ap Y ba powiedzieć „dzień dobry”, trzeba poNOW NsY WNY z e t wiedzieć „dzień dobry, pani Zosiu”. Tu N i procentuje bardzo bliski kontakt.

Testowanie nowości Nie znaczy to jednak, że Vica ogranicza asortyment. Wprost przeciwnie, ale jest on umiejętnie skomponowany. – Na pewno do niczego dobrego nie doprowadzi walka cenowa z największymi sieciami, ani ograniczanie asortymentu, które powoduje, że klient przestaje mieć wybór i czuje się jak w dyskoncie. Dlaczego mamy nie dać miejsca na półce na kilkadziesiąt indeksów producentowi mniej reklamowanej marki, skoro są to znakomite produkty? W ten sposób odróżniamy się od konkurencji, aczkolwiek oczywiście ta dobra www.bolsius.com współpraca z producentem musi być wzajemna, zrozumienie potrzeb musi działać w obie strony – tłumaczy Dariusz Dzień dobry, pani Zosiu Tomczak. W drogeriach Vica, zarówno w W strategii handlowej sieci Vica ogromkategorii kosmetycznej jak i chemicznej, ne znaczenie ma jakość obsługi klientów. są także produkty, których klient nie do- – Podpisaliśmy roczną umowę z profesjostanie w żadnym innym miejscu – musi po nalną firmą konsultingową, która w ramach nie przyjść właśnie tutaj. – To się opłaca, badania Tajemniczy Klient, sprawdza ja-

Całe życie się uczymy Dariusz Tomczak przyznaje, że ogromne znaczenie dla rozwoju i zmian, które nastąpiły w sieci Vica, miał udział w konkursie „Drogeria Roku” organizowanym przez naszą redakcję. Po jego pierwszej edycji Vica otrzymała nagrodę specjalną za jakość obsługi od firmy badawczej AMPS – voucher na realizację projektu „Opracowanie i monitoring standardów obsługi”. Z każdym rokiem drogerie wyglądały coraz lepiej. – Całe życie się uczymy, obserwujemy najlepszych, chętnie spotykamy się z mądrzejszymi od nas. Właśnie w ten sposób rozwija się siebie i swój biznes. Dlatego udział w konkursie „Drogeria Roku” był dla nas niezwykle ważny, można powiedzieć – przełomowy. Im więcej krytyki dostawałem w szczegółowych raportach z wizyt tajemniczych klientów – tym bardziej byłem zadowolony, bo mogłem natychmiast zareagować, poprawić i wygląd sklepów, i pracę naszego zespołu. Pracownicy mówią: „Szefie, pan zawsze narzeka”, a ja odpowiadam „Tak, od tego jestem. Wiem, co robicie dobrze, ale wyłapuję niedociągnięcia, żebyśmy mogli jak najszybciej je poprawić”. Mam znajomych, którzy dzwonią do mnie i zaczynają od słów: „Przepraszam, nie gniewaj się, ale…” i tu opowiadają o czymś, co im się nie podobało podczas zakupów w sklepie. A ja proszę: dzwoń, mów, idź jeszcze raz do sklepu i zobacz, czy teraz jest lepiej, bo trudno o cenniejszą wiedzę, niż ta, która pochodzi od klienta – podkreśla Dariusz Tomczak. Tekst i zdjęcia

Katarzyna Bochner Izabela Tomczak odowiada za strategię marketingową sieci Vica

22

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012


Davi i Sekret Urody razem W piątek 21 września br., zarząd firmy Espiro Group – właściciela sieci drogerii Sekret Urody – podpisał list intencyjny z prezesem przedsiębiorstwa handlowego Davi, Dariuszem Tomczakiem, w sprawie przyłączenia Davi do spółki Espiro Group. Davi to liczący się na rynku dystrybutor chemii gospodarczej i kosmetyków do ponad 1000 odbiorców w Wielkopolsce, w tym do sieci 196 supermarketów Dino. Firma właśnie uruchomiła w Gostyniu nowy magazyn wy-

Na targi handlowe Davi, które odbyły się w malowniczym Skansenie Filmowym Soplicowo pod Gostyniem przyjechało 150 najlepszych klientów firmy

sokiego składowania o powierzchni ponad 2300 mkw. z miejscem na 3 tys. europalet. Prezes Dariusz Tomczak, który jest również właścicielem Polskiej Sieci Drogerii Vica liczącej obecnie 22 placówki, wchodzi do zarządu Espiro Group. – Wprowadzenie do spółki nowego operatora to dla obu firm duża możliwość rozwoju – zapewnia Piotr Bochenek, prezes zarządu Espiro Group. Marcin Małysz, dyrektor operacyjny sieci Sekret Urody dodaje, że oznacza to m.in. rozwój sieci drogerii Sekret Urody w Wielkopolsce oraz planowane od dawna uruchomienie drugiego formatu sieci, dedykowanego sklepom wielobranżowym i spożywczym. Davi zaangażuje się właśnie w ten projekt, a drogeriom już działającym pod szyldem Sekret Urody zapewni dostawy chemii gospodarczej, która uzupełni ich kosmetyczny asortyment. Drogerie Vica będą nadal odrębną siecią pod swoim własnym logo. Prezes sieci Dariusz Tomczak podkreśla, że wykorzysta swoją wiedzę i doświadczenie w rozwijaniu franczyzowego konceptu Sekret Urody. – Jestem pewien, że polskie sklepy mogą się nie tylko utrzymać, ale i rozwijać, pod warunkiem że zainwestują w swoje sklepy, a nie tylko powieszą na nich szyld tej czy innej sieci. Ich właściciele mają wieloletnie doświadczenie i wiedzę o swoim lokalnym rynku oraz znakomity personel, który dba o relacje z klientami. To są niepodważalne atuty, które trzeba wykorzystać – mówi. Ofertę franczyzowej sieci Sekret Urody, do której należy obecnie ponad 150 sklepów, poznali już uczestnicy targów handlowych Davi, które odbyły się w Skansenie Filmowym Soplicowo pod Gostyniem. (kb)

Swoją ofertę przedstawiły najpopularniejsze kosmetyczne marki masowe

Szeroko reprezentowane były firmy zajmujące się sprzedażą chemii gospodarczej

więcej zdjęć z targów Davi na naszej stronie na fb

W tej niecodziennej scenerii po raz pierwszy wiadomość o współpracy ogłosili przedstawiciele zarządów firm Davi i Espiro Group. Na zdjęciu od prawej: Piotr Bochenek – prezes zarządu Espiro Group, Dariusz Tomczak – prezes zarządu Davi i Vica oraz Marcin Małysz – dyrektor operacyjny sieci drogerii Sekret Urody

Testuj nowości z Wiadomościami Kosmetycznymi! WYPRÓBUJ * ZAMÓW * ZARABIAJ

KONKURS dla CZYTELNIKÓW*

Odpowiedz na pytanie: Jaki kolor ma róża, której ekstrakt wykorzystano w kosmetykach Miraculum la Rose?

Twoja odpowiedź: Na prawidłowe odpowiedzi czekamy do 10 listopada 2012 r. Imię i nazwisko: Zajmowane stanowisko: Adres sklepu: e-mail: telefon kontaktowy: *konkurs skierowany jest do właścicieli sklepów lub osób odpowiedzialnych za zakupy

NOWOŚĆ la Rose

15

bezpłatnych zestawów do testowania Luksusowe kosmetyki przeciwzmarszczkowe z unikatowym wyciągiem z czarnej róży, olejkiem arganowym i kwasem hialuronowym, które skutecznie przeciwdziałają zmęczonemu wyglądowi skóry i widocznym zmarszczkom

WYGRAJ jeden z 15 bezpłatnych zestawów produktów do testowania. Wypróbuj nowości la Rose i opowiedz o swoich wrażeniach przedstawicielowi handlowemu firmy Miraculum, który się z Tobą skontaktuje Wytnij kupon i odeślij na adres redakcji „Wiadomości Kosmetycznych”: 02-739 Warszawa, ul. Wałbrzyska 11 lok. 254. Możesz też przesłać odpowiedź mailem na adres: konkurs_larose@wiadomoscikosmetyczne.pl


Handel Praktycy w obiektywie Małgorzata i Zbigniew Brzezińscy

Trzeci sklep w sieci Drogerie

laboo

Na nową lokalizację

państwo Brzezińscy wybrali lokal w osiedlowym pasażu handlowym Piast w Pabianicach. W sąsiedztwie mają m.in. dyskont spożywczy Biedronka, bank, outlet odzieżowy i sklep z gospodarstwem domowym. Liczą na miejscowe klientki, które lubią w tego typu niewielkich pasażach robić zakupy dla siebie i dla domu.

– Pierwszego dnia wydaliśmy 290 paragonów, a system zliczający pokazał nam, że do sklepu weszło blisko 500 klientów – mówi Zbigniew Brzeziński (otwarcie drogerii wypadło w sobotę 1 września br., sklep był czynny od godziny 9.00 do 15.00). Pytany, czy nie obawiał się inwestycji w kolejną drogerię, gdy dookoła słyszy się o spadku siły nabywczej polskich konsumentów i permanentnym kryzysie, odpowiada: – Nie. Mam tu dobrą załogę, osoby z doświadczeniem, dlatego moje obawy co do tego miejsca są zminimalizowane – mówi. Zarazem przyznaje, że obroty w handlu, ale nie tylko kosmetykami, są niższe. – Ogólnie jest zastój, w sklepach spożywczych też jest mniej klientów. We wrześniu rodziny szczególnie odczuły rozpoczęcie roku szkolnego, dużo pieniędzy poszło na książki, wyprawki, więc mniej zostało na inne zakupy. Generalnie klienci kupują tańsze produkty, spada więc wartość koszyka zakupowego. Tak dziś wygląda nasz rynek i musimy się przystosować do nowych warunków, przeorganizować biznesy, wprowadzić nowe rozwiązania, usługi. Ja w każdym razie daleki jestem od paniki – dodaje. Wraz z żoną prowadzi również drogerie w Łodzi i w Brzezinach.

Jak finansujemy nowe otwarcia? Sklep w Pabianicach ma ok. 120 mkw. Jest w pełni urządzony według standardu sieci Dro-

24

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

gerie Laboo. Lokal był oddany przez dewelopera „pod klucz” – pomalowany również według wymagań sieci. Właściciele kupili we własnym zakresie całe wyposażenie, ale korzystali z różnych rozwiązań finansowych, by minimalizować koszty. Wsparli się m.in. nisko oprocentowaną pożyczką (od 1 do 2,5 proc. w skali roku) w Łódzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego. – Meble wzięliśmy w leasing na dobrych warunkach w Europejskim Funduszu Leasingowym, z którym współpracujemy od ponad 12 lat. Wybraliśmy regały z wrocławskiej firmy Regalmet. Kasy Optimus Soleo kupiliśmy w firmie FPC w Łodzi. Są nowoczesne i oszczędne, bo dane zapisują się na karcie pamięci – zamiast dwóch rolek papieru zużywamy jedną. Sprzęt komputerowy, systemy i serwisowanie zapewnia firma DN.Team pana Tomasza Szuleckiego, który służy nam zawsze radą i pomocą. Również dzięki takim zaufanym dostawcom i partnerom mogę spokojniej prowadzić biznes – podkreśla Zbigniew Brzeziński. Cieszy się z nowoczesnych rozwiązań, które wykorzystuje w drogerii. – Mój system komputerowy pozwala na przyjmowanie elektronicznych faktur, co jest ogromnym ułatwieniem w kontaktach z dostawcami. Strzałem w dziesiątkę było zamontowanie systemu do zliczania wejść i wyjść, który pozwala mi na różne analizy zachowań klientów – podkreśla.

Nie robimy zapasów Dobierając asortyment do pabianickiej drogerii, właściciele kierują się swoim doświadczeniem i analizą rotacji w dwóch pozostałych należących do nich sklepach. Na bieżąco monitorują potrzeby klientów i ich zachowania, wynikające ze zmieniających się warunków ekonomicznych. Rezygnują z produktów najsłabiej rotujących, ale starają się w ich miejsce wprowadzać nowości, by mieć nadal duży wybór. Z góry założyli mniejsze niż do tej pory zapasy magazynowe. Szczególnie rozważnie podchodzą do zamówień kosmetyków do makijażu, których okres rotacji jest wyjątkowo długi, choć i tak wprowadzili aż 7 szaf z kolorówką – Gosh, Revlon, Lumene, Maybelline, Rimmel i 2 szafy Essence. – Z każdej marki zamawiamy więcej kosmetyków, które sprzedają się najlepiej, a tylko symbolicznie pozostałe, nie robimy zapasów. Na szczęście producenci już też stali się elastyczni i nie oczekują od nas, jak kiedyś, że za 10 tys. zł kupimy po trzy sztuki każdego kosmetyku, który jest eksponowany w szafie, tylko możemy dopasować zamówienie do naszych potrzeb – stwierdza Zbigniew Brzeziński. Marki na wyłączność, udogodnienia dla klientów W drogeriach Laboo nie ma jeszcze stwo-


Katarzyna Adamska, dyrektor zarządzająca sieci Drogerie Laboo i Zbigniew Brzeziński, właściciel drogerii Laboo w Pabianicach, w dniu jej otwarcia

Chemia gospodarcza jest dobrym uzupełnieniem kosmetycznego asortymentu

rzonej obowiązkowej listy asortymentowej. Właściciele sklepów są natomiast zobligowani do sprzedawania kosmetyków umieszczonych w gazetkach promocyjnych. Mogą jednak wprowadzać na półki kosmetyki, dopasowując je do potrzeb lokalnych klientów. – Do naszych drogerii wprowadzili-

śmy na przykład farby do włosów Revlon, kosmetyki pielęgnacyjne Tołpa oraz środki czystości marki Fini – wymienia Zbigniew Brzeziński i dodaje, że produkty z grupy chemii gospodarczej sprzedają się w jego sklepach dobrze. Jakie ma plany na przyszłość? – Zastanawiamy się nad wejściem

Właściciele drogerii starają się nie robić zapasów, ale mają na półkach wszystkie najpopularniejsze marki

w sektor usług. Jeśli chodzi o same sklepy, to w Pabianicach chcemy jeszcze jak najszybciej uruchomić stanowisko makijażowe oraz kącik dla dzieci, żeby zapewnić komfort robienia zakupów rodzicom – odpowiada. Katarzyna Bochner

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

25


Kor zystaj z dobr ych po mysłów!

Zobacz jak robią to inni!

Handel Ze świata

Przeswietlamy Drogerie Markt

Sylwia Gać-Mytych partner zarządzający www.sgmconsulting.pl Jest późne popołudnie jednego z deszczowych dni kończących się właśnie wakacji. Siedzę sobie wygodnie w najlepszej pijalni czekolady w Berlinie – Fassbender & Rausch i delektuję się wyborną, gęstą 80-procentową czekoladą. Zbieram myśli do nowego artykułu i zapisuję je skrzętnie w notatniku. Tym razem chciałabym Państwu opisać dużą sieć drogeryjną naszego zachodniego sąsiada, która, jak dotąd, nie zdecydowała się na ekspansję na naszym rynku. Chodzi o DM, czyli Drogerie Markt. Sieć DM z powodzeniem konkuruje na niemieckim rynku z dobrze u nas znaną siecią sklepów Rossmann, a jak wielu z Państwa wie, jest to zadanie niełatwe. Przyznam się, że od lat jestem klientką DM. Robi na mnie wrażenie, że w sklepach tej sieci stosowane są proste i niskokosztowe rozwiązania ułatwiające klientom zakupy. Właśnie te rozwiązania opiszę i mam nadzieję, że choć część z nich będzie wykorzystana lub stanowić będzie źródło inspiracji do poprawy komfortu zakupowego klientów w naszych rodzimych drogeriach. Oto wnioski z mojego audytu.

Zanim wejdziemy do sklepu Znalezienie sklepu sieci DM w dowolnym niemieckim mieście jest dość pro-

26

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

stym zadaniem. Drogerie są bardzo dobrze oznakowane. Z łatwością, chodząc lub jeżdżąc, można zauważyć charakterystyczne logo DM (zdjęcie nr 1) z informacją, w którą stronę należy się udać i ile metrów jeszcze dzieli nas od najbliższej placówki. Już przed wejściem do sklepu widzimy pierwsze proste, ale zarazem jakże użyteczne rozwiązanie. Chodzi o lupę powiększającą, która jest przymocowana na stałe do każdego wózka zakupowego (zdjęcie nr 2). Praktyczny pomysł zważywszy na to, że coraz więcej i coraz młodszych ludzi ma kłopoty ze wzrokiem. Jak często słyszeliście Państwo: „Ojej, namęczyłam/em się w sklepie, nie zabrałam/ zabrałem okularów”, bo ja przyznam, że wiele razy. DM wychodzi swoim klientom naprzeciw, aby nie mieli problemu z odczytaniem małych literek na niewielkich opakowaniach kosmetyków i innych produktów.

Wnętrze sklepu DM to sklepy powierzchniowo duże. Kierujący siecią dbają o miejsce na wyeksponowanie bogatego asortymentu oraz o komfort

poruszania się po sklepie (zdjęcie nr 3). Nie ma najmniejszego problemu, by np. młoda mama z wózkiem dziecięcym mijała się w alejkach z innymi klientami, nawet jeżeli ci używają wózka zakupowego. Poszczególne kategorie towarów nie są oznakowane, ani na ścianach, ani nad regałami. Jest to zabieg raczej celowy, który ma zmusić klienta do chodzenia po całym sklepie w celu znalezienia interesującego go produktu. Ja osobiście nie jestem zwolenniczką takiego rozwiązania. Zdecydowanie preferuję jasną i czytelną komunikację w sklepie, ale jak to się potocznie mówi – są różne szkoły. Asortyment dostępny w DM jest bardzo szeroki i różnorodny. Znajdziemy tu oczywiście kosmetyki, ale również zdrową żywność (w tym bogatą ofertę żywności bezglutenowej), preparaty dietetyczne, witaminy, odżywki dla sportowców, parafarmaceutyki, karmę dla zwierząt, rajstopy, skarpety, ubranka dla dzieci, żarówki, świeczki zapachowe, akcesoria łazienkowe,kartkiokolicznościowe,papier i torby do pakowania prezentów, napoje i wiele pomniejszych kategorii produktów. Personel DM ubrany jest w firmowe fartuszki, podkoszulki, bluzki – zawsze białe z logo sieci. Nie ma zatem wątpliwości, kogo poprosić o pomoc w razie potrzeby.

Kąciki dziecięce Duża powierzchnia sklepów pozwala zorganizować strefę dla dzieci, która zlokalizowana jest w tylnej części sali sprzedaży. Strefa ta w większości przypadków składa się z drewnianego, solidnego konia na biegunach (zdjęcie nr 4), stoliczka z krzesełkami, na którym leżą kredki i kolorowanki do rysowania. Takie miejsce to bez wątpienia pomoc dla rodziców odwiedzających sklep ze swoimi pociechami. Mogą oni swobodnie robić zakupy, podczas gdy dziecko zajmuje się sobą. Tuż przy strefie do zabaw znajduje się kolejne udogodnienie skierowane tym


Przeswietlamy 1. Znaki informacyjne kierujące do DM można znaleźć w każdym niemieckim mieście

2. Lupa powiększająca przymocowana do wózka akupowego pozwala odczytać nawet „drobny maczek” na opakowaniach produktów

Przeswietl

3. Przestronne wnętrze drogerii DM pozwala na swobodne przemieszczanie się między alejkami

4. Strefa zabaw dla dzieci

6. Duże lustra w strefie makijażu, umożliwiające obejrzenie niemal całej sylwetki 5. Po prawej stronie przewijak w strefie dla niemowląt, z bezpłatnymi produktami pielęgnacyjnymi własnej marki DM razem do rodziców najmłodszych pociech (zdjęcie nr 5), a mianowicie przebierak z darmowymi pieluszkami, chusteczkami nawilżającymi i kosmetykami pielęgnacyjnymi dla niemowląt – oczywiście wszystkie te produkty to marki własne sieci DM – babylove. Świetny pomysł, rodzice korzystając z darmowych produktów podczas przewijania dziecka mogą przekonać się o ich jakości, co stanowi dodatkową formę promocji marki własnej.

Strefa makijażu DM nie zapomniał o lustrach odpowiednich rozmiarów (jest ich kilka, w zależności od liczby szaf z kolorówką), które pozwalają na wykonanie makijażu przy użyciu dostępnych testerów (zdjęcie nr 6). Są na tyle duże, że bez problemu można w nich zobaczyć całą twarz włącznie z fryzurą, co dopiero pozwala ocenić trafność doboru kolorów i odcieni kosmetyków. Pod lustrami, w podajniku, znajdują się chusteczki

do demakijażu oraz kosz, gdzie można je wyrzucić, gdy są już zużyte. Aranżacja strefy makijażu to niewątpliwie pięta achillesowa polskich drogerii. Często brakuje w nich luster i wykonując makijaż jesteśmy zmuszone do korzystania z lusterek wbudowanych w szafy ekspozycyjne lub z minilusterek turystycznych przymocowanych do nich na wobblerach. W takim lusterku można zobaczyć jedno pomalowane oko lub pomalowane usta, ale obejrzenie całej twarzy i pełna ocena makijażu są już praktycznie niemożliwe. Przykład DM pokazuje, że wcale nie trzeba dużo miejsca na odpowiednie pionowe lustro, a efekt jest znakomity. Mała rzecz a cieszy! Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

27


Przeswietlam

Handel Ze świata

9. Pojemnik na blotery, czyli paski do testowania zapachów, dzięki któremu nieużywane i zużyte nie mieszają się ze sobą

Koszyki Przy wejściu do sklepu, poza wspomnianymi już wózkami zakupowymi, są dostępne zwykłe podręczne koszyki oraz małe dziecięce jeżdżące koszyczki. Koszyki rozmieszczone są również w różnych miejscach wewnątrz sklepu. Dzięki temu klient, który „wpadł” do sklepu i nie wziął przy wejściu koszyka, a potem zdecydował się jednak na większe zakupy, nie musi ani z nich rezygnować, ani cofać się po koszyk. Zawsze ma go pod ręką i doniesie bezpiecznie wszystkie zakupy do kasy. Prawda, że proste i znakomite rozwiązanie? W Polsce widziałam je tylko w jednej drogerii – Laboo w Siedlcach, która zdobyła statuetkę Drogeria Roku 2012. Oświetlenie Ciekawie w DM jest rozwiązana kwestia oświetlenia. Na suficie zainstalowane są światła halogenowe w ruchomych obudowach (zdjęcie nr 7). Gdy zmieniamy ekspozycję, przestawiamy meble, wystarczy tylko skierować strumień światła w odpowiednie miejsce. Praktyczne rozwiązanie i warte zapamiętania, zważywszy, że niestety wiele naszych krajowych sklepów jest słabo oświetlonych. Informatory W sklepach należących do sieci DM można znaleźć różnego rodzaju materiały informa-

28

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

7.Na suficie halogeny, umożliwiające skierowanie strumienia światła na dowolną część ekspozycji

10. Dzwonek, którym klient może przywołać kasjerkę, jeśli kolejka do kasy jest za długa cyjne (zdjęcie nr 8), które dotyczą sprzedawanych produktów. Nie są to tylko gazetki promocyjne, ale przede wszystkim poradniki, np. o tym jak zadbać o skórę w trakcie i po opalaniu, a także przepisy kulinarne, informator o żywności bezglutenowej, przewodnik po elektrycznych szczoteczkach do zębów i wiele, wiele innych. Dobry pomysł – podpowiedź dla klientów, jak z pożytkiem wykorzystać produkty oferowane przez sklep.

Wody zapachowe i blotery DM spełnia podstawowe oczekiwanie współczesnego klienta, iż dostęp do towarów powinien być łatwy i nieograniczony. W myśl tej zasady wszystkie wody zapachowe są dostępne bez żadnych ograniczeń. Oczywiście każda, nie pomijając testerów, jest zabezpieczona systemem antykradzieżowym. Interesującym rozwiązaniem, na które zwróciłam uwagę przy regale z wodami toaletowymi, jest niewielki pojemnik, z którego można pobrać blotery, czyli paski do testowania zapachów i odłożyć do niego już zużyte (zdjęcie nr 9). W drogeriach i perfumeriach w Polsce blotery najczęściej leżą bezpośrednio na półce, luzem lub w jakimś koszyczku i nie ma pojemnika, do którego można by wrzucić zużyte. Co zatem robią klienci? Odkładają paski, na których wypróbowywali zapach tuż obok tych nieużywanych. Zużyte i nowe

8. Informatory i poradniki o różnej tematyce z podpowiedziami dla klientów, jak wykorzystać produkty dostępne w DM w codziennym życiu

próbniki mieszają się ze sobą, przesiąkają zapachami. Pojemnik na blotery w DM to pomysł na rozwiązanie tego problemu.

Strefa przykasowa Tuż przed kasami z sufitu zwisa linka (zdjęcie nr 10), pociągając za nią klienci mogą przywołać dodatkową kasjerkę, jeżeli uznają, że kolejka jest zbyt długa. Dbanie o to, aby klient nie tracił czasu – bardzo miłe! Za kasami w każdym sklepie DM mamy stojak do pakowania prezentów z bezpłatnym ozdobnym papierem i kolorowymi tasiemkami – użyteczny, sama wielokrotnie z niego korzystałam. Znajdziemy tu jeszcze pojemnik na odpady – zużyte baterie, żarówki, makulaturę, plastik. Klient DM nie ma najmniejszego problemu z tym, co zrobić z niepotrzebnym opakowaniem, jeśli od razu chce rozpakować produkt. Podsumowanie Przykład DM pokazuje, że wcale nie trzeba dużych pieniędzy, aby wprowadzić do drogerii rozwiązania, które ułatwią klientom zakupy. Najlepsze są proste i racjonalne kosztowo pomysły. Sklepy sieci DM udowadniają w praktyce, że to prawda. Sylwia Gać-Mytych


FANTASTYCZNY ASORTYMENT UNIKALNE PRODUKTY, WYJĄTKOWE CENY! BI-ART. ZAPRASZA DO WSPÓŁPRACY Lista perfum w portfolio naszej firmy przekroczyła już 400. Od ponad 15 lat pracujemy na zaufanie naszych dostawców, którzy powierzyli nam dystrybucję swoich produktów w Polsce. Współpracujemy z producentami perfum z Europy oraz z Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Swoje marki na wyłączną dystrybucję w Polsce powierzyli nam m.in.: SPPC Paris Bleu i Parour z Francji, Scion International ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Meibao Cosmetics z Chin. Najbardziej popularne wśród naszych odbiorców importowane linie perfum to: Paris Bleu/Yves de Sistelle, LOMANI, Creation Lamis, Dorall Collection, Close2, Tiverton. Wieloletnie doświadczenie zdobyte przy dystrybucji perfum, zaowocowało produkcją własnych linii zapachowych, które eksportujemy z powodzeniem do wielu krajów Europy. Są to produkty z serii Caroline Constant pour femme, Romain Laurens pour homme, oraz najnowsza seria: CHRIS DIAMOND. W przeszłości wielokrotnie braliśmy udział w polskiej edycji targów INTERCHARM, a od trzech lat jako wystawca, uczestniczymy w największej branżowej imprezie wystawienniczej COSMOPROF w Bolonii.

Dystrybucję prowadzimy poprzez swoich przedstawicieli handlowych oraz poprzez współpracujące z nami hurtownie w wielu rejonach kraju. Nasze główne atuty to niezwykle urozmaicona asortymentowo oferta i atrakcyjne ceny, które chętnie poddajemy negocjacji. Możemy zaoferować produkty do regionalnej wyłączności, jak również podjąć się produkcji marki własnej w wyjątkowych butelkach i atrakcyjnych opakowaniach. Zapraszamy do współpracy zarówno hurtownie, jak i sklepy z całego kraju. Najważniejsze produkty w dystrybucji firmy BI-ART możecie Państwo obejrzeć na naszych stronach internetowych: www.bi-art.info, www.close2.info, www.miraculeux.eu Zapraszamy do współpracy z prawdopodobnie największym importerem produktów perfumeryjnych w kategorii cenowej mass & middle market w Polsce. Zespół BI-ART. PPHU BI-ART. Nowa 32A, 95-054 KSAWERÓW Tel.: 42 215 8323, Fax: 42 215 8335 e-mail: kosmetyki@bi-art.info www.bi-art.info

BI-ART

Dystrybutor Produktów Perfumeryjnych


Handel Targi i konferencje

Pierwsze targi handlowe spółki Integra Spółka Integra Nova zajmująca się dostawami towarów, negocjacjami oraz marketingiem sieci drogerii Laboo i Kosmeteria-Eksperci Urody zorganizowała konferencję i pierwsze targi handlowe dla swoich klientów. Do centrum kongresowego Ossa pod Rawą Mazowiecką przyjechali właściciele sklepów zrzeszeni w obu sieciach. Producenci związani z Integrą zaprezentowali specjalne targowe oferty pakietowe i w ciągu półtorej godziny przeżyli prawdziwe oblężenie detalistów zainteresowanych skorzystaniem z nich. Wcześniej sponsorzy konferencji przedstawili swoje marki i programy wsparcia dla tradycyjnego handlu. Menedżerowie firm Henkel, Procter & Gamble i Unilever poprowadzili szkoleniowe wykłady na temat kluczowych elementów decydujących o powodzeniu biznesu w handlu, o sposobach podnoszenia rentowności placówki i zdobywania nowych klientów oraz o nowoczesnych technikach sprzedaży i zarządzania kategorią. (kb)

Józef Jadach, prezes sieci Integra Nova, powitał właścicieli sklepów zrzeszonych w sieciach Laboo i Kosmeteria oraz podziękował producentom za wsparcie w organizacji konferencji i targów

Krzysztof Rejman, dyrektor sieci Kosmeteria-Eksperci Urody poprowadził dalszą część konferencji

Producenci nie kryli zadowolenia z udziału w targach. Przedstawicieli firmy Beliso (CeCe of Sweden) nie widać zza tłumu zainteresowanych ich ofertą osób

Panel szkoleniowy poprowadzili przedstawiciele marek globalnych Henkel, Procter & Gamble i Unilever. Na zdjęciu Marta Łoszczyńska z Procter & Gamble

Podobne oblężenie przeżywała firma Sheikha, która zaprezentowała luksusowe orientalne perfumy O otwartości na nowe marki świadczyło też zainteresowanie kosmetykami Evree

Testowanie nowego produktu Dermiki

Ciągły ruch panował przy stoisku firmy Bic Firma Delia Cosmetics jest zadowolona ze współpracy z Integrą

Paweł Zalewski z Sarantis Polska dwoił się i troił odpowiadając na pytania klientów

Na konferencji i targach pojawiły się osoby zarządzające – z firmy Donegal Bernadeta Ziemińska, dyrektor zarządzająca (z lewej)

Bardzo atrakcyjne pakiety produktów przygotowała dla uczestników marka Gosh

36

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

Producenci zadbali o promocję i dobry wizerunek swoich marek, żywą reklamą były torby z logo


Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

37


szkolenia Zarządzanie kategorią

Przestawiaj

i licz Marcin Małysz,

dyrektor operacyjny sieci Sekret Urody

korzyści

Największym problemem dla wielu właścicieli sklepów jest zmiana sposobu myślenia o własnym biznesie. Pamiętajmy, że na sklep zawsze musimy patrzeć oczami klientów, a nie kierować się swoimi subiektywnymi odczuciami. Gdy wyjdziemy z roli sprzedawcy, a postawimy się w pozycji konsumenta, wszystko stanie się prostsze.

