{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade.

Page 1

KOLĘDOWANIE NA RZESZOWSZCZYŹNIE


KOLĘDOWANIE NA RZESZOWSZCZYŹNIE Pod redakcją Katarzyny Smyk, Jolanty Dragan

Kolbuszowa 2019 rok


SPIS TREŚCI

Recenzenci prof. dr hab. Jan Adamowski prof. dr hab. Piotr Dahlig prof. dr hab. Jan Święch Redakcja dr hab. Katarzyna Smyk, prof. UMCS Jolanta Dragan

Kolędowanie na Rzeszowszczyźnie. Kontynuacje · Katarzyna Smyk · Jolanta Dragan

Grafika nutowa

TRADYCJA

Malwina Kołt Opracowanie tabel Jolanta Dragan Marcin Zimny Korekta Joanna Sobiczewska © Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej © Towarzystwo Wydawnicze "Historia Iagellonica” Kolbuszowa 2019 ISBN 978-83-939911-8-1 ISBN 978-83-66304-31-4 Opracowanie graficzne Izabella Kędzierska Druk i oprawa MW DRUK Mirosław Dragan, Wojciech Wróbel s.c. ul. Jana Wiktora 21 36-100 Kolbuszowa

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury oraz Województwa Podkarpackiego

7

Zagadnienia ogólne

1. Godnie Święta – czas niezwykły, czas święty, czas przejścia

· Mariola Tymochowicz · Izabela Wodzińska · Jolanta Dragan 2. Tradycyjne formy kolędowania na Rzeszowszczyźnie · Wojciech Dragan · Beata Maksymiuk-Pacek 55

19

Zagadnienia szczegółowe 3. Znaczenie i symbolika strojów, akcesoriów oraz gestów kolędniczych · Katarzyna Ignas 115 4. O języku przedstawień kolędniczych · Janusz Radwański 163 5. Kolędy na Rzeszowszczyźnie. Przegląd tekstów · Bartosz Gałązka 181 6. Cechy muzyczne pieśni kolędowych Rzeszowszczyzny · Zbigniew Jerzy Przerembski 215 7. Tradycje tańców towarzyszących obrzędom kolędniczym · Tomasz Nowak

229

WSPÓŁCZESNOŚĆ 8. Współczesne formy i funkcje kolędowania · Elżbieta Dudek-Młynarska 249 9. Grupy kolędnicze na Rzeszowszczyźnie · Maria Kula · Jolanta Dragan 269 LITERATURA CYTOWANA

293

MATERIAŁY ŹRÓDŁOWE (SPOZA ARCHIWUM MKL W KOLBUSZOWEJ) MATERIAŁY Z BADAŃ 1. 2. 3. 4.

Wywiady z badań terenowych z lat 2008–2019 Wywiady i materiały archiwalne 350 Pieśni 360 Filmy 374

ANEKS 1. Mapy zasięgów 382 2. Zapisy melodii i tekstów kolęd

387

310

306


KOLĘDOWANIE NA RZESZOWSZCZYŹNIE. KONTYNUACJE Katarzyna Smyk Instytut Nauk o Kulturze Uniwersytet M. Curie-Skłodowskiej w Lublinie

Jolanta Dragan Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej

Na końcu wydanej w 1970 r. książki Hej, leluja czyli o wygasających starodawnych pieśniach kolędniczych w Rzeszowskiem Franciszek Kotula snuje refleksję: „Czy do tego, co tu powyżej przedstawiłem, nic już więcej dopisać nie będzie można? Po namyśle doszedłem do wniosku, że jeśli chodzi o tę właśnie książkę, na ostatniej stronie powinienem napisać nie Z a k o ń c z e n i e , ale O t w o r z o n e drzwi. Otworzone drzwi do nieprzebranego skarbca ludowego folkloru słownego, z którego dotychczas wybrało się bardzo niewiele”1. Te otwarte drzwi kusiły badaczy i dyrekcję Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej wiele lat i tak bardzo, że postanowili ubiegać się o fundusze na badania kolędowania na terenie, za jaki odpowiedzialne jest Muzeum. I udało się: uzyskano środki Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z programu „Kultura ludowa i tradycyjna” na projekt „Kolędowanie na Rzeszowszczyźnie” na lata 2018-20192, jak też wsparcie finansowe Województwa Podkarpackiego3. Pomysłodawczyni i kierownik grantu – jego architekta i realizatorka – Jolanta Dragan, kierowniczka Działu Dokumentacji Zbiorów, kustosz z MKL Kolbuszowej, opracowała koncepcję oraz zebrała grono badaczy, dzięki którym projekt ma swoje zwieńczenie w postaci niniejszej publikacji. 1. F. Kotula, Hej, leluja czyli o wygasających starodawnych pieśniach kolędniczych w Rzeszowskiem, Toruń 1970, s. 523. 2. Umowa nr 06475/18/FPK/DIK z dnia 21.08.2018 r. 3. Umowa nr DO-I.502.2.3.19.2018.MB z dnia 28 sierpnia 2018 r. oraz umowa nr DO-I.3040.2.3.2019.MB z dnia 3 czerwca 2019 r.

7


Fot. 1. Spotkanie ekipy przed rozpoczęciem badań terenie; Kolbuszowa 2018 r. Fot. K. Migurska

Zasadniczym celem badań było zebranie kompletnych i wiarygodnych informacji dotyczących kolędowania, kolęd, a także wszelkich związanych z kolędowaniem wiadomości o obrzędowości Godnich Świąt – tej regionalnej nazwy używamy dla określenia Bożego Narodzenia i Nowego Roku, oraz informacji dotyczących kolędowania zapustnego i wiosennego. Ważne były dla nas zarówno wspomnienia o formach tradycyjnych, ich dzisiejsze realizacje, instytucjonalizacja, rekonstrukcje, jak też nowe formy (np. orszaki Trzech Króli), czyli wszelkie przemiany kolędowania, jakie można zaobserwować współcześnie na Rzeszowszczyźnie. Przez to pojęcie rozumiemy obszar Lasowiaków i Rzeszowiaków, który administracyjnie obejmuje w przybliżeniu obszar 10 obecnych powiatów (tarnobrzeskiego, stalowowolskiego, niżańskiego, kolbuszowskiego, leżajskiego, mieleckiego, ropczycko-sędziszowskiego, rzeszowskiego, przeworskiego i łańcuckiego) i jest w przybliżeniu obszarem statutowego działania MKL w Kolbuszowej4. Obrane punkty badawcze zostały naniesione na mapę zbiorczą pn. „Zasięg badań terenowych w latach 2008-2019”. W teren wyszło 10 badaczy z różnych ośrodków i specjalizacji: Jolanta Danak-Gajda – etnomuzykolożka, Radio Rzeszów S.A., Elżbieta Dudek-Młynarska – etnolożka, Muzeum Etnograficzne im. F. Kotuli w Rzeszowie, Maria Kula 4. Warto zaznaczyć, że teren południowo-wschodniej Polski, obok południowo-wschodniego Lubelskiego, Białostockiego i wschodniego Mazowsza, zaliczany jest do tych, na których przemiany tradycyjnej kultury przebiegały najwolniej i w związku z tym najdłużej przetrwały obrzędy i zwyczaje w ich archaicznej formie: A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne w Polsce południowo-wschodniej, Rzeszów 2011, s. 9.

8

– etnolożka, Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie, Katarzyna Ignas – etnografka, Muzeum Zespół Parkowo-Pałacowy w Przeworsku, Agata Hemon – folklorystka, Centrum Kulturalne w Przemyślu, Lidia Biały – etnomuzykolożka, Katolicki Uniwersytet Lubelski (doktorantka), a także pracownicy Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej: Jolanta Dragan – etnografka i folklorystka (doktorantka), Justyna Niepokój-Gil – etnolożka, Wojciech Dragan – etnograf, oraz dr Janusz Radwański – językoznawca. Pracowali w dwóch sezonach badawczych: od 5 listopada do 10 grudnia 2018 i od 26 grudnia 2018 r. do 6 stycznia 2019 r., korzystając z kwestionariusza dedykowanego niniejszemu projektowi, opracowanego przez J. Dragan i dr hab. Katarzynę Smyk, prof. UMCS z Instytutu Kulturoznawstwa (od 1 października 2019 r. – Instytut Nauk o Kulturze) Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, której powierzono opiekę merytoryczną nad projektowaniem, przebiegiem badań i opracowaniem wyników. Pytania pogrupowano w działy obejmujące całość interesującej nas problematyki: tradycje kolędowania, przygotowania do kolędowania, stroje i akcesoria kolędników, pieśni śpiewane przy kolędowaniu, muzyka i instrumentaliści przy kolędzie, taniec przy kolędzie, podarunki przy kolędowaniu, postacie kolędników, kolędowanie wiosenne oraz zapusty. W rezultacie pozyskano 86 nagrań wywiadów z 76 miejscowości z 138 informatorami, 86 opracowań wywiadów, 6 transkrypcji gwarowych wywiadów, 1388 fotografii archiwalnych i współczesnych, 43 transkrypcje tekstów pieśni, 40 transkrypcji nutowych pieśni, 7 filmów dokumentacyjnych (materiałów audiowizualnych). Całość zbioru została zdeponowana w Archiwum Naukowym MKL w Kolbuszowej, gdzie udostępniona jest wszystkim zainteresowanym. Część tych materiałów można oglądać na stronie internetowej projektu, lokowanej na serwerze MKL5. Równoległym, równie fundamentalnym działaniem badawczym były kwerendy archiwalne. Przepatrzono systematycznie archiwa wybranych jednostek kultury, funkcjonujące na terenie Rzeszowszczyzny, tj.: Archiwum Muzeum Etnograficznego im. F. Kotuli – Oddziału Muzeum Okręgowego w Rzeszowie (AMER), Archiwum Muzeum – Zespołu Pałacowo-Parkowego w Przeworsku (MP), a także Archiwum Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie (WDK). Najwięcej jednak materiału wyekscerpowano z Archiwum MKL w Kolbuszowej (MKL-AE), bowiem kwestie dotyczące kolędowania pojawiały się w eksploracjach terenowych od początku pracy Muzeum. Szczególnie wiele niezwykle cennych informacji pozyskano podczas projektów badawczych realizowanych przez MKL w Kolbuszowej od 2008 roku, co unaoczniają tabele zawarte w ostatniej części tej publikacji.

5. Strona internetowa: Kolędowanie na Rzeszowszczyźnie, http://www.muzeumkolbuszowa.pl/ 2012-10-21-10-1645/badania/koledowanie-na-rzeszowszczyznie, dostęp: 08.09.2019.

9


Fot. 2. Wywiad J. Radwańskiego z C. Halik; Wylów 2019 r. Fot. J. Niepokój-Gil

Pod metaforą drzwi, otwartych dla współczesnych badaczy kolędowania na Rzeszowszczyźnie, kryje się również stan badań nad tą tematyką. Mamy na myśli opracowania, jakie przez lata opublikowali naukowcy czy regionaliści, w których można szukać przynajmniej wzmianek dotyczących kolędowania, świętowania bożonarodzeniowo-noworocznego czy wielkanocnego. Lista ta jest niedługa, ale zacna. Znajdują się na niej prace dokumentujące stan z przełomu XIX i XX wieku, w których odnajdziemy sporo informacji na intersujący nas temat, jak Aleksandra Saloniego, Lud łańcucki 6 (np. teksty kolędowania z rajem), jak też tylko drobne wzmianki: Oskar Kolberg, Tarnowskie – Rzeszowskie, Przemyskie, Sanockie – Krośnieńskie7; Aleksander Saloni, Lud rzeszowski oraz Lud wiejski w okolicy Przeworska8. Po II wojnie światowej pojawiły się obszerne, kapitalne dla nas publikacje, dedykowane w całości – jak wspomniane dzieło Franciszka Kotuli Hej, leluja... – lub w części kolędom i kolędowaniu: dwie kolejne prace tego autora, Folklor słowny osobliwy Lasowiaków, Rzeszowiaków i Pogórzan, także Z sandomierskiej puszczy. Gawędy kulturowo-obyczajowe 9 oraz Wilhelma Gaja-Piotrowskiego, Kultura społeczna ludu z okolic Rozwadowa10. Mówią one 6. A. Saloni, Lud łańcucki, Kraków 1902. 7. O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 48: Tarnowskie – Rzeszowskie, Warszawa 1967; idem, t. 35: Przemyskie, Kraków 1964; idem, t. 49: Sanockie – Krośnieńskie, cz. 1, Kraków 1974. 8. A. Saloni, Lud rzeszowski, „Materiały Archeologiczne, Antropologiczne i Etnograficzne”, 1908, t. 10, s. 11-117 i 165-166; idem, Lud wiejski okolicy Przeworska, „Wisła”, 1897, t. 11, z. 4, s. 738-759; 1898, t. 12, z. 4, s. 719-748. 9. F. Kotula, Folklor słowny osobliwy Lasowiaków, Rzeszowiaków i Pogórzan, Lublin 1969, s. 107-167; idem, Z sandomierskiej puszczy. Gawędy kulturowo-obyczajowe, Kraków 1962, s. 43, 60, 64. 10. W. Gaj-Piotrowski, Kultura społeczna ludu z okolic Rozwadowa, Wrocław 1967, s. 37-50.

10

o kolędowaniu jako zjawisku żywym, niezinstytucjonalizowanym, niepodlegającym wpływom kultury masowej, którego pozostałości dziś nazywamy formami tradycyjnymi. Ze współczesnych opracowań najważniejsze dla badań nad kolędowaniem są publikacje Krzysztofa Ruszla Lasowiacy i Leksykon kultury ludowej w Rzeszowskiem11 oraz Andrzeja Karczmarzewskiego Ludowe obrzędy doroczne w Polsce południowo-wschodniej12. Wiele informacji wiarygodnych, zbieranych systemowo i metodycznie, a także starannie opracowanych i zinterpretowanych, bez których nie można obejść się, analizując chodzenie po kolędzie na Rzeszowszczyźnie, zawierają tzw. „białe księgi” Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, czyli Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej, Folklor Rzeszowiaków – obraz przemian, a także Puszcza Sandomierska od kuchni13, prace Bartosza Gałązki na temat kolęd czy Katarzyny Ignas na temat form kolędowania w okolicach Przeworska14. Przejdźmy do ustaleń terminologicznych i metodologicznych, jakie przyjęliśmy podczas prac nad zbieraniem materiału, jego opracowaniem i publikacją. Przede wszystkim kolędowanie, zwane na Rzeszowszczyźnie potocznie chodzeniem po... (np. kolędzie, śmigurcie), chodzeniem z... (np. kogutkiem) i kolędą, rozumiemy jako obrzędowy akt składania życzeń, praktykowany w różnych formach widowisk ludowych, z którymi obchodzono domy w okresie Bożego Narodzenia, Nowego Roku, zapustów i Wielkanocy. Ich forma i treści ulegały przez wieki przemianom, m.in. pod wpływem chrystianizacji, ale etnografowie widzą w nich kontynuację obrzędów starożytnego Rzymu, mających zapewniać zdrowie i pomyślność15, do czego my się przychylamy. Współdziałają w nich elementy kościelne i świeckie, chrześcijańskie i przedchrześcijańskie (m.in. zaduszkowe), a także pełnią wiele funkcji (kultowo-religijna, społeczna – w tym matrymonialna, nowsza – ludyczna, najstarsza – wegetacyjna itd.)16, przy czym zasadniczy sens tych widowisk daje się sprowadzić do intencji, by „spowodować dobre plony w polu, zdrowie, mnożnie się zwierząt domowych, zabezpieczyć je od czarów, przynieść pomyślność we wszystkich zajęciach”17. Ta kreacyjna moc kolędowania jest możliwa dzięki temu, że jest ono obrzędem, czyli „celowo podejmowaną w określonych momentach działalnością grupy ludzi wedle 11. K. Ruszel, Lasowiacy. Materiały do monografii etnograficznej, Rzeszów 1994, s. 126-140; idem, Leksykon kultury ludowej w Rzeszowskiem, Rzeszów 2004. 12. A. Karczmarzewski, op. cit., s. 68, 82-134, 147-152, 175, 218, 231; idem, Obrzędy i zwyczaje doroczne wsi rzeszowskiej. Komentarz wystawy, Rzeszów 1972. 13. Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej, red. K. Ruszel, Kolbuszowa 2014; Puszcza Sandomierska od kuchni. Między tradycją a współczesnością, red. K. Smyk, T. Pudłocki, I. Wodzińska, Kolbuszowa 2017; Folklor Rzeszowiaków – obraz przemian według badań terenowych 2014-2016, red. K. Barańska, J. Dragan, Kolbuszowa 2018. 14. B. Gałązka, Kolędy Podkarpacia, t. 1–7, Krosno 2007–2019; K. Ignas, Markowskie bożki – kolędnicza szopka kukiełkowa z Markowej na Podkarpaciu, „Twórczość Ludowa”, 2011, nr 1–4, s. 36–40. 15. P. Caraman, Obrzęd kolędowania u Słowian i u Rumunów, Kraków 1933, s. 406. 16. I. Domańska-Kubiak, Wegetacyjny sens kolędowania, „Polska Sztuka Ludowa”, 1979, nr 1, s. 17-32; Polskie kolędy ludowe. Antologia, zebrał, wstępem, komentarzami i przypisami opatrzył J. Bartmiński, Kraków 2000, s. 20-21. 17. J. Klimaszewska, Doroczne obrzędy ludowe, [w:] Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, t. 2, red. M. Biernacka, M. Frankowska, W. Paprocka, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk 1981, s. 128.

11


scenariusza określającego w sposób jednoznaczny akcję. Obrzęd konstytuuje sytuację jakościowo różną od codzienności – następuje przeniesienie w mityczny czas i mityczną przestrzeń, działania ludzi nabierają wartości symboli”18. Zwłaszcza czas odgrywa decydującą rolę, bowiem „czas sakralny jest czasem specjalnym, pozahistorycznym, pozaspołecznym, pozaludzkim i pozaczasowym. Właściwie nie jest czasem w potocznym rozumieniu, nie ma bowiem charakteru sekwencyjnego, lecz momentalny – jest tą chwilą, w której dokonuje się transcendentalne ustanowienie stanu rzeczywistości (in illo tempore w owym czasie) i która cyklicznie powraca (jest reaktualizowana) w rytuale”19. Obrzęd kolędowania – bożonarodzeniowo-noworocznego czy wiosenno-wielkanocnego – odbywa się właśnie w tym momencie powrotu „dzieciństwa świata”20 i „całkowitej regeneracji czasu”21, dlatego daje człowiekowi moc całkowitej regeneracji i wykreowania idealnej rzeczywistości. Przyjęliśmy, że obrzęd kolędowania jest wielokodowym tekstem kultury, co wynika z ustaleń Nikity I. Tołstoja, autora teorii morfologii obrzędu, wedle której jest on makroznakiem zbudowanym ze znaków należących do różnych systemów semiotycznych22. Są to kody: werbalny i niewerbalne, jak: personalny, akcjonalny (gestyczny), muzyczny, przedmiotowy, temporalny, przestrzenny, olfatyczny itd. Wszystkie one współtworzą sens obrzędu. To założenie metodologiczne spowodowało, że od etapu koncepcji badań aż po niniejszą publikację staraliśmy się ujęcie syntagmatyczne (rekonstrukcja przebiegu danego widowiska, przemiany w scenariuszu itd.) łączyć z ujęciem paradygmatycznym, pozwalającym w nowy i zarazem wyczerpujący sposób systematycznie opisać konstytutywne dla kolędowania treści, dające się wyinterpretować z kolędowych atrybutów (przedmiotów, strojów, masek itd.), działań (z gestami o znaczeniu magicznym oraz z wymianą darów – zasadniczym geście kolędniczym23), wymiaru muzycznego, aspektu tanecznego czy wreszcie – kodu werbalnego. Immanentnym składnikiem aktu kolędowania jest słowo, obecne jako dar w postaci przede wszystkim tekstów oracji życzeniowych, dialogów oraz pieśni24 – zwłaszcza kolęd. Co do tego ostatniego zbioru winniśmy co najmniej dwa wyjaśnienia.

