__MAIN_TEXT__

Page 1

ALMANACH MUZEALNY


Tom II

i


ALMANACH MUZEALNY psim Biblioteka Instytutu Archeologii i Etnologii PAN

0005540

flkc.M^yWarszawa 1999 Muzeum Historyczne m.st. Warszawy

M


Komitet redakcyjny: Janusz Durko, Stanisław Cieplowski, Andrzej Soltan Redakcja wydawnicza: Teresa J. Siadkowa, Elżbieta Skóra Indeks osób: Teresa J. Siadkowa

Publikacja wydana dzięki dotacji Urzędu Gminy Warszawa-Centrum

© Copyright by Muzeum Historyczne m.st. Warszawy & Wydawnictwo DiG, Warszawa 1999 ISSN 1507-6466 Przygotowanie do druku: Wydawnictwo DiG 0 0 - 3 2 2 Warszawa, Krakowskie Przedmieście 62 tel./fax 8 2 8 - 0 0 - 9 6 (7 linii) E-mail: biuro@dig.com.pl; http://www.dig.com.pl Druk i oprawa: Drukarnia Wydawnictw Naukowych S.A. w Łodzi


PRACE ARCHEOLOGICZNE

Katarzyna

Meyza

FAJKI GLINIANE Z D R U G I E J P O Ł O W Y XVIII I PIERWSZEJ P O Ł O W Y X I X W . Z BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH ZAMKU KRÓLEWSKIEGO I MIASTA WARSZAWY

W drugiej części omówienia fajek glinianych znalezionych w trakcie badań archeologicznych prowadzonych na terenie Warszawy i Zamku Królewskiego (zob. Almanach Muzealny I, 1997) pragnę przedstawić te z nich, które można datować na drugą połowę XVIII w. i pierwszą połowę XIX w.1 Fajki gliniane pochodzące z badań archeologicznych są jednym z dowodów na istnienie kontaktów handlowych i czułym wyznacznikiem, istotnym dla określania wąskich odcinków chronologicznych2. W odniesieniu do drugiej połowy XVIII w. i pierwszej połowy XIX w. fajki gliniane są przede wszystkim produktem manufaktur, powstających dzięki sprzyjającej im polityce gospodarczej. Produkcja fajek glinianych w małych „autorskich" warsztatach jest rzadkością w tym okresie. Ze źródeł historycznych wiemy, że jest to okres szybko rozwijającego się rynku tytoniowego, jak również konkurencji, jaką dla palenia fajki stało się zażywanie tabaki \ Z początków XVIII w. pochodzi wiadomość o uzyskaniu przez magistrat miasta Sandomierza od króla Augusta II monopolu na wyrób tabaki 4 .

Dziękuję w tym miejscu państwu Joannie i Ryszardowi Tomickim za wskazanie i udostępnienie książki Juliana Maliniaka Tytoń w dawnej Polsce, wydanej w Warszawie w 1 9 3 2 r. i panu Henrykowi Niedźwieckiemu za ofiarowanie trzech zeszytów serii „Dawna Fajka Gliniana", publikacji ważnych dla omawianych zagadnień. K. Meyza, Fajki gliniane z XVII w. i z pierwszej polowy XVIII w. Z badań archeologicznych Zamku Królewskiego i Starego Miasta w Warszawie, w: Almanach Muzealny I, Warszawa 1 9 9 7 , s. 3 1 - 4 4 . 3

J. Kitowicz, Opis obyczajów za panowania Augusta III, Wrocław 1951, s. 5 6 5 - 5 7 0 .

4

J. Maliniak, jw., s. 25.

5


Katarzyna Meyza

Sprzedaż wyrobów tabacznych i tytoniu miała charakter obnośny 5 , była więc bardzo skuteczna. Handel tabaką był tak intratny, że w 1775 r. zażądano opodatkowania go 6 . Kupcy handlujący w owym czasie tytoniem i tabaką dochodzili do wielkich fortun, a tym samym wzrastała ich ranga w społeczeństwie. Do znanych osobistości Warszawy końca XVIII w. uczestniczących w Kompanii Tabacznej należeli: Jędrzej Rafałowicz i Jan Dekert, którzy wraz z Piotrem Blankiem w 1776 r. wzięli od Komisji Skarbu Koronnego monopol tabaczny w dzierżawę 7 . Spółka zobowiązała się do urządzenia własnym kosztem fabryk, przerabiania w nich „tytoniu do kurzenia i tabaki do zażywania" ile „konsumencya kraju wymaga" 8 . Kompania dzierżawiła monopol aż do końca 1789 r., kiedy to Komisja Skarbowa Koronna, uzyskawszy zezwolenie Sejmu na obrócenie „złp 1 000 000 na fabryki tabaczne", mogła zakupić od spółki jej zakłady i prowadzić własny zarząd 9 . Palenie tytoniu było początkowo zwyczajem obcym, przynoszonym przez obieżyświatów i żołnierzy, patrzono nań niechętnie, a nawet wrogo 1 0 . W XVIII w. palenie fajki stało się popularne nie tylko wśród żołnierzy, ale także u osobistości z rodów arystokratycznych i u panujących. Król August III zatrudniał trzech służących do przynoszenia, ładowania i czyszczenia fajki 11 . Miłośnikiem i zawziętym palaczem był książę Józef Poniatowski 12 . Byli też kolekcjonerzy fajek. Książę Adam Czartoryski w warszawskim pałacu Błękitnym przechowywał kolekcję pamiątkowych fajek tureckich, o której wzmiankuje słynny szwajcarski matematyk Johann Bernoulli, goszczący tam w 1778 r.13 Poza źródłami historycznymi o charakterze przekazów pisanych są jeszcze dane ikonograficzne. Do tego typu źródeł należą prace Daniela Chodowieckiego, znanego w drugiej połowie XVIII w. berlińskiego rysownika i ilustratora. Wśród prac Chodowieckiego znajdujemy wizerunki ludzi palących fajkę (il. 1) . 5 6

J. Kitowicz, jw., s. 567. J. Maliniak, jw., s. 27.

7

W Smoleński, Mieszczaństwo warszawskie końca wieku XVIII, Warszawa 1976, s. 113-114.

8

J. Maliniak, jw., s. 29.

9

Tamże, s. 30.

10

J. S. Bystroń, Dzieje obyczajów w dawnej Polsce. Wiek XVl-XVlll, s. 487.

11

Tamże, s. 490.

12

J. Maliniak, jw., s. 39.

13

14

6

Warszawa 1994, t. II,

K. Ajewski, Zbiory artystyczne i galerie muzealne Ordynacji Zamojskiej w Warszawie, Kozłówka 1997, s. 193. I. Turnau, Kultura materialna Oświecenia w rycinach Daniela Chodowieckiego, Wrocław 1968, ryc. 26, 64, 65.


FAJKI GLINIANE Z DRUGIEJ POLOWY XVIII I PIERWSZEJ POŁOWY XIX W.

1. Mężczyzna z fajką, fragment ryciny D. Chodowieckiego z 1779 r., w: I. Turnau, Kultura materialna..., ryc. 26

2. A. Pęgowski, Portret z fajką, 1822 r., w: E. Kowecka, W salonie i kuchni..., ¡1.4

W XIX w. ze znanych dostojników Królestwa Polskiego zwyczajowi palenia fajki hołdował minister skarbu, książę Ksawery Drucki—Lubecki 1 5 . Także Zygmunt Krasiński, Juliusz Słowacki i Adam Mickiewicz byli miłośnikami lulki 16 . Oprócz popularnego dwuwiersza z ballady Pani Twardowska". Jedzą piją lulki palą Tańce hulanka swawola...

Adam Mickiewicz poświęcił lulce duży fragment poematu Pan Baron11. W opowieści Elżbiety Koweckiej o pałacach i dworach polskich w XIX w. znajdujemy obszerny opis pomieszczenia typowo męskiego, palarni, która spełniała zarazem rolę pokoju myśliwskiego. Znajdowała się tam tzw.

15

J. Maliniak, jw., s. 48.

16

Tamże, s. 4 8 - 4 9 .

17

.

Tamże, zob. załącznik s. 55-60.

7


Katarzyna

3. Lulka zilustrowana przez J. Kossaka w 1860 r., w: M. Masłowski,Juliusz Kossak..., ryc. 85

Meyza

4. Lulka z fantazyjnym ustnikiem zilustrowana przez J. Kossaka w 1869 r., w: M. Masłowski,Juliusz Kossak..., ryc. 85

fajczarnia, specjalny sprzęt do ustawiania fajek. Według E. Koweckiej „pod koniec pierwszej ćwierci X I X w. przyszła moda na tureckie fajki, stambułki, o niezmiernie długich cybuchach. Prawdziwe fajki stambułki były ogromnie drogie, toteż na codzień używano raczej fajek staszówek, czyli pochodzących ze Staszowa. [...] Fajki te miały również długie cybuchy zakończone ustnikiem z bursztynu [...]" 18 . Interesującym źródłem są ilustracje z połowy wieku w „Tygodniku Ilustrowanym", ilustracje książkowe, czy też portrety rysunkowe. W ten sposób poznajemy Adama Pęgowskiego (il. 2), rezydenta w domu Wincentego Krasińskiego i Bonifacego Kobylińskiego, guwernera synów Józefa Krasińskiego, sportretowanych w 1822 r. z charakterystycznymi lulkami na długich cybuchach19. Wśród rysunków wykonanych w 1860 r. przez Juliusza Kossaka do Pieśni o ziemi naszej Wincentego Pola, na ilustracji zatytułowanej Ukraina i Wołyń znajdujemy dwa krańcowo różne typy palaczy fajek. Ubogiego szlachcica lub chłopa palącego prostą krótką

18

19

8

E. Kowecka, W salonie i kuchni. Opowieść o kulturze materialnej pałaców i dworów polskich w XIX w., Warszawa 1984, s. 9 0 - 9 1 . Tamże, ryc. 3 i 4.


FAJKI GLINIANE Z DRUGIEJ POŁOWY XVIII I PIERWSZEJ POŁOWY XIX W.

fajkę (¡1. 3) i zamożnego właściciela palącego lulkę na długim cybuchu z fantazyjnym ustnikiem 20 (ił. 4). *

Występowanie fajek i lulek w warstwach kulturowych związanych z życiem miasta najlepiej można prześledzić, badając zawartość obiektu — struktury archeologicznej, której funkcjonowanie zostało przerwane i udokumentowane historycznie. Obiektem spełniającym takie warunki na terenie Warszawy w obrębie murów obronnych jest dotychczas nie opracowana w całości „potrzebnica na posesji Bochenkowiczów". Nazwę tę, zamiast niemiło brzmiącej latryny czy kloaki, wprowadziła Aleksandra Świechowska. „Potrzebnicę" odkryto w 1978 r. po zachodniej stronie mostu przedbramia Bramy Krakowskiej na placu Zamkowym. J e j lokalizację przedstawia szkic wykonany na podstawie pomiarowej dokumentacji polowej (ryc. 1). Terminus ante ąuem funkcjonowania tego obiektu to prawdopodobnie 1820 r., kiedy definitywnie zniesiono zabudowę na placu Zamkowym, tworząc tym samym jedyny w swoim rodzaju plac

M. Masłowski,Juliusz Kossak, Warszawa 1984, ryc. 85.

9


Katarzyna

Meyza

w Warszawie 21 . Za przyjęciem daty 1820 przemawia rysunek Feliksa Piwarskiego Zamek Królewski w Warszawie 1818-1820, przedstawiający wyburzanie budynku przedbramia Bramy Krakowskiej 22 . Interesujący ze względu na lokalizację „potrzebnicy" fragment placu Zamkowego pojawia się na obrazie Marcina Zaleskiego z 1837 r., gdzie na drugim planie widoczna jest zwarta, tworząca jedną linię, zabudowa zachodniej pierzei placu 23 . Do czasu wyburzenia sięgała ona ścian Mostu Przedbramia zarówno od strony wschodniej, jak i zachodniej, co widoczne jest na planie Henryka Szpilowskiego z 1809 r. i Jana Chrystiana Kamsetzera z 1784 r.24 W źródłach historycznych odnotowane są imiona i nazwiska osób zajmujących posesje i budynki wokół Bramy Krakowskiej i Mostu Przedbramia. W roku 1685, tuż przed ukończeniem nowego budynku Przedbramia, pojawia się nazwisko Bochenkowiczów, mających kamienicę od jego strony zachodniej 25 . W dokumencie, jakim jest „Opis wszystkich pałaców, domów, kościołów, szpitalów i ich posesorów Miasta Warszawy dla wygody publicznej" z 1797 r., pojawia się nazwisko Łazarowiczów i Łazarowiczów, zajmujących działki po zachodniej stronie Przedbramia oznaczone nr 297 i 534 2 6 . Szczególnie znaną postacią była Urszula, wdowa po Michale Łazarowiczu, która w kamienicy w Bramie Krakowskiej pod nr 297 prowadziła magazyn mód 27 , a także odnajmowała pomieszczenie Antoniemu Kriegerowi na sklep turecki 28 . Badany archeologicznie obiekt, zwany „potrzebnicą", mógł należeć w końcu XVIII w. do Urszuli Łazarowiczowej. „Potrzebnica" oszalowana była szerokimi drewnianymi belkami, miała dno ułożone z desek i blat drewniany przykrywający zawartość. Odsłonięto trzy ściany; czwartą, wschodnią, zniszczył głęboki wykop. Wymiary zachowanych ścian: wysokość od dna do poziomu, na którym ściany zostały zaobserwowane - 2,00 m, szerokość zachowanej w całości ścia21

22

A. Król, Zamek Królewski w Warszawie od końca XII wieku do roku 1944, Warszawa 1971, s. 159.

K. Sroczyńska, J. Jaworska, Widoki Zamku Królewskiego w Warszawie, Warszawa 1985, s. 171, nr kat. 107. 23 A. Okońska, Marcin Zaleski - malarz Warszawy, Warszawa 1990, s. 43. A. Król, Zamek Królewski w Warszawie od końca XIII do roku 1944, Warszawa 1971,s. 156, s. 99.

25

26

27 28

10

J. Rutkowska, Brama Krakowska w Warszawie, „Biuletyn Historii Sztuki" 1967, nr 3, s. 428 oraz J. Putkowska, Architektura Warszawy XVII wieku, Warszawa 1991, s. 254. W Smoleński, jw., s. 357-358, 366, 372. s

Tamże, s. 60 oraz E. Kowecka, jw., s. 67. W Smoleński, jw., s. 67.


FAJKI GLINIANE Z DRUGIEJ P O Ł O W Y XVIII I PIERWSZEJ P O Ł O W Y XIX W .

ny zachodniej — 1,44 m, zachowana szerokość ściany południowej i północnej — 1,36 m. Na poziomie 1,40 m powyżej dna znaleziono blat przykrywający zawartość, wepchnięty w głąb przez zalegający nad nim gruz. W uwarstwionym wypełnisku znajdował się bardzo bogaty materiał zabytkowy pochodzący wyłącznie z XVIII w. Wśród zabytków najwięcej było fragmentów butelek i kieliszków szklanych 29 , liczną grupę stanowiły ułamki naczyń porcelanowych i fajansowych. Do najcenniejszych zabytków należą: fajansowy wazon wykonany w Delft w pierwszej ćwierci XVIII w. i talar francuski, ecu, z czasów Ludwika XVI 3 1 . W „potrzebnicy" znaleziono 33 fragmentaryczne i 7 prawie w całości zachowanych fajek i lulek glinianych; 4 z nich oznaczone nr inw. polowego 519 i 521 znaleziono tuż nad lub pomiędzy deskami blatu przykrywającego od góry wypełnisko „potrzebnicy". Pozostałe oznakowane nr inw. polowego 536, 555 i 584 znaleziono wewnątrz. 1. (ił. 5) Lulka z fragmentem tulejki do mocowania cybucha, wykonana z gliny mającej po wypaleniu barwę ciemnoszarą. Główka wysoka i przewężona, zdobiona trzema tarczkami, na których wyciśnięto ornament w postaci rozetki na tle ukośnej kratki. Pod krawędzią wylotu główki wąski pas wyciśniętego ornamentu o motywie wijącej się taśmy. Powierzchnia, poza miejscami ornamentowymi, czarna i wyświecona. Proweniencja trudna do określenia. Lulkę znaleziono w najniższych uwarstwieniach „potrzebnicy", nr inw. polowego 584/PZ/78/MH. 2. (il. 6) Lulka o krótkiej, tulipanowej główce, której dolna część zdobiona jest pionowymi żebrami. Tulejka do mocowania cybucha rozszerzona i zdobiona u wylotu płytkimi wycięciami w kształcie ząbków. Na stronie spodniej główki widoczne dwa rzędy drobnych dołeczków tworzących klin. Wykonana z gliny, która po wypaleniu ma barwę ceglasto-pomarańczową. Powierzchnia zewnętrzna lulki silnie wygładzona. Brak ścisłych analogii, zbliżona kształtem i zdobieniem do znalezionej na Agorze ateńskiej lulki A 14, która datowana jest na XVIII—XIX w.32 Znaleziona w warstwie próchniczej ziemi wypełniającej „potrzebnicę", nr inw. polowego 555/PZ/78/MH.

" 9 R. Kozłowska, Szkło. Materiały do wystawy „Rzeczy codzienne z wykopalisk zamkowych i staromiejskich", Warszawa 1994, s. 2 0 - 2 3 , 26-42. Z. Świechowski, Aleksandry Świechowskiej spuścizna naukowa, „Kronika Zamkowa" 1991, nr 1(23), s. 5 1 - 5 2 . B. Paszkiewicz, Monety znalezione na Zamku Królewskim i na warszawskim Starym Mieście, „Kronika Zamkowa" 1991, nr 1 (23), s. 83. 32 R. C. W Robinson, Tobacco Pipes of Corinth and of the Athenian Agora, „Hesperia" 54, nr 2, s. 196. 30

11


Katarzyna Meyza

5. Lulka z drugiej połowy XVIII w. znaleziona w „potrzebnicy" na placu Zamkowym

6. Lulka z drugiej polowy XVIII w. znalezioną w „potrzebnicy" na placu Zamkowym

3. (tabl. I, 2) Fajka wykonana z białej kaolinitowej gliny, odłamany cybuch. Główka o kształcie jajowatym zdobiona u krawędzi wylotu rzędem prostokątnych dołeczków. N a spodzie ostrogi-pięty w okręgu, wyciśnięta cyfra 8. N a boku pięty zarys tarczy. Można przypuszczać, że fajka została wykonana w pruskiej manufakturze w Rościnie (Rościn, woj. gorzowskie) w drugiej połowie XVIII w.33 Znaleziona w wypełnisku „potrzebnicy" nr inw. polowego 536/PZ/78/MH. 4. (tabl. I, 3) Fajka wykonana z białej kaolinitowej gliny, zachowana wraz z dużym fragmentem cybucha. Duża jajowata główka zdobiona na krawędzi wylotu rzędem prostokątnych dołeczków. W dolnej części główki ornament wypukłych listewek przechodzących na ścianki cybucha. Cechą charakterystyczną tego typu fajki jest brak wyrostka u dołu główki zwanego: ostrogą—piętą, noskiem; brak również sygnatury. Wykonana prawdopodobnie w manufakturze pruskiej w Rościnie w początkach XIX w.3-1 Fajka została znaleziona w szarym piasku wymieszanym z próchnicą ze zrzuconych desek i kołków, zalegającym nad blatem drewnianym, nr inw. polowego 519/PZ/78/MH. 5. (il. 7) Lulka wykonana z gliny, która po wypaleniu jest koloru ciemnoszarego. Charakterystyczna długa główka, zdobiona w dolnej części wyciśniętym motywem płatków lotosu. Tulejka do mocowania cybucha zdo33

34

12

r

T. Witkowska, Manufaktura fajek glinianych z Roscina gm. Myślibórz, „Materiały Zachodniopomorskie", t. XXXV/VI, Szczecin 1989, s. 289 określona przez autorkę jako typ I; E. Zimmerman, Fabrique in Rostin, „Dawna Fajka Gliniana", Gdańsk 1988, nr 3—4, s. 92. T. Witkowska (Manufaktura fajek glinianych...) określa ten rodzaj jako typ IX, s. 289; E. Zimmerman, „Fabrique..., s. 93.


-'AJKI GLINIANE Z DRUC.IKJ POŁOWY XVIII I PIERWSZEJ P O t O W Y XIX W.

Tablica I. Fajki wykonane w pruskich manufakturach w drugiej polowie XVIII w. i początku XIX w., z badań archeologicznych Starego Miasta i Zamku Królewskiego w Warszawie

13


Katarzyna

7. Lulka z drugiej połowy XVIII w. znaleziona w „potrzebnicy" na placu Zamkowym

Meyza

8. Fajka z początku XIX w. znaleziona w „potrzebnicy" na placu Zamkowym

biona wąską plastyczną listwą i wyciśniętym ornamentem plecionki. Proweniencja trudna do określenia. Fajka kształtem zbliżona do zilustrowanej przez Juliusza Kossaka (il. 3). Znaleziona w tej samej warstwie, co fajka z Rościna, nr inw. polowego 519/PZ/78/MH. 6. (il. 8) Fajka gliniana wykonana z gliny kaolinitowej. Zachowany fragment ma kształt głowy ludzkiej. Brak dolnej części główki i cybucha. Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że jest to wyrób manufaktury w Rościnie 35 . Znaleziona w warstwie stykającej się z blatem drewnianym przykrywającym wypełnisko „potrzebnicy", nr inw. polowego 521/PZ/78/MH. 7. (il. 9) Lulka wykonana z gliny o barwie po wypaleniu szaro-beżowej, na powierzchni widoczne zluszczenia (angoba?). Główka lulki dziesięcioboczna w górnej części, w dolnej baniasta, podzielona na segmenty. W górnej części ornament wyciśniętych palmetek ułożonych pionowo po trzy w każdym polu, a w dolnej tak samo wykonanych owali. Na spodzie główki podwójna linia drobnych dołeczków oddziela strefę główki od tulei służącej do zamocowania cybucha. Tuleja krótka, rozszerzająca się u wylotu, zdobiona pojedynczą linią rytą. Lulka tego typu znajduje licz-

35

14

Dziękuję w tym miejscu za pomoc przy identyfikowaniu fajek z manufaktury w Rościnie panu Piotrowi Chmielewskiemu, autorowi pracy, Fajki gliniane z gliny kaolinitowej z badań archeologicznych Zamku w Działdowie (praca magisterska napisana w Instytucie Archeologu Uniwersytetu Warszawskiego w 1989 r.).


I i

FAJKI GLINIANE Z DRUGIEJ POŁOWY XVIII I PIERWSZEJ POŁOWY XIX W.

ne analogie na terenie Turcji 36 , w Grecji 37 , w Bułgarii^ 8 . Z n a n a jest także lulka znaleziona na polu bitwy pod Beresteczkiem. Datowana: w materiałach z Istambułu na drugą połowę XIX w., w Grecji na XIX w., w Bułgarii na okres od XVIII w. Autorzy opracowania materiałów z miejsca bitwy fajkę tę datują na XVII w.39 Znaleziona tuż nad blatem zamykającym wypełnisko „potrzebnicy", nr inw. polowego 521/PZ/78/MH. Cechą charakterystyczną zespołu fajek i lulek znalezionych w „potrzebnicy" jest ponad 4 0 % obecność wśród nich wyrobów pruskiej manufaktury w Rościnie. Są to fajki z białej gliny kaolinitowej, reprezentujące trzy typy zróżnicowanych chronologicznie wyrobów. W wypełnisku znaleziono fajkę z drugiej połowy XVIII w., a dwie z XIX w. w warstwie zamykającej okres użytkowania obiektu. Może to sugerować dłuższy, niż dotychczas ustalono, okres funkcjonowania manufaktury w Rościnie 40 . Ważnym jest również fakt wystąpienia w tym zespole luki opisanej w p. 7 (ił. 9), której dość późne datowanie w przypadku analogicznych materiałów z Istambułu, lub bardzo ogólne w przypadku materiałów z Grecji i Bułgarii można zawęzić do pierwszej ćwierci XIX w. Uzasadnieniem tak zawężonego datowania są: miejsce jej znalezienia w ostatniej warstwie związanej z użytkowaniem tego terenu, a pochodzącej z lat dwudziestych

16

37

J. W Hayes, Excavations at Saraçhane in Istanbul, Vol. 2, Pottery, Princeton 1992, s. 394, fig. 149. R. C. W Robinson, jw„ nr kat. C93-C99, A20-A21, s. 187, 197.

38

W Ilćewa, Glineni luli at Veliko Tyrnovo, „Godiśnik na Muzeite ot Severna Bulgaria", Varna 1975, z.l, s. 183, tab. 11/15,16.

39

L. K. Svesnikov, V D. Gupalo, Keramika datirovannaja kładami monet, w: Garncarstwo i kaflarstwo na ziemiach polskich od późnego średniowiecza do czasów współczesnych. Materiały z konferencji - Rzeszów, 21-23 IX 1993, Rzeszów 1994, s. 145-147, rys. 8, 9.

40

Autorka opracowania wyników prac archeologicznych w Rościnie określa koniec działalności tamtejszej manufaktury na 1804 r. na podstawie znanej daty śmierci właściciela manufaktury - I. Salingre, zob. T. Witkowska, jw., s. 285. Dziwi aktywność manufaktury w ciągu ostatnich 4 lat jej istnienia, powstaje wtedy 7 typów fajek z 10 znanych, podczas działalności ocenianej na pięćdziesiąt lat. 15


Katarzyna

Meyza

XIX w. oraz podobieństwo do lulki umieszczonej na portrecie z 1822 r. przedstawiającym A. Pęgowskiego (il. 2). Z tą charakterystyczną lulką wyprodukowaną w trudnym do ustalenia warsztacie na terenach należących w XIX w. do Turcji, wiąże się zagadnienie importowanych na tereny polskie „stambułek" i produkowanych w kraju „staszówek" 4 . Duża liczba białych kaolinitowych fajek z manufaktury pruskiej w Rościnie oraz lulek typu tureckiego i ich naśladownictw skłania do prześledzenia ich występowania w materiałach pochodzących z badań archeologicznych prowadzonych na terenie miasta i Zamku Królewskiego w Warszawie. Tablica I: Fajki datowane na drugą połowę XVIII i początki XIX w. wykonane w manufakturach pruskich: 1. Fajka o dużej jajowatej główce i zachowanym znacznym fragmencie cybucha, wykonana z białej kaolinitowej gliny. Na krawędzi wylotu główki ornament drobnych prostokątnych dołeczków. Opatrzona sygnaturami: na spodzie ostrogi odciśnięta, otoczona okręgiem, cyfra 5 2, na boku tarcza dwupolowa wypełniona trzema gwiazdkami na każdym polu. Według E. Zimmermana fajki takie produkowano w Rościnie (woj. gorzowskie) 42 , co potwierdziły wyniki prowadzonych tam badań archeologicznych 13 . Wykonana w drugiej połowie XVIII w. Fajkę znaleziono w wypełnisku osiemnastowiecznej studzienki odpływowej, odkrytej przy północnym narożniku Wieży Zegarowej na Dziedzińcu Wielkim Zamku Królewskiego, nr inw. polowego 240/DW/74/MH. W tej samej warstwie wypełniska znaleziono drugą, bliźniaczą, lecz gorzej zachowaną fajkę, nr inw. polowego 240/DW/74/MH. Podobną fajkę opisuje Tadeusz Żurowski", znajduje się ona w zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, nr MHW 17204. Jest jeszcze jedna, analogiczna fajka, także z badań T. Żurowskiego, nr inw. 55b/L/MH. 2. Fajka z białej kaolinitowej gliny, cybuch ułamany, wykonana w drugiej połowie XVIII w., znaleziona w wypełnisku „potrzebnicy" odkrytej na placu Zamkowym w 1978 r., nr inw. polowego 536/PZ/78/MH . 3. Fajka o dużej jajowatej główce i zachowanym prawie całym cybuchu, wykonana z białej kaolinitowej gliny. Datowana na początek XIX w. Fajka znaleziona w warstwie zamykającej okres użytkowania „potrzebni-

41

42 43

E. Kowecka, jw., s. 91. E. Zimmerman, „Fabrique..., s. 92, 96. T. Witkowska, jw., omawiana fajka należy do typu I wg klasyfikacji autorki, zob. s. 289. T. Żurowski, Fajki gliniane, „Ochrona Zabytków" 1951, z. 4, nr 1-2, s. 41, ryc. 35: 3,4. Opis szczegółowy zamieszczono wcześniej (s. 12) przy opisie fajek i lulek znalezionych w „potrzebnicy" na placu Zamkowym.

16


FAJKI GLINIANE Z DRUGIEJ P O Ł O W Y XVIII I PIERWSZEJ P O Ł O W Y XIX W .

cy", odkrytej na placu Zamkowym, nr inw. polowego 519/PZ/78/MH 4 \ Analogiczne egzemplarze fajek pochodzą z badań T. Żurowskiego i znajdują się w zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, nr inw. 55/WZ/48/W 55/L/MH; fajka nr inw MHW 16991 została opublikowana przez autora badań 1 . 4. Fragment cybucha fajki wykonanej z gliny kaolinitowej, z charakterystyczną sygnaturą - napisem FABRIQ (R)OSTIN. Ten typ sygnowania pojawia się na wyrobach z Rościna w początkach XIX w.48 Cybuch znaleziony w warstwach niwelacyjnych powstałych przy budowie wiaduktu Pancera, w wykopie pod magistralę CO, na odcinku między ulicami Nowy Zjazd - Grodzką nr inw. 136/NZ-Gr/96/MH. 5. Główka fajki wykonanej z gliny kaolinitowej, zdobiona monogramem F. A. R pod koroną, oznaczającym Fryderyka Augusta II, tzn. króla Polski Augusta III. Fajka bez charakterystycznej pięty-ostrogi. Datowana na drugą połowę XVIII w. Wykonana najprawdopodobniej w pruskiej manufakturze na Śląsku, we wsi Zborowskie (woj. częstochowskie)' 9 . Znaleziona w warstwie zasypiskowej, przy ścianie wschodniej przęsła południowego mostu przedbramia Bramy Krakowskiej, na placu Zamkowym nr inw. 106/PZ/77/MH. Tablica II: Lulki datowane na pierwszą połowę XIX w., importowane i wykonane w manufakturze w Staszowie: 1. Lulka wykonana z gliny o barwie, po wypaleniu, ceglastej, powleczonej jasnobrązową angobą, o charakterystycznej dwudzielnej główce i lekko profilowanym rozszerzającym się trzonie do mocowania cybucha. Górna część główki dziesięcioboczna, zdobiona ornamentem wyciskanych, pionowo ułożonych palmetek. Dolna część ośmioboczna, zdobiona pojedynczymi palmetkami na krawędziach pól, motywem listka wewnątrz pól i podwójną linią podkreślającą tektonikę trzonu lulki. Sygnowana trzema stemplami po prawej stronie główki. Analogiczne egzemplarze o pojedynczym stemplu znaleziono w Koryncie nr kat. C93, C96, gdzie datowane są na XIX w.5<) Według R. C. W. Robinson stemple występujące na lulkach tego typu są niewiele znaczącą imitacją pieczęci arabskich 51 . 46

Zob. przyp. 45. T. Żurowski, jw., s. 46, ryc. 35, 6. 48 y Witkowska, jw., s. 299; E. Zimmerman, Fabrique..., s. 93.

47

49

E. Zimmerman, Zborowskie —polska Gouda, „Dawna Fajka Gliniana", Gdańsk, 1988, nr 2, s. 58 oraz J. Kosy totz. Jedyny w Europie, „Spotkania z Zabytkami" 1995, nr 5, s. 18 alarmujący komunikat o stanie budynku manufaktury w Zborowskiem uzupełniony rysunkiem tam wyprodukowanej fajki ozdobionej herbem Wettynów.

50

R. C. W Robinson, jw., s. 165, 187.

51

Tamże, s. 186.


Katarzyna

Meyza

Tablica II. Lulki pochodzące z terenów Turcji (1, 2) i wykonane w Staszowie (3, 4), pierwsza polowa XIX w., z badań archeologicznych Starego Miasta i Zamku Królewskiego w Warszawie

18


FAJKI GLINIANE Z DRUGIEJ P O Ł O W Y XVIII I PIERWSZEJ P O Ł O W Y XIX W.

Maciej Witkowski z Zakładu Archeologii Śródziemnomorskiej PAN odczytał stemple na omawianym tu egzemplarzu. Pierwszy stempel od góry (patrz rysunek) oznacza najprawdopodobniej zezwolenie na produkcję, drugi i trzeci to imiona własne, z których jedno: AMIN nie budzi najmniejszych wątpliwości. Lulkę znaleziono na Podzamczu przy ulicy Bugaj w kanale—studzience nr inw. 34/CO/74/MH. 2. Lulka wykonana z gliny o barwie, po wypaleniu, ceglastej, powleczona jasnobrązową angobą, o charakterystycznej dwudzielnej główce i lekko profilowanym rozszerzającym się trzonie do mocowania cybucha. W górnej części dziesięciobocznej główki ornament pionowo ułożonych palmetek, w dolnej ornament w postaci wyciskanych głęboko owali. Charakterystyczną cechą jest również głęboko wyciśnięty motyw liścia, umieszczony po prawej stronie główki. Zarys trzonu lulki zaznaczony wyraźnie na spodzie linią podwójnych prostokątnych dołeczków. Na trzonie, po stronie lewej, wypukły stempel-ornament o kształcie przypominającym ptaka. Analogiczny egzemplarz znaleziono w Atenach, nr kat. A20. Według R. C. W Robinson ten typ lulki oprócz stempla w postaci liścia nie ma żadnych innych sygnatur i jest charakterystyczny dla wyrobów z terenów Bułgarii". Omawiana lulka datowana jest na XIX w. W zbiorach Działu Archeologicznego Muzeum Historycznego m.st. Warszawy należy do kategorii zabytków luźnych z terenu Warszawy, nr inw. 102/L/FK. Lulki podobne pod względem kształtu i ornamentu znajdują się w zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy i są zinwentaryzowane pod nr: M H W 16985, M H W 15543, M H W 16986. Do tego typu należy zaliczyć lulkę znalezioną w „potrzebnicy" odkrytej na placu Zamkowym w Warszawie, nr inw. polowego 521/PZ/78/MH. 3. Lulka wykonana z gliny o barwie, po wypaleniu, beżowej. Powierzchnia zewnętrzna ścianek silnie wygładzona. Główka dwudzielna, trzon do mocowania cybucha krótki, rozszerzający się u wylotu. Górna cylindryczna część główki zdobiona wyciskanym motywem liści, dolna, wypukłymi, bogato zdobionymi owalami. Po prawej stronie główki, na trzonie, stempel w owalu J Ł S Z. STASZÓW.O W S. Wykonana w Staszowie, manufakturze działającej w latach 1851—1865 5 3 . Lulka znaleziona na tarasie wschodnim Zamku Królewskiego, nr inw 738/MH/74/ZK. 4. Lulka wykonana z gliny o barwie, po wypaleniu, ceglastej. Powierzchnia zewnętrzna ścianek silnie wygładzona. Główka dwudzielna, trzon 52

53

Tamże, s. 197. W przypadku Staszowa istnieje wątpliwość, czy byt to jeden zakład czy kilka indywidualnych warsztatów; zob. E. Kowecka, Wytwórnie i produkcja ceramiki szlachetnej w regionie sandomiersko-kieleckim w XIX wieku, Wrocław 1968, s. 81, 133; L. Chrościcki, Fajans. Znaki wytwórni europejskich, Warszawa 1989, s. 54—55. 19


Katarzyna

Meyza

do mocowania cybucha krótki, rozszerzający się u wylotu. Górna, cylindryczna część główki zdobiona ornamentem wyciskanych rombów, dolna, powtarzającym się motywem gałązki-jodełki. Po prawej stronie główki, na trzonie stempel w owalu J Ł S Z. STASZÓW .O W S. Stempel umieszczony w odwrotnym kierunku niż na lulce opisanej w p . 3 . Wykonana w Staszowie, manufakturze działającej w latach 1851—1865 5 Znaleziona na Dziedzińcu Wielkim Zamku Królewskiego, w wykopie badawczym przy Wieży Władysławowskiej, nr inw. 320/DW/74/MH. *

Znaleziska glinianych fajek i lulek w warstwach kulturowych bezpośrednio związanych z życiem mieszkańców Warszawy drugiej połowy XVIII i pierwszej połowy XIX w., a szczególnie te, które zostały omówione wyżej, dają podstawę do przedstawienia następujących wniosków i postulatów badawczych: Występowanie w materiałach wykopaliskowych z terenu Warszawy fajek glinianych z pruskiej manufaktury w Rościnie (woj. gorzowskie) sygnalizuje napływ tych wyrobów przez cały okres jej działalności od 1753 r. do lat dwudziestych XIX w. Szczegółowa analiza morfologiczno-technologiczna nie tylko całych, ale także fragmentów fajek, wykonanych z białej kaolinitowej gliny, może wskazać inne równie silne ośrodki produkcji, takie jak manufaktura we wsi Zborowskie (woj. częstochowskie). Powstanie manufaktur w Rościnie i w Zborowskiem związane jest z polityką gospodarczą Fryderyka II, z rąk którego założyciele otrzymali przywileje potrzebne do rozwinięcia produkcji i zbytu fajek. Obydwie manufaktury otrzymały koncesję i rozpoczęły produkcję w latach 1 7 5 2 - 1 7 5 3 . Założycielami manufaktur byli: w przypadku Rościna kapitan, a w Zborowskiem między innymi radca wojenny55. W okresie największego rozkwitu obydwie manufaktury używały nazwy fabryka: Fabrikę in Schlesien, Fabrique in Rostin. Lulki gliniane współwystępujące z fajkami produkowanymi w pruskich manufakturach reprezentują różne typy kształtu i zdobienia. W większości przypadków miejsce ich produkcji jest trudne do ustalenia. Przedstawiony tu, dość licznie występujący, typ lulki wytwarzanej na terenach zajętych w XIX w. przez Turcję i jej naśladownictwa sygnowane stemplem J Ł S Z. STASZÓW.O W S, prowadzą do wniosku, że te pier54 _

Tamże.

55

20

Witkowska, jw., s. 283; E. Zimmerman, Zagadnienia produkcji fajek na ziemiach polskich, „Dawna Fajka Gliniana", Gdańsk 1988, nr 1, s. 18.

T


FAJKI GLIN1ANH Z DRUGIKJ P O Ł O W Y XVIII I P1KRWSZEJ P O Ł O W Y XIX W.

wsze to „stambułki", popularne na ziemiach polskich w pierwszej ćwierci XIX w. Również w tym wypadku szczegółowa analiza morfologiczna, jak również ekspertyzy epigraficzne i porównawcze konieczne dla egzemplarzy lulek opatrzonych stemplami, mogą kategorię lulek „stambulek" rozbudować i doprowadzić do identyfikacji miejsca ich produkcji. Niewielka, jak dotychczas, liczba znalezionych w Warszawie lulek wyprodukowanych w Staszowie nie daje pewności, czy obserwowana różnorodność w zdobieniu, odciskaniu stempla, czy doborze surowca oznacza, że były one wytwarzane w indywidualnych warsztatach. Ma to szczególne znaczenie dla rozwiązania problemu sygnalizowanego przez E. Kowecką, która przypuszcza, że fajczarze w Staszowie pracowali indywidualnie. Lulki ze Staszowa naśladują kształtem, proporcjami i zasadami zdobienia oryginały z terenu Turcji. Są sygnowane. Powstaje pytanie, czy powodem do podjęcia ich produkcji była zatwierdzona w 1823 r. nowa polska taryfa celna?


Włodzimierz Pela SZARE RARYTASY, CZYLI RZECZ O ZABYTKACH POZORNIE NIECIEKAWYCH

Wśród zabytkowych przedmiotów, które pozyskuje archeolog podczas badań wykopaliskowych, niekiedy napotyka takie, które nie wyróżniając się na pierwszy rzut oka spośród innych wykonanych z tego samego surowca, po umyciu i dokładnym obejrzeniu okazują się być niezwykle interesujące, a nawet zagadkowe. Opracowując je, archeolog często jest bezradny, ponieważ ich wygląd można łatwo opisać, jednak jednoznaczne i ostateczne określenie ich przeznaczenia i sposobu użytkowania jest bardzo trudne, a niekiedy wręcz niemożliwe. Do zabytków tych często wracamy, szukając dla nich nowych, bardziej przekonywających funkcji. Napotykamy przy tym przedmioty podobne, pochodzące jednak z różnych, czasami dość odległych okresów, znajdowane w bardzo oddalonych od siebie miejscowościach i wykonane w innym tworzywie. W artykule tym omówię dwa tego typu zabytki, pochodzące ze zbiorów Działu Archeologicznego Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Pierwszy z interesujących przedmiotów (nr inw. 1456/MHW/Dz. A./ZW — il. 1) znaleziony został w trakcie ratowniczych badań wykopaliskowych prowadzonych przez Komisję Badań Dawnej Warszawy w wypełnisku zasypanej studni. Miało to miejsce podczas odgruzowywania i odbudowy Starego Miasta w Warszawie w 1953 r. w wykopie archeologicznym na tyłach posesji Rynek Starego Miasta 28 i 30 oraz Krzywe Koło 5. Przedmiot jest wykonany z gliny i ma kształt wyciętego fragmentu stożka o grubości około 20 mm oraz średnicach: górnej 75—76 i dolnej 8 5 - 8 6 mm. Jego ścianki boczne i górna były prawdopodobnie odcinane za pomocą noża, a następnie zostały lekko wygładzone, być może wilgotną szmatką. Takie uformowanie przedmiotu oraz jego gładka powierzchnia umożliwiały trzymanie go w dłoni. Ścianka dolna, o większej średnicy, 23


Włodzimierz

1. Gliniana forma do wyciskania wzorów. A - Widok ogólny; B - Odcisk wzoru wykonany w modelinie; C-D - Rysunek wzoru oraz przekrój poprzeczny formy

24

Pela

jest lekko wklęsła, najbardziej w części środkowej, około 4 mm. Ta część wyrobu jest trochę zniszczona, chociaż ubytki są drobne. Przedmiot wypalony został w atmosferze utleniającej, barwa powierzchni jest różnorodna, plamista, od brunatnej do jasnobrązowej. Przypadkowa, niewielka plamka polewy (o średnicy około 2 mm) o barwie żółtawej na powierzchni górnej ścianki sugeruje, że przedmiot ten wykonany został najprawdopodobniej przez rzemieślnika trudniącego się produkcją wyrobów ceramicznych (kafli piecowych lub naczyń) przy zastosowaniu pieca garncarskiego i używającego barwnych polew do ich zdobienia. Przesłanki te wskazują, że nie był to pojedynczy, przypadkowy egzemplarz, lecz że wyroby takie wykonywane były częściej. Jednak najciekawszą cechą zabytku jest zdobienie jego dolnej, lekko wklęsłej ścianki. Wykorzystano do tego celu najprawdopodobniej rylec lub nożyk, wykonując nim żłobki o przekroju symetrycznym i niesymetrycznym oraz odciskając niewielkie zagłębienia ściętym na końcu rylcem lub patyczkiem. Głębokość żłobków i zagłębień wynosiła od 1 do 2 mm. Dekoracja ta to dość interesująco zaplanowana kompozycja składająca się z dwóch oddzielonych od siebie okręgiem części - otoka oraz okrągłego pola (pośrodku). W otoku umieszczono motyw stylizowanych liści (gałązki z liśćmi) albo kłosa zboża, natomiast okrągłe pole pośrodku podzielono na czworoboki, być może w zamierzeniu kwadratowe, w układzie szachownicowym. Oczywiście nie wszystkie są pełne. Wydaje się, że najpierw podzielono okrąg dwoma przecinającymi się krzyżowo żłobkami, a następnie dokonano kolejnego podziału na dwa pasy kwadratów, z których część, wypadająca przy granicy okręgu, jest niepełna. Wewnątrz pól czworobocznych,


SZARK RARYTASY, CZYLI RZECZ O ZABYTKACH POZORNIE NIECIEKAWYCH

w ich narożnikach, odciśnięto niewielkie dołeczki, które wykonano ukośnie lub pionowo trzymanym patyczkiem, starając się rozłożyć odciski regularnie, co niestety nie zawsze dawało zamierzony efekt. W sprawozdaniu Aleksandry Swiechowskiej i Zdzisława Tomaszewskiego z badań za 1953 r., wyrób ten wymieniony został wśród drobnych przedmiotów pochodzących z XVI-XVII w., należących do wyposażenia gospodarstwa domowego i określony jako foremka do wyciskania wzorów na maśle 1 . Informacja ta powtórzona została w pierwszym dużym opracowaniu powojennych badań Starego Miasta w Szkicach staromiejskich, w artykule poświęconym wnętrzu kamienicy barokowej; autorzy stawiają jednak przy określeniu funkcji wyrobu znak zapytania2. Zmienione zostało także jego datowanie na przełom XVII i XVIII w. lub na drugą połowę XVII w. Datowanie to przyjęto dla całego zespołu zabytków na podstawie ich typologii, sam obiekt natomiast, murowana studnia, była zdaniem autorów artykułu związana z istniejącym tutaj w XVI w. browarem. Nie ustalono jednak ani czasu, ani wydarzeń, które można by łączyć z jej zasypaniem. Zmiany zabudowy działki i zapewne związane z tym jej porządkowanie i prace niwelacyjne były prowadzone oczywiście wielokrotnie w interesującym nas okresie. Danych na ten temat dla posesji Rynek Starego Miasta 30 (nr hip. 55) dostarczają źródła pisane. Dla XVI w. notowane są rozbudowy obiektów mieszkalnych i gospodarczych związane z patrycjuszowskimi rodzinami Kazubów i Baryczków. Następnie, w 1680 r. gruntownej przebudowy kamienicy dokonał Piotr Korycki, mąż Zuzanny Baryczkówny. Przed 1703 r. kamienica została kupiona i przebudowana przez Krzysztofa Kiszą, winiarza, Greka z pochodzenia. Od około połowy XVIII w. natomiast posesja należała do jezuitów3. Dwie ostatnie wzmianki, a mianowicie o Krzysztofie Kiszu i jezuitach, mogą mieć związek z kolejną interesującą hipotezą o funkcji zabytku, która powstała w okresie późniejszym, podczas opracowywania muzealnej karty katalogowej. Jej autorki R. Kozłowska i K. Meyza uznały, iż gliniana forma mogła być używana do zdobienia i wykonywania ofiarnego chleba (proskury)4. 1

2

1 4

A. Świechowska, Z. Tomaszewski, Komisja Badań Dawnej Warszawy. Sprawozdanie z wyników prac terenowych w 1953 r., „Kwartalnik Historii Kultury Materialnej" II: 1954, z. 3, s. 565. J. Rutkowska, S. Zaryn, Wnftrze kamienicy barokowej, w: Szkice staromiejskie, Warszawa 1955, s. 196. Katalog Zabytków Sztuki. Miasto Warszawa, cz. I. Stare Miasto. Warszawa 1993, s. 276. Zob. też: G. Galavoris, R. Hamann-Mac Lean, Brotstempel aus der Prinz Johan Georg Sammlung in Mainz, „Hefte des Kunstgeschichtlichen Instituts der Universität Mainz", III, Mainz 1979.

25


Włodzimierz

Pela

Ostatnio podobne zabytki z terenu Europy zachodniej uwzględnione zostały w artykule Beverley Nenk 5 . Autorka zajęła się przede wszystkim znaleziskami pozyskanymi w trakcie badań pozostałości pieca garncarskiego z miejscowości Mill Green (Essex, Anglia), ale przedmiotem jej zainteresowania są także znaleziska z innych terenów Anglii (Ingatestone, Chelmsford, Hatfield Peversee, Maidens Tye, Canes Lane, Harlow, Londyn - Baynards Castle), z Francji (Castelnau-sur-1'Auvignion, Pas-de-Calais i Ardres) i Belgii (Brugia), z których tylko część doczekała się do tej pory publikacji. Co prawda wyroby te w pewien sposób różnią się od znaleziska warszawskiego — składają się bowiem z dwóch elementów: poziomej płytki i podstawki. Były jednak wytwarzane z jednego, formowanego ręcznie kawałka gliny. Płytki mają różne kształty, od prostokątnych i kwadratowych po heksagonalne i okrągłe. Do kształtu tych ostatnich najbardziej nawiązuje gliniana forma znaleziona w Warszawie (tabl. I, 1-6). Płytki mają bogate i różnorodne zdobienie na zewnętrznej powierzchni, wycinane nożem lub podobnym narzędziem, a być może formowane stemplem. Datowanie poszczególnych zabytków z opracowania B. Nenk jest różne, wszystkie jednak mieszczą się w dość szerokim przedziale od XIII do XVII w. Jedne z najstarszych to znaleziska z Mill Green (1270—1350), najmłodsze natomiast pochodzą z miejscowości Chelmsford i datowane są od początku XVI aż po XVII. w. Bardzo różnorodne były także funkcje przypisywane tym przedmiotom przez poszczególnych badaczy. Uważano je za różnego rodzaju podstawki pod inne przedmioty, za dachówki, kafle, stemple ceramiczne, ozdobne stemple sztukatorskie i stemple kulinarne. Sama B. Nenk dochodzi do wniosku, iż wyroby te mogły być naśladownictwem żelaznych form do wypieku wafli. Uzasadnienia dla swojej koncepcji poszukuje tak w źródłach pisanych, jak w ikonografii 6 , gdzie na dziełach malarzy niderlandzkich Pietera Aerstena (Scena pieczenia podpłomyków, 1560) i Pietera Bruegela (Bitwa Karnawału z Postem, 1559), dostrzec można zarówno efekty wypieku - leżące na stole grube wafle z odciśniętym wzorem opiekacza, jak i sam proces wypieku - kobietę pieczącą na ogniu podpłomyki za pomocą żelaznego opiekacza (il. 2 i 3). Wracają do funkcji obiektu przyjętej przez A. Swiechowską i Z. Tomaszewskiego w latach pięćdziesiątych, o używaniu go jako formy do dekorowania masła, jest bardzo prawdopodobne, iż użytkownicy takiej formy napotkaliby szereg trudności podczas jej stosowania. Jedną z nich jest

5

B. Nenk, Ceramic culinary moulds, w: Every day and exotic pottery from Europe c. 1650-1900, red. D. Gaimster i M. Redknap, Oxford 1992, s. 2 9 0 - 3 0 2 (tam dalsza literatura).

6

Tamże, s. 298.

26


SZARE RARYTASY, CZYLI RZECZ O ZABYTKACH POZORNIE NIECIEKAWYCH

Tablica I. Gliniane płytki znalezione w Anglii i Francji (wg B. Nenk, Ceramic culinary..., 3, 15, 19, 1 7 , 2 1 )


Włodzimierz Pela

np. odpowiednia konsystencja masła i uchwycenie momentu, w którym należało wykonać odcisk, drugą natomiast usunięcie nadmiaru surowca po wyciśnięciu. Istotny jest także czas (pora roku) i miejsce przechowywania produktu, którego konsystencja, a tym samym zmiana wyglądu zależne są od temperatury. A przecież prezentacja, czyli wyrazistość dekoracji musiała być celem zdobienia, niezależnie od tego czy przeznaczeniem

2. P.Aersten, Scena pieczenia podpłomyków, 1560 r.

3. E Bruegel, Bitwa Karnawału z Postem, 1559 r., fragment przedstawiający wypiek podpłomyków

28


SZARE RARYTASY, CZYLI RZECZ O ZABYTKACH POZORNIE NIECIEKAWYCH

gotowego wyrobu było bezpośrednie spożycie, na tzw. stół własny codzienny, bądź świąteczny, czy też na sprzedaż. Brano również pod uwagę możliwość wykorzystywania formy do zdobienia sera. Wydaje się jednak w świetle materiałów publikowanych np. przez Nilsa Nilssona przedstawiających tego typu zabytki pochodzące z XVII i XVIII w. ze Skandynawii, za mało prawdopodobne. Masa serowa była bowiem wlewana do drewnianych lub metalowych form o różnej konstrukcji (jedno- i wieloczęściowych), z wydrążoną dekoracją i wyjmowana po zastygnięciu (ił. 4, A—C). I na zakończenie jeszcze jedna możliwość wykorzystania omawianego przedmiotu, do której zresztą skłaniam się najbardziej. Po wykonaniu próby wyciśnięcia wzoru dekoracji w modelinie, której konsystencja była zbliżona do konsystencji ciasta, uzyskano efekt widoczny na fotografii (il. 1, B). Otóż jest bardzo prawdopodobne, iż zabytek ten mógł być stemplem do wyciskania wzorów na codziennym pieczywie. W trakcie wypieku odciśnięty wzór stawał się zapewne wyrazisty, a tym samym bardziej atrakcyjny dla kupującego. Opisał to Adam Jarzębski w Gościńcu..., porównując pieczywo gdańskie z warszawskim — niektóre rodzaje pieczywa warszawskiego oprócz doskonałego smaku miały jeszcze bogate zdobienia 8 .

7

8

4. Drewniane formy do produkcji sera: A, B, w: N. Nilsson, Oststjaror..., fot. 2, 5; C, w: tegoż, Ostkar..., fot. 5

N. Nilsson, Ostkar, „Kulturen" 1985, s. 4 5 - 5 2 ; Oststjaror, „Kulturen" 1985, s. 58-64. A. Jarzębski, Gościniec abo krótkie opisanie Warszawy (pierwodruk 1643 r.), opracowanie i wstęp W Tomkiewicza, Warszawa 1974, s. 87.

29


Włodzimierz

Pela

A zaś biały jest podobny, Jako śnieg, i tak ozdobny, Smaczny: gdy go w usta włożysz, Ledwie językiem przełożysz, Rozpłynieć się, jako woda; Takiego by jeść nie szkoda!

Zabytek drugi to bardzo interesująca płytka ceramiczna o wymiarach 175 mm na 180 mm i grubości 45 mm, znaleziona podczas badań wykopaliskowych na Zamku Królewskim w Warszawie w 1971 r. (nr inw. 1198/MHW/Dz. A./ZW - il. 5). Natrafiono na nią w warstwie gruzu pod posadzką w Wieży Władysławowskiej (Strefa I wykop 1, na gł. 2 3 . 9 8 - 2 3 . 6 4 o. p. W). Warstwa ta była najmłodsza w obrębie warstw kulturowych z XVI i XVII w. zachowanego w szczelinie pomiędzy południową partią fundamentu Wieży Władysławowskiej a przypuszczalną podstawą klatki schodowej 9 . Wieża (wzmiankowana w rachunkach budowy z lat 1569—1572 jako wieża „wschodu kręconego"), zdaniem większości badaczy, zbudowana została przez króla Zygmunta Augusta w latach 1569—1572 i przebudowana przez W ł a dysława IV około 1637 r.10 Do innego 5. Płytka ceramiczna ze schematem do gry w młynek znaleziona w War- wniosku skłoniły jednak A. Swiechowską szawie wyniki badań architektonicznych przeprowadzonych w 1976 r. W artykule Nowe materiały do historii budowy Zamku Królewskiego w Warszawie twierdzi, iż „dane stratygraficzne i sposób budowy i rodzaj użytego materiału z cegłą siedemnastowieczną występującą we wnętrzu muru — wszystko przemawia za tym, że wieża jak najbardziej zasługuje na swoją nazwę, bo w znanym nam kształcie została od podstaw zbudowana przez Władysława IV" 1 1 . Można więc przyjąć 1637 r. jako terminus ante quem dla

9

A. Świechowska, Sprawozdanie z badań archeologicznych na Zamku Królewskim w Warszawie w 1971 r., w: Siedem wieków Zamku Królewskiego, Warszawa 1972, s. 56.

10 ^ Tomkiewicz, Zagadnienia sporne z dziejów Zamku w IIpołowie XVI i XVII w., w: Siedem wieków Zamku Królewskiego, Warszawa 1972, s. 74; A. Kąsinowski, Prace budowlane na Zamku Królewskim w Warszawie w świetle rachunków z lat 1569-1572, w: Warszawa XVI-XVII wieku, z. 1, Studia Warszawskie, t. XX, Warszawa 1974, s. 98. 11

30

A. Świechowska, Nowe materiały do historii budowy Zamku Królewskiego w Warszawie, „Rocznik Warszawski" XV: 1979, s. 8 8 - 8 9 .


SZARE RARYTASY, CZYLI RZECZ O ZABYTKACH POZORNIE NIECIEKAWYCH

warstwy kulturowej, w której znaleziono zabytek, natomiast trudno określić zarówno czas wykonania przedmiotu, jak i widocznego na nim rytu. Zdaniem historyków architektury „płytka z Zamku warszawskiego ze względu na swe wymiary, zbliżone do wymiarów płytek podłogowych z XVII w. (18 x 18 x 4 cm), uważana jest za siedemnastowieczną" 12 . Płytka wykonana została z wypalonej glinki o barwie czerwonej. Oprócz strony licowej, na wszystkich jej powierzchniach widoczne są ślady białej zaprawy wapiennej. Ma też liczne ubytki i spękania w licu, szczególnie widoczne w jednym z narożników. Najbardziej interesujące jest jednak to, iż na jej powierzchni znajduje się ryt w postaci trzech koncentrycznych kwadratów o bokach około 4 0 mm, 9 0 mm i 140 mm, połączonych czterema liniami prostymi, wychodzącymi pod kątem prostym ze środka boków kwadratu wewnętrznego. W opinii odkrywców obiektu wykonany na nim rysunek geometryczny przypomina plansze do gry w młynek 13 . Znalezienie płytki warszawskiej nie jest jedynym przypadkiem odkrycia tego rodzaju zabytku w Polsce. Znacznie wcześniej, bo w 1962 r., podczas badań grodziska „Zamczysko" w Podegrodziu koło Nowego Sącza, znaleziono kamień z wykonanym na nim zagadkowym rytem. Otoczak miał dość regularny kształt, zaokrąglone boki i wymiary około 22 x 1 8 x 4 cm. Wyryte na jego powierzchni, wpisane w siebie prostokąty miały wymiary: największy 1 8 - 1 6 , 8 x 14,6 x 13,6 cm; środkowy 1 3 - 1 2 , 8 x 1 0 , 2 - 1 0 cm i najmniejszy 7,4 x 6 , 4 - 6 cm. Boki największego i najmniejszego prostokąta były połączone liniami poprzecznymi. Rysunek był wyraźny, lecz wykonany został niezbyt starannie (tabl. II, 3). Kamień z rytem znaleziony został w warstwie wczesnośredniowiecznego bruku wybudowanego we wcześniejszej fazie funkcjonowania gródka na „Zamczysku", prawdopodobnie w X w." Autor artykułu przyjął za najbardziej prawdopodobną hipotezę, że przedstawiony ryt jest zbliżony do używanych jeszcze obecnie tablic do gry w młynek. Nie wykluczył jednak innej możliwości publikowanej w radzieckiej literaturze archeologiczn e j 1 5 ^ mianowicie uznania go za rodzaj tablicy logarytmicznej lub znaku mądrości czy symbolu wtajemniczenia architektów. 12

'

A. Swiechowska, Sprawozdanie..., s. 57.

13

A. Kąsinowski, Sprawozdanie z badań architektonicznych Zamku Królewskiego w Warszawie przeprowadzonych w okresie od czerwca do listopada 1971 r., w: Siedem wieków Zamku Królewskiego, Warszawa 1972, s. 39; A. Swiechowska, Sprawozdanie..., s. 56.

14

Z. Woźniak, Zagadkotvy ryt na kamieniu z Podegrodzia, pow. Nowy SĄCZ, Carpathica", t. VI: 1964, z. 1 - 2 , s. 58. B. A. Rybaków, Archittekturnajamatiematikadwiernteruskich ologija" 1957, 1, s. 8 2 - 1 1 2 .

„Acta Archaeologia

zodczich, „Sowietskaja Archie-

31


Włodzimierz Pela

Tablica II. Znaleziska zabytków z wyrytymi schematami do gry w młynek: rye. 1 - Galia-Dalmacja (wg B. Gabricevic, Arheoloski nalazi..., ryc. 5); ryc. 2 - Grodzisko w Tamańsku (wg B. A. Rybaków, Architiekturnaja matiematika..., ryc. 8); ryc. 3 - Podegrodzie (wg Z. Woźniak, Zagadkowy ryt..., ryc. 2); ryc. 4 - Gokstad-Norwegia (wg Ch. McLees, Games people..., ryc. 11); ryc. 5 - Arby-Norwegia (wg Norwegia (wg Ch. McLees, Games people..., ryc. 13); ryc. 6 - Nowogród-Rosja (wg B. A. Rybaków, Architiekturnaja matiematika..., ryc. 5a) 32


SZARE RARYTASY, CZYLI RZECZ O ZABYTKACH POZORNIE NIECIEKAWYCH

Z terenu Rusi znanych jest bowiem kilka podobnych rysunków wykonanych na płytach ceramicznych (cegłach, dachówkach) i płytach kamiennych, a nawet na szyjce amfory. Nazywa się je wawilonami. Większość z nich znaleziona została podczas badań archeologicznych na grodzisku w Tamańsku (starożytny Tmutarakań) na początku lat pięćdziesiątych X X w. (np. tabl. II, 2), ale znane są także m.in. z miejscowości Sarkel i Stary Riazań. Obiekty te datowane są w większości na okres od IX do XII w., ale znane są i z czasów późniejszych. Ze względu na regularność rysunku niektórych z nich oraz zgodności wymiarów poszczególnych boków rysunków lub ich części z używanymi wówczas na Rusi jednostkami miary długości B. A. Rybaków uważał je za rodzaj tablicy logarytmicznej, używanej przez ruskich architektów przy projektowaniu i wznoszeniu różnego rodzaju budowli16. Inne, o mniej regularnych wymiarach i braku proporcji pomiędzy bokami lub ich częściami, uznał za znaki mądrości lub symbole wtajemniczenia architektów. Rybaków publikuje także dwa zabytki, jeden z Nowogrodu (tabl. II, 6), a drugi z Pskowa, różniące się w niewielkim stopniu od poprzednio omawianych; linie łączące boki figur — kwadratów wyryte są bowiem ukośnie, a w przypadku obiektu z Nowogrodu występują dodatkowo osobne linie łączące boki kwadratu największego ze środkowym i środkowego z wewnętrznym (najmniejszym), a także połączeniem narożników kwadratów dodatkową biegnącą po łuku kreską. Oba te zabytki - deski do gry - w ocenie autora artykułu, można wiązać ze staroruską grą tablicową TflB."lbe' . Kolejnych przykładów dostarczają publikacje z różnych krańców Europy. Fotografię fragmentu płyty marmurowej odkrytej w Galii, a Dalmacji zamieszcza w swoim artykule B. Gabricević18 (tabl. II, 1). Na płycie tej znajduje się kilka różniących się między sobą rytów, bardziej lub mniej złożonych. Trzy z nich to kwadraty przecięte na cztery pola, dwa pozostałe (jeden zachowany tylko częściowo) od rytów na płytce warszawskiej i z Podegrodzia różnią się występowaniem dodatkowych, skośnych

16 17

18

Tamże, s. 101-103. Inne zabytki z przedstawieniami schematów do gry w młynek z terenów Rusi omawiają w swoim artykule G. F. Poljakova, M. V. Fechner, Igra w mielnicy w drewniej Rusi, „SIovenska Archeologia" X X I , 2, 1973, s. 441^444. Autorki nie są przekonane do hipotezy Rybakowa o przydatności wawilonów dla ruskich architektów. Znaleziska desek z wyrytymi schematami do gry w młynka z Rygi przedstawia na szerokim tle europejskim A. Caune, Fundę hochmittelalterlicher Miihlespielbretter aus der Rigaer Altstadt, w: Arcbdologie des Mittelalters und Bauforschung im Hanseraum, Rostock 1993, s. 455—460 (tam dalsza literatura). B. Gabricević, Arheoloski nalazi iz Gale, „Vjesnik za arheologiju i historiju dalmatinsku" LV: 1953, s. 181-198; Z. Woźniak, jw., s. 60-61. 33


Włodzimierz

Pela

kresek łączących odpowiadające sobie rogi kwadratów. Płyta marmurowa pochodziła z antycznej budowli i została wtórnie użyta, prawdopodobnie we wczesnym średniowieczu, kiedy to wykonano ryt. Gabricevic uważa, iż płyta i umieszczone na niej ryty mogły służyć do gry zwanej po chorwacku tri/ja (mica). Z terenu Niemiec natomiast, z Badenii-Wirtembergii, G. P Fehring opracował kapitał kostkowy z około połowy XI w., na którego wierzchu wyryty został podobny rysunek, uważany przez autora za „linie oddające pierwotnie planowaną postać kapitela" 19 . Rysunki te znane były także Wikingom. Badania pochówków łodziowych Wikingów z Gokstad i Ärby z XII w. dostarczyły m.in. zabytków wykonanych z drewna (drewnianych deseczek), na których wyryte zostały interesujące nas układy wpisanych w siebie zmniejszających się trzech czworoboków o bokach połączonych czterema liniami (tabl. II, 4, 5). Najbardziej interesujące jest jednak to, iż na odwrocie jednej z deseczek znajduje się plansza do gry w warcaby 20 . Zdaniem Ch. McLees tablice te służyły do prostej liniowej gry, w którą gra się jeszcze obecnie (nazywanej po angielsku merels, norweska nazwa mpllespilt). Chociaż podstawowa zasada tej gry jest bardzo prosta, polega bowiem na ułożeniu trzech pionów w jednej linii, to sama gra była źródłem licznych i bardzo złożonych problemów opisywanych i znanych powszechnie w średniowieczu. Grać mogli w nią wszyscy, nawet osoby niewykształcone i dzieci 21 . Wykorzystywana była także jako gra hazardowa. Z czasem jednak jej znaczenie malało i grały w nią tylko dzieci. W literaturze polskiej gra ta została szerzej omówiona w Przewodniku gier Lecha Pijanowskiego 22 . Zdaniem autora jest ona jedną z najstarszych gier w dziejach ludzkości i należy do gier tablicowych strategicznych. Znana była pod różnymi nazwami m.in. real w Hiszpanii, trip - trap - trul 19

G. P. Fehring, Unterregenbach - Kirchen - Herrensitz - Siedlungsbereichte, w: Forschungen und Berichte der Archeologie des Mittelalters in Baden-Würtemberg, Stuttgart 1972, cz. 1, s. 219, tabl. 87a i wkładka 78; A. Swiechowska, jw. s. 5 6 - 5 7 .

20

Ch. McLees, Games people played (Gaming-pieces, boards and dice from excavatinions in the medieval town ofTrondheim, Norway), „Meddelelser" 1990, t. 24, Trondheim, s. 36, pl. 11.

21

W literaturze polskiej problem popularności tej gry potraktowany jest w publikacjach marginesowo. Uważa się, iż gra ta znana od średniowiecza, traktowana jako hazardowa, w XVI w. była szczególnie lubiana przez dworzan i żaków; zob.: L. Gołębiowski, Gry i zabawy różnych stanów, Warszawa 1831, s. 31; E. Krygier, D. Molenda, Materialne elementy urypoczynku i rozrywki, Historia Kultury Materialnej Polski, t. III, Od XVI do połowy XVII wieku, Wrocław 1978, s. 422.

22

L. Pijanowski, Przewodnik gier. Warszawa 1992, s. 2 4 - 3 1 ; zob. też. H. J. R. Murray, A history of boardgames other than chees, Oxford 1952; E. Glonneger, W Diem, Das große Ravensburger Spielbuch, Ravensburg 1974, s. 138-141.

34


SZARE RARYTASY, CZYLI RZECZ O ZABYTKACH POZORNIE NIECIEKAWYCH

w Niemczech, ąuarn w Szwecji; najczęściej jednak w wielu językach jako młynek. Jej rekwizytami była specjalna plansza i 18 pionków. Pijanowski wymienia 6 rodzajów tej gry, różniących się układem linii — młynek, młynek rozbudowany, młynek mały, młynek ślimak, młynek sześciokątny i pięciokątny (tabl. III, A 1 - 6 ) 2 3 . Porównując tę tablicę z poprzednimi ilustracjami, można stwierdzić, że schematy wyryte na płytce warszawskiej, kamieniu z Podegrodzia, niektórych płytach z Rusi i tablicach do gry Wikingów służyły do gry w zwykłego młynka, na płycie z Galii widnieją schematy do gry w młynka rozbudowanego i młynka małego, natomiast schemat na deseczce z Nowogrodu mógł służyć do jeszcze innej odmiany tej gry, nie uwzględnionej przez L. Pijanowskiego. Osobnym, także interesującym zagadnieniem, są same zabytki, na których zostały wyryte i zachowały się schematy do gry w młynek. Oprócz typowych tablic do gry (np. z Nowogrodu czy z grobów Wikingów) są to elementy budowlane (płytka posadzkowa, kapitał kostkowy, płyty ceramiczne, płyty kamienne), niekiedy wtórnie użyte, na których ryt wykonano raczej przypadkowo i najprawdopodobniej już w miejscu B

N7\ ZS

m

o o o o o o 1 o o o

B s

\

1

/ k,

\

Tablica III. Schematy do gry w młynek: A —wgL. Pijanowskiego, Przewodnik gier..., s. 24—31; B - wg A. Caune, Funde hochmittelalterlicher Mühlespielbretter aus der Rigaer Altstadt, w: Archäologie des Mittelalters und Bauforschung im Hanseraum, Rostock 1993, s. 4 5 7 ; C - wg H. J. R. Murray, A history ofboardgames..., s. 38; D - wg E. Glonneger, W Diem, Das grose Ravensburger..., s. 1 3 8 - 1 4 1

23

Tablice przedstawiają różne schematy do gry w młynek, powstałe najczęściej na podstawie znanych badaczom zabytków. Zestawienia takie są interesujące, jednak nie zawsze mogą być podstawą uogólnień. Nie wiemy bowiem, na ile dokładnie twórcy schematów - gracze - znali zasady gry w młynek, czy nie dokonywali w zasadach gry zmian częstych i krótkotrwałych, mających jedynie lokalne znaczenie.

35


Włodzimierz

Pela

prowadzenia prac budowlanych. Przy okazji - może to sugerować, iż na placu budowy poza pracą znajdowano czas także na inne zajęcia i rozrywkę. N a zakończenie niniejszego artykułu, w świetle powyższych rozważań, należałoby zwrócić uwagę, jak twórcze i bogate możliwości interpretacyjne stwarzają odkrycia archeologiczne, nawet te pozornie nieciekawe. Przykładem na to, wykraczającym już jednak poza omawiany temat, jest ostatnio prowadzona dyskusja na temat dość powszechnych w okresie nowożytnym zabytków metalowych o, zdawało by się, od dawna ugruntowanej funkcji - podkówek do butów, którym przypisuje się obecnie nową rolę — klamer do spinania kafli piecowych 2 .

24

R. Grygiel, T. Jurek, Doliwowie z Nowego Miasta nad Wartą, Dębna i Biechowa. Dzieje rezydencji i ich właścicieli, Łódź 1996, s. 185, ryc. 158; E. Kowalczyk, rec. R. Grygiel, T. Jurek, Doliwowie z Nowego Miasta nad Wartą, Dębna i Biechowa. Dzieje rezydencji i ich właścicieli, „Kwartalnik Historii Kultury Materialnej" XLV: 1996, z. 1, s. 89, ryc. 1.


Z BADAŃ NAD WARSZAWĄ XVI-XIX W.

Andrzej Soltan H A N D E L KSIĄŻKĄ I C Z Y T E L N I C T W O MIESZCZAŃSKIE W W A R S Z A W I E W XVI I PIERWSZEJ P O Ł O W I E XVII W

Badania nad księgozbiorami mieszczańskimi, zapoczątkowane jeszcze przed pierwszą wojną światową i rozwijane intensywnie zwłaszcza w ostatnim pięćdziesięcioleciu, przyczyniły się do poznania obiegu i recepcji książki w niemal wszystkich większych ośrodkach miejskich Rzeczypospolitej, jak Gdańsk, Kraków, Lublin, Lwów, Poznań, Toruń, Wilno czy Wrocław 1 . Nie objęły one dotąd w szerszym zakresie jedynie Warsza-

M. in. R Szafran, Z problematyki badawczej studiów nad mieszczańskimi księgozbiorami prywatnymi w Gdańsku XVII-XVIIIw., „Rocznik Gdański" XXXI: 1971, z. 1, s. 7 3 - 9 2 ; M. Bogucka, Książka jako element kultury masowej w Gdańsku w XVII if., w: Polska w świecie. Szkice z dziejów kultury polskiej, Warszawa 1972, s. 267-99; J- Lachs, Krakowskie księgozbiory lekarskie z XVI wieku, .Archiwum do Dziejów Literatury i Oświaty w Polsce", t. 13, 1914, s. 328—412; J. Skoczek, Krakowskie inwentarze biblioteczne w epoce humanizmu renesansowego, Sprawozdania PAU, t. LI, 1950, s. 565-8; R. Żurkowa, Księgozbiory mieszczan krakowskich w XVII wieku, „Rocznik Biblioteki PAN w Krakowie" XIII: 1967, s. 21—51; tejże, Testamenty i inwentarze ruchomości jako źródło do badań nad dziejami czytelnictwa w Krakowie w 1 polowie XVII wieku, tamże, XXVII, 1982, s. 17-33; tejże, Biblioteki rajców krakowskich w 1 połowie XVII wieku, „Roczniki Biblioteczne" XXVII: 1983, z. 1 - 2 , s. 5 1 - 7 1 ; Inwentarze księgozbiorów mieszczan lubelskich z lat 1591-1678, oprać. E. Torój, Lublin 1997; A. Jędrzejowska, Książka polska we Lwowie w XVI wieku, Lwów 1928; J. Skoczek, Lwowskie inwentarze biblioteczne w epoce renesansu, Lwów 1929; E. Różycki, Stan i zadania badań nad dziejami księgozbiorów mieszczan lwowskich XVI-XVII w., „Roczniki Biblioteczne" XXIII: 1979, z. 2, s. 1—21; tegoż, Książka polska i księgozbiory we Lwowie w epoce renesansu i baroku, Wrocław 1994; M. Wojciechowska, Z dziejów książki w Poznaniu w XVI wieku, Poznań 1927; C. Pilchowski, Z dziejów produkcji, handlu i kultury książki w Poznaniu u schyłku XVI w., „Studia Poznańskie" II: 1954, s. 39-80; M. Kramperowa, W Maisel, Księgozbiory mieszczan poznańskich z drugiej połowy XVI w., „Studia i Materiały z Dziejów Wielkopolski i Pomorza" VI: 1960, z. 1, s. 257-307; Inwentarze mieszczańskie z lat 1528-1635 z ksiąg miejskich Poznania, oprać. S. Nawrocki i J. Wislocki, Poznań 1961; Z. Mocarski, 37


Andrzej

Solían

wy - miasta, które w okresie od drugiej połowy XVI do pierwszej połowy XVII w. awansowało do roli faktycznej stolicy państwa, nie tylko centralnego ośrodka dyspozycji politycznej, ale i ważnego centrum życia umysłowego i artystycznego kraju. Luka to tym dotkliwsza, że wówczas Warszawa stała się czołowym, obok Gdańska i Krakowa, rynkiem handlu książką i zarazem jednym z większych jej skupisk, od zbiorów rodziny królewskiej oraz dygnitarzy i funkcjonariuszy dworskich poczynając, poprzez kościelne i klasztorne, na prywatnych bibliotekach duchowieństwa 1 mieszczan kończąc 2 . Z wyjątkiem księgozbioru Wazów i kilku innych 3 , dzieje i zawartość większości z nich pozostają jednak zupełnie nieznane. Pilną potrzebę podjęcia intensywniejszych badań nad warszawskimi zbiorami bibliotecznymi zgłosiła ostatnio K. Maleczyńska 4 . Ze względu na stan bazy źródłowej postulat do zrealizowania to wszak niełatwy, a w niejednym przypadku nawet niemożliwy. Historyk książki dysponuje - jak wiadomo - dwoma zasadniczymi rodzajami materiałów. Pierwszy to archiwalia, wśród których wymienić trzeba przede wszystkim inwentarze i katalogi, pozwalające nie tylko stwierdzić istnienie danego księgozbioru, ale i w miarę precyzyjnie określić jego wielkość i treść. Drugi typ źródeł to same książki, z ich znakami proweniencyjnymi, ułatwiającymi tropienie rozproszonych po różnych miejscach dzieł, pochodzących z jednego zbioru, co w rezultacie umożliwia fragmentaryczną przynajmniej rekonstrukcję pierwotnego zasobu biblioteki. Owe podstawowe rodzaje materiałów wzajemnie się uzupełniają i najlepiej, jeśli badacz dysKsiążka w Toruniu do roku 1793, Toruń 1934; M. B. Topolska, Czytelnik i książka w Wielkim Księstwie Litewskim w dobie Renesansu i Baroku, Wrocław 1984; K. Maleczyńska, Z dziejów zainteresowań czytelniczych w renesansowym Wrocławiu, „Roczniki Biblioteczne" XXI: 1977, z. 1 - 2 , s. 1 4 1 - 1 5 9 . 2

Warszawa, jej dzieje i kultura, Warszawa 1980, s. 53, 92, 97; Warszawa w latach -1795, pod red. S. Kieniewicza, Warszawa 1984, s. 110, 173-4.

3

Por. I. Komasara, Książka na dworach Wazów w Polsce, Wrocław 1994; A. Wolff i A. Sołtan, Materiały do dziejów czytelnictwa i handlu książką w Warszawie w XVI w. (Trzy spisy książek z niezachowanego tomu akt miasta Starej Warszawy), w: Warszawa XV[-XVII wieku, z. 1 Studia Warszawskie, t. XX, Warszawa 1974, s. 1 2 7 - 1 6 7 ; E. Skłodowska, Dzieje księgozbioru klasztoru Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny (Wizytek) w Warszawie do 1887 r., w: Z badań nad polskimi księgozbiorami historycznymi, z. 14, Warszawa 1992, s. 1 1 3 - 1 2 4 ' K. Gonet, Warszawska biblioteka księży Misjonarzy w Domu Głównym Zgromadzenia u Sw. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu, w: tamże, s. 1 2 5 - 1 5 8 ; E. Truskolaska, Burmistrz siedemnastowiecznej Warszawy Karol Zabrzeski i jego księgozbiór, cz. 1, w: tamże, z. 15 Warszawa 1993, s. 1 2 1 - 1 5 4 ; cz. 2, z. 17, Warszawa 1996, s. 1 2 7 - 2 8 9 ; A. Sołtan, Piotr Klos. Przyczynek do stosunków wyznaniowych w Warszawie na przełomie XVI i XVII w., , Rocznik Warszawski" XXVII: 1998, s. 5 - 2 3 .

4

K. Maleczyńska, Z dziejów księgozbiorów mieszczańskich w Polsce 1506-1572, 1991, s. 89-

38

1526-

Wrocław


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

ponuje jednocześnie obydwiema ich kategoriami. W przypadku Warszawy jest to wręcz konieczne, jakiekolwiek próby oparcia badań tylko na jednej skazane są bowiem z góry na niepowodzenie. W szczątkowo zachowanych testamentach i inwentarzach ruchomości mieszczan warszawskich 5 nie brakuje wprawdzie informacji o książkach, ale — pomijając kilka dokładniejszych spisów - są to zazwyczaj ogólnikowe, sumaryczne wzmianki, jak np. „ksiąg rozmaitich siedmioro" czy „ksiąg rozmaitich skrzinka", z rzadka opatrzone dodatkową uwagą, w rodzaju „wszitkie polskie", „ad medicinam należące" itp. W tej sytuacji odpowiedzi na pytanie, jakie książki gromadzono i czytano, udzielić mogą przede wszystkim zachowane ich egzemplarze, wyłuskane na podstawie zapisek i znaków własnościowych z dostępnych zasobów starych druków. Rzeczą oczywistą jest przy tym, że odpowiedź ta nie będzie nigdy pełna. Nad księgozbiorami warszawskimi przeszło tyle burz, tyle razy ulegały one grabieży, zniszczeniom i przemieszczeniom, że - jak napisała przed laty M. Sipayłło — „dysponujemy dziś tylko nieznanym procentem niewiadomej całości" 6 . Te ocalałe resztki skoncentrowane są nadal w Warszawie, głównie w bibliotekach: Uniwersyteckiej, Seminaryjnej i Publicznej, dokąd trafiły pozostałości dawnych zbiorów klasztornych 7 , a wraz z nimi książki z legowanych im niegdyś księgozbiorów mieszczańskich. Pewna ilość jednak - pojedyncze tomy, rzadziej większe fragmenty - uległa rozproszeniu, zasilając inne książnice krajowe i zagraniczne. Znajdujemy

5

W zniszczonym podczas ostatniej wojny w ponad 8 5 % zespole akt miejskich Starej i Nowej Warszawy zachowały się trzy wyodrębnione zbiorki obejmujące łącznie ok. 4 1 0 testamentów, inwentarzy, oszacowań i podziałów nieruchomości - przede wszystkim mieszczan, ale niekiedy również zamieszkującej miasto szlachty. Są to: „Acta testamentorum, inventariorum et taxationum bonorum, tam coram officio, quam iudicio civili Antiquae Civitatis Varsoviensis factarum descriptio 1 5 9 0 - 1 6 0 1 " (Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie, dalej: AGAD, Stara Warszawa nr 11), „Testamenta, inventaría, tutoriae et divisiones bonorum 1467—1795" (tamże, Warszawa-Ekonomiczne nr 1223, dissoluta) oraz „Acta testamentorum Civitatis Novae Warschoviae 1 6 0 9 - 1 6 2 8 " (tamże, Warszawa-Ekonomiczne nr 1365). Mniej więcej tyle samo podobnych dokumentów rozproszonych jest dodatkowo po kartach ksiąg ławniczych i radzieckich obu miast warszawskich, w miarę kompletnie zachowanych jednak tylko dla X V i XVI w. - por. T. Wierzbowski, Katalog warszawskiego Archiwum Głównego Akt Dawnych, Monumenta iuris, 1.1, Warszawa 1912, s. 2 4 7 - 3 2 9 . M. Sipayłło, O metodzie badańproweniencyjnych starych druków, w: Z badań nad księgozbiorami historycznymi, z. 1, Warszawa 1975, s. 10.

7

H. Kozerska, Warszawska Biblioteka Uniwersytecka 1832-1871, Warszawa 1967, s. 5, 68; W Malej, Biblioteka Archidiecezjalna w Warszawie, „Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne", t. 2, 1961, z. 1 - 2 , s. 294; J. Adamczyk, Stare Druki w Bibliotece Publicznej m.st. Warszawy, w: Z dziejów książki i bibliotek w Warszawie, pod red. S. Tazbira, Warszawa 1961, s. 755.

39


Andrzej Solían

je m.in. w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie, w Bibliotece PAN w Kórniku, w zbiorach Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu, a także w bibliotekach szwedzkich, rosyjskich i niemieckich. Dokładne ustalenie stanu posiadania w tym zakresie będzie możliwe dopiero po zakończeniu i opublikowaniu rezultatów badań proweniencyjnych, te zaś potrwają jeszcze długo 8 . Wysunięcie na plan pierwszy rejestracji poloniców - zgodnie z postulatami bibliografów i historyków drukarstwa, polskiego - koliduje z interesami badaczy dawnych bibliotek. Wiadomo bowiem, że produkcja rodzima nie zaspokajała potrzeb intelektualnych i że główną rolę w rozwoju naszej kultury w dawnych wiekach odgrywała książka napływowa, obca — dotąd w badaniach proweniencyjnych nie tylko pomijana, ale niekiedy nawet jeszcze nie skatalogowana. Nie czekając, aż przebadana zostanie całość krajowego zasobu starych druków, spróbujmy jednak już dzisiaj dokonać przeglądu tego, co powiedzieć można o stosunku mieszczan warszawskich do książki, starając się ustalić - na ile to możliwe — jaką drogą docierała ona do miasta, do jakich grup społeczności miejskiej należeli jej właściciele, jaki był charakter tych domowych księgozbiorów i ich treść. Być może pozwoli to na częściową przynajmniej ocenę kultury czytelniczej mieszkańców ówczesnej Warszawy, wypełniając do pewnego stopnia istniejącą lukę i ułatwiając dalsze w tym zakresie poszukiwania. Nim zajmiemy się okresem zakreślonym w tytule niniejszego artykułu, słów kilka poświęcić należy książce warszawskiej w epoce wcześniejszej. Pierwsze wzmianki o niej sięgają 1398 r., kiedy książę Janusz Starszy nakazał kanonikom z Czerska zabranie naczyń, szat i ksiąg liturgicznych (graduałów, mszałów, psałterzy) i przeniesienie się do kościoła parafialnego Św. Jana w Warszawie, który podniesiony miał zostać do rangi kolegiaty 9 . Następne stulecie ten zbiór kodeksów służących potrzebom kultu bez wątpienia powiększyło. Sprzyjała temu nie tylko opieka książęca nad kościołem, lecz także rosnący poziom wykształcenia skupionego przy nim duchowieństwa oraz potrzeby szkoły kolegiackiej. W 1539 r. zbiory archiwalne i biblioteczne kapituły przechowywane dotąd na kościelnym chórze rozrosły się na tyle, że dla ich pomieszczenia wybudowano nad

8

Spośród wymienionych wyżej książnic warszawskich częściowe rezultaty badań nad swoim księgozbiorem ogłosiła dotąd jedynie Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy, wydając drukiem katalogi inkunabułów oraz poloniców X V I i X V I I w. - por. Katalog starych druków Biblioteki Publicznej m.st. Warszawy, cz. 1: Inkunabuły, oprać. A. Kawecka-Gryczowa, Warszawa 1 9 4 9 , cz. 2: Polonica XVI wieku, oprać. A. Kawecka-Gryczowa i J. Adamczyk, Warszawa 1 9 5 7 , cz. 3: Polonica XVII wieku, oprać. J. Rudnicka, Warszawa 1 9 7 6 .

9

40

J. Wysocki, Organizacja kościelna Warszawy w XIV i XV w., w: Warszawa średniowieczna, z. 2, Studia Warszawskie, t. X I X , Warszawa 1 9 7 5 , s. 2 4 7 - 2 4 8 .


HANDEL KSIĄŻKĄ 1 CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

zakrystią osobną salę 10 . Ale biblioteka kolegiacka nie była już wtedy jedynym księgozbiorem na terenie miasta. Zaczątki znacznego później zbioru mieli prawdopodobnie augustianie, a także obecni w Warszawie od 1454 r. bernardyni, którzy od samego początku gromadzili dzieła pomocne w pracy kaznodziejskiej oraz niezbędne w funkcjonowaniu zakonnego studium kształcącego kleryków w teologii i prawie kanonicznym 11 . Dostępne źródła zaświadczają także, że w ówczesnej Warszawie — podobnie jak w innych ośrodkach miejskich — istniały warsztaty kopiujące księgi, prowadzone przez zawodowych kaligrafów—kopistów, zwanych katedralisami. Jednym z nich był Mikołaj, wymieniony w aktach ławniczych pod 1449 r.12 Poza kopistami-rzemieślnikami przepisywaniem ksiąg zajmowali się duchowni świeccy i zakonni, jak choćby Mikołaj z Pilzna, kantor i wikary kolegiaty świętojańskiej, któremu kapituła zleciła w 1523 r. wykonanie antyfonarza dla chóru szkolnego13. Skryptorium kopiujące księgi liturgiczne utrzymywali również bernardyni, a kierownikami jego byli kolejno Grzegorz z Grodziska, Adam (zm. 1525) oraz Józef z Tyśmienicy (zm. 1543), pod którego nadzorem wykonano przechowywane w krakowskim klasztorze „Gradúale Quadripartitum"14. Oprócz książki kopiowanej na miejscu docierała do Warszawy książka importowana, od schyłku X V w. nie tylko rękopiśmienna, ale i drukowana. W imporcie tym istotną rolę odgrywały wyjazdy po wiedzę, zwłaszcza do Krakowa, gdzie w latach 1 4 0 0 - 1 5 2 6 studiowała ponad setka młodych warszawian15. Niektórzy z nich z czasem przekazywali macierzystej uczelni podręczniki i inne dzieła przepisane lub nabyte w okresie nauki. W ten sposób trafiły do jej zbiorów m.in.: „Compendium theologicae veritatis" Tomasza z Akwinu, skopiowane w 1408 r. przez Andrzeja z Warszawy16, kodeks zawierający „Quaestationes super varios Aristotelis libros", należący do promowanego w 1476 r. na bakałarza Pawła z Warszawy17 i wydany w Wenecji w 1506 r. Almanach Stoefflerinusa, na marginesie 10

L. Królik, Kapituła kolegiacka w Warszawie do końca XVIII wieku, Warszawa 1 9 9 0 , s. 172.

11

W F. Murawiec, Bernardyni warszawscy. Dzieje klasztoru Św. Anny w Warszawie -1864,

12

1454—

Kraków 1 9 7 3 , s. 1 0 3 .

E. Potkowski, Książka w mieście polskim XV w., w: Czas, przestrzeń, praca w dawnych miastach. Studia ofiarowane Henrykowi Samsonowiczowi w sześćdziesiątą rocznicę urodzin, Warszawa 1 9 9 1 , s. 2 6 8 .

13

A. Soltan, Oświata elementarna w Warszawie do polowy XVII w., w: Warszawa

XVI—XVII

wieku, z. 2, Studia Warszawskie, r. X X I X Warszawa 1 9 7 7 , s. 167. W F. Murawiec, jw., s. 1 0 0 . 15

A. Soltan, Warszawianie na Uniwersytecie Krakowskim w latach 1400—1642, XVI-XVU

w: Warszawa

wieku, z. 1, Studia Warszawskie, t. X X , Warszawa 1 9 7 4 , s. 14.

16

Tamże, s. 4 9 .

17

Tamże, s. 4 9 - 5 0 .

41


Andrzej

Soltan

którego Kasper z Warszawy prowadził odręczne zapiski, będące rodzajem diariusza z okresu studiów krakowskich 18 . Pojedynczymi dziełami czy nawet całymi księgozbiorami dysponowali także ci wychowankowie, którzy, pochodząc z innych stron, późniejszą karierę okresowo lub całkowicie związali z Warszawą. Spotykamy ich przede wszystkim wśród kleru kolegiackiego i funkcjonariuszy dworu książęcego. Kanonik Stanisław z Nasierowa miał egzemplarz Dekretu Gracjana (Bazylea 1486) 1 9 , wikary Mikołaj ze Skwar - zbiór kazań Sermoties Pomerii Pelbarta z Temeszwaru (Hagenau 1500) 2 0 , a rektor Andrzej z Kobylina - rękopiśmienny kodeks z traktatami gramatycznymi Ludolfa z Hildesheimu, Jana z Garlandii i Hugona, wykorzystywany do nauczania w szkole kolegiackiej w 1499 r.21 Właścicielem nieokreślonej bliżej liczby książek był altarysta Paweł z Różana, który w testamencie spisanym w 1549 r. polecił rozdzielić je po swej śmierci między pilniejszych uczniów tejże szkoły 22 . Do gorliwych czytelników słowa drukowanego należeli wreszcie doktor praw i teologii Stanisław ze Strzelec (zm. 1532), oficjał i scholastyk warszawski, wychowawca ostatnich książąt mazowieckich, uwieczniony na nagrobku z książką w ręku 23 , a także uczony medyk książęcy Baltazar Smosarski (zm. 1562), wykładowca Uniwersytetu Padewskiego i autor prognostyków wydawanych w Wenecji 24 oraz bakałarz sztuk wyzwolonych Walenty z Rawy (zm. 1558), rektor szkoły i altarysta kolegiacki w latach 1 5 2 6 - 1 5 2 9 , później profesor Akademii Krakowskiej 25 . Ludzie związani z Kościołem i jego instytucjami długo stanowili w Warszawie najliczniejszą grupę użytkowników książki, ale w pierwszej połowie XVI w. pojedyncze jej egzemplarze, a nawet większe zbiory posiadali już także niektórzy bardziej wykształceni mieszczanie. Jednym z nich był medyk Stanisław Tarnowski, który w młodości studiował w Krakowie (bakalaureat 1507 r.), a zanim podjął w Warszawie praktykę lekarską

18 19

H. Barycz, Historia Uniwersytetu Jagiellońskiego w epoce humanizmu, Kraków 1935, s. 6. W Wisłocki, Incunabula typographica Bibliothecae Universitatis Jagellonicae Cracoviensis inde ab inventa arte imprimende usque ad a. 1500, Kraków 1900, s. 206, 338.

20

A. Lewicka-Kamińska, Inkunabuły Biblioteki Jagiellońskiej, Kraków 1962, s. 262.

21

A. Wisłocki, Katalog rękopisów Biblioteki Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1 8 7 7 - 1 8 8 1 s. 4 9 4 - 5 .

22

W Knapiński, Notary do historii kościołów warszawskich, Warszawa 1949 (maszynopis powielany), s. 2 0 6 - 2 0 8 .

23

D. Starzyńska, Nagrobek Stanisława Strzelicy w katedrze Św. Jana w Warszawie, w: Ikonotheka. Prace Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego, z. 9, Warszawa 1995, s. 43 i nn.

24

I. Gieysztorowa, Z dziejów podzamcza warszawskiego w XVI wieku, „Kwartalnik Historii Kultury Materialnej" 1972, s. 328 i nn.

25

A. Soltan, Oświata elementarna w Warszawie..., s. 167.

42


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

sprawował czas jakiś stanowisko pisarza żup wielickich 26 . Sporządzając w 1521 r. testament, uczynił w nim m.in. zapis dla miasta przeznaczony „pro fundando medico doctore" i legował osiem ksiąg o nieokreślonej bliżej treści innemu miejscowemu medykowi - Świetlikowi 27 . O rosnącym w Warszawie od początku tego stulecia zapotrzebowaniu na książkę — prócz rozszerzającego się kręgu konsumentów — świadczyć może również coraz liczniejsze osiadanie tu ludzi zawodowo związanych z jej oprawianiem i sprzedażą. Ich grono otwiera nie byle kto, bo introligator i bibliopola Jan Patruus (zm. 1538), założyciel dynastii znanych księgarzy poznańskich, wpisany do album civium Starej Warszawy w 1525 r. 28 Jest mało prawdopodobne, aby za tą decyzją stał zamiar porzucenia Poznania, z którym łączyły Patruusa rozliczne więzy i interesy i gdzie korzystał z opieki wpływowej kapituły katedralnej 29 . Legitymowanie się tutejszym obywatelstwem mogło być natomiast niezbędnym warunkiem do ujęcia w swoje ręce kontroli nad handlem słowem drukowanym w mieście, stanowiącym ze względu na swe różnorakie funkcje obiecujący rynek zbytu. W Warszawie - będącej u schyłku suwerenności mazowieckiej stołecznym ośrodkiem całej dzielnicy, miastem rezydencjonalnym książąt, centrum archidiakonatu i siedzibą instytucji służących sprawowaniu władzy świeckiej i duchownej, wykonywaniu kultu oraz upowszechnianiu oświaty — nie brakowało ludzi, dla których książka stanowiła niezbędny instrument i pomoc w codziennej pracy 30 . Ambitnego i ruchliwego bibliopolę poznańskiego do trwalszego usadowienia się na warszawskim rynku skłaniać też mogło rosnące znaczenie miasta jako węzła komunikacyjnego położonego na skrzyżowaniu ważnych szlaków lądowych i wodnych, co sprzyjało zawieraniu nowych znajomości i kontraktów. Jeżeli przyjęcie przez Patruusa obywatelstwa Starej Warszawy podyktowane zostało rzeczywiście dążeniem do otwarcia tu filii poznańskiego przedsiębiorstwa, to zaistnieć musiały z kolei okoliczności, które następ-

26

28

29

A. Soltan, Warszawskie środowisko umysłowe w XV i początku XVI wieku, w: Warszawa średniowieczna, z. 2, Studia Warszawskie, t. XIX, Warszawa 1975, s. 2 1 2 - 2 1 3 Może identyczny z osobą Macieja Świetlika, chirurga i mieszczanina warszawskiego, zm. 23 XII 1552 i pochowanego w kolegiacie Św. Jana, o którego nagrobku informuje S. Starowolski. AGAD, Stara Warszawa nr 526, k. 67. Wprawdzie figuruje on tu jako „Joannes Patricius bibliopola de Posznania", ale wobec braku innego introligatora albo księgarza poznańskiego o takim lub podobnym nazwisku wydaje się raczej pewne, że chodzi w tym wypadku o Patruusa. J. Sójka, Patruus Jan, PSB, t. X X V 1980, s. 3 3 8 - 3 3 9 A. Soltan, Warszawskie środowisko umysłowe..., s. 199—215-

43


Andrzej

Solían

nie odwiodły go od tego, w dostępnych bowiem źródłach nie znajdujemy później żadnej wzmianki potwierdzającej jej funkcjonowanie. O zarzuceniu projektu zadecydować mogła śmierć księcia Janusza III, ostatniego z władców mazowieckich, w rezultacie której uległ rozproszeniu dwór książęcy, a Warszawa na lat kilkanaście straciła charakter miasta rezydencjonalnego. Są to wszak jedynie domysły. Niezależnie jak się rzecz miała, zapotrzebowanie na książkę istniało, skoro do miasta napływali kolejni introligatorzy, trudniący się wówczas powszechnie nie tylko oprawianiem, ale i pośrednictwem w jej zbycie. Kilku wymienia S. Lisowski w pracy Wiadomość historyczna o księgarniach i drukarniach warszawskich od najdawniejszych czasów aż do roku 1793iX• Byli to: Leonard z Przasnysza, przyjęty do prawa miejskiego w 1528 r., Błażej - właściciel domu na Dunaju w latach 1544—1545 3 2 , Bartłomiej z P ł o ń s k a - s y n tamtejszego introligatora Wojciecha, oraz Maciej — syn Andrzeja z Poznania, wpisani do album civium w 1548 i 1555 r. Dołączyć do nich należy jeszcze drugiego Macieja, introligatora i mieszczanina warszawskiego, wzmiankowanego w księgach miejskich pod 1536 r.33 Poszukiwane przez klientów dzieła sprowadzali oni z istniejących centrów handlu książką lub nabywali od księgarzy ściągających na odbywające się w Warszawie doroczne jarmarki 34 . W drugiej i trzeciej ćwierci XVI w. w dostarczaniu tu książek prym wiodły Poznań i Toruń, przed które w miarę upływu czasu wysuwał się jednak coraz bardziej Kraków. Poczynając od lat pięćdziesiątych, przyjeżdżał do miasta - śladami o j c a - J a n Patruus młodszy (zm. 1583), utrzymujący szerokie kontakty handlowe z wieloma ośrodkami w kraju i za granicą 3 5 . Częste podróże w interesach zmuszały go do korzystania z usług różnego rodzaju pomocników i pośredników. Jeden z takich pracowników najemnych, woźnica Maciej Szczygielski z Warki, pozywał Patruusa w 1563 r. przed warszawski sąd ławniczy o 4 0 groszy należnych za prze-

31

„Biblioteka Warszawska" 1851, t. 3, (43), s. 7.

32

Ów Błażej wzmiankowany jest w aktach już przed 1539 r. - Por. AGAD, Stara Warszawa nr 531, k. 153.

33

AGAD, Stara Warszawa nr 531, k. 15v.

34

Według przywileju danego miastu przez książąt mazowieckich w 1461 r. odbywały się one cztery razy w roku i trwały jeden dzień: w drugą niedzielę po Wielkanocy, 24 czerwca, 1 sierpnia i 15 października. W 1528 r. na prośbę rajców król Zygmunt Stary ograniczył ich liczbę do trzech - w drugą niedzielę po Wielkanocy, 13 czerwca i 15 października ale trwać miały one odtąd po dwa tygodnie. Zob. Przywileje królewskiego miasta stołecznego Starej Warszawy 1376-1772, wyd. T. Wierzbowski, Warszawa 1913, nr 13 i 38.

35

M. Wojciechowska, Z dziejów książki w Poznaniu..., s. 27; także, J. Sójka, Patruusjan ,syn" PSB, t. XXX 1980, s. 339.

44


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

wóz książek z Poznania 30 . W latach 1 5 6 7 - 1 5 7 0 z kolei występował tu jako jego serwitor nieznany bliżej bibliopola poznański Stanisław 37 . Spośród księgarzy toruńskich bywali na jarmarkach warszawskich Stanisław Rajman vel Rejman (w latach 1 5 6 1 - 1 5 6 7 ) 3 8 i Mikołaj (Eliasz) Jencz vel Genez 39 . Składowane w Warszawie książki Jencza, po jego śmierci przejął w 1579 r. — jako rekompensatę za nie spełnione przez zmarłego księgarza zobowiązania — krawiec Franciszek Ferenc, w którego kamienicy przy ulicy Świętojańskiej mogły znajdować się jeszcze dwadzieścia lat później. Sporządzone w 1599 r. „Conscriptio rerum in domo Ferensowski" wymienia tam bowiem m.in.: „W sieni skrziń dwie, w nich ksiąg pognilich niewiązanich, które się niezdadzo do niczego, niemało" Dostawami książek do Warszawy trudnił się wreszcie znany drukarz i księgarz krakowski Mikołaj Szarffenberger, którego pracownicy J a n Smosarski i Stanisław Bosznar wymieniani są tu w 1572 r. Jako typograf urzędowy utrzymywał on przy kancelarii królewskiej wędrowną drukarnię kierowaną przez czeladnika Walentego Łapkę, tłoczącą rozmaite pisma w miejscach postoju dworu. W latach 1 5 7 8 - 1 5 8 1 bawiła ona m.in. czterokrotnie w Warszawie, wydając kilkanaście znanych druków, w tym Odprawę posłów greckich Jana Kochanowskiego. Podczas tych — trwających po kilka miesięcy — pobytów handlował Łapka zapewne również innymi wydawnictwami, na swobodną sprzedaż wszelkiego rodzaju książek w miejscach postoju dworu zezwalał bowiem Szarffenbergerowi przywilej mianujący go serwitorem królewskim 41 . Wzmianki źródłowe dotyczące wspomnianych wyżej księgarzy nie informują, z jakimi konkretnie książkami przyjeżdżali oni do Warszawy. Jan Patruus handlujący agendami, kurendami, brewiarzami, mszałami, kazaniami, traktatami scholastycznymi, kalendarzami i innymi oprawianymi u siebie książkami ściągał swój towar m.in. z Lipska 2 . Regularne kontakty z tym wielkim centrum handlu księgarskiego utrzymywał rów-

36

AGAD, Stara Warszawa nr 533, k. 158v.

37

AGAD, Stara Warszawa nr 6, k. 405v, 484v; nr 533, k. 605.

38 39 40 41

42

Z. Mocarski, Książka w Toruniu..., s. 17; AGAD, Stara Warszawa nr 5, k. 264, 275v. Z. Mocarski, iw., s. 19AGAD, Stara Warszawa nr 537, k. 2v; nr 11, k. 183. S. Lisowski, jw., s. 25; A. Kawecka-Gryczowa, Dzieje „drukarni latającej". Działalność i wędrówki, „Rocznik Biblioteki Narodowej" VII: 1971, s. 3 5 5 - 7 6 ; K. Korotajowa, Książka drukowana w Warszawie w XVI i XVII wieku, w: Dawna książka i kultura. Materiały międzynarodowej sesji naukowej z okazji pifćsetlecia sztuki drukarskiej w Polsce, pod red. S. Grzeszczuka i A. Kaweckiej-Gryczowej, Wrocław 1975, s. 66. A. Głowacka, PatruusJan, w: Słownik pracowników książki polskiej. Warszawa 1972, s. 6 6 2 ; J. Sójka, Patruus Jan..., s. 3 3 8 - 3 3 9 -

45


Andrzej

Sołtan

nież jego syn, który nowości wydawnicze sprowadzał nadto z Moguncji, Frankfurtu n. Menem, Bazylei, Metzu, Norymbergi i Wenecji, a także z bliższych ośrodków produkcji drukarskiej, jak Gdańsk, Kraków czy Wrocław. Będąc gorliwym katolikiem i przeciwnikiem reformacji, oferował on dzieła nie budzące zastrzeżeń religijnych i takich tylko był też nakładcą 43 . Obaj torunianie handlowali z kolei m.in. polską literaturą luterańską, książkami szkolnymi oraz innymi tłoczonymi głównie w drukarni J. Daubmanna w Królewcu44. Jedynym dokumentem pozwalającym wniknąć nieco głębiej w rodzaj literatury dostarczanej do Warszawy, i na jaki istniało tu widać zapotrzebowanie, są notatki nieznanego z nazwiska księgarza odpisane niegdyś z niezachowanego tomu ksiąg miejskich Starej Warszawy, zawierającego wypisy wyroków sądowych, inwentarzy, testamentów i innych aktów z lat 1557—1789 45 . Zasadniczą część owych notatek tworzył rejestr książek liczący 74 tytuły w około 800 egzemplarzach, w którym ze względu na treść wyróżnić można trzy podstawowe działy: literaturę teologiczną, podręczniki szkolne oraz dzieła prawnicze. Na pierwszy składała się przede wszystkim homiletyka - zbiory kazań na różne okazje popularnych kaznodziejów i teologów XIV-XV w., od Piotra Palude poczynając, poprzez Jana Herolta i Leonarda de Utino, na Pelbarcie z Temeszwaru i Gabrielu Bielu kończąc. Oprócz kazań w dziale tym miał księgarz najrozmaitsze dzieła liturgiczne - mszały, pasjonały, diurnały, brewiarze i wyciągi z nich, rozszerzony i uzupełniony przedruk wykładu obrzędów Mszy świętej Jana Burcharda ogłoszony przez Stanisława Zaborowskiego, a także rozmaite modlitewniki, żywoty świętych oraz zbiór hymnów i kantyków kościelnych w opracowaniu Michała Falkenera. Znaczniejszą ilościowo grupę książek stanowiły podręczniki szkolne z zakresu tzw. sztuk wyzwolonych. Do nauki łaciny oferowano klientom popularne od średniowiecza gramatyki Aleksandra de Villa Dei i Donata z objaśnieniami Jana Głogowczyka, z nowszych zaś — Perrota i Zaborowskiego, słownik Calepina oraz zestaw sentencji i wyjątków z pisarzy łacińskich zawierający przykłady na rozmaite zdania. Nauce stylu i form wykwintnego piśmiennictwa służyły — wymienione w wykazie — Modus epistolandi Jana Sommerfelda i Franciszka Nigra, a jako wzory wybór listów Cycerona. Z innych autorów starożytnych czytywanych w ówczesnych szkołach znajdujemy jeszcze Wergiliusza, Terencjusza i Lucjusza Florusa. W zakresie nauk ścisłych i przyrodniczych oferował księ-

43

A. Głowacka, Patruusjan syn..., s. 6 6 2 - 6 6 3 ; J. Sójka, PatruusJan „syn"..., s. 339-340.

44

Z. Mocarski, jw., s. 17, 19.

45

A. Wolff, A. Soltan, Materiały do dziejów czytelnictwa..., s. 129-134.

46


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

garz wykłady arytmetyki Jana de Sacrobusto i Jana z Łańcuta, rozprawę o kalendarzu Głogowczyka, podręczniki astronomiczne i astrologiczne Falkenera, dziełko Jana de Sacrobusto zawierające zasadnicze pojęcia 0 kulistości Ziemi i budowie świata oraz Alberta Wielkiego Philosophia naturalis. Do nauki różnych części filozofii i logiki przeznaczone były z kolei Philosophia moralis Arientini, lntroductorium dyalectice Falkenera i Veteris exercicium Głogowczyka. Wśród ksiąg prawniczych dominowały zdecydowanie dzieła z zakresu prawa kanonicznego — sumaryczne zestawienia dekretów papieskich Margarita decrełi Marcina Polaka z Opawy i Liber sextus decretalium Bonifacego VIII, a także różne opracowania niezbędne wykształconemu kanoniście do szerszej praktyki prawniczej, jak Opus restitutionum usurarum et excommunicationum bolończyka Franciszka de Platea, Repertorium super Abbatum Panoramitanum autorstwa Alfonsa Dias de Montalvo oraz bezimienne Compendium iuris cationici. Inne dziedziny prawa reprezentowały jedynie nieokreślone bliżej Statutapolonorum i Parochili curatorum. Z kilku pozycji nie dających się zakwalifikować jednoznacznie do żadnego ze wspomnianych działów wymienić trzeba figurujące w rejestrze dziełko filozoficzne Adama z Bochynia Dialogus de quatuor statuum oraz wczesnorenesansowy traktat polityczny Zaborowskiego De natura iurium et bonorum regis. Całość zestawu dopełniały nieodzowne i występujące w znacznej liczbie egzemplarzy prognostyki i kalendarze. Ogólny charakter zapisek, jak i niewielka stosunkowo liczba oferowanych tytułów i egzemplarzy, zdają się wskazywać, że był to najprawdopodobniej księgarz przyjezdny, mający stałą siedzibę w innym mieście 1 obsługujący jarmarki w różnych miejscowościach. Z rachunków poczynionych na odwrotnej stronie rejestru książek wynika, że odwiedzał również Łowicz i Piotrków. Ponieważ większość wymienionych w rejestrze pozycji tłoczona była w oficynach krakowskich i one też reprezentowane są największą liczbą egzemplarzy, wolno przypuszczać, że jednym z głównych źródeł pochodzenia towaru naszego bibliopoli były drukarnie krakowskie. Brak w zapiskach jakichkolwiek dat nie pozwala na dokładniejsze określenie czasu jego bytności w Warszawie. Niewiele pomocne są w tym względzie wymienione w rejestrze dzieła, albowiem niemal każde z nich wydawano wielokrotnie. Tom, z którego zaczerpnięto zapiski, zawierał akta od 1557 r., nie mogły zatem one powstać wcześniej. Ze względu na zestaw oferowanej literatury, zbliżony w charakterze do zawartości inwentarzy księgarni polskich z połowy XVI w., jak i na odnotowane w nich ceny, nie wydaje się jednak, aby zapiski te pochodziły z okresu późniejszego aniżeli lata sześćdziesiąte czy siedemdziesiąte. Powodem, dla którego prywatne notatki handlowe zamiejscowego księgarza trafiły do akt miejskich, była zapewne śmierć, która zaskoczyła go w trakcie pobytu w mieście. Mogły one zatem należeć do zmarłego 47


Andrzej Solían

właśnie w Warszawie około 1578 r. Mikołaja Jencza. Ale biorąc pod uwagę miejsce wydania znacznej części tytułów, niewykluczone, że ich właścicielem był jeden ze zjeżdżających tu na jarmarki serwitorów Jana Patruusa syna, utrzymującego żywe kontakty z Krakowem, albo nawet któryś z ruchliwych i prowadzących rozległe interesy księgarzy krakowskich. Nie przesądzając tej kwestii, można wszak przyjąć, iż był to człowiek dobrze zorientowany w potrzebach czytelniczych mieszkańców Warszawy. Obecność na składzie książek z zakresu teologii i prawa kanonicznego, znacznego zapasu podręczników szkolnych i wreszcie szczególnie dużej ilości druków dewocyjnych, prognostyków i kalendarzy, popularnych zwłaszcza w najszerszych kręgach ludzi czytających, wyznacza do pewnego stopnia grono klientów tej wędrownej księgarni, czy raczej kramu księgarskiego. Należał do niego przede wszystkim miejscowy kler, z księżmi kolegiaty Św. Jana na czele, a także uczniowie i personel funkcjonujących na terenie miasta i w okolicy szkół parafialnych. Środowisko ludzi świeckich z bardziej rozbudzonymi potrzebami intelektualnymi było w ówczesnej Warszawie zapewne jeszcze niezbyt szerokie, a żyjący w mieście lekarze, prawnicy czy dysponujący odpowiednim wykształceniem przedstawiciele miejscowego patrycjatu przywozili potrzebne im dzieła z ośrodków, w których odbywali studia lub z którymi utrzymywali kontakty w czasie późniejszej kariery zawodowej. Znaczniejszy postęp w podaży słowa drukowanego na terenie Warszawy nastąpił dopiero z założeniem tu pierwszych stałych księgarni. Zadecydowała o tym zarysowująca się stołeczność miasta, którą od zawarcia unii lubelskiej wyznaczać zaczęły sejmy i elekcje, ściągające niemal rokrocznie olbrzymie rzesze szlachty i magnaterii z różnych stron Rzeczypospolitej. Założycielem pierwszej był około 1572 r. introligator i bibliopola Jan Gierasz, utrzymujący składy także w innych miastach, m.in. w Łęczycy i Toruniu. Parę łat później, w 1578 r., otrzymał on prawo miejskie Starej Warszawy 46 , już w roku następnym odstąpił jednak całe zasoby księgarskie zięciowi wybitnego drukarza krakowskiego Macieja

46

48

„Joannes Gierka de Waszniewo ex patre Stanislao Gierka et Anna matre genitus" AGAD, Stara Warszawa nr 526, k. 193. Po raz ostatni jako bibliopola występuje w aktach w 1581 r., kiedy należące doń w Waśniewie (pow. sandomierski) ruchomości odstępuje zięciowi Maciejowi Gromlewskiemu (A. Wejnert, Wiadomość o księgarniach najdawniejszych w Warszawie 1572-1598, „Biblioteka Warszawska" 1874, t. i y s. 113). Odstąpiwszy firmę Fabriciusowi, wycofał się zapewne z dalszej działalności zawodowej, w inwentarzu pozostałych po nim rzeczy, spisanym 6 V 1592 r., nie znajdujemy bowiem ani narzędzi introligatorskich ani książek (AGAD, Stara Warszawa nr 11, k. 15: „Inventarium rerum Joannis Gierass").


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

Wirzbięty, Pawłowi Fabriciusowi 47 . Księgarnia tego ostatniego, istniejąca od 1574 r. i będąca zrazu jedynie filią krakowskiej, nabrała większego znaczenia z chwilą przejęcia składów Gierasza i przeprowadzki właściciela na stałe do Warszawy. W 1585 r. Fabricius unormował ostatecznie związki z miastem, przyjmując jego obywatelstwo 48 , rok później zaś umocnił swą pozycję na rynku warszawskim przywilejem uzyskanym dzięki wstawiennictwu królowej Anny Jagiellonki, w którym magistrat dał mu na okres 12 łat wyłączność handlu książkami, w zamian za oprawianie ksiąg miejskich i dostarczaną co roku na ratusz ryzę papieru. Jako księgarz odznaczał się on dużą ruchliwością, utrzymując kontakty z wieloma ośrodkami. Czerpał książki z Krakowa, Sieradza (Stanisław Siennik), Poznania (Krzysztof Patruus 49 ), Wrocławia (Andrzej Wolke), a nawet socyniańskiego Rakowa (Sebastian Sternicki). Poza Warszawą i Krakowem — gdzie po swoim wyjeździe utrzymywał nadal kramik — sprzedawał je również w Łęczycy, Toruniu i innych miastach, mających publiczne jarmarki i targi 5 0 . Mimo posiadanego przywileju miał Fabricius od początku silnego konkurenta w osobie osiadłego w Warszawie od 1584 r. introligatora Jana Modzelewskiego 51 , który nie zamierzał ograniczać działalności jedynie do oprawiania książek. Długoletni spór między nimi - toczący się po sądach miejskim i królewskim - zakończyła w 1598 r. decyzja Zygmunta III przyznająca obu rywalom koncesję na dożywotnie prowadzenie w mieście dwóch księgarni i zakazująca równocześnie zakładania w tym czasie nowych, z tym wszak zastrzeżeniem, aby „posiadali książki autorów w każdym rodzaju oraz dogadzali co do ich liczby potrzebie publicznej" 52 . Rynek warszawski był zresztą już wtedy na tyle chłonny, że obaj mieli 47

48

49

A. Gryczowa, Fabricius Paweł, PSB, t. VI, 1946, s. 3 4 1 - 2 ; tejże, Fabricius Paweł, w: Słoumik pracowników książki..., s. 2 1 1 - 2 . 23 XII „Paulus bibliopola Pauli Szmith Fabri dicti de civitate Lauban et Annae matris in Silesia filius" - AGAD, Stara Warszawa nr 526, k. 206. Mieszkał przy ulicy Świętojańskiej nr hip. 8 — por. Źródła do dziejów Warszawy. Rejestry podatkowe i taryfy nieruchomości 1510-1770, Warszawa 1963, s. 42. M. Wojciechowska, jw., s. 27. A. Gryczowa, jw.; R. Zurkowa, Księgarstwo krakowskie w pierwszej połowie XVII wieku, Kraków 1992, s. 147.

52

Przyjęty do prawa miejskiego jako „Joannes artis introligatoriae socius filius Stanislai Modzeliek de oppido Kurozwęnka" - AGAD, Stara Warszawa nr 526, k. 204v; także A. Keckowa, Modzelewski Jan, PSB, t. XXI, 1976, s. 548. AGAD, Stara Warszawa nr 13, k. 341: „Ingrossatio diplomatis SRMtis in rem Bibliopolarum Warssaviensis"; także S. Lisowski, Wiadomość historyczna o księgarniach i drukarniach warszawskich od najdawniejszych czasów aż do roku 1793, „Biblioteka Warszawska" 1851, t- 3 (43), s. 7.

49


Andrzej Solían

zapewniony zbyt, problemem mogła być raczej skuteczna obrona nabytych uprawnień przed zakusami innych. Spośród introligatorów uprawiających w mieście ten zawód 5 3 , księgarstwem próbował się parać przede wszystkim Marcin Ryling. Deklarując w 1600 r. gotowość odstąpienia Fabriciusowi i Modzelewskiemu zgromadzonych książek, zarzucał im z kolei, że trudnią się dodatkowo ich oprawą 4 . Wprawdzie i w latach następnych źródła tytułowały Rylinga przemiennie introligatorem bądź bibliopolą 55 , nie zauważamy jednak, aby miał z tego powodu jakiekolwiek kłopoty 56 . Być może nie chcąc ryzykować konfliktów, jeździł z książkami po innych ośrodkach, w Warszawie handlując nimi tylko w czasie dozwolonych temu jarmarków i sejmów. Z dostępnych źródeł wynika, że zaopatrywał się w towar m.in. w Krakowie, skąd w latach 1609—1610, 1612, I6Í6—1617 wywiózł w sumie 6 transportów książek 57 . Miał jednak już wtedy przywilej na prowadzenie w Warszawie stałej księgarni, który otrzymał po śmierci Fabriciusa w 1608 r. 58 Dokument ów zezwalał Rylingowi także na handel w Krakowie w tym miejscu, gdzie miał swój kram jego poprzednik. Z uprawnienia tego jednak nie skorzystał, pozostawiając je wspaniałomyślnie w dożywocie wdowie po Fabriciusie . Na mocy tego samego przywileju królewskiego (z 18 XI t. r.) księgarnię zmarłego niemal jednocześnie Modzelewskiego objęła jego żona Elżbieta. Po Rylingu (zm. 1626) uprawnienia te przyznał król z kolei zięciowi tegoż — introligatorowi Grzegorzowi Filipowiczowi 60 , a po Modzelew53

W latach 1 5 9 5 - 1 6 0 1 źródła wymieniają jako introligatora Sebastiana (Archiwum Katedry Św. Jana Chrzciciela w Warszawie, dalej: AKJ, Liber baptisatorum 1 5 8 3 - 1 6 0 1 , s. 208, 345), w 1 5 9 9 - 1 6 0 0 Franciszka z Kobylna (tamże, Liber copulatorum 1 5 8 3 - 1 6 2 0 , s. 69; Liber baptisatorum 1 5 8 3 - 1 6 0 1 , s. 313), w 1612 r. Stanisława, którego warsztat mieścił się na ulicy Piwnej (Źródła do dziejów Warszawy, jw., s. 44), a w 1 6 1 4 —1616 Wojciecha, zwanego także „Książnikiem" (AKJ, Liber copulatorum 1 5 8 3 - 1 6 2 0 , s. 246, 250, 253; Liber baptisatorum 1 6 0 2 - 1 6 1 5 , s. 241).

54

A. Keckowa, jw. Być może zatrudnionym przez Fabriciusa introligatorem byl Franciszek z Kobylna (por. przypis nr 5 3), na którego ślubie w 1599 r. jednym ze świadków był tenże (AKJ, Liber copularum 1 5 8 3 - 1 6 2 0 , s. 69).

55

Jako bibliopola lub książnik określany jest m.in. w latach 1603 i 1605 - por. jw., Liber baptisatorum 1602—1615, s. 28, 65.

56

Stosunki jego z Fabriciusem musiały być więcej aniżeli poprawne, skoro ten trzymał do chrztu córkę Rylinga, Jadwigę - por. jw., s. 28.

57 58

R. Zurkowa, Księgarstwo krakowskie..., s. 17. Do ksiąg miejskich przywilej ten ingrosowany został w 1609 r. - por. AGAD, Stara Warszawa nr 16, k. 349v: „Ingrosatio literarum SRM in rem Martini Rilingk Bibliopolae"; także A. Keckowa, jw.

59

R. Żurkowa, Księgarstwo krakowskie..., s. 147.

60

Żoną Filipowicza była córka Rylinga - Elżbieta, ur. 1 X 1605 (AKJ, Liber baptisatorum 1 6 0 2 - 1 6 1 5 , s. 65). Filipowicz zmarł przed 14 VII 1640, bowiem należny podatek „od in-

50


HANDFL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

skiej (zm. 1621) - wdowie po Fabriciusie, Jadwidze 6 1 . Wprawdzie pierwszy stały drukarz warszawski Jan Rossowski wraz z przywilejem mianującym go w 1624 r. „typografem Jego Królewskiej Mości" otrzymał również prawo do sprzedaży książek, ale dotyczyło ono jedynie wydawnictw tłoczonych w jego własnej oficynie 62 . Ze zgonem Fabriciusowej i Filipowicza wygasło rozporządzenie królewskie ograniczające do dwóch liczbę księgarń w mieście. Źródła nie wspominają, by król Władysław IV przeniósł przyznane im dożywotnio przez swego poprzednika uprawnienia na innych, przeciwnie, wskazują, że w dwudziestoleciu poprzedzającym najazd szwedzki swobodnym handlem słowem drukowanym zajmowało się w Warszawie już liczniejsze grono osób. Nie wiadomo, czy należeli do niego introligatorzy-Jan Efler ( 1 6 3 6 - 1 6 4 9 ) 6 3 , Jan Drobowicki (1638) 6 4 , Michał Pataktowicz (1640) 6 5 , Tomasz Witpolski (1641) 6 6 i Hiacynt Filipowicz ( 1 6 5 0 - 1 6 5 4) 6 7 , ale sprzedażą książek parali się na pewno tytułowani jednocześnie bibliopolami - Melchior Wolski ( 1 6 3 1 - 1 6 5 6) 6 8 , Maciej Górecki (163 8 - 1 6 4 7 ) 6 9 ,

trołigatorstwa i biblioteki" płaciła już wdowa po nim (Źródła do dziejów Warszawy..., s. 55), która prowadziła samodzielnie księgarnię przynajmniej jeszcze do 1644 r. (K. Korotajowa, Drukarz i ławnik warszawskiJan Trełpiński, w: Warszawa XVI-XVII wieku, z. 2, Studia Warszawskie, t. XXIY Warszawa 1977, s. 206). 61

A. Wejnert, jw., s. 11; K. Korotajowa, Książka drukowana w Warszawie..., s. 67.

62

A. Soltan, RossowskiJan, PSB, t. XXXII, 1989, s. 141.

63

Mial warsztat przy ul. Piwnej — por. AKJ, Liber baptisatorum 1 6 3 2 - 1 6 3 9 , s. 154—155; 1 6 4 0 - 1 6 4 9 , s. 22, 41, 318, 379. Tamże, Liber copulatorum 1 6 2 1 - 1 6 4 7 , s. 162.

64 65

Źródła do dziejów Warszawy..., s. 55.

66

AKJ, Liber baptisatorum 1 6 4 0 - 1 6 4 9 , s. 65.

67

Tamże, Liber matrimonium 1 6 4 7 - 1 6 7 2 , s. 46, 137. Przyjęty do prawa miejskiego w 1631 r. (AGAD, Stara Warszawa nr 526, k. 294v); początkowo zwany introligatorem (AKJ, Liber baptisatorum 1 6 3 2 - 1 6 3 9 , s. 159, 220; Liber matrimonium 1 6 4 7 - 1 6 7 2 , s. 63), od 1640 r. również bibliopolą (Źródła do dziejów Warszawy..., s. 55; Liber baptisatorum 1 6 4 0 - 1 6 4 9 , s. 331; Liber matrimonium 1 6 4 7 —1672, s. 127). Ożeniony 3 V 1632 z Zofią Praczowną, wdową z Łęczycy (Liber copulatorum 1 6 2 1 - 1 6 4 7 , s. 108), mial córkę Elżbietę - chrzest 6 XI 1633 (Liber baptisatorum 1 6 3 2 - 1 6 3 9 , s. 62). Zmarł podczas zarazy morowej, po spisaniu testamentu 9 V 1656 r. Utrzymywał stosunki handlowe ze znanym księgarzem gdańskim Jerzy Forsterem, któremu, umierając, był dłużny za dostarczony towar. Dług ów zapisał testamentem na posiadanych książkach, szacując ich wartość na 2000 złp (S. Lisowski, jw., s. 12). Początkowo nazywany introligatorem (AKJ, Liber copulatorum 1 6 2 1 - 1 5 4 7 , s. 162), przy przyjmowaniu do prawa miejskiego w 1647 r. określony jako bibliopola „Vaientini Górecki et Zophiae Zalaszkowna coniugum villae Boryszow districtus Siradiensis filius" (AGAD, Stara Warszawa nr 517, k. 97).

68

51


Andrzej

Soltan

Paweł Fludzic ( 1 6 4 2 - 1 6 5 3) 7 0 oraz zwani już tylko księgarzami - Jan Szerszeniewicz (1640) 7 1 , Stanisław Siemkowicz (1654) 7 2 i Jan Trelpiński (zm. 1656) 7 3 . Ten ostatni miał wcześniej drukarnię, której właścicielem został, poślubiwszy w 1635 r. wdowę po Rossowskim, Katarzynę. Po poprzedniku używał też tytułu typografa królewskiego, chociaż nigdy nie otrzymał na to formalnego potwierdzenia. Nadanie tego przywileju w 1643 r. nadwornemu muzykowi Piotrowi Elertowi zmusiło Trelpińskiego do zaniechania działalności wydawniczej i stopniowej wyprzedaży posiadanych nakładów. Nazwanie go w źródłach w 1651 r. bibliopolą 74 zdaje się świadczyć, że u schyłku życia handlował także książką obcą. Właścicielem księgarni oferującej za przyzwoleniem królewskim szeroki asortyment druków — nie tylko własnych - był w każdym razie Elert, po którego zgonie w 1652 r. prowadzili ją dałej spadkobiercy 75 . Decyzja Zygmunta III, dopuszczająca funkcjonowanie w Warszawie jednocześnie tylko dwóch księgarni, hamowała przez lat blisko czterdzieści rozwój miejscowego księgarstwa i gdyby nie obecność kupców kramnych z innych ośrodków produkcji i handlu książką nie byłoby one w stanie sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na słowo drukowane. A popyt na nie rósł szybko, zwłaszcza odkąd miasto prócz miejsca obrad sejmowych stało się również siedzibą dworu królewskiego. Potrzeby dworu, ściągającej do Warszawy magnaterii i bogatej szlachty, instalujących się licznie pod bokiem monarchy zgromadzeń zakonnych, a wreszcie zamożniejszego i coraz bardziej wykształconego mieszczaństwa, czyniły z nowej stolicy atrakcyjny i chłonny rynek zbytu, przyciągający ze wszystkich stron Rzeczypospolitej i z zagranicy rzesze kupców rozmaitych specjalności, w tym także księgarzy. Mimo usilnych starań mieszczan warszawskich, aby wykluczyć z handlu na terenie miasta obcych, okazję do swobodnej sprzedaży towarów dawały odbywające się w Starej i Nowej Warszawie sześć razy do roku publiczne jarmarki 76 ,

70

Zwany od początku introligatorem i bibliopolą - por. AKJ, Liber copulatorum 1 6 4 0 - 1 6 4 9 , s. 270, 318; Liber matrimonium 1 6 4 7 - 1 6 7 2 , s. 127; także K. Korotajowa, Drukarz i ławnik warszawski..., w. 206.

71

Pożyczał w 1640 r. pieniądze na zakup książek pod zastaw dwóch mszałów antwerpskich, jednego z miedziorytami, drugiego ilustrowanego drzeworytami - por. S. Lisowski, jw., s. 1 1 - 1 2 .

72

AKJ, Liber matrimonium 1 6 4 7 - 1 6 7 2 , s. 137.

73

K. Korotajowa, Drukarz i ławnik warszawski..., s. 2 0 7 - 2 0 8 .

74

AKJ, Liber matrimonium 1 6 4 7 - 1 6 7 2 , s. 54; Liber baptisatorum 1 6 4 9 - 1 6 5 9 , s. 70.

75

S. Lisowski, jw., s. 1 4 - 1 5 ; L. Gocel, Elert Piotr, w: Słownik pracowników..., s. 202.

76

52

Por. przypis nr 34. W Nowej Warszawie organizowano je na św. Agnieszkę (21 I), na Wniebowstąpienie i św. Lucję (6 VII) - A. Berdecka, Rozwój Nowej Warszawy w XV i XVI wieku, w: Szkice nowomiejskie, Warszawa 1961, $.31.


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

trwające przeciętnie około dwóch tygodni każdy. Całkowita wolność handlu obowiązywała także podczas obradujących czasami i kilka miesięcy zjazdów sejmowych. Eksponowaną rolę w owych dostawach uzupełniających podaż książki w Warszawie odgrywali przede wszystkim bibliopole krakowscy, z miasta będącego ciągle jeszcze najważniejszym ośrodkiem drukarskim w Polsce i zarazem głównym — obok Gdańska — importerem druków zagranicznych. Sprowadzano je z Austrii, Włoch, Niderlandów, a zwłaszcza z niemieckich centrów handlu księgarskiego Lipska, Kolonii i Frankfurtu nad Menem, który jako miejsce międzynarodowych targów książki stanowił salon wydawniczy Europy. Jak wykazały ostatnie badania, Warszawa w pierwszej połowie XVII w. była spośród miast Rzeczypospolitej największym dla Krakowa rynkiem zbytu, przyjmującym aż 23%, a razem z Lublinem (22%) blisko połowę całego krakowskiego eksportu w tym zakresie 77 . Organizacja tych dostaw spoczywała niemal całkowicie w rękach księgarzy krakowskich, udział w nich warszawian był niewielki i sporadyczny. Prócz bywających w Krakowie częściej Fabriciusa i Rylinga, tamtejsze księgi celne wymieniają jeszcze tylko trzech kupców przyjeżdżających z Warszawy po towar: nieznanych bliżej Kaspra Magierskiego (1613) i Pawła Retinę vel Petinę (1637) oraz wspomnianego wyżej bibliopolę Melchiora Wolskiego (1637—1639) 7 8 . Aczkolwiek niektórzy z krakowian chętnie odwiedzali tutejsze jarmarki, większość z nich zjeżdżała do Warszawy przede wszystkim w okresach działalności sejmów 79 . Z upływem czasu - jak świadczą źródła - częstotliwość owych dostaw zaczęła jednak maleć, o ile bowiem w latach 1600— —1619 dotarło tu z Krakowa łącznie 129 transportów, to między 1636 a 1655 r. było ich już tylko 36 8 0 . Zaważyć na tym mogło do pewnego stopnia uruchomienie w Warszawie pierwszych drukarń, ale zasadniczą przyczyną wydaje się być rosnąca od lat trzydziestych konkurencja ze strony księgarzy gdańskich, wśród których czołową pozycję zajmowała rodzina Forsterów. Początek jej znaczeniu dał Kasper, dostawca nut na dwór królewski, który uzyskawszy w 1633 r. od Władysława IV przywilej na wolną sprzedaż książek w całym kraju, zorganizował na szeroką skalę import drogą morską druków z oficyn niderlandzkich, francuskich, niemieckich i włoskich. Działalność tę kontynuował następnie syn - Jerzy, obdarowany w 1644 r. podobnym przywilejem zezwalającym mu na sprzedaż książek „w każdym czasie i bez żadnej od kogobądź przeszkody" 77 78

80

R. Zurkowa, Księgarstwo krakowskie... Tamże, s. 1 6 - 1 7 , 1 4 7 - 1 4 8 . Tamże, s. 145. Tamże, s. 1 7 4 - 1 7 5 .

53


Andrzej Soltart

we wszystkich większych miastach Korony i Litwy, w tym także w Warszawie 81 . Z nową stolicą związało go nie tylko stanowisko bibliopoli królewskiego ( 1 6 4 7 ) i członkostwo w kapeli nadwornej (1651—1656), lecz także - będąca filią gdańskiej - księgarnia zaopatrywana regularnie w wydawnictwa importowane i własne, wśród których dominowały pisma autorów polskich, głównie z zakresu historii, katolickie dzieła teologiczne, podręczniki szkolne oraz kalendarze 82 . Rywalizacja konkurujących ze sobą na rynku warszawskim od ostatniej ćwierci XVI w. najpoważniejszych na ziemiach polskich centrów produkcji i handlu książką nie tylko zabezpieczała miejscowy na nią popyt, ale umożliwiała także eksport nadwyżek. Niejeden z odwiedzających miasto księgarzy obcych dokonywał tu bowiem — niejako przy okazji - zakupów służących urozmaiceniu i wzbogaceniu oferty handlowej w miejscu, z którego przybywał. Wedle przywoływanych kilkakrotnie ksiąg celnych czerpali stąd towar m.in. nawet sami bibliopole krakowscy, wywożąc z Warszawy w latach 1 6 0 0 - 1 6 1 9 oraz 1 6 3 6 - 1 6 5 5 co najmniej 25 transportów rozmaitych druków 83 . Przy czym, o ile w pierwszym okresie były to książki pochodzące wyłącznie z zewnątrz, to w następnym już także produkty miejscowych oficyn Rossowskiego, Trelpińskiego i Elerta, zwłaszcza zaś stanowiące ich specjalność wydawnictwa urzędowe, libretta i programy królewskiego teatru operowego oraz edycje okolicznościowych gazetek ulotnych („Nowin", „Relacji"), informujących o ciekawszych wydarzeniach politycznych 84 . Zważywszy wszystko co dotąd powiedziano, można zatem przyjąć, że podaż książki w ówczesnej Warszawie mogła zaspokoić różnorodne gusta czytelnicze. Przemawia za tym niejedna dawna książka z adnotacją rękopiśmienną informującą, że kupiono ją w Warszawie podczas bytności właściciela na sejmie lub przy innej okazji 85 . Skata81 82

83

Tamże, s. 127-129, 135-136. S. Lisowski, jw., s. 12; M. Pelczar, ForsterJerzy, PSB, t. VII, 1948-1958, s. 73; A. Jędrzejewska, Forster Jerzy, w: Słownik pracowników..., s. 231; A. Soltan, Muzycy warszawscy wiatach 1583-1655, „Rocznik Warszawski" XVIII: 1985, s. 43. W eksporcie książki do Krakowa wyprzedzała Warszawa pozostałe miasta Rzeczypospolitej, jak Jarosław (16 transportów), Lublin (13), Lwów (12), Toruń (12), Łowicz (8) itd. — por. R. Żurkowa, jw., s. 134-137.

84

J. Sójka, Jan Rossowski i jego drukarnia, „Roczniki Biblioteczne" VII: 1963, z. 3 - 4 , s. 2 9 5 - 2 9 9 ; K. Korotajowa, Drukarz i ławnik warszawski..., s. 211; L. Gocel, E/ert Piotr..., s. 134-135.

85

Informacje tej treści znajdujemy na niejednym starym druku choćby w zbiorach Ossolineum - por. Katalog starych druków Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Polonica wieku XVI, oprać. M. Bohonos, Wrocław 1965, nr 1056 (J. Herburt, Chronica, Basel 1571), nr 1540 (Martinus Polonus, Chronicon, Antwerpen 1574); tamże, Polonica wieku XVII, t. 2 D - H , oprać. B. Górska i W.Tyszkowski, Wrocław 1992, nr 1777 (Dyskurspo-

54


HANDEL KSIĄŻKA I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

logowane zasoby starych druków, jak i rosnąca w dostępnych źródłach liczba wzmianek na ten temat pozwalają twierdzić także, iż z upływem lat coraz częstszym klientem miejscowych i przyjezdnych księgarzy było tutejsze mieszczaństwo. Korzystny grunt dla rozbudzenia większego zainteresowania książką stwarzała pomyślna koniunktura gospodarcza i polityczna, stały wzrost poziomu życia w mieście, a także coraz liczniejsza w nim grupa ludzi umiejących nie tylko czytać i pisać, ale dysponujących wiedzą szerszą zdobytą w różnego rodzaju krajowych szkołach średnich, na Uniwersytecie Krakowskim i w uczelniach zagranicznych 86 . Dla wielu z nich obcowanie z książką nie urywało się z końcem edukacji, towarzyszyła im bowiem ona później w pracy zawodowej i w codziennej egzystencji. W rosnącym od połowy XVI w. kręgu odbiorców słowa drukowanego nie była Warszawa odosobniona. Wprawdzie pochodzące z ostatnich stuleci wieków średnich informacje o książce w rękach mieszkańców różnych ośrodków miejskich w Polsce wskazują na dość wczesne dostrzeganie pożytku płynącego z jej posiadania 87 , to zjawisko intensywniejszego i bardziej systematycznego zbieractwa w tym zakresie przyniósł okres późniejszy W aktach krakowskich wzmianki o prywatnych księgozbiorach mieszczańskich pojawiają się częściej dopiero od lat czterdziestych XVI w., a w Gdańsku, Lwowie, Poznaniu i Toruniu nawet nieco później 88 . Z opublikowanych inwentarzy mieszkańców Poznania wymieniających między ruchomościami książki dwa zaledwie pochodzą z pierwszej połowy wieku, podczas gdy dla drugiej jest ich 18, zaś dla pierwszych dziesięcioleci XVII w. — 14 9 . Zabrany przez autora niniejszego artykułu materiał pozwala stwierdzić, że nie inaczej było w Warszawie, gdzie na 59 informacji poświadczających istnienie mniejszych lub większych

trzebny z którego wszyscy oyczyzny naszey miłośnicy... obaczą iak wiele pożytków wszytka Rzeczypospolita Korony Polskiey z znakomitego d a morskiego wybierania dostąpić może, B. m. i druk., nie po 1638), czy w zbiorach Biblioteki Kapitulnej w Gnieźnie — por. L. Formanowicz, Katalog druków polskich XVI w. Biblioteki Kapitulnej w Gnieźnie, Poznań 1930, nr 368 (S. Sokołowski, lustus loseph swe in Iesu Christi mortem et passionem meditationes, Kraków 1586), nr 411 (W Widawski, Generalis controversia de indulgentiis, Kraków 1593). 86

87

88

Por. A. Soltan, Oświata elementarna..., s. 1 3 9 - 1 4 2 , 1 6 2 - 1 6 3 ; tegoż, Warszawianie na Uniwersytecie Krakowskim w latach 1400-1642, jw., s. 12 i nn.; tegoż, Warszawskie peregrynacje akademickie od XV do polowy XVII w., „Rocznik Warszawski" XXIII: 1993, s. 187 i nn. E. Potkowski, Książka rękopiśmienna w kulturze Polski średniowiecznej. Warszawa 1984, s. 1 9 4 - 1 9 8 , 2 1 0 - 2 1 1 , 216. K. Maleczyńska, Z dziejów księgozbiorów..., s. 17—22. Inwentarze mieszczańskie z lat 1528—1635 z ksiąg miejskich Poznania, jw.

55


Andrzej

Soltan

księgozbiorów mieszczańskich jedna tylko dotyczy okresu pierwszego, 22 - drugiego, a 37 - pierwszej polowy stulecia następnego 90 . Blisko połowa owych bibliotek należała do przedstawicieli dwóch grup zajmujących w mieście eksponowaną pozycję materialną i społeczną, pierwszą stanowiła ówczesna inteligencja miejska, zwłaszcza aptekarze, lekarze i pisarze, drugą — bogate kupiectwo. Jedni i drudzy sprawowali często urzędy we władzach miasta i w bardzo wielu przypadkach tworzyli jego patrycjat. Aptekarze w wykonywaniu swej odpowiedzialnej pracy — już od zarania tego zawodu — korzystać musieli nie tylko z umiejętności nabytych poprzez praktykę, ale w odróżnieniu od innych typowo rzemieślniczych zajęć także z teoretycznej wiedzy książkowej. Od wartości merytorycznej księgozbiorów jakimi dysponowali zależała zatem w znacznym stopniu ich wziętość i reputacja. Większość szesnastowiecznych bibliotek aptekarskich nie przekraczała na ogół 20 pozycji i składała się przede wszystkim z książek farmaceutycznych, botanicznych i medycznych91. Podobnie wyglądały księgozbiory aptekarzy warszawskich. Czołowe miejsce zajmował w nich niemal z reguły herbarz, czyli zielnik, spełniający rolę encyklopedii farmaceutycznej obejmującej całokształt ówczesnej wiedzy z zakresu lekoznawstwa. Dzieło to, będące kompilacją opartą na źródłach antycznych, arabskich i łacińskich, miało w XV i XVI w. wiele wydań w całej Europie. O jego znaczeniu w każdej aptece świadczy dobitnie pozew wniesiony w 1580 r. przez aptekarza sochaczewskiego Jana Mulicza przeciw warszawskiemu koledze po fachu Erazmowi Dembińskiemu (zm. 1581) o zbiór zielnika „do apteki należącego", w związku z czym żądał on od pozwanego rekompensaty pieniężnej w niebagatelnym wymiarze: 100 florenów z tytułu utraty książki oraz dodatkowo jeszcze 700 z powodu niemożności przyrządzania bez niej leków92. Nie wiadomo czy miał Dembiński w swej aptece jakieś inne książki, całą biblioteczką - złożoną z 17 dzieł - dysponował natomiast przyjęty wraz z nim w 1571 r. do prawa miejskiego aptekarz Klemens z Radziwia, właściciel dwóch kamienic rynkowych oraz długoletni rajca Starej Warszawy93.

90

91

23 wzmianki pochodzą z fragmentarycznie zachowanego zasobu testamentów i inwentarzy Starej i Nowej Warszawy, pozostałych właścicieli książek ustalono w oparciu m.in. o starszą literaturę wykorzystującą źródła dzisiaj nie istniejące, a także o wydane dotąd katalogi starych druków bibliotek polskich. K. Maleczyńska, Z dziejów księgozbiorów..., s. 37.

92

E. S. Świeżawski i K. Wenda, Materiały do dziejów farmacji w dawnej Polsce, Warszawa 1882, s. 70, 101; także J. Szostak i R. Muster, Księgozbiory aptekarzy polskich w epoce Renesansu, „Ze Skarbca Kultury", z. 35, 1981, s. 59.

93

E.S. Świeżawski i K. Wenda, jw.,s. 46, 101, 121,122, 1 3 4 - 1 3 5 ; także J. Szostak i R. Muster, jw., s. 4 3 - 4 7 .

56


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

W jego inwentarzu pośmiertnym, spisanym w 1597 r., znajdowały się nieokreślone dzieła Galena, praca o środkach przeczyszczających De medicamentis Antoniusa Musa Brassavoli, anonimowe Antidotarium ułatwiające szybką orientację w bogatym arsenale różnorodnych lekarstw, rozprawa De morborum internorum curatione Dionisiusa Fontanusa na temat leczenia chorób wewnętrznych, traktat o badaniu moczu De urinis (Aegidiusa Corboliensis lub Savonaroli), bliżej nieznane De aegritudinibus nervorum, oraz Tractatus in medicina, dwutomowe dzieło o chirurgii Theophrastusa Paracelsusa przydatne w praktyce aptekarskiej ze względu na zawarte w nim przepisy przyrządzania leków zalecanych przy leczeniu ropieni, wrzodów, ran i różnych urazów ciała 94 , De Tyriaca medica (Nikandrosa z Kolofonu lub Awerroesa), Opuscula chymica Rajmundusa Lullusa, komentarz Gabriela Fallopiusa do pierwszej księgi De materia medica Dioskuridesa, a ponadto dodatkowo w osobnej edycji jeszcze wszystkich pięć ksiąg tego fundamentalnego dzieła stanowiącego podstawowe źródło ówczesnej wiedzy o surowcach leczniczych. Na tle innych polskich bibliotek aptekarskich tego okresu zbiór Klemensa z Radziwia wyróżniał się swą zasobnością w książki farmaceutyczne i medyczne, a obecność w nim obok klasyków lecznictwa starożytnego i średniowiecznego — dzieł najwybitniejszych przedstawicieli medycyny renesansowej, jak Paracelsus, Brassavola, Fontanus czy Fallopius dowodzi, że warszawski aptekarz miał dobrą orientację w prądach i zdobyczach szesnastowiecznych nauk lekarskich. Przypuszczać można, iż podobną bibliotekę fachową posiadał inny wybitny farmakopola warszawski Mikołaj Mariani (zm. 1607), wywodzący się z rodziny uprawiającej ten zawód przez kilka pokoleń. Aptekarzem był jego brat Paweł, długoletni ławnik miejski, a także ich ojciec Jan Jakub Mariani, serwitor królowej Bony rodem z Mediolanu, mający w rynku staromiejskim kamienicę z apteką i sprawujący tu aż do zgonu urząd rajcy. Mikołaj trudnił się nie tylko praktyką prywatną, ale przez wiele lat był również aptekarzem nadwornym - początkowo Anny Jagiellonki, potem króla Zygmunta III - i podobnie jak ojciec zasiadał we władzach miejskich Starej Warszawy, będąc rajcą oraz wielokrotnym burmistrzem. Musiał być człowiekiem światłym i zasłużonym dla miasta, skoro w aktach radzieckich zapisano o nim: „f/r literatus, ad publicam officia exercenda habilis et tdonem'm. Wobec braku danych, nie wiadomo

94

J. Szostek i R. Muster (jw., s. 46) identyfikują tę pozycję jako dzieło lekarza greckiego Teofrasta ( 3 7 0 - 2 8 7 p.n.e.).

95

E. S. Świeżawski i K. Wenda, Spis aptekarzy w dawnej Polsce, „Wiadomości Farmaceutyczne" 1882, s. 2 8 2 - 2 8 3 , 307.

57


Andrzej

Sołtan

z jakiej literatury fachowej korzystał w aptece, w zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy zachowały się natomiast należące do niego Statutu Ducatus Mazovie Piotra Goryńskiego drukowane u Wietora w Krakowie w 1541 r., których posiadanie łączyć trzeba z jego długotrwałą działalnością publiczną w samorządzie miejskim. Widniejące na karcie tytułowej odręczne zapiski zawierające prócz Marianiego nazwiska dwóch innych właścicieli księgi - starszego ławnika Jana Gumowskiego i wójta warszawskiego Jana Wilka Kałęckiego - dowodzą, że ten zbiór praw i zwyczajów sądowych Mazowsza był przez kilka dziesiątków lat w stałym użyciu członków ławy i rady miejskiej. O słuszności tego przypuszczenia świadczą także współoprawne z księgą, napisane odręcznie, kopie przywilejów wystawionych przez Kazimierza Jagiellończyka a potwierdzonych przez Zygmunta Starego i Zygmunta Augusta (1570), zatwierdzające prawa miast pruskich, oraz odpisy szeregu artykułów prawa chełmińskiego zaczerpnięte z nieokreślonego bliżej źródła96. Autograf „N. Marian proconsul Warss. m. p." wskazuje, że książka ta dostała się do rąk właściciela w okresie, kiedy piastował on godność burmistrza, tj. w latach 1596-1601 lub 1605-1607. Trudniej określić moment, w którym do jego księgozbioru weszły dwa rękopisy przechowywane niegdyś w Bibliotece Cesarskiej w Petersburgu i opisane przez O. Balzera. Oprawione razem dopiero w okresie późniejszym miały na stronach tytułowych identycznie sformułowaną notkę proweniencyjną: „Ex libris Nicolai Mariani m. p." Pierwszy mieścił zbiory statutów mazowieckich z lat 1377-1496, laudów i prejudykatów mazowieckich oraz przygodny układ prawa złożony z wyimków statutów Kazimierza Wielkiego, tudzież Zwierciadła Saskiego i lus Municipale magdeburskiego; drugi - układ prawa niemieckiego, nazwany Dystynkcjami, wskazujący gdzieniegdzie na właściwości miejscowe, mazowieckie. Obie części kodeksu zawierały nadto dopiski i poprawki czynione inną ręką, co świadczyłoby, że stanowiły one rodzaj pracy przygotowawczej do kodyfikacji prawa mazowieckiego. Ponieważ owe dopiski i poprawki uwzględnione zostały już w poprzedzającej Statuta Goryńskiego pierwszej próbie zebrania obowiązującego prawa mazowieckiego, w tzw. Zwodzie Prażmowskiego, przeto musiały powstać przed 1531 r.97 Według Balzera kodeks, a przynajmniej pierwsza jego część, spisany został w końcu XV lub na początku XVI w.,

96

Dary i nabytki 1945-1970. Muzeum Historyczne m. st. Warszawy (katalog wystawy), Warszawa 1970, nr 4 8 2 ; także S. Ciepłowski i H. Muszyńska, Księgozbiór, w: Muzeum Historyczne m. st. Warszawy, Warszawa 1973, s. 103.