Zacznij od podstaw Czytelne i ładne, w jasnych kolorach i dobrze oświetlone – takie powinno być wnętrze sklepu, szczególnie oferującego kojarzące się z pięknem i luksusem kosmetyki. Wiele sklepów drogeryjnych w Polsce odbiega od ogólnie przyjętych standardów i dlatego należy zadać sobie podstawowe pytanie – czy mój sklep nie straszy wnętrzem? Wcale nie trzeba wiele inwestować, by sklep zyskał na wyglądzie. Czasem wystarczy odmalować ściany i dodać trochę więcej światła, żeby wnętrze zmieniło się diametralnie. Czego szukają klienci? Sposobu na szybkie i udane zakupy. Coraz częściej chcą samoobsługi, nawet w małym formacie. Naprawdę warto pomyśleć właśnie o takiej formie sprzedaży. Badania pokazują, że jej wprowadzenie w sklepie powoduje 20-30-procentowy wzrost obrotów. Są także inne zalety. Po pierwsze, zastosowanie samoobsługi wymusza wyodrębnienie działów produktów, a co za tym idzie

32

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

– pozwala na wprowadzenie zarządzania kategorią. A to duży krok do poprawy rentowności biznesu. Po drugie – klient wreszcie ma kontakt z towarem. Nie musi stać w kolejce i prosić o podanie produktów z półki. Nie ogranicza się tylko do produktów pierwszej potrzeby, może kupić coś czego nie planował, co go zaciekawiło, gdy swobodnie chodził po sklepie i mógł każdą rzecz dotknąć, obejrzeć, powąchać.

Co to jest zarządzanie kategorią? Zarządzanie kategorią to w definicji takie ustawienie towaru, żeby był on wyeksponowany tematycznie obok siebie, w pokrewnych grupach. Przykładem mogą być produkty do golenia: maszynki, obok pianki i żele oraz płyny i balsamy po goleniu. Przy zastosowaniu takiej konfiguracji klient nie traci zbędnego czasu na poszukiwanie produktów, kierując się do określonego sektora (wydzielonej i oznaczonej kategorii). Istnieje także możliwość, że kupi nie tylko produkt podstawowy (maszynka), ale również dodatkowy (balsam). Podobnie jest w przypadku chemii: produktem podstawowym

jest proszek do prania, obok niego płyn do płukania, następnie wybielacz. Pamiętajmy, logiczna ekspozycja i dostęp do towarów mają ogromne znaczenie. Konsumenci, zwłaszcza młodzi, chcą robić zakupy wygodnie i szybko oraz anonimowo. A takie możliwości dają sklepy samoobsługowe.


Każdy metr półki ma na siebie zarabiać Zarządzanie kategorią ma także związek z optymalizacją asortymentu i co za tym idzie – efektywnym wykorzystywaniem powierzchni sklepu. Jest to niezwykle istotne dla powodzenia biznesu. W ciągu dwóch ostatnich lat pełna rotacja produktów drogeryjnych (ogółem) w sklepach, w których dominuje sprzedaż zza lady, wydłużyła się o 100 proc. i obecnie zamyka się na około 180 dniach, oczywiście w zależności od różnych czynników. Wielu przedsiębiorców źle zainwestowało pieniądze w towar i utrzymuje zbyt wysokie stany magazynowe na produktach słabo rotujących, co z kolei ma bezpośredni wpływ na rentowność ich sklepów. Produk-

zamożny; czy kupuje chemię gospodarczą, czy kosmetyki; zaopatruje się przede wszystkim w produkty pielęgnacyjne, czy do makijażu; w jakim jest wieku i czy jest lojalny w stosunku do sklepu. Dzięki temu możemy dokonać wstępnej oceny, czy wszystkie produkty są nam potrzebne w ofercie. Oczywiście, jeżeli prowadzimy sprzedaż farb do włosów to musimy mieć całą serię i gamę kolorystyczną, ale czy na pewno ze wszystkich segmentów cenowych? Taka analiza bardzo szybko wyłoni kategorie produktów (np. pielęgnacja twarzy, koloryzacja włosów, zapachy itd.) i odpowie na pytania, czy powinny być one szeroko czy wąsko reprezentowane (ograniczone do kilku najlepiej rotujących produktów).

Tu mamy dwa najczęściej spotykane sposoby ekspozycji: w gorących strefach (na przykład na końcówkach regałów) lub w strefach sprzedaży promocyjnej (tzw. wyspach). W sklepie o małej powierzchni zdecydowanie wygodniejsze jest pierwsze rozwiązanie. Najlepiej jednak, gdy produkty promocyjne są obecne w wielu miejscach, a produkty promowane w gazetce oznaczane dodatkowo cenówkami.

Wnętrze sklepu drogeryjnego powinno być jasne i dobrze doświetlone oraz umożliwiać klientom swobodne przemieszczanie się w alejkach

W samoobsługowych sklepach klient nie traci czasu na poszukiwanie produktów, bo te są podzielone na kategorie i wyraźnie oznaczone na ścianach i na regałach

ty należy dobierać uwzględniając ich udziały rynkowe (wielkość i wartość sprzedaży w skali całego kraju), z niewielkim marginesem na czynniki regionalne. Jestem przekonany, że w większości drogerii działających na rynku tradycyjnym, po dokonaniu specjalistycznej analizy, można w powodzeniem zmniejszyć stan magazynowy przynajmniej o 30 proc. (w przypadku drogerii o powierzchni 80100 mkw. nie powinien przekroczyć 240 tys. zł. a w przypadku sklepu wielobranżowego – 150 tys. zł).

Sprawdź, kto i co kupuje Jeżeli już sprzedajemy w systemie samoobsługowym, albo planujemy jego wprowadzenie, najpierw należy zdefiniować grupę swoich klientów poprzez rotację produktów i średnią wartość koszyka zakupowego. To pozwoli na określenie, kto tak naprawdę robi zakupy w naszym sklepie: czy jest to klient mniej czy bardziej

Praktykę popieraj rynkowymi badaniami W działach, które powinny być oznaczone (np. na ścianach, regałach) i czytelne, trzeba umieścić produkty według marek i przeznaczenia produktów. Dobrze jest w tej kwestii współpracować z producentami, gdyż mogą naszą praktyczną wiedzę uzupełnić o potrzebne dane rynkowe i analizy. Oczywiście decyzyjność pozostaje po stronie właściciela sklepu, ale należy pamiętać, że tak naprawdę to konsument głosuje na określone produkty i marki, to on wydaje na nie swoje pieniądze. Dane rynkowe pokazują, jakie kosmetyki cieszą się największym zainteresowaniem Polaków i to one są obiektywną wskazówką dla właściciela sklepu – odmienną od jego subiektywnych odczuć. Przykładem mogą być zapachy – sprzedawcy w sklepach z reguły nie lubią tzw. „słodkich” zapachów, a konsumenci je chętnie kupują. Dodatkowo ważną kwestią jest sprzedaż produktów promocyjnych i sezonowych.

Zastanów się Zarządzanie półką w sklepie to bardzo szerokie zagadnienie. Znajomość nowoczesnych technik i dostępnych narzędzi z pewnością pozwoli nam na uniknięcie przykrych niespodzianek związanych z przetowarowaniem i poprawi rentowność placówki. Pewnie wiele osób powie: „ale po co, przecież i tak sprzedaż stoi”. A może dlatego właśnie „stoi”, że nie wprowadzamy żadnych zmian, że nie walczymy o klienta, że nie patrzymy na swój biznes jego oczami? Może dlatego klienci omijają nasz sklep? Odpowiedź pozostawiam Państwu. Marcin Małysz

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

33


cena Czyni cuda

szkolenia Polityka cenowa

Poszukując nowych sposobów zwiększania zysku, warto przyjrzeć się podstawowemu równaniu zysku firmy. Zysk to nic innego jak cena przemnożona przez ilość sprzedaży minus poniesione koszty

zysk = cena x ilość – koszty Oznacza to, że chcąc zwiększyć zysk przedsiębiorca może: podnieść ceny, zwiększyć sprzedaż lub obniżyć koszty. Obecnie trudno jest zwiększać wartość sprzedaży, gdyż wydatki konsumentów na kosmetyki nie wzrastają w takim tempie jak wcześniej. Konkurencja na lokalnym rynku nieustannie nasila się wraz z otwieraniem nowych punktów należących do dużych sieci handlowych. Otrzymujemy różne dane na ten temat. Według raportu przygotowanego przez PMR w latach 20072011 liczba niezależnych sklepów drogeryjno-kosmetycznych spadła z 2141 do 1089. Natomiast według danych firmy Soliditet liczba wszystkich sklepów kosmetycznych i z wyrobami toaletowymi (a więc szerzej ujęty kanał sprzedaży) od 2009 r. do I połowy 2012 spadła z 7720 do 6802. Sama sieć Rossmann posiadająca obecnie 660 drogerii w Polsce planuje zwiększyć ich liczbę i już w listopadzie 2012 ma zamiar dysponować 700 punktami handlowymi. Coraz częściej

Jak zwiększyć zyski sklepu w obliczu rosnącej konkurencji? Podnosić ceny, czy ciąć koszty? Jeśli szukasz odpowiedzi na te pytania, ten artykuł jest dla Ciebie.

najwięksi gracze na rynku za cel swojej ekspansji obierają małe miasteczka, gdzie do tej pory nie było silnej konkurencji. Dlatego też zwiększenie wartości sprzedaży może okazać się jeszcze trudniejsze. Innym rozwiązaniem stosowanym w sklepie jest cięcie kosztów. Poszukiwanie oszczędności możliwe jest tylko w kilku obszarach: uzyskiwaniu niższych cen u hurtowników, zmniejszaniu wynagrodzeń i wydatków na media (prąd, woda, gaz). W większości placówek wprowadzanie takich zmian jest praktycznie niemożliwe ze względu na zbyt małą skalę działalności.

Droga do zwiększenia zysku Jak możemy zauważyć, zarówno zwiększanie wartości sprzedaży, jak i ograniczanie kosztów są znacznie utrudnione. Dlatego warto zwrócić się ku trzeciemu sposobowi zwiększania zysku, którym jest podwyższanie cen produktów. Wpływ zmian ceny na zysk oraz płynność finansową firmy jest bardzo znaczący i – w odróżnieniu od dwóch pozostałych elementów równania zysku – natychmiastowy. Średnia rentowność polskich przedsiębiorstw handlowych wynosi 2,1 proc. (dane GUS za 2009 r.). Oznacza to, że podniesienie cen o tak niewiele jak 0,5 proc. powoduje wzrost zysku o przeszło 20 proc. Tak znaczący wynik trudno jest uzyskać zwiększając sprzedaż, czy redukując koszty.

Bez wątpienia efektywna strategia cenowa nie polega na prostym podniesieniu cen cennikowych i czekaniu na efekty. Droga do zwiększenia zysku poprzez lepsze zarządzanie cenami wiedzie przez systematyczne poszukiwanie drobnych usprawnień, które łącznie przekładają się na znaczący jego wzrost. Jak wskazuje praktyka i doświadczenie – zwykle konieczne jest przejście czterech etapów: analizy sytuacji rynkowej, podjęcia decyzji cenowej, efektywnego wdrożenia cen oraz monitoringu. Prześledźmy pokrótce ten proces.

Analiza sytuacji rynkowej Efektywne zarządzanie cenami powinno rozpocząć się od analizy sytuacji rynkowej, która będzie postawą do oszacowania, jak duży będzie wpływ zmiany ceny na wielkość sprzedaży. Wywiady ze sprzedawcami oraz osobiste doświadczenia handlowe umożliwiają zgromadzenie niezbędnych danych na temat klientów, asortymentu oraz konkurencji. Istotne jest zrozumienie podstawowych faktów: Kim dokładnie są nasi klienci? Dlaczego właśnie do nas przychodzą? Należy się także zastanowić, kto jest naszym konkurentem. To tylko na pozór wydaje się łatwe. Może okazać się, że odległa o dwa kilometry duża drogeria jednej z sieciówek przyciąga klientów robiących większe, wcześniej zaplanowane

Droga do zwiększania zysku przez lepsze zarządzanie cenami Analiza sytuacji rynkowej 34

Podejmowanie decyzji cenowych

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

Wdrożenie cen

Monitoring cenowy


zakupy, jednak niewielu z nich zdecyduje się na taką wyprawę po jeden bądź dwa artykuły kosmetyczne, które właśnie im się skończyły. Klienci zaczynają coraz bardziej cenić swój wolny czas i rozpatrują go jako koszt alternatywny robienia zakupów w bardziej odległych miejscach. Biorący to pod uwagę klient będzie skłonny zapłacić wyższą cenę, jeżeli dzięki temu zaoszczędzi swój cenny czas.

Ustalanie strategii cenowej Drugim etapem efektywnego zarządzania cenami jest podjęcie właściwych decyzji cenowych. Firmy specjalizujące się w profesjonalnym zarządzaniu cenami stosują wiele zaawansowanych metod. Jedną z nich są eksperymenty cenowe, czyli zmienianie ceny wybranych towarów i obserwacja reakcji rynku. Niestety praktyczne trudności oraz wysokie koszty sprawiają, że ta metoda dostępna jest jedynie dla większych sieci handlowych. Kolejną metodą jest badanie rynku, w którym potencjalni klienci porównują różne warianty produktów. Takie badanie wymaga czasu i wielu respondentów do zebrania danych dla każdej z grup produktów, więc w praktyce stosują je głównie producenci dóbr szybko zbywalnych. W pojedynczych sklepach detalicznych stosować można metody prostsze, których podstawą jest wiedza dostępna w przedsiębiorstwie. Zebrane podczas wywiadów informacje pozwalają na wyselekcjonowanie tzw. produktów cenowo opiniotwórczych. To obserwując ich ceny klienci wyrabiają sobie zdanie na temat poziomu cen w placówce, więc ceny tych produktów powinny pozostawać na stosunkowo niskim poziomie. Na tym etapie należy także wyselekcjonować produkty o małej wrażliwości cenowej, czyli te, za które klienci są gotowi zapłacić więcej. Przykład? Jeżeli kobiecie skończy się szampon do włosów, to nie będzie zwlekać z zakupem nowego, tylko kupi go w jak najbliższym sklepie. Wprowadzanie nowych cen Po właściwym ustaleniu cen konieczne jest ich wdrożenie. Należy przy tym zastanowić się, kiedy zmienić ceny? W jaki sposób to zakomunikować? Czy korzystać z takich narzędzi jak promocja? Czas jest przy tym czynnikiem bardzo istotnym, gdyż wcześniejsze od konkurencji podniesienie lub późniejsze obniżenie cen sprawia przecież, że dłużej uzyskujemy wysokie marże. Ważne jest także właściwe sygnalizowanie zmiany ceny i jej argumentacja. Jeśli klienci zostaną dobrze wyedukowani (np. poprzez wcześniejsze

rozpowszechnianie informacji przez sprzedawców) to prawdopodobieństwo sukcesu zmiany ceny znacznie się zwiększy.

Monitoring, czyli skutki zmian Ostatnim, często pomijanym, etapem efektywnego zarządzania cenami jest monitoring, czyli sprawdzanie, jakie skutki przyniosła zmiana cen. Należy przy tym

istotne, gdyż efektywne zarządzanie cenowe to nie jednorazowe przedsięwzięcie, a wielokrotnie powtarzany cykl działań, na bieżąco dostosowujący poziom cen do zmian na rynku. W kolejnych artykułach bardziej szczegółowo prześledzimy poszczególne etapy efektywnego zarządzania cenami, aby pomóc handlowcom samodzielnie przejść

Efektywne zarządzanie cenowe to nie jednorazowe przedsięwzięcie,

a wielokrotnie powtarzany cykl działań, na bieżąco dostosowujący poziom cen do zmian na rynku

uwzględnić zarówno wpływ ceny na wartość sprzedaży i zysk, ale także na otoczenie. Może się bowiem okazać, że podniesienie ceny w naszym sklepie spowodowało, że nasz konkurent także zdecydował się na podwyżkę. Na etapie monitoringu musimy zbierać właściwe wnioski na przyszłość, które pomogą nam w podejmowaniu przyszłych decyzji cenowych. To szczególnie

przez ten skomplikowany, ale jakże istotny dla ich działalności proces. Maciej Kraus, Łukasz Juśkiewicz, Karol Nowicki

www.fernpartners.pl


szkolenia budowanie wizerunku

Kolory

pełne treści

Henryka Koblańska,

dyrektor zarządzająca, Grupa Hands, www.hands.pl

Za pomocą koloru komunikujemy między innymi to, kogo zapraszamy do naszego sklepu, informujemy o rodzaju oferowanych produktów bądź usług, sygnalizujemy też poziom cenowy. Jedne barwy przyciągają klientów chętnie kupujących impulsywnie, inne tych, którzy pieniądze wydają racjonalnie. O kodach kolorystycznych oraz przekazie, jaki niosą ze sobą odpowiednio dobrane barwy rozmawiamy z Henryką Koblańska, dyrektor zarządzającą Grupy Hands.

Różowy kolor

Grupa Hands stworzyła koncepcję wizualizacji Kosmeterii i drogerii Vica. Dlaczego taka a nie inna kolorystyka tych sieci została wybrana?

W projektowaniu konceptów wizualizacji sieci sklepów każdorazowo uwzględniamy daną branżę, specyfikę konkretnej marki oraz jej klienta, tak aby uzyskać jak najbardziej efektywny komunikat. Tak było również w przypadku wspomnianych sieci drogeryjnych, choć decyzja dotycząca kolorystyki drogerii wynikała w dużej mierze z posiadanych już przez obie sieci systemów identyfikacji wizualnej, które należało uwzględnić w nowych rozwiązaniach. Różowy kolor obecny w drogeriach należących do sieci Kosmeteria-Eksperci Urody jest tradycyjnie wykorzystywany w komunikacji skierowanej do kobiet, podkreśla bowiem ich subtelność i delikatność. W Kosmeterii początkowo był on nieco jaśniejszy, natomiast dzięki wyjściu poza paletę barw podstawowych udało nam się nadać mu unikatowy i wyraźny charakter. Uzupełnia go ciemny grafit, który stanowi doskonałe tło, dodaje elegancji, tonuje i uspoka-

36

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

wykorzystywany m.in. w sieci Kosmeteria-Eksperci Urody jest tradycyjnie stosowany w komunikacji skierowanej do kobiet, podkreśla bowiem ich

subtelność i delikatność

ja wizerunek, podkreślając profesjonalizm ważny dla sieci, w której elementem oferty jest specjalistyczne doradztwo w zakresie pielęgnacji urody. W przypadku Polskiej Sieci Drogerii Vica kolor niebieski z pomarańczowymi akcentami stanowił składową logo oraz wystroju już istniejących sklepów. Był także dobrze rozpoznawalny przez klientów, a to ważny argument dla zachowania dotychczasowej kolorystyki. Zaproponowaliśmy ocieplenie tych barw i wprowadzenie dodatkowych motywów graficznych, które nadały sieci lżejszy i bardziej kobiecy wizerunek – finezyjne, subtelne wzory zdobiące witrynę oraz nawiązujący do nich system komunikacji wewnątrz sklepu. Pomarańczowy i błękit to także kolory lubiane przez obie płcie, a to istotne w przypadku sieci Vica, która ma rozbudowany, specjalnie wydzielony dział kosmetyków dla mężczyzn. Pomarańczowy komunikuje także przystępność cenową i optymizm, dzięki czemu sieć jest atrakcyjna również dla młodszych klientek.

Paleta barw, z których korzystają drogerie i perfumerie jest dość szeroka. Jakie są ich ulubione kolory i dlaczego?

W zasadzie każda sieć drogeryjna posługuje się innymi kolorami, co widzimy chociażby na przykładzie Rossmanna, Drogerii Natura, Douglasa czy Sephory. Dobór kolorystyczny zależy od wielu czynników, takich jak asortyment danej drogerii – czy sprzedaje ona tylko kosmetyki, czy także chemię gospodarczą – pozycjonowanie cenowe i grupa docelowa. Kiedy patrzymy na rynek i sieci drogeryjne, zauważymy w zasadzie całą paletę barw. Częściej są to jednak kolory kobiece, pastelowe, róże, turkus. W przypadku drogerii podkreślających naturalność swoich produktów i troskę o zdrowie spotkamy także zielenie, czego dobrym przykładem może być Yves Rocher.

Jakie kolory proponowali Państwo przygotowując koncepcję visual merchandising dla innych branż?

W przypadku Apteki Dobrych Cen cała


wizualizacja była utrzymana w dwóch barwach – niebieskiej i zielonej. Ta pierwsza budzi zaufanie i uspokaja, natomiast zieleń kojarzona jest z harmonią, równowagą i zdrowiem. To wartości, których poszukują klienci aptek, dzięki czemu kolorystyczny komunikat mówił pacjentom, że apteka rozumie i zaspokoi ich potrzeby. Interesujący jest także temat kolorystyki obowiązującej w branży spożywczej, ponieważ mamy tutaj do czynienia z pewnym tradycyjnie przyjętym kodem. Dla branży mięsnej jest to czerwień. W wypracowanym przez nas koncepcie wizualizacji sieci delikatesów Olewnik właśnie ten kolor został wykorzystany. Odeszliśmy jednak od barwy podstawowej na rzecz bardzo stonowanego bordo, który podkreśla wyjątkowość i wysoką jakość produktów. Jego uzupełnieniem są złote akcenty oraz meble w kolorze ciemnego, szlachetnego drewna. Barwy podstawowe, jaskrawe wykorzystujemy z kolei w projektach wizualizacji dla dyskontowych sieci spożywczych. Kolory te są proste w odbiorze i komunikują niższe ceny. Innym przykładem jest wypracowany przez nas ostatnio koncept wizualizacji dla nowej sieci obuwniczej. Wyznacznikiem dla kreacji były strategiczne założenia dotyczące pozycjonowania marki, oferującej wysoką jakość wyrobów z najlepszej gatunkowo skóry, nowoczesny styl oraz komfort wyboru. Wnętrza salonów utrzymane są w naturalnej kolorystyce bieli i szarości, które stanowią tło dla jasnobrązowych, drewnianych wykończeń. Brąz jest kojarzony z solidnością, wytrzymałością, wygodą, daje poczucie pewności, dlatego ten akcent kolorystyczny jest tu szczególnie ważny. Obecna także czerń podkreśla elegancję i prestiż, a delikatne akcenty czerwieni wzbudzają pasję i chęć zakupu. Nadspodziewanie dużo można komunikować kolorem.

To prawda. Przez całe życie stykamy się z kolorami w różnych kontekstach i w ten sposób nabierają one dla nas wielu znaczeń. Kolorem komunikujemy między innymi to, kogo zapraszamy do naszego sklepu. Na dany kolor ludzie reagują inaczej w zależności od wieku, płci, wykształcenia, o pochodzeniu i kulturze nie wspominając. Młodsze osoby lubią energię żywych, śmiałych barw, podczas gdy dojrzali klienci preferują kolory stonowane. Za pomocą kolorów komunikujemy także rodzaj oferowanych produktów bądź usług i poziom cenowy. Choć nie jest to bezwzględna zasada, takie kolory jak czarny czy pomarańczowy przyciągają klientów chętnie kupujących impulsywnie, zielenie i granaty klientów wydających pieniądze racjonalniej. Kolory pastelowe, takie jak jasny róż czy błękit przyciągają klientów tradycyjnych. Ostre, żywe barwy informują o akcjach promocyjnych i niższych cenach, a także o nowościach. Natomiast zielenie i granaty, tak chętnie wykorzystywane przez instytucje finansowe, mają budzić nasze zaufanie. Dlatego sklepy i punkty usługowe kierowane do kobiet, na przykład butiki czy salony piękności, powinny wybierać spośród łagodnych, kobiecych barw, takich jak pastele, róże, jasny

ORYGINALNE, WŁOSKIE MYDŁA W ELEGANCKIM, PREZENTOWYM PUDEŁECZKU Doskonałej jakości, luksusowe mydła o pięknym, naturalnym zapachu wytwarzane są ręcznie. Niepowtarzalny, artystyczny wygląd, wspaniałe oraz piękne tłoczenia sprawiają, że mydła są jak małe dzieła sztuki. Produkowane na bazie organicznego oleju palmowego oraz organicznego oleju kokosowego ZAMÓW PAKIET STARTOWY WŁOSKICH MYDEŁ O WARTOŚCI 500ZŁ NETTO PODAJĄC HASŁO „WIADOMOŚCI KOSMETYCZNE”, A OTRZYMASZ GRATIS 6SZT LUKSUSUOWYCH MYDEŁ GREJPFRUT 125G o wartości 50zł netto

www.dexplus.pl, marketing@dexplus.pl, Tel. 22 857 77 17

Warto wiedzieć! Kolor jest najważniejszym elementem wizualizacji Na kolory reagujemy automatycznie, intuicyjnie i bez angażowania naszej świadomości Kolory pomagają nam rozumieć otoczenie i na nie reagować Kolory wpływają na to, jak klienci czują się w sklepie. Czy są zrelaksowani, spokojni, zadowoleni, czy też zdenerwowani i zniecierpliwieni Chłodniejsze barwy, takie jak niebieski, fioletowy, biały czy zielony wprowadzają nastrój spokoju i relaksu. W sklepach wykorzystujących te kolory klienci są w stanie dokonywać racjonalnych wyborów, myśleć bardziej przejrzyście i są skłonni dłużej oglądać produkty. Są także bardziej cierpliwi czekając w kolejce do kasy. Ostre, żywe barwy informują o akcjach promocyjnych i niższych cenach, a także o nowościach Zielenie i granaty budzą zaufanie konsumentów Sklepy kierowane do kobiet powinny wybierać spośród łagodnych, kobiecych barw, takich jak pastele, róże, jasny niebieski i zielony, turkusowy czy jasny fiolet

Czerń wykorzystana przez Sephorę komunikuje elegancję, luksus i pewną ekskluzywność. Czerń to kolor, który ma

w sobie ogromną moc i klasę. Co ciekawe, ciemne, czarne opakowania sprawiają, że dany przedmiot wydaje się nam cięższy, droższy i nadajemy mu większą wartość Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

37


szkolenia budowanie wizerunku niebieski i zielony, turkusowy czy jasny fiolet. Dla mężczyzn dobrym wyborem będą z kolei wszelkie odcienie niebieskiego, gdyż większość panów lubi i akceptuje ten kolor. Ponieważ rozróżniania subtelności w kolorach uczymy się z czasem, w sklepach dla dzieci nie mają one zastosowania – dominują tam uwielbiane przez maluchy żywe, przyciągające uwagę, jaskrawe kolory. Pojawiają się także barwy subtelniejsze. Stosuje się je jednak z myślą o opiekunach, to oni przecież są w posiadaniu portfela. Czy wobec tego można powiedzieć, że zupełnie inny klient, z innymi odczuciami i oczekiwaniami, robi zakupy w Sephorze, która w swojej wizualizacji wykorzystuje czerń, a inny w Douglasie, który stosuje lżejszy w wymowie turkus?

Dobór kolorów w przypadku tych dwóch sieci jest związany z kreowaniem ich wizerunku. Czerń wykorzystana przez Sephorę komunikuje elegancję, luksus i pewną ekskluzywność. Czerń to kolor, który ma w sobie ogromną moc i klasę. Jest

także trochę tajemniczy. Co ciekawe, ciemne, czarne opakowania sprawiają, że dany przedmiot wydaje się nam cięższy, droższy i nadajemy mu większą wartość. Równowagę wizualną w przypadku Sephory uzyskujemy dzięki połączeniu czerni z bielą, która dodaje wnętrzu lekkości. Natomiast turkus obecny w Douglasie jest kolorem bardzo pogodnym, uspokaja emocje i pobudza pozytywny nastrój. Podkreśla czystość, choć w żadnym wypadku sterylność. W Douglasie, dzięki jasnemu wykończeniu, mamy wrażenie większej prze strzeni. Biorąc to pod uwagę, mogę stwierdzić, że Sephora kieruje swoją ofertę do osób, dla których zakup perfum czy kosmetyków do makijażu jest związany z doświadczeniem luksusu. Natomiast lżejsze barwy Douglasa, zapraszają do wejścia także młodsze klientki, zachęcając je do odkrywania i wyrażanie siebie poprzez dobór odpowiednich kosmetyków. Czy rzeczywiście kolor w wizualizacji ma aż takie znaczenie przy tak pokaźnej liczbie bodźców, które oddziałują na każdego z nas, na każdym praktycznie kroku?

