__MAIN_TEXT__

Page 1

Temat wydania: KODEKS DOBRYCH PRAKTYK RUCHU NAUKOWEGO

Fundacja...

Rocznik ruchu naukowego

ISSN 2299-3088

jako główny organizator wydarzenia...

Nr 2 (2018/2019)

www.polska.edu.pl

nad którym patronat objął... Wicepremier, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Jarosław Gowin

W tym numerze przedstawiamy bohaterów

serdecznie dziękuje współorganizatorom...

ósmej edycji konkursu StRuNa w sześciu kategoriach.

partnerom Kongresu...

Nr 2 (2018/2019)

oraz patronom medialnym.

Maria Golińska-Wapińska

Dominika Rafalska o tym, co istotne

o chwalebnych popisach na scenie

dla młodych naukowców,

Monika Skoczko-Piskorz:

o przekopaniu setek stron w poszukiwaniu wirtualnych gwiazd

rozmawia z: • wiceministrem • liderką

nauki

doktorantów

• laureatkami

konkursu

• Iwona Miedzińska rozpracowuje promotorów i ich wspólników • www.polska.edu.pl

Do zobaczenia za rok!

• Przemysław Brzuszczak podpowiada, jak zdobyć wsparcie finansowe i jak się z niego rozliczyć • • Aleksander Jakubowski zauważa, że to nie sztuka wymyślić koło, tylko wprawić je w ruch • • Daniel Kontowski donosi o pełzającym przewrocie w środowisku akademickim • • Paweł Jędral pokazuje, że polskie organizacje studenckie są raczej wyjątkiem niż regułą •


Rocznik ruchu naukowego

StRuNa. Rocznik ruchu naukowego ISSN 2299-3088 niezależne ogólnopolskie czasopismo informacyjne © Copyright by Fundacja „Fundusz Pomocy Studentom”, Warszawa 2012, 2018 © Copyright by Authors, Warszawa 2018 redakcja@struna.edu.pl www.facebook.com/StudenckiRuchNaukowyStRuNa

redakcja

wydanie nr 2 [2018/2019]

Robert Pawłowski (redaktor naczelny)

opracowanie graficzne: Antoni Marcin Frontczak

dr Dominika Rafalska (zast. redaktora naczelnego)

rozwiązania informatyczne: Kamil Łucznik

dr Adriana Bartnik (zast. redaktora naczelnego)

zdjęcia: archiwa prywatne autorów,

Tomasz Lewiński (zast. redaktora naczelnego)

Weronika Wysocka, Michał Szaranowicz,

Dariusz Bednarczyk

Tomasz Kielczewski, Adam Fabisz, Dominika Rafalska.

Maria Golińska-Wapińska

skład i druk: Apla Press

dr Katarzyna Julia Kowalska Alicja Kruszyńska

Numer współfinansowany ze środków

Anna Książkowska

Minis­ter­stwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Daniel Kontowski

konkurs StRuNa Redakcja nie zwraca materiałów niezamó­wio­nych

Pod patronatem redakcji czasopisma

oraz zastrzega sobie prawo dokonywania zmian

odbywa się doroczny konkurs StRuNa

i skrótów.

w kategoriach: – Projekt Roku

wydawca

– Wyprawa Roku

Fundacja „Fundusz Pomocy Studentom”

– Konferencja Roku

ul. Krakowskie Przedmieście 24/108

– Koło Naukowe Roku

00-927 Warszawa

– Debiut Roku

fundacja@pomocstudentom.pl

– Opiekun Naukowy Roku.

www.polska.edu.pl

Formularze zgłoszeń konkursowych dostępne są

http://www.facebook.com/FunduszPomocyStudentom

pod adresem: konkurs.struna.edu.pl.


3 Spis treści

reforma na uczelniach

DOBRE PRAKTYKI RUCHU NAUKOWEGO

4 Nie wierzę w dekrety, wierzę w bodźce finansowe rozmowa Dominiki Rafalskiej z Piotrem Müllerem

44

7 Przewrót mentalny rozmowa Dominiki Rafalskiej z Eweliną Pabjańczyk-Wlazło,

50 Koła w ruch

TRENDY

12

Modele funkcjonowania organizacji studenckich

Paweł Jędral

17

Szansa na akademicki przewrót?

Daniel Kontowski

21

Laboratorium chwały

Maria Golińska-Wapińska

Nagrody StRuNa 2018 26 Finaliści konkursu StRuNa 2018 33 Liga Mistrzów wśród kół naukowych 36 Wszystko jeszcze przed nami rozmowa Dominiki Rafalskiej z Karoliną Pierzynowską 39 Granice nie istnieją Dominika Rafalska

Kodeks dobrych praktyk ruchu naukowego

Aleksander Jakubowski

55 Promotor & wspólnicy

Iwona Miedzińska

62 Źródła finansowania organizacji studenckich – przewodnik praktyczny

Przemysław Brzuszczak

70 Rozliczanie dofinansowania przyznanego organizacji studenckiej

Przemysław Brzuszczak

73 Kto błyszczy w sieci?

Monika Skoczko-Piskorz


4

Nie wierzę w dekrety, wierzę w bodźce finansowe Dominika Rafalska

fot. archiwum MNiSW

rozmowa z Piotrem Müllerem, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego

„StRuNa”: Wydaje mi się, że nowa ustawa o szkolnictwie wyższym nie rozwiązuje podstawowych bolączek polskiej nauki, takich jak np. nasza izolacja na arenie międzynarodowej. Zgadza się Pan ze mną? Piotr Müller: Udział polskich naukowców w międzynarodowych zespołach badawczych, ich obecność w publikacjach o największej cytowalności rzeczywiście nie satysfakcjonują. Głównym problemem jest umiędzynarodowienie polskich badań, w szczególności w naukach społecznych i humanistycznych. Właśnie dlatego chcemy promować dziedziny, które powinny zderzyć się z międzynarodową krytyką. Mowa choćby o pedagogice czy ekonomii, dziedzinach, w których recenzja zewnętrzna jest jak najbardziej uzasadniona, wręcz naturalna. Drugim aspektem jest umiędzynarodowienie studiów doktoranckich czy teraz − szkół doktorskich. Chcemy konkurować o talenty z innych krajów. Powołaliśmy Narodową Agencję Wymiany Akademickiej (NAWA), która zajmie się zarówno pozyskiwaniem osób z zagranicy, jak i wspieraniem mobilności naszych naukowców. W jaki sposób można zachęcić doktoranta np. z Holandii do przyjazdu na studia do Polski? To zależy od tego, o jakich dyscyplinach naukowych mówimy. Jeśli chodzi o rozwiązania systemowe, to doktoranci obcokrajowcy będą od teraz traktowani tak samo jak Polacy. Otrzymają stypendia naukowe, będą mogli również korzystać z grantów. Dlaczego polskiej nauce tak ciężko przebić się na arenie międzynarodowej? Myślę, że są to pewne ograniczenia pokoleniowe. Naukowcy, którzy mieli możliwość zdobycia międzynarodowego doświadczenia, radzą sobie bardzo dobrze. Ale w Polsce wciąż mamy profesorów, którzy nigdy

nr 2 (2018/2019)


reforma na uczelniach

w życiu nie wyjechali za granicę, a wręcz pracowali tylko na macierzystej uczelni. Tymczasem w wielu obszarach nauki nie mamy się czego wstydzić, jesteśmy na światowym poziomie. Kolejną bolączką polskiej nauki są pieniądze. Co zamierzacie Państwo z tym zrobić? Przewidzieliśmy dodatkowe środki na naukę. Mowa o 3 mld zł na nowe inwestycje w infrastrukturę, aparaturę i dydaktykę. Dodatkowo od 1 stycznia 2019 r. będą podwyżki na uczelniach. Minimalne wynagrodzenie wzrośnie średnio o 800 zł brutto. Ponadto w 2019 r. fundusz płac wzrośnie o 7 proc. Ale zawsze można powiedzieć, że pieniędzy jest za mało. Warto tylko pamiętać, że pewne rozwiązania można wprowadzić dodatkowymi środkami, choć nie tak wielkimi, jakby część osób chciała. Co to za środki? Mamy przecież system grantowy. Martwi mnie to, że uczelnie bardzo często nie ubiegają się o te pieniądze. Dla przykładu w pierwszej edycji konkursu Regionalna Inicjatywa Doskonałości musieliśmy przedłużać termin składania wniosków, ponieważ w kilku

regionach uczelnie nie złożyły ani jednej aplikacji. A chodziło o dofinansowanie w wysokości 3 mln zł rocznie przez okres czterech lat. Dlaczego tak się dzieje? Uczelnie albo nie wierzą, że te pieniądze dostaną, albo uważają, że powinny je otrzymać automatycznie. W jaki sposób chcecie Państwo podnieść prestiż zawodu naukowca? W tym przypadku nie ma prostych działań, z poziomu ustawowego. Zagwarantowaliśmy np. możliwość awansu na profesora uczelni w ramach ścieżki dydaktycznej. Nie trzeba być wybitnym naukowcem, można być doktorem, ale świetnym dydaktykiem, i zostać profesorem uczelni. To właśnie najlepszych dydaktyków doceniają po latach studenci. Moim zdaniem środowisko akademickie z Ministerstwem Nauki na czele powinno też podejmować działania popularyzatorskie. Pokazywać, czym polscy naukowcy się zajmują oraz że są to osiągnięcia światowej klasy, które wpływają na życie obywateli. Takie działania przez wiele lat zaniedbywano.

„Z kilku powodów wzrośnie teraz prestiż stopnia doktora”.

Piotr Müller podczas Kongresu IKONA2018.

www.struna.edu.pl

5


6

StRuNa

Z kilku powodów wzrośnie teraz prestiż stopnia doktora. Pierwszym są wspomniane powszechne stypendia. Zadbaliśmy też o to, aby uprawnienia do nadawania stopnia doktora i doktora habilitowanego miały tylko te uczelnie i podmioty, które gwarantują wysoki poziom badań naukowych. Nie może być dalej tak, że stopień doktora habilitowanego nadają jednostki kategorii C, czyli najgorsze. Do tej pory też sam fakt posiadania tytułu profesora czy doktora habilitowanego miał być gwarancją wysokiego poziomu nadawanych uprawnień. To znaczy, że profesor, nawet jeśli przez 10 lat nic nie opublikował, mógł być recenzentem czy podnosić rękę w czasie głosowania o nadanie stopnia doktora czy doktora habilitowanego. Teraz dorobek musi być bieżący.

Czym są bodźce redystrybucji prestiżu? Przyznanie uczelni kategorii naukowej będzie zależeć od kilku czynników. Oprócz kryteriów typowo naukowych będziemy brać pod uwagę to, czy badania naukowe przekładają się na konkretne wdrożenia i jaki mają wpływ na otoczenie społeczno-gospodarcze. Te dwa ostatnie kryteria mają duży wpływ na to, jaka będzie ostateczna ocena kategorii naukowej i tego, czy uczelnia będzie miała prawo nadawania stopni doktora i doktora habilitowanego. A zatem, wracając do poprzedniego pytania – w systemie oceny taka współpraca będzie premiowana. Głównym problemem jest jednak mentalność. Sama ustawa daje tylko narzędzia, sposoby na to, aby zmieniać polskie uczelnie czy instytucje naukowe.

Miałam na myśli to, czy myślicie Państwo o zmianach, dzięki którym stopień naukowy stanie się punktem w CV. Dzisiaj często tak nie jest w przypadku osób, które po doktoracie szukają pracy np. w biznesie, a nie na uczelni. Myślę, że wiele uczelni przyzwyczaiło się do nauczania w sposób teoretyczny. Dla wielu funkcjonowanie w oderwaniu od praktyki danego obszaru jest wręcz powodem do dumy! Tymczasem teoria jest oczywiście bardzo ważna, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby współpracować z biznesem, także w naukach humanistycznych czy społecznych, może nawet przede wszystkim tam. Dziś świat biznesu i uczelnie nadają często na zupełnie innych falach… Zmiana zajmie kilka lat, choć wierzę, że młodzi naukowcy nie mają takich barier.

O czyją mentalność chodzi? Każdy ma grzechy, poczynając od ministra, a na studentach kończąc. Nie rozumiem np. strachu naukowców przed umiędzynarodowieniem czy przed oceną dorobku przez kogoś z zewnątrz… Jeśli chodzi o studentów, to problemem jest ich niewystarczające zaangażowanie w proces dydaktyczny czy działalność w kołach naukowych i organizacjach studenckich. Wynika to jednak dość często z małego zaangażowania ze strony wielu dydaktyków. Idąc dalej, kwestia administracji, która powinna zastanowić się nad tym, w jaki sposób optymalizować procesy zarządcze, wprowadzać informatyzację, wspierać naukowców w pozyskiwaniu grantów. W tych działaniach powinien wspierać ją rektor uczelni. A patrząc z poziomu całego systemu, ważna jest rola ministra, który musi na bieżąco analizować skutki podejmowanych decyzji i gdy to potrzebne − zmieniać je. Pól do wspólnej pracy jest dużo. Mam nadzieję, że dzięki bodźcom, które wpisujemy w system, procesy te będą zachodziły szybciej.

Czy współpraca uczelni ze światem biznesu i przemysłu nie powinna być wręcz wymogiem? Wszystkiego nie da się zadekretować. Mimo że jestem prawnikiem, nie wierzę w moc dekretów. Wierzę natomiast w bodźce finansowe i w bodźce redystrybucji prestiżu.

nr 2 (2018/2019)


7

Przewrót mentalny

Dominika Rafalska

„StRuNa”: Nowa Ustawa o szkolnictwie wyższym i nauce wprowadza szkoły doktorskie w miejsce dawnych studiów doktoranckich. Czy Pani zdaniem mają one szansę odmienić oblicze polskiej nauki? Ewelina Pabjańczyk-Wlazło: Uważam, że jest szansa na to, aby zmienić system.

rozmowa z Eweliną Pabjańczyk-Wlazło, do grudnia 2018 r. przewodniczącą Krajowej Reprezentacji Doktorantów

Dlaczego? W Polsce niewiele osób kończy studia doktoranckie czy uzyskuje stopień doktora. Według publikacji OECD Education at a Glance 2016 odsetek osób kończących studia doktoranckie w naszym kraju jest prawie ośmiokrotnie niższy od liczby osób, które podejmują te studia. W porównaniu z krajami zachodnimi takimi jak Niemcy, Wielka Brytania czy Francja jesteśmy na końcu listy.

www.struna.edu.pl

fot. Weronika Wysocka

Z czego to wynika? Przyczyn jest wiele. Pierwszy problem to brak poczucia stabilizacji finansowej doktorantów. W istniejącym do tej pory systemie nie na wszystkich uczelniach otrzymywali oni przecież stypendia. Często więc, zamiast skupić się na pracy naukowej, poszukiwali możliwości zarobku. Dodatkowo brakowało adekwatnego wsparcia finansowego na tworzenie dorobku naukowego, czyli na wyjazdy na konferencje, staże naukowe, publikacje, z których doktoranci są rozliczani przy obronie. Innym problemem jest szeroko rozumiane bezpieczeństwo socjalne. Stary system nie przewidywał wsparcia dla doktorantów w kwestii urlopów macierzyńskich. Doktorantki w zasadzie nie mogły liczyć na pomoc uczelni. Trzeci problem to niski poziom rozwoju akademickiego rynku pracy dla młodych naukowców. Chodzi o możliwości zatrudnienia po obronie, wybór ścieżki kariery poza uczelnią, czyli np. w biznesie lub administracji.


8

StRuNa

Wreszcie temat opieki promotorskiej. Często promotorzy, aby uzyskać dodatkowe środki finansowe, brali pod swoje skrzydła doktorantów, którymi później się nie zajmowali. Jak to możliwe? Nie byli z tego rozliczani, nie mieli żadnej odpowiedzialności. Co w tej ostatniej kwestii zmieni nowa ustawa? W połowie okresu kształcenia w szkole doktorskiej doktoranci będą poddawani ocenie śródokresowej, na podstawie której uczelnia będzie decydować, czy doktorant powinien iść dalej w danym kierunku. To duża zmiana, ponieważ do tej pory nawet ci doktoranci, którzy nie wykazywali zainteresowania ani nie rokowali, aby być dobrymi naukowcami, mogli kontynuować studia i tym samym pobierać stypendia, jeśli były oferowane przez uczelnię. Nowa ustawa nakłada także większe obowiązki właśnie na promotorów, którzy będą rozliczani ze sposobu prowadzenia doktorantów. Będą musieli być nie tylko doskonale przygotowani merytorycznie, ale też aktywni

naukowo na arenie krajowej i międzynarodowej. Ustawa wprowadza również nowe obostrzenia, np. naukowiec, który w okresie ostatnich pięciu lat był promotorem czterech doktorantów, którzy zostali skreśleni z listy z powodu negatywnego wyniku oceny śródokresowej, nie będzie mógł być nadal promotorem. A zatem odpowiedzialność za wyniki doktoranta będzie współdzielona. Ponadto w komisji dokonującej oceny śródokresowej znajdą się naukowcy z macierzystej, ale też z innych uczelni. Komisja stwierdzi, czy to, co doktorant realizuje w swojej pracy naukowej wraz z promotorem, ma sens. Co istotne, ani promotor, ani promotor pomocniczy nie będzie brał udziału w tych obradach, co oznacza, że on też będzie oceniany. Wyniki oceny śródokresowej będą jawne. Co się zmieni w kwestii rekrutacji doktorantów? Nowa ustawa nakłada na uczelnie większe wymagania w tym zakresie. Do tej pory im więcej doktorantów przyjmowała dana szkoła na studia stacjonarne, tym więcej otrzymywała dotacji z ministerstwa. Teraz, ponieważ wszyscy doktoranci będą mieli zagwarantowane

Ewelina Pabjańczyk-Wlazło: Stary system nie przewidywał wsparcia dla doktorantów w kwestii urlopów macierzyńskich. Doktorantki w zasadzie nie mogły liczyć na pomoc uczelni.

nr 2 (2018/2019)


reforma na uczelniach

stypendia, uczelnie będą musiały podejść do rekrutacji bardziej krytycznie. Będzie im zależało na przyjmowaniu najlepszych. A doktoranci uzyskają stabilizację finansową, o której dawniej mogli tylko pomarzyć. Mowa o stypendiach w wysokości 2-3 tys. zł netto… Czy to są pieniądze, za które można prowadzić badania naukowe, a dodatkowo utrzymać siebie i rodzinę? Cóż, każdy może mieć inne oczekiwania finansowe. Ja uważam, że suma 2050 zł netto przez pierwsze dwa lata doktoratu, a po ocenie śródokresowej 3169 zł netto, plus wynagrodzenia za udział w grantach promotora lub z własnych grantów badawczych, daje jednak pewne poczucie stabilizacji. Przynajmniej w porównaniu z tym, co było do tej pory – np. doktoranci nauk humanistycznych czy społecznych często nie otrzymywali żadnych stypendiów. Ponadto uczelnie we własnym zakresie mogą zwiększać te kwoty w zależności od dorobku doktoranta. Istnieją też inne możliwości pozyskania funduszy, takie jak np. stypendia mobilnościowe Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej, stypendia ministra dla najlepszych młodych naukowców czy innych instytucji, np. Fundacji na rzecz Nauki Polskiej itd. Ustawa gwarantuje doktorantom i uczelniom wiele rozwiązań, które dobrze rokują. O ile te ostatnie skorzystają z nich, jest szansa, że szkolnictwo wyższe i nauka będą zyskiwały coraz lepszych naukowców. Problemem może być jedynie mentalność… Czyja? Ważny jest każdy trybik w tym mechanizmie… Zacznijmy od samych doktorantów. Od tego, żeby przychodzili dobrze przygotowani na zajęcia ze studentami. Aby uczyli studentów tak, jak sami chcieliby być uczeni. Niestety nie zawsze tak się dzieje, ponieważ doktoranci nie mają dobrych wzorców. Chodzi więc także o zmianę mentalności naukowców, kadry profesorskiej… Uczelnie będą teraz rozliczane z efektów, a nie z minimum kadrowego. Będą się liczyły publikacje, projekty, wdrożenia. Programy kształcenia zostaną poddane rewizji. Większy będzie nacisk na przedmioty, które będą owocowały zdobywaniem przez doktorantów wiedzy praktycznej.

Ale chodzi też o zmianę mentalności administracji uczelnianej. Także od niej zależy to, czy zmiany, które zapisano w ustawie, zostaną prawidłowo przeprowadzone. Mam nadzieję, że rektorzy pochylą się nad tym problemem. A jeśli się nie pochylą? Każda uczelnia, która będzie chciała funkcjonować w nowej rzeczywistości, będzie musiała przez to przejść. Podstawowym celem reformy ma być podniesienie poziomu polskiej nauki. Tymczasem przeglądając listę wymagań stawianych w nowej ustawie naukowcom, nie znalazłam właściwie nic rewolucyjnego. Wcześniej też wymagano od doktorantów publikacji w prestiżowych czasopismach „z listy”, przechodzili oni proces ewaluacji, oceny… Niestety w praktyce tak nie było… A przynajmniej nie na wszystkich uczelniach. To fakt, że wymagania dawniej też były i że wszystko zależy od stopnia zaangażowania władz uczelni, kadry profesorskiej i samych doktorantów. Osobiście wolałabym założenia na wyższym poziomie, ale pamiętajmy, że ustawa jest aktem ogólnym i musi mieć zastosowanie do wszystkich procedur i dokumentów wydawanych na jej podstawie, włączając w to również specyfikę dziedzin naukowych. Każda z nich rządzi się swoimi prawami. Trudno oczekiwać od naukowców zajmujących się np. specyficznym okresem w historii Polski, aby publikowali po angielsku w czasopismach z największymi współczynnikiem wpływu impact factor. Takich czasopism może w ogóle nie być w ich dziedzinie. Dlatego wymagania nieco obniżono. Ale też uczelnie w swoich statutach i regulaminach szkół doktorskich mogą uwzględnić dodatkowe wymagania do uzyskania stopnia doktora, które również będą brane pod uwagę przez komisje dokonujące oceny śródokresowej. Czy proponowane rozwiązania mają szansę przyczynić się do tego, aby wzrósł prestiż osób ze stopniem doktora na rynku pracy? Ścieżka akademicka nie powinna być jedyną drogą dla

www.struna.edu.pl

9


10

StRuNa

osoby z „dr” przed nazwiskiem, a w tej chwili jest często tak, że gdy szuka się pracy po doktoracie np. w korporacji czy w prywatnej firmie, rekrutujący radzą, aby ukryć w CV fakt posiadania tego stopnia. Niestety to prawda. Ale także w Europie dopiero teraz powstają rekomendacje dotyczące uznawalności i wartości stopnia doktora. Programy kształcenia mają tworzyć rady szkół doktorskich. W tej kwestii KRD ma zamiar przygotować swoje rekomendacje na podstawie pogłębionych wywiadów z przedstawicielami środowiska międzynarodowego. Czego mają one dotyczyć? Tego, co powinno znaleźć się w programie studiów doktoranckich, aby ich absolwent nie był przygotowany do pracy wyłącznie w swojej branży, na uczelni. Aby mógł z powodzeniem pracować w biznesie czy organizacjach pozarządowych. I tutaj KRD będzie się wzorowało na istniejących rozwiązaniach Europejskiego Stowarzyszenia Uniwersytetów, Europejskiej Rady Doktorantów i Młodych Naukowców, ale także Komisji Europejskiej dotyczących digitalizacji szkolnictwa wyższego i nauki. Tam powinny znaleźć się określone efekty kształcenia i umiejętności, które doktorant powinien posiadać, kończąc szkołę doktorską.

nr 2 (2018/2019)

Mam wrażenie, że upłynie sporo czasu, zanim zmieni się sposób postrzegania absolwentów szkół doktorskich. Wracamy do tematu zmiany mentalności… Musimy wytworzyć pewną masę krytyczną osób, które będą ambasadorami tej zmiany. Parę lat to na pewno zajmie. Rzeczywiście, chodzi też o sposób postrzegania nauki w społeczeństwie. Każdy wie, że jest ona ważna. Ale statystyczny Kowalski nie zawsze ma z nią do czynienia. Przed nami wiele lat pracy. W Europie także toczy się dyskusja na temat tego, jak zmienić odbiór nauki w społeczeństwie. Bo przecież jest ona finansowana ze środków publicznych i jest bardzo ważnym elementem każdego systemu społeczno-gospodarczego. Jednak wydaje się, że w krajach Europy Zachodniej ten odbiór jest nieco inny. Tam nie trzeba zatajać posiadania doktoratu, a osoba ze stopniem naukowym jest doceniana na rynku pracy. To prawda. Chciałabym, żeby kiedyś tak było również w Polsce, aby doktoratem można było się chwalić, aby ludzie ze stopniem doktora byli traktowani jak eksperci, a nie ci, którzy przedłużyli sobie studia, ponieważ nie mieli pomysłu na siebie.


trendy

www.struna.edu.pl


12

Modele funkcjonowania organizacji studenckich

Paweł Jędral

Rok 2019 zapoczątkowuje okres głębokich zmian organizacyjnych na polskich uczelniach wymuszonych przez ustawę Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Moment, kiedy nasze akademie mogą „wymyślić się na nowo”, jest okazją do przemyślenia modelu ich relacji z organizacjami studenckimi. Może warto przy tej okazji skorzystać z rozwiązań przetestowanych w innych krajach? W żadnym europejskim dokumencie nie znajdziemy definicji pojęcia organizacji studenckich. Różnią się w zależności od państwa i przyjętego modelu prawnego. Na przykład, o ile w Europie kontynentalnej zazwyczaj definiują je ustawy z zakresu szkolnictwa wyższego lub akty wykonawcze odpowiednich ministerstw, o tyle w systemach anglosaskich często określają je wewnętrzne akty uczelni, prawa lokalnego czy regulacje dotyczące stowarzyszeń. Wielka Brytania i Stany Zjednoczone W tych państwach najliczniejszą grupę organizacji studenckich stanowią kluby i stowarzyszenia (clubs and societes), odpowiedniki polskich przyuczelnianych organizacji studenckich. Rejestrują je poszczególne uniwersytety i to one sprawują nad nimi nadzór administracyjny, w niejednolity, właściwy dla każdej uczelni sposób. Kluby i stowarzyszenia korzystają z finansowania i infrastruktury uniwersyteckiej, jednak szczegóły (m.in. poziom finansowania, przyzwolenie lub jego brak na działal-

nr 2 (2018/2019)

ność komercyjną i organizowanie zbiórek) różnią się na poszczególnych uczelniach. Co istotne, w modelu anglosaskim kluby i stowarzyszenia nie muszą być związane z działalnością akademicką. Na równych prawach działają organizacje zajmujące się nauką, religijne, polityczne, sportowe czy kółka zainteresowań. Na Uniwersytecie Oksfordzkim obok grup zajmujących się doskonaleniem warsztatu historyków działa np. Harry Potter Society, regularnie organizujące gry i wydarzenia związane z serią książek J.K. Rowling, czy Oxford Union, jeden z najważniejszych klubów debat na świecie. Bardzo często kluby i stowarzyszenia przyjmują w swoje szeregi osoby spoza uczelni, chociażby spośród mieszkańców miasta, w którym mieści się uczelnia, lub pracowników czy studentów innych uczelni wyższych. Tradycyjnie jednak w zarządzie organizacji muszą zasiadać studenci i pracownicy uczelni matki. Organizacje mogą, ale nie muszą znajdować się pod nadzorem uczelnianym (opiekun, którym jest pracownik uczelni). Większość szkół posiada ramowe dokumenty opisujące standardy ich działania, obowiązki sprawozdawcze, obowiązek posiadania statutu oraz sposób zarządzania. Jakiekolwiek zmiany organizacyjne wymagają zaakceptowania przez odpowiedni dział administracji uczelni macierzystej. Specjalną formą organizacji właściwą dla kultury anglosaskiej są tzw. common rooms. Są to organizacje integracyjne tworzące wspólną przestrzeń dla studentów podzielonych według roczników lub etapu


trendy

studiów. Organizują życie towarzyskie (wycieczki, wyjścia na piwo, aktywności sportowe) oraz mają reprezentować głos poszczególnych grup studentów na forum uczelni i pomagać im w wypadku problemów materialnych czy ze złym traktowaniem przez pracowników lub innych studentów. Common rooms wpisują się w strukturę uczelni, mają kadencyjne i wybierane przez studentów zarządy oraz własny budżet. Często funkcjonują też common rooms dla absolwentów, prowadzone i organizowane przez nich samych, jednak wciąż w ramach struktury uniwersyteckiej. Co istotne, zarządzają nimi sami studenci wybierani na kadencyjne stanowiska, co znacząco różni to rozwiązanie od podobnych działań realizowanych na poziomie administracyjnym m.in. w Niemczech. Inną formę przyjmują bractwa (kluby towarzyskie, korporacje akademickie, dinning clubs), których celem jest tworzenie zamkniętej, elitarnej wspólnoty. Chociaż poszczególne organizacje zaliczone do tej kategorii różnią się od siebie, można wyznaczyć ich cechy wspólne: zamknięty charakter, silną identyfikację z organizacją, selekcję członków, hierarchiczną strukturę oraz zwyczaje i „barwy” – zestaw gestów, powitań, elementów ubioru oraz symboli używanych tylko przez członków. Organizacje takie nie skupiają się wokół zainteresowań lub działalności akademickiej, a raczej tworzą określoną sieć towarzyską, do której przynależność zazwyczaj jest dożywotnia. Bractwa nie podlegają uczelni, przyjmują formę zewnętrznej struktury (odpowiednika stowarzyszenia, fundacji lub przedsiębiorstwa) albo działają nieformalnie, jednak często mają prywatną infrastrukturę na terenie kampusów. Ten typ organizacji zazwyczaj w całości finansują członkowie lub sponsorzy, a ich jedynym związkiem z uniwersytetem jest fakt, że należą do nich obecni lub byli studenci danej uczelni. Co istotne, wiele takich organizacji otacza ciemna legenda ze względu na ich rytuały wstępu i zwyczaje (obecne na Yale Skulls and Bones znane są z makabrycznego i okultystycznego zestawu symboli, a oksfordzki Bullington Club w ramach swoich tradycji niszczy cudze mienie i poniża osoby niezamożne) lub ekscesy związane z pijaństwem i przemocą seksualną (dotyczy to wielu amerykańskich

bractw, które w nazwach mają litery greckiego alfabetu). Władze niektórych uczelni anglosaskich zakazują lub ograniczają działanie tego typu organizacji, czego przejawem było wyrzucenie kilkunastu bractw z amerykańskich uczelni w latach 2015-2017. Brytyjskie media studenckie zazwyczaj finansuje samorząd studencki lub uczelnia, w efekcie czego wpisują się one bezpośrednio w strukturę uniwersytetu. Działają albo w formie rejestrowanych na uczelni clubs and societes, albo jako wydzielone struktury w ramach samorządu. W ostatnich latach pojawiło się jednak wiele kontrowersji związanych z tą metodą funkcjonowania. Pierwszy zarzut dotyczy naruszania niezależności prasy przez uczelnie i samorząd. Dotyczy to zarówno ograniczania potencjalnego zaangażowania politycznego mediów studenckich (które w kulturze anglosaskiej nie jest postrzegane jako coś niestosownego), jak i opisywania wewnętrznych spraw uczelni. Warto wspomnieć o kontrowersjach związanych z czasopismem „Exeposé” wydawanym na Uniwersytecie w Exeter. Magazyn na początku 2015 r. borykał się z problemami będącymi efektem przygotowania artykułu o niepokojąco dużych wydatkach pracowników uniwersytetu oraz członków samorządu. Publikację tekstu wstrzymywano (okres ten zbiegł się z wyborami do samorządu studenckiego), a artykuł, który ostatecznie ujrzał światło dzienne, był szeroko komentowany w kampanii wyborczej jako nielojalny wobec uczelni, która finansuje czasopismo. Wypowiedzi samorządowców sugerujących, że „Exeposé” powinno publikować jedynie teksty przedstawiające uczelnię w dobrym świetle oraz że fakt finansowania pisma przez samorząd powinien pozwalać mu na wpływanie na publikowane treści i na ich potencjalną cenzurę, trafiły do krajowych mediów, wywołując gorącą dyskusję. Sprawa zakończyła się utrzymaniem finansowania „Exeposé” przez samorząd, a pismo nadal opisuje incydenty i nieprawidłowości na uczelni oraz angażuje się politycznie, między innymi regularnie krytykując Borisa Johnsona [zwolennik brexitu, były burmistrz Londynu i minister w gabinecie Theresy May - przyp. red.], politykę rządu i wybrane projekty ustaw. Wynikiem kontrowersyjnego sporu jest jedynie publikowanie oświadczenia, że mimo fi-

