Issuu on Google+

OKTANY.EU 007 / LUTY 2013 CENA 0 PLN

MOTORYZACJA HISTORIA NOWOŚCI NIEZALEŻNE TESTY DESIGN

Marcin Piotrowski

SEBRING 1970 / ALFA W PRL

000000000


OKTANY.EU 007 / LUTY 2013 CENA 0 PLN

MOTORYZACJA HISTORIA NOWOŚCI NIEZALEŻNE TESTY DESIGN

Marcin Piotrowski

SEBRING 1970 / ALFA W PRL

Redaktor naczelny: Maciej Tarkowski mail: redakcja@oktany.eu Public relations: Marcin Gierlicz mail: marcin.gierlicz@oktany.eu tel: +48 609 091 721 Piszą dla nas: Tomasz Szczerbicki Wiktor Słup-Ostrawski KubatTeam Piotr Szymański Art director / fotograf: Piotr Szymański Reklama: mail: reklama@oktany.eu +48 794 794 218 OKtany 02-647 Warszawa, ul. Bachmacka 1 m. 12 mail: redakcja@oktany.eu tel: +48 794 794 218 www.oktany.eu www.facebook.com/oktany www.twitter.com/oktanyeu

Druk: WEMA Sp. z o.o.

fot. Piotr Szymański

© OKtany, 2012-2013 Wszystkie prawa zastrzeżone

000000000


Fot. Piotr Kubat

Editorial Siódmy numer Magazynu OKtany!

Dyżurna trasa...

7

Lubię jeździć bez wyznaczonego celu samochodem, tak dla samej jazdy. Wiem, że nie jestem osamotniony w tej, sam nie wiem, niezdrowej chyba skłonności. Noc jest tą porą dnia, kiedy taka jazda daje mi największą przyjemność. Nie mącą jej korki, miasto powoli zasypia a tylko zdecydowania mniejszość mieszkańców korzysta z uciech, które właśnie noc proponuje. Mam taką dyżurną trasę, pewnie każdy ją ma i zapewne każdy dobiera ją, w zależności od swoich zainteresowań. Moja, którą poruszam się zazwyczaj, pozwala mi zagłębiać się w historię, cofać się w czasie. Kiedy mknę pomiędzy pięknie iluminowanymi, klasycystycznymi budynkami czuję się u siebie. Tym razem towarzyszką była Clio, jedna z muz. W aktualnym numerze Magazynu OKtany sprawdzamy zatem nową generację Renault Clio. Ta ciągle żywa historia europejskiego rynku motoryzacyjnego, po dwóch dekadach obecności w salonach, doczekała się IV odsłony. Czy nowy Renault jest lepszy niż poprzednicy? Czytajcie w naszym teście. Kultowa Lancia Stratos jest w sferze marzeń Marcina Piotrowskiego. Można się spodziewać, że pewnego dnia zobaczymy go w boju, za kierownicą Stratosa. Skąd pewność? W kolekcji ma już dwie Lancie – Betę i Deltę, a to dobrze wróży na przyszłość. W tym numerze przybliżamy postać Marcina z Betą u jego boku. Temat marki włoskiej, mającej ze sportem wiele wspólnego, pojawia się w artykule Tomka Szczerbickiego pod tytułem „Samochody Alfa Romeo w PRL”. Już od lat 20. ubiegłego wieku pojazdy Alfa Romeo miały w Polsce ugruntowaną opinię aut o charakterze sportowym. Pierwszym ciekawym egzemplarzem tej marki, jaki pojawił się na naszych drogach po zakończeniu II wojny światowej, był sportowy model 6C 2500. Następnie udajemy się do Berlina, by obejrzeć profesjonalnie przygotowaną ekspozycję dotyczącą VW Golfa. Z Berlina przeskakujemy przez wielką wodę. Wiktor Słup-Ostrawski przedstawi Wam historię wyścigu 12h Sebring 1970. Wielkie nazwiska, wielkie samochody i zacięta rywalizacja. Na zakończenie premiera Mini Paceman autorstwa Piotra Szymańskiego. Drodzy Czytelnicy! Zapraszam do lektury nowych OKtanów! Maciej Tarkowski, redakcja Magazynu OKtany


SPIS TREŚCI

IV Renault Clio 6

Marcin Piotrowski Lancia Beta 34

6

IV / RENAULT CLIO

88

34

LANCIA BETA / MARCIN PIOTROWSKI

100 12h SEBRING / 1970

70

ALFA ROMEO W PRL

124 PREMIERA MINI PACEMAN

4 OKtany / luty 2013

VW GOLF / WYSTAWA

>>>


02/2013

Alfa Romeo w PRL 70

12h Sebring / 1970 historia 100


CLIO IV / test

A jeśli już myślałem o podróży, to na pewno nie w okolice koła podbiegunowego, a raczej w kierunku gdzie słupek rtęci utrzymuje się na wysokim poziomie.

6 OKtany / luty 2013


Maciej Tarkowski / zdjęcia: Piotr Szymański

Klio /„Głosząca sławę”, „Sławiąca”; gr. Κλειώ, Kleiṓ, od gr. kléos „sława”, kleíein „wsławiać”, łac. Clio/ – w mitologii greckiej muza historii.

luty 2013 / OKtany 7


CLIO IV / test

...nie ukrywam, że omijałem kolejne generacje Clio. Bardziej interesowały mnie inne marki.

8 OKtany / luty 2013


Clio Clio to ciągle żywa historia europejskiego rynku motoryzacyjnego. Po raz pierwszy pojawiło się w 1990 roku, czyli ponad dwie dekady temu. Producent od początku troszczył się o możliwość wyboru wersji, mnie zawsze jednak przekonywały bezkompromisowe auta przygotowane pod kątem sportu. I choć Renault posiadało takie wersje, to nie ukrywam, że omijałem kolejne generacje Clio. Bardziej interesowały mnie inne marki.

luty 2013 / OKtany 9


CLIO IV / test

Moim pierwszym samochodem marki Renault było Clio TCe 100, czyli III generacja. Pomimo wielu oczywistych i znanych powszechnie zarzutów do tego auta nie ukrywam, że daje dużo frajdy z jazdy. Tym chętniej odebrałem karto-kluczyk do nowego Clio, by sprawdzić czy nowy kierunek wyznaczany przez Renault, po przynajmniej jednym nudnym modelu Clio, przejdzie do historii i czy znany producent zmierza czwórką na szczyt. Czwarta generacja opracowana jest praktycznie od podstaw. Czy te długie dwie dekady obecności w salonach pomogły nowej generacji Clio stać się autem nowoczesnym, zarówno pod względem technologicznym, jak i stylistycznym?

10 OKtany / luty 2013


luty 2013 / OKtany 11


CLIO IV / test

Z wysokiego Olimpu słychać śpiew i muzykę. Apollo gra na lutni, a muzy śpiewają nowy hymn. 12 OKtany / luty 2013


Własny styl Oszczędne stylistycznie Clio III generacji, przechodzi już do portali aukcyjnych. Czwarta odsłona modelu to znak czasów i aktualnej filozofii Renault – nowy samochód nie może być nawet zestawiany z poprzednimi generacjami i zdecy-

dowanie gra w innej lidze. Laurence van den Acker, szef działu designu w koncernie, narysował samochód, który wygląda świetnie, znacznie lepiej w metalu niż na zdjęciach, które spłaszczają kontury. Obcując z nowym Clio nie mam wątpliwości, że

luty 2013 / OKtany 13


CLIO IV / test

van den Acker stworzył jeden z lepszych swoich projektów. Wypompowane błotniki wyskakują spod maski i tylnych okien bocznych. Wielki, umięśniony łuk akcentuje linię boczną. Osadzenie kół nadaje Clio sportową postawę (wszystkie samochody będą wersjami pięciodrzwiowymi – szkoda). Wyposażony w pakiet Trendy Red, przykuwające uwagę, Clio to; 16-calowe felgi i lakier w kolorze czarnym z czerwonymi dodatkami. Duże reflektory, świata LED do jazdy dziennej, sensownie osadzone logo i zmierzająca do przo-

Laurence van den Acker, szef działu designu w koncernie, narysował samochód, który wygląda świetnie, znacznie lepiej w metalu niż na zdjęciach...

14 OKtany / luty 2013


luty 2013 / OKtany 15


CLIO IV / test

Bogata w smaczne detale sylwetka mówi, że jest rezultatem głębokiej wiedzy o projektowaniu...

16 OKtany / luty 2013


du maska silnika, a w tylnej części kompozycja tylnych lamp, które przechodzą w błotniki. Bogata w smaczne detale sylwetka mówi, że jest rezultatem głębokiej wiedzy o projektowaniu. Niezależnie od tego z której strony oglądamy samochód odnajdziemy zawsze ciekawy element. Nowe Clio wygląda dobrze. W połączeniu z pakietem stylizacyjnym, który wypunktowałem, wygląda dobrze do kwadratu!

luty 2013 / OKtany 17


CLIO IV / test

Tym razem Ergonomia Wnętrze kabiny jest przyzwoicie wykonane. Jest wygodniej niż w Clio III. Można szybko odnaleźć pozycję odpowiednią do jazdy. Kierownica jest ustawiona bardziej pionowo, jest ergonomia, siedzenia są solidne i wygodne. Jak za miękko dla kogoś to RenaultSport pomoże rozwiązać ten problem. Kabina zdominowana jest przez czerń i czerwień, co zamyka pętlę z kolorystyką nadwozia. Duże, czerwone powierzchnie dość agresywnie wypełniają przestrzeń i ciekawi mnie jak wpłyną na nastrój użytkownika? Pro-

18 OKtany / luty 2013


Milutkiego chłopca muzy uczyły śpiewu i tańca, a mistrzem jego był Sylen, ten gruby staruszek, który jedzie na ośle; jest to mądry bożek leśny, co zna wiele tajemnic, zakrytych przed oczyma ludzi. luty 2013 / OKtany 19


CLIO IV / test

20 OKtany / luty 2013


filu psychologicznego użytkownika, którego mam na myśli rozwijał nie będę, przynajmniej teraz. Ekran centralny dobrze reaguje na komendy. Jego obsługa jest wygodna, umiejscowiony został w odpowiednim miejscu. Za pomocą ekranu sterujemy całkiem przyzwoitym zestawem audio. Dźwięk wydobywający się głośników jest lepszy niż w generacji III i ponownie plus dla nowego Clio. Projekt zegarów łączy się stylistycznie z nadwoziem, choć nie wszystkim przypadnie do gustu.

luty 2013 / OKtany 21


CLIO IV / test

...gdzie brat Apollo gra na cytrze i muzy śpiewają.

