Page 1

RADIO POLONIA TORONTO 100.7 FM nadajemy W NIEDZIELĘ 17:00 - 20:00

WWW.RADIOPOLONIA.CA

POLSKI

ZDROWIE

BEZPŁATNY MIESIĘCZNIK

onitor.com NAUKA

PORADNIK

Lipiec Sierpień 2018

PRZEWODNIK

INFORMATOR

Temat miesiąca:

O wzroku prawie wszystko

Na co chorują nasze oczy

str. 3 - 8


2

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Temat miesiąca

Oko - najlepszy aparat świata

Oko kształtem przypomina niewielką, zewnętrzną kamerkę internetową: jest niemal kuliste, o średnicy ok. 24 mm, waży 7 g. Umieszczone w oczodole, odpowiednio zabezpieczone i chronione (tłuszczową wyściółką), za pomocą kabelka, jakim jest nerw wzrokowy, podłączone jest do znakomitego komputera, czyli do ludzkiego mózgu. Obiektyw Oko, jak i większość urządzeń optycznych, wyposażone jest w obiektyw. Jego podstawowym elementem jest soczewka, przypominająca z wyglądu te, które znamy z mikroskopów czy aparatów. Jest przezroczysta, ma dwie wypukłości i ok. 0.5 cm średnicy. Soczewka jest chroniona specjalną torebką i pokryta nabłonkiem, który umożliwia naprawę drobniejszych uszkodzeń. Jako super doskonały obiektyw nasze oko wyposażone jest w możliwość zmiany ogniskowej, u ludzi nazywamy to zdolnością akomodacji. Gdy np. czegoś wypatrujemy soczewka staje się bardziej wypukła, przez co zwiększa swoją moc optyczną. Za pomocą tzw. więzadełek Zinna, połączonych z mięśniem rzęskowym może przyjmować właściwe położenie. Patrząc w lustro nie możemy jej zobaczyć, doskonale za to widzimy drugi, nie mniej istotny element naszego „obiektywu”, rogówkę. Rogówka to pierwsza, zewnętrzna część oka. Możemy jej nawet dotknąć, ale - uwaga, ostrożnie - jest to jedna z najwrażliwszych na ból części naszego ciała. Zbudowana jest z równolegle ułożonych włókien kolagenowych i pozbawiona jakichkolwiek naczyń (odżywiana jest z pomocą łez), co zapewnia jej idealną przezroczystość. Jest to bardzo ważne, gdyż zadaniem rogówki jest skupianie wiązki promieni świetlnych. Od tyłu oko zamiast rogówki ma twardówkę - białą nieprzezroczystą błonę pełniącą funkcje ochronne.

Przesłona Między rogówką a soczewką znajduje się tęczówka, warstwa oka zło-

żona z naczyń i mięśni, która też nadaje kolor naszym oczom. W tylnej części tęczówki, czyli nabłonku barwnikowym, zgromadzony jest pigment. Barwa oczu zależy od jego ilości: osoby o brązowych oczach mają go dużo, te o niebieskich - mało. Co ciekawe, wygląd tęczówki jest jedną z najbardziej charakterystycznych cech człowieka - nawet bliźnięta jednojajowe mają różne tęczówki! Pomijając mechaniczne urazy - tęczówka nie zmienia się od urodzenia aż do śmierci. Źrenica to najzwyczajniej w świecie otwór, znajdujący się w środku tęczówki, przez który światło dostaje się do wnętrza oka. Tęczówka pełni tę samą funkcję co przesłona w aparacie, czyli reguluje ilość światła wpadającego do jego wnętrza: automatycznie dopasowuje do jego natężenia wielkość źrenicy. Gdy jest ciemno, dzięki mięśniom tęczówki, źrenica rozszerza się redukując ilość światła, a gdy np. patrzymy pod słońce, zwęża się do rozmiarów przysłowiowego łebka szpilki.

Matryca Siatkówka to tkanka nerwowa wyścielająca od wewnątrz naczyniówkę jest superczułą matrycą, która rejestruje widziany przez nas obraz, by za pośrednictwem nerwu wzrokowego mógł on być przesłany do mózgu. Składa się z milionów komórek światłoczułych, czyli receptorów odbierających bodźce świetlne. Wyróżniamy ich dwa rodzaje: pręciki i czopki. Pręciki są wydłużonymi, cienkimi komórkami, które zawierają światłowrażliwy barwnik - rodopsynę. W każdym oku jest około 120 milionów pręcików.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

3


Zdrowie Czopków, czyli komórek o obłym kształcie, mamy po 6 milionów w każdej gałce ocznej. Dzięki nim widzimy kolory: zawierają one trzy barwniki wrażliwe na światło niebieskie, zielone i czerwone. Czopki są też odpowiedzialne za ostrość widzenia. Receptory światłoczułe tak gęsto pokrywają powierzchnię siatkówki, iż jest ona znacznie doskonalszą matrycę niż te znane nam z aparatów fotograficznych i kamer. Pręciki są rozmieszczone na całej siatkówce, a, czopki skoncentrowane głównie na środku, w miejscu zwanym żółtą plamką. To punkt znajdujący się w centrum osi wzrokowej, który nie tylko odpowiada za precyzyjne widzenie, ale jest także czymś w rodzaju wskazówki busoli, w odniesieniu do niego orientujemy się w przestrzeni. Miejsce, gdzie nerw

Temat miesiąca wzrokowy łączy siatkówkę z mózgiem, pozbawione jest czopków i pręcików, dlatego nazywane jest ślepą plamką. Siatkówka, poza tym, że umożliwia nam widzenie, prawdopodobnie reguluje też rytm snu i czuwania. Dzięki zawartej w niej substancji reagującej na dopływ światła - melanopsynie, wysyła sygnał stymulujący aktywności w ciągu dnia i uczucie senności, gdy jest ciemno.

Baterie i obudowa

Do siatkówki przylega od tyłu przylega naczyniówka. Jest to gęsta trójwarstwowa sieć naczyń krwionośnych odżywiających i dotleniających fotoreceptory. Naczyniówka zawiera komórki wypełnione ciemnym pigmentem, które absorbują nadmiar światła wpadającego do oka i zapobiegają „rozmywaniu się” obrazu .

Tylną część gałki ocznej wypełnia ciało szkliste, czyli galaretowata substancja, nadająca jej kształt i chroniąca pozostałe części oka. Całość gałki ocznej zamknięta jest w szczelnej obudowie z najbardziej wytrzymalej warstwy, zwanej twardówką. Gałka oczna poruszana jest za pomocą sześciu mięśni tworzących precyzyjny układ nastawczy: czterech prostych i dwóch skośnych. Pozostałe mięśnie oka to oczodołowy i mięsień dźwigacz powieki górnej. Powieki - jak dobrze wiemy - to fałdy skóry wyposażone w rzęski, które chronią oko przed urazami oraz poprzez nawilżanie zapobiegają wysychaniu jego powierzchni. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę, że są absolutnie niezbędne. Bez nich w krótkim czasie stracilibyśmy wzrok. Źródło: zdrowie.gazeta.pl

Krótkowzroczność - oczy niezdrowo zmrużone

Jedni winią geny, inni komputery. Niezależnie jednak od przyczyny krótkowidzów jest coraz więcej. Jeżeli mrużysz oczy, by przeczytać odległy napis lub rozpoznać znak, nie poznajesz znajomych na ulicy, a w nocy widzisz nieostro - prawdopodobnie jesteś krótkowidzem. Według szacunków naukowców, aż co trzeci Europejczyk i 60 proc. Azjatów cierpi na krótkowzroczność. Nazywana także miopią, od greckiego słowa mrużyć, jest najczęstszą wadą wzroku. Krótkowidz dobrze widzi przedmioty w bliskiej odległości, natomiast to, co znajduje się daleko, jest dla niego rozmazane. Częstym objawem jest też zmęczenie oczu, a nawet ból głowy w okolicy czołowej. Może nam się wydawać, że kontury przedmiotów są rozmyte.

Pozbądź się wady wzroku - na zawsze Wada najczęściej ujawnia się przed 20. rokiem życia. Najszybciej pogłębia się w okresie dojrzewania, zwykle potem wyhamowuje. Jeśli wada nie jest skorygowana, z czasem tworzą się charakterystyczne zmarszczki mimiczne wokół oczu. Ponownie wzrok może się pogorszyć kobietom podczas ciąży. Natomiast narastająca krótkowzroczność u dorosłych może być objawem zaćmy lub cukrzycy.

Oko jak aparat Krótkowzroczność jest tzw. wadą refrakcji. Gałkę oczną można porównać

4

do aparatu fotograficznego. Obiektywem jest układ optyczny oka, a błoną, na której powstają obrazy, jest siatkówka. Wiązka promieni wpadająca do oka, aby dojść do siatkówki, musi przejść przez jego kolejne warstwy: rogówkę, komorę przednią, soczewkę i ciało szkliste, załamując się na poszczególnych elementach. Jeśli gałka oczna jest wydłużona to wpadające promienie po załamaniu przez układ optyczny ogniskują się przed siatkówką. Na siatkówce nie powstaje więc ostry obraz, lecz rozproszona

plama. Krótkowidz pomaga sobie mrużąc oczy, gdyż w ten sposób zmniejsza rozproszenie obrazu na siatkówce poprzez zwiększenie głębi ostrości.

Niemowlaki też niedowidzą Ze względu na wielkość wady rozróżniamy trzy stopnie krótkowzroczności: niską do -3,0 dioptrii, średnią od -3,0 do -7,0 dioptrii i wysoką powyżej -7,0 dioptrii. Specjaliści wyróżniają też kilka rodzajów krótkowzroczności. Zwykłą, zwaną inaczej korekcyjną lub szkolną, gdy kąt załamywania promieni nie jest dostosowany WYDAWCA (Publisher): Radio Polonia Enterprises Ltd.

www.polskimonitor.com

MIESIĘCZNIK / MONTHLY MAGAZINE REKLAMA I KONTAKT Z REDAKCJĄ info@radiopolonia.ca tel. 416 - 938 - 7141 Adres do korespondencji: Radio Polonia Toronto 2550 Goldenridge Rd., Unit #6 Mississauga, On, L4X 2S3

EDITOR: Krystyna Piotrowska info@radiopolonia.ca REDAKTOR GRAFICZNY: Magdalena Lesiuk GraphMad@gmail.com MARKETING: Ilona Girzewska

Fotografia: Michael Profesorski Adam Pakuła Jola Bugajski

Artykuły: Magdalena Lesiuk Karolina Brozio Richard Piotrowski

Redakcja nie odpowiada za treść artykułów i ogłoszeń. Prawa autorskie zastrzeżone. Treść wszystkich artykułów publikowanych w magazynie „Polski Monitor” ma charakter wyłącznie informacyjny. Nie zastępuje konsultacji z lekarzem i nie może być podstawą do stosowania jakichkolwiek środków farmaceutycznych ani form terapii. Wszelkie decyzje w wyżej wymienionych kwestiach należą do lekarza prowadzącego leczenie. Magazyn „Polski Monitor” ani osoby współpracujące nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji w nim zawartych.

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Temat miesiąca do długości gałki ocznej. Krótkowzroczność soczewkową, zazwyczaj występującą w starszym wieku w przebiegu zaćmy lub cukrzycy. Oraz degeneracyjną, nazywaną złośliwą, w której dochodzi do znacznego wydłużenia gałki ocznej w jej tylnym odcinku i rozwoju rozległych zmian zwyrodnieniowych. Choroba może zacząć się już w wieku niemowlęcym i pogłębiać z wiekiem. Z czasem gałka oczna nabiera kształtu cylindrycznego. W czasie jej wydłużania dochodzi do uszkodzenia naczyniówki i siatkówki, co skutkuje znacznym pogorszeniem ostrości wzroku. Krótkowzroczność degeneracyjna i soczewkowa mogą prowadzić nawet do utraty wzroku - na szczęście są to rzadkie przypadki.

Geny czy komputery? Wszystko wskazuje na to, że krótkowzroczność jest przynajmniej częściowo uwarunkowana genetycznie. Jednak mechanizm dziedziczenia - mimo bardzo intensywnych badań - nie został dotąd poznany. O ile czynnik genetyczny wydaje się być decydujący w przypadku krótkowzroczności degeneracyjnej, to w przypadku zwykłej - dziedziczymy raczej tylko skłonności. Lekarze podkreślają, ze do rozwoju i powiększania wady przyczynia się długotrwałe wykonywanie czynności wymagających patrzenia z bliska, np. czyta-

nie, patrzenie w ekran komputera, oglądanie telewizji. Zgodnie z tą teorią oczy ludzkie nie są przystosowane do ciągłego obserwowania blisko położonych przedmiotów, do czego zmusza nas cywilizacja.

Najpierw okulista, potem optyk Podstawą zdiagnozowania krótkowzroczności jest badanie ostrości wzroku. Polega ono na odczytywaniu różnej wielkości liter (w przypadku dzieci - obrazków) z określonej odległości. Oddzielnie jest sprawdzana ostrość wzroku prawego i lewego oka. Na szybką i obiektywną ocenę refrakcji oka pozwala badanie przy użyciu refraktometru komputerowego. Specjalny aparat wpuszcza do oka wiązkę (całkowicie bezpiecznego) promieniowania podczerwonego i analizuje jego refleksy. Wartość wady zostaje podana w formie wydruku komputerowego. Recepta na szkła korekcyjne dla krótkowidza wypisywana jest w dioptriach ze znakiem „-” (np. -1.25) stąd popularna nazwa minusy. Trzeba pamiętać, że wizyta w salonie optycznym nie zastąpi diagnostyki okulistycznej. Wadę należy regularnie (z częstotliwością od 6. miesięcy do 2. lat) kontrolować w gabinecie lekarskim. Okulista podczas badania wykluczy inne przyczyny pogorszenia się wzroku.

Zdrowie LASEK i czarna jagoda Większości krótkowidzów wystarcza korekcja wady za pomocą okularów lub szkieł kontaktowych. Istnieje ich wiele rodzajów, produkowanych przez różne firmy - każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli jednak chcemy się pozbyć wady na zawsze, możliwa jest laserowa operacja refrakcyjna. Tego typu zabiegi wykonuje się powszechnie od kilkunastu lat. Promień lasera rzeźbi na rogówce delikatne zagłębienie spełniające rolę ujemnej soczewki. Jego średnica i głębokość zależą od stopnia wady. Istnieje kilka odmian zabiegów laserowych: PRK, LASEK, LASIK, EPI-LASIK. Mogą być przeprowadzane tylko u osób dorosłych z ustabilizowaną wadą, gdyż nie hamują jej dalszego rozwoju. Osobom z krótkowzrocznością zaleca się też przyjmowanie suplementów: luteiny, wyciągu z borówki brusznicy, beta karotenu i wit. A. Istnieje kilka systemów ćwiczeń, które mogą zatrzymać postęp, a niekiedy nawet doprowadzić do cofnięcia się wady, np. metoda Batesa czy Litwinowa. Osoby z dużą krótkowzrocznością, rzędu 8-10 dioptrii, powinny unikać dźwigania ciężarów i nadmiernego wysiłku fizycznego (w przypadku kobiet - naturalnych porodów), gdyż grozi to odklejeniem się siatkówki. Źródło: zdrowie.gazeta.pl

Amblyopia, czyli leniwe oko

Wady wzroku mogą mieć różne pochodzenie i skalę. Amblyopia, czyli leniwe oko najczęściej występują u osób, które mają zeza lub inną chorobę oczu.

Leniwe oko dotyka głównie dzieci między pierwszym, a szóstym rokiem życia. Powody jego występowania nie są do końca znane. Prawdopodobnie wskutek urazu, choroby (zez, astygmatyzm , zaćma , anisometropia) lub infekcji dochodzi do uszkodzenia ośrodka w mózgu odpowiedzialnego za prawi-

dłowe widzenie. Zmiany, które zaszły pod jego wpływem sprawiają, że mózg przesyła prawidłowo zarejestrowany obraz tylko do jednego oka. W większości przypadków zezowi przypisuje się powstanie leniwego oka. Nieleczone może doprowadzić do utraty zdolności widzenia w chorym oku.

Objawy

W początkowej fazie rozwoju choroba nie daje żadnych objawów lub zachodzące w oku zmiany są na tyle małe i nie wpływają w znaczny sposób na jakość widzenia. Dlatego ogromna część pacjentów nie wie o schorzeniu i dowiaduje się o nim przypadkowo.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

5


Zdrowie U pacjentów z zezem, pierwszym objawem amblyopii jest podwójne widzenie. W pozostałych przypadkach leniwe oko charakteryzuje się: •   nadwzrocznością (dalekowzroczność) •   niedowidzeniem spowodowanym astygmatyzmem lub nieprzezroczystością światła padającego na soczewkę Chore oko traci zdolność ruchu, widzenia przestrzennego, akomodacji, nie reaguje na kontrast. W mocno zaawansowanej postaci pojawiają się zaburzenia widzenia, brak ostrości oraz duża wrażliwość na ruch.

Temat miesiąca Diagnoza i leczenie Amblyopię najczęściej rozpoznaje się w czasie rutynowego badania wzroku. Okulista może ją potwierdzić oceniając ostrość wzroku, ruchomość oraz zdolność widzenia w obu oczach. Podstawowym celem leczenia jest zmuszenie chorego oka do pracy. W tym celu zdrowe oko zakleja się plastrem. Dodatkowo zaleca się noszenie specjalnych okularów korekcyjnych oraz wykonywanie „gim-

nastyki” oka. Ćwiczenia mają na celu wzmocnić mięśnie gałki ocznej, wykonywane są one również przy leczeniu zeza lub zbieżności oczu. Dodatkowo sięga się po ćwiczenia relaksacyjne mające poprawić współprace między półkulami. Przy ich wykonywaniu należy uważać by nie przeforsować oka, co może doprowadzić do zaostrzenia choroby. Najlepsze efekty leczenie przynosi u dzieci, które nie ukończyły jeszcze piątego roku życia. Źródło: zdrowie.gazeta.pl

Daltonizm - życie bez kolorów

Byłoby prościej, gdybym nie był daltonistą - mówi Osioł z filmu „Shrek”. Tak zwana ślepota barw może bowiem skutecznie uprzykrzyć życie. Kłopoty z rozpoznawania barw ma co dwunasty mężczyzna i co setna kobieta. Niektórzy z nich nawet nie wiedzą, że cierpią na daltonizm. Wszystko za sprawa obiegowej opinii, która świat postrzegany przez daltonistę maluje w czerni, bieli i szarościach. Tymczasem objawy mogą - choć, oczywiście, nie muszą - być znacznie subtelniejsze. Jeśli nie mamy do czynienia z daltonizmem całkowitym chory jest w stanie odróżnić kolory, ale sprawia mu to trudności. Różne odcienie czerwieni wydają się szarawe, a zielenie i pomarańcze wyglądają tak samo. Osoby takie potrzebują lepszego nasycenia barw, większego kąta widzenia oraz więcej czasu na analizę bodźca wzrokowego. Czasami główna niedogodnością daltonizmu jest zmęczenie oczu pod wpływem barwnych bodźców. W przypadku dorosłych objawem bywa dość ekstrawagancki dla otoczenia dobór kolorów ubrania. W wieku dziecięcym - dziwna kolorystyka rysunków. Częściowy daltonizm wcale nie przekreśla - jak zwykło się uważać - szans na prawo jazdy. Badania dowiodły, że kierowcy z zaburzeniami rozpoznawania barw, wcale nie powodują większej liczby wypadków.