www.struna.edu.pl

13


14

StRuNa

nansowania przez uczelnię czy samorząd pismo nie reprezentuje opinii tych środowisk. Innym problemem wynikającym z przyjętej w Wielkiej Brytanii struktury działania mediów studenckich jest jej duża wrażliwość na politykę cięć budżetowych. Ich ofiarą stał się np. magazyn „London Student”, największa zachodnioeuropejska gazeta studencka, która w wersji drukowanej ma nakład 25 tys. egzemplarzy. Uniwersytet Londyński, obcinając finansowanie samorządowi w 2014 r., zdecydował się zaprzestać finansowania działalności „London Student”. Nieszczęśliwie zgrało się to w czasie z publikacją szeregu artykułów krytycznie opisujących wydatki pracowników uczelni, między innymi opisu przyjęcia pożegnalnego dziekana University College London, które kosztowało 17 tys. funtów. Gazetę zamknięto, jednak jako marka funkcjonująca ponad 30 lat szybko przyciągnęła prywatnych sponsorów i reklamodawców. Obecnie „London Student” jest niezależnym od Uniwersytetu Londyńskiego pismem wydawanym w internecie, z okazyjnymi numerami trafiającymi do druku. Zmieniła się częstotliwość wydawania pisma (z 12 numerów rocznie do 4) oraz jego charakter – oprócz artykułów o życiu akademickim pojawiają się też teksty sponsorowane przez prywatne firmy. Należy zaznaczyć, że „London Student” nie jest jedynym medium studenckim działającym w ten sposób – niektóre działają jako prywatne komercyjne przedsiębiorstwa. Najbardziej znanym jest „The Tab” – wywodzący się z Uniwersytetu w Cambridge portal z newsami akademickimi. Obecnie przekazuje informacje z 80 uczelni w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, działa w czysto komercyjnym modelu, zatrudniając oprócz studentów także profesjonalnych dziennikarzy i przyciągając wielomilionowe inwestycje. Model działalności „The Tab” dobrze opisuje też sytuację w Stanach Zjednoczonych – o ile małe, lokalne media studenckie funkcjonują w ramach clubs and societes, można zaobserwować silną tendencję tworzenia mediów niezależnych od struktur uniwersyteckich, które przyjmują formę przedsiębiorstw, organizacji niekomercyjnych (non-profit corporation, forma podobna do naszych NGO) lub innych form prawnych utrzymujących się ze sprzedaży magazynów, abonamentów i reklam (godnym uwagi przykła-

nr 2 (2018/2019)

dem jest czasopismo „Northern Lights” samo produkujące nawet papier, na którym jest wydawane). Rumunia Ciekawym przypadkiem jest Rumunia, gdzie ramy działania organizacji studenckich są sztywne. Związki studenckie (odpowiedniki samorządów) mają obowiązek angażowania się w poprawę procesu edukacyjnego, sporządzania w tym zakresie raportów oraz regularnych sprawozdań. Oczekuje się tego – chociaż nie egzekwuje – od innych organizacji studenckich. Rumuńska ustawa zakłada silny związek organizacji studenckich z uczelnią zarówno na etapie tworzenia ramowych strategii kształcenia, jak i finansowania organizacji. Wydaje się jednak, że takie założenia są dalekie od rzeczywistości. Badanie rumuńskich organizacji studenckich [źródło: Mirică A., Abdulamit S.; Student Organizations and Their Contribution to Quality Assurance and Enhancement in Higher Education Institutions – Case Study: Romania, www. revistadestatistica.ro/wp-content/uploads/2015/01/ RRS_04_2014_A2.pdf, dostęp: 22.09.2018.] wykazało, że ponad 20 proc. z nich wskazuje w swoim zakresie zainteresowań aktywność naukową, a ponad połowa – integracyjną i towarzyską. Spośród badanych organizacji 40 proc. spełniło „obowiązek” opracowania wymienionych wcześniej raportów w wyznaczonych okresie, 32 nie przygotowało takich dokumentów, ale deklarowało ich opracowanie w kolejnym roku, natomiast 28 proc. wyszło z założenia, że obowiązek ich nie dotyczy. Teoretycznie każda legalna i spełniająca swoje obowiązki organizacja studencka może w Rumunii liczyć na wsparcie finansowe bądź infrastrukturalne ze strony uczelni. Badania wykazały, że 42 proc. organizacji studenckich działa w Rumunii na małych uniwersytetach, liczących do 10 tys. studentów, a jedynie 5 proc. funkcjonuje na uczelniach największych, liczących 40 tys. studentów i więcej. Większość organizacji angażuje jedynie kilka procent studentów, a jak się wydaje, liczba samych organizacji, mimo ponad 100 szkół wyższych w Rumunii, jest niewielka. Największy związek organizacji studenckich w Rumunii – ANOSR – zrzesza niewiele ponad


trendy

90 organizacji studenckich, a cytowane wcześniej badanie zdołało dotrzeć do jedynie 43 z nich. Analiza stron największych uniwersytetów niestety pokazuje, że większość z nich ma zaledwie po kilka organizacji (w tym przede wszystkim filie dużych międzynarodowych formacji, takich jak ELSA czy AIESEC, mimo relatywnie dużej liczby studentów). Pozwala to wysunąć ostrożną tezę, że wspomniane wcześniej regulacje i oczekiwanie połączenia celów organizacji studenckich z poprawą jakości szkolnictwa wyższego oraz badaniami naukowymi hamują działalność organizacji studenckich lub powodują, że działają one w sposób nieformalny. Francja Uczelnie francuskie (podobnie jak włoskie) wspierają zarówno rozwój samorządów, jak i organizacji przyuczelnianych. Mimo tej polityki we Francji z racji jej bogatej i długiej tradycji akademickiej wciąż istnieje wiele szanowanych organizacji studenckich, które nie mają powiązania z samorządami ani uczelniami, a raczej ze związkami wyznaniowymi albo prywatnymi stowarzyszeniami. Najsłynniejszym przykładem takiej organizacji jest Conférence Olivaint – istniejące około 200 lat stowarzyszenie, które zrzesza 150 członków i z którego wywodzi się wielu znanych polityków i artystów. Członkami mogą być studenci, a także wybitni specjaliści: ekonomiści, prawnicy, dyplomaci i znawcy stosunków międzynarodowych z zakresu wybranych nauk akademickich, którzy ukończyli studia (jednak muszą mieć mniej niż 30 lat). Członkostwo trwa trzy lata. Po jego zakończeniu absolwenci mogą wnioskować o udział w sieci absolwentów. Organizacja słynie z cotygodniowych zamkniętych spotkań z kluczowymi postaciami francuskiej polityki i działaczami społecznymi. Specyfiką francuskich uczelni jest preferencyjne traktowanie tych organizacji prywatnych, które zostały „rozpoznane” przez ich uczelnię. Większość dzieli działające na ich obszarze organizacje studenckie na: – les associations étudiantes représentatives – samorządy i inne ciała reprezentujące studentów;

– les associations étudiantes permanentes – stałe organizacje działające w ramach uczelni, realizujące cele uznane za warte stałego wspierania przez uczelnie finansowo oraz mające prawo korzystania z uczelnianej infrastruktury. Taki status mają zazwyczaj media studenckie (te, które nie są prywatne), organizacje naukowe, koła zainteresowań, kluby debat, grupy artystyczne i inne; – les associations étudiantes reconnues – prywatne stowarzyszenia, organizacje międzynarodowe lub inne formy działalności, które zostały zaakceptowane przez uczelnię i zdecydowano się je wspierać, dofinansowująć i użyczając infrastruktury. Często taki status mają też nowe inicjatywy studentów danej uczelni, które nie rozbudowały jeszcze dostatecznych struktur; – les autres associations étudiantes – inne organizacje studenckie, które działają na ich terenie, identyfikując się z ruchem studenckim, ale nie mogą liczyć na ich wsparcie. Często dotyczy to studenckich organizacji politycznych czy wyznaniowych. Szczególną formą działalności są inicjatywy studenckie – projekty, które uczelnie uznały za wartościowe w ramach corocznego naboru i otrzymują wsparcie oraz możliwość działania w ramach uniwersytetu na czas realizacji określonego zadania. Inicjatywy, które odniosły sukces, mogą przekształcić się w les associations étudiantes reconnues, a z czasem uzyskać status organizacji permanentnych. Powyższy model z niewielkimi różnicami działa na wielu uczelniach francuskich (np. Sciences Po Paris czy Sorbonne Université) oraz włoskich. Niemcy Zaskakującą cechą niemieckiego szkolnictwa wyższego jest relatywnie niski poziom wspierania oddolnych organizacji studenckich przez państwo. Tamtejszy model opiera się na rozwiązywaniu problemów związanych z życiem studenckim na poziomie administracyjnym. Sprawami osób studiujących zajmują się instytucje takie jak Studentenwerk albo DAAD (Deutscher Akademischer Austauschdienst) – organizują one życie studentów, pomagają planować karierę, przygotowują wydarzenia kulturalne

www.struna.edu.pl

15


16

StRuNa

i naukowe, zaspokajają potrzeby socjalne. Nie można ich uznać za organizacje studenckie, mimo że w każdej z nich istnieją studenckie ciała doradcze. Są to przede wszystkim instytucje administracyjne nieposiadające cech autonomii i oddolnej samoorganizacji. Warto zauważyć, że nawet system samorządów studenckich w Niemczech działa w mocno ograniczonej formie regulowanej prawnie na poziomie landów. W świetle tych faktów widać, jak odmienne są organizacje studenckie w Niemczech od omawianych wcześniej. Charakterystycznym typem są Studentenverbindung – czyli różne warianty bractw studenckich. Ich łączna liczba sięga około tysiąca, ale przynależy do nich niespełna 1 proc. niemieckich studentów. Najpopularniejszymi typami bractw są korporacje katolickie, Corpsy (elitarystyczne organizacje zbudowane na liberalnych ideałach tolerancji i braterstwa) i Burschenschafty (posiadające bardziej konserwatywny i tradycyjnie patriotyczno-narodowy charakter). Organizacje te są całkowicie niezależne od uczelni. Tradycja wielu z nich sięga XIX w., posiadają własne majątki, budynki i pokaźne budżety. Członkostwo jest często zarezerwowane dla osób jednej płci (w większości przypadków dla mężczyzn), które przejdą określone wymogi wstępne – testy lub rytualne pojedynki szermiercze (tak zwane menzury), ewentualnie zostaną zarekomendowane przez starszych członków organizacji. Członkostwo zazwyczaj jest dożywotnie, a każdy musi przejść przez kilka hierarchicznych stopni, z których tradycyjnie pierwszym jest fuks (członek kandydujący przyjęty na okres próbny). Organizacje tego typu często postrzegane są jako rezerwuary władzy akumulowanej przez pokolenia korporantów, którzy wciąż uczestniczą w życiu organizacji, nawet dekady po zakończeniu studiów. W praktyce przekłada się to na wiele form pomocy, które korporacja oferuje studentom – od korporacyjnych akademików po pomoc finansową czy w karierze zawodowej. Różnią się one od bractw brytyjskich charakterem – korzenie bractw i klubów brytyjskich są arystokratyczne, a niemieckich mieszczańskie. Przekłada się to na łatwiejszy dostęp do bractw niemieckich oraz ich bardziej demokratyczny charakter.

nr 2 (2018/2019)

We współczesnych realiach niemieckiego szkolnictwa wyższego charakteryzującego się dużą mobilnością, różnorodnością etniczną oraz egalitaryzmem należy zaznaczyć, że te organizacje, chociaż liczne, pozostają na marginesie życia akademickiego. *** Mimo lokalnych specyfik w większości państw organizacje studenckie działają na dwa uzupełniające się sposoby – w ramach uczelni, bez własnej osobowości prawnej, oraz jako twory zupełnie oddzielne, działające jako NGO lub przedsiębiorstwa. Dla tych drugich bezpośrednie powiązanie z uczelnią byłoby obciążające, szczególnie w przypadku zamkniętych organizacji takich jak bractwa lub popularnych w wielu krajach studenckich organizacji politycznych. Forma regulacji prawnej może znacząco wpłynąć na rozwój organizacji studenckich w konkretnym kierunku lub nawet go zahamować. Szczególnie godny uwagi jest stosowany we Francji i Włoszech podział na organizacje stałe (podlegające wprost uczelni) i rozpoznane przez uczelnię jako godne zaufania, które po spełnieniu określonych warunków mogą ubiegać się o dostęp do infrastruktury uczelni. Zastosowanie takiej formuły bez ograniczania formy prawnej organizacji studenckiej wydaje się właściwym rozwiązaniem, a w niektórych przypadkach – zalegalizowaniem szeroko stosowanej praktyki. Równocześnie wydaje się, że silna w Polsce tradycja apolitycznych uczelni, niechętnych otwarcie politycznym organizacjom studenckim, jest dobrym kursem, który warto utrzymać, aby uniknąć problemów, jakie mają Francuzi, Anglicy czy Włosi. Wprowadzenie elastycznych regulacji pozwalających uczelniom i samorządom studenckim decydować o możliwości wsparcia dowolnych organizacji studenckich, niezależnie od ich formy prawnej czy podległości w strukturze uczelni, wydaje się najlepszym rozwiązaniem, gwarantującym różnorodność ruchu studenckiego. Pozwoli to wspierać organizacje zależnie od lokalnych potrzeb, charakteru i tradycji macierzystych uczelni.


17

Szansa na akademicki przewrót?

Daniel Kontowski

Prawdziwa reforma szkolnictwa wyższego wymaga alternatywnych pomysłów na funkcję i organizację uniwersytetu. Jednym z nich jest koncepcja edukacji liberalnej. Czy po pierwszych nieśmiałych próbach wprowadzenia jej w życie w Polsce i na świecie ma ona swoją drugą szansę właśnie teraz? Po tym jak w XIX w. w Europie wspólna podstawa studiów uniwersyteckich rozdrobniła się na specjalistyczne kierunki studiów, bastionem edukacji w zakresie sztuk wyzwolonych (liberal arts) czy szerzej edukacji o charakterze liberalnym (liberal education) stały się Stany Zjednoczone. Liberalizm nie jest tu jednak wyrazem preferencji politycznych. Źródłosłów pojęcia jest antyczny i odnosi się do wykształcenia „godnego wolnego człowieka”. Do dziś celem edukacji liberalnej jest maksymalne wykorzystanie ludzkich możliwości do rozumienia, a zarazem całościowy rozwój jednostki w harmonii ze światem, zarówno naturalnym, jak i społecznym. W realiach uniwersyteckich współczesna edukacja liberalna to podejście zakładające wszechstronne wykształcenie, oferowane w małych grupach zajęciowych, wymagające regularnej, intensywnej pracy po stronie zarówno studenta, jak i kadry naukowej. W tej formule studenci trafiają na uniwersytet, nie na kierunek. Muszą zrealizować zajęcia z wielu obszarów wiedzy, zanim w konsultacji z opiekunem naukowym wybiorą przyszłą specjalizację. Większa swoboda w układaniu

indywidualnego programu studiów idzie w parze z większą odpowiedzialnością za dokonywane wybory. Student może, a czasem wręcz musi zdobywać wiedzę i umiejętności i z humanistyki, i z nauk społecznych lub przyrodniczych. Edukacja liberalna przybiera różne formy organizacyjne (kierunek, jednostka albo cała instytucja), pedagogiczne czy programowe. W historii znajdziemy przykłady zróżnicowanych, a nawet sprzecznych interpretacji samej idei. Badając współczesne przykłady z Europy, można natrafić jednak na trzy fundamentalne założenia, na których zbudowane są programy odwołujące się do tej idei. Pierwsze z nich głosi, że świat jest złożony i tylko w ten sposób można go poznawać. Drugie, że wyższa edukacja zakłada transformację studenta, a nie tylko akumulację wiedzy. Trzecie, że edukacja nie zadziała w istniejących programach studiów, ale wymaga alternatywnej ramy organizacyjnej. Zastosowanie tych zasad skutkuje przesunięciem akcentu z instytucji na studenta. Edukacja liberalna zakłada, że studia i uniwersytet to dobro wspólne. Jej zwolennicy wierzą, że przynosi ona korzyści wszystkim zainteresowanym i na dłuższą metę są one większe niż komplikacje związane z radykalną przebudową instytucji. Konkretny kształt dobrej edukacji wymaga też osobistego zaangażowania jak największej liczby osób, korzystających z wolności, ale nieuciekających od odpowiedzialności za ogólną konstytucję uniwersytetu. Dla uniwersytetu, jaki znamy, edukacja liberalna oznacza rewolucję.

www.struna.edu.pl


18

StRuNa

Model polski W Polsce o edukacji liberalnej zaczęto myśleć już we wczesnych latach 90. Z jednej strony była to odpowiedź na skokowy wzrost autonomii uniwersytetów w tym czasie; wykorzystanie entuzjazmu, jaki towarzyszył poszerzonej sferze możliwości. Z drugiej − działalność w pewnym sensie opozycyjna wobec dominującej specjalistycznej formuły studiów. Część środowiska naukowego w Polsce uważała, że koniec centralnego sterowania i limitów dla wolności politycznej odsłonił dysfunkcyjność dotychczasowej organizacji uniwersytetu. Publiczne środki na szkolnictwo wyższe powinny generować dobro wspólne – a nie profesorstwa. Do zmiany zakwalifikowano model kierunków studiów oparty na okazjonalnych „zaliczeniach” egzaminów, hierarchiczne relacje z kadrą akademicką traktującą studentów jako łaskawie dopuszczonych do źródła wiedzy czy zajęcia w dużych (i stale rosnących) grupach. Uniwersytet był tylko luźną federacją quasi-autonomicznych wydziałów: polscy studenci nie mogli pójść na interesujące ich zajęcia w ramach tej samej uczelni tylko dlatego, że oferowała je inna jednostka. Zdaniem pewnej grupy naukowców taka organizacja rozmijała się z potrzebami powstającego społeczeństwa obywatelskiego, wolnorynkowej gospodarki czy rozwoju samych studentów. Międzywydziałowe Indywidualne Studia Matematyczno-Przyrodnicze (MISMaP) czy Międzywydziałowe Indywidualne Studia Humanistyczne (MISH) uruchomione odpowiednio w 1992 i 1993 r. miały umożliwić ograniczonej liczbie studentów obchodzenie tego rodzaju sztucznych ograniczeń. Oferowały dużo bardziej wszechstronne wykształcenie, plasując się niejako w poprzek struktur wydziałowych. Były to studia elitarne, które bazowały na innej koncepcji edukacji jako dużo bardziej swobodnej i spersonalizowanej eksploracji nauk. Studenci mogli wybierać zajęcia w porozumieniu z opiekunem naukowym, nierzadko łącząc odległe od siebie dyplomy lub konstruując program studiów odpowiadający ich zainteresowaniom (i pozwalający uniknąć przedmiotów „zapychaczy”). W nowej strukturze studenci mieli być rekrutowani do wspólnego „koledżu”, gdzie po dwóch latach edukacji w wielu dyscyplinach, opartej na zasadzie

nr 2 (2018/2019)

ograniczonej swobody wyboru zajęć, podejmowaliby świadomy wybór, w czym chcieliby się specjalizować. MISH czy MISMaP przestałyby wtedy być potrzebne. Jak to jednak bywa z prowizorką, 25 lat później obie struktury nadal istnieją. Ich historia pokazuje stopniowe wygaszanie nadziei na edukacyjną rewolucję i rosnącą świadomość realnych barier dla edukacji liberalnej: zarówno instytucjonalnych („egoizm wydziałów”, struktura nagród akademickich, dyscyplinarna koncepcja wiedzy), jak i systemowych (proces boloński, USOS, niskie finansowanie). W latach 90. była to jednak realna, oddolna innowacja, w pewnym sensie wyprzedzająca swoje czasy. Polska edukacja liberalna odniosła szereg sukcesów indywidualnych mierzonych karierami absolwentów – postaci życia publicznego, naukowców, pisarzy, pracowników trzeciego sektora czy, last but not least, biznesu. Instytucjonalne efekty tej formuły są jednak mniej spektakularne: edukację liberalną w formule studiów międzyobszarowych oferuje kilka uniwersytetów (państwowe uczelnie w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Poznaniu, Lublinie, Łodzi i Opolu). Poszczególne ośrodki łączy niewiele. Merytokratyczna idea przyjmowania tylko kilkudziesięciu najlepszych kandydatów w skali kraju ograniczyła atrakcyjność edukacji liberalnej dla wszystkich pozostałych; od kiedy zdolni i ambitni maturzyści mogą łatwo wyjechać na studia za granicę, liczba i poziom kandydatów zaczęły spadać, a niektóre ośrodki MISH zamknięto. Na gruncie polskich uniwersytetów idea edukacji liberalnej nie ma lekko. Z punktu widzenia kultury instytucjonalnej jest to ciało obce – jawnie kwestionujące wewnętrzne hierarchie i tytulatury, pojmujące studentów i nauczycieli jako wspólnych poszukiwaczy prawdy, na którą żadna ze stron nie ma monopolu. Wymaga też zaufania (do studenta, tutora, programu studiów, innych nauczycieli), co jest podwójnie trudne w systemie opartym na nieufności i kontroli. Poprzeczna, międzywydziałowa struktura czyni z jednostek edukacji liberalnej konkurenta w walce o ograniczoną pulę publicznych funduszy na szkolnictwo wyższe. W szerszej perspektywie edukacja liberalna nie da się łatwo skwantyfikować jako krótkoterminowa inwestycja pożądana przez neoliberalne polityki publiczne promujące wysoką finan-


trendy

sową stopę zwrotu: to nie w pierwszej, ale często w ostatniej, najbardziej odpowiedzialnej pracy absolwenta korzyści z wszechstronnego wykształcenia widać najlepiej. Co gorsza, w realiach polskich edukacja liberalna pozbawiona jest obecnie bazy społecznej. Wobec zaniku inteligencji i prekaryzacji klasy średniej merytokratyczne eksperymenty edukacji liberalnej przyciągają coraz węższe i coraz bardziej uprzywilejowane grono studentów, którzy mogą sobie na taki eksperyment pozwolić. Czynniki te pozwalają zrozumieć, dlaczego edukacja liberalna nie przyjęła się w Polsce na większą skalę i ciągle nie jest postrzegana jako realna alternatywa dla skostniałego systemu. Nie znaczy to jednak, że będzie tak zawsze. Rzut oka na formy europejskiej edukacji liberalnej pozwala lepiej zrozumieć rosnącą atrakcyjność głównej idei. Polskie uczelnie powinny dać edukacji liberalnej drugą szansę, ale tak jak na Zachodzie motorem tej zmiany powinni być sami studenci. Model europejski Od końca lat 90. inicjatywy edukacji liberalnej zaczęły powstawać w Holandii; po 2010 r. w Wielkiej Brytanii; pojedyncze programy można też znaleźć w Niemczech, Szwecji, a nawet Rosji. Obecnie mówimy o kilku tysiącach studentów w programach licencjackich, większość na uczelniach publicznych, rozsianych wśród niemal setki programów lub instytucji o przeróżnych konfiguracjach organizacyjnych. Studentów z tego rodzaju programów nie satysfakcjonuje dominująca wizja uniwersytetu. Poszukują oni studiów, które będą traktowały ich podmiotowo, zaoferują pełną paletę możliwości i zaangażują większą część ich osobowości na finalnym etapie edukacji. Krótko mówiąc, żądają więcej od instytucji uniwersytetu. Od mniej więcej trzech lat kontakty pomiędzy instytucjami edukacji liberalnej w Europie uległy znacznemu ożywieniu. W centrum tego ruchu znaleźli się studenci. Okazało się, że chociaż w tej formule poświęcają na studia więcej czasu niż ich rówieśnicy w tradycyjnych programach, niemała grupa interesuje się debatą nad wartością współczesnej edukacji liberalnej.

W trzech pierwszych edycjach spotkań pod nazwą Liberal Education Student Conferences (LESC 2016-2018) każdorazowo uczestniczyła blisko setka studentów z kilkunastu krajów. Pierwsza konferencja poświęcona była rozważaniom na temat tego, jaka jest i jaka powinna być edukacja liberalna. Odpowiedzi na oba pytania okazały się kontrowersyjne, wszak zarówno programy, jak i sami studenci stawiają przed edukacją różne cele (dla przykładu: akulturację i rozwój osobisty, rozwiązywanie złożonych globalnych problemów, filozoficzny namysł nad ponowoczesnością etc.), które chcą realizować różnymi środkami (od łączenia humanistyki z naukami inżynieryjnymi aż po lekturę wielkich ksiąg). W 2017 r. zainicjowała działalność European Liberal Arts Initiative, strona internetowa zawierająca m.in. kompletną bazę danych o programach edukacji liberalnej w Europie oraz blog informujący o nowych wydarzeniach i publikujący rozważania studentów z różnych zakątków kontynentu (zob. www.liberal-arts.eu). Zwolennicy edukacji liberalnej wciąż wierzą, że może ona dać im to, czego tradycyjne studia nigdy nie będą w stanie. Jedni podkreślają szersze możliwości układania programu studiów i bezpośredni, intensywny kontakt z wieloma wykładowcami. Drudzy cenią sobie ustrukturyzowane wprowadzenie do wielu gałęzi współczesnej nauki z ich różnymi metodologiami, pozwalające na interdyscyplinarne rozwiązywanie problemów w grupach. Dla innych edukacja liberalna to zanurzenie w filozoficzną tradycję namysłu nad podstawowymi pytaniami, które poprzedzają wszelkie dyscyplinarne podziały i nie tracą na znaczeniu pomimo wszechobecnych zmian współczesności. Wyrazem tych różnorodnych interpretacji idei edukacji liberalnej są odmienne formy instytucjonalne, które przyjmuje ona w Europie. Najbardziej zbliżona do formuły MISH i MISMaP jest edukacja liberalna jako program studiów pozwalający studentom korzystać z oferty dydaktycznej różnych wydziałów. Największą popularność model ten zyskał na Wyspach Brytyjskich, raz oferując pełną swobodę wyboru z całego uniwersytetu, innym razem łącząc wolność z serią obowiązkowych kursów interdyscyplinarnych tylko dla studentów tego programu. Na

www.struna.edu.pl

19


20

StRuNa

drugim końcu lokują się tzw. koledże uniwersyteckie: niewielkie, autonomiczne jednostki w ramach publicznych uniwersytetów oferujące studentom coś w rodzaju miniuniwersytetu dla kilkuset mieszkających na kampusie studentów. Większość koledżów uniwersyteckich mieści się w Holandii. Inaczej niż w USA w Europie samodzielne, prywatne instytucje oferujące edukację liberalną można policzyć na palcach jednej ręki. Przez swoją odmienność od dominującego modelu szkolnictwa wyższego edukacja liberalna siłą rzeczy tworzy wspólnoty studentów o różnorodnych zainteresowaniach. Niezależnie od wybranej specjalizacji „liberalni studenci” najwięcej wspólnego mają z podobnymi do siebie. Studenci edukacji liberalnej często określają swoje instytucje jako bańki, w pozytywnym, ale też negatywnym znaczeniu tego słowa. Kultura tworząca się w każdym z tych programów jest bardziej tolerancyjna dla idealizmu, zaangażowania, indywidualności, ale z drugiej strony czasami tworzy presję na wszechstronność zainteresowań, odpowiedzialność za własne wybory i wyższe oczekiwania sukcesu. Dopiero ostatnie lata przyniosły świadomość, że inicjatywy edukacji liberalnej reprezentują zróżnicowane, czasami przeciwstawne perspektywy i poglądy na temat pożądanego modelu alternatywnego szkolnictwa wyższego. Podlegają też zmianom, zarówno personalnym, jak i ideowym, ciągle poszukując optymalnej formuły. Są powody, by sądzić, że w skali europejskiej edukacja liberalna urośnie do rangi teoretycznej i praktycznej alternatywy dla uniwersytetów. Rosnąca liczba studentów chce od studiów czegoś innego, niż zakłada rynkowy paradygmat uczelni jako „dostawcy usług”. Rozproszeni po różnorodnych instytucjach, zaangażowani w myślenie o edukacji i z dostępem do lepszych technologii komunikacyjnych niż wszystkie poprzednie pokolenia to studenci zaczynają grać pierwsze skrzypce w debacie nad edukacją liberalną. Polska powinna do niej dołączyć. Pora porzucić jednak formułę bańki i odkurzyć pomysł na całościową zmianę uniwersytetu.

nr 2 (2018/2019)

Dlaczego teraz? Oczywiście nie ma co wierzyć, że idea edukacji liberalnej zyska w Polsce powszechną akceptację wśród uczelni, studentów czy regulatorów szkolnictwa wyższego. Ale koncepcja ta ma więcej przyjaciół, niżby się mogło wydawać. Część sojuszników skrywa się wewnątrz naszych uniwersytetów, inni patrzą z życzliwego dystansu: są wśród nich dziennikarze, zagraniczni badacze, ale też kilka tysięcy absolwentów MISH i MISMaP. Przede wszystkim jednak warto szukać entuzjazmu w samych studentach, którzy przychodzą na uczelnie z bagażem kilkunastu lat edukacji raczej niesatysfakcjonującej i nierzadko z wielkimi nadziejami, że teraz będzie inaczej. To ten entuzjazm łączy zwolenników edukacji liberalnej. Zmiana nie dokona się oczywiście na skutek serii indywidualnych wyborów. Potrzebna jest organizacja − przy wszystkich ciężarach codziennych frustracji i często nagrodach niewiele większych od osobistego poczucia dobrze wykonanego zadania. Edukacja liberalna opiera się na przekonaniu, że tylko to, co nie jest opłacalne, w ostatecznym rozrachunku warto robić. Studia są być może jedynym momentem w życiu, kiedy naprawdę możemy sobie na to pozwolić. Szkolnictwo wyższe z całą pewnością potrzebuje nowej wizji edukacji. Szerszej i bardziej spersonalizowanej. Edukacja liberalna obiecuje wszechstronne wykształcenie, eksploruje nowe obszary wiedzy na styku dyscyplin i uczy radzenia sobie z nieszablonowymi problemami. To oferta, której różne odmiany mogą zadowolić i filozofów, i pracodawców. Jednak jej obietnice można będzie zrealizować, tylko jeśli ponownie rozpoczniemy dyskusję o tym, czym jest szkolnictwo wyższe. Pora skończyć z wiecznym „nie da się”, bo jak widać, dało się w przeszłości, więc można i teraz. Zmiany na uniwersytecie mogą powstać tylko w atmosferze debaty o tym, co ważne: kto ma się uczyć, czego, jak, kto na tym skorzysta. Jeśli wyznawców edukacji liberalnej będzie wystarczająco wielu, Ustawa 2.1 może będzie wreszcie o studentach, dla studentów i z ich realnym intelektualnym udziałem. Wtedy efekty trudno przewidzieć.