Kolor jest najważniejszym elementem wizualizacji. Na kolory reagujemy automatycznie, intuicyj-

Pomarańczowy i błękit – kolory sieci Vica – są lubiane zarówno przez kobiety, jak i przez mężczyzn, co było szczególnie istotne w aranżacji, ponieważ sieć ma specjalnie wydzielony dział kosmetyków męskich. Pomarańczowy komunikuje także przystępność cenową i optymizm, dzięki czemu sieć jest atrakcyjna również dla młodszych klientek

nie i bez angażowania naszej świadomości. Pomagają nam one rozumieć otoczenie i na nie reagować. Jak wcześniej wspomniałam, uczymy się i utrwalamy ich znaczenie także na podstawie doświadczeń. Błękitne niebo uspokaja nas, czerwony mówi, że mamy się zatrzymać i uważać, natomiast zielony pozwala bezpiecznie iść dalej. Kolory wpływają na to, jak klienci czują się w sklepie. Czy są zrelaksowani, spokojni, zadowoleni, czy też zdenerwowani i zniecierpliwieni. Właściwe użycie kolorów ma ogromny wpływ na ich doświadczenie zakupowe. Chłodniejsze barwy, takie jak niebieski, fioletowy, biały czy zielony wprowadzają nastrój spokoju i relaksu. W sklepach wykorzystujących te kolory klienci są w stanie dokonywać racjonalnych wyborów, myśleć bardziej przejrzyście i są skłonni dłużej oglądać produkty. Są także bardziej cierpliwi czekając w kolejce do kasy. Cieplejsze kolory, takie jak czerwień czy ostry pomarańczowy, gdy są barwami dominującymi, mogą wywoływać uczucie niepokoju, niepewności i skracać czas pobytu klienta w sklepie. Takie zestawienie kolorystyczne jest często obecne w restauracjach typu fast-food, których właściciele chcą, abyśmy jak najszybciej zjedli i zwolnili miejsce dla kolejnych głodnych gości. Każdy kolor spełnia jednak ważną funkcję komunikacyjną, a pomarańczowe i czerwone elementy w umiarkowanych proporcjach przyciągają uwagę i zapraszają do sklepu. Kolor może spełniać w sklepie także ważną funkcję informacyjną, zwłaszcza wówczas, gdy nasz asortyment jest bardzo szeroki. Poszczególnymi kolorami lub blokami kolorystycznymi można oznaczyć różne strefy, np. strefę produktów dla kobiet, dla mężczyzn czy dzieci. Dzięki takiemu zabiegowi układ naszego sklepu będzie dla klienta bardziej przejrzysty i szybciej zlokalizuje on interesująca go strefę. Kolory można też stosować sezonowo. W przypadku drogerii można na przykład dodatkowo wprowadzić żółty na czas letni, na oznaczenie produktów do opalania. Oczywiście zbyt duża liczba kolorów może być myląca, dlatego wszystkie należy stosować z umiarem. Dziękuję za rozmowę.

Warto wiedzieć!

Anna Zawadzka-Szewczyk

Klient wybiera produkty ze środkowej półki O tym, że usytuowanie produktu na sklepowej półce wpływa na decyzje zakupowe klientów, wiedziano od dawna. Jak jednak wykazały najnowsze badania, klient najczęściej wybiera produkt ze środkowej półki, niezależnie od tego czy jest ona usytuowana na wysokości jego wzroku (np. jeśli regał jest niższy od danej osoby i tak najpierw błądzi ona wzrokiem po środkowej półce). Liczy się bowiem ulokowanie względem innych produktów, a nie w centrum pola widzenia konsumenta. Badano ruchy gałek ocznych osób, które śledziły 67 przedmiotów fikcyjnych marek. Konsumenci najczęściej śledzili obiekty usytuowane centralnie, przeważnie przez około 5 sekund przed dokonaniem wyboru. Zasada dotyczyła najróżniejszych kategorii produktowych. Dokładne wyniki mają zostać opublikowane w grudniowym numerze „Journal of Consumer Research”.

38

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012


szkolenia Marketing

Lojalnosc tylko wiceprezes spółki ILC

Ilirjan Osmanaj,

za pieniądze Ja już nie zbieram żadnych punktów, choć kilka kart wydanych w tym celu mam. A Pan?

Budowa i utrzymanie dobrych relacji z klientami za pomocą programów lojalnościowych to obecnie ogromnie trudne wyzwanie. Jak pokazują badania, Polacy są do nich w dużej mierze zniechęceni. Są jednak sposoby, by ten trend odmienić, o czym opowiada Ilirjan Osmanaj, wiceprezes spółki ILC, która stworzyła oprogramowanie do programów lojalnościowych, m.in. dla Super-Pharm, Drogerii Natura, czy Drogerii Polskich.

Półka

Cena

Kampania reklamowa

Asortyment

Promocje

Relacje z klientem

Nowoczesne technologie

Marka

PRZYCHODY ZE SPRZEDAŻY PRODUKTÓW + PRZYCHODY OD PRODUCENTA ZA ODSPRZEDAŻ

Filozofia strategii Pantheon. Aby nasz biznes się utrzymał, musi być podtrzymywany przez maksymalnie dużą liczbę kolumn

40

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

Jeśli otworzyłbym plecak, znalazłbym pewnie ze 20 kart programów lojalnościowych, ale nie dlatego, że jestem kolekcjonerem. Powodem jest to, że dzisiaj w najróżniejszych miejscach spotykamy się z systemami mającymi zachęcać do wydawania pieniędzy. Formuła wielu z nich zupełnie się nie sprawdza, bo nagrody za lojalność są zbyt odległe. Trzeba uzbierać odpowiednią liczbę punktów, a to wymaga czasu i wytrwałości, jeśli produkt ma być naprawdę atrakcyjny. Przynależność do takiego programu nie powoduje zadowolenia z uczestnictwa w nim, a to właśnie jest podstawa ich efektywności. Klient nie powraca, bo ma kartę. Jeśli jeszcze zbiera punkty, to raczej przy okazji. Program nie spełnia więc roli przyciągania nowych klientów lub intensyfikowania zakupów klientów aktualnych.

Jak wobec tego stworzyć atrakcyjny program, który będzie zachętą do systematycznego odwiedzania sklepu i wydawania w nim pieniędzy?

Wdrażając program lojalnościowy warto zastanowić się nad takim systemem, w którym klient swój zysk – nagrodę za zakupy

Na takich założeniach bazują systemy wykorzystujące promocje kuponowe. Dla klientów jest to bardzo atrakcyjna oferta, gdyż otrzymując kupon, dostają oni de facto prawdziwy pieniądz, tyle że do wydania w konkretnym sklepie, na konkretny produkt. Kupony są też rewelacyjnym narzędziem promocyjnym dla producentów. Zniżki można bowiem generować na produkty uzupełniające to, co klient już kupił lub na nowości z grupy produktów jednej marki, którą nabył. Dlatego tak łatwo jest zaangażować w sponsorowanie systemu lojalnościowego producentów, których produkty mamy w asortymencie. Brzmi atrakcyjnie, ale na jak duży odzew można w rzeczywistości liczyć ze strony klientów?

Systemy kuponowe to właściwie standard w Stanach Zjednoczonych. Oferuje je 75 proc. tamtejszych sklepów. Z badań przeprowadzonych w Ameryce, ale także we Francji i w Niemczech, wynika, że kupony są realizowane w 20-80 proc. To duża rozbieżność. Od czego to zależy?

Kupon z rabatem w prosty sposób można przeliczyć na gotówkę, ale oczywiście ta sama kwota w różnych sytuacjach róż-

Program lojalnościowy oparty na kuponach rabatowych sponsorują producenci. Dla nich to znakomite narzędzie promocyjne, dla sklepu duża szansa na powrót klienta, a dla kupujących rzeczywisty pieniądz, który zostaje w portfelu.

– dostrzega od razu, nie jest ona odroczona w długim czasie. Może go zrealizować w późniejszym terminie, ale informacje o wymiernych korzyściach – rabacie lub konkretnej kwocie upustu – otrzymuje on od razu i nie jest to uzależnione od dodatkowych warunków, np. uzbierania odpowiedniej liczby punktów związanych z kolejnymi zakupami.

nie jest odbierana. Rabat 5 zł w przypadku dwóch produktów – w cenie 10 zł i 1 tys. zł – ma zupełnie inną wartość, pomimo że w portfelu zostaje nam tyle samo pieniędzy. Diametralnie inne są jednak odczucia klienta, co do atrakcyjności takiej transakcji. Im głębsza promocja i bardziej atrakcyjny, dopasowany do potrzeb i upodobań klienta produkt, tym


większe zainteresowanie. Sam do dziś pamiętam sytuację, gdy w jakiejś sieci za granicą, po zakupie koszuli za 30 euro, dostałem kupon o wartości 100 euro na zakup garnituru. Okazało się, że mogę go zrealizować od lipca do września, czyli w okresie mniejszego ruchu w interesie. Garnituru więc nie kupiłem, ale bardzo spodobało mi się takie podejście do biznesu. Czy system lojalnościowy oparty na kuponach rabatowych można wprowadzać tylko w sklepach połączonych w sieć, czy to również pomysł na zachęcanie klientów dla pojedynczych placówek?

Pojedynczy sklep jest jak najbardziej adresatem wszystkich możliwych systemów lojalnościowych. Trzeba jednak mieć świadomość, że aby system kuponowy miał biznesowy sens, nie może on być finansowany z własnej marży. Trzeba więc do niego zachęcić producentów oraz dostawców, których nawet w niewielkiej drogerii jest ok. 200-300. A do tego potrzebny jest czas – a tymczasem

kategorią, niszowe produkty dostępne tylko w tej sieci (category of one). Wracając do programów lojalnościowych, jakie dodatkowe korzyści może zaoferować profesjonalne oprogramowanie do obsługi systemu?

Większość systemów jest tak skonstruowana, aby – poporzez ankietę – dostarczyć informację kim jest nasz klient. Dzięki okazywanej przy kasie karcie dowiemy się też, jak często przychodzi, jakie kategorie produktowe go interesują i jak duże robi zakupy w zależności od tego, która ekspedientka go obsługuje. Aby jednak system mógł zadziałać potrzebne są hurtownie danych. Znam jednak takie sieci, gdzie jeszcze długo będzie to marzeniem. Bowiem każdy ze zrzeszonych w niej sklepów korzysta z innego systemu informatycznego, inaczej klasyfikuje towar. Produkt w promocji jest np. opisywany jako „dezodorant od pana Piotra”, a w innym jako „roll-on na koniec regału”. To oczywiście

Klienci są obecnie zainteresowani tylko takimi programami lojalnościowymi, które oferują znaczące rabaty bądź konkretne kwoty do wydania na atrakcyjne produkty. właściciel takiego sklepu często sam stoi za kasą – oraz umiejętności negocjacyjne. Sądzę, że trudno byłoby pojedynczemu sklepowi zorganizować się do takich rozmów, których rezultatem byłby rozbudowany – a więc atrakcyjny dla klientów – program lojalnościowy oparty na kuponach zniżkowych. Dlatego uważam, że przyszłością tradycyjnego handlu detalicznego, w tym drogeryjnego, są zorganizowane i dobrze zarządzane sieci franczyzowe, które zapewnią sklepom działającym pod wspólnym brandem konkurencyjność w stosunku do najsilniejszych graczy w branży, nawet dla sieci Rossmann. Czy rzeczywiście widzi Pan możliwości przetrwania sklepów, w okolicy których Rossmann otworzył swoją placówkę?

W takiej sytuacji wiele drogerii, działając w sposób krótkowzroczny, próbuje walczyć z Rossmannem obniżając ceny niektórych produktów poniżej swoich kosztów zakupu. Muszę jednak przestrzec, że to szybko doprowadzi do katastrofy. Drugą podporą biznesu ma być jakość obsługi. Jednak nawet klienci, którzy uwielbiają panią z osiedlowej drogerii, jeśli nie otrzymają żadnych dodatkowych korzyści, pójdą tam, gdzie są kuszeni niskimi cenami, rabatami itp. Dlatego jedyny ratunek widzę w przystąpieniu do sieci franczyzowej, dzięki której nasz biznes będzie podtrzymywany przez większą liczbę kolumn – visual merchandising, zarządzanie

uniemożliwia wszelkie zbiorcze analizy. Nie ma też możliwości wygenerowania promocyjnego kuponu po zakupie takiego towaru, gdyż system go nie rozpozna. Tymczasem warto podjąć wysiłek uporządkowania podstawowych informacji, gdyż program kuponów promocyjnych jest dla sklepu prostym narzędziem, dzięki któremu można np. regulować strumień klientów. Kupon może bowiem być do wykorzystania tylko o tych porach lub w te dni, gdy natężenie ruchu jest niewielkie, a więc obroty spadają. Zamiast bronić się przed odejściem klienta, a takie zadanie mają systemy polegające na zbieraniu punktów, atakujemy. Dajemy bowiem namacalną korzyść – rabat lub konkretną kwotę do wydania w tym konkretnym sklepie. By klient zechciał to zrobić, ważne jest, aby mógł w prosty sposób, już dziś, a nie w jakiejś nieokreślonej przyszłości, przeliczyć oferowane profity na zaoszczędzoną gotówkę. Nikt z nas nie lubi wyrzucać pieniędzy do kosza, dlatego można liczyć, że ogromna większość klientów pojawi się po to, by do kremu na dzień dokupić krem na noc za połowę ceny lub zechce wypróbować nowość, jeśli będzie ona w mocno konkurencyjnej cenie. Dziękuję za rozmowę.

Anna Zawadzka-Szewczyk


szkolenia Marketing

Byc czy nie byc... na

fb

Żadna firma na dłuższą metę nie ucieknie przed obecnością na Facebooku – twierdzi część specjalistów od marketingu. Portal społecznościowy może dawać wiele korzyści, ale samo bycie na nim nie wystarczy. Podstawowym warunkiem osiągnięcia sukcesu w sieci jest dbałość o profil i o swoich fanów.

Facebook

w liczbach: 52 proc. Polaków mających konto na Facebooku to kobiety 55 minut dziennie spędza na Facebooku przeciętny użytkownik 250 mln zdjęć publikują użytkownicy każdego dnia 425 mln ludzi korzysta z Facebooka poprzez urządzenia mobilne 1 mld zarejestrowanych użytkowników ma już Facebook (światowa populacja wynosi trochę ponad 7 mld ludzi) 2,7 mld kliknięć „Lubię to” i komentarzy pojawia się na dobę na Facebooku 100 mld – liczba połączeń pomiędzy wszystkimi użytkownikami (znajomości) 42 Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

– oto jest pytanie? Zwolennicy posiadania przez firmę własnej strony na Facebooku (FB), czyli tzw. fan page’a, przekonują, że nie ma sensu bronić się przed jej założeniem. Bo nawet jeśli firma nie zdecyduje się na to, jej produkty oraz usługi i tak pojawią się na portalu społecznościowym pod wieloma różnymi postaciami – np. komentarzy lub zdjęć użytkowników. Wiele przedsiębiorstw decyduje się więc na założenie fan page’a w serwisie stworzonym przez Marka Zuckerberga. Spora część robi to jednak bez wiary w sukces takich działań. Aż 62 proc. firm korzysta z portali społecznościowych, ponieważ narzędzia tego używa konkurencja – wynika z badania przeprowadzonego przez międzynarodową firmę doradczą Deloitte. – Menedżerowie polskich przedsiębiorstw jeszcze nie do końca zdają sobie sprawę, jak wiele mogą osiągnąć przez aktywną

obecność w sieci i odpowiednio zaplanowaną strategię wykorzystania mediów społecznościowych. Niska jest także świadomość możliwości stosowania tych narzędzi w różnych obszarach funkcjonowania firmy i konkretnych efektów, które można dzięki nim osiągnąć – nie tylko w obszarze marketingu czy PR, ale także sprzedaży oraz HR – mówi Konrad Jar z działu konsultingu Deloitte. Błędu niedoceniania możliwości marketingowych Facebooka z pewnością nie popełniają polskie firmy kosmetyczne, które w sieci są coraz bardziej aktywne.

Polska coraz bardziej online Z internetu korzysta ponad 23 mln Polaków – wynika z opublikowanej jesienią zeszłego roku Diagnozy Społecznej 2011. Najliczniejszą grupą wśród internautów są osoby młode, w wieku 16-24 lata (93,1 proc. użytkowników). Na drugim miejscu plasują się ludzie


w przedziale 25-34 lata (85,9 proc. użytkowników), a na trzecim – w wieku 35-44 (75,7 proc. użytkowników). Ponad jedna trzecia polskich internautów, a dokładniej 8,2 mln (dane z połowy marca br.), ma już konto na Facebooku. Dla firm chcących zaistnieć w świadomości najmłodszych konsumentek posiadanie fan page’a to niejako obowiązek. Z przytłaczającej, 93-proc. większości osób młodych, które korzystają z internetu, prawie wszystkie (96,3 proc.) posiadają bowiem konto w serwisie społecznościowym. Według badania Megapanel PBI/Gemius z jesieni ub.r., z takich portali korzysta 2,55 mln polskich internautek w wieku 18-24 lata. Młode kobiety szczególnie dbają o wygląd, a co za tym idzie są zainteresowane wszelkimi nowinkami kosmetycznymi. Dlatego stanowią istotną grupę, do której firmy kosmetyczne adresują swoje działania w internecie. Np. firma Nivea ma już 233 tys. fanów. Większość stanowią kobiety po 25 roku życia.

Interaktywny BOK Jakie korzyści płyną z obecności na Facebooku? – Fan page na FB to doskonałe narzędzie służące do komunikowania się z klientami. Daje szansę na ciągły, bezpośredni kontakt i budowanie relacji wśród fanów oraz ich znajomych. To również sposób na badanie rynku i oczekiwań konsumentów – wylicza Gerta Pająk, product manager w firmie Bielenda Kosmetyki Naturalne (ponad 20 tys. fanów na FB). – Dzięki fan page’owi możemy więcej dowiedzieć się o naszych konsumentkach, o tym jakie mają problemy z cerą, jakie kolory lubią, co im się podoba – wyjaśnia Ewelina Sobótka, product manager w Bell Polska. Firma zdecydowała się na założenie fan page’a (ponad 12 tys. fanów), ponieważ zależy jej na budowaniu relacji z klientkami oraz poznawaniu ich uwagi i opinii na temat kosmetyków. Wzmocnić komunikację z konsumentkami chce poprzez swój fan page także firma Ziaja (46 tys. fanów). – Od wielu lat nasze kontakty z klientami opierają się na szybkim i kompetentnym reagowaniu na zadawane pytania, przedstawiane problemy, czy pomysły. Zgłoszenia otrzymywane przez Dział Obsługi Klienta dotyczą najczęściej doboru odpowiednich kosmetyków, pytań o produkty i ich dostępność, a także pomysłów na rozszerzenie oferty. Kiedy zakładaliśmy fan page’a mieliśmy na celu przeniesienie standardów obsługi klientów na kontakt interaktywny – mówi Joanna Kowalczuk, kierownik działu marketingu Ziaja. Odskocznia od tradycyjnego marketingu Aktywność na Facebooku jest dla firm bardzo ważna, zarówno ze względu wizerunkowego, jak i marketingowego. Odpowiadając na pytania zadawane przez internautki, firmy tworzą poczucie bliskości. – Świadomość, że ich zdanie może być brane pod uwagę przy tworzeniu nowych produktów pomaga w budowaniu pozytywnych relacji i potwierdza wpływ opinii konsumentów na decyzje dotyczące nowych składników aktywnych oraz kosmetyków wprowadzanych do oferty – zauważa Gerta Pająk. W większości przypadków aktywność firm na Facebooku wygląda podobnie. Nasze rozmówczynie zgodnie potwierdzają, że bardzo dużą popularnością cieszą się konkursy z nagrodami – oczywiście w postaci kosmetyków lub rzeczy z nimi związanymi, jak np. pobyt w Spa na Mazurach. – Na bieżąco informujemy o zmianach w ofercie, naszych osiągnięciach, nagrodach, aktywności promocyjnej i działaniach wizerunkowych – podsumowuje krótko Joanna Kowalczuk. Z jej obserwacji wynika, że dużym zainteresowaniem cieszą się cykle przybliżające funkcjonowanie firmy, poradniki kosmetyczne oraz różnorodne formy zabawy, takie jak pytania, rankingi czy zagadki związane z marką. Oprócz tego firmy starają się wciągnąć użytkowników w dyskusję zadając pytania lub prosząc o komentarz na jakiś temat. – Nawiązujemy kontakt z internautami pytając także o rzeczy niezwiązane z kosmetykami – np. jak minęły święta? Daje to poczucie bliższej znajomości z fanami i możliwość budowania szerszych relacji – wyjaśnia Gerta Pająk.

Nie do końca za darmo Choć założenie fan page’a jest darmowe, jego prowadzenie wymaga nakładów pracy. Media społecznościowe nie są za darmo, firma musi regularnie poświęcać im sporo czasu – przestrzegają eksperci. – Kontakt interaktywny jest podstawą funkcjonowania portali społecznościowych. Zatem błędem jest zakładanie profilu bez jego regularnego prowadzenia – uważa Joanna Kowalczuk. Według Eweliny Sobótki mała aktywność na stronie nie świadczy najlepiej o firmie. – Z czasem będzie coraz trudniej pozyskać nowych fanów i trzeba będzie włożyć bardzo dużo pracy, aby utrzymać tych dotychczasowych – uważa przedstawicielka Bell Polska. Posiadanie fan page’a na FB nie jest obowiązkiem. Jeśli nie można pozwolić sobie na jego bieżące prowadzenie i zamieszczanie nowości, lepiej zrezygnować z tej formy promocji. – Profil, na którym nie widać żadnych działań, może przynieść efekty odwrotne od zamierzonych – twierdzi Gerta Pająk, która widzi wyłącznie pozytywne efekty założenia strony firmy na Facebooku. – Dobre i skuteczne prowadzenie fan page’a będzie coraz trudniejszym zadaniem, ale wartym zachodu – kończy Ewelina Sobótka. Firm nieposiadających strony na FB będzie najpewniej ubywać. Niezdecydowanych z czasem przekonają dane, mówiące że działania marketingowe na Facebooku przekładają się na podniesienie poziomu świadomości marek oraz zwiększenie sprzedaży produktów. Według raportu przygotowanego przez firmę Deloitte, w ubiegłym roku 27 państw Unii Europejskiej oraz Szwajcaria dzięki działalności związanej z Facebookiem zarobiły 15,3 mld euro. Na polskie firmy przypadło niewiele, bo tylko 150-200 mln euro. W porównaniu z innymi krajami zachodnimi mamy wciąż wiele do zyskania. Sebastian Szczepaniak


szkolenia Prawo

Reklamacje zwroty Agnieszka Grzesiek radca prawny

Prawa konsumenta, obowiązki sprzedawcy

W zależności od tego, kto zawiera umowę sprzedaży i czego ona dotyczy, rodzi to różne skutki dla każdej ze stron, daje określone prawa, ale też nakłada obowiązki, zwłaszcza gdy chodzi o prawa i obowiązki wynikające z reklamacji lub zwrotu zakupionej rzeczy. Podstawowe regulacje prawne, dotyczące możliwości i zasad naprawy, wymiany lub zwrotu kupionej przez konsumenta rzeczy, zawiera ustawa z dnia 27 lipca 2002 roku o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (DzU.141 poz.1176 ze zmianami), nazywana dalej Ustawą o sprzedaży konsumenckiej. Z przepisów ustawy o sprzedaży konsumenckiej wynika, że funkcjonują dwa podstawowe reżimy odpowiedzialności sprzedawcy, a więc dwie podstawowe drogi dochodzenia przez konsumenta roszczeń z umowy sprzedaży – w oparciu o przepisy ustawowe, przewidujące uprawnienia konsumenta w razie niezgodności towaru z umową, które dla uproszczenia dalej określone będą jako „rękojmia”, albo w oparciu o gwarancję udzielaną przez sprzedawcę lub producenta.

Zwrot towaru pełnowartościowego, zgodnego z umową Konkurencja panująca na rynku wymogła na sprzedawcach, by umożliwili konsumentom zwrot towaru pełnowartościowego, czyli bez wad, które uniemożliwiałyby jego używanie, i zgodnego z umową. Należy jednak podkreślić, że jest to jedynie dobra wola, a nie obowiązek sprzedawcy. Nie ma przepisów wskazujących, w jakich okolicznościach i w jakim terminie konsument może zwrócić towar, który nie jest mu aż tak potrzebny i nie wydaje się aż tak ładny, jak w chwili zakupu (zwrot na zasadzie „rozmyśliłem się”). Warunki zwrotu takich towarów zależą od strategii przyjętej przez sprzedaw-

44

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

ców. Powinny one być jasno sprecyzowane i odpowiednio podane do wiadomości konsumentów. Przyjmuje się, że stosownym miejscem jest punkt obsługi klienta albo stanowisko kasowe. Sprzedawcy, jeśli decydują się na taki ukłon w stronę klienta, przyjmują zwroty towarów nieużywanych, opakowanych oryginalnie i ometkowanych, czyli takich, które mogą z powrotem trafić do obrotu. Konsument nie może domagać się przyjęcia zwrotu, jeżeli sprzedawca takiej możliwości nie przewidział. Nie ma też przepisów umożliwiających zwrot towarów zgodnych z umową w określonym czasie od daty zakupu. Uprawnienia wynikające z przepisów szczególnych dotyczących zwrotu towaru kupionego na odległość, przez internet, czy z katalogu (możliwe jest w tych przypadkach odstąpienie od umowy w ciągu 10 dni) nie przenoszą się automatycznie na sprzedaż w sklepie stacjonarnym, gdzie konsument może daną rzecz dokładnie obejrzeć, zasięgnąć o niej informacji, ewentualnie wypróbować. Nawet w czasach, kiedy liczy się przede wszystkim sprzedaż i obroty, konsument jako uczestnik rynku musi poddać się jego regułom i pamiętać, że on także ma określone obowiązki i stawiane mu są określone wymagania co do staranności w działaniu, tak przy podejmowaniu decyzji o zakupie, jak w wypadku zwracania kupionych towarów.

Reklamacja towarów niezgodnych z umową Reklamacją przyjęło się nazywać zawiadomienie sprzedawcy przez konsumenta, że kupiony towar ma wady lub nie posiada właściwości, które mieć powinien, lub z innego powodu jest niezgodny z umową. Sprzedawca nie ma obowiązku uznawania wszystkich zarzutów i twierdzeń reklamacyjnych konsumenta za prawdziwe i automatycznego uwzględniania zgłoszonych żądań. Powinien dokonać ich rozważnej oceny, zgodnie z przepisami, ale także w oparciu o doświadczenie i wiedzę życiową. W każdym wypadku, także obiektywnie uzasadnionym, nie ma obowiązku zadośćuczynienia żądaniom konsumenta i wszystkie reklamacje może rozpatrywać negatywnie. Wtedy jednak musi liczyć się z tym, że niezadowolony klient skorzysta z innych dróg ochrony udzielanej przez organizacje konsumenckie,

instytucje ochrony konsumenta czy sądy powszechne. W dzisiejszej internetowej rzeczywistości konsumenci szybko skonsultują się ze sobą i ocenią taką postawę, co przełoży się na poziom zaufania, wiarygodność i renomę sklepu, a więc wcześniej czy później na poziom sprzedaży. Warto zatem przyjąć zasadę przyjmowania reklamacji i rzetelnego ich rozpatrywania.