18. R. Godula, Od Mikołaja do Trzech Króli. O roli daru w obrzędzie, Kraków 1994, s. 16. 19. J. Szadura, Czas jako kategoria językowo-kulturowa w polszczyźnie, Lublin 2017, s. 67; zob. też np. M. Eliade, Sacrum – mit – historia. Wybór esejów, tłum. A. Tatarkiewicz, Warszawa 1993, s. 89; R. Godula, op. cit., s. 21-32. 20. R. Caillois, Człowiek i sacrum, tłum. A. Tatarkiewicz, E. Burska, Warszawa 1995, s. 116. 21. M. Eliade, Traktat o historii religii, tłum. J. Wierusz Kowalski, Warszawa 2000, s. 428. 22. N.I. Tolstoĭ, Ĭazyk ī narodnaĭa kul’tura. Ocherkī po slavīanskoĭ mīfologīī ī etnolīngvīstīke, Moskva 1995, s. 63-64; idem, Język a kultura (niektóre zagadnienia słowiańskiej etnolingwistyki), „Etnolingwistyka”, 1992, t. 5, s. 21-22. 23. R. Godula, op. cit., s. 7-15. 24. J. Adamowski, Ludowe sposoby składania życzeń (słowo w kontekście kultury), „Język a Kultura”, t. 6: Polska etykieta językowa, red. J. Anusiewicz, M. Marcjanik, Wrocław 1992, s. 100-101.

12

Pierwsze objaśnienie wiąże się z przyjętym szerokim rozumieniem pojęcia kolęd ludowych jako pieśni, obejmującym – za Jerzym Bartmińskim25 – kolędy bożonarodzeniowe (skupione na sytuacji narodzenia Jezusa Chrystusa), noworoczne kolędy życzące, wykonywane tak w okresie bożonarodzeniowo-noworocznym, jak i wiosenno-wielkanocnym (o przeważającej funkcji kreowania idealnego świata dla panny, kawalera, gospodarza, gospodyni itd.). Drugie wyjaśnienie wynika z wieloznaczności słowa kolęda, tak w wymiarze ogólnopolskim26, jaki i na Rzeszowszczyźnie. Przyjęliśmy zatem w toku redakcji tomu, że wyraz ten na oznaczenie pieśni będzie zapisywany prostą czcionką. Italikę zastosowaliśmy wówczas, gdy kryje się pod nim inne znaczenie, jak: obrzęd kolędowania, wizyta duszpasterska księdza u parafian, jedzenie dawane bydłu w wieczór wigilijny, dar przekazywany kolędnikom. Na tom, podsumowujący dwuletnie badania i będący w zamierzeniu kompendium wiedzy o kolędowaniu na Rzeszowszczyźnie w czasie Godnich Świąt, zapustów i Wielkanocy, składa się dziewięć rozdziałów. Pierwszy – Godnie Święta – czas niezwykły, czas święty, czas przejścia (Mariola Tymochowicz, Izabela Wodzińska, Jolanta Dragan) – stanowi charakterystykę okresu bożonarodzeniowo-noworocznego z uwypukleniem aspektów niezbędnych dla interpretacji obrzędów kolędniczych. Rozdział drugi nosi tytuł Tradycyjne formy kolędowania na Rzeszowszczyźnie (Wojciech Dragan, Beata Maksymiuk-Pacek) i jest rodzajem słownika, w którym osobne miejsce przypadło obszernemu opisowi kolędy z Herodem. Ten fragment zgodził się przekonsultować Profesor dr hab. Jerzy Bartmiński, za co składamy Mu szczere podziękowania. Od rozdziału trzeciego przechodzimy w tryb paradygmatyczny, rozpoczynając od wyinterpretowania znaczeń kodu przedmiotowego i akcjonalnego, co przybliża artykuł Znaczenie i symbolika strojów, akcesoriów i gestów kolędniczych (Katarzyna Ignas). Czwarty rozdział – O języku przedstawień kolędniczych (Janusz Radwański) omawia język widowisk kolędniczych z perspektywy oralności i wariantywności tekstów folkloru, dialektologicznej oraz językowej stylizacji postaci obcego. Omówienie pieśni towarzyszących kolędnikom zdecydowaliśmy się podzielić na dwie części, by zapewnić profesjonalną interpretację tekstologiczną i etnomuzykologiczną. Stąd rozdział piąty – Kolędy na Rzeszowszczyźnie. Przegląd tekstów (Bartosz Gałązka) oraz rozdział szósty – Cechy muzyczne pieśni kolędowych Rzeszowszczyzny (Zbigniew Jerzy Przerembski). Część „paradygmatyczną” zamyka analiza Tradycji tańców towarzyszących obrzędom kolędniczym (Tomasz Nowak), gdzie znalazły się również analizy funkcji muzykanta w tym obrzędzie.

25. Polskie kolędy ludowe..., s. 25-27. 26. Hasło: Kolędy, [w:] Słownik folkloru polskiego, red. J. Krzyżanowski, Warszawa 1965, s. 173-175.

13


Dwa ostatnie rozdziały – ósmy i dziewiąty – najwyraźniej dotyczą współczesności. Ideą pierwszego z nich jest przedstawienie Współczesnych form i funkcji kolędowania (Elżbieta Dudek-Młynarska), z próbą uchwycenia mechanizmów przemian i wyłaniania się nowych zjawisk. Rozdział finalny pt. Grupy kolędnicze na Rzeszowszczyźnie (Maria Kula, Jolanta Dragan) ma być ukłonem w stronę naszych Informatorów i podziękowaniem za kultywowanie tradycji obrzędowego składania życzeń. To przecież dzięki tym zespołom, ich członkom, liderom i patronom instytucjonalnym kolędowanie może przetrwać kolejne lata w naturalnym kontekście kulturowym. Jakże sobie tego życzymy! Dopełnienie tomu stanowi zestaw cytowanej literatury oraz dział Materiały, gdzie pomieściliśmy materiały z badań terenowych, ułożone w postaci tabel z  wyszczególnieniem wywiadów, wykazem transkrybowanych kolęd, a także filmów dokumentacyjnych dotyczących kolędowania. Ponadto znalazł się tam także aneks – mapy oraz zapisy melodii i tekstów zebranych kolęd. Zanim zaprosimy do lektury tomu, chcemy przywołać jeszcze raz słowa Franciszka Kotuli, który przed blisko 50 laty skierował do nas – badaczy kolędowania na Rzeszowszczyźnie – zachętę, by iść Jego śladami: „Czas nagli. [...] Należy więc odpowiednie badania zorganizować jak najszybciej, a prowadzić zespołowo i  w  szerokim zakresie. Drzwi do tych badań otwarte”27. Panie Franciszku, poszliśmy za Pana wołaniem. Pół wieku potrwało, zanim wokół dyrektora MKL w Kolbuszowej, Jacka Bardana, zebrało się grono badaczy gotowych na wyzwanie i oto dziś oddajemy do rąk czytelników tom Kolędowanie na Rzeszowszczyźnie z nadzieją, że kolejne eksploracje terenowe odbędą się szybciej niż za 50 lat i że – dzięki dbającym o tradycję Lasowiakom i Rzeszowiakom – przyszłe generacje naukowców będą mogły badać kolędowanie w żywym obiegu kulturowym, kontynuując dzieło Franciszka Kotuli.

27. F. Kotula, Hej, leluja..., s. 524.

14


TRADYCJA


GODNIE ŚWIĘTA – CZAS NIEZWYKŁY, CZAS ŚWIĘTY, CZAS PRZEJŚCIA Mariola Tymochowicz Instytut Nauk o Kulturze Uniwersytet M. Curie-Skłodowskiej w Lublinie

Izabela Wodzińska, Jolanta Dragan Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej

Zagadnienia ogólne Staropolska nazwa godne święta, na Rzeszowszczyźnie powszechnie występująca dawniej i współcześnie w formie Godnie Święta, była używana od XIV wieku w znaczeniu: „święto, czas świąteczny”, odnosząc się głównie do świąt Bożego Narodzenia1. Aleksander Brückner w Słowniku etymologicznym języka polskiego podaje, że słowo god to „oznaczanie albo świąt, uroczystości, albo pory roku; gody, Boże Narodzenie i dnie od Bożego Narodzenia aż do Trzech Króli; »od gód do gód« najmywano czeladź; »gody weselne« (w Kanie Galilejskiej); [...] godnik (grudzień, dla tych świąt, u Kaszubów i Łużyczan). U innych Słowian (na Rusi) god ‘rok’, lub ogółem ‘czas’ (cerkiewne, czeskie), i (jak nasze wczas) ‘pora dogodna’”2. Obrzędy tego okresu trwały 12 dni i obejmowały: Wigilię, Boże Narodzenie, Nowy Rok i Trzech Króli. Centralnym, najważniejszym momentem było święto Bożego Narodzenia, przypadające w religii katolickiej na 25 grudnia. W tradycji chrześcijańskiej tego dnia narodził się Chrystus, określany mianem Słońca Sprawiedliwości3. Nazwa ta nawiązywała do starorzymskich uroczystości związanych z dniem narodzin niezwyciężonego Słońca. Znalazło to również odbicie w wierzeniach ludowych, które otaczały Słońce szczególnym kultem4. Z kolei według wiedzy astronomicznej, noc z 24 na 25 grudnia jest najdłuższą 1. 2. 3. 4.

A. Bańkowski, Etymologiczny słownik języka polskiego, t. 1, Warszawa 2000, s. 446. A. Brückner, Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków 1927, s. 147. Słownik stereotypów i symboli ludowych, t. 1: Kosmos, red. J. Bartmiński, Lublin 1996, s. 119-120. Uwidaczniało się to zwłaszcza w gestach: ściąganiu czapki i żegnaniu się, odmawianiu modlitwy, a nawet klękaniu. Por.: K. Moszyński, Kultura ludowa Słowian, t. 2, cz. 2, Kraków 1934, s. 440-441.

19


w ciągu roku, a od dnia 25 grudnia staje się coraz krótsza, a dzień dłuższy. Jest to zjawisko opisywane jako solstycjum zimowe5. W starej kulturze rolniczej ludzie wierzyli, że od Wigilii, poprzedzającej obchody bożonarodzeniowe, „zaczyna przybywać dnia i słońca, a z nim wszystko obudzi się do życia. Przedstawiano to jako zmaganie życia i śmierci, światła i ciemności. Stosując różne zabiegi magiczne, ludzie starali się dopomóc w zwycięstwie życia”6. Walka ta była też wyraźnie zarysowana w różnych formach kolędowania, które odgrywane były w tych dniach. Wszystkie podejmowane rytuały „pełniły funkcje odnawiające, płodnościowe, miały za zadanie nie tylko kreować nową rzeczywistość, ale też stwarzać ją w lepszym i pełniejszym, przede wszystkim zaś korzystnym dla człowieka wymiarze”7. Był to tym samym szczególny, uświęcony czas, kiedy dokonywały się zmiany w ludziach i całym świecie, czyli zachodził obrzęd przejścia. Głównym celem takiego obrzędu było ostateczne wykreowanie i na nowo uporządkowanie świata8 przez przekraczanie granic tych realnych i symbolicznych, aby zbliżyć się do centrum sacrum. Był to także czas zaduszkowy, wypełniony magią, wróżbami, wzajemnym obdarowywaniem się, zakazami i nakazami oraz zabawą, a także nadużyciami, które były dopuszczalne w chaosie świątecznym. Cały cykl tych świąt poprzedzał okres postu nazywany przedgodziem 9, czyli Adwentem, trwający cztery niedziele począwszy od dnia św. Andrzeja (30 listopada), a zakończony w wigilię świąt Bożego Narodzenia. W trakcie jego trwania, praktykowane były także inne obrzędy i uroczystości, takie jak wspomnienie św. Barbary, św. Mikołaja czy św. Łucji. Odznaczały się one różnorodnymi wierzeniami, których geneza sięga czasów przedchrześcijańskich. W Adwencie obowiązywał post. W katolicyzmie post był i jest do dzisiaj formą pobożności oraz zewnętrznym znakiem wskazującym na nawrócenie człowieka (oczyszczenie ze złych skłonności i opanowania popędów). Jest także częścią przygotowań do uczestnictwa w świętach. Stanowi on formę ascezy przez wstrzymywanie się od pokarmów mięsnych czy innych pokus, a także przez podejmowanie wyznaczonych praktyk religijnych zarówno w zaciszu domowym, jak i w świątyni (np. udział w mszach roratnich)10. Zgodnie z tradycyjnymi wierzeniami, post miał dopomóc wiernym w świadomym i godnym przeżywaniu świąt i w bezpiecznym wkraczaniu z czasu profanum do sacrum. Zachodzące i  następujące w tym czasie zmiany dokładnie odpowiadały „specyfice fazy marginalnej wszelkich rytuałów przejścia; ich uczestnicy znajdowali się więc 5. Zob.: L. Stomma, Słońce rodzi się 13 grudnia, Warszawa 1981. 6. I.K. Kubiak, Chleb w tradycji ludowej, Warszawa 1981, s. 20-21. 7. K. Łeńska-Bąk, O pokarmach, smakach i utraconych znaczeniach... Historia kultury sub speciae culinaria, Opole 2010, s. 175. 8. J. Adamowski, Kategoria przestrzeni w folklorze. Studium etnolingwistyczne, Lublin 1999, s. 14. 9. Jest to nazwa spotykana na terenie Lubelszczyzny. Por.: J. Adamowski, M. Tymochowicz, Zwyczaje i obrzędy doroczne z obszaru województwa lubelskiego (próba słownika), [w:] Dziedzictwo kulturowe Lubelszczyzny. Kultura ludowa, red. A. Gauda, Lublin 2011, s. 35-62. 10. Mały słownik religioznawczy, red. Z. Poniatowski, Warszawa, 1969, s. 350.

20

w »stanie anormalnym« z punktu widzenia zasad rządzących zwyczajnym, codziennym życiem”11. Post wprowadzał w obrzęd, którego głównym celem było „reaktualizować sytuacje początkowe, opowiadać o tym, co zdarzyło się w czasach początkowych, kiedy to uczestnikami zdarzenia byli bogowie”12. Oznaczało to w istocie porzucenie ograniczeń ludzkiej egzystencji i sprawiało, że człowiek zanurzał się w innej czasoprzestrzeni, tej obrzędowej, która umożliwiała przemianę świata i człowieka, stanowiła obrzęd przejścia (rite de passage). Jak pisał twórca tej teorii – Arnold van Gennep – świadomość wagi owych „[...] przejść uzasadnia wyróżnienie szczególnej kategorii – rytuałów przejścia. Można je podzielić na następujące podkategorie: rytuały wyłączenia (separacji), rytuały okresu przejściowego (marginalnego) i rytuały włączenia (integracji)”13. Realizowane w omawianym okresie rytuały poświadczały i sankcjonowały zmiany dokonujące się w przyrodzie oraz najważniejsze wydarzenia związane z rokiem liturgicznym. Podczas ich trwania przestrzegane musiały być wszelkie obowiązujące w nich reguły. Każdy etap obrzędu musiał być skrupulatnie i po kolei rozegrany, z zaangażowaniem całej społeczności lokalnej. Rytuały separacji pozwalały na odpowiednie przygotowanie do obrzędu, kolejne – do udziału w nim, a rytuały integracji umożliwiały powrót do codziennej egzystencji. Obrzędy te odbywały się zawsze w dokładnie wyznaczonym czasie i przestrzeni, gdyż dopiero wtedy kreowana była właściwa atmosfera i zaczynały obowiązywać świąteczne reguły, odmienne od codzienności14. Czas w przekonaniu chłopów wiązał się z cyklicznością15 i rozumieniem przemijania ludzkiego życia, co łączyło się z przewidywalnością, oraz dawał poczucie bezpieczeństwa. Generalnie dzielił się on na czas świecki i święty. Ten pierwszy był liniowy, wiązał się „z przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, nieodwracalny, wypełniony i warunkowany codziennymi zajęciami. Czas sakralny był czasem specjalnym, pozahistorycznym, pozaspołecznym, pozaludzkim i pozaczasowym. Właściwie nie był czasem w potocznym rozumieniu, nie miał bowiem charakteru sekwencyjnego, lecz momentalny – był tą chwilą, w której dokonywało się transcendentalne ustanowienie stanu rzeczywistości (in illo tempore, w owym czasie) i która cyklicznie powracała (jest reaktualizowana) w rytuale. Czas sakralny przełamywał monotonię czasu świeckiego”16. Między tymi dwoma „rodzajami 11. P. Kowalski, Chleb nasz powszedni. O pieczywie w obrzędach, magii, literackich obrazach i opiniach dietetyków, Wrocław 2000, s. 101. 12. K. Łeńska-Bąk, Sól ziemi, Wrocław 2002, s. 85. 13. A. van Gennep, Obrzędy przejścia. Systematyczne studium ceremonii, tłum. B. Biały, Warszawa 2006, s. 36. 14. A. Zadrożyńska, Światy, zaświaty. O tradycji świętowania w Polsce, Warszawa 2000, s. 35. 15. „Rozumienie czasu i przestrzeni nie jest w europejskich kulturach chłopskich ciągłe, lecz segmentarne. Innymi słowy: czas i przestrzeń dzielą się w interpretacji ludowej na szereg jakościowo różnych odcinków, nieraz wręcz (jak właśnie orbis interior – orbis exterior) sobie przeciwstawnych. Człowieka obowiązują w nich (na nich) inne normy, skuteczna jest inna magia itd. Zespołem z takich odcinków jest również ludzkie życie”: L. Stomma, Antropologia kultury wsi polskiej XIX wieku, Gdańsk 2000, s. 97. 16. J. Szadura, Czas jako kategoria językowo-kulturowa w polszczyźnie, Lublin 2017, s. 67.

21


czasu zachodziło oczywiście przerwanie ciągłości; ale za pomocą obrzędów człowiek religijny mógł »przechodzić« bezpiecznie ze zwykłego trwania czasowego do czasu sakralnego”17. A zaistniały podczas obrzędu chaos był konieczny, gdyż umożliwiał kontakt z sacrum, pozwalający między innymi – co jest fundamentalne dla obrzędów kolędniczych – zyskać życzliwość bogów, zmarłych i demonów, a także właściwości magiczne i apotropeiczne, pozwalające na zapewnianie dobrobytu oraz zabezpieczenie się przed ich szkodliwym wpływem i realnymi zagrożeniami. Przestrzeń to kolejna kategoria istotna dla prawidłowej organizacji obrzędu. W przypadku kolędowania kolejne etapy rozgrywane były we wsi i w okolicy, jak też obligatoryjnie w miejscowości, w której zlokalizowany był kościół. Najwięcej działo się jednak w obejściu, na które składało się podwórko (tu odbywało się np. nawoływanie wilków na kolację wigilijną), zabudowa gospodarcza (w budynkach, w których hodowano zwierzęta domowe miało miejsce np. dzielenie się opłatkiem z inwentarzem), sad i ogród (np. obwiązywanie drzew słomą), oraz oczywiście – w domu, czyli wszędzie tam, gdzie może dojść do zetknięcia z sacrum. Duża część wydarzeń obrzędowych rozgrywana była w chałupie, która stanowiła obszar oswojony i bezpieczny dla jego mieszkańców. Była ona specjalnie na ten czas przygotowywana, sprzątana i przystrajana, aby w ten sposób podkreślić, że następuje szczególny czas świętowania. Główne działania skupiały się wokół stołu, który na co dzień był wykorzystywany tylko jako ołtarz domowy, a w tym okresie ucztowano przy nim oraz podejmowano różne praktyki o charakterze magiczno-wróżebnym. Z tymi wyodrębnionymi obszarami wiązały się punkty medialne, takie jak drzwi, próg, okno czy brama, które „są obrazem styku dwu obszarów; tego co wewnętrzne i tego co na zewnątrz, dziś i jutro oraz profanum i sacrum”18. Odgrywały one ważną rolę podczas podejmowanych wróżb andrzejkowych czy wigilijnych (np. nasłuchiwanie przez panny szczekania psa), a także przy oknie czy drzwiach rozpoczynało się kolędowanie. Kolędnicy przed wejściem do domu musieli uzyskać zgodę gospodarza. Niekiedy zaznaczali miejsce przekroczenia punktu granicznego, „uderzając w futrynę, wcześniej już otwartych drzwi do izby, wzajemnie blokując wejście, podskakując na progu w przód i w tył. Podkreślali trudność z tym związaną, m.in. przepychając się przez drzwi, które okazywały się być za wąskie, potykając się i upadając na próg”19. Jeśli nie otrzymali zgody na kolędowanie, to pod progiem starali się wydrwić i ośmieszyć skąpych gospodarzy, a wypowiadane wówczas słowa zyskiwały szczególną moc ze względu na mediacyjny charakter progu.