21

Laboratorium chwały

Maria Golińska-Wapińska

Zabawny konferansjer, wymagające jury i kamery skierowane na scenę upodabniają FameLab do telewizyjnych talent show. Organizowany od siedmiu lat w Centrum Nauki „Kopernik” konkurs dla młodych naukowców przynosi jednak uczestnikom znacznie więcej niż nagrody finansowe i ogólnopolską sławę.

fot. Michał Szaranowicz

Współcześnie popularyzacja nauki ściśle wiąże się z wystąpieniami publicznymi w mediach, także społecznościowych. Najnowsza historia zna przypadki popularyzatorów, którzy potrafili posunąć się naprawdę daleko w swej pasji tłumaczenia nauki

zwykłym śmiertelnikom. Warto tu wspomnieć choćby niedawno zmarłego prof. Stephena Hawkinga. Nie dość, że opublikował serię książek popularnonaukowych – w tym pozycje dla dzieci – to zapisał się także w historii popkultury, występując m.in. w popularnym telewizyjnym serialu o fizykach teoretykach „Teoria wielkiego podrywu” (oryg. „Big Bang Theory”). W Polsce także daje się zauważyć silny ruch promujący naukę. Od instytucji (np. Centrum Nauki „Kopernik”), poprzez wydarzenia (festiwale nauki), po programy telewizyjne i radiowe („Sonda 2”). Coraz wyraźniej widać także działania naukowców w me-

Ruth Dudek-Wicher podczas finału konkursu w roku 2018.

www.struna.edu.pl


22

StRuNa

diach społecznościowych. Fenomenem ostatnich lat są np. profile na Instagramie i Facebooku prowadzone przez lekarzy, którzy poza pokazywaniem swojego życia przedstawiają osiągnięcia współczesnej medycyny. Najpopularniejsze konta obserwuje nawet ponad 300 tys. osób. FameLab w Polsce

fot. Michał Szaranowicz

Aby skutecznie popularyzować naukę, trzeba mieć umiejętności z obszaru komunikacji. Wiele osób związanych ze środowiskiem naukowym ocenia, że kwestię tę zaniedbują programy nauczania w szkołach i na uczelniach. Jedną z odpowiedzi na te wyzwania stał się konkurs FameLab. Jego idea powstała w 2005 r. w Wielkiej Brytanii w trakcie Cheltenham Festivals skupiającego twórców z wielu obszarów życia, m.in. nauki i muzyki. Obecnie FameLab jest wydarzeniem międzynarodowym – organizatorzy w blisko 30 krajach świata

zachęcają naukowców do publicznego wypowiadania się na tematy naukowe w sposób nie tylko zrozumiały, ale też atrakcyjny. W trakcie konkursu ocenia się trzyminutowe wystąpienia z zakresu nauk przyrodniczych, ścisłych, technicznych, medycznych lub rolniczych. W Polsce konkurs istnieje od 2012 r. Za jego organizacją stoją British Council i Centrum Nauki „Kopernik”, a wsparciem służy Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. – FameLab spełnia dwie zasadnicze funkcje – tłumaczy Piotr Müller, podsekretarz stanu w MNiSW. – Po pierwsze, uczy naukowców, jak jasno mówić o prowadzonych badaniach, jak wyjść poza hermetyczny język specjalistyczny swojej dziedziny; po drugie, pozwala każdemu zapoznać się z najnowszymi osiągnięciami nauki w przyjaznej formie. – Dotychczas w polskiej edycji konkursu wzięło udział ponad 500 osób – mówi Joanna Miernik z Centrum Nauki „Kopernik”. – Większość finalistów to przedstawiciele dwóch największych ośrodków na-

Finał konkursu odbywa się tradycyjnie w Centrum Nauki „Kopernik”

nr 2 (2018/2019)


trendy

ukowych w Polsce – Warszawy i Krakowa. W konkursie mogą wziąć udział m.in. studenci (pod warunkiem że są co najmniej na IV roku studiów jednolitych lub na studiach drugiego stopnia kierunków nauk ścisłych, medycznych, technicznych, rolniczych lub przyrodniczych) oraz doktoranci zajmujący się tymi dziedzinami. W trakcie konkursu ocenie podlega poprawność merytoryczna wystąpienia, jasność przekazu oraz charyzma prezentującego. Przedmiotem wystąpienia mogą być badania prezentującego lub jakikolwiek inny temat naukowy związany z dziedzinami wiedzy określonymi w regulaminie. Wieloetapowy konkurs wyłania 10 finalistów, którzy walczą o nagrody. Choć nie tylko one się liczą. – Finaliści wygrywają już poprzez sam udział w konkursie – tłumaczy dr Monika Aksamit-Koperska, zwyciężczyni pierwszej polskiej edycji konkursu. – Nawiązują kontakty z innymi naukowcami, biorą udział w szkoleniach z umiejętności miękkich, uzyskują wsparcie do dalszych działań na polu nauki. Zwycięzca polskiej edycji reprezentuje kraj w finale międzynarodowym w Cheltenham. Doktor Aksamit-Koperska w 2012 r. zdobyła dla Polski drugie miejsce i nagrodę publiczności. – Poprzez kontakt ze specjalistami z zagranicy dowiedziałam się, że to, co robimy, ma już swoją nazwę na świecie; że jesteśmy popularyzatorami nauki! – mówi. – Na fali entuzjazmu dla tych działań w 2016 r. powołaliśmy z innymi finalistami polskiego FameLabu Stowarzyszenie Rzecznicy Nauki.

W stowarzyszeniu działa już ponad 50 osób ze wszystkich dużych ośrodków akademickich. Jego celem jest dostarczanie mediom specjalistów najwyższej próby, którzy będą potrafili opowiadać o sprawach nauki w jasny sposób. Stowarzyszenie pomaga także młodym naukowcom, np. organizuje dla nich szkolenia z umiejętności miękkich, wspiera w działaniach popularyzatorskich. Edycja 2019 nadchodzi Zgłoszenia do dziewiątej edycji konkursu można przesyłać od 3 grudnia 2018 r. Ostateczny termin wysłania trzyminutowego filmiku upływa 28 stycznia 2019 r. o godz. 12. Wielki finał FameLabu odbędzie się 18 maja 2019 r. w Centrum Nauki „Kopernik”. Podobnie jak w latach ubiegłych na zwycięzców czekają nagrody finansowe (do 20 tys. zł), a laureat pierwszego miejsca będzie reprezentować Polskę w konkursie międzynarodowym. Więcej informacji na temat FameLabu można znaleźć na stronie internetowej www.famelab.org.pl. Czy warto starać się o wygraną i stanąć w szranki? – Z całą pewnością – mówi Aksamit-Koperska. – Konkurs to szansa na uzyskanie wsparcia i zarażenie się pozytywną energią do dalszych działań. Choć dla mnie FameLab przyniósł także korzyści osobiste. Na scenie poznałam swojego męża, a w domu mamy także pierwsze famelabowe dziecko.

www.struna.edu.pl

23


Temat wydania: KODEKS DOBRYCH PRAKTYK RUCHU NAUKOWEGO

Fundacja...

Rocznik ruchu naukowego

ISSN 2299-3088

jako główny organizator wydarzenia...

Nr 2 (2018/2019)

www.polska.edu.pl

nad którym patronat objął... Wicepremier, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Jarosław Gowin

W tym numerze przedstawiamy bohaterów

serdecznie dziękuje współorganizatorom...

ósmej edycji konkursu StRuNa w sześciu kategoriach.

partnerom Kongresu...

Nr 2 (2018/2019)

oraz patronom medialnym.

Maria Golińska-Wapińska

Dominika Rafalska o tym, co istotne

o chwalebnych popisach na scenie

dla młodych naukowców,

Monika Skoczko-Piskorz:

o przekopaniu setek stron w poszukiwaniu wirtualnych gwiazd

rozmawia z: • wiceministrem • liderką

nauki

doktorantów

• laureatkami

konkursu

• Iwona Miedzińska rozpracowuje promotorów i ich wspólników • www.polska.edu.pl

Do zobaczenia za rok!

• Przemysław Brzuszczak podpowiada, jak zdobyć wsparcie finansowe i jak się z niego rozliczyć • • Aleksander Jakubowski zauważa, że to nie sztuka wymyślić koło, tylko wprawić je w ruch • • Daniel Kontowski donosi o pełzającym przewrocie w środowisku akademickim • • Paweł Jędral pokazuje, że polskie organizacje studenckie są raczej wyjątkiem niż regułą •


nagrody StRuNa 2018


26

Finaliści konkursu StRuNa 2018 W tym roku do finału dotarło 18 kół naukowych. Każdy występujący miał 500 sekund na przedstawienie członkom jury najlepszego projektu zrealizowanego między 1 października 2017 a 30 września 2018 r.

KN Inżynierii Chemicznej i Procesowej PW znalazło się w finale Konkursu StRuNa 2018 dzięki projektowi 7th European Young Engineers Conference (EYEC).

SKN Robotyki „SKaNeR” z Politechniki Łódzkiej zdobyło wyróżnienie w kategorii Projekt Roku 2018 za zbudowanie robota do zastosowań ratunkowych.

Reprezentantki koła są już myślami przy ósmej edycji swojej sztandarowej konferencji. 8th EYEC odbędzie się 8-10 kwietnia 2019 r. w Warszawie. Dążą do tego, aby młodzi ludzie wnieśli więcej energii do naukowego świata, a konferencje straciły patos i związany z nim niepotrzebny stres. Być może jest to sposób na wciągnięcie nowych studentów do aktywności naukowej? Poza konferencjami koło ma w swoim dorobku kilka innych sukcesów, między innymi instalację do produkcji ciekłego azotu, która zdobyła nagrodę w Konkursie StRuNa w 2016 r. Na zdjęciu: Justyna Szczepańska, Hanna Nauczyńska i Olga Przybył.

Marcin Kowalski i Łukasz Kędzierski mówią o sobie skromnie, że po prostu czasem udaje się im wejść na podium... W tym roku zajęli m.in. drugie miejsce w europejskich zawodach łazików marsjańskich i czwarte miejsce w zawodach amerykańskich (zaprezentowali tam już trzecią wersję swojego pojazdu). Ich konstrukcja pod nazwą Raptors otrzymała bardzo dobre recenzje na zawodach robotów ratunkowych w Japonii. Obecnie przygotowują się do wyzwań, jakie czekają na nich w roku 2020 – prestiżowych zawodów w Fukushimie oraz symulacji misji kosmicznej, którą Europejska Agencja Kosmiczna zamierza zorganizować w Omanie.

nr 2 (2018/2019)


nagrody StRuNa 2018

Wyróżnienie w kategorii Konferencja Roku 2018 otrzymało SKN przy I Katedrze i Klinice Położnictwa i Ginekologii WUM za projekt Ginekologia i Położnictwo Interdyscyplinarnie. Przewodnicząca koła Olga Płaza reprezentowała na Konkursie StRuNa swoją organizację liczącą około 100 osób. Ten rok jest dla jej koleżanek i kolegów niezwykle owocny. Warto podkreślić, że poza nagrodami zespołowymi członkowie koła zdobywają liczne nagrody indywidualne. Aż czworo z nich otrzymało stypendium Najlepsi z Najlepszych 3.0 Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

KN Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej IVR z UW doszło do finału Konkursu StRuNa 2018 dzięki projektowi Konstytucyjne interregnum. Transformacje porządków prawnych. Małgorzata Nowak (prezes koła) uważa, że członkowie drużyny nie zawsze muszą się ze sobą zgadzać, ale powinni dzielić się pomysłami i wykuwać projekt w ramach swobodnej dyskusji. – Chcemy, aby na uniwersytecie było jak najwięcej miejsc na polemikę, na zajęcia w formie seminaryjnej, na współpracę między kadrą naukową a studentami – dodaje Marcin Woźny. Jednym z tropów prowadzących do odkrycia źródeł sukcesu koła jest fakt, że w kategorii Opiekun Roku 2018 wyróżnienie otrzymał ich opiekun, dr Krzysztof J. Kaleta.

SKN Historyków Uniwersytetu Łódzkiego finalistą Konkursu StRuNa 2018 dzięki projektowi Ogólnopolski Zjazd Historyków Studentów. Bartłomiej Józefowicz oraz Piotr Budzyński wcześniej nie przypuszczali, jak bardzo absorbująca może być praca w kole naukowym. Oprócz wydarzeń kulturalnych i integracyjnych adresowanych do młodych historyków organizują corocznie dwie konferencje (średnio po 100 uczestników), zajmują się recenzowaniem i edytowaniem publikacji.

www.struna.edu.pl

27


28

StRuNa

Koło Zainteresowań Cybernetycznych WAT znalazło się w finale Konkursu StRuNa 2018 dzięki projektowi Health Point. Patryk Ostrowski i Gabriela Zielińska wraz z kolegami zajmują się informatyką, kryptologią oraz cyberbezpieczeństwem. W swoim dorobku mają m.in. zwycięstwo w konkursie technologicznym firmy Microsoft pod nazwą Imagine Cup w kategorii Imagine Hack. Są także twórcami programu wspomagającego straż graniczną, systemu rekrutacyjnego kandydatów na studia wojskowe oraz innowacyjnego przedsięwzięcia, które nazwali projektem lękowym. Aplikacja w momencie wykrycia strachu u pacjenta chorego na epilepsję uspokaja go odpowiednio dobraną muzyką lub komunikatami głosowymi.

Koło Naukowe Edukacji Międzykulturowej z UAM w Poznaniu zdobyło pierwszą nagrodę w kategorii Wyprawa Roku 2018 za projekt Studenci UAM bez Granic – Madagaskar. Marta Wawrzyniak i Katarzyna Bogucka, zgodnie z nazwą koła, przesuwają horyzonty nie tylko swoje, ale także najmłodszych. Jak mówią, ich działalność to niepłatna praca prawie na pełen etat i pasja, z której nie da się zrezygnować. Wydawać by się mogło, że edukacja dzieci poprzez zabawę to coś naturalnego, ale w krajach, do których docierają, zabawa wcale nie jest na wyciągnięcie ręki, podobnie jak nowoczesne materiały dydaktyczne. W planach koła jest m.in. napisanie książki, która zainspiruje młodzież do większej aktywności.

Koło Naukowe „PROgressio PROmotio” z Politechniki Poznańskiej zdobyło pierwszą nagrodę w kategorii Konferencja Roku 2018 za projekt Konferencja Inżynierii Biomedycznej. Marta Szczetyńska, Dominika Szadkowska, Maciej Słomian oraz inni członkowie koła pod kierownictwem Beaty Czerkas przygotowali wysoko ocenianą konferencję dla 500 osób. Jak mówią, to było jak most łączący medycynę i inżynierię, okazja do zbliżenia świata nauki i przemysłu, a przy okazji minitargi pracy dla studentów zainteresowanych pracą w dynamicznie rozwijającym się sektorze gospodarki. nr 2 (2018/2019)


nagrody StRuNa 2018

STN Psychologii Klinicznej i Seksuologii z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu zostało finalistą Konkursu StRuNa 2018 dzięki projektowi Ogólnopolska Studencka Konferencja Seksuologiczna. Przedstawicielki koła starają się skutecznie łączyć nauki humanistyczne i medycynę. Skupiają się również na problemie przełamywania tematów tabu, bo – jak mówią – jeśli o czymś nie rozmawiamy, to nie znaczy, że przestaje to być problemem. – Jesteśmy kołem otwartym, czekamy także na studentów z innych uczelni. Nasi goście nie boją się pytać, a my nie boimy się odpowiadać – mówią reprezentantki koła Katarzyna Malewicz i Adriana Dukacz.

Wyróżnienie w kategorii Wyprawa Roku 2018 otrzymało SKN Geografów im. Stanisława Pawłowskiego z UAM w Poznaniu za projekt GEOpraktyki w dorzeczu Mekongu. Sześćdziesiąt lat temu odbyła się wyprawa do Australii, która zapoczątkowała historię KN poznańskich geografów. W ostatnich latach impet jego działaniom nadaje cykl badań pod nazwą GEOpraktyki. Po Boliwii, Peru i Kazachstanie przyszła kolej na Wietnam. Lidia Marciniak, Kornelia Sydor i Sebastian Kendzierski podkreślają, że ich patentem na wartościowe wyprawy jest łączenie praktyk terenowych i wolontariatu.

KN przy Katedrze i Zakładzie Biofarmacji SUM (Wydział Farmaceutyczny z OML w Sosnowcu) zostało finalistą Konkursu StRuNa 2018 dzięki projektowi Dwulekowe micele wytworzone z kopolimeru PEG-PLA jako system dostarczania leków przeciwnowotworowych. Karolina Kulig twierdzi, że walka o komfort pacjenta jest dla jej koła największą motywacją. Zajmują się wytwarzaniem i aplikowaniem nowych postaci leków przeciwnowotworowych, które mają mniejsze efekty uboczne. Do tej pory pracowali na liniach komórkowych raka piersi, a teraz zamierzają zająć się także dwoma rodzajami raka jajnika.

www.struna.edu.pl

29


30

StRuNa

MKN Bezzałogowych Obiektów Latających High Flyers z Politechniki Śląskiej zdobyło wyróżnienie w kategorii Projekt Roku 2018 za samolot pionowego startu i lądowania VTOL. Wprawdzie koło od ośmiu lat prowadzi badania nad bezzałogowymi obiektami latającymi, ale Zbigniew Gorol jest przekonany, że VTOL jest najbardziej skomplikowanym projektem, z jakim kiedykolwiek mieli do czynienia. Dron może przebyć 10,5-kilometrową drogę w dwie strony bez użycia pasa startowego, a przede wszystkim w czasie krótszym niż godzina. Poziom trudności projektu wzrasta dzięki specyfice transportowanego ładunku – ludzkiej krwi potrzebnej do transfuzji, która w każdych warunkach musi pozostawać w dobrej kondycji. Podczas międzynarodowych zawodów Medical Express w Australii koło ze Śląska zajęło 5. miejsce wśród 55 drużyn. Był to zarazem najlepszy wynik wśród wszystkich zespołów z Europy.

KN Pojazdów Niekonwencjonalnych „Off-Road” z Politechniki Wrocławskiej zdobyło wyróżnienie w kategorii Projekt Roku 2018 za łazik marsjański Scorpio X. Na sukces Scorpio X pracowało około czterdzieści osób. Efektem jest drugie miejsce w zawodach organizowanych przez The Mars Society i NASA. Zadaniem postawionym przed drużynami z całego świata było zaprojektowanie lądownika, który zdoła dostarczyć na powierzchnię Marsa 10 ton ładunku, używając wyłącznie dostępnych lub możliwych do opracowania do 2026 r. technologii. Natalia Ćwilichowska i Adrian Krzemiński myślą już o kolejnym kosmicznym wyzwaniu – zaprojektowaniu bazy dla 1000-osobowej kolonii na Marsie. – Teraz oprócz strony technicznej musimy brać pod uwagę czynniki społeczne i ekonomiczne – podkreślają.

nr 2 (2018/2019)


nagrody StRuNa 2018

KN Historyków Akademii Pomorskiej w Słupsku zostało finalistą Konkursu StRuNa 2018 dzięki projektowi Rzeczpospolita Niepodległa – od idei do urzeczywistnienia. Szymon Smentek jest prezesem koła, które drugi raz z rzędu zakwalifikowało się do finału Konkursu StRuNa. Koło dzieli się na dwie „osady”. Pierwsza z nich aranżuje inicjatywy popularyzatorskie, adresowane głównie dla społeczności lokalnej. Druga organizuje przedsięwzięcia naukowe i konferencje, takie jak Słupski Festiwal Historyczny.

SKN Wzornictwa „Prototyp” z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie zdobyło wyróżnienie w kategorii Projekt Roku 2018 za stworzenie pomocy dydaktycznych dla osób z niepełnosprawnością wzroku. – To projekt o wymiarze prospołecznym – mówi o autorskim pomyśle koła Weronika Dziepak. – Dostępne w Polsce tyflografiki [grafiki dotykowe – przyp. red.] są zbyt szczegółowe, a przez to kompletnie nieczytelne. Projektanci zapominają, że osoba niewidoma postrzega świat inaczej niż osoba widząca, że zmysł wzroku jest o wiele szybszy niż zmysł dotyku, dlatego naszym głównym założeniem było uproszczenie i synteza tego, co możemy zobaczyć w dziele sztuki. Pomoce dydaktyczne koła znajdują zastosowanie w Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK. Na zdjęciu po lewej: Zofia Wołosz fotografująca działania koła.

SKN Gleboznawstwa i Ochrony Środowiska z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu zdobyło wyróżnienie w kategorii Projekt Roku 2018 za przywrócenie warunków sukcesji w kopalni Nowogród Bobrzański dzięki rekultywacji biologicznej. Zwiększanie bioróżnorodności na obszarach kopalń to idea wiodąca młodych naukowców z Wrocławia. Magdalena Bednik zdradza, że swój ostatni sukces okupili wieloma nerwowymi sytuacjami, z koniecznością powtórzenia całej serii doświadczeń włącznie. Podczas pracy w terenie musieli wyeliminować problem toksyczności nawozów i znaleźć ich optymalne zastosowanie.

www.struna.edu.pl

31


32

StRuNa

KN Systemów Komunikacyjnych z Politechniki Krakowskiej zdobyło wyróżnienie w kategorii Projekt Roku 2018 za Miechów MoviGo. Jakub Salach i Małgorzata Stec organizują konferencję Przepis na Miasto w innowacyjnej formule, która łączy się z trwającymi 24 godziny warsztatami. Na co dzień grupa z Politechniki Krakowskiej poszukuje rozwiązań dla konkretnych osiedli i miejscowości. W ostatnim roku był to Miechów. – Współpraca ze społecznością lokalną jest bardzo ciężka – podkreślają. – Musimy godzić wiele sprzecznych oczekiwań, a równocześnie dbać o interes wspólnoty jako całości i o bezpieczeństwo, szukać linii porozumienia między planami rady miasta, oczekiwaniami rad poszczególnych osiedli oraz założeniami budżetu obywatelskiego.

Pierwszą nagrodę w kategorii Projekt Roku 2018 zdobyło SKN „Molekuła” z Uniwersytetu Gdańskiego za pierwsze badania nad wpływem produktów spożywczych na produkcję toksyn Shiga w enterokrwotocznych szczepach Escherichia coli. Czy popularne wśród młodych ludzi napoje mogą mieć wpływ na produkcję toksyn w naszym organizmie? Poszukujący odpowiedzi na te pytania młodzi naukowcy z Gdańska (wśród nich Karolina Pierzynowska oraz Zuzanna Cyske) przeprowadzili pierwsze badania wpływu niektórych produktów spożywczych na produkcję bardzo niebezpiecznych dla naszego zdrowia toksyn Shiga.

Wypowiedzi finalistów zebrała Jolanta Lewińska. Zdjęcia wykonali: Weronika Wysocka, Adam Fabisz, Tomasz Kielczewski

nr 2 (2018/2019)


33

Liga Mistrzów wśród kół naukowych Na uroczystej gali w Warszawie wręczono nagrody w ósmej edycji ogólnopolskiego konkursu StRuNa 2018 dla autorów i promotorów najlepszych projektów naukowych realizowanych przez studentów i doktorantów. Nazwa konkursu, podobnie jak naszego czasopisma, pochodzi od pierwszych liter słów „studencki ruch naukowy”. Od 2011 roku przeprowadza go Fundacja „Fundusz Pomocy Studentom”. Honorowy patronat nad przedsięwzięciem objął minister nauki i szkolnictwa wyższego. Uczestnicy otrzymują nagrody w sześciu kategoriach. W edycji 2018 oceniano projekty zrealizowane między 1 października 2017 r. a 30 września 2018 r.

Konkurs ma dwa etapy. Od momentu jego ogłoszenia do wyboru laureatów mija około dwóch miesięcy. Najpierw zgłoszenia oceniają eksperci z poszczególnych dziedzin nauki. W drugim etapie uczestnicy prezentują swoje dokonania na scenie przed jury nagród projektowych. Jego werdykt decyduje o przyznaniu tytułów: Projekt Roku, Wyprawa Roku i Konferencja Roku. Efekty pracy dwóch wymienionych jury sumuje trzecie – jury nagród podmiotowych – i przyznaje nagrody w kategoriach Koło Naukowe Roku, Debiut Roku oraz Opiekun Naukowy Roku. Wręczenie statuetek i nagród rzeczowych w konkursie StRuNa 2018 odbyło się 18 listopada podczas finału 2. Interdyscyplinarnego Kongresu Akademickiego Ruchu Naukowego IKONA 2018.

Koło Badań Psychologicznych „Experior” z Uniwersytetu Gdańskiego otrzymało tytuł Koła Naukowego Roku 2018.

www.struna.edu.pl


34

StRuNa

Rozstrzygnięcie konkursu StRuNa w kategorii Koło Naukowe Roku 2018 Pierwszą nagrodę zdobyło Koło Badań Psychologicznych „Experior” z Uniwersytetu Gdańskiego. Dwa równorzędne wyróżnienia otrzymały: – Interdyscyplinarne Koło Naukowe Geriatrii z Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, – Koło Naukowe Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.

– dr n. med. Bartosz Wojciuk za wspieranie SKN Mikrobiologii i Immunologii z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Rozstrzygnięcie konkursu StRuNa w kategorii Debiut Roku 2018 SKN Ortopedii Rekonstrukcyjnej i Onkologicznej z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zdobyło pierwszą nagrodę w nowej kategorii konkursu, przeznaczonej dla organizacji, które działają krócej niż 12 miesięcy. Dwa równorzędne wyróżnienia otrzymały: – Międzywydziałowe Koło Naukowe Doktorantów „Axis Mundi” z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, – SKN Rynku Lotniczego „KoNtRoL” z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Rozstrzygnięcie konkursu StRuNa w kategorii Opiekun Naukowy Roku 2018 Pierwszą nagrodę zdobyła dr hab. Monika Jakubek-Raczkowska za wspieranie Koła Naukowego Historyków Sztuki Średniowiecza z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Trzy równorzędne wyróżnienia w tej kategorii otrzymali: – dr Krzysztof J. Kaleta za wspieranie Koła Naukowego Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej IVR (Internationale Vereinigung für Rechts und Sozialphilosophie) z Uniwersytetu Warszawskiego, – dr Maciej Kluz za wspieranie SKN Technologów Żywności „Ferment” z Uniwersytetu Rzeszowskiego,

Rozstrzygnięcie konkursu StRuNa w kategorii Projekt Roku 2018 Pierwszą nagrodę w głównej kategorii konkursu StRuNa zdobyło SKN „Molekuła” z Uniwersytetu Gdańskiego za pierwsze badania nad wpływem produktów spożywczych na produkcję toksyn Shiga w enterokrwotocznych szczepach Escherichia coli. Siedem równorzędnych wyróżnień w tej kategorii otrzymały:

Opiekun Naukowy Roku 2018 - dr hab. Monika Jakubek-Raczkowska.

Nagrodę za Debiut Roku 2018 otrzymało SKN Ortopedii Rekonstrukcyjnej i Onkologicznej z WUM.

nr 2 (2018/2019)


nagrody StRuNa 2018

– SKN Robotyki „SKaNeR” z Politechniki Łódzkiej za projekt Raptors – robot do zastosowań ratunkowych, – Koło Naukowe Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej IVR z Uniwersytetu Warszawskiego za projekt: Konstytucyjne interregnum. Transformacje porządków prawnych, - Międzywydziałowe Koło Naukowe Bezzałogowych Obiektów Latających High Flyers z Politechniki Śląskiej za projekt: Samolot pionowego startu i lądowania VTOL, – Koło Naukowe Pojazdów Niekonwencjonalnych Off-Road z Politechniki Wrocławskiej za projekt: Łazik marsjański Scorpio X, – Studenckie Koło Naukowe Gleboznawstwa i Ochrony Środowiska z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu za projekt: Przywrócenie warunków sukcesji w kopalni Nowogród Bobrzański dzięki rekultywacji biologicznej, – Studenckie Koło Naukowe Wzornictwa „Prototyp” z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie za projekt: Pomoce dydaktyczne dla osób z niepełnosprawnością wzroku, – Koło Naukowe Systemów Komunikacyjnych z Politechniki Krakowskiej za projekt: Miechów MoviGo.

Rozstrzygnięcie konkursu StRuNa w kategorii Wyprawa Roku 2018 Koło Naukowe Edukacji Międzykulturowej z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu zdobyło pierwszą nagrodę za projekt: Studenci UAM bez Granic – Madagaskar. Wyróżnienie w tej kategorii otrzymało Studenckie Koło Naukowe Geografów im. St. Pawłowskiego z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu za projekt: GEOpraktyki w dorzeczu Mekongu. Rozstrzygnięcie konkursu StRuNa w kategorii Konferencja Roku 2018 Koło Naukowe „PROgressio PROmotio” z Politechniki Poznańskiej zdobyło pierwszą nagrodę dzięki profesjonalnej realizacji projektu: Konferencja Inżynierii Biomedycznej. Wyróżnienie w tej kategorii otrzymało Studenckie Koło Naukowe przy I Katedrze i Klinice Położnictwa i Ginekologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego za projekt: Ginekologia i Położnictwo Interdyscyplinarnie.

Gala wręczenia nagród odbyła się podczas 2. Interdyscyplinarnego Kangresu Akademickiego Ruchu Naukowego IKONA2018.

www.struna.edu.pl

35


36

Wszystko jeszcze przed nami

Dominika Rafalska

rozmowa z Karoliną Pierzynowską, doktorantką na Wydziale Biologii Molekularnej Uniwersytetu Gdańskiego, członkinią Koła Naukowego „Molekuła”, zdobywcy tytułu Projekt Roku w konkursie StRuNa 2018.

„StRuNa”: Czym zajmuje się Państwa koło naukowe? Karolina Pierzynowska: Prowadzimy pierwsze na świecie badania nad wpływem produktów spożywczych na wytwarzanie toksyn Shiga w enterokrwotocznych szczepach Escherichia coli, czyli pałeczki okrężnicy. Co to takiego? Pałeczka ta kolonizuje nasze jelita już w pierwszych godzinach życia i nie jest dla nas niebezpieczna. Wręcz przeciwnie – jest nam potrzebna np. do prawidłowego trawienia. Problem zaczyna się wtedy, kiedy tę bakterię zainfekuje wirus nazywany bakteriofagiem. Wtedy zamienia się ona w enterokrwotoczny szczep. Na początku bakteriofag pozostaje w stadium ukrytym, czyli utajonym, jednak w każdej chwili może zacząć się namnażać i tym samym produkować niebezpieczną toksynę Shiga.

fot. Adam Fabisz

Jak dochodzi do produkcji tej toksyny? Nie do końca wiadomo jeszcze, pod wpływem jakich czynników bakteriofag podejmuje decyzję o zmianie stadium utajonego na stadium infekcyjne, czyli namnażanie się i produkcję toksyny. W warunkach laboratoryjnych dzieje się tak np. pod wpływem naświetlania promieniami UV czy działania niektórych antybiotyków. A w organizmie człowieka? No właśnie… Przecież w naszych jelitach nie ma promieniowania UV. Także antybiotyki nie są w nich stale obecne, bo ludzie na co dzień nie przyjmują ich profilaktycznie. Postawiliśmy hipotezę, że do namnażania się bakteriofaga i tym samym produkcji toksyny przyczyniają się niektóre produkty spożywcze. Testowaliśmy popularne napoje spożywane chętnie przez młodych ludzi. Wyhodowaliśmy bakterie z bakteriofagiem w środku, ale w stadium utajonym. Nasze badania pokazały, że niektóre popularne napoje mogą powodować produkcję toksyny Shiga i infekowanie kolejnych komórek. A to już jest bardzo niebezpieczne dla organizmu.

nr 2 (2018/2019)


37

nagrody StRuNa 2018

Jak bardzo niebezpieczne? Skutki mogą być nawet śmiertelne. Dość przypomnieć epidemię zakażeń enterokrwotocznym szczepem tej bakterii w Niemczech w 2011 r. Zmarło wtedy ponad 50 osób. Jak się leczy tę chorobę? Kiedy wiemy już, że jesteśmy nosicielami tego niebezpiecznego szczepu bakterii, niezbędne są natychmiastowe dializy. Niestety wciąż brakuje wiedzy o tym, co oprócz tego trzeba w takiej sytuacji robić, a czego robić nie wolno. Pomyślałam o antybiotykach… Oczywiście, wszyscy wiemy, że antybiotyki są świetne w przypadku zakażeń bakteryjnych. Natomiast w sytuacji zakażenia szczepem bakterii, o którym rozmawiamy, czyli zawierającym wirusa, absolutnie nie można ich podawać. Sprawiają one, że wirus zaczyna się namnażać, wytwarzając duże ilości toksyny. W naszych badaniach stosowaliśmy kontrolę pozytywną w postaci mitomycyny i widzieliśmy bardzo silną produkcję toksyny po zastosowaniu tego antybiotyku. Dlatego właśnie tak trudne jest leczenie, gdyż w przypadku niewiedzy o zakażeniu tym szczepem bakterii zastosowanie antybiotyku może mieć fatalne skutki.

