Page 1

05 2014

M A G A Z Y N

maj

Gazeta bezpłatna

ISSN: 1231-2010

str. 18

Małopolscy dystrybutorzy zmieniają skórę str. 27

Po Pracy

Czy marka własna w tradycyjnym handlu to dobry pomysł?

REGIONY

FAKTY I OPINIE

LIDER SKUTECZNEJ DYSTRYBUCJI

Paweł Królikowski lubi prowincję i małe sklepy str. 102


Wydawca Media Direct Sp. z o.o. ul. Młynarska 7, 01-205 Warszawa tel. (22) 539-59-40, fax (22) 539-59-50 www.portalFMCG.pl Organizator konkursu

Chcemy promować rzetelnych przedsiębiorców i wspierać postawy odpowiedzialności oraz uczciwości w naszej branży.

Tylko dla orłów Już w tym miesiącu poznamy zwycięzców konkursu „Przeboje FMCG 2014”. Wyłoni ich instytut badawczy Millward Brown, który w tym roku wspiera nas przy projekcie. Na stronach 22–25 prezentujemy finalistów konkursu, czyli produkty, które po podsumowaniu ocen członków jury w poszczególnych kategoriach trafiły do II etapu rozgrywki. Ogłoszenie listy laureatów nastąpi podczas uroczystej gali, która odbędzie się w warszawskiej Villi Foksal w ostatnich dniach maja. Już teraz zapowiadamy, że w kolejnym numerze zaprezentujemy „Przebojowe Produkty 2014”. Ale to niejedyna sprawa, którą żyjemy. W tym miesiącu startujemy z nowym projektem „Orły Dystrybucji FMCG”, skierowanym do firm hurtowych, z którymi współpracujemy. Chcemy w ten sposób promować rzetelnych przedsiębiorców i umacniać postawy odpowiedzialności oraz uczciwości w naszej branży. Informację na ten temat znaleźć można na stronie 26. Jak zwykle z przyjemnością zapraszam Państwa do lektury naszego Raportu z regionu. Tym razem odwiedziliśmy Małopolskę. Serce rośnie nie tylko wtedy, gdy widzi się sukcesy tamtejszych handlowców, ale też wtedy, gdy w trudnych okolicznościach nie upadają na duchu, lecz szukają nowych dróg wyjścia na prostą (str. 27–35). W tym numerze nie zabrakło też materiałów na temat kategorii produktowych, które mogą w nadchodzącym sezonie wpłynąć na poprawę wyników sklepów, porad z zakresu prawa czy merchandisingu. Na deser zapraszam do lektury rozmowy z Pawłem Królikowskim, który nazywa małe sklepy skrzyżowaniami ważnych arterii życia.

Zarząd Radomir Jaszczuk, Beata Farmus Prezes Radomir Jaszczuk rjaszczuk@zyciehandlowe.com Redaktor Naczelny Krzysztof Wojciechowski, (797-294-894) kwojciechowski@zyciehandlowe.com Sekretarz Redakcji Magdalena Stosio-Róg, (608-022-202) mstosio@zyciehandlowe.com Redaktor Mariusz Polit, (510-262-622) mpolit@zyciehandlowe.com Stali współpracownicy Urszula Chojnacka („Kontrowersje”) Beata Krowicka Małgorzata Marszałek Reklama Barbara Czarnecka, (502-282-990) key account manager bczarnecka@zyciehandlowe.com Krystian Kosior, (510-808-508) key account manager kkosior@zyciehandlowe.com Alicja Nikiszina (513-148-513) key account manager anikiszina@zyciehandlowe.com Marek Siwecki, (502-482-320) key account manager msiwecki@zyciehandlowe.com Prenumerata Ewa Lasocka, (22) 539-59-41 prenumerata@zyciehandlowe.com Dystrybucja Andrzej Rutkowski, (509-970-575) arutkowski@zyciehandlowe.com Opracowanie graficzne Concept Studio, (22) 841-53-55 biuro@conceptstudio.org Druk Drukarnia Bałtycka Sp. z o.o. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo redakcyjnego opracowania tekstów przyjętych do druku. Nakład: 70 000 egz., Gazeta bezpłatna.

Lider skutecznej dystrybucji*

Krzysztof Wojciechowski

* Źródło: Millward Brown,”Raport z badania Dystrybucja i czytelnictwo prasy handlowej” Listopad 2013

redaktor naczelny Pismo przeznaczone dla specjalistów dystrybucji. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń. Wszystkie prawa zastrzeżone ©.

4

Życie Handlowe maj 2014


kwiecień 2014 Życie Handlowe

5


fakty i opinie Aktualności

raport

Rusza ofensywa Muszkieterów....................................................................10 Livio znowu daje o sobie znać.......................................................................10 Top Market umacnia się w Małopolsce.....................................................12 Spar oczarował detalistkę..............................................................................12 Real zaczyna znikać z rynku..........................................................................12 Nasz Sklep ma równo 2600 placówek.....................................................12 Makro Punkt w Bieszczadach........................................................................13 Do Passy po tankowaniu.................................................................................13 Osiem nowych saloników Kolportera........................................................14 Konkurs na 20-lecie Makro............................................................................14 Eurospar w Cieszynie znowu otwarty.......................................................14

z regionu

Felieton

Dyskonty „nie zaorzą” tradycyjnych sklepów.........................................16

Kontrowersje

Czy wprowadzanie marek własnych w handlu tradycyjnym to dobry pomysł?...................................................................18

Strategie

Handlowe inicjatywy: Małopolski hurt zmienia skórę

Herbapol buduje rodzinne tradycje............................................................20

PRZEBOJE FMCG 2014

27

Produkty, które trafiły do II etapu konkursu...........................................22

Regiony – województwo małopolskie Startuje Program „Orzeł Dystrybucji FMCG”......... 26 Handlowe inicjatywy

Małopolscy dystrybutorzy zaczynają zmieniać skórę........................27 Polski hit z Gorlic .............................................................................................30 Serwis z dobrą ceną........................................................................................32 Najpierw Malinka, potem Cezar...................................................................34

RYNKI TEMAT NUMERU: Woda i napoje

Gdy rośnie pragnienie, szybują zyski ........................................................36 W wakacje napoje są obecne na co piątym paragonie.......................39

Kartka z kalendarza

Mały klient, wielki potencjał .........................................................................44

Dania gotowe i instant

Paweł Królikowski: Lubię prowincję i małe sklepy

Obiad jak na tacy ..............................................................................................46

Lekkie alkohole

Orzeźwienie z procentami.............................................................................52

Kosmetyki słoneczne i repelenty

Opalanie bez zakłóceń................................................................................... 58

Debiuty

Nowości

Artykuły spożywcze........................................................................................66 Artykuły kosmetyczne ..................................................................................74 Artykuły higieniczne........................................................................................76

6

Życie Handlowe maj 2014

REKLAMA

Egzotyka od Grycana .....................................................................................64

102


M A G A Z Y N

05/2014

L I D E R S K U T E C Z N E J DYSTRYBUCJI

Firmy i marki Inwestycje

Makarony Polskie chcą podbić półkę premium.....................................78

Prezentacje

Nestlé Fitness – płatki śniadaniowe stworzone z myślą o kobietach.........................................................................................79

Ludzie biznesu

Zbigniew Ciaś: Kierowanie zgranym zespołem to czysta przyjemność ................................................................................. 80

Promocje i kampanie ...................................................................84 Legendy rynku

Czeski skarb we włoskiej oprawie............................................................. 88

Poradnik Jak ułożyć półkę

Owoce i warzywa, które uwiodą klienta.................................................. 90 Joanna z głową do tradycji............................................................................92

Prawo

Jak rozliczać się z nadgodzin........................................................................94

Auto w firmie

Ponad dwa miliony kilometrów z Vivaro................................................ 98 Nadjeżdża nowe Dukato.................................................................................99 Auto skrojone pod prezesa .........................................................................99

Wyposażenie

ERP na usługach sieci ..................................................................................100

Po pracy Specjalnie dla nas

88

Paweł Królikowski: Lubię prowincję i małe sklepy ............................102 Przepisy..............................................................................................................104 Krzyżówka.........................................................................................................106

REKLAMA

Legendy rynku: Czeski skarb we włoskiej oprawie

maj 2014 Życie Handlowe

7


Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.


Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.


fakty i opinie

Aktualności > 10 Felieton > 16 Kontrowersje > 18 Strategie > 20

Tadeusz Czarnecki: Herbapol bardziej rodzinny

Rusza ofensywa Muszkieterów Muszkieterowie rozpoczynają podbój centralnej i wschodniej Polski. Do końca dekady planują uruchomić w naszym kraju 500 nowych punktów sprzedaży. Grupa chce zainwestować w tym czasie blisko 6 mld zł i osiągnąć w 2020 r. 16 mld zł rocznych obrotów.

A

mbitne założenia Grupy Muszkieterów, która skupia obecnie 300 placówek w ramach dwóch sieci – Intermarché oraz Bricomarché – są wynikiem nowej strategii, jaką francuski operator wprowadza w życie. Nosi ona nazwę „Polska CAP 2020” i zakłada intensywny rozwój i rozbudowę punktów sprzedaży do końca bieżącej dekady. – Polski rynek jest kluczowy dla Grupy Muszkieterów, a „Polska CAP 2020” stanowić

10

Życie Handlowe maj 2014

będzie fundament naszej strategii na kolejne lata – podkreśla Patrick Renault, prezes Grupy Muszkieterów w Polsce. Zgodnie z nową strategią Muszkieterowie planują w ciągu najbliższych sześciu lat uruchomić w naszym kraju 295 nowych supermarketów Intermarché oraz 205 Bricomarché. Nowe placówki obu sieci powstawać będą we wszystkich częściach kraju, z naciskiem na regiony, w których Grupa była do tej pory mniej obecna, tj. w centrum i na wschodzie Polski.

Na inwestycje firma zamierza przeznaczyć w tym czasie prawie 6 mld zł. Dzięki nowym punktom sprzedaży do 2020 r. Muszkieterowie planują zwiększyć zatrudnienie z obecnych 13 tys. do prawie 33 tys. osób. Sieć handlowa Grupy Muszkieterów liczy obecnie 205 supermarketów Intermarché i 95 Bricomarché. Jej ubiegłoroczne obroty w Polsce wyniosły 4,89 mld zł. W tym samym czasie obroty Grupy w całej Europie sięgnęły 39,9 mld euro.

20

Livio znowu daje o sobie znać

Sieć Livio pod rządami Specjału nabiera rumieńców. Kolejna placówka pod tym szyldem powstała w Lesznie. Dla jej właścicielki pani Ewy Karwatki to już trzeci sklep we franczyzie Livio. Otwarta w połowie kwietnia placówka ma ponad 260 mkw. powierzchni handlowej i oferuje ponad 6,5 tys. pozycji asortymentowych, w tym szeroką gamę produktów świeżych. Klientów obsługują dwa stanowiska kasowe. Dwa pozostałe sklepy należące do pani Ewy są nieco mniejsze – jeden ma 130 mkw., a drugi 200 mkw. Każda placówka zapewnia wypiekane na miejscu pieczywo. Sieć Livio należy do grupy LD Holding, której właścicielem jest Grupa Kapitałowa Specjał. Franczyza LD liczy ponad 1220 sklepów. Sieć nie pobiera żadnych opłat franczyzowych, wypłacając m.in. wynagrodzenie od obrotu. Organizuje także dla franczyzobiorców liczne promocje i akcje zakupowe.


maj 2014 Ĺťycie Handlowe

11


fakty i opinie

aktualności

Top Market umacnia się w Małopolsce Do Polskiej Grupy Supermarketów (PGS) dołączyły „Delikatesy Staropolskie” w małopolskich Michałowicach. Sklep charakteryzuje się dobrym położeniem przy mocno uczęszczanej trasie krajowej nr 7. To już 45. placówka Polskiej Grupy Supermarketów na terenie województwa małopolskiego. Sklepy pod szyldem Top Market działają m.in. w Krakowie, Wadowicach, Limanowej, Nowym Sączu. – Plany spółki zakładają uruchomienie do końca 2014 r. minimum 20 placówek w tym regionie – mówi Michał Sadecki, prezes PGS. PGS (Polska Grupa Supermarketów) posiada blisko 430 placówek na terenie dziewięciu województw. Jej skonsolidowane obroty w ubiegłym roku sięgnęły 2,2 mld zł.

Spar oczarował detalistkę Ostatnio otwarta placówka sieci Spar ulokowana jest na Śląsku w miejscowości Hecznarowice. Sklep znajduje się przy trasie łączącej Wilamowice z Kętami i ma 320 mkw. powierzchni. Obiekt w Hecznarowicach to pierwszy sklep Spara należący do Jadwigi Gabryś, która zajmuje się handlem od niemal dwóch dekad. Do współpracy z siecią zachęciły ją odwiedziny w otwartej we wrześniu ubiegłego roku placówce w Brzeszczach. – Wizyta w Sparze w Brzeszczach pozwoliła mi na bliższe zapoznanie się z ofertą sieci. Poza atrakcyjnymi cenami i dobrze przygotowaną gazetką promocyjną sklep zachwycił mnie również od strony wizualnej – relacjonuje Jadwiga Gabryś.

Pierwszy dzień działalności Spara w Hecznarowicach okazał się niezwykle udany. – Cały asortyment cieszył się dużym powodzeniem, jednak największym mięso, ponieważ sprzedało się 1,5 tony filetów z kurczaka oraz 1 tona schabu. Wiele osób już przy pierwszych zakupach zdecydowało się także na przystąpienie do programu lojalnościowego – mówi właścicielka placówki. Placówka w Hecznarowicach – podobnie jak pozostałe sklepy sieci – oferuje produkty marki własnej Spar oraz produkty marki

Lubię, która została stworzona i wprowadzona na rynek przez Grupę Handlową PL Plus.

Real zaczyna znikać z rynku Pierwsze trzy hipermarkety Real zmienią wkrótce nazwę na Auchan. Będą to obiekty w centrach Riviera w Gdyni, Pogoria w Dąbrowie Górniczej oraz w Karolinka w Opolu. Ta metamorfoza jest efektem przejęcia w lutym tego roku spółki Real przez francuską

Grupę Auchan od niemieckiego potentata Metro Group AG. Przypomnijmy, że w ramach zawartej umowy do Auchan trafiły wszystkie hipermarkety Real, których jest w sumie 49. W wytypowanych do rebrandingu na pierwszy ogień znalazły się placówki w centrach handlowych wybudowanych i zarządzanych do tej pory

przez firmę Mayland. Oprócz nowej nazwy i wystroju pojawi się w nich również nowy asortyment, usługi oraz oferta cenowa sieci Auchan. Proces zmian w całej trójce powinien zakończyć się do końca roku. Rebrandig wszystkich polskich hipermarketów należących obecnie do Auchan potrwać ma 18 miesięcy.

Nasz Sklep ma równo 2600 placówek Polska Sieć Handlowa Nasz Sklep znowu zwiększyła swój stan posiadania. Obiekt pod tym szyldem otwarty w połowie kwietnia w Leżajsku to 2600. placówka na liczniku tego franczyzodawcy. Zlokalizowany w samym centrum Leżajska sklep należy do Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Leżajsku. W ostatnich tygodniach przeszedł on gruntowny remont i otrzymał

12

Życie Handlowe maj 2014

całkowicie nową wizualizację. Zwiększono też jego powierzchnię handlową, wstawiono nowe meble i regały oraz wprowadzono system komputerowy. Sklep ma w ofercie 4 tys. pozycji asortymentowych. Działają w nim

dwa stanowiska kasowe. Klienci placówki mogą korzystać z programu lojalnościowego „Super Profit”. Należąca do Grupy Kapitałowej Specjał spółka Nasz Sklep jest największym franczyzodawcą wśród przedsiębiorstw z polskim kapitałem i numerem drugim wśród wszystkich firm udzielających franczyzy na rynku FMCG w Polsce. W sumie GK Specjał zarządza ponad 3900 placówkami w różnych formatach, co czyni z niej największą sieć z całkowicie polskim kapitałem.


Makro Punkt w Bieszczadach 25 kwietnia sieć Makro uruchomiła pierwszą sezonową halę hurtową na południu kraju. Obiekt znajduje się w Lesku i jest przeznaczony dla handlowców z rejonu Bieszczad.

Wybór Leska, zwanego bramą Bieszczad, był nieprzypadkowy. Według przedstawicieli Makro jest to miejscowość, która ma duży potencjał handlowy, gdyż cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony sieci lokalnych. Placówka oferuje usługę delivery – dostawy bezpośrednio do lokalu oraz tzw. picking, czyli możliwość odbioru przygotowanej partii towaru po uprzednim zamówieniu go drogą telefonicz-

ną. Detaliści mają też możliwość zamówienia dowolnego towaru z rzeszowskiej hali Makro i odebrania go następnego dnia w sezonowym Makro Punkcie w Lesku (zlokalizowanym przy ul. Piłsudskiego 48). Leski Makro Punkt jest drugim na mapie Polski. Sezonowa hala małego formatu funkcjonowała już i w poprzednich latach i będzie funkcjonować nadal we Władysławowie. Oba obiekty zostaną zamknięte z końcem września.

Do Passy po tankowaniu W podkarpackiej miejscowości Kraczkowa otwarto nową placówkę Grupy Polskich Sklepów Passa. Mieści się ona przy stacji paliw Statoil na trasie E4 Rzeszów – Przemyśl. Sklep liczy sobie 150 mkw. powierzchni. Jego asortyment obejmuje następujące działy: nabiałowy, piekarniczy, mięsno-wędliniarski, owocowo-warzywny oraz przemysłowo-chemiczny. Prócz znanych brandów w ofercie placówki, podobnie jak całej sieci, dostępne są też towary marki własnej Twoje Produkty Passa, której portfolio jest sukcesywnie poszerzane. Passa to grupa polskich sklepów spożywczych powstała w sierpniu 2011 r. z połączenia placówek tego typu działających na terenie województwa podkarpackiego. Dzięki konsolidacji i zwiększonej sile nabywczej partnerzy grupy odnotowali w ubiegłym roku przyrosty sprzedaży rzędu kilkunastu procent w stosunku do roku poprzedniego.

REKLAMA

Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.


fakty i opinie

aktualności

Konkurs na 20-lecie Makro

Osiem nowych saloników Kolportera

Konkurs ma na celu promocję społecznej odpowiedzialności biznesu wśród przedREKLAMA

Kolporter podsumował ostatni miesiąc działalności. Firma konsekwentnie kontynuuje strategię rozwoju swoich sieci, w kwietniu otworzyła osiem nowych saloników prasowych oraz jeden salon Top-Press. Firma Kolporter, będąca nie tylko największym dystrybutorem prasy, ale też jednym z największych dystrybutorów towarów FMCG w Polsce, dysponuje obecnie 815 salonikami prasowymi i 173 Top-Pressami. Ponad połowa z nich znajduje się w galeriach i centrach handlowych, super- i hipermarketach oraz dyskontach. Najnowszy Top-Press został uruchomiony w ostatnim dniu kwietnia w Centrum Handlowym Plaza w Toruniu. Dzień wcześniej rozpoczął działalność salonik w Lewiatanie w Sobkowie w województwie świętokrzyskim. W kwietniu otwarto również saloniki: w Galerii Ostrowiec w Ostrowcu Świętokrzyskim, w Polomarkecie w Nysie, w białostockiej Biedronce oraz w wybranych miejscach w Warszawie, Staszowie, Włodawie i Sosnowcu. Kolporter poza salonikami prasowymi i salonami Top-Press rozwija także sieć franczyzową Traf Press.

Z okazji 20-lecia działalności Makro Cash & Carry na naszym rynku dystrybutor przygotował konkurs „Przedsiębiorca Aktywny Lokalnie”. Główna przewidziana w nim nagroda to 25 tys. zł.

Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Życie Handlowe maj 2014

przez organizatora. Nagrodą dla każdego zwycięzcy regionalnego będzie bon o wartości 1 tys. zł na zakupy w hurtowni Makro Cash & Carry. Laureat etapu ogólnopolskiego otrzyma nagrodę w wysokości 25 tys. złotych na wsparcie jego aktywności lokalnej. Na potrzeby konkursu utworzona została strona internetowa www.przedsiebiorcaaktywny.pl, za pośrednictwem której przedsiębiorcy mogą aplikować do konkursu, Na stronie znajduje się także regulamin oraz plakat, który przedsiębiorca powinien pobrać, wydrukować i powiesić w widocznym miejscu w siedzibie przedsiębiorstwa. Konkurs trwa do 30 września, zaś głosowanie internetowe do 30 czerwca.

Eurospar w Cieszynie znów otwarty Po półrocznej przebudowie sklep Eurospar w Cieszynie znowu otworzył podwoje. Placówka, która z powodzeniem funkcjonuje od siedmiu lat, powiększyła salę sprzedaży o 450 mkw. Cieszyński Eurospar mieści się w Parku Handlowym przy ul. Stawowej 54. Od listopada ubiegłego roku obiekt był mocno rozbudowywany i w efekcie tych prac powiększył się o niemal jedną trzecią. Jego powierzchnia handlo-

14

siębiorców oraz wyróżnienie tych, którzy w sposób aktywny działają na rzecz lokalnej społeczności. Do rywalizacji o nagrodę główną i tytuł „Przedsiębiorcy Aktywnego Lokalnie” organizator zaprasza właścicieli firm które zatrudniają nie więcej niż 50 osób. Uczestnicy muszą wykazać się aktywnością, dzięki której przyczyniają się do zmiany na lepsze najbliższego otoczenia. Laureaci wybierani będą w dwóch etapach. W pierwszym – wojewódzkim – zwycięzca wyłoniony zostanie w wyniku głosowania internautów. Zwycięzcę w kategorii ogólnopolskiej, spośród 16 laureatów szczebla wojewódzkiego, wyłoni komisja konkursowa powołana

wa wynosi obecnie 3400 mkw., a mieszczący się na terenie Parku sklep Eurospar po rozbudowie liczy sobie 1390 mkw. – Postawiliśmy na świeżość i jakość produktów, rozbudowaliśmy więc i wyeksponowaliśmy działy cukierniczy i piekarniczy, które oferują własny wypiek pieczywa i ciast. Zdecydowaliśmy się również na wędliny, które wędzimy na oczach klienta – mówi franczyzobiorca cieszyńskiego Spara. W placówce powiększono dział warzywny i oraz stworzono sekcje z kuchniami świata, zdro-

wą żywnością oraz strefą Euro Zoo. Na terenie sklepu funkcjonuje również lodziarnia. Wkrótce do użytku oddana zostanie droga dojazdowa do obiektu ze specjalnie wydzielonymi pasami ruchu.


maj 2014 Ĺťycie Handlowe

15


fakty i opinie

felieton

Dyskonty „nie zaorzą” tradycyjnych sklepów Andrzej Gantner Dyrektor Generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności

16

Życie Handlowe maj 2014

Europejski Kongres Ekonomiczny w Katowicach to jedna z największych tego typu imprez. Cieszy zatem fakt, że wśród bardzo wielu paneli tematycznych znalazło się też miejsce dla trzech dotyczących handlu i produktów spożywczych.

U

czestnicząc w dyskusji panelowej na temat roli, jaką odegrał handel w przemianach gospodarczych ostatnich 25 lat, odniosłem wrażenie, że z jednej strony ta rola jest niedoceniana (szczególnie w obszarze handlu tradycyjnego), a z drugiej strony stanowczo przeceniana (szczególnie w obszarze handlu nowoczesnego). Jedno jest pewne, oba te formaty były i są kluczowe dla producentów, a czynnikiem decydującym o ich sukcesie lub porażce jest konsument. Zatem rozwój poszczególnych formatów i dzisiejszy kształt handlu detalicznego w naszym kraju to nic innego jak odpowiedź na zmieniające się zwyczaje zakupowe Polaków. Zwyczaje te nie rozwijają się jednak w sposób liniowy, co jasno pokazuje chociażby dzisiejsza sytuacja hipermarketów, których ekspansja w latach 90. wydawała się nie do powstrzymania, a jednak została zastopowana. Świadczy o tym również błyskawiczny rozwój sieci dyskontowych (którym w Polsce dużo bliżej do formatu znanego z minionej epoki, czyli osiedlowego supersamu niż typowego zachodniego hard-dyskontu). Co najważniejsze, przemawia za tym również fakt przetrwania handlu tradycyjnego, który przez wielu był – i przez niektórych wciąż jest – skazywany na zagładę. Podczas panelu dyskusyjnego pojawiły

się głosy, że nowe 2 czy 4 tysiące sklepów w formacie hard-dyskontów załatwią sprawę i rynek detaliczny w Polsce zostanie w ten sposób „zaorany”. Pozwoliłem sobie głośno nie zgodzić się z tą tezą, wskazując, że to, co było i jest motorem rozwoju polskiej gospodarki, to nie taki czy inny model handlu, ale niezłomna polska przedsiębiorczość, która w latach 90. stworzyła miliony

gatunki piwa i zdobywającym coraz większe udziały w rynku. Czy takie atuty posiada polski handel tradycyjny? Oczywiście, że tak. Każdy, kto korzysta z tego typu sklepów, gołym okiem może zobaczyć szereg pozytywnych zmian, jakie w nich zaszły na przestrzeni minionych 25 lat, zarówno pod względem asortymentu, wystroju, obsługi klienta, jak i znajomości jego upodobań. Na tej bazie można budować

Nie sądzę, aby Polska dyskontowa wygrała kiedykolwiek z Polską nowoczesną, co nie znaczy, że zapominającą o tradycji, również tej handlowej. miejsc pracy również w handlu. I to bez dostępu do takich źródeł finansowania i przywilejów, z jakich korzystali inwestorzy z obszaru handlu nowoczesnego. W gospodarce nic nigdy nie jest na zawsze – ani sukces, ani klęska. Często jest tak, że to, co z pozycji dużego przedsiębiorcy wydaje się słabością, dla małego stanowi przewagę rynkową. Dobrym przykładem jest chociażby rynek piwa, który jeszcze kilka lat temu wydawał się całkowicie podzielony pomiędzy największych graczy, a teraz przeżywa renesans dzięki małym lokalnym browarom, produkującym specyficzne

następne przewagi, takie jak: specjalizacja, lokalność i unikalność oferty produktowej i świadczonych usług dodatkowych. Myślę, że w ciągu najbliższych kilku lat wykształci się nowy rodzaj placówek małopowierzchniowych, które będą się zaliczały już nie do handlu tradycyjnego, ale do nowoczesnego. To może pokrzyżować plany tych, którzy ciągle uważają, że wystarczy tylko niska cena, aby móc rozwijać się na rynku. Nie sądzę, aby Polska dyskontowa wygrała kiedykolwiek z Polską nowoczesną, co nie znaczy, że zapominającą o tradycji, również tej handlowej.


Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

marzec 2014 Życie Handlowe

17


fakty i opinie

kontrowersje

Czy wprowadzanie marek własnych w

Maciej Czajka dyrektor ds. marek własnych PSH Unia

Marek Sypek prezes i dyrektor generalny Agros-Nova

18

Życie Handlowe maj 2014

Wprowadzanie marek własnych w placówkach handlu tradycyjnego to nie tylko dobry pomysł, ale dziś wręcz rynkowa konieczność. Po pierwsze, w obecnej sytuacji małe i średnie sklepy spożywcze chcąc konkurować z dyskontami muszą używać tych samych narzędzi, co handel nowoczesny. Jednym z tych narzędzi jest polityka produktowa oparta na wyrobach o atrakcyjnej cenie i jakości, których konsument nie znajdzie w punktach wielkopowierzchniowych. Taką możliwość dają oczywiście marki własne wytwarzane z przeznaczeniem dla handlu tradycyjnego. Mając je w ofercie, sklep może przywiązać do siebie klienta – w końcu tego samego produktu konsument nie kupi ani w dyskoncie, ani w hipermarkecie. Co więcej, nie będzie miał możliwości bardzo dokładnego porównania ceny. Liczba produktów marek własnych w kanale tradycyjnym wskazuje wyraźnie, że placówki

go reprezentujące, wyposażone w atrakcyjny jakościowo i cenowo wyrób, potrafią coraz skuteczniej radzić sobie z nowoczesną konkurencją. Jest jeszcze jeden ważny aspekt. Dzięki marce własnej handel tradycyjny będzie coraz bardziej związany z małym i średnim polskim producentem, często lokalnym. Sektor małych przedsiębiorstw produkcyjnych w najbliższym czasie będzie musiał szukać nowych rozwiązań, aby w okresie silnej ekspansji rynku nowoczesnego skutecznie sprzedawać swoje wyroby. Moim zadaniem szansę stanowić będą właśnie marki własne adresowane do rynku tradycyjnego. W sieci PSH Unia dystrybuujemy trzy marki własne, które stworzyliśmy specjalnie z myślą o handlu tradycyjnym. Dziś pod brandami Farma, Bonna i Sadów sprzedaje się już ponad 100 SKU, a w ciągu dwóch lat będziemy się starali podwoić tę

liczbę. Produkty te doskonale przyjęły się na rynku tradycyjnym i mają już swoich stałych, oddanych klientów. To jeszcze jeden dowód na to, że takie projekty są małym i średnim sklepom bardzo potrzebne.

Marki własne są pomocne detalistom w odróżnieniu się od konkurencji, zbudowaniu lojalności klientów, a ponadto przeniesieniu marży od producenta do detalisty. Aby jednak wprowadzenie marki własnej w danej kategorii produktów miało sens ekonomiczny zarówno dla producenta, jak i dla detalisty, dany produkt musi osiągnąć na tyle duży wolumen sprzedaży, aby mógł generować ekonomię skali. Mam tu na myśli koszt przygotowania nowego opakowania, etykiet, receptur oraz późniejszego utrzymywania tego produktu na stokach tak u producenta, jak i u detalisty. Wszystkie te koszty są policzalne i często pochłaniają większość wygenerowanej marży, co powoduje, że projekt jest nieopłacalny. Posiadając ponad 50 proc. rynku produktów dżemowych, dobre koszty

wytworzenia oraz perfekcyjną jakość, mieliśmy już kilka projektów w tej kategorii, które zostały wstrzymane, bo nie zarabialiśmy na przysłowiowe mycie linii produkcyjnej, a detalista nie był w stanie efektywnie zarządzać stokiem i nie spełniał wymogów minimalnego zamówienia. Nie powinniśmy również zapominać o wsparciu sprzedażowym oraz trademarketingowym, którego brandowi producenci udzielają handlowi tradycyjnemu, a którego nie będzie w przypad-

ku dystrybucji marek własnych. W wielu przypadkach 80 proc. wolumenu sprzedaży oraz cały merchandising jest zapewniany przez siły sprzedaży producenta. Nie wiem, kto to zrobi w przypadku marek własnych. Tak więc podchodziłbym do tego typu projektów bardzo selektywnie, koncentrując się na kategoriach generujących największy wolumen oraz oferujących produkty, które są praktycznie identyczne u wszystkich producentów, jak chociażby woda mineralna.

Handel tradycyjny chcąc konkurować z dyskontami musi używać tych samych narzędzi, co kanał nowoczesny. Dzięki markom własnym tradycyjny sklep może mocniej związać się z klientem oraz z lokalnym producentem.

Aby wprowadzenie marki własnej miało sens ekonomiczny zarówno dla producenta, jak i dla detalisty, dany produkt musi osiągnąć na tyle duży wolumen sprzedaży, aby mógł generować efekt skali.


handlu tradycyjnym to dobry pomysł?

Przemysław Tomaszewski wiceprezes Organic Farma Zdrowia

Trudno o jedną uniwersalną odpowiedź dla całej grupy sklepów tradycyjnych, obejmującej rozmaite branże. Delikatesy ekologiczne Organic Farma Zdrowia (OFZ) są specjalistycznymi sklepami funkcjonującymi pod najbardziej rozpoznawalną marką na rynku żywności ekologicznej. Dlatego też nasza sytuacja jest wyjątkowa i swoje działania opieramy na zaufaniu klientów do marki. Wprowadzanie kolejnych produktów do asortymentu marki własnej następuje po drobiazgowych ustaleniach z dostawcą, którego potencjał wytwórczy musi wystarczyć do pokrycia zapotrzebowania 25 placówek handlowych OFZ. Trzeba pamiętać, że nie chodzi tu o produkcję wielkoprzemy-

słową, zwaną konwencjonalną, ponieważ naszymi dostawcami są najczęściej gospodarstwa rodzinne, które uzyskały certyfikat ekologiczny. Sprzedaż produktów pod marką własną sieci handlowej daje jej też wpływ na cenę. W ich przypadku producent nie ponosi kosztów promocji (są one scedowane na właściciela marki), co pozwala na dokonanie zakupu taniej i przekłada się na ceny na półce. Dzięki dużemu wolumenowi sprzedaży marki własnej w bardzo krótkim okresie od wprowadzenia produktów jesteśmy w stanie pozyskiwać je taniej i obniżać ich ceny. Na wstępnym etapie rozwoju rynku ekologicznego w Polsce korzystają na tym wszyscy (producenci, my i klienci). Dla-

W przypadku marki własnej producent nie ponosi kosztów promocji, które są scedowane na właściciela marki. Pozwala mu to zarówno na tańszy zakup, jak też na zaoferowanie niższej ceny.

tego uważam, że produkty pod marką własną w specjalistycznych sklepach ekologicznych są bardzo dobrym pomysłem.

REKLAMA

maj 2014 Życie Handlowe

19


fakty i opinie

STRATEGIE

Herbapol buduje rodzinne tradycje Przed nami bardzo ciekawe wyzwanie, jakim jest nie tyle odmłodzenie, co uwspółcześnianie marki Herbapol – mówi Tadeusz Czarniecki, dyrektor marketingu w firmie Herbapol Lublin. Już w czerwcu wystartuje projekt „Natura Pokoleń”, który ma zacieśnić więzy międzypokoleniowe w polskich rodzinach i wzmocnić rozpoznawalność marki wśród młodszych konsumentów. Na progu ekspansji jest też drugi brand lubelskiej firmy – Big-Active.