17. M. Eliade, Sacrum – mit – historia. Wybór esejów, tłum. A. Tatarkiewicz, Warszawa 1993, s. 89. 18. J. Adamowski, op. cit., s. 16. 19. R. Godula, Od Mikołaja do Trzech Króli. O roli daru w obrzędzie, Kraków 1994, s. 43.

22

Fot. 1. Kolędnicy z Soniny, l. 80. XX wieku. Reprod. A. Hemon 2019 r.

W okresie przesilenia zimowego, kiedy przyroda zamierała, wierzono w obecność zmarłych, którzy umożliwiali kontakt z zaświatami. Przybycie ich było spodziewane, ale jednocześnie bardzo ryzykowne, dlatego należało się do tego typu spotkania odpowiednio przygotować i zminimalizować wszelkie zagrożenie. Przede wszystkim domowników obowiązywały liczne zakazy i nakazy, które miały z jednej strony uchronić dusze zmarłych przebywające w domu przed bezpośrednim kontaktem z ludźmi, a z drugiej zdobyć ich przychylność. Trzeba było ciągle pamiętać o ich obecności, np. podczas wigilii, która pierwotnie była dedykowana zmarłym20, a także przez kolejne dni, tzw. święte wieczory, aż do Trzech Króli, kiedy nie wolno było szyć, prząść, tłuc kaszy w stępie, mieć w żarnach, aby nie zranić dusz, które przebywały wtedy w domu21. Pamiętano również, aby przy wigilijnym stole pozostawić dodatkowe łyżki, a na noc na stole zapaloną świecę i jedzenie dla dusz przodków. Właściwe potraktowanie zmarłych miało, według wierzeń ludowych, sprawić, że przyczynią się oni do zapewnienia urodzaju i płodność ziemi22. Przekazane dary miały także naturalizować możliwą agresywność zmarłych23 i sprawiać, aby ich dusze przybywały tylko we właściwym czasie, kiedy na nie oczekiwano. 20. K. Moszyński, Kultura ludowa Słowian, t. 2, cz. 2, Warszawa 1938, s. 81. 21. J. Klimaszewska, Doroczne obrzędy ludowe, [w:] Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, t. 2, red. M. Biernacka, M. Frankowska, W. Paprocka, Wrocław i in. 1981, s. 132-133. 22. M. Tymochowicz, „Karmienie dusz”, czyli pożywienie dla zmarłych w tradycji ludowej, [w:] Dialog z Tradycją, t. 6: Dawna i współczesna kultura funeralna, red. I. Steczko i R. Dźwigoł, Kraków 2017, s. 231-244. 23. K. Łeńska-Bąk, Cmentarne biesiadowanie, „Łódzkie Studia Etnografie”, 2007, t. 46, s. 81.

23


Godnie Święta odbywały się ponadto w okresie przełomowym, przypadającym na koniec i początek roku, kiedy należało zamknąć pewien etap czasu i otworzyć nowy. W symbolicznym powtarzaniu Kosmosu następowało niszczenie starego świata, po czym dążono do „całkowitej odnowy czasu”24. Wierzono, że każda podejmowana czynność w Wigilię Bożego Narodzenia i w Nowy Rok będzie miała pozytywny lub negatywny wpływ na przyszłość. Dlatego też należało przestrzegać naznaczonych tradycją zakazów i nakazów, np.: spłacić wszystkie długi, niczego nie pożyczać, właściwie się zachowywać, być ubranym w czyste, najlepiej świąteczne ubranie, najeść się do syta, a przede wszystkim dokonać wszystkich wymaganych tradycją rytuałów, które miały zapewniały dostatek, zdrowie ludziom i zwierząt domowym, ich płodność oraz obfitość urodzajów. Był to także czas cudownych wydarzeń, których nagromadzenie miało miejsce w wigilijny wieczór, kiedy to według wierzeń ludowych, o północy woda zamieniała się w wino i zyskiwała właściwości lecznicze; zwierzęta mówiły ludzkim głosem, a w sadach czy lasach drzewa zakwitały; z jezior, morza wyłaniały się zatopione przed wiekami pałace czy zamki, odzywały legendarne dzwony; słychać było anielskie śpiewy i granie25. Dotychczasowy uporządkowany świat człowieka zmieniał się, stając się niecodzienny, ale również groźny, co wymuszało podejmowanie przez ludzi różnych praktyk magicznych o charakterze ochronnym, ale przede wszystkim związanych z pomyślnością na przyszły rok. Podejmowanie działań magicznych było możliwe, gdyż omawiany okres przejściowy, przypadający w stanie zawieszenia między starym a nowym porządkiem, według wyobrażeń ludowych posiadał cudowną moc26. Wynikała ona także z przeświadczenia społeczności wiejskiej o istnieniu ożywionego Wszechświata, w którym wszystkie elementy, na wzór człowieka, nie tylko myślały i czuły, ale posiadały także własne, odrębne cechy27. Te dwa przenikające się światy – świat ludzki i świat Kosmosu – trwały obok siebie w ustalonym od wieków porządku. Jego naruszenie powodowało surowe konsekwencje i niosło za sobą brzemienną w skutkach karę28. Podobny system zależności łączył ze sobą religię i magię, które wzajemnie się przenikały i oddziaływały na siebie. Wspólnie chroniły one człowieka przed złem oraz nieobliczalnymi siłami natury. Zachowanie ładu i równowagi było możliwe dzięki czynnemu uczestnictwu w obrzędach, w których największe znaczenie miały przekazywane z pokolenia na pokolenie ważne treści mityczne, religijne czy historyczne. Czyniono to za pośrednictwem 24. Z. Kupisiński, Adwent i Boże Narodzenie w regionie opoczyńskim. Studium religijności ludowej, Warszawa 1997, s. 79. 25. R. Godula, op. cit., s. 27. 26. Ibidem, s. 34-35. 27. W. Drabik, Cztery pory życia. O współzależności obrzędów dorocznych i rodzinnych, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa”, 1991, t. 44, z. 1-4, s. 15-16. 28. Zob.: R. Tomicki, Kultura – dziedzictwo – tradycja, [w]: Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, t. 2, red. M. Biernacka, M. Frankowska, W. Paprocka, Warszawa 1981, s. 353-370.

24

gestów i słów29. „Było to oczywiste, jak oczywistym było istnienie wszystkiego, co widzieli, znali, czuli – nie wymagało uzasadnienia, wystarczyło pokazać, opowiedzieć”30. Tradycyjne obrzędy były przepełnione magią, która chroniła ludzi „przed realnymi niebezpieczeństwami (choćby zresztą wyobrażonymi, ale przecież przeżywalnymi), tym jej więcej, im poważniejsze jest zagrożenie”31. Umożliwiała także kreowanie świata rzeczywistego poprzez odwołanie się do sił i mocy nadnaturalnych. W przypadku praktyk stosowanych przez chłopów dominowała waloryzacja religijna, jednak ówczesna religia była również „umagiczniona”32, co wynikało z ludowej wizji świata. Omawiany okres, mimo że przypadał na stan zimowej drętwoty, zatrzymania wegetacji roślin i dominacji czasu nocy, „dawał szanse na nowe życie, na odrodzenie się sił przyrody, zwiastował płodność i obfitość”33. Dlatego był doskonałym momentem do zaklinania urodzaju oraz składania sobie życzeń, czyli realizacji magii dobrego początku, którą podejmowano w wigilijną noc, powtarzano w sylwestrową i realizowano przez cały czas kolędowania. Wygłaszane przez kolędników powinszowania i formuły życzące odnoszące się do przyszłorocznego urodzaju i życia mieszkańców wsi zyskiwały moc sprawczą, wywołującą wymianę i zapewniającą magiczny sens kolędowania34. Za przekazane życzenia otrzymywali oni od domowników podarki w postaci jedzenia, alkoholu, a niekiedy pieniędzy. W okresie tym następowała szczególna kumulacja wymiany darów słownych i rzeczowych (głównie w postaci produktów spożywczych) pomiędzy domownikami, kolędnikami, duchowieństwem, organistą, czy inwentarzem żywym, a także – w symboliczny sposób – między zmarłymi przodkami, dzikimi zwierzętami. Dawanie traktowano jako pierwotną zasadę wszelkich kulturowych kreacji związków między ludźmi. Obdarowywany wraz z podarkiem przyjmował część duszy darującego, a symboliczna wymiana tworzyła między ludźmi nierozerwalną więź35. Dar pełnił tu także funkcję „środka porządkującego powstały chaos i stanowiącego »nowy« ład tak w wymiarze społecznym, jak i w relacji człowieka i świata z zewnątrz, jako środka pomagającego przetrwać krytyczny czas, wreszcie jako środka przezwyciężającego śmierć i odradzającego życie. Słowem, jest to manifestacja mocy daru – symbolu odnowy świata i człowieka”36.

29. Por.: J.R., Tomiccy, Drzewo życia. Ludowa wizja świata i człowieka, Kraków 1975, s. 147-148; A. Potocki, Religijność ludowa – wielość wymiarów, [w:] Kultury religijne. Perspektywy socjologiczne, Warszawa–Tyczyn 2005, s. 161-180. 30. W. Drabik, op. cit., s. 16. 31. S. Wasilewski, Tabu a paradygmaty etnologii, Warszawa 2010, s. 142. 32. M. Buchowski, Magia. Jej funkcje i struktura, Poznań 1986, s. 93. 33. K. Łeńska-Bąk, Sól ziemi..., s. 89. 34. T. Smolińska, Tradycyjne zwyczaje i obrzędy Śląskie. Wypisy, Opole 2003, s. 40. 35. A. Zadrożyńska, op. cit., s. 61. 36. R. Godula, op. cit., s. 88-89.

25


Przypadające w omawianym okresie przesilenie zimowe oraz koniec roku liturgicznego i kalendarzowego, czyli sytuacje związane z kreowaniem nowego czasu i powtarzaniem starego porządku, sprzyjały podejmowaniu praktyk wróżebnych. Duże znaczenie miała także obecność zmarłych dusz, które, jak wierzono, miały moc przepowiadania przyszłości i tym samym pomagania w jej odkryciu. Istotna było również pomoc istot mediacyjnych, tzn. tych, którym przypisywana była moc kontaktów z zaświatami, a w szczególności zwierząt. W okresie bożonarodzeniowym istotną rolę odgrywał wilk i pies37, ale również np. kogut38. Poznanie przyszłego losu wynikało także z obserwacji różnych znaków, jakie niósł otaczający świat przyrody. Poznanie przyszłych zdarzeń najczęściej pozyskiwano jednak poprzez wykazanie właściwej „aktywności – wtedy, wykorzystując wiedzę przekazywaną przez poprzednie pokolenia, należało w odpowiedni sposób, przy użyciu stosownych rekwizytów, formuł słownych i  we właściwym czasie przeprowadzić wróżby”39. Były one podejmowane w wigilię św. Andrzeja, parę dni przed i w wigilię Bożego Narodzenia oraz w Nowy Rok, a ich głównym celem było sprawdzenie, jaki będzie urodzaj w nadchodzącym roku, czy ludzi czeka pomyślne i długie życie. Panny chciały dowiedzieć się, czy przybędzie i skąd oraz jaki będzie ich przyszły mąż. Starano się także prognozować, jaka pogoda będzie w okresie wegetacji roślin i podczas prac polowych, co miało odzwierciedlać wielkość pozyskiwanych zbiorów, a tym samym dostatek pożywienia. Święta stanowiły także czas zabawy w gronie rodzinnym i rówieśników. Wyrażany był on przez śpiew, taniec, a także różnego rodzaju psoty czy nadużycia, które chętnie płatali młodzi chłopcy w Wigilię czy Nowy Rok. Łamanie codziennych reguł było tolerowane, mimo że często wiązało się ze sporymi utrudnieniami, jak chociażby zdejmowaniem rozłożonego w częściach wozu z dachu chałupy czy stodoły. W nastrój zabawy wprowadzali domowników także kolędnicy, którzy żartowali, śpiewali rubaszne kolędy czy satyryczne piosenki. Wszystkie te czynności „służyły wyrażaniu »świata na opak«, świata parodii i groteski, w którym negacja jest równocześnie odrodzeniem i odnową. [...] Poprzez pokazanie negatywu eksponowano pozytyw – w ten sposób porządkowano i odnawiano 37. Wilk w tradycyjnych wierzeniach uosabia zło, mogące spowodować śmierć i zniszczenie, a jego wycie uważane było za złowieszczy omen. Postrzegano go również jako zwierzę totemiczne, mające zdolność przemiany w człowieka, a zatem demoniczne, mające kontakt ze światem zmarłych: P. Kowalski, Leksykon – znaki świata. Omen, przesąd, znaczenie, Warszawa–Wrocław 1998, s. 597-602; J. Dragan, Rola lnu w tradycyjnych obrzędach pogrzebowych i zaduszkowych w Polsce, „Twórczość Ludowa. Kwartalnik Stowarzyszenia Twórców Ludowych”, 2015, nr 3-4, s. 16. W podobny sposób postrzegano psa, bliskiego krewniaka wilka. Wykorzystywano jego zdolności przebywania na granicy świata żywych i zmarłych przy rozmaitych działaniach magicznych, np. wróżbach matrymonialnych czy meteorologicznych: P. Kowalski, Leksykon..., s. 446-448; o wierzeniach słowiańskich dotyczących psa szerzej: K. Moszyński, Pies w wierzeniach i obrzędach, „Lud Słowiański”, 1929, t. 1, s. 257-266. 38. Kogut, w wierzeniach ludowych, dzięki swoim kontaktom z zaświatami przepędzał noc i przywoływał słońce, miał również moc odganiania zła, dość powszechnie składano go w ofierze podczas obrzędów weselnych czy pogrzebowych: P. Kowalski, Leksykon..., s. 220-223. 39. K. Łeńska-Bąk, „Kukułecko, panienecko powidzze mi...” Wróżby matrymonialne w kulturze ludowej, „Kwartalnik Opolski”, 2014, nr 1, s. 65.

26

świat”40. Zamieszanie w świąteczny czas wprowadzali kolędnicy, którzy poprzez użycie przebrań i masek byli utożsamiani ze zmarłymi41, a także z obcymi, którzy wykazywali cechy sakralne. „Stąd wśród kolędników postacie nieokreślone, ni to dziadów (żebraków), ni duchów, szczelnie zamaskowane skórami zwierzęcymi, kożuchami, słomą lub grochowinami”42. Tak naprawdę w omawianym okresie każda osoba, która składała życzenia, przychodząc w odwiedziny, i otrzymywała podarunek stawała się kolędnikiem43, a taka sytuacja trwała aż do wiosny, kiedy to dar słowa zamieniany był na dobra natury.

Fot. 2. Draby z Lipinek; Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa 2000 r.; z Archiwum MKL w Kolbuszowej Fot. J. Mazurkiewicz

Obrzęd przejścia, o czym wspominano wcześniej, dawał człowiekowi możliwość przechodzenia z jednego świata do drugiego bez pogwałcenia ich odmienności44, a wiązało się to z wielkim niebezpieczeństwem, na jakie narażony był każdy człowiek mający kontakt z sacrum, który mógł być oczyszczający lub kalający, święty lub przeklęty. W związku z tym konieczne były zabiegi magiczno-ochronne, które w znacznej części dotyczyły działań otwierających i zamykających – praktyk na granicach czasu i przestrzeni („magia Alkmeny”45). 40. R. Godula, op. cit., s. 57. 41. H. Czachowski, A. Kostrzewa-Majoch, H.M. Łopatyńska, Akwizytorzy szczęścia. O dawnych i współczesnych kolędowaniach, Toruń 2004, s. 11. 42. Ibidem, s. 10. 43. A. Zadrożyńska, op. cit., s. 66. 44. R. Caillois, Żywioł i ład, tłum. A. Tatarkiewicz, Warszawa 1973, s. 66-69. 45. L. Stomma, Magia Alkmeny, „Etnografia Polska”, 1976, t. 20, z. 1, s. 99-110.

27


GODNIE ŚWIĘTA NA RZESZOWSZCZYŹNIE Wszystkie wyżej opisane elementy występowały i występują – w większości – do dnia dzisiejszego na obszarze Rzeszowszczyzny. Poniższy opis świętowania na tym terenie zaprezentowano z uwypukleniem poszczególnych faz obrzędu przejścia i wskazaniem ich poszczególnych elementów, jakie na badanym obszarze zostały zarejestrowane i opisane.

Faza separacji – Adwent Graniczne święto – św. Andrzeja (30 listopada) Adwent – jak wspomniano wcześniej – rozpoczynał się od dnia św. Andrzeja. W tradycji chrześcijańskiej św. Andrzej – pierwszy apostoł i męczennik – był patronem rybaków, podróżników, woziwodów, rzeźników i rycerzy46. Jednak rola, jaką w tradycji przypisywano temu świętemu, a także działania, jakie miały miejsce w wigilię tego święta, wyraźnie wskazują, że ten dzień był uważany jako graniczny, oddzielający czas zwykły (profanum) od czasu przygotowania do zetknięcia z sacrum. W tradycji ludowej św. Andrzejowi przypisywano zadanie kojarzenia małżeństw i wypraszania potomstwa47. Ta niezwykła rola świętego nie dziwi, gdyż jeszcze u progu ubiegłego stulecia na wsi obowiązywał niepisany przymus ożenku. Dotyczyło to zwłaszcza młodych kobiet, które pozostając w staropanieństwie, ryzykowały zepchnięcie na margines lokalnego społeczeństwa48, podobnie jak i kawalerowie, aczkolwiek w znacznie mniejszym stopniu49. Najciekawsze były działania przebiegające w wigilię św. Andrzeja (29 listopada), które wskazują, że miała ona zaduszkowy charakter. Wiara w obecność sił nadprzyrodzonych rodziła przekonanie o skuteczności wykonywanych tego wieczoru czynności magicznych, w tym wróżb matrymonialnych, które miały mieć istotny wpływ na przyszłe losy człowieka. Dlatego dziewczęta lały wosk, odczytywały przyszłość z jego kształtu oraz liczyły gwiazdy na niebie50 lub dranki w płocie51. W Przecławiu spuszczały do szklanki uwiązaną na włosiu obrączkę, A. Bazielich, Początki kultu św. Andrzeja Apostoła w Polsce, „Nasza Przeszłość”, 1956, t. 7, s. 260-261. A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne w Polsce południowo-wschodniej, Rzeszów 2011, s. 36. Por.: K. Łeńska-Bąk, „Kukułecko, panienecko, Powidzze mi...”, s. 63-64. Por.: B. Baranowski, Zmiany w kulturze ludowej na ziemiach środkowej Polski od zniesienia poddaństwa do uwłaszczenia (1807-1864), „Acta Universitatis Lodziensis. Folia Historica”, 1983, t. 13, s. 161. Ten sam autor w innej publikacji nadmienił, że w tradycji święci: Andrzej i Katarzyna byli uważani za „święte rodzeństwo”, które dzięki pokrewieństwu wspólnie pomaga kawalerom i pannom w ożenku czy wyjściu za mąż: idem, B. Baranowski, Kultura ludowa XVII i XVIII w. na ziemiach Polski Środkowej, Łódź 1971, s. 177-182. Por.: W. Dragan, O pożywieniu pielgrzymkowym i odpustowym, [w:] Puszcza Sandomierska od kuchni. Między tradycją a współczesnością, red. K. Smyk, T. Pudłocki, I. Wodzińska, Kolbuszowa 2017, s. 223-242. 50. Kołaczyce, AMER, nr inw. 772; Turbia, GC KJ, MKL-AE 694/4. 51. Np.: Łąka, KJ, MKL-AE 554/3. 46. 47. 48. 49.

