Issuu on Google+

magazyn finansów osobistych nr 6

październik 2011

Raport o oszczędzaniu czyli kto, gdzie i jak odkłada Proste sposoby, by zacząć oszczędzać

Jak oszczędza Polak? W numerze:

• Konto przepustką do kredytu • Kredyt dla żaka • Bank pod sąd

• Konto może nam pomóc • Ustawa deweloperska • Salon z nutką ekstrawagancji


redakcja flesz

Witamy Znajomy opowiadał mi kiedyś taki dowcip: Szkot pyta się Szkota: - Co zrobiłeś, żeby przestać się jąkać? - Jak to co?! Musiałem zadzwonić do USA, a wiesz ile to kosztuje?!

Redaktor naczelny: Paweł Adamiak

2

Przypominam go jako przykład opowiadanej i wyśmiewanej w żartach przez wiele lat przesadnej szkockiej oszczędności. Jednak aby nie śmiać się tylko ze Szkotów, w tym numerze Casha postanowiliśmy sprawdzić, jak to jest z oszczędzaniem w Polsce. Publikujemy raport o tym, gdzie i jak oszczędzamy. Osobom, które chciałyby zacząć odkładać, podpowiadamy, jak to zrobić w sytuacji, kiedy wydaje się nam, że nie mamy wolnych środków. Przeczytajcie nasz tekst i przemyślcie, może i Wam uda się znaleźć jakieś wolne środki, by odłożyć jakiś wolny „grosz”. W tym numerze publikujemy kolejne teksty, które przybliżają tematykę kredytową. Nasi doradcy piszą m.in. o tym, jaki wpływ może mieć historia naszego konta na przyznanie nam kredytu hipotecznego. A ponieważ rozpoczyna się właśnie rok akademicki, sprawdzamy, jak wygląda sprawa z kredytem studenckim. Życzę miłej lektury.

Z życia doradcy....

rysuje: Tomasz Stasiak

magazyn finansów osobistych

Redaktor naczelny: Paweł Adamiak Zespół: Marek Nienałtowski, Michał Krajkowski, Tomasz Maciejewski, Marek Badowski, Joanna Pikowska Wydawca: Dom Kredytowy NOTUS S.A., ul. Marszałkowska 76, 00-517 Warszawa mail:cash@dknotus.pl wykorzystano zdjęcia: dreamstime.com, istockphoto.com, fotolia.pl

magazyn finansów osobistych

realizacja:www.nextstep.net.pl


redakcjaflesz

POLECAMY W NUMERZE raport flesz

Raport o naszym oszczędzaniu •

kto, gdzie i jak odkłada

proste sposoby, by zacząć oszczędzać

najczęściej wybieramy lokaty

3

styl wolny

kredyty

Salon z nutką ekstrawagancji

Konto przepustką do kredytu

Geometryczne, proste kanapy oraz wyraziste dodatki, to pomysły architektów na ten sezon.

Historia naszego rachunku to kopalnia wiedzy.

CZYTAJ TAKŻE Starter Prywatny portfel Marka Nienałtowskiego Lokaty gwarancją bezpieczeństwa Kredyt (nie) tylko we frankach Kredyt dla żaka

4 8 22 24 26

Bank pod sąd Konto może nam pomóc Ustawa deweloperska Stary i nowy świat, czyli wino świętej ziemi

magazyn finansów osobistych

28 32 34 36


starter flesz

Analitycy oceniają wydarzenia na rynku. Wejdź i bądź na bieżąco www.domkredytowy.pl Ostrożne prognozy Ministerstwo Finansów przygotowując prognozy finansowe dla Polski kierowało się zasadą ograniczonego zaufania i przekazało opinii publicznej wariant „ostrożny”. Po pierwszej połowie roku już wiemy, że jest lepiej niż Ministerstwo zakładało.

Internet mobilny za darmo!

4

Nie szukajcie żadnej gwiazdki. W Polsce od kilku miesięcy dostępny jest Internet mobilny za darmo. Jedyna obowiązkowa opłata, to wydanie karty (20 zł), a potem już wszystko jest za darmo. Brzmi niewiarygodnie, ale tak to działa. Internet dostarcza firma Aero2, która, wygrywając przetarg Urzędu Komunikacji Elektronicznej na częstotliwość 2,6 GHz, została zobligowana przez UKE do udostępnienia nieodpłatnego dostępu do Internetu przez telefony komórkowe. Zainteresowanie jest duże. Ok. 1000 zamówień dziennie. Czas oczekiwania na kartę – ok. miesiąca.

Pracownicy MF prognozowali, że na koniec sierpnia deficyt budżetowy Polski wyniesie ponad 36 mld zł (czyli 90% z zakładanego rocznego zadłużenia). Z ostatnich informacji wynika, że deficyt na koniec wakacji to niespełna 21 mld zł (40% z zakładanego rocznego zadłużenia). Jak się okazuje wpłacamy do państwowej kasy więcej niż na początku roku zakładano – z podatków PIT i CIT, VAT i akcyzy Polska ma do dyspozycji, póki co, ponad 181 mld zł (a prognozowano, że będzie to niewiele ponad 172 mld zł). Nieco niższe są także wydatki państwa. Dzięki temu jest realna szansa, aby zakończyć rok 2011 z deficytem ok. 30 mld zł (wobec prognozowanych na początku roku ponad 40 mld!).

Pracuje nas więcej i zarabiamy więcej Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, średnie wynagrodzenie w przedsiębiorstwach na koniec sierpnia 2011 wynosiło 3591,23 zł brutto, czyli 2568,97 „na rękę”, ale aż 4254,89 zł kosztów całkowitych dla pracodawcy (wobec 3407,26 zł brutto rok wcześniej). Po wakacjach w sektorze przedsiębiorstw pracowało ponad 5500 osób (5352 osób rok wcześniej). Pozostaje zatem mieć nadzieję, że ta tendencja (wzrost 3-5%) utrzyma się w kolejnych miesiącach.

magazyn finansów osobistych


starterflesz Jak to zrobić, żeby pieniądze nie przelatywały nam przez palce? Jak oszczędzać na co dzień, by zostało nam więcej na przyjemności? Przeczytajcie, wprowadźcie do swojego życia i oszczędzajcie.

5 Udane targi W dniach 17-18 września w hali widowiskowej Atlas Arena w Łodzi odbyły się targi redNet. Wystawcami nie byli tylko deweloperzy, ale także agencje nieruchomości, banki, pośrednicy finansowi, firmy zajmujące się projektowaniem wnętrz czy oferujące elementy wykończenia. Dzięki tak szerokiemu spektrum wystawców zwiedzający mogli w jednym miejscu obejrzeć interesujące ich domy czy mieszkania oraz od razu zadbać o ich urządzenie, jak i poszukać finansowania. - Podczas targów odbyłem kilkanaście spotkań z klientami, którzy przede wszystkim przychodzili już do mnie z ofertami od developerów – mówił po targach Michał Glicner z DK Notus z Łodzi. Skupialiśmy się na sprawdzaniu, obliczaniu zdolności kredytowej oraz wyborze ciekawej oferty kredytu dla poszczególnych inwestycji.

Wielu zwiedzających było zainteresowanych programem „Rodzina na Swoim”. Jak podkreślał Michał Glicner, zauważalne jest dopasowanie ofert mieszkaniowych dla „singli”, tak by mogli oni skorzystać z „Rodziny na Swoim”. Developerzy coraz częściej dopasowują zarówno metraż mieszkania, jak i cenę za m2 do tej grupy odbiorców (mieszkanie nie przekracza 50 m2 a cena za m2 to 4.725,00).

Najbliższe edycje targów Gdańsk 22-23 października Wrocław 22-23 października

magazyn finansów osobistych


starter

Co miesiąc piszemy o twoich osobistych finansach Brakuje na emerytury, ale ich wypłata nie zostanie wstrzymana

6

Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydał oświadczenie, w którym zapewnia, że wypłata emerytur w Polsce nie jest zagrożona. Jednocześnie przedstawił „Prognozę wpływów i wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do 2060 roku”. Wynika z niej, że w wariancie „realistycznym” na emerytury dla obecnych trzydziestolatków będzie brakowało ponad 101 mld zł; w wariancie pesymistycznym braknie ok. 166 mld zł; zaś w wariancie optymistycznym nawet będzie nadwyżka!

Nie jesteśmy wyspą Komisarz Unii Europejskiej ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehn powiedział niedawno, że perspektywy dla całej europejskiej gospodarki się pogorszyły. - Kryzys zadłużenia zaostrzył się, a zamieszanie na rynkach finansowych nadwyręży realną gospodarkę - uważa. Podczas konferencji prasowej, na której KE skorygowała prognozy gospodarcze dla siedmiu najsilniejszych gospodarek UE, padły (nieco pocieszające) słowa, że gospodarka strefy euro do końca roku się zatrzyma, ale jednocześnie nie jest prognozowana recesja. Z drugiej strony Polska i Niemcy otrzymały pozytywną ocenę swojego wzrostu gospodarczego (Polska na poziomie 4%, Niemcy na poziomie niespełna 3%), co minister Jacek Rostowski skomentował optymistycznie: - Utrzymanie prognozy dla Polski na 2011 rok na poziomie 4% potwierdza, że gdyby nie zagrożenia płynące z zewnątrz, to po dotychczasowych wynikach finansowych Polski, moglibyśmy zastanawiać się nad podwyższeniem prognozy na ten i przyszły rok – tłumaczył. Jak się okazuje, nie jesteśmy jednak odizolowaną od innych gospodarek wyspą.

Jednak ilość pieniędzy w systemie emerytalnym zależy od ilości pracujących... A obecnie w Polsce ciężko mówić o baby-boom. Od kilku lat mieliśmy niewielki dodatni bilans przyrostu naturalnego od 0,05% do 0,1%; jednak za pierwsze półrocze 2011 roku znów jesteśmy „pod kreską”.

Jaki zbierać na emeryturę pisaliśmy w 1 numerze magazynu CASH

magazyn finansów osobistych


starterflesz

Poznaj zmiany w programie „Rodzina na swoim” www.domkredytowy.pl Zabij rachunek! Płacić nawet o połowę mniej za rachunek telefoniczny? Dzięki nowej usłudze KillBill (ang. zabij rachunek) jest to możliwe. KillBill to aplikacja dostępna on-line (także na smartfonach), dzięki której możemy dowiedzieć się, jaka oferta telefonii komórkowej jest dla nas najbardziej odpowiednia. System, po wpisaniu przez nas podstawowych danych, pobiera z serwera operatora historię naszych połączeń oraz historię rachunków – wszystko w systemie szyfrowania stosowanym m.in. przez banki. Po przeanalizowaniu otrzymujemy wynik (w zależności od wybranej płatnej opcji) czy bardziej korzystny jest dla nas telefon na abonament, czy też na kartę lub (w wersji droższej), który z czterech największych operatorów na polskim rynku ma dla nas najlepszą ofertę. Podstawowe sprawdzenie kosztuje od 12 do 15 zł; wersja pełna to wydatek ok. 30 zł; ale mając w perspektywie obniżenie rachunków nawet o połowę, chyba warto zainwestować. Firma oferująca aplikację KillBill nie jest powiązana z żadnym z operatorów telekomunikacyjnych, a wyliczenia dokonywane są według matematycznego wzoru, a nie wedle wpływów operatorów.