Wybrakowane czopki A wszystko za sprawa defektu w budowie oka. Kolory są tak naprawdę różnej długości falami widma świetlnego. Przykładowo barwa czerwona odpowiada długości fali elektromagnetycznej od 650 do 700 nanometrów. Łącząc barwy podstawowe, czyli czerwoną, zieloną i niebieską oko rejestruje różnorodne odcienie kolorów. Szacuje się, że

6

jest ich 17 tys. Za odbiór barw odpowiedzialne są czopki znajdujące się na siatkówce czyli wewnętrznej, światłoczułej części gałki ocznej. Trzem podstawowym barwom podporządkowane są trzy rodzaje czopków, które rozpoznają różne długości fal. Pojedynczy czopek zawiera jeden z trzech pigmentów (czerwony, zielony lub niebieski) zwanych opsynami, które absorbują konkretne długości widma świetlnego. Przy-

czyną daltonizmu są nieprawidłowości w funkcjonowaniu któregoś rodzaju czopków lub ich brak. Najcięższą postacią daltonizmu jest monochromatyzm, czyli całkowita niezdolność do rozpoznawania barw. Monochromatycy mają zwykle tylko jeden rodzaj czopków. Nie mogą rozróżniać barw, ale ich widzenie jest w miarę normalne. Gorzej bywa, gdy siatkówka oka nie zawiera żadnych czopków, w tzw. achromatopsji, wtedy poza niemożliwością rozpoznawania barw występują trudności w widzeniu przy normalnym świetle. Gdy na siatkówce występują dwa rodzaje czopków mówimy o dichromatyzmie. Ma on trzy postacie. Protanopia to brak czopków czerwonych.

Czerwień pomarańcz i żółć są przytłumione, czasami wręcz szare. Czasami czerwień jest mylona z zielenią. Osoba dotknięta taką wadę nie widzi także czerwieni jako składowej innych kolorów. Róż i fiolet odbierane są jako niebieski. Tę dość rzadką wadę ma Mark Zuckenberg, twórca Facebooka. Jak sam przyznaje, właśnie dlatego społecznościowy portal ma kolorystykę pozbawioną czerwieni, a wręcz ograniczoną do różnych odcieni niebieskiego. Euteranopia to brak czopków zielonych. Osoba, która ma taką wadę nie jest w stanie odróżnić czerwonego i pomarańczowego od żółtego i zielonego. Morski i fiolet wydają się tym samym kolorem. Jest też nazywana daltonizmem właściwym, gdyż na ten rodzaj wady cierpiał angielski chemik John Dalton, który w 1794 r., opierając się na własnym przypadku, opublikował jej opis. Najrzadziej występuje tritanopia, czyli brak czopków niebieskich. Kłopoty z rozpoznawaniem żółci i błękitu ma tylko 1 na 100 tys. mężczyzn i jeszcze mniej kobiet.

Widzę na zielono! Trichromatyzm, jak sama nazwa wskazuje, występuje wtedy, gdy człowiek ma wszystkie trzy rodzaje czopków. Problem pojawia się wtedy, gdy pigment w którymś rodzaju czopków jest „wybrakowany”. Lekarze określają to jako trichromatyzm anormalny. Jeśli problem dotyczy zielonego pigmentu ludzie postrzegają zieleń jako mniej nasyconą niż jest w rzeczywistości, a czerwień, pomarańcz i żółć jako zielonkawe. Ten rodzaj wady (deuteranomalię) ma ponad 90 proc. osób obarczonych daltonizmem. Kłopoty z czerwonym

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Temat miesiąca pigmentem sprawiają, że świat wydaje się bardziej szary. Wady w kodowaniu białek pigmentu niebieskiego zdarzają się najrzadziej. Na nieprawidłowy trichromatyzm cierpi znany hacker, Dan Kaminsky, który opracował mobilną aplikację DanKam, która pomaga w rozróżnianiu kolorów. Odpowiedni zestaw filtrów graficznych przetwarza na żywo obraz z kamery i eksponuje różnice w jaskrawości barw, pozwalając na przykład odczytywać dotychczas nieczytelne napisy, czy odróżnić zielone cukierki od brązowych. Aplikacja jest dostępna dla iPhonów i Androidów.

Męskie przekleństwo Daltonizm jest zazwyczaj wadą wrodzoną, uwarunkowaną genetycznie, dziedziczoną z chromosomem płci X. Kobieta, mając dwa chromosomy X

może być nosicielką genu ślepoty barw nawet o tym nie wiedząc. Mężczyzna ma tylko jeden chromosom X, jeśli uszkodzony, zachorować musi. W bardzo rzadkich przypadkach kobieta też może mieć tę wadę. Oznaczać to, że posiada dwa „ślepe na barwy” chromosomy X. Aby wykryć daltonizm należy wykonać test Ishihary polegający na pokazywaniu karty pokryte różnobarwnymi kropkami, które tworzą różne wzory i liczby łatwo dostrzegalne dla osoby zdrowej. Niestety, medycyna nie bardzo potrafi pomóc osobom cierpiącym na daltonizm. Czasami stosuje się soczewki kontaktowe, które za pomocą specjalnej warstwy zmieniają spektrum przechodzącego przez nie światła. Inny rodzaj soczewek stosuje się w terapii chromagenowej. Kuracja ta polega na zmianie natężenia koloru odbiera-

Zdrowie nego przez oko niedominujące. Powoduje to dezorientację, a co za tym idzie mózg jest zmuszony do rozróżnienia kolorów, które do tej pory wyglądały tak samo. Duże nadzieje naukowcy pokładają w terapii genowej. Za pomocą tej metody wyleczyć dwie małpy chorujące na daltonizm. Do siatkówek ich oczu badacze przetransportowali geny zawarte w wirusach i po pewnym czasie zwierzęta zaczęły rozróżniać wcześniej nierozpoznawalne barwy. Na pociechę daltonistom specjaliści udowodnili, że mają oni talenty nieosiągalne dla normalnie widzących. Daltoniści są niezastąpieni przy analizie czarnobiałych zdjęć lotniczych, a kobiety, które są nosicielkami uszkodzonych genów, mają większą niż reszta populacji wrażliwość na kolory. Źródło: zdrowie.gazeta.pl

Retinopatia barwnikowa

Retinopatia barwnikowa to rodzaj choroby oczu charakteryzującej się odkładaniem barwnika wokół siatkówki. Schorzenie zazwyczaj rozwija się w okresie dojrzewania, niezdiagnozowane i nieleczone może doprowadzić do całkowitej utraty wzroku.

Przyczyny i dziedziczenie

nów. Jeżeli człowiek posiada tylko jeden uszkodzony gen tego typu, wówczas choroba nie daje objawów. •   dziedziczenie związane z chromosomem X (5-15 proc. przypadków) - chorują wyłącznie chłopcy. Matka jest jedynie nosicielką wadliwego genu, a córki, jeśli odziedziczą uszkodzony gen, również są tylko nosicielkami wadliwego genu. Taka forma dziedziczenia jest najbardziej niekorzystna, ponieważ widzenie centralne traci się zwykle ok. 30. roku życia

Retinopatia barwnikowa to w większości przypadków choroba dziedziczna, chociaż bardzo rzadko jej objawy mogą pojawić się rodzinach, w których wcześniej nikt nie chorował. Wyróżnia się trzy typy dziedziczenia retinopatii barwnikowej: •   dziedziczenie autosomalne dominujące (30–40 proc. przypadków) - do powstania choroby wystarczy obecność tylko jednego uszkodzonego (zmutowanego) genu. Odziedziczona w ten sposób choroba ma zazwyczaj łagodniejszy przebieg, powolną progresję i pozwalają zachować w miarę dobre widzenie aż do piątej lub szóstej dekady życia •   dziedziczenie autosomalne recesywne (50-60 proc. przypadków) - do powstania choroby konieczna jest obecność dwóch zmutowanych ge-

Pierwszym objawem choroby jest zanik lub problem z przystosowaniem wzroku do widzenia w ciemności lub w pomieszczeniu ze zmiennym natężeniem światła. Mimo że ślepota nocna jest jednym z bardziej charakterystycznych objawów retinopatii rozpoznanie choroby na tym etapie jest bardzo trudne. Zmiany w obrębie oka są bardzo niejednoznaczne i postawienie diagnozy nie jest możliwe. Wraz z wystąpieniem kolejnych zmian takich, jak tzw. ciałka kostne brunatne, czyli komórki barwnikowe, które najpierw pojawiają się wokół siatkówki, by z czasem pokryć ją niemal całkowicie. Retinopatia powoduje stopniowe pogarszanie się wzroku, które może wywo-

""  Monika Majewska

Gromadzący się i stopniowo pokrywający siatkówkę barwnik nie tylko zakłóca prawidłowe krążenie w jej obrębie, ale znacznie zmniejsza pole oraz jakość widzenia. W pierwszym etapie retinopatia barwnikowa atakuje fotoreceptory i nabłonek barwnikowy siatkówki . Z czasem schorzenie prowadzi do zmian w głębszych warstwach komórkowych.

Objawy

łać tzw. widzenie lunetowe (obraz postrzegany przez chorego przypomina ten widziany przez lornetkę).

Diagnoza W celu potwierdzenia choroby wykonuje się przede wszystkim badanie dna oka oraz pola widzenia. Dodatkowo konieczne jest ocenienie zdolności oka do widzenia w ciemności (tzw. adaptometria) oraz desyntometrii barwnikowej. Badanie polega na pomiarze ilości światła wpadającego do oka i ilości światła odbitego (czyli „wychodzącego” z oka), ponieważ część wpadającej do oka wiązki pochłaniana jest przez „zasłaniający” siatkówkę barwnik.

Leczenie Retinopatia barwnikowa jest chorobą nieuleczalną i jedyną stosowaną formą leczenia jest podawanie środków rozszerzających naczynia krwionośne oraz witamin A i E. Niektóre badania pokazują, że skuteczną metodą walki z chorobą może być terapia genowa lub transplantacją siatkówki. U części pacjentów, którzy utracili całkowicie lub w znacznym stopniu wzrok, poprzez wszczepienie implantu udaje się przywrócić prawidłowe widzenie. Źródło: zdrowie.gazeta.pl poradnikzdrowie.pl

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

7


Opuchnięta górna powieka Zdrowie

Opuchnięta górna powieka może być objawem różnych dolegliwości, niekoniecznie związanych z narządem wzroku. Oko to skomplikowany aparat, wokół którego umiejscowione są kanaliki łzowe, gruczoły, a w pobliżu otacza je zatoka. To wszystko sprawia, że opuchnięta powieka jest ciężka do leczenia, gdy nie mamy pewności co tak naprawdę nam dolega.

Alergia na pyłki Kłopoty z otwieraniem powiek, spuchnięcie, ból głowy, rozbicie, towarzyszący temu katar – to mogą być objawy alergii na pyłki drzew, kwiatów i traw, których pylenie rozpoczyna się już wczesną wiosną i trwa aż do jesieni. Dolegliwości nasilają się z rana oraz wieczorem, ale towarzyszą nam w ciągu całego dnia. W takim wypadku należy przyjmować leki łagodzące alergię – pić wapno i przyjmować tabletki z substancją czynną, np. Allertec WZF które pomogą zmniejszyć zatkanie nosa i oczyścić zatoki. Może się okazać, że po takiej kuracji opuchlizna ustąpi a my będziemy w stanie normalnie funkcjonować. Jeżeli do objawów dołączy zapalenie spojówek należy zakraplać oko kroplami łagodzącymi. Alergie mogą powodować także spożywane przez nas pokarmy, które wzmagają reakcję alergiczną i powodują przekrwienie oraz opuchnięcie oczu. W przypadku alergii pokarmowej zaleca się odstawienie produktów szkodliwych a w alergii na pyłki unikanie wychodzenia z domu i otwierania okna, aby zmniejszyć kontakt z alergenami.

Zapalenie spojówek Ból oczu, uczucie piasku pod powiekami, zbieranie ropy pod dolną powieką to objawy zapalenia spojówek, które może nas dotknąć kilka razy do roku. Szczególnie podatne są na nie osoby, które noszą soczewki kontaktowe, mają choroby oczu i są alergikami. Powtarzające się zapalenie spojówek należy skonsultować z lekarzem, ponieważ wskazuje na ukrytą przyczynę wywołującą nawracający stan zapalny. Zapalenie spojówek można leczyć kropami Hyabak, które nawilżą oczy i oczyszczą je z zalegającej wydzieliny. Powieki można przecierać zaparzonym, ale chłodnym kompresem z rumianku, który zmniejsza opuchliznę. Ból oczu i spuchnięcie powiek może być także proble-

8

mem wywołanym przez zapalenie zatok sitowych lub klinowych znajdujących się za oczodołem. Wtedy ból w oku jest bardzo duży i nie zmniejsza się dopóki nie zgłosimy się do lekarza. W tym wypadku zaleca się odwiedzenie laryngologa, który pomoże ustalić metodę leczenia zatok.

Zapalenie zatok Opuchnięta górna powieka i ból w okolicy nosa i głowy, który nasila się przy pochylaniu to z dużym prawdopodobieństwem zapalenie zatok. Zapalenie zatok może doprowadzić do opuchnięcia, które przeszkadza w ruchach powiek. Aby wyleczyć zapalenie zatok należy unikać zimna i wiatru. Gdy tylko zachodzi taka potrzeba dobrze jest wychodzić na dwór w czapce, która zapewni stałą temperaturę głowy i uchroni przed stratami ciepła. Należy zażyć tabletki na zapalenie zatok i jak tylko to możliwe oczyszczać nos z zalegającej wydzieliny. Pomogą w tym chociażby inhalacje z dodatkiem olejku drzewa herbacianego.

Infekcja bakteryjna Infekcje bakteryjne oczu bardzo często prowadzą do opuchnięcia górnej powieki. Oczy swędzą, pieką lub kłują i nieznośnie łzawią. Może towarzyszyć temu uczucie ciała obcego pod powieką. W takim wypadku należy udać się do okulisty, który wyda diagnozę i przepisze odpowiednie leki. Do tego czasu dobrze jest nie przemęczać oczu, zakraplać je

specjalną formułą łagodzącą i smarować maścią ze świetlikiem.

Jęczmień i gradówka Jęczmień i gradówka są ze sobą często mylone, ale w rzeczywistości do dwie odrębne jednostki chorobowe. Jęczmień powoduje duże spuchnięcie powieki, czemu towarzyszy ból. W ciągu kilku dni na powiece pojawia się ropny guzek, który dojrzewa a następnie samoistnie pęka. Cała choroba trwa około dwa tygodnie, ale w większości przypadków nie powoduje żadnych komplikacji. Przyczyny jęczmienia nie są do końca znane, ale z pewnością wiążą się z sezonowym spadkiem odporności. Aby zmniejszyć opuchliznę i ból należy przykładać do powieki zaparzoną, odsączoną i o letniej temperaturze torebkę z zielem świetlika. Maści na niewiele się tu zdadzą, dlatego chorobę najlepiej jest przeczekać. Co do gradówki, to postępowanie będzie podobne, jednakże gradówce nie towarzyszy ból, co znacznie zmniejsza uciążliwość choroby. Jęczmień i gradówka zawsze pojawiają się na brzegu powieki, tuż przy linii rzęs w okolicy gruczołów. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jęczmień wywołuje gronkowiec złocisty – trudny w leczeniu, bolesny i mogący ujawnić się praktycznie w każdej części ciała. Dlatego po wyleczeniu warto wzmacniać swoją odporność, aby nie dopuścić do nawrotu choroby. Pomoże chociażby przyjmowanie tranu lub spożywanie czosnku. Ponieważ ryzyko jęczmienia wzrasta u osób palących, dobrze jest rzucić niebezpieczny dla zdrowia nałóg. Jęczmień wewnętrzny jest znacznie cięższy w przebiegu, a znajdujący się pod powieką czyrak nie pęka a wchłania się po upływie kilku dni. Jeśli dotyczy nas ropień na oku a górna powieka jest opuchnięta, to możemy skorzystać z domowych sposobów pozbycia się nieprzyjaciela. Oprócz okładów zaleca się przykładanie do oka rumianku a także smarowanie powiek żelem ze świetlikiem i rumiankiem. Osoby przebywające chorobę powinny pozbyć się zainfekowanych soczewek i tuszu do rzęs, ponieważ na ich powierzchni mogą rozwijać się chorobotwórcze drobnoustroje.

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

9


10

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Kuracja bardzo (j)elitarna - tylko dla rozsądnych Piękno jest odzwierciedleniem twojego wnętrza

Liliann Kristinn Elmborg autorka książek o dietach i efektywnych kuracjach wzmacniających organizm („Skuteczne kuracje oczyszczające”, „Do zdrowia bez tabletek”, „Sekrety kuracji oczyszczających”), poleca kurację na oczyszczenie jelit ze złogów i pasożytów. Stara prawda mówi, że piękno pochodzi ze środka: wygląd zewnętrzny, stan cery, sylwetka, kondycja fizyczna i dobre samopoczucie w ogromnym stopniu zależne są od sprawnych organów wewnętrznych. Możesz utrzymać tę sprawność przez ich systematyczne oczyszczanie. Natura dała Ci najdoskonalszą pompę (serce), najlepsze na świecie filtry (wątrobę, nerki i skórę), elastyczne i aktywne przewody do transportu pożywienia oraz odpadów (jelita). Wszystkie te organy ściśle współpracują ze sobą. Warto więc o nie dbać, by sprawnie działały jak najdłużej. Nieoczyszczone jelita to nie tylko problemy z trawieniem i wydalaniem, lecz także przyczyna otyłości i wzdęć. Ponadto złogi powodują niedożywienie innych organów wewnętrznych, w tym serca i mózgu, oraz ogólne poczucie zmęczenia.