28

a ilość uderzeń oznaczała czas pozostały do wesela52. W Ropczyckiem panny przynosiły do chałupy naręcze drzew i odkładały parzyste polana, a także przekładały na przemian buty w taki sposób, by jak najszybciej dotrzeć do drzwi53. W powiatach: rzeszowskim, przeworskim i jarosławskim powszechnie wróżyły sobie z igieł i listków mirtu puszczanych na wodę stojącą w naczyniu54. W tym dniu wkładały także do wody gałązkę wiśni lub czereśni czy jabłoni. Jeśli rozkwitła, oznaczało to rychłe zamążpójście55. Wiedza o przyszłości mogła być pozyskiwana również podczas snu, m.in. w nocy z 29 na 30 listopada. Aby zapewnić sobie taki „wróżebny” sen, należało wykonać specjalne czynności. W okolicach Jarosławia dziewczęta przed pójściem spać obsypywały swoje posłanie zbożem lub wkładały pod poduszkę jego kłosy56. Po przebudzeniu notowały swoje sny, wierząc, że ujrzały w nich przyszłego męża57. Warto zwrócić uwagę na obecność zwierząt domowych, które przy pewnych wróżbach odgrywały ważną rolę. Ze względu na przypisywanie niektórym z nich kontaktów z siłami zaświatowymi, możliwe było zajrzenie w przyszłość58. Na badanym terenie takim mediatorem był np. pies: w Kątach Rakszawskich panny wynosiły mu przygotowany przez siebie placek, a ta z dziewcząt, do której podszedł, miała jako pierwsza wyjść za mąż59. W Jastkowicach magicznym składnikiem takiego ciasta była woda zaczerpnięta ze studni stojącej w obejściu należącym do rodziców upatrzonego chłopca60. Niekiedy do opisanej wróżby wykorzystywano także koguta, będącego symbolem życia, narodzin i płodności61. Po II wojnie światowej zwyczaj kobiecych spotkań z okazji andrzejek zaczął stopniowo przekształcać się w zabawy taneczne, początkowo organizowane w  prywatnych domach62, potem w remizach i domach kultury63. Dziś w ich przygotowanie angażują się przede wszystkim koła gospodyń wiejskich. 52. A. Karczmarzewski, op. cit., s. 38. 53. S. Udziela, Lud polski w powiecie ropczyckim w Galicji, Kraków 1892, s. 82-83. 54. T. Burzyński, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia okresu Adwentu i Bożego Narodzenia wsi okolic Lubaczowa, „Rocznik Lubaczowski”, 1994, t. 5, s. 122. 55. Ibidem, s. 123. 56. Było to bezpośrednie nawiązanie do obrzędu weselnego, podczas którego pannę młodą obsypywano ziarnem, będącym symbolem płodności. Ziarno oznaczało tu życiodajny deszcz, równoważny z nasieniem męskim. Por.: S. Niebrzegowska-Bartmińska, Symbolika płodnościowa w polskim folklorze, „Etnolingwistyka. Problemy Języka i Kultury”, 2016, t. 28, s. 219. 57. A. Karczmarzewski, op. cit., s. 37. W Rudzie Różanieckiej dziewczęta pod poduszkę wkładały też różne przedmioty i części garderoby, które – w sposób magiczny – miały skierować ich sny ku wybranej osobie, Por.: T. Burzyński, op. cit., s. 123. 58. O istotach mediacyjnych wspominano we wcześniejszych akapitach. Por. także: K. Łeńska-Bąk, „Kukułecko, panienecko, Powidzze mi...”, s. 70. 59. Kołaczyce, AMER nr inw. 772; Turbia, GC KJ, MKL-AE 694/4. 60. W. Gaj-Piotrowski, Kultura społeczna ludu z okolic Rozwadowa, Wrocław 1967, s. 15. 61. D. Sztych, Kogut w kulturze magicznej, „Wiadomości Zootechniczne”, 2012, nr 4, s. 77-84; idem, Zwierzęta gospodarskie w polskiej kulturze ludowej, „Wiadomości Zootechniczne”, 2008, s. 39-47. 62. Dzikowiec, RS, MKL-AE 694/1; Chwałowice, KH, MKL-AE 694/2; Stalowa Wola, RZ, MKL-AE 694/3; Kliszów, zbiorowy, MKL-AE 690/1. 63. Hyżne, OA, MKL-AE 635/5; Wola Rafałowska, NJ, MKL-AE 652/9; Tajęcina, KW, MKL-AE 559/3. Por.: K. Migurska, J. Niepokój-Gil, Obrzędowość doroczna – przemiany i trwanie, [w:] Folklor Rzeszowiaków – obraz przemian, według badań etnograficznych 2014-2016, Kolbuszowa 2018, s. 199-200.

29


Aby uatrakcyjnić program spotkania, często aranżują wróżby, które mają walory jedynie rozrywkowe. W niektórych miejscowościach odnotowano także powrót do tradycji katarzynek. Nie są one jednak spotkaniem dla kawalerów, a dla wszystkich mieszkańców, którzy z tej okazji uczestniczą w kiermaszach i biesiadach64.

Czas oczekiwania – cisza, praca i post Przytoczone momenty przejścia i towarzyszące im obrzędy staną się bardziej zrozumiałe, jeśli będziemy pamiętać, że ludność wiejska wierzyła w to, że czas jest odwracalny, a dzięki swej powtarzalności ciągle biegnie do punktu wyjścia. Wyrazem tego były choćby cykliczne przemiany przyrody, która zimą odpoczywała po to, by wraz z wiosną na nowo obudzić się do życia. W tym kontekście Adwent był nie tylko religijnym czasem oczekiwania na powtórne narodzenie Chrystusa, ale także na przemiany zachodzące w przyrodzie. To właśnie z tego względu, aby nie naruszać spokoju Matki Ziemi, nie wykonywano żadnych prac polowych65, a aktywność ograniczano jedynie do domowych czynności gospodarskich – reperowania narzędzi, młócenia zboża czy zwożenia drzewa na opał66. W zaciszu chałupy, przy piecu, gospodarz wyplatał koszyki ze słomy i wikliny67, a kobiety w tym czasie zajmowały się darciem pierza, przędzeniem lnu lub konopi, cerowaniem, łuskaniem grochu czy wysypywaniem maku z makówek68. Tego typu prace domowe, kiedy szybko zapadał zmrok, sprzyjały snuciu opowieści o duchach i demonach, które – jak wierzono – w tym okresie były szczególnie aktywne. „Z każdego kąta, zza pieca, zza ściany lub okna wpadały do wyobraźni słuchaczy i rozpalały fantazję dzieci najrozmaitsze mamony, krasnale, czarownice, duchy dobre i złe”69. Aby przeciwdziałać szkodliwości złych mocy, śpiewano pobożne pieśni i czytano żywoty świętych. W Adwencie powszechnie przygotowywano również tradycyjne ozdoby bożonarodzeniowe70. Wykonywano je z materiałów dostępnych, takich jak słoma, orzechy, jabłka, buraki, wydmuszki jajek czy ciasto na pierogi, ale również z artykułów niewytwarzanych samodzielnie, jak papier kolorowy, bibuła czy papierki 64. Tajęcina, KW, MKL-AE 559/3; Białobrzegi HZ, MKL-AE 649/1; Nowa Wieś, RM GZ, MKL-AE 561/4; Jasionka, SB GJ, MKL-AE 561/1. Por.: K. Migurska, J. Niepokój-Gil, op. cit., s. 191-192. 65. Kąkolówka, AMER, nr inw. 910. Por.: K. Kwaśniewicz, Z badań nad zwyczajami dorocznymi społeczności wiejskiej, „Etnografia Polski”, 1965, t. 9, s. 64. 66. Por.: T. Burzyński, op. cit., s. 118; idem, Zwyczaje i obrzędy doroczne wsi z okolic Sieniawy, „Rocznik Przemyski”, 1993/1994, t. 29-30, nr 2, s. 95-166; A. Karczmarzewski, op. cit., s. 33-37. 67. Piątkowa: S. Kiszka, Praca konkursowa „Motyw pracy na roli w twórczości ludowej”: Zwyczaje i obrzędy, s. 18, MKL-AE 37. 68. Brzóza Stadnicka, GJ, MKL-AE 8/11; Królik Polski, AMER, nr inw. 466. 69. F. Szypuła, 400 lat Sołonki (1589-1989). Zbiór szkiców i wspomnień, Rzeszów–Lubenia–Sołonka 1993, mps; Por.: A. Karczmarzewski, op. cit., s. 34. 70. Wyżne, MJ MH, MKL-AE 296/5; Połomia, PB, MKL-AE 296/6; Glinik Charzewski, GA, MKL-AE 296/3.

30

po cukierkach i sreberka po czekoladzie71. Żeby były jakieś przystrojenia, tośmy składały wszystko. Casem, jak ciotka dała 20 groszy, to siostra cukierków kamieniocków kupiła, albo dostała, to papirki my zbirały. Dzisioj ni ma juz takich karmelków, takie pocięte były, i tośmy je zawijały w te papirki i sie wisało na drzewku. Wisałymy ciostka. Codziennie, raz jo, raz uona rachowałymy, cy fto nie zjod. Casem w bibułe sie uowijało te karmelki, jak sie kupiło. A ji tak, jak sie udało, to sie ukradło tygo karmelka. Bibułe sie nazad zawijało ji wisioł karmelek, ale pusty72. W tym okresie wiernych obowiązywało zachowanie właściwych praktyk religijnych. Jeszcze w latach 60. ubiegłego stulecia, w Adwencie, mieszkańcy wsi całymi rodzinami udawali się do pobliskiego kościoła na roraty – poranną mszę świętą wotywną o Najświętszej Maryi Pannie73. W centralnym miejscu przyciemnionej świątyni, przy głównym ołtarzu, wśród czterech innych świec stała piąta, najbardziej okazała, przybrana kwiatami i mirtem oraz przewiązana jasnoniebieską wstążką. Nazywano ją światłem Matki Bożej lub roratką74. Spalająca się świeca była widomym znakiem upływu czasu, dzielącego wiernych od ponownego nadejścia Chrystusa, i wskazywała rychłe zwycięstwo światła nad ciemnością75. W Adwencie ponadto obowiązywało przestrzeganie ciszy76, zachowanie skromnego, ciemnego ubioru77 i wystroju wnętrza, a także zachowania narzuconej sobie pokuty, np. powszechnie powstrzymywano się od spożywania niektórych pokarmów, w tym mięsa, nabiału i tłuszczu. Rygorystyczne przestrzeganie postu obowiązywało jeszcze w okresie międzywojennym78. Powszechnie maszczono potrawy olejem lnianym i wyparzano naczynia, aby nie było na nich odrobiny tłuszczu79. Podstawą jadłospisu były: postny barszcz i kasze80. Na poście jadło sie borszcz z suszonymi grzybami, pęcok ze śliwkami albo z kaszą jęczmienną, 71. Nowa Wieś, MA, MKL-AE 554/6; Niżatyce, PJ, MKL-AE 611/2; Handzlówka, BJ, MKL-AE 650/4; Kolbuszowa, OJ, MKL-AE 698/2; Kolbuszowa, OL, MKL-AE 698/3; Lipnica, PJ PK, MKL-AE 699/1; Stalowa Wola, GS GH, MKL-AE 699/4; Baranów Sandomierski, zbiorowy, MKL-AE 705/1; Tarnobrzeg-Machów, KD, MKL-AE 708/4; Słomiana, SS SA, MKL-AE 703/2; Przecław, zbiorowy, MKL-AE 704/3. 72. Radomyśl Wielki, KG, MKL-AE 757/2. 73. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 686/4; Stalowa Wola, BI BW, MKL-AE 700/4; Borki Niżańskie, KM, MKL-AE 704/1; Krzemienica, BJ BJ, MKL-AE 647/1. 74. K. Jurczak, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia okresu adwentu i Bożego Narodzenia w Parafii Markowa k. Łańcuta, Lublin 1991, s. 19; Markowa: K. Jurczak, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia okresu Adwentu i Bożego Narodzenia w parafii Markowa, fragmenty pracy magisterskiej, mps, Lublin 1991, MKL-AE 278. 75. Jak pokazują badania, zwyczaj ten – choć nadal funkcjonuje w świadomości mieszkańców wsi – nie jest już tak mocno kultywowany. Por.: J. Niepokój-Gil, Od Adwentu do Trzech Króli. O pożywieniu w świąteczny czas Bożego Narodzenia, [w:] Puszcza Sandomierska od kuchni..., s. 132-133. 76. Np.: A. Karczmarzewski, op. cit., s. 34; K. Ruszel, Leksykon kultury ludowej w Rzeszowskiem, Rzeszów 2004, s. 15. 77. M.in.: Studzian, RW, MKL-AE 616/7: informatorka wspomina niegdyś powszechny zwyczaj noszenia przez kobiety na głowie ciemnych chust w tym okresie; także: Kosina Dolna, TE, MKL-AE 651/5. 78. Np.: A. Karczmarzewski, op. cit., s. 34-35; K. Ruszel, op. cit., s. 15. 79. Chwałowice, RM, MKL-AE 697/2. Por.: Pogwizdów, BJ, MKL-AE 646/4; Wola Mała, SK, MKL-AE 647/5; Krzemienica, BJ BJ, MKL-AE 647/1; Kolbuszowa, OJ, MKL-AE 698/2; Lipnica, PJ PK, MKL-AE 699/1; Stalowa Wola, GS GH, MKL-AE 699/4. 80. Pogwizdów, BJ, MKL-AE 646/4; Wola Mała, SK, MKL-AE 647/5; Krzemienica, BJ BJ, MKL-AE 647/1; Kolbuszowa, OJ, MKL-AE 698/2; Cmolas, zbiorowy, MKL-AE 700/2.

31


gruszki suszone. Nic nie marynowali, tylko suszyli. Śliwek, jabłek, gruszek było mało. Nie było tak sadów, jak teroz. Gruszke suszoną, jak ugotowali w tym pęcaku, to ciągnęli ją za ogon, to tako dobro była! Patrzyło sie, żeby porwać taką gruszke z pieca, takich przypieconych, nie ususzonych 81. W tym czasie zakazywano spożywania potraw mięsnych i maszczenia potraw sadłem i skwarkami82. Należy jednak zaznaczyć, że Adwent w opinii części mieszkańców Rzeszowszczyzny był, jeśli chodzi o post pokarmowy, łagodniejszy niż Wielki Post83. W Adwencie tak nie pościli, jak w Poście. Trochu musieli pościć, bo nie mieli co jeść. W piątki zachowywali post. A jak dał przy krzyżu pieniądza, to i dyspenze miał 84. Ten okres postu był czasem przygotowania duchowego i cielesnego oraz oczekiwania na obchody jednych z ważniejszych świąt w roku. Był to także czas, w którym kolędnicy przygotowywali się do swoich „przedstawień”, które mieli prezentować w okresie Bożego Narodzenia85. Obecnie Adwent postrzega się przede wszystkim jako czas przygotowania do świąt, a obowiązkowe posty nie mają już dużego znaczenia86. Adwent to czas graniczny, w którym przypadał koniec roku liturgicznego, dlatego też wzmożona była aktywność sił nadprzyrodzonych, co już zaznaczało się od św. Andrzeja. Ochroną przed nimi były różne zabiegi magiczne, których wyrazem były rytuały, zamawiania i zaklęcia. Systematycznie powtarzanej formule zawsze towarzyszyła wiara w skuteczność jej działania87. Za najbardziej „magiczne” w omawianym okresie uchodziły dni poświęcone św. Andrzejowi, św. Mikołajowi i św. Łucji.

Święty Mikołaj (6 grudnia) – przynoszący dary, patron od wilków Szczególnie ważny w okresie zimowym był dzień poświęcony św. Mikołajowi – klucznikowi bram raju, patronowi bydła, upraw, płodności, panien na wydaniu i małżeństwa88. Jego obecność w kanonie świąt zimowych była nieprzypadkowa. W tradycji obu kultur – wschodniej i zachodniej – jest on utożsamiany ze św. Michałem Archaniołem, strażnikiem bram niebieskich i przewodnikiem po 81. 82. 83. 84. 85.

Pogwizdów, BJ, MKL-AE 646/4. Wola Mała, SK, MKL-AE 647/5; Krzemienica, BJ BJ, MKL-AE 647/1. Łąka, KJ, AE 554/3; Przewrotne, BA, MKL-AE 562/5. Łąka, KJ, MKL-AE 554/3. Np. Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1; Piątkowiec, TM, MKL-AE 707/2. 86. Pogwizdów, BJ, MKL-AE 646/4; Wola Mała, SK, MKL-AE 647/5; Krzemionka, BJ BJ, MKL-AE 647/1. 87. F. Kotula, Znaki przeszłości, Warszawa 1976, s. 7. 88. T. Burzyński, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia..., s. 123; Por.: K. Ignas, Postać Świętego Mikołaja Biskupa w tradycyjnej i współczesnej obrzędowości na terenie archidiecezji przemyskiej, [w:] Święty Mikołaj Biskup Myry w wierze, pobożności, teologii i sztuce – dawniej i dziś. Perspektywa uniwersalna i regionalna, red. K. Parzych-Blakiewicz, Olsztyn 2014, s. 187-207.

32

świecie pozagrobowym89. Wyrazem tego jest wiara w jego moc kontrolowania wilków – zwierząt, które mieszkańcy Rzeszowszczyzny traktowali z bojaźnią90. W wierzeniach ludowych wilkom przypisywano magiczne moce, możliwości kontaktów z siłami zaświatowymi, wręcz widziano w nich wcielenia demonów91. Dlatego też zrozumiałym był kult św. Mikołaja, którego ochronę przed wilkami zapewniano sobie poprzez rozmaite zabiegi, m.in. zachowywanie ścisłego postu w dzień jego święta i zamawianie mszy świętej92. Pasterze z kolei podczas wypasu odmawiali specjalną modlitwę: „Święty Mikołaju! Wyjm klucyki z raju! Zamknij psu paszczęke, aby nos Pan Bóg bronił od wilka leśnego, od robaka leśnego”93. Na badanym terenie przyjęte jest, że w tym dniu dawano dzieciom drobne prezenty, a także wzajemnie obdarowywano się94. Wiązało się to z kultem św. Mikołaja, który, zgodnie ze swoimi przymiotami, wspierał najuboższych i najbardziej potrzebujących. W kulturze ludowej ta tradycja kojarzona była natomiast z symboliką obfitości i płodności. Wręczenie upominku miało zapewnić obdarowanemu dobrobyt w nadchodzącym czasie95. Warto zwrócić uwagę na to, że wspomniane podarunki obdarowanemu często „podrzucano” w nocy, w wigilię tego dnia: prezent chowano pod poduszką, pozostawiano koło pieca lub w rogu izby96. Niekiedy święty mikołaj przychodził w przebraniu do domu i wówczas rozdawał prezenty bezpośrednio zainteresowanym osobom, szczególnie dzieciom: „Pani Helena chodziła jako mikołaj, bo 6 grudnia do dziś po wsi chodzi mikołaj. Zwykle przebierał się ktoś z rodziny i przynosił dzieciom prezenty”97. Zazwyczaj obdarzano się cukierkami, drobnymi ciastkami, niekiedy drewnianymi zabawkami. Warto zwrócić uwagę na mikołajowe przebranie, które pozwalało upodobnić się do odgrywanej postaci i podkreślić atmosferę niezwykłości oraz wyjątkowości opisywanego wydarzenia98. Jego rangę dodatkowo uwypuklało 89. Por.: M. Kulesza-Gierat, Motyw anioła w tradycyjnych wyobrażeniach ludowych, „Zeszyty Naukowe Ostrołęckiego Towarzystwa Naukowego”, 2009, t. 23, s. 60; G. Holly, Kult św. Michała Archanioła na pograniczu polsko-słowacko-ukraińskim, „Peregrinus Cracoviensis”, 2012, z. 2, s. 91-120. To św. Mikołaj przeprowadzał dusze przez wielką, ognistą rzekę, tworzącą granicę pomiędzy światem żywych i zmarłych. Wskazywał im bezpośrednią drogę do krainy bogactwa lub strącał w czeluści piekieł. Borys Uspieński porównał św. Mikołaja do starosłowiańskiego boga Wołosa – opiekuna bydła: B.A. Uspieński, Kult św. Mikołaja na Rusi, Lublin 1985, s. 70-75. Według Słowian miał on być władcą zaświatów, pasącym dusze na niebiańskiej łące. Aby zmarły mógł się tam dostać, podczas pogrzebu wyposażano go w pieniądze – monety, które były zapłatą Bogu, którą trzeba było ponieść przed przeprawą na drugą stronę. Por.: A. Brückner, Mitologia słowiańska i polska, Warszawa 1985, s. 139-152. 90. F. Kotula, op. cit., passim. 91. P. Kowalski, Leksykon..., s. 597-602 92. Por.: A. Karczmarzewski, op. cit., s. 39. 93. Taki tekst modlitwy zapisał F. Kotula w Wilczej Woli: F. Kotula, op. cit., s. 70. 94. W. Gaj-Piotrowski, op. cit., s. 19. Jest to zwyczaj, który na większości obszaru Rzeszowszczyzny rozpowszechnił się po II wojnie światowej, aczkolwiek w niektórych miejscowościach już wcześniej notowano takie praktyki. Por.: Mazury, MG MH, MKL-AE 699/3; Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1. 95. Por.: M. Ołdakowska, Mikołaj jako imago dei i vir dei. Prezentacja wizerunku świętego na wybranych przykładach, „Zeszyty Naukowe KUL”, 2008, nr 2, s. 57-73. 96. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4; Stalowa Wola, GS GH, MKL-AE 699/4; Kolbuszowa, OJ, MKL-AE 698/2; Tuszyma, GK, MKL-AE 704/4. 97. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3. 98. O przebraniach współczesnych pisał m.in. R. Reinfuss, Przebrania w widowiskach ludowych i ich współczesne przeobrażenia, „Polska Sztuka Ludowa”, 1971, t. 25, z. 3-4, s. 203-216.