Na trzy Nasze, testowe Clio wyposażone było w trzycylindrowy, turbodoładowany 0,9-litrowy silnik benzynowy, wcześniej często w testach zachwalany. Moc maksymalna 90KM przy 5000 obr./ min., maksymalny moment to 135Nm przy 2500 obr./min. Wesoło mruczy jeśli wchodzimy powyżej 2000 obrotów na minutę, a wtedy turbo rozpoczyna życie, i choć dobrze reaguje, początkowo należy myśleć o zmianie biegów, bo moment będzie chciał pójść na urlop. Dobierz zatem odpowiedni bieg, zazwyczaj niżej o jeden i zmusisz turbo do życia, pojawia się moment i do przodu. Całkiem miło. Brak jednego cylindra można odczuć jedynie podczas pracy

22 OKtany / luty 2013


luty 2013 / OKtany 23


CLIO IV / test

24 OKtany / luty 2013


...trzeba nauczyć się tego silnika aby wycisnąć z niego to, co najlepsze.

silnika na wolnych obrotach. Czuć wtedy charakterystyczne wibracje, delikatnie przenoszone na nadwozie i do wnętrza. Nie trzeba mieć oporu przed trzema cylindrami. Prawda jest taka, że trzeba nauczyć się tego silnika aby wycisnąć z niego to, co najlepsze. Ta umiejętność przychodzi bardzo szybko i kiedy już to posiądziecie, przyjdzie satysfakcja. Podobnie miałem w TCE III generacji, w IV jest to łatwiejsze. Nowe Clio wypada równie dobrze w mieście, jak i podczas rozpędzania się do prędkości typowo drogowych a wyprzedzanie innych uczestników ruchu nie nastręcza trudności.

luty 2013 / OKtany 25


CLIO IV / test

26 OKtany / luty 2013


luty 2013 / OKtany 27


CLIO IV / test

Zawieszenie i układ kierowniczy nowego Clio sprawiają, że samochód trzyma się drogi bardzo skutecznie, nawet w szybciej pokonywanych, ciasnych zakrętach. Gwałtowne zmiany toru jazdy nie robią na nim większego wrażenia, nie trzeba walczyć. Pewność prowadzenia, zwinność, czytelność auta i skuteczne hamulce sprawiają, że można podróżować bezstresowo. Inżynierowie poświęcili wiele czasu projektując sprawnie działające zawieszenie, co jest zauważalne. Są jednak koszty – zawieszenie przed wszelkimi poprzecznymi grzbietami wydaje nieprzyjemne dźwięki, a na chropowatych powierzchniach staje się jeszcze bardziej hałaśliwe. Wydaje się, że to po prosu kompromis.

Gwałtowne zmiany toru jazdy nie robią na nim większego wrażenia, nie trzeba walczyć. 28 OKtany / luty 2013


luty 2013 / OKtany 29


CLIO IV / test

Muzy, którym Orfeusz wiernie służył przez całe życie, pozbierały rozrzucone jego członki i pogrzebały je u stóp Olimpu. 30 OKtany / luty 2013


Start-stop-start Jeśli już mamy zapędy by oszczędzać paliwo, to do dyspozycji jest system start-stop. Trzycylindrowy, silnik łatwo jest zgasić a potem szybko uruchomić. System ten dobrze sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Posiada małą wadę, która denerwowała nas podczas sesji fotograficznej. Często zmienialiśmy plany, musieliśmy się przemieszczać i za każdym razem po uruchomieniu samochodu należało dezaktywować system start-stop. Nie przyjmował on tak po prosu intencji, że chcieliśmy wyłączyć go raz na zawsze. W mieście spalanie oscyluje w granicach 7-8l/100km. Poza miastem, w zależności od stylu jady, realne jest zużycie na poziomie 5-6l/100km. To przynajmniej litr mniej na 100km niż w Clio trzeciej generacji z silnikiem TCe 100.

luty 2013 / OKtany 31


CLIO IV / test

Kiedy już wszyscy mieli do syta jadła i napoju, wstawał Apollo i, otoczony orszakiem dziewięciu muz, śpiewał wraz z nimi pieśni cudne i grał na harfie. Radowały się serca bogów w milczeniu szczęśliwym.

Olimp w zasięgu? Nowe Renault Clio w testowanej wersji kosztuje niewiele ponad 55 tysięcy złotych. Nie jest to może mało, jak na samochód tej klasy. Jednak wydanie takiej kwoty na urządzenie, które zjawiskowo wygląda, jest wystarczająco komfortowe i najważniejsze – sprawia ogromną frajdę z jazdy wydaje się rozsądnym rozwiązaniem. To dobra cena za taką jakość. Testując tego trzcylindrowca czułem frajdę z jazdy, co bardziej do mnie przemawia niż porównywanie litraży bagażników. To ważne,

32 OKtany / luty 2013

by być szczęśliwym a nie koniecznie załadowanym w bagażnik. Renault, co wynika z tego testu, znacząco poprawiło nową odsłonę Clio. Jest naprawdę interesujące i najważniejsze – ma charakter. Pomimo tego, że jest naprawdę OK na rynku jest tłoczno. Czy producent wybije się tym modelem na Olimp, czas pokaże. Ja wiem jedno - jest cholernie dobre. Czekam jednak na RS. Cytaty pochodzą z: Jan Parandowski, Mitologia


luty 2013 / OKtany 33


LUDZIE

Marcin Piotrowski

pytania Marcin Gierlicz / odpowiada Marcin Piotrowski / fot. Piotr Szymański

34 OKtany / luty 2013


Gundamy nie są świadomymi istotami jak Transformery. To maszyny kontrolowane przez pilotów. Są sterowane zazwyczaj z kokpitu umieszczonego w torsie, podczas gdy kamera przekazująca widok otoczenia umieszczona jest w okolicach głowy.

luty 2013 / OKtany 35


LUDZIE

...pierwszy samochód, który dobrze pamiętam to 125p

36 OKtany / luty 2013


Kiedy i jak rozpoczęła się Twoja przygoda z motoryzacją? Tak naprawdę kiedy rodzice kupili Syrenę 105l gdzieś koło 77 roku. Ale pierwszy samochód, który dobrze pamiętam to 125p 1300 z 76 roku kupiony w 79’ i już miał pierwsze dziury lepione plasteliną , wtedy to był naprawdę niezły samochód. Jeździliśmy nim 13 lat tylko po Polsce ale ziemię okrążyliśmy kilka razy, pamiętam tylko jedną awarię która nas unieruchomiła – wypadła metalowa kulka z linki szybkościomierza bezpośrednio do skrzyni biegów i zaczęła haratać

luty 2013 / OKtany 37


LUDZIE

tryby. Huk był niesamowity, ale szczęście w nieszczęściu byliśmy tuż przy parkingu leśnym koło Szydłowca na którym był najazd (odpowiednik kanału tylko do góry), wjechaliśmy spuściliśmy olej ze skrzyni, zrobiło się ciemno, a nie mieliśmy latarki i musieliśmy czekać do rana, żeby wyłowić kulkę z oleju i wlać go z powrotem. Potem był Polonez, Sierra, Peugeot 205 i Corolla Gti a później już własne samochody. Od czasów Sierry to ja już wybierałem rodzicom samochody .

Od czasów Sierry to ja już wybierałem rodzicom samochody

38 OKtany / luty 2013


Gundam uwaĹźany jest powszechnie za punkt zwrotny w historii mangi i anime. Piersze produkcje przypadajÄ… koniec lat 70. luty 2013 / OKtany 39


LUDZIE

...jako uczeń 3 klasy liceum dostałem pierwszy samochód, którego głównym sponsorem była Babcia...

40 OKtany / luty 2013


Czy rodzina pomagała w realizacji zainteresowań i jak na to patrzyła? Bardzo szybko, bo w wieku 17 lat zrobiłem prawo jazdy (zaraz po zmianie przepisów) i jako uczeń 3 klasy liceum dostałem pierwszy samochód, którego głównym sponsorem była Babcia, a był to Trabant 601 S, którego delikatnie stiuningowałem wizualnie

– fotele z zagłówkami, pasy na błotnikach. Najbardziej dumny byłem z pokrowców na siedzenia i na kierownicę, które zrobiłem z mamy futra, z królików. Potem były trzy maluchy, każdy kolejny lepszy, służyły do turystki i na podryw. Jeśli chodzi o turystykę to dotarłem nimi w Alpy i nad Adriatyk, do Wiednia, Budapesztu i Bratysławy.

luty 2013 / OKtany 41


LUDZIE

Osiągnięcia – KJS, rallycross, inne? Poza ClassicAuto Cup i 1 RPH nie brałem udziału w innych imprezach, natomiast w CA Cup w grupie II-giej (Oldtimer Sport – czyli w oldtimerach modyfikowanych do sportu) w klasie do 1600 cm3 zajęliśmy z Olgą w sezonie 2012 III-cie miejsce.

42 OKtany / luty 2013


Ta maszyna to przede wszystkim duże, groźnie wyglądające nadwozie, a jednak stylowe. Nie Cup ma nic ...natomiast w CA wspólnego z topornością, którą w grupie II-giej (Oldtimer Sport) 3 u cm konkurencji. zajęliśmy wobserwujemy klasie do 1600 z Olgą w sezonie 2012 III-cie miejsce luty 2013 / OKtany 43


LUDZIE

O sobie Nic ciekawego – inż. budowlany, w tej chwili prowadzę własną działalność, żona, dziecko, pies, itd.

Zainteresowania – muzyka, film, sport, sztuka, etc.? Podróże – poza Europą byłem w USA (Kalifornia, Hawaje), Tajlandii, Meksyku, Sri Lance, Kenii, Egipcie, Turcji, Dominikanie… Jeśli chodzi o sport to narty i rower. Bardzo lubię czytać książki podróżnicze np. Thor Heyrdhal „Kontiki”, oraz fantastykę – dopóki nie powstał film to zaczytywałem się Tolkienem. Z podróżowaniem wiąże się też miłość do staroci – zabytków, oraz do starych przedmiotów codziennego użytku i zegarków, a stąd blisko już do zabytkowych samochodów, łapię się na tym, że z wiekiem podobają mi się coraz starsze…

44 OKtany / luty 2013


luty 2013 / OKtany 45


LUDZIE

46 OKtany / luty 2013

MARCIN


PIOTROWSKI

luty 2013 / OKtany 47


LUDZIE

Jeśli ch chodzi pilota tto op cznę ęo zacznę od niejsze ładniejszego...