Towar niezgodny z umową, czyli zasady wykonania uprawnień z „rękojmi”. Zgodnie z art. 4 ustawy o sprzedaży konsumenckiej towar jest zgodny z umową, jeżeli: • nadaje się do celu, do jakiego jest zwykle używany, • jego właściwości odpowiadają właściwościom cechującym towar tego rodzaju, • odpowiada oczekiwaniom opartym na składanych publicznie zapewnieniach sprzedawcy, producenta lub jego przedstawiciela. W szczególności uwzględnia się zapewnienia wyrażone w oznakowaniu towaru lub w reklamie, odnoszące się do właściwości towaru, w tym także do terminu, w jakim ma te właściwości zachować. W wypadku indywidualnego uzgadniania właściwości towaru konsumpcyjnego zakłada się, że jest on zgodny z umową, jeżeli odpowiada podanemu przez sprzedawcę opisowi lub ma cechy okazanej kupującemu próbki albo wzoru, a także gdy nadaje się do celu określonego przez kupującego przy zawarciu umowy, chyba że sprzedawca zgłosił zastrzeżenia co do takiego przeznaczenia towaru. Obiektywnie ocenia się właściwości towarów – czy posiadają określone cechy, albo można tego rozsądnie oczekiwać, i czy wobec tego nadają się do wykorzystania zgodnego z przeznaczeniem. Dlatego lakier położony na paznokcie nie powinien uniemożliwiać mycia rąk, buty do kąpieli nie powinny rozklejać się po kontakcie z wodą, zaś kostium kąpielowy płowieć po pierwszej słonecznej ekspozycji lub rozciągać się o dwa rozmiary po zamoczeniu. Niezgodność towaru z umową może również zachodzić, gdy kupiona rzecz nie spełnia oczekiwań konsumenta powstałych w wyniku marketingowych obietnic (reklama). Oczekiwania te powinny być rozsądne, ponieważ reklamy cechują się pewną fantazyjnością, czy wręcz przesadą, którą świado-


my odbiorca musi zauważyć i prawidłowo ocenić (przyjęty model konsumenta to konsument zorientowany w realiach rynkowych, krytyczny, rozważny, stanowczy i działający odpowiedzialnie, który rozumie i prawidłowo, tj. z właściwą dozą krytycyzmu, ocenia kierowane do niego informacje). Wyższe wymagania stawiane są reklamom kierowanym do dzieci, osób starszych i chorych, od których wymaga się innego stopnia staranności i inna jest ich percepcja, w każdej więc konkretnej sytuacji niezgodność w zakresie rozbieżności „obiecanego” z „otrzymanym” będzie oceniana indywidualnie. Pamiętajmy też, że w wielu reklamach, na przykład kosmetyków, producent informuje odbiorcę, że właściwość preparatu potwierdzona została przez pewien procent testujących osób, to oznacza zaś, że liczyć się trzeba z odmiennością naszych odczuć co do walorów reklamowanego produktu bądź jego skuteczności. Ustawa o sprzedaży konsumenckiej przewiduje określone uprawnienia konsumenta w razie stwierdzenia niezgodności towaru z umową sprzedaży, jeśli niezgodność ta istniała w chwili wydania towaru. Zasadą jest dążenie do utrzymania zawartej umowy. Wynika to z założenia, że skoro świadomy konsument zdecydował się na zakup, jest zainteresowany posiadaniem nabytego towaru i prawidłowym z niego korzystaniem. Konsument może więc żądać doprowadzenia nabytego towaru do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub zbyt uciążliwe i kosztowne. Wtedy dopiero ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy, z tym jednak zastrzeżeniem, że od umowy odstąpić nie może, gdy niezgodność jest nieistotna. Sprzedawca nie odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową, gdy kupujący w chwili zawarcia umowy wiedział o tej niezgodności lub, oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć. Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru z umową przez 2 lata od daty wydania towaru kupującemu, a w razie wymiany towaru termin ten biegnie na nowo. Dla towarów używanych termin może być skrócony do roku. Jeżeli sprzedawca nie ustosunkował się do żądania reklamacyjnego w terminie 14 dni od jego przyjęcia, uważa się, że uznał je za uzasadnione.

Gwarancja Gwarancja to dodatkowe i bezpłatne zobowiązanie sprzedawcy lub producenta, w którym zapewnia się konsumenta o należytej jakości towaru i posiadaniu przez niego określonych właściwości. Gwarant oferuje konsumentowi naprawę lub wymianę, jeśli zajdą określone okoliczności, możliwość zwrotu towaru i inne działania w zależności od swojego zobowiązania. Bez względu na to, czy konsument otrzymał gwarancję, czy nie, ochrona przewi-

dziana przez przepisy ustawy przysługuje mu bez ograniczeń. Nie ma też już przepisów, które wymagałyby skorzystania najpierw z jednej dróg: gwarancji lub „rękojmi”. Przeciwnie – zgodnie z art. 13 ustawy o sprzedaży konsumenckiej w gwarancji powinno być zawarte stwierdzenie, że nie wyłącza ona, nie ogranicza i nie zawiesza uprawnień konsumenta wynikających z niezgodności towaru z umową („rękojmi”). Jeśli więc konsument posiada gwarancję, ma dwie drogi dochodzenia roszczeń – z „rękojmi” albo z gwarancji – i od niego zależy, którą drogę wybierze.

Czego sprzedawcy nie wolno? Sprzedawcy często nie wiedzą, jak przyjmować zgłoszenia od klientów dotyczące niezgodności towaru z umową sprzedaży. Najwięcej kontrowersji budzi powszechna praktyka żądania okazania paragonu (dowodu zakupu) pod rygorem nieprzyjęcia zgłoszenia reklamacyjnego. Tymczasem z żadnego przepisu taki obowiązek nie wynika. Paragon wydawany jest z uwagi na przepisy podatkowe, a nie cywilne. Niewątpliwie okazanie paragonu to najwygodniejszy i najprostszy sposób udowodnienia faktu zawarcia umowy, bo wynika z niego przedmiot, czas i miejsce transakcji. Jeśli jednak konsument paragon zgubił, może posłużyć się potwierdzeniem operacji dokonanej kartą, może także przywołać świadka zakupu. W zasadzie może w każdy sposób dowodzić, że zawarł umowę sprzedaży. Uprawnień konsumenta przewidzianych w ustawie o sprzedaży konsumenckiej nie można wyłączyć ani ograniczyć, nie można też np. narzucać wzorców zgłoszeń reklamacyjnych i odmawiać rozpatrzenia reklamacji zgłaszanych w innej formie. Z punktu widzenia sprzedawcy skuteczna reklamacja lub zwrot towaru oznacza zmianę ilościową w dokonanej sprzedaży. Z tego względu należy w dokumentacji księgowej dokonać odpowiedniej korekty i pomniejszenia sprzedaży. Z uwagi na możliwość kontroli z urzędu skarbowego dobrze jest zachować dokumenty,’[z których wynikać będzie, kiedy, z jakiego powodu oraz komu zwrócono pieniądze za towar. Dlatego powinno się odebrać od konsumenta jego dane osobowe, pamiętając, że w takim wypadku dochodzi do przetwarzania danych osobowych, a to wymaga przestrzegania przepisów o ich ochronie. Sprzedaż zawierana poza sklepami stacjonarnymi regulowana jest odrębnymi przepisami. Agnieszka Grzesiek

radca prawny, Kancelaria Prawa Gospodarczego, agrzesiek@wp.pl

Bibliografia, przepisy i istotne orzecznictwo:

M. Pecyna Ustawa o sprzedaży konsumenckiej. Komentarz. ABC Wolters Kluwer, Warszawa 2007; W.J. Katner, M. Stahl, W. N ykiel Umowa sprzedaży w obrocie gospodarczym, Dom Wydawniczy ABC 1996 wyrok S. Ap. w Warszawie sygn. VI ACa 537/ 2005 z dnia 20.01.2006 wyrok SOKiK w Warszawie sygn. XVII AmC 158/05 z dnia 23.10.2006; Dyrektywa 1999/44/EC z 25 maja 1999 roku w sprawie określonych aspektów sprzedaży towarów konsumpcyjnych oraz gwarancji na te towary DzU. WE nr L 171 z 9.07.1999; Ustawa z dnia 27 lipca 2002 o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (DzU.141 poz.1176 ze zmianami)


kosmetyczny biznes Monitoring

Polscy producenci błyskawicznie wykorzystali pulę 5 mln zł, które Ministerstwo Gospodarki przeznaczyło na program promocji polskiej branży kosmetycznej na świecie. Kosmetyki mają być jedną z 15 polskich specjalności eksportowych.

Kosmetyki polską marką eksportową

Potrzeba więcej pieniędzy na promocję na świecie Najszybciej po unijnie pieniądze sięgnęły małe firmy, w których jest szybki proces decyzyjny. Wnioski o dofinansowanie udało się złożyć 14 producentom. Z dotacji nie skorzysta część największych polskich eksporterów. O więcej środków apelowali do wiceminister gospodarki Ilony Antoniszyn-Klik podczas konferencji inaugurującej program, która odbyła się 14 września br. w hotelu Novotel w Warszawie. Z wnioskiem o kolejną pulę pieniędzy wystąpił też do ministerstwa Polski Związek Przemysłu Kosmetcznego.

Dyskusja podczas międzynarodowego panelu nt.: „Polska branża kosmetyczna na tle świata – czy ma szansę na dzisiejszym zglobalizowanym rynku?”

– Środki, które rząd przeznaczył na promocję polskiej branży kosmetycznej na świecie są za małe – podkreśliła Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Związku. Ministerstwu Gospodarki zależy, aby polska branża kosmetyczna była bardziej zauważalna za granicą i jej silna reprezentacja, np. na międzynarodowych targach kosmetycznych, w polskich pawilonach wystawienniczych, stanowiła o mocy rodzimej produkcji. Kosmetyki mają być jedną z 15 polskich specjalności eksportowych. – Chcemy, aby pol-

skie marki prezentowały się pod logo polskiej gospodarki – powiedziała minister Antoniszyn-Klik. Obiecała, że weźmie pod uwagę postulaty branży kosmetycznej w sprawie dodatkowych środków na promocję eksportu. Być może w grudniu uda się przesunąć na jej potrzeby pieniądze z innych branż, gdzie zainteresowanie programem nie jest tak duże. Minister tłumaczyła też, że ostrożne założenia finansowe wynikały z dotychczasowych doświadczeń – program PARP „Paszport dla eksportu” nie cieszy się zainteresowaniem firm. Gdyby teraz było tak samo, niewykorzystane środki unijne Polska musiałaby zwrócić. W ramach programu dla branży kosmetycznej organizowanych będzie szereg działań wspomagających eksport polskich kosmetyków: wyjazdy na targi, misje gospodarcze, szkolenia. Dodatkowo, zaplanowane są skoordynowane działania reklamowe za granicą. Program zakłada m.in. obecność na targach Cosmoprof w Bolonii, Intercharm w Moskwie, Comoprof Asia w Hongkongu czy Beautyworld Middle East w Dubaju. Projekt potrwa 3 lata i będzie realizowany na terenie: Polski, Włoch, Niemiec, Ukrainy, Rosji, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Stanów Zjednoczonych, Chin i Brazylii. Udział w programie jest dofinansowany przez Ministerstwo Gospodarki oraz Unię Europejską. Polskie firmy kosmetyczne mogą otrzymać zwrot 75 proc. kosztów. Projekt będzie koordynować przez najbliższe 3 lata firma SPC House of Media. Unia Europejska jest największym i najbardziej konkurencyjnym rynkiem kosmetycznym na świecie, którego wartość wyniosła w 2011 roku 42 mld euro. – Na tym tle Polska wypada bardzo dobrze. Zarówno pod względem wartości rynku wewnętrznego, jak i pod względem eksportu zajmujemy w Europie czołowe, 6 miejsce – podkreśliła podczas warszawskiej konferencji Blanka Chmurzyńska-Brown. Katarzyna Bochner fot. materiały prasowe

46

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012


Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Producentów Kosmetyków przedstawiła raport na temat polskiej branży kosmetycznej i charakterystykę naszego rynku lokalnego oraz eksportu

Wszystkie informacje o programie promocji polskiej branży kosmetycznej wraz z kalendarzem wystawienniczym są dostępne na stronie www.polishcometics.pl

Wiceminister gospodarki Ilona Antoniszyn-Klik podczas briefingu prasowego. Obok przedstawiciele firmy SPC House of Media, koordynującej rządowy projekt wsparcia dla branży kosmetycznej – Aleksandra Kretkowska, project manager i Roland Sprung, właściciel SPC House of Media

Polskie kosmetyki

wartE miliardy euro Polski rynek kosmetyków i produktów do higieny ciała w 2011 r. wart był ok. 3,3 mld euro. Według danych GUS wyeksportowaliśmy produkty za 1,9 mld euro do ponad 130 krajów świata, co plasuje nas na 6 miejscu w Europie. Mogą to jednak być zaniżone dane, bo według Euromonitora wartość eksportu sięga ponad 3 mld euro. Analitycy firmy Euromonitor International szacują, że na koniec 2012 r. polski rynek kosmetyczny osiągnie wartość ok. 3,4 mld euro. Oznacza to wzrost o ok.3 proc. w porównaniu do roku 2011 i plasuje Polskę, pomimo ogólnoświatowego spowolnienia w branży, w czołówce najdynamiczniej rozwijających się rynków w Europie.

Wartość rynku kosmetyków w Polsce, w mln euro Kategoria Kosmetyki pielęgnacyjne dla dzieci Kosmetyki do kąpieli i pod prysznic Kosmetyki do makijażu Dezodoranty Kosmetyki do depilacji Perfumy Kosmetyki do pielęgnacji włosów Akcesoria do golenia i kosmetyki męskie Higiena jamy ustnej Kosmetyki do pielęgnacji skóry Kosmetyki ochrony przeciwsłonecznej RAZEM

2011 119,3 295,8 320,8 273,5 43,6 447,4 611,5 348,8 250,3 563,1 33,8 3 307,2

2012 121,6 301,0 334,4 279,6 45,6 451,8 619,6 365,9 262,3 576,4 34,7 3 392,8

Źródło: Euromonitor International, 2012

Nasz rynek nie odbiega strukturą od innych rynków europejskich. Jego największą część stanowią kosmetyki do pielęgnacji włosów i kosmetyki do pielęgnacji skóry, które razem odpowiadają za ponad 35 proc. rynku. Inne istotne kategorie stanowią: perfumy (13,5 proc.), akcesoria do golenia i kosmetyki męskie (10,5 proc.) oraz kosmetyki do makijażu (9,7 proc.). Najdynamiczniej rozwijają się kategorie produktów dla mężczyzn oraz do higieny jamy ustnej, których sprzedaż wzrosła w 2011 r. o 6,5 proc. w porównaniu do 2010 roku. Zaraz za

nimi plasują się kosmetyki do depilacji (wzrost o 6 proc.) i kosmetyki do makijażu (wzrost o 5,9 proc.). Jak szacują eksperci z Euromonitora, pomimo przewidywanego spowolnienia gospodarczego, w najbliższych latach polski rynek będzie się rozwijał szybciej niż inne czołowe rynki europejskie, a jego wartość powinna przekroczyć odpowiednio 3,4 mld euro za dwa lata i 3,5 mld euro w 1916 roku.

Szacunkowa wartość rynku kosmetyków w Polsce w latach 2014-2016, w mln euro Kategoria Kosmetyki pielęgnacyjne dla dzieci Kosmetyki do kąpieli i pod prysznic Kosmetyki do makijażu Dezodoranty Kosmetyki do depilacji Perfumy Kosmetyki do pielęgnacji włosów Akcesoria do golenia i kosmetyki męskie Higiena jamy ustnej Kosmetyki do pielęgnacji skóry Kosmetyki ochrony przeciwsłonecznej RAZEM

2014 118,7 301,8 340,5 297,2 48,8 441,9 616,5 377,5 270,1 582,4 34,7 3 409,9

2016 119,5 317,1 358,3 291,6 49,3 457,3 641,4 401,2 284,7 616,9 36,2 3 573,58

Źródło: Euromonitor International, 2012

Unia Europejska jest największym i najbardziej konkurencyjnym rynkiem kosmetycznym na świecie, którego wartość wyniosła w 2011 roku 42 mld euro. Polska wypada na tym tle bardzo dobrze. Zarówno pod względem wartości rynku wewnętrznego, jak i pod względem eksportu zajmujemy 6 miejsce w Europie. Większymi rynkami są tylko Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy i Hiszpania. Stale zwiększa się eksport polskich kosmetyków, przez ostatnich 10 lat rósł średnio prawie o 25 proc. rocznie. W 2011 roku wartość eksportu polskich kosmetyków wyniosła ponad 1,9 mld euro. – Są to dane pochodzące z Głównego Urzędu Statystycznego, podawane według kodów CN (ex works) oraz liczone jedynie według 6 głównych kategorii kosmetyków – wyjaśnia Blanka Chmurzyńska-Brown z Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego. – Możemy zatem uznać, że ta Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

47


kosmetyczny biznes Monitoring wartość jest zaniżona i nie oddaje stanu faktycznego rynku, oraz że realna wartość eksportu kosmetyków jest znacznie większa. Według danych Euromonitora wartość eksportu wynosi 3,1 miliarda euro. I tutaj instytut badawczy mierzy szerszą grupę produktów w tym produkty do higieny osobistej w cenach detalicznych i/lub hurtowych, a więc wliczając marżę na różnych poziomach dystrybucji. Cały rynek kosmetyków w Polsce to 3,3 miliarda euro. Jeśli dodamy do tego eksport 3,1 miliarda euro to skala działalności w tym sektorze w Polsce jest ogromna, wynosi około 5-6 mld euro – podkreśla Blanka Chmurzyńska-Brown. Najwięcej eksportujemy do krajów Unii Europejskiej (ponad 60 proc. wartości całego eksportu), na drugim miejscu znajdują się rynki krajów Europy Środkowej i Wschodniej (ok. 23 proc.).

Wartość eksportu polskich kosmetyków w podziale geograficznym w 2011 r. Region Udział w proc. Unia Europejska 60,9 Europa Środkowa i Wschodnia 22,7 Kraje rozwijające się 13,0 Pozostałe kraje rozwinięte 3,3 RAZEM 100,0

Wartość eksportu 1 178 841 398 439 765 429 251 778 803 64 484 523 1 934 870 153 Źródło: GUS

Największymi indywidualnymi odbiorcami kosmetyków wyprodukowanych w Polsce są: Rosja (15,3 proc.), Wielka Brytania (12,1 proc.) i Niemcy (11,9 proc.). Statystyki pokazują silną pozycję Polski na rynkach dawnego bloku wschodniego, gdzie trafia ok. 40 proc. polskiego eksportu. Rosja 15,3 Wielka Brytania 12,1 Niemcy 11,9 Ukraina 6,1 Niderlandy 5,1 Włochy 4,2 Hiszpania 4,2 Turcja 3,9 Węgry 3,4 Rumunia 3,4

Źródło: GUS

Większość wysyłanych za granicę kosmetyków produkowanych jest w fabrykach globalnych koncernów, ale udział eksportu w strukturze sprzedaży polskich firm rośnie, co potwierdzili w rozmowie z nami uczestnicy warszawskiej konferencji poświęconej rozwojowi eksportu. Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego szacuje, że w przypadku polskich firm udział eksportu wynosi średnio pomiędzy 10 a 20 proc., natomiast w przypadku przedsiębiorstw z kapitałem zagranicznym 80-90 proc. produkcji z fabryk ulokowanych w Polsce trafia na rynki zagraniczne.

Podstawy sukcesu Na polskim rynku działa około 100 dużych oraz ponad 300 małych i bardzo małych producentów kosmetyków, a także setki laboratoriów, firm badawczych, chemicznych, biotechnologicznych i producentów opakowań. Pozwala to polskim firmom na umiejscowienie całego procesu produkcyjnego – od koncepcji, przez badania i testy, po produkcję i opakowanie aż do powstania finalnego produktu. Mamy wykształconą kadrę. Polska jest jedynym obok Litwy krajem w Europie, gdzie naucza się kosmetologii na poziomie uniwersyteckim (w sumie na różnych poziomach w 54 placówkach naukowych). Rozdrobnienie rynku kosmetycznego w Polsce ma wpływ na jego elastyczność. Mali i średni producenci wypuszczający krótkie serie produktów mogą łatwo dostosować się do wymagań zmieniającego się rynku. Zarazem dysponują nowoczesnym zapleczem produkcyjnym, inwestują w badania i rozwój. Swoje zakłady produkcyjne lokują w Polsce największe koncerny kosmetyczne, biorąc pod uwagę korzystne położenie geograficzne naszego kraju. Będąc dokładnie w centrum Europy, tworzymy geograficzny i kulturowy pomost pomiędzy rynkami Europy Zachodniej i Środkowo-Wschodniej. Nie bez znaczenia są czynniki ekonomiczne. Koszty pracy w Polsce wciąż należą do najniższych w Europie. Godzina pracy polskiego pracownika kosztuje przedsiębiorcę średnio 7,1 euro i jest ponad trzykrotnie niższa od średniego wynagrodzenia w Unii Europejskiej, które wynosi 23,1 euro. (kb) Zawarte powyżej informacje to fragment raportu opracowanego przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego, który został zaprezentowany podczas konferencji inaugurującej program promocji branży kosmetycznej na rynkach zagranicznych.

POWIEDZIELI NAM Wiceminister gospodarki Ilona Antoniszyn-Klik i Katarzyna Bochner, „Wiadomości Kosmetyczne” Czy firmy kosmetyczne są w stanie wypromować Polskę na świecie, stać się naszą wizytówką? Dobra firma wzmacnia markę polski, my promując markę polski wzmacniamy tę firmę. Próbujemy stworzyć synergię między administracją i biznesem. Jesteśmy w stanie wspierać biznes, tylko wtedy, jeśli wiemy, czego on potrzebuje. Natomiast biznes może się rozwijać, jeśli ma mocne wsparcie rządowe. Muszę powiedzieć, że w ciągu ostatnich dwóch lat udało nam się bardzo wiele działań skonsolidować, by wszędzie na świecie pokazywać nasze branże jako nowoczesne i przyszłościowe. Można powiedzieć, że branża kosmetyczna jest modelową pod tym względem. Mamy doskonałe marki i produkty już znane na świecie. Polskie firmy zrobiły wiele we własnym zakresie, żeby się promować i rozwijać eksport.

48

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

No właśnie. Do tej pory indywidualne firmy wydawały swoje indywidualne środki na promocję swojego produktu. Teraz to zmieniamy – łączymy siłę wielu marek, żeby zachęcić: spójrzcie w stronę Polski, oto nasza kosmetyka! I za tym obrazem mocnego, nowoczesnego rynku kosmetycznego w Polsce stoją konkretne, znakomite marki. Współdziałanie silnych producentów kosmetyków ma bardzo duże znaczenie dla rozwoju eksportu i promocji Polski na świecie. Jak mają włączyć się w projekt firmy, które tego do tej pory nie zrobiły? I jak mogą nawiązać dialog z Ministerstwem Gospodarki, żeby mówić o swoich potrzebach? Jeśli mówimy o fazie czysto operacyjnej, powinny się zgłosić do operatora projektu, firmy SPC House of Media i włączyć w działania zaprojektowane na najbliższe trzy lata. W fazie strategicznej – zapraszamy do rozmów z nami, najchętniej w skoordynowany sposób przez instytucje, które organizują ten rynek. Chcemy usłyszeć, co producenci chcieliby robić w następnych latach, a my dopasujemy nasze działania, a szczególnie przyszłe, operacyjne programy unijne, do potrzeb branży. Bardzo się cieszę, że dzięki temu projektowi powstaje sieć firm, do których możemy się zwrócić i przekazać informacje, które do tej pory do branży nie docierały, bo w przypadkowy sposób się kontaktowaliśmy. Z naszej strony jest pełna otwartość na spotkania dotyczące naszego potencjału eksportowego na świecie. ■


Łukasz Barbacki, dyrektor ds. eksportu, Beliso W tym projekcie Ministerstwa Gospodarki jeszcze nie bierzemy udziału, ale uważam, że wsparcie promocji polskich firm na rynkach zagranicznych jest jak najbardziej potrzebne. Ważne jest, aby były proste, wspierające procedury umożliwiające skorzystanie z dotacji. Przebrnięcie przez program „Paszport dla eksportu”, którego przykład przywoływała pani minister podczas konferencji, jest praktycznie niemożliwe. Jako firma indywidualnie od lat jeździmy m.in. na targi do Bolonii, gdzie wystawiamy się na 40-metrowym stoisku. Są to targi, które przynoszą nam realnych klientów, przyciągają kontrahentów z całego świata, ale też bardzo kosztowna inwestycja. Trzeba pokryć koszty transportu, montażu i demontażu stoiska, hoteli, które w okresie targowym oczywiście podnoszą stawki za noclegi. W krótkoterminowym okresie tego typu inwestycja nigdy nie jest opłacalna, jednak po czterech latach obecności na targach w Bolonii mogę powiedzieć, że mamy z nich realne korzyści – klientów, którzy robią obrót i przynoszą zysk. Rzeczywiście obecnie producenci nie chcą działać wspólnie lub nie mają poczucia, że zjednoczenie się może przynieść jakieś korzyści wynikające z efektu synergii. Każdy działa sam, samodzielnie, co wynika z bardzo silnej konkurencji. Idea prezentacji polskich firm we wspólnym pawilonie, pod polskim logo podoba mi się. Pomoc w zorganizowaniu ekspozycji jest szczególnie cenna w przypadku krajów spoza Unii Europejskiej, wejście na ich rynki jest nie tylko bardzo kosztowne, ale i niezwykle trudne przez szereg barier prawnych. ■

Lech Wojciechowski, dyrektor sprzedaży i marketingu, Oceanic Oceniamy pozytywnie projekt promocji polskiej branży kosmetycznej, niestety przeznaczono na niego zbyt mało środków. Największe polskie firmy, również my, nie skorzystały z dofinansowania. Eksport i ekspansja międzynarodowa to jeden z najważniejszych kierunków rozwoju polskich firm, więc wsparcie Ministerstwa Gospodarki jest nam niezwykle potrzebne. Pomimo że jesteśmy jedną z największych polskich firm i jesteśmy obecni na wielu rynkach zagranicznych, to trzeba pamiętać, że konkurujemy z globalnymi korporacjami, które realizują globalne obroty, w związku z tym są w stanie silniej wpływać na dostawców surowców, opakowań i mają przewagę w postaci niższych kosztów wytwarzania. Polskie firmy konkurują jakością, ale też ceną konsumencką, co pokazuje, jak bardzo to wsparcie jest nam niezbędne. Kosmetyki ze swoją tradycją, know-how, jakością mogą się stać symbolem, wizytówką Polski na świecie. Teraz polskie firmy biorąc udział w imprezach targowych rzeczywiście nie eksponują swojego pochodzenia, ale zaczyna się to zmieniać. Coraz odważniej mówimy o tym, skąd jesteśmy. W okresie kryzysu gospodarczego na świecie mamy przewagę konkurencyjną z uwagi na korzystną relację jakości i ceny naszych produktów, oraz dużą szansę, by naprawdę zaistnieć na rynkach międzynarodowych. Dlatego zgadzam się, że polskie pawilony na targach kosmetycznych to bardzo dobry pomysł. Żeby zrobić wrażenie, być zauważonym, trzeba osiągnąć pewną masę, stworzyć grupę, która przebije się na danym rynku. Eksport w przychodach firmy Oceanic stanowi obecnie ok. 10 proc. obrotu. Inwestujemy mocno w jego rozwój. Nie zakładamy, że już w pierwszym roku obecności na danym rynku osiągniemy zysk, zakładamy te wartości bardzo racjonalnie i jesteśmy w stanie zainwesto-

wać z naszym partnerem handlowym w długoterminowy rozwój. Trzeba jednak pamiętać, że jest to niezwykle kosztowne. Pani minister zadeklarowała, że zrobi wszystko, aby również te największe firmy kosmetyczne w Polsce, dysponujące dużym potencjałem, by odnieść sukces na rynkach zagranicznych, znalazły się w programie dofinansowania. Decyzja w sprawie dodatkowych środków ma być w grudniu, jesteśmy optymistami. ■

Larysa Dysput-Goławska, właścicielka Laboratorium Kosmetycznego Ava Taki program rządowego wsparcia jest wręcz niezbędny dla polskich firm. Borykamy się z różnymi problemami wchodząc na rynki zagraniczne, jest to też niezwykle kosztowne. Pomoc ze strony państwa i inicjatywa zaprezentowania się w blokach narodowych wydaje się dawać dużą szansę zaistnienia na świecie. Braliśmy udział w programie „Paszport do eksportu”, uważamy go za niezbyt udany. Natomiast tutaj mamy szansę wziąć udział w różnych targach na różnych kontynentach. Firma odpowiedzialna za przebieg programu przedstawia projekty stoisk, abyśmy tworzyli jeden blok narodowościowy z wyróżniającymi się emblematami, więc będziemy bardziej zauważalni jako polscy producenci. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to całość zapowiada się fantastycznie i uważam, że jest to bardzo pożyteczna inicjatywa. Myślę, że z kosmetyków można zrobić wizytówkę Polski na świecie, jeśli firmy będą ze sobą współpracowały, a nie działały jedna kosztem drugiej. Polskie firmy są w stanie wyprzeć inne poprzez swoją jakość. Mamy powrót do kosmetyków naturalnych, a nasz kraj postrzegany jest jako oaza czystej natury. Eksport stanowi obecnie 15 proc. wartości w naszych przychodach i zdecydowanie chcemy go zwiększać. Widać sytuację kryzysową na polskim rynku, sklepy detaliczne się zamykają, z sieciami jest trudno współpracować, więc ta „druga noga” jest producentom bardzo potrzebna. ■

Marcin Pietruszka, dyrektor sprzedaży, Torf Corporation Program wsparcia ze strony państwa jest bardzo potrzebny, co widać po tym, jak wiele firm zgłosiło się do niego w krótkim czasie i ile jeszcze chciałoby wziąć w nim udział. Indywidualna promocja na zagranicznych targach jest bardzo kosztowna, każdy taki wyjazd to koszt kilkudziesięciu tysięcy zł. Ten program jest też potrzebny jako integrujący branżę, bo przedstawia nas jako grupę producentów z danego kraju. Takiego programu brakowało. „Paszport do eksportu” jest typowym projektem nastawionym na indywidualne działanie – każdy przedsiębiorca działa niezależnie, szuka oszczędności kosztów. Ten program jest natomiast branżowy, możemy pokazać Polskę i nasze marki wspólnie na międzynarodowej arenie. Uważam, że jesteśmy w stanie zrobić z kosmetyków polską markę eksportową i paradoksalnie kryzys nam w tym pomaga. Dotychczasowe dobre notowania naszej gospodarki spowodowały, że staliśmy się rozpoznawalni na świecie i postrzegani jako kraj, z którym można robić korzystne interesy. My też to zauważamy w biznesie, coraz więcej zagranicznych firm chce z nami rozmawiać, kiedyś niemożliwe było przedstawienie oferty, teraz nie ma z tym problemu. Obecnie eksport stanowi 10 proc. w naszych przychodach. Chcemy go zwiększyć do 12-15 proc., to byłoby bezpieczne dla naszego biznesu i mamy takie zasoby, żeby tę wartość zwiększyć. ■ Wysłuchała: kb Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