Strzelając z procy ptakami... Jeśli czytając tytuł wyciągasz telefon i uśmiechasz się, to znaczy, że znasz grę „Angry Birds”, która szturmem zdobywa sympatyków w kolejnych krajach. Dla tych, którzy nie wiedzą, co to są wściekłe ptaki i dlaczego strzela się nimi z procy, słowo wyjaśnienia. „Angry Birds” to gra wymyślona w Finlandii, w której gracz strzela z procy małymi, okrągłymi ptaszkami w cel. Celem jest fort świń, które kradną ptakom jajka. To tyle w skrócie. Gra jest prosta, ma wiele poziomów trudności, ale polega to na takim wypuszczeniu ptaka z procy, aby zebrać jak najwięcej punktów... Ile osób już w to gra? Wg danych producenta, firmy Rovio, grę pobrano już 350 mln razy! (dla porównania: z portalu Facebook korzystało we wrześniu 2011 800 mln użytkowników; w czerwcu 2011 portal onet.pl odwiedziło 13,8 mln użytkowników). Zaczęło się niepozornie – w grudniu 2009 roku udostępniono w Finlandii wersję na iPhona; w lutym 2011 roku aplikacja zawitała do brytyjskiego AppStore, a potem na setki tysięcy telefonów komórkowych użytkowników na całym świecie. Obecnie dostępna jest nie tylko na smartfony (telefony łączące w sobie funkcje telefonu i komputera kieszonkowego; wg badań w Polsce ok. 14% użytkowników telefonów komórkowych posiada smartfona), ale i na konsole, takie takie jak Wii czy Play Station.

magazyn finansów osobistych

7


starter

Prywatny Portfel Marka Nienałtowskiego Choć we wrześniu z globalnych rynków finansowych, w tym także z polskiego, podobnie zresztą jak ze światowej gospodarki, napłynęła cała masa negatywnych informacji, to z całego natłoku doniesień dało się jednak wyłuskać także te pozytywne, a co ważne, dotyczące naszego krajowego podwórka.

8

Dane przedstawione przez Główny Urząd Statystyczny dotyczące produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej i stopy bezrobocia za sierpień pokazały, że skutki obserwowanego obecnie na świecie spowolnienia, jak na razie nie są jeszcze w naszym kraju za bardzo zauważalne. W ósmym miesiącu br. produkcja przemysłowa wzrosła rok do roku o 8,1% - choć oczekiwano jej zwyżki o 4%, sprzedaż detaliczna zwiększała się w tym samym ujęciu o 11,3% (tu zakładano jej 9,1% przyrost), a stopa bezrobocia spadła do poziomu 11,6% i okazała się być zgodna z szerokimi oczekiwaniami rynku. Oczywiście te dobre informacje nie oznaczają wcale, że negatywne impulsy płynące chociażby z części krajów Eurolandu prędzej czy później nie odbiją się negatywnie na stanie polskiej gospodarki, ale dają jednak pewną nadzieję na to, że skala tego wpływu nie będzie zbyt wielka. Potwierdzeniem tej tezy mogą być nie tylko słowa wiceministra finansów Ludwika Koteckiego o tym, że prognozowane spowolnienie dla strefy euro nie musi się mocno przekładać na sytuację naszego kraju, ale też fakt utrzymania przez Komisję Europejską prognozy tempa wzrostu Produktu Krajowego Polski na bieżący rok na poziomie 4,0%. Kolejną z dobrych informacji była też ta, która popłynęła z FTSE Group. Spółka ta, która należy do Financial Times i London Stock Exchange, a zajmuje się obliczaniem międzynarodowych indeksów, w dniu 20 września podjęła decyzję o dodaniu polskiego rynku kapitałowego do listy obserwacyjnej z możliwością jego awansu do bardzo zacnego grona rynków gospodarek rozwiniętych. Decyzja w tej sprawie została podjęta przez FTSE Group przy okazji dokonywanej przez nią corocznej rewizji klasyfikacji krajów. O ewentualnym wejściu Polski do grona rynków rozwiniętych możemy dowiedzieć się już za rok, w momencie kolejnej cyklicznej rewizji. Obecnie nasz rynek kapitałowy klasyfikowany jest przez FTSE w grupie zawansowanych krajów rozwijających się.

magazyn finansów osobistych

8,1% wzrost produkcji przemysłowej rok do roku

11,6% poziom stopy bezrobocia


starterflesz Kiedy małe sprawy dzieją się milion razy, stają się dużą sprawą. Ustanawiają fundament o silnej podstawie ekonomicznej. Jeżeli w jej tworzeniu uczestniczą kobiety, to stanowi ona podwalinę lepszej przyszłości w znaczeniu ekonomicznym i społecznym.

Muhammad Yunus ur. 1940 w Bangladeszu bankier ubogich

PIERWSZA KSIĄŻKA NOBLISTY WYDANA W POLSCE EKONOMIA SOLIDARNOŚCI PROSTA I DOBRA JAK CHLEB SYNERGIA KAPITAŁU PUBLICZNEGO I PRYWATNEGO INNOWACYJNE PRZEDSIĘWZIĘCIA WE WSZYSTKICH SFERACH ŻYCIA

5

Zakończyliśmy czasy kolonializmu, niewolnictwa, apartheidu, choć wielu myślało, że świat bez nich nie przetrwa. Teraz zabierzmy się za kolejną niemożliwą rzecz - świat pozbawiony ubóstwa. Stwórzmy świat według własnego wyboru.

ODMIENIŁY LOS 641 MILIONÓW SPOŚRÓD 1,4 MILIARDA NAJUBOŻSZEJ LUDNOŚCI ŚWIATA magazyn finansów osobistych

Muhammad Yunus ur. 1940 w Bangladeszu bankier ubogich


raport flesz

Polska lekcja oszczędności 10

Jeszcze sześć lat temu nie czuliśmy potrzeby oszczędzania, dobrze ocenialiśmy swoją sytuację finansową, a wartość gromadzonych przez nas pieniędzy rosła. Niekorzystna sytuacja gospodarcza na świecie, niskie zarobki i wzrost cen sprawiły jednak, że zaczęliśmy dostrzegać zalety oszczędzania – również alternatywnego.

12

Grosik do grosika, złotówka do złotówki... Jak to zrobić, żeby pieniądze nie przelatywały nam przez palce? Jak oszczędzać na co dzień, by zostało nam więcej na przyjemności? Przeczytajcie, wprowadźcie do swojego życia i oszczędzajcie.

18

Kto rachuje i oszczędza, temu nie zajrzy w oczy nędza - Polacy biorą sobie tę ludową mądrość do serca, bo w ciągu ostatnich lat starają się nie tylko odkładać gotówkę, ale też robić to „bezpiecznie”.

22 magazyn finansów osobistych


raportflesz

11

czytaj dalej

magazyn finans贸w osobistych


raport flesz

Raport o naszym oszczędzaniu 12

Jeszcze sześć lat temu nie czuliśmy potrzeby oszczędzania, dobrze ocenialiśmy swoją sytuację finansową, a wartość gromadzonych przez nas pieniędzy rosła. Niekorzystna sytuacja gospodarcza na świecie, małe zarobki i wzrost cen sprawiły jednak, że zaczęliśmy dostrzegać zalety oszczędzania – również alternatywnego.

P

rzeciętna polska rodzina przeznaczała w 2005 r. na miesięczne oszczędności zaledwie 90 złotych, a osoby, które odkładały grosz na czarną godzinę stanowiły tylko 1/3 całego społeczeństwa. Reszta zupełnie nie asekurowała się przed brakiem gotówki. – Nie mamy wyrobionego nawyku oszczędzania, nie myślimy o zabezpieczeniu sobie dostatniej przyszłości – ubolewał sześć lat temu prof. Marek Góra, współtwórca polskiego systemu emerytalnego. Profesor zauwa-

żał, że problem oszczędzania leżał nie tyle w braku potrzebnych do tego środków, ale przede wszystkim w braku chęci do odkładania pieniędzy. – Tylko 1/3 gospodarstw domowych źle ocenia swoją sytuację finansową. Połowa osób, które optymistycznie oceniają swoje finanse, nie oszczędza ani grosza! – przypominał Góra, powołując się na dane z raportu firmy Pentor. Z tego samego zestawienia wynikało, że wśród osób oszczędzających, systematycznie rosła wartość gro-

magazyn finansów osobistych


raportflesz

Nie mamy wyrobionego nawyku oszczędzania, nie myślimy o zabezpieczeniu sobie dostatniej przyszłości – ubolewał sześć lat temu prof. Marek Góra, współtwórca polskiego systemu emerytalnego.

madzonych przez nich pieniędzy. To znaczy, że ludzie zaczęli więcej odkładać? Nie, pieniądze się pomnażały dzięki odsetkom od kapitału początkowego, a nie dzięki nowym zaskórniakom. Polacy do oszczędzania wybierali najchętniej krótkoterminowe lokaty, dające możliwość szybkiej wypłaty gotówki. Trudne czasy? Weźmy kredyt O ile trudno przyzwyczaić się do oszczędzania, o tyle łatwo przywyknąć do zaciągania kredytów. Sześć lat temu byliśmy winni bankom ponad 120 miliardów złotych, a nasze długi rosły dwa razy szybciej niż gromadzone oszczędności – alarmował Narodowy Bank Polski. Teoretycznie nie było się czym martwić, bo w porównaniu z krajami Europy Zachod-

niej wypadaliśmy całkiem nieźle – byliśmy pięć razy mniej zadłużeni niż Niemcy i dziesięciokrotnie mniej niż Duńczycy czy Holendrzy. Ale tam, w przeciwieństwie do Polski, ludzie nauczyli się oszczędzać i dzięki gromadzonej przez lata gotówce mogli dostatnio żyć, zaciągać dodatkowe kredyty i myśleć o godnej emeryturze. W 2007 r. oszczędzało niespełna 20% Polaków, a inwestycje podejmowało niewiele ponad 10% z nas. Powód? Zbyt małe zarobki. Efekt? Masowe sięganie po kredyty. – Polacy masowo zaciągają kredyty. W większości przypadków żyjemy na minusie. Wolimy kupić mieszkanie, samochód niż zacisnąć pasa, żeby zainwestować. Mnie to nie dziwi – Polacy tak często zaciskali pasa, że wreszcie chcą żyć na pew-

magazyn finansów osobistych

13

czytaj dalej


raport flesz nym poziomie – przekonywała cztery lata temu Janina Pękacz, analityczka bankowa. W ciągłej drodze po kredyt W połowie 2010 r. zarobki przeciętnego Polaka przekraczały 3400 złotych. Mimo to coraz mniej z nas było w stanie wygospodarować z dochodów jakieś oszczędności. Nie słabł jednocześnie popyt na kredyty. Zadłużaliśmy się masowo już nie tylko w bankach, ale też w instytucjach parabankowych, jak SKOK czy Provident. W konsekwencji tych pożyczkowych trendów prawie 45% gospodarstw domowych miało problem ze spłatą zadłużenia. Polacy zrozumieli, że trzeba zacząć oszczędzać już nie tylko poprzez odkładanie gotówki. – Zakupy robimy generalnie w Lidlu - po co płacić np. za mle-

ko 2,20 zł w sklepie osiedlowym, kiedy w markecie jest za 1,69 zł? Często chodzimy na rynek, nie tylko po warzywa i owoce, ale też po proszki i płyny do prania - oryginalne niemieckie, w cenie podobnej do polskich odpowiedników, ale mam pewność, że w paczce jest 100% proszku, a nie 50% wypełniacza. Zrezygnowałem poza tym z abonamentu GSM na korzyść prepaida - po co mam płacić raty za coraz to nowszy telefon? – pisał jeden z internautów na forum internetowym Onet.pl. Inny radził, żeby wziąć się za porządki – znaleziony w piwnicy złom, płyty winylowe czy stare kasety audio cieszą się na rynku dużym zainteresowaniem, można więc zarobić na ich sprzedaży. Padały też propozycje zrezygnowania w ramach oszczędności z dzieci, kupowania odzieży jedynie na wyprzedażach

Kobiety vs. Mężczyźni – kto bardziej oszczędza?

