Issuu on Google+


PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010

2 Motoryzacja Opony – ważny element każdego pojazdu

Nowe, najlepiej z azotem o roku z pojawieniem się pierwszego śniegu firmy wulkanizacyjne przeżywają prawdziwe oblężenie. Zaskoczeni ślizgawicą kierowcy ustawiają się w kolejkach do wymiany opon z letnich na zimowe, by uniknąć poślizgów i tańców na drogach. Nie warto tego odkładać na ostatnią chwilę, warto wcześniej o tym pomyśleć. Niestety, nie wszyscy kierowcy przywiązują wagę do jakości opon samochodowych. O wysoki standard ogumienia najczęściej zabiegają właściciele nowych lub maksymalnie kilkuletnich pojazdów. Im auto starsze, tym jego użytkownicy rzadziej decydują się na kupno nowych opon, zadowalając się używanymi. Te drugie są na ogół co najmniej o połowę tańsze, ale też nie starczają zwykle dłużej, niż na dwa sezony. – Każde uszkodzenie, np. gwałtowny najazd na przeszkodę czy zużycie się bieżnika, powodują obniżenie parametrów bezpieczeństwa – tłumaczy Remigiusz Dolata, współwłaściciel firmy Dol-gum z Gostynia. – W Europie Zachodniej ludzie mają większą świadomość tego faktu, dlatego pozbywają się opon, które ich zdaniem nie nadają się do dalszej eksploatacji. Polska jest zarzucona tego typu towarem. Opona używana może mieć kilka wad: znacznie zużyty bieżnik, osłabione płótna karkasu, poprzerywane kordy, przerdzewienia i osłabienia pod miejscami naprawianymi, rozwarstwienia itd. Fachowcy – często bezskutecznie – tłumaczą, że opony odpowiadają za bezpieczeństwo jazdy, a uszkodzone, zużyte czy niewłaściwie dobrane, mogą przyczynić się do niebezpiecznych sytuacji na drodze, a nawet do wystrzału opony, co na osi przedniej pojazdu jest prostą drogą do czołowego zderzenia z innym samochodem, czy zjechania na pobocze i uderzenia w drzewo. – Dobre ogumienie to niskie opory toczenia, a więc mniejsze ilości zużytego paliwa, lepsza przyczepność do nawierzchni i krótka droga hamowania. Od pewnego czasu rośnie zainteresowanie większymi i szerszymi rozmiarami opon. Ma to m.in. związek z poprawą bezpieczeństwa jazdy, bo takie ogumienie zapewnia pojazdom większą stabilność na drogach. Warto też zainteresować się oponami z bieżnikiem asymetrycznym. Są bardziej ciche, ułatwiają prowadzenia auta na zakrętach, minimalizują też powstawanie zjawiska aquaplaningu – wylicza Remigiusz Dolata. Zdaniem współwłaściciela firmy Dol-gum, coraz więcej osób decyduje się na kupno opon nowych. Są one znacznie tańsze, niż jeszcze kilka lat temu, więc zwłaszcza kierowcy, którzy nie planują w najbliższym czasie zmiany samochodu, wolą zapłacić więcej i mieć pewność, że ogumienie bez problemów wytrzyma kilka sezonów. Warto także rozważyć kupno dodatkowych felg – wtedy nie trzeba każdej zimy i wiosny jeździć do firmy wulkanizacyjnej, by każdorazowo zdejmować opony, pompować powietrze i wyważać opony na kolejny sezon. Zakup drugiego kompletu felg staje się opłacalny już po drugim – trzecim roku użytkowania samocho-

FOT. SŁAWOMIR SKROBAŁA

C

Opony wpływają na bezpieczeństwo jazdy du. W takiej sytuacji można samemu dokonać wymiany kół, co zaoszczędza czas i pieniądze. W tradycyjnej metodzie pompowania opon obecny w powietrzu tlen wchodzi w reakcje z gumą i przyspiesza jej starzenie. Z kolei zanieczyszczenia atmosferyczne powodują niszczenie ogumienia od wewnątrz. Dlatego od dłuższego czasu rośnie zainteresowanie pompowaniem opon azotem. To bardzo korzystne rozwiązanie dla samochodów, bo w praktyce nie wymaga systematycznych kontroli ciśnienia w ogumieniu. – Zbyt wysokie lub zbyt niskie ciśnienie w oponach ujemnie wpływa na jej żywotność – tłumaczy Remigiusz Dolata. – Azot, w przeciwieństwie do tradycyjnej mieszanki, nie jest podatny na zmiany temperatury i zachowuje stałe ciśnienie. Profesjonalnie wykonana usługa pompowania azotem polega na wyssaniu z koła mieszanki powietrza i napełnieniu azotem o zadanym ciśnieniu. Stałe ciśnienie w oponach ma wpływ zarówno na bezpieczeństwo jazdy, jak i zużycie paliwa. Dlatego azot stosuje się z powodzeniem w sportach samochodowych, choćby w Formule 1 oraz w transporcie ciężkim, a więc tam, gdzie obciążenie opon jest wyjątkowo duże. W wypełnionych w ten sposób oponach bieżnik ściera się znacznie wolniej i dodatkowo równomiernie, co powoduje znacznie dłuższą żywotność ogumienia. No i nie trzeba pamiętać o częstym sprawdzaniu ciśnienia. RAFAŁ MAKOWSKI


PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010 REKLAMA

Motoryzacja 3


PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010

4 Motoryzacja

Toyota Prius – miliony osób są gotowe zapłacić za ekologiczny samochód

ierwsza generacja Toyoty Prius zadebiutowała w Japonii w 1997 roku. Auto pojawiło się w sprzedaży na początku 1998 roku i – ku zdziwieniu obserwatorów, którzy przypatrywali się mu bardziej jako ciekawostce – odniosło spory sukces. Po mało znanym modelu elektrycznego busa Toyoty – Coaster Hybrid EV – była to w zasadzie pierwsza seryjnie produkowana hybryda. Szybko okazało się też, że są miliony osób gotowe zapłacić za ekologiczny samochód. I tak w w 2004 do sprzedaży trafiła druga generacja Priusa. Auto stało się szczególnie popularne wśród hollywoodzkich gwiazd, które przez jego zakup pokazywały, jak to dbają o środowisko naturalne. W 2009 roku w Detroit Toyota zaprezentowała najnowszą odsłonę swojej flagowej hybrydy.