97

O. Balzer, Średniowieczne prawa mazowieckiego pomniki z rękopisu petersburskiego, „Archiwum Komisji Prawniczej" t. V,1897, s. 1 9 3 - 2 0 2 .

58


HANDEL KSIĄŻKĄ 1 CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

dość prawdopodobne jest zatem, że nim dostał się w posiadanie Marianiego i kolegów, był wcześniej własnością któregoś z prałatów bądź kanoników kapituły Św. Jana związanych z kancelarią książęcą, może nawet redaktora „Zwodu Prażmowskiego" — oficjała i scholastyka warszawskiego, Stanisława ze Strzelec98. Gromadzenie zbiorów ustaw stanowiących po inkorporacji Mazowsza długo jeszcze o jego autonomii prawnej, a także przepisów prawa magdeburskiego i zwłaszcza chełmińskiego stosowanego w praktyce prawnej i sądowniczej Warszawy dowodzi solidnego traktowania przez Marianiego przyjętych obowiązków i potwierdza opinie o nim utrwalone na kartach ksiąg miejskich. Niewielkim księgozbiorem podręcznym dysponował zatrudniony w aptece Marianiego pomocnik - „artis aromatariae socius" Wacław Dawidkowicz, zmarły jeszcze za życia patrona. Gdy w 1603 r. otwarto skrzynię z należącymi doń rzeczami, przechowywaną przez ciotecznego brata księdza Klemensa, wikarego kościoła Najświętszej Marii Panny na Nowym Mieście, znaleziono w niej m.in. „książek kiełka, listów i papirow pisanich niemało", które to książki określone zostały w innym miejscu jako „librum medicinale" 99 . Dawidkowicz nie stanowił pod tym względem wyjątku, albowiem takiż fachowy zbiorek miał i inny czeladnik aptekarski Jakub Siewka, mieszkaniec Nowej Warszawy związany czas jakiś z otoczeniem królewny Anny Wazówny. W testamencie złożonym w 1622 r. polecał on, aby „ksiąski którekolwiek są, te po mojej śmierci, odkazuję pobrać temu Aptekarzowi, u któregom ja za dobrego zdrowia swego przy dworze Królewny Jej Mci robił"100. Większą i bardziej tematycznie urozmaiconą bibliotekę aniżeli Klemens z Radziwia posiadać musiał brat jego żony, również aptekarz Łukasz Drewno (zm. 1652). Zaliczany - podobnie jak szwagier i Mariani - do ścisłego patrycjatu ówczesnej Warszawy, przeszedł on wszystkie szczeble kariery urzędniczej od gminnego do burmistrza, oddając miastu szczególne usługi w okresie zarazy morowej na przełomie 1624 i 1625 r. Jako „f/r iudicio gravis ac conspicuus" reprezentował magistrat wielokrotnie na zewnątrz, biorąc udział w różnych delegacjach, m.in. do Sandomierza na rokosz 1607 r. Wykształcony na Uniwersytecie Krakowskim, gdzie „czytał poety, mówił z filozofy", przejawiał skłonności literackie zdobiąc karty akt miejskich próbkami swego talentu rymopisarskiego. Świadectwem różnorodnych zainteresowań była według I. Baranowskiego - mającego

A. Winiarz, O zwodzie zwyczajów prawnych mazowieckich układu Wawrzyńca z Prażmowa, Kraków 1895; także A. Soltan, Warszawskie środowisko umysłowe..., s. 205. 99

AGAD, Stara Warszawa nr 15, k. 414, 4 8 5 - 4 8 6 .

100

Tamże, Warszawa-Ekonomiczne nr 1365, k. 37.

59


Andrzej

Sołtan

w ręku nie istniejący dziś testament Drewny - biblioteka, „a w niej książki fachowe aptekarskie i inne, zarówno po polsku i w innych językach, i nawet rękopisy nie byle jakie" 101 . Zgodnie z jego ostatnią wolą, księgi apteczne miały zostać przy aptece. Takie rozporządzenie czynili zresztą niemal z reguły wszyscy ówcześni farmakopole, w tym także inni aptekarze warszawscy, jak choćby ławnik Jan Godala w swoim testamencie z 1656 r. 102 W zawartość księgozbiorów tych młodszych kolegów Klemensa z Radziwia i Marianiego, praktykujących w drugiej ćwierci XVII w., wprowadza zbiór aptekarza i gminnego Mikołaja Krakowińskiego, który świadectwo czeladnicze uzyskał dopiero w 1629 r. Wśród rzeczy znajdujących się w jego aptece, inwentarz sporządzony w 1657 r., wymieniał 19 książek. Były to: „Herbarz Matioli in fol., księga in fol. Medicinae bez początku i końca, Herbarz Lobelii, Herbarz Pedewitani Polski, Herbarz mniejszy Matioli, Pharmacopoea Augustana, Antidoemium Weckeri, Joannis Danieli Milli Antidoemium, De compositione Tyriacae, Nomenclatura Junii Medici, Pharmacopoea Braclosis, Ephitomes Galeni, Jacobi Veckeri Secreta, Domowe lekarstwa, Tractatus de lapide, Philosophus Brasaclus, Opusculum de moribus puerorum, Severinus Pueris de virginitate, Pharmacopoea Londinensis"10 . Jak z powyższego wynika, w księgozbiorze Krakowińskiego dominowały zdecydowanie dzieła przede wszystkim farmaceutyczne i to najbardziej przydatne w codziennej praktyce herbarze, antidotaría i farmakopeie, a spośród autorów - lekarze szesnas t o - i siedemnastowieczni, jak P A. Matthiolus, J. J. Wecker, H. Mercurialis czy J. D. Mylius. Znajdowała się między nimi również pozycja rodzima - stanowiące wyciąg z zielnika Syreniusza Lekarstwa domowe dla poratowania zdrowia ludzkiego (Kraków 1617, l 6 l 8 ) 1 0 4 , a także popularne dziełko A. Pedemontana w tłumaczeniu Marcina Siennika (Księgi ośmiory o tajemnych a skrytych lekarstwiech, Kraków 1568) lub Sebastiana Sleszkowskiego (Tajemnice wszystkim obojga płci potrzebne... na leczenie rozmaitych chorób, Kraków 1620), aczkolwiek miał też Krakowiński w swym zbiorze jego edycję łacińską sporządzoną przez Jana Jakuba Weckera (Libri VII de Secretis, Bazylea 1563) 1 0 5 . Obok aptekarzy własne zbiory książek mieli zazwyczaj medycy. Jak wskazują przykłady z różnych stron dawnej Polski biblioteki uczniów Eskulapa należały w XVI w. do największych księgozbiorów mieszczań-

101

I. Baranowski, Z dziejów rodów patrycjuszowskich Starej Warszaivy, Watsza.-wa 1915, s. 34, 4 5 - 6 , 50; J. Wegner, Drewno Łukasz, PSB, t. V.1939, s. 3 7 1 - 3 7 2 .

102

E. S. Świeżawski i K. Wenda, Materiały do dziejów farmacji..., s. 101.

103

Tamże.

104

K. Estreicher, Bibliografia polska XV-XV1U w., Kraków 1 8 9 1 - 1 9 5 1 , t. XXI, s. 156.

105

Tamże, t. XXIY s. 177.

60


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

skich, sięgając niekiedy 500 i nawet więcej woluminów. Bogactwo zbiorów lekarskich utrzymywało się jeszcze w stuleciu następnym, decydowały o tym zarówno potrzeby zawodowe, jak i szerokie zainteresowania humanistyczne wyniesione ze studiów, podróży zagranicznych, kontaktów z elitą kulturalną i dworami panujących. Niejeden z ówczesnych medyków był przy tym aktywny naukowo, zapisując się trwalej jako autor lub wydawca. Gromadzeniu książek — nie tylko medycznych — sprzyjała dobra na ogół sytuacja materialna, pozwalająca medykom na zaspokajanie wszelkich potrzeb intelektualnych 106 . Uczonych lekarzy nie brakowało także w Warszawie, a kilku z nich zdobyło sobie nawet szerszą sławę. Doktoraty medycyny uzyskiwali oni zazwyczaj w Padwie, zaliczając wcześniej niemal z reguły studia filozoficzne na Uniwersytecie Krakowskim. Niektórzy, nim ruszyli po dalszą wiedzę do Włoch, mieli za sobą kilkuletni staż pisarski w kancelarii miejskiej lub nauczycielski w szkole kolegiackiej, wielu, podejmując po powrocie z zagranicy praktykę w mieście, osiągało z czasem stanowiska lekarzy dworu królewskiego bądź kapituły świętojańskiej, albo wybieranych było do rady miejskiej. W drugiej połowie XVI w. do głośniejszych lekarzy warszawskich należeli Tomasz Gmercjusz (zm. 1573), wcześniej pisarz radziecki, później rajca, Wojciech Szeliga (zm. 1585), wydawca dzieł swego profesora padewskiego H. Mercurialisa, Mikołaj Filomed Aleksandrinus (zm. 1595) przez lat z górą 20 rajca i burmistrz oraz lekarz kapituły kolegiackiej, Wojciech Oczko (zm. 1599), znakomity medyk, pisarz i humanista, nadworny lekarz Stefana Batorego i Zygmunta III oraz jego następca u królewskiego boku, Jakub Gosławski (zm. 1605) 1 0 7 . Trudno wyobrazić sobie, by któryś z nich nie miał nawet małej biblioteki, tymczasem po Szelidze dotrwał do naszych czasów jedynie rękopis z wykładami filozoficznymi Mercenaria i Zabarelliego, na które uczęszczał w Padwie zanim rozpoczął tam studia medyczne 108 , a po Oczce tylko ogólnikowe informacje o posiadaniu książek zawarte w inwentarzach spisanych po jego śmierci - w Lublinie (10 stycznia 1600), gdzie osiadł na niespełna dwa lata przed zgonem, oraz w Warszawie (29 t. m.), gdzie z kolei przechowywana była reszta należących doń ruchomości. Pierwszy wzmiankuje bez podania tytułów „ksiąg wielkich i małych trzydzieści i czte-

106

K. Maleczyńska, Z dziejów księgozbiorów..., s. 2 8 - 3 7 ; K. Żurkowa, Księgozbiory mieszczan..., s. 32.

107

F. Giedroyć, Źródła biograficzno-bibliograficzne do dziejów medycyny w dawnej Polsce, Warszawa 1911, s. 1 3 - 1 4 , 2 4 5 - 2 4 6 , 2 5 0 - 2 5 2 , 5 6 3 - 5 6 5 , 7 8 4 - 7 8 5 ; A. Soltan, Warszawskie peregrynacje..., %. 193, 194.

108

W zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej - por. J. Lachs, Polscy uczniowie padewskiej szkoły lekarskiej, „Archiwum Historii i Filozofii Medycyny", I, 1924, z. 3 - 4 , s. 281.

61


Andrzej

Saltan

ry" 109 , drugi - „ksiąg dwoje w białej oprawie, jedno in folio, drugie in quarto"110. W sumie niewiele, jak na człowieka o gruntownym wykształceniu (Kraków, Padwa, Rzym, Bolonia, Montpellier), wojażującego przez lat kilka po Europie, parającego się pracą naukową i literacką, przyjaciela wybitnych ludzi pióra tej epoki (S. Fogelweder, J. Kochanowski, A. E Nidecki, K. Warszewicki i in.) 111 , czego śladem są rękopiśmienne dedykacje autorskie na przekazywanych sobie wzajemnie książkach, jak choćby Krzysztofa Warszewickiego dla Oczki na druczku In obitum Stepbani I regis Poloniaeoratio (Kraków 1587) 1 1 2 czy samego Oczki na dziele jego Przymiot (Kraków 1581) ofiarowanym z kolei Andrzejowi Fatrycemu Nideckiemu 113 . Wydaje się prawie pewne, że ten wybitny humanista, o rozległych zainteresowaniach intelektualnych, dysponujący w trakcie praktyki lekarskiej znacznym majątkiem, miał wcześniej dużo bogatszą bibliotekę, aniżeli owe 36 książek wykazanych w obu inwentarzach. Musiał nią zatem rozporządzić jeszcze za swego życia, przekazując większą jej część - wobec braku własnych dzieci - bratankom, zwłaszcza może Wincentemu Oczce (zm. 1626) — również doktorowi filozofii i medycyny, padewczykowi, lekarzowi arcybiskupa Stanisława Karnkowskiego, a później kapituły gnieźnieńskiej, który sam był namiętnym bibliofilem i który stryjowi wystawił nagrobek w lubelskim kościele Bernardynów114. Niewykluczone jednak też, że jako człowiek pobożny - wspierający kościoły i klasztory - przekazał swój księgozbiór do jednego z nich, np. wspomnianym tu bernardynom lubelskim, których szczególnym dobroczyńcą i opiekunem był w ostatnich latach życia. Książki trafiały się nawet u stojących dużo niżej w hierarchii zawodowej chirurgów. Miał je m.in. Hieronim Foznańczyk (zm. 1607), nadworny chirurg Anny Jagiellonki, przyjęty do prawa miejskiego Starej Warszawy w 1586 r. jako syn Hieronima i Barbary, mieszczan ożarowskich115. W nagrodę za wierną służbę otrzymał on od królowej 9 książek z zakre-

109

S. Nieznanowski, Medyk Ich Królewskich Mości. Inwentarz majątkowy i koszty pogrzebu Wojciecha Oczki, w: Ze starych rękopisów, „Silva Medii et Recensionis Aevi" t. VI, Warszawa 1979, s. 4 9 - 8 5 .

110

AGAD, Stara Warszawa nr 11, k. 184v-185.

111

A. Soltan, Oczko Wojciech, PSB, t. XXIII, s. 5 2 6 - 5 2 9 .

112

„Experientiss. Medico et Oratori Eloquentiss. Dno Ockoui o/im Regio nunc Warsschauien. Physico Auctord. d." - p o r . T. Wierzbowski, Bibliographia Polonica XV ac XVI ss., t. I, Warszawa 1889, nr 521.

113

K. Piekarski, Rękopiśmienne dedykacje autorskie XVI wieku, „Przegląd Biblioteczny" 1929 z. 2, s. 184 (nr 84), 189 (nr 141).

114

A. Soltan, Oczko Wincenty, PSB, t. XXIII, s. 5 2 5 - 5 2 6 .

115

AGAD, Stara Warszawa nr 526, k. 207.

62


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

su farmacji i medycyny należących niegdyś do biblioteki Zygmunta Augusta. Zszyte razem w trzech klockach, z tłoczonymi złotem superexlibrisami króla, przechowywane są dziś w różnych miejscach, a mianowicie w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, w Bibliotece Narodowej w Warszawie oraz w Bibliotece Rosyjskiej Akademii Nauk w Petersburgu. Pierwszy zawiera: A. M. Brassavoli, De medicamentis catharcisis (Tiguri 1555), Alexandra Aphrodisiensis, De febrium causis (Basileae 1542), J. Gengera, Consilium depestis regimine (Augustae 1535) oraz Ph. Ulstadiusa, De epidemia tractatus (Basileae 1526); drugi - Sextusa Placitusa Papyriensis Platonicusa De medicina animalium (Tiguri 1539), A. Musy De herba vetonica (Ziirich 1537) oraz A. M. Brassavoli Examen omnium catapotiorum velpilulacum (Basileae 1543); trzeci - H. Brunschwiga Das New Distilier Buch (Strassburg 15 37) i W.H. Ryffa Das Newgross Distillier Buch (Frankfurt a Men 1545) 1 1 6 . O przynależności do Poznańczyka informuje sporządzona ręką zapiska: „lstius est possessor Hieronymus Poznaniensis Chirurgus Serenissimae Reginae Poloniae Annae Jagielloniae", figurująca we wszystkich trzech klockach na karcie tytułowej pierwszego druku. Zanim owe klocki dostały się dzisiejszym właścicielom, przechodziły rozmaite koleje losu, następnym wszak po Poznańczyku posiadaczem wszystkich trzech był jego zięć - Jan Klemens Radziwin (zm. 1621), syn wspomnianego wcześniej Klemensa z Radziwia, aptekarz i lekarz w jednej osobie, a zarazem długoletni rajca i burmistrz Starej Warszawy117. Dostępne wzmianki źródłowe i pojedyncze zachowane książki zdają się wskazywać, że miał on znaczny i urozmaicony księgozbiór, któremu początek dały dzieła nabyte zapewne jeszcze w okresie studiów padewskich, gdzie w 1597 r. promował się na doktora filozofii i medycyny. Być może wtedy właśnie wszedł w posiadanie książki Jana Marchesini, będącej popularnym wprowadzeniem do znajomości Pisma Świętego - Mammotrectus super Bibliam (Strassburg 1487) 118 , posiadaczem bowiem odpierającego zarzuty heretyków traktatu o odpustach Walentego Wawrzyńca Vidaviusa Generalis controversia de indulgentiis (Kraków 1593) stał się - jak dowodzi zapiska proweniencyjna119 - dopiero po powrocie do kraju. Wówczas też,

116

A. Kawecka-Gryczowa, Biblioteka ostatniegoJagiellona. Pomnik kultury renesansowej, Wrocław 1988, nr 589, 604, 605, 606, 610, 636, 662, 669, 6 7 5 ; także E. Stocki, Ksiąiki lekarskie w bibliotece Zygmunta Augusta, „Biuletyn Głównej Biblioteki Lekarskiej" 1964, nr 5, s. 3 4 3 - 3 5 2 .

117

A. Soltan, Radziwin Jan Klemens, PSB, t. XXX, s. 4 2 1 - 4 2 2 .

118

119

A. Lewicka-Kamińska, jw., s. 258. „Ex libris Joannis Clementis Radiuini Warsaviensis Medicinae Doctoris" — por. R. Kotula, Właściciele rękopisów i starodruków zbiorów wielkopolskich Z. Czarneckiego mieszczących sif obecnie w „Bavorovianum" we Lwowie, Lwów 1929, nr 332.

63


Andrzej

Soltan

tj. w 1598 r., wraz z ojcowską apteką przejął związany z nią księgozbiór podręczny, a może i owe trzy klocki z drukami ostatniego Jagiellona należące do Poznańczyka, z którego córką Elżbietą zawarł w tymże roku związek małżeński 120 . Ale mogło do tego dojść także później, a mianowicie w 1612 r., kiedy nastąpił oficjalny podział ruchomości po teściu 121 . Ze sprawozdania złożonego przez przedstawicieli rady miejskiej delegowanych po śmierci Radziwina do opieki nad jego majątkiem wynika, że księgozbiór ten został opisany szczegółowo w nie zachowanym inwentarzu sporządzonym w 1622 r., z wyjątkiem 36 książek, które odnalazły się później u syna Wawrzyńca122. Ten ostatni przeżył ojca zaledwie o kilka lat, a rodzinne obrazy i biblioteka dostały się w 1628 r. skoligaconemu z nim mieszczaninowi i gminnemu warszawskiemu Janowi Dziekanowicowi 123 . Jeden z darowanych Poznańczykowi królewskich klocków, przechowywany dziś w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, trafił następnie do rąk Karola Zabrzeskiego, burmistrza Starej Warszawy w 1669 r., właściciela liczącej blisko 500 tomów biblioteki przekazanej w testamencie karmelitom 124 . Większymi lub mniejszymi zbiorami książek dysponowali niemal wszyscy bardziej znani lekarze praktykujący w mieście w pierwszej połowie XVII w. Biblioteki te są nam jednak zupełnie nieznane, albowiem skromne i przypadkowe informacje na ten temat nie dają dostatecznych podstaw do określenia ich wielkości i struktury treściowej. W testamencie doktora filozofii i medycyny Stanisława Kołakowskiego (zm. 1622) znajdujemy wzmiankę, że miał on księgozbiór, z którego „księgi wszystkie ad medicinam należące" legował bernardynom w rodzinnym Przasnyszu 125 . Znajdowały się w nim zapewne pozycje nie tylko medyczne, właściciel był wszak człowiekiem mającym za sobą długoletnie studia w Krakowie, a potem w Ingolsztadzie i w Padwie126. Niewiele więcej można powiedzieć o bibliotece medyka Michała Michałowskiego (zm. 1627), syna szatnego królowej Anny Jagiellonki, również doktoryzowanego w Padwie. Wiadomo tylko, że zgromadzone książki wraz z całym majątkiem ruchomym podzielił przed śmiercią między przyjaciół i kościoły war-

120

Por. przypis 117.

121

F. Giedroyć, jw., s. 938.

122

AGAD, Warszawa-Ekonomiczne nr 1223, notatka z 27 I 1628 r.

123

Źródła do dziejów Warszawy..., s. 62.

124

M. Sipayllo, Polskie superexlibrisy XVI-XVII wieku w zbiorach Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie, Warszawa 1988, s. 242; E. Truskolaska, jw., na 10, 67, 187, 436.

125

F. Giedroyć, jw., s. 361.

126

A. Keckowa, Kołakowski Stanisław, PSB, t. XIII, 1967-68, s. 3 3 1 - 3 3 2 .

64


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

szawskie 127 . Bliżej nieznanym zbiorem książek dysponował także ich kolega, lekarz nadworny króla Zygmunta III, Gaweł Chraplowski vel Chraplewski (zm. 1623). Aczkolwiek w testamencie jego nie znajdujemy żadnej o tym wzmianki 128 , że wcześniej książki posiadał świadczą dwa druki — niegdyś współoprawne — zachowane w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej: dziełko wybitnego filologa i humanisty bazylejskiego Celio Curionego Scholia sive de perfecto grammatico libri tres (Basel 1555) oraz Michaela Verinusa Disticha de monibus (Kraków 1541) 129 . Na stronie tytułowej pierwszego zachowała się zapiska: „Sum Galii Chraplewij adamicorum A. D. 1573". Był to rok, w którym Chraplowski otrzymał w Krakowie bakalaureat, tam też cztery lata później promował się do stopnia magistra sztuk wyzwolonych. Doktorat medycyny osiągnął w Bolonii w 1586 r., dokąd wyruszył dopiero po kilkuletniej pracy nauczycielskiej w szkole poznańskiej, uzyskawszy na to zasiłek od tamtejszej rady miejskiej i kapituły katedralnej 130 . Praktykę pedagogiczną, tyle że odbytą w Warszawie, mieli również dwaj inni tutejsi lekarze — Jakub Czerski, syn kupca i burmistrza, należący do ścisłego patrycjatu miasta 131 , oraz Paweł Mankiewicz, wywodzący się ze średnio zamożnej rodziny rzemieślniczej132. Wzorem poprzedników edukację uniwersytecką zaczynali od Krakowa, obaj też nim udali się po doktorat medyczny za granicę uczyli czas jakiś w szkole Św. Jana. Pierwszy z nich — jak sam zanotował — nabył wtedy (15 kwietnia 1635) od zmarłego kilka dni później mansjonarza kolegiaty Piotra Proszowskiego dzieło Swetoniusza Vitae duodecim caesarum (Bologna 1493). Posiadał je Czerski jeszcze w 1638 r., gdy przed wyjazdem do Padwy zdawał magisterium sztuk wyzwolonych133. Nie była to pewnie jedyna książka w jego zbiorze, którego powiększeniu sprzyjać musiał długoletni pobyt w Padwie, gdzie pełnił m.in. funkcję bibliotekarza nacji polskiej. Dłuższy od niego staż pedagogiczny miał Mankiewicz, będący początkowo rektorem szkoły w rodzinnym mieście (1639), a następnie prefektem Szkół Nowodworskich w Krakowie (1642). Przypuszczalnie wtedy znalazło się w jego zbiorze — przydatne w uprawianej twórczości literackiej o charakterze religijnym - dziełko G. Fabriciusa lnpeanas tres

127 128 129 130

F. Giedroyć, jw., s. 4 8 6 - 7 ; A. Sołtan, Warszawskie peregrynacje..., s. 197. AGAD, Warszawa-Ekonomiczne nr 1223, testament spisany 3 I 1623. Katalog poloników XVI wieku BibliotekiJagiellońskiej, pod red. M. Malickiego i E. Zwinogrodzkiej, t. I A-Ł., Kraków 1992, nr 600a; t. II M - Ż , Kraków 1994, nr 2554. H. Barycz, Chraplowski v. Chraplewski Gaweł, PSB, t. III, 1937, s. 4 3 5 - 4 3 6 .

131

A. Soltan, Warszawskieperegrynackie..., s. 2 0 0 - 2 0 1 .

132

Tamże, s. 2 0 3 - 2 0 4 .

133

W Wisłocki,Incunabula typographica..., s. 484; także A. Lewicka-Kamińska, jw., nr 1305.

65


Andrzej

Solían

Prudentii, Sedulii, Fortunati de vita et morte Christi (Leipzig 1568) 1 3 4 oraz W.Morawskiego Lucernaperfectionis christianae siue vita B. Ladislai Gielnovii (Warszawa 1633) 1 3 5 - Właścicielem pierwszego był wcześniej psałterzysta kolegiaty ksiądz Wojciech Stefanides; w 1643 r. należała ona wszak już do kogoś innego, pozbył się jej zatem Mankiewicz jeszcze przed wyjazdem do Padwy. Obok aptekarzy i lekarzy odrębną grupę zawodową korzystającą w Warszawie na co dzień z książki tworzyli pisarze i syndycy miejscy. Dysponując znaczną wiedzą kancelaryjną i prawniczą, także teoretyczną, zdobywaną drogą studiów uniwersyteckich, używani często jako plenipotenci do różnych spraw i przejawiający nierzadko ambicje historiograficzne i literackie odgrywali oni w życiu publicznym i umysłowym miasta eksponowaną rolę. Posiadali przy tym często znaczne księgozbiory, gromadzone planowo i zawierające książki nie tylko fachowe. W Bibliotece J a giellońskiej znajduje się dzieło geograficzne wydane przez Szymona Grynaeusa Novus orbis regionum ac insularum veteribus incognitarum (Basel

1537) należące do Jana Klekota, który w latach czterdziestych XVI w. był pisarzem miejskim Starej Warszawy 136 i — jak wolno przypuszczać — właścicielem również innych jeszcze książek. Znaczną bibliotekę miał Łukasz Zapacki, początkowo plenipotent kupców warszawskich, później pisarz wójtowsko-ławniczy, a od 1584 r. - pisarz rady i szef kancelarii miejskiej 137 . Zmarł on podczas epidemii, która nawiedziła Warszawę w 1591 r., pozostawiając dwóch synów - Adama, późniejszego doktora filozofii i medycyny, a podówczas studenta Uniwersytetu Krakowskiego, oraz Aleksandra, który przeżył ojca zaledwie o cztery lata. Inwentarz tego ostatniego spisany w 1595 r., wymieniał w ojcowskiej kamienicy wśród ruchomości: „libri varij tam maiores quam minores in numero septuaginta Sep-

tem"^8. Z uwagi na wiek obu młodych Zapackich uznać trzeba, że był to raczej księgozbiór odziedziczony po ojcu. Dokładniejszy wgląd w zawartość bibliotek, a także w stopień przygotowania zawodowego i zainteresowania intelektualne przedstawicieli tej grupy ówczesnej inteligencji

134

Katalog starych druków Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Polonica XVI wieku, nr 759.

135

Dary i nabytki..., nr 486.

136

„Iste liber dictus Novus Orbis est dni Joannis Clekot notarii Civitatis Varschoviensis" - por. Katalog poloników XVI wieku Biblioteki Jagiellońskiej, t. II, nr 1789c. Prawdopodobnie identyczny z Janem figurującym w wykazie pisarzy rady miejskiej sporządzonym przez A. Wolffa - por. Księga radziecka miasta Starej Warszawy, t. I (1447-1527) Wrocław 1963, s. XXIY XXXVIII-XXXIX.

137

A. Soltan, Warszawianie na Uniwersytecie..., s. 55.

138

AGAD, Stara Warszawa nr 11, k. 48v.

66


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

warszawskiej dają szczegółowe spisy książek dwóch innych pracowników kancelarii staromiejskiej — długoletniego pisarza, a następnie rajcy i burmistrza, Zygmunta Ulrychowica Burgcholcera (zm. 1587) oraz syndyka i pisarza miejskiego Szymona Wituńskiego (zm. 1608) 139 . Księgozbiór Burgcholcera początkami swymi sięgał zapewne jeszcze okresu jego studiów krakowskich, na co wskazywałaby obecność w nim podręczników używanych na wydziale sztuk wyzwolonych. Prawdopodobnie jednak dopiero pobyt we Włoszech, dokąd wybrał się po dalszą wiedzę z ówczesnym rektorem szkoły kolegiackiej Wojciechem Oczką, rozbudził w Burgcholcerze na szerszą skalę szlachetną pasję, której rezultatem stała się licząca 106 pozycji biblioteka, zasobna w dzieła nie tylko prawnicze, ale również filozoficzne, historyczne, teologiczne i medyczne. Wśród książek prawniczych, przydatnych w praktyce kancelaryjnej i sądowej, dominowało prawo cywilne rzymskie, reprezentowane przede wszystkim dziełami wchodzącymi w skład tzw. Corpus iuris civilis, obejmującego rezultaty kodyfikacji dokonanej w VI w. n.e. przez cesarza Justyniana oraz nowe konstytucje tego cesarza zebrane już po zakończeniu prac kodyfikacyjnych. Te podstawowe podręczniki uzupełniało kilka innych pozycji z tego zakresu, w tym dwie prace niemieckiego komentatora Justyniana, Mikołaja Vigellusa — Metodus iuris civilis i Practica forensis oraz nieokreślone dokładniej dzieło profesora prawa w Marburgu, Jana Ferrariusa. Z niezbędnych w pracy urzędnika miejskiego zbiorów prawa zwyczajowego, obowiązującego w miastach polskich, dysponował Burgcholcer jednym z wydań Speculum Saxonum Mikołaja Jaskiera bądź Bartłomieja Groickiego, a także Farrago iuris Magdeburgensis Jana Cervusa Tucholczyka wydanym w 1558 r. w Krakowie, którego egzemplarz zachowany szczęśliwie do dziś otrzymał - według zapiski proweniencyjnej — od krewnego, ławnika warszawskiego Melchiora Flisa 140 . Nie brakło w tym zbiorze i pomników prawa ojczystego reprezentowanych przez Statuta Regni Poloniae Jakuba Przyłuskiego względnie Jana Herburta oraz przez Statuta Ducatus Mazoviae Piotra Goryńskiego. W dzialefilozoficzno-historycznymzfilozofówmiał Burgcholcer wprawdzie tylko Arystotelesa, ale za to historia reprezentowana była zarówno klasycznymi zabytkami historiografii starożytnej, jak i współczesną historiografią włoską, niemiecką i polską. Oprócz bowiem dzieł Liwiusza, Salustiusza, Cezara i Kurcjusza Rufa znajdowały się tu także prace Pawła Joviusa i Jana Sleidana oraz historie Polski Kromera i Herburta, przy czym pierwsza z nich była prawdopodobnie współoprawna z historią Czech Jana Dubraviusa. W rzeczywistości dział ten miał ramy znacznie iiq

140

A. Wolff i A. Sołtan, iw., s. 134-144, 151-167. Katalog poloników XVI wieku Biblioteki Jagiellońskiej, t. I, nr 388b.

67


Andrzej

Soltan

szersze, należały do niego bowiem również dzieła z zakresu literatury klasycznej - Historia naturalna Pliniusza, Aforyzmy Hipokratesa, bajki Ezopa, sennik Artemidora Daldiana, utwory Homera i Owidiusza i listy Cycerona, a także podręczniki do nauki języka łacińskiego - gramatyki Waleriusza Korneliusza i Melanchtona, zbiory ćwiczeń językowych Perrota i Ludwika Vivesa, słowniki Calepina i Werdena oraz traktat retoryczno-stylistyczny Erazma z Rotterdamu. Piśmiennictwo teologiczne, prócz Pisma Świętego, psałterza Dawida czy apokryfu - Biblii Jesusa Syracha, tworzyły w księgozbiorze opracowania współczesnych pisarzy religijnych należących - co charakterystyczne - do odmiennych obozów wyznaniowych, m.in. zasadniczy wykład doktryny Kalwina, Corpus doctrinae christianae autorstwa być może Melanchtona, Nowy Testament w opracowaniu Erazma z Rotterdamu oraz tegoż wykład czterech ewangelii. Zasadniczy zrąb biblioteki stanowiła jednak nie literatura prawnicza czy filozoficzno-historyczna, jak można by oczekiwać u człowieka trudniącego się przez wiele lat pisarstwem, ale medyczna, stanowiąca blisko połowę całego zbioru (48 pozycji). Poza klasycznymi dziełami Hipokratesa, Galena, Awicenny lub Dioskuridesa i najpoczytniejszych pisarzy medycznych średniowiecza - Bartłomieja Anglika, Arnolda de Villa Nova i Bernarda z Gordon, nie brakowało tu również pism autorów nowszej generacji, z piętnastowiecznych B. Montagnana, J. Vigo, J. Conceregio, J. Herculana i M. Ficina, a ze współczesnych - A. P Matthiola, D. A. Ahornara, L. Fuchsa, J. B. Montana, W B. Faventina oraz H. Cardana. Znamienne, że nie miał Burgcholcer prawie zupełnie popularnych poradników zdrowia, użytkowych monografii higieniczno—dietetycznych czy praktycznych wskazówek chroniących przed zarazą, a więc tej gałęzi piśmiennictwa lekarskiego, jaka najczęściej występowała w zbiorach ludzi nie związanych zawodowo z wykonywaniem zawodu lekarskiego. Ogólnie rzecz biorąc, w dziale tym przeważały kompendialne ujęcia całości medycyny i kazuistyki lekarskiej, podstawowe zarysy chirurgii i botaniki farmaceutycznej, mające wyraźnie doktrynalno-uniwersytecki charakter i stanowiące kanon obowiązkowej lektury w tej dziedzinie, co sugeruje, że ich właściciel mógł być towarzyszem studiów medycznych Oczki w Bolonii. Biblioteka Burgcholcera wystawia pochlebne świadectwo swemu właścicielowi, ukazując go jako człowieka światłego, idącego z duchem czasu, zwolennika humanizmu. Stosunkowo liczna, obok plejady autorów starożytnych i średniowiecznych, obecność pisarzy i osobistości współczesnych, w tym tak wybitnych jak Erazm z Rotterdamu, Kalwin, Melanchton, Ficino czy Cardano, świadczy też, że interesował się on dość żywo prądami umysłowymi swej epoki, śledząc je za pośrednictwem najnowszych publikacji. Nieco odmiennie natomiast kształtował się księgozbiór jednego z następców Burgcholcera w kancelarii miejskiej, Szymona Wituńskiego. 68


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

Pobieżny nawet przegląd należących doń książek skłania do stwierdzenia, że nie była to jedynie kolekcja bibliofilska, ale zbiór służący przede wszystkim szerokiej codziennej praktyce zawodowej. O jego utylitarnym charakterze świadczy fakt, że na ogólną liczbę 177 tytułów zdecydowaną większość stanowiły pozycje z zakresu prawa i dziedzin mu pokrewnych. Z obowiązującego krajowego prawa miejskiego miał Wituński Speculum Saxonum,Jus saxonum gremanicum et latinum i Farrago iuris magdeburgensis Tucholczyka, z ziemskiego - popularne kodyfikacje Łaskiego, Przyłuskiego, Januszewskiego i Szczerbica oraz zbiorowe i pojedyncze wydania konstytucji sejmowych. Niezbędną w praktyce jurysdykcji miejskiej znajomość prawa cywilnego i kanonicznego opierał na podstawowych zwodach, jakim w pierwszym przypadku był Corpus iuris civilis i Institutiones imperiales, w drugim zaś — dekretały Gracjana i Grzegorza IX. W obu tych dziedzinach dysponował nadto bogatym zestawem podręczników i komentarzy pióra B. Saxoferrato, A. Rosate, L. Oriano, N. Voerda, H. Balbusa, U. Zasiusa, Ph. Deciusa, H. Cagnolusa, F. Duarena, C. Cantinculusa, J. Oldendorpa, M. Klinga, J. Clarusa, C. Harmenopulosa, M. Wesenbeca, J. Mynsingera, M. Reusnera, J. Cuiaciusa, A. M. Cuchiusa, H. Caneta, G. P.Lancellota, G. P.Tolosanusa, a z prac polskich - podręcznikiem procesu kanonicznego J. Janidły, zbiorem prawa prowincjonalnego S. Karnkowskiego, stanowiącym normę dla Kościoła katolickiego w Polsce oraz Index librorum prohibitorum. Wituński interesował się również prawem karnym, o czym świadczą występujące w jego inwentarzu prace w rodzaju Praxis criminalis P Farinaciusa lub Practica criminalis I. Lopeza de Salcedo, a także niektórymi zagadnieniami prawa cywilnego, zwłaszcza rodzinnego, małżeńskiego, opiekuńczego i spadkowego. W tym zakresie miał np. Puppilorumpatrocinium J. Damhoudera, De sponsalibus A. Careriusa i nieokreślony bliżej Tractatus de compromissis inter coniunctos. Dużą część zbioru stanowiły pozycje dotyczące praktyki sądowej, rozmaite „Consiha", „Decisiones", „Observationes", „Opiniones" i „Practicae". Ich autorami byli m.in. R. Maranta, H. Schürpf, A. Alciatus, S. Pistorius, J. P Papiensis, A. Gaill, F. Hottoman i M. Vigellus. Korzystał wreszcie Wituński z pism znanych systematyków prawa C. Laga i H. Vulteiusa, a także z kilku wielce pomocnych w codziennej działalności prawnika opracowań encyklopedyczno-leksykograficznych w rodzaju anonimowego Lexicon iuridicum, Repertorium iuris J. Betrachiniego czy Lexicon iuris J. Oldendorpa. Ten bogaty zestaw książek prawniczych dopełniały dzieła należące do dziedzin w większym lub mniejszym stopniu z prawem związanych. Spotykamy zatem w inwentarzu pisma logiczne Arystotelesa, podręczniki dialektyki F. Hottomana i J. T. Freigiusa, a w zakresie retoryki - poświęcone wymowie Topica legalia Olendorpa oraz zbiorowe wydania mów Cycerona. Jak przystało na bibliotekę wieloletniego pisarza 69


Andrzej Soltan

miejskiego, zawierała ona także prace przydatne w praktyce kancelaryjnej. Oprócz podstawowych pozycji w rodzaju Summa artis notariae R. Passageriusa lub Practica de arte notariatus Piotra de Unzola dysponował Wituński rozmaitymi formularzami, listownikami Erazma z Rotterdamu i S. Verepaeusa, kilkoma - służącymi za wzory — zbiorami listów znaczniejszych osobistości tej epoki oraz popularnym słownikiem Calepina. Nie brakło tu również pozycji z zakresu dwu innych gałęzi ówczesnej wiedzy, których znajomość zalecano wykształconemu prawnikowi, a mianowicie polityki i historii. Zagadnieniom politycznym, konkretnie zaś teorii państwa i sztuce rządzenia, poświęcone były pisma J. Casa, F. Patriciusa ze Sieny i J. Althusiusa. Tematykę historyczną reprezentowały dzieła Flawiusza, Salustiusza, Swetoniusza, Trogusa Pompejusza, a z pisarzy nowszych - B. Platiny, P Joviusa i L. Suriusa. W dziele tym umieścić można również nieznaną bliżej publikację albumową leones duoderim caesarum i wydawnictwo periodyczne M. Isselta Mercurius Gallo-Belgicus, relacjonujące współczesne wydarzenia europejskie. Z poloniców znajdujemy tu, dotyczący dziejów powszechnych Ogród królewski B. Paprockiego, a także należące do aktualnej publicystyki politycznej turcyki K. Warszewickiego oraz Regułę i Ekscytarz J. Wereszczyńskiego. Z pozycji nie związanych z problematyką prawniczą dysponował Wituński fizyką Arystotelesa, moralistycznym traktatem Petrarki De remediis utriusąue fortunae, łacińskim wydaniem Peregrynacji M. K. Radziwiłła, dziełkiem medycznym De conservanda bona valetudine urionis, a wreszcie stosunkowo pokaźnym zbiorkiem literatury religijnej. Tworzyły go katechizmy P Canisiusa i A. Fabriciusa, psalmy Dawidowe w opracowaniach G. Buchanana i Ch. Cornera, żywoty świętych A. Lippomana, kazania Jana de Weredena, H. Powodowskiego i J. Wereszczyńskiego, Noivy Testament oraz kilka innych pozycji z zakresu piśmiennictwa biblijnego, jak nieznane bliżej Pandectae scripturarum veteris et novi Testamenti, Praecationes in epistolis et evangelia, Flores bibliorum T. Hibernicusa, Scopus biblicus W.Nowopolczyka. Nadto należały doń pisma św. Augustyna, Erazma z Rotterdamu, I. Loyoli, J. B. Bozoli, PJlibadeneyry, H. Osoriusa, S. Orzechowskiego, A. L. Faunteusa i T. Stapletona. Charakterystyczne, że zbiorek ten zawierał prace wyłącznie pisarzy i teologów katolickich i to na ogół nowszych lub współczesnych Wituńskiemu. Biblioteka jego w świetle powyższych uwag - była zatem księgozbiorem o charakterze zdecydowanie praktycznym, zaspokajającym przede wszystkim potrzeby zawodowe i religijne właściciela. Z braku źródeł niewiele powiedzieć można o zbiorach bibliotecznych następców Burgcholcera i Wituńskiego zatrudnionych w kancelarii miejskiej w pierwszej połowie XVII w. O znaczeniu książki w ich życiu świadczy jednak historia pisarza ławniczego Jana Krągowskiego, zmieszczania70


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE.

lego szlachcica, zięcia kupca Jana Baryczki, któremu zabór dzieła należącego do innego zniszczył zapowiadającą się dobrze karierę. Podczas sejmu 1601 r. zaatakował on bowiem zbrojnie młodego patrycjusza staromiejskiego Grzegorza Badowskiego, domagającego się zwrotu nieokreślonego w aktach dokładniej kodeksu prawa cywilnego, pożyczonego — a jak utrzymywał Krągowski, darowanego mu przez nieżyjącego już ojca napadniętego, kupca Jana Badowskiego. Poważne okaleczenie Grzegorza stało się przyczyną trwającego ponad dwa lata procesu sądowego, którego konsekwencją było odebranie Krągowskiemu pisarstwa 141 . Zapewne więcej aniżeli jedną tylko książkę {Żywoty Cezarów Swetoniusza) miał pełniący w latach 1 6 1 9 - 1 6 2 8 obowiązki syndyka miejskiego Piotr Proszowski (zm. 1635), będący wcześniej rektorem szkoły Św. Jana, a później — po przyjęciu święceń kapłańskich - mansjonarzem kolegiaty warszawskiej 142 . Posiadaczem wielkiego na owe czasy księgozbioru, liczącego około 500 tomów, był podobno magister sztuk wyzwolonych Daniel Łabęcki z Krakowa (zm. 1636), kolejny kierownik szkoły świętojańskiej (1622), następnie pisarz ławniczy Starej Warszawy (1626) 1 3 . Należały do niego m.in. traktat Z. A. Policoli De natura humana (Venezia 1491/92) 1 4 4 oraz dziełko biograficzne E. Pielgrzymowskiego De heroibus in Dei ecclesia (Kraków 15 8 5) 1 4 5 , z których pierwszy był uprzednio własnością burmistrza i wójta warszawskiego Pawła Zembrzuskiego. Potrzebne im książki gromadzili niewątpliwie i inni ówcześni pisarze miejscy, jak choćby wyróżniający się ambicjami dziejopisarskimi Kacper Tomasz Skupieński(zm. l645) 1 4 6 czy Franciszek Kazimierz Pruszowski (zm. 1668) 1 4 7 . Mieli je również wywodzący się z mieszczaństwa warszawskiego bądź związani z nim pisarze kancelarii królewskiej, żeby wspomnieć Krzysztofa Zabłockiego, Jana Rudawskiego lub Stefana Hankiewicza. Bez wątpienia w Warszawie zapoczątkowany został bogaty — liczący 231 dzieł prawniczych i innych - księgozbiór Zabłockiego (zm. 1607) 1 4 8 , w latach 1 5 8 1 - 1 5 8 4 notariusza kancelarii Stefana Batorego, następnie aż do

141

142 143

144

146

AGAD, Stara Warszawa nr 15, k. 17v in.

D

,,,

Por. przypis nr 131.

A. Sołtan, Oświata elementarna..., s. 168; Z. Górski, Inwentarz ksiąg miejskich miasta Starej Warszawy z lat 1670-1672, opracowany przez Stefana Hankiewicza, „Teki Archiwalne", t. 18, 1981, s. 50. W.Wisłocki, Incunabula typographica..., s. 277, 569; A. Lewicka-Kamińska, jw., nr 1666. Katalog starych druków Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Polonica XV/ wieku, nr 1869.

147 A. Soltan, Skupieński Kacper Tomasz, PSB, t. XXXVIII, 1997. Tenże, Pruszowski Franciszek Kazimierz, PSB, t. XXVIII, 1984, s. 610. M. Kramperowa i W Maisel, jw., s. 2 5 9 i nn. 71


Andrzej

Soltan

zgonu pisarza rady miejskiej w Poznaniu. Nim opuścił on na stale rodzinne miasto trudnił się tu przez lat kilka pełnomocnictwami prawnymi 149 . Prawdopodobne wydaje się również, że początek bibliotece znanego dziejopisa, kanonika warmińskiego i ołomunieckiego, Wawrzyńca Jana Rudawskiego, dały książki, które zgromadził jego ojciec - Jan (zm. 1640), mieszczanin warszawski pochowany w kolegiacie Św. Jana, student uniwersytetów w Krakowie i Bolonii, pisarz dekretowy koronny i sekretarz Władysława IV, cieszący się sławą biegłego prawnika 150 . Mogły być wśród nich zwłaszcza wydane w pierwszych latach XVII w. zbiorowe i pojedyncze edycje konstytucji sejmowych, a może i podręcznik procesu kanonicznego J. Janidły Processus iudiciarius, opatrzone autografami Wawrzyńca, przechowywane dziś w Bibliotece Publicznej m.st. Warszawy 1 5 1 . O istnieniu księgozbioru Hankiewicza, od 1663 r. sekretarza Jana Kazimierza i pisarza kancelarii królewskiej, świadczą z kolei znajdujące się w zbiorach ossolińskich Annales Polonici S. Orzechowskiego, wydane w Gdańsku w 1643 r. z notką na stronie tytułowej: „Sum Stephani Hankiewicz"in. Ożeniony z córką zamożnego aptekarza i burmistrza Łukasza Drewny odziedziczył on po nim wraz z całym majątkiem - z wyjątkiem ksiąg aptecznych — prawdopodobnie i resztę biblioteki 153 . Stałymi użytkownikami słowa drukowanego byli wreszcie nauczyciele miejscowych szkół. Niektórzy z nich po kilku latach pracy pedagogicznej i uzupełnieniu wykształcenia obierali dochodową praktykę lekarską lub prawniczą, jak wspomniani wyżej medycy Oczko, Mankiewicz i Czerski lub związany z kancelarią miejską Proszowski. O pojedynczych zachowanych książkach z ich bibliotek była mowa wcześniej, ale mniejsze bądź większe księgozbiory posiadali również inni, choćby Piotr Skarga, słynny później kaznodzieja i polemista religijny, kierujący szkołą kolegiacką w latach 15 5 5 - 1 5 5 7 1 5 4 czy Krzysztof Sapalski, następca jego na tym stanowisku w latach 1610— 1614, następnie profesor logiki w Akademii Zamojskiej i medyk królewski 1 5 \ Własne książki mieli też uczący tu od 149

AGAD, Stara Warszawa nr 16, k. 3l4v; nr 526, k. 181; Warszawa-Ekonomiczne nr 216, k. 19.

150

A. Szorc, Rudawski Wawrzyniec Jan, PSB, t. XXXII, 1989, s. 600; także A. Soltan, Warszawskie peregrynacje..., s. 197.

151

Katalog starych druków Biblioteki Publicznej..., cz. III, nr 655, 821, 825, 827, 8 2 8 830.

152

153

i

Katalog starych druków Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Polonica wieku XVII, t. V: 0 - Q , oprać. B. Górska i W Tyszkowski, Wrocław, 1994, nr 5128. Por. przypis na 101; także A. Sokołowska, Hankiewicz Stefan Kazimierz, PSB, t. IX, 1960, s. 2 7 5 - 2 7 6 .

154

A. Sołtan, Oświata elementarna..., s. 167.

155

Tamże, s. 168.

72


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

1619 r. Maciej Narcisus, w którego inwentarzu ruchomości spisanym w 1622 r. znalazło się: „libros in numero citra ultra 20"1^6 oraz rektor szkoły Św. Ducha w latach 1 6 4 0 - 1 6 4 2 Jan Kanty Wadaczewski, właściciel kilku książek i rękopisów przekazanych do Biblioteki Jagiellońskiej 1 5 7 . Poza ówczesną inteligencją zawodową książki znajdujemy u bogatych kupców i zamożniejszych rzemieślników, zwłaszcza tych, którzy zasiadali w samorządzie miejskim. O tym, że nie były one w ich domach czymś wyjątkowym, mówią przypadkowe nawet dane źródłowe, jak choćby zapiska dedykacyjna na egzemplarzu dziełka św. Augustyna Soliloquia wydanym we Wrocławiu w 1541 r.: „Michał Jeleniewski panu Pawłowi Bonar warssawskiemu myessczaninowi a postrzigaczowi darował dlija pamięczi dobrego przyijaczielstwa. Stało się w sobothę pierwssą po pułpostu roku (15)74" 1 5 8 . Ów Paweł — „pannitonsor artis socius, Stanislai Bonar de Rawa filius" — przyjęty do prawa miejskiego Starej Warszawy w 1558 r., dwa lata później wybrany został do grona ławników i urząd ten sprawował przez lat ponad osiemnaście 159 . W inwentarzu ruchomości kupca Hieronima Welscha vel Velcza z Budziszyna, spisanym w 1578 r., znajdowała się „postilla lutherska" oraz „Biblia germanica"160, z dzieł treści religijnej złożona była w dużym stopniu również biblioteka zamożnego konwisarza Michała Drewny (zm. 1627), brata aptekarza i burmistrza Łukasza, skoro legował on z niej „pięć do sześciu ksiąg" ołtarzowi rodzinnemu w kolegiacie Św. Jana, a te, których nie upodobał sobie jego zięć Piotr Markiewicz, kościołowi Św. Marcina 161 . Obok literatury religijnej znacznym zainteresowaniem cieszyły się w tym kręgu — silnie związanym ze sprawami miejskimi — wydawnictwa o charakterze prawniczym i urzędowym. Jak wspomniano w innym miejscu kupiec Jan Badowski (zm.1596), rajca przedmieścia Freta, miał nierozpoznany dokładniej kodeks prawa cywilnego, a współcześni mu starszy ławnik Jan Gumowski, wójt Jan Wilk Kałęcki oraz burmistrz Mikołaj Mariani przekazywane sobie kolej no Statuta Goryńskiego. Piwowar i długoletni ławnik Wojciech

156

Tamże; także W Knapiński, Notaty do historii kościołów warszawskich, Warszawa 1949 (maszynopis powielany), s. 111.

157

A. Soltan, Oświata elementarna..., s. 169; także W.Wisłocki, Incunabula typographica..., s. 81, 531; tenże, Katalog rękopisów..., nr 2637.

158 159

Katalog starych druków Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Polonika XVI wieku, nr 9 9 . AGAD, Stara Warszawa nr 4, k. 1109; nr 5, k. 27, 109, 437v, 4 7 6 ; nr 6, k. 6l0v, 6 4 1 ; nr 526, k. 138v; Warszawa-Ekonomiczne nr 216, k. 106v i nn.

160

AGAD, Stara Warszawa nr 526, k. 187, Warszawa-Ekonomiczne nr 1223: ,.lnventarius bonorum Hieronimi Welsch".

161

I. Baranowski, jw., s. 34, 44, 45.

73


Andrzej

Solían

Słomiński (zm. przed 1628) 1 6 2 posługiwał się dziełem B. Groickiego Postępek w sądziech około karania na gardle (Kraków 1582), które oznaczył własnoręczną zapiską: „Albertus Słomiński civis et scabinus Juratus Civitatis Antiquae Varszaviae"l6i. Z druków urzędowych można było korzystać także na ratuszu. W księgach rachunkowych Starej Warszawy z lat 1 5 9 8 - 1 6 5 4 nie brak wydatków na zakup i oprawę konstytucji sejmowych, za które płacono — w zależności od rodzaju edycji - od 20, 21, i 24 gr do 3 i 5 zł 1 6 4 . Gromadzono je i wcześniej, czego dowodem jest zachowany egzemplarz konstytucji sejmu krakowskiego z 20 marca 1595 r. z odręczną notatką: „Ad usum praetońi civit. Ant. Warschoviae 1595"lć5. Do ratuszowej biblioteki nabywano też kalendarze ( 3 , 4 , 7 gr), niekiedy przypisywane specjalnie miastu, jak w 1625 r., kiedy wypłacono zań drukarzowi 30 zł kontentacji 166 . Trafiały do niej również rozmaite druki, dedykowane przez autorów radzie miejskiej, w rodzaju Melodia Trium Sirenum (Poznań 1623), S. Sleszkowskiego O ustrzeżeniu i leczeniu morowego powietrza (Kalisz 1623) czy M. Szubskiego Apparat warszawski naprzezacnegody Najjaśniejszego i Niezwyciężonego Monarchy Władysława IV (b. m. druku 1637) . Więcej światła na charakter zainteresowań i potrzeb intelektualnych bogatego kupiectwa rzuca biblioteka jednego z największych importerów i bankierów ówczesnej Warszawy, luteranina Piotra Kłosa (zm. 1621) 1 6 8 . Składało się na nią: „Ksiąg luterskich na Evangelie in folio N. 2, Item Postilla luterska polska wielka, Item Catechismus niemieczki, Postilla kazania polskie z obrazami luterska, Dzieje apostolskie in folio, Commentarz na Ezaiasza luterski, Kazanie in 4to, Item kofomiec (! ) luterski, Theologia calvinistarum ksiąg dwoje, Item Apostasis luterska, Tarcz Duchowna, Item Sincresis, Saxon niemiecky z łacińskim in folio, Disputatio Wileńska, Księga prawna luterska, Chronica stara Bielskiego (co ią wziął Grzibowic powiedaiąc, że to iego), Item Catolic, Księgi in 4to luterskie, Postilla Skargi, Obrona postille ewangeliczkiey, Constitucie (które wziął

162

AGAD, Stara Warszawa nr 11, k. 176v; nr 526, k. 217v, 255v, 262; Warszawa-Ekonomiczne nr 219, k. 139; nr 241, k. 81v, 144, 173; nr 242, k. 40v, 127; nr 243, k. 80.

163

Katalog starych druków Biblioteki Zakładu Narodowego..., nr 970.

164

AGAD, Warszawa-Ekonomiczne nr 220, k. 6v, nr 241, k. 76; nr 243, k. 80; nr 251, k. 74; nr 255, k. 97.

165

Katalog starych druków Biblioteki Zakładu Narodowego..., nr 524.

166

AGAD, Warszawa-Ekonomiczne nr 232, k. 16; nr 240, k. 34v; nr 242, k. 13 lv; nr 244, k. 5v.

167

K. Estreicher, Bibliografia polska XV-XVIII w., t. XXIII, s. 102; t. XXVIII, s. 2 4 3 - 2 4 4 ; t. XXX, s. 303A. Soltan, Piotr Klos, jw.

168

74


HANDEL KSIĄŻKĄ 1 CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

Pan Badowski) i Politiki polskie, Księgi Stanisława Grochowskiego (Himny Kościelne Pan Joachim Pusz wziął)". Zbiorowy charakter niektórych pozycji utrudnia precyzyjniejsze ustalenie wielkości całego zbioru, ale raczej nie przekraczał on liczby 30 tytułów, przy czym połowę z nich stanowiły książki polskie. Katechizm niemiecki oraz saxon niemiecko— -łaciński były własnością Kłosa zapewne zanim jeszcze osiadł w Warszawie; z pierwszego korzystał być może od czasów szkolnych, z drugiego — odkąd zaczął parać się handlem. Z rodzinnej Legnicy przywieźć mógł również kilka innych trudnych do dokładniejszej identyfikacji dzieł, jak np. owe „dzieje apostolskie" czy „księgi prawne luterskie", książki polskie stanowiły jednak bez wątpienia nabytek późniejszy, z okresu kiedy mieszkał już na stałe w Warszawie. Pomijając Kronikę Bielskiego, która nie należała do Kłosa, a także przydatne w zawodzie kupieckim saxon, księgę prawną „luterską", konstytucje czy Polityki (Arystotelesa w tłumaczeniu polskim S. Petrycego, Kraków 1605 lub raczej Justusa Lipsiusa, w przekładzie P Szczerbica, Kraków 1595) prawie trzy czwarte księgozbioru tworzyła literatura religijna. Dominowały — co zrozumiałe — dzieła luterańskie, z niezbędnymi w powszedniej praktyce katechizmem, Pismem. Świętym i postyllami, ale znajdujemy obok nich również pozycje kalwińskie, a nawet katolickie. Prócz trudnej do bliższego rozpoznania „theologii" posiadał Klos pisma znanych polemistów kalwińskich Grzegorza z Żarnowca, Daniela Mikołajewskiego i Stanisława Ranizowskiego, będące rezultatem ich utarczek z pisarzami jezuickimi Jakubem Wujkiem, Marcinem Smigleckim i Stanisławem Grodzickim, a z literatury katolickiej popularne Kazania Skargi oraz przekłady zaprzyjaźnionego z nim znanego poety Stanisława Grochowskiego, a wśród nich pom Hymnami kościelnymi także nie wymienione w inwentarzu z tytułu dziełko Fulwiusza Androcego Scieszkapobożnego cbrescianina (Kraków 1600), którego zachowany egzemplarz, będący własnością Kłosa, opatrzony został własnoręczną dedykacją autora: „P Piotrowi Kłosowi mieszczaninowi Varssavskiemu X. Stan. Grochowski" 169 . Nie była to zatem bibliofilska kolekcja miłośnika ksiąg, ale zbiór mający charakter użytkowy, służący po części potrzebom zawodowym, przede wszystkim jednak wyznaniowym właściciela — człowieka głęboko wierzącego, żywo zainteresowanego sytuacją Kościoła katolickiego w Polsce i toczącymi się sporami religijnymi. Wymienieni w spisie z nazwiska Grzegorz Badowski 170 , syn wspomnianego rajcy przedmiejskiego Jana, oraz złotnik Joachim Pusz

169

B. Sajna i M. Zychowiczowa, Rękopiśmienne dedykacje autorskie w zbiorze poloników XVI w. w Bibliotece Narodowej, w: Z badań nad dawną książką. Studia ofiarowane profesor Alodii Kaweckiej-Gryczowej w 85-lecie urodzin, t. I, Warszawa 1991, s. 67, nr 14.

170

A. Soltan, Warszawianie na Uniwersytecie..., s. 55.

75


Andrzej

Soltan

(Puszcz) 171 to ławnicy delegowani przez radę miejską do spisania ruchomości po Kłosie. Zrekompensowanie sobie przez nich włożonego trudu książkami należącymi do zmarłego dowodzi, że krąg użytkowników poszczególnych dzieł z owych bibliotek domowych był niejednokrotnie szerszy i nie ograniczał się tylko do właściciela i domowników, dokonany zaś przez obu ławników wybór potwierdza opinie na temat przeciętnych zapotrzebowań czytelniczych tego środowiska, koncentrujących się na ogół właśnie na literaturze przydatnej zawodowo i religijnej. Większe zainteresowanie budziły jednak również - jak wskazuje przykład Kroniki wszytkiego świata Marcina Bielskiego, pożyczonej przez Kłosa od niejakiego Grzibowica - książki czytywane nie tylko dla pożytku, lecz i dla przyjemności. Mające trzy wydania i cieszące się ogromną poczytnością dzieło Bielskiego, pełne ponadto tendencji protestanckiej, zaspokajało kłosową ciekawość świata i jego historii. Popularna w Warszawie była także jego edycja czwarta, uzupełniona przez syna autora Joachima i tłoczona w Krakowie w 1597 r. pt. Kronika polska Marcina Bielskiego nowo wydana, której egzemplarz — będący śladem po księgozbiorze warszawianina Macieja Obłom-Laskowskiego — przetrwał w Ossolineum172. Człowiekiem o bardziej rozległych zainteresowaniach był prawdopodobnie wójt Paweł Zembrzuski zwany Klucznikiem (zm. 1633), wcześniej rajca i administrator komory celnej, a także kilkakrotny burmistrz173. Mimo braku dokładniejszych danych o jego wykształceniu, szczątki należącej doń biblioteki wskazują, że otarł się o studia uniwersyteckie. W 1612 r. miał on m.in. piętnastowieczny rękopis sporządzony przez Piotra z Chotkowa, późniejszego biskupa płockiego i kanclerza mazowieckiego, zawierający Pandecta medicinalia Mathaei Sylvatici. Kodeks ten, legowany przez Zembrzuskiego kościołowi parafialnemu Św. Krzyża, którego był kolatorem, dostał się następnie księżom misjonarzom174. Tematyki medycznej dotyczył również traktat Policoli De natura humana, który trafił z kolei — może jako dar wójta dla pisarza wójtowsko-ławniczego - do rąk wspomnianego w tym artykule wyżej Daniela Łabęckiego 175 . Różnorodnym księgozbiorem dysponował zapewne i Marcin Fu-

171

172 173

175

76

AGAD, Stara Warszawa nr 526, k. 213; nr 15, k. 118v. 288, 4l9v. Katalog starych druków Biblioteki Zakładu Narodowego..., nr 186. F. M. Sobieszczański, Warszawa. Wybór publikacji, Warszawa 1967,1.1, s. 1 0 0 - 1 0 1 , 125; t. II, s. 137, 1 6 6 - 1 6 7 ; H. Obuchowska-Pysiowa, Handel wiślany w pierwszejpołowie XVII wieku, Wrocław 1964, s. 11. A. Bednarski, Materiały do dziejów medycyny polskiej w XIV i XV stuleciu, „Prace Komisji Historii Medycyny i Nauk Przyrodniczo-Matematycznych" 1.1, 1939, s. 23. Por. przypis nr 144.


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

kier (zm. 1656), jeden z największych ówcześnie kupców handlujących w Warszawie suknem i winem, zarazem wieloletni ławnik, rajca i podskarbi miejski. Nie zachowany spis jego ruchomości zawierał znaczną bibliotekę składającą się „ze skrzyni pełnej ksiąg i osobno książek 16". Wykształcenia uniwersyteckiego nie miał, ale znaczenie edukacji doceniał, nakazując w swoim testamencie „dzieciom na naukę nie żałować", aby umiały „łaciński y niemiecki język"176. Sam, podobnie jak wielu innych ówczesnych kupców, wiedzę wyniesioną ze szkoły parafialnej uzupełniał praktyką w kantorach kupieckich dużych ośrodków handlowych (m.in. w Gdańsku 177 ), przywożąc stamtąd znajomość języków, przepisów prawnych, a także obyczajów i zwyczajów krajów, z którymi przyszło mu później handlować. Świadectwem zainteresowania normami prawnymi obowiązującymi w państwach, będących częścią składową Rzeczypospolitej, są wymienione w jego inwentarzu osobno „Xięgi albo Metryka Wielkiego Xięstwa Litewskiego w półkach ułożone"178. Zupełnie wyjątkową pozycję wśród warszawskich miłośników książki zajmowała rodzina Baryczków, wysuwająca się zdecydowanie przed inne rody patrycjuszowskie Starej Warszawy liczbą studiujących, rozległością zainteresowań i kontaktów, szczodrością na cele publiczne i rozmachem fundatorskim. Przedstawiciele jej zasiadali stale we władzach miasta, piastując najwyższe godności, obejmowali kanonie warszawskie i inne, pełnili wielokrotnie rozmaite funkcje na dworze królewskim, dostępując w 1658 r. nobilitacji. O wszechstronnych ambicjach mecenasowskich Baryczków świadczą nie tylko znaczne zapisy na cele filantropijne czy fundacje czynione dla kościołów i klasztorów, ale i niejedna dedykacja książkowa wyliczająca zasługi i głosząca chwałę rodu. Spośród wybitniejszych członków tej rodziny wymienić należy przede wszystkim braci Jacka, Stanisława, Wojciecha oraz syna tego ostatniego - także Stanisława 179 . Każdy z nich był miłośnikiem ksiąg i je gromadził, a zebrane przez nich dzieła — przekazywane dominikanom - stały się z czasem trzonem klasztornej biblioteki. Właściwym jej organizatorem był Jacek (zm. 1650), doktor teologii i wieloletni przeor, który ufundował w klasztorze warszawskim studium teologiczno-filozoficzne dla zakonników, zatwierdzo-

176

M. Baruch, Ród Fukierów, Warszawa 1922, s. 42, 47; A. Janowski, Warszawa, Poznań 1946, s. 67.

177

M. Bogucka, Podstawy gospodarczego rozwoju Warszawy 1526—1655, 1526-1795, pod red. S. Kieniewicza, Warszawa 1984, s. 49.

178 179

w: Warszawa w latach

..

Może chodzi tu o Statut Wielkiego Xi(stwa Litewskiego, Warszawa 1648. M. Baruch, Baryczkowie. Dzieje rodu patrycjuszowskiego Starej Warszawy, Warszawa 1914; także T. Mikulski, Baryczka Stanisław, PSB, t. I, 1935, s. 3 4 1 - 3 4 4 . 77


Andrzej Solían

ne na kapitule płockiej w 1647 r., zwane później Baryczkowskim. Za jego staraniem również, a z fundacji bratanka Stanisława, wybudowano w tymże roku refektarz klasztorny, a nad nim specjalną salę biblioteczną, w której pomieszczono księgozbiór zapoczątkowany przez założyciela konwentu księdza Abrahama Bzowskiego. Wtedy też trafiły doń zapewne książki Stanisława (zm. 1651), brata przeora, studenta w Krakowie, Padwie i Bolonii 180 , podróżnika po Europie, który utrzymywał kontakty ze znanym szkockim humanistą Tomaszem Segetem, cieszył się względami papieża Klemensa VIII i cesarza Ferdynanda II, a za nieznane bliżej zasługi otrzymał „łańcuch od Rzeczypospolitej Weneckiej". Po powrocie do kraju, sprawując stanowiska królewskiego urzędnika administracyjno—skarbowego oraz sekretarza, piął się jednocześnie po szczeblach kariery miejskiej, zasiadając w radzie i - i jako „vir literatus et de República civitatis bene meritus" - piastując kilkakrotnie godność burmistrza. Wszechstronne wykształcenie i zainteresowania znajdowały bez wątpienia odbicie w zawartości biblioteki, którą zadysponować musiał jeszcze za życia, bowiem nie ma o niej mowy w inwentarzu. Do ludzi światłych i bywałych w świecie należał również najstarszy z braci — Wojciech (zm. 1642). Podniósł on wysoko znaczenie rodu, odznaczając się w walkach przeciw Turkom na Węgrzech i uzyskując szlachectwo niemieckie, a także pełniąc później obowiązki królewskiego owiesnego i sekretarza oraz rajcy miejskiego. O gromadzeniu własnej biblioteki świadczą książki z jego autografem, które zasiliły następnie zbiory syna Stanisława, m.in. dzieło J. I. Petrycego Comitia sapientum (Kraków 1624), opatrzone podpisem „Albertij Baryczka" 181 , oraz rękopiśmienny kodeks zatytułowany Epistolae variae ab an. 1625 usq. ad 1639, będący kopiariuszem listów i dokumentów wychodzących i przychodzących do kancelarii królewskiej, sporządzony przez Wojciecha w latach, gdy był on w niej zatrudniony 182 . Szczególną miłością do ksiąg odznaczał się syn Wojciecha - Stanisław (zm. 1682), podobnie jak ojciec rajca oraz królewski owiesny i sekretarz. Szlachetna pasja w tym względzie objawiła się w nim zapewne już w czasach młodości, którą poświęcił „studiom humanistycznym i różnym naukom w obcych krajach". Wyniósł z nich ogólne wykształcenie, dobrą znajomość języków nowożytnych, a prawdopodobnie i niemałą liczbę druków, nabytych w czołowych ośrodkach europejskiego handlu księgarskiego. Należały do nich m.in. Diogenesa Laertiusa Dogmatis et apophteg180 181

182

78

A. Soltan, Warszawskie peregrynacje..., s. 196. Dary i nabytki..., 484. J. Niklewska, Nowy nabytek Muzeum Historycznego m. st. Warszawy - rękopis z księgozbioru Stanisława Baryczki, „Rocznik Warszawski" XXIII: 1993, s. 246.


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

matis philozophorum libri X (Paris 1585) 1 8 3 oraz M. Berlichiusa Decisiones aureae (Lipsiae 1633) 1 8 4 . W posiadanie niektórych książek, a także rękopisów, wszedł, przejmując księgozbiór ojcowski, inne kupował już po powrocie do kraju, jak np. G. Paganinusa Chartaepalantes (Firenze 1638) 1 8 5 , J. Jonstona Horae subcisivae seu rerum toto urbe (Lesnae 1639) 1 8 6 , G. Brandlachta Pacificationum austro—hispano—gallicarum historia (Augsburg 1644) 187 czy W.Madalińskiego Inwentarz constituciy koronnych od roku MDL aż do roku MDCXLIII uchwalonych (Warszawa 1644) 1 8 8 . Posiadanie przytoczonych wyżej dzieł dowodzi szerokich zainteresowań humanistycznych właściciela, uchodzącego skądinąd za wybitnego znawcę matematyki stosowanej i wojskowej sztuki inżynieryjnej. O zamiłowaniach bibliofilskich ostatniego Baryczki świadczy jednolita pergaminowa oprawa zachowanych po nim książek, z tłoczonym złotem superexlibrisem herbowym, w otoku którego widnieje napis: „Stanislaus Baryczka, Provisor Stabuli S[acrae] R[egiae] M[aiestatis] et secretarius, Con[sul] War[saviensis]". Z treści napisu wynika, że tłok sporządzony został między 1645 a 1658 r., kiedy Stanisław Baryczka pełnił jednocześnie wszystkie wymienione w superexlibrisie obowiązki. Wtedy też oprawione zostały wspomniane tu dzieła, z wyjątkiem odziedziczonego po ojcu kopiariusza korespondencji kancelarii królewskiej, który mimo identycznego superexlibrisu nosi dodatkowo na karcie tytułowej odręczny zapis: „Ex libris Stanislao Baryczka Dapiferi Cerneowiensis Se[cretarii] S[acrae] R[egiae] M[aiestatis]"m, co wskazuje, że owym tłokiem posługiwał się i po roku 1664 r., kiedy mianowana! właśnie podstolim czernichowskim. Zbliżona zapiska - „Stanisława Baryczki Podstolego Czernichowskiego Dworzanina I[ego] Karolewskiej] M[ości] S[ekretarza] 1674" — figuruje też na książce Francesca Santorino Cento novelle (Venezia 1610), znajdującej się w Bibliotece Publicznej m.st. Warszawy 190 . Jeszcze za życia Stanisława cały ten księgozbiór dostał się dominikanom, których jak ojciec i stryj otaczał nieustającą opieką. Klasztorowi warszawskiemu zasłużył się już wcześniej, fundując m.in. salę bibliotecz183 1R4 185 186

Dary i nabytki..., nr 483. M. Sipayllo, Polskie superexlibrisy..., s. 198, tbl. 83. J. Adamczyk, Stare druki w Bibliotece Publicznej m. st. Warszawy, w: Z dziejów książki i bibliotek w Warszawie, pod red. S. Tazbira, Warszawa 1961, s. 763. M. Barach, Baryczkowie..., s. 166.

187

J. Adamczyk, jw.

189

Dary i nabytki..., nr 485. J. Niklewska, jw.

190

J. Adamczyk, jw.

188

79


Andrzej

Soltan

ną, żeby jednak - jak głosił na tablicy nagrobnej — „nie świeciła pustkami, własną książnicę do niej wcielił i zakonowi podarował" 191 . Oglądający około 1730 r. bibliotekę dominikańską Erndtel szacował jej wielkość na ponad 3000 druków, nie licząc rękopisów, narzekając przy tym na brak jakichkolwiek spisów Pewnych strat doznała ona podczas bytności wojsk napoleońskich w Warszawie wskutek zajęcia klasztoru przez lazaret wojskowy, w czasach Księstwa „pożywił się" z niej wielce podobno i Linde 192 . To, co przetrwało po kasacie zakonów w 1864 r. przekazano bibliotekom Uniwersytetu oraz Seminarium Archidiecezjalnego i — aczkolwiek uszczuplone podczas ostatniej wojny — jest tam wraz ze szczątkami księgozbioru Baryczki do dzisiaj. Inwentaryzacja resztek tej głośnej w siedemnastowiecznej Warszawie biblioteki mieszczańskiej, umożliwiająca dokładniejsze rozeznanie jej profilu i etapów narastania, stanowi pilny postulat badawczy nie tylko dla historyków dziejów miasta. Między rozproszonymi po zbiorach krajowych książkami z proweniencją warszawską znajdujemy jeszcze dwie, które wiązać można z kolei z młodszymi braćmi Stanisława: Terencjusza Publicusa Afera Comediae sex (Wrocław 1574) 1 9 3 oraz M. A. Mureta, C. Sigoniusa i P J. Perpinianusa Orationes (Ingolstadt 1584) 1 9 4 . Właścicielem pierwszej był w okresie studiów krakowskich J a n Baryczka (zm. ok. 1667), późniejszy doktor praw, sekretarz królewski oraz kanonik pułtuski i płocki 195 , drugiej - prawdopodobnie Wojciech Baryczka (zm. 1670), również doktor praw i sekretarz królewski, do 1658 r. rajca miejski, a następnie włodarz Ołtarzewa i Czajek w ziemi warszawskiej 196 . Jego to bowiem raczej — aniżeli ojca - podpis „A. Baryczka" widnieje wśród zapisek licznych siedemnastowiecznych właścicieli książki na jej karcie tytułowej. Sporadyczne i jeszcze skromniejsze wzmianki na interesujący nas temat znajdujemy w źródłach w odniesieniu do zamieszkujących miasto pozostałych grup społecznych i zawodowych. I tak, malarz Adam (zm. 1596), twórca m.in. obrazu Św. Anny oraz malowideł ściennych w warszawskim kościele Bernardynów, miał „ksiąg sześcioro rozmaitych", w któ-

191 M. 192 ^ 193

Baruch, Baryczkowie..., s. 100.

Tamże, s. 95; J. Bartoszewicz, Kościoły warszawskie rzymskokatolickie opisane pod wzglądem historycznym, Warszawa 1855,Biblioteki s. 191, Jagiellońskiej, 197. Katalog poloników XVI wieku 1.1, A-Ł, nr 2490.

194

Katalog starych druków Biblioteki Kórnickiej, t. I, Polonica XVI wieku, cz. 2 Nowe nabytki i uzupełnienia, oprać. P Buchwald-Pelcowa, Wrocław 1969, nr 1870.

195

T. Mikulski, Baryczka Jan, PSB, 1.1, 1935, s. 3 4 1 - 3 4 2 .

196

Tenże, Baryczka Wojciech, PSB, 1.1, 1935, s. 344.

80


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE...

rych malowane były „kunsty" 197 , muzyk Mikołaj (zm. 1596) - „ksiąg rozmaitich siedmioro" 198 , siodlarz Wojciech Niedźwiedzki (zm. 1621) — także 7, a cyrulik Dudkowicz (zm. 1623) - 10 1 9 9 . Równie mało mówią źródła o gustach czytelniczych warszawskich mieszczek. W inwentarzu Anny, żony Jerzego Konrata, spisanym w 1613 r., wymieniona jest — między tzw. rzeczami białogłowskimi — „Arpha książka oprawna srebrem" 2 0 0 , w ruchomościach pozostałych w 1626 r. po Janie i Krystynie Żbikowskich - „Officium książki srebrem oprawne s klamerkami i narozniczkami" 201 , a po Annie Bątkowicowej (zm. 1627) - „ksiąski oprawne srebrem po rogach y w pośrodku" 202 . Owe bogato oprawne książki to nic innego jak modlitewniki, spotykane w inwentarzach majątkowych kobiet w wielu innych miastach polskich 203 . Bardziej urozmaiconym zestawem druków dysponowała zapewne tylko Regina Wituńska (zm. 1610), wdowa po pisarzu miejskim, mająca wśród swoich rzeczy „ksiąg drobnych 18 wszitkie polskie" 204 . Należały one wcześniej najpewniej do bogatej biblioteki mężowskiej, którą po zgonie Szymona Wituńskiego — i otaksowaniu przez księgarza Pawła Fabriciusa — wystawiono prawdopodobnie na sprzedaż 205 . Wśród ruchomości Anny (zm. 1628), wdowy po Wystempskim muzyku królewicza Karola Ferdynanda, prócz książek dwóch „białłogłowskich", znajdowało się dodatkowo 10 nie wymienionych z tytułu podręczników do nauki, pozostałych po nieżyjącym już także synu Anny z pierwszego małżeństwa, Adamie Goraszu 206 . Na koniec odnotować jeszcze trzeba istnienie kilku wzmianek dotyczących księgozbiorów osób związanych z miastem okresowo i tu zmarłych. Do Jana Krzyżanowskiego (zm. 1592), syna rajcy krakowskiego Joachima, będącego w Warszawie na urzędzie „od Je° M. Pana Podskarbiego Koronnego wy-

197

198 199 200

201 202

203 204

AG AD, Stara Warszawa nr 11, k. 66v; także W Kieszkowski, Adam malarz warszawski, PSB, 1.1, 1935, s. 20.

.

AGAD, Stara Warszawa nr 11, k. 6 lv. M. Bogucka, Kultura mieszczaństwa warszawskiego 1526-1655, 1526-1795, pod red. S. Kieniewicza, Warszawa 1984, s. 110.

w: Warszawa w latach

AGAD, Warszawa-Ekonomiczne nr 1223, inwentarz z 15 IV 1613, zapewne M. Laterna, Harfa duchowna to jest dziesifć rozdziałów modlitw katolickich, Kraków 1585 i liczne wydania następne (E XXI, s. 1 1 0 - 1 1 3 ) . Tamże, inwentarz z 17 IV 1626. Tamże, inwentarz z 10 VI 1627.

_ _

E. Różycki, Stan i zadania badań..., s. 7; A. Karpiński, Kobieta w mieście polskim w drugiej polowie XVI i w XVII wieku, Warszawa 1995, s. 118. AGAD, Warszawa-Ekonomiczne nr 1223, inwentarz z 8 VII 1610.

205

A. Wolff i A. Sołtan, jw„ s. 141.

ł06

AGAD, Warszawa-Ekonomiczne nr 1223, inwentarz z 13 V 1628. 81


Andrzej

Solían

bieranya podwodnich y koronaczinych pieniędzy" należała „mappa polska..., Sabelici opus in duo, Albertus Magnus, Cronica", nadto „troye książek w pergaminie in quarto, dwoye książek in 8°, 1 miejssa in 16°" oraz „szyedm obrazow planet" 2 ( r , do Stanisława Utkowskiego (zm. 1595) — „ksiąg rozmaitich skrzinka" 208 , do Sebastiana Brwinowskiego (zm. 1599) — „codex stari", „skrzinia wielga w nieij ksiąg rozmaitich, ktorich niewiedzą in autoribus, tak in folio iako in qauarto y octavo pietnasczie" oraz „książek dwoie malich" 209 . Nieokreślonej wielkości bibliotekę miał wreszcie Aleksander Sokolski (zm. 1598), „preceptor pacholąt Króla J. Mczi", który „księgi wsisthkie — legował - Walenthemu Bernardinowi Warssawskiemu spowiednikowi" 210 . Przypadkowy i fragmentaryczny materiał źródłowy, na jakim oparte są nasze dociekania, uniemożliwia praktycznie próbę odpowiedzi na pytanie o częstotliwość występowania książek w domach tutejszych mieszczan, jeszcze bardziej ryzykowne jest snucie w tym zakresie jakichkolwiek porównań. Bez wątpienia jednak była ona mniejsza aniżeli w Krakowie, gdzie w 1555 r. wspomniane są — według K. Maleczyńskiej — w 9 % , a w 1570 r. nawet w 19% inwentarzy 211 i gdzie również w pierwszej połowie XVII w. wymienia je aż 18% wszystkich znanych spisów majątkowych 212 . Nie mogło też mieszczaństwo warszawskie konkurować na tym polu z Gdańskiem, w którym - jak wynika z inwentarzy drobnych kupców i rzemieślników - zasób kilku przynajmniej książek był typowy nawet dla warstw uboższych 213 , ale nie wydaje się, by ustępowało w tym względzie mieszczaństwu pozostałych miast Korony. Z 415 inwentarzy mieszczan poznańskich sporządzonych w latach 1 5 2 8 - 1 6 3 5 2 1 4 wzmianki o książkach zawiera 34 (ok. 8%), a na 185 inwentarzy i testamentów warszawskich z tego okresu - 21 (ok. 11%) 2 1 5 . Równie trudne do oszacowania są w wielu przypadkach rozmiary poszczególnych księgozbiorów, a co za tym idzie łączna liczba książek, jakie mogły znajdować 207

AGAD, Stara Warszawa nr 11, k. 23v-24. Chodzi tu zapewne o M. A. Sabeliciusa Opera... in duos digesta tomas (Basileae 1538) oraz o jedno z wielu wydań Vhilosophia Naturalis Alberta Wielkiego.

208

Tamże, k.46v.

209

Tamże, k. 161.

210

Tamże, k. 139v. K. Maleczyńska, Z dziejów księgozbiorów..., s. 20.

211

2|2 213

R. Zurkowa, Testamenty i inwentarze..., s. 19. M. Bogucka, Książka jako element kultury..., 273.

215

82

Inwentarze mieszczańskie z lat 1528-1635... Jako podstawę do obliczeń wzięto jedynie inwentarze i testamenty zebrane w trzech zbiorach wymienionych w przypisie nr 5.


HANDEL KSIĄŻKĄ I CZYTELNICTWO MIESZCZAŃSKIE W WARSZAWIE..

się w rękach mieszczan w drugiej połowie XVI oraz w pierwszej połowie XVII w. O istnieniu znacznej części owych bibliotek świadczą bowiem zaledwie pojedyncze przypadkowo zachowane dzieła bądź bardzo ogólnikowe wzmianki źródłowe, potwierdzające jedynie samą ich obecność, bez dokładniejszego określenia liczby stanowiących je tytułów Obok informacji o jednej, kilku lub kilkunastu książkach nie brak jednak wzmianek o znacznych na owe czasy zbiorach liczących po kilkadziesiąt, a nawet sto kilkadziesiąt pozycji. W środowisku formującej się inteligencji miasta — wśród aptekarzy, lekarzy, pisarzy, syndyków, nauczycieli itp. znajdowały się największe księgozbiory. Inteligencja właśnie, a nie patrycjat, była warstwą inicjującą na szerszą skalę kolekcjonowanie książek i je najczęściej użytkowała. Nie jest chyba przesadne stwierdzenie, że w posiadaniu tej grupy mieszkańców Warszawy była ona w tym czasie zjawiskiem już niemal powszechnym, mimo że nie w każdym pojedynczym przypadku mamy na poparcie tej opinii odpowiednie dowody. Stanowiące trzon warszawskiego patrycjatu bogate kupiectwo większe zainteresowanie słowem drukowanym zdradzać zaczęło dopiero u schyłku XVI w. Od tego też czasu wśród konsumentów książki częściej spotkać można rzemieślników, przeważnie jednak zamożniejszych i zazwyczaj legitymujących się przynależnością przynajmniej do ławy miejskiej. W rękach pospólstwa znajdujemy je raczej rzadko, i to w liczbie nie przekraczającej dziesięciu tytułów. Wobec niekompletości dostępnych źródeł trudno wszak ocenić, na ile obraz ten odpowiada rzeczywistości. W ścisłym na ogół związku z gromadzeniem książek pozostawało wykształcenie ich właścicieli. Niemal wszyscy mający pokaźniejsze i bardziej urozmaicone zbiory byli ludźmi wykształconymi, ci z nich zaś, którzy nie odbyli studiów uniwersyteckich, uzupełniali edukację szkolną latami praktyki w aptekach, kancelariach czy kantorach kupieckich w różnych ośrodkach miejskich w kraju i za granicą. Rozleglejsze zainteresowania czytelnicze dostrzegamy zwłaszcza u lekarzy i prawników, a także u niektórych przedstawicieli patrycjatu miejskiego i jest to zjawisko dość typowe. W środowisku tym obok zbiorów przeciętnych, gromadzonych pod kątem tylko potrzeb użytkowych, powstawały kolekcje bardziej wszechstronne, skupiające zarazem literaturę teologiczną, historyczną, historyczno-polityczną, filologiczną, geograficzną, a także pozycje z zakresu literatury pięknej, nowoczesne w charakterze i wrażliwe na najnowsze prądy intelektualne i naukowe, ujawniające prócz ambicji zbierackich kult dla estetycznych wartości druku i oprawy. Pozostali, poza popularnymi modlitewnikami i dziełami umoralniającymi, gromadzili głównie książkę fachową, przydatną w uprawianym zawodzie, niekiedy dodatkowo prawniczą, jeśli przyszło im zajmować miejsce w samorządzie miejskim. 83


Andrzej Solían

Niektóre z owych mieszczańskich bibliotek wykazują znaczną stabilizację, przechodząc drogą sukcesji rodzinnych z pokolenia na pokolenie. Kształtuje się stopniowo typ księgozbioru familijnego, wzbogacanego przez kolejne generacje. Ze zbiorów familijnych - jak wskazują liczne zapiski — korzystać mogli również przyjaciele, zgodnie ze stosowanym od czasów Renesansu hasłem ,jibi et amicis". Niejedna z tych książek trafiała w końcu w ręce przyjacielskie na zawsze ze stosowną dedykacją. Część bibliotek mieszczańskich uległa jednak wraz ze śmiercią właścicieli rozproszeniu bądź wskutek ich pobożności i gorliwości religijnej zasiliła zbiory kościelne lub klasztorne. To typowe dla ówczesnych stosunków pośrednictwo prywatne odgrywało — obok zawodowego handlu księgarskiego - niemałą rolę także w obiegu książki na terenie Warszawy. Ze względu na swą cenę i zawartą wiedzę była też ona nierzadko przedmiotem zastawów, kradzieży, sporów, a nawet tragicznych w skutkach konfliktów. Na sformułowane we wstępie pytania, informacje źródłowe zebrane w niniejszym opracowaniu - jak to wielokrotnie podkreślono, dalekie od kompletności — dają odpowiedź jeszcze bardzo ogólną. Pogłębienie i poszerzenie naszkicowanego tu wstępnie obrazu wymagać będzie dalszych długich i żmudnych badań. Stanie się to możliwe, kiedy ukończone zostaną i opublikowane drukiem rezultaty prowadzonych od lat kwerend proweniencyjnych.


Jolanta Niklewska „TABULA CENSUUM" WARSZAWSKIEGO KLASZTORU AUGUSTIANÓW ŚW. MARCINA JAKO ŹRÓDŁO POZNANIA SIEDEMNASTOWIECZNYCH DOCHODÓW KLASZTORU

Niedawno Muzeum Historyczne m.st. Warszawy wzbogaciło się o nowy nabytek. Jest to siedemnasto- i osiemnastowieczny rękopis w językach łacińskim i polskim, stanowiący księgę rachunkową konwentu augustianów warszawskich. Zatytułowany „Tabula Censuum" zawiera odtworzone ex post na podstawie dokumentów znajdujących się w archiwum klasztornym należności przysługujące klasztorowi od połowy XV w. do lat osiemdziesiątych XVII w., po czym następują prowadzone na bieżąco bilanse roczne za lata 1 6 8 2 - 1 6 9 7 , a następnie zestawione ponownie należności aktualne w latach sześćdziesiątych XVIII w.1 Rękopis został nabyty od syna i spadkobiercy poznańskiego kolekcjonera Jerzego Dobrzenieckiego, który wszedł w jego posiadanie w okupacyjnej Warszawie w 1940 r. Brak numerów bibliotecznych i archiwalnych świadczy, że rękopis ten, pochodzący z bogatego archiwum klasztornego, nie trafił po kasacie zakonu w 1864 r. do zbiorów państwowych i pozostawał wyłącznie w obiegu antykwarycznym. Stąd niemal pewność, że jednym z ostatnich historyków, który miał szansę go widzieć 1 opracować naukowo, był dziejopis warszawskich kościołów Julian Bartoszewicz. J e g o szkic historyczny poświęcony kościołowi i klasztorowi Sw. Marcina zawiera wiele informacji, które autor zaczerpnął zapewne z lektury „Tabula Censuum" 2 .

2

Więcej na ten temat zob. Jolanta Niklewska, Nowy nabytek Muzeum Historycznego m.st. Warszawy - księga rachunkowa warszawskiego klasztoru oo. augustianów (pol. XV w. — lata sześćdziesiąte XVIII w.), „Rocznik Warszawski" XXVIII: 1999 (w druku). J. Bartoszewicz, Kościoły warszawskie rzymsko-katolickie opisane pod względem historycznym przez..., Warszawa 1855.

85


Jolanta Niklewska Pisanie księgi rozpoczęto w latach siedemdziesiątych X V I I w. i kontynuowano niezwykle skrupulatnie w następnych dziesięcioleciach tego stulecia. W p i s y osiemnastowieczne nie są już ani tak dokładne, ani nie budzą takiego zaufania, jak partie siedemnastowieczne, a zwłaszcza pisane w latach osiemdziesiątych zapewne przez przeora konwentu J a k u b a Świątkowskiego. W y k o n a n a przez niego detektywistyczna praca, mająca zapewne służyć pomocą przy prowadzeniu przez konwent licznych w tym czasie procesów o rewindykację należności, stanowi dziś dla historyka bogate w informacje źródło do dziejów finansów klasztornych tego okresu 3 . Wszelkie dochody klasztoru pochodziły pierwotnie z nadań, przywilejów i donacji. Nadania ziemskie, to jeszcze piętnasto- i szesnastowieczne nabytki ofiarowane klasztorowi przez książąt mazowieckich oraz bogatych mieszczan. Dobroczyńcy piętnasto-, szesnasto- i siedemnastowieczni wspomagający zakonników pieniężnymi legacjami, to przede wszystkim warszawskie mieszczaństwo, ale i okoliczna mazowiecka szlachta piastująca zarówno urzędy honorowe, jak i te, zapewniające krzesła w senacie. N i e brak wśród benefaktorów królewskich dworzan. Rodzina królewska Wazów, a i późniejsi królowie, byli bardziej wstrzemięźliwi pod tym względem. Duże donacje liczące kilka tysięcy florenów 4 ojcowie lokowali w nieruchomościach lub w charakterze oprocentowanego depozytu. Roczny dochód od sum depozytowych zwany wówczas z niemiecka wyderkauff, stanowił zwykle 6 do 7 % kapitału. Posiadłości ziemskie, klasztorne nieruchomości w mieście oraz depozyty pieniężne zabezpieczone na posiadłościach wierzycieli stanowiły w miarę stabilne źródła dochodów klasztornych opartych na fundamencie własności. Trwałą lokatą i pewnym źródłem dochodu była ziemia. Z dawnych nabytków ziemskich w X V I I w. w posiadaniu klasztoru pozostawała już tylko wieś Ujazdów, która przypadła konwentowi Św. Marcina na przełomie X V i X V I w. Łan z czterema prętami 5 „między M o k o t o w e m a Ujazdowem leżący" został zakupiony na mocy testamentu kupca warszawskiego Ulryka od innego kupca Sylwestra z Norymbergi w 1 4 9 4 r. 6 Kolejny łan ziemi ofiarował ojcom książę mazowiecki J a n u s z III w 1 5 2 6 r. i uwolnił

1

Muzeum Historyczne m.st. Warszawy. „Tabula Censuum" (warszawskiego klasztoru augustianów Św. Marcina), A/I/3261 (dalej: „Tabula Censuum), s. 8—236. Wszystkie należności konwentu podane są w monetach srebrnych jakimi były floreny nazywane też w tekście florenami polskimi lub złotymi. Były równe 3 0 groszom.

5

Mazowiecki łan był równy około 17 ha, a więc posiadłość ujazdowska liczyła około 3 4 ha.

6

Informacje dotyczące Ujazdowa znajdują się na kartach: 34—36v, 8 3 , 9 0 , 10 lv, 104v, 108v.

86


.TABULA CENSUUM" WARSZAWSKIEGO KLASZTORU AUGUSTIANÓW...

/

1. Księga dochodów warszawskiego klasztoru augustianów pod wezwaniem Św. Marcina, X V I I / X V I I I w.

tę posiadłość od wszelkich ciążących na niej powinności wobec państwa. W posiadaniu tych dóbr pozostawali zakonnicy do roku 1 6 1 9 , kiedy to król Zygmunt III Waza „nie mając prócz tego weselszego miejsca", postanowi! wybudować na widokowej skarpie wiślanej w Ujazdowie pałac letni. W tym celu zaproponował ojcom sprzedaż lub zamianę Ujazdowa na inne dobra. Obie ewentualne transakcje zgodnie z wymogami reguły klasztornej były możliwe jedynie za wiedzą i aprobatą centralnej władzy zakonnej i Stolicy Apostolskiej, a warunek ten w tym przypadku nie został dopełniony. Mimo to król nalegał coraz natarczywiej, w końcu „do aggravatiej się obrócił więcej zawsze u [...] poddanych stawiając zołdatów, którzy nazbyt poddanym ciężkimi byli, płoty rozbierali, w chałupach i w polu zboża zabierali i innych wiele szkód czynili" 7 . Ulegając takiej presji, ojcowie zgodzili się dokonać zamiany Ujazdowa na część dóbr o nazwie Dąbrówka pod Piasecznem, której właścicielką była wówczas Zofia z Falęckich Dąbrowska wraz z dziećmi. Stanęła

7

„Tabula Censuum", k. 34v.

87


Jolanta Niklewska

umowa, że Dąbrowscy sprzedadzą swą część za sumę 5000 florenów polskich wypłaconych ze skarbu państwa, kolejne zaś części wsi Dąbrówka zostaną zakupione dla konwentu Św. Marcina za pieniądze z tego samego źródła w ciągu najbliższego roku. Transakcja ta i umowa zostały zapisane w księgach grodzkich warszawskich 27 stycznia 1619 r. Wkrótce jednak okazało się, że oblatowany tekst umowy nie podaje rzeczywistej sumy 5 0 0 0 florenów wydanej ze skarbu państwa, ale dwukrotnie wyższą (po uprzednim przekreśleniu poprzedniego zapisu), co nasuwało podejrzenie o dokonanie malwersacji. Fakt sfałszowania umowy był w latach późniejszych mocnym argumentem na rzecz unieważnienia umowy z królem Zygmuntem III, o którą zabiegał konwent, tym bardziej, że król zapomniał o obietnicy danej zakonnikom i nie zamierzał odkupić dla nich pozostałych części Dąbrówki. Wobec czego w 1620 r. została złożona protestacja polskiej prowincji augustianów kwestionująca prawomocność dokonanej transakcji. Wśród argumentów natury moralnej i prawnej na naszą uwagę zasługują przede wszystkim te, które wskazują na nieopłacalność ekonomiczną dokonanej zamiany. O ile dobra ujazdowskie zwolnione były od wszelkich świadczeń na rzecz państwa, wieś Dąbrówka była obciążona podatkami, m.in. kontrybucją wojskową. Poza tym dobra ujazdowskie zamieszkane przez pięciu chłopów pańszczyźnianych przynosiły rocznego dochodu przeszło tysiąc złotych, podczas gdy „na części wsi Dąbrówki za pieniądze J e g o Królewskiej Mości kupionej trzech tylko lichych było", a cała wieś po odkupieniu pozostałych działów przynosiła dochodu nie więcej jak 300 złotych rocznie. Poza tym oszukani przez króla zakonnicy odkupili pozostałe grunty za własne pieniądze. Kosztowało ich to ponoć 40 tys. złotych, a trwało kilkadziesiąt lat. Protestacja została złożona przez konwent wieluński augustianów pozostający w bezpiecznej odległości od królewskiego dworu. N a tym chwilowo poprzestano, a protest przez wiele lat nie powodował widocznych konsekwencji. Nie występowali też energiczniej zakonnicy przeciwko spadkobiercy Zygmunta III w Ujazdowie - Władysławowi IV Nie ciągano też po sądach kolejnego właściciela - muzyka kapeli królewskiej Bartłomieja Pękiela, który pozostawał w zażyłych kontaktach z warszawskimi augustianami, „czynił dobrze konwentowi i grawał" 8 . Jednakże Pękiel sprzedał majętność i wyjechał z Warszawy. Ujazdów natomiast został podzielony na dwie części. Ta z pałacem królewskim dostała się podkomorzemu koronnemu Teodorowi Denhoffowi, druga część, gdzie stanął pałac „zwany Belwederem", znalazła się w posiadaniu

8

88

Tamże, k. 54v.


„TABULA CENSUUM" WARSZAWSKIEGO KLASZTORU AUGUSTIANÓW...

kanclerza wielkiego litewskiego Krzysztofa Paca. W 1671 r. prowincjał augustianów Amadeusz Małaczyński złożył protest przeciwko transakcji sprzed pięćdziesięciu lat i wymusił ugodę z Teodorem Denhoffem, który za rezygnację z roszczeń wypłacił konwentowi 2 0 0 0 złotych. Była to rekompensata za łan otrzymany niegdyś od księcia Janusza. Pozostała zaś jeszcze do uzyskania rekompensata za łan zakupiony za pieniądze kupca Ulryka. Proces przeciwko kanclerzowi Krzysztofowi Pacowi został wytoczony przez przeora Mikołaja Lasotę przed Trybunałem w 1676 r. Sprawa ciągnęła się aż do 1688 r., najpierw przed Trybunałem, a potem na kapitule prowincjonalnej w Krakowie. Tymczasem umarł pozwany Krzysztof Pac, a wkrótce po nim jego żona, której zapisał majątek. Zgodzono się dopiero z młodym Michałem Pacem, który wypłacił klasztorowi 5000 złotych. Odpowiednie dokumenty podpisano w kancelarii grodzkiej 19 września 1692 r. I tak, warszawscy augustianie doszli sprawiedliwości po z górą siedemdziesięciu latach, a nie był to najdłuższy proces w dziejach warszawskiego klasztoru. Uzyskana w zamian za Ujazdów część wsi Dąbrówka sąsiadowała z posiadłościami Dąbrowskich i Slużewskich, z którymi przez kolejne lata ojcowie mieli zatargi i procesowali się o granice przebiegające na terenie lasów i łąk, a także o zbiegłych chłopów 9 . Kłopotliwi sąsiedzi „wielkie bardzo i ustawiczne szkody, krzywdy prawa, swary wszczynali i czynili konwentowi" tak dalece, że przez kolejne kilkadziesiąt łat starali się augustianie wykupić ich majątki. Przeznaczono na to dochody z depozytów pieniężnych, wycofane sumy kapitałowe, pobożne legacje mieszczan warszawskich składane na ten cel, a także srebra klasztorne. Po najeździe szwedzkim sytuacja w Dąbrówce ustabilizowała się na tyle, że ojcowie mogli pomyśleć o inwestycjach. W 1667 r. osadzono tu kolejnych dwóch poddanych chłopów. J a k o wyposażenie otrzymali „chałupy porządne, po parze wołów, po krowie, żyta po dwa korce, pszenicy po pół korca, grocha po ćwierci. Wozy, jarzma, brony, na świnie, na siekiery po złotych 10. Lemieszów dwa, krojów dwa, płużyce dwie". W następnych latach wybudowano nową chałupę niejakiemu Wałkowi Dudzikowi, a także piekarnię za 504 złote, browar za 383 złote i karczmę za 1684 złote. O ile dwie ostatnie inwestycje można nazwać dochodowymi, nie służyły jednak bynajmniej intensyfikacji produkcji rolnej w gospodarstwie klasztornym. W latach siedemdziesiątych zbudowano ponadto stodoły i dwór. O dochodzie z dóbr dąbrowskich stanowiła ziemia uprawna, łąki, lasy, a także wyposażenie gospodarstwa ujęte w inwentarzu dóbr. J e d n ą z po-

Informacje dotyczące Dąbrówki znajdują się na kartach: 37—40v, 83v, 90, 101v, 1 0 8 v - l 11.

89


Jolanta

Niklewska

zycji tego inwentarza byli chłopi pańszczyźniani. Ich wartość nie była jednakowa. I tak za jednego z nich, niejakiego Sobótkę, zapłacił konwent sąsiadowi 130 florenów. Inny chłop, zbiegłszy do sąsiednich dóbr, wykupił się potem inwentarzem wycenionym na 100 florenów. Jeszcze inny chłop nazwiskiem Jeleń podarowany przez sąsiada wraz z żoną i dwojgiem dzieci został wyceniony zaledwie na 60 florenów. Z owym Jeleniem, jak się wkrótce okazało, były potem same kłopoty, jako że syn ofiarodawcy na rynku w Piasecznie „violenter" porwał owego chłopa wraz z „sukniami", które wyceniono na 36 florenów, a co gorsza — z koniem, uzdą i chomątem. Jako stratę zapisano także ubytek robocizny. Na szczęście znaleźli się świadkowie zajścia, ruszył więc proces 0 uszczerbek mienia klasztornego, który ciągnął się przez kilka lat. Dla porównania wycena innych pozycji inwentarzowych kształtowała się następująco: konie po 30 florenów i więcej, krowy po około 20 florenów. W latach osiemdziesiątych w Dąbrówce mieszkało i pracowało 8 do 9 rodzin chłopskich. Chłopi pańszczyźniani byli często podawani jako źródło strat w gospodarstwie. Jedni uciekali do sąsiednich majątków, z których właścicielami konwent musiał później procesować się z tego powodu latami. Inni bili się między sobą i okaleczali. Zdarzały się też chłopskie gwałty, kradzieże i próby dorabiania sobie „na boku". Pewnego razu chłopi z sąsiedztwa zaczęli rąbać brzezinę w Dąbrówce, a „bratu Klemensowi spuścili na ręce kijem, kiedy bronił", parobek zaś z Dąbrówki ukradł wołu we dworze 1 sprzedał rzeźnikowi do Raszyna. Innym razem konwent musiał zabrać gospodarstwu Dąbrówka krowę wartą 21 florenów za to, że poddani nie oddali rocznego kontyngentu masła od siedmiu krów, a w dodatku „miód klasztorny sprzedawali i pieniądze brali, przędziwo sprzedali, chleb z dworskiej mąki piekli i sprzedawali nie rachując innych szkód". Jeszcze innym razem chłop (znów ów Jeleń) został podany do sądu przez ojców o podpalenie, a to dlatego, że w czasie żniw zajęło się u niego w obejściu, od czego zgorzały cztery sąsiednie chałupy. Co konwent stracił na niesubordynowanych chłopach, refundował sobie, nie płacąc podatków. Dąbrówka była zobowiązana do dziesięciny na rzecz biskupa poznańskiego oraz na rzecz parafii w Piasecznie i Raszynie. Zwolnienie od tych powinności nie wchodziło w rachubę, z powodzeniem natomiast zabiegali zakonnicy o libertację od podatków państwowych. Hetmani wielcy koronni, w tym i Jan Sobieski, zwalniali ojców od czasu do czasu z kontrybucji wojskowych, np. hiberny10. 10

90

Hiberna - obowiązek spoczywający na królewszczyznach i dobrach duchownych dostarczania żywności wojsku biwakującemu w czasie zimy. W 1649 r. zamieniony na opłatę w pieniądzach.


„TABIJLA CENSUUM" WARSZAWSklEGO KLASZTORU AUGUSTIANÓW...

Ograniczenia spadkobrania testamentowego uchwalone w XVI w. pod naciskiem szlachty, a skierowane przeciwko Kościołowi, wprowadziły w prawie ziemskim ogólny zakaz rozporządzania dobrami nieruchomymi na drodze testamentu. Testament zawierający dyspozycję dobrami nieruchomymi wymagał dla swej ważności zatwierdzenia specjalną uchwałą sejmową 11 . Dlatego przez wiele lat Dąbrówka była jedynym majątkiem ziemskim w dyspozycji augustianów. Kolejnym nabytkiem uzyskanym dopiero w latach osiemdziesiątych XVII w. była wieś Łaźniowo składająca się z dwu części należących niegdyś do dwu rodzin: Zochowskich i Grzybowskich. W 1685 r. mieszkało tam dwóch chłopów pańszczyźnianych, a dobra administrowane przez zdolnego ekonoma dawały niezły dochód12. W przeciwieństwie do prawa ziemskiego prawo miejskie znało swobodę dyspozycji poprzez testament majątkiem nieruchomym, w tym dobrami dziedzicznymi, o ile w grę wchodziły pobożne legaty Prowadziło to do zwiększenia nieruchomości miejskich w ręku Kościoła w X V I I -XVIII w.13 Najstarszym zapisem na terenie Warszawy na rzecz augustianów, pozostającym w ich rękach w XVII w., była dokonana w 1531 r. donacja Doroty, wdowy po mieszczaninie warszawskim Stanisławie Roli, w postaci domu z ogrodem leżącego obok gruntów klasztoru Św. Jerzego na Nowym Mieście 14 . Posiadłość tę zwaną „Rolińskie" wynajmowano w XVI i pierwszej połowie XVII w. różnym najemcom. W 1637 r. sprzedano ją rajcy i kupcowi warszawskiemu Balcerowi Strubiczowi za 1000 złotych polskich. Pieniądze te zostały wykorzystane w 1644 r. na zakup od Adama Jarzębskiego, budowniczego i muzyka królewskiego, kamienicy sąsiadującej z klasztorem przy ulicy Piwnej15. Od zawodu jej wcześniejszego właściciela, malarza Piotra Cybulskiego, zwana była „Malarzowską". Leżała na gruncie klasztornym, toteż jeszcze w XVI w. jej kolejni właściciele płacili augustianom roczny czynsz w wysokości 4 florenów. Już jako kamienica klasztorna w drugiej połowie XVII w. najmo-

11

12 13 14

J. Bardach, B. Leśnodorski, M. Pietrzak, Historia ustroju i prawa polskiego, Warszawa 1996, s. 260. Informacje dotyczące Łaźniowa znajdują się na kartach: 41—45, 90, 102. J. Bardach, B. Leśnodorski, M. Pietrzak, jw., s. 260. Posesja wymieniona w „Rewizji i pomiarze ról około Starej i Nowej Warszawy" z 1643 r., w: Źródła do dziejów Warszawy. Rejestry podatkowe i taryfy nieruchomości 1510-1770, Warszawa 1963,1.1, s. 78. Połączona z kamienicą zwaną „Maternińska" otrzymała numer hipoteczny 114. Wymieniona w źródłach z lat 1 6 5 6 - 1 6 6 9 , w: Źródła do dziejów Warszawy. Rejestry..., s. 95, 143, 163, 209. 91


Jolanta Niklewska

wana była różnym osobom. Tu zatrzymywali się również posłowie szlacheccy na sejmiki województwa warszawskiego i ziemi warszawskiej 16 . Inna posiadłość ojców augustianów stanowiła szesnastowieczną fundację księżnej Anny mazowieckiej. Był to dworek z ogrodem przy drodze do Ujazdowa (teren dzisiejszej ulicy Traugutta) 17 . Został on sprzedany w 1672 r. ojcom misjonarzom Świętego Krzyża za 7 0 0 0 florenów 18 . Kolejna siedemnastowieczna posiadłość miejska augustianów, to dom i plac przy ulicy Piekarskiej, które zapisał im w 1657 r. 19 mieszczanin warszawski Wojciech Barszczownik. Posesja ta została sprzedana w 1670 r. za 1200 złotych burmistrzowi Nadarzyna Pawłowi Cyntasowi, z czego 200 złotych poszło na bieżące wydatki konwentu, a 1000 złotych powierzono kuśnierzowi Sebastianowi Białkowiczowi, który zapisał tę sumę na wyderkauff na swojej kamienicy przy ulicy Piwnej i płacił konwentowi 70 florenów rocznie jeszcze w końcu lat dziewięćdziesiątych 20 . Inne posiadłości miejskie konwentu Św. Marcina pochodziły z zakupu. Jedną z wcześniejszych transakcji było nabycie sąsiadującej z klasztorem kamienicy przy ulicy Piwnej 21 . Sprzedała ją w 1538 r. Agnieszka, wdowa po Mateuszu Maternie za 10 kop groszy w półgroszkach. Kamienica ta zwana od ich nazwiska „Maternińską" została przyłączona do klasztoru i wynajmowana kolejnym najemcom. Od lat czterdziestych XVII w. (brak danych z lat wcześniejszych) czynsz roczny wynosił 200 florenów płatnych w dwóch ratach, przy czym w latach, gdy obradował sejmik, czynsz był obniżany do 150 florenów. W latach osiemdziesiątych krawiec Walenty Witkiewicz płacił już 250 florenów. W tym czasie ojcowie postanowili przeprowadzić gruntowny remont kamienicy i podwoić opłaty. W pierwszych latach dziewięćdziesiątych wdowa po Witkiewiczu płaciła wprawdzie jeszcze według starego kontraktu, jednak w 1694 r. nowy najemca zapłacił już 4 0 0 florenów22. W 1643 r. ojcowie dokonali zakupu „na rozprzestrzenienie klasztoru" w postaci domu i placu sąsiadującego z klasztorem, zwanego „Zegarow-

16 17

„Tabula Censuum", k. 21. Posesja wymieniona w źródłach z lat 1 6 5 6 - 1 6 5 9 pod nr. hip. 4 0 6 - 4 0 9 , w: Źródła do dziejów Warszawy. Rejestry..., s. 122, 176.

18

„Tabula Censuum", k. 11.

19

Źródła podają sprzeczne informacje. „Rewizja gospód Starej i Nowej Warszawy z 1659 r. wymienia go jeszcze wśród lokatorów posesji, w: Źródła do dziejów Warszawy. Rejestry..., s. 144. Być może chodziło o wdowę po nim, która zmarła w 1666 r.

20

„Tabula Censuum", k. 219-

21

Wraz z kamienicą „Malarzowską" otrzymała nr hip. 114.

22

„Tabula Censuum", k. 8 0 v, 210.

92


„TABULA CENSUUM" WARSZAWSKIEGO KLASZTORU AUGUST1ANÓW...

skie" od nazwiska byłego właściciela, rybaka Wawrzyńca Zegara 2 3 . Parcelę tę sprzedała wdowa po cyruliku Dytrychu Wigboldzie, Maria Kurzelówna za 1800 złotych. Pieniądze na zakup pochodziły w części z legatów, w części ze sprzedaży kawałka ogrodu „za misjonarzami". Do „potopu" szwedzkiego wynajmował ten dom za 100 złotych rocznie tokarz imieniem Grzegorz, po wojnie zaś zakonnicy wynajmowali go posłom na sejmiki ziemskie i wojewódzkie. W 1666 r. dom został rozebrany i wywieziony do Dąbrówki, gdzie budulec posłużył do postawienia nowej chłopskiej chałupy. Pozostał pusty plac z parkanem i furtką 24 . Były też posiadłości miejskie, które przypadły ojcom wyrokiem sądu z powodu niepłacenia przez wierzycieli długów wobec konwentu. Dotyczyło to kamienicy położonej na rogu ulic Mostowej i Nowomiejskiej, która w pierwszej połowie XVII w. należała do muzyka kapeli królewskiej, Marcina Mielczewskiego25. Mielczewski przyjął w depozyt w 1648 r. sumę 2 0 0 0 florenów, stanowiących dar dla klasztoru od małżonków Mikołaja Jeleniowicza i Anny Borakowskiej, nota bene matki późniejszego przeora augustianów Hipolita Bugajskiego 2 6 . W czasie wojen szwedzkich kamienica uległa całkowitej ruinie. Augustianie odbudowali ją więc własnym sumptem i objęli prawnie w posiadanie w 1660 r. wraz z wdową po Mielczewskim, 2°v. Kudelską. Ta odstąpiła następnie swoją część pisarzowi miejskiemu Pruszowskiemu, który, umierając, pozostawił ją żonie Barbarze. Połowa kamienicy 27 należąca do klasztoru była wynajmowana kolejnym najemcom: malarzowi Franciszkowi, kotlarzowi Piotrowi i malarzowi Michałowi Melińskiemu 28 . W latach 1 6 7 2 - 1 6 8 4 wynajmował tam mieszkanie cyrulik Kacper Kanengisz, w roku następnym Maciej Koliński. Roczny czynsz wynosił wówczas 180 florenów płatnych w czterech ratach. Czynsz ten podwyższono po przeprowadzeniu remontu kamienicy w końcu lat osiemdziesiątych. Kolejny najemca, cyrulik Krystian podpisał umowę na 220 złotych rocznie, płatnych w trzech ratach w 1690 r. 29 23

24

25

"6

27 28 29

'

Posesja ta wymieniona jest w źródłach z lat 1 6 5 6 - 1 6 6 9 pod adresami: ul. Świętego Jana, plac Zamkowy, ul. Przedzamkowa, nr hip. 33, w: Źródła do dziejów Warszawy. Rejestry..., s.„Tabula 95, 143, 161, 208.k. 1 lv. Censuum", Wymieniona w źródłach z lat 1 6 5 6 - 1 6 6 9 pod adresami: ul. Rybaki, ul. Mostowa, ul. Nowomiejska miała nr hip. 236, w: Źródła z dziejów Warszawy. Rejestry..., s. 112, 182, 215, 232. „Tabula Censuum", k. 12. • • • Według „Rewizji gospód Starej i Nowej Warszawy" z 1669 r. kamienica ta miała 4 izby, 3 sklepy i kuchnię, w: Źródła do dziejów Warszawy. Rejestry.., s. 232. „Tabula Censuum", k. 32 v. Tamże, k. 204.

93


Jolanta Niklewska

Obciążenia finansowe tej kamienicy, tj. wyderkauffy od sum zabezpieczonych na tej posesji oraz podatki miejskie i państwowe, spadały wyłącznie na konwent, jako że właściciele drugiej części domu uchylali się od wszelkich płatności. Dotyczyło to m.in. obsługi zadłużenia w wysokości 500 florenów, tj. 35 florenów rocznie, na rzecz mansjonarzy kolegiaty Św. Jana, którym augustianie zwrócili całą sumę w 1689 r. i w ten sposób uzyskali prawo własności do trzech czwartych kamienicy. Pozostałą część zachował niejaki Gilbert, który zgodnie z tradycją poprzedników, nie chciał niczego płacić30. Kolejną posesją, objętą w części w posiadanie przez konwent za niepłacenie długów, była kamienica przy Bramie Nowomiejskiej zwana „Klucznikowską", „Zembrzuską", a potem „Szulnikowską"31. W 1659 r. została na niej zapisana fundacja złotnika warszawskiego węgierskiego pochodzenia Jana Sedekiery (Sedekierey, Sedekierdy) na ołtarz w kaplicy Św. Anny przy kościele Św. Marcina utrzymywanej przez cech złotników warszawskich w wysokości 800 florenów. Przyjął tę sumę i zapisał na swojej kamienicy dziedzicznej klucznik Kacper Zembrzuski, płacąc 48 florenów rocznie. W 1661 r. kamienicę podzielono na dwie części, których właściciele byli obowiązani do płacenia po 24 floreny rocznie. Byli wśród nich złotnicy Jan i Michał Frosztowie, Wawrzyniec Lesiecki i niejaki Lesiowski, który zwrócił ciążący na jego części dług w wysokości 400 florenów. Z drugiej połowy płaciła 24 floreny w latach 1672-1674 wdowa po złotniku Michale Froszcie, a w 1675 r. taką sumę zapłacił niejaki Szulnikowski (Sulnikowski), któremu kolejne raty aż do 1681 r. konwent odroczył z powodu „powietrza". Po zatargach z wdową Marianną Szulnikowską kolejna wiadomość dotycząca kamienicy, to zapis z 1688 r., według którego „dawno nie płacono", w 1689 r. zaś zakonnicy objęli w posiadanie część posesji składającej się z izby, kuchni, sklepu i piwnicy32. Lokal ten został zaraz wynajęty krawcowi Krzysztofowi Bielskiemu za sumę 140 złotych rocznie. W 1691 r. nowy najemca Paweł Skutyński musiał zapłacić więcej z powodu zatrzymanych wyderkauffów i kosztów tzw. intromisji, czyli objęcia w posiadanie posesji33.

30 31

32

33

94

Tamże, k. 119. Występuje w „Rewizji gospód Starej i Nowej Warszawy" z 1669 r. jako „kamienica ante J a k u b a Klucznika, teraz Bembowskiego" przy ul. Nowomiejskiej, nr hip. 175, w: Źródła do dziejów Warszaury. Rejestry..., s. 215. Według „Rewizji gospód Starej i Nowej Warszawy" z 1669 r. kamienica miała 7 izb, 2 sklepy, 2 piwnice i 2 kuchnie. Tamże. „Tabula Censuum", k. 119, 204.


„TABULA CENSUUM" WARSZAWSKIEGO KLASZTORU AUGIJST1ANÓW...

Prócz lokali we własnych kamienicach zakonnicy wynajmowali również pomieszczenia klasztorne. Od 1683 r. jednym z najemców był architekt Józef Belotti, który „klasztor murował" i z którego byli ojcowie bardzo zadowoleni. Mieszkał w „sklepie w krużganku, pod dzwonnicą" za skromną opłatą, a lokum to miał przyrzeczone dożywotnio^4. Często stosowaną formą lokaty kapitałów nie wystarczających na zakup nieruchomości były depozyty pieniężne zapisywane na procent, czyli wyderkauff. Jednak zamiast spodziewanych zysków przynosiły często straty. Przy oprocentowaniu na 7 florenów od 100 zdeponowana suma zwracała się najwcześniej po piętnastu latach. Tymczasem właściciele obciążonych zapisem nieruchomości już po kilku latach sprzedawali je lub umierali, pozostawiając majątek spadkobiercom, sukcesorzy zaś nie poczuwali się do jakichkolwiek płatności wobec konwentu. Częste pożary, wojny, epidemie również wpływały na redukcję tego typu dochodów i straty. Dłużnicy przepadali w zawierusze, pozostawiając zrujnowane posesje wymagające wielkich nakładów. Środkiem zaradczym były procesy wytaczane przez konwent przed sądami różnych instancji, a które ciągnęły się przez całe dziesięciolecia, pochłaniając niemałe koszty. Tak więc nie dosyć, że wypłacone wyderkauffy nie pokrywały utraconego depozytu, jeszcze trzeba było dalej inwestować w nadziei uzyskania zwrotu należności. „Trzeba by stracić gąsiora, niżeli wygra kaczora", kwitował takie rewindykacje sądowe długów autor zapisków. Lokowane na nieruchomościach depozyty pochodziły z pobożnych fundacji wiernych, którzy zwykle żądali w zamian modlitw w intencji swojej i rodziny. Jednym z największych dobrodziejów warszawskiego konwentu był cześnik koronny Stanisław Zadorski, który wspomagał ojców licznymi donacjami, wybudował własnym sumptem ołtarz Najświętszej Marii Panny, a umierając, przekazał testamentem 4000 florenów „sine obligatione", tj. nic w zamian nie żądając. Pieniądze te zapisał na swojej kamienicy w Rynku ^ Piotr Markiewicz, kwatermistrz królewski, należny zaś roczny wyderkauff w wysokości 280 florenów wpływał na ręce przeora w latach 1649-1659. A ponieważ płatności ustały, konwent objął prawnie w posiadanie kamienicę w 1660 r., aby w roku następnym sprzedać ją rajcy Starej Warszawy Stanisławowi Falkowiczowi, który wypłacił ojcom sumę 4000 florenów depozytu. Z sumy tej ojcowie przeznaczyli na bieżące wydatki 1000 florenów, pozostałe zaś 3000 ulokowali ponownie na dwu kamienicach należących do synów Adama Jarzębskie-

34

35

Tamże, k. 84, 88. Posesja wymieniona w źródłach z lat 1656—1669, miała nr hip. 4 1 , w: Źródła do dziejów Warszawy, Rejestry..., s. 8 5 , 137, 205.

95


Jolanta Niklewska

go, muzyka kapeli Władysława IV; 2000 florenów wziął Władysław i zabezpieczył na swoim domu na rogu placu Zamkowego i ulicy Świętojańskiej 36 . Należny wyderkauff roczny w wysokości 140 florenów płacili z czasem kolejni właściciele posesji, mansjonarze kolegiaty Św. Jana, potrącając sobie należność od sumy 500 florenów, którą mieli zapisaną na kamienicy Mielczewskiego. Wyrównanie rachunków nastąpiło w 1686 r. Mansjonarze oczyścili swoją posiadłość z ciążącego na niej długu, zwracając augustianom 2 0 0 0 florenów, konwent zaś przeniósł je na posesję należącą do rodziny Kreyse 37 . Pozostałe 1000 florenów z depozytu zwróconego przez Falkowicza wziął na wyderkauff i zapisał na swojej kamienicy 38 Szymon Jarzębski, podobnie jak ojciec, również muzyk kapeli królewskiej. Po jego śmierci płatności przejęła wdowa Dorota, która poślubiła Gerarda Wittoffa, rajcę i ławnika warszawskiego. Wittofowie i ich następcy płacili konwentowi 70 florenów rocznie przez następnych przeszło trzydzieści lat. Ostatnia wiadomość o uregulowaniu należności pochodzi z 1693 r. Omówiliśmy dzieje depozytów w twardej walucie, czyli w srebrze, które przynosiły konwentowi mimo inflacji przeszło dwukrotny zysk. Inne lokacje często zamiast zysków przynosiły zmartwienia i kłopoty. Dotyczyło to kamienicy przeora Hipolita Bugajskiego przy ulicy Piekarskiej 39 , którą sprzedał w 1667 r. Marcinowi Noiszowskiemu. Nabywca zaś nie mogąc uiścić całej sumy, zapisał ją na owej kamienicy, zobowiązując się płacić roczny wyderkauff w wysokości 140 florenów. Pożar, który strawił w 1669 r. ulice Piwną i Piekarską, zrujnował Noiszowskiego, któremu konwent odroczył spłaty na lat sześć. Ów Noiszowski, jak się później okazało, zaciągnął na remont spalonej kamienicy mnóstwo długów, m.in. u księdza Mateusza Kąkolskiego, altarysty przy kolegiacie Św. J a na. Ten, umierając, zapisał swój dług u Noiszowskiego w wysokości 1200 florenów Konfraterni Literackiej, która natychmiast upomniała się o swoje. Wyszło wówczas na jaw, że na kamienicy przy ulicy Piekarskiej ciążą

36

Kamienica wymieniona w źródłach z lat 1 6 5 6 - 1 6 6 9 pod nr hip. 27, w: Źródła do dziejów Warszawy. Rejestry..., s. 93, 142, 161, 207.

37

Być może była to posesja wymieniona w „Pomiarze Tylmana" z 1700 r. przy ul. Senatorskiej, nr hip. 452, w: Źródła do dziejów Warszawy, Rejestry..., s. 260.

38

Nie jest jasne, o którą posesję chodzi. Zródla z lat 1 6 5 6 - 1 6 6 9 wymieniają kamienicę przy ul. Świętego Jana, nr hip. 24 jako należącą do Szymona Jarzębskiego, w: Źródła do dziejów Warszawy. Rejestry..., s. 93, 141, 162, 207. Według autora zapisków w „Tabula Censuum" była to kamienica przy ul. Piwnej exopposito klasztoru. Prawdopodobnie chodzi o tę samą posesję, zajmującą działkę między ulicami Świętego Jana i Piwną. 39 / Kamienica wymieniona w źródłach 1 6 5 6 - 1 6 6 9 pod nr. hip. 129, w: Źródła do dziejów Warszawy. Rejestry..., s. 97, 166, 212.

96


„TABULA CENSUUM" WARSZAWSKIEGO KLASZTORU AUGUSTIANÓW...

długi w wysokości przeszło 7 5 0 0 florenów 40 . Spłaty na rzecz konwentu nadal więc nie napływały. Wznowił je dopiero nowy właściciel, niejaki Rybicki, a kontynuował od 1696 r. kolejny nabywca Mikołaj Karczewski l . Kolejny negatywny przykład trudności z obsługą zadłużenia pokazuje ponadto zjawisko charakterystyczne zwłaszcza dla lat powojennych, tj. pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, jakie stanowiła cesja długów. Sprawę zapoczątkowała pożyczka w wysokości 10 tys. złotych, którą zaciągnął kupiec i winiarz Mincer u królewskiego sekretarza i metrykanta, Michała Kupczewicza 42 . J e g o zobowiązania przejął wkrótce inny winiarz warszawski — Kacper Walter, w zamian za mincerowski zapas win. W 1655 r. oddał on Kupczewiczowi 6 0 0 0 złotych gotówką, a na pozostałe cztery wystawił „cyrograf", czyli weksel. Sam zaś otrzymał od Kupczewicza pokwitowanie na 10 0 0 0 złotych. Ów weksel w rok później Kupczewicz zapisał augustianom i dodał jeszcze 2000 złotych zapisane na swojej kamienicy na rogu ulic Jezuickiej i Celnej 43 . W ten sposób usiłował zdobyć zasługę w niebie, czyniąc donację z pieniędzy istniejących jedynie na papierze. Jednak przeor Amadeusz Małaczyński nie dał za wygraną i wszczął proces przeciwko dłużnikom: Kacprowi Walterowi o 4 0 0 0 oraz spadkobiercy Kupczewicza Florianowi Brodowskiemu o 2000 zapisane na kamienicy. Konwent żądał obsługi zadłużenia, czyli wypłacania wyderkauffów, które nie nadchodziły. Wkrótce do grona dłużników dołączył cech krawców warszawskich, nowy właściciel kamienicy. Sprawa była trudna, jako że konwent nie posiadał już weksla, który został lekkomyślnie wydany Walterowi przez przeora Leonarda Białeckiego. Dowodem w sprawie był jedynie testament Kupczewicza, którego z kolei pokwitowanie na spłatę całego długu miał Walter, blokując skutecznie postępowanie. I tak 4 0 0 0 przepadły. Walter nawet w latach 1679—1683 wypłacał augustianom 200 złotych rocznie za cotygodniowe msze w intencji jego rodziny, ale to nie załatwiło sprawy. Nękany procesami, przeniósł się w końcu lat osiemdziesiątych do Wilna i słuch po nim zaginął 4 4 . Natomiast sprawa przeciwko Brodowskiemu i krawcom zakończyła się w latach osiemdziesiątych pomyślnie. Konwent odzyskał swoje 2 0 0 0 złotych i ulokował je na kamienicy zwanej „Ryfussowską" 45 .

40

„Tabula Censuum", k. 20.

41

Tamże, k. 107, 214.

42

Tamże, s. 9 8 v, 99, 9 9 v, 100.

43

, Kamienica wymieniona w źródłach 1 6 5 6 - 1 6 6 9 pod nr. hip. 70, w: Zródla do dziejów

Warszawy. Rejestry..., s. 90, 170, 218. 45

„Tabula Censuum", k. 115. Być może byl to dom ślusarza Refusa przy Krakowskim Przedmieściu wymieniony w źródłach 1656—1669, bez nr. hip., w: Źródła do dziejów Warszawy. Rejestry..., s. 118, 250.

97


Jolanta

Niklewska

Bywały też kapitały zabezpieczone na dobrach ziemskich. Wiele z nich to pobożne donacje mazowieckiej szlachty, często o rodowodzie jeszcze piętnastowiecznym, jak zapis 100 kop groszy z 1460 r. na wsi Gąski w powiecie czerskim, od którego należny dochód wynosił 10 grzywien (w przeliczeniu 16 złotych). Płacili go jeszcze w połowie XVII w kolejni właściciele dóbr Korsakowie, a w 1648 r. kasztelan czerski Parys zwrócił ojcom sumę kapitałową^ 6 . Również piętnastowieczną fundację stanowiło nadanie księżnej Anny mazowieckiej w postaci dochodów z dwu wsi: Komorniki i Wola Rembertowska wynoszących rocznie po 10 florenów z każdej. Płacono sumiennie przynajmniej do końca XVII w., a w przypadku Komornik nawet dłużej 47 . Inne dochody należały się z tytułu sum, które augustianie pożyczyli właścicielom ziemskim, zapisanych na ich dobrach. W tej dziedzinie z kolei było wiele przypadków niesumienności, którą wykazywał na przykład przez wiele lat kasztelan warszawski J a n Narzymski. Wziąwszy od konwentu w 1679 r. 1000 złotych, nie kwapił się z płaceniem należnych procentów, a nachodzony osobiście przez zakonników wykupywał się w naturze: końmi, masłem itp. 4s Do zysków konwentu warszawskiego w XVII w. należy też zaliczyć profity płynące z przywilejów uzyskanych w różnych okresach i od różnych osób prawnych. Szesnastowieczny przywilej ostatnich książąt mazowieckich wolnego „mliwa", czyli prawa do bezpłatnego mielenia zboża w młynach warszawskich, utrzymał swoją moc prawną i był potwierdzony przez starostę warszawskiego jeszcze w 1672 r. 49 Nie można tez pominąć profitów płynących z goszczenia w klasztorze kolejnych sejmików ziemskich i mazowieckich. Wdzięczni posłowie, wynagradzając ojcom wielkie „incommoditates", przyznali im w 1672 r. po dwie beczki soli wielickiej z każdej ziemi, tj. beczek dwadzieścia 50 . Do dochodów stałych, choć niepewnych, należały przypadki dobrowolnych wpłat rocznych w zamian za „obligi", tj. msze w intencji ofiarodawcy lub jego rodziny, jak np. za dusze pięciorga dzieci małżeństwa Makkinich zmarłych na dżumę 51 . W końcu XVI w. warszawski cech złotników zobowiązał się do rocznych wpłat na utrzymanie kaplicy Św. Anny,

46

„Tabula Censuum", k. 28.

47

Tamże, k. 29, 29 v.

48

Tamże, k. 203 v.

49

Tamże, k. 49. Tamże, k. 75. Tamże, k. 67 v.

98


„TABULA CENSUUM" WARSZAWSKIEGO KLASZTORU AUGUSTIANÓW...

jednak w kilkadziesiąt lat później zalegali z zapłaceniem symbolicznej sumy dwóch florenów rocznie 52 . Przypadkowe i nie dające się przewidzieć dochody płynęły z drobnych datków, tzw. eleemosyn, ofiar „po kolędzie", przy okazji świąt i procesji. Nieregularne lecz pokaźne zyski płynęły dla konwentu z opłat za posługi religijne, a zwłaszcza od pogrzebów w kryptach kościelnych. Skromny pogrzeb u augustianów kosztował 100 florenów, a zapłacić je musiały nawet ubogie pensjonariuszki sąsiedniego szpitala Świętego Ducha, kiedy zamarzyło im się spocząć w sklepach klasztornych 53 . O ile bez trudności można opisać strukturę i rozmiary dochodów stałych warszawskiego konwentu augustianów, dochody niestałe są niemożliwe do uchwycenia na podstawie jednego źródła, jakim jest „Tabula Censuum". Nie dowiemy się również na jej podstawie, jakie znaczenie w ogólnej strukturze dochodów klasztornych miały oba typy dochodów. Możemy jednak wnioskować pośrednio. Literatura piękna, pamiętniki, lauda sejmikowe i diariusze sejmowe tego okresu pełne są narzekań na ciężkie położenie materialne 54 . Nie odmówił nam tego i autor zapisków w „Tabula Censuum". „Dwór tego roku ledwo się mógł dachem nakryć" 55 - żalił się w 1685 r., relacjonując stan Dąbrówki i finanse klasztorne. W innym miejscu zapowiadał podanie do sądu lubelskiego konwentu augustianów za uporczywe uchylanie się od spłaty długu i tak argumentował: „Teraz tedy konwent warszawski uważając swój ciężar, familijej nie mało chowając, iż do długów ciężkich i do borgów ustawicznych przychodzi, widerkauffy małe i szczupłe odbiera, eleemosyny też rzadkie wspomagają [...] słusznie się o tejże summy swojej refusją domaga: gdyż potrzebniejszy jest niżeli lubelski. I studia i nowicjat fovere musi" 5 6 . Wprawdzie obliczane dla poszczególnych dziesięcioleci XVII w. sumy dochodów stałych są zbliżone i wynoszą około 2000 florenów rocznie, a nawet w ostatniej ćwierci stulecia wykazują niewielką zwyżkę, trzeba jednak pamiętać, że mamy do czynienia z okresem historycznym charakteryzującym się głębokim regresem gospodarczym. Inflacja i wzrost cen powodowały zmniejszenie się siły nabywczej i płatniczej ludności. Tym niemniej świadczenia płacone były w srebrze, w wyjątkowych tylko przypadkach w monecie obiegowej, a więc nie były tak bardzo zagrożone

52 53

54

Tamże, k. 77 v. Tamie, k. 5 lv, 53 v. R. Ry barski, Skarb i pieniądz za Jana Kazimierza, Michała Korybuta i Jana III, Warszawa 1939, s. 507. „Tabula Censuum", k. 101 v. Tamże, k. 9 6 v.

99


Jolanta

Niklewska

inflacją. Można podejrzewać, że główną przyczyną kurczenia się dochodów klasztornych było ogólne zubożenie wiernych i kurczenie się owych eleemosyn, czyli hojnych datków wiernych. W drugiej połowie XVII w. zmienił się krąg przyjaciół klasztoru. O ile przed „potopem" byli to głównie mieszczanie warszawscy, z czasem klasztor mógł jeszcze liczyć tylko na hojność bogatej szlachty i magnaterii. Szkic ten stanowi interpretację tylko jednego źródła konfrontowanego i uzupełnianego w miarę możliwości przez siedemnastowieczne spisy warszawskich nieruchomości i ich właścicieli. Poważnie o klasztornych dochodach można mówić dopiero w kontekście wydatków i po wykorzystaniu nielicznych, ale cennych źródeł w postaci ksiąg rachunkowych konwentu Św. Marcina przechowywanych w innych polskich bibliotekach i archiwach, a zwłaszcza w Dziale Rękopisów Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego oraz warszawskiego Archiwum Archidiecezjalnego, które czekają dopiero na swojego historyka.


Wiesław Głębocki FABRYKA S Z C Z O T E K I PĘDZLI ALEKSANDRA FEISTA (FEJSTA)

Ta najstarsza w mieście i kraju firma działała ponad 140 lat i nie miała konkurencji na rynku krajowym i w Cesarstwie. Dzieje firmy sięgają początków XIX w. W 1804 r. Józef Feist założył mały warsztat szczotkarski przy ulicy Senatorskiej nr hip. 467. Pod tym samym adresem, na wprost kościoła Reformatów, przetrwała firma aż do drugiej wojny światowej. Skromny był też asortyment pierwszych wyrobów z warsztatu Feista. Przystosowany był jednak do ówczesnych, niewielkich wymagań domowych i przemysłowych. Z czasem warsztat rozrósł się do wielkiego zakładu fabrycznego, o którym autor notatki prasowej w 1912 r. napisał: „Jest to obecnie fabryka w szerokim stylu, zaopatrzona we wszelkie najświeższe i udoskonalone urządzenia i machiny, zatrudniająca liczny zastęp wykwalifikowanych pracowników"1. Spróbujmy prześledzić dzieje zakładu, który prowadzony był przez trzy pokolenia rodziny Feistów. Mistrz szczotkarski Józef Feist, założyciel firmy, z każdym rokiem powiększał zakres wyrobów i rozwijał zakład. W 1854 r. reklamował go już jako „Fabrykę szczotek i pędzli malarskich" i polecał się „nowym rodzajem szczotek do froterowania"2. Nowość polegała na tym, że można było nimi froterować nierówne posadzki, a wykonywać tę czynność bez przesuwania mebli, gdyż budowa szczotek pozwalała wjeżdżać pod szafy i łóżka. Utrzymywał ponadto spory zapas grzebieni paryskich, a to z drzewa bukszpanowego, rogu bawolego, kości słoniowej i szyldkretu. 1

„Tygodnik Ilustrowany" 1912, nr 50, s. 1060 (zawiera także 8 fotografii wnętrz fabryki). Skorowidz mieszkańców miasta Warszaury z przedmieściami na rok 1854, Warszawa 1854 (reklama na wstępie oraz s. 67, 444).

101


Wiesław Głębocki

Poza produkcją szczotek urządził też fabrykę różnych mas, a mianowicie: angielskiej do osi, maszyn i trybów, szwedzkiej do skór i obuwia oraz szuwaksu. Każdy swój wyrób oznaczał pieczęcią z napisem: „Józef Fejst w Warszawie" i za taki tylko zaręczał. Szybki rozwój produkcji sprawił, że rosła również rodzinna fortuna. Około 1856 r. Józef Feist został właścicielem kamienicy przy ulicy Elektoralnej nr hip. 7 4 9 - J a k podają taryfy domów, był jej właścicielem jeszcze w 1865 r. W 1869 r. jako właściciele kamienicy figurują sukcesorowie Feista, a następnie, aż do 1912 r. Aleksander Feist 3 . Wynika stąd wniosek, że Józef Feist zmarł pomiędzy 1865 a 1868 r. Warto też dodać, że przez długi czas pod tym adresem mieściła się fabryka powozów Władysława Feista, prawdopodobnie syna Józefa. W końcu 1856 r., a więc jeszcze za życia ojca, firmę szczotkarską przy ulicy Senatorskiej przejął syn Aleksander i rozbudował zakład w pierwszą w kraju fabrykę. Kolejny syn 1. Starszy zgromadzenia szczotkarzy, Aleksan- Feista, Julian, usamodzielnił się już der Feist, w: W Czajewski, Warszawa ilu- wcześniej i także był szczotkarzem. strowana, Warszawa 1895, s. 132 W latach 1 8 4 2 - 1 8 4 4 prowadził własny zakład szczotkarski przy Krakowskim Przedmieściu nr hip. 369. W ogłoszeniu zamieszczonym w „Kurierze Warszawskim" z 1842 r. zapewniał: „trwałość roboty, jaka jest znana od dawna w fabryce Ojca mego, przy ulicy Senatorskiej exystującej, będzie także cechą moich Wyrobów" 4 . Brak niestety danych i informacji o dalszych losach tego zakładu. Wróćmy więc do zakładu wiodącego. Przejmując go od ojca, nowy właściciel natychmiast zawiadomił klientów, że „Fabryka Szczotek i Pendzli od lat przeszło czterdziestu prowadzona w jednem i tem samym

4

J. Unger, „Kalendarz Warszawski Popularno-Naukowy z lat 1854-1914" (reklamy); J. Jaworski, „Kalendarz Polski Ilustrowany z lat 1865-1867, 1871-1877" (reklamy); W Dzierżanowski, Przewodnik warszawski informacyjno—adresowy na 1869 r., Warszawa 1869, s. 10, 247. „Kurier Warszawski" 1842, nr 70, s. 330; tamże nr 160, s. 772; Taryfa domów miasta Warszawy i przedmieścia Pragi, Warszawa 1844, s. 208.

102


FABRYKA SZCZOTEK I PĘDZLI ALEKSANDRA FEISTA (FEJSTA)

miejscu przy ulicy Senatorskiej nr 467 pod firmą Józefa Fejst, przeszła obecnie na imię moje i nadal prowadzoną będzie pod firmą Aleksander Fejst" 5 .1 rzeczywiście pod szyldem tym działała do końca. Aleksander Feist urodził się w 1824 r. i przez wiele lat pracował jako uczeń i czeladnik w warsztacie ojca zdobywając tu potrzebne umiejętności, które wzbogacił praktyką zagraniczną. W 1853 r. otrzymał tytuł majstra, a w trzy lata później przejął zakład ojca. W 1860 r. Zgromadzenie Szczotkarzy wybrało go na swego starszego i odtąd godność tę sprawował przez 4 0 lat. Pracowitość, wiedza i umiejętności organizacyjne sprawiły, że firma rozrastała się z każdym rokiem, wzbogacając też asortyment swoich wyrobów. W 1870 r. Aleksander Feist zatrudniał w swym zakładzie 4 0 robotników, a wartość produkcji wynosiła 50 0 0 0 rb. W dziewięć lat później pracowało już 75 robotników, a w 1885 r. blisko 100 robotników wyprodukowało za sumę 110 0 0 0 rb. Wiele uwagi poświęcił właściciel swoim pracownikom. Z myślą o nich przy fabryce założono w 1873 r. dwie kasy: wsparcia 2. K. Miller, Portret Ludwiki Feist (żony Aleki pożyczek, a w 1882 r. kasę oszczędsandra). Olej, płótno, 1874 r. ności 6 . Dobrym przykładem prężności właściciela były liczne reklamy w kalendarzach, prasie i przewodnikach warszawskich. Jeszcze dobitniejszym wyrazem był udział we wszystkich wystawach powszechnych krajowych, w Cesarstwie i zagranicznych, na których zdobywał medale i dyplomy przyznawane za jego wyroby. Warto w tym miejscu przytoczyć kilka relacji z tych wystaw odnotowujących udział omawianej firmy. Na wysta5

„Kurier Warszawski" 1856, nr 313, s. 1606; J. Unger, „Kalendarz Warszawski Popularno-Naukowy na 1857 r." (reklama s. XXXVIII). J. Jaworski, „Kalendarz Polski Ilustrowany na 1871 r.", s. 17; Katalog wystawy rolniczo-przemyslowej, Warszawa 1885, s. 9 8 - 9 9 ; Kalendarz ilustrowany dla wszystkich na 1912 r. Nakład i druk Noskowskiego, s. 11; W Pruss, Rozwój przemysłu warszawskiego 1864-1914, Warszawa 1977, s. 221, 214; S. Szenic, Cmentarz Powązkowski 1891-1918, Warszawa 1983, s. 286. 103


Wiesław Głębocki

wie płodów gospodarstwa wiejskiego i ogrodnictwa Królestwa Polskiego w Warszawie w 1867 r. wystawił różne szczotki ze szczeciny i z korzeni ryżowych. Były więc tam szczotki: do czyszczenia koni, bydła, do browarów i gorzelni, do czesania lnu, do cukrowni oraz szczoteczki do siewników i miotełki z rośliny meksykańskiej do rozbijania szumy. Ponadto zaprezentował 60 gatunków okazów szczeciny surowej i rozsortowanej w pęczkach. N a wystawie tej otrzymał medal srebrny „za wyroby szczotkarskie i podniesienie wartości krajowej szczeciny przez umiejętne jej sortowanie" 7 . W trzy lata później, również w Warszawie, Feist otrzymał medal brązowy „za wyroby szczotkarskie z piór dartych według własnego pomysłu" 8 . W tym samym roku na wystawie przemysłowej w Petersburgu za podobne wyroby uhonorowany został medalem srebrnym. W 1885 r. na placu Ujazdowskim w Warszawie odbyła się wielka wystawa rolniczo—przemysłowa. Firma Aleksandra Feista postawiła na niej własny pawilon i zaprezentowała w nim różne rodzaje szczotek oraz pędzle w 90 gatunkach i 2000 wielkości. N a nic zda się tu suchy opis. Oddajmy więc głos współczesnemu obserwatorowi. Relacjonując wrażenia z wystawy, sprawozdawca „Kłosów" zanotował z entuzjazmem: „W dziale wyrobów z kości, rogu, włosów itp. najcelniejsze miejsce zajmuje, znana od lat 30, fabryka szczotek i pędzli p. Aleksandra Fejsta w Warszawie, zakład jedyny w kraju i Cesarstwie, a niezaprzeczenie jeden z pierwszorzędnych europejskich, którego wyroby zyskały zaszczytne nagrody na wystawach nie tylko w Warszawie, Petersburgu i Moskwie, ale w Wiedniu i Paryżu. Z fabrykacją najrozmaitszych szczotek do wszelkiego możliwego, gospodarskiego, toaletowego, stajennego, fabrycznego i technicznego użytku, połączył on jeszcze fabrykacyą pędzli wszelkich przeznaczeń i rozmiarów, na wielką skalę, zwykle za granicą prowadzoną oddzielnie. Oprócz tych najrozmaitszych wyrobów w tysiącznych odmianach, zakład przedstawił ciekawą i nauczającą kollekcyą szczecin i włosów, sortowanych wedle barw, odcieni, długości, twardości itp., z których dopiero można, wedle ich własności wyrabiać odpowiednie danemu celowi przedmioty. Stu robotników w tej obszernej fabryce wyrabia rocznie towaru wartości 110 000 rb. Czcigodny jej właściciel z niepospolitą gorliwością opiekuje się losem swych współpracowników. To też sędziowie słusznie, oprócz wielkiego medalu złotego za wyroby, przyznali mu jeszcze dyplom uznania za tę opiekę, a trzem pracownikom

8

Wystawa płodów gospodarstwa wiejskiego i ogrodnictwa Królestwa Polskiego odbyta w posesji Banku Polskiego nr 1600 k w dniach 9-16 IX 1867, Warszawa 1867, s. 103, 241. Katalog wystawy płodów rolniczych i gospodarskich odbytej w Warszawie w 1870 r., Warszawa 1870, s. 8 4 , 9 9 , 135.

104


FABRYKA SZCZOTEK I PĘDZLI ALEKSANDRA FEISTA (FEJSTA)

FABRYKA Toaletowych, Gospodarskich, Fabrycznych, Rękodzielniczych

i wszelkiego rodzaju do użytku technicznego

MANIA FES IT przy ulicy Senatorskiej Nr. 467b wprost parafii św. Antoniego w "Warszawie. 3. Reklama fabryki szczotek i pędzli Aleksandra Feista w: J. Jaworski, „Kalendarz Ilustrowany na rok 1871" (reklamy)

105


Wiesław

Głębocki

fabryki: pp. Karolowi Kleiberowi, Józefowi Zeryngerowi i Józefowi Koczalskiemu, specjalne listy pochwalne za długoletnią wyróżniającą się ich pracę"9. Ale to tylko mały fragment na długiej liście medali i nagród, jakie zdobył zakład szczotkarski Feista. A oto pełny wykaz nagród zdobytych na wystawach: 1867 r. — medal brązowy w Paryżu; 1867 r. - medal srebrny w Warszawie; 1870 r. - medal srebrny w Petersburgu; 1872 r. — medal złoty w Moskwie; 1873 r. - medal złoty Dem Fortschritte (za postęp) w Wiedniu; 1878 r. - medal srebrny w Paryżu; 1878 r. - medal srebrny w Paryżu od Academie Nationale Agricole Manufacturière et Commerciale; 1882 r. — medal zloty Wielki w Moskwie; 1885 r. - medal zloty Wielki w Warszawie10. Były też i inne medale, dyplomy i tytuły. Za odznaczenie się na wystawie wiedeńskiej w 1873 r. Aleksander Feist otrzymał Order srebrny Świętego Stanisława do noszenia na szyi, na wstędze. Na wystawie warszawskiej w 1885 r. dostał dyplom zasługi za troskliwą opiekę nad swoimi robotnikami. I wreszcie w 1900 r. firma otrzymała tytuł Dostawcy Dworu. Odtąd, reklamując swą fabrykę, dodawał: „Zaszczycona tytułem Dostawcy Dworu Jego Cesarskiej Mości Najjaśniejszego Pana, zawiadamia, że wyroby swoje nadal zaopatrywać będzie Herbem Państwa. Zwraca również uwagę na dogodny sposób przesyłania towarów przez zaliczenie pocztowe lub kolejowe. Najmniejsza ilość towaru dla użytku domowego, toaletowego lub zakładów fabrycznych przesłaną być może". A w zakończeniu reklam zawsze dodawał: „Fabryka konkuruje nie ceną, lecz dobrocią towarów", przyjmując zresztą to hasło za godło zakładu11. I rzeczywiście, zakład słynął z dobrej jakości i różnorodności wyrobów, których dobór ułatwiały klientom specjalnie wydawane katalogi wraz z cenami. Pierwszy taki katalog wydał Feist w 1886 r., drugi w 1893 r. Ten ostatni zachował się w zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy i nosi tytuł Ilustrowany cennik fabryki szczotek i pędzli Aleksandra Feista w Warszawie. Wydany w języku polskim i rosyjskim, jak nakazywały ówczesne przepisy, zawierał 1018 drzeworytów poszczególnych wyrobów oraz dwie ryciny przedstawiające fabrykę i magazyn przy ulicy Senatorskiej. Oglądając dzisiaj ten starannie i przejrzyście wydany katalog, trudno wprost uwierzyć, że w X I X w. można było produkować taką ilość różnorodnych wyrobów, których próżno by dziś szukać na ryn-

9

„Kłosy" 1885, nr 1054, s. 1 7 3 - 1 7 4 .