łać bardzo szybko. Mamy też masę chorób genetycznych czy neurologicznych, na które nie ma leków. Jest wiele rzadkich chorób, którymi nikt nie chce się zajmować, bo nie jest to ekonomicznie opłacalne. Natomiast mówiąc o chorobie, zwykle mamy na myśli objawy. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że zanim dojdzie do pojawienia się objawów, to zaburzeniom ulegają wszystkie funkcje organizmu, a jeszcze wcześniej – funkcje pojedynczej komórki. I tu podejście molekularne jest bardzo ciekawe, bo zaglądamy w głąb komórki, żeby zrozumieć, co tam się dzieje. Może kiedyś uda się znaleźć postępowanie terapeutyczne, które zadziała właśnie już na poziomie biologii molekularnej? Jak się prowadzi badania z zakresu biologii molekularnej w Polsce? Różnie… W przypadku prac eksperymentalnych wszystko zależy od wysokości finansowania. Odczynniki są drogie, a plan badań bardzo ciężko przewi-

Czym powinna zajmować się biologia molekularna, aby w jak największym stopniu poprawić jakość życia ludzi? Zawsze kładę nacisk na choroby człowieka, zwłaszcza zakaźne, sytuacje, w których trzeba dzia-

fot. Dominika Rafalska

Jakie są Państwa dalsze plany? Będziemy kontynuować badania. Chcemy dowiedzieć się na przykład, który dokładnie składnik napoju w największym stopniu przyczyniającego się do namnażania wirusa miał na to wpływ. Czy to któryś pojedynczy składnik, czy może jakaś ich mieszanina? Przeprowadzane przez nas do tej pory badania miały miejsce w laboratorium, a jak wiemy, organizm człowieka nie jest probówką. Może być więc tak, że zanim ta substancja przez usta, gardło, przełyk, żołądek dotrze do jelit, zostanie już po drodze strawiona. Na razie trzeba być ostrożnym w interpretacji.

Karolina Pierzynowska w laboratorium na Uniwersytecie Gdańskim.

www.struna.edu.pl


38

StRuNa

dzieć, gdyż z założenia odkrywamy coś zupełnie niewiadomego. Natomiast nawet gdybyśmy mieli plan badań na najbliższy czas, to ciężko przewidzieć, że wszystko nam wyjdzie za pierwszym razem. W nauce nie jest tak, że prowadzimy doświadczenie i za pięć minut mamy wnioski. Wystarczy drobna zmiana warunków doświadczenia, by zaburzyć wynik lub by nie dało się go zinterpretować. A kolejne doświadczenie to kolejny koszt. Właściwie nie sposób nic zaplanować, zwłaszcza gdy pracujemy z młodymi ludźmi. Dlaczego? Ponieważ, mimo że studenci zawsze zaczynają od podstaw (takich jak prosta prawidłowa obsługa pipety automatycznej), mają prawo popełniać błędy, na których najlepiej się uczą. Błędy te kosztują nas jednak dodatkowy czas i kolejne odczynniki.

Czego najbardziej Państwu brakuje? To chyba sprawa indywidualna, aczkolwiek jest jeden wspólny problem. Jak połączyć pracę naukową z pracą administracyjną? Odczynników potrzebnych do przeprowadzenia doświadczeń nie można tak po prostu kupić, ponieważ uczelnie obowiązują zamówienia publiczne. Procedura rozpisywania przetargu jest długotrwała i skomplikowana, co zdecydowanie wydłuża czas oczekiwania na odczynniki. Każdy dzień czekania na zgodę działu zamówień publicznych na zakup niezbędnych materiałów skraca o jeden dzień czas, który można by spędzić w laboratorium. Czyli eksperyment może się nie powieść, bo Państwo czekacie na zgodę? Jeśli doświadczenie zostało już rozpoczęte i w jego trakcie okazało się, że czegoś brakuje, to tak – może tak być.

fot. Dominika Rafalska

Jak wygląda współpraca Państwa koła naukowego z placówkami zdrowia? Działamy dopiero rok, więc jeszcze nie zdążyliśmy zaistnieć na szeroką skalę. Ale np. w tej chwili realizujemy projekt, w którym testujemy leki na choroby genetyczne. I tu otrzymujemy wsparcie ze strony szpitali w zakresie pozyskania linii komórkowych od pacjentów. Lekarze chętnie z nami współpracują. Wspiera nas też np. Fundacja Sanfilippo, która zajmuje się chorobą o tej nazwie. Otrzymaliśmy od nich pieniądze na wstępne badania. Później, na podstawie uzyskanych dzięki nim wyników, wystąpiliśmy o większy grant do Narodowego Centrum Nauki, który obecnie realizujemy.

Karolina Pierzynowska: Zawsze kładę nacisk na choroby człowieka, zwłaszcza zakaźne, sytuacje, w których trzeba działać bardzo szybko.

nr 2 (2018/2019)

Jakie ma Pani marzenia naukowe? Zawsze miałam dwa: poznawać i dokonywać odkryć. Chciałabym też stworzyć miejsce, w którym studenci będą mogli swobodnie się uczyć i nie będą się obawiali zadawać pytań. Bo tylko dobre poznanie i opanowanie podstaw prowadzi do rozwoju naukowego.


39

Granice nie istnieją

Dominika Rafalska

Co roku zamiast na wakacje lecą na przysłowiowy koniec świata, do kraju, w którym standardy życia i edukacji zdecydowanie odbiegają od tego, co znamy z własnego podwórka. W szkołach, do których docierają, pokazują, jak można uczyć się poprzez zabawę i twórcze działania. – Mamy świadomość tego, że nie zmienimy świata tych dzieci, ale może choć trochę podbudujemy ich wiarę we własne marzenia? – zastanawia się Katarzyna Bogucka, członkini projektu edukacyjno-badawczego Studenci UAM bez Granic. Projekt obchodzi właśnie swoje pięciolecie. Studenci UAM bez Granic to młodzi ludzie skupieni w Kole Naukowym Edukacji Międzykulturowej działającym na Wydziale Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od pięciu lat konsekwentnie realizują swoje cele i marzenia. Pierwsza była wyprawa do Tanzanii w 2014 r. Rok później odwiedzili Paragwaj. Trzecia edycja projektu odbyła się w Indonezji (2016). W kolejnym roku byli w Nepalu, a w roku bieżącym – na Madagaskarze. Odwiedzili tam szkołę College St. Joseph w małej miejscowości Ambohidratrimo. Nawiązali bliską współpracę z Fundacją Ankizy Gasy – Dzieci Madagaskaru, która wspiera tamtejszą edukację, prowadzi szkoły, sierocińce i stołówki. To właśnie pracownicy fundacji byli na miejscu ich przewodnikami, a często też tłumaczami. – Pomagali w rozwiązywaniu codziennych problemów, opowiadali o życiu dzieci, kulturze Malgaszy… – wylicza Katarzyna Bogucka.

Plany Każda kolejna wyprawa jest coraz większa, dłuższa, bogatsza o nowe plany i doświadczenia. Każda podróż, choć zupełnie inna, ma podobne cele. Najważniejszym jest praca z dziećmi w miejscowych szkołach. Studenci z Poznania prezentują tam nowatorskie metody nauczania, często oparte na zabawie i twórczym rozwiązywaniu problemów. Aktywizują dzieci do działania, zachęcają do zabaw ruchowych, grają, śpiewają, rysują. Uczą opowiadać o swoich zainteresowaniach, wyrażać siebie poprzez działalność artystyczną. Z Polski wyruszają zaopatrzeni w popularne u nas chusty Klanzy i zestawy edukacyjne Lego, które miejscowe dzieci często widzą po raz pierwszy w życiu. – Także tamtejsi nauczyciele są często zaskoczeni tym, jak wiele można przekazać uczniom za pomocą tych materiałów – mówi Katarzyna Bogucka. – Są bardzo otwarci, interesują ich nasze doświadczenia, chętnie uczą się nowych rzeczy – dodaje. Każda wyprawa ma też konkretne cele badawcze. Ich uczestnicy chcą poznać marzenia i aspiracje życiowe dzieci, zwłaszcza w zetknięciu z realiami ich codziennego życia, edukacji i rozwoju. Prowadzą wywiady, obserwują, rozmawiają, bawią się, stwarzają uczniom przestrzeń do wyrażenia siebie. Wszystkie te metody pozwalają młodym badaczom zebrać mnóstwo cennych obserwacji wykorzystywanych następnie w pracy naukowej koła. Członkowie projektu Studenci UAM bez Granic przygotowują się do wyprawy przez cały rok. Wy-

www.struna.edu.pl


40

fot. Dominika Rafalska

StRuNa

bierają miejsce, szukają szkół, w których mogliby pracować, organizują pieniądze, zgody, tworzą informator… Wyjeżdżają w czasie wakacji, aby łatwiej było pogodzić wyprawę z nauką na studiach. Skąd biorą fundusze? Oprócz dotacji z uczelni sporą część pieniędzy pozyskują od sponsorów. Po pięciu latach mają już w pewnym sensie swoją markę, a lista potencjalnych partnerów i patronów honorowych się wydłuża. Pomagają firmy prywatne z Poznania, ale też z mniejszych miast. – Na przykład z tych, z których sami pochodzimy. Często jest to dla nich ważne, że wspierają kogoś, kto wychował się w ich mieście, a teraz poszedł w świat i robi coś ciekawego – mówi Bogucka. Ważne, by zgłosić się z wnioskiem do końca listopada, ponieważ wtedy firmy planują budżety na kolejny rok. Miejsca Wybierają kraje tzw. globalnego Południa, których mieszkańcy borykają się z podstawowymi problemami egzystencjalnymi. – Są to też miejsca, w których edukacja z racji ograniczonych zasobów wygląda zupełnie inaczej niż w krajach rozwiniętych. W najlepszym wypadku jedyną pomocą naukową dzieci jest książka. To oczywiście nic złego, ale wiadomo, że zwłaszcza młodsi uczniowie potrzebują też zabawy i innych aktywności własnych. Ci, do których docieramy, często nawet nie wiedzą, że można uczyć się w inny sposób – mówi Katarzyna Bogucka. Studenci wiozą im więc europejskie pomoce i zestawy edukacyjne. Wszystkie materiały zostawiają na

nr 2 (2018/2019)

miejscu. Niestety z racji ograniczonych możliwości finansowych docierają przeważnie tylko do jednej szkoły. Jak poszerzyć ten zasięg? – Jedyną szansą jest promocja tematu wśród firm, które produkują pomoce dydaktyczne. Staramy się sygnalizować nasze potrzeby, mówimy o naszych doświadczeniach i przekonujemy do współpracy nie tylko w trakcie trwania konkretnej wyprawy, ale też później – mówi Katarzyna Bogucka. Problemem jest to, że w krajach, które odwiedzają, edukacja nie jest priorytetem. – Podstawowe potrzeby przetrwania właściwie blokują pozostałe – mówi Bogucka. W czasie wyprawy na Madagaskar studenci poprosili dzieci, aby narysowały swoje codzienne życie. Otrzymali rysunki, na których nawet najmłodsi uczniowie przedstawili siebie w sytuacji pracy w domu i w polu. Kilkuletnie dzieci pomagające w często trudnych i męczących czynnościach gospodarskich. – Ośmioletni Francesco narysował siebie obsługującego pług… Tam dzieci bardzo wcześnie zaczynają pomagać rodzicom nawet w skomplikowanych i wymagających siły fizycznej pracach – opowiada Katarzyna Bogucka. Ale są też pozytywne zaskoczenia. Na przykład w Nepalu okazało się, że w niewielkiej szkole w dolinie Katmandu uczniowie mówili płynnie po angielsku. W tym języku odbywają się tam zajęcia szkolne. – W Nepalu, o ile pozwala na to status materialny rodziny, młodzież coraz częściej podejmuje studia – mówi Bogucka i podkreśla, że we wszystkich krajach, które odwiedzili, dzieci bardzo chciały się uczyć i wykonywać w przyszłości zawód związany z wykształceniem wyższym. I tylko rzeczywistość wciąż jeszcze pozbawia je tych marzeń. Kim jestem, kim będę? Byli ze swoimi wyprawami na trzech kontynentach. Czy coś łączy dzieci, z którymi pracowali? Zdaniem Katarzyny Boguckiej bardzo wiele. – Przede wszystkim to, że są one bardzo otwarte na ludzi. Te dzieci doceniają i potrafią być wdzięczne dosłownie za wszystko, nie tylko za to, co im dajemy, ale także za nasz czas, uwagę. Bogucka zwraca uwagę na to, że wszystkie dzieci mają też podobne marzenia. Jakie? – Być szczęśliwym i wykształconym – mówi. – Łączy je też duma z przynależności do danej kultury. Nie mają


41

fot. archiwum Koła Naukowego Edukacji Międzykulturowej UAM

nagrody StRuNa 2018

Fotoreportaż uczestników projektu Studenci UAM bez Granic z misji na Madagaskarze.

www.struna.edu.pl


42

StRuNa

poczucia, że żyją w miejscach, w których panuje bieda, nie mają marzeń związanych z pieniędzmi. Celebrują życie. Pamiętam na przykład, jak wolno płynął czas w Paragwaju… Ludzie spędzali go, siedząc na małych ryneczkach, pijąc yerba mate, rozmawiając… Bogucka podkreśla, że tak było we wszystkim miejscach, które dotychczas odwiedzili. – To niesłychane, jak ludzie potrafią tam cieszyć się z małych rzeczy. Często braliśmy udział w różnych uroczystościach – można odnieść wrażenie, że każda okazja jest dobra do świętowania, a każde święto jest dla nich wydarzeniem roku – opowiada. Czego można dowiedzieć się o sobie, jeżdżąc w egzotyczne miejsca? Zdaniem Boguckiej każda wizyta w innym środowisku kulturowym i społecznym powoduje, że zaczynamy więcej doceniać. Poznańscy studenci przyjęli, że ich mottem będą słowa Thora Heyerdahla, norweskiego odkrywcy i podróżnika: „Granice? Nigdy żadnej nie widziałem, ale słyszałem, że istnieją w umysłach niektórych ludzi”. Dlaczego to zdanie jest im akurat bliskie? – Ograniczać siebie możemy tylko my. Zazwyczaj osoby, do których jedziemy, są jeszcze bardziej otwarte od nas. To, w jaki sposób nas przyjmują, zapraszają do swojej kultury, do swojego życia, jest za każdym razem niezwykłe, zaskakujące. A różnice kulturowe nie stanowią bariery. Wręcz rozwijają – mówi Bogucka.

nr 2 (2018/2019)

*** Na pytanie o to, co w ich wyprawach na koniec świata jest najtrudniejsze, Katarzyna Bogucka odpowiada bez wahania: – Powroty! Ale wracają. I praktycznie od razu zabierają się do planowania kolejnej wyprawy. Rozmawiamy kilka dni po ich triumfie podczas warszawskiego Kongresu Ikona 2018, w trakcie którego oczarowali publiczność swoją prezentacją na temat ostatniej wyprawy na Madagaskar. Już planują kolejną edycję. – Tym razem chcemy wrócić do miejsc, w których byliśmy, aby zobaczyć, co się zmieniło. Może w kolejnym roku znów pojedziemy na Madagaskar, a może w jeszcze jedno „stare” miejsce, o ile finanse nam na to pozwolą? – zastanawia się Bogucka i dodaje, że z tej drogi ciężko zawrócić, przestawić się na inne tryby. To prawda, łatwiej byłoby wyjechać do jakiegoś bogatego, rozwiniętego kraju, a później opublikować tekst o zdobyczach tamtejszego systemu edukacji. Ale studentom z Poznania chodzi o coś innego. – Myśleliśmy, żeby wyjechać np. do Japonii, ale tamtejszy system jest bardzo zamknięty i musielibyśmy mieć duże szczęście, aby ktoś w ogóle nas tam przyjął. Poza tym zrozumieliśmy, że chcemy docierać do tych, którzy mają gorzej od nas, i pomagać im. Ciężko byłoby nam z tego zrezygnować – mówi Katarzyna Bogucka.


dobre praktyki ruchu naukowego


44

Szanowni Czytelnicy, od września do listopada br. nasza redakcja uczestniczyła w serii konsultacji dotyczących treści Kodeksu dobrych praktyk ruchu naukowego. Przekonaliśmy się, jak trudno jest wypracować nowy dokument, który uwzględnia spojrzenie na te same sprawy różnych części środowiska akademickiego – przedstawicieli kół naukowych, ich opiekunów, władz uczelni. Prezentowany na kolejnych stronach opis dobrych praktyk z pewnością nie zadowala w stu procentach żadnej ze stron, ale też nie spotkaliśmy osoby, która podważa samą ideę kodeksu. Panuje zgoda, że taki dokument jest pomocny (zwłaszcza na uczelniach, gdzie kondycja ruchu naukowego jest mizerna) jako jeden z punktów odniesienia przy tworzeniu nowych statutów uczelni oraz regulaminów podziału środków na działalność naukową. Jesteśmy przekonani, że na obecną wersję dokumentu warto się powoływać. Można też przyczynić się do jego modyfikacji. Fundacja „Fundusz Pomocy Studentom” (wydawca czasopisma „StRuNa”) do końca obecnego roku akademickiego zbierze uwagi do poszczególnych punktów kodeksu oraz do dokumentu jako całości. Przesyłajcie je na adres: dobrepraktyki@polska.edu.pl Na październik 2019 r. zaplanowaliśmy panel dyskusyjny na temat reakcji, jakie wywołał kodeks. Zaprosimy do niego autorów najciekawszych uwag i komentarzy. Efektem panelu może być modyfikacja treści dokumentu. Na ile głęboka? To już zależy od Państwa oraz od innych środowisk zainteresowanych przyszłością kół naukowych w Polsce. Redakcja czasopisma „StRuNa. Rocznik ruchu naukowego”

nr 2 (2018/2019)


45

Kodeks dobrych praktyk ruchu naukowego W niniejszym kodeksie określenie koło naukowe ma charakter skrótowy. Za każdym razem, gdy się pojawia, oznacza nie tylko organizację, która ma w nazwie zwrot „koło naukowe”, ale każdy podmiot zrzeszający studentów i/lub doktorantów realizujący przedsięwzięcia o charakterze naukowym z inicjatywy jego członków. Podmioty takie wraz z osobami, instytucjami oraz inicjatywami powstałymi dla zapewnienia im opieki merytorycznej, koordynacji działań i wspólnej reprezentacji przed innymi podmiotami nazywane są w niniejszym kodeksie ruchem naukowym. Podstawowym kryterium oceny koła naukowego jest wartość merytoryczna oraz liczba zrealizowanych i realizowanych obecnie przedsięwzięć o charakterze naukowym. Ruch naukowy tworzy równoległy do zasadniczego (w pełni sformalizowanego) obieg badań, poszukiwań naukowych i wymiany myśli w ramach danej uczelni, w całym krajowym systemie szkolnictwa oraz w relacjach ponadnarodowych. Depozytariuszem niniejszego kodeksu, czyli jedyną instytucją uprawnioną do opublikowania jego nowelizacji, jest Fundacja „Fundusz Pomocy Studentom”. Niniejsza wersja kodeksu obowiązuje od 15 grudnia 2018 r. Depozytariusz wyraża zgodę na publikowanie kodeksu w całości lub we fragmentach z zaznaczeniem, że jest to część większej całości. PODMIOTOWOŚĆ RUCHU NAUKOWEGO 1.

Podstawowym partnerem koła naukowego jest uczelnia. Przepisy wewnętrzne uczelni powinny uwzględniać funkcjonowanie w niej kół naukowych. Uczelnia jest zobowiązana umożliwić kołom naukowym korzystanie z jej osobowości prawnej.

2.

Każda uczelnia powinna wypracować (a jeżeli już go posiada, to doskonalić) model współpracy z ruchem naukowym. Model współpracy powinien uwzględniać w szczególności zasady finansowania przedsięwzięć o charakterze naukowym, zasady wsparcia merytorycznego i udostępniania infrastruktury uczelni kołom naukowym.

3.

Jednostki organizacyjne uczelni powinny w ramach wsparcia dla ruchu naukowego mieć przynajmniej spisane zasady korzystania przez koła naukowe z infrastruktury uczelni, która została im powierzona.


46

4.

Powinnością rektora i innych organów uczelni jest otoczenie ruchu naukowego mecenatem. Należy przez to rozumieć stworzenie warunków specjalnej ochrony i wsparcia należnego działaniom, które od strony formalnej nie są niezbędne dla bieżącego działania uczelni, ale w imię realizacji najbardziej podstawowej misji uczelni ich istnienie jest bezwzględnie konieczne.

5.

Podstawowym sposobem finansowania kół naukowych powinny być dotacje przedmiotowe na realizację ściśle zdefiniowanego projektu naukowego. Dotacja podmiotowa dla koła jest możliwa tylko w ściśle określonych i wyjątkowych okolicznościach.

6.

Na uczelniach o charakterze badawczym wsparcie dla kół naukowych powinno być większe od łącznego wsparcia dla wszystkich innych przedstawicielstw oraz organizacji studenckich i doktoranckich (w tym samorządów studenckich i doktoranckich, organizacji prowadzących działalność sportową, kulturalną, artystyczną, integracyjną i popularyzatorską).

7.

Na uczelniach, na których działają więcej niż dwa koła naukowe, powinna funkcjonować reprezentacja uczelnianego ruchu naukowego.

8.

Reprezentacja uczelnianego ruchu naukowego powinna uczestniczyć w kreowaniu polityki wspierania kół naukowych przez uczelnię i w podziale środków finansowych na realizację przez nie przedsięwzięć o charakterze naukowym. Reprezentację należy zobowiązać, aby co najmniej raz w roku przedstawiała senatowi uczelni raport z działalności ruchu naukowego w ostatnim roku.

9.

Obowiązkiem uczelnianej reprezentacji ruchu naukowego powinno być prowadzenie rejestru kół naukowych działających na uczelni. Reprezentacja winna wykreślać z rejestru organizacje, które przez 12 miesięcy nie zrealizowały żadnego przedsięwzięcia o charakterze naukowym ani nie złożyły reprezentacji sprawozdania ze swojej działalności. Wykreślenie koła naukowego z rejestru powinno być równoznaczne z koniecznością złożenia do rektora uczelni wniosku o rozwiązanie organizacji w trybie art. 111 ust. 4 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.

10.

Na uczelniach, które mają tylko jedno lub dwa koła naukowe, przedstawiciele tych kół co najmniej raz w roku powinni przedstawiać senatowi uczelni raport ze swojej działalności.

11.

Koło naukowe, które w danym momencie nie realizuje ani nie planuje działalności naukowej (np. ogranicza się do działań integracyjnych, organizowania jubileuszy lub obsługi technicznej cudzych konferencji i innych działań naukowy), należy traktować jako podmiot, który zawiesił działalność naukową i nie może być finansowany ze środków na działalność kół naukowych.

nr 2 (2018/2019)


47

12.

Podmiotami realizującymi działania naukowe (a więc uprawnionymi do korzystania z wszelkich przywilejów należnych organizacjom mającym w nazwie zwrot „koło naukowe”) mogą być redakcje mediów akademickich, stowarzyszenia skupiające wyłącznie studentów i/lub doktorantów, organy wykonawcze samorządu studentów, organizacje, dla których głównym, ale nie jedynym obszarem działania jest działalność edukacyjna, popularyzatorska, artystyczna, kulturalna lub sportowa.

13.

Koła naukowe dążą do powołania w Polsce krajowego biura koordynacyjnego ruchu naukowego.

14.

Przy ocenie uczelni i przyznawaniu jej wsparcia publicznego należy brać pod uwagę potencjał, skalę i udokumentowane sukcesy ruchu naukowego w rywalizacji ponaduczelnianej. MODEL DZIAŁANIA KOŁA NAUKOWEGO

15.

Koła naukowe powinny kierować się w swoich działaniach takimi wartościami jak niezależność, odpowiedzialność, otwartość, transparentność, metodologiczny rygor badań naukowych, uczciwa konkurencja, gospodarność, demokratyczne procedury.

16.

Koło naukowe posiada statut, w którym określa cel działania i sposoby jego realizacji.

17.

Statut zawiera demokratyczne procedury wyłaniania kierownictwa koła naukowego oraz określa kompetencje poszczególnych jego członków. Funkcje we władzach koła naukowego są kadencyjne, a kadencja trwa nie dłużej niż 3 lata.

18.

Statut przewiduje możliwość odwołania osób uprzednio wybranych. Statut określa minimalny próg frekwencji członków organizacji wymagany dla ważności powołania lub odwołania osób z jej kierownictwa. Statut przewiduje możliwość zwołania walnego zebrania członków organizacji pod nieobecność jej władz.

19.

Statut określa zasady sprawozdawczości finansowej i merytorycznej władz organizacji wobec członków i władz uczelni. Na władze nałożony jest obowiązek publikowania sprawozdań w internecie.

20.

Koło naukowe ma mechanizm kontroli wydatkowania środków i sposobu realizacji poszczególnych działań w ramach realizowanych przedsięwzięć.

21.

Władze i członkowie organizacji kierują się zasadą gospodarności i odpowiedzialności za dobro wspólne. Podejmowane działania są przemyślane, a wydatki proporcjonalne do celu, któremu mają służyć.


48

22.

Każda organizacja ma przynajmniej jednego opiekuna naukowego. W przypadku gdy opiekunów jest dwóch lub więcej, konieczne jest wskazanie opiekuna głównego.

23.

Rolą opiekuna naukowego jest sprawowanie opieki merytorycznej nad działaniami koła naukowego. Jego podstawowym zadaniem jest konsultowanie planu badawczego i metodologii pracy zaplanowanej przez organizację.

24.

Uczelnia powinna ustalić zasady gratyfikowania aktywności opiekunów naukowych, np. poprzez obniżenie pensum dydaktycznego, dodatek funkcyjny, zwolnienie z prowadzenia innych prac organizacyjnych dla uczelni, przyznanie dodatkowych punktów w przypadku ubiegania się o środki na badania z budżetu uczelni itp. SPOŁECZNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ KÓŁ NAUKOWYCH

25.

Każde koło naukowe ma powinności wynikające z tego, że jest finansowane lub w inny sposób wspierane przez instytucję publiczną (np. uczelnię publiczną, jednostkę samorządu terytorialnego, agendę rządową) lub inną instytucję realizującą zadania publiczne (np. uczelnię niepubliczną, organizację pozarządową).

26.

Członkowie społeczności akademickiej, w tym studenci, doktoranci, nauczyciele akademiccy i pracownicy uczelni niebędący nauczycielami akademickimi, powinni zgłaszać rektorowi lub wyznaczonej przez niego osobie przypadki przekroczenia granic debaty akademickiej przez członków kół naukowych.

27.

Koła naukowe powinny planować swoje działania w taki sposób, aby zapewnić możliwość przedstawienia różnych punktów widzenia, umożliwić konfrontację sprzecznych poglądów w kwestiach naukowych.

28.

Koła naukowe nie powinny prowadzić agitacji politycznej.

29.

W przypadku przekroczenia granic debaty akademickiej rektor ma prawo odwołania lub przerwania spotkania albo zgromadzenia zwołanego przez koło naukowe. Decyzja rektora w tej sprawie powinna mieć formę pisemną i zostać opublikowana na stronie internetowej uczelni lub w prowadzonym przez nią biuletynie informacji publicznej.

30.

Uczelnia powinna ustalić zasady prowadzenia postępowań dyscyplinarnych, które obejmują przypadki łamania standardów debaty akademickiej przez członków kół naukowych.

nr 2 (2018/2019)


49

TRANSPARENTNOŚĆ DZIAŁANIA KÓŁ NAUKOWYCH 31.

Efekty działania kół naukowych, a zwłaszcza ich publikacje, powinny być dostępne w sieci internetowej w wersji umożliwiającej przeszukiwanie treści. Wydawanie publikacji naukowych w formie papierowej nigdy nie powinno być wyłączną formą publikacji. Druk może być zlecany tylko w przypadku publikacji o wysokich walorach naukowych.

32.

Koło naukowe jest zobowiązane do prezentowania efektów swojej aktywności osobom spoza macierzystej (macierzystych) uczelni. W miejscu prezentacji tych efektów (np. na stronie internetowej) koło powinno przedstawić cel swojego działania i uzasadnienie jego przydatności dla społeczeństwa i rozwoju nauki.

33.

Minimalny zakres informacji o kole naukowym, jaki powinien być dostępny w internecie, obejmuje jego pełną nazwę, adres do korespondencji elektronicznej, warunki uzyskania członkostwa, teksty sprawozdań i podjętych uchwał, informacje o realizowanych przedsięwzięciach i zwoływanych spotkaniach.

34.

Publikacje koła naukowego i jego członków publikujących z afiliacją koła powinny być dostępne w internecie w formule wolnego dostępu (Open Access). Koła powinny starać się o szerokie rozpowszechnienie efektów swojej działalności w obiegu naukowym. Ich publikacje naukowe powinny posiadać streszczenie w języku angielskim.