14

Kobiety równie często jak mężczyźni korzystają z podstawowych usług bankowych (konto osobiste czy karta debetowa), jednak bardziej zaawansowane produkty są wśród nich dużo mniej popularne. Konto bankowe przez Internet obsługuje 28% Polaków i o 10% mniej Polek. Panie dużo rzadziej używają kart kredytowych, panowie zaś częściej korzystają z produktów oszczędnościowych (lokaty, konta oszczędnościowe) i inwestycyjnych (akcje, fundusze inwestycyjne, produkty strukturyzowane). 61%

61%

Konto w banku 23%

22%

Karta debetowa/płatnicza

21%

Konto oszczędnościowe

28%

Konto internetowe

26%

18% 18%

Tradycyjna lokata w banku 11% 23%

12%

Kredyt gotówkowy Karta kredytowa

17% 12% 8%

Pakiet Assistance do konta

5%

7%

Akcje notowane na giełdzie

5%

9%

Lokata „antypodatkowa”

9%

Fundusze inwestycyjne

magazyn finansów osobistych

5% 4%


raportflesz i stołowania się we własnej kuchni, a nie w miejskich restauracjach. Oszczędzanie to nie tylko ROR Szacunki Analiz Online za 2010 r. wskazywały, że oszczędności Polaków wzrosły w ciągu 12 miesięcy o 20%. Brzmiało obiecująco, ale statystyki były nieco mylące, bowiem za oszczędności należało uznawać nie tylko odłożoną gotówkę, po którą w każdej chwili mogliśmy sięgnąć, ale też inne kategorie finansowych aktywów: Otwarte Fundusze Emerytalne, akcje spółek giełdowych czy obligacje. Optymizm mógł studzić dodatkowo opublikowany przez GFK Polonia raport z badań konsumenckich, z którego wynikało, że poziom skłonności Polaków do oszczędzania regularnie spadał. I nie był wcale zależny od kryzysu czy ruchomych współczynników ekonomicznych. Rok temu w znacznej części (62%) chcieliśmy odkładać pieniądze, ale bieżące wydatki nam na to nie pozwalały. – Pozytywny stosunek do oszczędzania, a samo oszczędzanie, to nie to samo. Żeby oszczędzać, potrzebne są nie tylko chęci, ale też możliwości. Ciągle spora część Polaków nie dysponuje wystarczającymi zasobami – tłumaczył prof. Tadeusz Tyszka z Centrum Psychologii Ekonomicznej przy Akademii im. L. Koźmińskiego w Warszawie. Zwracał on również uwagę, że wśród wielu z nas występuje „preferencja czasu teraźniejszego”. – Ludzie wolą otrzymać 1000 zł dzisiaj, niż 1500 zł za pół roku – liczy się dla nich natychmiastowa nagroda. Takie osoby nie lubią oszczędzać, wolą od razu wydać pieniądze na coś przyjemnego – wyjaśniał prof. Tyszka.

Rozsądny jak Polak? Z czasem Polacy stali się bardziej świadomi potrzeby mądrego oszczędzania, niekoniecznie jednak przy udziale banku. Co trzeci z nas przechowuje oszczędności w przysłowiowej skarpecie. Z konta lub lokaty bankowej korzysta ponad 60% rodaków, inni lokują pieniądze w nieruchomościach, kosztownościach, funduszach inwestycyjnych czy polisach na życie. Choć w Polakach pokutuje przeświadczenie o tym, że jesteśmy narodem żyjącym ponad stan i na kredyt, coraz częściej potrafimy rozważnie dysponować swoimi finansami.

magazyn finansów osobistych

Postaw się, a zastaw się Do oszczędzania nie skłaniały Polaków również święta. Na Boże Narodzenie w 2010 r. wydaliśmy po 1500 złotych, czyli prawie 2% więcej niż rok wcześniej. W tym samym czasie mieszkańcy Europy Zachodniej, przestraszeni kryzysem, przeznaczali na święta po 700 euro. I choć w przeliczeniu na złote ta kwota przekracza polskie wydatki, dla mieszkańców tamtych państw była o ponad 6% mniejsza niż rok wcześniej. To, że Polacy nie lubią rezygnować z przyjemności, potwierdza też badanie SMG/KRC dla Kampanii Piwowarskiej. Wynikało z niego, że byliśmy w stanie porzucić czasopisma, ciuchy, domowe sprzęty, a nawet podróże, ale nie zrezygnować z piwa. Raport pokazywał, że nie baliśmy się kryzysu gospodarczego. Mądry Polak po szkodzie Największą ochotę na oszczędzanie zaczynamy czuć, kiedy brakuje nam pieniędzy. Tyle że wtedy nie ma już z czego odkładać. Nie starcza nam na ubrania (22%), lekarstwa (17%) i żywność (10%). Jak poradzić sobie z tym problemem i zachęcić Polaków do oszczędzania? Prof. Tyszka proponuje, aby skłonności do odkładania pieniędzy zaszczepiać w ludziach już od najmłodszych lat. – W miarę rozwoju dzieci następuje zjawisko ekonomicznej socjalizacji. Dzieci uczą się rozumieć świat gospodarczy, przyswajają sobie pojęcia, umiejętności, zachowania z życia gospodarczego. Jedną z dziedzin tego życia jest oszczędzanie. Badania pokazują, że dzieci już dosyć wcześnie są świadome istnienia oprocentowania lokat bankowych – przekonuje. Komisja Nadzoru Finansowego wysunęła rok temu zupełnie inny po-

15

czytaj dalej


raport flesz mysł. Posłużyła się logiką: skoro jesteście takim konsumpcyjnym społeczeństwem, ograniczymy wam kredyty konsumpcyjne – nie będzie pieniędzy, nie będzie konsumpcji. Pomysłowi sprzeciwił się jednak Związek Banków Polskich, który zaproponował budowę spójnego, stabilnego systemu zachęt, które przekonałyby Polaków, że oszczędzanie na cele emerytalne, oświatowe, zdrowotne czy mieszkaniowe się opłaca. – Taki system, nawet w formie ulg fiskalnych, powinien opłacić się państwu. Oszczędzanie rozpoczęte

dzięki ulgom może stymulować rynek oraz zabezpieczyć emerytury dla przyszłych pokoleń. Polacy nauczeni oszczędzania i posiadający własne zasoby, przestaliby liczyć na beneficja rządowe. Oczywiście system ten przyniósłby korzyści także instytucjom finansowym, które dzięki lokatom nie musiałyby pożyczać kapitału na kredyty za granicą – twierdził Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP. Zaciskać pasa czy chwytać dzień? Wyniki badań na temat postaw Polaków wobec oszczędzania z końca 2010 r. pokazały, że 75% z nas uważało się za osoby rozsądnie planujące wydatki, nierozrzutne, rzadko ulegające impulsom zakupowym. Z drugiej jednak strony, kiedy oddalała się od nas wizja spowolnienia gospodarczego, ożywialiśmy się i działaliśmy według epikurejskiej zasady „carpe diem”. Istniała w Polsce spora grupa osób, dla której oszczędzanie było opłacalne, ale której brakowało albo wiedzy, albo środków potrzebnych do realnego odkładania pieniędzy. Wśród oszczędzających przeważały osoby dobrze sytuowane, które chciały zadbać o swoje konsumpcyjne potrzeby. Jeśli oszczędzały osoby mniej zamożne, to po to, żeby zabezpieczyć się przed życiowym ryzykiem. Badanie z końca 2010 r. uwidoczniło potrzebę edukacji społeczeństwa w kwestii szeroko pojętych finansów. Zauważono konieczność wyrównania poziomu wiedzy między „rozsądnymi” – osobami, które w razie kryzysu będą umiejętnie zarządzać swoimi pieniędzmi, „rygorystycznymi” – zarabiającymi mało, ale czującymi potrzebę oszczędzania, i „lekkoduchami” – najuboższymi, którym trzeba uświadomić, że kredyty nie służą chronieniu domowych budżetów. Początek 2011 r. pokazał, że 80% Polaków korzysta z produktów i usług bankowych, ale dobiera je wciąż ostrożnie. Stawiamy na oszczędności, a nie inwestycje czy kredyty. Instytut Homo Homini przeprowadził dla Deutsche Banku badania, z których wynika, że Polacy wolą nie podejmować ryzyka funduszy inwestycyjnych, a w zamian za to maksymalizować zyski na lokatach antybelkowych, unikając podatku. Największą popularnością cieszą się konta osobiste, które użytkuje ponad 60% z nas. Co piąty Polak gromadzi swoje oszczędności na lo-

magazyn finansów osobistych


raportflesz da oszczędności. Pomimo, że świadomość konieczności oszczędzania w Polsce rośnie, wciąż jest dużo do zrobienia. Co trzecia osoba trzyma pieniądze w domu, a 61% robi zakupy w najwygodniejszym, ale niekoniecznie najtańszym miejscu – mówi Eric Drok, wiceprezes ING Banku Śląskiego.

Eksperci uważają, że nawyk oszczędzania stałby się powszechniejszy, gdyby zaczęto wpajać go ludziom od najmłodszych lat. – Dzieci uczą się rozumieć świat gospodarczy, przyswajają sobie pojęcia, umiejętności, zachowania z życia gospodarczego. Jedną z dziedzin tego życia jest oszczędzanie. Badania pokazują, że dzieci już dosyć wcześnie są świadome istnienia oprocentowania lokat bankowych – przekonuje prof. Tadeusz Tyszka z Centrum Psychologii Ekonomicznej przy Akademii im. L. Koźmińskiego w Warszawie.

