__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1

Przewodnik

Fundusze unijne

po poznańskich restauracjach s. 82

Zimne czy gorące?

Budżet na lata 2014 – 2020 s.78

Nowy Kamieniarz

Listopad/Grudzień (nr 71) 7/2013

CZASOPISMO PROFESJONALISTÓW

Granitowe serce Strzegomia s. 24

|

bezpłatny

|

nakład - 4500 egz.

|

ISSN 1899-3419

SZWECJA bogactwo zasobów Listopad / Grudzień 2013 / NR 71

www.caggiati.it | Matthews International S.p.A. Via Martiri della libertà, 71 - 43052 Colorno Parma - Italia - tel. 0521 5208 - fax. 0521 816777 email servizio.clienti@matw.it

R

E

K

L

A

M

A

OBNIŻAMY CENY do -40% indyjskie materiały, I gatunek szczegóły u sprzedawców w w w. r o g a l a .c o m . p l

 Szczegóły na ulotce 


Amman Granites

tworzymy nagrobki dla ciebie Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 39

Jesteśmy największym producentem nagrobków w Indiach. Nasze produkty są sprzedawane z powodzeniem od kilkunastu lat na rynku europejskim. W naszej ofercie znajdziecie państwo: - ekskluzywne nagrobki - płyty polerowane - bloki granitowe Premium Black z naszej kopalni

Przedstawiciel w Polsce: Andrzej Przywara +48509521419, e-mail: andrew@ammangranites.com


ÂŽ

Silestone Authentic Life

Powierzchnie do kuchni i Ĺ‚azienek KaĹźdy element, ktĂłry nas otacza, tworzy naszÄ… rzeczywistość. To jest prawdziwe Ĺźycie, ktĂłre deďŹ niuje kim jesteĹ›. SilestoneÂŽ pozwala nam stworzyć kuchniÄ™ i Ĺ‚azienkÄ™ z poczuciem wĹ‚asnej ekspresji. Jedyny blat kwarcowy z bakteriostatycznÄ… ochronÄ…, dostÄ™pny w róşnych oryginalnych teksturach.

THE ORIGINAL

Doświadcz autentycznego şycia mieszkając w domu z SilestoneŽ.

“Uwielbiam autorskÄ… architekturÄ™ i modÄ™ z wybiegĂłw, lecz to, co prawdziwe jest w domach, w ktĂłrych mieszkamy, w ubraniach, ktĂłre nosimy. O tym opowiadam na moim blogu. To jest Autentyczne Ĺťycie.â€? Macarena Gea (Blogerka i architektka )

Nowa Seria SilestoneÂŽ

NEBULA CODE Najbardziej naturalny wyglÄ…d Silestone

Blat kuchenny PULSAR (Serie Nebula Code) / Powierzchnia ekskluzywna SUEDE / Zlew INTEGRITY Blanco Zeus

Ă˜0NSVIEQDĆ˘Ă˜ ATSEMSXCYMNĆ†ÄľĂ˜BKASTĂ˜ 3IKERSNME—Ă˜!JSXVTČŤĂ˜ GVAQAMCČŤĹ†Ă˜MAĂ˜MARYEČŤĂ˜ RSQNMIEĂ˜IMSEQMESNVEČŤĂ˜

10

LAT

www.silestone.com

GWARANCJI

OCHRONA BAKTERIOSTATYCZNA 7Âż1B@EKLILDFÇŠÂż0OB?O>

AUTORYZOWANI DYSTRYBUTORZY: INTERSTONE: 0048 468 57 24 47 / IBERSTONE: 0048 728 94 86 83 / BELTRAMI: 0048 22 39 31 160


Lublin

Największa hurtownia nagrobków oraz płyt granitowych na wschodzie Polski SZA NAJNIŻ A N E C

KSZY NAJWIĘ ENT M Y ASORT

ŻSZA NAJWY Ć JAKOŚ

MY E J IZU IENIA E L A RE MÓW ROW Z A TENE POSEZONOWA KO N

WYPRZEDAŻ TOWARU

C E N Y N AG R O B K Ó W Z P L AC U PO CENACH KONTENEROWYCH Posiadamy certyfikat jakości ISO

- Płyty granitowe oraz marmurowe polerowane i surowe - Elementy wykonywane na indywidualne zamówienie klienta - Grubości budowlane i nagrobkowe e-mail: info@dulniak.pl - Płytki granitowe www.dulniak.pl - Transport z HDS e-mail: info@granit.lublin.pl www.granit.lublin.pl

tel.: 608 50 50 36, 81 74 408 27, fax: 81 745 54 26, Lublin, ul. Droga Męczenników Majdanka 71


D

Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 27

D


Dellas. High-technology and human ingenuity since 1973.

www.dellas.it

anniversary

P^ee[^ik^l^gmZm3

HALL 7 BOOTH 27





0% 10 LASLY L TA DEDE IN I



1973 - 2013



MA

For nearly 40 years, we’ve been combining cutting edge technology with a truly unique and distinctive factor: the experience and ingenuity of our staff. That’s why the Dellas name has not only come to be synonymous with excellent products, but also timely organization, maximum flexibility and profound expertise, in over 60 countries worldwide.

Dellas: the value of our products stems from the values of our people.

Dellas S.p.A. - Via Pernisa, 12 - 37023 Lugo di Grezzana (VR) - Italy - Tel. +39 045 8801522 - Fax +39 045 8801302 - e-mail: info@dellas.it

OĮĐũĂůŶLJ WƌnjĞĚƐƚĂǁŝĐŝĞů &ŝƌŵLJ ĞůůĂƐ ƐƉĂ͗ ŽƌŽƚĂ LJůƵŬ нϰϴϱϬϴϭϵ2ϭϭ2 ĚŽƌŽƚĂ͘njLJůƵŬΛǁƉ͘Ɖů


e z s p e l j a n o c , o t o k Tyl Proliner

Universal 6

U r ząd ze ni a pomi arowe

Boczkarki

Atlas

Frezarki

Piły CNC

R obot QD

Masz yny k amieniarskie

Centra numer yczne

Piły linowe

www.weha.pl

WEHA sp. z o.o. ul. Armii Krajowej 31, 58-150 Strzegom, tel. +48 662 332 912, e-mail: weha@weha.pl


OD REDAKCJI

Spis reklam

ACTIVE SYSTEM ALINA ALMADEX ALTI-TECH AMMAN GRANITES ARCTOS ATHENA B-CHEM BIONDAN BRETON BS-KAMIENIARSTWO CAGGIATI CARO CARRIÈRES PLO CEBAR-DG CHATECH COMANDULLI COSENTINO DEKS DELLAS DIABÜ EGA EMMABODA

14

NK 71 (7/2013)

32 139 55 33 2 128 47 129 8 81 137 140 5 110

INSERT 43 115 3 119 11 76 91 43

EURO-ARSS FAVORITA FINNSTONE FIRMA KAMIENIARSKA KRAWCZYK FOTOCERAMIKA FURMANEK TRADING GLOBGRANIT GMM GRANIRO GRANIT DULNIAK GRANIX GRANMAR KRAKÓW GREIN GUZDEK HERMES TRADE INBRA INNPACT IRGRADEX K&K AUTOMATIC MACHINES KAM-DIAM G.HASIEC KAMIEŃ SERWIS KAMSKAL KLUCZBUD

117 49 67 111 29 13 6, 7 113 23 9 63 132 85 77 134 57 129 130 133 136 137 41 136

Wydawca: Maciej Brzeski, redaktor naczelny: Dariusz Wawrzynkiewicz, sekretarz redakcji: Szymon Paź, redakcja: Wacław Chrząszczewski, Mirosława Jałoszyńska, Bogdan Lewicki, Daniel Młynarczyk, Jacek Siciński, współpraca: Henryk Walendowski, Peter Becker, Paul Daniel, prof. Jan Bromowicz, prof. Ryszard Kryza, prof. Marek Lorenc, prof. Jacek Rajchel, dr Paweł P. Zagożdżon, Katarzyna D. Zagodżon, Mariusz Domaradzki, Sławomir Mazurek, Krzysztof Piotrowski skład i oprawa: Joanna Tysler, Szymon Paź, korekta: Ewa Wozowska Kontakt z redakcją: Skivak Press ul. Zeylanda 3/5, 61 - 808 Poznań tel. +48 61 662 98 70, e-mail: redakcja@nowykamieniarz.pl, www.NowyKamieniarz.pl Druk: VMG Print, ul. Unii Lubelskiej 1, 61-249 Poznań Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych reklam i ogłoszeń płatnych. Nie zwraca materiałów niezamówionych. „Nowy Kamieniarz” jest bezpłatnym dwumiesięcznikiem poświęconym branży kamieniarskiej. Jest on rozsyłany bezpośrednio do zakładów kamieniarskich, firm architektonicznych, firm branży budowlanej, dystrybutorów bloków, narzędzi oraz chemii kamieniarskiej.

“Nowy Kamieniarz” magazine is a platform of contacts with Polish stone industry. High level of journalism and a great collection of the latest business offers receives general recognition of our readers in more than 4000 stone works. We participate in the biggest branch fairs of the world every year.

Our official representative in Italy: Marco Selmo tel. +39 045 6888510, mob. +39 335 5786001

50, 79 KRZEMEX LEVANTINA 4 MARMI SCALA 10 MARMO MECCANICA 104, 105 MARMOR 137 MARMURY JACEK ŁATA 95 MC DIAM 75, 123, INSERT MONOLIT 109 OLKAM 135 OPAL 18A PAWLIMEX 133 PENNY GONDEK 134 PIASMAR 136 PILLA 21 POLDIAM 137 PROMASZ 16, 17 PROMECH 132 QINGDAO WINSTONE 127 QMD 51 R.E.D. GRANITI 71 RODLEW 128 ROGALA 1, 97, 134, INSERT SARDEGNA MARMI 89

27 SILKAM SPEDRAPID 135 STENEKO 69 STONE PROJECTS 59 STRASSACKER 68 ŚLUSARSTWO S. KOLENDA 137 TARGI KAMIEŃ-STONE POZNAŃ 31 TARGI STONE FAIR BRASIL VITÓRIA 125 TARGI STONE FAIR XIAMEN 126 TGR 103 THESIZE 37 TIERA STONES 61 TOP 131 TOPAZ 136 TOPGRAN 127 TRANSKASZUBA 135 WAR-MECHAN 62 WARSOB 130 WEHA POLSKA 12 WIDUTO 73, 121 WORLD & STONE 135 WRIMAR 99 ZEMAX 131

www.NowyKamieniarz.pl

FOTOGRAFIA NA OKŁADCE: PAUL DANIEL

L

istopadowe wydanie „Nowego Kamieniarza” zawsze traktowałem jako coś specjalnego. To był wynik rozumowania powszechnego w branży – listopad, targi, imprezy, koniec roku, koniec sezonu. Lub raczej koniec sezonu przed końcem roku. Aktualny nie jest łatwy, z powodu długiej zimy późno wystartowaliśmy do pracy i w rezultacie cały rok walczyliśmy o uraDariusz towanie rocznych wyników. Nie wiem dlaWawrzynkiewicz czego utarło się, że kamieniarstwo działa sezonowo. Coraz mniej jest na rynku zakładów czysto nagrobkowych, a zima nie jest przeszkodą w prowadzeniu prac montażowych we wnętrzach. Dlatego w tym roku proponuję nie traktować listopada jako końca sezonu. Pracujmy dalej, może nieco zmieniając profil produkcji. Oczywiście targi i spotkania branżystów z tej okazji są ważne, ale traktujmy je wyłącznie jako długi weekend branżowy. W związku z nadchodzącymi spotkaniami przy okazji targów w Poznaniu zapraszamy do skorzystania z kulinarnych propozycji, które poleca nam Juliusz Podolski oraz znani branżyści – Tadeusz Wysocki, Tomasz Staniszewski, Andrzej Suwik i Filip Bittner z MTP. Ponadto w numerze wiele interesujących artykułów – Paul Daniel przypomina kamieniarskie bogactwo Szwecji, a Lubosz Karwat opowiada o konserwacji nagrobków z piaskowca. Zainteresowanie wzbudzą też zapewne artykuły Michała Firleja o normach dotyczących mierzenia płyt i bloków oraz Urszuli Pieńkowskiej o perspektywach związanych z unijnymi środkami pomocowymi w latach 2014 – 2020. Pamiętajmy, że ani ten numer „Nowego Kamieniarza”, ani targi nie są sygnałem, że można szykować się do snu zimowego. Po przeczytaniu naszej gazety, udziale w targach i spotkaniach wracamy do pracy i rozwijamy nasz biznes! Życzę przyjemnej lektury!


SPIS TREŚCI

FOT. M. BRZESKI

Z KRAJU Wydarzenia Cichy bohater naszych okładek Wspomnienie o Adamie Piecu Rogala otwiera się na Północ Zimne czy gorące? Granitowe Serce Polski Z miłości do motoryzacji. Paweł Wojak Globgranit na wschodnim rynku ZE ŚWIATA Wydarzenia Powtórka z rozrywki. Marmomacc 2013 Szwedzka różnorodność Sztuka zwalniania. Chiny u progu zmian 50 lat rozwoju – Favorita

Powtórka z rozrywki Marmomacc 2013

Wiele osób, które w tym roku nie wybrały się do Werony, zadaje nam podstawowe pytanie – jaka była ta tegoroczna edycja? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Dariusz Wawrzynkiewicz na stronach 34 – 36. Wydarzenia ze świata architektury i designu przedstawiamy na stronach 90 – 93 a nowinki techniczne opisujemy na stronach 106 – 107.

KAMIEŃ NATURALNY Słownik geologiczny Ilaste minerały – illit Granodioryty i tonality z Łażan Baza kamienia – Labrador Angola Łamiemy chiński szyfr! Cz. VIII Fale w skałach Co różni kamienie? Cz. IV Piaskowiec i jego zmory FIRMA Dobra praktyka normą? Komu dotację, komu? Fundusze unijne 2014 – 2020

18 19 20 24 26 30 32 34 38 44 48

54 56 58 60 64 70 74 78

FOTOGRAFIA NA OKŁADCE: PAUL DANIEL

FOT. J. PODOLSKI

PRZEWODNIK: RESTAURACJE W POZNANIU Wiem, gdzie jem. Poleca Juliusz Podolski 82 Dobre, bo z polecenia. Gdzie jadają kamieniarze? 86

Wiem, co jem w Poznaniu

ARCHITEKTURA Rynek budowlany 88 Wydarzenia Marmomacc 90 O kosztownych eksperymentach 94 Maszkarony, gargulce albo plwacze 100

s. 82

Ostatnie dwa lata w poznańskiej gastronomii to milowy krok. Dotychczasowe sprawdzone lokale, lekko nużące już nas wyglądem i menu, zastępują nowe koncepty kulinarne z młodymi szefami kuchni szukającymi inspiracji w kuchni regionalnej, sezonowej. Wracamy coraz chętniej do polskiej kuchni, odchodząc od dań włoskich, sushi, chińszczyzny. Lubimy znowu domowe klimaty, ale z nutą nowoczesności w minimalistycznych wnętrzach.

www.NowyKamieniarz.pl

TECHNOLOGIE Premiery Marmomacc 106 Poznaliśmy i zrozumieliśmy potrzeby Polaków – 20 lat Wehy Polska 108 300 maszyn rocznie – GMM 112 Najlepsze rozwiązania dla klientów – Comandulli 114 FELIETONY Mirowski: Mroczne sny kamieniarza 120 Piotrowski: Klient wybiera 122 Wawrzynkiewicz: Kult cargo 124

15

NK 71 (7/2013)


PASJA TWORZENIA

NOWE MASZYNY NOWE PERSPEKTYWY ul. Piskorzowska 2, 58 - 250 Pieszyce, tel. +48 74 836 52 06, fax +48 74 836 72 02 e-mail: zpupromasz@zpupromasz.pl, www.zpupromasz.pl


OFERUJEMY NAJWIĘKSZY W KRAJU ASORTYMENT NOWYCH MASZYN 1. 1.1. 1.2. 1.3.

1.4. 1.5. 1.6.

1.7.

2.

3.

4.

Maszyny do obróbki kamienia: Docinanie płytek (tzw. docinarki), Przecinanie i formowanie płyt: • Piły jednosuportowe o średnicy tarczy 400 do 2000 mm, • Piły dwusuportowe o średnicy tarcz 400 do 800 mm, Wycinanie profili przestrzennych lub/i nacinanie kolumn w kamieniu wg własnych projektów: • Piły jednosuportowe o średnicy tarczy 400 do 2000 mm, • Piły dwusuportowe o średnicy tarcz 400 do 800 mm, • Piły jednosupotowe NC typu TWIST • Piły jednosuportowe o jednolitej konstrukcji stalowej typu COMPACT • Profilowe piły linowe Piły CNC • Piły jednosuportowe CNC pracujące w 3 osiach • Piły jednosuportowe CNC pracujące w 5 osiach Szlifowanie i polerowanie płyt: • Automaty szlifierskie do płyt prostokątnych, • Automaty szlifierskie do płyt kształtowych (wielokąty), Obróbka boczków płyt: • Boczkarki do polerowania boczków płaskich, fazek – 2 lub 10 głowicowe • Boczkarki do kształtowania i polerowania profili (ćwierćwałki, półwałki etc.), Wycinanie otworów, obróbka boczków wewnętrznych i zewnętrznych, frezowanie, szlifowanie, nawiercanie (płyty po umywalki, blaty kuchenne) • Wielofunkcyjne maszyny „MULTINOVA”, • Wielofunkcyjne maszyny „MULTINOVA-Automatic”, Maszyny do cięcia bloków kamiennych: • Piły jednosuportowe o średnicy tarczy 3000 mm, • Wielopiły do cięcia bloków o średnicy tarcz 1600 mm, • Piły do cięcia liną diamentową – jedno i wielolinki Maszyny do wyrobu wazonów i kolumn: • Wiertarka mostowa hydrauliczna, Poznań, 6 - 9 listopada 2013 • Frezarka do wazonów, pawilon: 7a / stoisko: 23 • Polerka. Linie technologiczne do obróbki kamienia wg indywidualnego zamówienia: • Wiertnica płyt fasadowych, • Tarczowy zespół pił do cięcia łupka z podajnikiem taśmowym.


Z KRAJU WYDARZENIA

Klaster kamieniarski w Strzegomiu?

K

onferencja „Klaster kamieniarski szansą dla branży” odbyła się 22 października 2013 r. w strzegomskim ratuszu. Jej celem było przybliżenie potencjalnym członkom klastra idei sieciowania przedsiębiorstw. W programie konferencji znalazły się m.in. prezentacje Agaty Zemskiej, zastępczyni dyrektora Wydziału Gospodarski Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, pt. „Program wsparcia klastrów jako element rozwoju nowoczesnej gospodarki w regionie” i Jacka Majora, wiceprezesa Fundacji Bazalt, pt. „Klaster kamieniarski – podstawowe założenia i kierunki działalności” oraz wystąpienia Kazimierza Wołyńca, prezesa zarządu stowarzyszenia Side-Cluster i Joanny Kułdo, koordynatorki Klastra Nutribiomed z ramienia Wrocławskiego Parku Technologicznego. Organizatorem konferencji był burmistrz Strzegomia i Fundacja Bazalt. (ZAP) z

Zbliża się konferencja w Karpaczu

22

– 24 listopada w Karpaczu odbędzie się konferencja Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej i Związku Kamieniarzy Saksońskich. To podsumowanie projektu pt. „Transgraniczna kooperacja, wymiana doświadczeń i edukacja stowarzyszeń, związków i cechów w branży kamieniarskiej”, na który oba związki uzyskały dofinansowanie ze środków Euroregionu Nysa. W programie konferencji znajdują się różnorodne wystąpienia, m.in. prezentacja poświęcona wykorzystaniu kamienia naturalnego w budownictwie i nowym metodom jego obróbki. Będzie także mowa o prasie kamieniarskiej na pograniczu Polski i Niemiec oraz przygranicznej edukacji w branży. Zaprezentowane też zostaną uregulowania prawne na pograniczu w kontekście funkcjonowania branży kamieniarskiej i możliwości jakie dadzą fundusze unijne w latach 2014-2020. Szczegóły na temat udziału w konferencji można uzyskać u koordynatora projektu pod numerem telefonu 608 238 599 oraz w biurze Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej w Strzegomiu. (ZAP) z

18

NK 71 (7/2013)

14 przyszłych architektów i architektów krajobrazu wzięło udział warsztatach zorganizowanych 20-24 września w Strzegomiu.

III Letnia Szkoła Projektowania w Kamieniu

T

o już trzecie takie wydarzenie zorganizowane przez Fundację Bazalt, zakład kamieniarski Granex i Instytut Architektury Krajobrazu Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Uczestnicy tegorocznej edycji przyjechali z ośrodków akademickich Olsztyna, Lublina, Warszawy, Wrocławia oraz Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Wałbrzychu. Podczas tegorocznego warsztatu 14 uczestników stworzyło pięć projektów, w których głównym materiałem był kamień. Prace dotyczyły m.in. fontanny i parkingu przy domu jednorodzinnym, przyklasztornego ołtarza polowego, ławki i tablicy przy ścieżce edukacyjnej. Nad działaniami studentów pieczę sprawowali doświadczeni architekci i kamieniarze. Wiedzą merytoryczną projekt wsparł prof. Marek Lorenc z Instytutu Architektury Krajobrazu UP we Wrocławiu, wygłaszając wykład: „Kamienie dolnośląskie – ich pozyskiwanie, obróbka i zastosowanie”. Podczas trwania szkoły uczestnicy odwiedzili takie miejsca, jak: kamieniołom Barcz, gdzie poznali techniki wydobywania granitu, nieczynny kamieniołom Bazalt oraz zakład kamieniarski Granex. Jednym z głównych założeń Letniej Szkoły Projektowania w Kamieniu jest zbliżenie uczestników do materiału, który w przyszłości będą wykorzystywać w projektach. Podczas wizyty w zakładzie kamieniarskim każdy z nich miał okazję spróbować ręcznej obróbki kamienia. Za pomocą młota i odbijaka młodzi architekci starali się nadać formę blokom granitu i wapienia. Za pracę warsztatową odpowiedzialne były absolwentki pierwszej edycji: Julia Jankowska oraz Katarzyna Zych-Głuszyńska, a konsultacje architektoniczne przeprowadziła Justyna Zygmunt-Rubaszek. Do tej pory w Szkołach wzięło udział ponad 45 osób z całej Polski. z

Wiosenny Jarmark Kamieniarski

W

dniach 28 – 30 marca 2014 r. w hali IASE we Wrocławiu odbędzie się I edycja Jarmarku Kamieniarskiego. Organizatorem spotkania jest firma Geoservice-Christi. Jak informuje ona na swojej stronie internetowej, „jarmark kamieniarski jest projektem skierowanym szczególnie do kamieniarzy, którzy chcieliby zaprezentować swoją ofertę wyrobów kamieniarskich oraz możliwości, jakie daje kamień naturalny, a także do producentów narzędzi i urządzeń do obróbki kamienia. Jarmark będzie okazją, aby pozyskać klientów indywidualnych oraz nawiązać kontakty z deweloperami, biurami projektowymi i firmami remontowymi, szczególnie że obok w tym samym terminie odbywać się będą targi budowlane”. Impreza towarzyszyć będzie targom Tarbud, które odbędą się 28-30 marca 2014 w Hali Stulecia, obok której znajduje się pawilon IASE. (ZAP) z

www.NowyKamieniarz.pl


Z KRAJU WSPOMNIENIE

FOT. ARCHIWUM KOLPI

Cichy bohater naszych okładek Adama Pieca z firmy Kolpi z Bochni wspomina Wacław Chrząszczewski

T

rudno pisać o odejściu Kolegi i Przyjaciela, z którym było się związanym od przeszło 60 lat. I trudno uwierzyć, że już nie będzie można zobaczyć jego siwej czupryny, słyszeć głosu i tubalnego śmiechu, a śmiać się potrafił wyjątkowo. Pogodę ducha i humor utrzymał do końca, jeszcze na dwa dni przed odejściem telefonował do mnie i nie dał znać, że coś jest nie tak z jego zdrowiem. Ale taki już był. Jego życie zawodowe rozpoczął dyplom magisterski na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej w 1960 r. na specjalności związanej z mechaniczną obróbką metali. Przewrotność losu sprawiła, że jego specjalnością stała się obróbka kamienia. Pracując w zapleczu techniczno-naukowym Zjednoczenia Przemysłu Kamienia Budowlanego poznał od podstaw powojenny przemysł kamieniarski. W tym czasie Zjednoczenie zarządzało kamieniołomami blocznymi i zakładami obróbki kamienia w całej Polsce. Działalność koncentrowała się na uruchomieniu większych kamieniołomów i zakładów obróbczych, głównie na terenie Dolnego Śląska w Bolesławcu, Strzegomiu, Piławie, Sławniowicach i Stroniu Śląskim. Początkowo inżynierska działalność polegała na inwentaryzacji poniemieckich urządzeń dźwigowych i zbiorników ciśnieniowych dla poddania ich pod polski dozór techniczny. Ta pracochłonna i teoretycznie monotonna praca umożliwiała jednak praktyczne poznanie sposobu działania maszyn kamieniarskich oraz tajniki obróbki kamienia na terenie całego kraju. W latach 70. razem z Adamem

www.NowyKamieniarz.pl

przeżywaliśmy kolejne etapy rozwoju technicznego od pierwszych w Polsce tarcz diamentowych, traków diamentowych i szlifierek automatycznych. Drogą naturalnego awansu Adam został przeniesiony do centrali, a następnie mianowany dyrektorem Krakowskich Zakładów Kamienia Budowlanego w Krzeszowicach. Po reorganizacji Zjednoczenia, później Kombinatu, w latach 80. zdecydował się na podjęcie działalności na własną odpowiedzialność. Powstała wówczas firma Kolpi z własnym zakładem obróbki w Bochni. Adam stopniowo rozwijał produkcję firmy, wykonując coraz większe i coraz trudniejsze zadania. Kilka z nich zdobiło w ostatnich latach łamy „Nowego Kamieniarza”. Były wśród nich prace kamieniarskie na pokładzie transatlantyku MSC Poesia we francuskiej stoczni w Saint-Nazaire (NK 31/2/2007), gdzie montowano elementy wykonane w odległej o 2300 km Bochni. Była elewacja warszawskiego biurowca Wolf Nullo projektu Stefana Kuryłowicza, na której trawertyn zestawiono z bazaltem (NK 30/1/2007). Było wreszcie Centrum Informacji Naukowej i Biblioteka Akademicka w Katowicach. Obiekt z elewacją z indyjskiego piaskowca Agra Red w płytach o fakturze naturalnego przełomu (NK 52/2/2011), wielokrotnie nagradzany w kolejnych miesiącach za walory architektoniczne, m.in. Nagrodą Prezydenta RP. W październiku 2011 r. Adam Piec został wpisany do Złotej Księgi Absolwentów Politechniki Krakowskiej. z Wacław Chrząszczewski

19

NK 71 (7/2013)


Z KRAJU

Rogala otwiera się na Północ Fakty o magazynie:

W Wocławach koło Gdańska uroczyście otwarto nowy magazyn firmy Rogala.

Powierzchnia hal magazynowych Powierzchnia na zewnątrz Część administracyjno-biurowa Stan mag. 2013 (płyt i płytek łącznie) Stan magazynowy docelowo:

W

śród około 200 przybyłych 14 września na uroczystość gości spotkać można było architektów, przedstawicieli firm współpracujących oraz przyjaciół rodziny Rogalów. Spośród przybyłych kamieniarzy największą grupę stanowili przybyli z Pomorza i pobliskich Kujaw, ale nie zabrakło też gości z Dolnego Śląska, Opolszczyzny i Podkarpacia. Ceremonię otwarcia rozpoczął senior rodu Kazimierz Rogala, który podziękował zgromadzonym gościom udział w uroczystości. Wyraził także uznanie dla przybyłych przedstawicieli samorządu - wójta gminy Cedry Wielkie Janusza Stefana Golińskiego, starosty Pruszcza Gdańskiego Cezarego Bieniasza-Krzywca i naczelnika powiatowego Nadzoru Budowlanego Mariusza Stankiewicza za sprawną i kompetentną pomoc przy realizacji inwestycji. Zaznaczył, że to między innymi dzięki ich zaangażowaniu od momentu zakupu działki do odbioru budowy nieco ponad rok. Następnie samorządowcy podkreślili jak ważna dla regionu inwestycja została zlokalizowana na terenie gminy Cedry Wielkie. Podziękowali również za zaangażowanie inwestora w życie lokalnej społeczności, czego dowodem jest pomnik upamiętniający ofiary obozu koncentracyjnego w Stutthofie ufundowany przez firmę Rogala. Po samorządowcach głos zabrali duchowni: ks. Waldemar Naczk, proboszcz miejscowej parafii p.w. św. Antoniego z Padwy, ks. Leszek Laskowski, proboszcz parafii p.w. św. Aniołów Stróżów w Cedrach Wielkich oraz przyjaciel rodziny ks. Adam Chmiel, proboszcz parafii p.w. Najświętszej Maryi Panny Często-

20

NK 71 (7/2013)

5500 mkw. 5000 mkw. 500 mkw. 110 tys. mkw. 180 tys. mkw.

FOT. M. BRZESKI

FOT. ARCHIWUM ROGALA

WYDARZENIA

www.NowyKamieniarz.pl


www.ilsegno.it

Ekskluzywna jakość, ceniona na całym świecie od 1935 roku

precyzyjne szczotkowanie mosiądzu przed nałożeniem lakieru zapewnia wyjątkowy połysk i dokładność wykonania odlewów 4 warstwy lakierów bezbarwnych stosowanych przez najbardziej prestiżowych producentów samochodów gwarantują wyjątkową odporność na korozję wysokiej jakości mosiądz z dodat-kiem aluminium, manganu, antymonu oraz innych pierwiastków w odpowiednich proporcjach, dodat-kowo chroni odlewy przed korozją oraz pozwala uzyskać niespotykaną dotąd w branży kolorystykę standaryzacja odlewów zapewnia zawsze jednakową barwę poszcze-gólnych liter i innych wyrobów szybki termin realizacji zamówień

Obsługa klientów w Polsce: PILLA POLSKA SP. Z O.O. ul. Cmentarna 1 96-200 Rawa Mazowiecka tel./fax 046 814 30 23 pillapolska@pilla.com

Próbki wyrobów przebadane w laboratorium Polskiej Akademii Nauk. Wyniki badania dostępne na polskiej stronie www.pilla.com

www.pilla.com Odwiedź nas na nowej stronie

PILLA s.r.l. - Carrè (Vi) Italy - Tel. 0039.0445.890200 - Fax 0039.0445.891988 - info@pilla.com


Z KRAJU RYNEK

FOT. ARCHIWUM ROGALA (3)

chowskiej w Starych Żukowicach, którzy przybyli aby dokonać obrzędu poświęcenia nowego magazynu. Po części oficjalnej zaproszeni goście przenieśli się do wnętrza magazynu, gdzie w otoczeniu płyt mogli skosztować przygotowanych na tę okazję specjałów, wśród których prym, z racji miejsca, wiodły przyrządzane na różne sposoby owoce morza. Przy akompaniamencie muzyki zaproszonego na tę okazję jazzbandu kamieniarze mogli się także zapoznać z przygotowaną specjalnie na tę okazje ofertą promocyjną, a architekci z bogatą ofertą materiałów dostępnych w hurtowni. (MB) z

Kazimierz Rogala

FOT. ARCHIWUM ROGALA

Pomysł na usprawnienie transportu w naszej firmie poprzez budowę centrum logistycznego połączonego z magazynem i hurtownią pojawiał się już kilka lat temu. Było to bezpośrednio związane z coraz większym importem gotowych płyt z Azji, Afryki i Ameryki Południowej głównie przez port w Gdańsku. Równie ważny w wyborze lokalizacji była bezpośrednia obecności z dostępnym od ręki bogatym asortymentem, na coraz dynamiczniej rozwijającym się obszarze północnej Polski. W 2009 r. nasza firma znalazła odpowiedni teren przy węźle Żuławy Zachód na trasie S7 prowadzącej z północy w kierunku Warszawy oraz dzięki bliskości autostrady A1 w kierunku Łodzi i dalej na południe Polski. W 2010 r. rozpoczęliśmy budowę hurtowni, która dzięki sprawnemu przeprowadzeniu inwestycji trwała nieco ponad rok. Funkcjonuje ona co prawda od wiosny 2012 r, ale wyznaczona już na początku data oficjalnego otwarcia była dla naszej firmy dużym bodźcem mobilizującym do szybkiego doprowadzenia hurtowni i stanu magazynowego do poziomu docelowego. Dzisiaj mogę stwierdzić, że udało się nam sprostać temu zadaniu. W chwili obecnej pracujemy nad showroomem, który pozwoli na jak najpełniejsze ukazanie walorów kamieni przez nas oferowanych. Przybyłym gościom chciałbym serdecznie podziękować za tak liczne przybycie i uczestnictwo w tak ważnym dla firmy Rogala momencie.

Poszukujemy przedstawiciela handlowego na terenie Trójmiasta w w w. r o g a l a . c o m . p l

22

NK 71 (7/2013)

Tel.: +48 663 744 969

www.NowyKamieniarz.pl


58-150 Strzegom, ul. Niepodległości 22, tel. 74 855 37 37, fax 74 855 53 75, e-mail: sklep@graniro.pl, www.graniro.pl

HIT 2013 – lina diamentowa

kup teraz

Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 25

www.graniro24.pl tel. 691 359 988 – drugi równorzędny sposób komunikacji ze sklepem


Z KRAJU RYNEK

Zimne czy gorące? Strzegom chciałby być Granitowym Sercem Polski, ale niczym panna na wydaniu ma wątpliwości.

K

to wie, że ze strzegomskiego granitu stworzono Kolumnę Zygmunta oraz pomnik Obrońców Westerplatte? Że w Strzegomiu istnieje ponad 300 firm kamieniarskich, 14 czynnych kamieniołomów, a branża skupia ponad 4 tys. pracowników? I wreszcie, kto wie, że Strzegom nosi miano Granitowego Serca Polski? Z kamieniarskiego punktu widzenia to cały Dolny Śląsk może pretendować do tego miana. Na przestrzeni ostatnich lat, w efekcie kilku symbolicznych wydarzeń, to właśnie Strzegom zaczął określać się granitowym sercem kraju. Promocja wymaga jednak dużo pracy. Samo hasło „Granitowe Serce Polski” wywołuje wiele skrajnych postaw. Jedno jest pewne, jego twórcą jest strzegomski Urząd Miejski, a reszta to lekka improwizacja na kilka głosów. Na początku było zdanie. Wypowiedziane przez Bogusława Solimę, prezesa strzegomskiej firmy Piramida, który stwierdził, że Strzegom jest granitowym centrum Polski. Tę tezę podchwyciła Grażyna Kuczer, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego, zastępując centrum sercem. – Bo czym jest serce? Siedliskiem bardzo ciepłych uczuć oraz rytmem napędzającym cały organizm. Bije, dając życie. Chcieliśmy promować miasto czymś charakterystycznym, a zarazem chwytliwym – mówi dziś Grażyna Kuczer. To był kamyk powodujący lawinę, hasło zaczęło krążyć w Strzegomiu. W roku 2011 Fundacja Bazalt, w statucie której widnieją zapisy dotyczące promocji lokalnej i kamienia naturalnego, zleciła wykonanie kilku granitowych serc mieszczących się w dłoni. Dzieła lokalnego rzeźbiarza Jerzego Zyska zaczął kupować Urząd Miasta. Wiele z nich, jako reprezentatywne dary, trafiło do znamienitych gości miasta, ludzi zasłużonych, a nawet w ręce prezydenckie. Jedno z pierwszych zostało podarowane międzynarodowemu holdingowi Fresh Start Bakeries, będącemu nowym inwestorem w specjalnej strefie ekonomicznej.