H

erbapol Lublin z marką Big-Active zdominował rynek herbat funkcjonalnych. Ostatnio zdecydowaliście się na wprowadzenie również syropów pod tą marką. Czy Big-Active pojawi się jeszcze w innych kategoriach? Tadeusz Czarniecki, dyrektor marketingu w firmie Herbapol Lublin: – Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że ten asortyment, który mamy pod marką Big-Active, czyli herbaty i syropy, jest początkiem czegoś dużego. Nie ukrywam, że zastanawiamy się nad kategoriami komplementarnymi, zgodnymi z duchem marki, której charakteru nie zamierzamy zmieniać. Zdefiniujmy więc tego ducha marki... – Chodzi o takie cechy jak życiowa aktywność oraz indywidualne podejście do świata. Coś, co zarazem jest dynamiczne i aspirujące , a przy okazji też funkcjonalne. Przy czym w przypadku marki Big-Active jest to tylko funkcjonalność towarzysząca. Produkty z logo Big-Active nie są remedium na

20

Życie Handlowe maj 2014

jakiś konkretny problem, jak to bywa np. w przypadku artykułów z kanału aptecznego. Mają być przede wszystkim smaczne, a tylko przy okazji dobroczynne dla organizmu co wynika z naturalnych właściwości składników. Po badaniach, jakie niedawno prowadziliśmy, wiemy, że wszystkie kategorie związane ze zdrowym i aktywnym trybem życia są w zasięgu tej marki. Jaka więc będzie dalsza polityka firmy wobec marki? Chcecie rzucić rękawicę rekinom rynku? – Umiemy bić się z największymi. Dobrym przykładem są herbaty zielone. Gdy podjęliśmy decyzję, że wchodzimy mocniej w ten segment, byliśmy w drugiej dwudziestce producentów tego typu herbat w Polsce. Niektórzy twierdzili, że rynek jest już poukładamy i wiele na nim nie zwojujemy. Od roku jesteśmy liderem tej kategorii, wyprzedziliśmy Liptona i zbliżamy się do 20 proc. udziałów rynkowych. A cały czas mamy jeszcze sporo do zrobienia. Rynek zaczęliście zdobywać po tym, jak wprowadziliście

nową linię herbat ekspresowych, prawda? – Można wręcz powiedzieć, że to dzięki nim na początku tego roku padł ostatni bastion Liptona, czyli sprzedaż herbat zielonych w kanale hipermarketów. Na marginesie dodam, że nasze herbaty charakteryzują się tym, że w przezroczyste biodegradowalne torebki zapakowana jest wysokiej jakości herbata liściasta, a nie pył herbaciany, jak ma to miejsce u wielu konkurentów. W listopadzie ubiegłego roku wprowadziliśmy do sprzedaży herbaty czarne aromatyzowane. Zostały one dobrze przyjęte przez konsumentów i w krótkim czasie dzięki marce Big-Active zyskaliśmy 5-procentowy udział w tej kategorii. Mogę powie-

dzieć, że patrzymy bardzo szeroko na herbaciany rynek i mamy ciekawe pomysły, które pozwolą nam być z marką Big-Active w każdym jego segmencie. W portfolio Big-Active występuje też marka MyTea. Jak ją pozycjonujecie? – Big-Active przez lata przyzwyczaił klientów do tego, że potrafi oferować produkty, na które nie ma zapotrzebowania na masowym rynku. Stało się to wręcz wyróżnikiem marki i chcemy to zachować. Dzięki MyTea klient ma możliwość zakupu oryginalnych mieszanek herbacianych przez internet. Może je dowolnie komponować czy nazywać. Obecnie traktujemy ten subbrand bardziej w kategoriach narzędzia

Uważamy, że jako marka z 65-letnią historią, która jest znana co najmniej czterem pokoleniom Polaków, mamy nie tyle prawo a wręcz obowiązek wspierania wychowywania i przekazywania w rodzinach ponadczasowych wartości.


pomagającego kształtować nasz wizerunek. Z drugiej jednak strony widzimy, że jest to kanał, którego wartość rośnie rok do roku o ponad sto procent. Oczywiście baza nie jest zbyt duża, ale już wkrótce dobijemy do poziomu, którego mogłaby nam pozazdrościć np. niejedna firma herbaciana obecna w kanale aptecznym. Czy Big-Active ruszy na podbój kanału aptecznego? – Nie, jest on zarezerwowany tylko dla Herbapolu. Co prawda to pod marką Big-Active oferujemy w kanale aptecznym linię Zioła Mnicha, która jest najlepiej sprzedającą się linią herbat funkcjonalnych w Polsce. Jednak wkrótce ta linia stanie się subbrandem Herbapolu, ponieważ bardziej pasuje do niego wizerunkowo. Skoro już jesteśmy przy waszej głównej marce… Czy Big-Active nie jest dla Herbapolu zagrożeniem? Czy oba brandy nie kanibalizują się? – Nie mogę się z tym zgodzić, bo nie potwierdzają tego wyniki sprzedaży. Obie marki zupełnie inaczej pozycjonujemy. Jak już wspomniałem, odbiorca marki Big-Active to konsument aspirujący, otwarty na nowości, którego wręcz nudzą tradycyjne produkty. Ta marka odwołuje się do archetypu odkrywcy. Tymczasem dla Herbapolu punktem odniesienia jest archetyp strażnika, mocno osadzonego w tradycji. Nie ukrywam jednak, że przed nami bardzo ciekawe wyzwanie, jakim jest nie tyle odmłodzenie, co uwspółcześnienie marki Herbapol. W jaki sposób chcecie to osiągnąć? – Herbapol jest postrzegany przez konsumentów jako ekspert od zdrowia i natury traktowany przez nich jako swego rodzaju „srebro rodowe” polskiego rynku spożywczego. Badania pokazują, że do tej

marki niektórzy wręcz dorastają wraz z upływem czasu. Dlatego uruchamiamy bardzo ważny projekt komunikacyjny, który będzie nosił nazwę „Natura Pokoleń”. Jest on zaplanowany na kilka lat do przodu i z racji, że dotyczy budowania wizerunku naszej głównej marki parasolowej, wszelkie działania z tym związane zostały zapisane punkt po punkcie. Co zalicza się do założeń tego projektu? – Przekaz będzie skierowany głównie do rodzin. Mimo że świat pędzi do przodu, istnieją wartości, które trzeba zachować i przekazać następnym pokoleniom. I Herbapol uderzy w tym kierunku, podkreślając, że aspekt wychowania jest czymś niezmiernie ważnym. Natura też się oczywiście pojawi, ale w kontekście edukacji - dbania o nią chociażby poprzez segregowanie śmieci czy troski o najbliższe otoczenie. Innymi słowy, chcemy rodzinom podsunąć pomysły na to, jak wartościowo spędzać czas z dziećmi. Służyć temu będzie m.in. wsparcie takich akcji jak „Cała Polska czyta dzieciom” czy przypominanie zabaw na świeżym powietrzu, jakie starsi pamiętają z dzieciństwa, a które obecnie są często nieznane. Uważamy, że jako marka z 65-letnią historią, znana już co najmniej czterem pokoleniom Polaków, mamy nie tyle prawo a wręcz obowiązek wspierania wychowywania i przekazywania wartości ponadczasowych w rodzinach. Nasze produkty to świetny towarzysz w tych niezapomnianych rodzinnych chwilach, które budują emocjonalne więzi i relacje. Kiedy startuje „Natura Pokoleń”? – Pod koniec czerwca. Sygnałem będzie uruchomienie nowej witryny internetowej. Zaraz potem otworzymy herbaciarnię Herbapolu w Łazienkach Królewskich i zapoczątkujemy

akcję czytania bajek dla dzieci w wykonaniu znanych aktorów. Jak zamierzacie dalej komunikować ten projekt? – O ile w przypadku Big-Active komunikacja w dużej mierze odbywa się za pomocą internetu, o tyle w przypadku Herbapolu działania muszą być bardziej tradycyjne. Przygotowaliśmy m.in. milion próbek produktów, które dotrą do konsumentów

Jak będziecie wspierać swoje marki w mniejszych sklepach? – Do podstawowych produktów danej marki dołączymy próbki innych, np. w przypadku herbat Big-Active dodatkiem będą syropy. Poza tym Herbapol zyska wsparcie telewizyjne. W przypadku marki Big-Active, której kampania ruszy po wakacjach, skupimy się na działaniach outdoorowych oraz akcjach skierowanych do użyt-

Większość naszej sprzedaży odbywa się poprzez tradycyjne placówki handlowe. To w tym kanale upatrujemy największy potencjał dla wzrostu naszej firmy i marek.

poprzez prasę. Szukamy też innych dróg, jak np. degustacje. Chcemy być tam gdzie jest nasz konsument. W przypadku współpracy z dystrybutorami i detalistami podchodzimy do tematu metodycznie. Od niedawna komunikujemy im nowy Herbaciany Ogród, czyli coś, co można nazwać wzornikiem obecnych i poprzednich suszy herbacianych. Dzięki niemu jak na dłoni widać atuty naszych produktów na tle konkurencji. Dodam, że jeszcze przed latem pojawi się na rynku nowa linia herbat owocowych. Z pewnością będzie sporym zaskoczeniem w sposobie podejścia do tej kategorii produktów. Na ile istotny jest w tych działaniach kanał tradycyjny? – Większość naszej sprzedaży odbywa się poprzez tradycyjny handel, który jest dla nas bardzo ważny. To w tym kanale widzimy największy potencjał dla wzrostu naszej firmy i marek. Cieszy nas, że chociaż w niektórych kategoriach, jak np. herbata zielona, nasza dystrybucja numeryczna jest mniejsza niż konkurencji, udało nam się uzyskać pozycję lidera.

kowników smartfonów i portali społecznościowych. Na koniec chciałbym zapytać, czy planujecie jakieś działania w kategorii energetyków. Green-up miał być pierwszym naturalnym napojem w tej kategorii. Dość szybko jego ekspansja wyhamowała... – Konflikt dwóch firm (Maspeksu i FoodCare’a – red.) zdeprecjonował całą kategorię i sprowadził ją do poziomu walki cenowej. Wtedy podjęliśmy decyzję o powstrzymaniu się z wydatkami marketingowymi. Na szczęście widać, że rynek zaczyna się odbudowywać. Tiger dał już sygnał, że cena nie będzie dla niego najważniejsza – pojawiły się nowe warianty smakowe. To znak, że również dla Green-Upa nadchodzą lepsze dni. W połowie maja do sprzedaży wprowadzimy nowe opakowania napoju, przygotowanego według nowej receptury. Komunikacja marki będzie przebiegać w opozycji do głównego nurtu. Można powiedzieć, że w świecie grzechu Green-up zawsze będzie bardziej anielski, czyli naturalny! Rozmawiał Krzysztof Wojciechowski

maj 2014 Życie Handlowe

21


konkurs

przeboje fmcg 2014

Przeboje FMCG 2014 zestawienie finalistów Za nami I etap konkursu Przeboje FMCG 2014. Dziesięcioosobowe jury złożone z profesjonalistów branży – zarówno z ramienia hurtu, jak i detalu – wytypowało produkty, które przeszły do II etapu konkursu. Dziękując w tym miejscu członkom naszego jury za pracę, przedsta-

KATEGORIE SPOŻYWCZE Ciastka i wafle Paluszki Karmelio marki Krakuski

Bahlsen Polska

Pierniczki nadziewane w czekoladzie

Lambertz Polonia

Amerykanki

Lotte Wedel

wiamy zestawienie kandydatów do tytułu „Przebojowego Produktu”.

Ciasta i dodatki do ciast

W odróżnieniu od lat poprzednich, poniższe zestawienie

Gellwe Babeczki Minnie z bajkowym kremem i posypką na licencji Disneya

nie jest narzędziem służącym do głosowania, a jedynie

Babeczki Kopce Kreta

podsumowaniem pierwszego etapu. W tegorocznej edy-

Kajmak o smaku tradycyjnym

FoodCare Dr. Oetker Polska Bakalland

cji konkursu główny ciężar wyboru laureatów spoczywa bowiem na instytucie badawczym Millward Brown, który – w ramach II etapu – przeprowadzi ankietę wśród detalistów z kanału tradycyjnego. W tym miejscu konieczne jest pewne wyjaśnienie. Otóż wymogiem instytutu było,

Dania gotowe, dania instant, sosy na ciepło Vifon Kurczak Złoty Łowicz sosy 520 g Lubella Szybko z patelni (linia)

żeby maksymalna liczba produktów przechodzących

Fiksy

w danej kategorii do II etapu nie przekraczała pięciu.

Winiary pomysł na… Soczystego Kurczaka w ziołach z nutą cytryny

I choć generalnie w większości kategorii do zwycięstwa aspirują po trzy produkty (tak jak zwykle to miało

Tan-Viet International Agros Nova Lubella/Grupa Maspex

Nestlé Polska

Cynamonowe racuchy z serkiem

McCormick Polska

Kurczak 5 smaków po chińsku

McCormick Polska

miejsce), to w kilku przypadkach zdecydowaliśmy się na rozszerzenie listy kandydatów do pięciu. Jednocześnie

Herbaty owocowe

zwiększyliśmy w tych przypadkach liczbę przyznawa-

Herbata owocowa World of Fruits Orange&Ginger

Teekanne Polska

Linia Herbaciany Ogród

Herbapol Lublin

nych statuetek. Miało to miejsce w tych kategoriach, w których odnotowaliśmy szczególnie dużo zgłoszeń. Wyniki ankiety przeprowadzonej przez Millward Brown

Loyd herbatka owocowa o smaku maliny i truskawki

poznamy na uroczystej gali, jaka będzie mieć miejsce już

Karma dla zwierząt

wkrótce, bo 29 maja w warszawskiej restauracji Villa Fok-

Minipuszki z musami PreVital

sal. Już teraz zapowiadamy, że w czerwcowym numerze

Rafi Junior 415 g

zaprezentujemy wszystkie zwycięskie produkty.

Canissimus – hot dog z wołowiny

22

Życie Handlowe maj 2014

Mokate

Partner in Pet Food Dolina Noteci PTC


Ketchupy

Piwa ogólnopolskie

Ketchup McDonald's

Develey Polska

Kotlin ketchup łagodny

Agros Nova

Ketchupy Hellmann's

Unilever Polska

Majonezy, sosy, musztardy Chrzan Delikatesowy

Tyskie Gronie

Kompania Piwowarska

Piwo Żubr

Kompania Piwowarska

Kasztelan Niepasteryzowane

Piwa regionalne Mosso Kwaśniewscy

Ciechan Lagerowe

Musztarda Sarepska

Roleski

Starovar Dark

Sosy i dressingi Kühne

Levant

Amber Chmielowy

Makarony Makarony Barilla Makaron Goliard Lane Kluski Makarony Pełne Ziarno Lubella (linia)

Śmietankowy Smak z Ostrołęki Masło Extra z Wielunia

Goliard Lubella/Grupa Maspex

Fuhrmann Browar Amber

Virtu Pizza z szynką

Virtu

Konspol Polędwiczki panierowane

Konspol-Holding

Smakmak Galaretka drobiowa

Smakmak Woźniczak

Produkty sypkie Masmal Dairy

Linia soli morskich Cuor di Mare

Italmex Warszawa

OSM w Piątnicy

Podravka ryż naturalny brązowy

Podravka

Spół. Dostawców Mleka w Wieluniu

Kasze Lubella w kartoniku

Lubella/Grupa Maspex

Przetwory owocowe i warzywne

Mięsne przekąski Konspol Kabanosy z kurczaka

Browar Ciechan

Produkty garmażeryjne Barilla Poland

Masła, margaryny, miksy Zielone Warlubie

Carlsberg Polska

Konspol-Holding

Madej Wróbel Kabanos wieprzowy

Madej Wróbel

Tarczyński Kabanosy Extra (linia)

Tarczyński

Mrożonki

Dżem niskosłodzony z fig Owocowa Rozkosz

Scandic Food

Łowicz 100% z owoców

Agros Nova

Pomidory krojone z bazylią i oregano

Podravka

Przetwory rybne

Dania gotowe Poltino

Hortino

Dalmare - pasty rybne w tubach

Iglotex Zupa wiosenna

Iglotex

Neptun Filety z makreli w złocistym oleju

Wilbo

Lisner Śledzik na raz

Lisner

Hortex Warzywa na patelnię z przyprawą włoską

Polski Ogród

Napoje energetyzujące Black Energy Drink Classic Rockstar Tiger

FoodCare Pepsi-Cola General Bottlers Poland Grupa Maspex

Oleje Olej Omega 3 Costa d'Oro Kujawski ze smakiem Rapso – 100 proc. czysty olej rzepakowy

Aakerman

Przyprawy Vegeta Classic

Podravka

Pieprz czarny mielony Appetita

Jutrzenka Colian

Kamis Kuchnia Włoska

McCormick Polska

Serki do smarowania – twarogowe i topione Italmex Warszawa ZT Kruszwica VOG Polska

Almette z kolorowym pieprzem

Hochland Polska

Serki śmietankowe Łaciate

SM Mlekpol

Twój Smak Puszysty Naturalny (linia)

OSM w Piątnicy

maj 2014 Życie Handlowe

23


konkurs

przeboje fmcg 2014

Sery żółte i wędzone Ser żółty w plastrach Ostrower Ser Sokół 150 g Ser Królewski w opakowaniu typu bag (normalny, light, wędzony)

Wódki czyste Milkiland

Krupnik Vodka

Sobieski

SM Mlekovita

Żubrówka Biała

CEDC

OSM w Sierpcu

Henkell&Co. Vinpol Polska

Wódki smakowe i nalewki

Słodycze czekoladowe Cherrissimo

ZPC Mieszko

Linia produktów Delicadore Intense

ZWC Millano

Ptasie Mleczko Waniliowe

Lotte Wedel

Stumbras Bison Grass, Cranberry, Quince

MV Poland

Nalewki Soplica

CEDC

Absolwent Cytrynowy, Grejpfrutowy, Jabłko z Miętą

CEDC

KATEGORIE NIESPOŻYWCZE

Soki, nektary, napoje niegazowane Fortuna sok 100% pomarańczowy 1 l

Wódka starotoruńska

Agros Nova

Słoneczne Pomarańcze Hortex

Hortex Holding

Akcesoria do pieczenia i przechowywania żywności

Tymbark soki 100%

Grupa Maspex

Jan Niezbędny folia aluminiowa

Sarantis

Gosia woreczki z suwakiem mix

Politan

Syropy owocowe Syropy Paola Herbapol Syrop Owocowa Spiżarnia Malina 420 ml Syropy Łowicz

Hoop Polska Herbapol Lublin Agros Nova

Mięsa i wędliny konfekcjonowane Indykpol Pasztet dworski

Indykpol

Drosed Polędwica delikatesowa z fileta

Drosed

Sokoliki: paróweczki, kiełbaski, szyneczka drobiowa, szyneczka wieprzowa

Sokołów

Whisky, koniaki, brandy Grant's Family Reserve

CEDC

Bushmills Irish Honey

Diageo Polska

Johnnie Walker Double Black

Diageo Polska

Anna Zaradna woreczki do lodu samozamykające

Stella Pack

Akcesoria do sprzątania Jan Niezbędny ściereczki nasączane (linia)

Sarantis

Gosia mop żółta mikrofibra

Politan

Stella ściereczka z mikrofibry do szyb i luster

Stella Pack

Artykuły higieniczne Zewa papier toaletowy Deluxe 8 x 150 Camomile Comfort

SCA Hygiene

Wilkinson Quattro maszynki jednorazowe dla kobiet

Energizer Group Polska

Pieluszki Pampers Active Baby z Ochroną Dobrego Snu

Procet&Gamble

Kosmetyki do pielęgnacji ciała (krajowe) Wina grzane

Seria Slim Extreme 4D

Eveline Cosmetics PZ Cussons Polska

Zbójeckie Grzane korzenne

Jantoń

Luksja Care Pro

Grzaniec Galicyjski

Vinfort

Kremy do rąk: z ceramidami, z jedwabiem, z kaszmirem

Grzane Starotoruńskie

Henkell&Co. Vinpol Polska

Kosmetyki zagraniczne

Woda Cisowianka niegazowana 1,5 l Woda Żywiec Zdrój Magnesia – naturalna woda mineralna

24

Życie Handlowe maj 2014

Ziaja

Nałęczów Zdrój Żywiec Zdroj Karlovarské minerálni vody

Linia żeli pod prysznic Original Source Raspberry&Cocoa, Mandarin&Basil, Coconut Linia STR8 On The Edge Kamill krem do rąk Anti Age Q10

PZ Cussons Polska Sarantis Burnus Polska


Środki do zmywania naczyń

Produkty dla dzieci spożywcze

2 STATUETKI

Gold Cytrus seria płynów do naczyń

Gold Drop

Tygryski pałeczki i chrupki kukurydziane

TBM Snack

Ludwik Balsam z olejkiem arganowym i olejkiem jojoba 1 l

Grupa Inco

Linia Monte

Zott Polska

Linia produktów do zmywarek Vaco Natural Expert

Vaco

Kaszki mleczno-ryżowe Nestle: z malinami, z truskawkami, 5 owoców, z bananami

Preparaty do WC i odświeżacze powietrza

Bakuś Puszysty

Kolorado kostka toaletowa Oxy Aroma

Hal

Jupik

Wodne odświeżacze do powietrza i tkanin Magic Mist

Dramers

Czterofunkcyjna zawieszka barwiąca wodę Tytan Blue Water

Zakłady Chemiczne Unia

Nestlé Polska Bakoma Hoop Polska

Produkty impulsowe spożywcze Gumy Orbit w torebkach 25 drażetek

Wrigley Poland

Skittles 38 g

Wrigley Poland

Linia batonów BA!

Specjalistyczne środki czystości Wezyr 3 w 1 do prania dywanów, wykładzin i obić tapicerskich

Libella

Bakalland

Produkty innowacyjne spożywcze

2 STATUETKI

Linia produktów Sidolux M

Lakma Strefa

Mokate Moje Inspiracje Latte Classic

Kret Jedyny Oryginalny Aktwyny żel do udrażniania rur

Global Pollena

Mleko zagęszczone UHT Wypasione z magnezem 2,5%

SM Mlekovita

Tymbark Fruktajl (linia)

Grupa Maspex

Smakowiata Pajda smalczyk roślinny

ZT Kruszwica

Kosmetyki do włosów Joanna szampon do wlosów Objętość

Laborat. Kosmetyczne Joanna

Head&Shoulders Total Care

Procter&Gamble Polska

Liquid Silk Professional Arganowy szampon 8 w 1

Eveline Cosmetics

Środki do prania i płukania tkanin Bil Sport Active płyn do prania odzieży sportowej

Ballantine’s Brasil

Mokate

Pernod Ricard Polska

Produkty prozdrowotne

2 STATUETKI

Świeże soki Cymes – z marchwi i z jabłek

Viktoria Cymes

Chrupiące plasterki truskawki Crispy Natural

Crispy Natural

Libella

Bakalland żurawina suszona

Bakalland

Silan Sensitive

Henkel Polska

Syropy funkcjonalne Herbapol

Herbapol Lublin

Perwoll Balsam Care

Henkel Polska

Syropy Łowicz Zdrowie z natury

Produkty śniadaniowe

KATEGORIE SPECJALNE Produkty delikatesowe Big-Active hebata czarna aromatyzowana Cytryna&Mango

Agros Nova

2 STATUETKI Big-Active/Herbapol Lublin

The Jelly Bean Factory

Bon Bon Buddies

Magnum Silver

Unilever (Algida)

Smirnoff Black Espresso i Smirnoff Black Lime&Mint

Diageo Polska

Almar łosoś norweski premium – 2 plastry

Almar

Nestlé Corn Flakes

Toruń-Pacific CPP

Serki Wiejskie Polskie

SM Mlekovita

Serek naturalny Bieluch

SM Bieluch

Specjały kuchni świata Linia hiszpańskich oliwek nadziewanych w puszkach Jolca Turek Islos (linia) Sos sojowy Kikkoman

Italmex Warszawa Mleczarnia Turek Develey

maj 2014 Życie Handlowe

25


regiony

województwo małopolskie

raport z regionu Kraków

Serwis z dobrą ceną

Polski hit z Gorlic

Najpierw Malinka, potem Cezar

30

32

34

STARTUJE PROGRAM „ORZEŁ DYSTRYBUCJI FMCG”

26

Życie Handlowe maj 2014

„Życie Handlowe” chce jeszcze bardziej zacieśnić więzy łączące nas z dystrybutorami. Obserwując zmagania hurtowni z codziennymi wyzwaniami oraz ich niezwykłe umiejętności radzenia sobie w ekstremalnie trudnych okolicznościach, zdecydowaliśmy się wesprzeć je programem „ORZEŁ DYSTRYBUCJI FMCG”.

A także pozytywnego i wiarygodnego wizerunku tych firm w otoczeniu biznesowym. Dystrybutorom spełniającym założenia programu będziemy przyznawać specjalne certyfikaty potwierdzające stosowanie przez nich zasad fair play – zarówno wobec klientów, kontrahentów, jak również pracowników.

Ma on na celu promowanie uczciwych i rzetelnych przedsiębiorców, zajmujących się hurtową sprzedażą produktów FMCG.

Certyfikaty „ORZEŁ DYSTRYBUCJI FMCG” mają nie tylko stać się dowodem spełniania przez przedsiębiorców wyśrubowanych

kryteriów, ale też przyczynić się do podnoszenia standardów moralnych prowadzenia biznesu w Polsce oraz promowania postaw odpowiedzialności i wzajemnej uczciwości. Program ORZEŁ DYSTRYBUCJI FMCG” na sezon 2014–2015 właśnie startuje. Jego szczegóły zaprezentują państwu nasi przedstawiciele w terenie. Więcej informacji na ten temat można uzyskać pod numerem telefonu: 22 539 59 41.


MAŁOPOLSKIE

Małopolscy dystrybutorzy zaczynają zmieniać skórę Handel w Małopolsce łatwo się nie poddaje. Jeżeli konkurencja w hurcie okazuje się zbyt duża, firmy wchodzą w detal. Z kolei małe zakłady produkcyjne rozszerzają własne, niezależne od ogólnopolskich potentatów kanały dystrybucji.

W

całym kraju handel zmaga się z zachodnią konkurencją, która ma zdecydowanie więcej środków na promocję czy wprowadzanie różnego typu zmian. Znikają sklepy, a hurtownie w najlepszym

razie zmieniają szyld na ogólnopolski. W województwie małopolskim jest jednak nieco inaczej.

Od hurtu do detalu – Już nie prowadzę hurtowni, teraz to typowy sklep dla miejscowych – mówi właściciel maj 2014 Życie Handlowe

27


regiony

handlowe inicjatywy

3,3 mln

tyle osób mieszka na terenie województwa małopolskiego firmy FH Kazpol z Byszyc koło Wieliczki. Na placu przed budynkiem ciągle widać szyld hurtowni, ale parking zastawiony jest małymi samochodami osobowymi. Klienci wynoszą po kilka produktów. – Detaliści coraz rzadziej do mnie zaglądali, a miejscowi klienci częściej. W końcu zacząłem handlować tylko z tutejszymi mieszkańcami – dodaje. Firma F.H.U. Chrząszcz z Alwerni podąża w tym samym kierunku. Na placu przed hurtownią dużo skrzyń z pustymi butelkami, co sugeruje większy hurt. Ale wewnątrz już widać, że miejscowi traktują ten adres jako sklep. – Tak faktycznie jest, ale mamy nieco inne ceny dla detalu i hurtu – precyzuje pracownica firmy. – My tutaj jesteśmy twardzi, łatwo się nie poddajemy. Nie możemy ugryźć z jednej strony, to próbujemy z innej – obrazowo opisuje sytuację detalista z Gorlic. Prowadzi sklep w niekorzystnym otoczeniu (obok sieciowe Delikatesy Centrum, niedaleko dobrze zaopatrzony Hitpol). – Też chciałbym mieć tanie produkty, ale dobrą cenę można uzyskać kupując od razu całego tira wody mineralnej czy herbaty. Na to mogą sobie pozwolić duże hurtownie albo prężne sieci – opowiada.

Mocni nie tylko lokalnie – Oczywiście, że odwiedzają mnie tak zwani konsultanci

28

Życie Handlowe maj 2014

z propozycją, abym dołączył do franczyzy. Na razie nie chcę wiązać się z nikim, ale kto wie – rzuca w przerwie pomiędzy obsługą klientów detalista z Gorlic. Ludzie przychodzą do jego sklepu po dobry chleb i warzywa, które przywozi często prosto od rolników. Ceny na podstawową, dostępną w każdej placówce spożywkę ma jednak wysokie, a i lokalowi przydałoby się odświeżenie. Nasz rozmówca uważa jednak, że na to nie ma w najbliższym czasie szans. – Nie jestem w żadnej sieci, więc nie dostaję upustów na zakupy. Marżę na towary mam minimalną – wyjaśnia. Trzeba przyznać, że w Małopolsce lokalnych sieci franczyzowych jest sporo i, co ważne, są one bardzo prężne. Z Tarnowa wywodzi się Regionalna Grupa Detaliczna (sklepy Cezar i Malinka), z Gorlic Hitpol i Sezamek, a w Krakowie prym wiodą Kefirek oraz Avita. Wszystkie te sieci już szukają dróg rozwoju poza własnym województwem, bo w Małopolsce większość

Koncentracja sklepów w sieciach (tych lokalnych, ale także ogólnopolskich, typu Odido czy Nasz Sklep) staje się jednak problematyczna dla lokalnych producentów. Powoduje na przykład, że mniejsze zakłady z regionu mają problemy ze znalezieniem zbytu. Sprzedając do jednej sieci, utrudniają sobie rozmowy z inną, która żąda lepszych warunków. A przecież towar musi znaleźć się na półce, aby klient miał możliwość go kupić. Dlatego też np. mleczarnie inwestują we własną dystrybucję. OSM z Bochni ma świetną hurtownię, a mleczarnia z Miechowa także sieć sklepów Twarożek, nawet w odległym o 40 km Krakowie. – Mamy już dziesięć sklepów firmowych, ale wciąż szukamy nowych lokali – podkreśla Maria Śliwa, zastępca kierownika działu handlu OSM w Miechowie. Hurtownia tej mleczarni, czyn-

Idziemy w Polskę z Hitpolami Trwają rozmowy o masterfranczyzie – informuje Justyna Krężołek, właścicielka F.H.U. Hitpol, operatora sieci detalicznej Hitpol.

by sklepów za wszelką cenę. W ostatnich latach jest nawet tak, że średnio pięć sklepów rocznie ubywa nam z  sieci – z  różnych powodów. Przyjmujemy nowe, głównie o  większej powierzchni sprzedażowej i  lepszym potencjale. A  z  naszych doświadczeń wynika, że największą siłę mają te z  salą sprzedaży powyżej 150 metrów kwadratowych. Dziś mamy blisko 90 umów franczyzowych i  110 sklepów pod naszym szyldem, co oznacza, że nasi dotychczasowi Partnerzy otwierają z  nami swoje kolejne placówki handlowe. Jest to dla nas wyróżnienie, a jednocześnie powód do dumy.

Mariusz Polit: – Ile sklepów działa obecnie pod szyldem Hitpol? Justyna Krężołek: – Naszym celem nie jest zwiększenie licz-

W jaki sposób chcecie się rozwijać? – Na terenie Małopolski jest to trudne, bo większość sklepów jest już w  jakiś sposób zagospodarowana. Większość skle-

„rokujących” sklepów jest już zagospodarowana.

Mleczarnie mocne w hurcie

Maria Śliwa zastępca kierownika działu handlu OSM w Miechowie

Krówka i olej rzepakowy w Twarożku – Cały czas poszerzamy ofertę. Wzbogaciliśmy ją ostatnio o Krówkę Miechowską oraz o olej rzepakowy wytłaczany na zimno. Cukierek zawijany jest ręcznie, w dwa papierki – wewnętrzną białą koszulkę parafinową, umożliwiającą łatwe odwijanie, oraz zewnętrzny kredowany w sześciu kolorach z sentencją na każdy dzień. Olej rozlewamy do półlitrowych butelek.

na od brzasku, to stały punkt na liście zaopatrzeniowej miejscowych detalistów. MARIUSZ POLIT pów z naszym szyldem działa na tym terenie. Mamy jednak sklepy również na Podkarpaciu, a ostatnio pojawił się także sklep w  województwie świętokrzyskim. Mamy jednak zamiar wyjścia z Hitpolami dalej, poza nasz dotychczasowy obszar działania. Prowadziliśmy rozmowy z  kilkoma firmami, które są zainteresowane masterfranczyzą. Z  jedną z  nich rozmowy są zaawansowane, ale najbardziej pracochłonne są początki. Czyli jakaś inna, niezrzeszona z  wami hurtownia przejmie obowiązki zarządcy Hitpolu, powiedzmy w Wielkopolsce. Będzie korzystała z  rozwiązań i  umów stworzonych w Gorlicach, przyłączając kolejne sklepy. Dla firmy matki z Gorlic korzyścią będzie procent od obrotów? – Nic więcej nie mogę powiedzieć. Trwają jeszcze rozmowy.


MAŁOPOLSKIE

Co słychać w regionie?

Nowe browary z Almeksie – Jesteśmy specjalistami od mokrej roboty, nawet kiedyś mieliśmy takie hasło – mówi z uśmiechem Ireneusz Pięta, współwłaściciel hurtowni Almeks z Bochni, którą prowadzi wraz z trzema braćmi: Romanem, Andrzejem i Mariuszem. – Dostarczamy do sklepów wszystko, co mokre, w promieniu około 40 kilometrów od siedziby firmy – precyzuje. Almeks wyspecjalizował się w napojach, wodach i piwach. – W ostatnim czasie wzbogaciliśmy portfolio o produkty z mniejszych browarów, między innymi Perły czy Jabłonowa. Tego nasi klienci poszukują – dodaje Ireneusz Pięta. REKLAMA

Program lojalnościowy w Matchemie 2000 Chemiczno-kosmetyczna hurtownia Matchem 2000 ze Skawiny 1 czerwca startuje z programem lojalnościowym dla detalistów. Za zakupy klienci będą mogli dostać m.in.: pralki, rowery, tablety i drobny sprzęt gospodarstwa domowego. – Niedawno poszerzyliśmy asortyment o kosmetyki samochodowe marki Plak oraz chemię profesjonalną MediClean – mówi Hubert Frej, kierownik ds. sprzedaży w Matchem 2000. Poza produktami z tej branży firma ma też w ofercie m.in. artykuły szkolne i papierosy.

Promocje z hurtowni Rąba – Dla klientów obecnie najważniejsza jest cena, dlatego organizujemy liczne promocje. W czasie ich trwania zbieramy sporo zamówień – opowiada Ewa Rąba z hurtowni wędlin Rąba z Oświęcimia. – Większość towaru jest dowożona, osobiście po towar zjawiają się tylko detaliści z miasta – podkreśla Ewa Rąba. Firma dostarcza zamówienia do około stu sklepów, w większości z Oświęcimia i okolicy.

Platforma internetowa w budowie Marcola, hurtownia spożywcza z Tarnowa,

poszerzyła obszar działania – dostarcza teraz towar także do sklepów na terenie Rzeszowa i Tarnobrzegu. Hurtownia ma też w planach uruchomienie platformy internetowej. – Korzystając z niej klienci będą mogli złożyć zamówienie, pobrać elektroniczną fakturę, ale też zobaczyć aktualne promocje – wyjaśnia Jakub Kułaga, zajmujący się m.in. nadzorowaniem budowy platformy internetowej w Marcoli. Aktualnie detaliści mogą wziąć udział w programie lojalnościowym, premiującym zakup produktów w tej hurtowni.


regiony

handlowe inicjatywy

Polski hit z Gorlic Dwie duże hurtownie, dwie sieci franczyzowe. Rodzina Krężołków z Gorlic zawładnęła lokalnym rynkiem. W planach ma wyjście poza Małopolskę z siecią franczyzową Hitpol.

W

szystko zaczęło się w 1995 roku od założenia hurtowni Chempion przez Grzegorza Krężołka. Po pięciu latach powstała sieć franczyzowa Hitpol zarządzana przez Justynę Krężołek. Z czasem pod patronatem hurtowni Chempion ruszyła także sieć franczyzowa Sezamek, a ostatnim nabytkiem rodzinnego biznesu jest hurtownia ogólnospożywcza Smak z Sanoka. Najbardziej ekspansywnym podmiotem w grupie jest jednak ostatnio Hitpol, zarządzany przez Justynę Krężołek.

Kotleciarka przywiązuje Co przekonuje detalistów do przyłączenia się do małopolskiej sieci Hitpol? Dbałość o szczegóły, które na koniec okazują się najważniejsze. Gazetki są na czas, towar zawsze dojedzie. Opiekun sklepu z ramienia operatora dba o to, aby w trybiki tej maszyny nie zaplątały się nawet drobne kamienie, a gdy pojawią się problemy – znajdzie rozwiązanie. Wiadomo przecież, że jest on osobą, z którą będzie spotykał się właściciel sklepu. Tak jest w każdym zrzeszeniu, ale opiekun opiekunowi nierówny. Z konsultantką Lilia Rosłońską, mającą bezpośredni kontakt z detalistami, odwiedziłem sklep

30

Życie Handlowe maj 2014

Sklep sieci Hitpol w miejscowości Iwonicz

w Iwoniczu (to miejscowość uzdrowiskowa kilkadziesiąt kilometrów od Gorlic). Sympatyczna profesjonalistka co chwilę odbierała telefony od klientów. Jeden z nich zadzwonił z pytaniem: „co z tą kotleciarką?”. – Sklep ją dostanie i to za darmo. Wcześniej właściciel zapytał nas, gdzie może kupić takie urządzenie w dobrej cenie. Klienci go dopytują, konkurencja ciśnie – wyjaśniła nam Rosłońska. Konsultantka Hitpolu podzwoniła po hurtowniach mięsno-wędliniarskich współpracujących z siecią. Jedna z nich była w stanie przekazać sklepowi bezpłatnie takie urządzenie. – Detalista powinien tylko zrobić odpowiednio wysokie zakupy w określonym

czasie. Podliczyliśmy i wyszło, że jest w stanie sprostać temu wyzwaniu – uśmiecha się Lilia Rosłońska. Kotleciarka, służąca do przygotowywania płatów mięsa o odpowiedniej wielkości i grubości (np. na kotlety, steki czy bitki), już niedługo pojawi się w sklepie A warto dodać, że dobre urządzenie tego typu na wolnym rynku kosztuje od 3 do 6 tys. zł.

80 procent towarów przez biuro Podstawą działalności rodziny Krężołków cały czas pozostaje hurtownia Chempion, uruchomiona 19 lat temu. – Byliśmy jeszcze na studiach, gdy mój przyszły mąż rozpoczął działalność w sprzedaży hurtowej, mimo że był to już czas, gdy nie-

110

tyle sklepów należy do sieci Hitpol które miejscowe firmy tego typu nie widziały dla siebie miejsca i zamykały działalność – wspomina Justyna Krężołek. Po pięciu latach właściciele zdecydowali o inwestycji w sklepy. – Uważnie obserwowaliśmy rynek. Detalistom było coraz trudniej, potrzebowali pomocy i lepszych warunków zakupowych – dodaje. W ten sposób powstał Hitpol, który z założenia był miękką franczyzą. – Do dziś tak jest. Choć dajemy sklepom


MAŁOPOLSKIE

Anna Nycz kierowniczka sklepu franczyzowego Hitpol w Iwoniczu

Średni koszyk zakupowy powyżej 50 zł

– Nasz sklep działa dopiero dwa miesiące, ale jest bardzo dobrze zlokalizowany. Obok mamy nowe osiedle, budynek jest tuż przy drodze, dzięki temu odwiedza nas wielu przejezdnych. Średni paragon przekracza 50 złotych. Klienci dość często poszukują na półkach miejscowych produktów. Tak dzieje się między innymi na działach z nabiałem czy wędlinami. Mamy produkty z OSM-ów z Jasienicy Rosielnej czy z Sanoka. Popularne wśród klientów wędliny dostarcza Zakład Mięsny Jasiołka z Dukli oraz Masarnia Frysztak. Dobre wędliny, znanych już w całej Polsce firm, przywozi hurtownia Domicela z Jasła, która ma podpisaną umową z Hitpolem.

kwartał. – Średnio wynosi ono 3 procent – precyzuje Justyna Krężołek. Najważniejszym dostawcą dla sieci jest oczywiście Chempion, ale towary dowożą także m.in.: Rovita, Galicja MTM z Nowego Sącza, Smak z Nowego Targu (od dwóch lat należy do rodziny Krężołków), Frega oraz wielobranżowa hurtownia A-zet z Gorlic (należy do Tomasza Krężołka, brata Grzegorza Krężołka). – Mamy umowy także z dostawcami owoców i warzyw, a jednym z nich jest Tropicana z Krosna. Blisko 80 procent towaru do sklepów dostarczają firmy rekomendowane przez franczyzodawcę – mówi szefowa sieci Hitpol. Detaliści na własną rękę szukają tylko dostawców pieczywa i towarów regional-

nych, których poszukują na półkach klienci o wysublimowanych potrzebach.