Alternatywna redukcja Na co najczęściej odkładamy pieniądze? Najważniejsza jest dla nas przyszłość dzieci (83%), zabezpieczamy się przed nadejściem „czarnej godziny” (78%), ale odkładamy też na samochód, mieszkanie i emeryturę. Oprócz faktycznego depozytowania gotówki nauczyliśmy się w ciągu ostatnich lat oszczędzać też w inny sposób. Wzrost cen paliw, żywności, gazu, energii elektrycznej i umacniająca się szwajcarska waluta skłoniły nas np. do kupowania w dyskontach. Tanie markety dają nam możliwość zakupów po konkurencyjnych cenach i uczestnictwa w licznych promocjach. Dzięki dyskontom 33% Polaków zauważyło w czerwcu oszczędności w domowym budżecie. Podwyżki cen żywności spowodowały, że nauczyliśmy się poszukiwać także alternatywnych form oszczędzania. – W 2011r. zauważyliśmy wyraźny wzrost zainteresowania konsumentów metodami próżniowego przechowywania żywności – informuje Krzysztof Nieborek, dyrektor generalny firmy AWG Polska. – Nasze produkty umożliwiają zminimalizowanie strat pieniężnych związanych z nieplanowanym pozbywaniem się przeterminowanej i niezdatnej do spożycia żywności, pozwalając zaoszczędzić średnio od 50 do 200 zł miesięcznie, co budzi duży entuzjazm klientów – dodaje.

katach, co może wskazywać na popularyzację tego produktu bankowego. Gdzie mieszkasz, tak oszczędzasz Miejsce zamieszkania może mieć wpływ na to, jak bardzo jesteś oszczędny? Okazuje się, że tak. „Oszczędnościowy Barometr ING” z lipca tego roku pokazał, że najwięcej zaskórniaków potrafią zgromadzić poznaniacy, a najbardziej rozrzutni są mieszkańcy Warszawy. Jednak w skali całego kraju wszyscy coraz wyraźniej dostrzegamy korzyści z oszczędzania. – Polacy są świadomi zalet oszczędzania - już trzech na czterech z nas deklaruje, że posia-

17

Rekordowy wrzesień Początek września przyniósł informacje o rekordowym poziomie oszczędności Polaków, które przekraczają obecnie 950 miliardów złotych. Zdecydowanie największy wpływ na zachowane pieniądze miały Otwarte Fundusze Emerytalne. Mimo relatywnie słabej sytuacji na giełdzie, zyski dla oszczędzających wygenerowały także akcje publicznych spółek. Do wzrostu pieniężnych zasobów Polaków przyczyniły się także depozyty złotowe i walutowe. Aleskandra Głąb W tekście wykorzystano informacje z: Gospodarka.gazeta.pl, Praca.wp.pl, Onet.pl, Bankier.pl, Pentor.pl i Deutsche-bank-pbc.pl.

magazyn finansów osobistych

czytaj dalej


raport flesz

Praktyczne rady

Jak oszczędzać? Grosik do grosika, złotówka do złotówki... Jak to zrobić, żeby pieniądze nie przelatywały nam przez palce? Jak oszczędzać na co dzień, by zostało nam więcej na przyjemności? Przeczytajcie, wprowadźcie do swojego życia i oszczędzajcie.

KUCHNIA

18

Możliwości oszczędzania w kuchni jest sporo – od robienia zakupów w dyskontach, przez niemarnowanie żywności, na regularnym czyszczeniu (odmrażaniu) lodówki kończąc. Ale wiele osób zapomina, że można bez większych problemów zaoszczędzić także w trakcie gotowania. Wystarczy pamiętać, aby wodę na makaron (ziemniaki, ryż) posolić dopiero, gdy ta się zagotuje, czy przykrywać garnki z gotującymi się sosami czy zupami. W pierwszej sytuacji działa chemia – woda z solą wrze w wyższej temperaturze, zatem potrzeba więcej energii, aby ją zagotować; w drugim przypadku ciepło z palnika zatrzymujemy pokrywką, dzięki czemu potrawa jest „grzana” także od góry.

ODPADKI

Warto zainteresować się umową na wywóz śmieci – wiele firm oferuje bezpłatny odbiór odpadków posegregowanych (papier, szkło, odpadki mokre itp.). Poświęcając kilka sekund na wyrzucenie butelki po wodzie do odpowiedniego pojemnika możemy zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych w skali roku.

WODA

Kupujemy pralki, które zużywają mało wody, zmywarki, które potrzebują niespełna 10 litrów, aby umyć całą stertę naczyń. Ale bardzo często zapominamy o tym codziennym zużyciu wody. Myjąc zęby można zakręcić wodę – w czasie, gdy my szczotkujemy zęby, z kranu może uciec około litra wody! Wizyta w łazience 3 osób dwa razy dziennie to już 6 litrów – prawie tyle ile potrzebuje zmywarka, którą włączamy zdecydowanie rzadziej.

magazyn finansów osobistych


raportflesz

ŁĄCZNOŚĆ KOMÓRKOWA

Bez telefonu jak bez ręki... Ale czy faktycznie co dwa lata potrzebujemy nowy aparat? Przedłużając umowę z operatorem (lub zmieniając operatora) warto zapytać o ofertę „bez telefonu” - często jest ona zdecydowanie tańsza (w tej samej cenie abonamentu dostajemy dużo więcej minut lub te same minuty dostajemy za niższą kwotę). Z czego to wynika? Z kosztów samych aparatów telefonicznych. To, że płacimy za telefon 1 zł nie oznacza, że jest on tyle wart. Pozostałą wartość płacimy „w ratach” wraz z comiesięcznym abonamentem.

TELEWIZJA

Najtańszym rozwiązaniem jest nie kupowanie telewizora :-) Oszczędzamy wtedy nie tylko pieniądze, ale i czas i nerwy – zamiast oglądać nieciekawy film przerywany co chwila reklamami, możemy pójść z dzieckiem na spacer czy do kina. Dla tych, którzy jednak nie wyobrażają sobie życia bez telewizora, pozostaje pilnowanie czasów umów i promocji z dostawcą sygnału telewizyjnego. Czasami zawierając umowę na 2 lata otrzymujemy przez ten czas zniżkę 50% na wybrane usługi. Gdy umowa się kończy nadal jednak dostajemy zamówione programy, tyle, że z wyższym rachunkiem. Warto wiedzieć kiedy wygasa nam nasza promocja, aby móc zawczasu poszukać nowej.

ZAKUPY

Ile razy w tygodniu zaglądasz na portale z ofertą grupowych zakupów? Raz? Warto co kilka dni! I wbrew pozorom nie chodzi tu o kupowanie wszystkiego jak leci, tylko dlatego, że jest tanie i „może się przydać”. Portale oferujące grupowe zakupy (groupon, happyday, klubokazji, gruper i inne) dają możliwość nabycia kosmetyków, książek czy usług po bardzo okazyjnych cenach. Jeśli więc jest coś, co i tak chcemy kupić – warto sprawdzić czy przypadkiem 100 innych osób też na taki produkt nie poluje.

19 CIEPŁO

Zdecydowana większość z nas lubi, gdy w domu jest ciepło. Stąd też często grzejniki ustawiane są na najwyższe możliwe obroty... a gdy przychodzi rachunek za ogrzewanie, jest płacz. Bo ciepło, które wytworzymy w domu, ucieka – przez okna, drzwi czy do sąsiadów nad nami. Warto zatem przed tegorocznym sezonem grzewczym zakupić termometr pokojowy i starać się utrzymywać temperaturę w mieszkaniu na poziomie 21-23*C. Skorzysta na tym nie tylko nasza kieszeń, ale i skóra (nie będzie tak wysuszona gorącym powietrzem). czytaj dalej

magazyn finansów osobistych


raport flesz DOMOWE BIURO

Im mniej papieru zużywamy w biurze, tym lepiej. Zwłaszcza dla środowiska. Jeśli jednak musimy już coś wydrukować to pamiętajmy, aby ustawiać drukowanie dwustronne. Gdy materiałów nie potrzebujemy wynosić na zewnątrz, można drukować w opcji „szkic roboczy” - zużywając znacznie mniej tuszu. A gdy tusz się skończy, poszukajmy tańszych zamienników.

BATERIE/ŻARÓWKI

20

Niektórzy używają powiedzenia „jestem za biedny, by kupować tanie rzeczy”. W przypadku baterii i żarówek to stwierdzenie sprawdza się prawie zawsze! Jeśli mamy w domu wiele urządzeń działających na „paluszki” (baterie AA lub AAA), można zainwestować w akumulatorki. Taki akumulator kupujemy raz i potem tylko ładujemy, gdy jest potrzeba. Zazwyczaj inwestycja zwraca się przy 5-7 ładowaniu. Jest to szczególnie przydatne fotografom, majsterkowiczom itp. Energooszczędne żarówki także są droższe od „zwykłych”, ale zamiast kupować żarówkę co roku, kupujemy jedną na 6-7 lat. Opłaca się.

KSIĄŻKI

Ceny książek z roku na rok rosną, ale to nie powód, aby odmawiać sobie przyjemności czytania! Zawsze można odwiedzić najbliższą bibliotekę i zapoznać się z nowościami. Obecnie bardzo często biblioteki nie przypominają już zakurzonych pokoi z poprzedniego wieku, tylko są prężnie działającymi centrami kultury, oferującymi nie tylko najnowsze publikacje, ale i sprowadzające na zamówienie konkretne książki.

