Page 1

MAJ/CZERWIEC 2019 › NUMER 33

POLSKA

BEZPŁATNY MAGAZYN O PODRÓŻACH

Dolina Chamonix

Świat na talerzu

Górski raj . pore roku na kazda , ,

Nadzwyczajny ryż

Stambuł Gdzie Zachód spotyka się ze Wschodem

Z notatnika podróżnika

Seul

ISSN 2353-2416

1


2


OD REDAKCJI

Mam przyjemność powitać Państwa na łamach kolejnego wydania magazynu

Główną rolą każdego hotelu jest zapewnienie noclegu gościom. Brzmi dość banalnie, ale na świecie nie brakuje wyjątkowych hoteli, gdzie sam pobyt zamienia się w fascynującą podróż, a spędzenie w nich nocy staje się niezapomnianą przygodą. Ekstrawagancja nie zawsze jest domeną wyłącznie najbogatszych, chociaż najciekawsze propozycje rzeczywiście wiążą się z wyższą ceną. Na s. 62-70 prezentujemy wybór kilku takich właśnie niebanalnych miejsc. Praktyka sprzedażowa przewoźników lotniczych pokazuje, że zakupiony bilet oraz stawienie się na odprawę pasażerską zgodnie z wymogami i w czasie określonym przez linię lotniczą, nie zawsze gwarantują przyjęcie podróżnego na pokład samolotu! Przyczyną tego stanu rzeczy może być tak zwany overbooking, który obecnie nie należy do rzadkości i stosowany jest także przez polskich przewoźników. Co to jest overbooking i czy jest on dopuszczalny przez prawo? Szerzej na ten temat piszemy na s. 72-73. Jest uprawiany od starożytności; już wtedy doceniano jego liczne właściwości odżywcze i zdrowotne. Ryż to rodzaj zboża obejmujący kilkadziesiąt gatunków i będący podstawą wyżywienia przynajmniej 1/3 ludności świata. Jest drugim (po kukurydzy) pod względem wielkości produkcji zbożem na świecie. Więcej o tej niezwykłej roślinie na s. 82-86. To zaledwie kilka propozycji spośród wielu innych – mam nadzieję – równie interesujących. Z życzeniami inspirującej lektury

Redaktor naczelny

PISZĄ I FOTOGRAFUJĄ DLA WAS

Karina O’Neill

Maciej Majerczak

Kasia Jaszczuk

Zapraszamy na stronę naszego wydawnictwa na: facebook.com/TravelPolskaMagazyn

3


ŁĄCZY NAS PRZYGODA Rowery wyprawowe Treka to niezawodne i gotowe na przygodę narzędzia, które ułatwią Ci eksplorację najdalszych zakątków świata. Wyzwolą Cię z ciasnoty otoczenia, pozwolą na życie w harmonii z pięknem natury i na obcowanie z ludźmi, którzy myślą podobnie i idą przez życie tą samą ścieżką przygody. Ciesz się tym światem z rowerami wyprawowymi Treka. trekbikes.com

4


5


Stoją za nami dwie dekady doświadczenia w zastosowaniu ozonu w medycynie. METRUM CRYOFLEX, polski producent sprzętu medycznego.

6


OZONOWA REGENERACJA W PODRÓŻY UKOJENIE, PIELĘGNACJA I OCHRONA ZAMKNIĘTE W PRAKTYCZNYCH TUBKACH Zabierz w podróż zestaw kosmetyków podróżnych O3 ZONE i zapewnij sobie optymalną regenerację gdziekolwiek jesteś. Składniki naszych kosmetyków dobraliśmy tak, aby zapewniały wysoką ochronę oraz maksymalny efekt ukojenia. Cząsteczki ozonu uwięzione w oliwie ozonowanej, która jest najważniejszym składnikiem naszych kosmetyków, są stopniowo uwalniane i wnikają w skórę, dotleniając ją, regenerując i wspomagając odbudowę naturalnej bariery ochronnej.

o3zone.pl

7


SPIS TREŚCI

TEMAT WYDAN I A

14

Dolina Chamonix

Górski raj na każdą porę roku

Dolina, w której leży Chamonix, jest bardzo długa i dużo się tu dzieje przez cały rok. To miejsce wyjątkowe i warte odwiedzenia przynajmniej raz, i to w każdym sezonie – przede wszystkim dzięki położeniu wśród zdumiewających górskich krajobrazów, jakie oferują Alpy. Chamonix, mimo swojego blasku i przepychu, pozostaje wrotami do przeróżnych górskich aktywności dla każdego, niezależnie od wieku i kondycji.

8


Stambuł

AKTUALNOŚCI 10 Gadżety, trendy, inspiracje NOWOŚCI WYDAWNICZE 26 Z księgarskiej półki PODRÓŻE Z PASJĄ 28 Stambuł Gdzie Zachód spotyka się ze Wschodem ROZMAITOŚCI 36 Ciekawostki ze świata Z NOTATNIKA PODRÓŻNIKA 38 Seul – tradycja i nowoczesność DOOKOŁA ŚWIATA 52 Santorini Z DALEKA I Z BLISKA 62 Hotele z pomysłem Zaskoczy cię to, co cię tam może spotkać! PRAWO 72 Overbooking. Jakie prawa przysługują pasażerom w razie odmowy przyjęcia na pokład samolotu POLSKA NA WEEKEND 74 Duszniki-Zdrój Tu nawet muzeum ma duszę! ŚWIAT NA TALERZU 82 Nadzwyczajny ryż NA RYNKU 88 No to biegiem! TRAVEL & SPORT 90 Off-road, czyli gdzie i czym zjechać z utartych szlaków

9


NOWOŚCI RYNKOWE

Z WROCŁAWIA KLM-EM W ŚWIAT! Tej wiosny, w maju, holenderskie linie lotnicze KLM rozpoczęły regularne, codzienne loty między Wrocławiem a Amsterdamem. Wrocław to już czwarte miasto w Polsce – po Warszawie, Krakowie i Gdańsku – skąd KLM oferuje loty do Amsterdamu, a stamtąd dalej do 165 miast na 5 kontynentach. Ze stolicy Dolnego Śląska lata również partner KLM – linia Air France, która zainaugurowała połączenie z Paryżem dokładnie rok temu. Nowa trasa z Wrocławia została otwarta w wyjątkowym dla KLM, historycznym momencie – w jubileuszowym roku 2019, w którym linia obchodzi 100 lat swojego istnienia. KLM – najstarsza linia lotnicza na świecie – to nie tylko pionier lotnictwa pasażerskiego, ale też jeden z najbardziej lubianych przewoźników w Europie (według Trip Advisor), lider w wykorzystywaniu nowoczesnych technologii oraz wspólnie z Air France – potentat pod względem siatki połączeń międzykontynentalnych z wylotem z Europy. Ponadto podróżni cenią KLM za punktualność (numer 1 w Europie), życzliwą obsługę i proekologiczne inicjatywy. klm.pl

RĘCZNIK NAPRAWDĘ SZYBKOSCHNĄCY Ręczniki Dr.Bacty jako jedyne w Polsce są wykończone certyfikowaną technologią Polygiene® przeciwko namnażaniu się bakterii i przykrym zapachom. Wygrywają w testach ręczników pod względem chłonności, dokładności wykonania oraz gramatury. Materiał: 100% ultramikrowłókno (85% poly, 15% nylon). Wykończenie: Polygiene. Rozmiar: 60 x 130 cm. Cena 69,99 zł (rozmiar L) zabierzkoniecznie.pl

KOLAGEN DOBRY NIE TYLKO NA ZMARSZCZKI Niedobór kolagenu oznacza dla organizmu pogorszenie wyglądu i zdrowia – poza bólami stawów i osłabieniem kości może doprowadzić do zwiotczenia mięśni, pojawienia się cellulitu i zmarszczek. Możesz zapobiec, a nawet odwrócić te skutki, poprzez stosowanie pełnowartościowego preparatu z kolagenem. KolagenCito zawiera wysokiej jakości składniki i dodatek witaminy C, która wspiera jego przyswajanie. Warto podkreślić, że w 1 pastylce jest aż 400 mg wysokogatunkowego kolagenu. KolagenCito to produkt znanej niemieckiej firmy Reutter, mającej ponad stuletnie doświadczenie w produkcji preparatów wysokiej jakości. Jest dostępny w aptekach i sklepach medyczno-zielarskich. Producent: Reutter/Niemcy. Cena: ok. 29 zł izakpol.pl

W SPA KSIĘŻNEJ ANNY Kosmetologia XXI w. połączona jest z tradycją, dzięki której wiedza o pewnych składnikach przetrwała tysiące lat. Zioła, glinki, oleje, olejki eteryczne i sole od dawien dawna były podstawą przyrodolecznictwa, medycyny ludowej czy też medycyny klasztornej. Mieszanki czystych, naturalnych produktów oraz prastarych mądrości dają nam dziś możliwość stosowania wartościowych receptur. To właśnie ta dawna wiedza wyznacza kierunki naszego działania, stanowi podstawy naszej filozofii. Mieszczące się w najbardziej zacisznym miejscu Hotelu ZAMEK RYN**** SPA Księżnej Anny to sanktuarium luksusu, tradycji pielęgnacyjnych i pierwotnej siły natury czterech żywiołów. W sposób magiczny pozwoli schować się przed całym światem i uzyskać harmonię między ciałem, umysłem i duszą. zamekryn.pl/spa

10


ODKRYJ ŚWIAT Z TURKISH AIRLINES CODZIENNE POŁ ĄCZENIA Z WARSZAWY

turkishairlines.com 11


NOWOŚCI RYNKOWE

ZDROWE ZĘBY I DZIĄSŁA Pasta i płyn z serii ActiVital zawierają koenzym Q10, wyciąg z granatu, imbiru oraz rumianku – są stworzone, by wspierać zdrowie zębów oraz dziąseł. Seria ActiVital nie zawiera substancji drażniących, alkoholu, SLS ani parabenów. Nie zaburza naturalnej flory jamy ustnej, nie przebarwia zębów. Posiada przyjemny, miętowy smak. Produkty są dostępne w aptekach. sunstargum.pl

OPONY NA KAŻDY TEREN GEOLANDAR X-MT G005 to nowa opona Yokohamy do aut typu SUV, 4 x 4 i pick-upów przeznaczona do jazdy w głębokim błocie i po kamienistej nawierzchni. Design opony nawiązuje do motywu skały, podkreślając jej off-roadowy charakter. Zastosowany wzór szerokich rowków w kształcie wypustów gwarantuje doskonałą przyczepność na różnych nawierzchniach, a szeroka ściana boczna zapewnia większy komfort prowadzenia auta po nierównych drogach. Oprócz poprawienia osiągów pojazdu opona GEOLANDAR X-MT pomaga zminimalizować hałas generowany podczas jazdy w trudnym terenie. Model G005 jest odpowiedzią na potrzebę większego komfortu jazdy kierowców w trudnym terenie, co czyni z niego kluczowy produkt Yokohamy w serii opon do zadań specjalnych, wybieranych przez najbardziej wymagających kierowców. yokohama-online.pl

NIEZAWODNA PAMIĘĆ Uchwyć cenne chwile dzięki karcie Toshiba M203 z szybkością odczytu 100 MB/s. Umożliwia szybkie przesyłanie danych na komputer, a duża pojemność wynikająca z zastosowania architektury BiCS FLASH™ pozwala na rejestrowanie wszystkich ważnych momentów życia. Jest wodoszczelna i wstrząsoodporna, więc bez obaw możesz jej używać zarówno na imprezach rodzinnych, jak i w trakcie ekstremalnych wakacji. Zachowaj na dłużej ważne momenty na niewielkiej i lekkiej pamięci flash USB Toshiba TransMemory™ U202. W jednym miejscu przechowasz nie tylko wyjątkowe zdjęcia z podróży czy sentymentalne filmy ze spotkań rodzinnych, ale także ważne dokumenty i przydatne treści. Dzięki oprogramowaniu do ochrony bloków pamięci zabezpieczysz hasłem całe urządzenie lub wybrany blok danych. toshiba-memory.com/pl

LATARKA NA PIĄTKĘ Latarka czołowa TIKKINA, o jasności 150 lumenów i szerokiej wiązce, jest idealna do oświetlenia bliskiego zasięgu. Prosta, zwarta, z długim czasem świecenia, znajduje zastosowanie w aktywnościach outdoorowych, jak biwakowanie, trekking, podróże, ale również w codziennym użytku, przyda się np. do majsterkowania. Zasilanie: 3 x AAA, można też zastosować akumulator CORE. Maksymalny czas świecenia do 220 h. Maksymalny zasięg do 55 m. Ciężar: 86 g. Latarka jest dostępna w czterech kolorach: czarnym, niebieskim, czerwonym i różowym. Cena: 90 zł amc.com.pl

12


13


TEMAT WYDANIA

TEKST KARINA O’NEILL

Dolina Chamonix

Górski raj na każdą porę roku 14


Dzięki igrzyskom zimowym w 1924 roku Chamonix stało się sławne. Od tamtej pory nie zwolniło tempa. Z biegiem lat wioska urosła do wielkości miasteczka i stała się najmodniejszym kurortem narciarskim, a później także letnim. Ma w sobie coś z Zakopanego. My mamy Giewont, a Chamonix najwyższą górę Europy – Mont Blanc (z jęz. francuskiego Biała Góra – 4810 m n.p.m.). Pomimo wysokich cen i ekskluzywnych butików miasteczko ma swój niezwykły urok. Dolina, w której leży Chamonix, jest bardzo długa i dużo się tu dzieje przez cały rok. To miejsce wyjątkowe i warte odwiedzenia przynajmniej raz, i to w każdym sezonie – przede wszystkim dzięki położeniu wśród zdumiewających górskich krajobrazów, jakie oferują Alpy. Chamonix, mimo swojego blasku i przepychu, pozostaje wrotami do przeróżnych górskich aktywności dla każdego, niezależnie od wieku i kondycji.

FOTO: KARINA O’NEILL

G

dy kończy się już sezon narciarski i przychodzi wiosna, otwierają się szlaki do wędrówek. Dolina Chamonix oferuje 350 km wspaniale utrzymanych szlaków pieszych. Do wyboru jest ponad 150 różnych tras dostosowanych do różnych potrzeb. Zaczynają się one u samego dołu doliny, ale można też wjechać kolejką na Brévent i zejść tzw. szlakiem balkonowym, skąd doskonale widać masyw Mont Blanc i lodowce. Albo po prostu wjechać na górę, porozglądać się i zjechać. Widoki na masyw najwyższej góry Europy są dostępne dla każdego! Najlepsze jest to, że aby zobaczyć najpiękniejsze alpejskie jeziora i odbijające się w nich górskie szczyty, wcale nie trzeba być w znakomitej kondycji. I to pomimo tego, że jeziora leżą na wysokości 2002-2500 n.p.m. Oczywiście trudnych, wielogodzinnych, a nawet wielodniowych tras jest tu w bród. Zatem nawet najwięksi twardziele i koneserzy widoków górskich będą usatysfakcjonowani.

15


TEMAT WYDANIA

ZDJĘCIA: PIXABAY

Chamonix, poniżej koziorożec

Ci, którzy wolą wielodniowe trekkingi z plecakiem i spanie w namiocie, mogą się wybrać na... trekking wokół Mont Blanc! Szlak ten przebiega przez 3 kraje: Francję, Włochy i Szwajcarię. To bardzo wymagający trekking i trwa co najmniej 8 dni. Można oczywiście zdecydować się tylko na jego część.

Lac Blanc (z fr. Jezioro Białe), prawdopodobnie najsłynniejsze jezioro alpejskie; znajduje się na wys. 2352 m n.p.m.

16

FOTO: KARINA O’NEILL

Chamonix stało się bez wątpienia stolicą sportów ekstremalnych, jest także w pierwszej lidze światowego alpinizmu. Można tu polatać na paralotni, nauczyć się wspinaczki skalnej czy wspiąć na szczyt Mont Blanc. Możliwości jest bez liku. W ciągu ostatnich lat dolina Chamonix stała się niezwykle popularnym miejscem do biegania po szlaku. Wybór szybkich


17


Paralotniarz przelatujący nad doliną Chamonix z pięknym widokiem na masyw Mont Blanc

> W dolinie istnieje bezpłatny transport autobusowy i kolejowy z tzw. Carte d’Hôte. Szlaki spacerowe są zarówno blisko miasta, jak i w wysokich górach. Wybór zakwaterowania jest ogromny. Od kempingów do luksusowych chaletów. Odbywają się tu rozliczne festiwale i imprezy. Wszystko jest „pod ręką” – od licznych restauracji do kolejek linowych... czy kortów tenisowych. To idealne miejsce na rodzinne wakacje – możliwości jest naprawdę multum.

i odkrytych tras z różnymi przewyższeniami przyciąga tysiące biegaczy z całego świata w sezonie letnim. Co prawda biegaczy można spotkać prawie wszędzie, jednak w regionie wytyczono dla nich 18 specjalnych tras z dala od szlaków pieszych, które przebiega się w czasie od 1 do 8 godzin. Ci, którzy wolą jeździć na dwóch kółkach, też będą w raju. Bez problemu można tu znaleźć wymagające i strome trasy do tzw. downhillu. Rower można wypożyczyć lub zabrać własny, a do początku zjazdu prowadzi gondola. Zjazd z ponad 2000 m n.p.m. na pewno dostarczy wspaniałych widoków i adrenaliny. Golf z górami w tle? Czemu nie! Pierwsze pole golfowe powstało tu 90 lat temu. Od tamtej pory się trochę powiększyło i ma obecnie 18 dołków. Pole jest otoczone lasem i przepływa przez nie strumień. Oczywiście z każdej możliwej strony rozpościera się tu widok na góry.