50

Koła w ruch

Aleksander Jakubowski

W roku akademickim 2018/2019 rozpoczął się była dotychczas ustawa z 27 lipca 2005 r. Prawo o proces wprowadzania licznych zmian w organiza- szkolnictwie wyższym (w skrócie PSW). Zgodnie z jej cji pracy polskich uczelni. W jakim stopniu będą art. 205 uczelniane organizacje studenckie i doktoone dotyczyć studencko-doktoranckiego ruchu ranckie inne niż stowarzyszenia podlegały rejestracji. naukowego? Czy okres wprowadzania zmian do Organem rejestrującym i prowadzącym rejestr uczelstatutów i regulaminów uczelni można wykorzy- nianych organizacji studenckich był rektor. Decyzja o rejestracji (lub odmowie rejestracji) organizacji miastać dla wzmocnienia pozycji kół naukowych? ła charakter administracyjny i powinna spełniać wyPrawo o szkolnictwie wyższym i nauce (dalej PSWN) magania określone w Kodeksie postępowania adminidaje uczelniom szerszą niż dotychczas swobodę i stracyjnego (art. 205 ust. 2 w zw. z 207 ust. 1 PSW). Od narzędzia do określania ram prawnych działalności decyzji rektora w sprawie rejestracji przysługiwało studenckiego i doktoranckiego ruchu naukowego. odwołanie do ministra właściwego do spraw szkolKoresponduje to z zasadą autonomii szkolnictwa nictwa wyższego. Z kolei od decyzji ministra możliwe wyższego. Zręby regulacji szkoły wyższej w tym za- było wniesienie skargi do wojewódzkiego sądu admikresie ma prawo określać senat uczelni w statucie. nistracyjnego. Warunkiem rejestracji uczelnianej organizacji Na gruncie nowej ustawy to właśnie w nim powinny znaleźć się regulacje odnoszące się do zasad tworze- studenckiej i doktoranckiej była zgodność jej statutu nia i funkcjonowania kół naukowych oraz pozyski- (regulaminu, deklaracji założycielskiej) z przepisami wania przez nie środków na działalność. W pozosta- prawa i statutem uczelni. Podstawą odmowy mogła łym zakresie funkcjonowanie kół naukowych może być zatem wyłącznie przyczyna legalna, wynikająkształtować rektor, np. w drodze zarządzeń. Ważne, ca wyraźnie z przepisów prawa powszechnego lub aby akty uczelniane nie naruszały materii ustawowej, szkoły wyższej. Jednocześnie należy zauważyć, że w szczególności nie niweczyły prawa studentów do prawodawstwo uczelniane mogło warunki rejestracji organizacji studenckich i doktoranckich dostosowyzrzeszania się w organizacjach studenckich. wać do specyfiki określonej szkoły bądź jej jednostek organizacyjnych. Zgodnie z art. 205 ust. 3 PSW niezbędnymi elementami wniosku o rejestrację orgaJak było wcześniej? nizacji studenckiej i doktoranckiej były regulamin Podstawą prawną działania uczelnianych organi- organizacji oraz deklaracja założycielska jej grupy zacji studentów i doktorantów (np. kół naukowych) inicjatywnej.

nr 2 (2018/2019)


dobre praktyki ruchu naukowego

Rektor sprawował nadzór nad działalnością organizacji studenckich i doktoranckich. Mógł w drodze decyzji administracyjnej (art. 207 ust. 1 PSW) uchylić uchwałę organu uczelnianej organizacji studenckiej i doktoranckiej niezgodną z przepisami prawa, statutem uczelni lub statutem (regulaminem, deklaracją założycielską) tej organizacji (art. 205 ust. 4 PSW). Kwestię rozwiązania organizacji studenckiej i doktoranckiej regulował art. 205 ust. 5 PSW, który statuował, że senat uczelni na wniosek rektora rozwiązuje uczelnianą organizację studencką i doktorancką, jeżeli jej działalność rażąco lub uporczywie narusza przepisy ustawowe, statut uczelni lub statut (regulamin, deklarację założycielską). Rozwiązanie takie następowało w drodze decyzji administracyjnej wyrażonej w formie uchwały. Środowisko akademickie dość powszechnie uznawało to rozwiązanie za anachronizm. Szczególnie istotne znaczenie w praktyce funkcjonowania studenckiego ruchu naukowego miał art. 204 ust. 3 PSW, który stwierdzał, iż organy uczelni mogą przeznaczać środki materialne dla uczelnianych organizacji studenckich i doktoranckich oraz stowarzyszeń zrzeszających wyłącznie studentów i doktorantów lub studentów, doktorantów i nauczycieli akademickich. Rozumiano przez to nie tylko środki finansowe, ale także np. materiały badawcze, wyposażenie techniczno-biurowe czy pomieszczenie. Niestety, ustawodawca nie rozwijał szerzej tego kluczowego dla praktyki zagadnienia. Prowadziło to do przerzucenia ciężaru regulacji na akty wewnętrzne uczelni, a nierzadko wyłącznie na praktykę jej organów, co należy ocenić jako sytuację niekorzystną z punktu widzenia sprawności funkcjonowania organizacji studenckich. Wątpliwą kwestią była odpowiedzialność za zobowiązania organizacji studenckiej, w tym za wydatkowanie przyznanych środków czy ich prawidłowe użytkowanie. Zasadniczy problem wynikał z dualnego charakteru podmiotów takich jak koła naukowe, które ustawodawca raz traktuje jako części wewnętrzne uczelni, innym razem jak byty o pewnej sferze autonomii. Za przeważający uznawano ten drugi element. Przyjmowano, że organizacja studencka ma zdolność prawną w zakresie swojej dzia-

łalności, co nie jest jednak równoznaczne z osobowością prawną. Tej drugiej organizacja nie miała i w tym zakresie powinna była działać poprzez uczelnię, przy której jest afiliowana. Za zobowiązania organizacji studenckiej wobec podmiotów zewnętrznych odpowiadała uczelnia, jednakże wobec uczelni odpowiadali – zarówno cywilnie, jak i dyscyplinarnie – członkowie organizacji według norm ustalonych w regulaminie organizacji lub statucie uczelni. W poprzednim reżimie prawnym nie było też jasno sprecyzowanej relacji między samorządem studenckim i doktoranckim a kołami naukowymi. Chociaż art. 202 ust. 5 PSW wskazywał, że „samorząd studencki prowadzi na terenie uczelni działalność w zakresie spraw studenckich”, to środki dla organizacji, o których mowa w art. 204 ust. 3 PSW, były różne od tych przewidzianych dla samorządów w art. 202 ust. 8 PSW. Innymi słowy, zasadnicze wsparcie dla kół naukowych powinny przekazywać z woli ustawodawcy bezpośrednio władze uczelni (ewentualnie za pośrednictwem powołanych organów ruchu naukowego, np. rady kół naukowych). Nie pozbawiało to samorządu studenckiego i doktoranckiego prawa wspierania uzyskanymi środkami ruchu naukowego. Cenną praktyką było tworzenie przez uczelnie jasnych regulaminów ubiegania się przez organizacje o dotacje. Zwykle akty takie konstruowane były we współpracy z przedstawicielami ruchu naukowego. Jeśli jednak na uczelni nie było odpowiedniego regulaminu, jego uchwalenie mogło być jednym z wniosków do władz uczelni, o których mowa w art. 204 ust. 2 PSW. Uczelnianym organizacjom studenckim i doktoranckim przysługiwało bowiem prawo wnioskowania do organów uczelni lub do samorządu studenckiego i doktoranckiego w sprawach dotyczących studentów i doktorantów uczelni (art. 204 ust. 2 PSW). Zasadniczy ciężar regulacji ruchu naukowego studentów i doktorantów przerzucony był na przepisy wewnętrzne, zarówno uczelni, jak i samych organizacji. Z istoty bowiem samoorganizacji wynika prawo do samostanowienia o kształcie i stosunkach panujących w zrzeszeniu. Dlatego zakres materii możliwej do uregulowania w regulaminie organiza-

www.struna.edu.pl

51


52

StRuNa

cji obejmował wszystkie sprawy związane z profilem działalności organizacji, których kompletnie bądź odmiennie nie regulowały akty wyższego rzędu. Na gruncie poprzedniego stanu prawnego pojawiła się praktyka, oparta na idei samostanowienia i samoorganizacji ruchu naukowego, w postaci tworzenia rad kół naukowych (np. Uczelniana Rada Konsultacyjna ds. Studenckiego Ruchu Naukowego). Mając oparcie w przepisach uczelnianych (stanowionych w kontekście autonomii szkolnictwa wyższego – art. 70 ust. 5 Konstytucji RP), stały się one partnerem z jednej strony organizacji studenckich i doktoranckich, a z drugiej organów uczelni. Ukształtowała się ich funkcja jako organu doradzającego podczas podziału środków na poszczególne organizacje studenckie i doktoranckie. Ciała takie do chwili obecnej działają na największych uczelniach (np. Uniwersytet Warszawski, Jagielloński, Wrocławski) i w niektórych jednostkach organizacyjnych (np. Wydział Prawa i Administracji UW). Co się zmieni? Od 1 października 2018 r. omawianą problematykę reguluje ustawa z 20 lipca 2018 r. − Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (PSWN). Artykuł 111 ustawy potwierdza, że studenci mają prawo zrzeszania się w uczelnianych organizacjach studenckich. Stosownie do art. 216 PSWN doktoranci mogą zrzeszać się w organizacjach doktorantów – w podmiocie prowadzącym szkołę doktorską. Do organizacji doktorantów oraz stowarzyszeń, które nie zrzeszają innych członków oprócz doktorantów, studentów i pracowników uczelni, stosuje się odpowiednio zasady odnoszące się do organizacji studenckich. Stąd ilekroć mowa o uczelnianych organizacjach studenckich, należy mieć na uwadze również organizacje doktoranckie. Przepisy ustawy nie określają już szczególnych typów uczelnianych organizacji studenckich i doktoranckich w postaci kół naukowych czy zespołów artystycznych i sportowych. Ponadto w PSWN zrezygnowano z przepisu wskazującego, że zrzeszanie to następuje „na zasadach określonych w ustawie”, co oznacza, że zasady te może (i powinna dla uniknięcia luki prawnej) określić uczelnia w statucie. Takie

nr 2 (2018/2019)

rozwiązanie koresponduje z zasadą autonomii szkolnictwa wyższego. O powstaniu uczelnianej organizacji studenckiej jej organ ma jedynie niezwłocznie poinformować rektora. Tym samym zrezygnowano z systemu rejestracyjnego. Decyzja o zarejestrowaniu koła naukowego powstaje z chwilą spełnienia wymogów określonych w statucie uczelni. Takie rozwiązanie silniej urzeczywistnia prawo – a właściwie wolność – zrzeszania się studentów i doktorantów w uczelnianych organizacjach studenckich i doktoranckich. Zmiany te wydają się pozytywne, bowiem studenci i doktoranci mogą dzięki temu działać bez konieczności oczekiwania na decyzję rejestracyjną. Biorąc pod uwagę pozostawione w ustawie kompetencje nadzorcze rektora, odstąpienie od modelu rejestracyjnego nie powinno zasadniczo stwarzać zagrożeń dla praworządności. Dostrzec należy jednak, że łatwość zawiązania koła naukowego może przyczynić się do ich fragmentaryzacji i efemeryczności. Czy nie będzie godzić to w zdolność kół naukowych, zwłaszcza tych działających od lat, do realizacji większych i długookresowych projektów badawczych? Przed pochopnością zawiązywania kół naukowych powinny chronić w związku z tym stosowne regulacje statutu uczelni (np. przewidujące odpowiednie wymogi co do ilości członków koła naukowego wymaganej do jego powstania czy co do liczby i kwalifikacji opiekunów), które nie mogą jednak podważać czy czynić iluzorycznym prawa studentów i doktorantów do zrzeszania się. Godzi się też zauważyć, że okoliczność, iż dotychczas powstanie organizacji studenckiej i doktoranckiej znajdowało potwierdzenie w decyzji rejestrującej rektora, miała charakter akcentujący podmiotowość tej organizacji. W aktualnym stanie prawnym fakt powstania organizacji studenckiej i doktoranckiej może być potwierdzony w drodze zaświadczenia uzyskanego w trybie Kodeksu postępowania administracyjnego. Konsekwencją odstąpienia od modelu opartego na rejestracji kół naukowych jest rezygnacja ustawodawcy z obowiązku prowadzenia przez szkoły wyższe rejestru uczelnianych organizacji studenckich i doktoranckich. Jego tworzenie jest obecnie fakultatywne i uczelnia może określić np., które uczelniane organizacje studenckie i doktoranckie mogą się w


dobre praktyki ruchu naukowego

nim znaleźć lub jakie kryteria muszą spełnić w tym celu. Choć na gruncie PSWN brakuje przepisu stanowiącego, że – jak dotychczas – taki rejestr jest jawny, to jego dostępność nie może budzić wątpliwości na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej, gdyż wiąże się z realizacją zadania publicznego. W nowej regulacji brakuje normy określającej prawo występowania uczelnianych organizacji studenckich i doktoranckich do organów uczelni lub do organów samorządu studenckiego z wnioskami w sprawach dotyczących studentów i doktorantów uczelni. Należy jednak uznać, że prawo takie może zostać zagwarantowane w statucie uczelni, a ponadto nawet brak przepisu w tym względzie nie wyklucza formułowania rzeczonych wniosków przez te organizacje. Rektor zachował prawo do uchylenia każdego aktu organu uczelnianej organizacji studenckiej (a nie, jak dotychczas, tylko jej uchwały) niezgodnego z przepisami prawa powszechnie obowiązującego, statutem uczelni, regulaminem studiów lub regulaminem tej organizacji. Należy jednak zaznaczyć, że na rozstrzygnięcie w sprawie uchylenia aktu można wnieść, w terminie 30 dni od dnia jego doręczenia, skargę do sądu administracyjnego. Stosuje się tu odpowiednio przepisy o zaskarżaniu decyzji administracyjnych, zatem koło ma legitymację skargową. W stosunku do poprzedniego stanu prawnego wypada zauważyć, że obecnie ustawodawca określa akt ustrojowy uczelnianej organizacji studenckiej jako „regulamin”, a nie „statut organizacji”. To niejedyne kompetencje rektora w nowej ustawie. Może on bowiem w drodze decyzji administracyjnej rozwiązać uczelnianą organizację studencką, która rażąco lub uporczywie narusza przepisy prawa powszechnie obowiązującego, statut uczelni, regulamin studiów lub regulamin tej organizacji. Warto powtórzyć, że dotychczas kompetencję do rozwiązania uczelnianej organizacji studenckiej, w tym koła naukowego, miał senat uczelni. Wydaje się jednak, że taka zmiana ma wymiar funkcjonalny, pozwalając szybciej reagować na ewentualne patologie w funkcjonowaniu określonej uczelnianej organizacji studenckiej. Jednocześnie przed pochopnym i bezprawnym rozwiązaniem organizacji studenckiej chroni określenie przez ustawodawcę formy prawnej, w ja-

kiej to następuje − w postaci decyzji administracyjnej. Oznacza to bowiem, że przy jej wydawaniu stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, w tym prawo do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, jak też możliwość poddania decyzji kontroli sądu administracyjnego. Należy też zwrócić uwagę na drobną, acz istotną zmianę – o ile dotychczas podstawą rozwiązania było wystąpienie w działalności uczelnianej organizacji studenckiej rażących lub uporczywych naruszeń przepisów prawa, statutu uczelni lub organizacji, o tyle obecnie jest nią samo naruszanie przez tę organizację przepisów prawa powszechnie obowiązującego, statutu uczelni, regulaminu studiów lub regulaminu tej organizacji. Ta drobna zmiana wyklucza zatem aktualnie dopuszczalność rozwiązania organizacji studenckiej, gdy dochodzi do naruszeń prawa w ramach działalności uczelnianej organizacji studenckiej, jednak nie przez samą organizację (np. dochodzi do znieważenia osoby przez uczestników spotkania organizowanego przez koło naukowe, którzy nie są jednak jego członkami). Na gruncie nowej ustawy uczelnia zachowała prawo przeznaczenia środków na realizację działań uczelnianych organizacji studenckich i działających na uczelni stowarzyszeń zrzeszających wyłącznie studentów lub studentów, doktorantów i pracowników uczelni. Jednocześnie obecnie podmioty te mają obowiązek przedstawiania uczelni sprawozdania z wykorzystania środków otrzymanych w danym roku akademickim – jednak przepisy PSWN nie określają terminu, do jakiego mają to czynić. Powinien go zatem uregulować statut uczelni. Zmianę w tym względzie należy zaaprobować, albowiem dotychczasowa regulacja – zakładająca przedstawianie przez uczelniane organizacje studenckie i doktoranckie władzom uczelni sprawozdania i rozliczenia z otrzymanych środków nie rzadziej niż raz w semestrze – nie odpowiadała potrzebom praktyki. Warto wreszcie odnotować, że na gruncie PSWN minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego nie zachował właściwości jako organ administracji w jakimkolwiek zakresie spraw administracyjnych dotyczących kół naukowych; poprzednio był organem odwoławczym od decyzji o odmowie rejestracji

www.struna.edu.pl

53


54

StRuNa

uczelnianej organizacji studenckiej. Regulacje dotyczące kół naukowych nie ograniczają się do powołanych art. 111 i art. 216 PSWN. Stosownie do art. 34 ust. 1 tej ustawy statut uczelni „określa zasady organizacji i funkcjonowania uczelni”. A w tym zakresie mieści się właśnie określenie zasad organizacji i funkcjonowania na uczelni organizacji studenckich i doktoranckich, jakimi są koła naukowe. Ponadto wskazane w art. 34 ust. 1 pkt 10 PSWN „zasady dysponowania mieniem uczelni” obejmują kwestię dysponowania tym mieniem na rzecz kół naukowych, przy czym szczegółowe zagadnienia z zakresu gospodarki finansowej uczelni może określić jej rektor na podstawie art. 23 ust. 2 pkt 10 PSWN. Skoro zaś statut ma regulować w myśl art. 34 ust. 1 pkt 4 PSWN „zasady sprawowania wewnętrznego nadzoru nad aktami wydawanymi przez organy uczelni”, to w ten zakres wchodzi określenie obowiązków kół naukowych związanych z przedstawianiem wydawanych przez nie aktów – np. regulaminu czy uchwał. Rzecz jasna, regulacje te nie mogą naruszać przepisów aktu rangi ustawowej. Co mogłoby się zmienić? Analiza PSWN prowadzi do wniosku, że swoboda uczelni w zakresie kształtowania funkcjonowania ruchu naukowego w ich murach jest dość duża. Szkoły wyższe mogą to wykorzystać, aby dynamizować i ukierunkowywać prace kół naukowych. Mając na uwadze wcześniejsze uwagi, uczelnia powinna uregulować w statucie: 1) zasady zrzeszania się w uczelnianych organizacjach studenckich i doktoranckich (warunki, jakie należy spełnić, aby doszło do powstania uczelnianej organizacji studenckiej z mocy przepisów statutu); 2) zasady działania uczelnianych organizacji studenckich i doktoranckich na uczelni; 3) uprawnienia i obowiązki uczelnianych organizacji studenckich i doktoranckich wobec organów

nr 2 (2018/2019)

uczelni, w tym w zakresie przedkładania aktów tych organizacji rektorowi; 4) termin i podmiot, do którego uczelniana organizacja studencka lub doktorancka ma obowiązek składać sprawozdanie z wykorzystania środków otrzymanych w danym roku akademickim. Należy tu zaznaczyć, że przepisy uczelniane określające zasady powstawania uczelnianych organizacji studenckich i doktoranckich nie powinny posługiwać się tzw. uznaniem administracyjnym (zwrotami przyznającymi swobodę organom, np. „rektor może”) ani też pojęciami niedookreślonymi (np. „przedstawi istotne zamierzenia badawcze”), albowiem mogą one niweczyć w praktyce prawo do zrzeszania się w uczelnianych organizacjach studenckich i doktoranckich i rodzić spory, czy doszło do powstania organizacji z mocy prawa, skoro nie wymaga ono decyzji jakiegokolwiek organu. Wymogu takiej decyzji w żadnym wypadku nie może wprowadzać statut, gdyż byłoby to sprzeczne z normą ustawową. W statucie powinny zostać uregulowane zasady i tryb uzyskiwania przez uczelniane organizacje studenckie i doktoranckie środków od uczelni na realizację swoich działań. W tym zakresie szkoła wyższa może określić udział samych studentów i doktorantów w procesie przyznawania tych środków, np. w postaci rad konsultacyjnych czy rad kół naukowych. Art. 111 ust. 5 PSWN jest tu bowiem przepisem mającym pierwszeństwo stosowania przed art. 110 ust. 5 PSWN. Dodatkowo, jeżeli uczelnia ma zamiar w dalszym ciągu prowadzić wykaz działających na niej uczelnianych organizacji studenckich i doktoranckich, to również w statucie powinny znaleźć się przepisy określające jego funkcjonowanie. Wreszcie można zalecić określenie w statucie uczelni wymogów, jakie powinien spełnić jej pracownik, aby zostać opiekunem uczelnianej organizacji studenckiej i doktoranckiej. Zasadne jest też wskazanie obowiązków, jakie wiążą się z tą funkcją.


55

Promotor & wspólnicy

Iwona Miedzińska

Rozprawa doktorska to pierwsza poważna praca naukowa w karierze przyszłego badacza. Nie do przecenienia w procesie jej przygotowywania jest rola opiekuna naukowego i promotora. Jak w świetle obowiązujących przepisów prawa wyglądają ich obowiązki i odpowiedzialność za kształcenie naukowe młodych badaczy? Kwestia zapewnienia opieki naukowej nad doktorantami to obowiązek każdej uczelni. Jednak przepisy prawa jedynie w sposób ogólny regulują status prawny opiekuna naukowego oraz promotora w przewodzie doktorskim. Szczegółowo obowiązki osób pełniących te funkcje mogą precyzować regulaminy studiów doktoranckich na poszczególnych uczelniach i w jednostkach naukowych. Ale jak pokazuje praktyka, nie wszystkie uczelnie zdecydowały o ich uregulowaniu, co może prowadzić do nieporozumień podczas współpracy albo trudności w realizowaniu opieki naukowej nad doktorantem. Poniższa analiza regulacji w zakresie opieki naukowej nad doktorantami uwzględnia aktualnie obowiązujący stan prawny, który ulegnie zmianie w związku z wejściem w życie ustawy z 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce [Dz.U. z 2018 r., poz. 1668, dalej PSWN]. Od 1 października 2019 r., na podstawie art. 198 ust. 1 PSWN, doktoranci będą kształcić się w szkołach doktorskich, prowadzonych przez uczelnię akademicką, instytut PAN, instytut badawczy lub instytut międzynarodowy posiadające kategorię naukową A+, A albo B+ w co najmniej dwóch dyscyplinach,

jak również przez uczelnię akademicką, która prowadzi działalność naukową wyłącznie w jednej dyscyplinie (w zakresie teologii lub kultury fizycznej albo artystycznej) i posiada w niej kategorię naukową A+, A albo B+. W okresie od dnia wejścia w życie PSWN (1 października 2018 r.) do 30 kwietnia 2019 r. przewody doktorskie wszczyna się na podstawie przepisów dotychczasowych, co wynika z art. 179 ust. 2 Ustawy z 3 lipca 2018 r. Przepisy wprowadzające ustawę Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce [Dz.U. z 2018 r., poz. 1669]. Pomiędzy 30 kwietnia a 1 października 2019 r. przewody doktorskie nie będą wszczynane. Mając na uwadze powyższe, przyszłe zmiany w zakresie opieki naukowej nad doktorantem zostaną w sposób ogólny omówione w części dotyczącej regulacji prawnych. Natomiast w pozostałym zakresie analiza obejmuje stan prawny obowiązujący na dzień 1 września 2018 r. Regulacje prawne Na podstawie art. 201 ust. 1 pkt 3) ustawy z 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym [Dz.U. z 2017 r., poz. 2183 z późn. zm.; dalej PSW] zagadnienia związane ze sprawowaniem opieki naukowej nad doktorantem oraz z rolą i obowiązkami opiekuna naukowego reguluje rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 9 sierpnia 2017 r. w sprawie studiów doktoranckich i stypendiów doktoranckich [Dz.U. z 2017 r., poz. 1696; dalej jako: „rozporządzenie w sprawie studiów doktoranckich”].

www.struna.edu.pl


56

StRuNa

Zgodnie z § 9 ust. 1 rozporządzenia w sprawie podjęcia kształcenia. Co istotne, stosownie do trestudiów doktoranckich jednostka organizacyjna ści art. 202 ust. 1 PSWN doktorant, w uzgodnieniu z uczelni albo jednostka naukowa przez cały okres stu- wyznaczonym promotorem lub promotorami, opradiów doktoranckich zapewnia doktorantowi opiekę cowuje indywidualny plan badawczy (zawierający w naukową i wsparcie w samodzielnej pracy badawczej szczególności harmonogram przygotowania rozpraalbo artystycznej. Opiekę tę sprawuje opiekun na- wy doktorskiej) i przedstawia go podmiotowi prowaukowy, natomiast w przypadku doktoranta biorącego dzącemu szkołę doktorską w terminie 12 miesięcy od udział w programie Doktorat wdrożeniowy, o którym dnia rozpoczęcia kształcenia. mowa w art. 26 ust. 3f ustawy z 30 kwietnia 2010 r. o zasadach finansowania nauki [tekst jednolity: Dz.U. z Rola i obowiązki opiekuna naukowego 2018 r., poz. 87], również opiekun pomocniczy. Z kolei o promotorze w przypadku doktoranta Opiekun naukowy, zgodnie z § 9 ust. 1 rozporząmożna mówić dopiero od momentu wszczęcia prze- dzenia w sprawie studiów doktoranckich, ma sprawowodu doktorskiego, co wynika z § 2 ust. 1 rozporzą- wać opiekę naukową nad doktorantem, jak również wspierać go w samodzielnej pracy badawczej dzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z albo artystycznej. Stosownie do treści 19 stycznia 2018 r. w sprawie szczegółowe§ 9 ust. 2 rozporządzenia w sprawie go trybu i warunków przeprowadzania studiów doktoranckich opiekunem czynności w przewodzie doktorskim, naukowym może być nauczyciel w postępowaniu habilitacyjnym Dobrym akademicki albo pracownik naoraz w postępowaniu o nadanie pomysłem jest wprowadzanie tytułu profesora [Dz.U. z 2018 ukowy jednostki, posiadający kodeksów dobrych praktyk r., poz. 261; dalej jako: „rozpoco najmniej stopień doktora zawierających zbiór podstawowych habilitowanego w zakresie darządzenie w sprawie czynności zasad i norm postępowania w przewodzie doktorskim”]. nej lub pokrewnej dyscypliny w sprawowaniu opieki naukowej Zgodnie z treścią tego przepisu naukowej albo stopień doktora nad doktorantami. „rada jednostki organizacyjnej habilitowanego sztuki w zakreprzeprowadzającej przewód sie danej lub pokrewnej dyscyplidoktorski, w drodze uchwały, ny artystycznej. Ponadto powinien wszczyna przewód doktorski on posiadać aktualny dorobek naukooraz wyznacza promotora w celu wy opublikowany w okresie ostatnich sprawowania opieki naukowej nad kandydatem” [§ 2 pięciu lat albo osiągnięcia artystyczne z okresu ostatust. 1 rozporządzenia w sprawie czynności w przewo- nich pięciu lat lub co najmniej pięcioletnie doświaddzie doktorskim]. Promotorem może zostać dotychcza- czenie w prowadzeniu działalności badawczo-rozwosowy opiekun naukowy doktoranta i tak jest w zdecy- jowej. Proponowana tematyka rozprawy doktorskiej dowanej większości przypadków. Szczegółowe zadania powinna być zatem zgodna z kompetencjami, wiedzą i obowiązki opiekuna naukowego oraz promotora pre- i doświadczeniem opiekuna naukowego. cyzują regulaminy studiów doktoranckich przyjmowaNiektóre regulaminy studiów doktoranckich ne na poszczególnych uczelniach i w jednostkach na- przewidują, że przyjęcie obowiązków opiekuna naukowego należy potwierdzić na piśmie [źródło 1.] lub ukowych, co wynika z art. 196 ust. 6 ustawy PSW. Odnosząc się do planowanych zmian w prawie, wyrażając zgodę na sprawowanie opieki naukowej należy zwrócić uwagę, że z treści ustawy PSWN wy- nad doktorantem przez cały okres trwania studiów nika, że ustawodawca zrezygnował z instytucji opie- [źródło 2.]. Na Wydziale Wychowania Fizycznego kuna naukowego. Zgodnie bowiem z art. 201 ust. 2 Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jętej ustawy doktorantowi wyznacza się promotora drzeja Śniadeckiego w Gdańsku obowiązuje nawet lub promotorów w terminie trzech miesięcy od dnia wzór Oświadczenia o sprawowaniu opieki naukowej

nr 2 (2018/2019)


dobre praktyki ruchu naukowego

nad doktorantem, w którym pracownik naukowy zobowiązuje się do sprawowania opieki merytorycznej i formalnej nad doktorantem [źródło 3.]. Opiekun naukowy może zrezygnować z pełnienia swojej funkcji, jak również doktorant może dokonać zmiany swojego opiekuna naukowego. Zgodnie z § 9 ust. 3 rozporządzenia w sprawie studiów doktoranckich doktorant lub kierownik studiów doktoranckich może wystąpić do kierownika jednostki organizacyjnej uczelni albo dyrektora jednostki naukowej z wnioskiem o zmianę opiekuna naukowego wraz z uzasadnieniem. Natomiast na podstawie § 9 ust. 4 tego rozporządzenia w uzasadnionych przypadkach kierownik jednostki organizacyjnej uczelni albo dyrektor jednostki naukowej może podjąć decyzję o zmianie opiekuna naukowego. Do czasu otwarcia przewodu doktorskiego doktorant pozostaje pod opieką merytoryczną opiekuna naukowego, natomiast po jego otwarciu opiekę nad nim przejmuje promotor lub/i kopromotor albo promotor i promotor pomocniczy. Należy zwrócić uwagę, że przepisy prawa nie precyzują, na czym polega obowiązek opiekuna naukowego w zakresie sprawowania opieki naukowej oraz wspierania doktoranta w samodzielnej pracy badawczej czy artystycznej. W praktyce chodzi o wspomaganie rozwoju intelektualnego doktoranta (inspirowanie naukowe i polecanie odpowiednich publikacji) i angażowanie go w pracę naukową jednostki dydaktycznej, w której zatrudniony jest sam opiekun (udział w grantach naukowych i konferencjach oraz bieżącej pracy jednostki), ale również weryfikowanie postępów w przygotowywaniu rozprawy doktorskiej oraz ocenianie wywiązywania się z obowiązków wynikających z regulaminu studiów. Wskazać bowiem należy, że do czasu otwarcia przewodu doktorant rozliczany jest ze swojej pracy naukowej i dydaktycznej właśnie przez opiekuna naukowego, który akceptuje jego sprawozdania niezbędne do zaliczenia roku oraz opiniuje wszelkie wnioski w toku studiów. Funkcje i zadania promotora Zgodnie z § 1 ust. 2 pkt 3) rozporządzenia w sprawie czynności w przewodzie doktorskim oso-

ba ubiegająca się o nadanie stopnia doktora składa kierownikowi jednostki organizacyjnej wybranej do przeprowadzenia przewodu doktorskiego wniosek o wszczęcie przewodu, do którego załącza propozycję osoby do pełnienia funkcji promotora, a w odpowiednich przypadkach, które zostaną omówione poniżej – również propozycję osób do pełnienia funkcji drugiego promotora, kopromotora lub promotora pomocniczego. Należy zauważyć, że ostateczna decyzja w przedmiocie wyznaczenia danej osoby na promotora należy do rady jednostki organizacyjnej, co wynika z treści § 2 ust. 1 rozporządzenia w sprawie czynności w przewodzie doktorskim. Warunki, jakie musi spełnić osoba, która może zostać wyznaczona na promotora, określa art. 20 ust. 6 ustawy z 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki [tekst jednolity: Dz.U. z 2017 r., poz. 1789; dalej jako: „ustawa o stopniach naukowych”]. Z treści tego przepisu wynika, że promotorem w przewodzie doktorskim może być osoba z tytułem profesora lub stopniem doktora habilitowanego w zakresie danej bądź pokrewnej dyscypliny naukowej albo artystycznej lub osoba, która nabyła uprawnienia równoważne z uprawnieniami doktora habilitowanego na podstawie art. 21a ustawy o stopniach naukowych, prowadząca działalność naukową lub dydaktyczną w zakresie danej lub pokrewnej dyscypliny naukowej lub artystycznej. Promotorem może być również pracownik zagranicznej szkoły wyższej lub instytucji naukowej, który nie spełnia powyższych wymogów, jeżeli rada jednostki organizacyjnej przeprowadzająca przewód doktorski uzna, że osoba ta jest wybitnym znawcą problematyki, której dotyczy rozprawa doktorska [art. 20 ust. 8 ustawy o stopniach naukowych]. Należy zwrócić uwagę, że przyjęcie funkcji promotora w przewodzie doktorskim stanowi obowiązek, co wynika wprost z art. 30 ust. 1 ustawy o stopniach naukowych: „Przyjęcie funkcji promotora, promotora pomocniczego, członka komisji egzaminacyjnej w przewodzie doktorskim, recenzenta w przewodzie doktorskim lub postępowaniu habilitacyjnym oraz postępowaniu o nadanie tytułu profesora, a także sporządzenie opinii na wniosek Centralnej Komisji jest obowiązkiem nauczyciela akademickiego lub