Coś dla Kowalskiego Właścicielka Hitpolu zauważyła, że poza asortymentem i cenami należy także w inny sposób przyciągnąć do sklepów ostatecznego klienta. Większość sieci organizuje przecież różnorodne akcje lojalnościowe, dzięki którym Kowalski przynosi do domu bony na zakupy czy też drobny sprzęt gospodarstwa domowego. – W ten sposób stworzyliśmy Program Dobrego Klienta, dzięki któremu w trakcie każdych zakupów klient zbiera punkty na karcie i może je wymienić na wybraną przez siebie nagrodę z katalogu. To trzecia edycja programu, która potrawa

do lutego przyszłego roku – tłumaczy Justyna Krężołek. To niejedyna zachęta do robienia zakupów w sieci Hitpol. Kolejną są gazetki reklamowe kolportowane na terenie województw małopolskiego i podkarpackiego (21 wydań w ciągu roku). Oczywiście tak jak w każdej sieci drukowane są plakaty informujące o najnowszych promocjach. Dość często obejmują one mięsa i wędlin. – To celowy zabieg. Produkty świeże cechują się dość dużą wrażliwością cenową – wyjaśnia właścicielka Hitpolu. Z drugiej strony pokazywanie ich w gazetkach z konkretną ceną jest swego rodzaju loterią, bo proces wydawniczy gazetki nie jest krótki, a ceny na rynku mogą się drastycznie zmienić. MARIUSZ POLIT

również możliwość uzyskania większych bonusów, opierając współpracę na lojalności w zakresie zakupów – wyjaśnia właścicielka. Od wielkości tych zakupów uzależnione jest oczywiście retro, rozliczane raz na REKLAMA

maj 2014 Życie Handlowe

31


regiony

handlowe inicjatywy

Serwis z dobrą ceną Nie mamy zamiaru konkurować z detalistami Chcemy być dla detalistów możliwie najlepszym partnerem, a nie konkurentem. Nie otworzymy więc własnych sklepów – twierdzi Łukasz Kaczmarczyk, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Bochni. Mariusz Polit: – Bocheńska spółdzielnia mleczarska produkuje, prowadzi szeroką dystrybucję, brakuje tylko detalu... Łukasz Kaczmarczyk: – Nie pójdziemy w  tym kierunku. Chcemy dla naszych odbiorców, czyli sklepów, być możliwe najlepszym partnerem, a nie konkurentem. Dlatego też w  naszej hurtowni mamy wyroby wszystkich liczących się na polskim rynku producentów nabiału. Dużą część towaru pozyskujemy na zasadzie barteru z  innymi dystrybutorami, oferując im w  zamian nasze produkty. Które wyroby są wizytówką waszej spółdzielnia? – Masło Extra Bocheńskie, nasz sztandarowy produkt, powstaje od pięćdziesięciu lat w  ten sam sposób – tradycyjnie w  maselnicach. Podobnie jest z  twarogiem „klinikiem”, który u  nas jest ciągle ręcznie wyciskany w  chustach. Cena takiego produktu musi być wyższa, ale też jakość jest nieporównywalna z wyrobami konkurencji. Jakie są plany spółdzielni na przyszłość? – Najważniejszy cel to wzmocnienie znajomości naszych produktów, między innymi Masła Extra Bocheńskiego, wśród klientów. Chcemy też sukcesywnie odnawiać zakład.

32

Życie Handlowe maj 2014

Bocheńską mleczarnię detaliści cenią nie tylko za jej masła czy sery, ale także za sprawną dystrybucję i szeroką ofertę. W swej hurtowni tamtejszy OSM ma bowiem wszystkie znane w kraju produkty mleczarskie.

O

SM Bochnia to najstarsza mleczarnia w Małopolsce – za dwa lata będzie świętowała 120-lecie. Detaliści z regionu szukając jej wyrobów trafiają do przyzakładowej hurtowni. Czeka ich tutaj duża niespodzianka. – Kontakt z naszą hurtownią można nawiązać telefonicznie, ale też zaprosić naszego przedstawiciela do siebie, do sklepu. Detalista, jeżeli tak zdecyduje, może

także przyjechać do naszej hali cash and carry – wyjaśnia Łukasz Kaczmarczyk, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Bochni.

Daleko poza Bochnię Tutejszej hali cash and carry oczywiście nie da się porównać z gigantami rynku hurtowego, ale ważne jest, że towar przechowuje się tu w odpowiednich warunkach. W zakupach pomaga przeszkolony personel, który na życzenie zapakuje towar do auta. – Sprzedaż na miejscu stanowi około 10 procent obrotów hurtowni. Detaliści najczęściej proszą o dowóz towaru – uściśla prezes spółdzielni. A samochody wyposażone w chłodnie z logo OSM Bochnia dowożą sery, jogurty, masło i śmietanę do większości sklepów w Małopolsce (m.in. do powiatów tarnowskiego, krakowskiego, wielickiego). – Oczywiście największa część naszych odbiorców pochodzi z powiatu bocheńskiego. W większości są to niezrzeszone sklepy, ale wśród naszych

dobrych klientów mamy także znane sieci – opowiada Łukasz Kaczmarczyk. Jedną z nich są Delikatesy Centrum, ale także bocheńskie PSS Społem, zarządzające m.in. ośmioma sklepami i dwoma lokalami gastronomicznymi.

Niskie ceny na półce PSS Społem w hurtowni OSM z Bochni zaopatruje się od zawsze. – Oferują dobre produkty, poza tym należy popierać lokalne firmy. Mamy zamówiony serwis do naszych sklepów – mówi Barbara Płowecka, kierownik ds. obrotu towarowego Społem Powszechnej Spółdzielni Spożywców z Bochni. Społemowskie placówki zamawiają całą paletę nabiału, dostępną w przyzakładowej hurtowni, nie tylko produkty miejscowej spółdzielni mleczarskiej. – Dostajemy z tej hurtowni dobre ceny, co widać także na półce – dodaje Płowecka. Mariusz Polit


Temat: Urokliwa, tradycyjna piekarnia w stylu vintage. zapach swiezego pieczywa p贸lka na ziola

Wire tech. Prosty i stylowy regal na pieczywo pakowane

Stolik na oferte dnia

BakeOff. Ultranowoczesny system ekspozycji pieczywa

Projekt i wykonanie I wanzl.pl I sprzedaz@wanzl.pl I +48 22 739 50 00


regiony

handlowe inicjatywy

Najpierw Malinka, potem Cezar Dziesięć lat temu wbrew rynkowym trendom postawił na własne sklepy, w maju tego roku oddał do użytku nowoczesną galerię handlową. Jan Bylica z Tarnowa od kilkudziesięciu lat nadaje ton zmianom w polskim handlu.

Agnieszka Michalska

N

Podpowiadamy, jak zwiększyć sprzedaż

ajważniejszymi elementami w imperium tarnowskiego biznesmena jest nowoczesna hurtownia (z rocznymi obrotami przekraczającymi 120 mln zł) oraz dwie sieci franczyzowe: Cezar Delikatesy i Malinka Market.

Początki w Stanach Karierę Bylica zaczął w sposób typowy dla ówczesnych czasów. W Polsce nie było szans na godziwe zarobki, wybrał się więc za ocean. Pod koniec lat 70. pojechał do Stanów Zjednoczonych do pracy. Nie w ciemno, byli już tam znajomi z Polski, którzy zorganizowali mu zatrudnienie. – Zarobki kształtowały się wtedy na poziomie 3–4 dolarów za godzinę, tak też

34

Życie Handlowe maj 2014

zaczynałem. Po krótkim czasie zarabiałem już 16 dolarów na godzinę – wspomina z dumą Bylica. To nie wynikło tylko z tego, że był dobrym pracownikiem. – Byłem gotowy na zmiany, nie bałem się szukać nowych możliwości – przyznaje. Ta cecha pozostała biznesmenowi do dziś.

Frukt na początek Po powrocie ze Stanów, już z zapasem niezłej gotówki i doświadczeń, postanowił uruchomić hurtownię. Tutaj też pokazał, że potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Na własnej działce wystawił olbrzymią (jak na ówczesne lata) hurtownię, ze ścianami w trzech granicach działki. – Dziś byłoby to nie do pomyślenia. Na początku

lat 90. wystarczyło postarać się o zgodę sąsiadów – przyznaje. To były pionierskie czasy, gdy wszyscy, także hurtownicy, poszukiwali produktów. – Jeździłem do fabryk, między innymi do Skawiny i Sandomierza po wafelki czy makarony. Sprzedawaliśmy wszystko ekspresowo. Ale trzeba przyznać, że pracy było bardzo dużo, sypiałem po trzy godziny na dobę – mówi biznesmen.

Przyłączanie buntowników Frukt w pierwszych latach sprzedawał towar mniejszym hurtowniom, i to one dostarczały go do sklepów. Na początku transformacji klienci nie zwracali jednak uwagi na ceny, liczyło się tylko to, że jest czym handlować. A wiadomo, że tak długi łańcuch chętnych do pobrania prowizji windował je w górę. – Po kilku latach zaczęliśmy obsługiwać także sklepy, wchodząc tym samym na teren podhurtu. Oczywiście, że firmy się buntowały, ale musiały zrozumieć, że rynek się zmienia. Teraz dołączają do nas hurtownie – tak się stało w Opolu i Nowym Sączu (jako oddziały franczyzowe), zacieśniając z nami współpracę dla uzyskania lepszych warunków handlowych. Podobnie było w 2005 roku, gdy uruchomiłem własny sklep pod szyldem Cezar. Buntownikom, tym razem detalistom, proponowałem dołączenie do franczyzy – uśmiecha się Jan Bylica.

dyrektor handlowa Regionalnej Grupy Detalicznej, operatora sieci franczyzowych Cezar Delikatesy i Malinka Market

– Staramy się modernizować sklepy, które do nas dołączają. Niedawno otwarty został sklep w miejscowości Rajbrot (Małopolska), zmieniony zgodnie z  naszymi wytycznymi. Przed wejściem we franczyzę Cezara działał pod szyldem Malinki, a  powierzchnia sprzedażowa placówki wynosiła około 80 metrów kwadratowych. Obecnie klienci mają do dyspozycji 210 metrów, na których oczywiście można pokazać dużo więcej produktów i zwiększyć obrót. Zmodernizowane zostały również placówki w  Wietrzychowicach, Strzegocicach, a teraz szykujemy zmiany w Cezar Delikatesy w Kleciu

Znaleźli się chętni i franczyza ruszyła. Właściciel hurtowni i sklepów założył jednak, że Cezary to będą poważne delikatesy, o dużej powierzchni sprzedażowej. A jak wiadomo, wśród detalistów więcej jest takich, którzy handlują w niewielkich placówkach. – Mniejsi też chcieli dołączyć do franczyzy. – Stworzyliśmy dla nich sklepy pod logo Malinka – przyznaje Agnieszka Michalska, dyrektor handlowa Regionalnej Grupy Detalicznej, operatora sieci franczyzowych Cezar Delikatesy i Malinka Market.

Cezar czy Malinka Sklepy z logo Malinki mają często małe lokale, ale zdarzają się także detaliści, którzy nie chcą od razu wchodzić


MAŁOPOLSKIE

w większy format. – Wejście do sieci Cezar Delikatesy wiąże się z twardszą franczyzą, trzeba też spełniać pewne standardy (minimum powierzchni handlowej to 120 mkw.). Przedsiębiorca realizuje zaopatrzenie u dostawców zakontraktowanych przez sieć. Są oni w stanie dostarczyć do sklepów ponad 90 procent towarów – mówi Agnieszka Michalska i podkreśla, że Cezar jest marką premium. Wchodząc do sieci Malinka, detalista podpisuje umowę partnerską, w której głównym elementem są wspólne działania marketingowe, m.in. program lojalnościowy dla klientów oraz

Jan Bylica właściciel sieci franczyzowych Cezar Delikatesy i Malinka Market

Pierwsza galeria

– W kwietniu tego roku oddaliśmy do użytku obiekt handlowy „JB Kępa” o  powierzchni handlowej 2000 metrów w  miejscowości Kępa Bogumiłowiecka koło Tarnowa. W  galerii znajdują się: Cezar Delikatesy, restauracja-pizzeria, apteka, cukiernia, salon fryzjerski, sklep zoologiczny, kantor i  placówka zawierania ubezpieczeń. Placówka Cezar Delikatesy w  galerii „JB Kępa” liczy blisko tysiąc 1000 metrów powierzchni sprzedażowej. Tutaj przygotowaliśmy także salę szkoleniową dla naszych franczyzobiorców. Obecnie działa 21 sklepów pod szyldem Cezar Delikatesy i  82 pod logo Malinka Market. Dziewięć Cezarów należy do mnie, pozostałe funkcjonują na zasadzie umów franczyzowych. Do końca roku chcemy mieć 130 sklepów w ramach obu sieci.

zaopatrzenie od głównego dostawcy – czyli hurtowni Frukt. Detalista prowadzący Malinkę dostanie retro, ale będzie ono uzależnione od tego, ile towarów kupi od preferowanych przez REKLAMA

sieć dostawców. – Zdarza się, że klienci wchodzą w Malinkę, a jak spełnią standardy sieci, zmieniają szyld na Cezar – dodaje Agnieszka Michalska. Powód dla wielu jest oczywisty. To w sieci

Cezar Delikatesy można bowiem uzyskać godziwe retro, sięgające nawet 5 procent, oraz wsparcie sieci w realizacji założeń biznesowych. Mariusz Polit


Rynki

Temat numeru > 36 Kartka z kalendarza > 44 Dania gotowe i instant > 46 Lekkie alkohole > 52 Kosmetyki słoneczne > 58 Debiuty > 64 Nowości > 66

Gdy rośnie pragnienie, szybują zyski

Nadchodzi najlepszy czas dla sprzedaży napojów. Nawet kategorie, na które popyt nie jest silnie powiązany z porą roku, latem potrafią zyskać o 40 procent. 36

Życie Handlowe maj 2014


52

Orzeźwienie z procentami

58

N

apoje to jedna z tych kategorii produktowych, które wraz z nadejściem pierwszych cieplejszych dni zaczynają błyskawicznie znikać ze sklepowych półek. Nie jest to tylko kwestia dobrego marketingu i impulsowego działania konsumenta. Latem po prostu organizm domaga się większej ilości płynów, dlatego zapotrzebowanie na tego typu produkty jest ogromne. – W miesiącach ciepłych, zwłaszcza wiosną, sprzedaż wody i napojów zdecydowanie wzrasta, by nieco wyhamować po wakacjach – mówi Danuta Krzemień-Syrek, szef działu marketingu firmy Jurajska. – Oczywiście najkorzystniejsza jest ciepła i sucha aura. Gorące lato to wymarzona dla nas pogoda. Sprzedaż może wzrastać nawet i dwukrotnie w porównaniu z miesiącami zimowymi i chłodnymi – dodaje. W przypadku marki Nałęczowianka 60 proc. całkowitej sprzedaży odbywa się pomiędzy kwietniem a sierpniem. Ale nie tylko sprzedaż wody znacząco wzrasta. Wyniki napojów

z portfolio PepsiCo w najcieplejszym miesiącu poprawiają się o 30–40 proc. Co ciekawe, nawet w kategorii energetyków sprzedaż ożywia się latem, choć są to produkty spożywane o każdej porze roku. – Sprzedaż napojów energetycznych, w porównaniu z całą kategorią, jest najmniej uzależniona od warunków pogodowych. Obserwujemy jednak również zmiany sezonowe, które są nieodłączną cechą tego rynku. Wraz z poprawą pogody w okresie wiosennym i letnim odnotowujemy wzrost sprzedaży napojów energetycznych. Szczytowe wyniki rejestrujemy głównie w miesiącach od maja do października. Wówczas sprzedaż naszej flagowej marki Black wzrasta nawet o 40 proc. w porównaniu z wynikami osiąganymi od listopada do kwietnia – mówi Paulina Włodarska-Grodzińska, dyrektor marketingu FoodCare.

Opalanie bez zakłóceń

sto przypominają, by w czasie upałów pić jak najwięcej – i polscy konsumenci podchodzą do tego z coraz większą

powagą. Jednak producenci robią wszystko, bo po wodę klienci sięgali także w innych okresach roku. Aleksandra

REKLAMA

Woda zdrowia doda Kategoria wód chyba najbardziej kojarzona jest z okresem letnim. Lekarze i dietetycy czę▲ ▲ maj 2014 Życie Handlowe

37


Temat numeru

woda i napoje

Dłużewska-Fil, kierownik marketingu handlowego i rozwoju kategorii w Nestlé Waters (producent Nałęczowianki) mówi, że sezonowość sprzedaży w tej kategorii powoli się zaciera. – Zakup wody staje się trendem całorocznym, co związane jest ze zmianami nawyków polskich konsumentów. Na częstsze sięganie po wodę nie wpływa już tylko pora roku. Rośnie świadomość roli wody i jej pozytywnego wpływu na funkcjonowanie organizmu. Według coraz większej liczby konsumentów woda nie tylko gasi pragnienie, ale przede wszystkim uważana jest za pierwsze źródło nawodnienia – wyjaśnia. – Już od kilku lat odnotowujemy w Polsce coraz większe spożycie wody, które średnio wzrasta o 4 litry na

osobę rocznie. Szacuje się, że w samym 2013 r. każdy z nas wypił około 87 litrów wody. Niestety nadal daleko nam do naszych zachodnich sąsiadów, którzy wypijają jej dwa razy więcej – dodaje Dłużewska-Fil. Konrad Wiktor z firmy Ustronianka zwraca uwagę, że dziś nie wystarczy zaoferować klientom jedynie zwykłą wodę. – Wart 3 mld zł rynek wody w Polsce systematycznie rośnie kosztem pozostałych kategorii. Potwierdzeniem tego może być ujemna dynamika charakteryzująca segment napojów gazowanych. Świadomy konsument coraz częściej i chętniej sięga po wodę, która zdecydowanie bardziej kojarzy się ze zdrowiem. Dzięki panującej modzie na zdrowie na znaczeniu w kategorii sys-

Już od kilku lat odnotowujemy w Polsce coraz większe spożycie wody, które średnio wzrasta o 4 litry na osobę rocznie. Szacuje się, że w samym 2013 r. każdy z nas wypił jej około 87 litrów.

tematycznie zyskują produkty funkcjonalne, które za sprawą swoich właściwości korzystnie wpływają na funkcjonowanie organizmu – podkreśla Konrad Wiktor. Jego firma stale poszerza portfolio wód funkcjonalnych. W tym roku wprowadziła Ustroniankę z wapniem. Także woda Jurajska dostępna jest w wersjach wzbogaconych o minerały. – Polacy poszukują produktów, które niosą ze sobą dodatkowe właściwości, mają dodane różne składniki odżywcze. Dlatego też kilka tygodni temu wprowadziliśmy do sprzedaży dwa produkty funkcjonalne: Jurajską z magnezem i witaminą B₆ i Jurajską z wapniem. Wapń w naszym produkcie pochodzi z alg i jest w 100 proc. naturalny, bez chemicznej ekstrakcji – wyjaśnia Danuta Krzemień-Syrek. Aleksandra Dłużewska-Fil zwraca uwagę, że rynek wód cały czas ewoluuje. – Motorem wzrostu kategorii są wody smakowe, wody czyste, delikatnie gazowane oraz podsegmenty wód impulsowych: wód dla dzieci, wód sportowych i im-

Najczęściej spożywane marki wód niegazowanych Żywiec Zdrój

28,5%

Cisowianka

18,0%

Nałęczowianka

11,6%

Muszynianka

10,3%

Kropla Beskidu

7,3%

Primavera

3,9%

Aquarel

3,2%

Jurajska

3,2%

Ustronianka

3,2%

Dobrowianka

2,8%

Piwniczanka

2,7%

Arctic

2,4%

Staropolanka

2,3%

Źródło: Millward Brown, badanie TGI styczeń–grudzień 2013

portowanych. Woda smakowa jest postrzegana jako kategoria bliższa wodzie niż innym napojom – przez co traktowana jest często jako zdrowsza alternatywa dla soków i napojów gazowanych. Wzrost rynku wód dla dzieci spowodowany jest szerzącym się problemem nadwagi i otyłości, która dotyka coraz młodsze osoby – wyjaśnia. Dodaje, że klienci coraz chętniej sięgają także po małe butelki z wodą i kupują je już nie tylko pod wpływem impulsu, a częściej przechowują zapas takich opakowań w domu.

Orzeźwienie bez cukru Prozdrowotny trend coraz bardziej widoczny jest także na rynku napojów gazowanych. Producenci jak jeden mąż ograniczają w nich zawartość cukru i kalorii. – W ostatnim czasie odnotowujemy duże zainteresowanie nową Pepsi Max bez cukru, której recepturę stworzyliśmy specjalnie dla polskich konsumentów. Ponadto stałym zainteresowaniem cieszą się Pepsi i jej pozostałe bezcukrowe

38

Życie Handlowe maj 2014


Najczęściej spożywane marki wód gazowanych Żywiec Zdrój

23,8%

Cisowianka

22,2%

Muszynianka

11,1%

Nałęczowianka

10,9%

Kropla Beskidu

6,4%

Jurajska

4,8%

Primavera

3,4%

Piwniczanka

3,2%

Ustronianka

3,2%

Dobrowianka

2,8%

Arctic

2,7%

Aquarel

2,1%

Staropolanka

2,1%

Kryniczanka

2,0%

Źródło: Millward Brown, badanie TGI styczeń–grudzień 2013

tzw. eliksirów młodości, które pomagają dbać o urodę, figurę i dobre samopoczucie. W odpowiedzi na potrzeby tej grupy opracowaliśmy nową, innowacyjną linię naturalnych napojów funkcjonalnych Ustronianka Plus na bazie naturalnej wody mineralnej z 20-proc. zawartością soku, bez konserwantów i sztucznych barwników – mówi Konrad Wiktor. Poszczególne warianty produktów, dzięki innowacyjnym recepturom oraz odpowiednio zbilansowanej kompozycji składników, pomagają zachować zdrową skórę, włosy i paznokcie, wspomagają metabolizm oraz zmniejszają uczucie zmęczenia.

Energia ze smakiem W ciągu 12 miesięcy Polacy kupili ponad 287 mln butelek i puszek napojów energetycznych, przeznaczając na ten cel niemal 764 mln zł (źródło: FoodCare za Nielsenem, kwiecień 2013 – marzec 2014). Jak podkreśla Paulina Włodarska-Grodzińska, w ujęciu wartościowym rynek zanotował nieznaczny spadek (1,2 proc.) w porównaniu z analogicznym okresem przed rokiem. Jednak analizując ostatnie kilkanaście miesięcy, należy podkreślić jego stabilizację na stosunkowo wysokim poziomie. Pomimo rozwoju polski rynek napojów energetycznych nadal wart jest 20–30 razy mniej niż amerykański. Jednym ze sposobów producentów na zainteresowanie konsumenta tego typu produktami jest rozwój portfolio smakowego. W styczniu PepsiCo wprowadziło na polski rynek dwa nowe warianty napojów Rockstar z linii Supersours – zielone jabłko oraz malinę. Portfolio pod tym względem poszerza także FoodCare. – W Polsce największą popularnością cieszą się nadal napoje energetyczne o tzw. tradycyjnym smaku. Coraz większą rolę odgrywają jednak energetyki np. z nutą limonki, czyli bardzo popularny smak Mojito, zapewniający dużą dawkę orzeźwienia – mówi Paulina Włodarska-Grodzińska. – Dużym powodzeniem wśród klientów cieszy się także tajemniczy smak Sex Energy, którego wzmożoną sprzedaż odnotowujemy w ostatnich miesiącach – dodaje. Nowe smaki napoju energetycznego Tiger – Mental i Restart – wprowadziła także do portfolio licząca się w tym segmencie firma Maspex, która prowadzi obecnie największą kampanię reklamową w historii tej marki. Beata Krowicka

REKLAMA

warianty – Pepsi Light i Light Lemon – mówi Katarzyna Pyzikiewicz, dyrektor marketingu kategorii napoje w PepsiCo. Także Coca-Cola Poland Services promuje napoje o mniejszej kaloryczności. – Nowością, o której warto wspomnieć, jest Sprite z dodatkiem ekstraktu z liści stewii, dzięki której kaloryczność produktu została obniżona o 30 proc. To pierwszy gazowany napój w Polsce z dodatkiem ekstraktu z liści stewii – wyjaśnia Iwona Zaczek, public affairs and communications manager w Coca-Cola Poland Services. – Pierwszym produktem z dodatkiem ekstraktu z liści stewii była wprowadzona w 2012 roku Nestea Green Tea, której kaloryczność obniżona jest także o 30 proc. – dodaje. Również miłośnicy napojów energetycznych poszukują zdrowszych ich wariantów. – Polscy konsumenci chętniej sięgają po produkty niezawierające cukru. Trend ten w kolejnych miesiącach będzie się utrzymywał. Stąd duże grono sympatyków zyskuje Black Zero – mówi Paulina Włodarska-Grodzińska. Ustronianka również zamierza wykorzystać zamiłowanie Polaków do zdrowszych napojów, przy czym w szczególności liczy na kobiety. – Warto zauważyć, że na ogólne pojęcie zdrowia składa się kilka czynników, o które warto zadbać, aby móc w pełni korzystać z życia. Zwłaszcza kobiety poszukują


Temat numeru

woda i napoje

W wakacje napoje są na co piątym paragonie

Ze słonecznej pogody cieszą się nie tylko producenci wód i napojów, ale także sprzedający je detaliści. Liczba transakcji z udziałem tej kategorii bez wątpienia wzrośnie jeszcze w sezonie wakacyjnym. Dlatego maj jest dobrym okresem, by zaopatrzyć sklepy w te produkty, którymi konsumenci latem pragnienie ugaszą najchętniej.

Z

analizy danych transakcyjnych pobieranych przez Centrum Monitorowania Rynku jednoznacznie wynika, że napoje stanowią istotną kategorię produktów w sklepach do 300 mkw. powierzchni, a ich udziały w wartości sprzedaży w ciągu ostatniego roku wzrosły o ponad 2 proc.

40

Życie Handlowe maj 2014

Razem z papierosami, piwem i wódką stanowią fundament w obrotach większości sklepów osiedlowych, a w okresie letnim generują tam nawet do 7 proc. całkowitej sprzedaży. Pod kątem liczby transakcji zajmują wysoką drugą pozycję, ustępując miejsca jedynie alkoholom, a w wakacje widnieją na co piątym paragonie.

Bąbelki w natarciu W sklepach małoformatowych kluczowym segmentem tego rynku niezmiennie są napoje gazowane, generujące niemal przez cały rok ponad 35 proc. wartości sprzedaży kategorii. Niekwestionowanym liderem na tym polu pozostaje Coca-Cola – producent, który co miesiąc odpowiada za ponad

50 proc. obrotów realizowanych na napojach gazowanych. O miejsce na rynku walczy jednak Pepsi – i robi to dość skutecznie, odbierając Coca-Coli ponad 3 proc. udziałów wartościowych w ciągu ostatniego roku. Na podium stabilną pozycję utrzymuje też Zbyszko, z comiesięcznym udziałem w wartości sprzedaży powyżej 6 proc.


Produkty gazowane są kluczowym segmentem napojowego rynku w sklepach małoformatowych, odpowiadając niemal przez cały rok za ponad 35 proc. wartości sprzedaży kategorii.

preferencji klientów względem typów opakowań. W okresie wakacyjnym możemy spodziewać się wzrostu znaczenia impulsowych opakowań napojów gazowanych o pojemności REKLAMA

do 0,5 l. Między czerwcem a lipcem 2013 r. to właśnie małe butelki i puszki generowały prawie jedną trzecią wartości sprzedaży i dwie piąte transakcji w tym segmencie.

Woda… idzie jak woda Z wodą butelkowaną w przededniu lata powinien zaprzyjaźnić się każdy detalista – jej sprzedaż silnie rośnie wraz z temperaturą, a w miesiącach

▲ ▲

Przyglądając się markom można zauważyć, że Coca-Cola i Pepsi zdominowały resztę konkurentów, co miesiąc generując łącznie niemal 70 proc. wartości i ponad 50 proc. wolumenu sprzedaży. Marki Zbyszko 3, Sprite i Hoop Cola, choć utrzymują się w pierwszej piątce pod kątem udziałów wartościowych, pozostają daleko w tyle za czołówką – w lutym każda z nich generowała poniżej 5 proc. wartości sprzedaży. W miesiącach zimowych spadały też udziały marki Fanta, co może być przejawem mniejszego zainteresowania smakami owocowymi w chłodniejszych porach roku. Jakie ceny i pojemności wybieramy, sięgając po bąbelki? W okresie grudzień 2013 – luty 2014 w liczbie transakcji dominowały produkty o średnich cenach z przedziałów do 2 zł oraz 3,01–4,00 zł. To właśnie na segment 3,01–4,00 zł przypadała niemal co czwarta złotówka wydana na napoje gazowane. Pod względem pojemności najpopularniejsze pozostają butelki 2-litrowe oraz 2,25 l, ostatnie głównie za sprawą znacznego wzrostu zainteresowania butelką PET Coca-Coli o tej pojemności. Należy jednak pamiętać o wpływie sezonowości, która w najbliższych miesiącach przyczyni się do zmiany


Temat numeru

woda i napoje

czerwiec–sierpień 2013 r. co piąta złotówka wydana na napoje przypadała na tę grupę asortymentową. Podobną tendencję wykazuje bliski jej segment wód smakowych – generuje on jednak znacznie mniejszy udział w wartości sprzedaży napojów, zimą oscylujący wokół 5 proc., z maksimum przekraczającym 7 proc. w czerwcu i lipcu. Wśród producentów wód prym wiedzie Żywiec Zdrój (niemal 1/3 wartości sprzedaży). Gonią go Nałęczów Zdrój (z marką Cisowianka) i Muszynianka, które z miesiąca na miesiąc budują silniejszą pozycję rynkową kosztem lidera. Analogiczna sytuacja dotyczy wód smakowych, gdzie bezkonkurencyjny jest Żywiec Zdrój, odpowiedzialny za 60 proc. wartości sprzedaży i ponad 60 proc. transakcji. Firmy Maspex (z marką Kubuś Waterrr) i Jurajska powoli acz sukcesywnie zwiększają jednak udziały zarówno wolumenowe, jak i wartościowe. Łącznie w kategoriach wód tradycyjnych i smakowych dominują duże butelki o pojemności 1,5 l – w ciągu ostatnich miesięcy odpowiadały one za 3/4 wolumenu i generowały ponad

70 proc. wartości sprzedaży. W pierwszej grupie produktowej wyróżnić należy wodę Żywiec Zdrój 1,5 l niegazowaną, będącą w lutym przedmiotem średnio co ósmej transakcji, oraz Muszyniankę naturalnie gazowaną 1,5 l, występującą na co 12 paragonie. Latem należy się jednak spodziewać wzrostu zainteresowania butelkami półlitrowymi. Asami rotacji w kategorii wód smakowych okazały się natomiast 1,5-litrowe niegazowane butelki Żywca Zdroju Smako Łyk w wariantach: truskawka, cytryna i jabłko. W lutym były one łącznie odpowiedzialne za ponad 1/3 wszystkich transakcji dotyczących tej kategorii produktowej.

Zastrzyk energii, łyk elektrolitów Uwadze detalistów nie powinny też umknąć energetyki i izotoniki – mimo że nie wpływają kluczowo na ogół obrotu sklepów (generują odpowiednio 9 proc. i 1,5 proc. wartości sprzedaży napojów), latem ze względu na wzmożoną aktywność fizyczną oraz problemy z koncentracją potrafią wykazywać wysoką rotację i wzrost

udziałów. Co piąty entuzjasta napojów energetycznych sięga po markę Black, co szósty po Tigera, a co dziesiąty po Red Bulla – brandy te są dostępne w ponad 60 proc. sklepów i generują łącznie 57 proc. wartości sprzedaży. W lutym 2014 r. w sklepach małoformatowych to właśnie marka Black zdominowała konkurencję zarówno pod kątem wartościowym, jak i wolumenowym. Łącznie w sprzedaży znajdowało się w tym czasie ponad 100 wariantów napojów energetycznych, a na sklep przypadało średnio osiem produktów. Warto zaznaczyć, że w ostatnich miesiącach liczba transakcji dotyczących napojów energetycznych silnie wzrasta w piątki – przed weekendem warto więc wyróżniać je na sklepowych półkach. Na rynku napojów izotonicznych serca konsumentów podbija firma Oshee – to ona generuje co drugą złotówkę wydaną w tym segmencie, a po jej produkty sięga ponad połowa kupujących. W czołówce znajdują się również Mountain Dew (Pepsi) oraz Powerade (Coca-Cola), które nieustannie

Udziały wartościowe w sprzedaży wszystkich napojów (%) – segmenty sklepy małoformatowe do 300 m2 45 40 35 30 25 20 15 10 5 0

42

II 2013

III 2013 IV 2013 V 2013 VI 2013 VII 2013 VIII 2013 IX 2013 X 2013 XI 2013 XII 2013 I 2014

napoje gazowane

soki, nektary, napoje gazowane

woda mineralna

napoje energetyzujące

woda smakowa

herbaty mrożone

napoje izotoniczne

napoje funkcjonalne

Życie Handlowe maj 2014

II 2014

Napoje (razem z papierosami, piwem i wódką) stanowią fundament całkowitej sprzedaży większości sklepów osiedlowych, a w okresie letnim generują tam nawet do 7 proc.

toczą bój o srebrny medal – w konkurencji udziałów wartościowych przypada on marce Powerade (blisko 24 proc.), pod kątem wolumenu górę bierze Mountain Dew (ponad 23 proc.). Z danych paragonowych wynika, że do koszyków klientów sklepów małoformatowych najczęściej trafiają: Powerade jagodowy 0,5 l, Oshee Multifruit 0,75 l oraz Oshee Magnez w puszce 0,5 l, a zaraz za nimi puszka Mountain Dew 0,33 l.

Jaki z tego wniosek? Jak widać kategoria napojów w sklepach małoformatowych wciąż stanowi kluczowy element obrotów, który razem z alkoholami i produktami tytoniowymi jest przedmiotem 50 proc. zawieranych transakcji. Warto więc przyjrzeć się obecnej ekspozycji i śmielej prezentować produkty napojowe, powierzając im więcej miejsca na półkach. Biorąc pod uwagę fakt, iż latem zeszłego roku wachlarz oferowanych produktów obejmował średnio 170 wariantów, tj. o 30 więcej niż zimą – rozbudowa napojowego portfolio również wydaje się pożądanym przez klientów krokiem detalisty w stronę lata. Lidia Zaręba Analityk Centrum Monitorowania Rynku lidia.zareba@cmr.com.pl


rynki

kartka z kalendarza

Mały klient, wielki potencjał

C Z E RWC A

1

S

mak, który odpowiada dziecku, wygodne dla niewielkich dłoni opakowanie, przyciągająca wzrok grafika z budzącymi sympatię postaciami – te wszystkie cechy powinien posiadać produkt skrojony na potrzeby najmłodszych konsumentów. Jeśli jeszcze do tego będzie on zawierał witaminy, minerały lub inne składniki, które znajdują uznanie w oczach dorosłych, to jego sukces sprzedażowy jest niemal gwarantowany. Stuprocentowo pewny stanie się on wtedy, jeśli w składzie produktu nie będzie konserwantów, sztucznych barwników, a ilość cukru zostanie ograniczona do najniższego akceptowalnego przez dziecięce podniebienie poziomu. Od święta, a do takich w kalendarzu nieletnich zalicza się 1 czerwca, rodzice są jednak w stanie odrobinę z tych wyśrubowanych na co dzień wymagań ustąpić. Poniżej opisujemy kilka propozycji, które powinny być dostępne na półkach sklepów z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka i nie tylko.