18

FOTO: KARINA O’NEILL

TEMAT WYDANIA


>

Jak dojechać:

Najbliższe lotnisko jest w szwajcarskiej Genewie, która jest oddalona od Chamonix o 1h jazdy autobusem. Z Paryża łatwo dojechać pociągiem o nazwie Mont-Blanc Express. Odległość z Warszawy to trochę ponad 1600 km, przejazd zajmuje 16-18 godzin.

Schronisko Gouter na szlaku wiodącym na szczyt Mont Blanc

ZDJĘCIA: PIXABAY

Ale to nie wszystko, co oferuje dolina. Jest tu park dzikich zwierząt, gdzie można zobaczyć m.in. koziorożce, kozice, świstaki i jelenie. Na spacer dla urozmaicenia można się wybrać z... psami husky! Albo przejechać się na grzbiecie konia.

19


FOTO: COSMOJAZZ FESTIVAL

Alpejska krowa z charakterystycznym dzwonkiem

Każdy, kto przyjeżdża do Chamonix po raz pierwszy, powinien się udać na Aiguille du Midi (z jęz. francuskiego Iglica Południowa), na którą wjeżdża kolej linowa uruchomiona w 1955 roku! Wjeżdża się na (aż!) 3777 m n.p.m. Na samą iglicę i najwyższy taras można wjechać windą (40 m) znajdującą się wewnątrz góry! Jest tutaj kilka tarasów widokowych, z których widać najwyższą górę Europy i otaczające ją inne szczyty. Widok zapiera dech w piersiach, i to dosłownie – ze względu na wysokość. Co prawda to nie jest jedyna droga na szczyt, ale wielu wspinaczy właśnie stąd wyrusza i tutaj kończy. Można ich obserwować, jak pną się zygzakiem po białej ścianie. Latem warto zarezerwować bilet w internecie z wielodniowym wyprzedzeniem; zdarzają się tu nawet 3-godzinne kolejki. Można też wybrać się na szczyt z samego rana, np. o 7.00, żeby uniknąć tłumów. Zasada jest

FOTO: KARINA O’NEILL

TEMAT WYDANIA

> W dolinie Chamonix znajdu-

je się kilka mleczarni, do których można dojść, odbywając mniej więcej godzinny spacer. Pochodzą z XIX wieku i oferują świeże produkty z krowiego mleka. Warto, bo krowy jedzą soczystą trawę na wysokich górskich pastwiskach i dlatego wszystko smakuje naprawdę lepiej niż gdziekolwiek indziej.

FOTO: PIXABAY

W drodze na Aiguille du Midi

20


21


TEMAT WYDANIA

taka, że jeśli rano niebo jest bezchmurne, to trzeba tam wjechać! Na górnej stacji znajdują się tablice informacyjne i galeria archiwalnych zdjęć, które pokazują budowę tego majstersztyku. Wjazd i zjazd kosztuje 63 euro (cena na bieżący rok). Kolejka po stronie włoskiej jest na razie w remoncie.

Aiguille du Midi (powyżej, z oddalenia)

22


Widok na alpejskie jeziora – Lacs des Chéserys

>

W którą część doliny się wybrać?

Obszar Balme-Tour-Vallorcine – znany z tras rowerowych i rezerwatów przyrody. Obszar Brévent-Flégère – miejsce do odbycia wycieczki do Lac Blanc albo spaceru balkonowym szlakiem z widokiem na masyw Mont Blanc i całą dolinę Chamonix. Obszar Grands Montets – baza wypadowa, aby zobaczyć lodowiec Argentière lub zarezerwować wycieczkę po lodowcu. Obszar Les Houches – świetny na łagodne wędrówki, zjazdy na rowerach, malowniczo położony – wśród łąk i kwiatów. Wyciąg krzesełkowy Bossons – w pobliżu lodowca Les Bossons, idealny dla rodzin, z możliwością spaceru do lodowca.

Jaskinia lodowa wyrzeźbiona w lodowcu Mer de Glace

Szlak w okolicy wioski Les Bettières

ZDJĘCIA: KARINA O’NEILL

Multipass Mont-Blanc (specjalny bilet ważny na wszystkie możliwe wjazdy i zjazdy) jest bardzo dobrą opcją, dzięki temu można pojechać pociągiem Montenvers do lodowca, a po zejściu wieloma schodkami wejść do jaskini lodowej. Jest ona wydrążona dosłownie w czole lodowca Mer de Glace (z jęz. francuskiego Morze Lodu), który jest największym lodowcem we Francji – ma długość 7 km i głębokość 200 m. Każdego lata jaskinia jest drążona ponownie. Gdy już zdobyło się góry, warto zobaczyć też lodowiec. Można spróbować lodowej wspinaczki albo pójść na wędrówkę w rakach po lodowcu. Woda ze strumieni płynących po jego powierzchni smakuje najlepiej na świecie.

23


TEMAT WYDANIA

Z sąsiedniej wioski St Gervais jedzie historyczny tramwaj aż do Nid de I’Aigle na wysokości 2380 m n.p.m. Podróż trwa 75 minut i jest to najwyższa górska kolej we Francji. Tramwaj wspina się po wąskich torach 16 km/h, a krajobraz nabiera dramatyzmu z każdym metrem. Poniżej szeroka dolina, a przed nami podnóża Mont Blanc, gdzie kończy się podróż. Pociąg jeździ kilka razy na dzień, dlatego koniecznie trzeba wcześniej opracować plan. Po drodze jest kilka stacji, w tym Bellevue, skąd wiedzie wiele szlaków. Chamonix było miejscem narodzin festiwalu Cosmojazz w 2010 roku. Pionierom tego wydarzenia chodziło o to, aby odkryć niesamowite krajobrazy przy dźwiękach muzyki i w przyjaznej atmosferze. Dla organizatorów tego tygodnia jazzu nie

ma limitów... wysokości! Koncerty na żywo odbywają się tu nad jeziorem Lac Blanc i Grand Montets, przed lodowcem lub na szczycie Aiguille du Midi. W tym roku festiwal odbędzie się między 20 a 28 lipca. Chamonix leży bardzo blisko Włoch i właśnie stąd wiedzie słynny tunel Mont Blanc, otwarty w 1965 roku. Ma on ponad 11 km długości i dzięki niemu można zrobić wypad w Alpy włoskie, nawet na jeden dzień. Autobus będzie bardziej ekonomiczną opcją, gdyż bilet powrotny na samochód osobowy to wydatek na rok bieżący 57,90 euro. Włoska miejscowość Courmayeur jest równie śliczna, a szlaków po tamtej stronie także nie brakuje. ■

FOTO: KARINA O’NEILL

Po drugiej stronie tunelu Mont Blanc we Włoszech

24


WATCH MODEL: SEABROOK #TIMBERLANDWATCH

T I M B E R L A N D.CO M 25


Z KSIĘGARSKIEJ PÓŁKI

TOKYO LIFESTYLE BOOK Poznaj największe i najbardziej zaskakujące miasto świata z innej strony. Co kryją luksusowe torebki tokijskich księgowych? Dlaczego narodowym trunkiem Japonii stała się kawa i co miały z tym wspólnego ekskluzywne prostytutki? Jak żyją współcześni młodzi Japończycy i dlaczego wybrali inny styl życia niż pokolenie ich rodziców? Autorka Aleksandra Janiec odpowiada na te i inne pytania, pokazując Japonię, jakiej nie znamy. Zdradza DNA najbardziej zaskakującego miasta świata. Prowadząc nas przez kolejne dzielnice, opowiada o biznesie, sztuce, kuchni, biotechnologii i przemianie, jaką przeszło Tokio w ostatniej dekadzie. Rozmawia z kreatorami trendów, które niebawem dotrą do Europy, i uczy japońskiego DIY, dzięki któremu możemy czerpać z japońskiej tradycji. To więcej niż reportaż i więcej niż przewodnik. To zaskakująca opowieść o miejscu, w którym bladoróżowe wiśnie i współcześni samurajowie spotykają się z neonami miasta, najnowszymi technologiami i instagramowymi pozami. Oprawa miękka ze skrzydełkami, format 17,8 x 23,2 cm, 304 s. Cena 54,90 zł WYDAWNICTWO ZNAK www.znak.com.pl

ZBRODNIE ROBALI Szacuje się, że w chwili obecnej na świecie znajduje się kwadrylion owadów. To oznacza, że na jednego człowieka przypada ich dwieście milionów – sprytnych, brutalnych, pozbawionych wyrzutów sumienia, głodnych, walczących o przetrwanie. Druga część bestsellera „Zbrodnie roślin” to fascynująca podróż po świecie pełnym najbardziej przerażających i niebezpiecznych robali zamieszkujących naszą planetę. Doprowadzały ludzi do obłędu. Przepędzały rolni­ków z ich ziemi. Pożerały lasy i miasta. Setkom milionów przyniosły ból, cierpienie i śmierć. Owady mają zdolność zmieniania biegu historii. Do zbrodniarzy należą m.in. mrówki, których ukąszenie boli jak rana postrzałowa, termity zżerające spoiwa murów przeciwpowodziowych wokół Nowego Orleanu, pchły, które przyniosły do Europy czarną śmierć. Przy nich japońskie chrząszcze siejące spustoszenie w przydomowych ogródkach wydają się całkiem przyjazne. Historie, która opowiada Amy Stewart, bywają groteskowe, niektóre tragiczne, ale w każdym przypadku zmyślność i siła wielonogów budzą prawdziwy podziw. Oprawa twarda, format 14,5 x 18,5, 256 s. Cena 39,99 zł WYDAWNICTWO W.A.B. www.gwfoksal.pl

SAPIENS. OD ZWIERZĄT DO BOGÓW Książka Yuvala N. Harariego to próba całościowego przedstawienia historii człowieka – od ukrywania się w jaskiniach do podróży na Księżyc i inżynierii genetycznej. Sto tysięcy lat temu ludzie z trudem walczyli o przetrwanie, cały czas żyjąc w strachu przed wszechmocną naturą i rywalizującymi z nią zwierzętami. Dzisiaj – w XXI wieku – opanowaliśmy cały świat, i to nasz niekontrolowany rozwój jest zagrożeniem dla planety i zwierząt. Homo sapiens uczy się właśnie przekształcać swoje geny i chciałby się stać podobny do własnych wyobrażeń o bogach. Sapiens łączy biologiczne ujęcie z rozległą historyczną i kulturoznawczą perspektywą. Y.N. Harari chciałby, żebyśmy spojrzeli na siebie i nasze miejsce w świecie w nowy, prowokujący do myślenia sposób. Oprawa twarda, format 13,2 x 23,3, 544 s. Cena 59,90 zł WYDAWNICTWO LITERACKIE www.wydawnictwoliterackie.pl

26


27


PODRÓŻE Z PASJĄ

Stambuł Gdzie Zachód spotyka się ze Wschodem TEKST JULIA SAWICKA-GRANDÍA

Uwodząca mieszanka Orientu i kultury europejskiej. Stambuł to największe tureckie miasto o niezwykłych losach, nawet jego położenie jest wyjątkowe ­– rozciąga się od morza Marmara do Morza Czarnego, nad cieśniną Bosfor. Zachodnia część miasta leży w Europie, a wschodnia w Azji.

W

przeszłości miasto nazywano kolejno: Bizancjum (od imienia założyciela Byzasa), Augusta Antonina, Nova Roma (Nowy Rzym, miano nadane przez cesarza Konstantyna I Wielkiego), Konstantynopol, Miasto Konstantyna i wiele innych, aż w końcu utrwaliła się nazwa Stambuł, przez Turków wymawiana jako Istambuł. Miasto ma bogatą historię, przechodziło z rąk do rąk – władali nimi Grecy, Rzymianie, było też oblegane przez Arabów, w końcu weszło we władanie Turków osmańskich. Stambuł od zawsze przyciągał przybyszów – ze względu na swe położenie był miejscem, które prężnie się rozwijało, dokonywano tu wymian handlowych i ważnych transakcji, nie tylko ekonomicznych, ale i politycznych. Dzisiaj jest odwiedzane chętnie przez Europejczyków, Turcy z odległych zakątków kraju przyjeżdżają tu w poszukiwaniu lepszego życia, podobnie jak liczni nielegalni imigranci z Azji i Afryki, którzy nawet latami czekają tu na możliwość przedostania się do Europy Zachodniej. – Mieszkam tu od 12 lat i wciąż odkry-

28

wam to miasto na nowo – mówi Ediz, znajomy Turek, u którego się zatrzymuję w Stambule. Przez najbliższe dni będzie moim przewodnikiem po wyjątkowej metropolii, w której kultura europejska spotyka się ze wschodnimi tradycjami. Szybko przekonuję się, że w tureckiej kulturze „przyjaciel mojego przyjaciela jest także moim przyjacielem”.


FOTO: UNSPLASH

Błękitny Meczet to jeden z najważniejszych zabytków w Stambule

Ediza poznaję przez turecką znajomą. Na wieść o tym, że przyjeżdżam do ich kraju, uruchamia swoją sieć kontaktów i organizuje mi noclegi u zaufanych osób. Ediz mieszka przy Taksim, najsłynniejszym stambulskim deptaku, miejscu, w którym życie toczy się niemal nieprzerwanie całą dobę.

TURECKIE UCZTOWANIE Kilka godzin po opuszczeniu Warszawy, późnym wieczorem, siedzę w jednej z licznych knajpek ulokowanych wokół głównej ulicy İstiklal Caddesi (nieopodal placu Taksim) z Edizem i jego tureckimi znajomymi. Zaczynamy maraton po licznych

29


ZDJĘCIA: PIXABAY

PODRÓŻE Z PASJĄ

restauracjach i pubach. Wiele z nich ulokowanych jest w małych uliczkach odchodzących od głównego deptaku lub na tyłach kamienic przypominających paryską dzielnicę Montmartre. Próbuję lokalnych specjałów: tureckiej pizzy – lahmacun, robionej na cienkim cieście – z mielonym mięsem jagnięcym, pastą pomidorową i warzywami, zupy z soczewicy doprawionej limonką, chili i kolendrą oraz pieczonego bakłażana z dodatkiem baraniny, podanego z jogurtem. Rezygnuję Uliczna witryna z lokalnymi wyrobami

Pałacyk Küçüksu – położony nad Bosforem, po azjatyckiej stronie miasta, w dystrykcie Beykoz

30

FOTO: ALEXXX1979/WIKIPEDIA

Cmentarz przy mauzoleum i meczecie sułtana Sulejmana

z miejscowego deseru – słodkiej baklawy, pozostając przy mocnej tureckiej herbacie podanej w szklance przypominającej kształtem tulipana. Im później, tym więcej osób pojawia się na ulicach i w restauracjach. Turcy bardzo lubią relaks przy sziszy, dlatego z Edizem i grupą jego znajomych kolejne godziny spędzam na fajce wodnej, w ich ulubionej knajpie. Wieczór kończymy drinkiem w jednym z lokali w centrum, który znajduje się na ostatnim piętrze kamienicy. Jej atutem jest ogromny taras, z którego widać cieśninę Bosfor nocą. Nazajutrz przekonuję się o kolejnym ważnym elemencie w tureckim biesiadowaniu­­


31


PODRÓŻE Z PASJĄ

Dachy meczetu Sulejmana

– śniadaniu. Na stole pojawiają się różnego rodzaju sery, w tym owczy, oliwki, dżemy, miód, warzywa, kilka rodzajów chleba, sok pomarańczowy i mocna turecka kawa. Turcy delektują się śniadaniem, a jeśli nie naglą ich żadne obowiązki, lubią razem zasiąść do stołu i zjeść je wspólnie z domownikami, bez zbędnego pośpiechu. Po tak mile rozpoczętym poranku mogę ruszać w miasto.

OKOLICE PLACU TAKSIM Mam szczęście, że Ediz mieszka w takim miejscu. Stąd mogę zacząć zwiedzanie Stambułu na piechotę. Jedną z naj-

ZDJĘCIA: SHUTTERSTOCK

Meczet Ortaköy nad Bosforem

32

bardziej popularnych ulic w mieście jest wspomniana już İstiklal Caddesi, która jest głównym deptakiem handlowym, z wieloma butikami. Tu najbardziej widać europejskie wpływy – wysokie kamienice w stylu neoklasycystycznym, zabytkowy tramwaj sunący środkiem ulicy oraz pieczone kasztany, które są sprzedawane na ulicy, sprawiają, że można poczuć się przez chwilę jak w Paryżu lub Lizbonie. Spacerując dalej, dochodzę do tzw. Złotego Rogu i wieży Galata, która została zbudowana w 1348 roku, i była kiedyś najwyższą częścią obronnej fortyfikacji. Choć czekam na wjazd na górę, to widok na Bosfor i całe miasto wynagradza mi czas spędzony


FOTO: PIXABAY

İstiklal Caddesi – jedna z najpopularniejszych ulic w mieście, która jest głównym deptakiem handlowym

w kolejce. Niedaleko wieży znajduje się słynny most Galata, który łączy starą część Stambułu z nowoczesną. Pierwszy łącznik powstał podczas oblężenia Konstantynopola w 1453 roku, a plany mostu nad Złotym Rogiem tworzył Leonardo da Vinci, jednak dopiero w XIX wieku na stałe połączono oba brzegi. Mężczyźni z wędkami w dłoni to stały obrazek przy moście Galata, obok znajduje się bazar rybny oraz wiele knajpek, w których serwowany jest lokalny przysmak, czyli fish bread – bułka ze świeżo usmażoną rybą i dodatkami.