Nietypowy wygląd

Prius zdecydowanie zwraca na siebie uwagę. Linia nadwozia podobna jest do poprzednika. Agresywny i opływowy przód, ciekawa dynamiczna linia boczna, no i ten kontrowersyjny prostokątny tył. Nie podobał się większości osób, które pytałem o zdanie na temat wyglądu Priusa. W środku jest naprawdę przestrzennie. Wygodne siedzenia zapewniają dobrą pozycję za kierownicą, a nawet po maksymalnym ich odsunięciu do tyłu na nogi pasażerów tylnej kanapy pozostaje sporo miejsca. Materiały wykorzystane we wnętrzu są przyzwoitej jakości, szczególnie kierownica, która robi bardzo dobre wrażenie. Centralna konsola informuje nas za pomocą animacji o tym, z którego napędu aktualnie korzystamy, przedstawia szczegółowe wykresy spalania, itp. Mamy też hologram z prędkościomierzem i optymalizerem spalania. Nieco gorsze wrażenie pojawia się, gdy popatrzymy na blachę, z której wykonano auto. Po poklepaniu drzwi odgłos jest mniej więcej taki, jak po zatrzaśnięciu paki pustego busa. Czyżby droga technologia zastosowana w produkcji auta wymogła na Toyocie oszczędności w wytłumieniu karoserii?

FOT. SŁAWOMIR SKROBAŁA

Technologia jutra P Ceny Toyoty Prius zaczynają się od 100 tys. zł je osoby zainteresowane hybrydami. Średnie spalanie w teście wyniosło około 6,5 litra. Ale test to test – trzeba sprawdzić jazdę w różnych warunkach – miasto, trasa, jazda spokojna, jak również bardzo dynamiczna. Myślę, że to niezły wynik biorąc pod uwagę, że czasami na prawdę wdusiłem naszemu Priusowi. Ale sprawdziłem również, jak mało może spalić Prius. Na odcinku około 80 km, w połączeniu miasta i trasy, udało się zejść do 4,1 litra. Ponoć są osoby, które osiągnęły nawet 3,5 litra, ale stwierdziłem, że jazda bez przekraczania 70 km/h jest dla mnie nienormalna. Była to jazda z maksymalnym wykorzystaniem jednostki elektrycznej. Po podładowaniu akumulatorów (ładują się podczas hamowania, wytracania prędkości) energii starcza na około 2 kilometry jazdy bez grama spalin.

Dla kogo Prius?

Ceny Priusa zaczynają się od około 100 tysięcy złotych. Tak więc to całkiem spora suma. Szczególnie, że za tę kwotę otrzymamy auto gorzej wyposażone, niż nie hybrydę porównywalnej wielkości. W zamian otrzymamy auto rodzinne, które jest nowoczesne, może bardzo mało palić, no i zdecydowanie wyróżnia się z tłumu. Osobiście uważam, że przełomowa będzie następna generacja Priusa. Toyota zapowiada, Co dwa silniki to nie jeden że zasięg na akumulatorze zwiększy się do ok. 30 km i będzie możSilnik spalinowy 1,8 litra o mocy 98 koni mechanicznych oraz na go ładować z gniazdka. Ponoć koszt naładowania wyniesie około elektryczny o mocy 80 koni tworzą serce Priusa. Ale nie jest tak, że 2 zł. 100 kilometrów za 6 złotych? To będzie przełom. moce można zsumować, gdyż każdy z silników osiąga maksymalną MICHAŁ KACZMAREK moc przy innych obrotach. Zapewniają całkiem przyzwoite osiągi wystarczające dla przeciętnego użytkownika. Podziękowania dla firmy Toyota Mikołajczak z Leszna Przełączanie pracy silników z jednego na drugi odbywa się auto- za udostępnienie samochodu do testu matycznie – w zależności od zapotrzebowania – w sposób praktyczToyota Prius nie niezauważalny dla kierowcy. No może poza tym, że na elektrycz1797 ccm, 98 KM (przy 5200 obr/min) nym w aucie zapada niesamowita cisza. Tylko dzięki wskazaniom Silnik spalinowy Silnik elektryczny 80 KM (przy 13500 obr/min) konsoli tak naprawdę wiemy, że auto jest odpalone. Zrobiłem nawet 4,0/3,7/3,9 pewien test. Na chodniku, który jest zarazem drogą dojazdową do Spalanie miasto/trasa/cykl mieszany* posesji, podjechałem prawie na metr za przechodniów. Dopiero po 50 Przyspieszenie 0-100 km/h ok. 10,4 sekundy metrach zauważyli, że jedzie za nimi auto. Jeden z nich o mało się Prędkość maksymalna** 194 km/h nie przewrócił z zaskoczenia. Długość/wysokość/szerokość 4460/1490/1745 Do dyspozycji kierowcy mamy trzy tryby pracy. EV – tylko na sil1370 kg niku elektrycznym, tylko do 50 km/h i tylko gdy akumulatory są na- Masa własna Pojemność bagażnika 445 litrów ładowane. Jest jeszcze EcoMode – tryb oszczędny oraz PWR – tryb Cena*** od 99 900 zł pozwalający maksymalnie wykorzystać osiągi auta.