24

NK 71 (7/2013)

19 kwietnia 2013 r. przedstawiciele FSB Werner Herterich i Waldemar Topolski wmurowali kamień węgielny w kształcie serca pod budowę nowego zakładu produkcyjnego. Małe rzeźby z granitu w pewnym momencie stały się salonową wizytówką miasta. Dziesiątki z nich promują je na całym świecie. W roku 2012 podczas Święta Granitu Strzegomskiego Fundacja Bazalt zrealizowała mały projekt kamieniarskospołeczny. Każdy uczestnik święta mógł go współtworzyć, przyklejając do tablicy małą granitową kostkę. Gdy dzień dobiegał końca, setki tesser utworzyły kształt serca. Wydarzenie przyciągnęło między innymi uwagę mediów, czego możemy doświadczyć, wyszukując w sieci hasło „Granitowe Serce Polski”. Wynikami wyszukiwania są filmy, reportaże i galerie zdjęć. Ułożone pod nadzorem Lubosza Karwata mozaikowe serce zostało przekazane przez fundację Urzędowi Miasta. Stamtąd mozaika trafiła

www.NowyKamieniarz.pl


Z KRAJU

FOT. M. DENENFELD

RYNEK

na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdzie wylicytował ją zastępca burmistrza Wiesław Witkowski, w którego gabinecie serce wisi do dziś. Idea nakręca ideę. Dwa miesiące przed tegorocznym Świętem Granitu Strzegomskiego w głowie Ewy Solimy, córki prezesa Piramidy, absolwentki wrocławskiej ASP, zrodził się pomysł na granitowe serce „nieco” większe od mieszczącego się w dłoniach. Po dwóch miesiącach rzeźba wysokości ponad dwóch metrów stanęła na strzegomskim rynku. Przedstawia serce wpisane w cokół o kształcie litery „L”. Została zaprojektowana tak, by nazwa miasta była widoczna z każdej strony. Wielkie serce z granitu promuje więc teraz Piramidę, miasto Strzegom oraz, jak twierdzi Bogusław Solima, całą branżę kamieniarską. Na podstawie hasła-pierwowzoru zrealizowano wiele innych pomysłów: dożynkowy tort w kształcie serca i kolorze granitu, grafiki granitowego serca na okładkach

www.NowyKamieniarz.pl

„Strzegomskiego Flesza Wydarzeń”, przewodnika turystycznego i katalogów promocyjnych galanterii granitowej tworzonej przez Fundację Bazalt. Wszystko toczy się własnym życiem. Ludzie chcą realizować hasło własnymi pomysłami i działaniami. – Niczego nie sugerujemy – twierdzi Grażyna Kuczer. – Ze swojej strony promujemy serce w mediach. Radio, Internet, telewizja, prasa. Używamy małych serc, by promować region i kamień – mówi rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego. Są też tacy, którzy wobec hasła są sceptyczni. Obok przychylnych pojawiają się opinie bardziej zdystansowane: serce z kamienia, zimne jak głaz, bez uczuć. Jak twierdzi Jacek Kiszkiel: – Należy mieć dystans do kamienia. Według współwłaściciela jednej z największych firm kamieniarskich w Strzegomiu nie bez przyczyny granit posiada specyficzne konotacje, trudne w odniesieniu do serca. Przez dziesiątki lat był i jest do dziś materiałem wykorzystywanym również do wznoszenia grobowców i pomników. – Chłód barwy strzegomskiego granitu, z jakiego zrobiono małe serca, można przełamać kolorem innym, ciepłym, polepszającym jego odbiór. Bogusław Solima jest zdania, że serce jako centrum ciała wiąże się z ciepłymi, pozytywnymi uczuciami. Za żadne skarby nie powinno się łączyć hasła z ideą kamiennego zimna. – W środkach przekazu dominują negatywne informacje. Pozytywnych jest niewiele, a mnie motywują do pracy dobre działania i ciekawe osiągnięcia. Należy promować branżę kamieniarską i serce jako pozytywny symbol granitowej stolicy Polski – twierdzi. Dlatego właśnie wspomógł córkę, gdy w jej głowie powstała koncepcja wielkiego granitowego serca. Choć zdanie branży kamieniarskiej wobec hasła jest podzielone, faktem jest jednak to, że na scenie strzegomskiej reklamy nie stoi jeden działacz, a kilkuset. Granitowe serce nie jest zastrzeżonym znakiem, a dostępnym dla każdego symbolem. Serce „wymyślono” dwa lata temu i od tego momentu nie tylko Urząd Miejski działa na rzecz popularyzacji miasta i jego bogactwa. Konieczność dbania o promocję odczuwają także kamieniarze, a działania ich i Urzędu Miejskiego przynoszą zróżnicowane efekty. Co więcej można jeszcze zrobić? Targi, wydarzenia, prezentacje miasta, reklamy, banery mogą głosić wieść o sercu stworzonym przez wszystkich mieszkańców. Nie tylko promowano by tym granit oraz region, ale również współdziałanie i jedność strzegomskiego społeczeństwa. Być może dobrze wpłynęłoby to na postrzeganie branży. I dalej: jak wykorzystać w nowy sposób serca mniejsze lub to ponad dwumetrowe? Wielka rzeźba stojąca na rynku w przyszłości ma się znaleźć przy wjeździe do miasta i pełnić rolę witacza, małe serca wciąż wręczane będą honorowym gościom i pokazywane na wielkich uroczystościach. Niech dowiedzą się wszyscy, że Strzegom jest Granitowym Sercem Polski. z Dawid Gudel

25

NK 71 (7/2013)


Z KRAJU

FOT. WAW

LUDZIE

Z miłości do motoryzacji Paweł Wojak, właściciel Pawlimexu, utalentowany kierowca rajdów terenowych, przywraca do życia stare samochody.

O

dwiedzających Zakład Wolimex w Limanowej może zaskoczyć stojący w jednej z hal piękny Cadillac Fleetwood serii 75 z 1969 r. Jest on własnością Pawła Wojaka, a stan samochodu to efekt wielomiesięcznej pracy jego właściciela. Motoryzacja jest miłością właściciela Pawlimexu od urodzenia. Tak przynajmniej twierdzą jego rodzice, on sam początków nie pamięta. W wieku 16 lat zaczął brać udział w rajdach samochodów terenowych. Nie obyło się bez sukcesów. Startując, początkowo przygotowanym do tego typu imprez UAZ-em, w klasie sportowej zajmował czołowe miejsca. W latach 2004-2005 odnosił zwycięstwa w klasie do 2500 cm3 w rajdach samochodów terenowych o Puchar św. Kingi. W 2004, 2005 i 2007 roku był pierwszy w rajdzie Sądecki Żubr, zwyciężył również w Dobczycach w V rundzie Gran Prix Kärcher w 2005 roku i w Pucharze Podhala w tym samym roku. W najlepszym 2005 roku w relacji z drugiej edycji Pucharu Podhala serwis motofakty.pl uznał 20-letniego wówczas Pawła Wojaka za objawienie sportów motorowych. Przygoda z rajdami zakończyła się w 2010 r. Jak mówi bohater, były one atrakcyjne głównie ze względu na znajomych, z którymi walczył na trasach i spędzał dużo czasu. Gdy oni zaczęli odchodzić – jeden ożenił się i miał mniej czasu na spotkania w terenie, drugi musiał więcej czasu poświęcić swojej firmie – przestał działać główny magnes ciągnący na trasy.

26

NK 71 (7/2013)

Równolegle z rajdami terenowymi pojawiła się w życiu Pawła nowa pasja – zabytkowe samochody. W 2001 r. odkupił od znajomego wspomnianego Cadillaca. Według poprzedniego właściciela, który odkupił samochód od ambasady USA w Berlinie, miał nim swego czasu jeździć po Niemczech prezydent USA Jimmy Carter. To auto oczarowało naszego bohatera, prezentowało się okazale i było w niezłym stanie technicznym. Ale by przywrócić mu pełną świetność, trzeba było wiele pracy. W pierwszej kolejności Cadillac został rozebrany na części. Każda z nich została zregenerowana lub wymieniona. Odbudowa amerykańskich samochodów jest chyba najłatwiejsza; to popularne hobby w USA, dzięki czemu łatwo zdobyć oryginalne części. Te w ręce Pawła Wojaka trafiły przez Kraków, gdzie jeden z przedsiębiorców specjalizuje się w ściąganiu części do amerykańskich samochodów. Prace nad mierzącą ponad sześć metrów limuzyną trwały 18 miesięcy. Jak mówi właściciel, renowację trzeba prowadzić tak, aby samochód mógł być użytkowany przez kolejne kilkanaście lat. Zajęcie tak spodobało się właścicielowi Pawlimexu, że zaczął rozglądać się za kolejnym samochodem. Jak twierdzi Paweł Wojak, nie jest to hobby, które można rozplanować. Można marzyć np. o mercedesie z 1961 r., ale nabycie egzemplarza jest nierealne. Transakcji dokonuje się wtedy, gdy pojawia się okazja. Taka przydarzyła się mu w 2009 r. Mieszkaniec Limanowej wystawił na sprzedaż radziecką Ładę 2106 z 1975 r.

www.NowyKamieniarz.pl


Z KRAJU LUDZIE

w wersji eksportowej, której był pierwszym właścicielem. Podobnie jak w przypadku Cadillaca auto zostało rozebrane, części wypiaskowane lub sodowane i ponownie złożone. Oczywiście wszystkie uszkodzone, niesprawne części naprawiono, zregenerowano lub wymieniono. Największy problem był ze znalezieniem chromowanych listew nadkoli, które były montowane tylko w wersji eksportowej. Problemy z nabyciem oryginalnych części pomogli rozwiązać znajomi z Ukrainy, którzy poszukiwali ich na miejscowych bazarach. Kiedy łada była już gotowa, w 2011 roku w ręce Pawła Wojaka trafił bardzo rzadki egzemplarz Fiata 126p z 1984 r. To maluch w wersji eksportowej, kupiony przez pierwszego właściciela w Niemczech i przywieziony do Polski, w pakiecie Abarth, który od zwykłego wyposażenia różni się materiałami, z jakich wykonano tapicerkę, poszerzanymi nadkolami, halogenami, alufelgami, kloszami świateł (typu bambino) itp. Właściciel Pawlimexu kupił go w Mławie, ale nie zdecydował się podróżować nim do domu, samochód przyjechał do Limanowej na lawecie. Po drobnych napra-

Oczywiście nie wszystko przy renowacjach można zrobić samodzielnie. Dużą pomocą służą koledzy, inne prace trzeba zlecić specjalistom. Gdy Paweł Wojak opowiada o pracach wykonywanych samodzielnie, używa liczby mnogiej, to dlatego, że pomagają mu mechanicy z bazy Wolimexu i przyjaciel Norbert. wach Paweł Wojak ma już pewność, że samochód jest sprawny i jeździ. Poprzedni właściciel okleił samochód kolorowymi pasami (zdaniem Pawła Wojaka niepotrzebnie), a fabryczne lampy halogenowe wymienił na innego typu. W planach właściciela Pawlimexu jest generalny remont i przywrócenie malucha do oryginalnego stanu. W magazynie czekają już m.in. oryginalne halogeny. Także w 2011 r. kolekcjoner z Limanowej stał się posiadaczem dwóch Škód Octavii Super z 1959 i 1961 r. To był przypadek. Kolega spotkał na giełdzie starszego pana, który pochwalił się, że ma takie auto. Zadzwonił do kolekcjonera i szybko sfinalizowali transakcję. To właśnie Škoda jest aktualnie w trakcie renowacji. Samochód został już rozebrany, karoseria trafiła do lakiernika, a w warsztacie trwa przegląd podzespołów. Drugi egzemplarz służy jako magazyn części. Te łatwo też kupić na bazarach motoryzacyjnych w Czechach. Škoda ma być małym wyjątkiem w kolekcji – wszystkie samochody odzyskują nie tylko oryginalne części, ale także fabryczny kolor – tymczasem czeski samochód zostanie przemalowany na kolor zbliżony do fabrycznej czerwieni Ferrari, z którą kontrastować będą kremowe akcenty.

www.NowyKamieniarz.pl

27

NK 71 (7/2013)


Z KRAJU LUDZIE

Również niejako przez przypadek Paweł Wojak stał się niedawno właścicielem Fiata 125p z 1971 r. Auto wydaje się być w dobrym stanie, ale i na jego renowację przyjdzie czas. Nie skorzystał za to z okazji do nabycia egzemplarza kultowego Volkswagena T1, zwanego Bulli lub Ogórkiem. Zdaniem właściciela z Oświęcimia auto było w bardzo dobrym stanie i do niedawna jeździło. Na miejscu okazało się jednak, że „niedawno” było 15 lat temu, a samochód od tego czasu stał na zewnątrz. Gdy niedoszły kupiec oparł się o niego, zapadła się przeżarta rdzą karoseria. W stanie umożliwiającym renowację były tylko koła, reszta nie nadawała się nawet do odbudowy. Kolekcję Pawła Wojaka uzupełniają jednoślady: WFM Osa M-50, MZ TS i jeden z modeli czeskiej firmy Jawa. Jednoślady nie wymagają tak wiele pracy jak samochody, jednak mogą sprawiać kolekcjonerowi równie wielką frajdę, jak kupiona pół roku temu Osa, pierwszy model pierwszego polskiego skutera. Oczywiście nie wszystko przy renowacjach można zrobić samodzielnie. Dużą pomocą służą koledzy, inne prace

FOT. ARCHIWUM P. WOJAKA (3)

Kolekcję Pawła Wojaka uzupełniają jednoślady: WFM Osa M-50, MZ TS i jeden z modeli czeskiej firmy Jawa. Jednoślady nie wymagają tak wiele pracy jak samochody, jednak mogą sprawiać kolekcjonerowi równie wielką frajdę,

Odnowiona przez Pawła Wojaka Łada 2106 z 1975 r. w i czekający na remont Fiat 126p z 1984 r. w pakiecie Abart czekają na budowę garażu. Z zakładzie Pawlimexu trwa tymczasem remont Škody Octavii Super z 1959 r. Kolekcjoner liczy, że zakończy się on już najbliższej wiosny.

28

NK 71 (7/2013)

trzeba zlecić specjalistom. W zasadzie prace mechaniczne i blacharskie wykonywane są własnymi siłami, ale lakierowanie, chromowanie czy prace tapicerskie powierzane są fachowcom. Gdy Paweł Wojak opowiada o pracach wykonywanych samodzielnie, używa liczby mnogiej, to dlatego, że pomagają mu mechanicy z bazy Wolimexu i przyjaciel Norbert. Stare samochody pokochali też przyjaciele z rajdów terenowych. Kupili i wyremontowali samochody, teraz wspólnie mogą jeździć na weekendowe wypady. Marzą, aby wspólnie wybrać się na rajd pojazdów zabytkowych. W tym roku po raz kolejny nie wyszło – wszyscy prowadzą firmy, mają problem z wolnym czasem. Brakuje go też na pracę przy samochodach. To żmudne zajęcie, trudno w sezonie znaleźć na nie czas. Ale zimą, kiedy pracy (przynajmniej w kamieniarstwie) jest mniej, można poświęcić swej pasji nieco więcej czasu. Dzięki temu Paweł Wojak liczy, że wiosną uda się ukończyć Škodę Octavię Super. Po niej czas będzie wybudować halę dla kolekcji. Zabytkowe pojazdy, w które włożono tyle serca i pracy, nie mogą stać pod chmurką. W garażach rodziny i halach Wolimexu może bowiem kiedyś zabraknąć miejsca. Przywracanie do życia starych pojazdów daje tyle satysfakcji, że Paweł Wojak liczy na rozrastanie się kolekcji. z Dariusz Wawrzynkiewicz

www.NowyKamieniarz.pl


Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 5


Z KRAJU

FOT. ARCHIWUM GLOBGRANIT

FIRMY KAMIENIARSKIE

Globgranit na wschodnim rynku Szansy rozwoju branży w dłuższej perspektywie należy upatrywać w eksporcie. To właśnie sprzedaż za granicą stwarza znacznie większe szanse wzrostu, niż rynek wewnętrzny.

Z

azwyczaj polskie firmy upatrują szans rozwoju w eksporcie na zachód Europy. Ich zaletą są nadal niższe koszty produkcji w Polsce niż w krajach tzw. starej Unii. Konkurują tam jednak nie tylko z przedsiębiorstwami rodzimymi, ale także z firmami z innych krajów na unijnym dorobku, a często także spoza Unii – tureckimi, północnoafrykańskimi, krajów byłego ZSRR. Tymczasem kraje leżące za naszą wschodnią granicą zwykle nie znajdują się w obszarze zainteresowań polskich firm. Takie kraje jak Rosja, Ukraina, Białoruś, kraje nadbałtyckie czy kraje Kaukazu to nominalnie ogromne rynki zbytu, jeśli nie na dziś, to na pewno na jutro. Jednak już dziś nie konkurujemy tu ceną, ale oferujemy zachodnią jakość nieosiągalną dla większości wschodnich firm. Niestety nasza branża, może poza producentami kostki i firmami specjalizującymi się w piaskowcu, nie należy do intensywnie eksportujących. Z tego powodu z przyjemnością odnotowujemy każdą udaną próbę pozyskania zleceń poza Polską, w szczególności na rynkach wschodnich. Jak się okazuje, to wcale nie jest niemożliwe. Warto odnotować sukces eksportowy firmy Globgranit, która została wytypowana spośród wielu firm za swój profesjonalizm, wysoką jakość produktów i nowoczesne rozwiązania technologiczne. Firma Grzegorza Sadka zainteresowała się rynkiem rosyjskim i pozyskała tam kilka zleceń. Jednym z nich były prace przy pomniku w Kaliningradzie. Zlecenie na dostarczenie kamienia na pomnik oraz jego montaż Globgranit otrzymał od ministerstwa kultury Rosji. Już podczas pierw-

30

NK 71 (7/2013)

szego spotkania z dyrektorem projektu Wiktorem Nikołajewiczem okazało się, że realizacja nie będzie prosta. Memoriał „Żołnierzom – zwiadowcom” zaprojektowano z wykorzystaniem dużych elementów wykonanych ze szwedzkiej Vangi, a szanse zakupu bloków pierwszego gatunku tego granitu są małe. Dzięki dobrym relacjom z firmami wydobywczymi i importerami bloków kamień dostarczono do Pieszyc, a po przetarciu, obróbce bloków i dostarczeniu ich na miejsce przystąpiono do montażu. Prace obejmowały dodatkowo montaż dziesięciu tysięcy pokrytych 24-karatowym złotem liter. Zadanie zrealizowano w terminie i pomnik jest obecnie istotnym elementem Parku Pobiedy w Kaliningradzie. Jak się okazało, był to dobry początek. Prestiżowa realizacja, o której głośno było w prasie i telewizji, wraz z kilkoma mniejszymi, wcześniej zrealizowanymi pracami zaowocowała pojawieniem się kolejnych zapytań ofertowych z regionu kaliningradzkiego. Niektóre z nich są już bliskie finalizacji i dla firmy z Pieszyc istnieją realne szanse znacznego powiększenia rynku. Obecnie Globgranit bierze odział w budowie nowej stacji metra w Moskwie. (DW) z

SPROSTOWANIE Redakcja przeprasza, że w informacji zamieszczonej w poprzednim numerze „NK” na stronie 18 omyłkowo określono firmę Globgranit jako pochodzącą z Nowej Rudy.

www.NowyKamieniarz.pl


Z KRAJU TARGI – TEKST SPONSOROWANY

Targi Kamień-Stone Już na początku listopada!

W

arsztaty i wykłady dla kamieniarzy, ciekawa debata dla architektów, twórcze układanie mozaiki oraz mistrzostwa w piaskowaniu i pokazy wózków widłowych – tak zapowiada się program tegorocznych targów Kamień-Stone. To największe w tej części Europy wydarzenie dla branży kamieniarskiej odbędzie się w Poznaniu w dniach 6-9 listopada 2013. Na targowych stoiskach swoją ofertę zaprezentują firmy nie tylko z Polski, ale także z Europy czy Indii. Wśród wystawców będzie można spotkać takich liderów branży, jak: Strassacker, Gestra, Inbra, Promasz, MP Steneko, Red Graniti, Mach Plus, Mc Diam, F.S.E., Dellas, M+Q, JP Granit, Breton, Kebohr, Flex, Marmi Valpolicella. – Po raz pierwszy na targach w Poznaniu swoją ofertę zaprezentują także takie firmy, jak Silk & Stone, MarmiSicc czy Kopalnia Granitu Kometa z Ukrainy – mówi Marzena Kantor, wicedyrektor targów Kamień-Stone. Bogato zapowiada się również targowy program wydarzeń. – Szczególnie zapraszamy na organizowaną wspólnie z Fundacją Twórców Architektury debatę zatytułowaną „Dlaczego architekci

boją się kamienia?” oraz na organizowane we współpracy ze Związkiem Pracodawców Branży Kamieniarskiej warsztaty na temat sposobów spoinowania kostki i płyt – mówi Joanna Mizerska, dyrektor targów Kamień-Stone. Ponadto architektów na pewno zainteresuje wykład dr. Rafała Barycza zatytułowany: „Kamień w realizacjach Biura Architektonicznego Barycz i Saramowicz”. Tradycyjnie zaplanowano również twórcze układanie mozaiki Lubosza Karwata, pokazy wózków widłowych firmy Toolmex Trucks oraz Giełdę Minerałów i Kamieni Szlachetnych. Przez całą sobotę, która jest dniem otwartym dla szerokiej publiczności, działać będzie Pogotowie Projektowe udzielające fachowych porad. Za kilka tygodni zapowiada się zatem obowiązkowe spotkanie branży, na którym warto być. z Organizatorzy: Międzynarodowe Targi Poznańskie sp. z o.o. Geoservice-Christi sp. z o.o. Więcej informacji na: www.kamien-stone.mtp.pl, www.kamien-stone.pl

e

www.NowyKamieniarz.pl

31

NK 71 (7/2013)


ZE ŚWIATA WYDARZENIA

Po raz pierwszy w historii niemieckiego kamieniarstwa płaca minimalna została uregulowana na poziomie federalnym.

Niemcy wprowadzają płacę minimalną FOT. ARCHIWUMVERONAFIERE (2)

P Włosi nagrodzili najlepszych

M

istrz Kamienia to nagroda przedsiębiorców z Valpolicelli nawiązująca do średniowiecznej tradycji gildii kamieniarskiej w Weronie. Utworzona w 1980 r. nagroda w tym roku trafiła w ręce Izraelczyka Daniela Avitala z firmy Fervital za wsparcie rozwoju izraelskich firm branży kamienia i promowanie „włoskiego podejścia do kamienia”. Równocześnie nagrodzono Palestyńczyka Nassara Alego Nassar z Nassar Store Group za jego przedsiębiorczość i wpływ na rozwój palestyńskiej ekonomii. Kobietą Marmuru została rzymska fotografka Patrizia Dottori za jej projekt zatytułowany „Nagrobki”, w którym mierzy się w delikatny i oryginalny sposób z dramatycznym problemem kobietobójstwa. Nagroda ta jest przyznawana od 2007 roku tym kobietom, których zawodowa praca pomaga w promowaniu kamienia naturalnego. (ZAP) z

32

NK 71 (7/2013)

łaca minimalna w kamieniarstwie i rzeźbiarstwie dotyczyć będzie wszystkich wykonujących prace kamieniarskie na terenie Republiki Federalnej Niemiec. O jej wprowadzenie zabiegał grupujący około 2000 firm związek niemieckich kamieniarzy (Bundesverband Deutscher Steinmetze, BIV). Zaproponowane przez federalną minister pracy Urszulę von der Leyen rozwiązanie zostało zaakceptowane przez posłów Bundestagu na ostatnim posiedzeniu przed wyborami, które odbyły się 22 września br. Rozporządzenie wprowadzające płacę minimalną w kamieniarstwie weszło w życie 1 października br. I tak na terenie Berlina i dawnych Niemiec Zachodnich płaca minimalna wynosi 11 euro za godzinę, a od 1 maja 2014 r. – 11,25 euro. Na terenie dawnego NRD będzie niższa i wynosi odpowiednio 10,13 i 10,66 euro. Stawki te są wyraźnie niższe od najniższych płaconych pracownikom niemieckich firm kamieniarskich. Według naszego źródła – Petera Beckera prowadzącego serwis Stone-ideas.com – płaca minimalna nie dotyczy wyłącznie pracowników niemieckich filii zagranicznych przedsiębiorstw oraz pracowników tymczasowych i sezonowych, ale wszystkich oddelegowanych do pracy na terytorium RFN. Ma to zapobiec zaniżaniu ceny usług kamieniarskich, np. podczas przetargów na montaż elementów kamiennych Forum Humboldtów, czyli odbudowywanego obecnie dawnego zamku cesarskiego w Berlinie. Płaca minimalna w Niemczech jest ustalana federalnie bardzo rzadko i nie dotyczy całej gospodarki, ale wybranych branż. Dobrym zwyczajem jest ustalanie płacy minimalnej w przedsiębiorstwach w wyniku porozumienia zawieranego między przedstawicielami pracodawców a pracownikami reprezentowanymi przez związki zawodowe. (ZAP) z

www.NowyKamieniarz.pl


ZE ŚWIATA TARGI

M

armomacc, uważany przez lata za najważniejszą imprezę targową w branży, spełnia funkcję źródła inspiracji. To tu włoskie (a coraz częściej także zagraniczne) firmy prezentują nowe trendy i kierunki. To w Weronie po raz pierwszy można było w swoim czasie oglądać pierwsze traki linowe czy zaawansowane metody obróbki powierzchni kamienia. Tak ważne dla branży kamienia premiery nie zdarzają się zbyt często. Nowe technologie wymagają dużych nakładów finansowych, tymczasem na całym świecie wciąż raczej szuka się oszczędności, niż pracuje nad przełomowymi rozwiązaniami. Nie znaczy to oczywiście, że zabrakło ciekawych premier maszyn czy materiałów. Wśród nich warto wspomnieć m.in. o nowym, wieloosiowym centrum obróbczym Quadrix DG 2000 ATC Donatoniego, dwugłowicowej automatycznej pile mostowej Tango firmy Prussiani, pracującej w pionie boczkarce Verticale firmy Comandulli czy zaawansowanych technologicznie centrach obróbczych nieznanej szerzej portugalskiej firmy D2 technology. Piszemy o nich na stronach poświęconych kamieniarskiej technologii. Wśród materiałów warto wspomnieć o amerykańskich białych marmurach Calacatta Lincoln, Calcatta Golden i Statuario Colorado zaprezentowanych przez R.E.D. Graniti. To ich powrót na światowe rynki. Kamieniołomy Yule, z których pochodzą wymienione marmury, były eksploatowane już w 1886 roku, z wydobywanego tam marmuru wykonane zostało słynne mauzoleum Lincolna w Waszyngtonie. Po latach przerwy R.E.D. Graniti wznowił w połowie 2012 r. wydobycie. Innymi interesującymi materiałami, tym razem z Brazylii, były Titanium i Jatoba Brown prezentowane przez hiszpańską firmę Southern Quarries. W halach targowych Veronafiere nie zabrakło miejsca dla kamieniarskiego designu i architektury ściśle powiązanej z kamieniem.

34

NK 71 (7/2013)

Powtórka z rozrywki Wiele osób, które w tym roku nie wybrały się do Werony, zadaje nam podstawowe pytanie – jaka była ta tegoroczna edycja? Po raz 13. nagrodzono najlepsze budynki, w których wykorzystano kamień naturalny, a w uznanym projekcie Marmomacc Meets Design po raz pierwszy dano szanse młodym projektantom. Po raz drugi targi wyszły również ku mieszkańcom Werony, którzy mogli podziwiać prace wystawione w centrum w ramach projektu Marmomacc & the City. O tym wszystkim piszemy na stronach poświęconych architekturze. Z pewnością warto było zwrócić uwagę na kilka stanowisk z kamieniem, które wyznaczać będą w najbliższym czasie trendy w projektowaniu stoisk na targach kamieniarskich. Z pewnością

należał do nich tegoroczny pawilon Antolini Luigi – prezentujący ciekawe rozwiązania i świetnie zaaranżowaną przestrzeń. Uwagę zwracały również stoiska takich firm, jak Favorita czy Travertino Paradiso. Rozmaitość zabudowy uzmysłowiła nam, że nie tylko wielkie stoiska mogą prezentować się okazale. Czasem niezbyt wielką przestrzeń aranżowano w perfekcyjny sposób, takim przykładem było stoisko firmy Saitrav. Nagrodę dla najlepiej zaprojektowanych stoisk zgarnęły Fibra (projekt architekta Francesco Gallariniego), Scandola Marmi (projektant Manuel Barbieri) i Testi Group (architekt Eve-Marie Larquetoux).

www.NowyKamieniarz.pl


ZE ŚWIATA TARGI

55-lecie Marmi Bruno Zanet Jeden z największych międzynarodowych koncernów kamieniarskich, posiadający kopalnie i filie w Europie, Ameryce Południowej i Azji, świętował 55. rocznicę rozpoczęcia działalności przez Bruno Zaneta w basenach termalnych Aquardens w miejscowości St. Lucia di Pescantina niedaleko Werony. Zaproszeni goście (na zaproszeniu widniała informacja o mile widzianych strojach kąpielowych!) już przed godziną siedemnastą w targową środę (25.9.2013) mogli skorzystać z busów kursujących pomiędzy targami a aquaparkiem. Aż do godziny 21 można było korzystać z oferty kompleksu, zażyć kąpieli bądź po prostu odpocząć w kąpielówkach przy drinku. Po części nieoficjalnej przyszedł czas na podziękowania, gratulacje oraz imponujący bankiet. (MB)

50-lecie Favority Działająca również w Polsce firma Marmi Graniti Onici Favorita zaprosiła swoich gości do przepięknego budynku Palazzo della Gran Guardia tuż przy Arenie w Weronie. Imprezę przygotowano dla 500 gości. W wejściu gości witały z wysokości hostessy, w skrywających szczudła długich sukniach rodem z karnawału weneckiego. W tej sali przygotowano rewelacyjne przekąski, a gości bawił DJ, któremu towarzyszyły z wysokości szczudeł dwie skrzypaczki. Występ był interesujący, gdyż zestawienie muzyki współczesnej z dźwiękami skrzypiec było bardzo oryginalne. Później zaproszono gości na wykwintną kolację, podczas której zabawiały ich swoim występem tancerki. W ramach atrakcji przygotowano również występ iluzjonisty. Impreza trwała do późnych godzin, a uczestnicy bawili się doskonale. (DW)

20-lecie Grein Italia W piątkowy wieczór swoich przyjaciół tradycyjnie gościł w swojej siedzibie włoski oddział firmy Grein. Przy lampce szampana i doskonałych przekąskach goście zebrali się w magazynie, a następnie ucztowali przy wzorowo nakrytych wśród płyt stołach. Zanim tradycyjnie zaprezentowano 10. edycję kalendarza Grein na rok 2014 (ekskluzywnego wydawnictwa o ograniczonym nakładzie), przedstawiciele firmy podsumowali 20 lat firmy we Włoszech. Po prezentacji zaproszono gości do zabawy na parkiecie. W tym roku muzyczną oprawę zapewnił doskonały zespół proponujący muzykę funky. Goście bawili się niemal do białego rana! (DW)

www.NowyKamieniarz.pl

35

NK 71 (7/2013)


ZE ŚWIATA TARGI

Podobnie jednak jak przed rokiem kilka znanych firm, które przez lata przyzwyczaiły nas do mocnego zaznaczania swojej obecności w Weronie, zmniejszyło istotnie wielkość swoich stoisk lub zrezygnowało całkowicie z udziału w targach. Niektóre firmy kamieniarskie w czasie targów zapraszały swoich klientów do zakładów w okolicach Werony. Z punku widzenia zwiedzających nie jest to najlepsze rozwiązanie. Ludzie chcą mieć możliwość nie tylko spotkania z konkretnymi osobami, ale obejrzenia ofert innych wystawców, a wizyta w firmie zajmuje zwykle sporo czasu. Wśród marek, których kolejny raz zabrakło w Weronie, należy zwrócić uwagę na masową nieobecność producentów brązów. Nieobecnych i tych, którzy znacznie zmniejszyli stoiska, zastąpiły firmy mniej znane. Może być to szansa na poznanie ewentualnych nowych dostawców. Ciekawostką z naszego punktu widzenia była pewna zmiana polityki targów. Zwykle wystawcy mogący być konkurencją dla włoskich producentów byli lokowani w odleglejszych halach. W tym roku sąsiadowali jednak z firmami z Półwyspu Apenińskiego w centralnych pawilonach Veronafiere. Zwiedzających z Polski było w tym roku chyba trochę mniej niż w ubiegłych latach. Jak wynikało z rozmów z tymi, którzy zjechali do Werony, mogło być to spowodowane ilością pracy w zakładach po ciężkim początku roku. Miło odnotować liczniejszą obecność wystawców z naszego kraju. Oprócz tytułów prasowych i organizatorów targów wśród wystawców znalazła się firma Finnstone (goszcząca na stoisku Palin Granit Oy) oraz polski oddział hiszpańskiej firmy Tiera Stone. Polaków nie zabrakło także wśród klientów licznych firm świętujących w tym roku w Weronie swoje małe i duże jubileusze. Warto tu wspomnieć 55-lecie firmy Bruno Zanet, 50-lecie Favority, 40-lecie producenta boczkarek firmy Comandulli i producenta narzędzi firmy Dellas, 20-lecie włoskiego oddziału Greina i 20-lecie popularnego w Polsce producenta maszyn, firmy GMM. To wszystko nie zmienia faktu, że zdania co do jakości tegorocznego Marmomacc były wśród wystawców i zwiedzających podzielone. Według danych organizatora w targach wzięło udział około 1400 wystawców i 56 tys. zwiedzających. Ta pierwsza liczba jest w ostatnich latach stosunkowo stała, ale z tendencją malejącą. W 2010 i 2011 r. na Marmomacc zaprezentowało 1500 firm, a przed rokiem 1450 firm. Niezmienna jest za to liczba zwiedzających – po raz czwarty z rzędu targi w Weronie odwiedziło 56 tys. osób. Organizatorzy chwalą się za to wzrostem liczby obcokrajowców. W tym roku przybyło ich o 6 proc. więcej niż w 2012 r. i stanowią już 55 proc. wszystkich zwiedzających. To z pewnością dobra informacja dla włoskich wystawców, którzy eksportują dużą część własnej produkcji i świadczy o bardzo dużym znaczeniu targów w Weronie dla światowej branży kamienia. A to podstawowy warunek udanych targów. Możliwość bezpośredniego kontaktu sprzedających i kupujących jest najważniejsza. z Dariusz Wawrzynkiewicz

36

NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


ZE ŚWIATA

FOT. P. DANIEL

RYNEK

Szwedzka różnorodność A

les stenar to megalityczny zespół skalny niedaleko Ystad. Głazy piaskowca zostały ustawione tu około 600 r. n.e. Niezależnie od tego, jakie pełniły one funkcje, są dowodem na to, że Szwecja to nie tylko granity. Historia geologiczna Półwyspu Skandynawskiego, liczącą nawet 2 mld lat, zapewniła tutejszym mieszkańcom możliwość pozyskania twardych i dobrej jakości skał. Jednak że była ona również bogata w wydarzenia geologiczne, które naruszały masy skalne, pozyskiwanie dużych bloków skalnych może być problematyczne. Na potrzeby tej relacji Paul Daniel odwiedził trzy reprezentatywne firmy wydobywcze i obróbcze, i zaprosił je do skomentowania obecnej sytuacji. W 2009 r. szwedzkie wydobycie kamienia dekoracyjnego wynosiło 933 tys. ton. Dużą jego część stanowiły granitoidy – granity, diabazy, gnejsy, sjenity. Wszystkie one pochodzą z proterozoiku (2,5 mld – 542 mln lat temu) i wszystkie wydobywane są w licznych kamieniołomach na południu kraju. Bohus, Vanga i Tranas cieszą się międzynarodowym uznaniem. Gama kolorystyczna rozciąga się od szarości przez czerwienie, ciemne zielenie po czerń, występują też granitoidy wielobarwne. Największymi firmami wydobywczymi są Emmaboda i AP Sten Group. Większość wydobywanego przez Szwedów granitu jest eksportowana pod postacią bloków. Elementy gotowe sprzedawane są głównie na krajowym rynku. Najważniejsze rejony wydobycia Uznaniem na światowym rynku cieszą się łupki łyszczykowe znane jako Flammet lub Offerdal, wydobywane w Finn-

38

NK 71 (7/2013)

Szwecja jest znana na całym świecie z wysokiej jakości czerwonych, szarych i czarnych granitów. Nieco mniej znane są jej wapienie, marmury, kwarcyty, łupki, piaskowce i kamień mydlany. säter na północ od Ostersundu w środkowej Szwecji przy granicy z Norwegią, których 80 proc. jest eksportowane w formie gotowego produktu. Znanym i popularnym materiałem są również czerwonawe kwarcyty z Älvdalen koło Mory (Alvdal Quartzite). Znacznie mniejsze znaczenie mają szwedzkie piaskowce wydobywane w niewielkich ilościach w okolicach Orsy koło wspomnianej Mory (czerwone) i na Gotlandii (szare). Szwedzkie wapienie mają od wieków wyrobioną markę w basenie Morza Bałtyckiego. Są twarde i bardzo wytrzymałe. Rocznie wydobywa się około 12 tys. ton, z czego 80 proc. sprzedaje się jako gotowe produkty na rynku wewnętrznym. Bloki zasadniczo nie są dostępne w handlu międzynarodowym. Najbardziej znane miejsca wydobycia znajdują się na bałtyckich wyspach Olandii i Gotlandii, wschodnim wybrzeżu Półwyspu Skandynawskiego oraz w okolicach Borghamn w centrum południowej części kraju. Z tej części Szwecji pochodzą także marmury, z których najbardziej znane – Ekeberg – wydobywane są w okolicy Glanshammar na wschód od Örebro. W 2005 roku wznowiono po prawie ćwierć wieku wydobycie bloków szwedzkiego kamienia mydlanego z Han-

www.NowyKamieniarz.pl


ZE ŚWIATA RYNEK

Kamieniołom wapienia w okolicach Borghamn döl na zachód od Ostersundu. Rocznie pozyskuje się około 2 tys. ton, które wykorzystywane są do produkcji kominków itp. Garść statystyk W pierwszych dziesięcioleciach XX w. szwedzki przemysł kamienia naturalnego zatrudniał około 20 tysięcy pracowników. Zmniejszający się popyt i zwiększająca się mechanizacja wydobycia i obróbki spowodowały, że obecnie w sektorze kamienia pracuje zaledwie około 1000 osób. Według danych Szwedzkiej Federacji Przemysłu Kamieniarskiego (SSIF) około 270 osób pracuje w nagrobkarstwie, 250 w kamieniarstwie budowlanym, 175 przy wydobyciu kamienia, 175 przy montażach, 100 w handlu i usługach oraz 75 w rzemiośle i rękodziele kamieniarskim. W całej branży funkcjonuje 150 – 175 firm (także jednoosobowych), z których największa zatrudnia około 150 osób. W 2009 r. wydobycie kamienia dekoracyjnego wynosiło 933 tys. ton i było mniejsze niż w 2008 r., gdy przekroczyło 1 mln ton. Dla porównania w 2002 r. wydobyto około 175 tys. ton. Około 90 proc. wydobytego materiału jest eksportowane, wartość sprzedanego za granicą kamienia w 2009 r. wyniosła około 25,5 mln euro. W kraju zarejestrowane są 62 kamieniołomy, 57 z nich uważa się za działające. Federacja, której przewodniczącym jest Kai Marklin, jest wydawcą dostępnego on-line magazynu branży kamienia „Sten”.

