Issuu on Google+

NIERUCHOMOŚCI

PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 7 IV 2011

Bogatszy rynek wtórny C

eny mieszkań w naszym regionie kształtują się na mniej więcej tym samym poziomie. W Rawiczu i okolicy wynoszą na przykład od 3,1 do 3,2 tys. zł za metr kwadratowy, choć można tam znaleźć lokale w cenie 3 tys. zł. Klienci poszukujący mieszkań nie mają specjalnych wymagań. Małym zainteresowaniem cieszą się duże mieszkania, co jest związane z kosztami kupna, a potem również ich eksploatacji. Kłopoty ze znalezieniem nabywców mają lokale o powierzchni przekraczającej 70 metrów kwadratowych. – Klienci najczęściej pytają o mieszkania małe i średnie. Największym wzięciem cieszą się kawalerki o powierzchni od 30 do 40 metrów kwadratowych, mieszkania dwupokojowe liczące około 40 do 50 metrów kwadratowych oraz trzypokojowe nie przekraczające 60 metrów kwadratowych – mówi

Jacek Nowaczyk, właściciel firmy ZBS Nowaczyk w Rawiczu. Coraz mniejsze znaczenie ma też piętro, na którym znajduje się mieszkanie. O to, czy lokal mieści się na parterze czy na ostatniej kondygnacji pytają głównie osoby starsze. Jednak jeśli w budynku znajduje się winda, również dla nich kwestia ta przestaje mieć znaczenie. – Poza ludźmi starszymi właściwie nikt nie pyta, na którym piętrze jest mieszkanie. Nie spotkałem się też z konkretnymi życzeniami klientów dotyczącymi tej kwestii – potwierdza Jacek Nowaczyk. W naszym regionie wciąż więcej ofert sprzedaży można znaleźć na rynku wtórnym. Zarówno w Lesznie, jak i w okolicach nie buduje się tak dużo nowych lokali, by handel nimi mógł zdominować obrót mieszkaniami. (SzA)

Dodatkowy zastrzyk gotówki

Książeczki pilnie poszukiwane

B

rakuje pieniędzy na budowę domu, zakup mieszkania, remont czy rozbudowę? Warto zajrzeć do szafy z dokumentami lub popytać w rodzinie, czy nie ma szans na zlikwidowanie książeczki mieszkaniowej oraz wypłatę premii gwarancyjnej. Może to być całkiem poważny zastrzyk finansowy dla inwestora. Niewykorzystanych jest wciąż ponad milion książeczek mieszkaniowych, przede wszystkim zakładanych w ostatnich latach PRL-u. Co prawda nominalnie zgromadzone na rachunkach kwoty nie powalają na kolana, ale konfitury to premie gwarancyjne wypłacane z budżetu państwa, które mają zrekompensować regularnie oszczędzającym przed laty utratę wartości ich wkładów po zmianie systemu społeczno – gospodarczego w Polsce. Premie z książeczek założonych w latach 50., 60. i 70., wynoszą od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Z założonych w latach 80-tych premie są już skromniejsze – kilka tysięcy złotych.

REKLAMA

Książeczki mieszkaniowej nie można ani kupić, ani sprzedać, można za to przekazać najbliższym członkom rodziny małżonkom, rodzicom, dzieciom, dziadkom, wnukom, rodzeństwu, a także powinowatym (macosze lub ojczymowi oraz pasierbom). Premię gwarancyjną z książeczki mieszkaniowej można wykorzystać na kupno mieszkania, budowę domu oraz remont mieszkania (wymiana okien, instalacji gazowej i elektrycznej). Premii nie można otrzymać natomiast przy okazji wykupu na własność mieszkania lokatorskiego. Książeczki mieszkaniowe prowadzi bank PKO BP, on też wypłaca premie gwarancyjne. Są jednak przypadki (nawet po kilkanaście tysięcy w roku), że posiadacze książeczek, nie widząc szans na kupno mieszkania, wycofują zgromadzone pieniądze na książeczce rezygnując z dopłaty. Warto w takiej sytuacji poszukać kogoś z rodziny planującego inwestycję. Książeczki stracą swą ważność w 2017 r. (ram)

Jak dobrze zaciągnąć kredyt hipoteczny?