NA POŁUDNIE OD ZŁOTEGO ROGU Spacerując mostem, docieram do tej części Stambułu, w której skupione są najstarsze zabytki miasta, stanowiące jego wizytówkę. Pierwsze kroki kieruję do słynnej bazyliki Hagia Sophia, która została wybudowana w VI wieku. W przeszłości nazywana Kościołem Mądrości Bożej, należy do jednego

z architektonicznych cudów świata. W imponującym budynku przeniknęły się dwie największe religie na świecie, przez 1000 lat był on bazyliką chrześcijańską, a następnie przez 500 lat – meczetem. Hagia Sophia uchodzi za przykład wyjątkowego połączenia tradycji chrześcijańskich oraz islamu, obecnie jest tu muzeum. Niedaleko słynnej budowli znajduje się kolejna architektoniczna perełka – Błękitny Meczet, który wzniesiono w XVII wieku na polecenie sułtana Ahmeda I. W zamyśle miał przewyższać formą sąsiadującą z nim Hagia Sophia. Określany jest mianem „błękitny”, ponieważ wzdłuż galerii w środku ozdobiony jest ponad 20 tysiącami płytek fajansowych, utrzymanych w tej tonacji. Zaglądam także do Cysterny Bazylikowej, zwanej też Podziemną Cysterną lub Pałacem Jerebatan. To największa z zachowanych starożytnych cystern, czyli sztucznych zbiorników na wodę, która znajduje się w pobliżu najważniejszych zabytków. Konstrukcja

33


PODRÓŻE Z PASJĄ

wielkich kolumn w podziemiach, w których dawniej gromadzono zapas wody dla całego miasta, robi ogromne wrażenie. Stambuł to nie tylko zabytki. Miasto ma tradycje handlowe, a jedną z ciekawszych atrakcji jest wizyta na tureckim bazarze z prawdziwego zdarzenia. Najsłynniejszym miejscem jest Kryty Bazar, który zajmuje powierzchnię aż 30 hektarów, a jego historia sięga czasów Bizancjum. Do XIX wieku odbywał się na nim nawet handel niewolnikami. Obecnie można tam kupić dosłownie wszystko: od pamiątek, tradycyjnych tureckich wyrobów, ceramiki, lamp, rękodzieła po orientalne przyprawy, aromatyczne mieszanki herbat i ziół.

WYSYPY KSIĄŻĘCE – UCIECZKA OD WIELKOMIEJSKIEGO HAŁASU Widziałam już główne atrakcje, postanawiam więc spędzić leniwą niedzielę. Idealnym miejscem na relaks są Wyspy

Książęce, zwane też Czerwonymi, czyli miniarchipelag Kızıl Adalar. Położony na morzu Marmara, 20 km na południowy wschód od tureckiej metropolii, archipelag złożony jest z dziewięciu wysp, z czego dla turystów dostępnych jest pięć. Latem mieszkańcy Stambułu w każdej wolnej chwili całymi rodzinami kursują promami z centrum miasta, by na jednej z nich odpocząć na plaży, popływać w morzu i urządzić wspólny piknik. Na najdalej położoną wyspę – Büyükada – prom płynie ze Stambułu aż godzinę. Na wyspach obowiązuje zakaz ruchu samochodowego, a architektura i atmosfera przypominają mi odrobinę Grecję. W czasach Bizancjum na wyspy zsyłano m.in. arystokratów, którzy popadli w niełaskę, a do dziś zachowało się na nich kilka monastyrów. Archipelag jest też popularnym miejscem wypoczynku wśród stambułczyków greckiego pochodzenia. Po raz kolejny przekonuję się, jak wiele ma do zaoferowania Stambuł, a jego historia jest niezwykle zawiła. ■

ZDJĘCIA: PIXABAY

Promy nad cieśniną Bosfor w Stambule; w tle wieża Galata

34


35


ROZMAITOŚCI

CIEKAWOSTKI ZE ŚWIATA OPRACOWANIE RENATA NAWROCKA

FOTO: KRAFTWERKE OBERHASLI AG/WIKIPEDIA

NAJBARDZIEJ STROMA KOLEJKA

FOTO: PIXABAY

W szwajcarskiej dolinie Haslital działa najbardziej stroma jednowagonikowa kolejka linowo-szynowa w Europie i jedna z najbardziej stromych na świecie. Łączy przełęcz Grimsel z zaporą na jeziorze Gelmer. Jej maksymalne nachylenie wynosi aż 106 procent, natomiast trasę o długości ponad jednego kilometra pokonuje w 10 minut, gdyż porusza się z prędkością 2 m na sekundę. Podczas przejazdu turyści mają okazję podziwiać piękną panoramę Alp Berneńskich. Przejażdżka do góry lub w dół w otwartym wagonie sama w sobie jest wielką atrakcją...

ATOMOWA PRECYZJA Najnowszy zegar stworzony przez fizyków z amerykańskiego Narodowego Instytutu Standardów i Technologii (NIST) to najbardziej precyzyjny czasomierz stworzony dotychczas przez człowieka. Urządzenie, którego działanie oparte jest na sieci optycznej i zastosowaniu atomów iterbu (Yb), może się spóźniać (lub przyspieszać) o 0,000000000000000032 proc. na dobę, czyli o sekundę na 14 miliardów lat! To mniej więcej tyle, ile liczy wszechświat. Pod względem dokładności zdetronizował dotychczasowego lidera – australijski Zegar Szafirowy (właściwie Kriogeniczny Oscylator Szafirowy). Najnowszy wynalazek jest tak dokładny, że można nim nie tylko odmierzać mijające godziny i lata, ale także wykorzystać go jako kosmiczne narzędzie pomiarowe, np. do niezwykle precyzyjnego określania kształtu pola grawitacyjnego Ziemi, wykrywania ciemnej materii czy mierzenia fal grawitacyjnych.

36


FOTO: PIXABAY

PIERWSZA W EUROPIE PODWODNA RESTAURACJA Norwegia wzbogaciła się o kolejną turystyczną ciekawostkę. Jest nią restauracja Under, która zgodnie z sugestią zawartą w nazwie, znajduje się (częściowo) pod wodą. Obiekt liczy 600 metrów kwadratowych powierzchni i może się pochwalić zewnętrznymi cementowymi ścianami o grubości 1 metra, zaprojektowanymi tak, żeby wytrzymały największe nawet fale przez długie lata. Goście wchodzą do środka przez wyłożone dębem foyer, a następnie schodzą niżej do właściwej restauracji, gdzie większa część ściany została zastąpiona oknem, dzięki czemu można podziwiać życie morskie. Poniżej (na głębokości 5 m) jest jeszcze jedna sala restauracyjna, gdzie również znajduje się wielkie panoramiczne okno, zapewniające niesamowite widoki podczas jedzenia. Co ciekawe, restauracja będzie również służyć celom naukowym! W całym obiekcie zainstalowano różnego typu instrumenty pomiarowe (w tym kamery), które będą zbierać dane wykorzystywane do monitorowania populacji życia morskiego.

Jak wynika z badań naukowców Washington University w St. Louis, Majowie zamiast pieniędzy używali do rozliczeń handlowych czekolady. Ponieważ jak wiele innych cywilizacji na wczesnym etapie rozwoju, Majowie nie płacili monetami, stosowano handel wymienny. Kakao w tamtych czasach było towarem luksusowym, toteż posiadanie jego większych zasobów świadczyło o wysokim statusie społecznym. Naturalną konsekwencją takiego stanu rzeczy stało się przejęcie przez ziarna kakaowca funkcji monetarnych, podobnie jak w przypadku tkanin. Zdaniem naukowców ta handlowa „innowacja” mogła się równocześnie przyczynić do... upadku cywilizacji Majów na skutek suszy, która w pewnym okresie doprowadziła do wyginięcia kakaowców.

ZDJĘCIA: SNOHETTA.COM

CZEKOLADOWY ŚRODEK PŁATNICZY

37


Z NOTANIKA PODRÓŻNIKA

Korea Południowa

Seul – tradycja i nowoczesność TEKST MICHAŁ STOLAREWICZ

38


Korea Południowa jest jednym z najgęściej zaludnionych państw na Ziemi. Zamieszkuje ją ok. 48 mln ludzi, z których prawie połowa mieszka w Seulu i jego aglomeracji. Stolica Korei Południowej ma do zaoferowania piękną architekturę (w tym nowoczesną, ze stałym dostępem do technologii) oraz liczne atrakcje kulturalne. Znajduje się tam 5 kompleksów pałacowych, ok. 200 muzeów, a rocznie odbywa się ponad 100 festiwali. Życie toczy się 24 godziny na dobę. Tym właśnie kusi dzisiejszy Seul, zwany też duszą Azji. Jest on jednym z najważniejszych i najszybciej rozwijających się ośrodków biznesowych w Azji. To także siedziba wielu gigantycznych, znanych na całym świecie koncernów. Korea jest bardzo wysoko rozwiniętym technicznie krajem. Z internetu można korzystać nawet podczas jazdy samochodem. To pierwszy kraj, w którym wprowadzono cyfrowe podręczniki.

FOTO: SHUTTERSTOCK

P

rzyznam wam się szczerze, że jestem zachwycony Koreą Południową. Mieszkają tam bardzo przyjaźni, kulturalni i pomocni ludzie. Można się z nimi dogadać bez żadnego problemu. Jeśli się zgubimy, chętnie wskażą drogę oraz doradzą, gdzie dobrze zjeść. Tacy są mieszkańcy Seulu, w którym spędziłem swoje 30. urodziny. Był to nieprzypadkowy wybór. Od zawsze marzyłem o podróży do Korei, ponieważ opisywana była przez wszystkich w samych superlatywach. Według statystyk Seul corocznie odwiedza przynajmniej 6 milionów zagranicznych turystów, przy czym 1/3 tej liczby stanowią Japończycy. Zastanawiałem się, czy to możliwe, aby było tam tak pięknie, i to pod każdym względem. Seul to miasto 26 wzgórz, z bardzo nowoczesną architekturą i mnóstwem zieleni, pyszną kuchnią oraz dzielnicami zakupowymi. To także jedna ze światowych stolic nowoczesnej technologii, której mieszkańcy szaleją na punkcie elektroniki. Ponad 92% populacji regularnie korzysta z internetu, a prawie 80% posiada telefon komórkowy. Mówi się, że w Seulu internet jest niemal w powietrzu. Miasto to ma najwięcej punktów dostępowych wi-fi na świecie. W Korei Południowej tradycja w niezwykły sposób łączy się z nowoczesnością. Co warto zobaczyć w Seulu podczas weekendowego pobytu? Czego warto spróbować z koreańskiej kuchni?

39


FOTO: SHUTTERSTOCK

Z NOTANIKA PODRÓŻNIKA

CO WARTO ZJEŚĆ?

Kimchi

40

FOTO: PIXABAY

Będąc w Korei, koniecznie trzeba spróbować kimchi – koreańskiej narodowej potrawy. To kiszona kapusta pekińska,  którą kisi się od 3 tygodni do nawet roku, dodając do niej paprykę chili, czosnek i rzodkiew. W smaku jest zupełnie inna niż nasza rodzima kapusta kiszona. Pierwsze przepisy na

przygotowanie tej potrawy pochodzą z 1250 roku, a samych odmian kimchi jest ponad 170. Koreańczycy jedzą je, dodając do każdego dania oraz spożywając jako przystawkę. Przystawki są tutaj zawsze bezpłatne, a do rachunku doliczane są tylko główne dania wybrane z menu. Poza kimchi koniecznie należy spróbować doenjang – pasty ze sfermentowanej soi. Koreańczycy uwielbiają kisić lub fermentować swoje dania, w których dominującą przyprawą jest chili. Dania podawane są głównie z ryżem i makaronem, ważnym składnikiem jest mięso oraz duża ilość świeżych ryb i owoców morza. Słynne żywe ośmiorniczki lub mątwy wymagają szczególnej odwagi. Możemy się także skusić na parzone małże i kraby. Kolejna atrakcja kulinarna to możliwość samodzielnego przygotowania posiłku bezpośrednio przy stole, w który wbudowany jest elektryczny minigrill. Bulgogi to jedno z najpopularniejszych dań z grilla – paski marynowanej wołowiny w sosie sojowym i oleju sezamowym z dodatkiem przypraw.  Do tradycyjnych dań należy  samgye-tang:  żeńszeniowy rosół z całego kurczaka faszerowanego ryżem. Koreańczycy, chyba jako jedyny naród w Azji Wschodniej, uwielbiają alkohol. Do tradycyjnego trunku należy soju, czyli ryżowy alkohol (około 20-45%). W Korei można także bezpiecznie pić wodę prosto z kranu.


Czy wiecie, że koreańskie pałeczki są wykonane z metalu i wymagają nie lada wprawy? Legenda głosi, że już w starożytnym Baekje (państwo założone w XVIII wieku p.n.e. na terenie dzisiejszej Korei) rodzina królewska używała pałeczek metalowych, żeby chronić się przed otruciem.  Metale szlachetne zmieniłyby bowiem kolor w kontakcie z chemicznymi substancjami trującymi, które wróg dodałby do jedzenia. Pamiętajcie, aby nigdy nie pozostawiać ich wbitych pionowo w potrawę, jest to postrzegane jako bardzo zły zwyczaj.

FOTO: SHUTTERSTOCK

Pałac Gyeongbokgung Gyeongbokgung to najpiękniejszy spośród pięciu pałaców królewskich w Seulu. Został zbudowany w 1395 roku, po czym spłonął i przez blisko trzy stulecia popadał w ruinę. Odbudowany ponownie w 1867 roku, przez dynastię Joseon. Wyremontowane, a także zbudowane od podstaw budynki (w liczbie 330) kompleksu pałacowego zachwycają swoją wielkością. Pałac został ponowie zniszczony przez Japończyków na początku XX wieku. Jednak od 2009 roku, dzięki jego częściowej renowacji, możemy cieszyć się jego pięknem w całej okazałości. To obowiązkowy punkt na mapie Seulu. Zwiedzanie z przewodnikiem po angielsku: 11.00,

FOTO: MICHAŁ STOLAREWICZ

CO WARTO ZOBACZYĆ W SEULU?

Pałac Gyeongbokgung

41


FOTO: MICHAŁ STOLAREWICZ

FOTO: SHUTTERSTOCK

Z NOTANIKA PODRÓŻNIKA

13.00 i 15.30. Zmiana warty co godzinę: od 11.00 do 15.00. Wstęp 3000 wonów (około 10 zł). Obok terenów pałacowych jest również National Folk Museum of Korea. Wstęp jest darmowy z biletem do pałacu.  Dojazd metrem: linia 3 (pomarańczowa), Geyongbokgung Station, wyjście numer 5. Pałac Deoksugung Znajduje się w centralnym punkcie Seulu, tuż przy ratuszu City Hall.  Pierwotnie był siedzibą księcia Wolsana (1593 rok), starszego brata króla Sejonga. Kiedy po inwazji Japonii większość pałaców została w stolicy zniszczona, król Sejong przeniósł się tutaj i używał go jako pałacu tymczasowego. Co ciekawe, w 1933 roku rząd japoński zniszczył większość budynków pałacowych i zamienił to miejsce w publiczny park. Obecnie jest tutaj bardzo dużo zieleni. Zabytkowa architektura na tle nowoczesnych budynków najlepiej pokazuje kontrast nowoczesnego miasta, któremu udało się zachować tradycję. Zwiedzając ten pałac, warto zainstalować specjalną aplikację na telefon, która opisuje wszystkie budynki. Na  terenie pałacu mamy do dyspozycji darmowy internet. Odbywają się tutaj zmiany warty o godzinach: 11.30, 14.30 i 15.30.  Pałac jest czynny od

42


43


ZDJĘCIA: MICHAŁ STOLAREWICZ

Z NOTANIKA PODRÓŻNIKA

FOTO: SHUTTERSTOCK

Dzielnica Myeongdong

44

9.00 do 21.00, a wstęp kosztuje tylko 1000 wonów (około 3 zł). Dojazd metrem: linią 1 lub 2 do stacji City Hall.

street foodem. Prawdziwa mekka zakupów. Czy wiecie, że w Seulu jest ponad 25 tysięcy całodobowych sklepów!

Dzielnica Myeongdong To znajdująca się w pobliżu pałacu Deoksugung  nowoczesna dzielnica  z ekskluzywnymi europejskimi markami, międzynarodowymi sieciówkami oraz pysznym koreańskim

Bulwary Cheonggyecheon Bardzo popularne i przyjemne miejsca do spacerowania oraz spotkań towarzyskich. Organizowane są tutaj liczne koncerty oraz spektakle. Jednak najciekawsze w tym miejscu jest


FOTO: SHUTTERSTOCK

to, iż 6-kilometrowa rzeka oraz trasy spacerowe są sztuczne. Powstały w 2005 roku, w wyniku przebudowy drogi szybkiego ruchu. Obecnie 10-kilometrowy kanał w żadnym stopniu nie przypomina betonowej drogi. Warto przespacerować się tam w godzinach wieczornych.  Od 20.00 do 22.00 co pół godziny możemy podziwiać pokaz laserowy.

FOTO: MICHAŁ STOLAREWICZ

Bulwary Cheonggyecheon

45


ZDJĘCIA: MICHAŁ STOLAREWICZ

Z NOTANIKA PODRÓŻNIKA

46

Namsan Park i wieża Seoul Tower Znajdują się w nim łącznie 3 punkty widokowe na północ i zachód. W samym parku do dyspozycji mamy także urządzenia do ćwiczeń, które cieszą się dużą popularnością wśród lokalnych mieszkańców. Seul ma bardzo zadbane tereny publiczne. Wszędzie jest bardzo czysto, dostępne są toalety oraz ławeczki na każdym kroku, na których odpoczywają liczni spacerowicze.