Produkty spożywcze skierowane do dzieci muszą spełniać więcej wymogów niż wszystkie inne. Z jednej strony powinny odpowiadać oczekiwaniom grupy docelowej, z drugiej – rodzicom, którzy często mają głos decydujący o tym, czy dana przekąska lub napój znajdą się w koszyku. Mimo to w sklepach pojawia się coraz więcej propozycji dedykowanych małym konsumentom, bo rynek ten ma przed sobą ogromny potencjał. 2

6

1

5

3

44

Życie Handlowe maj 2014

4


1. Ciasteczka jak marzenie Od roku marka Krakuski ma w ofercie dwa produkty skierowane do dzieci. Są to Robaczki, czyli kruche herbatniki z dodatkiem masła, oraz Fasolki – ciasteczka wypełnione pomarańczową galaretką i oblane aksamitną czekoladą. Kolorowe opakowania w pakiecie z kolekcjonerskimi naklejkami, ciekawe kształty i rozmiary w sam raz na jeden gryz powodują, że nowości te to idealny pomysł, by osłodzić chwile najmłodszym. A rodzice? Gwarancja wysokiej jakości i zachowania świeżości produktu (dzięki możliwości powtórnego zamknięcia opakowania) oraz smak ciasteczek powinny przekonać do nich każdego. Sugerowane ceny: Fasolki – 3,79 zł za 140 g; Robaczki – 2,99 zł za 100 g. BAHLSEN POLSKA, www.bahlsen.pl, www.krakuski.com.pl

2. Kto powiedział, że gumę trzeba żuć? Dzieci to wielbiciele gumy do żucia i wszelkiego typu nowości. Wiedząc o tym firma Unilever wprowadziła w tym sezonie do sprzedaży nowy smak loda Max Calippo – Bubble Gum. Wyciskany

wodny lód w nietypowym różowym kolorze przełamuje nudę, gwarantując orzeźwienie. Pojemność: 105 ml. Sugerowana cena: 2,49 zł. Kolejną nowością tego producenta jest multipak Funny Finger, w którym znajduje się sześć lodów wodnych w zabawnym kształcie łapki. Produkty nie zawierają sztucznych barwników ani aromatów. Sugerowana cena: 12,49 zł. UNILEVER POLSKA, www.unilever.pl, www.algida.pl

3. P  szczółka idzie do szkoły Super P! – tak nazywa się nowa seria cukierków w mlecznej czekoladzie z nadzieniem owocowym produkowanych przez Pszczółkę, a skierowanych do dzieci. Ich opakowania mają aż dwadzieścia wersji graficznych nawiązujących do różnych zajęć szkolnych, m.in. języka angielskiego, fizyki, informatyki, biologii, oraz opatrzone są humorystycznymi historyjkami dotyczącymi danego przedmiotu. Główną rolę w tych historyjkach odgrywa Super Pszczółka, która idzie do szkoły i uczestniczy w lekcjach. Ta kolorowa i zabawna postać z pewnością przypadnie do gustu najmłodszym konsumentom,

docenią oni również smak nowych słodkości. Cukierki Super P! sprzedawane są na wagę. Przybliżona cena: 22,00 zł za kilogram. FABRYKA CUKIERKÓW PSZCZÓŁKA, www.fcpszczolka.pl

4. Deser dla małej gromadki Do gamy lodów w multipakach oferowanych przez firmę Nestlé dołączyły zbiorcze opakowania uwielbianych przez dzieci lodów Pirulo Banani. Te wyglądające jak banan przysmaki można obrać i jeść w całości razem ze skórką. Pod żelową polewą o smaku bananowym kryje się aksamitne waniliowe wnętrze. Do multipaku trafiły także kakaowo-waniliowe lody Nesquik zawierające witaminę D i wapń. W opakowaniach zbiorczych dostępnych jest po osiem sztuk lodów w danym wariancie. Sugerowana cena: 9,90 zł. Nowe multipaki to idealna propozycja dla gromadki dzieciaków uwielbiających dobrą zabawę. NESTLÉ POLSKA, www.nestle.pl

5. Wesoło i zdrowo Serek topiony Wesoła Łączka to produkt skierowany w szczególności do najmłodszych. Opakowanie o niezwykle barwnej i ciepłej kolorystyce zawiera osiem trójką-

cików pysznego serka topionego z wapniem i witaminą D₃. Oba te składniki wzajemnie się uzupełniając, pełnią ważną rolę w prawidłowym rozwoju naszych milusińskich. Wizerunek wesołej i zabawnej krówki na opakowaniu produktu zachęci do sięgnięcia po niego nawet najwybredniejszego niejadka. Sugerowana cena: 3,29 zł za 140 g. LACTIMA, wwwlactima.pl

6. Woda na dziecięce pragnienie Od kwietnia w sprzedaży jest woda smakowa Jupik Aqua w odmienionych opakowaniach. Butelki mają odświeżoną etykietę, logo i bardziej poręczny kształt. Wyposażono je też w wygodny dozownik. Dzięki wprowadzonym zmianom produkty zdecydowanie lepiej służą dzieciom, nawet tym najmłodszym. Na uwagę zasługuje również nowa receptura napojów, w tym zwłaszcza brak konserwantów i sztucznych barwników oraz obniżona zawartość kalorii. Wody Jupik Aqua z dodatkiem soku owocowego doskonale orzeźwiają i gaszą pragnienie. Dostępne są w czterech wariantach: cytryna, truskawka, jabłko oraz malina. Butelki PET o pojemności 0,5 l kosztują 2,19 zł. HOOP POLSKA, www.hoop.pl REKLAMA


rynki

DANIA GOTOWE I INSTANT

Obiad jak na tacy Zdaniem producentów dań gotowych o sukcesie na tym rynku decyduje w pierwszej kolejności smak produktu – jeśli przypadnie klientowi do gustu, zakupi go ponownie, niezależnie od ceny. I choć branża w ostatnim czasie przeżywa stagnację, niektóre jej segmenty notują rosnące wyniki sprzedaży.

P

olski rynek pakowanych dań gotowych miał się w ubiegłym roku gorzej w stosunku do lat poprzednich – tak przynajmniej wynika z badań instytutu GfK. Produkty z tej kategorii kupiło co trzecie polskie gospodarstwo domowe, wydając na nie średnio 25 zł. W skali całego kraju daje to zakupy o łącznej wartości 105,3 mln zł i wielkości 13,5 tony. Oznacza to spadek o odpowiednio 14 i 16 proc. w po-

46

Życie Handlowe maj 2014

równaniu z rokiem 2012. Trend ten w zakupach odczuwalny był we wszystkich segmentach rynku pakowanych dań gotowych. Także wśród produktów o największym znaczeniu, czyli różnego rodzaju fasoli (fasolka po bretońsku, fasolka z dodatkami) oraz gołąbków, które stanowią prawie połowę w wolumenie zakupów całej kategorii. Do danych tych odniósł się Grzegorz Kowalik, dyrektor sprzedaży w firmie Virtu.

– Choć ostatnio kategoria zanotowała spadek – mam tutaj na myśli dane Nielsena oraz GfK – nie możemy zapominać, że podobne zmiany notowaliśmy już w latach poprzednich i nie jest to stała tendencja. W czasach kryzysu sprawdza się różnorodna oferta, obejmująca również dania na tackach oraz pizze, a to właśnie te kategoria zanotowała spory wzrost, jeśli chodzi o przychód ze sprzedaży w 2013 roku – podkreśla.

Wybory deklarowane Wracając do badań GfK, wskazują one na duże i rosnące znaczenie dyskontów w sprzedaży dań gotowych, gdzie w 2013 r. zakupiono prawie 40 proc. rocznego wolumenu. Udział produktów markowych w rynku pakowanych dań gotowych szacuje się na 60 proc. Wśród marek własnych największe znaczenie mają produkty sieci Biedronka i Lidl. W 2013 roku produkty


Gotowe do detalu Jednym słowem, dania gotowe podlegają podobnym trendom, jak szeregi innych kategorii FMCG, których sprzedaż przenosi się do sklepów dyskontowych. Duża część producentów jednak nadal mocno wierzy w sklepy tradycyjne, które przy odpowiednim wsparciu sprzedażowym mają szansę na zadowalające zyski z dań gotowych i garmażeryjnych. – Staramy się nie dzielić sztywno sprzedaży na małe sklepy oraz sieci handlowe. Ostatecznie najważniejszy jest konsument i to on decyduje, jakie danie gdzie kupić. Musimy pamiętać również o tym, że nie zawsze robi on zakupy w tym samym miejscu, a w przypadku gdy chce nabyć jeden produkt, chętniej uda się po niego do po-

Małe i średnie sklepy spożywcze doskonale sprawdzają się w sprzedaży tradycyjnego asortymentu dań gotowych, takich jak: pulpety, gołąbki, fasolka po bretońsku czy flaki.

▲ ▲

markowe w kategorii dań gotowych zakupiło 23 proc. polskich gospodarstw domowych (spadek z 27 proc. w stosunku do 2012 r.). Marki własne sieci kupowało 17 proc. gospodarstw (w porównaniu do 19 proc. w 2012 roku). Według badania TGI instytutu Millward Brown za okres styczeń–grudzień 2013 r. do najczęściej wybieranych marek dań gotowych należą: Pudliszki (43 proc. wskazań), Łowicz (30 proc.), Rolnik (13 proc.), Pamapol (8 proc.), Profi (4 proc.). Z kolei preferencje w kwestii dań instant w kubeczkach kształtują się następująco: Gorący Kubek Knorr (42 proc.), Danie w 5 minut Winiary (26 proc.), Vifon (13 porc.), Nudle Knorr (11 proc.), Tao Tao i Sam Smak (po 7 proc.)

REKLAMA


rynki

DANIA GOTOWE I INSTANT

bliskiego sklepu. Rekomendacje dla małych i średnich detalistów są obowiązkiem naszego handlowca, który pełni rolę opiekuna klienta. Oferuje on pomoc w zamówieniach, podpowiadając, które produkty Virtu cieszą się największym powodzeniem u konsumentów, a tym samym ich sprzedaż jest najwyższa

na dostępność najpopularniejszych produktów garmażeryjnych, takich jak: pierogi ruskie, krokiety z mięsem, naleśniki czy pizze i zapiekanki, dodatkowo nie zapomina również o wybranych daniach gotowych na tackach. Michał Mazur z firmy Yabra przekonuje, że małe i średnie

w naszym portfolio są również klopsiki, które oferujemy nie tylko w standardowym sosie pomidorowym, ale też w sosie grzybowym i myśliwskim. Odnotowujemy także rosnące zainteresowanie asortymentem zup tradycyjnych, który wprowadziliśmy w ubiegłym roku, a na chwilę obecną roz-

Staropolskie, włoskie, orientalne…

– podkreśla Grzegorz Kowalik. Jeśli chodzi o hity Virtu to obecnie są to: Gulasz staropolski z kopytkami, Wieprzowina po góralsku z ryżem, Bigos oraz jeden z trzech nowych produktów, wprowadzonych na rynek w tym roku – Gołąbki w sosie pomidorowym. W sklepach tradycyjnych producent stawia też

sklepy spożywcze doskonale sprawdzają się w sprzedaży tradycyjnego asortymentu dań gotowych. W przypadku asortymentu tego producenta są nimi: pulpety, gołąbki, fasolka po bretońsku, flaki w rosole czy też zamojskie, jak również grochówka żołnierska. – Ciekawymi pozycjami

szerzamy tą kategorię zarówno jeżeli chodzi o zakres wariantowy, jak też wielkość i rodzaj opakowania – mówi Michał Mazur. W sklepach handlu tradycyjnego nie powinno zabraknąć również najbardziej popularnych wariantów zup instant, do których według danych firmy

z sezonem wakacyjnym, jako żelazny prowiant na biwak od Bałtyku po Tatry. Mówiło się o nich także w kontekście studentów, którzy ze względu na przystępną cenę i łatwość przygotowania zawsze byli wierni daniom ze słoika. Obecnie o daniach gotowych, głównie garmażeryjnych, ale także zupach, równie

48

Życie Handlowe maj 2014

Unilever należą: żurek, barszcz czerwony, zupa cebulowa i barszcz biały.

Rynek dań gotowych to pole do ciekawych obserwacji socjologicznych. Przez długi czas kojarzone były one głównie


często słyszy się w kontekście świąt Bożego Narodzenia czy Wielkanocy. I tak np. w przypadku marki Virtu końcówka roku jest wyjątkowo intensywnym okresem sprzedaży głównie uszek z kapustą i grzybami, ale także pierogów, które tradycyjnie pojawiają się na świątecznym stole.

Kolejna zmiana to ta, że dania gotowe przestają konkurować ceną, a najważniejszym kryterium ich wyboru jest jakość i smak. W konsekwencji na rynku pojawili się producenci z gotowymi wyrobami garmażeryjnymi o delikatesowym charakterze, jak np. Garmażeria Staropolska Lech.

Oferta Garmażerii bazuje na wędlinach, ale znaleźć w niej można także pierogi, domowe weki, krokiety, pieczone strucle itp. – Produkujemy niewielkie serie wyrobów wykonywanych tradycyjnymi metodami, w większości ręcznie, takie jak: skrzydełka drobiowe faszerowane, udka

delikatesowe w całej Polsce, zwłaszcza w większych miastach. Nie ma nas w sieciach w tzw. kanale nowoczesnym – mówi Marek Budnik z Garmażerii Staropolskiej Lech. Obserwowaną już od kilku lat na rynku dań gotowych tendencją jest wyjście poza tradycyjne potrawy kuchni polskiej, takie REKLAMA

Znakiem rozwoju rynku jest także pojawianie się na nim nowych form podania produktów. Coraz więcej firm wprowadza dania gotowe na tackach, w kategorii zup są to opakowania typu doypack.

jak klopsiki, gołąbki, pulpety czy flaczki. Konsumenci z dużym entuzjazmem przyjęli gotowe dania z innych kuchni, o czym świadczy chociażby sukces Kociołków do syta marki Łowicz, w których można wybierać pomiędzy propozycjami kuchni węgierskiej, meksykańskiej, rosyjskiej czy orientalnej. ▲ ▲

kurczaka faszerowane, szyjki drobiowe faszerowane oraz wiele innych. W segmencie dań gotowych oferujemy dania na tackach pakowane w atmosferze modyfikowanej (MAP). Ofertę zmieniamy co dwa trzy tygodnie, więc cały czas mamy w niej coś nowego, smacznego. Nasi główni odbiorcy to sklepy

maj 2014 Życie Handlowe

49


rynki

DANIA GOTOWE I INSTANT

Produkty z kategorii pakowanych dań gotowych kupiło w ubiegłym roku co trzecie polskie gospodarstwo domowe, wydając na nie średnio 25 zł.

O rozwoju rynku dań gotowych świadczy także to, co dzieje się w kategorii mrożonek. – Mrożone dania gotowe w Polsce to nadal słabo rozwinięty segment na tle krajów Europy Zachodniej. Składa się na to wiele czynników – od kultury odżywiania zaczynając na zamożności konsumentów kończąc. Zmieniają się jednak trendy i upodobania Polaków, którzy wzorem społeczeństw krajów zachodnich coraz więcej czasu poświęcają pracy i ograniczają czas poświęcany na przyrządzanie posiłków w tradycyjny sposób. Są to najczęściej młode osoby czynne zawodowo, preferujące dania łatwe i szybkie w przygotowaniu, a jednocześnie charakteryzujące się różnorodnością składników i smakowitością uzyskiwaną w kuchni domowej. Jednocześnie są również otwarte na smaki kuchni z różnych regionów świata. Nie bez znaczenia jest także fakt preferowania przez coraz większą grupę młodych Polaków zdrowego stylu życia, a tym samym zwiększonego

50

Życie Handlowe maj 2014

spożycia warzywnych dań gotowych typu warzywa na patelnię czy dań gotowych na bazie warzyw – mówi Jerzy Sidor, prezes Hortino. W ramach marki Poltino producent ten ma do zaoferowania bardzo ciekawą grupę dań gotowych zarówno dla osób ceniących sobie produkty jarskie, jak również z mięsem. Są to: Gryczotto z kurczakiem, Penne ze szpinakiem w sosie serowym, Kebab z warzywami, Makaroni z kurczakiem, Tortellini z warzywami i sosem pieczarkowym. Przygotowane one zostały na bazie starannie wyselekcjonowanych, najwyższej jakości składników. Ich smak dopełniają wspomniane

już sosy lub aromatyczne przyprawy dołączone w saszetce.

Smak różnie opakowany Znakiem rozwoju rynku jest także pojawianie się na nim nowych form podania produktów. Coraz więcej firm wprowadza dania gotowe na tackach, w kategorii zup są to opakowania typu doypack. Bardzo często te same produkty można kupić w tradycyjnych słoikach lub puszkach oraz na bardziej nowoczesnych tackach. – W przypadku naszych dań gotowych receptura pozostaje niezmienna niezależnie od rodzaju opakowania. Chcemy, aby konsument za każdym razem otrzymywał

Najczęściej spożywane marki dań gotowych w słoikach/puszkach/kartonach Pudliszki

42,9%

Łowicz

29,7%

Rolnik

12,9%

Pamapol

8,2%

Profi

4,3%

Źródło: Millward Brown, badanie TGI styczeń–grudzień 2013

wyrób spełniający jego oczekiwania, zgodny z poprzednio zakupionym, o tej samej jakości i walorach smakowych. Nie jest przy tym ważne, czy będzie to słój, czy też puszka o takiej lub innej gramaturze – tłumaczy Michał Mazur z firmy Yabra. Nowe opakowania to oczywiście próba dostarczenia klientowi jak najwygodniejszych rozwiązań. Zdaniem Piotra Szczeblewskiego, dyrektora do spraw handlu Profi, nowoczesne opakowania doypack w przypadku zup Profi to gwarancja ich sukcesu na rynku rodzimym oraz w eksporcie. Doypack to rodzaj woreczka foliowego, który utrzymuje pozycję pionową. W opakowaniach tego typu dostępnych jest wiele wariantów zup Profi. Z kolei doświadczenie firmy Virtu pokazuje, że przyszłość dań gotowych leży w tackach. – Przewagę dań na tackach upatruję w łatwości ich przygotowania oraz wygodzie użytkowania, która jest zdecydowanie większa niż w przypadku słoików – wystarczy nakłuć folię, włożyć danie do kuchenki mikrofalowej lub piekarnika i podgrzać. Dania w słoikach powinno się wcześniej przełożyć do odpowiedniego naczynia, a to już dla konsumenta dodatkowy kłopot. Tacki są również wygodniejsze jeśli chodzi o produkty takie, jak np. gołąbki. Wyjęcie tego dania ze słoika może być nieco utrudnione, natomiast w przypadku tacki taka sytuacja nam nie grozi – danie jest łatwo dostępne


i zawsze wygląda tak, jak byśmy sobie tego życzyli. W przypadku braku odpowiedniego naczynia tacka może służyć również jako wygodny talerz. Co równie istotne, opakowania te są lżejsze i bardziej poręczne. Uważam, że produkty gotowe powinny ułatwiać konsumentom życie, co nie ogranicza się wyłącznie do kwestii przygotowania, lecz dotyczy również przechowywania czy transportowania ze sklepu do domu – podkreśla dyrektor sprzedaży Virtu.

Sezon na wygodę Sezonowość sprzedaży na rynku dań gotowych kształtuje się różnie w zależności od kategorii. I tak zupy tradycyjne typu żurek, barszcz biały to domena okresu wielkanocnego. – W miesiącach, w których

w danym roku wypada Wielkanoc (marzec lub kwiecień), obserwujemy prawie 2-krotnie większą sprzedaż tych zup w porównaniu z miesiącami wakacyjnymi. Jednak warto zauważyć, że zupy te cieszą się popularnością również w okresie jesiennym – już od października zauważalny jest wzrost ich sprzedaży. Sezonowością cechuje się także sprzedaż barszczu czerwonego, na który popyt wzrasta już od października, a kulminacyjny moment osiąga w miesiącach listopad/ grudzień, kiedy sprzedaż wzrasta ponad 2-krotnie w stosunku do okresu letniego – mówi Katarzyna Zawodzińska, category manager Knorr w firmie Unilever. Jesienią nie można także zapominać o zupie cebulowej, która począwszy od października rotuje najlepiej.

Najczęściej spożywane marki dań instant w kubeczkach Gorący Kubek Knorr

41,9%

Danie w 5 minut Winiary

25,5%

Vifon

12,7%

Nudle Knorr

11,3%

Tao Tao

7,3%

SamSmak

7,2%

Źródło: Millward Brown, badanie TGI styczeń–grudzień 2013

Szczyt sprzedaży zup instant także przypada na miesiące zimowe, kiedy konsumenci chętniej sięgają po ciepłe przekąski. Jak zauważa Grzegorz Kowalik w okresie wiosenno-letnim rośnie zainteresowanie produktami owocowymi: pierogami, naleśnikami z owocami i z farszami serowo-owocowymi) jak również

warzywnymi – ze szpinakiem oraz brokułami. Obecnie firma Virtu promuje doskonałe na sezon grillowy pierogi jurajskie i ruskie z posypką. W daniach gotowych tak jak w każdej innej kategorii sposobem na całoroczne zarobki jest dostosowanie oferty do sezonowych potrzeb konsumentów. Małgorzata Marszałek REKLAMA


rynki

LEKKIE ALKOHOLE

Orzeźwienie z procentami Niskoprocentowe napoje alkoholowe mają coraz więcej zwolenników. Ich grono powiększa się w miarę, jak rośnie świadomość konsumentów oraz temperatura za oknem. Polacy chętnie sięgają już nie tylko po lekkie wina – białe, różowe czy musujące, ale również po cydry. Duża część amatorów tego typu trunków wybiera także piwa smakowe.

R

52

Życie Handlowe maj 2014

Jeszcze daleko nam do Francji czy Włoch, gdzie napój ten towarzyszy konsumentom na co dzień i jest uzupełnieniem posiłków, nie ulega jednak wątpliwości, że wina coraz częściej goszczą na polskich stołach, szczególnie w okresie Bożego Narodzenia, karnawału oraz Wielkanocy – zauważa Iwona Michałowicz, senior brand manager Jacob’s Creek w firmie Pernod Ricard Polska. Trendem obserwowanym w skali globalnej i widocznym także u nas jest rosnąca popularność win różowych. Już dawno przestały one być segmentem niszowym – dziś co

▲ ▲

osnące zainteresowanie napojami o niższej zawartości alkoholu – tendencja widoczna na całym świecie – nie jest w Polsce zjawiskiem nowym, ale wciąż stosunkowo młodym. W odróżnieniu od cięższych trunków, pitych przy wyjątkowych okazjach, ich lekkie odpowiedniki – delikatne wina, cydry, a nawet piwa smakowe – coraz częściej są urozmaiceniem posiłku lub formą deseru po nim. – Obecnie obserwujemy w Polsce tendencję do spożywania lżejszych alkoholi, w którą doskonale wpisują się wina.


Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.


rynki

LEKKIE ALKOHOLE

dziesiąta butelka wina kupowanego w Polsce pochodzi właśnie z tego segmentu, a ich procentowy udział w rynku tzw. win spokojnych w ciągu kilku lat wzrósł dwukrotnie. Z kolei segment win musujących, jeszcze kilka lat temu będących w centrum zainteresowania głównie w grudniu oraz w karnawale, coraz bardziej ożywia oferta produktów takich jak Fiore, będących połączeniem wina musującego i soku z owoców. Za tymi zmianami stoi oczywiście coraz większa wiedza konsumentów w zakresie różnych odmian alkoholi i rosnąca chęć do eksperymentowania. – Zauważamy, że klienci są coraz bardziej otwarci na nowości oraz produkty z innych krajów. Zainteresowaniem cieszą się zwłaszcza wina z Grecji, Mołdawii, Gruzji, Francji i Portugalii – mówi Magdalena Gradowska, właścicielka sklepu Mada w Poznaniu.

54

Życie Handlowe maj 2014

Cydrowy boom Tendencja do spożywania alkoholi w lekkim wydaniu obecnie nie tylko przybiera na sile, ale i prezentuje nowe wcielenia. Jednym z nich jest cydr, zwany też jabłecznikiem – alkohol, który stanowi dobrą alternatywą dla piwa i wódek smakowych, za którym w bardzo wielu krajach stoi wieloletnia tradycja. Połowa światowej konsumpcji cydru przypada na Wielką Brytanię. Cydrowy boom w kraju słynącym z jabłek w całej Europie wydaje się czymś oczywistym, jednak kultura jego picia i sama kategoria dopiero się w Polsce rozwijają. Wszystko jednak wskazuje na to, że rynek ten ma przed sobą świetlaną przyszłość. Przykładem jest historia Cydru Lubelskiego. Wiosną 2012 r., po kilku latach testów, firma Ambra rozpoczęła przygotowania do produkcji tego trunku. Postawiła w niej na świeże jabłka i naturalną metodę wytwarzania – z soku,

Na wybór lekkich win istotny wpływ ma rekomendacja sprzedawcy, często także kraj pochodzenia, kolor, a nawet etykieta. Cena jest istotna, ale nie decydująca. Inaczej wygląda to w przypadku cydru, gdzie stanowi ona czynnik najważniejszy.

a nie z koncentratu. O tym, że był to strzał w dziesiątkę, świadczą liczby – w 2013 r. Ambra sprzedała 800 tys. litrów Cydru Lubelskiego. Niewykluczone, że już wkrótce amatorzy jabłek w takim wydaniu będą mogli cieszyć podniebienie kolejnymi trunkami, firma rozważa bowiem produkcję cydrów jednogatunkowych. Cydr powoli staje się punktem obowiązkowym w każdym sklepie. – Zdecydowaliśmy się wprowadzić go na stałe do oferty przed ubiegłorocznym sezonem wakacyjnym i czas pokazał, że była to dobra decyzja – klienci

sięgają po niego coraz częściej. Nie stanowi on raczej konkurencji dla win czy piw smakowych, lecz jest kupowany jako produkt dodatkowy – stwierdza Magdalena Gradowska. Poszukiwanie nowych doznań smakowych jest jedną z głównych, ale na pewno niejedyną przyczyną rosnącej popularności cydru. Magdalena Kosecka, logistics & sales manager w firmie Kamron, zwraca uwagę, że cydr jest produkowany z jabłek bez dodatku wielu szkodliwych dla zdrowia substancji, które znajdziemy w innych napojach


Gotowe na letnie party Miesiące maj–wrzesień oznaczają sprzedażowy pik nie tylko dla cydru. Reguła ta ma zastosowanie do większości lekkich napojów alkoholowych. – Kiedy jest ciepło, konsumenci dużo chętniej sięgają po tego typu trunki. Wina takie, jak Bearfoot Pink Moscato – różowe, słodkie, o smaku wiśni i malin z posmakiem jaśminu, czy wina marki Carlo Rossi bardzo często towarzyszą wiosenno-letnim spotkaniom w gronie znajomych i rodziny– podkreśla Agnieszka Boryś, specjalista ds. brand PR w grupie CEDC. O tej porze roku świetnie sprawdzają się także wina białe, takie jak Jacob’s Creek Chardonnay lub Jacob’s Creek Moscato. – Pije się je lekko schłodzone, co sprawia, że są wyjątkowo orzeźwiające – wyjaśnia Iwona Michałowicz. Na winach i cydrach świat lekkich alkoholi jednak się nie kończy.

Ostatnie sezony stoją także pod znakiem rosnącego zainteresowania gotowymi drinkami (RTD). – Grillowanie, spotkania z przyjaciółmi w plenerze stanowią doskonały kontekst dla

konsumpcji gotowych drinków prosto z butelki. Według raportu instytutu International Wine & Spirit Research (IWSR) z 2013 r. rynek RTD wykazuje niezmiennie od kilku lat tenden-

cję wzrostową i obrazuje ewolucję preferencji konsumentów, przejawiającą się w skłonności do zakupu lekkich alkoholi – mówi Hanna Hausman, menedżer produktu i zastępca dyrek-

REKLAMA

Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

▲ ▲

niskoalkoholowych dostępnych na rynku. Dzięki temu jest zdrowszy, co w połączeniu z naturalnym i mocno owocowym smakiem zyskuje uznanie klientów. W przeciwieństwie do piwa jest to również produkt bezglutenowy, więc może być spożywany przez osoby chore na celiakię. Wojciech Baran, dyrektor zarządzający Cider Hill – firmy zajmującej się importem i dystrybucją naturalnego, tradycyjnego cydru angielskiego, obserwuje istotny wzrost sprzedaży tego typu napojów, wynikający z większej świadomości samego produktu. Jednocześnie zwraca uwagę na bardzo wyraźną w tym segmencie sezonowość. – Jabłecznik jest napojem orzeźwiającym, lekkim – najlepiej smakuje schłodzony do temperatury 2–5 stopni Celsjusza. W związku z tym okres od maja do września jest dla tego rynku najlepszy w roku – podkreśla Wojciech Baran.


rynki

LEKKIE ALKOHOLE

tora ds. marketingu i eksportu w firmie Henkell & Co. Vinpol Polska. Dlatego też producenci bardzo poważnie podchodzą do kategorii gotowych drinków, proponując nowe smaki czy optymalizując wizerunki produktów już obecnych na rynku. Firma Henkell & Co. Vinpol Polska wprowadziła w tym sezonie do sprzedaży Lubuski Gin & lime, uzupełniający linię produktów RTD, w której oferowany był dotąd Lubuski Gin & tonic, o nową wersję smakową, przeznaczoną dla amatorów drinków z dodatkiem lemoniady. Nowy jest nie tylko smak, ale i opakowanie. Aluminiowa butelka o pojemności 200 ml zastąpiona została szklaną, większą o 75 ml.

Rekomendacja na wagę złota W różnych grupach alkoholi lekkich nieco odmienny jest układ czynników, które decydują o zakupie. W przypadku wina – oprócz preferencji smakowych – duże znaczenie ma często rekomendacja sprzedawcy. Zdaniem Iwony Michałowicz jest ona wręcz kluczowa. – O winach polscy konsumenci wiedzą jeszcze niewiele, a fachowa porada eksperta jest bezcenna. Dostępność różnorodnych gatunków

w sklepach jest ogromna i osobie niedoświadczonej trudno czasami odnaleźć się w winiarskim świecie oraz dopasować wino do konkretnej okazji lub zaplanowanego menu – tłumaczy senior brand manager Jacob’s Creek. Poza rekomendacją na wybór w przypadku lekkich win często wpływają takie elementy, jak kraj pochodzenia, kolor, a nawet etykieta. Cena jest istotna, ale nie decydująca. Inaczej wygląda to w przypadku cydru, gdzie cena to wciąż najważniejszy czynnik brany pod uwagę przy podejmowaniu decyzji zakupowej. – To naturalna sytuacja w przypadku rynków we wczesnej fazie rozwoju. Jednak zauważamy powoli wzrost liczby świadomych konsumentów, wybierających produkty najwyższej jakości, w tym także osób już oddanych tej kategorii, które szukają różnorodności – zauważa Wojciech Baran.

Co kto lubi W grupie konsumentów sięgających po lekkie alkohole widoczne są pewne różnice. Regułą – potwierdzaną przez różne badania – jest to, że po piwa smakowe oraz po musujące i słodkie wina sięgają przede wszystkim panie. Z myślą

Lider rynku radlerów, także w wersji 0% Dobrym uzupełnieniem oferty lekkich napojów alkoholowych są radlery, czyli miksy jasnego piwa najczęściej z cytrusową lemoniadą. – Pojawiły się one na rynku w 2012 r. na fali rosnącego zainteresowania napojami o niższej zawartości alkoholu. Od początku liderem tego segmentu jest Warka Radler, wprowadzona w kwietniu 2012 r. Smak jabłkowy, który zadebiutował w sprzedaży wiosną ubiegłego roku, okazał się hitem, dzięki czemu sprzedaż Warki Radler w sezonie 2013 wzrosła o 48 proc. w porównaniu ze sprzedażą w całym roku 2012. Zadecydowało to o utrwaleniu pozycji lidera (do Warki Radler należy ponad 50 proc. rynku), ale także o tym, że sprzedaż radlera od Warki była wyższa niż wszystkich pozostałych łącznie – mówi Magda Cichocka-Fronc, senior brand manager Warka Radler w Grupie Żywiec. W tym sezonie producent rozszerzył gamę radlerów tej marki o wariant bezalkoholowy. – Wiemy, że wielu dotychczasowych konsumentów Warki Radler 2% będzie sięgało po wprowadzony przez nas miks piwa bezalkoholowego i cytrynowej lemoniady tam, gdzie dotychczas było to niemożliwe: w pracy, w podróży czy podczas aktywności sportowych – stwierdza Magda Cichocka-Fronc.

56

Życie Handlowe maj 2014

Wina różowe już dawno przestały być w Polsce segmentem niszowym. Dziś co dziesiąta butelka kupowanego u nas wina pochodzi właśnie z tego segmentu.

o nich firma CEDC wprowadza do oferty Carlo Rossi Białe Słodkie. – Ma ono kontynuować sukces czerwonego słodkiego Carlo Rossi, którego sprzedaż przekracza już milion litrów. Segment win słodkich i półsłodkich stanowi już ponad 40 proc. rynku win stołowych i cały czas dynamicznie rośnie, zatem Carlo Rossi Sweet White Moscato to obowiązkowa pozycja w każdym sklepie – przekonuje Agnieszka Boryś. Cydr cieszy się zainteresowaniem obu płci i osób w różnym wieku, widoczne są jednak różnice w preferencjach klientów. – Z naszych obserwacji wynika, że młodsze grupy wiekowe oraz osoby, które wcześniej nie miały do czynienia z tego typu trunkiem, na początku sięgają zazwyczaj po słodsze rodzaje cydru, takie jak np. produkty marki Kiss czy Kamron Cydr, które są dostępne w kilku wariantach smakowych. Te produkty cieszą się również większym powodzeniem wśród kobiet – wyjaśnia Magdalena Kosecka. Dla odmiany osoby już nieco z cydrem zaprzyjaźnione wybierają częściej wersje wytrawne, np. produkty znanej angielskiej marki Westons czy estoński Kiss Premium Dry. Wojciech Baran podkreśla, że aktualna paleta cydrów oferowanych na polskim rynku jest dosyć bogata i każdy może znaleźć w niej produkt odpowiedni dla siebie. Zarządzana przez niego firma skupia się na segmencie premium. – Oferujemy produkty najwyższej jakości, tzw. cydry rzemieślnicze, pochodzące od angielskich producentów, mających 100–200 lat doświadczenia w ich wytwarzaniu. Taka

strategia rynkowa definiuje też rodzaj klienteli. Dodatkowo zauważamy też większy udział kobiet wśród naszych odbiorców, w szczególności w segmencie cydrów słodkich – wyjaśnia Wojciech Baran. Zdaniem dyrektora zarządzającego Cider Hill to ostatnie zjawisko jest w dużej mierze efektem ograniczonej podaży na rynku lekkich alkoholi skierowanych do konsumentów płci pięknej.

Skuteczna sprzedaż Sklepy handlu tradycyjnego mają w sprzedaży alkoholi (w tym także lekkich) istotną przewagę nad placówkami wielkoformatowymi. – Łatwiej w nich zasięgnąć eksperckiej porady oraz poszerzyć wiedzę dotyczącą winiarskich tradycji w danym regionie, szczepów wykorzystanych do produkcji wina lub sposobów produkcji. Należy jednak pamiętać również o wyglądzie półki – podkreśla Iwona Michałowicz, dodając, że we właściwej ekspozycji produktów pomagają dopasowane do konkretnej marki materiały POS. Znaczenie ma także oferta z wartością dodaną. Promocje tego typu generują wyższą sprzedaż oraz pomagają budować lojalność klienta, który jest jeszcze na etapie poszukiwań odpowiedniego dla niego alkoholu lekkiego. Wszystko wskazuje na to, że takich poszukujących będzie coraz więcej, ponieważ polscy konsumenci piją alkohol coraz bardziej świadomie, a ciężkie trunki chętnie zamieniają od czasu do czasu na lżejszy kaliber. Urszula Chojnacka


rynki

KOSMETYKI SŁONECZNE I REPELENTY

Opalanie bez zakłóceń Do majowych rytuałów należy nie tylko grillowanie. Z nadzieją na słońce robimy w tym czasie też zapasy kosmetyków do opalania, a także sięgamy po repelenty. I choć w polskich warunkach natrętne owady są pewniejsze niż piękna pogoda, sklep, który postawi na produkty związane z tymi dwoma segmentami rynku, może liczyć na sezonowe zyski. 58

Życie Handlowe maj 2014

R

ynek kosmetyków słonecznych mimo charakteryzującej go sezonowości sukcesywnie się rozwija. Według danych Nielsena ich sprzedaż wartościowa i ilościowa wzrosła w 2013 roku w porównaniu z rokiem 2012 o 6 proc. Dynamikę tej kategorii zapewnia głównie rosnąca wiedza w zakresie bezpiecznego korzystania z uroków słońca.