Obiad bez frycowego B

anki kuszą ofertami, twierdzą, że u nich najtaniej. Jak jest jednak w rzeczywistości? Na co warto zwrócić uwagę przy podjęciu jednej z najważniejszych decyzji w życiu – zaciągnięciu kredytu hipotecznego na budowę domu czy kupno mieszkania? Jak nie zapłacić tzw. frycowego, czyli wyższej marży? Wybranie oferty kredytowej to zadanie niezwykle trudne. Na rynku funkcjonuje kilkadziesiąt instytucji pożyczających pieniądze. Przed podpisaniem umowy, która zwiąże nas na nawet 30 lat, trzeba się dobrze zastanowić – wybrać walutę, okres kredytowania, wysokość stóp procentowych oraz uniknąć lub ograniczyć inne opłaty: prowizję czy ubezpieczenia. Samemu trudno dokonać rzeczowego porównania ofert, więc warto zasięgnąć opinii doradców kredytowych. – Kredyt trzeba dobrać indywidualnie, do potrzeb i możliwości finansowych kredytobiorcy, po prostu wejść w buty klienta – twierdzi Paweł Czaplicki, dyrektor Centrum Finansów Osobistych Goldenegg w Lesznie. – Ważne są nie tylko aktualne i przyszłe dochody, ale też plany życiowe, wiążące się z wydatkami czy nawet przyzwyczajenia klientów, którzy są silnie związani z konkretnym bankiem, w którym mają konto ,,od zawsze’’. Inne potrzeby mają osoby, które mają stosunkowo niskie dochody – zżyją się z ratą przez cały okres spłaty kredytu. Tych interesują jak najniższe raty. Ale są i tacy, którzy zamierzają szybciej spłacić zobowiązania – szukają ofert banków, które bez dodatkowych opłat godzą się na szybszy zwrot pieniędzy. Takie osoby dają przyzwolenie nawet na wyższą prowizję od zaciągnięcia kredytu. Warto zdawać sobie sprawę, że choć nominalnie kredyty hipoteczne są oprocentowane znacznie niżej (nawet cztery razy) niż zobowiązania związane np. z kupnem samochodu czy mebli, to realnie trzeba oddać nawet dwukrotność pożyczonych pieniędzy. – Nie ma darmowych obiadów – ktoś za nie zawsze płaci. W przypadku kredytów hipotecznych jest to klient. Albo rata jest wyższa, a prowizja niższa, albo kredytobiorca nie

FOT. SŁAWOMIR SKROBAŁA

Ceny mieszkań utrzymują się na stałym poziomie

[I]

Kredyt trzeba dobrać indywidualnie, do potrzeb i możliwości finansowych kredytobiorcy spełnia standardowych warunków, ale w zamian musi zapłacić więcej. Są i przypadki, gdy bank godzi się na niższy wkład własny, ale za to wymaga ubezpieczenia kwoty brakującego wkładu własnego, co znacznie podraża kredyt. Na nieco łagodniejsze traktowanie mogą liczyć pewne grupy zawodowe – m.in. lekarze, prawnicy, nauczyciele, służby mundurowe – które ze względu na stałe i pewne dochody dają bankom gwarancje terminowej spłaty kredytu – twierdzi Paweł Czaplicki. To oczywiste, że banki żyją z pożyczonych pieniędzy, ale trzeba zrobić wszystko, by spłacić jak najmniej, unikając – jak to określają finansiści – frycowego. Nie ma bowiem dwóch takich samych ofert kredytowych, tylko różnica w wysokości rat w tej samej walucie między bankami może sprawić, że łącznie zapłacimy od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych mniej lub więcej. Do naj-

droższych banków należą m.in. Getin Bank i Getin Noble Bank, atrakcyjnymi ofertami dysponują m.in. PKO BP, mBank i Multibank. Najbardziej atrakcyjne finansowo są dziś kredyty w euro, bo stopy procentowe (stopy plus marża banku stanowi o wysokości raty) ustalane przez Europejski Bank Centralny są znacznie niższe niż w Polsce. Co prawda spłata takiego kredytu wiąże się z ryzykiem wahań kursu euro, ale można się przed tym częściowo zabezpieczyć, spłacając raty w euro i tym samym unikając tzw. spreadów, czyli przeliczania złotówek na euro po ustalanym przez bank, korzystnym tylko dla niego kursie. Średnie oprocentowanie kredytu złotówkowego to dziś ok. 5,5 proc. rocznie, w tym marża to ok. 1,5 proc. Kredyty w euro mają średnio marżę 2 proc., ale oprocentowanie jest znacznie niższe. Prowizja za przyznanie kredytu wynosi od 0 do nawet 5 proc. (ram)

Małżeństwo Kowalskich zarabia łącznie 5 tys. zł miesięcznie. Chcą kupić mieszkanie za 200 tys. zł, wkład własnych Kowalskich to 30 proc. tej kwoty. Potrzebują 140 tys. zł. Zamierzają zaciągnąć na tę kwotę kredyt hipoteczny. Spłacać go będą w ciągu 30 lat.