www.NowyKamieniarz.pl

Wiodące firmy W Szwecji istnieją dwie duże firmy kamieniarskie – AP Sten Group i Emmaboda Granit oraz liczna grupa mniejszych, często posiadających kamieniołomy interesujących i sprawdzonych w Polsce materiałów. Wszystkie wymienione zostały w tym artykule w porządku alfabetycznym. W skład AP Sten Group wchodzą m.in. Svimpex Granit (wydobycie), Naturstenskompaniet (firma kamieniarstwa budowlanego) i GRF Gravvardar (firma nagrobkarska). Do grupy należą też firmy w Polsce (Svimpex Polska), Norwegii i na Litwie. W całej grupie pracowało w 2010 r. 240 osób. Przychód wyniósł około 40 mln euro. Należące do grupy firmy prowadzą działalność wydobywczą w należących do nich kamieniołomach w prowincjach Skania, Smaland i Kalmar. Svimpex specjalizuje się w wydobyciu granitu z 10 własnych kamieniołomów, m.in. zielonego granitu z Glimakry, Vangi (w Vandze koło Kristianstad, gdzie AP Sten ma swoją główną siedzibę), szarego granitu z Bjarlov (również koło Kristianstad) i granitu Champagne, stosowanego m.in. w nagrobkarstwie. Naturstenskompaniet posiada własne kopalnie granitu oraz szarego i czerwonawego wapienia, który czerpie ze złoża na Olandii. GRF Gravvardar jest wiodącą szwedzką firmą nagrobkarską, zajmującą się również modyfikacjami i renowacjami nagrobków. Norweska Jogra Steinindustri zajmuje się produkcją wyrobów z granitów Royken i Iddefjords. Więcej na www.apsten.se i www.svimpex.pl. Borghamn Sten AB jest jednym z wiodących wydobywców marmurów i wapieni w Skandynawii. Wapień z Borghamn był wykorzystywany jako materiał budowlany już w XII w. Obecnie firma prowadzi wydobycie w pięciu kopalniach w regionach Närke i Askersund w prowincji Örebro. Wydobycie w kopalni marmuru koło Kolmarden w prowincji Östergötland niedawno wstrzymano. Kamieniołom w Borghamn, na wschodnim brzegu jeziora Vattern, dostarcza różnych kolorów wapienia, głównie czerwonego i jasnoszarego. Marmur Ekeberg wydobywany jest w trzech kamieniołomach koło Glanshammar w Närke. Dominuje materiał w kolorze białym i niebieskawym. Piąty z czynnych kamieniołomów, w Brannlyckan – około 70 km od Borghamn, dostarcza szarych i zielonych marmurów. Zakład obróbczy w Borghamn wyposażony jest w nowoczesne maszyny do rozcierania bloków, cięcia płyt i płytek oraz polerowania kamienia. 99 proc. obrabianego materiału pochodzi ze Szwecji. Gama produktów jest bardzo szeroka i obejmuje bloki, slaby, panele ścienne, płytki podłogowe, stopnice, parapety i ramy okienne oraz wiele innych. Rocznie w zakładzie powstaje również 5 – 10 nagrobków. Około 15 proc. produkcji jest eksportowane do Norwegii, Danii, Finlandii, Niemiec i Japonii. Firma została założona w 1981 r., jej obroty wynoszą do 2 mln euro. Strona internetowa: www.borghamnsten.se. Emmaboda Granit AB to jedna z tych firm, o których słyszeli wszyscy w branży. Prowadzi swoją działalność

39

NK 71 (7/2013)


ZE ŚWIATA

FOT. ARCHIWUM EMMABODA

RYNEK

Kamieniołom granitu Bårarp (Emmaboda) od ponad 100 lat, od 1907 r. Siedziba firmy znajduje się w miejscowości Emmaboda, w której swój zakład prowadził ojciec założyciela. Już pod koniec lat 30. była największą firmą nagrobkarską w Szwecji i zatrudniała 120 pracowników. Po zmianach własnościowych w 1978 r. główną działalnością przedsiębiorstwa stało się wydobycie kamienia, a nie jego obróbka. Emmaboda uważana jest za największą samodzielnie działającą firmę wydobywającą kamień dekoracyjny w Szwecji. Wciąż produkuje nagrobki, jednak najdynamiczniej rozwijającą się częścią działalności jest produkcja elementów budowlanych. Firma posiada 10 kamieniołomów w prowincjach: Hallandia, Skania i Smalandia. Ich łączne wydobycie wynosi około 1000 m sześc. 85 proc. pozyskanych bloków trafia na eksport, przede wszystkim do Polski, Niemiec i Chin. Stary kamieniołom diabazu w Hägghult należący do Emmabody był uznawany za największy kamieniołom bloczny na świecie. Mierzył 900 m długości, 50 m szerokości i 92 m głębokości. Wydobycie w nim wstrzymano w 1989 r., ale kamień ten pozyskuje się w nowym kamienioło-

FOT. ARCHIWUM EMMABODA

Kamieniołom Vangi należący do Emmabody

40

NK 71 (7/2013)

mie zlokalizowanym nieco na północ. Diabaz z Hägghult jest znany i stosowany w budownictwie i pomnikarstwie na całym świecie. W 2010 r. 1 m sześc. tego materiału (2980 kg) kosztował około 2450 euro. Jak twierdzi dyrektor zarządzający Jan Gunnarsson, Emmaboda jest głównie dostawcą surowego kamienia. Jej zakład obróbczy, zajmujący się w 90 proc. kamieniem rodzimym, przetwarza przede wszystkim granit, diabaz i gnejs. Pracują w nim m.in. dwa jednolinowe traki do paserowania bloków i jedna pięciolinka do cięcia płyt. Roczny obrót wynosi około 18 mln euro. Więcej informacji na stronie www.emmabodagranit.se. Gotlands Kalkstenfabrik (www.stenfabriken.se) jest właścicielem jednego kamieniołomu gotlandzkiego wapienia stosowanego od co najmniej 1873 r. Zakład obróbczy firmy mieści się w Burgsvik. Granitti Natursten to firma operująca w prawdopodobnie najbardziej na północ położonym kamieniołomie w Szwecji – w Piteå w prowincji Norrbotten. Miejscowy materiał to atrakcyjny szaro-różowy gnejs Puostijärvi. Historia jego wykorzystania sięga końca XIX w. Właścicielem Granitti jest Sven-Erik Brygmann, który prowadzi firmę od końca lat 60. Zakład obróbczy w Öjebyn został zmodernizowany w 2006 r. tak, aby móc przecierać bloki formatu 1400 x 2400 mm. Wśród rozwiązań technologicznych w Granitti można znaleźć piłę linową do wycinania slabów pracującą w poziomie. Strona internetowa: www.granitti.se. Hallindens Granit AB prowadzi działalność w regionie Bohuslän w prowincji Västra Götaland. Szary (Bohus Original) i czerwony (Red Bohus) granit były tu eksploatowane od wieków. Hallindens wydobywa je ze swych kamieniołomów w Tossene i Skarstad. Ojciec obecnego właściciela Tage Lundgrena otworzył wydobycie w pierwszym z nich w 1946 r., a wydobycie w drugim rozpoczęto w 1982 r. W 2005 r. Hallindens zakupił kamieniołom w Sloinge na północ od Halmstad, gdzie wydobywa gnejs zwany Hallandia Svenstrop. Więcej na stronie www.hallindedesgranit.se. Niedaleko od siedziby firmy w Brastad, w miejscowości Hunnebostrand mieści się szwedzkie Muzeum Kamieniarstwa. Pierwszy kamieniołom w tym rejonie został otwarty w 1864 r. AB Jamtlandkalksten znana jest także jako Wasasten. Wapień z Jamtland, wydobywany w okolicach Alvdalen, około 400 km na północ od Sztokholmu, pochodzi sprzed 465 mln lat. Jest uznawany za najstarszy i najtwardszy wapień w Europie. Występuje w kolorach czerwonym, szarym i czarnym. W ostatnich latach szczególną popularnością cieszy się kwarcyt Alvdal. Uformowany przed blisko 1,4 mld lat, jest pozyskiwany w liczbie około 200 m sześc. rocznie w pobliżu miejscowości Mangsbodarna. Rozcinając bloki na cienkie slaby, Wasasten jest wstanie wyprodukować około 10 tys. mkw. płyt kwarcytu Alvdal. Więcej na www.wasasten.se. W XX w. w kamieniołomie piaskowca w Orsy na północy

www.NowyKamieniarz.pl


ZE ŚWIATA

FOT. P. DANIEL

RYNEK

Kamieniołom legendarnego Czarnego Szweda w Hägghult (Emmaboda) pracowało nawet 400 do 600 ludzi. Zimą, gdy kamieniołom był zamknięty, produkowali kamienie młyńskie. Obecnie eksploatująca kamieniołom firma Lenners Orsasten produkuje m.in. pomniki, stopnie schodów i inne elementy budowlane. Strona internetowa: www.orsasten.se. Należąca do rodziny Sjostrom Sjostrom Stenforadling AB jest zaangażowana w wydobycie i obróbkę wapienia od 1959 r. Czerwony i szary wapień olandzki, jak również od 2003 r. wapień z Jamtland, są wykorzystywane tu do produkcji elementów architektonicznych nadających się do stosowania we wnętrzach i na zewnątrz. Wiele zamówień dotyczy prac renowacyjnych w starych kościołach czy zamkach. Kamieniołomy i zakład należące do firmy są umiejscowione koło Borgholmu na Olandii. Więcej informacji na www.sjostromstenforadling.se. Kamieniołom wapienia na górze Kinnekulle

Skifferbolaget AB jest częścią Mineral Group, która jest ponoć największym wydobywcą i producentem wyrobów z łupku łyszczykowego (zwanego czasem kwarcytem) Flammet. Jest on stosowany do produkcji płytek posadzkowych i ściennych, posadzek zewnętrznych, a nawet krawężników. Firma zatrudnia blisko 40 osób, 60 proc. produkcji trafia na eksport do krajów europejskich, USA, Kanady, ale także państw Azji i Afryki. Obrót roczny wynosi około 3 mln euro. Więcej na: www.skifferbolaget.se. Slite Stoneworks AB została założona w 1907 r. i obecnie wydobywa wapienie Norrvange ze swej kopalni koło Slite na Gotlandii. Bardziej na północ, także na Gotlandii, prowadzi również wydobycie wapienia z Kappleshamn. Zakład obróbczy produkuje głównie płyty posadzkowe i ścienne, ale także inne elementy wystroju wnętrz i meble ogrodowe. Strona internetowa: www.slitesten.se. Wzgórze Kinnekulle na południowo-wschodnim brzegu jeziora Vanern jest uznawane za wyjątkowo atrakcyjne miejsce na mapie Szwecji. W tym rejonie wydobycie twardego wapienia o wielu barwach prowadzi Thorsberg Stenhuggeri AB. Firma została założona w 1895 r. i do teraz jest we władaniu braci Thor. Geologia złoża jest bardzo korzystna dla zakładów kamieniarskich. Poziomo leżące warstwy wapienia osiągają miąższość dochodzącą do 40 m. Dotąd odsłonięto warstwę zalegającą na głębokości 5 m. Pionowe cięcia są zazwyczaj wykonywane maszynami firmy Benetti i linami od Tyrolitu. Wśród maszyn stosowanych w kamieniołomie są też tarcze diamentowe do cięcia górotworu w pionie. Rocznie wydobywane jest około 9 tys. ton, z czego do użytku kamieniarskiego nadaje się około 3 tys. Kamieniołom na wzgórzu Kinnekulle pracuje zazwyczaj również zimą, ale wyjątkowo śnieżne zimy potrafią spłatać właścicielom figla, unieruchamiając go na kilka miesięcy. 90 proc. obrabianego w zakładzie materiału pochodzi ze Szwecji, pozostałe 10 proc. z hurtowni we Włoszech i Portugalii. Produkcja zakładu obróbczego obejmuje płyty okładzinowe i panele ścienne, blaty kuchenne i stołowe itp. Mimo niewątpliwych zalet i ładnego wyglądu wapienia z Kinnekulle eksport jest bardzo niewielki. W 2010 r. firma miała obrót na poziomie 1,7 mln euro. Więcej na: www.thorsberg.se.

FOT. P. DANIEL

Zdaje się, że szwedzka branża kamienia przetrwała międzynarodowy kryzys bez uszczerbku, w czym z pewnością pomógł jej stabilny eksport znanych i cenionych materiałów. Pod koniec 2010 r. jej gospodarka rozwijała się nawet najszybciej w całej Unii Europejskiej. Zdaniem Petera Gustafssona, wiceprezesa Borghamn Sten, już wtedy dostrzec można było ożywienie w branży budowlanej. Przedłużająca się zima, podobnie jak w 2013 r., zaowocowała prawdziwym rozkwitem firm w dalszej części roku. Wiceprezes Borghamn Sten ma nadzieje, że tak będzie i w przyszłości. z Paul Daniel tłumaczenie Szymon Paź

42

NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


ZE ŚWIATA

Jesteśmy na targach Kamień-Stone w Poznaniu Pawilon 7 Stoisko numer 29

Telefon +46 (0)471 488 00 ywww.emmabodagranit.se Przedstawiciel na polski rynek: Artur Sobieraj +48 609 919 007 yartur.sobieraj@emmabodagranit.se

chatech

PROJEKTOWANIE I PRODUKCJA MASZYN DO OBRÓBKI KAMIENIA NATURALNEGO piły mostowe - piły mostowe ze skrętną głowicą - boczkarki prolowe stoły hydrauliczne zwodzone do maszyn kamieniarskich z przemyślana konstrukcja oparta na sprawdzonych podzespołach z solidność wykonania z możliwość rozbudowy i dostosowania do konkretnych potrzeb i wymogów klienta BOCZKARKI PROFILOWE

PIŁY MOSTOWE ZE SKRĘTNĄ GŁOWICĄ

PIŁY MOSTOWE

FPUH CHATECH Pełkinie 150a, 37-511 Wólka Pełkińska, tel.: +48 697 723 143, email: biuro@chatech.pl, internet: www.chatech.pl

www.NowyKamieniarz.pl

43

NK 71 (7/2013)


ZE ŚWIATA RYNEK

W

ciągu zaledwie kilku lat między 2004 a 2011 r. chińskie firmy stały się najważniejszym partnerem handlowym polskiego kamieniarstwa. Tak duży import gotowych wyrobów z kamienia, który w swoim szczycie w 2011 r. sięgnął 220 tys. ton, możliwy był dzięki gwałtownemu rozwojowi sektora kamienia naturalnego w Państwie Środka. Jest to jedna z bardzo wielu gałęzi gospodarki, w której znalazło zatrudnienie wielu Chińczyków i która korzysta na stymulującej rozwój polityce fiskalnej Chin. Dzięki miliardom juanów możliwe było zbudowanie tysięcy zakładów kamieniarskich, zamontowanie dziesiątek tysięcy traków i pił rozcinających, wyposażenie setek tysięcy pracowników w nowoczesne narzędzia. To pozwoliło przez lata eksportować wyroby na całym świecie i oferować je najtaniej. Za tak szybkim rozwojem gospodarki nie nadąża system społeczny i polityczny, a cena zmian – degradacja środowiska, niszczenie tradycji, modelu rodziny, lokalnych społeczności – jest bardzo wysoka. Podobne społeczne koszty gwałtownych przemian można było zauważyć w Polsce w okresie powojennej industrializacji, w drugiej, kryzysowej części dekady Gierka, czy po 1989 r. Przedrukowywany przez nas tekst Jędrzeja Winieckiego z tygodnika „Polityka” ukazuje zmiany, jakie następują w chińskiej polityce gospodarczej i społecznej, w których priorytetem ma być obecnie rynek wewnętrzny. Tego typu zmiany, choć nie dotykają zazwyczaj bezpośrednio zagranicznych partnerów handlowych, mogą oznaczać jednak spadek konkurencyjności chińskich wyrobów. Zakręcenie kurka państwowych pieniędzy oznacza, że firmy będą musiały zacząć liczyć się z kosztami. Większa liczba mieszkańców miast to większa liczba aspirujących do lepszego życia, a to oznacza wyższą presję płacową. Wreszcie społeczeństwo organizujące się wokół ochrony lokalnego środowiska oznaczać będzie koniec korzystania z najbardziej uciążliwych technologii, które umożliwiały oferowanie najtańszych produktów. Co oznaczają zmiany w Chinach dla Państwa firmy, naszej branży kamienia i polskiej gospodarki? Na to pytanie, po lekturze „Sztuki zwalniania”, ale także na bazie własnych obserwacji rynku i wizyt w Kraju Środka, spróbujcie Państwo odpowiedzieć sami. Zapraszamy do lektury! Szymon Paź Uwaga: Wszystkie skróty w tekście pochodzą od redakcji „Nowego Kamieniarza”.

44

NK 71 (7/2013)

Sztuka zwalniania Z chińską gospodarką jest jak z rowerem – aby utrzymać równowagę, musi pędzić. Jeśli zwolni lub stanie, to się przewróci. A w Chinach właśnie rozpoczęło się przymusowe hamowanie.

P

ekin już dobrze zdaje sobie sprawę, że koniunktura gospodarcza nieubłaganie słabnie. Do historii odeszły trzy dekady, gdy Chiny rozwijały się w średnim tempie 10 proc. rocznie. Ten błyskawiczny rozwój dźwignął biedny, rolniczy kraj i wprowadził go do grona światowych potęg. Zagwarantował też partii komunistycznej utrzymanie się u władzy, bo bogacący się Chińczycy nie upominali się o swobody polityczne. Jednak ekspresowy wzrost zniknął i szybko nie wróci, szczególnie taki powyżej 8 proc. Ten poziom eksperci od spraw chińskich, co prawda bez żadnych naukowych podstaw, uznali za bezpieczny – jeśli gospodarka trzyma takie tempo, absolwenci czy zwalniani robotnicy nie mają kłopotów ze znalezieniem nowych posad. Za to poniżej tego poziomu ma się budzić demon społecznego niezadowolenia, który wysadzi komunistów z siodła. Prognozy nie są optymistyczne – będzie bardzo dobrze, jeśli w tym i przyszłym roku PKB urośnie o około 7 proc. Nie brak jednak dekadentów, którzy przewidują, że do 2020 r. przydarzą się Chinom lata ze wzrostem ledwie 3-proc. Na świecie wielu ministrów finansów dałoby się pokroić,

www.NowyKamieniarz.pl


ZE ŚWIATA

FOT. ZAP

RYNEK

żeby mieć takie wyniki gospodarcze, ale dla Chin oznacza to twarde lądowanie i masę nowych problemów. Tym bardziej niepokojących, że nie są znane dokładne parametry lądowiska. Wiadomo tylko, że jest krótsze niż dawniej, bardziej wyboiste, na dodatek silniki samolotu zaczynają się krztusić, no i pasażerowie – na razie względnie spokojni – mogą w każdej chwili wpaść w panikę. W tym newralgicznym momencie komuniści oddali gospodarcze stery w ręce premiera Li Keqianga. Zeszłej jesieni wszedł do ścisłego kierownictwa partii, a wiosną został szefem rządu. Li przekonuje, że gruntownej i szokowej reformy potrzebuje cały system gospodarczy – Chińczycy muszą zacząć liczyć pieniądze i przestać je pożyczać na projekty, które nie mają szans na rentowność. Nie wystarczy już tylko rozwój, osłabione Chiny muszą rozwijać się z głową. Koniec pożyczania Analitycy chętnie porównują obecną kondycję gospodarki chińskiej do stanu przedzawałowego w USA w 2008 r. Niepokojąco znajomo wygląda m.in. bańka spekulacyjna na rynku nieruchomości. W kraju nadal trwa wielkie budowanie, zwłaszcza w miastach – 60 proc. wszystkich światowych inwestycji w tym sektorze realizowane jest w Chinach. Wykształciło się także dobrze znane z Europy i USA zbiorowe pragnienie: młodzi Chińczycy marzą o własnym „M”, które stało się miarą ich kariery i życio-

www.NowyKamieniarz.pl

wego powodzenia. Jednak w największych metropoliach klasa średnia praktycznie nie ma szans na zdobycie mieszkania. Tani i łatwo dostępny kredyt sprawił, że ceny metra kwadratowego szybko rosną i deweloperzy uznali, że więcej zarobią, stawiając luksusowe apartamenty. Wśród nowo oddanych mieszkań na 10 ekskluzywnych jest tylko jedno w zwykłym standardzie. Bańka na rynku nieruchomości to efekt starego podejścia Pekinu do pobudzania gospodarki za pomocą pakietu stymulacyjnego, który miał przeprowadzić Chiny suchą stopą przez kryzys 2008 r. Poprzednie kierownictwo partii stosowało prostą metodę i na groźbę ewentualnego spowolnienia reagowało zwiększaniem inwestycji – kraj był zalewany gotówką. Kontrolowane przez państwo banki przekazywały pieniądze do władz lokalnych, te powoływały rozmaite spółki, które najczęściej rozbudowywały infrastrukturę, drogi, koleje, domy albo całe miejscowości. […] To właśnie wysoki poziom zadłużenia wielkich chińskich przedsiębiorstw oraz władz miast i prowincji skłania do porównań z USA w 2008 r. A perspektywy przed chińskim systemem bankowym są podobno jeszcze gorsze niż przed amerykańskim z czasów sprzed kryzysu. Ponad połowę pożyczek udzieliły parabanki. Nie wiadomo, jakie jest zadłużenie władz lokalnych, przy tym jest pewne, że banki udzieliły za dużo tzw. złych kredytów, których dłużnicy nie będą w stanie spłacić. […] Premier Li Keqiang daje jasno do zrozumienia, że zatrzyma pożyczkowe rozpasanie. To w chińskiej polityce gospodarczej byłby przewrót kopernikański, zwłaszcza że rząd traktuje swoją zapowiedź bardzo poważnie. Gdy pod koniec czerwca zabrakło pieniędzy na rynku międzybankowym, bank centralny – zrywając ze starym zwyczajem – początkowo umył ręce i długo wstrzymywał pomoc. Szanghajska giełda zareagowała na to ponad 5-proc. spadkiem cen akcji podczas jednej sesji, a w świat poszedł jasny sygnał, że praktyki klajstrowania wszystkich problemów kolejnymi pożyczkami na zawołanie, jak to czyniło poprzednie kierownictwo partii, to już przeszłość. Zgodnie z pierwszym założeniem terapii Li, rozwój przez kredytowanie nie zawsze sensownych inwestycji musi dobiec końca, nawet za cenę ograniczenia eksportu, bankructw zadłużonych przedsiębiorstw i masowych zwolnień. Taka rewolucja nie może odbyć się bezboleśnie. Poza tym ani świat, ani Chiny nie są na nią gotowe. Według szacunków ekonomistów, spowolnienie o 1 proc. w Chinach przełoży się na wyhamowanie globalnego wzrostu o 0,3 proc. Najsilniej reperkusje odczuje Daleki Wschód – Singapur, Hongkong i Tajwan, w drugiej kolejności państwa żyjące ze sprzedaży bogactw naturalnych, m.in. Rosja i Australia oraz kraje Afryki i Ameryki Łacińskiej. Nie może być inaczej, skoro ograniczony apetyt Chin ma zdusić ceny ropy naftowej, nawet do 60 dol. za baryłkę (dziś ok. 100 dol.), a Chiny są ważnym partnerem handlowym ponad setki państw.

45

NK 71 (7/2013)


ZE ŚWIATA RYNEK

Miasta zapewnią spokój Reformy premiera Li z pewnością spotkają się z oporem w samych Chinach – choćby ze strony zwalnianych robotników i właścicieli firm, którzy zacieklej zaczną walczyć o coraz rzadsze zamówienia. Obrońcami starego porządku będą też partyjni bonzowie, wysocy urzędnicy i szefowie wielkich firm państwowych, którzy w warunkach nieprzejrzystej gospodarki i wbrew maoistycznym frazesom dorabiają się prawdziwych fortun. Wszystko w majestacie prawa, bo państwowe zlecenia dostają firmy należące nie do aparatczyka, ale do jego rodziny – żony, matki lub szwagra. I np. rodzina nowego przewodniczącego ChRL Xi Jinpinga, który rozpoczął rządy od kampanii wymierzonej w łapówkarstwo towarzyszy, zgromadziła majątek wyceniany na 376 mln dol. (to więcej, niż mają ministrowie całego brytyjskiego rządu – wyzłośliwia się tygodnik „The Economist”). Towarzysze, bardziej niż frondy we własnych szeregach, obawiają się powszechnego buntu. Przy okazji

Jeśli nie inwestycje i nie eksport, to co może być kołem zamachowym chińskiej gospodarki? Według premiera Li Keqianga, Chińczycy muszą po prostu więcej kupować. W Państwie Środka nadal opracowuje się plany pięcioletnie i zgodnie z właśnie obowiązującym udział konsumpcji w PKB ma wzrosnąć z obecnych 35 do 40 proc. w 2018 r. i do 45 proc. w 2023 r.

planów Li powraca sakramentalne pytanie, czy zapowiadane zmiany, w połączeniu z narzekaniami na zanieczyszczenie powietrza i marnym systemem opieki socjalnej, mogą zaowocować tak silnym społecznym niezadowoleniem, że przerodzi się ono w jakieś tąpnięcie – wybuch w rodzaju manifestacji studentów z 1989 r. albo protestów podobnych do egipskich czy tureckich z ostatnich tygodni. W rządzonych autorytarnie Chinach mimo wszystko żywa jest kultura protestu. Ostatnio burzą się np. robotnicy strajkujący przeciw przenoszeniu fabryk do tańszych państw Azji Południowo-Wschodniej albo domagający się wypłat zaległych pensji. A to dopiero początek, jeśli premierowi Li nie zabraknie konsekwencji. Jeśli nie inwestycje i nie eksport, to co może być kołem zamachowym chińskiej gospodarki? Konsumpcja, popyt wewnętrzny – odpowiada Li. Według premiera, Chińczycy muszą po prostu więcej kupować. W Państwie Środka nadal opracowuje się plany pięcioletnie i zgodnie z właśnie obowiązującym udział konsumpcji w PKB ma wzrosnąć z obecnych 35 do 40 proc. w 2018 r. i do 45 proc.

46

NK 71 (7/2013)

w 2023 r. To nadal niewiele w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie aż 70 proc. gospodarki pracuje na rynek wewnętrzny, ale od czegoś trzeba zacząć. Sęk w tym, że nie wystarczy po prostu wysłać Chińczyków na zakupy. Wzbudzenie konsumpcji nie obędzie się bez kolejnej rewolucji: tzw. nowej urbanizacji. W zeszłym roku po raz pierwszy w kilkutysięcznej historii Chin więcej obywateli mieszkało w mieście niż na wsi. Na dodatek między miastami a prowincją krąży jeszcze 260-mln armia robotników, która do 2030 r. może urosnąć do 300 mln. Ci ludzie zarabiają w miastach, ale na wsi zostały ich rodziny. Swobodna przeprowadzka nie jest możliwa, ogranicza ją system meldunkowy, który decyduje o tym, w jakiej szkole uczą się dzieci i gdzie korzysta się ze służby zdrowia. Podobnie jak apartheid, system meldunkowy stygmatyzuje Chińczyków i dzieli na bardziej i mniej uprzywilejowanych. Debata o zliberalizowaniu pochodzącego z czasów Mao systemu trwa od dziesięcioleci, jego ucywilizowanie jest żelaznym punktem manifestów obrońców praw człowieka. I niewykluczone, że przeprojektowanie zasad meldunkowych stanie się także filarem nadchodzących zmian. Z rachunków księgowych wyszło, że Chinom może się opłacić, jeśli do miast wprowadzi się – bagatela – ćwierć miliarda ludzi. […] Przeprowadzka musi się odbyć stopniowo, więc na początek w miastach będą mogli osiąść absolwenci szkół wyższych, później wykształceni robotnicy itd. Nowi mieszkańcy zasilą klasę średnią, będą znacznie więcej zarabiać niż dziś, więcej też wydawać, gospodarka znów zacznie się kręcić. Rządowym planistom po zsumowaniu tabelek wyszło także, że urbanizacja ma rozładować kłopoty wynikające z ewentualnych zwolnień z fabryk. Wraz z przyrostem mieszkańców miast zwiększy się sektor usług, a na wyprodukowanie usługi o wartości 100 juanów potrzeba więcej rzemieślników, kierowców autobusów, taksówek, kelnerów albo nauczycieli niż robotników w fabrykach. […] W razie niepowodzenia tego projektu Chiny mogą podążyć śladem innych państw, które nieudanie spróbowały szybkiej urbanizacji, i doczekać się własnych slumsów. Partia wie, że nie może do tego dopuścić, bo iskra rzucona na taką beczkę prochu mogłaby spowodować wybuch – miejska biedota wyszłaby na ulice. Ekipie Li Keqianga przyszło zmierzyć się z problemami, które narastały przez ostatnie kilkadziesiąt lat i były wpisane w koncepcję rozwoju z lat 80. XX w. autorstwa Deng Xiaopinga i jego następców. Deng mówił obrazowo, że nieważne, czy kot jest czarny czy biały, ważne, by łapał myszy. Dziś okazuje się, że szczegóły dotyczące sposobów modernizacji Chin nabrały zasadniczego znaczenia. Kolor kota jednak się liczy. z Jędrzej Winiecki „Polityka” nr 31 (2918) z dnia 2013-07-31 © POLITYKA sp. z o.o. S.K.A. 2013

www.NowyKamieniarz.pl


ZE ŚWIATA

FOT. WAW (2)

FIRMY KAMIENIARSKIE

50 lat rozwoju Marmi Graniti Onici Favorita

G

dy przed 50 laty Orazio Conterno otwierał zakład obróbki marmurów, podjął znakomitą decyzję. Większość jego konkurentów posiadała swe zakłady w rejonie Werony; leżąca na wschód od niej Vicenza była miejscem, w którym łatwiej było rozwinąć skrzydła. Pęd do rozwoju Jedną z cech założyciela, która pozwoliła na stworzenie prężnie działającej firmy Marmi Graniti Onici Favorita, był pęd do rozwoju. Wraz z rozwojem technologii cięcia narzędziami diamentowymi firma uzupełniła swoją ofertę o granity. Gdy najbardziej obiecującą technologią stało się cięcie liną diamentową – zakupiono pierwszy wielolinowy trak wyprodukowany przez Simec. Obecnie w zakładzie w Lonigo na wschód od Werony działają dwa traki 70-linowe, które wraz z czterema trakami tradycyjnymi i jednym wielopiłowym trakiem wahadłowym pozwalają na przetarcie 2000 mkw. płyt dziennie. Przetarte płyty trafiają następnie na linie uszlachetniające, m.in. dwie linie polerskie i dwie linie do żywicowania (wsparte dwoma liniami do matowienia powierzchni przed żywicowaniem). Dzięki nowoczesnemu parkowi maszynowemu dzienna produkcja płyt wynosi około 1800 mkw. Przyszłość firmy zarządzanej przez rodzinę Conterno związana jest z rozszerzeniem oferty materiałów luksusowych, przede wszystkim onyksów, których imponującą wystawę można zobaczyć w zakładzie w Locarze oraz większą aktywnością międzynarodową. O wprowadzeniu przed pięcioma laty onyksów do oferty zadecydował Giovanni Conterno, syn Orazio Conterno, właściciel i prezes Favority. – Dzięki swojej dalekowzroczności zdał sobie sprawę, że te materiały są szansą na rozwój firmy. Nie tylko rynkowy, ale także w zakresie jakości, gdyż onyksy wyma-

48

NK 71 (7/2013)

gają znacznie więcej pracy, niż granity – mówi Krzysztof Bączar, przedstawiciel Favority w Polsce. Obecnie onyksy stanowią około 30 proc. sprzedawanych materiałów. Na stanie magazynowym w Lonigo znajduje się zazwyczaj około 40 rodzajów onyksów w około 40 tys. mkw. cienkich płyt. Dostosowany do ich prezentacji showroom zaprojektowała pracownia Hop Design z Piacenzy. To również staraniem Giovianniego Conterno otwarto przed sześcioma laty brazylijską filię firmy – Favorita do Brasil. Wyposażony w wysokiej klasy maszyny zakład w Vitórii zajmuje się obróbką miejscowych granitów i kwarcytów, które dostarcza na kluczowe dla firmy rynki Stanów Zjednoczonych i Kanady. Oprócz Giovanniego Conterno firmą zarządzają także inni członkowie rodziny. Dyrektorem generalnym jest córka Giovanniego – Laura, a dyrektorem sprzedaży zięć

www.NowyKamieniarz.pl


ZE ŚWIATA FIRMY KAMIENIARSKIE

Niewielki, polski jubileusz Firma Favorita obchodzi niewielki jubileusz również w Polsce – jest obecna na naszym rynku od 2003 r., od początku za pośrednictwem Krzysztofa Bączara. Jak twierdzi w ostatnich latach zmienił się zupełnie charakter działalności firmy w naszym kraju. – Jeszcze do niedawna 80 proc. zamówień dotyczyło grubej płyty do produkcji nagrobkarskiej. Obecnie 60 proc. materiałów wysyłanych przez Favoritę do Polski to materiały dekoracyjne, w cienkiej płycie. Wzrost sprzedaży cienkiej płyty w stosunku do grubej jest stały. Myślę, że nie jest to spowodowane kryzysem, a raczej tym, że do Polski trafia bardzo dużo gotowych nagrobków z Chin oraz Indii. Zmienił się też sposób zakupów – polskie firmy kamieniarskie kupowa-

50

NK 71 (7/2013)

FOT. WAW

prezesa – Stefano dal Molin. W Favoricie pracuje obecnie 55 osób, wśród nich blisko 35 zajmuje się produkcją. Zakład w Lonigo zajmuje teren 46 tys. mkw. W halach o powierzchni 18 tys. mkw. zmagazynowanych jest zazwyczaj około 500 tys. mkw. płyt. Na znajdującym się na terenie zakładu magazynie bloków – około 6 tys. m sześc. kamienia. – Największe z bloków trafiających do firmy ważą po 60 ton. Około 70 proc. produkcji płyt w Favoricie dotyczy brazylijskich granitów. Dziennie przecierany jest też przynajmniej jeden blok onyksu – odsłania tajniki kuchni Favority Krzysztof Bączar.

Krzysztof Bączar, przedstawiciel w Polsce ły dawniej to, co wpadło im w oko. Obecnie koncentrują się na zakupie kamienia pod konkretne inwestycje – mówi przedstawiciel firmy w Polsce. – To zmiany, które bardzo cieszą zarząd firmy. Specjalizujemy się w dekoracyjnych materiałach z wyższej półki. Wzrost zamówień takiego kamienia – brazylijskich granitów i kwarcytów, onyksów z naszej oferty – świadczy o rozwoju polskiego rynku – dodaje. (ZAP, WAW) z

www.NowyKamieniarz.pl


www.akcesorianagrobkowe.pl


NA SPRZEDAŻ

MASZYNY UŻYWANE

Speedycut FK/NC1100 BRETON

Agregat do wycianania grubych elementów budowlanych i drogowych oraz wykonywania prostych rzeźb Piła mostowa o żeliwnym moście i szpindlu, sterowana CNC o interpolowanych osiach, sterowana programem SINUMERIK 810D. Silnik o mocy 33 kW, dwa stoły: obrotowe i uchylne, szyny robocze o długości 11 mb, możliwość pracy z dyskiem od 500 ÷ 1200 mm. Doskonała wersja do wycinania elementów budowlanych o dużych grubościach, zwiększona wydajność poprzez podwójnie długie szyny robocze oraz dwa stoły z kontrstołem. Dysk uchylny do 900 elektrycznie, sterowany z komputera. Stan techniczny bardzo dobry, 4100 godzin pracy. Trzy pary drzwi. Optymalna długość cięcia:

3500 mm

Maksymalna grubość cięcia:

400 mm dla dysku 1100 mm

Wymiary stołu roboczego:

3500 x 1900 mm

Zakres osi X:

3650 mm

Zakres osi Y:

3650 mm

Zakres osi Z:

710 mm

Średnica dysków:

500 ÷ 1200 mm

Moc silnika:

33 kW

Maksymalne obroty szpindla:

970 obr. / min.

Prędkość przemieszczania osi X:

0 ÷ 20 m / min

Prędkość przemieszczania osi Y:

0 ÷ 25 m / min.

Prędkość przemieszczania osi Z:

0 ÷ 4 m / min.

Wymiary długość/szerokość/wysokość:

11000 x 6390 x 4107 mm

Poziom hałasu:

84 dB

Masa:

9000 kg


Oczyszczalnia ścieków (wody) REDES TPS 10 (produkcja holenderska) Data produkcji: kwiecień 2000 r. Kompakt wykonany z nierdzewnej stali ze zbiornikiem 12 m3 i prasą. Stan techniczny bardzo dobry. Obsługiwała zakład kamieniarski w którym pracowały: - piła o średnicy 1100 – w pracy na dwa stoły - duże centrum numeryczne - 3 piły o średnicy 0 600 do granitu - boczkarka - obróbka ręcznymi elektronarzędziami Dostępność wszystkich części zamiennych (dokumentacja pełna)

Suwnica wewnętrzna 5t ABUS ELV5 (produkcja niemiecka – wysoki standard)

Data produkcji: czerwiec 2007 r. Belka „H” – stan techniczny bardzo dobry - zapewniamy montaż przez autoryzowany serwis i dokumentację dla nadzoru (ok. 5 tys. złotych).