– Polacy przywiązują coraz większą wagę do prawidłowej ochrony przed szkodliwymi działaniami promieniowania UV, mają świadomość, jakie konsekwencje może przynieść zbyt długa ekspozycja ciała na słońce. Budowaniu tej świadomości służą liczne akcje edukacyjne oraz popularyzowanie tematu w mediach. Konsumenci zdają sobie sprawę, że używanie kosmetyków ochronnych wpływa nie tylko na ich wygląd,


ale i zdrowie – mówi Katarzyna Butrymowicz-Knap, dyrektor marketingu w firmie Bielenda Kosmetyki Naturalne. Choć i kosmetyki słoneczne, i repelenty to książkowe przykłady produktów sezonowych, okres ich sprzedaży wykracza poza miesiące wakacyjne. – Popyt na preparaty do opalania zaczyna się w maju, najbardziej intensywna sprzedaż jest w lipcu i sierpniu, ale sezon wydłuża się sukcesywnie niezależnie od panującej pogody. Wynika to z faktu, że Polacy coraz częściej wyjeżdżają na zagraniczne wycieczki do ciepłych krajów także poza ścisłym sezonem wakacyjnym – podkreśla Agnieszka Czółnowska, senior brand manager marki Dax w firmie Dax Cosmetics. Z tego względu produkty do opalania można znaleźć w sklepach nawet późną jesienią. W okresie powakacyjnym linie słoneczne trzeba jednak przenieść z miejsc najbardziej eksponowanych na półkę z kosmetykami do pielęgnacji ciała.

Turystyczny front sprzedaży

w środku tzw. sezonu duży wpływ ma pogoda. Deszczowa i pochmurna aura nie skłania do inwestycji w tę kategorię, ale już kilka dnia z wysoką temperaturą zwiększa sprzedaż zarówno kosmetyków z filtrami, jak i tych po opalaniu, mających właściwości chłodzące, łagodzących czy podkreślających opaleniznę. Oprócz warunków pogodowych duże znaczenie ma lokalizacja punktu sprzedaży. Tutaj uprzywilejowaną pozycję mają miejscowości turystyczne, szczególnie „kąpielowe”. Część konsumentów preferuje zakup produktów ochronnych już na miejscu, by zminimalizować wagę bagażu. Nie oznacza to jednak, że w innych rejonach kraju nie mają one racji bytu. Przeciwnie. – Zakup kosmetyków z filtrami nie zawsze wynika z wyjazdów na wakacje. Latem wiele kobiet

stosuje kremy przeciwsłoneczne do twarzy. Obowiązkowo chroniona jest też skóra dzieci podczas codziennych spacerów i wizyt na placach zabaw. Dlatego emulsje do twarzy oraz te przeznaczone dla dzieci uważam za najbardziej uniwersalne i najlepiej rotujące – mówi Marianna Bujakiewicz, detalistka z warszawskiego Tarchomina. Niezależnie od miejsca, w jakim zlokalizowany jest sklep, liczy się właściwa ekspozycja kosmetyków, różnorodna oferta, a wreszcie promocje. – Najlepszym pomysłem na ekspozycję produktów do opalania są specjalne regały, które dają klientowi możliwość przeglądu całej oferty oraz przyciągają wzrok efektowną grafiką – podkreśla Agnieszka Czółnowska. Dobrym miejscem dla tej kategorii produktów są też końcówki regałów oraz strefa przykasowa.

▲ ▲

Na dynamikę sprzedaży kosmetyków słonecznych nawet

Z preparatami odstraszającymi insekty sprawa ma się podobnie jak z kosmetykami słonecznymi. Początek ich rotacji obserwuje się, gdy wiosna nabiera rumieńców, a zwiększony popyt trwa aż do końca lata.

REKLAMA


rynki

KOSMETYKI SŁONECZNE I REPELENTY

ZDANIEM DETALISTY Marianna Bujakiewicz, właścicielka sklepu spożywczo-przemysłowego na warszawskim Tarchominie:

– Z mojego doświadczenia wynika, że kosmetyki słoneczne napędzają sprzedaż innych produktów, w tym kremów depilujących, wosku do depilacji, a nawet kremów do stóp o właściwościach antybakteryjnych, chłodzących czy peelingujących. Obok emulsji z filtrami ochronnymi do twarzy i do ciała koniecznie należy postawić balsamy po opalaniu, balsamy podkreślające opaleniznę oraz mgiełki ochronne na włosy z filtrami UV. Im więcej propozycji na półce, tym bardziej przyciągają ona uwagę klientów.

Z uwagi na ograniczone możliwości w tym zakresie handel tradycyjny nie jest niestety ulubionym miejscem zakupów kosmetyków do opalania i po nim. – Sklepy reprezentujące ten kanał tracą z roku na rok udziały w sprzedaży serii słonecznych na rzecz dyskontów. Promocje cenowe i dostępność całej gamy produktów do opalania skutecznie przyciągają klientów do placówek wielkopowierzchniowych – wyjaśnia Robert Krupa z Eveline Cosmetics. Z danych Nielsena wynika, że udziały dyskontów w wartościowej sprzedaży kosmetyków słonecznych wyniosły w 2013 r. blisko 11 proc. i to ten typ placówek odnotował w tym zakresie największy progres (wzrost o prawie 6 proc. w stosunku do roku 2012). Poprawić notowania z prawie 9 do nieco ponad 11 proc. udało się jeszcze tylko aptekom. Liderem w sprzedaży produktów z tej kategorii pozostają natomiast sklepy chemiczne, do których zaliczane są także drogerie – w minionym roku zrealizowały one prawie połowę, bo 47 proc. obrotu kosmetykami słonecznymi.

Szeroka ofensywa Warunkiem zarobku na kosmetykach do i po opalaniu jest zatem wygospodarowanie miejsca na zróżnicowany asortyment. Podstawa na półce z kosmetykami do opalania to preparaty dla dzieci oraz te

60

Życie Handlowe maj 2014

z faktorami o średniej wysokości. – W niewielkich sklepach, które nie mogą sobie pozwolić na ekspozycję pełnej oferty kosmetyków przeciwsłonecznych, nie powinno zabraknąć produktów z filtrami o najpopularniejszych współczynnikach SPF: 10, 20 i 30. Warto także zaopatrzyć się w kosmetyki ochronne dla dzieci, zwłaszcza w te z wysokimi faktorami oraz formułami zachęcającymi najmłodszych do ich stosowania, czyli o atrakcyjnym zapachu i kolorze – radzi Katarzyna Butrymowicz-Knap. Szersza oferta powinna objąć pełne spektrum faktorów. Choć w Polsce nadal przeważa sprzedaż kosmetyków z niskim i średnim filtrem, coraz więcej konsumentów poszukuje wysokiej ochrony słonecznej. Dlatego, zdaniem Agnieszki Czółnowskiej, nie można zapominać o kosmetykach do twarzy i ciała z wysokim i bardzo wysokim SPF – od 30 do 50+. Warto też, by na półce znalazły się produkty o różnych formułach (mleczka, balsamy, olejki, spraye), w różnych opakowaniach (tuby, butelki, atomizery) i pojemnościach (zarówno podstawowej, jak również „rodzinnej”). – Przy wyborze konkretnej marki kosmetyków słonecznych konsumenci kierują się znajomością produktów i zaufaniem do brandu. Czasem polegają na rekomendacji


Jest to co prawda najmniejszy segment rynku kosmetyków słonecznych, ale w ubiegłym roku był on jedynym obok kosmetyków po opalaniu, który odnotował dwucyfrowy wzrost

W niewielkich sklepach nie może zabraknąć produktów do opalania z filtrami o najpopularniejszych współczynnikach SPF: 10, 20 i 30.

REKLAMA

▲ ▲

znajomych bądź ekspedientki w sklepie, a czasem skusi ich atrakcyjne opakowanie, promocja lub chęć wypróbowania czegoś nowego. Natomiast o wyborze SPF, formuły i gramatury decydują pogoda, karnacja i inne indywidualne potrzeby – mówi senior brand manager marki Dax.

Dziewczyny lubią brąz Choć świadomość niebezpieczeństw związanych z opalaniem jest coraz większa i choć kobiety wiedzą, że bardzo przyspiesza ono proces starzenia się skóry, to nadal dla wielu osób mocna opalenizna jest synonimem udanego wypoczynku. Powrót znad morza bladym to zdaniem wielu powrót na tarczy, co ma swoje odzwierciedlenie w handlu. Mateusz Gędłek, brand manager Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona podkreśla, że nie należy rezygnować z olejków do opalania zapewniających niską ochronę, ponieważ Polacy wybierając się na urlop oprócz tego, że chcą wypocząć, chcą też szybko uzyskać ładną opaleniznę, a jak już ją sobie wypracują, to o nią dbają. W portfolio Farmony kosmetykami, które im na to pozwolą, są olejek do opalania SPF 6 przeznaczony dla osób o ciemnej karnacji oraz emulsje SPF 15 i SPF 20 – dla osób o karnacji średniej. Złocisty odcień skóry zapewnią im produkty komplementarne z linii Sun Balance, a mianowicie balsam rozświetlająco-brązujący i łagodząco-nawilżający. Dodajmy, że linia Sun Balance to nowość w ofercie Farmony, składająca się z ośmiu produktów, w tym z pomadki ochronnej z filtrem i samoopalacza. O ciągle mocnym trendzie w kierunku opalania, a nie tylko ochrony przed nim, świadczy także fakt, że swoją grupę amatorów mają wciąż preparaty, które przyspieszają ten proces.

maj 2014 Życie Handlowe

61


rynki

KOSMETYKI SŁONECZNE I REPELENTY

Rynek kosmetyków słonecznych Przyspieszacze opalania Samoopalacze

Kosmetyki po opalaniu

8%

7%

12%

Standardowe kosmetyki do opalania

46%

Uciążliwe towarzystwo

27% Kosmetyki dla dzieci Źródło: Nielsen, dane za 2013 r.

Rynek kosmetyków słonecznych mimo charakteryzującej go sezonowości sukcesywnie się rozwija. Według danych Nielsena ich sprzedaż wartościowa i ilościowa wzrosła w 2013 roku o 6 proc.

udziałów wartościowych (źródło: Nielsen dane za rok 2013 vs. 2012). W tym kontekście warto wspomnieć, że przyspieszacz do opalania jest od wielu już lat najlepiej sprzedającym się kosmetykiem w linii słonecznej firmy Eveline Cosmetics.

Awans zawodowy Przejawem rozwoju rynku kosmetyków słonecznych jest coraz większe zróżnicowanie dostępnych na nim produktów. Różnorodność faktorów i formuł to jedno, ale zauważa się także coraz większą specjalizację. Kilkanaście lat temu w sprzedaży dominowały emulsje uniwersalne do twarzy i ciała. Dzisiaj kosmetyki z filtrami do twarzy są przeznaczone do określonego typu skóry. Przykład: kremy Bielenda ze słonecznej linii Bikini dla cery mieszanej i tłustej lub suchej i wrażliwej. Kolejną innowacją jest to, że kosmetyki z filtrami stają się wielofunkcyjne, mają

62

Życie Handlowe maj 2014

Bierzniewskiej godne uwagi są także kosmetyki zawierające D-panthenol, który od razu przynosi skórze ulgę i redukuje wczesne stany zapalne. Używanie wielofunkcyjnych kosmetyków rozwiązuje dylemat, czy stosować filtry ochronne, czy też zadbać o nawilżenie skóry (wskazane szczególnie po kąpieli w morzu), dlatego mają one duże szanse na sprzedaż w okresie letnim.

nie tylko chronić, ale też pielęgnować skórę. Stąd zastosowanie w nich chociażby oleju arganowego. Jest on składową linii Sun Balance Farmony. W wielu swoich kosmetykach, w tym zwłaszcza tych z serii Argan Oil, stosuje go także Eveline Cosmetics. – Olej arganowy jest wyjątkowo bogaty w działające ochronnie na skórę polifenole, kwasy omega-6 i 9 oraz zawiera dużą ilość witaminy E w postaci kompleksu tokoferoli. Wykazuje on również działanie przeciwzapalne, łagodzące i sprzyja gojeniu dzięki obecności fitosteroli – mówi Bożena Bierzniewska, specjalista dermatolog współpracująca z firmą Eveline. Popularnym składnikiem kojarzonym z produktami do opalania jest także masło kakaowe. Ma ono działanie antyoksydacyjne, skutecznie naprawia uszkodzoną podczas opalania barierę lipidową, chroni skórę przed wysuszeniem i nadmierną utratą wody. Zdaniem Bożeny

Mimo coraz większego wyboru kosmetyków do i po opalaniu korzystanie ze słońca mogą nam niestety nieprzyjemnie zakłócić uciążliwe insekty. Te najbardziej dokuczliwe to komary i meszki. Ich obecność szczególnie silnie daje się we znaki w miesiącach letnich, takich jak czerwiec i lipiec. – Ukąszenia tych owadów potrafią być bardzo dotkliwe, dlatego Polacy chętnie zaopatrują się w różne rodzaje odstraszających je preparatów, takie jak spraye, płyny, pianki i żele. Nie mniejszym zainteresowaniem cieszą się środki owadobójcze na komary, takie jak spirale, pałeczki czy elektrofumigatory. W sezonie letnim pozycją „must have” na półkach sklepowych powinny być takie produkty, jak płyn oraz spray na komary i kleszcze. Doskonałym uzupeł-

nieniem oferty repelentów są produkty biobójcze, takie jak spirale, pałeczki oraz elektrofumigatory, które również cieszą się w tym okresie ogromnym powodzeniem – mówi Sabina Jasiukiewicz z firmy Bros. Sezon letni jest też dużym wyzwaniem dla właścicieli czworonogów, którym należy zapewnić ochronę przed kleszczami, atakującymi wbrew pozorom nie tylko w lasach, ale także w miejskich parkach. Żeby zabezpieczyć przed nimi pupili ekspertka z firmy Bros poleca specjalnie dla nich stworzone preparaty marki HAPPS. W większych placówkach na półce warto też mieć obroże przeciw pchłom i kleszczom, które występują w dwóch wariantach – dla psów i kotów, oraz specjalne krople typu spot-on. Z preparatami odstraszającymi insekty sprawa ma się podobnie jak z kosmetykami słonecznymi. Początek ich rotacji obserwuje się, gdy wiosna nabiera rumieńców (kwiecień–maj), a zwiększony popyt ma miejsce do końca lata. Zarówno wczesną wiosną, jak i późną jesienią zaopatrują się w nie osoby udające się na wypoczynek do cieplejszych zakątków świata, stąd zasadność ich dłuższej niż tylko wakacyjna obecności na półce. Małgorzata Marszałek

Olejki/kremy do opalania: marki używane najczęściej Nivea Sun

15,5%

Kolastyna

14,0%

Avon

12,6%

Soraya

10,6%

Sopot Sun – Ziaja

9,1%

Dax Cosmetics

6,9%

Lirene

4,2%

Eveline

3,8%

AA Sun

3,7%

Bielenda

3,5%

Źródło: Millward Brown, badanie TGI styczeń–grudzień 2013


rynEk

Debiuty

Egzotyka od Grycana Portfolio marki Grycan zostało poszerzone o nowy smak lodów – jogurtowe z mango. To uzupełnienie wprowadzonej w ubiegłym roku linii, która spotkała się z dużym uznaniem konsumentów. Do sprzedaży detalicznej trafił także sorbet z ananasów.

N

owość dostępna jest w Lodziarniach Firmowych oraz w sklepach na terenie całego kraju. – Przez ponad rok zebraliśmy naprawdę wiele pozytywnych opinii na temat lodów jogurtowych. W naszych lodziarniach zestawiamy je z sorbetami oraz lodami tradycyjnymi, a także z dodatkami – owocami, sosami, polewami. W tym sezonie chcemy poczęstować naszych gości nowym smakiem, w którym połączyliśmy naturalną kwaskowatość jogurtu i delikatną słodycz mango – mówi Elżbieta Grycan, współwłaścicielka marki Grycan – Lody od pokoleń. Do sprzedaży detalicznej został wprowadzony również dobrze znany gościom Lodziarni Firmowych sorbet z ananasów. Ten egzotyczny smak, podobnie jak lody jogurtowe z mango, będzie dostępny w szerokiej dystrybucji w sklepach na terenie całego kraju w opakowaniach o pojemności 500 ml.

Lody ze świeżego jogurtu Wszystkie lody sygnowane nazwiskiem Elżbiety i Zbigniewa Grycanów są przygotowywane na bazie rodzinnej tradycji cukierniczej sięgającej czasów przedwojennych oraz wieloletniego doświadczenia w produkcji lodowych przysmaków.

64

Życie Handlowe maj 2014

– Od początku naszej działalności pozostajemy wierni tradycyjnemu rzemiosłu, wykorzystując do produkcji lodów jedynie naturalne składniki. Takie podejście w połączeniu z efektywnym wykorzystaniem nowoczesnych technologicznych rozwiązań pozwala nam wciąż rozwijać portfolio smaków – mówi Zbigniew Grycan. Jogurtowe z mango, podobnie jak cała seria lodów jogurtowych, produkowane są na bazie świeżego jogurtu naturalnego, zawierającego żywe kultury bakterii probiotycznych. – Wybraliśmy najlepszy naszym zdaniem jogurt ze wszystkich produktów dostępnych na rynku, a recepturę uzupełniliśmy o owoce pochodzące od najlepszych dostawców. Nasze lody

jogurtowe to delikatny smak, którym chcemy częstować klientów szczególnie teraz, w sezonie wiosenno-letnim – mówi Elżbieta Grycan.

Lodziarnie zachętą do wizyty w sklepach Oferta sorbetów marki Grycan, w tym także tegoroczna nowość na rynku detalicznym – sorbet z ananasów, przygotowywana jest na bazie

Nowe lody Grycana Smaki:

jogurtowe z mango, sorbet z ananasów

Opakowanie:

kubek o pojemności 500 ml

Cena sugerowana:

jogurtowe z mango – 10,50 zł; sorbet z ananasów – 10,90 zł

wyłącznie naturalnych składników. Ich podstawą są świeże owoce – zarówno krajowe, jak i zagraniczne, ręcznie obierane i krojone w podwarszawskiej fabryce firmy. Sprzedaż nowych smaków wspierana jest poprzez kampanie reklamowe, materiały POS oraz akcje promocyjne prowadzone we współpracy z wybranymi partnerami biznesowymi. Niezmiennie istotny dla kształtowania poziomu sprzedaży detalicznej jest również rozwój sieci Lodziarni Firmowych, liczącej w tym momencie niemal 130 punktów na terenie całego kraju. To miejsca, w których konsument ma okazję spróbować szerokiej smaków lodów od Grycana, by później sięgnąć po opakowania detaliczne dostępne w sklepach.


rynki

Nowości spożywcze

Cydr po polsku

Tworząc Cydr Polski Klasyczny firma TiM sięgnęła po najlepsze, specjalnie wyselekcjonowane krajowe jabłka odmian: jonathan, mcintosh, spartan, idared i antonówka. Produkowany ze świeżych owoców tłoczonych na zimno napój ma wyrazisty aromat i mocno orzeźwiający smak. Cydr Polski Klasyczny jest w pełni naturalny (powstaje bez pasteryzacji). Ten półsłodki, delikatnie musujący napój zawierający 4,5 proc. alkoholu może być podawany do wszystkich potraw, zarówno na co dzień, jak i od święta. Latem schłodzony, zimą podgrzany z dodatkiem przypraw korzennych jest idealny do makaronów, sałatek, drobiu i ciast. Litrowa butelka nowego cydru kosztuje 12,99 zł. TiM, www.tim-wina.com.pl

Kompozycje idealne na wiosnę i lato

Firma Agros-Nova kolejny raz przełamuje monotonię panującą na rynku syropów i wprowadza do oferty limitowaną edycję produktów marki Łowicz w trzech orzeźwiających smakach. Do znanych i dobrze przyjętych w ubiegłym roku kompozycji limonka-cytryna oraz rabarbar-mirabelka dołączyła unikalna kombinacja ogórek-mięta. Syrop ma wyjątkowo rześki i świeży aromat. Podobnie jak dwa pozostałe sprawdzi się on jako dodatek do wody, dzięki któremu otrzymamy gaszący pragnienie napój idealny na czas wiosenno-letnich upałów, ale także polewa do deserów, składnik koktajli czy drinków. Butelki o pojemności 440 ml opatrzone wyróżniającymi się na półce etykietami kosztują 4,20 zł. AGROS-NOVA, www.agrosnova.pl

66

Życie Handlowe maj 2014

Familijni debiutanci

Lody Manhattan to dobra propozycja na deser i zabawę dla całej rodziny. Od tego sezonu dostępne są one w opakowaniach o większej pojemności, których plastikowe wieczka świetnie sprawdzają się w roli latającego dysku. Do oferty marki dołączyło też kilka nowości. Należy do nich powstała w odpowiedzi na najnowsze trendy linia lodów jogurtowo-owocowych. Obejmuje ona kombinacje jogurtu z ananasami, z wiśniami oraz z truskawkami, dostępne w okrągłych pudełkach o pojemności 1,3 l. Linię Party, na którą składały się dotąd dwa warianty Mojito i Pina Colada, zasiliły lody Margarita łączące truskawkę z cytryną w opakowaniu 1,4 l. Sugerowana cena wymienionych nowości to 16,99 zł. NESTLÉ POLSKA, www.nestle.pl

Ze skrajności w skrajność

Oferta marki Familijne wzbogaciła się o wafle w czekoladzie o dwóch skrajnie odmiennych smakach. Koneserów łagodnych słodyczy zadowolą Familijne, w których krem mleczny otoczono dwoma warstwami mlecznej czekolady. Wielbicieli wytrawnych łakoci usatysfakcjonują wafle z intensywnym czekoladowym kremem oblane czekoladą deserową. Opakowania nowości posiadają elegancką i wyróżniającą się szatę graficzną, właściwą dla produktów premium. Utrzymanie świeżości wafelków gwarantuje folia metalizowana. Polecane jako poczęstunek dla gości lub rodzinna przekąska Familijne mleczno-czekoladowe oraz mocno–czekoladowe kosztują 4,50 zł za 180 g. JUTRZENKA COLIAN, www.colian.pl

Milka, Oreo, Daim i Jacobs w lodowej odsłonie

Wraz z początkiem sezonu Zielona Budka wprowadza na rynek lodowe nowości sygnowane markami doskonale znanych wielbicielom słodyczy i małej czarnej. Są wśród ich waniliowy lód na patyku Milka oblany aksamitną czekoladą z alpejskiego mleka, śmietankowy lód w formie kanapki z kakaowym herbatnikiem Oreo oraz zapakowane w kubeczki po 185 ml karmelowe lody Daim urozmaicone kawałkami mlecznej czekolady z chrupiącym nadzieniem oraz prawdziwie kawowe lody Jacobs. Sugerowana cena pierwszych dwóch nowości wynosi 3,50 zł; kolejnych – 4,99 zł. Jak zapewnia producent, jest to tylko część przygotowanych na ten rok niespodzianek. ZIELONA BUDKA, www.zielonabudka.pl


Magnum świętuje ćwierćwiecze

Marka Magnum obchodzi w tym roku 25-lecie istnienia. Jubileusz został zakomunikowany specjalnym logo, umieszczonym na opakowaniach oraz na patyczkach lodów. Świeżym motywem graficznym jest też krusząca się ponętnie gruba warstwa czekolady, pod którą ukazuje się kremowe wnętrze. Z okazji 25. urodzin powstała limitowana wersja loda tej marki – Magnum Silver o smaku Marc de Champagne w mlecznej czekoladzie pokrytej srebrną polewą. Produkt zwraca uwagę opakowaniem z bąbelkami mieniącymi się elementami 3D. W upalne dni błogie orzeźwienie przyniesie także Magnum Mint. Kremowy lód miętowy w polewie z mlecznej czekolady obsypanej kawałkami karmelizowanego cukru. Sugerowana cena obu nowości to 4,99 zł. UNILEVER POLSKA, www.unilever.pl, www.algida.pl

Firma Tago wprowadziła do sprzedaży Choco Czoki. Pod nazwą tą kryją się drobne chrupiące herbatniki w kształcie kulek, oblane wysokiej jakości czekoladą deserową bądź mleczną, w niespotykanych jak dotąd na rynku smakach. Oferta obejmuje ciasteczka w czterech wariantach. Są wśród nich klasyczne herbatniki w czekoladzie deserowej. Konsumenci, którzy oczekują od produktów tego typu czegoś więcej, dostali do wyboru herbatniki o smaku zabajone bądź karmelowym w czekoladzie deserowej oraz kawowe w czekoladzie mlecznej. Funkcjonalne opakowanie Choco Czoków wyposażone jest w system otwórz-zamknij, której gwarantuje im świeżość przez dłuższy czas. Cena: 4,90 – 5,55 zł za 280 g. TAGO PRZEDSIĘBIORSTWO PRZEMYSŁU CUKIERNICZEGO TADEUSZ GOŁĘBIEWSKI, www.tago.com.pl

REKLAMA

Herbatniki jakich nie było

Brazylijski klimat w szkockim stylu

Radość życia, pasja i optymizm – to wszystko kojarzy się z Ameryką Południową. Na tym kontynencie narodziła się także tradycja łączenia alkoholu z limonkami, która stanowiła inspirację do stworzenia Ballantine’s Brasil. Tradycyjny smak szkockiej whisky miesza się w tej nowości z orzeźwiającą nutą cytrusów. Swój niezwykły charakter trunek zyskuje leżakując w beczkach wypełnionych macerowaną skórką brazylijskiej limonki. Ballantine’s Brasil to propozycja dla tych, którzy zaczynają przygodę z whisky oraz osób otwartych na nowości. 35-procentowy alkohol doskonale smakuje solo, jak również z dodatkami w postaci lodu, limonki, lemoniady czy miodu. Cena: 59,99 zł za butelkę o pojemności 0,7 l. PERNOD RICARD POLSKA, www.ballantines.pl maj 2014 Życie Handlowe

67


rynki

Nowości spożywcze

Kisielek w 5 minut

Oferta kisieli marki Cykoria powiększyła się o produkty w wersji instant. Wystarczy gorąca woda i zaledwie kilka minut, aby otrzymać aromatyczny deser nasycony kawałkami prawdziwych owoców. Nowości, podobnie jak tradycyjne kisiele do gotowania tego producenta, zawierają wyłącznie naturalne barwniki oraz dodatkowo chroniącą przed przeziębieniem witaminę C. Dostępne są one w czterech wersjach: wiśnia, truskawka, malina oraz owoce leśne. Mają atrakcyjny wygląd, konsystencję i smak. Opakowania: 30 g. Cena: 1,20 zł. Kisiele instant to niskokaloryczne, szybkie i dziecinnie łatwe w przygotowaniu desery, chętnie spożywane przez konsumentów ze wszystkich grup wiekowych. CYKORIA, www.cykoria.com.pl

Egzotyczne rozpoczęcie sezonu

Do linii dostępnych w sklepach sorbetów z owoców marki Grycan niebawem dołączy kolejny prawdziwie egzotyczny smak – ananas. Podobnie jak wszystkie sorbety tej marki jest on produkowany według tradycyjnej autorskiej receptury, z ręcznie obieranych i krojonych owoców, w tym przypadku zagranicznego pochodzenia. Sorbet z ananasów to smak dobrze znany konsumentom odwiedzającym lodziarnie firmowe Grycan – Lody od Pokoleń, gdzie cieszy się on rosnącą popularnością. U progu lata producent wprowadza go do sprzedaży detalicznej. Sorbet z ananasów dostępny będzie od maja opakowaniu o pojemności 500 ml i sugerowanej cenie 10,90 zł. LODZIARNIE FIRMOWE, www.grycan.pl

Big-Active miesza na półce z syropami

Uchodząca za eksperta w łączeniu odległych smaków oraz kreatora trendów marka Big-Active wprowadza nową jakość do kategorii syropów owocowych. Od lutego w jej ofercie dostępne są trzy unikalne propozycje: tropikalne mango z ananasem, orzeźwiające kiwi z trawą cytrynową oraz energetyczny granat z acai. Producent adresuje je zarówno do miłośników syropów, jak również do konsumentów, którzy ich dotąd nie znali. Nowości sprawdzą się w roli dodatku do wody, deserów czy też koktajli i drinków. Syropy Big-Active cechują nie tylko innowacyjne połączenia smakowe, ale także opakowanie. Wygodna butelka z energetycznym, kolorowym sleevem wyróżnia się na sklepowej półce. Sugerowana cena: 5,49 zł za 330 ml. BIG-ACTIVE, www.big-active.pl

68

Życie Handlowe maj 2014

Zbyszko idzie z duchem czasu

Po niemal 20 latach obecności na rynku brandu Zbyszko 3 owoce, zapoczątkowanego przez napój 3 Cytryny, producent zdecydował się wprowadzić w nim kilka istotnych zmian. Do wizualnych zalicza się odświeżenie logo oraz nowa atrakcyjna forma i ergonomiczny kształt butelki, zapewniający lepszy chwyt. Do jakościowych – wyeliminowanie ze składu napojów sztucznych słodzików, konserwantów oraz barwników, co przełożyło się na ich lepszy smak oraz sprawiło, że stały się zdrowsze. Kolejną ważną zmianą jest włączenie do portfolio marki 3 owoce Polo Coli, oranżad i toniku. Produkty te stanowić będą teraz jedną grupę asortymentową o ujednoliconym poziomie cenowym. ZBYSZKO COMPANY, www.zbyszko.com.pl

Magiczne galaretki

Dzięki nowym galaretkom marki Gellwe pod nazwą Magic przygotowanie tęczowego deseru jest prostsze i szybsze niż kiedykolwiek wcześniej. Opakowanie produktu w formie duosaszetki zawiera dwa popularne, kontrastujące ze sobą smakiem oraz kolorem warianty galaretek. Ich rewolucyjna receptura sprawia, że po wlaniu pierwszej nie trzeba czekać do zastygnięcia, ale natychmiast wlewa się drugą. Co więcej, w efekcie połączenia dwóch barw między nimi pojawia się trzecia. Magiczne galaretki o smaku truskawki i cytryny dają deser w kolorze czerwono-pomarańczowo-żółtym, a te o smaku pomarańczy i jagody deser w tonacji niebiesko-zielono-pomarańczowej. Rekomendowana cena: 1,99 zł. FOOD CARE, www.foodcare.pl


Maksymalnie polska Pepsi

Trzy wymiary przyjemności

Od tego sezonu popularne lody na patyku Cortina dostępne są w nowej odsłonie. Ich przejrzyste opakowania przyciągają wzrok nowoczesną grafiką, nawiązującą do trzech ważnych sfer życia kobiet: miłości, spokoju oraz muzyki. Dzięki połączeniom różnych smaków, struktur i dodatków każdy z oferowanych wariantów gwarantuje niezapomniane doznania. Cortina classic to kremowe lody waniliowe z sosem czekoladowym oblane mleczną czekoladą z orzeszkami ziemnymi. Cortina toffi zawiera podobną kombinację, ale z sosem o smaku toffi. Cortina tiramisu to lody o smaku włoskiego deseru z analogicznym koktajlem oraz polewą z mlecznej czekolady i płatków ryżowych. Sugerowana cena: ok. 2,90 zł za 95 ml. NESTLÉ POLSKA, www.nestle.pl

Na półki sklepów w całym kraju trafiła nowa Pepsi Max, jak zawsze charakteryzująca się brakiem cukru. Receptura napoju powstała przy aktywnym udziale polskich konsumentów, jego mniej słodki, ale zarazem wyrazisty smak dostosowano do naszych narodowych upodobań. Metamorfozę przeszły również opakowania produktu. Etykiety są prostsze w formie, a logo Pepsi Max zostało umieszczone w ich centralnym miejscu. Stworzony specjalnie dla Polaków napój dostępny jest w siedmiu różnych wariantach opakowań – puszkach o pojemności 0,33 l oraz butelkach PET po: 0,2 l, 0,5 l, 1 l, 1,5 l, 2 l i 2,25 l. Rekomendowane ceny odpowiednio: 2,49, 3,59, 4,89, 6,29, 6,99 i 6,89 zł. PEPSICO, www.pepsicopoland.com

REKLAMA

marzec 2014 Życie Handlowe

69


rynki

Nowości spożywcze

Kolejny radler w ofercie Okocimia

W ofercie marki Okocim pojawił się grejpfrutowo-limonkowy wariant dynamicznie się rozwijającej kategorii radlerów. Stanowi on połączenie 45 proc. jasnego Okocimia i 55 proc. lemoniady. Nowość powstała z myślą o młodych osobach, poszukujących w piwie oryginalnego, lekkiego i przyjemnego smaku oraz wyjątkowego orzeźwienia. Okocim Radler grejpfrut z limonką zawiera 2 proc. alkoholu i nie ma w składzie sztucznych barwników, konserwantów ani słodzików. Dostępny jest w butelkach i puszkach o pojemności 0,5 l ze specjalnym znakiem graficznym, którego kolor informuje, kiedy piwo osiąga idealną temperaturę. Rekomendowane ceny odpowiednio: 2,89 zł i 3,50 zł. W sprzedaży jest także czteropak puszek. CARLSBERG POLSKA, www.carlsberg.pl

Wrzuć ser na ruszt

W związku ze zbliżającym się sezonem grillowym firma Temar wzbogaciła ofertę o kolejne warianty sera marki Sirtakis: naturalny oraz z chili. Obydwa produkty charakteryzują się stałą konsystencją, dzięki czemu idealnie nadają się do pieczenia lub smażenia. Ser w całości lub też w postaci pokrojonych cienkich pasków kładzie się na rozgrzany ruszt grilla lub patelnię i opieka z obu stron przez ok. 4–5 minut. Tak przyrządzony może on stanowić zarówno odrębne danie, ciekawą przekąską, bądź też być dodatkiem do mięs i sałatek. Cienkie grillowane lub smażone paski tego sera urozmaicą każde danie. Nowe warianty smakowe dostępne są w 100-gramowych opakowaniach. P.P.H. TEMAR, www.temar.pl

Wędzonki bez sztucznych dodatków

Zakłady Mięsne Pekpol proponują nową linię wędlin premium pod nazwą Kurpiowskie Specjały. Oferowane w niej wędzonki nie zawierają żadnych E dodatków, takich jak glutaminian sodu czy fosforany. Powstają one z najwyższej jakości mięsa wieprzowego, przy użyciu wyłącznie soli peklującej, w wędzarniach opalanych drewnem bukowym. Wyroby charakteryzują się kruchością i soczystością, a ich walory smakowe sprostają wymaganiom najbardziej wybrednych konsumentów. Mogą oni wybierać spośród czterech propozycji: szynki, schabu, łopatki i boczku. Ceny produktów z linii Kurpiowskie Specjały mieszczą się w przedziale 24,00 – 35,00 zł za kilogram. PEKPOL, www.pekpol.pl

Królewski z Sierpca smaczny dłużej

Ser królewski z Sierpca należy do najbardziej znanych i lubianych w Polsce. Tajemnica jego smaku kryje się w procesie wytwarzania, czasie dojrzewania oraz naturalności (nie zawiera konserwantów). Teraz ten ceniony przez koneserów produkt dostępny jest w nowoczesnym i funkcjonalnym opakowaniu. Wyróżnia się ono zupełnie nowym systemem otwórz-zamknij, dającym gwarancję wspaniałego smaku na dłużej. W tej formie oferowane są trzy wersje smakowe pokrojonego na plasterki sera: klasyczny, light i wędzony. Cena: ok. 4,20 zł za 135 g. Dodajmy, że królewski z Sierpca idealnie komponuje się z tradycyjnie wypiekanym pieczywem, ale także gruszką, melonem i kieliszkiem czerwonego wina. OKRĘGOWA SPÓŁDZIELNIA MLECZARSKA W SIERPCU, www.osm-sierpc.com.pl

Amino serwuje majonez

W portfolio znanej dotąd z zup i sosów marki Amino debiutuje produkt reprezentujący zupełnie inną kategorię. Mowa o Majonezie Wybornym. Bazująca na polskiej kuchni receptura sprawia, że produkt ma tradycyjny smak i kremową konsystencją. Marka Amino gwarantuje mu wysoką jakość za rozsądną cenę. Dostępna w sklepach od kwietnia nowość stanowi odpowiedź na potrzeby Polaków, dla których majonez jest jednym z ulubionych dodatków. Produkt znakomicie wzbogaca smak jajek, wędlin, sałatek, kanapek czy tostów. Majonez Wyborny zamknięty został w wygodnym słoiku o dwóch pojemnościach: 225 ml oraz 420 ml. Sugerowane ceny odpowiednio: 3,55 zł i 4,99 zł. UNILEVER POLSKA, www.unilever.pl

70

Życie Handlowe maj 2014


Tatra – trzecia co do wielkości marka piwa w Polsce – przeznaczona jest dla prawdziwych, pewnych siebie mężczyzn. Opakowania tego trunku w nowej szacie graficznej jeszcze mocniej to komunikują. Ponadto wzmacniają one górski charakter brandu oraz podkreślają jego wysoką jakość. Wprowadzone zmiany powodują też, że butelki i puszki Tatry są lepiej widoczne na półce, przyciągają uwagę klientów oraz prezentują się bardziej współcześnie. Ikony marki, czyli góral i góry oraz jej kolorystyka zostały jednak zachowane. Nie zmienił się także sam produkt. Tatra to piwo lager o głębokim smaku i wyraźnej goryczce, dostępne w dwóch odmianach: jasne pełne i mocne. GRUPA ŻYWIEC, www.grupazywiec.pl