ŁĄCZNOŚĆ STACJONARNA

Jeśli bywamy w domu tylko w godzinach wieczorno-nocnych i czas ten przeznaczamy najczęściej na sen, można zastanowić się nad zlikwidowaniem telefonu stacjonarnego. Co miesiąc to od 20 do 80 zł (w zależności od operatora i wybranej oferty), które zostają nam w kieszeni.

magazyn finansów osobistych


raport opinieflesz

21

czytaj dalej

magazyn finans贸w osobistych


raport flesz

Lokaty gwarancją bezpieczeństwa 22

Stare przysłowie mówi, że kto rachuje i oszczędza, temu nie zajrzy w oczy nędza. Polacy biorą sobie najwyraźniej tę ludową mądrość do serca, bo w ciągu ostatnich lat starają się nie tylko odkładać gotówkę, ale też robić to „bezpiecznie”. W efekcie największy udział w oszczędnościach gospodarstw domowych stanowią niezmiennie lokaty. Największą zaletą lokat jest bezpieczeństwo, jakie depozyty zapewniają przechowywanym na nich pieniądzom. Obecnie lokaty w bankach (komercyjnych i spółdzielczych) są w Polsce gwarantowane w 100% do kwoty 100 tysięcy euro. Limit gwarancji dotyczy środków zgromadzonych w danym banku przez jednego deponenta, zaś w przypadku gotówki wpłaconej na rachunek wspólny (np. współmałżonków) – każdego ze współposiadaczy rachunku. Wypłatę depozytów zapewnia Bankowy Fundusz Gwarancyjny, a system gwarantowania zaczyna działać,

magazyn finansów osobistych


raportflesz Depozyty gospodarstw domowyc w mln

445101,2

193789,41

97800,3

sierpień 2004

sierpień 2011

sierpień 1997

W sierpniu tego roku wartość depozytów bankowych przekroczyła 445 miliardów złotych. To o ponad 80% więcej niż cztery lata temu – podaje Narodowy Bank Polski. Żródło: opracowanie własne DK NOTUS na podstawie danych z NBP

kiedy spełnia się „czarny scenariusz”. W praktyce oznacza to tyle, co wydanie przez Komisję Nadzoru Finansowego decyzji o zawieszeniu działalności któregoś z banków i złożeniu wniosku o ogłoszenie jego upadłości. Dobrze, bo prosto Na korzyść depozytów bankowych działa także prostota ich konstrukcji. Obecnie najbardziej pożądane są zwłaszcza te z dzienną kapitalizacją odsetek, omijające tzw. podatek Belki. Poza tym, mimo że „know-how” społeczeństwa na temat rynków i produktów finansowych stale rośnie i ciągle podnosi się też stopnień ubankowienia, nadal wielu oszczędzających najchętniej wybiera rozwiązania, które są najmniej skomplikowane i z którymi już kiedyś mieli do czynienia.

daniu lokaty bankowej już na samym początku wiadomo, ile brutto można na niej zarobić, czego w żaden sposób nie da się określić inwestując np. w rynek akcji. Dla wielu Polaków gwarantowane 5% zysku jest o wiele większą zachętą do oszczędzania, niż oferta wielokrotnie większego, ale niepewnego zarobku. Zanim wybierzesz – pomyśl Decydując się na założenie lokaty trzeba pamiętać przede wszystkim, aby wybierać oferty jak najwyżej oprocentowane. Wybór baku jest w przypadku depozytów kwestią wtórną, co wiąże się ze wspomnianym wcześniej systemem gwarantowania. Zakładając lokatę należy też umiejętnie ustalić wysokość minimalnego, koniecznego do uzyskania oprocentowania, które zagwarantuje, że depozyt pozwoli nam na zarobek nie tylko w ujęciu brutto, ale da też możliwość realnego zysku (po odjęciu podatku i uwzględnienia wskaźnika inflacji). Kalkulując… Warto mieć na uwadze, że o ile wysokość podatku Belki jest stała i wynosi 19%, tak wskazanie stopnia inflacji jest bardzo trudne do prognozowania. Rozważając w tej chwili założenie rocznej lokaty i przyjmując inflację na koniec października przyszłego roku na obecnym 4,3-procentowym poziomie, jej oprocentowanie musi być równe co najmniej 5,31%, jeśli chcemy się jedynie ustrzec przed wzrostem cen. Ale jeżeli planujemy już coś dodatkowo zarobić na naszych środkach finansowych, musimy szukać lokat z wyższym oprocentowaniem. Z kolei jeśli przyjąć do obliczeń spodziewaną przez NBP inflację na II kwartał przyszłego roku (ok. 2,5%), wysokość minimalnego, koniecznego do uzyskania oprocentowania lokaty mogłaby wynosić nieco ponad 3%.

Lepszy wróbel w garści… Nie bez znaczenia jest także fakt, że przy zakła-

magazyn finansów osobistych

23

Marek Nienałtowski Główny Analityk Dom Kredytowy Notus masz pytanie? kliknij i napisz do autora marek.nienaltowski@dknotus.pl czytaj dalej


kredyty flesz

Kredyt (nie) tylko we frankach Silny cross-sell i zaporowa marża to nieodłączne elementy kredytów udzielanych we frankach szwajcarskich. To jednak warunki na tyle niewygodne, że banki coraz częściej albo ograniczają, albo całkowicie rezygnują z pożyczek w CHF. Ale mimo światowego kryzysu i niestabilnego rynku pieniądza, waluta Helwetów jest wciąż dla Polaków najbardziej atrakcyjna i najmniej ryzykowna.

24

Dlaczego do tej pory tak ufaliśmy frankowi? Powodów jest wiele – wysoki kurs szwajcarskiego pieniądza, stosunkowo niski koszt odsetkowy kredytu zaciągniętego w tej walucie, stabilność gospodarcza Szwajcarii czy choćby opinia naszych znajomych. Lista pozytywnych argumentów jest długa, dlatego do niedawna trudno było skłonić konsumenta, by przy decyzji o kredycie spojrzał przychylnie na inną walutę. Tym bardziej, że wszystkie zalety szwajcarskiego pieniądza poparte są wieloletnimi analizami, mają solidne podstawy. Frank należy do grupy walut stabilnych, toteż jej nabywanie stanowi jeden z ulubionych sposobów inwestorów na lokowanie gotówki. Chciałabym jednak wrzucić łyżkę dziegciu do tego miodu i zastanowić się, czy rzeczywiście kredyty w CHF są obecnie najtańsze? Czy tęsknota za frankiem jest uzasadniona? Czy godząc się z ryzykiem kursowym i świadomie rezygnując z kredytu w złotych kosztem pożyczki w euro, faktycznie wybieramy gorszy produkt i płacimy więcej niż klient zadłużający się w szwajcarskiej walucie? Euro z korzystniejszą marżą Niekoniecznie. Kluczowym argumentem decydującym o wyborze kredytu jest jego

cena, czyli marża – stała, zapisana w umowie, wiążąca obie strony na następne kilkadziesiąt lat. Zapomnijmy tu o Liborze czy Euriborze. Owszem, są to składniki oprocentowania, ale zmienne i uzależnione od stóp procentowych ustalanych przez banki centralne, a na to wpływu nie mamy. Składowo oprocentowanie w CHF wypada korzystnie, jeśli jednak wnikliwie spojrzymy na problem okaże się, że łączne oprocentowanie to jedynie marża, bo Libor oscyluje obecnie na granicy 0,0%. Tej samej wysokości kredyt w europejskiej walucie, podobnie oprocentowany, to z reguły marża kredytowa niższa o około 1 p.p. w stosunku do tej, którą oferują banki przy okazji franków. Umowna, wyjściowa cena kredytu w euro jest więc korzystniejsza od ceny w CHF właśnie o ten 1 p.p.. Cross-sellingiem po kieszeni Drugim składnikiem ceny kredytu są koszty okołokredytowe – prowizje, ubezpieczenia, opłaty za wycenę, kolejne inspekcje podczas uruchamiania transz oraz wszystko, co składa się na Rzeczywistą Roczną Stopę Oprocentowania (RRSO). Bank przyznając kredyt we frankach pobiera prowizję za udzielenie pożyczki albo opłatę przy-

magazyn finansów osobistych


kredytyflesz gotowawczą, które stanowią około 2% kwoty wiązujemy się do przelewania konkretnej kwokredytu. Często kredytodawca wymaga także ty wynagrodzenia albo godzimy się na zakup od klienta wykupu pakietu ubezpieczeń. Deubezpieczeń. W przypadku niedotrzymania wacydując się na euro można skorzystać z ofert runków cena kredytu wzrośnie do poziomu mibanków, w których opłaty początkowe są zminimalizującego zysk, a to podważy sens podejnimalizowane, a czasem w ogóle ich nie ma. mowania ryzyka kursowego. Obecnie banki nie W rzeczywistości RRSO traktują takich zapisów rytakiego kredytu jest niżgorystycznie, jestem jedsza od pożyczki oferowanak przekonana, że w wyDecydując się na kredyt należy: nej w szwajcarskiej wajątkowych sytuacjach go- zwrócić uwagę na jego cenę, czyli marżę, jaką oblucie. Klient zadłużająspodarczych zaczną weryficiążone będą poszczególne raty; - przeanalizować koszty okołokredytowe, jakie bęcy się w euro od samekować, czy klient wywiązudziemy musieli ponieść, zaciągając kredyt (prowizje, go początku obserwuje się z zapisów umownych ubezpieczenia, RSSO); je owoce swojej decyzji, dotyczących cross-sell. I co - orientować się w kursie walut i pamiętać o zasaw chwili, gdy zyski klienstanie się, gdy choćby raz dzie: najlepiej zadłużać się przy najwyższej cenie data decydującego się na nie spełnimy wymagań, nego pieniądza; CHF przez pierwsze kila marża wróci do wysokie- dobrze zastanowić się, czy będziemy w stanie sukanaście lub kilkadziego poziomu sprzed promomiennie wypełniać zobowiązania, jakie niesie za siąt miesięcy pochłaniają cji? Zasadniczo można resobą pakietowa sprzedaż kredytów (cross-selling); koszty prowizji i innych finansować kredyt, jednak - wybierać takie oferty, które pozwolą na minimaliopłat okołokredytowych. paleta ofert w CHF jest wyzację ryzyk i nie pociągną za sobą nadmiernych dojątkowo zawężona i droga. datkowych kosztów. Lepsze euro Ewentualne przewalutowaw kryzysie niż nie pociągnie za sobą duże frank w złotych koszty, które zniwelują doczasach tychczasowe korzyści. A nam pozostanie trwać Kolejnym czynnikiem determinującym wyprzy drogiej umowie. W tym samym czasie konbór waluty kredytu jest kurs danego pieniąsument decydujący się na kredyt w euro nie będza. W ostatnim miesiącu CHF osiągnął cenę dzie miał takiego dylematu. Ofert dla chętnych, dotychczas nienotowaną, co mogłoby skłonić którzy chcą zadłużyć się w europejskiej walucie do wyboru takiej oferty jako najkorzystniejjest co najmniej kilkanaście, więc zmiana banku szej. Podstawowa zasada przy wyborze kremoże być wtedy jedynie formalnością. dytu walutowego, to bowiem zadłużyć się po jak najwyższym kursie pieniądza. Pozwala to Przede wszystkim: analizuj na minimalizację ryzyka. Większość kredyWybór kredytu walutowego zawsze wiąże się tobiorców zapomina jednak, że polski złoty z ryzykiem. Najważniejsze, by to ryzyko zminitraktowany jest przez inwestorów po macomalizować i nie kumulować kosztów dodatkoszemu. Mimo trudnej sytuacji w strefie euro wych, a przede wszystkim – kierować się zdroi bardzo dobrych ocen polskiej gospodarki, to wym rozsądkiem i każdą z ofert poddać szczenasze banknoty sprzedaje się w pierwszej kogółowej analizie. Bo jak widać, pozornie pewny lejności w przypadku wahań na rynku finani tańszy kredyt w CHF nie musi okazać się najsowym. A takie sytuacje wpływają również na lepszym dla naszego portfela. wzrost kursu innych pieniędzy i docelowe zadłużanie się w euro staje się wtedy opłacalne. Kredyt w CHF, czyli pakiet zobowiązań Nie bez znaczenia jest także komfort obsługi danego produktu. Decydując się na kredyt we frankach z reguły wybieramy pakiet promocyjny cross-sell. W zamian za niższą marżę zobo-

Joanna Pikowska

doradca finansowy Dom Kredytowy Notus masz pytanie? kliknij i napisz do autora joanna.pikowska@dknotus.pl

magazyn finansów osobistych

25


kredyty flesz

Kredyt dla żaka Co to jest kredyt studencki i dla kogo jest przeznaczony? Kto może z niego skorzystać i na jakich zasadach?