49


kosmetyczny biznes Flesz Dermika wspiera polską naukę

Marka Dermika będzie wspierać finansowo prace badawcze prowadzone przez Warszawski Uniwersytet Medyczny. Konferencja poświęcona temu wydarzeniu odbyła się 7 września 2012 r. w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. Na dowód wspierania nauki i polskich uczelni Jarosław Cybulski – dyrektor generalny Cederroth Polska, wręczył list intencyjny o wzajemnej współpracy z wydziałem farmaceutycznym WUM, który odebrały prof. dr hab. n. farm. Grażyna Nowicka – prodziekan do spraw Oddziału Medycyny Laboratoryjnej Wydziału Farmaceutycznego WUM i dr hab. n. farm. Agnieszka Pietrosiuk – prodziekan do spraw Dydaktyczno-Wychowawczych Wydziału Farmaceutycznego WUM. Dermika ufundowała także stypendia dla kobiet naukowców. Otrzymały je Anna Stachurska, prowadząca badania antyangiogenne preparatów RNAi, oraz Agnieszka Zajkowska pracująca nad osoczowym miRNA jako markerem uszkodzenia serca. Podczas spotkania odbył się także panel dyskusyjny na temat rozwoju kosmetologii w świetle nowych zdobyczy nauki oraz szybko zmieniających się oczekiwań konsumentów. (kb)

Gerovital już w Polsce Marka Gerovital buduje świadomość marki poprzez kampanię reklamową w mediach. Pierwsza kampania potrwa do końca października. Kolejna zaplanowana jest na wiosnę, gdy będą znane efekty obecnej. Gerovital to nowa marka kosmetyków anti-aging na naszym rynku produkowana przez rumuńską firmę Farmec, która może się poszczycić 120-letnią tradycją istnienia. Obecnie w portfolio firmy znajdują się setki produktów, wśród nich najbardziej popularne to: Gerovital H3 Evolution, a także Gerovital H3 i Gerovital Plant dostosowane do potrzeb skóry w każdym wieku. Kosmetyki Farmec są eksportowane do wielu krajów w Europie, Azji i Ameryce Północnej. W Polsce są dostępne od sierpnia br., dzięki firmie Tenex, która jest wyłącznym dystrybutorem i przedstawicielem tego producenta na naszym rynku. Kosmetyki będą dostępne w szerokiej dystrybucji, w tradycyjnych sklepach kosmetycznych,

Brodr. Jorgensen wspiera fundację Rak`n`Roll

Dr Irena Eris próbuje wejść do Chin Firma Dr Irena Eris jest obecna na azjatyckim rynku od około siedmiu lat. Jednak mimo starań wciąż nie udaje się jej wprowadzić swoich produktów do Chin. – Szacujemy, że koszt wprowadzenia jednego produktu na rynek chiński to przynajmniej dwa lata starań i wydatek rzędu 5 tys. dolarów – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Henryk Orfinger, prezes Laboratorium Dr Irena Eris. Dodaje też, że prawo zmienia się tam bardzo często, więc prace mogą trwać niemal w nieskończoność. Ewidentnie utrudnienia mają na celu stworzenia bariery wejścia dla produktów z zewnątrz, przy równoczesnej budowie potężnego eksportu. Firma nie zamierza jednak rezygnować i wciąż prowadzi rozmowy z partnerami, którzy zainteresowani są dermokosmetykami Pharmaceris oraz produktami Lirene. (az)

50

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

Firma Brodr. Jorgensen została oficjalnym partnerem akcji „Daj Włos”, organizowanej przez Fundację Rak`n` Roll. Ta ogólnopolska akcja odczarowująca raka jest skierowana do kobiet z chorobą nowotworową. Styliści, kosmetolodzy oraz wizażyści marek dystrybuowanych przez Brodr. Jorgensen: Gosh Cosmetics, Lumene Finland, Prestige Cosmetics oraz Ace of Face służą swoim doświadczeniem i radą, jak pięknie i kobieco wyglądać, w myśl idei „Rak to nie wyrok”, przekazywanej przez fundację. (az)

do których już trafiły próbki produktów oraz w wybranych sieciach drogerii. Sprzedaż będzie też prowadzona w hipermarketach z rozbudowaną ofertą kosmetyczną oraz w części aptek. – Na razie na nasz rynek trafiły kosmetyki do pielęgnacji twarzy, w przyszłości pojawią się produkty SPA i dedykowane do kanału farmaceutycznego – zapowiada Cezary Ociepa, prezes firmy Tenex. Prezentacja marki Gerovital odbyła się 11 września w warszawskim klubie Pure Sky. Historię firmy Farmec, koncepcję Gerovital H3 oraz linie produktowe przedstawiła Angela Bindea, farmaceutka firmy Farmec. (kb)

Angela Bindea (z lewej), farmaceutka z firmy Farmec, przyjechała do Polski by przybliżyć nam historię firmy i marki o długiej tradycji wytwarzania kosmetyków przeciwzmarszczkowych

Global Cosmed idzie na giełdę W pierwszej publicznej ofercie akcji spółki Global Cosmed inwestorom zaoferowanych zostanie od 4 do 10 mln akcji serii D. Producent kosmetyków i wyrobów chemii gospodarczej z emisji akcji planuje pozyskać kilkanaście milionów złotych. – Dzięki dokapitalizowaniu firmy będziemy mogli zwiększyć moce produkcyjne, wykorzystując rosnący popyt rynkowy w segmencie marki prywatnej. Pozyskane środki pomogą nam też w podniesieniu efektywności produkcji – mówi Ewa Wójcikowska, prezes spółki. Global Cosmed istnieje od 1990 roku i jest też producentem artykułów kosmetycznych dla dzieci z serii Bobini i Bobini Baby, kosmetyków kąpielowych Apart oraz płynów i zmiękczaczy do prania Sofin Global. Do głównych odbiorców spółki należą krajowe i międzynarodowe sieci działające na rynku polskim i niemieckim, w tym m.in. Biedronka, Lidl, Tesco, Aldi Sud, Aldi Nord, Norma czy Kaufland. Przychody ze sprzedaży spółki zwiększyły się w latach 2009-2011 z 71,4 mln zł do 105 mln zł. Zgodnie z planami w 2012 roku wynieść mają one ponad 120 mln zł. Zysk netto spółki wzrósł w latach 2009-2011 z 2,9 mln zł do 5 mln zł. Zgodnie z prognozą na koniec 2012 r. wyniesie on 5,9 mln złotych. (az)


Albea zaprezentowała najnowsze trendy w opakowaniach kosmetyków „Niech zainspiruje Cię Albea” to hasło przewodnie warsztatów, podczas których firma Albea – producent opakowań dla przemysłu kosmetycznego – przedstawiła najnowsze, innowacyjne rozwiązania w dziedzinie produkcji opakowań kosmetycznych. W spotka-

niu uczestniczyło ponad 30 firm kosmetycznych. Obecni i potencjalni klienci Albea mieli okazję zapoznać się z możliwościami technologicznymi polskich zakładów w Łodzi i Łubnej pod Warszawą, jak i innych wchodzących w skład grupy Albea na całym świecie. Fabryka w Łodzi wzbogaciła się niedawno w urządzenie do cyfrowego proofingu. Służy ono do symulowania procesu drukowania poza procesem produkcyjnym, na docelowym podłożu – czyli na tubie. Jest to pierwsza tego typu instalacja w grupie Albea i jedna z pierwszych stosowana do symulowania druku metodą suchego offsetu. Dzięki temu firma na bardzo wczesnym etapie rozwoju projektu tuby może zaprezentować klientowi dokładną symulację gotowego wyrobu. (kb)

iesz, ż w e zy

.T ud o wi z e nie łecz erunek k u.

Polska marka Vipera, znana z kosmetyków do makijażu, rozwija dystrybucję na świecie. W centrach handlowych w Arabii Saudyjskiej działa już 20 kosmetycznych wysp Vipery, a do końca roku będzie ich 25. W Emiratach Arabskich kosmetyki Vipery można kupić w 7 słynnych centrach handlowych Vipera, włączając w nie największy tego typu obiekt fot. Seweryn Chlebiński. Obejmując stanowisko głównego wizażysty świata The Dubai Mall 9ten (ze stokiem narmarki Dior w Polsce, Maciej Słomkowski bęciarskim) oraz The Mall of Emirates (z lodowidzie jako pierwszy testował nowe produkty skiem i ogromnym akwarium). i trendy makijażowe oraz prezentował je W sierpniu 2012 ruszyła sprzedaż na stoisku przed szeroką publicznością. Będzie też twoVipery w Chile, a za chwilę powstaną tam rzył makijaże do sesji zdjęciowych na potrzekolejne. W tym roku Vipera rozgościła się też by prasy, przygotowywał gwiazdy i VIP-ów w kilku krajach Europy, jak Włochy, Portugalia, do występów publicznych, szkolił zespół Hiszpania. W Polsce z marką Vipera klientki Diora. Klientki spotkają go w perfumeriach, spotkają się nie tylko przy wyspach handlogdzie będzie udzielał profesjonalnych porad wych, ale również w punktach doradczona temat indywidualnego doboru makijausługowych. Takie rozwiązanie zobaczymy w żu. Maciej Słomkowski od lat współpracuje Centrum Handlowym Silesia w Katowicach. z fotografami i magazynami mody na pol– Oba punkty uzupełniają się nawzajem, łączą skim rynku. Jest pasjonatem wyjątkowego sprzedaż z potrzebą praktycznego doinforwzornictwa i architektury. Szkolił się u boku mowania klientki o sposobach posługiwania mistrzów makijażu Thibaulta Vabre i Freda się nabytym kosmetykiem. Wartością samą Farrugia. (az) w sobie staje się opcja bezpłatnej usługi fachowego pomalowania paznokci lub wykonania makijażu w ramach zakupu kosmety- Luksusowe kosmetyki ków Vipery – mówi Ewa Wrzesińska, dyrektor 6-7 proc. wzrostu rocznie marketingu firmy Vipera Cosmetics. (kb) Jak wynika z raportu „Luxury & Cosmetics Financial Factbook” przygotowanego przez Ernst & Young, światowy rynek dóbr luksusowych będzie rósł w tempie 6-7 proc. rocznie. Okazuje się jednak, że wydatki na luksus w Europie rosną dzięki Chińczykom – pisze „Puls Biznesu”. Biznesmeni i turyści z Azji sprawili, że nawet w bardzo mocno odczuwającej kryzys Hiszpanii sprzedaż dóbr luksusowych wzrosła o jedną czwartą. – W Polsce natomiast działa „efekt szminki” – kryzys sprawia, że hamuje sprzedaż nieruchomości czy samochodów, ale najbogatsi klienci wciąż chętnie pozwalają sobie na zakup drogich kosmetyków czy biżuterii – mówi Jerzy Mazgaj, właściciel reprezentującej luksusowe marki firmy Paradise Group. (az)

pr nia nie ześ Od wr ajsłyn Ta n

Maciej Słomkowski głównym wizażystą Diora w Polsce

C

Vipera podbija świat

o typ j du go m p z kic szeg kty N o l i y v c y ea hk o k ow rem remu mają n anatow uk ro t Nivea w gr z ów s ln sprze daje się 125 m

Jacek Majdax, wiceprezes zarządu i dyrektor handlowy Dax Cosmetics, zakłada szybki wzrost eksportu produktów firmy

Dax Cosmetics inwestuje w nowe linie produkcyjne i zwiększa eksport Firma Dax Cosmetics zainwestowała ok. 2 mln zł w trzy nowe i bardziej wydajne linie produkcyjne, które zastąpią obecnie wykorzystywane. Wprowadza też zintegrowany system komputerowy do zarządzania przedsiębiorstwem. Polski producent intensywnie rozwija eksport. – Weszliśmy do dwóch amerykańskich sieci Ross i TJX Companies. Są to sieci odzieżowe z działem kosmetyków semiselektywnych. Ta współpraca dobrze rokuje na przyszłość. Sprzedaż naszych produktów szybko rośnie też w Wietnamie i Arabii Saudyjskiej – mówi Jacek Majdax, wiceprezes zarządu i dyrektor handlowy Dax Cosmetics. Szybki rozwój eksportu wiąże się z realizacją strategii Dax Cosmetics, którą zarząd firmy nakreślił 3 lata temu, jest to także odpowiedź na spadek siły nabywczej na polskim rynku. Producent wysyła swoje kosmetyki już do 27 krajów na świecie. Dax Cosmetics to polska firma kosmetyczna, należąca do czołówki rodzimego rynku, z blisko 30-letnią tradycją. W jej portfolio znajduje się obecnie 5 głównych marek: Perfecta, DaxSun, Yoskine, Cashmere i Celia. (az) Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

51


kosmetyczny biznes Jak to się zaczęło?

Polska tradycja

francuska

pasja Polska firma Oceanic – słynąca z produkcji kosmetyków do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii – obchodzi w tym roku 30-lecie. Jej założyciele – Dorota i Wojciech Soszyńscy nie są jednak pierwszym pokoleniem, które w rodzinie zajmuje się produkcją kosmetyków.

Ignacy Soszyński, inżynier chemii, który kształcił się na Sorbonie i w słynącym z tworzenia kompozycji zapachowych francuskim mieście Grasse – to od niego zaczęła się rodzinna przygoda z kosmetykami

52

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

Inżynier chemii Ignacy Zenon Soszyński był właścicielem fabryki kremów w Warszawie jeszcze przed II wojną światową. Gdy w czasach komunistycznych jego zakład został znacjonalizowany, nie widząc dla siebie szans rozwoju emigruje. Kosmetycznego biznesu jednak nie porzuca. Prowadzi go dalej, tyle że we Francji. Studiuje na Sorbonie, a następnie w Grasse, które słynie z tworzenia kompozycji zapachowych. Później wyjeżdża do Maroka, gdzie pracuje jako technolog w firmie produkującej soki i przetwory z cytrusów. Po kilku latach gromadzi wystarczający kapitał i zakłada swoją pierwszą firmę Somapar w Casablance, a następnie kupuje Fragrance Floral – firmę o ponad stuletniej tradycji w produkcji olejków eterycznych. Od 1970 roku pomaga mu syn Wojciech. Firma wytwarza i sprzedaje aromaty i kompozycje zapachowe, a także produkuje kosmetyki private labels, które eksportuje do Europy i wielu krajów Afryki Północnej. W 1978 roku Ignacy Soszyński zakłada w Poznaniu firmę polonijną Inter-Fragrances, która produkuje kosmetyki i parafarmaceutyki (działa do dziś, specjalizując się w produkcji leczniczo-pielęgnacyjnych preparatów do włosów). Radzi sobie znakomicie – w 1986 r. jest na pierwszym miejscu listy najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost”. W 1982 roku ojciec i syn decydują się wrócić do kraju na dobre. Sprzedają swoje udziały w zagranicznym biznesie. Wtedy też powstaje firma produkcyjna Oceanic, która z marką AA staje się prekursorem polskiego rynku kosmetyków dla alergików. Jest to rodzinne przedsięwzięcie Wojciecha i jego żony Doroty, pianistki z wykształcenia. Jak mówi sama Dorota Soszyńska, precyzja, konsekwencja, analityczne myślenie, ale także cierpliwość i pokora – cechy niezbędne przy profesjonalnym wykonywaniu i interpretacji muzyki klasycznej – bardzo się jej przydają w kosmetycznym biznesie, dla którego porzuca marzenia o karierze muzycznej. Przejmuje odpowiedzialność za kreację produktów i strategię marketingową. W gestii Wojciecha pozostaje rozwój firmy, dystrybucja i eksport. Dla obojga praca i sprawy firmy są pasją. To dzięki takiemu podejściu wyłapują panujące trendy i do nich dostosowują produkcję, tworzą serie odpowiadające na aktualne potrzeby konsumentów.

Skąd się wzięła marka AA? Pierwszym produktem, który zyskał szerokie uznanie klientek i do dziś jest przez niektóre z nich wspominany z nostalgią, był antyalergiczny (stąd nazwa marki AA), bezzapachowy krem do twarzy w charakterystycznym pomarańczowym opakowaniu. Decyzja o skupieniu się na kosmetykach niszowych, przeznaczonych dla cery o szczególnych wymaganiach, wynikała z obserwacji światowych trendów, analizie badań potwierdzających wzrost liczby alergików w Polsce i na świecie, a także braku tego typu produktów w ofercie polskich firm kosmetycznych. Do dziś Dorota Soszyńska wnikliwie przygląda się branży, uczestniczy w kongresach i targach kosmetycznych. Jednak inspiracji szuka także w muzyce, sztuce, architekturze, co znajduje odzwierciedlenie w kreacji produktów. Przyznaje też, że w doborze ambasadorów marek kieruje się prywatnymi fascynacjami i podziwem dla pasji i wybitnych osiągnięć. Twarzami serii kobiecych są podziwiane przez nią piosenkarki Kayah i Monika Brodka oraz aktorka i nauczycielka zen Małgorzata Braunek. Do współpracy przy liniach męskich zaprosiła zaś nie modeli czy aktorów, ale mężczyzn z krwi i kości, podróżników i sportowców: Victora Borsuka – mistrza Polski w kitesurfingu, Marcina Gienieczko – podróżnika, Sebastiana Kawę – mistrza świata w szybownictwie oraz Piotra Pustelnika – himalaistę. Obecnie oprócz kosmetyków massmarketowych, od których Oceanic zaczynał, w ofercie firmy są produkty semi-selektywne (linia AA Prestige), produkty profesjonalne skierowane do gabinetów kosmetycznych (AA Prestige Institute), a także kilka linii dermokosmetyków i preparatów OTC, ukierunkowanych na konkretne schorzenia skóry. Oceanic, jako pierwsza firma kosmetyczna, wprowadził na polski rynek płyn do higieny intymnej. Nie ogra-


Hala produkcyjna w fabryce Oceanic w Trąbkach Małych pod Gdańskiem – jedna z najnowocześniejszych w Europie

Dorota i Wojciech Soszyńscy z nagrodą Superbrands przyznawaną markom o najwyższej reputacji

Laboratorium Naukowo-Badawcze Oceanic zatrudnia 26 specjalistów z dziedziny dermatologii, chemii, biotechnologii i mikrobiologii nicza się jednak do oferty dla kobiet. Firma także jako pierwsza zaproponowała płyn do higieny intymnej dla mężczyzn oraz linię kosmetyków męskich z podziałem wiekowym (AA Men).

Miliony na inwestycje, badania i nowe technologie Taki rozwój nie byłby możliwy bez zaplecza technologicznego – nowoczesnej fabryki i doskonale wyposażonego laboratorium. W latach 2000-2002 Soszyńscy zainwestowali około 60 mln zł w budowę i modernizację laboratoriów naukowo-badawczych i fabryki kosmetyków i farmaceutyków w Trąbkach Małych koło Gdańska. Ta ostatnia jest jedną z najnowocześniejszych tego typu fabryk w Europie. Posiada farmaceutyczny certyfikat GMP (Good Manufacturing Practice – Dobra Praktyka Wytwarzania). Oceanic jest jedną z nielicznych polskich firm, która produkuje kosmetyki w fabryce, która spełnia normy farmaceutyczne. W laboratorium zaś pracuje dziś 26 wysokiej klasy specjalistów z dziedziny dermatologii, chemii, biotechnologii, farmacji i mikrobiologii. To dzięki nim mogły powstać specjalistyczne serie AA Therapy i AA Pharmaceutic – dermokosmetyki opracowane z myślą o specyficznych problemach dermatologicznych (np. atopia, naczynka, trądzik) oraz preparaty stosowane w profilaktyce zmian skórnych w cukrzycy i produkty dla pacjentów po terapii onkologicznej. Ostatnim przełomowym osiągnięciem firmy stało się stworzenie – jednej z pierwszych na świecie – ekologicznej linii dla alergików AA ECO. Było to wielkie wyzwanie, gdyż duża część substancji ak-

tywnych, stosowanych najczęściej w kosmetykach naturalnych – np. olejki eteryczne – nie jest tolerowana przez skórę wrażliwą i alergiczną. Stworzono więc formuły na bazie składników aktywnych, pochodzących z certyfikowanych upraw ekologicznych, zastosowano antyalergiczne kompozycje zapachowe. Dziś Oceanic może poszczycić się komplementarnymi liniami kosmetyków ekologicznych i naturalnych do twarzy i ciała dla alergików – AA ECO, AA Wrażliwa Natura i AA Sensitive Nature SPA. W sumie firma ma do zaoferowania ok. 800 referencji – od kosmetyków massmarketowych, przez kosmetyki naturalne i produkty semi-selektywne dystrybuowane w najbardziej znanych sieciach ekskluzywnych, po dermokosmetyki dostępne wyłącznie w aptekach.

Eksport, akwizycje i wejście na giełdę Produkty Oceanica są dziś obecne w 28 krajach. Ostatnio w kręgu zainteresowania firmy znalazły się rynki Półwyspu Iberyjskiego, które paradoksalnie, z racji kryzysu, stały się bardzo atrakcyjne dla polskich producentów oferujących kosmetyki po konkurencyjnych cenach. Kremy AA kupują już Portugalki, a niebawem zapoznają się z nimi klientki i klienci hiszpańskich drogerii. Firma chce się także pojawić ze swoimi produktami w Afryce Północnej. Umowa z dystrybutorem w jednym z krajów Maghrebu ma zostać podpisana do końca roku. Wtedy też rozpocznie się eksport do Rosji i Indii. W ciągu kilku najbliższych lat udział eksportu w przychodach ma się zwiększyć z obecnych 10 proc. do 30 proc. Wojciech Soszyński przyznaje,

Marka AA jest znana w 28 krajach. Przychody z jej eksportu mają wzrosnąć w ciągu kilku najbliższych lat z 10 do 30 proc. Tu ekspozycja polskich kosmetyków na Ukrainie że tak dynamiczna ekspansja nie byłaby pewnie możliwa bez jego doświadczeń z Afryki, a także tych, które zdobył jako dystrybutor znanych międzynarodowych brandów, takich jak: Prada, Carolina Herrera, Paco Rabanne, Nina Ricci, Valmont, AnnaYake, Payot i John Frieda, a wcześniej m.in. Dior czy La Prairie. Jest on bowiem również właścicielem firmy Euro Fragrance, dystrybutora luksusowych perfum i kosmetyków. – Naszą siłą jest to, że dobrze znamy problemy zarówno producenta, jak i dystrybutora, dlatego wiemy, jak budować pozycję marki na danym rynku i czego oczekiwać od naszych partnerów handlowych – mówi. W związku z ekspansją Oceanic inwestuje w nowe linie technologiczne. Wydatki na ten cel w latach 2011 i 2012 to ok. 10 mln zł. Chce też dokonać akwizycji. Rozmowy na ten temat prowadzone są z kilkoma podmiotami, których przychody wynoszą od 20 do 70 mln zł. Tegoroczne przychody firmy mają przekroczyć 180 mln zł, co stanowi 11 proc. wzrost wobec roku ubiegłego. Z zapowiedzi Wojciecha Soszyńskiego wynika też, że Oceanic w przyszłości trafi na giełdę. Anna Zawadzka-Szewczyk Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

53


strefa urody Rozmowy o pięknie

jestem fryzjerem

Nazywam się Leszek Czajka,

Leszek Czajka – fryzjer, ambasador L’Oréal Professionnel, członek

Wielkiego Fryzjerstwa Francji (Haute Coiffure Francaise), autor wielu spektakularnych metamorfoz. Od lat kreuje wizerunek ludzi ze świata show-biznesu. Jego nazwisko jako marka pojawia się przy dużych projektach telewizyjnych, takich jak Festiwal w Sopocie, „Idol”, „Taniec z gwiazdami”, „Chcę być piękna”, „Must be the music”, „Got to dance”. W swoim Atelier Fryzjerskim przy ul. Nowogrodzkiej 18 w Warszawie opowiedział nam o zamiłowaniu do przewrotnych komplementów i spontanicznych zachowań, oraz o tym, jak to jest, gdy strzygąc włosy leczy się ludzkie dusze.

54

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012


Fryzjerstwo ma wiele wspólnego

Agnieszka Saracyn-Rozbicka: Oscar Wilde powiedział: „Tajemnica życia leży w poszukiwaniu piękna”. Czym dla Pana jest piękno? Leszek Czajka: Jestem estetą, więc poczucie

piękna jest mi szalenie bliskie. Jestem szczęśliwy, gdy znajduję się w pełnym harmonii, dobrze zaprojektowanym miejscu, na którego wygląd mam wpływ. Natomiast przeszkadza mi chaos i źle się czuję w miejscach pozbawionych dobrego smaku. W moim zawodzie poczucie piękna niesamowicie pomaga. Na co dzień poszukuję piękna w otaczającym mnie świecie, a przede wszystkim w ludziach, moich klientach. Pragnę wydobywać z nich najlepsze cechy, jakie posiadają, i pokazywać je światu. Gdy efekt mojej pracy podoba się innym, a zwłaszcza osobie, która jest poddana metamorfozie, jestem przeszczęśliwy, uskrzydlony i niesamowicie zmotywowany do dalszego działania.

Widzi Pan kogoś po raz pierwszy. Na co zwraca Pan uwagę?

Na mowę ciała, na małe detale i gesty, które wiele mówią o człowieku. Mój salon jest tak zaprojektowany, że wejście jest pośrodku, więc niezależnie od tego, w którym miejscu będę się znajdował od razu zobaczę wchodzącą osobę. I ten moment jest decydujący. Zawsze bardzo dyskretnie, żeby nikogo nie przytłoczyć, staram się przyjrzeć klientce. Ważne jest dla mnie to, jak się porusza, jaką ma postawę, styl, jak potrafi dobrać do stroju dodatki, etc. Wtedy już wiem, z kim będę mieć do czynienia. Na wejściu każdy jest w 100 procentach sobą, dopiero gdy zasiada w fotelu zaczyna grać. Bardzo lubię ten moment, kiedy łapiemy z klientką porozumienie. Zdarza mi się nawet mówić gwarą góralską, żeby rozluźnić kogoś, kto jest trochę spięty bądź onieśmielony. I kiedy już okazuje się, że u Czajki zamiast nadęcia panuje domowa atmosfera, gdzie można pożartować i miło spędzić czas, przystępuję do pracy. Jest fantastycznie, gdy wizja klientki pokrywa się z moją wizją lub jest odmienna, ale ma styl i gust. Wtedy oboje wiemy, jaki efekt chcemy uzyskać.

A co z opornymi klientkami? Proszą o jakąś fryzurę, a Pan od razu wie, że będą wyglądały fatalnie.

Dyplomacja, argumenty, rozmowa… i dochodzimy do consensusu. Kiedy kobieta prosi o obcięcie i wymodelowanie włosów np. w stylu Farrah Fawcett z „Aniołków Charliego – filmu z lat 70 – a ja wiem, że ta fryzura już dawno odeszła do lamusa, robię wszystko, żeby ją od tego pomysłu odwieść. Staram się bardzo dyplomatycznie użyć różnych argumentów. Nie ukrywam, że czasami bywa trudno. Gdy klientka nadal obstaje przy wizji niekorzystnej dla niej fryzury, to czasami, podkreślam – czasami, trzeba użyć ostrzejszych argumentów. Oczywiście taka osoba może nie tryskać optymizmem zaraz

po wstaniu z fotela, ale za jakiś czas wraca do mnie i dziękuje, bo okazało się, że wielu z jej otoczenia jest zachwyconych jej nowym wyglądem i prawią jej liczne komplementy. Myślę, że Panu też je prawią.

Muszę przyznać, że jestem trochę zepsuty pod tym względem, bo często słyszę słowa uznania. Oczywiście nie delektuję się nimi zbytnio, żeby nie popaść w samozachwyt (śmiech). Staram się podchodzić do tego z dystansem i dużą dozą zdrowego rozsądku. Natomiast lubię komplementy przewrotne, z przymrużeniem oka, które wyróżniają się na tle innych. Pamiętam, jak jedna z klientek powiedziała: „Nienawidzę pana!”. Osłupiałem, a ona dodała. „Nienawidzę pana, bo się od pana uzależniłam i muszę przyjeżdżać do fryzjera 400 km”. Przewrotny, ale słodki. Upiększa Pan ciało, a co z duszą?

Uważam, że fryzjerstwo ma wiele wspólnego z psychologią. Staram się spojrzeć na człowieka nie tylko oczami, ale także sercem. Niejednokrotnie zdarzają mi się sytuacje, w których klientka zamiast powiedzieć o jakiej fryzurze marzy zaczyna rozmowę od tzw. spowiedzi, mówiąc np. „przegrałam swoje życie”. Wtedy wiem, że przede mną stoi wielkie wyzwanie. Dokładam wszelkich starań, by w trakcie wizyty klientka poczuła się dobrze, a przede

z psychologią się nie kontaktowałem. Po prostu musiałem od wszystkiego uciec, odpocząć w bliskości z naturą, uwolnić umysł. Jako typowy zodiakalny Strzelec niesamowicie cenię sobie wolność. Lubię spontaniczne zachowania, jednak teraz zbyt wiele dzieje się w moim życiu zawodowym i obowiązkowość wygrywa ze „spontanem”. Nazywa Pan siebie po prostu fryzjerem…

Tak, mimo że często ludzie chcą tytułować mnie stylistą fryzur. Nie rozumiem, dlaczego dla niektórych słowo fryzjer jest tak mało atrakcyjne. Od jakiegoś czasu staram się przywrócić mu blask, aby ludziom dobrze się kojarzyło. W końcu prestiż każdemu zawodowi nadaje człowiek i jego osobowość, a nie to, co ma wypisane na wizytówce. W swojej pracy stylizuję, kreuję, ale cały czas jestem fryzjerem. Lubię nazywać rzeczy po imieniu, czyli gdy słowa jasno określają nasze myśli. Może to wynika z mojej góralskiej natury. „Jeszcze nie wszystko potrafię, ciągle muszę się uczyć” – często Pan to powtarza. Kokieteria?