Praca a zainteresowania Bez związku

O wyścigach Jako mechanik tylko Michał Sołowiejka z 7motorsport. Jest nie tylko mechanikiem ale przede wszystkim doradcą w jakim kierunku modyfikować samochód, co może przynieść największy efekt przy najmniejszym nakładzie finansowym. Jest pasjonatą jak ja, więc samochody traktuje jak własne dzieci. Jeśli chodzi o pilota to zacznę od ładniejszego, czyli Olgi Majchrzyk, mimo, że jest dużo młodsza ode mnie, to ma większe doświadczenie bo jeździ też z Błażejem. To doświadczenie i spokój bardzo mi pomaga w CA i bez tego na pewno nie było by podium za 2012. Potrafi uspokoić kiedy trzeba i pogonić jak jest za wolno ;-), drugim, brzydszym pilotem jest Błażej Wypyski z którym byłem na RPH i mam nadzieję wybrać się na Monte Carlo Historique a może jak będzie budżet to wystartować w Pucharze Legend w ramach RSMP, ale wcześniej musimy zrobić jeszcze R2… Co do MCH – ponieważ to maraton trzeba zmieniać się za kółkiem, a Błażej to jedyna osoba którą znam i której powierzyłbym Betę .

48 OKtany / luty 2013


...nagle ożywają i ponownie wzrok skupia się na przednich, „wypompowanych”, groźnych błotnikach. luty 2013 / OKtany 49


LUDZIE

50 OKtany / luty 2013


Życie codzienne – zarówno w teamie, jak i w domu Standard – praca, szkoła syna, zakupy, babcia itd.

Wszystko o samochodach Pamiętam jak w przedszkolu zawzięcie dyskutowaliśmy, jaki jest najlepszy samochód świata, a ponieważ były to lata triumfu Lancii Stratos to taki samochód zapamiętałem i do dziś jest to dla mnie najlepszym samochodem świata!!! Number One, Numero Uno !!! Stąd, jak zacząłem szukać samochodu zabytkowego dla fanu wybór padł na Lancię, a Beta dlatego, bo spodobała mi się na zdjęciach w ogłoszeniu. W ogóle z zakupem Bety to nietypowa historia. Trzy lata temu kolega „Cinas” dostał od żony Saba 96 z 72 roku na 40-te urodziny. Jak zobaczyłem ten samo-

...ponieważ były to lata triumfu Lancii Stratos, to taki samochód zapamiętałem...

luty 2013 / OKtany 51


LUDZIE

...była kupiona w 1974 roku przez Włocha idącego na emeryturę, który zmarł po siedmiu latach, a samochód żona zamknęła w szopie, jako pamiątkę po mężu i stał tam aż do 2005 roku... 52 OKtany / luty 2013


chód u niego w garażu, a wizualnie prezentował się nienagannie, dowiedziałem się ile kosztował, postanowiłem odłożyć podobną sumkę i sprawić sobie podobny prezent. Było wiele rożnych pomysłów, ale nigdy nie byłem do końca przekonany, dopóki nie zobaczyłem Bety na zdjęciach. Byłem wtedy na wakacjach w Grecji i cały czas poświęcałem na wertowanie ogłoszeń w Internecie, od razu zadzwoniłem i po krótkiej rozmowie wiedziałem, że kupię ten samochód . Po powrocie z Grecji, żona wyjechała na delegację za granicę, ja zapakowałem syna, babcię i dziadka do Peugeota 407 i pojechaliśmy do Wrocławia po samochód (Peugeot był na wszelki wypadek jako holownik). Na miejscu okazało się, że samochód sprze-

luty 2013 / OKtany 53


LUDZIE

daje pan Jacek, który jeździ z Postawkami jako mechanik na Monte Carlo i kupił Betę z tą myślą, że sam pojedzie, ale życie zweryfikowało te plany i postanowił sprzedać samochód. W ogóle Beta była kupiona w 1974 roku przez Włocha idącego na emeryturę, który zmarł po siedmiu latach a samochód żona zamknęła w szopie, jako pamiątkę po mężu i stał tam aż do 2005 roku, kiedy zmarła a dzieci sprzedały samochód. Pan Jacek przywiózł samochód na lawecie, rozebrał go, oczyścił, złożył jeszcze raz i samochód ożył… Ja nie robiłem do tej pory żadnych większych na-

54 OKtany / luty 2013


luty 2013 / OKtany 55


LUDZIE

56 OKtany / luty 2013


Jednak na modyfikacje Beta musi poczekać aż skończę budowę Lancii Delty Hf Inegrale 16v...

praw, poza montażem elektrycznej pompy paliwa i delikatnego przygotowania do sportu – zawieszenie Bilsteina, sportowe siedzenia i pasy szelkowe, odsadzenie kierownicy, na zawody opony Toyo R888. W planach jest jeszcze klatka lub pół-klatka i wzmocnienie silnika – podwójny gaźnik, ostrzejsze wałki, sportowy wydech i przede wszystkim rozwiercenie silnika do pojemności 1840 cm3, tak jak w Abarthowskich silnikach montowanych w rajdowych Betach. Jednak na te modyfikacje Beta musi poczekać aż skończę budowę Lancii Delty Hf Inegrale 16v, którą przygotowuje Michał Sołowiejka z 7motorsport, ale to już historia na inną opowieść ;-)

luty 2013 / OKtany 57


LUDZIE

Postacie i Idole motoryzacyjni (nie tylko) – dlaczego fascynują? Moim idolem był Marian Bublewicz. Byłem jego gorącym fanem, nie tylko za to jak jeździł, ale też za to jakim ujmującym był człowiekiem. Nigdy go nie poznałem osobiście, ale czułem się tak jakbym go znał. W 1992 roku jeździł Sierrą i dlatego namówiłem rodziców żeby też kupili Sierrę. Kiedy w 93 roku zginął w Sierze, jadąc nią po raz ostatni przed przesiadką do Escorta, to pomijając jakim szokiem i smutkiem była śmierć mistrza, Sierra przestała się nam podobać i zamieniliśmy ją na 205…

Nigdy go nie poznałem osobiście, ale czułem się tak jakbym go znał. W 1992 roku jeździł Sierrą... 58 OKtany / luty 2013


luty 2013 / OKtany 59


LUDZIE

MARCIN PIO

Nie należy zapominać o wpływie serii na motoryzację.

Ulubione imprezy motoryzacyjne – w szczególności te w których startujecie Oczywiście CA Cup. Wielkim sukcesem był moim zdaniem RPH, a marzeniem jest Mone Carlo Historique.

60 OKtany / luty 2013

Plany na przyszłość – te motoryzacyjne, ale mogą być też te poza motoryzacyjne Monte Carlo Historique.


OTROWSKI

luty 2013 / OKtany 61


LUDZIE

Namawiałbym też na samochody z silnikiem atmosferycznym...

62 OKtany / luty 2013


O samochodach, maszynach kilka słów – które fascynują? Lancia Stratos – w sferze marzeń...

Porady dla początkujących rajdowców/ wyścigowców. Czym jeździć, jak rozpocząć, na co zwracać uwagę? Przed wyborem samochodu do sportu, jeśli nie ma się wybranego modelu, najlepiej przestudiować regulamin cyklu w którym chce się startować i wybrać taki model, który będzie wymagał możliwie najmniejszych nakładów na dostosowanie go do sportu, będzie miał dobry dostęp do części zamiennych (czyli był produkowany masowo), miał historię w sporcie (homologację). Wtedy też łatwiej będzie o części do modyfikacji, oraz biorąc pod uwagę możliwość powstania Pucharu Legend w ramach RSMP, gdzie będą

dopuszczone samochody homologowane przed 1985 rokiem, warto wybrać samochód, który jest właśnie tak homologowany, bo zaczyna się od KJS-ów, Ca Cup itd., a potem apetyt rośnie w miarę jedzenia… Namawiałbym też na samochody z silnikiem atmosferycznym, z pojemnością do max 2,0 l. Jako przykład samochodu spełniającego wszystkie te kryteria można wskazać Peugeota 205 Gti ale 1,6l, odmiany 1,9 Gti mają późniejszą homologację. Jak ktoś dysponuje większym budżetem to można iść w starsze i droższe (w zakupie i modyfikacjach / serwisowaniu) kultowe samochody takie jak : Alfa Romeo GTV, Fiat 124 Abarth, Lancia Fulvia Coupe, BMW 2002, BMW E21, Ford Escort MkII, Opel Kadett. Świetnym wyborem będzie też klucz patriotyczny czyli Fiat 125 Monte Carlo / Akropol lub Polonez 2000 Rallye.

luty 2013 / OKtany 63


LUDZIE

...kupować samochody, które albo miały sukcesy w motorsporcie albo były produkowane w krótkich seriach...

Porady dla początkującego kolekcjonera – pasjonata. Czym się kierować przy zakupie, gdzie szukać? Najprostsza zasada dla kolekcjonera, to kupować samochody, które albo miały sukcesy w motorsporcie albo były produkowane w krótkich seriach, sygnowane przez znanych projektantów, jak np. Zagato. Jednak aby taki samochód miał realną wartość to musi mieć pełną historię i musi to być autentyczny egzemplarz, np. jeśli mówimy o Fiacie 124 Abarth, to musi być wyprodukowany przez Abartha, a nie tylko na niego stylizowany. Dodatkowo

64 OKtany / luty 2013


luty 2013 / OKtany 65


LUDZIE

66 OKtany / luty 2013


luty 2013 / OKtany 67


LUDZIE

na zachodzie największą wartość osiągają samochody jeśli są w stanie naturalnym, spatynowane a nie po kompleksowej renowacji, jak to się często w Polsce uważa, z minimalnym przebiegiem. Chociaż tego ostatniego to nie rozumiem, bo sam jestem bardziej miłośnikiem jeżdżenia old i youngtimerami niż ich kolekcjonowania dla samej radości posiadania. Może, jak kiedyś na starość, zostanę obrzydliwie bogaty, to stanę się snobem cieszącym się z posiadania samochodów, które nie widzą światła dziennego… Nie, to raczej niemożliwe. Gdybym miał Lancię Stratos to ścigałbym się nią, przecież właśnie do tego była stworzona!!!