Piła mostowa – kopiarka VAN VOORDEN (1981r.)

Dysk uchylny o średnicy 600 mm, 900. Konstrukcja żeliwna, elektromechaniczny system do wykonywania profili po szablonach. Stół 300 x 175 cm, szyny robocze 600 cm.

Suwnica do pracy na zewnątrz ABUS 5t (produkcja niemiecka)

Data produkcji: 2004 r. Zakres pracy 17,6m, podwieszana na konstrukcji stalowej (klienta) – sterowana bezprzewodowo. Profil belki „H” – stan techniczny bardzo dobry. Zapewniamy pomoc przy montażu oraz dokumentację techniczną do odbioru.

Suwnica wewnętrzna Data produkcji: 1990 r. Podwieszana na konstrukcji w hali o udźwigu 2 t. Belka „H” o rozpiętości 15 m. Stan techniczny – bardzo dobry.

Kompresor śrubowy ECO-AIR D-40 Data produkcji: 1996 r. Z osuszaczem powietrza, zbiornikiem 1000 l, instalacją kompletną w bardzo dobrym stanie.

Platforma do rozładunku

i transportu slabów z samochodu za zewnątrz do hali o nośności 5 t, wymiary 500 x 250 cm, sterowana elektrycznie po szynach.

Piła kolumnowa ZATTONI

Dysk o średnicy 600 - 800 mm, o stole roboczym 240 x150 cm, szyny 600 cm z uchylnym suportem, stół z nawrotami sterowany hydraulicznie.

Podnośnik elektryczny VACUM

do zawiesia suwnicy, wózka etc. Model LB6 / 380 V. Rok 2001, do transportu slabów.

Piła mostowa VAN VOORDEN (żeliwna)

Na dysk 600 - 800 mm (1981), obracana głowica wokół osi „A”, stół 300 x 165 cm, szyny robocze 600cm, bardzo stabilna konstrukcja.

Kontener

biuro o wymiarze 520 x 300 x 295 cm – stan bardzo dobry

Informacje: +48 602 760 968, +48 602 767 993

MASZ YNY DO OBE JRZENIA W POLSCE


KAMIEŃ NATURALNY

FOT. ARCHIWUM AUTORÓW (3)

STEGOS – SŁOWNIK TERMINÓW GEOLOGICZNYCH DLA SKALNIKÓW CZĘŚĆ 43

Ilaste minerały – illit Ilaste minerały – uwodnione glinokrzemiany gł. Al i Fe (zawierają grupy OH lub wodę adsorpcyjną); wykazują skomplikowany skład chemiczny; z reguły tworzą mikroskopijne (a właściwie submikroskopowe) kryształki o rozmiarach nie większych niż kilka mikrometrów, stąd ich rozpoznanie pod zwykłym mikroskopem optycznym jest niemożliwe – minerały te bada się za pomocą innych metod, zwykle termicznych lub rentgenowskich; skupienia mineralne są zazwyczaj miękkie, można je rozetrzeć w palcach – sprawiają wtedy wrażenie tłustych, śliskich, mydlastych; w obecności wody stają się plastyczne, a niektóre silnie pęcznieją; najważniejsze z nich tworzą grupy ( ) illitu, ( ) kaolinitu

Skalenie wietrzejącego, zmatowiałego granitu stopniowo rozpadają się, przekształcając się w minerały ilaste (Pl – kryształy skaleni – plagioklazów, I – minerały ilaste powstające w ich wnętrzach)

54

NK 71 (7/2013)

i ( ) montmoryllonitu; powstają w wyniku ( ) wietrzenia, w różnej ilości spotkać je można w obrębie lub w zwietrzelinowym nadkładzie złóż ( ) granitu, ( ) bazaltu itd., często występują w strefach uskokowych (gdzie tektonicznie roztarta skała łatwiej ulega wietrzeniu); są głównym składnikiem ( ) i. skał, w znacznych ilościach występują w marglach i glebach. Ilaste skały – definiowane jako zawierające >50% frakcji pelitowej (czyli ziaren o rozmiarach <0,01 mm – są to najdrobniejsze ziarna występujące w przyrodzie); ich gł. składniki to ( ) i. minerały, ponadto występują drobne ziarna ( ) kwarcu, ( ) łyszczyków, węglanów, tlenków, substancja organiczna; wśród i.s. wymienić można ( ) iły, iłowce, iłołupki, łupki ilaste; ta grupa skalna jest bardzo istotna pod względem praktycznym – do surowców i. zalicza się m.in. iły ceramiki szlachetnej (w tym kaoliny), surowce ilaste ceramiki budowlanej, surowce do produkcji kruszyw ceramicznych (keramzyt), iły i łupki ogniotrwałe, ale też bentonity (do produkcji materiałów sorbcyjnych, mas formierskich, płuczek wiertniczych) i szereg innych. Illit – najczęściej występujący ( ) minerał skałotwórczy ( ) ilastych skał ( ił), a także glin, ( ) mułowców, ( ) margli, a nawet ( ) fyllitów; uwodniony glinokrzemian potasu, glinu i żelaza o „szalonym”

Zwietrzały granit

Illit w powiększeniu około 10 000 razy (fotografia spod elektronowego mikroskopu skaningowego) wzorze (K, H3O)(Al, Mg, Fe)2(Si, Al)4O[(OH)2, (H2O)]; twardość 1–2 stopni w skali 10 ( ) Mohsa, występuje w postaci mikrokrystalicznych ( ilaste minerały) agregatów kryształów o pokroju blaszkowym, łuseczkowym, zbliżony do ( ) muskowitu (określany też jako hydromuskowit); barwa biała lub zielonkawa, czasem brunatna; gęstość 2,2–2,9 g/cm³; powstaje w wyniku wietrzenia muskowitu oraz skaleni (dominujących w skałach takich jak granity, czy bazalty), niekiedy tworzy się w środowiskach ( ) hydrotermalnych; powszechnie występuje w glebach, osadach jeziornych i morskich, tworzy rozległe pokrywy wietrzeniowe; nazwa od nazwy stanu Illinois (USA), gdzie jest głównym składnikiem gleb. Katarzyna D. Zagożdżon, Paweł P. Zagożdżon

www.NowyKamieniarz.pl


Największy Importer Bloków z Ukrainy Tokowski

Elita

Kapuściński

Vanga Ukrainska

Blisko 300 bloków na składzie w Hrubieszowie

PPHU Almadex S.C., ul. Kolejowa 20, 22-500 Hrubieszów tel. 509 401 082, www.almadex.pl


KAMIEŃ NATURALNY MINIMONOGRAFIE POLSKICH KAMIENI BUDOWLANYCH

Granodioryty i tonality z Łażan

Ł

FOT. K. GALUS-PAWLIK

ażany to niewielka wieś w gminie Żarów koło Świdnicy, ponie wykazują większych różnic. Tekstura jest w przewadze łupkowa, twierdzona w źródłach historycznych już pod koniec XII wieku. podkreślona laminacją. Wszystkie odmiany hornfelsów zawierają Historia złoża, eksploatowanego obecnie przez Przedsiębiordrobne ilości pirytu, czasem także pigmentu grafitowego. Zasoby stwo Handlu, Usług i Produkcji Różnej Lapis w Łażanach, jest hiobliczono na 14 mln ton. Zdolność produkcyjna zakładu Lapis wystorią powojenną. W latach 1955-58 prowadzono kartowanie geonosi obecnie prawie 1 mln ton, co oznacza, że surowca wystarczy logiczne w ramach zdjęcia geologicznego do Szczegółowej Mapy na co najmniej 14 lat. Geologicznej Sudetów w skali 1:25 000, arkusz Żarów. W roku 1966 Obecnie eksploatowany poziom wydobywczy nie stwarza możliwoukazała się praca Alfreda Majerowicza „Granitoidy z Łażan koło Żaści eksploatacji bloków. Nie wyklucza się, że w niższych poziomach rowa i fragmenty ich osłony”. eksploatacyjnych pojawią się fragmenty złoża o dobrej bloczności. Złoże granodiorytów i tonalitów zostało udokumentowane w 1976 Obecnie urobek odspajany jest od calizny ściany za pomocą maroku. Dziesięć lat później wydzielono fragment złoża, dla którego teriałów wybuchowych. Odspojony w ten sposób fragment ściany opracowano kartę rejestracyjną Łażany I. Eksploatację złoża rozjest koparkami ładowany na wozy technologiczne i przewożony poczęło Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowe Lapis ze Strzegoz wyrobiska na zakład przeróbczy, gdzie trafia na linię produkcyjną. Tam za pomocą kilku kruszamia na stosunkowo niewielka rek jest on dalej przerabiany skalę. Po zmianie Prawa i odsiewany na poszczególne Geologicznego i Górniczego asortymenty. Większe frakcje w 1994 roku podjęto bardziej mają zastosowanie w budowszczegółowe badania geolonictwie hydrotechnicznym, giczne i geofizyczne, w wyniku mniejsze do budowy dróg których powstała w 2001 roku (autostrada A4), na kruszydokumentacja geologiczna wo do betonów, do budowy złoża Łażany II, obejmująca wiaduktów i na podtorza szlaw granicach udokumentowaków komunikacyjnych, w tym nia zarówno złoże Łażany, jak także dla linii kolejowych i Łażany I. przystosowanych do dużych W podłożu badanego obszaru prędkości. Produkowane stwierdzono występowanie kruszywa dostarczane są na dwóch odmian skalnych graplace budów na terenie canitoidów: granodiorytu i tonalitu, a także szeregu odmian łego kraju. Spedycja odbywa hornfelsów łupkowych. ProWidok ze ściany zachodniej na wschód się transportem drogowym centowy udział granodiorytu i kolejowym, wykorzystując wraz z tonalitem wynosi 76 proc., natomiast hornfelsów łupkowłasną bocznicę. Kruszywa wykorzystuje się również jako materiał wych ok. 22 proc. Tonalit powstał pierwszy, następnie intrudowała bazowy do produkcji mas mineralno-asfaltowych. magma, z której powstał granodioryt, a hornfelsy stanowią osłonę Kruszywa z Łażan cieszą się bardzo dobrą opinią wśród odbiorców. ciał granitoidowych. Granice pomiędzy granodiorytem i tonalitem Jakość kruszyw gwarantują działające na miejscu laboratorium oraz są w przewadze granicami ostrymi, co świadczy o tym, że tonalit wdrożony w 2011 roku system Zakładowej Kontroli Produkcji. Zajuż zastygł. Zdarzają się także granice rozmyte, mówiące o tym, że kład wyposażony jest w nowoczesne ciągi technologiczne, umożliwiające prowadzenie produkcji selektywnej. Wszystko to w połąmiejscami był jeszcze magmą, która w sposób płynny połączyła się czeniu z bardzo dobrymi parametrami fizykomechanicznymi skały z magmą nowej intruzji. dobrze wróży młodej kopalni. z Granodioryt jest skałą jasnoszarą, średnioziarnistą, w której makroHenryk Walendowski skopowo można wyróżnić szary kwarc, białożółtawe skalenie i czarny biotyt. Czasami można zauważyć strukturę nierówno ziarnistą, są też partie drobnoziarniste bogate w biotyt. Cechy fizyczne (granodiorytu)* Tonalit jest skałą ciemnoszarą, drobnoziarnistą o zbitej bezkierunkowej Gęstość pozorna [g/cm3] 2,71 teksturze. Widoczne agregaty to białe lub szare skalenie, ciemnoszaNasiąkliwość [%] 0,28 re kryształy kwarcu i obficie występujące biotytu. Wśród minerałów Wytrzymałość na ściskanie [MPa] 213 ciemnych można zaobserwować pirokseny i hornblendę. Ścieralność na tarczy Boehmego [cm] 0,27 Hornfelsy łupkowe (określane czasem jako amfibolity) występują Mrozoodporność całkowita w kilku odmianach, choć pod względem struktury i tekstury skały te * Przedsiębiorstwo Projektowo-Wdrożeniowe Biproskal R. Lipiński z Wrocławia (rok 2010).

56

NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


PoznaĹ&#x201E;, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7a / stoisko: 25


KAMIEŃ NATURALNY BAZA KAMIENIA NATURALNEGO

BAZA KAMIENIA NATURALNEGO

m

FOT. ARCHIWUM STONE PROJECTS (2)

oc. 2,8 ą2

Labrador Angola T

o niemal czarny, średnio- i gruboziarnisty, prekambryjski anortozyt wydobywany w południowo-zachodniej Angoli w okolicach miejscowości Lubango. W stosunkowo nowej, zaledwie dwuletniej kopalni należącej do firmy Galiangol, miesięczne wydobycie wynosi około 500 m sześc. Głównymi rynkami zbytu Labradoru Angola są Włochy, Hiszpania, Portugalia i Polska. Kamień transportowany jest z miejsca wydobycia do portu w Namibe, a stamtąd płynie dalej, głównie do Vigo i Marina di Carrara. Ze względu na dobre parametry fizyczne oraz mrozoodporność nadaje się do stosowania na zewnątrz i we wnętrzach, także w miejscach o dużym natężeniu ruchu. Z powodzeniem wykorzystywany jest do produkcji nagrobków. z

Dane fizyczne: Gęstość pozorna: 2990 Kg/m3 Wytrzymałość na ściskanie: 196 N/mm2 Siła zrywająca: 20,5 N/mm2 Nasiąkliwość: 0,08% Twardość w skali Mohsa: 5-5,6 Rozciągliwość cieplna 0,0071 mm/ºC Mrozoodporność: całkowita

Próbka Labradoru Angola

Na podstawie materiałów dostarczonych przez firmę Stone Project

58

NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


BLOKI GRANITOWE Blues in the Night Black Antique (Labrador Angola)

Gris Miño Crema Julia

Cristina Azul Ocean Rosa Porriño Mondariz

Stone Projects SL Areal 18 - 3º - Of. 8 36201 Vigo - Spain Jarek Flis +48 507 802 029

info@stoneprojects.com

Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 28


KAMIEŃ NATURALNY BAZA CHIŃSKIEGO KAMIENIA

Rozszyfrowujemy G Łamiemy chiński szyfr. Część VIII

P

ublikujemy kolejną część katalogu najpopularniejszych chińskich kamieni budowlanych. Liczymy, że dzięki temu oferta chińskich dostawców będzie dla Państwa bardziej zrozumiała. z Dariusz Wawrzynkiewicz

G889 Raise Juparana to granit występujący również pod nazwą Greenery. Wydobywany jest w prowincji Fujian w liczbie około 30 tys. m sześc.

G636 Raise Pink to granit oferowany również jako G3536, Apple Pink, Almond Pink, Light Pink, Padang Rosa, Pink Cloudy, Sara Rose, Sino Rose, Stone Rose. Granit ten ma bardzo stabilną kolorystykę. Wydobywany jest w prowincja Fujian w miejscowości Shijing w liczbie około 60 tys. m sześc.

Dane fizykomechaniczne:

Dane fizykomechaniczne:

149 MPa 12 MPa 2610 kg/m3 0,35%

Wytrzymałość na ściskanie: Wytrzymałość na ugięcie: Objętościowy ciężar właściwy: Nasiąkliwość:

198,6 MPa 15,6 MPa 2640 kg/m3 0,28%

FOT. ARCHIWUM (3)

Wytrzymałość na ściskanie: Wytrzymałość na ugięcie: Objętościowy ciężar właściwy: Nasiąkliwość:

G696 Rosa Fujina to granit występujący również jako: Frisk Red, Hibiscus Red, Red Yong Ding, Red Yongding, Salaman Brown, Shanhai Rose,WG096, Yong Red, Yongdin Red, Yongding Hong, Yongding Red. Wydobywany jest w okolicy Yongding w prowincji Fujian. Roczne wydobycie wynosi około 30 tys. m sześc. Dane fizykomechaniczne: Wytrzymałość na ściskanie: Wytrzymałość na ugięcie: Objętościowy ciężar właściwy: Nasiąkliwość:

60

NK 71 (7/2013)

NK 63 (6/2012)

151,4 MPa 12,6 MPa 2610 kg/m3 0,26%

www.NowyKamieniarz.pl


B L O K I

G R A N I T O W E

Blues in the Night Labrador Angola Nero Angola Impala Dark Absolute Black (MZB) MulƟcolor Red Silver Cloud (USA) Amarello S. MarƟnho Crema Terra Azul Ocean Blanco Perla Blanco AtlanƟco Azul PlaƟno Tragal

Javier Rodríguez +48 666 399 951 javier@Ɵerastones.com

Jerzy Sadowski +48 602 120 907 jerzy@Ɵerastones.com

Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 37 TIERA Naturalstones - PL7773220693 - Wojskowa 6a/12 - Poznan 60-792 - Poland ww.Ɵerastones.com


KAMIEŃ NATURALNY

FOT. ARCHIWUM (3)

BAZA CHIŃSKIEGO KAMIENIA

G687 Peach Blossom to granit znany rów-

nież jako: Peach Red, G3567, Peach Blossom Red Gutian, Gutian Peach Flower Red, Gutian Peach Red, Gutian Taohua Hong, KS-047, Peach Blossom Red, Peach Purse, Red Peach Blossom of Gutian, Tao Ha Hong, Tao Hua Hong, Taohua Hong, Taohua Red. Wydobywany jest w około 30 tys. m sześc. rocznie w północno-wschodniej części prowincji Fujian. Ze względu na tendencje do blaknięcia nie powinien być stosowany na zewnątrz.

Dane fizykomechaniczne: Wytrzymałość na ściskanie: Wytrzymałość na ugięcie: Objętościowy ciężar właściwy: Nasiąkliwość:

G657 Bianco Samsara to granit wydoby-

wany w prowincji Fujian. Oferowany jest także jako: Clear Light Pink, Flower Pearl, Fujian Pink, Longtian Pink, Luna Rose, Oriental Sunset, Peach Flower, Pearl Yellow, Rare Rose, Rosa Luna, Rosso Guarana, Yellow Rose.

Dane fizykomechaniczne: Wytrzymałość na ściskanie: Wytrzymałość na ugięcie: Objętościowy ciężar właściwy: Nasiąkliwość:

177,26 MPa 13,48 MPa 2660 kg/m3 0,25%

127,8 MPa 15,3 – 19 MPa 2590 kg/m3 0,39 – 0,43%

G646 Rosa Beta to granit występujący również

pod nazwami: Padang Rosa, Powdered Light Pink, Rose Beta, Rummy Pink. G 646 wydobywany jest w prowincja Fujian. Rocznie pozyskuje się około 20 tys. m sześc.

Dane fizykomechaniczne: Wytrzymałość na ściskanie: Wytrzymałość na ugięcie: Objętościowy ciężar właściwy: Nasiąkliwość:

62

NK 71 (7/2013)

113,24 MPa 8,88 MPa 2580 kg/m3 0,46%

www.NowyKamieniarz.pl


KAMIEŃ NATURALNY WŁAŚCIWOŚCI SKAŁ

Moduł Younga, stała Poissona i fale ultradźwiękowe, czyli co różni kamienie, część IV

Muzyczne kamienie ze Skiddaw

S

iły działające na ciała stałe powodują ich odkształcenia, które są źródłem naprężeń, czyli sił wewnętrznych przeciwstawiających się odkształceniom. Dla skał zwięzłych naprężenia te były już opisywane jako miara wytrzymałości, przy czym chodziło wtedy o graniczne ich wartości poprzedzające destrukcję, czyli pojawienie się zmian nieodwracalnych. Zanim do Skały

Moduł Younga (GPa)

stała Poissona

Prędkość rozchodzenia się fal sprężystych (km/s) podłużne

poprzeczne

Granity

26–70

0,06–0,31

2,6–5,6

3,5-3,8

Sjenity

60–80

0,05–0,38

5,0–6,6

2,8–3,25

Gabra

40–110

0,06–0,35

4,5–7,0

3,60–3,65

Porfiry

4,3–76,0

0,07–0,40

2,2–5,3

2,0–3,1

Bazalty

20–100

0,10–0,38

3,8–6,4

3,0–3,3

Piaskowce

2,6–86

0,10–0,42

1,5–4,3

2,2

Wapienie

1,0–80

0,02–0,21

2,6–7,1

1,9–3,4

Dolomity

3,2–84

0,02–0,26

3,0–6,4

2,4–3,8

Gnejsy

30-80

0,22–0,24

5,0–7,0

3,0–3,3

Marmury

20–70

0,06–0,42

3,2–6,8

3,5

Kwarcyty

50–100

0,12–0,17

4,4–5,9

3,3

Łupki dachówkowe

20–90

0,15–0,40

3,5–4,0

2,2

Tabela 1. Moduł Younga, stała Poissona i prędkość rozchodzenia się fal sprężystych w różnych skałach* *wykorzystano dane zawarte w publikacjach W. Rzhevsky, G. Novik (1971), J. Pinińskiej (red.) (1997, 1999), E.M. Winklera (1997)

64

NK 71 (7/2013)

FOT. ARCHIWUM

Fale w skałach tego dojdzie, odkształcenia w określonych granicach są odwracalne, czyli zanikają wraz z naprężeniami. Wtedy są one proporcjonalne do naprężeń, a skały zachowują się jak ciała sprężyste – współczynnik proporcjonalności tej zależności jest zwany modułem Younga lub modułem sprężystości podłużnej. Oznacza się go poprzez pomiary wydłużenia próbki przy rozciąganiu lub skrócenia przy ściskaniu i odnosi się do towarzyszących im wartościom naprężeń. Odpowiada on teoretycznym naprężeniom powstałym przy podwojeniu długości próbki bez zmiany wymiarów jej poprzecznego przekroju. Jednostką jest paskal, czyli N/m2. Jednakże są to bardzo duże naprężenia i dlatego są one podawane w jednostkach miliard razy większych – gigapaskalach. Moduł Younga w skałach wykazuje spore wahania: od 2,6 GPa dla słabo spojonych piaskowców o ubogim spoiwie krzemionkowym do 110 GPa dla gabr (tab. 1). Jego wielkość zależna jest od składu mineralnego skał, ich porowatości i obecności struktur kierunkowych. Zmienia się też wraz z temperaturą i ciśnieniem. Przy małej porowatości ciemne skały magmowe o sporych zawartościach minerałów bogatych w żelazo i magnez mają wyższe wartości modułu Younga. Powoduje to, że sjenity, gabra i bazalty mają wyższe moduły niż granity i porfiry (tab. 1). Wzrost porowatości wpływa na obniżenie modułu. Badany w wapieniach maleje od 80 GPa, przy małej porowatości – do 1 GPa, gdy porowatość przekracza 25 proc. Moduł oceniany zgodnie z kierunkowym ułożeniem składników jest nieco większy niż badany prostopadle do niego. Wzrost ciśnienia podwyższa moduł, podczas gdy wzrost temperatury powoduje jego obniżenie. Prócz zmian wysokości przy ściskaniu, czy też długości przy rozciąganiu, próbka zmienia też wymiary poprzeczne. Wielkością oceniającą te zmiany jest liczba lub stała Poissona. Jest to współczynnik proporcjonalności między względnymi, czyli odniesionymi do pierwotnych wymia-

www.NowyKamieniarz.pl


KAMIEŃ NATURALNY WŁAŚCIWOŚCI SKAŁ

RYS. ARCHIWUM (2)

rów próbki, odkształceniami poprzecznymi i podłużnymi. Jego wartość dla skał zawarta jest w granicach 0,02 – 0,42 (tab. 1), podczas gdy dla gumy wynosi około 0,46. Wykazuje zwykle niższe wartości dla mało porowatych skał bogatych w kwarc, dla którego wynosi 0,08 i wyższy dla skał bogatych w minerały ciemne, takie jak biotyty, pirokseny czy oliwiny, których stała Poissona przekracza 0,2. Najwyższe wartości ma sól kamienna – 0,44. Wraz ze wzrostem ciśnienia wywołanego np. w górotworze naciskiem skał nadkładu, stała Poissona wzrasta, zmierzając asymptotycznie do wartości 0,5. Zmniejszając próbki w wyobraźni do wielkości cząsteczkowej, możemy sobie stworzyć model przenoszenia w skale, złożonej z takich cząsteczek, drgań sprężystych. Gdy wyobrazimy sobie, że periodycznie powtarzane odkształcenia skały są przenoszone poprzez wzajemne oddziaływanie cząsteczek, które zmieniają wymiary podłużne i poprzeczne w sposób odwracalny, to powstanie model przemieszczania się fal w skałach (fig. 1). W zależności od źródła różna może być częstotliwość drgań, czyli liczba cykli na sekundę (Hz), dając fale: infradźwiękowe częstotliwości do 16 Hz, dźwiękowe częstotliwości do 16 Hz – 20 kHz, ultradźwiękowe częstotliwości 20 kH – 1GHz, hiperdźwiękowe częstotliwości ponad 1 GHz. Wprowadzane w drgania o odpowiedniej częstotliwości skały są wykorzystywane jako źródło dźwięku. Ma

Fig 1. Fale podłużne, poprzeczne i powierzchniowe. Rys. J. Rościszewska

www.NowyKamieniarz.pl

to miejsce w słynnych amerykańskich stalaktytowych piszczałkach Jaskini Luray w Appalachach, kamiennym dzwonie na wyspie afrykańskiego Jeziora Wiktoria i wykonanych ze skał wietnamskich litofonach czy też znanych od osiemnastego wieku angielskich muzycznych kamieniach ze Skiddaw. Sposób przemieszczania się fal w skałach jest wykorzystywany dla oceny ich właściwości. W skali makro są to obserwacje dotyczące fal wywołanych trzęsieniami ziemi lub materiałami wybuchowymi, jak też i specjalnie skonstruowanymi młotami. Mogą też być badane w kształtkach o niewielkich rozmiarach. Źródłem takich fal są głowice przykładane do wygładzanej powierzchni próbki. Drgania o częstotliwości odpowiadającej ultradźwiękom są wywoływane w głowicach z wykorzystaniem zjawiska piezoelektryczności, polegającego na deformacji niektórych kryształów w polu elektrycznym i powstawaniu pola wskutek deformowania kryształów. Daje to możliwość wprowadzenia drgań przez głowicę nadawczą i rejestracji czasu, jaki upłynął do chwili pojawienia się fali w głowicy odbiorczej. Przy znanych wymiarach próbki pozwala to na ocenę prędkości przebiegu fali. Sposób przenoszenia drgań przez cząsteczki skały powoduje powstanie fali przemieszczającej się zgodnie z kierunkiem drgań nadanym przez głowicę w przypadku fali podłużnej i prostopadle do niego w przypadku fali poprzecznej. Na swobodnej powierzchni skały przy jednostronnym braku ograniczeń w przenoszeniu drgań cząsteczek skały powstaje fala powierzchniowa (fig. 1). Prędkość rozchodzenia się fal sprężystych w skałach jest zależna od ich modułu Younga, stałej Poissona i gęstości. Wzrost tych parametrów powoduje zwiększenie prędkości fal podłużnych, natomiast przyrost stałej Poissona powoduje obniżenie prędkości fal poprzecznych. Prędkości fal podłużnych są większe, niż poprzecznych (tab. 1). Najmniejsze są prędkości fal powierzchniowych. Przejście fali, zwłaszcza w przypadku skał porowatych, łączy się z utratą energii i jej tłumieniem. Najsłabiej zaznacza się ono dla fal podłużnych i stąd są one najczęściej stosowane w ocenie skał. Na prędkość przebiegu fal w skałach wpływają, podobnie jak na moduł Younga: skład mineralny, porowatość, nasiąkliwość i sposób ułożenia składników. Zmienia się ona też pod wpływem temperatury i ciśnienia. Większe prędkości przebiegu fal są rejestrowane w skałach o podwyższonej zawartości ciemnych, bogatych w żelazo, minerałów femicznych. Stąd też są one większe w gabrach i bazaltach niż w granitach i porfirach (tab. 1). Bardzo istotne znaczenie dla prędkości przebiegu fal ma porowatość, co wypływa z małej prędkości fal w powietrzu wypełniającym pory (0,3 km/s). Wynika z tego znaczenie uziarnienia skał, których porowatość wzrasta wraz z wielkością ziarna. Jako przykład mogą tu posłużyć wyniki uzyskane dla różnie uziarnionych piaskowców inoceramowych z fliszu karpackiego. Drobnoziarniste

65

NK 71 (7/2013)


KAMIEŃ NATURALNY WŁAŚCIWOŚCI SKAŁ

o wielkości ziarna poniżej 0,1 mm mają średnią prędkość 4,84 km/s, średnioziarniste – 4,40 km/s, a gruboziarniste, gdzie ziarno jest powyżej 0,25 mm – 4,00 km/s, przy podobnym zakresie wahań. Także w drobnokrystalicznych granitach ze Strzelina prędkość wynosi 3,54 km/s, podczas gdy w średniokrystalicznych ze Strzegomia – 2,68 km/s. Zmianom porowatości towarzyszy zmiana gęstości pozornej skał, a także ich nasiąkliwości i stąd wynika ich związek z prędkością przebiegu fal (fig. 2, 3).

RYS. ARCHIWUM (2)

Fig. 2. Zależność prędkości przebiegu fal ultradźwiękowych od gęstości pozornej piaskowców inoceramowych

Fig. 3. Zależność prędkości przebiegu fal ultradźwiękowych od nasiąkliwości piaskowców inoceramowych

66

NK 71 (7/2013)

Gdy w miejsce porów skalnych zostanie wprowadzona woda, w której fale przebiegają z prędkością około 1,5 km/s, następuje wzrost prędkości przebiegu fal w stosunku do oznaczonego dla skały wysuszonej. Jeszcze większa prędkość będzie po zamrożeniu skały, gdyż w lodzie fale przebiegają z prędkością ponad 3 km/s, co jest wykorzystywane w ocenie stopnia zamrożenia górotworu w trakcie prowadzenia robót górniczych w silnie zawodnionych piaskach. W skałach o kierunkowym ułożeniu minerałów prędkość przebiegu fal jest większa w kierunku zgodnym z zaznaczonym warstwowaniem. Jest to wywołane zjawiskami odbicia i załamania się fal na granicach ośrodków różniących się składem mineralnym. Zaznacza się też związek prędkości fal z przebiegiem płaszczyzn spękań ciosowych. Na zorientowanych przestrzennie próbkach, bez jakichkolwiek dostrzegalnych makroskopowo usterek, najmniejsze prędkości fal są rejestrowane prostopadle do kierunków przebiegu najsilniej zaznaczonych płaszczyzn spękań, co świadczy o istnieniu w skałach defektów wynikających z paleonaprężeń, które doprowadziły do powstania spękań ciosowych. Przy wzroście ciśnienia wzrasta prędkość przebiegu fal, natomiast maleje ze wzrostem temperatury. Znajomość prędkości przebiegu dwóch dowolnych rodzajów fal, np. podłużnej i poprzecznej oraz gęstości skały pozwala w oparciu o wzory wynikające z teorii sprężystości wyliczać wartości modułu Younga oraz stałej Poissona. Noszą one nazwę dynamicznych w odróżnieniu od ocenianych na próbkach obciążanych w odpowiednich prasach zwanych statycznymi. Dla pierwszych z wymienionych stosowany jest indeks d (Ed, √d), dla drugich s (Es, √s). Statyczne i dynamiczne parametry zwykle się różnią, przy czym ze wzrostem ciśnienia ich wartości się przybliżają. Ocena prędkości przebiegu fal należy do metod nieniszczących, możliwych do wielokrotnego powtarzania, a przy tym jest stosunkowo łatwa do wykonania i stąd coraz częściej wykorzystywana. Dla kamieniarskiej problematyki szczególnie istotne są związki zachodzące pomiędzy prędkością przebiegu fal a porowatością i nasiąkliwością skał, co pozwala na stosunkowo łatwą ocenę tak jakości materiału, jak i jego odporności na procesy wietrzenia. Jako przykład może tu posłużyć zmiana prędkości przebiegu fal wywołana kolejnymi cyklami zamrażania jurajskich wapieni płytowych (fig. 4). Badana na zorientowanych przestrzennie próbkach prostopadłościennych wykazała tak zróżnicowanie prędkości dla różnych kierunków przebiegu fal prostopadłych do najczęściej pojawiających się płaszczyzn podzielności pomierzonych w ścianach wyrobiska (A, B, C), jak i wyraźny jej spadek rzędu 30 proc. dla wszystkich kierunków. Coraz częściej oznaczenia prędkości przebiegu fal o dużych częstotliwościach pojawiają się w obowiązujących

www.NowyKamieniarz.pl


KAMIEŃ NATURALNY WŁAŚCIWOŚCI SKAŁ

normach. Dla oceny mrozoodporności skał zalecane są oznaczenia zmian dynamicznego modułu sprężystości (Ed) wywołanego kolejnymi cyklami zamrażania. Omawiana metoda stosowana jest też w ocenie stanu zachowania skał w zabytkach. Szczególnie istotna jest tu znajomość pochodzenia kamienia, dająca możliwość

oceny jego kondycji poprzez porównanie prędkości przebiegu fal w materiale świeżym i zmienionym w wyniku procesów wietrzenia. Zmiany prędkości przebiegu fal podłużnych wywołane procesami wietrzenia w granitach masywu Strzegomskiego przekraczają 50 proc. z Jan Bromowicz

Średnie prędkości fal podłużnych (km/sek)

Fig. 4. Prędkości przebiegu fal podłużnych w zamrażanych próbkach wapieni płytowych złoża Nielepice.

Cykle mnożenia

EMOCJE W

ERNST STRASSACKER GMBH & CO. KG ODLEWNIA ARTYSTYCZNA STAUFENECKER STR. 19 · 73079 SUESSEN FON 00 49 7162 /16-228 · FAX 00 49 7162/16-375 www.strassacker.de · mail@strassacker.de

Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 36

68

NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


PoznaĹ&#x201E;, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7a / stoisko: 2


KAMIEŃ NATURALNY PORADY

O

Piaskowiec na rynku cmentarnym został nieco stłamszony przez granit, ale na starych małopolskich cmentarzach był bardzo często stosowany. W swojej pracy konserwatorskiej najczęściej stykam się z nagrobkami ponadstuletnimi. Kamień zazwyczaj jest już mocno zniszczony nie tylko przez panujące warunki atmosferyczne, ale i człowieka. W zależności od jakości, rodzaju piaskowca, jego stan zachowania jest różny. W konserwacji, jak w medycynie, każdy przypadek trzeba traktować indywidualnie. Przy początkowej ocenie obiektu należy wziąć koniecznie pod uwagę kilka niezależnych od siebie czynników. Niezwykle ważne jest to, gdzie nagrobek stoi. Czy teren jest zalesiony, a jeśli tak, to jakie drzewa tam rosną, co umożliwi nam określenie charakteru gleby. Ta informacja pomoże w doborze właściwego impregnatu. Preparaty mamy rozmaite, o rozmaitych sposobach działania, a musimy dostosować je indywidualnie do każdego przypadku. Najlepiej zachować umiar i założyć, że im mniej chemii w kamieniu, tym lepiej. Nie mieliśmy okazji jeszcze tego sprawdzić w praktyce, więc nie wiemy, jak nowoczesna chemia konserwatorska zachowa się po dziesięciu czy piętnastu latach. Dmuchajmy na zimne. Kolejnym krokiem jest rozeznanie, czy nagrobek posiada piwniczkę lub fundament. Swoistymi zmorami piaskowca są wilgoć i podciąga-

70

NK 71 (7/2013)

Piaskowiec i jego zmory nie kapilarne. Migrująca w kamień woda zawsze niesie ze sobą nieorganiczne związki chemiczne, a te nie są mile widziane w piaskowcu. Jego osypywanie się to najczęściej właśnie efekt działania soli mineralnych. Tak więc piaskowiec jest atakowany i osłabiany dwubiegunowo, od wewnątrz przez sole mineralne i od zewnątrz przez warunki atmosferyczne. To najważniejsze czynniki niszczące, z którymi spotkamy się przy konserwacji nagrobków. Czynniki te działają długofalowo i jeśli im nie zapobieżemy, to wszelkie prace konserwatorskie będą pracą syzyfową, wykonaną tylko dla celów kosmetycznych, pozbawioną większego sensu i trwałości. Aby na wiele lat zapomnieć o problemach z nagrobkiem wykonanym z piaskowca, konieczna jest izolacja pozioma. Stąd też, choć nie zawsze jest to możliwe, zawsze staram się zdemontować obiekt. Wtedy jesteśmy w stanie dogłębnie spraw-

dzić stan fundamentu i dokładnie, konserwatorsko opracować każdy element nagrobka. Jest to sytuacja z punktu widzenia konserwatorskiego idealna, komfort, na który niestety rzadko można sobie pozwolić. Niektóre zabytki ze względu na swoja klasę czy gabaryty nie mogą być bezkarnie demontowane. Z solami mineralnymi walczymy za pomocą ligninowych bandaży. Takie kompresy stanowią środowisko rozszerzone, przygotowane dla migracji soli. Na osypujący się kamień pomaga odpowiednia impregnacja. Najprościej rzecz ujmując to proces, w którym wprowadzamy dodatkowe lepiszcze, które scali nam osypujące się ziarenka piaskowca. Dopiero teraz możemy zacząć najciekawszy i zarazem najbardziej przyjemny etap prac konserwatorskich, czyli kitowanie. Brakujące elementy dorabiamy za pomocą specjalnej masy. Możemy ją samodzielnie skomponować lub

www.NowyKamieniarz.pl

FOT. ARCHIWUM L. KARWATA

sobiście bardzo lubię, gdy obiekt jest bardzo zniszczony, spękany, rozwarstwiony i złuszczony do tego stopnia, że inskrypcje są nieczytelne. Konserwator może wówczas zostać takim małym odkrywcą, Sherlockiem Holmesem wobec piaskowców. A satysfakcja z metamorfozy, jaka dokonuje się pod palcami konserwatora, jest godna polecenia – pisze Lubosz Karwat.