FO

TO

:S

HU TT

ER

H

K

FO

TO

:S

OC

K

ST

OC

UT

R TE

ST

Gangnam-gu Najbardziej prestiżowy dystrykt Seulu, który zyskał swoją ogromną popularność w 2012 roku za sprawą piosenki pt. „Gangnam Style” koreańskiego artysty PSY. Tak naprawdę Gangnam style to odzwierciedlenie stylu życia w luksusie, doskonale opisującym Gangnam-gu – dzielnicę pełną nowoczesnych wieżowców, luksusowych hoteli i drogich sklepów.

Panorama Seulu

47


FOTO: SHUTTERSTOCK

Z NOTANIKA PODRÓŻNIKA

DMZ – Koreańska Strefa Zdemilitaryzowana Jedynym sąsiadem (na lądzie) Korei Południowej jest Korea Północna, z którą do 1948 roku stanowiła jedno państwo. Obecnie ich granica jest najpilniej strzeżoną granicą świata. Strefa Zdemilitaryzowana jest jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji kraju. Oba kraje są praktycznie w stanie wojny od 1953 roku. DMZ leży zaledwie 55 km od Seulu i można ją odwiedzić jedynie w zorganizowanej grupie. Jest to prawdziwa gratka dla wielbicieli militariów oraz historii.  Pola minowe, zasieki, wieże obserwacyjne, kamery i żołnierze pilnujący każdego ruchu. Fotografie można wykonywać jedynie w specjalnie wyznaczonych do tego miejscach. ■

Michał Stolarewicz – podróżnik, dziennikarz mieszkający dotychczas w Warszawie, Londynie i na Krecie. Prowadził młodzieżową audycję radiową „Trendymaniak” i grał w Teatrze PROdukcyjnym. Jest autorem bloga www.BlogGlobtrotera.pl i miłośnikiem spontanicznych podróży na własną rękę na drugi koniec świata. Zwiedził także Europę autostopem.

48

FOTO: MICHAŁ STOLAREWICZ

Więcej na blogu autora: BlogGlobtrotera.pl


Hotel przyjazny dorosłym czyli inny wymiar wypoczynku

Pięciogwiazdkowy Hotel Quadrille w Gdyni to miejsce wymykające się wszelkim schematom. Obiekt znajdujący w XVIII-wiecznym pałacu, otacza malowniczy dwuhektarowy park z urokliwym starodrzewem i stawem. Lokalizacja blisko centrów trójmiejskiej metropolii, niedaleko morza, a jednocześnie na uboczu zapewnia gościom kameralny wypoczynek.

S

przyja temu także butikowy charakter hotelu oraz… profil przyjazny dorosłym (16+). Panuje tu cisza, spokój, atmosfera niczym niezmąconego relaksu, którą dopełnia nastrojowa muzyka oraz wyjątkowy wystrój. Miłośnicy designu odnajdą tu wiele stylowych akcentów sygnowanych przez światowych projektantów czy też przedmioty będące wręcz ikonami stylu (Fritz Hansen, Zuiver, Kartell, Bruhl, Areti etc.). Ważną rolę odgrywa także motyw przewodni „Alicji w Krainie Czarów”, który podkreśla wyjątkowość miejsca, a jednocześnie stanowi subtelne zaproszenie do wejścia w inny świat - emocji, magii i piękna. Wątek ten towarzyszy całej koncepcji Quadrille, od nazewnictwa po aranżację wnętrz, ale to nie jedyne odniesienie do literatury. Pałacowe pokoje noszą nazwiska światowych mistrzów pióra i odnoszą się do klimatu ich utworów. I tak można wybierać między pokojami na przykład Nabokova, Flauberta, Tołstoja, Fitzgeralda, Szekspira czy Szeherezady. Na gości czeka tu Najlepsze Butikowe Spa, w którym zabiegi high-tech (Surgen, Zaffiro, Endermologie LPG, Vectus, Med-

2Contour czy Hydrafacial) na najwyższej klasy maszynach łączone są z manualnymi, a także z sesjami relaksacyjnymi i rozwojowymi, dbającymi o wnętrze człowieka. Ofertę Spa uzupełnia rozbudowana strefa wodna z basenem, sauną suchą, łaźnią parową, słoneczną łąką, jacuzzi oraz 7 gabinetów zabiegowych. Dopełnieniem całości jest awangardowa restauracja Biały Królik. Tworzona z pasją przez nieprzeciętnych szefów kuchni: Marcina Popielarza (Chef Patron, finalista San Pellegrino Young Chef 2018) i Rafała Koziorzemskiego (Head Chef, The Best Chef Raising Star 2017), doceniona przez prestiżowy przewodnik kulinarny Gault & Millau, stała się synonimem kuchni kreatywnej, degustacyjnej, bogatej w formy i silnie osadzonej w propozycjach regionalnych. Motto obiektu „Experience the Wonderland” to najlepsza rekomendacja znajdująca potwierdzenie w wyróżnieniach Travellers’ Choice, Guest Review Award czy Loved by Guest. Niemniej ważna jest przynależność do prestiżowej sieci Relais & Châteaux zrzeszającej wyjątkowe hotele na całym świecie.

Hotel Quadrille Relais & Châteaux ✭✭✭✭✭ tel. +48 58 351 03 00

|

e-mail: recepcja@quadrille.pl

|

www.quadrille.pl |

ul. Folwarczna 2, 81-547 Gdynia

49


Rowelove Lubuskie Lubuskie to nie tylko bogactwo lasów, jezior, zieleni i historii, ale też szlaków rowerowych. W regionie mamy setki kilometrów dróg dla cyklistów i ciągle powstają nowe. Już sam objazd parków krajobrazowych może być niezwykłą przygodą na dwóch kółkach. LUBUSKI PTASI RAJ Park Narodowy „Ujście Warty” oraz obejmujący większy teren Park Krajobrazowy to jedna z głównych atrakcji regionu. „Ujście Warty” to unikatowy w Europie obszar podmokły, będący jednym z najważniejszych pod względem ornitologicznym miejsc w Polsce i największych rezerwatów ptactwa wodnego i błotnego. Parkowe ścieżki wyposażone są w tablice opisujące przyrodę wokół tras. Np. ścieżkę „Ptasim Szlakiem” pokonać można pieszo lub rowerem. Rowerzyści chętnie też podążają ścieżką przyrodniczo-historyczną „Na dwóch kółkach przez polder północny”. Jej długość wynosi prawie 32 km. Inna trasa dla cyklistów „W Nowej Ameryce” o długości 50 km wiedzie nie tylko wśród malowniczych pól i mokradeł ale też do wiosek fryderycjańskich zakładanych w XVIII w. po przeprowadzeniu wielkiej akcji osuszania mokradeł nad Wartą. ŁAGOWSKO–SULĘCIŃSKI PARK KRAJOBRAZOWY Park o powierzchni ponad 5,3 tys. ha powstał, by chronić jedną z największych perełek krajobrazu Ziemi Lubuskiej. Jest nią polodowcowa rynna o długości 15 km. Na dnie rynny wiją się jeziora. Na przesmyku, pomiędzy dwoma jeziorami wznosi się Łagów – jedna z najpiękniejszych miejscowości w kraju i zarazem świetna baza wypadowa dla turystów na rowerach. Długość i atrakcyjność tras pozwala na spędzenie nawet wielodniowego urlopu na dwóch kółkach. Większość z nich przebiega istniejącymi drogami niskiej kategorii oraz duktami leśnymi i drogami polnymi. Ich łączna długość wynosi blisko 400 km. W gęstej sieci szlaków można zwiedzić m.in.: Lubniewice, Ośno Lubuskie czy szlaki tematyczne „Świętego Jakuba”, „Joannitów”, „Uroczysko Lubniewsko” oraz „Szlak Romański”. BARLINECKO–GORZOWSKI PARK KRAJOBRAZOWY Okolice Kłodawy, Strzelec Krajeńskich, Santoka i Deszczna to niemal w całości obszar na Równinie Gorzowskiej, którą porasta głównie bór sosnowy. A w zagłębieniach terenu po dawnym lodowcu pozostało tam ponad 100 jezior. Puszcza Gorzowska na wspomnianej równinie to najatrakcyjniejszy przyrodniczo i turystycznie obszar leśny, gdzie spotkamy lasy bukowe, które rosnąc na pofałdowanych terenach wokół jezior, tworzą bajkowy krajobraz. Przez puszczę wytyczono szereg szlaków turystycznych. Wśród nich warto

50

Jeden ze szlaków rowerowych w Puszczy Gorzowskiej

wymienić rezerwaty „Wilanów” i „Zdroiskie Buki”. Leżą nieopodal siebie, więc można ich zwiedzanie połączyć w całodniową wycieczkę. Polecanymi szlakami rowerowymi są też drogi biegnące po wałach przeciwpowodziowych Warty. Dla wytrawnych miłośników dwóch kółek polecany jest też „Dankowski Szlak” od Strzelec Krajeńskich do Dankowa czy „Szlak Rezerwatów” - 40 km bardzo atrakcyjnej trasy o charakterze pętli. PSZCZEWSKI PARK KRAJOBRAZOWY Malowniczość okolic Pszczewa i bogata sieć oznakowanych tras rowerowych przekłada się na dużą popularność wśród rowerzystów. Szlaki biegną po wąskich drogach asfaltowych jak i po wygodnych drogach polnych i leśnych. Można tu wyróżnić kilka z proponowanych tras. Pierwsza tzw. „leśna” biegnie przez duże kompleksy leśne wzdłuż ciągu rynnowych jezior na odcinku od Pszczewa do Trzciela. I  dalej do malowniczej miejscowości Stara Jabłonka. Inny trakt tzw. „sakralny” obfituje w przydrożne kapliczki i zabytkowe kościoły. Jej długość wynosi 40 km i wiedzie pośród łąk z Pszczewa przez Szarcz i dalej do Kuligowa, Żółwina, Kalska i  Rokitna, gdzie warto zwiedzić sanktuarium.


PARK MUŻAKOWSKI To kolejna, doskonała propozycja dla miłośników dwóch kółek. Bazą wypadową jest znajdująca się na granicy z Niemcami - Łęknica. Park Mużakowski został wpisany na listę dziedzictwa UNESCO. Przez Park, korytem Nysy Łużyckiej, przebiega polsko-niemiecka granica. Jego obszar, obejmujący łącznie przeszło 700 ha, podzielony jest asymetrycznie rzeką pomiędzy niemiecki Bad Muskau (Saksonia) i polską Łęknicę. PARK KRAJOBRAZOWY ŁUK MUŻAKOWA Łuk Mużakowa to jeden z czterech na świecie geoparków transgranicznych zaliczonych przez UNESCO do listy geoparków światowych. Obejmuje obszar jednej z najlepiej ukształtowanych moren czołowych w Europie Środkowej. Znajduje się na terenie Niemiec i Polski. Na terenie Parku jest około 110 zbiorników, które powstały w wyniku działalności górniczej. Mają one różną, zaskakującą barwę: od turkusowo-niebieskich po pomarańczowe, czerwone czy brunatne. Na terenie Parku znajduje się geościeżka „Dawna Kopalnia Babina”. To około 5-kilometrowa trasa (pomiędzy Łęknicą a wsią Nowe Czaple), która w bezpieczny i wygodny sposób pozwala na zapoznanie się z elementami tego niezwykle rzadkiego w  Polsce krajobrazu pokopalnianego.

Kolorowe okolice Jemiołowa w Łagowsko-Sulęcińskim Parku Krajobrazowym

pieszych jak i dla miłośników dwóch kółek. Nieopodal Gryżyny, ok. 2 km na południe, natkniemy się na Jezioro Gryżyńskie, słynące z  czystej wody i  dużej piaszczystej plaży. W pobliżu jeziora, jadąc ścieżką edukacyjną w kierunku zachodnim, można dotrzeć do „Gryżyńskiego Wąwozu” – najgłębszego i  prawdopodobnie najpiękniejszego w całej rynnie. KRZESIŃSKI PARK KRAJOBRAZOWY Obiektem ochrony są tu m.in. rozległe, okresowo zalewane łąki, stanowiące siedlisko życia wielu cennych gatunków zwierząt i roślin oraz bór sosnowy ze śródleśnymi torfowiskami i jeziorkami. Niezwykłą urodą, zwłaszcza w maju i czerwcu, zachwyca też Polder Krzesińsko – Bytomiecki. Wówczas, gdy kwitną polne kwiaty, rozległe łąki mienią się bogactwem kolorów. Warunki terenowe Krzesińskiego Parku Krajobrazowego: nadodrzańskie łąki i lasy, drogi utwardzone wzdłuż Odry i asfaltowe o małym natężeniu ruchu sprawiają, że jest to wymarzone miejsce dla turystów na rowerach. Co warto zobaczyć? Atrakcyjna jest droga po koronie wałów wzdłuż Odry, od miejscowości Rąpice w dół rzeki. Po drodze odwiedzimy takie atrakcje, jak: tereny chronionej przyrody, ruiny mostu przez Odrę w Kłopocie. W samej wsi możemy odwiedzić też Muzeum Bociana. Atrakcyjna jest też droga z  Rąpic wzdłuż podnóża doliny Odry przez Bytomiec, Miłów i Rybaki.

Akweny o zaskakujących barwach to atrakcja wycieczki po Geoparku Łuk Mużakowa

GRYŻYŃSKI PARK KRAJOBRAZOWY Park zawdzięcza swoją nazwę wsi Gryżyna oraz małej rzece Gryżynka, która wije się po dnie urokliwej polodowcowej rynny o długości ok. 15 km. Na jej krajobraz składają się strome, zalesione zbocza, wąwozy i jary, dziesiątki źródlisk, jeziora i stawy hodowlane. Dla turysty na rowerze najodpowiedniejszym miejscem na bazę noclegową będzie wieś Gryżyna, która jest swoistą „bramą” do doliny Gryżynki. Odchodzą stamtąd turystyczne szlaki dostępne dla

51


DOOKOŁA ŚWIATA

52


#Santorini TEKST MACIEJ MAJERCZAK ZDJĘCIA KATARZYNA JASZCZUK

Nie byłem na Santorini w okresie letnim, ale mogę sobie wyobrazić, jakich tłumów można się tu spodziewać w wakacje. Głupotą byłoby rzec, że swą popularność wyspa zawdzięcza podróżnikom-influencerom, bo zdecydowanie piękno i magia były tu dużo wcześniej niż Instagram, lecz z pewnością owa grupa społeczna podbiła wskaźniki popularności do maksimum. Cóż więc jest takiego urzekającego w tej małej, górzystej, greckiej wysepce?

J

est koniec marca, piątkowe popołudnie na zachmurzonym lotnisku w Atenach. Airbus greckiego przewoźnika z niemal stuprocentowym obłożeniem pasażerami wszelakich narodowości wzbija się w powietrze, by po dwudziestu kilku minutach wylądować na Santorini. Wprawdzie wieje, ale nareszcie widzę słońce. W końcu po marcowej, monotonnej szarówce chce się żyć. Wsiadam w taksówkę i po 15 minutach jestem w Oia (poprawna wymowa „Ia”), w małym hotelu na obrzeżach miasteczka. Pokój co prawda z widokiem na morze, lecz niestety na północną stronę, zatem nie tam, gdzie śnieżnobiałe domki są poprzeklejane do zbocza góry.

53


DOOKOŁA ŚWIATA

OIA – JEDNO Z NAJBARDZIEJ OBFOTOGRAFOWANYCH MIEJSC NA ŚWIECIE Oia to najpiękniejsze miasteczko na wyspie (subiektywna opinia). Przez jej środek biegnie jedna główna droga, a tuż obok znajduje się promenada, z której po jednej stronie możemy podziwiać głęboki błękit Morza Jońskiego i cudowną biel miejscowej, prawie pozbawionej ostrych kątów neoklasycznej architektury, a po drugiej lokalne knajpy i sklepy. Można odnieść wrażenie, że po dachach da się zejść w dół do morza, jak po schodach. Charakterystyczne są tu też iposkafa, czyli wykuwane w lawie pomieszczenia podobne do jaskiń. Sezon zaczyna się tutaj od kwietnia, toteż większość hoteli

54

i restauracji podczas naszego pobytu jest zamknięta. Ale bez obaw, nawet w marcu jest tu na tyle dużo otwartych miejsc, że naprawdę nie trzeba brać ze sobą konserw. Co więcej, kuchnia, jak przystało na Grecję, jest obłędna. Świeże warzywa i dostarczane codziennie z położonego w zachodniej części miasteczka portu świeże ryby i owoce morza gwarantują najwyższe doznania kulinarne. Wybrednym śmiało powiem: „będzie pan zadowolony”. Na placu głównym, obok przystanku autobusowego, można zjeść również grecki fast food, czyli souvlaki, zawinięte w świeżą pitę – z warzywami, frytkami i sosem tzatziki – to niebo w gębie. Oczywiście do tego obowiązkowo grecki lager. Oia to bez wątpienia jedno


z najlepszych miejsc, by podziwiać zachód słońca. Późnym popołudniem rzesze ludzi zmierzają w stronę ruin starej weneckiej twierdzy. Wszystkie murki są zajęte, nie ma gdzie usiąść. Restauracje pękają w szwach, a znaleźć wolny stolik to jak trafić szóstkę w totolotka. Wszędzie słychać flesze aparatów, kliknięcia tabletów i smartfonów. Są nawet profesjonalni fotografowie robiący bajeczne sesje blogerom.