REKLAMA

Tatra podkreśla charakter i jakość

Bielmar ułatwia marynowanie

Marynaty na bazie oleju rzepakowego w jednoporcjowych saszetkach to nowa propozycja Zakładów Tłuszczowych Bielmar. Ekspert w produkcji tłuszczów roślinnych proponuje kupującym cztery smaki marynat: łagodny, ostry, tradycyjny oraz orientalny. Dostępne od kwietnia nowości mają duży potencjał sprzedażowy nie tylko w sezonie grillowym. Zawarte w nich kompozycje warzyw, ziół i przypraw, dla których bazą jest olej rzepakowy, nadadzą smak oraz aromat porcji mięsa (lub innego produktu) o wadze 70 g pieczonego na ruszcie, w piekarniku lub smażonego na patelni. Warto dodać, że marynaty powstają bez użycia konserwantów oraz glutaminianu sodu. Sugerowana cena: ok. 1,80 zł za saszetkę 50 g. ZT BIELMAR, www.bielmar.pl

marzec 2014 Życie Handlowe

71


rynki

Nowości spożywcze

Izotonik polecany przez Ewę Chodakowską

Do oferty napojów funkcjonalnych marki Oshee dołączył pierwszy w Polsce izotonik przeznaczony dla kobiet. Oshee Pink – bo o nim mowa – ma orzeźwiający smak różowego grejpfruta. Ten niegazowany napój optymalnie nawadnia i dodaje energii, w jego składzie znajdziemy witaminy B₃, B5, B6 oraz B7. Warto dodać, że Oshee Pink zawiera ekstrakt ze stewii, czyli substancję słodzącą pochodzenia naturalnego, której kaloryczność jest bliska zeru i nie podnosi poziomu cukru we krwi. Nowość sprzedawana jest w praktycznej i wygodnej w użytkowaniu butelce o pojemności 0,75 l, w cenie ok. 4,00 zł. Dodajmy, że ambasadorką Oshee Pink została Ewa Chodakowska – najpopularniejsza trenerka fitness w Polsce. OSHEE POLSKA, www.oshee.eu

Dania gotowe Pamapol zmieniły oblicze

Linia dań gotowych Pamapol składa się z dziewięciu najpopularniejszych pozycji w tej kategorii. Od niedawna ich asortyment oferowany jest w nowej szacie graficznej, która uwydatnia podstawowe zalety produktów, komunikując jednocześnie ich wysoką jakość. Wszystkie dania mają ulepszone receptury, charakteryzują się brakiem mięsa oddzielanego mechanicznie (MOM) i dostępne są w oryginalnym słoju przeznaczonym wyłącznie dla marki Pamapol. Ich sugerowane ceny mieszczą się w przedziale od 5,00 do 7,00 zł za porcje po 500 g. Na II kwartał tego roku planowana jest ogólnopolska kampania TV oraz szereg akcji wspierających sprzedaż flagowych produktów z logo Pamapol. PAMAPOL, www.pamapol.pl

Olej, który troszczy się o serce

ZT Kruszwica rozszerzają ofertę znanej z kategorii margaryn marki Optima o olej Optima Omega 3. Produkt zawiera naturalne kwasy tłuszczowe omega 3, pomagające utrzymać prawidłowy poziom cholesterolu i w związku z tym wspiera prawidłową pracę serca. Optima Omega 3 to pierwszy na rynku olej, w przypadku którego komunikacja benefitu zdrowotnego jest tak silna. Dodatkowo produkt znajduje szerokie zastosowanie w kuchni – może być używany do sałatek, smażenia i pieczenia. Ma też konkurencyjną cenę. Wykonana z ciemnego szkła, chroniąca właściwości odżywcze oleju półlitrowa butelka kosztuje 6,49 zł. ZAKŁADY TŁUSZCZOWE KRUSZWICA, www.bunge.pl

Metamorfoza z Italią w tle

Od końca kwietnia w sklepach dostępne są odmienione opakowania oliw oraz olejów marki Olitalia. Butelki z ciemnozielonego szkła mają nowy, stylowy i wyważony kształt o delikatnie zaokrąglonych rogach. Tożsamość brandu została podkreślona poprzez tłoczenie nazwy Olitalia na bokach, które ma także znaczenie praktyczne – sprawia, że butelka nie wyślizguje się z dłoni. Nowe logo marki, w którym pojawiło się drzewo oliwne, podkreśla jej włoskie pochodzenie i jest symbolem przywiązania do historii oraz tradycji kulinarnych Italii. Rebranding obejmuje całe portfolio marki Olitalia, w którym znajdują się oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia, oliwy aromatyzowane oraz oleje z pestek winogron i ryżu. INDEX FOOD, www.indexfood.pl, www.olitalia.pl

72

Życie Handlowe maj 2014

Dolina Noteci stawia na wygodę

Polecana do żywienia dorosłych kotów wszystkich ras karma Rafi Cat to kolejny produkt z oferty Doliny Noteci dostępny w wygodnych saszetkach. Zawiera on aminokwasy, taurynę, minerały i witaminy niezbędne, by zapewnić zwierzętom zdrowie oraz dobrą kondycję, a także prawidłowy przebieg procesów metabolicznych. Wykorzystane do produkcji karmy mięso i składniki pochodzenia zwierzęcego są źródłem cennego jakościowo białka. Multipack zawiera cztery saszetki o gramaturze 100 g w różnych smakach: z łososiem, jagnięciną, kurczakiem i wołowiną. Jego cena waha się w granicach 3,99 zł – 4,30 zł. ZAKŁADY MIĘSNE ŁMEAT – ŁUKÓW, www.dolina-noteci.pl


Głogowska w nowych odsłonach

Kiełbasa głogowska z szynki okazała się w zeszłym roku hitem sprzedażowym. Wpłynęły na to unikalny smak wynikający z wysokiej zawartość mięsa z szynki (90 proc.), a także apetyczny wygląd i sięgająca 50 cm długość, które sprawiają, że produkt wyróżnia się w ladzie z wędlinami. Idąc za ciosem, firma Madej Wróbel wprowadza na rynek dwie nowości stanowiące uzupełnienie oferty. Pierwsza z nich to powstająca ze 108 g mięsa na 100 g produktu kiełbasa głogowska na ciemno, charakteryzująca się aromatem wędzenia. Druga nowość – kiełbasa głogowska z filetem, adresowana jest do klientów, którzy cenią delikatny smak oraz obecność mięsa drobiowego. MADEJ WRÓBEL, www.madejwrobel.pl

Ustronianka Plus zamiast tabletek

Seria bazujących na naturalnej wodzie mineralnej i soku napojów funkcjonalnych Ustronianka Plus przeznaczona jest dla osób, które pragną zdrowo żyć oraz wyglądać. Dzięki innowacyjnym recepturom oraz odpowiednio zbilansowanemu składowi nowości uzupełniają niedobory pierwiastków, witamin i mikroelementów, stanowiąc alternatywę dla suplementów w tabletkach. Wariant Uroda dba o kondycję skóry, włosów i paznokci. Figura wspomaga metabolizm i tym samym korzystnie wpływa na sylwetkę. Witalność zmniejsza uczucie zmęczenia, zapewniając dobre samopoczucie. Napoje nie zawierają konserwantów ani sztucznych barwników. Sugerowana cena ergonomicznych półlitrowych butelek wynosi 2,99 zł. USTRONIANKA, www.ustronianka.pl

Stworzony do pomidorów z puszki

Dzięki nowemu produktowi marki Knorr znane i lubiane spaghetti bolognese będzie smakowało jeszcze lepiej. Stworzony przez włoskich szefów kuchni Fix Spaghetti Bolognese extra ziołowe pozwala bowiem uzyskać aromatyczny, gęsty sos, który idealnie komponuje się z pomidorami z puszki. Tym, co go charakteryzuje, jest także wyraźny ziołowy akcent, wynikający z zastosowania składników, takich jak: cząber, pietruszka, kurkuma, pieprz oraz oczywiście oregano. Kupując nowy fiks konsumenci nie muszą martwić się, czy sos będzie miał właściwą konsystencję ani czy danie będzie odpowiednio doprawione. Sugerowana cena: 2,89 zł. UNILEVER POLSKA, www.unilever.pl, www.knorr.pl REKLAMA

maj 2014 Życie Handlowe

73


rynki

Nowości kosmetyczne

Zaprogramowane na odmładzanie

Firma Dax Cosmetics opracowała nową serię kosmetyków o charakterze odmładzającym pod nazwą Perfecta Biolaser. Jej wyróżnikiem jest zamknięcie w jednym opakowaniu dwóch komplementarnych produktów: kremu-lasera na dzień i serum do mikrodermabrazji na noc, które stosowane razem tworzą dobowy program o superskutecznym działaniu przeciwzmarszczkowym. Producent przygotował dwie wersje programu – dla kobiet w wieku 30–50 lat oraz 50–70 lat, przy czym każda z tych grup może wybrać kosmetyki o lekkiej bądź bogatej formule, dostosowane do różnych typów cery. Krem i serum mają po 30 ml pojemności. Zestaw dla kobiet młodszych kosztuje 26,00 zł, a ten dla starszych – 28,00 zł. DAX COSMETICS, www.dax.com.pl

Farmona walczy z cellulitem, rozstępami i zbędnymi krągłościami

Kosmetyki z zaawansowanej serii Nivelazione Slim łączą działanie znanych naturalnych składników aktywnych, takich jak kofeina, L-karnityna i algi z najnowszymi osiągnięciami dermatologii oraz kosmetologii. W efekcie skutecznie redukują one cellulit i zapobiegają jego nawrotom, rozjaśniają rozstępy, wygładzają i wzmacniają strukturę skóry, a także przywracają jej gładkość, sprężystość oraz jędrność. Seria obejmuje: drenujący peeling antycellulitowy, krem wyszczuplająco-ujędrniający, dwa intensywne koncentraty antycellulitowe – rozgrzewający i chłodzący oraz modelujące serum ujędrniające biust. Ich ceny mieszczą się w przedziale od 11,00 zł do 19,00 zł za tuby o pojemności 200 ml. LABORATORIUM KOSMETYKÓW NATURALNYCH FARMONA, www.farmona.pl

Świeżość we włosach

Tworząc nowy szampon i odżywkę Apple Fresh eksperci marki Head&Shoulders szczególną uwagę zwrócili na ich zapach. Dzięki zastosowanemu przez nich innowacyjnemu podejściu kosmetyki zaskakują intensywną, świeżą jabłkową wonią, która utrzymuje się na włosach jeszcze długo po ich umyciu, pobudzając zmysły i dodając energii. Dodatkowo produkty z linii Head&Shoulders Apple Fresh pielęgnują skórę głowy i włosy, pozostawiając je lśniące, gładkie i, przy codziennym stosowaniu, bez łupieżu. Sugerowana regularna cena szamponu w opakowaniu o pojemności 200 ml i odżywki w opakowaniu o pojemności 180 ml wynosi 9,99 zł. PROCTER & GAMBLE POLSKA, www.pg.com

Gładka skóra ekspresowo

Inteligentna pielęgnacja

Wiedząc o tym, że różne rodzaj włosów wymagają odmiennej pielęgnacji, Delia Cosmetics wprowadziła do sprzedaży trzy linie kosmetyków Cameleo BB. Color Protection przeznaczona jest do włosów farbowanych i rozjaśnianych, Volume Up – do cienkich, delikatnych i osłabionych, a Curl Up – do kręconych. Każda linia obejmuje: płynną keratynę lub odżywkę w sprayu (150 ml), maskę (200 ml) oraz serum naprawcze (50 ml). Serum kosztuje 11,20 zł, pozostałe – 16,00 zł. Wszystkie kosmetyki Cameleo BB zawierają inteligentny składnik, który znajduje najbardziej zniszczone obszary na powierzchni włosów, naprawia i uzupełnia ubytki, a także oleje: marula, macadamia lub arganowy. DELIA COSMETICS, www.delia.pl

74

Życie Handlowe maj 2014

Wielofunkcyjne balsamy do ciała pod prysznic to jedna z nowych propozycji firmy Eveline Cosmetics. Dostępne są one w trzech wariantach: ujędrniająco-nawilżającym, głęboko odżywczym oraz intensywnie nawilżającym. Każdy balsam zawiera olejek arganowy, kompleks witamin A, E i F oraz – w zależności od wariantu – koenzym Q10 lub kwas hialuronowy. Innowacyjna formuła kosmetyków daje efekt w postaci głęboko odżywionej i aksamitnie gładkiej skóry natychmiast po ich użyciu. Co więcej, balsam można stosować już pod prysznicem, po umyciu i opłukaniu ciała z piany. Następnie trzeba tylko spłukać nadmiar kosmetyku, delikatnie osuszyć skórę ręcznikiem i nałożyć ubranie. Cena: ok. 16,00 zł za 350 ml. EVELINE COSMETICS, www.eweline.eu


maj 2014 Ĺťycie Handlowe

75


rynki

Nowości higieniczne

Inco ma sposób, by odstraszyć komary Na sezon wiosenno-letni Grupa Inco przygotowała nowość, która uprzyjemni Polakom czas spędzany na świeżym powietrzu. Oferowany przez tego producenta preparat w aerozolu pod nazwą Komar repelent skutecznie odstrasza te uciążliwe owady. Zawarta w nim substancja aktywna chroni przed atakiem komarów, pozwalając dłużej cieszyć się z przebywania na łonie natury. Pojemność opakowania: 100 ml. Orientacyjna cena: 10,00 zł. GRUPA INCO, www.inco.pl

Towarzysz dziecięcych kąpieli Gąbka dla dzieci Plum to tegoroczna nowość uzupełniająca szeroką gamę produktów kąpielowych marki Ocean. Składa się ona z miękkiej części celulozowej oraz szorstkiej części masującej. Interesujący kształt rybki umili maluchom mycie. Aby gąbka dłużej zachowała swoje właściwości, należy ją po każdym użyciu dokładnie wypłukać z piany. Sugerowana cena opakowania, w którym znajdują się dwie gąbki w różnych kolorach, wynosi ok. 2,99 zł. Produkt przeznaczony jest dla dzieci powyżej 5. roku życia. HAL, www.ocean.hal.com.pl

Nawilżanie w wannie lub pod prysznicem

Nowe olejki do kąpieli i pod prysznic z serii Naturia Body o gęstszej formule nie tylko myją, ale również pielęgnują ciało. Dzięki unikalnej dwufazowej recepturze nadają skórze gładkość oraz sprawiają, że staje się ona miła w dotyku. Zawarte w nich ekstrakty roślinne i proteiny mleczne działają nawilżająco oraz odżywczo. Dodatkowy atut olejków stanowią świeże naturalne zapachy, do wyboru oliwki, olejku arganowego lub kwiatów bzu. Nowości szczególnie polecane są osobom o suchej skórze. Opakowania o pojemność 300 ml kosztują ok. 9,00 zł. LABORATORIUM KOSMETYCZNE JOANNA, www.joanna.pl

Po nitce do zdrowych zębów

Aby zachować zdrowe zęby i dziąsła, do codziennej pielęgnacji jamy ustnej warto włączyć nitkowanie. Dostępne w czterech rodzajach nowe nici dentystyczne marki Jordan sprawiają, że czynność ta staje się prosta i łatwo przechodzi w nawyk. Odświeżająca nić Everyday Floss sprawdzi się przy czyszczeniu przestrzeni zębowych o normalnej wielkości (cena 8,99 zł za 50 m). W przypadku wąskich przestrzeni polecana jest płaska, niestrzępiąca się nić Easy Slide Fresh z fluorem i pastą. Dodatki te ma również nić Expand Fresh, która rozszerza się pod wpływem śliny. Zwalczanie przebarwień i kamienia nazębnego to z kolei zadanie dla wybielającej nici Whitening. Ta ostatnia kosztuje 12,99 zł; dwie poprzednie – 11,99 zł za 25 m. CEDERROTH POLSKA, www.cederroth.pl

76

Życie Handlowe maj 2014

Pranie pachnące i miękkie aż miło

Do gamy produktów polsko-słowackiej marki Nice dołączyły płyny do płukania tkanin. Zawarte w nich składniki nadają praniu długo utrzymujący się świeży zapach, miękkość oraz puszystość. Skoncentrowana formuła gwarantuje produktom wydajność. Oferta obejmuje dwa warianty płynów: Delicate Chamomile oraz Soft Water Lily. Pierwszy ma kojący aromat rumianku, a jego łagodna formuła jest bezpieczna dla osób o wrażliwej skórze. Drugi nadaje ubraniom i pościeli intrygujący zapach lilii wodnej, zapobiega gnieceniu się tkanin w trakcie prania i suszenia oraz ich elektryzowaniu. Koncentraty dostępne są w opakowaniach o pojemności 1 l w cenie ok. 7,00 zł. ART MEDIA PROJEKT, www.arthurt.hurtownia.com


marzec 2014 Ĺťycie Handlowe

77


Firmy i marki

Inwestycje > 78 Prezentacje > 79 Ludzie biznesu > 80 Promocje i kampanie > 84 Legendy rynku > 88

Legendy rynku: Czeski skarb we włoskiej oprawie

88

Ludzie biznesu: Zbigniew Ciaś z Zielonej Budki

80

Makarony Polskie chcą podbić półkę premium Ten rok powinien przynieść wzrost przychodów ze sprzedaży makaronów – przewiduje zarząd firmy Makarony Polskie. – Planujemy zwiększyć udział produktów brandowych w rynku z 3,5 proc. do 6 proc. – mówi Zenon Daniłowski, prezes spółki.

J

eśli przewidywania zarządu spółki Makarony Polskie się ziszczą, wynik ten upla suje ją w czołówce krajowego rynku makaronowego. Po-

78

Życie Handlowe maj 2014

zwoliłby on firmie wskoczyć na podium najbardziej liczących się marek w tej kategorii – plasując ją za markami prywatnymi oraz liderującą Lubellą.

Zdaniem Zenona Daniłowskiego realizacja ambitnych planów będzie możliwa m.in. dzięki zmianom, jakie firma poczyniła w ubiegłym roku. Przygotowując się do rynkowego skoku, zrestrukturyzowano portfel kredytów posiadanych przez spółkę. Jeszcze dwa lata temu aż 80 proc. zobowiązań zaciągniętych przez Makarony Polskie miało charakter krótkoterminowy. Obecnie ich udział spadł o połowę, a pozostałe 60 proc. kredytów ma charakter długoterminowych

i posiada pokrycie w aktywach stałych. W realizacji planów spółki pomóc ma również koncentracja produkcji w jednym zakładzie. Oznacza to całkowitą rezygnację z produkcji w Płocku i przeniesienie linii technologicznych do Rzeszowa. W efekcie tych decyzji Makarony Polskie przeznaczą ponad 30 mln zł na rozbudowę tamtejszego zaplecza magazynowego oraz instalację dodatkowych linii do produkcji i pakowania gotowych wyrobów.


firmy i Marki

prezentacje

NESTLÉ FITNESS – płatki śniadaniowe stworzone z myślą o kobietach NESTLÉ FITNESS stanowią bogate źródło składników odżywczych zawartych w całym ziarnie pszenicy, pięciu witamin oraz wapnia. Ponieważ śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia, warto zacząć go z miseczką tych wyśmienitych płatków.

N

a rynku dostępne są cztery warianty produktu. Klasyczne płatki śniadaniowe NESTLÉ FITNESS dzięki niskiej zawartości tłuszczu (0,4 g na porcję) pozwalają cieszyć się pysznym posiłkiem bez wyrzutów sumienia. NESTLÉ FITNESS z dodatkami w postaci owoców, jogurtu lub czekolady

przeznaczone są dla kobiet, które chcą dbać o siebie, nie rezygnując z ulubionych smaków.

NESTLÉ FITNESS Zawierające witaminy z grupy B płatki z pełnego ziarna pszenicy (mają go w składzie aż 53 proc.), tak chrupiące i delikatne, że nie sposób im się oprzeć.

NESTLÉ FITNESS z jogurtem Zanurzone w kremowo-aksamitnej polewie jogurtowej chrupiące płatki pełnoziarniste z pewnością nie rozczarują konsumentów pod względem smaku.

NESTLÉ FITNESS z owocami Pyszna kompozycja pełnoziarnistych płatków oraz pochodzą-

cych z różnych zakątków świata owoców, takich jak: ananas, papaja, kokos oraz rodzynki, zabierze każdego w egzotyczną podróż.

NESTLÉ FITNESS z czekoladą Chrupiące płatki z całego ziarna pszenicy (a więc także z łuski i zarodka) pokryte prawdziwą mleczną czekoladą, która sprawia, że rozpływają się w ustach.

Oferta Płatków NestlÉ Fitness Dostępne warianty:

bez dodatków, z jogurtem, z owocami, z czekoladą

Opakowanie:

225 g i 425 g

Cena sugerowana:

5,49 zł i 8,79 zł REKLAMA

marzec 2014 Życie Handlowe

79


firmy i marki

LUDZIE BIZNESU

Zbigniew Ciaś:

Kierowanie zgranym zespołem to czysta przyjemność

Nie ma nic przyjemniejszego niż kierowanie zgranym, profesjonalnym, lubiącym się wzajemnie i kreatywnym zespołem. Taki team bardzo pomaga w tym, co sam wyjątkowo lubię, czyli w wychodzeniu z trudnych albo wręcz bardzo trudnych sytuacji – mówi Zbigniew (Wojtek) Ciaś, członek zarządu oraz dyrektor sprzedaży i marketingu firmy Zielona Budka.

P

ańska kariera zawodowa wiedzie przez najbardziej rozpoznawalne firmy polskiego rynku spożywczego. Zanim trafił pan do zarządu Zielonej Budki, szefował spółce Polski Ogród (z Grupy Hortex), a wcześniej kierował m.in. sprzedażą Frosty. To spory potencjał wiedzy i doświadczenia. – Tak naprawdę zaczynałem w 1994 roku we własnej spółce Shark, która miała podpisany kontrakt z firmą Unilever na wyłączność dystrybucji produktów Iglo, wytwarzanych wtedy w Bydgoszczy. W polskiej telewizji pojawiała się wówczas pierwsza reklama produktów mrożonych (paluszków rybnych Kapitan Iglo). Wspólnie z kolegami z tej spółki zbudowaliśmy pierwszą ogólnopolską sieć dystrybucji mrożonek, z której do dziś jestem dumny. Po tym

80

Życie Handlowe maj 2014

przyszła ogromna szansa – niestety niezrealizowana – na podpisanie kontraktu na wyłączną dystrybucję frytek z otwieranej właśnie w Lęborku fabryki firmy Aviko... Ach, jest co wspominać. Czy o specjalizacji w branży mrożonkowej zdecydował przypadek, czy też był to świadomy wybór? Na czym w ogóle polega specyfika zarządzania firmami z tego segmentu rynku? – Byłem po prostu w określonym czasie w odpowiednim miejscu... A to oznacza chyba przypadek. A specyfika branży? – Przede wszystkim w tej branży wszystko jest droższe, a przez konieczność utrzymywania łańcucha chłodniczego – trudniejsze. Wszystko, począwszy od magazynowania, transportu, dystrybucji,

W swojej pracy marketingowej mam dwie zasady: „Pierwszy jest zawsze najlepszy” oraz „Jeśli nie jesteś pierwszy, bądź inny”. Zawsze się sprawdzają.


na ekspozycji kończąc, musi odbywać się w temperaturach przynajmniej -18°C, a to niesie ze sobą zdecydowanie większe koszty. Nie ma miejsca na tzw. garażowy biznes. Technologie też są trudniejsze i droższe, co powoduje zdecydowanie wyższą tzw. barierę wejścia. Do tego dochodzi jeszcze zarządzanie i kontrola dziesiątek tysięcy zamrażarek i ich efektywnej lokalizacji. Dodatkowo, w porównaniu z innymi branżami, operujemy małymi wartościowo i wolumenowo jednostkowymi dostawami, co sprawia wiele trudności logistycznych. Generalnie to bardzo hermetyczny biznes, który niełatwo absorbuje ludzi z zewnątrz – i czasami nie wiadomo nawet dlaczego.

A co ceni pan sobie najbardziej u współpracowników? – Zdecydowanie kreatywność, znajdowanie niepospolitych rozwiązań na pospolite problemy, energię, logiczną argumentację oraz samodzielność. Wielokrotnie powtarzam kolegom, że umiejętność przekonywania przełożonych do swoich wizji i koncepcji to część naszych obowiązków. W swojej pracy marketingowej mam dwie zasady: „Pierwszy jest zawsze najlepszy” oraz „Jeśli nie jesteś pierwszy, bądź inny”. Zawsze się sprawdzają. Spróbujmy odwrócić poprzednie pytanie: za jakiego szefa uważają pana pracownicy? – Zadaję sobie sprawę, że jak każdy szef poddawany jestem codziennej krytyce, ale mam wielką nadzieję, że wynika ona z zaangażowania we wspólne problemy. Zapewne jak każdy szef chciałbym być dobrze rozumiany i lubiany przez wszystkich, ale w dużych zespołach jest to prawie niemożliwe. Może moi koledzy cenią sobie to, że staram się być raczej doradcą niż szefem? Może doceniają, iż rozumiem ich problemy, że po prostu rozumiem, jak pokrętne bywa życie, tak zawodowe, jak i prywatne? Wiem, że za mało chwalę swój zespół, ale to nie wynika ze złej woli, tylko z tego, że dobra, efektywna praca jest dla mnie normą. Ciągle staram się poprawiać w tym względzie i chyba słabo mi to wychodzi. Ale będę nad sobą pracował... Co oznacza dla pana bycie skutecznym menedżerem? Czy ma pan jakieś wzorce w tej kwestii?

– Po pierwsze, skuteczny menedżer to ktoś, kto potrafi zrealizować swoją wizję firmy, równocześnie spełniając cele postawione przez właściciela. Po drugie, potrafi przekonać swoich szefów, że jego wizja jest słuszna. Jeśli konsekwentnie postępuje się według podstawowych zasad marketingu,

ogromne, mrożonki Horteksu były w niewyobrażalnie trudnej sytuacji. Nowy właściciel zebrał jednak grupę wybitnych menedżerów, zaufał im i odpowiednio wsparł. Był też cierpliwy. Po półtora roku firma z powrotem stała twardo na nogach i znów dyktowała warunki na rynku. Wielka, niezapomniana przygoda,

Produkty na licencji firmy Mondelez jeszcze w tym roku dokonają rewolucji na rynku lodów w Polsce. Widać to po reakcjach konsumentów. Już nasze pierwsze doświadczenia pokazują wprost nieograniczony potencjał tych marek.

powinno się udać. Jeśli do tego menedżer ma pewien ponadnormatywny dar kreatywności, wizję sięgającą poza horyzont, charyzmę pozwalającą wskrzesić zaangażowanie współpracowników, odwagę niepospolitych działań oraz zaufanie właściciela czy też inwestora, gwarancja sukcesu jest ogromna. Niedoścignionym przykładem naszych czasów jest chyba dziś Steve Jobs. Ktoś, kto nie bardzo umiał konstruować komputery, ale miał tak ponadczasową wizję elektronicznego świata i tak wielką charyzmę, że przekonał do swych wyjątkowo kreatywnych rozwiązań cały zespół. I dokonał rewolucji w skali globu. Co jest pana największym zawodowym osiągnięciem? – Za swój największy sukces zawodowy uważam wyprowadzenie na prostą mrożonkowej części Horteksu. Wszyscy koledzy z branży odradzali mi podjęcie się tego zadania. Miałem stabilną pracę, a w tej nowej sytuacji ryzyko było

chciałoby się powiedzieć zawodowa frajda, trochę powtórzona w mojej obecnej firmie. A czy mógłbym spytać o prywatne sukcesy? – Na początku lat 2000 moje życie prywatne rozsypało się w ciągu jednego dnia jak rozbita szklanka. Nie widziałem dla siebie przyszłości, żadnego światła w tunelu. Sukcesem jest to, że potrafiłem się podnieść, mój mózg umiał nacisnąć klawisz „delete”, wymazać z pamięci złe chwile i złych ludzi. Dziś znów mogę cieszyć się życiem, realizować swoje pasje, pomagać innym, po prostu żyć. Jest jeszcze jeden prywatny sukces, mój syn, który radzi sobie w życiu, mimo że jest ono dla niego trudniejsze niż dla innych. Wiem, że etyka i moralność są dla niego – tak jak i dla mnie – słowami ważnymi. W dzisiejszym świecie relatywizmu to bardzo istotne i jestem z niego dumny. Wróćmy do Zielonej Budki. Choć marka jest jednym

▲ ▲

Od lat kieruje pan różnymi zespołami ludzi. Jaki styl zarządzania pan preferuje? – Nie ma nic przyjemniejszego niż kierowanie zgranym, profesjonalnym, lubiącym się wzajemnie i kreatywnym zespołem. Taki zespół bardzo pomaga w tym, co sam wyjątkowo lubię, czyli w wychodzeniu z trudnych albo wręcz bardzo trudnych sytuacji. Wolę pracować w grupie, być jednym z trybów zespołu, zawsze przy podejmowaniu decyzji słucham, co podpowiada zespół, choć ostateczne decyzje należą do mnie. Bardzo wysoko cenię otwartość współpracowników, zawsze powtarzam: „mówcie, co sądzicie, a nie to, co ja chciałbym usłyszeć”. Dawno temu przeczytałem wywiad z jednym z największych menedżerów amerykańskich, który na podobne pytanie odpowiedział: dobry menedżer powinien mieć wizję i charyzmę. Wizję, aby wiedzieć, gdzie jego firma ma być za 5, 10 i 15 lat, oraz charyzmę, aby pociągnąć swój

zespół do zrealizowania tego celu. Podpisuję się pod tym stwierdzeniem obydwoma rękami. To moje motto w pracy.

maj 2014 Życie Handlowe

81


firmy i marki

LUDZIE BIZNESU

z najbardziej rozpoznawalnych brandów lodowych na naszym rynku, to nie ma lekko. Musi konkurować z największymi światowymi potentatami w tej kategorii. Jaka jest pana recepta na sukces w tym starciu? – Po pierwsze trzeba postępować według ogólnie przyjętych marketingowych i sprzedażowych kanonów. One pozwalają na wyjście na prostą, na pojawienie się w bilansie pozytywnych liczb. Bardzo przydają się narzędzia marketingowe: produkt, cena, promocja, dystrybucja, ludzie.

mi należącymi do koncernu Mondelez (m.in. Milka, Oreo, Jacobs, Daim)? – Produkty na licencji firmy Mondelez dokonają jeszcze w tym roku rewolucji na rynku lodów w Polsce i jest to proces – moim zdaniem – nieodwracalny. Widać to po reakcjach konsumentów. Już widzimy wprost nieograniczony potencjał tych marek i nie nadążamy z zaspokojeniem popytu. A ten rok to dopiero pierwsze kroki. Kolejne lata przyniosą nowe produkty, nowe możliwości, nowe horyzonty. Trudno mi

Wolę pracować w grupie, być jednym z trybów zespołu, zawsze przy podejmowaniu decyzji słucham, co podpowiada zespół, choć ostateczne decyzje należą do mnie. Bardzo wysoko cenię otwartość współpracowników, zawsze powtarzam: „mówcie, co sądzicie, a nie to, co ja chciałbym usłyszeć”. Każda z tych sfer musi być optymalnie wykorzystana, żadna nie jest mniej ważna. Cała sztuka polega na równoległym, systematycznym i profesjonalnym ich ułożeniu. Po drugie, trzeba znaleźć swoje miejsce. Jak już wspomniałem – być pierwszym lub przynajmniej innym, do czego co roku dążymy. Dokonaliśmy tego w Zielonej Budce przez pierwsze 5 lat. Teraz mamy w planach silniejsze działanie na polu wsparcia marki, co zaczniemy już w tym roku. Podstawowe lekcje zostały odrobione, teraz czas, by pokazać nasze produkty szerokiemu spektrum konsumentów. Jak rozumiem ma w tym pomóc wprowadzenie do sprzedaży lodów pod marka-

82

Życie Handlowe maj 2014

opisać naszą radość i nasz entuzjazm. Dla Zielonej Budki zaczynają się nowe, lepsze czasy. Mimo tych spodziewanych sukcesów zapewne zdarza się jednak panu przeżywać sytuacje stresowe w pracy. Jak je pan rozładowuje? – Dość szybko się irytuję, ale równie szybko ta irytacja odchodzi. Nauczyłem się poprzez lata praktyki, że czas jest dobrym sprzymierzeńcem trudnych, czasami kryzysowych decyzji. Staram się zachować zimną krew, szybko zweryfikować wszystkie możliwe warianty, odczekać aż opadnie kurz oraz emocje i dopiero wtedy podejmować decyzje. Z mojej perspektywy to działa. Oczywiście pojawiają się sytuacje, w których

na decyzje pozostają minuty, ale przez 20 lat pracy takie sytuacje można zliczyć na palcach jednej ręki. Moja rada dla wszystkich początkujących menedżerów: żadnych decyzji w emocjach.

miasteczkach, miejscowe wino, kulinaria, zapachy, galerie, obrazy, sztuka i – co uwielbiam – rozmowy z ludźmi z całego świata. No i jeszcze… trochę amatorskiego fotografowania...

Czy zdarzyło się coś takiego w pana karierze, co uznaje pan za swoją porażkę? Czy przyniosła ona panu tylko rozczarowanie, czy też jakieś pozytywne przesłanie? – Jestem człowiekiem, który generalnie ufa ludziom, także w biznesie. Z wieloma byłymi współpracownikami spotykam się do dziś, utrzymuję stały kontakt. Podchodzenie z nieufnością nie jest moim sposobem współpracy i prowadzenia biznesu, i w moim pojęciu bardzo ogranicza potencjalne możliwości. Jest też czynnikiem destrukcyjnym dla całego zespołu. Tym niemniej zaufałem kiedyś komuś, z kim wydawało mi się, że mam wspólne widzenie świata, współpracy i biznesu, że odbieramy na tych samych falach. Po jakimś czasie dowiedziałem się, że ze strony tej osoby była to dość wyrafinowana gra, obliczona na określony cel. Zabolało, ale też dało nowe doświadczenia. Człowiek uczy się całe życie. Ale nie zmieniło jednak mojego podejścia do ludzi, będę zawsze ufał i wybaczał. Już za późno na zmiany (śmiech).

Słyszałem, że interesuje się pan malarstwem… – Zainteresowanie malarstwem wyniosłem z domu. Mój tata był kolekcjonerem, uwielbiał dzieła Kossaków i malarstwo patriotyczne. Nie chciałem powielać tematyki, przez przypadek pierwszym kupionym obrazem był akt. Mam prawie 200 obrazów (aktów) w swoim domu. Rzeźb, figurek, rysunków nie zliczę. Pasja, jakakolwiek by była, jest odskocznią od codziennej intensywnej pracy i wspaniałym wypełniaczem wolnego czasu. Chciałbym także, aby coś po mnie pozostało. Mojej pracy zapewne nikt nie będzie pamiętał, a moja kolekcja – mam nadzieję – pozostanie...

Człowiek żyje nie tylko pracą. Jak spędza pan swoje urlopy? – Kocham słońce i puste plaże, małe zatoki o granatowokryształowej wodzie, małe miasteczka i ciasne uliczki. W szczególności upodobałem sobie Baleary i wyspy greckie. W ciągu dnia plaża, woda, słońce, lenistwo – odreagowanie wielu tysięcy kilometrów spędzonych za kierownicą i w samolocie. A wieczorem dalekie wycieczki po małych

Jaki okres malarski jest dla pana najważniejszy? Czy ma pan swoje ulubione płótno? – Zawsze imponowały mi dzieła Williama Turnera, prekursora impresjonizmu, a także inni impresjoniści. Choć oczywiście chciałbym mieć każde dzieło, które powoduje szybsze bicie mojego serca, niestety finanse są przeszkodą w realizacji takich marzeń. Koncentruję się więc na tzw. polskiej młodej sztuce i – jak wspomniałem – ograniczam się tylko do tematyki aktu. Mógłbym o tym mówić godzinami... To samo zresztą dotyczy muzyki, na której punkcie także jestem lekko szalony. W moich planach jest kolejny koncert Rolling Stonesów w Wiedniu – już w czerwcu. Pierwszy był 13 kwietnia 1967 r. w Sali Kongresowej, miałem wtedy 12 lat... Rozmawiał Krzysztof Wojciechowski


maj 2014 Ĺťycie Handlowe

83


FIRMY MARKI

Promocje i kampanie

 JEDYNKAMI WYGRYWA Z CAŁA RODZINA

TELEWIZJA

prasa

internet

PromocjE

POS

W połowie maja Indykpol stratuje z loterią, w której kupujący Jedynki lub Jedyneczki mają szansę wygrać 10 000 zł na wakacje marzeń, a także codziennie 15 rodzinnych wyjść do kina (bilety dla czterech osób). Akcja pod hasłem „Wygrywaj dla całej rodziny!” trwać będzie do 30 czerwca br. Objęta jest nią cała gama Jedynek, czyli parówki w wersji classic i z serem, kiełbaski, a także wartościowe odżywczo, przeznaczone dla dzieci parówki Jedynaczki. Wszystkie produkty powstają z najlepszego mięsa drobiowego, bez dodatku fosforanów oraz glutaminianu sodu. Nowoczesne opakowanie pozwala rozpakować je pojedynczo, co ułatwia przechowywanie i spożywanie poza domem. Szczegóły promocji na stronie: www.loteriajedynki.pl.