PoznaĹ&#x201E;, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 30


KAMIEŃ NATURALNY PORADY

72

NK 71 (7/2013)

Przykłady rekonstrukcji starych nagrobków. Zdjęcia przed i po.

FOT. ARCHIWUM L. KARWATA (4)

wykorzystać w tym celu gotowe masy renowacyjne, dostępne na rynku w szerokiej gamie. Niezależnie od swego pochodzenia taka zaprawa musi być znacząco słabsza od piaskowca, na którym pracujemy. W innym wypadku nasz kit, choćby przygotowany z największym poświęceniem, zwyczajnie odpadnie. Łatwo to zaobserwować na kitach cementowych, które dla piaskowca są destrukcyjne i obecnie już się ich nie stosuje. Jeśli ubytki są bardzo duże, konieczne jest wykonanie rusztowań, wklejonych potem w zdrową, mocną część kamienia. Na solidnie osadzonych rusztowaniach można bezpiecznie mocować wykonane przez nas rekonstrukcje brakujących elementów. Oczywiście takie rekonstrukcje muszą być odpowiednio opracowane: mieć właściwy kolor, możliwie doskonale wkomponowywać się w tło oryginalnej substancji, tworzyć z nią spójną całość. Wprawne oko konserwatora w lot zauważa uzupełnienia, choć czasem można i konserwatorskie ślepia oszukać. Kiedy mamy już opracowane elementy oraz uporządkowaną zieleń wokół obiektu, wcześniej zdemontowane moduły montujemy w pierwotnym miejscu i w odpowiedniej kolejności. To moment, w którym nie wolno zapomnieć o tym, by część kamienną znajdującą się na powierzchni ziemi poziomo odciąć warstwą izolującą od fundamentu. Dopiero po tym zabiegu możemy mieć 100 proc. pewności, że naszemu bohaterowi nie zagrożą sole czy nieustanne zawilgocenie. Następnym i ostatnim krokiem jest hydrofobizacja kamienia. Oczywiście hydrofobizujemy obiekt dopiero wtedy, kiedy jest on już perfekcyjnie opracowany pod względem konserwatorskim, czyli mamy uzupełnione wszelkie ubytki, zamaskowane łączenia, inskrypcje są przekute, a wszystko jest należycie wymuskane. Kamień musi być rzecz jasna odkurzony, w przeciwnym wypadku na jego powierzchni zrobią nam się

niepożądane zacieki. Hydrofobizantu lejemy w kamień dokładnie tyle, ile kamień chce wypić, a właściwie im więcej wlejemy, tym lepiej i bezpieczniej. Po takich działaniach nasz nagrobek jest bezpieczny z każdej strony. Zawsze jest jednak jakieś „ale”. Kiedy mamy mocno zacienione miejsce, nasz kamień może zzielenieć i wy-

glądać mało estetycznie już w przeciągu jednego sezonu. Niestety to kwestia, na którą wpływu już nie mamy. Możemy za to ukoić sumienie i spać spokojnie, jeśli wszystkie wcześniejsze działania wykonaliśmy prawidłowo. z Lubosz Karwat Pracownia Lubosza Karwata www.karwat-mozaika.pl

www.NowyKamieniarz.pl


FIRMA

Dobra praktyka normą? Prawo nie normuje, jak należy mierzyć bloki czy płyty, jednak istniejące normy mogą prowadzić do przyjęcia podstawowych zasad w handlu blokami i płytami

M

niej więcej rok temu siedziałem u znajomego kamieniarza w dość nerwowej atmosferze. On rozpaczliwie czekał na klientów, którym by chętnie sprzedał nadmiar płyt surowych, a ja rozpaczliwie czekałem na kawę, którą mi obiecał. Nagle i niespodziewanie wpadł zdyszany osobnik, który miał zamiar zakupić slab z rodzimego granitu. Cena jednostkowa została ustalona, najlepsze jednak było przed nimi. Obaj wyciągnęli miarki i różnice okazały się na tyle duże, że atmosfera zgęstniała. W rękach miarki te zaczęły się rozciągać, kurczyć. Cal roboczy był dodawany, a niekiedy odejmowany. Długość cala również nie była taka sama. Jako że jesteśmy w Polsce, może stosownie jest posługiwać się calem polskim (24,0 mm)? Strzegom jednak przez lata był we władaniu Prus, więc może cal pruski (26,17 mm)? Działamy międzynarodowo, więc jest jeszcze cal „międzynarodowy” – 25,4 mm. Oczywiście każdy miał rację i krzyczał coraz głośniej, więc panowie nie doszli do porozumienia. Powstaje więc pytanie: jak właściwie wymierzyć sprzedawany półprodukt?

74

NK 71 (7/2013)

W zasadzie nie mamy dokumentu, który by przymuszał kogokolwiek do określonego sposobu pomiaru powierzchni materiału, gdyż stosowanie norm jest dobrowolne. Istnieją jednak dwie normy opisujące półprodukt kamieniarski. Są to PNEN 1467 Kamień naturalny – Bloki Surowe – Wymagania i PN-EN 1468 Kamień naturalny – Płyty surowe – Wymagania. Najnowsze wydania obu norm zostały wprowadzone przez Polski Komitet Normalizacyjny w 2012 roku. Pomimo intuicyjnego rozumienia terminów „blok” i „płyta” okazuje się, że w pewnych przypadkach nie jest to do końca jasne i tworzy wiele problemów. Przybliżmy zatem podstawowe dwie definicje: – Blok surowy – podstawowy kamień do dalszego użytku, uzyskany z fragmentów pozyskanych bezpośrednio z kamieniołomów lub z głazów narzutowych bez przetwarzania jakiegokolwiek oprócz wydobycia i kształtowania przez cięcie lub rozłupywanie. – Płyta surowa – półprodukt o płaskiej powierzchni z niewykończonymi krawędziami, uzyskany w wyniku cięcia bądź rozłupywania z surowego bloku.

Wymiary brutto, netto i handlowy bloków kamiennych

Wymiary brutto i netto płyt surowych (czerwony prostokąt – brutto, niebieski – netto)

www.NowyKamieniarz.pl

FOT. ARCHIWUM STONE CONSULTING (3)

PORADY


PoznaĹ&#x201E;, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7a / stoisko: 27


FIRMA PORADY

Dlaczego definiowanie jest istotne? Często w hurtowniach materiałów klienci żądają oznakowania CE i deklaracji zgodności, które są w naszym przypadku przynależne do wyrobów budowlanych, a bloki i płyty z racji swoich definicji nimi nie są. Generalnie rozróżniamy trzy rodzaje wymiarów: wymiar brutto, netto i handlowy. Wymiary brutto są wymiarami najmniejszego równoległościanu opisanego na bloku lub najmniejszego prostokąta opisanego na płycie. Wymiar netto z kolei jest wymiarem największego równoległościanu wpisanego w blok lub największego prostokąta wpisanego w obrys płyty. W normach zaproponowano przyjęcie wymiarów handlowych, które uwzględniają nadmiary względem wymiarów netto i pomniejszają je o 5 cm dla bloków i 3 cm dla płyt. Norma PN-EN 1467 Kamień naturalny – Bloki Surowe – Wymagania podaje rozgraniczenie na blok regularny

i nieregularny. Kryterium rozdziału jest moim zdaniem jednoznaczne i dosyć logiczne. Wynika ono z relacji pomiędzy objętością bloku wyliczoną z wielkości brutto a obliczoną z gęstości objętościowej. W przypadku, gdy wartość wyliczona z gęstości objętościowej przekracza 80 proc. wysokości wartości obliczonej z wielkości brutto bloku, należy uznać, iż jest to blok regularny. W przeciwnym wypadku będzie to blok nieregularny. Każdy z kamieniarzy zajmujący się rozcinaniem bloków wie, jak ważne jest uzyskanie cienkiego oflisa. Podana powyżej metoda klasyfikacji pozwala na zakup bloków droższych jednostkowo, ale w rezultacie mniej odpadowych. W przypadku posługiwania się normami EN 1468 i EN 1469 wypada przeprowadzić Wstępne Badania Typu (ITT) analogicznie do wyrobów budowlanych, lecz o bardzo określonym zakresie: mianownictwo wg EN 12440 i EN 12407, gęstość ob-

jętościowa i porowatość otwarta wg EN 1936, wytrzymałość na zginanie EN 12372 lub EN 13161 i kontrola wizualna. Nie podano wymaganych wysokości parametrów dopuszczających elementy do sprzedaży. Należy stale mieć na uwadze, że omawiane normy nie są normami w żaden sposób obowiązkowymi. Ich przestrzeganie i spełnianie zależy całkowicie od dobrej woli sprzedawcy. Proszę jednak zastanowić się nad sytuacją, gdy większość hurtowników przystaje na pomysł wdrożenia postanowień tych norm w swoich składach. Klientom łatwo porównać oferty na rynku, jadąc po materiał, wiedzą, czego się spodziewać, a przy spotkaniu ze sprzedawcą rozmarzonym jak ten ze wstępu artykułu nie będzie niepotrzebnego stresu. Zachęcam zatem do postępowania zgodnie z normami, nawet jeśli nie są one obowiązkiem. z Michał Firlej

:\VRNDZ\GDMQRĂÉQDU]ÙG]LGLDPHQWRZ\FKRG',$%²®

DIABÜ® Diamantwerkzeuge Heinz Büttner GmbH 35713 Eschenburg · Germany Tel.: +49 (0) 27 70 - 91 33 - 0 Fax: +49 (0) 27 70 - 91 33 - 25 Mail: info@diabue.com Web: www.diabue.com

76

NK 71 (7/2013)

Kontakt w Polsce Patryk Knapik Tel.: +48 77 46 32 090 Tel. kom.: 600 355 427 Mail: patrykknapik@poczta.fm

www.NowyKamieniarz.pl


2000 maszyn Bellani pracujących na całym świecie

PPHU

G

BELLANI SUPERMODULO

uzdek

boczkarki jedno- i wielogłowicowe pod zamówienie klienta

Urządzenie do Recyklingu Kamienia

- rozwiązuje problem odpadów produkcyjnych z przerób odpadu kamiennego na kostkę brukową lub kostkę elewacyjną (boniówka) z płyt o grubości od 20mm do 60mm, szrokości max 200mm oraz kostki gubości od 20mm do 70mm.

20 maszyn pracujących w Polsce i zagranicą

URK-WG-1

Możliwość rozbudowy: z zwiekszenie szerokosci max z 200mm do 250mm z przenośnik taśmowy z regulowaną prędkością /falownik/ długości 1200mm

SARD snc

włoski producent żurawi samobieżnych od 1969 roku z zróżnicowane modele pod względem pojemności i rozmiarów z w zależności od potrzeb możliwość rozszerzenia funkcjonalności maszyn o dodatkowe opcje takie jak: widły do rozładunku kontenerów, chwytak do płyt, widły samopoziomujące do rozładunku palet z opatentowane rozwiązanie zmniejszające ryzyko dla operatora wózka specjalne widły samopoziomujące do rozładunku palet z ponad 1200 żurawi pracujących na całym świecie

Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7a / stoisko: 3

PPHU GUZDEK zSerwis i sprzedaż maszyn nowych i używanych zPrzedstawiciel fi rm OMGM BELLANI, TERZAGO, SARD 34-123 Chocznia, ul. Biała Droga 193, tel+48 606314158 guzdek1@tlen.pl, www.guzdek1.eu


FIRMA PORADY

Komu dotację, komu? Wsparcie unijne dla przedsiębiorców po 2013 roku

J

uż od dłuższego czasu docierają z mediów informacje o nowej perspektywie finansowej. Zapadły już najważniejsze decyzje w sprawie unijnego budżetu na lata 2014-2012. Polska ma otrzymać 72,9 mld euro na realizację polityki spójności. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego opracowuje nowe dokumenty i zasady, zgodnie z którymi możliwe będzie korzystanie z unijnego wsparcia. Na pierwsze konkursy przyjdzie nam niestety jeszcze trochę poczekać. Nie wiemy na razie, jak dokładnie będą wyglądały poszczególne programy operacyjne, ile pieniędzy zostanie przyznanych na poszczególne priorytety i działania. Jednak wiedza ogólna na temat kierunków polityki spójności, najważniejszych celów zaplanowanych na kolejne siedem lat, pozwala przedsiębiorcom odpowiednio ukierunkować swoje plany inwestycyjne. Ogólne założenia dla nowego budżetu Najważniejszym kierunkiem, w jakim ma podążać Polska w nowej perspektywie finansowej, jest rozwój innowacyjności firm oraz finansowanie badań naukowych na uczelniach (również ze środków prywatnych). Zarówno w programie Inteligentny Rozwój (następcy Innowacyjnej Gospodarki), jak i w programach regionalnych będą dostępne środki na budowanie w firmach większego potencjału badawczo-rozwojowego (B+R, tworzenie i rozwijanie komórek badawczo-rozwojowych) i współpracę z naukowcami. To właśnie przedsiębiorcy będą głównymi odbiorcami unijnej pomocy w kolejnych latach – ok. 35 mld euro zostanie przeznaczonych na wspieranie szeroko rozumianej przedsiębiorczości: inwestycje, badania i rozwój czy szkolenia. Podniesieniu konkurencyjności polskich przedsiębiorstw będzie służyło szereg instrumentów wsparcia, m.in. tworzenie i rozwój infrastruktury B+R w przedsiębiorstwach, wzrost innowacyjności przedsiębiorstw poprzez wsparcie wdrożenia własnych lub zakupionych wy-

ników badań naukowych, technologii, praw do własności intelektualnej czy wsparcie dostępu przedsiębiorstw do kapitału zewnętrznego na innowacje poprzez rozwój instrumentów finansowych. Pieniądze mają być przyznawane w ramach sześciu programów krajowych, w tym jednego ponadregionalnego dla województw Polski wschodniej i szesnastu regionalnych. Zgodnie ze wstępnym podziałem środków ponad 28 mld euro będzie przeznaczonych dla poszczególnych województw na programy regionalne, ponad 21,5 mld euro przypadnie na Infrastrukturę i Środowisko, 7,3 mld euro na Inteligentny Rozwój, 2,2 mld euro na program Wiedza, Edukacja, Rozwój, 2 mld euro na Polskę Cyfrową, 1,7 mld euro na Polskę Wschodnią i 0,5 mld euro na pomoc techniczną. Wstępna propozycja podziału środków dla poszczególnych programów krajowych (w mln euro) Infrastruktura i Środowisko

21 533,9

Inteligentny Rozwój

7 233,6

Wiedza, Edukacja, Rozwój

2 228

Polska Cyfrowa

1 971,8

Polska Wschodnia

1 713,1

Pomoc Techniczna

540,3

Program Operacyjny Inteligentny Rozwój (POIR) Będzie to program, którego celem jest pobudzenie innowacyjności gospodarki, w szczególności wzmocnienie współpracy przedsiębiorstw z jednostkami naukowymi w celu komercjalizacji wyników ich pracy. Jako następca Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka będzie miał znacznie mniejszy zakres działania – projekty o znaczeniu ogólnopolskim dotyczące np. e-administracji czy infrastruktury telekomunikacyjnej będą teraz realizowane w ramach Programu Polska Cyfrowa.

„Dotacje z UE - ZAFUNDUJ SOBIE ROZWÓJ” MACULEWICZ CONSULTING Sp. z .o. o. 05-800 Pruszków, ul. Kraszewskiego 48/5, Tel. 22 738-71-60, Fax: 22 738-71-61, e-mail: biuro@maculewicz.pl

78

NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


FIRMA PORADY

Głównym celem, jaki stawia przed sobą POIR, jest wspieranie badań naukowych, rozwoju technologicznego i innowacji. W ramach programu wsparcie będą mogły otrzymać projekty realizowane w formule „od pomysłu do przemysłu”, co oznacza wsparcie całego cyklu tworzenia innowacji: od badań naukowych przez wdrożenie prototypu aż do wprowadzania na rynek gotowego produktu. Odbiorcami POIR będą zarówno przedsiębiorstwa, jak i jednostki naukowe oraz klastry, parki naukowe, centra transferu technologii i inne instytucje otoczenia biznesu. Dostępne będą dwie formy finansowania inwestycji realizowanych w POIR: bezzwrotne dotacje i instrumenty zwrotne. Regionalne Programy Operacyjne Unijne wsparcie na rzecz podnoszenia konkurencyjności MŚP będzie realizowane głównie na poziomie regionów ze względu na lepsze dostosowanie podejmowanych działań do potrzeb rozwojowych danego terytorium. Dalsza decentralizacja systemu spowoduje, że zwiększy się wpływ samorządów województw na politykę spójności, ale też odpowiedzialność za jej realizację. O ponad 20 pkt proc. wzrośnie udział funduszy strukturalnych zarządzanych regionalnie. W obecnej perspektywie finansowej na poziomie regionów zarządzanych jest ok. 37 proc. funduszy, a w nowym okresie programowania będzie to aż 60 proc. Urzędy marszałkowskie będą za-

www.NowyKamieniarz.pl

rządzały ponad 28 mld euro (o prawie 11 mld euro więcej niż obecnie). Dysponować będą środkami pochodzącymi z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR), wspierającymi inwestycje (ok. 20 mld euro), ale też z Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS), przeznaczonymi na działania miękkie (w tym szkolenia). W każdym z programów regionalnych będą dostępne środki dla przedsiębiorców. Można będzie uzyskać z nich wsparcie na działania zwiększające konkurencyjność przedsiębiorstw, w tym inwestycje w rozwój kadr i kompetencji, a także wzmacniające regionalne strategie inteligentnych specjalizacji. Zmieni się w stosunku do obecnego okresu struktura programów regionalnych – staną się one dwufunduszowe, czyli możliwe będzie w nich korzystanie zarówno z EFRR, jak i EFS. Pomoc z obu funduszy ma się uzupełniać, co powinno dać bardziej kompleksowe wsparcie dla projektów. Co istotne, w nowym okresie każde województwo dostanie więcej pieniędzy niż w obecnej perspektywie. Najwięcej funduszy, ponad 3 mld euro, dostanie w ramach RPO woj. śląskie (obecnie dysponuje 2,34 mld euro). Na kolejnym miejscu pod względem kwoty dofinansowania jest Małopolska, która otrzyma 2,58 mld euro, a na trzecim miejscu jest Wielkopolska – 2,2 mld euro. Najniższe wsparcie otrzyma województwo lubuskie – 813 mln euro, ale to i tak większa kwota niż dostępna obecnie.

79

NK 71 (7/2013)


FIRMA PORADY

dolnośląskie, śląskie wielkopolskie

Firmy duże

Firmy Firmy mikro średnie i małe

Pułap pomocy w perspektywie 2014-2020 Firmy duże

Różnica w punktach Firmy Firmy mikro proc. średnie i małe

40%

50%

60%

25%

35%

45%

-15

50%

60%

70%

35%

45%

55%

-15

50%

60%

70%

50%

60%

70%

0

40%

50%

60%

35%

45%

55%

-5

ciechanowsko-płocki

35%

45%

55%

5

ostrołęcko-siedlecki

35%

45%

55%

5

35%

45%

55%

5

15% (10%)*

25% (20%)*

35% (30%)*

-15 (-20)*

warszawski wschodni

35%

45%

55%

5

warszawski zachodni

20%

30%

40%

-10

kujawsko-pomorskie, lubuskie, łódzkie, małopolskie, opolskie świętokrzyskie lubelskie, podlaskie, podkarpackie, warmińsko-mazurskie pomorskie, zachodniopomorskie mazowieckie (powiaty):

radomski Warszawa

30%

40%

50%

W programach regionalnych możliwe będzie otrzymanie wsparcia nie tylko w formie bezzwrotnych dotacji. Większy nacisk niż dotychczas zostanie położny na finansowanie projektów w formule instrumentów finansowych (pożyczek, gwarancji, poręczeń dla przedsiębiorców), co więcej, dopuszczalne będzie łączenie w jednym projekcie wsparcia dotacyjnego i zwrotnego. Z praktyki wynika, że inwestycje finansowane w formie zwrotnej są co do zasady lepiej przemyślane, bardziej ekonomiczne oraz w większym stopniu wpasowują się w potrzeby społeczno-gospodarcze niż inwestycje finansowane wyłącznie w formie dotacji. Mapa pomocy regionalnej na lata 2014-2020 Nowa mapa pomocy regionalnej pogorszy konkurencyjność niektórych województw (niższy poziom dofinansowania), innych zaś poprawi. W przypadku części województw poziom dofinansowania będzie taki sam jak obecnie. Wielkość dopuszczalnej pomocy jest obliczana na podstawie PKB na głowę mieszkańca. Poziom ten nie zmienił się w woj. warmińsko-mazurskim, podlaskim, lubelskim i podkarpackim, ale w województwie świętokrzyskim, które było dotychczas traktowane jak te wymienione powyżej, poziom PKB wzrósł, co przekłada się na niższy poziom dofinansowania aż o 15 pkt proc. Podobnie straci też woj. dolnośląskie, śląskie, wielkopolskie, kujawsko-pomorskie, lubuskie, łódzkie, małopolskie, opolskie i sama Warszawa. W przypadku woj. pomorskiego i zachodniopomorskiego pogorszenie będzie na poziomie 5 pkt proc.

80

NK 71 (7/2013)

*Wartości w nawiasach będą obowiązywać od 1.01.2018 r.

Województwo

Pułap pomocy w perspektywie 2007-2013

Istotna zmiana poziomu dofinansowania zaszła na obszarze woj. mazowieckiego, które jest bardzo zróżnicowane, a jednak w obecnej perspektywie na równi stawiano Warszawę i całe północno-wschodnie Mazowsze oraz region radomski. W nowej perspektywie możliwe będzie zróżnicowanie pomocy w regionach z najniższym PKB zlokalizowanych obok tych z najwyższym, dzięki temu w części regionów wokół Warszawy poziom dofinansowania wzrośnie o 5 pkt proc., do 35 proc. Podsumowanie Wiedząc już, na jakie działania nastawiona jest polityka spójności w nowej perspektywie, przedsiębiorcy mogą zacząć przygotowywać się do aplikowania o środki. Na pewno trzeba wziąć pod uwagę, że przyszły rok upłynie na przygotowaniu dokumentów programowych i negocjacjach z KE. Pierwsze nabory ruszą najwcześniej w czwartym kwartale 2014 r. Na pewno przedsiębiorcy będą musieli się przyzwyczaić, że czasy, w których dotacje były przeznaczane na proste działania inwestycyjne, już się skończyły. Teraz można je będzie sfinansować przez formy zwrotne, np. pożyczki. Warto pomyśleć o innowacjach, badaniach, współpracy z jednostkami naukowymi itp., bo na takie inwestycje będzie głównie nakierowany nowy budżet. z Urszula Pieńkowska wiceprezes zarządu Maculewicz Consulting www.maculewicz.pl

www.NowyKamieniarz.pl


PoznaĹ&#x201E;, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7a / stoisko: 1


PRZEWODNIK RESTAURACJE W POZNANIU

Juliusz Podolski

FOT. ARCHIWUM AUTORA

Dziennikarz z ponad 20-letnim doświadczeniem w pracy redakcyjnej w dziennikach regionalnych („Dzisiaj”, „Gazeta Poznańska”, „Express Poznański”, „Głos Wielkopolski”) oraz w mediach ogólnopolskich. Publikował w takich tytułach, jak: „Auto Sport”, „Auto dziś i jutro”, „Metropol”, „Claudia”, „Menu”, „Przegląd Gastronomiczny”, „Poradnik Restauratora”, „Nasze Miasto. Poznań”, współpracował z telewizją WTK i Radiem Merkury. W wolnych chwilach prowadzi bloga Smaczny Turysta, na którym łączy dwie pasje – do podróży i jedzenia. Jak sam o sobie mówi – uwielbia gotować, zwiedzać, jeść i degustować. Felietonista i krytyk kulinarny Wszystko dla Kucharzy.com. Obecnie prowadzi własną firmę PR i jest sekretarzem redakcji „Naszego Głosu Poznańskiego”.

Wiem, gdzie jem

Miejsca, do których warto zajrzeć podczas odwiedzin na targach Kamień-Stone w Poznaniu, poleca Juliusz Podolski, poznaniak, autor blogu Smaczny Turysta (pisze-co-widzialem.blog.pl).

statnie dwa lata w poznańskiej gastronomii to milowy krok. Dotychczasowe sprawdzone lokale, lekko nużące już nas wyglądem i menu, zastępują nowe koncepty kulinarne z młodymi szefami kuchni szukającymi inspiracji w kuchni regionalnej, sezonowej. Wracamy coraz chętniej do polskiej kuchni, odchodząc od dań włoskich, sushi, chińszczyzny. Lubimy znowu domowe klimaty, ale z nutą nowoczesności w minimalistycznych wnętrzach. Stworzenie więc przewodnika po poznańskich lokalach nie jest łatwe i na pewno będzie bardzo subiektywne. Zapraszam na moje smaki, które mam nadzieję przypadną Czytelnikom do gustu.

rzami przygotowują niepowtarzalne menu, tylko na ten jeden wieczór z sezonowych produktów. Osobiście z nowej karty polecam: krem z dyni z pierożkami z grasicą i oliwą z pestek dyni (22 zł), jagnięcinę z duszoną czarną rzepą, purée z naci pietruszki, rajskim jabłkiem i sosem tymiankowo-cebulowym (63 zł) oraz smażony filet z sandacza z purée kukurydzianym, piklowaną dynią, smażoną polentą i sosem z nori (69 zł). Całości dopełniają znakomite wina częściowo dedykowane restauracji. A jaka jest to kuchnia, niech świadczy fakt, że szef kuchni lubi przełamywać konwencje i podać deser w postaci sorbetu z antonówki z... kurkami.

Hugo (Stare Koszary, ul. Wojskowa 4) To wyjątkowe miejsce, jest to bowiem jedna z sześciu w Polsce restauracji rekomendowanych przez Slow Food Polska i opatrzona logo ślimaczka. Dominik Narloch, szef kuchni, i Agnieszka Tylenda, właścicielka lokalu, dbają o jakość kuchni i jej poziom. W połowie września wprowadzono kartę jesienną, w której dominują na talerzu barwy tej pory roku, ale także smaki, a więc dynia, pigwa, hyćka (czyli owoc czarnego bzu), kurki, jagody, pietruszka, seler, rajskie jabłuszko. Dominik zaopatruje restaurację u lokalnych producentów, jest stałym klientem na Rynku Jeżyckim, gdzie często sam wybiera owoce, warzywa i grzyby do swoich dań. Korzysta z tradycyjnych technik gotowania, jak smażony sandacz z chrupiącą skórką na maśle, ale i też z nowoczesnych zdobyczy kuchni, jak powolne gotowanie w niskich temperaturach metodą sous-vide, czyli bez dostępu powietrza, Co miesiąc organizowane są wieczory z kartą degustacyjną. Szef kuchni z kucha-

82

NK 71 (7/2013)

Sorbet z antonówki z kurkami (Hugo)

FOT. J. PODOLSKI

O

www.NowyKamieniarz.pl


PRZEWODNIK RESTAURACJE W POZNANIU

nym na świecie Bocuse d’Or Europe. To nie tylko tytuły, ale rzeczywiście mistrzowska kuchnia. Wykwintna, magiczna, wyjątkowa, smakowita, a sam Dominik określa ją jako polską, klasyczną z wykorzystaniem francuskich technik gotowania. Ciekawe wnętrza z ogrodem zimowym wspaniale współgrają z serwowanymi daniami. Z karty polecam kilka ciekawych dań (pod koniec października pojawią się nowe propozycje): krem z botwiny z kozim serem (14 zł), gęś confit z kapustą modrą i sosem wiśniowym podawaną z ziemniakami gratin (68 zł), polędwica wołowa ze szpinakiem i grillowanymi boczniakami, sos z czerwonego wina z czekoladą (89 zł), filet z łupacza z masłem, cytryną, pietruszką, ziemniakami purée, duszonym koprem włoskim (45 zł). To miejsca dobre także na romantyczną kolację i biznesowe spotkanie bez wystawiania się na publiczne zainteresowanie.

FOT. J. PODOLSKI

Cucina Restaurant (ul. Wyspiańskiego 26a) To sąsiad Hugo. Tu szefuje w kuchni Ernest Jagodziński, który przed rokiem przeniósł się z Warszawy do Poznania. Był to transfer porównywalny z przejściem najlepszych piłkarzy w topowych ligach Europy. Tu można było spróbować purée z ziemniaków z zielonym pieprzem, gorgonzolą i białą czekoladą. Wszyscy pamiętamy zmorę z dzieciństwa, kożuch na mleku. Ernest zaproponował z tego niesamowity dodatek do dania. Kożuch zebrany z mleka jest napełniany jogurtem, zawijany w formie sakiewki i przypalany jak crème brûlée. Cucina to nie tylko restauracja ze znakomitymi kreacjami Ernesta na temat dań kuchni europejskiej wzbogaconej o niespotykane dodatki, jak fioletowe ziemniaki truflowe czy bulwiasty słonecznik – topinambur. To także pizza z prawdziwego włoskiego pieca i wspaniałe delikatesy, gdzie właściwie można dostać te produkty, z których gotuje szef kuchni. Atrakcją od 14 września są wieczory w Cucinie. W każdą sobotę od 18 można zjeść świeże cozze i vongole, przygotowywane na żywo przez Ernesta Jagodzińskiego. Koszt od osoby 72 zł. Z karty polecam sałatki przygotowywane przy stole gościa (32 – 42 zł), solę Dover z gotowanymi warzywami z sosem sake i limonką, podaną z ryżem jaśminowym (120 zł), gotowane w niskiej temperaturze policzki cielęce z purée chrzanowym, karmelizowaną marchewką i trybulą (59 zł).

FOT. ARCHIWUM CUCINA

Gęś confit z Platinum

Świeże cozze e vongole w Cucinie Platinum (ul. Reymonta 19, wejście od ul. Wyspiańskiego) Kilkanaście kroków dalej od Starych Koszar jest willa, w której mieści się czterogwiazdkowy hotel Platinum Palace. Jego restauracja to królestwo Dominika Brodziaka i jego wspaniałych kucharzy, którzy pod jego kierownictwem sięgnęli w 2011 i 2013 roku po tytuł Kulinarnego Kucharza Roku (odpowiednik Mistrza Polski). Sam Dominik był zdobywcą pierwszego Kulinarnego Pucharu Polski w 2001 roku oraz jako pierwszy w historii Polski w 2008 r. brał udział w najbardziej prestiżowym konkursie kulinar-

www.NowyKamieniarz.pl

Le Palais du Jardin (Stary Rynek 37) To restauracja prawdopodobnie jedyna w Polsce z autentyczną kuchnią francuską i starofrancuską, z dedykowanymi winami z Europy oraz znakomitą dziczyzną. Tu swoje pierwsze kroki po powrocie do Polski stawiał Wojciech Modest Amaro, zdobywca pierwszej polskiej gwiazdki Michelina. Le Palais du Jardin jest niewątpliwie miejscem wyjątkowym, pełnym dobrych manier i smaku, gdzie rygorystyczne przywiązywanie wagi do najmniejszego nawet szczegółu stanowi o wizerunku lokalu. Gospodarze dbają o intymność tego miejsca, o zachowanie prywatności, przy absolutnym szacunku dla smaku podawanych potraw. To prawdziwy klejnocik poznańskiej gastronomii, a jego strażnikiem jest właściciel i szef kuchni Tomasz Fiedorowicz. Tu na pewno zjecie prawdziwy stek i to w siedmiu stopniach wysmażenia, jak serwuje się w kuchni francuskiej. Z karty polecam tradycyjną francuską zupę cebulową (18 zł), carpaccio z polędwicy z sarny wędzone na rozmarynie, jaśminowym ryżu i liściach laurowych, coulis z owoców czarnej porzeczki, tartą skórką pomarańczy, starzone

83

NK 71 (7/2013)


PRZEWODNIK RESTAURACJE W POZNANIU

chrupiące, a w środku mieć różowy kolor. Osobiście polecam podwójny Molly’s Burger: trzy rodzaje sałaty, świeży pomidor, podwójny burger ze 100-proc. „irlandzkiej jakości wołowiny”, podwójny bekon i ser, świeży pomidor, wyrazista cebula i jajko sadzone (28 zł). Ale Molly’s Burger to także wiele innych pysznych dań.

FOT. ARCHIWUM MOLLY’S GRILL

FOT. ARCHIWUM LE PALAIS DU JARDIN

porto LBV (47 zł), pierś z gołębia smażoną na palonym maśle z rozmarynem i dzikim czosnkiem, z kremowym pilawem z kaszy jaglanej z szafranem, purée z dyni perfumowanym anyżem i emulsją z głogu (49 zł). Koniecznie skosztujcie menu degustacyjnego z dziczyzny: zupa z bażanta przyrządzona metodą fume z mięsem z bażanta i młodymi borowikami, wątroba z sarny lub z dzika glazurowana w głębokim porto z orzechami włoskimi oraz świeżymi malinami, bazyliowe ravioli z sarniną marynowaną w owocach leśnego runa emulsją z borowików i trawą żubrową, filet z dzika w owocach jałowca oraz sorbet z owoców leśnych. Ceny nie znam, pojawi się lada moment w karcie. Smak znam z Nocy Restauracji. Po prostu rozkosz.

Wątroba z sarny i dzik w Le Palais du Jaridin Alternatywa Warto zajrzeć także do Michała Kutra i jego restauracji A Nóż Widelec (ul. Czechosłowacka 133), do Ewy i Piotra Michalskich i ich Togi (plac Wolności 13a, budynek Arkadii), do Bazaru 1838 (ul. Paderewskiego 8) gdzie gotuje Jacek Fedde, czy Mosaica (plac Andersa 3, hotel Andersia) z Tomaszem Różańskim i Jakubem Ignysiem. Nie zapominajcie o tych miejscach, może kiedyś będę mógł też je wam przedstawić bliżej. Dla tych, którzy szukają mniej formalnej atmosfery polecam dwa miejsca. Molly’s Grill (ul. Kwiatowa 2) Hamburgerownie stają się coraz modniejsze w Polsce. Jedną z najlepszych jest Molly’s Grill, gdzie jak zapewnia szef kuchni Adrian Pohl, na hamburgery kupują całe kawałki wołowiny, sami od podstaw je przygotowują, włącznie z mieleniem mięsa. Wtedy mają pewność, że wszystko jest świeże, bez żadnych ulepszaczy i chemii. – W Molly’s Grill pieczemy burgery na grillu lawowo-gazowym, który nadaje im odpowiedni smak i kolor. Dlatego też nasze burgery są wyjątkowe – dodaje Adrian Pohl. – I dopiero podczas pieczenia doprawiamy solą i pieprzem, ale też nie za mocno. Pieczemy z obu stron. Na zewnątrz muszą być

84

NK 71 (7/2013)

Podwójny Molly’s Burger Cactus Factoria (ul. Ślusarska 5) Serwuje dania kuchni hiszpańskiej, meksykańskiej oraz śródziemnomorskiej. Dodatkowo w specjalnie przygotowanej karcie znajduje się ponad 40 win z całego świata. Klimatyczne wnętrza oraz znakomite dania to atut tego miejsca. W trzypiętrowej, zabytkowej kamienicy są cztery sale. Uwaga, szefem kuchni jest kobieta – Małgorzata Marciniak. Polecam polędwiczkę Aragończyka, czyli polędwiczkę wieprzową z sosem na bazie świeżych pomidorów, boczku i oliwek podaną z krokietami i gotowanymi warzywami (37 zł). Resztę spróbujcie sami. A jeśli chcecie sobie przypomnieć, jak się wsuwa hamburgera na stojąco, to zapraszam do Food Patrol. To najprawdopodobniej najlepsze hamburgery w mieście sprzedawane z food trucka na rogu ulic Św. Marcin i Piekar. Ostra jazda to Ben. Hamburger w 100 proc. z wołowiny z jalapeno, bekonem, serem i pomidorami. Poznań to smaczne miasto i warto się o tym przekonać organoleptycznie. z Juliusz Podolski

www.NowyKamieniarz.pl


PRZEWODNIK RESTAURACJE W POZNANIU

Dobre, bo z polecenia Poznańskie restauracje polecają Tadeusz Wysocki, Tomasz Staniszewski, Andrzej Suwik i Filip Bittner.