Pasożyty – co to właściwie jest? W rozumieniu medycznym pasożyty to wszystkie wirusy, wiele bakterii (np. gronkowce, paciorkowce), niektóre grzyby (m.in. Candida albicans) oraz pasożyty

zwierzęce, jak np. tasiemce, obleńce (m.in. glista ludzka, owsiki), włośnie, pierwotniaki. W rozumieniu potocznym nazwa ta kojarzy się wyłącznie z pasożytami zwierzęcymi. Nic bardziej mylącego. Pasożyty to nie tylko robaki widzialne gołym okiem. Pasożyty są wszędzie. Można się nimi zarazić od innych osób, od zwierząt domowych, po spożyciu niedosmażonego mięsa, a także nie przestrzegając podstawowych zasad higieny. Pasożyty są i będą wokół nas. Nasuwa się pytanie, co możemy zrobić, by nie zawładnęły naszymi organizmami…, jeśli już tego nie zrobiły! Nie sposób uniknąć kontaktów ze światem pasożytów i drobnoustrojów, które powodują osłabienie organizmu i są odpowiedzialne za wiele chorób. Potwierdza to wielu lekarzy. Dr Anatol Rybczyński w swoich badaniach nad chorobami onkologicznymi stwierdził obecność grzyba (Penicillium spp.) we wszystkich guzach nowotworowych. A dr Irena Wartołowska, pediatra i alergolog, napisała: „Na obserwowanych 1748 dzieciach poczyniłam spostrzeżenia, że metabolity pasożytów są głównym alergenem uczulającym ludzki organizm. Zarobaczenie jest powszechne”. Dr Hulda Clark: „Istnieją dwa źródła naszych chorób: pasożyty i polutanty.” Na dodatek standardowe badania kału na obecność pasożytów są w stanie wykryć jedynie 50% z nich.

Rządzą nami pigułki W naszej podświadomości zakorzeniło się przeświadczenie, że na każdą chorobę

znajdzie się odpowiednia tabletka. Ale cudownej, uniwersalnej pigułki, która wyzwoli nas z każdej choroby nie ma i nie będzie. Co więcej, wielu specjalistów (między innymi duński onkolog Ulrik Dige) twierdzi, że stosowane dzisiaj środki lecznicze bardziej obciążają nasz organizm dodatkową porcją chemii, z którą nasz system odpornościowy musi sobie poradzić, zamiast pomóc nam w odtruciu i oczyszczeniu organizmu. Dopóki zdrowie dopisuje, twój organizm jest w stanie zwalczać pasożyty i trucizny w stadium tak wczesnym, że nie zdążą one wyrządzić większych szkód. Niemniej ich obecność stanowi stałe zagrożenie, gdyż mogą one prowadzić do poważnych chorób w momencie osłabienia organizmu w skutek niewłaściwej diety, nieodpowiedniego stylu życia, obciążenia zanieczyszczeniami chemicznymi i złogami czy zestresowania. Kuracja na oczyszczenie jelit pomoże Ci na dłużej zachować piękno płynące z wnętrza. Przeprowadź ją, żeby: •   poprawić perystaltykę jelit, •   pozbyć się pasożytów i złogów, •   uregulować ciśnienie krwi, •   obniżyć poziom cholesterolu, •   wzmocnić system immunologiczny, •   uzyskać świeży wygląd cery, •   wymodelować sylwetkę, •   podwyższyć poziom energii (uwaga panowie: podnosi również…poziom energii seksualnej). Zapraszam do obejrzenia na youtube NTV wywiadu pt. „Oczyszczające kuracje – Liliann Elmborg”.

Odpowiednio skomponowany zestaw ekstraktów ziołowych z zielonego orzecha, z goździków, z piołunu oczyszcza jelita z nieproszonych gości, zgromadzonych złogów pokarmowych i toksyn. Rezultat? Szczuplejsza sylwetka, bardziej promienna skóra i lepsze samopoczucie. Plus wzmocniona odporność i wyższy poziom energii. Taką kurację warto powtarzać raz na pół roku. Więcej informacji na stronie:

www.medi-flowery.com

lub pod nr telefonu: +48 506 807 654


Tarczyca bajkalska

Kącik zielarski

Tarczyca bajkalska to roślina od dawna znana we wschodniej medycynie. Związki aktywne w niej zawarte okazują się mieć korzystny wpływ na profilaktykę i leczenie wielu chorób. Jakie właściwości, poza potencjałem antyoksydacyjnym i przeciwzapalnym posiada tarczyca bajkalska? W jakich chorobach jej stosowanie przyniesie korzyści terapeutyczne? Tarczyca bajkalska (Scutellaria baicalensis Georgi) jest rośliną wieloletnią z rejonów wschodniej Syberii, północnych Chin, Japonii i Mongolii. Charakteryzuje ją stosunkowo niewielka wysokość (do 60 cm), proste pędy z niedużymi listkami i niebieskie lub fioletowo-niebieskie kwiaty. Roślina ta posiada krótkie kłącze z korzeniem palowym i korzonkami bocznymi – to właśnie ta część, wysuszona w odpowiedniej temperaturze i rozdrobniona – stanowi surowiec leczniczy. Korzenie tarczycy bajkalskiej zbiera się zwykle na wiosnę lub jesienią, najczęściej po 2–3 latach wegetacji rośliny. Dobry jakościowo surowiec powinien być barwy szaro-żółtej lub jasno-brunatnej, mieć włóknistą strukturę i lekko gorzkawy smak. Tarczyca jest jednym z 50 najważniejszych ziół w japońskiej i chińskiej medycynie tradycyjnej, wykorzystywanym w formie naparu z wysuszonych korzeni.

Właściwości Korzeń tarczycy bajkalskiej jest zasobny w związki lipofilne, które stanowią aż 20–26% masy surowca. Należą do nich m.in. bajkalina, bajkaleina, wogonozyd i wogonina oraz (w mniejszej ilości) inne związki z grupy flawonoidów. Ponadto tarczyca bajkalska posiada również pewne ilości koenzymu Q10 [2]. Surowiec oraz związki z niego izolowane wykazują wielokierunkowe, pozytywne działanie na organizm, między innymi: •   chronią przed miażdżycą – aktywność przeciwzapalna, przeciwzakrzepowa i antyoksydacyjna sprawia, iż związki zawarte w tarczycy bajkalskiej mogą być stosowane jako środek prewencyjny w pierwotnej i wtórnej miażdżycy. •   neutralizują wolne rodniki – składniki aktywne wykazują zdolność ochrony błon komórkowych organizmu przed uszkodzeniami wolnorodnikowymi. W tym zakresie najsilniejszą aktywność wykazuje bajkaleina, najmniejszą – wogonina. W jednym z badań nad właściwościami antyoksydacyjnymi związków zawartych w tarczycy bajkalskiej wykazano, iż działa ona synergistycznie z koenzymem Q10, obniżając skutecznie poziom stresu oksydacyjnego wywołanego przez związki chromu w krwi pobranej od zdrowych ochotników. Co ważne, między antyoksydantami zawartymi w roślinie a koen-

zymem Q10 nie doszło do szkodliwych interakcji, zaś oba składniki intensyfikowały swoje korzystne działanie; •   wykazują aktywność przeciwnowotworową i przeciwzapalną – wynikające ze zdolności antyoksydacyjnych związków zawartych w roślinie, które zmniejszając stres oksydacyjny przekładają się na zmniejszenie stanu zapalnego. Ten zaś leży u podstawy wielu chorób, w tym nowotworów, chorób autoimmunologicznych, miażdżycy i otyłości. Związki zawarte w Scutellaria baicalensis wpływają na zmniejszenie produkcji cytokin zapalnych, indukujących rozwój stanu zapalnego. Zawarta w tarczycy bajkalskiej wogonina postrzegana jest przez badaczy jako możliwy lek przeciwzapalny, pozbawiony typowych dla leków z tej grupy działań niepożądanych. Wogonina w warunkach in vitro wykazywała również zdolność antynowotworową, polegającą na indukowaniu apoptozy, czyli tzw. śmierci zmienionych patologicznie komórek]. •   pomagają zwalczać bakterie, wirusy i grzyby – badania in vitro wykazały szerokie działanie przeciwbakteryjne (m.in. przeciw streptococcus, pneumococcus, meningococcus, S. aureus, C. diphteriae, Shigella, B. anthracis, Salmonella, Proteus, E. coli, P. aeruginosa, B. pertussis, V. comma), również wobec szczepów opornych na antybiotyki, jak na przykład gronkowca złocistego. Wodny ekstrakt z tarczycy bajkalskiej w badaniach in vitro okazał się być również skuteczny wobec grzyba Candida albicans. Co więcej, zawarta w tarczycy bajkalskiej wogonina wykazuje zdolność hamowania rozwoju wirusa HBV (zapalenia wątroby typu B), tym samym chroniąc przed marskością i nowotworami wątroby wywołanymi przez ten czynnik; •   pomocne w chorobach neurodegeneracyjnych i depresji – stwardnienie rozsiane, choroba Alzheimera, Parkinsona czy epilepsja to schorzenia postępujące na skutek stopniowej destrukcji układu nerwowego. Składniki zawarte w tarczycy bajkalskiej mogą być efektywne w hamowaniu progresji tych chorób, głównie dzięki potencjałowi antyoksydacyjnemu. Bajkalina wykazuje ponadto działanie inhibitora monoaminooksydazy (IMAO) stosowanych w leczeniu depresji i niedociśnienia tęt-

niczego oraz wspomagająco w chorobie Parkinsona i Alzheimera ; •   chronią wątrobę – antyoksydacyjne i przeciwzapalne właściwości związków zawartych w tarczycy bajkalskiej (szczególnie bajkaliny i bajkaleiny) mogą być wykorzystywane w protekcji hepatocytów przed czynnikami szkodliwymi. W eksperymentalnych modelach stanu zapalnego wątroby in vivo u myszy; •   łagodzą objawy astmy i alergii – choć w tym aspekcie bajkaleina ustępuje miejsca innym flawonoidom o działaniu przeciwalergicznym (np. kwercetynie) w pewnym stopniu może ona łagodzić objawy alergii. Bajkelina dodatkowo hamuje sekrecję związku wydzielanego przez fibroblasty, co przekłada się na wyciszenie symptomów nadwrażliwości; •   pomocne w chorobie zwyrodnieniowej stawów – wogonina zawarta w tarczycy, poprzez obniżenie poziomu stresu oksydacyjnego i supresję markerów prozapalnych wykazuje efekt ochronny wobec chondrocytów, czyli komórek tkanki chrzęstnej; uspokajające – wogonina okazuje się być skutecznym lekiem anksjolitycznym, czyli uspokajającym, silniejszym od lepiej znanej waleriany. Nie wykazuje przy tym skutków ubocznych, syndromu uzależnienia i tolerancji na działanie, jak bywa w przypadku leków z grupy benzodiazepin, stosowanych w nerwicy i bezsenności •   (helpful in osteoarthritis - wogonin contained in the thyroid, by lowering the level of oxidative stress and suppressing proinflammatory markers has a protective effect against chondrocytes, i.e. cartilage cells [7]; calming - wogonina turns out to be an effective anxiolytic drug, or calming, stronger than the better known valerian. It does not show side effects, addiction syndrome and tolerance to action, as is the case with the benzodiazepines used in neurosis and insomnia)

Tarczyca na mięśnie Oprócz działania uspokajającego tarczyca bajkalska pozwala na zredukowanie skurczów mięśni. Ponieważ rozluźnia mięśnie, zmniejsza syndromy PMS i objawy zespołu niespokojnych nóg. Spotkałem się z opinią, że ma ona pozytywny wpływ na osoby z porażeniem, tikami i ADHD.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

13


Kącik zielarski Ból stawów lub mięśni może być spowodowany tym, że włókna mięśniowe są ciągle w stanie napięcia. Tarczyca bajkalska  pozwala na rozluźnienie i daje ulgę. Gdy więcej myślisz o bólu, tym jest on bardziej dokuczliwy. Tarczyca może pomóc Ci się odprężyć, przez co nie będzie on dla Ciebie takim problemem. To działanie zwiększa passiflora i werbena. (W przypadku ziół należy pamiętać o tym, że w drobnych dolegliwościach są pomocne, ale gdy choroba się rozwinie, mogą mieć jedynie działanie wspomagające. Są osoby, które dobrze reagują na leczenie ziołami, a na niektórych mogą one nie działać.)

Zastosowanie tarczycy bajkalskiej

Ze względu na szereg wyżej wymienionych właściwości, tarczyca bajkalska może znaleźć zastosowanie terapeutyczne w: •   miażdżycy, •   chorobach związanych z przewlekłym stanem zapalnym (np. otyłość, choroby autoimmunologiczne); •   terapii nowotworowej; •   chorobach neurodegeneracyjnych (Alzheimera, Parkinsona, stwardnieniu rozsianym); •   depresji; •   niedociśnieniu, •   zakażeniach bakteryjnych, wirusowych, grzybiczych, •   chorobie zwyrodnieniowej stawów, •   astmie, •   alergii,

•   ochronie wątroby, •   nasilonej ekspozycji tkanek na szkodliwe działanie wolnych rodników tlenowych, •   nerwicy. Przy zakupie warto zwracać uwagę na pochodzenie rośliny – najlepiej, by zawierała ona oznaczenie BIO, które daje nam większą gwarancję, iż surowiec pozbawiony jest skumulowanych w nim substancji szkodliwych, wynikających z uprawy na zanieczyszczonych nimi terenach. Takie suplementy mogą być nieco droższe od tych bez oznaczenia BIO, ale w tym przypadku często jakość idzie wraz z ceną. Źródło: bonavita.pl (Od Redakcji: Tarczyca bajkalska jest do nabycia w sklepie Health From Nature przy 47 Roncesvallles Ave w Toronto tel. 416-532-9805)

Pokrzywa – zwykły chwast i niezwykłe właściwości

Pokrzywa może nam się głównie kojarzyć z bolesnym poparzeniem. Jednak ta roślina ma w sobie wiele cennych właściwości, z których warto skorzystać. Kiedy dokucza nam anemia albo mamy zbyt wysoki cholesterol, sięgnijmy po napar z pokrzywy. Co jeszcze kryje w sobie ten chwast? Najwięcej walorów zdrowotnych mają młode liście pokrzywy  z górnych pędów, a także rozgałęziony korzeń. Liście są cenione ze względu na znajdujące się w nich w obfitości: •   barwniki − m.in. chlorofil, •   witaminy − C, K, B2 i B6, •   flawonoidy − związki posiadające wiele dobroczynnych właściwości m.in. antyoksydacyjne i przeciwzapalne, •   karotenoidy − naturalne przeciwutleniacze, •   kwasy organiczne, •   mikroelementy − m.in. żelazo. Korzeń zawiera natomiast m.in. sterole (obniżające stężenie „złego” cholesterolu we krwi), lecytynę, krzemionkę (regenerującą tkankę łączną) i sole mineralne, zwłaszcza wapnia. Pokrzywa pobiera z gleby m.in. żelazo, które − dzięki dużej zawartości  witaminy C − jest bardzo dobrze przyswajane.

Pokrzywa działa na wielu frontach Pokrzywa poprawia ogólną przemianę materii, pobudza wytwarzanie enzymów

14

trzustkowych, a także wpływa korzystnie na produkcję czerwonych krwinek i hemoglobiny. Zioło to wykazuje właściwości: moczopędne, •   ściągające, •   rozkurczowe, •   przeciwbiegunkowe, •   przeciwkrwotoczne, •   przeciwcukrzycowe (obniża poziom cukru we krwi i poprawia pracę trzustki), •   wzmacniające, •   przeciwzapalne, •   przeciwanemiczne. •   wzmacnia organizm, •   wspomaga układ odpornościowy, •   poprawia pracę serca i układu oddechowego.

Kiedy sięgnąć po napar z pokrzywy Jeszcze nie tak dawno mieszkańcy wsi okładali sobie świeżo zerwanymi pokrzywami nogi i ręce. Wierzyli, że w ten sposób pozbędą się reumatyzmu i artretyzmu. W tych schorzeniach jest ona wskazana także i dziś. Picie naparu z pokrzywy zaleca się, gdy cierpimy na takie schorzenia, jak:

•   choroby nerek (kamica nerkowa, kamienie, piasek), •   stany zapalne dróg moczowych i pęcherzyka żółciowego, •   przerost prostaty (początkowa faza), •   artretyzm, •   reumatyzm i inne dolegliwości reumatyczne, •   początkowa faza cukrzycy, stan przedcukrzycowy, •   anemia, •   awitaminoza, •   zaburzenia krzepliwości krwi (krwotoki, krwawienia), •   hemoroidy, •   problemy z przemianą materii, •   nieżyty żołądka i jelit, •   obrzęki i uczucie „ciężkich nóg”, •   łojotok, •   trądzik. Zewnętrznie napar z pokrzywy jest stosowany do płukania jamy ustnej i gardła (angina) oraz przy problemach skórnych (łojotok lub trądzik).

Świeża pokrzywa w kuchni? Dlaczego nie! Zupy lub sałatki z udziałem pokrzy-

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


wy wracają do łask (pokrzywa w kuchni z powodzeniem zastąpi szpinak). Na nowo odkrywane są także wzmacniające właściwości soku wyciśniętego z młodych pędów zbieranych tuż przed kwitnieniem. Można go kupić albo zrobić samemu, a potem zapasteryzować. Taki sok (z dodatkiem miodu) będzie doskonałą kuracją wzmacniającą, która uzupełni niedobory witamin i minerałów w okresie wiosennego przesilenia albo jesienno-zimowych infekcji.