Standardowe oferty banków wysokość marży

wysokość raty miesięcznej

łączna kwota spłaty

PLN

waluta

2%

830 zł

298,8 tys. zł

PLN

1%

780 zł

280,8 tys. zł

EURO

2%

620 zł

223,2 tys. zł

EURO

1,7 %

600 zł

216,0 tys. zł

4%

640 zł

230,4 tys. zł

CHF


Zdjęcia z wydarzeń w naszym regionie zobaczysz na

galeria.panorama.media.pl REKLAMA

PANORAMA LESZCZYŃSKA 7 IV 2011 www.panorama.media.pl

Na co zwrócić uwagę kupując dom, mieszkanie lub działkę?

Nie daj się oszukać K

upno domu, mieszkania lub działki budowlanej to dla wielu osób wydatek pochłaniający dorobek życia, dlatego zanim podpiszemy umowę warto dokładnie sprawdzić wiarygodność sprzedającego, a także wszelkie możliwe dokumenty. Wszystko po to, by nabrać pewności, że dobrze ulokowaliśmy nasze pieniądze, a życie w nowym miejscu nie okazało się pasmem udręk.

Prześwietl właścicieli

– Najważniejsze jest ustalenie, czy osoby, z którymi negocjujemy są właścicielami nieruchomości lub czy mają stosowne pełnomocnictwa. Warto przy tym pamiętać, że pełnomocnictwo potrzebne do przeprowadzenia transakcji sprzedaży musi być sporządzone w formie aktu notarialnego – mówi Ewa Kanpkiewicz, właścicielka Firmy Doradczej Kanpkiewicz w Gostyniu. Jak sprawdzić, czy osoba, z którą rozmawiamy jest właścicielem domu lub działki? Wystarczy porównać treść księgi wieczystej z dowodami osobistymi naszych rozmówców. Powinniśmy zachować szczególną czujność, gdy zauważymy, że w księdze wieczystej figuruje osoba nieżyjąca. Dobrze jest też sprawdzić, czy przeciw właścicielowi nie toczy się żadne postępowanie sądowe, karnoskarbowe, administracyjne lub inne. Jest to o tyle ważne, że w niektórych z tych przypadków transakcja może okazać się nieskuteczna, a my będziemy mieli problemy z odzyskaniem naszych pieniędzy.

Sprawdź plan i okolicę

Kupując działkę pod budowę domu warto pójść do urzędu gminy i przejrzeć miejscowy plan zagospodarowana przestrzennego, o ile taki został sporządzony. Dowiemy się wówczas m.in. jak powinien wyglądać budynek, w jakiej odległości od granicy działki powinniśmy go postawić, jakie formy działalno-

REKLAMA

FOT. SŁAWOMIR SKROBAŁA

[II]

NIERUCHOMOŚCI

Kupując działkę pod budowę domu warto pójść do urzędu gminy i przejrzeć miejscowy plan zagospodarowana przestrzennego ści możemy prowadzić (np. usługi, rzemiosło). – Dokładnie przeanalizujmy też mapę danego obszaru, ponieważ w takim dokumencie również mogą kryć się ograniczenia w korzystaniu z własności, z niemożnością zabudowy włącznie – przestrzega Ewa Knapkiewicz.

na, czy zbyt szczelne okna i plastikowa boazeria. – Warto też zażądać od sprzedającego świadectwa charakterystyki energetycznej, które powie nam, jak bardzo energochłonny jest budynek. Im wyższa wartość, tym więcej będziemy musieli wydać na ogrzewanie – radzi Ewa Knapkiewicz.