FIRA – IMPREZOWE WIECZORY Stolicą wyspy jest Fira, która znajduje się mniej więcej pośrodku wyspy, w części zachodniej. Jest największym miasteczkiem na Santorini, z dużą ilością knajp i barów oraz masą sklepów z pamiątkami, w których można kupić wszelakie bibeloty, niestety niemające już nic wspólnego z helladzkim rękodziełem, a bardziej z kiczem Orientu. Fira nie robi już takiego wrażenia po wizycie w Oia, choć nie można jej odmówić jednego: najpiękniejszego widoku na wulkan. Dlatego proponuję odwiedzić najpierw Firę, która oczywiście jest również zjawiskowa, lecz jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Fira, jak przystało na stolicę, to także najlepsze miejsce na wyspie na nocne wybryki. Kiedy po zachodzie słońca Oia robi się pusta, Fira zaczyna ożywać. Bary i kluby, w których drinki nie należą do najtańszych, nie mogą narzekać na brak klientów.

REKLAMA

55


DOOKOŁA ŚWIATA

WYBIERAM AUTOBUS Na wyspie najpopularniejsze są trzy rodzaje transportu: samochód, skuter i autobus. Samochód w moim przypadku, jako że przyjechałem tu na weekend, a w tym czasie zwykle czerpię z życia garściami, nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem. Skuter podobnie. Autobus natomiast jest idealny. Można nim dotrzeć praktycznie do każdego miasteczka na wyspie, a ceny biletów (zakupionych u kontrolera) są bardzo przystępne. Wszystkie autobusy jeżdżą przez Firę. Dlatego też, jeżeli chcemy dotrzeć z lotniska do hotelu w Oia, musimy niestety zrobić to z przesiadką. Autobusem dojedziemy praktycznie w każde polecane przez przewodniki miejsce. Nawet w marcu autobus jest wypełniony do ostatniego

56

miejsca, co latem, w szczycie sezonu, może być problematyczne. Wtedy warto rozważyć wypożyczenie skutera, który w przeciwieństwie do wypakowanego spoconymi turystami autobusu jest zwyczajnie przyjemniejszy.

TREKKING Z WIDOKAMI I KOLOROWE PLAŻE Oprócz tego, że lubię dobre jedzenie, jestem również fanem dania sobie w kość. Rozczaruję tym niektórych. Nie przepadam za siedzeniem podczas wyjazdu „na czterech literach” i wlewaniem w siebie wszystkiego, co jest pod ręką, czy wylegiwaniem się na plaży. Bez wątpienia najbardziej znaną i najpiękniejszą pieszą wycieczką na wyspie jest trasa z Oia do Fira, która liczy ok. 10 km i można ją pokonać w 3-4 godziny.


>

Ciekawostki i porady

Pierwotna nazwa wyspy to Tera. W 2006 r., po prześwietleniu tomografem najstarszego znalezionego drzewa oliwnego, ustalono, iż erupcja wulkanu miała tu miejsce ok. 1627 r. p.n.e. Polecam śniadania w hotelu Anemomilos (Oia), serwowane w formie bufetu – są wyborne. Sam hotel już niekoniecznie.

Trasa biegnie dość wysoko. Po drodze mijamy małą kapliczkę oraz kościół z charakterystyczną niebieską kopułą, historyczne osady Firostefani i Imerovigli, a towarzyszą nam zapierające dech w piersiach widoki kaldery wpadającej w błękit morza. Szlak momentami jest słabo oznakowany, ale biorąc pod uwagę popularność tej trasy i licznych pieszych, raczej trudno się zgubić. Warto zaopatrzyć się w wodę oraz coś na głowę. W końcu słońce daje się tutaj we znaki.

Na Santorini większość produktów jest importowana. Jednym z nielicznych lokalnych produktów, w dodatku znakomitym, jest wino. Na wyspie istnieje kilka winnic, które można zwiedzić i posmakować wina. Polska odmiana nazwy wyspy to Santoryn. Trzeba przyznać, że dużo mniej zachęcająca niż ta włoska. Tomatokeftedes – to kotlety z pomidorów, lokalny przysmak. Ceny są dość wygórowane, podobnie jak na wyspie Mykonos. Joanis Metaksas (nie mylić z koniakiem) to właśnie ten dyktator, który po wybuchu epidemii cholery w latach 30. kazał pomalować wapnem wszystkie domy, by zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby. Charakterystyczne białe kościółki z niebieskimi kopułami znajdziecie tylko na Santorini.

57


DOOKOŁA ŚWIATA Gdy zbliża się zachód słońca, na tzw. Sunset Point w Oia zmierzają rzesze turystów uzbrojonych w aparaty i smartfony. Można sobie wyobrazić, co tu się dzieje podczas szczytu sezonu.

Plaże na Santorini to nie drobny, biały piasek, jaki spotkamy choćby na pięknych rodzimych plażach Bałtyku, tylko pomieszany z kamieniami piasek wulkaniczny. Ale tutaj chodzi o coś zupełnie innego, o kolory. Na wyspie znajdziemy plażę koloru czarnego (Perissa), czerwonego (Akrotiri) oraz białego (White Beach), do której można się dostać tylko łodzią. Santorini to nie miejsce, do którego się jedzie dla plaż, a raczej dla jedzenia, wina, zjawiskowej kaldery, widoków i znakomitych pieszych wycieczek.

58

Santorini jest wyspą, którą trzeba sobie wpisać (gdzieś wysoko) na listę miejsc wartych odwiedzenia. Przedłużony weekend poza sezonem to według mnie idealny czas na wypad. Unikniemy wtedy męczących letnich upałów, rzeszy turystów, a w dodatku prawdopodobnie tylko wtedy uda nam się zrobić zdjęcie bez czyjejś głowy w kadrze. W końcu to jedno z najczęściej fotografowanych miejsc na świecie. ■


Wakacje na zamku a w tle mazurskie jeziora. Dobry wybĂłr!

Hotel St. Bruno**** w GiĹźycku zaprasza. www.hotelstbruno.pl tel.: 87 732 65 00 59


60


61


Z DALEKA I Z BLISKA

Hotele z pomysłem

Zaskoczy cię to, co cię tam może spotkać! TEKST ALEKSANDRA MAKARUK

ZDJĘCIA: L’OSCAR

Główną rolą każdego hotelu jest zapewnienie noclegu gościom. Brzmi dość banalnie, ale na świecie nie brakuje wyjątkowych hoteli, gdzie sam pobyt zamienia się w fascynującą podróż, a spędzenie w nich nocy staje się niezapomnianą przygodą. Ekstrawagancja nie zawsze jest domeną wyłącznie najbogatszych, chociaż najciekawsze propozycje rzeczywiście wiążą się z wyższą ceną.

HOTEL L’OSCAR W LONDYNIE W krajach wysoko rozwiniętych życie religijne często podupada. O tym zjawisku świadczą opustoszałe kościoły, które często zmieniają swoje przeznaczenie. We Francji odbywają się w nich koncerty, nawet te świeckie, a w Wielkiej Brytanii otwarto hotel w jednym z kościołów. Dla jednych to świetny pomysł na drugie życie budynku, dla innych – profanacja. Dawny kościół Baptystów z 1901 roku, położony na ekscentrycznej ulicy butików i restauracji, West End, zamienił się w klimatyczny hotel L’Oscar – rzeczywiście w oscarowym stylu, który można określić dokładniej jako połączenie wiktoriańskiej klasyki z nowoczesnym luksusem. Mnóstwo tam przepychu, złota, stylizowanych skórzanych mebli, wyszywanych tapicerek i pawich piór. Wnętrza zaprojektował Jacques Garcia, światowej sławy architekt, autor designu paryskiego hotelu Côstes i jednego

62

z najnowszych – La Mamounia w Marrakeszu. Francuski ekspert musiał wziąć pod uwagę zabytkowy charakter budynku, a raczej go wyeksponować. Pozostawił oczywiście białe marmurowe podłogi, mahoniowe balustrady i kominki w każdym pokoju. Dawna kaplica ciągle wznosi się ku niebu, ale obecnie mieści się tam zaciemniony gustowny bar, nazywany baptystycznym – nie bez przyczyny, gdyż w menu znajdują się drinki o biblijnych nazwach, m.in. zaczerpniętych z siedmiu grzechów głównych. Czy to profanacja, ekstrawagancja, czarny humor z nutką ironii, a może po prostu dobry marketing? Cena za noc w L’Oscar dla pary wynosi 1700 zł. Adres: 2-6 Southampton Row, Londyn, Wielka Brytania www.loscar.com


ZDJĘCIA: GIRAFFE MANOR

GIRAFFE MANOR Piękny kolonialny hotel w Nairobi mieści się w odrestaurowanej rezydencji z lat 30. XX wieku, ale posiada jeszcze jeden wyjątkowy atut – mieszka w nim przesympatyczna rodzina żyraf Rothschilda, które czują się znakomicie w kontakcie z ludźmi. Klimatyczny dwór jest jednym z najbardziej pożądanych miejsc noclegowych w Kenii – oczywiście za sprawą zwierząt, które bez przerwy go odwiedzają w poszukiwaniu smakołyków. Po mediach społecznościowych krążą fotografie z ucztującymi wewnątrz żyrafami, co jest możliwe dzięki ich długim szyjom wtykanym przez okno. Nie jest to typowy hotel z centrum fitness i basenem, ale raczej kameralne miejsce, stawiające akcent na wyciszenie i bliskość natury. Jego mocną stroną jest bez wątpienia specjalna oprawa dla posiłków: może być to śniadanie w ogrodzie w towarzystwie żyraf lub romantyczna kolacja pod gwiazdami na tarasie. Dominuje tam smaczna kuchnia kenijska z nutą nowoczesności – zresztą apetyt żyraf może to poświadczyć. Ceny nie są najniższe (zaczynają się od 550 dolarów za osobę, czyli około 2100 zł), ale zawierają w sobie wiele udogodnień: od przejazdów z lotniska i na lotnisko po wliczone posiłki, nieograniczony dostęp do napojów i alkoholi. Adres: Gogo Falls Road, Nairobi, Kenia www.thesafaricollection.com

63


Z DALEKA I Z BLISKA

KEEMALA – TREE POOL HOUSES Hotel Keemala mieści się na zachodnim wybrzeżu Phuket, w pobliżu plaż Patong i Surin nad Morzem Andamańskim. Posiada kilka niebanalnych ośrodków, wśród których wyróżnia się 7 domków na drzewie z basenem, położonych w lesie deszczowym. Ich znakiem rozpoznawczym jest niecodzienny kształt przypominający ogromną cebulę. Podobno Keemala przez charakterystyczne projekty architektoniczne kultywuje tajską filozofię kultury związaną z czterema klanami: Ziemi, Wędrowców, Nieba i Gniazda. Brzmi egzotycznie? Takie podejście przejawia się też w ofercie hotelu, który organizuje holistyczne rekolekcje dla ciała i umysłu. Inspiracją dla Tree Pool Houses było niebo, a w aranżacji wnętrz dzika przyroda i zwierzęta. Po wyjściu na taras można spotkać to wszystko w rzeczywistości. Z lokalnych bogactw czerpią również dwie restauracje, główna – Mala Restaurant – i trochę mniejsza Cha-La z przekąskami, serwujące zdrową tajską kuchnię na najwyższym poziomie. Keemala to resort zapewniający prawdziwy luksus w samym środku dżungli. Cena: od 555 dolarów za noc dla osoby.

ZDJĘCIA: KEEMALA

Adres: 10/88 Moo 6, Nakasud Road, Kamala, Kathu, Phuket, 83150, Tajlandia www.keemala.com

64


ZDJĘCIA: CONRAD MALDIVES RANGALI ISLAND

CONRAD MALDIVES RANGALI ISLAND – THE MURAKA Resort z Malediwów, należący do słynnej sieci Hilton, postanowił wyróżnić się na tle znacznej konkurencji, jaką ma na popularnych wyspach, i postanowił wydać 15 milionów dolarów na kolejną podwodną inwestycję (zaraz po restauracji), tym razem – dwupoziomowy apartament położony prawie 5 metrów poniżej poziomu morza. Rezydencja o nazwie Muraka zadebiutowała 22 stycznia bieżącego roku. Część podwodna, do której schodzi się po schodach lub zjeżdża windą, obejmuje główną sypialnię i salon o szklanych ścianach tworzących odwrócone naturalne akwarium. Budynek składa się jeszcze z dwóch innych sypialni, tarasu, łazienki z dużą wanną i widokiem na ocean, siłowni i otwartej kuchni, gdzie goście mają do dyspozycji

osobistego kucharza 24 godziny na dobę, a przy tym prywatną służbę o każdej porze dnia i nocy. Podwójna perspektywa to temat przewodni całego pobytu w Murace: z jednej strony zanurzasz się w głębinach przez samo przebywanie w rezydencji, kładziesz się do snu razem z rybami, a z drugiej możesz nurkować w oceanie, a nawet wziąć ze sobą ekipę filmową i nagrać swoją eksplorację tętniącej życiem rafy koralowej. Za taką ekstrawagancję trzeba sporo zapłacić. Cena za noc dla osoby wynosi 50 tys. dolarów. Adres: Rangali Island, 20077, Malediwy www.conradmaldives.com

65


Z DALEKA I Z BLISKA

HENN-NA HOTEL

ność rozpoznawania wielu języków i mówienia nimi, ale technologia nie pozwala im jeszcze odpowiedzieć na wszystkie pytania gości. W niektórych obszarach roboty nie mają sobie równych, więc ciągle będą wykonywały swoją pracę. Robotyka wciąż się rozwija. Jak podaje „Business Insider”, firmy LG i Ubtech zajmują się doskonaleniem technologii robotycznej obsługi klienta. Jak na razie warto zobaczyć, na jakim etapie jesteśmy w tej dziedzinie, a najlepiej widać to właśnie w Henn-na Hotel. Cena za noc: od 589 zł za 2 osoby. Adres: 859-3243 Huis Ten Bosch Machi, Sasebo, Japonia www.h-n-h.jp

ZDJĘCIA: HENN-NA HOTEL

Ta sieć hotelarska nie słynie z jakichś szczególnych luksusów, ale w recepcji siedzą m.in. zrobotyzowane dinozaury. Mechaniczne ramię przyjmuje bagaż do przechowania, a jeszcze inne roboty przynoszą go do pokoi. Brzmi jak sceneria z filmu science fiction, ale tak naprawdę jest to nowoczesny japoński Henn-na Hotel. Nie dotyczy go problem gubienia kluczy lub kart otwierających drzwi, gdyż taką funkcję spełnia system rozpoznawania twarzy. W razie czego zawsze można zwrócić się o pomoc do personelu ludzkiego, dostępnego 24 godziny na dobę. Sieć zatrudniała około 250 robotów, ale niedawno postanowiła zmniejszyć ich ilość. Nietypowi recepcjoniści mają zdol-

66


67


Z DALEKA I Z BLISKA

THE 5 MILLION STAR HOTEL

ZDJĘCIA: THE 5 MILLION STAR HOTEL

Pokoje hotelowe w Pod Pięcioma Milionami Gwiazd są ogromnymi nadmuchiwanymi transparentnymi bąbelkami umieszczonymi na drewnianych platformach. Hotel mieści się na Islandii w spokojnej, oddalonej od miejskiego zgiełku okolicy – idealnej, aby podziwiać zorzę polarną i ogromną ilość gwiazd, która wcale nie jest obietnicą bez pokrycia (chyba że to nie będzie nasz szczęśliwy dzień i trafimy na zachmurzone niebo). Można przebywać tam niezależnie od warunków pogodowych i pory roku panującej na zewnątrz za sprawą cyrkulacji powietrza, które jest wdmuchiwane do bańki. Jeden nocleg kosztuje od mniej więcej 270 dolarów za osobę, a wycieczki eksplorujące zachwycającą i żywiołową Islandię zaczynają się od 555 dolarów. Adres: Unnamed Road, Islandia www.buubble.com

Ten hotel jest dla wszystkich, którzy kochają dobre wino i kontakt z naturą. W The Wine House Hotel odpoczywa się w beczce, podobnie jak szlachetny trunek powstający w portugalskiej winnicy Quinta da Pacheca w dolinie rzeki Douro, ale ta beczka posiada aż 4 gwiazdki. Historia tego miejsca sięga XVI wieku, kiedy było jeszcze częścią klasztoru Salzeda. W XVIII wieku winnica należała już do rodziny Pacheco (skąd pochodzi nazwa w odmianie żeńskiej), a w 1903 roku D. José Freire de Serpa Pimentel kupił nieruchomość i zaczął pracować nad modernizacją zakładu. Już wtedy posiadał osiem granitowych kadzi z kamienia, w których do tej pory powstają czerwone wina, co skutkuje ograniczoną produkcją roczną specjalnych kategorii win: Douro DOC i portowych. Tradycje winiarskie były inspiracją dla właścicieli do rozkręcenia ekoturystyki. Sprzyjała temu idylliczna atmosfera. Zbudowano więc 15 nowoczesnych, komfortowych pokoi i 24 kolejne – których inauguracja jest planowana na koniec 2019 roku, bar, SPA z otwartym basenem i oczywiście sklep z winem. Nikogo nie zdziwi fakt, że nawet w restauracji motywem przewodnim jest wino. Gratulacje za pomysłowe wykorzystanie produktu! Cena: od 730 zł za noc dla 2 osób. Adres: Rua do Relógio do Sol, 261, 5100-424 Lamego, Portugalia www.quintadapacheca.com

68

ZDJĘCIA: JOSE CASTRO

THE WINE HOUSE HOTEL QUINTA DA PACHECA


Wyjątkowym miejscem noclegowym w Polsce są bez wątpienia dwie odrębne komory w Kopalni Soli w Wieliczce: Komora Słowackiego i Stajnia Gór Wschodnich tworzące unikalne kompleksy wypoczynkowe. Pierwsza z nich, zlokalizowana 125 metrów pod ziemią, zawiera część noclegową z 48 miejscami do spania i rekreacyjną – ze strefą gier zręcznościowych, zaś druga, położona 135 metrów pod ziemią, była niegdyś autentyczną stajnią, a dzisiaj należy do uzdrowiska, posiada tężnię solankową i czytelnię dla gości. Kopalnia sama w sobie słynie z właściwości leczniczych, jeśli ktoś potrzebuje specjalnej kuracji, może skorzystać z subterranoterapii – metody podziemnego leczenia z wykorzystaniem mikroklimatu komór solnych.