10

Katalog ivystawy rolniczo-przemysłowej, jw., Ilustrowany cennik fabryki szczotek i pędzli Aleksandra Feista w Warszawie, Warszawa 1893 (przedmowa w nim, pióra właściciela fabryki).

11

Na Pogotowie Ratunkowe. Kalendarz 1901 r., s. 22.

106


FABRYKA SZCZOTEK I PĘDZLI ALEKSANDRA FE1STA (FEJSTA)

r

N° 467

O a DO F—i c6 O O cb ^ co s <33 O

EH

N° 467.

ce tS3

OD

-i—i tsa n=i o o>> Pi

o o 03 3•—i 3

O bD od ¡=1 tK] CD

•i—I

3

r d

CD OD

OD

tsa

¿=3 co ¡>5 aN

£

F-h

o

ce

tS3

zn.

CD ¡>>

-l-=> •tKJ O

CD

Ph

ALEKSANDRA FEJSTA W

WARSZAWIE

przy ulicy Senatorskiśj Nr. 467 wprost parafii sw. Antoniego.

4. Reklama fabryki szczotek i pędzli Aleksandra Feista w: J. Unger, „Kalendarz Warszawski Popularno-Naukowy na rok 1874" (reklamy)

107


Wiesław Głębocki ku, pomimo ogromnego postępu techniki. Stąd też należy w tym miejscu poświęcić m u trochę uwagi. Sporządzony pod czujnym i bystrym okiem właściciela fabryki, zawiera krótką przedmowę jego pióra oraz wykaz wyrobów zgrupowanych w sześciu działach. W pierwszej części wymienione są wyroby do użytku domowego, które zgrupowane są w 3 6 pozycjach głównych i zawierają 2 2 0 rodzajów szczotek. Część druga to wyroby toaletowe, a w nich 4 3 8 rodzajów szczotek. W kolejnej części pomieszczono wyroby do użytku stajennego i ekwipaży liczące 7 2 rodzaje szczotek, m.in.: do czyszczenia koni, uprzęży, szczotki do mycia bryczek, różne zgrzebła itp. Odrębny, czwarty dział zajmują wyroby do użytku technicznego. Tu oferował 57 typów szczotek, a wśród nich do browarów, drukarń, dla jubilerów, do siewników, kominów itp. Piąty dział to wyroby do użytku fabrycznego, a w nim 5 3 rodzaje szczotek na potrzeby różnych fabryk. I wreszcie ostatni, szósty dział poświęcony jest fabrykacji pędzli. Zgrupowano je w 1 7 0 głównych rodzajach, a z uwagi na różne wielkości i tworzywo wymieniono aż 1 5 2 5 różnych pędzli. Biorąc pod uwagę, że fabryka wytwarzała 1 0 4 podstawowe gatunki szczotek, a w nich aż 8 4 0 rodzajów oraz taką mnogość pędzli, przyznać trzeba, że była to produkcja imponująca. Należy pamiętać, że po 1 8 9 3 r. Feist dalej wzbogacał asortyment wyrobów. B a , w początku obecnego stulecia podjął budowę nowej fabryki przy ulicy Wolskiej 12, którą uruchomił w 1 9 1 0 r. Ten nowoczesny jak na owe czasy zakład, jak już zaznaczono na wstępie, zajmował się produkcją i prowadził kantor. Przy ulicy Senatorskiej 2 4 znajdował się odtąd już tylko sklep, ale za to zawsze dobrze zaopatrzony w szczotki i pędzle. Oprócz działalności na polu gospodarczym Aleksander Feist dał się poznać jako pełen zaangażowania działacz społeczny. W 1 8 6 1 r. razem z księciem J a n e m Tadeuszem Lubomirskim współpracował przy zakładaniu bezpłatnych czytelni. Działał również w rzemiośle, popierając spółki i spółdzielnie rzemieślnicze, i był członkiem Kasy Pożyczkowej Przemysłowców Warszawskich przy ulicy Młynarskiej. W 1 8 7 0 r. należał do grona założycieli Kasy Przemysłowców i prawie do końca życia pozostawał w jej zarządzie. Przez długi czas byl członkiem Towarzystwa Resursy Obywatelskiej, a potem jednym z jej czterech członków honorowych. Był też członkiem Towarzystwa Wsparcia Podupadłych Artystów Muzyki, ich wdów i sierot z siedzibą przy ulicy Danielewiczowskiej nr hip. 6 1 9 / 6 2 0 . Ponadto przez długi okres bardzo czynnie działał w Warszawskim Towarzystwie Muzycznym, gdzie przez szereg lat piastował godność gospodarza i prezesa sekcji orkiestrowej. To on był jednym z organizatorów wystawy higienicznej w 1 8 9 6 r., która odbyła się na terenie późniejszej Politechniki Warszawskiej. Z uwagi na trudności ze skompletowaniem

108


FABRYKA SZCZOTEK I PĘDZU ALEKSANDRA FEISTA (FEJSTA)

orkiestry na wystawę postanowiono zorganizować orkiestrę miejską. Podstawy finansowe dla niej opracował właśnie Aleksander Feist 12 . W 1 8 8 3 r. wystąpił Feist z interesującą inicjatywą pod adresem Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności. Zaproponował mianowicie, aby każdy właściciel sklepu czy domu wpłacał stale na rzecz Towarzystwa określoną kwotę, z której powstałby fundusz na datki dla ubogich. Specjalne tabliczki otrzymywane w zamian zwalniały właścicieli od odwiedzin żebraków 1 3 . Donosząc o tym pomyśle, Bolesław Prus tak go komentował na łamach „Kraju": „Każdy mniej więcej, kto przeczytał głos pana Feista, przyznał, że jużci lepiej płacić jakąś miesięczną składkę na prawdziwie biednych, aniżeli tęż samą kwotę wydzielać co dzień dwugroszniakami natrętnym żebrakom, między którymi znajduje się sporo hultajów. Pomimo to składek nie widać i projekt pana Feista poszedł, jak się mówi po łacinie, »ad acta«, a po słowiańsku — »pod sukno«, wprost dlatego, że społeczeństwo składa się tylko z luźnych jednostek, między którymi najlepszy zamiar nie może się długo utrzymać" 1 4 . Więcej szczęścia miał kolejny pomysł Aleksandra Feista. J a k o jeden z założycieli tanich kuchni zorganizował w 1 8 8 8 r. dla robotników tanie śniadania, składające się z gorącej zupy i kawałka chleba. Wydawane od godziny 6 do 8 rano przy ulicy Piwnej i na Krakowskim Przedmieściu kosztowały 3 0 kopiejek 1 5 . Ceniony i poważany w gronie swoich współpracowników, przemysłowców i kupców Aleksander Feist dwukrotnie, uroczyście obchodził jubileusze swojej pracy i działalności społecznej, w 1 8 8 5 i w 1 9 0 4 r., o czym obszernie donosiła warszawska prasa 16 . Aleksander Feist zmarł 2 stycznia 1911 r.17 Pogrzeb odbył się w trzy dni później na cmentarzu Powązkowskim. Nabożeństwo żałobne w kościele Św. Antoniego odprawił ksiądz prałat J a n Siemiec, a chór pod dyrekcją profesora J a n a Łysakowskiego wykonał mszę żałobną Lorenza Perosiego. Po śmierci Aleksandra firmę przejął prawdopodobnie jego syn, J a n Feist, i prowadził nadal zakład pod starym szyldem. On także przez wiele

12

W Dzierżanowski, jw., s. 148, 149; „Tygodnik Ilustrowany" 1904, nr 10 s. 198; B. Prus, Kroniki, t. XIV,Warszawa 1964 (przypisy, s. 468); S. Szenic, jw., s. 286.

13

„Kurier Warszawski" 1883, nr 319 a; B. Prus, Kroniki, t. VI, Warszawa 1957 (przypisy, s. 656).

14

„Kraj" 1883, nr 51; B. Prus, Kroniki, t. VI, Warszawa 1957, s. 385.

15

„Kurier Warszawski" 1888, nr 308, Dodatek poranny, s. 1; B. Prus, Kroniki, t. XI, Warszawa 1961 (przypisy, s. 403).

16

„Tygodnik Ilustrowany" 1904, nr 10, s. 198. Kalendarz ilustrowany dla wszystkich na 1912 r. Nakład i druk Noskowskiego, s. 11 (nekrolog). 109


Wiesław Głębocki

lat sprawował godność starszego Zgromadzenia Szczotkarzy i także czuwał nad podtrzymaniem dobrych tradycji zakładu. W 1912 r. wziął udział w wystawie rzemieślniczo-przemysłowej w Łodzi i tu, jakby dla zachęty do dalszej pracy, firma odznaczona została wielkim medalem złotym 18 . Dzięki zapałowi i inwencji Jana Feista nadal rozbudowywano zakład i powiększano zakres produkcji. W 1912 r. „Tygodnik Ilustrowany" donosił m.in.: „W bogato zaopatrzonych magazynach fabryki oraz w składzie przy ulicy Senatorskiej 24 znajdują się szczotki, zastosowane do najrozmaitszych potrzeb domu, higieny, rolnictwa, przemysłu wiejskiego, techniki itp. Są tu również uwzględnione i przygotowane w asortymentach wyczerpujących szczotki do celów cukrowniczych, mleczarskich, do siewników różnych systemów, wałki do machin rolniczych, wyciery stalowe do rur płomiennych, do mycia kadzi w gorzelniach, do czyszczenia koni, bydła i do mycia powozów, do zamiatania stajen, spichrzów i klepisk, do czyszczenia drzew owocowych z meksykańskiej rośliny «Piassawa», wreszcie setki gatunków do najrozmaitszych innych potrzeb. Szczotki i szczoteczki do celów toaletowych, kąpielowych i higienicznych stanowią dział niemniej obfity, odpowiedni wzmagającym się u nas wymaganiom kultury, a więc dbałości o czystość, porządek i zdrowie" 19 . Firma szczęśliwie przetrwała okres pierwszej wojny światowej. Około 1918 r. Jan Feist poślubił znaną aktorkę Władysławę Ordon (1879—1933) po jej rozwodzie z pierwszym mężem, Józefem Sosnowskim, także aktorem 20 . W Polsce niepodległej firmę Feista dotknął również kryzys gospodarczy lat dwudziestych. Trudności finansowe zmusiły właściciela do przystąpienia do spółki akcyjnej. O ile do 1930 r. zakład działał jako „Fabryka szczotek i pędzli Aleksander Feist", to odtąd miał już dopisek „Spółka firmowa w Warszawie". Ostatni zapis, jaki udało się uchwycić, a odnoszący się do firmy pochodzi z 1942 r.21 W specjalnym informatorze dotyczącym przemysłu i handlu podano, że Spółka firmowa wyrabiająca szczotki i pędzle mieści się przy Litzmannstrasse 12 (to nowa, okupacyjna nazwa ulicy Wolskiej). Sklepy i składy utrzymywała wówczas przy ulicy Senatorskiej 24 i przy ulicy Szpitalnej 4. Członkami Spółki, czyli współwłaścicielami fabryki, byli wtedy: Jan Feist, Maria Łapicka i Aleksandra Rojewska. W 1944 r. zarówno budynki fabryczne przy ulicy Wolskiej, jak i sklep przy ulicy Senatorskiej uległy zniszczeniu. 18

19 20 21

„Tygodnik Ilustrowany" 1912, nr 50, s. 1060. T Tamże.

Słownik Biograficzny Teatru Polskiego 1765-1965, Warszawa 1973, s. 506. Informator przemysłu i handlu miasta Warszawy i okręgu warszawskiego, Warszawa 1942, s. 183, poz. 1358.


ZBIORY MUZEALNE

Teresa Krogulec, Anna Różańska STYLOWE OGRODY WARSZAWY W ZBIORACH KARTOGRAFICZNYCH MUZEUM HISTORYCZNEGO m.st. WARSZAWY

Tematem pracy jest ukazanie ewolucji kompozycji ogrodowej w najciekawszym okresie dziejów ogrodów warszawskich, za jaki można uznać okres dominacji i zmierzchu ogrodów regularnych. Stopniowo były one zastępowane przez ogrody nieregularne, zwane też krajobrazowymi lub angielskimi. Ramy czasowe opracowania obejmują stulecie 1 7 3 0 - 1 8 3 0 , okres względnej niezależności i stabilizacji politycznej kraju, od powstania Ogrodu Saskiego do upadku Państwa Polskiego, który sprawił, że wiele ogrodów przestało istnieć. Zakres przestrzenny tematu wyznaczają okopy Lubomirskiego, jednak ukazano również ważniejsze ogrody położone na przedmieściach. Pominięto ogrody klasztorne oraz kilka innych, o mniej ciekawej kompozycji. Podstawą analizy są plany Warszawy i okolic z XVIII i początku XIX w., przechowywane w zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy w postaci oryginałów bądź kopii, a także opracowania, wspomnienia, opisy1. Wiele planów nie nadaje się do analizy

Wykorzystane źródła to m.in.: A. F. Moszyński, Rozprawa o ogrodownictwie angielskim, w: A. Morawińska, Augusta Moszyńskiego rozprawa o ogrodownictwie angielskim 1774, Wrocław 1977; Sz. B. Zug, Ogrody w Warszawie i jej okolicach opisane w roku 1784, oprać. F. M. Sobieszczański, w: „Kalendarz Powszechny" 1848; I. Czartoryska, Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów, Wrocław 1805; Polska stanisławowska w oczach cudzoziemców, oprać. K. Zawadzki, Warszawa 1967, t. 1,2. Najważniejsze opracowania: G. Ciołek, Ogrody polskie, Warszawa 1951; J. Drege, Ogrody polskie, w: Wielka Encyklopedia Powszechna Ilustrowana, Warszawa 1904; L. Majdecki, Ogrody warszawskie w XVIII wieku, w: Warszawa w XVIII wieku, z. 2, Studia Warszawskie, t. XVI, Warszawa 1973, s. 219-257; M. Kwiatkowski, Architektura mieszkaniowa Warszawy, Warszawa 1989; M. Rymkiewicz, Myśli różne o ogrodach, Warszawa 1968; D. Kosacka, Północna Warszawa w XVIII wieku. Warszawa 1970, oraz wiele opracowań monograficznych. 111


Teresa Krogulec, Anna Różańska

ze względu na zbytnią schematyczność w ujęciu założeń ogrodowych i brak staranności w przedstawieniu szczegółu. Najlepsze z planów ogólnych to: C. F. Wernecka(1732), F. C. Hiibnera(1740), P R. deTirregaillea (1762), G. von Raucha (1796), J. Bacha (1808), Oficerów Korpusu Inżynierów (1822) 2 . Wysoki poziom cechuje plany Powązek Ignacego Prądzyńskiego i Mokotowa. Dzięki nim i literaturze przedmiotu powstały współczesne rekonstrukcje planów dawnych ogrodów Warszawy 3 . Na końcu artykułu umieszczono słownik trudniejszych terminów użytych w tekście. „Warszawa jest bardzo dużym, ludnym, bogatym i przyjemnym miastem, w którym wiele jest pałaców i w nadmiarze ogrodów, zapewniających wygody i zbytkowne życie. Wynika to stąd, że jest to stolica rozległego i bardzo bogatego kraju, rezydencja królewska, miejsce obrad sejmowych, siedziba wielu kolegiów: przynajmniej przez część roku miejsce zamieszkania najpotężniejszych i najbogatszych rodzin [...] iż pod względem przepychu i wygody chyba tylko Wiedeń może równać się z Warszawą" 4 . Tak pisał niemiecki podróżnik o stolicy w czasach stanisławowskich, lecz nie popełnimy dużego błędu, jeśli uznamy trafność powyższego opisu także dla okresu wcześniejszego. Warszawa Sasów „tonęła" w zieleni ogrodów, zwłaszcza na terenie jurydyk, a potwierdzały to źródła urzędowe 5 . Licznie powstające rezydencje musiały otaczać ogrody na wzór wiejskich siedzib ich właścicieli. Były one miejscem wypoczynku i znakiem prestiżu rodziny. Obok sadów i warzywników coraz częściej powstawały ogrody ozdobne. One właśnie są przedmiotem opracowania. W dziedzinie kompozycji panował niepodzielnie styl nazywany włoskim, wywodzący się z Renesansu. Oparty był na symetrii i linearności. Projektowanie takiego ogrodu rozpoczynano od kwadratury przestrzeni — podziału na regularne kwadratowe lub prostokątne kwatery, między którymi były drogi 6 . Brzegi kwater obsadzano drzewami lub strzyżonymi szpalerami, wewnątrz rosły kwiaty albo zioła. Wśród nich umieszczano rzeźby, fontanny, sadzawki z wysepkami, altany, groty, kopce widokowe. Szczególnie piękne były ogrody tarasowe, usytuowane na wzniesieniach terenowych. Ich zaletą były otwarta przestrzeń i dalekie widoki.

2

Wykorzystano również inne plany: G. A. Rizzi-Zannoni, E F. Tardieu, E Hennequin, plany okolic Warszawy. Rysunki wykonała A. Różańska.

4

J. E. Biester, Kilka listów o Polsce, w: Polska stanisławowska w oczach cudzoziemców, oprać. K. Zawadzki, Warszawa 1967, t. 2, s. 208.

5

S. Szymkiewicz w pracy Warszawa na przełomie XVIII i XIX w. w świetle spisów i pomiarów, Warszawa 1959, s. 103 pisze, że powierzchnia ogrodów na terenie jurydyk sięgała 8 0 % .

6

G. Ciołek, jw.

112


STYLOWE OGRODY WARSZAWY...

Na ówczesnych planach widoczne są niewielkie ogrody regularne jedno- lub wieloosiowe, kwaterowe 7 . Ich wielkość i kształt były uzależnione od rozmiarów działki. Niczym nie przypominały wspaniałych ogrodów z ubiegłego wieku opisanych przez Adama Jarzębskiego w wierszowanym przewodniku zatytułowanym Gościniecabo krótkie opisanie Warszaury... (1643). Liczne zawieruchy wojenne spowodowały upadek ogrodów pałacowych na skarpie wiślanej. Pozostały dwa: jeden za pałacem Radziwiłłów, ozdobiony basenem poniżej skarpy, i drugi za pałacem Kazimierzowskim, w formie niewielkiego tarasu i z dwoma basenami pod skarpą. Zamek Królewski, rozbudowany za Sasów, nie miał ogrodu, który stanowiłby oprawę godną siedziby królewskiej 8 . Projekty ogrodowe architektów saskich pozostały nie zrealizowane z powodu braku funduszy. Na popularne w Europie włoskie ogrody tarasowe brakowało tu kamienia ciosowego do wznoszenia murów oporowych. Zakładano więc mniej trwałe tarasy ziemne lub urządzano na zboczu skarpy zwierzyńce albo ogrody użytkowe 9 . Niekiedy do starego układu szachownicowego stosowano elementy nowe, rokokowej proweniencji i ozdobne wnętrza kwater o zaokrąglonych narożnikach, wplecione okrągłe placyki, gabinety, rzeźby, fontanny i pawilony. W stosunku do układów kwaterowych nowością były kompozycje nawiązujące do stylu stworzonego przez André le Nôtre'a, twórcę ogrodów wersalskich. Styl ten był syntezą największych osiągnięć europejskiej sztuki ogrodowej: łączył włoską symetrię i regularność, holenderskie, artystycznie strzyżone żywopłoty oraz kanały, francuskie ozdobne partery, kontrastowanie brył i barw roślin. Bogactwo i różnorodność elementów kompozycyjnych podporządkowano i powiązano systemem wielu osi—alej. Ogród z pałacem i poprzedzającym go dziedzińcem złączone zostały wspólną osią kompozycji, tworząc założenie pałacowo—ogrodowe. Cechami tego stylu, który można określić mianem klasycyzującego baroku, były przepych i monumentalizm, a jednocześnie klarowność dzięki linearności i symetrii. Zapewniło mu to ogromną, międzynarodową popularność i wielu naśladowców. Ze względu na wielkość i koszty przedsięwzięcia ogrody takie powstawały głównie przy rezydencjach ówczesnych władców, stanowiąc odpowiednie tło dla bujnego życia dworskiego i będąc zarazem symbolem prestiżu właściciela. Najważniejszym ogrodem warszawskim, utworzonym pod wpływem rozwiązań le Nôtre'a był Ogród Saski przy rezydencji króla Augusta II

7

g

Plany: C. F. Wernecka, 1732, sygn. 8315, F. C. Hubnera, 1733 i 1740, sygn. 5979/VI. M. Szafrańska, Ogród Zamku Królewskiego w Warszawie, Warszawa 1994, s. 2 6 - 2 7 .

9

G. Ciołek, jw., s. 5 9 - 6 0 . 113


Teresa Krogulec, Anna Różańska

Mocnego, będący częścią tzw. Osi Saskiej (il. 1). Ogród miał kształt wachlarza opartego o trójpromienisty układ alej. Tuż za pałacem znajdował się salon ogrodowy, który tworzyły partery gazonowe otoczone szpalerami strzyżonych lip i kasztanowców. Po jego obu stronach umieszczono ogródki użytkowe, włączone do całości kompozycji, co było polską specyfiką. W zakończeniu salonu ogrodowego, na okrągłym placyku stanął drewniany pawilon rozrywkowy, zwany Wielkim Salonem. Za nim był wachlarz promienistych alej, między którymi znajdowały się boskiety z gabinetami we wnętrzach. Podobne zasady kompozycyjne zostały zastosowane w sąsiednim ogrodzie, należącym do najbliższego współpracownika króla, ministra Henryka Brtihla, przy ulicy Wierzbowej (il. 2). Znacznie mniejszy i skromniejszy od ogrodu królewskiego, miał również kształt otwartego wachlarza, jednak bez salonu ogrodowego na osi pałacu. System sześciu promienistych chodników dzielił ogród na wiele samodzielnych wnętrz gabinetów otoczonych strzyżonymi szpalerami. Z obydwoma ogrodami łączył się trzeci — ogród przy pałacu Błękitnym, również zaprojektowany przez saskich architektów królewskich 10 . Nieregularny kształt działki narzucił podział ogrodu na dwie odrębne części powiązane osią poprzeczną. Zrealizowana została tylko jedna część znajdująca się bezpośrednio za pałacem. Był to nieduży salon ogrodowy w kształcie podkowy. Jego wnętrze to dwa partery gazonowe, okolone trejażem i aleją z dwoma rzędami drzew. Oś główną zamykała przyścienna fontanna. W drugiej części zaznaczono liczne szpalery drzew, co wskazuje na jej charakter spacerowy. Całość świadczy o doskonałym wykorzystaniu istniejących warunków, tj. kształtu i wielkości działki. Podobnie było z ogrodem należącym do marszałka wielkiego koronnego Michała W Mniszcha (il. 3). Kształt działki zmusił twórcę do niekonwencjonalnych rozwiązań. Dość duży teren obejmował resztki dawnego wału Zygmuntowskiego, stanowiące jego zachodnią granicę. Aby odpowiadał wymogom obowiązującej mody, podzielono go na trzy odrębne, choć powiązane ze sobą, części. Za pałacem był okrągły klomb, otoczony czterema kwaterami. Oś poprzeczna łączyła tę część salonu z następną. W jej zamknięciu znajdował się okrągły basen. Stary wał maskował taras i szpalery drzew. W połowie ogrodzenia znajdowała się eksedra, tj. półkolista nisza z ławą kamienną, stosowana jako zamknięcie punktu widokowego lub alej. Z boku pałacu umieszczono część użytkową ogrodu. Po zachodniej stronie ulicy Rymarskiej znajdowały się dwa pałace z ogrodami. Położony bliżej ulicy Elektoralnej ogród Ogińskich, na planie

10

Autorstwo ogrodu Briihla przypisuje się J. J. D. Jauchowi.

114


STYLOWE OGRODY WARSZAWY...

1. pałac 2. dziedziniec 3. pawilon ogrodowy O parter gazonowy • —

boskiet szpaler ogródek użytkowy

1. Ogród Saski wg planu Wernecka, 1732 r.

115


Teresa

Krogulec,

Anna

Różańska

1. pałac 2 . dziedziniec parter gazonowy •tą boskiet

szpaler r

...

| os kompozyc|i

2. Pierwotny wygląd ogrodu Briihla przy Ogrodzie Saskim wg planu Hubnera, 1 7 4 0 r.

116


STYLOWE OGRODY WARSZAWY...

1. pałac 2. dziedziniec 3. altana 4. eksedra 5. ciennik parter ogrodowy ••

szpaler

* • • warzywnik 3. O g r ó d Mniszchów wg planu Hubnera, 1 7 4 0 r.

zbliżonym do kwadratu, składał się tylko z dużego salonu (który tworzył parter gazonowy), otoczonego szpalerem. Sąsiadujący z nim ogród Potockich był prostokątny, jednoosiowy, złożony z trzech par kwater; całość ujęta była żywopłotem. Po południowej stronie Ogrodu Saskiego, przy ulicy Królewskiej znajdował się ogród marszałka Franciszka Bielińskiego. Według planu Wernecka część znajdująca się z tyłu, na osi pałacu, składała się z dwóch wydłużonych kwater kwiatowych o ściętych narożach, tworzących półkolisty placyk. Natomiast w części położonej za oficyną widoczne są elementy nowszego układu promienistego. Odmiennie przedstawiony jest na planach Wernecka i Hubnera ogród Krasińskich. U pierwszego jest to jednoosiowy i symetryczny ogród złożony z sześciu par jednakowych kwater. N a późniejszym o rok planie Hubnera widoczna jest kompozycja promienista - zbieżna od strony Nalewek 1 1 (ił. 4). Także przy ulicy Miodowej znajdowało się kilka ogrodów kwaterowych. Obszerny ogród Radziwiłłów u Wernecka przedstawiony jest jako jednoosiowy i symetryczny. Dwie pary prostokątnych kwater obwiedzione zostały strzyżonym żywopłotem. N a planie późniejszym na osi pałacu znajdują się dwie pary kwater o wyszukanym kształcie, następnie na osi umieszczony jest basen,

11

Wydaje się mało prawdopodobna tak zasadnicza zmiana kompozycji w takim krótkim czasie.

117


Teresa Krogulec, Anna Różańska

oś kompozycji

• • • d r z e w a w układzie alejowym

4. Ogród Krasińskich wg planu Hubnera, 1740 r.

a najdalsza część to duży boskiet lub sad. Natomiast niewielki ogród Czartoryskich przy Krakowskim Przedmieściu tworzyły d w a symetryczne partery z wciętymi narożami, kształtujące półkoliste placyki z żywopłotami po bokach. Widok z pałacu zamykały szpalery drzew przy ogrodzeniu. Także otoczenie letniej rezydencji królewskiej w Ujazdowie zostało przeobrażone w myśl obowiązującej mody. N a planie Hubnera (1740) widać pęk promienistych alej po obu stronach kanału stanowiącego oś główną założenia, które przecinały znajdujący się na skarpie zwierzyniec (ił. 5). N a podstawie analizy pierwszych planów można stwierdzić obecność ogrodów ozdobnych przy większości ówczesnych warszawskich rezydencji arystokratycznych 12 . Zastosowane w Ogrodzie Saskim rozwiązania, takie jak układ promienisty, były później często używane nie tylko w ogrodach, ale także w organizowaniu przestrzeni miejskiej (Oś Stanisławowska). Inspirowały one innych twórców ogrodów do tworzenia różnorodnych wnętrz ogrodowych i dekoracji. Często przedłużeniem salonów pałacowych bywały salony ogrodowe, zdobione wspaniałymi parterami haftowymi, otoczone strzyżonymi żywopłotami i szpalerami grabowymi. Ulubionymi drzewami ogrodów barokowych były także lipy i kasztanowce, od niedawna adaptowane w kraju. Obsadzano nimi promenady spacerowe i brzegi kwater.

12

J. Rylke, Powstanie i przekształcenia Ogrodu Saskiego w Warszawie, Warszawa 1976, maszynopis pracy doktorskiej w SGGW

118


STYLOWE OGRODY WARSZAWY...

Stan warszawskiego ogrodnictwa w końcu epoki saskiej obrazuje plan E R. de Tirregaille'a, wykonany na polecenie Komisji Brukowej i będący wzorem dla wielu następnych. W ogrodach istniejących: Saskim, przy pałacu Błękitnym, Mniszchów, Ogińskich nie zaszły większe zmiany kompozycyjne. Jedynie w sąsiednim - Potockich — w ostatniej parze kwater utworzono boskiety. Ogrodowi Krasińskich przywrócono formę szachownicy pięciu par kwater, które uzyskały modny kształt i zróżnicowane wysokości. Bliżej pałacu znajdowały się niskie kwatery haftowe, dalej trawniki, na końcu były boskiety. Po bokach rosły drzewa w szpalerach

5. Zwierzyniec ujazdowski poprzecinany siatką duktów wg planu Hubnera, 1740 r.

119


Teresa Krogulec,

oś kompozycji

1. pałac 2. dziedziniec parter haftowy • •

drzewa

6. Ogród Krasińskich wg planu Tirregaille'a, 1762 r.

13

L. Majdecki, jw., s. 232.

120

Anna

Różańska

(¡1. 6). Ogród Bielińskich powiększony został o boczne sektory, zajęte przez kwatery użytkowe. Większe zmiany zaszły w kompozycji ogrodu Briihla przy ulicy Wierzbowej. N a osi pałacu utworzono salon ogrodowy z parterami o wyszukanych wzorach i opasany żywopłotem. Centralnie usytuowany salon połączono z częścią boczną osią poprzeczną. W części bocznej gwiaździsty układ alej rozdzielał boskiety i gabinety. N a Krakowskim Przedmieściu wydłużeniu uległ ogród Czartoryskich. Wykorzystując naturalne, lekko wznoszące się położenie utworzono tarasy połączone równiami pochyłymi. Tworzyły one jedno wnętrze - salon otoczony z trzech stron drzewami. Po drugiej stronie ulicy rozwinął się wspaniale ogród Radziwiłłów (ił. 7). Poszerzono go od strony południowej. Istniejące już tarasy ziemne łączyły schody na osi rezydencji. N a każdym z tarasów znajdowały się dwa symetryczne baseny o różnych kształtach, tworzące partery wodne, rzadko spotykane w ogrodach warszawskich. Po bokach były żywopłoty i boskiety. W części południowej, na dwóch tarasach usytuowano altany. N a skarpie znów powstały piękne ogrody. Jednym z rozleglejszych i bardziej urozmaiconych był ogród należący do Sanguszków (później de Nassau), na terenie jurydyki Aleksandria 13 . Urządzony


STYLOWE OGRODY WARSZAWY...

został na trzech wielkich tarasach ziemnych, połączonych osiowo schodami i bocznymi rampami oraz na terenach poniżej skarpy. N a każdym tarasie znajdowały się partery ogrodowe i boskiety. Pod skarpą zbudowano kanał w kształcie litery T, połączony z Wisłą. Po obu stronach kanału symetrycznie utworzono boskiety z gwiaździstym systemem alej (il. 8). Przy N o w y m Świecie powstały dwa nowe ogrody. Należały one do Fryderyka Briihla i Jerzego Mniszcha 14 . Urządzone były przed pałacami stojącymi na skraju skarpy. Do ogrodu Briihla prowadziła długa aleja ze szpalerami drzew. W jego pierwszej części był sad. Po obu stronach głównej osi—alei wiodącej do pałacu znajdował się parter złożony z dwóch par kwater i boskiety z gabinetami wewnątrz, w częściach bocznych. N a brzegu skarpy stał drewniany belweder z ośmiobocznym salonem. Ogród Mniszchów miał kształt wydłużonego prostokąta (il. 9). Symetrycznie po obu stronach alei-osi ogrodu i pałacu było osiem jednakowych kwater podzielonych ukośnie drogami. Wzdłuż głównej alei rogi kwater formowały koliste placyki. Przed pałacem znajdował się kolisty, ozdobny parter.

14

1. 2. 3. ja

pałac dziedziniec altana basen wodny

nr

parter wodny boskiet szpaler skarpa

. Ogród Radziwiłłów przy Krakowskim Przedmieściu wg planu Tirregaille'a, 1762 r.

L. Majdecki, jw., s. 233.

121


Teresa Krogulec, 1. palac 2. dziedziniec 3. oficyny

8. Ogród barokowy Dynasy w g planu Hrregaillea, 1762 r.

122

Anna

Różańska


STYLOWE OGRODY WARSZAWY...

Ogrody w Czerniakowie usytuowane były po obu stronach Kanału Ujazdowskiego 15 . O d strony południowej był to ogród przy rezydencji doktora Samuela de Kahle, do której prowadziła aleja wśród szpalerów drzew (ił. 10). Najbliżej domu dwie pary nieregularnych kwater tworzyły salon ogrodowy ujęty półkoliście. W pozostałej części były boskiety w formie kwater zwykłych i z podziałem promienistym. Ogród biskupa krakowskiego po północnej stronie kanału składał się z salonu ogrodowego otoczonego bindażem. Salon tworzyły partery haftowe i gazonowe. W pozostałej części było pięć par kwater— —boskietów zlokalizowanych symetrycznie wzdłuż głównej osi kompozycji. Najdalej na południe od Warszawy znajdował się jeden z najstarszych — ogród wilanowski 16 . Otaczał on pałac z trzech stron (ił. 11). Jego kompozycja i wyposażenie odpowiadały kanonom barokowej sztuki ogrodowej. Wszystkie części ogrodu były połączone osiami—alejami. Były tam partery haftowe ozdobione rzeźbami, obsadzone kasztanowcami, labirynty z żywopłotów, wzgórze widokowe, grota, sad. N a przedmieściu, we wsi Wola znajdował się jeden ogród barokowy. Powstały w połowie XVIII

15

oś kompozycji 1. pałac 2. oficyna 3. dziedziniec ^ parter ogrodowy ^ kwatery drzew ozdobnych i owocowych

9. Ogród Mniszchów przy N o w y m Świecie w g planu Tirregaille'a, 1762 r.

L. Majdecki, jw., s. 237. Plan okolic Warszawy, sygn. 19/D, Sz. B. Zug, jw., s. 16. 123


Teresa Krogulec, Anna Różańska

j

oś kompozycji

2 • • • •

• ! J f •

1. pałac 2. dziedziniec ! B parter boskiet aleja dojazdowa

10. Ogród dr. S. de Kahle na Czern i a k o w i e w g planu Tirregaille'a, 1 7 6 2 r.

17

M. Rymkiewicz, jw.

124

stulecia był własnością ministra Sasów Briihla. Wzdłuż centralnej alei znajdowały się kwatery o charakterystycznym, rokokowym kształcie. Parter ogrodowy był ujęty po bokach przez dwa pawilony. Ogród okalały rzędy drzew owocowych. Między szpalerami rozmieszczono piękne małe budowle. Z końcem panowania Sasów w Polsce traciły znaczenie barokowe idee i wzorce. Wraz z nadejściem Oświecenia wyczerpała się formuła uporządkowanego świata, którego odbiciem był ogród barokowy Niemal od początku XVIII stulecia trwał w Europie spór światopoglądowy, w którym tematyka ogrodowa zajmowała jedno z centralnych miejsc. Spór toczył się między zwolennikami francuskiego ogrodu regularnego a zwolennikami ogrodu nieregularnego, zwanego angielskim lub pejzażowym . Przedmiotem sporu były nie tylko kwestie estetyczne, lecz zasadnicza sprawa - stosunek do natury. Cała europejska formacja oświeceniowa opowiedziała się po stronie natury nieuładzonej, a przeciw zdominowanej przez sztukę. Twórcami i promotorami ogrodów „udających" naturę byli Anglicy: J. Addison, A. Pope, W . Kent, W.Chambers, stąd nazwa „ogrody angielskie". Ich twórcy nie posługiwali się cyrklem i linijką, często w ogóle nie byli architektami. Wzorce czerpali z malarstwa, literatury, teatru. Wyjątkowość tej epoki polegała na tym, że na ogrodach znała się i wypowiadała się na ten temat niemal cała elita kulturalna owych czasów - filozofowie, literaci, malarze. Nie było wśród nich obrońców ogrodów geometrycznych. Ogród nie był już przedłużeniem salonów pałacowych, a stawał się miejscem zadumy i rozmyślań w samotności. Symbolika nawiązywała do mitów Elizjum, Arkadii. Za-


STYLOWE OGRODY WARSZAWY...

miast posągów budowano więc przybytki Diany, Pana, Bachusa i Wenery. Przywoływano tradycje średniowieczne i odkrywane przez podróżników i koneserów sztuki tradycje Orientu i innych egzotycznych kultur, ustawiając w ogrodach imitacje świątyń gotyckich, pagód czy minaretów. Wielki wpływ na ówczesne elity miała filozofia Jana Jakuba Rousseau, głosząca ideały prostego, szczęśliwego życia na łonie natury. Ogromna popularność jego książek takich jak Emil czy Nowa Heloiza przyczyniły się do nadania ogrodom angielskim charakteru sielankoweJŁZlQg&

SSJt^lŁgSfggi

Q0»tt»gaffisg5»apih

tmrj\ g g c i a s

silem

'J • • • •

#

«»v.v.v.v. — • M M " »

1. p a ł a c 2 . dziedziniec p a r a d n y 3. dziedziniec gospodarczy 4. oranżeria •• ••

SJi parter o g r o d o w y O

• • • * • •

•• •• ••

boskiet

szpaler

;:;:

aleja mur o p o r o w y ze s c h o d a m i

11. Ogród wilanowski, ok. 1730 r., wg G. Ciołek, Ogrody polskie..., s. 102 125


Teresa Krogulec, Anna Różańska

go 1 8 . W zakresie kompozycji zmieniło się niemal wszystko. Ład prostych alej zastąpiła malowniczość, rezydencja przestała być centralnym miejscem założenia, linię prostą wyeliminowała serpentynowa. Altany, szpalery i żywopłoty zastąpiono ruinami i wiejskimi chatami, zamiast basenów i fontann pojawiły się strumyczki i kaskady, a miejsce rzeźb zajęły obeliski i kamienie z inskrypcjami. Przestano sadzić graby, lipy i kasztanowce; nowe czasy lepiej symbolizowały brzozy, cisy i topole. Ogród angielski stał się synonimem dobrego smaku i mody. W Polsce krzewicielami nowych prądów w sztuce ogrodowej były kręgi powiązane rodzinnie lub towarzysko z królem Stanisławem Augustem. Sam król był przedstawicielem formacji oświeceniowej. Wysyłał on na stypendia swoich współpracowników, by zapoznali się z modną architekturą klasycystyczną i ogrodami nieregularnymi. Autorem pionierskiej pracy zatytułowanej Rozprawa o ogrodownictwie angielskim był hrabia August Fryderyk Moszyński. Powstała ona w 1774 r. na zlecenie króla i była pierwszą w Polsce pracą mającą na celu przybliżenie nowych wzorów i przystosowanie ich do miejscowych warunków. Według podanej przezeń klasyfikacji ogrody dzieliły się na: 1) stworzone przez sztukę, czyli symetryczne (które najlepiej sytuować w sąsiedztwie pałacu), 2) pogodne (piękna natura), 3) melancholijne (dzika natura), 4) zadziwiające. Na pewno z publikacji tej korzystał w praktycznej działalności Szymon Bogumił Zug, najbardziej znany twórca warszawskich ogrodów pejzażowych, a także autor opracowania Ogrody w Warszawie ijej okolicach, zamieszczonego w dziele Theorie der Gartenkunst, Ch. Hirschfelda w 1784 r. Ogrody angielskie w Polsce tworzono przy powstających coraz liczniejszych letnich rezydencjach arystokracji i bogatych mieszczan. Pierwszy nieregularny ogród w Warszawie założono na Solcu i należał do brata królewskiego, księcia Kazimierza Poniatowskiego. Na podłużnej parceli znajdował się ogród poprzecinany krętymi ścieżkami. Głównym elementem kompozycji były: sadzawka, za nią tarasowo ukształtowany pagórek, wewnątrz którego znajdowała się grota z perspektywą magiczną, dalej rozciągały się łąki. Stary młyn i trzy proste chatki z pięknymi wnętrzami tworzyły quasi wioseczkę. W przeciwległym, północno-zachodnim narożu na pagórku zbudowano gotycki kościółek mieszczący teatr. Wzdłuż całej północnej granicy ogrodu ciągnął się budynek ananasami i oranżerii. Jeszcze w latach siedemdziesiątych powstały dwa inne ogrody tegoż księcia, także autorstwa Zuga. Pierwszy z nich zwany Książęce zajmował teren od Nowego Światu wzdłuż wąwozu ul. Książęcej (il. 12). W pierwszej części centralnie usytuowana

18

A. Morawińska, jw.

126


sTYL

o«r-

ogrodv sgtssi

pa\ac

W IT

l2

ogród na W «

minaret skopia d t * * polany ^ staw i r , skarpa


Teresa Krogulec, Anna Różańska

aleja z poczwórnym szpalerem drzew prowadziła w kierunku skarpy ku mającemu powstać pałacowi. Wzdłuż niej rozciągał się geometryczny ogród użytkowy, a teren blisko skarpy urządzono w stylu angielskim. Sama skarpa została uformowana w regularne tarasy łączące się pochylniami. Rozmieszczono tam rozmaite budowle ogrodowe. Na osi, tuż nad skarpą stała chińska altana, będąca zarazem latarnią podziemnej okrągłej groty, ozdobionej i umeblowanej, nazywanej Elizeum. Na północ od altany znajdowała się karczma holenderska. Na południowym cyplu skarpy, tuż nad wąwozem usytuowano minaret, czyli dom turecki. Był tam także staw z wyspą i pawilonem, okrągła świątynia na wzgórzu, grota z wodotryskiem. W cieniu brzozowego lasku można było przejść do oranżerii 19 . Ogród Góra leżący po drugiej stronie wąwozu miał podobnie, czyli tarasowo uformowane zbocze skarpy, pokryte winoroślą. Na jej szczycie wybudowano oberżę, która stała się letnim mieszkaniem księcia i budynki gospodarcze z kuchnią i maneżem. Wielkimi admiratorkami nowego stylu były wybitne kobiety tych czasów: Izabela Czartoryska, Izabela (Elżbieta) Lubomirska, Helena Radziwiłłowa i Aleksandra Ogińska. Dwie pierwsze były właścicielkami i współautorkami ogrodów krajobrazowych o charakterze sielankowym w okolicach Warszawy - na Powązkach i w Mokotowie. Do najpiękniejszych i jednolitych stylowo należała letnia rezydencja księżnej Izabeli Czartoryskiej na Powązkach 20 . Wyrafinowany gust właścicielki współpracującej z takimi artystami jak Sz. B. Zug i J. P Norblin stworzył dzieło niezwykłe. „Podróż do Angli posłużyła tej pani do rozwinięcia myśli pełnych smaku" — pisał o niej Zug w swej pracy o ogrodach 21 . Entuzjastyczne opinie wypowiadali cudzoziemcy odwiedzający ogród na Powązkach 22 . Jego powstanie poprzedziły roboty ziemne w bagnistych okolicach rzeki Rudawki. Główna część ogrodu znajdowała się na dwu sztucznie ukształtowanych wyspach porośniętych lasem (il. 13). Wśród jezior i strumyków stały tam wiejskie chaty o luksusowych wnętrzach — letnie mieszkania księżnej, jej dzieci i przyjaciół. Dom księżnej na wzgórzu usytuowany był w punkcie przecięcia wielu osi widokowych. W ich zakończeniu były ruiny łuku tryumfalnego, amfiteatr, zrujnowana kolumnada, młyn. Oprócz tego wzniesiono także grotę, oberżę i folwark gotycki. W przeciwieństwie do ogrodów księcia Kazi-

19 20 21

22

Barwne opisy nieistniejącego ogrodu we wspomnieniach podróżników: W . Coxe, Podróże po Polsce, w: Polska stanisławowska..., t. 2, s. 542. Plan Powązek, Gab. Planów, sygn. 13/DSz. B. Zug, jw., s. 7. J. Bernoulli, Podróże po Polsce, w: Polska stanisławowska..., t. 1, s. 661.

128


STYLOWE OGRODY WARSZAWY..

¡S*7

1. 2. 3. 4. 5. 6. 7.

domek księżnej chatki z ogródkami wysepka z chatką Teresy ruiny amfiteatru kolumna dorycka kopiec dom ogrodnika z kwaterowym sadem

8. młyn 9. gospoda drzewa pola uprawne aleja układ wodny '/'/'/ skarpa

13. O g r ó d I z a b e l i C z a r t o r y s k i e j n a P o w ą z k a c h w g p l a n u z 1 7 8 0 r.

mierzą Poniatowskiego wielkimi atutami Powązek były: przestrzeń, dalekie perspektywy oraz bogactwo zieleni. „Skorzystano ze wszystkich drzew i krzaków piękniejszych, każda wierzba i topola dostarczyła dowcipnej księżnie materiału do jakiejś przemiany" — pisał Zug, prawdopodobnie zresztą projektant założenia. Był to najpiękniejszy ogród sentymentalny w okolicach Warszawy. Zawierucha dziejowa położyła kres istnieniu zarówno Powązek Czartoryskiej, jak i ogrodów księcia Kazimierza Poniatowskiego w ich pierwotnej postaci jeszcze przed końcem XVIII w. Do ogrodów angielskich w typie sentymentalnym należał Mokotów księżnej Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej, również autorstwa Zuga 2 3 . 23

„ O p i s y z a ł o ż e n i a m . i n . w : G. C i o ł e k , jw., s. 1 3 4 , J. D r e g e , jw., Sz. B. Z u g , jw., s. 7 , Mokotowa,

Plan

G a b . Planów, s y g n . 10/D. B y s t r y obserwator, j a k i m byl F. S c h u l t z , opisał p e w n e 129


Teresa Krogulec, Anna Różańska

Podobnie jak na Książęcem część poprzedzająca pałacyk letni została zaprojektowana geometrycznie: ogród owocowo-warzywny z gloriettą flamandzką i gołębnikiem położonym przy trakcie lubelskim, skąd można było oglądać dalsze części ogrodu, który na zboczu skarpy i poniżej tworzył tzw. dziką promenadę z alejkami układającymi się serpentynowo. Dalej dominował w kompozycji duży staw utworzony z wód strumienia, płynącego od Królikarni niżej Łazienek. Za stawem rozciągały się łąki. Pięknie ukształtowany naturalnie teren zdobiło trzydzieści różnorodnych obiektów architektury ogrodowej: miniaturowy folwark, holendernia, proste chatki (także wewnątrz skromne), szałas indiański z pni brzozowych, ruina zameczku, eksedra koryncka, okrągły salon na kolumnach. Rozciągał się stamtąd piękny widok na Kólikarnię i Łazienki. Od północy granicę założenia wyznaczał gęsty las. Opisane wyżej ogrody sentymentalne nie istnieją już w pejzażu Warszawy. Większość z nich, z wyjątkiem Mokotowa, istniała bardzo krótko, a mimo to utrwaliła się w świadomości współczesnych dzięki pamiętnikom i bogatej twórczości literackiej 24 . Były wielką atrakcją turystyczną stolicy. Przebywający w Polsce cudzoziemcy chętnie je odwiedzali i zachwyceni opisywali je oraz odbywające się w nich iluminacje i wspaniałe widowiska ogrodowe' 5 . Ogrody te świadczyły o ówczesnych gustach, klimacie i wspólnocie kulturowej elit różnych krajów w końcu XVIII w., aczkolwiek często uważano je tylko za kosztowną zabawkę histerycznych arystokratek 2 . Przy trakcie służewieckim, na południe od posiadłości Izabeli Lubomirskiej znajdowała się letnia siedziba hrabiego Karola de Tomatisa2 . Na byłej saskiej „Górze królików" powstała palladiańska willa z kopułą, będąca doskonałym punktem widokowym w kierunku Służewa, Wilanowa, Czerniakowa i Mokotowa. Na zboczu skarpy i u jej podnóża znajdował się ogród, w którym wcześniejszy układ regularny

wydarzenie: „Małe kółko szlacheckich paniczów, do którego liczyło się dwóch kawalerów Św. Stanisława, przybyło do Mokotowa, domu wiejskiego ks. marszałkowej Lubomirskiej. Właścicielka ma upodobanie w pięknym drobiu i w czasie jej niebytności utrzymuje się tu starannie ptactwo wszelkiego rodzaju, młodzi panicze za bardzo ładny żarcik sobie poczytali drób wszystek wybić. Dobyli szabel i łby pościnali pawiom, kogutom, kaczkom, gęsiom najkosztowniejszych gatunków [...]. Potem pościli się w pogoń za rozproszonymi po parku żurawiami, czaplami, łabędziami".

25

27

S. Trembecki, Powązki; K. Skrzetuski, Mokotów ofiarowanyJ. 0. Księżnie Lubomirskiej Marszałkowej W. K. w dniu imienin Jej", C. Czaplic, Na Solec, w: Zabawy przyjemne i pożyteczne, wybór opracował J. Platt. W Coxe, jw., t. 1, s. 6 6 0 - 6 6 1 . Krytykę zapoczątkował I. Krasicki w utworze Zona modna. M. Kwiatkowski, Królikarnia, Warszawa 1971, s. 27

130


STYLOWE OGRODY WARSZAWY.

z osią-aleją i prostokątną sadzawką zastąpiono nieregularnym. Zbocza skarpy obsadzono winoroślą, a w wąwozie rosły krzewy oraz brzozy i topole. Ogród łączył funkcję użytkową z wypoczynkową. Pierwszej służyły budynki młynów, browaru, cieplarni, rosły tam też drzewa owocowe. W dolnej części ogrodu na sadzawkach pływały łódki i gondole. Strumień, z którego powstały stawy, płynął w kierunku Mokotowa i Łazienek, tworząc także ich systemy wodne. Z właścicielką Mokotowa związany był pałacyk letni z ogrodem zwany „Roskosz" (od lat dwudziestych XIX w. Ursynów), będący prezentem ślubnym Izabeli Lubomirskiej dla córki Aleksandry i jej męża Stanisława Kostki Potockiego 2s . Ogród urządzono jako dziką przechadzkę w dolinie z grotą, u stóp której wytryskiwało źródło. Aleje lipowe prowadziły do rezydencji i dwóch altan widokowych. „Roskosz", podobnie jak pobliski Natolin, należała do klucza wilanowskiego. Nazwę Natolin nadano rezydencji w 1807 r. na cześć wnuczki Stanisławostwa Potockich, Natalii Sanguszkowej. Wcześniej była to Bażantarnia, nazwana tak od istniejącej tam za czasów Jana III Sobieskiego hodowli. W drugiej połowie XVIII w. ówczesny właściciel Bażantarni, wojewoda ziem ruskich Aleksander A. Czartoryski, polecił przecięcie lasu siecią promienistych duktów, zbiegających się u podnóża skarpy, na której stanął klasycystyczny pałacyk projektu Zuga. Większe prace nad przekształceniem ogrodu podjęto dopiero w latach dwudziestych XIX w. W Wilanowie do nie zmienionego ogrodu barokowego dołączono nowe tereny urządzone w stylu pejzażowym. Duże zmiany zaszły wokół letniej rezydencji króla w Ujazdowie. Przedłużono na zachód oś Kanału Ujazdowskiego, tworząc system okrągłych placów z gwiaździstym układem dróg, tzw. Oś Stanisławowską. Podobny moduł zastosowano na terenie ogrodu — promienisty układ alejek zbiegał się w rejonie wąwozu Agrykoli, spinając różne elementy ogrodu. Wkrótce jednak zaniechano dalszych prac przy Zamku Ujazdowskim i przeznaczono go w 1784 r. na koszary. Odtąd rolę letniej rezydencji królewskiej przejęła przebudowana Łazienka, a ogród wokół niej wyłączono z założenia ujazdowskiego i przekształcono zgodnie z panującą modą na park pejzażowy 29 . Osnową jego kompozycji był pałac Na Wodzie wraz z kanałem i pobliskim terenem ogrodowym. Oszczędne lecz wysmakowane ozdoby odzwierciedlały osobowość monarchy — wybitnego znawcy i miłośnika sztuki. Bogactwo i różnorodność układu roślinnego, boskiety, trawniki i proste szerokie aleje, obcy element w ogrodach nieregular-

29

J. Drege, jw. G. Ciołek, jw., s. 1 3 8 - 1 4 4 ; L. Majdecki, jw., s. 255. 131


Teresa Krogulec,

Anna

Różańska

nych, wiązały się z funkcją Łazienek jako ogrodu publicznego. Inflantczyk Fryderyk Schultz pisał: „cieniste gaiki [...] pełne są zawsze wesołych gości średniej klasy" 30 . Widokowo łączyły się z Czerniakowem, Królikarnią i Mokotowem. W pobliżu Łazienek powstawały w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XVIII w. letnie siedziby przyjaciół króla i członków jego rodziny. Na działce zbliżonej kształtem do trójkąta, między Rondem Mokotowskim a Belwederem, zbudowano letnią rezydencję malarza królewskiego Marcellego Bacciarellego. Ogród poprzecinano promienistym układem alejek ujmujących rondo — środek kompozycji ogrodu, w czym nawiązano do koncepcji Osi Stanisławowskiej. W południowym narożu utworzono regularną sześcioboczną sadzawkę, natomiast część wschodnią urządzono w stylu krajobrazowym. Wśród krętych alejek wybudowano na sztucznym pagórku okrągły pawilon wzorowany na rzymskiej świątyni Westy, który potem przebudowano na willę. Położona na zachód od Ujazdowa rezydencja Koszyki, należąca do sekretarza i doradcy królewskiego E M. Glayre'a, miała ogród powielający dawny, barokowy schemat. Kwaterowy salon ujęto podkowiastą aleją, a z boków posadzono dwa rzędy boskietów. Nie wszyscy więc nadążali za zmianami mody 31 . Na północ od Zamku Ujazdowskiego, na pobliskiej skarpie (dziś u zbiegu ulic Górnośląskiej i Myśliwieckiej) powstała na początku lat osiemdziesiątych XVIII w. rezydencja bratanka monarchy, Stanisława Poniatowskiego — Ustronie 32 . Ogród usytuowano na zboczu skarpy, tworząc tarasy obsadzone winoroślą i budując w niej grotę. Na szczycie skarpy znajdował się regularny ogród użytkowy z budynkiem cieplarni, z perspektywą magiczną na murze. W ówczesnych ogrodach cieplarnie zwane trebhausami służyły do uprawy egzotycznych roślin, które latem w wielkich donicach ustawiano na terenie ogrodu, np. w rogach kwater. Na zachód i północ od miasta letnie wille wybudowali głównie przedstawiciele bogatego mieszczaństwa. Na sąsiadujących ze sobą działkach po południowej stronie drogi wolskiej posiadali domy Karol Schultz i Aleksander Unruh, komisarz mennicy 33 . Oba pejzażowe ogrody musiały powstać przed 1784 r., gdyż opis ich znalazł się w pracy Zuga . W obu ogrodach istotną rolę w kompozycji odgrywały stawy. Później ogrody te

30

F. Schultz, jw., s. 545.

31

L. Majdecki, jw., s. 2 4 2 i 2 5 3 ; M. Kwiatkowski, Architektura..., s. 213 i 217.

3

" L. Majdecki, jw., s. 235; M. Kwiatkowski, Architektura..., s. 2 1 7 - 2 1 8 .

33

M. Kwiatkowski, Architektura...

34

Sz. B. Zug, jw.

132


STYLOWE OGRODY WARSZAWY..

udostępniono publiczności odpłatnie, w celach rozrywkowych. Nadal istniał barokowy ogród Briihla przy trakcie poznańskim. W Gorcach istniał ogród angielski należący do Adama Ponińskiego, w którym punktem centralnym był staw z wyspą. Znajdowała się tam skała z grotą, ze wzniesioną nad nią widokową altaną chińską. Przedstawiciele finansjery szczególnie upodobali sobie północne przedmieście Fawory leżące nieopodal koszar Gwardii Pieszej Koronnej. Mało urozmaicone tereny Warszawy i okolic zyskiwały dzięki szerokiej dolinie rzeczki Drny 35 . Wzdłuż niej powstawały eleganckie rezydencje z pięknymi ogrodami i sztucznymi stawami, wykorzystującymi wody strumienia. Willowy charakter miała między innymi ulica Żyzna, gdzie stałymi mieszkańcami byli jedynie burgrabiowie i ogrodnicy. Do najbardziej znanych należała siedziba A. Ponińskiego — F. Kabryta, nazwana „Sans Gêne" (bez troski). Część podziemna willi składała się z groty z łazienką udekorowaną muszlami, w części nadziemnej mieścił się popularny wówczas okrągły salon, ozdobiony malarstwem iluzjonistycznym przedstawiającym las. Na dachu znajdował się taras z widokiem na dolinę Drny. Regularny ogród utworzony był po obu stronach wąwozu, w jego środku był prostokątny staw z brzegiem wygiętym w podkowę. Bernoulli pisał o rzeźbach znajdujących się w ogrodzie 3 . Obok powstała willa Jędrzeja Rafałowicza, z kanałem podobnym do Ujazdowskiego na osi rezydencji i ogrodu. Widokowe zamknięcie willi stanowił sztuczny, owalny pagórek. Przy tej samej ulicy, najbliżej koszar znajdowała się letnia posiadłość Piotra Blanka, z dużym stawem i sadzawką. Z czasem promienistą kompozycję zastąpił piękny ogród krajobrazowy 37 . Przy pobliskiej ulicy Czujnej wybudował piękny dom letni Maciej Łyszkiewicz. Z jego salonu roztaczał się rozległy i piękny widok na dolinę Drny. Północną granicą miasta i opisanych ogrodów były okopy Lubomirskiego. Dalej, na północ znajdował się Marymont z malowniczym pałacykiem na wzgórzu, wśród lasów i stawów 38 . Należący do saskiej rodziny królewskiej, w rękach dzierżawcy pełnił jakiś czas funkcje rozrywkowo—gastronomiczne. Sąsiadujące od północy Młociny, dawny

35

D. Kosacka, jw., s. 131.

36

J. Bernoulli, jw., t. 1, s. 385.

37

W g M. Kwiatkowskiego posesja przy ulicy Żyznej 2 0 1 1 należała do P Blanka, wg D. Kosackiej należała do F. Kabryta, Żyzna 2014, wg M. Kwiatkowskiego należała do J. Rafałowicza, wg D. Kosackiej do R Blanka; M. Kwiatkowski, Architektura..., s. 216, 38 D. Kosacka, jw., s. 96. * A. Król, Marymont. Dzieje letniej rezydencji Jana Sobieskiego, Augustów II i III oraz Instytutu Agronomicznego, „Rocznik Warszawski", I: I960, s. 144.

133


Teresa Krogulec, Anna Różańska

zwierzyniec briihlowski, z krzyżowym układem alej widokowych, łączył się nieregularnym ogrodem na skarpie wiślanej 59 . Zmiany kompozycyjne nie ominęły najstarszych ogrodów warszawskich. Wynikały one bądź z braku funduszy na utrzymanie złożonej i kosztownej w utrzymaniu formy barokowej — w przypadku Ogrodu Saskiego, bądź z chęci lepszego przystosowania ogrodu do roli parku publicznego. Na planie Raucha z 1796 r. w Ogrodzie Saskim, za Wielkim Salonem widać promieniste ciągi szpalerów, a na późniejszym o 11 lat planie Bacha szpalery są równoległe do osi. W salonie ogrodowym część parterów połączono i zadrzewiono. Wzrosła rola użytkowa ogrodu przez zwiększenie powierzchni warzywników w bocznych sektorach. W ogrodzie Krasińskich, w którym zmian dokonywano jeszcze częściej, zachowano centralną oś założenia w formie szerokiej alei. Następna, szeroka, podkowiasta aleja prowadziła wzdłuż granic ogrodu, a między nimi biegły dwie węższe drogi przecinające ogród wszerz. Kwatery między alejami wypełniały gazony. Oprócz wyżej wymienionych publicznym ogrodem były Łazienki Królewskie. W kilku innych prowadzono komercyjną działalność rozrywkowo-usługową. Należały do nich Vauxhall F. Ryxa—F. Kabryta w dawnym ogrodzie Henryka Briihla, Książęce na Nowym Świecie, Królikarnia, ogród Schultza na Woli, Marymont. Zmiany kompozycyjne polegały głównie na budowie pawilonów rozrywkowych, restauracji, teatrów letnich i szerokich alej spacerowych. Jednocześnie zmieniały się postawy twórców i teoretyków ogrodnictwa oraz gusta zamożnej klienteli. Charakteryzowały je poglądy Izabeli Czartoryskiej przedstawione w pracy zatytułowanej Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów, wydanej drukiem w 1805 r. Praca ta napisana była „skutkiem przywiązania do mojego kraju" i z chęci „pomnożenia w nim gustu do ogrodów takich, które by nie przeszkadzając gospodarstwu były rozrywką i zabawą" 40 . Izabela Czartoryska pozostała zdecydowaną zwolenniczką ogrodów krajobrazowych. Jednak od czasów utworzenia Powązek jej poglądy uległy zmianie. Autorka książki była zwolenniczką integralnego kształtowania krajobrazu, obejmującego poza ogrodem wsie i folwarki, łąki i lasy, którym chciałaby nadać estetyczną formę. Przeciwna była wszelkiej teatralności i przesadnej dekoracji w ogrodzie. O pięknie ogrodu miały decydować przede wszystkim kompozycje roślinne. Imponująca jest jej znajomość dendrologii, widoczna na kartach tej pracy

39

K. Sokolowska-Grzeszczyk, Ogród i pałac w Młocinach, „Rocznik Warszawski" III: 1962, s. 140.

40

I. Czartoryska, jw.

134


STYLOWK O G R O D Y

WARSZAWY...

teoretycznej. Taka wiedza w owych czasach była wyrazem dobrego tonu i wykształcenia. Książka Izabeli Czartoryskiej zawiera praktyczne porady jak operować materiałem roślinnym, zaleca też umiar w stosowaniu architektury ogrodowej. To pionierskie na ziemiach polskich dzieło wywarło duży wpływ na współczesnych i potomnych, podobnie zresztą jak jej ogród w Puławach, gdzie gromadzono pamiątki narodowe. Wpływ ten widoczny był także w ogrodach Stanisława Kostki Potockiego w Wilanowie i Natolinie, gdzie umieszczono obiekty związane z narodowymi rocznicami. We wsi Wilanów podniesiono estetykę wiejskich zagród, naciskając na chłopów, by o nie zadbali. Ogród w Natolinie przekształcono w stylu krajobrazowym. Duży udział w tym dziele miała synowa Stanisława Kostki Potockiego, Anna z Tyszkiewiczów41. Po latach wojen, w czasie których wiele ogrodów zostało zrujnowanych, przyszły pomyślne — po powstaniu Królestwa Polskiego w 1815 r. Rok następny przyniósł już znamienne wydarzenie. Główny ogród barokowy w Warszawie, Ogród Saski przekształcono dzięki Jakubowi Savag e i Annie z Tyszkiewiczów Potockiej według stylu angielskiego. Miało to wymowę symboliczną, podobną do tej z 1776 r. we Francji, kiedy Ludwik XVI wycinał drzewa ze szpalerów Ogrodu Wersalskiego 42 . Nie była to zmiana gruntowna, gdyż zachowano oś główną kompozycji, przekształcając części boczne, wytyczając swobodny bieg ścieżek, zastępując partery haftowe gazonami (ił. 14). Na planie Oficerów Korpusu Inżynierów można zobaczyć wiele ogrodów warszawskich przekształconych według stylu krajobrazowego. Taki był ogród niegdyś Radziwiłłów, wówczas namiestnikowski, Koszyki kupca Berneaux przy Marszałkowskiej (ił. 15), Ryxa przy Żelaznej, wykorzystujący glinianki jako malownicze sadzawki 4 3 . W nowo powstałym ogrodzie przy Zamku Królewskim zastosowano układ regularnych kwater. Jego część utworzono na sklepionym arkadowym tarasie, skąd schody prowadziły do ogrodu dolnego, w którym rosły malownicze kępy drzew, nawiązujące do układów nieregularnych". Powstanie ogrodu zamkowego było jednym z ostatnich pozytywnych wydarzeń w dziejach warszawskiego ogrodownictwa. Wkrótce wybuchło Powstanie Listopadowe. Po jego upadku załamał się dotychczasowy pomyślny rozwój ogrodów w Warszawie. Spowodowały to zarówno bezpośrednie działania wojenne, jak i późniejszy szok po klęsce i represje.

41 43 44

G. Ciołek, jw., s. 177-182; Plan okolic Warszawy, Gab. Planów, sygn. 19/D. J. Rymkiewicz, jw., s. 51. M. Kwiatkowski, Architektura..., s. 323, plan, Gab. Planów, sygn. 7718. M. Szafrańska, jw., s. 4 7 ^ i 8 . 135


Teresa Krogulec, Anna Różańska

1. pałac 2. dziedziniec 3 J j parter gazonowy szpaler boskiet oś kompozycji

14. Ogród Saski w g planu Oficerów Korpusu Inżynierów, 1 8 2 2 r. 136

skupiny drzew


STYLOWE OGRODY WARSZAWY...

15. Ogród na Koszykach w g planu Oficerów Korpusu Inżynierów, 1 8 2 2 r.

Jedną z nich było zburzenie całej północnej willowo-ogrodowej dzielnicy miasta Fawory i zbudowanie w tym miejscu Cytadeli. Dawne ogrody rezydencjonalne straciły swoje znaczenie. W zdegradowanym mieście coraz częściej były parcelowane i zabudowywane. Parków publicznych przez długi czas nie przybywało. Obniżył się także poziom kultury ogrodniczej w społeczeństwie wskutek odizolowania kraju od reszty świata. Niewiele starych ogrodów przetrwało do chwili obecnej, z oczywistą szkodą dla wyglądu estetycznego miasta. Szczególnie uderzający jest brak wspaniałych ogrodów barokowych w centrum miasta, powiązanych ze starą architekturą. 137


Teresa Krogulec, Anna Różańska SŁOWNICZEK

aleja

— element przestrzenno-plastyczny ogrodu; droga kołowa lub piesza, zawarta między rzędami drzew, regularnie nasadzonymi po obu jej stronach; wyznacza w ogrodzie główne kierunki kompozycji, akcentuje podział przestrzeni ogrodowej.

belweder

— budowla ogrodowa usytuowana na wzniesieniu, skąd roztacza się piękny, rozległy widok.

boskiet

— przestrzenny element ogrodu, który stanowił zwarty masyw drzew i krzewów o geometrycznym zarysie; często otoczony wysokim szpalerem.

— w dobie baroku stał się integralną częścią kompozycji ogrodu; usytuowany na osi głównej, wraz z układem dziedziniec trzech alej dojazdowych był początkiem całej kompozycji ogrodowej; podzielony na dwie części, gospodarczą i honorową. — niewielkie wnętrze wydzielone w masywie boskietu, otoczone szpalerem lub trejażem.

gabinet holendernia — ozdobna obora dworska (w parkach romantycznych) dla bydła pasącego się na łąkach i polanach parkowych. kwatera ogrodowa

— element przestrzenny ogrodu rozplanowany na prostych figurach geometrycznych (kwadrat, prostokąt), wydzielony drogami, obsadzony żywopłotem, szpalerem lub drzewami.

labirynt

— kręta droga wśród szpalerów, prowadząca do centralnego punktu, gdzie znajdował się np.: basen, fontanna; w Renesansie plan oparty na kwadracie, drogi załamujące się pod kątem prostym, w baroku rozmaite kształty, również asymetryczne.

parter

—element przestrzenny ogrodu, płaszczyznowy, o geometrycznym zarysie (kwadrat, prostokąt); kwatery wypełnione różnego rodzaju ornamentem; wiele rodzajów.

parter haftowy

—najpowszechniejszy rodzaj parteru w ogrodach barokowych; skomplikowany układ ornamentu (w postaci haftu) wykonywano ze strzyżonego bukszpanu, a wolne przestrzenie wysypywano piaskiem, żwirem, miałem ceglanym, opiłkami żelaza.

salon ogrodowy

—element przestrzenny ogrodu barokowego, płaszczyznowy; stanowił naturalne przejście z salonu pałacowego do

138


STYLOWE OGRODY WARSZAWY:

ogrodu; otoczony z trzech stron masywami boskietów; wyposażony w ozdobne partery haftowe. szpaler

—element przestrzenny ogrodu, który tworzą drzewa lub krzewy zasadzone w szeregu, strzyżone lub o naturalnych formach; w kompozycji ogrodu stosowany do wyodrębnienia poszczególnych wnętrz.

trejaż (treliaż)

—ażurowa konstrukcja (najczęściej drewniana) pokryta roślinami pnącymi; tworzyła zieloną ścianę stosowaną do ogrodzeń lub wydzieleń gabinetów i salonów ogrodowych.

zwierzyniec — ogrodzony fragment naturalnego lasu w pobliżu rezydencji, włączony do kompozycji ogrodu; budowane tu pawilony i altany umożliwiały obserwację zwierzyny.


Krystyna Zmuda—Liszewska P O R T R E T T A D E U S Z A KOŚCIUSZKI W E D Ł U G R I C H A R D A COSWAYA — — N I E Z N A N Y OBRAZ

W 1989 r. do zbiorów Muzeum Historycznego m.st. Warszawy przybył portret Tadeusza Kościuszki (ii. I) 1 , który jest dawną kopią według angielskiego malarza Richarda Coswaya (1742—1821) 2 . Obraz został przekazany Muzeum jako dar hrabiego Karola Stefana Orłowskiego (zm. 1990 r.) mieszkającego w Buenos Aires 3 . Pozyskanie obrazu i sprowadzenie go z Argentyny do kraju za pośrednictwem Ministerstwa Spraw Zagranicznych jest osobistą zasługą pani kustosz Emilii Boreckiej. Obraz pochodzi z Malejowiec — głównej rezydencji podolskiej gałęzi rodziny Orłowskich. Pałac w Malejowcach, zbudowany w stylu klasycystycznym, otoczony parkiem krajobrazowym, uważany był za jeden z piękniejszych pałaców Podola 4 . Wystrój jego wnętrz wraz z bogatymi dziełami sztuki znany jest obecnie tylko częściowo i powierzchownie. O tym, że omawiany portret Kościuszki należał niegdyś do wyposażenia pałacu w Malejowcach, wiemy tylko z ustnej relacji ofiarodaw-

1

3

Olej, płótno; 118 x 180; nr inw. M H W 23600. Dawne konserwacje. Płótno jest zszyte poziomo z dwóch brytów. Obraz znajduje się w stałej ekspozycji w sali im. generała Juliusza Rómmla (I piętro). Muzeum ma jeszcze trzy inne portrety Kościuszki - zob. K. Liszewska, J. Plapis, Portrety osobistości i mieszkańców Warszawy w zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, Warszawa 1990, poz. 16, 17, 18. Thieme-Becker, Allgemeines Lexikon der Bildenden Künstler von der Antike bis zur Gegenwar•:, Leipzig 1907-1950, t. VII, s. 546-548; S. Lloyd, Richard and Maria Cosway Regency artists of taste andfashion, Edinburgh 1995. Polski słownik biograficzny (dalej: PSB), XXIV 1979, s. 234. Autorstwo pałacu, ukończonego w 1788 r., przypisywane jest Dominikowi Merliniemu lub Jakubowi Kubickiemu. Pałac istnieje nadał, służąc innym celom - zob. R. Aftanazy, Materiały do dziejów rezydencji, t. IX A, Warszawa 1992, s. 192-208. 141


Krystyna

Żmuda-Liszewska

1. Malarz nieokreślony wg R. Coswaya, Portret Tadeusza Kościuszki, olej, płótno, pocz. XIX w.

cy 5 . W czasie pierwszej wojny światowej ojciec Karola Stefana, Ksawery Franciszek Orłowski, wywiózł najcenniejsze zbiory z Malejowiec do Odessy, stamtąd francuskim statkiem towarowym do Marsylii i następnie do Paryża. W ten sposób ocalała część galerii obrazów. Karol Stefan Orłowski, w wyniku podziałów spadkowych, odziedziczył m.in. tenże portret Kościuszki i wywiózł go do Argentyny, gdzie po swojej matce miał posiadłości. Wyżej przytoczona proweniencja obrazu odnosi się do bliższych nam czasów, natomiast jego wcześniejszą historię można próbować odtworzyć na podstawie powiązania różnych znanych faktów. Zbiory rodzin arystokratycznych były na ogół wyrazem przypadkowego dopływu dzieł sztuki 6 . Jest mało prawdopodobne, że potrzeba posiadania nietypowego, bo w pozycji leżącej, wizerunku Naczelnika mogła narodzić się w kraju, nawet gdy w grę wchodziło nazwisko reno5

Informację o proweniencji obrazu Karol Stefan Orłowski przekazał kustosz Emilii Boreckiej w czasie jej pobytu w Buenos Aires (R. Aftanazy, jw., nie wspomina o tym obrazie). Według informacji uzyskanych od Kacpra Krasickiego-wnuka ofiarodawcy, jego dziadek posiadał około 3000 obrazów nie skatalogowanych, nie wiadomo jaka część z tego pochodziła z Malejowiec.

6

J. Białostocki, M. Walicki, Malarstwo europejskie w zbiorach polskich 1300—1800, 1955, s. 25.

142

Warszawa


PORTRET TADEUSZA KOŚCIUSZKI WEDŁUG RICHARDA COSWAYA ...

mowanego za granicą autora takiego wizerunku. Powszechnie przywożono z zagranicznych wojażów obrazy (głównie w postaci kopii), nie tyle dla potrzeb artystycznych, co dla splendoru domu. Jeśli chodziło o Kościuszkę, to w pałacach i dworach polskich znaczenia domowi mogły dodać tradycyjnie tylko takie jego wizerunki, które służyły sprawie pokrzepiania serc po utracie niepodległości. Wzór portretów Naczelnika mających charakter heroiczny stworzył Józef Grassi, jeden ze znakomitych artystów tego czasu, który malował Kościuszkę parokrotnie na zamówienie możnych polskich rodzin i te wizerunki były szeroko rozpowszechniane w kopiach. Portrety Naczelnika pędzla Grassiego odpowiadały bowiem stereotypowym wyobrażeniom postaci stawianych wysoko w polskim panteonie. Kompozycja Coswaya zupełnie więc nie pasowała do polskiego obyczaju w tej mierze . Zwolennikiem „cudzoziemszczyzny" w odniesieniu do wizerunku Naczelnika mógł być tylko ktoś długo przebywający poza krajem, o guście wyrobionym już na artystycznych aktualnościach zagranicznych. W kontekście powyższych rozważań wydaje się, że omawiany obraz mógł być przywieziony do Malejowiec przez młodego Adama Orłowskiego (1780—1848), który chciał walczyć w Powstaniu Kościuszkowskim, lecz ojciec, w obawie przed utratą jedynaka, wysłał go na studia do Anglii 8 . Ojciec Adama, Jan Onufry Orłowski, był targowiczaninem 9 , więc należy przypuszczać, że portret Kościuszki zawieszono w pałacu malejowickim już po jego śmierci, której daty nie znamy. Następną prawdopodobną wersję okoliczności, w jakich portret Kościuszki trafił do Malejowiec, można wysnuć z epizodu w dziejach następnego pokolenia rodziny Orłowskich. Syn wymienionego już Adama, Aleksander Orłowski (1817—1893), dziedzic klucza malejowickiego i jarmolińskiego, poślubił Klementynę, 2°v. księżnę de Talleyrand Perigord ( 1 8 4 1 - 1 8 8 1 ) , która przywiozła w posagu wiele obrazów z kolekcji rodzinnej we Francji"1. Obrazy te zdobiły początkowo pałac w Jarmolińcach, wybudowany około 1860 r., który stał się jednym z centrów życia towarzyskiego na Podolu. Znajdujące się tam dzieła sztuki zostały przed pierwszą wojną światową przeniesione do Malejowiec, dzieląc późniejsze losy tamtej-

7

• K. Zmuda—Liszewska, Wizerunki Tadeusza Kościuszki, w: Powstanie 1794 r. Dzieje i tradycja, g Warszawa 1996, s. 216-224. Adam Orłowski przywiózł do Malejowiec sporo mebli Chippendale'a można domniemywać, że również za jego sprawą wyposażenie pałacu wzbogaciło się o liczne sztychy angielskie z początku XIX w.; zob. R. Aftanazy, jw., s. 200, 201. 9 PSB, jw, s. 225-226. 10 R. Aftanazy, jw., s. 123, 126, 127. 143


Krystyna

Żmuda-Liszewska

szych zbiorów (opisane na początku artykułu). Za tą wersją historii obrazu przemawia pewna doza prawdopodobieństwa, że Cosway wykonał taki olejny portret Kościuszki w Paryżu w 1798 r. i tamże obraz ten mógł służyć następnie kopistom; sprawa ta będzie przedmiotem dalszych rozważań. Ofiarowany Muzeum Historycznemu portret Kościuszki należy pod względem ikonograficznym do grupy kilku podobnych do siebie utworów graficznych i malarskich, ukazujących Naczelnika w pozie półleżącej na sofie 11 . Wizerunki takie powstały w czasie, gdy Kościuszko, uwolniony z carskiej niewoli w grudniu 1796 r., podróżował do Stanów Zjednoczonych przez Szwecję i Anglię 12 . Bezwład prawej nogi na skutek ran odniesionych w bitwie pod Maciejowicami utrudniał mu poruszanie się. Właśnie w takim stanie często widywano go w pozycji leżącej, z głową obwiniętą z powodu nie wyleczonej jeszcze rany po cięciu pałaszem. W tej grupie portretów najbogatszym treściowo jest wizerunek zakomponowany przez Richarda Coswaya w Londynie w czerwcu 1797 r. Naczelnik zamieszkał w Londynie, w hotelu przy Leicester Square, gdzie odwiedzało go wiele osób, m.in. również artyści 13 . Richard Cosway, nadworny malarz króla angielskiego Jerzego III, wybitny miniaturzysta, podjął się wykonania portretu Kościuszki na zamówienie wigów, którzy posłużyli się w ten sposób jego sławą w politycznej walce z torysami o władzę. Wizerunek Kościuszki powstał na podstawie szkicu z natury 14 (il. 2), następnie został rozpowszechniony przez miedzioryt Antoine'a Cardona 15 (wykonany w styczniu 1798 r.). Według tej właśnie kompozycji Coswaya namalowany jest omawiany obraz, z tą tylko różnicą, że skraca kompozycję u dołu wzdłuż brzegu sofy, na której spoczywa portretowany. Kościuszko leży na sofie (z jasnym obiciem), podpierając głowę prawą ręką wspartą na białej poduszce, lewą dłoń opiera na kartach jednej z czterech ksiąg, znajdujących się przy jego nogach. Portretowany jest w mundurze generalskim koloru granatowego, ze srebrnymi guzikami i ama-

' 1 Por.: J. Polaczek, Pokonany wódz, cierpiący bohater - Kościuszko po Insurekcji. Początki romantycznej ikonografii Naczelnika, w: Almanach Muzealny II, 1999, s. 151. 12

B. Szyndler, Tadeusz Kościuszko 1746-1817,

Warszawa 1991, s. 292-298.

13

Tamże, s. 295; C. Hamilton, Portret Kościuszki pędzla Benjamina Westa, „Biuletyn Historii Sztuki" 1963, nr 1, s. 7 8 - 7 9 (tam literatura źródłowa).

14

Ołówek, akwarela, papier, 18,5 x 23,5 cm, Fondazione Cosway, Lodi. Obraz nie byl wcześniej reprodukowany w Polsce.

15

Sygnowany: „R. Cosway R. A. delin. Anthy. Cardon Sculp.", miedzioryt, 260 x 305 mm, nr inw. Biblioteki Narodowej. Zakład Zbiorów Ikonograficznych (kolekcja Pbtockich) G. 23.944.

144


PORTRET TADEUSZA KOŚCIUSZKI WEDŁUG RICHARDA COSWAYA ...

2. R. Cosway, Portret Tadeusza Kościuszki, ołówek, akwarela, papier, 1797 r.

rantowym kołnierzem, z białą chustą pod szyją. Na nogach ma długie czarne buty, obszyte futrem i łosiowe spodnie. Głowa obwiązana jest białą chustą (na rysunku Coswaya chusta ta jest ciemna). Taboret stojący obok sofy widoczny jest częściowo (na rysunku ukazany w całości); leży na nim generalska czapka o barwie amarantowej. W lewym rogu obrazu, na stoliku przykrytym czerwonym materiałem stoi kałamarz z gęsim piórem i obnażona szabla oraz rozwinięty rulon papieru z napisem informującym, że jest to dar: „FROM / THE WHIG CLUB / OF ENGLAND / TO GEN / KOSCIUSZKO /1798". W tle widać fragment okna z zieloną kotarą, przerzuconą przez poręcz fotela. Głowa portretowanego modelowana jest plastycznie, zaś reszta postaci - płasko i w sposób uproszczony. Stonowana kolorystyka daje - właściwe epoce klasycyzmu — poczucie harmonii w sposobie ukazywania osoby portretowanej o heroicznym życiorysie. Trudno ocenić dzieło kopisty bez przeprowadzenia analizy warsztatowej płócien Coswaya, a w zbiorach polskich nie ma obrazów olej-

145


Krystyna Żmuda-Liszewska

nych tego malarza 1 6 . „Pałacowa" proweniencja obrazu nie musi świadczyć o tym, że powstał w kręgu renomowanej pracowni Coswaya. Bywało bowiem, że gromadzący dzieła mistrzów, gdy chodziło o wykonanie kopii portretu, zwracali się raczej do drugorzędnych malarzy. O d portretu wymagano bowiem, by spełniał przede wszystkim rolę substytutu modela 1 7 . Te funkcje kopii portretowych powodowały określone konsekwencje malarskie, w przypadku tego obrazu jest to niewątpliwie skrócenie kompozycji. Należy przypuszczać, że Cosway nie chciałby okrojenia własnej kompozycji. Sprawę autorstwa tej kopii mogło by rozjaśnić ewentualnie archiwum rodzinne Orłowskich, które znajduje się niestety poza Polską 18 . W 1 7 9 8 r. Kościuszko przybył ze Stanów Zjednoczonych do Paryża, ściągnięty tu przez Dyrektoriat w celu rozgrywania jego osobą rokowań z Prusakami przeciw Rosji. Rozgłos nadawany ostentacyjnie tej wizycie sprawił, że Kościuszko należał w Paryżu do osobistości przyciągających powszechną uwagę 1 9 . Tak jak poprzednio w Londynie, kontaktował się tu z wieloma artystami, m.in. z Richardem Coswayem i jego żoną Marią, wybitną miniaturzystką, którzy byli częstymi gośćmi w stolicy Francji' 0 . J a k już wspomniano, Cosway mógł malować olejny portret Kościuszki w Paryżu w 1 7 9 8 r. według swojego rysunku wykonanego rok wcześniej w Londynie. W z m i a n k ę sugerującą taką okoliczność znajdujemy w literaturze z końca X I X w.21 Współcześni badacze twórczości Coswaya nie wspominają o istnieniu takiego obrazu, a mógł on być (nie rycina) bezpośrednim wzorem olejnych kopii portretu według Coswaya 22 . W i e m y bowiem o dwóch takich kopiach olejnych, wykonanych przez polskich artystów działających czasowo we Francji w pierwszej połowie X I X w. W zbiorach Muzeum Polskiego w Rapperswilu była w 1 9 0 6 r. kopia według Coswaya autorstwa Emila Koblińskiego (Kobylińskiego?), mie-

16

I. Kołoszyńska, Malarstwo angielskie ze zbiorów polskich. Katalog, w: Polska i Anglia. Stosunki kulturalno-artystyczne. Pamiętnik wystawy sztuki angielskiej, Warszawa 1 9 7 4 .

17

18

19

20 21 22

B. Steinborn, Wizerunki w galeriach portretów, w: Portret — Funkcja — Forma — Symbol. Materiały z sesji Stowarzyszenia Historyków Sztuki, Toruń, grudzień 1986, Warszawa 1 9 9 0 , s. 6 8 . Archiwum rodzinne Orłowskich znajduje się obecnie w Paryżu i częściowo w Buenos Aires; zob. R. Aftanazy, jw., s. 2 0 5 . B. Szyndler, jw., s. 3 1 4 , 3 1 5 . C. Hamilton, jw., s. 8 0 . F. B. Danieli, Raisonne of the Engrawed Works of Richard Cosway R. A., London 1 8 9 0 , s. VI. Autorka niniejszego komunikatu konsultowała się w tej kwestii z twórcą wystawy monograficznej Coswaya dr. Stephenem Lloydem w National Galleries of Scotland (por. przypis 2), którego zainteresowała sugestia dotycząca wykonania przez Coswaya olejnego portretu Kościuszki, obecnie nieznanego.

146


PORTRET TADEUSZA KOŚCIUSZKI WEDŁUG RICHARDA COSWAYA

szkającego przeważnie we Francji i Szwajcarii"'. Obraz ten zaginął. Natomiast w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie znajduje się kopia według Coswaya, pędzla Fabiana Sarneckiego 2 1 (ił. 3), który odbywał studia artystyczne w Paryżu, m.in. w latach 1832—1835 w pracowni jednego ze znakomitszych współczesnych malarzy francuskich J e a n a Antoine'a Grosa. Sarnecki był protegowanym Juliana Ursyna Niemcewicza 2 5 . Sarnecki skrócił dołem kompozycję Coswaya, tak jak to ma miejsce w obrazie będącym przedmiotem niniejszego komunikatu. Można stąd wyciągnąć wniosek, że obydwa płótna miały za pierwowzór nie rycinę, ale inny obraz, co sugerują także ich pokaźne rozmiary. Wskazują na to również szczegóły, które różnią obydwa obrazy od ryciny (kształt gęsiego pióra w kałamarzu i klinga szabli). Pozostaje jeszcze możliwość, że Sarnecki miał za pierwowzór nasz obraz, do którego wówczas miał dostęp w Paryżu. Jednak tylko kopia, znajdująca się obecnie w zbiorach Muzeum Historycznego, jest wierna Coswayowi (oprócz wspomnianego skrócenia kompozycji).

i

j d j f l u l

\

B • • •

B

i

1 • OK »-v,,Lva> • To GEW- • ^rs/ioH

3. F. Sarnecki wg R. Coswaya, Portret Tadeusza Kościuszki, olej, płótno, 1 8 2 8 - 1 8 3 7

23 Muzeum Polskie w Rapperswilu, Kraków 1 9 0 6 , s. 7 9 ; T h i e m e - B e c k e r , jw., t. X X I , s. 6 3 . Olej, płótno, 115 x 1 6 2 (płótno jest zszyte poziomo z dwóch brytów - por. przypis 1), nr inw. N. D. 3 1 6 0 , depozyt Seweryna J u n g a w Warszawie, właściciela browaru przy placu Św. Aleksandra; zob.: Encyklopedia Warszawy, Warszawa 1 9 9 4 , s. 2 9 9 . Obraz znany m.in. z wystawy: Romantyzm i romantycznosć w sztuce polskiej XIX

i XX

wieku (katalog

pod tymże tytułem), Warszawa 1 9 7 5 , poz. 8 6 . 25

PSB, t. X X X V 1 9 9 4 , s. 2 0 5 , 2 0 6 . 147


I Krystyna

Żmuda-Liszewska

4. Malarz nieokreślony wg R. Coswaya, Portret Tadeusza Kościuszki, olej, płótno, 1 8 0 7 - 1 8 3 0

Kopia pędzla Sarneckiego wzbogaciła oryginał Coswaya o treści narodowo—alegoryczne. Ekspresja twarzy Naczelnika zadumanego nad losem Ojczyzny jest odmienna niż u Coswaya. Na kartach księgi, na której spoczywa dłoń portretowanego, kopista dodał wizerunek króla Jana III Sobieskiego. Chciał podkreślić w ten sposób tradycje oręża polskiego, gdyż to waleczność właśnie miała zapewnić bohaterowi wieczne życie w pamięci narodu. Cosway zaś, aby osiągnąć decorum, a więc stosowność ujęcia portretowanego, zręcznie zmonumentalizował postać, chociaż w niezgodzie z proporcjami szczegółowymi. Kościuszko, co podkreślają współcześni, był bardzo małego wzrostu, zaś u Coswaya jest to wizualnie niewyczuwalne w porównaniu z innymi „leżącymi" wizerunkami autorstwa, np. B. Westa lub W . Sharpa. Porównane tu ze sobą dwie kopie różnią się już na pierwszy rzut oka przede wszystkim tonacją - intensywną u Sarneckiego, mniej intensywną w przypadku płótna ze zbiorów Muzeum Historycznego. Zachowała się jeszcze trzecia kopia olejna według Coswaya. Znajduje się w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie i reprezentuje pro-

148


PORTRET TADEUSZA KOŚCIUSZKI WEDŁUG RICHARDA COSWAYA ...

wincjonalny poziom 26 (il. 4). Nieznany jest autor tego obrazu, ale datowanie go na lata 1807—1830 r. było możliwe dzięki ukazaniu orzełków na guzikach munduru, które zaczęto stosować w Księstwie Warszawskim 2 . Interesujące, że kompozycja i tu jest skrócona w stosunku do oryginału Coswaya, chociaż po szczegółach widać, że kopista posiłkował się ryciną. Niezależnie od tego czy pierwowzorem wymienionych kopii według Coswaya była rycina, czy też nieznany obraz, kopie te wskazują — jak się wydaje w świetle powyższych rozważań - że „leżący" wizerunek Kościuszki stworzony przez angielskiego artystę, tak niezgodny z polską koncepcją portretu historycznego, zyskał szansę powodzenia najpierw we Francji, w atmosferze sprzyjającej przybywającym tu rozbitkom polskich zrywów narodowych. Sentymentalne wizerunki przegranych bojowników szlachetnej sprawy były jednym z typowych motywów sztuki epoki 28

romantyzmu . Z trzech zachowanych w Polsce kopii olejnych portretu Kościuszki autorstwa Coswaya niewątpliwie najlepsza pod względem artystycznym jest kopia znajdująca się obecnie w zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Obraz ten, o skomplikowanych dziejach, nie był dotąd rejestrowany przez badaczy ikonografii Kościuszki, ani też nie był odnotowany jako element dawnego wyposażenia pałacu w Malejowcach 29 . J a ko praca malarska przybliża nam dzieło pierwszej ręki wybitnego artysty, którego jedynie twórczość miniaturowa reprezentowana jest w polskich zbiorach. Na zakończenie warto by może przypomnieć słowa profesora Jana Białostockiego: „Wyrośliśmy w pogardzie kopii. Obraz, który okazuje się kopią, traci w naszych oczach wartość [...]. Czynność kopiowania jest bowiem zaprzeczeniem naszych pojęć o sztuce [...]. Warto sobie uświadomić, że tego rodzaju ocena kopii i taki do niej stosunek jest zjawiskiem stosunkowo niedawnym. Kopia była istotnym elementem życia artystycznego [...]. Tradycyjna kopia w rękach wrażliwych i mądrych muzeologów odzyskuje stopniowo swoją pozytywną rolę" 30 . " 6 Olej, płótno, 101 x 125, nr inw. 933, zakupiony w 1937 r. od Mieczysława Pojawskiego. 27 Zwrócenie uwagi na ten szczegół zawdzięczam kustoszowi Mieczysławowi Sicińskiemu. 28 A. Ryszkiewicz, Jean Gigoux i romantyczny typ portretu wodza zwyciężonej armii, „Biuletyn Historii Sztuki" 1961, nr 1, s. 57, 61. 29 R. Aftanazy, jw. J. Białostocki, Refleksje i syntezy ze świata sztuki, Warszawa 1978, s. 224—233. Autorka dziękuje panu dr. Mieczysławowi Morce za opinię o obrazie i za wskazówkę biograficzną.

149


Janusz Polaczek P O K O N A N Y W Ó D Z , CIERPIĄCY BOHATER - KOŚCIUSZKO PO INSUREKCJI. POCZĄTKI ROMANTYCZNEJ IKONOGRAFII NACZELNIKA

W szkicu tym przedstawiam kształtowanie się w malarstwie i grafice europejskiej obrazu Kościuszki jako pokonanego bojownika o wolność Polski i idee demokratyczne. Umożliwi to porównanie warszawskiego wizerunku cierpiącego Kościuszki z innymi tego typu wyobrażeniami, a także pomoże we właściwym odczytaniu treści ideowej tego wizerunku i kontekstu politycznego. Tekst ten koresponduje z opracowaniem Krystyny Zmudy-Liszewskiej w niniejszym tomie Almanachu, w którym autorka omawia portret Tadeusza Kościuszki według Richarda Coswaya ze zbiorów Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. *

Klęska maciejowicka i niewola Kościuszki stanowią ważną cezurę nie tylko w dziejach politycznych narodu polskiego. Wydarzenia te dały początek nowemu rodzajowi ikonografii Naczelnika. Pojawia się bowiem tzw. ikonografia pokonanego wodza. Geneza i rozwój tego nowego sposobu obrazowania Kościuszki w największym skrócie wyglądały następująco: w niedługim czasie po wzięciu do niewoli Kościuszko został odesłany wraz z konwojem więźniów do Petersburga. Przybył tam 10 grudnia 1794 r.1 Po osadzeniu w twierdzy Pietropawłowskiej, na rozkaz Katarzyny II poddano go dość uciążliwemu śledztwu. Spowodowało to, u tego ciągle jeszcze nie wyleczonego z ran człowieka, załamanie psychiczne. Melancholia, w jakiej pogrążył się Kościuszko i towarzyszące temu po-

1

J. Lubicz-Pachoński, Kościuszko po insurekcji 1794-1817,

Lublin 1986, s. 52 i n. 151


Janusz

Polaczek

1. A. Orłowski, Paweł I odwiedza Kościuszkę w więzieniu, akwarela, 1797 r.

gorszenie stanu zdrowia, zaniepokoiły na tyle sprawujących nad nim nadzór Rosjan 2 , że postanowiono przenieść go do Pałacu Marmurowego 1 otoczyć lepszą opieką medyczną. Pewnie i to niewiele by pomogło, gdyby nie istotna zmiana, jaka nastąpiła w polityce wobec polskich więźniów po śmierci Katarzyny II. Nowy samodzierżawca Paweł I, żywiący pewien sentyment do Polaków, postanowił uwolnić nie tylko Kościuszkę, ale i sporą liczbę co znaczniejszych jeńców Gest ten miał zapewnić carowi sympatię zarówno Polaków, jak i europejskich demokratów. W związku z powziętym już zamiarem Paweł I złożył Kościuszce wizytę 26 listopada 1796 r. Dla Naczelnika był to na pewno duży wstrząs. Zapowiedź uwolnienia znanego bojownika o wolność odbiła się szerokim echem w świecie. Wkrótce też pojawiły się wyobrażenia plastyczne tego „wielkodusznego" gestu cara. Scenę odwiedzin Kościuszki przez Pawła I na podstawie docierających do Warszawy relacji już w 1797 r. namalował Aleksander Orłowski (il. 1). Jego akwarela 3 , jak można przypuszczać, powstała na konkretne zamówienie jako wzór do ryciny. Stąd zapewne niezwykła dokładność w wykonaniu tej pracy, i to nie tylko w warstwie plastycznej, lecz także 2

Pisał o tym W.Titow w raporcie do Katarzyny II; zob. jw., s. 72. W zbiorach Państwowego Muzeum Historycznego w Moskwie, nr inw. 11-2110/66895. 152


POKONANY WÓDZ, CIERPIĄCY BOHATER — KOŚCIUSZKO PO INSUREKCJI..

w przedstawieniu realiów historycznych. Scena rozgrywa się w neutralnym wnętrzu, którego szarość ożywiają jedynie mundury cara i jego świty. Kościuszko, jeszcze wtedy cierpiący na niedowład nóg, siedzi pośrodku i rozmawia ze stojącym naprzeciwko Imperatorem, zwracającym się do niego z wielkodusznym gestem. Po lewej stronie, obok tokarni, na której więzień wykonywał różne przedmioty urozmaicając sobie czas, widzimy czarnego kamerdynera Kościuszki, Jeana Lapierre'a. Być może symboliczne znaczenie ma wisząca w tym samym lewym kącie pokoju mapa, przypominająca rozbiory Polski4. Kraty w oknie i straże stojące za uchylonymi drzwiami nie pozwalają wszak zapomnieć, że jest to pomieszczenie więzienne. Te i temu podobne elementy kompozycji sprawiają, że warstwa symboliczna przedstawienia jest przejrzysta i wymowna. Według akwareli Orłowskiego nie później niż w 1801 r. Thomas Gaugain wykonał miedzioryt 5 , wiernie odtwarzający kompozycję Orłowskiego. Zmianie uległa jedynie charakterystyka twarzy; oblicza głównych bohaterów są mniej wyraziste 6 .

2. A. Orłowski, Paweł I uwalnia Kościuszkę z niewoli, akwarela, 1797 r.

4

J. M. Michałowski, Prace Aleksandra Orłowskiego z polskiego okresu twórczości w zbiorach muzeów radzieckich, „Rocznik Historii Sztuki" IX: 1973, s. 208. Tak datowana jest barwna wersja miedziorytu; jedna z wersji w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, inw. Gr. Pol. 3207. J. M. Michałowski, jw., s. 208. 153


Janusz

Polaczek

Ze sceną odwiedzin cara łączyła się inna, będąca jej dopełnieniem i logiczną konsekwencją — uwolnienia Kościuszki (ii. 2). Ten obraz także został zamówiony u Orłowskiego jako swego rodzaju pendant. Układ kompozycyjny jest podobny Z jednej strony car ze świtą, z drugiej Kościuszko i stojący za nim tłum polskich jeńców mających wraz z nim otrzymać wolność. W tłumie znaleźli się: Ignacy Potocki, Karol Kniazie wicz, Józef Sierakowski, Kamiński i Julian Ursyn Niemcewicz 8 . Imperator zwraca Kościuszce szablę i wręcza akt łaski 9 . Pawła I, „oświeconego władcę", opromienia blask jasnego światła padającego z okna. Polacy wiwatują, rzucając w górę czapki. Za plecami cara, w otwartych drzwiach widoczna jest kopułowa kaplica. We wnętrzu tej wyimaginowanej świątyni, poprzez obszerną bramę dojrzeć można trumnę na katafalku (być może Katarzyny II). Jak widać z powyższego opisu ta druga kompozycja Orłowskiego, w przeciwieństwie do pierwszej — realistycznej, jest przedstawieniem symbolicznym. Scena ta w rzeczywistości nie miała bowiem nigdy miejsca 10 . Artysta w takim wyobrażeniu aktu uwolnienia Kościuszki zsumował fakty dziejące się w różnym czasie i stanowiące pewien logiczny ciąg wydarzeń. Bowiem uwolnienie Naczelnika nie nastąpiło jednocześnie z uwolnieniem dwunastu tysięcy Polaków. Jest też prawdopodobne, że kompozycja Orłowskiego przedstawia również złożenie przez uwolnionych wiernopoddańczej przysięgi i podkreśla fakt, że ten akt łaski mógł nastąpić dopiero po śmierci Katarzyny II (katafalk w tle). Postać cara, zdolnego do tak szlachetnego czynu, została przez Orłowskiego specjalnie wyróżniona, opromieniona blaskiem. Bo też omawiana tutaj kompozycja była pewnie panegirykiem na cześć Pawła I. W tym samym czasie co Orłowski scenę uwolnienia Kościuszki namalował Henry Singleton 11 . Jego kompozycja została wcześniej od Orłowskiego, bo już w 1798 r., spopularyzowana dzięki rycinie Jamesa Daniella 1 '.

7

9

11

12

W zbiorach Państwowego Muzeum Historycznego w Moskwie, nr inw. II—211/66895. J. U. Niemcewicz, Pamiętnik czasów moich, oprać. J. Dihm, Warszawa 1957, t. II, s. 209. Autor wspomina tam: „Sławny nasz Orłowski ukazał go [Kościuszkę — J. P] także stojącego przed carem Pawłem I i mnie tam umieścił". Na rysunku Orłowskiego prócz Kościuszki i Niemcewicza zostali jeszcze sportretowani: Ignacy Potocki, Stanisław Mokronowski, Jan Kiliński, Karol Kniaziewicz, Józef Sierakowski, Kamiński i in.; zob. J. Kołaczkowski, Słownik rytowników polskich, Lwów 1874, s. 22—23. Może był to także akt wierności carowi podpisany przez Polaków. W takim razie, to Kościuszko wręczałby arkusz papieru Pawłowi I. J. Lubicz-Pachoński, jw., s. 110 i n. Żył w latach 1766-1839. Mezzotinta, m.in. w zbiorach Muzeum Historycznego m. st. Warszawy, nr inw. 20107.

154


POKONANY WÓDZ, CIERPIĄCY BOHATER — KOŚCIUSZKO PO INSUREKCJI..

Ta wersja uwolnienia Kościuszki charakteryzuje się najmniejszą zgodnością z realiami historycznymi, co chyba wynika z preromantycznej konwencji, jaką artysta narzucił swej kompozycji. Scena aktu łaski pokazana jest nie w służącym za więzienie pokoju pałacowym, lecz, tak jak to sobie wyobrażali Anglicy, w ciemnej, kamiennej celi, do której przez niewielkie okratowane okienko wpada światło. Jego blask opromienia dwóch bohaterów obrazu: Kościuszkę i - jakże by inaczej — Pawła I. Uwolnienie Kościuszki i tysięcy Polaków przez cara okazało się wielce udanym pociągnięciem politycznym. Gest ten niczym nie szkodzący imperium - bo przecież nie było nawet mowy o restytuowaniu choćby skrawka niepodległej Polski zyskał poklask w świecie, dzięki czemu niepomiernie wzrosła popularność Pawła I. Rzecz jasna, przyczyniły się do tego ryciny Gaugaina, wykonane według obu opisanych tutaj akwarel Orłowskiego czy Jamesa Daniella według obrazu Singletona. Ale oprócz propagowania legendy „wspaniałomyślnego cara", który w konsekwencji swych trudnych do przewidzenia dla dworskich koterii decyzji, padł ofiarą spisku, ryciny te także, być może mimowolnie, przypominały światu o losie wziętego do niewoli Naczelni-

3. J. Damel, Paweł I uwalnia Kościuszkę z więzienia, olej, płótno, 1824 r.

4. J. Damel (?) wg J. Daniella, portret Tadeusza Kościuszki, fragment kompozycji Paweł / uwalnia Kościuszkę z więzienia, olej, płótno, I pol. XIX w. (?)


Janusz Polaczek

ka. Można w tym przypadku mówić o inspirującej roli wspomnianych rycin dla rodzącej się w tym czasie legendy cierpiącego wodza zdławionej w brutalny sposób Insurekcji. Obrazy Kościuszki w niewoli zapoczątkowały na gruncie polskim ikonografię pokonanego wodza, tak znamienną dla nadchodzącej romantycznej epoki 1 3 . Kościuszko jako tego typu męczennik stał się popularnym tematem malarskim. Pierwszą i, jak można ją określić, heroiczną wersją wizerunku Kościuszki jako wodza pokonanej armii były obrazy Naczelnika rannego pod Maciejowicami; drugą, przedstawienia ukazujące go w carskim więzieniu. D o najbardziej udanych należał obraz Singletona, bo był to wizerunek człowieka cierpiącego w bardzo ciężkich warunkach (choć nie było to zgodne z prawdą). Obraz ów był kopiowany dość często, przeważnie za pośrednictwem ryciny Daniella. Niekiedy odtwarzano jedynie fragment z samą postacią Kościuszki, w wyniku czego powstawał niemniej wymowny portret cierpiącego, ale natchnionego wodza w niewoli11. Wśród malarzy wzorujących się na rycinie Daniella był także Jan Damel, który scenę uwol,

.

. , „

. .

.. „ _

5. Malarz nieokreślony, trawestacja kompozycji R. Cosw a y a , Portret rannego Ko/ciuszki, olej, p ł ó t n o ,

XIX w.

nienia Kościuszki powtarzał w

Swe

.

,

, . . ...

J tworczosci kllkakrotnie, ciągle wprowadza-

i^

A. Ryszkitwicz,_/«<»« Gigoux i romantyczny typ portretu wodza zwyciężonej armii, „Biuletyn Historii Sztuki" X X I I I : 1961, nr 1, s. 5 7 - 6 2 ; J. Białostocki, Sztuka i polityka, w: tegoż, Symbole i obrazy w świecie sztuki, Warszawa 1982, s. 4 0 7 i n. Olejną kopię obrazu Singletona posiadał w swoich zbiorach Stanisław Patek (il. 5); zob. E. Chwalewik, Katalog wystau/y pamiątek epoki kościuszkowskiej. Warszawa 1917, poz. 439. Anonimowa kopia znajduje się w M u z e u m N a r o d o w y m w Krakowie, nr inw. I I a - 6 0 4 . Kopię lub replikę f r a g m e n t u kompozycji Singletona miał Stanisław Ryszard w Krakowie; zob. M. G u m o w s k i , Portrety Kościuszki, Lwów 1917, tabl. 28. 156


POKONANY WÓDZ, CIERPIĄCY BOHATER — KOŚCIUSZKO PO INSUREKCJI...

jąc jakieś innowacje (il. 3 i 4)' 5 . Artyście temu kompozycja Singletona odpowiadała ze względu na jasność i wymowność. Musiał też znać miedzioryty Gaugaina z rysunków Orłowskiego, ale ich w pewnym stopniu panegiryczny wobec cara charakter nie bardzo odpowiadał polskiemu odbiorcy. Stąd, choć w pracach Damela można się także dopatrzyć pewnych analogii z obrazami Orłowskiego 16 , dotyczy to jedynie szczegółów, które były tam niewątpliwie bardziej realistycznie oddane. Całość kompozycji, jak i preromantyczny nastrój, są zaczerpnięte od Singletona. Jak już wspomniano, szczególnie udana i w związku z tym oddzielnie później kopiowana była u Singletona postać Kościuszki o wyidealizowanym, uduchowionym obliczu. Podobno Singleton, malując Kościuszkę w maju czy czerwcu 1797 r., a więc w czasie, gdy ten przebywał w Londynie, miał korzystać z rad samego bohatera 17 . Jest to jednak mało wiarygodne. Bardziej prawdopodobna wydaje się możliwość, że Singleton wzorował się na portrecie Kościuszki wykonanym również w 1797 r. w Londynie przez Richarda Coswaya. Wskazuje na to duże podobieństwo rysów i wyrazu twarzy, jak również niektórych szczegółów, jak np. konfederatka 1 8 Ów portret, pędzla Coswaya, należy do trzeciego, najbardziej zresztą popularnego, typu wizerunków Kościuszki jako cierpiącego bohatera i pokonanego wodza słusznej sprawy. Mam tu na myśli szereg podobnych do siebie portretów Kościuszki leżącego na sofie z obandażowaną głową 19 . Powstały one w czasie jego podróży z Petersburga do Stanów Zjednoczonych przez Sztokholm i Londyn 2 ". Pierwszy portret namalowany został w trakcie pobytu Kościuszki w Sztokholmie w styczniu lub lutym 1797 r. Jak relacjonował intendent dworu króla Szwecji, Pehr Tham, poproszono wtedy Kościuszkę, by pozował utalentowanemu, choć dopiero początkującemu malarzowi o nazwisku C. F. Breda. Naczelnik jednak uprzejmie, choć stanowczo odmówił. Mimo to w Sztokholmie powstał portret Kościuszki, o którym można powiedzieć, że był robiony z natury.

15

Obrazy D a m e l a o tej tematyce znajdują się obecnie w: Państwowym M u z e u m Sztuki Białoruskiej w Mińsku, Fundacji Kościuszkowskiej w N o w y m J o r k u , sanatorium dla górników w Michajlowskoje oraz w posiadaniu V. D. Koroluka w Moskwie - informacje A. Ryszkiewicza; zob. Stoumik artystów polskich, t. II, s. 6. A. Melbechowska, Dwie wystawy malarstwa polskiego w USA, „Biuletyn Historii Sztuki" X X I I : 1960, nr 3, s. 316; M . Zakrzewska, Obrazy malarzy polskich w zbiorach Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku, „Biuletyn Historii Sztuki" X X I I I : 1961, nr 3, s. 285. A. Melbechowska, iw., s. 316.

18 19

20

U Singletona Kościuszko trzyma ją w ręce, natomiast u Coswaya identyczna leży obok sofy. M. G u m o w s k i , jw., s. 4 8 - 5 2 . J. Lubicz-Pachoński, jw., s. 127 i n. 157


Janusz Polaczek

6. J. F. Martin, Portret Kościuszki leżącego na sofie, miedzioryt punktowany, 1797 r.

Wykonał go, uciekając się do podstępu, nadworny sztycharz Johan Fredrik Martin (il. 6) 2 1 . Wielokrotnie odwiedzając Kościuszkę przypatrywał się uważnie jego rysom. I tak, w domu z pamięci odtworzył wizerunek leżącego na szezlągu Naczelnika, z „twarzą wyrażającą cierpienia duszy nad losem ojczyzny"22. Dopiero po wyjeździe Kościuszki do Londynu, by nie narażać się na niezadowolenie bohatera, ukazał się miedzioryt autorstwa tegoż Martina 25 , z piękną łacińską dewizą: „Libertas Animi Deo, Corporis Paulo Petri Filio" (Wolność ducha od Boga, ciała zaś od Pawła, syna Piotra). Mierna ta pod względem artystycznym rycina cieszyła się dużym powodzeniem, zawdzięczając to zapewne dużej reklamie, gdyż

21

23

Żyl w latach 1 7 5 5 - 1 8 1 6 . T. K[orzon], Kościuszko. Biografia z dokumentów wysnuta, Kraków 1894, s. 483. Autor relację Thama cytował na podstawie listu tegoż do niejakiego Gjórwalla z 24 II 1797. M.in. w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, nr inw. Gr. Pol. 145412. Akwarela - rzekomy pierwowzór, znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie (dar H. Bukowskiego).

158


POKONANY WÓDZ, CIERPIĄCY BOHATER — KOŚCIUSZKO PO INSUREKCJI..

gazety szwedzkie zamieszczały oferty jej kupna za 30 szylingów 24 . Thamowi sztych ów, utrzymany w sentymentalnym stylu, wszakże się spodobał, z wyjątkiem tła, które powinno być ciemne, bowiem takie przydawałoby przedstawieniu więcej powagi, a i zapewne oddawałoby lepiej nastrój. Kościuszko w czasie pierwszych dni swego pobytu w Sztokholmie kazał zaciągać firanki i nie znosił światła 25 . Popularność tego miedziorytu nie tylko w Szwecji wynikła i z tego, że doskonale przystawał on do sentymentalnych wyobrażeń Kościuszki jako nieszczęśliwego obrońcy zniewolonej Ojczyzny i stłumionej przez obcy despotyzm wolności, a więc wzorów propagowanych przez zachodnioeuropejskie gazety. W tym też czasie w Szwecji niemałą popularnością cieszył się wiersz Michaela Franzena, zestawiany zresztą ze sztychem Martina: Któż jest ó w cierpiący ze wzrokiem konającej cnoty C o z p o p i o ł ó w rozwianych wolna d o nieba ulata? Ach tyś to, Kościuszko! Ty, polski bohaterze, coś płakał, że o dzień jeden Przeżyłeś w o l n o ś ć Ojczyzny swojej ! 2 b

Dzięki rycinie Martina i podobnym wierszom szwedzka opinia publiczna z wyjątkową serdecznością odnosiła się do „Martyren Kościuszko"2 . Podobnie było w innych krajach, przez które podróżował Kościuszko po zwolnieniu z carskiej niewoli w drodze do Stanów Zjednoczonych. Gdy 30 maja 1797 r. przybywał do Londynu, był już tam powszechnie znanym bohaterem, albowiem w Anglii już w 1794 r. pisano o nim wiersze2*. Pobyt Kościuszki w Londynie stał się dla tamtejszych malarzy okazją do namalowania z natury słynnego bojownika o wolność. Powtarzała się jednak sytuacja, jaka wcześniej miała miejsce w Sztokholmie. Kościuszko konsekwentnie odmawiał pozowania. Ale i artyści nie dawali za wygraną. Richard Cosway 29 , gdy nie uzyskał zgody Kościuszki na portretowanie, podobno przez dziurkę od klucza miał szkicować jego rysy ". W wyniku tego, wedle słów Niemcewicza, powstał portret przedsta-

M. Gumowski, jw., s. 50. 25

T. K[orzon], jw., s. 483. Cyt. za: J. Dihm, Kościuszko nieznany, Wrocław 1969, s. 261.

28 29

30

J. Sliziński, Tadeusz Kościuszko w literaturze narodów Europy i Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, Warszawa 1981, s. 159. Tamże, s. 167, 168. Żył w latach 1 7 4 2 - 1 8 2 1 ; zob. G. C. Williamson, Richard Cosway, London 1905, s. 45. K. Falkenstein, Thaddaus Kosciuszko, Leipzig 1834, s. 367.

159


Janusz Polaczek

wiający Kościuszkę „podobnego jak żaden" 3 1 . Działo się to zapewne w londyńskim hotelu Sabloniere, gdzie Kościuszko wynajmował pokój, a nie jak chcą autorzy monografii Coswaya F. B . Danieli i E Curie 1 2 , później w Paryżu, gdzie „ranny polski bohater, goszcząc tam u państwa Cosway, miał pozować do portretu zamówionego przez Brook's Club" 3 3 . Mimo że portret Coswaya przypomina ogólnie kompozycję autorstwa Martina, jest jednak o wiele bogatszy treściowo, nie mówiąc już o walorach artystycznych, skoro nawet rycina Antoine'a Cardona, która rzecz jasna, nie mogła oddać wszystkich walorów oryginału, odznacza się wielką siłą wyrazu. Wykonany według Coswaya miedzioryt Cardona zaopatrzony był w czterowiersz Anny Marii Porter ( 1 7 8 0 - 1 8 3 2 ) 3 4 : O F r e e d o m , Valour, R e s i g n a t i o n ! h e r e Pay, t o y o u r g o d l i k e s o n , t h e s a c r e d t e a r ; W a v e t h e p r o u d laurel f o r his suffering b r o w A n d in a w o r l d ' s w i d e pity, steep the b o u g h 3 5 .

Sam temat obrazu i ryciny wywodzi się już z ducha romantycznego, lecz wiele z tego, co się na treść przedstawienia złożyło, ma jeszcze cechy oświeceniowego dydaktyzmu i łączącego się z nim podporządkowania ideom politycznym. Wizerunkiem Kościuszki, umiarkowanego rewolucjonisty, cierpiącego za swój naród i wyznawane ideały, posłużyli się w celach propagandowych wigowie — przedstawiciele angielskiej lewicy parlamentarnej. Dla nich Kościuszko jako przeciwstawienie francuskiego krwawego Jakobina, a przy tym też człowiek o poglądach postępowych,

31

J. U. Niemcewicz, jw., t. II, s. 2 0 9 . O t o tekst relacji: „Ten [Cosway - J. P],

gdy mi

Kościuszko nie pozwolił dać się namalować, ukradkiem odrysowai g o i wysztychowal tak podobnego, jak żaden. Wyraził on leżącego na sofie w surducie z przewiązaną głową". F. B . Danieli, P Curie, A Catalogue

Raison-Raisonne

of the Engrawed

Works of Richard

Cos-

way, London 1 8 9 0 , s. 6 . 33

Pomijając już fakt, że Kościuszko, goszcząc w Paryżu, byl już w całkiem niezłej kondycji fizycznej

i psychicznej, przeczy t e m u również rycina Cardona wg rysunku Coswaya

wydana w styczniu 1 7 9 8 r., a więc w czasie kiedy przebywał jeszcze w Ameryce. W Paryżu mógł co najwyżej powstać jakiś obraz olejny wg wykonanego wcześniej rysunku. 34

J. Śliziński, jw., s. 1 6 9 , 1 7 0 .

35

W polskim przekładzie S. R. Dobrowolskiego wiersz brzmi: „Wolności, Odwago, Rezygnacjo! Tu boskiemu synowi waszemu świętej łzy hold złóżcie; Uwijcie laurów wieniec dla cierpiących jego skroni A litość świata całego niech zrosi gałązkę" (R. Dybowski, Powstanie Kościuszki u/powieści angielskiej, Kraków 1908, s. 7)

160


POKONANY WÓDZ, CIERPIĄCY BOHATER — KOŚCIUSZKO PO INSUREKCJI...

7. B. West, Portret Ko/ciuszki leżącego na sofie, olej, deska, 1797 r.

mógł stanowić godny do naśladowania wzór. Stąd to szczególne wyeksponowanie na obrazie i rycinie szabli ofiarowanej Kościuszce przez wigów. Bardzo podobny do portretu Coswaya wizerunek Kościuszki" 6 — aż trudno uwierzyć — całkowicie niezależnie stworzył Benjamin West (il. 7) 5 7 . Dysponujemy jednak wiarygodną relacją pozwalającą odtworzyć okoliczności powstania obrazu, a także sądzić, że jest to samodzielne dzieło Westa 3 8 . Otóż Joseph Forington w swoim dzienniku pod datą 8 czerwca 1797 r. zanotował: „West wczoraj odwiedził generała Kościuszkę. Poszedł z Dr. Bancroftem i Trumbullem. — Generał leżał na kanapie — miał głowę obwiązaną czarnym jedwabiem — i rysował krajobrazy, co stanowi jego główną rozrywkę. — Mówi on po angielsku i wygląda na 4 5 lat. [...] Jeden bok ma sparaliżowany - skutek postrzału [...] - ranę ciętą na głowie. — Pytał o spotkanie w Nore - podniecony jest myślami o rewolucjach, chce się udać do Ameryki, gdzie ma nadzieje znaleźć spokój. [...] Mieszka

Obraz znajduje się w Allen Memoriał Art Museum, Oberlin w USA. 37

38

Żyl w latach 1 7 3 8 - 1 8 2 0 . Przytacza je C. Hamilton, Portret Kościuszki pędzla Benjamina

Westa, „Biuletyn Historii

Sztuki" X X V : 1 9 6 3 , nr 1, s. 7 7 - 8 2 . 161


Janusz Polaczek

w hotelu Leicester Fields w dawnym domu Hogartha. - West pokazał mi mały obrazek Kościuszki na kanapie, który zaczął wczoraj malować • -»39 z pamięci . Wiemy więc, że West zaczął malować portret Kościuszki już w około tydzień po jego przybyciu do Londynu. Efektem jest obraz bardziej realistyczny, malowany swobodniej, bardziej z „angielska", niż inne tego typu portrety Kościuszki. Pokój Kościuszki, przez którego okno widać katedrę Św. Pawła, zarzucony jest leżącymi w nieładzie czasopismami i książkami. Wśród różnych przedmiotów jest i konfederatka i szpada, i arkusz papieru, a więc prawie te same rekwizyty, co na obrazie Coswaya. Sam Kościuszko pokazany jest w bardziej naturalnej pozie. O tym że choruje i cierpi, świadczy obandażowana głowa i kula stojąca obok kanapy. Na twarzy maluje się zaduma, ale i przygaszony uśmiech. Ten najbardziej swobodny i pozbawiony patetyzmu portret „cierpiącego Kościu-

8. W Sharp, Portret Tadeusza Kościuszki, miedzioryt, 1800 r.

39

The Forington Diary by Joseph Forington, wyd. J. Creig, London 1923, t. I, s. 209, 210. Cytowany fragment w tłum. J. Białostockiego podaję za: C. Hamilton, jw.

162


POKONANY WÓDZ, CIERPIĄCY BOHATER — KOŚCIUSZKO PO INSUREKCJI...

szki" jest jednocześnie najmniej znany, gdyż nie posłużył za wzór do rycin. I pewnie w tym, że nie był przeznaczony do masowego rozpowszechnienia, należy szukać źródeł owej swobody — nie musiał spełniać wymogów odbiorcy. Druga rzecz, to talent Westa, który w dziele tym nieskrępowanie rozbłysnął. Artysta ten znany był bowiem ze skłonności do tworzenia z malowanych przez siebie portretów znanych osób obrazów historycznych w sensie dosłownym40. Również w Londynie i zapewne w tym samym czasie powstał jeszcze jeden portret Kościuszki, jakże podobny do tych stworzonych przez Coswaya i Westa. Wizerunek ten spopularyzowany był dzięki miedziorytowi Wiliama Sharpa (1749-1824) wydanemu w 1800 r. (ił. 8) 41 . Jak podano na jednej z wersji miedziorytu42, pierwowzorem obrazu był portret Kościuszki wymodelowany w wosku, prawdopodobnie na żywo przez Catherine Andras(ur. 1775) 43 . Na jej modelu miał się wzorować znany londyński rysownik - ilustrator Thomas Stothard (1755—1834)44. Dopiero na podstawie tego portretu Sharp stworzył wspomniany miedzioryt45. Choć jest to niepoślednia praca graficzna, to sposób przedstawienia na niej Kościuszki jako pokonanego i cierpiącego wodza jest najmniej przekonujący. Leżący na kanapie, w długiej szacie, z twarzą bez wyrazu, przypomina raczej angielskiego gentlemana odpoczywającego po jakiejś wyczerpującej grze, niż strudzonego bojownika o wolność. Dziwić przeto może duża popularność tej kompozycji wielokrotnie jeszcze w ciągu XIX w. sztychowanej, i to w wielu krajach. Jak widać z powyższego przeglądu, znaczna większość przedstawień Kościuszki jako cierpiącego, pokonanego wodza i bojownika o idee demokratyczne powstała w Anglii lub na zamówienie angielskie, choć oczywiście upowszechnianie one były także w innych krajach. Wynikało to ze szczególnej popularności Kościuszki właśnie w Anglii, gdzie był nawet opiewany przez poetów 46 . Społeczeństwo angielskie odnosiło się do Kościuszki z czcią, niepomne że walczył on kiedyś w szeregach „bun40 C. Hamilton, iw., s. 79. 41 M. in. w zbiorach Biblioteki 42 ~

44

45

Narodowej, nr inw. G.51007.

Znanych jest kilka wersji miedziorytu. Zamieszczone pod nimi podpisy pozwalają odtworzyć historię tego portretu, zob. egzemplarz opisany w: Katalog wystawy urządzonej ku czci Tadeusza Kościuszki w setną rocznicę jego zgonu..., Lwów 1917, poz. 187. Thieme—Becker, Allgemeines Lexikon der Bildenden Künstler von der A ntike bis zur Gegenwart, Lipzig 1 9 0 7 - 1 9 5 0 , 1 . 1 , s. 443. Tamże, t. XXXII, s. 739, 740. M. Gumowski, jw., s. 51, 52. P Grzegorczyk, Kościuszko w poezji angielskiej, w: Księga pamiątkowa ku czci Stanisława Pigonia, Kraków 1961, s. 2 4 1 - 2 5 2 .

163


Janusz

Polaczek

townika" Waszyngtona. Ceniono jego łagodność i umiarkowanie, przeciwstawiając rewolucjonistom francuskim. Ponadto obraz przepojonego smutkiem, pokonanego brutalną siłą, ale zwycięskiego moralnie bohatera trafił tam na podatny grunt. W Anglii bowiem trwała ciągle moda na sentymentalizm. Dlatego obraz bohatera niewinnie więzionego, czy już będącego na wolności, ale nadal cierpiącego wskutek odniesionych ran oraz świadomości, że jego ojczyzna jest zniewolona, mógł zyskać popularność. Schemat ikonograficzny dla wyrażenia treści narzucał się w sposób naturalny - leżący na kanapie, zgorzkniały, z obandażowaną głową Kościuszko, jakim go widziano podczas przerw w podróży po Europie w 1797 r. Kilku artystów niezależnie od siebie przedstawiło go w podobny sposób. Nie przeszkodziła im w tym niechęć Kościuszki do pozowania i jego obawy, że właśnie taki jego wizerunek może się utrwalić w oczach opinii publicznej. Przecież Kościuszko z pewnością był świadom, że powielane w tysiącach egzemplarzy ryciny z jego podobizną mogły przypomnieć światu sprawę polską. Sam wszakże w 1794 r. zalecał produkcję swoich wizerunków dla celów propagandowych. Jak przypuszcza Jan Dihm, na niechęć Kościuszki do portretowania się w tym czasie wpłynęła, prócz skromności, chorobliwa podejrzliwość i nieufność do otoczenia, zwłaszcza z powodu obsesji na tle rosyjskich szpiegów. Ponadto nie sprzyjała temu atmosfera politycznej rozgrywki między wigami a torysami, w której ci pierwsi pragnęli uczynić z Kościuszki narzędzie w rozprawie z premierem. A Kościuszko z pewnością nie chciał, by do jego wizerunków dołączono, choćby w najbardziej zawoalowanej formie, polityczne wizytówki wigów. Podobnie nie chciał, by w świadomości zbiorowej utrwalił się jego wizerunek jako schorowanego rekonwalescenta. Wszak jego kalectwo, choć symulowane, nie mogło mu być miłe. Gotując się do ponownej walki, nie pragnął zapewne, by takie o nim miano wyobrażenie47. Niemcewicz nie ze wszystkich tych motywów zdawał sobie sprawę, kiedy ułatwiał Coswayowi, a może i innym artystom, skryte szkicowanie Kościuszki. Może to więc dzięki tej niesubordynacji wiernego towarzysza Kościuszki mamy jeden z najciekawszych w jego ikonografii typ portretu. Nie można jednak na koniec nie wspomnieć o jeszcze jednym aspekcie ideowym ikonografii Kościuszki jako pokonanego wodza, zwłaszcza że dotyczy jego przedstawień w petersburskim więzieniu. Otóż osoby nieprzychylne byłemu Naczelnikowi, czy wręcz jego wrogowie, wykorzystali obrazy uwolnienia Kościuszki przez Pawła I jako argument w propagandzie politycznej. Już ponoć popularność tej sceny w grafice europejskiej 47

J. Dihm, jw., s. 2 6 4 - 2 6 6 .

164


POKONANY WÓDZ, CIERPIĄCY BOHATER — KOŚCIUSZKO PO INSUREKCJI...

przełomu XVIII i XIX w. miała swe źródło w inspiracji carskich dyplomatów. Gdy w 1798 r. rząd Republiki Francuskiej zabiegał o pozyskanie Kościuszki do swoich celów politycznych, w Londynie ukazała się właśnie z takiej inspiracji rycina wspomnianego Jamesa Daniella ukazująca akt łaski cara wobec więzionego Naczelnika. Towarzyszyły temu różne publikacje, których autorzy rozpisywali się o uczynionych Kościuszce carskich „dobrodziejstwach"48. Podobna sytuacja powtórzyła się w 1807 r. Wówczas to, po odmowie poparcia Napoleona przez Kościuszkę w trakcie „pierwszej wojny polskiej", pojawiły się u handlujących obrazami ryciny z tą samą sceną aktu łaski cara. Tym razem inspiratorem był zapewne Foucheł9. Znamienny jest też fakt, że owa scena uwolnienia Naczelnika, czy to w wersji Orłowskiego, czy to w licznych replikach obrazu Jana Damela, cieszyła się popularnością pośród szlachty polskiej z terenu zaboru rosyjskiego. Czyżby właśnie w ten sposób chciano usprawiedliwić własny lojalizm wobec zaborcy? Przecież nawet sam Naczelnik Kościuszko złożył wiernopoddańczą przysięgę carowi. Tak więc, w poinsurekcyjnej ikonografii Kościuszki, prócz początków nowej, romantycznej wizji bohatera, można się doszukać i pewnych wątków czarnej legendy Naczelnika.

48

49

S. Askenazy, Napoleon a Polska. Wstęp i oprać. A. Zahorski, Warszawa 1994. Za zwrócenie uwagi na ten aspekt więziennej ikonografii Kościuszki dziękuję panu prof. Janowi Lewandowskiemu. F. Paszkowski, Dzieje Tadeusza Kościuszki. Pierwszego Naczelnika Polaków, Kraków 1872, s. 211; zob. też E. Halicz, Geneza Księstwa Warszawskiego, Warszawa 1962, s. 148.


Małgorzata Dubrowska O ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONENBERGLANACH NA MARGINESIE WYSTAWY W MUZEUM HISTORYCZNYM M.ST. WARSZAWY

„Chciałbym kiedyś odwiedzić Polskę, ale aż dziwne, ludzie w konsulacie polskim stawiali tyle pytań i robili trudności, że zrezygnowałem" — pisał z Los Angeles w 1969 r. Leopold Jan Kronenberg, ostatni z rodu w prostej linii, do swojej jedynej krewnej żyjącej w Krakowie Janiny z Reszków Nieniewskiej. „Opracowuję życie i karierę naszych sławnych rodziców, może z tego będzie scenariusz do filmu. Myślę czasem w jak pięknym czasie bez wojen była ich kariera. Byli sławni i bogaci. Pomyśl jak wiele utraciliśmy przez wojnę. Wieniec, Brzezie, Hotel Saski są bezpowrotnie stracone. Może kiedyś nam zwrócą nieprawnie zabrane kamienice przy Krakowskim Przedmieściu? Może kiedyś ustrój się zmieni, chyba nie za naszego życia"1. Leopold Jan Kronenberg, urodzony w Warszawie 14 lutego 1891 r., syn barona Leopolda Juliana i znakomitej artystki Józefiny Reszke, a wnuk najwybitniejszego przedstawiciela rodu Leopolda Kronenberga, zmarł 13 grudnia 1971 r. w Los Angeles. Nie doczekał się zmiany sytuacji politycznej w Polsce i nigdy już do kraju nie przyjechał. Jedynie ocalałe przez długie lata emigracyjne pamiątki rodzinne przekazał testamentem Muzeum Historycznemu m.st. Warszawy2. Kronenbergowie byli jedną z najświetniejszych rodzin warszawskiej burżuazji, osiedli w Warszawie w końcu XVIII w. Podstawą ekonomicz-

List Leopolda Jana Kronenberga do kuzynki — Janiny z Reszków Nieniewskiej, Los Angeles 1969, rękopis, własność prywatna Haliny Donimirskiej, córki adresatki. Wykonawczynią ostatniej woli męża była Janina Kronenbergowa, która zbiór pamiątek rodzinnych przekazała do Muzeum w 1973 r.

167


Małgorzata

Dubrowska

Leopold Kronenberg (1812-1878)

Stanislaw Leopold Kronenberg (1846-1894) syn Leopolda

Władysław Edward Kronenberg (1848-1892) syn Leopolda

Leopold Julian Kronenberg (1849-1937) syn Leopolda

1. Leopold Kronenberg i jego rodzina. Fotografie z XIX i XX w. 168


O ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONENBERGIANACH

Józefina z Reszków Kronenberg

Józefina Róża Kronenberg

(1855-1891)

(1889-1969)

żona Leopolda Juliana

córka Leopolda Juliana i Józefiny

Leopold Jan Kronenberg

Leopold Wojciech Kronenberg

(1891-1971)

(1920-1944)

syn Leopolda Juliana i Józefiny

syn Leopolda Jana i Wandy Montalto

169


Małgorzata Dubrowska

nej potęgi rodu była działalność bankowa, przemysłowa i handlowa prowadzona na szeroką skalę w Królestwie Polskim i Rosji w XIX w. Początek fortunie dały udane operacje finansowe domu handlowego założonego przez ojca Leopolda — Samuela Eleazara Kronenberga (1773— —1826) w początku XIX w. Trwałe oparcie majątek Kronenbergów zyskał dopiero później w przejętym od państwa monopolu tytoniowym i cukrowniczym. Stało się to z inicjatywy Leopolda Kronenberga ( 1 8 1 2 - 1 8 7 8 ) , najbardziej przedsiębiorczego z rodu. J e g o Fabryka Wyrobów Tytoniowych (zał. w 1861 r. w Warszawie przy ulicy Hożej) i fabryki cukru w Tomczynie, Ostrowach i Walentynowie, przekształcone później w Warszawskie Towarzystwo Fabryk Cukru (1870), przy rozwiniętej działalności własnego domu handlowego (zał. w 1850 r. przy ul. Długiej), dały podstawy do rozwinięcia usług kredytowo—finansowych. Zwieńczeniem tej działalności było założenie w 1870 r. Banku Handlowego w Warszawie. Zdobyte kapitały Kronenbergowie inwestowali w wielu przedsięwzięciach przemysłowych — głównie w budowę kolei i górnictwo węglowe. Dziełem Leopolda Kronenberga była Kolej Warszawsko-Terespolska ( 1 8 6 7 ) i Warszawsko-Nadwiślańska (1879). Wpływali też w znacznym stopniu na decyzje zarządu Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej i Warszawsko—Bydgoskiej. Kronenbergom zawdzięczamy powołanie do życia Kasy Przemysłowców Warszawskich (1868), Towarzystwa Kredytowego m. Warszawy (1870), Warszawskiego Towarzystwa Ubezpieczeń od Ognia ( 1 8 7 0 ) czy Szkoły Handlowej Prywatnej (1875). Kronenbergowie mieli duże udziały m.in. w Towarzystwie Węglowym i Spółce Żeglugi Parowej. Byli aktywnymi członkami Zarządu Giełdy Warszawskiej, Resursy Kupieckiej, starszymi Zgromadzenia Kupców m. Warszawy. Działali w Towarzystwie Rolniczym, Radzie Przemysłowej i warszawskim Towarzystwie do Spraw Wodociągów i Kanalizacji. Następcy Leopolda Kronenberga, to znaczy jeden z jego synów Leopold Julian ( 1 8 4 9 - 1 9 3 7 ) i wnuk Leopold Jan ( 1 8 9 1 - 1 9 7 1 ) , poza przemysłem i bankowością kapitały angażowali w rolnictwo i hodowlę koni (w majątkach Strugi, Wieniec i Brzezie). „Przedsiębiorstwo" pod nazwą „Zarząd Dóbr i Interesów Barona Leopolda Kronenberga i jego Rodziny" przetrwało do 1945 r., po czym zostało znacjonalizowane. Wielka fortuna zgromadzona przez Kronenbergów pozwoliła na wspieranie finansowe wielu zamysłów i na objęcie szeroko pojętego mecenatu nad różnymi dziedzinami życia społecznego, kulturalnego i artystycznego przez Leopolda Kronenberga i jego synów Stanisława Leopolda, W ł a dysława Edwarda i Leopolda Juliana. Wszyscy oni żywo działali na niwie społecznej, zakładali szkoły przemysłowe; od szkół rzemieślniczych, kolejowych do wyższej Szkoły Handlowej. Łożyli na rozwój Instytutu 170


O ZNANYCH [ NIEZNANYCH KRONENBF.RGLANACH

Politechnicznego, Warszawskiego Towarzystwa Popierania Przemysłu i Handlu czy Kasy Przemysłowej Warszawskiej. Duże zapisy majątkowe przekazano też na Kasę Pomocy Naukowej im. Mianowskiego. Pomocą materialną służyli celom dobroczynnym, przeznaczając duże sumy pieniężne na kasy rzemieślnicze, szpitale, przytułki i ochronki. Przyczynili się też Kronenbergowie do rozwoju polskiej prasy. Byli właścicielami redagowanej w swoim czasie przez Józefa Ignacego Kraszewskiego „Gazety Codziennej", później „Gazety Polskiej" oraz „Nowin" wychodzących pod redakcją Bolesława Prusa i Aleksandra Świętochowskiego. Duży wkład włożyli do pobudzenia życia kulturalnego i artystycznego Warszawy. Byli kolekcjonerami dziel sztuki, właścicielami galerii obrazów i rzeźby. Gromadzili też miniatury, rękopisy i dokumenty historyczne. Dzięki pasjom muzycznym Władysława Edwarda i Leopolda Juliana rozwinęło szeroką działalność Warszawskie Towarzystwo Muzyczne, którego prezesem w latach 1 8 8 1 - 1 8 8 5 był Władysław Edward. Wówczas powołano do życia Filharmonię Warszawską (1901), jedną z największych „instytucji" artystycznych tamtych czasów. Kronenbergowie postępowali z duchem czasu i w innych dziedzinach życia, byli mianowicie entuzjastami wyścigów konnych. Wspierali rozwój i działalność Towarzystwa Hodowli Koni w Polsce, wielu Towarzystw Wyścigów Konnych oraz Polskiego Związku Jeździeckiego. Trudno dziś wymienić i ocenić, jak wiele ze swoich pasji i zamierzeń przekazali następnym pokoleniom Polaków, usuwając się z polskiej areny. Z wielkiej fortuny Kronenbergów przetrwało niewiele. Zachowały się pałace w Wieńcu i Brzeziu, których wyposażenie uległo rozproszeniu. Rozebrane zostały, zachowane do lat sześćdziesiątych, mury zniszczonego w czasie wojny pałacu Kronenberga w Warszawie. Z bogatego wystroju tych rezydencji pozostały tylko nieliczne obrazy, grafika i meble zachowane w zbiorach muzealnych i prywatnych. Tym większą wartość przedstawia, uratowany po zawierusze drugiej wojny światowej i niespokojnych latach powojennych w Polsce, zespół pamiątek rodzinnych przechowywanych pieczołowicie na emigracji przez Leopolda Jana Kronenberga. Opuścił on Polskę pod koniec 1947 r. i odtąd prowadził życie politycznego i społecznego emigranta w Londynie, a później w Los Angeles w Kalifornii. Według przekazów rodzinnych3, ściany amerykańskiego mieszkania Leopolda Jana zdobiły umieszczone

Informacja z 1998 r. uzyskana od Andrzeja Janasza, pasierba Leopolda Jana Kronenberga.

171


Małgorzata

Dubrowska

w specjalnych gablotach ordery, medale i odznaki - część pamiątek wywiezionych z Polski. Pozostały fragment tego zbioru to: miniatury portretowe, tłoki pieczętne, pierścionki, sygnety, fotografie i dokumenty rodzinne. Cały zespół pamiątek, stanowiący znakomitą dokumentację działalności Kronenbergów w Polsce i osób z nimi związanych, przekazała do Muzeum Historycznego m.st. Warszawy w 1973 r. Janina Kronenbergowa, wypełniając ostatnią wolę swego męża Leopolda Jana. Muzeum Historyczne ze swojej strony zobowiązało się natomiast do katalogowego opracowania całego zbioru i zaprezentowania go publiczności. Zamiar ten udało się zrealizować w 1998 r. Dzięki pomocy Fundacji Bankowej im. L. Kronenberga wydany został katalog zbioru4, który towarzyszył wystawie Kronenbergowie — zbiór pamiątek rodzinnych eksponowanej w salach muzealnych od lipca do października tegoż roku. Podstawowy materiał wystawy stanowił po raz pierwszy pokazany w całości zespół pamiątek po rodzinie Kronenbergów przekazany do zbiorów Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Materiał uzupełniający natomiast starano się pozyskać z innych muzeów, instytucji i zbiorów prywatnych. Były to pojedyncze meble, obrazy, grafika, rękopisy, meble z wyposażenia pałaców Kronenbergów i gromadzonej przez nich kolekcji. Z innych zachowanych zespołów kronenbergianów zaprezentowano: dokumentację fotograficzną elewacji i wnętrz pałaców, partytury pieśni i innych utworów kompozycji Władysława Edwarda i Leopolda Juliana, książki autorstwa Leopolda Juliana oraz rękopisy członków rodziny Kronenbergów. Pokazano po raz pierwszy interesujące materiały archiwalne Banku Handlowego w Warszawie S.A. dotyczące historii przejęcia w „depozyt zablokowany", a później na rzecz Skarbu Państwa, walorów rodziny Kronenbergów składających się na „Zarząd Dóbr i Interesów barona Leopolda Kronenberga". Przejmujące też były wystawione dokumenty z rodzinnego archiwum dotyczące powojennych losów Józefiny (Józefy) Kronenberżanki, zamężnej Kowalewskiej, córki Leopolda Juliana i Józefiny Reszke. Wymowa tego materiału dotyczącego osobistej tragedii jednej z członków rodu Kronenbergów, dopełniała ukazane na wystawie dzieje historii jednej z największych rodzin warszawskiej burżuazji. Całość wspomnianego materiału eksponowanego poza zespołem pamiątek opracowanych w wydawnictwie katalogowym, wydaje się być interesująca, a jego omówienie dopełni wiadomości o dziejach rodziny Kronenbergów.

4

Kronenbergowie-pamiątki rodzinne, praca zbiorowa pod red. M. Dubrowskiej, Warszawa 1998.

172


O ZNANYCH 1 NIEZNANYCH KRONENBERGIANACH

PORTRETY RODZINNE

Fotografie członków rodu Kronenbergów uzupełniały malarskie przedstawienia portretowe niektórych z nich. Wykonane na zamówienie rodziny zdobiły ściany pałacu w Warszawie, a w latach międzywojennych częściej zamieszkanych pałaców w Brzeziu i Wieńcu. Najważniejsze są dwa portrety Leopolda Kronenberga, pędzla Leopolda Horowitza (1838—1917). Artysta, w którego twórczości dominował portret, wykonał ich wiele, zwłaszcza osób ze środowiska bogatego mieszczaństwa i arystokracji. Horowitz był portrecistą modnym, otrzymywał wiele zamówień, lecz malował pośpiesznie i nierzadko z fotografii. „Wiele wizerunków komponował na schemacie sztywnego upozowania, stosował banalne upiększenia, często używał jednostajnej ciemnej gamy barwnej" 5 . Tak też było w przypadku Kronenberga. Pierwszy z nich, w ujęciu modela do pasa, w ciemnym surducie i białej kamizelce, wykonał Horowitz w 1877 r.ć Artysta posłużył się zapewne fotografią wykonaną kilka lat wcześniej z negatywu Melecjusza Dutkiewicza w zakładzie fotograficznym Aleksandra Kowalińskiego w Warszawie . Było to niezwykle popularne ujęcie Leopolda Kronenberga, które zwłaszcza po jego śmierci w 1878 r. spopularyzowało wiele tytułów ówczesnej prasy. Drugi portret, z 1879 r., wzorowany na poprzednim, jest bardziej reprezentacyjny. Przedstawia nieżyjącego już wtedy Kronenberga w ostentacyjnej pozie, w ujęciu do kolan, z zarzuconym na ramiona płaszczu z szerokim kołnierzem i mankietami z brązowego futra 8 . Oba te wizerunki są idealizowane. Wiadomo bowiem z przekazów biograficznych, iż pod koniec życia Kronenberg był człowiekiem schorowanym i otyłym. Jednak dla potomnych, ten wielki finansista i przemysłowiec w pojęciu artysty, winien był przetrwać w wizerunku człowieka wielkiego sukcesu, jakim był w istocie. „Przychodził bez fortuny, nazwiska i tradycji - pisał o Kronenbergu współcześnie z nim żyjący dziennikarz Antoni Zaleski - homo novus, niko-

A. Melbechowska-Luty, Horowitz Leopold, w: Słownik artystów polskich i obcych w Polsce działających, t. III, 1979, s. 118.

7 8

Własność Banku Handlowegow Warszawie,ol.,pł.,90x70,sygn.: „LHorowitz 1877/D. F."; w depozycie Muzeum Narodowego w Warszawie (dalej: MNW) w latach 1950-1989. Kronenbergowie..., s. 82, poz. 1/3,1/4, il. Własność MNW,ol„ pł„ 130 x 96, sygn.: „LHorowitz/1879"; nr inw. MN-MP 4177; dar córki L. Kronenberga - Marii Róży Taube w 1928 r.; zob. Portrety osobistości polskich znajdujące si( w pokojach i galerii pałacu w Wilanowie, katalog zbiorów MNW, Warszawa 1967, s. 96, il.; Kronenbergowie..., s. 10, il. 173


Małgorzata

Dubrowska

mu nie znany, a od wszystkich prawie uprzedzeniami, przesądami i instynktowną podejrzliwością odgrodzony; wszystko co posiadał, sobie samemu zawdzięczał; wszystko do czego doszedł, musiał sobie wywalczyć i zdobyć. Był dorobkiewiczem nie tylko fortuny i mienia, ale stanowiska, szacunku i uznania, zaczynał jako przeciętny kantorowicz, skończył jako jeden z najlepiej zasłużonych kraju obywateli" 9 . Całe życie Kronenberga było jednak pasmem nieustannych zmagań. We wspomnieniu pośmiertnym, zaprzyjaźniony z nim Józef Ignacy Kraszewski określił go jako „żołnierza postępu i rycerza pracy". „Widzieliśmy go — pisał - w najtrudniejszych, zrozpaczonych niemal okolicznościach, nietracącego ducha ani ochoty do dalszej pracy. Gdy jedna droga okazała się straconą, nie zrażało go to do natychmiastowego prawie szukania drugiej" 10 . Leopold Kronenberg (24 III 1812 Warszawa - 5 IV 1878 Nicea), syn przybyłego w Wyszogrodu bankiera Samuela i Tekli z domu Lewy, działał na wielu polach. Finansista, przemysłowiec, magnat kolejowy, fortuny dorobił się na monopolu tytoniowym, cukrowniczym i działalności finansowej, czego ukoronowaniem było doprowadzenie w 1870 r. do powstania Banku Handlowego w Warszawie. Przyczynił się do budowy kolei żelaznych i co za tym szło, do powstania Warszawskiego Towarzystwa Kopalń Węgla i Zakładów Hutniczych. Kronenberg był z upodobania wielkim społecznikiem. Działał m.in. jako członek Zarządu Giełdy Warszawskiej, Starszy Zgromadzenia Kupców, był założycielem Towarzystwa Kredytowego m. Warszawy, Kasy Przemysłowców, Warszawskiego Towarzystwa Ubezpieczeń od Ognia i Szkoły Handlowej. Za swoją działalność Leopold Kronenberg otrzymał w 1868 r. szlachectwo dziedziczne Królestwa Polskiego z herbem „Strugi". Posiadał już wtedy majątek Strugi pod Warszawą oraz Wieniec i Brzezie na Kujawach, gdzie wybudował pałace dla swojej rodziny, a w latach 1868—1871 wzniósł okazały pałac w Warszawie przy placu Małachowskiego. Kiedy zmarł w 1878 r., pozostawił po sobie olbrzymi majątek, który odziedziczyli jego synowie Stanisław Leopold, Władysław Edward i Leopold Julian. Jest rzeczą znamienną, że w roku śmierci wielkiego przemysłowca i rok później, w 1879 r., na corocznym salonie w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie wystawiono wiele prac rzeźbiarskich, głównie popiersi, przedstawiających Leopolda Kronenberga. Były to prace: Teo-

9

10

A. Zaleski, Towarzystwo Warszawskie. Listy do przyjaciółki przez Baronową XYZ. Oprać. R. Kołodziejczyk, Warszawa 1971, s. 3 1 0 - 3 1 1 . J. I. Kraszewski, Leopold Kronenberg. Wspomnienie pośmiertne, „Ateneum", t. II, Warszawa 1878, s. 539.

174


O ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONKNBERGIANACH

dora Rygiera (1841—1913), popiersie w marmurze, wykonane z przeznaczeniem dla dekoracji poczekalni I Klasy Dworca Kolei Terespolskiej na Pradze 11 , Faustyna Cenglera ( 1 8 2 8 - 1 8 8 6 ) 1 2 , Kazimierza Ostrowskiego (1848—1880) 1 3 , wykonane także w marmurze dla Miejskiego Towarzystwa Kredytowego, Teofila Godeckiego ( 1 8 4 7 - 1 9 1 8 ) . Artyści prezentowali je wykonane w gipsie lub marmurze, zapewne z myślą o sprzedaży różnym instytucjom, Zgromadzeniom i Stowarzyszeniom, którym patronował Leopold Kronenberg. Poza wymienionymi pracami, wcześniej, w 1867 r., Leopold Marconi ( 1 8 3 5 - 1 8 9 9 ) wykonał popiersie Kronenberga 1 5 , a pośmiertne popiersia - Cyprian Godebski (1835—1909) 1 6 oraz Bolesław Syrewicz ( 1 8 3 5 - 1 8 9 9 ) . Właśnie popiersie wykonane przez Syrewicza w 1878 r. pokazano na wystawie 1 . Wykonane w gipsie, jest repliką rzeźby w marmurze przeznaczoną, podobnie jak popiersie Ostrowskiego, dla Miejskiego Towarzystwa Kredytowego 18 . Salę prezentującą wizerunki Kronenbergów zdobiły na wystawie jeszcze dwa portrety synów Leopolda Kronenberga - Władysława Edwarda i Leopolda Juliana, a także portret dziecięcy jego córek Marii Róży i Róży Marii Karoliny. Portret reprezentacyjny Władysława Edwarda, w ujęciu do kolan, namalowany został w 1893 r. przez Adama Badowskiego ( 1 8 5 7 - 1 9 0 3 ) i był portretem pośmiertnym 19 . Władysław Edward bowiem zmarł 16 kwietnia 1892 r. w Cannes w wieku 44 lat. Był drugim synem Leopolda i Ernestyny Leo. Z dyplomem inżyniera, po paryskiej Ecole Centrale, reprezentował interesy rodzinne w zarządach kolei żelaznych i wielu innych towarzystwach i spółkach przemysłowych i handlowych. Sporo ze swoich

'' J. Wiercińska, Katalog prac wystawionych w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie wiatach 1860-1914, Wrocław-Warszawa-Kraków 1969, s. 223; M. J. Kwiatkowska, Rzeźbiarze warszawscy XIX wieku, Warszawa 1995, s. 182.