Kupując dom lub mieszkanie

Trochę o kosztach

Osoby, które decydują się na kupno domu lub mieszkania, powinny postawić przed sobą jeszcze jedno zadanie – dokładne sprawdzenie stanu technicznego budynku. – Dowiedzmy się z jakiego materiału został zabudowany i jak dawno. Warto jednak zaznaczyć, że stary obiekt nie zawsze musi być zły. Sprawdźmy czym pokryty jest dach, czy nie przecieka, czy w domu nie ma śladów wilgoci, czy nie unosi się w nim nieprzyjemny zapach niewiadomego pochodzenia – mówi Ewa Kanpkiewicz. Groźna dla przyszłych lokatorów może się okazać nie tylko wilgoć, ale również źle położona kanalizacja, przestarzała instalacja elektrycz-

Kupując nieruchomość musimy liczyć się z tym, że wydatki nie skończą się na zapłaceniu sumy wynegocjowanej ze sprzedawcą. Poniesiemy również koszty taksy notarialnej z podatkiem VAT, podatku od czynności cywilno-prawnych oraz założenia bądź dokonania wpisu w księdze wieczystej. Jeśli korzystamy z pomocy biura obrotu nieruchomościami, jego usługi także musimy uwzględnić w planowanych wydatkach. Nie zapominajmy też o sprawdzeniu w księdze wieczystej, czy nieruchomość jest obciążona hipoteką. – Taka sytuacja nie jest groźna, ale powinniśmy uwzględnić ją ustalając cenę – radzi Ewa Kanpkiewicz. ANNA SZKLARSKA–MELLER


NIERUCHOMOŚCI [III]

PANORAMA LESZCZYŃSKA www.panorama.media.pl 7 IV 2011

Jak przygotować do sprzedaży dom lub mieszkanie?

Liczy się pierwsze wrażenie S

przedaż domu lub mieszkania do najłatwiejszych zadań nie należy, można jednak pomóc losowi odpowiednio przygotowując lokum na przyjęcie potencjalnego kupca. Dwie podstawowe zasady, o których pamiętać powinien sprzedający to: najważniejsze jest pierwsze wrażenie i liczy się każdy szczegół. Zanim na nasze konto wpłyną pieniądze za sprzedany dom, musimy w niego trochę zainwestować. Przede wszystkim poświęćmy czas na dokładne posprzątanie wszystkich pomieszczeń. Zadbajmy zwłaszcza o łazienkę, która powinna błyszczeć.Warto też zadbać o odpowiedni nastrój w sypialni, która powinna być przytulna. – Dobrym pomysłem będzie również odświeżenie ścian, zwłaszcza gdy mieszkanie lub dom nie są duże. Koszty takich prac nie należą do wysokich, a przynoszą świetne efekty. Klienci cenią sobie bowiem czystość – podpowiada Ewa Pietrzak, doradca z Biura Obrotu Nieruchomości Lokum w Lesznie. Porządki powinny obejmować także usunięcie wszystkich zbędnych rzeczy. Zagracone mieszka-

REKLAMA

nia nie robią dobrego wrażenia, tym bardziej, gdy wypełnione są zniszczonymi meblami lub gadżetami. Duże znaczenie ma również zapach, dom trzeba porządnie wywietrzyć, zwłaszcza, jeśli unoszą się w nim kuchenne zapachy, albo właściciele palą papierosy. W budynku powinno być też jasno. – Większość klientów ogląda lokale wieczorami. Szare i ponure wnętrza nie zrobią na nich dobrego wrażenia, dlatego należy zapalić wszystkie światła, by dom był jasny i przyjazny – dodaje Ewa Pietrzak. Sprzedając dom warto zadbać również o ogród. Klienci zapewne będą chcieli go obejrzeć, poza tym będzie pierwszą rzeczą jaką zobaczą. Czasem wystarczy niewiele, równo przystrzyżony trawnik i krzewy, zgrabione liście, kilka kwiatów przed wejściem. – Pamiętajmy również o naprawieniu ogrodzenia. Jest ono wizytówką domu i rzutuje na wyobrażanie klientów o tym, co mogą zastać we wnętrzu. Naprawiony płot i kiLka kwitnących kwiatów zapewne zachęci do obejrzenia całej resz-