Można mało spalić

Skupmy się na spalaniu, bo tak naprawdę to najbardziej interesu-

* wg danych producenta ** wg testu przeprowadzonego przez redakcję, wg producenta 180 km/h *** cena podstawowego egzemplarza


PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010

Motoryzacja 5

Z psychologiem Pauliną Kahl-Cierkosz, specjalistką w zakresie psychologii transportu, rozmawia Arkadiusz Jakubowski z Obowiązkowo badania psychologiczne muszą przejść osoby będące kierowcami zawodowymi. Czego psycholog szuka u szoferów? Badaniom psychologicznym muszą poddać się co 5 lat lub co 2,5 roku jeśli mają więcej niż 60 lat. Na drodze od kierowcy zależy życie i zdrowie innych ludzi, więc za kółkiem powinny siadać osoby, które mają do tego predyspozycje. U kierowców badamy na przykład cechy osobowości. Nie może być zawodowym kierowcą osoba, która ma cechy psychopatyczne czy wyjątkowo niski poziom intelektu. Sprawdzamy też koncentrację uwagi, czas reakcji, to czy potrafią prawidłowo oceniać odległość i prędkość, a także widzenie nocne i wrażliwość na oświetlenie. To skomplikowane badania z wykorzystaniem testów psychologicznych i specjalistycznych urządzeń. z Równie wiele zależy na drodze od kierowców aut osobowych, ale oni obowiązkowym badaniom psychologicznym nie muszą się poddawać. Powszechnego obowiązku nie ma, ale i tak coraz więcej kierowców z kategorią B trafia do gabinetów psychologicznych. Obligatoryjnie na przykład muszą się poddać badaniom kierowcy, którzy spowodowali wypadek, w którym zostały ranne jakieś osoby lub były ofiary śmiertelne. Także ci, którzy mają na koncie ponad 24 punkty karne lub zostali przyłapani na jeździe pod wpływem alkoholu. Coraz częściej kierują do psychologów lekarze badający pacjentów starających się o prawo jazdy. To na przykład osoby, które w przeszłości doznały jakiegoś urazu psychologicznego albo mają jakiś REKLAMA

stopień niedorozwoju. Samo w sobie nie oznacza to, że nie mogą mieć prawa jazdy, ale powinni zostać przebadani przez psychologa. Wiele firm zatrudniających przedstawicieli handlowych wymaga od nich wyników badań psychologicznych. To wszystko efekt rosnącej świadomości pracodawców. Zmieniło się także podejście firm ubezpieczeniowych, którym zależy, by za kierownicą siadały osoby z odpowiednimi predyspozycjami, bo wówczas dochodzi do mniejszej liczby kolizji i wypadków, a co za tym idzie do mniejszej liczby wpłacanych odszkodowań. A że jest to mądre podejście, najlepiej świadczy fakt, że około 10 procent naszych pacjentów nie przechodzi pomyślnie badań psychologicznych, bo nie nadają się na kierowców. z Toczy się głośna dyskusja, czy nie należy wprowadzić obowiązkowych badań psychologicznych dla kierowców starszych wiekiem. Co pani o tym sądzi? Trafiają do mnie zawodowi kierowcy po sześćdziesiątce, którzy są naprawdę świetnymi fachowcami. Trafiają też jednak także starsi kierowcy, którzy na przykład spowodowali wypadek. Na podstawie wyników badań wielu z nich uważam, że w Polsce powinna zostać wprowadzona zasada czasowego wydawania prawa jazdy kategorii B dla osób, które przekroczyły pewną barierę wieku. Przedłużenie ważności prawa jazdy powinno zostać uzależnione od wyników badań psychologicznych. Bezpieczniej byłoby sprawdzać predyspozycje starszych osób do kierowania pojazdami. Wraz z wiekiem ludzki organizm nie jest już przecież tak sprawny.

FOT. SŁAW

Psychopata nie zostanie kierowcą


PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010

6 Motoryzacja

Jesień i zima to jest

Przerwa w boomie o latach prawdziwego boomu na rynku motoryzacyjnym w segmencie motorowerów, w 2010 roku nadeszło zdecydowane wyhamowanie dynamiki sprzedaży. Rynek szuka dna, a eksperci odpowiedzi: czy to efekt kryzysu, czy też nasycenia. Liczby mówią same za siebie. Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (www.pzpm.org.pl) w I półroczu 2010 roku sprzedaż motorowerów w Polsce wyniosła nieco ponad 47.616 egzemplarzy. Oznacza to około 22-procentowy spadek sprzedaży w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Jednocześnie jednak motorowery, czyli jednoślady z silnikami o pojemności do 50 centymetrów sześciennych, to aż 62 procent wszystkich jednośladów jeżdżących po naszych drogach. Prawdopodobnie zadyszka, jaką złapał ten segment rynku, doprowadzi do spadków cen pojazdów i dobrych okazji zakupowych dla klientów. Jeśli ktoś myśli więc o zakupie motoroweru warto, by wiedział na co zwrócić uwagę wybierając optymalny model. Na rynku jest bardzo bogata oferta motorowerów: od bardzo tanich produktów chińskich, przez droższe ale i lepsze jakościowe motorowery tajwańskie, po produkty z Włoch, Francji czy Japonii. Najtańsze motorowery można kupić już za 2000 zł, za najdroższe (za markowy zapłacimy od 4000 zł) zapłacimy od 5000 zł wzwyż. Przy wyborze musimy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: czy pojazd będziemy używać rekreacyjnie, czy też do codziennej jazdy. Jeśli w grę wchodzi pierwsza opcja i rocznie będziemy REKLAMA

FOT. SŁAWOMIR SKROBAŁA

P

Na rynku jest bardzo bogata oferta motorowerów przejeżdżać kilkaset kilometrów, zdecydujmy się na tańszy model. Jeśli jednak motorowerem będziemy dojeżdżać na przykład do pracy lub szkoły, nie warto oszczędzać pieniędzy i lepiej kupić pojazd uznanego producenta. Fachowcy odradzają kupno pojazdu na przykład w supermarketach. Wielkie sieci handlowe zapewniają wprawdzie gwarancje


PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010

Motoryzacja 7

dobry czas na zakupy

na motorowery na sprzedawane pojazdy, ale do niektórych na przykład nie sposób kupić części zapasowych. Po okresie gwarancyjnym może być więc problem z naprawą. Jeśli myślimy o poważnym zakupie, udajmy się do specjalistycznej firmy. – Przy zakupie motoroweru obowiązuje generalna zasada: nie kupujemy pojazdu na wygląd – mówi Rafał Kaczmarek, właściciel firmy Kaczmarek Motors z Sarnówki pod Rawiczem, specjalizującej się w sprzedaży jednośladów. – Nie jest ważne wrażenie, ważne co pojazd posiada w środku. Na rynku oferowane są motorowery z silnikami cztero lub dwusuwowymi. – My doradzamy klientom pojazdy z dwusuwami – mówi R. Kaczmarek. – To silnik prostsze w konstrukcji, niektórzy powiedzą, że prymitywne, ale właśnie przez to są bezproblemowe w obsłudze. Są mocniejsze, mniej awaryjne, a przy ewentualnych naprawach tańsze. Tańsze są też przeglądy techniczne. Współczesne dwusuwy mają osobny zbiorniczek na olej i same go czerpią, nie trzeba więc samemu dolewać oleju do paliwa. Wadą dwusuwów jest natomiast większe zużycie paliwa około 15-20 procent. Kolejnym elementem, na który warto zwrócić uwagę, jest układ chłodzenia. Do wyboru mamy pojazdy chłodzone cieczą lub powietrzem. Układ powietrzny jest mniej kłopotliwy w obsłudze, nie trzeba pamiętać o uzupełnianiu płynu chłodniczego, łatwiej go też naREKLAMA

prawić. Nie jest jednak tak wydajny, jak układ z cieczą. Tyle tylko, że w pojazdach o pojemności silnika 50 centymetrów sześciennych nie jest to czynnik, który ma decydujące znaczenie. W motorowerach standardem są już hamulce tarczowe z przodu. W niektórych modelach z wyższe spółki hamulce tarczowe pojawiają się także z tyłu. Hamulce tarczowe są wydajniejsze, ale znowu jak w przypadku chłodzenia, w pojeździe, który z założenia ma rozwijać prędkość do 45 kilometrów na godzinę, ich brak z tyłu nie jest tragedią. Kupując skuter warto spytać też sprzedawcy o zamontowane światła: czy są to tradycyjne halogeny, czy może nowszej generacji światła soczewkowe. Bardzo ważnym elementem pojazdu jest rama i materiał, z którego została wykonana. W droższych modelach występują ramy aluminiowe, w pozostałych ramy stalowe. Także bardzo wytrzymałe, o ile zostały wykonane ze stali dobrej jakości. – Dlatego polecamy klientom pojazdy bardziej znanych producentów – mówi R. Kaczmarek. – W ich pojazdach występują atestowane części. Każda część jest oznakowana, wiadomo, z której fabryki pochodzi. Mówiąc kolokwialnie: producent się do niej przyznaje i gwarantuje określoną jakość użytych materiałów. Moim zdaniem idealnym rozwiązaniem dla klientów, którzy szukają dobrej jakości, za naprawdę rozsądną cenę, są produkty tajwańskiej firmy TGB. To bardzo solidne, nie sprawiające kłopotów pojazdy. (aj)


PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010

8 Motoryzacja

Gdzie znikają wycofane z ruchu

Do ponownego edle szacunków nawet połowa wycofywanych z ruchu pojazdów w naszym kraju jest demontowana na dziko, pokątnie w warsztatach i niekoncesjonowanych stacjach demontażu. To nielegalny proceder. Przepisy precyzyjnie określają procedurę wycofania pojazdu z ruchu. – Można tego dokonać jedynie w uprawnionych do tego stacjach demontażu pojazdów – mówi Dominik Szymański, naczelnik wydziału komunikacji Starostwa Powiatowego w Lesznie. – Listę takich stacji sporządza wojewoda. Po zdemontowaniu pojazdu w takiej stacji właściciel samochodu otrzymuje stosowne zaświadczenie. W stacji demontażu unieważniane są też tablice rejestracyjne, karta pojazdu i dowód rejestracyjny. W ciągu 30 dni właściciel auta zgłasza się we właściwym wydziale komunikacji z kompletem tych dokumentów i dołączoną polisą OC. Po uiszczeniu opłaty w wysokości 10 zł pojazd wykreślany jest z ewidencji pojazdów. W ten sposób swój żywot powinien kończyć każdy zarejestrowany samochód. Tymczasem według szacunków, ponad połowa wyeksploatowanych pojazdów znika, ale na papierze wciąż istnieje. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że w takiej sytuacji właściciel auta, który nie dopełnił obowiązku wyrejestrowania a pozbył się pojazdu „na lewo”, musi opłacać obowiązkowe ubezpieczenie OC. Jeśli tego REKLAMA

FOT. SŁAWOMIR SKROBAŁA

W

Przepisy precyzyjnie określają procedurę wycofania pojazdu z ruchu nie robi, może pewnego dnia zapukać do niego windykator. Mimo ogromnej szarej strefy, recykling samochodów ma jednak w Polsce świetne perspektywy. W naszym kraju zarejestrowanych jest ponad 22 miliony pojazdów. W dużej części są to samochody osobowe starszych roczników, które wciąż masowo przywożone są z zagranicy. Rośnie też sprzedaż samochodów nowych, które także


PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010

Motoryzacja 9

samochody?

użytku przecież wieczne nie są. I jedne i drugie prędzej czy później trafić muszą na przysłowiowy złom. Tymczasem, jak oceniają eksperci, aż 90 procent materiałów, z których składa się samochód nadaje się do ponownego wykorzystania. Tworzywa sztuczne po zmieleniu są używane do produkcji nowych elementów, części metalowe w hutach przetapiane są na stal. Bez trudu można też znaleźć klientów na wiele z wymontowywanych z aut części. Demontaż samochodów to nie tylko recykling i ochrona środowiska, ale też biznes. – Złomowanie pojazdu nie wiążę się dla właściciela z żadnymi kosztami – mówi Konrad Boś z licencjonowanej stacji demontażu w Kurzej Górze pod Kościanem należącej do leszczyńskiego PKS-u. – Bezpłatnie ściągamy pojazdy w promieniu 50 kilometrów. Stacja w Kurzej Górze to jedna z najnowocześniejszych stacji demontażu w regionie. Duża część zdemontowanych części, po sprawdzeniu, przeznaczana jest do sprzedaży. – Mamy w ofercie 13 tysięcy części – zapewnia K. Boś. To oczywiście części używane i przez to konkurencyjne cenowo. Rynek tak zwanych używek ma wielu zwolenników. Warto pamiętać, że w Polsce obowiązuje rozporządzenie ministra infrastruktury zawierające listę używanych części, których nie można wykorzystywać w naprawach pojazdów. Lista obejmuje 19 pozycji. (aj) REKLAMA