FOTO: RYSZARD TATOMIR

ZDJĘCIA: RAFAŁ STACHURSKI

KOPALNIA SOLI W WIELICZCE – KOMORA SŁOWACKIEGO

Cena za nocleg w Komorze Słowackiego zawiera wyżywienie i zwiedzanie trasy turystycznej. W klimat wprowadzi nas podróż po kopalni. Odwiedzimy kilkusetletnie korytarze i ko-mory solne ozdobione rzeźbami najsłynniejszych postaci z historii Polski, królów i świętych. Ze względu na edukacyjno-zdrowotne aspekty kopalni w Wieliczce wizyta tam jest szczególnie atrakcyjna dla rodzin z dziećmi oraz wycieczek szkolnych, ale chyba nie ma osoby, dla której nocleg tak głęboko pod ziemią wśród interesujących zakamarków nie byłby atrakcyjny. Trzeba tylko przygotować się na trochę niższą temperaturę – 14-16oC. Cena za noc: 169 zł za osobę (bilet ulgowy) i 199 zł (normalny). Adres: ul. Jana Mikołaja Daniłowicza 10, 32-020 Wieliczka, Polska www.kopalnia.pl

69


ZDJĘCIA: SEXTANTIO ALBERGO DIFFUSO

Z DALEKA I Z BLISKA

SEXTANTIO ALBERGO DIFFUSO Malownicza miejscowość we włoskiej Abruzji, a raczej średniowieczna wioska, Santo Stefano Di Sessanio, kryje odrestaurowane budowle historyczne. W XX wieku nie było tam żadnych śladów współczesności. Nie tak prosta do zrealizowania inicjatywa ochrony tego miejsca przyczyniła się do przekształcenia go w unikalny hotel Sextantio, z zachowaniem pierwotnej atmosfery. Jego pokoje można porównać do komnat średniowiecznego zamku. Dużą sztuką było wprowadzenie tam luksusu, aby nie zaburzyć surowego piękna zabytku, lecz powiodło się to znakomicie i zaczęło przynosić owoce. Czy może być coś bardziej romantycznego niż noc spędzona we włoskiej rezydencji sprzed wieków przy cieple kominka? Rano zaś, po uchyleniu drewnianych masywnych drzwi z okuciami, naszym oczom ukazuje się dziewiczy widok na masyw Gran Sasso. Ceny wynoszą od 645 zł za nocleg dla 2 osób. Adres: Via Principe Umberto, 67020 Santo Stefano di Sessanio AQ, Włochy www.sextantio.it

70


71


FOTO: PIXABAY

PRAWO

Overbooking

Jakie prawa przysługują pasażerom w razie odmowy przyjęcia na pokład samolotu TEKST IZABELA ANTKOWIAK, APLIKANT ADWOKACKI POD REDAKCJĄ KRZYSZTOFA BUDNIKA, ADWOKATA – KANCELARIA PRAWNA BUDNIK, POSNOW I PARTNERZY

Praktyka sprzedażowa przewoźników lotniczych pokazuje, że zakupiony bilet oraz stawienie się na odprawę pasażerską zgodnie z wymogami i w czasie określonym przez linię lotniczą, nie zawsze gwarantują przyjęcie podróżnego na pokład samolotu! Przyczyną tego stanu rzeczy może być tak zwany overbooking, który obecnie nie należy do rzadkości i stosowany jest także przez polskich przewoźników. Wobec braku prawnego wymogu uprzedniego informowania klientów linii lotniczych, które rejsy objęte są ryzykiem „nadrezerwacji”, warto wiedzieć, jakie prawa przysługują pasażerom, którym z tego powodu odmówiono przyjęcia na pokład samolotu i wykonania usługi przewozu. CO TO JEST OVERBOOKING? CZY JEST ON DOPUSZCZALNY PRZEZ PRAWO? Pojęcie overbooking zostało zaczerpnięte z języka angielskiego i w dosłownym rozumieniu tego słowa oznacza „nadrezerwację”. Wystąpienie „overbookingu” związane jest z działaniem przewoźników lotniczych, którzy dokonują sprzedaży biletów ponad dostępną liczbę miejsc w samolocie. Czynią tak w celu maksymalizacji zysków lub ograniczenia strat związanych z nieprzewidzianym anulowaniem rezerwacji przez samych pasażerów, licząc na to, że pomimo rezygnacji części podróżnych z usługi przewozu rejs odbędzie się przy pełnym obłożeniu. Przepisy prawa nie regulują wprost zasad, na jakich przewoźnicy doprowadzają do występowania zjawiska nadrezerwacji – brak w tym zakresie zarówno normy prawnej zezwalającej na takie działanie, jak i jego zakazującej. Co ważne, nie obowiązuje także prawny wymóg powiadomienia klientów linii lotniczych – w szczególności w ogólnych warunkach przewozu – o stosowaniu przez przewoźnika wskazanej praktyki sprzedażowej i związanej z tym możliwości odmowy przyjęcia pasażera na pokład samolotu wbrew jego woli, pomimo że pasażer ze swojej strony dopełnił wszystkich zaleceń przewoźnika. Powyższe nie oznacza jednak, że podróżnym, którym odmówiono przyjęcia na pokład samolotu z powodu nadrezerwacji, nie przysługują żadne roszczenia z tego tytułu. Podróżni odlatujący z lotnisk znajdujących się na terenie Unii Europejskiej oraz odlatujący z lotniska znajdującego się poza Unią Europejską, jednakże lądujący na jej terytorium – jeżeli przewoźnik lotniczy jest tzw. przewoźnikiem wspólnotowym (posiadającym ważną licencję na prowadzenie takiej działalności wydaną przez państwo członkowskie Unii Europejskiej) – korzystają z ochrony przyznanej przez Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r. o nr 261/2004/WE

72

ustanawiające wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów.

JAKIE PRAWA PRZYZNAJE PASAŻEROM PRAWO UNIJNE? Celem regulacji unijnej jest między innymi ograniczenie liczby przypadków odmowy przyjęcia pasażerów na pokład samolotu wbrew ich woli. Zaznaczyć należy, że Rozporządzenie 261/2004/WE nie posługuje się pojęciem „overbooking”, a określone obowiązki przewoźnika wobec pasażerów wiąże z „odmową przyjęcia na pokład” zdefiniowaną jako odmowa przewozu pasażerów danym lotem, pomimo że stawili się oni do wejścia na pokład zgodnie ze wskazaniami przewoźnika, chyba że odmowa ta jest racjonalnie uzasadniona, w szczególności przyczynami związanymi ze zdrowiem, wymogami bezpieczeństwa lub też niewłaściwymi dokumentami podróżnymi. W świetle powyższej definicji „odmową przyjęcia na pokład” jest niewątpliwie odmowa wstępu związana z nadrezerwacją. Zgodnie z Rozporządzeniem 261/2004/WE redukcja przypadków odmowy przyjęcia na pokład wbrew woli podróżnych powinna się odbywać w pierwszej kolejności poprzez wezwanie pasażerów (tzw. ochotników) do dobrowolnej rezygnacji z przelotu w zamian za korzyści uzgodnione pomiędzy danym pasażerem a przewoźnikiem lotniczym, w postaci np. voucherów na inne usługi, darmowego noclegu do dnia następnego lub wypłaty określonej kwoty pieniężnej („kieszonkowego”). Niezależnie od wskazanych korzyści przewoźnik lotniczy ma obowiązek zwrócić „ochotnikowi” w terminie 7 dni pełen koszt biletu za część nieodbytej podróży (jak również za część podróży już odbytej, jeżeli lot nie służy dłużej jakiemukolwiek celowi pasażera związanemu z jego


pierwotnym planem) bądź zapewnić inny lot na porównywalnych warunkach do miejsca docelowego w najwcześniejszym możliwym terminie lub w terminie późniejszym, dogodnym dla pasażera – oczywiście w zależności od dostępności wolnych miejsc na przelot. Sposób „rekompensaty” zależy od wyboru samego klienta linii lotniczych, czyli pasażera. W sytuacji, gdy liczba zgłoszonych „ochotników” nie pozwala na przyjęcie na pokład pozostałych pasażerów z rezerwacjami, przewoźnik uprawniony jest odmówić im wstępu na pokład nawet wbrew ich woli (nie wolno mu przyjąć na pokład większej liczby pasażerów niż liczba miejsc w samolocie). W takim przypadku na przewoźniku ciążą jednak dodatkowe obowiązki związane nie tylko z koniecznością zwrotu kosztów zakupionych biletów lub zagwarantowania innego lotu na porównywalnych warunkach, ale także z opieką nad pasażerem na czas oczekiwania na najbliższy lot, na którą składa się zagwarantowanie podróżnym wyżywienia, zakwaterowania w hotelu oraz transportu pomiędzy lotniskiem a miejscem zakwaterowania. Ponadto, w przypadku odmowy przyjęcia pasażerów na pokład wbrew ich woli, przewoźnik obowiązany jest niezwłocznie wypłacić im ryczałtowe odszkodowanie, którego wysokość została powiązana w powołanym Rozporządzeniu z długością rezerwowanego lotu i wynosi zasadniczo 250 euro (dla wszystkich lotów o długości do 1500 km), 400 euro (dla wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1500 km i wszystkich innych lotów o długości od 1500 do 3500 km) bądź 600 euro (dla wszystkich innych lotów). Wypłata ryczałtowego odszkodowania może nastąpić zarówno w gotówce lub przelewem bankowym, jak i w postaci bonów podróżnych bądź innych usług, jednakże w takim przypadku niezbędne jest uzyskanie pisemnej zgody pasażera. Określenie odszkodowania w zryczałtowanej wysokości ma na celu zapewnienie minimalnej ochrony praw pasażerów w razie odmowy przyjęcia na pokład wbrew ich woli i uzyskanie rekompensaty niezależnie od wysokości rzeczywiście poniesionej przez nich szkody. Przepisy unijne nie naruszają jednak praw podróżnych do dochodzenia odszkodowania w wysokości przewyższającej ustanowiony ryczałt, jeżeli poniesione przez nich straty przekraczają wartości z Rozporządzenia 261/2004/WE. Wypłata odszkodowania w wyższej kwocie będzie jednak uzależniona od prawidłowego udokumentowania poniesionej szkody i jej wysokości.

TRYB DOCHODZENIA ROSZCZEŃ PRZEWIDZIANY PRZEZ PRAWO LOTNICZE Nowelizacją z dnia 14 grudnia 2018 r., która weszła w życie 1 kwietnia 2019 r., polski ustawodawca wprowadził do ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze nowy przepis w postaci „art. 205c”, normujący tryb dochodzenia roszczeń majątkowych wynikających z Rozporządzenia nr 261/2004/WE. Nowe rozwiązanie zapewnia, że przed wystąpieniem przez pasażera na drogę postępowania sądowego lub ze skargą do Rzecznika Praw Pasażera (inicjującą postępowanie w sprawie pozasądowego rozwiązania sporu pasażerskiego) przewoźnik będzie miał możliwość spełnienia świadczenia w wyniku bezpośredniego wezwania go do zaspokojenia roszczeń związanych między innymi z odmową przyjęcia na pokład samolotu. Możliwość dochodzenia roszczeń objętych unijnym Rozporządzeniem 261/2004/WE jest zatem obecnie uzależniona od „wyczerpania” drogi postępowania reklama-

cyjnego. Reklamacja obejmująca żądanie spełnienia przez przewoźnika określonych świadczeń może być wniesiona w formie pisemnej, elektronicznej (opatrzonej kwalifikowanym podpisem elektronicznym), a także za pośrednictwem poczty elektronicznej lub formularza elektronicznego zamieszczonego na stronie internetowej przewoźnika lotniczego (jeżeli zapewnia on możliwość złożenia reklamacji drogą elektroniczną). Przewoźnik lotniczy powinien przekazać pasażerowi odpowiedź na reklamację w terminie 30 dni w formie, w jakiej reklamacja została złożona, przy czym w razie niedochowania tego terminu uważa się, że uznał on reklamację za zasadną. Postępowanie reklamacyjne jest „wyczerpane”, w przypadku gdy przewoźnik lotniczy rozpatrzył reklamację albo upłynął termin do jej rozpatrzenia.

INFORMACJA TO PODSTAWA Rozporządzenie 261/2004/WE nakłada na przewoźników lotniczych obowiązek informowania pasażerów o przysługujących im prawach poprzez umieszczenie w punkcie odpraw pasażerów czytelnej informacji o treści: „Jeżeli odmówiono Państwu przyjęcia na pokład lub Państwa lot został odwołany lub opóźniony o co najmniej dwie godziny, możecie Państwo poprosić obsługę na stanowisku odpraw lub w punkcie przyjęć pasażerów na pokład samolotu o tekst określający przysługujące Państwu prawa, w szczególności w odniesieniu do odszkodowania i należnej Państwu pomocy”. Co więcej, przewoźnik lotniczy, który odmawia przyjęcia na pokład, obowiązany jest wręczyć każdemu pasażerowi, którego to dotyczy, pisemną informację o przepisach na temat odszkodowania i pomocy zgodnie z unijnym Rozporządzeniem 261/2004/WE.

CZY OCHRONA PASAŻERÓW JEST WYSTARCZAJĄCA? Problem zjawiska overbookingu w kontekście należytej ochrony praw pasażerów jako konsumentów został zauważony przez Rzecznika Praw Obywatelskich, który słusznie wskazał, że wypłata odszkodowania oraz zwrot poniesionych kosztów, czy też zmiana planu podróży nie zawsze stanowią wystarczającą rekompensatę, gdy doszło do przymusowej odmowy przyjęcia pasażera na pokład. Interes podróżnego doznaje szczególnego naruszenia, gdy w związku z zaistniałą sytuacją nie mógł on dotrzeć do miejsca docelowego w oczekiwanym czasie i w związku z tym zrealizować ważnego dla siebie celu swojej podróży (jak np. ważna sprawa służbowa, osobista, czy rodzinna). W tego rodzaju przypadkach odmowa przyjęcia na pokład może powodować skutki daleko wykraczające poza sferę interesów majątkowych. Zgodzić się należy z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, iż kształt obecnej regulacji prawnej przyznaje w takim wypadku prymat interesom majątkowym przewoźników lotniczych, którzy maksymalizują zyski, godząc się na to, że część zawartych rezerwacji nie zostanie zrealizowana. Opisany sposób działania przewoźników lotniczych może wobec tego budzić uzasadnione wątpliwości, czy taka nagminna praktyka przedsiębiorcy lotniczego uniemożliwiająca korzystanie z dokonanych rezerwacji przez znaczną grupę pasażerów, właśnie w ramach praktyk overbookingu, nie stanowi w istocie stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, które winny być przedmiotem zainteresowania przede wszystkim Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. ■

73


POLSKA NA WEEKEND

Duszniki-Zdrój

Tu nawet muzeum ma duszę! TEKST KAROLINA SIWKIEWICZ

Warto się zagubić w przepięknych krajobrazach Kotliny Kłodzkiej, by trafić do uroczego miejsca tuż pod czeską granicą. Nie bez powodu się mówi, że Polska jest jak obwarzanek – najpiękniejsza jest przecież na obrzeżach. Poznajcie Muzeum Papiernictwa i kilka innych powodów, dla których warto przyjechać do Dusznik-Zdroju.

MUZEUM PAPIERNICTWA Muzeum nie trzeba długo szukać, a gdy je zobaczycie, na pewno się zakochacie. Przy wjeździe do miasta przywita nas wzorzysty, barokowy budynek młyna papierniczego (w którym dalej produkuje się papier!). Młyn należy do najstarszych zachowanych w Europie, a jednocześnie jest jedną z najstarszych budowli przemysłowych na Dolnym Śląsku. Już z zewnątrz widać, że nie będzie to typowe „nudne” muzeum. Duże wrażenie robi samo wejście. Po drewnianym mostku wchodzimy do pięknej wieżyczki, która prowadzi nas do środka. Wewnątrz pachnie drewnem i… świeżym papierem. Zaczynamy wchłaniać te zapachy, a przy okazji historię papiernictwa. Dowiadujemy się, że pierwsza kartka papieru powstała w Chinach, a stworzono ją ze starych jedwabnych i lnianych szmat. Dopiero z czasem zaczęto wykorzysty-

74

wać surowiec drzewny. Pomogły w tym osy! Podpatrywanie gniazd budowanych przez osy z masy drzewnej zaowocowało powstaniem papieru, jaki znamy dzisiaj. Podczas zwiedzania dowiemy się również, dlaczego muzeum współpracuje ze słoniami z wrocławskiego zoo. W przyrodzie nic się nie marnuje – na papier można przerobić także... odchody słonia. Taki „słoniowy” papier kupimy w muzealnym sklepiku (chyba chcemy, żeby słonie dalej miały pracę!). Pozostając w temacie – zobaczymy też pierwszą toaletę w Dusznikach i dowiemy się, dlaczego kiedyś zamiast papieru używano płaskich kamieni, które z toalety wpadały wprost do rzeki. Można to nazwać pierwszym recyklingiem – obmytych przez wodę kamieni można było używać wielokrotnie, a papier był przecież na „wagę złota”.