12

16

19

J. Wiercińska, jw., s. 47; M. J. Kwiatkowska, jw., s. 212. J. Wiercińska, jw., s. 260; H. Ostrowska-Grabowska, Bricabrac, 1848-1939, Warszawa 1978, s. 3 6 - 3 7 ; M. J. Kwiatkowska, jw., s. 246. J. Wiercińska, jw., s. 100; M. J. Kwiatkowska, jw., s. 307. M. J. Kwiatkowska, jw., s. 177. Tamże, s. 218. Własność MNW, gips, 58 x 52 x 31, niesygn., nr inw. MN 1080, dar Sabiny Syrewiczowej w 1912 r.; zob. K. Mikocka-Rachubowa, Rzeźba polska XIX wieku. Od klasycyzmu do symbolizmu. Katalog MNW,Warszawa 1993, s. 123, p. 569. Tamże, s. 123, p. 568. Własność MNW ol.,pl., 1 5 3 x 9 7 , sygn.: „Adam Badowski 1893", nr inw. MN 158555, przekaz Prezydium Rady Narodowej m.st. Warszawy w 1952 r.

175


Małgorzata Dubrowska

w

finansów przeznaczał na cele dobroczynne i filantropijne. Jednakże prawdziwą pasją Władysława Edwarda była muzyka. Sam komponował pod pseudonimem „Władysława Wieńca"; tworzył głównie pieśni liryczne i patriotyczne. Był też współtwórcą i prezesem Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego. Ostatnie lata życia spędził we Francji, gdzie założył rodzinę. Odmienny w charakterze od chłodnego i poprawnego portretu Władysława Edwarda był pokazany na wystawie portret drugiego syna Leopolda Kronenberga — Leopolda Juliana. Namalowany w 1907 r. przez Stanisława Lentza ( 1 8 6 1 - 1 9 2 0 ) jest jedną z jego lepszych prac 20 . Artysta był wówczas u szczytu sławy, a głównym kierunkiem jego zainteresow a ń

M Portret. Wykonał ich wiele, malując przedstawicieli inteligencji, finansjery i mieszczaństwa warszawskiego. Portret Leopolda Juliana przedstawia go siedzącego z ręką opartą na poręczy fotela (najczęściej stosowane przez artystę ujęcie portretowanego). Był wielokrotnie wystawiany, m.in. w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych, Instytucie Propagandy Sztuki czy Muzeum Narodowym w Warszawie. Obecnie, wraz z obrazem Leopolda Kronenberga z 1877 r. zdobi salę konferencyjną Zarządu Banku Handlowego w Warszawie S.A. Portretowany Leopold Julian Kronenberg (27 VII 1849 Warszawa 23 II 1937 Brzezie), wykształcony w naukach prawnych i rolniczych, najmłodszy syn Leopolda i Ernestyny Rozalii Leo, zarządzał interesami rodzinnymi po śmierci ojca i wycofaniu się z nich braci, od 1887 r. Był 2. A. Badowski, Portret Władysława Edwarda Kronenberga, olej, płótno, 1893 r.

20

Własność Banku Handlowego w Warszawie od 1989 r., ol., pł., 120 x 105,5, sygn.: „St. Lentz"; w depozycie M N W w latach 1 9 5 0 - 1 9 8 9 ; zob. Stanisław Lentz 1861-1920. Katalog wystawy monograficznej Muzeum Narodowego w Warszawie, Warszawa 1976, s. 45, p. 42, ił.; KrmenbergouAe..., s. 44. il.

176


0

ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONENBERGIANACH

wieloletnim prezesem Banku Handlowego, stal na czele zarządów kolei żelaznych i wielu towarzystw i przedsiębiorstw założonych przez Leopolda Kronenberga. Administrował też dobrami rodzinnymi w Strugach, Wieńcu i Brzeziu. Lecz poza interesami finansowymi, dwie pasje wypełniały jego życie — hodowla koni i jeździectwo (przekazał to później swojemu synowi Leopoldowi Janowi) oraz muzyka, jej tworzenie i propagowanie. Leopold Julian kompozytor, tworzył utwory orkiestrowe, fortepianowe i pieśni liryczne. Przyczynił się też do wzniesienia gmachu Filharmonii Warszawskiej, gdzie w 1901 r. odbył się koncert inauguracyjny. Konsekwencją zainteresowań muzycznych Leopolda Juliana było jego małżeństwo ze śpiewaczką światowej sławy Józefiną Reszke, z którą miał dwoje dzieci - Józefinę Różę i Leopolda Jana. Portret dziecięcy dwóch córek Leopolda Kronenberga, Marii Róży 1 Róży Marii Karoliny, będący prawdziwą ozdobą jednej z sal wystawowych, namalował w 1860 r. Józef Simmler ( 1 8 2 3 - 1 8 6 8 ) 2 1 . Był już wtedy artystą znanym, „wziętym" w środowisku bogatego ziemiaństwa i arystokracji, a zwłaszcza burżuazji warszawskiej. „Simmler zmonumentalizował w tym okresie portret mieszczański — pisze Tadeusz Stefan Jaroszewski w szkicu biograficznym artysty — malowane przez niego okazałe i niezwykle efektowne wizerunki przedstawicieli warszawskiej burżuazji są widomym symptomem jej pozycji i znaczenia [...]. Portrety Simmlera słynęły też podobieństwem do modeli i wirtuozerią w oddaniu każdego szczegółu stroju" 22 . Nie inaczej jest w przedstawieniu portretowym Kronenberżanek w ujęciu z psem i różnymi akcesoriami wzbogacającymi malarsko ten niezwykle efektowny obraz. Przedstawione na nim dziewczęce postacie to - starsza z nich Maria Róża (5 VIII 1854 Warszawa - 26 VIII 1944 Paryż) zaślubiona w 1874 r. Karolowi hrabiemu Zamoyskiemu ( 1 8 3 4 - 1 8 9 2 ) , a później w 1899 r. Gustawowi baronowi Taube (1862—1927), radcy stanu w Ministerstwie Komunikacji rządu rosyjskiego. Oba małżeństwa pozostały bezdzietne. Młodsza z dziewczynek natomiast jest Różą Marią Karoliną (19 IX 1857 Warszawa — 1940 Paryż), późniejszą żoną Aleksandra Orsettiego. Małżeństwo doczekało się czworga dzieci — Leopolda, Stanisława, Tomasza i Róży, wychowywanych we Francji i skoligaconych związkami małżeńskimi z arystokracją francuską.

21

22

Własność M N W ol„ pl„ sygn.: „J. Simler/1860", nr inw. M N - M P 278, dar Marii Róży "Iaube w 1928 r.; zob-Józef Simmler 1823-1868. Katalog wystawy monograficznej Muzeum Narodowego w Warszawie, Warszawa 1979, s. 51, p. 41, ¡1.; Kronenbergowie..., s. 56, il. T. S. Jaroszewski, Wiadomości o życiu i twórczości Józefa Simmlera, w: Józef Simmler..., s. 8. 177


Małgorzata

Dubrowska

PAŁACE

Siedziby rodziny Kronenbergów, historia budowy i wyposażenie stawianych przez nich pałaców były ważnym tematem wystawy. Na tle zrujnowanej w czasie wojny frontowej elewacji pałacu Kronenbergów w Warszawie, w zasadniczej sali ekspozycyjnej pokazano pojedyncze obiekty zachowane z jego wyposażenia i gromadzonej tam kolekcji obrazów, rzeźby, grafiki i rękopisów. Pierwszą siedzibą rodziny Leopolda Kronenberga był pałacyk przy ulicy Długiej nabyty przez niego w 1845 r. Niestety nie zachowały się żadne jego przekazy ikonograficzne. Była to niegdyś własność Teresy Chevalier, siostry bankiera warszawskiego Antoniego, później kupca Newychowicza 2 \ Kronenberg zamieszkiwał w pałacyku około 15 lat, ożeniony już wówczas z Ernestyną Rozalią Leo, córką znanego lekarza warszawskiego, tam też przyszły na świat wszystkie jego dzieci. Sukcesy zawodowe, dobrze prosperujący własny dom bankowy i udane inwestycje przemysłowe i handlowe doprowadziły wkrótce do zbliżenia Kronenberga z kołami warszawskiej finansjery i sfer ziemiańskich. W konsekwencji spowodowało to także zmianę siedziby rodzinnej na bardziej okazałą. Był nią pałacyk przy zbiegu ulic Hożej i Marszałkowskiej z obszernym ogrodem dochodzącym aż do Kruczej. Posesję tę z numerami taryfowymi 1677 i 1678 nabył Kronenberg w 1852 r. od bankiera warszawskiego Samuela Antoniego Fraenkla, lecz historia wystawionego na niej pałacyku sięga końca XVIII w. Zbudował go dla kupca Klemensa Berneaux najwybitniejszy wówczas architekt warszawski — Szymon Bogumił Zug, który „rozebrawszy uprzednie zabudowania, okolił go budynkami gospodarczymi, wreszcie urządził ogród z oranżerią" 24 . Budowla miała charakter miejskiego pałacyku, cofniętego od ulicy, z frontonem (jego stroną reprezentacyjną) zwróconym ku ogrodowi i związanym z nim półkolistym portykiem kolumnowym. W ciągu następnych lat nieruchomość zmieniała często właścicieli, wreszcie w 1860 r. zamieszkał w niej Leopold Kronenberg wraz z rodziną. Nasuwa się pytanie, jakiej dokonał wówczas przebudowy pałacyku i upiększenia ogrodu, do czego zaangażował architekta—budowniczego Leonarda Marconiego. Nie dysponujemy żadnymi materiałami dokumentującymi podjęte prace, a jedynie fragmentem wspomnieniowym Kraszewskiego o tych poczynaniach Kronenberga. „Przerobienie domu 23

R. Kołodziejczyk, Portret warszawskiego milionera, Warszawa 1968, s. 24—26. " 4 S. Herbst, Dom bankiera warszawskiego i zakład przemysłowy z XVIII w., „Biuletyn Historii Sztuki" XIII: 1951, nr 2, s. 150-156, il.; tenże, Ulica Marszałkowska, Warszawa 1978, s. 66 (autor sprostował błędne informacje zawarte w wyd. I z 1949 r., s. 60). 178


0

ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONENBERGIANACH

pochłonęło wiele pieniędzy, a ostatecznie niezbędnym się stało owe przerobienie dać się przerobić, o ile się dało, Marconiemu. Podobnego losu doznało przerobienie ogrodu, który miał ożywić posągi Sobieskiego, Śniadeckich, Mickiewicza. Roboty Majnerta, które sobie wszyscy, co bywali na Marszałkowskiej ulicy, przypomną, niezmiernie kosztowne, pod względem artystycznym stoją niżej wszelkiej krytyki; są po prostu obrzydliwe" 25 . Nie dziwi fakt, że owe fatalne posągi rozmieszczone w ogrodzie mogły być tak nieudolnie wykonane. Autorem ich był Józef Majnert (1813— —1876), rytownik i medalier mennicy w Warszawie, specjalizujący się raczej w małych formach, lecz związany z domem Kronenbergów wieloletnią przyjaźnią, zapewne z tego powodu, podjął się realizacji tych większych form rzeźbiarskich 26 . Na wystawie, z braku innych późniejszych materiałów architektonicznych odnoszących się do posesji i pałacyku przy rogu ulic Marszałkowskiej i Hożej, wykorzystano projekty rysunkowe „Domu Berneaux" Szymona Bogumiła Zuga. Spośród zachowanego w Zbiorze Grafiki Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego zespołu siedmiu planów i projektów sygnowanych przez Zuga w 1790 r. 2 ', na wystawie pokazano dwa z nich: projekt elewacji frontowej Domu Berneaux i elewację tylną budynku głównego. Ich realizacja bowiem wydaje się być zgodna z późniejszymi opisami budowli z czasów Fraenklów i zapewne początkowo Kronenbergów z połowy XIX w.2H Posesja wraz z pałacykiem w rękach Kronenbergów pozostała do lat dziewięćdziesiątych XIX w. W ostatnich latach zamieszkał tu schorowany najstarszy syn Leopolda Kronenberga — Stanisław Leopold, który zmarł w 1894 r., a już rok później od Marii z Kronenbergów Zamoyskiej posesję nabył rzutki przedsiębiorca budowlany Władysław Frąckiewicz. Zmienił on zresztą całkowicie charakter tej części ulicy Marszałkowskiej 1 Hożej. „Wyrąbał stare drzewa i szpalery, jakich nie posiada niejeden z wielkich parków, rozebrał oranżerię i w 1896 r. wytknął przez tę parcelę ulicę Sadową (później Księdza Skorupki), aby wszystkie domy, które tu powstaną miały front" 29 . I tak do 1900 r. na miejscu dawnej siedziby Kronenbergów wybudowano 13 nowych kamienic wraz z oficynami. 25

^ J. I. Kraszewski, LeopoldKronenberg..., s. 531. O powiązaniach J. Majnerta z Kronenbergami i wykonywanych dla nich realizacjach zob. Kronenbergowie..., s. 123. 21 Kolejno: nr. inw. Zb. Gr. BUW 156/Jeż. 391, 147/Jeż. 233, 148/Jeż. 234,154/Jeż. 240, 149/Jeż. 235, 15 l/Jeż. 237. 28

29

S. Herbst, Ulica..., s. 66. Tamże, s. 118. 179


Małgorzata

Dubrowska

Z końcem lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku Leopold Kronenberg był u szczytu swych osiągnięć zawodowych. Cieszył się też wielkim poważaniem w sferach gospodarczych i handlowych wielkiej burżuazji oraz ziemiaństwa. Dopełnieniem tych rozlicznych sukcesów i splendorów oraz widomą miarą jego fortuny miał być okazały pałac, który Kronenberg zamierzał wystawić w popularnym i uczęszczanym miejscu Warszawy przy placu Ewangelickim i ulicy Królewskiej. Jego budowę powierzył architektowi berlińskiemu Jerzemu Henrykowi Fryderykowi Hitzigowi ( 1 8 1 1 - 1 8 8 1 ) , który realizował to wielkie przedsięwzięcie przy współpracy polskich architektów - Bolesława Pawła Podczaszyńskiego i Józefa Hussa. Pałac wzniesiony został w latach 1 8 6 8 - 1 8 7 1 ; kosztował, według przekazów, astronomiczną sumę miliona rubli. Ta monumentalna eklektyczna budowla miała być w zamierzeniu, i była, symbolem luksusu i przepychu burżuazji polskiej z połowy X I X w.30 Na wystawie poświęconej Kronenbergom przeznaczono sporo miejsca na zaprezentowanie tej okazałej siedziby. Powojenne ruiny pałacu z 1947 r., jego fronton od placu Małachowskiego (Ewangelickiego), w dużym powiększeniu fotograficznym 31 , stanowił tło dla obiektów z wyposażenia pałacu i pamiątek rodzinnych Kronenbergów. Obok, pokazano fotogramy z lat międzywojennych: fragmenty sali balowej 32 , klatkę schodową 33 , dawny ogród zimowy przekształcony w galerię obrazów i rzeźby 34 oraz bibliotekę 35 . Dużym sukcesem było pozyskanie oryginalnego zespołu rysunków Hitziga odnoszących się do pałacu i przygotowanych przez architekta z myślą o ich publikacji w Atlasie, dodatku do periodyku „Zeitschrift fur Bauwesen", w którym opisał swoją warszawską realizację. Zespół liczy 16 plansz z rysunkami i planami pomieszczeń pałacowych, projektami detali architektonicznych oraz rozrysami wyposażenia wnętrz i szczęśliwie zachował się w zbiorach Zakładu Architektury Polskiej Politech-

30

O pałacu Kronenberga w Warszawie, jego dziejach i wyposażeniu pisał T. S.Jaroszewski, Dzieje pałacu Kronenberga, Warszawa 1972, il.; tenże, Pałac warszawskiego bankiera doby pozytywizmu, w: Sztuka 2 połowy XIX wieku. Materiały Sesji Stowarzyszenia Historyków Sztuki, Łódź, listopad 1971, Warszawa 1973, s. 7 9 - 1 0 0 , il. Fotomontaż z dwóch negatywów A. Funkiewicza; zbiory Działu Ikonografii Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. W g fotografii T. Przypkowskiego, tamże. Jw. W g „Świat" 1908, nr 30; reprodukcja, tamże. W g negatywu autorskiego Z. Chomętowskiej, tamże.

180


0 ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONENBERGIANACH

niki Warszawskiej 36 . Sześć projektów rysunkowych z tego zbioru pokazano na wystawie. Wykonane akwarelą na kartonie, niektóre sygnowane 1 datowane „1868", przedstawiały kolejno parami dekorację stropów i jedną ze ścian w trzech pomieszczeniach pałacowych — małym salonie, jadalni i bibliotece^. Nawet w tym małym wyborze rysunki dawały obraz wspaniałego wystroju wnętrza pałacu, który przez wiele lat dodawał splendoru rodzinie Kronenbergów, choć ta po śmierci Leopolda w 1878 r. czyniła przez długie lata starania o sprzedaż czy też „wynajem" części jego pomieszczeń 38 . Był zbyt monumentalny i odbiegał w znacznym stopniu od charakteru i atmosfery życia następnych pokoleń. Synowie Kronenberga na swoje siedziby obrali inne rezydencje — pałace w Wieńcu i Brzeziu na Kujawach. Należy też wspomnieć o pałacu w Strugach (koło Szymanowa pod Warszawą), który w połowie X I X w. zbudowany został zapewne z inicjatywy Leopolda Kronenberga 39 . Kiedy w 1868 r. otrzymał szlachectwo Królestwa Polskiego, był już właścicielem Strugi i od tej miejscowości przyjął herb rodzinny Strugi z dewizą „Labor". Twórcą pałacu był architekt J a n Heurich starszy (1834—1887) i współpracujący z nim Jan Hinz (1842—1902). J a k pisze Tadeusz S. Jaroszewski była to neorenesansowa budowla marmurowa i otynkowana „wzniesiona na wydłużonym planie, nieregularna i odznaczająca się nadzwyczaj urozmaiconą bryłą; częściowo parterowa, częściowo piętrowa, podpiwniczona, nakryta była dwuspadowymi dachami z szerokimi okapami" 40 . Według przekazów źródłowych 1 pałac był podmiejską rezydencją rodziny Leopolda Kronenberga, gdzie żona Ernestyna Rozalia wraz z dziećmi spędziła wiele letnich miesięcy. W 1878 r., po śmierci Leopolda, majątek przejął syn Leopold Julian, który trzymał tam stajnię wyścigową. Strugi, „majątek herbowy", w rodzinie Kronenbergów pozostał do końca lat dziewięćdziesiątych

6

38

„J. H. Friedrich Hitzig, 1 8 6 8 - 1 8 7 4 r. 16 rysunków-projektów pałacu Kronenbergów w Warszawie", z pieczęcią „Charlottenburg" / „Architektur-Museum" / „Technische Hochschule", własność Zakładu Architektury Polskiej Politechniki Warszawskiej, nr S - 0 0 3 / 1 - 1 6 . ; zob. T. S. Jaroszewski, Dzieje pałacu..., s. 1 7 - 1 8 , ¡1. 4, 5, 8, 10, 13, 15, 16-20; tenże, Pałac warszawskiego bankiera..., s. 85—87, ił. 5 - 1 0 . Własność Zakładu Architektury Polskiej Politechniki Warszawskiej, akwarela, gwasz, karton; sygn.: S - 3 / 9 (38 x 55,5), S - 3 / 1 2 (38,5 x 55,5), S - 3 / 1 1 (38,5 x 55,5). T. S. Jaroszewski, Dzieje pałacu..., s. 4 0 - 8 0 . Tenże, Po pałacach i dworach Mazowsza. Przewodnik, Warszawa 1997, cz. 2, poz. 95. Tamże.

41

J. I. Kraszewski, L. Kronenberg. Korespondencja 1859-1876,

Kraków 1929. 181


Małgorzata Dubrowska

ubiegłego wieku i dokładnie nie wiadomo w jakich okolicznościach został sprzedany następnym właścicielom. Nieco później, w 1873 r., wybudowany został pałac w Wieńcu koło Włocławka, w majątku nabytym przez Kronenberga w 1868 r. Wzniesiony przez architekta warszawskiego Artura Goebla (1835-1913), budowany był z myślą o najstarszym synu przemysłowca — Stanisławie Leopoldzie. Zaprojektowany w stylu renesansu włoskiego jest budowlą zachowaną do dziś, regularną, jednoosiową, zwieńczoną po bokach dwiema wieżyczkami. Nad wejściem, w zwieńczeniu ryzalitu środkowego, architekt umieścił figurę kobiecą z wieńcem, co stanowiło element wystroju nawiązujący do nazwy miejscowości. Wokół pałacu rozciągał się malowniczy park, w którym jeszcze dzisiaj widoczne są miejsca po stawach i zabudowaniach gospodarczych. Drugi pałac, w pobliskim Brzeziu (majątku nabytym w 1856 r.), zaprojektował również Artur Goebel w 1873 r., tym razem w stylu renesansu francuskiego. Pałac, istniejący do dziś, charakteryzuje nieregularna bryła z jedną wieżą, wysokim dachem, ze ścianami oblicowanymi czerwoną cegłą i jasnymi obramieniami okien i narożnikami. W Brzeziu zamieszkał trzeci z synów Leopolda - Leopold Julian. Od 1880 r. w sąsiadujących ze sobą majątkach prowadził stadninę, wystawiając konie na wyścigach krajowych i zagranicznych. W latach międzywojennych przebywał w Brzeziu na stałe, gdzie zajmował się głównie pisarstwem, m.in. opracowaniem Wspomnień oraz rozprawy O muzyce i muzykach *1. Z pobliskiego wieńca odwiedzał go często rezydujący tam syn Leopold Jan, który pod koniec lat trzydziestych ze względu na podeszły wiek ojca objął administrację obu majątków. Obecny stan trzech rezydencji - Strugi, Wieńca i Brzezia przedstawiono na wystawie wraz z adnotacją o aktualnych ich użytkownikach43. MEBLE I INNE KRONENBERGIANA

Fotogram ruin powojennych pałacu Kronenbergów w Warszawie stanowił tło do pokazania jedynych mebli, o ile wiadomo, zachowanych z wyposażenia pałacu, a znajdujących się dziś w zbiorach prywatnych: fotelu, nocnej szafki oraz okazałego naczynia do schładzania wina. 42

Leopold Julian Kronenberg byl autorem czterech książek: Polska wobec stron walczących, Warszawa 1917, Dernières annés du regne de Napoleon III. Souvenirs et impressions d'un témoin oculaire, Warszawa b. d. w.; Wspomnienia, Warszawa 1933; O muzyce i muzykach, Warszawa 1936.

41

Obecnie w Strugach mieszczą się magazyny spółki rolniczej, fot. M. Dubrowska, 1998, w Wieńcu - Wojewódzki Szpital Gruźliczy i Chorób Płuc, fot. M. Wituski, 1970, w Brzeziu - Rejonowe Pogotowie Opiekuńcze dla Dzieci, fot. M. Wituski, 1970.

182


O ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONENBERGIANACH

3. Fragment wystawy. W tle powojenne ruiny pałacu Kronenberga w Warszawie (fot. A. Funkiewicza, po 1947 r.) i zachowane meble z jego wyposażenia: fotel barokowy i szafka nocna oraz naczynie do schładzania wina, polowa XIX w.

Fotel barokowy, z wyściełanym siedziskiem i zapieckiem, z niezmienianym od czasów Kronenbergów obiciem żakardowym w esowaty deseń w kolorze wiśniowym, według przekazów rodzinnych miał być tym meblem, w którym wyniesiono z płonącego pałacu we wrześniu 1939 r. ranną w nogę baronową Wandę Kronenbergową, pierwszą żonę Leopolda Jana 4 4 . Nocna szafka empirowa, dwuszufladkowa i jednodrzwiowa w części dolnej, jak głosi tradycja, pochodziła z kompletu będącego niegdyś własnością Joanny Grudzińskiej, wielkiej księżnej łowickiej . Dużą ciekawostkę stanowiło rzadko dzisiaj spotykane naczynie do schładzania wina, niezmiernie dekoracyjne, w kształcie dużej wazy na wysokim postumencie, ze złoconym ornamentem okuciowym i uchwytami w formie empirowych uskrzydlonych herm 46 . 44

45

^

Własność T. Rudkowskiego, drewno, materiał obiciowy żakardowy, wys. 120, szer. 80, gł. siedziska 6 0 x 60, Warszawa, druga połowa XIX w.; zob. T. S. Jaroszewski, Dzieje pałacu..., s. 63, 65. Własność T. Rudkowskiego, drewno politurowane, 110 x 33 x 30, Warszawa (?), ok. 1830; zob. T. S. Jaroszewski, Dzieje pałacu..., s. 65. Własność niegdyś T. Przypkowskiego, obecnie w zbiorach Państwowego Muzeum

183


Małgorzata Dubrowska

Dopełnieniem tych nielicznych eksponatów było biurko z nadstawką, w stylu Ludwika Filipa, z wyposażenia niegdyś willi Ludwika Mieczysława Kronenberga w Milanówku 47 . Pochodzący z bocznej linii Leopoldów, Ludwik Mieczysław Kronenberg ( 1 8 7 1 - 1 9 4 2 ) , był synem kupca i przemysłowca Stanisława Ludwika ( 1 8 2 8 - 1 8 9 8 ) i Pauliny Zofii Konic ( 1 8 4 9 - 1 8 8 4 ) , a wnukiem Ludwika ( 1 7 9 3 - 1 8 8 2 ) , agenta giełdy warszawskiej, brata Leopolda Kronenberga. Ostatnie lata życia spędził Ludwik Mieczysław w Milanówku. Nie mając potomków, a będąc wyznania ewangelicko—reformowanego, w zapisie testamentowym z 1942 r. przekazał do biblioteki Zboru Ewangelicko-Reformowanego w Warszawie część swoich mebli, fragment księgozbioru, zespół fotografii i nieliczne bibeloty. Z księgozbioru Ludwika Mieczysława Kronenberga mogliśmy oglądać trzy pozycje książkowe: Adama Mickiewicza, Pisma (Paryż 1860), J e rzego Brandesa, Główne prądy literatury XIX stulecia. Szkoła romantyczna we Francji (Warszawa 1885) oraz Michała Bobrzyńskiego, Dzieje Polski (Warszawa 1887) 4 8 . Prawdziwą „ozdobą" biureczka był notesik prywatny Ludwika Mieczysława, oprawny w skórę cielęcą ze złotym ornamentem, a także wazon porcelanowy, kolorowany, z uchwytami złoconymi w formie dwóch splecionych węży 49 . Dalsze obiekty, które zgromadzono na wystawie, to kronenbergiana zachowane do dziś w różnych zbiorach muzealnych i innych, a odnoszą się do członków rodziny, ich działalności i pasji życiowych. Są to medale, medalion, partytury kompozycji braci Kronenbergów i rękopisy. Dwaj ówcześnie żyjący medalierzy poświęcili Leopoldowi Kronenbergowi i jego żonie Ernestynie Rozalii swoje medale. J a n Minheymer ( 1 8 0 8 - 1 8 7 9 ) wykonał w 1845 r. medal ślubny, z wizerunkiem Ernestyny Róży na awersie i przesłaniem na rewersie: „Światem kobiety jest dom" 50 .

im. Przypkowskich w Jędrzejowie, blacha cynowa mosiądzowana, złocona, wys. 160, podst. 4 7 x 47, Warszawa, połowa XIX w., nr inw. MPJ/G/377. 47

Własność parafii Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Warszawie, drewno politurowane, Warszawa, XIX/XX w., wys. z nadstawką 128, szer. 110, gł. 70, nr inw. Zbór Ew. Ref. I I - c - 5 .

48

Własność Biblioteki Synodu Kościoła Ewangelicko-Reformowanego, kolejno: z pieczątką „L. M. Kronenberg", nr inw. 0 9 7 1 , „Księgozbiór Ludwika Kronenberga" nr inw. 0168, „Księgozbiór Ludwika Kronenberga" nr XXXV/63.

49

Własność tegoż, porcelana kolorowana, wys. 27, wlew 10, Warszawa (?), XIX/XX w., bez nr. inw.

50

Własność Muzeum Narodowego w Krakowie (dalej: MNK), srebro, śr. 42,5, sygn.: „J. Minheymer. F.", Warszawa 1845, nr inw. M N K VII. M d P - 1 . 7 8 8 . ; zob. E. Hutten-

184


O ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONENBERGIANACH

4. J. Minheymer, Ernestyna Róża Kronenberg, medal ślubny, awers i rewers, ok. 1845 r.

i

Drugi z medalierów, zaprzyjaźniony z domem Kronenbergów Józef Majnert ( 1 8 1 3 - 1 8 7 9 ) , zaprojektował medal około 1856 r. zapewne z inicjatywy własnej i innych przyjaciół znakomitego przemysłowca. Medal z popiersiem Kronenberga w surducie z Orderem Świętej Anny klasy III oraz z inskrypcją na rewersie głoszącą: „Człowiekowi, przyjaciele // ku naśladowaniu synom", a także „Dobroci serca", „Cnocie obywatelskiej", „Prawości przemysłowca"51. Godny odnotowania jest też późniejszy medalion, dedykowany Leopoldowi Julianowi Kronenbergowi w 1913 r. przez Czesława Maków skiego(1873—1921 ) 52 . Wśród kilkuset prac tego rzeźbiarza upamiętniającego w plakietkach i medalionach wizerunki współczesnych mu osobistości ze świata polityki, przemysłu, nauki i kultury, nie mogło zabraknąć Leopolda Juliana. Medalion interesujący jest też ze względu na swoją historię. Był własnością rodziny do lat sześćdziesiątych. Początkowo zdobił ścianę w mieszkaniu córki Leopolda Juliana — Józefiny, przy ulicy Polnej. Zarekwirowany w czasie jej aresztowania w 1952 r. 53 , zwrócony

-Czapski, Cataloque de la collection des médailles et monnaies polonaises, Graz 1957,1.1, s. 221, p. 3925, U.

52

! |

Własność tegoż, srebro, śr. 55mm, sygn.: „Dobroczyńcy i przyjacielowi pracę swą poświęcaj. Majnert", nr inw. M N K VII. M d P - 1 . 8 0 5 ; zob. E. Hutten-Czapski, Cataloque..., 1.1, s. 220, p. 3924, il. Własność Fundacji Bankowej im. L. Kronenberga, brąz, śr. 30 cm, w drewnianych ramkach, sygn.: „CMakowski 1913"; zob. A. Więcek, Czesław Makowski, Wrocław 1978, s. 31, il. 41. „Protokół Odpisu Ruchomości" Egzekutora Rejonowego Urzędu Likwidacyjnego w Warszawie z dn. 11 VII 1953 r. Dotyczy ruchomości „podlegających przepadkowi na rzecz

185


Małgorzata Dubrowska

5. J. Majnert, Leopold Kronenberg, medal pamiątkowy, awers i rewers, ok. 1856 r.

został właścicielce zapewne po jej rehabilitacji siedem lat później. W 1969 r. znalazł się w posiadaniu zaprzyjaźnionej z nią krewnej Marii Bilowiczowej w Jeleniej Górze54. Przekazany do zbiorów Filharmonii Warszawskiej, obecnie stanowi własność Fundacji Bankowej im. Leopolda Kronenberga. Część ekspozycji poświęcono wielkiej pasji życiowej dwóch braci Kronenbergów - Władysława Edwarda i Leopolda Juliana. Była nią muzyka, komponowanie pieśni lirycznych i romantycznych, a w przypadku Leopolda Juliana także utworów orkiestrowych i fortepianowych. Nuty i partytury obu braci zachowały się w znacznej ilości w Zakładzie Muzycznym Biblioteki Narodowej w Warszawie oraz w zbiorach Biblioteki Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego. Z zespołów tych wybrano i zaprezentowano na wystawie z kompozycji Władysława Edwarda, tworzącego pod pseudonimem „Włady6. Cz. Makowski, Leopold Julian Kros j a w a Wieńca", takie utwory, jak: nenberg, medalion, 1913 r.

Skarbu Państwa, na podstawie orzeczenia Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z dn. 8.1.53. Nr Sr. 981/52, a należącej do skazanej Kowalewskiej Józefiny Róży, znajdujące się w Warszawie ul. Polna 22 m 25". Nr rep. 1333/53, Art. 4, poz. 36. Informacje Marii Bilowiczowej, wnuczki Edwarda Reszke, zamieszkałej w Jeleniej Górze. 186


O ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONENBERG1ANACH

Dudarz do Pasterki z około 1875 r. z dedykacją dla „Maryi"55, Vienes z około 1880 r. do słów Bouchora, w polskim przekładzie Schobera56 i Skowroneczek z około 1905 r. z dedykacją dla „Wielmożnej Bronisławy Rosso"57. Leopold Julian natomiast komponował pod własnym nazwiskiem, podpisując się najczęściej „L. Bar. Kronenberg" lub „Bar. Kronenberg", „L. Kronenberg". Spośród jego utworów przedstawiono kompozycje: Nie szukaj mnie z 1901 r. do wiersza Wiktora Gomulickiego58, Marzenie z 1910 r. z dedykacją dla „Pani Bolskiej" do słów W.Rapackiego 59 oraz Królewicza Maja z 1911 r. do słów Bronisławy Ostrowskiej60. Niezmienną popularnością cieszyła się Józefina z Reszków Kronenbergowa( 1855—1891), także w latach swojego małżeństwa, kiedy w 1884 r. zakończyła karierę artystyczną, udzielając się jedynie na filantropijnych koncertach w Warszawie oraz prowadząc otwarty salon towarzyski w pałacu rodzinnym Kronenbergów. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku ukazał się Reszke Album z poszczególnymi zeszytami zawierającymi, jak głosił podtytuł, Zbiór najulubieńszych śpiewów polskich i obcych z towarzyszeniem fortepianu wydany nakładem Muzycznej Księgarni i Składu Nut Ferdynanda Hósicka w Warszawie. Jeden z zeszytów Albumu, Numer 32, którego winietę zdobił wizerunek Józefiny Reszke, można było oglądać na wystawie61. Spośród utworów innych muzyków, z dedykacją kompozycji dla Józefiny Reszke, wybrano na wystawę mazura Leopolda Lewandowskiego Nasza Chwała z 1883 r. z inskrypcją „Zacnej primadonnie polskiej Józefinie Reszke"62. Ze zbiorów Biblioteki Narodowej w Warszawie, poza zespołem nut i partytur braci Kronenbergów, wypożyczono na wystawę, zachowane w dziale rękopisów, listy odręczne Leopolda i Leopolda Juliana Kronenbergów. Z pakietu tajnej korespondencji Komitetu Krakowskiego z czasów powstania styczniowego pokazano dwa listy Leopolda Kronenberga podpi55

Własność Zakładu Muzycznego Biblioteki Narodowej w Warszawie, wydawnictwo Gebethnera i Wolffa, Warszawa około 1875, sygn. Mus. 111.66.134. Własność i wydawnictwo jw., Warszawa ok. 1880, sygn. Mus. 111.67.701.

58 59

Własność i wydawnictwo jw., Warszawa ok. 1905, sygn. Mus. III.91.321. Własność Biblioteki Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego, wydawnictwo „Echo Muzyczne", Warszawa 1901, sygn. A.22.376. Własność jw., wydawnictwo Gebethnera i Wolffa, Warszawa 1910, sygn. Mus. 111.91.321. Własność i wydawnictwo jw., Warszawa 1911, sygn. nr inw. 5231. Własność jw., wydawnictwo F. Hósicka, Warszawa po 1890, sygn. A 30.512/78. Własność Zakładu Muzycznego Biblioteki Narodowej w Warszawie, wydawnictwo G. Sennewalda, Warszawa 1883, sygn. Mus. III, 75.463. 187


Małgorzata

Dubrowska

sane dwoma różnymi pseudonimami, których wówczas używał: „M. Etienne" i „Joël". Dotyczyły one sprawy zakupu i przekazania broni dla powstańców oraz informacji prasy zagranicznej o wypadkach wojennych i politycznych okresu powstania 1863 r. 63 Listy Leopolda Juliana natomiast wybrano z dwóch zespołów jego korespondencji, do Erazma Piltza oraz Józefa Peszke. Erazm Piltz (1851— —1929) był dyplomatą, znanym działaczem politycznym i społecznym, sojusznikiem Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego, którego ideologię reprezentował w swych poglądach także Leopold Julian. Wspólne zapatrywania na sprawy polityki polskiej początku XX w. dały bogatą korespondencję Kronenberga z Erazmem Plitzem, spośród której wybrano list nadany z Petersburga z datą 24/6 lutego 1912 r / " Z kolei Józef Peszke (1845—1916), lekarz, językoznawca, literat, malarz—miniaturzysta, człowiek wszechstronnie utalentowany, był autorem „aktu erekcyjnego" wmurowanego pod pomnikiem Adama Mickiewicza w Warszawie. Była to wspólna „sprawa" z Leopoldem Julianem Kronenbergiem, który nie tylko u cara Mikołaja II zabiegał o pozwolenie na budowę pomnika, lecz wraz z Henrykiem Sienkiewiczem i Karolem Bennim omawiał w Szwajcarii wszystkie niezbędne ustalenia z jego autorem — Cyprianem Godebskim. Uczestniczył też w pracach nad budową pomnika, który odsłonięto w Warszawie w setną rocznicę urodzin poety, 24 grudnia 1898 r. Z tej okazji w pałacu Kronenberga wydano uroczysty bankiet, na które wysłane przez Leopolda Juliana do Józefa Peszke „Zaproszenie" można było oglądać w gablocie wystawowej 65 . OBIEKTY Z KOLEKCJI KRONENBERGÓW

Leopold i Leopold Julian Kronenbergowie byli znanymi kolekcjonerami dzieł sztuki polskiej i obcej oraz mecenasami polskich artystów 66 . Już Przewodnik po Warszawie i jej okolicach na rok 1873/4 Fryzego i Chodorowicza wymienia jako „znakomitą" kolekcję obrazów Leopolda Kronenberga obok innych kolekcji: Jana Gotliba Blocha, Matiasa Bersohna i Mieczysława Epsteina 67 . Edward Chwalewik natomiast w okresie mię-

63

Własność Biblioteki Narodowej w Warszawie - Dział Rękopisów, sygn. III.2965, K.2-3, K.22-23.

64

Własność jw„ sygn. III, 8361. t. III, K.36-37, 37a.

65

Własność jw., sygn. IV 7005. O mecenacie i kolekcjonerstwie Kronenbergów zob. Kronenbergowie..., s. 45-63. F. Fryzę, I. Chodorowicz, Przewodnik po Warszawie i jej okolicach na rok 1873/4 z mapą miasta, mapami kolei żelaznych i drzeworytami, ułożony i wydany przez... Warszawa 1873, s. 58, rozdział V (Biblioteki, galerye obrazów, zbiory, gabinety).

66 67

188


O ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONENBERG1ANACH

7. C. Cignani, Wyrok Midasa, olej, płótno, polowa XVII w.

dzywojennym, w przewodniku po zbiorach polskich przedstawia zbiory Leopolda Juliana w pałacu Kronenbergów przy placu Małachowskiego, rozszerzone o takie działy, jak: archiwum z dokumentami historycznymi (m.in. korespondencja B. Chmielnickiego), zbiór autografów znakomitości polskich, zespół starodruków i pięknie ilustrowanych wydawnictw oraz miniatur. Wzbogacały one kolekcję obrazów (zapewne częściowo przejętych po ojcu) „pędzla pierwszorzędnych malarzów polskich i obcych" oraz portrety rodzinne 68 . Obecnie, na podstawie przekazów źródłowych, prasowych i informacji zaczerpniętych z katalogów wystaw varsavianistycznych i monograficznych artystów, możemy ustalić, które z wypożyczonych na nie obiektów znajdowały się w kolekcji Kronenbergów. Wiele z nich zaginęło, co próbował ustalić prof. Tadeusz S. Jaroszewski. Te nieliczne obiekty zachowane w zbiorach muzealnych udało się zaprezentować na wystawie 69 .

E. Chwalewik, Zbiory polskie, archiwa, biblioteki, gabinety, galerie, muzea i inne zbiory pamiątek przeszłości w ojczyźnie i na obczyźnie w porządku alfabetycznym według miejscowości ułożone, Warszawa-Kraków 1927, t. II, s. 397-398. Nie pokazano, z przyczyn niezależnych od organizatorów wystawy, obrazu Canaletta 189


Małgorzata

Dubrowska

Z malarstwa polskiego pokazano obraz Macieja Topolskiego Nieznany dygnitarz., replikę obrazu, który pod nazwą Portret hr. Józefa Sierakowskiego pozostawał w zbiorach Kronenbergów jeszcze w 1919 r.7() Natomiast obce malarstwo z tej kolekcji reprezentował obraz Carla Cignaniego Wyrok Midasa z polowy XVII w., pochodzący z wyposażenia pałacu w Wieńcu 71 . Z zespołu grafiki polskiej udało się pozyskać trzy akwarele Zygmunta Vogla: Widok Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie z 1795 r.72, Widok Warszawy wzięty spod ogrodu klasztoru s'w. Kazimierza z 1819 r.73 oraz Widok Warszaivy wzięty z Pragi spod kościoła Loretyńskiego z 1821 r.74 Interesującym obiektem była litografia Maksymiliana Fajansa zatytułowana Oratorium w pałacu Kronenbergów. Zaprzyjaźniony z domem Kronenbergów, znakomity warszawski litograf, zapewne w dowód wdzięczności za uzyskane fundusze na założenie własnej firmy litograficznej, zadedykował swą pracę Ernestynie Rozalii Kronenberg, żonie Leopolda. Napis pod sygnaturą „Rys. z natury i lit. M. Fajans" głosi bowiem: „Oratorium / wykonane w Ruzinie dnia 9 go kwietnia 1855./ Wielmożnej Ró-

Widok Ujazdowa i Łazienek, ol., pl., 1775, zachowany w zbiorach MNVi( nr inw. MN 7 7 1 1 7 , w kolekcji L. J. Kronenberga pozostawał w latach 1875—1934; zob. T. Sawicki, Warszawa w obrazach Barnarda Bellotta Canaletta, Warszawa—Kraków 1927, s. 11—12, il.; a także obrazu Jana Rosena Olszynka Grochowska, ol., pł., 1883, stanowiący obecnie własność Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku, nr inw. 476/154—S., nabyty ze zbiorów po parcelacji około 1945 r. majątku Kronenbergów - Brzezie. 70

Własność M N W ol., pł., 62,2 x 49,5, sygn.: „Topolski Pinxit/Var. A. 1804", nr inw. MP 4 2 3 9 ; zob. Album reprodukcji obrazów z wystawy Sto lat malarstwa polskiego z prywatnych zbiorów warszawskich w Pałacu Łazienkowskim, Warszawa 1919; Portrety osobistości polskich..., s. 2 6 0 - 2 6 1 , nr 296.

71

Własność Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku, ol., pł., 136 x 101, Włochy połowa XVII w.; w zbiorach Kronenbergów do 1945 r.

72

Własność MNW,akw., 37,2x53,3, sygn.: „S. Vogel dit ptaszek en 1795", nr inw. Rys. Pol. 7 6 0 6 ; w kolekcji Kronenbergów w 1911 r., zob. Pamiątki Starej Warszawy zebrane na wystawie urządzonej staraniem T. 0. N. Z. P. w maju i czerwcu 1911 r., Warszawa 1911, s. 28, poz. 114; do zbiorów Muzeum nabyty w 1934 r. od Maurycego Fejertaga; zob. K. Sroczyńska, Zygmunt Vogel rysownik gabinetowy Stanisława Augusta, Wrocław-Warszawa-Kra73 ków 1969, s. 174, p. 197 il. 204. Własność M N K , akw., tusz., gwasz, 49,7x77, niesygn., nr inw. M N K III—r. a. 14.526; w kolekcji Kronenbergów w 1911 r.; zob. Pamiątki Starej Warszawy..., s. 19, poz. 7 5 ; do zbiorów Muzeum nabyty od spadkobierców L. J. Kronenberga w 1930 r., zob. K. Sroczyńska, jw., s. 1 9 1 - 1 9 2 , p. 278, il. 270. 74 Własność MNK, akw., tusz., gwasz, 39x68, sygn.: „S. Vogel 1821", nr inw. M N K III—r. a.14.527, w kolekcji Kronenbergów w 1911 r.; zob. Pamiątki Starej Warszawy..., s. 19, poz. 76; do zbiorów Muzeum nabyty od spadkobierców L. J. Kronenberga; zob. K. Sroczyńska, jw., s. 192, poz. 279, il. 274. 190


O ZNANYCH 1 NIEZNANYCH KRONENBERGIANACH

ży Kronenberg, w dowód wysokiego szacunku ofiaruje M. Fajans" 75 . Litografia o tyle jeszcze interesująca, że przedstawia jako jedyna wnętrze salonu w pałacyku Kronenbergów przy zbiegu ulic Hożej i Marszałkowskiej, a także pozwala na zidentyfikowanie biorących udział w koncercie: samego Leopolda Kronenberga, jego żony Ernestyny Rozalii oraz dyrygenta i autora Oratorium Adama Munchheimera. Uwagę zwiedzających przyciągał szczególnie okazały plan Warszawy, z kolekcji Leopolda Juliana — zmniejszona kopia oryginalnego planu Warszawy dedykowanego Augustowi III w 1762 r. przez Franciszka Bielińskiego, marszałka wielkiego koronnego 6 . Jeszcze w początku XX w. oryginał tego planu stanowił własność Magistratu Warszawy Opracowany na zlecenie Komisji Brukowej przez inżyniera nadwornego P Ricaud de Tirregaille'a, rytowany przez Marstalskiego, składał się z „12 sekcji, każda o 4 wielkich arkuszach" i był pierwszym tak szczegółowym planem miasta. Obejmował nie tylko Warszawę, lecz także Pragę z zaznaczonymi jurydykami, a u góry i u dołu zdobiło go 16 widoków pałaców warszawskich (Sułkowskich, Branickich, Prymasowski, Saski, biskupów krakowskich, radziwiłłowski, Bielańskich, Briihla, Wielopolskich, Ostrowskich, Załuskich, Pijarów, Mniszchów, Gozdzkiej, Krasińskich, Czartoryskich) oraz widok kościoła Św. Krzyża. W zbiorach Kronenberga kopia tego planu Warszawy pozostawała w początku XX w; w 1911 r. wystawiono ją bowiem na wystawie varsavianistycznej zorganizowanej przez Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości. Z innej dziedziny zainteresowań kolekcjonerskich Leopolda Juliana Kronenberga, ze zbiorów cennych rękopisów pokazano na wystawie karty rękopiśmienne Starej baśni ). I. Kraszewskiego. Oprawne w drewniane pudło, wykonane w formie księgi w skórzanej oprawie z ozdobnymi tłoczeniami na okładkach i grzbiecie, opatrzone jest napisem „Własność Leopolda barona Kronenberga" 7 . Pudło, stanowiące futerał dla dzieła Kra-

75

77

Własność MN W, lit., 32,8 x 45,8, Sygn.: „Rys. z natury i lit. M. Fajans", nr inw. Gr. Pol. 2 1 9 5 2 , zob. Warszawa i jej Muzeum, wystawa poświęcona czterechsetleciu stołeczności Warszawy, osiemdziesięcioleciu przemianowania Muzeum Sztuk Pięknych na Muzeum Narodowe w Warszawie, siedemdziesięcioleciu projektu nowego gmachu, sześćdziesięcioleciu otwarcia działalności wystawowej w Nowym Gmachu Muzeum Narodowego w Warszawie, Warszawa 1996 (katalog wystawy), s. 254, poz. 201, il. Własność Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, miedzioryt, 134 x 141, nr inw. M H W 19, w kolekcji L. J. Kronenberga w 1911 r.; zob. Pamiątki Starej Warszawy..., s. 2, poz. 3; do zbiorów Muzeum nabyty w 1946 r. Własność Biblioteki Narodowej w Warszawie, t. I-III, pudło drewniane, skóra, 2 9 x 23 x 7,7, sygn. III 6 0 5 6 , w zbiorach Leopolda Jana Kronenberga do czasów powojen191


Małgorzata

8. Futerał-pudło z kolekcji Kronenbergów do kart rękopiśmiennych J. I. Kraszewskiego Stara baśń, po 1876 r.

Dubrowska

9. Futerał-pudło z kolekcji Kronenbergów do kart rękopiśmiennych H. Sienkiewicza Quo vadis, po 1896 r.

szewskiego, ufundował Leopold Julian podobnie jak i oprawę do drugiego z rękopisów Qyo vadis H. Sienkiewicza. Ten z kolei rękopis umieszczono w pudle w formie księgi w pergaminowej oprawie. Okładka i obwoluta posiada zdobienia tłoczone na złoto i podmalowane farbami, a wewnętrzna strona pokrywy wyklejona jest amarantowym jedwabiem z umieszczonym u dołu napisem „Własność Leopolda barona Kronenberga" 78 . Oba rękopisy zostały zapewne ofiarowane przez znakomitych pisarzy do zbiorów zaprzyjaźnionej z nimi rodziny Kronenbergów. W kolekcji ostatniego z nich Leopolda Jana pozostawały do czasów powojennych 79 .

nych; w depozycie Banku Handlowego w Warszawie od 1946 r., przekazane później do Biblioteki Narodowej w Warszawie. Własność tejże, pudło drewniane, skóra, pergamin, jedwab, 32 x 28 x 5,6; sygn. IV 6067; informacje zob. przypis 77. Oba rękopisy: J. I. Kraszewskiego Stara baśń i H. Sienkiewicza Qvo vadis pozostawały w depozycie Banku Handlowego w Warszawie S.A. od 1946 r., przekazane 3 września 1953 r. do zbiorów Biblioteki Narodowej w Warszawie; zob. „Wykaz walorów w depozycie Bar. Kronenberg Leopold Jan", b. d. w., w: Sprawa depozytu Leopolda Kronenberga pod nazwą „Zarząd Dóbr i Interesów barona Leopolda Kronenberga, Bank Handlowy w Warszawie S.A. Wykazy Korespondencja 1947, 1948, 1952, 1953, 1958. Wydział Windykacji. Kat. A, Sygn. 7/394, karta 45.

192


0 ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONF.NBERG1ANACH

ARCHIWALIA

Różnorodny, choć nieliczny materiał ekspozycyjny związany z Kronenbergami uzupełniały materiały archiwalne dotyczące losów majątku Kronenbergów po 1945 r. Zachowane w Archiwum Banku Handlowego w Warszawie S.A., bardzo niekompletne z lat 1947-1958, zawierają korespondencję i decyzje różnych wyższych urzędów państwowych w sprawie przejęcia przez Skarb Państwa depozytu Leopolda Jana Kronenberga pozostającego w zasobach Banku Handlowego w Warszawie S.A. 8 0 Depozyt Leopolda Jana barona Kronenberga pod nazwą „Zarząd Dóbr 1 Interesów barona Leopolda Kronenberga" został przejęty przez Bank Handlowy po Banku Zachodnim S.A., gdzie był złożony przed 1939 r. Sprawa przejęcia przez Skarb Państwa „depozytu Kronenbergów" komplikowała się o tyle, że imieniem „Zarządu Dóbr..." objęta była całość majątku — zarówno majątki ziemskie jak i walory ruchome w postaci pożyczek, obligacji i akcji bankowych oraz różnych towarzystw przemysłowych, rolniczych, ubezpieczeniowych i innych. Walory te pozostawały m.in. w krajowym Banku Zachodnim S.A. do czasu jego likwidacji i przeniesienia tzw. depozytu zablokowanego Kronenbergów do Banku Handlowego w Warszawie S.A., co nastąpiło w marcu 1948 r. J u ż wcześniej na mocy dekretu P K W N o reformie rolnej z 6 września 1944 r. państwo przejęło majątek ziemski Kronenbergów, co nie było jednoznaczne z likwidacją całego „Zarządu Dóbr..." Parę lat później jednak, powołując się na dekret państwowy z 6 września 1951 r., ówczesne Ministerstwo Finansów - Wydział Bankowy i działający na podstawie wydanych zleceń Wydział Windykacyjny B H , manipulowały przy podejmowaniu ostatecznej decyzji o przejęciu na rzecz Skarbu Państwa walorów bankowych rodziny Kronenbergów. Był to niebagatelny majątek. „Specyfikacja depozytu Zarządu Dóbr L. Kronenberga" wymienia około 30 pakietów wysokiej wartości pożyczek, akcji i obligacji różnych polskich banków, instytucji oraz towarzystw przemysłowych, rolniczych i kulturalnych, które istniały jeszcze w okresie peerelowskim 81 . Dwie zainteresowane strony, pozostający na emigracji Leopold Jan Kronenberg, występujący w swoim imieniu i jako spadkobierca depozytu ciotki Marii Róży Taube (zm. 1944 r.) oraz Wydział Bankowy Ministerstwa Finansów działający na rzecz Skarbu Państwa, przez parę lat 80

Własność Banku Handlowego w Warszawie S.A. Wydział Windykacji: „Sprawa depozytu Leopolda Kronenberga pod nazwą Zarząd Dóbr i Interesów barona Leopolda Kronenberga. Wykazy, korespondencja, 1947, 1948, 1952, 1953, 1958". Kat. A. sygn. 7/394. Teczka zawiera 56 kart. 81 Tamże, karty z nr.: 5-8, 32-33, 35, 4 5 ^ 6 , 55.

193


Małgorzata Dubrowska

spierały się o interpretację dekretu o likwidacji przedwojennych depozytów bankowych, który w przypadku depozytu Kronenbergów zaistniał w Banku Handlowym w Warszawie S.A. w 1948 r. Korespondencja dotycząca zgłaszania przez Leopolda Jana Kronenberga praw do walorów bankowych pozostających w gestii Banku Handlowego w Warszawie S.A. prowadzona była z ramienia Kronenberga przez różne kancelarie prawne polskie i amerykańskie z Departamentem Zagranicznym i Wydziałem Bankowym Ministerstwa Finansów do 1958 r. Dotyczyły one m.in. możliwości transferu depozytu do jednego z banków europejskich lub amerykańskich. Ostatnie pismo Departamentu Zagranicznego Ministerstwa Finansów z 4 kwietnia 1958 r., adresowane do dyrekcji Banku Handlowego w Warszawie S.A. zawiera następujące zalecenia zmiany treści w odpowiedzi na pismo adwokata L. J. Kronenberga z Los Angeles: „Ministerstwo Finansów zawiadamia, że zdanie [...] rozpoczynające się słowami «Depozyt ten jest zablokowany...» należy zamienić zdaniem: «Depozyt ten może być podjęty przez osobę do tego upoważnioną, natomiast na jego wywóz z Polski należy uzyskać zezwolenie władz dewizowych»"(!) 82 . N a podstawie materiałów archiwalnych wiadomo, że sprawa przejęcia depozytu z Banku Handlowego w Warszawie S.A. przez Leopolda Jana Kronenberga nie została sfinalizowana. Inny pakiet materiałów archiwalnych pokazanych na wystawie dotyczył Józefiny z Kronenbergów, zamężnej Kowalewskiej, a przejęty został z zasobów archiwum rodzinnego Marii Bilowicz 83 . Powiązana rodzinnie z Józefiną Kowalewską, była ostatnią krewną zamieszkałą w Polsce, która utrzymywała z nią kontakty, opisane barwnie w tekście zamieszczonym w aneksie tego artykułu. Materiały zawierają dokumenty z historii powojennych losów Józefiny Kowalewskiej (1889-1969), córki Leopolda Juliana i Józefiny z Reszków. Była ostatnią osobą z rodu Kronenbergów pozostałą w powojennej Polsce, która zmuszona była ponieść konsekwencje pochodzenia rodzinnego. Oskarżona o nielegalną działalność polityczną w latach 1949-1952, szpiegostwo na rzecz wywiadu angielskiego i kontakty z agentami obcego wywiadu, wyrokiem Najwyższego Sądu Wojskowego z 5 lutego 1953 r. skazana została na 7 lat więzienia oraz „utratę praw publicznych i oby82

83

Tamże, karta 56. Maria Bilowicz, wnuczka Edwarda Reszke - brata Józefiny z Reszków Kronenbergowej, w związku z organizowaną wystawą, przekazała do Archiwum Biblioteki Muzeum Historycznego m.st. Warszawy zespół dokumentów (odpisy metryk urodzin, ślubów) członków rodziny Kronenbergów. Wśród nich znalazły się dokumenty dotyczące sprawy sądowej Józefiny Kowalewskiej z lat 1952—1959.

194


0 ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONENBERGIANACH

watelskich praw honorowych na przeciąg 3 lat i przepadek mienia" 84 . Wyrok odsiadywała w więzieniach na Mokotowie i ciężkim więzieniu kobiecym w Fordonie. W wyniku rewizji założonej przez Prokuratora Generalnego PRL we wrześniu 1959 r. (!), na podstawie amnestii z 27 kwietnia 1956 r., wyrok uchylono i „oskarżoną" Józefinę Kowalewską uniewinniono 85 . N a wolność Kowalewska wyszła w wieku 70 lat, pozbawiona całkowicie mienia ruchomego, mieszkania przy ulicy Polnej, rodzinnej biżuterii 1 innych rzeczy osobistych 86 . Przez ostatnie 10 lat egzystowała w Warszawie, w złej kondycji fizycznej i materialnej wspierana pomocą finansową brata Leopolda Jana z Los Angeles. Zmarła w Warszawie 3 lutego 1969 r. i pochowana została w kaplicy rodzinnej Kronenbergów na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. GROBOWCE RODZINNE

Wraz ze śmiercią Józefiny z Kronenbergów Kowalewskiej dopełniły się w Polsce losy rodziny Kronenbergów. Możemy jedynie odwiedzać ich kaplice rodzinne na cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym i katolickich Powązkach w Warszawie. „Grób Rodziny Leopolda Kronenberga" - napis ten ozdabia piękną kaplicę nagrobną na cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym w Warszawie (Kw. E, rz. 2, nr 11), gdzie spoczęli Leopold Kronenberg, jego żona Ernestyna Rozalia oraz ich najstarszy syn Stanisław Leopold. Po śmierci Leopolda Kronenberga w 1878 r., kaplicę wystawiono podług projektu Konstantego Wojciechowskiego. Wysoka, strzelista, w stylu neogotyckim, w środku z trzema tablicami z białego marmuru z imionami zmarłych. N a tablicy nagrobnej Leopolda można przeczytać inskrypcję „Miłował nad wszystko Boga, Kraj, Prawdę i Pracę".

84

85 86

Wyrok sądowy podano według rewizji tego wyroku wniesionej przez Sąd Najwyższy w Warszawie z dnia 17 I X 1959 r. Sygn. akt. V K . 6 1 4 / 5 9 . Własność Archiwum Biblioteki Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. w

Tamże. W zespole dokumentów dotyczących sprawy sądowej Józefiny Kowalewskiej znajdują się następujące pisma: „Zestawienie kosztowności zabranych podczas rewizji przeprowadzonej łącznie z aresztowaniem Józefiny Kowalewskiej w jej mieszkaniu przy ul. Polnej 22 m. 25, w dniu 17./V.1952",pismo z 21 XII 1959. Wymieniono w nim 32 pozycje wraz z wyceną, w tym broszki, wisiorki, bransolety, naszyjniki i naczynia ze srebrnej zastawy stołowej; „Protokół opisu nieruchomości Egzekutora Rejonowego Urzędu Likwidacyjnego w Warszawie z dnia 11 VII 1953, (nr rep. 1333/53)". Wymieniono w nim 73 pozycje, w tym meble, ubrania, pościel, naczynia kuchenne.

195


Małgorzata

Dubrowska

W niedużej odległości od kaplicy znajduje się „Grób familijny" Stanisława Ludwika Kronenberga (1828—1898), bratanka Leopolda, oraz jego dwóch żon - Pauliny Zofii z Koniców (1849—1884) i Pelagii z Jakubowiczów (1847-1932) (kw. T, rz. 1, nr 9). N a cmentarzu Powązkowskim natomiast możemy odnaleźć trzy grobowce rodzinne Kronenbergów - Leopolda Juliana, Henryka Andrzeja i Władysława Alfonsa. Najbardziej okazała jest kaplica rodzinna Leopolda Juliana Kronenberga, którą wzniósł w 1893 r. po śmierci żony Józefiny (kw. 19—rz. I/II—nr 1/4). Eklektyczna, imponująca rozmiarami, zaprojektowana została przez Artura Goebla, a wykonana z kamienia szydłowieckiego w zakładzie Józefa Norblina. Wewnątrz zdobi ją płaskorzeźba wykuta w marmurze kararyjskim, dłuta Antoniego Olesińskiego, z przedstawieniem Anioła Śmierci unoszącego zmarłą matkę pozostawiającą na ziemi dwoje dzieci, którym towarzyszą symboliczne postacie Smutku i Rezygnacji 8 . Dwa pozostałe grobowce należą do rodzin dwóch młodszych braci Leopolda Kronenberga. W pierwszym z nich — Henryka Andrzeja (1813— - 1 8 8 6 ) , dr. medycyny, rzeczywistego radcy stanu, pochowani zostali także żona Katarzyna Sevinard (1821-1884), ich syn Wiktor ( 1 8 4 8 - 1 9 0 5 ) , adwokat i radca prawny oraz wnuki, dzieci ich córki Aleksandry Frankenstein: Edward Aleksander (1865-1870) i Elżbieta (1869-1870) (kw. 173a-rz. I). Drugi grobowiec rodzinny, Władysława Alfonsa (1814-1891), urzędnika rządowego Administracji Rządowej Królestwa Polskiego, kryje też prochy jego żony Rozalii Radoniewicz (1816—1864) oraz ich dzieci zmarłych w dzieciństwie: Jana Nepomucena, Teodora i Karola (kw. 156-rz. I). Rodzina Kronenbergów zapisała piękne karty w historii Polski X I X i X X w. Nie dane jej było zaistnieć w okresie Polski powojennej. Następne pokolenie, dzieci Leopolda Jana Kronenberga — Leopold Wojciech i Wanda, zginęli w czasie wojny, a dalsza rodzina, skoligacona z rodami europejskimi, niewiele ma już wspólnego ze swoimi korzeniami. Toteż niezwykle istotne było przypomnienie różnorakich zasług rodziny Kronenbergów, zwłaszcza dla Warszawy Stało się to dzięki wydawnictwu i wystawie prezentującej zgromadzone, nielicznie zachowane kronenbergiana w salach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy.

87

Poświęcenie kaplicy nagrobnej i opis płaskorzeźby zob. „Tygodnik Ilustrowany" 1893, nr 191, s. 136, il.

196


O ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONENBERGIANACH

ANEKS 1

KONTAKTY POKOLENIOWE MIĘDZY RODZINAMI RESZKÓW I KRONENBERGÓW

Wspomnienia Marii Bilowicz Bliższa znajomość między rodzinami, przerwana przedwczesną śmiercią Józefiny [z Reszków Kronenbergowej, żony Leopolda Juliana — M. D.], nawiązana została od nowa, gdy dojrzało następne pokolenie. Mój Dziadek, Edward Reszke, gdy zakończył karierę śpiewaczą, przez krótki czas nauczał śpiewu w Warszawie. J e g o trzy córki wchodziły wówczas w wiek „panien na wydaniu". W takim samym wieku była też córka Józefiny [Józefa - M. D.]. W swoim pałacu, dla swojej córki, Kronenberg wydawał wspaniałe bale. Józefina i trzy siostry Reszke przetańczyły razem wiele karnawałowych bali. Najbardziej były ze sobą zżyte dwie rówieśnice, Józefa Kr. i moja Matka (Helena Reszke). Ta zażyłość utrzymała się przez cały czas nieudanego I małżeństwa mojej matki z Wacławem Janaszem (mieszkali w Warszawie), które po roku zostało kościelnie unieważnione, a więc tak jakby go nie było (1909/1911). W tym czasie, aż do wybuchu wojny, częste były wypady Kronenbergów ojca i syna Polka [Leopolda Juliana i Leopolda J a n a - M. D.], do majątku mego Dziadka (Edwarda Reszkego) - Garnka, na modne wtedy polowania z chartami. Wszystko to się dzieje sprzed I wojny światowej. Po wojnie, gdy wszyscy pozakładali rodziny, stosunki między kuzynostwem rozluźniły się. Widywali się, gdy dawne siostry Reszke przyjeżdżały do Warszawy, zajeżdżając zawsze do naszego rodzinnego Hotelu Saskiego. Tu muszę wtrącić parę słów o dziejach tego hotelu, gdyż cała rodzina już dawno się rozproszyła po świecie, a jeszcze do dziś łączą nas resztki nieruchomości warszawskich. Reszkowie, chyba od początków X I X wieku byli właścicielami Hotelu Saskiego (nie mylić z dzisiejszym) przy ul. Koziej 3 i paru kamienic przy Krakowskim Przedmieściu. Mieszkali w jednej z kamienic i arkadą nad ul. Kozią przechodzili do hotelu, by nim zarządzać. Ostatnim takim rodzinnym administratorem był Wiktor R. (brat Józefiny), potem byli płatni obcy. W X I X wieku Hotel Saski mial renomę dobrego hotelu, do którego zajeżdżali głównie ziemianie. Rodzice Reszków, każdemu z dzieci dali 1/5, ale jako niepodzielną całość. Józefiny 1/5 przeszła na Kronenbergów. Po I wojnie hotel mocno podupadł, wy197


Małgorzata Dubrowska

magał wkładów. Kronenberg chciał go unowocześnić, odkupując rodzinne udziały, ale się nie zgodzono. Hotel jakoś wegetował i przetrwał do końca. Dla potomków Reszków był to jakby rodzinny dom w Warszawie. Moja ciotka Emilia ze Skrzydłowa miała tam stały apartament i tam zmarła. Moja siostra tam się urodziła. Ciocia Kowalewska też tam czasowo mieszkała, a jej mąż Jerzy Kowalewski, po rozkładzie ich małżeństwa zakończonego separacją, dostał od teścia znaczną sumę jako odprawę, rentę i prawo dożywotniego mieszkania w hotelu. Pamiętam z dzieciństwa nasze pobyty w Hotelu Saskim. Zjawiała się zaraz Ciocia Kowalewska, która prawie całe dnie spędzała na kortach. Tenis był pasją jej życia. Jerzy Kowalewski, choć wyklęty przez Kronenbergów, przyjeżdżał często do Skrzydłowa, zapraszany i chętnie widziany w towarzystwie. Wujek Polek przyjeżdżał tylko na większe uroczystości rodzinne, głównie na pogrzeby. Dla nas dzieci był „wujkiem od pogrzebów". Jego dzieci [Leopolda Wojciecha i Wandy — M. D.] nie poznaliśmy, choć byliśmy rówieśnikami. W czasie okupacji, moja siostra Krystyna mieszkała w Warszawie i często widywała się z Ciocią Kowalewską, a po wojnie wysyłała jej paczki do więzienia w Fordonie. Wujek Polek w 1948 r. [w 1946/1947 - M. D.] siedział w więzieniu we Włocławku, potem udało mu się wyjechać z Polski. Swoją siostrę jak mógł zabezpieczył i oddał w opiekę swemu pełnomocnikowi, p. Pętkowskiemu. Krótko potem została aresztowana i osadzona w Fordonie. Gdy wyszła z więzienia, nie miała nic i nikogo. Pan Pętkowski wystarał się dla niej o jakiś pokój w zrujnowanej kamienicy na Kruczej i rentę (500 zł). U pp. Pętkowskich złożone były jakieś rzeczy Polka, które powoli sprzedawał i tym zasilał kasę Cioci Józi. Potem doszły paczki z USA. Cały ten czas Ciocia Kowalewska utrzymywała łączność korespondencyjną z moją siostrą Krystyną (Ruszczyńską), która już od 1950 r. mieszkała w Jeleniej Górze. Moje bliższe kontakty z Ciocią Józią przypadły na ostatnie lata jej życia. Nawiązały się, gdy mój mąż dostał przeniesienie służbowe do pracy w przemyśle lniarskim w Żyrardowie. Mieszkaliśmy tam 10 lat (1961— - 1 9 7 1 ) , aż do przejścia mego męża na emeryturę. Ciocia Józia odwiedzała nas w Żyrardowie, a co najmniej raz na tydzień, umawiałyśmy się w Warszawie w kawiarni „Mazowsze" na Marszałkowskiej, gdzie bywała codziennie. W swoim pokoju-norze, tylko nocowała. Na obiad nie zawsze ją było stać, ale mała kawa i 2 „ciacha" w „Mazowszu" musiały być. To był jej jedyny luksus i przyjemność. Któregoś dnia, idąc do kawiarni „Mazowsze", przy przekraczaniu ul. Marszałkowskiej, potrącił ją samochód. Z ulicy zabrało ją pogotowie do szpitala, gdzie zmarła. Na pogrzebie [w dniu 13 lutego 1969 r. - M. D.], byłyśmy ja i siostra moja Krystyna z naszymi rodzinami. Było to ostatnie rodzinne pożegnalne spotkanie potomków Reszków z Kronenbergami. 198


O ZNANYCH I NIEZNANYCH KRONENBERGIANACH

ANEKS 2

Publikacja Kronenbergowie — pamiątki rodzinne pod redakcją M. Dubrowskiej, Warszawa 1998, oraz zorganizowana wystawa w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy wywołały liczne reperkusje i przyniosły w efekcie uzupełnienie wiadomości i informacji przez zainteresowane osoby. Nawiązany kontakt osobisty z Andrzejem Janaszem, pasierbem Leopolda Jana Kronenberga, darczyńcy naszego Muzeum, pozwolił na sprostowanie nieścisłości, które znalazły miejsce w wydawnictwie i dopiero w tym miejscu, w formie aneksu, przybliżamy je czytelnikowi. Sprostowania podane w punktach dotyczą głównie dat życia niektórych członków rodziny Kronenbergów, bliższej identyfikacji fotografii rodzinnych i informacji zawartych w tablicy genealogicznej. 1. Prawidłowe daty życia dzieci Leopolda Jana Kronenberga i Wandy de Montalto: Leopold Wojciech, ur. 1920 - zm. 1944, zginął w listopadzie 1944 r. w potyczce z Niemcami, prawdopodobnie nad Pilicą; Wanda ur. 1922 - zm. 1944 (por. s. 37; tablica genealogiczna po s. 66; s. 102, nr kat. 1/54; s. 103, nr kat. 57). 2. Wanda de Montalto, pierwsza żona Leopolda Jana Kronenberga, zginęła w czasie powstania warszawskiego w 1944 r. po zbombardowaniu mieszkania przy ul. Moniuszki 2 (por. s. 37; tablica genealogiczna po s. 66). 3. Małżeństwo Leopolda Jana Kronenberga za Janiną z Byszewskich zawarte zostało w Anglii w 1948 r. (por. s. 38). 4. Informacja o ukończeniu przez Leopolda Wojciecha Kronenberga w czasie wojny studiów w Wyższej Szkole Agrarnej (oparta na wspomnieniach jego ojca Leopolda Jana) wymaga sprostowania. Były to zapewne tajne kursy organizowane przez Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego (por. s. 37; s. 103, nr kat. 1/57). 5. Fotografia z bliżej nieokreślonych zawodów hippicznych pokazana na stronie 98, nr kat. 1/45, to zawody w Ciechocinku w 1938 r., a postać widoczna na drugim miejscu z prawej strony przedstawia Andrzeja Janasza, późniejszego pasierba Leopolda Jana, a nie jak podano Leopolda Wojciecha Kronenberga. 6. Majątek Lubianków znajdował się w powiecie łowickim i był własnością Kronenbergów, dzierżawiony w latach międzywojennych przez Leopolda Jana (por. s. 108). 199


Małgorzata Dubrowska

7. Określenie majątków Kronenbergów znajdujących się „w Brzeziu" czy „w Wieńcu" jest nieprawidłowe. Winno być użyte określenie „majątek Brzezie" i „majątek Wieniec" (por. s. 111, nr kat. 1/76, 1/77). 8. Maria Anna hr. de Corberon, córka Stanisława Leopolda i Elżbiety Półtorackiej, doczekała się córki Rose, późniejszej żony barona Henri de Grandmaison. Ponadto, już po ukazaniu się katalogu, zauważono następujące błędy redakcyjne w tekście wydawnictwa: — na stronach 26—27 fotografie Władysława Edwarda i Stanisława Leopolda Kronenbergów mają zamienione i nieprawidłowe podpisy: na stronie 26 fotografia przedstawia Władysława Edwarda, na stronie 27 zaś — Stanisława Leopolda Kronenberga. — na stronie 228, w streszczeniu angielskim tekstu katalogu, nastąpiło błędne, dwukrotne użycie imienia „Leopold Julian" zamiast „Leopold Jan" przy omawianiu jego działalności w okresie międzywojennym i w czasie wojny. Należy także poinformować o miłym geście Andrzeja Janasza, wspomnianego wyżej pasierba Leopolda Jana Kronenberga. Zamieszkały w Stanach Zjednoczonych i pozostający w bliskich stosunkach z ojczymem w ostatnich latach jego życia, zachował jeszcze drobne pamiątki rodzinne Kronenbergów, które teraz przekazał do zbiorów Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Zespół zawiera: —suitę sześciu miniatur orderowych zawieszonych na złotym łańcuszku (do stroju frakowego). — medalion z miniaturą Kazimierza Pułaskiego, oprawny w złoto i ozdobiony perełkami, z przesłaniem na rewersie: „Przyjdzie ta pora święta, że piorun skruszy pęta. // Miejmy nadzieję, że zajaśniecie". —solniczkę metalową ozdobioną kolorową masą perłową, sygn. „David Andersen/925 DZ..." —flakonik na wonności, niellowany i złocony. —szpilkę patriotyczną do krawata z Orłem i Pogonią, z napisem: „29/11 M. 1830 R.". — czarkę srebrną do degustacji wina zwieńczoną kogutem galijskim. Muzeum Historyczne m.st. Warszawy wyraża wdzięczność za przekazane obiekty, które wzbogacają nasz zespół pamiątek rodzinnych Kronenbergów. Otrzymanie ich w darze po kilkunastu latach świadczy o pozytywnym oddźwięku wystawy i wydawnictwa katalogowego, które odświeżyło pamięć o tej znakomitej rodzinie warszawskiej.


Krystyna Lejko FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO W ZBIORACH DZIAŁU IKONOGRAFII MUZEUM HISTORYCZNEGO m.st. WARSZAWY

Jedną z cenniejszych kolekcji fotograficznych w Dziale Ikonografii Muzeum Historycznego stanowi zbiór zdjęć osób i wydarzeń związanych z Powstaniem 1863 r. i epoką przedpowstaniową. Kolekcja ta obejmuje ponad 600 pozycji (w tym około 200 dubletów). Większość zdjęć pochodzi ze znanych zakładów fotograficznych polskich i zagranicznych. Zbiór powstawał na przestrzeni kilkudziesięciu lat, przy czym szczególną inspiracją i zachętą do konsekwentnego gromadzenia fotografii z tego okresu była wielka wystawa W stulecie Powstania Styczniowego zorganizowana w salach ekspozycyjnych Muzeum w 1963 r. Część niewielką kolekcji pokazano w 1979 r. na wystawie zbiorów Działu Ikonografii Muzeum zatytułowanej Warszawa na starej fotografii 1850—1914, niektóre zdjęcia Karola Beyera wykorzystano w monograficznej wystawie twórczości tego fotografa w Muzeum Sztuki w Łodzi w 1984 r., rok później eksponowanej również w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy. Poszczególne pozycje z omawianego zbioru wykorzystywane były także do wystaw przez inne placówki muzealne oraz jako materiał ilustracyjny do prac naukowych i popularnych. *

Rola, jaką odegrała fotografia w wydarzeniach Powstania Styczniowego, jest nie do przecenienia. Jako dokument epoki — dla następnych pokoleń niewątpliwie niezwykle cenny - ma ona pewne ograniczenia wynikające ze skromnych jeszcze możliwości technicznych (pierwsze dagerotypy powstały zaledwie około 20 lat wcześniej). Stworzenie nowoczesnego reportażu przekraczało możliwości pionierów sztuki fotograficz201


Krystyna Lejko

nej. Prekursorzy na polu reporterskiej fotografii wojennej: dokumentalista wojny krymskiej Roger Fenton i amerykańscy fotoreporterzy wojny secesyjnej nie fotografowali bitew, ograniczając się do rejestracji zniszczeń, a przede wszystkim do zdjęć ofiar i uczestników walk 1 . Podobnie fotografowie polscy ukazywali aktualne wydarzenia poprzez zdjęcia portretowe w odpowiednich pozach i strojach, reprodukcje scen wykonywanych techniką malarską czy graficzną, czasem poprzez widoki ulic i placów ze śladami terroru stosowanego przez zaborcę. Zdjęcia te spełniały, w zamierzeniu ich autorów i w rzeczywistości, o wiele ważniejsze zadanie niż tylko rejestracja faktów czy gloryfikacja jednej z walczących stron, były bowiem świadomie stosowaną bronią propagandową w śmiertelnej walce z silniejszym wrogiem. Prekursorska decyzja wykorzystania nowej techniki jako narzędzia patriotycznej propagandy odegrała również niebagatelną rolę w rozwoju polskiej fotografii, popularyzując ją w szerokich warstwach społeczeństwa. Początek tej działalności dał wybitny fotograf warszawski i gorący patriota Karol Beyer, który włączył się aktywnie w wydarzenia, będące wynikiem na nowo rozbudzonych aspiracji niepodległościowych polskiego społeczeństwa, spodziewającego się korzystnych zmian po śmierci Mikołaja I i spoglądającego z nadzieją na zachodnią Europę.

E ^ H •

^SS^^ęj^^Kii^rTii 'A» f l U U i - . ^ n u y 1. Fotograf Karol Beyer jako członek Delegacji Miejskiej. Zakład fotograficzny K. Beyera,

Warszawa, 1861 r.

1

Zwiastunem późniejszych manifestacji stał się pogrzeb wdowy po generale Józefie Sowińskim 11 czerwca 1 8 6 0 r., przekształcony w uroczystość narodową. W związku z tym wydarzeniem Beyer wykonał pośmiertną fotografię Katarzyny Sowińskiej. W uroczystościach obchorocznicy w y b u c h u Powstania L i s t o p a d o w e g o 2 9 listopada

d u

1 8 6 0 r. rozdawano obrazki z po-

L. Lechowicz, Karol Beyer i jego zakład, w: Karol Beyer 1818-1877. Pionierfotografii polskiej, katalog wystawy, Muzeum Sztuki w Łodzi, październik-listopad 1984, Łódź 1984, s. 37.

202


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO..

dobiznami Tadeusza Kościuszki i Jana Kilińskiego, odbite drukiem czy techniką litograficzną 2 (obrazki takie wykonywano i później z okazji różnych manifestacji) 3 , niedługo jednak potem, już na początku 1861 r. nastąpiły wydarzenia, po których najtragiczniejszym świadectwem pozostały właśnie fotografie. Zdjęcia pięciu mężczyzn zabitych w czasie manifestacji patriotycznej 27 lutego 1861 r. wyszły z zakładu fotograficznego Beyera i w tysiącach egzemplarzy rozeszły się po trzech zaborach oraz za ich granicami. Autorstwo tych zdjęć historycy fotografii i pamiętnikarze przypisywali bądź samemu właścicielowi zakładu, bądź też zatrudnionemu w nim Marcinowi Olszyńskiemu. Olszyński kierował należącą do Beyera kopiarnią mieszczącą się w Hotelu Europejskim, w którym złożono zwłoki Filipa Adamkiewicza, Karola Brendla, Marcelego Karczewskiego i Zdzisława Rutkowskiego (ciało ucznia, Michała Arcichiewicza umieszczono w Pałacu Zamoyskich). Wersja o wykonaniu zdjęć przez Olszyńskiego pochodzi od innego warszawskiego fotografa, wówczas dwudziestoparoletniego młodzieńca, Aleksandra Karolego 4 . Zupełnie inaczej przedstawia sprawę historyk rosyjski Mikołaj Berg, autor obszernej pracy na temat Powstania Styczniowego. Według niego fotografie wykonane zostały podczas sądowo-lekarskich oględzin zabitych, dokonywanych przez sąd policji warszawskiej w jednej z sal Hotelu Europejskiego nazajutrz po tragicznych wypadkach. Berg pisze: „Był tam także ze swym aparatem narodowy fotograf Bayer i zdjął wizerunki z zabitych w całej ich grozie i wspaniałości, z ziejącymi ranami" 5 . Ostatecznie sprawa autorstwa zdjęć jest — jak słusznie pisze Wanda Mossakowska, autorka cennej pracy stanowiącej syntezę wiedzy o początkach fotografii w Warszawie — na razie nie do zweryfikowania 6 . Niewątpliwie jednak inicjatorem całej akcji był sam Karol Beyer, natomiast kopiami kierowanej przez Olszyńskiego przypadła bardzo ważna funkcja powielania w niezliczonych egzemplarzach zdjęć, mających budzić w rodakach patriotyzm i oburzenie na zaborcę. Fotografie produkowane były bądź jako portrety poszczególnych osób w formacie wizytowym, bądź też w postaci specjalnie komponowanego zbiorowego tableau, znanego w paru wersjach (zdjęcia samych ofiar lub portrety zabitych z dołączonym widokiem ich grobu na cmentarzu Powązkowskim).

2

S. Kieniewicz, Powstanie Styczniowe, Warszawa 1983, s. 85. M. in. na obchodach po śmierci Joachima Lelewela; zob. Z. L. S. [W.Przyborowski], Historia dwóch lat 1861-1862,

t. III, Kraków 1894, s. 13,16.

Zob. W. Mossakowska, Początki fotografii w Warszawie (1839-1963), s. 106 przypis 396.

1.1, Warszawa 1994,

M. Berg, Zapiski o polskich spiskach i powstaniach, cz. II, Warszawa 1906, s. 14. W Mossakowska, jw.

203


Krystyna Lejko

Omawiane zdjęcia, ważne ze względu na ich wymowę polityczną, stały się również wydarzeniem w dziejach polskiej fotografii. Gdy w 1989 r. świętowano sto pięćdziesiątą rocznicę wynalazku Daguerre'a, redakcja kwartalnika „Fotografia" przeprowadziła wśród znawców przedmiotu specjalną ankietę na temat zdjęcia najbardziej znaczącego w dziejach fotografii polskiej. Spośród dziewięciu zapytanych o to osób sześć wymieniło tableau pięciu poległych (niektórzy również inne zdjęcia z Powstania Styczniowego). Zwracano uwagę nie tylko na rolę historyczną tableau, ale także na jego przełomową wartość techniczną. Był to bowiem pierwszy polski fotomontaż, co podkreśliła szczególnie w swej wypowiedzi Aleksandra Garlicka. Adam Sobota określił omawiane zdjęcie jako formę politycznej agitacji zwiastującej dwudziestowieczne fotomontaże . Uzupełnieniem cyklu fotografii poświęconych ofiarom manifestacji z 27 lutego 1861 r. są, wykonane również w pracowni Karola Beyera, reprodukcje obrazu Henryka Pillatiego przedstawiającego pogrzeb poległych, który miał miejsce 2 marca tego roku i w którym brały udział wszystkie warstwy społeczne i duchowieństwo wszystkich wyznań. Najwybitniejszy fotograf epoki nie czuł się jeszcze widocznie na siłach, by sporządzić bezpośredni reportaż fotograficzny z tego wydarzenia, zamówił więc u malarza dzieło o tej tematyce, za które zapłacił 100 rb.8 Skądinąd wiadomo, że w czasie pogrzebu, po pochowaniu zwłok ofiar na cmentarzu, fotografie ich rozdawano uczestnikom uroczystości wraz z cząstkami koron cierniowych złożonych na trumnach i kawałkami płótna zmaczanego we krwi9. W okresie, jaki nastąpił po manifestacjach lutowych, zakład Karola Beyera, będący wówczas u szczytu swego rozwoju, przejawiał niezwykłą aktywność. Spośród wykonanych wówczas zdjęć szczególnie popularne były liczne portrety członków Delegacji Miejskiej, zwłaszcza fotografie szewca Stanisława Hiszpańskiego, który zyskał popularność po ostrej wypowiedzi skierowanej do namiestnika Michała Gorczakowa. Mikołaj Berg wspomniał w swych Zapiskach, że nawet po zesłaniu Hiszpańskiego do Wiatki można było oglądać na Krakowskim Przedmieściu (zapewne w witrynie zakładu Beyera) jego fotografię w dużym formacie10. Na uwagę zasługuje zbiorowe zdjęcie czternastu członków Delegacji, które stanowi zręcznie zrobiony, kolejny pozytywowy fotomontaż.

7 8 9 10

Ankieta - 150 lat fotografii, „Fotografia" 1989, nr 1/51, s. 5-10. Z. L. S. [W. Przy borowski ], Historia dwóch lat..., t. II, Kraków 1893, s. 111. M. Berg, jw., cz. II, Warszawa 1906, s. 24. Tamże, cz. I, Warszawa 1906, s. 163.

204


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO...

W atelier Karola Beyera fotografowali się liczni politycy, urzędnicy, duchowni, warszawscy inteligenci. Tutaj pozowali do zdjęć negatywni bohaterowie rozwijającego się dramatu: rosyjscy dostojnicy i oficerowie. Charakterystyczne jest, że w okresie, kiedy Beyer uznawany był już za podejrzanego politycznie, po jego powrocie z twierdzy modlińskiej, w której był więziony od listopada 1861 do kwietnia 1862 r., liczna świta przybyłego do Warszawy w początkach lipca 1862 r. w ks. Konstantego pozowała w jego zakładzie do zdjęć zbiorowych. Według autora pierwszej historii fotografii polskiej, Aleksandra Macieszy, to właśnie stało się powodem budowy przez zakład nowej, dodatkowej altany, gdyż dotychczasowa okazała się niewystarczająca". Beyer rozporządzał zdjęciami wielu znanych osobistości, liczni klienci przychodzili do niego, chcąc podkreślić, przez sporządzenie portretu fotograficznego w odpowiedniej pozie i stroju, swój udział w dziejących się wydarzeniach. Fotograf wykonywał zdjęcia osób prześladowanych, ofiar terroru, ludzi zsyłanych na Sybir. Zdjęcia te, częstokroć zaopatrywane w osobiście przez Beyera sporządzane napisy informacyjne, rozchodziły się również po Polsce. Do najbardziej znanych należy fotografia grupy studentów Akademii Medyko-Chirurgicznej, skazanych na zesłanie za udział w nabożeństwie za Kościuszkę 15 października 1861 r., a także zdjęcie obywatela angielskiego George'a Mitchela, pobitego przez szarżujących kozaków, których namiestnik Karol Lambert wypuścił na miasto w celu zastraszenia niepokornego społeczeństwa Warszawy. 2. General Karol Lambert p.o. namiestnika W jaki sposób Beyer potrafił i głównodowodzący I Armią w Królestwie wykorzystać dla sprawy polskiej Polskim od 24 sierpnia do 23 października fotografie zamówione w zupeł1861 r. Fot. K. Beyer, 1861 r.

11

A. Maciesza, Historia fotografii polskiej w latach 1859-1889, Płock 1972, s. 4 8 - 4 9 . Zakład pomocniczy urządzony w pobliżu głównego przy Krakowskim Przedmieściu funkcjonował już jesienią 1862 r.; zob. W. Mossakowska, Początki fotografii..., t. 1, s. 72. 205


Krystyna

Lejko

3. Procesja Bożego Ciała na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie - widok od wylotu ulicy Bednarskiej w kierunku placu Zamkowego. Fot. K . Beyer, czerwiec 1863 r.

nie innym celu i mające w opinii portretowanego odmienną wymowę, świadczy historia słynnego zdjęcia warszawskiego oberpolicmajstra Teodora Trepowa z głową obwiązaną po uderzeniu, jakie otrzymał w czasie manifestacji na Rynku Starego Miasta 25 lutego 1861 r. Trepów, usunięty ze stanowiska na skutek nacisku Delegacji Miejskiej po wydarzeniach 27 lutego, zaczął — według relacji niezbyt mu życzliwego Mikoła206


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO...

ja Berga - ostentacyjnie pokazywać się na mieście w bandażach, dał się sfotografować w atelier Beyera i wyjechał do Rosji jako człowiek pokrzywdzony, co przyniosło mu awans na generała i wysoką dożywotnią pensję 1 2 . Dla społeczeństwa polskiego natomiast fotografia pobitego Trepowa była powodem do satysfakcji i jako dowód poniżenia znienawidzonej władzy zaborczej rozeszła się po kraju. Z zakładów fotograficznych warszawskich, głównie z atelier Beyera, pochodzą liczne zdjęcia kobiet i mężczyzn w strojach z okresu żałoby narodowej. Kobiety fotografowały się w czarnych sukniach zdobionych krzyżami i biżuterią patriotyczną (z motywami orłów, łańcuchów, koron cierniowych), mężczyźni w konfederatkach, wysokich butach, a nawet w strojach ludowych. Te ostatnie - uważane także za patriotyczne —

4. Procesja wychodząca z ulicy Elektoralnej na plac Bankowy w Warszawie. Fot. K . Beyer, 1861-1863 12

M. Berg, jw., cz. I, Warszawa 1906, s. 166. 207


Krystyna Lejko

1861 r.

lansowali m.in. literat, ojciec Józefa Conrada, Apollo Korzeniowski i jego przyjaciel Podgórski, którzy pozowali Beyerowi w białych sukmanach i kurpiowskich czapkach 1 3 . Kolejne wydarzenia sprawiły, że wzrastał popyt na zdjęcia związanych z nimi osób. Tak np., po wykonaniu wyroku śmierci na J a n i e Arnholdzie, Piotrze Sliwickim i Franciszku Rostkowskim 2 8 czerwca 1 8 6 2 r., „żal po rozstrzelanych był powszechny, fotografie ich rozkupywano tak, że nakazano je niszczyć i zabroniono surowo ich kopiowania we wszystkich zakładach f o t o g r a f i c z n y c h " " . Gdy znienawidzony Aleksander Wielopolski wysiedlił z Warszawy dziennikarza Wacława Szymanowskiego za przesyłanie rzekomo fałszywych informacji do pism za kordonem, Szymanowski uznany został przez opinię publiczną za męczennika sprawy polskiej i w Warszawie wykupiono wszystkie jego zdjęcia 1 5 . Natomiast tenże Wielopolski przeżywał

13 14 15

Tamże, cz. III, Warszawa 1906, s. 59. Z. L. S. [W.Przyborowski], Historia dwóch lat..., t. IY Kraków 1895, s. 359. Tamże, t. III, Kraków 1894, s. 27.

208


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO...

w środowisku rodaków nieliczne momenty popularności. Chwilę taką przyniosły mu przejściowe konflikty z namiestnikiem Mikołajem Suchozanetem, na wieść o których — jak pisze Walery Przyborowski — „fotografie jego rozkupywano w tak wielkiej ilości, że Beyer nie mógł ich nastarczyć" 1 6 . W rozpowszechnianiu zdjęć dotyczących wydarzeń lat 1861—1864 brały udział różne zakłady fotograficzne warszawskie i polskie. Opinię całkowicie niezaangażowanego w sprawy polityczne ma drugi, obok Karola Beyera, wybitny fotograf warszawski, J a n Mieczkowski, chociaż i u niego zdarzają się fotografie o tematyce patriotycznej. Niewątpliwie jednak ten rzutki przedsiębiorca nie chciał narażać się władzy i pozostawał na uboczu toczących się spraw. Zakłady wymieniały pomiędzy sobą negatywy do zreprodukowania. Po wybuchu powstania wzrosła rola ateliers zakordonowych, które ze względów zrozumiałych narażały się zaborcom mniej, niż firmy działające na terenie Królestwa i Cesarstwa Rosyjskiego. Zakłady te wykonywały zdjęcia dowódców partii i ochotników idących do powstania, a także służyły pomocą fotografom z zaboru rosyjskiego, dostarczając im własne kartony firmowe dla zmylenia carskiej policji. Szczególną rolę odgrywał tu Kraków, w którym działał świetny fotograf i gorący patriota Walery Rzewuski. Z jego atelier wyszło najwięcej zdjęć powstańców, fotografowanych przeważnie w całej postaci, w oryginalnych obozowych strojach, bluzach ściśniętych pasami, kurtkach, kożuszkach, czapkach z baranka lub konfederatkch i w wysokich butach. Młodzi ludzie uzbrojeni w pistolety, szable czy karabiny fotografowani byli nie na polu bitwy, lecz w atelier. Istnieje nawet hipoteza, że spieszący na plac boju ochotnicy pozowali do portretu zawsze z tym samym karabinem czy szablą — rekwizytem stanowiącym własność pracowni Rzewuskiego, co zakwestionowała w swej monografii krakowskiego fotografa Wanda Mossakowska 1 7 . N a tomiast pejzaże, widoczne w tle portretów mężczyzn w powstańczych strojach, są po prostu malowanymi ekranami z wyposażenia atelier. Było coś teatralnego w strojach i pozach patriotycznej młodzieży garnącej się do walki zbrojnej. Uczestnik tych wydarzeń w Krakowie pisał: „Natenczas szumno się wyjeżdżało do powstania. Otwarty powóz zajechał do hotelu, siadłem z Ferdynandem w ubiorach obozowych, dubeltówki leżały koło nas, a przed nami obozowe efekta tj. mantełzaki, kartusze, manierki itd. Z wszystkich numerów znajomi i nieznajomi po-

16

Tamże, s. 4 1 4 . W Mossakowska, Walery Rzewuski 1837-1888 Wrocław 1981, s. 150.

fotograf. Studium warsztatu i twórczości,

209


Krystyna Lejko

wybiegali, a każdy z uściskiem w rękach, z błogosławieństwem na ustach! Gdyśmy przez ułice przejeżdżali, znajomi i nieznajomi żegnali nas, a z okien, pod któreśmy przejeżdżali, nasze Polki powiewały chustkami i błogosławiły nas" 18 . Wizyta u fotografa oraz ofiarowanie zdjęć w stroju powstańczym krewnym i znajomym stanowiły element tego wzniosłego rytuału. Niezależnie od fotografowania w zakładzie, Rzewuski jeździł w marcu 1863 r. do obozu Mariana Langiewicza w Sosnówce, gdzie według zachowanych relacji miał wykonywać zdjęcia; żadna jednak tego rodzaju fotografia nie została dotychczas odnaleziona. Portret zbiorowy Mariana Langiewicza, Henryki Pustowójtówny, Dionizego Czachowskiego i Antoniego Jeziorańskiego na koniach, znajdujący się m.in. w zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, jest to fotomontaż z fragmentami fotografii wkomponowanymi w malowane tło. Wanda Mossakowska przypuszcza, że zdjęcia po prostu się nie udały ze względu na trudności techniczne związane z warunkami polowymi. Dalej idą Grażyna Plutecka i Juliusz Garztecki w pracy Fotografowie nietypowi, stwierdza-

7. W obozie Langiewicza, fotomontaż - fragmenty zdjęć Antoniego Jeziorańskiego, Dionizego Czachowskiego, Mariana Langiewicza i Henryki Pustowójtówny wkomponowane w malowaną scenę obozową. Autor nieznany, ok. 1863 r.

18

Wiśniewski, Wspomnienia kapitana wojsk polskich z r. 1863, Lipsk 1866, w: [W.Przyborowski], Dzieje 1863 roku, przez autora „Historii dwóch lat", t. I, Kraków 1897, s. 425.

210


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO...

jąc: „relacje potwierdzają, iż Rzewuski zamierzał fotografować w obozie Langiewicza - żadna, by rzeczywiście fotografował"19. W Krakowie również, a nie w obozie, wykonane zostały słynne zdjęcia żuawów śmierci Franciszka Rochebrune'a. Oprócz Rzewuskiego powstańcze fotografie wykonywali w Krakowie Ignacy Mażek, Adolf Hubner, Szymon Balicer 20 . Drugim ośrodkiem zaangażowanym w akcję fotograficznej dokumentacji ówczesnych wydarzeń był Poznań. Na wymienienie zasługują tu szczególnie zakłady Augusta i Fryderyka Zeuschnerów oraz Jana Nepomucena Seyfrieda, malarza i fotografa, który sam był uczestnikiem powstania. Zakłady poznańskie służyły chętnie swymi kartonami firmowymi kolegom z zaboru rosyjskiego, wykonywały też i kopiowały fotografie powstańców, które następnie oferowały klientom. Zdjęcia m.in. Mariana Langiewicza i Henryki Pustowójtówny były do nabycia nie tylko w zakładach polskich, lecz także w niemieckich, np. u Otto Siewerta 21 . Zdjęcia osób związanych z powstaniem rozprowadzały również firmy fotograficzne lwowskie, m.in. atelier Bernharda Branda i Józefa Edera oraz zakład przybyłego z Warszawy Stanisława Rodeckiego. Zakłady w Galicji i zaborze pruskim mogły prowadzić swobodnie handel tego typu zdjęciami, sytuacja w zaborze rosyjskim była, jak wiadomo, dużo trudniejsza. Inicjator i najbardziej aktywny uczestnik propagandowej akcji fotograficznej, Karol Beyer, zapłacił wielką cenę za swoją niezłomną postawę. W czasie rewizji zniszczono mu, tłukąc na drobne kawałki, kamienie litograficzne do pracy z dziedziny numizmatyki, owoc wieloletnich studiów. Zwolniony z Modlina, został ponownie aresztowany w październiku 1863 r. i w pierwszych dniach listopada zesłany do Nowochoperska w guberni woroneskiej, gdzie przebywał do kwietnia 1865 r.22 Zakład jego nigdy nie wrócił do dawnej świetności. Wielu fotografów polskich brało bezpośredni udział w działaniach powstańczych i tajnym ruchu narodowym, narażając się na represje, nierzadko na zesłanie. Józef Zajączkowski, fotograf z Łodzi, sprawował od listopada 1862 r. do sierpnia następnego roku funkcję powstańczego naczelnika tego miasta. Zagrożony aresztowaniem wyjechał do Krakowa 19

W Mossakowska, Powstańcze fotografie Walerego Rzewuskiego, „Biuletyn Historii Sztuki" XLI: 1979, nr 1, s. 127; G. Plutecka, J. Garztecki, Fotografowie nietypowi, Kraków 1987, s. 172. 20 W Mossakowska, Walery Rzewuski..., s. 148. A. Maciesza, jw., s. 54; Fotografia polska do 1914 r. Wystawa ze zbiorów Biblioteki Narodowej. Katalog i wstęp opracowała J. Ihnatowiczowa, Warszawa 1981, s. 1 3 0 - 1 3 1 ; I. Plażewski, Spojrzenie w przeszłość polskiej fotografii, Warszawa 1982, s. 77. A. Maciesza, jw., s. 48; E. Triller, Kalendarium życia i działalności Karola Beyera, w: Karol Beyer 1818-1877..., s. 59. 211


Krystyna Lejko

i później do Paryża, gdzie napisał pamiętnik stanowiący sprawozdanie z działalności na stanowisku powierzonym mu przez władzę narodową 23 . Jan Nepomucen Lewicki, sztycharz, litograf i właściciel zakładu fotograficznego w Warszawie, człowiek o bardzo barwnej biografii, zajmował się rysowaniem map topograficznych dla celów powstańczych 2 . W Wilnie w maju 1863 r. został aresztowany i zesłany fotograf Abdon Korzon, u którego władze znalazły skład broni. Jan Zalewski, pomocnik w warszawskim zakładzie fotograficznym, który w końcowej fazie powstania sam jeden składał „Wiadomości z pola bitwy", skazany został następnie na osiem lat ciężkich robót 25 . Jeszcze przed rozpoczęciem działań zbrojnych obok drukarni, w której składano pismo „Ruch" (przy ulicy Widok 5), znajdował się tajny zakład fotograficzny. Wspomina o tym Teodora z Heurichów Kiślańska w swym pamiętniku, w którym opisuje dekonspirację drukarni w grudniu 1862 r. 26 Niektórzy fotografowie służyli sprawie narodowej z bronią w ręku, np. Bolesław Rzewuski, brat Walerego, późniejszy właściciel zakładu fotograficznego w Radomiu 27 . Dość niejasno przedstawia się ewentualny udział w powstaniu warszawskiego fotografa, pochodzącego z węgierskiej rodziny od paru pokoleń wiernie służącej Polsce, Aleksandra Karolego. Karoli, urodzony w 1838 r., bral udział w życiu patriotycznym Warszawy przedpowstaniowej. W 1916 r., jako sędziwy starzec, zamieścił w „Tygodniku Polskim" wspomnienie z manifestacji 25 lutego 1861 r.28 Czy jednak poszedł do powstania? Wiadomo, że wśród powstańczych oficerów występował Aleksander Karoli (Karolyi), który według Eligiusza Kozłowskiego 2 9 wydaje się być dawnym oficerem carskim pochodzenia węgierskie-

23

S. Ploski, posłowie do: J. Zajączkowski, Notatki z czasów powstania w r. 1863, a mianowicie w m. Lodzi i jego okolicach, w: Spiskowcy i partyzanci 1863 roku. Praca zbiorowa pod red. S. Kieniewicza, Warszawa 1967, s. 160. 24 G. Plutecka, J. Garztecki, jw., s. 91. 25 a H. Zawadzki, O fotografii w okresie Powstania Styczniowego, „Świat Fotografii" 1950, nr 19, s. 13. T. Kiślańska z Heurichów, Wspomnienia córki, w: Warszawa w pamiętnikach powstania styczniowego. Opracował i przedmową poprzedzi! K. Dunin-Wąsowicz, Warszawa 1963, 27

s. 309. W Mossakowska, Walery Rzewuski..., s. 148.

28

A. Karoli, Manifestacje r. 1861. Zamierzony pochód w stronf Grochowa dn. 25 II 1861 r. w rocznicę bitwy pod Grochowem (Z notatek naocznego świadka), „Tygodnik Polski" 1916, nr 20/21, s. 1 2 7 - 1 2 8 . 29 ^ Zapomniane wspomnienia. Opracował, opatrzył wstępem i posłowiem E. Kozłowski, Warszawa 1981, Indeks nazwisk, s. 4 5 9 212


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO...

go, przypuszczalnie poległym w sierpniu 1863 r., w wieku 32 lat. Dane te wykluczają jego identyczność z warszawskim fotografem. Równocześnie jednak Kozłowski informuje, że w 1923 r. żył w Warszawie weteran Powstania Styczniowego, urodzony w 1838 r. Aleksander Karoli. Wiadomość ta potwierdzałaby udział fotografa w czynie zbrojnym 1863 r., gdyby nie fakt, że według aktualnego stanu wiedzy Karoli zmarł już w 1916 r. 30 Sprawa wymaga dalszego przebadania. Podsumowując, można stwierdzić, że fotografia z lat 1861—1864 spełniała rolę propagandowo—patriotyczną, pobudzając świadomość narodową i zachęcając do walki z wrogiem. Zdjęcia wysyłane zagranicę miały za zadanie zainteresowanie Europy polską sprawą i zyskanie dla niej potężnych sprzymierzeńców. Fotografia użytkowana też była w walce przeciw agenturze wroga. Na drzewach i latarniach wieszano zaopatrzone w dopisek „szpieg" zdjęcia osób posądzanych o współpracę z caratem. Często wprawdzie, zdaniem Walerego Przyborowskiego, ofiarami takiej praktyki padały osoby niewinne, nielubiane przez stronnictwo czerwonych lub narażone na czyjąś prywatną zemstę 31 . Wiele razy jednak fotografie odgrywały pozytywną rolę w demaskowaniu rosyjskich agentów. Tak np. Langiewicz, maszerujący do Chrobrza, został ostrzeżony przez wywiad powstańczy o zamiarze wysłania do jego obozu dwóch agentek, które miały go zabić. Oprócz rysopisu tych kobiet dostarczono Langiewiczowi ich zdjęcia 32 . Jest rzeczą oczywistą, że rola, jaką spełniała fotografia, nie podobała się przeciwnikom nastrojów przedpowstaniowych i walki zbrojnej. W redagowanym przez Aleksandra Miniszewskiego, a będącym tubą margrabiego Wielopolskiego, piśmie satyrycznym „Komunały", znalazł się następujący ironiczny tekst: „Ponieważ każda chwila ma swe charakterystyczne odznaki i właściwości, obecnie kwitnie fotografia, a ponieważ wszyscy posiadają fotograficzne albumy mniejszych lub większych rozmiarów, nie potrzebuje przeto nikt trudzić siebie twórczością lub uciążliwem dla głowy myśleniem. A zatem szeregowcy i hetmani pióra fotografujmy zgodnie, jednakowo i w umówiony sposób" 33 . Ta jedyna w swoim rodzaju akcja, wykorzystująca jako broń w sprawie narodowej technikę fotograficzną, miała również inną, negatywną stronę.

I. Płażewski, jw., s. 131. Za Płażewskim informację tę powtórzyła K. Lejko, Przyczynek do dziejów fotografii warszawskiej - trzy pokolenia rodziny Karolich, w: Sympozjum z historii fotografii polskiej, Wrocław, listopad 1989, s. 26. Z. L. S. [W.Przyborowski], Historia dwóch lat..., t. III, Kraków 1894, s. 240. H. Zawadzki, jw., s. 12. M. Berg, jw., cz. V, Warszawa 1906, s. 45. 213


Krystyna

Lejko

Rozprowadzane w tysiącach egzemplarzy zdjęcia stały się dla zaborcy bezcennym materiałem dowodowym. Świadczy o tym przechowywany w Muzeum Wojska Polskiego tzw. album policmajstra, w którym zgromadzono około 30 zdjęć odebranych osobom prywatnym i rekwirowanych w zakładach fotograficznych. Album stanowił niegdyś własność policmajstra warszawskiego, barona Platona Fredericksa. Wśród zdjęć ułożonych w działach: „straceni", „poszukiwani", „podejrzani", „zesłani" znalazło się wiele fotografii Karola Beyera z okresu manifestacji i powstania (nawet z Nowochoperska). Podobny charakter ma zbiór fotografii (m.in. beyerowskich), stanowiący część dokumentacji pozostałej po prowokatorze carskiej ochrany Julianie Bałaszkiewiczu vel Potockim przechowywanej w Bibliotece PAN w Krakowie34. Wiadomo, że w czasie powstania oficerowie rosyjskiej armii byli w posiadaniu zdjęć dowódców polskich oddziałów. Feliks Wiktor Riedl, trzynastoletni chłopiec, który brał udział w walkach, ranny i wzięty do niewoli pod Batorzem, był przesłuchiwany jako naoczny świadek śmierci Marcina Borelowskiego—Lelewela. W swych wspomnieniach pisze: „Żądali ode mnie dokładnego jegoż [Lelewela - K. L.] odmalowania, aby porównując ten opis z jego fotografią poznali, czy są zgodne między sobą. Moskale bowiem jak Lelewela, tak prawie wszystkich naszych dowódców mieli fotografie"35. Zrozumiała chęć uwiecznienia swej roli w wielkich wydarzeniach pchała niektórych powstańców do zbyt daleko posuniętej lekkomyślności. Nie można inaczej określić faktu fotografowania się członków żandarmerii narodowej w specjalnie dla nich zaprojektowanych, wyróżniających ich strojach, jak to miało miejsce w powiecie mariampolskim guberni augustowskiej, o czym wspomina w swych zapiskach Mikołaj Berg 36 . Fotografia taka, gdy dostała się w ręce zaborcy, stawała się wyrokiem śmierci dla członków tej szczególnie przez Rosjan znienawidzonej formacji. Patriotyczne przesłanie zawarte w zachowanych fotografiach lat 1861— - 1 8 6 4 nie straciło znaczenia po upadku powstania. Przechowywane na emigracji i na zesłaniu zdjęcia chroniły żyjącą tam polską młodzież przed wynarodowieniem. Aleksander Maciesza w swej Historiifotografii polskiej pisał: „Sam oglądałem te różne fotografie Beyera na Syberii z wielkim wzruszeniem jako syn powstańców, gdy z rodzicami w latach szkolnych odwiedzałem rodziny powstańców-warszawiaków. Tak daleko zawędrowały te fotografie i tam budziły wśród młodego pokolenia uczucia patrio-

34

L. Lechowicz, jw., s. 41.

35

F. W Riedl, Wspomnienia z powstania 1863 roku i z drogi na zesłanie w 1864 r., w: Zapomniane wspomnienia..., s. 237.

36

M. Berg, jw., cz. VIII, Warszawa 1906, s. 120.

214


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO...

tyczne"37. Stały się one, wraz z pracami takich artystów, jak Artur Grottger i z przechowywanymi w rodzinnych zbiorach pamiątkami, narzędziami kreacji niezwykle żywego mitu, legendy narodowej, która dodawała otuchy w latach niewoli i wychowywała następne pokolenia ludzi dążących do niepodległości. Jakkolwiek historycy oceniali dawniej czy oceniają współcześnie sens zrywu powstańczego, ukształtowany przez zdjęcia z epoki obraz uzbrojonych mężczyzn w kożuszkach i konfederatkach i kobiet w surowych żałobnych sukniach stał się ważnym składnikiem narodowej tożsamości. Dla nas żyjących współcześnie spuścizna fotografii z okresu Powstania Styczniowego ma dużą wartość historyczną jako dokument nie tylko wydarzeń politycznych, ale również obyczajów, strojów i mentalności społeczeństwa polskiego z pierwszej połowy lat sześćdziesiątych XIX stulecia. Stanowi ona też cenny materiał do badań nad polską wczesną fotografią, jej możliwościami technicznymi i zakresem popularyzacji w społeczeństwie. Na razie brak jeszcze całościowego opracowania tego tematu, chociaż każdy autor zajmujący się dziejami fotografii polskiej omawia ten rozdział jej historii w sposób mniej lub bardziej obszerny. Na szczególną uwagę zasługują tu prace Eugenii Triller, od lat zajmującej się działalnością Karola Beyera 18 , oraz monografia Walerego Rzewuskiego pióra Wandy Mossakowskiej. *

Na zbiór zdjęć z omawianej epoki przechowywanych w Dziale Ikonografii Muzeum Historycznego m.st. Warszawy składają się przede wszystkim portrety osób znanych: dowódców oddziałów, polityków polskich i zagranicznych, urzędników i oficerów carskich, inteligencji, ofiar okrucieństwa zaborcy, a także fotografie uczestników walki zbrojnej, których nazwiska nie przeszły do historii i zdjęcia nie zidentyfikowanych kobiet i mężczyzn w strojach z czasów manifestacji i żałoby narodowej. Kolekcja zawiera również pewną ilość tableaux i zdjęć zbiorowych, widoki Warszawy z zakładu Beyera, wykonane podczas stanu wojennego, wreszcie liczne reprodukcje obrazów i grafik przedstawiających wydarzenia z okresu Powstania Styczniowego. 37 38

A. Maciesza, iw., s. 48.

'> *

E. Triller, Działalność patriotyczna Karola Beyera, w: Materiały z sesji naukowej poświęconej Karolowi Beyerowi, Warszawa 1987, s. 7 - 5 5 ; tejże, Udział Karola Beyera w manifestacjach narodowych i Powstaniu Styczniowym, „Ze Skarbca Kultury. Biuletyn Informacyjny Zakładu Narodowego im. Ossolińskich Biblioteki Polskiej Akademii Nauk", 1988, z. 46, s. 1 0 9 - 1 3 8 . 215


Krystyna Lejko

Dział Ikonografii posiada także cenne zdjęcia syberyjskie, które są tematem artykułu Polscy zesłańcy, ich droga, życie i portrety. Na marginesie prac nad katalogiem fotografii syberyjskiej ze zbiorów Muzeum Historycznego m.st. Warszawy E. Kamińskiej, zamieszczonego w niniejszym tomie Almanachu. Zdjęcia trafiały do zbiorów pojedynczo bądź w większych partiach, takich jak np. zakup od Jana Lukaszczyka ze wsi Zgorzały, liczący około 200 pozycji, czy od Kazimierza Domosławskiego z Puław (widoki Warszawy z początku lat sześćdziesiątych). Warto też wymienić kilkadziesiąt fotografii nabytych od Andrzeja Gruszeckiego z Poznania (w tym cykl portretów kobiet w strojach z okresu żałoby narodowej) i niewielki, ale cenny zestaw zdjęć pozostałych po powstańcu Antonim Szyrajewie. Część fotografii nabyto razem z albumami, w których były przechowywane. W kolekcji albumów fotograficznych Działu Ikonografii znajdują się cztery poświęcone wyłącznie tematyce patriotycznej i historycznej tego okresu oraz parę innych, w których portrety osób związanych z Powstaniem Styczniowym umieszczone zostały obok fotografii rodzinnych lub widoków 39 . Przeważającą część zdjęć z omawianej kolekcji stanowią fotografie w formacie wizytowym, chociaż zdarzają się i większe (np. niektóre tableaux, portrety zbiorowe czy reprodukcje obrazów i grafik). Portrety zaopatrzone są często w opisy skreślone na rewersie ołówkiem lub atramentem. Przeważnie jest to tylko nazwisko osoby sfotografowanej, czasem lakoniczna dodatkowa informacja, np.: „wódz", „był pod Radziwiłłowem", „rozstrzelany", „poległy pod Małogoszczą". Na niektórych zdjęciach umieszczono obszerniejsze dane biograficzne lub opisy nie pozbawione akcentów emocjonalnych. Do tych wszystkich informacji podchodzić należy ostrożnie, biorąc pod uwagę możliwość pomyłki. Zdarzają się nazwiska przekręcone lub pisane dwukrotnie, za każdym razem inaczej. Bywa też, że jedno zdjęcie przypisane jest dwóm różnym osobom, o czym świadczą zamieszczone na nim napisy. Stan techniczny zdjęć jest niejednolity, obok fotografii o dobrej ostrości, odznaczających się dobrym poziomem wykonania, znajduje się w zbiorze pewna ilość kopii wyblakłych i źle odbitych. Charakterystyczne jest, że dotyczy to szczególnie niektórych portretów najbardziej popularnych bohaterów powstania i wynika z wielokrotnego reprodukowania zdjęć, na które w społeczeństwie polskim był wyjątkowo duży popyt. Zdjęcia te często naklejone są na gładkie tekturki bez nazwiska i adresu fotografa. Spośród fotogra-

39

/

Opis albumów w: K. Lejko, Albumy fotografiarle sprzed pierwszej wojny światowej w zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, w: Almanach Muzealny I, Warszawa 1997, s. 3 1 7 - 3 2 1 . 216


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO...

fii pochodzących z określonych firm warszawskich w omawianym zbiorze najwięcej jest pozycji wykonanych w zakładzie Karola Beyera (głównie w latach 1861—1862). Trafiają się też fotografie z innych zakładów: Walerego Twardzickiego, firmy Teodora Willnowa i Rudolfa Flecka, Maksymiliana Fajansa, a nawet Jana Mieczkowskiego, który jak wiadomo miał opinię trzymającego się z daleka od akcji patriotycznych. Mieczkowskiemu zawdzięczamy interesujący portret zbiorowy pięciu księży aresztowanych w Mławie, m.in. czynnego w powstaniu na Podlasiu pijara z Łukowa, księdza Słotwińskiego 40 . Znajdujące się w kolekcji zdjęcia z krakowskiej pracowni Walerego Rzewuskiego przedstawiają powstańców i galicyjskich działaczy politycznych. Jeżeli zdjęcie było kopią fotografii z innego atelier, Rzewuski w przeciwieństwie do innych fotografów zamieszczał na kartonach firmowych informację („kopija wykonana w zakładzie fotograficznym Walerego Rzewuskiego w Krakowie"). Do zbioru trafiły też fotografie z firmy Augusta i Fryderyka Zeuschnerów z Poznania i z zakładów lwowskich (Rudolfa Edera, Bernharda Branda i Józefa Edera, Stanisława Rodeckiego). Rodecki miał nawet specjalny karton firmowy ozdobiony litografią o wymowie patriotycznej. Na karton taki naklejony jest portret generała Józefa Hauke—Bosaka, będący reprodukcją fotografii Wilkoszewskiego (Józefa?) 4 1 . Rewers ozdobiony został wyobrażeniem krzyża w wieńcu z cierni, na którego jednym ramieniu zawieszone jest serce na łańcuchu, na drugim zaczepiona kotwica, niżej znajdują się herby Polski i Litwy. Portret Bosaka otoczony jest ozdobnym obramowaniem, na awersie umieszczono napisy: „Pologne", „G le Bosak" i datę „1863". W omawianym zbiorze znalazły się także pojedyncze zdjęcia z Wilna (atelier Jana Lewickiego), Żytomierza (zakład Feliksa Czerkawskiego), a także z firm zagranicznych, z których część należała do Polaków (Aleksandra Kena, S. Wiktora i H. Le Francaya w Paryżu, Cezara Mitkiewicza w Brukseli, Hermanna Nordena w Zurychu, Wintera w Pradze czeskiej, J. Magera we Wrocławiu, L. Haase et Comp. w Berlinie). Wśród zdjęć portretowych wykonanych w okresie przedpowstaniowym nie zabrakło fotografii pięciu poległych. Oprócz spopularyzowanych ujęć (Michał Arcichiewicz w szkolnym mundurku, pozostali z odsłoniętą piersią i wyeksponowanymi ranami) Muzeum posiada fotografię Zdzisława Rutkowskiego w ubraniu zapiętym pod szyję, ze złożonymi rękami, w typowej pozie, w jakiej składa się zmarłych do trumny 2 . 40

Nr inw. Arch. Fot. 13553; J. S. Pietrzak, Księża powstańcy 1863, Kraków 1916, s. 53-

Nrinw. Arch. Fot. 14835. 42 Nr inw. Arch. Fot. 16416. 217


Krystyna Lejko

Interesująca jest też fotografia Michała Arcichiewicza wykonana za życia chłopca w zakładzie Willnowa. Zdjęcie przedstawia go w całej postaci, siedzącego na krześle z uczniowską czapką w ręku. Fotografia ta była również przeznaczona do rozpowszechniania, o czym świadczy umieszczony na niej drukowany napis: „Michał Arcichiewicz, uczeń Klassy 6ej Gimnazium urodził się dnia 26 Września 1844 r., poległ 27 Lutego 1861 r." 43 Licznie reprezentowane są w zbiorach Działu Ikonografii zdjęcia osób czynnych politycznie w latach 1861-1862, a zwłaszcza w okresie określanym jako „czasy polskie" (od śmierci pięciu ofiar do masakry uczestników manifestacji 8 kwietnia 1861 r.). Dotyczy to szczególnie portretów członków Delegacji Miejskiej, zarówno tej pierwszej, uformowanej w związku z wydarzeniami 27 lutego, jak i ciała działającego w poszerzonym składzie od 6 marca 1861 r. Z 24 członków Delegacji Muzeum nie ma zdjęcia tylko jednego - Antoniego Trembickiego. Pozostali delegaci 4 ' mają bogatą dokumentację fotograficzną, na którą składają się zarówno zdjęcia indywidualne w różnych pozach, jak i wspomniany wyżej fotomontaż stanowiący zbiorowy portret 14 osób 15 . Znane zdjęcie siedzących przy stole Jakuba Piotrowskiego i Ksawerego Szlenkiera oraz stojącego obok nich Karola Beyera reprezentowane jest w dwóch egzemplarzach 6 . Wszystkie te fotografie pochodzą z zakładu Beyera. N a niektórych z nich znajdują się autografy portretowanych. Dotyczy to pojedynczych zdjęć Leopolda Kronenberga, Jakuba Lewińskiego, Jakuba i Teofila Piotrowskich, Matiasa Rozena, Ksawerego Szlenkiera, Augusta Trzetrzewińskiego, Dominika Zielińskiego i samego Beyera. N a odwrocie jednego ze zdjęć Karola Beyera z tego okresu znajduje się napis, być może jego ręką robiony, w którym określony jest jako „fotograf i obywatel" 47 . Część portretowanych członków Delegacji założyła do fotografii żałobne opaski, niektórzy przystroili kapelusze w duże białe karty, jakie nosiła powołana przez obywateli Straż Bezpieczeństwa. „Przybrani w odrębną żało-

43

44

45

Nr inw. Arch. Fot. 14970. W zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy są zdjęcia: Karola Beyera, Tytusa Chałubińskiego, Konstantego Fiszera, Stanisława Hiszpańskiego, Józefa Keniga, Henryka Krajewskiego, Józefa Ignacego Kraszewskiego, Leopolda Kronenberga, Henryka Kuszkowskiego, J a k u b a Lewińskiego, Bera Meiselsa, J a k u b a Natansona, J a k u b a Piotrowskiego, Teofila Piotrowskiego, Matiasa Rozena, Karola Scholtzego, księdza Józefa Steckiego, Ksawerego Szlenkiera, Augusta Trzetrzewińskiego, Kajetana Witkowskiego, Antoniego Wrotnowskiego, księdza Józefa Wyszyńskiego, Dominika Zielińskiego. Nr inw. Arch. Fot. 14383.

46

Nr. inw. Arch. Fot. 14192 i 17093.

47

N r inw. Arch. Fot. 2 7 5 3 9 .

218


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO...

bę, różniącą ich od grona zwykłych śmiertelników, zasadzającą się na trzech obszywkach białych na rękawie, kazali Bayerowi porobić setki swych fotografii, aby dać się poznać całemu narodowi, ba! całemu światu i potomności" - pisał z nieusprawiedliwioną chyba zjadliwością Walery Przyborowski 48 . Część osób dała się sfotografować bez żadnych żałobnych emblematów. Od innych odróżnia się zdjęcie szewca Hiszpańskiego w stroju roboczym 49 . W zbiorze znalazły się również zdjęcia innych osób grających ważne role w ówczesnych wydarzeniach: członków Towarzystwa Rolniczego na czele z Andrzejem Zamoyskim, członków Dyrekcji Straży Bezpieczeństwa (kupca Józefa Kwiatkowskiego, Karola Ruprechta, pastora Leopolda Otto), duchownych różnych wyznań. Oficjalne sfery urzędowe reprezentują m.in.: interesujący portret zbiorowy przedstawiający prezydenta Warszawy w latach 1847—1862, Teodora Andrault de Langeron w towarzystwie syna i urzędnika miejskiego Swiderskiego 50 , a także fotografie zastępcy prezydenta Norberta Jeske, naczelnego prokuratora Królestwa Polskiego Juliusza Enocha, wiele zdjęć Aleksandra Wielopolskiego, fotografie jego syna Zygmunta, prezydenta Warszawy w latach 1862-1863, namiestnika Karola Lamberta oraz innych dostojników i urzędników carskich. Warto tu wymienić - obok popularnego zdjęcia Teodora Trepowa - mniej znane portrety oberpolicmajstrów Zygmunta Piłsudskiego, Konstantego Rozwadowskiego i szefa tajnej policji Amilkara Paulucciego 5 1 . Jedynym zdjęciem dyplomaty z zachodniej Europy akredytowanego w Warszawie jest portret pułkownika Edwarda Stantona, konsula angielskiego, pilnie śledzącego wydarzenia w Królestwie52. Muzeum posiada również fotografie młodych inspiratorów manifestacji i uczestników kółek studenckich (Władysława Krajewskiego, Juliana Wereszczyńskiego, Karola Nowakowskiego). Karol Nowakowski, student Szkoły Sztuk Pięknych, został zesłany na Syberię za udział w manifestacji 8 kwietnia 1861 r., w czasie której przewodził procesji niosącej krzyż. Aluzją do tego wydarzenia jest znane zdjęcie przedstawiające go klęczącego i zwróconego w stronę namalowanego w tle krzyża5 \ Istnieje też w omawianej kolekcji fotografia dwóch braci Nowakowskich: Karola i Ed-

48

Z. L. S. [Przyborowski], Historia dwoch lot..., t. II, Krakow 1893, s. 160. SO N r inw. Arch. Fot. 16770.

N r inw. Arch. Fot. 14376. 5

'

Nr. inw.: 14373, 13616, 13619, 13617, 14377.

53 Nr inw. Arch. Fot. 14213. N r inw. Arch. Fot. 13645. 52

219


Krystyna Lejko

warda, kapucyna (imię zakonne Wacław), uczestnika powstania 54 . Wacław siedzi na krześle w patetycznej pozie, trzymając rękę na sercu, drugą obejmując klęczącego przy nim brata. Ta sztucznie wyreżyserowana kompozycja miała szczególną wymową dla ludzi ówczesnej epoki ze względu na dzieje młodych Nowakowskich. Obaj zostali zesłani na Syberię, gdzie silniejszy i zdrowszy Wacław zamienił się personaliami z Karolem i poszedł za niego na katorgę. Po odkryciu przez władze zamiany, Karol dostał się do więzienia, gdzie zmarł w 1867 r. Wacław przeżył brata o wiele lat, umarł w kraju w 1903 r.55 Ofiary władzy zaborczej otaczano szczególną czcią, gromadząc portrety skazanych na zsyłkę i straconych. Śmierć skazańców stawała się tematem rysunków i grafik, które następnie przefotografowywano. W zbiorach Działu Ikonografii obok kilku zdjęć młodych rzemieślników, którzy za zamachy na życie księcia Konstantego zostali powieszeni (Ludwika Jaroszyńskiego, Ludwika Rylla i Jana Rzońcy), znajdują się również reprodukcje fotograficzne rysunków poświęconych ich śmierci w dniach 21 i 26 sierpnia 1862 r. Jeden z rysunków przedstawia scenę powieszenia Rylla i Rzońcy, drugi stanowi kompozycję symboliczną, na którą obok popiersi trzech bohaterów składają się korony cierniowe, palmy męczeńskie, promienie słoneczne i orzeł z rozpostartymi skrzydłami 5 . Wydźwięk patriotyczny miały również fotografie zmarłych na łożu śmierci, wykonane przez Beyera, który oprócz zdjęć Katarzyny Sowińskiej i pięciu poległych wykonał portrety pośmiertne powszechnie szanowanego za wierność sprawie polskiej arcybiskupa Antoniego Melchiora Fijałkowskiego, zmarłego 5 października 1861 r., i Róży z Potockich Andrzejowej Zamoyskiej, zmarłej 27 października roku następnego. Oba te zdjęcia znajdują się w zbiorach Muzeum 5 7 . Śmierci Róży Zamoyskiej szczególnego patosu dodawał fakt, że popularny w społeczeństwie „pan Andrzej", zmuszony do emigracji i przebywający w Paryżu, na próżno starał się o zgodę na przyjazd do Warszawy choć na kilka dni, z powodu choroby i śmierci żony 58 . Innym rodzajem zdjęć stanowiących dokumentację epoki przedpowstaniowej są fotografie placów Saskiego i Krasińskich powstałe w czasie stanu wojennego w 1861 r. Na zdjęciach widoczne są namioty wojsko-

54 55

Nrinw. Arch. Fot. 13637. S. Kieniewicz, Nowakowski Karol, PSB, t. XXIII, 1978, s. 285-286; K. Gadacz, Nowakowski Edward Zygmunt, PSB, t. XXIII, 1978, s. 297-298.

56

Nr. inw. Arch. Fot.: 13652, 16803.

57

Nr. inw. Arch. Fot.: 16642, 13605. Z. L. S. [W. Przyborowski], Historia dwóch lat..., t. V Kraków 1896, s. 209.

58

220


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO...

we i umieszczona obok nich broń ustawiona w kozły 59 . Są to, na co słusznie zwracają uwagę Lech Lechowicz i Danuta Jackiewicz, przykłady fotografii konspiracyjnej wykonywanej ukradkiem z okien okolicznych domów, być może przy użyciu obiektywów o optyce dłuższej niż standardowa 6 0 . Zdjęcia te wchodzą w skład zespołu liczącego około 70 pozycji, ukazującego Warszawę z początku lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Więcej fotografii z tego cyklu posiada Muzeum Narodowe w Warszawie. Mimo braku na fotografiach nazwiska autora przypisuje się je powszechnie Karolowi Beyerowi, chociaż Wanda Mossakowska, opisując ten zespół w swej pracy o początkach fotografii warszawskiej, zwraca uwagę na podobieństwo jednego ze zdjęć z Muzeum Narodowego do fotografii autorstwa Jana Mieczkowskiego 61 . Można tu też przypomnieć informację Aleksandra Karolego, który w swym artykule wspomnieniowym o Marcinie Olszyńskim pisze o zdjęciach na mieście wykonywanych przez tego fotografa dla zakładu Beyera 62 . Wydaje się, że tak jak i w wypadku fotografii pięciu poległych sprawa pozostanie do końca nie rozstrzygnięta, jednak najbardziej prawdopodobnym autorem tych prac pozostaje Karol Beyer. W tym samym zespole widoków Warszawy znajduje się kilka zdjęć z procesji Bożego Ciała, będących śmiałą jak na owe czasy próbą fotoreportażu . Procesja taka na początku lat sześćdziesiątych nie była tylko aktem religijnym, ale stanowiła niewątpliwie formę manifestacji narodowej. Zdjęcia o tej tematyce znajdują się również w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Sztuki w Łodzi, Bibliotece PAN w Krakowie. Wszystkie one są datowane przez historyków fotografii na 1861 r. 64 Dział Ikonografii posiada sześć zdjęć z widokami uroczystości na Krakowskim Przedmieściu i jedno przedstawiające plac Bankowy z wyłaniającą się z ulicy Elektoralnej mniejszą procesją, która kieruje się ku ulicy Senatorskiej i - jak można się domyślić - dalej, w stronę placu Zamkowego. Na fotografii ukazującej wylot Krakowskiego Przedmieścia na plac Zamkowy, widziany od strony ulicy Bednarskiej, zwracają uwagę rusztowania otaczające kolumnę Zygmunta. Ponieważ decyzja Rady 59

Nr. inw. Arch. Fot.: 13202, 13206, 13207, 13208. L. Lechowicz, jw., s. 39; D.Jackiewicz, Sztuka fotografii. Portret, pejzaż, reportaż w fotografii polskiej XIX wieku. Katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Warszawie, maj-czerwiec 1990, Warszawa 1990. W Mossakowska, Początki fotografii..., 1.1, s. 110, przypis 426. A. Karoli, Marcin Olszyński, „Fotograf Warszawski" 1905, nr 1, s. 3.

63

Nr. inw. Arch. Fot.: 13165, 13168, 13170, 13181, 13186, 13198, 13209Zob. W.Mossakowska, Początki fotografii..., s. 81, 112 przypis 433; Karol Beyer -1877..., poz. kat. 190-191; D.Jackiewicz, jw., poz. kat. 144-147.

1818-

221


Krystyna Lejko

Miejskiej, polecająca zbudowanie rusztowania w związku z planowanym remontem, podjęta została dopiero w sierpniu 1862 r., rusztowanie zaś zostało rozebrane w listopadzie 1863 r.65, nasuwa się wniosek, że zdjęcia nie mogły powstać w innym czasie niż w dniu Bożego Ciała 4 czerwca 1863 r. i tak też zostały określone przez autorki katalogu Warszawa na starej fotografii 1850—1914, opracowanego w związku z wystawą w Muzeum Historycznym w 1979 r.66 Wśród fotografii wykonanych po wybuchu powstania najwięcej jest w zbiorze portretów dowódców partii, ale znalazło się tu także sporo zdjęć szeregowych uczestników zrywu narodowego o znanych nazwiskach i niewielka liczba portretów osób niezidentyfikowanych. Najbogatszą, bo kilkanaście pozycji liczącą dokumentację fotograficzną, posiada Marian Langiewicz. Portretów Langiewicza zachowało się w ogóle bardzo dużo, stał się on dla współczesnych mu Polaków czołowym bohaterem powstania. Kult jego osoby doszedł do szczytu po ogłoszeniu go dyktatorem, kiedy fotografie słynnego dowódcy w formacie wizytowym sprzedawano po rublu za sztukę, a portretami jego ozdabiano broszki i klamry do pasków. Trzeba dodać, że Langiewicz na zachodzie Europy nazywany był polskim Garibaldim, a fotografie jego pojawiały się często na kartach tytułowych zagranicznych pism 67 . Mimo żałosnego końca krótkotrwałej dyktatury zdjęcia wodza przechowano pieczołowicie przez lata w polskich rodzinnych albumach. Fotografie Langiewicza w zbiorach Muzeum są to portrety w różnych ujęciach (w całej postaci, do kolan, popiersia), naklejone na gładkie tekturki bez nazwisk i adresów autorów. Langiewicz na zdjęciach występuje też z Henryką Pustowójtówną, a także z Dionizym Czachowskim i Antonim Jeziorańskim (na wspomnianym wyżej fotomontażu imitującym scenę obozową)68. Wiadomo, że zdjęcia dyktatora wykonywał Walery Rzewuski, ale—jak pisze Wanda Mossakowska — żaden ze znanych portretów nie wskazuje niezbicie na jego autorstwo69. Spośród kilku znajdujących się w kolekcji fotografii Henryki Pustowójtówny parę przedstawia ją w sukni z okresu żałoby narodowej, inne w stroju męskim. Bardzo charakterystyczna dla stylu epoki jest fotografia wykonana w 1863 r. u Wintera w Pradze Czeskiej70. Na zdjęciu tym

65 66

67

68 69 70

B. Szymanowska, Kolumna Zygmunta, Warszawa 1972, s. 76. K. Lejko, J. Niklewska, Warszawa na starej fotografii 1850—1914, Warszawa 1978, poz. kat. 343-345. M. Berg, jw., cz. VII, Warszawa 1906, s. 4 0 - 4 1 ; Marian Langiewicz, Pisma, oprać. H. Rzadkowska, Kraków 1971, s. 19. Nrinw. Arch. Fot. 17070. W Mossakowska, Powstańcze fotografie..., s. 127. Nrinw. Arch. Fot. 16941.

222


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO...

panna Pustowójtówna, odziana w ubiór powstańczy (kożuszek, szeroki pas, spodnie i wysokie buty), siedzi na tle malowanego pejzażu górskiego w swobodnej pozie, podparta na łokciu jednej ręki, w drugiej ściskając szablę. Obok niej stoi karabin, a na ziemi leży czapka-konfederatka obszyta barankiem. Znajdujące się w kolekcji fotografie dowódców i członków oddziałów w większości wykonane były podczas powstania, o czym świadczy strój portretowanych i uzbrojenie, niektóre jednak zdjęcia są odbitkami z wcześniejszych negatywów. Bardzo popularną fotografię jed8. Henryka Pustowójtówna. Fotografia podpisanego z najwybitniejszych wodzów na: „Panna Pustowojtow, adiutant pułkopowstańczych Dionizego Czawnika Czachowskiego". Fot. Winter, Praga, chowskiego (Muzeum posiada 1863 r. kilka dubletów tego zdjęcia) 1 wykonano niewątpliwie w okresie manifestacji 1861 r., zapewne z okazji pogrzebu pięciu poległych lub arcybiskupa Fijałkowskiego, o czym świadczy żałobna biała kokarda przypięta na ramieniu. Niektóre portrety są reprodukcjami jeszcze wcześniejszych zdjęć, zdarzają się też w omawianym zbiorze fotografie ukazujące bohaterów powstania w późniejszym okresie ich życia. Oprócz fotografii szeregowych uczestników walki z zaborcą i oficerów niższych rang Muzeum posiada portrety fotograficzne ponad trzydziestu najbardziej znanych dowódców oddziałów — niektóre w kilku egzemplarzach. Można tu przykładowo wymienić, poza wspomnianymi wyżej zdjęciami Langiewicza i Czachowskiego, portrety Marcina Borelowskiego „Lelewela", Edmunda Callier, Józefa Hauke-Bosaka, Kazimierza Mielęckiego, Antoniego Jeziorańskiego, Kazimierza Narbutta, Zygmunta Padlewskiego, Zygmunta Sierakowskiego, Pawła Suzina, Edwarda Taczanowskiego. W zbiorze znajdują się również fotografie cudzoziemców — ochotników walczących w powstaniu. Są tu reprezentowani głównie

71

Nr. inw. Arch. Fot.: 14121, 13726, 16936.

223


Krystyna Lejko

Francuzi (dowódca żuawów śmierci François Rochebrune, Leon Young de Blankenheim, Emile Faucheux, Leon Hagen, Déodat Léjard, Michel Paradis), ale także przedstawiciele innych narodowości: Węgier z Pesztu Baszalli, żuaw śmierci określany w podpisie pod fotografią jako „Brogjo" (zapewne Achille Ernesto Bendi, zwany il Borgia). Niektórzy spośród pełniących mniej eksponowane funkcje uczestników powstania, których zdjęcia znalazły się w posiadaniu Muzeum, odznaczali się nietuzinkowymi biografiami. Tak jest np. w przypadku Antoniego Berezowskiego, który, będąc na emigracji, dokonał w Paryżu w 1867 r. nieudanego zamachu na Aleksandra II, a następnie, skazany na dożywotnie galery, został wywieziony do Nowej Kaledonii 72 . Na fotografii występuje w stroju powstańczym z szablą. Już po powstaniu wykonane zostało zdjęcie Ludomira Benedyktowicza, byłego żołnierza oddziałów Władysława Cichorskiego-Zameczka i Władysława Wilkoszewskiego, który w walce z kozakami stracił pięść jednej ręki i przedramię drugiej, mimo to po studiach w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium i u Matejki został artystą malarzem (malował za pomocą specjalnego przyrządu przymocowanego do kostki ręki) 73 . Uwieczniony na innym zdjęciu Filip Sambra Kachane, pochodzący z rodziny żydowskiej urzędnik magistracki z Sanoka, zaciągnął się z dwoma braćmi do żuawów Rochebrune'a, potem walczył w oddziale Langiewicza. Pod Grochowiskami pocisk armatni strzaskał mu rękę, mimo to po wyleczeniu wziął udział w wyprawie Wojciecha Komorowskiego na Poryck. Aresztowany przez Austriaków po wycofaniu się do Galicji, uciekł z więzienia i usiłował we Lwowie zorganizować kolejny oddział, za co aresztowano go powtórnie i więziono przez kilka miesięcy. Po upadku powstania wrócił do spokojnego bytu urzędniczego 74 . Spośród zdjęć członków kolejnych władz narodowych, oprócz wspomnianych wyżej portretów Karola Ruprechta i Zygmunta Padlewskiego, Muzeum posiada m.in. fotografie Stefana Bobrowskiego, Franciszka Dobrowolskiego, księdza Karola Mikoszewskiego, doktora Włodzimierza Dybka. Najbardziej interesujące jest zdjęcie Dobrowolskiego, który sfotografował się w efektownym stroju powstańczym (zapewne w okresie, gdy jeszcze przed wejściem do Rządu Narodowego był naczelnikiem powiatu rawskiego). Na fotografii stoi ubrany w kurtkę przepasaną pasem

72 73

74

Nr inw. Arch. Fot. 13737; Encyklopedia powszechna PWN, t. 1, Warszawa 1973, s. 247. Nr inw. Arch. Fot. 13851 ; H. d'Abancourt, Benedyktowicz Ludomir Ludwik Dominik, PSB, 1.1, 1935, s. 427—428. Nr inw. Arch. Fot. 13857; E. Kozłowski, Kachane Filip Sambra, PSB, t. XI, 1965, s. 4 1 3 ^ 1 4 .

224


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO..

z klamrą ozdobioną wizerunkiem Tadeusza Kościuszki (?), w czapkę z barankiem i fantazyjną kitą, uzbrojony w szablę \ Oprócz portretów poszczególnych członków ostatniego Rządu Narodowego, powieszonych w 1864 r., w zbiorze znajduje się ozdobne tableau z fotografiami w medalionach Romualda Traugutta, Jana Jeziorańskiego, Rafała Krajewskiego, Józefa Toczyskiego i Romana Zulińskiego, podpisane: „Les cinq membres principaux de l'organisation nationale polonaise pendus à Varsovie le 5 aôut 1 8 6 4 " 6 . Jest to jedno z kilku znajdujących się w Dziale Ikonografii tableaux poświęconych bohaterom powstania. Oprócz niego Muzeum ma kompozycje tego typu zatytułowane" „Zasłużeni Ojczyźnie Polacy — rok 1863", „Rozstrzelani — Powieszeni", a także stanowiące fotomontaż zdjęcie zbiorowe dowódców powstańczych na koniach 77 .

9. Franciszek Dobrowolski, powstańczy naczelnik powiatu rawskiego, członek Rządu Narodowego. Fot. nieznany, 1863 r.

Słabe technicznie, ale cenne ze względu na większą autentyczność, są fotografie grupowe uczestników powstania, nie będące fotomontażami, takie jak wspólna fotografia oficerów i żołnierzy oddziału Grabowskiego, zdjęcie grupy kosynierów, czy niewyraźna, silnie retuszowana fotografia powstańców, nosząca na rewersie dedykację: „Szanownemu Wincentemu Łukasiewiczowi pułk. [ownikowi] wojsk narodowych - w dowód szacunku i przyjaźni Władysław Rudzki podpułkownik". Rudzki (Rucki) Władysław Józef, były adiutant Bema w Siedmiogrodzie, dowodził w Powstaniu Styczniowym partią, 75

Nr inw. Arch. Fot. 13830. Nr inw. Arch. Fot. 18267.

77

Nr. inw. Arch. Fot.: 14346, 18543, 20907. 225


Krystyna

Lejko

walczył też pod rozkazami Czachowskiego i Borelowskiego 8 . Bardzo interesujące ze względu na przedstawione osoby jest zdjęcie Władysława Daniłowskiego, współzałożyciela Komitetu Akademickiego, członka Komitetu Miejskiego i Centralnego i dwóch mężczyzn z rodziny Górskich -właścicieli Miedzeszyna. Starszy z portretowanych Górskich, Józef Kalasanty, uczestnik Powstania Listopadowego, jeden z organizatorów górnictwa polskiego i wynalazca, na pogrzeb arcybiskupa Fijałkowskiego przyprowadził chłopów z majątku swego i sąsiadów, sam też wystąpił przebrany w chłopski ubiór. Do powstania poszedł z dwoma synami, z których jeden zginął. Był więziony, a po upadku powstania skonfiskowano jego majątek 7 9 . Grupą reprezentowaną bardzo licznie w zbiorze fotografii portretowych jest duchowieństwo różnych wyznań, przede wszystkim jednak rzymskokatolickie. Jest to zrozumiałe ze względu na aktywną rolę, jaką kler odegrał w wydarzeniach lat sześćdziesiątych XIX w. Spośród zdjęć duchownych, którzy wsławili się swą postawą w okresie manifestacji przedpowstaniowych, trzeba wymienić obok fotografii wspomnianych wyżej członków Delegacji Miejskiej (księży Józefa Steckiego i Józefa Wyszyńskiego oraz rabina Bera Meiselsa), także portrety pastora ewangelickiego Leopolda Otto, członka Dyrekcji Straży Bezpieczeństwa i zastępcy członka Rady Miejskiej, który swą postawę patriotyczną przepłacił pobytem w Cytadeli i kilkumiesięcznym zesłaniem 80 , a także dwóch kaznodziejów żydowskich, rabinów Izaaka Kramsztyka i Marcusa Jastrowa. Obaj byli zaangażowani w ruch asymilatorski i wygłaszali w synagogach warszawskich kazania w języku polskim, obaj wzięli udział w pogrzebie pięciu poległych, obaj też podjęli decyzję zamknięcia synagog w październiku 1861 r. na znak solidarności z Polakami, za co zostali aresztowani, przy czym Kramsztyk był dwukrotnie zesłany, a Jastrow jako poddany pruski deportowany z Królestwa 81 . Patriotycznej postawie Jastrowa poświęcił wiersz Rabin młody poeta Mieczysław Romanowski, który poległ później pod Józefowem 24 kwietnia 1863 r. Zdjęcie Romanowskiego znajduje

78

Nr. inw. Arch. Fot.: 25580, 26274, 14840; dane o W J. Rudzkim w: Zapomniane wspomnienia..., Indeks osób, s. 479-

79

Nr inw. Arch. Fot. 14634; K. Górski, Górski Józef Kalasanty, PSB, t. VIII, 1960, s. 4 4 2 ^ 4 3 .

on

81

Nr. inw. Arch. Fot.: 13564, 14227, 17060; J. Narzyński, Otto Leopold Marcin, PSB, t. XXIV s. 6 3 7 - 6 4 0 . Nr. inw. Arch. Fot.: 13565, 16551, 14367, 16552, 17065, 13566; Warszawa w pamiętnikach..., jw., s. 584-585; A. Wein, Kramsztyk Izaak (Izydor), PSB, t. XV 1970, s. 133; A. Eisenbach i E. Kozłowski, Jastrow Marcus, PSB, t. XI, 1964, s. 7 0 - 7 1 .

226


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO...

się również w zbiorach Działu Ikonografii 82 . Muzeum posiada również fotografie paru księży unickich, w tym portret bazylianina z Chełma Stefana Laurysiewicza, prowadzącego intensywną działalność na Rusi, współorganizatora manifestacji pod Horodłem w 1861 r., a w marcu 1864 r., mianowanego komisarzem Rządu Narodowego na zabór austriacki 83 . W zbiorze znajduje się szereg zdjęć hierarchów Kościoła rzymskokatolickiego, w tym portrety arcybiskupów Antoniego Melchiora Fijałkowskiego i Zygmunta Szczęsnego Felińskiego oraz biskupów: sufragana warszawskiego Jana Dekerta, sufragana łowickiego Henryka Platera, biskupa sandomierskiego Józefa Juszyńskiego i kieleckiego Macieja Majerczaka — członków Rady Stanu w latach 1862—1863, biskupa podlaskiego Beniamina Szymańskiego, a także prałata Antoniego Białobrzeskiego, który za rozkaz zamknięcia kościołów warszawskich w 1861 r. został najpierw skazany na śmierć, a ostatecznie zesłany do Bobrujska. Dział Ikonografii posiada także fotografie księży i zakonników, którzy brali czynny udział w działalności patriotycznej poprzez wygłaszanie kazań, kontakty ze spiskowcami i pełnienie w oddziałach powstańczych funkcji kapelanów. Są to m.in. zdjęcia kapucynów: Jana Tomasza Leszczyńskiego (imię zakonne Prokop), oficera w Powstaniu Listopadowym, mającego liczne kontakty w polskim świecie kultury i polityki w kraju i na emigracji 84 , i gwardiana z Lublina Fidelisa Paszkowskiego, jednego z organizatorów manifestacji horodelskiej 85 . Fotografia ojca Prokopa wykonana w zakładzie Beyera odznacza się szczególną ekspresją. Spośród pozostałych portretów fotograficznych księży warto wymienić jeszcze parę, gdyż są one mniej spopularyzowane niż fotografie dowódców i czołowych działaczy politycznych. Najlepiej znane jest zdjęcie bernardyna - księdza Walentego Mańkowskiego (Mańki), o imieniu zakonnym Benwenuty, sybiraka, kapelana w oddziałach Apolinarego Kurowskiego, i Teodora Cieszkowskiego, poległego pod Kuźnicą Masłowską w marcu 1863 r. 86 Przedstawiony na jednej z fotografii ksiądz Paweł Kamiński, znany w Warszawie z patriotycznych kazań głoszonych w kościele Św. Krzyża, w 1863 r. był kapelanem u Langiewicza 87 . Ksiądz Woj-

Nr inw. Arch. Fot. 13713: Zapomniane wspomnienia.... Indeks osób, s. 478; J. W. Gomulicki, Cztery wieki poezji o Warszawie. Zarys dziejów. Antologia, Warszawa 1996, s. 184—185. Nr inw. Arch. Fot. 19327; R. Bender, Laurysiewicz Marek Stanisław, PSB, t. XVI, 1971, s. 581-582. 84

.

Nr inw. Arch. Fot. 13555; K. Gadacz, Leszczyński Jan Tomasz, PSB, t. XVII, 1972, s. 126.

Nr inw. Arch. Fot. 13556; J. Grabiec [). Dąbrowski],fo/fc1863, Poznań 1922, s. 110-111. 86 -j. T ^ Nr inw. Arch. Fot. 14357; Zapomniane wspomnienia.... Indeks osób, s. 469. Nr inw. Arch. Fot. 13557; Zapomniane wspomnienia..., Indeks osób, s. 4 5 8 - 4 5 9 . 227


Krystyna

Lejko

ciech (Serafin) Szulc, uwieczniony na zdjęciu przez Walerego Rzewuskiego, autor znanego, wykorzystywanego w literaturze przedmiotu pamiętnika, pełnił rolę kapelana w różnych oddziałach, m.in. u Langiewicza i Czachowskiego 88 . Można też wymienić jako interesujące powstańcze zdjęcie dwóch braci Majerów: Dominika, kapelana w oddziale Langiewicza, i Józefa, z zawodu cukiernika, służącego w kilku partiach, m.in. u Grekowicza, Kurowskiego i Langiewicza. Fotografia ta jest późną odbitką wykonaną w krakowskim zakładzie Józefa Sebalda z kliszy Walerego Rzewuskiego 89 . Zbiór zawiera również zdjęcia działaczy patriotycznych z pozostałych zaborów: z Galicji Adama Sapiehy, wybitnego polityka stojącego na czele organizacji białych, a także Apolinarego Jaworskiego, Franciszka Smolki, Floriana Ziemiałkowskiego i innych, z zaboru

10. Karol Kalita „Rębajlo", uczestnik powstania, m.in. naczelnik wojskowy powiatu stopnickiego. Fot. nieznany, 1863 r.

88

89

"

11. Majerowie: Józef (służył w kilku oddziałach powstańczych) i ksiądz Dominik (kapelan w oddziale Langiewicza). Zakład fotograficzny J. Sebalda, Kraków, odbitka z kliszy W Rzewuskiego z 1863 r.