Ministerialna lista zakazanych części 1. Poduszki powietrzne z aktywatorami pirotechnicznymi, jednostkami kontroli elektronicznej i czujnikami 2. Klocki, szczęki hamulcowe 3. Przewody i uszczelnianie układu hamulcowego 4. Tłumiki układu wydechowego 5. Przeguby układu kierowniczego i zawieszenia 6. Fotele zintegrowane z pasami bezpieczeństwa lub poduszkami powietrznymi 7. Układy blokady kierownicy 8. Immobilisery wraz z transponderami sterowania elektrycznego 9. Urządzenia przeciwwłamaniowe i alarmowe 10. Elementy elektryczne i elektroniczne układów bezpieczeństwa jazdy (w szczególności ABS, ASR) 11. Przewody paliwowe 12. Filtry jednorazowe i wkłady filtra 13. Zawory recyrkulacji spalin 14. Instalacje zasilania gazem silników 15. Automatyczne i nieautomatyczne zestawy pasów bezpieczeństwa, łącznie z częścią pasa wykonaną z materiału, klamrami, mechanizmem służącym do zwijania pasów, aktywatorami pirotechnicznymi i mechanicznymi 16. Pióra wycieraczek szyb 17. Płyny eksploatacyjne, w szczególności: olej silnikowy, przekładniowy, hydrauliczny, płyn chłodzący, odmrażający, hamulcowy i do klimatyzacji 18. Katalizatory 19. Kondensatory zawierające PCB


PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010

10 Motoryzacja

Nasz test: zgrabne

Sportowe zacięcie rend na nadwozia kombi w małych autach zapoczątkował chyba Peugeot wraz z wprowadzeniem na rynek modelu 206 SW. Od tamtej poty minęło już trochę czasu i inni producenci nie śpią. Mamy Skodę Fabię kombi, nie tak dawno mieliśmy premierę Renault Clio Grandtour, a teraz Seat prezentuje swoją Ibizę ST. I chyba coś w tym jest. Najwidoczniej ludzie poszukują takich samochodów, skoro nawet Audi jakiś czas temu wprowadziło do swojej gamy A3 kombi. Ale skupmy się na Seacie. Ibiza ST wywodzi się od pojazdu IBZ Concept zaprezentowanego we Frankfurcie w ubiegłym roku.

Dobra praca stylistów

Trzeba przyznać, że hiszpańscy designerzy odwalili kawał dobrej roboty. W nadwoziu kombi udało im się zachować dynamiczną i lekką sylwetkę normalnej Ibizy. I nie zepsuli przy tym wyglądu auta. Auto ma 4,23 metra długości i jest o 18 cm dłuższe od hatchbacka. W bagażniku wygospodarowano 430 litrów miejsca, Seat Ibiza ST co przy tej klasie auta jest dobrym wynikiem. Wnętrze pozostało bez zmian: materiały są solidnej jakości, dwa darowano też przestrzeń na szereg przydatnych podczas podróży czytelne wyświetlacze do sterowania radiem i klimatyzacją, sporto- schowków pod siedzeniami czy za tylną kanapą, do którego dostęp we wstawki, liczniki w tubach. Jest dosyć przestronnie. Wygospo- mamy również z wnętrza samochodu. REKLAMA

FOT. SŁAWOMIR SKROBAŁA

T


PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010

Motoryzacja 11

kombi od Seata

niedużego auta Jazda z temperamentem

To, co w Seatach zawsze cieszyło mnie najbardziej, to ich sportowe zacięcie. Mimo że do testu udostępniono mi egzemplarz z silnikiem 1,4 litra i mocą zaledwie 85 KM, autko radzi sobie całkiem nieźle. Bardzo ładnie wkręca się na obroty po wrzuceniu trzeciego biegu. Ci, którym taka moc nie wystarczy, mają do wyboru dwie mocniejsze jednostki napędowe: 1,2 TSI 105 KM oraz 1,6 TDI 105 KM. Są też słabsze motory: 1,2 MPi 70 KM, 1,2 TDI 75 KM oraz 1,6 TDI 90 KM. To, co już chwaliłem w hatchbacku – układ kierowniczy – jest rewelacyjny. Precyzyjny jak skalpel chirurgiczny pozwala dobrze poczuć auto nawet w najciaśniejszych zakrętach. To samo można powiedzieć o zawieszeniu – jazda w zakrętach sprawia, że uśmiech sam pojawia się na twarzy. Jeśli chodzi o spalanie, to jednostka 1,4 potrafi być nieco paliwożerna. Średnie spalanie w teście wyniosło ponad 8 litrów. Natomiast producent podaje, że auto zadowala się 5,9 litrami paliwa. Zakładając, że mam cięższą nogę można przyjąć, że realny do uzyskania wynik to niecałe 7 litrów.

Minikombi z charakterem

to jedno z aut, gdzie dokleja się kawałek blachy i na siłę robi kombi), dobrze się prowadzi, a i ceny podstawowych egzemplarzy nie są szokujące. Najtańsza wersja kosztuje około 45 tysięcy złotych. Oczywiście – większy silnik, lepsze wyposażenie kosztują i na Ibizę ST można wydać nawet ponad 70 tysięcy. MICHAŁ KACZMAREK

Podziękowania dla firmy Woja Auto Salon z Gostynia za udostępnienie samochodu do testu Seat Ibiza ST Silnik 1390 ccm, 85 KM (przy 5000 obr/min) Spalanie miasto/trasa/cykl mieszany* 8,0/4,7/5,9 Przyspieszenie 0-100 km/h ok. 12,4 sekundy Prędkość maksymalna 177 km/h Długość/wysokość/szerokość 4230/1440/1690 Masa własna 1130 kg Pojemność bagażnika 430/1164 litry Cena** Od 44690 zł * wg danych producenta

Tak oto podsumowałbym Seta Ibizę ST: dobrze wygląda (nie jest ** cena podstawowego egzemplarza