 RUGIE WYBORY NAJMILSZEGO D MIASTA W POLSCE Koncern Mondelez rozpoczął drugą edycję ogólnopolskiej akcji „Milka. Wybierzmy najmilsze miasto w Polsce!”. O tytuł i nagrodę główną w postaci wartej pół miliona złotych promocji starać się będzie 913 miejscowości. W wyborach można wziąć udział za pośrednictwem: strony www.fioletowastrona.pl, aplikacji na Facebooku lub aplikacji Najmilsze Miasto. Głosy mają formę wirtualnych przytuleń wysłanych przez mieszkańców i miłośników danej miejscowości. Rozpoczętą 25 kwietnia akcję wspierają liczne działania komunikacyjne w telewizji, radiu, internecie oraz w punktach sprzedaży. Najmilsze miasto w Polsce poznamy 6 lipca podczas wielkiego finału zabawy.

84

internet

PromocjE

Życie Handlowe maj 2014

POS

prasa

internet

PromocjE

POS

 YSIĄCE NAGRÓD I GOTÓWKA T OD TYMBARKU

prasa

internet

PromocjE

POS

POLACY JEDNAK POJADĄ DO RIO

prasa

Wygrywając z Piastem Gliwice, Legia Warszawa odniosła tysięczne zwycięstwo w historii ligowych rozgrywek. Mistrz Polski jest pierwszym polskim zespołem w Ekstraklasie, który przekroczył tę liczbę. Z tej okazji Grupa Żywiec przygotowała limitowaną edycję puszki piwa Królewskie, które jest sponsorem Legii Warszawa już od ponad dekady. „Królewskie 1000 zwycięstw” jest dostępne w wybranych sklepach w specjalnej promocji. Można je otrzymać gratis, kupując cztery piwa tej marki. Lista placówek, biorących udział w akcji znajduje się w specjalnej zakładce na stronie klubu. Promocję komunikują działania z zakresu BTL.

TELEWIZJA

TELEWIZJA

TELEWIZJA

KRÓLEWSKIE ŚWIĘTUJE 1000 ZWYCIĘSTW LEGII

Warka przyzwyczaiła konsumentów do niestandardowych działań. Nie inaczej jest w przypadku konkursu „Akcja na Rio”. W jego centrum standardowo jest ekipa i dobra zabawa. Na zwycięskie teamy czekają w pełni opłacone pobyty w Brazylii. Ponadto pula nagród obejmuje 400 plażowych ekipaków Warki oraz 400 czteropaków piwa. Konkurs trwa od 1 kwietnia do 25 maja, więcej szczegółów na jego temat znaleźć można na stronie www.akcjanario.pl. Równolegle z aktywacją ruszyła emisja nowej reklamy telewizyjnej Warki, w której barman ogłasza, że wbrew wszystkiemu nasi jednak jadą do Rio. Zwiastował ją spot z udziałem pięknych Brazylijek, protestujących z powodu braku polskiej ekipy w stolicy ich kraju.

Kolejna promocja marki Tymbark daje konsumentom okazję, żeby zgarnąć ponad 60 000 nagród rzeczowych w postaci m.in. walizek, puf, poduszki i słuchawek. Zdobywa się je za kody spod etykiet lub nakrętek napojów i soków w butelkach o pojemności 250, 300 oraz 500 ml. Co więcej, pula nagród obejmuje również pieniądze w łącznej kwocie 150 000 zł. Otrzymają je autorzy filmów, którzy w najbardziej kreatywny sposób pokażą, jak bawią się przy GramoFun Tymbark – innowacyjnej aplikacji mobilnej, która pozwala zamienić smartphony w „świetlną dyskotekę”. Warto podkreślić, że promocja „Nagrody za Tymbarkody” trwa aż cztery miesiące, od początku kwietnia do końca lipca. Więcej informacji na stronie: www.tymbarkody.pl.

TELEWIZJA

prasa

internet

PromocjE

POS


MARGARYNA NIEZBĘDNA DO ŚNIADANIA Zakłady Tłuszczowe Bielmar postanowiły wzmocnić wizerunek marki Śniadaniowa poprzez kompleksową kampanię reklamową. Realizowana jest ona w miesiącach kwiecień–maj, a obejmuje: billboardy, telewizję (Polsat, TVP, TVN oraz kanały tematyczne), prasę konsumencką i branżową oraz internet. Obecności w mediach towarzyszą działania prosprzedażowe w handlu tradycyjnym i nowoczesnym, w tym m.in. promocje cenowe, materiały POS czy animacje w sklepach. Kampania przebiega pod hasłem „Śniadaniowa – nasza niezmiennie najlepsza!”.

TELEWIZJA

prasa

internet

PromocjE

POS

REKLAMA

 IDOLUX I PERLUX S ZYSKAŁY PERFEKCYJNĄ AMBASADORKĘ Uważana za eksperta w dziedzinie porządków Małgorzata Rozenek została ambasadorką kluczowych marek firmy Lakma Strafa. Gospodyni programów „Perfekcyjna Pani Domu” oraz „Bitwa o dom” wspiera swoim wizerunkiem produkty Sidolux oraz innowacyjne dwufazowe perły do prania Perlux. Kampania reklamowa z jej udziałem obejmuje: radio, telewizję, prasę, internet, nośniki outdoor, social media oraz szeroki wachlarz materiałów POS. Dodatkowo Małgorzata Rozenek będzie uczestniczką licznych imprez i wydarzeń relacjonowanych w mediach. Lakma Strefa zapowiedziała również specjalne akcje promocyjne dla detalistów i hurtowników, związane z pozyskaniem perfekcyjnej ambasadorki.

TELEWIZJA

prasa

internet

POS

marzec 2014 Życie Handlowe

85


FIRMY MARKI

Promocje i kampanie

GRATKA DLA FANÓW MUZYKI Bilety na ekskluzywny koncert brytyjskiej piosenkarki Ellie Goulding to nagroda, która czeka na uczestników promocji Nudli Knorr „KoncertuJEMY!”. Aby je zdobyć, należy kupić opakowanie Nudli, w którym znajdują się saszetki ze specjalnym kodem, a potem zarejestrować go na stronie www.knorrnudle. pl i podać swój adres e-mailowy. W okresie od 1 kwietnia do 30 czerwca br. każdego dnia losowanych jest siedem osób, które otrzymują podwójne bilety na koncert. Ellie Goulding, uważana za jedną z najciekawszych wokalistek młodego pokolenia, zaśpiewa specjalnie dla zwycięzców loterii 15 lipca w warszawskim klubie Palladium. Firma Unilever organizuje tę promocję przy współudziale Universal Music Polska.

TELEWIZJA

prasa

internet

PromocjE

POS

 OKATE ŁĄCZY M WYJĄTKOWE SMAKI Lavazza Quaita Oro, której autoryzowanym dystrybutorem w Polsce jest firma Mokate, to doskonała propozycja dla koneserów i amatorów mocnej kawy, polecana szczególnie do ekspresów ciśnieniowych. Powstaje ona w 100 procentach z najwyższej jakości ziaren arabiki, pochodzących z terenów południowej i centralnej Ameryki. Od 12 maja w sprzedaży będzie promocyjne opakowanie tej kawy z dołączoną do niego gratis gorzką czekoladą Lindt Excellence Orange o intensywnym soczystym smaku pomarańczy, wzbogaconą płatkami migdałów i delikatnym aromatem wanilii. Zestaw kosztuje tyle, ile 250-gramowe opakowanie mielonej kawy Lavazza Qualita Oro.

TELEWIZJA

prasa

internet

PromocjE

POS

NAŁĘCZOWIANKA BUDZI EMOCJE Rozpoczęta 10 kwietnia kampania Nałęczowianki (marki z portfolio Nestlé Waters Polska) ma być jedną z największych w segmencie wód mineralnych w tym roku. Zaplanowane w jej ramach działania zostały podzielone na dwa etapy: pierwszy ma charakter produktowy, drugi emocjonalnie angażujący. Na potrzeby kampanii przygotowano dwa spoty reklamowe emitowane w największych stacjach telewizyjnych: TVP 1, TVP 2, Polsat, TVN, TVN Style. Jej element stanowi także wprowadzenie do sprzedaży limitowanej edycji wody w opakowaniach o pojemności 0,5 l w  radosnej kolorystyce bazującej na soczystych barwach. Zmienione etykiety podkreślają pozytywne emocje, jakie wywołuje Nałęczowianka.

TELEWIZJA

prasa

internet

Życie Handlowe maj 2014

POS

SATYRA PEŁNYM OGNIEM Miłośnicy odważnej kreski, humoru i oryginalnych gadżetów mogą zacierać ręce. W kwietniu do sprzedaży trafiła limitowana seria zapalniczek Bic z 12 nowymi rysunkami Andrzeja Mleczki. Przedstawiają one pikantne sceny z życia małżeńskiego, damsko-męskie gagi, satyry na lekarzy i służbę zdrowia, jest także coś o podatkach oraz iPhone’ach. Komiksy umieszczono na bezpiecznych i niezawodnych zapalniczkach Bic, z których każda przechodzi ponad 50 indywidualnych, automatycznych kontroli i gwarantuje 3000 identycznych płomieni od pierwszego do ostatniego odpalenia. Rekomendowana cena jedynych w swoim rodzaju satyrycznych zapalniTELEWIZJA czek wynosi 3,99 zł.

prasa

internet

PromocjE

POS

TIGER ROBI SHOW W najnowszej i zarazem największej kampanii reklamowej napoju energetycznego Tiger znany już bohater marki – Tygrys – wciela się w rolę gospodarza show, który przedstawia i z humorem komentuje perypetie gości programu. W różnych życiowych momentach na drodze do sukcesu stanęło im zmęczenie i brak energii. Jednak dzięki nowym wariantom Tigera odzyskali pełnię swoich możliwości. Tak było w przypadku Marcelego z Łodzi – koguta fotografa, któremu w powrocie do formy pomógł Tiger Restar. Czworonożnej księgowej Żanecie z Żor wydajnie pracować pozwolił zaś Tiger Mental. Spot „Tiger Show” wyświetlany jest w największych stacjach telewizyjnych, na kanałach tematycznych oraz w serwisach VOD i YouTube.

TELEWIZJA

86

PromocjE

prasa

internet PromocjE POS


 UBUŚ NIE TOLERRRUJE K KONSERWANTÓW W emitowanej od 7 kwietnia reklamie Kubusia Waterrr mały Miecio uczy starszych kolegów, w jaki sposób odróżnić wodę smakową z konserwantami od tej, która ich nie zawiera. Metoda okazuje się bardzo prosta – należy czytać etykiety i sprawdzać skład produktów. „Szkoleniowy” spot pokazywany jest w największych stacjach telewizyjnych, takich jak: TVP, TVN, Polsat, TVN 7 czy TV 4. Sam Kubuś Waterrr to stworzony na bazie górskiej wody źródlanej, lubiany przez dzieci napój z dodatkiem soku, który doskonale orzeźwia. Produkt nie zawiera konserwantów ani żadnych sztucznych

dodatków. Dostępny jest w butelkach o pojemności 0,5 l oraz 1,5 l – przeznaczonej dla całej rodziny.

WEDEL WSPIERA BIAŁO-BIAŁE TELEWIZJA

prasa

internet

PromocjE

POS

Ada i Franek to główni bohaterowie kolejnej odsłony kampanii reklamowej marki Wedel pod hasłem „Lubię to”. Obecne działania poświęcone są limitowanej edycji Ptasiego Mleczka w białej czekoladzie. Spot w wersji 30- i 15-sekundowej emitowany jest w głównych kanałach telewizyjnych oraz w wielu stacjach tematycznych. Pokazany

TELEWIZJA

prasa

internet

PromocjE

POS

w nim motyw bitwy na poduszki w połączeniu z piosenką „I’m in heaven” wprowadza widzów w stan błogości, podkreślając jednocześnie główne walory produktu. Obecności na małym ekranie towarzyszą działania w internecie, na nośnikach outdoor oraz z zakresu PR. Kampania Ptasiego Mleczka w wersji biało-białej prowadzona jest w okresie od 10 kwietnia do 25 maja. REKLAMA

marzec 2014 Życie Handlowe

87


firmy i marki

legendy rynku

Czeski skarb we włoskiej oprawie Od dwóch lat na naszym rynku intensywnie działa firma Karlovarské minerální vody, oferująca wodę mineralną marki Magnesia. Potencjał tego gracza jest bardzo duży przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, ma on bogate, aż 140-letnie doświadczenie w branży. Po drugie, pochodzi z jednego z najbardziej znanych uzdrowisk na świecie.

H

istoria firmy Karlovarské minerální vody nierozerwalnie związana jest z czeskim miastem Karlowe Wary (po niemiecku Karlsbad). Lecznicze właściwości wód bijących ze znajdujących się w jego okolicach źródeł już od kilku wieków ściągają tu rzesze kuracjuszy z różnych zakątków globu. Sława miasta podziałała także na pewnego Włocha. W roku 1693 do Karlowych Warów przyjechał zajmujący się handlem cytrynami Ottavio Mattoni, który postano-

88

Życie Handlowe maj 2014

wił się tu osiedlić, założyć rodzinę i własny biznes. Niecałe dwa wieki później jego potomek stworzył znaną wkrótce w całej monarchii austrowęgierskiej firmę Mattoni – protoplastę spółki Karlovarské Minerální Vody.

Wybranka króla i cesarza Kolebką Mattoni jest znajdująca się nieopodal Karlowych Warów malownicza miejscowość Kyselka. Rozgłos jej przyniosła także wydobywana tu woda mineralna. Pod koniec XVIII wieku pili ją

najznamienitsi mieszkańcy m.in. Wiednia, Budapesztu i Pragi, od tego czasu także rozpoczęto jej sprzedaż za granicę. W 1867 roku eksport lokalnego dobra przejął przedsiębiorca z Karlowych Warów Heinrich Mattoni. Wynajął on popularne źródło Otto, nazwane tak na cześć króla Grecji, który odwiedził to miejsce i stał się miłośnikiem pochodzącej z niego wody, wysyłanej mu na specjalne życzenie do Aten. Jej walory doceniali także inni władcy. W 1870 roku Heinrich Mattoni

otrzymał przywilej dostarczania wody mineralnej na dwór cesarza Austro-Węgier. Tak rozpoczął się najbardziej świetlany okres w jego zawodowej działalności, a także w dziejach Kyselki.

Pod skrzydłami czerwonego orła Firma pod nazwą Mattoni została założona w 1873 roku. Pierwszą wprowadzoną przez nią innowacją była woda mineralna w szklanej butelce z papierową etykietą. Znaj-


został mianowany cesarskim radnym. Jednak największym zaszczytem było przyznanie mu w 1889 roku przez cesarza Franciszka Józefa tytułu szlacheckiego.

Blaski i cienie XX wieku

Heinrich Mattoni w 1889 roku otrzymał tytuł szlachecki od austriackiego cesarza Franciszka Józefa

dujący się na niej czerwony orzeł, pochodzący z herbu rodziny Mattonich, stanowi znak rozpoznawczy firmy Karlovarské minerální vody i oferowanej przez nią marki Mattoni do dziś. Popularność wody była tak duża, że Heinrich Mattoni zdecydował się kupić ziemię, na której znajdowało się źródło Otto, zbudować uzdrowisko i rozwinąć lokalną infrastrukturę (to za jego sprawą od 1894 roku do Kyselki można było dojechać koleją, co w znacznym stopniu przyczyniło się do rozkwitu miejscowości). W dowód uznania zasług przedsiębiorca

Początek kolejnego stulecia przyniósł Heinrichowi von Mattoni międzynarodowy sukces. Produkowana w jego firmie woda mineralna została nagrodzona na światowej wystawie w Paryżu. Heinrich Mattoni nie cieszył się nim jednak zbyt długo. W roku 1910 po przekształceniu firmy w spółkę biznesmen zmarł. Za jego życia eksport wody Mattoni zwiększył się z 240 tys. do 10 milionów butelek rocznie, czyniąc z niej jeden z najlepiej rozpoznawalnych brandów ówczesnego świata. Niestety, wkrótce po śmierci Heinricha Mattoniego skończyła się złota era uzdrowiska Kyselka. Światowy kryzys gospodarczy i kolejne wojny sprawiły, że nigdy nie wróciło ono do dawnej świetności. W 1945 r. firma zajmująca się dystrybucją wody mineralnej została znacjonalizowana i włączona do przedsiębiorstwa zrzeszającego zachodnioczeskie uzdrowiska.

Woda z Karlowych Warów w zasięgu ręki Firma Karlovarské minerální vody oferuje na polskim rynku naturalną wodę mineralną pod marką Magnesia. Zawiera ona unikatową kompozycję minerałów, a pochodzi ze Sławkowskiego Lasu – chronionego obszaru krajobrazowego w okolicach Karlowych Warów. Cechuje ją: optymalna zawartość naturalnego magnezu, niska zawartość sodu i co za tym idzie – dobroczynny wpływ na zdrowie, co potwierdzają pozytywne oceny wody w specjalistycznych badaniach lekarskich. Wizerunek oraz rozpoznawalność marki wśród polskich konsumentów budowane są m.in. poprzez sponsoring licznych imprez

o charakterze sportowym i kulturalnym. W portfolio produktów Magnesia znaleźć można wodę gazowaną, lekko gazowaną oraz niegazowaną, sprzedawaną w butelkach o pojemności 1,5 oraz 0,5 l. Oferta obejmuje również lekko gazowaną smakową wodę mineralną w półtoralitrowych opakowaniach. Zawiera ona soki owocowe, a dostępna jest w niespotykanych w ofercie innych producentów wariantach. Z aktualnie wprowadzanej na rynek linii RED w Polsce dostępna jest już malina, do której dołączyć mają także: truskawka, porzeczka i czerwony grejpfrut.

Firma Mattoni, będąca protoplastą spółki Karlovarské minerální vody, została założona w 1873 roku. Pierwszą wprowadzoną przez nią innowacją była woda mineralna w szklanej butelce z papierową etykietą. Znajdujący się na niej czerwony orzeł stanowi znak rozpoznawczy producenta do dziś.

Powrót do tradycji Nadzieje na odmianę losu przyniosła dopiero aksamitna rewolucja w 1989 roku. Przedsiębiorstwo ze świeżo uruchomioną linią do butelkowania zostało przekształcone w Karlovarské minerální vody, a uzdrowisko Kyselka przestało funkcjonować. W 1994 roku na skutek prywatyzacji firma trafiła w ręce włoskiej rodziny Pasquale i tak nastąpił powrót

do jej włosko-czeskiej tradycji. Nowi właściciele znacząco zmodernizowali zakład i zaczęli starania, by przywrócić marce Mattoni dawną sławę. Obecnie woda w charakterystycznej zielonej butelce z czerwonym orłem uznawana jest za czeski skarb narodowy. Poza nią spółka Karlovarské minerální vody ma także w portfolio wodę mineralną Magnesia, naturalną wodę źródlaną Aquila oraz wiele gatunków wód smakowych i herbat mrożonych. Wyroby z czterech należących do niej obecnie zakładów produkcyjnych trafiają do kilkudziesięciu krajów świata. Poza Europą dostępne są w Ameryce Północnej oraz w Azji. W swojej strategii eksportowej firma stawia sobie za cel propagować walory i wysoką jakość wód mineralnych z rejonu Karlowych Warów. W Polsce ma ona ku temu wyjątkowo podatny grunt. W XVIII wieku to właśnie polska szlachta stanowiła jedną z najliczniejszych grup odwiedzających tamtejsze uzdrowiska. Magdalena Stosio-Róg

maj 2014 Życie Handlowe

89


PORADNIK

Jak ułożyć półkę > 90 Prawo > 94 Auto w firmie > 98 Wyposażenie > 100

Owoce i warzywa, które uwiodą klientów Budzą zmysły wzroku, węchu oraz dotyku. Rozpalają wyobraźnię i nie pozwalają przejść obok siebie obojętnie. Tak działają na konsumentów odpowiednio wyeksponowane w sklepie… owoce i warzywa.

W

ydawałoby się, że zwykłe jabłka czy papryki nie wzbudzają u osób robiących zakupy większych emocji. Tak rzeczywiście się dzieje, jeśli leżą one byle jak w skrzynkach ustawionych na prostych regałach z blachy walcowanej na zimno. W takiej sytuacji potencjał świeżych produktów nie jest wykorzystywany nawet w najmniejszym stopniu. Czy jednak owoce i warzywa mogą mieć w kontekście zwiększania sprzedaży w ogóle jakiś potencjał? Tak, i to ogromny!

90

Życie Handlowe maj 2014

Ich naturalne kolory dają możliwość tworzenia ekspozycji przypominających mozaiki, a te bardzo przykuwają wzrok. Gdy produkty te są świeże, stanowią także źródło wspaniałych woni. Dlatego nawet klient robiący zakupy w biegu nie pozostaje obojętny na ich oddziaływanie. Jeśli w danej chwili nic niczego kupi, to będzie już wiedział, który sklep w okolicy ma najładniejsze i najświeższe owoce i warzywa.

Stoisko bez kompromisów

Pragnąc jak najlepiej wydobyć bogactwo barw oraz świeżość


PORADNIK

tego typu produktów, warto przyłożyć szczególną wagę do aranżacji stoiska. Tu nie można iść na żadne kompromisy. Punkt, w którym prezentowane będą owoce i warzywa, musi być zintegrowany z koncepcją całego sklepu. W przypadku mniejszych placówek ekspozycja tego asortymentu powinna być szyta na miarę tak, aby optymalnie wykorzystać dostępną (zazwyczaj ograniczoną) przestrzeń oraz wyróżnić to miejsce spośród innych sekcji sklepu, przy jednoczesnym zachowaniu spójności ze wspomnianą ogólną koncepcją wizualną. A jak wybrać system służący do prezentacji owoców i warzyw? Aby przynosił on korzyści w postaci zwiększonej sprzedaży, spełniać musi kilka kluczowych kryteriów. Oprócz estetyki cechować go powinna modułowość, która umożliwi personelowi zmianę wystroju tej części sklepu w dowolnym momencie. Istotną kwestią jest też łatwość utrzymania w nim higieny. Miejsca, w których mogą odkładać się resztki owoców

i warzyw, muszą być łatwo dostępne nawet gdy cała konstrukcja jest zamknięta. W miarę możliwości warto wybierać regały pozbawione fug, rowków, zagłębień i wszelkich przestrzeni, gdzie może gromadzić się brud. Planując dobór mebli, na których prezentowane będą owoce i warzywa, nie można oczywiście zapomnieć o przewidywanej liczbie i specyfice pozycji asortymentowych.

Postaw na system modułowy

Zakupów wyposażenia placówki handlowej nie dokonuje się często, więc nie każdy właściciel sklepu ma rozeznanie, które systemy zapewniają optymalną prezentację

owoców i warzyw. Na szczęście na rynku jest obecnie wiele produktów, które gwarantują nie tylko doskonałą ekspozycję, ale także elastyczność montażu oraz pozwalają utrzymać na stoisku higienę. Jednym z ciekawszych rozwiązań tego typu jest dostępny w Polsce od niedawna system prezentacji owoców i warzyw firmy Wanzl o nazwie Vitable. Charakteryzuje się on modułową konstrukcją i oferuje wiele opcji ekspozycyjnych. Da się go też dopasować do każdej koncepcji aranżacji pomieszczenia. Może być druciany, drewniany lub wykończony grafiką umieszczoną na folii magnetycznej. Wystarczy wymienić folię, a uzyska się zupełnie inny wystrój całego stoiska. Odpo-

Naturalne kolory owoców i warzyw dają

możliwość tworzenia ekspozycji mozaikowych, które mocno przykuwają wzrok. Jeśli leżące na nich produkty są w dodatku świeże, stanowią również źródło przyjemnych zapachów, przyciągających klientów.

jak ułożyć półkę

wiedni kąt nachylenia półek zapewnia optymalną prezentację towarów przy ich bezpiecznym i stabilnym położeniu, a jednocześnie gwarantuje dużą siłę oddziaływania produktów na konsumentów.

Impuls nie tylko przy kasie

Taki system jak ten oferowany przez firmę Wanzl, ma jeszcze jedną zaletę: wpływa na zwiększenie zakupów impulsowych. W jaki sposób? Poprzez zastosowanie różnych powierzchni ekspozycyjnych w zależności od przyjętego charakteru stoiska oraz dodatkowych półek, np. na ocet, oliwę, sól ziołową czy przyprawy. Przy aranżowaniu stoiska owocowo-warzywnego należy pamiętać, że ważną rolę odgrywają nie tylko meble, ale i światło. Zadaniem dobrze zaprojektowanego oświetlenia jest nie tylko rozjaśnienie przestrzeni i uwidocznienie towaru, ale również kształtowanie tożsamości placówki, tworzenie świata doznań oraz kreowanie nastroju konsumentów.

maj 2014 Życie Handlowe

91


PORADNIK

jak ułożyć półkę

Joanna z głową do Laboratorium Kosmetyczne Joanna jest ekspertem w dziedzinie kosmetyków do włosów. Ma ich w ofercie bardzo szeroką gamę – od szamponów poczynając, poprzez odżywki, farby, na produktach do stylizacji kończąc. Praktycznie od początku istnienia firma współpracuje z tradycyjnym handlem, a to sprawia, że doskonale zna jego potrzeby i jest w stanie na nie odpowiedzieć. 1. Kategoria

Obecność kosmetyków w małych i średnich sklepach nastawionych głównie na handel artykułami spożywczymi nie jest regułą. Robert Maciejewski, dyrektor sprzedaży w Laboratorium Kosmetycznym Joanna,

1

przekonuje, że placówka, która nie oferuje kosmetyków, zamiast przyciągać do siebie klientów, zachęca ich do wizyt u konkurencji. – Szampon do włosów czy żel pod prysznic to produkty z gatunku podstawowych. Ich zakup często nie jest planowany ani też

odkładany do wizyty w drogerii. Gdy taka rzecz się kończy, konsument idzie do najbliższego sklepu, który ją sprzedaje – argumentuje. Dodatkowym czynnikiem przemawiającym za obecnością kosmetyków na półkach są generowane na nich bardzo przyzwoite marże, nieosiągalne w przypadku wielu kategorii spożywczych. – Naprawdę warto więc zastanowić się, czy zamiast kolejnego wariantu piwa albo wody mineralnej nie wygospodarować w sklepie miejsca na asortyment kosmetyczny – podkreśla Robert Maciejewski.

2 2. Asortyment

Laboratorium Kosmetyczne Joanna unika permanentnych promocji czy akcji typu „kupisz jeden produkt, drugi dostaniesz gratis”. W zamian kilka razy w roku krótkookresowo obniża ceny na poszczególne produkty oraz skupia się na fachowym doradztwie, realizowanym dla każdego sklepu indywidualnie.

92

Życie Handlowe maj 2014

Ze zrozumiałych względów asortyment kosmetyczny w sklepach spożywczo-przemysłowych nie może i nie powinien być tak szeroki jak na przykład w drogeriach. Jednak szampony z pewnością powinny się w nich znaleźć. Odżywek takim placówkom firma Joanna raczej nie rekomenduje, choć od tej reguły zdarzają się wyjątki. Przykładowo w sieci Delikatesy Centrum bardzo dobrze

przyjęła się odżywka Jedwab do włosów marki Joanna. Jeśli sklep odwiedzają młodzi ludzie, na półce warto mieć coś do stylizacji włosów. Trafionym wyborem będzie guma z linii Styling Efect. Produkt ten jest bowiem najlepiej sprzedającym się SKU w ofercie Joanny. Z uwagi na ogromną popularność dostępny jest on cały czas w tym samym, oryginalnym i bardzo dobrze rozpoznawalnym opakowaniu. Wbrew pozorom sklepy spożywczo-przemysłowe mogą też być idealnym miejscem do sprzedaży kosmetyków do koloryzacji włosów. – Polecana takim placówkom linia farb Naturia Color obejmuje co prawda 21 odcieni, więc wymaga miejsca na ekspozycję, ale w wielu przypadkach stanowi sposób na wyróżnienie się od konkurencji – mówi Robert Maciejewski i dodaje, że ich odbiorcami są głównie reprezentanci tradycyjnego handlu. Kanał ten zawsze jest poważnie traktowany przez Laboratorium Kosmetycznego Joanna, które widzi w nim ogromny potencjał.


tradycji

3. Oferta

Wracając do kategorii szamponów do włosów, nawet niewielki sklep spożywczo-przemysłowy powinien dać klientom do wyboru co najmniej dwa brandy: droższy, należący do zagranicznego koncernu i tańszy, taki jak Joanna. – Pod względem rozpoznawalności nasza marka znajduje się w pierwszej piątce. Przez 32 lata obecności na rynku zdążyła zaskarbić sobie zaufanie milionów konsumentek, a w kosmetykach jest to najważniejszy czynnik decydujący o zakupie. Dopiero w dalszej kolejności znajdują się cena, pojemność opakowania czy też wartości dodane, jakie dany produkt oferuje – podkreśla nasz rozmówca. Wśród najlepiej sprzedających się szamponów Joanny znajdują się te z bazującej na naturalnych składnikach linii Naturia. Są w niej oferowane szampony z odżywką popularne zwłaszcza jesienią i zimą, jak również transparentne szampony o lżejszej formule chętnie kupowane w okresie wiosenno-letnim, kiedy włosy myje się praktycznie

codziennie. Wiernych fanów ma także linia Rzepa. Mimo długoletniej obecności na rynku szampony te Polakom nie nudzą się, choć z uwagi na wzmacniające właściwości lepiej rotują one od jesieni do wczesnej wiosny. Starsza klientela, która ceni sobie produkty o tradycyjnych recepturach, sięga po szampony Z Apteczki Babuni. Firma Joanna wychodzi też naprzeciw oczekiwaniom młodych, otwartych na nowości i systematycznie wprowadza do oferty linie zawierające aktualnie modne składniki, takie jak keratyna czy olej arganowy. W ofercie można też znaleźć linie przeznaczone do różnego rodzaju włosów. Jednak nie wolno zapomnieć, że najpopularniejsze pozostają szampony do włosów przetłuszczających się i to one powinny stanowić bazowy asortyment sklepu. Dobrze rotują także produkty o właściwościach przeciwłupieżowych.

3

4. Ekspozycja

Przy ustawieniu półki z kosmetykami do włosów należy

zachować podział na kategorie i grupować produkty przeznaczone do pielęgnacji, stylizacji, farbowania. – To, z czym staramy się walczyć, to eksponowanie wyrobów poszczególnych marek w układach poziomych. Przy takim sposobie ułożenia szampony czy farby Joanny, rotując w wielu przypadkach o wiele lepiej niż produkty ustawione na wysokości wzroku, znajdują się tuż przy podłodze i klienci muszą się po nie schylać – mówi Robert Maciejewski i dodaje z uśmiechem, że co prawda Joanna to kobieta, a kobietom należy się kłaniać, ale ta zasada nie powinna obowiązywać w przypadku noszących to imię kosmetyków. Na szczęście producentowi coraz częściej udaje się przekonać detalistów, że ustawianie marek w ramach kategorii w blokach pionowych, a nie poziomych jest korzystniejsze. Błędem, który zdarza się w sklepach obserwować, jest też umieszczanie szamponów w dużych opakowaniach o pojemności 500 ml razem z płynami do kąpieli lub nawet płynami do mycia naczyń. Nasz rozmówca przestrzega, że ustawiając szampony w takim sąsiedztwie szanse na sprzedaż spadają praktycznie do zera, bo klienci nie będą ich na tej półce szukać.

4

5. Wsparcie sprzedaży

W swoich działaniach marketingowych Laboratorium Kosmetyczne Joanna stawia na budowanie wizerunku marki, a nie konkretnych linii

produktowych. Stąd regularny sponsoring popularnych programów telewizyjnych (obecnie są to: „Taniec z gwiazdami” oraz „Twoja twarz brzmi znajomo”). Wszystkie sklepy bez względu na to, czy są zrzeszone w sieciach, czy działają niezależnie, mogą ze strony tego producenta liczyć na cały wachlarz promocji. – Nie robimy promocji permanentnych ani też akcji typu „kupisz jeden produkt, to drugi dostaniesz gratis”, ale kilka razy w roku krótkookresowo obniżamy ceny na poszczególne produkty, żeby dodatkowo zachęcić klientki do ich zakupu – mówi Robert Maciejewski. Tym, na czym Laboratorium Kosmetyczne Joanna skupia się najbardziej współpracując z detalistami, jest fachowe doradztwo, realizowane dla każdej placówki indywidualnie. – Jesteśmy firmą, która stara się dopasować do oczekiwań rynku, a nie wyznaczać mu jeden jedynie słuszny kierunek. Nasi przedstawiciele handlowi nie są nastawieni na budowanie dystrybucji ważonej i nie zarzucają sklepów towarem, który potem miesiącami zalega na półkach. Ich zadaniem jest przyjrzeć się otoczeniu danej placówki, a następnie zaproponować asoryment, który będzie odpowiadał chrakterowy sklepu. Mamy w portfolio ponad 400 produktów, więc każda placówka znajdzie w naszej ofercie coś, co przyciągnie klientów i będzie odpowiadało na ich potrzeby – podsumowuje Robert Maciejewski.

5

Magdalena Stosio-Róg

Nie tylko włosy, ale i ciało Laboratorium Kosmetyczne Joanna specjalizuje się nie tylko w kosmetykach do włosów. Od 2007 roku ma ofercie także produkty do ciała. Są wśród nich m.in.: balsamy, żele pod prysznic, olejki do kąpieli, peelingi, kremy do rąk i stóp, a także mydła w płynie – asortyment idealny dla sklepów spożywczo-przemysłowych. Firma Joanna jest też niekwestionowanym liderem w kategorii kosmetyków do depilacji (należy do niej ponad 35 proc. tego rynku).

maj 2014 Życie Handlowe

93


PORADNIK

prawo

Czy praca w godzinach nadliczbowych jest dozwolona, obowiązkowa, wynagradzana? Te i wiele innych pytań pojawia się w sytuacji, kiedy pracownik dostaje polecenie bądź też samodzielnie postanawia świadczyć pracę poza ustalonymi w umowie, regulaminie pracy czy porozumieniu, godzinami. Odpowiedzi na nie stara się udzielić Marta Derewicz z kancelarii Tomczak i Partnerzy.

Jak rozliczać się z nadgodzin

W przypadku nadgodzin Kodeks pracy jest sprzymierzeńcem pracowników. Zawiera bowiem szereg regulacji, chroniących ich przed świadczeniem pracy ponad ustalony czas bez wypłacania im dodatkowego wynagrodzenia.

K

iedy możemy mówić o pracy w nadgodzinach? Wtedy, gdy będzie ona świadczona poza obowiązującymi pracownika normami czasu pracy. Dodatkowo trzeba wskazać, że przepisy dotyczące pracy w godzinach nadliczbowych są regulacjami szczególnymi w odniesieniu do postanowień Kodeksu pracy dotyczących czasu pracy,

94

Życie Handlowe maj 2014

stąd też normy w zakresie godzin nadliczbowych nie mogą być interpretowane rozszerzająco. Kodeks pracy przewiduje też szczególne uwarunkowania co do czasu pracy w odniesieniu do pewnych kategorii osób. Na mocy jego przepisów zabronione jest wykonywanie pracy w nadgodzinach pracownikom zatrudnionym na stanowiskach, na których występuje przekroczenie

najwyższych dopuszczalnych stężeń lub natężeń czynników szkodliwych dla zdrowia, kobietom w ciąży oraz pracownikom młodocianym.

Milcząca zgoda pracodawcy Istotną kwestią jest możliwość zakwalifikowania milczenia pracodawcy jako formy wydania

polecenia pracownikowi świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych. Niewątpliwie praca w nadgodzinach, aby mogła zostać jako taka zakwalifikowana, nie musi zostać wyraźnie zlecona (a tym samym, jako taka nazwana) przez przełożonego czy pracodawcę. Polecenie wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych nie

Pracownik zobligowany jest do świadczenia pracy w nadgodzinach kiedy wymaga tego uzasadniony interes pracodawcy i jednocześnie brak jest przepisów wyraźnie tego zakazujących.


maj 2014 Ĺťycie Handlowe

95


musi bowiem, zgodnie z Kodeksem pracy, zostać udzielone w określonej formie. Innymi słowy, sposób jego wydania jest dowolny. Kodeks pracy przewiduje również możliwość złożenia przez pracownika pisemnego

kwestię powtórnego rozpoczynania pracy w tej samej dobie, tj. w ciągu 24 godzin od rozpoczęcia pracy w dniu wcześniejszym, kiedy to pracownik nabywał prawo do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Dzięki tym zmianom pracodawca, sto-

W zależności od tego kiedy świadczona była praca w nadgodzinach – noc, święto, niedziela, dzień ustalony jako wolny czy dzień powszedni – dodatek przysługujący z tego tytułu stanowił będzie 100 bądź 50 proc. wartości podstawowego wynagrodzenia pracownika.

wniosku z prośbą o udzielenie czasu wolnego w takim samym wymiarze, w jakim świadczona będzie przez niego praca poza ustalonymi godzinami pracy. Chodzi o odpracowywanie czasu, w którym pracownik nie świadczył pracy czy zwolnił się w celu załatwienia spraw osobistych. Termin, w którym do takiego odpracowania dojdzie, jest ustalany indywidualnie przez strony – pracodawcę i pracownika.