Nr inw. Arch. Fot. 13790; Zapomniane wspomnienia..., Indeks osób, s. 138-139. Nr inw. Arch. Fot. 13738; J. Biafy nia—Chołodecki, Księga pamiątkowa opracowana staraniem Komitetu Obywatelskiego w czterdziestą rocznicę powstania 1863/4, Lwów 1904, s. 292.

228


FOTOGRAFIE Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO

pruskiego Władysława Niegolewskiego i Władysława Bentkowskiego. Fotografia z berlińskiego zakładu fotograficznego L. Haase et Comp., podpisana niewyraźnie „poseł" i „Lyskowski (?)", jest zapewne portretem Mieczysława Łyskowskiego, sędziego z Brodnicy, który stał na czele organizacji w Prusach Zachodnich 90 . Spośród wymienionych osób Bentkowski (szef sztabu u Langiewicza), Niegolewski i Sapieha brali czynny udział w powstaniu. Stosunkowo skromnie reprezentowane są w zbiorze fotografie wybitnych postaci z emigracji. Muzeum posiada m.in. portrety Adama i Witolda Czartoryskich (brak Władysława), Juliana Klaczki i oczywiście popularnego w Polsce Ludwika Mierosławskiego. W skład zbioru wchodzą również fotografie wybitnych osobistości europejskich, polityków, z których działalnością wiązano nadzieje dla Polski lub będących wzorami do naśladowania w walce o wyzwolenie narodowe: Giuseppe Garibaldiego, Lajosa Kossutha, Gyórgy Klapki, a także popierających sprawę polską demokratów rosyjskich Aleksandra Hercena i Mikołaja Ogariowa. Są też pojedyncze zdjęcia carskich dostojników i generałów, z generałem-gubernatorem wileńskim, osławionym Michaiłem Murawiowem „Wieszatielem" na czele. Zdjęcia osób nie zidentyfikowanych lub noszących niewiele mówiące nazwiska, których pewna liczna znalazła się w zbiorze, mają wartość przede wszystkim ze względu na stroje portretowanych postaci. Tak jest w przypadku fotografii młodego mężczyzny w charakterystycznym mundurze, który podpisał się na rewersie zdjęcia: „Podchorąży Szkoły Wojskowej Polskiej w Cuneo" 91 . Niektórzy młodzi ludzie pozowali do fotografii w cywilnych ubraniach, ale w konfederatkach na głowie i spodniach wpuszczanych w wysokie buty, część mężczyzn — przeważnie starszych — portretowała się w ubiorach szlacheckich. Zdjęcia kobiet dają przegląd mody (skromniejszej i bardziej wytwornej) z okresu żałoby narodowej. Na niektórych fotografiach napisane są nazwiska. Wśród nich na uwagę zasługuje portret kobiety w czarnej sukni i czepku, z parasolką w lewej ręce podpisany: „Panna Kozłowska". Można przypuszczać, że jest to portret Anieli Kozłowskiej, kurierki oddziału Marcina Borelowskiego „Lelewela" 92 . Osobną część kolekcji stanowią reprodukcje rysunków, obrazów i grafik o tematyce powstańczej. Na zbiór ten oprócz paru kompozycji alegorycznych składają się sceny przedstawiające wydarzenia z lat 1 8 6 1 - 1 8 6 2 , 90

^

92

Nr inw. Arch. Fot. 16776; S. Kieniewicz, Powstanie styczniowi..., s. 306-307. Nr inw. Arch. Fot. 22574. X I

.

Nr inw. Arch. Fot. 20397; Zapomniane wspomnienia.... Indeks osób, s. 463.

229


Krystyna Lejko

życie powstańców w obozach i — w największej ilości — walkę z carskim wojskiem. Aż trzy pozycje dotyczą bitwy pod Węgrowem 3 lutego 1863 r., będącej w świadomości nie tylko ówczesnych Polaków, ale również opinii publicznej zagranicą, przykładem heroizmu powstańców. Rysunek przedstawiający atak polskich kosynierów na działa rosyjskie publikowany był w prasie francuskiej, angielskiej i niemieckiej, zaś francuski poeta Henri Auguste Barbier poświęcił tej bitwie wiersz pt. La charge de Wengrow — przedrukowany w „Revue des Deux Mondes" i zamieszczony w zbiorze Silves poésies diverses... wydanym w Paryżu w 1864 r. 93 W omawianej kolekcji znajdują się m.in. reprodukcje malowanych lub rytowanych scen bitew pod Miechowem, Małogoszczą, Kozłową Rudą, Błoniem, Babicami, Pieskową Skałą, Żyrzynem. Na większości tego typu fotografii brak sygnatur autorów obrazów czy rysunków oraz nazwisk fotografów, którzy je reprodukowali, nie jest to jednak reguła bez wyjątków. Tak więc autorem sceny manifestacji 27 lutego 1861 r. (Le27 Fevrier 1861 à Varsovie) jest malarz i litograf Polikarp Gumiński 91 , bitwę pod Żyrzynem zaś namalował Walery Eliasz Radzikowski, artysta współpracujący w czasie powstania z Rządem Narodowym i udzielający pomocy ochotnikom spieszącym na pole walki 93 . Z kolei na reprodukcji obrazu rosyjskiego malarza Adolfa Charlemagne, przedstawiającego zamach na namiestnika Teodora Berga (Wypadek przy domu Zamoyskich z Bergiem rok 1863), umieścił swe nazwisko fotograf J a n Mieczkowski 96 . Część fotografii z tego cyklu stanowią reprodukcje obrazów i rycin zagranicznych (angielskich i francuskich). Pogrzeb więźnia w Cytadeli97 jest to zdjęcie drzeworytu, który ukazał się w 1861 r. w „Illustrated Times Weekly Newspaper", zaś scena przedstawiająca księdza błogosławiącego kosy powstańców (La Bénédiction des Vaux Pologne 1863) namalowana została przez C. Briona, sfotografowana i wydana 1 kwietnia 1863 r. przez firmę Goupil et Cie, mającą swe siedziby w Paryżu, Londynie, Berlinie, Hadze i Nowym \brku 98 .

93

94 95 96 97 98

Nr. inw. Arch. Fot.: 14263, 16681, 16946; [W. Przy borowski], Dzieje 1863 roku przez autora „Historii dwóch lat"..., t. I, Kraków 1897, s. 186; Maria Konopnicka, Z teki Grottgera. Wybór tekstów, ilustracji, wstęp i nota edytorska J. Leo, Warszawa 1992, przypis s. 195. Nr inw. Arch. Fot. 14642; Słownik artystów polskich i obcych w Polsce działających. Malarze, rzeźbiarze, graficy, t. II, Wrocław 1975, s. 515. Nr Nr Nr Nr

230

inw. Arch. inw. Arch. inw. Arch. inw. Arch.

Fot. Fot. Fot. Fot.

16640; Słownik artystów polskich..., s. 166-167. 26241. 16938, 19325. 16390.


FOTOGRAFIK Z OKRESU POWSTANIA STYCZNIOWEGO.

wl)CkitxieUasW\\J]

ROZSTRZELANI — POWIESZ F.Ń 12. Tableau: „Rozstrzelani - Powieszeni". Fot. I. Krieger, Kraków, po 1864 r.


Krystyna

Lejko

Większość omawianych reprodukcji wykonana została w formacie wizytowym z myślą o właścicielach albumów fotograficznych, nieliczne tylko mają większe rozmiary (np. Bitwa pod Żyrzynem, La Bénédiction des Faux Pologne 1863). Ich wartość dokumentalna jest bardzo problematyczna, mają one niewiele wspólnego z rzeczywistością, będąc wytworem fantazji autorów nierzadko przebywających setki kilometrów od Polski i nie znających miejscowych realiów. Stanowią jednak pamiątkę określonych ważnych wydarzeń i w braku oryginalnych przekazów fotograficznych, ilustrują niejedno dzieło naukowe i popularne poświęcone Powstaniu Styczniowemu. Niniejszy artykuł powstał na marginesie prowadzonych prac nad katalogiem zbioru fotografii z okresu manifestacji patriotycznych i Powstania Styczniowego znajdujących się w Dziale Ikonografii Muzeum Historycznego m.st. Warszawy Zdjęcia z tej epoki, bardzo liczne ze względu na przeprowadzaną wówczas akcję ich masowego kopiowania i rozpowszechniania, przechowywane są w wielu muzeach, archiwach i bibliotekach oraz w zbiorach prywatnych. Nadszedł już czas, by jako ważny dokument historyczny wszystkie te fotografie zostały dokładnie zewidencjonowane i naukowo opracowane.


Elżbieta

Kamińska

POLSCY ZESŁAŃCY ICH DROGA, ŻYCIE I PORTRETY NA MARGINESIE PRAC NAD KATALOGIEM FOTOGRAFII SYBERYJSKIEJ ZE ZBIORÓW MUZEUM HISTORYCZNEGO m.st. WARSZAWY

Celem niniejszego opracowania jest częściowa rekonstrukcja losów polskich zesłańców, których postacie widnieją na zachowanych fotografiach, a także opis realiów, w jakich żyli i pracowali na Syberii. Stare fotografie: ciemne, wyblakłe, połamane i wytarte, opatrzone dedykacjami, nazwiskami znanych lub zupełnie nieznanych osób — to zbiór 120 zdjęć sprzed ponad stu lat. Większość z nich przedstawia Polaków, którzy po Powstaniu Styczniowym musieli opuścić swój kraj, skazani na katorgę, osiedlenie lub służbę w wojsku rosyjskim na Syberii. Określenie „fotografia syberyjska" zostało tutaj zastosowane umownie do zbioru znajdującego się w Dziale Ikonografii Muzeum Historycznego m.st. Warszawy obejmującego fotografie: 1) wykonane na Syberii, 2) pochodzące z zakładów fotograficznych znajdujących się w Polsce, przedstawiające zesłańców i ich rodziny (świadczą o tym dedykacje i opisy na rewersach zdjęć), 3) fotografie polskich zesłańców zrobione w miastach leżących w europejskiej części Rosji1. Zdjęcia te trafiły do Muzeum przede wszystkim w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, zanim nastąpiła specjalizacja zbiorów, jako dary lub zakupy, często razem z większymi kolekcjami, np. znalazły się wśród dużego zbioru fotografii z Powstania Styczniowego zakupionego od J a n a Łukaszczyka 2 . Fotografie te zaliczono do omawianego zbioru, ponieważ zesłańców polskich, również ^ tych skazanych do europejskiej części Rosji, zwyczajowo nazywano sybirakami. Zob. artykuł K. Lejko w niniejszym tomie Almanachu.

233


Elżbieta Kamińska

Zdjęcia robione na Syberii (np. w Irkucku, Jakucku, Krasnojarsku) stanowią większość w spuściznach po Andrzeju Jakóbkiewiczu (il. 1) ( 4 9 fotografii), Tadeuszu Zagórskim (42 fotografie) i Władysławie Nałęcz—Korzeniowskim (6 fotografii i 3 pocztówki). Pojedyncze egzemplarze pochodzą ze zbiorów po Karolu Beyerze — jednym z najwybitniejszych fotografów warszawskich X I X w , Antonim Szyrajewie — powstańcu 1 8 6 3 r. 3 Posiadamy informacje, że spośród wymienionych zesłańcami byli: Andrzej Jakóbkiewicz (przebywał w Irkucku, Aleksandrowsku, Usolu, Jakucku i w różnych kopalniach guberni jakuckiej) 4 , Władysław Nałęcz—Korzeniowski, którego miejscem zesłania była wioska Kriwaja nad Jenisejem w pobliżu Minusińska 5 , oraz Karol Beyer, zesłany do Nowochoperska w guberni woroneskiej 6 . Pozostałe fotografie pochodzą ze współczesnych kolekcji i są darami prof. A. Małkowskiego, prof. J . Durko, M . Janiszewskiej i innych.

1. Andrzej Jakóbkiewicz. Fot. W A. Dieness, Irkuck, ok. 1 8 8 0 r.

Wśród autorów fotografii ze „zbioru syberyjskiego" możemy wyróżnić profesjonalnych twórców, których zakłady fotograficzne prowadzone były na dobrym europejskim poziomie oraz fotografów i ich wyroby gorszej jakości. Świadczą o tym: jakość i liczba

3

Informacje o Szyrajewie i zbiorze fotografii - K. Lejko, tamże.

4

O miejscach pobytu Andrzeja Jakóbkiewicza świadczą: pochodzenie pojedynczych i zbiorowych fotografii, opisy i dedykacje na zdjęciach kolegów zesłańców; zob. też W. Lasocki, Wspomnienia z mojego życia, t. II, Na Syberii, Kraków 1 9 3 4 , s. 352.

5

Wraz ze zbiorem fotografii i pocztówek o charakterze etnograficznym otrzymaliśmy życiorys Władysława Nałęcz-Korzeniowskiego podpisany przez rodzinę, w którym zamieszczono m.in. informacje o miejscach jego pobytu. Po amnestii przebywał wraz z rodziną w Minusińsku, następnie w Krasnojarsku i Tomsku, gdzie zmarł w 1914 r.

6

Karol Beyer ( 1 8 1 8 - 1 8 7 7 ) był dwukrotnie aresztowany za udział w życiu politycznym Warszawy, wykonywanie i rozpowszechnianie fotografii o charakterze patriotycznym. Na zesłaniu przebywał od listopada 1863 r. do kwietnia 1865 r.; Karol Beyer 1818-1877. Pionier fotografii polskiej, katalog wystawy. Muzeum Sztuki w Łodzi, październik-listopad 1984, Łódź 1984.

234


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA,'ŻYCIE I PORTRETY

fotografii, wyposażenie atelier, specjalnie drukowane kartony (na które naklejano zdjęcia) z nazwą firmy lub nazwiskiem właściciela, który z reguły był fotografem, z informacjami o zdobytych medalach, adresie itd. W późniejszych latach kartony najznamienitszych firm stały się małymi dziełami sztuki litograficznej. D o pierwszej kategorii należy zaliczyć następujące zakłady fotograficzne: J . D. Malmberg (15 fotografii w zbiorze), W. A. Dieness ( 1 0 fotografii), zakład następnie przejęty (zakupiony?) przez firmę Milewski i Bogdzewicz (4 fotografie), a po latach istniejący pod nazwą E Milewski (7 fotografii w zbiorze), Aug[ust] Hoffmann ( 6 fotografii), J . P Zawalski (2 fotografie), J . W.Wojszyckij (1 fotografia), I. E. Kabrickij (1 fotografia). Zakłady te mieściły się w Irkucku, a ich odbitki fotograficzne są najliczniej reprezentowane w zbiorze. Z zakładów Malmberga, Dienessa i Hoffmanna posiadamy głównie fotografie wizytowe z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych X I X w. Najwyższą jakość prezentują zdjęcia firmy E.Milewski, która w 1 8 8 9 r. zdobyła medal na wystawie fotograficznej w Moskwie. Medalem *?•>»' „„ szczycił się również August Hofff r^ff/rt r y yź f ¿ rít f /rt/SU" -SrsrP /¡Tf.rf-ytirmann ( 1 8 6 8 r.). fr^'rvr} fi ' y y Ze względu na małą liczbę fotografii w naszym zbiorze niewiele można powiedzieć o innych zakładach prowadzonych profesjonalnie. Do tych należą firmy: R. I. Kaupe : cv • z Nikolska 7 , A. F. Keppel z Krasnoil'nl> JIit jarska, J. F. Jerzyński z Tomska. Interesująco przedstawia się zakład fotograficzny I. E. Kabrickij z Irkucka, który miał swoje filie. Trzy fotografie formatu gabinetowego są sygnowane „I. Kabrickij na rzece Lenie" (il. 2), następne trzy „I. Kabrickij - Jakuck". Kilka zdjęć, naklejonych na zwykłe kartoniki (bez podpisu), formatu wizytowego, zapewne pochodzi z jednego

• r r

g r - f no*,

y

2. Rewers fotografii Saturnina (?) z dedykacją dla Andrzeja [Jakóbkiewicza] w 1875 r. Fot. „I. Kabrickij na rzece Lenie"

Zakład w Nikolsku (niedaleko Irkucka) byl filią zakładu R. I. Kaupe w Irkucku, który mieścił się przy ulicy Tichwińskiej 8 (informacja na fotografii znajdującej się w zbiorze rodziny Olizarów — spuścizna po rodzinie Andrychiewiczów).

235


Elżbieta Kamińska

z zakładów Kabrickiego. Przy ustalaniu autorstwa tych zdjęć pomocna była analiza wyposażenia atelier: te same sprzęty (postument, kotara, krzesła) oraz podłoga wyłożona tą samą sfatygowaną wykładziną. Były to więc zakłady dość skromnie wyposażone i nie największe. Wysoki poziom prezentowały natomiast firmy fotograficzne w miastach w europejskiej części Rosji. W Sankt Petersburgu zakłady K. A. Szapiro i A. Jaswoin informowały na rewersach zdjęć, że z ich usług korzystają Ich Imperatorskie Wysokości Aleksander III i Mikołaj II. W Rosji fotografią zajmowało się wielu Polaków — z zamiłowania i z konieczności. Skazani wyrokami sądowymi „na posielenie" lub po odbyciu kary katorgi na osiedlenie się na Syberii, musieli utrzymać siebie i swoje rodziny. Co prawda, do czasu uzyskania stałego zajęcia lub na okres zagospodarowania każdy miał otrzymywać rządową zapomogę (różnej wysokości w zależności od guberni), ale była to fikcja — jedynie przepis na papierze 8 . Większość tych pieniędzy szła do kieszeni rosyjskich urzędników. Polacy zmuszeni byli do szukania różnych zajęć, zatrudniali się też w zakładach fotograficznych, a zamożniejsi otwierali własne. Wiele polskich zakładów z powodzeniem konkurowało z rosyjskimi. Słynęły one ze znakomitej jakości zdjęć, a artysta fotograf cieszył się popularnością, uznaniem i szacunkiem mieszkańców. Niektóre polskie firmy fotograficzne występowały pod wspólną nazwą „Warszawska Fotografia". Na przykład w Tomsku w latach osiemdziesiątych istniały trzy takie zakłady: N. Giulewicza, Macewicza i Sp. oraz reprezentowany w naszym zbiorze zakład J. Jerzyńskiego 9 . Inni polscy fotografowie to: W.Mackiewicz z Jekaterinosławia 10 , a także wymienieni już wcześniej fotografowie z Irkucka. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że P Milewski, J. P Zawalski i J. W.Wojszycki - to fotografowie polscy", a dwa zdjęcia Pfiotra] Milewskiego w kolekcji - to jego wizerunki 12 . W grupie polskich fotografów zawodowych należy również wymienić jednego z pierwszych twórców fotografii warszawskiej Karola Beyera.

8 9

10

i i K. Zielonka, Wspomnienia z roku 1863 i z życia na wygnaniu na Syberii, „Biblioteka Macierzy Polskiej", Lwów 1913, nr 80, s. 85. Nr inw. Arch. Fot. 1/V; A. Maciesza, Historia fotografii polskiej w latach 1839-1889, Płock 1972, s. 58. Nr inw. Arch. Fot. 21060.

1 ' Sądzimy, że dalsze prace nad katalogiem fotografii polskich zesłańców potwierdzą tę tezę. 12 Nr inw. Arch. Fot. 21062 (zakład A. F. Keppel w Krasnojarsku) i Arch. Fot. 18611 (zakład J. D. Malmberg w Irkucka).

236


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA, ŻYCIE I PORTRETY

Za swoją patriotyczną działalność został zesłany do Nowochoperska w guberni woroneskiej. W drodze do miejsca zsyłki kupił w Petersburgu aparat fotograficzny oraz wszystko, co potrzebne do wywołania filmów i robienia odbitek. Na wygnaniu zajmował się jednak fotografią jedynie z zamiłowania, robił nieodpłatnie zdjęcia kolegom, ale jak przystało na zawodowca, pieczętował swoje odbitki stemplem „Karol Beyer / w Nowohapiorsku" 13 . W naszym zbiorze znajdują się dwa autoportrety Beyera (jeden z dedykacją dla syna, drugi na porcelanie 14 ) oraz zdjęcie Stanisława Kamińskiego 1 5 . Do „zbioru syberyjskiego" zaliczyliśmy również pojedyncze zdjęcia innych zawodowych fotografów, wykonane jednak w Polsce. Pochodzą one z następujących zakładów: A. Witkowskiego, J. Mieczkowskiego, K. Beyera, M. Dutkiewicza, K. Brandla, „Roberta" (wszystkie z Warszawy) oraz Zonera z Łodzi i A. Straussa & Co z Wilna - łącznie 12 sztuk. Oprócz dobrej fotografii z zakładów profesjonalnych są również w naszym zbiorze liczne fotografie bardzo złej jakości. Oczywiście na ich stan zachowania złożyło się wiele czynników, między innymi koleje losu i sposób przechowywania. Z pewnością jednak wiele z nich pochodzi z zakładów fotograficznych, które powstawały okazjonalnie, jak ten, który w 1865 r. założył w Ustysolsku były powstaniec Stanisław Kraków. „W domu Kłykowa była urządzona altana, Kraków był właścicielem, Celt pomocnikiem, inni wygnańcy kopiowali, naklejali itp. spełniali czynności, mnie [Wl. Zapałowski] przypadła w udziale czynność pozowania zdejmujących się. Komiczny był ten cały zakład fotograficzny. Altana malusieńka wybudowana za oknem, do której za pomocą dwóch krzeseł z jednej i z drugiej strony okna postawionych wprowadzało się gości, toteż tysiące trafiało się zabawnych epizodów. W pierwszych chwilach założenia zakładu Zyrianie [miejscowa ludność] masami go odwiedzali i dochód był stosunkowo znaczny; stopniowo jednak ubywało amatorów i w końcu sami się w różnych pozach zdejmowaliśmy" 16 . Zakładów wykorzystujących koniunkturę, działających przez krótki okres czasu, było zapewne wiele. Zatrudniały najczęściej osoby przypadkowe, ledwie przyuczone do zawodu. Zdjęcia z takich firm nie mogły być dobrej jakości, dlatego na źle wywołanych odbitkach z upływem lat

Karol Beyer, jw. s. 14; zob. też Warszawska cyganeria malarska, oprać. S. Kozakiewicz, ^ A. Ryszkiewicz, Warszawa 1955, s. 388. Nr inw. Arch. Fot. 30738, fotografia na porcelanie Dz. Inw. 24509. Nr inw. Arch. Fot. 16666. H. Zawalski, O fotografii w okresie powstania styczniowego, „Świat Fotografii" 1950, nr 19, s. 12. 237


Elżbieta

Kamińska

zanikają wizerunki. Trudno dzisiaj ustalić pochodzenie wielu zniszczonych fotografii, tym bardziej że są one najczęściej nie sygnowane (kartoniki z firmowymi nadrukami były kosztowne). Spośród zdjęć anonimowych twórców możemy wyróżnić pięć fotografii pochodzących prawdopodobnie z czasowo istniejącego zakładu w Usolu koło Irkucka. Klienci byli „zdejmowani" w podobnych pozach, przy tym samym stoliku, a odbitki jednakowo się zestarzały 1 . Proweniencję wielu słabych fotografii nie sposób ustalić. Być może kilka grupowych zdjęć dużego formatu robionych było okazjonalnie przez objazdowych fotografów w guberni jakuckiej (wszystkie pochodzą ze zbioru Andrzeja Jakóbkiewicza i są robione w prymitywnym atelier, w baraku), bądź też są dziełem fotografów-amatorów, których przybywało w miarę upowszechniania się aparatu fotograficznego. Z czasem fotografia przestała być jedynie pamiątką, ale zaczęto jej używać do dokumentowania badań naukowych. W wyposażeniu ekip badawczych coraz częściej pojawiał się aparat fotograficzny i sprzęt do wywoływania filmów. Dr Benedykt Dybowski w badaniach fauny i flory Bajkału używał sprzętu użyczonego przez firmę J. D. Malmberga z Irkucka 1 8 , a rysunki ryb, które malował Stanisław Wroński 19 , przesyłano do zakładu M. Dutkiewicza w Warszawie w celu przefotografowania 20 . Relacja z wyprawy Aleksandra Czekanowskiego została bogato uzupełniona zdjęciami miejscowej ludności 21 . Często w skład zespołu badawczego wchodzili chemicy, którzy na wyprawach pełnili rolę fotografów. Być może w grupie Benedykta Dybowskiego rolę taką pełnił chemik - Paweł Ekert 22 . Fotografem amatorem był Władysław Nałęcz-Korzeniowski, który zafascynowany odmiennością i oryginalnością osady Tatarów pod Minusińskiem w guberni jenisejskiej, wykonał cykl zdjęć rodziny tatarskiej wśród jurt, jak sądzimy przed 1896 r. (il. 3) 2 3 . Na pożółkłych fotogra-

17

18

19

20

21

22

23

Nr inw. Arch. Fot. 21043, Nr inw. Arch. Fot. 13828, Nr inw. Arch. Fot. 13823, Nr inw. Arch. Fot. 21065, arch. fot. 13827. B. Dybowski, Pamiętnik Dra Benedykta Dybowskiego od roku 1862 zacząwszy do roku 1878, Lwów 1930, s. 594. Jak podaje Benedykt Dybowski w tym czasie na Syberii przebywało czterech Wrońskich, w tym dwóch Stanisławów; zob. tamże, s. 237. W zbiorze Muzeum jest zdjęcie Stanisława Wrońskiego - malarza i drugie zdjęcie - Władysława Wrońskiego. Tamże, s. 237, 416. Relacja z wyprawy Aleksandra Czekanowskiego zamieszczona jest w dzienniku Zygmunta Węgłowskiego; zob. B. Dybowski, 0 Syberii i Kamczatce, Lwów 1899, s. 162 i nn. Nr inw. Arch. Fot. 21043. W 1896 r. autor fotografii przeprowadził się wraz z rodziną z Minusińska do Krasnojarska; zob. życiorys Władysława Nałęcz-Korzeniowskiego.

238


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA, ŻYCIE I PORTRETY

3. Osada Tatarów pod Minusińskiem w guberni jenisejskiej. Fotografia amatorska Władysława Nałęcz-Korzeniowskiego, ok. 1896 r.

fiach znajdują się mieszkańcy aułu - grupy mężczyzn i dzieci, piękna Tatarka z malutkim synkiem, młoda kobieta w stroju narzeczonej (w nakryciu głowy i kołnierzu z sobola). Szymon Tokarzewski 24 , który po odbyciu pierwszej katorgi przejeżdżał przez te tereny w celach handlowych (trasą z Omska przez Minusińsk do Chin), opisał porwanie tatarskiej narzeczonej, nocną ucieczkę, pogoń i następnie wykup dziewczyny przez rodzinę - zwyczaj nie zmieniony od setek lat 25 . Te zdjęcia o charakterze etnograficznym, z interesującymi opisami, uzupełniają trzy fotografie pocztówkowe nieznanego autorstwa: pierwsza z nich przedstawia wnętrze jurty, gdzie gospodyni Arina siedzi przy kotle z wódką tatarską (ajran), druga szamana z Minusińska, trzecia - zbiór orzeszków cedrowych pod Tomskiem 26 . Bohaterami fotografii, których twórców przedstawiliśmy, są przede wszystkim uczestnicy Powstania Styczniowego 1863 r. zesłani na Syberię. Listę tę jednak otwierają prześladowani i aresztowani przez władze carskie konspiratorzy, emisariusze, działacze i zwykli członkowie różnych stowarzyszeń niepodległościowych lat między powstaniami i okresu żałoby narodowej. 24

25

Nr inw. Arch. Fot. 18609. Szymon Tokarzewski zsyłany był trzykrotnie. Po odbyciu pierwszej katorgi m.in. w Omsku (jednym ze współwięźniów był Fiodor Dostojewski) zatrudnił się u kupca handlującego z Mongolią; M. Janik, Dzieje Polaków na Syberii, Kraków 1928, s. 2 1 4 - 2 2 1 . Sz. Tokarzewski, Katorżnicy. Obrazki syberyjskie. Warszawa [1912], s. 1 9 3 - 1 9 8 . Nr inw. Arch. Fot. 23/V, 24/V, 25/V.

239


Elżbieta

Kamińska

Najwcześniej na Syberii znalazł się ksiądz Krzysztof Szwernicki z zakonu ojców marianów (il. 4) 2 7 , zesłany, według jednych źródeł, za sprowadzanie z Prus zakazanych książek 28 , według innych, za sprawę Szymona Konarskiego (taki opis widnieje na rewersie fotografii), a jeszcze innych, za udział w spisku krakowskim 1 8 4 6 r. Jy Długi czas był więziony w Cytadeli warszawskiej, a następnie zesłany na Syberię. Po odbyciu kary nie powrócił do kraju, lecz objął probostwo w kościele katolickim w Irkucku. W licznych pamiętnikach sybiraków osoba księdza Szwernickiego jest przedstawiana ciepło i serdecznie; zamieszczano w nich również jego fotografie. Kościół w Irkucku i ka4. Ksiądz Krzysztof Szwernicki. Fotografia z zatolicy kilku innych guberni wiekładu w Irkucku (nazwa nieczytelna), lata le mu zawdzięczali. Nie szczęsześćdziesiąte X I X w. dząc sił, wyprawiał się irkucki proboszcz na coroczne, nie pozbawione ryzyka, wyprawy misyjne „dla spełnienia posług duchowych". J e d n ą z takich wypraw sam opisał w dzienniku podróży z przełomu 1 8 5 9 i 1 8 6 0 r. 30 Bardzo ciekawie i wnikliwie przedstawił kraj amurski, niedawno przyłączony do Rosji, ziemię nad Morzem Ochockim oraz gubernię jakucką. Opisał zwyczaje, zabudowę miast i osad, wygląd ludzi, a także zrelacjonował stosunki między tubylcami a ludnością napływową: Rosjanami, Chińczykami i innymi. Interesowały go: oryginalne potrawy, fauna, np. renifery, charakter

27

Nr inw. Arch. Fot. 18595.

~S M. Janik, jw., s. 237. 29 B. Brudziej, Ksiądz Krzysztof Szwernicki - duszpasterz Sybiru, za: H. Boczek, B. Meller, Aleksander Sochaczewski 1843-1923, malarz syberyjskiej katorgi, Warszawa 1993, s. 65. 30 K. Szwernicki, Wyjątki z dziennika podróży odbytej przez księdza Krzysztofa Szwernickiego w krajach Amurskich, w Prowincji Jakuckiej i Guberni Irkuckiej, dla spełnienia posług duchownych katolikom oddn. 26 III 1859 r. do dn. 25 11860 r., Congregatio CC. RR. Marianorum Hereford, England 1964.

240


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA, ŻYCIE I PORTRETY

ludzi, a nawet kobieca moda. Panie noszące krynoliny w wąskich uliczkach małych osad naraziły się na jego krytykę. Martwił się stanem moralnym spotkanych katolików, których spowiadał, udzielał im ślubów, chrzcił ich dzieci. Odprawiał msze święte w różnych warunkach, nawet dla garstki wiernych 51 . Zamieścił wiele interesujących informacji i spostrzeżeń na temat Polaków, których losami bardzo się przejmował. Najbardziej niepokoiło go trudne życie młodych rodaków skazanych na służbę w wojsku rosyjskim. Upokarzani na każdym kroku, wysyłani do najcięższych zadań, mieli małe szanse na powrót do kraju, ulegali demoralizacji i pijaństwu. Po odbyciu służby wojskowej często żenili się z miejscowymi kobietami lub Rosjankami, szybko ulegali asymilacji i rusyfikacji 32 . Fotografia studentów Akademii Medyko—Chirurgicznej w Warszawie przedstawia właśnie grupę młodych ludzi, którzy za udział w nabożeństwie za Tadeusza Kościuszkę 15 października 1861 r. zostali aresztowani i wysłani do odbycia służby w garnizonach rosyjskich 11 . Sytuacja studentów z fotografii: H. Senatora, Hertza, Goldmana, Feingolda, Garnczyńskiego, Ambroziewicza, Ramtosza, Wagenfisza, Unszlichta, tysięcy ich poprzedników i następców była bardzo trudna. Szli w kajdanach przez wiele miesięcy, często do odległych miejsc przeznaczenia, poniżani i głodzeni, karani chłostą za najmniejsze przewinienie: za rozmowę między sobą po polsku, za wysunięcie ręki z obrączki kajdan. Popadali w apatię, zdarzały się wśród nich samobójstwa 1 1 . Z wymienionych niedoszłych medyków nazwisko Bernarda Goldmana odczytał Benedykt Dybowski na ścianie celi więzienia na Pawiaku: „[...] na brudnych ścianach z prawej strony celi, spostrzegłem wypisane duże litery, brudnego czerwonawego koloru, przypatrując się bliżej, poznałem sposób pisania i domyśliłem się jakim był płyn, którym zostały napisane: mianowicie rozcierano palcem pluskwy opite krwią ludzką. Litery były duże [...]. Na każdą literę użyto co najmniej 2 0 pluskiew [...], odczytałem imię i naz-

31

33

34

Tamże, s. 6 - 2 5 . Tamże, s. 57. W zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy znajdują się 4 fotografie studentów Akademii Medyko-Chirurgicznej - Nr inw. Arch. Fot. 13650, 3/D, 13880, 14347; zob. też. K. Lejko, J. Niklewska, Warszawa na starej fotografii 1850-1914, Warszawa 1978, poz. kat. 616, s. 81. Agaton Giller, aresztowany w 1853 r. i oddany do karnych batalionów we wschodniej Syberii, odbył piechotą wraz z polskimi rekrutami szesnastomiesięczną wędrówkę do obwodu nerczyńskiego; S. Kieniewicz, Giller Agaton, PSB, t. VII, 1949-1958, s. 467^470, zob. też. A. Giller, Podróż więźnia etapami do Syberii w r. 1854 przez Agatona Gillera, „Biblioteka Pisarzy Polskich", t. 40, 1866, s. 73, 103, 108.

241


Elżbieta

Kamińska

wisko piszącego, mianowicie Bernard Goldman" 35 . Z innych źródeł wiadomo, że ten miody człowiek po roku wrócił do kraju, ukończył studia i został lekarzem 36 . W tym samym okresie został aresztowany i zesłany do Wiatki bardzo popularny, zwłaszcza wśród warszawskich rzemieślników, szewc Stanisław Hiszpański. Działał w różnych komitetach obywatelskich, a 27 lutego 1861 r. wybrany został do Delegacji Miejskiej. Sportretował się z dwoma towarzyszami niewoli i z dwoma konwojującymi żołnierzami rosyjskimi prawdopodobnie gdzieś na trasie do miejsca zesłania 37 . Takie zdjęcia w ubiorach aresztanckich, w towarzystwie konwojujących żołnierzy, upamiętniające niecodzienne chwile zesłańców, zdarzały się nierzadko i były później publikowane w pamiętnikach 38 . Wybuch Powstania Styczniowego, działania partyzanckie i konspiracyjne na terenie byłego Królestwa Polskiego i Litwy spowodowały wielką falę aresztowań żołnierzy, spiskowców, emisariuszy, mężczyzn i kobiet, w różny sposób zaangażowanych w walkę o niepodległość kraju. Ci, którzy uniknęli śmierci, byli masowo wywożeni na Syberię. Tysiącami zapełniali szlaki w kierunku wschodnim. Masowe aresztowania spowodowały konieczność szybszego niż dotąd dostarczania skazanych na miejsce katorgi lub osiedlenia. W większym stopniu wykorzystywano kolej i pociągami wieziono zesłańców przez Petersburg i Moskwę do Niżniego Nowogrodu. J a k wspomina Benedykt Dybowski, w wagonach było po 50 osób. Między innymi, w sporej grupie inteligencji znalazł się również Antoni Czyżewski, słuchacz Akademii Rolniczej w Puławach 39 . W początkowym okresie zsyłek życzliwie i ze współczuciem przyjmowano bojowników o niepodległość. Ale wkrótce propaganda antypolska zrobiła swoje i niejednokrotnie trzeba było przewozić więźniów w zamkniętych wozach, bowiem rozzłoszczony tłum obrzucał ich kamieniami 40 . W moskiewskim więzieniu i innych pomieszczeniach zaadaptowanych

35 36

37 38 39

40

B. Dybowski, Pamiętnik..., s. 9. Księga Pamiątkowa opracowana staraniem komitetu obywatelskiego w czterdziestą rocznicę powstania w 1863/1864 r., Lwów 1904, s. 220. Nrinw. Arch.Fot. 13833; S. Kieniewicz, Hiszpański Stanisław Eugeniusz, PSB, t. IX, 1961, s. 537; zob. też K. Lejko, J. Niklewska, jw., poz. kat. 618, s. 81. Np. fotografię w towarzystwie rosyjskiego żołnierza miał również Józef Szlenkier; W Lasocki, jw., fot. 24. Nr inw. Arch. Fot. 18614. W zbiorze fotografii Muzeum Historycznego m.st. Warszawy znajduje się jeszcze jedno zdjęcie Antoniego Czyżewskiego w towarzystwie Zofii (córka?), Nr inw. Arch. Fot. 18616; zob. też B. Dybowski, Pamiętnik..., s. 25. Tamże, s. 27.

242


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA, ŻYCIE I PORTRETY

dla ogromnej liczby skazańców skracano sobie czas snuciem opowieści, deklamacjami, wykładami, śpiewami chóralnymi (wymieniony już Antoni Czyżewski miał piękny głos tenorowy) oraz grą w szachy pionkami ulepionymi z chleba 41 . Wszyscy skazani, zarówno ci, którzy mieli odbywać karę ciężkich robót lub katorgi, jak i wszyscy zmuszeni do osiedlenia się na Syberii, czy też wcieleni do wojskowych batalionów na wschodzie, musieli przejść przez Ural i przekroczyć granicę między Europą a Azją. Zatrzymywali się przy obelisku, będącym granicą między kontynentami: „słup ten murowany, czworograniasty, 5—6 metrów wysoki, z jednej strony herbem guberni permskiej europejskiej a z drugiej tobolskiej azjatyckiej oznaczony. Tu pogranicze Syberii" 42 . Wiele na nim widniało podpisów, zwłaszcza polskich nazwisk. Ta granica wzbudzała tęsknotę i wzniosłe myśli. „Tęskne przeczucia ściskają moje serce, bo przed okiem ducha mego rozwarła się perspektywa długiego życia i przygód wygnańca, bólu i niedoli niewolnika. Bez ojczyzny między obcymi, ani ukojenia, ani spokoju nikt nie znajdzie; najwznioślejsze wrażenia, najrzadsze zjawiska nie zabliźnią i nie załagodzą tęsknoty za nieszczęśliwą Polską, która im jest nieszczęśliwszą tembardziej ukochaną, której mi nic... raj i niebo nawet zastąpić nie zdoła" 43 .

5. Irkuck, stolica Syberii Wschodniej. Fot. nieznany, przed 1879 r.

Tamże, s. 29; zob. też K. Zielonka, jw., s. 46. K. Zielonka, jw., s. 56. A. Giller, jw., s. 210.

243


Elżbieta Kamińska

Po drugiej stronie Uralu następował zasadniczy podział, wszyscy przechodzili przez Tobolski Urząd do Spraw Zesłańców. Część zostawała w guberniach tobolskiej i tomskiej, innych kierowano na południe, do Minusińska, a reszta szła dalej przez Krasnojarsk do Irkucka, gdzie następował podział ostateczny — przez Bajkał na południe i wschód, Leną w kierunku północnym, do guberni jakuckiej. Najwięcej fotografii w naszym zbiorze pochodzi z Irkucka, co oznacza, że osoby ze zdjęć przebywały przez jakiś czas w tym mieście: w drodze na miejsce zsyłki, wracając do kraju lub po kolejnej amnestii i złagodzeniu kary, tu osiadali na dłużej. Irkuck, stolica Syberii Wschodniej, miasto leżące nad Angarą, witał przybyłych z daleka widocznymi kopułami licznych cerkwii i Moskiewską Bramą. Zabudowa ulic była w większości drewniana i skupiała się wzdłuż dwóch głównych ulic: Wielkiej i Amurskiej oraz wokół placu, który często zmieniał nazwy, a w związku z wybudowaniem Tichwińskiej cerkwii został nazwany placem Tichwińskim. Na fotografii (il. 5) 44 plac ten z dużą liczbą kramów kipi życiem w dzień targowy. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XIX w. miasto opisywano jako „liche i brudne [...] o wyglądzie nudnym i pospolitym"45. Ulice nie miały bruków, a domy budowane głównie z cedrów bajkalskich były niskie, parterowe, oddzielone parkanami i chodnikami z desek. Wzdłuż chodników ciągnęły się rowy, które nie miały jednak odpływu, tak że woda i ścieki stały długo - dopóki nie odparowały. Brzegi majestatycznej Angary były jeszcze nie zagospodarowane i zaśmiecone46. W 1879 r. ogromny pożar strawił prawie całe miasto 47 . Po tym kataklizmie zaczęto stawiać wiele budynków murowanych, nastąpił wspaniały rozwój Irkucka, a polscy zesłańcy wybudowali ze składek piękny neogotycki kościół48. Tysiące Polaków przewinęło się przez Irkuck. Zesłańców z poszczególnych grup starano się jak najszybciej rozsyłać do miejsc przeznaczenia49, gdyż zgromadzenie w jednym miejscu dużej liczby ludzi stanowiło zagrożenie z powodu braku odpowiednich warunków sanitarnych i było 44 45 46

Nr inw. Arch. Fot. 18365. B. Dybowski, 0 Syberii..., s. 10. Tamże, s. 11.

47

Irkutsk. Tri wieka, Wostoczno-Sibirskoje kniżnoje izdatielstwo, 1986, s. 32, 33.

48

Kościół ten stoi do dziś, przeznaczony jest na koncerty organowe, a od 1992 r. znów odprawiane są tu msze Św. dla katolików. Na naszej fotografii można wskazać miejsce, gdzie został wybudowany - po prawej stronie, w pobliżu cerkwi.

49

Np. z grupy warszawskiej, z którą przybył Benedykt Dybowski 10 VIII 1864 r. wczesną wiosną 1865 r., zostały tylko trzy osoby, które wybrały na miejsce katorgi Siwakową w Zabajkalskiej krainie (nie każdy mógł wybierać); zob. B. Dybowski, Pamiętnik..., s. 66.

244


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA, ŻYCIE I PORTRETY

powodem znacznej śmiertelności wśród zmęczonych i wycieńczonych trasą etapową skazańców. Poza tym władze obawiały się buntu i ucieczek więźniów kryminalnych i politycznych z powodu tragicznych warunków bytowych i naturalnej tęsknoty do wolności, zwłaszcza wśród tych, którzy niedawno walczyli o niepodległość swego kraju. Nie mamy informacji, czy wśród postaci z fotografii byli uczestnicy powstania bajkalskiego w 1866 r. Wiemy jedynie, że oskarżono, a następnie uniewinniono z zarzutu wywołania i udziału w powstaniu ponad stu więźniów politycznych pracujących w gorzelni w Aleksandrowsku50 (70 km na północny wschód od Irkucka). Wśród nich byli Lucjan Korycki, Teodor Tomaszewski, Józef Cymerski, Feliks Grabowski, Andrzej Jakóbkiewicz i Władysław Wroński51. Wszyscy zostali przeniesieni do Usola. Niewątpliwie, w miejscowościach, do których dotarła wiadomość o walkach nad Bajkałem i ucieczce Polaków, nastąpiły mniejsze lub większe niepokoje. Do grona spiskowców agitujących za ucieczką i powstaniem należał Józef Szlenkier, syn znanego warszawskiego kupca 52 . Swoje dziesięć lat ciężkich robót na Syberii zamienił, oczywiście za pieniądze, na osiedlenie się w guberni tomskiej 5 \ Dzięki temu mógł poruszać się swobodniej i prowadzić na szlaku etapowym agitację wśród zesłańców. Sprawa się wydała i wywieziono go, zanim wybuchło powstanie, aż do Akatui w obwodzie nerczyńskim (625 km od Czy ty). Miejsce to miało wygląd surowy, przygnębiający - nagie, strome szczyty, szkielety drzew i nieliczne krzewy. Sławę również tragiczną. W tutejszych kopalniach rudy i ołowiu pracowało wielu Polaków54. Czy Szlenkier pracował w „rudnikach" - nie wiadomo. Ponieważ był wykształcony i znał kilka języków obcych, trudnił się nauczaniem55, a w późniejszym czasie prowadził sklep w Irkucku, 50

We wsi Aleksandrowsk w latach 1835—1837(?), również w gorzelni pracował na katordze razem z kryminalistami Piotr Wysocki; zob. T. Łepkowski, Piotr Wysocki, Warszawa 1972, s. 132.

Wszyscy wymienieni są na liście zesłańców przeniesionych z Aleksandrowska do Usola w aneksie do wspomnień W. Lasockiego, jw. Nr inw. Arch. Fot. 18596, 2106, 18624, 21046, 18359, 21065. ^^ Nr inw. Arch. Fot. 18607. Na Syberii często handlowano dokumentami. Można było za odpowiednio duże pieniądze bez kłopotu kupić cudze dokumenty wraz z wyrokiem. Najczęściej sprzedawali wyroki więźniowie kryminalni, przyzwyczajeni do ciężkiej pracy na katordze. O tym procederze m.in.: B. Dybowski, Pamiftnik..., s. 41; E. Szulc, Cmentarz ewange/icko-augsburski w Warszawie, Warszawa 1981, s. 540; B. Dybowski, Wspomnienia z przeszłości pólwiekowej, Lwów 5 4 1913, s. 39-43. J5

Pracował tu m.in. Piotr Wysocki, przykuty do taczek po nieudanej ucieczce z Aleksandrowska; zob. T. Łepkowski, jw., s. 135. I- Ihnatowicz, Burżuazja u/arszawska. Warszawa 1972, s. 131.

245


Elżbieta

Kamińska

gdzie zatrudniał kolegów wygnańców 56 . Na drugą stronę jeziora Bajkał przeprawiali się nie tylko skazani na katorgę w kopalniach w obwodzie nerczyńskim, ale również na ciężkie roboty do Siwakowej nad rzeką Ingodą, bliżej Czyty. Bajkał i jego górzyste otoczenie wzbudzały zachwyty wszystkich, którzy tam się znaleźli, nawet nieszczęsnych wygnańców i katorżników. Wielu polskich malarzy uwieczniło na płótnie mieniące się w słońcu wody i strome brzegi Bajkału. Jednym z nich był Stanisław Wroński (ił. 6) 5 , były student warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, którego pierwszym docelowym miejscem pobytu była Siwakowa. Do robót przymuso6. Stanisław Wroński. Fot. W.A. Dieness, Irkuck, koniec lat sześćdziesiątych XIX w. wych, które musiał tam wykonywać wraz z innymi współwięźniami, należały czynności zgoła nie związane z malowaniem, jak: dowóz drewna opałowego i wody w beczkach, palenie pod kotłami w piekarni, pralni i w łaźniach, roboty porządkowe, zbieranie na polach i łąkach dzikiego czosnku i cebuli do wspólnej kuchni oraz dla chorych na szkorbut, wszelkie roboty ciesielskie, stolarskie, kowalskie i ślusarskie, oczyszczanie brzegów rzeki z brewion i układanie ich w stosy, skubanie lin okrętowych (zatykano tym szczeliny w barżach - budynkach gdzie mieszkali więźniowie). Każdy miał wyznaczone tzw. pensum robotnicze, praca wykonywana ponad pensum była płatna. Jeśli ktoś miał kłopoty z wykonaniem pracy, mógł liczyć na pomoc kolegów 58 . Talent malarski Stanisława Wrońskiego został w Siwakowej wykorzystany do... malowania barż przed wizytą generała-gubernatora Wschodniej Syberii, Korsakowa 59 . Benedykt Dybowski pisał o Stanisławie Wrońskim, że zawsze był elegancko ubrany, nawet przy najbrudniejszej robocie. Przystrzyżona

56

E. Szulc, jw„ s. 540.

57

Nr inw. Arch. Fot. 18599.

58

B. Dybowski, Pamiętnik..., s. 89, 90.

59

Tamże, s. 93.

246


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA, ŻYCIE I PORTRETY

bródka, ułożony wąs — tak wygląda również na naszej fotografii. Lubił namiętnie jazdę konną, tańce i kobiety. Panny nazywały go „dziewiczyj pastuch". Był uczestnikiem wielu tragikomicznych sytuacji, co było spowodowane również jego silną krótkowzrocznością. Po zwolnieniu z ciężkich robót sporo malował, przede wszystkim pejzaże. Ponieważ pejzażyści mieli mniejsze wzięcie niż malarze portretów i kapiących od złota ikon, imał się różnych prac związanych z malowaniem. W 1868 r. w Czycie wykonał kurtynę dla teatru amatorskiego, później pracował dla teatru miejskiego w Irkucku. Nie były to jednak stałe zajęcia, toteż miał wieczne kłopoty finansowe. Malowanie było jego pasją, widywano go stale ze szkicownikiem w ręku: w Darasuniu (miejscowość wypoczynkowa bogata w solanki), w Kułtuku nad Bajkałem, podczas wypraw w góry Chamardaban rysował widoki, drzewa, rośliny, a wieczorami uczył jeszcze tańca miejscową młodzież 60 . Jego talent został wykorzystany przez kolejnego generała-gubernatora Wschodniej Syberii, Sienielnikowa, który zlecił mu przemalowanie portretu ulubionego poety, Konstantina Dzierżawina. Zadaniem malarza było zmienić tło portretu z wiosennego na zimowe, bowiem postać poety siedzącego w fotelu i ubranego w szubę i czapkę z soboli otoczona była zielenią i barwami kwiatów wiosennych i letnich. Portret ten wisiał potem w sali jadalnej pałacu generała-gubernatora w Irkucku 61 . Na 1876 r. datowany jest inny obraz Stanisława Wrońskiego zatytułowany Tunka62. Była to wioska położona na południowy zachód od Bajkału, w pięknej kotlinie otoczonej górami Sajańskimi, która została wyznaczona na miejsce osiedlenia polskich księży. Po powstaniu skazano na katorgę i zesłanie około 300 księży, w tym na Syberię 200. Od 1866 r. zaczęto gromadzić księży właśnie w Tunce. Przybywali z ciężkich robót ze wszystkich stron Syberii. W grudniu 1867 r. było ich już 80, a liczba ta doszła do 156 6 3 . Aby utrzymać się przy życiu, księża założyli spółkę ekonomiczną z kapitałem obrotowym nazwaną „Artelem". Część zajęła się rolnictwem, inni rzemiosłem i handlem. Produkowali żywność i wyroby rzemieślnicze. Księża stali się krawcami, stolarzami, cieślami, szewcami, ślusarzami, rybakami, jubilerami, zegarmistrzami i introligatorami. Założyli fabryczkę świec, papierosów, a ich sklepy i cukiernie świetnie prosperowały. W długie, zimowe wieczory spotykali się w założonym przez siebie „klubie" na pogawędki, gry, a nawet na koncerty. Na skrzypcach świetnie grał 60 _

.

Tamże, s. 237, 283, 2 9 7 - 3 0 0 , 416, 423.

Tamże, s. 594. 62 _ , Obraz Stanisława Wrońskiego Tunka jest reprodukowany w albumie: Irkutskij Chudożew 1'wiennyj Muzej imieni W. P. Sukaatwa, Sankt Pfetersburg 1993, repr. 105. X. Ahasfer [F. Żyskar], Tunka, Warszawa 1929, s. 78; M. Janik, jw„ s. 334. 247


Elżbieta

Kamińska

m.in. ksiądz Teodor Rogoziński 64 , proboszcz z Tuliszkowa w guberni kaliskiej (zesłany na katorgę do Usola, później na osiedlenie do Tunki) 65 . Inni księża zajmowali się pracami naukowymi, zbierali okazy botaniczne i ornitologiczne, a jeszcze inni, jak ksiądz J a n Pomiechowski, proboszcz z Dobrzyjewicz w diecezji płockiej (przebywał na katordze w Akatui) — tłumaczeniami ksiąg religijnych i świeckich 66 . Biblioteka księży liczyła około tysiąca tomów. Prawdziwym świętem były w Tunce przyjazdy proboszcza z Irkucka, księdza Szwernickiego. Tego dnia jawnie odprawiano mszę świętą, urządzano i ozdabiano kaplicę, a księża mogli uczestniczyć we mszy w szatach kapłańskich i zakonnych. Po zakończonej uroczystości nadzorca, kapitan Płotnikow, pilnował, by ołtarz został rozebrany, o czym informował władzę w swych sprawozdaniach 67 . Kolejne amnestie pozwoliły duchownym na zamieszkanie w europejskiej części Rosji pod warunkiem powrotu na własny koszt. Tylko nieliczni mogli sobie na to pozwolić i dlatego odwlekał się czas ich powrotu do kraju. Niektórzy, jak np. ksiądz Cyrjak Słotwiński 68 , chorowali po drodze i umierali nie zobaczywszy ojczyzny. Księdza Słotwińskiego wymieniono w opisie na fotografii pośród pięciu księży aresztowanych w Mławie. Pozostali: Krynicki, Smoleński, Jeske i Falkowski, być może tak jak ksiądz Dawidowicz z Kowna 69 , zostali zesłani do Rosji, przed Ural. Dużą grupę Polaków przyjęła miejscowość oficjalnie zwana „Irkucką Warzelnią Soli", czyli Usole, położone nad Angarą, 70 km poniżej Irkucka. Zamieszkana była przez zbrodniarzy skazanych na ciężkie roboty i potomków dawnych zesłańców oraz więźniów politycznych, którzy przybywali tu po 1863 r. Zabudowania Usola, budynki urzędowe i prywatne, zajmowały tereny na dwóch wyspach i wzdłuż Angary. Pośrodku jednej z wysp odkryto słone źródło i to dało początek osadzie. W omawianym okresie istniało już 10 warzelni soli, symetrycznie ustawionych, zbudowanych z okrągłych, drewnianych bali w sześciokątne budowle pokryte dachem w kształcie ostrosłupa zakończonego otworem zamiast komina 70 . W podziemiu każdej z warzelni stał sklepiony piec, a nad nim umieszczono kocioł. Solankę pompowano (za pomocą

64

Nr inw. Arch. Fot. 18597.

65

X. Ahasfer [F. Żyskar], jw., s. 98, 164; Księga Pamiątkowa..., s. 343.

66

Nr inw. Arch. Fot. 18589; X. Ahasfer [F. Żyskar], jw., s. 100.

67

X. Ahasfer [F. Żyskar], jw., s. 1 3 7 - 1 3 8 .

68

Nr inw. Arch. Fot. 13553; X. Ahasfer [F. Żyskar], jw., s. 175; zob. też K. Lejko, J. Niklewska, jw., poz. kat. 617, s. 81.

69

Nr inw. Arch. Fot. 21060.

70

W Lasocki, jw.,s. 135.

248


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA, ŻYCIE I PORTRETY

koni) do kotłów i parowano „ropę solną". Po zakończeniu parowania sól zsypywano do worków. Większość prac w niezmiernie trudnych warunkach, w oparach solanki i w wysokiej temperaturze w tym czasie wykonywali już tylko więźniowie kryminalni, ale początkowo zatrudniani byli również polityczni. Polacy pracowali w warzelniach np. przy „okolotce". Raz w miesiącu przez kilka dni odbywała się „oczystka" kotłów, która polegała na odbiciu z wewnętrznych ścian kotła całego osadu formującego się na skutek całomiesięcznego palenia. W osadzie oprócz piasku było wiele składników żrących, np. wapno, siarka i fosfor. Kotły miały kształt jaja, dlatego przy „okołotce" trudno było sobie znaleźć pozycję - „ani siedzieć, ani stać się nie dało" 71 . Każdy dostawał dłuto i młot, jedno do podważania, drugie do zbijania osadu, przy czym nie można było uszkodzić kotła. Książę Włodzimierz Czetwertyński po jednym dniu takiej pracy wrócił z pokaleczonymi i poparzonymi od siarki i fosforu rękoma, a następnego dnia opłacił zastępcę Do znacznego rozwoju warzelni i powiększenia dochodów przyczynił się Jan Hryniewiecki7^ z grodzieńskiego, znakomity technolog. Odkrył nowe źródła solanki, wybudował dwie nowe warzelnie i wprowadził istotne innowacje w systemie warzenia soli. Musiał zadowolić się tylko niewielkim wynagrodzeniem (skonfiskowano mu majątek), a całe zyski szły do kieszeni urzędującego komendanta Turowa Jan Hryniewiecki prowadził również fabrykę świec 5 . Mimo trudnej pracy w warzelniach Usole uchodziło w opinii kolonii polskiej za łagodniejsze miejsce zsyłki. Może sprawił to fakt, że na 150 zesłańców politycznych 4 0 przybyło do Usola z rodzinami, a w 1866 r. z gorzelni w Aleksandrowsku trafiło tu jeszcze ponad 100 mężczyzn 6 , m.in. osoby z naszych fotografii: Andrzej Jakóbkiewicz 77 , Feliks Grabowski 78 , Władysław Wroński 79 , Wojciech Zabawski 80 , Józef Cymerski 71

W Czetwertyński, Na wozie i pod wozem 1837-1917. i wnuczkom opowiedziane, Poznań 1917, s. 210.

72 ~

Wspomnienia z lat ubiegłych wnukom

.

lamze.

73

74 75

77

78 79

Nr inw. Arch. Fot. 13828. W Lasocki, jw., s. 205 i aneks, s. 332. W Czetwertyński, jw., s. 208. Znajdują się na liście zamieszczonej w: W Lasocki, jw., aneks. ^

Nr inw. Arch. Fot. 18359. W zbiorze znajdują się jeszcze trzy fotografie A. Jakóbkiewicza w starszym wieku, zrobione w Warszawie, Nr inw. Arch. Fot.: 18368, 18369, 18370. Nr inw. Arch. Fot. 2 1 0 4 6 .

80 Nr inw. Arch. Fot. 21065.

Nr inw. Arch. Fot. 21035.

249


Elżbieta

Kamińska

(właściciel ziemski)81, Michał Kuźmiński 82 (dwaj ostatni z Rusi) oraz Lucjan Korycki83 i Teodor Tomaszewski84 z Korony. Polacy stanowili silną grupę, wzajemnie sobie pomagając mimo różnic społecznych i światopoglądowych. Koszary na jednej z wysp usolskich stały się miejscem spotkań i wspólnych uroczystości. Między innymi spędzano tam wigilię Bożego Narodzenia 1865 r.: „Koszary więzienne przystrojono festonami i kinkietami [...]. Kiedy ze stołu wszystko pozdejmowano, niektórzy zaczęli śpiewać kolendy, ale jakoś śpiew nie szedł. Dr Józef Łagowski z Żytomierza zaintono7. Prof. Julian Kędrzycki. Fot. J. D. Malmwał «Boże COŚ Polskę», ale ZnOWU berg, Irkuck, początek lat siedemdziesiąnie poszło. Jakoś bardzo smutno tych XIX w. wszystkim się zrobiło, podzielili się na kółka i cicho rozmawiali. Chociaż zebrało się przeszło 300 osób, były chwile, że naraz cisza zaległa i ani jeden głos się nie odezwał. Wszyscy jakby nie ci sami, każdy zamyślony, co innego mówią, a o czym innym widocznie myślą. Ciałem byli w koszarach, a duszą daleko przy swoich w ojczyźnie"85. KOLENDA 1867 W grobie leży Trup macierzy Zdradziecko zabitej; Ale oto gwiazda wschodzi, Znowu w sercach Bóg się rodzi Śmiercią niespożyty...

81 82

Nr inw. Arch. Fot. 18624. W zbiorze znajduje się jeszcze jedno zdjęcie Cymerskiego z żoną i sześciorgiem dzieci. Nr inw. Arch. Fot. 13827.

83

Nr inw. Arch. Fot. 18596.

84

Nr inw. Arch. Fot. 21068.

85

M. Janik, jw., s. 340.

250


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA,-ŻYCIE I PORTRETY

Ciężkie pęta Matka święta Dźwiga w ciemnym grobie I sieroty skuta ręka Kajdanami smutno brzęka W niewoli żałobie... W ciężkim trudzie Polscy ludzie Czekają zbawienia, Lecz Zbawiciel - dziecię Boże Narodzone dziś pomoże Iść do odrodzenia. [...] Bóg się rodzi, Z mąk powodzi Gwiazda zmartwychwstania Na widnokrąg polskiej duszy Wschodzi - pęta kruszy I wolność odsłania. Rajski kwiecie, Boże dziecię! Ludu twego serce Niech kolebką będzie tobie, A ożyje to, co w grobie, I padną morderce! S h

Wiersz Kolenda 1867 napisał Podolanin, Julian Belina Kędrzycki (il. 7) 8 , profesor literatury polskiej w kijowskim gimnazjum, który za udział w powstaniu został zesłany do Usola. Był to człowiek o ogromnej wiedzy, bardzo oczytany, o „niewyczerpanych zasobach humoru i zjadliwego dowcipu [...], nie zawsze jednak umiał zachować bezstronność i umiarkowanie"88. Poprzez swoje liczne, okolicznościowe utwory stał się mimowolnym kronikarzem wydarzeń w Usolu, później w Irkucku, a także uwiecznił swoich towarzyszy niedoli - „biczem swego jędrnego słowa smagał nieubłaganie każde uchybienie względem zachowania godności osobistej i narodowej w stosunkach z władzą i otoczeniem, a tem więcej jeszcze każdy brud i występek"89. Spod jego pióra wyszły wiersze ułożone 86

87

88

Wiersz Juliana Kędrzyckiego Kolenda 1867 (tutaj pięć z sześciu zwrotek) zamieszczony jest w aneksie wspomnień W Lasockiego, jw., s. 272. Nr inw. Arch. Fot. 18604 oraz Arch. Fot. 18601. O Julianie Kędrzyckim pisali m.in.: W. Lasocki, jw., s. 96, 106, 171 (w aneksie zamieścił wiersze Kędrzyckiego), W. Czetwertyński, jw., s. 210, H. Boczek, B. Meller, jw., s. 25, 47, S. Sierotwiński, KędrzyckiJulian Belina, PSB, t. XII, 1966, s. 359. W Lasocki, jw., s. 171.

251


Elżbieta Kamińska

w zbiorki pt. Chłopomania, Usoliada, Treny sybirskie, wiele wierszy ulotnych, figliki, humoreski, zajmował się również przekładami obcych utworów. Chętnie umieszczał wierszyki w pamiętnikach i opisywał fotografie90. W naszym zbiorze jedno ze zdjęć Kędrzyckiego (ubrany w ciepłe palto i czapkę), zapewne wycięte ze zbiorowego i naklejone na kartonik, zostało zaopatrzone w wierszyk dla nieznanej nam bliżej damy: Lichy p o e t a , nieznany n i k o m u , N i e c h mu też Pani poświęci, R a m k ę ze s w e g o a l b o m u I miejsce w swojej pamięci. 1 kw. 1 8 7 5 r. I r k u c k 9 1

Szlachcic do szpiku kości z powodu pewnych przyzwyczajeń, słabostek i przesądów — tak prof. Kędrzyckiego określali najbliżsi przyjaciele92. W Usolu i w Irkucku zajmował się nauczaniem dzieci zesłańców i miejscowych. Wydaje się, że władze lokalne nie umiały wykorzystać wykształcenia i możliwości polskiej inteligencji. Świadczy o tym chociażby fakt zgromadzenia w małej osadzie, jaką było Usole, aż 17 lekarzy. Wielu z nich miało duże doświadczenie, dali się poznać jako znakomici specjaliści. Pacjenci zaczęli szybko przybywać nawet z odległych stron, zwłaszcza z Irkucka. Gubernialne władze dopiero po jakimś czasie i po kolejnych amnestiach ściągnęły do stolicy Syberii Wschodniej kilku polskich lekarzy. Wysoki poziom studiów medycznych w Polsce, przy braku specjalistów na Syberii, spowodował, że Lucjan Migurski 93 , student piątego roku medycyny (nie zdążył zdać ostatnich egzaminów) w drodze na zesłanie, w szpitalu w Kaińsku pełnił funkcję ordynatora szpitala94, a z czasem w Usolu, potem w Bałagańsku i Irkucku prowadził rozległą praktykę lekarską. Był wysokim mężczyzną z brodą czarną jak heban, o wielkich niebieskich oczach i szczerym sercu - tak pisał o nim Aleksander Sochaczewski, również mieszkaniec Usola 95 . Nasza fotografia jest bardzo ciemna i musimy wierzyć malarzowi na słowo. Migurski stał się mimowolnym sprawcą wydarzenia świadczącego o solidarności polskich lekarzy-zesłańców. „Litera prawa zabraniała więźniom stanu wszelkich stosunków,

90

M. Janik, jw., s. 375.

91

N r inw. Arch. Fot. 18601.

92

W Lasocki, jw., s. 96.

93

N r inw. Arch. Fot. 13823.

94

Leżał tam m.in. chory na tyfus Aleksander Czekanowski; zob. B. Dybowski, s. 70.

95

H. Boczek, B. Meller, jw., s. 55.

252

Pamiętnik...,


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA, ŻYCIE 1 PORTRETY

odwiedzin i rozmów z osobami do ich grona nie należących i nie będących ich zwierzchnikami"96. Gdy urzędnicy zastosowali to prawo wobec Migurskiego i zakazali praktyki, lekarze zgodnie odmówili przyjmowania pacjentów. Chorzy interweniowali u najwyższych władz w Irkucku i powrócono do dawnego systemu 97 . Narzędzia dla lekarzy, według ich wskazówek, wyrabiał zdolny ślusarz Teodor Tomaszewski98. Wcześniej w kraju był rusznikarzem-puszkarzem, a za wyrabianie bomb służących do zamachów skazano go na śmierć, następnie po ułaskawieniu na 15 lat katorgi 99 . Polacy w Usolu poza obowiązkowymi pracami w warzelniach zatrudniani byli przy porządkowaniu miejscowości: ulic, placów parku miejskiego i wybrzeża nad Angarą. Inni, skazani na osiedlenie imali się różnych zajęć, które pozwalały im przetrwać. Zajmowali się handlem, rzemiosłem, godzili na służbę, wynajmowali pokoje, stołowali kolegów, hodowali inwentarz, sadzili warzywa itp. Bogatsi, a było w Usolu kilku hrabiów z rodzinami, pomagali uboższym, zatrudniając ich do posług 100 . Za sprawą amnestii z lat 1867 i 1868 część katorżników mogła wynieść się z koszar do wynajętych pomieszczeń, zrzucić kajdany i przenieść do innych miejscowości, głównie do Irkucka. Amnestie z lat siedemdziesiątych pozwoliły wielu wrócić do kraju poprzez miasta w Rosji europejskiej. Tymczasem Irkuck stał się miastem docelowym dla Polaków, których los skierował do guberni wschodnich. Mateusz Baczenas (lub Baczanas) (il. 8) 101 , włościanin ze Żmudzi, w Usolu służył u kolegów—wygnańców, a następnie przeniósł się do Irkucka, gdzie z powodzeniem zajął się handlem, zdobywając spory majątek. Był tam na pewno jeszcze po 1889 r., na zdjęciu pozuje razem z żoną Praskowią i prawdopodobnie z synem. Założył więc w Irkucku rodzinę, a żona, sądząc z imienia, była Rosjanką. Do kraju zapewne nie powrócił102 . Handlem po przyjeździe z Usola do Irkucka zajmował się również Kazimierz Laudyna(lub Laudyn) 103 , ziemianin z Litwy. Po początkowych sukcesach kupieckich miał spore kłopoty finansowe, z których udało mu się wyjść z honorem, a w następnych latach po powrocie do kraju prowa% 98 99

W Lasocki, jw., s. 145. Tamże. N r inw. Arch. Fot. 21068. W. Lasocki, jw., s. 330;

Ksifga Pamiątkowa..., s.

385.

W. Lasocki, jw., s. 205 i n. N r inw. Arch. Fot. 18623. W Lasocki, jw., s. 330. 103

N r inw. Arch. Fot. 18620.

253


Elżbieta Kamińska

8. Mateusz Baczenas z żoną Praskowią i synem (?). Fot. R Milewski, Irkuck, po 1889 r.

dził handel z Moskwą 1 0 4 . Kazimierz Trepka 105 miał w Irkucku sklep galanteryjny, w którym zatrudniał na stanowisku subiekta polskiego zesłańca i miał do pomocy dwóch Zmudzinów, którzy przybyli na wygnanie z rodzinami 106 . Drugie zdjęcie Trepki, mocno już postarzałego 107 , było wykonane po 1889 r., kiedy zajmował się prowadzeniem hotelu „Deko", odkupiwszy go od powracającego do ojczyzny właściciela 108 . Inną dziedziną handlu zajął się Szymon Tokarzewski 109 , bardzo ciekawa postać. Trzykrotnie zsyłany, w tym dwa razy na Syberię, przeżył na wygnaniu 28 lat. Swoje przygody, spotkania z ludźmi, doświadczenia katorżnika i wygnańca zawarł w licznych opowiadaniach 110 . Dybowski 104 105 106 107 108 109 110

254

W. Lasocki, jw., s. 333. Nr inw. Arch. Fot. 18591. B. Dybowski, Pamiętnik..., jw., s. 295. Nr inw. Arch. Fot. 18621. M. Janik, jw., s. 412, 426. Nr inw. Arch. Fot. 18609. Sz. Tokarzewski, Bez paszportu. Z pamiętników wygnańca. Warszawa 1910; tegoż, Na tułaczce [Pamiętnik], Kraków 1911; tegoż, Pośród cywilnie umarłych. Obrazki z życia Polaków na Syberii, Warszawa 1912; tegoż, Siedem lat katorgi. Pamiętniki Szymona Tokarzewskiego, Warszawa 1907; tegoż, Zbieg. Wspomnienia z Sybiru, Warszawa 1913; tegoż, Katorznicy..., i in.


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA, ŻYCIE I PORTRETY

poznał go w Irkucku i podziwiał jego oczytanie i wiedzę historyczną. Planował wówczas sprzedaż obuwia warszawskiego, które, będąc dobrej jakości, miało spore wzięcie. Po powrocie do kraju sam wyuczył się szewstwa 111 . Na żadnej grupowej liście z Usola nie figuruje osoba Józefa Ciesielskiego 1 1 2 , choć wiadomo, że przebywał w Usolu i Irkucku. Zachowało się zdjęcie - Józef Ciesielski siedzi przy stoliku pogrążony w zadumie, w ręku trzyma trzy fotografie skierowane do obiektywu aparatu. W naszym zbiorze posiadamy jedną z nich. Upamiętnione zostały Wanda i Romana Ciesielskie — żona i córka zesłańca 113 . Wzruszające jest to zestawienie dwóch fotografii. Postać Józefa trzymającego zdjęcia zdaje się wyrażać: „tęsknię i pamiętam o was". Postać Lamberta Nejmarka (lub Neumarka) 1 1 4 występuje w różnych pamiętnikach; rzadkie imię z dużym prawdopodobieństwem wskazuje na tę samą osobę. „Zygmunt Kolumna" (pseudonim) podaje, że niejaki Nejmark Lambert po skończeniu uniwersytetu w Petersburgu aplikował przy Sądzie Pokoju w Warszawie, w Powstaniu służył w oddziale „Lelewela" (Marcin Borelowski) i zmarł z powodu ciężkich ran po bitwie pod Panasówką 115 . Informacja o śmierci jest błędna, bowiem spotykamy następnie tę osobę w Usolu, a książę Czetwertyński wspomina, że mężczyzna ten dwukrotnie siedział w kozie, raz za nieokazanie szacunku komendantowi, drugi, za brak kajdan 1 1 6 . Po wyjeździe z Usola Nejmark pracował jeszcze przez wiele lat w kopalniach złota na Syberii, a w 1889 r. był jeszcze w Irkucku 1 1 7 . Bardzo ciekawie przedstawia się w źródłach pamiętnikarskich Paweł Ekert 1 1 8 z Warszawy, syn przemysłowca. W Usolu zajmował się razem z Mikołajem Hartungiem naukami przyrodniczymi. W późniejszych czasach obaj byli wspaniałymi towarzyszami wypraw Benedykta Dybowskiego, m.in. opracowali skład chemiczny solanek i słonych jezior 119 .

1

''

112

Warszau/a w pamiętnikach powstania styczniowego, oprac. K. Dunin-Wąsowicz, Warszawa 1963, s. 562. Nr inw. Arch. Fot. 18619. Nr inw. Arch. Fot. 18615; zob. też K. Lejko, J. Niklewska, jw., poz. kat. 596, s. 79. Nr inw. Arch. Fot. 18622. Z. Kolumna, [A. Nowolecki], Pamiątka dla rodzin polskich, Kraków 1868, s. 188. W. Czetwertyński, jw., s. 211.

118 119

W. Lasocki, jw., s. 327. Nr inw. Arch. Fot. 21043. W. Lasocki, jw., s. 325; B. Dybowski, Pamiętnik..., s. 594. 255


Elżbieta

Kamińska

Najbardziej charakterystyczną cechą Ekerta była wielka i odwzajemniona miłość do zwierząt. Dybowski wspomina lwicę, hienę i niedźwiedzia z warszawskiego zwierzyńca w Bagateli, które uwielbiały pana Pawła, obdarzały go niezwykłymi czułościami i były o siebie nawzajem zazdrosne. Również ptaki mocno się do niego przywiązywały 120 . Nic więc dziwnego, że na zdjęciu obok Pawła Ekerta siedzi pies. Planowano wspólną wyprawę na Kamczatkę, gdzie Ekert miał się zajmować łowieniem i konserwowaniem ryb, niestety wkrótce po powrocie do Warszawy zmarł na gruźlicę, chorobę, która zbierała bogate żniwo wśród zesłańców 121 . Irkuck był miejscem przesyłkowym zesłańców, z czasem coraz więcej z nich uzyskiwało prawo stałego miejsca pobytu. Z lekarzy, oprócz wymienionego już Lucjana Migurskiego, zamieszkał w Irkucku świetny chirurg Franciszek Woźniacki 122 , który odznaczał się niezwykłym poświęceniem, bezinteresownością i altruizmem. To prawdziwy „koiciel cierpień ludzkich" - tak wyrażał się o nim Benedykt Dybowski 123 . Z kolei dr Ka-

9. Michał Kosowski - adwokat, z rodziną. Fot. nieznany, początek lat siedemdziesiątych XIX w.

120

B. Dybowski, Pamiętnik..., s. 4 7 - 4 9 .

,21

B. Dybowski, 0 Syberii..., s. 96.

122

Nr inw. Arch. Fot. 18605.

123

B. Dybowski, 0 Syberii..., s. 73.

256


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA, ŻYCIE I PORTRETY

zimierz Jaworowski przybył z Czyty 124 . Na naszym zdjęciu występuje razem z żoną — Wiktorią z Ferynich Jaworowską, damą ubraną w jasną, modną suknię z tiurniurą. Adwokat Michał Kosowski (lub Kossowski) (il. 9) 1 2 5 zajmował się stroną prawną interesów zesłańców Sfotografował się wraz z żoną i czworgiem dzieci (trzy dziewczynki i najmłodszy chłopiec). Irkuckie, gościnne domy Polaków gromadziły na spotkaniach, zabawach i odczytach spragnionych życia rodzinnego wygnańców. Duszą zabaw kolonii polskiej byli Stanisław Wroński, o którym już wspomniano, i Henryk Nowakowski 126 — obaj zaprzyjaźnieni z Benedyktem Dybowskim, towarzyszyli mu w wyprawach w okolice Bajkału. Otwarte i chętne do pomocy były domy Antonowiczów i Gorajskich. Bronisław Antonowicz na irkuckiej fotografii sportretował się z dziećmi: Stefanem i Bronią 1 2 7 , a z rodziny Gorajskich posiadamy zdjęcie Justysia 1 2 8 , syna Jana, ożenionego z panną Wojewódzką. Już jako pani Gorajska włączyła się energicznie do zapoczątkowanej przez Dybowskiego akcji usuwania ze spotkań towarzyskich gry w karty i nadużywania napojów alkoholowych 129 . W polskich salonach bywali również Edward Letki 130 oraz Adam i Justyna Pląskowscy 131 . Adam Pląskowski, pochodzący z guberni wołyńskiej, początkowo przebywał w Usolu, gdzie miał opinię dowcipnisia 1 3 2 ; możliwe że w Irkucku połączył się z żoną, również zesłaną po powstaniu. W latach osiemdziesiątych nadal przebywała w Irkucku — wdowa z synem i córką 1 3 3 . Przez stolicę Syberii Wschodniej - Irkuck przechodzili również ci, których los po powstaniu skierował do guberni jakuckiej. Ich trasa była podobna do tej, jaką w 1875 r. odbył Aleksander Czekanowski, znakomity badacz Syberii, z tą różnicą, że Czekanowski miał już w tym momencie swobodę poruszania się 1 3 4 . Więźniów doprowadzano lub dowo124 125 126

127

12R 129 130

Nrinw. Arch. Fot. 18612. Nr inw. Arch. Fot. 18628; zob. też B. Dybowski, Wspomnienia z przeszłości..., s. 2 3 - 2 4 . Nr inw. Arch. Fot. 18598. Nr inw. Arch. Fot. 18626 oraz fotografia z dziećmi - Nr inw. Arch. Fot. 18627. Nr inw. Arch. Fot. 18617. n B. Dybowski, Pamiętnik..., s. 596; M.Janik, iw., s. 374. Nr inw. Arch. Fot. 18606; M.Janik, jw., s. 3 7 4 , 4 1 2 ; Z. Kolumna [A. Nowolecki], jw., s. 6 6 podaje, że Letki zginął powieszony w Suwałkach w kwietniu 1864 r. W zbiorach Muzeum jest tylko zdjęcie Justyny Pląskowskiej-Nrinw. Arch. Fot. 18613.

133 134

W . Lasocki, jw., s. 346. M. Janik, jw., s. 412. B. Dybowski, O Syberii..., s. 1 6 2 - 1 6 5 .

257


Elżbieta Kamińska

żono drogą lądową do Kaczugi nad rzeką Leną, gdzie odbywały się wielkie jarmarki. Gromadzili się tu bowiem kupcy z północy i południa, Rosjanie, Jakuci, zarządzający kopalniami złota i diamentów i wielu innych. Kupowano żywność, głównie pszenicę (dawniej również inne zboża) i przedmioty potrzebne do życia na dalekiej północy, podstawowe i luksusowe. Sprzedawano głównie futra i ryby — wszystko co ofiarowały las i rzeka. Pasażerów, pocztę i towary przewożono następnie łodziami różnej wielkości i kształtu (np. tzw. kajkami — były to czworokątne, podłużne domy pływające). Podróż Leną do Jakucka trwała kilkanaście dni, a w celu przyspieszenia transportu w dół rzeki, na niektórych odcinkach do łodzi zaprzęgano konie. Rzeka w pobliżu Jakucka osiągała szerokość ponad 3 km, a przy ujściach innych rzek nie było widać drugiego brzegu 1 3 5 . Jakuck leżący na szlaku do Morza Ochockiego i Kamczatki, stolica ogromnego kraju i siedziba władz guberni, nie wywierał na podróżnych dobrego wrażenia. Otoczony wałem ziemnym z drewnianą warownią kozacką, liczył około 6 tysięcy mieszkańców, z tego jedną trzecią stanowili Jakuci. Mieszkali w kilkuset drewnianych domach i jurtach. Wszystko wyglądało nędznie, ale kultura Jakutów z ich tradycjami i wierzeniami była atrakcyjna dla innych nacji, nawet dla Rosjan. Po pewnym czasie „jakucieli" — przyjmowali ich język i zwyczaje, a nawet poglądy i wierzenia 136 . Zycie w guberni jakuckiej było bardzo trudne, gdyż trwająca do 8 miesięcy zima z silnymi mrozami, nie sprzyjała zajmowaniu się rolnictwem i hodowlą, a pracę w kopalniach, dokąd kierowani byli polscy więźniowie, czyniła straszliwą katorgą 1 3 7 . Kilka fotografii grupowych (25, 10, 19, 8, i 4 mężczyzn) 138 - kolegów Andrzeja Jakóbkiewicza - zrobiono prawdopodobnie właśnie w J a kucji, w miejscach, gdzie przebywał. Na pewno pracował w kopalni Blago wieszczeńskiej, gdyż świadczą o tym: dedykacja dla rodziców z datą i miejscem wpisu 1 3 9 oraz dedykacja od Juliana Dalkiewicza z 1877 r. 140 Być może był również w kopalni węgla w Czerzemchowej, skąd otrzymał zdjęcie od Józefa Pstrockiego1 a , w Akanah (?) - od W. Zabaw-

135 lamze. t 136 TTamze. 137 Tamże; 138

139

zob. też K. Szwernicki, Wyjątki z dziennika podróży..., s. 4 7 - 5 7 .

Nrinw. Arch. Fot. 18364 (grupa 25 mężczyzn), Nr inw. Arch. Fot. 18361 (10 mężczyzn), Nr inw. Arch. Fot. 18363 (19 mężczyzn), Nr inw. Arch. Fot. 18360 (8 mężczyzn), Nr inw. Arch. Fot. 18362 (4 mężczyzn). Nr inw. Arch. Fot. 18359.

140

Nrinw. Arch. Fot. 21055.

141

Nrinw. Arch. Fot. 21058.

258


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA, ŻYCIE I PORTRETY

skiego 142 i kopalni Rożdżestwieńskiej od Wasilija Iwanowicza Gilaszewa . Na fotografiach pojedynczych i zbiorowych kolekcji Jakóbkiewicza znajdują się również Rosjanie. Sytuacja jednych była podobna do polskich skazańców, inni być może mocno zadomowili się na Syberii, także stosunki z nimi układały się dobrze, nawet z niektórymi zarządzającymi kopalniami złota, np. z Jegorem Warłamowiczem Chwrostowem i Prokopem Basinem . Sądzimy, że uprzejmi i eleganccy Polacy byli mile widzianymi gośćmi w domach Rosjan i Sybiraków, zwłaszcza tam, gdzie były młode panny, a w takiej sytuacji był Basin. Mówi o tym zdjęcie trzech młodych kobiet: Aleksandry Nikołajewny Basiny, Aleksandry Rudiny i trzeciej, nieznanej nam z imienia 146 . Kontakty towarzyskie z urzędnikami rosyjskimi były potępiane przez Polaków.

10. Jakuci przy reniferach. Fot. nieznany, ok. 1880 r.

142 143 144

146

Nrinw. Arch. Fot. 21035. Nr inw. Arch. Fot. 21033. Nr inw. Arch. Fot. 21045 oraz 2 1 0 3 9 (na drugiej fotografii występuje razem z Potapowem Michaiłem Iwanowiczem). Na zdjęciach podane są informacje, że Chworostow zastrzelił się, a Potapow umarł. Nr inw. Arch. Fot. 21050. Nr inw. Arch. Fot. 21038.

259


Elżbieta

Kamińska

N a szczególną uwagę zasługuje fotografia przedstawiająca grupę Jakutów wśród objuczonych reniferów (il. 10). Scena rozgrywa się przed drewnianym, nie wykończonym domem, w którym stoją Europejczycy, może Polacy? 147 N a reniferach siedzą miejscowe kobiety. Dla nie przyzwyczajonych Polaków jazda na tych zwierzętach była dosyć uciążliwa i wymagała treningu. „Siodło reniferowe jest bardzo proste, składa się ono z dwóch deseczek, ku przodowi rozszerzonych, obszytych materacykami i połączonych ze sobą ponad grzbietem wierzchowca spojeniami rzemiennymi. Siodło umieszcza się na przodzie renifera [...] podwiązuje leciutko, służy ono przy tym nie tylko do siedzenia, ale także do oparcia nóg po kolana [...], jeździec nie obejmuje nogami wierzchowca, lecz podnosi je wysoko [...]. Niewprawnym i początkującym daje się do rąk długie pałki... dla utrzymania równowagi" 148 . Inne zdjęcie (bardzo zniszczone) przedstawia kobietę w stroju regionalnym - może to Jakutka? 1 4 9 W późniejszych latach przez Jakucję przechodzili więźniowie polityczni i kryminalni zsyłani do Średnie-Kolymska. A jeszcze dalej trafił Antoni Tarnawski, którego zdjęcie zamieszczone jest w albumie z okresu międzywojennego ze Schroniska Weteranów 1863 r. na Pradze 150 . Kolejne zdjęcie w mundurze weterana przedstawia Adolfa Formińskiego 151 . Był on zsyłany dwukrotnie. Raz po Powstaniu Styczniowym jako siedemnastoletni chłopak na trzy lata do Irkucka (kara łagodniejsza ze względu na młody wiek), powtórnie w 1885 r. za działalność w partii „Proletariat" na 12 lat katorgi naSachalin 152 . Wyspę tę oglądał z pokładu statku ksiądz Krzysztof Szwernicki w 1859 r. „Północne brzegi Sachalinu są ponure, puste i piaszczyste, z drzew i krzaków ogołocone [...]. N a brzegu należącym do wschodniej Syberii odkryto piękne kopalnie węgla kamiennego, które z czasem staną się obfitym źródłem bogactwa; miejsce to nazywa się Due. Obecnie mało tam ludności osadzono, więc i mało wydobywa się węgla, zostawiono to na przyszłość" 153 . Ksiądz Szwernicki nie zachwycałby się tak bogactwem Sachalinu, gdyby przypuszczał, ile 147 148

Nr inw. Arch. Fot. 18367. B. Dybowski, O Syberii..., s. 200.

149

Nr inw. Arch. Fot. 21053.

150

[Album Weteranów 1863 r.] nr inw. Arch. Fot. 17643- Antoni Tarnawski - sybirak z Kamczatki, występuje na dwóch fotografiach z wycieczki do Puszczy Kampinoskiej na mogiłę powstańców 21 maja 1933 r.

151

Nr inw. Arch. Fot. 30448.

152

153

260

Wraz ze zdjęciem otrzymaliśmy życiorys Adolfa Formińskiego, w którym pisze m.in., że na katorgę został skazany na 16 lat. Natomiast w: W. Jewsiewicki, Na Syberyjskim zesłaniu, Warszawa 1959, s. 190, podaje, iż skazano Formińskiego na 12 lat. K. Szwernicki, Wyjątki z dziennika..., s. 40.


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA, ŻYCIE I PORTRETY

cierpień kolejnym pokoleniom Polaków przysporzy ta wyspa. Adolf Formiński, stolarz z Warszawy, znajdował się w pierwszej grupie Polaków, która przybyła tu na katorgę. Po tragicznej podróży drogą morską (3000 ludzi stłoczonych na statku „Rosja", z których wielu zmarło), trafił do stolicy północnego Sachalinu - Aleksandrowska, gdzie „jakąkolwiek bądź ulicą pójdziesz, zawsze znajdziesz się w końcu przed wysoką zbudowaną z brewion ścianą więzienia, które zajmuje najbardziej centralne miejsce w mieście" 154 . Praca w kopalniach węgla odbywała się pod ziemią w niezwykle trudnych warunkach. Sytuację więźniów pogarszał fakt psychicznego i fizycznego znęcania się przez władze więzienne i kolejnych naczelników wyspy wydających bezsensowne zarządzenia uwłaczające godności człowieka. Dla urzędnika carskiego oddelegowanie na Sachalin było zsyłką, toteż pracowali tu ludzie brutalni, okrutni, nieuczciwi i rozpustni. Swoimi „ukazami" i nieludzkim traktowaniem niejednego więźnia doprowadzili do samobójstwa 155 . Adolf Formiński po odbyciu katorgi na Sachalinie przebywał jeszcze wiele lat na Dalekim Wschodzie - nad Amurem, w Chabarowsku, Wiadywostoku i Nikolsku Usuryjskim 156 . N a większości zdjęć osoby portretowane są ubrane odświętnie (często zakładano papierowe białe gorsy), ponieważ fotografie miały trafić do rodzin w kraju lub zostać ofiarowane kolegom wygnańcom; mówią o tym liczne dedykacje. Chętnie pozowano do zdjęć w strojach myśliwskich. Wytrawni myśliwi nieźle zarabiali dostarczając cennych futer. W jednym z atelier zainscenizowano odpoczynek po polowaniu: wśród iglastych drzewek czterech mężczyzn z bronią rozłożyło się wokół ogniska (il. II) 1 5 7 . Jest również kilka zdjęć, na których mężczyźni występują z psami 158 , a jedna osoba pozuje do fotografii z założoną na głowie siatką, która w wilgotnych lasach tajgi, spuszczona na twarz, chroniła przed dokuczliwymi muszkami 159 . Rekonstrukcja życiorysów postaci ze zdjęć jest pracą żmudną i czasochłonną i nigdy nie daje stuprocentowej pewności; często rodzą się wątpliwości i pytania. Dlaczego np. prof. Julian Belina Kędrzycki podpisany

F. Perl, Dzieje ruchu socjalistycznego w zaborze rosyjskim. Dodatki, Warszawa 1910, s. 411; za W . Jewsiewicki, jw., s. 231, 232. W . Jewsiewicki, jw., s. 233-238. Zob. życiorys A. Formińskiego. Nrinw. Arch. Fot. 18362 (Andrzej Jakóbkiewicz z kolegami). N r inw. Arch. Fot. 21043 (Paweł Ekert), nr inw. Arch. Fot. 21036 (Saturnin?), nr inw. Arch. Fot. 21057 (Trebert). 159 N r inw. Arch. Fot. 21047 (mężczyzna nieznany). 261


Elżbieta

Kamińska

11. Grupa myśliwych wokół ogniska. Fot. nieznany, ok. 1880 r.

jest na zdjęciu - „K. Kędrzycki, prof. z Odessy" (był tam tylko przejazdem)? J a k odnaleźć właściwych Wrońskich - Władysława i Stanisława, skoro nawet Benedykt Dybowski pisał, że Wrońskich na zesłaniu było czterech, w tym dwóch Stanisławów 16 ". Przy innych popularnych nazwiskach, jak np. Nowakowski, Bogusławski, również trudne jest ustalenie tożsamości fotografowanych. Także postać niejakiego Malickiego, który występował pod różnymi nazwiskami, jest trudna do rozszyfrowania. Czy był to patriota agitujący za powstaniem, czy moskiewski prowokator i czy mężczyzna z naszej fotografii jest właśnie owym Malickim? 161 W kilku wypadkach podano informacje o śmierci w czasie Powstania (Feliks Grabowski z Suwałk, Edward Letki, Lambert Nejmark). Nasze syberyjskie zdjęcia „przywracają im życie" 162 . Autor książki zapewne nie 160

B. Dybowski, Pamiętnik..., s. 237.

161

Nr inw. Arch. Fot. 14844; fotografia podpisana „Malicki czyli Zlisicki". Do niej została doklejona informacja, że Malickiego uważano za osobę podejrzaną - byl na Syberii, skąd uciekł, z pochodzenia Moskal, szpieg pruski, który okradł kasę Francuzów w czasie wojny francusko-pruskiej, znikł, a następnie pojawił się w czasie wojny tureckiej w Konstantynopolu. W. Jewsiewicki, jw., s. 114, podaje, że Michałowski vel Malicki byl sprawcą wsypy organizacji spiskowej przed powstaniem bajkalskim. M. J a n i k , jw., s. 3 1 8 wymienia Karola Malickiego jako agitatora nagle odesłanego za Bajkał.

162

Z. Kolumna [A. Nowolecki], jw., s. 52, 66, 188.

262


POLSCY ZESŁAŃCY, ICH DROGA, ŻYCIE I PORTRETY

dysponował dokładnymi danymi, gdyż zbyt krótki okres czasu upłynął od wydarzeń, albo też celowo zacierano ślady, by rodzina nie została dotknięta represjami ze strony zaborcy. Również pamiętniki i wspomnienia pisane często po wielu latach od powrotu do kraju zawierają sporo nieścisłości. Opieranie się na nich jest ryzykowne. Najpewniejsze źródła informacji, dotyczące zesłańców z Irkucka, Usola i innych pobliskich miast i osad, jakimi mogły być dokumenty znajdujące się w archiwum w Irkucku — spłonęły w 1879 r. Duża liczba miejscowości, osad i kopalni na Syberii nosi takie same nazwy (np. Aleksandrowsk, Nikolsk, Błagowieszczeńsk) i często trudno ustalić w jakim rejonie znajdowało się miejsce zesłania danej osoby. Losy fotografowanych postaci stanowią zaledwie fragment dziejów polskich sybiraków. Zagadnienie wymaga kompleksowego opracowania i znacznie wykracza poza możliwości pracownika muzeum. Czas zatarł nie tylko stare zdjęcia, ale i wspomnienia, zniszczył dokumenty i na długo zamknął drzwi przed badaczami historii do archiwów Rosji.


Anna Topolska PRAWOBRZEŻNA WARSZAWA W ZBIORACH FOTOGRAFICZNYCH DZIAŁU IKONOGRAFII MUZEUM HISTORYCZNEGO m.st. WARSZAWY

Praga została włączona do Warszawy wraz z sąsiadującymi Skaryszewem i Golędzinowem już w 1791 r., a mimo to jeszcze przez ponad sto lat postrzegana była przez mieszkańców stolicy jako całkowicie odmienne od reszty miasta, ubogie i niezbyt interesujące przedmieście. Jeszcze w pochodzącym z 1906 r. Przewodniku po Warszawie proponuje się przyjezdnym udanie się na prawy brzeg Wisły jedynie w razie chęci obejrzenia cmentarza na Bródnie1. Kilkakrotne próby bliższego związania Pragi z lewobrzeżną Warszawą, próby uregulowania sieci praskich ulic, opracowywane często z wielkim rozmachem (np. plany Jakuba Kubickiego z 1817 r.), nie przyniosły oczekiwanych rezultatów2. Nawiedzające tę część miasta klęski żywiołowe i działania wojenne skutecznie to powstrzymywały, a brak stałego połączenia z drugim brzegiem Wisły, właściwie uniemożliwiał. Po zniszczeniach dokonanych przez armię Suworowa w 1794 r. i zburzeniu w latach 1806-1807 ocalałej zabudowy pod napoleońskie fortyfikacje, a następnie po bolesnych stratach z okresu Powstania Listopadowego, ta część Warszawy długo nie odzyskała swego miejskiego charakteru. Pozostała jednak miejscem ożywionych targów (sprzyjała temu bliskość folwarków Targówka, Szmulowizny, kolonii Grochowa i Saskiej Kępy) i właśnie rozrastające się targowiska oraz napływ trudniącej się handlem ludności żydowskiej3 nadały Pradze na wiele dziesięcioleci 1

Przewodnik po Warszawie na rok 1906, wyd. A. Orłowski, Warszawa 1906, s. 78. E. Szwankowski, Praga w latach 1814-1880, w: Dzieje Pragi, red. J. Kazimierski, Warszawa 1980, s. 163Tamże, s. 168.

265


Anna Topolska

1. Widok na Pragę. Fot. Z. Marcinkowski, 1912 r.

specyficzny charakter. Silne zubożenie mieszkańców (ludność zamożna przeniosła się do lewobrzeżnej Warszawy), niepewność jutra, częste powodzie — wszystko to nie sprzyjało rozwojowi budownictwa. Dominowała zabudowa tymczasowa — drewniana. Budowa w 1833 r. Fortu Sliwickiego, a w 1886 r., w ramach systemu fortecznego okalającego Warszawę, fortu nr XI i prochowni na Grochowie, wiązały się również ze znacznym ograniczeniem budownictwa. Zakaz wznoszenia budynków murowanych na terenie esplanady i w pasie fortecznym obowiązujący do 1911 r. spowodował, że Pelcowizna, Targówek, Bródno, północna część Pragi i Grochów pokryły się często zupełnie przypadkową, chaotyczną, drewnianą zabudową 4 . Dopiero w latach 1859—1860 wyznaczono główne ulice Pragi — Aleksandrowską, Konstantynowską, Michałowską, Petersburską. Znaczący rozwój prawobrzeżnej Warszawy związany był jednak z budową kolei warszawsko-petersburskiej w 1862 r. i kolei terespolskiej w 1867 r., a przede wszystkim z wybudowaniem w 1864 r. tak potrzebnego miastu stałego mostu Aleksandrowskiego, zwanego potocznie mostem Kierbedzia. Usytuowanie na Pradze trzech dworców kolejowych - Petersburskiego w 1862 r., Terespolskiego w 1867 r. i Nadwiślańskiego w 1877 r. oraz otwarcie drogi obwodowej w 1877 r. stało się przyczyną szybkiego rozwoju przemysłowego tej dzielnicy i okolic5. Tanie grunty i połączenie z bazą surowcową Imperium Rosyjskiego spowodowało przenoszenie zakładów przemysłowych z innych dzielnic Warszawy na Pragę (szcze-

4

J. Berger, Dzieje Grochowa do 1916 r., „Rocznik Warszawski" VI: 1965, s. 83.

5

J. Berger, Z dziejów Targówka, „Rocznik Warszawski" IX: 1969, s. 77.

266


PRAWOBRZEŻNA WARSZAWA W ZBIORACH FOTOGRAFICZNYCH...

golnie po 1911 r.), a co za tym idzie, rozbudowę całej tej części miasta i powiększenie się liczby jej mieszkańców. Już w 1865 r. Ksawery Konopacki na należących do niego terenach Targówka wytyczył ulice nowego osiedla zwanego Konopatczyzną, które wraz z sąsiednimi, parcelowanymi gruntami Joachima Kurakowskiego tworzą Nową Pragę 6 (między obecnymi ulicami Konopacką, Wileńską, Szwedzką i 11 Listopada). Została ona w 1889 r. wraz z częścią Targówka, Szmulowizną (rejon między ulicą Kawęczyńską a koleją petersburską) i Kamionkiem włączona do Warszawy. W 1916 r. ponownie poszerzono granice miasta, przyłączając doń na prawym brzegu: Saską Kępę, Gocław, Grochów, Targówek, Bródno i Pelcowiznę. Po kilkuletnim załamaniu spowodowanym dewastacją infrastruktury przemysłowej przez wojska rosyjskie, a później niemieckie, w czasie działań pierwszej wojny światowej nastąpił, już w niepodległej Polsce, okres rozwoju gospodarczego, rozbudowy fabryk i zmiany oblicza dzielnicy. Wielkie zakłady przemysłowe Kamionka i Grochowa, willowe ulice Saskiej Kępy, eleganckie kamienice na ulicy Jagiellońskiej czy Targowej, baraki dla bezrobotnych na Annopolu, drewniane chałupy Pelcowizny to mozaika, z jakiej przed drugą wojną światową składała się prawobrzeżna Warszawa. Działania wojenne w latach 1 9 3 9 - 1 9 4 5 nie spowodowały na Pradze takich zniszczeń, jakie były udziałem lewobrzeżnej Warszawy, choć część budynków została zburzona, a 8 9 % majątku trwałego fabryk uległo dewastacji. Praga stała się siedzibą władz państwowych i miejskich w pierw-

2. Widok na Pragę. Fot. S. Dąbrowiecki, 1 9 4 8 r.

6

Tamże, s. 7 9 .

267


Anna Topolska

szym, najtrudniejszym, powojennym okresie. I choć wybudowano wielkie osiedla Praga II i III, Bródno czy Targówek, są do dzisiaj na Pradze takie rejony, które zachowały swój specyficzny, tak odmienny od reszty Warszawy charakter. Obecnie prawobrzeżna Warszawa to prawie 4 5 % całego miasta i mimo, iż jest zlepkiem wielu wsi, osiedli i miasteczek, przyjęła nazwę Pragi, z podziałem na Północ i Południe. W dziale Ikonografii Muzeum Historycznego m.st. Warszawy przechowywane są kolekcje fotografii, pocztówek i negatywów, zawierające zarówno widoki miasta, jak i portrety jego mieszkańców. Niewielką część tego zbioru stanowią obiekty związane z historią Pragi. Na około 30 000 negatywów autorskich, 7 0 0 0 pocztówek i 27 0 0 0 fotografii - te, które dotyczą Pragi, to odpowiednio - 984, 200, 340. Jest to zaledwie niecałe 3 % całego zbioru. Już to samo wskazuje, iż ta część miasta nie była szczególnie atrakcyjna dla fotografów. Wielokrotnie podkreślana inność Pragi miała swój wyraz w wyglądzie dzielnicy — brak pięknych budowli, pałaców, gmachów publicznych, imponujących alej czy reprezentacyjnych placów. A „malowanie drewnianych domów praskich żółtobrązową farbą, taką samą, jaką malowano dworzec kolei Terespolskiej, nadawało Pradze cechy zewnętrzne miasta innego od Warszawy [...]" 7 zgodnie z zaleceniem władz, upodabniało ją do typowo rosyjskiego miasteczka. Ta inność widoczna jest również na zachowanych zdjęciach, które choć nieliczne, dostarczają nam wielu informacji pozwalających odtworzyć historię tej części stolicy. Z przechowywanego w Dziale Ikonografii materiału można wyodrębnić grupy tematyczne - porządkujące i ułatwiające jego omówienie. Będą to więc: widoki ogólne prawobrzeżnej Warszawy (rejony nadbrzeżne i okolice mostów), zdjęcia najważniejszych praskich budowli (dworce, kościoły, budynki zabytkowe, itp.), widoki ulic, ważniejsze wydarzenia oraz zdjęcia dotyczące Saskiej Kępy. Omawiane fotografie tworzone na przestrzeni ponad stu lat są dziełem bardzo różnych autorów - sprawnych rzemieślników, amatorów, ale i fotografów znakomitych, których dzieła mają dla nas wartość nie tylko ikonograficzną - także artystyczną. Zdjęcia z lat 1 8 5 7 - 1 9 1 4 pochodzą głównie z najbardziej znanych warszawskich firm fotograficznych: Karola Beyera, Waleriana Twardzickiego, Konrada Brandla, „Kostka i Mulert", „Karoli i Pusch", „Rembrandt". Firmy te trudniły się wykonywaniem, bardzo wówczas popularnych, serii widoków Warszawy.

7

E. Szwankowski, jw., s. 174.

268


PRAWOBRZEŻNA WARSZAWA W ZBIORACH FOTOGRAFICZNYCH...

Fotografie autorstwa Karola Beyera (1818—1877) mają szczególny walor, są to bowiem najwcześniejsze widoki Pragi, jakie znalazły się w zbiorach Muzeum Historycznego i jak można przypuszczać pierwsze w ogóle - panorama z 1857 r., drewniany most łączący Pragę z Saską Kępą z 1860 r., czy piękne zdjęcie z 1858 r. Komory Wodnej (zbudowanej w 1825 r.)8 i mostu łyżwowego. Natomiast serie zdjęć Konrada Brandla ( 1 8 3 8 - 1 9 2 0 ) to pierwsze fotoreportaże z życia miasta, pełne dynamizmu, pokazujące codzienność ulicy, np. sceny z targu końskiego na Pradze z 1892 r.9, „ukazujące sam handel końmi z kapitalnymi postaciami żydowskich kupców i faktorów, jak również — na dalszym planie - bezstylową, chaotyczną zabudowę Pragi" 1 0 . Fotografem łączącym dwie zupełnie różne epoki życia Warszawy prowincjonalnego miasta gubernialnego i stolicy niepodległego państwa — był działający już w początkach XX w. Zdzisław Marcinkowski (1881—1944?), autor pięknych, nastrojowych panoram prawego brzegu Wisły 1 1 . Bardzo interesującym zbiorem z lat 1 9 1 6 - 1 9 1 8 jest seria niemieckich zdjęć wykonanych przez prawdopodobnie wojskowego fotografa Wund[erlicha], z których 31 dotyczy Pragi. Pokazują one te ulice Nowej Pragi i Szmulowizny, które nie były dotąd fotografowane. Opatrzone są często bardzo szczegółowym opisem, uwypuklającym wszelkie niezwykłości i kontrasty - pomiędzy wielkomiejską ulicą Wileńską a prowincjonalną, prymitywną zabudową nie skanalizowanych ulic Folwarcznej, Radzymińskiej czy Stalowej 12 . Międzywojenną historię Warszawy ilustrują zdjęcia wspomnianego już Zdzisława Marcinkowskiego, Henryka Poddębskiego i Zofii Chomętowskiej. Tych dotyczących Pragi jest nadal niewiele. Wśród liczącego około 4 0 0 pozycji zbioru Z. Marcinkowskiego - to tylko 4 0 zdjęć. W bogatym, zawierającym 2 0 0 0 negatywów zbiorze Z. Chomętowskiej (autorki znanej ze zdjęć wnętrz pałaców i życia towarzyskiego lat trzydziestych oraz zniszczeń 1945 r.) to jedynie 20 pozycji. Henryk Poddębski ( 1 8 9 0 - 1 9 4 4 ) , autor najpełniejszego, liczącego 2500 negatywów zbioru ukazującego architekturę Warszawy tamtych lat — Pradze poświęcił za-

8

Nr inw. Arch. Fot. 18705, w: Album „Polska ziemia. Widoki", t. II, 17912, 17913.

9

Nr inw. Arch. Fot. 13343, 1 3 4 5 1 - 1 3 4 5 3 .

10

K. Lejko, Warszawa w obiektywie Konrada Brandla, Warszawa 1985, s. 68.

11

Nr inw. Arch. Fot. 4 0 1 5 , 4 0 1 8 , 4 0 2 5 , 4550, 8247, 8273, 8419-

12

Nr inw. Arch. Fot. 1 8 0 3 4 - 1 8 0 3 7 , 18039, 18042.

269


Anna Topolska

3. Ochronka dla dzieci (okolice ulicy Kawęczyńskiej). Fot. nieznany, okres międzywojenny

ledwie 137, z czego znakomitą większość stanowią zdjęcia nowo otwartego ZOO 1 3 i pejzaże Parku im. I. J. Paderewskiego 14 . Materiałem uzupełniającym dla okresu 1900—1939 są pocztówki i albumy drukowane, do wydania których wykorzystywano zdjęcia często wybitnych fotografów (K. Brandla, B. Mieszkowskiego, Ł. Dobrzańskiego, S. Trzcińskiego, K. Wojutyńskiego, F. Gazdy) 15 . Wydawane były z reguły w seriach o jednakowej formie graficznej. I choć najczęściej prezentowały najbardziej znane i typowe widoki, to można między nimi znaleźć taką rzadkość, jak budynek synagogi przy ulicy Szerokiej 16 lub widok ogólny targu końskiego przy kościele Św. Floriana 17 . Z okresu drugiej wojny światowej w Dziale Ikonografii znajdują się jedynie pojedyncze zdjęcia o tematyce praskiej, natomiast lata powojen-

13 14 15

16 17

Nr inw. Arch. Fot. 2 7 0 2 1 - 2 7 1 8 9 . Nr inw. Arch. Fot. 2 8 6 1 9 - 2 8 6 6 9 , 4 7 1 2 8 - 4 7 1 3 6 . K. Lejko, Warszawska fotografia zawodowa na przełomie XIX-XX wy" 1988, nr 3 - 4 , s. 159-160.

wieku, „Kronika Warsza-

Nr inw. Arch. Ikon. 1648. Nr inw. Arch. Ikon. 5081/23, w: Album „Widoki Warszawy" 1899, wyd. R. Kreczmer, Warszawa 1899.

270


PRAWOBRZEŻNA WARSZAWA W ZBIORACH FOTOGRAFICZNYCH...

nej odbudowy (1945—1950) i późniejsze przynoszą nieporównywalnie większy materiał ikonograficzny tej części miasta. Fotografowie agencyjni, m.in. S. Dąbrowiecki, S. Rassalski, W. Kondracki, wykonali wiele zdjęć ruchliwych, praskich ulic w latach, gdy całe polityczne, administracyjne i gospodarcze życie stolicy przeniosło się na Pragę. Autorem najpełniejszego fotograficznego obrazu Pragi z czasów odbudowy był Alfred Funkiewicz (1906—1959), inżynier architekt pracujący w Biurze Odbudowy Stolicy, współpracownik tygodnika „Stolica". Jego zdjęcia rejestrujące zmiany w architekturze od 1945 r. do połowy lat pięćdziesiątych to około 10 0 0 0 negatywów, z czego prawie 4 0 0 poświęconych jest Pradze (głównie części centralnej i Saskiej Kępie). Interesującym zbiorem pokazującym współczesną Pragę są zdjęcia Jana Piekutowskiego z 1984 r. (około 2 0 0 pozycji). Prezentują one te najbardziej znane i charakterystyczne ulice - Ząbkowską, Szwedzką, Brzeską, Jagiellońską czy Targową — oraz zupełnie zapomniane zaułki Kamionka, stare podwórka na Szmulkach i nie istniejące już okolice rzeźni. Miejsce szczególne w całej ikonografii praskiej zebranej w Muzeum Historycznym zajmują zdjęcia autorstwa Leonarda Sempolińskiego ( 1 9 0 2 - 1 9 8 8 ) , wybitnego artysty fotografika i wieloletniego współpracownika naszego Muzeum. Ten znakomity zbiór obejmuje 2 0 0 0 negatywów, z czego 350 dotyczy Pragi. Ze względu na sposób powstania i swój dokumentalny charakter zostanie omówiony jako całość. Tym, co łączy najznakomitszych fotografów Warszawy w ich spojrzeniu na Pragę, jest fakt, iż najchętniej i najczęściej fotografowali ją z dystansu - przez rzekę. Otóż widoki ogólne prawego brzegu Wisły - mosty, nabrzeża, plaże z majaczącymi w oddali wieżami kościoła Sw. Floriana i kominami fabryk - to prawie dwie trzecie całego zbioru fotografii Muzeum Historycznego m.st. Warszawy dotyczących tej części stolicy. Dopiero zdjęcia z okresu powojennego i współczesne odwracają te proporcje. Składa się na to kilka przyczyn. Po pierwsze względy kompozycyjne spojrzenie z drugiego, wysokiego brzegu na malowniczo nad samą rzeką leżącą Pragę, z wielkimi plamami zieleni Parku Praskiego czy Saskiej Kępy, połączoną z Warszawą przez wiele lat jedynie nitką mostu Kierbedzia - była naturalnym odruchem każdego fotografa; kadr komponował się sam. Jednocześnie brak obiektów reprezentacyjnych bądź szczególnie ważnych wydarzeń godnych utrwalenia — to także istotne powody. A jednak spojrzenie z oddalenia daje pewną wiedzę o przemianach, jakie zachodziły na Pradze. Najstarszym zdjęciem Pragi w zbiorach Muzeum jest fragment panoramy Warszawy wykonanej w 1857 r. przez Karola Beyera z latarni koś271


Anna Topolska

ciota ewangelicko-augsburskiego 1 8 . Widziana z oddali ma zupełnie wiejski charakter: schowana wśród drzew Saska Kępa, łąki i pastwiska Skaryszewa oraz ledwie widoczna, ciągnąca się wąskim pasmem z Kamionka na Pragę niska zabudowa 19 . Ta najstarsza, skupiona nad samą rzeką, to koszary i magazyny wojskowe, Komora Wodna (zbudowana w 1825 r.) i most łyżwowy, znakomicie widoczne na jednym ze zdjęć Beyera, pochodzącym z serii Widoki Warszaivy z 1858 r.20 Artystycznie i technicznie doskonała jest panorama Pragi wykonana przez Konrada Brandla z Wieży Zegarowej Zamku 26 sierpnia 1873 r., a obejmująca obszar od cerkwi Św. Marii Magdaleny (1869 r.) aż po lachę wiślaną, z bardzo dobrze widocznym budynkiem synagogi (1844 r.) przy ulicy Szerokiej i zupełnie nie zabudowaną ulicą Aleksandrowską 2 . Widok ten powielany był wielokrotnie w wydawnictwach albumowych i na pocztówkach aż do początku XX w.22 W latach dziewięćdziesiątych XIX w. popularne stało się spojrzenie na Pragę z dzwonnicy kościoła Św. Anny, obejmujące Nowy Zjazd, most Kierbedzia i zmienioną, gęsto zaludnioną dzielnicę na prawym brzegu. Wykonywały je i powielały w różnych formach (w seriach widoków, albumikach bądź jako pocztówki) i w wielu wersjach znane firmy fotograficzne: A. Karoli, M. Pusch, „Conrad", „Rembrandt", E. Troczewski i inne. Możemy na nich prześledzić etapy budowy kościoła Św. Floriana ( 1 8 8 8 - 1 9 0 4 ) i otaczających go budynków, zagęszczającą się zabudowę Nowej Pragi i powiększającą się stale liczbę kominów nowych fabryk w centralnej części 23 . Sylwetka kościoła Św. Floriana, z pięknymi strzelistymi wieżami, stała się ulubionym elementem praskich widoków, zamieszczanych na dziesiątkach pocztówek, bardzo popularnych na początku XX w. Warto wspomnieć, że na jednej z pierwszych wydanych w Warszawie pocztówek (1898 r.) była właśnie panorama Pragi. Jednak te najpiękniejsze, świetliste kompozycje, pełne wyrazistych szczegółów lub spowite dymami z fabrycznych kominów, często doskonałe pod względem artystycznym widoki Pragi, były dziełem Zdzisława Marcinkowskiego. Powstając w latach 1 9 1 2 - 1 9 3 9 , stały się zapisem przemian zachodzących na tym brzegu Wisły: sylwetki kolejnych mostów, przebudowa nabrzeży (wały ochronne), plaże, a co najważniejsze dla iko-

18

19

J. Niklewska, Panorama fotograficzna Warszawy XIX w. z latarni kościoła ewangelicko-augsburskiego, „Kronika Warszawy" 1979, nr 4, s. 139. Nr inw. Arch. Fot. 17912, 17913.

20

Nr inw. Arch. Fot. 9 3 0 2 .

21

Nr inw. Arch. Fot. 2833, 14516, 17900.

22 23

K. Lejko, Warszawa w obiektywie Konrada Brandla, Warszawa 1985, s. 36. Nr inw. Arch. Fot. 11695 (fot. M. Pusch, 1893 r.), 3 0 3 8 8 (E. Troczewski, 1893 r.), 3 0 3 9 0 (fot. A. Karoli, 1895 r.), 13158 (fot. „Rembrandt", ok. 1895 r.).

272


PRAWOBRZEŻNA WARSZAWA W ZBIORACH FOTOGRAFICZNYCH...

nografii — budowa na początku lat dwudziestych XX w. Portu Praskiego"4. Doskonałe technicznie są panoramy autorstwa Henryka Poddębskiego z lat 1916—1937, szczególnie te robione z wysokich kamienic przy Wybrzeżu Kościuszkowskim (1931 r.) w kierunku portu i całej potężnej, wielkomiejskiej zabudowy tej części Pragi 25 . Najbardziej dramatyczne w wyrazie to: widok na prawy brzeg Wisły spowity dymami z płonących dworców kolejowych, wykonany przez S. Nofok-Sowińskiego 5 sierpnia 1915 r. 2ć (w dniu wyjścia Rosjan z Warszawy) oraz widoki Pragi zrujnowanej z 1945 r., autorstwa wielu wspaniałych fotografów: Z. Chomętowskiej, A. Funkiewicza, L. Jabrzemskiego, L. Sempolińskiego. Jednak, w porównaniu z tak całkowicie i niewiarygodnie zniszczonym lewym brzegiem Wisły, tym razem tragiczne dla całego miasta wydarzenia łagodniej obeszły się z praską częścią Warszawy Gdy spojrzymy na serię zdjęć wykonanych przez A. Funkiewicza z ruin Zamku na prawy brzeg 2 7 , to mimo zniszczeń, widzimy obraz wielkiego miasta: zwartą, wysoką zabudowę czynszowych kamienic i budynków fabrycznych przy ulicach Sierakowskiego, Szerokiej (obecnie księdza I. Kłopotowskiego), Brukowej (obecnie S. Okrzei), budynki szpitala Przemienienia Pańskiego, kopuły cerkwi, działającą stacyjkę kolejki do Jabłonny, schowaną za przyczółkiem nie istniejącego już mostu Kierbedzia, budynek straży pożarnej przy ulicy Marcinkowskiego czy, co zupełnie niewiarygodne, stojący u wylotu ulicy Brukowej, nad samym brzegiem rzeki w pasie największych zniszczeń, budynek starego wodociągu A. Grotowskiego z 1869 r. Nie ma tylko charakterystycznej sylwetki kościoła Św. Floriana, wysadzonego w powietrze przez Niemców w 1944 r. Te same ujęcia z 1948 r. pokazują już tętniące życiem miasto i odbudowany most, będący częścią Trasy W - Z 2 8 . Współczesne widoki ogólne Pragi to dosyć schematyczne ujęcia pokazujące zupełnie już inną dzielnicę. Nowa sylwetka mostu Śląsko-Dąbrowskiego, wieżowce przy ulicach Olszowej i Panieńskiej i wielki neon ZOO — to główne akcenty tych zdjęć" . Stałym elementem praskich panoram była przez lata ciężka kratownica mostu Kierbedzia, którego wybudowanie w 1864 r. 30 dało początek prawdziwie wielkomiejskiej historii Pragi. Powstanie następnych mostów:

24

Nr inw. Arch. Fot. 2281, 2282, 2974, 4 0 1 5 , 4018, 4550, 4576, 5703.

25

Nr neg. 2 6 7 7 4 , 2 6 7 7 5 , 2 7 8 6 0 , 2 7 8 9 3 .

27

Nr neg. 1594/1-6/F, 1583/3/F.

Nr inw. Arch. Fot. 17899. 28

Nr neg. 2618/F. 29 ^ Nr neg. 4 8 8 4 0 , 4 9 0 6 7 (fot. T. Hermańczyk, 1975 r.), Arch. Ikon. 4 5 5 9 . „Album postępu budowy mostu stałego zwanego Alexandrowskim...", fot. (K. Beyer), 1 8 6 0 - 1 8 6 4 r„ Nr inw. Arch. Fot. 2 8 4 5 3 - 2 8 4 7 1 .

273


Anna Topolska

Kolejowego pod Cytadelą (1877 r. i 1906 r.), Średnicowego (1921-1931) zwiększyło możliwości przemysłowego rozwoju dzielnicy. Natomiast wybudowanie w latach 1 9 0 4 - 1 9 1 3 mostu Poniatowskiego (do odzyskania niepodległości zwanego Mikołajewskim lub Trzecim) dało asumpt do powstania wspaniałej, willowej i eleganckiej dzielnicy - Saskiej Kępy. Dla ikonografii Pragi miały one jeszcze inne znaczenie — otóż przy okazji ich budowy fotografowano często zupełnie nieznane rejony miasta. Dla przykładu obszerny (229 poz.) album amatorskich zdjęć z budowy II mostu Kolejowego pod Cytadelą pokazuje nam okolice Fortu Sliwickiego z lat 1905-1909, m.in. budowę dróg dojazdowych do mostu, drogi na Targówek i szosy kowieńskiej' 1 . Równie istotnymi dla rozwoju Pragi i równie często fotografowanymi obiektami były dworce i drogi kolejowe, jak choćby uwieczniona przez K. Brandla budowa wiaduktu kolei nadwiślańskiej (prawdopodobnie nad szosą radzymińską) z początku lat osiemdziesiątych XIX w.' 2 Wybudowany w 1862 r. Dworzec Petersburski (później Wileński) i Dworzec Terespolski z 1866 r. (zwany Brzeskim, obecnie Wschodni) mają bogatą ikonografię — szczególnie chętnie prezentowane były na kartach pocztowych 33 . Piękne zdjęcie Dworca Petersburskiego zamieszczone zostało również w eleganckim albumie Widoki Warszawy z 1890 r.34 Wypalone budynki obu dworców mają dokładną dokumentację w zbiorze zdjęć niemieckich (1918 r.)35, podobnie jak dworzec kolejki dojazdowej Jabłonna-Karczew (działał od 1901 r.), usytuowany nad brzegiem Wisły przy ulicy Olszowej. Zdjęcia z 16 sierpnia 1918 r. pokazują tory kolejki podmywane przez silnie wezbrane wody rzeki' 6 . Dzięki swemu położeniu, mimo niepozornego wyglądu, dworzec ten jest na wielu widokach Pragi. Szczególnie istotną rolę odegrał, podobnie jak dworce pozostałych kolejek, w czasie okupacji, będąc jednym z głównych miejsc zaopatrywania stolicy w żywność (zdjęcia L. Jaszuńskiego z lat 1942-1943) 3 . Ze wszystkich praskich budowli interesujących ze względu na swe przeznaczenie, wiek, bądź walory architektoniczne, najczęściej fotografowanym był, wspomniany już wielokrotnie, kościół (obecnie katedra)

31

Nr inw. Arch. Fot. 1 4 8 4 6 / 1 - 1 2 , 8 7 - 8 8 , 9 1 - 1 0 3 , 109, 1 9 6 - 2 0 7 , 2 2 1 - 2 2 4 .

32

Nr inw. Arch. Fot. 13358.

33

Nr inw. Arch. Ikon. 906, 1354, 1892, 1970, 1992, 2041, 3124, 3163.

34 35

Nr inw. Arch. Fot. 6835. Nr inw. Arch. Fot. 18021, 18022, 18024 (Dworzec Petersburski), 18020, (Dworzec Brzeski).

36

Nr inw. Arch. Fot. 18023, 1 8 0 2 8 - 1 8 0 3 3 .

37

Nr inw. Arch. Fot. 2 1 4 7 0 , 2 1 4 9 4 .

274

18026


PRAWOBRZEŻNA WARSZAWA W ZBIORACH FOTOGRAFICZNYCH...

4. Panorama Pragi z kościoła Św. Floriana, pocztówka, ok. 1900 r.

Sw. Floriana. Zbudowany w latach 1888-1904, swą wykonaną z surowej cegły neogotycką fasadą i pięknymi, wysokimi wieżami wyróżniał się szczególnie, dominując w większości panoram Pragi. Ma bardzo bogatą ikonografię (głównie na pocztówkach) rejestrującą zmiany, jakie zachodziły w wyglądzie kościoła i jego otoczenia. Pierwsze zdjęcia zostały zrobione przez Konrada Brandla, gdy kościół był jeszcze w budowie w 1897 r.38, podczas uroczystości powitania pary cesarskiej w Warszawie. W następnych latach gęstniała zabudowa wokół i na tyłach świątyni, a po 1930 r., kiedy to skrócono grożące zawaleniem wieże, zmienił się sam kościół 39 . Zdjęcia gigantycznego rumowiska i fragmentu jedynej ocalałej ściany, po wysadzeniu go w powietrze przez Niemców w 1944 r., to najbardziej dramatyczne ujęcia z Pragi 1945 r. 40 Zanim wybudowano kościół Św. Floriana rolę świątyni parafialnej pełniła przez stulecie kaplica, a później kościół Matki Boskiej Loretańskiej. Kaplica jest jedynym zachowanym fragmentem klasztoru bernardynów, zbudowanego w 1645 r., najstarszego praskiego zabytku i jednym z pierwszych sfotografowanych na Pradze budynków. Karol Beyer wykonał to zdjęcie już po rozbudowie kościoła (1853 r.), prawdopodobnie około 1860 r.41 Aż do lat nam współczesnych kościół ten w nie 38 39

(|

Nrinw. Arch. Fot. 13318. Nr inw. Arch. Ikon. 3 3 2 3 (fot. F. Gazda, ok. 1936 r.), nr neg. 6 9 2 7 1 , 6 9 3 4 6 (fot. Z. Chomętowska, ok. 1937 r.). Nr inw. Arch. Fot. 2 6 7 6 (fot. J. Bułhak i syn, 1945 r.), 9 1 9 (fot. S. Rassalski, 1945 r.), 435 (fot. S. Chlebowicz, 1945 r.) nr neg. 4 0 3 4 7 (fot. L. Sempoliński). Nr inw. Arch. Fot. 13210.

275


Anna Topolska

zmienionym kształcie (prawie nie uszkodzony w czasie drugiej wojny) widnieje na wielu fotografiach, podobnie jak ukończona tuż przed wybuchem wojny w 1939 r. monumentalna świątynia przy ulicy Kawęczyńskiej pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusowego 4 2 . Natomiast jedna ze starszych praskich świątyń, cerkiew Św. Marii Magdaleny przy ulicy Targowej, wybudowana w 1869 r., pojawia się na zdjęciach w tle. Jej górujące nad zabudową dzielnicy kopuły stały się elementem krajobrazu, ale sama budowla nie była obiektem zainteresowania fotografów. Występuje, podobnie jak pozostałe warszawskie cerkwie, głównie na pocztówkach 43 . Bardzo piękna w swym kształcie klasycystycznej rotundy, wybudowana w 1844 r. przez J. Lessla synagoga przy ulicy Szerokiej (zniszczona w czasie okupacji) widnieje jedynie na dwóch zachowanych w Muzeum Historycznym zdjęciach z 1914 i 1918 r.44 Stare praskie cmentarze pojawiają się na fotografiach dopiero w latach czterdziestych X X w. (serie zdjęć L. Sempolińskiego), z wyjątkiem cmentarza Bródnowskiego. Ten ostatni, założony w 1884 r., początkowo przeznaczony tylko dla mieszkańców Pragi, a od 1885 r. dla mieszkańców całej Warszawy, sfotografowany został przez Konrada Brandla w 1892 r. (brama cmentarna i główna aleja) przy okazji zbiorowego

5. Ulica Szeroka - synagoga. Fot. Wund[erlich], 1918 r.

42

Nr neg. 2 6 1 4 9 , 2 6 1 5 0 (fot. H . Poddębski, 1929 r.), 6 9 3 3 8 - 6 9 3 4 2 (fot. Z. Chomętowska, lata trzydzieste X X w.), 4370/F, 4371/F (fot. A. Funkiewicz, 1946 r.).

43

N r inw. Arch. Ikon. 3133, 3134, 3228, 4 0 8 3 .

44

N r inw. Arch. Ikon. 1648, nr inw. Arch. Fot. 18083 (fot. Wund[erlich], 1918 r.).

276


PRAWOBRZEŻNA WARSZAWA W ZBIORACH FOTOGRAFICZNYCH...

6. Pamiątkowy krzyż z 1908 r. postawiony na dawnym cmentarzu cholerycznym. Fot. A. Bielicki, okres międzywojenny

pogrzebu zmarłych na cholerę^5 (w październiku 1892 r. wydzielono specjalną kwaterę). Ostatni cmentarz choleryczny na Pradze zlikwidowano po wybudowaniu kolei nadwiślańskiej, stawiając na jego miejscu kamienny krzyż w 1908 r., którego zdjęcia znajdują się w zbiorach Działu Ikonografii 46 . Dokumentacja fotograficzna pozostałych, najstarszych praskich zabytków, zebrana w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy dotyczy: — Komory Wodnej przy ulicy Szerokiej (obecnie księdza I. Kłopotowskiego) wybudowanej w 1825 r. według projektu A. Corazziego, a fotografowanej wielokrotnie, począwszy od 1857 r. (K. Beyer) do czasów współczesnych 47 . — Rogatek Grochowskich przy ulicy Zamoyskiego, zbudowanych przez J. Kubickiego w 1818 r.; najwcześniejsze zdjęcia Z. Marcinkowskiego z 1912 i H. Poddębskiego z lat 1921, 1937 4 8 .

45

46

48

Nrinw. Arch. Fot. 13348, 13350. Nrinw. Arch. Fot. 4 6 4 9 , 4 6 5 1 (fot. Z . Marcinkowski, 1925 r.), nr inw. Arch. Ikon. 7 0 5 1 . Nrinw. Arch. Fot. 2 9 6 5 (fot. Z . Marcinkowski, 1912 r.), nr neg. 2 9 1 6 7 , 2 7 7 1 2 (fot. Poddębski, fot. 1937, 1916 r.), 3 7 2 8 8 (fot. L. Jabrzemski, ok. 1948 r.), 54825 (fot. Z. Chomętowska, 1945 r.). Nr inw. Arch. Fot. 2 9 5 2 , 2 9 5 3 (fot. Z . Marcinkowski, 1912), nr neg. 9 7 7 1 1 , 2 9 1 7 1 (fot. H . Poddębski, 1921, 1937 r.).

277


Anna Topolska

— Karczmy z 1822 r. przy ulicy Targowej - wiele zdjęć, począwszy od 1937 r. 49 —Wodociągu Grotowskiego — wieży ciśnień i zbiornika wybudowanego w 1868 r. tuż przy ówczesnym wale przeciwpowodziowym, u zbiegu ulicy Olszowej (obecnie Wybrzeże Szczecińskie), Szerokiej (obecnie I. Klopotowskiego) i Brukowej (obecnie S. Okrzei); przetrwał działania wojenne i został rozebrany podczas budowy osiedla mieszkaniowego Panieńska - widoczny na wielu panoramach, zachowało się jedno zdjęcie samego budynku z 1937 r. autorstwa H . Poddębskiego 50 ). Istotnym źródłem do badania dziejów miasta są widoki fot i tograficzne ulic, pokazujące ro¿^^t dzaje zabudowy i zachodzące w niej zmiany, ruch uliczny, rozwijającą się komunikację miejską, wreszcie wydarzenia, które stanowiły o dniu codziennym mieszkańców. W zbiorach MuiflHHH^Hkk zeum znajduje się ikonografia f ,vi dla całego omawianego okresu, § / 'wt • ^ S ^ ^ ^ ^ ^ ^ ^ m W H B ^ przede wszystkim znaczących ulic Pragi centralnej, Nowej Pragi i Szmulowizny. Tereny Kamionka i Grochowa, a właściwie głównej ulicy - Grochowskiej prezentują zdjęcia (poza kilkoma) powojenne i współczesne. Natomiast Pelcowizna, Bródno, Targówek, daleki Grochów i Gocław są jedynie na zdjęciach z lat siedemdziesiątych. 7. Wodozbiór z wieżą ciśnień Grotowskiego Okolice nowo wytyczonych z 1868 r. Fot. H. Poddębski, 1937 r.

w

d r u g i e j połowie X I X

W.,

głównych praskich ulic: Aleksandrowskiej (obecnie al. Solidarności), Konstantynowskiej (obecnie Floriańska), Namiestnikowskiej (obecnie Sierakowskiego) można rozpoznać na zdjęciach robionych z kościoła Św. Floriana 51 - duże puste

49

Nr neg. 29168 (fot. H. Poddębski, 1937 r.), nr inw. Arch. Fot. 200.

50

N r neg. 29165.

51

N r inw. Arch. Ikon. 5081/23.

278


PRAWOBRZEŻNA WARSZAWA W ZBIORACH FOTOGRAFICZNYCH...

8. Pałacyk Osterloffów, ulica Grochowska. Fot. nieznany, 1912 r.

przestrzenie, pojedyncze domy, stary targ koński. Tak wyglądało to miejsce jeszcze na początku X X w. Zdjęcia wykonane z tego samego budynku w kierunku przeciwnym ukazują starą zabudowę ulic Olszowej, Blaszanej, Panieńskiej, Szerokiej. Są to dawne budynki wojskowe: koszary Weichanowskie, magazyny i składy wojskowe, odwach, zabudowania tymczasowego szpitala praskiego 52 . Późniejsze widoki, z lat 1910-1915, ulicy Aleksandrowskiej (w okresie międzywojennym Zygmuntowskiej, obecnie Jagiellońskiej) przedstawiają zagęszczającą się zabudowę wokół kościoła, kamienice mieszkalne na miejscu dawnego targu i gmach szkolny późniejszego gimnazjum, a obecnie Liceum Ogólnokształcące nr VIII im. Władysława i y z charakterystyczną wieżą zegarową 53 . Przy uregulowanym w 1926 r. placu Weteranów 1863 r. wybudowano w 1934 r. nowy gmach Szpitala Przemienienia Pańskiego, podkreślający swą półkolistą fasadą kształt placu 54 . Po przeciwnej stronie ulicy Aleksandrowskiej już w 1871 r. otwarto dla publiczności Park Praski (do 1916 r. zwany Aleksandryjskim), który ciągnął się wzdłuż wybrzeża, prawie do 52 . . . Nr inw. Arch. Fot. 6797 (fot. nieznany, w: Album Warszawy, koniec XIX w.), 13159 (fot. „Rembrandt", ok. 1900 r.), nr inw. Arch. Ikon. 2547, 2402/1. 53 Nr inw. Arch. Ikon. 6066. 4

Nr inw. Arch. Ikon. 1722, nr inw. Arch. Fot. 3798 (fot. W Kondracki, 1947 r.) 12559 (fot. Anwijabowadzki, 1939 r.), nr neg. 5197/F (fot. A. Funkiewicz, 1947 r.).

279


Anna

Topolska

mostu kolejowego, stanowiąc stały element każdej panoramy. Sam park ma niewielką ikonografię - znany jest głównie z pocztówek z początku X X w. W 1928 r. wydzielono część parku (na północ od ulicy Ratuszowej) i urządzono Ogród Zoologiczny, któremu całą serię zdjęć poświęcił Henryk Poddębski w latach 1930-1936. Główna ulica Pragi, Targowa, była tematem wielu zdjęć przede wszystkim w swej północnej części, jej dalszy odcinek, do 1916 r. zwany ulicą Wołową, do czasów współczesnych nie budził zainteresowania fotografów. Targowa w okolicach Dworca Wileńskiego czy wylotu ulicy Szerokiej na pocztówkach z lat 1910-1915 prezentuje się jako szeroka aleja z wielkim skwerem, urządzonym w miejscu dawnych targowisk i wysoką, zwartą zabudową; gwarna, pełna wielkomiejskiego ruchu ulica 55 . N a ulicy Targowej został też wybudowany pierwszy reprezentacyjny gmach na Pradze — Dyrekcja Okręgowej Kolei Państwowej ( 1 9 2 8 ) , a obok wielka kamienica mieszkalna dla pracowników kolei, projektu H. Gaya z 1930 r. Fotografie powojenne pokazują nam, iż poza kilkoma kamienicami i wiaduktem kolejowym ulica nie była zniszczona 57 . Wypełniona gwarem ulicznym bardzo różniła się w 1945 r. od głównych ulic lewobrzeżnej Warszawy stała się siedzibą władz państwowych (gmach DOKP). U zbiegu ulic Targowej i Zygmuntowskiej postawiono w 1946 r. pierwszy po wojnie pomnik w Warszawie - Braterstwa Broni, potocznie zwany „Czterech Śpiących", najczęściej fotografowany wówczas obiekt na Pradze 58 . Tu też pod numerem 86 otwarto w 1944 r. - jeszcze pod obstrzałem niemieckim, pierwszą szkołę średnią, Gimnazjum Mechaniczne (cykl zdjęć J. Bułhaka) 59 . Elegancka zabudowa ulicy Wileńskiej i jej okolic dobrze prezentowała się na pocztówkach (lata 1900—1915) w przeciwieństwie do pozostałych ulic Nowej Pragi, których prawdziwy obraz możemy zobaczyć na wspomnianych już zdjęciach niemieckich z 1918 r. Stalowa, Strzelecka czy Środkowa, to pokryte „kocimi łbami" ulice, z rynsztokami, drewnianymi, tak charakterystycznymi dla Pragi domami, sąsiadującymi z czynszowymi kamienicami. Podobnie wyglądały ulice Szmulowizny: Folwarczna, Białostocka, Radzymińska; jak opisał je autor zdjęć — „typowe dla dzielnicy żydowskiej"' 0 . Wiele reliktów z tamtych lat można

55

N r inw. Arch. Ikon. 1916, 1647.

56

N r inw. Arch. Ikon. 3962, 9 0 6 , nr neg. 2 6 6 3 9 (fot. H . Poddębski, 1932 r.).

57

N r inw. Arch. Fot. 199 (fot. S. Dąbrowiecki, 1946 r.), 2 3 1 3 (fot. J. Bułhak, 1945 r.), nr neg. 1624/3/F, 4 4 9 6 / F ( f o t . A. Funkiewicz, 1945, 1947 r.).

58

N r inw. Arch. Fot. 2 7 5 3 (fot. J. Bułhak, 1948), nr neg. 2 2 6 0 - 2 2 9 8 / F (fot. A. Funkiewicz, 1945 r.), 6 6 6 2 0 - 6 6 6 2 4 (fot. L. Jabrzemski, ok. 1950 r.).

59

N r inw. Arch. Fot. 2 6 9 2 - 2 7 0 0 , 3 0 8 9 1 - 3 0 8 9 2 .

280


PRAWOBRZEŻNA WARSZAWA W ZBIORACH FOTOGRAFICZNYCH..

zobaczyć na zdjęciach współczesnych 61 . Ale chyba najpełniejszą dokumentację fotograficzną ma najbardziej „praska" ulica Pragi - Ząbkowska. Pierwsze jej zdjęcia pochodzą już z 1897 r. i wykonane zostały podczas budowy fabryki spirytusu 6 2 . Gmach „Rektyfikacji", ozdobna brama wjazdowa i budyneczek portierni, to zachowane do dziś stałe fragmenty pejzażu tej ulicy 61 . Wybudowane w latach późniejszych kilkupiętrowe „czynszówki" i niewielkie, małomiasteczkowe, oblepione szyldami sklepików domy pokazują zdjęcia z okresu pierwszej wojny 64 .1 choć następne partie fotografii pochodzą z lat powojennych i siedemdziesiątych, to tak niewiele zmieniło się w wyglądzie ulicy, jakby czas na Ząbkowskiej się zatrzymał. Rejony ulic Jagiellońskiej, Szerokiej (obecnie I. Kłopotowskiego), Brukowej (obecnie S. Okrzei), Sierakowskiego możemy poznać głównie ze zdjęć z lat 1945—1948, autorstwa A. Funkiewicza. Gmach Domu Wychowawczego im. M. Bergsona przy ulicy Jagiellońskiej, teren budowy kina „Praha"usytuowany obok dawnej synagogi, stare budynki szpitalne przy ulicy Jasińskiego, schronisko dla weteranów 1863 r. u zbiegu ulic Jagiellońskiej i Floriańskiej, a wokół stojące do dziś kamienice i zabudowania fabryczne 65 . Specyficzny klimat tej dzielnicy oddają zdjęcia z 1983 r. — Jana Piekutowskiego - pokazujące praskie podwórka z ulicy Brzeskiej, Białostockiej, Ząbkowskiej, Kawęczyńskiej, Markowskiej i rejonu Bazaru Różyckiego, a przede wszystkim podwórkowe kapliczki — te stojące wśród słoików z kwiatami figurki Madonny ze stale palącymi się lampkami, pozostałe po czasach okupacji wzruszające symbole dawnych lat . Ikonografia dotycząca obiektów przemysłowych Pragi w zbiorach Działu Ikonografii Muzeum Historycznego m.st. Warszawy jest raczej przypadkowa. Wśród fotografii z początków X X w. brak zdjęć fotografów prasowych, a oni właśnie dokumentowali na bieżąco wszelkie przejawy życia miasta, również gospodarczego. Z tych, którymi dysponujemy, najciekawsze są zdjęcia ze wspomnianego już albumu Towarzystwa 60

N r inw. Arch. Fot. 18034, 18036, 18039, 18042.

62

N r inw. Arch. Fot. 2 2 9 7 5 - 2 2 9 8 0 .

63

N r inw. Arch. Fot. 2 5 7 2 5 , 2 5 7 2 6 , 2 5 6 4 7 , 2 5 7 6 7 , 2 5 7 8 5 (fot. J. Piekutowski, 1983 r.), nr neg. 39593, 39605 (fot. M. Dąbski, 1977 r.).

Seria zdjęć J. Piekutowskiego 1983 r., nr inw. Arch. Fot. 2 5 5 9 1 - 2 5 7 9 3 -

64

N r inw. Arch. Fot. 18038, 18040.

65

N r inw. Arch. Fot. 2 5 6 3 2 , 2 5 6 7 7 - 2 5 6 8 0 (fot. J. Piekutowski, 1983 r.), 12553 (fot. Anwijabowadzki, 1939 r.), nr neg. 4133/F, 6105/F, 8006/F, 8007/F (fot. A. Funkiewicz, 1947 r.).

66

N r inw. Arch. Fot. 2 5 5 9 3 , 2 5 6 2 3 - 2 5 6 2 9 , 2 5 6 4 3 - 2 5 6 4 6 , 2 5 6 9 9 , 2 5 7 0 4 , 2 5 7 3 1 , 2 5 7 4 7 , 2 5 7 5 2 - 2 5 7 5 4 (fot. J. Piekutowski, 1983 r.).

281


Anna Topolska

9. Ulica Namiestnikowska - rzeźnia miejska. Fot. K. Giedroyć, okres międzywojenny

Budowy Rektyfikacji pokazujące fabrykę spirytusu z 1897 r., zdjęcia fabryki maszyn młyńskich C. Skoryny z 1918 r. 67 , fabryki elektrotechnicznej braci Borkowskich (ulica Grochowska) z 1922 r. 68 , mechanicznej piekarni S. Wiechowicza (ulica Stolarska) 69 , rzeźni miejskiej przy ulicy Namiestnikowskiej 70 i fabryki „Wedla" z 1947 r.71 Wielkie, dramatyczne wydarzenia, jakich Warszawa doświadczyła w XX w., mają w zbiorach fotograficznych Muzeum obszerną dokumentację, jednak nie z terenu Pragi. Z tych nielicznych najciekawsze są zdjęcia S. Nofok-Sowińskiego z 1915 r. dotyczące wyjścia Rosjan z Warszawy: przewożenie rannych tramwajami, prowizoryczny szpital na Dworcu Petersburskim, wyjazd członków władz i ich rodzin, sceny uliczne 7 2 . Natomiast uroczystość poświęcenia krzyża pamiątkowego na Grochowie (poświęcony bitwie o Olszynkę Grochowską w 1831 r.) z udzia-

67

Nr inw. Arch. Fot. 18031, 1 8 0 3 2 (fot. Wundferlich], 1918 r.).

68

Nr inw. Arch. Fot. 9 3 7 4 - 9 3 7 6 (fot. Z. Marcinkowski, 1922 r.).

69

Nr inw. Arch. Fot. 25219, 25220.

70 71

Nr inw. Arch. Fot. 3 2 1 4 4 (fot. K. Giedrojć, okres międzywojenny). Nr neg. 8665/F, 8671/F, 8678/F (fot. A. Funkiewicz, 1947 r.).

72

Nr neg. 34602, 34627, 34636.

282


PRAWOBRZEŻNA WARSZAWA W ZBIORACH FOTOGRAFICZNYCH...

łem księcia Z. Lubomirskiego 13 lipca 1916 r. przedstawiają pocztówki okolicznościowe 3 . Z obrony Warszawy w 1939 r. w zbiorach Muzeum jest jedno zdjęcie (wykonane przez Juliana Bryana 9—12 września) 74 przedstawiające personel Szpitala Przemienienia Pańskiego po nalocie bombowym i tylko kilka (wobec całych albumów dotyczących lewobrzeżnej Warszawy) pokazujących skutki walk o miasto. Okres okupacji niemieckiej to tylko pojedyncze zdjęcia ukazujące codzienność miasta, może poza jednym z 1942 r., wykonanym z okolic ulicy Targowej, przedstawiającym palące się zaplecze Dworca Wschodniego — wynik akcji dywersyjnej 5 . Ostatnim akcentem zamykającym ten najtragiczniejszy dla miasta okres w dziejach są zdjęcia miejsc straceń i zbiorowych mogił na Pelcowiźnie, na ulicy Kępnej oraz nabożeństwa na miejscu egzekucji przy Wale Miedzeszyńskim — wszystkie zebrane przez Muzeum Polskie w Rapperswilu, a będące obecnie własnością Muzeum Historycznego m.st. Warszawy 6 . Miejscem na prawym brzegu Wisły, jakby odseparowanym starymi rozlewiskami rzeki od reszty Pragi i zupełnie do niej niepodobnym, była Saska Kępa. Inaczej toczyła się jej historia. Początkowo skolonizowana przez Holendrów, spustoszona w czasie wojen szwedzkich, ponownie zasiedlona pod koniec XVII w. przez bogatych kupców i obywateli warszawskich, została doceniona przez Sobieskich, a później Sasów jako miejsce wypoczynkowe (od tych ostatnich biorąc nazwę). W XIX w., w drodze kolejnych parcelacji podzielone na kolonie grunty Saskiej Kępy przynosiły dochody „ze sprzedaży mieszkańcom Warszawy, przybywającym na wypoczynek znacznych ilości produktów żywnościowych" 7 . Warszawiacy coraz chętniej odwiedzali to miejsce w niedziele i święta — letnie ogródki i restauracje, występy wędrownych trup akrobatów i iluzjonistów to dodatkowe spotykane tu atrakcje 8 . Jednak ożywienie rozwoju Saskiej Kępy nastąpiło po wybudowaniu tzw. Trzeciego Mostu (Mikołajewskiego) w 1913 r., nazwanego później imieniem księcia Józefa Poniatowskiego, i przeprowadzeniu prac zabezpieczających te tereny przed powodziami oraz po osuszeniu gruntów.

73

74 75

76

7

Nr inw. Arch. Ikon. 6 3 4 2 . Nr inw. Arch. Fot. 19876. Nr neg. 4 0 2 2 1 . Nr inw. Arch. Fot. 18244/28, 48, 4 9 , 59 (fot. ze zbiorów Muzeum w Rapperswilu, 1945 r.). J. Berger, Z dziejów Saskiej K(py, „Rocznik Warszawski" XV: 1979, s. 337. A. Topolska, Artyści „sztuk niezwykłych" w dziewiętnastowiecznej Warszawie, „Rocznik Warszawski" XXVI: 1997, s. 113.

283


Anna Topolska

N a zachowanych panoramach prawego brzegu Saska Kępa jawi się jako malownicza kępa drzew (aż do lat dwudziestych X X w.), oddzielona od Pragi pastwiskami skaryszewskimi i lachą wiślaną 9 . Zdjęcia drewnianego mostu łączącego Pragę z Saską Kępą, wykonane przez Karola Beyera około 1860 r., to pierwsze z tego rejonu w zbiorach Działu Ikonografii 80 . Powtarza się on jeszcze kilkakrotnie na fotografiach Konrada Brandla 81 , który poświęcił Saskiej Kępie serie zdjęć. Najciekawsze powstały w 1892 r. podczas majówki członków Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego, którzy bardzo chętnie otwierali sezon letni wycieczką do tego pięknego miejsca. Te reporterskie ujęcia rozbawionego towarzystwa w sielskim krajobrazie mają niezaprzeczalny walor autentyzmu: zatrzymania w kadrze klimatu tamtej epoki 82 . Regaty na Wiśle, przystanie dla łodzi i pomosty dla parostatków kursujących tu z Warszawy dopełniają obrazu Saskiej Kępy jako podmiejskiego letniska. Budowa mostu, wytyczenie alei Zielenieckiej łączącej Kępę z Pragą, usypanie w latach 1906-1911 Wału Miedzeszyńskiego - chroniącego skutecznie przed zalewami Wisły (funkcjonujące tamy Krokosińskiego i Kolberga nie zapewniały pełnego bezpieczeństwa), i wreszcie włączenie do miasta tych terenów w 1916 r. dało możliwość rozwoju Saskiej Kępy już nie jako wsi letniskowej, lecz jako nowej dzielnicy Warszawy. Osuszenie podmokłych gruntów, rozpoczęte w 1924 r., zwiększyło obszar nadający się pod zabudowę. Przy nowo wytyczonych ulicach między aleją Poniatowskiego, ulicą Saską, aleją Stanów Zjednoczonych i Walem Miedzeszyńskim powstała elegancka dzielnica Warszawy. Budowali tu swoje domy przedstawiciele stołecznej burżuazji, elity urzędniczej i wolnych zawodów. Do 1939 r. powstały tu wille, często o bardzo oryginalnej, a nawet awangardowej architekturze, i dwu- trzypiętrowe budynki z wygodnymi apartamentami. W Dziale Ikonografii Muzeum znajdują się tylko pojedyncze zdjęcia tej części dzielnicy z okresu międzywojennego i kilkanaście z lat powojennych. Te ostatnie pokazują w niewielkim stopniu zniszczoną zabudowę i normalnie funkcjonujące życie 83 . Dużo obszerniejszy zbiór fotografii dotyczy nadwiślańskich rejonów Saskiej Kępy — począwszy od pięknych panoram autorstwa Zdzisława Marcinkowskiego i Hen-

79

N r inw. Arch. Fot. 17912, 17913 (fot. K . Beyer, 1857 r.), 13450 (fot. K . Brandel,

1892 r.). 80

N r inw. Arch. Fot. 13227, 18705.

81

N r inw. Arch. Fot. 13412.

82

O?

N r inw. Arch. Fot. 13356, 13357, 13359, 13404, 13406. N r inw. Arch. Fot. 1970 (fot. S. Rassalski, 1945 r.), nr neg. 4168/F, 4198/F (fot. A. Funkiewicz, 1947 r.).