...gdybym miał Lancię Stratos to ścigałbym się nią, przecież właśnie do tego była stworzona!!! 68 OKtany / luty 2013


luty 2013 / OKtany 69


HISTORIA

Samochody Alfa Romeo w PRL Tomasz Szczerbicki foto: archiwum autora, Jerzy Wawrzyński, Luc Colemant

70 OKtany / luty 2013


Już od lat 20. samochody Alfa Romeo miały w Polsce ugruntowaną opinię aut o charakterze sportowym. Tak też były klasyfikowane po wojnie. Pierwszym ciekawym egzemplarzem tej marki, jaki pojawił się na naszych drogach po zakończeniu II wojny światowej, był sportowy model 6C 2500, który wystartował w XIII Międzynarodowym Rajdzie Automobilklubu Polski w 1947 roku. Prawdopodobnie pojazd ten pochodził ze zdobyczy wojennych lub w inny sposób, za sprawą migracji wojennych, znalazł się w naszym kraju.

luty 2013 / OKtany 71


HISTORIA

I

lość części samochodu Alfa Romeo 8C, jaka pojawiała się na rynku hobbystycznym w latach 70. i 80., sugeruje, że być może po wojnie były u nas 1 – 2 (może więcej?) Alf Romeo 8C. Są to jednak tylko przypuszczenia na podstawie poszlak (części). W archiwach europejskich i zbiorach miłośników tej marki zachowały się materiały świadczące o tym, że trzy wyprodukowane po wojnie Alfy Romeo 6C znalazły się w Polsce.

I 72 OKtany / luty 2013

Pierwsza – Alfa Romeo 6C 2500 SS Sport Berlinetta – została w grudniu 1950 roku sprzedana do Polski. Nabywcą była osoba prywatna, znana w polskim światku miłośników ekskluzywnych aut. Proszę zwrócić uwagę na datę – był to czas najczarniejszego i najbardziej okrutnego stalinizmu. Kolejne dwie Alfy znalazły się w kolekcji Tadeusza Tabenckiego, któremu warto poświecić kilka słów. Była to „szara eminen-


W archiwach europejskich i zbiorach miłośników tej marki zachowały się materiały świadczące o tym, że trzy wyprodukowane po wojnie Alfy Romeo 6C znalazły się w Polsce.

Alfa Romeo 6C 2500 podczas XIII Międzynarodowego Rajdu Automobilklubu Polski, w 1947 roku.

luty 2013 / OKtany 73


HISTORIA

cja” polskiego kolekcjonerstwa. W latach 40. i 50. startował w zawodach samochodowych (wyścigach i rajdach), potem zajął się zbieraniem samochodów, przy czym wybierał przeważnie te najbardziej ekskluzywne i cenne. W dość szybkim czasie stworzył ogromną kolekcję. W latach 70., w zachodniej prasie hobbystycznej stawiano jego zbiory w pierwszej „10” kolekcji europejskich. Aż trudno sobie to wyobrazić, ale to fakt. Tadeusz Tabencki znany był bardziej za granicą niż w Polsce. W naszym kraju nie udzielał się w środowiskach kolekcjonerskich, skrywając swoje tajem-

Alfa Romeo 6C 2500 „Freccia d’Oro” („Złota Strzała”), dwa takie samochody były w zbiorach Tadeusza Tabenckiego. Egzemplarz prezentowany na tej fotografii jest własnością Luc Colemont, autora wydanej w 2007 roku książki „Alfa Romeo Freccia d’Oro 6C 2500 Sport”, w której opisane są również losy aut z kolekcji Tadeusza Tabenckiego.

74 OKtany / luty 2013

nice. Trudno się temu dziwić, kaliber jego zbiorów przewyższał kilkakrotnie nasze ówczesne realia. Dziś samochody sprzedane za granicę przez Tabenckiego stoją w największych muzeach i są ozdobą najznamienitszych kolekcji na całym świecie. W latach 50. lub 60., w niewyjaśnionych okolicznościach, Tadeusz Tabencki wszedł w posiadanie dwóch samochodów Alfa Romeo 6C 2500 „Freccia d’Oro”. Pierwszego wyprodukowanego na początku 1949 roku i sprzedanego Marii Maddalenie Barbaglini. I drugiego wyprodukowanego latem 1949 roku i sprzedanego w Bolonii Ginie Minerali.


...Tadeusz Tabencki wszedł w posiadanie dwóch samochodów Alfa Romeo 6C 2500 „Freccia d’Oro”. Pierwszego wyprodukowanego na początku 1949 roku i sprzedanego Marii Maddalenie Barbaglini. I drugiego wyprodukowanego latem 1949 roku i sprzedanego w Bolonii Ginie Minerali.

luty 2013 / OKtany 75


HISTORIA

Oba wozy były w posiadaniu Tabenckiego do jego śmierci w połowie lat 90. Przez następnych kilka lat stały na jego posesji niszczejąc. Później stały się łupem złodziei. Z jednym z nich wiąże się ciekawa opowieść, która obrazuje nasze – ciągle dzikie i dalekie od praworządności – realia. Pod koniec lat 90. złodzieje ukradli jedną z owych Alf 6C Tabenckiego (wiadomo to po numerach karoserii i silnika). W kilka dni po kradzieży zrobili zdjęcia i rozesłali je do kolekcjonerów, którzy

76 OKtany / luty 2013

potencjalnie mogliby być zainteresowani jej kupnem. Klienta nie znaleźli. Sprawa ucichła. Po dwóch latach mój znajomy z północy przesłał mi ogłoszenie internetowe, jakie pojawiło się w Szwecji. Warszawska ambasada jednego z krajów z za naszej wschodniej granicy oferowała do sprzedaży Alfę Romeo 6C skradzioną Tabenckiemu, udowadniając że samochód ten pochodzi z ich kraju. Co ciekawe (!!!), do zilustrowania tego ogłoszenia użyto zdjęć, które polscy złodzieje rozsyłali dwa lata wcześniej.


Jedna z Alf Romeo 6C 2500 „Freccia d’Oro” ze zbiorów Tadeusza Tabenckiego – pierwszy samochód z lewej strony. Zdjęcie wykonane w latach 80.

Pod koniec lat 90. złodzieje ukradli jedną z owych Alf 6C Tabenckiego (wiadomo to po numerach karoserii i silnika). W kilka dni po kradzieży zrobili zdjęcia i rozesłali je do kolekcjonerów, którzy potencjalnie mogliby być zainteresowani jej kupnem.

luty 2013 / OKtany 77


HISTORIA

78 OKtany / luty 2013


Alfa Romeo na Targach Poznańskich. Lata 60.

W 1962 roku po raz pierwszy samochody Alfa Romeo zostały wystawione na Międzynarodowych Targach Poznańskich. W tym samym okresie auta tej marki trafiały do Polski za sprawą importu prywatnego oraz przetargowej sprzedaży samochodów wycofanych z palcówek dyplomatycznych. (…) Motozbyt w Warszawie oddał pod młotek wozy wycofane z placówek dyplomatycznych. Same zagraniczne marki, niekiedy pięknie brzmiące: Alfa Romeo, Buick, Dodge (…) „Życie Warszawy” 14 września 1967 roku W 1966 roku Motozbyt, na zlecenie Prezesa Rady Ministrów Janusza Wieczorka, zamówił 70 sztuk samochodów Alfa Romeo Giulia Super z silnikiem 1600. Nieprzypadkowo tygodnik „Motor” w lipcu 1967 roku opublikował krótki test Alfa Romeo Giulia 1600 TI, w którym podkreślano: bardzo dobre właściwości trakcyjne,

W PRL-u nie istniał żaden autoryzowany serwis Alfa Romeo. Obsługą i naprawą tych samochodów zajmowała się stacja TOS przy ulicy Omulewskiej w Warszawie. Naprawiano tam auta różnych zachodnich marek, np. ze sprzedaży Pekao, mimo to Alfa Romeo uznawano za pojazd egzotyczny, a części zamienne były niedostępne. silnik o sportowym charakterze oraz doskonałą 5-przekładniową skrzynię biegów o bezbłędnie dobranych przełożeniach. Zamówione przez ministra Wieczorka samochody były „marchewką” i motywatorem dla wybranych artystów i naukowców. Talon na Giulie otrzymali m.in.: satyrycy Jarema Stępowski i Jerzy Ofierski, pisarz Andrzej Brycht, plastyczka Olga Siemaszko, prezes Polskiej Akademii Nauk profesor Janusz Groszkowski oraz reżyser Janusz Majewski.

luty 2013 / OKtany 79


HISTORIA

Samochody Alfa Romeo Giulia sprowadzone do Polski były wyłącznie w kolorze białym i miały tapicerkę ze skaju. Oficjalna cena wynosiła 216.000 zł minus rabat w wysokości 2%. Przeciętna pensja w naszym kraju wynosiła wówczas około 2000 zł, a cena Alfy była równowartością spółdzielczego mieszkania M-3. Proszę zwrócić uwagę, że cena tego samochodu była równowartością pensji przeciętnego robotnika z 9 pełnych lat pracy. Na takie rela-

cje wpływała sztuczna izolacja Polski od Europy zachodniej oraz wewnętrzny, socjalistyczny system ekonomiczny. Dziś brzmi to groteskowo i idę o zakład, że większość młodych ludzi skomentuje tę informacje słowami: …co on pieprzy… , ale to prawda – przeciętna pensja była wówczas równowartością 20 dolarów amerykańskich, po kursie czarnorynkowym. Dziwimy się dziś Chinom, a sami tak żyliśmy przez 45 lat.

Jedna z Alf Romeo, które w 1964 roku startowały w XXIV Rajdzie Polski.