P

oznań jest miastem, gdzie odbywają się różnorodne imprezy targowe. Przyjeżdżają na nie goście nie tylko z Polski, ale i z zagranicy, którzy korzystają z usług lokali gastronomicznych. Spotykają się w restauracjach na oficjalnych lunchach czy kolacjach biznesowych, ale także wychodzą wieczorami, by w sympatycznym i spokojnym miejscu zjeść, odpoczywając od targowego zgiełku. Jakie lokale wybierają uczestnicy targów? Udajmy się na spacer po poznańskich lokalach szlakiem ułożonym przez naszych rozmówców. Najważniejszy jest smak – Najważniejsze dla mnie przy wyborze restauracji są dobra kuchnia oraz stosunek ceny do jakości. Chociaż czasami kieruję się zasadą, i to nie tylko w wybieraniu miejsca do jedzenia: Nie opłaca się, ale warto – mówi Tadeusz Wysocki, współwłaściciel firmy Interstone. Przyjeżdżając do Poznania, chętnie odwiedza Mielżyński Wine Spirits Specialties w Starych Koszarach (ul. Wojskowa 4). Ceni sobie panującą tam dobrą atmosferę i, mimo niezbyt rozbudowanej karty, zawsze znajdzie coś dla siebie i swoich gości. Ale to, co najważniejsze, to perfekcyjne polecane wina do potraw i ich szeroki wybór. Podkreśla również bardzo profesjonalną miłą obsługę. Nie jest zwolennikiem restauracji hotelowych czy tzw. sieciówek, ale tu wyjątkiem jest poznański Hotel Sheraton (ul. Bukowska 3/9) z dobrą kuchnią i miłą obsługą. Dobre miejsce na lunch czy spotkanie biznesowe. Lubi także wizyty w Sakana Sushi Bar (ul. Wodna 7/1). Podstawową zaletą jest lokalizacja w pobliżu Starego Rynku,

ale najważniejszy jest jednak smak. Tu może ze spokojem zjeść świeże sushi, takie jakie lubi. To dobre miejsce, by odetchnąć od targowego zgiełku. Z racji licznych interesów we Włoszech lubi również kuchnię tego kraju. W Poznaniu jeśli kuchnia włoska, to Figaro (ul. Ogrodowa 17). Lubi niezmienny od lat, elegancki klimat tej restauracji oraz znakomite dania prostej kuchni włoskiej podane z wykwintnością godną „gwiazdkowych” restauracji. Sprawdzone miejsca – Przy wyborze restauracji kieruję się przede wszystkim smakiem, lokalizacją i serwisem. Najważniejszy jest smak, bo po to, by go zaspokoić, odwiedza się restaurację – mówi Tomasz Staniszewski z Inbry Polska. – Chcąc ugościć moich partnerów biznesowych ze Szwajcarii, wybieram lokale, w których mogę zaproponować im dobrą polską kuchnię: pierogi, kaczkę czy nasze ryby – podkreśla. Lubi sprawdzone miejsca i będąc w Poznaniu, decyduje się na wizytę w kilku restauracjach o uznanej marce: Pod Pretekstem (ul. św. Marcin 80/82) i Ratuszovej (Stary Rynek 55) z coraz lepszą kuchnią. Pozostając na Starym Rynku, który jest ważnym elementem w wyborze lokalu, pan Tomasz ceni Brovarię (Stary Rynek 73-74). Odpowiada mu również klimat i smaki Piano Baru (ul. Półwiejska 42) w Starym Browarze. – Ciekawym miejscem jest także Zagroda Bamberska (ul. Kościelna 43). Wybraliśmy się tam, bo chcieliśmy zjeść wielkopolskie specjały. Było dobrze i smacznie – dodaje Tomasz Staniszewski. Jednym z ulubionych miejsc jest też Mielżyński, głównie Jedną z zalet Ratuszovej jest coraz lepsza kuchnia

FOT. J. PODOLSKI (2)

Mielżyński to doskonały wybór win

86

NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


PRZEWODNIK RESTAURACJE W POZNANIU

z powodu wina. Można wybrać sobie samemu lub poprosić sommeliera o pomoc. A co najważniejsze, kiedy doboru dokonuje ktoś z restauracji, jest on zawsze trafny. – Sam jestem miłośnikiem także kuchni włoskiej. I tu w moim odczuciu prawdziwym crème de la crème jest Figaro na Ogrodowej. Przy mniej wystawnych spotkaniach wybieram inne sympatyczne lokale włoskie, jak: Valpolicella na Wrocławskiej czy Mollini Ristorante na Świętym Marcinie – poleca. Wybór zależy od chwili Andrzej Suwik, który swoją firmę Diamant-As prowadzi w Poznaniu, nie ma w mieście ulubionej restauracji. – Wybieram je w zależności od towarzystwa, sytuacji, rodzaju spotkania lub impulsu chwili – twierdzi. Ma jednak swoje miejsca, gdzie wie, że wybierając się z towarzystwem albo partnerami biznesowymi, może bez obaw spędzić mile i smacznie czas. Jeśli ma to być wyjście na luzie, to może być Brovaria. Świeże piwo wprost z kadzi oraz dobra golonka to recepta na sympatyczne towarzyskie spotkanie. Polskie jedzenie, smaczne, ale dla niego zbyt ciężkie, serwuje Bamberka (Stary Rynek 2). Tu można zaprosić gości z zagranicy na specjały polskie. Na Starym Rynku ma jeszcze jedno miejsce, które odwiedza. To Le Palais du Jardin, a to z racji preferencji smakowych. Lubi bowiem steki. – W Le Palais du Jardin steki z polędwicy są zawsze perfekcyjne. Lubię steki i cenię sobie takie miejsca. Mięsożercom poleciłbym jeszcze jedno miejsce pod Poznaniem – stek house w Villa-Restaurant Patrick w Baranowie (ul. Miodowa1). Tu można zjeść dobry kawałek wołowego mięsa przygotowany tak, jak byśmy sobie tego życzyli – mówi Andrzej Suwik. Właściciel Diamant-Asa zwraca także uwagę na wielkopolską kuchnię serwowaną w Gospodzie Młyńskie Koło (ul. Browarna 37). Lubi klimat tego miejsca, piękny ogród z widokiem na jezioro oraz wnętrza lokalu. Kuchnia jest

bardzo smaczna, a dania w karcie pisane gwarą poznańską. – Byliśmy tam kiedyś sporą grupą ze Szwedami. Wszyscy wyszli zadowoleni i objedzeni. Poszukuje także miejsc z kuchnią włoską. Miłość kamieniarzy do niej jest naturalnym wręcz zjawiskiem. – Kiedy zaczynaliśmy robić swoje pierwsze interesy we Włoszech w latach 90, Włosi nauczyli nas swojej kuchni, a wizyty w kilku ekskluzywnych restauracjach pamiętam do dziś – mówi. A smakosz kuchni włoskiej nie może ominąć Figaro. – Tam karmią tak jak we Włoszech – podkreśla. Jest też zwolennikiem ryb i owoców morza, dlatego zagląda do greckiej tawerny Mykonos (Plac Wolności 14). A gdy ma ochotę na wino, jednoznacznie wskazuje na Mielżyńskiego. Poznańskie sugestie – Chciałbym zwrócić uwagę głównie na miejsca o wyrazistym charakterze, doskonałej kuchni oraz przystępnych cenach. Polecam te miejsca ze względu na panującą w nich atmosferę oraz fantastyczną jakość obsługi – mówi Filip Bittner, dyrektor grupy produktów Międzynarodowych Targów Poznańskich. Warto według niego zajrzeć do nietypowego miejsca, jakim jest Kraina Smaków Kukania (Stare Koszary, ul. Wojskowa 4), restauracji Bazar 1838 (ul. Paderewskiego 8), gdzie już można smakować poznańskich rogali świętomarcińskich, do włoskiej restauracji Fidelio (ul. Garbary 30) i kliku miejsc na Starym Rynku: Brovarii, Wiejskiego Jadła (Stary Rynek 77, wejście od ul. Franciszkańskiej) oraz do Tapas Baru Czerwona Papryka (Stary Rynek 49). Przyjeżdżając do Poznania, każdy może znaleźć coś dla siebie. Jest nawet restauracja z daniami indonezyjskimi. Mając odrobinę czasu, warto ruszyć w miasto, by zaspokoić swoje kulinarne gusta. A gdzie jest najlepiej? Myślę, że to jak z winem. Najlepsze jest to, które nam smakuje. z Juliusz Podolski

www.NowyKamieniarz.pl

FOT. ARCHIWUM GOSPODA BAMBERSKA

Gospoda Bamberska – po wielkopolsku.

FOT. ARCHIWUM BROVARIA

Brovaria oferuje robione na miejscu piwo

87

NK 71 (7/2013)


ARCHITEKTURA FOT. ARCHIWUM INWESTORA

RYNEK BUDOWLANY

Bielsko-Biała Nowa siedziba Archiwum

G

mach przy ul. Piłsudskiego 39a o powierzchni ponad 2,5 tys. mkw. zostanie podzielony na dwie strefy. W pierwszej, ogólnodostępnej, znajdą się biuro podawcze, sala konferencyjna oraz czytelnia wyposażona w nowoczesny sprzęt komputerowy i czytniki do mikrofilmów. W drugiej strefie będą pokoje archiwistów, pracownia konserwacji zbiorów i magazyny. Prace mają się rozpocząć jesienią i potrwają do 2015 roku. z Źródło: „Gazeta Wyborcza Bielsko-Biała”

Częstochowa Trzygwiazdkowy hotel pod Jasną Górą

Z

rujnowana kamienica przy ul. św. Barbary 17 ma szansę na drugie życie. Piętrowy budynek pochodzi z początku XIX wieku, ma cechy architektury gubernialnej, czyli jest rozłożysty i niewysoki. Parter kamienicy z łukowatymi otworami okiennowystawowymi zdradza handlowy charakter. Piętro było natomiast zamieszkane. Nowi właściciele wzięli się do ratowania zabytku. Postanowili nadać mu nową funkcję, wykorzystując lokalizację w pobliżu klasztoru jasnogórskiego. Powstanie tu trzygwiazdkowy hotel, a w nim około 40 dwuosobowych pokoi, sale restauracyjne i konferencyjne. Właściciele planują, że hotel przyjmie pierwszych gości w 2016 roku. z Źródło: „Gazeta Wyborcza Częstochowa”

Świnoujście Rusza budowa Baltic Park

W

pierwszym etapie, którego budowa się właśnie się rozpoczyna, powstaną apartamentowce, hotel, nowa promenada i zejście na plażę z ławkami, oświetleniem i fontannami, aquapark i pasaż handlowy. Inwestorem jest kołobrzeska firma Zdrojowa Invest, posiadająca do tej pory hotele w Kołobrzegu oraz Karkonoszach. W drugim etapie planowane są kolejny hotel oraz molo, które inwestor chciałby zbudować w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego wraz z miastem Świnoujściem. Szacowany koszt całego kompleksu wynosi 250 mln zł. Zakończenie całej budowy planowane jest na rok 2020. Głównym wykonawcą pierwszego etapu inwestycji jest Strabag. z Źródło: „Gazeta Wyborcza Szczecin”

88

NK 71 (7/2013)

Na Woli Justowskiej w Krakowie mają powstać cztery wielorodzinne budynki apartamentowe. Inwestorem jest Echo Investment.

Nowe wille miejskie w Krakowie

N

owa inwestycja ma powstać przy ul. Piotra Borowego na Woli Justowskiej w Krakowie. Projekt Hortus Apartaments powstał w krakowskiej pracowni The Blok. Architekci podkreślają udaną próbę wpisania wielorodzinnych budynków w otoczenie willowej dzielnicy. Rozrzeźbiona bryła w połączeniu z wieloplanowym ukształtowaniem elewacji, użycie kamienia i drewna do wykończenia elewacji oraz starannie zaprojektowana zieleń i przestrzeń wspólna – to są cechy inwestycji, które mają ją wyróżniać. W ramach inwestycji powstać mają cztery trzykondygnacyjne budynki. W każdym znajdzie się 10 apartamentów o powierzchni od 60 do 135 mkw. Mieszkania będą miały tarasy, balkony i ogrody. Nabywcy będą mogli skorzystać z oferty wykończenia apartamentów pod klucz. Do współpracy inwestor Echo Investment zaprosił pracownię Mobius. Planowany termin oddania inwestycji do użytku to maj 2014 roku. Generalnym wykonawcą jest firma Eiffage Budownictwo Polska. z Źródło: Echo Investment

Geocentrum pod Chęcinami

J

eszcze we wrześniu Uniwersytet Warszawski chce ogłosić przetarg i wybrać wykonawcę Europejskiego Centrum Edukacji Geologicznej. Powstanie ono w miejscu nieczynnego kamieniołomu na górze Rzepka pod Chęcinami. Uniwersytet Warszawski chce zbudować laboratoria, pracownie i hotele. Centrum ma przyjmować studentów z całej Europy. Inwestycja ma kosztować ok. 30 mln zł, z czego 26 mln pochodzić będzie z funduszy Unii Europejskiej. Centrum Edukacji Geologicznej ma być gotowe do końca przyszłego roku. z Źródło: „Gazeta Wyborcza Kielce"

www.NowyKamieniarz.pl


Odkryj dzieło sztuki pochodzące z serca Sardynii: marmur Orosei. Kamień o ciepłych barwach, wzbogacony zawartością muszli, ziaren wapienia i korali, dzięki którym tworzy zachwycający efekt kolorystyczny. Efekt szczególnie widoczny i imponujący we wzorze „otwartej księgi”. Wyjątkowe i niezwykłe arcydzieło. Sardegna Marmi oferuje także wiele innych rodzajów kamienia, które pozwolą cieszyć się czarem naszej wyspy w Państwa domach.

Kontakt: Przedstawiciel na rynek polski: Tadeusz Chmielecki tel. +48 502 135 948; fax: +48 61 867 51 29 e-mail: poland@sardegnamarmi.com

Magazyny i biura: Via Traversa Montebaldo 6, - Affi, 370010 (VR), Włochy tel. +39 045 723 53 67; fax: +39 045 626 49 12 e-mail: info@sardegnamarmi.com


ARCHITEKTURA WYDARZENIA MARMOMACC – ARCHITEKTURA

Standardy kamiennej architektury P

rzyznawanymi co dwa lata nagrodami dla najlepszych budynków w kamieniu naturalnym nagrodzono tym razem Arup Associates za szkołę Druk White Lotus w Ladakh w Indiach, Alberto Campo Beazę za siedzibę rady autonomicznej prowincji Kastylii i Leon w Zamorze w Hiszpanii, Maxa Dudlera za centrum turystyczne na zamku w Heidelbergu w Niemczech (wyróżnione także w konkursie German Natural Stone Award na targach Stone+tec w Norymberdze), Josep Mias Architects za renowację centrum miasta Banyoles koło Girony w hiszpańskiej Katalonii oraz Carla Fredrika Svenstedta za Kamienny Dom w Lubéron we francuskiej Prowansji. Wyróżnienie otrzymała pracownia Ufficio Sassi Matera za podziemne centrum kulturalne i salę koncertową Casa Cava w Materze we Włoszech. Nagrodę „ku pamięci” przyznano Alessandro Anselmiemu za cmentarz w Parabicie we Włoszech, a nagrodą dla obiektów tradycyjnych uhonorowano architekturę „suchego kamienia” charakterystyczną dla wybrzeży zachodniego basenu Morza Śródziemnego. Szkołę w Ladakh nagrodzono za dostosowanie architektury do miejsca, w którym jest stosowana – brak dostępu do prądu sugerował wykorzystanie nieobrobionego kamienia, lokalne budownictwo charakteryzuje się bliskimi relacjami pomiędzy wnętrzem a otoczeniem budynku. Budynek biurowy zaprojektowany przez Alberto Campo Beazę – za doskonały kontrast pomiędzy czystością dwóch

90

NK 71 (7/2013)

FOT. C. RICHTERS, C. SOHIE / J. CALLEJAS / S. MÜLLER / A. GOULA / H. ABBADIE, E. LAIGNEL

Po raz 13. przyznano Międzynarodowe Nagrody Architektury w Kamieniu.

zastosowanych materiałów: szkła na właściwym budynku i masywnych, ciętych bloków skalnych tworzących mur wokół niego. Projekt Maxa Dudlera nagrodzono za wykorzystanie tradycyjnego, lokalnego czerwonego kamienia i połączenie nowoczesnej architektury z otaczającą ją zabytkową tkanką. Przestrzeń publiczna w Bayoles stała się przykładem doskonałej renowacji przestrzeni publicznej i reintrodukcji w tkankę miejską systemu kanałów, które były kluczowe dla rozwoju miasta od średniowiecza. Kamienny dom w Lubéron łączy zaś doskonale pozostałości dawnego siedliska z nowocześnie zastosowanymi masywnymi, ciętymi blokami skalnymi, które nadają całej konstrukcji wrażenie stabilności i trwałości. Nagrody przyznało jury w składzie: Klaus Theo Brenner (Wydział Architektury Uniwersytetu w Poczdamie), Alberto Ferlenga (Wydział Architektury Uniwersytetu w Wenecji), Luis Fernández Galiano (dyrektor Architektury Żywej), Fulvio Irace (Wydział Architektury Politechniki w Mediolanie) i Vincenzo Pavan (Wydział Architektury Uniwersytetu w Ferrarze). (ZAP) z

www.NowyKamieniarz.pl


ARCHITEKTURA WYDARZENIA MARMOMACC – DESIGN

Szansa dla młodych Najbardziej prestiżowy projekt designerski – Marmomacc & Design – został oddany w ręce młodych artystów, nie tylko projektantów.

rojekt ma być próbą zbliżenia firm branży kamienia i młodych projektantów w celu współpracy na niwie kamieniarskiego designu. Wyrósł na gruncie Marmomacc meets Design, w którym te same firmy spotykały i wykonywały projekty doświadczonych i zasłużonych projektantów, a efekty tej współpracy zachwycały publiczność targów jeszcze w 2012 r. Tematem, jaki zadano młodym projektantom (niespełna 30-letnim), był „Płynny kamień” („Fluid stone”). Efektem prac miały być nie tylko produkty bądź instalacje z kamienia, ale także projekty multimedialne, pozwalające promować kamień w bardziej elastyczny sposób, uczynić z niego produkt współczesnej komunikacji marketingowej, zaangażować do jego promocji współczesne środki wyrazu. Dlatego też w grupie uczestników znaleźli się 24-letnia reżyserka filmowa Ilaria Vergani Bassi, 25-letnia artystka wideo Giulia Regalini, 28-letni artysta wideo Enrico Carucci, 25-letni artysta wideo Francesco Benciolini i 25-letnia fotografka Alice Schillaci. Oprócz nich udział wzięli: 23-letni projektant form przemysłowych Atilla Veress, 25-letni projektant form przemysłowych Andrea Gross Ganiani, 22-letnia architektka wnętrz Beatrice Novara, 26-letni projektant Federico Elli i 25-letni designer Isacco Mantegazza. Pomysły produktów lub rozwiązań wyszły ze współpracy Ganiniego i Regalini ze stowarzyszeniem Chiampo Marble Consortium, Novary z firmą Imercrea oraz Elliego z La Quadrifoglio Marmi & Graniti. Efektem pozostałych prac są utwory audio i wideo, zdjęcia i instalacje artystyczne. (ZAP) z

Po raz siódmy przyznano nagrody Best Communicator Award dla najlepiej zaprojektowanych stoisk promujących kamień.

FOT. ENNEVI / VERONAFIERE (3)

FOT. ARCHIWUM VERONAFIERE

P

J

ury, w skład którego wchodzili architekt Aldo Bottoli, projektantka książek Paola Gribaudo, architekci Piero Lissoni i Franco Origoni, redaktorka „Elle Decor” Livia Peraldo Matton i przedstawiciel targów Mauro Albano, podkreślali bardzo szerokie zainteresowanie wystawców tematem jakości prezentowania kamienia na coraz bardziej wymagających rynkach budowlanych. Nagrodzili oni trzy firmy – Fibra z architektem Francesco Gallarinim za zachwycające połączenie technologii z wyrazistością, Scandola Marmi z projektantem Manuelem Barbierim za przedsiębiorczą inteligencję i konsekwentne stosowanie design oraz Testi Group z architektką Eve-Marie Larquetoux za użycie tej samej platformy dla podkreślenia kamienia i drewna – dwóch szlachetnych i naturalnych materiałów. Jury podkreślało również fakt, że mimo bardzo dużego zaangażowania materiałów i technologii w osiągnięcie zamierzonego efektu widoczne były starania jak najrozsądniejszego czerpania z możliwości najnowszej technologii. Za takie podejście jury nagrodziło wyróżnieniami firmy Comes, Cava Romana, Tyrolit, Favorita, Solancis, Finstone i Premium Stone. Wyróżnienia trafiły również w ręce firm Piba Marmi i Prometec za ciągłe i spójne wykorzystywanie architektury stoisk jako elementu komunikacji z otoczeniem. (ZAP) z

92

NK 71 (7/2013)

Najlepsze stoiska www.NowyKamieniarz.pl


ARCHITEKTURA WYDARZENIA MARMOMACC – DESIGN

FOT. ENNEVI / VERONAFIERE (3)

Kamień w mieście Po raz drugi podczas trwania Marmomacc na prezentację możliwości branży kamienia mogli natknąć się także turyści i mieszkańcy Werony.

W

pierwszej edycji Marmomacc & the City wzięło udział osiem firm, które przedstawiły siedem projektów. Tym razem projektów było 12, a więc szansa, aby natknąć się na nie podczas wizyty w centrum miasta, wyraźnie wzrosła. Wielkie wrażenie mogła wzbudzić „Kamienna brama” Raphaela Galioto i Aleksandro Serafiniego, wykonana przez Staminal Stone i Lithos Design, która stanęła na Piazza Bra obok Areny. To znane gościom Marmomacc 2012 samonośne koło z kamienia wysokości 3,8 m, wykonane z powtarzających się i wzajemnie wspierających elementów o wadze 500 kg, wykonanych z marmuru Carrara Bardiglio Nuvolato. Cała konstrukcja waży 27,3 tony. Mieszkańcom do gustu przypaść mogły finezyjne, stosunkowo lekkie leżanki z kamienia nazwane Sinuosa, zaprojektowane i wykonane przez firmę Testi Fratelli.

Eleganckie, komfortowe i jak twierdzi firma także ergonomiczne leżaki idealnie nadają się do miejsc wypoczynku: spa, ogrodów, basenów. Wykonane zostały z białego granitu Duke White, dzięki czemu dobrze znoszą także surowszy klimat północnej Europy. Użytecznym rozwiązaniem pt. Fuoco & Fiamme pochwaliła się również firma Grassi Pietre, która zaprezentowała ogrodowy grill z blatem kuchennym, zlewem i siedziskami, zaprojektowany przez architekta Aldo Peressę, łączący kamień z Vicenzy, marmur Alpine Grey, stal kortenową oraz drewno. W Marmomacc & the City wzięły także udział firmy Barsi Marmi, Cave Marmi Ac, Franchi Umberto Marmi, Imercrea, La Quadrifoglio Marmi e Graniti, Lavagnoli Marmi, Margraf, Marini Marmi i Marmobon. (ZAP) z

Skąpane w świetle Największym zaskoczeniem części targów Marmomacc poświęconej designowi był projekt tureckiego Stambulskiego Stowarzyszenia Eksporterów Materiałów Mineralnych.

W

www.NowyKamieniarz.pl

FOT. ARCHIWUM VERONAFIERE

tureckiej wystawie wzięło udział sześciu projektantów z Turcji, Francji i Włoch – architekci Massimiliano-Doriana Fuksas, Melkan Gursel-Murat Tabanlioglu i Alison Cirakoglu, projektant przemysłowy Mathieu Lehanneur, projektant mody Dice Kayek i artysta plastyk Arik Levy. Ich projekty, wykorzystujące turecką sztukę współczesną, tradycję i mity, wskazywały na relacje pomiędzy marmurem, wodą i światłem, które razem wzięte tworzą idealne połączenie wyrażające czystość. Marmur w interakcji z pozostałymi elementami tworzy bowiem powierzchnię idealną – delikatną, błyszczącą i lśniącą. (ZAP) z

93

NK 71 (7/2013)


ARCHITEKTURA

FOT. ARCHIWUM AUTORA

PORADY

O kosztownych eksperymentach

W

latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku w Niemczech zaczęto wymieniać wykonane 20 – 30 lat wcześniej elewacje z płyt marmurowych. Znaczna liczba takich fasad zrobiona była z marmuru kararyjskiego, wymiana objęła jednak również marmury norweskie, portugalskie i hiszpańskie. Na elewacjach budynków płyty te powyginały się, pękały i zagrażały bezpieczeństwu użytkowników, ale także postronnym osobom znajdującym się w sąsiedztwie. Zauważono, że na wielu płytach krystaliczne wiązania marmuru z biegiem lat uległy zniszczeniu, a kamień był tak zmurszały, że można go było rozetrzeć w palcach. W obszarze trzpieni kotwowych występowały odpryski lub zarysowania. Stopień uszkodzenia płyt marmurowych nie był nigdy jednolity ani na elewacjach, ani na budynkach. Już wtedy zauważono, że nie jest to tylko niemiecki problem. Podobną degradację zaobserwowano również na wielu elewacjach marmurowych w całej Europie Zachodniej, od Norwegii i Szwecji na północy, po Grecję, Włochy i Hiszpanię na południu. Wtedy w Niemczech usłyszałem stwierdzenie: „Nasz eksperyment z elewacjami marmurowymi się nie udał. Dzisiaj już nikt takiego ryzyka nie podejmie, żeby za 20 czy 25 lat wymieniać całą elewację”. Ten problem nie był obcy również za oceanem, w USA, np. w Kansas City, Nowym Jorku i Chicago. Najwięcej takich elewacji wykonanych było z marmuru Bianco Carrara, należy jednak pamiętać, że był to wówczas (a jest też i aktualnie) najpopularniejszy marmur na świecie, eksportowany z Włoch nie tylko do każdego kraju w Europie, ale niemal do każdego zakątka świata. Warto przypomnieć historię biurowca Amoco (obecnie Aon Center) z Chicago, wybudowanego w latach 1971-1973. Elewacja o wysokości 346 m została obłożona w całości płytami z marmuru Bianco Carrara. Był to wtedy najwyższy na świecie budynek obłożony marmurem. Całkowita powierzchnia elewacji to 65 tys. mkw. Grubość płyt wahała się od 3 do Biurowiec Aon Center w Chicago

94

NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


ARCHITEKTURA

4 cm, a przeciętny ich wymiar to 1,32 x 0,83 metra. Już w 1980 roku zaobserwowano zjawisko odkształcania się marmurowych płyt. Część płyt elewacyjnych wyginała się, tworząc wygięcie wklęsłe, pozostała część – wypukłe. W 1987 roku zjawisko to stało się tak niepokojące (amplituda ugięcia płyt wynosiła już ponad 1 cm), że przeprowadzono ekspertyzy i badania laboratoryjne. Najbardziej zdeformowane płyty znajdowały się na elewacji wschodniej i południowej, czyli w miejscach, gdzie słońce najsilniej operuje. W efekcie, w latach 1990-92 za kwotę, którą szacuje się na 25 do 80 milionów dolarów (Amoco nigdy nie ujawniło rzeczywistej wartości), wymieniono całą elewację marmurową na nową, z amerykańskiego granitu White Mount Airy, wydobywanego w Północnej Karolinie. Ciekawy jest również przypadek elewacji z Bianco Carrary wykonanej w 1971 roku na Finlandia City Hall (centrum koncertowo-kongresowym) w Helsinkach. Upłynęło kilkanaście lat od zmontowania elewacji, a płyty – podobnie jak na biurowcu Amoco – zaczęły wyginać się łukowo. Jednak gdy amplituda ugięcia dochodziła już do 3 cm i pojawiły się odpryski przy bolcach kotwiących, a część płyt popękała, co groziło ich odpadaniem. Zdecydowano się kosztem 3,8 mln euro, w latach 1998-99, wymienić całą elewację… ponownie na Bianco Carrara! Niestety, już po 6 miesiącach nowe płyty zaczęły wyginać się łukowo, tak jak poprzednie. Od tamtej pory elewacja ta jest ciągle monitorowana, ponieważ jednak aktualne odkształcenia nie zagrażają bezpieczeństwu przechodniów, marmur kararyjski pozostaje na ścianach. Podobne zjawisko obserwowano na wykonywanych w okresie 1970-90 elewacjach z polskich marmurów i wapieni w Warszawie i Krakowie. Te krajowe obserwacje oraz informacje na temat zjawisk zachodzących na elewacjach marmurowych za granicą wykorzystano przy opracowaniu normy PN-B-11203 „Materiały kamienne – Elementy kamienne; płyty do okładzin pionowych zewnętrznych i wewnętrznych”. (W listopadzie 2012 roku norma PN-B-11203 została wycofana – spis wszystkich norm kamieniarskich aktualnie obowiązujących można znaleźć na stronie internetowej www.WykorzystacKamien.pl). Zgodnie z tą ustanowioną w 1997 roku normą marmury i wapienie zbite, jako skały węglanowe, najbardziej reagujące na niszczące działanie atmosfery oraz charakteryzujące się dużym współczynnikiem rozszerzalności cieplnej, nie nadają się do produkcji płyt przeznaczonych na okładziny elewacyjne. Problemy z elewacjami wykonanymi z marmurów okazały się na tyle istotne, że Unia Europejska za kwotę 4 mln euro sfinansowała pięcioletni projekt badawczy poświęcony zagadnieniu zachowywania się płyt marmurowych na elewacjach. Projekt pod nazwą TEAM zajmował się badaniem oraz oceną marmurów i wapieni na elewacjach. W projekcie uczestniczyło 16 instytucji naukowych z dziewięciu krajów. Obserwacją objęto 200 budynków, sześć z nich przebadano dokładnie. Po pięciu latach naukowcy potwierdzili, że płyta marmurowa narażona na częste zmiany

96

NK 71 (7/2013)

FOT. ARCHIWUM AUTORA

PORADY

Centrum koncertowo-kongresowe Finlandia City Hall w Helsinkach temperatury i w zmiennej wilgotności z upływem czasu traci siłę swoich wiązań międzykrystalicznych, a przez to ulega deterioracji, czyli procesowi niszczenia. Badania przyczyniły się do opracowania norm unijnych, które obowiązują także w Polsce. Aktualnie wszystkie parametry, jakim powinna odpowiadać kamienna płyta elewacyjna, zawarte są w dwóch normach: PN-EN 1469 i PN-EN 12057. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku na rynek kamieniarski bardzo ekspansywnie wchodziły płyty warstwowe, czyli lekkie płyty elewacyjne wykonane z cienkiego kamienia klejonego do aluminiowego profilu, tzw. plastra miodu. Handlowiec pewnej szwajcarskiej firmy produkującej takie płyty wspólnie z wykonawcą elewacji przekonali projektanta, inwestora i generalnego wykonawcę do zrobienia całej elewacji właśnie z płyt warstwowych. Warstwę wierzchnią stanowiła 11-milimetrowej grubości płyta granitowa sklejona żywicą epoksydową z aluminiowym plastrem miodu. Taką elewację wykonano w miejscowości St. Gallen w Szwajcarii, na budynku Centrum Rzemiosła. Już po kilku miesiącach płyty zaczęły się deformować, przebarwiać punktowo, rozwarstwiać, pękać, obluzowywać na kotwieniu i groziły odpadnięciem, więc przejścia i pasaże w obszarze elewacji musiano wyłączyć z ruchu lub zabezpieczyć siatką. Szczegółowe ekspertyzy i badania laboratoryjne

www.NowyKamieniarz.pl


ogłoszenie

TANIO SPRZEDAM KASHMIR WHITE PŁYTY

poler

3 cm

695 m² DOSTĘPNY - od ręki

PŁYTY

płomień

2 cm

78 m² DOSTĘPNY - od ręki

PŁYTY

płomień

3 cm

129 m² DOSTĘPNY - od ręki

PŁYTKI

poler

30,5x30,5x1 cm

565 m² DOSTĘPNY w 3 dni na budowie

PŁYTKI

poler

30,5x61x1 cm

1126 m² DOSTĘPNY w 3 dni na budowie

PŁYTKI

poler

40x40x1 cm

99 m² DOSTĘPNY w 3 dni na budowie

PŁYTKI

poler

40x40x1,5 cm

457 m² DOSTĘPNY w 3 dni na budowie

PŁYTKI

poler

40x60x1 cm

409 m² DOSTĘPNY w 3 dni na budowie

PŁYTKI

poler

59,8x59,8x1,3 cm

56 m² DOSTĘPNY w 3 dni na budowie

BLOK

dowolne grubości

9 m³ DOSTĘPNY w 2 - 7 dni

KASHMIR GOLD PŁYTY

poler

2 cm 2279 m² DOSTĘPNY - od ręki

PŁYTY

poler

3 cm 2130 m² DOSTĘPNY - od ręki

PŁYTY

surowe

3 cm

22 m² DOSTĘPNY - od ręki

PŁYTY

surowe

3 cm

41 m² DOSTĘPNY - od ręki

PŁYTY

antico

2 cm

36 m² DOSTĘPNY - od ręki

PŁYTY

antico

3 cm

51 m² DOSTĘPNY - od ręki

PŁYTY

płomień

3 cm

41 m² DOSTĘPNY - od ręki

PŁYTKI

poler

30,5x30,5x1 cm

1460 m² DOSTĘPNY w 3 dni na budowie

PŁYTKI

poler

30x60x1,5 cm

551 m² DOSTĘPNY w 3 dni na budowie

PŁYTKI

poler

30,5x61x1 cm

1437 m² DOSTĘPNY w 3 dni na budowie

PŁYTKI

poler

40x40x1 cm

1237 m² DOSTĘPNY w 3 dni na budowie

PŁYTKI

poler

40x40x1,5 cm

229 m² DOSTĘPNY w 3 dni na budowie

PŁYTKI

poler

59,8x59,8x1,3 cm

173 m² DOSTĘPNY w 3 dni na budowie

PŁYTKI

poler

8x61x1 cm cokolik

122 mb DOSTĘPNY w 3 dni na budowie

Indyjskie materiały, I gatunek szczegóły u sprzedawców

Tel.: +48 663 744 969


ARCHITEKTURA PORADY

FOT. ARCHIWUM AUTORA

wykazały, że przy dobowych letnich wahaniach temperatury na powierzchni płyt elewacyjnych dochodzących do 50-60°C zachodził efekt bimetaliczny. Aluminium ma współczynnik rozszerzalności czterokrotnie większy niż kamień, pod wpływem temperatury płyty warstwowe wyginały się więc, co powodowało pękanie warstwy kamiennej i odspajanie się kamienia od aluminium. W pęknięcia, pomiędzy kamień a aluminium, dostawała się woda, powodując najpierw przebarwienia, a następnie, w okresie zimowym, przez zamarzanie czyniła dalsze szkody, powodując rozwarstwianie płyt. W efekcie w 1996 roku kosztem 1,8 mln franków szwajcarskich wymieniono całą elewację. Spory między inwestorem a firmą wykonującą elewację z płyt warstwowych doprowadziły do jej bankructwa i upadku.