ty – dodaje Ewa Pietrzak. Nie ma nic gorszego od drobnych usterek, które mogą sugerować, że dom jest zaniedbany. Zanim więc zaprosimy pierwszych klientów, naprawmy cieknące krany, niesprawną spłuczkę w toalecie, zacinające się lub skrzypiące drzwi, wadliwe zamki i wymieńmy przepaloną żarówkę. – Trzeba pamiętać, że dla kupującego liczy się każdy szczegół, a drobne usterki zawsze robią złe wrażenie – uważa Ewa Pietrzak. Podczas prezentacji domu można też skorzystać z kilku prostych zasad, dzięki którym oglądanie wnętrz stanie się bardziej przyjemne. Jeśli mamy zwierzęta warto na ten czasu usunąć je z oczu klientów. Nie każdy bowiem lubi czworonogi, a niektórzy mogą się ich bać. Nie narzucajmy się klientom, lepiej pozwolić im w spokoju obejrzeć wszystkie wnętrza. Wyłączmy telewizor i sprzęt grający, niepotrzebny hałas może odstraszyć kupujących. Dopełnieniem całości będzie ogień w kominku, palące się świeczki lub spokojna, nastrojowa muzyka. (SzA)

Biuro Ogłoszeń „PL”

Leszno, ul. Lipowa 26, tel. 65-529-56-46 e-mail: reklama@panoramaleszczynska.pl REKLAMA


[IV] NIERUCHOMOŚCI Centrum wciąż jeszcze żyje

Z

ainteresowanie lokalami handlowymi jest w Lesznie dość duże, nie oznacza to jednak, że centrum naszego regionu to inwestorskie eldorado. Kłopot mają zwłaszcza sieci handlowe, które nie mogą znaleźć dla siebie odpowiednich pomieszczeń. Nieruchomości w centrum miasta przystosowane są głównie do prowadzenia małych sklepów, zaś poza śródmieściem nie ma dość dużo przestrzeni na lokalizację większych obiektów. – Powoli daje się też zauważyć trend do przenoszenia się sklepów poza centrum, głównie do galerii handlowych. Powód jest bardzo prosty, ruch klientów jest w nich na tyle duży, że obroty są często większe niż w sklepach znajdujących się w centrum miasta – uważa Michał Biegajski, właściciel

firmy ICC Biegajski z Leszna zajmującej się m.in. wynajmem powierzchni handlowych. W Lesznie udało się jednak zachować równowagę pomiędzy handlem w śródmieściu i w sklepach wielkopowierzchniowych. Zdaniem specjalistów, centrum miasta wciąż żyje, w przeciwieństwie do ośrodków o podobnej liczbie ludności, np. Konina. Sytuacji tej nie powinno też zmienić powstanie nowoczesnej i dużej galerii handlowej. To, czego w Lesznie brakuje to lokale rozrywkowe i nastawione na rekreację, na przykład kina czy kluby fitness. Raczkuje też rynek lokali biurowych. Dominują mieszkania przekształcone na biura, brakuje natomiast obiektów z parkingami, do których łatwo dojechać. (SzA)

Sporo domów i mieszkań na sprzedaż w Lesznie i okolicy

Przebierajmy w ofertach

R

ynek nowych domów i mieszkań w Lesznie i okolicy jest dość bogaty. Szukający nowego lokum mogą kupić zarówno gotowe mieszkania czy domy, jak i zdecydować się na zawarcie umowy z deweloperem realizującym już inwestycję. W ub.r. na Zatorzu w Lesznie (w rejonie ulic Grochowiaka – Krzyckiego) zbudowano dziewięć domów w zabudowie szeregowej, w tym roku oddanych zostanie kolejnych 18 domów. – To domki dwukondygnacyjne w zabudowie szeregowej, o powierzchni użytkowej 124 m2, z balkonami i garażami. Cena najtańszego to 323 tys. zł – informuje Czesław Kuliszak, kierownik budowy dewelopera PBO Nowak z Leszna. Domy w Dąbczu i Lesznie (Grzybowo i Strzyżewice) oferuje z kolei deREKLAMA

weloper Śmigielski. Metr kwadratowy w zabudowie bliźniaczej kosztuje w Lesznie 1.452 zł, a w Dąbczu – 1.075 zł. W zabudowie jednorodzinnej ceny wynoszą odpowiednio – 1.830 zł/m2 i 1.345 zł/m2. Spółka Efekt Group Malepszy z Leszna oferuje mieszkania w budynku usługowo – mieszkalnym w Lesznie przy ul. Święciechowskiej. W trzecim kwartale tego roku gotowych ma być 16 mieszkań o powierzchni 54 m2 każde. W podziemiach znajdować się będzie parking na 20 aut. Cena metra kwadratowego to 3.880 zł. Spółdzielnia Mieszkaniowa Budowlani oferuje z kolei ostatnie dwa mieszkania o powierzchni 117 m2 w kompleksie przy ul. Ostroroga w Lesznie. Cena metra kwadratowego to 3.510 zł. (ram)