REKLAMA


Instruktor zamiast egzaminatora Z Janem Motwickim, kierownikiem ośrodka szkolenia kierowców Motwicki z Leszna, rozmawia Rafał Makowski z Czy ciężko zdać egzamin na prawo jazdy? Krążą legendy o egzaminatorach biegających z centymetrem po placu manewrowym… Jeśli kursant dobrze się nauczy teorii i wykorzysta wszystkie godziny jazdy, to nie powinien mieć większego problemu z zaliczeniem egzaminu. Najczęstszą przyczyną oblania egzaminu w takim przypadku są nerwy. Czasem aż włos się jeży na głowie, kiedy dobrze przygotowany kursant popełnia szkolne błędy, których jeżdżąc z instruktorem nie robił. Najważniejszy na egzaminie jest jego początek – wtedy nerwy są największe i pomyłek najwięcej. Moim zdaniem, egzamin powinien trwać pełne przepisowe 45 minut, a na samym końcu egzaminator powinien wymienić wszystkie ewentualne błędy kierowcy oraz dokonać podsumowania i oceny sprawdzianu. A na dziś sprawdzający umiejętności kursantów jest tak obwarowany przepisami i kamerami, że praktycznie nie ma autonomii. Jedno dotknięcie pachołka na placu manewrowym i... do domu.

dzących na kurs ma już za sobą jazdę samochodem ojca czy brata. Z kolei panie po ,,50-ce’’ mają większy problem z nauką, niż licealistki czy studentki. Dlatego panie – i młodsze, i starsze – na ogół powinny wykupić dodatkowe godziny – średnio od pięciu do dziesięciu. Ale w swojej ponad trzydziestoletniej praktyce instruktora miałem przypadek, że pewna kobieta jeździła aż 120 godzin, ale za to zdała za pierwszym razem. Panie są też bardziej delikatne. Często reagują nerwowo, gdy zwracam im uwagę na popełniane błędy. A często na elegancję nie ma czasu – na drodze sytuacja jest dynamiczna, na reakcje są nieraz sekundy. I często kończy się to nawet łzami. No i jeszcze jedno – kobiety bardziej panikują od mężczyzn, boją się trudnych sytuacji na drogach.

z Kolejna legenda – kobieta za kółkiem… Czy z perspektywy pana zawodowych obserwacji można zauważyć różnice w kierowaniu samochodami przez mężczyzn i kobiety? Jeśli na drodze widać samochód, który popełnia błędy, to kieruje nim kobieta lub starszy, tzw. niedzielny kierowca. Moja opinia z Jest sposób na opanowanie nerwów w trakcie egzaminu? Im kursant lepiej przygotowany, tym nerwów powinno być mniej. potwierdza się w aż 90 procentach! A błędów na drogach widać Na egzamin powinien trafić dopiero wtedy, gdy czuje się należycie co niemiara. Nie może być choćby tak, że na drodze krajowej przygotowany i – co najważniejsze – instruktor uzna, że dobrze poza terenem zabudowanym jedzie się samochodem tylko 60 jeździ. Jeśli jednak specjalista twierdzi, że mimo przejechania km/h. Dziś osobowym pojazdem nie powinno się jechać wolniej obowiązkowych godzin w trakcie szkolenia, widać u przyszłego niż ciężarówką. Przecież to sprawia ogromne niebezpieczeństwo kierowcy braki, lepiej nie ryzykować spotkania z egzaminatona drodze! Nie można jednak powiedzieć, że kobiety generalrem… Wielu łudzi się, że się może uda. Zapewniam – nie uda się! nie jeżdżą źle. Te, które dużo kierują, postępują prawidłowo. Najgorzej jest z tymi, które robią to okazyjnie, np. wioząc męża z To ile powinna trwać praktyczna nauka jazdy? na rauszu z imprezy. Rozochocony promilami mężczyzna bardzo Nie ma na to reguły. Każdy człowiek jest inny, każdy w różnym często stara się ją wtedy uczyć jazdy. Kobiety wtedy nerwowo nie czasie opanowuje umiejętności jazdy. Na kategorie C i D liczba wytrzymują i wiele z nich zniechęca się do kierowania. obowiązkowych godzin jazdy jest wystarczająca. Przy ubieganiu z Czy polski system kształcenia kierowców jest optysię o kategorię B, czyli na kierowanie samochodem osobowym – 30 godzin jazdy to absolutne minimum, choć moim zdaniem malny? Czy po kilkudziesięciu latach posiadania prawa jazdy znamy przepisy tak samo dobrze, jak za młodu? Czy nie powinno być ich o połowę więcej. Przecież z chwilą zdania egzanależałoby wprowadzić okresowych badań lekarskich? minu trzeba umieć jeździć samodzielnie. Nikt już siedzący obok Moim zdaniem egzaminator powinien mieć większą swobodę nie zahamuje za kierowcę. Bardzo często zatem podczas kursu konieczne jest wykupienie dodatkowych lekcji. Wielu kursantów przy ocenie umiejętności kursantów, a nie kierować się sztywno na to się nie decyduje twierdząc, że ośrodki nauki jazdy chcą instrukcjami. Instruktor z kolei powinien posiadać udokumentoich naciągnąć na dodatkowe wydatki. Ale chyba lepiej w razie waną praktyką w prowadzeniu pojazdów. Na dziś instruktorem konieczności wykupić dwie – trzy godziny i poprawić najsłabsze można zostać po zdaniu egzaminu w wieku zaledwie 21 lat! By elementy jazdy, co zdecydowanie poprawi szanse na zdanie egzauczyć innych wystarczy zatem trzyletni staż posiadania prawa minu, niż pójść na sprawdzian i go oblać. Koszt egzaminu jest jazdy i kurs, a nie porządne szkolenie. To zdecydowanie za mało. porównywalny z ceną trzech godzin jazdy, lepiej więc pojeździć Podobnie jak to, że egzaminatorem – po zdaniu egzaminu – może pełne trzy godziny, niż kilkanaście minut na oblanym egzaminie. być młoda pani chemik czy nieco starszy polonista. Ośrodki To instruktor decyduje, kiedy jego podopieczny posiadł niezbędne z kolei powinny rywalizować między sobą jakością szkolenia, a nie umiejętności do poddania się weryfikacji. – jak dziś – ceną. Za proponowaną w wielu miejscach cenę kursu – 800-850 zł – trudno w pełni przeprowadzić obowiązkową liczbę z Czy jest różnica w szkoleniu mężczyzn i kobiet? Na te tematy godzin jazdy. A co do znajomości przepisów ruchu drogowego przez kierowców, to śmiało mogę powiedzieć, że zdecydowana także krążą legendy… W regulaminowym czasie szkolenia 70 – 80 proc. chłopaków opa- większość nie rozumie znaczenia bardzo wielu znaków. Z pewnością po ,,50-ce’’ kierowcy powinni przechodzić badania lekarskie nuje umiejętność kierowania samochodem, ale wśród dziewczyn i psychologiczne, bo nie wiadomo, czy choćby dobrze widzą. jest to zaledwie połowa. Większość młodych mężczyzn przycho-