284


PRAWOBRZEŻNA WARSZAWA W ZBIORACH FOTOGRAFICZNYCH..

rylca Poddębskiego robionych z drugiego brzegu, poprzez zdjęcia z Mostu Poniatowskiego na zabudowę ulicy Walecznych84, Wał Miedzeszyński i ulicę Łotewską, aż po te, wykonywane na nabrzeżach. Budynki mieszkalne z jednej strony i drewniane pawilony plażowe z drugiej, to oryginalna zabudowa ulicy Miedzeszyńskiej, która biegła na wale przeciwpowodziowym 85 . Plaże, a było ich kilkanaście, i przystanie na Saskiej Kępie, bardzo popularne w okresie międzywojennym, były wdzięcznym tematem do zdjęć 86 . Kontrasty między długo koegzystującymi ze sobą — współczesną, elegancką zabudową willowej dzielnicy a starymi, drewnianymi, często jeszcze letniskowymi domami - były pieczołowicie wychwytywane przez fotografów 87 . Piękno architektury Saskiej Kępy, prawie nie zmienionej do dziś, możemy podziwiać na zdjęciach Ewalda Pawlaka z 1988 r.; to jedna z niewielu współczesnych serii fotografii w zbiorach Muzeum 88 . Rezydencja przy ulicy Francuskiej 2, dom mieszkalny projektu Syrkusów przy ulicy Walecznych, willa B. Lacherta przy ulicy Katowickiej, drewniany dworek u zbiegu ulic Dąbrówki i Walecznych, stary pomnik ku czci poległych w bitwie o Warszawę w 1656 r., czy wreszcie wielki gmach 10. Saska Kępa - ulica Obrońców. Fot. E. Pawlak, 1988 r.

84 85

Nr neg. 2 7 8 7 5 , 2 7 9 2 3 (fot. H. Poddębski, 1936 r.). Nr neg. 2 6 7 7 8 , 2 6 9 8 7 , 2 6 9 8 8 , 2 6 9 9 1 , 2 7 9 2 4 , 28033 (fot. H. Poddębski, 1937 r.). Nr neg. 2 7 1 7 7 , 2 8 0 3 4 , 2 9 1 7 6 (fot. H. Poddębski, 1936 r.), nr inw. Arch. Fot. 5689, 8 4 1 9 (fot. Z. Marcinkowski, okres międzywojenny), 3 2 1 4 3 (fot. W Brzozowski, okres międzywojenny). Nr neg. 2 9 1 6 9 , 2 9 1 7 0 , 2 9 1 7 2 , 2 9 1 7 8 - 2 9 1 8 0 (fot. H. Poddębski, 1937 r.). Seria zdjęć E. Pawlaka, 1988 r., nr neg. 6 8 0 5 8 - 6 8 0 8 9 .

285


Anna Topolska

nowego kościoła przy ulicy Nobla, tworzą współczesny obraz tej kameralnej, choć obudowywanej wokół blokowiskami, dzielnicy Warszawy. Znaczną część Saskiej Kępy w dalszym ciągu stanowią tereny zielone. Północną stronę alei Waszyngtona zajmują: wybudowany na miejscu dawnych gospodarstw Stadion Dziesięciolecia (1955 r.) 89 i Park Skaryszewski im. I. J. Paderewskiego. Park powstał na dawnych pastwiskach skaryszewskich w latach 1905—1922 (rozbudowany w 1928 r.), obejmując obszar między aleją Zieleniecką, Jeziorkiem Kamionkowskim, obecną ulicą Międzynarodową a aleją Poniatowskiego. Jego wielkość (58 ha) i precyzję kompozycji można podziwiać na zdjęciu lotniczym z 1934 r. 90 Pocztówki, albumy, fotografie artystyczne dotyczące parku stanowią w Dziale Ikonografii pokaźny zbiór. Wspaniałe grupy drzew, pełne uroku ogrody kwiatowe, „dzikie" stawy, grota z wodospadem - są tematem wielu zdjęć H. Poddębskiego, K. Wojtuńskiego, F. Gazdy oraz albumu o dużych walorach artystycznych, autorstwa Zygmunta Stan-

11. Park Skaryszewski im. I. J. Paderewskiego, zdjęcie lotnicze, 1934 r. Fot. z „Albumu I Pułku Lotnictwa"

89

90

Nr inw. Arch. Fot. 25286. Nr inw. Arch. Fot. 15117, w: „Album I Pułku Lotnictwa".

286


PRAWOBRZEŻNA WARSZAWA W ZBIORACH FOTOGRAFICZNYCH...

12. Ulica Strzelecka. Fot. L. Sempoliński, 1967 r.

kienwicza 91 . Ze szczególnym upodobaniem fotografowano rzeźby parkowe: Tancerkę S. Jackowskiego, Kąpiącą się O. Niewskiej, Rytm H. Kuny, Fauna J. Biernackiego 92 oraz pomnik pułkownika Edwarda House'a, wystawiony sumptem I. J. Paderewskiego, którego pułkownik był przyjacielem. Pomnik, zniszczony po wojnie, został zrekonstruowany w 1992 r.9" W 1945 r. postawiono na Rondzie Waszyngtona, u wejścia do parku, pomnik Wdzięczności \ przeniesiony później w głąb alei parkowej. Interesujące są również zdjęcia z 1930 r. H.Janczewskiej, na których obok alejek spacerowych są obiekty sportowe — kort tenisowy i przystań kajakowa 95 . Istotnym dopełnieniem omawianych fotograficznych widoków prawobrzeżnej Warszawy jest wspomniany wcześniej zbiór Leonarda Sempo-

Teczka albumowa z 12 zdjęciami Parku im. Ignacego J. Paderewskiego w Warszawie, fot. Z. Stankiewicz, okres międzywojenny, nr inw. Arch. Fot. 12549/1-12. Nr inw. Arch. Fot. 1090, 7 3 9 3 - 7 3 9 5 , nr inw. Arch. Ikon. 2845, 5211. Nr neg. 2 6 2 2 0 (fot. H. Poddębski, 1932 r.), nr inw. Arch. Fot. 3 0 3 1 6 - 3 0 3 2 0 (fot. F. Ptaszyński, 1992 r.). 9j 5

Nr inw. Arch. Fot. 1688 (fot. S. Dąbrowiecki, 1945 r.). N m e g . 7236, 7237, 7245.

287


Anna Topolska

lińskiego, powstały na przestrzeni ponad trzydziestu lat 9 6 . Po zakończeniu działań wojennych, w 1945 r. Sempoliński wykonał serię zdjęć zniszczonego miasta; te piękne i dramatyczne fotogramy budzą podziw dla autora, a zarazem uzmysławiają tragedię całej Warszawy. Są wśród nich również zdjęcia praskie, i to nie tylko tych rejonów zrujnowanych (budzące grozę ujęcie ruin kościoła Św. Floriana), ale i tego, co się na Pradze zachowało — głównie obiektów już wówczas zabytkowych (lata 1946— —1948): drewniaków na Targówku, starych cmentarzy na Kamionku, austerii i dworów na Grochowie. W 1967 r. na prośbę dyrektora Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, prof. Janusza Durko, Sempoliński zgodził się wykonać dokumentację istniejącej jeszcze „starej Pragi": Pelcowizny, Targówka, Bródna, Szmulek, Kamionka i Grochowa. I tak, w latach 1967—1979 powstał zbiór fotografii, którego znaczenie dla badania dziejów tej dzielnicy trudno przecenić; mimo iż wykonany współcześnie, pokazuje dziewiętnastowieczne realia Pragi - przedmieścia. Drewniana zabudowa Pelcowizny, Targówka, Nowej Pragi, a nawet Grochowa, powstała w wyniku zakazu władz carskich wznoszenia obiektów murowanych na przedpolach fortyfikacji okalających miasto, okazała się zadziwiająco trwała. Widać to na zdjęciach Sempolińskiego z ulic: Biruty (najstarszy zachowany dom pod nr 18), Piotra Skargi, Św. Wincentego (słynny, już nie istniejący „Bar pod Trupkiem", gdzie odbywały się stypy pogrzebowe), Tykocińskiej oraz ulic Zacisza i Utraty. N a Nowej Pradze zarejestrował dominujące tu kontrasty między prawdziwymi kamienicami a drewnianymi domostwami (ulice: Stalowa, Strzelecka, Kowieńska). Zachowany zabytkowy dom u zbiegu ulic Środkowej i Strzeleckiej jest pamiątką po dawnym właścicielu tych gruntów — Ksawerym Konopackim. Detale architektoniczne, całe elewacje, bądź tylko ocalałe resztki wystroju wielopiętrowych kamienic przy ulicach: Inżynierskiej, Wileńskiej, Kawęczyńskiej, Jagiellońskiej, Okrzei, Brzeskiej czy Targowej, są tematem serii zdjęć. Podobnie architektura przemysłowa, tak charakterystyczna dla tej dzielnicy Warszawy, m.in. zabudowania: dawnej „Drucianki" (fabryki sprężyn) przy ulicy Wójcika, fabryki „Pigment" (farby) przy ulicy Kawęczyńskiej, zakładów „Pocisk" (fabryka amunicji) przy ulicy Mińskiej (obecnie PZO), fabryki „Sito" przy ulicy Wiatracznej, cegielni Granzowa przy ulicy Chełmżyńskiej, rzeźni miejskich przy ulicy Wrzesińskiej, garbarni braci Wilhelma i Adolfa Jerominów na Grochowie. Szczególnie cenne są zdjęcia ocalałych zabudowań dawnej wielkiej

96

Zbiór fotografii L. Sempolińskiego z lat 1 9 4 5 - 1 9 4 8 i 1 9 6 7 - 1 9 7 9 : nr neg. 4 0 0 1 3 , 40347, 40449, 45001-45070, 45900-46030, 46794-46943, 46944-47021, 51579-51736.

288


PRAWOBRZEŻNA WARSZAWA W ZBIORACH FOTOGRAFICZNYCH.

stalowni Lilpopa, Raua i Loewensteina, później należących do wojska (budynek zbrojowni, apteki i szpitala wojskowego), gdyż nie ma w naszych zbiorach fotografii z epoki. Z ciekawszych obiektów zarejestrowanych obiektywem Sempolińskiego warto wymienić: Szpital Kolejowy na Brzeskiej, założony w 1900 r. w gmachu byłej Szkoły Technicznej Kolei Terespolskiej, dom pracy dla chłopców im. Mianowskich z 1900 r. przy ulicy Wileńskiej, gmach zakładu wychowawczego braci Albertów przy ulicy Grochowskiej, obóz przejściowy (budynek szkoły) przy ulicy Skaryszewskiej 8, czy rozebrane w 1968 r. baraki dla bezrobotnych na Annopolu. Natomiast fotograficzna dokumentacja ulic Zamoyskiego, Grochowskiej, Płowieckiej, czyli dawnego traktu brzeskiego, a głównie ich zabytkowej zabudowy, to właściwie jedyne poza ujęciami samych rogatek zdjęcia tej głównej arterii Grochowa. Możemy na nich zobaczyć: budynki Instytutu Weterynaryjnego wzniesione w latach 1899—1900, pomnik budowy traktu brzeskiego z 1825 r., dwór przy ulicy Grochowskiej 170 wybudowany w początkach X I X w. i należący później do Mathiasa Bersohna, a rozebrany w 1964 r., słynny dwór Michała Poniatowskiego (był własnością m.in. Rudzkich, Osterloffów, a od 1925 r. A. Wierzbickiego) przy ulicy Grochowskiej 64/66, starą karczmę wawerską przy ulicy Płowieckiej. Poza tymi są jeszcze zdjęcia uliczek Gocławia, wraz z ich małomiasteczkową zabudową, dawnych gospodarstw kolonistów i domków letniskowych na Saskiej Kępie (okolice ulicy Ateńskiej i Wału Miedzeszyńskiego). J e d n a k pierwszorzędne znaczenie ma wykonana przez Leonarda Sempolińskiego dokumentacja starych praskich cmentarzy — dziś w swym dawnym kształcie już nie istniejących - katolickiego i starowierów na Kamionku oraz żydowskiego na Bródnie. Najstarszy z praskich cmentarzy założony został w XIII w. przy parafii kamionkowskiej; był na nim pochowany m.in. generał J a k u b Jasiński wraz z obrońcami Pragi w 1794 r., ofiary rzezi Suworowa oraz bohaterowie bitwy grochowskiej 1831 r. Zachowały się poświęcone im tablice i nieliczne oryginalne nagrobki, jak choćby znanej na Pradze rodziny Skorynów. Został zamknięty w 1887 r., po otwarciu cmentarza Bródnowskiego. Cmentarz starowierów powstał w 1831 r. po bitwie grochowskiej (pochowano tu rosyjskich kirasjerów) i zlikwidowany w 1961 r. Natomiast stary cmentarz żydowski (osiemnastowieczny) przy dzisiejszej ulicy Odrowąża został zniszczony przez Niemców w latach 1 9 4 0 - 1 9 4 4 i odrestaurowany w części w latach osiemdziesiątych. Zdjęcia tych cmentarzy wykonał Sempoliński w 1948 r. Fotografie przedstawiające cmentarz na Bródnie (założony w 1884 r.), a ściślej jego zabytkowe zabudowania — kaplicę z 1888 r. oraz budynki administracji - powstały w 1967 r., podobnie jak zdjęcie najstarszej (z 1708 r.) zachowanej mogiły cmentarnej w Warszawie na terenie danego cmentarza cholerycznego w Głodnej Wsi, na 289


Anna Topolska

Starym Bródnie, u zbiegu dzisiejszej ulicy Ostródzkiej i Malborskiej. Stare praskie kapliczki i przydrożne krzyże były częstym elementem zdjęć Sempolińskiego. Cały jego zbiór liczący około 400 pozycji ma jak widać duże znaczenie i jest wspaniałym uzupełnieniem zdjęć z epoki, często wprost niezastąpionym, a dla wielu, nie tylko peryferyjnych rejonów prawobrzeżnej Warszawy — jedynym. Obraz Pragi, jaki moglibyśmy zrekonstruować na podstawie omówionych fotografii, negatywów i pocztówek, nie jest z pewnością wyczerpujący, jednak dosyć wyrazisty. Wielokrotnie podkreślana mała liczebność zbioru widoków tej dzielnicy, a właściwie części miasta, jest czynnikiem warunkującym taką sytuację. Szczególnie istotny jest brak fotografii przedstawiających fabryki i przedsiębiorstwa w dzielnicy uważanej za przemysłową. Te, które zostały tu już omówione (i to łącznie ze zbiorem L. Sempolińskiego), odzwierciedlają jedynie częściowo rolę, jaką architektura przemysłowa pełniła na Pradze. Braki w zbiorach fotograficznych z lat 1900-1915 (nie reprezentowani są fotografowie prasowi), dotyczące ikonografii całej Warszawy, są tego przyczyną. Artykuł ten miał na celu uporządkowanie i zwięzłe zaprezentowanie przechowywanego w Dziale Ikonografii Muzeum Historycznego m.st. Warszawy materiału ikonograficznego dotyczącego Pragi. Wiele problemów zostało jedynie zasygnalizowanych, część pominięta, głównie z powodu złej jakości posiadanego materiału (zdjęcia bądź negatywy uszkodzone i blaknące). Cały zbiór fotograficzny pokazujący prawobrzeżną Warszawę na przestrzeni ponad stu lat jest niewątpliwie wartościowym i czasami wręcz zaskakującym źródłem dla badania dziejów stolicy.


Anna Kotańska DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA WYSTAW: WARSZAWA DZIŚ, JUTRO

WCZORAJ,

( 1 9 3 8 R.) I WARSZAWA OSKARŻA ( 1 9 4 5 R.) W ZBIORACH

MUZEUM HISTORYCZNEGO m.st. WARSZAWY

Sześćdziesiąt lat temu, 13 października 1938 r. w Muzeum Narodowym w Warszawie otwarto z inicjatywy prezydenta Stefana Starzyńskiego wystawę Warszawa wczoraj, dziś, jutro, która była podsumowaniem osiągnięć w głównych dziedzinach życia stolicy II Rzeczypospolitej i zarazem prezentacją najbliższych planów miasta. Wystawa cieszyła się ogromnym zainteresowaniem publiczności — przewidziana na dwa i pół miesiąca - trwała ponad pół roku1. Nawiązał do niej w sprawozdaniu z pięciolecia swojej działalności prezydent Starzyński: „Wystawa Warszawa wczoraj, dziś i jutro zorganizowana w Muzeum [Narodowym - A. K.] stała się szkołą wiedzy o Warszawie. O jej potrzebie i zainteresowaniu sprawami stolicy świadczy fakt zwiedzenia tej wystawy do dnia dzisiejszego przez ponad 500 tysięcy osób Nikt wówczas nie przypuszczał, że następna wystawa poświęcona stolicy otrzyma tytuł: Warszawa oskarża i stanowić będzie przejmujące świadectwo zniszczeń miasta i jego dorobku kulturalnego dokonanych przez hitlerowców. Wspomniane wystawy warte są przypomnienia z kilku powodów. Przede wszystkim - z uwagi na osobę Zofii Chomętowskiej3, która wystąpi-

1

2

Wystawa czynna była od 13 października 1938 r. do 30 kwietnia 1939 r. Wcześniej odbyły się dwie wystawy poświęcone stolicy: Warszawa przyszłości (1936 r.) i Dawna Warszawa (1937 r.). Sprawozdanie Prezydenta m.st. Warszawy Stefana Starzyńskiego za okres od 3 Ul 1934 do 23 11 1939 r., „Kronika Warszawy" XIV: 1938, z. 4, s. 215. Wystawę zwiedziło ponad milion osób. Zofia Chomętowska (1902—1991), artystka fotografik, autorka zdjęć m.in. Warszawy przedwojennej, dokumentacji zniszczeń miasta w 1945 r. i serii fotografii stolicy lat 291


Anna Kotańska

ła w podwójnej roli: jako współautorka fotogramów prezentowanych w 1938 i 1945 r. i jednocześnie autorka fotograficznej dokumentacji tych ważnych wydarzeń muzealnych. W połowie lat siedemdziesiątych artystka przekazała część swojego dorobku — zespół ponad 3000 negatywów Muzeum Historycznemu m.st. Warszawy. Znalazły się w nim m.in. negatywy (wraz z odbitkami) przedstawiające widoki Warszawy z lat trzydziestych i z 1945 r., wykonane przez Chomętowską z myślą o wystawach, jak również klisze rejestrujące fragmenty tychże ekspozycji4. Przy wystawie Warszawa wczoraj, dziś, jutro współpracował z Chomętowską Tadeusz Przypkowski5, w 1945 r. zaś - Edward Falkowski6. Obaj odegrali istotną rolę w historii polskiej fotografii, a zmarły wiosną 1998 r. Edward Falkowski miał swój niezaprzeczalny udział w organizowaniu się po wojnie Polskiego Związku Artystów Fotografików. Ich twórczość, choć w stosunkowo skromnym wymiarze, jest również reprezentowana w zbiorach Muzeum Historycznego. Warto też dodać, że nasze Muzeum zorganizowało w 1966 r. wystawę prac Fałkowskiego pt. Warszawiacy 1945—56, a w 1979 r. wystawę Pół wieku Warszawy 1928-1978 w fotografii Zofii Chomętowskiej. *

Zofia z Druckich-Lubeckich Chomętowską została przedstawiona Stefanowi Starzyńskiemu przez swoją ciotkę — Martę Krasińską na jednym z przyjęć w Królikarni . To spotkanie znanej już wtedy artystki, laureatki wielu nagród - m.in. w konkursie „Piękno Warszawy" (1937 r.), z prezydentem miasta miało istotnie wpłynąć na jej dalszą karierę zawodową. siedemdziesiątych.

5

7

Zob. E. Borecka, Półwieku Warszawy 1928-1978 w fotografii Zofii Chomętowskiej, katalog wystawy, 1979, s. nlb. Kustosz Muzeum Historycznego m.st. Warszawy E. Borecka, która po śmierci Zofii Chomętowskiej porządkowała jej archiwum w Argentynie, w imieniu rodziny Zmarłej przekazała na początku lat dziewięćdziesiątych kolejną partię negatywów jej autorstwa Muzeum Historycznemu. Tadeusz Przypkowski ( 1 9 0 5 - 1 9 7 7 ) , doradca prezydenta Stefana Starzyńskiego do spraw artystycznych w latach 1 9 3 5 - 1 9 3 9 . Autor pięciotomowego wydawnictwa: Pifkno Warszawy, Warszawa 1 9 3 5 - 1 9 3 8 , z przedmową prezydenta Starzyńskiego, do którego zdjęcia wykonała również Zofia Chomętowską. Edward Falkowski ( 1 9 1 3 - 1 9 9 8 ) ; zob. m.in.: W Żdżarski, Historia fotografii warszawskiej, Warszawa 1974, s. 258, 2 9 3 - 2 9 4 ; I. Płażewski, Spojrzenie w przeszłość fotografii polskiej, Warszawa 1982, s. 376, 382, 383; Takie były początki... Fragmenty wspomnień Adama Johana spisała Barbara Kosińska, „Fotografia" 1987, nr 1 (43), s. 2. Z. Chomętowską, Warszawa wczoraj, dziś, jutro, w: Wspomnienia o Stefanie Starzyńskim, Warszawa 1982, s. 257.

292


DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA WYSTAW...

Chomętowska nawiązała kontakt z najbliższym, obok Włodzimierza Boernera, współpracownikiem Starzyńskiego — dr. Tadeuszem Przypkowskim. Był to człowiek nietuzinkowy; z wykształcenia historyk sztuki, pasjonował się fotografią i... zegarami słonecznymi; wiele podróżował, utrzymywał rozległe kontakty w kraju i zagranicą, postrzegany był też w środowisku jako „arbiter elegantiarum"8. Na życzenie prezydenta Chomętowska i Przypkowski przystąpili do fotografowania zabytków Warszawy oraz różnych aspektów życia miasta: „Tak rozpoczęła się nasza współpraca — napisała po latach artystka która trwała aż do wybuchu drugiej wojny światowej. Z dr. Przypkowskim staliśmy się nierozłączni przy fotografowaniu Warszawy. Przypkowski opracowywał przeważnie zabytki i kościoły, a ja architekturę i wnętrza, parki oraz życie stolicy"9. Ich zdjęcia stanowić miały uzupełnienie eksponatów i materiałów propagandowych na wystawie Warszawa wczoraj, dziś, jutro, przygotowywanej z inicjatywy Stefana Starzyńskiego przez wszystkie agendy Zarządu Miasta. Dyrektor Muzeum Narodowego, Stanisław Lorentz, dowiedział się o planach prezydenta przypadkiem, gdy obaj, jadąc samochodem, mijali dwa pierwsze, wzniesione niedawno pawilony Muzeum w Alei 3 Maja. Ponieważ nie zapadła jeszcze decyzja, gdzie odbędzie się wystawa, S. Lorentz, wykazując się dużym refleksem, zaproponował swoją placówkę. Wywołało to zdziwienie Starzyńskiego, jako że budowa kompleksu muzealnego znacznie się przeciągała i nic nie zapowiadało jej rychłego zakończenia. Jednak po kilkudniowym namyśle poparł on ten pomysł, dzięki czemu nowa siedziba Muzeum Narodowego była gotowa na czas10. Wspominając przygotowania do wystawy, Zofia Chomętowska napisała: „Współpraca moja z prezydentem zacieśniała się, coraz częściej odbywały się narady i posiedzenia. Przed otwarciem wyżej wymienionej wystawy Starzyński osobiście sprawdzał wszystkie stoiska, nieraz kazał rozsuwać wszystko i od nowa dawał inne projekty. Zdarzało się nam pracować do późna, popijaliśmy herbatkę na terenach wystawy i o świcie wracaliśmy zmęczeni, lecz zadowoleni i weseli. Była to ostatnia «radosna twórczość»"11.

8 9

10

A. M. Przybyłowicz, W trosce o dokumenty dziejów Warszawy, w: Wspomnienia..., jw., s. 277. Udział w przygotowaniach do wystawy Warszawa wczoraj, dziś, jutro wyraźnie wpłynął na rozszerzenie tematyki prac artystki; zob. katalog Pól wieku Warszawy..., s. nlb. S. Lorentz, Z myślą o Warszawie przyszłości, w: Wspomnienia..., jw., s. 219. Z. Chomętowska, jw.

293


Anna

Kotańska

Uroczyste otwarcie wystawy Warszawa wczoraj, dziś, jutro nastąpiło 13 października 1938 r. W zespole negatywów, które Zofia Chomętowska przekazała do Muzeum Historycznego, znajduje się dokumentacja połowy spośród dwudziestu czterech sal Muzeum Narodowego zajętych na ekspozycję12. Część zdjęć została wykonana tuż przed jej oficjalnym otwarciem, o czym świadczą: nieliczne, rozstawione pod ścianami, a nie zawieszone jeszcze projekty i plansze, pozostawione sprzęty (np. krzesło z opakowaniem po żarówce Osram, puszka farby) i ostatnie czynności osób pracujących przy organizacji wystawy (np. uzupełnianie tablicy propagandowej). Na jednej z zachowanych fotografii (ił. 1), wykonanej w sali omawiającej działalność warszawskiej straży ogniowej, występuje Zofia Chomętowska w towarzystwie swojego męża — Jakuba 1 3 i prawdopodobnie Stefana Zyberk-Płatera 14 ; stół i dwa krzesła, stojące pośrodku sali zasta-

1. Zofia Chomętowska, Jakub Chomętowski i Stefan Zyberk-Plater (?) na wystawie Warszawa wczoraj, dziś, jutro

12

i ^

14

Ogólny opis poszczególnych sal zawarty jest w przewodniku towarzyszącym wystawie (Warszawa wczoraj, dziś, jutro. Przewodnik i plan wystawy. Warszawa w liczbach, 1938); dzięki niemu możliwa była identyfikacja poszczególnych zdjęć dokumentacyjnych wykonanych przez Z. Chomętowską. Jakub Chomętowski - pierwszy mąż Zofii z Druckich-Lubeckich. Stefan Zyberk-Plater (?-1943), malarz, fotografik, prowadził agencję fotograficzną Photo-Plat.

294


DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA WYSTAW..

2. Wystawa Warszawa wczoraj, dziś, jutro - sala „Stolica dawnej Rzeczypospolitej". Fot. Z. Chomętowska

wionę są sprzętem fotograficznym, co sugeruje najwyraźniej krótką przerwę w pracy Chomętowskiej przy rejestracji ekspozycji. Fotografując poszczególne jej działy, artystka nie eksponowała bynajmniej widoków Warszawy, wykonanych przez siebie i Tadeusza Przypkowskiego, lecz starała się obiektywnie oddać charakter poszczególnych sal. W pierwszej z nich, zatytułowanej „Stolica dawnej Rzeczypospolitej", utrwaliła: plan Tirregaille'a umieszczony vis ä vis wejścia (il. 2), jeden z dwóch modeli murów obronnych ustawiony obok planu oraz model Ratusza Staromiejskiego. W części ekspozycji poświęconej oświacie i wychowaniu zaakcentowano przede wszystkim osiągnięcia Warszawy w dziedzinie budowy gmachów szkolnych oraz realizacji postulatu powszechnego nauczania. Zagadnienia te zilustrowano licznymi planszami z danymi statystycznymi, zdjęciami, a także makietami — m.in. ostatniego drewnianego budynku szkolnego w stolicy, stojącego przy ulicy Grochowskiej i nowej szkoły przy ulicy Grottgera. W dziale „Opieka społeczna nad zdrowiem mieszkańców" Zofia Chomętowska sfotografowała fragmenty ekspozycji omawiające rolę księdza Gabriela Piotra Baudouina na polu dobroczynności w Warszawie i opiekę medyczną nad matką i niemowlęciem. Zreprodukowała ponadto jeden z plakatów propagandowych, poruszających kwestię walki z chorobami epidemicznymi. 295


Anna Kotańska

Oddzielnie zasygnalizowano na wystawie zagadnienie szpitalnictwa (sala nr 15). Hasło: „Ofiarność społeczeństwa była niegdyś podstawą bytu szpitali warszawskich" towarzyszyło przeglądowi najważniejszych wydarzeń związanych z tą tematyką. Dysponujemy także zdjęciem ukazującym drugą część tego działu, poświęconą aktualnym wówczas problemom lecznictwa zamkniętego i najbliższym planom miasta w tej dziedzinie. Inną salę przeznaczono na zaprezentowanie „Życia finansowego stolicy". Za pomocą wielu plansz, wykresów i zestawień statystycznych przedstawiono tam politykę budżetową Warszawy, źródła dochodów miasta, koszty inwestycji i system kredytowania różnych działów gospodarki miejskiej. Efekty pracy Zofii Chomętowskiej i Tadeusza Przypkowskiego znalazły swój najpełniejszy wyraz w dziale 11, prezentującym w formie fotogramów warszawskie świątynie i pomniki (ii. 3), jak również w sali: „Architektura dawnej i nowej Warszawy". Znalazły się tam powiększenia

3. Wystawa Warszawa wczoraj, dziś, jutro - sala „Kościoły i pomniki". Fot. Z. Chomętowska

296


DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA WYSTAW..

fotograficzne dawnych pałaców oraz gmachów wzniesionych niedawno, jak np. siedziba Towarzystwa Ubezpieczeń „Prudential", czy — goszczące omawianą wystawę - Muzeum Narodowe, uroczyście otwarte 18 czerwca 1938 r. Rozwój urbanistyczny stolicy wywołał szczególnie wiele emocji wśród warszawiaków. Na wystawie w 1938 r. zgromadzono liczne projekty i — najbardziej przemawiające do wyobraźni zwiedzających - makiety, m.in. zabudowy Śródmieścia i dzielnicy Marszałka Józefa Piłsudskiego. W kolejnym dziale wystawy („Mosty") uwagę Chomętowskiej zwróciły eksponaty dotyczące pierwszego stałego połączenia obu brzegów Wisły, a także najnowsze projekty i założenia. Jedna z fotografii przedstawia umieszczoną na ekspozycji tablicę erekcyjną pierwszego stałego mostu na Wiśle i odtworzony współcześnie jego model; poniżej widoczny jest także fragment panoramy Jerzego Brauna z końca XVI w. ze wspomnianym mostem. Inne ogólne ujęcia sali prezentują m.in. nagrodzone prace w konkursie na most Piłsudskiego i widoki Bulwaru Gdańskiego (il. 4).

4. Wystawa Warszawa wczoraj, dziś, jutro - dział „Mosty". Fot. Z. Chomętowska

Żywe zainteresowanie publiczności wzbudzał następny temat - „Zaopatrzenie mieszkańców w produkty pierwszej potrzeby", a więc działalność m.in.: Piekarni Miejskiej, rzeźni, Miejskich Zakładów Opałowych oraz Administracji Gospodarstw Rolnych i Leśnych - Agril. „Bardzo podobały się zwiedzającym - napisał Stanisław Lorentz - takie pomysły, jak sprzedawanie specjalnie wypiekanych bułeczek w stoisku piekarni miejskich jako ilustracja działalności, albo pijalnia mleka i konsumpcja 297


Anna

Kotańska

5. Wystawa Warszawa wczoraj, dziś, jutro - dział „Zaopatrzenie mieszkańców w produkty pierwszej potrzeby". Fot. Z. Chomętowska

produktów mlecznych w stoisku Agrilu" 1 5 . Właśnie to stoisko oraz plansze omawiające osiągnięcia Miejskich Zakładów Opałowych widoczne są na zdjęciach autorstwa Zofii Chomętowskiej (ił. 5). W wykonanej przez nią dokumentacji znalazły się ponadto: fragment pomieszczeń Muzeum Narodowego, w których pokazano dorobek Warszawskiej Straży Ogniowej, i Zakładu Oczyszczania Miasta. *

Wystawa Warszawa wczoraj, dziś, jutro została przyjęta niezwykle przychylnie przez zwiedzających. Osiągnięcia stolicy II Rzeczypospolitej pod rządami Stefana Starzyńskiego budziły powszechny entuzjazm, a utożsamiali się z nimi nie tylko warszawiacy. Najbliższe plany poszczególnych działów gospodarki komunalnej Warszawy wywoływały żywy i autentyczny oddźwięk społeczny, a odzyskana niepodległość była motorem napędowym wielu poczynań. Recenzent „Tygodnika Ilustrowanego" z emfazą pisał: „Punkt ciężkości wystawy pod nazwą Warszawa wczoraj, dziś i jutro leży ani w przeszłości, ani w teraźniejszości, ale właśnie w tym wyczaro-

15

S. Lorentz, jw., s. 221.

298


DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA WYSTAW...

wanym pragnieniami w naszej wyobraźni dniu jutrzejszym. [...] Gdy wkraczamy do sal wystawowych Warszawy jutra, uwaga nasza koncentruje się w oczekiwaniu prawdziwej sensacji. I nie zawodzi nas ta nadzieja. Wykresy, plany i makiety rozrzucone po ścianach i stolach z hojnością, poczuciem smaku i pomysłowością stanowią po prostu ucztę dla każdeg o patrioty warszawskiego" 1 6 . Po siedmiu latach, w czasie których miasto przeszło gehennę okupacji hitlerowskiej, Muzeum Narodowe inaugurowało swoją działalność ekspozycją poświęconą również Warszawie, ale tym razem — jej tragicznym doświadczeniom wojennym. 3 m a j a 1945 r. w zrujnowanej stolicy otwarta została wystawa pod nazwą Warszawa oskarża (ił. 6). Witając gości przybyłych na wernisaż, dyrektor S. Lorentz nieprzypadkowo przypomniał poprzednią wystawę w Muzeum Narodowym — Warszawa wczoraj, dziś, jutro17. J e g o przedwojenna inicjatywa, by wielką ekspozycję w 1938 r. zorganizować w kierowanej przez siebie placówce, spowodowała szybkie zakończenie budowy pawilonów muzealnych. Podobnie stało się i w 1945 r. „Przyszło mi na myśl - przyznał po latach .

6. Plakat wystawy Warszawa oskarża. Fot. Z. Chomę-

- ze zobrazowanie na wystatowska wie w Muzeum Narodowym ogromnych strat Warszawy w dziedzinie kultury, poniesionych wskutek świadomej, okrutnej i barbarzyńskiej akcji niemieckiej zmierzającej do unicestwienia polskiego dorobku kulturalnego, ma wielką wagę i jest bardzo na czasie. Gdy ten projekt przedstawiłem dyrekcji B O S , spotkał się z dużym zainteresowaniem. Po 16

Tydzień Kulturalny - W kraju, „Tygodnik Ilustrowany" 1938, nr 45, s. 872.

17

Pamiętnik wystawy „Warszawa oskarża", „Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie" X X : 1976, s. 599.

299


Anna

Kotańska

kilku dniach zapadła decyzja pozytywna i w początku marca przystąpiono do remontu najmniej uszkodzonych sal [,..]" 18 . Organizatorzy wystawy: Muzeum Narodowe i Biuro Odbudowy Stolicy zamierzali zaprezentować - obok dzieł sztuki okaleczonych z premedytacją przez Niemców - również fotografie obrazujące stopień zniszczenia architektury warszawskiej w porównaniu ze stanem z końca lat trzydziestych. Zadania tego podjęli się: Zofia Chomętowska i jej kuzyn Edward Falkowski. Oto obszerne fragmenty wywiadu przeprowadzonego z Edwardem Fałkowskim na temat przygotowań do wystawy Warszawa oskarża i jego współpracy z Zofią Chomętowską19: „—Jakie więzy pokrewieństwa łączyły Pana z Zofią Chomętowską? - Zofia Chomętowska była moją ciotką, starszą ode mnie o około dziesięć lat. Spotkaliśmy się na Polesiu. J a urodziłem się w Rosji, potem byłem pod Kaukazem, nad Morzem Czarnym. Przywędrowałem do Polski dopiero w 1920 roku na Polesie, do naszego majątku. Zosia Chomętowska mieszkała za Pińskiem, w Porochońsku. - Czy pamięta Pan pierwsze spotkanie z Chomętowską? - Po przyjeździe, a miałem wtedy siedem lat, ojciec zawiózł mnie do krewnych, między innymi właśnie do Porochońska, i wtedy ją poznałem. - Czy zaczął Pan fotografować pod jej wpływem? - W 1936 roku byłem w Porochońsku, tam były olbrzymie, piękne bagna. Ja, myśliwy z zamiłowania, włóczyłem się po tych terenach, potem polowałem. I przyjechał Bułhak 20 z Wilna, żeby zrobić trochę zdjęć na Polesiu. Wobec tego Zosia Chomętowska oddelegowała mnie, żebym się zajął Bułhakiem i woził go. No i ja zapaliłem się trochę do tej fotografii. [...] Zosia Chomętowska już przed wojną pracowała jako zawodowiec. Ja natomiast traktowałem to jako hobby. Więc zamieniłem flintę na aparat fotograficzny. Naturalnie, natchnieniem dla mnie był Puchalski 21 . I tak fotografowałem aż do wojny. Potem wybuchła wojna. Byłem u Andersa w armii 22 ; przemaszerowałem całą Polskę, zostałem ranny 18

19

20 21

22

R. Jarocki, Rozmowy z Lorentzem, Warszawa 1981, s. 299-300. Wywiad przeprowadziłam i zarejestrowałam dnia 16 lutego 1998 r. w Brwinowie. Niestety, jak się okazało, był to ostatni (i nie autoryzowany) wywiad z Edwardem Fałkowskim, który zmarł 16 kwietnia ubiegłego roku. / Jan Bułhak (1876—1950), jeden z najwybitniejszych polskich artystów fotografików. Włodzimierz Puchalski (1909-1978), reżyser, operator filmowy, fotografik - zajmował się przede wszystkim tematyką przyrodniczą. Chodzi o grupę operacyjną generała Władysława Andersa, rozbitą przez armię sowiecką pod Dernakami 27 września 1939 r. Ranny generał Anders dostał się do niewoli dwa dni później.

300


DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA WYSTAW..

i dostałem się do niewoli niemieckiej. No i ominąłem o dwa dni Katyń dlatego, że reszta mego pułku dostała się do niewoli sowieckiej i ci trafili do Katynia. A ja, ranny, do niewoli niemieckiej. Ale uciekłem stamtąd i wróciłem do Warszawy. Tu, w Warszawie, miałem mieszkanie, tu studiowałem na SGGW.I w 1939 roku właśnie skończyłem studia i ożeniłem się. Zona spodziewała się dziecka, więc musiałem wrócić — dlatego uciekłem z niewoli. Potem była okupacja i Powstanie. [...] [W czasie okupacji Edward Falkowski był kolejno: murarzem, śpiewakiem w kawiarni na Nowym Świecie, ekspedientem — a później kierownikiem sklepu fotograficznego Peszta na ulicy Brackiej. Następnie prowadził sklep fotograficzny przy Szpitalnej - A. K ] Pracując tam, znowu miałem różne przygody. Między innymi przyszedł jakiś pan, przyprowadzony przez mojego kolegę, starszego oficera z pułku i zażądali, żebym gromadził zdjęcia kompromitujące Niemców: rozstrzelania, sceny z obozów itd. Bo Niemcy przynosili je do mnie do roboty. Zająłem się tym - to było moje zadanie zlecone przez Armię Krajową, żeby gromadzić to archiwum. Robiłem to z narażeniem życia, bo to była bardzo niebezpieczna zabawa. [...] No, niestety, w czasie Powstania to wszystko przepadło, zostało zrujnowane i doszczętnie spalone. Po Powstaniu wywieźli mnie do Starachowic, a potem pod Częstochowę. Gdy kończyła się wojna i wojska radzieckie nas «oswabadzały», przeniosłem się do Częstochowy i tam spotkałem się z Zosią Chomętowską. Ona już miała wyrobione nazwisko fotograficzne. Założyliśmy spółkę, która nazywała się CIF - Chomętowską i Falkowski23. Tymczasem do Częstochowy przyjechała delegacja z Biura Odbudowy Stolicy i zwróciła się do Zosi Chomętowskiej z propozycją zrobienia wystawy. [...] — Czy jej tytuł był już wówczas znany? — Tytuł nie, ale zaproponowali, żeby zrobić zdjęcia w Warszawie. Zosia Chomętowską miała obfotografowaną Warszawę przedwojenną... — Zbiór jej negatywów znajduje się obecnie w naszym Muzeum. — Ponieważ założyliśmy tę spółkę, to ja wziąłem te jej zdjęcia i przyjechałem do Warszawy, żeby zrobić do tego te same miejsca w gruzach — takie zestawy. [...] No, to była podróż niesamowita dlatego, że do Warszawy nie chodziły w ogóle pociągi [...]. — A pani Chomętowską została w Częstochowie?

23

W zbiorach Działu Ikonografii Muzeum Historycznego m.st. Warszawy znajdują się fotografie podpisane nazwą spółki CIF (Chomętowską i Falkowski) — są to m.in. zdjęcia przedstawiające fragmenty ekspozycji Warszawa oskarża; zostały one przekazane do MHW przez Muzeum w Rapperswilu. 301


Anna

Kotańska

- Tak. I ja się tłukłem do tej Warszawy Bóg wie jakimi środkami, dużo by można opowiadać na ten temat. Ale w końcu dotarłem. Dziwnym przypadkiem moje mieszkanie na Hożej ocalało. To była Hoża 72, koło Emilii Plater. Tam były cztery oficyny. Niemcy podpalili to wszystko, trzy oficyny spaliły się, a ta jedna, gdzie ja mieszkałem, ocalała. To była wielka rzecz w zrujnowanej Warszawie! Tam nie było drzwi, okien, dachu, elektryczności [...]. Jeszcze przymrozki były, przykrywałem się gazetami i spałem. - A co z aparatem fotograficznym: miał Pan, czy też musiał Pan kupić? - Miałem jeden ocalały aparat i z nim przyjechałem. W Częstochowie było bardzo trudno dostać jakieś filmy, ale coś tam zdobyłem. To było mniej więcej... w początkach lutego. Porobiłem zdjęcia, wróciłem do Częstochowy. Wywołałem je i okazało się, że ani jednego zdjęcia nie ma dlatego, że aparat miał rozklejoną soczewkę. I te wszystkie zdjęcia były absolutnie nieostre! [...] Więc musiałem zmienić aparat. Wypożyczyłem jakiś aparat od znajomych w Częstochowie, no i wróciłem do Warszawy po raz drugi. To już był koniec lutego, czy początek marca. - Czy termin wystawy był już znany? - Nie, nie był określony, ale mówiło się o 1 maja. Przyjechałem do Warszawy, zacząłem fotografować znowu to samo. Oczywiście — to wszystko z narażeniem grubym dlatego, że pełno było żołnierzy sowieckich i tych niby w polskich mundurach, ale jakby zobaczył aparat, to natychmiast odebrałby. Więc musiałem się ukrywać z tym, ale zrobiłem tych zdjęć dosyć dużo. - Czy robił Pan zdjęcia według z góry określonego planu? - Dorabiałem do tego, co ona [Chomętowska - A. K.] miała. No i, prawda, wszystkie najbardziej znane obiekty obchodziłem. Wszystko naturalnie na piechotę i po gruzach. - Ile fotografii wykonał Pan? - O, ja zrobiłem kilkaset zdjęć. Część z nich została w moim archiwum, a dużo zdjęć posprzedawałem dlatego, że za negatyw płacono troszkę lepiej, niż za odbitkę. Za odbitkę były grosze... Porozchodziły się... [...] 24 . - Kiedy przyjechała do Warszawy Zofia Chomętowska? - Zosia Chomętowska przyjechała, powiedzmy sobie, w kwietniu dopiero. No i wtedy mieliśmy już konkretne zlecenie na tę wystawę i zaczęliśmy ją opracowywać [...] 25 . ~4 Prace Edwarda Fałkowskiego znajdują się m.in. w: Archiwum Fotografii Krajoznawczej - PTTK Łódź, Państwowym Instytucie Sztuki, Archiwum Dokumentacji Mechanicznej, Muzeum Historycznym m. st. Warszawy.

25

Jak wynika z Pamiętnika wystawy „Warszawa oskarża" (zob. przyp. 17, s. 5 9 9 - 6 4 2 ) na ekspozycji znalazło się - nie licząc reprodukcji fotograficznych eksponatów - łącznie

302


DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA WYSTAW..

- Czy do pomocy państwu oddelegowano kogoś z BOS—u? - Nie, mieliśmy wolną rękę. Największa trudność była ze zdobywaniem materiałów: nie było żadnych papierów, chemikalii. Były z tym wielkie problemy. Między innymi, bardzo dużo materiałów dostaliśmy od Sempolińskiego [...]. On miał sklep na Pradze i tam się poznaliśmy . Robiliśmy więc tę wystawę. Jej inicjatorem był dyrektor Stanisław Lorentz i on tego pilnował. Stronę graficzną i plastyczną prowadził Wojtek Zamecznik2 . Bardzo zdolny chłop! Tak dziwnie się złożyło, że przy tej wystawie uczestniczyło trzech uczniów Szkoły Wojciecha Górskiego: Stanisław Lorentz, który był ode mnie o dziesięć lat starszy28, Zamecznik, o jakieś pięć czy sześć lat młodszy ode mnie 29 - i ja. Wszyscy trzej byliśmy od Górskiego30. - Wiem, że również Stanisław Zamecznik31 pracował przy tej wystawie. - On, tak owszem, pomagał tam Wojtkowi. Przed wystawą dyrektor Lorentz zrobił małą konferencję, zaprosił dwoje dziennikarzy Z Francji przyjechała taka znakomita postać, przyjaciółka Polski - Rosé Bailly 32 . To była osoba bardzo ciekawa. Przed wojną opiekowała się studentami

około 200 zdjęć, przedstawiających architekturę warszawską, wykonanych przed i tuż po wojnie. Większość z nich zaprezentowano w tzw. sali „BOS—u" (179 sztuk — por. s. 17), a jako autorów fotogramów „Pamiętnik" wymienia: Zofię Chomętowską, Edwarda Fałkowskiego i Stanisława Sommer—Lemawskiego (poz. 815, s. 638). 26

Leonard Sempoliński (1902-1988) prowadził wówczas sklep „Foto-Sprzęt" przy ulicy Targowej 5 (naprawa i skup aparatów fotograficznych, sprzedaż papierów i filmów); zob. Takie były początki..., s. 1. 27 /-. Wojciech Zamecznik (1923—1967), grafik, architekt wnętrz, fotografik, filmowiec; bral udział w przygotowaniach do wystawy Warszawa oskarża jako pracownik Wydziału Propagandy Biura Odbudowy Stolicy; zob. też: E. Kruszewska, Wojciech Zamecznik 13 1 1923—12 V 1967 w dziesięciolecie śmierci, „Kronika Warszawy" 1977, nr 4, s. 70. 28

29 30

32

Stanisław Lorentz (1899-1991) był starszy od Edwarda Fałkowskiego o 14 lat. Wojciech Zamecznik był młodszy od Edwarda Fałkowskiego o 10 lat. Zob.: Wojciech Górski i jego szkoła, red. J. Lasocki i J. Majdecki, Warszawa 1982: Edward Falkowski - poz. 1095, s. 510, Juliusz Wojciech Zamecznik — poz. 203, s. 527, Stanisław Lorentz - poz. 324, s. 495. Stanisław Zamecznik (1909—1971), brat Wojciecha, architekt, grafik, architekt wnętrz, scenograf teatralny; wchodził w skład tzw. Komitetu Wykonawczego ekspozycji Warszawa oskarża jako „Architekt wystawy"; zob. Pamiętnik wystawy..., s. 600. Rosa Bailly (1890-1976), poetka francuska, popularyzatorka kultury polskiej we Francji. Z jej inicjatywy powstało w 1919 r. towarzystwo Les Amis de la Pologne; zwolenniczka przyłączenia Górnego Śląska do Polski, odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Polonia Restituta i Złotym Krzyżem Zasługi. W czasie drugiej wojny światowej organizowała pomoc dla żołnierzy i jeńców polskich we Francji; w: Nowa encyklopedia powszechna PWN, t. 1, 1995.

303


Anna

Kotańska

polskimi, literatami — ktokolwiek do Francji przyjeżdżał. Ona była zakochana w Polsce. — A skąd ta sympatia dla naszego kraju? — Nie wiem, ale ona była stuprocentowo zakochana w Polsce. J a pojechałem do Grenoble, tzn. miałem studiować — byłem tam przez rok, ale nie podobało mi się. — W którym roku to było? — W 1931. I tam poznałem panią Rosę Bailly. W Grenoble było siedemdziesięciu kilku Polaków - studentów To było takie miasto typowo studenckie, akademickie: Japończycy, Niemcy, Anglicy, Polacy - sama studenteria i kilka rozmaitych wydziałów Rosé Bailly tam przyjechała, zapoznała się ze mną, sporo rozmawialiśmy. I ona mnie zapamiętała. Gdy przybyła do Warszawy, to zaraz zapytała o mnie i poprosiła Lorentza, żeby mnie zaprosił na spotkanie z nią. Odbyło się więc spotkanie, taka herbatka i rozmowy. Rosé Bailly uczestniczyła też w otwarciu wystawy [Warszawa oskarża — A. K.]. — Czy przy tej wystawie współpracował również Tadeusz Przypkowski? — Tadeusz? To był mój serdeczny przyjaciel. On przyjeżdżał z Jędrzejowa i pomagał trochę. — W jakim stopniu? — Dawał rady najwyżej. [...] Bardzo mnie to zdziwiło, że nawet Muzeum Narodowe na pięćdziesięciolecie tej wystawy nie przypomniało o niej. A to było wielkie wydarzenie: pierwsza wystawa otwarta w Muzeum, ogromne zainteresowanie; no i potem — ogromne pieniądze, które napłynęły, bo ta ekspozycja wędrowała po całym świecie: Paryż, Londyn, Nowy Jork, Tokio. Wszystkie najważniejsze stolice [...]. Jeździła także po Polsce. [Prezentowano ją m.in. w Katowicach i Kaliszu - A. K.]. — Czy wysyłano ten sam zestaw zdjęć? — No nie! Zrobiliśmy kilkanaście zestawów, ale to było to samo. — Czy zdjęciom towarzyszyły eksponaty? — Nie, eksponaty prawie nie, to były wystawy fotograficzne. [...] — Jakie były zagraniczne echa tej wystawy? — Podobno bardzo owocne, jeżeli chodzi o to, że rodacy sypali grosz na Warszawę, że ta wystawa, pokazywana we wszystkich miastach, wywoływała ogromne, że tak powiem, współczucie i odzew i Warszawa na tym dużo skorzystała [...]. - J a k potoczyły się dalsze losy firmy CIF? — Firma nasza istniała. Zosia Chomętowska wyjechała z wystawą Warszawa oskarża do Londynu, tam wyszła fikcyjnie za mąż i ściągnęła dzieci. J a miałem jechać z tą wystawą potem do Paryża, ale mnie nie puścili. Gdy ona wyjechała, to scedowała firmę swojej kuzynce. J a «ciągnąłem» ten zakład, aż mi go odebrano, mówiąc wprost. Ponieważ ja 304


DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA WYSTAW...

byłem inicjatywa prywatna, to wobec tego zabrali to dla jakiejś spółdzielni, która nota bene, rozpadła się później, splajtowała. [...] W drodze łaski pozwolono mi, żebym założył pracownię w swoim mieszkaniu na Hożej, na czwartym piętrze, z daleka od tramwajów, tak że zostało mi dwadzieścia procent klientów" 33 . Nie dysponujemy, co prawda, fotografiami z otwarcia wystawy Warszawa oskarża, ale wiadomo, że wielką sensacją w zrujnowanym mieście i niewątpliwą atrakcją dla zaproszonych gości była... fontanna na dziedzińcu Muzeum Narodowego. „Otóż pan Juszczak [mechanik w MNW A. K.] - powiedział w jednej z rozmów z Robertem Jarockim Stanisław Lorentz — wiedząc, że marzę o fontannie, zaproponował mi uruchomienie jej na uroczystość otwarcia wystawy, zgodnie zresztą z przedwojenną tradycją. Jego pomysł był prosty i jakże warszawski! Skoro wodociągi są nieczynne, on sam z ukrycia będzie pompował wodę do fontanny... Pomysł z entuzjazmem zaaprobowałem i tak się stało. Wszyscy oficjalni goście: rząd i członkowie korpusu dyplomatycznego ze zdumieniem patrzyli na tryskającą w górę strumieniami wody fontannę, nie rozumiejąc, jak to się dzieje" 34 . Ekspozycję urządzono w wyremontowanych w pierwszej kolejności pomieszczeniach Muzeum, tj. w hallu głównym i na parterze dwóch bocznych pawilonów. W posiadaniu Muzeum Historycznego m.st. Warszawy znajduje się bogata dokumentacja tejże wystawy w postaci negatywów (wraz z odbitkami) Zofii Chomętowskiej oraz fotografii ze zbiorów Muzeum w Rapperswilu, przekazanych do Muzeum Historycznego. Wśród nich znalazły się obok zdjęć prawdopodobnie E. Fałkowskiego, również prace Chomętowskiej, podpisane jej nazwiskiem, bądź oznaczone nazwą firmy CIF (Chomętowska i Falkowski). Organizatorzy wystawy umieścili kilka eksponatów już w hallu wejściowym - znalazły się tam: dwa obrazy Canaletta: Kościół Brygidek i Pałac Mniszchów oraz fotografie przedwojennej Warszawy Zofii Chomętowskiej; dodatkowymi elementami plastycznymi były zaś: herb Warszawy, herby dawnych jurydyk i motyw trzech krzyży otoczonych wieńcem,

Edward Falkowski był współzałożycielem Polskiego Związku Artystów Fotografików; na zamówienie Ministerstwa Spraw Zagranicznych wraz z J a n e m Bułhakiem i Bolesławem Malmurowiczem dokumentował Ziemie Odzyskane. Brał udział w licznych wystawach w kraju i zagranicą — m.in. w 1957 r. odbyła się jego indywidualna wystawa w Kordegardzie, a w 1 9 6 6 r. w Muzeum Historycznym m. st. Warszawy. R. Jarocki, Rozmowy z Lorentzem..., s. 3 0 0 .

305


Anna

Kotańska

występujący na plakacie towarzyszącym wystawie 35 . W hallu głównym uczczono pamięć pracowników kultury, którzy ponieśli śmierć w okresie okupacji. Po obu stronach epitafium im poświęconego zawieszono dwie tablice z nazwiskami poległych archiwistów, archeologów, bibliotekarzy, etnografów, historyków sztuki, konserwatorów i muzealników 36 . Szczególnie przejmujące wrażenie sprawiała sala „Zniszczeń". W jej części, dotyczącej dewastacji dzieł sztuki dokonanej przez Niemców, zgromadzono obrazy, rzeźby, meble i inne cenne przedmioty uszkodzone przez hitlerowców bądź ocalałe przed wywozem do Rzeszy (ił. 7). Z fotografii odczytać można napis na jednej ze ścian, podkreślający barbarzyństwo okupanta: „wywozili, niszczyli, to po nich zostało"; obok zwiedzający oglądać mogli malowidło Jana Maassa przedstawiające „germańskie metody wojowania" 37 . W drugiej części sali „Zniszczeń" pokazano straty poniesione przez warszawskie archiwa i biblioteki, m.in. na specjalnym postumencie ustawiono urnę z popiołami księgozbioru Zału-

7. Wystawa Warszawa oskarża — sala „Zniszczeń". Fot. nieznany

35

36 37

Szczegółowe opracowanie dokumentacji fotograficznej wystawy Warszawa oskarża było możliwe dzięki Pamiętnikowi wystawy..., s. 599-642. Pierwotnie wystawa miała być czynna w maju i czerwcu 1945 r. (por. plakat towarzyszący wystawie - il. 6); w związku z bardzo dużym zainteresowaniem publiczności przedłużono jej trwanie do końca stycznia 1946 r. Zwiedziło ją prawie pół miliona osób - frekwencja była więc bardzo wysoka, jeśli zważyć, że według spisu z maja 1945 r. w Warszawie było 378 000 mieszkańców. Pamiętnik wystawy..., poz. 1-2, s. 602. Tamże, opis części drugiej sali „Zniszczeń", s. 606.

306


DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA WYSTAW...

8. Wystawa Warszawa oskarża - sala „Egipska". Fot. nieznany

skich, a nad wyraz symboliczne znaczenie miała stojąca tu rzeźba z gipsu F. Masiaka Odradzający się pień'8. Mottem sali „Egipskiej" był napis: „Czterdzieści wieków przetrwało — zniszczyła ręka niemiecka". Zgromadzone tu eksponaty uświadomić miały zwiedzającym ogrom strat, jakie poniosły zbiory polskie w zakresie sztuki starożytnej i prehistorycznej. Nota bene, tuż przed drugą wojną światową Muzeum Narodowe wzbogaciło się o przedmioty sztuki egipskiej, przekazane przez misję archeologiczną Uniwersytetu Warszawskiego prowadzącą wykopaliska w Edfu. W czasie wojny Niemcy część zbiorów zniszczyli, a część zrabowali. Niektórych obiektów nie udało im się wywieźć z powodu... ich ciężaru. Dzięki temu, na przykład, cudem ocalały tzw. ślepe wrota do mastaby arcykapłana Izydy (ok. 2300 p.n.e.), wystawione na pokaz w 1945 r. obok zniszczonych sarkofagów i szczątków mumii (il. 8) 3 9 . Przedwojenna działalność Muzeum Narodowego oraz heroiczna walka jego pracowników w obronie dzieł sztuki niszczonych i wywożonych przez Niemców omówione zostały w sali „Dokumentacyjnej". Zachowane w zbiorach Muzeum Historycznego fotografie pozwalają zorientować się w układzie tej części ekspozycji. Tak więc, w gablotach, wzdłuż ścian 38

39

Tamże, poz. 11, s. 604 i poz. 13, s. 605. Tamże, poz. 472, s. 618.

307


Anna

Kotańska

9. Wystawa Warszawa oskarża - sala „Dokumentacyjna". Fot. nieznany

umieszczono m.in. katalogi i inne wydawnictwa Muzeum Narodowego — wśród nich katalog wystawy: Warszawa wczoraj, dziś, jutro — oraz periodyki omawiające zbiory Muzeum Narodowego 40 . Na stoliku, pośrodku sali, pokazano fragmenty kroniki prowadzonej przez dyrektora Stanisława Lorentza od wybuchu Powstania Warszawskiego do 14 października 1944 r. " Na szczególną uwagę zasługuje fotografia (il. 9), która przedstawia najbardziej charakterystyczne elementy sali „Dokumentacyjnej", a więc — obok wspomnianej kroniki Lorentza - tablicę ku czci pracowników Muzeum Narodowego poległych w okresie wojny i okupacji, gabloty z wydawnictwami muzealnymi i pięć pasów słuckich zakupionych już po wojnie, cała bowiem dotychczasowa kolekcja (120 sztuk) przepadła^2. „Zycie Warszawy" z 5 maja 1945 r., informując o otwarciu wystawy Warszawa oskarża, radziło czytelnikom rozpocząć jej zwiedzanie od sali „Zamkowej"' 3 . Konsekwentne i perfidne niszczenie oraz rabowanie Zamku Królewskiego przez Niemców było dla Warszawy ciosem szczególnie dotkliwym. Na wystawie zgromadzono elementy wystroju Zamku ura-

40

Tamże, poz. 703, s. 629 i inne pozycje dotyczące eksponatów w sali „Dokumentacyjnej".

41

Tamże, poz. 638, s. 6 2 5 - 6 2 6 .

42

Tamże, poz. 7 4 2 - 7 4 6 , s. 630.

43

„Życie Warszawy" 1945, r. II, nr 123, 5 V,s. 4.

308


DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA WYSTAW..

towane przez pracowników Muzeum Narodowego w okresie od października 1939 do stycznia 1940 r. Na kilku fotografiach pochodzących z Muzeum w Rapperswilu widoczne są fragmenty ekspozycji, m.in. z drzwiami Sali Balowej, kolumnami z kaplicy zamkowej, tronem królewskim i innymi detalami (¡1. 10). Zofia Chomętowska utrwaliła zaś inną część tej sali z kilkoma obrazami Canaletta, które — ukradzione przez Niemców — wróciły do Polski wiosną 1945 r. (il. I I ) 4 4 .

10. Wystawa Warszawa oskarża - sala „Zamkowa". Fot. nieznany

W sali urządzonej przez Biuro Odbudowy Stolicy obok problemu zniszczeń Warszawy poruszono też kwestię jej odbudowy. Zasadniczym elementem tej części ekspozycji były fotografie zestawione w pary (tzw. dyptyki) ukazujące stan różnych gmachów i obiektów warszawskich w latach trzydziestych i po zakończeniu wojny (il. 12). Nader wymownym akcentem sali „BOS-u" były ocalałe fragmenty trzech pomników. Uszkodzoną figurę króla Zygmunta III Wazy (bez miecza i krzyża) ze zniszczonej kolumny ustawiono na tle ściany z malo-

44

Pamiętnik wystawy..., poz. 7 7 5 - 7 7 8 , s. 6 3 3 - 6 3 4 .

309


Anna Kotańska

11. Wystawa Warszawa oskarża - sala „Zamkowa". Fot. Z. Chomętowska

widłem Wojciecha Zamecznika i napisem: „Na Zygmuntowskim kamieniu węgielnym nowe wzniesiemy mury" 45 . Zofia Chomętowska sfotografowała też scenę, gdy posąg króla znajdował się jeszcze na dziedzińcu Muzeum Narodowego przed umieszczeniem go na wystawie (ił. 13). Na specjalnym postumencie wyeksponowano głowę Adama Mickiewicza ze zrujnowanego pomnika przy Krakowskim Przedmieściu. Pokazano ponadto fragmenty pozostałe po pomniku Lotnika. Biuro Odbudowy Stolicy przygotowało na wystawę Warszawa oskarża również kilka planów omawiających: procentowe zniszczenie zabudowy Warszawy, zabytki zniszczone i zachowane, projektowaną Dzielnicę Centralną oraz plan odbudowy stolicy 46 . W sali tej poza obwieszczeniem okupacyjnym o skazaniu na rozstrzelanie 20 Polaków przedstawiono także symboliczne miejsce egzekucji z napisem: „Chwała". Ekspozycję zamykała sala „Muzealna", a jej wymowa była o tyle optymistyczna, że pokazano w niej dzieła sztuki, które dzięki pracowni-

45

Tamże, opis ściany południowej sali „BOS—u" i poz. 8 1 1 , s. 6 3 6 .

46

l a m że, poz. 8 1 7 - 8 2 0 , s. 6 3 9 .

310


DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA WYSTAW.

kom Muzeum Narodowego przetrwały okres okupacji (il. 14). Dzięki odpowiedniej aranżacji organizatorom wystawy udało się zaprezentować wiele różnorodnych obiektów: mebli, gobelinów, kobierców, instrumentów muzycznych, rzeźb i porcelany. Wyeksponowano tu szczególnie dwa obrazy: dzieło Jana Matejki Władysław Łokietek zrywa układ z Mistrzem Krzyżackim,A1 oraz Portret młodzieńca Rembrandta48. Obraz Rembrandta pochodzący z pałacu w Łazienkach, a odnaleziony na Wawelu, gestapo podarowało gubernatorowi Frankowi jesienią 1939 r. Na szczęście, uciekającemu z Krakowa w styczniu 1945 r. Frankowi nie udało się go wywieźć do Niemiec 9 .

12. Wystawa Warszawa oskarża — sala „BOS-u". Fot. Z. Chomętowska

Opisując wystawę Warszawa oskarża, Ignacy Witz zanotował: „pierwsza wystawa, którą urządziło Muzeum, jest pokazem wstrząsającym. Wiele można pisać o zniszczeniu i szkodach poczynionych w kulturze polskiej, lecz żadne słowa nie potrafią uzmysłowić tego tak jasno, pozostawić takiego śladu, jak naoczne ich obejrzenie [...]. Bolą połamane meble antyczne, pogruchotane rzeźby" 50 . Wydaje się, że te słowa doskonale oddają charakter tej wystawy i wrażenie, jakie wywierać musiała ona na tysiącach zwiedzających.

47

49 50

Tamże, poz. 8 2 5 , s. 6 3 9 . Tamże, poz. 8 2 2 , s. 6 3 9 . Tamże, poz. jw. J. Witz, Przechadzki po warszawskich wystawach 1945-1946,

Warszawa 1972, s. 14.

311


Anna

Kotańska

13. Przygotowania do wystawy Warszawa oskarża - figura króla Zygmunta III Wazy na dziedzińcu Muzeum Narodowego. Fot. Z. Chomętowska

14. Wystawa Warszawa oskarża - sala „Muzealna". Fot. Z. Chomętowska 312


DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA WYSTAW..

*

Przechowywany w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy zbiór negatywów Zofii Chomętowskiej dotyczących wystaw: Warszawa wczoraj, dziś, jutro i Warszawa oskarża ma wartość szczególną. Jest to zapis dwóch wielkich wydarzeń muzealnych wykraczających swoim rozmachem i przesianiem poza standard przeciętnych ekspozycji. Dokumentacja ta daje wyobrażenie o aranżacji i sposobie realizacji dwóch różnych ekspozycji, przygotowywanych w skrajnie odmiennych warunkach i prezentujących eksponaty (oraz inne elementy plastyczne) o całkowicie odmiennym charakterze. Wystawa Warszawa wczoraj, dziś, jutro powstawała w okresie bardzo pomyślnym dla stolicy, a jej twórcy mieli właściwie nieograniczone możliwości. Natomiast pierwszą powojenną wystawę przygotowywano w doszczętnie zrujnowanym mieście, gdy zaplecze techniczne Muzeum Narodowego — podobnie jak cała infrastruktura miasta — nie istniało. Ekspozycja z 1938 r. była bogata w plany, wykresy, plansze propagandowe i makiety, tymczasem istotą wystawy Warszawa oskarża były uszkodzone i okaleczone przez Niemców dzieła sztuki. W obu przypadkach istotną funkcję pełniły fotografie jako ważne uzupełnienie eksponatów, a dodatkowo w 1945 r. jako źródło historyczne, będące wymownym świadectwem rozmiaru zniszczeń Warszawy. Obie wystawy odegrały ważną rolę w działalności jej współtwórców: Zofii Chomętowskiej, Tadeusza Przypkowskiego i Edwarda Fałkowskiego. Chomętowska rozszerzyła w sposób zasadniczy tematykę swoich prac o - jak to określiła — „dziwny zbiór niecodziennych zdjęć - Zakłady Oczyszczania Miasta, wysypiska, [...] szalety miejskie, szare, ponure i niezdrowe dzielnice" 51 . Tadeusz Przypkowski, mający już na swoim koncie pięciotomowe wydawnictwo Piękno Warszawy, potwierdził swoje kwalifikacje jako fotograf profesjonalista ze znawstwem rejestrujący widoki Warszawy przedwojennej. Edward Falkowski zaś po wykonaniu dokumentacji zniszczeń Warszawy rozpoczął pracę jako fotograf zawodowy. Dziś ich fotografie wzbogacają zbiory ikonograficzne Muzeum Historycznego m.st. Warszawy.

51

Z. Chomętowska, jw., s. 259.


Stanislaw Maliszewski ZBIORY MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

Muzeum Powstania Warszawskiego zostało utworzone na mocy zarządzenia prezydenta m.st. Warszawy z 10 lutego 1983 r. W okresie organizacji działa jako oddział Muzeum Historycznego m.st. Warszawy 5 października 1984 r. Stołeczna Komisja Planowania Urzędu m.st. Warszawy ustaliła lokalizację przyszłego Muzeum przy ulicy Bielańskiej 10, wyrażając zgodę na adaptację terenu i obiektu znajdującego się tam dawniej Banku Polskiego, którego ruiny (jedyne zachowane w centrum stolicy) stanowiły głośną w dziejach Powstania redutę obrońców Starówki. Dodajmy, redutę nie zdobytą przez Niemców. Oddziały powstańcze opuściły ten teren 2 września, gdy zapadła decyzja o wycofaniu się kanałami do Śródmieścia. Te względy uzasadniają w pełni celowość wybudowania przyszłego Muzeum Powstania Warszawskiego właśnie przy ulicy Bielańskiej. Decyzje dotyczące zorganizowania i ulokowania Muzeum były wielokrotnie potwierdzane przez władze państwa i miasta. Ze swej strony Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, wyznaczone przez władze na koordynatora stosownych poczynań, zorganizowało w 1984 r. wespół z warszawskim oddziałem Stowarzyszenia Architektów Polskich konkurs realizacyjny na architektoniczny projekt adaptacji ruin Banku Polskiego na Muzeum, rozstrzygnięty 24 lutego 1986 r. Nagrodzona praca zespołu kierowanego przez inż. arch. Konrada Kuczę-Kuczyńskiego nie tylko spełniała specyficzne wymogi muzealnictwa, ale respektowała również walory miejsca, nierozerwalnie złączonego ze stolicą i jej historią. W zakresie działalności merytorycznej pracownicy Muzeum Powstania opracowali ramowy program i scenariusz historyczny stałej ekspozycji, opracowując naukowo i wpisując do inwentarzy napływające stale — drogą darów i zakupów — dokumenty i eksponaty muzealne. Zgroma315


Stanislaw

Maliszewski

dzono zbiór archiwaliów (dokumenty oficjalne, korespondencja, druki ulotne, dzienniki i in.), zbiór muzealiów i pamiątek historycznych (uzbrojenie, mundury, dzieła sztuk plastycznych, przedmioty użytku codziennego, rzeczy i pamiątki osobiste itp.), kolekcję prasy powstańczej i okupacyjnej oraz unikatową kolekcję zdjęć fotograficznych z okresu Powstania (negatywy i reprodukcje oryginalne). Skompletowano również stale uzupełnianą o nowe publikacje bibliotekę podręczną. Zbiory muzealne są udostępniane w coraz szerszym zakresie instytucjom, kombatantom oraz wszystkim tym, którzy piszą prace o tematyce powstańczej lub się nią interesują. Przez 15 lat działalności zespół pracowników Muzeum przygotował wiele ciekawych wystaw — m.in. ekspozycję Kultura powstańczej Warszawy 1944 i wystawę pamiątek osobistych z Powstania Warszawskiego. Największą jak do tej pory wystawę Powstanie Warszawskie, świadectwo historii i tradycji 1944-1994 zorganizowano z okazji pięćdziesiątej rocznicy wybuchu Powstania. Czynna była przez 8 miesięcy i cieszyła się wielkim powodzeniem. Wystawa ta otrzymała nagrodę I stopnia Ministra Kultury i Sztuki w konkursie Ogólnopolskim na najciekawsze wydarzenie muzealne roku. W 1997 r. pokazano dwie kolejne ekspozycje: wystawę poświęconą pamiątkom z obozów jenieckich po Powstaniu Z barykady za druty oraz wystawę w pałacu Lubomirskich Oddziały Powstania Warszawskiego. Na tej ostatniej zaprezentowano liczne, pozyskane niedawno eksponaty, zwłaszcza militarne. Należy podkreślić, że od jesieni 1996 r. nastąpił zasadniczy przełom, jeśli chodzi o gromadzenie zbiorów. Dzięki dotacji przyznanej przez prezydenta Warszawy na wyposażenie przyszłego Muzeum Powstania, mogliśmy kupić bardzo dużo cennych eksponatów. Nasze zbiory w przeciągu dwóch lat powiększyły się kilkakrotnie. Imponująca jest zwłaszcza kolekcja broni, niektóre eksponaty mogą konkurować nawet z okazami z Muzeum Wojska Polskiego. Aż trudno uwierzyć, że w tak krótkim czasie udało się zgromadzić tak liczne zbiory. Gdyby przed trzema laty ktoś zobaczył nasze zdezelowane, zardzewiałe pistolety i karabiny, w liczbie zresztą skromnej, i przyszedłby do Muzeum dziś, z pewnością nie uwierzyłby, że te wspaniale prezentujące się cekaemy, erkaemy i pistolety maszynowe mamy od niedawna. Najcenniejszym eksponatem jest pistolet maszynowy „Sten" produkcji konspiracyjnej. Jego wartość podnosi fakt, że takich egzemplarzy zachowało się w Polsce tylko kilka. Należy pamiętać, że polski ruch oporu jako jedyny w okupowanej Europie zorganizował na wielką skalę wytwarzanie środków walki, począwszy od prostych urządzeń dywersyjnych czy sabotażowych, a skończywszy na konstrukcji i produkcji automatycznej broni palnej. Znaczenie tego osiągnięcia wzrasta po uzmysłowieniu sobie warunków, w jakich organizowano produkcję - szczególnie nasilenia terroru 316


ZBIORY MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

1. Pistolet maszynowy „Sten" produkcji konspiracyjnej

stosowanego przez okupanta. „Steny" produkowane w konspiracji wzorowane były na konstrukcji „Stena" angielskiego Mk II. AK—owcy otrzymali je ze zrzutów (w zbiorach mamy trzy takie egzemplarze). Polscy rusznikarze, urzeczeni prostotą konstrukcji „Stena", postanowili wykonywać pistolety maszynowe własnymi siłami. W Warszawie „Steny" produkowano w fabryce łóżek i sprzętu szpitalnego „Konrad Jarnuszkiewicz i S-ka" przy ulicy Grzybowskiej 25 1 oraz w parterowych pomieszczeniach Zamku Królewskiego (w murach „Bacciarelówki" - dzisiejszego Pałacu Ślubów). Stefan Jakubowski prowadził tam warsztat wytwarzający galanterię metalową. Dorobek wytwórni szacuje się na 180 pistoletów maszynowych. Jeden z nich trafił do naszych zbiorów w stanie kompletnym. Jest to z pewnością unikat. Trzecia warszawska wytwórnia „Stenów" mieściła się w warsztacie przy ulicy Grochowskiej 138 2 . Eksponatem wyjątkowej rzadkości jest też karabin przeciwpancerny „Ur". Prace koncepcyjno-badawcze nad tym specjalnym karabinem były ściśle tajne i wykonywane przez zespół fachowców z ppłk. dr. Tadeuszem Felsztynem i inż. Józefem Maroszkiem na czele. Dla zachowania tajemnicy wymyślono kryptonim „Ur", co sugerowało, że broń była przeznaczona na eksport do Urugwaju. Produkcję rozpoczęto w 1936 r. Broń w jednostkach przechowywano w zaplombowanych skrzyniach, które można było otworzyć tylko na wypadek wojny. Wszystko odbywało się w wielkiej tajemnicy. Pierwsze strzelania pozwolono przeprowadzić do-

2

R. Matuszewski, Steny z fabryki Jarnuszkiewicza,

„Archeologia" nr 3.

R. Matuszewski, Pistolety maszynowe produkcji konspiracyjnej „Sten" - „KOP/PAL", „Militaria", z. 7, Warszawa 1997. 317


Stanisław Maliszewski

piero w maju 1939 r., po zaprzysiężeniu strzelających, dlatego we wrześniu 1939 r. nie wszystkie jednostki wojskowe wiedziały, jaką broń posiadają. Prostota konstrukcji karabinu pozwalała na zachowanie dużej niezawodności działania, co przy osiąganej skuteczności broni stawiało ją w rzędzie najlepszych w swoim rodzaju. Pocisk specjalny, o długiej łusce przebijał 15 mm pancerz z odległości 300 m. Oznaczało to, że w czasie kampanii wrześniowej można było unieszkodliwić prawie każdy pojazd niemiecki i sowiecki. „Ur" używany był także w partyzantce AK i Powstaniu Warszawskim. Niestety, w 1944 r. nie nadawał się już do niszczenia czołgów (miały zbyt silne pancerze), a tylko pojazdów opancerzonych. Do naszych zbiorów trafiły też dwa polskie karabinki typu „Mauser" wz. 29, wyprodukowane w fabryce broni w Radomiu w 1936 r. Oba zostały znalezione w latach dziewięćdziesiątych podczas remontu domu w Pruszkowie. W czasie okupacji odbywały się tam zajęcia tajnej podchorążówki, AK-owcy mieli tam też swój magazyn broni. W 1943 r. w wyniku donosu magazyn został zdekonspirowany. Niemcy, dziwnym trafem, mimo skrupulatnej rewizji nie znaleźli karabinków ukrytych w szczycie dachu. Pisząc o broni, trudno nie wspomnieć o słynnym polskim „VIS"-ie. Pistolet ten, produkowany w fabryce broni w Radomiu, był niezawodny w działaniu i odznaczał się bardzo dobrą celnością. Cechy te wynikały z dobrze przemyślanych rozwiązań konstrukcyjnych oraz z wysokiej jakości produkcji. Najlepiej świadczy o tym fakt, że w czasie okupacji Niemcy kontynuowali produkcję „VIS"-ów. Do września 1939 r. Polacy zdążyli wyprodukować około 4 0 tysięcy „VIS"-ów, Niemcy znacznie więcej, bo około 300 tysięcy. W zbiorach muzealnych mamy zarówno polskie, jak i niemieckie „VIS"—y. Ten najcenniejszy, najlepiej zachowany, należał do Ryszarda Jędrala-Tomskiego, pseudonim „Janek", żołnierza oddziału AK „Jędrusie". Nieczęsty to zresztą przypadek, kiedy znany nam jest wcześniejszy użytkownik. Trudno przypisać daną broń konkretnej osobie, ale takie przypadki się zdarzają. Niemiecki pistolet maszynowy „ERMA" był własnością Stanisława Bańcerowskiego, pseudonim „Basta", który walczył w zgrupowaniu Batalionów Chłopskich „Ośka". Zginął w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu w 1943 r. Jego broń znaleziono po latach na strychu rodzinnego domu podczas remontu dachu. Oczywiście, oprócz karabinów i pistoletów w zbiorze Muzeum Powstania Warszawskiego są także inne interesujące przedmioty. Powstaniec ze zgrupowania „Chrobry II", Jerzy Nachtman, pseudonim „Parowóz" przekazał niemiecką lornetkę, którą pierwszego dnia Powstania zdobył w czasie walki w Halach Mirowskich.

318


ZBIORY MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

Stefan Spinek z batalionu „Kiliński" ofiarował krzyż z mieczami nadany SS-manowi za udział w napaści na Polskę w 1939 r. Krzyż przebity został kulą, która ugodziła S S - m a n a w czasie natarcia na budynek „Pasty". Niecodziennym eksponatem jest niemiecki motocykl B M W R 12, wyprodukowany w 1943 r. Standardowy motocykl Wehrmachtu (w Powstaniu używano kilku tego typu pojazdów) po częściowej rekonstrukcji prezentuje się okazale. Muzeum posiada też wspaniałą kolekcję mundurów. Zachowała się wyjściowa kurtka mundurowa i czapka garnizonowa dowódcy 36 pp Legii Akademickiej — Karola Ziemskiego, pseudonim „Wachnowski", który w powstaniu był dowódcą obrony Starego Miasta. Z niektórymi eksponatami wiążą się ciekawe historie, jak chociażby z płaszczem Eugeniusza Ajewskiego, pseudonim „Kotwa", który walczył na Mokotowie w pułku „Baszta". „W czasie okupacji ten płaszcz wielokrotnie ratował mnie z łapanek ulicznych - opowiada Eugeniusz Ajewski. - Krawiec uszył go na wzór niemieckich płaszczy, noszonych przez oddziały paramilitarne. Niemcy często brali mnie za volksdeutscha, zwłaszcza że nosiłem jeszcze tyrolski kapelusz z piórkiem. Gdy wybuchło Powstanie, 2. Płaszcz Eugeniusza Ajewskiego, pseudonim płaszcz akurat był U mojego kolegi "Kotwa", żołnierza pułku „Baszta" w Śródmieściu, a wiadomo, że łączność z Mokotowem była utrzymywana tylko kanałami. Poprosiłem więc łącznika, aby przy okazji przyniósł mi płaszcz i podałem adres kwatery na Mokotowie. Płaszcz faktycznie dotarł na Puławską 95, ale my wcześniej zmieniliśmy kwatery. Ktoś oddał go więc do pobliskiego kościoła Św. Michała - kontynuuje Ajewski. - Tak się złożyło, że moja kompania ratowała ten kościół w czasie pożaru po niemieckim bombardowaniu. Księża chcieli koniecznie nam to wynagrodzić. Nie pogardziliśmy mszalnym winem, którego spore zapasy były w piwnicy. Później okazało się, że jeden z moich podkomendnych zupełnie przypadkowo 319


Stanisław Maliszewski

wziął mój płaszcz. Odzyskałem go w połowie września i służył mi już do końca Powstania" — kończy opowiadanie Eugeniusz Ajewski. Ze swoją kurtką strażacką nie mógł się rozstać Edmund Baranowski, żołnierz batalionu „Miotła", ale w końcu zdecydował się przekazać ją do Muzeum. „Kurtka służyła mi przez całe Powstanie. Trzy razy przechodziłem w niej kanałami. Miałem ją też w obozach jenieckich, a po wojnie przechowywałem przez ponad 50 lat" - mówi Edmund Baranowski, obecnie wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich. Swoją historię ma też płaszcz oficerski kpt. Władysława Romana, pseudonim „Krzesław", adiutanta w dowództwie Śródmieście—Południe. Po kapitulacji Powstania „Krzesław" postanowił uciec z kolumny jenieckiej w drodze do Ożarowa, ale wcześniej oddał płaszcz idącemu obok żołnierzowi. Ten odnalazł po wojnie właściciela i oddał mu płaszcz. Historie związane z niektórymi eksponatami są niezwykłe i pasjonujące. Nieraz aż trudno w nie uwierzyć. Jerzy Sosnowski po kapitulacji Powstania otrzymał kromkę chleba jęczmiennego przed wyjściem do niewoli. Mimo głodu, w obozach jenieckich przechował ją jako pamiątkę. Po wojnie chleb przewiązany biało—czerwoną wstążeczką Jerzy Sosnowski trzymał jak relikwię w drewnianej kasetce zamykanej na kluczyk. W każdą rocznicę Powstania uroczyście rozkładał na 63 dni świąteczny obrus na stole, a na nim chleb — traktowany z pietyzmem, jak obrazek Matki Boskiej. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności ocalało osiem desek z baraku jenieckiego w Łambinowicach, z napisami wykonanymi przez powstańców. W latach siedemdziesiątych podczas rozbiórki starego, przenośnego baraku poniemieckiego w Krośnie robotnicy natrafili pod płytą pilśniową na 27 nazwisk i adresów żołnierzy 15 pp AK wypisanych na drewnianej ścianie baraku. Szybko powiadomiono środowisko byłych żołnierzy AK z Krosna. Przeprowadzone w tajemnicy dochodzenie (obawiano się, że żołnierze ci aresztowani byli przez NKWD) wykazało, że byli to powstańcy, którzy do 30 października 1944 r. przebywali w Łambinowicach (potwierdziło to Centralne Muzeum Jeńców Wojennych w Łambinowicach-Opolu).- W jaki sposób barak jeniecki znalazł się po wojnie w Krośnie, tego do dziś nie ustalono. Przed dwoma laty odnalazła się dokumentacja szpitalna powstańczego Żoliborza (7 zeszytów). Rejestr chorych wojskowych i cywilów ze szpitala w Forcie Sokolnickiego (punkt 104), prowadzony bardzo starannie przez Janinę Kraczkiewiczową, został zakopany wraz ze zdjęciami z Żoliborza. Niemcom po kapitulacji dzielnicy przekazano fałszywy rejestr, sporządzony w nocy z 29/30 września. Zachowała się też dokumentacja z drugiego szpitala (punkt 103). Są to niezwykle cenne źródła do uzupełnienia wiedzy o powstańczych szpitalach. Powinny być wykorzystane 320


ZBIORY MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

w pracach nad Wielką ilustrowaną encyklopedią powstania warszawskiego. Wydany do tej pory IV tom, poświęcony m.in. pacjentom szpitali, nie uwzględnił jeszcze tych danych. Unikatowym dokumentem jest też karta wypisowa ze szpitala powstańczego przy ulicy Zagórnej 9, wystawiona 8 września 1944 r. z podpisem dr. Nowakowskiego. Rannym był Jan Sochaczewski, pseudonim „Korwin" z I Pułku Szwoleżerów, który powrócił później kanałami na Mokotów. Bardzo ciekawym i jednocześnie nietypowym dokumentem jest praca magisterska ppor. Alfonsa Bączkowskiego pt. Rozwój komunikacji światowej oraz rola czynnika komunikacyjnego w kształtowaniu i rozmieszczeniu form gospodarczych, politycznych i kulturalnych na ziemi, napisana w oflagu w ramach działającego Studium Pedagogiczno—Społecznego w Oflagu II-E/K. Na ostatniej stronie jest ocena promotora, dr. doc. Rajmunda Galona z Uniwersytetu Poznańskiego. Pięknie i starannie napisana praca może zadziwić każdego. Biorąc do ręki ten dokument, aż trudno uwierzyć, że ktoś to pisał w obozie jenieckim. Nie sposób nie wspomnieć o słynnym telefonie polowym Jerzego Stefana Stawińskiego. Aparat ten, będący w wyposażeniu plutonu łączności Artylerii Dywizyjnej 20 dywizji Piechoty w Obronie Warszawy 1939 r., wyniósł i ukrył dowódca tego plutonu, Jerzy Stawiński w dniu kapitulacji stolicy. Od marca 1940 r. aparat ten służył Stawińskiemu do szkolenia telefonistów w dowodzonej przez niego sekcji, drużynie, plutonie, a od 1943 r. Telefon polowy Jerzego Stefana Stawińskiego kompanii łączności pułku AK „Baszta". Wraz z całym sprzętem łączności został 1 sierpnia 1944 r. przywieziony do ośrodka łączności „Baszty" na Mokotowie, przy ulicy Pilickiej. Tam użytkowano aparat przez cały czas trwania Powstania. O ile większość sprzętu łączności kompanii stracono w czasie ewakuacji kanałami do Śródmieścia (26-27 września), to ten właśnie aparat pozostał w domu przy ulicy Pilickiej. Ocalony od zniszczenia i przechowany przez 321


Stanislaw Maliszewski

Stanisława Wydźgę, pseudonim „Jastrząb" z kompanii B 1 „Baszty", powrócił w maju 1993 r. do Stawińskiego. Interesującymi eksponatami są też: bluzeczka i chusteczka, uszyte ze spadochronu w czasie Powstania przez jedną z łączniczek. Dziewczyna nie mogła jednak tego nosić. Dowódca zabronił jej ze względu na jaskrawożółty kolor materiału. Uwagę należy zwrócić na eksponaty związane z życiem religijnym powstańczej Warszawy. Zachowały się: ornat i stuła księdza Czajkowskiego, kapelana batalionu „Chrobry II", figura Chrystusa z kapliczki podwórkowej przy ulicy Łuckiej oraz obraz olejny nieznanego autora przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem. Napis na odwrocie brzmi: „Przy tym obrazie odprawiona została Msza św. dla powstańców. Było to przy ulicy Zielnej 15 września 1944 roku [...]"• Nietypowymi eksponatami są tabliczki (ze śladami po kulach) zdjęte w 1945 r. przez Jerzego Sienkiewicza, pseudonim „Rudy", z domu Wilanowska 5 i Solec 41. Oba budynki są związane z historią Powstania. Przed godziną „W" były miejscem koncentracji plutonu 1140 3 kompanii III Zgrupowania „Konrad". We wrześniu 1944 r. przy Wilanowskiej 5 znajdował się sztab płk. Jana Mazurkiewicza „Radosława", natomiast w budynku Solec 41 (tabliczka pochodzi jeszcze z czasów zaboru rosyjskiego) był szpital powstańczy. Część rannych została później, po zajęciu budynku przez Niemców, wymordowana. Wszystkie eksponaty, dzięki dotacji prezydenta Warszawy, poddawane są pieczołowitej konserwacji (jest to kosztowne, ale niezbędne). Muzeum współpracuje z wybitnymi specjalistami w tej dziedzinie. Przykładem znakomicie wykonanej pracy jest sztandar biało-czerwony z barykady powstańczej zamykającej ulicę Bracką. Sztandar ten (znany z ekspozycji w Muzeum Historycznym), poszarpany, przestrzelony kulami i bardzo zniszczony, został poddany specjalnym zabiegom przez konserwatora tkaniny, panią Helenę Hryszko, która wykonała iście benedyktyńską pracę. Przykładem bardzo dobrej konserwacji dokumentów może być plakat powstańczy „Do broni w szeregach AK". Praca wykonana przez konserwatora papieru, panią Weronikę Liszewską, była niezwykle trudna. Plakat, zwinięty w rulon, miał liczne ubytki, kruszył się i wymagał częściowej rekonstrukcji. Nie sposób powiedzieć o wszystkich eksponatach. Starałem się zaprezentować te najciekawsze. Miejmy nadzieję, że gromadzone zbiory ujrzą kiedyś światło dzienne w Muzeum przy ulicy Bielańskiej. Obecny właściciel tego terenu, spółka „Reduta" jest zobowiązana na mocy porozumienia z władzami miasta wybudować gmach do końca 1999 r. Jak na razie nie zrobiono nic.


WARSZAWSKIE BIOGRAFIE

Stanisław Konarski PREZYDENT WARSZAWY ZYGMUNT SŁOMIŃSKI I J E G O PORTRET RZEŹBIARSKI

Na trzecim piętrze ekspozycji stałej Muzeum Historycznego m.st. Warszawy wystawiona jest rzeźba głowy Zygmunta Słomińskiego, prezydenta Warszawy w latach 1 9 2 7 - 1 9 3 4 . W karcie inwentarzowej tego obiektu, w rubryce „autor" wpisane było dotychczas „rzeźbiarz nieznany". Opracowując dla Polskiego słownika biograficznego życiorys Zygmunta Słomińskiego, natrafiłem w rękopisie przechowywanym w Archiwum Państwowym w Warszawie 1 na informację, że Zygmunt Słomiński zamówił około 1930 r. rzeźbę głowy z białego marmuru u artysty rzeźbiarza Apolinarego Głowińskiego i po otrzymaniu zapłacił za nią 2 000 złotych. *

Autor rzeźby, Apolinary Głowiński, urodził się 1 maja 1884 r. w Tarnopolu, jako syn Stanisława i Pauliny z Bernalewskich. Uczył się w Szkole Przemysłu Drzewnego w Zakopanem, następnie w latach 1904—1910 studiował w Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Był uczniem Jana Pankiewicza w zakresie malarstwa, a Konstantego Laszczki w zakresie rzeźby. Po ukończeniu studiów jako stypendysta Galicyjskiego Wydziału Krajowego wyjechał do Paryża na studia w Ecole Nationale des Beaux Arts. Przebywał również we Włoszech. Po powrocie do Warszawy w 1913 r. współpracował do 1915 r. z Wincentym Drabikiem, scenografem w Teatrze Polskim. W czasie pierwszej wojny światowej, będąc obywatelem austriackim, został internowany na Syberii, skąd wrócił w 1918 r. jako

Archiwum Państwowe w Warszawie, rękopis nr 95, s. 38.

323


Stanislaw Konarski

żołnierz — ochotnik — 5 Dywizji Syberyjskiej. Po wojnie osiadł na stałe w Warszawie. Jego prace eksponowane były na wielu wystawach w Warszawie i innych miastach polskich. Specjalizował się w rzeźbie portretowej, wykonywanej w brązie, marmurze, drewnie i gipsie. Zmarł w Warszawie 10 sierpnia 1945 r.2 *

Zygmunt Słomiński, prezydent Warszawy przez okres ponad sześciu lat, człowiek dla Warszawy zasłużony, pozostaje postacią prawie nieznaną. Oprócz krótkiej notki biograficznej w pracy Stanisława Łozy3, wydanej przed drugą wojną światową, jego krótki życiorys zamieszczony został w drugim wydaniu Encyklopedii WarszawyA, a nieco dłuższy, nie pozbawiony jednak błędów biogram opracowano w wydawnictwie o charakterze słownikowym Znani i nieznani Ziemi Radomskiej^. W okresie Polski Ludowej nie napisano o nim prawie nic6. Przyczyna była prosta: Słomiński był sympatykiem, bo członkiem nie był nigdy, Narodowej Demokracji. To wystarczyło, aby o nim nie pisać, nie mówić, zapomnieć. Zygmunt Joachim Słomiński urodził się 15 września 1879 r. w Piotrkowie w szlacheckiej rodzinie ziemiańskiej, mającej swe dobra Kleszczele w powiecie prużańskim, na Grodzieńszczyźnie. Dziad Zygmunta, Joachim Słomiński, kolegował się z Mickiewiczem na Uniwersytecie Wileńskim i należał do Filaretów. Ojciec Zygmunta, Michał Słomiński, jako osiemnastoletni młodzieniec wziął udział w Powstaniu Styczniowym i został przez Murawiewa skazany na zesłanie na Sybir, gdzie przebywał pięć lat, m.in. w Tobolsku. Po powrocie do kraju, w związku z konfiskatą dóbr ziemskich, podjął pracę nadzorcy odcinka Drogi Żelaznej Warszawsko- Wiedeńskiej w Piotrkowie. Matką Zygmunta była Maria z Grabowskich. Zygmunt Słomiński uczył się w gimnazjum rządowym w Piotrkowie, gdzie otrzymał maturę w 1897 r. W czasie nauki szkolnej należał do tajnych kółek samokształceniowych. W roku akademickim 1897/1898 studiował matematykę na Wydziale Fizyczno-Matematycznym Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Za udział w demonstracji studen2 3

4

Obszerny życiorys w: Słownik artystów polskich i obcych w Polsce działających, Wrocław 1975. Stanisław Łoza: Czy wiesz kto to jest?, Warszawa 1938, s. 675. Encyklopedia Warszawy, Warszawa 1994.

5

Znani i nieznani Ziemi Radomskiej, Radom 1990, t. 3, s. 297—299.

6

Jedynie Adam Szczypiorski w swej pracy Od Piotra Drzewieckiego do Stefana Starzyńskiego. Gospodarka komunalna m.st. Warszawy w latach 1915-1939, Wrocław 1968 pisze o działalności Słomińskiego w okresie jego prezydentury.

324


PREZYDENT WARSZAWY ZYGMUNT SŁOMIŃSKI I JEGO PORTRET..

ckiej przeciwko sześciu profesorom Uniwersytetu, którzy podpisali hołdowniczy telegram z okazji położenia kamienia węgielnego pod pomnik Murawiewa w Wilnie, został, jak twierdzi Słomiński, powołując się na świadectwo Antoniego Ponikowskiego7, relegowany z Uniwersytetu. Sprawa ta nie jest całkowicie jasna, gdyż na liście 30 relegowanych studentów, opublikowanej przez „Przedświt"8, brak jego nazwiska. W latach 1899-1902 studiował na Wydziale Inżynieryjno-Budowlanym Instytutu Politechnicznego w Warszawie. W czasie studiów brał również udział w studenckich strajkach politycznych i demonstracjach ulicznych, a w jego mieszkaniu policja carska kilka- L Ą- Głowiński, Zygmunt Slomińsk,, rzeźba z bia, . . lego marmuru, ok. 1930 r. krotnie przeprowadzała rewizję. Był też na krótki czas, w 1901 r., zawieszony w prawach studenta. W 1902 r. otrzymał dyplom inżyniera. Od 1903 r. był Słomiński architektem powiatowym w Sandomierzu, jednocześnie pełnił funkcję budowniczego Sandomierskiej Kurii Diecezjalnej. Dokonał przebudowy sandomierskiego zamku i lokalu urzędu powiatowego, a także konserwacji i rozbudowy diecezjalnego Seminarium Duchownego oraz pałacu Biskupiego w Sandomierzu. Wykonał również konserwację romańskiego kościoła Św. Jakuba w Sandomierzu. W „Architekcie" opublikował dwa artykuły, ilustrowane własnymi zdjęciami i rysunkami architektonicznymi, dotyczące zabytków Sandomierza9. W tym samym czasie, w latach 1905-1907 był prezesem sandomierskiej Ochotniczej Straży Pożarnej, a następnie otrzymał tytuł doży-

Centralne Archiwum Wojskowe, sygn. M N 16 III 1933. 8

9

„Przedświt" 1898, nr 2, s. 22. Zamek Sandomierski, „Architekt" 1909, nr 7, s. 121-124 oraz Kollegium Jezuickie w Sandomierzu, „Architekt" 1911, nr 2, s. 2 4 - 2 5 . 325


Stanislaw Konarski

wotniego członka honorowego tej instytucji 10 . Prowadził też na terenie Sandomierszczyzny działalność oświatowo-społeczną: zakładał biblioteki, spółdzielnie i organizował odczyty na tematy patriotyczne. Około 1910 r. został przeniesiony do Radomia na stanowisko zastępcy inżyniera guberni radomskiej. Wkrótce po przybyciu do Radomia zaprojektował w tym mieście gmach banku państwa (obecnie Narodowy Bank Polski), a w latach 1 9 1 3 - 1 9 1 4 przeprowadził rozbudowę barokowego kościoła w Błogich Szlacheckich w powiecie opoczyńskim. Opublikował pracę o drogach guberni radomskiej11. Również na terenie Radomszczyzny prowadził działalność oświatowo—społeczną; był m.in. w latach 1 9 1 3 - 1 9 1 4 prezesem radomskiej Ochotniczej Straży Pożarnej 12 . Po wybuchu pierwszej wojny światowej Słomiński został powołany do wojska rosyjskiego na stanowisko naczelnika Robót Drogowych przy dowództwie korpusu, a w 1916 r. został zastępcą naczelnika Robót Drogowych przy sztabie II Armii z siedzibą w Słucku. W lecie 1917 r. przeszedł do tworzących się w Rosji oddziałów polskich i został powołany na stanowisko naczelnika robót drogowych. Wybrano go też na prezesa Związku Wojskowych Polaków „Drogowców". W tymże roku został członkiem Wydziału Mobilizacyjnego Naczelnego Polskiego Komitetu Wojskowego i zajmował się wydzielaniem Polaków z armii rosyjskiej oraz tworzeniem oddziałów inżynieryjnych. W listopadzie 1917 r. przewodniczył II Wszechrosyjskiemu Zjazdowi Wojskowych Polaków w Smoleńsku. Aresztowany przez bolszewików, zdołał uciec i przedostał się do Bobrujska. Uczestniczył w tajnych naradach nad sposobem opanowania twierdzy bobrujskiej i w końcu stycznia 1918 r. wziął udział w akcji zdobycia twierdzy. Na przełomie lat 1 9 1 7 - 1 9 1 8 organizował łączność pomiędzy dowództwem Korpusu w Bobrujsku a placówkami polskimi w Mińsku. W marcu 1918 r. został mianowany przez generała Józefa Dowbor—Muśnickiego zastępcą naczelnika Zarządu do Spraw Cywilnych, a w kwietniu tego roku zastępcą naczelnika Administracyjnego w Bobrujsku i równocześnie szefem Wydziału Administracyjnego wraz z inspekcją oświatową. Zajmował się tworzeniem władz gminnych i powiatowych na zajętych przez polski Korpus terenach, opracowywaniem instrukcji i odezw, przede wszystkim zaś werbowaniem do Korpusu Polaków z armii rosyjskiej. Po rozbrojeniu Korpusu wrócił w końcu maja 1918 r. wraz z rodziną do kraju 13 .

10 11

12

'

3

50 lat Ochotniczej Straży Pożarnej w Sandomierzu 1881-1931

.Sandomierz 1931, s. 1 9 - 2 0 .

Istoria - razvitie i sostojanie gubernskich 1-razrjadnych Sossejnych traktor v predelach radomskoj gubernii, Radom 1911. -

Złote gody strażactwa radomskiego, Radom 1927, s. 9. Przebieg służby wojskowej w materiałach Centralnego Archiwum Wojskowego, jw.

326


PREZYDENT WARSZAWY ZYGMUNT SŁOMIŃSKII JEGO PORTRET...

We wrześniu 1918 r. Slomiński został skierowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych na praktykę administracyjną do Radomia. Sprawozdanie złożone w centrali z czynności wykonanych przez niego w ciągu miesiąca oceniono pozytywnie, tak że 2 listopada 1918 r. został mianowany Komisarzem Rzeczypospolitej Polskiej na miasto i powiat radomski. Tego samego dnia przejął władzę od Kreis-Komendanta C. K. Komendy Powiatowej generała Kwiatkowskiego i wraz z komendantem radomskiej Polskiej Organizacji Wojskowej ppor. Józefem Mariańskim kierował akcją rozbrajania wojska austriackiego. W następnych dniach zorganizował w mieście Straż Obywatelską dla zabezpieczenia magazynów i budynków publicznych przed grabieżą oraz Straż Bezpieczeństwa Publicznego na terenie powiatu dla ochrony lasów państwowych przed nielegalnym wyrębem. Zorganizował zaopatrzenie miasta w żywność i opał, a także uruchomił roboty publiczne (m.in. warsztaty szewskie na 500 pracowników) oraz animował powstanie warsztatów rzemieślniczych. W związku z powstaniem Tymczasowego Rządu Republiki Polskiej w Lublinie został od 9 listopada do 12 grudnia 1918 r. zastępcą Komisarza Ludowego, a następnie do końca lutego 1919 r. był Komisarzem Ludowym na miasto i powiat radomski. Był też przewodniczącym powiatowego sejmiku radomskiego. W listopadzie 1918 r. współinicjował założenie Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Ziemi Radomskiej. Od 1 stycznia 1919 r. zainicjował wydawanie dwutygodniowego „Dziennika Rozporządzeń Komisariatu RP w Radomiu". Będąc sympatykiem endecji, przez cały okres pracy w Komisariacie spotykał się z niechęcią miejscowych, niepodległościowych działaczy socjalistycznych, dość wpływowych na terenie Radomia. Naraził się m.in. zwalczaniem Milicji Ludowej założonej na terenie miasta przez socjalistów. Działalność swą, jak i trudności z nią związane, opisał we wspomnieniach 14 , uzupełnionych przedrukiem ponad stu dokumentów i wycinków prasowych z tego okresu. Od 4 marca do 31 października 1919 r. był Słomiński z ramienia Ministerstwa Robót Publicznych inspektorem drogowym Okręgu Radomskiego. W czasie wojny polsko-bolszewickiej został w lipcu 1920 r. kierownikiem inżynieryjnych robót wojskowych. Od listopada 1919 do czerwca 1924 r. był dyrektorem Okręgowej Dyrekcji Robót Publicznych w Lublinie. W latach 1 9 2 0 - 1 9 2 2 był również kierownikiem komisji technicznej Komitetu Budowy Gmachów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego; zaadaptował dla potrzeb tego uniwersytetu budynek daw-

14

Z. Slomiński, Zapiski i wspomnienia z czasów Pierwszego Komisariatu Rządu Polskiego w Radomiu od dn. 2 Xl 1918 do dn. 1 1111919, Lublin 1922.

327


Stanisław

Konarski

nej stajni przy ulicy Warszawskiej. Zbudował także kolonię urzędniczą w Lublinie. W latach 1922—1924 byl prezesem Stowarzyszenia Techników Województwa Lubelskiego. W lecie 1924 r. Słomiński wygrał konkurs na stanowisko naczelnika Wydziału Technicznego Magistratu m.st. Warszawy i pełnił tę funkcję od 1 lipca 1924 do początku lipca 1927 r. Popularność zdobył, gdy w 1926 r. przeprowadził trudną technicznie rozbiórkę Soboru na placu Saskim, budowli będącej symbolem rządów rosyjskich w Polsce. Przyczynił się też do rozszerzenia kompetencji Komitetu Rozbudowy Warszawy, który w 1925 r. opracował dziesięcioletni plan rozwoju budownictwa mieszkaniowego. W tym okresie opublikował Zbiór przepisów budowlanych, obowiązujących na terenie miasta stołecznego Warszawy przy sporządzaniu planów budowlanych, kanalizacyjnych, wodociągowych i przemysłowych (Warszawa 1924) oraz Organizacje administracji technicznej w Polsce (Warszawa 1926). W pierwszych dniach lipca 1927 r., po dziewięciu turach głosowań Rady Miejskiej, będąc kandydatem Narodowego Koła Gospodarczego, określanym jako „bezpartyjny fachowiec", został Słomiński wybrany 4 lipca tego roku na prezydenta m.st. Warszawy i pełnił tę funkcję od 7 lipca do rezygnacji 14 lutego 1934 r. W okresie prezydentury Słomińskiego nastąpił światowy kryzys gospodarczy, który dotknął również bardzo silnie gospodarkę warszawską. Rok budżetowy 1928/1929 był ostatnim okresem niezakłóconego rozwoju miasta i ostatnim, w którym budżet miejski był zrównoważony. Do 1929 r. polityka gospodarczo—społeczna Słomińskiego była popierana przez związki pracowników miejskich. Później zaczęły się strajki i niepokoje w związku z redukcjami i zaleganiem z płacami. Przez cały ten czas Słomińskiego atakowała prasa socjalistyczna, a zwłaszcza „Robotnik". Mimo obiektywnych trudności okres prezydentury Zygmunta Słomińskiego był dla Warszawy pomyślny. Aby zapobiec spekulacjom gruntami, miasto w latach 1927-1933 wykupiło oraz przejęło od państwa łącznie 250 ha gruntów przeznaczonych pod budowę, bądź pod tereny zielone; powierzchnia tych ostatnich wzrosła o 1/3 (m.in. w 1929 r. powstał koło Cytadeli Park Traugutta, a w 1932 r. Park Żeromskiego na Żoliborzu). W maju 1928 r. Słomiński powołał pracownię Planu Ogólnego Miasta Warszawy, kierowaną przez Stanisława Różańskiego; opracowany przez nią pod nadzorem Słomińskiego plan rozwoju Warszawy obejmował powstawanie i rozbudowę nowych dzielnic i osiedli na przedmieściach Warszawy, budowę nowych arterii komunikacyjnych, gmachów publicznych itp. Plan ten, zatwierdzony przez Warszawski Magistrat w grudniu 1930 r., a przez ministra Robót Publicznych w sierpniu 1931 r., został w niewielkim tylko stopniu, ze względu na kryzys gospodarczy, zrealizowany za prezydentury Słomińskiego, był natomiast realizowany później przez 328


PREZYDENT WARSZAWY ZYGMUNT SŁOMIŃSKI I JEGO PORTRET...

prezydenta Stefana Starzyńskiego. Słomiński był członkiem, a od wyboru na prezydenta — przewodniczącym Komitetu Odbudowy Mostu Poniatowskiego. Zwrócił szczególną uwagę na fatalny stan przedmieść Warszawy. W pierwszych kilkunastu miesiącach prezydentury odwiedzał je kolejno osobiście. Z jego inicjatywy wytyczono tam wiele ulic, kładziono chodniki i jezdnie, zakładano oświetlenie oraz doprowadzano wodę i kanalizację. W zakresie budownictwa mieszkaniowego także z inicjatywy Słomińskiego powstało w latach 1927 i 1928 na Żoliborzu osiedle zwane Kolonią Kościuszkowską dla pracowników samorządowych; wybudowano też liczne domki Kolonii Staszica przy ulicach Filtrowej i Sędziowskiej, Kolonii Lubeckiego przy ulicach Dantyszka i Rapackiego oraz Kolonii Profesorskiej przy ulicy Wrońskiego. Powstało kilka gmachów szkół powszechnych, krytykowanych za zbyt bogaty wystrój i nazywanych „szkołami - pałacami". Staraniem Słomińskiego został też wybudowany przy ulicy Rozbrat gmach średniej miejskiej szkoły żeńskiej im. Jana Kochanowskiego. W 1931 r. wybudowano duże schronisko dla bezdomnych. W latach 1927—1931 wzrosła o 17% liczba łóżek szpitalnych. Słomiński spowodował budowę nowoczesnej gazowni miejskiej na Woli i częściową likwidację starej przy ulicy Ludnej; długość sieci gazowej zwiększyła się w czasie jego prezydentury prawie dwukrotnie. Był inicjatorem chlorowania wody w filtrach warszawskich. Założył zakład oczyszczania miasta i zapoczątkował akcję „Warszawa czysta". W zakresie komunikacji miejskiej wznowił w 1928 r., po trzyletniej przerwie, kursowanie autobusów, a także rozbudował linie tramwajowe. W pierwszych latach prezydentury Słomińskiego powstał też projekt budowy sześciu linii metra (Słomiński był przewodniczącym komitetu budowy), nie zrealizowany ze względu na kryzys gospodarczy. Był jednym z pomysłodawców założenia na Pradze Ogrodu Zoologicznego. W 1928 r. był inicjatorem odnowienia polichromii kamienic na Rynku Starego Miasta, a także odrestaurowania kamienicy Baryczków15. Równolegle do prac związanych z zarządzaniem stolicą był Słomiński od 1926 r. członkiem zarządu Stowarzyszenia Członków Polskich Kongresów Drogowych, w latach 1927-1934 prezesem Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości (po 1934 r. członkiem zarządu), od 1928 r. przewodniczącym Komitetu Zarządzającego Biblioteką Publiczną, w latach 1929-1931 był prezesem Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, a od 1932 r. prezesem, powstałego z jego inicjatywy, Związku Miast

15

O działalności Z. Słomińskiego zob. A. Szczypiorski, jw., oraz materiały w posiadaniu córki H. Kurcyuszowej (m.in. życiorys Z. Słomińskiego opracowany przez Stefana Oknińskiego).

329


Stanislaw Konarski

Polskich, przekształconego następnie w Związek Miast Słowiańskich. Opublikował kilka prac o tematyce varsavianistycznej, m.in.: Potrzeby Warszawy (Warszawa 1929), Nowoczesne gospodarstwo stolicy (w: Polska Twórcza, Warszawa 1932) oraz Gospodarka Warszawy w dobie kryzysu 1930—34 (Warszawa 1935). Wystąpienia Slomińskiego w Radzie Miejskiej, a także bardzo liczne wywiady oraz artykuły publikowano w wielu czasopismach i dziennikach 16 . Zarówno w okresie prezydentury, jak i później Słomiński wygłaszał wiele odczytów, głównie na tematy związane z Warszawą i jej samorządem. Od lutego 1934 do września 1935 r. Słomiński był dyrektorem tramwajów miejskich. Został przez prezydenta Stefana Starzyńskiego zwolniony i przeniesiony na emeryturę. W latach 1 9 3 5 - 1 9 3 9 pracował w budownictwie jako doradca i rzeczoznawca. J a k pisze jeden z pracowników Magistratu, E. Gruszczyński 17 , Słomiński podejmował decyzje szybko i na ogół trafnie. Uważany był za dobrego organizatora i człowieka bardzo energicznego. Grał na pianoli, był też kolekcjonerem antyków, którymi ozdabiał swoje mieszkanie. Na jego wniosek władze miasta nabyły przywieziony z Rosji cenny komplet mebli rodziny Krosnowskich; meble te ozdobiły sale recepcyjne Ratusza. W początkach okupacji Słomiński został na krótko aresztowany przez Niemców. Następnie pracował w Towarzystwie Robót Inżynieryjnych w Warszawie. Aresztowany ponownie w nocy z 10 na 11 listopada 1942 r. 18 był więziony na Pawiaku oraz w siedzibie gestapo na Szucha. Został rozstrzelany 12 lutego 1943 r. wraz z grupą około 70 osób za budynkiem stacji kolei wąskotorowej (dziś nieistniejącej) w Stefanowie koło Piaseczna. Ciało jego zostało ekshumowane w kwietniu 1945 r. i pochowane na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Słomiński odznaczony był Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, dwukrotnie Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Odzyskania Niepodległości, medalem „Polska Swemu Obrońcy" oraz orderami zagranicznymi: francuskim Krzyżem Komandorskim Legii Honorowej, belgijskim orderem Leopolda III klasy oraz afgańskimi orderami Star I klasy i Wielką Gwiazdą Serdar Ali. 16

M. in. w następujących czasopismach: „Architektura i Budownictwo", „Dziennik Zarządu m.st. Warszawy", „Epoka", „Gazeta Polska", „Gazeta Warszawska", „Gazeta Warszawska Poranna", „Głos Pracy", „Kronika Warszawy", „Kurier Warszawski", „Polska Zbrojna", „Pracownik Polski", „Robotnik", „Rzeczypospolita", „Samorząd Miejski", „Stadion", „Świat", „Świat i Radio", „Tygodnik Ilustrowany", „Zdrowie".

17

Archiwum Państwowe w Warszawie, rękopis nr 95.

18

R. Domańska, Pawiak. Więzienie Gestapo. Kronika 1939-1944, mylną datę 7/8 stycznia 1943.

330

Warszawa 1978 - podaje


PREZYDENT WARSZAWY ZYGMUNT SŁOMIŃSKI I JEGO PORTRET...

Słomiński był dwukrotnie żonaty: z Teresą z Paszkiewiczów, a po jej śmierci w 1926 r. z Aleksandrą z Piotrkowskich l°v. Strenkowską, która w czasie powstania 1944 r. została zamordowana na Ochocie przez W ł a sowców. Z pierwszą żoną miał dwoje dzieci: Michała (1907—1947), inżyniera budownictwa wodnego, który po drugiej wojnie światowej wyjechał do Anglii, gdzie zmarł, i Helenę ( 1 9 1 0 - 1 9 9 9 ) , architekta w Szczecinie, zamężną (ślub 20 stycznia 1934), następnie rozwiedzioną, z J e rzym Kurcyuszem, prawnikiem. Drugie małżeństwo Słomińskiego było bezdzietne. W 1991 r. jedną z ważnych arterii komunikacyjnych Śródmieścia Warszawy (dawną aleję Mariana Buczka) na wniosek Towarzystwa Urbanistów Polskich nazwano imieniem Zygmunta Słomińskiego.

Dziękuję córce Zygmunta Słomińskiego Pani inż. arch. Helenie Kurcyuszowej ze Szczecina za informacje i udostępnienie materiałów. Nie doczekała, niestety, publikacji tego artykułu; zmarła w styczniu 1999 r.


Wojciech Lipczyk FELIKS SZPECHT 2 6 V 1906 - 13 IX 1996 (Pro memoria)

Odeszło już pokolenie warszawiaków, którzy kochali swoje miasto, nosząc w sercu przez całe życie obraz tamtej Warszawy, pięknej architekturą tworzoną od pokoleń, dumnej ze swojej stołeczności, zadziornej andrusami z Powiśla i Pragi, rozbawionej kabaretami i teatrzykami tego Paryża Północy, tej „Warszawki", nobilitowanej dynamicznym realizowaniem śmiałych planów prezydenta Starzyńskiego, dławionej przez pięć lat okupacji i zamordowanej przez Niemców po Powstaniu Warszawskim. Odrodzona — już nie taka — ale jednak Warszawa. Jak jej nie kochać? To Pan Feliks, kiedy zabrakło mojego teścia, Tadeusza Łopieńskiego, uczył mnie miłości do tego miasta, mówiąc: „Ci, co jeżdżą samochodami po Warszawie, w ogóle jej nie znają. Tu trzeba chodzić piechotą - wtedy coś widać. Ostatecznie można tramwajem, bo wolniej jedzie i ma przystanki". Tak, to prawda. Warszawskie „społeczeństwo pośpiechu" W dobie 1. Feliks Szpecht, fotografia z 1988 r. 333


Wojciech

Lipczyk

„cywilizacji jednorazowego użytku" nie ma czasu kochać ani swojego miasta, ani siebie. To „zbyteczny" luksus, nie na dzisiejsze czasy. Tylko po Krakowie nadal chodzi się na piechotę. Jak mówił Pan Feliks „Krakusy mają Rynek i mają czas na życie". Feliks Szpecht, warszawski mistrz brązowniczy, urodził się w Warszawie 2 6 maja 1906 r. na ulicy Żurawiej 9 jako piąte z dziewięciorga dzieci Antoniego i Aleksandry z Kreczmerów. Był siedmiomiesięcznym, dwukilogramowym wcześniakiem. Miał być Jerzym, ale „szkoda było tak dobrego imienia dla niemowlęcia, które i tak się przecież nie utrzyma". Jednak utrzymało się, i to bez inkubatora, okładane butelkami z ciepłą wodą, polecone jedynie opiece Św. Franciszka, czego widomym znakiem był habit, w który je odziewano na codzień do piątego roku życia. Potem Felek chodził już — bardzo się tego wstydząc - w „normalnych" spodniach, szytych przez matkę z wysłużonych, różowych sukienek w kwiatki po starszej siostrze. Antoni Szpecht (17 IV 1871 - 8 IX 1944), ojciec Feliksa, był jednym z najzdolniejszych uczniów Jana Łopieńskiego. Zanim jednak został brązownikiem, przeszedł twardą szkołę życia. Jego ojciec, Jakub Szpecht, był czapnikiem, ale nie parał się tym zajęciem, bowiem w Młocinach, gdzie stał ich dom rodziny, miał „profinację". Było to nic innego, jak prowadzenie z poruczenia właścicieli dóbr młocińskich karczmy stojącej przy drodze z Warszawy na Modlin. Antoni jako jeden z sześciorga dzieci Jakuba Szpechta (Szpecht, po niemiecku „dzięcioł") i Marii z Dzięciołowskich (!) już w wieku 12 lat oddany został do „terminu" u jubilera. „Przy złocie robił będziesz, to z głodu nie umrzesz" — mawiał rodzic. Ponad trzy lata spędził na posługach zanim zaczęto - i to niechętnie — dopuszczać go do niektórych tajemnic zawodowych. Wytrzymał jeszcze trochę i odszedł, zawiedziony w swoich oczekiwaniach i nadziejach. Jak wspominał o opowieściach swego ojca z tamtych lat Pan Feliks, „brakowało mu rozmachu i satysfakcji z pracy". „Scibolenie", nawet przy złotych pierścieniach nie było tym, czego chciał od życia. Wyczekawszy z uporem jeszcze czas jakiś na zwolnienie się miejsca, trafił wreszcie Antoni na Ordynacką 3/5/7, tuż obok Cyrku Staniewskich do „gniazda" Łopieńskich, aby pod czujnym okiem nestora - Jana, a także jego synów Grzegorza i Feliksa zgłębiać tajniki zawodu brązownika. Był młody, miał „smykałkę" do tej pracy i zamiłowanie, był więc wyróżniany przez pryncypałów, co początkowo budziło niechęć czeladzi. Ale wrósł w środowisko, zdobył uznanie i ostatecznie zatrudnił się w firmie. Jedyne za czym szczególnie nie przepadał, to minogi, którymi dość często raczyła uczniów i czeladników pani Emilia - majstrowa (druga żona Jana Łopieńskiego), prowadząca „życie" dla pracowników firmy. Po drugiej wojnie światowej minogi wspominano już tęsknie jako utracony rarytas. Ot, signum temporis. 334


FELIKS SZPECHT

Po pięciu latach Antoni Szpecht zdał egzamin czeladniczy. Pracował u Łopieńskich aż do 1898 r. Uczestniczył jeszcze — co wspomina nie bez satysfakcji, i to do końca życia — przy wykonywaniu brązów do pierwszego, wysadzonego przez Niemców warszawskiego pomnika Mickiewicza. To także i jego ręce tworzyły 72 sztuki ozdobnych słupków (tralek) do balustrady w narożnikach pomnikowego tarasu i 8 lir zdobiących narożniki tejże balustrady „z liśćmi laurowemi, piórem i papierem na podstawy zniczów 1 . Stołowanie u Łopieńskich, a tym samym definitywne rozstanie się z minogami — przynajmniej na jakiś czas — skończyło się w 1897 r., kiedy to w kościele Św. Karola Boromeusza na Chłodnej, ozdobionego przepiękną brązową figurą Matki Boskiej wykonaną przez Grzegorza Łopieńskiego, Antoni Szpecht, syn Jakuba, kawaler, czeladnik od Łopieńskich, ożenił się z panną Aleksandrą Kreczmer zamieszkałą przy ulicy Chłodnej 32, młodszą siostrą żony Franciszka Szpechta (starszego brata Antoniego). Podwójny węzeł rodzinny Szpechtów i Kreczmerów zawiązano bez przeszkód, bowiem w rodzinie Kreczmerów, zgodnie z kontraktem przedślubnym, tylko synowie, tak jak ojciec byli ewangelikami, zaś córki, tak jak matka, katoliczkami. Aż łza się w oku kręci. Ileż tolerancji i chrześcijańskiej miłości bliźniego było w ludziach równo sto lat temu. W rok po ślubie Antoni Szpecht, któremu urodził się już pierwszy syn, w swym mieszkaniu na Solcu założył własną pracownię brązowniczą, która „śpiesznie wykonywa, starannie i akuratnie wszelkie zlecenie P T. klientów". Powiększającą się niemal z roku na rok rodzinę było jednak coraz trudniej utrzymać, tym bardziej, że Antoni miał przecież tylko dwie ręce, a jako czeladnik nie mógł zatrudniać ani uczniów, ani pomocników. Klientela na Powiślu trafiała się też nieczęsto. Wpadały czasem zlecone roboty od Grzegorza lub Feliksa Łopieńskich, ale to za mało. Było coraz ciężej i coraz biedniej. Nieznośne zjeżdżanie po równi pochyłej skończyło się jednak wreszcie w 1903 r., kiedy to Antoni został upragnionym mistrzem i pełnoprawnym członkiem „Zgromadzenia Bronzowników i Mosiężników miasta Warszawy". Kiedy Łopieńscy przenieśli swoją firmę z Ordynackiej do własnej posesji na Hożą 45 (po zamianie numerów Hoża 55), Szpecht ich śladem przeprowadził się także do śródmieścia, na Żurawią 14, gdzie gnieździł się w dwóch pokojach z całą rodziną. Wreszcie w 1904 r. pan majster Antoni Szpecht przeniósł się do pięciopokojowego mieszkania na parterze w drugim podwórku przy Żurawiej 9. Tu, w największym z pokojów powstała pracownia brązowniczą z prawdzi-

'

Cytat z „Deklaracji Firmy G. Łopieńskiego dla Komitetu budowy pomnika A d a m a Mickiewicza w Warszawie" z 19 stycznia 1 8 9 8 r.

335


Wojciech

Lipczyk

wego zdarzenia, ze stanowiskami pracy dla majstra, trzech czeladników, czterech uczniów oraz regałami zapełniającymi się sukcesywnie modelami małych rzeźb kameralnych oraz setkami przedmiotów sztuki użytkowej, niezbędnymi w mieszczańskich - i nie tylko - domach w końcu X I X i na początku X X w. Lokal wyposażony był już wtedy w nowoczesne oświetlenie — żyrandole gazowe „roboty własnej, firmy tutejszej Antoni Szpecht — Warszawa". W firmie od samego początku unikano bezkunsztownych robót. Wykonywano, zgodnie ze swoją — zachowaną szczęśliwie do dziś — wizytówką reklamową, „Bronzy Artystyczne, Stylowe, Salonowe i Kościelne, złocone w ogniu i galwanicznie". Wytwarzane były także herby (kartusze), szkatułki, garnitury biurkowe do pisania, bogato zdobione i złocone klamry do pasa, nie mówiąc już o kandelabrach, kinkietach czy żyrandolach. Ówczesne produkty brązownicze zjednywały sobie coraz większe uznanie w kraju i w Rosji. Te czasy Wokulskiego owocowały dynamicznym rozwojem tego rzemiosła, bowiem: „wyroby warszawskie zajmują pierwsze miejsce na rynkach rosyjskich pod względem dokładności wykonania, estetyki, trwałości, i jako takie są poszukiwane. W takim stanie pomyślnego rozwoju przychodzi rok 1 9 0 5 . Wojna rosyjsko-japońska spowodowała zastój w niektórych gałęziach przemysłu i na przemysł bronzowniczy wpłynęła ujemnie" 2 . Tak dalece ujemnie, że Antoni ledwo wiązał koniec z końcem. Dzieci przybywało, rosły, trzeba je było nakarmić, ubrać i posłać do szkoły. Starsze córki miały na szczęście blisko, bo na Żurawiej pod dziesiątym „od frontu" istniała pensja dla panien, prowadzona przez szacowną panią Zofię Stiche, wdowę, której sześć córek było w tejże pensji nauczycielkami. Źle się działo u Szpechtów, gdy nie było zamówień, ale pani Zofia Stiche, chcąc pomóc, nie tylko nie brała czesnego za dziewczynki, ale też wytrwale suszyła głowę arcybiskupowi Aleksandrowi Rakowskiemu, który często bywał na proszonych obiadach w jej domu, że ten nolens volens przychodził - a jakże - zostawiając dla „pana Antoniego z dziećmi" zamówienia a to prywatne, od siebie, a to dla kościołów. Arcybiskup doceniał wysoką jakość wyrobów Szpechta, czego dowodem do dzisiaj chociażby 12 ocalałych szczęśliwie Zacheuszek, wykonanych w 1 9 1 1 r. dla kościoła Niepokalanego Poczęcia N. M. Panny na Bielanach, przy ulicy Dewajtis. Te piękne Zacheuszki, złocone ogniowo, cyzelowane głęboko, miękko i finezyjnie, wykonał Szpecht według projektu swego przyjaciela, rzeźbiarza Cytka, Czecha osiadłego 2

T. Groszkowski, Monografia Cechu Mosifżników i Brązowników m. st. Warszawy, Warszawa 1922, s. 56.

336


FELIKS SZPKCHT

w Warszawie. Ocalały w tejże świątyni także dwa trzyramienne „zacheuszkowe" kinkiety umieszczone przy ołtarzu głównym. Arcybiskup Kakowski zapisał się szczególnie w pamięci Pana Feliksa. Swego czasu dostarczył bowiem jego ojcu, Antoniemu, do remontu dwa wspaniałe brązowe kandelabry Ludwik XVI, suto złocone, z kryształami. Stały owe nieszczęsne świeczniki na podłodze w pracowni, „zgotowane" już pieczołowicie, kiedy w niedzielne popołudnie Feliks ze swym młodszym bratem Jurkiem, galopując co koń wyskoczy, rozpoczęli podróż po krainie marzeń. Który z nich był wówczas wierzchowcem, a który ujeżdżał znarowionego, nawet wtedy nie było wiadomo, bo sytuacja zmieniała się z minuty na minutę. Tragiczny upadek konia i jeźdźca zaowocował potłuczonymi kryształowymi plastronami i ojcowskim laniem spuszczonym obu „kozakom" rózgą, która zawsze jak memento tkwiła zatknięta za lustrem. Feliks przyjął - jak zawsze zgodnie i godnie wyroki losu, ale Jurek, zbuntowany, siedząc pod stołem burczał pod nosem, „jeszcze się tatuś będzie prosił, jeszcze tatuś przyjdzie w łaskę. Konia może się i bije, ale to Felek był koniem. J e g o poniosło! A mnie za co?" Rzeczywiście Pana Feliksa „nosiło" od najmłodszych lat. Uwielbiał wędrowanie. To ojciec zaszczepił w nim tę pasję. W lecie niemal w każdą niedzielę brał bowiem Antoni gromadkę swych dzieci i maszerowali na Bielany, a bywało czasami, że i nawet do Młocin. To były wyprawy! Najpierw tramwajem do pętli na placu Muranowskim. Stamtąd przez Nalewki i żydowską enklawę, zostawiając po lewej stronie barak Dworca Gdańskiego, wędrowali aż do pierwszego dłuższego postoju przy źródle istniejącym ongiś w rejonie dzisiejszej ulicy generała Zajączka. Przy tym wodopoju dla ludzi i koni stawała zawsze na popas cała masa wozów, począwszy od towarowych „placform", przez chłopskie furmanki, na bryczkach i dorożkach skończywszy. Woźnice, dorożkarze i arystokracja tego zawodu - stangreci. Liberie, szamerunki, „zielonki" i baranice. Ileż do oglądania dla dzieciaków i do posłuchania! Nie na darmo mówiło się wtedy o kimś tam, że klnie jak furman. Docierali na Bielany czasem i „lepszą" drogą, bardziej lubianą przez Pana Feliksa. Z placu Krasińskich, Sapieżyńską do figury Matki Boskiej. Po drodze była i jest nadal, gotycka studnia, z której wycieczka „Dzięciołów" obowiązkowo piła wodę. Potem Zakroczymską pod torami i zostawiając po lewej Cytadelę, szli ulicą Skazańców aż na Marymont, by przez Las Bielański dotrzeć do kościoła. Cudowne niedziele na Bielanach. Latem Mekka warszawiaków. Jakże głośno mówiło się o nich niegdyś, ba nawet po wojnie, i jak cicho jest teraz. Swojsko, radośnie i bezpiecznie było kiedyś tam w lesie. Dziś strach został i wspomnienia. To właśnie tu Pan Feliks nauczył się - jak m a wiał „po prostu być z przyrodą". Uczył tego swoje dzieci i wnuka. Zabierał g o na letnie kilkutygodniowe piesze (!) wędrówki po Polsce, bez na337


Wojciech Lipczyk

miotu, z nocowaniem w lesie, w kopkach zboża, w chłopskich stodołach, z pieczeniem ziemniaków w puszkach po konserwach, łapaniem ryb czy zbieraniem grzybów na ogniskową obiadokolację. Przewędrował per pedes tę Polskę wzdłuż i wszerz, odkrywszy i zwiedziwszy wszystko, co było godne zobaczenia. Jeszcze mając 80 lat był zapalonym globtroterem. Potrafił poradzić sobie w każdej sytuacji. Przeszedł piekło Powstania Warszawskiego. Kiedy odcięty od swoich nagłym atakiem Niemców dołączył do resztek jakiegoś rozbitego oddziału, wbrew sugestiom wyższych szarż, chciał przebijać się piwnicami w kierunku Powiśla. Część poszła za Nim. Zmaltretowani, ranni, wycieńczeni i głodni znaleźli po kilku dniach w jednej z piwnic przywalony deskami worek ziemniaków. Upiekli je i zjedli, okraszając lnianym pokostem z puszki wyszperanej gdzieś przez Pana Feliksa pod gruzem. Przeżyli szczęśliwie i to jedzenie, i Powstanie. Los nie był jednak tak łaskawy dla wszystkich. Dnia 8 września od bomby, która upadła na podwórko Żurawiej 9 zginął Antoni Szpecht. Był chory, ale nie chciał opuścić pracowni. Kazał tam sobie wstawić łóżko. Zasypało go gruzem, tynkiem i odłamkami. Najwyższą cenę, wyznaczoną przez „kulturtragerów", zapłacili też inni członkowie tej rodziny, a Jurek w Powstaniu stracił nogę. Dla Feliksa pierwszy powrót do Warszawy zakończył się rozpaczliwym poszukiwaniem czegokolwiek, co zostało po hekatombie i po „Brennerkomando Warschau". Z własnej „Pracowni Artystycznej Bronzowniczo-Cyzelerskiej" założonej w 1931 r. przy ulicy Świętokrzyskiej 10 wygrzebał spod gruzów pojemnik z własnoręcznie wykonanymi puncynami (dłutami cyzelerskimi) i list reklamowy rozsyłany ongiś do potencjalnych klientów następującej treści: „Mając odpowiednie przygotowanie fachowe 1 otworzyłem pod wyżej wskazanym adresem pracownię bronzowniczo—cyzelerską, której specjalnością jest wykonywanie wszelkich wyrobów z bronzu i pokrewnych metali, o prawdziwie wysokim poziomie artystycznym, we wszystkich znanych dotychczas stylach. Zakres wytwórczości mej pracowni jest nader rozległy, wyrabiam bowiem nie tylko różne drobiazgi artystyczne, nadające się na upominki okolicznościowe i nagrody sportowe, ale i przedmioty o poważnym zakroju pod względem artystycznym i wartościowym, a mianowicie: żyrandole, akcesorja kościelne, stylowe okucia do mebli, patery, wazony itp. Przyjmuję rów3

Feliks Szpecht p r a k t y k u j ą c u swego ojca, skończy! Szkołę Rzemiosł i Sztuki Stosowanej przy ulicy Chmielnej. Mistrzem brązowniczym został w 1925 r. Zdawał egzamin razem z Tadeuszem Łopieńskim. Ich przyjaźń datuje się właśnie od tej pory. Po śmierci przyjaciela Feliks Szpecht służył radą i pomocą Annie Łopieńskiej-Lipczyk w prowadzeniu „Pracowni Sztuki Dekoracyjnej, dawniej Bracia Łopieńscy".

338


FELIKS SZPECHT

nież wszelkiego rodzaju naprawy antyków, zastaw stołowych, sreber i platerów Złocę, srebrzę, nikluję wszelkie przedmioty w zakres mojej specjalności wchodzące. Wykonywam powierzone mi prace solidnie, terminowo i tanio". Z pracowni na Żurawiej 9 zrabowano wszystko, co ocalało po wybuchu bomby, a miało jakąkolwiek wartość, i czego Antoni nie zdążył zakopać w piwnicy. Pracowity żywot Szpechtów — Ojca i syna. Wykuwany młotkiem cyzelerskim uczciwie i pięknie. Znaczony okruchami szczęścia jak wtedy, gdy wysłane w 1914 r. na Wystawę Przemysłu i Handlu do Moskwy skrzynie z cennymi brązami wróciły do Antoniego w ostatnim cywilnym pociągu, który dotarł do Warszawy z Rosji przed wybuchem wojny. Czy też żywot człowieka poczciwego, zmrożony chwilą zwątpienia w ludzi, kiedy to — w latach siedemdziesiątych — jeden ze słynnych wówczas śpiewaków operowo—estradowych, bas i kolekcjoner, chory z zachłanności oszukał Pana Feliksa nie płacąc, ot po prostu, za zlecone i wykonane dlań cenne brązownicze prace konserwatorskie, renowacyjne i cyzelerskie, mimo wielokrotnych próśb i wizyt starszego, bezbronnego człowieka. Czy też żywot znaczony chwilą buntu, kiedy to po wkroczeniu Armii Czerwonej do Afganistanu przedstawiciele nowego personelu ambasady afgańskiej przynieśli Annie Łopieńskiej-Lipczyk zamówienie na nowe godło „nowego państwa", prawie takie samo jak NRD—owskie. Miało ono zasłonić dotychczasowe, przedstawiające „Sztandar Mahometa z cytatem z Koranu". Pan Feliks pracujący wówczas na pół etatu w „Pracowni Sztuki Dekoracyjnej, dawniej Bracia Łopieńscy" zbuntował się i nie chciał cyzelować „takiego wynalazku". Nie znałem drugiego tak dobrego, uczciwego, życzliwego i pełnego radości życia człowieka. Nauczyłem się od niego bardzo wiele. Odszedł 13 września 1996 r.


Z ZAGADNIEŃ KONSERWATORSKICH

Weronika Maria Liszewska ZAGADNIENIA ESTETYCZNE W KONSERWACJI GRAFIK I RYSUNKÓW ZE ZBIORU LUDWIKA GOCLA, PRZEPROWADZONEJ W LATACH 1 9 9 5 - 1 9 9 8

Jedną z kolekcji przejętych na własność przez Muzeum Historyczne m. st. Warszawy jest zbiór Ludwika Gocla dotyczący Powstania Listopadowego i Wielkiej Emigracji. Składają się nań dokumenty i ryciny, które stanowią ciekawy materiał nie tylko dla historyków, ale i dla konserwatora papieru. Poniżej przedstawiam różnorodne zagadnienia konserwatorskie, związane z pracą nad poszczególnymi obiektami oraz wnioski odnośnie konserwacji całości kolekcji. Zbiór Gocla był dotychczas poddawany działaniom konserwatorskim we fragmentach, co było związane z możliwościami finansowymi Muzeum. Muzeum dąży jednak do tego, aby konserwacją objąć całość tej unikatowej kolekcji rycin i rysunków. Niniejszy komunikat powstał w wyniku powierzenia mi przeglądu konserwatorskiego kolekcji, będącego wstępnym etapem poprzedzającym konserwację. Z problematyką konserwacji zbioru Gocla zetknęłam się w 1995 r. Od tego czasu zakonserwowano 16 pozycji, w tym 4 w ramach ćwiczeń studentów IV roku Wydziału Konserwacji i Restauracji ASP w Warszawie. Od początku swojej pracy nad pojedynczymi grafikami pochodzącymi z tego zbioru zdawałam sobie sprawę z konieczności wypracowania koncepcji konserwacji całości, zapewniającej z góry określone jednolite efekty estetyczne. Zbiór jest całością jednolitą tematycznie, ale niejednolitą technologicznie i artystycznie. Znajduje się w nim około tysiąca grafik, rysunków oraz druków okazjonalnych, często bardzo różnych, o odmiennym charakterze i wartości 1 . Stanowi unikatową całość, dokumentującą zarówno I. Tessaro-Kosimowa, Wstęp do Katalogu zbiorów Ludwika Gocla. Powstanie Listopadowe i Wielka Emigracja, t. 2, Warszawa 1987. 341


Weronika Maria Liszewska

epokę, jak i dorobek kolekcjonerski jednej osoby. Problemy konserwacji takiego zbioru dotykają zagadnień konserwacji dokumentów historycznych. Obowiązująca współcześnie doktryna konserwatorska kładzie nacisk na zachowanie wszystkich śladów czasu, jakie znalazły się na dokumencie. Stawia to konserwatora przed koniecznością podejmowania nieraz niełatwych decyzji dotyczących estetyki dzieła. Pozostawianie więc wszelkich zaplamień, zacieków czy jakichś charakterystycznych uszkodzeń w dokumencie jest uważane za jak najbardziej uzasadnione. Konserwatorzy amerykańscy i niemieccy w ostatnim czasie lansują nawet pozostawianie ubytków papieru w dokumentach, uważając ich uzupełnianie za zbyt daleko idącą ingerencję w oryginalną, historyczną substancję obiektu, którego koleje losu powinny być w pełni czytelne. Jednocześnie jednak, pewne zabiegi przeprowadzane w ramach purystycznej koncepcji konserwacji także zmieniają nieco estetykę dzieła. Patriotyczny charakter zbioru Ludwika Gocla oraz jego, wielokrotnie podkreślana, wartość jako całości, narzucają zrazu przyjęcie najbardziej minimalistycznej wersji konserwacji. Stopień zróżnicowania poszczególnych partii tej kolekcji jest jednak tak duży, że ostatecznie opracowany charakter konserwacji części zbioru stal się pewnym kompromisem pomiędzy wersją purystyczną a w pełni estetyzującą. Ludwik Gocel rozpoczął gromadzenie dokumentów i grafik dotyczących Powstania Listopadowego w 1924 r.J Część tych zbiorów przeżyła zawieruchę drugiej wojny światowej, stanowiąc trzon kolekcji powojennej. Dokumenty i grafiki trafiały do kolekcjonera z różnych rąk, a koleje losu odcisnęły na nich widoczne piętno. Duża część zniszczeń jest spowodowana bardzo intensywnym użytkowaniem — narożniki są aż zaimpregnowane od dotyku setek palców, karty popękały na złożeniach od nieustającego przewracania. Dokumenty i grafiki były czytane i przeglądane bardzo często od momentu ich powstania. Stanisław Tarnowski pisał: „Ten rok stał niewzruszony na naszym horyzoncie [1830 r. - W.M. L.]. Wojna i Emigracja, Grochów, Stoczek [...] Chłopicki i Skrzynecki [...] czwartak i ułan, wszystko to było nam lepiej znane i bliższe, aniżeli rzeczy 1 ludzie roku 1 8 4 6 , 4 8 , 54 lub nawet 63 "3- Sam Gocel przyznał, że swoich zbiorów „nie trzyma pod korcem" 4 . Przez dwanaście powojennych lat udostępniał chętnie swoje zbiory na wystawy, a także bibliofilom i naukowcom. Kiedy zbiory trafiły do Muzeum Historycznego m.st. Warszawy 2

L. Gocel, Moje zbiory, w: Katalog zbiorów Ludwika Gocla. Powstanie Listopadowe i Wielka Emigracja, t. 1, Warszawa 1975, s. 12.

3

L. Gocel, jw., s. 12. Gocel cytuje w tym miejscu S. Tarnowskiego wstęp do Xi(gipamiątkowej... roku 1830.

4

L. Gocel, jw., s. 14.

342


ZAGADNIENIA ESTETYCZNE W KONSERWACJI GRAEIK I RYSUNKÓW.

po podpisaniu w 1964 r. notarialnego aktu ich przekazania, nosiły już na sobie ślady pieczołowitych napraw, podklejeń i wzmocnień 5 . Zabiegi te wykonane były niefachowo w różnych okresach istnienia dokumentów, a ich efekty były niejednokrotnie przyczyną powstania dalszych uszkodzeń. Z dokładniejszej analizy konserwatorskiej wynika, że główną przyczyną zniszczeń jest zła jakość papierów, na których wykonano druki i rysunki. Jako pokłosie artystyczne doby Powstania Listopadowego zbiór Gocla stanowi także pod względem technologicznym odbicie epoki, w której powstawał. W połowie XIX w. wprowadzono bowiem istotne zmiany w technologii produkcji papieru. Wprowadzenie ścieru drzewnego wpłynęło wprawdzie na masowość produkcji, ale spowodowało obniżenie jakości papieru, który znacznie szybciej zaczął ulegać procesowi starzenia 6 . Odbitki graficzne ze zbioru Gocla to w większości litografie i staloryty. Techniki te sprzyjały masowości wykonania, czasem kosztem jakości technicznej. Poziom technologiczny krajowej produkcji litograficznej w tym okresie stale się obniżał. Oprócz dobrych papierów, sprowadzanych najczęściej z zagranicy, używano także papierów z krajowych fabryk np. w Jeziornie i Soczewce, które ustępowały im ponoć pod względem jakości . Jednakże zjawisko pogarszania się masowej produkcji papierniczej stało się powszechne na całym świecie. Na kwasowych papierach złej jakości wykonana jest niestety większość druków dziewiętnasto— i dwudziestowiecznych. Spowodowało to przyspieszone żółknięcie i kruszenie się tych papierów. W chwili obecnej olbrzymie zbiory bibliotek i archiwów na całym świecie rozpadają się dosłownie w pył . Problem złej jakości papieru dotknął także niektóre druki i grafiki ze zbioru Ludwika Gocla. Przykładem jest tu staloryt kolorowany akwarelą, nieznanego autorstwa, pt. Polnischer National Gesang9 (ił. 1A i IB). Rycina stanowi winietę zdobiącą trójjęzyczny tekst hymnu narodowego. Staloryt wykonano na papierze bardzo złej jakości. Duża zawartość ścieru drzewnego w papierze stała się przyczyną zżółknięcia i dużej

7

J. Durko, Zbiory dra Ludwika Gocla w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy, w: Katalog zbiorów Ludwika Gocla..., t. 1, Warszawa 1975, s. 5. W Liszewska, Ginące dzieła sztuki, „Wiedza i Zycie".

J. Dąbrowski, J. Sinarska-Czaplicka, Rękodzieło papiernicze, Warszawa 1991, s. 394—398, I. Tessaro-Kosimowa, Historia litografii warszawskiej, Warszawa 1973, s. 39—40. 9 W Liszewska, jw. Polnischer National Gesang, staloryt kolorowany akwarelą, nr inw. 717/LG, nr kat. 533, Katalog zbiorów Ludwika Gocla..., t. 2.

343


Weronika Maria Liszewska

•'jfjfT M o i m n e lici- X a l l o u a i

S

jft •

"

.V*rA i r * n > M t iWor-M A " " s M t **rn tr/nri <>łrrr .teAr ytMtf T f o m * ,łM ^ b w fini.A .fTtriąrnmrAr fSAręt un* .t'fÀM Jr* A*Mf*/itJfm* Po/rn masAt y»«4t /W /irtrAf «C* C**r A/utyr p«tt s,..„„,/ .fHrxttmr. J>

>«wi /.<«/»/• w » * « fHArvf H*h/

,

f#«x< •<• P o l a k a m c u ' m r

-">•' t i » » » Äl< f « / , t i / i łi,

. 4L« * «

,

B'» ftmtf A' f * f f - t f / s n " t fłf n/f i/,. ftW^fc/'**/ ' Po/*n fi Ait w/ MWm //•«Ù f f Ar / M w r ' t ' f - A r « * t.rur . y S „*{f fl$Jkmv P*mm M—rW 'm/rr / . m m . / J t r * frfAtĆt* /frr/< *fAt.m /»Ar * rtn* « ,

J(»8U11<) t j

o»*

A,-tf„A.ujy„„t

» /w/ / l

Ä /•

/ttęfttr

b

« ł « r p o r w a T i « a w t i kr U. pl,,nr '*«« W fcroiur <|ira / w v r i f i f Ivb ••int«* <•«1» ^ lir xv h ••• ki y ^ M a t r a »«i» phltu » » i « « <'• «naifjr P a i r « na polar h k r a i a a r « k ł t •« •« winą|iiy h«a !»kt « v a f r k i ^ j Wantr* i i r m n w 4 m •'"•»i n r ł r Iii a fv A a » « « •aaaçariM i r^r»*» n a r n d r a f»

1

1A. Autor nieznany, Polnischer National Gesang, staloryt kolorowany akwarelą, po 1830 r. Stan przed konserwacją

344


ZAGADNIENIA ESTETYCZNE W KONSERWACJI GRAFIK I RYSUNKÓW...

P o l u ini'lu»r N a t i o n a l

G-esuno.

• )

! 1 » » I I - I » P a l i k u n i p t o i a r I» Ki«><tv m v « « i m i » ° ( ° n n « i u i»i.ł'a prt«>Bui>' w « M i t i !<»» h b •>rł k i ' U f m v . Im* S k r e v n n ki uaaiiłe>n><liii

Iii» W

¿ W

rf«« <» # t A / r * I MU S Ą . j , rr, fe4,

ftnił / » < « ff» Ä* ttWr fr.łrturf f P.'ftm w» />W mt-At s. A—.r • 4 / n t m ń l t /HA*- ** ttn* ę t Wm/i— JUtrr,

hu nr««»'«

P u U k * wwl »>r » ¿ n t i « IV> |H>I>1H>II1 w m ^ ' i .

Jir.Mt

fit>•

ttrmr-rr

Pan— « • " / rm/rr /atu/ /'rriAttfs ffrt/t **A—m

Atr/A

'

,

iujMtrin /tm«A. tftrt /i y

/ i m / y C < * » » r\«4»f /'p W ' i o w .i^łw.«//*.

•Xxi:aar,";,."* 'i—

Im« lit# ' I m Zw „

jtrmmAm

» w

•.Z£±Z3r i . ""

r«r p o r w » T l « aurri lsrw«w kr«-» p « ł * k i f f n M luii wrolttri b r a m f * j i r « w » wif*» «(jlnif km«* n e r k i / y

l i < l « i r « « * I « |».rk> « r i f i w i v u r ł * o i ' w i « l » »>n»« »fy r » i n m* p d i f h k r w i « * r M t « o u r

Irli ł«» M iii o «U'» 1«» ? kr «va^rh»

Wwnr* i w u m w l»l.'«»l n l ( IM.. 1»

^

yiwnaotri

A««" • iinfitiuimlaoiri

IB. Autor nieznany, Polnischer National Gesang, staloryt kolorowany akwarelą, po 1830 r. Stan po konserwacji

345


Weronika Maria Liszewska

podatności papieru na urazy mechaniczne 10 . Spowodowało to powstanie licznych ubytków i pęknięć papieru przy krawędziach, które były reperowane za pomocą przezroczystej taśmy klejącej. Taśma ta pozostawiła brunatne przebarwienia papieru. Kiedy stałoryt trafił do konserwacji, każdy nieostrożny ruch groził dalszymi urazami. Jedynym ratunkiem było szybkie usunięcie produktów starzenia się papieru, zapewnienie rezerwy alkalicznej i radykalne wzmocnienie struktury papieru. Nawet najlepszy papier ulega procesowi naturalnego starzenia, którego podstawową przyczyną jest postępująca depolimeryzacja celulozy. Na przyspieszenie tego procesu mają wpływ nie tylko użyte w produkcji materiały, ale także warunki zewnętrzne — światło, wilgotność, temperatura i zanieczyszczenia atmosferyczne. Wszystkie te czynniki odpowiedzialne są za powstanie w papierze środowiska kwaśnego, które katalizuje z kolei dalszy rozpad łańcuchów celulozy. W świetle badań nad depolimeryzacją celulozy usunięcie istniejących produktów rozpadu i zapewnienie papierowi odpowiedniej rezerwy alkalicznej w znacznym stopniu może powstrzymać i opóźnić ten proces 11 . Podstawą pracy nad stalorytem stały się więc działania technologiczne, ratujące samą strukturę, a nie estetykę obiektu. Zdecydowanie wykluczono więc zastosowanie środków bielących, które dodatkowo osłabiłyby papier. A była to o tyle istotna decyzja, że brunatne przebarwienia po taśmach są zwykle bardzo trudne do usunięcia 1 ". Z góry założono więc możliwość pozostawienia przebarwień, choć z drugiej strony nie jest to typ zniszczeń, które chciałoby się eksponować. Na szczęście wszystkie zastosowane delikatne środki okazały się skuteczne i przebarwienia ostatecznie zostały usunięte. Papier, którym uzupełniono ubytki, został tak dobrany pod względem składu włóknistego, grubości i koloru, aby uzupełnienia łatwo można było odróżnić, ale jednocześnie żeby nie odbiegały wyglądem od oryginalnego papieru. Zastosowano także zabiegi wzmacniające całość struktury 13 . Po konserwacji papier, na którym odbito stałoryt, ma nadal kolor żółty. Zachowany został

10

Stałoryt był reprodukowany jako dobry przykład ilustrujący to zagadnienie; zob. W Liszewska, jw. W Sobucki, Odkwaszanie papierów zabytkowych, teoria i praktyka, „Ochrona Zabytków", z. 7, nr 1-2, 1996, s. 4 2 ^ 3 .