26

K

redyt studencki jest często pierwszym kontaktem młodego człowieka z bankiem. Został on stworzony w celu ułatwienia szerszej grupie młodzieży na poszerzanie wiedzy na uczelniach wyższych. Dzięki temu produktowi przyszły student ma możliwość uzyskania finansowania na dalszą naukę na wybranym przez siebie kierunku studiów. Zale-

tą kredytu studenckiego jest niewątpliwie to, że jest on spłacany dopiero po ukończeniu kształcenia. Może się o niego aktualnie ubiegać zarówno osoba dopiero rozpoczynająca naukę, jak również już „czynny” student. Warunek stanowi rozpoczęcie trybu kształcenia przed ukończeniem 25 roku życia. Kredytobiorca potrzebuje poręczycieli, ale w sytuacji, gdy nie mamy zbyt dużego wsparcia,

magazyn finansów osobistych


kredytyflesz Produkt

Kwota

Oprocentowanie

Okres w latach

Rata miesięczna

Kredyt studencki

30 000,00 zł

2,38%

4

655,78 zł

Kredyt gotówkowy

30 000,00 zł

15,50%

4

842,55 zł

Oszczędności w skali miesiąca

186,77 zł

Z powyższych wyliczeń wynika, że istnieją znaczne różnice w oprocentowaniu konkurencyjnych produktów bankowych. Różnica w płaconych odsetkach między nimi jest jednak tak znaczna, że jak widać można na kredycie studenckim zaoszczędzić nawet ok. 30% w porównaniu do kredytu gotówkoego.

ruszy nam na ratunek Skarb Państwa. Gwarantem kredytu studenckiego zostaje Bank Gospodarstwa Krajowego. Dlaczego jest tak istotny? Najczęściej pierwszy poważny kontakt człowieka z finansami odbywa się mniej więcej w momencie ukończenia pełnoletniości. Jak sami wiemy, dobrze skonstruowany artykuł, czy to bankowy, czy jakikolwiek inny, jeśli nas zachęci do korzystania z niego na początku, może to być zalążkiem do dalszej długofalowej współpracy obu podmiotów. Tak też jest z kredytem studenckim. To on jest tym pierwszym poważnym zobowiązaniem, jakie zaciąga młody człowiek i wiąże go z sektorem bankowym na lata. Z uwagi na to banki powinny przykładać dużą rolę do zachęcenia młodej osoby do korzystania z tego typu produktów. Z punktu widzenia sektora bankowego ten kredyt nie jest najkorzystniejszym, gdyż odsetki od niego płacone są dopiero zazwyczaj kilka lat po zaciągnięciu zobowiązania. Nie zmienia to jednak faktu, że powinny na niego popatrzeć w sposób bardziej

przyszłościowy, a niżeli na doraźne korzyści. Ważne terminy Przyszli studenci roku akademickiego 2011/2012 powinni się spieszyć z załatwianiem formalności. Osoby już korzystające muszą natomiast mieć na uwadze, że do 31 października 2011 muszą dostarczyć do swojego oddziału aktualne zaświadczenie z uczelni. W przypadku osób z jeszcze nie przyznanym kredytem, mają one czas do 15 listopada na złożenie stosownego wniosku. Pamiętajmy, że kredyt studencki jest obecnie oprocentowany w wysokości 50% stopy redyskontowej NBP, co stanowi jego nie bagatelną przewagę nad innymi tego typami produktami.

magazyn finansów osobistych

Marek Badowski doradca finansowy Dom Kredytowy Notus masz pytanie? kliknij i napisz do autora marek.badowski@dknotus.pl

27


kredyty flesz

Bank pod sąd Bank odrzucił twoją reklamację? A może jesteś niezadowolony ze sposobu jej rozpatrzenia? Arbitraż Konsumencki, który od niemal dekady działa przy Związku Banków Polskich, pomoże ci rozwiązać nieporozumienia w bezpośrednich kontaktach z pracownikami banku. To znacznie prostszy, szybszy i tańszy sposób dochodzenia swoich praw niż proces sądowy. W zeszłym roku skorzystało z niego ponad tysiąc klientów.

28

magazyn finansów osobistych


kredytyflesz

N

a początku Arbiter Bankowy przyjmuje wnioski od klientów banków (osób fizycznych, bądź podmiotów gospodarczych). Przed jego złożeniem klient może w rozmowie telefonicznej upewnić się, czy dana sprawa kwalifikuje się pod „bankowy sąd”. Z raportu prezentowanego corocznie przez Arbitra – panią Katarzynę Marczyńską wynika, że liczba takich konsultacji znacznie przewyższa ostateczną ilość składanych wniosków. Sprawa sporna może dotyczyć zarówno banku, który jest członkiem ZBP, jak i instytucji, która w specjalnym oświadczeniu zadeklarowała poddanie się rozstrzygnięciom Arbitra (bank spółdzielczy). Klient musi pamiętać, że wartość sporu, z którym się zgłasza, nie może przekroczyć 8 000 złotych. Istotne jest także, iż decyzja Arbitra nie jest dyktowana wyłącznie przepisami prawa, ale też zasadami etyki i dobrymi praktykami, obowiązującymi banki. Żeby postępowanie przed Arbitrażem Bankowym się rozpoczęło, klient musi przedstawić dokument potwierdzający zakończenie procesu reklamacji w danym banku lub złożyć osobiste oświadczenie informujące, że bank ten nie odpowiedział na jego skargę w ciągu 30 dni. Klient zobowiązany jest również do uiszczenia opłaty w wysokości 50 złotych lub 20, jeśli sporna kwota nie przekracza 50 złotych (szczegóły w regulaminie na stronie www.zbp.pl, zakładka: Arbiter Bankowy).

Tu wygrana, tam przegrana

Arbiter Bankowy to nikt inny jak sędzia. Musimy więc pamiętać, że oddając sprawę w jego ręce, niekoniecznie zatriumfujemy. W ubiegłym roku niewiele ponad 20% złożonych wniosków zakończyło się wygraną klienta lub ugodą z bankiem, a prawie połowa z nich została odrzucona. Podobne proporcje występowały w poprzednich latach. Ale nie powinno to działać zniechęcająco. Arbitraż Konsumencki ma bowiem dużo bardziej „ludzkie” oblicze niż sąd. Czy zatem warto dociekać swoich racji? Moim zdaniem tak. I myślę, że podobnego zdania będzie kilkaset osób, które od czasu powstania Bankowego Arbitrażu Konsumenckiego wygrały w sporze z bankiem. Postępowanie przed Bankowym Arbitrażem Konsumenckim jest możliwe w przypadku prostych spraw i niedużych kwot, jednak nie

Arbiter Bankowy to nikt inny jak sędzia. Musimy więc pamiętać, że oddając sprawę w jego ręce, niekoniecznie zatriumfujemy. w każdej. Przed złożeniem wniosku można zadzwonić i w rozmowie telefonicznej upewnić się, czy dana sprawa kwalifikuje się do rozpatrzenia przez Arbitra. Z raportu składanego corocznie przez Arbitra – panią Katarzynę Marczyńską – wynika, że liczba konsultacji znacznie przewyższa liczbę wniosków składanych przez konsumentów.

Zgubne umowy

Banki europejskie działają w warunkach rygorystycznych norm prawnych. Konsument, aby skorzystać z pieniędzy banku musi podpisać długą i skomplikowaną umowę. Co prawda wiele klauzul wprowadzanych jest do niej w celu ochrony klienta, jednak długość dokumentu sprawia, że w ramach oszczędności czasu rezygnuje on z jego zrozumiałego przeczytania. Poza tym, standardowe umowy są tak naprawdę nienegocjowalne. W rezultacie chcąc otrzymać finansowe wsparcie od banku godzimy się na warunki niezrozumiałe i niekorzystne, chroniące interes instytucji finansowej i zwalniające ją z wszelkiej odpowiedzialności. Jeśli zgłosimy się ze skargą do sądu powszechnego, będzie on badał nasz pozew pod kątem naruszenia przez bank obowiązującego prawa. Arbiter Bankowy ma tę przewagę, że oceni również, czy bank nie naruszył norm etycznego postępowania i czy nie wykorzystał swojej znacznie większej wiedzy specjalistycznej oraz dominującej pozycji wobec konsumenta. Dlaczego więc nie spróbować?

magazyn finansów osobistych

Kacper Malicki

29


kredyty flesz

Konto przepustką do kredytu

Historia naszego rachunku to kopalnia wiedzy. Przychody, wydatki, stałe obciążenie – na ich podstawie bank może ustalić, czy jesteśmy gotowi na przyjęcie odpowiedzialności za spłatę kredytu hipotecznego.

30

N

ajważniejsze dla banku są oczywiście dochody. Na ich podstawie wyliczana jest nasza zdolność kredytową, dlatego należy dokładnie zweryfikować ich kwotę. Jednym z pierwszych kroków w drodze po kredyt jest dostarczenie do banku zaświadczenia o zarobkach. Po jego otrzymaniu przyszły kredytodawca sprawdza, czy podana kwota zgadza się z wpływami na konto osobiste. Bank zwraca również uwagę na stabilność naszych dochodów i historię zatrudnienia, dlatego nie powinno nas dziwić, jeśli zostaniemy poproszeni od złożenie dodatkowo świadectw pracy, umów o pracę i niezbędnych do nich aneksów. Wydatki równie ważne Bank, oprócz znajomości naszych dochodów, chce poznać również rzeczywiste koszty utrzymania. Wylicza w tym celu, ile wydajemy z pensji, a ile pieniędzy zostaje na naszym koncie. To kluczowy rachunek, który pozwoli odpowiedzieć na pytanie, czy będziemy w stanie pokryć miesięczne zobowiązanie kredytowe.

wać również opłaty, które musimy co miesiąc regulować. Czynsz, mieszkanie, media, woda, prąd, gaz, ogrzewanie, a nawet alimenty – bank analizuje wszystkie te zobowiązania i sprawdza, czy mimo obciążenia nimi, będziemy w stanie regularnie spłacać raty kredytu hipotecznego. Nie warto nic ukrywać Z racji tego, że nasze konto osobiste zostanie potraktowane przez bank jak encyklopedia wiedzy o nas, nie warto koloryzować naszych finansów. Nie ukryjemy przychodów, wydatków, ani stałych obciążeń finansowych tym bardziej, że historia naszego rachunku może sięgać kilka miesięcy wstecz. Poza tym, czy nie zaufanie jest najważniejsze w przypadku tak ważnej decyzji, jaką jest zaciągnięcie kredytu hipotecznego, który zwiąże nas z bankiem na długie lata?