Fryzjer bez techniki nie istnieje.Staje się przypadkową osobą w przypadkowym miejscu, której wychodzą przypadkowe fryzury. Raz złe, raz dobre. A to, moim zdaniem, za mało. wszystkim polubiła siebie. Zazwyczaj wiem, kiedy uda mi się poprawić jej nastrój, a kiedy będzie to wymagało czasu (kolejnych wizyt). Najważniejsze, żebym zyskał jej zaufanie jako fryzjer, który zna się na swojej profesji. Jeśli zdobędę jej przychylność na tym etapie, to w kolejnym zaufa mi jako człowiekowi. Miło, gdy słyszę, że wizyty u mnie pomogły komuś bardziej niż terapia u specjalisty. Potrafi Pan zostawić pracę za drzwiami salonu?

Uczę się tego. Jestem obowiązkowym i wymagającym w stosunku do siebie człowiekiem. Moja praca to nie tylko praca z klientami przy fotelu ale także zarządzanie firmą, które wiąże się z pełną dyspozycyjnością. Na moje samopoczucie mają wpływ emocje nagromadzone w ciągu dnia. Nie zawsze da się więc zostawić pracę za drzwiami. Pamiętam, jak kiedyś w Zakopanem wyszedłem z pracy o 16, wsiadłem do samochodu i pojechałem przed siebie. Kiedy się zreflektowałem była 6 rano, a ja dojechałem do Szczecina. Wynająłem tam camping i przez kilka dni z nikim

Absolutnie nie. To wynika z ogromnego głodu wiedzy. Każdego dnia staram się odkrywać coś nowego i wciąż się rozwijać. Często szczegóły okazują się w tym zawodzie szalenie istotne. Dobry fryzjer powinien profesjonalnie strzyc, koloryzować, stylizować włosy, robić upięcia, etc., a przy tym ciągle pracować nad sobą. Często porównuję fryzjerstwo do sportu. Ktoś, kto biega 20 kilometrów dziennie w zawodach, pobije na głowę tego, co przemierza dziennie tylko 2 kilometry. I analogicznie we fryzjerstwie. Tylko poprzez trening możemy stać się mistrzami. Praca w salonie, praca sesyjna, pokazy, projekty wymagają ode mnie ciągłego doskonalenia zawodowego i nieustannej pracy nad sobą. Fryzjerstwo jest moją pasją, więc pragnę każdego dnia ją pogłębiać. Chcę eksperymentować, tworzyć coś nowego. Uważam, że fryzjer bez techniki nie istnieje. Staje się przypadkową osobą w przypadkowym miejscu, której wychodzą przypadkowe fryzury. Raz złe, raz dobre. A to, moim zdaniem, za mało. Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

55


strefa urody Rozmowy o pięknie Widzi Pan zadbane głowy na polskich ulicach?

Jeżeli porównałbym dziś do okresu sprzed 15 lat, to tak. Zaczynałem w latach 90., w których było jeszcze dużo pozostałości po poprzedniej dekadzie, a więc trwałe ondulacje i pasemka – totalna destrukcja na włosach. Dziś wiemy, że zadbane włosy to piękne włosy – mamy większą świadomość, takie są też trendy w modzie. Oprócz pielęgnacji włosów ważna jest także nowoczesna linia i indywidualnie dobrana bryła fryzury. Nadal jednak potrzebna jest edukacja klientów, przenoszenie na nasz grunt nowinek z największych stolic mody. Do mojego salonu przyjeżdżają klientki z całej Polski i zawsze staram się choć w części przekazać im wiedzę, którą posiadam.

klientka siada w fotelu bez makijażu, en naturel. Wtedy mogę działać. Zawsze mierzę się z naturą, bo dorównanie jej jest dla mnie prawdziwym wyzwaniem. Trendy Czajki? Nie uznaję czarnego koloru farby, bo kłóci się ze słowiańskim typem urody, a także odcieni jeżynowego, fioletu i maliny. A blond włosy z różowymi pasemkami radziłbym zostawić młodym dziewczynom, które chcą zaszaleć na wakacjach (uśmiech). Leszek Czajka to już marka. Jak się do takiej pozycji dochodzi?

Powiedziałbym, że mam za sobą różne etapy, które złożyły się na to, kim jestem dzisiaj i co osiągnąłem. Pierwszy – zakopiański – niesamowicie piękny, szalony okres. Wszystkie decyzje podejmowałem wtedy sponta-

Wymagam bardzo dużo od siebie i od innych. To jedyna droga, żeby coś w życiu osiągnąć W takim razie, co powinnam zrobić z włosami, żeby wyglądać modnie w tym sezonie? Jakie są trendy? Podobno hit to różowe i zielone pasma?

Trendy zauważalnie zmieniają się raczej dekadami. Oczywiście co sezon wchodzi nowa kolekcja koloryzacji i strzyżeń dla kobiet oraz propozycje strzyżeń i stylizacji dla mężczyzn. Kolekcje te tworzone są między innymi przez stylistów Stowarzyszenia Haute Coiffure Francaise i ambasadorów marki L’Oréal Professionnel. Inspiracją w sezonie jesień/zima 2012 są ikony stylu takie jak Brigitte Bardot, Liz Taylor, Twigy. Na pokazach dominują więc fryzury bardzo kobiece, włosy długie, falowane. Do tego miękko opadająca na czoło grzywka, typowa wizytówka lat 60. W myśl „każda inna, każda wyjątkowa” są również propozycje dla pań kochających prostotę, czyli styl retro. To grzywki równej i różnej długości, cięcia jak od linijki. Uczesania gładkie, z przedziałkiem symetrycznym bądź asymetrycznym. Bardzo popularny w

nicznie, bez kalkulacji, jakie konsekwencje mogą przynieść moje wybory w przyszłości. Zdałem sobie wówczas sprawę, że w tym zawodzie można osiągnąć więcej niż „stać i strzyc”. Chciałem więcej i więcej, chciałem się rozwijać. W Zakopanem osiągnąłem wszystko, co mogłem. I chociaż zarzekałem się, że nie opuszczę rodzinnych stron, to ciągnęło mnie dalej. Zafundowałem sobie serię szkoleń w najlepszych akademiach na świecie i podjąłem decyzję o wyjeździe do stolicy. I tu zaczyna się kolejny etap – warszawski. Przez jakiś czas żyłem jeszcze w zawieszeniu między Warszawą a Zakopanem. Jednak kiedy z tygodnia na tydzień przybywało mi klientów, skupiłem się głównie na pracy w stolicy. Następny ważny punkt to praca przy programie „Idol”. Potem wszystko potoczyło się już dość szybko. Zacząłem dostawać kolejne propozycje udziału w programach telewizyjnych, gdzie mogłem doskonalić swój warsztat. Następnie zostałem również uhonorowany tytułem Ambasadora marki L’Oréal Professionnel w Polsce.

Pamiętam, jak jedna z klientek powiedziała: „Nienawidzę pana!”. Osłupiałem... nadchodzącym sezonie jest także kucyk. Koloryzacja – to refleksy złociste i miedziane, przeplatane z mahoniowym i popielatym. Łączymy więc kolory ciepłe z zimnymi. Osobiście staram się zawsze indywidualnie podchodzić do trendów. Nie zapominajmy, że każdy człowiek ma swój indywidualny styl, osobowość, kształt twarzy, kolor skóry etc. I biorąc pod uwagę sumę tych czynników możemy dopasować do niego fryzurę i kolor. Dlatego dobierając farbę lubię jak

56

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

Ukoronowaniem mojej dotychczasowej pracy i spełnieniem moich marzeń było ponowne otwarcie we wrześniu 2011 roku, rozbudowanego i w nowej aranżacji, Atelier Fryzjerskiego przy ul. Nowogrodzkiej 18, gdzie ponad 10 lat temu zaczynałem swoją przygodę z fryzjerstwem w Warszawie. Mam tu teraz swoje małe królestwo, które razem z drugim salonem – Insytutem Kerastase – wygląda dokładnie tak, jak zawsze chciałem. Dlatego teraz skupiam się przede wszystkim

na doskonaleniu siebie i wszystkiego, co mnie otacza. Jest Pan wymagającym szefem?

Bardzo, ale to jedyna droga, żeby coś w życiu osiągnąć. Wymagam bardzo dużo od siebie i od innych. Tylko poprzez uczciwą, ciężką pracę każdego dnia możemy wybić się ponad przeciętną. Wszystko w mojej firmie ukierunkowane jest na potrzeby klienta. Praca całego zespołu podporządkowana jest temu, aby klient był w pełni zadowolony z wizyty w salonie. Złośliwi twierdzą, że jestem tyranem (uśmiech). Oczywiście to nieprawda. Potrafię bardzo dobrze wyszkolić fryzjera, ale to się właśnie wiąże ze stawianiem wymagań. Zależy mi, żeby osoby, które kształcą się pod moim kierunkiem, wypracowały sobie właściwe techniki. Wiem, że to zaprocentuje w przyszłości, będą dobre w swoim zawodzie. Część szkolonych przeze mnie osób już pozakładała swoje firmy, które dobrze prosperują. Uważam, że jest to w jakimś stopniu także mój sukces. Kto może się zgłosić na takie szkolenie?

Na mojej stronie internetowej (www.leszekczajka.com – przyp. red.) daję zielone światło „Jesteś zdolny, kreatywny, masz pasję i wiesz, czego chcesz od życia? Chciałbyś uczestniczyć w tworzeniu nowych trendów i realizacji ambitnych celów? Wyślij swoje CV”. I to jest odpowiedź na Pani pytanie. Czy Pan w ogóle odpoczywa?

Jestem pracoholikiem i perfekcjonistą. To połączenie eksploatuje, choć w trakcie pracy z klientami doznaję tylu fantastycznych chwil radości, że rekompensują mi one zmęczenie. Zazwyczaj latem wyjeżdżam na urlop zwyczajnie odpocząć. Z przyjemnością odwiedzam wtedy rodziców i moje ukochane Zakopane bądź ulubione wyspy greckie. Decyzję o tym, gdzie wyjadę, podejmuję spontanicznie, bez żadnego planowania. Lubię też krótkie, weekendowe wypady w Polskę. Motto życiowe Leszka Czajki?

Żyj pozytywnie. Nagradzaj się za swoje osiągnięcia, sprawiaj sobie przyjemności, kochaj siebie i innych, bo wtedy życie staje się piękniejsze. Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Agnieszka Saracyn-Rozbicka Zdjęcia: materiały prasowe

Leszka Czajkę można spotkać na co dzień w: Atelier Fyzjerskie Leszek Czajka, Warszawa, ul. Nowogrodzka 18 lok. 1 i 14, tel: 22/621 58 21, 22/622 58 22, www.leszekczajka.com


strefa urody Pielęgnacja

Przebarwienia

skóry 60 procent przebarwień

na skórze, to efekt wystawiania jej na promieniowanie słoneczne. Kto nie chronił się dostatecznie dobrze latem, jesienią liczy straty i… pieniądze, które wyda na kosmetyki i zabiegi w gabinetach kosmetycznych lub medycyny estetycznej. Przebarwienia to plamy pigmentacyjne, powstające w wyniku nadmiernej produkcji melaniny i jej gromadzenia się w skórze. Na większość przebarwień pracujemy sami, głównie poprzez zbyt długą ekspozycję ciała na promieniowanie słoneczne. Dr Marek Wasiluk z warszawskiej kliniki Triclinium tłumaczy, że pojawianie się plam pigmentacyjnych ma także inne podłoże. – Przyczyną powstawania zmian są również zaburzenia hormonalne. Dlatego niestety to kobiety są bardziej na nie narażone. Na przykład zażywanie tabletek antykoncepcyjnych ma duży wpływ na pojawianie się plam. Tak samo większe prawdopodobieństwo pojawienia się przebarwień jest u kobiet w ciąży lub w okresie menopauzy. Ryzyko wystąpienia plam pigmentacyjnych, mających przyczynę hormonalną, zwiększa się właśnie podczas ekspozycji skóry na słońce – wyjaśnia. Z wiekiem przebarwień przybywa. Barbara Włudyka, biolog i kosmetolog współpracująca z „Wiadomościami Kosmetycznymi” dodaje, że przebarwieniom sprzyja prze2

LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ

NIŻ LECZYĆ

byty trądzik, a leki hormonalne i ciąża są przyczyną ostudy – symetrycznych, ostro odgraniczonych, brązowych plam, głównie na policzkach i czole. – Po czterdziestce dochodzą plamy soczewicowate, tzw. starcze. Ale zwykle głównym złoczyńcą jest słońce, odpowiada za ok. 60 proc. zmian. Najbardziej na przebarwienia narażeni są posiadacze jasnej karnacji – fototyp 1. Ich skóra nie produkuje dostatecznej ilości melaniny, poza tym ta układa się nierównomiernie. Rodzice odpowiadają za pierwsze piegi dziecka. Gdy skóra malucha nie jest odpowiednio chroniona w wieku 3-5 lat, to tworzą się zmiany. Powstawanie przebarwień zwiększa się przy liszaju płaskim, łuszczycy oraz atopowym zapaleniu skóry (AZS) – wymienia Barbara Włudyka.

Przede wszystkim profilaktyka

Plamy na skórze szpecą, bez dwóch zdań. Wie to każda kobieta, która staje rano przed lustrem i marzy o nienagannej, świeżej, jędrnej, brzoskwiniowej cerze. Nie łudźmy się, taką mogą się poszczycić tylko dzieci. Jednak mamy wpływ na to, jak głębokie zmiany będą w niej zachodziły wraz z upływem czasu. Ochrona i odpowiednia pielęgnacja – to klucz do sukcesu. Nie bez powodu firmy kosmetyczne udoskonalają linie kosmetyków przeciwsłonecznych i prowadzą kampanie uświadamiające, jak tragiczne skutki może mieć nierozsądne (bo przebywanie na nim jest nam oczywiście niezbędne do życia) korzystanie ze słońca. Lekarze z uznaniem wypowiadają się o tych działaniach i przyznają, że media, stymulowane przez producentów kosmetyków, odegrały ogromną rolę w uświadamianiu społeczeństwa o koniecznej profilaktyce. Stosowanie kosmetyków z filtrami ochronnymi, to 3

4

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

Barbara Włudyka, konsultant ds. badań i rozwoju branży kosmetycznej biolog, kosmetolog Są substancje, których ze słońcem nie należy łączyć, najczęściej są to kompozycje zapachowe wód toaletowych czy perfum. Szczególnie olejek bergamotowy zawierający furokumarynę. Również stosowanie niektórych kosmetyków z wyciągami z roślin, np. dziurawca, czy przyjmowanie pewnych leków mogą wywołać przebarwienia. Warto uważać podczas letnich miesięcy na składniki, które co prawda nie powodują przebarwień, ale osłabiają naskórek. Skóra staje się wtedy wrażliwa i przez to podatniejsza na powstawanie plam. Dlatego kosmetyki z kwasami owocowymi oraz retinolem najlepiej stosować latem na noc. 1 Regenerujący krem – koncentrat przeciwzmarszczkowy NA NOC 50+ Bielenda Biotechnologia Ciekłokrystaliczna 7D. Działa aż na 7 płaszczyznach: liftinguje i napina skórę, redukuje zmarszczki, regeneruje i odżywia, poprawia nawilżenie, ujędrnia i uelastycznia, redukuje przebarwienia oraz wygładza. Za rozjaśnienie przebarwień i plam pigmentacyjnych odpowiada zawarty w kremie Pro-Retinol. Bielenda Kosmetyki Naturalne, cena: ok. 21 zł 2 Stop Przebarwieniom krem lekki półtłusty na dzień i na noc Mincer Pharma. Dla cery z nierówną pigmentacją, na której widoczne są piegi i plamy. Wyciąg z japońskiej mandarynki oraz Fitocomplex wybielający z mącznicy lekarskiej, przywrotnika lekarskiego, krwawnika pospolitego, brzozy białej i morwy białej rozjaśniają wszelkiego rodzaju przebarwienia oraz sprzyjają równomiernemu rozłożeniu pigmentu w skórze. Mincer, cena: 17, 21 zł/ 50 ml 3 Be-Beauty serum rozjaśniające gwiezdna lilia + TripleWhite & QuickBright Complex. Specjalistyczny, zaawansowany produkt przeznaczony do wyrównania kolorytu cery, szybkiej poprawy jej wyglądu i redukcji przebarwień. Dermika, cena: 65 zł/50 ml

1

58

Czy wiesz, że…

4 Krem Przeciw Niedoskonałościom Skóry 20+ Gerovital Plant. Specjalny produkt przywracający blask i ujednolicający wygląd skóry z przebarwieniami, z nierówną pigmentacją i z bliznami potrądzikowymi. Rozjaśnia istniejące plamy i usuwa warstwę martwych komórek dzięki działaniu kwasów owocowych, przedłuża efekt rozjaśnienia dzięki przeciwutleniającemu, antystresowemu organicznemu wyciągowi z szarotki. Produkt przeznaczony dla kobiet w wieku pomiędzy 20 a 45 lat. Tenex, cena: 24zł/50ml


najskuteczniejszy i właściwie jedyny sposób ochrony przed plamami pigmentacyjnymi. Szczególnie latem, gdy słońce mocno operuje, potrzebne są kremy z wysokim faktorem – minimum SPF 30. Osobom, które wykonywały zabiegi złuszczania naskórka w gabinetach kosmetycznych, np. popularną mikrodermabrazję, zaleca się stosowanie kremów z filtrem SPF 50. Należy pamiętać, że szkodliwe promieniowanie słoneczne przenika również przez ubrania (paradoksalnie lepiej chronią skórę ciemne stroje, ponieważ pochłaniają promieniowanie, a jasne je przepuszczają) oraz przez szyby.

USUWAMY PRZEBARWIENIA Bywamy leniwi i niesystematyczni we wcieraniu w skórę rozmaitych specyfików, nawet jeśli mówi się nam, że to konieczne i służy naszemu zdrowiu. Dlatego też, jeśli przebarwienia pigmentacyjne pojawią się na skórze, walkę z nimi należy zacząć jesienią, gdy słońce nie operuje już tak mocno. – W warunkach domowych można próbować je niwelować kosmetykami dostępnymi bez recepty, które w swoim składzie zawierają arbutynę, kwas azelainowy lub kwas kojowy – podpowiada dr Wasiluk. Można też próbować leczyć się babcinymi sposobami np. wcierając w skórę sok z cytryny, nakładając plastry zielonego ogórka lub maseczkę z cebuli. Jeśli nic nie pomaga, pozostaje wizyta w gabinecie medycyny estetycznej. Według dr Marka Wasiluka przebarwienia

Podaj dalej! dr Marek Wasiluk, warszawska klinika Triclinium Inwazyjne zabiegi w salonach urody przełóż na jesień, a zamiast nich wybierz zabiegi poprawiające nawilżenie skóry Latem zrezygnuj z kosmetyków złuszczających, np. peelingów przeznaczonych do użytku domowego, które mogą jedynie nasilić zmiany Jeśli zażywasz leki, upewnij się, że nie należą one do grupy fotouczulających. W taki sposób działają niektóre antybiotyki i leki przeciwdepresyjne, dlatego warto szczególnie dokładnie czytać ich ulotki i opakowania. najlepiej usuwać laserowo lub peelingami chemicznymi. – Właściwą metodę dobieramy w zależności od rodzaju i wielkości przebarwienia oraz czasu, jaki chcemy poświęcić na leczenie i rekonwalescencję. W przypadku lasera wystarczą zazwyczaj jeden lub dwa zabiegi, natomiast peelingów trzeba wykonać więcej, gdyż w swoim działaniu nie są tak selektywne jak laser. Laser jest zdecydowanie skuteczniejszy i bezpieczniejszy w usuwaniu przebarwień głębokich, rozległych oraz nawracających. Z kolei peelingi chemiczne sprawdzają się dobrze przy plamach starczych, na małych powierzchniach – tłumaczy nasz ekspert. My będziemy powtarzać, jak mantrę – ochrona i jeszcze raz ochrona. Na rynku – w drogeriach i aptekach jest wiele kosmetyków, które zabezpieczą skórę przed powstawaniem przebarwień. Są też takie, które pomogą je rozjaśnić, choć to proces długotrwały. Warto z nich korzystać. (kb)


strefa urody Pielęgnacja stępuje uczucie nieprzyjemnego napięcia. Płyny mają konsystencję wody, nie pozostawiają więc tłustego filmu. Zapewniają szybki, skuteczny i optymalny demakijaż skóry twarzy, oczu, szyi i dekoltu – wyjaśnia.

Dla kogo micele? Ogromną zaletą płynów micelarnych jest to, że są bardzo delikatne w działaniu, pozbawione barwinków i środków zapachowych oraz zawierają minimalne ilości konserwantów. Dzięki swoim uniwersalnym właściwościom są przeznaczone do każdego typu cery. – Płyny micelarne do oczyszczania całej twarzy najlepiej sprawdzają się przy cerze normalniej, mieszanej i tłustej, gdyż nie pozostawiają tłustego filmu. Z tego względu kobiety dojrzałe, z cerą suchą i bardzo suchą, preferują je głownie do demakijażu oczu, a do całej twarzy stosują klasyczne mleczka – precyzuje Beata Maciejczyk-Fołtyn, PR manager firmy Cederoth Polska. Płyn micelarny to też jeden z najchętniej polecanych przez dermatologów kosmetyk do

– zauważa Justyna Rogalińska, specjalista ds. reklamy i PR Oceanic. Choć większość firm oferujących kosmetykę białą ma w swojej ofercie płyny micelarne, według naszych rozmówców jest to nadal kategoria rozwojowa. – Płyny micelarne to duża, ugruntowana kategoria produktowa, która, z mojego punktu widzenia, będzie dalej ewaluować. Podobnie jak pozostałe preparaty łużące do oczyszczania skóry, tj. mleczka, śmietanki, żele do mycia twarzy itp., zawsze będzie miała swoje zwolenniczki – stwierdza Beata Maciejczyk-Fołtyn.

Co wybrać? W drogeriach i aptekach konsumenci znajdą bogatą ofertę płynów micelarnych. Wszystkie one są łagodne dla skóry, perfekcyjnie usuwają makijaż i zanieczyszczenia. Różnią się za to objętością opakowania, ceną i składnikami. Np. w łagodzącym płynie micelarnym do demakijażu twarzy i oczu Iwostin Oftalin znajdziemy: kwas linolenowy i inne niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) oraz lipidy, a wśród substancji aktywnych:

Sila miceli

Perfekcyjnie usuwają makijaż, nie podrażniają nawet alergicznej skóry i świetnie tonizują. Płyny micelarne mają coraz więcej zwolenniczek. Płyn micelarny – kosmetyk, który w krótkim czasie zrobił zawrotną karierę. Na czym polega tajemnica jego działania? To preparat, który zawiera w swoim składzie micele – mikroskopijne kuleczki złożone z połączonych ze sobą cząsteczek lipidowych i wodnych. Zewnętrzne cząsteczki mają właściwości hydrofilowe (przyciągające wodę), pozostałe natomiast są hydrofobowe (odpychają wodę, ale za to dobrze łączą się z tłuszczami). Dzięki tym właściwościom płyn micelarny świetnie radzi sobie z wszelkiego rodzaju zanieczyszczeniami skóry, zbierając do wnętrza miceli nieczystości tłuste (np. sebum, resztki makijażu, kurz) i rozpuszczając w roztworze wodnym pozostałe zanieczyszczenia. Dokładnie oczyszcza skórę i w przeciwieństwie do pozostałych kosmetyków do demakijażu nie wymaga późniejszego przecierania jej tonikiem w celu przywrócenia kwaśnego odczynu. – Płyny micelarne ponadto dostarczają skórze minerały, witaminy oraz inne składniki pielęgnacyjne – podkreśla Izabela Guziak, marketing director Nepentes Pharma. – Dzięki temu skóra po zabiegu jest idealnie oczyszczona, ale nie ściągnięta, rzadko wy-

60

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

mycia cery wrażliwej, trądzikowej i alergicznej. – Jestem alergiczką, więc muszę szczególnie dobierać kosmetyki ze względu na ich skład – mówi 30-letnia prawniczka Maria. – Do wieczornego demakijażu lekarz polecił mi płyn micelarny. Wcześniej stosowałam mleczka i płyny, jednak często wywoływały pieczenie i podrażniały mi skórę. Za to płyn micelarny spisuje się świetnie – zapewnia. To łagodny preparat, który świetnie nadaje się także dla osób noszących szkła kontaktowe (choć nie wszystkie płyny radzą sobie dobrze z wodoodpornymi tuszami). – Wszystkie nasze płyny micelarne przeznaczone są także do demakijażu oczu i pod tym kątem przebadane są również okulistycznie – podkreśla Joanna Kowalczuk, kierownik działu marketingu firmy Ziaja.

Rosnąca popularność Wiele walorów tego nowoczesnego preparatu wpływa na jego popularność. Delikatne a zarazem skuteczne działanie i uniwersalność zastosowania, to najważniejsze z nich. – Płyn micelarny to idealny kosmetyk dla osób zapracowanych, bardzo praktyczny w podróży, gdyż zastępuje jednocześnie żel, mleczko i tonik

Euphrabiol, kompleks NMF, oliwę z oliwek, ekstrakt z bawełny i wodę termalną z Iwonicza-Zdroju. Płyn micelarny z serii Ziaja Med zawiera zaś: calcium, allantoinę, kwas hialuronowy, ekstrakt z algi nori, prowitaminę B5. Natomiast płyn micelarny do demakijażu oczu i twarzy Oceanic, AA Wrażliwa Natura dzięki roślinnemu kompleksowi glukozy i ksylitolu ogranicza TEWL – przeznaskórkową utratę wody – i nadaje skórze wyjątkową gładkość. Zawarta w preparacie organiczna woda z bławatka, pochodzącego z certyfikowanych upraw ekologicznych, tonizuje skórę i łagodzi podrażnienia. Firmy kosmetyczne starają się przyciągnąć uwagę klientek licznymi akcjami promocyjnymi, głównie poprzez czasowe obniżki cenowe na półce oraz oferowanie produktu z wartością dodaną. – Organizujemy również ekspozycje dodatkowe na modułach promocyjnych, takich jak stojaki firmowe lub szczyty regałów – mówi Justyna Rogalińska. – Częstą formą wsparcia są również moduły w gazetkach reklamowych sieci handlowych. Jak prognozują farmaceuci z warszawskiej Apteki Głównej na Szczęśliwicach, płyny micelarne mają przed sobą świetlaną przyszłość. Konsumentka, która wypróbuje ten wielofunkcyjny kosmetyk, w większości przypadków pozostaje mu wierna i rzadko wraca do dawnego mleczka czy żelu. Agnieszka Saracyn-Rozbicka


Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

55


strefa urody Na głowie

Włosy ujarzmione

Lakier to nadal najpopularniejszy produkt z kategorii kosmetyków do stylizacji włosów. Rośnie jednak znaczenie preparatów specjalistycznych, m.in. do wygładzania i prostowania włosów. Któż nie chciałby każdego dnia rano podziwiać w lustrze swojego odbicia i pięknie ułożonych włosów, tak jak zaraz po wyjściu z salonu fryzjerskiego? Marzenie... A przecież w ciągu kilkunastu minut przy pomocy różnego rodzaju preparatów możemy zdziałać cuda: wygładzić puszące się loki, zwiększyć objętość włosów cienkich, podkręcić końcówki, dodać blasku, odświeżyć fryzurę lub dodać jej modnego „pazura”. Jest z czego wybierać, bo co roku na sklepowe półki trafiają nowości mające ułatwić samodzielne uzyskanie kształtu fryzury, który nadał jej stylista. Porównywarka internetowa ceneo pokazuje prawie 4 tysiące sprayów, pianek, lakierów, mgiełek, żeli, etc., w których możemy wybierać. Włosy ciężkie, oklapnięte, a może cieniutkie i puszące się? Na wszystko jest metoda. Jak podkreśla stylista fryzur Andrzej Matracki, czterokrotny Mistrz Świata we Fryzjerstwie Artystycznym i ambasador marki Wella, najważniejsze to używanie produktów do stylizacji dostosowanych do indywidualnych potrzeb włosów.

Stylizacja połączona z pielęgnacją Jakie są najnowsze trendy w kategorii stylizacji? – Najszybciej rozwijającym się segmentem są produkty do prostowania i wygładzania włosów – mówi Dorota Sobota, specjalista ds. marketingu w firmie Chantal. – Zauważyliśmy również wzrost sprzedaży kosmetyków nawilżających włosy – dodaje. W czasach, gdy każdy produkt musi zaspo-

62

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

kajać różne potrzeby, kosmetyki do stylizacji mają za zadanie nie tylko ładnie rzeźbić i utrwalać fryzurę, ale także odżywiać włosy. Stąd rośnie popularność produktów chroniących i odżywiających strukturę włosa. – Najszybszy rozwój można zaobserwować w segmencie preparatów odżywczych, takich jak maski do włosów, odżywki, jedwabie czy olejki, jak również wśród preparatów chroniących włosy przed szkodliwym działaniem suszarki czy prostownicy – mówi Agata Dąbrowska, specjalista ds. marketingu w firmie Venita. Jednak, według danych Nielsena, najpopularniejszym produktem do stylizacji włosów nadal jest lakier. Wartościowa sprzedaż tego segmentu stanowi 61 proc. całego rynku (źródło: wartościowa sprzedaż produktów do stylizacji włosów, Polska, Nielsen 2011). Lakier to produkt łatwy w użyciu, pozwala przez wiele godzin, niezależnie od pogody, cieszyć się ładnie ułożonymi włosami. Nowoczesne lakiery gwarantują mocne utrwalenie, ale nie sklejają włosów. Po ich użyciu fryzura ma wyglądać lekko i naturalnie. – Wśród produktów do stylizacji przodują popularne kosmetyki, czyli lakiery i pianki – potwierdza Elżbieta Tajsiak, kierowniczka drogerii Kosmyk w Suchej Beskidzkiej. – To po nie najczęściej sięgają klientki. Oczywiście inne produkty, takie jak żele, gumy, pasty, pudry też dobrze rotują – dodaje. Z danych Nielsena wynika, że pianki generują obroty na poziomie 14 proc. (w ujęciu war-

tościowym). Natomiast wartościowa sprzedaż żeli (po te najchętniej sięgają panowie), wosków, kremów czy pudrów dodających objętości stanowi łącznie 25 proc. całego rynku produktów do stylizacji. Większość z nich jest dostępna w poręcznych opakowaniach, które zmieszczą się zarówno w łazienkowej szafce, jak i podręcznej torbie. Kolorowa szata graficzna kosmetyków, łatwość aplikacji produktów i ich miły zapach sprawiają, że stylizacja staje się prawdziwą przyjemnością.