Jak przyrządzić zdrowotne mikstury z pokrzywy Aby przyrządzić napar z pokrzywy, 1−2 łyżki liści zalej szklanką wrzącej wody, przykryj i odstaw na 10−15 minut, a następnie odcedź. Tak przyrządzony napar pij po szklance 2−3 razy dziennie. Jeśli taką samą porcję liści zalejesz szklanką wody i będziesz podgrzewać pod przykryciem przez 5 minut, to otrzymasz odwar.

Kącik zielarski Z suszonych liści pokrzywy robi się też płukanki wzmacniające i przeciwłupieżowe do włosów. Możesz ją zrobić tak: 2−3 łyżki suszonej pokrzywy zalej 500 ml wrzącej wody, przykryj, po 20 minutach dodaj 2 łyżki octu jabłkowego lub soku z cytryny, wypłucz włosy po wcześniejszym umyciu.

Czarnuszka siewna nie tylko na alergię!

Kontynuujemy naszą podróż po krainie naturalnych remediów wspomagających walkę z alergią: zawędrujemy na terytorium Bliskiego Wschodu i przyjrzymy się trochę jednemu z najbardziej niesamowitych olejów roślinnych: olejowi z czarnuszki siewnej (oraz oczywiście samej czarnuszce). Olej z czarnuszki siewnej należy do jednych z najmocniej działających olejów pochodzenia naturalnego i sama czarnuszka (Nigella sativa,  zaś czarnuszka po angielsku to black cumin lub po prostu „nigella”) szczyci się nie tylko długą tradycją stosowania w Afryce, Azji i na Bliskim Wschodzie, ale też szeregiem badań, które tylko potwierdzają jej – naprawdę zadziwiającą –  skuteczność.

nonicznych opowieściach przytaczających różne sytuacje z życia proroka), że czarnuszka uleczy wszystko, oprócz śmierci. Skoro założyciel Islamu tak wysoko cenił czarnuszkę (podobno lubił jadać jej nasionka wymieszane z miodem) oczywiste było, że w medycynie islamskiej będzie często używana.  Czarnuszka nazywana jest w medycynie muzułmańskiej  Kalonji  lub nasionami błogosławieństw.

Tradycyjne zastosowanie

Zarówno nasiona jak i olej z czarnuszki siewnej mają bardzo szerokie zastosowanie: tutaj tylko je przybliżę, ponieważ chcę się jednak skupić na alergii, natomiast jeśli posty tego typu będą się Wam podobać, to na pewno wrócimy z czarnuszką w innej odsłonie. Czarnuszkę wykorzystywano od starożytności – prawdopodobnie jest natywna dla Basenu Morza Śródziemnego, więc nie dziwi, że ponoć używała jej Kleopatra, pisali o niej Grecy i Rzymianie. Podobno na stanowiskach archeologicznych w Polsce również znaleziono jej ziarenka (nie wiem niestety do czego używali jej Słowianie, zapewne jako przyprawy). Prawdziwą sławę zyskała jednak dzięki Islamowi. Podobno prorok Muhammad zwykł między innymi mawiać (zapisane to jest w hadisach, czyli takich jakby ka-

ło się wiele klasycznych (greckich) tekstów medycznych. Współcześnie istnieje rodzaj tradycyjnej medycyny opartej właśnie na medycynie greckiej i muzułmańskiej: jest to tzw. system Unani, który jest niezwykle popularny w Pakistanie. Piszę o tym po pierwsze dlatego, żeby się wyżyć jako kulturoznawca, po drugie zaś dlatego, że wiele badań na temat czarnuszki jest prowadzonych właśnie przez Muzułmanów (w tym wielu Pakistańczyków). Takie raporty z badań są bardzo ciekawe, ponieważ często rozpoczynają się właśnie od przytoczenia historii proroka Muhammada, mają wplecione cytaty z hadisów etc. (a poza tym są „normalnymi” badaniami). Oprócz tego, czarnuszkę stosuje się także w Ajurwedzie, gdzie używa się jej w formie sproszkowanej lub w formie ekstraktu (również w medycynie dziecięcej). Jak widzicie, zastosowania czarnuszki są uświęcone wielowiekową tradycją, jednak co na to nauka?

Właściwości Nasiona czarnuszki. Tak, są czarne Zaznaczę tutaj, że u szczytu swojego rozwoju (Awicenna powinien być wymawiany jednym tchem zaraz za Hipokratesem, jeśli chodzi o sławnych lekarzy) medycyna ta znacząco przewyższała ówczesną medycynę europejską i to właśnie dzięki Islamowi przechowa-

Współcześnie wiadomo dość dużo właściwościach czarnuszki siewnej i prowadzi się nad nią szereg badań. Tyle tylko, że ktokolwiek miał do czynienia z medycznymi badaniami naukowymi wie, jak czasem są skomplikowane i sformułowane: często dotyczą tylko bardzo wąskiego zagadnienia, są przeprowadzane np. in-vitro bądź na zwierzętach (a jednak organizm człowieka działa jednak trochę inaczej niż królika etc.). Niemniej, zastanawiająco wiele badań wskazuje na pozytywne efekty czarnuszki.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

15


dla czarnuszki jest na przykład alkaloid nigellina, więc jak widzicie jest trochę tych „specjalnych składników”. Jednak to głównie tymochinon  i  nigellon  sprawiają, że czarnuszka jest taka wyjątkowa.

Kącik zielarski Zastosowanie oleju z czarnuszki jest bardzo szerokie, wskażę Wam po prostu kilka głównych zastosowań. Używa się jej między innymi: •   w przypadku chorób górnych dróg oddechowych (zwłaszcza astmy, zapalenia oskrzeli) •   w przypadku alergii •   w onkologicznej terapii wspomagającej (zwłaszcza, jeśli chodzi o raka trzustki) •   przy problemach z układem krążenia, podniesionym cholesterolu, trójglicerydach etc. •   przy problemach z regulacją poziomu cukru •   w przypadkach chorób nerek i wątroby •   oraz przy stanach zapalnych (także reumatyzmie) •   że nie wspomnę o kosmetyce (znajduje zastosowanie zwłaszcza w przypadku skóry tłustej, trądzikowej, nawracającego łupieżu oraz można nią, jak Kleopatra, olejować włosy) Jak widzicie, lista jest naprawdę imponująca!

Dlaczego czarnuszka działa? Oczywiście nie jestem w stanie zrobić Wam wykładu na temat wszystkich substancji czynnych w czarnuszce i ich właściwości, ale myślę, że wystarczy wiedzieć co jest głównie odpowiedzialne za działanie czarnych ziarenek. Właściwie warto sobie zapamiętać, że są w nich trzy rzeczy: •   nienasycone kwasy tłuszczowe •   tymochinion •   nigellon. Zaraz sobie zobaczymy, co pod tymi mądrymi nazwami się kryje. Nienasycone kwasy tłuszczowe mniej więcej kojarzymy, wspomagają organizm (sami sobie ich nie możemy wytwarzać), działają antyoksydacyjnie etc. Tymochinon  (po angielsku  thymoquinone – mam nadzieję, że dobrze przetłumaczyłam) to składnik charakterystyczny dla olejku z czarnuszki o bardzo silnym działaniu antyoksydacyjnym i przeciwzapalnym. To właśnie z jego występowaniem wiąże się pozytywne działanie czarnuszki na komórki rakowe (badania mówią zwłaszcza o raku trzustki oraz jelita grubego) oraz działanie antyhistaminowe, czyli to, na którym nam zależy w przypadku alergii. Dodatkowo ma też tzw. działanie hapatoochronne co oznacza, że ochrania wątrobę. Drugim składnikiem jest nigellon (dociekliwi pewnie zauważyli, że to nazwa na cześć czarnuszki – w końcu to Nigella sativa), który również ma mocne działanie przeciwzapalne oraz antyhistaminowe.  Inną substancją charakterystyczną

16

Czy czarnuszka w takim razie pomaga w alergii? Czarnuszka to jeden z najbardziej uznanych sposobów na osłabienie reakcji alergicznej, zwłaszcza u dzieci (ponieważ badania wykazały, że dzieci szybciej na nią reagują). W szeregu badań podawano czarnuszkę zarówno dorosłym pacjentom jak i dzieciom (doustnie) i okazało się, że symptomy alergiczne u wielu z nich zostały złagodzone. Wybaczcie, że piszę tak ogólnie, ale kto będzie chciał, sobie w bibliografii poczyta dokładnie co to były za badania. Podczas jednych z takich badań przebadano grupę 29 pacjentów z astmą, którym przez 45 dni podawano czarnuszkę. Pod koniec tego okresu okazało się, że można było zmniejszyć dawkę środków tradycyjnych (inhalatorów, kortykosteroidów), ponieważ poprawiła się wydolność płuc oraz objawy astmy (np. świszczący oddech) zostały złagodzone. W innym podawano czarnuszkę z alergią na pyłki dzieciom i odnotowano, że po trzech tygodniach spożywania o 80% badanych złagodziły się objawy choroby. Dzieciom podawano niewielkie dawki (40mg na kilogram masy ciała), ponieważ zauważono ,że przy nieco większych mogły występować dolegliwości żołądkowe (ale można im zaradzić, podając czarnuszkę podczas posiłku nie na czczo). Jak widzicie wygląda całkiem obiecująco i czarnuszka z powodzeniem może być stosowana w terapii wspomagającej walkę z alergią. Brzmi dobrze, prawda?

Czarnuszka siewna w leczeniu alergii Generalnie czarnuszka jest bardzo dobrze tolerowanym ziołem czy olejem i praktycznie nie da się jej przedawkować. W porządku, może być toksyczna. Jeśli wypije się około 1.5 litra jednorazowo. Umówmy się, że nie chcecie tego robić (kto spróbował czarnuszki, ten wie). Jeśli ktoś ma bardzo wrażliwy żołądek może się mu nieco czarnuszką „odbijać” ponieważ ma dość charakterystyczny, ostry smak, ale generalnie nie ma się co specjalnie krygować. Jak widzieliście w poprzednim akapicie, dawki stosowane w badaniach to zazwyczaj około 1.5g dziennie, ale myślę, że więcej nikomu nie zaszkodzi;). Stosowano przeróżne przelicznyki: 80mg na kilogram ciała lub 500-1000 mg trzy razy dziennie (najlepiej podczas posił-

ku). Czarnuszka raczej nie uczula (zanotowano sporadyczne uczulenia przy kontakcie ze skórą), jest dobrze tolerowana i generalnie bezpieczna. Aczkolwiek nie poleca się jej kobietom w ciąży (hipotetycznie może wpływć na skurcze macicy) oraz karmiącym – tym ostatnim głównie dlatego, że nie zrobiono naukowych badań na matkach karmiących i nikt nie weźmie odpowiedzialności prawnej za rekomendowanie takiej rzeczy kobiecie karmiącej. Czarnuszkę można zakupić czasami też w formie kapsułek (są dostępne bodajże w serii „Zioła Ojca Grzegorza”, nazywa się bodajże Alerbon) ale wychodzi to dużo drożej niż olej. Olej kosztuje około 30 zł za 100 ml i 50 zł za 250 (ale jest bardzo wydajny), zaś kapsułki jakieś 30 zł za 30 sztuk (a dziennie trzeba wziąć sześć) więc jest to kiepski interes. Dlatego jednak polecam olej. Olej z czarnuszki jest zwany także „Złotem Faraonów” i ma specyficzny smak. Taki niby tłusty, niby gorzkawy. Ale do przełknięcia Chyba, że nie możecie za bardzo znieść specyficznego, ostrego smaku czarnuszkowego oleju. Wtedy rzeczywiście zostaje przyjmowanie go w żelatynowej otoczce. Ale wiecie, zawsze można trochę oszukać i dodać go np. do surówki z marchwią czy sałatki. Tyle, że wtedy upewniłabym się, że na pewno zjedliśmy wszystko (także z dna naczynia) bo to jednak cenny olej jest.

Jak przechowywać olej z czarnuszki? Niektóre strony internetowe twierdzą (o ile mogą twierdzić strony;)), że jest to olej, który bardzo szybko się utlenia i może być wykorzystywany jedynie 3 miesiące po wytłoczeniu. Okey, wiadomo, że im świeższy tym lepszy, ale moim zdaniem (i nie tylko moim – także zdaniem twórców artykułu dla Herba Polonica, por. bibliografia) jest to jednak dużo bardziej stabilny i o ile jest dobrze przechowywany, spokojnie może służyć nam przez 6 -12 miesięcy od otwarcia. Co oznacza dobrze? •   bez dostępu do światła, w ciemnej buteleczce •   w szczelnej buteleczce •   najlepiej w chłodzie (lodówka) Jeśli chcecie być pewni, że będzie Wam służył dłużej, możecie wybrać się do apteki, kupić sobie witaminę E w płynie czy tam kroplach i wlać 1 ml witaminy do oleju w niedługim czasie od otworzenia, to go dodatkowo ustabilizuje. I wtedy możecie sobie olej sobie spokojnie przechowywać. Tylko pamiętajcie, że samo przechowywanie nic nie daje – trzeba jeszcze go używać:) Źródło: klaudynahebda.pl

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Drożdże piwne sposobem na trądzik

Uroda

Domowe kosmetyki z drożdży piwnych to skuteczny sposób na walkę z uciążliwym trądzikiem. Sporządzone na bazie drożdży mazidła szybko i widocznie poprawią stan skóry, jednocześnie nawilżając ją i dostarczając substancji odżywczych. Dowiedz się, jakie właściwości kosmetyczne mają popularne drożdże piwne. Drożdże piwne  to efekt uboczny produkcji piwa.  To również źródło łatwo przyswajalnego białka. Ponadto, wielu producentów wzbogaca drożdże o substancje mineralne – fosfor, cynk, magnez, żelazo, potas, selen i  chrom, dzięki czemu suplementacja drożdży korzystnie wpływa na jakość cery, włosów i paznokci. Można je kupić w aptekach i sklepach ze zdrową żywnością. Drożdże piwowarskie są także bogatym źródłem witamin z grupy B, które  odpowiadają ze utrzymanie dobrego stanu skóry, poziom nawilżenia oraz zdolność naskórka do regeneracji. Najważniejszą rolę odgrywa witamina B7, nazywana witaminą piękności. Pozytywnie wpływa na stan paznokci i włosów, a przede wszystkim cery, ponieważ reguluje pracę gruczołów łojowych i pozwala utrzymać odpowiedni poziom produkcji łoju. Domowe kosmetyki z drożdży piwnych to skuteczny sposób na walkę z uciążliwymi dolegliwościami skórnymi. Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów drożdży - piwne, piekarskie, winne. Jednak to właśnie drożdże piwowarskie mają najwięcej witamin i substancji mineralnych, dzięki którym są doskonałą bazą do stworzenia kosmetyków. Ważne jest również to, że można kupić je w postaci proszku, który łatwo łączy się z innymi substancjami potrzebnymi do sporządzenia domowych maseczek i peelingów. (Sproszkowane drożdże piwne w odróżnieniu od drożdży piekarskich nie wymagają zabicia, dlatego można łączyć je z innymi składnikami bez konieczności zalewnia ich najpierw wrzątkiem.) Domowe kosmetyki z drożdży piwnych  to skuteczny sposób na walkę z uciążliwymi dolegliwościami skórnymi. Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów drożdży - piwne, piekarskie, winne. Jednak to właśnie drożdże piwowarskie mają najwięcej witamin i substan-

cji mineralnych, dzięki którym są doskonałą bazą do stworzenia kosmetyków. Ważne jest również to, że można kupić je w postaci proszku, który łatwo łączy się z innymi substancjami potrzebnymi do sporządzenia domowych maseczek i peelingów. Maseczka wybielająca z drożdży piwnych Jeśli trądzik  zostawia brzydkie przebarwienia na skórze, możesz zmniejszyć ich widoczność dzięki przygotowanej w domu maseczce drożdżowej, do której wystarczy dodać sok z cytryny. Ma on właściwości wybielające, dzięki czemu lekko rozjaśni cerę.

potasu, a także witamin A, B1, B2, B6, C,E, K, PP. W przemyśle kosmetycznym opracowano metodę uzyskiwania z jabłek naturalnej substancji powierzchniowo-czynnej o właściwościach myjących, dzięki czemu coraz częściej spotykamy mydła czy szampony  na ich bazie. Warto wykorzystać jabłka również do produkcji domowej maseczki, która nie tylko oczyści twarz, ale również skutecznie zwalczy bakterie odpowiedzialne za powstawanie trądziku.

Składniki:

•   jabłko •   2 łyżki jogurtu naturalnego •   ½ łyżeczki drożdży piwnych

Przygotowanie:

Sposób przygotowania: Łyżkę drożdży piwnych rozpuść w odrobinie letniej, przegotowanej wody i odrobinę (ok. jednej łyżeczki) soku z cytryny. Mieszankę nałóż na całą twarz i pozostaw do całkowitego wyschnięcia, po czym zmyj je letnią wodą. Maseczkę stosuj 1-2 razy w tygodniu. Maseczka z drożdży piwnych z musem jabłkowym Jabłka to bogate źródło pierwiastków: wapnia, żelaza, fosforu,

Jabłko ugotuj i zblenduj lub rozpraż na mus. Łyżkę jabłkowego puree wymieszaj z jogurtem naturalnym. Dodaj drożdże piwne. Mieszankę nałóż na twarz, omijając okolice oczu i pozostaw na ok. 20 minut, po czym spłucz ją letnią wodą. Czynność powtarzaj raz w tygodniu. Maseczka truskawkowo-lawendowa z drożdżami piwnymi Truskawki zawierają kwas salicylowy, który ma właściwości złuszczające, dzięki czemu działa jak peeling. To również źródło  witaminy C, która lekko rozjaśnia cerę, oraz witamin z grupy B. Z kolei olejek lawendowy to jeden z najskuteczniejszych środków w walce z trądzikiem - nie tylko zabija bakterie odpowiedzialne za infekcje skóry, ale również obniża produkcję łoju. Może również przyspieszyć gojenie się ran i regenerację naskórka. Dlatego maseczka na bazie tych dwóch składników to świetny sposób na szybką poprawę stanu skóry trądzikowej.