Nie uciekniemy od opłat Proces kredytowy mogą skutecznie zabloko-

magazyn finansów osobistych

Tomasz Maciejewski Doradca finansowy Dom Kredytowy Notus masz pytanie? kliknij i napisz do autora tomasz.maciejewski@dknotus.pl


kredytyflesz przeczytaj także Na kolejnej stronie

Michał Krajkowski, analityk Domu Kredytowego Notus wyjaśnia, na co zwrócić uwagę w drodze po kredyt hipoteczny.

31

magazyn finansów osobistych


wywiad

kredyty flesz Michał Krajkowski, analityk Domu

Kredytowego Notus wyjaśnia, na co zwrócić uwagę w drodze po kredyt hipoteczny.

CASH: Istnieje wspólna polityka banków co do ustalania zdolności kredytowej? Michał Krajkowski: Ta polityka bywa różna. Banki opierają się na oświadczeniu klienta o rzeczywistych kosztach utrzymania gospodarstwa domowego. Jednocześnie każda z instytucji zakłada określone minimum socjalne na osobę. Ma to zapobiegać podawaniu przez kredytobiorców zbyt niskich i nierealnych kosztów. Wiele banków dodatkowo szczegółowo weryfikuje wyciągi z konta klienta i na tej podstawie ustala rzeczywiste wydatki. C: Jak banki traktują karty kredytowe przy analizie wniosku kredytowego? MK: To dość ważne, bo często nawet limit na karcie kredytowej, której nie aktywowaliśmy i o istnieniu której zupełnie zapomnieliśmy, jest w 100% brany jako obciążenie. Limit ten najlepiej jest całkowicie zlikwidować przed przystąpieniem do procesu kredytowego. W przypadku kart kredytowych określony procent przyznanego limitu traktowany jest przez banki jako miesięczne obciążenie. Osoba posiadająca w powszechnym mniemaniu bardzo wysokie dochody, może zdaniem banku nie mieć odpowiedniej zdolności kredytowej, jeśli posiada inne zobowiązania i płaci wysokie raty innego kredytu, bądź ma przyznane wysokie limity w koncie albo karcie kredytowej.

32

Konto może nam pomóc

C: A alimenty? One też obciążają nasze konto. Jak banki rozwiązują tę kwestię? MK: O ile w przypadku zobowiązań wyżej wymienionych, związanych stricte z mieszkaniem bank często przyjmuje pewną stałą kwotę, zależną najczęściej od miejsca zamieszkania i często mającą niewiele wspólnego z rzeczywistymi kosztami, o tyle w przypadku alimentów nie jest już tak łatwo. Cała kwota naszego zobowiązania zasądzonego dzieciom lub małżonkowi uznawana jest bowiem za obciążenie naszego dochodu. Co więcej, posiadając zobowiązanie w postaci alimentów i nie regulując go w terminie, po prostu nie otrzymamy kredytu hipotecznego.

magazyn finansów osobistych


kredytyflesz

33

magazyn finans贸w osobistych


kredyty flesz

Ustawa deweloperska Kupujemy własne M – z rynku pierwotnego, czy może lepsze z rynku wtórnego? Przed tym dylematem stoi wiele osób. Do mieszkania kupionego na rynku wtórnym możemy prawie od razu się wprowadzać i mieszkać, a jak wygląda sprawa z mieszkaniem, które dopiero będzie budowane?

34

Osoby nabywające lokale mieszkalne od deweloperów biorą na siebie ryzyko fiaska inwestycji, czyli ewentualnej upadłości dewelopera lub zdefraudowania przez niego pieniędzy, które wpłacili akonto prowadzonej przez niego budowy. Chociaż takie przypadki zdarzały się niezwykle rzadko, a to cała sprawa byłay one zazwyczaj nagłaśnianae w mediach, to i tak spowodowały co powodowało spadek zaufania do całej branży deweloperskiej. Niemniej jednak To był jeden z powodów dla których głosy konieczności ustawowej regulacji ochrony praw nabywców mieszkań doprowadziły do uchwalenia 31 sierpnia br. przez Sejm „ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego” Ustawa będzie jeszcze przedmiotem poprawek, można jednak już pokusić się o analizę konsekwencji wprowadzanych zmian. Rachunek zamknięty czy otwarty? Najważniejszą zmianą wprowadzaną przez ustawę będzie ochrona wpłacanych przez nabywców pieniędzy poprzez ich ścisłe powiązanie z postępem prac robót

lub uregulowanie przez dewelopera stanu prawnego nieruchomości i przeniesienia go na rzecz nabywcy. Ma to się dziać poprzez znane już w prawie bankowym pojęcie rachunku powierniczego. Deweloperzy będą mogli zdecydować się na rachunek zamknięty lub otwarty. W przypadku rachunku zamkniętego inwestycja deweloperska będzie wykonana w zasadzie w całości z pieniędzy dewelopera i dopiero po przeniesieniu własności lokali na rzecz nabywców bank wypłaciłby mu wpłacone przez nich pieniądze. Jest to rozwiązanie, które w zasadzie wyeliminowałoby z rynku wszelkich małych deweloperów, którzy inwestycję są w stanie prowadzić wyłącznie z wpłat nabywców. Dlatego drugim dopuszczalnym rozwiązaniem przewidzianym w ustawie, jest prowadzenie rachunku powierniczego otwartego. Wówczas deweloper musiałby przedstawić planowany grafik budowy wraz z kosztorysem kolejnych jej etapów i pieniądze z rachunku otrzymywałby w ratach po zamknięciu kolejnych etapów. Kontroli wykonania kolejnych etapów budowy dokonywałby bank prowadzący rachunek powierniczy. Taki ro-

magazyn finansów osobistych


kredytyflesz dzaj kontroli obecnie występuje jedynie w przypadku banków uruchamiających kolejne transze kredytów - ale dla osób fizycznych. Czyli jest to kontrola bardzo miękka w stosunku do proponowanej w ustawie. Z rachunkiem powierniczym otwartym deweloper musiałby jednocześnie powiązać gwarancję bankową lub ubezpieczenie. Innymi słowy w przypadku upadłości dewelopera lub opóźnienia powyżej 120 dni w przeniesieniu własności na rzecz nabywcy, bank lub ubezpieczyciel wypłaciłby na konto nabywcy wszystkie środki przez niego na rzecz dewelopera zaliczkowane. Trudno na dzień dzisiejszy oszacować koszt ubezpieczenia lub gwarancji, ale przy wysokości kwot, którymi operuje się w przypadku transakcji kupna sprzedaży nieruchomości, trzeba się liczyć z dużymi dodatkowymi kosztami. Prospekt i umowa Deweloperzy będą zobligowani również do przygotowania prospektu informacyjnego dotyczącego inwestycji oraz wymogu podpisywania z nabywcami umów w formie aktów notarialnych, które dużo bardziej chronią prawa nabywców niż podpisywane najczęściej obecnie umowy w formie cywilnoprawnej. Prospekt ma mieć charakter wiążący dla dewelopera i na jego podstawie bank będzie rozliczał terminowość i stan zaawansowania prac budowlanych. Brak ich dotrzymywania może rodzić poważne konsekwencje wraz z możliwością ogłoszenia upadłości dewelopera. Opóźnienie 90-dniowe stanie się już wystarczającą do tego przesłanką. Jednakże w przeciwieństwie do obecnej sytuacji, gdy pieniądze są na koncie dewelopera, środki zgromadzo-

ne na rachunku powierniczym i będące przedmiotem gwarancji lub ubezpieczenia, nie będą wchodziły w skład masy upadłościowej. Dzięki temu syndyk lub nadzorca bankowy będzie mógł dokończyć inwestycję, a nabywcy będą mieli gwarancję zwrotu środków lub otrzymania gotowych nieruchomości. Mniej inwestorów? Uchwalona ustawa wprowadza porządek i jest zwieńczeniem postulatów i analiz podnoszonych w tym względzie od wielu lat. Na pewno chroni nabywców przed deweloperami nieuczciwymi lub nieporadnymi. Wprowadzenie obowiązkowych rachunków powierniczych i kontroli inwestycji przez banki daje duży komfort psychiczny nabywcom budowanych dopiero domów czy mieszkań - nieporównywalnie większy niż to ma miejsce obecnie. Z drugiej jednak strony deweloperzy biorą na siebie ryzyko płynności finansowej i koszty gwarancji czy ubezpieczeń. To są rzeczy, które na pewno podniosą koszty wybudowania nieruchomości i te koszty na pewno będą przerzucone na nabywcę. Jednak bezpieczeństwo kosztuje, a nowe uregulowania zbliżają nas do praktyk stosowanych w tym zakresie w państwach europy zachodniej. Inną sprawą może być jednak to, że mniejsi deweloperzy i ci, którzy chcieliby wejść na rynek bez odpowiedniego zaplecza finansowego, nie będą w stanie warunków ustawy wypełnić, co może niekorzystnie zmniejszyć ilość podmiotów deweloperskich na rynku i zmniejszyć przez to konkurencję, a to również przełożyłoby się dodatkowo na wzrost cen.

Tomasz Maciejewski Doradca finansowy Dom Kredytowy Notus masz pytanie? kliknij i napisz do autora tomasz.maciejewski@dknotus.pl

magazyn finansów osobistych

35


styl flesz wolny

36

STARY I NOWY ŚWIAT, CZYLI WINO ŚWIĘTEJ ZIEMI magazyn finansów osobistych


styl wolnyflesz Zapraszam na winną podróż, którą, bez cienia przesady, nazwać można po prostu mistyczną. Wiedzą o tym ci, którzy Izrael odwiedzili, jednak tym, którzy tę wyprawę mają nadal przed sobą, zamierzam dostarczyć jeszcze jednego argumentu dla podjęcia decyzji o wyjeździe – jest tam doskonałe wino - pisze Krzysztof Apostolidis. 

wszelkie zalety ich twórców. Wierzcie mi, miłośnikom wina przywracają w zdumiewający sposób wiarę w to, że wino, jak ludzki charakter, powinno utożsamiać swoje pochodzenie. Spróbujcie, a nie znajdziecie najmniejszej różnicy między tą obietnicą a rzeczywistością. Bogaty nos Szczepowymi, flagowymi okrętami izraelskich win są Cabernet Sauvignon, Merlot, Petit Verdot&Cabernet Franc, Shiraz. Twórcze, harmonijne mieszanie szczepów, jest od dawna codziennością, ale dzisiejszy izraelski, winny przemysł jest jak związek naukowej uprawy roli ze sztuką. Prawdę mówiąc zdarza się i tak, że młodzi twórcy mają tu nieograniczony budżet, ich powinnością jest stworzenie możliwie najlepszego wina w nowej przestrzeni. Jeżeli coś się nie udaje, to tylko z powodu ich błędu. W rozmowach winemakerzy podkreślali, że to ogromna odpowiedzialność, ale też niewyobrażalna satysfakcja i to bez żadnych limitów w żadnym z aspektów. Próbowałem tych perfekcyjnie zbalansowanych mieszanek, w znaczącej części Cabernet Sauvignon, mniejszej Merlot i Shiraz. Mają „boga-