Bez ryzyka Wybierając kosmetyki do stylizacji włosów konsumenci często korzystają z polecenia fryzjera lub znajomych, dają się też uwieść reklamie. Lubią wypróbowywać nowości, chętnie sprawdzają, czym zaskoczą znane marki. W przeciwieństwie do kosmetyków do koloryzacji włosów, eksperymentowanie nie wiąże się bowiem z ryzykiem. Stylizacja jest zabawą. – Lubimy odrobinę poeksperymentować z kosmetykami do stylizacji, gdyż nie łączy się to z żadnymi trwałymi zmianami ani w strukturze, ani w wyglądzie włosów – potwierdza Dorota Sobota. Produkty do stylizacji włosów są więc jedną z dynamiczniej rozwijających się kategorii kosmetycznego rynku, a nowości na półkach – to pozycja obowiązkowa. Agnieszka Saracyn-Rozbicka


Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

55


strefa urody Świat zapachów

Sprzedawanie

zapachów

Sztuka odczytywania

emocji Katarzyna Wyciszkiewicz, training manager, SiroScan

Czy perfumy i wody toaletowe to – w kontekście ich sprzedaży – tylko zapach? Co tak naprawdę wywołuje zainteresowanie klientów?

Sprzedaż wód toaletowych i perfum to często gra na emocjach. O tym, jak w miejscu sprzedaży nie zburzyć nastroju, który producent zbudował tworząc odpowiedni kształt flakonika i wygląd opakowania, przygotowując reklamę i wykorzystując w niej wizerunek gwiazdy, opowiada Katarzyna Wyciszkiewicz, training manager w firmie SiroScan. 64

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

Perfumy to magia, świat emocji i luksus, na który można sobie pozwolić relatywnie niewielkim kosztem. Dają szansę, by poczuć się jak gwiazda, ulubiony bohater, są jakby przepustką do wymarzonego świata. Każdy z nas ma przy tym swoje własne odczucia, wyobrażenia i potrzeby, którymi kieruje się przy wyborze zapachu, który te oczekiwania spełni. Ale według badań wielu producentów i firm marketingowych istnieją wspólne czynniki, którymi się kierujemy. Dla części klientów najważniejsza jest marka i w jej portfolio szukają oni zapachu dla siebie. Jedni wybierają marki znane, ponadczasowe. Inni decydują się na brandy niszowe, kierowane do indywidualistów. Jeszcze inna grupa wybiera wody z logo ulubionych firm modowych, których ubrania i akcesoria trafiają w ich gusta. Kolejna kategoria klientów to ci, którzy kierują się emocjami. Najczęściej szukają zapachów, które pozwolą im poczuć się pewnymi siebie ludźmi sukcesu, pociągającymi i uwodzicielskimi, pełnymi energii i optymistycznymi, eleganckimi i modnymi. Tu, w odczytaniu emocji, jakie

niesie ze sobą zapach, bardzo pomocne są visuale reklamowe, które mają za zadanie oddać nastrój prezentowanych perfum. Niewątpliwie dla wielu klientów najważniejszym, pierwszym kryterium przy wyborze wód toaletowych i perfum jest zapach. Przychodzą oni do drogerii czy perfumerii poszukując produktu o konkretnych nutach zapachowych – słodkich i zmysłowych czy świeżych i energetycznych. Te informacje, zanim do akcji wejdzie nos, są komunikowane przez kolor i stylistykę opakowania i flakonu. Poza wymienionymi już czynnikami znaczenie ma też płeć. Kobiety i mężczyźni mają nieco odmienną skalę przy poszukiwaniu idealnych perfum. Dla większości kobiet przede wszystkim liczy się to, co w środku – zawartość zapachowa i emocjonalna. Piękny flakon i atrakcyjne opakowanie panie traktują jako wartością dodaną. Natomiast dla większości mężczyzn, którzy są wzrokowcami, najważniejszy jest wygląd produktu – flakon, kolor i stylistyka opakowania, a dopiero później zwracają uwagę na wnętrze. Jak to wykorzystać w sprzedaży zapachów, jak zaplanować ekspozycję?

Warto dostarczyć klientom jak najwięcej potrzebnych im informacji: wyeksponować loga marek, dołączyć zdjęcie modela czy gwiazdy, co pomaga w zidentyfikowaniu emocji zapachu. Warto też dodać informacje o typie zapachu – rodzinie zapachowej i najważniejszym składniku, który jest nutą przewodnią.


Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

63


strefa urody Świat zapachów Jakie emocje producenci perfum chcą z reguły wywołać u konsumentów i jak rozmawiać z klientami o zapachach, by nie zburzyć tego nastroju?

Emocje to wielka siła. To one decydują o tym, co nam się podoba, a co nie. Odwoływanie się przez producentów do różnych pozytywnych odczuć w przypadku czegoś tak magicznego i nieuchwytnego jak perfumy jest niezbędne. Sprzedając zapachy musimy kontynuować tę linię, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że w sklepie mamy już do czynienia z konkretnym klientem. Dlatego rozmowa powinna polegać przede wszystkim na… słuchaniu, czego pragnie, co jest dla niego najważniejszym kryterium, jakie emocje są dla niego istotne. Wystarczy kilka kluczowych pytań i wsłuchanie się w potrzeby, aby sprawić klientowi przyjemność, pomagając mu znaleźć najbardziej odpowiedni, pasujący do jego aktualnego nastroju lub mający ten nastrój wywołać zapach. Te kluczowe pytania, które powinniśmy zadawać to: Jaka marka jest tą ulubioną? Jak chce się Pan/Pani poczuć używając perfum? Jaki efekt osiągnąć? Jakimi słowami opisze Pan/Pani wymarzony zapach? Przy jakiej okazji ma być użyty? I podstawowe: Czy zapach jest dla tej konkretnej osoby, czy pragnie nim kogoś obdarować?

Czy Polacy i Polki są w jakiś sposób charakterystyczni pod względem upodobań zapachowych? Jakie zapachy lubimy najbardziej i jak to się zmienia wraz ze zmianą pór roku, zmianą etapów w życiu, wiekiem?

Polacy i Polki mają podobne upodobania jak pozostali Europejczycy. Trzeba jednak przyznać, że nieco różnimy się od mieszkańców krajów północnych i południowych. Na północy popularne zapachy to te, które kojarzą się z wakacjami, z latem, ze słońcem. Na południu z kolei popularne są te bardziej zmysłowe, seksowne i uwodzicielskie. W Polsce jesteśmy pośrodku, w ciepłe miesiące wybieramy zapachy świeższe, słoneczne, owocowe i energetyczne, a w chłodniejsze dni wolimy zapachy słodkie, otulające, drzewne, eleganckie, zmysłowe i wyraziste. Zmieniamy też swoje upodobania w zależności od etapu naszego życia, aktualnie ważnych dla nas osób, partnerów i pozycji społecznej. W większości przypadków przygodę z zapachami zaczynamy od marek z rodziny lifestyle, takich jak Puma, Mexx, Bruno Banani czy zapachy firmowane przez celebrytów. Im bardziej pniemy się po szczeblach kariery, im bardziej rozwija się nasze życie zawodowe i społeczne, tym częściej sięgamy po zapachy z rodziny premium, takie jak Boss, Lacoste czy Laura Biagiotti. Wraz z wiekiem, dojrzałością czy atrakcyjną sytuacją ekonomiczną sięgamy po zapachy z rodziny luksusowej – wody i perfumy wielkich kreatorów i najbardziej znanych marek luksusowych, jak Gucci, Dolce & Gabbana, Trussardi, Dsquared2 czy Escada i Juicy Couture.

Słuchać, co ma

do powiedzenia klient – to podstawa przy sprzedawaniu zapachów

Skąd się bierze potrzeba używania perfum? Co chcemy zakomunikować, zamanifestować zapachem?

Coraz częściej tworzymy

„garderobę zapachową”

wybierając nie jeden, ale kilka zapachów, ktorych używamy w zależności od nastroju

66

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

Perfumy to kropka nad „i”. Gdy jesteśmy już gotowi do wyjścia – do pracy, na spotkanie czy na wieczorne przyjęcie – perfumy są tą przysłowiową „wisienką na torcie”, która pozwala nam wejść w odpowiedni nastrój i poczuć się luksusowo, zakomunikować naszą indywidualność, zwrócić uwagę na naszą osobę i podkreślić te nasze cechy, które w danym momencie są dla nas najważniejsze. W pracy chcemy pokazać swój profesjonalizm i pewność siebie w działaniu i podejmowaniu decyzji. Na spotkaniu z przyjaciółmi chcemy czuć się swobodnie, radośnie i przyjemnie. Na randce czy w teatrze chcemy zwrócić uwagę na zmysły, podkreślić swoją kobiecość lub męskość, swoją uwodzicielską i zmysłową stronę. Coraz częściej tworzymy „garderobę zapachową”, wybierając nie jeden zapach, którego używamy zawsze i wszędzie, ale kilka zapachów, które stosujemy w zależności od naszego nastroju czy efektu, jaki ma zapach wywołać.


Czy lubimy eksperymentować czy raczej przywiązujemy się do zapachu?

Eksperymenty są częścią naszej ludzkiej natury. Choć rzeczywiście część klientów wciąż jest bardzo przywiązana do jednego zapachu i ciężko im się zdecydować na jakąkolwiek alternatywę. Jest jednak coraz większa grupa osób, które odważniej poszukują wśród wielu zapachów takiego, który będzie pasował do konkretnej okazji czy nastroju danego dnia. Tworzą oni swoje własne, indywidualne kolekcje ulubionych zapachów i zawsze zainteresowani są nowościami.

Czy rzeczywiście widać coraz większe zainteresowanie silnymi kompozycjami o zdecydowanie męskiej nucie wśród pań? Czy ten trend widoczny jest w propozycjach producentów? A co z perfumami unisex?

Tak, w istocie coraz więcej pań ma ochotę na zapachy z męskiej półki. Przy czym nie chodzi tu o zapachy o zdecydowanie męskich, mocnych nutach, ale o takie, któ-

re skomponowane są w oparciu o drzewo sandałowe, dające ciepły, lekko zmysłowy efekt oraz paczulę i nuty korzenne, słodkie przyprawy. Takie nuty na kobiecych skórach pachną subtelnie „męsko”, dając kobietom poczucie męskiej siły, ale jednocześnie ciepło i zmysłowość przypisane kobiecości. Jednym z takich niezwykłych zapachów jest najnowsza propozycja marki Trussardi „My Land”. Natomiast zapachy unisex kojarzą się w Polsce z zapachem dla każdego, czyli dla nikogo konkretnie, dlatego też ich kariera zdecydowanie zwolniła tempo. Popularne są wśród młodych ludzi, którzy żyją w grupach zaufanych przyjaciół, mających podobne poglądy na ważne życiowo sprawy. W takich społecznościach ludzie nie potrzebują komunikować swojej odmienności tylko przynależność i do tego idealne są zapachy unisex.

Dlaczego warto do oferty drogerii włączyć sprzedaż wód toaletowych i perfum? Powodów jest co najmniej kilka. Pierwszym jest wysoka marża uzyskiwana na wodach toaletowych i perfumowanych. Kolejny powód to przyciągnięcie klientów z wyższymi dochodami, a co za tym idzie zwiększenie koszyka zakupowego. Dodatkowo spodziewać się należy, że dostarczane przez producentów materiały reklamowe zwiększają atrakcyjność sklepu. Trzeba przy tym zaznaczyć, że producenci, mając wysokie oczekiwania odnośnie otoczenia dla prezentacji produktów, mobilizują właścicieli do podnoszenia standardów punktu sprzedaży. Reasumując, jeśli jeszcze nie mamy w swojej ofercie zapachów, warto podjąć to wyzwanie.

Rozmawiała Anna Zawadzka-Szewczyk

Marki PUIG w portfolio Siroscan

Od października 2012 firma Siroscan stała się wyłącznym dystrybutorem marek zapachowych PUIG. Do jej portfolio dołączają: Prada, Valentino, Carolina Herrera, Paco Rabanne i Nina Ricci. ■

Oryginalne zapachy orientu dla wyjątkowych ludzi Firma Sheikha, wyłączny dystrybutor oryginalnych kosmetyków ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, oferuje wody perfumowane oraz olejki zapachowe, a także ekskluzywne linie selektywnych zapachów orientu zamkniętych w pięknych kryształowych flakonach chronionych przez skórzane, zdobione etui. Orientalne perfumy to jedno z bogactw Bliskiego Wschodu, które swoją wyjątkowość zawdzięczają oryginalnym recepturom opartym na naturalnych aromatach. Łączą one takie składniki jak piżmo, drzewo agarowe, drzewo cedrowe, ambrę, drzewo sandałowca czy bób Tonka z najróżniejszymi rodzajami kwiatów oraz cytrusów. Oferta firmy to również zapachy bardziej europejskie, które jednak posiadają delikatne nuty orientu. Wszystkie wody perfumowane charakteryzują się wyjątkową trwałością. Dzięki dużej zawartości esencji w roztworze, zapach utrzymuje się od 12 do 24 godzin. Jest to więc propozycja dla osób pragnących się wyróżnić i poszukujących oryginalnych perfum dobrej jakości. Wszystkie pozycje z portfolio dystrybutora zdobyły uznanie w krajach Bliskiego Wschodu, gdzie istnieje szeroka sieć sprzedaży. Na polskim rynku firma obecna jest od niedawna, ale już ma rozbudowaną bazę sprzedażową oraz dystrybucyjną. Niepowtarzalność oraz oryginalność oferowanych zapachów, unikalna stylistyka flakonów oraz wysokiej jakości opakowania to fundamentalne argumenty, dzięki którym klienci z całej Europy chętnie nawiązują współpracę z firmą Sheikha. Produkty znajdujące się w portfolio spółki zapewniają również wysoki poziom marżowości. Jesteśmy w stanie zagwarantować jakość rynku oferowanych przez nas produktów poprzez selektywny wybór potencjalnych odbiorców oraz wyłączenie z dystrybucji punktów zaniżających cenę, np. perfumerii internetowych. Zapewniamy szereg materiałów reklamowych jako wsparcie dla każdego produktu. Opracowujemy gotowe do wykorzystania projekty reklam, ofert, banerów. Zajmujemy się ponadto kreacją przekazu reklamowego – kampanii w internecie. Produkując materiały promocyjne w postaci ulotek, katalogów, folderów, teczek firmowych i opakowań budujemy prestiż marki. Tym samym, podnosząc zainteresowanie produktem, zwiększamy liczbę Państwa klientów. Zapraszamy do współpracy! Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

67


strefa urody Sezon na...

Na swietach da się

zarobić! Dlaczego warto zamawiać zestawy kosmetyków?

Kosmetyki i perfumy od lat pozostają na pierwszym miejscu listy najpopularniejszych prezentów i nic nie wskazuje na to, aby w tym roku miało być inaczej. Właściciele drogerii przyznają, że chętnie korzystają ze świątecznych pakietów, które przygotowują producenci, bo w żadnym innym okresie w roku oferty nie są tak korzystne. – Właściciel sklepu zawsze na pierwszym miejscu musi stawiać potrzeby konsumenta. Wiadomo, że w święta obdarowujemy się prezentami, więc zestawów świątecznych nie może zabraknąć w drogerii – mówi Izabela Turowska, właścicielka hurtowni kosmetyków T&T oraz trzech własnych drogerii, zaangażowana w tworzenie sieci drogerii Sekret Urody. Tak samo myśli Zbigniew Brzeziński działający w sieci Drogerie Laboo. – Absolutnie nie wyobrażam sobie bez zestawów upominkowych świątecznego handlu. Wiadomo, że ludzie szukają w tym okresie prezentów. Kosmetyki są jednymi z najpopularniejszych,

1

więc ile musiałbym poświęcić czasu i energii, żeby złożyć je w ładne zestawy, a tak dostaję wszystko gotowe – tłumaczy. Anna Mierzwa z Częstochowy, właścicielka drogerii działającej w sieci Kosmeteria również stanowczo podkreśla, że okolicznościowe zestawy muszą trafić do jej sklepu przed świętami, przy czym „przed świętami” oznacza wrzesień, ewentualnie początek października. Wtedy właśnie świąteczna oferta już jest dostępna dla konsumentów. Izabela Turowska tłumaczy dlaczego warto zaopatrzyć się w zestawy już we wrześniu: – To dobry moment, bo październik i listopad obfitują w popularne imieniny, jest więc na nie popyt również przed świętami. Myślę, że każdy kto prowadzi sklep powinien zastanowić się w jakim otoczeniu działa, na jakich może liczyć klientów. Jeśli blisko znajdują się szpital, urzędy, banki – elegancko zapakowane kosmetyki zawsze będą się cieszyć zainteresowaniem – podpowiada.

dostarczają opakowania i produkty do samodzielnego skomponowania, co właścicielom sklepów bardzo się podoba. Sami detaliści też wychodzą z inicjatywą i nawet z pojedynczych produktów robią prezenty. – Nie tylko zamawiam gotowe zestawy kosmetyczne, ale też kupuję eleganckie woreczki z materiału – jest ich teraz duży wybór – i ekspedientki pakują w nie pojedyncze produkty, które klient wybierze z półki. W takim woreczku pięknie wygląda nawet jedna maskara, pomadka czy błyszczyk – opowiada Izabela Turowska. Elżbieta Rogula, prowadząca drogerię Elraj w Włoszczowie, zaopatruje sklep przed świętami w folię i wstążeczki – ekspedientki używają ich do przygotowywania upominków. Własne kompozycje przygotowuje też Anna Mierzwa. Obie panie podkreślają, że zależy im na tym, żeby każdy mógł kupić prezent, nawet jak ma na niego tylko 10 zł.

Na każdą kieszeń Potencjał zestawów kosmetycznych pozwala wykorzystać ich uniwersalny sposób podania. Producenci już dawno odeszli od opakowań i ozdób typowo bożonarodzeniowych, by nie ograniczać sprzedaży do zaledwie kilku tygodni. Kosmetyki są zapakowane w eleganckie pudełeczka, skrzynie, torebki. Są marki, które

1 Zestawy kosmetyków hipoalergicznych Biały Jeleń dla kobiet i dla mężczyzn. W każdym zestawie znajduje się żel pod prysznic, produkt do higieny intymnej (w wersji dla mężczyzn – żel, w wersji dla kobiet – emulsja), żel do mycia twarzy oraz szampon do włosów. POLLENA OSTRZESZÓW, cena: ok. 29 zł

3 2

2 Zestaw żel pod prysznic i mleczko do ciała Fa Sensual oraz dezodorant Fa Nutri Skin w modnej kosmetyczce. HENKEL POLSKA, cena: ok. 25 zł 3 Zestaw prezentowy kosmetyków kąpielowych o zapachu wanilii w dużej, efektownej drewnianej skrzyni. W zestawie znajdują się: żel pod prysznic 300 ml, płyn do kąpieli 300 ml, masło do ciała 280 ml, peeling do ciała (280 ml), sól do kąpieli (400 ml), drewniany przyrząd do masażu, gąbka do mycia, 2 separatory do paznokci. DEX PLUS, cena: 99,00 zł 4 Cuba Gold – linia zapachowa znanej marki, produkowanej we Francji. W skład zestawu wchodzą woda toaletowa 100 ml, after shave 100 ml, dezodorant 200 ml, woda toaletowa cygaro 35 ml. Opakowanie stanowi estetyczne drewniane wiaderko. WIT, cena: ok. 67 zł

4

5 Zestaw z kosmetykami Argan Oil – kreator gładkiej skóry – wygładzający krem na dzień + mleczko do demakijażu. MINCER 6 Eccoinnobation – krem przeciwzmarszczkowy na dzień i na noc + Maska nawilżająca Intensywne odżywianie z ekstraktem z brzoskwini i olejem arganowym program Brzoskwiniowa Cera w jednym zestawie. MINCER

7

5

8 6

68

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

7 Jeanne Arthes ~ Boum – zestaw: woda perfumowana dla kobiet 100 ml + perfumowany dezodorant 200 ml. Boum to kwiatowo-owocowy zapach dla kobiet. W nutach głowy wyczuwalny jest zapach truskawek i czarnej porzeczki. Nuty serca to kwiatowy bukiet piwonii, fiołków, irysa, frezji i róż z akordem liści świeżych malin. Ciepłe i drzewne nuty bazy tworzą drzewo sandałowe, ambra, cedr i białe piżmo. Boum zostawia na skórze słodki i atrakcyjny zapach owocowego lizaka. DEX PLUS, cena: 54,90 zł 8 Zesatw Whisky Men zawiera wodę toaletową 100 ml i dezodorant 75 ml. To subtelne aromaty cedru, piżma i bergamotki – urokliwy i zdecydowany zapach. WIT, cena: 35 zł


Czy wiesz, że… W okresie świątecznym jest popyt na wiele produktów, po które klienci sięgają w gorączce zakupów. Warto zamówić ładne, papierowe torebki na prezenty i powiesić je w różnych miejscach w sklepie. Idą jak woda! Z marżą 200 proc.

Dobre terminy płatności i pełnowartościowe gratisy Kupowanie zestawów po prostu się opłaca, tak dobra oferta zdarza się tylko raz w roku – podkreślają nasi rozmówcy. – Nie mam żadnych obaw przed zamawianiem zestawów świątecznych – mówi Zbigniew Brzeziński. – Producenci przygotowują ciekawą ofertę, inną niż trafia do hipermarketów. Zestawy zawierają pełnowartościowe produkty, jeśli ich nie sprzedam w całości, mogę też rozłożyć na czynniki pierwsze i sprzedać każdy kosmetyk oddzielnie. To się naprawdę opłaca, bo jednostkowe ceny produktów są bardzo atrakcyjne. Zestawy zamawiam już we wrześniu, ale termin płatności mam wydłużony do grudnia, co też jest korzystne i wygodne. Izabela Turowska przyznaje, że stara się maksymalnie korzystać ze świątecznej oferty i jest przekonana, że można na niej zyskać. – Otrzymujemy dłuższe terminy płatności, większość producentów dokłada do zestawów pełnowartościowy kosmetyk jako gratis. Wiadomo, że jeśli nie uda się sprzedać zestawu w terminie rotacji – 90 do 180 dni, to mamy straty, ale właśnie ten gratis je rekompensuje. Możemy rozpakować zestaw i sprzedać każdy kosmetyk oddzielnie – tłumaczy. Wydłużony termin płatności i możliwość rozkompletowania zestawów to podstawowe warunki przy podejmowaniu współpracy z danym producentem. Żaden detalista nie chce zamrażać pieniędzy w towarze i zostać ze świąteczną ofertą na kolejny rok. – Kiedyś, gdy konkurencja na rynku była mniejsza zamawiałam więcej zestawów. Teraz też staram się mieć jak największy wybór, ale analizuję, co opłaca się kupić. Nigdy nie zamawiam zestawów z produktami, które nie są w pojedynczych kartonikach, bo co można zrobić z takimi perfumami, albo kremem? Nie

jestem w stanie ich sprzedać pojedynczo, gdy nie uda się to w zestawie – tłumaczy Anna Mierzwa.

Dobór odpowiedniej oferty Praktycy, którzy od lat śledzą rynek widzą, jak zmieniają się upodobania konsumentów, co i za ile są w stanie kupić. Nie wszystkie kosmetyki nadają się ich zdaniem do oferowania w zestawach kosmetycznych. – Zamawiam zestawy z różnych przedziałów cenowych, od najtańszych do najdroższych – selektywnych, bo trzeba konsumentowi dać wybór i pokazać, że dysponuje się ciekawą ofertą – mówi Izabela Turowska. – Najlepiej według mnie sprzedają się zestawy zawierające niedrogie wody zapachowe, żele pod prysznic i dezodoranty. Klientom podobają się elegancko zapakowane zestawy z aromatycznymi olejkami i innymi produktami nawiązującymi do nurtu spa. W okresie świątecznym można też zarobić na selektywnych perfumach, szczególnie panowie chętnie kupują je jako upominki. Trudniej sprzedać kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy. Jeśli klienci je kupują to rzeczywiście dla najbliższych – żony, mamy, których upodobania znają. Spadło zainteresowanie zestawami zawierającymi kosmetyki do włosów, warto jednak zamówić te zawierające piankę i lakier. Szampon i odżywka traktowane są jako artykuły higieniczne, więc nie myśli się o nich w kategoriach prezentu. Z tego samego powodu są mniej popularne zestawy zawierające mydło. Co ciekawe, ten mechanizm nie działa w przypadku żeli pod prysznic, czy olejków do kąpieli, klienci nie mają oporów przed wręczaniem ich w prezencie – wyjaśnia pani Iza. Sylwia Olędzka, dyrektor firmy Olimpex prowadzącej m.in. drogerie Laboo w Siedlcach, przyznaje, że ma już własny, opracowany

i sprawdzony system dobierania zestawów, których co roku zamawia naprawdę duże ilości. – Zdecydowanie wśród nich dominuje perfumeria, ostrożniej podchodzimy do produktów pielęgnacyjnych do twarzy – zdradza. – Zestawami można się „bawić” odpowiednio je promując i wyciągnąć z tej oferty naprawdę wiele korzyści – dodaje. Zastrzega również, że muszą to być kompozycje, które w razie potrzeby można rozłożyć i sprzedać każdy produkt oddzielnie. – Na pewno dużym zainteresowaniem klientów cieszą się zapachy – potwierdza Anna Mierzwa. – W tym roku skusiłam się znów na ofertę Coty, ale generalnie staram się zamawiać produkty, o które trudno u konkurencji. W ubiegłym roku dobrze sprawdziły się u mnie zestawy Gosha z ręcznikiem, który był dodawany jako gratis. W tym roku zamówiłam więc również zestawy tej marki z kawą jako dodatkiem – mówi. Również w drogerii we Włoszczowie zestawy upominkowe zawierające wody toaletowe są najpopularniejsze. – Ale już nie potrzeba do nich dodawać żadnych giftów, zwłaszcza słabej jakości, klienci od razu to wyłapią. Kiedyś sprzedawaliśmy najwięcej zestawów w cenie do 20 zł, teraz – w cenie ok. 50 zł, ale już z droższymi jest problem – opowiada Elżbieta Rogula.

Niepowtarzalna atmosfera Posiadanie świątecznej oferty to nie wszystko. Trzeba jeszcze zwrócić na nią uwagę konsumentów. Stworzenie świątecznego nastroju sprzyjającego zakupom to podstawa. – Przyciągam uwagę klientów ciekawą ofertą, która jest dodatkowo promowana m.in. w gazetkach reklamowych, ale także dbam o świąteczną, miłą atmosferę, która sprzyja zakupom. Sklepy są ustrojone w światełka, girlandy, rozbrzmiewają kolędy – jednak nie za wcześnie, żeby nie przytłaczać i nie zrażać klientów – mniej więcej tydzień przed świętami. Właśnie wtedy zaczyna się największy ruch w sklepach i boom na świąteczne prezenty – opowiada Zbigniew Brzeziński. W sklepach u wszystkich naszych rozmówców panuje wyjątkowa atmosfera, są oświetlane i przystrajane, świąteczna oferta jest eksponowana na wyspach, w najlepiej widocznych miejscach. – Taka ekspozycja ma od razu rzucać się w oczy. Mówimy w ten sposób do klienta: „Jak nie wiesz po co przyszedłeś, to właśnie po to!” – tłumaczy Izabela Turowska. Katarzyna Bochner Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

69


strefa urody Sezon na...

ZOBACZ JAKIE OFERTY PRZYGOTOWALI PRODUCENCI Ilona Spychalska, project & education director, Brodr. Jorgensen Przygotowaliśmy zestawy upominkowe marek Gosh i Lumene. Ich sprzedaż ruszyła we wrześniu, w październiku i w listopadzie będą dostarczane do sklepów. Obowiązuje na nie wydłużony termin płatności – na grudzień. Choć jest to oferta przygotowywana przez nas raz w roku, z okazji świąt, to jest uniwersalna – te zestawy nie mają typowo bożonarodzeniowych symboli, więc można je sprzedawać jako znakomity prezent z różnych okazji. Po okresie świątecznym właściciel sklepu może je rozkompletować i sprzedać każdy produkt oddzielnie. W upominkowych zestawach oferujemy kosmetyki pielęgnacyjne Gosh – duopaki z balsamami, z czego 25 proc. pojemności jest gratis oraz zestawy kosmetyków pielęgnacyjnych Lumene – sprowadzone specjalnie pakiety strefy wolnocłowej, w których znajdują się krem na dzień i na noc oraz krem pod oczy jako gratis. Jak zawsze kluczowa jest propozycja przygotowana przez nas w kategorii perfumerii. W upominkowych zestawach zawarliśmy najlepiej rotujące zapachy Gosh z linii: She i He, Golden Kaos oraz Nothing More. Są one zapakowane w piękne eleganckie opakowania, w których dodatkowym upominkiem jest kawa Sati – w wersji dla niej i dla niego. Kawa dla kobiet jest wyjątkowa, o wysokiej zawartości przeciwutleniaczy, czyli działa odmładzająco. Kawa w wersji męskiej to mocne, aromatyczne espresso dodające energii na cały dzień. Wartość rynkowa kawy Sati to ok. 40 zł – taki prezent otrzymuje konsument w pięknie podanym, uniwersalnym zestawie z naszymi kosmetykami. Tego rodzaju oferty mamy tylko raz w roku, sprzedajemy zestawy na naszych konferencjach handlowych. Co szczególnie warte podkreślenia są one przeznaczone wyłącznie dla naszych najlepszych partnerów handlowych – 450 sklepów – i nigdzie poza nimi nie będzie można ich kupić. To wyjątkowa oferta dla wyjątkowych drogerii.