www.struna.edu.pl

57


58

StRuNa

pracownika naukowego” [art. 30 ust. 1 ustawy o stopniach naukowych]. Wydaje się jednak, że w sytuacji zgłoszenia rezygnacji z funkcji promotora przez daną osobę, uzasadnionej przykładowo względami zdrowotnymi, rada jednostki organizacyjnej powinna wszcząć procedurę wyboru nowego promotora. Jeżeli chodzi o zadania promotora, to na poziomie ustawowym nie zostały one szczegółowo uregulowane. Zgodnie z § 5 ust. 3 rozporządzenia w sprawie czynności w przewodzie doktorskim promotor przekazuje przewodniczącemu rady jednostki organizacyjnej przeprowadzającej przewód doktorski rozprawę doktorską wraz ze swoją pisemną opinią. Natomiast na podstawie art. 196 ust. 6 ustawy PSW omawianą kwestię mogą regulować regulaminy studiów doktoranckich. Analiza regulaminów studiów doktoranckich obowiązujących na poszczególnych uczelniach prowadzi do wniosku, że do podstawowych obowiązków opiekuna naukowego oraz promotora należy w szczególności: • ustalenie, wspólnie z doktorantem, indywidualnego planu studiów, opartego na ramowym planie studiów doktoranckich, • odbywanie konsultacji z doktorantem, • udzielanie doktorantowi pomocy merytorycznej i metodycznej w realizacji zaplanowanych badań i w przygotowaniu rozprawy doktorskiej, • dokonywanie nie rzadziej niż raz w roku oceny postępów naukowych doktoranta, • opiniowanie wniosków doktoranta związanych z realizacją studiów (np. wniosku o udzielenie urlopu lub przedłużenie okresu odbywania studiów doktoranckich, wniosków o przyznanie stypendiów), • występowanie w uzasadnionych sytuacjach do kierownika studiów doktoranckich z inicjatywą skreślenia doktoranta z listy uczestników studiów doktoranckich, • wnioskowanie do rektora o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do doktoranta, • przedstawienie dziekanowi rozprawy doktorskiej przedłożonej przez doktoranta wraz ze swoją pisemną opinią (to należy do obowiązków promotora). Z powyższej analizy wynika, że instytucja promo-

nr 2 (2018/2019)

tora różni się od opiekuna naukowego jedynie tym, że promotorem zostaje on dopiero z chwilą wszczęcia przewodu doktorskiego i to do niego należy zaopiniowanie rozprawy doktorskiej i przekazanie jej dziekanowi. Z reguły promotorem zostaje dotychczasowy opiekun naukowy doktoranta. Planowana zgodnie z przepisami PSWN rezygnacja z instytucji opiekuna naukowego wydaje się pozytywna. Takie rozwiązanie pozwoli uporządkować regulacje i rozwiązania instytucjonalne w zakresie opieki naukowej nad doktorantami, zwłaszcza że potocznie promotor to także opiekun naukowy. Kto jeszcze wspiera promotora w opiece naukowej nad doktorantem? Z treści § 2 ust. 2 rozporządzenia w sprawie czynności w przewodzie doktorskim wynika, że poza promotorem mogą zostać powołani również: 1) drugi promotor – w przypadku interdyscyplinarnej rozprawy doktorskiej; 2) kopromotor – w przypadku wspólnego przewodu doktorskiego (przeprowadzanego na podstawie porozumienia i na zasadach określonych w art. 14a ustawy o stopniach naukowych), jak również w przewodach doktorskich prowadzonych w ramach współpracy międzynarodowej, o których mowa w art. 14a ust. 2 ustawy o stopniach naukowych; 3) promotor pomocniczy, przy czym powoływany jest on obligatoryjnie w przypadku doktorantów uczestniczących w programie Doktorat wdrożeniowy. Instytucja promotora pomocniczego pojawiła się po reformie nauki i szkolnictwa wyższego w 2015 r. i odnosi się zarówno do doktorantów, jak i doktorów oraz doktorów habilitowanych chcących uzyskać tytuł profesora. Z treści art. 14 ust. 2 pkt 1) ustawy o stopniach naukowych wynika, że czynności przewodu doktorskiego kończą się uchwałami rady jednostki organizacyjnej w przedmiocie wszczęcia przewodu doktorskiego i wyznaczenia promotora oraz promotora pomocniczego w przypadku jego udziału w przewodzie. Zgodnie z art. 20 ust. 7 ustawy o stopniach naukowych: „Promotorem pomocniczym


dobre praktyki ruchu naukowego

w przewodzie doktorskim, który pełni istotną funkcję pomocniczą w opiece nad doktorantem, w tym w szczególności w procesie planowania badań, ich realizacji i analizy wyników, może być osoba posiadająca stopień doktora w zakresie danej lub pokrewnej dyscypliny naukowej lub artystycznej i nieposiadająca uprawnień do pełnienia funkcji promotora w przewodzie doktorskim”. Oznacza to, że promotorem pomocniczym może być tylko osoba przed habilitacją. Na podstawie art. 20 ust. 4b ustawy o stopniach naukowych przepisy dotyczące promotora stosuje się odpowiednio do kopromotora i drugiego promotora, z tym że kopromotorowi nie przysługuje wynagrodzenie, o którym mowa w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 14 września 2011 r. w sprawie wysokości i warunków wypłacania wynagrodzenia promotorowi oraz za recenzje i opinie w przewodzie doktorskim, postępowaniu habilitacyjnym oraz postępowaniu o nadanie tytułu profesora [Dz.U. z 2014 r., poz. 48]. Szczegółowo zadania i obowiązki podmiotów wspierających promotora w opiece naukowej nad doktorantem mogą zostać uregulowane przez poszczególne uczelnie, np. w regulaminach studiów doktoranckich lub odrębnych procedurach. Przykładowo na Wydziale Rolniczo-Ekonomicznym Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie obowiązuje procedura powoływania i odwoływania promotora pomocniczego w przewodach doktorskich [źródło 4.], która szczegółowo określa również zadania promotora pomocniczego. Z jej treści wynika, że w przypadku powołania przez Radę Wydziału Rolniczo-Ekonomicznego promotora pomocniczego ma on obowiązek uczestniczenia w pracach komisji przeprowadzających egzaminy doktorskie i komisji doktorskiej, bez prawa udziału w głosowaniu, przy czym każdy promotor pomocniczy może sprawować opiekę nad maksymalnie dwoma osobami mającymi otwarty przewód doktorski. Z treści procedury wskazanej powyżej wynika, że promotor pomocniczy szczególnie aktywnie współuczestniczy w: ustalaniu podstaw metodologicznych oraz szczegółowych celów poznawczych i badawczych, doprecyzowaniu zakresu rozprawy doktorskiej, krytycznej analizie literatury przedmiotu, or-

ganizacji badań i zbieraniu materiału badawczego, analizie postępów w pracy badawczej i osiąganych rezultatów, analizie uzyskanych wyników badań, jak również w korektach metodycznych i merytorycznych publikacji i wystąpień doktoranta oraz rekomendacji dotyczącej uczestnictwa doktoranta w sympozjach, seminariach i konferencjach naukowych [źródło 4.]. Współpraca doktoranta z opiekunem naukowym i promotorem Opiekun naukowy, a następnie promotor, sprawuje opiekę merytoryczną i formalną nad przygotowywaniem rozprawy doktorskiej przez doktoranta. Podkreślić należy, że to, czy i jak w praktyce rozliczani są z tej odpowiedzialności, zależy od regulaminów poszczególnych uczelni oraz ewentualnych ustaleń wewnętrznych obowiązujących w danej jednostce z uwagi na brak odpowiedniej w tym zakresie regulacji ustawowej lub na poziomie rozporządzenia. Doktorant współpracuje z opiekunem naukowym i promotorem przy realizowaniu obowiązków wynikających z regulaminu studiów, np. w zakresie przygotowywania rozprawy doktorskiej, odbywania praktyk zawodowych w formie prowadzenia zajęć dydaktycznych lub uczestnictwa w ich prowadzeniu, jak również przy realizacji badań naukowych prowadzonych przez jednostkę organizacyjną uczelni albo jednostkę naukową. Roczne sprawozdanie z przebiegu studiów doktoranckich i pracy naukowej doktoranta musi zaopiniować opiekun naukowy lub promotor. Opinia opiekuna naukowego lub promotora wymagana jest również przy składaniu przez doktoranta wniosku o przedłużenie okresu odbywania studiów doktoranckich [§ 8 ust. 2 rozporządzenia w sprawie studiów doktoranckich] oraz wniosku o przyznanie stypendium doktoranckiego [§ 14 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia w sprawie studiów doktoranckich]. Opiekun naukowy, a później promotor, dokonuje oceny postępów w pracy naukowej doktoranta. Czasem może mieć ona formę ankiety. Tak jest np. na Politechnice Gdańskiej − w ankiecie oceny postępów w pracy naukowej doktoranta opiekunowie naukowi i promotorzy dokonują oceny m.in. jego postawy etycznej w prowadzonej pracy

www.struna.edu.pl

59


60

StRuNa

naukowej i dydaktycznej, częstotliwości kontaktów z nim, samodzielności i kreatywności oraz zaangażowania czasowego w prowadzenie pracy naukowej [źródło 5.]. Co istotne, przedmiotowa ankieta zawiera również wskazówki dla doktoranta, które powinny mu pomóc w udoskonaleniu warsztatu badawczego. Istotnym problemem z punktu widzenia praktycznych aspektów współpracy z doktorantem jest to, czy liczba osób, którymi zajmuje się opiekun naukowy lub promotor, nie przekracza liczby gwarantującej możliwość sprawowania rzetelnej opieki. Wydaje się, że kwestia ta powinna być monitorowania przez rady poszczególnych jednostek organizacyjnych [zob. źródło 6., s. 12]. Dobrym pomysłem jest wprowadzanie kodeksów dobrych praktyk zawierających zbiór podstawowych zasad i norm postępowania w sprawowaniu opieki naukowej nad doktorantami. Zgodnie z takim kodeksem obowiązującym na Politechnice Wrocławskiej rolą promotora i opiekuna naukowego jako mistrza jest kształtowanie cech zasadniczych u przyszłych badaczy, zarówno słowem, jak i przykładem, takich jak: sceptycyzm wobec utartych poglądów i obiektywizm wyrażający się szacunkiem dla faktów, samodzielność wzbogacona o umiejętność współpracy, odpowiedzialność w działaniu i niezależność w myśleniu oraz odwaga w podejmowaniu ryzyka i w akceptowaniu porażek [źródło 7.]. „Promotor powi-

nien też wspomagać zawodową i towarzyską integrację doktoranta z własnym środowiskiem naukowym, wprowadzając go w sieci powiązań, w których powstaje kapitał społeczny. Aby to osiągnąć, w bilansie czasu promotora musi być miejsce na zindywidualizowaną opiekę nad doktorantem” [źródło 7.]. Wśród praktyk, które warto zachować w relacjach promotor/opiekun naukowy – doktorant, znajdują się: (I) współpraca promotora/opiekuna naukowego z doktorantem powinna opierać się na wzajemnym zaufaniu i szacunku; (II) udział promotora i doktoranta we wspólnym dorobku naukowym powinien być jednoznacznie deklarowany; (III) poszczególne etapy realizacji prac badawczych i przygotowywania rozprawy doktorskiej powinny być ujęte w ramowym harmonogramie, którego ustalenie i przestrzeganie działa mobilizująco zarówno na doktoranta, jak i promotora; (IV) promotor/opiekun naukowy nie powinien angażować doktoranta w swoją prywatną działalność zawodową (inżynierską), szczególnie w prywatną działalność gospodarczą, aby nie tworzyć niepożądanej podległości służbowej i finansowej [źródło 7.]. Przestrzeganie w szczególności tych zasad powinno przyczynić się do sprawnej współpracy doktoranta z opiekunem naukowym i promotorem, prowadzącej do pomyślnej obrony rozprawy doktorskiej.

Bibliografia •

• •

• •

Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 19 stycznia 2018 r. w sprawie szczegółowego trybu i warunków przeprowadzania czynności w przewodzie doktorskim, w postępowaniu habilitacyjnym oraz w postępowaniu o nadanie tytułu profesora (Dz.U. z 2018 r., poz. 261). Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 9 sierpnia 2017 r. w sprawie studiów doktoranckich i stypendiów doktoranckich (Dz.U. z 2017 r., poz. 1696). Rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 14 września 2011 r. w sprawie wysokości i warunków wypłacania wynagrodzenia promotorowi oraz za recenzje i opinie w przewodzie doktorskim, postępowaniu habilitacyjnym oraz postępowaniu o nadanie tytułu profesora (Dz.U. z 2014 r., poz. 48). Ustawa z 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki (tekst jednolity: Dz.U. z 2017 r., poz. 1789). Ustawa z 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. z 2017 r., poz. 2183 z późn. zm.).

nr 2 (2018/2019)


dobre praktyki ruchu naukowego

• Ustawa z 30 kwietnia 2010 r. o zasadach finansowania nauki (tekst jednolity: Dz.U. z 2018 r., poz. 87). • Źródło 1. = Regulamin studiów doktoranckich na Politechnice Poznańskiej, https://www4.put.poznan.pl/ sites/default/files/attachments/uchwala_nr_33_z_dnia_29_marca_2017_r._w_sprawie_uchwalenia_regulaminu_studiow_doktoranckich_obowiazuje_od_01.10.2017_r.pdf, dostęp: 12.08.2018. • Źródło 2. = Regulamin studiów doktoranckich na Uniwersytecie Jagiellońskim, http://www.dydaktyka. uj.edu.pl/documents/1333504/c4cc728d-b0de-4190-948d-7c9a60c080ea, dostęp: 12.08.2018. • Źródło 3. = http://www.awf.gda.pl/index.php?id = 217&file = tl_files/studenci/dokto ranckie/Oswiadczenie_opiekuna.pdf, dostęp: 12.08.2018. • Źródło 4. = Procedura powoływania i odwoływania promotora pomocniczego w przewodach doktorskich i określenie jego zadań, http://wre.ur.krakow.pl/zasoby/2/ doktorat_zasady.pdf, dostęp: 12.08.2018. • Źródło 5. = https://pg.edu.pl/dsn/aktualnosci1/-/asset_publisher/5DTbAkRX1RqR/ content/nowy-wzorankiety-oceny-postepow-w-pracy-naukowej-doktoranta?, dostęp: 14.08.2018. • Źródło 6. = Kodeks etyki pracownika naukowego, https://instytucja.pan.pl/images/ 2016/komisja_etyki/ Kodeks_etyki_pracownika_naukowego_-_wydanie_II_-_2016_r.pdf, dostęp: 14.08.2018. • Źródło 7. = Kodeks dobrych praktyk promotora i opiekuna naukowego, http://wmat.pwr.edu.pl/fcp/FGBUKOQtTKlQhbx08SlkTVwJQX2o8DAoHNiwFE1wZDyEPG1gnBVcoFW8SBDRKTxMKRy0SODwBBAEIMQh eCFVAORFCHzY/46/public/doc/dziekanat/doktoranci/kodeks_dobrych_praktyk_promotora.pdf, dostęp: 14.08.2018.

www.struna.edu.pl

61


62

Źródła finansowania organizacji studenckich – przewodnik praktyczny Przemysław Brzuszczak

Skąd organizacje studenckie mogą brać środki finansowe na swoją działalność? Wbrew pozorom możliwości jest sporo. Trzeba tylko umieć z nich skorzystać. Strumienie finansowania studenckiego ruchu naukowego można podzielić przede wszystkim na wewnętrzne i zewnętrzne. Pierwsza grupa to fundusze pochodzące ze struktur uniwersyteckich, takich jak np.: rektorzy, kierownicy podstawowych jednostek organizacyjnych uczelni, rady kół naukowych, samorząd studencki, fundacje działające przy uczelniach. Druga to źródła pozauczelniane, pośród których znajdują się choćby minister nauki i szkolnictwa wyższego, organizacje pozarządowe, spółki z udziałem Skarbu Państwa, prywatne przedsiębiorstwa czy jednostki samorządu terytorialnego. Tak pokaźna liczba różnego rodzaju instytucji mogłaby wskazywać, że nie brakuje środków finansowych na codzienne funkcjonowanie organizacji studenckich. Trzeba jednak zwrócić uwagę na nierównomierne rozłożenie funduszy na rzecz organizacji studenckich. O ile w przypadku dużych miast uniwersyteckich system wspierania kół naukowych (zwłaszcza w obrębie uczelni) jawi się jako w miarę stabilny, mający ugruntowaną infrastrukturę finansową, o tyle w mniejszych ośrodkach akademickich trudno mówić o rozbudowanych mechanizmach finansowania organizacji studenckich.

nr 2 (2018/2019)

Środki wewnętrzne Składki członkowskie – najbardziej rozpowszechnione źródło finansowania różnego rodzaju stowarzyszeń – to stosunkowo niewielkie kwoty. Organizacjom studenckim trudno w oparciu o nie podejmować bardziej ambitne projekty. Stąd też najważniejszym źródłem wspomagania inicjatyw tych organizacji jest dofinansowanie przez władze szkół wyższych i jednostek naukowych. Należy w tym miejscu poczynić rozróżnienie na model dotowania w rozumieniu szerokim i wąskim. Ten pierwszy obejmuje zarówno fundusze własne rektorów i kierowników podstawowych jednostek naukowych, jak i środki przekazane przez te organy „podmiotom pośredniczącym”, a więc różnego rodzaju gremiom zajmującym się merytorycznym rozpatrywaniem wniosków o przyznanie wsparcia finansowego. Chodzi tu w pierwszej kolejności o ciała złożone z przedstawicieli studenckiego ruchu naukowego, zazwyczaj wybranych w wyborach, które można zbiorczo określić jako rady kół naukowych. Dystrybucja środków finansowych przeznaczanych przez rektorów czy dziekanów na organizacje studenckie odbywa się z reguły w drodze konkursu. Programy te bywają zwyczajowo nazywane „grantami rektorskimi” lub „grantami dziekańskimi”. Poza tego typu dofinansowaniami władze szkół wyższych i podstawowych jednostek organizacyjnych uczelni praktykują również wyodrębnianie pewnej kwoty na wydatki nadprogramowe. Ta swoista rezerwa finan-


dobre praktyki ruchu naukowego

sowa ma służyć finansowaniu ekstraordynaryjnych przedsięwzięć organizacji studenckich zarówno ze względu na ich prestiż, jak i na uwarunkowania czasowe. Decyzje rektorskie i dziekańskie w takich sprawach mają charakter uznaniowy. Pożądane jest tu przedłożenie przez wnioskodawcę dodatkowych opinii i rekomendacji autorstwa pracowników naukowych, które akcentują znaczenie danego projektu. Konkursy o granty rektorskie czy dziekańskie pośród wymogów formalnych, jakie powinien spełnić wniosek o dofinansowanie organizacji studenckiej, wymieniają często wymóg uprzedniego zdobycia środków finansowych w pewnej wysokości z innego źródła. Jak się zdaje, tego rodzaju rozwiązania umożliwiają wstępną selekcję wniosków – otrzymanie dotacji z innego źródła stanowi niejako „poręczenie” jakości danego przedsięwzięcia. Niekiedy stosowne regulaminy przyznawania dofinansowania zawierają katalog zamknięty podmiotów dystrybuujących środki finansowe dla organizacji studenckich. Wcześniejsza – przed tą „rektorską” czy „dziekańską” – subwencja z tych źródeł pozwala na składanie odnośnych wniosków na szczeblu rektorskim i dziekańskim. Analogiczne wymogi mieszczą w sobie nierzadko programy finansowania kół naukowych zarządzane przez inne podmioty – jak np. organizacje pozarządowe, jednostki samorządu terytorialnego, prywatne przedsiębiorstwa. Główne zastrzeżenia formułowane pod adresem programów rektorskich i dziekańskich przeznaczonych dla organizacji studenckich dotyczą swoistego centralizmu decyzyjnego. Trudno tu uniknąć jakiegoś quantum arbitralności, zwłaszcza jeśli w celu przeprowadzenia konkursu dla kół naukowych rektorzy i kierownicy podstawowych jednostek organizacyjnych uczelni nie powołują gremiów eksperckich rozpatrujących wnioski pod kątem merytorycznym. Władztwo uznaniowe nie powinno oznaczać dowolności w lokowaniu funduszy, będących bądź co bądź środkami publicznymi. Stąd też racjonalne wydają się postulaty decentralizacji procedur przyznawania dofinansowania organizacjom studenckim. Kolejnym podmiotem finansującym działalność organizacji studenckich są zarządy samorządów studenckich. To dość specyficzne źródło potencjal-

nych funduszy dla kół naukowych, biorąc pod uwagę kryteria oceny wniosków o dofinansowanie. O ile w sytuacji ubiegania się o środki rozdysponowywane przez rektorów szkół wyższych, uczelniane rady kół naukowych czy ministra nauki i szkolnictwa wyższego podstawowym kryterium jest wartość naukowo-badawcza projektów, o tyle w przypadku funduszy samorządu studenckiego zwraca się uwagę przede wszystkim na funkcję integracyjną i dydaktyczną przedsięwzięć kół naukowych. Projekty te powinny być docelowo skierowane do możliwie szerokiego kręgu społeczności akademickiej danej uczelni. Dużą rolę odgrywają tu walory praktyczne pomysłów przedstawianych przez organizacje studenckie. Rady kół naukowych szkół wyższych i wydziałów to najczęściej spotykana forma decentralizacji procedury przyznawania środków finansowych organizacjom studenckim na poziomie uczelni. W ich pracach biorą udział członkowie kół naukowych zarejestrowanych przy danej szkole wyższej. Trudno wskazywać na jednolity model instytucjonalny tych gremiów. Jednak można wyróżnić kilka organów funkcjonujących zwykle w ramach rad kół naukowych. Są to: przewodniczący, zarząd albo prezydium rady kół naukowych (złożone zazwyczaj z trzech osób), komisja rewizyjna, walne zgromadzenia prezesów kół naukowych, komisja konkursowa. Funkcjonowanie rad kół naukowych nie jest wolne od trudności. Pośród nich można wskazać choćby na problem kwalifikacji merytorycznych osób podejmujących decyzję o przyznaniu dofinansowania. Niełatwo zrecenzować osobie studiującej na kierunku z obszaru nauk humanistycznych lub społecznych wnioski o dotację czy refundację pochodzące z wydziałów nauk ścisłych lub przyrodniczych i vice versa. Stąd ocena merytoryczna poszczególnych projektów może budzić pewne zastrzeżenia. Jako bardziej przystępna jawi się natomiast ocena wniosków pod kątem formalnym, jakkolwiek także reprezentanci studenckiego ruchu naukowego niekiedy ulegają pokusie ich odrzucenia ze wspomnianej przyczyny. Zjawisko to zwykło się charakteryzować jako nadmierny formalizm – niepoddanie danego wniosku ocenie merytorycznej ze względu na rygorystyczną i częstokroć arbitralną ocenę formalną zmniejsza najzwyczajniej ilość pracy.

www.struna.edu.pl

63


64

StRuNa

W celu uniknięcia przywołanych wyżej niedogodności praktykuje się powoływanie gremiów eksperckich. Odbywa się to poprzez utworzenie komisji konkursowej złożonej z wybitnych przedstawicieli studenckiego ruchu naukowego czy pracowników naukowych. Czasem ustanawia się także koordynatorów dyscyplin czy powołuje recenzenta z grona nauczycieli akademickich. Wszystko to służy zobiektywizowaniu oceny merytorycznej wniosków autorstwa reprezentantów organizacji studenckich i doktoranckich. Innym problemem pozostaje zjawisko konfliktu interesów pośród osób decydujących o podziale środków finansowych między organizacje studenckie. Bodaj najbardziej rozpoznaną praktyką jest sytuacja, w której wnioski złożone przez organizację studencką afiliowaną przy określonej jednostce naukowej rozpoznaje osoba będąca jej pracownikiem, studentem czy doktorantem. Zdarza się, że projekty te wprost recenzuje członek stowarzyszenia studenckiego zainteresowanego otrzymaniem dotacji lub refundacji. Niewątpliwie jest to jedna z najpoważniejszych dysfunkcji systemu przyznawania dofinansowania organizacjom studenckim. W celu przeciwdziałania temu procederowi stosuje się instytucję wyłączenia członka gremium rozpatrującego rzeczone wnioski. Warto napomknąć też o obostrzeniach pomieszczonych w regulaminach przyznawania dofinansowania organizacjom studenckim, które można by skategoryzować jako „okres karencji”. Idzie tu głównie o przeciwdziałanie takim zjawiskom jak choćby doraźne tworzenie organizacji studenckich w celu pozyskania funduszy na projekty, których nominalnym beneficjentem będzie koło naukowe, a faktycznym – i nierzadko jedynym – inicjator powstania takiego stowarzyszenia. Użytecznym narzędziem jest w tym kontekście wymóg upływu pewnego okresu od rejestracji organizacji studenckiej do czasu, w którym możliwe staje się ubieganie się o środki finansowe na jej działalność. Do regulaminów przyznawania dofinansowania wprowadza się także ograniczenia w postaci możliwości starania się o dotację czy refundację jedynie raz w ciągu pewnego odcinka czasu (np. raz na kwartał/semestr/rok akademicki). Służy to zróżnicowaniu grona potencjalnych profitentów – tak aby

nr 2 (2018/2019)

stosowne środki finansowe nie zostały rozdzielone wśród zaledwie kilku organizacji studenckich. Kolejną z praktycznych trudności w działalności organizacji studenckich bywają sztywne terminy składania wniosków o przyznanie dofinansowania. Ma to rzecz jasna pewne uzasadnienie z punktu widzenia trybu pracy gremiów rozpatrujących te podania – pozwala zaprojektować poszczególne zadania w obrębie roku akademickiego. Niemniej brak elastyczności w podejściu do terminów składania wniosków o finansowanie przedsięwzięć organizacji studenckich nastręcza więcej kłopotów niż korzyści. Z perspektywy członka organu oceniającego studenckie projekty – ciężar pracy rozkłada się nierównomiernie. W okresach wyznaczonych na przedkładanie przez organizacje studenckie wniosków o dotację czy refundację można mówić o natłoku zadań związanych z przyjmowaniem i rozpatrywaniem tych dokumentów. Biorąc z kolei pod uwagę zapatrywania przedstawicieli kół naukowych – w przypadku niezgromadzenia w wyznaczonym terminie wszystkich załączników konieczne jest odłożenie w czasie planów organizacyjnych. Problem przybiera na sile, jeśli stosowne regulaminy przyznawania dofinansowania nie przewidują instytucji wezwania do uzupełnienia braków formalnych we wniosku. Rozwiązaniem powyższych komplikacji może być praktykowanie naboru ciągłego wniosków o środki finansowe na realizację przedsięwzięć organizacji studenckich czy – w mniejszym zakresie – stosunkowo częste terminy (np. w odstępach comiesięcznych) na składanie tychże podań. Ważną rolę na mapie instytucji dotujących organizacje studenckie odgrywają fundacje uniwersyteckie. W kontekście, nierzadkiego przecież, wymogu dywersyfikacji źródeł dofinansowania to właśnie te podmioty występują jako drugi z donatorów obok rektorów i dziekanów, rad kół naukowych, „pozauczelnianych” organizacji pozarządowych. Zakres przedsięwzięć finansowanych przez fundacje uniwersyteckie, określony w stosownych regulaminach i statutach, bywa dość szeroki. To z jednej strony dobra wiadomość dla organizacji studenckich, bo nie trzeba nieco na siłę wykazywać charakteru naukowego czy dydaktycznego określonego projektu (w opozycji do wcześniej omawianych źródeł finansowania),


dobre praktyki ruchu naukowego

z drugiej jednak – koła naukowe muszą rywalizować o środki finansowe z wieloma innymi podmiotami w obrębie szkoły wyższej (jak np. wydziałowe samorządy studenckie czy zespoły pracowników akademickich). Pośród różnorakich zadań fundacji uczelnianych trzeba też wymienić bycie swego rodzaju pośrednikiem między organizacjami studenckimi a otoczeniem zewnętrznym szkoły wyższej. Stowarzyszenia studenckie mogą znaleźć w fundacjach uniwersyteckich sojusznika w przyciąganiu potencjalnych sponsorów projektów kół naukowych. Środki zewnętrzne Organizacje studenckie mogą znaleźć partnerów do finansowego wsparcia swej działalności także poza własną Alma Mater. Funduszy tych dostarczają różnorakie podmioty: prywatne przedsiębiorstwa oraz te z udziałem Skarbu Państwa, organy administracji państwowej i terytorialnej, organizacje pozarządowe. Coraz częściej konkursy grantowe przeznaczone dla studenckiego ruchu naukowego mają charakter cykliczny. Niemniej wciąż bolączką finansowania organizacji studenckich przez podmioty zewnętrzne w stosunku do uczelni pozostaje doraźność tych programów. Kolejne edycje konkursów odbywają się nieregularnie, część z nich nastawiona jest jedynie na krótkotrwały efekt motywowany względami marketingowymi, a ich zasady są sformułowane w sposób dość nieprecyzyjny, sprzyjający arbitralności rozstrzygnięć. Warto przyjrzeć się bliżej wybranym zewnętrznym źródłom finansowania organizacji studenckich. Od 2015 r. flagowym programem ministra nauki i szkolnictwa wyższego, którego adresatem są organizacje studenckie, jest konkurs Najlepsi z najlepszych. Inicjatywa ta to sukcesor poprzedniego programu ministerialnego Generacja przyszłości. Konkurs jest skierowany jednak do szerszego grona odbiorców (Generacja przyszłości promowała głównie przedsięwzięcia studenckie z obszaru nauk przyrodniczych, ścisłych i technicznych). Program Najlepsi z najlepszych traktuje jako priorytetowe międzynarodowe formy aktywności polskich studentów. Ma na celu pomoc wybitnie

uzdolnionym studentom w rozwoju ich aktywności poprzez wspieranie uczestnictwa w międzynarodowych konkursach, zawodach lub konferencjach. Ocena wniosków zgłoszonych do konkursu Najlepsi z najlepszych odbywa się w dwóch etapach – formalnym i merytorycznym. Jeśli chodzi o ten drugi – dokonuje jej tzw. zespół oceniający ustanowiony przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Należy w tym miejscu żałować, że resort nauki i szkolnictwa wyższego nie wdrożył mechanizmu dwustopniowej oceny merytorycznej. Zasadne byłoby powołanie co najmniej dwóch recenzentów wniosku – specjalistów z zakresu problematyki projektu − którzy opiniowaliby dany wniosek niezależnie od siebie. Niewątpliwie sprzyjałoby to wszechstronności, rzeczowości czy bezstronności oceny wniosku. Z kolei Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego dystrybuuje, w formie konkursu, środki na rzecz grup studentów uczelni artystycznych. Jako cele dofinansowania projektów studenckich wskazuje: rozwój działalności organizacji studenckich; promocję przedsiębiorczości w środowisku studenckim; promowanie inicjatyw studenckich; prezentację dorobku artystycznego i naukowego studentów uczelni artystycznych. Analogicznie do konkursu Najlepsi z najlepszych ministra nauki i szkolnictwa wyższego wnioskodawcą może być uczelnia, z tym jednak zastrzeżeniem, że musi mieć ona charakter publiczny i artystyczny. Jako ewentualnych beneficjentów dotacji ministerialnej wskazano samorząd studencki i organizacje studenckie (ze szczególnym uwzględnieniem kół naukowych). Ramy prawne i organizacyjne konkursu zainicjowanego przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego budzą jednak większe zastrzeżenia niż zasady konkursu Najlepsi z najlepszych. I tak – dokumenty składające się na aplikację konkursową można przesyłać jedynie w formie tradycyjnej (wydrukowane dokumenty i ich zapis na nośniku CD). W ogłoszeniu o konkursie znajduje się alarmistyczna wzmianka: „Wnioski zawierające uchybienia formalne nie będą rozpatrywane”. To zbyt restrykcyjne stanowisko – wzywanie wnioskodawców do uzupełniania braków zgłoszenia dziś powinno być już standardem prawnym. Podziału środków finansowych dokonuje