Zaskakującym, zważywszy na tradycjonalizm mieszkańców Ziemi Świętej, jest modelowe zarządzanie każdym z winnych domów przez zespół młodych, bardzo dobrze wykształconych winemakerów. Ich edukacja prowadzona jest nomen omen we wszystkich, będących głównymi producentami wina, krajach. Być może właśnie dlatego realizują oni mądrą, choć wcale nie hebrajską maksymę życiową - „aby starość mogła, a młodość wiedziała” i wykorzystują wiedzę ze starego i nowego świata do zupełnie nowej, własnej koncepcji tworzenia wina. Pasja i profesjonalizm Dobrze wiem, izraelskie wino ma wiele sekretów, a jednym z nich jest wysoka jakość samych winogron. Kolejnym ważnym punktem jest wyjątkowy dobór regionu do prowadzenia uprawy winorośli – Górna Galilea, Wzgórza Golan, Wzgórza Judei, Ramat Arad. Podróżując do tych wyjątkowych miejsc i delektując się winami z tych regionów, nie sposób nie zwrócić uwagi na ich unikatowość w sensie subtelnego i harmonijnego połączenia cech klasycznych z niebywale nowoczesnymi - pasji z profesjonalizmem. Pijąc te wina czułem

magazyn finansów osobistych

37


styl flesz wolny

Aromat wina - zwykle odnosi się do szczególnego zapachu owoców danej odmiany winorośli, jest więc zapachem pierwotnym. Intensywność i charakter aromatu zwykle opisuje się przymiotnikami typu: jabłkowe, winne lub świeże, zmęczone itd. Bukiet wina - synonim aromatu. Określenie generalnie odnosi się do zapachu wina nalewanego z butelki, a więc wina, które dojrzewało w piwnicy, w butelce. Bogate wino - termin opisujący obfitość oraz pełnię smaku i zapachu wina. Wina bogate mają dobrą struktrę, mogą być wytrawne; ten termin nie implikuje słodyczy.

38 ty nos” z wyczuwalną wonią anyżu i ziela angielskiego, nutą mięsistej ciemnej śliwki i odrobiną żwawej cierpkości na finiszu. Smak jest jednak zawsze zaokrąglony, a to dzięki wysokiej jakości wybornych owoców. Takie wina, jak choćby Yatir, mają bardzo ciemną, czerwono-purpurową barwę, są bogate i intensywne, nie będąc przy tym szczególnie ciężkimi. Starzone przez dwanaście miesięcy we francuskich beczkach, mają 13,5% zawartości alkoholu. To wina doprawdy eleganckie, jednocześnie z długim finiszem. Wino z charakterem Balansując w doborze mieszanki, producenci izraelskiego wina uzyskują perfekcyjne, dziewicze aromaty. Wino jest jednocześnie intensywne, świeże, pełne życia i żywiołowej barwy. Przy zwiększeniu w mieszance szczepu Merlot w miejsce Cabernet Sauvignon kolor wina staje się głęb-

szy, bardzo ciemny, szlachetnie rubinowy. Mocne wino o zawartości 14,5% alkoholu jest bogate w korzenno-pikantne aromaty z podszeptem muszkatu. Te wina po prostu mają charakter! Izraelskie wina są coraz lepiej rozpoznawane w winiarskim świecie, mają też powody do dumy. Zdobywcą złotego medalu podczas Międzynarodowych Targów Wina w Bordeaux w roku 2005 było Yatir Forest 2002 - w 100% Cabernet Sauvignon. To bardzo dobrze zbudowane wino, subtelnie odkrywa znane aromaty cedru i przydymionego dębu, które pewnie czują się w sąsiedztwie smaku dojrzałej porzeczki, śliwki, przy delikatnej czekoladowo-miętowej aluzji. Smakowanie tych win to niesłychane doświadczenie, a ich elegancja i powab kuszą raz za razem. Wino z lasu Skoro jesteśmy przy winach Yatir, to warto zwrócić uwagę na wyjątkowe miejsce ich pochodzenia.

magazyn finansów osobistych


styl wolnyflesz Yatir to dom nowej generacji twórców wina, jego powstanie w roku 2000 zostało sprowokowane wcześniejszym o kilkadziesiąt lat, posadzeniem największego w Izraelu lasu, nazywanego tak jak pochodzące stąd wina – lasem Yatir. Rosnące na południowych wzgórzach Gór Hebronu, pomiędzy północnym skrajem pustyni Negev a południowymi zboczami wzgórz Judei drzewa iglaste, wbrew przewidywaniom sporej grupy ekspertów i wbrew jałowości tutejszej gleby, stworzyły ekosystem z 4 milionami drzew rosnących na obszarze 6500 akrów. Obok drzew, żyjących w nich wilków, orłów i hien, na łagodnych wzgórzach o wysokości 650-900 metrów nad poziomem morza, krzewy winorośli czują się ważne i bezpieczne, przygotowane na dorodne zbiory. Kraj króla Dawida, Abrahama i jego syna Izaaka,

kraj którego każdy cal ma do opowiedzenia niezwykłą historię, od lat kusi jakością produkowanych w nim win. Ambicją dzisiejszych izraelskich producentów jest jednak pogodzenie ducha klasyki i nowoczesności, stworzenie produktu oddającego jego tożsamość w sensie pochodzenia i regionalnej przynależności. Zważywszy na ponad 2500 lat winnej historii tej krainy, zamysł brzmi doprawdy obiecująco. Dlatego polecam, naprawdę warto spróbować. Krzysztof Apostolidis  - pasjonat wina, Honorowy Komandor Bractwa Dobrego Smaku. www.jakpragnewina.pl

39 Długość wina - czas, przez jaki trwa w ustach smak wina. Cecha dobrej klasy wina. Enofil - miłośnik win. Stare wino - to wino dojrzałe, zrównoważone, piękne, zwykle o wykształconym bukiecie i smaku. Starzenie wina w dębowej beczce przyspiesza jego dojrzewanie a także przydaje unikalnego smaku i zapachu, szczególnie wanilii. Najważniejsze jednak, że dostarcza tanin, które chronią wino przed jego utlenieniem, a więc przedłużają mu życie i zmniejszają ryzyko występowania nieprzyjemnych aromatów towarzyszących utlenianiu, uwydatniają także inne aromaty występujące w winie. Dąb pogłębia i stabilizuje kolor wina. 

magazyn finansów osobistych


styl flesz wolny

Salon

z nutką

ekstrawagancji

Aranżacja wnętrza to ciągłe poszukiwanie rozwiązań, które wykreują w pomieszczeniach niepowtarzalny nastrój. Tegorocznymi trendami zawładnął styl klasyczny cechujący się wygodą i elegancją. Geometryczne, proste kanapy oraz wyraziste dodatki to pomysły architektów na ten sezon.

40

S

alon uważany jest za kluczowe miejsce w domu. To centrum, wokół którego zaaranżowane jest całe mieszkanie, ale także prywatna przestrzeń, mająca swoje znaczenie. Z jednej strony określa on gust właściciela, a z drugiej jego osobowość. Połączenie tych dwóch ele-

mentów z najnowszymi trendami w aranżacji wnętrz jest prawdziwym wyzwaniem. W takiej sytuacji najlepiej bazować jest na niezawodnej i uniwersalnej klasyce. Osobowość i indywidualność wnętrz można podkreślić poprzez ekstrawaganckie i wyraziste dodatki, nadające niepowtarzalny charakter pomieszczeniu.

magazyn finansów osobistych


styl wolnyflesz Przestrzeń w salonie Główną zasadą klasycznego stylu jest prostota, subtelność oraz dążenie do maksymalizacji przestrzenności. Otwarte pomieszczenia oraz duże okna pozwalają na „wpuszczenie” do wnętrza naturalnego światła. Tak nasłoneczniony pokój dzienny sprzyja wyciszeniu oraz wypoczynkowi. Aranżując salon nie można zapomnieć o odpowiednim ustawieniu mebli. Pokój dzienny musi być urządzony przestrzennie, wówczas stanie się funkcjonalny i nie będzie przytłaczał przepychem. Subtelne kolory W pełnych słońca pomieszczeniach warto pamiętać o zachowaniu harmonii pomiędzy odcieniem mebli, a kolorystyką wnętrza. Ściany powinny pozostać w naturalnych, stonowanych odcieniach: pastelach, delikatnych beżach, a nawet bieli. Klasyczny kolor idealnie podkreśla duże przestrzenie nadając im majestatycznego charakteru. Jasne barwy kojarzone są również z czystością oraz świeżością, a ich neutralny odcień pozwala połączyć je z najróżniejszymi kolorami mebli oraz wyjątkowymi dodatkami. Przede wszystkim wygoda Do otwartych, wolnych przestrzeni oraz stonowanych odcieni ścian idealnie pasują kanapy w wyrazistych jesiennych lub klasycznych, eleganckich szarościach. W najnowszych trendach miejsce wysokich zestawów wypoczynkowych przejmują mniejsze kanapy z niskim oparciem. Do mody po-

wracają również wygodne narożniki z wzorzystymi poduchami. Klasyczne, wysokie fotele, zostały zastąpione przez wygodne pufy oraz małe fotele kawowe. Cały zestaw wypoczynkowy charakteryzuje się obecnie prostym kształtem, bez finezyjnych zakończeń oraz minimalizmem, zarówno co do kolorystyki, jak i faktury użytych materiałów. Diabeł tkwi w szczegółach Styl klasyczny, wyrażany poprzez stonowane kolory oraz proste kształty, pozwala również na odrobinę szaleństwa w dodatkach. Prostota wnętrza pozostawia miejsce na finezyjne dekoracje. Mając klasyczną bazę, bez wahania można połączyć je z wysublimowanym, szklanym, modernistycznym wazonem czy nowoczesną lampą. By nadać wnętrzu przytulności, można zdecydować się na rodzinne fotografie, które idealnie dopełnią ciepłe nasłonecznione przestrzenie. Prawdziwym „must – have” w kategorii dodatki tej jesieni są narzuty i pledy. Powinny być w jaskrawych wyrazistych kolorach. Żółcie i czerwienie idealnie pasują do jesiennej aury. Świetnie się komponują z wzorzystymi poduchami. Takie połączenie tworzy ciekawe, niepowtarzalne kompozycje, a przede wszystkim przełamuje stonowane wnętrze.

magazyn finansów osobistych

Bożena Bednarska Doradca klienta w urządzaniu wnętrz salonu Numero Uno

41


opinie

22-23 października 2 011

Wrocław

REKLAMA Hala Stulecia

Gdańsk/Sopot/Gdynia

Hala Ergo Arena

42

·

ponad 100 wystawców: deweloperzy, agencje nieruchomości, banki, pośrednicy finansowi, firmy z sektora wyposażenia wnętrz

·

targowe promocje i rabaty

·

Targowy Kredyt Mieszkaniowy

·

bezpłatny Katalog Mieszkaniowy

·

fachowe porady i warsztaty

Nowe pomysły i rozwiązania Sprawdzony organizator

magazyn finansów osobistych

współpraca: marketing@rednetmedia.pl


CASH magazyn finansów osobistych