80 OKtany / luty 2013


Przeciętnego Polaka nie było stać na taki samochód, ale wielu miłośników motoryzacji w naszym kraju wzdychało do niego, chłonąc wszelką wiedzę o tym aucie. Świętem były chwile, gdy można go było zobaczyć na własne oczy (na żywo, nie na zdjęciu), a nawet musną ręką błotnik.

luty 2013 / OKtany 81


HISTORIA

82 OKtany / luty 2013


Alfa Romeo Giulia 1600 TI model z 1967 roku. Właśnie takie samochody sprowadzono do Polski na zlecenie ministra Janusza Wieczorka.

luty 2013 / OKtany 83


HISTORIA

W PRL-u nie istniał żaden autoryzowany serwis Alfa Romeo. Obsługą i naprawą tych samochodów zajmowała się stacja TOS przy ulicy Omulewskiej w Warszawie. Naprawiano tam auta różnych zachodnich marek, np. ze sprzedaży Pekao, mimo to Alfa Romeo uznawano za pojazd egzotyczny, a części zamienne były niedostępne. Bardzo utrudniało to eksploatację tych samochodów. Andrzej Brycht, występujący w autobiograficznej powieści „Azyl polityczny” jako „literat Jan Duch”, opisał mechanizm przydziału włoskich samochodów: (…) Urzędnik wyciągnął z biurka książkę Ducha chwaloną mocno przez Potężnego Działacza, dostaje dedykację, pozwolenie jest gotowe, na maszynie, ze stemplami, w pięć minut. Duch, który w tym czasie złożył podanie o przydział samochodu do Gabinetu Ministra do Spraw Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa, otrzymał forsę od Rysia M. i samochód wykupił. Dlaczego minister od pomników męczeństwa zajmował się sprzedażą samochodów, tego Duch nie mógł zrozumieć. (…) Teraz Duch domyślał się po latach, że chodziło o mękę właściciela z powodu braku części zamiennych do tych Alf Romeo (…) i o walkę o przydział. (…) Posiadanie Alfy Romeo to jedno, a podziwianie jej piękna to drugie. Przeciętnego Polaka nie było stać na taki samochód, ale wielu miłośników motoryzacji w naszym kraju wzdychało do niego, chłonąc wszelką wiedzę o tym aucie. Świętem były chwile, gdy można go było zobaczyć na własne oczy (na żywo, nie na zdjęciu), a nawet musnąć ręką błotnik. Takie okazje dawały międzynarodowe imprezy sportowe, np. w 1964 roku, w XXIV Rajdzie Polski wystartowało aż 6 samochodów Alfa Romeo, w tym jeden

Pierwsza strona testu tygodnika „Motor”, opublikowanego w lipcu 1967 roku.

R

z Polską załogą Stanisław Stolarski / Krzysztof Komornicki. Na przełomie lat 60. i 70. markę Alfa Romeo rozsławiał na zawodach w naszym kraju Lelio Lattari – Włoch, mieszkający i pracujący w Polsce. Autami tej marki startowali też inni zawodnicy. Karierę w polskich filmach auta Alfa Romeo rozpoczęły w 1967 roku. W filmie „Ręce do góry” Jerzego Skolimowskiego bohaterowie zamiast imion noszą nazwy swych samochodów. Joanna Szczerbic gra „Alfę”, a jej filmowy małżonek to naturalnie „Romeo” (Adam Hanuszkiewicz). Ten zabieg miał na celu pokazanie gradacji pozycji społecznej i sukcesów kariery zawodowej, przez pryzmat motoryzacji. W tym zestawieniu Alfa Romeo była bardzo wysoko. Alfę Romeo można było także zobaczyć w filmach: „Spacer pod psem”, „Czekam w Monte Carlo”, „Pełni” Andrzeja Kondratiuka i w jednym z odcinków serialu kryminalnego „07 zgłoś się”. Samochód Alfa Romeo stał się również bohaterem filmu „Przepraszam czy tu biją?”, nakręconego przez Marka Piwowskiego w 1976 roku. W latach 80. samochody Alfa Romeo sprowadzane były sporadycznie w ramach importu prywatnego. Były wysoko cenione, ale miały opinie wozów o charakterze sportowym, a u nas liczyły się wozy praktyczne, np. Mercedes, Volkswagen, Opel, Renault, a z pragmatyzmem motoryzacyjnym społeczeństwa polskiego ciężko było walczyć. Cóż, było to wynikiem trudnych realiów gospodarczych, a nie braku fantazji. Na luksus posiadania samochodu ekskluzywnego, ekstrawaganckiego lub sportowego mogli sobie pozwolić nieliczni i niektórzy z nich jeździli Alfami Romeo.

www.tomasz-szczerbicki.pl

84 OKtany / luty 2013


luty 2013 / OKtany 85


RL P w E L K M OTO CoYryzacji i nie tylko… ot rzecz o m

1RZDNVLÈĝNDDXWRUDķ6DPRFKRGöZZ35/ĵ 3U]\MÚïRVLÚSRZV]HFKQLHPLDQHPķPRWRF\NOH35/ĵRNUHĂODÊSRMD]G\SURGXN FMLNUDMRZHM:)06+/:6.-XQDN-HVWWRMHGQDNZLHONLHXSURV]F]HQLHER RERNZVSRPQLDQ\FKMHGQRĂODGöZQDQDV]\FKGURJDFKPRĝQDE\ïRUöZQLHĝ VSRWNDÊNLONDQDĂFLHPDUHNPRWRF\NOLLPSRUWRZDQ\FK-DZD0=&=,)$,¿ 0.3DQRQLD/DPEUHWWD3HXJHRWDbWDNĝH%0:7ULXPSK1RUWRQ %6$$-6+DUOH\'DYLGVRQLbZLHOHLQQ\FK 2b W\P ZïDĂQLH RSRZLDGD NVLÈĝND ķ0RWRF\NOH 35/ 5]HF] Rb PRWRU\]DFML LbQLHW\ONRĮĵ3RUD]SLHUZV]\SRND]DQRWXIDNW\F]Q\VWDQSROVNLHJRPR WRF\NOL]PXZbODWDFK:bUDPDFKW\WXïRZHJRķĮLbQLHW\ONRĮĵ SU]\ZRïDQR Zb QLHM ZVSRPQLHQLD Rb OXG]LDFK NWöU]\ RGHJUDOL ZDĝQÈ UROÚ ZbPRWRF\NOL]PLHODW35/ļNRQVWUXNWRUDFKPHFKDQLNDFKNLHURZFDFKVSRU WRZ\FKNUHDWRUDFKUXFKöZPRWRF\NORZ\FKLbZLHONLFKSDVMRQDWDFKPRWRF\NOL 3RUXV]RQRZbQLHMWHPDW\NWöUHE\ï\QLHJG\ĂSU]HPLOF]DQH

Tomasz ki Szczerbic

:LHORZÈWNRZÈRSRZLHĂÊLOXVWUXMHLPSRQXMÈFDOLF]EDSRQDGXQLNDWRZ\FK IRWRJUDğLZbZLÚNV]RĂFLSRUD]SLHUZV]\SXEOLNRZDQ\FKZïDĂQLHWX

patronat honorowy:

patronat medialny:

:\GDZQLFWZR9HVSHU XO:LHUXV]RZVND 3R]QDñ WHO ZZZYHVSHUSO 1DV]HSXEOLNDFMH]QDMG]LHFLH QDDXNFMDFKDOOHJURSO QLFNYHVSHUBSO IDFHERRN :\GDZQLFWZR,Q5RFN:\GDZQLFWZR9HVSHU \RXWXEHLQURFNYHVSHU

reklama


EKSPOZYCJA

88 OKtany / luty 2013


Sklepy, wystawy, ekspozycje… Piotr Szymański / fot: Maciej Tarkowski, Piotr Szymański (analogowo)

luty 2013 / OKtany 89


EKSPOZYCJA

C

hodząc po polskich salonach i centrach handlowych ciężko spotkać coś wyjątkowego dlatego unikam tego żmudnego zadania jak mogę. Wolę spędzić czas przy samochodzie lub pod nim – to normalne (a może nie do końca). Spacer po Berlinie sprawia, że moje oczy same kierują się w stronę wystaw sklepowych.

90 OKtany / luty 2013


Spacer po Berlinie sprawia, że moje oczy same kierują się w stronę wystaw sklepowych.

luty 2013 / OKtany 91


EKSPOZYCJA

fotografie analogowe / Contax T2

92 OKtany / luty 2013


Szczególnie gdy widzę wyjątkowe obrazy, samochody czy ekspresy do kawy. Jeśli gdzieś nie ściąga mnie obraz, to dźwięk lub woń. Berlin ma swoje specyficzne zapachy w powietrzu, przewija się ich cała plejada począwszy od aromatu świeżo zmielonej kawy, przez snujący się niemal na każdym rogu zapach grillowanej kiełbasy i oleju do smażenia frytek, po te najbardziej orientalne z kuchni Indyjskich.

luty 2013 / OKtany 93


EKSPOZYCJA

Nie do ominięcia jest jedno okno wystawowe, zawsze przy nim widać tłum osób. Veyron ściąga gapiów niczym magnes. Przy ulicy Unter den Linden znajduje się salon wystawowy koncernu VW. Tu można podziwiać nie tylko samochody, ale także różne wystawy tematyczne. My trafiliśmy na ekspozycję poświęconą tematyce motoryzacyjnej – różnym generacjom Golfa, w tym pojazdom prototypowym, spokrewnionym z tym modelem.

94 OKtany / luty 2013


Przy ulicy Unter den Linden znajduje się salon wystawowy koncernu VW. Tu można podziwiać nie tylko samochody, ale także różne wystawy tematyczne.

luty 2013 / OKtany 95


EKSPOZYCJA

...Volkswagen EA 276, który między innymi stworzył podwaliny do opracowania Golfa. 96 OKtany / luty 2013


Jednym z takich aut jest Volkswagen EA 276, który między innymi stworzył podwaliny do opracowania Golfa. Samochód ten został zbudowany w 1969 roku. Prototyp ma podobnie, jak popularny Golf, napęd przenoszony na przód oraz silnik umieszczony z przodu. Tyle, że po otwarciu maski nie ukazuje się nam rzędowy czterocylindrowiec, a bokser przeszczepiony z Beetla.

luty 2013 / OKtany 97


EKSPOZYCJA

98 OKtany / luty 2013


...ciężko się dziwić, bo przecież nie mamy kolejnych następców np. Poloneza.

Szkoda, że w Polsce w żadnym z dużych miast nie ma takich ekspozycji, jak ta. Z drugiej strony ciężko się dziwić, bo przecież nie mamy kolejnych następców np. Poloneza. Pocieszający jest fakt,

że powstaje coraz większa liczba małych muzeów motoryzacyjnych, w których możemy cofnąć się do przeszłości i odpocząć od zgiełku codzienności.

luty 2013 / OKtany 99


HISTORIA

12h Sebring 1970 100 OKtany / luty 2013


Kiedy na przełomie lat 40. i 50. Alec Ulmann, inżynier lotnictwa, szukał sposobu na wykorzystanie lotniska służącego w czasie wojny do szkolenia pilotów latających fortec B-17, nic lepszego nie mogło przyjść mu do głowy. Dzięki inicjatywie Ulmanna, zdecydowano o zorganizowaniu na terenie lotniska wyścigu samochodów sportowych, który miał czerpać z legendarnego Le Mans.