www.struna.edu.pl

65


66

StRuNa

Departament Szkolnictwa Artystycznego i Edukacji Kulturalnej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z udziałem członka prezydium Forum Studentów Uczelni Artystycznych. W tym miejscu nader zasadny byłby postulat włączenia w procedurę rozpatrywania wniosków o dofinansowanie uznanych ekspertów spoza struktur resortu kultury. Wreszcie – może największe wątpliwości budzą kryteria oceny wniosków, które lakonicznie określono jako „zgodność z celami konkursu”. W systemie finansowania organizacji studenckich ważne zadania wypełnia sektor pozarządowy. W przeciwieństwie do omówionych wyżej programów przyznawania środków finansowych kołom naukowym działania podejmowane w tej sferze przez NGOs cechuje pewna nieregularność. Naturalnie istnieją podmioty systematycznie dotujące studencki ruch naukowy, często jednak zaobserwować można doraźność tych inicjatyw. Nie sposób dokonać szczegółowej analizy wszystkich programów organizacji pozarządowych, stąd też poniżej przedstawiono dwa konkursy grantowe, które zdają się urzeczywistniać dobre praktyki w tym zakresie. Pierwszy przykład to Stypendium im. Lesława A. Pagi. Organizatorem tego konkursu jest Fundacja im. Lesława A. Pagi, której projekty dotyczą często szeroko pojętej problematyki biznesowej, ze szczególnym uwzględnieniem obszaru energetyki, ochrony zdrowia i rynku kapitałowego. Program grantowy adresowany jest do kół naukowych zajmujących się zagadnieniami rynku kapitałowego (z naciskiem na problematykę instytucji finansowych i instrumentów rynku kapitałowego; prawnych aspektów funkcjonowania tego segmentu rynku finansowego; oszczędzania, inwestowania i bezpieczeństwa obrotu finansowego; mechanizmów działania giełdy; zapobiegania kapitałowemu wykluczeniu finansowemu). Jako cele konkursu w regulaminie wskazuje się „podnoszenie kompetencji miękkich uczestników projektów (m.in. umiejętności współpracy i budowania zaufania oraz trwałych więzi społecznych, a także rozwój kapitału intelektualnego Polski)”. Fundacja może przyznać dofinansowanie jedynie w części ogólnych kosztów przedsięwzięcia koła naukowego, a jako przykłady tego rodzaju działań wy-

nr 2 (2018/2019)

mienia się: warsztaty i szkolenia; badania naukowe; konferencje, seminaria; konkursy, olimpiady; publikacje; inne przedsięwzięcia o charakterze edukacyjnym. Wnioski zespołów studenckich rozpatruje kapituła konkursu na podstawie wyróżnionych w regulaminie kryteriów formalnych i merytorycznych. Do tych pierwszych zalicza się: kontrolę spójności zapisów projektu; poprawność podliczenia kosztorysu; racjonalność kosztów; profesjonalizm przygotowania wniosku. Z kolei weryfikacji merytorycznej podlegają takie kwestie jak: uzasadnienie potrzeby realizacji projektu; zgodność celu projektu z założeniami stypendium; charakterystyka odbiorców projektu i jego zasięg (ze wskazaniem na społeczności lokalne); stopień innowacyjności projektu; trwałość rezultatów projektu (w tym także jego cykliczność); liczba beneficjentów projektu; uzasadnienie kosztów (w tym wielkość środków własnych); wielkość grupy realizującej projekt; sposób autoewaluacji. Rokrocznie nagrodzone projekty kół naukowych są prezentowane na gali organizowanej przez fundację. Z kolei wśród konkursów grantowych Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej trudno doszukać się takich skierowanych wyłącznie do organizacji studenckich. W przypadku tego NGO krąg potencjalnych beneficjentów dofinansowania wyznacza się dość szeroko. Innymi słowy – koła naukowe mogą być jednym z wnioskodawców, byleby realizacja projektu odbywała się w ramach współpracy między polskimi i niemieckimi instytucjami (czyli np. poprzez nawiązanie kontaktów z organizacją studencką afiliowaną przy niemieckiej uczelni). Organizator konkursu w trakcie oceny merytorycznej stawia pytania, czy projekt wpływa na podnoszenie jakości relacji polsko-niemieckich, czy niweluje deficyty w relacjach polsko-niemieckich oraz czy tematyka projektu jest ważna dla Polski i Niemiec, także w kontekście europejskim. Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej przyznaje środki finansowe w obrębie pięciu określonych przez siebie obszarów-priorytetów: społeczeństwo, gospodarka, środowisko; edukacja; media, opinia publiczna; nauka; kultura. Przy każdym z nich na stro-


dobre praktyki ruchu naukowego

nach internetowych fundacji wyeksponowano wykaz szczegółowych pytań, na które powinien odpowiedzieć autor wniosku o dotację w trakcie jego przygotowywania. Przedsięwzięcia podejmowane w ramach dofinansowania nie mogą trwać dłużej niż 12 miesięcy, zaś maksymalna wysokość dotacji wynosi 80 tys. zł. Konkursy grantowe Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej jak mało które odpowiadają dobrym wzorcom dystrybucji środków finansowych. Uznanie budzi komunikatywność informacji na temat dofinansowania na stosownych stronach internetowych, precyzyjne ustalenie priorytetów, zwrócenie uwagi na praktyczny wymiar procesu przygotowywania wniosków o granty, wreszcie – szczegółowe ukazanie kolejnych faz procedury przyznawania dotacji. Rozważania dotyczące finansowania organizacji studenckich ze strony jednostek samorządu terytorialnego wydają się nieco problematyczne. Trudno wskazać konkurs przygotowany z myślą o kołach naukowych, o ugruntowanej pozycji w środowisku organizacji studenckich, pomyślany jako platforma współdziałania między ruchem naukowym a władzami samorządowymi. Wzorem wielu organizacji pozarządowych konkursy organizowane przez jednostki samorządu terytorialnego mają nierzadko wielu adresatów. Organizacje studenckie muszą tym samym konkurować z podmiotami o często lepszym przygotowaniu do udziału w takich programach, dysponującymi profesjonalną kadrą wyspecjalizowaną w fundraisingu, czego przykładem mogą być choćby niektóre NGOs czy przedsiębiorstwa prywatne. Zdarza się, że stowarzyszenia studenckie skutecznie rywalizują w rzeczonych konkursach, niemniej lista ich laureatów obejmuje przede wszystkim organizacje ogólnopolskie czy wręcz międzynarodowe (mające oddziały krajowe), jak np. Niezależne Zrzeszenie Studentów, Europejskie Stowarzyszenie Studentów Prawa (ELSA), Akademickie Stowarzyszenie Katolickie „Soli Deo”. Współpracę na linii władze samorządu terytorialnego – organizacje studenckie w chwili obecnej należy oceniać przez pryzmat niewykorzystanego potencjału tej kooperacji. Siłą rzeczy zatem wydaje się ona wciąż niedostateczna. Specyficzną grupę grantodawców stanowią z punktu widzenia organizacji studenckich przed-

siębiorstwa prywatne. Zwłaszcza korporacje transnarodowe dysponują środkami finansowymi i marketingowymi, które pozwalają formułować w odniesieniu do kół naukowych dosyć ekspansywne plany. Co za tym idzie – sponsorzy prywatni jawią się jako przewidywalni, zasobni partnerzy. Jednocześnie firmy prywatne kładą większy nacisk na wartość promocyjną czy popularyzatorską danego studenckiego przedsięwzięcia, mniejszą wagę przywiązując do jego wartości naukowo-badawczej. Wymagania stawiane projektom organizacji studenckich częstokroć odbiegają od tych zawartych w regulaminach przyznawania dofinansowania przez już wyżej omawiane podmioty. Za sprawą różnego rodzaju konkursów przedstawiciele biznesu próbują rozbudzić kreatywność wśród adresatów tych programów, mniej miejsca poświęcając potencjałowi empirycznemu projektów, co przejawia się choćby w zobowiązaniu kół naukowych do przygotowania prezentacji, zabawnego nagrania, atrakcyjnej kampanii promocyjnej. Decyzję o wyborze laureatów konkursów grantowych pozostawia się niekiedy internautom za pośrednictwem głosowania „lajkami” w mediach społecznościowych. W tych warunkach nie zawsze odnajdą się reprezentanci studenckiego ruchu naukowego. Dla sektora prywatnego przeznaczanie środków finansowych na rzecz takich podmiotów jak organizacje studenckie jest też pośrednio formą realizacji idei społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw. Poniżej przybliżone zostaną dwa wybrane konkursy dla organizacji studenckich zainicjowane przez podmioty prywatne. Przykładem jest konkurs Danone'a – jak czytamy na stronach organizatora – przeznaczony dla „najciekawszych” i „najaktywniejszych” organizacji studenckich. W przedsięwzięciu tym docenia się pomysłowość stowarzyszeń studenckich. W opisie konkursu znajdziemy dość euforyczny fragment: „Dajcie się poznać. Pokażcie entuzjazm, energię, pasję do działania i... dobrą zabawę:) Wyraźcie siebie!”. Aplikacje konkursowe należy składać w formie filmu lub prezentacji, natomiast o wyborze zwycięzców decyduje głosowanie internautów. Okoliczności tego konkursu niejako potwierdzają poczynione wyżej uwagi dotyczące specyfiki akcji sponsorów prywatnych skierowanych do orga-

www.struna.edu.pl

67


68

StRuNa

nizacji studenckich. Mamy tu bowiem do czynienia ze stylistyką charakterystyczną dla branży reklamowej, którą wyznaczają pozytywnie kojarzące się kategorie takie jak „kreatywność”, „energia”, „entuzjazm”, „pasja”, „dobra zabawa”. Nie sposób odnaleźć w ogłoszeniu o konkursie Danone określenia „naukowy” czy „badawczy” – tak przecież znamienne dla programów finansowania organizacji studenckich, o których była już mowa w niniejszym artykule. Z kolei adresatem konkursu Moc dla rozwoju przedsiębiorstwa Energia dla Firm są „małe przedsiębiorstwa, start-upy i organizacje studenckie pracujące nad innowacyjnymi produktami i usługami z branży energetycznej”. To – w przeciwieństwie do inicjatywy Danone – program poświęcony stosunkowo wąskiej specjalności. Tym samym pośród potencjalnie zainteresowanych konkursem znajdą się przede wszystkim koła naukowe afiliowane przy wydziałach nauk ścisłych i technicznych. Siatkę pojęciową towarzyszącą komunikatowi o akcji Moc dla rozwoju tworzą terminy typowe dla sektora energetycznego – „moc”, „rozwój”, „energia”, „siła”. W ogłoszeniu o konkursie wyróżniono przykładowe obszary tematyczne projektów zgłaszanych m.in. przez koła naukowe. Są to: „obsługa klienta firmy detalicznej”, „przesył energii”, „energetyka rozproszona”, „rozwiązania informatyczne i urządzenia umożliwiające optymalizację zużycia energii elektrycznej w gospodarstwach domowych”. Kryteria oceny wniosków studenckich nie odstają zanadto od tych wykorzystywanych przez inne podmioty dofinansowujące studencki ruch naukowy, z tym jednak zastrzeżeniem, że w konkursie Moc dla rozwoju stawia się duży nacisk na potencjał biznesowy projektów. Także w formularzu zgłoszeniowym mieszczą się rubryki charakterystyczne dla analizy ekonomicznej – uzasadnienie innowacyjności projektu, uzasadnienie potencjału biznesowego projektu, analiza ryzyka, potencjał i kompetencje zespołu, związki projektu z ideą zrównoważonego rozwoju, sposób wykorzystania dofinansowania. Konkurs Energii dla Firm jest w pewnym sensie reprezentatywny dla przedsięwzięć prywatnych donatorów zorientowanych na organizacje zajmujące się relatywnie wąską specjalnością.

nr 2 (2018/2019)

W gronie podmiotów przyznających dofinansowanie organizacjom studenckim mieszczą się też takie, które trudno zaklasyfikować do już omawianych zewnętrznych źródeł finansowania. Tego rodzaju przypadkiem jest Ogólnopolski konkurs kół naukowych „KoKoN” organizowany cyklicznie przez Forum Uczelni Technicznych. Struktura ta ma status komisji branżowej Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej, którą tworzą przedstawiciele samorządów studenckich szkół wyższych o profilu technicznym. Ogólnopolski konkurs kół naukowych „KoKoN” to inicjatywa skierowana do kół naukowych działających na uczelniach technicznych. Jak piszą organizatorzy przedsięwzięcia – jego celem jest „rozwój aktywności naukowej i społecznej wraz z integracją środowiska studenckiego, propagowaniem działalności naukowej oraz budowanie dialogu pomiędzy uczelniami technicznymi w Polsce i firmami zewnętrznymi”. Dofinansowanie można otrzymać w ramach jednej z czterech kategorii: projekt konstrukcyjny; konferencja; innowacje i nowe technologie; nagroda internautów. W przypadku tej ostatniej rozstrzygnięcie pozostawia się użytkownikom internetu głosującym na jeden z nominowanych projektów. Natomiast w przypadku pozostałych kategorii decyzje podejmuje kapituła. Powyższe kategorie łączy słowo klucz konkursu KoKoN – innowacyjność. Na odrębne omówienie zasługuje fenomen fundraisingu. To zjawisko symptomatyczne dla współczesności, gdzie praca w trybie projektowym nabiera znaczenia. W tym kontekście przywołuje się najczęściej działalność organizacji pozarządowych, których codzienne funkcjonowanie jest uzależnione od ich zaradności w pozyskiwaniu różnego rodzaju grantów. Perspektywa ta pozostaje bliska także organizacjom studenckim. Pojęcie to zyskało na popularności w Polsce w związku z integracją z Unią Europejską i – co z tym związane – uruchomieniem przez instytucje unijne strumieni finansowania, w tym tych, których adresatem były i są NGOs. Słownik języka polskiego PWN określa fundraising jako „pozyskiwanie pieniędzy od sponsorów i zbieranie datków od ludzi prywatnych na działalność fundacji i stowarzyszeń niekomercyj-


dobre praktyki ruchu naukowego

nych”. Co się tyczy organizacji studenckich – wspomniane wyżej procesy nie ominęły kół naukowych, czego wyrazem jest choćby ustanawianie funkcji koordynatorów do spraw projektów czy fundraisingu, nierzadko w randze członka zarządu. Niektórzy eksperci z zakresu rynku pracy wskazują na ukształtowanie się nowego zawodu – fundraisera. Powstają różnorakie podmioty skupiające fachowców z obszaru fundraisingu, np. Europejskie Stowarzyszenie Fundraisingu i jego krajowy oddział – Polskie Stowarzyszenie Fundraisingu. Na uczelniach działają koła naukowe fundraisingu, np. te afiliowane przy Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie czy też przy Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu. Zjawisko fundraisingu otwiera nowe perspektywy przed organizacjami studenckimi. Skłania ono do profesjonalizacji swych działań przez studencki ruch naukowy, co odbywa się w praktyce za sprawą powoływania specjalnych pełnomocników do spraw pozyskiwania funduszy, uczestnictwa w stosownych szkoleniach, czerpania wzorców z podmiotów wyspecjalizowanych w fundraisingu, jak np. organizacje pozarządowe.

*** Znamienne, że coraz więcej przedsiębiorstw prywatnych, jednostek samorządu terytorialnego czy organizacji pozarządowych dostrzega celowość inwestowania w koła naukowe. Podmioty te dzięki współpracy z organizacjami studenckimi traktują je jako swego rodzaju „ambasadorów marki”. To niewątpliwie pozytywne zjawisko. Jednocześnie wiele programów finansowania studenckiego ruchu naukowego ma charakter efemeryczny, nie wychodzi poza pierwszą edycję danego konkursu. Trudności rodzi także – co może nieco dziwić w dobie nadprodukcji informacji – brak portali informacyjnych poświęconych subwencjonowaniu organizacji studenckich, sprofilowanych pod kątem potrzeb właśnie tych stowarzyszeń, a nie indywidualnych beneficjentów. Zdobywaniu środków finansowych nie służy rozdrobnienie studenckiego ruchu naukowego – większe podmioty, mające już znaczny dorobek organizatorski, są zazwyczaj lepszym gwarantem rzetelnego wykorzystania dofinansowania. Wszystkie te problemy skłaniają do dość ambiwalentnej oceny funkcjonowania studenckiego ruchu naukowego i aktualnego modelu jego finansowania.

www.struna.edu.pl

69


70

Rozliczanie dofinansowania przyznanego organizacji studenckiej Przemysław Brzuszczak

Organizacje studenckie pozyskują środki na działalność z wielu źródeł. Co trzeba wiedzieć o prawidłowym rozliczaniu dofinansowań? Jakie mogą być konsekwencje braku tej wiedzy? Podstawowym obowiązkiem osób odpowiedzialnych za realizację projektu organizacji studenckiej, który otrzymał dofinansowanie, jest jego rozliczenie. Wymóg przedkładania sprawozdań wynika z licznych aktów prawnych z zakresu przyznawania środków finansowych. Zwracają na to uwagę również uregulowania rangi ustawowej (artykuł 111 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce). Istnieją dwa podstawowe rodzaje sprawozdań: finansowe (formalne) i merytoryczne (materialne). Pierwsze z nich powinno zawierać wyliczenie poniesionych kosztów i stopień spożytkowania przez organizację studencką udzielonego dofinansowania. Sprawozdanie merytoryczne obejmuje m.in. wskazanie zakładanych i osiągniętych efektów danej inicjatywy studenckiej, harmonogramu jej realizacji, nawiązanej przez beneficjenta współpracy akademickiej, a także – zazwyczaj krótki – opis konkretnych działań badawczych. Ponadto sprawozdanie merytoryczne nierzadko wymaga przedłożenia dodatkowych dokumentów. Pośród nich należy wymienić przede wszystkim opinię pracownika naukowego na temat danego projektu. Regulaminy przyznawania dofinansowania mogą nakładać obostrzenia dotyczące obowiązku przygotowania takiej opinii przez opiekuna naukowego

nr 2 (2018/2019)

organizacji studenckiej, samodzielnego pracownika naukowego czy kierownika jednostki naukowej (bądź jego zastępcy do spraw naukowych lub studenckich), przy której jest afiliowane dane koło naukowe. Niejednokrotnie zdarza się, że faktycznym autorem opinii dotyczącej konkretnego przedsięwzięcia jest przedstawiciel organizacji studenckiej. W kontekście tej praktyki należy zastanowić się, czy obowiązek załączania do sprawozdania tej swoistej recenzji nie stanowi nadmiernego formalizmu. Skoro wniosek organizacji studenckiej o dofinansowanie został rozpatrzony pozytywnie (przeszedł weryfikację merytoryczną), obowiązek przedstawienia opinii pracownika naukowego może jawić się jako działanie pozorne. Trudno spodziewać się, by organizacja studencka złożyła w ramach raportu negatywną opinię pracownika naukowego. Kto ponosi odpowiedzialność? Co się dzieje w sytuacji nierozliczenia projektu, który otrzymał dofinansowanie? W świetle regulaminów przyznawania środków finansowych przypadki te mają charakter nadzwyczajny. Wzmiankowane regulacje zakładają – w razie nierozliczenia się z uzyskanego dofinansowania – różnorakie sankcje ukierunkowane zarówno w stronę samej organizacji studenckiej, jak i jej reprezentantów. Z oczywistych względów sytuacja nierozliczenia projektu dotyczy jedynie dotacji – refundacja bowiem odnosi się do zwrotu kosztów już poniesionych przez wnioskodawcę. Jako


dobre praktyki ruchu naukowego

osoby odpowiedzialne za rozliczenie projektu należy w pierwszej kolejności wymienić jego koordynatora oraz prezesa i skarbnika organizacji studenckiej. Pośrednio dolegliwości związane z nieprzedłożeniem sprawozdania mogą dotknąć także opiekuna organizacji studenckiej. W tym przypadku nie sposób jednak mówić o „twardych” sankcjach – opiekun występuje tu raczej w roli pośrednika, osoby, do której zwraca się podmiot przyznający dofinansowanie z prośbą o skontaktowanie się z przedstawicielami organizacji studenckiej, co samo w sobie może być dokuczliwe. Jeśli chodzi o koordynatora (realizatora) projektu – w różnego rodzaju dokumentach określających procedury dotowania organizacji studenckich jako osobę odpowiedzialną za rozliczenie projektu wskazuje się właśnie tę funkcję. To rozwiązanie o tyle sensowne, że odrzuca sztywne powiązanie danego przedsięwzięcia z konkretną funkcją pełnioną przez studenta lub doktoranta w kole naukowym, np. prezesa, członka zarządu do spraw naukowych, sekretarza. Koordynatorem projektu powinna być zatem osoba, której problematyka wniosku o dofinansowanie jest szczególnie bliska lub ze względu na dotychczasowe doświadczenia nabyła umiejętności potrzebnych do pozyskiwania funduszy. W odniesieniu do roli prezesa (przewodniczącego) koła godzi się wskazać, że funkcja ta niejako z urzędu narzuca na niego pewną odpowiedzialność za prawidłowe rozliczenie projektu, jakkolwiek rozmaite unormowania nierzadko wprost nie przypisują tej odpowiedzialności najważniejszej osobie w organizacji studenckiej. Można by określić tego typu odpowiedzialność jako bardziej o charakterze „politycznym” aniżeli prawnym, bowiem prezes koła ma reprezentować stowarzyszenie na zewnątrz. Siłą rzeczy w razie trudności z rozliczeniem projektu to szef organizacji studenckiej jest osobą pierwszego kontaktu z perspektywy osoby przyjmującej sprawozdanie. Skarbnik czy pełnomocnik zarządu do spraw finansowych – jak sugeruje nazwa funkcji – odgrywa znaczącą rolę w przygotowaniu sprawozdania finansowego z realizacji projektu. Najczęściej to na nim spoczywa koordynowanie z ramienia organizacji studenckiej sposobu wydatkowania otrzymanego dofinansowania.

Jakie sankcje? Problematyka sankcji za nierozliczenie dofinansowania jest skomplikowana już choćby z tego względu, że koła naukowe nie mają osobowości prawnej. Tym samym pociągnięcie do odpowiedzialności prawnej – cywilnej czy karnej – jawi się jako czynność dość zawiła. W kontekście sankcji za nierozliczenie się z otrzymanych środków finansowych bardziej adekwatna wydaje się odpowiedzialność dyscyplinarna – charakterystyczna forma odpowiedzialności dla wspólnoty akademickiej. Może ona znaleźć zastosowanie w przypadku naruszenia przez studenta lub doktoranta przepisów obowiązujących na uczelni i w razie popełnienia czynu uchybiającego godności studenta lub doktoranta. Pierwsza z przesłanek nie nastręcza zbyt wielu trudności interpretacyjnych – wewnątrzuczelniane regulaminy przyznawania dofinansowania przynależą do kategorii przepisów obowiązujących na uczelni. Z kolei wskazywane w nich formy odpowiedzialności z reguły zakładają możliwość wytoczenia postępowania dyscyplinarnego (poprzedzonego postępowaniem wyjaśniającym). Druga z omawianych przesłanek – czyn uchybiający godności studenta lub doktoranta – to bardzo szeroka kategoria. Jak się wydaje, może się ona okazać użyteczna także w przypadku nierozliczenia projektu organizacji studenckiej dofinansowanego ze źródeł zewnętrznych (pozauczelnianych). Najczęściej spotykanym rodzajem sankcji w regulaminach przyznawania środków finansowych organizacjom studenckim jest zawieszenie możliwości ubiegania się o kolejne dofinansowanie. Tego typu kara nie rozwiązuje jednak problemu wciąż nierozliczonego projektu. Sankcja ta bywa w przywołanych aktach prawnych również stopniowana. Im szybsze złożenie zaległego sprawozdania z realizacji przedsięwzięcia, tym krótszy okres wstrzymania finansowania następnych projektów. Zastosowanie tu swoistej zasady proporcjonalności wydaje się zdroworozsądkowe. Sankcja w postaci zawieszenia finansowania bywa w szczególności dolegliwa dla organizacji studenckich prowadzących bardzo aktywną działalność w ramach studenckiego ruchu naukowego – np. organizujących cyklicznie konferencje

www.struna.edu.pl

71


72

StRuNa

naukowe, badania terenowe (choćby koła naukowe afiliowane przy instytutach archeologii, biologii, historii sztuki czy socjologii), specjalistyczne warsztaty dla studentów i doktorantów (np. z zakresu ochrony praw autorskich, praw studenta czy kursy antydyskryminacyjne). Obok wyżej zaakcentowanych, najpopularniejszych form odpowiedzialności za nierozliczenie projektu przepisy regulujące subwencjonowanie organizacji studenckich przewidują także inne sankcje. Przykładem może być czasowe pozbawienie organizacji studenckiej głosu na forum rady kół naukowych lub w wyborach członków gremiów przyznających środki finansowe. Poważną sankcję stanowi pozbawienie organizacji studenckiej otrzymanych środków finansowych.

nr 2 (2018/2019)

Takie postanowienia nierzadko zawierają dokumenty określające procedurę dotowania kół naukowych z zewnętrznych źródeł finansowania, np. przez organizacje pozarządowe czy jednostki samorządu terytorialnego. Odnośne przepisy bywają również częścią umowy pomiędzy organizacją studencką a podmiotem przyznającym subwencję. Zdarza się również, że regulaminy w ogóle nie poruszają kwestii sankcji za brak sprawozdania z wykorzystania przyznanych środków finansowych. Warto też zauważyć, że obok wyżej wymienionych „twardych” sankcji może nawet bardziej dolegliwe w przypadku nierozliczenia się z otrzymanych środków finansowych są straty wizerunkowe, jakie ponosi organizacja studencka na forum wspólnoty akademickiej.


73

Kto błyszczy w sieci?

Monika Skoczko-Piskorz

Sprawdziliśmy, jak organizacje studenckie i doktoranckie zachęcają do członkostwa i promują swoje dokonania w internecie. Wybraliśmy strony, które mogą stanowić inspirację dla podmiotów, które pragną wykreować lub zmienić wizerunek w przestrzeni wirtualnej. Punktem wyjścia było sprawdzenie zawartości stron internetowych polskich uczelni przeprowadzone podczas wakacji akademickich 2018 r. Szukaliśmy informacji o kołach naukowych oraz innych organizacjach zrzeszających studentów i doktorantów, a także adresów ich witryn internetowych i profili społecznościowych. Okazało się, że nie jest to zadanie tak łatwe, jak mogłoby się to wydawać. Uczelnie nie zawsze promują na swoich stronach działalność kół naukowych, ograniczając się tylko do wymienienia nazw istniejących kół i podania danych do kontaktu, niejednokrotnie tylko adresu e-mail oraz imienia i nazwiska opiekuna koła. Podobna sytuacja ma miejsce na stronach rad kół naukowych, które co prawda zamieszczają listy kół, ale wiele podanych adresów jest nieaktualnych, strony nie działają lub nie istnieją. Spośród tych, które działają i do których można dotrzeć z poziomu stron uczelni lub wydziału, wybraliśmy 118 stron, które naszym zdaniem wyróżniają się i można na nich znaleźć elementy, czasami bardzo drobne, które przyciągają uwagę, a co najważniejsze, przekonują do wstąpienia w szeregi członków koła lub organizacji. Braliśmy pod uwagę

trzy aspekty. Po pierwsze, układ strony i jej wygląd, a zwłaszcza przejrzystość i łatwość wyszukiwania informacji. Drugim obszarem był rodzaj informacji. Ostatnim, ale jakże ciekawym, były smaczki, czyli pomysły i elementy podkreślające charakter danego koła, w tym autorskie i znalezione tylko na jednej ze stron. Na podstawie przeprowadzonego przeglądu wybraliśmy dobre praktyki w prowadzeniu stron internetowych, które mogą posłużyć za wskazówki, podpowiedzi lub wzory do naśladowania. Układ strony i jej wygląd Tło i jego kolorystyka są jednymi z pierwszych elementów, które przyciągają uwagę osoby otwierającej stronę. Odpowiednio dobrane tło może bardzo dobrze oddać charakter koła i nawiązywać do jego działalności, jak ma to miejsce na stronach Akademickiego Klubu Podwodnego „Krab” z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie [źródło 10.] czy Naukowego Koła Studentów Astronomii Uniwersytetu Jagiellońskiego [źródło 90.]. Za przykład dobrej praktyki uznaliśmy tu autorskie zdjęcia wykorzystywane jako tło do strony głównej np. w Centrum Mediów AGH w Krakowie [źródło 6.] lub w Kole Geografów UJ im. Ludomira Sawickiego [źródło 87.]. Własne zdjęcia można zastosować również do zobrazowania prowadzonej działalności, jak to ma miejsce w przypadku Akademickiego Klubu Grotołazów AGH [źródło 1.]. Okazuje się, że nie tylko obraz, ale też dźwięk może w ciekawy sposób przyczynić się do promocji koła. Po

www.struna.edu.pl


74

StRuNa

otwarciu strony Studenckiego Koła Naukowego Biologów z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu [źródło 102.] możemy poczuć się jak w lesie, wsłuchując się w śpiew ptaków i oglądając w tle ruchomy obraz roślin. Prezentacja zdjęć w galerii tego koła to kolejna dobra praktyka, która przekonuje, że sposób pokazania zdjęć może być tak samo ciekawy jak to, co się na nich znajduje. Wszystko, co znajduje się na stronie internetowej kół i organizacji studenckich, zależy oczywiście od twórców i pomysłodawców strony, od ich upodobań i możliwości technicznych. Niemniej przejrzystość i łatwość wyszukiwania informacji są kluczowe, zwłaszcza w przypadku organizacji i kół, które prowadzą różnorodną i rozbudowaną działalność. Wśród rozwiązań stosowanych na stronach naszą uwagę zwrócił podział pasków zakładek zawierających informacje o samej organizacji i odnoszące się do obszaru zainteresowań członków koła. Mamy więc łatwy dostęp zarówno do statutu, składu zarządu czy zasad rekrutacji, jak i do dokumentów i linków stron nawiązujących do działalności koła. Taki układ strony prezentuje nam m.in. KN Prawa Finansowego „Aureus” z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach [źródło 77.] lub Studenckie i Doktoranckie KN „Nano” z Politechniki Łódzkiej [źródło 39.]. Bardzo dobrą praktyką okazują się zakładki lub odnośniki do oddzielnych stron dla każdego rodzaju aktywności. Zwiększa to czytelność strony głównej, a jednocześnie pozwala na umieszczenie dużej liczby informacji dodatkowych. Takie rozwiązanie zastosowało u siebie np. SKN Gospodarki Przestrzennej Szkoły Głównej Gospodarki Wiejskiej w Warszawie [źródło 26.] czy Akademicki Klub Turystyki Kajakowej „Bystrze” z AGH w Krakowie [źródło 2.]. Podobne rozwiązanie zastosowano dla różnych sekcji, jak w przypadku SKN Nowoczesnych Metod Prospekcji Dokumentacji Archeologicznej „Wod.O.Lot” z Uniwersytetu Warszawskiego [źródło 110.] lub Akademickiego Związku Sportowego z tej samej uczelni [źródło 114.]. Użycie linków do oddzielnych stron w przypadku konferencji, projektów czy wystaw również bardzo dobrze zdaje egzamin. Taki układ strony prezentuje m.in. KN „Inżynier XXI w.” z Akademii Technicz-

nr 2 (2018/2019)

no-Humanistycznej w Bielsku-Białej [źródło 14.], a także SKN „BioActive” z PŁ [źródło 33.]. Oddzielne linki, ale też podział na projekty zakończone i trwające to sposób prezentacji zastosowany przez Studenckie Koło Astronautyczne PW [źródło 72.] lub SKN Gospodarki Przestrzennej UŁ [źródło 96.]. Ważnym elementem w przypadku prezentacji projektów naukowych jest wskazanie autorów, kierowników lub osób zaangażowanych w projekt. Przestaje on być wtedy anonimowy, a tym samym docenia się wysiłek i pracę osób, które podjęły się realizacji projektu, jak ma to miejsce w przypadku projektów KN Robotyki „Bionik” z PW [źródło 70.]. Dodatkowym elementem przyciągającym uwagę może być zakładka Pomysły, gdzie prezentowane są „luźne pomysły na przyszłe projekty i projekciki”, jak to ma miejsce na stronie KN Fizyków PW [źródło 69.]. To, nad czym mogliby pracować członkowie lub kandydaci na członków koła, stanowić może prawdziwą zachętę do podjęcia przez nich aktywności. Kolejnym elementem układu strony, na który zwróciliśmy uwagę, jest podgląd wpisów umieszczanych na stronie koła prowadzonej na portalu społecznościowym Facebook. Rozwiązanie to może zastępować zakładkę Aktualności i stanowić jednocześnie link do strony FB. Stosuje je m.in. KN Rewizji Finansowej „Audyt” Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie [źródło 78.]. Takie rozwiązanie niesie ze sobą ryzyko, że autorzy przestaną uaktualniać stronę uczelnianą, a wszystkie wpisy będą umieszczać jedynie na stronie FB. Kto? Co? Gdzie? To trzy pytania, na które znajdziemy odpowiedź na wszystkich przeglądanych stronach. Każde koło i każda organizacja dbają o to, by kandydat na członka dowiedział się, co to za koło lub organizacja, jaki rodzaj działalności prowadzi, gdzie mieści się siedziba lub sala, w której odbywają się spotkania. Dobrą praktyką wydaje się umieszczanie na stronie mapki, dzięki której bezpośrednio ze strony można dowiedzieć się, jak dojechać do siedziby koła. Takie rozwiązanie np. zastosowało na swojej stronie w zakładce Kontakt Stowarzyszenie Studentów „AIESTE” przy AGH w Krakowie [źródło 8.] czy też Akademicki Klub Szachowy „Hetman” z Politechniki Koszalińskiej [źródło 28.], a także SKN Go-