Katarzyna Olędzka, brand manager, Verona Products Professional Przez cały rok oferujemy detalistom oraz konsumentom atrakcyjne zestawy promocyjne. W nadchodzącym okresie nie zabraknie ofert specjalnych, w tym między innymi świątecznych zestawów, w których pojawią się absolutne nowości produktowe, dzięki którym taki pakiet będzie się prezentował wyjątkowo zachęcająco. Obok nowości, pojawią się także klasyczne zestawy najczęściej wybierane przez naszych odbiorców. Uwagę konsumentów przyciągnie oryginalny wygląd opakowań świątecznych i ciekawe kompozycje produktów w przystępnej cenie.

70

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

Joanna Kowalczuk, kierownik działu marketingu, Ziaja Ltd Specjalna oferta świąteczna Ziaja w 2012 roku składa się z 10 zestawów kosmetycznych oraz 4 zestawów Ziaja Med (dermokosmetyki dostępne w aptekach). Oferta kosmetyczna zawiera zestawy z naszych najbardziej lubianych linii pielęgnacyjnych: oliwkowej, jaśminowej, masło kakaowe, Sopot Spa, Kozie Mleko, oraz męskiej Yego. Tegoroczną nowością są 3 zestawy z serii pielęgnacja+ (dla różnych grup wiekowych) oraz bio olejki. Natomiast ofertę apteczną rozszerzyliśmy o zestaw z nową kuracją z witaminą C. Niewątpliwym atutem tych zestawów jest dobór serii oraz kosmetyków. Są to produkty z naszych najpopularniejszych linii pielęgnacyjnych. Przy wyborze kierowaliśmy się zapewnieniem jak największej różnorodności pod kątem wieku i potrzeb skóry. Każdy zestaw zawiera również produkt gratisowy. Dobór serii pielęgnacyjnych oraz fakt, że będą obecne wyłącznie w handlu detalicznym, to według nas atuty świątecznej oferty Ziaja. Chcielibyśmy również zwrócić uwagę na praktyczne i estetyczne opakowania nawiązujące do rozpoznawalnych przekazów reklamowych naszej firmy oraz na atrakcyjne ceny.

Marzena Kalinowska, dyrektor handlowy, Bielenda Biorąc pod uwagę produkty, które cieszą się największą popularnością, przygotowaliśmy na gwiazdkę wyjątkowe propozycje zestawów. W każdym z nich można znaleźć trzy specjalnie dobrane kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała w specjalnej świątecznej cenie. Ich receptury i kompozycje stworzone zostały z myślą o różnych potrzebach skóry. Zestawy w eleganckich, inspirowanych świąteczną tematyką opakowaniach, warto mieć w swojej ofercie, gdyż zarówno atrakcyjnym wyglądem, jak i zawartością przyciągają uwagę klienta, a dodatkowo są już gotowym prezentem, którym możemy obdarować bliską nam osobę.


Olga Skrzynecka, PR manager, Coty Polska Coty ma bardzo szeroką ofertę propozycji świątecznych i dysponuje świetnymi markami. W tym roku postawiliśmy głównie na oferty produktowe, czyli w zestawach jest o wiele mniej gadżetów, a proponujemy konsumentowi drugi produkt, zwykle komplementarny, np. zapach i balsam do ciała i/lub żel. Często są to produkty niedostępne poza ofertą świąteczną w sprzedaży co jest naturalną korzyścią dla klientów i dodatkowo stanowi o wyjątkowości tych zestawów. W tym roku, podobnie jak w poprzednim, mamy bardzo dużo propozycji zapachowych, z których słynie Coty, ale także pielęgnacyjnych, np. atrakcyjnych zestawów marki adidas. Proponujemy także klientom zestawy kosmetyków kolorowych, które są skomponowane w niezwykle przemyślany w sposób, np. mascara i dwa lakiery do paznokci lub – znów produkt niedostępny poza ofertą świąteczną – płyn do demakijażu. Nie trzeba dodawać, że ich ceny są korzystne, a projekty opakowań przyciągają wzrok. Wyróżnikiem Coty w tym roku jest nowe podejście do wszystkich zestawów w kategorii Coty Beauty – zestawy zapachowe i adidas mają certyfikat FSC MIX co oznacza, że aż 70 proc. surowca użytego do ich produkcji posiadało certyfikat FSC, natomiast niecertyfikowana reszta była tzw. drewnem kontrolowanym według zasad systemu FSC. Certyfikat FSC FM jest gwarancją, że las certyfikowany zarządzany jest według zasad prawidłowej gospodarki leśnej.

Małgorzata Włodarczyk, senior brand manager, Miraculum Nasza propozycja na święta jest bogata i różnorodna – obejmuje aż 42 zestawy perfumeryjne oraz pielęgnacyjne dla mężczyzn i kobiet pod znanymi i lubianymi markami: Miraculum, Pani Walewska, Gracja, Paloma, Brutal, Wars. Nowością są eleganckie zestawy do makijażu marki Joko. Koncentrujemy się na tych produktach, które są już obecne na rynku i zdobyły zaufanie oraz uznanie konsumentów. Naszą ofertę wyróżnia szerokie zróżnicowanie pod względem cenowym, wszystkie produkty w zestawach są pełnowartościowe, a ich łączny koszt jest droższy od zestawu. Przykładamy znaczącą wagę do opakowania zewnętrznego, które podkreśla wysoką jakość i charakter kosmetyków oraz pomaga wyróżnić się na półce. Wyszukana, a zarazem uniwersalna grafika pozwala na wręczenie kosmetycznego prezentu bez dodatkowego pakowania. Współpracującym z nami kontrahentom proponujemy duży wybór pakietów promocyjnych – pakiety zakupowe dla dystrybutorów i podhurtów oraz pakiety odsprzedażowe skierowane do sklepów detalicznych – zróżnicowanych pod względem wartościowym, a do tego atrakcyjne upominki z możliwością wyboru, w zależności od złożonego zamówienia. Dodatkowo z pełną ofertą Miraculum, klient będzie mógł się zapoznać w specjalnie przygotowanych katalogach świątecznych.

Karina Kozerska, dyrektor marketingu, Eveline Cosmetics Z naszych obserwacji wynika, że zarówno małe drogerie jak i sieci handlowe doskonale wiedzą, jak należy się przygotować do okresu świątecznego. Dbają o to, aby już dużo wcześniej zaopatrzyć się w zestawy upominkowe, przygotować ekspozycje w atrakcyjnych miejscach. Część klientów kupuje prezenty z wyprzedzeniem, inni na ostatnią chwilę. Przypomną sobie o danym punkcie sprzedaży, jeśli utkwi im w pamięci piękna świąteczna ekspozycja. Wspieramy w tym zadaniu naszych partnerów handlowych oferując w okresie przedświątecznym bardzo atrakcyjne zestawy świąteczne. To doskonały czas na promocję marki, dlatego Eveline Cosmetics przykłada ogromną wagę do zestawów upominkowych, które dają szansę pokazania nowości. Warto zainteresować się naszą ofertą, gdyż w zestawach świątecznych promujemy nowe, dobrze sprzedające się serie. Wspieramy je zwykle kampanią reklamową w prasie konsumenckiej i dbamy, żeby były naprawdę godne polecenia. Zestawy podarunkowe naszej firmy przykuwają uwagę opakowaniami. Stosujemy złote i srebrne kasety, dzięki czemu nasze kosmetyki ekskluzywnie prezentują się w drogeriach i nie odbiegają jakością i opakowaniem od prezentów z półki premium. Kierujemy się zasadą, że każda osoba obdarowana to nasza nowa potencjalna klientka – dostając produkty, których nie zna, ma unikalną szansę je przetestować. W tym roku postawiliśmy na serię bioHyaluron 4D dla różnych grup wiekowych. Opakowanie prezentowe jest na tyle uniwersalne, że może być doskonałym podarunkiem zarówno na święta, jak i inne okazje.

Dr Ewa Chromniak-Przybyła, dyrektor marketingu, Oceanic W tym roku przygotowaliśmy wyjątkowo bogatą gamę zestawów, ponieważ poza świętami, nasza firma obchodzi 30-lecie swojego istnienia. Dlatego w ofercie znajduje się specjalny kofret AA Therapy Edycja Jubileuszowa, w którego skład wchodzą produkty do twarzy i ciała nawiązujące do kultowej „pomarańczowej” serii pierwszych kremów AA. Poza tym oferujemy szeroki wachlarz zestawów świątecznych dla pań, zawierających produkty z nowej linii AA Technologia Wieku, które pozwolą na wybór upominku dla kobiety w każdym wieku oraz zestawy AA Cera Wrażliwa, które będą dostępne na rynku masowym. Dla entuzjastów naturalnej pielęgnacji przygotowaliśmy trzy zestawy AA Eco w bardzo atrakcyjnej cenie oraz przepiękny zestaw AA Sensitive Natura SPA z wyciągiem z owoców granatu dostępny w aptekach i perfumeriach. Nie zapomnieliśmy o panach, dla których prezenty można wybrać spośród dziewięciu zestawów AA Men. W aptekach będziemy oferować zestawy upominkowe AA Therapy. W ofercie aptecznej znajdują się również zestawy emolientów dla najmłodszych – Oillan z upominkiem w postaci misia-breloka. Natomiast w perfumeriach zachęcamy do zakupu eleganckich zestawów z linii selektywnej AA Prestige, które zawierają innowacyjne nowości tej marki.

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

71


Nowości Postaw na półce

2

1

3

6 5

4

9 7 10

8 11

makijaż

12

1 Szminka Paese. Zawartość oleju arganowego wpływa dobroczynnie na usta, zapobiegając ich spierzchnięciu i stabilizując ich jędrność i stopień nawilżenia. Pomadki dostępne w 10 odcieniach, w tym najpopularniejszych beżach „nude”. CENA: 17 ZŁ; DYSTRYBUTOR: EUPHORA

2 Maskara Golden Rose Sexy Black. Pogrubia i wydłuża rzęsy z każdym pociągnięciem. Elastyczna szczoteczka precyzyjnie je unosi i rozdziela. CENA: 21,90 ZŁ; PRODUCENT: GOLDEN ROSE 3 Maskara Gosh Catchy Eyes. Silikonowa szczoteczka o wyglądzie łuku precyzyjnie dostosowuje się do kształtu kobiecego oka, nadając rzęsom pożądany wygląd. Zawarty w tuszu wosk pszczeli odpowiada za kondycję rzęs: ich miękkość i elastyczność. CENA: 44,99 ZŁ/8 ML; DYSTRYBUTOR: BRODR. JORGENSEN 4 Błyszczyk Bell Permanent Make-up Lip Tint. Produkt dla kobiet, które pragną perfekcyjnego i trwałego makijażu ust. Wyraźna i głęboka kolorystyka oraz długotrwały efekt. Nie ściera się, dzięki czemu nie pozostawia nieestetycznych śladów np. na szklance czy kieliszku. CENA: 11,40 ZŁ; PRODUCENT: BELL

5 Pomadka Wet Lips Joko. Wzbogacona peptydami o działaniu nawilżającym, wygładzającym oraz wspomagającym syntezę kolagenu. Dzięki temu kosmetyk

72

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

starannie kryje drobne niedoskonałości i sprawia, że usta odzyskują miękkość i gładkość. Dostępna w 11 odcieniach. CENA: 24 ZŁ; DYSTRYBUTOR: MIRACULUM 6 Emalie do paznokci Coral Prosilk. Osiem emalii w tonacjach jesiennego błękitnego nieba, śliwkowych i bordowych fioletów, orzechowych i kawowych brązów czy jarzębinowych korali. Zawierają w swoim składzie kompleks Prosilk wzbogacony o proteiny jedwabiu o właściwościach pielęgnujących. Lakiery zapewniają również ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UV. CENA: 5,40 ZŁ/11 ML; PRODUCENT: DELIA COSMETICS 7 Lakier do paznokci Gosh Cosmetics. Produkowany bez użycia szkodliwych składników. Ma gładką konsystencję, dzięki której łatwo się nakłada. Szybko schnie (60-90 sekund w zależności od koloru/barwnika perłowego). Zapewnia połysk i nie odpryskuje. Dostępny w 30 kolorach. CENA: 25,99 ZŁ/8 ML; DYSTRYBUTOR: BRODR. JORGENSEN 8 Podkład wypełniający zmarszczki AA Make Up. Poprawia napięcie skóry, zapewniając błyskawiczny efekt wygładzający. Optycznie redukuje drobne zmarszczki. Sprawia, że skóra jest gładka i zachowuje świeży, naturaly wygląd przez cały dzień. Dostępny w czterech odcieniach. CENA: 28 ZŁ/30 ML; PRODUCENT: OCEANIC

9 Nawilżająco-korygujący BIO Fluid Delia. Zawarte w podkładzie specjalnie dobrane pigmenty mineralne i biały szafir sprawiają, że cera jest rozświetlona, niedoskonałości skorygowane, a koloryt wyrównany. Produkt jest dostępny w czterech wariantach kolorystycznych. CENA: 20,75 ZŁ/55 ML; PRODUCENT: DELIA COSMETICS 10 Krem BB Ingrid. Zaawansowana technologicznie pielęgnacja skóry i efekt delikatnego makijażu. Krem nawilża i odżywia skórę twarzy, wyrównując jednocześnie koloryt i redukując oznaki zmęczenia. PRODUCENT: VERONA PRODUCTS PROFESSIONAL 11 Krem BB Mincer 5 w 1. Dba o wygląd skóry, łącząc zalety kremu i makijażu. Bogata formuła dba o cerę w ciągu dnia, nawilża i pielęgnuje, pokrywa niedoskonałości, zapewniając efekt idealnie gładkiej skóry z welwetowym wykończeniem. CENA: 13,99 ZŁ; PRODUCENT: MINCER PHARMA 12 Lakiery do paznokci Paese. Nowa odsłona kolorystyczna lakierów o matowej ultrabłyszczącej formule zawierająca m.in. najmodniejsze w tym sezonie granaty. CENA: 14 ZŁ: DYSTRYBUTOR: EUPHORA


3 2

1 4

5

6

7 8

9

1 3w1 żel piling maska Mincer Acne Control. Oczyszcza skórę, usuwa martwy naskórek, odblokowuje pory, mineralizuje i kondycjonuje skórę. Skrzyp, zielona herbata, jojoba do cery normalnej i mieszanej. CENA: 12,99 ZŁ/150 ML; PRODUCENT: MINCER PHARMA 2 Odmładzające serum Nivea Vital Soya. Wzbogacone naturalnym kwasem hialuronowym zapewnia wielokierunkowe działanie – ujędrnia skórę, zmniejsza widoczność linii mimicznych, zapewnia natychmiastowe i intensywne nawilżenie. CENA: 39,99 ZŁ; PRODUCENT: BEIERSDORF 3 Płyn micelarny Corine de Farme do demakijażu twarzy i oczu. Odpowiedni do każdego rodzaju cery, również wrażliwej. Działa szybko, dokładnie i delikatnie. Może być stosowany do demakijażu oczu także przez osoby noszące szkła kontaktowe. CENA: 11,00 ZŁ/200 ML; PRODUCENT: FORTE SWEDEN 4 Ampułki z kwasem hialuronowym Gerovital H3 Evolution. Opóźniają oznaki starzenia się skóry, takie jak powstawanie zmarszczek, odwodnienie, pojawianie się plam pigmentacyjnych i utratę elastyczności. CENA: 64 ZŁ/10 AMPUŁEK X 2 ML; DYSTRYBUTOR: TENEX

5 Krem pod oczy i w okolice ust Perfecta Exclusive. Zawarte w kremie mikrokryształy diamentu odmładzają i chronią DNA komórek, przedłużając życie komórek i opóźniając starzenie. Produkt polecany dla osób ze skórą dojrzałą, z problemem głębokich zmarszczek oraz wyraźną utratą jędrności skóry. CENA: 19,20 ZŁ/15 ML; PRODUCENT: DAX COSMETICS 6 Krem pod oczy i na powieki Herbal Garden. Wygadza zmarszczki mimiczne, łagodzi podrażnienia i zmniejsza oznaki zmęczenia skóry wokół oczu. Zawiera ekstrakt z ziela świetlika, algi, polisacharydy i masło Shea. PRODUCENT: POLLENA EWA 7 Maseczka Sos AA Technologia Wieku łagodząca zaczerwienienia. Ukojenie dla skóry szczególnie wrażliwej, zaczerwienionej i ochrona przed szkodliwymi czynnikami środowiska. W skład linii wchodzi siedem wariantów maseczek pielęgnacyjnych i trzy rodzaje peelingów do twarzy. CENA: 3 ZŁ/10 ML; PRODUCENT: OCEANIC 8 Odmładzający krem+serum Eveline Diamonds & Gold 24k. Opracowany specjalnie dla kobiet po 65. roku życia. Wygładza zmarszczki i ujędrnia wiotką skórę. Zapewnia spektakularny efekt liftingu. W efekcie kontury twarzy odzyskują młodzieńczy owal i harmonijne

twarz

10

proporcje. CENA: 20 ZŁ/50 ML; PRODUCENT: EVELINE COSMETICS

9 Krem Miraculum redukujący zaczerwienienia na dzień. Wyselekcjonowane składniki aktywne obkurczają, wzmacniają i uszczelniają delikatne naczynia krwionośne, poprawiając jednocześnie mikrokrążenie. Kwas hialuronowy wygładza drobne zmarszczki, spłyca głębokie i przeciwdziała wiotczeniu skóry. Zielony pigment maskuje widoczność zmian naczyniowych. CENA: 23 ZŁ/50 ML; PRODUCENT: MIRACULUM

10 Wzmacniający krem Soraya dla cery naczynkowej. Zmniejszenie widoczności naczynek, redukcja zaczerwienień, zmniejszenie wrażliwości cery na czynniki środowiskowe, nawilżenie i wygładzenie naskórka, poprawa jędrności i elastyczności skóry. CENA: 18 ZŁ/50 ML; PRODUCENT: CEDERROTH

Więcej na

www.nowoscikosmetyczne.pl

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

73


Nowości Postaw na półce 3 1 2

4

6 5

9 11 8

10

7

ciało

12

1 Romantyczne różane mydełko Kappus. Pięknie się prezentuje i równie pięknie pachnie. CENA: 12,90 ZŁ/125 G; DYSTRYBUTOR: DEX PLUS 2 Odżywczo-ochronny krem Evrée do rąk i paznokci. Intensywnie odżywia i nawilża skórę dłoni oraz wzmacnia paznokcie. Przynosi ukojenie spierzchniętym dłoniom i sprawia, że skóra staje się miękka, aksamitna i sprężysta. CENA: 8,99 ZŁ/100 ML; DYSTRYBUTOR: SKINEA POLSKA

3 Wkładki higieniczne Carefree large aloe. Szersze i dłuższe, stworzone dla intensywnej ochrony, również u kobiet borykających się z problemem lekkiego nietrzymania moczu. Zawierają naturalny wyciąg z aloesu, znany ze swoich właściwości pielęgnacyjnych. CENA: 13,99 ZŁ/48 SZT.; JOHNSON & JOHNSON POLAND 4 Wkładki Discreet Plus. Cienkie, przepuszczające powietrze wkładki z systemem kontroli zapachu zapewniają świeżość nawet do 12 godzin. CENA: 3,49 ZŁ/16 SZT., 7,99 ZŁ/50 SZT.; PRODUCENT: PROCTER & GAMBLE

5 Zestaw żel pod prysznic + mydełko Le Petit Olivier werbena z cytryną. Żel wzbogacony naturalnymi ekstraktami oraz prowansalskie mydełko produkowane są według tradycyjnych receptur, na bazie najlepszych, naturalnych olejów roślinnych. CENA: 24,90 ZŁ/500 ML

74

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

(ŻEL), 16,90 ZŁ/2 X 100 G (MYDEŁKO); DYSTRYBUTOR: DEX PLUS 6 Pielęgnacja skóry suchej, bardzo suchej i atopowej Emoleum Floslek. Nowa linia kosmetyków o działaniu nawilżającym i delikatnie natłuszczającym, przeznaczona do pielęgnacji skóry suchej i atopowej. Preparaty zawierają mocznik oraz emolienty, które zapobiegają pękaniu, wysuszeniu i łuszczeniu się naskórka. CENA: OK. 30 ZŁ; PRODUCENT: FLOSLEK 7 Masło do ciała Green Pharmacy drzewo herbaciane i zielona glinka. Pielęgnuje skórę, przywraca jej naturalną miękkość i elastyczność. Ekstrakt z liści drzewa herbacianego działa antyseptycznie, przeciwzapalnie, ułatwia gojenie. Zielona glinka, bogata w minerały i fitoskładniki, ma własności przeciwbakteryjne, działa wygładzająco. CENA: 12 ZŁ; PRODUCENT: ELFA PHARM POLSKA 8 Mus do kąpieli i pod prysznic Stara Mydlarnia BIOaloes. Nawilża i regeneruje, przyspiesza gojenie ran i oparzeń. Pozostawia skórę jedwabiście gładką. CENA: 36 ZŁ; PRODUCENT: STARA MYDLARNIA 9 Hawajska sól do kąpieli Bielenda Polinezja SPA. Intensywnie nawilża, natłuszcza i zapobiega przebarwieniom skóry. Wyciągi z orchidei oraz alg laminaria

wspomagają syntezę kolagenu, opóźniając procesy starzenia. Kwiat orchidei posiada właściwości gojące i przeciwzapalne, a algi przyspieszają rozkład tkanki tłuszczowej i eliminowanie toksyn z organizmu. CENA: 13 ZŁ/480 G; PRODUCENT: BIELENDA KOSMETYKI NATURALNE 10 Mleczko do ciała Eveline SOS bioHyaluron 4D. Dostarcza skórze niezbędnych lipidów, aby odbudować i trwale zregenerować warstwę hydrolipidową naskórka. Reguluje poziom nawilżenia, przyspiesza odnowę komórek oraz uelastycznia i wygładza skórę. CENA: 12 ZŁ/300 ML; PRODUCENT: EVELINE COSMETICS 11 Oliwkowy peeling cukrowy Paloma Body SPA. Szybko i delikatnie złuszcza martwy naskórek, pobudzając mikrokrążenie skóry. Dzięki zawartości witamin, minerałów i kwasów tłuszczowych nawilża, wygładza oraz działa antyrodnikowo. Polecany do suchej i odwodnionej skóry. CENA: 13 ZŁ/200 ML; DYSTRYBUTOR: MIRACULUM 12 Pasta do zębów Himalaya Herbals z naturalnym fluorem. Oczyszcza i chroni zęby przed paradontozą i próchnicą. Jest polecana osobom uskarżającym się na obrzęk lub krwawienie dziąseł oraz nadwrażliwość zębów lub nieświeży oddech. CENA: 11,99 ZŁ/100 G; DYSTRYBUTOR: INTER-VION


3

2

4

1

7

8

5

6

3 1

2

4

Kisses to słodki, lekki zapach, łączący w sobie nuty landrynek i polnych kwiatów; Summer Dreams to zapach świeży i delikatny, z nutami kwiatowymi i owocowymi; Green City to zapach zmysłowy i powabny, cukierkowo-owocowy. Testowane pod kontrolą dermatologa. 2 Damska woda perfumowana Rahma. Zapach Nie zawierają sztucznych barwników. CENA: 7,50 zagadkowy, zmysłowy i lekko drażniący. Początkowe ZŁ/20 ML; PRODUCENT: VERONA PRODUCTS PROFESnuty różowego pieprzu i granatu łączą się ze słodkimi SIONAL nutami owocowymi moreli i brzoskwini. Ambrowo- 6 Balsam po goleniu Vittorio Bellucci Exclusive cedrowa mgiełka symbolizuje zauroczenie, ale i wła- Perfume. Koi, odżywia oraz łagodzi podrażnienia. Pielęgnuje i odświeża skórę, pozostawiając przyjemne dzę. CENA: 219 ZŁ; DYSTRYBUTOR: SHEIKHA 3 Zapach Beyoncé Midnight Heat. Kwiatowo- uczucie chłodzenia. CENA: 6,50 ZŁ/75 ML; PRODUowocowe nuty głowy to pitaja, karambola, brzoskwi- CENT: VERONA PRODUCTS PROFESSIONAL nia i śliwka. Serce zapachu to wyrazisty bukiet, na który składają się fioletowa orchidea, czarny tulipan oraz piwonia. Finalnie zapach uwodzi zmysły ciepłą ambrą, paczulą i drzewem sandałowym. CENA: 62 ZŁ/15 ML, 97 ZŁ/30 ML, 133 ZŁ/50 ML, 197 ZŁ/100 ML; PRODUCENT: COTY

7 Woda toaletowa Whisky Origin. Męski zapach o zniewalających nutach skóry i przypraw. Jego początek to mandarynka, mojito, różowe jagody. W sercu: róża, cedr, cynamon, nuty ziołowe. Bazą jest paczula, ambra, skóra, piżmo. CENA: 28 ZŁ/100 ML; DYSTRYBUTOR: WIT

4 Zapach Dior J’Adore L’Absolu. Kwiatowy, bogaty 8 Męska woda perfumowana Ajwa. Podstawą zai głęboki bukiet złożony z tureckiej róży, jaśminu oraz pachu jest drzewny akord wetiwery. Do tego hibiskus, indyjskiej tuberozy. Bardzo zmysłowy i kobiecy. CENA: kwiat jabłoni i świeżość kumkwatu. Aromat uwypu352 ZŁ/50 ML, DYSTRYBUTOR: OPTIMUM GROUP klają słodkawo balsamiczne i bardzo erotyczne nuty 5 Perfumetki Teen & Dance. Dziewczęce wody drzewa agarowego. CENA: 229 ZŁ; DYSTRYBUTOR: toaletowe w trzech odsłonach zapachowych: Sweet SHEIKHA

włosy

1 Woda toaletowa Tiger Fit for women. Energetyczny, świeży i niezwykle trwały cytrusowy zapach dedykowany aktywnym, cieszącym się życiem kobietom. CENA: 47,99 ZŁ/100 ML; PRODUCENT: BIODERMIC

zapach

5

1 Linia do włosów osłabionych Elseve Men Arginine Resist X3. Wzmacnia włosy od nasady i nadaje fryzurze widocznej gęstości. Redukuje łamliwość i wynikającą z niej skłonność do wypadania. CENA: 18 ZŁ/400 ML (SZAMPON), 17 ZŁ/200 ML (ODŻYWKA); PRODUCENT: L’ORÉAL 2 Szampon Gliss Kur Marrakesh Oil & Coconut. Do pielęgnacji normalnych włosów, które każdego dnia potrzebują skutecznej opieki. Pomaga odbudować i wygładzić ich powierzchnię. CENA: 12 ZŁ/250 ML, 16 ZŁ/400 ML; PRODUCENT: HENKEL

3 Oliwkowy szampon Ziaja codzienna pielęgnacja. Łagodnie oczyszcza włosy i skórę głowy. Przywraca włosom naturalną objętość oraz zdrowy wygląd. CENA: 7 ZŁ/400 ML; PRODUCENT: ZIAJA 4 Hipoalergiczny szampon Biały Jeleń do włosów jasnych. Z octem jabłkowym i oligopeptydami z chleba świętojańskiego. Zawiera aktywne składniki odżywcze, które wnikając głęboko w strukturę włosa chronią je przed utratą koloru i codzienną ekspozycją na szkodliwe czynniki zewnętrzne. Intensywnie nawilża i sprawia, że włosy są elastyczne, pełne życia, miękkie w dotyku. CENA: 8,50 ZŁ/300 ML; PRODUCENT: POLLENA OSTRZESZÓW 5 Farba Palette Salon Colors. Profesjonalna formuła 18 modnych odcieni zapewnia intensywny blask oraz doskonałe pokrycie siwych włosów. CENA: 20 ZŁ; PRODUCENT: HENKEL

Wiadomości Kosmetyczne – październik 2012

75


Ruszyła druga edycja

konsumenckiego badania

ZGŁOŚ SWOJE nowości JUŻ DZIŚ! ZDOBĄDŹ PRESTIŻOWĄ NAGRODĘ I UZNANIE KONSUMENTÓW! Badanie obejmuje 80 kategorii FMCG Na zgłoszenia czekamy do 2 listopada 2012: najlepszyprodukt@wiadomoscikosmetyczne.pl Formularz zgłoszeń do pobrania na: www.wiadomoscikosmetyczne.pl Więcej informacji: bozena.graczyk@wiadomoscikosmetyczne.pl, 22/549 94 57 Organizatorzy:

Realizacja badania:

Wiadomosci Kosmetyczne 10-2012  

Wiadomosci Kosmetyczne 10-2012

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you