Wiktor Słup-Ostrawski fot. / źr. Louis Galanos

Lotnicza przeszłość Sebring jest stale obecna. Betonowa nawierzchnia części trasy była prawdziwym wyzwaniem dla zawieszenia samochodów. Na zdjęciu Ferrari 512S Andrettiego i Porsche 908/02 McQueena

luty 2013 / OKtany 101


HISTORIA

Zwycięskie Ferrari nr 21 i Ferrari 312P wystawione do wyścigu z ramienia N.A.R.T., prowadzone przez Luigiego Chinettiego Jr. i Tonego Adamowicza - Amerykanina polskiego pochodzenia. Ich samochód nie ukończył jednak wyścigu.

Pierwszy wyścig w Sebring miał miejsce w sylwestra 1950 roku. Był to 6 godzinny memoriał Sama Colliera. Na 12 godzinną batalię widzowie musieli poczekać do marca 1952. Już następnego roku wyścig z Florydy został zakwalifikowany przez FIA jako eliminacja mistrzostw świata samochodów sportowych. Przez 60 lat tor przechodził pewne zmiany, jednak do dziś poprzez swój układ i mieszaną betonowo – asfaltową nawierzchnię pozostaje wierny swoim początkom. Na przestrzeni sześciu dekad na tym torze rozegrała się niezliczona ilość dramatów, wypadków

102 OKtany / luty 2013

ale i wielkich triumfów. Najwięcej, z tych ostatnich w historii wyścigu, zanotowało Porsche z 18 zwycięstwami, na drugim miejscu plasuje się Scuderia z Maranello, której kierowcy 12 razy stawali na najwyższym stopniu podium. W tym rankingu systematycznie swoją pozycję podnosi ubiegłoroczny zwycięzca – Audi z 10 laurowymi wieńcami. Jednak to między dwoma pierwszymi arcy-rywalami rozgrywała się batalia w roku 1970, wyścigu, który pod względem dramatyzmu, nagłych zwrotów akcji oraz głównych bohaterów – zarówno kierowców,

jak i wspaniałych maszyn, pozostaje jedną z najbardziej doniosłych edycji 12 godzinnego spektaklu. Śmiało mógłby on stanowić scenariusz hollywoodzkiej superprodukcji. 12h Sebring było drugą po 24h Daytona eliminacją mistrzostw świata samochodów sportowych sezonu 1970. W Daytonie zespół JW Automotive, będący de facto fabrycznym teamem Porsche, sponsorowanym przez Gulf Oil, kierowany przez legendarnego Johna Wyera bez problemu zdominował wyścig. Pierwsze na mecie zameldowało się Porsche 917 Pedro Rodrigueza i Leo Kin-


Na przestrzeni sześciu dekad, na tym torze rozegrała się niezliczona ilość dramatów, wypadków ale i wielkich triumfów. Najwięcej z tych ostatnich w historii wyścigu zanotowało Porsche z 18 zwycięstwami, na drugim miejscu plasuje się Scuderia z Maranello, której kierowcy 12 razy stawali na najwyższym stopniu podium.

luty 2013 / OKtany 103


HISTORIA

nunena. Drugie miejsce także przypadło Porsche 917, prowadzonemu przez drugą wielką gwiazdę zespołu JWA Gulf – Jo Sifferta oraz Briana Redmana. Za nimi znalazły się trzy Ferrari. W 1970 roku obchodzono okrągłą, 20 rocznicę pierwszego wyścigu zorganizowanego na lotnisku Sebring, w uroczystej atmosferze, ku uciesze publiczności przy akompaniamencie orkiestry dętej, pojawiły się maszyny, które w swoim czasie święciły triumfy na torach wyścigowych świata, m in. duma

104 OKtany / luty 2013

amerykanów Cunningham C-4R, Ford GT-40 oraz liczne Ferrari, Jaguary i inne. Jednak wśród ekip biorących udział w wyścigu cała koncentracja była skupiona na przygotowaniach. John Wyer, zanim zaczął kierować teamem Gulf-Porsche, spędził wiele lat budując wyścigowy wizerunek Aston-Martina, później współtworzył projekt realizowany dla Forda, który postawił sobie za punkt honoru zbudowanie samochodu GT, zdolny pokonać Ferrari. W wyniku tych działań powstał legendarny model GT-40.

Współpraca Wyera z Porsche swój początek miała właśnie w Sebring. Kierowany przez wnuka Prof. Porsche, Ferdynanda Piecha departament wyścigowy, poszukiwał kogoś kto poprowadziłby zespół do wymarzonego przez Piecha tytułu mistrza świata Samochodów Wyścigowych. John Wyer wraz z swoim zespołem, w skład którego wchodzili m.in. David York czy John Horsman, był najwłaściwszym człowiekiem do tego zadania. W marcu 1969 roku podczas wyścigu w Sebring, gdzie Wyer przyjechał po zwycięstwo


W wielkanoc tradycyjnie odbywały się wyścigi na torze Carrera Brooklands, Panamericana 1911: Zwycięzca 1952. Wymiana jednego opon z wyścigów na odcinku C. K. Tuxtla E. Gaech Gutierrez startujący – Oaxaca. na Mercedesie 80 hp.

Mercedes-Benz 300 SL (W 194), kierowcy: Karl Kling/Hans Klenk.

W tych czasach kierowcy i zespoły nie odgradzały się murem od entuzjastów sportów motorowych. Na zdjęciu Peter Shetty, który samochód dzielił z Jacky Ickxem

W 1970 roku obchodzono okrągłą, 20 rocznicę pierwszego wyścigu zorganizowanego na lotnisku Sebring. W uroczystej atmosferze, ku uciesze publiczności przy akompaniamencie orkiestry dętej, pojawiły się maszyny, które w swoim czasie święciły triumfy na torach wyścigowych świata, m.in. duma amerykanów Cunningham C-4R, Ford GT-40 oraz liczne Ferrari, Jaguary i inne.

luty 2013 / OKtany 105


HISTORIA

Samoch贸d duetu Revson/McQueen mija MG B

106 OKtany / luty 2013


z Gulf – Mirage, wstępną propozycję współpracy złożył mu Rico Steinmann z wydziału sportowego Porsche. Zaraz po zakończonym zwycięstwem teamu Gulfa wyścigu, John Wyer wraz z Wiceprezesem Gulf Oil Grady Davisem, polecieli do Stuttgartu. Tam zawarli umowę z Ferdinandem Piechem i Ferrym Porsche. Tym samym sezon 1970 roku miał należeć do błękitno-pomarańczowego Porsche 917. Na wyścig w Sebring, z siedziby Porsche dostarczono dla samochodów sponsorowanych przez Gulfa nowe przednie

piasty, które nie były jeszcze testowane w wyścigu. W nocy przed wyścigiem w Zuffenhausen stwierdzono jednak, że krok ten był pochopny i szybko podjęto próbę poinformowania inżyniera, który znajdował się na torze w Sebring. Niestety ze względu na różnicę w strefach czasowych wiadomość dotarła zbyt późno i nie było już czasu na zmianę. Fakt ten miał okazać się decydujący w późniejszym przebiegu wyścigu. Ekipa Ferrari była optymistycznie nastawiona do wyścigu, zarówno Andretti jak

i Ickx podkreślali, że dużo pracy włożono w poprawienie samochodu od wyścigu w Daytonie. Jedyną obawą Andrettiego przed wyścigiem było to, że tempo jakie będą musieli utrzymywać by wygrać może być bardzo szybkie. Generałem, który miał poprowadzić Scuderię do walki przeciwko Porsche był Mauro Forghieri. Kolejna legenda motorsportu, człowiek niezwykle wszechstronny, zdolny inżynier, który był w stanie zaprojektować niemal każdą część w samochodzie, doskonale sprawdzał się także w kierowaniu teamem.

Na wyścig w Sebring, z siedziby Porsche dostarczono dla samochodów sponsorowanych przez Gulfa nowe przednie piasty, które nie były jeszcze testowane w wyścigu.

luty 2013 / OKtany 107


HISTORIA

W kwalifikacjach, podobnie jak w Daytonie, najszybszy okazał się Mario Andretti w Ferrari 512S, które dzielił z młodym Włochem Arturo Merzario. Na drugim polu startowym swoją maszynę ulokował Jo Siffert, który w tym sezonie został sparowany z Brianem Redmanem. Kolejne czasy w kwalifikacjach uzyskali Vic Elford/ Kurt Ahrens na Porsche 917K sponsorowanym przez Porsche-Audi, Ferrari 512S ubiegłorocznego zwycięzcy Jackyego Ickxa i Petera Schetty, drugi samochód sponsorowany przez Gulf Oil z załogą Pedro Rodriguez/Leo Kinnunen, kolejne Ferrari 512S, tym razem wystawione przez NART prowadzone przez Sama Posey i Ronniego Bucknuma. Na siódmym polu jeszcze jedno Ferrari 512S z fabrycznej stajni z dwoma Włochami Ignazio Giuntim i Nino Vaccarellą. Za tą włosko-niemiecką grupą stanęła Matra MS650 z Danem Gourney’em i Fransois Ceveret. Dalej kolejne Ferrari, Porsche Matry i Alfy Romeo oraz samochody GT. W sumie na starcie do wyścigu stanęło 68 samochodów. Na przełomie lat 60. i 70. coraz większą uwagę przykładano do zwiększenia bezpieczeństwa w trakcie wyścigów. Szczególnie w Formule 1 gdzie kierowcy zawiązali organizację GPDA (Grand Prix Drivers Assosiation). W tym czasie większość kierowców startowała również w wyścigach samochodów sportowych jak i w innych formułach. Pod Koniec lat 60., również na torze w Sebring wprowadzono zmianę, przebudowany został ciasny lewy-prawy zakręt na prostej w Green Park Chicane. Rok 1969 był ostatnim w jakim zastosowano tradycyjny start w stylu LeMans, gdzie kierowcy ustawieni po przeciwległej stronie toru musieli dobiec do samochodów i wystartować. Nota Bene to właśnie z tego względu w Porsche stacyjkę umieszczono z lewej strony, kierowca wskakujący do samochodu lewą ręką uruchamiał samochód, a prawą miał już na dźwigni zmiany biegów. W 1970 roku zawodnicy już na starcie znaleźli się w samochodach z zapiętymi pasami. 21 marca o godzinie 11 potężne pięciolitrowe, dwunastocylindrowe

108 OKtany / luty 2013


Peter Revson i Steve McQueen. Revson był utalentowanym kierowcą, startował w F1, serii Can-Am, Indianapolis 500 i mistrzostawach samochodów sportowych. Zginął w 1974 roku podczas testów bolidu przed GP RPA na torze Kyalami.

luty 2013 / OKtany 109


HISTORIA

McQueen był entuzjastą wszystkiego, co miało silnik i rozwiajo znaczną prędkość. Posiadał kolekcję samochodów sportowych i motocykli.