W Lesznie i okolicy od lat trwa boom budowlany

Ziemia wymarzona K

tóż z nas nie marzy o własnym domku, otoczonym zielenią, z dala od zgiełku życia codziennego? W Lesznie i okolicy od lat trwa boom inwestycyjny, który zapewne będzie kontynuowany także w najbliższym czasie. Ziemi pod nieruchomości nie brakuje, niestety dla kupujących jest znacznie droższa niż kilka lat temu. Leszczyński magistrat planuje w tym roku sprzedaż ok. 35 działek budowlanych. Połowa z nich znajduje się na nowym osiedlu mieszkaniowym na Grzybowie. Miasto w ciągu kilku lat sprzedało już tam kilkadziesiąt nieruchomości. Miejsce to staje się coraz bardziej atrakcyjne – jest położone w niedalekiej odległości od centrum, ale jednocześnie w pobliżu lasu. Za kilka miesięcy utwardzona zostanie główna ulica osiedla – ul. Grzybowa. Ponadto miasto na przetarg wystawi także siedem działek w rejonie ulic Łanowej i Siewnej. Znacznie więcej nieruchomości w tej części Leszna magistrat będzie oferował w kolejnych latach, po wybudowaniu sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. W ub.r. średnia cena metra kwadratowego sprzedanych działek przez miasto wynosiła ok. 120 zł w Zaborowie i ok. 170 zł w pozostałych częściach miasta. – W aktach notarialnych miasto gwarantuje sobie prawo odkupu nieruchomości po pięciu latach, o ile nabywca nie rozpocznie inwestycji i nie doprowadzi jej do stanu surowego zamkniętego. Zależy nam na w miarę szybkim zagospodarowywaniu nieruchomości i wpływach do budżetu z tytułu podatków. W ostatnich la-

FOT. SŁAWOMIR SKROBAŁA

Lokale komercyjne są w Lesznie bardzo poszukiwane

PANORAMA LESZCZYŃSKA 7 IV 2011 www.panorama.media.pl

Gruntu pod nieruchomości nie brakuje tach kilka razy skorzystaliśmy z prawa odkupu działki budowlanej, gdy właściciele nie wywiązali się ze swoich obowiązków – tłumaczy Jolanta Jankowiak, naczelnik wydziału gospodarki nieruchomościami Urzędu Miasta Leszna. Dom można budować niekoniecznie w Lesznie. Od lat jak grzyby po deszczu powstają nieruchomości na obrzeżach miasta – w Wilkowicach, Lipnie, Dąbczu czy Strzyżewicach. Przy północnej granicy Leszna z gminą Lipno od 2006 r. powstaje duże osiedle domów jednorodzinnych. Spółka Czerwona Torebka z Poznania (dawna jej nazwa to Świtalski &Synowie) wydzieliła i systematycznie sprzedaje działki budowlane na osiedlach Gronowym, Malinowym i Owocowym. – Sprzedaliśmy w Gronówku już ponad dwieście nieruchomości, aktu-

alnie dysponujemy ponad setką wolnych działek – informuje Katarzyna Mochalska z firmy Czerwona Torebka. – Na osiedle Gronowe doprowadzona jest już woda i kanalizacja sanitarna, na osiedlu Owocowym jest na razie tylko wodociąg, a osiedle Malinowe dopiero czeka na uzbrojenie. Działki są położone w bardzo atrakcyjnych miejscach, przy drodze gminnej Leszno – Goniembice. Cena metra kwadratowego ziemi w Gronówku, oferowanej przez firmę Czerwona Torebka, wynosi od 90 do 145 zł. Najdroższe nieruchomości są na osiedlu Owocowym, najtańsze na Gronowym, położonym najbliżej Leszna. Ceny oferowane na rynku wtórnym są droższe. Za kilka lat tuż za granicą Leszna powstanie duże osiedle, budowa infrastruktury towarzyszącej (sklepy, szkoła) to tylko kwestia czasu. (ram)


Nieruchomości