FOT. SŁAWOMIR SKROBAŁA

PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010

12 Motoryzacja


PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010

Motoryzacja 13

Rozporządzenie GVO o dostępie do nieoryginalnych tanich części zamiennych przedłużono o 2 lata

Porównywalna jakość, niższa cena bok tak absurdalnych unijnych przepisów, jak te regulujące kształt ogórków, powstają w Brukseli także takie regulacje, które naprawdę ułatwiają życie tak zwanym zwykłym obywatelom. Jednym z takich aktów prawnych jest unijne rozporządzenie GVO, prawdziwy dar niebios dla kierowców. Rozporządzenie GVO obowiązuje od 2002 roku gwarantuje ono właścicielom samochodów dostęp do nieoryginalnych, ale konkurencyjnych cenowo części zamiennych i prawo do serwisowania samochodów w nieautoryzowanych warsztatach bez utraty gwarancji. W praktyce oznacza ono ograniczenie monopolistycznych praktyk producentów aut i prawdziwe uwolnienie rynku części motoryzacyjnych. W efekcie rozporządzenia nieautoryzowane i autoryzowane przez producentów samochodów serwisy naprawcze mogą zaopatrywać się w części zamienne u wybranych dostawców, a nie tylko u wskazanych przez producenta. GVO na nowo zdefiniowało bowiem pojęcie części zamiennych wprowadzając określenie „porównywalnej jakości” tychże. Dopuściło więc do obrotu w autoryzowanych serwisach tak zwanych zamienników, pod warunkiem oczywiście, że posiadają one wymagane parametry jakościowe. Dodatkowo wskutek obowiązywania GVO nieautoryzowane przez producentów warsztaty samochodowe mogą dokonywać przeglądów okresowych w samochodach będących na gwarancji. Do tej pory wykonanie takiego przeglądu w nieautoryzowanym warsztacie skutkowało jej utratą.

O

REKLAMA

Jak trafne było to posuniecie najlepiej świadczy silny lobbing producentów samochodów, który o mało nie doprowadził do wygaśnięcia GVO. Rozporządzenie od 2002 roku wprowadzane było każdorazowo na dwa lata, a kolejny dwuletni okres upływał w maju tego roku. Przed tą datą wiele wskazywało, że w maju GVO przestanie obowiązywać na dobre. Tymczasem Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych szacowało, że tylko w Polsce oznaczać to będzie likwidację 28.000 miejsc pracy i oczywiście wzrost kosztów napraw samochodów. Na szczęście unijni urzędnicy wsłuchali się w takie opinie i GVO przedłużone zostało na kolejne dwa lata. – To bardzo dobra decyzja – mówi Karol Lis, dyrektor handlowy firmy Rodon z Leszna, będącej jednym z największych w Wielkopolsce niezależnych dystrybutorów części samochodowych. Rodon posiada filie w Poznaniu i Wrześni, zatrudnia ok. 100 pracowników i posiada spory udział w regionalnym rynku części. – UtarFOT. SŁAW ło się, że tak zwany zamiennik jest częścią gorszej jakości, a tymczasem do nieprawda. Zaopatrujemy się u markowych producentów części zamiennych, często są to firmy które produkują części na pierwszy montaż, czyli do fabryk samochodów. Części, które my oferujemy, różnią się tylko opakowaniem. Natomiast ceny są znacznie niższe od cen oryginałów w autoryzowanych serwisach. Różnice cen wynoszą od 30 do nawet 80 procent. (aj)


PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010

14 Motoryzacja Bogata oferta dla właścicieli pojazdów

Szyba szybie nierówna irmy motoryzacyjne oferują wiele praktycznych usług związanych z szybami. Można je m.in. przyciemnić, pokryć antydeszczową powłoką, a nawet ubezpieczyć. Wtedy wymiana szyby po uderzeniu kamieniem nie oznacza utraty zniżki w polisie autocasco. Najpopularniejszym rozwiązaniem poprawiającym bezpieczeństwo i komfort jazdy są folie okienne. Folie przyciemniające chronią wnętrza pojazdów przed skutkami działania promieniowania UV. Dzięki nim tapicerka w aucie nie płowieje, a pasażerowie nie są narażeni na długotrwałe działanie szkodliwych promieni UV. Dodatkowo w upalne dni spada też automatycznie temperatura wnętrza pojazdu. Folii przyciemniających nie można stosować na przedniej oraz przednich bocznych szybach, czyli zgodnie z przepisami w promieniu 180 stopni wokół kierowcy. Dzieje się tak ze względów bezpieczeństwa, by policja mogła dobrze widzieć postać kierowcy w pojeździe. – Folie przyciemniające mogą być zatem umieszczone tylko na tylnych bocznych i tylniej szybie – informuje Waldemar Słodzinka, właściciel firmy Auto Szyby Waldek z Bruszczewa. – Koszt montażu jest zależny od wielkości szyby oraz czasu poświęconego na zakładanie folii. Przyciemnianie szyb poprawia komfort jazdy. Na przedniej i przednich bocznych szybach można z kolei zastosować przezroczystą folię zabezpieczającą. Dzięki temu zyskujemy ochronę przed rozpryskiwaniem odłamków szkła po rozbiciu szyby oraz poranieniem kierowcy i pasażera. Taką folię najczęściej stosuje się w autobusach, tramwajach czy pociągach. Zastosowanie zabezpieczenia na szybie przedniej bocznej chroni również przed próbami kradzieży radia czy torebki z przedniego siedzenia.