12

13

A. Dwan, Removal and Re-Attachment of Pressure-Sensitive Tapes from Modern Lithograph, „Washington Conservation Guild Newsletter", Jan. 1991; E. Fink, Removal of Tape Stains, „The Abbey Newsletter", Vol. 12, No. 1, 1978. Szczegóły przeprowadzanych zabiegów znajdują się w dokumentacji konserwatorskiej Polnischer National Gesang, maszynopis, własność Muzeum Historycznego m.st. Warszawy.

346


ZAGADNIENIA ESTETYCZNE W KONSERWACJI GRAEIK I RYSUNKÓW...

charakter starej ilustracji, lecz przeprowadzona konserwacja zapewniła dziełu dalszą żywotność. Zupełnie inaczej podeszłam do konserwacji czterech portretów litograficznych: Ludwika Łętowskiego, Joachima Lelewela, cara Aleksandra I oraz Iwana Dybicza 14 . Grafiki te, wykonane na papierze znaczenie lepszej jakości, mają wartość ekspozycyjną i artystyczną. Trudno więc było je potraktować jako li tylko dokument. Grafiki zaatakowane były przez tzw. foxing - małe, gęsto rozłożone, żółtawe plamki o charakterystycznym kształcie, które są wynikiem działania bakterii 15 . Foxing łatwo się rozprzestrzenia wśród grafik, które przez dłuższy czas były ułożone w tece lub albumie, ciasno jedna na drugiej. Jest to często spotykany rodzaj zniszczeń we wszystkich kolekcjach dzieł sztuki na podłożu papierowym, nie jest więc zaskoczeniem, że występuje w zbiorach Ludwika Gocla. W pierwszym rzędzie atakuje papiery złej jakości lub poddawane w procesie produkcji niewłaściwej obróbce. W miejscach zaatakowanych przez foxing papier ciemnieje i ulega stopniowej degradacji. Ponieważ foxing ma podłoże bakteryjne, konieczne jest zawsze w takim przypadku przeprowadzenie dezynfekcji. Ekspozycyjny charakter grafik sprawił, że zdecydowałam się na całościowe bielenie papieru w celu usunięcia zaplamień. W przypadku portretu Ludwika Łętowskiego było to o tyle trudne, że w prawym dolnym narożniku grafiki znajdowała się odręczna adnotacja sporządzona atramentem 1 6 . Wszelkie środki bielące wywabiłyby nie tylko plamy, ale także atrament. Rozważałam więc początkowo możliwość pozostawienia przebarwień i zastosowanie wyłącznie zachowawczych metod konserwacji. Jednakże bardziej wnikliwa ocena wartości artystycznej portretu kazała przyjąć inny wariant przebiegu prac. Rysowany przez Maksymiliana Fajansa, ponoć „z natury na kamieniu", portret przedstawia biskupa Łętowskiego w bogato zdobionej sutannie. Z precyzją odtworzone są misterne koronki, ornamentyka drewnianego oparcia krzesła i zdobienia oprawnej księgi, którą biskup trzyma na

14

M. Fajans, Ludwik Łętowski, litografia, nr inw. 372/LG, nr kat. 199; portret Joachima Lelewela, wg medalionu P.J. d'Angers, litografia, nr inw. 296/LG, nr kat. 193; W Sliwicki, Portret Aleksandra l, litografia, nr inw. 487/LG nr kat. 4; Steinmetz, Iwan Dybią, litografia, nr inw. 500/LG, nr kat. 94. Numery katalogowe podane wg Katalogu zbiorów Ludwika Gocla..., t. 2. H. Arai, N. Matsui, N. Matsumura, W. Murakita, Biochemical Investigations on the Formation Mechanisms ofFoxing, w: The Conservation ofFar Eastern Art.: Preprints of the Contributions to the Kyoto Congress, 19-33 September, 1988, London: IIC, 1988, s. 11-12. Treść napisu: „Ne provcias me in tempore senectutis, cum (defecerit virtus mea ne derelinquas me) Psalm LXX Lud. Łętowski Eppus Joppensis". 347


Weronika Maria

Liszewska

kolanach. Na mocno pociemniałym, zaplamionym papierze wszystkie te szczegóły tracą swój wyraz i rację bytu. Dzięki umieszczeniu odręcznej adnotacji obiekt łączy w sobie wartość dokumentu z walorami artystycznymi w pełni ekspozycyjnej grafiki. Zabiegi bielące udało się przeprowadzić ostatecznie w kilku etapach na stole podciśnieniowym po uprzednim zabezpieczeniu zapisków. Kolor i charakter uzupełnień został dopasowany z największą dokładnością do papieru oryginału. Dzięki temu portret nabrał zdecydowanie lepszego wyrazu 17 . Zachęcona uzyskanymi efektami, konsekwentnie podeszłam do konserwacji pozostałych portretów. W portrecie cara Aleksandra I wykonana została ponadto rekonstrukcja części napisu umieszczonego wzdłuż dolnej krawędzi litografii. Decyzja o przeprowadzeniu rekonstrukcji została podjęta po konsultacji z działem merytorycznie odpowiedzialnym za zbiory grafiki Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Można więc powiedzieć, że zakres prac przeprowadzonych przy portretach był dość szeroki, jednakże w pełni uzasadniony charakterem tej części zbiorów. Prawdziwym rarytasem w kolekcji Gocla jest zbiór nut - okolicznościowych pieśni patriotycznych. Strony tytułowe tych publikacji zaopatrzono w starannie wykonane ilustracje litograficzne, często ręcznie kolorowane akwarelą. Nuty, wydane w formie druków ulotnych, stanowią obecnie rzadkość antykwaryczną. Większość z nich ukazała się drukiem w latach 1831—1832 w Warszawie, Poznaniu, Berlinie i Frankfurcie. Obok kompozycji anonimowych w zbiorze znajdujemy także te autorstwa Elsnera, Fresbeca, Klonowskiego, Kurpińskiego. Nawet Biblioteka Jagiellońska w Krakowie nie może się poszczycić równie bogatą kolekcją 18 . Skomplikowana technika wykonania obiektu, kolorowania akwarelą, liczne zapiski atramentowe oraz łączenia kilku warstw stanowią trudne zadanie dla konserwatora papieru. W latach 1995—1998 przeprowadzano w sumie konserwację siedmiu pozycji z tej partii zbioru lv . Bodaj

17

18 19

W Liszewska, Dokumentacja konserwatorska-M. Fajans, portret Ludwika Łętowskiego, maszynopis, własność Muzeum Historycznego m. st. Warszawy. J. Durko, Zbiory dra Ludwika Gocla..., s. 6. Marche Triomphale Napoleona Wysockiego, litografia kolorowana akwarelą, nr inw. 190/LG, nr kat. 3309. L. Gliński, La Bataille..., litografia, zapiski atramentowe, nr inw. 177/LG, nr kat. 3236. Leżnemow, Mazurek,.., litografia kolorowana akwarelą, nr inw. 149/LG, nr kat. 3279. Na Wydziale Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki przeprowadzono konserwację następujących pozycji: Fresbec, Marsch der polnischen Uhlannen, litografia kolorowana akwarelą i farbą olejną, nr inw. 155/LG, nr kat. 3229; Mazur wojenny do śpiewania..., litografia kolorowana akwarelą, nr inw. 103/LG, nr kat. 3276; E. Geede,

348


ZAGADNIENIA ESTETYCZNE W KONSERWACJI GRAFIK I RYSUNKÓW...

najciekawsza była konserwacja dwóch druków: Marsch der Polnischen Uhlannen (¡1. 2A i 2B) i Mazur wojenny do śpiewania (il. 3A i 3B), przeprowadzona w ramach prac kursowych studentów IV roku Wydziału Konserwacji 20 . Na karcie tytułowej Marsch der Polnischen Uhlannen Fresbeca znajduje się ilustracja przedstawiająca pułk ułanów w natarciu. Odbitka litograficzna została pokolorowana ręcznie akwarelą. Jednakże dwa konie oraz postać jeźdźca w obłokach pokryto farbą olejną ciemnego koloru. Postać jeźdźca stała się niemal niewidoczna, a spoiwo olejne wsiąkło głęboko w papier. Ponadto grafika była zabrudzona i przebarwiona na skutek działania taśm klejących oraz pleśni, które pozostawiły brązowe i różowe plamki. Była także w przeszłości prowizorycznie naprawiana. Kto i dlaczego zamalował postać jeźdźca, trudno byłoby dzisiaj ustalić. Ponieważ jednak także i konie u dołu kompozycji pokolorowano w podobnym odcieniu na olejno (w tym przypadku zgodnie z rysunkiem), należy przypuścić, że zostało to wykonane przez tę samą osobę. Irena Tessaro-Kosimowa pisała o zbiorach: „Kolekcja pozwala zaobserwować proces powstawania rozlicznych wariantów i adaptacji bardziej popularnych i poszukiwanych tematów. Na wielu przykładach widać, jak opierając się na grafikach znajdujących się już w obiegu tworzono nowe, wprowadzając nieznaczne zmiany w ich układzie kompozycyjnym, rysunku sceny głównej lub detalach sztafażu [...]. Te same pozycje występują ponadto w różnorodnej gamie kolorystycznej. Stosowana bowiem powszechnie do około połowy XIX w. praktyka ręcznego barwienia rycin wpływała na zróżnicowanie [...] wychodzących spod pras identycznych egzemplarzy" 21 . Konieczne więc było rozważenie zasadności pozostawienia lub usunięcia dość grubej warstwy farby olejnej, która zakrywała postać jeźdźca. Nie znaleziono żadnych powiązań ikonograficznych, które kazałyby farbę na jeźdźcu pozostawić. Z drugiej strony, to że ich nie znaleziono nie świadczy o tym, że w ogóle nie istnieją. Postanowiono więc zastoso-

20

Przyjęcia Dwernickiego na Wołyniu, litografia kolorowana akwarelą, nr inw. 131/LG, nr kat. 3235; L. Gliński, Marsz Generała Umińskiego, litografia kolorowana akwarelą, nr inw. 151/LG, nr kat. 3237. Wszystkie numery katalogowe podane wg Katalogu zbiorów Ludwika Gocla..., t. 1.

Prace konserwatorskie przeprowadzone zostały przez studentki K. Kukuczkę i M. Kawkę; K. Kukuczka, dokumentacja konserwatorska - Marsch der Polnischen Uhlannen, maszynopis, własność Katedry Konserwacji i Restauracji Starych Druków i Grafiki, ASP w Warszawie; M. Kawka, dokumentacja konserwatorska — Mazur wojenny..., maszynopis, własność Katedry Konserwacji i Restauracji Starych Druków i Grafiki, ASP w Warszawie. 21 I. Tessaro-Kosimowa, Wstęp dó Katalogu zbiorów Ludwika Gocla..., t. 2, s. 25. 349


Weronika Maria Liszewska

2A. Fresbec, Marsch der Polnischen Uhlannen (strona tytułowa), litografia kolorowana akwarelą i farbą olejną, 1831 r. Stan przed konserwacją

wać wariant pośredni, czemu zresztą sprzyjały techniczne możliwości usunięcia farby, które tylko częściowo można było zdjąć bez uszkodzenia rysunku i papierowego podłoża. Postać jeźdźca u góry kompozycji stała się więc bardziej czytelna. Jednocześnie ślady farby pozostały na oryginale, a w pełni udokumentowany stan przed konserwacją może służyć ewentualnym porównaniom z innymi egzemplarzami. Litografię odbito na bardzo słabo zaklejonym papierze maszynowym. Przeprowadzone badanie składu włóknistego papieru wykazało obecność lnu i konopi. Zdecydowano, że papier może zostać poddany lokalnym zabiegom bielącym, które zlikwidują przebarwienia. Wszystkie te prace wykonywano na stole podciśnieniowym. Usuwanie plam oleju zdominowało także zabiegi konserwatorskie nad Mazurem wojennym do śpiewania. Autorem tekstu mazura jest prawdopodobnie Jędrzej Słowaczyński, muzykę skomponował Karol Kurpiński. Utwór wykonywany był po raz pierwszy w Teatrze Narodowym w Warszawie 2 8 grudnia 1830 r. na cześć generała Józefa Chłopickiego. W pra350


ZAGADNIENIA ESTETYCZNE W KONSERWACJI GRAFIK I RYSUNKÓW..

JfttfiTCHęgr

fur «u. j j i . i n o j f o r t c r™nr>«.rt KBHiim. ¿r~Mm~

-W

'•

2B. Fresbec, Marscb der Polnischen Uhlannen (strona tytułowa), litografia kolorowana akwarelą i farbą olejną, po 1831 r. Stan po konserwacji

wym górnym rogu widnieje wykonany atramentem podpis właściciela — Ignacego Sczanieckiego ( 1 7 9 9 - 1 8 6 4 ) , działacza rolniczego, kilkakrotnie wybieranego na sejm Wielkiego Księstwa Poznańskiego, autora szeregu publikacji z zakresu rolnictwa, m.in. pisma rolniczego „Ziemianin" 2 '. Należał on bez wątpienia do elity umysłowej swojego środowiska. Jednakże nie wpłynęło to na fakt, że zapis utworu nosił ślady częstego i dość bezpardonowego używania. Ciemne, tłuste plamy niewiadomego pochodzenia są świadectwem ciężkich kolei losu tego druku, nie pasowały jednak w żaden sposób do starannego wydawnictwa, którego urokowi trudno nie ulec. Zdecydowano więc osłabić nieco ciemne plamy, poddając je miejscowemu działaniu środków rozpuszczających tłuszcze i bielących.

22

R. Gerber, Studenci Uniwersytetu Warszawskiego 1808-1831• 1977.

Słownik biograficzny, Wrocław

351


Weronika Maria Liszewska

ftïh:: I ; '' > '• '> ' - - " " " ' i . - • ¡¡¿¿¿L' »",'flu! tvta > »f > ; i ; « .¡-¡'¡'iif-i^ I «_• i - * i ii i i (i ; łł .

tf,-

i »i « ... t . { -

h . i i i «..-r« . i 1:

Ifcj

> «

1

• i." ; '

«M

• » ¡;1, i .

(

' f '-»/.fx: ."üf i: 4 -" "s." ir.-rr» rX~i rT* >_• '

Ł

: Tfff&ÊSiÎSS K t <I»I ' ! ' ! 1 ¡•¡T'LÎX'lJ^

lł:B ^^ ' i^* fc-.iT« rrtifirłirTir"' i»""1 ¡# * «

f

« « « i w ijiï"rtri(rii >i g* ił itó i| t .i

tf-'! • • k ' t ł f l i l ' ł i 1 > * , U r V

W.*.-n.rnijTii.fTiir^a^.-

i-j^.'

~

rtjj *;»« » —:——' ~ ~" 7 ; - =

¡i^r

_. ^¿JB H^BBHHHHti

3. K. Kurpiński, słowa J. Slowaczyński (?), Mazur wojenny do śpiewania, zapis nutowy, litografia kolorowana akwarelą, po 26 II 1831 r. A - stan przed konserwacją; B — stan po konserwacji

W efekcie tych działań plamy zmieniły kolor z ciemnobrązowego na bladożółty. Pozostały widoczne, choć nie psują estetyki litografii. Efekty osiągnięte w obydwu przypadkach wydają się być zadowalające i stanowią kompromis pomiędzy zachowaniem charakteru zniszczonego dokumentu a estetyką miniaturowego dzieła graficznego. W ten sam sposób podeszłam do konserwacji innych pozycji ze zbioru nut Ludwika Gocla. Pozostałe ryciny, które poddano konserwacji, były małymi formami, przedstawiającymi różne sceny rodzajowe 23 . Wykonano także konserwację jednej mapy ze zbiorów kartograficznych 24 . W tym przypadku

23

24

C. Kornmayr, Praga25 lutego, staloryt kolorowany akwarelą, nr inw. 634/LG; W Perring, Russia - The Siberian Exile, staloryt, nr inw. 741/LG, nr kat. 561; Uprowadzenie dzieci posła Przeciszewskiego, rysunek tuszami i akwarelą, nr inw. 827/LG, nr kat. 538, il. S. 89. Dane podane wg Katalogu zbiorów Ludwika Gocla..., t. 2. Mapa Polski, staloryt, nr inw. 1009/LG.

352


ZAGADNIENIA ESTETYCZNE W KONSERWACJI GRAFIK I RYSUNKÓW...

założono jak najmniejszą ingerencję w warstwę artystyczną i ograniczenie się do usunięcia zabrudzeń, starych reperacji, wypłukania produktów rozpadu celulozy, zapewnienia rezerwy alkalicznej i wzmocnienia struktury papieru 2 5 . Kolekcja Ludwika Gocla ma unikatowy charakter. D o jej konserwacji trudno zastosować jakieś sztywne normy postępowania — estetycznego bądź purystycznego. Jednakże przeprowadzone dotychczas prace i ocena zniszczeń całości zbioru pozwoliły na sformułowanie propozycji odrębnego podejścia do poszczególnych jej działów. Wynikiem tego są następujące wnioski: 1. Wszelkie druki, w tym okazjonalne i ulotne oraz mapy kartograficzne, powinny być traktowane w możliwie najbardziej purystyczny sposób. Przeprowadzona konserwacja powinna mieć przede wszystkim charakter technologiczny i przyczynić się do przedłużenia żywotności podłoża oraz zabezpieczenia obiektu konserwacji przed dalszym zniszczeniem. 2. Konserwacja zapisów nutowych oraz małych scen rodzajowych może już być pewnym kompromisem na rzecz podniesienia estetyki tych niewielkich wydawnictw. Zabiegi muszą być jednak wykonywane z dużym wyczuciem, tak aby nie zatracić jednocześnie charakteru dokumentu. Bielenie powinno być wykonywane raczej lokalnie i jedynie w uzasadnionych przypadkach. Jakakolwiek rekonstrukcja wydaje się w tym wypadku niepotrzebna. 3. Najbardziej radykalne rozwiązania wydają się być uzasadnione w konserwacji zbioru portretów. I tu jednak nie należałoby, oczywiście, podporządkowywać całkowicie estetyce zagadnień technologicznych. Rodzaj papieru i stopień jego zniszczenia może bowiem wykluczyć, w poszczególnych przypadkach, zastosowanie bielących środków chemicznych. 4. Każdorazowo preferowany odczyn papieru po konserwacji powinien się ukształtować w granicach 8 - 8 , 5 . Wysoka rezerwa alkaliczna zapewni papierom nienajlepszej jakości możliwość przetrwania jeszcze wiele dziesiątków lat. 5. Wszystkie karty druków i grafik o nierównych krawędziach lub kątach powinny być pozostawione w oryginalnym stanie, nawet gdyby to miało znaczenie utrudnić ich montaż i przechowywanie. Uzupełnianie brakujących marginesów wydaje się być uzasadnione tylko w wypadku portretów. 6. Należy zwrócić uwagę na estetykę wykonywanych w ramach konserwacji teczek, opraw i innych zabezpieczeń. Wykonane z tektur i papierów bezkwasowych, powinny one stanowić jednolitą wizualnie całość. 25

W Liszewska, Dokumentacje konserwatorskie obiektów wymienionych w pkt. 23 i 24 przypisów, maszynopis, własność Muzeum Historycznego m.st. Warszawy.

353


Weronika Maria Liszewska

Podsumowując, chciałabym podkreślić, że choć wypracowane zostało pewne całościowe podejście do konserwacji kolekcji Gocla, powstałe w wyniku prób na poszczególnych obiektach z tego zbioru, to zdecydowanie korzystniej byłoby konserwować ten zbiór jako całość lub jej większe partie, gdyż pozwala to uniknąć niebezpieczeństwa znacznego zróżnicowania estetyki grafik i rysunków w obrębie tych samych grup zespołów. Ponadto konserwacja całej partii druków o podobnym typie zniszczeń pozwala na wykonanie większej ilości prób i niezbędnych badań w celu lepszego opracowania trybu postępowania konserwatorskiego. Dokument epoki, który przetrwał tyle kolei losu wart jest szczególnych starań konserwatorskich, które pozwoliłyby na zachowanie tej unikatowej pamiątki dla potomności.


KALENDARIUM WYSTAW. 1 9 7 2 - 1 9 9 8

M U Z E U M H I S T O R Y C Z N E m.st. W A R S Z A W Y Opracowanie: Cecylia Pietrzak

W 1973 r. ukazała się publikacja pt. Muzeum. Historyczne m.st. Warszawy1 obejmująca historię instytucji od momentu jej utworzenia, a więc od 1936 r., aż po 1971 r. W monografii tej Stanisław Konarski umieścił spis wystaw czasowych zorganizowanych przez instytucję w latach 1 9 5 1 1971 2 . Poniższe kalendarium jest zatem kontynuacją tego zestawienia. Pod kolejnymi latami kalendarzowymi umieszczono chronologicznie ekspozycje czasowe zorganizowane bądź współorganizowane przez Muzeum w siedzibie instytucji, w stolicy i w innych miastach Polski oraz poza jej granicami, a także wystawy gościnne zarówno krajowe, jak 1 zagraniczne, których pokazy odbyły się w salach Muzeum. Wystawa nie posiadająca w opisie miejsca pokazu, prezentowana była w siedzibie Muzeum Historycznego. Ekspozycje czasowe szerzej omówiono w jednym z rozdziałów wydawnictwa rocznicowego, jakie ukazało się w 1996 r. pióra Krystyny Zmudy—Liszewskiej3, z okazji jubileuszu sześćdziesięciolecia Muzeum i czterdziestolecia otwarcia w 1955 r. ekspozycji stałej. W ciągu 25 lat, które minęły od jubileuszu trzydziestopięciolecia Muzeum przypadającego na 1971 r„ zorganizowano 195 wystaw czasowych. Wiele z nich stało się wydarzeniami kulturalnymi stolicy. Frekwencja zwiedzających zależała od tematyki i liczby jednocześnie prezentowanych pokazów, od aktual-

Muzeum Historyczne m.st. ilustr. 2

Warszawy. Red. nauk. J. Durko, Warszawa 1973, ss. 242, nlb. 2,

Tamże, s. 1 6 7 - 8 9 . K. Zmuda-Liszewska, Muzeum Historyczne m.st. ss. 88, nlb. 2, tabl. [5].

Warszawy 1936-1996,

Warszawa 1996,

355


I KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

ności i sposobu zaprezentowania i od recenzji prasowych. Większości ekspozycji towarzyszyły starannie i wnikliwie opracowane katalogi i publikacje książkowe, ukazały się pochlebne recenzje. Przykładem znaczniejszych realizacji mogą być wystawy: Srebra warszawskie XVIII i XIX wieku (1973), Warszawa w starych albumach (1978), Warszawa i jej mieszkańcy na starej fotografii (1979), „Niczego mi proszę pana Tak nie żal jak porcelany" (1981), Warszawska Fabryka Minterów (1984), Losy ludności po Powstaniu Warszawskim 1944 r. (1984), Portrety osobistości i mieszkańców Warszawy XVIl-XX w. (1986), Warszawa historyczny obraz miasta (1987), Powstanie Warszawskie. Świadectwa historii - tradycja 1944-1994 r. (1994), Od guzika do pomnika. Brązownictwo warszawskie XIX—XX w. (1996), Napoleon a Polska, Polacy a Napoleon (1997), Kronenbergowie. Zbiór pamiątek rodzinnych (1998).

1972 ZABYTKI ARCHEOLOGICZNE Z TERENU ZAMKU KRÓLEWSKIEGO W WARSZAWIE 1 6 1 - 12 II Scenariusz: A. Swiechowska. Wysrawa prezentowała pierwsze wyniki prac wykopaliskowych z terenu Zamku Królewskiego. OCHOTA. PRZESZŁOŚĆ - TERAŹNIEJSZOŚĆ - PRZYSZŁOŚĆ 21 1 - 2 0 II Wystawa historyczna zorganizowana przez Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, Archiwum Państwowe m.st. Warszawy i Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej Warszawa-Ochota. Eksponowana w Dzielnicowym D o m u Kultury przy ul. M . Reja 9Scenariusz: B. Dybowska, J . Gromski, A. Jakubowska, E. Pielińska i A. Wróblewski, pod ogólnym kierownictwem J . Kazimierskiego. Projekt plastyczny i plakat: A. Ślązak. N a wystawie przeszłość dzielnicy przedstawiały: rekonstrukcja makiety rzeźby terenu, plany rozwoju urbanistycznego Warszawy i Ochoty w latach 1 8 5 6 - 1 9 1 4 , zdjęcia zabudowy oraz wnętrz różnych obiektów architektonicznych z okresu międzywojennego i lat wojny. Teraźniejszość i przyszłość - plansze i plany rozwoju Ochoty w latach 1950-1970. WARSZAWA W MALARSTWIE WSPÓŁCZESNYM lipiec Wystawa zorganizowana w Sofii, staraniem Wydziału Kultury Rady Narodowej m.st. Warszawy, ze zbiorów Muzeum.

356


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

KOPIA DRZWI PŁOCKICH 7 - 3 1 VIII Pokaz zorganizowany wspólnie z Pracowniami Konserwacji Zabytków.

1973 WARSZAWA CZASÓW PRUSA I GIERYMSKIEGO 15 1 - 1 5 II Wystawa planszowa zorganizowana w lokalu Szkoły Podstawowej nr 168 przy ul. Zwycięzców 144 w Warszawie przez zespól pracowników Działu Oświatowego Muzeum. Eksponowała grafikę pochodzącą ze zbiorów Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. NAJLEPSZY PLAKAT WARSZAWY 1972 17 I - 16 II Wystawa zorganizowana przez Radę Narodową Warszawy, Wydawnictwa Artystyczno-Graficzne i Muzeum Historyczne m.st. Warszawy. Pow. ok. 2 5 0 m " . VI W I E K Ó W WOLI 19 I - 2 8 II Wystawę przygotowało Archiwum Państwowe m.st. Warszawy, Muzeum Historyczne m.st. Warszawy oraz Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej na Woli przy współudziale Wolskiego Oddziału Towarzystwa Przyjaciół Warszawy. Zaprezentowano ją na terenie Fabryki Wyrobów Precyzyjnych im. K . Świerczewskiego, na pow. ok. 5 0 0 m 2 . Scenariusz: B . Mańkowska, Z. Zakrzewska, J . Kowalska, A. Wróblewski i E. Pielińska. Całością prac kierował J . Kazimierski. Projekt plastyczny i plakat: J . Kowiński. Ekspozycja składała się z trzech działów chronologicznych, pokazu wydawnictw dotyczących Woli oraz programu muzyczno-poetyckiego. Zawierała: podstawowe dokumenty pisane dotyczące Woli, plany i rysunki architektoniczne, portrety właścicieli dzielnicy, obrazy elekcji królów polskich na Woli, materiały dotyczące najazdów szwedzkich, powstań narodowych, czasów napoleońskich, rozwoju przemysłu, fotografie, dzieła sztuki, plany i rysunki, wyroby wolskich fabryk, zdjęcia z okresu wojny i okupacji, a także pokaz druków ulotnych i prasy. PRACE MALARSKIE STEFANA LUCHIANA (1858-1916) 2 0 I I - 18 III Wystawa prac malarza rumuńskiego, zorganizowana wspólnie z Zespołem do Spraw Plastyki Ministerstwa Kultury i Sztuki. Scenariusz: I. Tessaro-Kosimowa. Folder. Pow. ok. 2 0 0 m 2 .

357


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

WARSZAWA W MALARSTWIE WSPÓŁCZESNYM 2 IV - 3 0 I V Wystawa zorganizowana w Ośrodku Kultury Polskiej w Berlinie, przy współudziale Wydziału Kultury Narodowej m.st. Warszawy. Scenariusz i katalog: K . Liszewska. Zaprezentowano ok. 8 0 prac współczesnych malarzy warszawskich. SREBRA WARSZAWSKIE XVIII I X I X WIEKU 16 I V - 2 6 I X Wystawa otwarta na X X V - I e c i e odrodzenia Muzeum Historycznego m.st. Warszawy ( 1 9 4 8 — 1 9 7 3 ) ze zniszczeń wojennych. Scenariusz i katalog: H . Myszkówna. Pow. ok. 3 0 0 m 2 . N a ekspozycji zaprezentowano 1 6 0 obiektów z kolekcji sreber warszawskich z X V I I I i X I X w., przechowywanych w Muzeum Historycznym. Składały się na nie przedmioty użytkowe, głównie fragmenty serwisów stołowych. OŚWIATA POLSKA W CZASIE II W O J N Y ŚWIATOWEJ 9 V-31

X

Wystawa zorganizowana wspólnie z Naczelną Dyrekcją Archiwów Państwowych dla uczczenia trzech rocznic doniosłych wydarzeń związanych z dziejami nauki polskiej i światowej oraz oświaty. Były nimi: 5 0 0 - l e c i e urodzin M. Kopernika, 2 0 0 - l e c i e utworzenia Komisji Edukacji Narodowej i 100-lecie powstania Akademii Umiejętności. Scenariusz: K . Morawski i W Głębocki. Projekt plastyczny: Z . Tomaszewska. Informator ilustrowany. Plakat. Pow. ok. 2 5 0 m 2 . Wystawa poświęcona była dziejom polskiej oświaty pod okupacją niemiecką, w obozach oraz na emigracji. D o b ó r materiału ekspozycyjnego stanowił dokumentalną syntezę historii oświaty lat 1 9 3 9 - 1 9 4 5 . Składały się na nią m.in.: oryginalne fotografie hitlerowskie, plakaty i obwieszczenia, projekty wytępienia lub zgermanizowania Polaków, kwestionariusze personalne profesorów Uniwersytetu Poznańskiego przeznaczonych do wysiedlenia lub aresztowania, kartoteka krakowskiego gestapo zawierającą karty uwięzionych profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego, fotografie bydgoskich nauczycieli prowadzonych na egzekucję, kartoteka policyjna dzieci polskich w wieku 14—20 lat wywiezionych na roboty przymusowe do Rzeszy, plan Łodzi z okresu okupacji z zaznaczonymi punktami tajnego nauczania szkół podstawowych i średnich itp. KOMISJA EDUKACJI NARODOWEJ 13 X 1 9 7 3 - 3 1 1 1 9 7 4 Wystawa fotograficzna zorganizowana w lokalu Liceum

Ogólnokształcącego

nr X X I przy ul. Grójeckiej 9 3 , przez pracowników Działu Oświatowego Muzeum Historycznego.

358


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

WARSZAWA W MALARSTWIE WSPÓŁCZESNYM 10 X I - 2 X I I Wystawa zorganizowana wspólnie z oddziałem częstochowskiego Towarzystwa Przyjaciół Warszawy w Muzeum Okręgowym w Częstochowie.

1974 NAJLEPSZY PLAKAT WARSZAWY 1973 17 1 - 2 II Wystawa zorganizowana wspólnie z Wydziałem Kultury i Sztuki Urzędu Miasta, Wydawnictwem Artystyczno-Graficznym i redakcją „Życia Warszawy". Projekt plastyczny: Z . Chyrosz. Pow. 2 0 0 m 2 . ŚRÓDMIEŚCIE WARSZAWY WCZORAJ - DZIŚ - J U T R O 18 I - 2 0 III Wystawa historyczna zorganizowana przez: Archiwum m.st. Warszawy, Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, Dzielnicową Radę Narodową i Urząd Dzielnicowy Warszawa Śródmieście przy współudziale Muzeum Historii Polskiego Ruchu Rewolucyjnego, Państwowego Muzeum Archeologicznego oraz Biura Planowania Rozwoju Warszawy. Prezentowana w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Scenariusz: E. Borecka, M . Kretschmerowa, K . Morawski, W . Szaniawska, J. Kowalska, A. Wróblewski i E. Pielińska, pod kierownictwem J. Kazimierskiego. Wystawa pokazywała rozwój przestrzenny dzielnicy (urbanistyka i architektura) ruch robotniczy oraz odbudowę i rozwój dzielnicy w okresie Polski Ludowej. Składały się na nią: plany przestrzenne, panoramy, rysunki, makiety, plany poszczególnych obiektów, fotografie, kroniki, plansze, projekty architektoniczne. NIEMIECKA SZTUKA WALCZĄCA 1900-1945 15 I I - 1 0 III Wystawa ze zbiorów Muzeum Historii Niemiec w Berlinie, przygotowana w ramach współpracy z Muzeum Historii Ruchu Robotniczego w Poznaniu, które wydało jej katalog. Projekt plastyczny: M . i B. Musierowiczowie. Pow. 2 0 0 m 2 . Wystawa obejmowała około 1 0 0 grafik, kilkanaście obrazów i plakatów oraz parę rzeźb. SZTUKA LUDOWA W O J E W Ó D Z T W A BYDGOSKIEGO 1 6 1 1 1 - 3 1 III Wystawa zorganizowana w ramach „Panoramy X X X - l e c i a PRL" przez Muzeum Etnograficzne w Toruniu. Pow. ok. 2 0 0 m 2 .

359


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

WARSZAWA PRZESZŁOŚĆ I TERAŹNIEJSZOŚĆ 21 IV - 20 V Göteborg, 1 - 3 1 VII Varberg Wystawa zorganizowana w Muzeum Historycznym w Göteborgu, przeniesiona następnie do Muzeum w Varbergu. Scenariusz i folder w języku szwedzkim: I. Tessaro-Kosimowa. N a wystawie prezentowano akwarele, rysunek, grafikę: B. Bellotta zw. Canaletto, Z. Vogla, F. K . Dietricha, J. Ceglińskiego, CC. Bacheliera, L. Wyczółkowskiego, F. Jablczyńskiego, T. Cieślewskiego - ojca, M. Żuławskiego, E. Bartlomiejczyka, M. Borucińskiego, E. Śliwińskiej i T. Kulisiewicza. MUZEA SPOŁECZEŃSTWU 28 V - 1 X Wystawa zorganizowana w Muzeum Narodowym w Warszawie. Scenariusz części dotyczącej muzeów historycznych: W Szaniawska. Prezentowała dorobek muzeów historycznych w zakresie gromadzenia eksponatów dotyczących historii miast. Pokazano sceny z życia miasta w grafice, malarstwie, widoki i plany zabudowy miast, zabytki rzemiosła i sztuki cechowej, portret mieszczański. MALARSTWO POLSKIE W ZBIORACH MUZEUM ŚWIĘTOKRZYSKIEGO W KIELCACH 1 8 - 3 0 IV Wystawa w ramach „Panoramy X X X - l e c i a PRL" zorganizowana przez Muzeum w Kielcach. Pow. 200 m 2 . WARSZAWA W MALARSTWIE 1944-1974 13 VII - 1 0 X 1 Wystawa zorganizowana w X X X - l e c i e Polski Ludowej. Scenariusz i katalog: K . Liszewska. Pow. 200 m 2 . Zgromadzone obrazy pochodziły ze zbiorów Muzeum i prezentowały widoki miasta ulegającego w ciągu trzydziestu lat nieustannych przemian. NIKIFOR KRYNICKI 16 X I - 1 X I I Wystawa akwarel Nikifora, zorganizowana w ramach „Panoramy X X X - l e c i a PRL" przez Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu. Folder. Plakat. Pow. 50 m 2 . SZOPKI KRAKOWSKIE 1 6 X 1 - 3 1 XII Wystawa zorganizowana w ramach „Panoramy X X X - l e c i a PRL" przez Muzeum Historyczne m. Krakowa. Folder. Pow. 150 m 2 . 360


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

Pokazano prace konkursowe wybitnych i zasłużonych twórców szopek krakowskich: F. Tarnowskiego, W Morysa, W Głucha i in. WARSZAWA W MALARSTWIE WSPÓŁCZESNYM 30 X I - 8 X I I Wystawa zorganizowana w Pałacu Kultury i Nauki, ze zbiorów Muzeum, przez K. Liszewską.

1975 WARSZAWA W MALARSTWIE WSPÓŁCZESNYM 10-22 1 Wystawa zorganizowana w Ośrodku Informacji i Kultury Polskiej w Pradze. Scenariusz: K . Liszewska. Pow. ok. 4 0 m 2 . Ta sama wystawa prezentowana była w Ośrodku Informacji i Kultury Polskiej w Bratysławie. BUDAPESZT 1700-1975 - MALARSTWO, GRAFIKA, RZEŹBA 15 I I - 2 III Wystawa zorganizowana przez Muzeum Historyczne miasta Budapesztu ze zbiorów tegoż Muzeum, z okazji 30. rocznicy wyzwolenia miasta. Scenariusz: F. Tókei przy współpracy E. Foldes, A. Jesgesa i T. Pala. Katalog. Pow. ok. 200 m 2 . Ekspozycja przedstawiała historię życia miasta, jego ulice, mieszkańców i okolice na przestrzeni dwóch wieków oraz jego przeobrażenia z małego miasteczka w wielką aglomerację. WARSZAWA 1945 24 III - 11 V Wystawa

fotograficzna.

Scenariusz: E. Borecka przy współpracy J. Jaźwińskiego i J. Korpetty. Projekt plastyczny: A. Latoś i A. Wróblewski. Pow. ok. 200 m 2 . Zaprezentowano na niej ok. 200 fotogramów obrazujących życie lewobrzeżnej Warszawy od polowy 1945 do połowy 1946 r. Prezentowana także: 6 IX—4 X w Muzeum Okręgowym w Częstochowie; 10 XII 1 9 7 5 - 1 1 I 1976 r. w Muzeum Miasta Zabrza. Pow. 150 m 2 . WYSTAWA PRAC STANISŁAWA TOMASZEWSKIEGO-MIEDZY 15 V - 1 5 VI Wystawa zorganizowana w związku z 35-leciem pracy artystycznej autora. Scenariusz i projekt plastyczny: S. Tomaszewski-Miedza. Katalog. Pow. 200 m 2 . 361


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

Była ona reportażem z okupacyjnej Warszawy w rysunku i akwareli z lat 1939— —1945, prezentującym luźne, z natury bądź z pamięci, szkice osób robione w warunkach okupacyjnych oraz twórczość okupacyjną artysty. SZTUKA CZARNOGÓRY PIERWSZEJ POŁOWY X X WIEKU ZE ZBIORÓW MUZEÓW JUGOSŁAWII 21 V I - 2 1 VII Wystawa zorganizowana w ramach współpracy kulturalnej między PRL i SFRJ przez muzea miasta Cetinje. Scenariusz i projekt plastyczny: M. Morawic. Katalog. Plakat. Pow. ok. 200 m 2 . Była pierwszą próbą prezentacji całego dorobku sztuki czarnogórskiej w latach 1 9 0 0 - 1 9 5 0 i miejsca czarnogórskich malarzy i rzeźbiarzy w sztuce narodów Jugosławii. WINIARSTWO 5 - 1 9 VII Wystawa zorganizowana przez Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze, w ramach „Panoramy X X X - l e c i a PRL". Pow. ok. 100 m 2 . STARA I NOWA SOFIA 16 - 29 I X Wystawa akwareli i grafik ze zbiorów Muzeum Historii Sofii, zorganizowana przez to Muzeum. Scenariusz: A. Borisowa Spasowa i Cz. Nikołow Pejczew. Projekt plastyczny: I. J o r donow Iwanow. Pow. ok. 200 m 2 . REWOLUCYJNE TRADYCJE WARSZAWY 16 IX - 29 I X Prezentowana w Muzeum Rewolucji w Moskwie. Scenariusz wystawy opracowano wspólnie z Muzeum Historii Polskiego Ruchu Rewolucyjnego. Autorzy: E. Borecka, J. Korpetta, K. Morawski, H . Wiórkiewicz i D. Wiszniewska. Projekt plastyczny: A. Lesiak i S. Śledziński. Pow. ok. 150 m 2 . Przedstawiała udział miasta w historii polskiego ruchu rewolucyjno-robotniczego. WARSZAWA W GRAFICE XIX I X X WIEKU 17 I X - 3 0 I X Zorganizowana w Klubie Międzynarodowej Książki i Prasy na Nowym Bródnie, przy ul. Kondratowicza 27. Pow. ok. 100 m 2 . 400 LAT DRUKARSTWA WARSZAWSKIEGO 16 X - 20 X I Wystawa zorganizowana wspólnie ze Zjednoczeniem Przemysłu Poligraficznego i Zarządem Głównym RSW „Prasa-Książka-Ruch".

362


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

Scenariusz: K . Korotajowa, M. Pawłowska, A. Sołtan, W Szaniawska i J. Szczepaniec. Projekt plastyczny: M. Raducki. Pow. ok. 350 m 2 . Zaprezentowano na niej historię drukarstwa warszawskiego, drukarnie mieszczańskie i zakonne, najstarsze druki warszawskie oraz późniejsze, czasopisma XVIII 1 X I X w. WYSTAWA JUBILEUSZOWA W 25-LECIE P R „DESA" 3X11 1 9 7 5 - 11 1 1976 Zorganizowana przez P. P. „Desa" przy współpracy Muzeum, prezentowała dorobek instytucji. Organizacja wystawy i projekt plastyczny: S. Blumensztejn, S. Bołdok, G. Kieniewicz i J. Plapis. Pow. ok. 250 m 2 .

1976 WARSZAWA 1945 27 I - 29 II Wystawa fotograficzna opracowana przez dział Historii Warszawy Współczesnej i zorganizowana w Muzeum Ruchu Robotniczego w Poznaniu. Pow. ok. 200 m 2 . Prezentowana także: 1 IV-3 V w Muzeum Historii Miasta Łodzi i 9 - 3 1 V 1976 r. w Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku. WARSZAWA W MALARSTWIE BRONISŁAWY WILIMOWSKIEJ 2 - 2 9 II Scenariusz wystawy: K . Liszewska i B. Wilimowska. Projekt plastyczny: J. Kotarba. Pow. ok. 250 m 2 . Obejmowała kilkadziesiąt obrazów o tematyce wyłącznie warszawskiej, powstałych między rokiem 1939 a 1976. GRAFIKA PORTUGALSKA 13-22 III Wystawa zorganizowana na zlecenie Departamentu Plastyki Ministerstwa Kultury i Sztuki. Pow. ok. 150 m 2 . PAMIĘCI LUDZKIEJ TRAGEDII 2 IV - 9 V Wystawa opracowana przez Państwowe Muzeum Oświęcim-Brzezinka, Muzeum Więzienia Pawiak, Muzeum Martyrologii i Walki Jeńców Wojennych w Łambinowicach, Państwowe Muzeum na Majdanku i Państwowe Muzeum Stutthof w Sztutowie. Scenariusz: S. Iwaszko i T. Szymański. Projekt plastyczny: T. Konowski. Pbw. ok. 250 m 2 .

363


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

50 LAT PRACY TWÓRCZEJ MAJI BEREZOWSKIEJ 31 V - 3 0 VI Wystawa zorganizowana przy udziale Departamentu Plastyki Ministerstwa Kultury i Sztuki. Scenariusz i projekt plastyczny: W . Kiełczewski. Informator ilustrowany i plakat. Pow. ok. 250 m 2 . NEPAL. RYSUNKI - FOTOGRAFIE - EKSPONATY 10 VII - 20 VIII Wystawa zorganizowana wspólnie z Muzeum Azji i Pacyfiku i Muzeum Etnograficznym w Krakowie. Scenariusz i projekt plastyczny: A. Strumiłło. Pow. ok. 250 m 2 . Eksponaty stanowiły obiekty kultury materialnej, rysunki i fotografie. WARSZAWA W MALARSTWIE XIX I X X WIEKU 9 XII 1976 - 9 I 1977 Wystawa malarstwa zorganizowana w Muzeum Narodowym w Belgradzie i przy współpracy tegoż Muzeum. Scenariusz i realizacja: K . Liszewska, J . Plapis. Katalog wydano w Belgradzie. Plakat.

1977 REWOLUCYJNE TRADYCJE WARSZAWY 1 3 1 - 3 0 IV Scenariusz: M. Wagner. Projekt plastyczny: Z. Tomaszewska. Pow. ok. 250 m 2 . Wystawa obejmowała okres schyłku XVIII w. po rok 1945, przedstawiała szeroką współpracę polskich i rosyjskich rewolucjonistów demokratów, robotników, rewolucjonistów, partii robotniczych i wspólnej walki z faszyzmem. Zaprezentowano na niej fotografie, odezwy, ulotki, archiwalia, legalne i konspiracyjne wydawnictwa prasowe i książkowe ze zbiorów: Muzeum Historycznego, Muzeum Historii Polskiego Ruchu Rewolucyjnego, Centralnego Archiwum Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i Muzeum Lenina. Wystawa eksponowana była w ciągu 1977 r.: 11-20 V w Liceum Medycznym nr 1, ul. Ciołka 27; 21 V-13 VI w Jednostce Wojskowej 2474 w Białobrzegach; 15 V I - 2 5 VII w Zakładowym Domu Kultury Z W L E im. Róży Luksemburg; 12 VIII-24 X w D o m u Kultury Pracownika Budowlanego w Warszawie, ul. Ciołka 16; 6 - 2 2 IX w Ośrodku Kultury w Piasecznie, ul. Kościuszki 19; 24 I X - 2 4 X w Zakładowym Domu Kultury Zakładów Stolarki Budowlanej w Wołominie, ul. Hibnera 1; 24 X - 1 8 X I w Teatrze na Woli; 25 X I 1977-17 I 1978 w Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie, ul. Prusa 9-

364


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

PORTRETY BELGRADCZYKÓW XIX W. 16 V I - 14 VII Wystawa opracowana przez Muzeum Miasta Belgradu i Muzeum Historyczne m.st. Warszawy. Scenariusz: R. Antić. Katalog. Plakat. Pow. ok. 200 m 2 . Prezentowała portrety przedstawicieli całego społeczeństwa miasta, począwszy od drobnych rzemieślników, kupców, niższych urzędników, poprzez przedstawicieli najwyższych warstw społecznych, aż do panujących i ich rodzin. PLAC ZAMKOWY W WARSZAWIE, ODKRYCIA ARCHEOLOGICZNE I DZIEJE 2 VIII - 4 IX Scenariusz i realizacja wystawy: W Szaniawska i A. Swiechowska. Pow. ok. 250 m 2 . Zaprezentowano zdjęcia i plany ilustrujące historię placu, w tym plany zabudowy z XIV—XVIII w., oraz wykopaliska: ceramikę, szkło, fragmenty wyrobów skórzanych. 300 LAT PLAKATU PORTUGALSKIEGO. ZE ZBIORÓW BIBLIOTEKI NARODOWEJ W LIZBONIE 23 I X - 2 3 X Wystawa opracowana przez Bibliotekę Narodową w Lizbonie i zorganizowana z udziałem Zarządu Muzeów i Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Sztuki. Komisarz: I. Tessaro-Kosimowa. Katalog. Pow. ok. 250 m 2 . Zaprezentowano około 150 plakatów od XVII w. aż po współczesność. Zbiór ten przedstawiał rozwój plakatu w Portugalii, techniki drukarstwa, gusty, mody i rozwiązania plastyczne. POKAZ PAMIĄTEK Z LAT I WOJNY ŚWIATOWEJ I WIELKIEJ SOCJALISTYCZNEJ REWOLUCJI PAŹDZIERNIKOWEJ. ZE ZBIORÓW MUZEUM HISTORYCZNEGO M.ST. WARSZAWY 2 X I - 18 XII Scenariusz i realizacja wystawy: W Głębocki i K. Morawski. Pow. ok. 250 m 2 . Pokazano na niej kolekcję afiszów i plakatów, pocztówki i fotografie, dokumenty, druki, ulotki, pamiątkowe plakietki, okolicznościowe medale i odznaki. Całość pokazu, zamknięta w układach tematycznych ukazywała szeroką panoramę życia politycznego, gospodarczego, społecznego i kulturalnego Warszawy w latach 1914-1918.

1978 WARSZAWA 1945 1 7 I - 28 IV Wystawa eksponowana w Zespole Szkół Ekonomicznych w Warszawie, przy ul. Milej oraz od 9 V-8 VIII w Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie. Scenariusz opracowany przez dział Historii Warszawy Współczesnej.

365


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

SZTUKA I KULTURA ZA MURAMI 28 I V - 3 1 X I I Wystawa zorganizowana wspólnie z Żydowskim Instytutem Historycznym, w związku z obchodami 35. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim. Scenariusz: W Głębocki i K . Morawski. Informator ilustrowany. AMSTERDAM W MALARSTWIE I RYSUNKU 1600-1850 20 V - 1 3 VIII Wystawa opracowana przez Muzeum Historyczne w Amsterdamie. Organizacja ze strony holenderskiej D. Carasso i R. Jager, ze strony polskiej K . Liszewska. Katalog ze wstępem prof. Uniwersytetu w Leiden - 1 . Schóffera. Pow. ok. 2 5 0 m . Pokaz eksponatów ze zbiorów własnych Muzeum Historycznego w Amsterdamie. Prezentował dzieje miasta w malarstwie i grafice dając barwny obraz rozwoju terytorialnego. WARSZAWA W STARYCH ALBUMACH 2 X - 3 XII Scenariusz i katalog: I. Tessaro-Kosimowa. Projekt plastyczny: Z. Tomaszewska i W Sienicka. Plakat. Pow. 250 m 2 . N a wystawie przedstawiono XIX-wieczne edycje seryjne poświęcone stolicy w różnych technikach graficznych. D o ekspozycji zaklasyfikowano 364 plansze graficzne, powiązane w poszczególne serie wydawnicze. J a k o serie potraktowano albumy stojące na pograniczu grafiki i ilustrowanych książek, grupy widoków zamieszczone na wspólnym kartonie, każdą zamkniętą całość wydawniczą, grafiki do książek krążące jako ryciny luźne, a także krążące pojedynczo w sprzedaży, mające jednak wspólny temat autora, lub jednolitą stylowo formę obudowy. POKAZ MATERIAłÓW HISTORYCZNYCH I IKONOGRAFICZNYCH DOTYCZĄCYCH ODBUDOWY STAREGO MIASTA W WARSZAWIE Odbył się 26 X i związany był z sesją popularnonaukową zorganizowaną w 25-łecie odbudowy Starego Miasta.

1979 WARSZAWA 1945 Wystawa fotograficzna opracowana przez dział Historii Warszawy Współczesnej (35 plansz). Zorganizowana: 15 1 - 5 II w Warszawskim Ośrodku Kultury, przy ul. Elektoralnej 12; 25 III—12 V w D o m u Kultury Zakładów Stolarki Budowlanej w Wołominie, ul. Hibnera 1; 1 I X - 1 X w Osiedlowym D o m u Kultury „Światełko" N S B M ul. Cieszkowskiego 1/3.

366


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

34. ROCZNICA WYZWOLENIA WARSZAWY 16 1 - 2 II Wystawa fotograficzna zorganizowana w Litvinovicach (ĆSSR) na terenie budowy rafinerii prowadzonej przez W P R P „Kablobeton". Scenariusz wystawy i jej organizacja w Litvinovicach: E. Borecka. Fotografie powojenne zniszczonej i odbudowanej stolicy. WARSZAWA I J E J MIESZKAŃCY NA STAREJ FOTOGRAFII 2 5 I - 1 IV Scenariusz wystawy i katalog: K . Lejko i J. Niklewska. Projekt plastyczny: Z. Tomaszewska. Pow. 250 m 2 . Prezentowała ok. 740 pozycji starej fotografii warszawskiej, będących najbardziej reprezentatywną częścią zbioru Archiwum Fotograficznego Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, z okresu od ok. polowy X I X w. do I wojny światowej. Fotografie przedstawiały widoki miasta, sceny z życia stolicy i portrety jej mieszkańców, architekturę. SZWECJA WCZORAJ I DZIŚ 24 IV - 22 V Wystawa fotograficzna (136 zdjęć) opracowana przez Muzeum Nordyckie w Sztokholmie i Instytut Szwedzki. Organizacja ekspozycji ze strony szwedzkiej: S. Martinson i E. Sorling, ze strony polskiej: M. Wagner. Scenariusz: B. Conradson, H. Medelius, M. Landqvist, M. Bratt i E. Sorling. Folder. Celem wystawy było ukazanie dawnego i obecnego społeczeństwa szwedzkiego. ANASTAS JOVANOVIĆ, PIERWSZY SERBSKI FOTOGRAF 6 VI - 1 VII Wystawa zorganizowana ze zbiorów Muzeum Miasta Belgradu, w ramach wymiany kulturalnej. Opracowanie i organizacja ze strony jugosłowiańskiej: R Antić i D. Bojović. Ze strony polskiej: K . Lejko i J. Plapis. Katalog. Plakat. Pow. 250 m 2 . Zaprezentowane na niej były portrety znanych osobistości i postaci przeciętnych, anonimowych, widoki miast i ziem serbskich oraz ważne wydarzenia historyczne. PÓŁ WIEKU WARSZAWY W FOTOGRAFII ZOFII CHOMĘTOWSKIEJ 12 VII - 16 I X Wystawa fotografii przekazanych Muzeum, przez zamieszkałą w Argentynie Z . Chomętowską. Zorganizowana wspólnie z Towarzystwem Łączności z Polonią Zagraniczną „Polonia". Scenariusz i tekst informatora ilustrowanego: E. Borecka. Projekt plastyczny: A. Latoś i A. Wróblewski. Plakat. Pow. ok. 250 m 2 . Zdjęcia przedstawiały Warszawę powojenną, zniszczoną i odbudowaną z okresu PRL.

367


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

WARSZAWA WCZORAJ I DZIŚ 13 V I I - 2 0 VIII Wystawa zorganizowana w Muzeum Historycznym Miasta Lipska. Scenariusz i aranżacja: I. Tessaro-Kosimowa. Informator ilustrowany w języku niemieckim. Obejmowała 100 grafik i rysunków pochodzących ze zbiorów Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. POWSTANIE WARSZAWSKIE W FOTOGRAFII I PAMIĄTKACH 31 VII 1 9 7 9 - 3 II 1980 Wystawa zorganizowana w 35. rocznicę wybuchu powstania; zbiory własne Muzeum i zbiory prywatne. Scenariusz: B. Dybowska, A. Jakubowska i E. Kamińska. Projekt plastyczny: Cz. Wielchorski. Plakat. Pow. ok. 300 m 2 . Zaprezentowano: fotografie, dokumenty, przepustki, broń, mundury walczących, przedmioty codziennego użytku. ZWIERZYŃCE I OGRODY ZOOLOGICZNE WARSZAWY 8-31 X Wystawa opracowana przez Miejski Ogród Zoologiczny. Scenariusz: R. Badura, T. Grelawski i Z. Woliński. Aranżacja wystawy ze strony dyrekcji Ogrodu Zoologicznego: T. Grelawski, ze strony Muzeum: M. Wagner. Plakat. Pow. ok. 250 m 2 . MICHAŁ LESZCZYŃSKI-LESTER 1906-1972, MALARSTWO, RYSUNEK 13X1-31X11 Wystawa twórczości malarza amatora, kapitana żeglugi wielkiej, zamieszkałego na Jamajce. Zorganizowana została przez Ministerstwo Kultury i Sztuki, The National Gallery of Jamaica, Kingston i Muzeum Historyczne. Scenariusz: J. Czerniawski. Komisariarz wystawy i autor katalogu: L. Krzyżanowski. Aranżacja ze strony Muzeum: T. Wyderkowa. Plakat. Zaprezentowano 93 prace, w tym obrazy olejne, rysunki, akwarele, rękopisy, katalogi, druki i reprodukcje. W 40. ROCZNICĘ ZBRODNI WAWERSKIEJ 1 6 X 1 1 1 9 7 9 - 4 I 1980 Wystawa okolicznościowa zorganizowana w D o m u Kultury w Aninie, przy ul. Zalipie. Scenariusz i urządzenie ekspozycji: J . Korpetta. Pow. ok. 4 0 m 2 . Pokazano fotografie i dokumenty ze zbiorów w Muzeum Historycznym, związane z tym wydarzeniem. 368


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

1980 WARSZAWSKIE REPORTAŻE FOTOGRAFICZNE ANTONIEGO NOWOSIELSKIEGO 1945-1974 18 I - 29 II Wystawa fotograficzna zorganizowana wspólnie z Archiwum m.st. Warszawy i Woj. Warszawskiego, z okazji 35—lecia wyzwolenia Warszawy. Scenariusz: E. Zaorska. Projekt plastyczny: M. Raducki. Plakat. Pow. ok. 200 m 2 . Prezentowała panoramę miasta, fragmenty dzielnic, nowo powstające budowle, pomniki i życie codzienne mieszkańców. Fragment wystawy pokazywano 15 III do 15 V w Domu Kultury Pracownika Budowlanego w Warszawie, przy ul. Ciołka 8. NAUKA POLSKA W MEDALACH 6 III - 10 IV Wystawa zorganizowana wspólnie z Archiwum PAN, w związku z obchodami I Międzynarodowego Tygodnia Archiwów oraz V Tygodnia Archiwów Polskich. Scenariusz i katalog: M. Dubrowska. Pow. ok. 60 m 2 . Ekspozycję oparto na zbiorach medali Archiwum PAN i Muzeum Historycznego. Pokazano jubileuszowe i okolicznościowe medale instytucji naukowych, uczelni i szkól oraz medale osobowe polskich uczonych. WARSZAWA W RYSUNKU I GRAFICE OD XVI DO X X WIEKU 11 I V - 1 5 V Eksponowana w Muzeum Miasta Belgradu. Wystawa została zorganizowana w ramach „Dni Warszawy" w stolicy Jugosławii. Scenariusz: I. "Iessaro-Kosimowa. Katalog wydano w Belgradzie. Plakat. Pow. ok. 150 m 2 . Obejmowała 100 grafik i rysunków pochodzących ze zbiorów Muzeum Historycznego. ZNISZCZENIA WARSZAWY W MALARSTWIE DORFA KETELAARA 29 I V - 3 0 I X Pokaz 32 fotosów malarza holenderskiego, ofiarowanych Muzeum, a zorganizowany w związku z jego pobytem w stolicy. Inspiracją autora do stworzenia cyklu obrazów była książka E. Boreckiej i L. Sempolińskiego Warszawa 1945. Pow. ok. 50 m 2 . „ZYGRO" czerwiec Wystawa zorganizowana w galerii Sztuki „Zapiecek", opracowana przez E. Borecką. Prezentowała fragment twórczości polskiego malarza, żyjącego we Francji i w Argentynie, Z. Grocholskiego. Pokazano wielobarwną grafikę, tworzoną nową techniką, nazwaną od jej twórcy „zygrografią". 369


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

GENERAŁ ROLOW-MIAŁOWSKI W WALKACH O WOLNOŚĆ KUBY 1868-1898 25 VI - 16 VII Wystawa zorganizowana z materiałów Muzeum Miasta Hawany. Scenariusz: S. Gonzales Cias i T. Wyderkowa. Komisarz wystawy T. Wyderkowa. Projekt plastyczny: J. Czerwiński. Informator ilustrowany. Plakat. Pow. ok. 200 m 2 . Tematem było przedstawienie dziejów walk o niepodległość Kuby z kolonializmem hiszpańskim podczas wojny trzydziestoletniej, w latach 1868-1898, ze szczególnym uwzględnieniem zasług Polaka—generała, K. Rolowa-Miałowskiego. CECH KRAWCÓW WARSZAWSKICH. HISTORIA I WSPÓŁCZESNOŚĆ 27 IX - 16 X Wystawę sponsorował Cech Krawców i Rzemiosł Włókienniczych m.st. Warszawy. Scenariusz: W.Szaniawska. Projekt plastyczny: M. Raducki i J. Błażejowski. Pow. ok. 300 m 2 . Zaprezentowano zabytki cechowe, takie jak: sztandary, pieczęcie, dyplomy oraz zbiory Muzeum Krawiectwa — różne typy maszyn szyjących, przedmioty służące do pracy krawcom (przybory do szycia, nożyce, żelazka, manekiny); druki i czasopisma poświęcone modzie i krawiectwu, druki okolicznościowe z pokazów mody, tablice żurnalowe. W PRACY I WALCE. Z DZIEJÓW REWOLUCYJNYCH TRADYCJI WARSZAWY I REGIONU PODWARSZAWSKIEGO W XIX-XX W. 6X1-15X11 Wystawa fotograficzna, objazdowa, zorganizowana przy współpracy Warszawskiego Ośrodka Kultury. Scenariusz: M. Eisler i M. Wagner. Projekt plastyczny: M. Raducki. Wystawę przedstawiono w Miejsko-Gminnym Ośrodku Propagandy i Kultury w Radzyminie. MARIA KONOPNICKA W WARSZAWIE 1 3 - 2 0 XI Wystawa zorganizowana przy współpracy Towarzystwa M. Konopnickiej i Muzeum Literatury im. A. Mickiewicza w Warszawie. Z ramienia Muzeum w aranżacji ekspozycji uczestniczył W Głębocki. Scenariusz: J. Lec. Pow. 50 m 2 . Prezentacja utworów, fotografii i pamiątek związanych z poetką, z okazji zorganizowanego w salach koncertowych Muzeum, wieczoru poświęconego autorce, z okazji 70. rocznicy śmierci. POKAZ PAMIĄTEK ZE ZBIORÓW MUZEUM HISTORYCZNEGO M.ST. WARSZAWY W 150-LECIE POWSTANIA LISTOPADOWEGO 29 X 1 9 8 0 - X I I 1981 Scenariusz i organizacja pokazu: W. Głębocki Pow. 200 m 2 . 370


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

Przedstawiono obrazy o tematyce powstańczej oraz ryciny z kolekcji L. Gocla, znajdującej się w zbiorach Muzeum. Z kolekcji tej pokazano również druki, nuty, medale, monety, breloczki, medaliony, oryginalne fotografie, exlibrisy, wyroby ze szklą i inne pamiątki nawiązujące do tej tematyki.

1981 W PRACY I W WALCE Wystawa fotograficzna, objazdowa, prezentowana: 2—19 I w Wyższej Szkole Oficerskiej MSW w Legionowie; 21 1-22 II w Klubie Spółdzielczym w Pruszkowie, Al. Niepodległości 12; 9 III—5 IV w Jednostce Wojskowej nr 2474 w Białobrzegach; 13 IV— —11 V w Jednostce Wojskowej nr 2474 w Białobrzegach; 18 V-14 VI w Klubie Spółdzielczym w Pruszkowie, Al. Niepodległości 12. WARSZAWA 1945 Wystawa fotograficzna objazdowa prezentowana: 17 I w XLI L. O. im. J. Lelewela w Warszawie, ul. Siemiradzkiego 2, z okazji rocznicy wyzwolenia stolicy; 21 1-22 II w Wyższej Szkole Oficerskiej MSW w Legionowie; sierpień - w Zakładach Wytwórczych Lamp Elektronicznych im. Róży Luksemburg; 8 X - 1 0 XI w Robotniczym Centrum Kultury W S K Mielec. LUDZIE NAUKI I SZTUKI W WALCE O POLSKĘ I POLSKOŚĆ 1939-1944 26 I - 16 II Wystawa rysunków S. Tomaszewskiego-Miedzy. Scenariusz i projekt plastyczny: S. Tomaszewski-Miedza. Informator ilustrowany. Pow. ok. 150 m 2 . Była próbą zaprezentowania pracy i działalności naukowców i artystów walczących w podziemiu. Wystawę zaprezentowano 25 11—31 III w Muzeum Kazimierza Pułaskiego w Warce. TWÓRCZOŚĆ JANA KNOTHE (1912-1977), ARCHITEKTA, URBANISTY RYSOWNIKA, PISARZA, POETY PUBLICYSTY I PEDAGOGA 2 III - 26 IV Wystawa zorganizowana przez Stowarzyszenie Architektów Polskich. Aranżacja wystawy: J. Sigalin, z ramienia Muzeum: T. Wyderkowa. Informator ilustrowany. Pow. ok. 250 m 2 . WARSZAWA W FOTOGRAFII ZOFII CHOMĘTOWSKIEJ 24 IV - 17 V Pokaz wystawy odbył się w Muzeo de Arte Moderno w Buenos Aires, następnie w czterech miastach argentyńskiej prowincji Misiones, m.in. w Iguazu i Cordobie. Scenariusz: E. Borecka. 371


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

WARSZAWA I J E J MIESZKAŃCY NA STAREJ FOTOGRAFII. 1850 - 1914 15 V - 12 VI Wystawa zorganizowana w Muzeum Miasta Belgradu. Aranżacja: J. Marković. Scenariusz: K. Lejko i J . Niklewska. Katalog wydano w Belgradzie. Plakat. Pow. ok. 550 m 2 . SZTUKA WARSZAWSKA W XIX WIEKU 22 V - 1 2 VII Wystawa eksponowana w Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku. Scenariusz i tekst folderu: B. Meller. Projekt plastyczny: J. Waśko. Pow. ok. 180 m 2 . Ekspozycja składa się z 25 obrazów, 14 grafik i 35 wyrobów złotniczych ze zbiorów Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. STANISłAW ŻARYN, KONSERWATOR ZABYTKÓW WARSZAWY (1913-1964), ŻYCIE I TWÓRCZOŚĆ 2 VI - 30 VIII Wystawa zorganizowana przy współpracy Ministerstwa Kultury i Sztuki. Scenariusz: H . Szwankowska, B. Ufnalewski i A. Zarynowa. Projekt plastyczny: K . Burnatowicz. Katalog: H . Szwankowska. Plakat. Pow. ok. 250 m 2 . Ekspozycja przedstawiała prace projektowe, naukowo-badawcze, konserwatorskie, akwarele, dokumenty ze studiów i pracy na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, dokumenty z życia rodzinnego i zainteresowań warszawskiego architekta i naukowca, zasłużonego konserwatora zabytków. Prezentowana także 4 X - 1 5 X I w Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym. „NICZEGO MI PROSZĘ PANA TAK NIE ŻAL J A K PORCELANY 16 I X 1981 - początek 1982 Scenariusz: W . Szaniawska i A. Swiechowska. Projekt plastyczny i wykonanie: K. Burnatowicz. Katalog. Plakat. Pow. ok. 350 m 2 . Wystawa porcelany zniszczonej w czasie Powstania Warszawskiego, rekonstruowanej z fragmentów wydobytych z gruzów w czasie odbudowy Starego Miasta. SYLWESTER KRIS-BRAUN, FOTOREPORTER POWSTANIA WARSZAWSKIEGO 28 I X - 27 X I Wystawa fotograficzna wykonana z negatywów ofiarowanych Muzeum Historycznemu, przez autora. Scenariusz: K . Lejko i J . Niklewska. Projekt plastyczny: M. Raducki. Informator ilustrowany. Plakat. Pow. ok. 250 m 2 . Wystawa prezentowała nie tylko zbiór zdjęć z powstania lecz także ukazywała warsztat pracy powstańczego fotoreportera.

372


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

Ekspozycja prezentowana w Muzeum Historii Ruchu Robotniczego w Łodzi 28 XII 1 9 8 1 - 3 1 III 1982. MOSKWA OCZAMI WSPÓŁCZESNYCH 3-12 XII Wystawa fotograficzna zorganizowana w Domu Radzieckiej Nauki i Kultury przy Foksal 10, przez Zarząd Główny i Zarząd Stołeczny TPPR, D o m Radzieckiej Nauki i Kultury oraz Muzeum Historyczne. Scenariusz: Sołowiewa — dyrektor Muzeum Miasta Moskwy. Pow. ok. 250 m 2 . BELGRAD W GRAFICE OD XVI DO XIX WIEKU 8 X 1 1 1 9 8 1 - 3 1 I 1982 Wystawa opracowana przez Muzeum Miasta Belgradu. Scenariusz: J . Marković i Z. Novaković. Aranżacja w Muzeum Historycznym: I. Tessaro-Kosimowa. Katalog. Plakat. Pow. ok. 250 m 2 . Przedstawiony wybór grafik ukazywał Belgrad od czasu opanowania miasta przez Turków do końca X I X w. Był również przeglądem twórczości artystów rodzimych i obcych.

1982 OLGIERD SZLEKYS. WNĘTRZA, MEBLE, MALARSTWO 4 III - 2 V Scenariusz: B. Wilimowska-Szlekys. Projekt plastyczny: T. Ostrzeszewicz i B. Wilimowska. Aranżacja: M. Wagner. Informator ilustrowany. Plakat. Pow. ok. 250 m 2 . Wystawa była indywidualnym pokazem projektów architektury wnętrz, mebli, rysunków i akwarel warszawskiego artysty i architekta, konserwatora o specjalności meblarskiej. SYLWESTER KRIS-BRAUN, FOTOREPORTER POWSTANIA WARSZAWSKIEGO Wystawa fotograficzna opracowana przez K. Lejko i J. Niklewską. Prezentowana: 21 I V - l 6 V w klubie fotoreporterów we Wrocławiu; 1 - 3 0 IX w Muzeum Miasta Belgradu; grudzień - w Muzeum Zagrzebia. Katalog wydano w Belgradzie. Plakat. WARSZAWA W TWÓRCZOŚCI BRONIS1AWA KOPCZYŃSKIEGO 1882-1964 17 V - 1 5 VIII Scenariusz i katalog: Z. Morka. Aranżacja ekspozycji: Z. Morka i I. Tessaro-Kosimowa. Komisarz wystawy: I. Tessaro-Kosimowa. Plakat. Pow. ok. 250 m 2 . Ekspozycja obejmowała: 7 prac olejnych, 4 rysunki, 35 akwarel i 35 litografii.

373


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

KULTURA ROBOTNICZA WARSZAWY 1882-1939 27 IX 1982 - 161 1983 Wystawa zorganizowana w ramach rocznicy 100—lecia polskiego ruchu robotniczego w Polsce. Scenariusz: M. Eisler i M. Wagner. Projekt plastyczny: K. Burnatowicz. Informator i plakat. Pow. ok. 250 m 2 . Prezentowano warunki bytowe i różne aspekty kultury robotniczej — literaturę, teatr, pieśni, sport, a także kulturę polityczną warszawskiego proletariatu. Eksponaty wypożyczono z: Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, Centralnej Biblioteki Wojskowej, Biblioteki Narodowej, Archiwum m.st. Warszawy, Muzeum Historii Polskiego Ruchu Rewolucyjnego i Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Składały się na nią archiwalia, druki, czasopisma, fotografie, plakaty. W PRACY I W WALCE Wystawa fotograficzna, objazdowa. Scenariusz: M. Wagner. Prezentowana: 9 VI-15IX w Wyższej Szkole Oficerskiej M. O. w Legionowie; 7 X I —15 XII w dzielnicowym Centrum Kultury Robotniczej Warszawa—Żoliborz. STANIS1AW ZA RYN, KONSERWATOR ZABYTKÓW WARSZAWY (1913-1964), ŻYCIE I TWÓRCZOŚĆ Scenariusz: H. Szwankowska, A. Żarynowa i S. Żaryn. Prezentowana: 16 IV—23 VI w Muzeum Okręgowym w Toruniu; 29 VI 1982—22 I 1983 w Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku.

1983 WARSZAWA 1945 7 I - 1 III Wystawa fotograficzna opracowana przez dział Historii Warszawy Współczesnej. Pokazana była w Zespole Szkół Zawodowych Fabryki Obrabiarek Precyzyjnych „Ponar-Avia" w Warszawie. VARSAVIANA RARA ET CURIOSA 7 II - 1 IV Wystawa prezentowała najcenniejsze zbiory 16 kolekcjonerów warszawskich. Zorganizowana wspólnie z Towarzystwem Przyjaciół Warszawy. Aranżacja ekspozycji: J. W Gomulicki i A. Więcek. Ze strony Muzeum Historycznego organizacja wystawy: A. Jakubowska i B. Dybowska. Informator ilustrowany ze wstępem J. W Gomulickiego. Pow. ok. 170 m 2 .

374


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

Swoje zbiory wystawili: E. Barszczewska, W Błażejewski, T. Burchacki, J. Chudek, M. M. Drozdowski, R. Gołębiowski, J. W Gomulicki, W. Grymowski, L. Kasiński, K. Krzyżakowa, S. Ledóchowski, K. Malcużyński, K. Pątek, J. Rogala, A. Ryszkiewicz, K. Zawadzki. Zaprezentowano: rękopisy i luźne autografy, książki, broszury i nuty, czasopisma i druki ulotne, fotografie i pocztówki, grafikę artystyczną i użytkową, widoki, plany, medale i odznaki, patriotyczną biżuterię narodową. MARTYROLOGIA WARSZAWSKIEJ LUDNOŚCI ŻYDOWSKIEJ W TWÓRCZOŚCI CHARLESA BRUCA CARTERA 16 I V - 9 V Wystawa z okazji 40. rocznicy wybuchu powstania Żydów w getcie warszawskim. Zorganizowana wspólnie z Żydowskim Instytutem Historycznym. Katalog i komisariat wystawy: K. Morawski. Pow. ok. 170 m 2 . Wystawa drzeworytów artysty narodowości amerykańskiej. IVO ANDRIĆ - CZŁOWIEK I DZIEŁO 19 V - 19 VI Wystawa bibliograficzna autora jugosłowiańskiego, laureata nagrody Nobla, zorganizowana w ramach współpracy z Muzeum Miasta Belgradu, skąd pochodziła większość eksponatów. Scenariusz i tekst katalogu: D. Tomic. Ze strony Muzeum organizacja ekspozycji: W Głębocki i B. Meller. Katalog i plakat. Zaprezentowano materiały związane z życiem i twórczością pisarza. KULTURA ROBOTNICZA WARSZAWY 26-31 V Wystawa w Domu Kultury w Budapeszcie zorganizowania przez S. Konarskiego i M. Wagnera, przy współpracy Polskiego Ośrodka Kultury w Budapeszcie. Pow. ok. 100 m 2 . JAN III SOBIESKI I JEGO EPOKA W RYSUNKACH ANTONIEGO UNIECHOWSKIEGO 30 VI - 1 2 VIII Dobór materiału rysunkowego: F. Uniechowska. Organizacja ekspozycji ze strony Muzeum: A. Jakubowska. Folder. Wystawa prezentowała rysunki powstałe w latach 1944-1976, wykonane piórkiem i tuszem, podkolorowane akwarelą lub gwaszem. PLANY I WIDOKI WENECJI XV-XX W. 10 X - 1 8 XII Wystawa opracowana przez Museo Correr - Muzeum Miasta Wenecji przy współpracy Instytutu Włoskiego w Warszawie. 375


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

Wystawę organizowali: S. Biadene i G. Romanelli, ze strony Muzeum: B. Dybowska i A. Soszyńska. Katalog w języku włoskim. Plakat. Pow. ok. 250 m 2 . Ekspozycja prezentowała plany i widoki miasta kreślone tuszem.

1984 WARSZAWA 1945 Wystawa opracowana przez dział Historii Warszawy Współczesnej. Eksponowana: 3 1 - 3 1 III w kilku placówkach kulturalno-oświatowych w Budapeszcie i w Ośrodku Informacji i Kultury w tym mieście; 14 1—9 II w Wyższej Szkole Oficerskiej M S W im. F. Dzierżyńskiego w Warszawie; 9 V—19 VII w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą; 19 VII—1 X w Zakładowym D o m u Kultury „Chemitex" w Sochaczewie. DAWNA WARSZAWA W POCZTÓWCE. KOLEKCJA MIKOŁAJA S. TAGRINA Z LENINGRADU 20 I - 17 II Wystawa zorganizowana wspólnie z Państwowym Muzeum Historii Leningradu. Ze strony Muzeum aranżacja wystawy: A. Kotańska, K . Lejko i A. Topolska. Pow. ok. 170 m 2 . Prezentowała fragment zbiorów kolekcjonera. TADEUSZ KOŚCIUSZKO - WIZERUNKI 26 I V - 1 5 VII Wystawa zorganizowana w 190. rocznicę Insurekcji Kościuszkowskiej. Scenariusz i projekt plastyczny: K . Liszewska. Informator ilustrowany. Pow. 6 0 m 2 . Eksponaty pochodziły ze zbiorów muzealnych Krakowa, Poznania i Warszawy. Były to: portrety Kościuszki w malarstwie i grafice, malarskie sceny historyczne i alegoryczne oraz przedmioty rzemiosła artystycznego z wizerunkami wodza. WARSZAWA W RYSUNKU, AKWARELI I GRAFICE OD XVI DO X X W 3-25 V Wystawa prezentowana w Polskim Ośrodku Kultury i Informacji w Sofii. Scenariusz: I. Tessaro-Kosimowa. Pow. 100 m 2 . Pokazano ok. 100 obiektów przedstawiających panoramę miasta, widoki szczegółowe, architekturę, życie codzienne. WARSZAWSKA FABRYKA MINTERÓW (1828-1881) 5 III-11 V Wystawa monograficzna, prezentowała dzieje i wyroby fabryki.

376


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

Scenariusz: M. Dubrowska i A. Sołtan. Projekt plastyczny: J. Kosiński i M. Terlikowska. Katalog. Plakat. Pow. 250 m 2 . Ekspozycja obejmowała m.in. modele pomników królów i książąt polskich, płaskorzeźby z wizerunkami polskich władców, posążki i statuetki, popiersia i płaskorzeźby znakomitości polskich. SKARBY ŚREDNIOWIECZNEJ SOFII 30 V - 24 VI Wystawa opracowana przez Muzeum Historii Sofii w ramach imprez Dni Sofii w Warszawie. Z ramienia Muzeum Historycznego m.st. Warszawy organizacja wystawy: J. Niklewska. Scenariusz i projekt plastyczny: M. Stanczewa. Informator ilustrowany. Plakat. Pow. 200 m 2 . N a ekspozycji zaprezentowano kopie i fotokopie portretów, rzeźb, fresków, ikony, biżuterię, wyroby ceramiczne i szklane, znaleziska archeologiczne. WARSZAWA W SZTUCE 1944-1984. MALARSTWO, GRAFIKA, MEDALIERSTWO, KSIĄŻKA 3 V I I - 1 5 VIII Wystawa zorganizowana w 40. rocznicę powstania Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, wspólnie z Biblioteką Narodową, która opracowała część ekspozycji dotyczącej książki. Scenariusz: M . Dubrowska, K. Liszewska, I. Tessaro-Kosimowa i W Pawlak. Informator. Pow. 200 m 2 . SYLWESTER KRIS-BRAUN, FOTOREPORTER POWSTANIA WARSZAWSKIEGO Wystawa opracowana przez K. Lejko i J. Nikłewską. Eksponowana: 31 VII—15 I X w Klubie Międzynarodowej Prasy i Książki w Warszawie; 15 I X - 3 1 X w Muzeum Historycznym w Przasnyszu; 15 X I - 1 3 XII w Muzeum Okręgowym w Sandomierzu. POWSTANIE WARSZAWSKIE 1944 Wystawa fotograficzna, objazdowa, zorganizowana przez Dział Historii Warszawy Współczesnej. Eksponowana: 7 VIII—23 I X w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Bielsku Białej; 1 VIII—14 I X w Muzeum Miasta i Rzeki Warty przy Oddziale P T T K , w Warcie; sierpień-październik w Sanockim Domu Kultury im. A. Mickiewicza w Sanoku. LOSY LUDNOŚCI PO POWSTANIU WARSZAWSKIM 1944 3 I X - 2 XII Wystawa zorganizowana w związku z 40. rocznicą wybuchu powstania.

377


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

Scenariusz: E. Borecka, J . Jaźwiński i J . Korpetta. Projekt plastyczny: A. Latoś. Plakat. Pow. 2 0 0 m 2 . Przedstawiała ok. 2 0 0 fotografii związanych z okresem popowstaniowym, z pobytu warszawiaków w obozie przejściowym „Dulag 1 2 1 " w Pruszkowie oraz Generalnej Guberni, w obozach pracy, obozach koncentracyjnych w Niemczech, gdzie była przerzucona ludność po przejściu przez Pruszków. Pokazano także kilkaset różnego rodzaju dokumentów nadesłanych w związku z przeprowadzoną akcją „Exodus". PORTRETY OSOBISTOŚCI I MIESZKAŃCÓW WARSZAWY XVII - X X W 12 X - 1 5

XI

Wystawa 7 4 portretów, eksponowana w Muzeum Miasta Belgradu. Scenariusz i aranżacja plastyczna: K . Liszewska i J. Plapis. Katalog wydano w Belgradzie. Pow. 4 5 0 m 2 . J E S T U NAS KOLUMNA W WARSZAWIE 26 X I - 3 1 XII Wystawa zorganizowana w związku z 3 4 0 . rocznicą ustawienia na pl. Zamkowym kolumny Zygmunta. Scenariusz i projekt plastyczny: J. Niklewska. Autorzy folderu: J . W . G o m u l i c k i , J . Niklewska. Pow. 6 0 m 2 . Składało się na nią: malarstwo, grafika, numizmaty, fotografie, pocztówki, znaczki i pamiątki historyczne. Eksponaty pochodziły z Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Plakatu i ze zbiorów prywatnych R. Jakubowskiego. KAROL BEYER 1818-1877, PIONIER FOTOGRAFII POLSKIEJ 14 X I I 1 9 8 4 - 3 1 1 1 9 8 5 Wystawa opracowana przez Muzeum Sztuki w Łodzi. Scenariusz i katalog: L. Lechowicz. Aranżacja ekspozycji ze strony Muzeum: A. K o tańska, K . Lejko i A. Topolska. Plakat. Pow. 1 7 0 m 2 . Eksponaty ze zbiorów Muzeum Historycznego, Muzeum Narodowego w Warszawie i Krakowie, Muzeum Sztuki w Łodzi. Wystawa była prezentacją zachowanego dorobku fotograficznego.

1985 LOSY LUDNOŚCI PO POWSTANIU WARSZAWSKIM 1944 Wystawa fotograficzna opracowana przez dział Historii Warszawy Współczesnej. Eksponowana: 3 - 1 5 I w Wyższej Szkole Oficerskiej M S W im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie; 15 1 - 2 5 II w Zakładowym D o m u Kultury przy Zakładach Mechanicznych „Ursus"; 11 V I I I - 3 0 I X w Muzeum Okręgowym w Sandomierzu; 1 - 3 0 X w Klubie Książki i Prasy w Puławach.

378


MUZEUM HISTORYCZNE M .ST. WARSZAWY

WARSZAWA 1945 Wystawa fotograficzna, objazdowa, opracowana przez dział Historii Warszawy Współczesnej. Eksponowana: 1 0 - 2 4 I w klubie Związku Studentów Polskich „Hades" przy SGPiS; 14 1 - 2 II w Zakładowym Domu Kultury przy Zakładach Mechanicznych „Ursus"; 17 1 - 1 4 II w Szkole Ekonomicznej nr 1 przy ul. Stawki. POWRÓT 1945. WYSTAWA FOTOGRAFII SYLWESTRA KRIS-BRAUNA 2 1 I - 15 V I Scenariusz: A. Kotańska i A. Topolska. Informator i plakat. Pow. 6 0 m 2 . Prezentowała ok. 1 5 0 zdjęć z lutego i marca 1945 r., zrobionych po powrocie autora do Warszawy. BIURO O D B U D O W Y STOLICY WYSTAWA JUBILEUSZOWA 1945-1985 15 I I - 1 5 III Wystawa zorganizowana wspólnie z Archiwum Państwowym m.st. Warszawy i Województwa Warszawskiego oraz ze Stołecznym Przedsiębiorstwem Budowlanym; plany odbudowy stolicy ze zbiorów Gabinetu Planów Muzeum Historycznego. Scenariusz: J . Gromski, H . Szwankowska i J . Wojciechowski. Pow. ok. 2 0 0 m 2 . PUSZKIN I KULTURA ŚWIATOWA 21 I V - 10 V I Wystawa opracowana przez Państwowe Muzeum A. Puszkina w Moskwie i ze zbiorów tegoż Muzeum, zorganizowana przy współpracy Muzeum Literatury. Komisarz wystawy: E. Szymańska (Muzeum Literatury). Informator. Pow. 170 m 2 . Celem wystawy było ukazanie związków Puszkina z kulturą światową, a przede wszystkim europejską. ARCHITEKTURA BELGRADU NA STAREJ FOTOGRAFII 15 V I I - 1 5 V I I I Wystawa opracowana przez Muzeum Miasta Belgradu; eksponaty z kolekcji fotografii Działu Architektury i Urbanistyki tegoż Muzeum. Organizacja ekspozycji ze strony Muzeum Historycznego: W Głębocki i B . Meller. Scenariusz: M . Śćekić. Katalog. Pow. 170 m 2 . Przedstawiono 5 0 fotografii, śledzących przemianę miasta; od najstarszych w kolekcji, pochodzących z ok. 1 8 6 5 r., do lat trzydziestych X X w. SYLWESTER KRIS-BRAUN, FOTOREPORTER POWSTANIA WARSZAWSKIEGO 1 V I I I - 25 I X Wystawa fotograficzna w Muzeum Okręgowym w Ostrołęce. Opracowanie: K . Lejko i J . Niklewska.

379


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

WARSZAWA 1764-1830. OD BELLOTTA DO CHOPINA 14 I X - 20 X Wystawa eksponowana w Wenecji w pałacu Ca' Rezzonico zorganizowana przez Muzeum Narodowe w Warszawie, Ambasadę Włoch w Warszawie i Muzeum Historyczne m.st. Warszawy. Scenariusz: J. Durko, W Fijałkowski i M. Kwiatkowski. Katalog wydano w Wenecji. Plakat. Pow. ok. 1000 m 2 . Zaprezentowano malarstwo, grafikę, wyroby złotnicze, tkaniny, mapy, plany i inne obiekty pochodzące ze zbiorów Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, Biblioteki Narodowej, Muzeum Narodowego w Warszawie i Krakowie, Archiwum Głównego Akt Dawnych i Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. STEFAN DROBOT (1937-1980). MALARSTWO. PEJZAŻ. PORTRET. MARTWA NATURA 26 I X - 24 X I Scenariusz, katalog wystawy i aranżacja plastyczna: J . Plapis. Pow. 6 0 m 2 . Prezentowała 58 prac artysty związanego ze stolicą. W ich skład wchodziły podwarszawskie pejzaże, portret, martwa natura. WARSZAWA NA STAREJ FOTOGRAFII Wystawa fotograficzna prezentowana: 27 IX—13 X w D o m u Sztuki na Ursynowie; 17 X - 1 7 X I w Spółdzielczym D o m u Kultury przy ul. Kinowej. WARSZAWA 1764-1830. OD BELLOTTA DO CHOPINA 1 8 X 1 1 - 3 1 I 1986 Prezentacja wystawy eksponowanej uprzednio w Wenecji.

1986 PÓL WIEKU WARSZAWY W OBIEKTYWIE ZOFII CHOMĘTOWSKIEJ 17-21 I Wystawa w Bibliotece Publicznej przy ul. Próchnika 8 w Warszawie. Opracowanie: E. Borecka. Pow. ok. 100 m 2 . WARSZAWA 1945 17-211 Wystawa fotograficzna prezentowana w Zespole Szkół Ekonomicznych w Warszawie, przy ul. Szczawnickiej. Opracowana przez dział Historii Warszawy Współczesnej.

380


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

WYSTAWA POKONKURSOWA PROJEKTÓW ARCHITEKTONICZNYCH DOTYCZĄCA ADAPTACJI RUIN DAWNEGO BANKU POLSKIEGO PRZY UL. BIELAŃSKIEJ NA SIEDZIBĘ MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO 24 I I - 1 3 IV Zorganizowana wspólnie z Oddziałem Warszawskim SARP Pow. 200 m 2 . ZAKUPY I DARY - WYBÓR 2 IV - 23 VIII Pierwsza wystawa zorganizowana przez Muzeum Drukarstwa stanowiącego oddział Muzeum Historycznego m.st. Warszawy Scenariusz: M. T. Horoszewicz, A. Lemiesz, W Sieradzki, W Szaniawska, i J. Wojciechowski. Komisarz wystawy: W Szaniawska. Projekt plastyczny: W Szaniawska przy współpracy J . Wojciechowskiego i E. Makucha. Plakat. Pow. ok. 300 m 2 . Prezentacja najcenniejszych nabytków wydawnictw warszawskich: druków zwartych i ciągłych od X V I do X X w., grafiki ilustracyjnej, plakatów, afiszów i wybranych eksponatów z zakresu techniki drukarskiej dawnej i współczesnej. Zob. też s. 4 3 4 . POWSTANIE WARSZAWSKIE W FOTOGRAFII 10 I V - 18 V Wystawa eksponowana w Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim. Opracowanie: I. Klemińska. Pow. 100 m 2 . WARSZAWA W MEDALACH XVIII I X X W. 12 VI - 12 VII Wystawa prezentowana w salach Muzeum Miasta Belgradu. Scenariusz i katalog: M. Dubrowska. Katalog wydano w Belgradzie. Pow. ok. 120 m 2 . Zaprezentowano obiekty ze zbiorów Muzeum Historycznego, w tym medale przedstawiające Warszawę: z czasów panowania ostatniego króla polskiego Stanisława Augusta Poniatowskiego ( 1 7 6 4 - 1 7 9 5 ) , medale z czasów niewoli narodowej z lat 1795-1918, medale z czasów I Rzeczpospolitej lata 1 9 1 8 - 1 9 3 9 , okresu wojny i okupacji 1939-1945, Polski Ludowej 1 9 4 5 - 1 9 8 5 . SYLWESTER KR1S-BRAUN, FOTOREPORTER POWSTANIA WARSZAWSKIEGO 1 - 2 8 VIII Wystawa fotograficzna w Klubie Międzynarodowej Książki i Prasy w Puławach. Opracowanie: K . Lejko i Niklewska. Pow. 70 m 2 . WITOLD KALICKI 1915-1983. MALARSTWO 4 IX - 19 X Wystawa zorganizowana przez Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy i Muzeum Historyczne m.st. Warszawy. 381


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

Scenariusz, organizacja wystawy i opracowanie katalogu: K. Liszewska. Pow. 300 m 2 . Prezentowała kolekcję widoków Starego Miasta w Warszawie, portretów oraz architekturę zabytkową i pejzaż Polski. VARSAVIANA RA RA ET CURIOSA 15 IX - 26 X Wystawa zorganizowana wspólnie z Towarzystwem Przyjaciół Warszawy. Doboru eksponatów 14 kolekcjonerów dokonał J. W.Gomulicki. Ze strony Muzeum w pracach przygotowawczych uczestniczyła E. Gałązka. Informator ilustrowany. Pow. ok. 200 m 2 . Swoje kolekcje varsavianistyczne wystawili: K. Burchacka, J. W Gomulicki, J. Hołubiec, T. Januszewski, S. Karpiński, K. Klinger, J. Moczydłowski, J. P. Pruszyński, M. J. Pruszyński, A. Roszkowski, J. J. Snopczyński, J. Straus, A. Szczepka, J. M. Szymański. DANIEL CHODOWIECKI (1726-1801). ŻYCIE I TWÓRCZOŚĆ 23 X - 9 XI Wystawa okolicznościowa opracowana przez Markisches Museum w Berlinie i prezentowana w ramach Dni Berlina w Warszawie. Ze strony polskiej w organizacji wystawy udział brała M. Kretschmerowa. Folder. Pow. ok. 100 m 2 . Nawiązywała do 260. rocznicy urodzin malarza i eksponowała wybrane dzieła. MOSKWA WCZORAJ I DZIŚ. DOKUMENTY XII-XX W 7 - 23 X I Wystawa zorganizowana przez Zarząd Architektów Miasta Moskwy. Ze strony Muzeum Historycznego prace przygotowawcze prowadziła A. Jakubowska. Scenariusz: N. Wasilewska Woronowa. Projekt plastyczny: J. Kotela. Plakat. Pow. ok. 200 m 2 . PORTRETY OSOBISTOŚCI I MIESZKAŃCÓW WARSZAWY XVII-XX W. 18X11 1 9 8 6 - 6 1 1987 Wystawa zorganizowana w roku jubileuszowym z okazji 50-lecia działalności Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Scenariusz: K. Liszewska i J. Plapis. Projekt plastyczny: K. Burnatowicz. Informator ilustrowany. Plakat. Pow. ok. 1000 m 2 . Prezentowała zespól ponad 200 portretów powstałych od XVII do X X w., pochodzących ze zbiorów własnych.

1987 Z powodu awarii sieci ogrzewniczej i długotrwałego jej remontu, działalność wystawiennicza Muzeum była ograniczona. 382


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

POWSTANIE WARSZAWSKIE 15 I I I - 1 5 IV Wystawa w Pałacu Młodzieży w Katowicach. Opracowana przez dział Historii Warszawy Współczesnej. PORTRETY OSOBISTOŚCI I MIESZKAŃCÓW WARSZAWY XVII-XX w . 31 III - 10 V Kontynuacja pokazu z 1986 r. LOSY LUDNOŚCI PO POWSTANIU WARSZAWSKIM 16 I V - 8 V Wystawa w Pałacu Młodzieży w Katowicach. Opracowana przez dział Historii Warszawy Współczesnej. WARSZAWA - HISTORYCZNY OBRAZ MIASTA 29 VI - 30 IX Wystawa eksponowana w Ferrarze, w Museo Civicio d'Arte Antica i w pałacu Marfisy d'Esté. Koncepcję wystawy opracował Komitet naukowy w składzie: J. Durko, S. Konarski, B. Meller, J. Nikłewska, A. Rizzi, A. M. Visser Travagli. Katalog w języku włoskim z opisem eksponatów oraz zbiorem artykułów i esejów o tematyce warszawskiej i stosunkach polsko-włoskich na przestrzeni wieków. Plakat. Pow. ok. 1400 m 2 . Muzeum Historyczne przygotowało ją ze zbiorów własnych uzupełnionych eksponatami wypożyczonymi z kilkunastu placówek muzealnych, bibliotek i archiwaliów z terenu całej Polski. Ekspozycja przedstawiała dzieje miasta w okresie siedmiu wieków. Złożyło się na nią ok. 500 eksponatów, w tym ok. 400 muzealiów: malarstwo, rysunki, grafika, rzemiosło artystyczne, broń, rzeźba, numizmaty, tkaniny, wykopaliska archeologiczne, starodruki, rękopisy, plakaty oraz makiety, kopie i reprodukcje fotograficzne.

1988 LOSY LUDNOŚCI PO POWSTANIU WARSZAWSKIM 1 7 1 - 1 5 11 Wystawa w Domu Kultury i Nauczyciela w Warszawie opracowana przez dział Historii Warszawy Współczesnej. PÓL WIEKU WARSZAWY W FOTOGRAFII ZOFII CHOMĘTOWSKIEJ Opracowanie wystawy i informator: E. Borecka. 383


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

Eksponowana: 16 V - 1 3 VI w Pałacu Młodzieży w Katowicach; 15 IX—15 X w Domu Polonii w Warszawie. WARSZAWA WCZORAJ I DZIŚ 30 VIII - 15 X Wystawa fotograficzna w Dusseldorfie zorganizowana wspólnie z Urzędem m.st. Warszawy. BELGRAD POD PANOWANIEM TURECKIM 1521-1681 15 I X - 24 X Wystawa opracowana przez Muzeum Miasta Belgradu. Aranżacja ze strony Muzeum: Z. Morka i J . Plapis. Scenariusz: Z. Novakowić. Projekt graficzny: K. Burnatowicz. Katalog. Plakat. Pow. 160 m 2 . Ekspozycja prezentowała fotokopie rycin przedstawiające: portrety ówczesnych władców i dyplomatów, żołnierzy tureckich, tureckie chorągwie i symbole wojskowe, widoki miasta i jego architekturę oraz przedmioty codziennego użytku z metali i ceramiki. WARSZAWA W 1918 ROKU 8 X I 1988 - 28 III 1989 Wystawa jubileuszowa otwarta na 70-lecie odzyskania niepodległości. Scenariusz: E. Borecka, J. Korpetta i W Mazowiecki. Projekt plastyczny: A. Latoś. Pow. ok. 2 5 0 m 2 . Ekspozycja zawierała fotografie, dokumenty, obrazy i grafiki, przedstawiające Warszawę w 1918 r. i na początku 1919 r., oraz epopeję Legionów Piłsudskiego.

1989 ROK 1863. MIT I SYMBOLIKA marzec 1988 - kwiecień 1989 Wystawa zorganizowana w Muzeum Okręgowym w Koninie ze zbiorów Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Scenariusz i tekst folderu: E. Piwocka i M. Wawrzewski. Pow. ok. 250 m 2 . Pokazano pamiątki historyczne z okresu powstania styczniowego: biżuterię, sztandary, dokumenty, fotografie powstańców, malarstwo, grafikę. Autorom wystawy E. Piwockiej i M. Wawrzewskiemu przyznano nagrody indywidualne II stopnia w Ogólnopolskim Konkursie na Najciekawsze Wydarzenie Muzealne Roku. MOTYWY STAREJ WARSZAWY W GRAFICE X X W 19 V - 18 VI 1989 Pokaz zorganizowany w Muzeum Miasta Belgradu. Urządzony w ramach wymiany kulturalnej przez Muzeum Historyczne przy współpracy Muzeum Miasta Belgradu. Scenariusz, katalog wystawy i aranżacja plastyczna: J. Plapis. Pow. ok. 120 m 2 .

384


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

Zaprezentowano 62 prace wybitnych polskich artystów: L. Wyczółkowskiego, Z. Stankiewicz, B. Kopczyńskiego, F. Jablczyńskiego, W Skoczylasa, T. Cieślewskiego - ojca i T. Cieślewskiego - syna, T. Kulisiewicza, W Waśkowskiego oraz J. Millera. Były to przede wszystkim ryciny, ponadto rysunki i akwarele. PARYŻ-1789 - WARSZAWA 20 V I - 3 1 X Wystawa jubileuszowa z okazji 200-lecia Rewolucji Francuskiej, zorganizowana przy współpracy Ambasady Francuskiej i Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Francuskiej. Scenariusz: S. Meller i J . Niklewska. Komisarz wystawy: J. Niklewska. Projekt plastyczny: J. Kosiński. Informator ilustrowany. Plakat. Pow. ok. 500 m 2 . Ekspozycja poświęcona dziejom Rewolucji Francuskiej, przedstawiała również warszawskie echa wydarzeń paryskich. Tak więc ryciny, obrazy olejne, rzeźby, numizmaty i wyroby rzemiosła artystycznego, mające związek z Francją epoki Rewolucji, prezentowane były na tle podobnych eksponatów polskich, a zwłaszcza warszawskich zabytków sztuki i rzemiosła. Druki, rękopisy i dokumenty archiwalne ilustrowały obrady Sejmu Wielkiego nad przyszłym kształtem ustrojowym Polski. Zaprezentowane zostały obiekty związane z Legionami Polskimi walczącymi u boku Francji, projekty kostiumów do filmu A. Wajdy „Danton" i rysunki Sassinet de Nesle. LOSY LUDNOŚCI PO POWSTANIU WARSZAWSKIM Wystawa opracowana przez dział Historii Warszawy Współczesnej. Prezentowana: sierpień-wrzesień w Klubie Międzynarodowej Prasy i Książki w Puławach; 12 X - 2 0 X I w Miejskim Domu Kultury w Makowie Mazowiecki. BRONISłAW KOPCZYŃSKI - MALARZ WARSZAWY 18 VIII - 13 X I Wystawa eksponowana w Muzeum Okręgowym w Wałbrzychu ze zbiorów Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Scenariusz i katalog: Z. Morka. Pow. 80 m 2 . Zaprezentowano 38 akwarel i litografii artysty. OBRONA WARSZAWY WE WRZEŚNIU 1939 R. 8 I X 1 9 8 9 - l u t y 1990 Wystawa jubileuszowa zorganizowana w związku z 50-leciem wybuchu II wojny światowej. Scenariusz: E. Borecka, M. Karpowicz, J . Korpetta i W Mazowiecki. Projekt plastyczny: A. Latoś. Pow. ok. 250 m 2 . Przedstawiono na niej fotografie i dokumenty z Centralnego Archiwum Wojska Polskiego od sierpnia 1939 do października 1939 r. Pozostałe zdjęcia na wystawie pochodziły ze zbiorów Archiwum Dokumentacji Mechanicznej, Centralnej Agencji Fotograficznej, Centralnego Archiwum Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej 385


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

Partii Robotniczej, Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, Muzeum Wojska Polskiego, Wojskowej Agencji Fotograficznej i Wojskowego Instytutu Historycznego. PÓL WIEKU WARSZAWY W FOTOGRAFII ZOFII CHOMĘTOWSKIEJ 19 I X - 5 X Wystawa w Miejskim D o m u Kultury w Makowie Mazowieckim. Opracowanie: E. Borecka. Pow. ok. 100 m 2 . WARSZAWA NA DAWNYCH POCZTÓWKACH - KOLEKCJA A. O. IWANOWA Z LENINGRADU 13 X - 1 5 X I Z ramienia Muzeum współpracowali K. Lejko i E. Kamińska. Scenariusz opracował właściciel kolekcji. Folder. Pow. ok. 50 m 2 . Prezentowała wydane przed II wojną światową pocztówki z widokami miasta, jego ulic, placów i gmachów publicznych. WARSZAWA W CZASIE SEJMU CZTEROLETNIEGO Popularnonaukowa wystawa planszowa prezentowana w latach 1989-1997 w warszawskich szkołach średnich. Przygotowanie: B. Dybowska i R. Morawski. Obejmowała plansze fotograficzne dotyczące różnych wydarzeń w mieście związanych z obradami Sejmu. DZIEJE SASKIEJ KĘPY Ekspozycja stała w Szkole Podstawowej nr 168 na Saskiej Kępie w Warszawie. Scenariusz: B . Dybowska, E. Gałązka i J. Jaśkiewicz. Historia dzielnicy od średniowiecza do współczesności, jej rozwój i zabudowa. SASKA KĘPA W LATACH 1939-1945 Wystawa fotograficzna planszowa przygotowana dla Liceum Ogólnokształcącego im. A. Mickiewicza w Warszawie. Scenariusz: B. Dybowska i J. Jaśkiewicz. Dzieje dzielnicy w okresie II wojny światowej.

1990 IV PLENER WARSZAWSKI - WYSTAWA MALARSTWA I GRAFIKI 1 III - 1 IV Wystawa poplenerowa zorganizowana przy współudziale Ministerstwa Kultury i Sztuki. Ze strony Muzeum organizator wystawy: K . Kowalewski. Pow. 2 0 0 m 2 . 386


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

PORTRET WARSZAWSKI 7 IV - 6 V Wystawa zorganizowana w Pinakotece Narodowej w Atenach, w związku z przyznaniem nagrody miastu Warszawie przez Fundację im. Aleksandra S. Onassisa. Scenariusz i projekt plastyczny: K . Liszewska i J. Plapis. Plakat. Pokazano 90 portretów mieszkańców Warszawy, wśród nich liczne wizerunki wybitnych jej osobistości: królów, prezydentów, portrety szlachty i magnaterii, duchowieństwa, mieszczaństwa, inteligencji zawodowej. Prezentowane dzielą pochodziły z okresu X V I I - X X w. 200 LAT CMENTARZA NA POWĄZKACH 6 V — 22 X Jubileuszowa wystawa zorganizowana wspólnie z Komitetem Powązkowskim. Scenariusz: M. Dubrowska i W Głębocki. Projekt plastyczny: J. Kosiński. Pow. 250 m 2 . Historię nekropolii przedstawiały liczne fotografie i ryciny związane z cmentarzem, katakumbami i kościołem oraz fotografie nagrobków znanych warszawiaków. Zdjęcia barwne stanowiły dokumentację prac konserwatorskich prowadzonych nad zabezpieczeniem zabytków cmentarza. STOŁECZNOŚĆ WARSZAWY Jednodniowa wystawa w Urzędzie Miasta towarzysząca sesji poświęconej rozwojowi urbanistycznemu Warszawy, zorganizowana w maju 1990 r. Scenariusz: J . Niklewska. POWSTANIE WARSZAWSKIE Wystawa fotograficzna opracowana przez I. Klemińską. Eksponowana: 1 VIII—5 X I w Muzeum Ziemi Krajeńskiej w Nakle; 19 X - 1 4 X I I w Szkole Podstawowej nr 208 w Warszawie, z okazji uroczystości nadania szkole imienia Powstańców Warszawy. Tu przedstawiono inny zestaw fotografii, ale o tej samej tematyce. BITWA WARSZAWSKA 1920 R. 20 VIII 1 9 9 0 - 1 II 1991 Scenariusz: E. Borecka przy współpracy M. Karpowicza i J. Korpetty. Projekt plastyczny: A. Latoś. Pow. 80 m 2 . N a wystawie zaprezentowano ok. 100 zdjęć, dokumenty wojskowe i cywilne, broń, pamiątki osobiste, odznaczenia i medale. WARSZAWA W 1918 ROKU 7 X 1 9 9 0 - 3 1 1 1991 Wystawa fotograficzna w Muzeum Ziemi Krajeńskiej w Nakle. Przygotowana przez dział Historii Warszawy Współczesnej. 387


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

POWSTANIE CHŁOPCÓW PEŁNE. POWSTANIE PEŁNE SNÓW 6 X I - 3 XII Wystawa dotycząca życia kulturalnego w okresie Powstania Warszawskiego. Zorganizowana wspólnie z redakcją „Expresu Wieczornego" w lokalu Międzynarodowego Klubu Prasy i Książki, w Alejach Jerozolimskich 125. Scenariusz: I. Klemińska. Projekt plastyczny: H. Ranke-Rung. Pow. 180 m 2 . Eksponaty ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego (oddział Muzeum Historycznego m.st. Warszawy). Zaprezentowano na niej pamiątki osobiste, mundury, fotografie, dokumenty. NIEMIECKI RUCH OPORU 1933-1945 12X1-12X11 Wystawa informacyjno-dokumentacyjna, zorganizowana przez Instytut Stosunków z Zagranicą ze Stuttgartu. Ze strony Muzeum organizator ekspozycji: K. Kowalewski. Katalog. Pow. 150 m 2 . N a wystawie zaprezentowano materiały w większości pochodzące ze zbiorów prywatnych. Były to: fotografie, dokumenty, wycinki prasowe, nielegalna propaganda, publikacje o treści socjalistycznej, listy straconych członków ruchu oporu, ulotki. KOMENDA GŁÓWNA ARMII KRAJOWEJ 21 X I I 1 9 9 0 - 2 5 III 1991 Wystawa zorganizowana ze zbiorów Marka Ney-Krwawicza Scenariusz: M. Ney-Krwawicz. Pow. 60 m 2 . Prezentacja dokumentów i książek dotyczących Komendy Głównej A K .

1991 KULTURA POWSTAŃCZEJ WARSZAWY 1944 R. 28 I - 3 IV Eksponaty na wystawę pochodziły ze zbiorów Muzeum Historycznego i Muzeum Powstania Warszawskiego (oddział Muzeum Historycznego). Scenariusz: I. Klemińska. Pow. ok. 120 m 2 . Zaprezentowano na niej twórczość literacką i plastyczną tego okresu, a zatem: plakaty, rysunki, ilustracje do prasy powstańczej; sylwetki poetów powstańców i fragmenty ich utworów; reportaże filmowe z powstania; ochronę i ratowanie dzieł sztuki przez specjalnie powołane oddziały. Podkład muzyczny stanowiły piosenki powstańcze. KONSTYTUCJA 3 MAJA W PAMIĘCI NARODOWEJ 29 IV - 30 I X Scenariusz: J. Niklewska i W Głębocki. Projekt plastyczny: J. Kosiński. Plakat. Pow. ok. 70 m 2 . 388


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

Pokazano oryginalne obrazy i grafiki, egzemplarze „Gazety Warszawskiej" i „Kuriera Warszawskiego", „Tygodnika Ilustrowanego", medale, odznaki wydawane przy okazji obchodów kolejnych rocznic Konstytucji 3 Maja, również pocztówki z pochodu narodowego, który odbył się w Warszawie w 1916 r. z okazji 125. rocznicy Konstytucji, oryginalne nuty piosenek z 1831 r. wiersze i nalepki okolicznościowe oraz fotografie z uroczystych obchodów w latach międzywojennych. PIOSENKA O MOJEJ WARSZAWIE 21 V - 18 X Scenariusz i katalog: J. Pruszyński. Komisarz wystawy: E. Borecka. Projekt plastyczny: K . Burnatowicz. Pow. ok. 200 m 2 . Pokaz kolekcji J . R Pruszyńskiego. W interesującej scenografii zgromadzono eksponaty z pierwszej polowy X X w. - 19 aparatów grających (modele od 1901 do 1940 r.), płyty i koperty do płyt, nuty, katalogi, ogłoszenia reklamowe i fotografie. Wrażenia wizualne wzbogacono ilustracją dźwiękową. DYSKRETNY UROK PLATERÓW WARSZAWSKICH 22 V I - 15 IX Wystawę zorganizowano w Muzeum Okręgowym w Siedlcach ze zbiorów Muzeum Historycznego. Scenariusz i katalog: E. Piwocka i M. Wawrzewski. Pow. ok. 200 m 2 . Pokazano platery różnych firm warszawskich z X I X i X X w. oraz zabytki kultury materialnej z tej samej epoki, np. lornetki, wachlarze, chusteczki. 50 LAT WARSZAWY W FOTOGRAFII SYLWESTRA KR1S-BRAUNA Scenariusz wystawy i tekst informatora: K. Lejko i E. Kamińska. Eksponowana: 1 I X - 1 7 X w Muzeum Polskim w Chicago; 15 XI 1991-15 II 1992 w The Chicago Athenaeum (Instytut Architektury i Studiów Urbanistycznych w Chicago); tego samego roku (1991) w Los Angeles i w Kalifornii. CHICAGOWSKIE DRAPACZE CHMUR 2 5 X 1 1 9 9 1 - 3 0 1 1992 Wystawa przygotowana w ramach programu miast siostrzanych przez The Chicago Athenaeum (Instytut Architektury i Studiów Urbanistycznych w Chicago) i przy współpracy Stowarzyszenia Architektów Polskich - Oddział Warszawski. Ze strony Muzeum aranżacja wystawy: M. Karpowicz, J. Korpetta i J. Sujecki. Plakat. Pow. ok. 160 m 2 . Prezentowała fotografie i rysunki architektoniczne.

389


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

1992 50. ROCZNICA ARMII KRAJOWEJ styczeń — luty Wystawa zorganizowana w Pałacu Lubomirskich. Scenariusz: S. Baluk i zespól Muzeum Powstania Warszawskiego (oddział Muzeum Historycznego). Ekspozycja zawierała pamiątki ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego i Muzeum Historycznego, ilustrujące działalność Armii Krajowej podczas II wojny światowej. ALEKSANDER SEMKOWICZ (1885-1954) - INTROLIGATOR, MICKIEWICZOLOG, BIBLIOFIL 16 I I I - 3 1 V Wystawa powstała przy współpracy z Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie. Scenariusz, katalog i organizacja wystawy: E. Bukowska (Muzeum Drukarstwa Warszawskiego - oddział Muzeum Historycznego). Plakat. Pow. 150 m 2 . Zaprezentowano ok. 300 eksponatów, w tym 150 opraw artystycznych z krakowskich zbiorów synów A. Semkowicza, z Muzeum Literatury w Warszawie i z kolekcji kilku bibliofilów. Ponadto publikacje pióra Semkowicza i o nim, narzędzia introligatorskie oraz oryginalne dokumenty, fotografie i medale to eksponaty dotyczące jego działalności zawodowej, bibliofilskiej i społecznej. Zob. też s. 4 3 6 . „BOGIEM SŁAWIENA MARYJA". KULT MARYJNY W POLSCE kwiecień 1991 - marzec 1992 Wystawa zorganizowana w Muzeum Okręgowym w Koninie. Scenariusz i tekst informatora: E. Piwocka i M. Wawrzewski. Plakat. Pow. ok. 1500 m 2 . Przedstawiała wizerunki Matki Boskiej w malarstwie, grafice, rzeźbie, dewocjonaliach, dokumentach, rzemiośle artystycznym i w pieśniach maryjnych. Autorom i organizatorom wystawy przyznano nagrodę zespołową I stopnia w Ogólnopolskim Konkursie na Najciekawsze Wydarzenie Muzealne Roku 1992. NA WĘGIERSKIEJ ZIEMI. RZECZ O POLAKACH I WĘGRACH W II WOJNIE ŚWIATOWEJ 6 IV - 26VII Wystawę zorganizowało: Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, Ośrodek Informacji Kultury Polskiej w Budapeszcie i Budapeszteńskie Muzeum Historyczne pod protektoratem premiera Rzeczpospolitej Polskiej J. Olszewskiego i premiera Republiki Węgierskiej J. Antalla. Scenariusz i aranżacja wystawy: J. Korpetta i K. Morawski. Pow. 160 m 2 .

390


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

Przedstawiono dokumenty, wydawnictwa, prasę, fotografie, listy oraz sylwetki najwybitniejszych polskich działaczy na uchodźstwie, życie codzienne w obozach internowanych na Węgrzech i działalność kulturalną i oświatową polskich uchodźców. WOLFGANG AMADEUSZ MOZART 17 VI - 30 VII Wystawa fotograficzna przygotowana przez Instytut Austriacki w Warszawie. Ze strony Muzeum organizacja wystawy: J . Niklewska. Katalog w języku niemieckim. Pow. 80 m 2 . PORTRETY TRUMIENNE, TABLICE INSKRYPCYJNE I HERBOWE XVII-XVIII W ZE ZBIORÓW MUZEUM W MIĘDZYRZECZU WIELKOPOLSKIM 14 I X - 1 5 X I Scenariusz i organizacja wystawy: J. Plapis. Projekt plastyczny: K . Burnatowicz. Opracowanie katalogu: S. Kowalski i B. Orzechowska z Międzyrzecza. Plakat. Pow. 180 m 2 . Po raz pierwszy, poza Międzyrzeczem, pokazana została jedna z największych kolekcji w Polsce wizerunków trumiennych, będąca oryginalnym wytworem polskiej sztuki portretowej baroku. Kolekcja pochodziła z okolicznych kościołów, zborów i pałaców pogranicza polsko-niemieckiego. ŹRÓDŁA PAMIĘCI. HISZPANIA W FOTOGRAFII XIX W 3 X I I 1992 - 3 I 1993 Wystawa fotograficzna zorganizowana przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Królestwa Hiszpanii i Ambasadę Królestwa Hiszpanii w Warszawie. Aranżacja wystawy: J . Niklewska. Katalog w języku hiszpańskim. Plakat. Pow. 160 m 2 . Prezentowała historię fotografii hiszpańskiej, wybitnych jej przedstawicieli oraz ich twórczość obejmującą: portrety indywidualne i rodzinne, typy charakterystyczne, sceny z życia towarzyskiego i obyczajowego, z życia miasta i wsi, architekturę, pejzaże, przyrodę, zdobycze techniki, sceny rodzajowe.

1993 PAMIĄTKI POWSTANIA STYCZNIOWEGO W ZBIORACH MUZEUM 22 I - 30 III Wystawa jubileuszowa. Towarzyszył jej okolicznościowy koncert pieśni z czasów powstania styczniowego. Scenariusz i aranżacja wystawy: W Głębocki. Pow. ok. 80 m 2 . Zaprezentowano kolekcję biżuterii narodowej E. Phulla zawierającą: krzyżyki, korale, naszyjniki, łańcuszki, bransolety, kolczyki, obrączki, pierścionki, broszki i szpilki.

391


KALENDARIUM WYSTAW. 1 9 7 2 - 1 9 9 8

Ponadto pokazano żałobne opaski i kołnierzyki, tkaniny z żałobnymi haftami i sakiewki oraz pamiątki wykonane przez zesłańców — obrączki, krzyżyki, szkatułki, a także m e d a l e i medaliki wybite z okazji kolejnych obchodów rocznicy powstania styczniowego. OBECNI WŚRÓD NAS. ŻYDZI POLSCY W ŻYCIU POLITYCZNYM, GOSPODARCZYM, SPOŁECZNYM, NAUKOWYM I KULTURALNYM WARSZAWY I IV - 3 X W y s t a w a zorganizowana z okazji 50. rocznicy wybuchu powstania w g e t c i e w a r szawskim. Scenariusz i katalog: W . Głębocki, M. Karpowicz, J. Korpetta i J. Sujecki, przy współpracy M . Fuksa. Komisarz wystawy: J. Durko. Plakat. Pow. 2 2 0 m 2 . Ekspozycja prezentowała ok. 1 4 0 portretów wybitnych przedstawicieli polskiej inteligencji - Żydów działających w stolicy, ich dorobek i wkład d o polskiej nauki i kultury i d o rozwoju kraju, w takich dziedzinach, jak życie gospodarcze, społeczne, polityka, kultura, nauka. WARSZAWA KADROWANA SPOJRZENIEM. POWROTY EMIGRANTA I I I V - 13 VI W y s t a w a fotograficzna J. L. Englerta, e m i g r a n t a z Londynu, zorganizowana pod patronatem wojewody warszawskiego B. Jastrzębskiego. Komisarz i aranżacja wystawy: A. Kotańska. Informator ilustrowany. Pow. 6 0 m 2 . N a ekspozycji pokazano kilkadziesiąt kolorowych fotogramów współczesnej Warszawy oraz pamiątki po ojcu A. Englercie, dyrektorze przed i w czasie II wojny Archiwum Miejskiego mieszczącego się w g m a c h u Arsenału przy ul. Długiej. PAMIĄTKI OSOBISTE Z POWSTANIA WARSZAWSKIEGO 2 1 V I - 1 IX Scenariusz wystawy opracował zespól M u z e u m Powstania Warszawskiego. Pow. 80 m 2 . Ekspozycja przedstawiała przedmioty i pamiątki osobiste, które towarzyszyły m i e szkańcom Warszawy podczas 6 3 dni powstańczych walk oraz nie publikowane jeszcze fotografie z powstania. DYSKRETNY UROK PLATERÓW WARSZAWSKICH wrzesień - grudzień W y s t a w a zorganizowana wspólnie z M u z e u m Okręgowym w Koninie. Scenariusz i katalog: E. Piwocka i M. Wawrzewski. Była d r u g i m publicznym pokazem części zasobów magazynowych M u z e u m Historycznego, który zaprezentowany został, w zamku, w Gosławicach. Stanowił g o zestaw wyrobów z lat 1 8 4 9 - 1 9 3 9 , na który składała się galanteria i przedmioty codziennego użytku z miedzi, mosiądzu, białego metalu srebrzone lub złocone różnymi m e t o d a m i , z n o w e g o srebra oraz cyny i jej stopów.

392


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

POWSTANIE WARSZAWSKIE W y s t a w a fotograficzna ( 1 8 2 plansze) opracowana przez I. Klemińską. Prezentowana: 15 I X - 1 5 X w „Domu Polskim" w Miluzie; 1 X I - 1 5 XII w Konsulacie RP w Strasburgu. STEFAN STARZYŃSKI - W STULECIE URODZIN 27 IX 1993 - 1

1994

Scenariusz wystawy: M. Karpowicz, J. Korpetta i j . Sujecki. Pow. 8 0 m 2 . Przedstawiała: fotografie S. Starzyńskiego, książki jego autorstwa, pamiątki osobiste i inne, związane z osobą prezydenta i jego rodziny, materiały dotyczące pracy zawodowej oraz pamiątki z ostatniego okresu działalności Starzyńskiego jako Komisarza Cywilnego przy Dowództwie Obrony Warszawy we wrześniu 1 9 3 9 r. 50 LAT WARSZAWY W FOTOGRAFII SYLWESTRA KRIS-BRAUNA W y s t a w a fotograficzna. Scenariusz i realizacja: E. Kamińska. Informator w języku rosyjskim. Prezentowana w ośrodkach polonijnych na Syberii: 16 X - 1 0 XI w Irkucku; 1 2 - 1 7 XI w e wsi Wierszyna; 2 5 X I - 2 8 XII we Władywostoku. Pokazano fotogramy z okresu międzywojennego, obronę Warszawy 1939 r., Powstanie Warszawskie, zniszczenia stolicy 1 9 4 5 r. i kolorowe zdjęcia współczesnego miasta. KSIĄŻĘ JÓZEF PONIATOWSKI Wystawa oświatowa, monograficzna, opracowana przez B. Dybowską i R. Morawskiego dla Liceum Ogólnokształcącego im. ks. J. Poniatowskiego i w nim prezentowana z okazji jubileuszu szkoły w 1 9 9 3 r. STARE POLSKIE CHICAGO 8X11 1 9 9 3 - 2 3 1 1994 W y s t a w a zorganizowana w ramach współpracy z Muzeum Polskim w Chicago. Aranżacja ze strony Muzeum Historycznego: W . Głębocki. Projekt plastyczny: J. Kosiński. Informator ilustrowany. Pow. 4 0 rrr. Składała się sponad 2 0 0 zdjęć obrazujących różnorodne przejawy życia pierwszych emigrantów w mieście od drugiej połowy X I X w. Istotną część pokazu stanowiły fotografie z a l b u m u e m i g r a n t a J. Zawilińskiego z lat 1 9 0 0 - 1 9 2 5 .

1994 STARE POLSKIE CHICAGO W y s t a w a przygotowana przez W Głębockiego i J. Korpettę. Pokazana: 1 - 1 8 II w Instytucie Kultury Polskiej w Lipsku; maj - w Stowarzyszeniu Polsko-Niemieckim w H a m b u r g u . 393


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

ZA WOLNOŚĆ NASZĄ I WASZĄ. POLACY NA FRONTACH WALKI O WOLNĄ I NIEPODLEGŁĄ OJCZYZNĘ (XVIII-XX W . ) marzec Materiały fotograficzne ( 2 0 0 pozycji) i scenariusz przygotowany przez W . Głębockiego i J . Korpettę przekazano w marcu 1 9 9 4 r. Stowarzyszeniu Polskich Kombatantów w Kanadzie, z siedzibą w Toronto. Wystawa przedstawiała udział Polaków w walkach o niepodległość innych narodów od T. Kościuszki i wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych w latach 1 7 7 6 - 1 7 8 3 po powstanie węgierskie w 1 9 5 6 r. oraz o niepodległa Polskę — od konfederacji barskiej 1 7 6 8 r. po Powstanie Warszawskie 1 9 4 4 r. INSUREKCJA KOŚCIUSZKOWSKA W PAMIĘCI NARODOWEJ 21 III - 15 V Wystawa zorganizowana z okazji 2 0 0 . rocznicy tego wydarzenia. Komisarz wystawy, autor scenariusza i informatora: J . Niklewska. Projekt plastyczny: J . Kosiński. Plakat. Pow. 2 0 0 m 2 . N a ekspozycję złożyły się głównie obiekty pochodzące ze zbiorów Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, oraz materiały wypożyczone z muzeów: Narodowego, Wojska Polskiego, Plakatu w Wilanowie, Literatury im. A. Mickiewicza, Etnograficznego, Sportu i Turystyki i Zamku Królewskiego. Pokazano dzieła sztuki, takie jak: obrazy olejne, grafiki, zabytki rzemiosła artystycznego oraz seryjną produkcję rocznicową — plakietki, znaczki, zapinki i galanterię metalową i celuloidową. Także przedstawienia malarskie i rzeźbiarskie osób związanych z insurekcją, pamiątki historyczne po instytucjach, organizacjach, wydawnictwa i druki ulotne związane z obchodami rocznic oraz przedmioty codziennego użytku: naczynia, garderobę, biżuterię, zegarki, guziki, tabakierki, fajki itp. MUZEUM MIASTA DUSSELDORFU - ASPEKTY X X WIEKU 27 V - 27 V I 1 9 9 4 Wystawa zorganizowana w ramach współpracy między dwoma muzeami. Organizacja ekspozycji ze strony Muzeum Historycznego: W Głębocki i B. Meller. K a t a l o g przywieziony przez dyrektora Muzeum Miasta Dusseldorfu.

Plakat.

Pow. 2 0 0 m 2 . POWSTANIE WARSZAWSKIE Wystawa fotograficzna opracowana przez I. Klemińską. Zawierała materiały ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego. Prezentowana: czerwiec-sierpień w Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim; lipiec-sierpień w Ośrodku Kultury w Hamburgu; lipiec-sierpień w Muzeum w Rybniku; sierpień-listopad w Ośrodku Kultury w Łomiankach.

394


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

POWSTANIE WARSZAWSKIE, ŚWIADECTWA HISTORII -TRADYCJA 1944-1994 15 V I I 1 9 9 4 - 1 III 1995 Wystawa w 50. rocznicę wybuchu powstania. Scenariusz, tekst informatora oraz realizacja wystawy: I. Klemińska, M. Berezowska i J . Bobin przy współpracy A. Janowskiego. Projekt plastyczny: J . Kosiński. Folder w języku polskim i angielskim oraz plakat. Pow. 2 8 0 m 2 . Przedstawiono na niej walkę i życie w powstańczej Warszawie, zarówno żołnierzy, jak i ludności cywilnej. Wystawa otrzymała nagrodę I stopnia w Ogólnopolskim Konkursie na „Wydarzenie Muzealne 1 9 9 4 r." POWSTANIE WARSZAWSKIE 25 V I I - 3 0 V I I I Wystawa fotograficzna (45 fotogramów) prezentowana w Ratuszu m.st. Warszawy. Przygotowana przez E. Kamińską, a zorganizowana pod protektoratem wojewody warszawskiego B . Jastrzębskiego. Zdjęcia pochodziły ze zbiorów Działu Ikonografii Muzeum Historycznego. Dotyczyły Powstania Warszawskiego i zniszczonej Warszawy z 1945 r. Autorzy: S. Kris—Braun, L. Sempoliński, Z . Chomętowska, L. Jabrzemski, E. Haneman. Wykorzystano także fotografie ze zbiorów niemieckich. Wystawę tę zaprezentowano w dniach 1 V I I I - 2 X 1 9 9 4 w Instytucie Kultury Polskiej w Dusseldorfie. 50 LAT WARSZAWY W FOTOGRAFII SYLWESTRA KRIS-BRAUNA Wystawa fotogramów zawierająca zdjęcia z okresu międzywojennego, obrony Warszawy w 1 9 3 9 r., Powstania Warszawskiego i zniszczenia miasta w 1945 r., uzupełniona o fotografie współczesne. Ekspozycja przygotowana przez E. Kamińską i K . Lejko. Informator w języku polskim i angielskim. Prezentowana: 2 8 VII—15 VIII w Ambasadzie R. P w Ottawie, pod protektoratem Kongresu Polonii Kanadyjskiej; 1 0 - 2 5 I X w Montrealu w Konsulacie R. P Organizatorem było Koło Byłych Żołnierzy Armii Krajowej; 2 - 3 X pokaz w Konsulacie Generalnym R. P w San Francisco, zorganizowany przez Stowarzyszenie Polskich Kombatantów w Ameryce; październik Los Angeles, prezentacja zorganizowana przez Konsulat Generalny RP; 2 9 - 3 1 X pokaz wystawy w Denver Colorado University, zorganizowany przez Fundację Kościuszkowską, pod protektoratem Konsula Generalnego R.R 50 LAT WARSZAWY W FOTOGRAFII SYLWESTRA KRIS-BRAUNA Druga wersja wystawy, która w 1993 r. rozpoczęła podróż po ośrodkach polonijnych na Syberii (Irkuck, Wierszyna, Władywostok). Prezentowana także w Chabarowsku, Krasnojarsku, Abakanie (tu dwukrotnie w Muzeum Etnograficznym i na Politechnice), a w 1995 r. w Orenburgu i w Moskwie.

395


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

POWSTANIE WARSZAWSKIE W FOTOGRAFIACH SYLWESTRA KRIS-BRAUNA listopad - grudzień Wystawa zorganizowana w Neuchätel (Szwajcaria) przez I. Klemińską dla Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Szwajcarskiej „Pro Polonia". TADEUSZ CIEŚLEWSKI - SYN (1895-1944) 19 X I I 1994 - 3 0 III 1995 Wystawa zorganizowana z okazji 100. rocznicy urodzin i 50. rocznicy śmierci wybitnego grafika warszawskiego i jednego z twórców nowoczesnego drzeworytu ze zbiorów własnych Muzeum Historycznego i obcych. Scenariusz i aranżacja plastyczna: J. Plapis. Katalog: Z . Morka i J. Plapis. Afisz. Pow. 8 0 m 2 . Ekspozycja prezentowała 140 obiektów, na które składały się: drzeworyty, miedzioryty, akwaforty, litografie, akwarele, rysunki oraz albumy i książki ilustrowane, zdobione i o układzie graficznym Tadeusza Cieślewskiego - syna. POWSTANIE KOŚCIUSZKOWSKIE Wystawa oświatowa, opracowana przez B . Dybowską i R. Morawskiego. Obejmowała plansze z fotografiami postaci i obrazów związanych z powstaniem, mapy, plany. W latach 1 9 9 4 - 1 9 9 7 wypożyczana i prezentowana w szkołach średnich warszawskich.

1995 URBANISTYKA ZAGIADY URBANISTYKA NADZIEI. WARSZAWA 1939-1945 23 V - 2 5 VI Wystawa zorganizowana wspólnie z Deutscher Werkbund e. V. Frankfurt nad Menem. Scenariusz: B. Klain. Projekt plastyczny: J. Kosiński i M. Terlikowska. Folder i plakat oraz publikacja opracowana z okazji wystawy, na podstawie książki Vernichtung und Utopie-Stadtplanung

Warschau

1939-1945.

Ekspozycja przedstawiała plany urbanistyczne niemieckich okupantów dotyczące likwidacji polskiej stolicy, wysiedlenia Żydów i budowy miasta niemieckiego, czyli urbanistykę zagłady. Obok niej w konspiracji w latach 1 9 4 0 - 1 9 4 1 powstała urbanistyka nadziei - plany odbudowy Warszawy sporządzone przez polskich architektów, ekonomistów. W oparciu o nie w 1945 r. miasto rodziło się w pracowniach Biura Odbudowy Stolicy na nowo. Wystawę z sal Muzeum Historycznego przewieziono do Deutscher Werkbund we Frankfurcie nad Menem, gdzie pokazana była od 2 9 I X do 2 0 X 1995 r.

396


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

BANK HANDLOWY W WARSZAWIE 1870-1995 10 VII - 10 I X Wystawa jubileuszowa na 125-lecie istnienia Banku; zorganizowana wspólnie z Bankiem Handlowym S. A. w Warszawie Scenariusz: W Głębocki i J. Korpetta. Projekt plastyczny: J. Kosiński i M. Terlikowska. Pow. 200 m 2 . Przedstawiała historię instytucji na podstawie dokumentów dotyczących powołania Banku i całej jego działalności; pamiątki po współzałożycielach i działaczach, ich podobizny, fotografie kolejnych siedzib; dokumenty i zdjęcia ukazujące zasługi Banku dla rozwoju gospodarczego kraju w ciągu całej jego działalności. Skrócona wersja wystawy prezentowana była w formie zestawów fotograficznych w 28 oddziałach Banku Handlowego na terenie kraju od maja do czerwca 1995. Przekazano ją także do pięciu zagranicznych oddziałów Banku Handlowego, gdzie prezentowana była w ciągu 1995 r. BITWA WARSZAWSKA 15 V I I I - 1 0 I X Wystawa fotograficzna (80 zdjęć), zorganizowana na zlecenie Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie i w nim prezentowana. Scenariusz: M. Karpowicz i J. Korpetta. Projekt plastyczny: R. Terlikowski. Pokazywała fotogramy dotyczące wojny polsko-bolszewickiej ze szczególnym uwzględnieniem Bitwy Warszawskiej. 21 I X - 1 5 X eksponowana w LXIII Liceum Ogólnokształcącym na Ursynowie. NAJSZCZĘŚLIWSZA WYSPA. WIEK PURCELLA I DRYDENA 27 I X - 3 1 X I I Wystawa fotograficzna opracowana przez Britisch Council. Przygotowanie ze strony Muzeum: J. Korpetta i M. Karpowicz. Pow. 50 m 2 . Prezentowała sylwetki żyjących w XVII w. w Anglii: poety i dramatopisarza Johna Drydena, autora tekstów oper i kompozytora Henry'ego Purcella. Ich twórczość przedstawiono na tle dziejów historycznych kraju i rozwoju muzyki angielskiej w tym okresie. Na wystawie pokazano 30 plansz i fotografie oryginalnych rycin z epoki. WARSZAWA I JEJ MIESZKAŃCY 1945-1956 22 X I 1995 - 30 III 1996 Wystawa inaugurująca obchody czterech wieków stołeczności Warszawy. Zorganizowana z okazji: 50-lecia zakończenia II wojny światowej; 50-lecia utworzenia Biura Odbudowy Stolicy; 40-lecia otwarcia pierwszej stałej ekspozycji w Muzeum Historycznym. Scenariusz, organizacja i redakcja katalogu: J. Maldis, A. Kotańska i A. Topolska. Projekt plastyczny: A. Bissenik i E. Kołakowski. Komisarz wystawy: J. Maldis. Katalog i plakat. Pow. 250 m 2 .

397


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

Prezentowała 351 fotografii, archiwaliów i pamiątek historycznych ukazujących zniszczenie miasta i jego odbudowę w pierwszym dziesięcioleciu po zakończeniu wojny. Zaprezentowany na wystawie materiał pochodził głównie ze zbiorów Muzeum Historycznego. J e g o uzupełnieniem były dokumenty z Archiwum Państwowego m.st. Warszawy, Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu, Instytutu Pamięci Narodowej, plakaty z Muzeum Niepodległości oraz fotografie amerykańskiego fotoreportera J. Vachon. HERBY MIAST I GMIN WOJEWÓDZTWA WARSZAWSKIEGO 23 X I - 18 XII Wystawa zorganizowana na zlecenie Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie. Eksponowana w salach Ratusza przy pl. Bankowym. Scenariusz: W Głębocki i J. Korpetta. Składały się na nią fotografie herbów z krótkim opisem dziejów poszczególnych miast i gmin oraz mapa województwa warszawskiego. „KAMYK NA SZAŃCU". OPOWIEŚĆ O DRUHU ALEKSANDRZE KAMIŃSKIM I HARCERZACH SZARYCH SZEREGÓW Wystawa poświęcona działalności harcerzy w czasie okupacji. Organizacji wystawy i doboru obiektów ze zbiorów własnych dokonał zespól Muzeum Powstania Warszawskiego (oddział Muzeum Historycznego). Scenariusz: B. Wachowicz. Eksponowana kolejno w: Pałacu Lubomirskich w Warszawie, Kielcach, Inowrocławiu, Pińczowie, Lodzi, Świdnicy i Wrocławiu. Zaprezentowano plansze fotograficzne i pamiątki osobiste należące do harcerzy. 50 LAT WARSZAWY W FOTOGRAFII SYLWESTRA KRIS-BRAUNA Wystawa fotograficzna opracowana przez E. Kamińską. Prezentowana w: Denver Colorado, zorganizowana przez Fundację Kościuszkowską; San Francisco, zorganizowana przez Polish Arts Culture Fundation; Los Angeles, zorganizowana przez Loyda Marymount University; San Louis, zorganizowana przez Fundację J a n a Pawła II.

1996 „KAMYK NA SZAŃCU". OPOWIEŚĆ O DRUHU ALEKSANDRZE KAMIŃSKIM I HARCERZACH SZARYCH SZEREGÓW Wystawa prezentowana: od 30 I w Muzeum Historii Miasta Łodzi; od 25 III w Muzeum Okręgowym Ziemi Kaliskiej; od 27 IV w Muzeum Historycznym w Białymstoku.

398


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

WARSZAWSKIE TOWARZYSTWO MUZYCZNE 1871-1996. HISTORIA I ZBIORY 25 III - 20 V Wystawa jubileuszowa zorganizowana wspólnie z Warszawskim Towarzystwem Muzycznym i z okazji 125—lecia jego istnienia. Scenariusz: A. Spóz i W Głębocki. Projekt plastyczny: J. Kosiński i M. Terlikowska. Pow. 2 0 0 m 2 . Ekspozycja prezentowała fotografie założycieli i pierwszych członków Towarzystwa, unikatowe zdjęcia sal koncertowych, najcenniejsze pozycje z kolekcji rękopisów muzycznych kompozytorów polskich działających od końca X I X w. do lat 30. bieżącego stulecia oraz liczne wydawnictwa. Szczególne miejsce na wystawie, zajmowała twórczość Fryderyka Chopina, Stanisława Moniuszki i Mieczysława Karłowicza. KAWA PO WARSZAWSKU. DZIEJE FIRMY PLUTON (1882-1950) 15 I V - 3 0 VI Scenariusz: B. Meller, W Głębocki i K. Tarasiewicz. Projekt plastyczny: J . Kosiński. Pow. 8 0 m 2 . Wystawa przedstawiała historię i działalność pierwszej Warszawskiej Fabryki Palenia Kawy, Cykorii i Surogatów, przekształconej w Towarzystwo Akcyjne „Pluton", na podstawie fotografii, dokumentów, urządzeń związanych z działalnością firmy, pamiątek rodzinnych, ofert sklepowych i reklamowych oraz przedmiotów codziennego użytku. 400-LECIE STOŁECZNOŚCI WARSZAWY Wystawa fotograficzna (ok. 100 zdjęć) zorganizowana na zlecenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych dla placówek polskich za granicą. Scenariusz: W Głębocki, J. Niklewska i J. Korpetta. Obrazowała życie polityczne, gospodarcze, społeczne i kulturalne stolicy na przestrzeni 4 0 0 lat. O d 8 maja eksponowana w Ambasadzie Polskiej w Waszyngtonie. OD GUZIKA DO POMNIKA. BRĄZOWNICTWO WARSZAWSKIE X I X - X X W 18 V - 2 0 IX Wystawa zorganizowana w ramach obchodów czterech wieków stołeczności Warszawy. Scenariusz, katalog i aranżacja: M. Dubrowska i A. Sołtan. Projekt plastyczny: J. Kosiński i M. Terlikowska. Pow. 250 m 2 . Ilustrowała dorobek i dzieje warszawskiego odlewnictwa artystycznego w brązie; złożyły się na nią eksponaty z kilkunastu muzeów z całego kraju i od osób prywatnych, takie, jak: posągi, popiersia, statuetki, medaliony, plakiety, świeczniki, kandelabry, brązy stołowe i dekoracyjne oraz drobna galanteria artystyczna i użytkowa, a także dokumenty, fotografie i druki dotyczące poszczególnych firm.

399


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

POWSTANIE WARSZAWSKIE W FOTOGRAFII czerwiec — listopad Wystawa fotograficzna (ok. 100 zdjęć) o Powstaniu Warszawskim zorganizowana w Muzeum Okręgowym w Koszalinie przygotowana przez zespół Muzeum Powstania Warszawskiego (oddział Muzeum Historycznego). MIKOŁAJ KONSTANTY ĆIURLIONIS (1875-1911) 16 V I I - 2 4 IX Wystawa zorganizowana wspólnie z Państwowym Muzeum Sztuki w Kownie i opracowana przez to Muzeum. Organizacja wystawy, aranżacja plastyczna i informator: J. Plapis. Pow. 80 m 2 . Prezentowała prace malarza i kompozytora litewskiego, działającego również w Warszawie. Złożyły się na nią fotografie archiwalne, reprodukcje prac malarskich, zapisy utworów muzycznych, filmy, plakaty i wydawnictwa wzbogacone o polskie archiwalia i publikacje. NARODZINY STOLICY 9 IX - 29 XII Wystawa zorganizowana przez Zamek Królewski w Warszawie, Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, Zarząd m.st. Warszawy, z okazji czterech wieków stołeczności. Eksponowana była na Zamku Królewskim. Komisariat wystawy: E Mrozowski, J. Niklewska i M. Wrede. Projekt plastyczny: V Damięcka. Mecenat sprawował Bank Handlowy S.A. w Warszawie. Katalog. Wystawa poświęcona historii miasta w latach 1596-1668. Zgromadziła prawie pół tysiąca eksponatów pochodzących z kilkudziesięciu muzeów publicznych oraz kolekcji krajowych i zagranicznych. Składały się na nie: plany i widoki miasta z czasów „narodzin stolicy" z lat 1581-1656, rzeźby i obrazy religijne z kościołów warszawskich, naczynia i paramenty liturgiczne, plany i widoki rycin i projektów architektonicznych, tapiserie, meble, instrumenty muzyczne, zegary, zastawy stołowe, biżuteria, dokumenty i druki sejmowe, portrety królewskie, plany i widoki zamków warszawskich, numizmaty. RZEMIOSŁO I RZEMIEŚLNICY W KARYKATURZE 15 I X - 1 5 X Wystawa prac nadesłanych na konkurs ogłoszony przez redakcję magazynu „Super kontakty". Autorzy prac: A. Bakiera, J. Bohdanowicz, H. Cebula, A. Chodorowski, Z. Damski, S. Dąbrowski, J. Flisak, J. Frankowski, A. Grun, M. Hajnos, M. Jachlewski, M. Krzyśków, E. Lutczyn, S. Łuczyński, M. Nowak, D. Pietrzak, M. Pietrzyk, M. Polański, J. Puchalski, W.Rostkowski, W Rukść, Sz. Sadurski, G. Szumowski, M. Trzepałka, R. Twardoch, Z. Więckowski, T. Wilczkiewicz. Pow. 50 m 2 .

400


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

WARSZAWA I JEJ MIESZKAŃCY 1945-1956. ODBUDOWA I STALINIZM 16 IX - 8 XI Wystawa eksponowana w Instytucie Polskim w Dusseldorfie. Scenariusz i organizacja: J. Maldis. Projekt plastyczny: A. Bissenik i E. Kołakowski. Ukazywała w jak trudnych politycznych warunkach odbywała się powojenna odbudowa Warszawy. ARCHITEKTURA WARSZAWY W MALARSTWIE I GRAFICE XVII-XX W. 21 X - 3 1 XII Wystawa zorganizowana w ramach obchodów czterech wieków stołeczności Warszawy i z okazji 60—lecia Muzeum Historycznego. Autorzy: K. Liszewska i J. Plapis. Projekt plastyczny: J. Kosiński i M. Terlikowska. Informator. Pow. 250 m 2 . Obejmowała 90 obrazów olejnych, 152 ryciny, rysunki i akwarele ukazujące widoki miasta, przemiany, jakie zaszły w jego wyglądzie na przestrzeni 400 lat. Eksponaty pochodziły w większości ze zbiorów własnych Muzeum Historycznego uzupełnione obiektami wypożyczonymi z Muzeum Narodowego i Zamku Królewskiego w Warszawie, Muzeum Sztuki w Łodzi i Muzeum Narodowego w Poznaniu. CO NAM ZOSTAŁO Z TYCH LAT. PAMIĄTKI PRZEKAZANE DO MUZEUM HISTORYCZNEGO M.ST. WARSZAWY Z OKAZJI ŚWIĘTA NIEPODLEGŁOŚCI 11 LISTOPADA 1996 R. 29 X I - 3 1 XII Scenariusz: Z. Morka i A. Zaremba. Pow. 50 m 2 . Ekspozycję stanowiły: zdjęcia, pocztówki, albumy, dokumenty, mapy i inne wydawnictwa ofiarowane Muzeum.

1997 WARSZAWA I JEJ MIESZKAŃCY 1945-1956. ODBUDOWA I STALINIZM 3 1 1 - 1 4 III Wystawa zorganizowana w Instytucie Polskim w Lipsku. Aranżacja i scenariusz: J. Maldis. Opracowanie plastyczne: A. Bissenik i E. Kołakowski. Wystawa prezentowana była w 1996 r. w Dusseldorfie. OSTATNI FOTOREPORTAŻ SYLWESTRA KRIS-BRAUNA. WYSTAWA W PIERWSZĄ ROCZNICĘ ŚMIERCI 711-15 V Scenariusz: E. Kamińska, A. Kotańska i A. Topolska. Pow. 50 m 2 . Ekspozycja prezentowała ok. 30 kolorowych fotografii Warszawy współczesnej z lat 1992-1993, pamiątki rodzinne, zaproszenia i foldery wystaw.

401


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

Z BARYKADY ZA DRUTY PAMIĄTKI JENIECKIE Z OBOZÓW PO POWSTANIU WARSZAWSKIM 18 III - 4 V Wystawa zorganizowana przez Muzeum Powstania Warszawskiego (oddział Muzeum Historycznego). Scenariusz, projekt plastyczny i informator: I. Klemińska. Pow. 33 m 2 . Na wystawie zaprezentowano unikatowy zbiór (ok. 80) fotografii, przedstawiających w większości portrety uczestniczek Powstania Warszawskiego, wykonane w obozie jenieckim w Fallingbostel, wzbogacony o pamiątki jenieckie z tego okresu, wypożyczone od byłych jeńców bądź będące w posiadaniu Muzeum Powstania Warszawskiego. VARSAVIANA RARA ET CURIOSA. TRZECI POKAZ KOLEKCJONERÓW WARSZAWSKICH 24 III - 15 V Wystawa zorganizowana przez Muzeum Historyczne m.st. Warszawy i Towarzystwo Przyjaciół Warszawy. Komitet organizacyjny: R. Gołębiowski, K. Pątek i A. Sołtan. Komisarz wystawy: K. Pątek. Informator ze wstępem J. W.Gomułickiego. Pow. 200 m 2 . Ekspozycja prezentowała różnorodne varsaviana wybrane ze zbiorów dwudziestu kolekcjonerów prywatnych. Był to już trzeci z kolei pokaz cyklu ekspozycyjnego, pod hasłem „Varsaviava — Rara et curiosa warszawskich kolekcjonerów". Znalazły się na niej rzadkie książki, broszury, czasopisma, druki ulotne, nuty, ryciny, ekslibrisy, pocztówki i autografy, a także oryginalne wyroby przemysłu warszawskiego. Zbiory wystawili: L. Białkowski, T. Burchacki, W Dąbek, J. Dąbrowski, R. Gołębiowski, A. Gołoś, J . W Gomulicki, M. Hilchen, J. Jackowski, L. Królikowski, J . Morgułec, R. Nowoszewski, J . Oleński, A. Osełko, K. Pątek, W.Przyłuski, L. Pudłowski, J . Snopczyński, J. M. Szymański, E. Szymczak. ARCHITEKTURA WARSZAWY W MALARSTWIE I GRAFICE X V I I - X X W. 30 IV - 29 VI Wystawa prezentowana w Muzeum Miasta Dusseldorfu, zorganizowana przez Muzeum Historyczne m.st. Warszawy z okazji obchodów 400-lecia stołeczności. Scenariusz, informator w języku niemieckim i aranżacja plastyczna: K. Liszewska i J . Plapis. NAPOLEON A POLSKA - POLACY A NAPOLEON 16 V I - 3 1 I X Wystawa w 200. rocznicę napisania Mazurka Dąbrowskiego i 190. rocznicę utworzenia Księstwa Warszawskiego, przygotowana przez Archiwum Polskiej Akademii Nauk i Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, przy współpracy ponad 140 placówek naukowych i kulturalnych. Zorganizowana pod patronatem wojewody warszawskiego B. J a strzębskiego i prezydenta m.st. Warszawy M. Święcickiego.

402


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

Scenariusz i katalog: R. Bielecki. Komisariat wystawy: J . Durko i H. Krajewska. Projekt plastyczny: J . Kosiński. Katalog w języku polskim i francuskim. Pow. 350 m 2 . Na wystawie pokazano zarówno dokumenty archiwalne dotyczące epoki napoleońskiej i eksponaty muzealne związane z czasami Legionów i Księstwa Warszawskiego, a więc obrazy, ryciny, grafiki, rzeźby, broń, przedmioty osobistego użytku, zdjęcia wodza i napoleończyków oraz obiektów z nim związanych. ODDZIAŁY BOJOWE POWSTANIA WARSZAWSKIEGO 4 VIII - 18 I X Wystawa w Pałacu Lubomirskich w 53- rocznicę Powstania Warszawskiego zorganizowana przez Fundację „Warszawa walczy 1 9 3 9 - 1 9 4 5 " , Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, Związek Powstańców Warszawskich oraz Wydawnictwo ARS Print Production s.c. Scenariusz, organizacja wystawy i informator: I. Klemińska i S. Maliszewski. Zaprezentowano na niej dokumenty, mundury, broń, unikatowe zdjęcia z działań poszczególnych oddziałów powstańczych oraz nagrodzone prace młodzieży szkół podstawowych i licealnych, nadesłane na konkurs „Powstanie Warszawskie w świadomości potomnych". BERT GERRESHEIM - PRZEMOC I MIŁOŚĆ, RZEŹBY I RYSUNKI 20 X 1997 - 11 1 1998 Wystawa przygotowana przez Muzeum Miasta Dusseldorfu. Ze strony Muzeum Historycznego w organizacji uczestniczyli: J. Plapis i J. Bochiński. Scenariusz i katalog: B. Gerresheim. Komisarz wystawy i projekt plastyczny: W Koenig. Katalog w języku niemieckim. Pow. 200 m 2 . Prezentowała dorobek wybitnego rzeźbiarza i rysownika niemieckiego B. Gerresheima. DWÓCHSETLECIE URODZIN HEINRICHA HEINEGO 20 X 1 9 9 7 - 11 1 1998 Autor scenariusza i organizacja wystawy: A. Borsuk. Pow. 60 m 2 . Ekspozycja okolicznościowa przedstawiała recepcję twórczości poety w Polsce i jego związki z Polakami i z Polską. Była uzupełnieniem wystawy B. Gerresheima Przemoc i miłość- rzeźby i rysunki, zorganizowanej z okazji obchodów 200-lecia urodzin Heinricha Heinego. OD BOGURODZICY DO MAZURKA DĄBROWSKIEGO 21 X - 2 8 X I Wystawa oświatowa, fotograficzna w sali przy ul. Świętojańskiej należącej do Młodzieżowego Domu Kultury Muranów, zorganizowana przy współpracy Młodzieżowego Domu Kultury. Opracowanie i realizacja: R. Morawski.