Składniki:

•   2 duże, dojrzałe truskawki •   1 łyżka olejku lawendowego •   1 łyżeczka drożdży piwnych

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

17


uroda Przygotowanie:

Truskawki rozgnieć na mus, dodaj olejek lawendowy i drożdże piwne. Przygotowaną papkę nałóż na twarz i pozostaw na ok. 20 minut, po czym spłucz ją letnią wodą. Zabieg powtarzaj raz w tygodniu. Maseczka z drożdży piwnych dla tłustej skóry Pielęgnując skórę tłustą trzeba pamiętać, że nie wolno jej przesuszać. Nadmierne wysuszanie skóry zmusza gruczoły łojowe do wzmożonej produkcji sebum, by nawilżyć wyschnięty naskórek. Do maseczki wysuszającej dobrze jest dodać odrobinę miodu, który doskonale nawilża, koi i łagodzi skórę. Pamiętaj jednak, że miód może uczulać. Przed nałożeniem masecz-

ki na twarz zrób próbę na nadgarstku lub na żuchwie.

Składniki:

•   4 łyżki stołowe drożdży •   1 łyżeczka płynnego miodu •   woda mineralna

Przygotowanie:

Drożdże wymieszaj z miodem. Dodaj odrobinę wody mineralnej, by powstała gęsta zawiesina. Powstałą mieszankę nałóż na przetłuszczające się partie skóry, tzw. strefę T. Jeśli cierpisz na uciążliwy trądzik, rozprowadź mazidło na całej twarzy, omijając okolice oczu i ust i pozostaw je na 15 minut. Po tym czasie zmyj papkę letnią wodą. Maseczkę najlepiej stosować 2 razy w tygodniu. Peeling z drożdży piwnych Do przygotowania tego kosmetyku oprócz drożdży piwnych będziesz potrzebować gęstej śmieta-

ny, która nawilża i regeneruje skórę oraz płatków owsianych, zawierających witaminy E, PP, B1, B6 oraz minerały (selen, magnez), które chronią cerę przed działaniem wolnych rodników. Peeling  z drożdży piwnych z dodatkami działa więc nie tylko przeciwtrądzikowo, ale i odżywczo, regenerująco.

Składniki:

•   2 czubate łyżki płatków owsianych •   2 łyżeczki drożdży piwnych •   100 ml gęstej śmietany

Przygotowanie:

Płatki owsiane wymieszaj z drożdżami i śmietaną. Tak przygotowanym peelingiem delikatnie masuj twarz i dekolt przez ok. 2 minuty, po czym pozostaw kosmetyk na skórze jeszcze przez ok. 10 minut. Zmyj mazidło letnią wodą, a całą procedurę powtarzaj 1-2 razy w tygodniu.

Śmierdząca sprawa

Często zakładane buty śmierdzą jeszcze bardziej w czasie lata. Oto 10 sztuczek na usunięcie zapachu potu. Przy uprawianiu sportu np. joggingu czy też latem, gdy temperatury są wysokie, trudno uniknąć pocenia się stóp. Niestety często zapach naszego obuwia pozostawia wiele do życzenia. Odór trudno jest zlikwidować i nawet jeśli niektóre buty mogą być prane w pralce to nie zawsze jest to dobre wyjście z sytuacji. Przedstawiamy za to 10 wskazówek, umożliwiających pozbycie się brzydkiego zapachu z butów.

Rajstopy i soda

Cynamon

To równie prosty sposób wystarczy jedynie odciąć górę starych rajstop i wypełnić je sodą oczyszczoną z dodatkiem olejków eterycznych. Brzydki zapach zostanie pochłonięty przez aromat ulubionego olejku eterycznego.

Cynamon to także świetny środek do maskowania odoru.

Zamrażarka

Warto spróbować połączyć neutralizującą siłę sody i odświeżający zapach herbaty. Soda również wchłonie wilgoć.

Maść tygrysia Otwarty słoiczek z maścią tygrysią należy umieścić w szafce na buty, a zapach specyfiku wchłonie nieprzyjemny zapach obuwia.

Kawa

Żwirek dla kota Zamiast kawy polecamy używanie zapachowego żwirku dla kota. Znakomicie zneutralizuje zapach, gdyż wchłania wilgoć i usuwa bakterie.

18

To bardzo proste rozwiązanie. Umieszczamy w butach woreczki herbaty. Zniwelują przykry zapach i można je traktować jak odświeżacz.

Herbata i soda

Nieprzyjemny zapach potu wywołują bakterie, które jednak nie są w stanie przetrwać w zimnie. Umieszczenie butów w foliowej torbie, a następnie umieszczenie ich na 24 godziny w zamrażarce ułatwi pozbycie się problemu. Dodatkowo wnętrze należy wypchać gazetami, które pochłoną wilgoć. Każdy miłośnik kawy powinien poznać prostą sztuczkę. Sypiemy do starych skarpetek kilka łyżek kawy i umieszczamy je w obuwiu. Wnętrze zapełni się aromatem kawy i po brzydkim zapachu nie będzie śladu.

Torebki herbaty

Kąpiele stóp Talk Do wnętrza obuwia trzeba nasypać talku dla niemowląt. Proszek świetnie wchłonie wilgoć i zneutralizuje nieprzyjemny zapach. Ewentualnie można w tym celu użyć sody oczyszczonej, a nadmiar wystarczy odkurzyć kolejnego dnia.

Obuwie noszone na gołe stopy to uczta dla bakterii, które powodują nieprzyjemny zapach. Warto więc zadbać także o stopy i zafundować im regularne kąpiele z octu jabłkowego, szałwii i olejku drzewa herbacianego. Zabiegi te sprawią, że bakterie nie będą się roznosić, a stopy nie będą się mocno pocić.

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

19


Zdrowie

22

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Zdrowe emocje

Psychologia

Wiesz, co łączy gimnastykę, śledzie i tryptofan? Wszystkie są odpowiedzialne za dobry nastrój. Naucz się to wykorzystywać: jeśli poznasz podstawowe mechanizmy chemii mózgu, nauczysz się sterować swoim samopoczuciem i na zawołanie produkować hormony szczęścia: endorfiny i serotoninę. Zacznij od rana! Wyciągnij się

Wstań z łóżka, mocno wyciągnij ciało i ręce do góry, rozłóż palce obu rąk i zrób wdech. Ten prosty akt (to nawet nie gimnastyka!) sprawi, że do komórek mózgu głowy uderzy fala tlenu. A ten pobudza głowę do produkcji endorfin i serotoniny. Endorfiny poprawiają humor, działają kojąco i  przeciwbólowo. Serotonina to neuroprzekaźnik o działaniu przeciwdepresyjnym, który wprawia nas w dobry humor i stan rozluźnienia. Odpowiada za przypływ energii, zadowolenie i chęć działania.

Weź orzeźwiający prysznic Najlepiej naprzemienny, czyli zimno-ciepły – pobudzi krążenie i dotleni mózg (patrz punkt pierwszy). Dzięki niemu nie tylko umysł, ale i ciało od razu będą w lepszej formie. Nie lubisz zimnej wody? Wersja kompromisowa to letni prysznic (możesz praktykować go zimą). Twardym zawodnikom polecamy wersję „bezwzględną”: prysznic zimną wodą (tak naprawdę polecamy ją tylko latem).

Zjedz owsiankę …lub pieczywo pełnoziarniste. Zawierają one tzw. węglowodany złożone, które podnoszą poziom cukru we krwi i dodają energii. A to natychmiast podnosi nastrój! Jednak, w odróżnieniu do węglowodanów prostych, które działają na zasadzie krótkiego spięcia (wprawiają w krótkotrwałą euforię), te znajdujące się w pełnoziarnistym pieczywie, makaronach, płatkach z pełnego ziarna, brązowym ryżu oraz orzechach mają cudowną właściwość: działają na nasz mózg o wiele dłużej.

Zastosuj koloroterapię Ubierając się, zamiast standardowej szarości lub czerni, wybierz z szafy coś energetycznego: czerwień, pomarańcz, żółć. Psychologowie udowodnili, że jaskrawe, wesołe kolory stymulują mózg do pracy, zwiększają koncentrację, sprzyjają kreatywności i poprawiają nastrój. Nawet jeśli nie masz ochoty na nic poza czernią, choć na chwilę weź do ręki coś kolorowego.

Zjedz śledzika (lub banana) Pewne produkty żywnościowe aż kipią od naturalnych antydepresantów: magnezu, witamin z grupy B, kwasów tłuszczowych omega-3 oraz substancji pobudzających organizm do produkcji hormonów szczęścia: serotoniny, dopaminy, en-

dorfin. Na drugie śniadanie zjedz jeden z takich produktów. Na przykład banana – dzięki cukrom obecnym w bananach jesteśmy w stanie przetworzyć serotoninę z tryptofanu (to aminokwas, bez którego nie byłoby serotoniny). Na lunch zafunduj sobie chude mięso, np. kurczaka lub indyka – w nim także znajdziesz drogocenny tryptofan. Choć dietetycy nie będą temu przychylni, do porcji mięsa zjedz choć odrobinę węglowodanów (np. ziemniaka, kawałek chleba lub kilka łyżek gotowanej marchewki). Organizm wydzieli wtedy insulinę, dzięki której ten aminokwas będzie mógł zostać uwolniony. To nie wszystkie zasługi chudego mięsa: zawiera także tyrozynę, z której wytwarzana jest dopamina i noradrenalina, kolejne ważne neuroprzekaźniki kojarzone z dobrym samopoczuciem. Działają one lekko pobudzająco, wyostrzają naszą czujność, uwagę, sprawność i pamięć, polepszają koncentrację. Jeśli nie jesz mięsa, humor znakomicie polepszy ci śledzik w oleju. Ryby morskie to znakomite źródło kwasów Omega – naturalnych antydepresantów. Jeśli sałatka, to ze szpinaku. Zawiera on kwas foliowy, który uaktywnia miks serotoniny i noradrenaliny. A taki koktajl ma działanie energetyzujące i odstresowujące.

Wyłącz się I zrelaksuj. Najprostszą metodą relaksacji jest trening autogenny. Połóż się wygodnie, zamknij oczy i uruchom wyobraźnię. Zwizualizuj sobie miłe miejsce, w którym czujesz się komfortowo. Po kolei rozluźnij w myślach wszystkie mięśnie: zacznij od głowy, zakończ na palcach u stóp. Trening autogenny wprawi cię w stan głębokiego odprężenia i spokoju. Wykonywany systematycznie złagodzi napięcia i lęki. By wzmocnić jego efekt, włącz sobie dowolną muzykę relaksacyjną (np. „Mantrę serca” na YouTubie).

Zmień wyraz twarzy Nasz wyraz twarzy odzwierciedla to, co czujemy. To oczywiste. Ale ten proces może działać także w drugą stronę! Sprawdź to: rozluźnij czoło (zwykle jest lekko zmarszczone), tak by zniknęły zmarszcz-

ki i rozciągnęły się brwi. Nie musisz się wcale na siłę uśmiechać – zwłaszcza jeśli nie jest ci do śmiechu. Po prostu spróbuj przez jakiś czas (najlepiej na zawsze) utrzymać gładkie czoło. To sygnał dla mózgu, że jesteś zrelaksowany. Dzięki niemu naprawdę poczujesz się lepiej. Działa.

Zatańcz z kimś Aktywność w ogóle poprawia samopoczucie. A taniec – najlepiej z kimś – to dodatkowy bonus. Towarzystwo kogoś miłego zdecydowanie podwyższa nastrój – to udowodnione. Dzięki życzliwemu dotykowi wydzielają się endorfiny, serotonina, oksytocyna i dopamina. Podobnie muzyka w połączeniu z płynnymi ruchami i wrażeniami estetycznymi pobudza mózg, który wydziela strumień uszczęśliwiających hormonów.

Kochaj się Seks to antidotum na depresję: jest na to wiele dowodów naukowych. Mózg podczas aktu płciowego przechodzi małą hormonalną rewolucję – uwalnia endorfiny, serotoninę i oksytocynę. To właśnie one, dostarczane w regularnych dawkach, działają na nas jak naturalny antydepresant. Wspaniały nastrój po seksie to także zasługa… męskiego nasienia. Jak 11 lat temu udowodnili naukowcy z New York University, znajdują się w nim substancje o działaniu antydepresyjnym. Według ustaleń autorów odkrycia podczas stosunku do krwiobiegu kobiety przenikają hormony (m.in. testosteron, estrogen, a także prolaktyna czy prostaglandyny), które oddziałują na komórki nerwowe mózgu i wpływają na nasz nastrój.

Pochwal się Mówienie o sobie jest zdrowe – zauważyli uczeni. Aktywuje bowiem te obszary mózgu, które odpowiadają za motywację, a także są powiązane z przyjemnością odczuwaną w wyniku jedzenia, uprawiania seksu i zarabiania pieniędzy. Dlatego chwal się – podkreśl swoje osiągnięcia. Przyznaj się do sukcesu publicznie: oblej ze znajomymi ukończony doktorat lub choćby zamieść zdjęcie ciasta własnej roboty na Facebooku.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

23


Psychologia

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

25


Psychologia

Toksyczni ludzie

Chcemy wierzyć, że wszyscy są dobrzy, ale nie ma się co oszukiwać, że nikt nie chce nas wykorzystać albo nie jest zły z natury. Właśnie z takimi osobami nie powinniśmy się spotykać, bo nawet się nie zorientujemy, gdy wpakujemy się w toksyczną znajomość, z której z każdym kolejnym tygodniem będzie coraz ciężej się wyplątać. 12 sygnałów, które aż krzyczą, że należy trzymać się z dala od tej osoby. Psychologowie twierdzą, że 1 na 25 osób ma zaburzenia socjopatyczne i bez skrupułów wykorzystuje innych. Nie potrafi kochać i myśli tylko o sobie. Jak jednak możemy sprawdzić czy przypadkiem nie spotykamy się z kimś takim albo nie zaczynamy „przyjaźnić” się z koleżanką, która wcale dobrze nam nie życzy? Poniżej znajdziesz 12 podpowiedzi. Jeżeli zauważysz u danej osoby wszystkie te cechy, odseparuj ją od swojego życia. Tak będzie dla Ciebie lepiej.

Wprowadzanie w błąd

Bazowanie na emocjach innych jest zdecydowanie karygodnym zachowaniem, a omawiany typ osoby jest w tym wyjątkowo dobry. Manipuluje i wprowadza w błąd po to, aby jego ofiara miała poczucie winy, czuła się przestraszona albo osamotniona. Potrafi tak świetnie namieszać w głowie, że Twój najlepszy przyjaciel może stać się dla Ciebie wrogiem numer 1. Wie, że słowa mają wielką moc i chętnie ją wykorzystuje.

Brak realnego spojrzenia na rzeczywistość Wiesz, że masz stuprocentową rację w jakiejś kwestii, a druga osoba nie jest w stanie przyjąć tego do wiadomości i idzie w zaparte? Nie dostrzega swoich błędów, nie poczuwa się do odpowiedzialności i udaje, że nic się nie stało, mimo iż wszystko wskazuje na coś zupełnie przeciwnego? No to mamy pierwszy problem.

Przekręcanie faktów Oszuści są w tym świetni. Potrafią manipulować faktami i sprzeczają się do upadłego, a Ty ostatecznie zaczynasz myśleć, że chyba nie można aż tak kłamać i że to Ty się pomyliłeś. No cóż trafiłeś na mistrza przewrotności.

Wstrzymanie informacji Gdy socjopata czuje, że coś może zdradzić jego prawdziwą naturę, po prostu milczy. Nie wdaje się w dyskusje, nie pisze, nie dzwoni. Dobrze wie, że cisza jest zabójcza dla osób, którym na nim zależy i wykorzystuje ją jako swoją tajną broń. Z reguły nie przyznaje się do kłamstw, bo wie, że nic nie da mu się udowodnić. Uwielbia za to zbierać informacje o innych, by wykorzystać je dla swoich korzyści albo jako dobre pole do manipulacji.

26

nych: znajomych, członków rodziny, współpracowników.

Manipulowanie Nie da się wygrać z kimś takim. Wszystkim wmówi, że to Ty jesteś źródłem problemów i sprawi, że każdy będzie się nad nim litował. Wie w jaki sposób manipulować otoczeniem i uczuciami.

Fałszywa przyjaźń Jeśli ktoś taki chce Ci w czymś pomóc, raczej będzie szukać w tym korzyści dla siebie. Odnosisz dziwne wrażenie, że Twoje problemy sprawiają tej osobie przyjemność? Tak pewnie jest,

Złodziej czasu

Kłamstwa Kłamstwa składają się osobowość takiego człowieka. Dzięki nim może stać się w oczach rozmówcy kimkolwiek chce. Jeśli da się złapać na kłamstwie, na poczekaniu wymyśla kolejne, aby zatuszować to pierwsze.

Brak poczucia winy Ktoś, kto jest zły nie zna takiego pojęcia jak wyrzuty sumienie. Na swoich partnerów i przyjaciół wybiera ludzi, którzy są bardzo dobrzy i z trudem dostrzegają zło u innych. Wykorzystuje ich i nie przejmuje się ich uczuciami.

Brak poczucia odpowiedzialności Taki człowiek nie nadaje się na właściciela zwierzaka, co tu dopiero mówić o zakładaniu rodziny. Nie wie, co to odpowiedzialność, woli jej unikać zrzucając na barki in-

Im więcej czasu poświęcasz im, np. odpowiadając na idiotyczne smsy czy czytając to, co wysłali, tym mniej czasu poświęcasz swojemu własnemu życiu. Taki toksyczny człowiek będzie chciał odseparować Cię od rodziny i znajomych, żeby przypadkiem nie spróbowali otworzyć Ci oczu.

Podwójne życie Ty widzisz to, co chcesz zobaczyć (i taka osoba świetnie wkomponuje się w swoją rolę), ale prawda jest całkiem inna. Ktoś, kto ma skłonności socjopatyczne świetnie udaje, że jest prostolinijny i nieskomplikowany, ale tak naprawdę prowadzi podwójne życie. Jeśli nie masz dowodów na to, gdzie pracuje, co robi, nie znasz jego czy jej znajomych, nigdy nie byłeś w domu tej osoby, miej oczy szeroko otwarte.

Kontrola Toksyczni ludzie bardzo dbają o to, abyś nie odkrył zbyt wiele o ich życiu, ale za to starają się mieć pełną kontrolę nad Twoim. Uważaj, kogo obdarowujesz pełnym zaufaniem. Źródło: www.polubione.pl

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Wampiry energetyczne są wśród nas

Psychologia

Zabierają naszą energię, sprawiają, że czujemy się wyczerpani, mają w sobie coś, co nas przygnębia. Wampiry energetyczne. Czy takie osoby faktycznie istnieją? A może to tylko złudzenie towarzyszące problemom, które mamy sami ze sobą? Sprawdzamy to z psychologiem.