33


usadowienie mikołaja w centralnej części kuchni lub izby. Odpowiedni kostium: długi czerwony płaszcz i broda z waty, ukrywał rzeczywistą fizjonomię aktora i wyodrębniał go spośród grupy otaczających widzów. Dodatkowe znaczenie miały mitra i pastorał, tzn. atrybuty wprost nawiązujące do hagiografii chrześcijańskiej, niekiedy pożyczane u miejscowego księdza99. Odniesienia religijne pojawiały się też w poleceniach kierowanych do dzieci, nakazujących im wykonanie znaku krzyża, odmówienia Ojcze nasz lub innej, krótkiej modlitwy 100. Obecnie odwiedziny mikołaja odbywają się w przedszkolach i szkołach, przebierańcy mają specjalnie na tę okazję uszyte stroje, a dzieci – zamiast modlitwy – wygłaszają wierszyki i śpiewają piosenki101. Wręczane podarunki mają sprawiać radość, być znakiem szczególnej pamięci o obdarzonej osobie102. Uwidacznia się to w okazałości podarunku i jego wartości finansowej.

Święty mikołaj niekiedy odwiedzał domy w towarzystwie postaci diabła, płatając przy tym gospodarzom rozmaite psikusy. W Nowym Borku zanotowano: Na Mikołaja chodził mikołaj z diabłem, wymalowany szminką i dokazywał. Teraz już nie chodzą 103. A w Wielopolu Skrzyńskim zanotowano informację, że zwyczaj mikołajowych żartów sięga czasów co najmniej sprzed II wojny światowej: „Józef [informator, ur. w 1934 r.] był zwykle mikołajem, chodził 6 grudnia po wsi. Babka infułe zrobiła, brode, płachtą nakryła i chodzili nawet do Nawsia. Chodził zawsze ze mną taki diabułek. Mikołaj nosił kosz, rozdawał cygary, bakun [tytoń do fajek], jabłka. A na despet korpiela [brukiew] my dawali. Tatuś Józefa też chodził, więc ten zwyczaj w Wielopolu był od dawna” 104.

Święta Łucja (13 XII): „Święta Łuca dnia przyrzuca”105 Dzień Świętej Łucji i wigilia tego święta w tradycji wiąże się z wiarą, że od tego dnia dzień staje się coraz dłuższy106. Sama święta była i jest uznawana za patronkę krawców, szwaczek, ale przede wszystkim ociemniałych. Jest orędowniczką w chorobach wzroku, „rozświetlającą mrok”, a jej atrybutami są oczy na tacy lub w formie kwiatów, kaganek czy świeca. Te dwa ostatnie nawiązują do dnia przesilenia zimowego, które – jak wierzono – przypada na ten dzień, a są potrzebne do rozświetlenia mroków najdłuższej nocy107. Według wierzeń ludowych, od Łucji na wschodzie przestaje ubywać dnia (a tylko na zachodzie skraca się on jeszcze do 21 grudnia), zatem dzień Świętej Łucji był porą graniczną, sprzyjającą czarom i mocom nieczystym. Powszechnie wierzono, że w wigilię św. Łucji na rozstajach dróg, na granicach rozdzielających wsie i na wzgórzach o zachodzie słońca pojawiały się czarownice. Zazwyczaj przylatywały na pociaskach lub łopatach do chleba i obradowały nad tym, jakie szkody wyrządzić człowiekowi108. Do najczęściej wymienianych należało złośliwe dosypywanie do paszy ziół zebranych w wigilię św. Wojciecha i smarowanie wymion krowy diabelską maścią109, podrzucanie gospodyni nieświeżego masła110 i rzucanie uroków na krowy111. Aby się przed tym zabezpieczyć, mieszkańcy wsi wykonywali szereg czynności magicznych. Okadzali chałupę poświęconymi ziołami, spalali odłożone wcześniej gałązki osiki112, a gdy znaleźli w stajni podrzucone masło,

Fot. 3. Mikołaj, Stalowa Wola, l. 70. XX wieku Reprod. W. Dragan 2016 r.

99. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4; Stalowa Wola, GS GH, MKL-AE 699/4; Kolbuszowa, OJ, MKL-AE 698/2; Tuszyma, GK, MKL-AE 704/4. 100. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4; Bukowiec PG PJ, MKL-AE 776/1. 101. Por.: J, Niepokój-Gil, op. cit., s. 136-140.

34

102. Por.: ibidem, s. 136-140. 103. Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2. 104. Wielopole Skrzyńskie, zbiorowy, MKL-AE 769/4. 105. To powszechnie znane przysłowie, np. Jamnica, zbiorowy, MKL-AE 397/6; Radomyśl Wielki, KG, MKL-AE 757/2. Por.: L. Stomma, Słońce rodzi się 13 grudnia..., s. 71. 106. Stalowa Wola, BW BI, MKL-AE 700/4; Radomyśl Wielki, KG, MKL-AE 757/2. Por.: L. Stomma, Słońce rodzi się 13 grudnia..., s. 72 i n. 107. J. Marecki, L. Rotter, Jak czytać wizerunki świętych. Leksykon atrybutów i symboli hagiograficznych, Kraków 2009, s. 410-411. 108. A. Karczmarzewski, op. cit., s. 42. 109. Rakszawa, AMER, nr inw. 289. 110. Brzóza Królewska, AMER, nr inw. 772. 111. Wierzenie to było rozpowszechnione na całym badanym terenie. Por.: F. Kotula, op. cit., s. 86 i n. 112. S. Udziela, Materyały etnograficzne z miasta Ropczyc i okolicy, Kraków 1886, s. 13.

35


wbijali weń szpilki113. Pilnie obserwowali też własne otoczenie, szczelnie zamykając drzwi przed obcymi, zwłaszcza takimi, którzy koniecznie chcieli coś otrzymać lub pożyczyć114. Zwracali przy tym uwagę na sposób ich poruszania się, ubiór i wykonywane praktyki religijne. Obawę budziła kobieta chodząca wspak, ubrana w spódnicę na lewą stronę, mówiąca niezrozumiale słowa i wykonująca niezwykłe gesty115. Wiara w czarownice na omawianym terenie silna była jeszcze w l. 50. i 60 ubiegłego wieku116. Przekonanie o ich istnieniu wzmacniały nie tylko przekazywane z pokolenia na pokolenie legendy i podania ludowe, ale też lęk przed odmieńcami, którzy skutecznie zakłócali spokój lokalnej społeczności. Echa tej wiary słyszalne są do dziś w słowach informatorów, przekonanych o niezwykłej mocy konkretnych osób117. W dzień św. Łucji było się narażonym na kontakty z zaświatami, duszami zmarłych, które w graniczny czas mogą przychodzić do żywych. Dlatego trzeba było podjąć szereg zabiegów ochronnych. Obowiązywał wówczas zakaz przędzenia oraz szycia, aby w nić nie zaplątała się jakaś dusza czy istota demoniczna, także nie wolno było wchodzić do komory z obawy przed chorobą życiodajnego ziarna118. Aby zapewnić sobie lepszą przyszłość oraz ustrzec od niespodziewanych wypadków w gospodarstwie, część czynności wykonywano wbrew ustalonym regułom i naturalnemu porządkowi. Np. w Giedlarowej gospodynie już od rana mełły żyto w żarnach od lewej do prawej strony, a powstałą mąkę dodawały do paszy dla krów. Miało to zapobiec szkodom, jakie krowy latem robiły w zbożu119. Ciekawy zabieg ochronny zarejestrowano w Głogowie Małopolskim: Ojciec z synem na św. Łucję szli do lasu, po osikę, ciągnęli ją za wierzchołek do domu, pocięli, płótnem do cedzenia mleka owinęli. Codzienne jeden kawałek palili, jak we Wigilie ostatni spalili, to już wtedy czarownice nie miały mocy, bo się Pan Jezusek urodził 120. Kontakty z zaświatami umożliwiały zaglądanie w przyszłość, a szczególne znaczenie miały wróżby urodzaju. Od dnia św. Łucji rozpoczynano obserwację pogody. Aby ją przewidzieć, napełniano solą dwanaście łupin cebuli. Odpowiadały one kolejnym miesiącom w roku. Następnie, aż do Bożego Narodzenia, uważnie je obserwowano. Jeśli sól zamokła, wówczas zapowiadano na ten czas deszcz i brzydką pogodę121. W Lecce wkładano do wody gałązki trześni, a gdy do Trzech Króli zakwitły, zwiastowało to ciepłą wiosnę122, a w okolicach Kolbuszowej było to oznaką urodzajnego i pomyślnego roku123. 113. Por.: A. Karczmarzewski, op. cit., s. 43. 114. A. Pieńczak, Sposoby rozpoznawania domniemanych czarownic (w świetle badań Polskiego Atlasu Etnograficznego), „Lud”, 2008, t. 92, s. 214-233. 115. Ibidem, s. 230. 116. F. Kotula, op. cit., s. 86-91. 117. M.in.: Chmielnik, PZ, MKL-AE 648/2; Sonina, RE, MKL-AE 648/5; Wysoka, RZ, MKL-AE 648/7. 118. A. Karczmarzewski, op. cit., s. 41. 119. J. Kantor, Zwyczaje świąt Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy w okolicy Jarosławia, Kraków 1913, s. 213; K. Ruszel, Lasowiacy, Materiały do monografii etnograficznej, Rzeszów 1994, s. 123. 120. Głogów Małopolski, zbiorowy, MKL-AE 775/4. 121. Stalowa Wola, BJ BW, MKL-AE 700/4. 122. Kąkolówka, AMER, nr inw. 910.

36

Czas przygotowań Począwszy od dnia Świętej Łucji intensywnie przygotowywano się do świąt Bożego Narodzenia. Bielono izbę, wymiatano kurz z kątów, szorowano podłogi i zaścielano łóżka: wymieniano słomę w siennikach, ubierano świąteczną, białą pościel124. Starano się również, żeby izba była odświętnie przystrojona. Jeszcze w połowie XX wieku w Cmolasie zawieszano na ścianach makatki ze słomy ozdobione sercami wycinanymi z kartonu125. W Połomi i Niwiskach za ramy obrazów zatykano kwiaty z bibuły, a tuż przed samą Wigilią stawiano szopkę ustrojoną kolorowymi i złotymi papierami126. Wtedy też u powały wieszano pająka – ozdobę ze słomy, charakterystyczną dla świąt Bożego Narodzenia, która nawiązywała do elementów magii wegetacyjnej127. Pająk, niezależnie od jego kształtu128, był materialnym świadectwem różnorodnych wierzeń, które zapewnić miały ziemi urodzajność, a zbożu płodność w nadchodzącym roku. Równie ważną rolę odgrywał świat, którego forma bezpośrednio odwoływała się do kuli zwieńczonej krzyżem – symbolu władzy Chrystusa129. Wykonany z opłatka i zawieszony nad wigilijnym stołem, był widomym znakiem obecności nowo narodzonego Boga130. Na Rzeszowszczyźnie zwyczaj wieszania pająków i światów zaczął zanikać na przełomie lat 60. i 70. XX wieku131. Współcześnie na wspomnianym terenie przygotowania do świąt obejmują generalne porządki, przyrządzanie potraw i wypiek wyszukanych ciast. Zdobnictwo mieszkalne ogranicza się natomiast do ubranej choinki, położenia na stole własnoręcznie wykonanego lub zakupionego stroika, ewentualnie wywieszenia dekoracyjnych lampek oświetlających balkon lub inne, zewnętrzne części budynku132. Nadal jednak ma ono podkreślać niezwykłość i niecodzienność zbliżających się dni133.

123. K. Ruszel, Lasowiacy..., s. 123. 124. M.in.: Słomiana, SS SA, MKL-AE 703/2; Przecław, zbiorowy, MKL-AE 704/3; Kolbuszowa, OJ, MKL-AE 698/2; Kolbuszowa, OL, MKL-AE 698/3; Lipnica, PJ PK, MKL-AE 699/1; Stalowa Wola, GS GH, MKL-AE 699/4; Baranów Sandomierski, zbiorowy, MKL-AE 705/1; Tarnobrzeg-Machów, KD, MKL-AE 708/4. 125. Cmolas, PB, MKL-AE 700/1. 126. Połomia, PB, MKL-AE 296/6; Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 686/4. Strojenie obrazów girlandami z bibułowych kwiatów było na Rzeszowszczyźnie powszechnym zwyczajem, który spotykano w niemal każdym domu. 127. T. Seweryn, Podłaźniki. Studia z dziedziny sztuki ludowej, Kraków 1932, s. 38 i n. 128. Por.: J. Furdyna, Zdobnictwo wnętrz wiejskich na terenie wideł Wisły i dolnego Sanu, „Polska Sztuka Ludowa”, 1973, t. 27, z. 2-3, s. 131-148. 129. T. Seweryn, op. cit., s. 22. 130. Ibidem, s. 22. 131. Por.: Kolbuszowa, OJ, MKL-AE 698/2; Handzlówka, PA, MKL-AE 648/3; Urzejowice OIM, MKL-AE 620/6; Jawornik Polski, JC JJ, MKL-AE 617/3; Lipnik, MJ, MKL-AE 636/6; Gorliczyna, ZZ, MKL-AE 618/2; Czarna: T. Łyczko, Wieś Czarna, jej dawne zwyczaje i obrzędy kulturowe, MKL-AE 109. 132. M.in. Kolbuszowa, OJ, MKL-AE 698/2; Kolbuszowa, OL, MKL-AE 698/3; Lipnica, PJ, PK, MKL-AE 699/1; Stalowa Wola, GS GH, MKL-AE 699/4; Baranów Sandomierski, zbiorowy, MKL-AE 705/1; Tarnobrzeg- Machów, KD, MKL-AE 708/4; Słomiana, SS SA, MKL-AE 703/2; Przecław, zbiorowy, MKL-AE 704/3. 133. B. Ogrodowska, Świąteczne zdobnictwo wnętrz, „Polska Sztuka Ludowa”, 1983, t. 37, z. 1-2, s. 95-112; Z.B. Głowa, Zdobnictwo wnętrz u Lasowiaków, „Polska Szuka Ludowa”, 1959, t. 13, z. 1-2, s. 12-19.

37


Jeszcze w l. 50 ubiegłego wieku w omawianym czasie wykonywano także ważne czynności gospodarskie. Zwożono drewno na opał, mielono zboże na mąkę, tłuczono kasze i bito świnie134. W dzień przed Wigilią lub tego samego dnia gospodynie piekły chleb135. Do świątecznych placków dodawano rzadko używane w innym czasie dodatki, np. w Grodzisku gospodynie dodawały rodzynki i cynamon136. W Jasienicy wypiekały specjalny chleb z białej mąki i jajek, ozdobiony warkoczem (tzw. strucla, chałka lub kukiełka)137. Był on podarunkiem dla rodziców chrzestnych od dzieci, które w ten sposób okazywały im szacunek i pamięć w tym szczególnym okresie. Dziś zwyczaju tego nie praktykuje się, a samodzielny wypiek chleba jest rzadkością138.

CZAS ŚWIĘTOWANIA – CENTRUM SACRUM Wigilia – przygotowanie do wielkiego świętowania Wieczór i noc wigilijna był to czas cudów i magii, w którym łączyła się radość z Bożego narodzenia z niepokojem o przyszłość. Wśród mieszkańców Rzeszowszczyzny powszechne było przekonanie, że dzieją się wtedy zjawiska niezwykłe: woda w studniach i potokach zamienia się w wino, zwierzęta mówią ludzkim głosem, a dusze bliskich wspólnie z żywymi zasiadają do stołu139. Obowiązywało wówczas wiele zakazów i nakazów. Nie wolno było się kłócić, wykonywać ciężkich prac, pożyczać pieniędzy ani wartościowych rzeczy140. Dobrze było natomiast ukraść coś niepostrzeżenie, bo to przynosiło szczęście i pomyślność141. Zwracano także uwagę na to, kto pierwszy w tym dniu przekroczył próg domu142. Na badanym terenie odnotowano informacje, że przyjście kobiety zapowiadało niezwykły urodzaj cieliczek, mężczyzny – byczków i kogutów143, 134. Por.: W. Dragan, Świniobicie – w oczekiwaniu na celebrację świąt, [w:] Puszcza Sandomierska od kuchni..., s. 207222; A. Karczmarzewski, op. cit., s. 43. 135. Górki, GM, MKL-AE 702/1; Kliszów, zbiorowy, MKL-AE 702/3; Lipa, BK, MKL-AE 703/1; Pysznica, SS SA, MKL-AE 703/2; Baranów Sandomierski, zbiorowy, MKL-AE 705/1; Kopcie, KJ KK, MKL-AE 706/2; Pilchów, zbiorowy, MKL-AE 422/4. 136. J. Kantor, op. cit., s. 213. 137. M. Brylak, A. Kisielewska, Okres Godnych Świąt na terenie powiatu brzozowskiego, „Materiały Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku”, 1967, nr 6, s. 9-25. 138. Górki, GM, MKL-AE 702/1; Kliszów, zbiorowy, MKL-AE 702/3; Lipa, BK, MKL-AE 703/1; Pysznica, SS SA, MKL-AE 703/2; Baranów Sandomierski, zbiorowy, MKL-AE 705/1; Kopcie, KJ KK, MKL-AE 706/2; Pilchów, zbiorowy, MKL-AE 422/4. 139. J.R. Tomiccy, op. cit., s. 157. Por.: A. Karczmarzewski, op. cit., s. 45. 140. Nowa Wieś, MA, MKL-AE 554/6; Nowa Wieś, RM, MKL-AE 561/4; Kolbuszowa, OJ, MKL-AE 698/2; Kolbuszowa, OL, MKL-AE 698/3; Lipnica, PJ PK, MKL-AE 699/1; Stalowa Wola, GS GH, MKL-AE 699/4; Baranów Sandomierski, zbiorowy, MKL-AE 705/1; Tarnobrzeg-Machów, KD, MKL-AE 708/4; Słomiana, SS SA, MKL-AE 703/2; Przecław, zbiorowy, MKL-AE 704/3. 141. Brzóza Stadnicka, AMER, nr inw. 815. 142. Do dziś jest to praktykowane na całym omawianym terenie. 143. Kolbuszowa, OJ, MKL-AE 698/2; Lipnica, PJ PK, MKL-AE 699/1; Stalowa Wola, GS GH, MKL-AE 699/4; Baranów Sandomierski, zbiorowy, MKL-AE 705/1; Tarnobrzeg-Machów, KD, MKL-AE 708/4; Słomiana, SS SA, MKL-AE 703/2; Przecław, zbiorowy, MKL-AE 704/3; Nowa Wieś, MA, MKL-AE 554/6; Nowa Wieś, RM, MKL-AE 561/4; Jawornik Polski, WA, MKL-AE 612/1; Chmielnik, PZ, MKL-AE 648/2; Dębowiec, NN, MKL-AE 619/1; Łukawiec, KB, MKL-AE 611/2; Łąka KJ, MKL-AE 554/3.