Płyta warstwowa na podkładzie aluminiowym Również w Polsce mieliśmy do czynienia z niedostosowaniem technologii montażu elewacji kamiennej do warunków. Handlowiec z firmy produkującej wełny mineralne stosowane do ocieplenia budynków przekonał projektanta, generalnego wykonawcę i inwestora do zastosowania przy elewacji kamiennej wentylowanej, zamiast tradycyjnej wełny żużlowej, wełny szklanej z welonem. Wykonawca wprawdzie zgłaszał swoje zastrzeżenia (wełna ta jest bowiem zbyt miękka i już samo jej mocowanie jest problematyczne), jednakże nie zostały one wzięte pod uwagę. Projekt przewidywał 12 cm ocieplenia z wełny mineralnej, 3 cm pustki wentylacyjnej i kamienne płyty elewacyjne. Zmontowano ok. 1500 mkw. elewacji kamiennej, pod którą znajdowała się wełna szklana. Jeszcze w trakcie budowy okazało się, że w wykonanych już elewacjach zanika pustka wentylacyjna. Pod wpływem ruchu powietrza w przestrze-

98

NK 71 (7/2013)

ni wentylacyjnej za płytami kamiennymi wełna szklana rozpręża się i puchnie, a 12-centymetrowe ocieplenie rozszerza się do 15 cm, co z kolei skutecznie likwiduje całą wentylację z płyt kamiennych. Konieczny był więc demontaż założonych płyt kamiennych, usunięcie ocieplenia z wełny szklanej i założenie nowego, z twardej wełny żużlowej oraz ponowny montaż płyt elewacyjnych. Koszty tej operacji inwestor i generalny wykonawca pokryli solidarnie. Mimo że na temat kamienia i technologii jego montażu napisano wiele książek i artykułów, mimo że mamy już znaczną ilość przygotowanych do pracy z kamieniem architektów i inżynierów budownictwa, to wciąż jeszcze trafiają się niedouczeni inwestorzy i wykonawcy, gotowi za własne pieniądze, na własnej skórze przeprowadzać eksperymenty z kamieniem, o których z góry wiadomo, że skazane są na fiasko. Przykładem ku przestrodze niech będzie historia pewnego dużego salonu, którego budowę zakończono w połowie 2009 roku w jednym z większych miast naszego kraju. Frontową elewację tego salonu o wysokości 10 m obłożono polerowanymi płytami granitowymi. Jednak zamiast klasycznej elewacji wentylowanej, płyty granitowe przyklejono do ściany konstrukcyjnej na zaprawę cementowo-wapienną, nie stosując żadnego kotwienia czy klamrowania. Z powodu bardzo wąskich i pełnych fug elewacja nie wyschła przed zimą. Niezwiązana woda w zaprawie zamarzała, natomiast gdy słońce ogrzewało elewację – kryształy lodu topiły się. Powtarzalność tego cyklu spowodowała, że w efekcie cała elewacja odspoiła się od ściany nośnej i wiosną następnego roku zaczęła odpadać. Ponieważ zagrażało to bezpieczeństwu ludzi, właściciel obiektu musiał rozebrać całą granitową elewację. Nie zdecydował się już jednak na powtórne obłożenie elewacji kamieniem. Zastąpiono ją kolorowym tynkiem. Rozwój nauk i wykorzystanie możliwości komputerów przyczyniły się do tego, że obecnie jesteśmy chronieni przed kosztownymi eksperymentami kamieniarskimi. Zdobyta i wciąż uzupełniana wiedza przyczynia się do wszechobecnej standaryzacji i normalizacji wszystkich procesów i produktów budowlanych, w tym i kamieniarskich. Nie wystarcza już wspólny w całej Unii Europejskiej system norm budowlanych i kamieniarskich. Jeżeli czegoś nie określa norma, to istnieje jeszcze Europejska Organizacja ds. Aprobat Technicznych (Polska uzyskała statut członka rzeczywistego EOTA w kwietniu 2004 roku), która wydaje stosowne wytyczne dla udzielania aprobat technicznych, m.in. na zestawy do wykonywania wentylowanych okładzin ścian zewnętrznych wraz z elementami mocującymi (ETAG 034 z lipca 2011 r.). Należy więc znać i stosować aktualne przepisy, normy i wymagania techniczne oraz uzyskać potrzebne aprobaty, aby żaden z opisanych w tym artykule lub podobnych przypadków nie miał ponownie miejsca. z Sławomir Mazurek

www.NowyKamieniarz.pl


PoznaĹ&#x201E;, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 23c


ARCHITEKTURA

FOT. J. RAJCHEL

HISTORIA

Maszkarony,

gargulce

albo plwacze Apotropaiczne rzeźby z wapienia pińczowskiego w architekturze Krakowa

W

apień pińczowski to zazwyczaj fitogeniczny kalkarenit lub kalcylutyt o kontaktowym kalcytowym lepiszczu w różnym stopniu przekrystalizowanym. Pochodzi z północnego obrzeżenia zapadliska przedkarpackiego, gdzie powstał w neogenie w okresie dolnego badenu z abrazji wapiennych szkieletów krasnorostów Lithothamnium sp. Jest to uniwersalny surowiec architektoniczny znajdujący zastosowanie jako materiał konstrukcyjny, kamień dekoracyjny a przede wszystkim znakomity surowiec rzeźbiarski, zarówno dla rzeźby figuralnej, jak i ornamentalnej. Najbardziej podatny na obróbkę jest po wydobyciu ze złoża; utrata naturalnej wilgoci polepsza jego parametry techniczne i doprowadza do utwardzenia wyrzeźbionego elementu, szczególnie jego zewnętrznej powierzchni. Najbardziej znane miejsce wydobycia wapienia pińczowskiego to rejon Pińczowa w paśmie wójczo-pińczowskim. Historia jego eksploatacji sięga X wieku, a prawdopodobnie najstarszym przykładem architektonicznego zastosowania tego surowca jest preromański kościół z apsydą w Wiślicy. Pod koniec XII wieku był tworzywem szeregu sakralnych budowli romańskich Małopolski. Rozkwit jego zastosowania, szczególnie dla celów rzeźbiarskich, przypada na czasy renesansu, kiedy to na początku XVII wieku istniała w Pińczowie – połączona z warsztatami – szkoła znanego architekta i rzeźbiarza Santi Gucciego. Kraków jest dobrym przykładem możliwości wykorzystania tego wapienia jako tworzywa rzeźbiarskiego. Najstarszym zachowanym zabytkiem z tego surowca jest słynna figurka wawelskiego „wołka”, datowana na początek XI wieku, być może będąca jedną z demonicznych, apotropaicznych rzeźb zwierzęcych. Mało znaną rzeźbą jest natomiast tzw. krucyfiks Slackera w południowej nawie kościoła Mariackiego, wyrzeźbiony z tego wapienia przez Wita Stwosza około roku 1490. Z surowca tego wykonane są także pochodzące z jego warsztatu figury i inne elementy Ogrójca, wzniesionego w latach 1488–1518 przy kościele św. Barbary. Rzeźbiarskim arcydziełem jest pochodzący z początku XVI wieku renesansowy baldachim nad sarkofagiem króla Władysława Jagiełły autorstwa Jana

100 100 NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


ARCHITEKTURA HISTORIA

www.NowyKamieniarz.pl

Ptasiokształtna chimera z fasady neogotyckiego kościoła św. Józefa w Rynku Pogórskim.

FOT. J. RAJCHEL (3)

Ciniego ze Sieny, a także baldachim grobowca Kazimierza III Wielkiego w Katedrze Wawelskiej. Powszechnie znane są maszkarony zdobiące attykę Sukiennic, wyrzeźbione w połowie XVI wieku, autorstwa rzeźbiarza i architekta renesansu Jana Marii Padovano. Do ładniejszych krakowskich obiektów tego okresu należy także attyka kamienicy Bonerowskiej w Rynku Głównym 9 autorstwa Santi Gucciego z roku 1560. Innym przykładem rzeźbiarskich walorów tej skały są powstałe na początku XVIII wieku figury 12 apostołów przed kościołem św. św. Piotra i Pawła na ul. Grodzkiej, autorstwa rzeźbiarza Dawida Heela; jednak te eksponowane przed fasadą kościoła są replikami oryginalnych rzeźb. Do niezwykle ciekawych i mało znanych obiektów sztuki rzeźbiarskiej wykonanych z wapienia pińczowskiego należą rzeźby o charakterze apotropaicznym. Spełniające tę rolę rzeźby to przedstawiane na różne sposoby tzw. stworzenia zoomorficzne w kształcie smoka, chimery czy innej istoty mieszanej. Termin apotropaiczny pochodzi od greckiego wyrazu apotrópaios – odwracający nieszczęście, chroniący przed złem. Zwyczaj umieszczania tego rodzaju rzeźb praktykowany był od starożytności, a jego apogeum miało miejsce w Europie w okresie gotyku, w czasie budowy wielkich katedr, czego doskonałym przykładem może być katedra Notre Dame w Paryżu czy też kościół św. Marcina w Groningen w Holandii. Niekiedy metafizyczna rola tych rzeźb łączona była z użytkową funkcją ozdobnych wylotów rynien odprowadzających wodę deszczową, a wówczas określanych jako gargulce, rzygacze albo plwacze. Aczkolwiek w architekturze Krakowa znajdują się apotropaiczne rzeźby z okresu gotyku i renesansu, to autor chciałby zwrócić uwagę na te wykonane z wapienia pińczowskiego i pochodzące z przełomu XIX i XX wieku. Tradycja umieszczania na zewnątrz projektowanych budynków kamiennych apotropaicznych rzeźb odżyła w Krakowie za sprawą kilku znakomitych architektów – Franciszka Mączyńskiego (1874 – 1947), Jana Rzymkowskiego (1873 – 1937), Jana Sasa-Zubrzyckiego (1860 – 1935), Zygmunta Gawlika (1895 – 1961) i Józefa Sarego (1850 – 1929). Są one obecne zarówno w sakralnej, jak i świeckiej architekturze tego okresu, a zazwyczaj są tak umieszczone, że umykają naszej uwadze. Najbardziej bogatym w apotropaiczne rzeźby z wapienia pińczowskiego z tego okresu jest w Krakowie neogotycki kościół św. Józefa w Rynku Pogórskim. Został on wzniesiony w latach 1905 – 1909 według projektu architekta Jana Sasa-Zubrzyckiego. Wspomniane rzeźby znajdują się wysoko nad ziemią na zewnątrz kościoła, u podstawy stromych ośmiobocznych, kamiennych hełmów dwu wież flankujących fasadę tej świątyni. Ich dynamiczne ptasie sylwetki posiadają przylegające do tułowia stylizowane skrzydła, masywne szpony, drapieżne ptasie lub psie a także baranie głowy z zakręconymi rogami. Swoim wyglądem najbardziej są zbliżone do

Apotropaiczna smokokształtna rzeźba z fasady Szpitala Zakonu Bonifratrów przy ul. Trynitarskiej. Smok z fasady Domu pod Pająkiem przy ulicy Karmelickiej.

101 101 NK 71 (7/2013)


ARCHITEKTURA

FOT. J. RAJCHEL (2)

HISTORIA

Żabokształtna istota mieszana na słupie ogrodzenia Muzeum Czapskich przy ul. Marszałka J. Piłsudskiego. słynnych chimer z katedry Notre Dame w Paryżu. Podobne wyglądem do wyżej opisanych są cztery apotropaiczne stworzenia znajdujące się w narożach ryzalitu fasady budynku Szpitala Zakonu Bonifratrów św. Jana Grandego przy ul. Trynitarskiej. Budynek ten został zaprojektowany przez architekta Teodora Talowskiego i ukończony w roku 1906. Każda z rzeźb ma krępą, czteronożną zwierzęcą sylwetkę, psią głowę z szeroko rozwartą paszczą, a ponadto gotowe do lotu, rozpostarte skrzydła. Inny apotropaiczny smok z wapienia pińczowskiego znajduje się na fasadzie tzw. Domu pod Pająkiem przy ulicy Karmelickiej, zaprojektowanego i wzniesionego dla siebie w roku 1889 przez tego samego architekta. Ukryty częściowo w głębokiej niszy posiada segmentowane Bazyliszkopodobna apotropaiczna rzeźba z portalu gmachu Collegium Physicum UJ przy ul. Gołębiej.

102 102 NK 71 (7/2013)

ciało z ogonem zakończonym trójdzielną płetwą, smoczą głowę z rozwartą paszczęką i szeroko rozłożone, zakończone pazurami skrzydła. Inna wyrzeźbiona w wapieniu pińczowskim apotropaiczna istota, najbardziej zbliżona wyglądem do starożytnej chimery, znajduje się na narożu dachu dawnej podstacji elektrowni miejskiej na rogu ulic Łobzowskiej i Biskupiej. Budynek ten został wzniesiony w latach 1909 – 1913 według projektu architekta Jana Rzymkowskiego. Jej zwierzęca, silnie umięśniona sylweta jest pełna ekspresji. Posiada niewielkie, nieco odstające skrzydła, groźnie rozwartą paszczę i rozdęte chrapy. Zaczepiona silnymi pazurami o krawędź gzymsu spogląda w dół, jakby szykując się do skoku w obronie powierzonego jej opiece budynku. Apotropaiczna rzeźba opiekuje się również gmachem Collegium Physicum Uniwersytetu Jagiellońskiego przy ulicy Gołębiej, wzniesionym w latach 1908 – 1911 według projektu architektów Józefa Sarego i Gabriela Niewiadomskiego. W ozdobnym portalu tego budynku z wapienia pińczowskiego znajduje się wyjątkowo piękna rzeźba zbliżona wyglądem do bazyliszka. Posiada drapieżną głowę z rozwartą groźnie paszczą, opierzony tułów, wachlarzowate skrzydła z wielkich piór, długi ogon zakończony jak gdyby płetwą lub żądłem, na grzbiecie powleczone skórą ościste wyrostki, oraz parę wielkich ptasich, trójpalczastych łap z silnymi pazurami. Najbardziej ostatnio znanym w Krakowie apotropaicznym stworzeniem jest żabokształtna istota stojąca na straży numizmatycznych zbiorów Muzeum Czapskich przy ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego. Właśnie jej wizerunek znajduje się na materiałach i plakatach reklamujących otwartą do zwiedzania po wielu latach remontu wystawę numizmatyczną. Rzeźba ta stoi na wysokim kamiennym słupie ogrodzenia budynku Muzeum, wzniesionego w 1884 roku według projektu architekta Antoniego Siedeka, oraz dobudowanego w 1896 eklektycznego pawilonu wg projektu architektów Tadeusza Stryjeńskiego i Zygmunta Hendla. Stworzenie to posiada prawie ludzką sylwetkę, ale wielką żabią głowę z przymkniętymi oczami i nastawionymi uszami. Jednak największe wrażenie wywołują jej wielkie pięciopalczaste dłonie z długimi palcami uzbrojonymi w macki lub przyssawki, jak do liczenia banknotów. Rzeźba ta jest autorstwa Henryka Kunzeka (1871 – 1928), a Muzeum otrzymało ją jako nagrodę za dekorację kwiatową od Towarzystwa Upiększania Krakowa. Autor jest przekonany, że w architekturze Krakowa ukryte są inne, nowożytne apotropaiczne rzeźby z wapienia pińczowskiego, których nie udało mu się odszukać. Znajdują się tam również pochodzące z tego okresu rzeźby o podobnym charakterze, ale wykonane z innych surowców kamiennych, takich jak triasowy dolomit diploporowy czy górnojurajski wapień z monokliny śląsko-krakowskiej, a także bardzo bogata populacja apotropaicznych istot mieszanych z tworzyw mineralnych, a nawet z metalu. z Jacek Rajchel

www.NowyKamieniarz.pl


tel kom +48 888 189 880


tel kom +48 888 189 880


TECHNOLOGIA

FOT. ARCHIWUM D2 TECHNOLOGY

PRODUCENCI

D2 Monster 5

J

edną z najbardziej zaskakujących premier Marmomacc 2013 przedstawiła nieznana szerzej portugalska firma D2 Technology. Monster 5 Twin to bardzo duże, pięcioosiowe centrum obróbcze z poruszającym się na wózku stołem roboczym. Umożliwia on szybki, komfortowy i niewymagający długich przerwy w pracy załadunek płyt i rozładunek elementów gotowych. W swojej podstawowej wersji Monster 5 ma wymiary 5025 x 6200 x 15000 mm. Zakres pracy w osi Z wynosi 920 mm. Moż-

liwości pracy maszyny można opcjonalnie poszerzyć, instalując dodatkowy stół roboczy, dwa podnośniki do za- i rozładunku kamieni, przyssawki do przesuwania elementów na stole roboczym, tokarkę do kolumn i głowicę roboczą umożliwiającą pracę z dyskiem średnicy 900 mm. Maszyna jest standardowo wyposażona w aparat fotograficzny i system laserowego oznaczania pola roboczego, które ze wsparciem oprogramowania typu CAD ułatwiają rozplanowanie cięcia. (ZAP) z

Premiery Marmomacc 2013 Donatoni Quadrix DG 2000 ATC

FOT. WAW

T

106 NK 71 (7/2013)

o duże centrum numeryczne sterowane w ośmiu osiach (sześciu interpolowanych). Obszar roboczy osi X wynosi 450 cm, osi Y od 470 do 1000 cm, a osi Z 200 cm. Może obrabiać bryły marmurowe i granitowe, jest idealną maszyną do wykonywania prac konserwatorskich. Ze względu na wielkość ma niewielkie ograniczenia w zakresie wykonywania dużych elementów. Umożliwia wykonanie wszelkiego typu wyżłobień i wydrążeń, toczenie kolumn (w tym o skomplikowanym wzorze), rzeźbienie i grawerowanie. Oczywiście umożliwia także cięcie i wycinanie. Maksymalna wielkość dysku wynosi 1000 mm. Silnik roboczy pracuje z prędkością do 8000 obr./min. Maszyna posiada magazyn narzędzi pobieranych automatycznie z 18 stacjami roboczymi. Nowy model centrum obróbczego można doposażyć w skaner 3D, tokarkę CNC i stół rotacyjny. Debiutująca na targach Marmomacc 2013 maszyna jest rozwinięciem znanych wcześniej urządzeń Quadrix DG 1000, 1200, 1400 i 1600. (DW) z

www.NowyKamieniarz.pl


TECHNOLOGIA PRODUCENCI

Prussiani Tango

F

N

FOT. ARCHIWUM MACH PLUS

ajnowszy model boczkarki firmy Comandulli, który swoją światową premierę miał na targach Marmomacc. Opracowany zgodnie z najwyższymi standardami, jest nowoczesną, wielogłowicową, automatyczną maszyną do obróbki boków grubości od 1 do 6 cm. Maszyna służy do polerowania każdego rodzaju kamienia, ale także materiałów syntetycznych. Jest idealna do seryjnych elementów o niewielkich rozmiarach, gdyż minimalna szerokość obrabianego elementu wynosi zaledwie 5 cm. Maszyna została zaprojektowana z myślą o najmniejszych zakładach kamieniarskich. Jej wymiary wynoszą 1,37 x 1,2 x 3,42 m. Jest to możliwe dlatego, że elementy obrabiane są w pionie, a nie jak zazwyczaj w poziomie. (DM) z

www.NowyKamieniarz.pl

Comandulli Verticale

FOT. ARCHIWUM MACH PLUS

FOT. WAW

irma Prussiani Engineering podczas tegorocznej edycji targów zaprezentowała nową piłę mostową Tango. Charakteryzuje się ona zupełnie nowym, prostym i rewolucyjnym rozwiązaniem. Na maszynie typu New Champion 5 zainstalowano drugi suport umożliwiający pracę dwoma dyskami jednocześnie. Obie głowice obracają się w poziomie w zakresie 0-370˚ a w pionie 0-90˚ i obie mają manipulatory podciśnieniowe (przyssawki) do automatycznego ustawiania elementów do cięcia. Głowice, które poruszają się synchronicznie bądź niezależnie od siebie, wyraźnie redukują czas produkcji. To idealna maszyna do wykonywania prac powtarzalnych, która jednocześnie dobrze radzi sobie z sekwencjami prac unikalnych. Przeciętna wydajność cięcia wynosi około 240 mkw. 3-centymetrowej płyty na 8 godzin pracy. Tango pozwala także na zmniejszenie miejsca zajmowanego przez maszyny. To dobre rozwiązanie dla zakładów o dużej produkcji, ale niewielkich możliwościach rozbudowy hal produkcyjnych. (DW) z

CMS Brembana Zenith

T

o innowacyjna maszyna z kontrolą numeryczną pracująca w trzech interpolowanych osiach. Zaprojektowana w szczególności do seryjnej produkcji blatów. Cechuje ją wyjątkowa wydajność produkcji różnych elementów wykończenia wnętrz, a więc także blatów, stopni itp., ponieważ nie ma konieczności ręcznego ustawiania przyssawek utrzymujących płytę w miejscu – maszyna wykonuje to automatycznie. Ponadto po ustawieniu elementu na wejściu w pionie maszyna sama pobiera płytę do obróbki, a na podajnik można załadować kolejną. Po zakończeniu obróbki gotowy element jest dostępny z drugiej strony maszyny, co nie koliduje w żaden sposób z załadunkiem płyt. Zenith ma możliwość obróbki elementów grubości do 4 cm. (DM) z

107

NK 71 (7/2013)


TECHNOLOGIA PRODUCENCI

FOT. WAW

„Nowy Kamieniarz”: Pana kariera w firmie Weha rozwijała się równolegle ze wzrostem znaczenia polskiego oddziału firmy. Jak upłynęły panu te lata? Stefan Deschler: Pracę w firmie rozpocząłem w 1989 roku. Zostałem zatrudniony w dziale zakupów, w którym byłem odpowiedzialny za zamówienia komponentów do produkcji segmentów diamentowych do cięcia kamienia. Dosyć szybko zostałem osobą odpowiedzialną za rozwój całego działu narzędzi diamentowych. Do moich obowiązków należało nadzorowanie zakupów, produkcja oraz organizacja sprzedaży gotowych produktów. W tamtym okresie, aż do połowy lat 90., mieliśmy do czynienia z szybkim wzrostem produkcji oraz sprzedaży w tym segmencie. W 1995 roku przy produkcji narzędzi diamentowych pracowało 15 osób. Potem mieliśmy do czynienia z niekorzystnymi z punktu widzenia mojego działu zjawiskami rynkowymi. Ceny narzędzi diamentowych zaczęły spadać, ich produkcja przestała być tak opłacalna i musieliśmy ograniczyć zatrudnienie w tym segmencie. Ja awansowałem na stanowisko dyrektora ds. produktów, gdzie byłem odpowiedzialny za zakup i sprzedaż wszystkich akcesoriów do

Poznaliśmy i zrozumieliśmy potrzeby Polaków O 20 latach obecności firmy Weha GmbH w Polsce rozmawialiśmy z jej prezesem Stefanem Deschlerem. obróbki kamienia poza maszynami. W 1998 r. zostałem dyrektorem marketingu, a w 2003 roku, tuż przed odejściem założyciela i właściciela firmy pana Kurta Aignera, dostałem propozycję wykupu udziałów firmy. Dzięki specjalnym programom pomocowym rządu niemieckiego mogłem z niej skorzystać i w ten sposób zostałem właścicielem i prezesem firmy. Pańska kariera zbiegła się z olbrzymimi zmianami politycznymi, dzięki którym firmy takie jak Weha mogły bez problemu inwestować w Polsce. Można powiedzieć, że Weha była jednym z pionierów nowoczesnego kamieniarstwa na rynkach Europy Środkowej. Taka była właśnie wizja Kurta Aignera. Już od połowy lat 80. pojawiła się idea, aby nasza firma była pierwszą w wyścigu o nowe rynki zbytu. W 1986 r. rozpoczęliśmy rozpoznanie krajów za żelazną kurtyną. Pierwsze wyjazdy miały nam przynieść korzyść w postaci zbierania doświadczeń: aby móc prowadzić efektywną sprzedaż, trzeba dokładnie zbadać potrzeby klientów i, co nie mniej ważne, zgłębić zasady panujące na rynku. Nasz pierwszy wyjazd do Polski przypadł na 1987 rok i zaowocował nawiązaniem skromnych relacji handlowych. Celem było nawiązanie kontaktu z niezależnymi dystrybutorami, którzy mieli się zajmować dalszą dystrybucją towarów sygnowanych logo Wehy. Nasza sprzedaż w Polsce sukcesywnie rosła, a jej dynami-

108 NK 71 (7/2013)

ka znacznie wzrosła po 1989 roku. Zmiany polityczne, jakie miały wtedy miejsce, pozwoliły nam na przygotowanie pola pod dalsze inwestycje. Już w 1993 roku oficjalnie rozpoczęliśmy działalność w nowo wybudowanej siedzibie w Strzegomiu. Rok wcześniej oficjalnie otworzyliśmy swoje przedstawicielstwa na Węgrzech i w ówczesnej Czechosłowacji. Standardy prowadzenia biznesu w Polsce znacznie odbiegały w tamtym okresie od realiów niemieckich. Jak wspomina pan początki Wehy w naszym kraju? Różnice pomiędzy Europą Zachodnią a państwami pokomunistycznymi były ogromne. Inna specyfika, inna mentalność ludzi – to były tak naprawdę dwa różne światy. Wiele rzeczy wtedy szokowało. Przypominam sobie chociażby pierwsze na Dolnym Śląsku targi branżowe, które miały miejsce w Jaworze. Impreza ta odbyła się w starych koszarach wojskowych. Jako dystrybutor asortymentu skierowanego do branży, postanowiliśmy wystawić się na niej. Podpisaliśmy niezbędne dokumenty, zapłaciliśmy za powierzchnię wystawienniczą. W kierunku targów wysłaliśmy ciężarówki z zabudową targową. Na miejscu okazało się, że brama wjazdowa na targi jest zamknięta. Nasi kierowcy nie mogli dojechać do miejsca, w którym odbywały się targi, a na dzień przed imprezą wszystko wyglądało na zamknięte. To nie był widok, do którego przywykliśmy, uczestnicząc w tego typu imprezach na świecie. Przyznam szczerze, myślałem, że zabłądziliśmy. Po sprawdzeniu i potwierdzeniu adresu miałem wrażenie, że ktoś zrobił sobie z nas żarty. Wreszcie dowiedzieliśmy się, że administratorem gruntu przy wjeździe na teren koszar była inna

www.NowyKamieniarz.pl


TECHNOLOGIA PRODUCENCI

firma. Okazało się, że musimy podpisać z nią odrębną umowę na przejazd i oczywiście za tę „usługę” zapłacić. To, co ujrzeliśmy po pokonaniu wszystkich zapór, było dla mnie małym szokiem. Widok starych, opustoszałych i jak się później okazało pozbawionych wody koszar odbiegał znacznie od tego, czego się spodziewaliśmy.

Ostatnie 20 lat to czas ogromnych zmian. Polacy wykonali bardzo dużą pracę, aby dojść do miejsca, w którym obecnie są. Polska w odróżnieniu do krajów Europy Zachodniej to miejsce, w którym istnieją wciąż szanse rozwoju. Jak postrzega pan dzisiejszą Polskę? Ostatnie 20 lat to czas ogromnych zmian. Polacy wykonali bardzo dużą pracę, aby dojść do miejsca, w którym obecnie są. Polska w odróżnieniu do krajów Europy Zachodniej to miejsce, w którym istnieją wciąż szanse rozwoju. W którym przeprowadzone długofalowo inwestycje pozwalają na osiąganie dobrych zysków. Jeżeli chodzi o rynek kamieniarski, to od kilku lat daje się zauważyć proces przemiany technologicznej, który doprowadza do zastąpienia obróbki ręcznej automatyczną. Ludzi coraz częściej wyręczają maszyny i jest to proces nie do zatrzymania. Firmy,

które zainwestowały w technologię kilka lat temu, najczęściej kontynuują swoją politykę, co pozwala przypuszczać, że ich dochody dzięki temu się poprawiły. Jaki jest plan firmy Weha Polska na najbliższe kilka lat? Głównym celem jest powiększenie udziału w rynku. Bez przerwy badamy potrzeby klientów i dostosowujemy do nich naszą ofertę. W ciągu czterech, pięciu najbliższych lat mamy w planie podwojenie liczby przedstawicieli. Będziemy kładli także większy nacisk na sprzedaż maszyn, których ofertę stale rozszerzamy. Naszą domeną ma być najwyższa jakość obsługi i serwisu wykonywanego z Polski przy pełnym wsparciu specjalistów z Niemiec. Czy różnice w patrzeniu na świat pomiędzy Polakami a Niemcami nie stanowią już dla Wehy przeszkody w prowadzeniu biznesu? Chcąc działać na innym od własnego rynku, musisz rozpoznać zasady tam panujące. Musisz też poznać i zrozumieć ludzi. Wszystkie decyzje dotyczące rynku polskiego podejmujemy wspólnie z polskim zespołem. To oni dużo lepiej rozumieją potrzeby i określają kierunki, w których zmierza branża. Przy współpracy tak z zespołem, jak z klientami, daje się wyczuć bardzo duży entuzjazm. Co ważne, wy Polacy nie boicie się zmian i szybko się do nich adaptujecie. Myślę, że dzięki temu właśnie udało się wam osiągnąć przez ostanie lata tak wiele. z Rozmawiał Maciej Brzeski

TARN SILVERSTAR Z KOPALNI

CARRIÈRES PLO

Już od 13 lat na polskim rynku z CARRIÈRES PLO największej kopalni we Francji. Jedyny o tak regularnej strukturze i trwałym polerze. Powtarzalność koloru i struktury. Ciągłość dostaw gwarantowana. Roczne wydobycie 25 000 m3 w blokach, gat. I Bezpośrednie dostawy z kopalni na plac klientów Czas realizacji max 7 dni

POWTARZALNOŚĆ KOLORU JAKOŚĆ GWARANTOWANA Zamówienia i logistyka “ATRIUM” P.U.H Wojciech Czech

tel. kom. 605 358 648

110 NK 71 (7/2013)

e-mail: wojtek@czech.pl

www.czech.pl

www.NowyKamieniarz.pl


Łubna Jakusy 41 98-245 Błaszki tel./fax +48 43 829 26 70 tel./fax +48 43 829 33 99

PŁYT Y GR ANITOWE I MARMUROWE


TECHNOLOGIA PRODUCENCI

Rozmowa z Franco Saragnim, dyrektorem sprzedaży firmy Gravellona Macchine Marmo, producenta najpopularniejszych w Polsce włoskich maszyn do obróbki kamienia. „Nowy Kamieniarz”: GMM powstało w 1993 roku, pierwszy tysiąc maszyn sprzedaliście w 2001, pięć lat później było ich już 2500, a w 2012 roku, mimo trwającego kryzysu, mieliście już na koncie 4500. Jak udało się stworzyć tak dynamicznie rozwijającą się firmę? Franco Saragni: Faktycznie, wydaje się, że to wyjątkowa sytuacja. Wszystko zaczęło trzech ludzi, Giovanni Lagostina, Luigi Guzzoni i Corrado Franzi, którzy mieli doświadczenie w firmie oferującej maszyny do kamienia. Każdy z nich wniósł innego rodzaju wiedzę: jeden był menedżerem projektu, drugi administracji, a trzeci handlu. Bogate doświadczenie, znajomość zagadnień związanych z piłami do kamienia i właściwe planowanie to podstawy sukcesu. Najważniejszą rzeczą jest jednak to, że firma oferuje dobrą jakość w dobrej cenie. Wszystko dzięki ekonomii skali – GMM planuje swoją produkcję na rok do przodu. Od 2003-2004 roku sprzedajemy średnio 300 maszyn rocznie i do tej pory na świecie sprzedaliśmy około 5000 maszyn. Które maszyny i gdzie montujecie najczęściej? Przez lata, aż do 2010 roku najważniejszym naszym rynkiem były Włochy. Teraz najwięcej naszych maszyn sprzedajemy w Niemczech i USA, bardzo ważnymi rynkami są też Skandynawia i Wielka Brytania. Dawniej, przed powszechnym wprowadzeniem sterowania numerycznego, najpopularniejszym modelem naszych maszyn była piła mostowa Tecna, a w Polsce także Eura. Obecnie zarówno w Polsce, jak i na całym świecie najwięcej sprzedanych maszyn to modele Egil i Brio, rośnie też popularność modelu Intra. Co odróżnia maszyny GMM od innych i pozwala na tak wysoką i regularną sprzedaż? Powiedział pan, że dobra cena w połączeniu z dobrą jakością są podstawą sukcesu, ale zazwyczaj trudno jest pogodzić te dwie cechy ze sobą. Wszystko jest kwestią właściwego planowania. Kiedy kupujesz części do 10 maszyn, cena jest inna, niż gdy kupujesz do 100 czy

112 NK 71 (7/2013)

FOT. ZAP

300 maszyn rocznie 300. GMM dokonuje zakupów w tych samych ilościach co roku, dzięki tej regularności możemy uzyskać dobrą cenę podzespołów. Nasi specjaliści są w stanie wszystko policzyć wcześniej, a efektem jest wysoka jakość za przystępną cenę. Na jakiej podstawie planowana jest sprzedaż 300 sztuk rocznie? Przedstawiciele GMM pracują w wielu krajach na całym świecie. Znają swoje rynki, komunikują się ze sobą i informują o sytuacji. Stąd pozyskujemy informacje, jakie jest obecne zapotrzebowanie na maszyny i możemy prognozować, jak będzie ono wyglądało w kolejnym roku. Na przykład na polskim rynku mamy 150 maszyn, z czego 90 proc. montujemy nowych, a pozostałe 10 proc. to maszyny używane. Nigdy nie zdarza się, że ktoś przy wymianie naszej maszyny na nową decyduje się na zmianę producenta. Dlatego, że nasze maszyny są niezawodne. A nawet jeśli coś się wydarzy, pomoc techniczną można uzyskać dzwoniąc i pisząc lub po prostu wzywając technika. To bardzo ważne, bo gdy maszyna staje, firma ma problem. Naszą zaletą jest to, że nasze maszyny pracują cały czas. Wydaje się, że to prosta i uniwersalna recepta, ale nie każda firma tak postępuje. GMM jest bardzo elastyczna w kontaktach z klientami. Każdy z nich jest inny, a nasi partnerzy – jak Euro-Arss w Polsce – znają rynek, wiedzą, z kim mają do czynienia, potrafią się dostosować do potrzeb klientów. Taki jest właśnie Euro-Arss: to młodzi, energiczni ludzie, a dzięki ich wsparciu technicznemu nasi klienci obsługiwani są na wysokim poziomie. Jakie są plany GMM na najbliższą przyszłość? Pracujemy nad takim rozwojem technologii stosowanej w naszych maszynach aby były jeszcze łatwiejsze w obsłudze i bardziej niezależne od obecności operatora. z Rozmawiał Daniel Młynarczyk

www.NowyKamieniarz.pl


www.studiokey.it

accessiblequality

Gmm

intra

CNC

MAŁA STAJE SIĘ WIELKĄ N O WA W E R S J A

Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7a / stoisko: 30

teraz jest dostępna z PRZYSSAWKAMI

Gravellona Macchine Marmo S.p.A. Via Nuova, 155 28883 Gravellona Toce (VB) Italy e-mail: gmm@gmm.it, www.gmm.it

ISO 9001:2008 - Certificato N°IT234871

58-150 Strzegom, ul. Koszarowa 7 tel. 603 891 257, 604 07 87 31, tel./fax: 74 855 03 93 e-mail: biuro@euroarss.pl, www.euroarss.pl


TECHNOLOGIA FOT. WAW

PRODUCENCI

Najlepsze rozwiązanie dla klientów Rozmowa z Marą Comandulli, dyrektorem sprzedaży firmy Comandulli, lidera w produkcji maszyn do obróbki boków kamienia. „Nowy Kamieniarz”: Poprzednim razem rozmawialiśmy przed czterema laty. Dla wielu firm w sektorze kamienia były to trudne czasy. Jak minęły one firmie Comandulli? Mara Comandulli: Comandulli Costruzioni Meccaniche przeżywa obecnie okres stabilizacji. Dzięki determinacji i profesjonalizmowi wszystkich współpracowników we Włoszech i na świecie nasza firma zdołała pokonać kryzys, z którym mamy do czynienia od dłuższego czasu, zwiększając przychody o 10 proc. rocznie, przy czym aktualne prognozy przewidują wzrost o ponad 20 proc. W planach na najbliższą przyszłość mamy uruchomienie nowej filii Comandulli w Stanach Zjednoczonych – w Sarasocie na Florydzie. W tym roku w czasie targów w Weronie mieliśmy okazję świętować ze wszystkimi naszymi współpracownikami 70. urodziny Ernesto Comandulli, założyciela firmy. Jest on konstruktorem pierwszych na świecie maszyn do obróbki boków i całą karierę zawodową poświęcił rozwojowi firmy, której czterdziestolecie działalności obchodziliśmy w ubiegłym roku. Które modele boczkarek sprzedawały się w tym czasie najlepiej i jakiego typu klienci byli w tym czasie dla państwa najważniejsi? Najpopularniejszymi maszynami są Omega 100, Speedy i Edilux. Ale w ostatnim okresie mamy do czynienia z ponownym rozwojem branży nagrobkowej, czyli wzrostem zainteresowania maszynami Athena i Herkules. Obecnie nasi najważniejsi klienci pochodzą z Niemiec, Arabii Saudyjskiej, Francji i Polski. Od końca 2012 roku z zadowoleniem odnotowujemy ożywienie na rynku amerykańskim i kanadyjskim.

114 NK 71 (7/2013)

Mara i Ernesto Comandulli z urodzinowym tortem na stoisku firmy na targach Marmomacc

Nad czym pracowaliście przez ten czas? Nasze nowości to maszyny Verticale, V-Groove, Speedy V-Groove. Atena jest też od niedawna oferowana z tarczą do cięcia oraz zmotoryzowaną obrotową platformą, a w boczkarkach serii Omega pojawił się system mechanicznych blokad do wykonania równych faz w prostym boku oraz możliwość automatycznego wykonania fazy o zmiennej szerokości. Unowocześniliśmy też sterowanie we wszystkich maszynach – panel operatora jest wyposażony w kolorowy wyświetlacz, sterowany dotykowo, ma rozbudowaną diagnostykę. Jako światowy lider w produkcji boczkarek wprowadzamy ciągle zmiany, aktualizujemy wyposażenie i gamę swoich maszyn, odpowiadając na pojawiające się potrzeby rynku i wymogi klientów. Na targach w Weronie odbyła się premiera pionowej boczkarki Verticale. Skąd pomysł na tego typu maszynę? Maszyna przeznaczona jest dla mniejszych zakładów kamieniarskich, które nie dysponują odpowiednim kapitałem i miejscem do instalowania większych maszyn. Dzięki Verticale mogą znaleźć odpowiedni dla siebie produkt firmy Comandulli. Czy obróbka w pionie jest przyszłością branży? Jakie są jej zalety? Można powiedzieć, że obróbka pionowa jest uzupełnieniem obróbki poziomej, ale nie może jej zastąpić. Klienci, którzy zainteresowani są maszyną pionową, mają inne wymagania niż klienci maszyn tradycyjnych. Chciałabym podziękować przy okazji wszystkim klientom, którzy nam zaufali. Mamy nadzieję, że będziemy mogli przez lata dostarczać im najlepszych rozwiązań od Comandulli. z Rozmawiał Daniel Młynarczyk

www.NowyKamieniarz.pl


Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7a / stoisko: 9

WYŁĄCZNY PRZEDSTAWICIEL W POLSCE:

MACH PLUS Robert Walczak ul. Klimontowska 21‘04-672 Warszawa‘ tel. 22 613 39 11 e-mail: info@machplus.pl ‘uuu,k_afnjsq,nj


TECHNOLOGIA PRODUCENCI – TEKST SPONSOROWANY

Odspajaj nowocześnie Rocksplitter – nowoczesne, niewybuchowe urządzenie do kamieniołomów firmy Cebar-DG

R

ocksplitter to wynik wieloletniej pracy firmy Cebar-DG sp. z o.o. Projekt jest współfinansowany ze środków unijnych z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka jako projekt badawczy w ramach działania 1.4. Wsparcie projektów celowych oraz jako projekt wdrożeniowy współfinansowany w ramach pilotażu Wsparcie na pierwsze wdrożenie wynalazku. Oba dofinansowane projekty rozpoczęły się jesienią 2012 r. i potrwają dwa lata. Innowacyjna technologia Rocksplitter to efekt pogłębionego opracowania obecnej wiedzy technicznej, wyników badań przemysłowych i zweryfikowanych rezultatów prób prowadzonych w trakcie prac rozwojowych. Gazogenerator jest rozwiązaniem, które odpowiada na główne potrzeby przemysłu wydobywczego w Polsce i za granicą związane z zagadnieniami efektywności, wydajności i kwestii środowiskowych. Działanie Rocksplittera polega na szybkim (deflagracyjnym) spalaniu mieszanki chemicznej w zamkniętej przestrzeni (otwór strzałowy). Mieszanki stosowane jako wsad do gazogeneratora nie są zdolne do przemiany wybuchowej. W wyniku spalania powstaje wysoka temperatura i odpowiednia ilość gazów, które pod wpływem wysokiego ciśnienia oddziałują na powierzchnię otworu. Narastające z od-

116 NK 71 (7/2013)

powiednią prędkością ciśnienie wywołuje wzrost naprężeń na linii nawierconych otworów i skała pęka. Utworzona sztucznie płaszczyzna pęknięcia odspaja blok od głównego masywu skalnego, a dodatkowo ciśnienie gazów odpycha masy skalne (jak na schemacie poniżej). Finalne przygotowanie Rocksplittera do pracy poprzez dostarczenie oleju napędowego następuje bezpośrednio przed jego zastosowaniem w terenie. Zabieg ten zwiększa stopień bezpieczeństwa urzą-

dzenia na etapie jego składowania. Urządzenia rozmieszczone zostają w jednym rzędzie na dnie otworów strzałowych wierconych równolegle w jednej płaszczyźnie lub w zależności od wysokości urabianego bloku na kilku poziomach. W następnej kolejności środki gazogenerujące łączone są w sposób szeregowy poprzez przyłączenie zapalników elektrycznych do linii strzałowej, którą następnie podłącza się do zapalarki elektrycznej.