Odpowiedź brzmi: wampiry energetyczne istnieją naprawdę. – To osoby, które – używając metafory – przerzucają na nas ciężar swoich problemów, lęków i rozterek – przekonuje psycholożka Aneta Kopik. – Obawy i rozmaite lęki ma niemal każda dorosła osoba. Ale tylko niektórzy regularnie bombardują informacjami o nich swoich współtowarzyszy – dodaje. Co ciekawe, w polu rażenia działania wampira energetycznego zwykle znajdują się osoby, które nie są mu zbyt bliskie. – Nie mogą być też jednak zbyt odległe – twierdzi Aneta Kopik. – Z jednej strony za wampira energetycznego nie uznamy recepcjonistki, którą mijamy codziennie w biurze, ani pracownicy działu kadr, do której zaglądamy raz w miesiącu. Z drugiej zaś nasi partnerzy, dzieci czy rodzice, z którymi mieszkamy pod jednym dachem, też raczej nie będą na nas tak działać, bo ze względu na częstotliwość kontaktów w relacji z nimi potrafimy najczęściej zdobyć się na szczerość – dodaje psycholożka. Jakich ludzi wampiry energetyczne wybierają na swoje ofiary? Zdaniem eksperta na ich działanie szczególnie narażone są osoby, które zbyt mocno boją się naruszyć zasady dobrego wychowania, bo obawiają się, że rozmówca się obrazi. – Kiwamy głową, uśmiechamy się, udajemy zaangażowanie, chociaż po cichu myślimy sobie: „Boże, on znowu opowiada o swoich sukcesach” albo: „Czy ona zawsze musi opowiadać z takimi detalami o tym, co jej się przytrafiło?” – przeko-

nuje Aneta Kopik. – Na zewnątrz wszystko jest w porządku, ale w środku jesteśmy wykończeni – dodaje. Powód takiego stanu jest jeden. Przez większą część (albo i całość…) rozmowy nie mogliśmy się poczuć naturalnie.

Są na nie sposoby Doktor Albert J. Bernstein, psycholog kliniczny i autor książki „Wampiry emocjonalne”, wyróżnia pięć odmian wampiryzmu: antyspołeczną, aktorską, narcystyczną, obsesyjno-kompulsywną i paranoidalną. Czy znacie sytuację, kiedy prosicie kogoś o radę, a ta osoba zaczyna wam opowiadać o szczegółach różnych rozwiązań? Wy zamiast poczuć się lepiej z otrzymaną poradą, jesteście coraz bardziej przytłoczeni lawiną słów kierowaną w waszą stronę. – To przykład działania wampira obsesyjno-kompulsywnego, który jest pracoholikiem, uważa się za najbardziej kompetentnego i gardzi tymi, którzy nie mają takiej wiedzy jak on – wymienia psycholożka. Ale spokojnie, nawet na takie wampiry są sposoby! – Najlepiej unikać wspólnego wykonywania zadań, bo po kilku minutach współpracy poczujemy się zmęczeni i absolutnie pozbawieni elementarnej wiedzy na temat projektu do zrobienia – radzi Aneta Kopik. – Umówmy się z taką osobą na konkretny rezultat. Pozwoli to uniknąć stresu i powodów do kłótni: zarów-

no nam, jak i drugiej stronie – dodaje. A może z czymś kojarzy wam się osoba, która w pracy z błahego powodu potrafi zrobić awanturę, o której wieść natychmiast dotrze do wszystkich: od stażystów po gabinety zarządu? A do tego wymaga dużo od innych, komentując ich najdrobniejsze potknięcia, a wiele wybacza samemu sobie? To, zgodnie z typologią Bernsteina, wampir paranoik. Ale i na niego jest sprawdzony sposób. Jeśli to nasz szef i jesteśmy na niego skazani, dokumentujmy wszystko, co robimy w pracy, nie kasujmy archiwalnych e-maili. Nie wahajmy się też na spokojnie wytłumaczyć mu naszego stanowiska, i to najlepiej przy świadkach, bo wampiry energetyczne są słabsze, gdy przebywają w grupie – sugeruje psycholożka. Dlatego warto unikać kontaktów z wampirem energetycznym na osobności. – Tym bardziej że w grupie możemy zawsze wymienić się spostrzeżeniami i obawami związanymi z daną osobą. To pomaga we właściwej diagnozie – twierdzi Aneta Kopik. I na koniec jeszcze jedna, ważna rada. – Nie zapominaj, że branie udziału w interakcji powinno ci sprawiać mniejszą lub większą przyjemność. A jeśli jej nie ma, nie wahaj się powiedzieć o tym głośno. W kulturalny, ale dosadny sposób. Dzięki temu wampiry energetyczne słabną – dodaje psycholożka. Bo nawet one mają swoje baterie, więc energii do działania może zacząć brakować…

Nawyki szczęśliwych ludzi

W komiksie jedna kura mówi do drugiej: „Chcę być szczęśliwa”. Na to słyszy: „To bądź”. W świecie ludzi nie jest to takie proste, ale wszystko wskazuje na to, że osoby szczęśliwe kultywują pewne nawyki, które pomagają im zachować optymizm na co dzień. Byłby w błędzie ten, kto myślałby, że poczucie szczęścia w życiu gwarantuje nam wypełnianie go przyjemnościami. Spełnianie zachcianek przynosi chwilowe zadowolenie, ale na dłuższą metę nie daje długotrwałej satysfakcji. Nic dziwnego, najważniejsze w życiu rzeczy to nie rzeczy. A co w takim razie? Badacze tematu twierdzą, że wpływ na trwałe i stabilne poczucie szczęścia mają dobre relacje z ludźmi, zaangażowane życie, pomoc in-

nym, wdzięczność i docenianie drobnych, miłych rzeczy, ćwiczenia oraz medytacja. 

Oto 6 nawyków szczęśliwych ludzi: Szczęśliwe osoby otaczają się szczęśliwymi ludźmi. Śmiech i radość są zaraźliwe. Badacze z Framingham Heart Study, którzy badali

temat szczęścia przez ponad 20 lat, stwierdzili, że osoby, które otoczone są szczęśliwymi ludźmi, same mają większe szanse na bycie szczęśliwymi.

Szczęśliwe osoby dbają o rodzinę i przyjaciół. Dobre relacje z najbliższymi to podstawa szczęścia i zdrowia. Dobry kontakt z rodziną i przyjaciółmi może nawet wydłużyć życie.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

27


Zdrowie Amerykańskie badania dowiodły, że ci z nas, którzy mają 5 bliskich osób, z którymi mogą przedyskutować swoje problemy, uważają się za “bardzo szczęśliwych”. Warto przy tym pamiętać, ze nic nie jest nam dane na zawsze, dlatego relacje z bliskimi należy uważnie i troskliwie pielęgnować.

Szczęśliwe osoby kultywują wdzięczność Według badań przeprowadzonych przez ojca psychologii pozytywnej Martina Seligmana wdzięczne osoby doznają więcej pozytywnych emocji, są w mniejszym stopniu narażone na stres i depresję oraz lepiej sobie radzą w życiu. Dziękuj zatem, za co tylko możesz, i dostrzegaj drobne miłe rzeczy, a szybko odczujesz, jak pozytywnie wpływa to na twoje samopoczucie i widzenie świata.

Szczęśliwe osoby pomagają innym. Dowiedziono, że osoby, które udzielają sie charytatywnie lub po prostu troszczą się o innych, mają wyższą satysfakcje z życia, mniejszą podatność na depresję, wyższą odporność organizmu, a także dłużej żyją. Co ciekawe osoby, które wspierają innych finansowo, doznają w chwili przekazywania datku swoistej euforii porównywalnej z narkotykowym hajem. Jest to związane z tym, że gdy dają, w mózgu uruchamia się ośrodek stymulujący wydzielanie dopaminy, odpowiedzialnej za przyjemne doznania.

Szczęśliwe osoby ćwiczą. Nie ma znaczenia, jaki rodzaj ruchu wybierasz. Joga, taniec czy bieganie - każdy wybór jest dobry, bo ćwiczenia fizyczne podnoszą poziom endorfin we krwi. Ich niedobór natomiast sprzyja zaburzeniom nastroju, drażliwości i apatii. Ćwicz co najmniej 2 razy w tygodniu, a wzrośnie twoje poczucie zadowolenia z życia.

Szczęśliwe osoby medytują. Według Richarda Davidsona, amerykańskiego naukowca, medytacja zwiększa aktywność lewej półkuli mózgu odpowiedzialnej za pozytywne emocje i doświadczenia emocjonalne, co przekłada się na wyższy poziom satysfakcji z życia, polepszenie samopoczucia i zmniejszenie napięcia. Wystarczy 20 minut trzy razy w tygodniu, aby odczuć pozytywne zmiany.

10 sposobów na to, by nie dać się zwariować Jak wiadomo, tylko spokój może cię uratować. 10 prostych patentów poprawi jakość twojego życia. Sięgnij po naturalne pigułki mocy i nie daj się stresowi! •   Każdego dnia przeznacz 20-30 minut na odpoczynek  po pracy. Niech to stanie się twoją złotą zasadą. Sposób relaksu dobierz do swoich potrzeb i upodobań. Dobrze zrobi ci spacer, drzemka, medytacja, relaksacja w pozycji trupa lub… nicnierobienie.

28

•   Wykonuj jedną czynność naraz, czyli na przykład nie jedz i nie czytaj jednocześnie, nie nadwyrężysz wtedy sytemu nerwowego. A gdy rozmawiasz w trakcie jedzenia, odłóż wtedy sztućce. •   Organizuj sobie krótkie weekendowe wypady. Zwłaszcza gdy pracujesz w dużym napięciu i odczuwasz na co dzień skutki stresu, taka zmiana otoczenia może być bardzo korzystna. •   Odpoczywaj inaczej niż pracujesz, tzn. gdy twoja praca polega na częstym kontakcie z ludźmi, poszukaj spokojnych miejsc, a nie głośnych kurortów. Jeśli na co dzień siedzisz dużo przy biurku, spędzaj urlop aktywnie. •   Opanuj prosty oddech, który tonuje i uspokaja. Usiądź w siadzie skrzyżnym lub na piętach albo na skraju krzesła, licząc do czterech, zrób wdech, na taki sam czas zatrzymaj oddech, zrób wydech i znów zatrzymaj powietrze. Powtórz 10 razy. •   W pracy co 3 godziny rób co najmniej 5-minutową przerwę. Wstań od biurka, przejdź się, poprzeciągaj się, oddychaj. Gdy pracujesz przy komputerze, pamiętaj, aby kręgosłup był prosty, od czasu do czasu zwróć uwagę na oddech i zrób głęboki wdech i wydech przez nos.

Pozycja Trupa, czyli jak się relaksować Wiecie co niektórych najbardziej przeraża w jodze? Relaks. Tych kilkanaście minut na koniec każdej sesji, które spędza się w Savasanie – pozycji trupa. Wymuszony brak działania potrafi wywołać silne napięcie i stan bliski panice. Tak - wbrew pozorom odpoczywanie wcale nie jest łatwe. Jesteśmy tak uwarunkowani do działania, że łatwiej nam zdobyć Mont Blanc niż poleżeć kilka minut bez ruchu. Gdy zdobywamy górę, przynajmniej mamy cel i idziemy. A w Savasanie całkowicie odpuszczamy, donikąd nie zmierzamy, niczego nie chcemy osiągnąć. Leżymy bezczynnie. I właśnie do tego chcę Was namówić - do nicnierobienia. Na nicnierobieniu można tylko skorzystać, a to dlatego, że naturalne procesy regenerujące zachodzą w organizmie wyłącznie wtedy, gdy autonomiczny układ nerwowy pracuje w trybie parasympatycznym, czyli w trakcie czasu świadomie przeznaczonego w ciągu dnia na relaks. Proponowana technika relaksująca w pozycji leżącej na plecach zajmie codziennie 10-20 minut. Można wykonywać relaks o dowolnej porze dnia, kiedy tylko umysł i ciało potrzebują ukojenia i uwolnienia napięcia lub codziennie rano albo wieczorem. Niektórym osobom łatwiej jest się zrelaksować przy spokojnej muzyce lub prowadzonej relaksacji. Dużo tego rodzaju nagrań jest łatwo dostępnych w sklepach czy w sieci.

Technika relaksu w pozycji trupa •   Medytuj. Wybitny nauczyciel medytacji Sakyong Mipham Rinpocze porównał medytację do przebywania w pustym pokoju w domu pełnym ludzi – tak bardzo odpręża, regeneruje i uspokaja – już 5 minut, a najlepiej 20 minut dziennie, przynosi ogromne korzyści dla ciała, ducha i umysłu. •   Codziennie znajdź czas na kontakt z naturą. Idź do parku, na łąkę lub skwer albo nad jezioro i nic nie rób. Zwyczajnie „zawieś się” tak jak czasem twój komputer. Potrzebujesz takiego resetu bardziej, niż ci się wydaje. •   Osoby, które wykonują pracę biurową i dużo czasu spędzają przy komputerze, mogą odczuwać bóle i napięcia w okolicach karku. Pomogą głębokie obroty głowy – 5 razy w prawo, 5 razy w lewo. Zmniejszysz napięcie w szyi i karku oraz dotlenisz się. •   Za każdym razem, gdy dzwoni telefon, zanim go odbierzesz, zrób trzy głębokie oddechy. Podczas głębokiego oddechu pobierasz sześć do dziesięciu razy więcej tlenu niż przy oddechu płytkim. Dzięki temu dzwonek telefonu zamiast cię irytować i stresować stanie się dla ciebie pretekstem do rozluźnienia i dotlenienia. Spróbuj tego sposobu choćby przez jeden dzień, a zobaczysz, jak bardzo na korzyść zmieni się twoje samopoczucie. Z czasem głębokie oddychanie stanie się twoim nawykiem.

•   Połóż się na podłodze, macie lub twardym materacu. Rozsuń nogi na szerokość ok. pół metra. Pozwól stopom opaść swobodnie na boki. Ręce ułóż pod kątem 45 stopni od ciała. Dłonie rozluźnij i skieruj je wewnętrzną stroną na sufit. Głowę ułóż w jednej linii z kręgosłupem. Zamknij oczy. •   Uświadom sobie oddech. Nabieraj i wypuszczaj powietrze nosem. Każdy wdech unosi brzuch, każdy wydech powoduje jego opadanie. Jeśli nie masz wprawy w oddechu przeponowym, połóż dłoń na brzuchu, żeby doświadczyć unoszenia i opadania. •   Oddychaj głęboko, powoli, spokojnie i miarowo. Wydłużaj oddech, ale nie wymuszaj go. •   Wyobraź sobie, że z każdym oddechem wnika do Twojego ciała i umysłu spokój, siła, wewnętrzna równowaga, a każdy wydech uwalnia napięcia i stresy, przynosząc relaks i odprężenie.  •   Oddychaj spokojnie, głęboko i świadomie. •   Na koniec powróć świadomością do ciała. Porusz palcami stóp, palcami dłoni. Delikatnie pokręć głową w prawo, w lewo. Przekręć się na prawy bok i powoli

usiądź, a po chwili wstań.  

Regularnie wykonywany relaks przyniesie ci nieocenione korzyści – złagodzi napięcia mięśniowe i psychiczne, polepszy jakość snu, obniży ciśnienie krwi, usunie zmęczenie, zregeneruje i dotleni organizm, doda wiary w siebie, polepszy samopoczucie, poprawi koncentrację i decyzyjność. I pomyśleć, że to tylko kilka minut w leżeniu na plecach…

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Uwaga! Już teraz możecie Państwo zamówić prenumeratę „Polskiego Monitora” z wysyłką do domu! Informacje jak zamówić prenumeratę pod nr tel.

416 - 938 - 7141


Domowy hummus

Kulinaria

Bezglutenowy pasztet z soczewicy Pasztet to danie, które od razu kojarzy się z mięsem. Jednak od pewnego czasu testuję pasztety przygotowywane z różnych warzyw i kasz. Taka propozycja to strzał w dziesiątkę dla wegetarian, osób na diecie bezglutenowej i wszystkich, którzy nie boją się kuchennych eksperymentów. Tym razem użyłam kaszy jaglanej oraz brązowej soczewicy. Smak jest wzbogacony duszoną cebulką i alkoholem z nutą malin. Pasztet z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom łączenia owoców z daniami wytrawnymi.

Składniki:

•   ½ szklanki zmielonych orzechów włoskich •   puszka brązowej soczewicy •   150 g kaszy jaglanej •   80 g oleju rzepakowego •   sól •   pieprz •   majeranek •   gałka muszkatołowa

Przygotowanie:

Duszona cebula:

•   5 dużych cebul •   1 łyżka miodu •   1 łyżka ostrej musztardy •   2 łyżki sosu TERYAKI •   5 liści laurowych •   5 ziaren ziela angielskiego •   1 łyżka suszonego tymianku •   100 ml wódki malinowej •   2 łyżki oleju rzepakowego

Ugotuj kaszę jaglaną według przepisu na opakowaniu. Cebulę pokrój w grube pióra. Rozgrzej na patelni olej i wrzuć cebulę, aby się zeszkliła. Następnie dodaj wszystkie przyprawy. Przykryj patelnię i duś całość przez 5 minut. Na koniec wlej alkohol i odparuj – około 5 minut. Następnie keksówkę wyłóż papierem do pieczenia. W międzyczasie ustaw piekarnik na 180 stopni, aby się rozgrzał. Z cebuli wybierz liście laurowe oraz ziele angielskie. Kaszę jaglaną, odcedzoną soczewicę oraz cebulkę umieść w misce i zblenduj na gęstą masę. Dodaj olej i przypraw do smaku solą, pieprzem, majerankiem, a przede wszystkim gałką muszkatołową (ja użyłam ¼ całego ziarna). Przełóż masę do przygotowanej foremki i wstaw do pieca na godzinę. Po upieczeniu pozostaw w piekarniku do ostygnięcia.