dobre praktyki ruchu naukowego

spodarki Przestrzennej SGGW w Warszawie [źródło 26.]. Cenna jest też wiedza, kto jest członkiem koła. Prezentacja zarządu i członków kół jest bardzo zróżnicowana, od listy z imieniem i nazwiskiem po pełną prezentację każdego z nich, a nawet udostępnienie profilu na FB. Za dobrą praktykę w tym zakresie uznaliśmy, po pierwsze, zamieszczanie zdjęć i opisu zainteresowań członków koła i zarządu, jak ma to miejsce na stronie Studencko-Doktoranckiego KN „Eprint” z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu [źródło 101.] czy SKN Komunikacji Marketingowej Politechniki Rzeszowskiej [źródło 56.]. Po drugie, jasne określenie kadencji prezentowanego zarządu lub członków, tak jak np. na stronie Studenckiego Stowarzyszenia Naukowego „Spent” PW [źródło 66.], a także Koła Studentów Stosunków Międzynarodowych UJ [źródło 88.]. Ma to szczególne znaczenie w przypadku, kiedy aktualności na stronie dotyczą wydarzeń sprzed trzech, czterech, a nawet pięciu lat, na bieżąco natomiast prowadzona jest tylko strona FB. Za przykład niech posłuży KN „SKaNeR” z PŁ [źródło 37.] oraz KN Drogowców i Mostowców Politechniki Lubelskiej. Trudno jest wtedy mieć pewność, że przedstawiony zarząd pełni jeszcze swoją funkcję. Podanie kadencji zarządu rozwiewa w tej sytuacji wszelkie wątpliwości. Rodzaje informacji Dokonując przeglądu stron w tym obszarze, skupiliśmy się na tym, co najogólniej można nazwać działalnością kół i organizacji. W dużej mierze rodzaje informacji zależą od zainteresowań członków i celów wynikających ze statutu. To, czym zajmuje się koło, jakie cele realizuje, jakie inicjatywy podejmuje, ale również sukcesy, jakie odnosi, to elementy, które najbardziej przyciągają kandydatów i zachęcają do aktywności. Różnorodność podejmowanych działalności jest naprawdę imponująca, należą do nich m.in.: konferencje, projekty, konkursy, wystawy, wolontariat, szkolenia, seminaria, wykłady, warsztaty, obozy naukowe, wyjazdy terenowe, festiwale, debaty, doświadczenia, publikacje, biuletyny i czasopisma, blogi. Dodatkowo działalność organizacji studenckich prowadzących własne radio, telewizję,

teatry, zespoły tańca, chóry czy kluby sportowe lub turystyczne. Są jednak trzy rodzaje informacji, które chcielibyśmy zaprezentować, a tym samym zachęcić koła do ich umieszczania na stronach. Są to: proces rekrutacji, osiągnięcia i korzyści ze współpracy. Najczęstszą praktyką stosowaną przez koła jest zachęcanie kandydatów do składania deklaracji członkowskich, ale to, co uznaliśmy za rzecz wartą polecenia, to przedstawienie członkostwa w kole jako przywileju, który daje realne korzyści w postaci np. możliwości udziału w pokazach i wszystkich spotkaniach koła, a po zalogowaniu się na stronę dostęp do ukrytych postów, dokumentów i plików. Taką praktykę zastosowało KN „Smart” z Uniwersytetu Zielonogórskiego [źródło 116.]. Oczywiście, przywileje mogą być bardzo różne i zależy to już tylko od kreatywności i fantazji członków kół. Podkreślanie faktu, że uczestnictwo w pracach koła naukowego jest przywilejem, to według nas bardzo dobra praktyka odnosząca się do promocji koła, zwłaszcza kiedy trzeba jeszcze przejść rekrutację. Jeżeli takie są wymogi, to warto je dokładnie opisać i udostępnić wymagane dokumenty, jak to czyni na swojej stronie Akademicka Grupa Fotograficzna z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu [źródło 74.]. O warunkach naboru do zespołu dla różnych grup wiekowych, co stanowi też formę rekrutacji, informuje Zespół Pieśni i Tańca „Warszawianka” z UW [źródło 113.]. Rekrutację, ale projektów, prowadzi natomiast KN Robotyki „Bionik” z PW [źródło 70.], co również jest ciekawą informacją, a udostępnienie jej na stronie uznaliśmy za dobrą praktykę wartą naśladowania. Proces rekrutacji i przywilej bycia członkiem danego koła może stanowić prawdziwe wyzwanie dla osób, którym zależy na pogłębianiu wiedzy, rozwoju i spełnianiu własnych ambicji. Może również świadczyć o dużym potencjale koła i możliwościach nawiązania współpracy z podmiotami zewnętrznymi, czyli biznesowymi i naukowymi, u których członkowie koła będą mogli zdobywać doświadczenie zawodowe lub szukać zatrudnienia. Informacje o korzyściach ze współpracy z kołem skierowane są właśnie do potencjalnych partnerów. Jest to reklama i oferta koła związana z jego działalnością. Na taki rodzaj reklamy zdecydowało się KN „Progress” z Politechniki Po-

www.struna.edu.pl

75


76

StRuNa

znańskiej [źródło 54.], a także Studenckie Koło Astronautyczne z Politechniki Warszawskiej [źródło 72.]. Niezależne Zrzeszenie Studentów UE w Krakowie na swojej stronie nie tylko zachęca do współpracy, ale również prezentuje swoich partnerów [źródło 79]. Podobnie czyni SKN Teatrologów UŁ [źródło 94.]. To, co dodatkowo może zachęcać potencjalnych partnerów do podjęcia współpracy z kołem, to osiągnięcia, jakimi może się ono pochwalić. Umieszczanie tego rodzaju informacji na stronie internetowej koła uznaliśmy za rzecz godną polecenia, przyczyniającą się do promocji i reklamy, ale przede wszystkim za źródło dumy dla wszystkich jego członków. Można powiedzieć, że dobrą praktyką jest tu po prostu chwalenie się nagrodami, wyróżnieniami, medalami, dyplomami czy podziękowaniami za współpracę, a robią to m.in.: Auto Moto Club „Cerber MotorSport” z Politechniki Białostockiej [źródło 18.] i KN Robotyków z tej samej uczelni [źródło 19.] oraz SKN „Chemia Leków” z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu [źródło 118.] i KN Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej [źródło 67.]. Chwalić można się również indywidualnymi osiągnięciami członków koła, co czyni m.in. Akademicki Klub Szachowy „Hetman” Politechniki Koszalińskiej, prezentując sylwetki wybitnych zawodników w Wikipedii [źródło 28.]. Smaczki strony Indywidualne, autorskie i podkreślające charakter koła lub organizacji studenckiej elementy stron. Tak najkrócej można określić rozwiązania, które znaleźliśmy, uznaliśmy za ciekawe i chcemy zaprezentować jako przykłady dobrych praktyk oraz natchnienie do tworzenia własnych pomysłów. – Film promujący Morskie Koło Naukowe Uniwersytetu Gdańskiego [źródło 82.] i film promujący wolontariat w KN Edukacji Międzynarodowej [źródło 29.]. Oba nagrane przez członków kół i z nimi w rolach głównych. – Hymn Koła Leśników Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu [źródło 105.] i hymn Akademickiego Klubu Turystyki Kajakowej „Bystrze” [źródło 2.]. W obu przypadkach tylko słowa. W naszym przeko-

nr 2 (2018/2019)

naniu brakuje nagrań z wykonania utworów. – Patron – sylwetki swoich patronów jako wybitnych działaczy i niedoścignione wzory naukowców i ludzi zaprezentowały: Koło Geografów UJ im. Ludomira Sawickiego [źródło 87.] i KN Kryminalistyki UJ im. prof. Tadeusza Hanauska [źródło 86.]. – Odznaczenia, tzw. Blachy klubowicza, przyznaje swoim członkom Akademicki Klub Turystyki Kajakowej „Bystrze” [źródło 2.], który niestety nie ujawnia, jakie są kryteria ich otrzymania. – Godzinki, czyli godziny wypracowane przy sprzęcie, szkoleniach itp., to pomysł na zwiększenie zaangażowania w działalność klubu. Zebrane godzinki można wymienić na darmowe wypożyczenie sprzętu klubowego w AKTK „Bystrze” i Studenckim Klubie Kajakowym „Morzkulc” przy Politechnice Gdańskiej [źródło 21.]. – Wspomnienia to niezwykła inicjatywa, dzięki której uczczona została pamięć klubowiczów, których już nie ma. O tym, jak zostali zapamiętani przez innych członków klubu, dowiadujemy się z ich wpisów oraz filmów. W taki sposób żegna swych członków SKK „Morzkulc” PG [źródło 21.]. – Harnasiowe perełki, w drugiej odsłonie Harnasiowe jaja, stanowią zbiór powiedzonek, haseł, złotych myśli związanych z góralami i harnasiami i są prezentowane na stronie SK Przewodników Górskich Politechniki Śląskiej w Gliwicach [źródło 58.]. – Karty dobrych rad to „dość oryginalne instrukcje”, jak powinni zachować się członkowie koła SKN Chemików z Politechniki Śląskiej [źródło: 59.] podczas prowadzenia doświadczeń i pracy badawczej. – Autoprezentacja − tak nazwaliśmy powitanie na stronie głównej Koła Studentów Informatyki UJ, które brzmi: „Witaj na stronie najlepszego Koła Naukowego na świecie” [źródło 90.]. Chwalenie się to przecież dobra praktyka. – Skany dokumentów, w tym przypadku to akt założycielski z 1977 r., odręczne listy członków, pierwszy statut, a także pismo do ówczesnego rektora o sfinansowanie miesięcznej wycieczki do Grecji. Bardzo ciekawy sposób na prezentację historii zastosowany przez SK Teatrologów UŁ [źródło 94.]. – Materiały promocyjne, m.in. wizytówka, ulotka, prezentacja o aktualnej działalności Koła Nauko-


dobre praktyki ruchu naukowego

wego „Alkahest” [źródło 98.]. Możliwość pobrania i wydrukowania, co w dużym stopniu ułatwia promocję koła. – Zmienione nazwy kategorii, które zachęcają do sprawdzenia, co się pod nimi kryje. Innostki, Buki, Ogłośnienia czy Widziadła to propozycje kategorii na stronie KN Antropologii Codzienności „Flaming” Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach [źródło 107.]. – Liczniki to rozwiązanie stosowane przez koła do prezentacji bardzo różnych zmiennych. Za przykład podamy licznik wypitych kaw, nieprzespanych nocy i fanów na FB SKN Dynamiki i Sterowania Maszyn i Urządzeń „Artiditu” z PŁ [źródło 35.]. Natomiast KN Zarządzania Zasobami Ludzkimi „Experience” liczy projekty, lata działalności oraz członków [źródło 46.]. – Odliczanie czasu, jaki pozostał do wydarzenia, to przykład zaczerpnięty ze strony SK SEP im. prof. Michała Jabłońskiego z PŁ [źródło 36.], gdzie odmierzany jest czas do Stulecia Stowarzyszenia Elektryków Polskich. Czas do swojego 100-lecia odmierza też Koło Leśników Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu [źródło 105.]. – Zniżki dla klubowiczów to efekt współpracy z partnerami, który dostępny jest w Studenckim Klubie Górskim UW [źródło 112.], a także dla członków Stowarzyszenia Akademickiego Klubu Turystycznego „Watra” w Gliwicach przy Politechnice Śląskiej [źródło 61.]. Zniżki to nie tylko zachęta do wstąpienia do klubów, ale też do opłacania składek członkowskich. – Strategia, jaką zamieszcza na swojej stronie SKN Inwestycji Kapitałowych „Profit” z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu [źródło 80.], to przykład pełnej analizy działalności za dany rok. Wszystkie informacje zebrane w jednym dokumencie dają czytelny obraz tego, w jaki sposób i na jakich zasadach funkcjonuje koło. Podobne rozwiązanie pod nazwą raport roczny udostępnia na swojej stronie Stowarzyszenie Studentów BEST z AGH w Krakowie [źródło 5.]. – Ikonki w nazwach zakładek to urozmaicenie i element dodatkowy zachęcający do przeglądania strony. Na taki pomysł wpadli autorzy strony KN Biologii Sądowej „Corpus Delicti” z UMK w Toruniu [źródło 103.].

Portale społecznościowe Prezentacja działalności na portalach społecznościowych to niemal drugie życie organizacji studenckich i kół naukowych. Łatwość zamieszczania informacji, zdjęć, filmów czy notatek, a także liczba odbiorców to niewątpliwie ogromna zaleta i powód, dla którego administratorzy decydują się na prowadzenie dodatkowej strony. Jak wynika z przeglądu stron, tylko 15 organizacji nie prowadzi strony na Facebooku. Zwróciliśmy uwagę na praktykę przenoszenia aktywności tylko na strony FB. Takie rozwiązanie przyjęło 10 kół: SKN „Drogowiec” z PB, Akademicki Klub Wspinaczkowy z PG i z tej samej uczelni „Kronika Studencka”, SKN „BioActive”, SKN „Designer”, SKN „SKaNeR” i SKN „Oktan” z Politechniki Łódzkiej, a także KN Drogowców i Mostowców Politechniki Lubelskiej, KN Rewizji Finansowej z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i KN Etnologów z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Promowanie działalności na portalach społecznościowych uznaliśmy za dobrą praktykę, ale brak aktualnych wpisów na stronach własnych już nie. Z badania wyłączyliśmy koła, które prezentują swoją działalność tylko na stronach portali społecznościowych, mając na uwadze to, że sposób zamieszczania informacji, układ strony jest dla wszystkich taki sam, narzucony przez właściciela portalu. Dlatego też trudno jest doszukiwać się na nich rozwiązań autorskich, oryginalnych, które można by uznać za dobre praktyki w prowadzeniu strony, co jest celem niniejszego artykułu. Zachęcamy do prowadzenia stron na portalach FB, YouTube czy Instagram, ale jako stron dodatkowych do własnych autorskich, prezentujących aktualne i pełne informacje o działalności organizacji lub koła naukowego. To właśnie te strony oddają w pełni charakter podejmowanych aktywności oraz pozwalają na kreatywną i oryginalną realizację własnych pomysłów ich twórców. Kreatywność, oryginalność, pomysłowość w prowadzeniu strony internetowej to przede wszystkim obietnica i zapowiedź współpracy z osobami pełnymi chęci do działania, zaangażowania, otwartymi na nowe rozwiązania. Nie ma chyba lepszej zachęty do

www.struna.edu.pl

77


78

StRuNa

zaangażowania się w działalność naukową i pozanaukową niż dobrze prowadzona strona internetowa, na której w łatwy i czytelny sposób można znaleźć informacje podane w sposób przejrzysty, a często także humorystyczny. Przegląd stron pozwolił naszej redakcji wytypować pięć organizacji, których aktywność w sieci może stanowić inspirację dla innych podmiotów działających w środowisku studentów i doktorantów. Pod uwagę braliśmy przede wszystkim: wygląd stron, łatwość wyszukiwania informacji, aktualność zamieszczonych wpisów i nieszablonowe rozwiązania.

Na honorowy tytuł GWIAZDA W SIECI 2018 naszym zdaniem zasługują:  Studenckie Koło Naukowe Komunikacji Marketingowej z Politechniki Rzeszowskiej,  Studenckie Koło Naukowe Przewodników Górskich „Harnasie” z Politechniki Śląskiej,  Koło Naukowe „Mozaika” z Uniwersytetu Gdańskiego,  Koło Geografów Uniwersytetu Jagiellońskiego im. Ludomira Sawickiego,  Zespół Pieśni i Tańca „Warszawianka” z Uniwersytetu Warszawskiego.

Źródła • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •

źródło 1. = Akademicki Klub Grotołazów (AGH) - http://www.akg.krakow.pl/ źródło 2. = Akademicki Klub Turystyki Kajakowej Bystrze (AGH) - http://www.bystrze.org/bystrze/klub-2/ źródło 3. = AZS (AGH) - http://www.azs.agh.edu.pl/ źródło 4. = AGH Electrical Engineering and Computer Sciences Students’ Club - http://eestec.agh.edu.pl/index źródło 5. = Stowarzyszenie Studentow BEST - https://www.newsite.best.krakow.pl/ źródło 6. = Centrum Mediów AGH - https://cm.agh.edu.pl/ źródło 7. = Chór i Orkiestra Smyczkowa AGH CON FUOCO - http://www.chor.agh.edu.pl/ źródło 8. = IAESTE Stowarzyszenie Studentów - http://agh.iaeste.pl/ źródło 9. = Klub Organizatorów i Sympatyków Turystyki „Hawiarska Koliba” przy AGH - http://hkoliba.dkonto.pl/wordpress/ źródło 10. = Akademicki Klub Podwodny AGH „Krab” - http://www.krab.agh.edu.pl/ źródło 11. = Orkiestra Reprezentacyjna AGH - http://oragh.agh.edu.pl/ źródło 12. = Sekcja Akademicka Klubu Wysokogórskiego SAKWa (AGH) - http://sakwa.agh.edu.pl/ źródło 13. = Morski Klub Łączności „Szkuner” (Uniwersytet Morski w Gdyni) - http://www.sp2zie.pl/index.php źródło 14. = KN „Inżynier XXI wieku” (ATH w Bielsku-Białej) - http://www.engineerxxi.ath.eu/ źródło 15. = Zespół Tańca Ludowego „Poznań” (AWF w Poznaniu) - http://www.ztl.awf.poznan.pl/aktualnosci/ źródło 16. = KN Biomcybermedic (Politechnika Białostocka) - http://biomcybermedic.pb.edu.pl/pl/ źródło 17. = Studencie KN „Drogowiec” (Politechnika Białostocka) - http://www.drogowiec.pb.bialystok.pl/index.html źródło 18. = Auto Moto Club „Cerber MotorSport” (Politechnika Białostocka) - http://automotoclub.pb.edu.pl/ źródło 19. = KN Robotyków (Politechnika Białostocka) - http://knr.pb.edu.pl/ źródło 20. = Studencka Agencja Radiowa Politechniki Gdańskiej - http://www.sar.pg.gda.pl/ źródło 21. = Studencki Klub Kajakowy „Morzkulc” (Politechnika Gdańska) - http://www.morzkulc.pg.gda.pl/ źródło 22. = Akademicki Klub Morski AZS w Gdańsku - http://www.akm.gda.pl/index.php?cat = zd70info źródło 23. = Akademicki Klub Taekwondo (Politechnika Gdańska) - http://www.taekwondo.pg.gda.pl/udar/ źródło 24. = Akademicki Klub Wspinaczkowy AKW-Trójmiasto - http://akw.pg.gda.pl/ źródło 25. = Kronika Studencka (Politechnika Gdańska) - http://ks.pg.gda.pl/ źródło 26. = SKN Gospodarki Przestrzennej (SGGW) - http://skngp.sggw.pl/ źródło 27. = Koło Badań Psychologicznych „Eksperior” (UG) - http://experior.ug.edu.pl/ źródło 28. = Akademicki Klub Szachowy „Hetman” (Polit. Koszalińska) - http://hetman.man.koszalin.pl/ źródło 29. = KN Edukacji Międzykulturowej (UAM) - http://knem.amu.edu.pl/

nr 2 (2018/2019)


dobre praktyki ruchu naukowego

• • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •

źródło 30. = SKN Rachmistrz (UE w Katowicach) - http://rachmistrz.ue.katowice.pl/ źródło 31. = KN Konstrukcji Mostowych Politechniki Krakowskiej - http://knkmpk.blogspot.com/ źródło 32. = KN „Szuwarek” (Polit. Krakowska) - http://szuwarek.iigw.pl/ źródło 33. = SKN „BioActive” (Polit. Łódzka) - http://kolobioactive.wixsite.com/bioactive źródło 34. = SKN Dynamiki i Sterowania Maszyn i Urządzeń „Artuditu” (Polit. Łódzka) - http://sknartuditu.p.lodz.pl/ źródło 35. = SKN „Designer” (Polit. Łódzka) - http://skndesigner.blogspot.com/ źródło 36. = Studenckie Koło „Sep” im. prof. M. Jabłońskiego Politechniki Łódzkiej - http://www.studsep.p.lodz.pl/ źródło 37. = KN „SKaNeR” (Polit. Łódzka) - http://skaner.p.lodz.pl/news.php źródło 38. = SKN „Oktan” (Polit. Łódzka) - http://oktan.ipos.p.lodz.pl/ źródło 39. = Studenckie i Doktoranckie KN „Nano” (Polit. Łódzka) - http://nano.p.lodz.pl/ źródło 40. = SKN „Main” (Polit. Łódzka) - http://main.p.lodz.pl/index.php źródło 41. = Koło Studentów Architektury PŁ „Kąt” (Polit. Łódzka) - http://czerwonepufy.blogspot.com/ źródło 42. = SKN Chemików „Kollaps” (Polit. Łódzka) = https://mlodziwlodzi.pl/tag/studenckie-kolo-naukowe-chemikow-kollaps/ źródło 43. = Koło Informatycznego Niepokoju (Polit. Łódzka) - http://kino.ics.p.lodz.pl/ źródło 44. = KN Studentów Politechniki Łódzkiej „9 piętro” - http://koloixpietro.wixsite.com/9pietro źródło 45. = SKN „Energetyk” (Polit. Łódzka) - http://www.i15.p.lodz.pl/~sknenergetyk/index.html źródło 46. = KN Zarządzania Zasobami Ludzkimi „Experience” (Polit. Łódzka) - https://knexperience.p.lodz.pl/ źródło 47. = KN Drogowców i Mostowców Politechniki Lubelskiej - http://kndim.pollub.pl/index.php?option = com_content&view = article&id = 118&Itemid = 89 źródło 48. = KN Automatyki Pomiarów i Sterowania „Knapis” (Polit. Lubelska) - http://www.knapis.pollub.pl/ źródło 49. = KN Ekonomii i Prawa „Ius Publicum” (Polit. Opolska) - https://ius.po.opole.pl/ źródło 50. = SKN „Ekspert” (Polit. Opolska) - http://sknexpert.po.opole.pl/ źródło 51. = PUT Motorsport (Polit. Poznańska) - http://www.motorsport.put.poznan.pl/ źródło 52. = Enactus (Polit. Poznańska) - http://enactus.put.poznan.pl/ źródło 53. = KN Mechatronika „Mechatron” (Polit. Poznańska) - http://www.mechatron.put.poznan.pl/ źródło 54. = KN „Progress” (Polit. Poznańska) - http://www.progress.put.poznan.pl/index.php źródło 55. = SKN Logistyków (Polit. Rzeszowska) - https://sknl-wz.w.prz.edu.pl/ źródło 56. = SKN Komunikacji Marketingowej (Polit. Rzeszowska) - http://brief.prz.edu.pl/ źródło 57. = KN Mostowców (Polit. Rzeszowska) - http://knm.prz.edu.pl/ źródło 58. = SKN Przewodników Górskich w Gliwicach „Harnasie” (Polit. Śląska) - https://www.skpg.gliwice.pl/ źródło 59. = SKN Chemików (Polit. Śląska) - http://www.kolo.chemia.polsl.pl/ źródło 60. = Międzywydziałowe KN Bezzałogowych Obiektów Latających (Polit. Śląska) - http://uav.polsl.pl/?hf_lang = pl źródło 61. = Stowarzyszenie Akademicki Klub Turystyczny „Watra” w Gliwicach - http://www.akt.gliwice.pl/wp/ źródło 62. = Akademicki Klub Turystyki Kwalifikowanej PTTK - http://aktk.kielce.pttk.pl/ źródło 63. = KN Energetyków (Polit. Warszawska) - http://kne.itc.pw.edu.pl/ źródło 64. = KN Informatyków (Polit. Warszawska) - http://www.kni.mini.pw.edu.pl/wiki.php?file = index źródło 65. = KN Inżynierii Finansowej (Polit. Wrocławska) - http://knif.im.pwr.wroc.pl/ źródło 66. = Studenckie Stowarzyszenie Naukowe „Spent” (Polit. Wrocławska) - http://www.spent.pwr.edu.pl/ źródło 67. = KN Inżynierii Chemicznej i Procesowej (Polit. Warszawska) - http://www.knichip.pw.edu.pl/?lang = pl źródło 68. = Koło Pomiarów Biofizycznych „BioS” (Polit. Warszawska) - http://bios.fizyka.pw.edu.pl/ źródło 69. = KN Fizyków (Polit. Warszawska) - http://www.knf.pw.edu.pl/ źródło 70. = KN Robotyki „Bionik” (Polit. Warszawska) - https://bionik.ia.pw.edu.pl/ źródło 71. = Klub Studencki „Amplitron” (Polit. Warszawska) - http://amplitron.pw/ źródło 72. = Studenckie Koło Astronautyczne PW - http://ska.pw.edu.pl/ źródło 73. = Akademicka Grupa Fotograficzna (UE we Wrocławiu) - http://agf.ue.wroc.pl/ źródło 74. = KN Rynku Kapitałowego „Hossa Procapital” (UE we Wrocławiu) - http://hossaprocapital.ue.wroc.pl/ źródło 75. = KN FEB - Forum Edukacji Biznesowej (UE we Wrocławiu) - http://www.feb.ue.wroc.pl/14,zespol.html źródło 76. = Międzywydziałowe KN „Bankier” (UE we Wrocławiu) - http://www.bankier.ue.wroc.pl/

www.struna.edu.pl

79


80

StRuNa

• • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •

źródło 77. = KN Prawa Finansowego „Aureus” (UE w Katowicach) - http://aureus.ue.katowice.pl/?lang = pl źródło 78. = KN Rewizji Finansowej „Audyt” (UE w Krakowie) - http://knrf.uek.krakow.pl/ źródło 79. = NZS Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie - http://nzsuek.pl/ źródło 80. = SKN Inwestycji Kapitałowych „Profit” (UE w Poznaniu) - http://sknprofit.pl/ źródło 81. = SKN Fizjologów Uniwersytetu Gdańskiego „Humunculus” - http://www.homunculus.ug.edu.pl/index.html źródło 82. = Morskie KN Uniwersytetu Gdańskiego - http://mknug.blogspot.com/ źródło 83. = KN Tłumaczeń Specjalistycznych „Linguana” (UG) - http://www.linguana.ug.edu.pl/ źródło 84. = KN „Mozaika” (UG) - https://mozaika.ug.edu.pl/ źródło 85. = KN Prawa Konstytucyjnego „Pro Publico Bono” (UAM) - http://ppb.amu.edu.pl/ źródło 86. = KN Kryminalistyki UJ. im. prof. Tadeusza Hanauska - http://kryminalistyka.net.pl/ źródło 87. = Koło Geografów UJ im. Ludomira Sawickiego - http://kolo.geo.uj.edu.pl/n/glowna.html źródło 88. = Koło Studentów Stosunków Międzynarodowych UJ - http://www.kssm.pl/ źródło 89. = Naukowe Koło Studentów Astronomii UJ - http://byk.oa.uj.edu.pl/~nksa/index.php źródło 90. = Koło Studentów Informatyki UJ - https://ksi.ii.uj.edu.pl/pl/ źródło 91. = KN Matematyki Finansowej UJ - http://www.knmf.im.uj.edu.pl/ źródło 92. = KN Przyrodników Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy - https://www.ukw.edu.pl/jednostka/kolo_ naukowe_przyrodnikow źródło 93. = Koło Radio Uniwersytet (Uniwersytet Kazmierza Wielkiego w Bydgoszczy) - https://www.radiouniwersytet.pl/ źródło 94. = Studenckie Koło Teatrologów UŁ - https://kolonaukoweteatrologow.wordpress.com/ źródło 95. = KN Edytorów UŁ - http://kne.uni.lodz.pl/ źródło 96. = SKN Gospodarki Przestrzennej UŁ - http://spatium.uni.lodz.pl/ źródło 97. = KN Studentów Krajoznawców (UMCS) - http://krajoznawcy.umcs.lublin.pl/ źródło 98. = KN „Alkahest” (UMCS) - http://www.alkahest.umcs.lublin.pl/ źródło 99. = Grupa Fotografików Lubelskich (UMCS) - http://gfl.lublin.pl/ źródło 100. = KN Historyków Sztuki Średniowiecza UMK - http://www.kolomedievi.umk.pl/ źródło 101. = Studencko-Doktoranckie KN „Eprint” (UMK) - http://sdkn.strikingly.com/ źródło 102. = SKN Biologów UMK - https://sknbbiosumk.wixsite.com/sknb źródło 103. = KN Biologii Sądowej „Corpus Delicti” (UMK) - http://corpusdelicti.umk.pl/ źródło 104. = Koło Medyków Weterynarii (Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) - http://zwierzakiegzotyczne.blogspot.com/ źródło 105. = Koło Leśników Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu - http://kololesnikow.pl/ źródło 106. = KN Etnologów UŚ - http://etnolodzy.pl/ źródło 107. = KN Antropologii Codzienności „Flaming” Uniwersytetu Śląskiego - https://flamingius.wordpress.com/ źródło 108. = Portal Kulturalny Koła Naukowego Rusycystów IFW UŚ - http://rosyjskaruletka.edu.pl/ źródło 109. = Studenckie Koło Medycyny Ratunkowej (UWM) - http://kolomedrat.wixsite.com/skmr-wnm-olsztyn źródło 110. = SKN Metod Prospekcji i Dokumentacji Archeologicznej (UW) - https://wodolot.wordpress.com/ źródło 111. = KN Inwestycji i Finansów WNE UW - http://coin.wne.uw.edu.pl/knif/ źródło 112. = Studencki Klub Górski (UW) - http://skg.uw.edu.pl/ źródło 113. = Zespół Pieśni i Tańca „Warszawianka” (UW) - http://warszawianka.uw.edu.pl/ źródło 114. = AZS UW - http://azs.uw.edu.pl/ źródło 115. = AZS Uniwersytet Zielonogórski - http://www.azm.uz.zgora.pl/index.html źródło 116. = KN „Smart” (Uniwersytet Zielonogórski) - http://smart.iee.uz.zgora.pl/ źródło 117. = SKN Młodzi Inżynierowie (Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny) - http://kmpzitb.zut.edu.pl/ źródło 118. = SKN „Chemia Leków” (Uniwersytet Medyczny w Poznaniu) - https://sites.google.com/site/sknchemialekow/skn-chemia-lekow

nr 2 (2018/2019)

Profile for Tomasz  Lewiński

StRuNa - Kodeks Dobrych Praktyk Ruchu Naukowego  

W niniejszym kodeksie określenie koło naukowe ma charakter skrótowy. Za każdym razem, gdy się pojawia, oznacza nie tylko organizację, która...

StRuNa - Kodeks Dobrych Praktyk Ruchu Naukowego  

W niniejszym kodeksie określenie koło naukowe ma charakter skrótowy. Za każdym razem, gdy się pojawia, oznacza nie tylko organizację, która...

Profile for tlewin
Advertisement