150 godzin na rok Co do zasady w roku kalendarzowym pracownik nie może przepracować więcej niż 150 godzin nadliczbowo. Co istotne, limit ten odnosi się do pracy świadczonej łącznie u wszystkich pracodawców zatrudniających daną osobę w roku kalendarzowym. Innym ograniczeniem liczby możliwych do przepracowania godzin nadliczbowych jest dobowy obligatoryjny okres odpoczynku przysługujący świadczącemu pracę. Istotne uregulowania w tej kwestii zostały wprowadzone do Kodeksu pracy w ramach nowelizacji dotyczącej czasu pracy z lipca 2013 roku. Wprowadzenie systemu ruchomego czasu pracy rozwiązało problematyczną

96

Życie Handlowe maj 2014

sując system ruchomego czasu pracy, wynagrodzenia za pracę nadliczbową płacić nie musi. Ruchomy czas pracy powinien być ustalony w określonym trybie – w układzie zbiorowym pracy, w porozumieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi bądź odpowiednimi grupami pracowników.

Dyżur to nie to samo Od pracy w godzinach nadliczbowych odróżnić należy dyżur. W swoim orzeczeniu z 10 września 2012 roku [I PK 157/12] Sąd Najwyższy zauważył, że dyżur wiąże się z określonym czasowo wykazywaniem przez pracownika gotowości do świadczenia pracy. Godziny nadliczbowe są zaś świadczone doraźnie, a wręcz można stwierdzić, nieprzewidywalnie. Dyżur może zostać z góry zaplanowany, co w odniesieniu do godzin nadliczbowych zdarza się nieporównanie rzadziej. Dyżur i godziny nadliczbowe nie mogą być traktowane jednakowo. Praca świadczona przez pracownika poza ustalonymi w odniesieniu do jego osoby godzinami pracy dobrowolnie także nie może być kwalifikowana jako wykonywana w godzinach nadliczbowych.

Kiedy odmówić, a kiedy nie Zgodnie z literą prawa pracownik zobligowany jest do świadczenia pracy w nadgodzinach, kiedy wymaga tego uzasadniony interes pracodawcy i jednocześnie brak jest przepisów wyraźnie tego zakazujących. W sytuacji jednak kiedy pracownik odmawia wykonania pracy poza obowiązującymi go normami czasu, powinien mieć na uwadze, że pracodawca może wyciągnąć wobec niego konsekwencje, nawet w postaci zakończenia stosunku pracy – rozwiązania umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika. Pracownik może bronić się przez wykazanie, że interes pracodawcy w świadczeniu pracy nadliczbowo nie był uzasadniony bądź że odmowa była spowodowana ważnym interesem pracownika. W określonych sytuacjach odmowa świadczenia pracy poza ustalonymi godzinami jest uprawniona. Mowa tu o sytuacjach, kiedy polecenie wydłużenia godzin pracy stoi w sprzeczności z przepisami prawa, zasadami współżycia społecznego bądź z obowiązującą strony umową o pracę.

Ile się należy? Na koniec przyjrzyjmy się kwestii wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach. Zasadniczo, w zależności od tego, kiedy świadczona była praca (noc, święto, niedziela, dzień ustalony jako wolny w zamian za świadczenie pracy w niedzielę lub święto czy dzień powszedni) dodatek przysługujący z tego tytułu stanowił będzie 100 bądź 50 proc. wartości

podstawowego wynagrodzenia pracownika. W sytuacji gdy dochodzi do sporu odnośnie do tego, czy pracownik świadczył pracę poza ustalonymi godzinami pracy, tj. w godzinach nadliczbowych, konieczne jest wykazanie przez pracownika, zgodnie z dyspozycją art. 6 Kodeksu cywilnego, iż sytuacja taka miała miejsce. Nie udowadnia roszczeń z tytułu wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych uchybienie pracodawcy w prowadzeniu dokumentacji dotyczącej czasu pracy. Nie można bowiem z braku dokumentacji ewidencji czasu pracy wywodzić, że doszło do świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych. Deklaracja pracownika w tym zakresie nie jest wystarczająca. W sytuacjach gdy systematycznie przekraczana jest dopuszczalna liczba nadgodzin, a także w razie braku wypłacania osobie pracującej w nadgodzinach należnego jej z tego tytułu dodatku, pracodawca ponoszący odpowiedzialność za takie działania może zostać pociągnięty do odpowiedzialności na podstawie art. 281 pkt 5 i z art. 282 § 1 Kodeksu pracy. Czyny takie stanowią bowiem wykroczenie sankcjonowane karą grzywny od 1 tys. zł do 30 tys. zł. Marta Derewicz Autorka pracuje w kancelarii Tomczak i Partnerzy w dziale Nieruchomości i Inwestycje. Ukończyła prawo na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, od stycznia 2013 roku jest aplikantką adwokacką przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie. Specjalizuje się w zagadnieniach prawa cywilnego i prawa pracy.

O kancelarii Tomczak i Partnerzy – Spółka Adwokacka specjalizuje się w prawie procesu deweloperskiego, prawie papierów wartościowych i finansowym oraz w prawie sportowym. Prawnicy kancelarii mają także bogate doświadczenie w innych dziedzinach prawa, w tym między innymi w prawie pracy, prawie ochrony własności intelektualnej, prawie procesowym, a także w prawie farmaceutycznym. Wspólnikami kancelarii są Karolina Kocemba i Michał Tomczak. Kancelaria istnieje od 1995 roku i obecnie zatrudnia ponad 20 osób.


maj 2014 Ĺťycie Handlowe

97


poradnik

auto w firmie

Ponad dwa miliony kilometrów z Vivaro Milion na liczniku Opla Vivaro nie jest rzadkością. W firmie ŚliwaBus z Więcborka zdarzają się przebiegi nawet dwukrotnie większe. Waldemar Śliwiński nie jest typowym kierowcą, który rocznie pokonuje 15 tys. kilometrów. Samochody w jego firmie transportowej takie dystanse przejeżdżają w dwa tygodnie. Jeden z wciąż używanych przez firmę ŚliwaBus Opli Vivaro ma ponad milion kilometrów na liczniku. I wcale nie jest rekordzistą. Rekordowy egzemplarz W zeszłym roku pan Waldemar sprzedał Opla Vivaro z 2007 roku, którym przejechał… 2,2 mln km! Mniej więcej w połowie tego dystansu wymieniono silnik, ale – jak się później okazało – nie było takiej potrzeby. Wystarczyło znaleźć przyczynę wycieków płynu chłodniczego, co było bardzo proste (wymieniona jednostka zamontowana została

98

Życie Handlowe maj 2014

w innym samochodzie i jeździ do dziś). A rekordowe Vivaro, z przebiegiem przekraczającym 2 mln km, trafiło na Łotwę, gdzie przez dziesięć miesięcy przejechało kolejne 60 tys. km. – Postawiłem na Opla Vivaro, bo było to pierwsze nowe auto w mojej flocie. Samochód sprawdził się znakomicie, nie miałem z nim żadnych problemów. Doskonale go poznałem i wiem, że niczym mnie nie zaskoczy – mówi Waldemar Śliwiński. – Wybrałem silnik 2.0 CDTI 114 KM, bo ma on układ rozrządu napędzany łańcuchem, dzięki czemu jest bezobsługowy. Nie ma ryzyka zerwania, jak w przypadku paska. Nie bez znaczenia są także koszty, związane z kolejnymi wymianami zestawu rozrządu. Moc jest wystarczająca, nie

ma problemu np. z wyprzedzaniem, nawet z kompletem dziewięciu osób na pokładzie i załadowanym bagażnikiem. Przy tym zużycie paliwa jest na bardzo rozsądnym poziomie – w moim najnowszym aucie średnia z blisko 5 tysięcy kilometrów ostatniej trasy to 8,7 litra na 100 kilometrów – komentuje Waldemar Śliwiński. – Vivaro to bardzo trwałe i niezawodne auto, a to niezbędne cechy w przypadku pojazdów użytkowanych niemal codziennie na trasach całej Europy. Klocki na przedniej osi wymieniłem po przebiegu 160 tys. km, a tylne – po 240 tysiącach. Wyniki byłyby lepsze, ale trochę jeździłem po Szwajcarii, a w górzystym terenie trzeba częściej korzystać z hamulców – dodaje z uśmiechem przedsiębiorca.

Zawieszenie ma prostą konstrukcję, a mimo to komfort jazdy jest bez zarzutu. Choć trudno w to uwierzyć, w sprzedanym niedawno Vivaro z przebiegiem 2,2 mln km wciąż były oryginalne amortyzatory na tylnej osi. Podobnie było z układem wydechowym. Kolejne Vivaro w firmie – Jeśli mógłbym coś poprawić w Vivaro, byłoby to wykończenie wnętrza. Chodzi o drobiazgi uprzyjemniające jazdę. Na przykład dodałbym uszczelki w bocznych szybach z tyłu, poprawił nieco kształt boczków drzwi, by można było oprzeć na nich rękę (teraz się zsuwa), a także dodał podświetlenie przycisków tempomatu – mówi Waldemar Śliwiński. Mimo tych uwag, przedsiębiorca odebrał z salonu kilka miesięcy temu nowy samochód – również Opla Vivaro. To najlepszy dowód, że Vivaro z powodzeniem przeszedł próbę ogniową w firmie ŚliwaBus. A nie będzie wielkiej przesady w stwierdzeniu, że silniki w samochodach tej firmy właściwie nigdy nie stygną. Tekst powstał na podstawie materiałów firmy General Motors Poland


Nadjeżdża nowe Ducato

W maju na rynku pojawi się nowy Fiat Ducato. Auto ma spalać poniżej 6 litrów na 100 km, a na wyposażeniu posiadać m.in. asystenta pasa ruchu. Tym, co zauważymy na początku, są dwa różne kolory kraty chłodnicy, nowe obręcze 16-calowych kół i inne niż

dotąd reflektory ze światłami LED. Innowację stanowi także przedni zderzak złożony z trzech części, co ma obniżyć koszty ewentualnej naprawy. Nowe Ducato dostępne będzie z trzema wersjami wykończenia wnętrza – Classic, Techno i Lounge. Cechą charakterystyczną wszystkich są nowe fotele oraz wielofunkcyjny uchwyt do urządzeń mobilnych

lub zwykłych notatników. Auto ma w standardzie technologię Bluetooth. Topowa wersja może się zaś pochwalić kolorowym ekranem dotykowym o przekątnej 5”, kamerą cofania, wbudowaną nawigacją oraz tunerem radia cyfrowego DAB. Samochód wyposażony został w innowacyjne silniki MultiJet II Euro 5+ (m.in. 2.0, 115 KM, 280 Nm z pięciostopniową skrzynią biegów oraz 2.3, 130 KM, 320 Nm – z sześcioma biegami). Dzięki nim ma spalać jeszcze mniej paliwa: od 5,8 l/100 km. Dla lepszego manewrowania pojazdem producent wraz z silnikami MultiJet 2.3 i 3.0 seryjnie oferuje system Servotronic wspomagający jazdę. Na żądanie dostępne będą też inne systemy, m.in. Traction+ (wraz z asystentem zjazdu ze wzniesienia), asystent pasa ruchu oraz system automatycz-

nego rozpoznawania znaków drogowych. Nowa wersja Ducato może pochwalić się dopuszczalną masą całkowitą do 4,4 tony, z obciążeniem na oś tylną do 2,5 tony oraz ładownością do 2,1 tony w wersji furgon.

Nowe Ducato w liczbach: Spalanie

od 5,8 litra ON na 100 km (silnik 2,0, 115 KM)

Ładowność

do 2,1 tony (furgony)

Wersje wyposażenia

Classic, Techno i Lounge

Nowe systemy

asystent pasa ruchu, automatyczne rozpoznawanie znaków drogowych

Auto skrojone pod prezesa Przez kilka dni mieliśmy możliwość jeździć Volvo XC60 w topowej wersji wyposażenia oraz z nowym dwulitrowym silnikiem o mocy 181 KM. Testowany model to w ostatnim czasie najpopularniejsze auto ze stajni Volvo. Przez pierwsze trzy miesiące tego roku z salonów wyjechało blisko tysiąc XC60. Jest ono też najczęściej kupowane przez firmy z przeznaczeniem dla menedżerów wysokiego szczebla. Egzemplarz, który mieliśmy do dyspozycji, wyposażony został w silnik zaprojektowany przez Szwedów. To dwulitrowa jednostka o mocy 181 KM (400 Nm), połączona w tym aucie z ośmiostopniową automatyczną skrzynią biegów (dopłata 9,6 tys. zł). Przełączanie biegów jest w praktyce niewyczuwalne. Ale

przy standardowym przełożeniu skrzynia próbuje oszczędzać paliwo i auto jedzie na najwyższym możliwym biegu. To powoduje, że nie czujemy tych 181 koni pod stopą. Całkiem inaczej jest w trybie sport.

Wtedy XC60 nabiera wigoru i co dziwne, wcale nie spala więcej paliwa. Średnia w naszym przypadku wyniosła 7 litrów na 100 kilometrów. Po przeprowadzeniu testu wiemy też już, dlaczego auto jest tak popularne wśród prezesów. Zostało po prostu świetnie wykonane, z najlepszych możliwych ma-

teriałów (skóra, aluminium). To wszystko jednak kosztuje. Dlatego nie ma możliwości, aby wyjechać z salonu ciekawie skrojonym autem, zostawiając w nim tylko 147 tys. zł za wersję podstawową. Same łopatki skrzyni biegów wymagają dopłaty 740 zł, a skórzana tapicerka – 8 tys. złotych.

Volvo XV60 w liczbach Silnik

2,0, 181 KM

Cena

od 147 tys. zł brutto (silnik 181 KM)

Zbiornik paliwa

70 litrów

Gwarancja

2 lata

maj 2014 Życie Handlowe

99


poradnik

wyposażenie

ERP na usługach sieci Sklep to nie tylko uginające się od towarów regały. To także sztab ludzi, który odpowiada za administrację, logistykę, ustalanie cen czy kontakty z dostawcami. Aby działanie tego organizmu było efektywne, konieczne jest wdrożenie systemu ERP wspomagającego zarządzanie (z ang. enterprise resource planning, czyli planowanie zasobów przedsiębiorstwa – red.).

K

ażda sieć handlowa ma swoje unikalne cechy i wyjątkową strukturę – od bardzo scentralizowanych po te oparte niemal wyłącznie na franczyzobiorcach. Ta unikalność musi zostać uwzględniona już w momencie opracowywania odpowiedniego modelu informatycznego.

Nowe możliwości, nowe wyzwania Dzisiejszy sektor handlowy posiada ogromną dynamikę zmian, przekłada się to na niespotykane dotąd szanse, a z drugiej strony na duże wyzwania stające przed firmami z tego sektora. Globalna gospodarka oznacza równolegle globalną konkurencję, z którą trzeba się zmierzyć. Staje się jasne, że dzisiaj uwaga osób zarządzających takimi firmami wykracza poza obszar sklepu czy hurtowni, obejmując takie sfery jak strona internetowa, platforma ecommerce czy nawet serwisy społecznościowe.

System, który się rozwija Wybór systemu informatycznego to dla przedsiębiorstwa strategiczna decyzja na lata. Dlatego jedną z pierwszych rzeczy, na którą trzeba zwrócić uwagę, jest to czy, system, który chcemy wdrożyć, będzie w stanie rozwijać się wraz z naszym biznesem. W UNIT4 TETA staramy się, aby oprogramowanie, które oferujemy – system TETA ERP – było

100

Życie Handlowe maj 2014

elastyczne i zmieniało się wraz z firmą, której służy. Zwracamy dużą uwagę na to, by większość standardowych funkcjonalności można było dostosować do konkretnego modelu działalności firmy. Aby można w nim zamodelować każdy istotny proces zachodzący w organizacji. Współpracując blisko z sieciami handlowymi umożliwiamy im dokładne zdefiniowanie obszarów, które według nich wymagają szczególnej i specyficznej obsługi. Nasza metodyka wdrożenia jest skupiona na tym, żeby zachęcać użytkowników do poszukiwania optymalnego działania i wykorzystywania szerokich możliwości systemu. Po zakończeniu wdrożenia potrafią oni samodzielnie modyfikować działanie systemu.

Lepsza jakość pracy Warto pamiętać, że dzięki wdrożeniu systemu ERP wszystkie etapy zarządzania siecią zostają usprawnione. Począwszy od kontaktów z dostawcami poprzez magazynowanie i logistykę na zarządzaniu polityką cenową kończąc. System ERP pomoże również w eliminacji

błędów wynikających z ręcznego wystawianych faktur czy zidentyfikuje potencjalnie niepewnych kontrahentów. Nie bez znaczenia będzie również redukcja kosztów operacyjnych (niższe koszty druku czy energii) i optymalizacja sprzętowa (mniejsze zapotrzebowanie na drukarki, serwery itp.). Dyrektorów finansowych zainteresuje z pewnością możliwość precyzyjnego planowania i rozliczania czasu pracy, wraz z wbudowanymi opcjami raportowania do zarządu. Dzięki graficznie przedstawionym danym w systemie BI menedżerowie mogą szybko reagować na zmieniające się warunki rynkowe.

Korzyści z mobilności Firmy coraz większą wagę przywiązują do mobilności rozwiązań informatycznych. Wynika to z faktu, że często koniecznością staje się podejmowanie istotnych decyzji poza biurem i w niestandardowych godzinach pracy. Aplikacje takie jak TETA Mobile nie tylko to umożliwiają, ale też mogą wspierać wiele innych obszarów. Oto przykładowe zastosowania

Dzięki wdrożeniu systemu ERP wszystkie etapy zarządzania siecią zostają usprawnione. Począwszy od kontaktów z dostawcami poprzez magazynowanie i logistykę na zarządzaniu polityką cenową kończąc.

oferowanych przez naszą firmę rozwiązań mobilnych. TETA Mobile Sprzedaż – aplikacja dla przedstawicieli handlowych. Z poziomu smartfona lub tabletu mogą oni zbierać i ewidencjonować zamówienia. Poprawia organizację pracy handlowców oraz zwiększa satysfakcję klientów z obsługi. Z kolei osobom zarządzającym umożliwia lepszy nadzór nad pracownikami – system monitoruje i zapisuje wszystkie operacje. TETA Mobile Magazyn – aplikacja wspierająca obsługę procesów logistycznych i magazynowych. Dzięki niej pracownik magazynu może sprawnie wykonać wiele przyjęć towaru na magazyn, wydań, zwrotów oraz dokonać inwentaryzacji bez potrzeby ciągłego korzystania ze stacjonarnej stacji roboczej. TETA Mobile Majątek – aplikacja wspierająca proces inwentaryzacji składników majątku trwałego. Dzięki wykorzystaniu kodów kreskowych użytkownik ma możliwość przeprowadzenia inwentaryzacji wg dziewięciu różnych kryteriów: miejsc użytkowania, osób odpowiedzialnych, użytkowników, klasyfikacji, typów majątku, grup rodzajowych, budynków, kondygnacji czy pomieszczeń. Reasumując trzeba powiedzieć, że obecnie bez systemu ERP żadna sieć handlowa nie jest w stanie się obejść. Ważne jest jednak, żeby postawić na taki, który cały czas będzie nadążał za rozwojem sieci i na każdym etapie rozwoju będzie pomocny w optymalizacji jej działań. Łukasz Marciniak dyrektor działu sprzedaży w firmie UNIT4 TETA


maj 2014 Ĺťycie Handlowe

101


po Pracy

Specjalnie dla nas > 102 Przepisy > 104 Krzyżówka > 106 Paweł Królikowski • Specjalnie dla Życia Handlowego •

Lubię prowincję i małe sklepy Paweł Królikowski to jeden z najbardziej cenionych polskich aktorów. Mało kto jednak wie, że jest wielbicielem prowincji, luksusowych samochodów, źródlanej wody oraz – co ważne – małych sklepów. Nazywa je miejscami komunikacji społecznej oraz skrzyżowaniami arterii życia.

J

ako aktor zdobył pan olbrzymią popularność i sympatię widzów. Wystarczy wspomnieć serial „Ranczo”. Czy wcielenie się w postać mieszkańca małej miejscowości pozwoliło panu lepiej zrozumieć klimat polskiej prowincji?

102

Życie Handlowe maj 2014

Paweł Królikowski – gwiazda polskich filmów fabularnych i seriali. Zagrał wiele charakterystycznych ról m.in. w  takich produkcjach, jak: „Na dobre i  na złe”, „Pitbull”, „Kryminalni”, „Ranczo”. Od 26 lat żonaty z  Małgorzatą Ostrowską-Królikowską, również aktorką, z  którą dochowali się piątki potomstwa. Aktorskie tradycje kultywuje syn tej pary – Antoni, a także brat Pawła Królikowskiego – Rafał.

– Ja słowo „prowincja” rozumiem jak malownicze „Prowansja”, co oznacza dokładnie to samo. To określenie nie jest dla mnie pejoratywne. Prowincja to najlepsze miejsce do życia. Jest jak najbardziej naturalna, sprzyja rozwojowi człowieka i rozwiązywaniu

jego kłopotów. Dlatego, że wszystko ma on w zasięgu ręki. Sam wraz z rodziną mieszka pan pod Warszawą… – Nasza rodzinna decyzja o przeprowadzce z dużego miasta i zamieszkaniu

w Zalesiu Górnym była intuicyjna. Chcieliśmy się z Małgosią (żona Małgorzata Ostrowska-Królikowska, również aktorka – red.) osiedlić pod miastem, w takim mikroklimacie. Nie zdawaliśmy sobie wtedy jeszcze sprawy,


Nie widzę niczego zdrożnego w tym, że w małych sklepikach jest o jotę drożej. Ja znam ich właścicieli. To są z reguły skromni ludzie, którzy sami pracują na swoje życie i utrzymanie.

gdzie będziemy szukali swojego miejsca na świecie, domu. Kiedyś przypadkiem pojechaliśmy do znajomych pod Warszawę. I wtedy dopiero zrozumieliśmy, że jest coś takiego jak mała miejscowość, usytuowana w lesie, niedaleko dużego miasta, w którym można pracować. I ten pomysł na życie nam się najbardziej spodobał. Z pewnością zdarza się panu zaglądać do tradycyjnych sklepów. Jak je pan ocenia? – To są sklepy czasami mniejsze, czasami większe, a niekiedy zupełnie małe, które stanowią też punkty komunikacji lokalnej. Trudno mówić o nich w kategoriach rachunków domowych, czy warto tam kupować, czy jest tam tanio, bo tak naprawdę nie o to chodzi. Te sklepiki są przeważnie otwarte, kiedy duże są nieczynne lub jest do nich za daleko. Czasem tak bywa rzeczywiście, że za kostkę masła płaci się w nich półtora złotego więcej niż w hipermarkecie, ale ja nie widzę w tym niczego zdrożnego. Znam właścicieli tych sklepów. To są z reguły ludzie skromni, którzy sami pracują na swoje życie i utrzymanie. I wiadomo, że na czymś muszą sobie dorobić. Wspomniał pan, że sklepy są punktami komunikacji lokalnej. – Tam się często spotyka bliższych lub dalszych znajomych, tam się rozchodzą wieści, to są miejsca, gdzie

pojawiają się lokalne ogłoszenia, choćby o tym, że zbliża się okres szczepienia przeciwko wściekliźnie psów i kotów albo o tym, że ktoś chce coś kupić lub sprzedać. Takie miejsca są bardzo potrzebne. To są skrzyżowania dużych i małych arterii naszego życia. Rozumiem, że lubi pan te tradycyjne sklepiki? – Czuję się w nich bardzo dobrze, podobnie jak w dużych salonach motoryzacyjnych (śmiech). Ale mam też ulubioną sieć hipermarketów. A propos motoryzacji… Na moim redakcyjnym koledze olbrzymie wrażenie zrobił fakt, że w jednym z programów telewizyjnych rozpoznał pan marki kilku pojazdów, słuchając tylko dźwięku silników. Jakie auto byłoby spełnieniem pana motoryzacyjnych marzeń? – Mówienie o spełnieniu marzeń w tym przypadku graniczy z wielokrotną bigamią. Dlatego dobrze, żeby to było coś bardzo komfortowego, coś, co bardzo dobrze przyspiesza, co dość szybko jeździ, co nie boi się dziur i krawężników. Kiedyś Lamborghini wyprodukowało taką 12-cylindrową terenówkę. Zrobiono jednak bardzo mało egzemplarzy i podobno była awaryjna. Większość z tych aut została sprzedana w krajach arabskich typu Dubaj i Kuwejt, bo cena tego samochodu była ze wszech miar zaporowa. Wróćmy jeszcze do popularności. Dzięki niej jest

pan proszony, by być twarzą różnych marek. Jakimi kryteriami kieruje się pan przy wyborze takich propozycji? – Mogę powiedzieć uczciwie? Merkantylnymi. Dlatego, że za tym stoi moje podejście do zawodu, który wykonuje. Bardzo optuję za tym, żeby aktorstwo traktować w kategoriach rzemiosła. Oparte jest ono w wielu przypadkach na solidnym wykształceniu, potem na doświadczeniu i kształtowaniu. To, co jest na początku przypisane zawodowi aktorowi, to granie w filmie, teatrze. Tam wyrabia się nazwisko, które jest cenione nie tylko przez publiczność, ale i przez producentów… – Kampanie reklamowe – i nikt na świecie tego nie ukrywa – są bardzo ważnym źródłem dochodu sportowców czy wielkich gwiazd show-biznesu. To oni bowiem są niezbędni koncernom, wielkim konsorcjom handlowym do tego, żeby używać ich marek. Jako ojciec dużej rodziny patrzę na świat w kategoriach zdrowia i bezpieczeństwa moich bliskich. Chętniej więc godzę się na współpracę z firmami, markami, których wartości i filozofia są zgodne z moimi. I dlatego zgodził się pan użyczyć wizerunku marce wody Primavera? – Przede wszystkim dlatego, że ufam, iż jest najlepsza. Może to mało wiarygodne wytłumaczenie, ale to prawda. Sam mam wodę ze studni głębokiej na 100 m. Informacja o chęci współpracy ze mną wyrażona przez Polską Wodę, producenta Primavery, która ma najgłębsze źródło w Polsce (znajduje się ono na głębokości 473 m – red.), wydała mi się doskonałym zbiegiem okoliczności. Cenię produkt i ludzi związanych z Polską

Wodą. Poza tym wyznaję zasadę, że zawsze się powinno dążyć do źródła, tak jak do prawdy, a prawda jest taka, że tylko u źródła można się napić dobrej wody (uśmiech).  Czy głębokość źródła jest rzeczywiście taka ważna? – Głębokość ujęcia jest ważna dla czystości wody, bo najlepszym znanym filtrem jest sama skorupa ziemska. Zatem woda, która wydobywana jest z głębokich źródeł, będzie wodą najczystszą, a im czystsza woda, tym bogatszy smak napojów na jej bazie. Kawa jest wtedy kawą, herbata herbatą bez zakłóceń na linii. Ja lubię usiąść w moim podmiejskim ogrodzie i napić się dobrego kompotu czy aromatycznej kawy. Primavera, dzięki czystości i składowi, nadaje się też do przygotowywania potraw. Jest też znakomitą bazą do smacznych zup i zwyczajnie do prostego użycia. Zanim skończymy, poproszę pana jeszcze o ocenę polskiego handlu. – Polski handel nie ustępuje europejskiemu. Byłem kilka razy w USA i też się niczym nie różni. Opowiem anegdotę. Przy jednej z bocznych ulic, odchodzącej od głównej Michigan Avenue w Chicago, w sklepie spożywczym zapytałem, gdzie można kupić coś naprawdę dobrego do zjedzenia, kawałek wędliny na przykład. I wtedy piękna czarnoskóra pani w kasie wykrzyknęła: „Jackowo!”. Powiedziała, żebym pojechał do polskiej dzielnicy i tam kupił jedzenie, bo ona zawsze tam przed świętami robi zakupy. To jest fenomenalne. Pokazuje, jak mały jest świat i może napawać nas dumą z polskich produktów.

Rozmawiał Krzysztof Wojciechowski maj 2014 Życie Handlowe

103


po pracy

przepisy

Profiterolles/semifreddo z Almette fruit z wiśnią i żurawiną według przepisu Davida Gaboriauda, wychowanego w Paryżu kucharza i doświadczonego trenera kulinarnego

Składniki (na 2 porcje): • 1 serek Almette fruit z wiśnią i żurawiną • 150 ml śmietanki 30% • 1 łyżka cukru pudru Ciasto ptysiowe: • 150 g mąki pszennej typ 550 • 250 ml wody niegazowanej • 100 g masła • 4 jajka • szczypta soli Polewa czekoladowa: • 150 g gorzkiej czekolady • 150 ml mleka 3,2%

Wykonanie: Śmietanę wraz z cukrem ubij na sztywno, dodaj Almette fruit z wiśnią i żurawiną. Masę włóż do zamrażalnika na min. 3 godziny, najlepiej na całą noc. Przygotuj ciasto ptysiowe – do rondelka wlej wodę, podgrzej. Dodaj masło, mieszaj do rozpuszczenia. Masę doprowadź do wrzenia, powoli dodawaj mąkę, cały czas mieszając, aż będzie jednolita, a woda odparuje. Ciasto będzie elastyczne i odklei się od

Conchiglioni na zielono z szynką parmeńską i orzechamI

rondelka. Ściągnij rondelek z ognia i dodawaj pojedynczo jajka, cały czas mieszając. Ciastko włóż do rękawa cukierniczego i wyciskaj na blachę kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Piecz przez 20–25 minut w piekarniku z termoobiegiem rozgrzanym do 180°C. Ciastko ptysiowe przekrój w poprzek na pół. Pomiędzy połówki ciastka włóż gałkę semifreddo. Ptysie ułóż na talerzu i polej gorącą czekoladą. Udekoruj konfiturą z żurawiny.

Koktajl truskawkowy Składniki: • 2 łyżeczki otrąb owsianych wysokobłonnikowych firmy Kupiec • 1 jogurt naturalny (500 ml) • 250 g truskawek świeżych lub mrożonych • melisa do dekoracji Wykonanie: Truskawki zmiksuj z jogurtem. Dodaj otręby. Podawaj w wysokich szklankach udekorowanych melisą.

Składniki: • 1 opakowanie szpinaku siekanego Frosta • 4 plastry szynki parmeńskiej • 200–250 g makaronu muszle • 150 g sera koziego • 50 g orzechów włoskich • sól i pieprz Wykonanie: Makaron ugotuj al dente według przepisu na opakowaniu, uważając, aby się nie rozpadł. Szpinak przygotuj według przepisu podanego na opakowaniu, dodaj do niego pokrojony w kostkę ser kozi, ¾ posiekanych orzechów włoskich, sól i pieprz. Szynkę pokrój wzdłuż na długie paski o szerokości 1 cm. Każdą makaronową muszlę nadziej farszem ze szpinaku, a następnie owiń ją szynką. Na koniec całość posyp pozostałymi orzechami.

104

Życie Handlowe maj 2014


Racuchy dyniowe z serem i syropem klonowym Składniki (na 4 porcje): • 200 g dyni • 200 ml CZAS ANIA mleka PRZYGOTOW UT • 40 g marIN M 45 garyny • 20 g cukru pudru • 1 opakowanie Fiksu do placków z jabłkami Knorr • syrop klonowy • 1 opakowanie twarożku

Sałatka z buraczków Poltino Składniki: • 1 opakowanie buraczków tartych porcjowanych Poltino • 2 ogórki konserwowe • 2 jabłka • 4 ugotowane jajka na twardo • 1 cebula

• • • •

1 łyżka octu + 1 łyżka wody 2 łyżki majonezu 1 łyżka śmietany sól, pieprz

Wykonanie: Rozmrożone buraczki tarte porcjowane Poltino skrop octem i odstaw na ok. 15 mi-

nut. Cebulę, ogórki, jajka pokrój w drobną kostkę. Jabłka zetrzyj na grubej tarce. Dodaj majonez i śmietanę. Dopraw do smaku solą i pieprzem.

Pieczony kurczak z pomidorami Składniki: • kurczak (około 2 kg) • 30 dag roztopionego masła • cebula

PwISany E Z do

PeRkomen r

• k ilka gałązek natki pietruszki • kilka gałązek tymianku • 6 małych ziemniaków

• d  wie gałązki pomidorków koktajlowych • oliwa z oliwek • sól • przyprawa do kurczaka w młynku Kamis Specialite

Wykonanie: Kurczaka nadziej cebulą pokrojoną w piórka, natką i tymiankiem. Natrzyj solą i przyprawą do kurczaka. Nogi kurczaka zwiąż sznurkiem, całość polej roztopionym masłem. Kurczaka ułóż w brytfance na boku i piecz 50 min (w połowie czasu pieczenia obrócić na drugi bok). Odlej wytopiony tłuszcz, ułóż kurczaka piersiami do góry i piecz kolejne 50 minut. 20 minut przed końcem dołóż umyte ziemniaki i pomidorki. Polej je oliwą i oprósz solą.

Wykonanie: Dynię pokrój w drobną kostkę i ugotuj w mleku. Gdy będzie miękka, zmiksuj całość. Powinno powstać niezbyt gęste purée. Do purée z dyni dodaj zawartość opakowania Fix Knorr i odstaw ciasto na 10 minut. Na patelni rozpuść margarynę. Smaż małe racuchy na średnio rozgrzanym tłuszczu kilka minut z każdej strony. Placki powinny być chrupiące i złociste na zewnątrz i puszyste w środku. Gotowe racuchy przełóż na talerz. Na każdym połóż po łyżce twarożku. Całość posyp cukrem pudrem i polej syropem klonowym.

maj 2014 Życie Handlowe

105


po pracy

przepisy

Zapraszamy na chwilę relaksu z krzyżówką. Osoby, które ją rozwiążą i będą miały szczęście przy losowaniu, mogą liczyć na atrakcyj-

ne nagrody. Tym razem do rozdania mamy trzy zestawy o wartości ok. 200 zł każdy, złożone z piłki Adidas Brazuca oraz linii sześciu ketchu-

pów marki Kotlin. Fundatorem nagród jest firma Agros-Nova. Na prawidłowo podane hasło krzyżówki czekamy do końca maja.

Ballantine’s Brasil Sour Składniki: • 40 ml Ballantine’s Brasil • 20 ml miodu płynnego • 10 ml soku z limonki Rozwiązanie krzyżówki prosimy przesyłać na adres redakcji: Magazyn ” Życie Handlowe”, ul. Młynarska 7, 01-205 Warszawa lub drogą elektroniczną na adres: konkurs@ zyciehandlowe.com. Poza hasłem prosimy podać: imię i nazwisko, numer telefonu, adres e-mail, nazwę

sklepu lub hurtowni, w której państwo pracują oraz informację o tym, skąd otrzymali państwo nasz magazyn. Zatrudnienie lub prowadzenie sklepu albo hurtowni jest niezbędnym warunkiem otrzymania nagród. Informujemy, że nagrody za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki zamiesz-

czonej w kwietniowym numerze ŻH otrzymują: ◊ Katarzyna Kołuda ze sklepu w Tylewicach, ◊ Honorata Dawidowska ze sklepu w Oraczach, ◊ Szczepan Pasternicki ze sklepu w Poznaniu (os. Jagiellońskie).

Wykonanie: Wszystkie składniki wlej do shakera. Całość dokładnie wymieszaj, a następnie przecedź do szkła typu short wypełnionego lodem. Udekoruj koktajl cząstką limonki.

Sałatka z tortellini w delikatnym sosie grzybowym Składniki: • 400 g tortellini z grzybami • 3-4 łodygi selera naciowego • 1 puszka kukurydzy konserwowej • 1 ogórek świeży • 2 małe pomidory • 100 g sera gouda Sos: • 1 saszetka sera topionego z grzybami Lactima (150 g) • 2 łyżki jogurtu • 2 łyżki majonezu do smaku (opcjonalnie) • szczypta pieprzu

106

Życie Handlowe maj 2014

Wykonanie: Ugotuj tortellini i pozostaw do wystygnięcia. Pomidory i ogórka obierz ze skórki, a następnie pokrój warzywa w kostkę. Selera naciowego umyj i pokrój w plasterki, a ser w drobną kostkę. Przygotuj sos mieszając ze sobą wszystkie składniki. Następnie połącz składniki sałatki, dodając odsączoną kukurydzę i oczywiście sos serowy. Podawaj sałatkę posypaną zieleniną i wiórkami sera.


Zh 05 2014 bez alko  
Advertisement