F

REKLAMA

Coraz popularniejsze stają się powłoki antydeszczowe, zwane obrazowo niewidzialną wycieraczką. To rozwiązanie z powodzeniem wykorzystywane w przemyśle lotniczym. Szczególnie polecane jest kierowcom spędzającym za kółkiem łącznie wiele tygodni. Na przednią szybę pojazdu nakładana jest specjalna powłoka, która odrzuca wodę i powoduje jej spłynięcie z powierzchni szyby. W czasie jazdy wiatr usuwa kropelki deszczu, wiec praktycznie nie ma potrzeby użycia wycieraczek. Szyba jest niemal sucha, a widoczność, zwłaszcza podczas jazdy w nocy, bardzo dobra. Nakładanie powłoki można powierzyć specjalistycznej firmie, ale można nawet wykonać samemu. Niektóre warsztaty zajmujące się usługami związanymi z szybami prowadzą także ich naprawę. Uderzenie kamieniem w szybę nie musi oznaczać zakupu nowej szyby. Jeśli wskutek uderzenia twardym przedmiotem, np. kamykiem, na szybie pojawią się uszkodzenia typu ,,pająki’’, ,,gwiazdki’’ czy łuski, można je naprawić w specjalistycznej firmie. Warunek jest jeden – uszkodzenie musi być bardzo małe i powinno zostać jak najszybciej zalane żywicą i utwardzone ultrafioletowo. Naprawa szyby to koszt ok. 30-80 zł. Wiele firm ubezpieczeniowych w polisie autocasco proponuje wykupienie dodatkowej opcji. Za dodatkową składkę (kilkadziesiąt złotych rocznie) otrzymujemy gwarancję zwrotu poniesionych kosztów na wymianę szyby, a dodatkowo nie tracimy zniżki za bezszkodowy przebieg ubezpieczenia. Oferta skierowana jest głównie do kierowców dużo jeżdżących, a więc najbardziej narażonych na uszkodzenie szyby kamieniem. (ram)


PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 21 X 2010

Motoryzacja 15

Klimatyzacja – komfort, który kosztuje

Serwis przede wszystkim tym, jak ważny jest systematyczny serwis instalacji klimatyzacyjnej, wie każdy właściciel samochodu. To, że wie, nie znaczy, że pamięta…Często o klimie przypominamy sobie, gdy w upalny dzień nie chłodzi lub w samochodzie wyczuwalny jest przykry zapach. Za komfort oczywiście trzeba płacić. Ponieważ coraz więcej pojazdów jest wyposażanych w klimatyzację, firmy serwisowe mają coraz więcej pracy. A miałyby znacznie więcej, gdyby właściciele wszystkich pojazdów z chłodzeniem systematycznie dokonywali przeglądów. – Systematycznie, czyli raz w roku, przed sezonem letnim – precyzuje Marek Józefiak, kierownik PW Adams w Dębnie Polskim koło Rawicza. – Usługa serwisowa polega na odessaniu starego czynnika chłodniczego, wyciągnięciu starego oleju krążącego w układzie, sprawdzeniu szczelności, osuszeniu układu i wytworzeniu próżni, napełnieniu nowym czynnikiem chłodzącym, wprowadzenie nowego oleju i na końcu sprawdzeniu działania układu klimatyzacji. Taka usługa kosztuje w naszej firmie ok. 110 zł, a do tego trzeba też doliczyć koszty nowego czynnika chłodzącego wprowadzonego do instalacji. Uzupełnienie gazu w instalacji samochodowej oznacza skuteczne chłodzenie w upalne dni. Ale to nie zapobiegnie przykrym zapachom, często wyczuwalnym w aucie. Te spowodowane są zagrzybieniem instalacji. Urządzenia klimatyzacyjne w autach stwarzają doskonałe warunki do rozwoju grzybów i pleśni, które wdycha-

O

REKLAMA

my podczas jazdy. Odgrzybianie klimatyzacji powinno być wykonywane przynajmniej raz do roku, dzięki czemu jednocześnie dezynfekujemy wnętrze pojazdu i niszczymy wszelkie zapachy, np. powstałe wskutek palenia papierosów. Tego typu usługa kosztuje 90 – 100 zł. Po raz pierwszy w tym roku część kierowców miała kłopoty z serwisem instalacji klimatycznych. Na rynku zabrakło gazu R134, którym są one napełniane. U dostawców tego czynnika chłodzącego ustawiły się spore kolejki, firmy serwisowe musiały nieraz odmawiać usługi, bo brakowało gazu. Zgodnie z prawami ekonomii, duży popyt oznacza wzrost ceny. Dlatego R134 radykalnie podrożał. – Ceny rosły lawinowo – wspomina Piotr Więckowiak, właściciel leszczyńskiego zakładu zajmującego się serwisem urządzeń klimatyzacyjnych. – W ciągu tego roku ceny gazu R134 wzrosły aż czterokrotnie. Ponieważ w samochodach osobowych pojemność instalacji mieści niespełna kilogram czynnika chłodzącego, tak drastyczna podwyżka nie była dla ich właścicieli aż tak boleśnie odczuwalna. Ale w przypadku ciężarówek czy autobusów już tak. Nie wiem, czy nie mieliśmy do czynienia ze zmową cenową producentów czynnika chłodzącego klimatyzacje. Specjaliści doradzają także, by klimatyzację w samochodzie – podczas sezonu zimowego – kilka razy włączyć na kilkadziesiąt minut. Dzięki temu następuje rozruch części mechanicznych, co ułatwi sprawne działanie instalacji latem. (ram)


REKLAMA

Poradnik „Motoryzacja” opracował zespół Panoramy Leszczyńskiej Biuro Ogłoszeń „PL”: 64-100 Leszno, ul. Lipowa 26, tel. 65-529-56-46, fax 65-529-56-77, e-mail: reklama@panoramaleszczynska.pl


Dodatek motoryzacyjny