110 OKtany / luty 2013


Ferrari i Porsche ruszyły do boju który miał się toczyć przez kolejne 12 godzin, za nimi podążały samochody z klas 3 litowych prototypów i samochodów sportowych oraz GT i samochodów turystycznych. Start odbył się bez niespodzianek, na czele stawki znalazło się Ferrari nr 19 Andrettiego, ścigane przez Porsche nr 14 Sifferta, na końcu pierwszego okrążenia na trzecie miejsce wysunął się Ickx (nr 20) wyprzedzając Porsche Elforda (nr 16), za którym blisko trzymał się Perdo Rodriguez (nr 15). Obawy Andrettiego odnośnie szybkiego tempa wyścigu nie były bezpodstawne, po pierwszej godzinie średnia prędkość czołowych zawodników kształtowała się na poziomie 188 km/h. Porsche Sifferta mocno naciskało na prowadzące Ferrari chwilowo nawet je wyprzedzając, wkrótce przyszedł czas na pierwszą zmianę kierowców i uzupełnianie paliwa. W wyścigach długodystansowych postoje w alei serwisowej nie są aż tak decydujące, jak w znacznie krótszych wyścigach F1, jednak oczywiste jest, że niepożądana jest zbędna strata czasu. Przy zmianie kierowcy w Ferrari nr 19, Arturo Merzario natknął się jednak na problem, którego rozwiązanie nie obyło się bez użycia młotka. Zamek w drzwiach Ferrari 512S uległ uszkodzeniu i dopiero po interwencji mechanika młody Włoch mógł ruszyć do rywalizacji, znajdując się na piątej pozycji.  Ekipa Porsche napotkała na znacznie trudniejsze przeciwności. W 917K nr 14, w czasie zmiany Redmanna wystąpiły kłopoty z elektryką, których rozwiązanie zajęło sporo czasu, efektem tego był spadek poza pierwszą dziesiątkę zawodników. W tym czasie drugi Porsche ekipy Wyera prowadziło w stawce, zaraz za nim uplasował się Kurt Ahrens z zespołu Porsche-Audi numerem 16. Merzario awansował z 5 na 3 miejsce prowadząc przed kolejnymi dwoma Ferrari. Pech zdawał się nie opuszczać zespołu Wyera. Około trzeciej godziny wyścigu, prowadzące Porsche 917 z numerem 15 złapało gumę po zetknięci z Fordem Mustangiem. W tym samym czasie Elford zanotował nie-

miłą przygodę. Na dojeździe do szykany znalazł się pomiędzy Porsche 911, a jadącym zaraz za nim Ferrari 512S Sama Posey’a. W pierwszej chwili Elford pomyślał o wyprzedzeniu Porsche na do hamowaniu jednak szybko stwierdził, że nie ma pośpiechu i bezpieczniej będzie zostawić 911 na wyjściu z zakrętu. Tak też uczynił, jednak ku jego zaskoczeniu na swoim pasie jazdy napotkał się na wolniejsze auto. Jadące swoim torem 911 znalazło się po lewej stronie, Elford próbował wcisnąć się w zwężającą się lukę pomiędzy samochodem przed nim, a Porsche po jego lewej. W tym momencie kierowca jadący przed nim zahamował, luka stała się zbyt mała i Vic zahaczył tylnym, lewym kołem o przedni zderzak 911. Elford dojechał do alei serwisowej gdzie zakończył się dla niego wyścig, jak się okazało w wyniku zderzenia urwało się koło. Elford i Posey próbowali później znaleźć w pit stopie kierowcę małego czerwonego samochodu, który spowodował wypadek, na szczęście dla niego nie udało im się go namierzyć. Wyścig trwał dalej. Zaskoczeniem dla wszystkich i niejako na otarcie łez dla fanów Porsche było piąte miejsce Porsche 908/02 wystawionego przez Solar Productions, wytwórni Steva McQueena. Warto zatrzymać się w tym miejscu i nieco przybliżyć historię Porsche 908 z numerem 48 oraz jego załogi. O tym, że Steve McQueen był aktywnym zawodnikiem sportów motorowych wie chyba każdy, kto chociaż trochę interesuje się wyścigami. Film "Le Mans", który po sobie pozostawił, do dziś pozostaje bezdyskusyjnie najlepszą produkcją dotyczącą wyścigów. Między innymi na potrzeby tego filmu jego wytwórnia Solar Productions zakupiła Porsche 908/02. Aby odpowiednio przygotować się do zdjęć przy pełnej prędkości podjęto decyzję o udziale w 12h Sebring. Razem z McQueenem, kierownicę Porsche miał dzielić z utalentowany nowojorczyk Peter Revson. Nie był to pierwszy wyścig 908 z McQueenem za sterami, wcześniej w tym roku startował już w pomniejszych wyścigach, jednak to w Sebring miał ścigać się ze światową czołówką.

McQueen był także zapalonym zawodnikiem motocrossowym. Na dwa tygodnie przed startem w Sebring, w trakcie jednego z wyścigów W Lake Elsinore, Steve źle ocenił skok, który skończył się złamaniem lewej nogi w sześciu miejscach. To nie powstrzymało go od ukończenia wyścigu, ostatnie 60 mil przejechał ze złamaną nogą, zajmując ostatecznie 6 miejsce. Nie zniechęciło go to również do wzięcia udziału w 12h Sebring. W trakcie dwóch tygodni poprzedzających wyścig, szukał sposobu na dostosowanie gipsu, tak aby możliwe było korzystanie ze sprzęgła. Znalazł ostatecznie firmę zajmującą się wykonywaniem protez kończyn, która przygotowała dla niego rodzaj sztywnego buta, który umożliwiał jazdę, podklejony był papierem ściernym, tak aby noga nie ślizgała się po podłodze. Wracając do wyścigu, na czele plasowały się obecnie trzy Ferrari, za nimi toczyła się walka o piąte miejsce pomiędzy Porsche 908 nr 48 a Alfą Romeo T33/3 nr 33 prowadzoną przez Masten Gregory’ego i Toine Hezemansa. Aktualnie najwyżej sklasyfikowanym Porsche 917, był samochód Rodrigueza z numerem 15. Jednak problemy z zawieszeniem spowodowane wcześniej przebitą oponą skutkowały stratą czterech okrążeń do prowadzących. W drugim Porsche teamu Gulfa odezwały się wadliwe piasty i definitywnie pogrzebały szanse na dobre miejsce. Słońce nad torem Sebring zaczynało właśnie zachodzić, tworząc sławną scenerię z pędzącymi maszynami na tle pomarańczowego nieba. Ferrari nr 19 Andrettiego i Merzaria na tym etapie uzyskało już 9 okrążeń przewagi, jednak za nimi sytuacja uległa poważnym zmianom. Ferrari nr 20 duetu Ickx/Schetty zostało wycofane ze względu na uszkodzenie silnika. Z kolei samochód nr. 21 Ignazio Giuntiego i Nino Vaccarelli złapał gumę i musiał zjechać do boksu w celu naprawy zawieszenia. Również Porsche poniosło pewne starty, nr. 14 musiał się ostatecznie wycofać z powodu usterki mechanicznej. John Wyer nie mając

luty 2013 / OKtany 111


HISTORIA

W boksie McQueena eksplozja radości, w sercach całego zespołu zawitała nadzieja, że prowadzące Ferrari uległo awarii, a tym samym Porsche z numerem 48 jako pierwsze przekroczy linię mety

wiele do stracenia, postanowił sparować swoich dwóch największych asów Jo Siffert dołączył do Perdro Rodrigueza, razem zaczęli ostro naciskać aby dogonić skurczoną stawkę wyścigu. Kiedy już wydawało się, że nic nie może zagrozić prowadzącemu Ferrari, uwagę obserwatorów i rywali przykuł dłuższy postój maszyny z numerem 19 w boksie na rutynowej zmianie kierowcy. Mechanicy nerwowo spoglądali pod samochód. W momencie zjazdu do pit stopu przewaga wynosiła 12

112 OKtany / luty 2013


Na tym zdjęciu, z sesji traningowych, doskonale widać, że tor Sebring jest zaadoptowany z lotniska.

okrążeń, jednak Porsche Sifferta i Rodrigueza systematycznie odrabiało straty. Blisko utrzymywało się Porsche 908 oraz Alfa T33, w walce o czołowe pozycje ciągle rolę odgrywało Ferrari nr 21 Vaccarelli i Giuntiego. Zaraz po niepokojącym postoju prowadzącego Ferrari do Maria Andrettiego dopadł dziennikarz: do końca wyścigu coraz bliżej Mario – jaki problem pojawił się z samochodem? - to skrzynia biegów - jak źle to wygląda?

- trudno powiedzieć – na twarzy Andrettiego widać zatroskanie – nie przypuszczam żeby wytrzymała do końca. - ile biegów zostało? - rzecz nie w tym ile biegów zostało, ciągle są jeszcze cztery, problem w tym, że wyskakują i ze skrzyni dobiegają hałasy, tak więc sam nie wiem. Merzario na swojej zmianie stara się nie wykończyć samochodu co odbija się w znacznym spadku czasów pokonywanych okrążeń. Porsche 908 Revson/McQueen przebiło się na trzecie miejsce, doskonały wynik słab-

szego samochodu, który udało się osiągnąć dzięki równej jeździe i braku problemów technicznych. Pomysłowy opatrunek McQuinna nie w pełni zdał egzamin i uległ częściowemu zniszczeniu. Z informacji jakie udało mi się uzyskać od Louisa Galanosa, który był obecny na wyścigu i od lat zajmuje się pisaniem artykułów o tematyce minionych wyścigów, wynika że czas spędzony za kierownicą kształtował się mniej więcej na poziomie 8 godzin dla Revsona i 4 dla McQueena (tyle

luty 2013 / OKtany 113


HISTORIA

Podminowany Andretti, który następnego dnia miał zakontraktowany inny wyścig miał już spakowaną torbę. Jak przypuszczał nie było sensu pozostawać do końca wyścigu i przynajmniej pojawiła się szansa na odespanie niepowodzenia. Jednak Mauro Forghieri miał co do Maria inne plany.