38

aczkolwiek większość rozmówców mówiła, że odwiedziny kobiety zwiastowały nieszczęście. W powszechnym mniemaniu [...] chłop to szczęście, a baba to nieszczęście 144, a przychodząca kobieta, prosząca o pożyczenie czegoś, uważana była za czarownicę145. Obrzucano ją wówczas niepochlebnymi słowami, a także cebulą, która miała odegnać złe moce146. Ważnym gestem było poranne obmycie twarzy w źródlanej wodzie, do której wrzucano pieniądze. Łączył on w sobie zarówno elementy chrześcijaństwa (woda uzdrawiająca i oczyszczająca z grzechu), jak i pogaństwa (moneta jako symbol bogactwa i obfitości). Niestety, ten zwyczaj, praktykowany jeszcze w l. 50. ubiegłego wieku, dzisiaj już jest zapomniany147. Przez cały dzień, aż do kolacji, obowiązywał ścisły post. W wielu miejscowościach posiłek ograniczał się jedynie do zjedzenia kromki chleba omaszczonej olejem lnianym lub konopnym, albo posypanej solą, spożycia pieczonych na piecu, pokrojonych w plasterki ziemniaków148 i wypicia kubka kawy zbożowej149. Był to jeden z elementów, który świadczył o zaduszkowym charakterze Wigilii. Dziś zwyczaj postu jest zachowywany w dalszym ciągu przez większość informatorów, lecz ma on przede wszystkim wymiar praktyczny. Wstrzemięźliwość w ciągu dnia pozwala na docenienie potraw wigilijnych i ich obfitości. Nadal też nie je się mięsa150. Od rana wszyscy musieli być zajęci jakąś pracą, gdyż to zwiastowało, że będą również pracowici przez cały następny rok. Gospodyni przygotowywała potrawy na kolację, gospodarz szykował jedzenie dla zwierząt domowych na okres świąteczny, rąbał drwa i robił ostatnie porządki w gospodarstwie, natomiast dzieci zajmowały się ubieraniem choinki: do II wojny światowej była to wspominana już wcześniej podłaźniczka, wieszana u powały, natomiast po II wojnie zastąpiono ją stojącym drzewkiem. Podłaźniczkę wieszano wprost nad stołem, u tragarza151. Choinka, świerk lub sosna, rzadziej jodła, symbolizować miała nieśmiertelność życia, gwarantować domownikom zdrowie i dobrobyt w przyszłym roku. Ubrana w jabłka i świece nawiązywała do biblijnego drzewa poznania dobra i zła152. Oprócz jabłek, symbolu życia i witalności, wieszano na niej orzechy (mądrość, zdrowie) i łańcuchy ze słomy i papieru (jedność wspólnoty rodzinnej)153. 144. M.in.: Pilchów, zbiorowy, MKL-AE 709/4; Nowa Wieś, MA, MKL-AE 554/6. 145. To przekonanie jest powszechne na całym obszarze Polski. Por.: J. Fierich, Przeszłość powiatu ropczyckiego w ustach ich mieszkańców, Ropczyce 1936, s. 93; K. Ruszel, Lasowiacy..., s. 124. 146. Por.: A. Karczmarzewski, op. cit., s. 47. 147. Por.: Zawadka, AM, MKL-AE 296/4. W Giedlarowej jeszcze przed wojną osoby z problemami skórnymi kąpały się w tym dniu w rzece. Por.: J. Kantor, op. cit., s. 214. 148. Nowa Wieś, NA, MKL-AE 554/6; Kosina Dolna, TE, MKL-AE 651/5; Korniaktów Południowy, DH KI, MKL-AE 649/2. 149. Pień, LM KZ, MKL-AE 707/3; Tarnobrzeg-Machów, KD, MKL-AE 708/4. 150. Gorliczyna, ŻZ, MKL-AE 623/3; Krzemienica, PA, MKL-AE 647/4; Nowa Wieś, MA, MKL-AE 554/6. 151. Por.: T. Seweryn, op. cit., s. 13 i n.; Nowa Wieś, MA, MKL-AE 554/6; Przewortne, BA, MKL-AE 562/5; Wysoka Głogowska, MH, MKL-AE 646/7; Radomyśl Wielki, KG, MKL-AE 757/2; na Rzeszowszczyźnie nazywano ją także krygołkiem, sadkiem, wiechą: A. Karczmarzewski, op. cit., s. 50-51. 152. Por.: T. Seweryn, op. cit., s. 10 i n. O znaczeniu kulturowym choinki szerzej pisze K. Smyk, Choinka w kulturze polskiej. Symbolika drzewka i ozdób, Kraków 2009. 153. T. Seweryn, op. cit., s. 14-15.

39


Osobną kategorię stanowiło pożywienie, które miało być darem dla najbliższych i obietnicą dostatniego życia154. Z czasem pojawiły się na niej także papierowe wycinanki, wydmuszki z jajek i lalki z bibuły155. Po II wojnie światowej, wraz z zastąpieniem podłaźniczki przez stojącą choinkę oraz zmianą sposobu życia wynikłą z modernizacji wsi, na drzewku zawisły także cukierki i bańki o wymyślnych kształtach, które szybko zyskały na popularności156. Dziś choinka musi być przede wszystkim kolorowa i błyszcząca157, co zdaniem Katarzyny Smyk można wiązać z modelowaniem dostatku158. W dzień Wigilii odwiedzano groby zmarłych, zanoszono nań opłatek i pożywienie. Ten zwyczaj przetrwał do czasów obecnych, aczkolwiek zamiast pożywienia zanoszone są stroiki świąteczne, malutkie choinki ubrane w szklane bańki, a także zapalane znicze nagrobne159. Do kolacji wigilijnej (pośnika, postnika) zasiadano z pierwszą gwiazdką. Przed jej rozpoczęciem obowiązkowo myto się w cebrzyku z wrzuconymi doń monetami, niekiedy też sianem, starannie czesano i odświętnie ubierano160. W okolicach Kolbuszowej zachowała się pamięć o zdejmowaniu obuwia przed pośnikiem lub ubierano z tej okazji obuwie w specjalnym celu: Trzeba było być w butach, nie w  pantoflach, żeby były buty przez cały rok 161. W większości pozyskanych wywiadów rozmówcy opisywali stół nakryty białym, świątecznym obrusem, pod który wkładano garść siana, na niego opłatek162. W Jaworniku Polskim zachował się zwyczaj mający na celu ochronę przed szkodliwymi mocami: na rogach stołu umieszczano czosnek163. Zebrano również wywiady, w których starsi informatorzy opowiadali o wieczerzy wigilijnej spożywanej przy dzieży, którą stawiano na rozścielonej na podłodze słomie164, co także było zabiegiem „na urodzaj”, ale także i ochronnym, ze względu na jej apotropeiczne właściwości165. Dzięki temu ziarna miało być w przyszłym roku tyle, żeby w dzieży nie brakowało ciasta na chleb. Gdy upowszechnił się zwyczaj zasiadania do stołu, dzieżę przeważnie stawiano obok stołu lub pod nim i kładziono na niej bochen chleba i opłatki dla bydła166. 154. K. Smyk, op. cit., s 199. 155. Grochowe, DZ, MKL-AE 704/2; Tuszyma, GK, MKL-AE 704/4; Baranów Sandomierski, zbiorowy, MKL-AE 705/1; Kolbuszowa Górna, zbiorowy, MKL-AE 698/1. 156. Nowa Wieś, MA, MKL-AE 554/6; Przewrotne, BA, MKL-AE 562/5; Wysoka Głogowska, MH, MKL-AE 646/7; Baranów Sandomierski, zbiorowy, MKL-AE 705/1; Kolbuszowa Górna, zbiorowy, MKL-AE 698/1. 157. Baranów Sandomierski, zbiorowy, MKL-AE 705/1; Kolbuszowa Górna, zbiorowy, MKL-AE 698/1. 158. K. Smyk, op. cit., s 199. Por. także: K. Migurska, J. Niepokój-Gil, op. cit., s. 142-145. 159. Pilchów, zbiorowy, MKL-AE 706/4. 160. Handzlówka, BJ, MKL-AE 650/4; Wola Mała, KBS, MKL-AE 647/5. 161. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4; K. Ruszel, Lasowiacy..., s. 126. 162. Wcześniej była to biała lniana płachta, np.: Tajęcina, SW, MKL-AE 559/6; Krzemienica, BJ BJ, MKL-AE 656/5; Dębów, NN, MKL-AE 623/1; Wola Mała, SS, MKL-AE 647/6; Wola Mała, KSB, MKL-AE 647/5; Krzemienica, PA, MKL-AE 647/4; Handzlówka, PA, MKL-AE 648/2; Kolbuszowa, OJ, MKL-AE 698/2; Lipnica, PJ PK, MKL-AE 699/1; Stalowa Wola, GS GH, MKL-AE 699/4; Baranów Sandomierski, zbiorowy, MKL-AE 705/1; Tarnobrzeg-Machów, KD, MKL-AE 708/4; Słomiana, SS SA, MKL-AE 703/2; Połomia, PB, MKL-AE 296/6; Przecław, zbiorowy, MKL-AE 704/3. 163. Jawornik Polski, JB, MKL-AE 617/1. 164. M.in.: Kopki, MM KK, MKL-AE 350/4. 165. M. Tymochowicz, Słoma w kulturze tradycyjnej, „Studia Etnologiczne i Antropologiczne”, 2017, t. 17, s. 158. 166. O przygotowaniu stołu i izby w Wigilię por.: J. Niepokój-Gil, op. cit., s. 146-147.

40

Posiłek rozpoczynali modlitwą, którą intonował mężczyzna, jako głowa rodziny. Odmawiali Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Wierzę w Boga i Wieczne odpoczywanie, niekiedy zgromadzeni zapalali świecę i krótko wspominali tych, którzy nie doczekali wspólnych świąt167. Po odmówieniu modlitwy ojciec lub matka rozdawali opłatek, zachowując kolejność od najstarszego do najmłodszego. Wierzono, że kto się nim połamie, temu nigdy chleba nie zabraknie168. W Kosinie Dolnej smarowano go dodatkowo miodem169.

Fot. 4. Snop zboża – król w izbie chałupy z Markowej; PE MKL w Kolbuszowej, 2018 r. Fot. J. Mazurkiewicz

167. Niżatyce, PJ, MKL-AE 611/2; Jawornik Polski, JCJ, MKL-AE 617/3; Medynia Głogowska, SA, MKL-AE 557/2; Wysoka Głogowska, BZ, MKL-AE 556/8. 168. Stobierna, MM WT DB, MKL-AE 558/7; Niżatyce, PJ, MKL-AE 611/2; Jawornik Polski, JCJ, MKL-AE 617/3; Medynia Głogowska, SA, MKL-AE 557/2; Krzemienica, BJ, MKL-AE 656/5; Borek Stary, NN, MKL-AE 652/1; Dębów, NN, MKL-AE 623/1; Wola Mała, SS, MKL-AE 647/6; Wola Mała, KSB, MKL-AE 647/5; Krzemienica, PA, MKL-AE 647/4; Handzlówka, PA, MKL-AE 648/3; Chmielnik, PZ, MKL-AE 648/2; Łąka, KJ, MKL-AE 554/3. Por.: B. Ogrodowska, Opłatki i ozdoby z opłatka w tradycji polskiej, „Polska Sztuka Ludowa”, 1988, nr 42, s. 81-92. 169. Kosina Dolna, TE, MKL-AE 651/6.

41


Po złożeniu sobie życzeń zasiadano do kolacji. Dla dzieci do dzisiaj przynoszone są kamienie, siadają przy stole i opierają nogi o kamień, żeby były zdrowe i nie chorowały170 Obowiązywało przy niej wiele zakazów i nakazów. Wiele z nich miało wyraźnie zaduszkowy charakter, m.in.: spożywano kolację w atmosferze powagi, zwracano uwagę, aby do stołu zasiadała parzysta liczba osób, a przed ukończeniem posiłku nikt nie opuszczał swojego miejsca, z obawy przed niespodziewaną śmiercią w nadchodzącym roku, nie odkładano również z tego powodu łyżek na stół171. Powszechnym był i jest do dzisiaj zwyczaj zostawiania pustego miejsca, a później nakrycia dla niespodziewanego gościa172. W Siedleczce odkładano na ów talerz po łyżce z każdej potrawy, co jest wyraźnym reliktem zapraszania dusz zmarłych do wspólnego posiłku, dzisiaj już zarzuconym173. Na wigilię przygotowywało się 12 potraw174, które miały symbolizować dwunastu apostołów Jezusa lub dwanaście miesięcy w roku175. Podawała je gospodyni176. Były to: barszcz biały z grzybami, najlepiej prawdziwkami, z dodatkiem ziemniaków, ewentualnie barszcz czerwony z grzybami: Grzyby trzeba było wcześniej wymoczyć i w tym wywarze gotowano barszcz. Nie maściło się go niczym 177. Robiono także różne rodzaje pierogów – z serem, kapustą i grzybami, ziemniakami, z kaszą jaglaną, ruskie czy z suszonymi śliwkami lub jabłkami: U  mnie w  domu było tak, że wszystkie pierogi kładło się na jedną dużą miske i maściło olejem lnianym. Przy wigilii każdy sobie z tej miski brał widelcem pieroga prosto do buzi. Potem mama dawała pamułe: z suszonych jabłek, gruszek i śliwek gotowało sie te zupe i jadło z ziemniakami. No i kapuste z grochem, fasole kolorową omaszczoną cebulką, podsmażoną na oleju. No i kasze musiały być: jęczmienna, tatarczana. Dawniej robiło się gołąbki z kaszy jęczmiennej albo gryczanej i grzybami, chociaż i dzisiaj niektóre gospodynie też robią. Te gołąbki były robione z kapusty kiszonej. Całe głowy kisiło sie w beczce i na wigilię sie je wyciągało 178. Na większości opisywanego obszaru podczas wigilii jedzono również kutię – potrawę z maku, miodu orzechów i pszenicy – lub kluski z makiem179. Na koniec kolacji dawało się kompot z suszonych owoców. 170. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4. 171. Krzemienica, BJ BJ, MKL-AE 647/1; Stobierna, MM WT DB, MKL-AE 558/7. Por.: K. Ruszel, Lasowiacy..., s. 126127. 172. Np.: Siedleczka, BJ, MKL-AE 613/1. 173. Ibidem. Zob.: J. Święch, S. Trybunia-Tutka, Kultura ludowa Polski Południowej (Małopolski), na przykładzie dwóch grup etnograficznych: Górali Podhalańskich i Rzeszowiaków, Kraków 2008, s. 24. 174. Stobierna, MM WT DB, MKL-AE 558/7; Niżatyce, PJ, MKL-AE 611/2; Jawornik Polski, JCJ, MKL-AE 617/3; Medynia Głogowska, SA, MKL-AE 557/2; Krzemienica, BJ, MKL-AE 656/5; Borek Stary, NN, MKL-AE 652/1; Dębów, NN, MKL-AE 623/1; Wola Mała, SS, MKL-AE 647/6; Wola Mała, KSB, MKL-AE 647/5; Krzemienica, PA, MKL-AE 647/4; Handzlówka, PA, MKL-AE 648/3; Chmielnik, PZ, MKL-AE 648/2; Łąka, KJ, MKL-AE 554/3. 175. M. Zowczak, Biblia ludowa. Interpretacje wątków biblijnych w kulturze ludowej, Toruń 2013, s. 272. 176. Krzemienica, BJ BJ, MKL-AE 647/1. 177. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4. 178. Ibidem. 179. Głównie na pograniczu polsko-ruskim, m.in.: Łazory, SZ, MKL-AE 771/2; Chwałowice, RM, MKL-AE 709/2; Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4. Por.: A. Karczmarzewski, op. cit., s. 53.

42

Należy zwrócić uwagę na to, że były to potrawy postne, omastę stanowił olej lniany lub konopny, a występowały w nich kasze, ser, grzyby, groch i mak – nieodzowne składniki rytualnych uczt zaduszkowych180. Warto w tym miejscu wspomnieć o obecności wróżb agrarnych w ciągu dnia wigilijnego, podczas opisywanej uczty oraz po jej zakończeniu. Dużą rolę pełnił w nich mężczyzna, który w dniu Wigilii oporządzał zwierzęta, przynosił słomę i choinkę z lasu181. Niekiedy rozrzucał odrobinę obornika, aby pole dobrze rodziło182. W Giedlarowej dodatkowo przeorywał raz ziemię, aby dała dobry plon w kolejnym roku183. Były to ważne elementy obrzędów wegetacyjnych. Do nich należało także wspomniane wcześniej rozsypywanie słomy w izbie i ustawienie snopa zboża (dziada, kolęde, króla)184 w kącie, przynoszonego do izby przez gospodarza, ceremonialnie, przed samym rozpoczęciem pośnika. Tadeusz Burzyński wiązał ten zwyczaj z pogańskim świętem agrarnym, któremu nadano chrześcijański charakter. Miał on gwarantować obfitość, dostatek, plenność i bogactwo w nadchodzącym roku185. Równie silne na omawianym terenie było przekonanie o tym, że rozścielenie w izbie słomy nawiązywało do narodzin Jezusa w betlejemskiej szopce186. Ponadto, podając potrawy podczas kolacji, gospodyni podkładała pod naczynie z każdą z nich kawałek opłatka. Jeśli przykleił się do brzegu garnka lub misy, wówczas była to wróżba, że na najważniejszy jej składnik będzie urodzaj w przyszłym roku187. U Lasowiaków odnotowano także wypowiadanie specjalnych formuł i wykonywanie gestów, które również miały zapewnić plenność: np. przed rozpoczęciem jedzenia kapusty łapano się wzajemnie za głowy i mówiono: „Wiąż sie, kapustko, wiąż”!188. Po skończonej kolacji nadal wróżono, np. popularne było rzucanie kłosów zboża za tragarz, a ile ich się tam zatrzymało, tyle kóp zboża będzie zebrane w przyszłym roku189. Urodzaj także wymuszano. Powszechne było wychodzenie do sadu i straszenie drzewek owocowych ścięciem, jeśli nie będą owocowały w przyszłym roku: Jak drzewo 180. Por.: M. Tymochowicz, „Karmienie dusz”..., s. 231-244; J. Dragan, „Na zapusty – wieprzek tłusty”. O lasowiackim biesiadowaniu w karnawale, [w:] Puszcza Sandomierska od kuchni..., s. 199-206. 181. Krzemienica, KJ, MKL-AE 647/3; Handzlówka, PA, MKL-AE 648/3; Studzian, DM, MKL-AE 616/5; Borek Stary, NN, MKL-AE 652/1; Wola Mała, SS, MKL-AE 647/6. 182. M. Brylak, A. Kisielewska, op. cit., s. 9-10. 183. J. Kantor, op. cit., s. 215. 184. M.in.: Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3. 185. T. Burzyński, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia..., s. 136; A. Karczmarzewski, op. cit., s. 50; M. Tymochowicz, Słoma w kulturze tradycyjnej..., s. 150-152. 186. Np.: Niżatyce, PJ, MKL-AE 611/2; Siedleczka, BJ, MKL-AE 613/1. 187. Była to popularna wróżba urodzaju, o której opowiadali niemal wszyscy rozmówcy, mówiący o obrzędowości bożonarodzeniowej na Rzeszowszczyźnie. 188. Z rodzinnego domu wyniosłam taki zwyczaj: jak się jadło pierogi, robi się je z mąki pszennej, wtedy podchodziło się do domownika, ciągnie za włosy i mówi: Rośnij pszeniczko, rośnij. Jak był groch: Udawaj sie grochu, rośnij grochu, jak ziemniaki: Rośnijcie ziemniaczki, rośnijcie ziemniaczki! Przy kapuście łapało się za głowę i wołało: Wiąż sie kapustko, wiąż! Tak się robiło odkąd pamiętam i do dzisiaj tak w moim domu robimy: Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4. 189. O wróżbach urodzaju przeprowadzanych w trakcie Wigilii zob.: A. Karczmarzewski, op. cit., s. 66-70.