FOTO: JACEK HALICKI/WIKIPEDIA

To tylko kilka ciekawostek, więcej o produkcji papieru i jego wykorzystaniu dowiecie się podczas zwiedzania. W czasach wszechobecnego dostępu do wi-fi, tysięcy zdjęć zapisanych na telefonie i w chmurze, trudno sobie wyobrazić, jak przełomowe znaczenie miało wynalezienie papieru. W końcu można było zapisywać cenne informacje! Kolejnym ważnym etapem był sposób ich powielania – tak narodził się druk, którego historia również jest prezentowana w ramach ekspozycji. Przechodzimy do bardzo wartościowej sali – bo poświęconej pieniądzom. Poznamy tu sekrety produkcji banknotów i ich tajne zabezpieczenia. W specjalnym urządzeniu każdy może sprawdzić, czy w portfelu nie nosimy fałszywek (nie wiedziałam, że każdy banknot ma aż tyle zabezpieczeń! Polskie banknoty są znacznie lepiej zabezpieczone niż np. amerykańskie dolary). Zanim przejdziemy do serca młyna, zajrzyjmy jeszcze do dwóch komnat pełnych niesamowitych polichromii. Dekoracje zostały odsłonięte zupełnie przypadkiem! W 1969 roku, podczas zabezpieczania ścian w tzw. pokojach letnich, spod warstw tynku ukazały się fragmenty malowideł. Było to olbrzymie zaskoczenie zarówno dla badaczy historii, jak i ówczesnych mieszkańców budynku. Bogato zdobione stropy i ściany, autorstwa Caspara Rathsmanna, powstały prawdopodobnie w latach 70. XVIII wieku. Są absolutnym unikatem na skalę Dolnego Śląska. Warto zatrzymać się w nich na dłuższą chwilę.

FOTO: KAROLINA SIWKIEWICZ/PROJEKT EDEN

Bardzo ciekawa okazała się również wystawa poświęcona twórczości – z papieru oczywiście. Autorami pokazywanych na niej prac są zarówno znani artyści, jak i studenci uczelni artystycznych.

75


>

ZDJĘCIA: KAROLINA SIWKIEWICZ/PROJEKT EDEN

POLSKA NA WEEKEND

Informacje praktyczne: Muzeum Papiernictwa czynne jest od wtorku do niedzieli (godziny otwarcia i inne bieżące informacje znajdziecie na stronie muzeum – www.muzeumpapiernictwa.pl). Na zwiedzanie warto poświęcić 1-2 godziny. Koszt warsztatów czerpania papieru – 12 zł (zdecydowanie warto!). Muzeum Papiernictwa jest przyjazne psom, ale na zwiedzanie możemy zabrać też inne zwierzęta – ostatnio swoją łapę odbijała tu nawet surykatka.

Warto dodać, że Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju zostało wyróżnione w 2013 roku w realizowanym przez Polską Organizację Turystyczną konkursie EDEN Polska – polskiej edycji europejskiego konkursu European Destinations of Excellence, zainicjowanego przez Komisję Europejską.

RYNEK I PARK ZDROJOWY Duszniki-Zdrój są niedużym miasteczkiem, malowniczo położonym wśród gór Kotliny Kłodzkiej. Jest tu bardzo spokojnie, a rynek zdobią kolorowe kamieniczki. Większość ludzi przyjeżdża tu w celach uzdrowiskowych i spaceruje po parku, popijając wodę wprost ze źródła. Ale nie tylko! W zimie króluje narciarstwo w Zieleńcu (śnieg leży tu nawet 150 dni w roku). Dla nas miasteczko było świetną bazą wypadową na wyjście w góry.

Warsztaty czerpania papieru Na koniec zwiedzania schodzimy w dół – do czerpalni papieru. I zaczyna się zabawa! Sami możemy stworzyć papier metodą znaną od średniowiecza. Przywdziewamy fachowe fartuszki, i zanurzając sito w roztworach celulozy, wykonujemy 3 kartki: pierwszą ze znakiem wodnym, drugą przy użyciu barwnych ziół i trzecią z odciskiem dłoni (a w naszym przypadku także mopsiej łapy!). Wyprodukowany papier dostaniemy oczywiście na pamiątkę. Polecam udział w tych warsztatach każdemu, nie tylko dzieciom!

76


77


POLSKA NA WEEKEND

A szlaków w okolicy nie brakuje. Przejdźmy się do schroniska Pod Muflonem, przespacerujmy po parku do Dworku Chopina, w którym odbywają się koncerty i Międzynarodowy Festiwal Chopinowski, a jak już zgłodniejemy, zjedzmy coś pysznego w jednej z przytulnych knajpek.

78

Czeskie smaki Tak, teraz będzie mowa o jedzeniu. To kolejny powód, dla którego warto przyjechać pod czeską granicę. Znajdziemy tu regionalne knajpki, w których podawane są czeskie specjały. Smažený sýr z hranolkami, regionalne piwo, a do tego ra-


cuszki z jabłkami – idealny przepis na długie jesienne wieczory. Czy jest ktoś, kto nie lubi tego obłędnie pysznego sera?

ZAMEK W SZCZYTNEJ

ZDJĘCIA: KAROLINA SIWKIEWICZ/PROJEKT EDEN

A jeżeli chcielibyśmy podziwiać piękne widoki bez konieczności wspinania się pod górę? Nic prostszego – wystarczy podjechać krętą drogą na wzgórze Szczytnik. Nad skalnym urwiskiem wznosi się malowniczy zamek Leśna Skała, z którego roztacza się panorama na okolicę. Neogotycka budowla została zbudowana na wzór średniowiecznego zamku i otoczona jest murem obronnym. Wnętrze nie zostało udostępnione dla zwiedzających, ale i tak największe wrażenie robi sam widok zamku piętrzącego się na zboczach skał i punkt widokowy, z którego widać całe Obniżenie Dusznickie.

79


POLSKA NA WEEKEND

ZDJĘCIA: KAROLINA SIWKIEWICZ/PROJEKT EDEN

KAPLICA CZASZEK

80

Na koniec zabiorę was do bardzo ciekawego, ale i trochę strasznego miejsca – Kaplicy Czaszek w Kudowie-Zdroju. Znajdziemy tu małą kapliczkę całą wyłożoną czaszkami i ludzkimi szczątkami. Ściany i sufit pokrywa 3 tysiące czaszek i kości, a pod podłogą znajduje się ich 21 tysięcy… Kaplica powstała w 1776 roku z inicjatywy księdza Wacława Tomaszka, który chciał należycie pochować szczątki tysięcy osób zmarłych na cholerę i w wyniku wojen. To jedyny taki obiekt w Polsce i jeden z trzech w całej Europie. Kaplica robi niesamowite wrażenie, każdy wyjdzie z niej ze swoimi przemyśleniami. Okazało się, że Duszniki-Zdrój skrywają wiele skarbów. Sporo udało nam się odkryć podczas jesiennego weekendu, ale jestem pewna, że ta okolica kryje jeszcze inne tajemnice! ■


81


ŚWIAT NA TALERZU

Nadzwyczajny ryż TEKST RENATA NAWROCKA

Jest uprawiany od starożytności; już wtedy doceniano jego liczne właściwości odżywcze i zdrowotne. Ryż to rodzaj zboża obejmujący kilkadziesiąt gatunków i będący podstawą wyżywienia przynajmniej 1/3 ludności świata. Jest drugim (po kukurydzy) pod względem wielkości produkcji zbożem na świecie.

82


RYS(Ż) HISTORYCZNY Występuje na całym świecie – w strefie klimatycznej gorącej i ciepłej. Obecnie największymi producentami ryżu są Chiny, Indie i Indonezja. W Azji jest podstawą większości potraw i znaczy tyle, co chleb i ziemniaki w Europie, która poznała to cenne zboże dzięki Aleksandrowi Wielkiemu i jego wyprawom do Indii. Dzięki Hiszpanom ryż w XIV wieku trafił do Włoch, skąd rozprzestrzenił się na całą południową Europę. W Polsce ryż jest popularnym zamiennikiem produktów skrobiowych, składnikiem wielu potraw, ale również bazą różnego rodzaju deserów.

RYŻ = ZDROWIE Jest źródłem węglowodanów, tłuszczów wielonienasyconych, błonnika. Obfituje w ważne mikroelementy, jak magnez, cynk, fosfor, żelazo, mangan, miedź, selen. Zawiera też sporą ilość witamin z grupy B. Ryż to także białko, choć jako roślinne uznawane jest za niepełnowartościowe (niezawierające wszystkich aminokwasów). To najłatwiej przyswajalne przez organizm zboże ma właściwości regulujące poziom cukru we krwi oraz obniżające poziom cholesterolu, co wpływa zbawiennie na nasze serce. Ryż jest trawiony wolno, dlatego poleca się go osobom dbającym o linię i sportowcom (stopniowo uwalniające się węglowodany). Warto dodać, że powyższe informacje odnoszą się zasadniczo do „ciemnych” odmian ryżu. Biały ryż pod względem wartości odżywczej jest odmianą zdecydowanie najuboższą. Niezależnie od odmiany ryż jest produktem bezglutenowym, podobnie jak wyroby z niego wytwarzane, np. mąka czy mleko. Jest również jednym z nielicznych produktów spożywczych niezawierających alergenów pokarmowych.

WSZYSTKIE KOLORY RYŻU Ryż biały to najbardziej popularna odmiana. Podczas procesu tzw. polerowania pozbawiany jest łupiny, otrąb i zarodka. Ryż biały jest ubogi w składniki odżywcze, ale za to cechuje się długim okresem przydatności i delikatnym smakiem. W dodatku jest tani i ma krótki czas gotowania. Niby lekkostrawny, ale jednocześnie może sprzyjać nadwadze. Poza tym charakteryzuje się wyższym niż inne odmiany ryżu indeksem glikemicznym, dlatego należy go wyeliminować z diety, mając cukrzycę. Ryż brązowy (naturalny) to źródło wielu dobrze przyswajalnych składników odżywczych. Jest obłuszczony, ale pokrywa go warstwa otrąb, najbardziej wartościowa część każdego zboża. Ryż brązowy to bogactwo witamin (szczególnie z grupy B) oraz składników mineralnych (magnez, wapń, fosfor, potas, żelazo, cynk). Dlatego bywa też nazywany ryżem kompletnym. Ma niski indeks glikemiczny, dlatego jest polecany diabetykom. Ryż czarny – odmiana ryżu kleistego o charakterystycznym orzechowym aromacie. Jest bogaty w wartości odżywcze, zawiera większość aminokwasów, żelazo, cynk, miedź oraz sporo witaminy E. Czarny kolor po ugotowaniu zmienia się w głęboki fiolet. Ciemna barwa to zasługa antocyjanów,

83


ŚWIAT NA TALERZU

które wpływają korzystnie na wzrok, układ krążenia oraz pamięć. Nazywany był „zakazanym ryżem”, ponieważ dawniej był przeznaczony tylko dla chińskich cesarzy i nikomu innemu nie wolno było go jeść. Ryż czerwony to odmiana niełuskana, wyróżniająca się czerwoną barwą łupiny i lekko orzechowym smakiem. Jest bogaty w składniki odżywcze (magnez, wapń, witamina B6), a także znany ze swoich właściwości antynowotworowych. Podobnie jak ryż brązowy, ma niski indeks glikemiczny. Już w latach 70. XX wieku stwierdzono, że czerwony ryż obniża poziom cholesterolu, co jest związane z obecnością antocyjanów i monakoliny K – substancji działającej podobnie do statyn. Korzystnie wpływa na pracę serca i układu nerwowego.

RYŻ WEDŁUG DŁUGOŚCI ZIAREN Krótkoziarnisty – owalne ziarna o długości ok. 5 mm zawierają dużo amylopektyny, dzięki czemu po ugotowaniu ziarna sklejają się, co z kolei ułatwia jego spożywanie pałeczkami. Ryż ten jest popularny w Azji, gdzie przyrządza się z niego sushi, risotto i rozmaite paelle. Średnioziarnisty – ziarna długości ok. 6 mm sklejają się bardziej niż w ryżu długoziarnistym, dlatego nadają się do przyrządzania risotta i ryżowych deserów. Długoziarnisty – charakteryzuje się wąskimi ziarnami o długości ok. 7 mm. Bardzo popularny w naszym kraju, po ugotowaniu pozostaje sypki.

84

NAJPOPULARNIEJSZE GATUNKI RYŻU Arborio, carnaroli i vialone nano to włoskie odmiany średnioziarnistego ryżu do risotto. Prawie okrągłe ziarna podczas gotowania wydzielają dużo skrobi, która sprawia, że ryż jest kleisty. Zawierają głównie węglowodany i białko. Mają słodkawy smak. Dobrze komponują się ze smakiem grzybów, krewetek, szparagów oraz białym winem.


ryż dziki

ryż długoziarnisty

ryż parboiled

ryż basmati

ryż brązowy

ryż czarny

ryż czerwony

ryż arborio

Basmati to długoziarnisty ryż uprawiany u podnóży Himalajów. Po ugotowaniu jest śnieżnobiały, a jego ziarna są sypkie i aromatyczne. Idealnie komponuje się z rybami, owocami morza i drobiem. Jaśminowy – pochodzi z Tajlandii, a swoją nazwę zawdzięcza kwiatowemu zapachowi i słodkiemu posmakowi oraz wyjątkowo białej barwie. Jest długoziarnisty, nie skleja się podczas gotowania. Doskonały jako dodatek do ryb, mięs i sałatek. Ryż dziki (inaczej zizania wodna lub owies wodny) bywa też nazywany ryżem indiańskim lub kanadyjskim. Pochodzi z Ameryki Północnej, zawiera wiele witamin z grupy B, żelazo, magnez, cynk, fosfor i kwas foliowy. Stanowi źródło przeciwutleniaczy, białka, błonnika i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Ma niższy indeks glikemiczny niż brązowy ryż. Ze względu na swoje długie i ciemne ziarna oraz intensywny orzechowy aromat jest

85


ŚWIAT NA TALERZU

ceniony jako oryginalny dodatek do potraw. Sprawdza się zarówno w daniach wegetariańskich, jak i mięsnych czy rybnych, a także w sałatkach i zupach.

krycia dachowe oraz do produkcji mat, odzieży, opakowań i mioteł. Ryż wykorzystywany jest także w papiernictwie, do wyrobu kleju, kosmetyków i przedmiotów plecionych. ■

Ryż kleisty to gatunek krótkoziarnistego ryżu azjatyckiego, mający charakterystyczny smak i dużą kleistość po ugotowaniu. Ryż ten nadaje się zwłaszcza do sporządzania słodkich specjałów i dlatego jest czasami nazywany słodkim ryżem. Ryż parboiled nie jest gatunkiem ryżu. Jego nazwa oznacza ryż (biały) poddany działaniu pary wodnej pod wysokim ciśnieniem (preparowany termicznie), dzięki czemu nie traci witamin i składników odżywczych. Wstępna obróbka termiczna sprawia, że bardzo szybko się gotuje i się nie klei, dlatego doskonale nadaje się do sałatek. Ryż parboiled jest czymś pośrednim między ryżem białym i brązowym.

INNE ZASTOSOWANIA RYŻU

ZDJĘCIA: SHUTTERSTOCK

Z ryżu siewnego wytwarza się skrobię (o szerokim zastosowaniu w przemyśle spożywczym) mąkę, makaron, płatki, otręby, olej, ocet oraz rodzaj bezalkoholowego napoju nazywanego potocznie mlekiem ryżowym. Ryż jest także surowcem do wyrobu alkoholu – sake, araku, wina ryżowego, a nawet piwa. Plewy stosuje się jako opał i materiał do pakowania, produkuje się z nich również nawóz. Słomy używa się na ściółkę, paszę dla zwierząt, po-

86


Butelka Dafi Teraz w trzech pojemnościach!

0,3 l

0,7 l

0,5 l

Butelki filtrujące dla całej rodziny Lekcja w szkole, wykład na uczelni czy kolejny dzień w pracy? Butelka filtrująca to dobry wybór dla każdego! Najmniejsza pojemność 0,3 l pozwoli wykształcić u najmłodszych zdrowy nawyk picia wody. Butelkę 0,5 l można wygodnie zabrać ze sobą na spacer lub zakupy. Największa 0,7 l będzie poręcznym źródłem wody na siłowni czy podczas dalekich podróży. Gdziekolwiek zmierzasz, zabierz ze sobą butelkę Dafi!

butelka.dafi.pl

87


NA RYNKU

Zegarki z serii Fenix 5 Plus pomogą ci pobić wczorajszy rekord i jednocześnie umożliwią korzystanie z map i muzyki. To wzmocnione i doskonale zaprojektowane zegarki, które mają kolorowe mapy z funkcją wyznaczania tras, funkcję pomiaru tętna na nadgarstku, pamięć na mniej więcej 1000 utworów i funkcję Garmin Pay, dzięki której można płacić zbliżeniowo.

Bieganie jest coraz popularniejszym rodzajem aktywności fizycznej. Przedstawiamy kilka przydatnych w tym temacie propozycji.