Przepis na domowy hummus, czyli pastę z ciecierzycy, jest bardzo prosty. Można doprawiać go różnymi przyprawami i tym samym nadawać mu inny smak. Często wykorzystuję tę pastę jako dodatek do pieczywa, dip do warzyw lub smarowidło do szkolnej kanapki. Podstawowym składnikiem hummusu jest gotowana ciecierzyca. W tym przepisie użyłam gotowej cieciorki z puszki, ale można też namoczyć i ugotować suchą ciecierzycę. Do tego należy się zaopatrzyć w sezamową pastę tahini, sok z cytryny oraz czosnek. Już po kilku minutach mamy wspaniały domowy hummus.

Składniki:

•   1 puszka ciecierzycy gotowanej na parze •   sok z cytryny – około 3 łyżki •   2 ząbki czosnku •   2−3 łyżki pasty tahini •   1/3 łyżeczki słodkiej papryki •   3 łyżki oliwy •   szczypta soli himalajskiej do smaku

Przygotowanie:

Ciecierzycę odsącz, ale nie wylewaj zalewy, czyli tzw. aquafaby. Może się przydać do regulowania gęstości hummusu lub przygotowania lodów. Czosnek obierz i przeciśnij przez praskę. Do blendera włóż ciecierzycę, pastę tahini, czosnek, słodką pap r y - kę oraz oliwę i sok z cytryny. Miksuj do czasu uzyskania konsystencji gładkiej pasty. Jeśli humus jest za gęsty, dodawaj po łyżce aquafaby. Na koniec dodaj sól himalajską w ilości, która Ci odpowiada. Hummus przechowuj w lodówce, w szczelnie zamkniętym pojemniku lub słoiku do 5 dni.

Malinowe lody z ciecierzycy Lody z ciecierzycy… czy to możliwe?

Może nie do końca z ciecierzycy, ale z zalewy, w której kupujemy ciecierzycę w puszce lub słoiku. Okazuje się, że aquafaba (bo o niej mowa) ma ciekawe właściwości, m.in. ubija się jak kurze białko. Zapraszam Was na lody bez grama tłuszczu i bez użycia maszynki.

Składniki:

•   woda z ciecierzycy (1 puszka daje nam około 1/2 szklanki) •   5 łyżek syropu malinowego •   około 1/2 szklanki cukru pudru

32

Przygotowanie:

Wodę z ciecierzycy ubij mikserem na najwyższych obrotach do czasu uzyskania sztywnej piany jak na bezę. Następnie bardzo małymi partami dosłódź cukrem, a następnie cienką strużką dolej syrop malinowy (ilość - w zależności od upodobań smakowych) nie przerywając miksowania. Przełóż masę do pojemniczka i wstaw do zamrażalki na kilka godzin. Szybkie i proste lody gotowe - smacznego! Możecie też zmiksować maliny i dodać do masy - smak owoców będzie dużo bardziej intensywny. Podajemy lody z ulubionymi owocami i sosami. Lody można nakładać bezpośrednio po wyjęciu z zamrażalki, ponieważ mają lekką konsystencję.

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Zdrowa soczewica

Kulinaria

Soczewica ma wiele wartości odżywczych, a co za tym idzie - właściwości zdrowotnych. Soczewica przede wszystkim zawiera dużo białka, które może być alternatywą dla białka pochodzenia zwierzęcego. Jest także bardzo bogatym źródłem ważnego dla serca potasu i potrzebnego w ciąży kwasu foliowego. Sprawdź, jakie jeszcze właściwości ma soczewica i która jest najlepsza - czerwona, zielona czy żółta? Soczewica, podobnie jak inne rośliny strączkowe, posiada wyjątkowe właściwości prozdrowotne, gdyż jest skarbnicą wielu składników odżywczych. Soczewica jest źródłem dobrze przyswajalnego białka, a także obniżającego ciśnienie krwi potasu i niezbędnego dla kobiet w ciąży kwasu foliowego. Natomiast naukowcy z Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN w Olsztynie znaleźli w soczewicy (a także w innych roślinach strączkowych, warzywa i owocach) taniny - związki mogące chronić organizm przed nowotworami, m.in. spowalniając tempo podziału komórek nowotworowych. Istnieje kilka rodzajów soczewicy, które pod względem kaloryczności i zawartości składników odżywczych nieznacznie różnią się od siebie. Jednak i tak najzdrowsze są kiełki soczewicy. W porównaniu z ugotowanymi nasionami zawierają więcej witamin oraz składników mineralnych. Z soczewicy można przygotować mąkę, która może być bazą do innych produktów. Na przykład  w krajach azjatyckich przygotowuje się z niej chleb.

W związku z tym soczewica może się znaleźć w diecie nie tylko wegetarian, lecz także osób, które z przyczyn zdrowotnych muszą ograniczyć spożycie bogatego w niezdrowe nasycone kwasy tłuszczowe mięsa.

Zapobiega nadciśnieniu, anemii i miażdżycy Soczewica ma niską zawartość sodu i jest skarbnicą potasu - w 100 g ugotowanych ziaren znajduje się aż 369 mg tego pierwiastka. Takie połączenie wspomaga leczenie, a także zapobiega nadciśnieniu tętniczemu. Ponadto soczewica w sporej ilości (prawie 8 mg/100 g) zawiera błonnik, który sprzyja redukcji poziomu „złego” cholesterolu we krwi, dzięki czemu reguluje ciśnienie. Potwierdzają to amerykańscy naukowcy, którzy na łamach „Canadian Medical Associa-

Gotowana soczewica w 100 g zawiera nie mało, bo aż 116 kcal. Jednak w swoim składzie ma mało tłuszczu i sporą ilość błonnika, który wypełnia żołądek, na długo dając uczucie sytości, dzięki czemu zmniejsza apetyt na słodkie przekąski. Potwierdzają to wyniki badań naukowców z Kanady, którzy wykazali, że rośliny strączkowe wyjątkowo skutecznie zaspokajają głód. Przekonują, że jedzenie jednej porcji tego typu roślin dziennie zwiększa sytość o 1/3 w stosunku do diety ich pozbawionej. Ponadto soczewica jest bogata w kwas foliowy i witaminy z grupy B - substancje, które regulują funkcjonowanie układu nerwowego, którego właściwe działanie jest niezbędne do przetrwania trudów odchudzania.

Soczewica a cukrzyca Soczewica ma niski indeks glikemiczny. Wszystko dlatego, że w jej skład wchodzą głównie węglowodany złożone (na 20,13 g węglowodanów, tylko 1, 80 to cukry proste). Ponadto soczewica jest źródłem błonnika, który obniża poziom glukozy we krwi. W związku z tym mogą ją spożywać cukrzycy. Warto wiedzieć, że najmniejszy indeks glikemiczny ma soczewica zielona (IG=25), a potem czerwona (IG=30), a największy żółta (IG=35).

Alternatywa dla mięsa Soczewica może być alternatywą dla białka pochodzenia zwierzęcego, czyli tego znajdującego się w mięsie. W 100 g ugotowanej soczewicy jest aż 9,02 g tego składnika odżywczego. Co prawda jest to niepełnowartościowe białko (nie zawiera wszystkich niezbędnych aminokwasów), jednak połączenie soczewicy z innymi produktami roślinnymi w jednym posiłku (na zasadzie: produkty, którym brakuje ważnych aminokwasów, należy połączyć z takimi, które mają ich pod dostatkiem), np. zbożowymi (pierogi z soczewicą) czy z ziemniakami, może stworzyć dobre źródło pełnowartościowego białka - dowiadujemy się ze strony Instytutu Żywności i Żywienia. Należy także zaznaczyć, że białko soczewicy, zaraz po białku soi, jest najlepiej przyswajalnym przez organizm białkiem pochodzenia roślinnego (85 proc.). Dla porównania - przyswajalność mięsa wynosi 96 proc. Należy pamiętać, że aby uniknąć straty białka, soczewica powinna być solona na 10 minut przed końcem gotowania.

Soczewica a odchudzenie

tion Journal” przekonują, że spożywanie dziennie choć jednej porcji fasoli, grochu, ciecierzycy bądź soczewicy znacząco obniża poziom cholesterolu LDL, a tym samym zmniejsza nie tylko ciśnienie krwi, lecz także ryzyko rozwoju miażdżycy, a dalej chorób układu krążenia, takich jak udar mózgu czy zawał serca. Soczewica jest pomocna również w leczeniu anemii (niedokrwistości) - zarówno tej będącej konsekwencją niedoboru żelaza, jak i kwasu foliowego i witaminy B12, czyli anemii megaloblastycznej. Soczewica zawiera bowiem w sporych ilościach żelazo (3,33 mg/100 g) i kwas foliowy (181 μg/100 g), które sprzyjają tworzeniu się czerwonych krwinek i podnoszą poziom hemoglobiny.

Ważna dla kobiet w ciąży Ministerstwo Zdrowia zaleca, aby kobiety w wieku rozrodczym (nawet te nie planujące dziecka) spożywały 400 mikrogramów kwasu foliowego. Witamina B9 może zapobiec rozwojowi wrodzonych wad cewy nerwowej u płodu, takich jak bezmózgowie, przepukliny układu nerwowego czy rozszczep kręgosłupa. 100 g ugotowanej soczewicy dostarcza 181 mikrogramów tej cennej witaminy, w związku z czym pokrywa 45 proc. dziennego zapotrzebowania na kwas foliowy. Z kolei u kobiet w ciąży dawka ta może się zwiększyć z 400 do nawet 600 mikrogramów.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

33


Kulinaria Komu może zaszkodzić? Jedzenia soczewicy powinny unikać osoby mające problemy z układem pokarmowym, ponieważ powoduje wzdęcia i nadmierną fermentację w jelitach. Wszystko przez zawarte w niej oligosacharydy. Nie są one dokładnie trawione, ponieważ człowiek nie wytwarza enzymu (alfa-galaktozydazy) koniecznego do całkowitego ich rozpadu. Dochodzi więc do zwiększenia produkcji gazów w jelicie grubym i nieprzyjemnych dolegliwości ze strony układu pokarmowego.

Rodzaje soczewicy

nozielona francuska soczewica du Puy, która po ugotowaniu zachowuje kształt.

Jak ją gotować? Każdy rodzaj soczewicy ma inną twardość, w związku z tym każdy z nich należy inaczej gotować. Najmniej czasu poświęca się na przygotowanie soczewicy czerwonej i żółtej, ponieważ nie trzeba ich wcześniej namaczać i gotuje się je zaledwie kilkanaście minut - około 15. Soczewicę zieloną trzeba jedynie opłukać i gotować przez koło 30 minut. Najtwardsze ziarna ma soczewica brązowa, którą, po namoczeniu (na min. 30 minut), należy gotować nawet godzinę. Pamiętaj, że soczewica bardzo chłonie wodę i podczas gotowa-

nia dwukrotnie zwiększa swoją objętość, w związku z tym należy wlać do garnka dwukrotnie więcej wody niż wrzuca się soczewicy (idealne proporcje to dwie szklanki wody na szklankę soczewicy). Soczewicę należy solić dopiero pod koniec gotowania (około 10 minut przed jego zakończeniem) z dwóch powodów. Późniejsze solenie zapobiegnie stwardnieniu ziaren (co wpłynie na walory smakowe) i utracie białka. Warto wiedzieć, że soczewicę można przechowywać rok. W tym czasie jej kolor może się zmieniać, natomiast nie wpływa to na zmianę właściwości oraz smaku soczewicy. Ugotowana soczewica może być przechowywana w lodówce przez tydzień. Źródło: poradnikzdrowie.pl

•   Soczewica czerwona, która jest najpopularniejsza, to pozbawiona łupinki soczewica brązowa (dzięki braku łupinki jest lepiej przyswajana przez organizm). Czerwona soczewica łatwo się rozgotowuje, dlatego jest idealnym składnikiem zup. Dodatkowo nie wymaga wcześniejszego namaczania. •   Soczewica brązowa, która charakteryzuje się wyrazistym smakiem, często jest składnikiem wegetariańskich pasztetów i pieczywa. Można jej użyć także do wyrobu mielonych kotletów czy przygotowania gulaszu. •   Soczewica zielona odznacza się bardzo delikatnym smakiem i po ugotowaniu nie rozpada się, lecz zachowuje sypkość. Można przygotować na jej bazie pasty kanapkowe lub farsz do pierogów czy krokietów. Dobrze komponuje się także z sałatkami. •   Soczewica żółta, podobnie jak zielona, ma delikatny smak. Z kolei z czerwoną soczewicą łączy ją to, że łatwo rozpada się po ugotowaniu, dlatego również nadaje się na zupy. •   Istnieje jeszcze soczewica czarna, która z wyglądu przypomina kawior. Nadaje się do zup oraz pikantnych przekąsek. W sklepach można dostać także soczewicę koralową, która ma różowy kolor i soczewicę pomarańczową, która, podobnie jak czerwona i żółta, ma delikatny, słodkawy smak i łatwo się rozgotowuje, dzięki czemu można z niej uzyskać konsystencję kremu lub puree. •   Z kolei najdroższa i najbardziej aromatyczna jest ciem-

34

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Lato i komary

dom

Choć lato to ulubiona pora roku większości z nas, jest coś, co skutecznie psuje nam wieczorne spacery czy rodzinne grillowanie. Komary, bo o nich mowa, to jedne z najbardziej natrętnych owadów. Jak się ich pozbyć? Najprostszą metodą walki z komarami jest oczywiście zakup sprayu. Niestety to rozwiązanie nie jest pozbawione wad – większość dostępnych preparatów zawiera szkodliwą substancje chemiczną znaną jako DEET. Może ona powodować podrażnienia skóry, reakcje alergiczne i problemy układu nerwowego. Alternatywą dla drogeryjnych środków, mogą być te naturalne, które samodzielnie przygotujemy w naszym domu.

Eukaliptus cytrynowy Liczne badania dowodzą, że olejek z liści eukaliptusa cytrynowego to środek skutecznie odstraszający komary.

Trawa cytrynowa

Jego intensywny zapach odstrasza nie tylko natrętne komary, ale także inne latające owady.

Cytrusy Specjaliści potwierdzają, że substancje na bazie skórek cytrusów, pomagają pozbyć się komarów.

Domowy preparat Oto naturalny, domowy preparat, który pomoże Ci pozbyć się komarów:

Składniki:

•   2 słoiki •   10 kropli olejku z eukaliptusa cytrynowego

•   10 kropli olejku z trawy cytrynowej •   1 pokrojona cytryna •   1 pokrojona limonka •   4 gałązki rozmarynu •   Podgrzewacze

Przygotowanie:

Do słoików dodaj cytrynę i limonkę w równych proporcjach. Do ¾ wysokości, nalej wody i dodaj 10 kropli wybranego olejku. Nie mieszaj ze sobą różnych olejków! Środek zacznie działać, gdy zapalisz świeczkę. Tak przygotowane słoiki doskonale sprawdzą się w ogrodzie, na ganku i w innych miejscach, w których z przyjemnością spędzać będziesz ciepłe, letnie wieczory.

Czysty dom – 10 niezawodnych sztuczek

Każda z nas marzy o czystym i uporządkowanym domu. Często jednak brakuje nam na co dzień czasu na sprzątanie, a zatem z każdym dniem kumulują się rzeczy do prania, w łazience narasta brud, podłogom daleko do pożądanego blasku… Poznaj 10 porad, które pomogą ci utrzymać uporządkowany i czysty dom! Chociaż bardzo lubimy mieć czysty dom, zwykle w praktyce sprawa wygląda zupełnie inaczej. Zgiełk codziennego życia i nadmiar obowiązków utrudniają nam utrzymanie porządku i czystości w naszych czterech kątach. A ponieważ nie każdy z nas może pozwolić sobie na zatrudnienie pomocy domowej, musimy samodzielnie uporać się z wiecznym brakiem czasu i odpowiednio się zorganizować! Chcielibyśmy dziś przedstawić ci kilka skutecznych sposobów na utrzymanie porządku i czystości w domu. Pamiętaj jednak, że bez samozaparcia i systematyczności będzie to zadanie bardzo trudne. Naucz się dobrze zarządzać swoim czasem, a z pewnością problem nieporządku już wkrótce przestanie zaprzątać ci głowę!

Czysty dom każdego dnia – wypracuj swoją rutynę

Z utrzymaniem porządku w domu jest jak z troską o sylwetkę. Jeśli chcesz utrzymać szczupłe i zdrowe ciało, kilka razy w tygodniu powinnaś poświęcić przynajmniej godzinę na aktywność fizyczną. Identycznie ma się sprawa z utrzymaniem porządku we własnych czterech kątach – każdego dnia powinniśmy poświęcić kilka minut na porządki. Wbrew pozorom przeznaczenie kilku minut dziennie na domowe obowiązki wcale nie jest takie trudne, jak mogłoby się wydawać. Metoda jest prosta: zamiast w weekendy spędzać pół dnia na czyszczeniu, każdego dnia wygospodaruj zaledwie 15 minut na domowe obowiązki, a twoje mieszkanie zawsze będzie czyste i uporządkowane.

Pierwszym krokiem do wprowadzenia w życie nowej rutyny jest sporządzenie listy najważniejszych prac, niezbędnych do utrzymania czystości i porządku. Mamy tu na myśli na przykład: pranie, zamiatanie, odkurzanie, ścieranie kurzu, mycie podłogi, czyszczenie łazienki, mycie naczyń, dezynfekcja kuchni, zmiana pościeli, itp. Po wykonaniu listy, podziel obowiązki przez 6 dni w tygodniu i otrzymasz propozycję tego, co należy wykonać danego dnia. Na przykład: •   Poniedziałek: mycie szyb i okien •   Wtorek: ścieranie kurzu, zamiatanie i mycie podłóg •   Środa: pranie i sprzątanie łazienki •   Czwartek: porządkowanie garderoby •   Piątek: czyszczenie kuchni •   Sobota: zmiana pościeli na czystą

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

35


dom Nawyk codziennego sprzątania domu pomoże ci utrzymać porządek i dobrą organizację codziennych obowiązków. Już nigdy więcej nie będziesz musiała spędzać weekendu na sprzątaniu całego domu, lecz będziesz mogła w pełni cieszyć się wolnym czasem!