43


nie owocowało w ogrodzie, po wigilii [do ogrodu] szły dorosłe dzieci. Jedno niosło siekiere i mówiło: Bedziesz rodzić, czy nie bedziesz? Jak nie bedziesz rodzić, to cie zetne. Nie scinoj, nie ścinoj, bede rodzić, bede rodzić – odpowiadało drugie, niby broniąc drzewka. To był taki przywilej, bo w Wigilie było dużo takich powiedzonek rozmaitych z tej okazji, że to ziemia z niebem się styko, że wszystko jest od Boga, że wszystko Pan Bóg stworzył 190. Powszechne były również wróżby matrymonialne, np.: Po wigilii dziewczyny wychodziły na pole i krzykały, z której strony się echo odezwało, z tamtej dostanie męża 191. Dbano również o domowy inwentarz. Zanotowano relacje, że po kolacji ten, który miał zajmować się pasieniem bydła, zbierał łyżki i wiązał je powrósłem ze słomy, aby stado się trzymało razem192. Gospodarz po pośniku szedł do koni i krów, zanosząc im „kolędę”: kromkę chleba, niekiedy specjalnie zostawianego przez uczestników kolacji lub po kawałku z każdej kromki, wraz z opłatkiem193. O cudowności tego czasu świadczy powszechne wierzenie, że o północy, między Wigilią i Bożym Narodzeniem zwierzęta mówią ludzkim głosem. Nie zapominano również o dzikich zwierzętach. Dzielono się wówczas „kolędą” z wilkami, co również jest elementem zaduszkowym, a jednocześnie podkreśleniem „świata na opak”, jaki nastawał w okresie bożonarodzeniowym. Podczas kolacji wigilijnej te zwierzęta miały podchodzić do zagród na przywołanie pastucha lub gospodarza, który w zamian za poczęstunek prosił o zachowanie stada przez cały następny rok194. W Wielopolu Skrzyńskim wołano: Wilku, wilku, wilku chodź do grochu, jak nie przyjdziesz do grochu, to nie przychodź tego roku! 195. Pamięć o przywoływaniu wilka w Wigilię na Rzeszowszczyźnie przetrwała do dzisiaj, aczkolwiek informatorzy nie potrafią wyjaśnić jego znaczenia. Tymczasem był on istotnym elementem wierzeń, świadczących o niezwykłości i niecodzienności okresu zimowego196. Powszechnym zwyczajem było śpiewanie specjalnych pieśni: kolęd bożonarodzeniowych, pastorałek197, a także odwiedziny u rodziny i sąsiadów: „Po pośniku szli do stryja Ceśka i do kolejnych domów innych familiantów. Był zwyczaj, że trzeba było zjeść trochę potraw z pośnika w każdym odwiedzanym domu. 190. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3. Opowiadanie o tym działaniu występowało w niemal wszystkich wywiadach terenowych na Rzeszowszczyźnie, a także w materiałach archiwalnych. Zob. także: J.S. Bystroń, Wymuszanie urodzaju na drzewach owocowych, [w:] Tematy, które mi odradzano. Pisma etnograficzne rozproszone, wybór i opracowanie L. Stomma, Warszawa 1980. 191. M.in.: Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3. O wróżbach podczas wigilii zob.: K. Ruszel, Lasowiacy..., s. 124-127; A. Karczmarzewski, op. cit., s. 68-70. 192. K. Ruszel, Lasowiacy..., s. 126. 193. Np.: Pilchów, zbiorowy, MKL-AE 709/4; Chwałowice, RM, MKL-AE 709/2; Poręby Furmańskie, GL, MKL-AE 705/2. Por. także: A. Karczmarzewski, op. cit., s. 68, 78. 194. Kolbuszowa, OJ, MKL-AE 698/2; Tuszyma, GK, MKL-AE 704/4. 195. Wielopole Skrzyńskie, zbiorowy, MKL-AE 769/4. Zwyczaj ten znany był także w Oleszycach k. Lubaczowa, gdzie gospodarz mawiał: „Dziku, wilku, daję ci obroku, byś nie był na moim boku, od roku, do roku”: T. Burzyński, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia..., s. 127. 196. R. Godula, op. cit., s. 25-26. 197. O kolędach – patrz artykuły B. Gałązki oraz Z.J. Przerembskiego w niniejszym wydawnictwie.

44

Wszedzie po troszku trzeba było zjeś, a szło sie tam, gdzie zaprosiły. Chodziło się ze swoimi łyżkami, które podczas jedzenia cały czas trzymało się w ręce. Ja po dziś dzień tak chodze i trzymam łyżke na sztorc! Pytajo, cego nie położys, a jo – zeby mie krzyż nie boloł” 198. Warto wspomnieć o zwyczaju przychodzenia kolędników w dniu Wigilii. Byli to młodzi chłopcy lub mężczyźni, którzy od rana przychodzili do gospodarstw po szczęściu, a po kolacji najczęściej chodzili z gwiazdą jako kolęda podokienna199.

Fot. 5. Kolędowanie; Kolbuszowa Dolna, 2018 r. Fot. J. Niepokój-Gil

Mieszkańcy Rzeszowszczyzny, podobnie jak i całej Polski, o północy szli do kościoła, aby uczestniczyć w specjalnej mszy na Boże Narodzenie – pasterce. Jeszcze przed ww. nabożeństwem, a także po jego zakończeniu na całym obszarze Rzeszowszczyzny młodzi chłopcy robili rozmaite psikusy: „Po pośniku, przed pasterką, kawalerowie szli murować do panien. Wynosili wozy na dach, zdejmowali bramy z zawiasów, robili na złość. Ustawiali mur z pustaków przed drzwiami. Tak robili najwięcej tam, gdzie były panny na wydaniu. Czasem psocili chłopcy i po pasterce. W zeszłym roku taras i podwórko chłopcy zasypali piórami. Myślałam, że to śnieg. Kiedyś przynieśli bale siana i ułożyli z nich imię wnuczki – Patrycja” 200 . 198. Radomyśl nad Sanem, KG, MKL-AE 757/2. 199. O formach kolędniczych, występujących na Rzeszowszczyźnie – patrz artykuł W. Dragana i B. Maksymiuk-Pacek w niniejszym wydawnictwie. 200. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4.

45


Boże Narodzenie – największe święto (25 grudnia) Boże Narodzenie było uważane za największe święto. W tym dniu obowiązkowo uczestniczono w mszy świętej w kościele. Poza tym nie należało składać wizyt, a także wykonywać żadnej pracy, ani w domu, ani w obejściu: To było wielkie święto, nic nie wolno było robić, nawet gotować. Jadło sie to, co zostało z wigilii. Nie chodziło sie w odwiedziny, to było domowe święto 201. Boże Narodzenie to było wielkie święto w rodzinie, ludzie się nie przemieszczali, bo się narodził Pan Jezus i ma się być w spokoju, nie szaleństwa, nie chodzenia. Nam nawet nie wolno było wychodzić, gonić się z sąsiedzkimi dziećmi, czy iść na górkę na sanki. Na Szczepana już my jeździli na tych sankach, ale w Boże Narodzenie absolutnie nie wolno było. Nikogo nie uświadczył. Nie chodziło się do siebie, może do brata, do siostry, jak kto blisko mieszkał 202. Informatorzy pamiętają również, że istniały zakazy gotowania nowego barszczu: W Boże Narodzenie nie gotowało się obiadu. Jedliśmy to, co zostało z pośnika. A niech Bóg broni barszcz gotować w Boże Narodzenie: barszcz gotować – kijem bić. Taki przesąd był, że nie wolno było gotować nowego barszczu. Ten z wigilii można było jeść, ale nowego – nie203. Jeszcze do lat 60. XX wieku surowo przestrzegano tych zakazów. Obejmowały one również chodzenie po kolędzie: W Boże Narodzenie nie chodziły kolędziorze. To święto nietykalne 204. W Białobokach i Urzejowicach mieszkańcy nie spoglądali w lustro ani nie czesali się205. Jeszcze w połowie ubiegłego wieku np. w Pogwizdowie wlewano wodę do wspólnej miski, wsypywano do niej źdźbła siana i wkładano kawałek opłatka. Potem myli się w niej wszyscy domownicy. Zabieg ten miał chronić przed bólem i chorobami oczu206. Od lat 80. zarzucono przestrzegania wspomnianych zakazów207. W niektórych miejscowościach zakaz gotowania nie obejmował zwyczaju gotowania i spożywania rosołu wołowego z ziemniakami: Zawsze musiał być rosół wołowy z ziemniakami, żeby się darzyło i zwierzęta dobrze się chowały 208.

Ze święta do szczodrych wieczorów Tuż po północy kończył się dzień Bożego Narodzenia. Dlatego już wówczas lub najpóźniej przed świtem sprzątano izbę, dokładnie wymiatając słomę i siano, które pozostały po Wigilii. Od tego momentu już rozpoczynano czas chodzenia po kolędzie, odwiedzania domów przez istoty „nie z tego świata”. W domach, gdzie mieszkały panny na wydaniu, niekiedy nawet tuż po północy pojawiali 201. Pilchów, KE, MKL-AE 771/4. 202. Rozbórz, HZ, MKL-AE 761/3. 203. Cmolas, zbiorowy, MKL-AE 700/2. 204. Trześń, PJ, MKL-AE 770/4. 205. Urzejowice, OIM, MKL-AE 620/6. 206. Pogwizdów, BJ, MKL-AE 646/4. 207. Np. Chwałowice, RM, MKL-AE 709/2. 208. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4; także m.in.: Pień, zbiorowy, MKL-AE 707/3.

46

się kawalerowie „na śmiecie”: Jeszcze niechtórzy nie wstali, jeszcze my siedziały pod poduszkom, a ony już gnały tam zakolędować 209. W Nowej Wsi śmieciarze przychodzili w noc z Bożego Narodzenia na św. Szczepana, rozrzucali słomę, sieczkę i palili ogniska. Następnego dnia rano szli niby sprzątać, zamiatać, ale tak naprawdę chodziło im o wódkę 210.

SZCZODRE WIECZORY – FAZA AKCEPTACJI Etapy tej fazy przebiegają w podobny sposób jak początkowej – wyłączenia. Rozpoczynają się od drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia – święta św. Szczepana (26 grudnia), a ich zakończenie przypada na święto Trzech Króli (6 stycznia). W trakcie całego tego czasu obowiązywały liczne nakazy i zakazy, m.in. nie wolno było prząść, szyć, motać nici, cerować, tkać płótna, z podobnych powodów jak w Adwencie. Na terenie Polski powszechny był zwyczaj chodzenia po kolędzie. Na Rzeszowszczyźnie ten okres nazywano świętymi oraz szczodrymi wieczorami211.

Święty Szczepan (26 grudnia) Dzień św. Szczepana był bogaty w działania mające wspomóc przyszłoroczne zabiegi rolniczo-hodowlane. W tym dniu podczas mszy gospodarze święcili owies, który później dodawano do ziarna siewnego, ponieważ wierzyli, że plony będą dzięki temu lepsze. To było obowiązkowo, każdy szedł z kieszeniami owsa, gospodarze to nawet w woreczkach mieli, bo to święcili ten owies i później do siewu dawali. Dawniej to jeszcze rzucali w kościele, ale potem ksiądz zabronił, bo myszy przychodzą do kościoła. Później pod kościołem bili się tym owsem, każdy szedł owsem obsypany 212. Poświęcony owies przynoszono do domu i dodawano do siewnego ziarna. Sypano też trochę kurom, bo będą się lepiej niosły 213. W okolicach Łańcuta czy Hyżnego gospodarze obsypywali makiem drzewa w sadzie, by miały tyle owoców, ile ziaren w makówce (w okolicach Sędziszowa Małopolskiego – kaszą)214. Dla wymuszenia płodności szczepów owocowych np. w Mieleckiem bito je drewnianymi pałkami215. 209. Wola Mała, SS, MKL-AE 647/6. 210. Nowa Wieś, BM, MKL-AE 561/2. Por.: K. Migurska, J. Niepokój-Gil, op. cit., s. 144. 211. Np.: Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 259/2. W wywiadach W Encyklopedji staropolskiej ilustrowanej Z. Glogera podano, że szczodrymi wieczorami w Polsce nazywano dni od Nowego Roku do święta Trzech Króli, natomiast dni od Bożego Narodzenia aż do Nowego Roku nazywano świętymi wieczorami: Z. Gloger, Encyklopedja staropolska ilustrowana, t. 6, Warszawa 1903, s. 308-309. Natomiast F. Kotula wspomina o scodrych wiecorach na terenie Puszczy Sandomierskiej, u Lasowiaków, od dnia św. Szczepana do Trzech Króli: F. Kotula, Z sandomierskiej puszczy..., s. 58. 212. Chwałowice, RM, MKL-AE 709/2; także m.in.: Krzemienica, BJ BJ, MKL-AE 647/1; Terliczka, BD, MKL-AE 561/7; Jasionka, SB GJ, MKL-AE 653/4. 213. Cmolas, zbiorowy, MKL-AE 700/2. 214. A. Karczmarzewski, op. cit., s. 74-75. 215. Ibidem. Andrzej Karczmarzewski opisał również inne praktyki mające pobudzić płodność drzew owocowych, które występowały w południowej części woj. podkarpackiego, już poza obszarem objętym założeniami zadania.

47


W wielu wsiach, tam, gdzie gospodarze nie szli z opłatkiem do inwentarza po pośniku, odwiedzano zwierzęta domowe z „kolędą”: I to sianko na stole z opłatkiem. Brało sie go z chlebem pokrajanym, co na chlebówce leżał, i zanosiło sie stworzeniu. To była taka kolęda dla stworzenia. Gospodarz szedł z wiekiem dzieżki do stajni i częstował zwierzęta. Sianko tyż sie ciskało po garści stworzeniu 216. Był to również czas przeprowadzania wróżb matrymonialnych dla panien: W Szczepana, po obiedzie, panny wynosiły kości: z drobiu albo wołowe, i po te kości przychodziły sroki, wrony, pies, kot. Jak były cztery córki, to każda miała swoje kości, i podglądały potem, której kości zostaną wcześniej zabrane, ta najpierw wyjdzie za mąż 217.

zamieść izbę, żeby nie zostało ani odrobinę słomy, bo mogło zagnieździć się robactwo”219. Dla zapewnienia sobie zdrowia myto twarz w cebrzyku z wodą, do której wrzucano monetę: „Następnie gospodarz, jak najwcześniej rano, przynosił wody, na środku izby stawiano ławkę, cebrzyk, nalewało się do niego wody i każdy kolejno się mył. Do wody wrzucano pieniądze”220. Dzień św. Szczepana na Rzeszowszczyźnie nazywano kolędą 221. Od tego dnia aż do święta Trzech Króli powszechnym był zwyczaj chodzenia po kolędzie 222.

Sylwester (31 grudnia)/Nowy Rok (1 stycznia) Dzień Nowego Roku, co zrozumiałe, był uważany za szczególny: to wówczas rozpoczynał się nowy czas, oczekiwany przez wszystkich, co wiązało się z szeregiem zabiegów magicznych, które miały zapewnić „dobry rok” w rolnictwie, hodowli i w życiu rodzinnym. Andrzej Karczmarzewski zauważył, że „zwracano uwagę na wszystkie znaki, które mogłyby służyć za wróżbę. Unoszący się prosto w górę dym z komina oznaczał dostatek w domu, mroźna pogoda – dobre plony, śpiew ptaków – błogosławieństwo dla dzieci”223. Powszechnie zapewniano sobie zdrowie poprzez noszenie w kieszeni brzęczących monet, mycie twarzy świeżo przyniesionej do izby wodzie, do której czasem wrzucano pieniądze224. W Sylwestra organizowano zabawy zwane sylwestrowymi. Były to uroczyste bale, składkowe prywatki, ale także zabawy dla mieszkańców wsi225. Po zakończeniu tej ostatniej, jej uczestnicy chodzili kolędować po zaokniu: „W Sylwestra była organizowana zabawa dla wszystkich, w mieszkaniu umówionym, a po niej starsi chodzili po okna domów, w których mieszkali znajomi i śpiewali Nowy Rok bieży, w jasełkach leży. Zwyczajowo częstowano ich wódką. Gdy zaczęto organizować zabawy w remizach – ten zwyczaj zaginął”226. W Nowy Rok kolędowano, jak w ciągu całego okresu Godnich Świąt, ale warto zwrócić uwagę na szczególne jego formy, które występowały przede wszystkim w tym dniu, np. turki w Urzejowicach227, Stary Rok – Nowy Rok228

Fot. 6. Owsiarze – dzieci sypiące owsem w dzień św. Szczepana, Zespół „Cmolasianie” z Cmolasu, Przegląd Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 2010 r.; z Archiwum MKL w Kolbuszowej Fot. J. Mazurkiewicz

Należy również wspomnieć o powszechnym zwyczaju sprzątania izby i wynoszenia słomy czy siana, co należało zrobić jeszcze w nocy, przed rozpoczęciem zwyczajowych odwiedzin, które w dzień św. Szczepana już się odbywały, a także przed przyjściem kolędników – śmieciarzy 218. Ten zabieg miał również chronić przed zagnieżdżeniem się robactwa: „Koniecznie trzeba było bardzo dokładnie 216. Łazory, ZS, MKL-AE 771/2; także np.: Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4. 217. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3. 218. Np.: Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3; Wielopole Skrzyńskie, zbiorowy, MKL-AE 769/4; Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Nowa Wieś, BM, MKL-AE 561/2.

48

219. Łazory, ZS, MKL-AE 771/2; także np.: Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4. 220. Ibidem. 221. Np.: Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2. 222. Kolędowaniu i różnym jego formom, które występowały na Rzeszowszczyźnie, jest poświęcony osobny rozdział w niniejszej publikacji, zob.: W. Dragan, B. Maksymiuk-Pacek, Tradycyjne formy kolędowania na Rzeszowszczyźnie. 223. A. Karczmarzewski, op. cit., s. 116. 224. Ibidem. 225. O balach sylwestrowych, także w kontekście obrzędu przejścia zob.: J. Dragan, „Na Zapusty wieprzek tłusty”..., s. 181-206. 226. Krzeszów Górny, ŚA, MKL-AE 771/1. 227. Urzejowickie turki kolędowały wyłącznie w dzień Nowego Roku, a stroje przygotowywano tylko w noc sylwestrową: Urzejowice, KT, MKL-AE 774/5. 228. Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1; Nowy Kamień, zbiorowy, MKL-AE 771/3; Pilchów, KE, MKL-AE 771/4; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Koziarnia, ME MJ, MKL-AE 759/2.

49


czy kolędowanie dziewcząt229, niekiedy po zaokniu 230. W wielu miejscowościach chodzący po kolędzie w tym dniu otrzymywali specjalne pieczywo – szczodraki (szczodroki, scodroki, stodroki), wypiekane w formie rogalików, bułeczek czy krzywych chlebków231: To były takie jakby rogaliki, trochę okrągłe, drożdżowe, z pszennej mąki, dawało się je przychodzącym wtedy po kolędzie dzieciom – stodrockom. A oni tak śpiewali: Stodrocki, kołocki, powiadaly nom, jak nie docie stodrocka, kołocka, dejcie chleba krom. Pan Jezus sie narodził, po scodrockach pochodził, a my tyz go witali, witali, Panie nasz 232.