Latarka czołowa BINDI (Petzl) jest ultralekka – waży tylko 35 g i mieści się w dłoni. Dzięki 200 lumenom światła idealnie nadaje się do codziennego użycia, regularnych treningów w mieście, w terenie, w górach. Jest bardzo praktyczna, ładowana kabelkiem micro USB. Ma cienką opaskę ze sznurka i łatwą regulację. Można ją wygodnie nosić na szyi. Latarka posiada trzy tryby oświetlenia białego i oświetlenie czerwone. Zasilanie: akumulator 680 mAh. Maksymalny zasięg: 36 m. Maksymalny czas świecenia: do 50 h. Dostępna w trzech kolorach: czarnym, pomarańczowym i szmaragdowym. Cena 225 zł amc.com.pl

849,99 euro garmin.com.pl

Lekka i minimalistyczna kamizelka do biegania ALPINE RUNNING VEST UNISEX (Dynafit) – ze specjalnymi kieszeniami na miękką butelkę i smartfona – jest przeznaczona do treningu na średnich dystansach. 399,90 zł tuttu.pl

Okulary AERO SPECTRON 3 (Julbo) posiadają najwyższej jakości soczewki z powłoką lustrzaną. Zatrzymują 88% światła widzialnego, gwarantują także stuprocentową ochronę przed promieniami UVA, UVB i UVC. Zawieszone soczewki zapewniają doskonałą wentylację nawet przy ekstremalnym wysiłku. Oprawka wraz z amortyzowanymi zausznikami jest lekka, a także wygodnie i bezpiecznie dopasowana. 359 zł polarsport.pl

Buty Challenger ATR 5 to najnowsza, piąta już odsłona najbardziej uniwersalnego modelu w kolekcji Hoka One One. Idealnie sprawdzi się na trasach łączących cechy miejskie z trailowymi, na krótszych oraz dłuższych dystansach. W stosunku do wcześniejszych wersji wzmocnieniu uległa cholewka, jednocześnie gwarantując odpowiednią przewiewność. Zmianie uległa podeszwa, odtąd posiadająca szerzej rozstawione wypustki, jeszcze lepiej trzymające się mokrego podłoża. Modyfikacji doczekała się też konstrukcja śródstopia, w celu wzmocnienia amortyzacji i jeszcze lepszego podtrzymania łuku stopy. Waga: 266 g (but męski w rozmiarze 42 2/3) i 218 g (but damski w rozmiarze 38). 549,99 zł (sugerowana cena detaliczna) hokaoneone.eu

88


MY LIGHT MY NIGHT RUN

© Kalice

SOPHIE / BERLIN // Nocne bieganie w Berlinie to przygoda. Nigdy nie wiadomo co się się wydarzy w mieście tak tętniącym życiem, pełnym niespodzianek i magicznie oświetlonym. To unikalne przeżycie, którego doświadcza się wśród nieznajomych, innych biegaczy i każdego kto pojawi się na twojej drodze. // #petzlnightrunning

BINDI

Ultralekka latarka czołowa z akumulatorem, przeznaczona do codziennego użycia. 200 lumenów. www.petzl.com

89


TRAVEL & SPORT

Off-road, czyli gdzie i czym zjechać z utartych szlaków TEKST KRZYSZTOF KOTLARSKI

Przez wiele lat posiadanie samochodu terenowego dla większości Polaków było nieosiągalnym marzeniem. Rozwój gospodarczy, a także większa dostępność tego typu aut sprawiły jednak, że dziś na zakup takiej maszyny może sobie pozwolić coraz szersze grono odbiorców. Wzrost popularności samochodów terenowych przekłada się na zainteresowanie wyczynową i rekreacyjną jazdą poza asfaltowymi drogami. Także w Polsce odnajdziemy bowiem wiele znakomitych lokalizacji dla miłośników off-roadu.

K

iedy słyszymy sformułowanie „off-road” niejednokrotnie kojarzymy je z egzotycznymi rajdami przez pustynię. Tymczasem aby odczuć dreszczyk emocji podczas jazdy, wcale nie trzeba wybierać się tak daleko. Zaświadczyć może o tym rosnące grono polskich pasjonatów off-roadu. Ten sport motorowy stanowi niezwykle trudne wyzwanie, zarówno dla kierowców, jak i dla ich maszyn, i pozwala sprawdzić nasze umiejętności, oferując przy tym doskonałą zaba-

90

wę. Zanim jednak rozpoczniemy starty w profesjonalnych rajdach, zastanówmy się, gdzie skierować nasze pierwsze kroki poza utartymi szlakami.

ROZPOCZYNAMY PRZYGODĘ Z OFF-ROADEM Przed wizytą w salonie samochodowym w celu zakupu najnowszego terenowego auta warto przyswoić sobie nieco teorii. Off-road, jak sama nazwa wskazuje, polega na jeździe


poza wytyczonymi, utwardzonymi drogami. Choć mówiąc o tym sporcie, większość z nas ma przed oczami terenowego jeepa z napędem 4 x 4, to de facto do kategorii tej zaliczyć możemy także jazdę na quadach, skuterach śnieżnych czy motocyklach. Jako że jazda poza wytyczonymi drogami jest pojęciem niezwykle szerokim, zmagania off-roadowe podzielono na kilka kategorii. Najpopularniejsze z nich to off-road przeprawowy, cross-country, turystyka off-roadowa, a także rock climbing. Największą popularnością cieszy się formuła przeprawowa, polegająca na pokonywaniu wszelkiego rodzaju przeszkód terenowych, takich jak rzeki, rowy, strome podjazdy i zbocza. W przypadku sportu wyczynowego off-road przeprawowy dzielony jest na subkategorie, zależnie od trudności trasy oraz specyfiki startujących maszyn. Wyróżnia się także różne uwarunkowania terenowe tras w zależności od nawierzchni, np. szosowe, szutrowe, piaskowe, kamieniste, błotne czy wodne. Zmagania cross-country to typowe wyścigi szybkościowe, gdzie liczy się dotarcie do mety w możliwie najkrótszym czasie. Za przykład posłużyć może tu słynny rajd Dakar. Rock crawling to samochodowa wspinaczka górska po zdradzieckich, kamienistych bezdrożach. Turystyka off-roadowa to zaś nic innego jak rekreacyjna jazda poza szlakami, której głównym celem jest kontakt z przyrodą i podziwianie plenerów, a nie pokonywanie trudności technicznych.

Gdy już wybierzemy interesującą nas formę motosportu, warto zastanowić się nad tym, czy nasze auto jest optymalnie przygotowane do tego wyzwania. W przypadku turystyki krajoznawczej poradzi sobie z nią niemal każde auto terenowe czy SUV. Nieco inaczej ma się sprawa z bardziej wyczynowymi formami off-roadu. Jednak i tu organizatorzy rajdu często przygotowują odcinki przeznaczone specjalnie dla aut produkowanych seryjnie, bez dodatkowego wyposażenia. Bardziej wymagające trasy wymuszają jednak zastosowanie specjalnych modyfikacji, do których należeć może niemal wszystko, od klatek wzmacniających konstrukcję po zwiększenie mocy silnika. Proponujemy więc sprawdzać możliwości swoje i swojego auta stopniowo, nie inwestując od razu ogromnych pieniędzy w ulepszenia, które potem mogą okazać się zbędne. Nawet samo posiadanie auta tere-

91


TRAVEL & SPORT

Artur Posłuszny

SUV-y oraz crossovery to obecnie najpopularniejsze typy samochodów. Według Jato Dynamics, aktualnie co trzecie auto wyjeżdżające z salonu na świecie należy do tego segmentu. Duża moc, waga, wyżej położony środek ciężkości i napęd na cztery koła sprawiają, że wymagają one specjalistycznych, bardziej wytrzymałych i sztywnych opon. Japońska Yokohama rozwija opony dedykowane samochodom terenowym, SUV-om, crossoverom i pick-upom w ramach swojej specjalistycznej marki GEOLANDAR. Oferuje ona modele przeznaczone do jazdy w trudnym off-roadowym terenie: po piasku, błocie i kamieniach – oznaczone symbolem M/T, uniwersalny model do komfortowej jazdy w każdym terenie przez cały rok – z symbolem A/T oraz ogumienie szosowe i do crossoverów opatrzone symbolami H/T, SUV i CV.

nowego może nie być konieczne, jako że na rynku pojawia się coraz więcej firm zajmujących się wynajmem tego typu samochodów, działalnością szkoleniową, a nawet organizujących całe kilkudniowe wyprawy turystyki off-roadowej.

POLACY NIE GĘSI, SWÓJ DAKAR MAJĄ Choć off-road jest w Polsce stosunkowo młodym sportem motorowym, to już teraz nie brakuje rajdów organizowanych przez pasjonatów, z których większość skupiona jest w cy-

ZDJĘCIA: PIXABAY

PROMOCJA

Product, KA and Marketing Manager w firmie ITR CEE, oficjalnym dystrybutorze opon marki YOKOHAMA

klach, takich jak Poland Trophy, Magam Trophy czy Puchar Polski Off-Road. Co ciekawe, większość tych imprez ma charakter otwarty, a więc startować w nich mogą amatorzy, bez licencji rajdowej. Obecnie kalendarz wyścigowy obejmuje tyle imprez, że nie sposób wziąć udziału we wszystkich. Doskonałe trasy do jazdy off-roadowej nie stanowią również specyfiki jednego regionu. Imprezy rajdowe tego typu odbywają się bowiem w całym kraju, m.in. w okolicach Kazimierza Dolnego, Brodnicy, na Suwalszczyźnie czy Pojezierzu Drawskim. Rywalizacja off-roadowa jest także coraz popularniejsza w innych państwach Europy Środkowo-Wschodniej. Ciekawe imprezy organizowane są na Białorusi, Ukrainie, a także w Rumunii i Bułgarii. Oczywiście pasjonaci tego sportu z nieco zasobniejszym portfelem mogą zasmakować również sportowej rywalizacji w nieco bardziej egzotycznych plenerach Gruzji, Jordanii czy Kirgistanu.

OFF-ROAD TO UNIWERSALNA ZABAWA Jazda off-roadowa jest – jak widać – niezwykle szerokim pojęciem, pod którym znaleźć możemy zarówno krajoznawcze przejażdżki po nieco mniej uczęszczanych szlakach, jak i heroiczne zmagania człowieka z naturą podczas zawodowych rajdów w najbardziej nieprzyjaznych człowiekowi zakątkach naszej planety. To sport motorowy, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno miłośnicy spokoju i obcowania z przyrodą, jak i łaknący dużych dawek adrenaliny. ■

92


PO CO KOMU

DROGI?

UJARZMIJ

WSZYSTKIE

ŻYWIOŁY

ITR CEE Sp. z o.o. Autoryzowany dystrybutor opon YOKOHAMA Al. Jerozolimskie 65/79, 00-697 Warszawa Tel.: +48 22 292 83 30 | Fax: +48 22 292 83 45 / yokohama-online.pl | facebook.com/yokohamapolska

93


PROMOCJA

Toruń porusza! Paryż dla zakochanych, Bruksela dla amatorów czekolady, a Rzym dla tych, których fascynuje historia. Zaś malowniczy, zabytkowy Toruń to miejsce, które idealnie łączy to wszystko. Słynące z przepysznych pierników miasto, z magiczną starówką wpisaną na Listę UNESCO, zachwyca gości oryginalną architekturą gotyckich kamienic, kościołów i ceglanego ratusza. Nocna panorama Torunia jest zaliczana do siedmiu cudów Polski.

T

uryści przyjeżdżają tutaj, by w ciszy średniowiecznych zakątków, w  galeriach, muzeach, kawiarniach i  pubach skrytych pośród starych murów, odetchnąć atmosferą czasów urodzonego w Toruniu Mikołaja Kopernika. Postać słynnego astronoma, dom jego urodzenia, chrzcielnica w  gotyckiej katedrze i  okazały pomnik na Rynku Staromiejskim, należą bez wątpienia do największych turystycznych atrakcji miasta, przyciągających co roku ponad 2 mln gości. Smakosze obowiązkowo kierują swe kroki do Muzeum Toruńskiego Piernika. Od XIV wieku Toruń słynie z tradycji wypiekania tego korzennego ciastka. Najbardziej znane – w  kształcie trzech złączonych serc – upiekł podobno młody piekarz zakochany w  pięknej mieszczce Katarzynie. W  toruńskich muzeach usłyszymy nie tylko legendy o pierniku, ale obejrzymy prawdziwe stare formy i piece piernikar-

94

skie, a nawet własnoręcznie wypieczemy piernik pod okiem mistrza! Toruń to także jeden z najważniejszych ośrodków kulturalnych w północnej Polsce. Co roku odbywa się tutaj wiele renomowanych festiwali: teatru, sztuki, filmu, muzyki klasycznej i nowoczesnej. W każdy weekend trafimy w mieście na ciekawy koncert, wystawę czy spektakl, prezentowane często w  zabytkowych plenerach starówki. Nową ikoną Torunia, którą obowiązkowo powinien poznać każdy turysta, jest Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki. Nieregularna bryła obiektu projektu hiszpańskiej pracowni Menis Arquitectos, kryjąca w  środku oryginalną salę koncertową, zdobyła wiele prestiżowych nagród architektonicznych. By ją zobaczyć w  pełnej krasie, najlepiej wybrać się na jeden licznych koncertów repertuarowych – od klasyki po jazz, rock czy pop. Po koniec lata Toruń przyciąga tysią-


ce gości z całego świata za sprawą odbywającego się w  mieście Międzynarodowego Festiwalu Światła Bella Skyway Festival. Na kilka dni toruńska starówka zamienia się w  baśniową scenerię niezwykłych spektakli światła i  dźwięku, a  miasto i  jego liczne kawiarnie, restauracje i letnie ogródki tętnią życiem do późnych godzin nocnych. Fani sportu zapełniają toruńskie trybuny podczas wielkich widowisk żużlowych na Motoarenie oraz prestiżowych zawodów lekkoatletycznych, ligowych meczów koszykówki czy siatkówki, rozgrywanych w  Arenie Toruń - nowej sali sportowo- widowiskowej przy ul. Bema. Mimo 800-letniej historii Toruń to miasto młodości. Uroda starówki, tradycja kopernikańska, doskonała baza edukacyjna i  niewygórowane koszty utrzymania są magnesem dla tysięcy studentów. Do wyboru mają aż osiem wyższych uczelni, na

czele z największym – Uniwersytetem Mikołaja Kopernika, oferującym kilkadziesiąt kierunków kształcenia. Najmłodszych adeptów nauki fascynują wystawy i eksperymenty, prezentowane w  Centrum Nowoczesności „Młyn Wiedzy”. Zaledwie 45 minut z  centrum Torunia do najbliższego lotniska w Bydgoszczy lub 1,5 godziny autostradą do Gdańska czyni z  miasta doskonały cel wypadu weekendowego czy dłuższego urlopu. Toruń ma też dogodne połączenia drogowe, kolejowe i autokarowe z największymi miastami w Polsce i Europie. Rozbudowana sieć komfortowych hoteli, ale także mniejszych pensjonatów i  ekonomicznych hosteli na starówce pozwala cieszyć się urokami Torunia zarówno turystom indywidualnym, jak i  rodzinom czy grupom wycieczkowym. Wielu z nich przybywa tu tylko na chwilę, a zostaje – na zawsze. 

95


REKLAMA

The Westin Warsaw – miejska strefa relaksu The Westin Warsaw żyje zgodnie z tempem miasta. Zlokalizowany w samym centrum, w biznesowej części przy ul. Jana Pawła II, uchodzi za miejsce, które łączy świat biznesu, polityki oraz prywatnych podróży. Już od 2003 roku doskonale wpisuje się w charakter Warszawy. Nowoczesne pokoje, bogate zaplecze konferencyjno-eventowe, kuchnia na światowym poziomie pod egidą Mistrza Kulinarnego Janusza Korzyńskiego, budują prestiż oraz wzmacniają renomę marki. O wysoki poziom usług dbają, zawsze gotowi do pomocy pracownicy The Westin Warsaw, którzy starają się przewidywać potrzeby klientów,

96

pozytywnie zaskakując ich na każdym kroku. Od samego początku działalności głównym założeniem hotelu jest umożliwienie gościom uzyskania równowagi między pracą, a życiem osobistym. W każdym miejscu hotelu obecne są elementy wprowadzające harmonię i działające na zmysły, a aromatyczny zapach białej herbaty pogłębia relaksującą atmosferę. Świeżo odremontowane pokoje, unikatowy design, pyszna kuchnia fusion i absolutne poczucie komfortu, to tylko niektóre z powodów, dla których warto odwiedzić to wyjątkowe miejsce na mapie Warszawy. Aby dowiedzieć się więcej lub dokonać rezerwacji odwiedź:

w w w.w e s t i n. p l


97


W następnym wydaniu

TRAVEL POLSKA m.in.:

Podróże z pasją Lizbona

Dookoła świata

ZDJ ĘCIA : PIXA BAY

Krótki przewodnik po greckich wyspach

Zapraszamy na stronę naszego wydawnictwa: facebook.com/TravelPolskaMagazyn

Wydawnictwo MajerMedia ul. Tadeusza Kościuszki 26 21-500 Biała Podlaska Tel. 83 411 50 11

www.majermedia.com redakcja@majermedia.com prenumerata@majermedia.com reklama@majermedia.com

98

DYREKTOR ZARZĄDZAJĄCY: Maciej Majerczak REDAKCJA: Redaktor naczelny: Rafał Nowicki Redaktor prowadząca: Katarzyna Jaszczuk Zespół redakcyjny: Paweł Ilczuk, Aleksandra Makaruk, Renata Nawrocka, Robert Nienacki, Karina O’Neill Współpraca: Michał Stolarewicz Korekta: Anna Nalikowska Skład: Grzegorz Waszczuk

Druk: ArtDruk Okładka: foto – Shutterstock Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych i zastrzega sobie prawo redagowania nadsyłanych tekstów. Wydawca nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Wydawnictwo MajerMedia jest członkiem Izby Wydawców Prasy


99


100

Profile for MajerMedia

Travel Polska 3 2019  

Travel Polska 3 2019