Nie gromadź przedmiotów, których nie potrzebujesz Generalnie zawartość naszych domów można podzielić na dwie grupy: przedmioty przydatne i te zupełnie niepotrzebne. Zanim kupisz nowy ciuch, lampę, stół czy jakikolwiek inny przedmiot lub ozdobę, zastanów się, czy rzeczywiście obiekt ten ułatwi twoje życie lub upiększy wnętrze. Bardzo często bowiem robimy zakupy impulsywnie, nawet nie myśląc, czy będziemy z danego zakupu korzystać. Jeśli odpowiedź na pytanie: czy rzeczywiście tego potrzebuję, jest przecząca, nie wydawaj pieniędzy na coś, co nie okaże ci się przydatne. Pamiętaj, że im więcej rzeczy posiadamy, tym trudniej zapanować nam nad porządkiem w domu. Czysty dom to taki, w którym nie pałętają się niepotrzebne i bezużyteczne przedmioty.

stanie go w czystości i porządku? Nawyk natychmiastowego porządkowania rzeczy pomoże ci cieszyć się życiem oraz czerpać wiele radości z przebywania w swoich czterech kątach.

Myj naczynia zaraz po posiłku Nawyk zmywania naczyń zaraz po posiłku jest bardzo praktyczny. W ten sposób zużywamy mniej wody, ponieważ resztki pokarmu nie mają czasu na przylgnięcie do powierzchni talerza czy garnka i jednocześnie nie musimy spędzać długich minut na szorowaniu sterty brudnych naczyń nagromadzonych w ciągu całego dnia. W celu utrzymania czystości i porządku z kuchni zaleca się również regularne mycie poszczególnych naczyń i przyrządów używanych w trakcie gotowania. Dzięki temu nawykowi w momencie, gdy serwujemy posiłek, nasza kuchnia będzie czysta i uporządkowana. Problem ten oczywiście nie dotyczy osób, które posiadają zmywarkę. Wkładamy naczynie do urządzenia i kuchnia z mig jest uporządkowana!

Ściel łóżko przed wyjściem z domu Zawsze w pośpiechu wychodzisz z domu i zostawiasz ogromny rozgardiasz, na który spoglądasz ze złością po powrocie, gdy jesteś zmęczona i zestresowana? Przekonaj się sama, że dwie minuty o poranku przeznaczone na pościelenie łóżka są w stanie zmienić cały twój dzień! Czy istnieje coś przyjemniejszego niż powrót po ciężkim dniu do domu i za-

36

Dbaj o higienę zwierząt domowych Bez względu na to czy masz psa, kota, czy świnkę morską, pamiętaj, że zwierzaki domowe mogą być źródłem brudu. Wyrób w swoim pupilu nawyk załatwiania się poza domem, dbaj o ty, by nie niszczył mebli ani nie ogryzał roślinek. Nie pozwól im również spać w łóżku ani na kanapie, ponieważ tkaniny pokryją się traconą przez zwierzaka sierścią, a co za tym idzie – szybciej się zbrudzą oraz nasiąkną nieprzyjemnym zapachem.

Odkładaj rzeczy na swoje miejsce

Używaj wieszaków Jeśli należysz do grupy osób, które zostawiają klucze, torebkę, parasol czy portfel byle gdzie, koniecznie przymocuj w strategicznych punktach mieszkania małe wieszaczki lub haczyki. Bardzo szybko wyrobisz w sobie nawyk odkładania przedmiotów częstego użytku zawsze w jedno i to samo miejsce. W ten sposób nie tylko zadbasz o to, by mieć uporządkowany i czysty dom, ale także zaoszczędzisz wiele cennego czasu, który codziennie tracisz na szukanie kluczy czy telefonu komórkowego. Czynność ta – z pozoru nie znacząca – pomoże wprowadzić prawidłową organizację do twojego życia. Niby nic, a jednak wiele…

przywiązujemy większej wagi. Interesuje nas jedynie to, aby działała sprawnie i skutecznie usuwała brud z naszych ubrań. Pamiętajmy jednak, że w urządzeniu tym wraz z każdym praniem gromadzą się rozmaite pyłki, kurz, brud czy fragmenty tkanin. Aby zapobiec rozwojowi pleśni i grzybów w bębnie pralki, po każdym praniu należy pozostawić go otwartym – tak, by wilgoć wyparowała i bęben dokładnie wysechł. Zapobiegniemy w ten sposób namnażaniu się grzybów oraz zapewnimy naszemu praniu świeży zapach.

Odkładaj ubrania na ich miejsce Skarpetki, koszula, bluza… Porozrzucane ciuchy świadczą o tym, że jesteś osobą niepoukładaną i masz problemy z organizacją własnego czasu. Pamiętaj, że na brudne ciuchy wynaleziono kosze łazienkowe, a czyste – powinny znaleźć się w szafie. Jeśli należysz do osób, które prasują wyprane ciuchy, gromadź je w innym, specjalnie do tego przygotowanym koszu lub pojemniku. W czystym i uporządkowanym domu nie poniewierają się ani ubrania, ani żadne inne przedmioty, które mają przypisane swoje własne miejsce! Staraj się codziennie odwieszać ciuchy do szafy lub – po noszeniu ich przez cały dzień – wrzucać je do kosza na pranie.

Regularnie czyść pralkę Pralka to jeden z artykułów gospodarstwa domowego, do którego nie

Często nie zdajemy sobie sprawy z najprostszych rzeczy – jeśli zawsze będziemy odkładać rzeczy na swoje miejsce nasz dom zawsze będzie uporządkowany. Pamiętajmy, że uporządkowane mieszkanie wygląda na czystsze i znacznie milej jest w nim przebywać. Postaraj się więc każdemu przedmiotowi przypisać jedno miejsce, w które zawsze będziesz go odkładać. Dodatkową zaletą takiego nawyku jest wyrobienie w sobie zdolności organizacji przestrzeni, dzięki czemu nie będziesz tracić czasu na szukanie wielu przypadkowo zagubionych rzeczy.

Natychmiast czyść plamy Jeśli przez przypadek rozlałeś mleko lub kawa rozpłynęła się po grzejniku, podłodze, stole czy jakiejkolwiek innej powierzchni, od razu pobiegnij do kuchni po szmatkę. Pamiętaj, że świeża plama jest znacznie łatwiejsza do usunięcia niż zaschnięte resztki jedzenia. Czysty dom to nie tylko twoja osobista wizytówka, to także harmonia i dobra organizacja życia. Warto podkreślić, że uporządkowane mieszkanie pomaga złagodzić stres oraz odgonić smutki i depresyjne myśli. Źródło: krokdozdrowia.com

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Sól – wykorzystaj ją do sprzątania w domu

dom

Sól ma właściwości ścierne i przeciwgrzybiczne, dzięki czemu doskonale nadaje się do sprzątania i dezynfekcji. Możesz ja dodatkowo połączyć z innymi naturalnymi środkami dla uzyskania jeszcze lepszych efektów. Zobacz jak wykorzystać sól podczas sprzątania! Czy wiesz, że sól może z powodzeniem zastąpić wiele chemicznych środków czyszczących? Coraz więcej osób poszukuje ekologicznych sposobów na dezynfekcję i usuwanie zabrudzeń w domu bez stosowania silnych chemikaliów. Choć rynek oferuje cały szereg produktów tego typu i na co dzień widzimy ich reklamy przekonujące nas co do ich skuteczności, często te najprostsze i najbardziej naturalne środki są najlepsze. Jeśli chcesz zacząć stosować naturalne środki, które nie tylko są przyjazne dla twojego zdrowia, ale i dla kieszeni, dowiedz się z naszego artykułu jak możesz wykorzystać zwykłą sól podczas sprzątania. Stosowanie podczas czyszczenia i dezynfekcji domu produktów, które mamy w kuchni może się kojarzyć z metodami naszych babć, ale warto pamiętać, że im bardziej naturalne są te środki, tym mniej cierpi na tym nasze zdrowie. Wiele osób przekonało się już również o tym, że sól, ocet jabłkowy czy soda oczyszczona są bardzo skutecznymi środkami czyszczącymi. Dzięki nim twój dom będzie lśnił czystością, a ich właściwości przeciwgrzybiczne i antybakteryjne pomogą ci uchronić twoich domowników przed licznymi chorobami. Zobacz zatem jak możesz wykorzystać sól w czasie sprzątania.

Dezynfekcja gąbek i myjek Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak ogromna ilość bakterii i grzybów znajduje się na gąbkach, zarówno tych używanych do mycia ciała, jak i na myjkach kuchennych. Wystarczy jednak raz na jakiś czas wymoczyć je w wodzie z solą, aby pozbyć się niechcianych mikroorganizmów. Jak to zrobić? Dodaj łyżkę stołową soli do miski z wodą i namocz gąbki w tym roztworze przez 20 do 30 minut. Wyciśnij je i odłóż do wyschnięcia. Powtarzaj raz w tygodniu.

Usuwanie plam z wina

Plamy z czerwonego wina są bardzo trudne do usunięcia i zazwyczaj wymagają zastosowania jakiegoś silnego środka odplamiającego, który może zniszczyć materiał. Na szczęście można zastosować w tym przypadku sól i w łatwy sposób pozbyć się plamy, jednocześnie chroniąc tkaninę. Jak to zrobić? Pokryj plamę z wina grubą warstwą soli. Wetrzyj sól delikatnie w materiał. Zostaw na kilka minut, a następnie spłucz sól letnią wodą. W razie potrzeby powtórz.

Usuwanie plam z pleśni Plamy z pleśni mogą się pojawić na każdej wilgotnej powierzchni, włącznie z ubraniami czy ścianami. Jeśli w twoim domu jest jakieś miejsce, gdzie często pojawia się pleśń, możesz temu zapobiegać stosując roztwór soli. Połącz sól z sokiem cytrynowym, aby uzyskać jak najlepsze efekty.

Jak to zrobić? •   Wsyp do miski kilka łyżek soli i dodaj do niej nieco soku z cytryny. •   Sól nie może się rozpuścić. Powinna być tylko zwilżona sokiem. •   Wetrzyj pastę z soli i soku z cytryny w miejsce, w którym pojawia się pleśń i zostaw na 15 do 20 minut. •   Spłucz letnia wodą. W razie potrzeby powtórz.

Czyszczenie i dezynfekcja podłóg Sól ma właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybiczne, dzięki czemu doskonale nadaje się do mycia podłóg. Wolne od bakterii podłogi są szczególnie ważne jeśli w domu są dzieci lub zwierzęta domowe. Jak to zrobić? Nalej do wiadra ciepłej wody i wsyp pół szklanki soli. Umyj tym roztworem podłogi, używając mopa. Pozwól umytej powierzchni wyschnąć.

Czyszczenie metalowych przedmiotów

Sól jest doskonałym produktem do usuwania rdzy i przebarwień z powierzchni metalowych produktów. Kiedy potrzesz metalową powierzchnię ściereczką z solą, zobaczysz, że natychmiast odzyska ona blask. Jak to zrobić? Zmocz ściereczkę, nasyp na nią nieco soli i potrzyj powierzchnię, którą chcesz wyczyścić. Zostaw sól na kilka minut na czyszczonej powierzchni , a następnie zetrzyj ją suchą ściereczką.

Usuwanie tłuszczu ze zlewu Na powierzchni zlewu często osadza się tłuszcz z gotowanych potraw, przez co tworzy się osad, a z czasem również nieświeży zapach. Aby zapobiec temu problemowi, czyść zlew solą po każdorazowym myciu naczyń. Jak to zrobić? Posyp powierzchnię zlewu solą i przetrzyj ją kilka razy suchą ściereczką. Zostaw sól na 10 minut, a następnie spłucz wszystko gorąca wodą.

Usuwanie plam z potu Plamy z potu wcale nie wymagają mocnych środków chemicznych. Wystarczy, że użyjesz nieco soli. Ten składnik pomoże ci pozbyć się plam z potu z każdej tkaniny. Jak to zrobić? •   Wlej do miski nieco ciepłej wody i dosyp pół szklanki soli. •   Namocz w roztworze ubrania, na których są plamy z potu. •   Zostaw je na 30 do 40 minut. W przypadku starych lub uporczywych plam, wetrzyj nieco soli bezpośrednio w tkaninę. Czy wiedziałeś, że sól ma tak wiele zastosowań w domu? Wykorzystaj jej zalety i stopniowo zacznij zastępować chemiczne środki naturalnymi, ekologicznymi produktami.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

37


Jak uchronić psa przed przegrzaniem Zwierzaki

Lato – dla wielu najlepszy czas w roku! Zadbajmy o to, aby również dla naszych czworonożnych towarzyszy, ciepłe dni okazały się przyjemne. W czasie upałów szczególnie narażone są psy brachycefaliczne – o krótkiej kufie (buldogi, boksery, mopsy, pekińczyki itp.), osobniki starsze, psy o bardzo gęstej sierści oraz mające problemy z sercem bądź oddychaniem. Niektóre rasy psów zaleca się strzyc w naszym klimacie, by zmniejszyć prawdopodobieństwo przegrzania. Jeśli jesteś właścicielem psiaka z grupy podwyższonego ryzyka, w gorące dni musisz zwracać więcej uwagi na swojego pupila. Już gdy temperatura przekracza 24 stopnie Celsjusza trzeba ograniczyć spacery w godzinach gdy słońce jest wysoko. Psiaki o różowych nosach i uszach (zwykle białe) a także bezwłose (np. grzywacze, nagie psy meksykańskie) są najbardziej zagrożone poparzeniami słonecznymi, które mogą powodować zmiany nowotworowe (np. czerniaki). Należy pamiętać o chronieniu skóry   kremem z filtrem by uniknąć oparzeń. Bardzo często zwierzęta zamknięte w dusznym samochodzie padają ofiarą udaru. Absolutnie nie wolno tego robić w ciepłe dni, jeśli nie ma możliwości zostawienia włączonej klimatyzacji (samo uchylenie okien niewiele pomoże).  Gdy zostawiasz psa w domu najlepiej zasłonić   rolety i zostawić uchylone okno. Jeśli temperatura w twoim mieszkaniu jest wysoka, możesz zostawiać psu włączony wiatrak (na odpowiedniej wysokości by zwierze nie przeziębiło się przebywając pod samym źródłem chłodu). W dusznym pomieszczeniu pies może doznać udaru cieplnego już po kilkunastu minutach przebywania w nim! Trzeba pamiętać, że pies wentyluje się przez ziajanie. Jeśli Twój pupil musi nosić kaganiec, zadbaj o to by był to model w którym swobodnie może otworzyć psyk i napić się wody. W upalne dni absolutnie nie wolno stosować kagańców weterynaryjnych (materiałowe tuby ciasno oplatające pysk). Kiepsko również sprawdzają się zabudowane skórzane kagańce, które mogą powodować odparzenia. Jeśli Twój pies nadmiernie wentyluje się ziajaniem, należy poić go w czasie upałów woda mineralną niegazowana.

38

Pies wraz ze śliną szybko traci niezbędne sole i minerały, a pijąc zwykłą wodę nie uzupełnia ich w dostatecznym stopniu. Można też podawać preparaty magnezowo-potasowe. Utrata wody i elektrolitów może doprowadzić do wstrząsu hipowolemicznego i śmierci zwierzęcia.

kę lodu. Zwierze jak najszybciej powinno znaleźć się w lecznicy gdzie prawdopodobnie podaną mu zostaną dożylnie schłodzone roztwory elektrolitowe, glikosterydy przeciwdziałające rozszerzającemu się obrzękowi mózgu, leki nasercowe, leki moczopędne.

Upały i rozgrzany asfalt - uważaj na łapy psa!

W czasie wypoczynku nad wodą warto zachęcać psa do kąpieli. Gdy Twój pupil nie lubi pływać, zadbaj o to by co jakiś czas zmoczyć jego sierść, choćby polewając wodą z butelki. Podczas plażowania z psem niezbędne jest zapewnienie mu cienia. Niektóre psy lubią się wygrzewać w słońcu, zawsze jednak muszą mieć możliwość żeby się przed nim schować. Czasem trzeba wręcz psa „przegonić” ze słońca, mimo, że sam chętnie kontynuowałby kąpiel słoneczną. Obowiązkowo też należy zapewnić psu dostęp do świeżej, chłodnej wody pitnej. Jeśli podejrzewasz, że Twój pies uległ przegrzaniu jak najszybciej skontaktuj się z weterynarzem! Połóż psa w zacienionym, możliwie chłodnym miejscu. Ulgę przyniesie mu położenie mokrego ręcznika na karku. Można też delikatnie schładzać psa wodą (chłodną bądź letnią, nie wolno tego robić lodowatą wodą!). Jeśli masz taką możliwość daj psu do lizania kost-

Każdy miłośnik psów wie, że w upał nie powinniśmy dopuszczać do przegrzania organizmu naszych pupili. W trakcie spacerów powinniśmy mieć w zapasie butelkę wody, zwracać uwagę na dostępność zacienionych miejsc i nie pozwalać zwierzakowi na zbyt wielki wysiłek w promieniach upalnego słońca. Czy coś jeszcze możemy przewidzieć? Tak, niebezpieczeństwo jakie niesie za sobą rozgrzany chodnik. Uchrońmy ich łapki My mamy buty i odporne na gorąco podeszwy. Psiaki chodzą bez żadnego zabezpieczenia, a konsekwencje bywają bardzo bolesne. – Asfalt może być bardzo gorący i może poparzyć łapy twojego zwierzaka, jeśli to możliwe spaceruj ze swoim psem po trawie – ostrzeżenia Humane Society of the United States (HSUS) przytacza „The Dodo”. Co ważne, jest sposób na sprawdzenie, czy oby chodnik nie jest za gorący dla łap naszego psa. Powinniśmy przyłożyć wierzch dłoni do asfaltu. Jeśli nie damy rady wytrzymać pięciu sekund, nasz pies nie powinien tamtędy chodzić.

Byle chłodniej! Co wtedy? Przede wszystkim warto odczekać, aż temperatura nieco spadnie. W tym czasie, tak jak już wspomnieliśmy wyżej, wybierajmy tereny trawiaste. Na rynku dostępne są też specjalne buty dla zwierzaków i płyny, które pozwolą uchronić delikatną skórę futrzaków. Co więcej, znajdziemy też inne, pomagające psu przetrwać upały, gadżety. Są to między innymi chłodzące chusteczki, chłodząca obroża, czy też aktywująca się pod ciężarem psa chłodząca mata. Źródło: codlapsa.pl zpazurem.pl

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

39


Polski Monitor Lipiec/Sierpien 2018  

Polski Monitor Lipiec/Sierpien 2018

Polski Monitor Lipiec/Sierpien 2018  

Polski Monitor Lipiec/Sierpien 2018

Advertisement