Vic Elford w samochodzie nr 16, jeden z najbardziej wszechstronnych kierowców tamtych czasów, odnosił liczne sukcesy w rajdach, do legendy przeszło jego wspaniałe zwycięstwo w Targa Florio 1968 na Porsche 907.

114 OKtany / luty 2013


musiał przejechać kierowca aby zostać sklasyfikowanym). Do końca wyścigu pozostała niewiele ponad godzina, Porsche 917 z numerem 15 w dalszym ciągu odrabia straty, o 21:46 sytuacja na torze zmienia się o 180 stopni, po bezpiecznej przewadze prowadzącego Ferrari pozostało tylko wspomnienie – skrzynia biegów w Ferrari 512S nr 19 nie wytrzymała trudów wyścigu i samochód zamarł bez ruchu na poboczu, po przejechaniu 227 okrążeń. Podminowany Andretti, który następnego dnia miał zakontraktowany inny wyścig miał już spakowaną torbę. Jak przypuszczał nie było sensu pozostawać do końca wyścigu i przynajmniej pojawiła się szansa na odespanie niepowodzenia. Jednak

Mauro Forghieri miał co do Maria inne plany. Tego dnia Andretti był w doskonałej formie co było widać przez minione 11 godzin. Forghieri zdawał sobie z tego sprawę i postanowił oddać w jego ręce ostatnie pozostające w wyścigu Ferriari 512S, samochód nr. 21, prowadzony do tej pory przez Giuntiego i Vacarellę. Andretti otrzymał jeden prosty rozkaz – wycisnąć z maszyny wszystko co się da i wyprzedzić oba Porsche. Ferrari traciło wówczas nieco ponad jedno okrążenie. Ten dzień należał jednak do Andrettiego, który nie poddał się presji ani zmęczeniu. Dzięki błyskotliwej jeździe wkrótce dogonił wolniejsze Porsche Revsona. Co innego z Porsche 917 Sifferta, które pod względem mocy nie ustępowało Ferrari. Jednak ten wy-

ścig nie wyczerpał się jeszcze z niespodzianek, na dwadzieścia minut przed końcem prowadzące Porsche z numerem 15 zjechało do alei serwisowej. Kolejny raz przyczyną nieplanowanego postoju okazała się wadliwa przednia piasta. W tym samym czasie Andretti wyprzedził Revsona i ponownie znalazł się na prowadzeniu. Na trzecim miejscu pozycję utrzymywał Masten Gregory w Alfie Romeo T33, Porsche Sifferta zdołano naprawić, spadł jednak na czwartą pozycję. Kiedy już wszystko wydawało się jasne, dosłownie na kilka minut przed końcem 12 godzinnej batalii Andretti ku zaskoczeniu wszystkich zjeżdża do alei serwisowej. W boksie McQueena eksplozja radości, w sercach całego zespołu zawitała nadzieja,

luty 2013 / OKtany 115


HISTORIA

że prowadzące Ferrari uległo awarii, a tym samym Porsche z numerem 48 jako pierwsze przekroczy linię mety, Ferrari wyprzedzało Revsona o 53 sekundy. Szybko jednak Andretti zweryfikował te plany, jak się okazało potrzebował tylko zaczerpnąć benzyny aby dowieźć ósme w historii Ferrari zwycięstwo do mety wyprzedzając drugiego Revsona o 22 sekundy. Jednak czy na pewno… Istnieje przypuszczenie, że mogło dojść do pomyłki w obliczeniach, wszak nie było wówczas jeszcze komputerowych pomiarów czasu. Według jednego z chronometrażystów – Johna Bradleya, miało dojść do pewnej nieścisłości w oficjalnym pomiarze, według niego samochód Revsona w rzeczywistości wyprzedzał Andrettiego o jedno okrążenie, w momencie kiedy mijali linię mety. McQueen nie chciał

jednak wnosić protestu, ponieważ zbierał w tym czasie środki na nakręcenie Le Mans i obawiał się że protesty mogą mu zrobić złą Prasę, a drugie miejsce i tak było sukcesem. Zwycięstwo Ferrari w Sebring miało być pierwszym i ostatnim w sezonie 1970. Wszystkie pozostałe wyścigi zostały wygrane przez Porsche 917, z czego dwa przypadły w udziale teamowi Porsche Salzburg sponsorowanemu przez Porsche-Audi. Resztę zgarnął JWA Gulf. Tym bardziej wyścig rozegrany na 5,2 milowym torze zasługuje na uwagę.

116 OKtany / luty 2013


Porsche 917K Vic Elford/Kurt Ahrens i Ferrari 512S Mario Andretti/Arturo Merzario

Zwycięstwo Ferrari w Sebring miało być pierwszym i ostatnim w sezonie 1970.

luty 2013 / OKtany 117


HISTORIA

Porsche 908/02 był doskonałym samochodem, który pozwalał prywatnym zespołom rywalizować o najwyższe stopnie podium. Zwycięstwo w klasie 3-litrowych prototypów i drugie miejsce w klasyfikacji generalnej duetu McQueen/Revson było hucznie wykorzystywane przez dział marketingu Porsche.

118 OKtany / luty 2013


W 2008 roku ogłoszono, że na aukcji organizowanej przez dom aukcyjny Bonhams, wystawione zostanie Porsche 908/02 należące do Solar Productions. Przewidywana cena – 1,500,000 – 2,000,000 $. Warto zwrócić uwagę, że samochód, który dojechał w Sebring na drugim miejscu startował także w LeMans, prowadzony przez Linge / Williams, wyposażony w dwie kamery dostarczył zdjęć do najwspanialszej produkcji o tematyce wyścigów jaki do tej pory powstał. Pierwotnie McQueen również miał wystartować w wyścigu i to w parze z Jackie Stewartem, jednak wytwórnia zagroziła zbyt dużymi konsekwencjami finansowymi, najzwyczajniej nie chcieli ryzykować zdrowia aktora, który przynosił znaczne profity. Wracając do samochodu, ostatecznie został on wycofany z aukcji, jego właściciel nie zdołał w wystarczająco wiarygodny sposób udokumentować jego przeszłości. Kwestią czasu jednak jest kiedy samochód znowu wypłynie na rynek. Ostatnie słowo w tym artykule należy się Peterowi Revsonowi, to on bowiem w decydującym stopniu przyczynił się do sukcesu Porsche z nr. 48. Jednak ze względu na popularność McQueena jego udział często był marginalizowany. Trudno określić jakie relacje panowały po wyścigu pomiędzy dwoma kierowcami. W trakcie gromadzenia materiałów, natknąłem się na artykuł w magazynie Road&Track z października 1970 roku, co ciekawe McQueen twierdzi tam, że z Revsonem spędzili mniej więcej tyle samo czasu za kierownicą. Nie dawało mi to spokoju z tego względu, że w tym samym artykule McQueen mówił, że po dwóch godzinach jazdy uszkodzeniu uległ jego gips i mdlał z bólu. W większości materiałów autorzy podawali, że to Revson prowadził przez większość czasu. Ostatecznie zwróciłem się o pomoc do wspomnianego wcześniej Louis Galanosa, który potwierdził moje wątpliwości sugerując, że udział w wyścigu kształtował się mniej więcej 8 h dla Revsona i 4h dla McQueena. Na tym nie koniec, Galanos napisał mi również, że niedługo po wyścigu,

luty 2013 / OKtany 119


HISTORIA

120 OKtany / luty 2013

skontaktowałem się z siostrą Petera, Jennifer Revson, mówiła że Peter wspominał, iż gdyby sam jechał przez cały wyścig to na mecie byłby bezapelacyjnie jako pierwszy, ponieważ czasy osiągane przez McQueena były wyraźnie słabsze od jego. Biorąc pod uwagę wspomniane wcześniej kontrowersje w pomiarach czasu trudno odmówić mu racji.

stajnia-klasykow.pl

Revson zwierzył się jego znajomemu, że McQueen nie zapłacił mu za udział w wyścigu. Trudno dokładnie zweryfikować tą informację, jednak nie sposób przejść obok niej obojętnie. Nie chciałbym tu jednak oceniać uczestników wyścigu, pamiętajmy, że McQueen dwa tygodnie przed wyścigiem złamał nogę, to że w ogóle wystartował zasługuje na uznanie. Szukając materiałów


Zwycięskie Ferrari 512S. Jak miało się okazać było to jedyne zwycięstwo tego samochodu w sezonie 1970. Należy jednak mieć w pamięci, że Ferrari było w tym czasie mocno zaangażownae w nowy bolid Fromuły 1, który w drugiej części sezonu odniósł wiele sukcesów.

Szukając materiałów skontaktowałem się z siostrą Petera, Jennifer Revson, mówiła że Peter wspominał, iż gdyby sam jechał przez cały wyścig to na mecie byłby bezapelacyjnie jako pierwszy...

luty 2013 / OKtany 121


W następnym numerze


styczeń 2013 / OKtany 123


INSTANT CLASSIC

124 OKtany / luty 2013


Polska premiera Mini Paceman Piotr Szymański foto: Piotr Szymański

luty 2013 / OKtany 125


INSTANT CLASSIC

126 OKtany / luty 2013


P

aceman to kolejna wariacja na temat Mini. Gama tych samochodów powiększa się niemal z miesiąca na miesiąc. Nowe modele przestają już nas zaskakiwać. Dlaczego? Bo wiemy czego można się spodziewać, już przed jazdą testową, a nawet samą prezentacją.

luty 2013 / OKtany 127


INSTANT CLASSIC

128 OKtany / luty 2013


Każde Mini jest drogie, nie ma się co oszukiwać to jest pierwszy element układanki. Kolejne już są bardziej przyjemne: wysublimowana stylistyka, wysoka jakość, dobre silniki, a do tego prowadzenie.

luty 2013 / OKtany 129


INSTANT CLASSIC

Poza ceną szukanie mankamentów nie ma sensu, to udane auta, być może producentowi przyświeca hasło, że każdy następny ma być lepszy i tak też jest. Mnie jednak nic nie jest w stanie przekonać do wybrania nowego auta. Widząc klasyczne Mini i nowe, wybiorę to pierwsze. Wiem, jest stare, może się psuć i jest mniej wygodne, a do tego ma gorsze osiągi. Ma wszystkie minusy, których nie znajdziemy w nowym samochodzie. A jednak to coś, może ten bezpretensjonalny styl i możliwość dopieszczania tego malucha w zwykłym garażu bez specjalistycznych komputerów i narzędzi. Wybór należy do was.

130 OKtany / luty 2013


luty 2013 / OKtany 131



Magazyn OKtany / numer 007 /