403


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

Przedstawiała ponad 150 kolorowych fotografii malarstwa, grafiki, rycin, ksiąg i tekstów utworów, dotyczących historii hymnu i innych pieśni religijnych, patriotycznych i narodowych pełniących jego funkcję. 1797-1997. BICENTENAIRE DE LA FORMATION DES LÉGIONS POLONAISES ET DE LA CREATION DE L'HYMNE NATIONAL POLONAIS 12 X I — początek grudnia Wystawa zorganizowana w Paryżu w Zgromadzeniu Narodowym. Komisarz wystawy i scenariusz: J . Niklewska. Eksponaty na wystawę pochodziły ze zbiorów Biblioteki Polskiej w Paryżu, Museé de l'Armée, Service historique de l'Armée de Terre, Vincennes, Paryż i ze zbiorów prywatnych K . Mańkowskiego. N a ekspozycję składało się malarstwo, grafika, broń, archiwalia, mapy. POLONICA I VARSAVIANA W ZBIORACH PETERSBURSKICH 20 X I - 15 X I I Wystawa zorganizowana w ramach „Dni Petersburga" w Warszawie. Prezentowane na niej zbiory pochodziły z Muzeum Historii Sankt Petersburga, Państwowego Muzeum Historii Politycznej Rosji w Petersburgu i Rosyjskiego Archiwum Historycznego w Petersburgu. Organizatorami i sponsorami byli: Komitet Kultury Administracji Sankt Petersburga, Gmina Warszawa-Centrum, Miasto Stołeczne Warszawa, oraz Rada i Zarząd Dzielnicy Warszawa-Śródmieście. Komisarz wystawy: A. Sołtan. Informator. Pow. 57 m 2 . Przedstawiono na niej kolekcję unikatowych kart pocztowych z widokami Warszawy z lat 1897—1914, materiały archiwalne dotyczące warszawskich inwestycji komunalnych z drugiej połowy X I X w., dokumenty ilustrujące życie polonii petersburskiej do I wojny światowej, oraz pamiątki związane z warszawską rodziną Krzesińskich, która wywarła wielki wpływ na rozwój baletu rosyjskiego.

1998 ARCHITEKTURA WARSZAWY W GRAFICE XVII-XX W 18 III - 3 V Wystawa zorganizowana w Atenach przez Muzeum Historyczne m.st. Warszawy i Muzeum miasta Ateny. Komisarz wystawy, autor scenariusza i projektu plastycznego: J . Plapis, przy współpracy organizacyjnej Z. Morki. Katalog w języku greckim: J. Plapis oraz D. Michalopulos, J . Miniewicz, J . Durko. Z o r g a n i z o w a n a ze zbiorów własnych M u z e u m Historycznego, obejmowała 63 obiekty, w tym ryciny, rysunki i pastele: J . Hoefnagla, A. Locciego, E. J. Dahlbergha, F. B. Wernera, B. Bellotta zw. Canaletto, Z. Vogla, A. Majewskiego, L. Schmidtnera,

404


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

F. K . Dietricha, J . F. Piwarskiego, W Kasprzyckiego, C. W.Ullricha, J. Ceglińskiego, W Gersona, A. Lerue, T. Cieślewskiego — ojca, T. Cieślewskiego - syna, B. Kopczyńskiego, K . Brandla, F. F. Jabłczyńskiego, L. Wyczółkowskiego, E. Arcta, E. Bartłomiejczyka, J . Pawłowskiego, E. Śliwińskiej, Z. Mróz. WARSZAWSKA PRAGA DAWNIEJ I DZIŚ 26 III - 5 VI Wystawa jubileuszowa, zorganizowana przez Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, przy udziale Archiwum Państwowego m.st. Warszawy i Towarzystwa Przyjaciół Pragi, z okazji 350-lecia nadania Pradze praw miejskich. Scenariusz: J. Maldis i B. Moszczyńska. Autorzy katalogu: J. Maldis, B. Moszczyńska i A. Sołtan przy współpracy A. Dzięciołowskiego, W Głębockiego, J. Korpetty, M. Pośpiech—Sierockiej, D. Skorwider, R. Wojtkowskiego, K . Załęskiego. Organizacja wystawy: W Głębocki i J . Korpetta. Projekt plastyczny: B. Idźkowski. Pow. 200 m 2 . Sponsorzy wystawy i katalogu: Zarząd m.st. Warszawy, Urząd Gminy Warszawa-Centrum, Urząd Dzielnicy Praga Południe, Bank P B K S.A., Bank P K O B P , „ K r u p a " Sp. z o.o. oraz Browary Warszawskie. Eksponaty zgromadzone na wystawie pochodziły z kilkunastu archiwów, bibliotek i muzeów, m.in. z Archiwum Głównego Akt Dawnych, Archiwum Państwowego m.st. Warszawy, Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie, Biblioteki Narodowej w Warszawie, Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Techniki, Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie i Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie. Ekspozycja przedstawiała w sposób chronologiczny historię dzielnicy od pradziejów i czasów średniowiecznych po teraźniejszość. 90 LAT WARSZAWSKICH TRAMWAJÓW ELEKTRYCZNYCH 1908-1998 marzec - kwiecień; wrzesień 1998 - luty 1999 Wystawa jubileuszowa. Ekspozycja przygotowana ze zbiorów Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Scenariusz: E. Kamińska, A. Kotańska i A. Topolska. Projekt plastyczny: Dział Ikonografii Muzeum Historycznego. O charakterze wystawy informowała plansza. Eksponaty stanowiły: reprodukcje fotografii, pocztówki, dokumenty, bilety przejazdowe, wycinki prasowe. Druga wersja wystawy pokazana w późniejszym terminie różniła się szczegółami scenariusza i układem plastycznym. Uzupełniona m.in. o model tramwaju elektrycznego, trasy tramwajowe, tablice informacyjne, plany tras, informatory. 90 LAT WARSZAWSKICH TRAMWAJÓW ELEKTRYCZNYCH 1908-1998 24 I I I - 3 1 X I I Bliźniacza wystawa zorganizowana w Zajezdni Tramwajowej przy ul. Młynarskiej. Przygotowana ze zbiorów archiwum M Z K i zbiorów ikonograficznych Muzeum Historycznego m.st. Warszawy.

405


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

Scenariusz, realizacja i projekt plastyczny: E. Kamińska, A. Kotańska i A. Topolska. Plansza informacyjna dotycząca historii warszawskich tramwajów i charakteryzująca obiekty wystawiennicze. Plakat. Ekspozycja prezentowała: instrukcje dla pracowników M Z K do użytku wewnętrznego (np. dotyczące obsługi wozów), trasy poszczególnych linii tramwajowych, różnego rodzaju bilety i legitymacje, instrukcje dla pracowników z okresu stanu wojennego, modele wozów tramwajowych, sztandary, wydawnictwa związane z historią instytucji i komunikacji, prasę fachową, plany miasta z uwzględnieniem tras, zbiory prywatne kolekcjonerów wywodzących się spośród pracowników instytucji. WARSZAWSKIE TOWARZYSTWO CYKLISTÓW 1886-1998 29 I V - 3 1 VIII Wystawa jubileuszowa zorganizowana przez Muzeum Sportu i Turystyki przy współpracy Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów i Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Komisarz wystawy: E. Pac-Pomarnacka. Koordynator: M. Szyller. Informator ilustrowany. Pow. 77 m 2 . Ekspozycję stanowiły fotografie, grafiki, modele rowerów, stroje cyklistów, medale, nagrody, dyplomy, odznaczenia. ANDRZEJ PANUFNIK - Z ARCHIWUM CAMILLIJESSEL-PANUFNIK 6 V - 1 7 VI Wystawa fotograficzna zorganizowana przez Warszawskie Towarzystwo Muzyczne im. Stanisława Moniuszki i Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, Studio Filmowe Marcel Pro Ltd., pod patronatem prezydenta m.st. Warszawy M. Święcickiego. Połączona z pokazami filmu dokumentalnego o A. Panufniku, w reżyserii A. Papuzińskiego. Scenariusz i projekt plastyczny: K . Dzierżykraj—Morawska. Sponsorzy: Wydział Kultury Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie, Rada i Zarząd Dzielnicy Śródmieście, Departament Promocji Twórczości Ministerstwa Kultury i Sztuki, Wydawnictwa Pedagogiczne, Sony Classical, Bank Polska Kasa Opieki S.A., Grupa P E K A O S.A., Bezpieczna Taksówka, Restauracja Ekologiczna, Fundacja Browaru Hewelius. Celem wystawy było upowszechnienie wiedzy o osobie i twórczości wybitnego kompozytora i przywrócenie należnego mu miejsca w polskiej kulturze muzycznej. Ekspozycja adresowana zwłaszcza do młodzieży szkół średnich ogólnych i muzycznych. ARCHITEKTURA WARSZAWY W MALARSTWIE I GRAFICE XVII-XX W. 18 V - 7 VI Wystawa zorganizowana w Sankt Petersburgu przez Muzeum m.st. Warszawy i Muzeum Historii miasta Sankt Petersburga.

Historyczne

Scenariusz, autor informatora ilustrowanego w języku rosyjskim i aranżacja plastyczna: J . Plapis przy współpracy organizacyjnej Z. Morki.

406


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

Wystawa i folder dotowane przez Zarząd m.st. Warszawy. Ekspozycję stanowiły obiekty pokazane na wystawie w Atenach w marcu tego roku. 50 LAT WARSZAWY W FOTOGRAFII SYLWESTRA KRIS-BRAUNA 19 V - 8 VI Wystawa zorganizowana w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy w ramach Dni Warszawy w Sankt Petersburgu. Scenariusz, projekt plastyczny: E. Kamińska. Informator ilustrowany w języku rosyjskim. Plakat. Plansza informacyjna prezentująca postać S. Kris—Brauna i zbiór ikonograficzny Muzeum Historycznego. Eksponaty obejmowały około 100 fotografii pochodzących ze zbiorów S. Kris— - B r a u n a uzupełnionych zdjęciami stolicy z okresu międzywojennego, należącymi do Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. ART BARBAKAN '98 Wystawa zorganizowana przez Warszawską Grupę Malarzy „Niezależni 6 9 " pod patronatem Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, Urzędu Dzielnicy Gminy Warszawa-Śródmieście oraz „Rzeczypospolitej". Współpraca ze strony Muzeum: Z . Morka. Katalog. Prezentowała malarstwo, grafikę i rzeźbę na terenie Starego Miasta. W Muzeum Historycznym pokaz malarstwa współczesnego. Jej celem było przypomnienie warszawiakom, turystom i osobom propagującym polską sztukę pierwszych organizowanych „poza systemem" wystaw; będąc przeglądem i pokazem sztuki, miały także wpływ na rozwój niezależnego myślenia i twórczości w okresie izolacji Polski od kultury europejskiej. Była nawiązaniem do odbywających się w latach 1962-1967, w lecie na warszawskim Barbakanie, wystaw obrazów malarzy reprezentujących postawę alternatywną w stosunku do oficjalnego życia artystycznego. Do grupy tej należeli m.in. Z. Kupczyński, W Popielarczyk, J. Naliwajko, K . Jaworski, M. Kotliński, W Smolarek, A. Smolarek, J. Kucharski, W Celnikier, K . R. Dąbrowski-Naldek, J. Lassota de Kaliński, J . Mieliwodzki, B. Szajewska i M. E. Długosz-Miron. KRONENBERGOWIE. ZBIÓR PAMIĄTEK RODZINNYCH 29 V I - 3 1 X Scenariusz: M. Dubrowska i A. Kotańska. Komisarze wystawy: M. Dubrowska i A. Kotańska. Projekt plastyczny: M. Terlikowska i J. Kosiński. Pow. 200 m . Z okazji wystawy wydano publikację naukową zawierającą katalog pamiątek rodzinnych Kronenbergów w zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Autorzy opracowania: J. Durko, R. Kołodziejczyk, T. S. Jaroszewski, M. Dubrowska, A. Kotańska, K . Liszewska, E. Piwocka, M. Pawłowska. Wydawnictwo sponsorowane przez Fundację Bankową im. Leopolda Kronenberga. Eksponaty pochodziły ze zbiorów: Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, Biblioteki Narodowej, Gabinetu Rycin Uniwersytetu Warszawskiego, Biblioteki Synodu Parafii Ewangelicko-Reformowanej i samej Parafii Ewangelicko-Reformowanej, Mu-

407


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

zeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Teatralnego w Warszawie, Banku Handlowego i Archiwum Banku Handlowego w Warszawie, Fundacji Bankowej Leopolda Kronenberga, Muzeum Przypkowskich w Jędrzejowie, Muzeum Narodowego w Krakowie. Wystawa przybliżała postacie trzech pokoleń Kronenbergów, prezentując ich dzialalość i zasługi dla kraju. Trzon ekspozycji stanowił zespół ok. 2 5 0 obiektów przekazanych przez wdowę po zmarłym w Los Angeles w 1971 r., ostatnim przedstawicielu linii męskiej rodu, Leopoldzie J a n i e Kronenbergu. Były to przedmioty osobistego użytku, fragmenty wyposażenia pałacu w Warszawie, dokumenty i fotografie rodzinne, ordery i odznaczenia, a także zbiór medali, odznaczeń, żetonów i tłoków pieczętnych związanych z działalnością członków rodziny. Ekspozycję dopełniały dzieła sztuki, będące kiedyś własnością Kronenbergów, a obecnie znajdujące się w różnych zbiorach prywatnych i muzealnych. W I K T O R GOMULICKI - PIEWCA I DZIEJOPIS WARSZAWY NA 150. ROCZNICĘ URODZIN 2 6 X 1 9 9 8 - 13 I 1 9 9 9 Wystawa jubileuszowa poświęcona wybitnemu pisarzowi varsavianiście, poecie, powieściopisarzowi, noweliście, felietoniście, gawędziarzowi, krytykowi literackiemu i artystycznemu, dziennikarzowi, badaczowi dziejów Warszawy i kolekcjonerowi. Komisarze wystawy: K . Pątek i A. Soltan. Projekt plastyczny: A. Soltan. Scenariusz _ s i informator ilustrowany: J . W Gomulicki. Pow. 77 m . Ekspozycja obejmowała przedmioty osobistego użytku i związane z osobą pisarza, fotografie jego autorstwa, pamiątki i fotografie rodzinne, obrazy, przedmioty dotyczące kultu pisarza, fragmenty ocalałej kolekcji rękopisów varsavianów. J e g o twórczość prezentowały kroniki i sprawozdania zamieszczone w różnych czasopismach, felietony prasowe i ich wydania książkowe, przewodniki po Warszawie, poezje, książki i szkice beletrystyczne, prace o zabytkach warszawskich. W 80. ROCZNICĘ ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI 10 X I - 10 X I I Wystawa zorganizowana w hallu głównym Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie. Scenariusz: W Głębocki i J . Korpetta. Projekt plastyczny: R. Terlikowski. Eksponaty stanowiły fotografie ze zbiorów Muzeum Historycznego, oryginalna prasa z lat 1 9 1 8 - 1 9 2 0 ze zbiorów F. Przedpełskiego, oryginalne pocztówki z okresu I wojny światowej i okresu niepodległości ze zbiorów M . Dąbskiego. Ekspozycja od 16 X I I przeniesiona do L X I I I Liceum im. Lajosa Kossutha przy ul. Hirszfelda 11. PORTRETY MIESZKAŃCÓW WARSZAWY W ZBIORACH MUZEUM HISTORYCZNEGO M.ST. WARSZAWY 18 III 1 9 9 8 - luty 1 9 9 9 Opracowanie, przygotowanie i realizacja wystawy: K . Liszewska i Z . Morka.

408


MUZEUM HISTORYCZNE M.ST. WARSZAWY

Ekspozycja powstaia ze zbiorów Muzeum Historycznego. Obejmowała 5 2 portrety męskie i kobiece z okresu od początku X I X w. po lata 50. X X w., namalowane przez: F. Kielpińskiego, F. K . Lampiego, K . Millera, W.Hiihne'a, P Gumińskiego, F. Mielnickiego, K . Mien, J . Rapackiego, N. Cecconiego, W Dymańskiego, 'W Szymanowskiego, H . Stażewskiego, W Melcer, K . Borzyma, W Chorembalskiego, K . Mordasewicza, J . Raczyńskiego, F. Ejsmonda, S. Lentza, M. Białecką, T. Pruszkowskiego, J . Dworzaczek, S. Kostynowicza, W.Vetescę, S. Drobota, L. Murawską, W Panasa, W.Bartoszewicza, A. Uniechowskiego, M. Żeromską, B. Wilimowską, Z. Pronaszkę, A. Augustynowicza.


M U Z E U M WOLI ODDZIAŁ MUZEUM HISTORYCZNEGO m.st. WARSZAWY Opracowanie: Mariola Siennicka i Jolanta Wiśniewska

W okresie ćwierćwiecza istnienia Muzeum Woli zorganizowano 144 ekspozycje czasowe i pokazy. Wśród nich przeważają wystawy historyczne poświęcone dziejom, kulturze oraz tematyce spoleczno-obyczajowej Warszawy. Ze względu na specyfikę placówki, związanej z określonym rejonem miasta, od początku dużą wagę przywiązywano do prezentacji problematyki wolskiej. W wielu przypadkach sięgano do prywatnych zasobów kolekcjonerskich. Wynika to z faktu, że Muzeum Woli jako oddział Muzeum Historycznego m.st. Warszawy ma niewielki zasób zbiorów własnych. Bliska współpraca z osobami prywatnymi, w tym także ze znanymi warszawskimi rodzinami, zaowocowała powstaniem kilkunastu ekspozycji dających szczególny, bo subiektywny, obraz miasta i losów jego mieszkańców. Dużą grupę tworzą ekspozycje o charakterze artystycznym (malarstwo, grafika, rysunek, plakat, numizmatyka, rzemiosło artystyczne), przybliżające dorobek współczesnych twórców. Osobną część działalności stanowią wystawy biograficzne i jubileuszowe. Muzeum, zwłaszcza w początkowym okresie, utrzymywało stałe kontakty z instytucjami i zakładami przemysłowymi znajdującymi się na terenie dzielnicy. Dlatego niektóre pokazy były efektem tej współpracy i miały charakter okolicznościowy. Większość ekspozycji czasowych powstała przy współudziale innych placówek muzealnych, instytutów naukowo-badawczych, archiwów, środowisk twórczych i kombatanckich. Muzeum Woli nawiązało kontakty m.in. z: Muzeum Historii Budapesztu, Muzeum Historii Katowic, Muzeum Diecezjalnym w Płocku, Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie, Muzeum w Kwidzynie, Muzeum Literatury 410


MUZEUM WOU

im. A. Mickiewicza w Warszawie, Muzeum w Łowiczu, Archiwum Akt Nowych, Archiwum Państwowym m.st. Warszawy, Archiwum Dokumentacji Mechanicznej, Żydowskim Instytutem Historycznym, Instytutem Sztuki PAN, Gabinetem Numizmatycznym Mennicy Państwowej, Instytutem Kultury Polskiej w Budapeszcie, Czechosłowackim Ośrodkiem Kultury i Informacji, Główną Biblioteką Lekarską, Centralną Biblioteką Wojskową, Konsystorzem Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w RP Parafią Ewangelicko-Augsburską Św. Trójcy w Warszawie, Towarzystwem Gruzińsko-Polskim, Środowiskiem Żołnierzy Zgrupowania AK „Chrobry II". Efektem tego współdziałania były wystawy czasowe zorganizowane przez Muzeum Woli w innych ośrodkach, np. w Muzeum Historii Budapesztu, Instytucie Kultury Polskiej w Budapeszcie, Muzeum Historii Katowic, Muzeum Diecezjalnym w Płocku, Muzeum w Kwidzynie, Centralnej Bibliotece Wojskowej w Warszawie. Również pałacyk przy ulicy Srebrnej gościł ekspozycje przygotowane przez zespoły zaprzyjaźnionych placówek (Plakaty budapeszteńskich ulic, Ze starych pruszkowskich albumów, Kościoły drewniane na Górnym Śląsku w fotografii Józefa Dańdy i inne). W zestawieniu zaznaczono wyłącznie miejsca prezentacji wystaw, mających miejsce poza siedzibą Muzeum Woli. Ważną sferą działalności Muzeum jest współpraca ze szkołami oraz działalność oświatowa, adresowana głównie do młodzieży licealnej. Rezultatem tego było kilka wystaw i pokazów pokonkursowych, prezentujących prace plastyczne i fotograficzne młodych warszawiaków. Należy też zaznaczyć, że od początku istnienia Muzeum zwiedzającym udostępniano ekspozycję stałą, poświęconą historii Woli i zachodzącym tu przemianom społeczno-gospodarczym. W ciągu minionego ćwierćwiecza sposób prezentowania tej tematyki podlegał modyfikacjom. Najnowsza wersja wystawy stałej, zatytułowana Warszawska Wola 1367— -1996, została otwarta w październiku 1996 r. Od czerwca 1998 r. czynna jest również ekspozycja platerów firm warszawskich ze zbioru Tadeusza Wysiadeckiego. EKSPOZYCJE CZASOWE W MUZEUM WOLI

1975 WARSZAWA 1939-1945 W OCZACH DZIECI I MŁODZIEŻY SZKÓŁ WOLSKICH 3 II - 18 III Współorganizator: Towarzystwo Przyjaciół Warszawy Oddział Wola. Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. 411


KALENDARIUM WYSTAW. 1 9 7 2 - 1 9 9 8

POKAZ PRAC Z KONKURSU ARCHITEKTONICZNO-URBANISTYCZNEGO „CENTRUM WOLI"

1 IV - 19 IV Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. ŚRÓDMIEŚCIE ZACHODNIE - STUDIUM FUNKCJONALNO-PRZESTRZENNE

27 VIII - 4 IX Wystawa prac konkursowych. Współorganizator: Stowarzyszenie Architektów Polskich. Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. PRZEGLĄD PRAC MALARZY Z KLUBU PLASTYKÓW AMATORÓW INWALIDÓW

6 - 2 0 XII Współorganizator: Klub Plastyków Amatorów Inwalidów. Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli, Klub Plastyków Amatorów Inwalidów.

1976 WARSZAWA W MEDALIERSTWIE POLSKIM

23 1 - 1 5 II Współorganizator: Gabinet Numizmatyczny Mennicy Państwowej. Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Dubrowska i A. Kopydłowska (Gabinet Numizmatyczny Mennicy Państwowej). Folder. WYSTAWA FOTOGRAFII JANA SZYMAŃSKIEGO

10 I V - 4 V Współorganizator: Zakłady Radiowe im. M. Kasprzaka. Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. OD NORBLINA DO WALCOWNI METALI „WARSZAWA"

1 - 2 4 VI Współorganizator: Walcowania Metali „Warszawa" Scenariusz: T. Luba. Projekt plastyczny: J. Kotarba.

1977 ROZWÓJ I PERSPEKTYWY ZAKŁADÓW RADIOWYCH IM. M. KASPRZAKA

24 1 - 1 5 III Wystawa zorganizowana z okazji 25-lecia ZRK. 412


MUZEUM WOU

Współorganizator: Zakłady Radiowe im. M. Kasprzaka. Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. ŚWIAT SAMOWARÓW WYSTAWA ZE ZBIORÓW ZBIGNIEWA RADZIKOWSKIEGO

28 III - 15 V Współorganizator: Warszawski Klub Kolekcjonerów. Scenariusz: E. Piwocka. Oprawa plastyczna: J. Kotarba. Folder. POKAZ PRAC PLASTYCZNYCH IRENY KOPANKIEWICZI BARBARY SADKOWSKIEJ Z ZAKŁADÓW RADIOWYCH IM. M. KASPRZAKA (MALARSTWO I RYSUNEK)

19 I X - 2 3 X Współorganizator: Zakładowy Ośrodek Propagandy i Informacji Zakładów Radiowych im. M. Kasprzaka. Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. „NAUCZYŁAŚ MNIE WOLO SPOJRZEŃ PRZEZ DYM NAJPROSTSZYCH". W 70. ROCZNICĘ URODZIN POETY EDWARDA SZYMAŃSKIEGO

28 XI 1977 - 29 I 1978 Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Grudzińska. Folder.

1978 „WARSZAWA 1945". AKWARELE I RYSUNKI ANTONIEGO SUCHANKA

20 II - 23 IV Współorganizator: Towarzystwo Przyjaciół Warszawy. Scenariusz i opracowanie plastyczne: E. Piwocka. Katalog. WYSTAWA PLAKATU SPOŁECZNO-POLITYCZNEGO

29 IV - 26 V Współorganizator: Związek Polskich Artystów Plastyków Oddział Warszawski. Scenariusz i opracowanie plastyczne: J. Rączko. WARSZAWSKA FIRMA BRĄZOWNICZA „BRACIA ŁOPIEŃSCT

8 VI - 30 IX Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespól Muzeum Woli. Katalog, plakat. MONETY I MEDALE STANISŁAWY W^TRÓBSKIEJ

15 VI - 30 VIII Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. Katalog. 413


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

BIŻUTERIA I RYSUNEK GRUPY „PIRO" 3-31 X Współorganizator: Instytut Sztuki PAN Scenariusz: E. Piwocka. Projekt plastyczny: J. Kotarba. Katalog, folder. 30. ROCZNICA ZJEDNOCZENIA RUCHU ROBOTNICZEGO W POLSCE 4-16X1 Scenariusz i realizacja: zespół Muzeum Woli. WARSZAWA U PROGU NIEPODLEGŁOŚCI W ZBIORACH KOLEKCJONERÓW 18 XII 1978 - 1 6 I V 1979 Współorganizatorzy: Towarzystwo Przyjaciół Książki, Towarzystwo Przyjaciół Warszawy. Scenariusz i realizacja: zespół Muzeum Woli. Projekt plastyczny: J. Kotarba.

1979 „IRAK" - MALARSTWO KALINY SZYDLOWSKIEJ-PAWLOWICZ 21 IV - 20 V Współorganizator: Stołeczne Biuro Wystaw Artystycznych. Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. Plakat. PIÓRKIEM O WARSZAWIE - RYSUNKI WŁODZIMIERZA BARTOSZEWICZA 26 IV - 6 VI Scenariusz i opracowanie plastyczne: E. Piwocka. Katalog. WARSZAWSKA WOLA W RYSUNKU I GRAFICE 30 IV - 10 VIII Współorganizatorzy: Związek Polskich Artystów Plastyków, Urząd Dzielnicowy. Komisarz wystawy: A. Sołtan. Katalog, plakat. W WARSZTACIE RZEMIEŚLNICZYM. KONKURS RYSUNKÓW DZIECIĘCYCH 30 V - 6 VIII Współorganizatorzy: Centralny Związek Rzemiosła, Izba Rzemieślnicza m.st. Warszawy. Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. Plakat. KONFRONTACJE. GRAFIKA DUSANA KALLAYA (CZECHOSŁOWACJA) I NORBERTA HANSA (POLSKA) 8 - 2 4 VI Współorganizator: Czechosłowacki Ośrodek Kultury i Informacji. Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. 414


MUZEUM WOLI

ZACHODNIE CENTRUM WARSZAWY - WYSTAWA PRAC KONKURSOWYCH 25 VI - 30 IX Współorganizatorzy: Towarzystwo Przyjaciół Warszawy, Biuro Planowania Rozwoju Warszawy, Dzielnicowy Dom Kultury im. Stefana Żeromskiego. Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. PRASA ZAKŁADOWA W 3 5-LECIU PRL 9 VII - 30 IX Współorganizatorzy: K D PZPR, WRZZ, Warszawski Klub Dziennikarzy Prasy Zakładowej. Scenariusz: T. Luba. Projekt plastyczny: E. i A. Szymańscy. Plakat. CAŁY NARÓD BUDUJE SWOJĄ STOLICĘ. POKAZ KOLEKCJI AFISZY I PLAKATÓW FRANCISZKA PRZEDPEŁSKIEGO 29 I X - 3 1 X Scenariusz i opracowanie plastyczne: E. Piwocka. WARSZAWSKIE RZEMIOSŁO DAWNIEJ I DZIŚ 19 X - 31 XII Współorganizator: Izba Rzemieślnicza m.st. Warszawy. Scenariusz: A. Sołtan i E. Piwocka. Projekt plastyczny: I. i K. Burnatowicz. Katalog, plakat. MEDALE MENNICY PAŃSTWOWEJ 1974-1978 25 X - 20 X I Współorganizator: Mennica Państwowa. Scenariusz: A. Kopydłowska (Mennica Państwowa). Z BIEGIEM WISŁY 2 8 X 1 1 9 7 9 - 7 IV 1980 Wystawa z okazji Tygodnia Archiwów Polskich. Współorganizator: Archiwum Dokumentacji Mechanicznej. Scenariusz: B. Rogalska ij. Pietraszewska (Archiwum Dokumentacji Mechanicznej). Opracowanie plastyczne: M. Karwowski.

1980 POKAZ PRAC WARSZAWSKIEJ GRUPY MALARZY ..NIEZALEŻNI" 7 1 - 4 II Współorganizator: Grupa „Niezależni". Scenariusz i projekt plastyczny: Grupa „Niezależni". Katalog, plakat. 415


KALENDARIUM WYSTAW. 1 9 7 2 - 1 9 9 8

POKAZ PRAC UCZNIÓW RZEMIOSŁA WARSZAWSKIEGO 3 - 1 6 III Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. KRASZEWSKI W WARSZAWIE. WYSTAWA KOLEKCJI MARIANA WALCZAKA 21 I V - 1 5 VI Scenariusz i realizacja: zespól Muzeum Woli. Folder, plakat. 30 LAT SPÓŁDZIELNI RZEMIEŚLNICZEJ „CENTRUM" 22-30 V Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespól Muzeum Woli. BUTELKI FIRMOWE ZE ZBIORÓW KRZYSZTOFA BURNATOWICZA I JANA POPŁOŃSKIEGO 17 VI - 2 0 I X Scenariusz: E. Piwocka. Opracowanie plastyczne: K. Burnatowicz. JIRZI BRYNDA (CZECHOSŁOWACJA) - MALARSTWO 18 V I I - 2 6 VIII Współorganizator: Czechosłowacki Ośrodek Kultury i Informacji. WŁODZIMIERZ BARTOSZEWICZ: „PORTRETY" 15 I X - 3 1 X I I Scenariusz: E. Piwocka. Opracowanie plastyczne: K. Piwocki. Katalog, plakat. DAWNA WOLA W OBIEKTYWIE 18 I X 1 9 8 0 - 10 II 1981 Scenariusz i opracowanie plastyczne: A. Grabowska. Folder.

1981 DRZEWORYTNICZE EXLIBRISY ANTONIEGO GOŁĘBNIAKA 12 II - 30 III Współorganizator: Towarzystwo Przyjaciół Książki. Scenariusz i opracowanie plastyczne: A. Gołębniak. Folder. POKAZ PAMIĄTEK HARCERSKICH Z OKAZJI WALNEGO ZJAZDU ZHP 1 5 - 2 9 III Współorganizator: Związek Harcerstwa Polskiego.

416


MUZEUM WOU

70 LAT HARCERSTWA POLSKIEGO 11 I V - 3 0 I X Współpraca: środowisko harcerskie. Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespól Muzeum Woli, środowisko harcerskie. Plakat. FILMY POLSKIE W PLAKACIE ZAGRANICZNYM 11 V - 3 0 I X Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespól Muzeum Woli. KRASZEWSKI W WARSZAWIE. WYSTAWA KOLEKCJI MARIANA WALCZAKA czerwiec - sierpień Ekspozycja w Muzeum J . I. Kraszewskiego w Romanowie Podlaskim. Scenariusz i opracowanie plastyczne: E. Piwocka. MAŁE FORMATY '80. FOTOGRAFIA ARTYSTYCZNA 22 X - 15 IV Scenariusz i opracowanie plastyczne: A. Grabowska. Plakat. TADEUSZ NOWAK - POKAZ PRAC ARTYSTYCZNYCH INTROLIGATORA I KONSERWATORA 3 X 1 1981 - 3 0 1 1982 Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Wawrzewski. KONTAKT 1. WYSTAWA WARSZAWSKIEJ GRUPY MALARZY „NIEZALEŻNI" Z UDZIAŁEM ARTYSTÓW ZAGRANICZNYCH 25 X I 1 9 8 1 - 3 1 X I I 1982 Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli.

1982 GRAFIKA NORBERTA HANSA IDUSANA KALLAYA. PLAKAT POLITYCZNY I FILMOWY 18 III - 30 IV Współorganizator: Czechosłowacki Ośrodek Kultury i Informacji. Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. SZTUKA LUDOWA SŁOWACJI 18 III - 30 IV Współorganizator: Czechosłowacki Ośrodek Kultury i Informacji. Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. 417


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

METALOWA SECESJA. WYSTAWA KOLEKCJONERSKA ZE ZBIORÓW ANDRZEJA RYSZKIEWICZA, MARKA KIESZKOWSKIEGO, STANISŁAWA LEDÓCHOWSKIEGO 10 VIII - 15 I X Scenariusz i opracowanie plastyczne: E. Piwocka i M. Wawrzewski. Katalog, folder. RUCH ROBOTNICZY I NIEPODLEGŁOŚCIOWY W WARSZAWIE I NA MAZOWSZU W LATACH 1878-1918 4 X 1 9 8 2 - 2 0 II 1983 Współorganizator: Archiwum m.st. Warszawy. Scenariusz: B. Rogalska i M. Pleskaczyńska (Archiwum m.st. Warszawy). Opracowanie plastyczne: K. Piwocki. Folder. Wystawa zorganizowana w stulecie polskiego ruchu robotniczego. POKAZ PAMIĄTEK Z POWSTANIA LISTOPADOWEGO ZE ZBIORÓW WACŁAWA GRYMOWSKIEGO 29 X I 1982 - 16 I 1983 Scenariusz i opracowanie plastyczne: E. Piwocka i M. Wawrzewski.

1983 WYSTAWA PRAC UCZNIÓW RZEMIOSŁA 1 III - 15 IV Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespól Muzeum Woli. NAPOLEON ORDA. W STULECIE ŚMIERCI ARTYSTY 30 V - 3 VII Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Wawrzewski. Katalog. POKAZ PRASY WARSZAWSKIEJ Z WRZEŚNIA 1939 R. ZE ZBIORÓW WACŁAWA GRYMOWSKIEGO 1 I X - 16 X Scenariusz i opracowanie plastyczne: A. Grabowska i L. Iwaszkiewicz. SOBIESCIANA ZE ZBIORÓW STANISŁAWA LEDÓCHOWSKIEGO 8 I X - 3 1 XII Scenariusz i opracowanie plastyczne: E. Piwocka, M. Wagner i M. Wawrzewski. KAPLICZKI WARSZAWSKIE. WARSZAWA, KTÓREJ NIE MA. FOTOGRAFIE ANDRZEJA KORGOLA I ZBIGNIEWA RUTKOWSKIEGO 11 X - 11 XII Scenariusz i opracowanie plastyczne: E. Piwocka i M. Wawrzewski. 418


MUZEUM WOLI

KOBIETA W EXLIBRISIE. ZE ZBIORÓW JÓZEFA BOGUSZEWSKIEGO 20 X — 11 XII Scenariusz i opracowanie plastyczne: E. Piwocka i M. Wawrzewski. Folder.

1984 200 LAT ULICY ŻELAZNEJ 21 I I I - 2 4 I X Scenariusz: zespól Muzeum Woli. Projekt plastyczny: K. Piwocki. Folder, plakat. KULTURA NA WOLI W XL-LECIU PRL 20 V I I - 3 1 XII Scenariusz: M. Wagner. Opracowanie plastyczne: L. Iwaszkiewicz. 175 LAT WALCOWNI METALI „WARSZAWA" d. NORBLIN (Z OKAZJI 175-LECIA POWSTANIA FABRYKI NORBLINAI WERNERA) Ekspozycja stała w Walcowni Metali „Warszawa" d. Norblin - od 6 września. Scenariusz: M. Wagner. Opracowanie plastyczne: L. Iwaszkiewicz, A. Grabowska i A. Weselińska. LUDWIK WARYŃSKI 1856-1889 16 X 1 9 8 4 - 1 5 III 1985 Scenariusz: B. Rogalska, M. Pleskaczyńska(Archiwum m.st. Warszawy). Opracowanie plastyczne: J. Kosiński. Katalog, plakat.

1985 PAMIĄTKI WOLSKIE W ZBIORACH MUZEUM WOLI 11 I I I - 2 VI Wystawa zorganizowana z okazji 10-lecia Muzeum. Scenariusz i opracowanie plastyczne: E. Piwocka i M. Wawrzewski. LUDWIK WARYŃSKI 1856-1889 30-31 III Ekspozycja w Zakładach Mechanicznych im. M. Nowotki w związku z Konferencją Sprawozdawczo-Wyborczą KW PZPR LUDWIK WARYŃSKI 1856-1889 19 I V - 1 5 VI Ekspozycja w Zespole Szkól Budowlanych w Rzeszowie. Scenariusz i opracowanie plastyczne: B. Rogalska. 419


KALENDARIUM WYSTAW. 1 9 7 2 - 1 9 9 8

WIZERUNKI DAWNEJ PRAGI. WYSTAWA FOTOGRAFII ZYGMUNTA ŚWIATKA

29 IV - 23 VI Scenariusz i opracowanie plastyczne: A. Grabowska, L. Iwaszkiewicz. Folder, plakat. MEDALE MENNICY PAŃSTWOWEJ

8 VII - 16 VIII Współorganizator: Mennica Państwowa. Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Kamiński (Mennica Państwowa) i L. Iwaszkiewicz. Folder, plakat. ZABYTKI WOLI

10 VI - 8 XII Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Wagner. Plakat. GAZOWNIA WARSZAWSKA NA WOLI. PROBLEM KONSERWATORSKI

30 XII 1985 - 11 V 1986 Scenariusz i opracowanie plastyczne: A. Grabowska i L. Iwaszkiewicz.

1986 POKAZ PLANÓW ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO UL. MARCHLEWSKIEGO

7 I - 9 II Scenariusz i opracowanie plastyczne: L. Iwaszkiewicz i M. Wawrzewski. PRUSZKÓW - NARODZINY MIASTA

30 V I - 3 1 VIII Organizacja: Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie. Scenariusz i realizacja: zespól Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie. Jubileuszowe wydawnictwo - jednodniówka, plakat. Z DZIEJÓW HARCERSTWA W WARSZAWIE 1911-1986. W 75. ROCZNICĘ POWSTANIA HARCERSTWA POLSKIEGO

20 IX - 5 XII Współorganizator: Harcerski Komitet Organizacji Wystawy. Scenariusz: B. Rogalska, Harcerski Komitet Organizacji Wystawy. Opracowanie plastyczne: W Zbytniewski. Folder. POKAZ PRAC UCZNIÓW RZEMIOSŁA

6-26 X Scenariusz i opracowanie plastyczne: A. Grabowska, B. Rogalska i L Iwaszkiewicz. 420


MUZEUM WOU

LUDWIK WARYŃSKI 1856-1889. W 130. ROCZNICĘ URODZIN

2 XII 1986 - 22 III 1987 Ekspozycja w Muzeum Ruchu Rewolucyjnego Oddziale Muzeum Okręgowego w Białymstoku. Scenariusz i opracowanie plastyczne: B. Rogalska. URBANISTYKA BLIŻEJ NAS. MIEJSCOWE PLANY ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO WARSZAWY I WOJEWÓDZTWA WARSZAWSKIEGO

17X11 1 9 8 6 - 2 8 III 1987 Współorganizator: Towarzystwo Urbanistów Polskich. Scenariusz i opracowanie plastyczne: G. Buczek (Towarzystwo Urbanistów Polskich) i L. Iwaszkiewicz. Plakat.

1987 WOLSKIE KRAJOBRAZY - IMPRESJA PRZESTRZENNA

29 I V - 3 1 XII Scenariusz i opracowanie plastyczne: B. Rogalska, L. Iwaszkiewicz. „...A DO POLSKI PRZEZ CAŁY ŚWIAT. RZECZ O GENERALE ŚWIERCZEWSKIM

27 X 1987 - 29 II 1988 Scenariusz: T. Krogulec. Opracowanie plastyczne: J. Mincberg i M. Romanowska. Plakat. ALEKSANDRA MINORSKIEGO FOTOGRAFIE WOLI

30 XI 1987 - 30 IV 1988 Scenariusz: A. Grabowska. Opracowanie plastyczne: Z. Tomaszewska. Plakat.

1988 POKAZ PRAC UCZNIÓW RZEMIOSŁA

2-28 V Scenariusz i opracowanie plastyczne: A. Grabowska. HARCERKI 29 V - 2 0 IX Scenariusz: Harcerski Komitet Organizacyjny Wystawy, L. Świerczek, B. Rogalska. Opracowanie plastyczne: W Zbytniewski i J. Kotarba. Folder, plakat. 421


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

MALARSTWO IZABELLI FILIPOW. NASTROJE I FASCYNACJE 10 V I - 3 1 VIII Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Ejchman. U PLENER WARSZAWSKI - MALARSTWO, GRAFIKA. PAMIĘCI EUGENIUSZA EIBISCHA 12 V I I - 3 0 VIII Współorganizatorzy: Ministerstwo Kultury i Sztuki, Wydział Kultury i Sztuki Urzędu m.st. Warszawy, Zarząd Okręgu Warszawskiego. Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Kluza-Wollenberg (Związek Artystów Plastyków) i M. Ejchman. Plakat. EDWARD SZYMAŃSKI DOROSŁYM I DZIECIOM. TWÓRCZOŚĆ POETYCKA 28 X 1988 - 28 II 1989 Scenariusz: L. Świerczek. Opracowanie plastyczne: Z. Tomaszewska. Folder. SCHILLER NA ZNACZKACH POCZTOWYCH 9 XII 1988 - 10 I 1989 Współorganizatorzy: Muzeum Literatury im. A. Mickiewicza i miasto Weimar. Scenariusz i realizacja: M. Krawczyk.

1989 GÓRA KALWARIA - PORTRET MIASTA 3 1 1 - 2 8 II Współorganizator: Stołeczna Pracownia Dokumentacji Dóbr Kultury. Scenariusz: Z. Mrówczyńska. Realizacja: Biuro Usług Kulturalnych. Plakat. OSTATNIA DROGA MAJORA „PONUREGO" - JANA PIWNIKA - WYKUS '88. WYSTAWA FOTOGRAFII PAWŁA GRAWICZA 4 IV - 28 V Współorganizator: Towarzystwo im. J. Piłsudskiego w Krakowie. Scenariusz: L. Świerczek. Realizacja: E Grawicz. MONIKA ŻEROMSKA - MALARSTWO 27 IV - 30 V Scenariusz i opracowanie plastyczne: A. Grabowska. Katalog. PRACE PLASTYCZNE CZŁONKÓW ROBOTNICZEGO STOWARZYSZENIA TWÓRCÓW KULTURY W WARSZAWIE 9 V I - 3 1 VII Scenariusz i opracowanie plastyczne: A. Grabowska. Plakat. 422


MUZEUM WOLI

III PLENER WARSZAWSKI 27 VII - 8 X Współorganizator: Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Dzielnicowego Warszawa Wola. Scenariusz i opracowanie plastyczne: A. Grabowska. Folder. „WARSZAWA JEDNA TWOJEJ MOCY SIĘ URĄGA..." WYSTAWA PRASY Z POWSTANIA 1944 ROKU ORAZ DRUKÓW ZWARTYCH Z LAT 1945-1989 ZE ZBIORÓW PRYWATNYCH ANDRZEJA GOŁOSIA (PRASA POWSTAŃCZA), KAZIMIERZA PATKA I KAROLA MORAWSKIEGO (DRUKI ZWARTE) 1 VIII - 2 X Scenariusz i opracowanie plastyczne: L. Swierczek. Folder. MOJA DZIELNICA WOLA 24 X - 24 X I Scenariusz i opracowanie plastyczne: L. Świerczek. Wystawa pokonkursowa. TADEUSZA KOŚCIUSZKI KRAJ LAT DZIECINNYCH W MALARSTWIE SERGIUSZA GRUDKOWSKIEGO 28 X I 1989 - 2 II 1990 Scenariusz i opracowanie plastyczne: L. Swierczek.

1990 „GDYBY UJRZEĆ TAKJESZCZE RAZ WARSZAWĘ" - WIZERUNEK WARSZAWY LAT DWUDZIESTOLECIA MIĘDZYWOJENNEGO 9 II - 28 IX Scenariusz: M. Ejchman. Opracowanie plastyczne: J. Kosiński. Folder. NOTATKI FOTOGRAFICZNE JULIUSZA SOKOŁOWSKIEGO 14 V - 3 1 VII Współorganizator: Tygodnik „Wola". Scenariusz i opracowanie plastyczne: J. Sokołowski, Tygodnik „Wola". Folder, plakat. MALARSTWO WANDY CHEŁMOŃSKIEJ 27 IV - 20 VII Scenariusz i opracowanie plastyczne: A. Grabowska. POWSTANIE WARSZAWSKIE 1944 2 VIII - 28 IX Ekspozycja w Gazowni Warszawskiej. 423


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

Współorganizator: Fundacja „Wystawa Warszawa Walczy 1939-1945". Scenariusz i opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Woli. Wydawnictwo posesyjne: Powstanie Warszawskie widziane po latach, Warszawa 1990. WARSZAWSCY UCZNIOWIE HIPOKRATESA 15 X 1 9 9 0 - 2 0 1 1991 Współorganizator: Główna Biblioteka Lekarska. Scenariusz: B. Rogalska i M. Wagner (Główna Biblioteka Lekarska). Opracowanie plastyczne: B. Rogalska. Wydawnictwo posesyjne (numer specjalny Biuletynu Głównej Biblioteki Lekarskiej) - Szpitale i lekarze warszawscy XVIII-XX

w.. Warszawa 1993-

„PASJA ŻYCIA" 1X11 1 9 9 0 - 2 4 III 1991 Współorganizator: RSTK „Ursus". Scenariusz i opracowanie plastyczne: G. Kostawska. Folder. Prezentacja amatorskiej twórczości plastycznej Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury i Klubu Plastyka Amatora Zakładowego Domu Kultury „Ursus".

1991 WARSZAWSKIE ŚREDNIE SZKOŁY OGÓLNOKSZTAŁCĄCE W LATACH 1918-1939 22 I I I - 3 1 X •Współorganizator: Towarzystwo Przyjaciół Warszawy Oddział Stare Miasto. Scenariusz: L. Świerczek i S. Modzelewski (Towarzystwo Przyjaciół Warszawy Oddział Stare Miasto). Opracowanie plastyczne: J. Mincberg. Folder, wydawnictwo posesyjne: Warszawskie średnie szkoły ogólnokształcące w latach 1918-1939, Warszawa 1992. MALARSTWO JÓZEFA ROWIŃSKIEGO 23 V - 30 I X Scenariusz: D. Sosnowska. Opracowanie plastyczne: J. Kowiński. POLACY I WĘGRZY W LATACH II WOJNY ŚWIATOWEJ - SPRAWA UCHODŹSTWA 17 I X - 5 X I Ekspozycja w Muzeum Historii Budapesztu. Współorganizator: Muzeum Historii Budapesztu i Ośrodek Informacji i Kultury Polskiej w Budapeszcie. Scenariusz: K. Morawski, J. Wiśniewska. Opracowanie plastyczne: zespól Muzeum Historii Budapesztu.

424


MUZEUM WOLI

SŁUŻBA ZDROWIA W POWSTANIU LISTOPADOWYM 2X11 1 9 9 1 - 3 1 III 1992 Współorganizator: Główna Biblioteka Lekarska. Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Wagner (Główna Biblioteka Lekarska) i B. Rogalska.

1992 NA WĘGIERSKIEJ ZIEMI. POLACY I WĘGRZY W LATACH II WOJNY ŚWIATOWEJ 1 II - 30 I V Ekspozycja w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy. Współorganizatorzy: Muzeum Historii Budapesztu i Ośrodek Informacji i Kultury Polskiej w Budapeszcie. Scenariusz: K. Morawski i J. Wiśniewska. OBECNI... 200 LAT CMENTARZY EWANGELICKICH NA WOLI. KARTY Z DZIEJÓW EWANGELIKÓW WARSZAWSKICH 2 V I - 27 X I Współorganizatorzy: Parafia Ewangelicko-Augsburska Św. Trójcy w Warszawie, Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w RP Scenariusz: K. Morawski, J. Wiśniewska. Konsultacja plastyczna: Jan Kosiński. Plakat, folder, wydawnictwo posesyjne: Obecni... Karty z dziejów ewangelików warszawskich, Warszawa 1992. ZGRUPOWANIE „CHROBRY II" 3 V I I I - 29 X Współorganizator: Środowisko Żołnierzy Zgrupowania A K „Chrobry II". Scenariusz: M. Deszczyński. Komisarz wystawy: B. Rogalska. WYBITNI POLACY W TWÓRCZOŚCI FERDYNANDA JAROCHY 25 I X - 1 1 X I Ekspozycja w Urzędzie Dzielnicy-Gminy Warszawa-Wola. Współorganizatorzy: Burmistrz Dzielnicy Warszawa-Wola, Wydział Kultury, Edukacji i Sportu, Towarzystwo Przyjaciół Warszawy Oddział Wola, BP na Woli, Rada A - P Wydziału Kultury, Edukacji i Sportu, Komitet Opieki nad Miejscami Pamięci Narodowej - Wola. Scenariusz: K. Morawski. Opracowanie plastyczne: J. Kosiński. Plakat. BOŻE NARODZENIE W POLSCE 17X11 1 9 9 2 - 2 2 II 1993 Ekspozycja w Ośrodku Informacji i Kultury Polskiej w Budapeszcie.

425


KALENDARIUM WYSTAW. 1 9 7 2 - 1 9 9 8

Scenariusz: J. Wiśniewska. Opracowanie plastyczne: zespół Ośrodka Informacji i Kultury Polskiej w Budapeszcie. „O KSZTAŁCENIU RĄK OPOWIEŚĆ". PAŃSTWOWY INSTYTUT ROBÓT RĘCZNYCH 1 9 2 3 - 1 9 5 0

17 XI 1 9 9 2 - 3 0 IV 1993 Współorganizator: Kolo im. W Przanowskiego. Scenariusz: B. Rogalska i W Zaborska (Koło im. W.Przanowskiego). Opracowanie plastyczne: B. Rogalska.

1993 OD KADRYLA DO LAMBETH WALKA, CZYLI JAK BAWILI SIĘ I ŚWIĘTOWALI WARSZAWIANIE NA PRZEŁOMIE XIX i XX W.

19 I I I - 3 1 XII Scenariusz: M. Ejchman i L. Swierczek. Opracowanie plastyczne: A. Wielechowska-Olszak. Plakat. ŻYDZI WARSZAWSCY 1 9 1 9 - 1 9 3 9

15 I V - 7 V Ekspozycja w Ośrodku Informacji i Kultury Polskiej w Budapeszcie. Współorganizator: Ośrodek Informacji i Kultury Polskiej w Budapeszcie. Scenariusz: B. Rogalska. Opracowanie plastyczne: zespól Ośrodka Informacji i Kultury Polskiej w Budapeszcie. W KRĘGU RODZINY I PRZYJACIÓŁ. MALARSTWO I RYSUNEK JANINY GÓRSKIEJ-SZOKALSKIEJ

24 V - 3 1 VIII Scenariusz i opracowanie plastyczne: K. Oktabiński. Plakat, folder. W KRĘGU RODZINY I PRZYJACIÓŁ. MALARSTWO I RYSUNEK JANINY GÓRSKIEJ-SZOKALSKIEJ

7 IX - 10 X Ekspozycja w Pałacu Małachowskich w Nałęczowie. Współorganizator: Towarzystwo Przyjaciół Nałęczowa. Scenariusz i opracowanie plastyczne: K. Oktabiński. WARSZAWA EGZOTYCZNA - GRUZINI

12 X - 3 1 XII Współorganizator: Towarzystwo Gruzińsko-Polskie. Scenariusz i opracowanie plastyczne: J. Wiśniewska, współpraca A. Woźniak (IHKM PAN). Folder, plakat.

426


MUZEUM WOLI

1994 PLAKATY BUDAPESZTEŃSKICH ULIC 2 5 I - 2 5 III

Współorganizatorzy: Muzeum Historii Budapesztu, Ośrodek Informacji i Kultury Pblskiej w Budapeszcie. Scenariusz i realizacja: A. Vigh (Muzeum Historii Budapesztu) i K. Oktabiński, L. Świerczek. Katalog, plakat. PLATERY FIRM WARSZAWSKICH ZE ZBIORÓW TADEUSZA WYSIADECKIEGO

28 I - 5 V Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Ejchman. „ODSZEDŁEŚ WODZU..." WYSTAWA ZE ZBIORÓW MUZEUM JÓZEFA PIłSUDSKIEGO W BELWEDERZE (1936-1939)

17 V - 1 5 X Współorganizator: Archiwum Akt Nowych. Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Ejchman i J. Wiśniewska. Folder, plakat. ZGRUPOWANIE „CHROBRY II" W POWSTANIU WARSZAWSKIM. W 50. ROCZNICĘ POWSTANIA

28 VII - 18 XII Współorganizator: Koło Żołnierzy Zgrupowania AK „Chrobry II". Scenariusz i opracowanie plastyczne: L. Świerczek. WARSZAWSKIE TERMOPILE - W 50. ROCZNICĘ WYBUCHU POWSTANIA WARSZAWSKIEGO 1944 R.

29 VII - 8 IX Ekspozycja w Ośrodku Informacji i Kultury Polskiej w Budapeszcie. Współorganizator: Ośrodek Informacji i Kultury Polskiej w Budapeszcie. Scenariusz: L. Świerczek. Opracowanie plastyczne: Ośrodek Informacji i Kultury Polskiej w Budapeszcie.

1995 ZNAKI CZASU. WOLA ( 1 9 4 5 - 1 9 9 5 ) W FOTOGRAFII LEOPOLDA PYTKO

19 I - 30 VI Scenariusz i opracowanie plastyczne: J. Wiśniewska. Folder, plakat.

427


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

DAR PRZYSZŁYCH POKOLEŃ. PAMIĄTKI Z LAT 1939-1944 (WYSTAWA DARÓW DLA MUZEUM) 28 VIII - 15 X Scenariusz i opracowanie plastyczne: L. Świerczek. O WITOLDZIE PILECKIM OPOWIEŚĆ 2 1 X 1 1 9 9 5 - 3 1 1 1996 Scenariusz i opracowanie plastyczne: L. Świerczek. PARKI I OGRODY WARSZAWY 1596-1996 5 XII 1995 - 2 0 I I 1996 Ekspozycja w Muzeum Historii Budapesztu. Współorganizator: Muzeum Historii Budapesztu. Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Ejchman i K. Oktabiński. Folder.

1996 PARKI I OGRODY WARSZAWY 1596-1996 19 IV - 30 VII Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Ejchman i K . Oktabiński. O WITOLDZIE PILECKIM OPOWIEŚĆ 14 V - 30 VII Ekspozycja w Centralnej Bibliotece Wojskowej w Warszawie. Scenariusz i opracowanie plastyczne: L. Świerczek. PARKI I OGRODY WARSZAWY 1596-1996 9 VIII - 17 I X Ekspozycja w Muzeum Historii Katowic. Scenariusz: M. Ejchman i K . Oktabiński. Opracowanie plastyczne: B. G r a b s k a -Widera. Komisarz: Z. Szota (Muzeum Historii Katowic). „CHROBRY II" - REDUTY I BARYKADY 13 VIII - 2 X Współorganizatorzy: Środowisko Żołnierzy Zgrupowania „Chrobry II", Wydział Kultury Dzielnicy Gminy Warszawa—Centrum. Scenariusz i opracowanie plastyczne: L. Świerczek.

428


MUZEUM WOU

KOŚCIOŁY DREWNIANE NA GÓRNYM ŚLĄSKU. WYSTAWA FOTOGRAFII JÓZEFA DAŃDY 19 VIII - 20 I X Współorganizator: Muzeum Historii Katowic. Scenariusz: Z. Szota (Muzeum Historii Katowic). Opracowanie plastyczne: Z . Mrówczyńska. Komisarz wystawy: Z. Mrówczyńska. Folder (Muzeum Historii Katowic). KRAJOBRAZ OJCZYSTY W MALARSTWIE SERGIUSZA GRUDKOWSKIEGO 16 X - 31 XII Scenariusz i opracowanie plastyczne: Z. Mrówczyńska. Folder. PARKI I OGRODY WARSZAWY 1596-1996 5 X I 1 9 9 6 - 3 1 III 1997 Ekspozycja w Muzeum w Kwidzynie. Scenariusz: M. Ejchman i K . Oktabiński. Opracowanie plastyczne: zespół Muzeum w Kwidzynie. JOANNA SZULC - BATIK, MALARSTWO AKRYLOWE, „CERAMIKA" PAPIER-MACHE 12-21XI Scenariusz i opracowanie plastyczne: J. Szulc. Opieka muzealna: M. Ejchman. KAZIMIERZ LISIECKI „DZIADEK" I JEGO WIELKA „RODZINA" 6 X 1 1 1 9 9 6 - 3 1 III 1997 Współorganizatorzy: Zakłady Opiekuńczo-Wychowawcze „Starówka" i „Muranów". Scenariusz i opracowanie plastyczne: L. Swierczek.

1997 STARA PRAGA W MALARSTWIE SERGIUSZA GRUDKOWSKIEGO 19 V - 3 1 VII Współorganizator: Dom Wojska Polskiego. Scenariusz i opracowanie plastyczne: Z. Mrówczyńska. Folder. WARSZAWA JAKIEJ NIE ZNAMY (WYSTAWA POKONKURSOWA) 10-29 VI Współorganizatorzy: XII LO im. H. Sienkiewicza, Kodak Polska. Patronat honorowy: Wiceprezydent Warszawy L. Mizieliński. Scenariusz i opracowanie plastyczne: J. Wiśniewska i K. Morawski. 429


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

ZE STARYCH PRUSZKOWSKICH ALBUMÓW 7 V I I - 1 5 VIII Organizacja: Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie. Scenariusz: Z. Mrówczyńska. Opracowanie plastyczne: M. Władyka. KOŚCIOŁY DREWNIANE NA MAZOWSZU 4 I X - 3 0 XI Współorganizator: Muzeum Diecezjalne w Płocku. Scenariusz: J . i J. Wiśniewscy, współpraca M. Siennicka. Opracowanie plastyczne i realizacja: J . Wiśniewska i M. Siennicka. Folder, plakat. ZABYTKI WARSZAWSKIEJ WOLI W FOTOGRAFII ZYGMUNTA ŚWIĄTKA 15 I X 1997 - 15 I 1998 Scenariusz i opracowanie plastyczne: L. Świerczek. KOŚCIOŁY DREWNIANE NA MAZOWSZU 18X11 1 9 9 7 - 15 I 1998 Ekspozycja w Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie wersja fotograficzna wystawy (fotografie J . Wiśniewskiego, rysunki obiektów nie istniejących: A. Wielechowska-Olszak). Współorganizator: Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie. Scenariusz: J . Wiśniewska. Opracowanie plastyczne: S. Woyda. Folder, plakat.

1998 ŻYDZI WARSZAWY W DWUDZIESTOLECIU MIĘDZYWOJENNYM 1 9 1 1 - 3 0 IV Współorganizator: Muzeum Żydowskiego Instytutu Historycznego. Scenariusz i opracowanie plastyczne: M. Siennicka, K. Morawski. Plakat. KOŚCIOŁY DREWNIANE NA MAZOWSZU 20 II - 2 0 IV Ekspozycja w Muzeum Diecezjalnym w Płocku - wersja wystawy ze szczególnym uwzględnieniem kościołów Mazowsza Płockiego. Współorganizator: Muzeum Diecezjalne w Płocku. Scenariusz: J . Wiśniewska. Opracowanie plastyczne: zespół Muzeum Diecezjalnego w Płocku, J . Wiśniewska. Folder.

430


MUZEUM WOLI

„TRWAŁOŚĆ WYOBRAŹNI". WYSTAWA MALARSTWA WOLSKIEJ INTEGRACJI ARTYSTYCZNEJ 11-31V Współorganizator: Urząd Dzielnicy Gminy Warszawa Wola. Scenariusz i opracowanie plastyczne: Wolska Integracja Artystyczna. Realizacja: zespól Muzeum Woli. Folder. KOŚCIOŁY DREWNIANE NA MAZOWSZU 8 VI - 19 I X Ekspozycja w Muzeum Ziemi Rawskiej w Rawie Mazowieckiej - wersja wystawy ze szczególnym uwzględnieniem kościołów Mazowsza pd—zach. Współorganizator: Muzeum Ziemi Rawskiej. Scenariusz: J. Wiśniewska. Oprawa plastyczna: zespól Muzeum Ziemi Rawskiej. Folder. WARSZAWA JAKIEJ NIE ZNAMY (WYSTAWA POKONKURSOWA) 1 0 - 3 0 VI Współorganizator: X I I LO im. H. Sienkiewicza w Warszawie. Patronat honorowy: Wiceprezydent Warszawy L. Mizieliński. Scenariusz i opracowanie plastyczne: J. Wiśniewska i K. Morawski. OBLICZA, FACJATY BUŹKI... CZYLI PORTRET MĘSKI W RÓŻNYM SPOSOBIE ZE ZBIORÓW RUDOLFA GOŁĘBIOWSKIEGO 10 VII - 30 I X Scenariusz i opracowanie plastyczne: R Gołębiowski. Opieka muzealna: Z. Mrówczyńska. „ELECTIO VIRITIM" 8-30 X Współorganizator: Społeczny Komitet Budowy Obelisku „Electio Viritim". Pokaz obrazu J . Lassoty i M. E. Dlugosza-Mirona, upamiętniającego odsłonięcie 19 VI 1997 r. pomnika „Electio Viritim" na Woli. PLAKATY MUZEÓW POLSKICH ZE ZBIORÓW MUZEUM WOLI 24 X I 1998 - 7 I 1999 Scenariusz i oprawa plastyczna: Z. Mrówczyńska i M. Ejchman. KOŚCIOŁY DREWNIANE NA MAZOWSZU 16 X I I 1998 - 28 II 1999 Ekspozycja w Muzeum w Łowiczu - wersja wystawy ze szczególnym uwzględnieniem kościołów diecezji łowickiej. Współorganizator: Muzeum w Łowiczu.

431


KALENDARIUM WYSTAW. 1 9 7 2 - 1 9 9 8

Scenariusz: J. Wiśniewska, zespół Muzeum w Łowiczu. Opracowanie plastyczne: zespól Muzeum w Łowiczu.

EKSPOZYCJE STAŁE VI WIEKÓW WOU 1974-1979 Scenariusz: T. Kowalska, E. Pielińska, A. Sokołowska, T. Wyderkowa i A. Wróblewski. Projekt plastyczny: J. Kowiński. VI WIEKÓW WOU 1981-1996 Scenariusz i opracowanie plastyczne: T. Krogulec, B. Rogalska i A. Sołtan. WARSZAWSKA WOLA 1367-1996 czynna od 22 X 1996 Scenariusz: B. Rogalska. Projekt plastyczny: J. Kosiński i M. Terlikowska. ZBIÓR PLATERÓW WARSZAWSKICH IM. ANIELI I TADEUSZA WYSIADECKICH czynna od 16 VI 1998 Scenariusz: M. Ejchman. Projekt plastyczny: A. Ilgiewicz. Folder.


MUZEUM DRUKARSTWA ODDZIAŁ MUZEUM HISTORYCZNEGO m.st. WARSZAWY Opracowanie: Barbara Rogalska

W 1975 r., z okazji 500-lecia drukarstwa polskiego, powstała koncepcja utworzenia Muzeum Drukarstwa Warszawskiego jako placówki związanej z Muzeum Historycznym m.st. Warszawy, przy współpracy Zjednoczenia Przemysłu Poligraficznego. 12 czerwca 1980 r. Prezydent m.st. Warszawy zatwierdził Muzeum Drukarstwa Warszawskiego jako oddział Muzeum Historycznego m.st. Warszawy W 1982 r. Muzeum Drukarstwa, mieszczące się dotąd w Muzeum Historycznym przy Rynku Starego Miasta, otrzymało pomieszczenia w budynkach Zabytkowego Zespołu Przemysłowego, d. Zakłady „Norblina", uzyskując możliwość prowadzenia statutowej działalności, w tym wystawienniczej. W pierwszych latach funkcjonowania Muzeum we własnej siedzibie przy ul. Łuckiej 1/3/5 prace wystawiennicze polegały na przygotowywaniu pokazów darów i nabytków przede wszystkim z okazji spotkań Rady Patronackiej Muzeum. Wzmiankowana Rada, składająca się z dyrektorów 20 warszawskich drukarń i instytucji poligraficznych, działała w latach 1 9 8 2 - 1 9 9 2 . W latach 1 9 8 2 - 1 9 8 7 zorganizowano około dwudziestu pokazów, towarzyszących również wizytom wiceministra Tadeusza Zacharjasiewicza, przedstawicieli Zrzeszenia Zakładów Poligraficznych w 1986 r., a także zebraniu Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości w 1987 r. W 1984 r. w pomieszczeniach Klubu Towarzyszy Sztuki Drukarskiej działającego przy Muzeum otwarto wystawę zatytułowaną Z wędrówek po kraju przygotowaną przez wspomnianą Radę Patronacką i Klub. Był to pokaz, grafik i prac plastycznych Ireneusza Wierzbowicza, pracownika Zakładów Graficznych „Dom Słowa Polskiego" i Stefanii Cywińskiej-Wierzbowicz, inaugurujący działalność Klubu. 433


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

Wystawiennictwo związane z działalnością statutową Muzeum zapoczątkowano w 1 9 8 6 r. prezentacją darów i nabytków. Jeśli w wykazie nie zaznaczono inaczej, to wystawy były czynne w siedzibie Muzeum Drukarstwa.

1986 ZAKUPY I DARY - WYBÓR 2 IV - 2 3 VIII Wystawa zorganizowana z okazji Dnia Drukarza przez Muzeum Drukarstwa Warszawskiego i Radę Patronacką Muzeum Drukarstwa Warszawskiego w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy. Scenariusz: M. T. Horoszewicz, A. Lemiesz, W Sieradzki, W Szaniawska, J . Wojciechowski. Komisarz wystawy: W Szaniawska. Oprawa plastyczna: W Szaniawska przy współpracy J . Wojciechowskiego i E. Makucha. Plakat. Zob. też s. 381.

1987 WARSZAWSKIE WOJSKOWE DRUKARSTWO I KSIĘGARSTWO W X V I - X X W. luty - maj Wystawa prezentowana w salach Wojskowych Zakładów Graficznych przy ul. Grzybowskiej. Scenariusz: W Szaniawska przy współpracy E. Makucha. Wydano afisz - laurkę dla Wojskowych Zakładów Graficznych i reprintu „Pro memoria dawnego życia żołnierskiego", w Warszawie u P.Dufoura, Konsyliarza Nadwornego J . K. Mści Dyrektora Drukarni Korpusu Kadetów w 1791 r. WARSZAWSKIE CZASOPISMA ILUSTROWANE Z LAT 1865-1939 V 1 9 8 7 - 1 1988 Wystawa z okazji 40—lecia Zakładów Wklęsłodrukowych R S W „Prasa-Książka-Ruch" przy ul. Okopowej i w ich salach prezentowana. Scenariusz: W Szaniawska przy współpracy M. T. Horoszewicza. Oprawa plastyczna: W Szaniawska przy współpracy E. Makucha.

1988 SKĄD WZIĄĆ PIENIĄDZE? CZYLI 180 LAT LOTERII PIENIĘŻNEJ W POLSCE 4 V - 30 VI Wystawa w hallu Ministerstwa Finansów przy ul. Świętokrzyskiej 12. Współorganizator: Polski Monopol Loteryjny.

434


MUZEUM DRUKARSTWA

Scenariusz: W Szaniawska i D. Kozłowski. Oprawa plastyczna: W . Szaniawska. Folder.

1989 TECHNIKA DRUKU I DZIEJE DRUKARSTWA POLSKIEGO W X V I - X X W 2 1 I X 1 9 8 9 - 2 8 II 1990 Scenariusz i oprawa plastyczna: W . Szaniawska. Pokaz darów Jacka Goreckiego, byłego dyrektora Departamentu Poligrafii Ministerstwa Kultury i Sztuki. DRUKARSTWO WARSZAWSKIE W XVI-XIX WIEKU. TECHNIKA I DOKUMENTY Ekspozycja prezentowana w latach 1 9 8 9 - 1 9 9 0 w siedzibie Muzeum Drukarstwa. INTROLIGATORSTWO. TECHNIKA I ZABYTKI X V I - X X W. I 1989 - X I 1990 Scenariusz i oprawa plastyczna: E. Bukowska i A. Boratyńska.

1990 POKAZ PAMIĄTEK DOTYCZĄCYCH FIRMY KSIĘGARSKO-WYDAWNICZEJ TRZASKA, EVERT I MICHALSKI NA 70-LECIE FIRMY OTWARTEJ W 1920 ROKU czerwiec Scenariusz i oprawa plastyczna: W . Szaniawska. RYSOWANE NA KAMIENIU CZYLI ZABYTKI LITOGRAFII WARSZAWSKIEJ Z LAT 1818-1939 październik Scenariusz i oprawa plastyczna: W . Szaniawska. Z CZEGO SIĘ ŚMIALI NASI DZIADOWIE, CZYLI SATYRA PRAWDĘ CI POWIE październik Scenariusz i oprawa plastyczna: W . Szaniawska. Pokaz satyrycznych czasopism i jednodniówek z końca X I X w., lat 1 9 0 5 - 1 9 0 7 i 1930-1938. ON MÓWIĆ NIE MOŻE. MUNDUR NA NIM SZARY' październik Scenariusz: M. T. Horoszewicz, D. Kozłowski i W Sieradzki. Oprawa plastyczna: W . Szaniawska. Pokaz pamiątek historycznych dotyczących 1920 r. i Marszałka Józefa Piłsudskiego. 435


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

1992 ALEKSANDER SEMKOWICZ (1885-1954) - INTROLIGATOR, MICKIEWICZOLOG, BIBLIOFIL 16 I I I - 3 1 V Wystawa w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy przy współpracy Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie. Scenariusz, oprawa plastyczna i katalog: E. Bukowska. Plakat. Zob. też s. 390. ALEKSANDER SEMKOWICZ (1885-1954) - INTROLIGATOR, MICKIEWICZOLOG, BIBLIOFIL 30 V I - 3 1 VII Wystawa w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie. Współorganizator: Biblioteka Jagiellońska w Krakowie. Scenariusz i oprawa plastyczna: E. Bukowska. DARY I NABYTKI MUZEUM DRUKARSTWA WARSZAWSKIEGO listopad Scenariusz i oprawa plastyczna: W . Szaniawska. Pokaz różnych zespołów ze zbiorów Muzeum: — Druki reklamowe, techniczne i bibliofilskie warszawskich firm wydawniczych i zakładów drukarskich X I X - X X w.; — Polska i świat. Warszawskie wydawnictwa kartograficzne i krajobrazowe z X I X - X X w.; — S t a r e druki oficyn warszawskich, polskich i obcych X V I - X V I I I w.; — Piękna książka. Warszawskie wydawnictwa ilustrowane z łat 1 8 2 0 - 1 9 3 9 ; — Wydawnictwa Salomona Lewentala z lat 1862—1901 i pamiątki z rodzinnego archiwum.

1993 NAJPOCZYTNIEJSZE WARSZAWSKIE TYGODNIKI ILUSTROWANE DRUGIEJ POŁOWY XIX WIEKU Wystawa czynna cały rok. Scenariusz i oprawa plastyczna: W . Szaniawska. SATYRA POLITYCZNA I ULOTKI WYBORCZE Z LAT 1922 -1938 Wystawa czynna cały rok. Scenariusz i oprawa plastyczna: W Szaniawska, M. T. Horoszewicz i A. Grabowska.

436


MUZEUM DRUKARSTWA

1994 DROGA KSIĄŻKI (OD WYDAWCĄ AUTORA DO WŁAŚCICIELA) Wystawa czynna cały rok. Scenariusz i oprawa plastyczna: W . Szaniawska. WYBITNI WYDAWCY W LATACH 1918-1939 Wystawa czynna cały rok. Scenariusz i oprawa plastyczna: W . Szaniawska. INWITACJE BIBLIOFILSKIE - ZAPROSZENIA TOWARZYSTWA MIŁOŚNIKÓW KSIĄŻKI W KRAKOWIE 1925-1950 Z KOLEKCJI MICHAŁA HILCHENA 25 I V - 1 4 V Współorganizator: Towarzystwo Przyjaciół Książki. Scenariusz i oprawa plastyczna: E. Bukowska i Michał Hilchen (Towarzystwo Przyjaciół Książki). Afisz. Z BIBLIOFILSKIEJ PÓŁKI - WYSTAWA DRUKÓW BIBLIOFILSKICH WOJCIECHA KOCHLEWSKIEGO 16-31V Współorganizator: Zarząd Główny Towarzystwa Przyjaciół Książki. Scenariusz i oprawa plastyczna: E. Bukowska i W Kochlewski (Towarzystwo Przyjaciół Książki). Afisz. Katalog. IMPRESJE GUTENBERGOWSKIE DO WIERSZA H. M. ENZENSBERGERA ..J. G. G. (1395-1468)". PRACE GRAFICZNE STUDENTÓW POLSKICH I NIEMIECKICH Współorganizatorzy: Biblioteka Narodowa, Goethe Institut, Fachhochschule w Moguncji. Wystawa czynna: 25 I - I 5 II Biblioteka Narodowa w Warszawie; kwiecień - Goethe Institut w Warszawie; 24 V I - 3 0 VII Ratusz w Moguncji. Scenariusz i oprawa plastyczna: E. Bukowska. Plakat, katalog.

1995 HENRYK FEILHAUER - MIEDZIORYT IN STATU NASCENDI Z KOLEKCJI GRAFIKI JANUSZA MIKOŁAJA SZYMAŃSKIEGO luty - kwiecień Współorganizatorzy: Towarzystwo Przyjaciół Książki, Redakcja „eł". Scenariusz i oprawa plastyczna: J. M. Szymański (TPK) i E. Bukowska. Katalog. 437


KALENDARIUM WYSTAW. 1972-1998

SPOTKANIE Z SZEKSPIREM W MUZEUM DRUKARSTWA 26 V I - 3 1 XII Wystawa składa się z dwóch części:

— Prace typograficzne z konkursu w Lipsku zorganizowanego z okazji 4 0 0 - l e c i a narodzin Szekspira ( 1 5 6 4 - 1 9 6 4 ) - prezentacja spuścizny po Romanie Tomaszewskim. Scenariusz i oprawa plastyczna: E. Bukowska.

— Polskie i obce szekspiriana. Scenariusz i oprawa plastyczna: W . Szaniawska.

1996 SPITSBERGEN W GRAFICE ZBIGNIEWA JÓŹWIKA 28 11-30 VI Scenariusz i oprawa plastyczna: E. Bukowska. Afisz. Katalog. LITERNICTWO DRUKARSKIE O D GUTENBERGA DO CZASÓW OBECNYCH Od lipca Scenariusz i oprawa plastyczna: E. Bukowska, M . T. Horoszewicz.

ANEKS

Wystawy zrealizowane przez Elżbietę Bukowską — pracownika Muzeum przy współpracy z innymi organizacjami: NIEMIECKA SZTUKA KSIĄŻKI I TOWARZYSZĄCA J E J WYSTAWA GRAFIKI KSIĄŻKI BRIGITTE I HANSA-PETERA WILLBERGÓW „TREŚĆ-RYSUNEK-FORMA" Współorganizator: Goethe Institut Wystawę prezentowano: listopad i grudzień 1991 Zamek Królewski w Warszawie i Goethe Institut; kwiecień 1 9 9 2 Biblioteka im. Mikołaja Kopernika w Toruniu; maj-czerwiec 1 9 9 2 Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu. NAJPIĘKNIEJSZE KSIĄŻKI SZWAJCARSKIE 1979-1990 We współpracy z Ambasadą Szwajcarii Wystawę prezentowano: grudzień 1991-styczeń 1 9 9 2 Zamek Królewski w Warszawie; styczeń-luty 1 9 9 2 Muzeum Okręgowe w Białymstoku; marzec 1 9 9 2 Muzeum Morskie w Gdańsku; kwiecień-maj 1992 Muzeum Historii m. Lodzi w Łodzi; czerwiec 1 9 9 2 Biblioteka Uniwersytetu im. M . Kopernika w Toruniu; wrzesień 1 9 9 2 Biblioteka

438


MUZEUM DRUKARSTWA

Uniwersytetu Poznańskiego w Poznaniu; październik 1992 Biblioteka Jagiellońska w Krakowie. WSPÓŁCZESNA OPRAWA KSIĄŻKOWA Targi Książki we Frankfurcie nad Menem. Wystawa prezentowana w październiku w 1991, 1992 i 1993KSZTAŁTOWANIE KSIĄŻKI W SZWAJCARII grudzień 1 9 9 4 Wystawa w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. We współpracy z Ambasadą Szwajcarii. 63 DNI WARSZAWY - ZE ZBIORÓW ANDRZEJA GOŁOSIA sierpień 1 9 9 4 Wystawa w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Organizator: Towarzystwo Przyjaciół Książki. ŚWIAT KSIĄŻEK JULIUSZA WIKTORA GOMULICKIEGO październik 1 9 9 4 Wystawa w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Organizator: Towarzystwo Przyjaciół Książki. DRUKI WARSZAWSKICH TOWARZYSTW BIBLIOFILSKICH 1921-1996 16 V I - 10 V I I 1997 Wystawa w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Organizator: Towarzystwo Przyjaciół Książki.


hfi J ¡Mj Ïi i - «

H?j

m

mw

'

k

:

m--

i

içfNHN*»*.? « M àïm i :


INDEKS O S Ó B Abancourt Helena de 224 Adam (zm. 1525), bernardyn 41 Adam (zm. 1596), malarz 80 Adam z Bochynia 47 Adamczyk Jadwiga 39, 40, 79 Adamkiewicz Filip 203 Addison Joseph 124 Aersten Pieter 26, 28 Aftanazy Roman 1 4 1 - 1 4 3 , 146, 140 Ahasfer X. zob. Żyskar F. J. Ajewski Eugeniusz pseud. „Kotwa" 319, 320 Ajewski Konrad 6 Albert Wielki (Albertus Magnus) 47, 82 Alciatus Andreas 69 Aleksander I, car Rosji 347, 3 4 8 Aleksander II, car Rosji 224 Aleksander III, car Rosji 236 Aleksander de Villa Dei 4 6 Aleksandrinus Mikołaj Filomed 61 Alexander Aphrodisiensis (z Afrodisias) 63 Althusius Johannes 70 Altomare Donetus Antonius 6 8 Ambroziewicz, student 241 Anders Władysław 300 Andras Catherine 163 Andrault de Langeron Teodor 219 Andrić Ivo 375 Androcy Fluwiusz 75 Andrzej z Kobylina 4 2 Andrzej z Poznania 44 Andrzej z Warszawy 41 Angers R J. 347 Anna, księżna mazowiecka 92, 9 8 Anna Jagiellonka, królowa Polski 49, 57, 62-64 Anna Wazówna, królewna polska 59 Antall József 3 9 0 Antić Radmila 367 Antonowicz Bronisław 257 Antonowicz Stefan 257 Anwijabowadzki, fotograf 279, 281 Arai H. 347 Arcichiewicz Michał 203, 217, 218 A ret Edmund 4 0 5 Arnhold Jan 2 0 8 Arnold de Villa Nova 6 8 Arystoteles 67, 69, 70, 75

Askenazy Szymon 165 August II Fryderyk zw. Mocny, król Polski 5, 113 August III Fryderyk, król Polski 6, 17, 191 Augustyn (Aurelius Augustinus) 70, 73 Augustynowicz Aleksander 4 0 9 Awerroes (Ibn Ruszd) 57 Awicenna (Ibn Sina) 6 8 Bacciarelli Marcello 132 Bach Joseph 112, 134 Bachelier Charles-Claude 390 Baczenas (Baczanas) Mateusz 253, 254 Baczenas (Baczanas) Praskowia 253, 254 Badowski Adam 175, 176 Badowski Grzegorz 71, 75 Badowski Jan 71, 73, 75 Badura Regina 368 Bailly Rosa 303, 304 Bakiera Andrzej 400 Balbus Hieronimus 69 Bałicer Szymon 211 Balzer Oswald 58 Balaszkiewicz Julian 214 Baluk Stefan 390 Bancroft, lekarz (?) 161 Bańcerowski Stanisław pseud. „Basta" 318 Baranowski Edmund 320 Baranowski Ignacy 59, 60, 73 Barbier Henri Augustę 230 Bardach Juliusz 91 Barszczewska Elżbieta 375 Barszczownik Wojciech 92 Bartłomiej Anglik (Bartholomaeus Anglicus) 68 Bartłomiej z Płońska 44 Bartłomiejczyk Edmund 360, 405 Bartoszewicz Julian 80, 81 Bartoszewicz Włodzimierz 409, 414, 4 1 6 Baruch Maksymilian 77, 79, 80 Barycz Henryk 42, 65 Baryczka Jacek (zm. 1650) 71, 77 Baryczka Jan (zm. ok. 1667) 80 Baryczka Stanisław (zm. 1651) 77, 78 Baryczka Stanisław (zm. 1682), syn Wojciecha 7 7 - 8 0 Baryczka Wojciech (zm. 1642) ojciec Stanisława (zm. 1682) 77, 78 441


Baryczka Wojciech (zm. 1670)80 Baryczkówna Zuzanna zob. Korycka Zuzanna Basin Aleksandra Nikolajewna 259 Basin Prokop 259 „Basta" zob. Bańcerowski Stanisław Baudouin Gabriel Piotr 295 Bączkowski Alfons 321 Bątkowicowa Anna 81 Becker Felix 141, 147, 163 Bednarski Antoni 76 Belotti Józef 95 Bellotto Bernardo zw. Canaletto 189, 305, 309, 360, 380, 404 Bem Józef 225 Bembowski, właściciel kamienicy 94 Bender Ryszard 227 Bendi Achille Ernesto zw. il Borgia 224 Benedyktowicz Ludomir 224 Benni Karol 188 Bentkowski Władysław 229 Berdecka Anna 52 Berezowska Maja 364 Berezowska Małgorzata 395 Berezowski Antoni 224 Berg Mikołaj (Nikołaj) W 203, 204, 207, 213, 214, 222 Berg Teodor Fryderyk Wilhelm 230 Berger Jan 266, 283 Berlichius Mathias 79 Bernalewska Paulina zob. Głowińska Paulina Bernard z Gordon 68 Berneaux, kupiec 135 Berneaux Klemens 178 Bernouilłi Jan 6, 128, 133 Bersohn Mathias 188, 289 Betrachinus Joannes 69 Beyer Karol 2 0 1 - 2 0 9 , 211, 214, 215, 2 1 7 - 2 2 1 , 227, 234, 236, 237, 268, 269, 2 7 1 - 2 7 3 , 275, 277, 284, 378 Biadene Suzanne 376 Białecka Maria 409 Białecki Leonard 97 Białkowicz Sebastian 92 Białkowski Leszek 402 Białobrzeski Antoni 227 Białostocki J a n 142, 149, 156, 162 Białynia-Chołodecki Józef 228 Biel Gabriel 46 442

Bielecki Robert 403 Bielicki A. 277 Bieliński Franciszek 117, 191 Bielski Joachim 76 Bielski Krzysztof 94 Bielski Marcin 7 4 - 7 6 Biernacki J. 287 Biester Johann Erich 112 Bilowicz Maria 186, 194, 197 Bissenik Andrzej 397, 401 Blank Piotr 6, 133 Bloch Emilia z Kronenbergów 198 Błoch Jan Gotlib 188 Blumensztejn Seweryn 363 Błażej, właściciel domu 44 Błażejewski Wacław 370, 375 Błażejowski Jakub 370 Bobin Jarosław 395 Bobrowski Stefan 224 Bobrzyński Michał 184 Bochiński Jacek 403 Boczek Helena 240, 251, 252 Boerner Włodzimierz 293 Bogucka Maria 37, 77, 81, 82 Bogusławski, zesłaniec 262 Boguszewski Józef 419 Bohdanowicz Julian 400 Bohonos Maria 54 Bojović Dragoljub 367 Bołdok Sławomir 363 Bona, Bona Sforza d'Aragona, królowa Polski 57 Bonar Paweł 73 Bonar Stanisław 73 Bonifacy VIII, papież 47 Borakowska Anna zob. Jeleniowiczowa Anna Boratyńska Aleksandra 435 Borecka Emilia 141, 142, 292, 359, 361, 362, 367, 369, 3 7 1 , 3 7 8 , 380, 383-387, 389 Borelowski Marcin pseud. „Lelewel" 214, 223, 226, 229, 255 Borisowa Anna zob. Spasowa Anna Borsuk Adam 403 Boruciński Michał 360 Borzym Kazimierz 409 Bosak Józef zob. Hauke-Bosak Józef Bosznar Stanisław 45 Bouchor, poeta 187


Bozola Joannes 70 Brand Bernhard 211, 217 Brandes Jerzy 184 Brandl Konrad 237, 268-270, 272, 2 7 4 - 2 7 6 , 284, 405 Brandlacht Georgius 79 Brassavolo (Brassavolus Antonius Musa) 57,63 Bratt Madeleine 367 Braun Jerzy 297 Braun Sylwester zob. Kris-Braun Sylwester Breda C.F. 157 Brendel Karol 203 Brion C. 230 Brodowski Florian 97 Brudziej B. 240 Bruegel Pieter 26, 28 Brühl Fryderyk 121 Brühl Henryk 114, 120, 124, 133 Brunschwig Hieronymus 63 Brwinowski Sebastian 82 Bryan Julian 283 Brynda Jirzi 4 1 6 Brzozowski Wojciech 285 Buchanan (Buchananus Georgius) 70 Buchwald-Pelcowa Paulina 80 Buczek Grzegorz 421 Bugajski Hipolit 93, 96 Bukowska Elżbieta 390, 4 3 5 - 4 3 9 Bukowski Henryk 158 Bułhak Jan 280, 300, 305 Burchacka Krystyna 382 Burchacki Tadeusz 375, 402 Burchard Jan 4 6 Burgcholcer Zygmunt Ulrychowic 67, 68, 80 Burnatowicz Irena 415 Burnatowicz Krzysztof 372, 374, 382, 384, 389, 3 9 1 , 4 1 5 , 4 1 6 Bystroń Jan Stanisław 6 Byszewska Janina zob. Kronenberg Janina Bzowski Abraham 78 Cagnolus Hieronimus 69 Calepin (Calepinus Ambrosius) 46, 68, 70 Callier Edmund 223 Canaletto zob. Bellotto Bernardo Canet (Canetus Hieronimus) 69 Canisius Petrus 70

Cantinculus Claudius 69 Carasso Dedalo 366 Cardano (Cardanus Hieronimus) 68 Cardon Antoine 144, 160 Carerius Alexander 69 Carter Charles Bruc 375 Casa Johannes 10 Caune Andris 33, 35 Cebula Henryk 400 Cecconi Niccolo 409 Cegliński Julian 360, 405 Celnikier Władysław 407 Cengłer Faustyn 175 Cezar (Caius Iulius Caesar) 67 Chałubiński Tytus 218 Chambers William 124 Charlemagne Adolf 230 Chełmońska Wanda 423 Chevalier Antoni 178 Chevalier Teresa 178 Chlebowicz S. 275 Chłopicki Józef Grzegorz 342, 350 Chmielewski Piotr 14 Chmielnicki Bohdan 189 Chodorowicz Ignacy 188 Chodorowski Antoni 400 Chodowiecki Daniel 6, 7, 383 Chomętowska Zofia z Druckich-Lubeckich 180, 269, 273, 275-277, 291-301, 303, 305, 309-313, 367, 371, 380, 386, 3 9 5 , 4 2 3 Chomętowski Jakub 294 Chopin Fryderyk 380, 399 Chorembalski Wawrzyniec 409 Chraplowski (Chraplewski) Gaweł 65 Chróścicki Leon 19 Chudek Józef 375 Chwalewik Edward 156, 188, 189 Chworostow Jegor Warłamowicz 259 Chyrosz Zofia 359 Cias Sergio Gonzales 370 Cichorski-Zameczek Władysław 224 Ciepłowski Stanisław 58 Ciesielska Romana 255 Ciesielska Wanda 255 Ciesielski Józef 255 Cieszkowski Teodor 227 Cieślewski Tadeusz - ojciec 360, 385, 405 Cieślewski Tadeusz - syn 385, 396, 405

443


Cignani Carl 189, 190 Ciołek Gerard 111-113, 125, 127, 129, 131, 135 Ćiurlionis Konstanty 400 Clarus Julius 69 Conceregio Joannes de 6 Conrad Józef (Joseph) właśc. Korzeniowski Teodor Józef Konrad 208 Conradson Brigitta 367 Corazzi Antoni 277 Corberon Maria Anna de z Kronenbergów 200 Corberon Rose zob. Grandmaison Rose de Corboliensis Aegidus 57 Corner Christophorus 70 Cosway Richard 141-149, 151, 156, 157, 159-164 Cox William 128 CreigJ. 162 Cuchius Antonius Marcus 69 Cuiacius Jacobus 69 Curie P 160 Curio Caelius Secundus 65 Cybulski Piotr 91 Cyceron (Cicero Marcus Tullius) 46, 68, 69 Cymerski Józef 245, 249, 250 Cyntas Paweł 92 Cytek, rzeźbiarz 336 Cywińska-Wierzbowicz Stefania 433 Czachowski Dionizy 210, 221-223, 226, 227 Czajkowski, ksiądz 322 Czaplic Celestyn 130 Czaplicka J. zob. Sinarska-Czaplicka J. Czapski-Hutten Emeryk Zachariasz Mikołaj 184, 185 Czartoryska Izabela z Flemingów 111, 128, 129, 134, 135 Czartoryski Adam 6, 229 Czartoryski Aleksander A. 131 Czartoryski Witold 229 Czartoryski Władysław 229 Czekanowski Aleksander 238, 252, 257 Czerkawski Feliks 217 Czerniawski Jerzy 368 Czerski J a k u b 65, 72 Czerwiński Jerzy 370 Czetwertyński Włodzimierz 249, 251, 255 Czyżewska Zofia 242 Czyżewski Antoni 242, 243

444

Daguerre Louis Jacques Mandé 204 Dahlbergh Erich Jonson 404 Daldian Artemidor 68 Dalkiewicz Julian 258 Damel Jan 155-157, 165 Damhouder (Damhouderius Jodocus) 69 Damięcka Violetta 400 Damski Zbigniew 400 Daniel F.B. 146, 160 Danieli James 154-156, 165 Daniłowski Władysław 226 Dańda Józef 429 Daubmann Joannes 46 Dawidkowicz Wacław 59 Dawidowicz, ksiądz 248 Dąbek Wacław 402 Dąbrowiecki Stanisław 267, 271, 280, 287, 400 Dąbrowska Zofia z Falęckich 87 Dąbrowski J. 243 Dąbrowski Józef (Grabiec) 227 Dąbrowski Julian 402 Dąbrowski Stanisław 400 Dąbrowski-Naldet Kazimierz Romuald 407 Dąbski Michał 2 8 1 , 4 0 8 Decius Philippus 69 Dekert Jan 6, 227 Dembiński Erazm 56 Denhoff Teodor 88, 89 Deszczyński Marek Piotr 425 Dias Alfons de Montalvo 47 Diem Walter 34, 35 Dieness W A. 234, 235, 246 Dietrich Fryderyk Krzysztof 360, 404 Dihm Jan 154, 159, 164 Dioskurides Pedanios 57, 68 Dlugosz-Miron Mirosław E. 431 Dobrowolski Franciszek 224, 225 Dobrowolski Stanisław Ryszard 160 Dobrzański Łukasz 270 Dobrzeniecki Jerzy 85 Domańska Regina 329 Domosławski Kazimierz 216 Donimirska Halina 167 Donat (Donatus Aelius) 46 Dostojewski Fiodor 239 Dowbór-Muśnicki Józef 326 Drabik Wincenty 323 Drége Józef 111, 129, 131 Drewno Łukasz 59, 73


Drewno Michał 72, 73 Droboc Stefan 380, 409 Drobowicki Jan 51 Drozdowski Marian Marek 375 Drucka-Lubecka Zofia zob. Chomętowska Zofia Drucki-Lubecki Ksawery 7 D r y d e n j o h n 397 Duaren (Duarenus Franciscus) 69 Dubravius Jan 67 Dubrowska Malgorzara 167- 200, 369, 377, 381, 387, 3 9 9 , 4 0 7 , 4 1 2 Dudkowicz (zm. 1623), cyrulik 81 Dudzik Wałek 89 Dufour Piotr 434 Dunin-Wąsowicz Krzysztof 212, 255 Durko Janusz 234, 288, 343, 348, 355, 380, 383, 392, 403, 404, 407 Dutkiewicz Melecjusz 173, 237, 238 Dwan A. 346 Dworzaczek Julian 409 Dybicz Iwan 347 Dybka Włodzimierz 224 Dybowska Bożena 356, 368, 374, 375, 386, 393, 396 Dybowski Benedykt 238, 241, 242, 2 4 4 - 2 4 6 , 252, 254-257, 260, 262 Dybowski Roman 160 Dymański Wacław 409 Dziekanowic Jan 64 Dzierżanowski Wiktor 102, 109 Dzierżawin Konstantin N. 247 Dzierżykraj-Morawska Krystyna 406 Dzięciołowska Maria zob. Szpecht Maria Dzięciołowski Andrzej 405 Eder Józef 211, 217 Eder Rudolf 217 Efler Jan 51 Eibisch Eugeniusz 422 Eisenbach Artur 226 Eisler Maria 370, 374 Ejchman Maria 422, 423, 4 2 6 - 4 2 9 , 431, 432 Ejsmond Franciszek 409 Ekert Paweł 238, 255, 256, 261 Elert Piotr 52, 54 Elsner Józef Ksawery 348 Englert Adam 392 Englert Juliusz L. 392

Enoch Juliusz 219 Enzensberger Hans Magnus 437 Epstein Mieczysław 188 Erazm z Rotterdamu 68, 70 Erndtel Christian Heinrich 80 Estreicher Karol 60, 74 Ezop, bajkopisarz 68 Fabricius Andréas 70 Fabricius Georgius 65 Fabricius Jadwiga 51 Fabricius Paweł 48-50, 53, 81 Fajans Maksymilian 190, 217, 347, 348 Falęcka Zofia zob. Dąbrowska Zofia Falkener Michał 46, 47 Fałkenstein K. 159 Falkowicz Stanisław 95, 96 Fałkowski, ksiądz 248 Falkowski Edward 292, 300, 301, 303, 305,313 Fallopiusz Gabriel 57 Farinacius Prospernus 69 Faucheux Emil 224 Faunteus Artur Laurentius 70 Faventino (Faventinus Victorius Benedictus) 68 Fechner Maria Wasilewna 33 Fehring Gunter P 34 Feilhauer Henryk 437 Feingold, student 241 Feist (Fejst) Aleksander 101-110 Feist Jan 109, 110 Feist Józef 101-103 Feist Julian 102, 109 Feist Władysław 102 Fejertag Maurycy 190 Feliński Zygmunt Szczęsny 227 Felsztyn Tadeusz 317 Fenton Roger 202 Ferdynand II, cesarz rzym.-niem. 78 Ferenc Franciszek 45 Ferrarius Jan 67 Feryni Wiktoria zob. Jaworowska Wiktoria Ficino (Ficinus Marsiłius) 68 Fijałkowski Antoni Melchior 220, 221, 226, 227 Fijałkowski Wojciech 380 Filipow Izabella 422 Filipowicz Grzegorz 50, 51 Filipowicz Hiacynt 51

445


Filipowiczowa Elżbieta z d. Ryling 50 Fink E. 3 4 6 Fiszer Konstanty 2 1 8 Flawiusz (Flavius Josephus) 7 0 Fleck Rudolf 217 Flis Melchior 67 Flisak Jerzy 4 0 0 Florus Lucjusz 4 6 Fludzic Paweł 52 Fogelweder Stanisław 62 Foldes Emilia 361 Fontanus Dionisius 57 Forington Joseph 161, 162 Formanowicz Leon 55 Formiński Adolf 260, 261 Forster Jerzy 53 Forster Kasper 53 Fouche Joseph 165 Fraenkel Samuel Antoni 178 Franciszek, malarz 93 Franciszek (Franciscus de Platea) 47 Franciszek z Kobylna 50 Frank Hans 311 Frankenstein Aleksandra z Kronenbergów

196

Frankenstein Edward Aleksander 196 Frankenstein Elżbieta 196 Frankowski Jacek 4 0 0 Franzen Michel 159 Frąckiewicz Władysław 179 Freigius Joannes Thomas 6 9 Fredericks Platon 2 1 4 Fresbec, kompozytor (?) 3 4 8 - 3 5 1 Froszt Jan 9 4 Froszt Michał 9 4 Fryderyk August II (nast. August III Fryderyk, król Polski) 17 Fryzę Feliks 188 Fuchs Leonard 6 8 Fukier Marcin 76 Fuks Marian 392 Funkiewicz Alfred 180, 183, 271, 273, 276, 2 7 9 - 2 8 2 , 2 8 4 Gabricevic B. 3 2 - 3 4 Gadacz Kornel 220, 227 Gail (Gaillus Andréas) 6 9 Gaimster David 2 6 Galavoris George 25

446

Galen (Galenus Claudius Pergamemus) 57, 6 8 Galon Rajmund 321 Gałązka Ewa 382, 3 8 6 Garibaldi Giuseppe 222, 2 2 9 Garlicka Aleksanda 204 Garnczyński, student 241 Garztecki Juliusz 2 1 0 - 2 1 2 Gaugain Thomas 153, 155, 157 Gay Henryk 280 Gazda Franciszek 270, 275, 2 8 6 Geede E. 348 Genez Eliasz zob. Jencz Mikołaj Gengerus Jacobus 63 Gerber R. 351 Gerresheim Bert 4 0 3 Gerson Wojciech 405 Giedroyć Franciszek 61, 64, 65 Giedrojć K. 282 Gierasz Anna 4 8 Gierasz Jan 4 8 , 4 9 Gierasz Stanisław 4 8 Gierymski Aleksander 357 Gieysztorowa Irena 4 2 Gilaszew Wasilij Iwanowicz 2 5 9 Gilbert, dzierżawca 9 4 Giller Agacon 241, 243 Giulewicz N. 2 3 6 Glayre Piotr Maurycy 132 Gliński L. 348, 349 Glonneger Erwin 34, 35 Głębocki Wiesław 1 0 1 - 1 1 0 , 365, 366, 370, 375, 379, 387, 388, 3 9 1 - 3 9 4 , 397-399, 405, 408 Głogowczyk J a n 46, 47 Głowacka Apolonia 4 5 , 4 6 Głowacki Aleksander zob. Prus Bolesław Głowińska Paulina z Bernalewskich 323 Głowiński Apolinary 323, 325 Głowiński Stanisław 323 Głuch W 361 Gmercjusz Tomasz 61 Gocel Ludwik 52, 54, 3 4 1 - 3 5 4 Godala Jan 6 0 Godebski Cyprian 175, 188 Godecki Teofil 175 Goebel Artur 182, 196 Goldman Bernard 241, 242 Gołębiowski Łukasz 34


Gołębiowski Rudolf 358, 375, 402, 431 Gołębniak Antoni 4 1 6 Goloś Andrzej 4 0 2 , 423, 4 3 9 Gomulicki Juliusz Wiktor 227, 374, 375, 378, 382, 4 0 2 , 408, 4 3 9 Gomulicki Wiktor 187, 4 0 8 Gonet Kazimierz 38 Gorajska z Wojewódzkich, ż. Jana 257 Gorajski J a n 257 Gorajski Justyn 257 Gorasz Adam 81 Gorasz Anna zob. Wystempska Anna Gorczakow Michał 204 Górecki Jacek 4 3 5 Górecki Maciej 51 Goryński Piotr 58, 67, 73 Goslawski Jakub 61 Górska Barbara 54, 72 Górska-Szokalska Janina 4 2 6 Górski Józef Kalasanty 2 2 6 Górski Konrad 2 2 6 Górski Zbigniew 71 Grabiec zob. Dąbrowski Józef Grabowska Anna 4 1 6 - 4 2 3 , 4 3 6 Grabowska Halina zob. Ostrowska-Grabowska Halina Grabowska Maria zob. Słomińska Maria Grabowski, dowódca kosynierów 225 Grabowski Feliks 245, 249, 2 6 2 Grabska-Widera Barbara 4 2 8 Gracjan (Gratianus), duchowny 42, 6 9 Grandmaison Henri de 200 Grandmaison Rose de z d. Corberon 200 Grassi Józef 143 Grawicz Paweł 4 2 2 Gregorowicz Kazimierz 2 2 8 Grelawski Tomasz 368 Grocholski Zygmunt 369 Grochowski Stanisław 75 Grodzicki Stanisław 75 Groicki Bartłomiej 67, 74 Gromlewski Maciej 4 8 Gromski Jerzy 356, 3 7 9 Gros Jean Antoine 147 Groszkowski T. 3 3 6 Grotowski Alfons 273, 278 Grottger Artur 215 Grudkowski Sergiusz 4 2 3 , 4 2 9 Grudzińska Joanna 183 Grudzińska Marzena 4 1 3

Grun Andrzej 4 0 0 Gruszczyński Eugeniusz 330 Gruszecki Andrzej 216 Gryczowa Alodia zob. Kawecka-Gryczowa Alodia Grygiel Ryszard 36 Grymowski Wacław 375, 4 1 8 Grynaeus Szymon 6 6 Grzegorczyk Piotr 163 Grzegorz, tokarz 93 Grzegorz IX, papież 69 Grzegorz z Grodziska 41 Grzegorz z Żarnowca 75 Grzeszczuk Stanisław 45 Grzeszczyk Kazimiera zob. Sokołowska-Grzaszczyk Kazimiera Grzibowic, mieszczanin 7 6 Gumiński Polikarp 230, 4 0 9 Gumowski Jan 58, 73 Gumowski Marian 156, 157, 159, 163 Gupalo V D. 15 Haas L. 217, 228 Hagen Leon 224 Hajnos Mirosław 4 0 0 Halicz Emanuel 165 Hamann-Mac Lean Richard 25 Hamilton C. 144, 146, 1 6 1 - 1 6 3 Heneman Eugeniusz 395 Hankiewicz Stefan 71, 72 Hans Norbert 414, 417 Harmenopulos Constantinus 69 Hartung Mikołaj 255 Hauke-Bosak Józef 217, 223 Hayesjohn W 15 Heine Heinrich 403 Hennequin Piotr 112 Herbst Stanisław 178, 179 Herburt Jan 54, 67 Hercen Aleksander 229 Herculanus Joannes 68 Hermańczyk Teodor 273 Herolt Jan 4 6 Hertz, student 241 Heurich Jan (starszy) 181 Heurich Teodora zob. Kiślańska Teodora Hibernicus Thomas 70 Hilchen Michał 402, 437 Hinzjan 181 Hipokrates 68

447


Hirschfeid Christian 126 Hirszowicz Lejzor zob. Kronenberg Samuel Eleazar Hiszpański Stanislaw 204, 218, 219, 242 Hitzig Jerzy Henryk Fryderyk 180, 181 Hoefnagel Jacob 4 0 4 Hoffmann August 235 Hołubiec Jerzy 382 Homer 68 Horoszewicz Micha! Tadeusz 381, 434—436, 4 3 8 Horowitz Leopold 173 Hösick Ferdynand 187 Hottoman (Hottomanus Fransiscus) 69 House Edward 287 Hryniewiecki Jan 2 4 9 Hryszko Helena 322 Hübner Adolf 211 Hübner C. F. 112, 113, 1 1 6 - 1 1 9 Hugon, autor gramatyki (?) 4 2 Hühne Wilhelm 4 0 9 Huss Józef 180 Idźkowski Bogdan 405 Ihnatowicz Ireneusz 245 Ihnatowiczowa Jadwiga 211 Ilćewa Walka 15 Ilgiewicz Alicja 4 3 2 Isselt Michael 70 Iwanow Aleksander O. 386 Iwanow Iwan Jordanow 362 Iwaszkiewicz Leszek 4 1 8 - 4 2 1 Iwaszko S. 363 Jablczyński Feliks 360, 385, 405 Jabrzemski Leonard 273, 277, 280, 395 Jachlewski Marek 4 0 0 Jackiewicz Danuta 221 Jackowski Jacek 4 0 2 Jackowski Stanislaw 287 Jager Rob 3 6 6 Jakóbkiewicz Andrzej 234, 238, 245, 249, 258, 259, 261 Jakubowicz Pelagia zob. ¡Cronenberg Pelagia Jakubowska Alicja 356, 368, 374, 375, 382 Jakubowski Ryszard 378 Jakubowski Stefan 317 J a n II Kazimierz, król Polski 72

448

Jan III Sobieski, król Polski 90, 131, 148, 375 Jan de Sacrobusto 47 Jan de Werdena 7 0 J a n z Garlandii 4 2 Jan z Łańcuta 47 Janasz Andrzej 171, 199, 2 0 0 Janasz Janina zob. Kronenberg Janina Janasz Wacław 197 Janczewska Halina 287 „Janek" zob. Jędral-Tomski Ryszard Janidlo Jakub 69, 72 Janik Michał 239, 240, 247, 250, 252, 254, 257 Janiszewska M. 2 3 4 Janowski Aleksander 77 Janowski Andrzej 395 Janusz III, książę mazowiecki 40, 44, 86, 89 Januszewski Tadeusz 382 Januszowski Jan 6 9 Jarocha Ferdynand 425 Jarocki Robert 300, 305 Jaroszewski Tadeusz Stefan 177, 180, 181, 183, 189, 407 Jaroszyński Ludwik 220 Jarzębska Dorota zob. Wittoff Dorota Jarzębski Adam 29, 91, 95, 113 Jarzębski Szymon 9 6 Jarzębski Władysław 9 6 Jasiński Jakub 2 8 9 Jaskier Mikołaj 67 Jastrow Marcus 2 2 6 „Jastrząb" zob. Wydżga Stanisław Jastrzębski Bohdan 392, 395, 4 0 2 Jaswoin A. 236 Jaszuński Ludwik 2 7 4 Jaśkiewicz Jadwiga 386 Jauch Jan Joachim Daniel 114 Javanović Anastas 367 Jaworowska Wiktoria z Ferynich 257 Jaworowski Kazimierz 257 Jaworska Jadwiga 10 Jaworski Apolinary 228 Jaworski Jan 102, 105 Jaworski Kazimierz 407 Jaźwiński Jerzy 361, 378 Jeleniewski Michał 73 Jeleniowicz Mikołaj 93 Jeleniowiczowa Anna z Borakowskich 9 3


Jeleń, chłop pańszczyźniany 9 0 Jencz Mikołaj (Genez Eliasz) 45, 48 Jeromin Alfred 288 Jeromin Wilhelm 288 Jerzy III, król W Brytanii 144 JerzyńskiJ. E. 235, 2 3 6 Jesges Andreas 361 Jeske, ksiądz 2 4 8 Jeske Norbert 2 1 9 Jessei-Panufnik Camilla 4 0 6 Jewsiewicki Władysław 2 6 0 - 2 6 2 Jeziorański Antoni 210, 222, 223 Jeziorański J a n 225 Jędral-Tomski Ryszard pseud. „Janek" 318 Jędrzejowska Anna 37, 54 Johan Adam 2 9 2 Jonston Johannes 79 Joranowić Anastas 367 Jovius Paweł 67, 7 0 Józef z Tyśmienicy 41 Jóźwik Zbigniew 4 3 8 Jung Seweryn 147 Jurek Tomasz 36 Justynian I Wielki, cesarz bizant. 67 Juszczak, mechanik 305 Juszyński Józef 227 Kabrickij I.E. 235, 2 3 6 Kabryt Fryderyk 133, 134 Kachane Filip Sambra 224 Kahl Samuel de 123 Kakowski Aleksander 323, 336, 337 Kaliński de zob. Lassota Jerzy de Kaliński Kaliński Józef 357 Kalita Karol pseud. „Rębajło" 228 Kallay Dusan 414, 4 1 7 Kalwin Jan 6 8 Kalęcki Wilk J a n 58, 7 3 Kamińska Anna zob. Lewicka-Kamińska Anna Kamińska Elżbieta 216, 2 3 3 - 2 6 3 , 368, 386, 389, 393, 395, 3 9 8 , 4 0 1 , 4 0 5 - 4 0 7 Kamiński, powstaniec (1794 r.) 154 Kamiński Aleksander 398 Kamiński Marek 4 2 0 Kamiński Paweł 227 Kamiński Stanisław 237 Kamsetzer J a n Chrystian 10 Kanengisz Kacper 9 3 Karczewski Marceli 203

Karczewski Mikołaj 97 Karłowicz Mieczysław 398 Karnkowski Stanisław 62, 69 Karol Ferdynand Waza, królewicz 81 Karoli (Karolyi) Aleksander 203, 212, 213, 2 2 1 , 2 6 8 , 272 Karpiński Andrzej 81 Karpiński Stefan 382 Karpowicz Maciej 385, 387, 389, 392, 393, 397 Karwowski Marek 415 Kasiński Ludwik 375 Kasper z Warszawy 42 Kasprzycki Wincenty 405 Katarzyna II, carowa Rosji 151, 152, 154 Kaupe R. I. 235 Kawecka-Gryczowa Alodia 40, 45, 49, 63 Kawka M. 349 Kazimierski Józef 265, 356, 357, 359 Kazimierz III Wielki, król Polski 58 Kazimierz IV Jagiellończyk, król Polski 58 Kąkolski Mateusz 9 6 Kąsinowski Antoni 30, 31 Keckowa Antonina 49, 50, 64 Ken Aleksander 217 Kenig Józef 218 Kent William 124 Keppel A. F. 235, 236 Ketelaar Dorf 369 Kędrzycki Julian Belina 2 5 0 - 2 5 2 , 261, 262 Kiełczewski Waldemar 364 Kiełpiński F. 4 0 9 Kieniewicz Grażyna 363 Kieniewicz Stefan 38, 77, 81, 203, 212, 220, 229, 241, 242 Kieszkowski Marek 4 1 8 Kieszkowski Witold 81 Kilińskijan 54, 203 Kisz Krzysztof 25 Kiślańska Teodora z Heurichów 212 Kitowicz Jędrzej 5, 6 Klaczko Julian 229 Klain Barbara 396 Klapka Gyórgy 229 Kleiber Karol 106 Klekot Jan 66 Klemens, ksiądz 59 Klemens, zakonnik 9 0 Klemens VIII, papież 78 Klemens z Radziwia 56, 57, 59, 60, 63

449


Klemińska Izabella 381, 387, 388, 393, 395, 3 9 6 , 4 0 2 , 4 0 3 Kling Melchior 69 Klinger Krzyszcof 382 Klonowski Teofil 348 Kłos Piotr 7 4 - 7 6 Klucznik Jakub 94 Kluza-Wollenberg Maria 422 Kłopotowski I. 277 Klykow, właściciel posesji 237 Knapiński Władysław 42, 72 Kniaziewicz Karol Otton 154 Knothe Jan 371 Kobliński (Kobyliński) Emil 146 Kobyliński Bonifacy 8 Kochanowski Jan 45, 62 Kochlewski Wojciech 437 Koczalski Józef 106 Koenig Wieland 4 0 3 Koliński Maciej 93 Kołaczkowski Julian 154 Kołakowski Edward 397, 401 Kołakowski Stanisław 64 Kołodziejczyk Ryszard 174, 178, 407 Koloszyńska Irena 146 Komasara Irena 38 Komorowski Wojciech 224 Konarski Stanisław 323-331, 355, 375, 383 Konarski Szymon 240 Kondracki Wojciech 271, 279 Konic Paulina Zofia zob. Kronenberg Paulina Zofia Konopacki Ksawery 267, 288 Konopnicka Maria 230, 370 Konowski T. 363 Konrat Anna 81 Konrat Jerzy 81 Konstanty Mikołajewicz, w. ks. ros. 205 Kopankiewicz Irena 4 1 3 Kopczyński Bronisław 373, 385, 405 Kopernik Mikołaj 358 Kopydlowska Aleksandra 412, 415 Korgol Andrzej 4 1 8 Korneliusz Waleriusz 6 8 Kornmayr C. 352 Koroluk V D. 157 Korotajowa Krystyna 45, 51, 52, 54, 363 Korpetta Jacek 361, 362, 368, 378, 384, 385, 387, 390, 3 9 2 - 3 9 4 , 3 9 7 - 3 9 9 , 405, 4 0 8

450

Korsakow, gen.-gubernator 246 „Korwin" zob. Sochaczewski Jan Korycka Zuzanna z Baryczków 25 Korycki Lucjan 245, 250 Korycki Piotr 25 Korzeniowski Apollo 208 Korzeniowski Teodor Józef Konrad zob. Conrad Józef Korzon Abdon 212 Korzon Tadeusz 158, 159 Kosacka Daniela 111, 133 Kosimowa Irena zob. Tessaro-Kosimowa Irena Kosińska Barbara 292 Kosiński Jan 377, 385, 387, 388, 393-397, 399, 4 0 3 , 4 0 7 , 4 1 9 , 4 2 3 , 4 2 5 Kosowski (Kossowski) Michał 256, 257 Kossak Juliusz 8, 14 Kossuth Lajos 229 Kostawska Grażyna 4 2 4 Kostynowicz Stanisław 409 Kosy torz Jerzy 17 Kościuszko Tadeusz 1 4 1 - 1 4 9 , 1 5 1 - 1 6 5 , 203, 205, 225, 241, 376, 3 9 4 , 4 2 3 Kotańska Anna 2 9 1 - 3 1 3 , 376, 378, 379, 392, 3 9 7 , 4 0 1 , 405^407 Kotarba Jerzy 363, 4 1 2 ^ 1 4 , 421 Kotela Jerzy 382 Kotliński Marek 407 Kotula Roman 63 „Kotwa" zob. Ajewski Eugeniusz Kowalczyk Elżbieta 36 Kowalewska Józefina Róża z Kronenbergów 169, 172, 177, 185, 186, 194, 195, 198 Kowalewski Jerzy 198 Kowalewski Krzysztof 386, 388 Kowaliński Aleksander 173 Kowalska Janina 357, 359 Kowalska Teresa 432 Kowalski Stanisław 391 Kowecka Elżbieta 7, 8, 10, 16, 19 Rowiński Józef 357, 424, 4 3 2 Kozakiewicz Stefan 237 Kozerska Helena 39 Kozłowska Aniela 229 Kozłowska Ryta 11, 25 Kozłowski Dariusz 435 Kozłowski Eligiusz 212, 213, 224, 2 2 6 Kraczkiewiczowa Janina 320


Krajewska Hanna 4 0 3 Krajewski Henryk 218 Krajewski Rafał 225 Krajewski Władysław 219 Krakowiński Mikołaj 60 Kraków Stanisław 237 Kramperowa Maria 37, 71 Kramsztyk Izaak 226 Krasicki Ignacy 130 Krasicki Kacper 142 Krasińska Marta 292 Krasiński Józef 8 Krasiński Wincenty 8 Krasiński Zygmunt 7 Kraszewski Józef Ignacy 171, 174, 178, 179, 181, 191, 1 9 2 , 2 1 8 , 4 1 7 Krawczyk Maria 4 2 2 Krągowski Jan 70, 71 Kreczmer Aleksandra zob. Szpecht Aleksandra Kreczmer R. 270 Kretschmerowa Monika 359, 382 Krieger Antoni 10 Krieger I. 231 Kris-Braun Sylwester 372, 373, 377, 379, 381, 393, 395, 396, 3 9 8 , 4 0 7 Krogułec Teresa z d. Luba 111-139, 412, 415,421,432 Kromer Marcin 67 Kronenberg Aleksandra zob. Frankenstein Aleksandra Kronenberg Elżbieta z Półtorackich 200 Kronenberg Emilia zob. Bloch Emilia Kronenberg Ernestyna Rozalia z d. Leo 175, 176, 178, 181, 184, 185, 190, 191, 195 Kronenberg Henryk Andrzej 196 Kronenberg Jan Nepomucen 196 Kronenberg Janina z Byszewskich, l°v. Janasz 167, 172, 199 Kronenberg Józefina z Reszków 167, 169, 172, 177, 187, 194, 196, 197 Kronenberg Józefina Róża zob. Kowalewska Józefina Róża Kronenberg Karol 196 Kronenberg Katarzyna z d. Sevinard 196 Kronenberg Leopold 167, 168, 170, 1 7 3 - 1 8 2 , 184, 1 8 6 - 1 8 8 , 190, 191, 195, 1 9 6 , 2 1 8 , 407

Kronenberg Leopold Jan 167, 169, 170, 171, 177, 182, 183, 191-197, 199, 200, 4 0 8 Kronenberg Leopold Julian 167-170, 172, 174-177, 181, 182, 185-192, 194, 196, 197 Kronenberg Leopold Wojciech 169, 196, 199 Kronenberg Ludwik 184 Kronenberg Ludwik Mieczysław 184 Kronenberg Maria Anna zob. Corberon Maria Anna de Kronenberg Maria Róża zob. Taube Maria Róża Kronenberg Paulina Zofia z Koniców 184, 196 Kronenberg Pelagia z Jakubowiczów 196 Kronenberg Rozalia z Radoniewiczów 196 Kronenberg Róża Maria Karolina zob. Orsetti Róża Maria Karolina Kronenberg Samuel Eleazar (do ok. 1795 r. Hirszowicz Lejzor) 170, 174 Kronenberg Stanisław Leopold 168, 170, 174, 179, 182, 195, 200 Kronenberg Stanisław Ludwik 184, 196 Kronenberg Tekla (Tauba) z d. Lewy Tauba 174 Kronenberg Teodor 196 Kronenberg Wanda 183, 196, 199 Kronenberg Wanda z d. Montalto, l°v. Rowton 169, 199 Kronenberg Wiktor 196 Kronenberg Władysław Alfons 196 Kronenberg Władysław Edward pseud. muz. „Władysław Wieniec" 168, 170-172, 174-176, 186, 200 Król Aleksander 10, 133 Królik Ludwik 41 Królikowski Lach 402 Kruszewska Ewa 303 Krwawicz Marek zob. Ney-Krwawicz Marek Krygier Eugeniusz 34 Krynicki, ksiądz 248 Krystian, cyrulik 93 „Krzesław" zob. Roman Władysław Krzyśków Mirosław 400 Krzyżakowa Krystyna 375 Krzyżanowski Jan 81

451


Krzyżanowski Joachim 81 Krzyżanowski Lech 3 6 8 Kubicki Jakub 141, 265, 277 Kucharski J a n 407 Kucza-Kuczyński Konrad 315 Kuczyński Konrad zob. Kucza-Kuczyński Konrad Kudelska zob. Mielczewska (ż. Marcina) Kukuczka K. 349 Kulisiewicz Tadeusz 360, 385 Kuna Henryk 287 Kupczewicz Michał 97 Kupczyński Zbigniew 407 Kurakowski Joachim 267 Kurcyusz Jerzy 331 Kurcyuszowa Helena ze Slomińskich 329-331 Kurowski Apolinary 227, 2 2 8 Kurpiński Karol Kazimierz 348, 350, 352 Kurzelówna Maria 93 Kuszkowski Henryk 2 1 8 Kuźmiński Michał 250 Kwiatkowska Maria Irena 175 Kwiatkowski, generał austriacki 327 Kwiatkowski Józef 219 Kwiatkowski Marek 111, 130, 132, 133, 135,380 Lachert Bohdan Kazimierz 285 Lachs Jan 37, 61 Laertius Diogenes 7 8 Laga (Lagus Conradus) 69 Lambert Karol 205, 219 Lampi Franciszek Ksawery 4 0 9 Lancelłoti Giovanni Paulo 6 9 Landqvist Marianne 367 Lanfrancus de Oriano 69 Langiewicz Marian 210, 211, 213, 222-224, 227-229 Lapierrejean 153 Laskowski Obłom Maciej 76 Lasocki J. 303 Lasocki Wacław 234, 242, 245, 248, 249, 251-255,257 Lasota Mikołaj 89 Lassota Jerzy de Kaliński 407, 431 Laszczka Konstanty 329 Laterna Marcin 81 Latoś Andrzej 361, 367, 378, 384, 385, 387 Laudyna (Laudyn) Kazimierz 253

452

Laurysiewicz Stefan 227 Lec Justyna 370 Lechowicz Lech 202, 214, 221, 378 Ledóchowski Stanisław 375, 4 1 8 Le Francay H. 217 Lejard Deodat 224 Lejko Krystyna 2 0 1 - 2 3 4 , 241, 242, 248, 255, 269, 270, 272, 367, 372, 373, 3 7 6 - 3 7 9 , 3 8 1 , 3 8 6 , 389, 395 „Lelewel" zob. Borelowski Marcin Lelewel Joachim 203, 347 Lemawski Stanisław zob. Sommer-Lemawski Stanisław Lemiesz Aleksander 381, 434 Lentz Stanisław 176, 409 Leo Ernestyna Rozalia zob. Kronenberg Ernestyna Rozalia Leo Justyna 230 Leonard de Ultino 4 6 Leonard z Przasnysza 44 Lerne Adam 405 Lesiak Andrzej 362 Lesiecki Wawrzyniec 94 Lesiowski, złotnik 94 Lessel Józef Grzegorz Karol 276 Leszczyński Jan Tomasz 227 Leszczyński-Lester Michał 368 Leśnodorski Bogusław 91 Letki Edward 257, 262 Lewandowski Jan 165 Lewandowski Leopold 187 Lewental Salomon 4 3 6 Lewicka-Kamińska Anna 42, 63, 65, 71 Lewicki Jan Nepomucen 212, 217 Lewiński Jakub 218 Lewy Tauba zob. Kronenberg Tekla ("Iauba) Leżnemow, kompozytor 348 Linde Bogumił 80 Lipczyk Anna zob. Łopieńska-Lipczyk Anna Lipczyk Wojciech 3 3 3 - 3 3 9 Lippoman (Lippomanus Aloisius) 70 Lipsius Justus 75 Lisiecki Kazimierz 4 2 9 Lisowski Stanisław 44, 45, 49, 51, 52, 54 Liszewska Krystyna zob. Ż m u d a -Liszewska Krystyna Liszewska Weronika Maria 322, 3 4 1 - 3 5 4 Liwiusz (Livius Titus) 67 Lloyd Stephen 141 Locci Augustyn Wawrzyniec 404


Lopez Ignatio de Salcedo 69 Lorentz Stanisław 293, 2 9 7 - 2 9 9 , 303, 304, 308 Loyola Ignacy 70 Luba Teresa zob. Krogulec Teresa Lubicz-Pachońskijan 151, 154, 157 Lubomirska Aleksandra zob. Potocka Aleksandra Lubomirska Izabela (Elżbieta) z Czartoryskich 128, 130 Lubomirski Jan Tadeusz 108 Lubomirski Zdzisław 283 Luchian Stefan 357 Ludolf z Hildesheim 42 Ludwik XVI, król Francji 11, 135 Lullus Rajmundus 57 Lutczyn Edward 4 0 0 Luty Aleksandra zob. Melbechowska-Luty Aleksandra Łabęcki Daniel 71, 7 6 Łagowski Józef 250 Łapicka Maria 110 Łapka Walenty 45 Łaski Jan 69 Łazarowicz Michał 10 Łepkowski Tadeusz 245 Łętowski Ludwik 347, 348 Łopieńska Emilia 334 Łopieńska-Lipczyk Anna 338, 339 Łopieński Feliks 334, 335 Łopieński Grzegorz 334, 335 Łopieński Jan 334 Łopieński Tadeusz 333, 334 Łoza Stanisław 324 Łuczyński Sławomir 400 Łukasiewicz Wincenty 225 Łukaszczyk Jan 216, 233 Łysakowski Jan 109 Łyskowski Mieczysław 229 Łyszkiewicz Maciej 133 Maass Jan 306 Macewicz W . 2 3 6 Maciej, introligator 44 Maciej, s. Andrzeja z Poznania 44 Maciesza Aleksander 205, 211, 214, 215, 236 Mackiewicz W 236 Madaliński Wojciech 79

Mager J. 217 Magierski Kasper 53 Maisel Witold 37, 71 Majdeckijan 303 Majdecki Longin 111, 120, 121, 123, 132 Majer Dominik 228 Majer Józef 228 Majerczak Maciej 227 Majewski Aleksander 404 Majnert Józef 179, 185, 186 Makowski Czesław 185, 186 Makuch Edmund 381, 434 Maldis Joanna 397, 401, 405 Maleczyńska Kazimiera 38, 55, 56, 61, 82 Malej Witold 39 Malicki Karol 262 Malicki Marian 65 Maliniak Julian 5 - 7 Maliszewski Stanisław 3 1 5 - 3 2 2 , 4 0 3 Malmberg J. D. 235, 236, 238, 250 Malmurowicz Bolesław 305 Małaczyński Amadeusz 89, 97 Malcużyński Karol 375 Małkowski A. 234 Mankiewicz Paweł 65, 66, 72 Mańkowska Barbara 357 Mańkowski Krzysztof 404 Mańkowski (Mańki) Walenty 227 Maranta Robertus 69 Marchesini Jan 63 Marcin Polak z Opawy 47 Marcinkowski Zdzisław 266, 269, 272, 277, 282, 284, 285 Marconi Leonard 175, 178, 179 Mariani Jan Jakub 57 Mariani Mikołaj 5 7 - 6 0 , 73 Mariani Paweł 57 Mariański Józef 327 Markiewicz Piotr 73, 95 Marković Jasna 372, 373 Maroszek Józef 317 Marstalski, rytownik 191 Martin Johan Fredrik 1 5 8 - 1 6 0 Martinson S. 367 Masiak F. 307 Masłowski Maciej 8, 9 Matejko Jan 224, 311 Materna Agnieszka 92 Materna Mateusz 92 Matsui N. 347

453


Matsumura N . 347 Matthiolus Petrus Andreas 6 0 , 6 8 Matuszewski Roman 317 Mazowiecki Wojciech 384, 385 Mazurkiewicz J a n pseud. „Radosław" 322 Mażek Ignacy 211 McLees Christian 32, 34 Medelius Hans 367 Meisels Ber 2 1 8 , 2 2 6 Melanchton Filip 6 8 Melbechowska-Luty Aleksandra 157, 173 Melcer Wanda 4 0 9 Meliński Michał 93 Meller Beata 2 4 0 , 251, 252, 372, 375, 379, 383, 3 9 4 , 3 9 9 Meller Stefan 385 Mercenario, filozof 61 Mercurialis Hieronimus 60, 61 Merlini Dominik 141 Meyza Katarzyna 5 - 2 1 , 25 Mialowski Karol zob. Rolow-Miałowski Karol Michalopulos Dimitris 4 0 4 Michałowski J a n u s z M. 153 Michałowski Michał 64 Mickiewicz Adam 7, 184, 3 1 0 Mieczkowski J a n 209, 217, 221, 2 3 0 , 237 Miedza zob. Tomaszewski-Miedza Stanisław Mielczewska, 2°v. Kudelska, ż. Marcina 93 Mielczewski Marcin 9 3 , 95 Mielęcki Kazimierz 223 Mieliwodzki J a c e k 4 0 7 Mielnicki Franciszek 4 0 9 Mien Klementyna Julia 4 0 9 Mierosławski Ludwik 2 2 9 Mieszkowski Bronisław 2 7 0 Migurski Lucjan 2 5 2 , 253, 2 5 6 Mikocka-Rachubowa Katarzyna 175 Mikołaj (zm. 1596), muzyk 81 Mikołaj (wzm. 1449), kopista 41 Mikołaj I, car Rosji 2 0 2 Mikołaj II, car Rosji 188, 2 3 6 Mikołaj z Pilzna 41 Mikołaj ze Skwar 4 2 Mikołajewski Daniel 75 Mikoszewski Karol 224 Mikulski Tadeusz 77, 8 0 Milewski Piotr 235, 236, 254 Miller Jerzy 3 8 5 , 4 0 9

454

Miller Karol 103, 4 0 9 Mincberg Jolanta 4 2 1 , 4 2 4 Mincer, kupiec 97 Minheymer J a n 184, 185 Miniewicz Janusz 4 0 4 Miniszewski Aleksander 213 Minorski Aleksander 4 2 1 Miron zob. Długosz—Miron Mirosław E. Mitchel George 205 Mitkiewicz Cezary 217 Mizieliński Leszek 4 2 9 Mniszech Jerzy 121 Mniszech Michał 114 Mocarski Zygmunt 37, 4 5 , 4 6 Moczydłowski J a n 382 Modzelewska Elżbieta 50 Modzelewski J a n 4 9 , 50 Modzelewski Sławomir 4 2 4 Mokronowski Stanisław 154 Molenda Danuta 34 Moniuszko Stanisław 399 Montagnana Bartholemaeus 68 Montalto Wanda zob. Kronenberg Wanda Montano (Montanus Joannes Baptista) 6 8 Moravie Milan 362 Morawińska Agnieszka 111, 126 Morawska Krystyna zob. Dzierżykraj— —Morawska Krystyna Morawski Romuald 386, 393, 396, 4 0 3 Morawski Wincenty 66 Mordasewicz Kazimierz 4 0 9 Morgulec Jerzy 4 0 2 Morka Mieczysław 149 Morka Zofia 373, 384, 385, 396, 4 0 1 , 404, 406, 408 Morys W 361 Mossakowska Wanda 203, 205, 2 0 9 - 2 1 2 , 214, 221, 2 2 2 Moszczyńska Barbara 4 0 5 Moszyński August Fryderyk 111, 126 Mozart Wolfgang Amadeusz 391 Morawski Karol 358, 359, 362, 365, 366, 375, 390, 4 2 3 - 4 2 5 , 4 3 0 , 4 3 1 Mrozowski Przemysław 4 0 0 Mrówczyńska Zofia 4 2 2 , 4 2 9 - 4 3 1 Mróz Zofia 4 0 5 Mułicz J a n 56 Miinchheimer Adam 191 Murakita W. 347 Murawiec Wiesław Franciszek 41


Murawiew (Murawjow) Michaił Nikolajewicz 229, 324, 325 Murawska Ludmiła 409 Muret (Muretus Marcus Antonius) 80 Murrey H . J. R. 34, 35 Musa Antonius 63 Musierowicz Bolesław 359 Musierowicz Małgorzata 359 Muster Renata 56, 57 Muszyńska Halina 58 Mylius Joannes Danielis 60 Mynsinger (Mynsingerus Joachimus) 69 Myszkówna Halina 358 Nachtman Jerzy pseud. „Parowóz" 318 Naliwajko J a n 407 Nałęcz-Korzeniowski Władysław 234, 238, 239 Napoleon I Bonaparte, cesarz Francuzów 165 Narbutt Kazimierz 223 Narcisus Maciej 73 Narzymski J a n 98 Narzyński Janusz 226 Natanson J a k u b 218 Nawrocki Stanisław 37 Nejmark (Neumark) Lambert 255, 262 Nenk Beverley 26 Newychowicz, kupiec 178 Ney-Krwawicz Marek 388 Nidecki Andrzej Patrycy 62 Niedźwiecki Henryk 5 Niedźwiecki Wojciech 81 Niegolewski Władysław 229 Niemcewicz Julian Ursyn 147, 154, 159,

160

Nieniewska Janina z Reszków 167 Niewska O. 287 Nieznanowski Stanisław 62 Niger Franciszek 4 6 Nikandros z Kolofonu 57 Nikifor (Krynicki) 360 Niklewska Jolanta 78, 79, 8 5 - 1 0 0 , 222, 241, 248, 255, 272, 367, 372, 373, 3 7 7 - 3 7 9 , 381, 383, 385, 387, 388, 3 9 1 , 3 9 4 , 3 9 9 , 4 0 0 , 404 Nilsson Nil 29 Nofok-Sowiński Stanisław 273, 282 Noiszewski Marcin 96

Norblin J a n Piotr 128 Norblin Józef 196 Norden Hermann 217 Noskowski Piotr 103, 109 Nôtre André le 113 Novakovic Zelimir 384 Novakovic Zelko 373 Nowak Mirosław 400 Nowak Tadeusz 417 Nowakowski, lekarz 321 Nowakowski Edward 220 Nowakowski Henryk 257 Nowakowski Karol 219, 220 Nowolecki Aleksander pseud. „Zygmunt Kolumna" 255, 257, 263 Nowopolczyk Wojciech 70 Nowosielski Antoni 369 Nowoszewski Roman 402 Obłom Laskowski Maciej zob. Laskowski Obłom Maciej Obuchowska—Rysiowa Honorata 76 Oczko Wincenty 62 Oczko Wojciech 61, 62, 67, 68, 72 Ogariow Mikołaj 229 Ogińska Aleksandra 128 Okniński Stefan 329 Okońska Alicja 10 Oktabiński Krzysztof 4 2 6 - 4 2 9 Ołdendorp (Oldendorpius Joannes) 69 Oleński J a n 402 Olesiński Antoni 196 Olszak Anna zob. Wojciechowska-Olszak Anna Olszewski Jan 390 Olszyński Marcin 203, 221 Orda Napoleon 418 Ordon Władysława, l°v. Sosnowska 110 Oriano zob. Lanfrancus de Oriano Orłowska Klementyna, 2°v. Talleyrand Périgord Klementyna de 143 Orłowski A. (wydawca) 265 Orłowski Adam 143 Orłowski Aleksander 143, 152-155, 157 Orłowski J a n Onufry 143 Orłowski Karol Stefan 141, 142 Orłowski Ksawery Franciszek 142 Orsetti Aleksander 177 Orsetti Leopold 177

455


Orsetti Róża 177 Orsetti Róża Maria Karolina z Kronenbergów 175, 177 Orsetti Stanisław 177 Orsetti Tomasz 177 Orzechowska Barbara 391 Orzechowski Stanisław 70, 72 Osełko Andrzej 402 Osorius Hieronimus 70 Ostrowska Bronisława 187 Ostrowska-Grabowska Halina 175 Ostrowski Kazimierz 175 Ostrzeszewicz Tadeusz 373 Otto Leopold Marcin 219, 226 Owidiusz (Publius Ovidius Naso) 68 Pac Krzysztof 89 Pac Michał 89 Pac-Pomarnacka Ewa 406 Pachoński Jan zob. Lubicz-Pachoński Jan Paderewski Ignacy Jan 287 Padlewski Zygmunt 223, 224 Paganinus Gaudentius 79 Pal Tibor 361 Palude Piotr (Petrus de Palude) 46 Panas Włodzimierz 409 Pankiewicz Jan 323 Panufnik Andrzej 406 Panufnik Camilla zob. Jessel-Panufnik Camilla Papiensis Joannes Petrus 69 Paprocki Bartłomiej 70 Papuziński Andrzej 406 Paracelsus Theophrastus 57 Paradis Michel 224 „Parowóz" zob. Nachtman Jerzy Parys, kasztelan czerski 98 Passagerius Rolandinus 70 Paszkiewicz Borys 11 Paszkiewicz Teresa zob. Slomińska Teresa Paszkowski Fidelis 227 Paszkowski Franciszek Józef 165 Pataktowicz Michał 51 Patek Stanisław 156 Patricius Franciscus de Siena 70 Patruus Jan (młodszy) 44, 45, 48 Patruus Jan (starszy) 43 Patruus Krzysztof 49 Paulucci Amilkar 219 Paweł I, car Rosji 152, 154, 155, 164 456

Paweł z Różana 42 Paweł z Warszawy 41 Pawlak Ewald 285 Pawlak Wojciech 377 Pawłowicz Kalina zob. Szydłowska— —Pawłowicz Kalina Pawłowska Maria 363, 407 Pawłowski Jerzy 405 Pątek Kazimierz 375, 402, 408, 423 Pedemontan A. 60 Pejczew Czewdor Nikołow 362 Pela Włodzimierz 2 3 - 3 6 Pelbart z Temeszwaru 42, 4 6 Pelcowa Paulina zob. Buchwald-Pelcowa Paulina Pelczar Marian 54 Perpinianus Petrus Joannes 80 Perl Feliks 261 Perosi Lorenzo 109 Perring W 352 Perrot (Perrotus Nicolaus) 46, 68 Peszke Józef 188 Petina Paweł zob. Retina Paweł Petrarka Francesco 70 Petrycy Jan Inocenty 78 Petrycy Sebastian 75 Pęgowski Adam 7, 8, 16 Pękiel Bartłomiej 88 Pętkowski, urzędnik 198 Phull Eugeniusz 391 Piekarski Kazimierz 62 Piekutowski Jan 271, 281 Pielińska Ewa 356, 357, 359, 432 Pielrzymowski Eliasz 71 Pietraszewska Jadwiga 415 Pietrzak Cecylia 3 5 5 ^ 0 9 Pietrzak Dariusz 400 Pietrzak J. S. 217 Pietrzak Michał 91 Pietrzyk Maciej 400 Pijanowski Lech 34, 35 Pilchowski Czesław 37 Pilecki Witold 428 Pillati Henryk 204 Piltz Erazm 188 Piłsudski Józef 427, 435 Piłsudski Zygmunt 219 Piotr, kotlarz 93 Piotr (Petrus de Unzola) 70 Piotr z Chotkowa 76


Piotrowski Jakub 218 Piotrowski Teofil 218 Pistorius Simon 69 Piwarski Jan Feliks 10,405 Piwnik Jan pseud. „Ponury" 422 Piwocka Elżbieta 384, 389, 390, 392, 407,413^19 Piwocki Ksawery 416, 418, 419 Plapis Janusz 363, 364, 367, 368, 380, 382, 384, 387, 391, 396, 400, 4 0 2 - 4 0 4 , 406 Plater Henryk 227 Platina Bartholomeus 70 Pląskowska Justyna 257 Pląskowski Adam 257 Platt Julian 130 Pleskaczyńska Małgorzata 418, 419 Pliniusz Starszy (Caius Plinius Secundus) 68 Plutecka Grażyna 210—212 Płażewski Ignacy 211, 213, 292 Ptoski Stanisław 212 Plotnikow, urzędnik ros. 248 Podczaszyński Bolesław Paweł 180 Poddębski Henryk 269, 273, 276-278, 280, 2 8 4 - 2 8 7 Podgórski, literat 208 Pojawski Mieczysław 149 Pol Wincenty 8 Polaczek Janusz 144, 151-165 Polański Marek 400 Policola Zeno Antonius 71, 76 Poljakova Galina F. 33 Pomarnacka Ewa zob. Pac—Pomarnacka Ewa Pomiechowski Jan 248 Pompejusz Trogus 70 Poniatowski Józef 6, 393 Poniatowski Kazimierz 126, 129 Poniatowski Michał 289 Poniatowski Stanisław 132 Ponikowski Antoni 325 Poniński Adam 133 „Ponury" zob. Piwnik Jan Pope Alexander 124 Popielarczyk Władysław 407 Poploński Jan 416 Porter Anna Maria 160 Pośpiech-Sierocka Maria 405 Potapow Michaił Iwanowicz 259 Potkowski Edward 41, 55

Potocka Aleksandra z Lubomirskich 131 Potocka Anna z Tyszkiewiczów 135 Potocka Róża zob. Zamoyska Róża Potocki Ignacy 154 Potocki Stanisław Kostka 131, 135 Powodowski Hieronim 70 Poznańczyk Barbara 62 Poznańczyk Elżbieta zob. Radziwin Elżbieta Poznańczyk Hieronim (ojciec) 62 Poznańczyk Hieronim (syn) 6 2 - 6 4 Półtoracka Elżbieta zob. Kronenberg Elżbieta Praczowna Zofia zob. Wolska Zofia Prądzyński Ignacy 112 Pronaszko Zbigniew 409 Proszowski Piotr 65, 71, 72 Prus Bolesław właśc. Głowacki Aleksander 109, 171, 357 Pruss Witold 103 Pruszkowska Barbara 93 Pruszkowski Tadeusz 409 Pruszowski, pisarz miejski 93 Pruszowski Franciszek Kazimierz 71 Pruszyński Jan 389 Pruszyński Jan Piotr 382 Pruszyński Michał J. 382 Przedpełski Franciszek 408, 415 Przezdziecka Helena zob. Radziwiłłowa Helena Przyborowski Walery pseud. „Z. L. S." 203, 204, 208-210, 213, 219, 220, 230 Przybyłowicz A.M. 293 Przyłuski Jakub 67, 69 Przyłuski Wojciech 402 Przypkowski Tadeusz 180, 183, 292, 293, 295, 296, 313 Pstrocki Józef 258 Ptaszyński Feliks 287 Puchalski Juliusz 400 Puchalski Włodzimierz 300 Pudłowski Leszek 402 Puławski Kazimierz 200 Purcell Henri 397 Pusch Maurycy 268, 272 Pustowójtówna Henryka 210, 211, 222, 223 Pusz (Puszcz) Joachim 75 Puszkin Aleksander 379 457


PutkowskaJ. 10 Pytko Leopold 427 Rachubowa Katarzyna zob. Mikocka—Rachubowa Katarzyna Rączko Julian 4 1 3 Raczyński Józef 4 0 9 Radoniewicz Rozalia zob. Kronenberg Rozalia „Radosław" zob. Mazurkiewicz Jan Raducki Maciej 363, 369, 370, 372 Radzikowski Walery Eliasz 230 Radzikowski Zbigniew 4 1 3 Radziwiłł Mikołaj Krzysztof 70 Radziwiłłowa Helena z Przezdzieckich 128 Radziwin Elżbieta z d. Poznańczyk 64 Radziwin Jan Klemens 63 Radziwin Wawrzyniec 64 Rafałowicz Jędrzej 6, 133 Rajman (Rejman) Stanisław 45 Ramtosz, student 241 Ranizowski Stanisław 75 Ranke-Rung Halina 388 Rapacki Józef 4 0 9 Rapacki W 187 Rassalski Stefan 271, 275, 284 Rauch G. von 112, 127, 134 Redknap Marek 26 Refus, ślusarz 97 Rembrandt, właśc. R. Harmenszoon von Rijn 311 Reszke Edward 186, 194, 197 Reszke Helena 197 Reszke Janina zob. Nieniewska Janina Reszke Józefina zob. Kronenberg Józefina Reszke Wiktor 197 Retina (Petina) Paweł 53 Reusner Nicolaus 69 Ribadeneyra Petrus 7 0 Ricaud Tirregaille Pierre M. de 112, 119-124, 191,295 Riedl Feliks Wiktor 214 Rizzi Alberto 383 Rizzi-Zannoni 112 Robinson Rebecca C.W 11, 15, 17, 19 Rochebrune François de 211, 224 Rodecki Stanislaw 211, 217 Rogala Jan 375 Rogalska Barbara 415, 418^421, 424—426, 432—439

458

Rogoziński Teodor 248 Rojewska Aleksandra 119 Rola Dorota 91 Rola Stanisław 91 Rolow-Miałowski Karol 370 Roman Władysław pseud. „Krzesław" 320 Romanelli Giandomenico 376 Romanowska Marzenna 421 Romanowski Mieczysław 226 Rosate Albericus de 69 Rosenjan 190 Rossowska Katarzyna zob. Trelpińska Katarzyna Rossowskijan 51, 52, 54 Rostkowski Franciszek 208 Rostkowski Włodzimierz 4 0 0 Roszkowski Aleksander 382 Rousseau Jan Jakub 125 Rowton Wanda zob. Kronenberg Wanda Rożen Matias 218 Rozwadowski Konstanty 219 Rómmel Juliusz Karol Wilhelm 141 Różańska Anna 1 1 1 - 1 3 9 Różański Stanisław 328 Różycki Edward 37, 81 Rudawski Jan 72 Rudawski Wawrzyniec Jan 71, 72 Rudina Aleksandra 259 Rudkowski Tadeusz 183 Rudnicka Jadwiga 4 0 „Rudy" zob. Sienkiewicz Jerzy Rudzki (Rucki) Władysław Józef 225, 226 Ruf Kurcjusz 67 Rukść Waldemar 4 0 0 Ruprecht Karol 219, 224 Ruszczyńska Krystyna 198 Rutkowska Janina 10, 25 Rutkowski Zbigniew 4 1 8 Rutkowski Zdzisław 203, 217 Rybaków Borys Aleksandrowicz 3 1 - 3 3 Rybarski Roman 99 Ryff Walther Hermann 63 Rygier Teodor 175 Ryling Elżbieta zob. Filipowiczowa Elżbieta Ryling Jadwiga 50 Ryling Marcin 50, 53 RylkeJ. 118 Ryli Ludwik 220 Rymkiewicz Jarosław Marek 111, 124, 135


Rysiowa Honorata zob. Obuchowska-Rysiowa Honorata Ryszard Stanisław 156 Ryszkiewicz Andrzej 149, 156, 157, 237, 375,418 Ryx Franciszek 134, 135 Rzadkowska Helena 222 Rzewuski Bolesław 212 Rzewuski Walery 2 0 9 - 2 1 2 , 215, 217, 222, 228 Rzońca Jan 220 Sabelicius Marcus Antonius 82 Sadkowska Barbara 4 1 3 Sadurski Szczepan 4 0 0 Sajna Bożena 75 Salingre Isaak 15 Salustiusz (Sailustius Caius Crispus) 67, 70 Sanguszkowa Natalia z Potockich 131 Santorino Francesco 79 Sapalski Krzysztof 72 Sapieha Adam 228, 229 Sarnecki Fabian 147, 148 Sassinet de Nesle Ivonne 385 Savage Jakub 135 Savonarola Girolamo 57 Sawicki Tymoteusz 190 Saxoferrato Bartolus de 69 Schiller Friedrich 4 2 2 Schmidtner Leonard 404 Schober, tłumacz 187 Schloffer I. 366 Scholtz Karol 218 Schultz Fryderyk 129, 132 Schultz Karol 132 Schiirpf Hieronimus 69 Śćiekić Milan 379 Sczaniecki Ignacy 351 Sebald Józef 228 Sebastian, introligator 50 Sedekiery (Sedekierey, Sedekierdy) Jan 94 Seget Tomasz 7 8 Semkowicz Aleksander 390, 436 Sempoliński Leonard 271, 273, 275, 276, 2 8 7 - 2 8 9 , 303, 369, 395 Senator Henryk 241 Sennewald Gustaw 187 Sévinard Katarzyna zob. Kronenberg Katarzyna Sextus Placitus Papyriensis Platonicus 63

Seyfried Jan Nepomucen 211 Sharp Wiliam 148, 162, 163 Siciński Mieczysław 149 Siemiecjan 109 Siemkowicz Stanisław 52 Sienicka Wanda 366 Sienielniow, gen. gubernator 247 Sienkiewicz Henryk 188, 192 Sienkiewicz Jerzy pseud. „Rudy" 322 Siennicka Mariola 4 1 0 - 4 3 2 Siennik Marcin 60 Siennik Stanisław 49 Sieradzki Wojciech 381, 434, 435 Sierakowski Józef 154 Sierakowski Zygmunt 223 Sierocka Maria zob. Pośpiech-Sierocka Maria Sierotwiński Stanisław 251 Siewert Otto 211 Siewka Jakub 59 Sigalin Józef 371 Sigonius Corolus 80 Simmłer Józef 177 Sinarska-Czaplicka J. 343 Singłeton Henry 1 5 4 - 1 5 7 Sipayłło Maria 29, 64, 79 Skarga Piotr 72, 74, 75 Skłodowska E. 38 Skoczek Józef 37 Skoczylas Władysław 385 Skorwider Danuta 405 Skoryna Cezary 282 Skrzetuski Kajetan 130, 135 Skrzynecki Jan Zygmunt 342 Skupieński Kacper Tomasz 71 Skutyński Paweł 94 Sleidan Jan 67 Słomińska Aleksandra z Piotrowskich, l°v. Strenkowska 331 Słomińska Helena zob. Kurcyuszowa Helena Słomińska Maria z Grabowskich 324 Słomińska Teresa z Paszkiewiczów 331 Słomiński Joachim 324 Słomiński Michał 324 Słowiński Wojciech 74 Słomiński Zygmunt Joachim 3 2 3 - 3 3 1 Słotwiński Cyrjak 248 Słotwiński Stanisław 217 Słowacki Juliusz 7

459


Slowaczyński Jędrzej 350, 352 Smolarek Apolinary 4 0 7 Smolarek Waldemar 4 0 7 Smole