Sposób działania urządzenia w otworze wiertniczym (lewy górny róg) i wizualizacja rozmieszczenia urządzeń w otworach wiertniczych

www.NowyKamieniarz.pl


przyjacielem kamieniarza

WYSOKIEJ JAKOŚCI NARZĘDZIA DLA KAMIENIARSTWA segmenty szlifierskie

głowice polerskie syntetyki szczotki piły

Poznań, 6 - 9 listopada 2013

MASZYNY KAMIENIARSKIE

pawilon: 7a / stoisko: 30

GMM OMAG MAEMA

58-150 Strzegom, ul. Koszarowa 7, tel. 603 891 257, 604 07 87 31, tel./fax 74 855 03 93 e - m a i l : b i u r o @ e u r o a r s s . p l , w w w. e u r o a r s s . p l


TECHNOLOGIA PRODUCENCI – TEKST SPONSOROWANY

Obecnie stosowana technologia z wykorzystaniem materiałów wybuchowych niesie szereg niekorzystnych oddziaływań na otoczenie, które przyczyniają się do uszkodzenia górotworu, co może powodować zniszczenia bloku przy jego obróbce i powstawanie strat surowcowych. Detonacji ładunków materiałów wybuchowych towarzyszy powstawanie stref niekorzystnych oddziaływań: miażdżenia, kruszenia, spękań oraz drgań parasejsmicznych. Wielkości tych stref w przypadku stosowaniu gazogeneratora są znacznie mniejsze, co stanowi istotną przewagę wobec obecnie stosowanych materiałów wybuchowych. Podsumowując: przewaga zastosowania specjalistycznego urządzenia zawierającego mieszankę gazogenerującą do odspajania, kruszenia skał lub burzenia obiektów budowlanych nad dotychczas stosowanymi technologiami jest duża. Używanie Rocksplittera powoduje: - możliwość ograniczenia negatywnego oddziaływania na urabiany ośrodek i otoczenie poprzez zastąpienie tradycyjnych materiałów wybuchowych, - brak potrzeby budowania i ochrony specjalistycznego magazynu materiałów wybuchowych oraz konieczności jego utrzymania i konserwacji w celu magazynowania urządzenia, gdyż zastosowana mieszanka chemiczna nie ma właściwości wybuchowych, - znaczne ograniczenie potrzeby zatrzymywania ruchu w rejonie prowadzonych prac i przemieszczania na bezpieczną odległość ludzi i sprzętu, co oznacza skrócenie przerw w czasie pracy, a tym samym poprawę wydajności, - znaczne ograniczenie powstawania mikropęknięć oraz szczelin zarówno w monolicie, jak i odspajanym bloku, - wyeliminowanie szkodliwych toksycz-

Urządzenie inicjujące zapłon

118 NK 71 (7/2013)

Testy technologii w kopalni i szczelina pomiędzy blokiem a masywem po odspojeniu nych substancji będących składnikiem mieszanin wybuchowych, - urządzenie może być stosowane do prowadzenia prac w terenie w warunkach zarówno suchych, jak i wilgotnych. Pozwoli to Rocksplitterowi konkurować z tradycyjnym sprzętem i technologiami używanymi w kamieniołomach, stanowiąc jednocześnie obiecującą dla nich alternatywę. Ze względu na dużą innowacyjność, prostotę działania oraz wiele wymienionych zalet gazogeneratory stanowią wysoce efektywne i skuteczne narzędzie do urabiania skał lub cięcia (odspajania) obiektów. W sytuacji gdy w otoczeniu prowadzonych robót strzałowych znajdują się obiekty chronione, a zastosowanie zabiegów zmniejszających strefy oddziaływań MW jest utrudnione lub niemożliwe, wykorzystanie gazogeneratorów jest bardzo pożądane. W przypadku konieczności urabiania skał w rejonach wykazujących duży stopień konfliktowości względem środowiska (bliska obecność parków narodowych, rezerwatów przyrody, pomników przyrody lub obszarów Natura 2000) przepisy prawne narzucają ograniczenie w stosowaniu MW.

Szczególnie ma to znaczenie w przypadku szybkiego postępu prac eksploatacyjnych i przemieszczania frontu robót w stronę tych obszarów – tym samym przesuwają się strefy negatywnych oddziaływań. W niektórych przypadkach może prowadzić to do powstania konieczności zmiany technologii urabiania w końcowym etapie pracy kopalni lub pewnych jej częściach. W takim przypadku gazogeneratory mogą stanowić uzupełnienie podstawowej technologii urabiania skał. Urządzenia gazogenerujące można także z powodzeniem wykorzystać do wykonywania pomocniczych prac strzałowych w górnictwie: likwidacji nadgabarytów, profilowania wyrobisk korytarzowych, likwidacji nawisów skalnych na zboczach oraz w pracach inżynierskich, jak profilowanie skarp i wykopów w terenie zabudowanym. Firma Cebar-DG zaprasza do współpracy firmy o dwóch profilach działalności: kopalnie kamienia blocznego i firmy z branży budowlanej (zajmujące się wykopami, wyburzeniami na obszarach miejskich bądź zagrożonych sejsmicznie), gdzie niezbędnie bywa zastępowanie tradycyjnej technologii materiałów wybuchowych. Współpraca ze strony firm może polegać na pomocy w przeprowadzeniu testów technologii Rocksplitter podczas codziennej pracy w kamieniołomie lub podczas wyburzania. Więcej informacji o technologii Rocksplitter oraz jej możliwościach można znaleźć pod adresem www.cebar-dg.pl. Serdecznie zapraszamy na nasze stoisko (nr 4 w pawilonie 7) na targach Kamień-Stone w Poznaniu w dniach 6-9.11.2013 r. z

www.NowyKamieniarz.pl


ZAPRASZAMY DO ODWIEDZENIA

STOISKA Z BRĄZAMI WŁOSKIEJ FIRMY

Krzyż 40 cm Art. 2169

Krzyż 40 cm 28 cm 16 cm Art. 2082

LORENZI

Krzyż 100 cm 80 cm 60 cm Art. 2085

Krzyż 40 cm Art. 2170

Wazon 26 cm Art. 1015 Lampion 23 cm Art. 706

Wazon 30 cm Art. 9339

DYSTRYBUTORZY: - DEKS: tel/fax: 62 721 57 63, tel. 604 439 150 - ARTODLEW: tel: 77 454 09 37, fax: 77 453 81 90 - CEMADIAM: tel: 508 057 730, fax: 44 684 08 36


FELIETON JAROSŁAW MIROWSKI

Mroczne sny kamieniarza

D

enerwuje nas w życiu wiele: oczywiście najbardziej nasi partnerzy życiowi, reszta rodziny, premier Tusk z byłym premierem Kaczyńskim i kilkoma ich kolegami. To jednak nie oni doprowadzają nas do nerwicy i szału, powodując chęć porzucenia pracy z kamieniem. Ja posiadam trzy typy główne, odpowiedzialne za pojawienie się najmroczniejszych z koszmarów. Faworyci poniżej, wraz ze znanymi mi systemami walki z nimi. 1. Pani projektant od aranżacji wnętrz i jej „Mężczyźni nie widzą kolorów” Zgadzam się na istnienie koloru pistacjowego, miętowego, na te przeklęte bieliźniane écru i wiele innych kolorów, których przeciętny człowiek nazw przez całe życie na uszy nie usłyszy, ale do jasnej cholery, nie zgadzam się na – tu zacytuję panią projektant – kolor „beżowo-pudrowy z różem” bądź kolor „starej macicy perłowej”. System walki z osobnikiem kolorystycznym jest ciężki: można ją próbować przegadać w zakresie kolorów, uprzednio obkuwszy się wszystkich kolorów z Wikipedii. Niestety, często znając owe kolory i posiadając oko cyborga rozróżniające trylion odcieni szarości i tak skazani jesteśmy na porażkę (chyba że jesteśmy kobietą). Druga opcja walki: obnażyć jej brak wiedzy w zakresie naszych prac. Da nam spokój albo zyskamy nowego wroga. Mamy więc choć 50 proc. szans na przeżycie. 2. Pan Doktor Google Wie Wszystko z wydawnictwem fachowym pod pachą Rozwój mediów, szczególnie zaś sieci internetowej, dał nam wszystkim szybki dostęp do informacji. Czasami jest jednak też naszą zmorą... Osobnicy typu Doktor Google dzielą się na dwie grupy: pierwsza – „wiem wszystko na starcie”; druga – „wiem wszystko na drugi dzień, ponieważ: a) wyguglałem, b) widziałem na YouTube, jak się to robi, c) sprawdziłem w jednym z setek fachowych pism”. O zgrozo, zdarza się, że taktyka walki polegająca na obnażeniu słabości zastosowana wobec pani z punktu

120 NK 71 (7/2013)

pierwszego nie zadziała. W przypadku osobnika z drugiej grupy z góry skazana jest na porażkę! Jak czegoś nie wie, zaraz to znajdzie w sieci i dawaj w dyskusję! Opcje walki są dwie; pierwsza to robić swoje, niech sobie gada. Opcja druga: atakować słabe punkty zakresu wiedzy, niech szuka i ma zajęcie, nie będzie w tym czasie przeszkadzał.

System walki z osobnikiem kolorystycznym jest ciężki: można go próbować przegadać w zakresie kolorów, uprzednio obkuwszy się wszystkich kolorów z Wikipedii.

3. Pan kierownik budowy lub majster na budowie i jego „Co ty pitolisz, ja wiem najlepiej” Istnieją również wszechwiedzący osobnicy jeszcze gorszego typu, od których dowiadujemy się nie tego, co mamy zrobić, ale jak to mamy zrobić właściwie. Informację tę uzyskujemy, ponieważ „metody lub materiały, które stosujemy, są albo przestarzałe, albo po prostu kiepskie”. Informację tego typu otrzymujemy od mitycznego, wszechwiedzącego majstra lub kierownika robót. Metoda walki: nie męczmy się, sprzedajmy wyrób! Niech wszechwiedzący zrobi szablony, obmiary, a potem podpisze dokument, że przygotowany wedle jego wytycznych materiał odebrał. Oczywiście, niech zapłaci przy jego odbiorze. Jakaż to będzie czysta radość, gdy coś spaprze i będzie nam musiał drugi raz płacić! Metoda druga: patrz punkt 1 i 2, czyli obnaż niewiedzę. Choć to często nie pomaga, osobnicy tego typu są odporni na krytykę. Jest jeszcze jeden sposób nie walki, lecz rozwiązania problemu. Po spotkaniu z którymkolwiek z typów, tuż po pojawieniu się w głowie znanych słów piosenki Elektrycznych Gitar „Co ja robię tu?” – uciekać. z

www.NowyKamieniarz.pl


FELIETON KRZYSZTOF PIOTROWSKI

Klient wybiera

B

ez klienta nie ma biznesu – to oczywiste. Aby przedstawić mu dobrą ofertę, warto się zastanowić, czym kieruje się dokonując wyboru. Klientów w zakładzie, w którym pracuję, mogę podzielić na dwie grupy: klienci nagrobkowi i klienci budowlanki. Nagrobek nie jest produktem pierwszej potrzeby i zakupy są dokonywane z przemyślanego wyboru lub z konieczności. Można zapytać, z jakiej konieczności. Często klienci decydują się na zakup nagrobka, bo „sąsiedzi już postawili taki okazały” lub babci mogiła jest zbyt skromna w stosunku do pozostawionego spadku. Są też tacy, którzy stawiają sobie pomnik za życia. W moim przekonaniu połowa klientów dokonuje zakupu nagrobka z wyboru, bez żadnej presji otoczenia (rodziny czy sąsiadów), z własnej nieprzymuszonej woli. Jak wybierają kamień? Liczy się kolor, cena, jakość, trudno określić, co najbardziej. Niektórzy przychodzą poznać ceny, wtedy decydują się na określony kolor i szukają odpowiedniego nagrobka, uwzględniając możliwości finansowe. Inni przychodzą, mając już wybrany kolor granitu. Zdarzają się też tacy, którzy wybierają droższe granity, uznając, że te tańsze są gorsze. Czasami klient, poznawszy ofertę dwudziestu zakładów kamieniarskich oraz zgłębiwszy nocami tajniki kamieniarskiego Internetu, przychodzi z zamysłem zakupu nagrobka tylko ze szwedzkiego granitu, bo „to są najlepsze granity na świecie”. Ostatnio zdarza się, że klienci trafiający do kamieniarza pytają, czy aby nie sprzedaje czasem chińskich nagrobków. Inni z kolei pytają, czym te chińskie różnią się od tych nie chińskich. Ostatnio zauważam, że klienci są coraz bardziej wymagający i nieufni. Szukają czegoś oryginalnego i nie do końca wierzą, że to, co mamy do zaoferowania, takie jest. Z drugiej strony trudno klientom wyobrazić sobie efekt kamieniarskiej pracy. Pomagają w tym tradycyjne wystawy nagrobków z różnymi wzorami. Ale rysunki i zdjęcia w katalogu już nie wystarczają, potrzebne są wizualizacje interaktywne, więc coraz częściej korzystamy z programów do projektowania nagrobków. Na szczęście klienci inwestujący w nagrobek nie mają alternatywy dla granitu. Lastryko poszło w zapomnienie, więc pozostaje albo mogiła, albo granit. Nieco inaczej kamień wybierają klienci budowlanki. Do tej pory kamień w domu kojarzył się z luksusem i drogą

122 NK 71 (7/2013)

inwestycją. Do zakładów kamieniarskich trafiali więc ci, co chcą, a nie muszą. Bywa czasem, że chcą za dużo, na przykład kalibrowane płytki granitowe z Madury Gold w cenie płytek ceramicznych. Wielokrotnie klienci decydują się na zakup kamienia z polecenia architekta lub dekoratora wnętrz. Ci ostatni promują często kamień, bazując jedynie na kolorach, co doprowadziło niejednokrotnie do nonsensu, np. zastosowania pod kolor ścian płytek podłogowych z Crema Marfil na sali weselnej. Rzeczywiście, kolor był właściwy, do pierwszej imprezy... Coraz więcej klientów budowlanki stawia jednak na jakość, komplek-

Coraz więcej klientów budowlanki stawia jednak na jakość, kompleksową usługę, profesjonalny montaż i gwarancje. Jest to logiczne, klient będzie obcował z kamieniem na co dzień.

sową usługę, profesjonalny montaż i gwarancje. Jest to logiczne, klient będzie obcował z kamieniem na co dzień. W jaki sposób klient wybiera kamień do domu? Zdecydowanie liczy się jakość, kolor, dopiero potem cena. Magicznie działa na klienta kolor widoczny tylko w próbce i komunikat, że „materiał obecnie jest niedostępny”. Brak wzbudza chęć posiadania. Może dlatego, że dla klienta brak oznacza, że tego kamienia jest mało w przyrodzie, czyli jest wyjątkowy? Kto wybiera kamień do domu? Kobieta! Mało tego, w większości przypadków kobieta decyduje o wszelkich szczegółach prac! Kobiety zwracają bardziej uwagę na kolor niż na jakość. Podobnie jak z samochodami: „Jaki samochód pani wybrała? – Czerwony”… Ale kolor kamienia dla klienta wcale nie musi być taki jak dla kamieniarza. W oczach klienta nawet African Red może okazać się kolorem bordowym lub brązowym. Niech kamieniarze nie próbują tego prostować, bo potencjalny klient może odejść. W obecnym czasie w wyborze kamienia pomaga Internet. Opisy, kolory kamienia, opinie szerzą wiedzę wśród potencjalnych klientów. Nie zapominajmy jednak tłumaczyć klientom, że kamień to natura i że to, co widzi na monitorze, nie zawsze jest rzeczywistością! z

www.NowyKamieniarz.pl


PoznaĹ&#x201E;, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7a / stoisko: 27


FELIETON DARIUSZ WAWRZYNKIEWICZ

Kult cargo

Z

agadnienie, które chcę opisać, ma swój początek bardzo dawno i bardzo daleko, bo w XIX wieku na wyspie Fidżi. Jednak okres jego rozwoju i powszechności miał miejsce w okresie drugiej wojny światowej. Kiedy na wyspy Oceanu Spokojnego zaczęli przybywać biali, wraz z nimi pojawiły się prezenty i pomoc dla rdzennej ludności. Początkowo statkami, a później drogą lotniczą dostarczano wszelakie dobra. Skrzynie z pomocą miały zwykle napis cargo (ang. ładunek). Prymitywne plemiona dary traktowały jako prezenty od bogów, a białych jako pośredników w ich dostarczaniu. Zakres pomocy był duży. Przybysze dla ułatwienia rozładunku budowali infrastrukturę – najpierw nabrzeża, a potem lotniska, wokół nich inne elementy ułatwiające pomoc.

Psychologowie przywołują kult cargo, opisując bardzo współczesne zachowania. Kiedy przeczytałem o tym zjawisku, jego zasadach, współczesnych implikacjach, od razu pomyślałem o naszej branży.

Kiedy jednak przybysze zaczęli pojawiać się rzadziej, rdzenni mieszkańcy postanowili sprowokować nadejście bóstw cargo, budując i ofiarując im nowo wybudowane lotniska, nabrzeża, stacje radiowe, nawet samolot. Wszystkie wzniesione z prymitywnych, lokalnych materiałów. Pierwsze tego typu zachowania zaobserwowano już na początku XIX w. na Fidżi, ale ich szczególny rozwój przypada na okres po II wojnie światowej, gdy przez maleńkie wyspy Pacyfiku przetaczał się front konfliktu między Japonią a USA. Zachowania takie zostały przez socjologów i antropologów nazwane kultem cargo. Okazuje się, że tworzenie niefunkcjonalnych elementów i wiara w możliwość ich działania nie dotyczy wyłącznie ludów pacyficznych. Psychologowie przywołują kult cargo, opisując bardzo współczesne zachowania. Kiedy przeczytałem o tym zjawisku, jego zasadach, współczesnych implikacjach, od razu pomyślałem o naszej branży. Po pierwsze istnieje całkiem duża grupa firm, zazwyczaj dopiero zaczynających swoją działalność, które roztacza-

124 NK 71 (7/2013)

ją wokół siebie perspektywy zawojowania rynku. Jednak nie tylko tworzą atmosferę – potrafią wydać katalog, stworzyć stronę internetową czy zaistnieć na targach z ogromnym stoiskiem. Tyle że realia rynku są takie, a nie inne i działania te mają tyle mocy sprawczej, co radiostacja z bambusa. Drugim przykładem są „biznesmeni” prezentujący się jako przedstawiciele mitycznych, ogromnych firm chińskich oferujących narzędzia lub kamień. Poruszający się luksusowym samochodem, noszący pod pachą skórzaną aktówkę, obiecują sprzedaż fantastycznych towarów. A cały ich „superkontakt” to znajomość cennika i adresu mailowego do jakiejś firmy z Państwa Środka. Tych, co zdecydują się skorzystać z ich oferty, czeka zwykle niemiła niespodzianka – bambusowy samolot nie lata. Nie sposób też nie wspomnieć o firmach, które poniosła fantazja w inwestowaniu. Kupione z dofinansowaniem wysoko wydajne maszyny muszą pracować. W końcu pomimo dofinansowania pod pozostałą część inwestycji wzięto kredyt, który trzeba spłacać. Aby skorzystać z możliwości produkcyjnych, trzeba mieć zbyt. Jeśli go brak, to piękną halę i maszyny równie dobrze można by zbudować z bambusa – też nie będą produkować i nie zapewnią zysków. Są też tacy, którzy uwierzyli, że lecąc na dwa dni do Chin, Indii czy Brazylii, uda się znaleźć wiarygodnego dostawcę i zarobić kokosy. Skoro importerzy zarabiają na pośrednictwie, to jeśli dostaniemy materiał bez pośrednika, a więc tańszy, będziemy konkurencyjni i podbijemy rynek. Tyle że importerzy pracowali latami na rozeznanie na obcym rynku, relacje z dostawcami, dobre ceny i warunki. Najciekawsze w tych zachowaniach jest to, że część z nich to nie kult cargo, tylko zwykłe oszustwo lub głupota. Jeśli ktoś pasujący do przedstawionych przeze mnie przypadków zdaje sobie sprawę, że nie opiera swojego działania na realnych podstawach, to nie można o nim powiedzieć, że uległ kultowi jak członkowie plemion z drugiego końca świata. Są jednak tacy, którzy w sukces swoich bambusowych realizacji głęboko wierzą. I niestety o ulegnięciu kultowi cargo przekonują się boleśnie. Życzę wszystkim w 2014 r. jak najmniej spotkań przy bambusowych konstrukcjach. Bo i tak pewnie będziemy ulegać marzeniom o skrzyniach pełnych skarbów. z

www.NowyKamieniarz.pl


Reserve your booth Phone: 55 27 3434.0617 info@vitoriastonefair.com.br In cooperation


BEZPOŚREDNI IMPORTER GOTOWYCH ELEMENTÓW GRANITOWYCH www.topgran.pl

Zaczynam Posezonow¹ y Wyprzeda¿ !

ygotowe nagrobki ytablice napisowe yelewacje yschody ypłytki podłogowe yparapety

BONUS:

bezpłatny transport realizujemy zamówienia indywidualne

TOPGRAN sp.z o.o. 05-800 Pruszków

www.NowyKamieniarz.pl

Groblowa 5

ZAPRASZAMY DO SKŁADANIA ZAMÓWIEŃ

tel. 48 502 762 928

tel./fax 22 729 02 47

e-mail biuro@topgran.pl

GSM +48 500 462 928

127 NK 71 (7/2013)


Akcesoria nagrobkowe -litery -krzyże -wazony -latarki -aplikacje

ze stali kwasoodpornej i brazu oksydowanego na czarno Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 24

www.rodlew.com.pl

Sklep Firmowy 44-200 Rybnik, ul.Wyzwolenia 24 tel. + 48 32 4331073, tel./fax +48 32 4225716 email: rodlew.sc@wp.pl

Michał Niedzwiedź artysta rzeźbiarz

ul. Wielka szkolna 19 64-610 Rogoźno tel.kom.: 510 244 271 e-mail: arctos2@wp.pl

NOWOŚĆ

LAMPIONY GRANITOWE

www.mniedzwiedz.pl

128 NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


PROFESJONALNA CHEMIA DO KAMIENIA kleje szpachle żywice impregnaty czyszczenie pielęgnacja narzędzia Kleje/Szpachle: zKleje oraz szpachle MARMOLIT wykonane z żywic poliestrowych. Zalecane szczególnie gdy trzeba pewnie skleić lub naprawić każdy rodzaj kamienia naturalnego MARMOLIT dostępny jest w różnych gęstościach i kolorystyce zŻywice epoksydowe, mrozoodporne o bardzo wysokiej wytrzymałości, gęstości oraz kolorystyce

J

ZE

J

ŻS NI

RA Y A N GW CE NA

A

J NC

Produkty do zabezpieczenia: zImpregnaty neutralne dla kamienia nie pozostawiające śladu zImpregnaty do piaskowca zImpregnaty do nadania efektu mokrego kamienia, bardzo mocne zAnty poślizg, zabezpiecza przed poślizgiem na kamieniu, nanoszony bez rowka na stopnie kamienia zLakiery zAntygrafti

Produkty do pielęgnacji: zPreparaty do mycia kamienia o neutralnym PH, odrdzewiacze zWoski w płynie i gęste o różnej kolorystyce zPasty barwiące zKrystalizatory

Znajdź nas na: www.facebook.com/bchempolska

WWW.B-CHEM.PL

GABRA GRUPPO, 00-511 Warszawa, ul. Nowogrodzka 31, e-mail: info@b-chem.pl, +48 22 371 40 37

www.NowyKamieniarz.pl

129 NK 71 (7/2013)


PoznaĹ&#x201E;, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7a / stoisko: 16

130 NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


CHEMIA DLA KAMIENIARSTWA IMPREGNATY DO KAMIENIA DO KOSTKI BRUKOWEJ DO WYROBÓW BRUKARSKICH ORAZ DO WYROBÓW BETONOWYCH

NO SZ WA GR A AF TA ICZ NA

ul. Witosa 64a, 25-561 Kielce, tel.: +48 41 332 75 50, kom.: 691 402 083 zemax@zemax.pl, www.zemax.pl

Najwyższej jakości narzędzia diamentowe

Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 54

TOP DIAMOND TOOLS Mirosław Czemierowski 21-500 Biała Podlaska, ul. Kolejowa 5 tel. 83 343 55 84, 507 114 443 e-mail: biuro@topdiamond.pl, www.topdiamond.pl

www.NowyKamieniarz.pl

Realizujemy zamówienia wysyłkowe Dostawa w cenie Zapraszamy do współpracy

131 NK 71 (7/2013)


PoznaĹ&#x201E;, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 23e

132 NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


Podstawowe parametry maszyny: Zasilanie 3/N/PE ~ 400 V, 50 Hz; 4.75 kW Silnik głowicy 4 kW Podnoszenie /opuszczanie głowicy / docisk pneumatyczny 0,55 kW Sprężone powietrze 0,5 MPa Zasięg głowicy 2200 mm Głowica 2-wagonowa

Podstawowe parametry maszyny: Zasilanie 3x380V + N + PE; 11 kVA Silnik główny 7,5 kVA, 1400 obr/min Grubość ciętej płyty do 250 mm (dla dysku o śr. 600mm) Długość pola obróbczego 3350 x 3100 mm Prędkość cięcia zakres od 0,7 do 2,5 m/min lub inny na zamówienie, np. (od 2,5 do 4 m/min) Wymiary 4600 mm x 4200 mm x 2000 mm (długość x szerokość x wysokość)

KOLAN KÓWKA

PIŁA JEDNOSUPORTOWA PJS600

K&K AUTOMATIC MACHINES Kosiorowscy Spółka Jawna 36-105 Cmolas, Cmolas 398 b tel.: +48 17 283 74 66, tel./fax: +48 15 846 42 83 tel. komórkowy: +48 607 656 791 e-mail: biuro@machines.pl, www.machines.pl

Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7a / stoisko: 7

Podstawowe parametry maszyny: Zasilanie 3x380V + N + PE; 5,5 kVA Silnik głowicy 3/3,7 kVA; 1400/2800 obr/min Sprężone powietrze 0,5 MPa Grubość obrabianej płyty do 100 mm (standardowo) Długość pola obróbczego 3000 mm (na zamówienie do 4000 mm) Prędkość posuwu do 15 m/min (płynna regulacja) Wymiary 5200 mm x 2100 mm x 2350 mm

BOCZKARKA PROFILO WA B100

Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 23d

www.NowyKamieniarz.pl

133 NK 71 (7/2013)


STARANNIE

PRZEŁA

DUJEMY

MATERIAŁ

T W Ó J

PLN

M a g a z y n Tr ó j m i a s t o

To się zawsze opłaca

W każdych warunkach pogodowych Nieważne ile śniegu u Ciebie spadnie i czy drogi są przejezdne. Rozładujemy Twój kontener o każdej porze roku.

Wyciągamy towar z kontenera i przeładowujemy na ciężarówki

Tymczasowo zmagazynujemy zawartość Twojego kontenera

Delikatnie obchodzimy się z Twoim materiałem

Zastanów się czy opłaca Ci się transport kontenera w wiele miejsc lub jego powrót „na pusto”.

Nieważne czy w kontenerze są płyty, płytki, nagrobki czy inne elementy. Nie stanowi to dla nas problemu.

Od 23 lat się tym zajmujemy, więc wiemy jak obchodzić się z kamieniem.

Idą święta, sezon urlopowy, awaria maszyn w twojej firmie? Nie masz się co przejmować bo zmagazynujemy Twój towar z kontenera w cenie rozładunku.

Nieważne skąd jest Twoja firma i gdzie masz budowę lub magazyn, bo koszt transportu materiału jest zawsze niski.

tel. +48 663 744 969

płyty PADANG (G-603) 600 x 600 x 20 mm - PLN 63,00/m netto 610 x 305 x 10 mm - PLN 48,50/m netto

Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 33

134 NK 71 (7/2013)

pasy PADANG DARK (G-654) gr. 2 cm w cenie PLN 110/m netto gr. 3 cm w cenie PLN 119/m netto

www.NowyKamieniarz.pl


HURTOWNIA KAMIENIA NATURALNEGO

narzêdzia kamieniarskie p³yty i p³ytki z kamienia naturalnego

obudowy kominkowe wyroby u¿ytkowe (parapety, fontanny, kule)

Sprzedaż polerowanych płyt granitowych Cięcie bloków granitowych Płomieniowanie i szczotkowanie płyt granitowych

97 - 300 Piotrków Trybunalski, ul. Spacerowa nr 38 tel. / fax: 44 73 39 242, e-mail: biuro@olkam.com.pl, www.olkamgranit.pl

www.NowyKamieniarz.pl

62-030 Luboñ (ko³o Poznania) ul.11 Listopada 170 tel. +48 61 415 16 61 sklep@worldstone.pl

www.worldstone.pl

135 NK 71 (7/2013)


136 NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


PROFESJONALNE PRODUKTY DO MARMURU, KAMIENIA NATURALNEGO I OBRABIANEGO BETONU

KLEJE FIRMY

Kamień-Serwis Adam Lichnowski Otmuchowska 44C 48-300 Nysa

tel.: 77 409 00 35, 601 688 967

e-mail: kamienserwis@wp.pl

POLDIAM KONGLOMERATY MARMUROWE Botticino, Brecia Aurora Rosso Asiago, Polare, Rigel Bianco Ambra

GRANITY

Star Galaxy, Yellow Pink Bianco New Cristal Maple Red

MARMUR Brecia Sarda

Slaby, płytki, wyroby gotowe Sprzedaż, obróbka i montaż kamienia

®

POLSKI PRODUCENT NARZĘDZI POLECA: y tarcze diamentowe y wiertła y frezy y tarcze szlifierskie

y narzędzia do szlifowania posadzek kamiennych

i betonowych

POLDIAM Józef Żmudzki Marianki 27, 41-300 Dąbrowa Górnicza tel.: 32 262 02 52, tel.: 602 490 177

www.poldiam.pl e-mail: poldiam@poldiam.pl

Łupiarki do kostki granitowej Wykonujemy łupiarki do kostki granitowej

30-40 T

3 lub 4 noże, skok 300 mm Miłaków 8, 26-225 Gowarczów, tel.: 692 534 433, 48 67 24 386, fax: 48 67 24 386 e-mail: marmorkos@wp.pl www.breciasarda.pl, www.marmor.pl

www.NowyKamieniarz.pl

664 476 392 602 485 264

Możliwość zakupu w formie leasingu

137 NK 71 (7/2013)


SPIS REKLAMODAWCÓW AKCESORIA

ALINA ARCTOS BIONDAN CAGGIATI DEKS FOTOCERAMIKA KAM-DIAM G.HASIEC OPAL PILLA QMD RODLEW STRASSACKER TOPAZ WAR-MECHAN WARSOB

BLOKI

ALMADEX CARRIÈRES PLO EMMABODA FINNSTONE INBRA R.E.D. GRANITI STENEKO TIERA STONES

139 128 8 140 119 29 136 18A 21 51 128 68 136 62 130 55 110 43 67 57 71 69 61

CHEMIA

B-CHEM KAM-DIAM G.HASIEC KAMIEŃ SERWIS ZEMAX

ELEMENTY GOTOWE

ATHENA COSENTINO FIRMA KAMIENIARSKA KRAWCZYK LEVANTINA MARMOR PIASMAR QINGDAO WINSTONE SARDEGNA MARMI TOPGRAN WORLD & STONE

HURTOWNIE NAGROBKÓW AMMAN GRANITES CARO

129 136 137 131 47 3 111 4 137 136 127 89 127 135 2 5

GRANIT DULNIAK KAMSKAL MONOLIT TOPGRAN

KOPALNIE

CARRIÈRES PLO PAWLIMEX PIASMAR

MASZYNY

ALTI-TECH BRETON BS-KAMIENIARSTWO CHATECH COMANDULLI GMM GRANMAR KRAKÓW GUZDEK IRGRADEX K&K AUTOMATIC MACHINES MARMO MECCANICA MC DIAM PROMASZ PROMECH SILKAM ŚLUSARSTWO S. KOLENDA TGR WARSOB WEHA POLSKA

NARZĘDZIA

DEKS DELLAS DIABÜ EUROARSS GRANIRO KAM-DIAM G.HASIEC KRZEMEX MC DIAM PENNY GONDEK POLDIAM TOP WIDUTO

PŁYTKI

EGA GLOBGRANIT

9 41 109 127 110 133 136 33 81 137 43 115 113 132 77 130 133 104, 105 75, INSERT 16, 17 132 27 137 103 130 12 119 11 76 117 23 136 50, 79 123, INSERT 134 137 131 73, 121 91 6, 7

GRANIX GREIN MARMI SCALA ROGALA SARDEGNA MARMI WORLD & STONE

63 85 10

1, 97, INSERT 89 135

PŁYTY

ATHENA COSENTINO EGA FAVORITA FIRMA KAMIENIARSKA KRAWCZYK FURMANEK TRADING GLOBGRANIT GRANIT DULNIAK GREIN HERMES TRADE KLUCZBUD LEVANTINA MARMI SCALA MARMURY JACEK ŁATA OLKAM PAWLIMEX QINGDAO WINSTONE ROGALA SARDEGNA MARMI STONE PROJECTS THESIZE WORLD & STONE WRIMAR

47 3 91 49 111 13 6, 7 9 85 134 136 4 10 95 135 133 127

1, 97, INSERT 89 59 37 135 99

TARGI

TARGI KAMIEŃ-STONE POZNAŃ TARGI STONE FAIR BRAZIL VITÓRIA TARGI STONE FAIR XIAMEN

USŁUGI

ACTIVE SYSTEM ATHENA CEBAR-DG FIRMA KAMIENIARSKA KRAWCZYK INNPACT PIASMAR ROGALA SPEDRAPID TRANSKASZUBA WRIMAR

31 125 126 32 47

INSERT 111 129 136 134 135 135 99

SUWIK DIAMANT AS Andrzej Suwik, ul. Promienista 48A, 60-289 Poznań, tel. +48 61 868 33 95, email: biuro@diamantas.pl

138 138 NK 71 (7/2013)

www.NowyKamieniarz.pl


Amman Granites

tworzymy nagrobki dla ciebie Poznań, 6 - 9 listopada 2013

pawilon: 7 / stoisko: 39

Jesteśmy największym producentem nagrobków w Indiach. Nasze produkty są sprzedawane z powodzeniem od kilkunastu lat na rynku europejskim. W naszej ofercie znajdziecie państwo: - ekskluzywne nagrobki - płyty polerowane - bloki granitowe Premium Black z naszej kopalni

Przedstawiciel w Polsce: Andrzej Przywara +48509521419, e-mail: andrew@ammangranites.com


Przewodnik

Fundusze unijne

po poznańskich restauracjach s. 82

Zimne czy gorące?

Budżet na lata 2014 – 2020 s.78

Nowy Kamieniarz

Listopad/Grudzień (nr 71) 7/2013

CZASOPISMO PROFESJONALISTÓW

Granitowe serce Strzegomia s. 24

|

bezpłatny

|

nakład - 4500 egz.

|

ISSN 1899-3419

SZWECJA bogactwo zasobów Listopad / Grudzień 2013 / NR 71

www.caggiati.it | Matthews International S.p.A. Via Martiri della libertà, 71 - 43052 Colorno Parma - Italia - tel. 0521 5208 - fax. 0521 816777 email servizio.clienti@matw.it

R

E

K

L

A

M

A

OBNIŻAMY CENY do -40% indyjskie materiały, I gatunek szczegóły u sprzedawców w w w. r o g a l a .c o m . p l

 Szczegóły na ulotce 

Profile for SVPR s.c.

Nowy Kamieniarz 71  

Nowy Kamieniarz to czasopismo stworzone dla branży kamieniarskiej. Wydawane w cyklu dwumiesięcznym w atrakcyjnej szacie graficznej stanowi d...

Nowy Kamieniarz 71  

Nowy Kamieniarz to czasopismo stworzone dla branży kamieniarskiej. Wydawane w cyklu dwumiesięcznym w atrakcyjnej szacie graficznej stanowi d...

Advertisement