Wigilia święta Trzech Króli (5 stycznia) – przed granicą między sacrum a profanum

Wigilia święta Trzech Króli zamyka okres szczodrych wieczorów podczas Godnich Świąt. Wiele gestów czy zabiegów, które w tym dniu miały swój przebieg, przypominają dzień Wigilii Bożego Narodzenia, nadając mu szczególny charakter. Andrzej Karczmarzewski zwrócił uwagę na zwyczaj stawiania śmieciarza – dziada w okolicach Rzeszowa przez chłopaka przed domem dziewczyny, do której się zalecał. Tradycyjnie było to uważane za formę oświadczyn. „Liczono” także wówczas pogodę. Mawiano, że do Bożego Narodzenia miesiące idą „na naradę”, a do Trzech Króli z niej wracają233. Wspomniany badacz opisywał również zwyczaje, które zaobserwował w Górnie, Łowisku i Woli Zarczyckiej. Wigilię święta Trzech Króli spędzano „przy zastawionych stołach, w kręgu rodziny i przyjaciół, a o zmroku wychodzili pierwsi kolędnicy z gwiazdą”234. Gwiazda była podstawowym rekwizytem chodzących wówczas po kolędzie, a także w następnym dniu235. Gwiazdory – tzn. chodzący po kolędzie z gwiazdą: najpierw dzieci, później dorośli, śpiewali najczęściej kolędy powszechnie znane 229. W tradycji, po kolędzie chodzili tylko mężczyźni, a dopuszczano kolędy kobiet lub dziewcząt tylko w jeden, wybrany dzień Godnich Świąt: Tak właśnie na odwrót. W Wigilię chodzili mężczyźni, w Nowy Rok same dziewczyny: Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; Dziewczyn to kiedyś nikt nie uważał. Tylko nieszczęścia przynosiły: Krzeszów Górny, ŚA, MKL-AE 771/1. 230. Słomiana, SS SA, MKL-AE 703/2; Tarnobrzeg, DM, MKL-AE 701/4; Nowy Kamień, zbiorowy, MKL-AE 771/3; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1. 231. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1. 232. Cmolas, zbiorowy, MKL-AE 700/2. W materiałach zebranych w terenie zarejestrowano również inne teksty takich życzeń. 233. A. Karczmarzewski, op. cit., s. 124. 234. Ibidem. 235. Zob.: Gwiazda [hasło w:] K. Ruszel, Leksykon..., s. 137. O symbolice gwiazdy por.: K. Smyk, op. cit., s. 153-156. O formach gwiazdy, jakie występowały na Rzeszowszczyźnie, zob. artykuł K. Ignas w niniejszym wydawnictwie.

50

i śpiewane podczas nabożeństw w kościele. Czasem towarzyszyły im postacie Trzech Królów236. Były to kolędy śpiewane po zaokniu. Po ich wykonaniu uczestnicy kolędy byli zapraszani do domu i częstowani. Ofiarowywano im również opisywane wcześniej szczodraki, które w niektórych miejscowościach Rzeszowszczyzny były wypiekane dopiero z okazji tego święta237: Pieczono krzywe chleby, jak dzisiejsze obwarzanki, z troszke lepszej, pszenicznej mąki. Nazywały to szczodraki. Szczodrakami częstowało sie kolędników, którzy przychodzili kolędować pod okno. To już nie dzieci chodziły, tylko troche starsze – podlotki. Mówiło sie, że chodzą na szczodraki. Troche jeszcze kolędowano w Trzech Króli, ale później już nie, nie chodziło sie po kolędzie 238. W Przeworskiem chodzenie z gwiazdą w wigilię święta Trzech Króli miało również wymiar zalotny: W święto Trzech Króli, chłopaki wszystkie, co chodziły z gwiazdą dzień wcześniej, spały w tym dniu. Oni jak szli, to każdy gdzieś miał jakąś narzeczoną. Było tych panien, tych chłopaków, nie szły do szkół, nie wyjeżdżali za granicę, było dużo kawalerów. Jak światła nie było, jak przyszły takie kawalery, lampa się świeciła, jak stanęły koło lampy, jak zaczęły śpiewać, dmuchać, to tę lampę zagasiły. Mają tak pięknie śpiewać, żeby lampa zgasła! A chodziło o to, żeby zgasła tam, gdzie były panny 239.

Święto Trzech Króli (6 stycznia) – graniczny dzień Święto Objawienia Pańskiego, Epifania, powszechnie znane jako święto Objawienia Pańskiego zostało opisane w Ewangelii św. Mateusza jako czas przybycia trzech mędrców do Betlejem i oddania pokłonu Jezusowi (Mt 2, 1-12). Oprócz tego w jego treści czci się chrzest Jezusa w Jordanie i cud w Kanie Galilejskiej, tj. przemienienie wody w wino. Jest to święto mające rangę uroczystości liturgicznej w Kościele katolickim. Podczas mszy świętej powszechnie święci się kadzidło, złoto i kredę: „Chodziło się obowiązkowo do kościoła. Wówczas święcono kadziło: To były takie pachnące rzeczy. Kupowało sie w aptece, nazywało sie trocicka. To było zmielone ji ugniecione w jakiejś formie. E! To sie dymiło, w każdym kątku sie okadziło. Święcono też złoto i srebrne monety: To obrączki były, łańcuszki, albo monety, to święciły. Najważniejsza była kreda: Kryde sie świnciło. Kupowało sie, albo ze szkoły sie przynosiło kawałek. I pisało sie nad drzwiami, jak sie przyszło z kościoła K + M + B i rok. To tradycja, żeby te króle znowu przetrwały do dzisioj” 240. Poświęconym kadzidłem dymiono w izbach i okadzano nim bydło w stajni, co jest wyraźnym zabiegiem ochronnym. Podobne działanie 236. Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1. 237. Pilchów, KE, MKL-AE 771/4; Krzeszów Górny, ŚA, MKL-AE 771/1. 238. Krzeszów Górny, ŚA, MKL-AE 771/1. 239. Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2. 240. Radomyśl nad Sanem, KG, MKL-AE 757/2. Por. także: A. Karczmarzewski, op. cit., s. 130; K. Ruszel, Leksykon..., s. 414.

51


miały wspomniane wyżej napisy kredą. W Łańcuckiem rysowano nią również koło wokół chałupy, by diabeł nie miał do niej przystępu241. Poświęcone pieniądze składano razem z pieniędzmi odkładanymi na dłużej242. Należy dodać, że w Przeworskiem oprócz kadzidła, złota lub srebra czy kredy święcono również cebulę i czosnek, których później używano do nacierania rąk i nóg chorym na gościec243. W Futomie napisy na drzwiach zamieszczali specjalni kolędnicy – trzej królowie, za co otrzymywali datki od gospodarzy244. Krzysztof Ruszel wspominał również, że powszechnie po tym święcie służba zmieniała gospodarzy. „W Błażowej był zwyczaj, że odchodzącym ze służby bębniono na cebrach, turkotano na maglownicach lub kijami po płotach”245. Natomiast Andrzej Karczmarzewski opisał zwyczaj niegdyś powszechny w Tarnobrzeskiem: kobiety w tym dniu uważały, żeby nie przysiąść spódnicy, bo mogło to spowodować słaby chów gęsi246. W ten dzień kończył się definitywnie czas chodzenia po kolędzie: Kończyło się wtedy kolędowanie. Chodzili po kolędzie ci sami co w święta. Chodzili i do innych wiosek, ale tylko do Trzech Króli. Stopniowo z roku na rok to zamierało. Teraz nie chodzą żadne kolędniki, chyba, ze misyjne, z kościoła 247. Zdarzało się, że chodzili także wówczas kolędnicy z gwiazdą, jak w wigilię tego święta, ale najczęściej towarzyszyli im trzej królowie – chłopcy przebrani w stroje „królewskie”248.

ZAKOŃCZENIE Ten z konieczności krótki opis zwyczajów związanych z Bożym Narodzeniem na Rzeszowszczyźnie pokazuje, że pamięć o nich i ich przestrzeganie wśród mieszkańców tego obszaru w dużej części przetrwały do dnia dzisiejszego. W starej kulturze rolniczej miały wielkie znaczenie: od właściwego przebiegu wszystkich elementów, które składały się na całość obrzędu, zależało dalsze funkcjonowanie danej społeczności i poszczególnych jej członków, a wręcz utrzymanie w równowadze całego, znanego człowiekowi świata. Więc nieodmiennie, corocznie, od stuleci, temu niezwykłemu okresowi towarzyszyły specjalne elementy, np.: posty, potrawy odmienne od zwykle spożywanych i zmiana sposobu ubierania się, będące jednymi z przejawów kreowania rytualnej śmierci i ożywienia, także liczne 241. K. Ruszel, Leksykon..., s. 414. 242. A. Karczmarzewski, op. cit., s. 130. 243. K. Ruszel, Leksykon..., s. 414. 244. Futoma, PJ, MKL-AE 775/3. 245. K. Ruszel, Leksykon..., s. 414. 246. Jeśli już zdarzyło się takie nieszczęście, wówczas zalecano trzykrotne splunięcie przez lewe ramię: A. Karczmarzewski, op. cit., s. 130. 247. Cmolas, zbiorowy, MKL-AE 700/2. 248. Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Futoma, PJ, MKL-AE 775/3; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1.

52

oznaki wskazujące na święty czas, inny niż codzienny, ponadto kontakty z „tamtym światem”, związki z istotami nadzmysłowymi czy wreszcie wizyty w domach istot „nie z tego świata” – kolędników śpiewających specjalne pieśni – życzenia, które, zgodnie z wiarą w moc sprawczą słowa, miały niezawodnie się spełnić. Jeżeli jednak cokolwiek odbiegałoby od wzorca przewidzianego tradycją, to mogło grozić strasznymi konsekwencjami: nieszczęściami, niepowodzeniami, życzenia przekazywane w tym czasie nie mogłyby się spełnić, a wręcz mogłyby przynieść skutek odwrotny. Wierzono, że kary za niedopilnowanie odtworzenia właściwego, przewidzianego tradycją wzorca mogły dotknąć całą społeczność wiejską249. W dzisiejszych czasach, gdy nauka i gwałtowny rozwój techniki pozwoliły na wyjaśnienie wielu tajemnic funkcjonowania świata, spraw związanych z astronomią i życiem na Ziemi, to trwanie przy tradycyjnych formach obchodów świątecznych musi budzić zdumienie. Wydaje się, że ten fenomen można wyjaśnić głęboką potrzebą powrotu do wzorców uznawanych za niezniszczalne i niezmienne. Ma to ścisły związek z silnie zakorzenioną wśród mieszkańców badanego terenu świadomością konieczności właściwego odtwarzania obrzędów, w odpowiednim, przewidzianym tradycją czasie, a także z tradycjonalizmem chłopskim250. Z biegiem czasu obrzędy utraciły swoje tradycyjne znaczenie, co miało związek z głębokimi zmianami światopoglądowymi, jakie nastąpiły już w okresie międzywojennym XX wieku, ale przede wszystkim po II wojnie światowej. Mimo tego do chwili obecnej współczesne ich obchody bardzo wyraźnie nawiązują do tych wcześniej obowiązujących. Wiele elementów do dzisiaj zachowało swą tradycyjną formę, mimo utraty swojego znaczenia obrzędowego251. Jest to wyrazem wspomnianego już tradycjonalizmu, także być może podświadomej potrzeby realizowania powtarzania „czasu początku”252 czy wreszcie manifestacją przynależności do określonego regionu i podkreśleniem silnych z nim związków emocjonalnych.

249. L. Stomma, Słońce rodzi się 13 grudnia..., s. 33; R. Tomicki, op. cit., s. 361; J. Dragan, Folklor słowny, [w:] Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej, red. K. Ruszel, Kolbuszowa 2014, s. 278. 250. R. Tomicki, op. cit., s. 280; J. Dragan, Pieśni Rzeszowiaków, [w:] Folklor Rzeszowiaków – obraz przemian..., s. 426. 251. Każdemu z tych elementów poświęcono osobne artykuły w dalszej części niniejszego wydawnictwa. 252. Por. np.: A. Zadrożyńska, Powtarzać czas początku, Warszawa 1988.

53


TRADYCYJNE FORMY KOLĘDOWANIA NA RZESZOWSZCZYŹNIE Wojciech Dragan Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej

Beata Maksymiuk-Pacek1 Instytut Nauk o Kulturze Uniwersytet M. Curie-Skłodowskiej w Lublinie

Niniejszy tekst ma na celu przedstawienie bogactwa różnorodnych, tradycyjnych form kolędowania na Rzeszowszczyźnie, rozumianego jako chodzenie po kolędzie. Wspomniany obszar, a przede wszystkim terytorium zasiedlone przez grupę etnograficzną Rzeszowiaków, miał szczęście do etnografów, folklorystów i regionalistów. Począwszy od XIX wieku na tutejszą kulturę ludową zwracali uwagę liczni badacze, publikujący m.in. opisy lokalnych obrzędów, w tym kolędowania, na łamach ówczesnych wydawnictw. Ich prace kontynuowano również po II wojnie światowej2. Na Rzeszowszczyźnie prowadzono także badania 1. Beata Maksymiuk-Pacek jest autorką części artykułu pt. Kolędowanie z Herodem. 2. M.in.: O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 48: Tarnowskie – Rzeszowskie, Warszawa 1967; idem, Dzieła wszystkie, t. 35: Przemyskie, Kraków 1964; idem, Dzieła wszystkie, t. 49: Sanockie – Krośnieńskie, cz. 1, Kraków 1974; A. Saloni, Lud łańcucki, Kraków 1902; idem, Lud rzeszowski, „Materiały Archeologiczne, Antropologiczne i Etnograficzne”, 1908, t. 10, s. 11-117 i 165-166; idem, Lud wiejski okolicy Przeworska, „Wisła”, 1897, t. 11, z. 4, s. 738-759; 1898, t. 12, z. 4, s. 719-748. Po II wojnie światowej należy wspomnieć publikacje F. Kotuli: Hej, leluja, czyli o wygasających starodawnych pieśniach kolędniczych w Rzeszowskiem, Toruń 1970; idem, Folklor słowny osobliwy Lasowiaków, Rzeszowiaków i Pogórzan, Lublin 1969; idem, Z sandomierskiej puszczy. Gawędy kulturowo-obyczajowe, Kraków 1962. O zwyczajach kolędniczych na Rzeszowszczyźnie pisali również: K. Ruszel, Lasowiacy. Materiały do monografii etnograficznej, Rzeszów 1994; idem, Leksykon kultury ludowej w Rzeszowskiem, Rzeszów 2004; A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne w Polsce południowo-wschodniej, Rzeszów 2011; idem, Obrzędy i zwyczaje doroczne wsi rzeszowskiej. Komentarz wystawy, Rzeszów 1972; S. Darłakowa, Zwyczaje i obrzędy doroczne oraz rodzinne w powiecie tarnobrzeskim, „Prace i materiały z badań etnograficznych ośrodka mokrzyszowsko-grębowskiego w powiecie tarnobrzeskim”, Rzeszów 1968, s. 81-110; W. Zawirski, Obrzędy i zwyczaje w okresie Godnich Świąt, [w:] „Prace i materiały z badań etnograficznych. Mieleckie”, Rzeszów 1980, s. 135-154; J. Niepokój, Świętowanie doroczne, [w:] Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej, red. K. Ruszel, Kolbuszowa 2014, s. 205-224; J. Niepokój-Gil, Od Adwentu do Trzech Króli – o pożywieniu w świąteczny czas Bożego Narodzenia, [w:] Puszcza Sandomierska od kuchni. Między tradycją a współczesnością, red. K. Smyk, T. Pudłocki, I. Wodzińska, Kolbuszowa 2017, s. 131-166; K. Migurska, J. Niepokój-Gil, Obrzędowość doroczna – przemiany i trwanie, [w:] Folklor Rzeszowiaków – obraz przemian według badan terenowych 2014-2016, red. K. Barańska, J. Dragan, Kolbuszowa 2018, s. 123-192.

55


terenowe, a zebrane w ich trakcie materiały zostały złożone w archiwach różnych instytucji kultury z tego obszaru3. Ponadto specjalne eksploracje zostały zorganizowane w latach 2018-2019 przez Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, w ramach realizowania zadania pn. Kolędowanie na Rzeszowszczyźnie, wspartego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Województwo Podkarpackie, które swoim zasięgiem objęły całość wskazanego obszaru. Materiały z wymienionych źródeł stały się podstawą do opracowania niniejszego tekstu. Zamiarem autorów nie jest szczegółowa analiza każdej z zaprezentowanych form kolędniczych, gdyż takie opracowanie przekroczyłoby ramy artykułu. Bardziej szczegółowe analizy poszczególnych zjawisk składających się na chodzenie po kolędzie będą opisane w kolejnych opracowaniach niniejszego wydawnictwa. Natomiast tutaj autorzy skupili się na krótkim scharakteryzowaniu wszystkich form kolędowania, jakie funkcjonowały do lat 60. XX wieku na Rzeszowszczyźnie, ze szczególnym uwzględnieniem Herodów, ponieważ właśnie ta kolęda była i jest uznawana na wskazanym obszarze za najgodniejszą4.

KOLĘDOWANIE WEDŁUG MIESZKAŃCÓW RZESZOWSZCZYZNY W opracowaniach naukowych pojawia się kilka znaczeń terminów kolędowanie i kolęda5. Wśród mieszkańców Rzeszowszczyzny omawiane wyżej określenia również pojmowane są w różnoraki sposób. Wielu „kolędowanie” kojarzy ze śpiewaniem kolęd, które zaczynano już po kolacji wigilijnej6, inni tak określają składanie życzeń czy chodzenie z życzeniami7, niektórzy przypisują tę nazwę zwyczajowi chodzenia po kolędzie, nazywając go również kolędą8, czy utożsamiają z widowiskami teatralnymi9. Warto również zaznaczyć, że różnie rozumiane jest słowo „kolęda”10. Jedno ze znaczeń już wcześniej wspomniano, pisząc 3. M.in. Archiwum Naukowe Muzeum Kultury Ludowej – dział: Etnografia (dalej: MKL-AE), Archiwum Etnograficznego – Oddziału Muzeum Okręgowego w Rzeszowie (dalej: AMER), Archiwum Muzeum – Zespół Pałacowo-Parkowy w Przeworsku (dalej: MP), Archiwum Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie (dalej: WDK). 4. M.in.: Łazory, SZ, MKL-AE 771/2. 5. O kolędowaniu i kolędzie – patrz wstęp do niniejszej publikacji autorstwa K. Smyk i J. Dragan oraz artykuł M. Tymochowicz, I. Wodzińskiej i J. Dragan. 6. Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Głogów Małopolski, zbiorowy, MKL-AE 775/4; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Rozbórz-Wierzbna, HZ, MKL-AE 761/3; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1; Wysoka, RZ, MKL-AE 648/7. 7. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Głogów Małopolski, zbiorowy, MKL-AE 775/4; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4; Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1; Chmielnik, NH, MKL-AE 648/1; Nowa Wieś, BM, MKL-AE 561/2. 8. Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1. 9. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Głogów Małopolski, zbiorowy, MKL-AE 775/4. 10. O kolędzie: definicji, typach pieśni i jej odmianach pisał J. Bartmiński, m.in. we wstępie do wydawnictwa Polskie kolędy ludowe. Antologia, zebrał, wstępem, komentarzami i przypisami opatrzył J. Bartmiński, Kraków 2002; tak

56

o nazwie zwyczaju chodzenia po kolędzie. Dla niektórych oznacza ono pieśni śpiewane podczas okresu Godnich Świąt, nawiązujących do narodzenia Jezusa (powszechne), niektórzy rozmówcy kolędą nazywają dary otrzymane podczas chodzenia po kolędzie 11 czy specjalny poczęstunek zanoszony zwierzętom domowym po kolacji wigilijnej lub w dzień św. Szczepana12, a także – coroczne wizyty księdza w domach parafian13: Jak przychodził ksiądz z wizytą w tym okresie, to też sie mówiło „kolęda”. Ksiądz przychodził, modlił się, składał życzenia, jak każdy gość. Gospodarz się wywdzięczał za życzenia i wizytę, jak każdemu gościowi czy kolędnikom, także organiście i ministrantom. To była taka nagroda dla ministrantów za całoroczną służbę w kościele. A organista roznosił opłatki – to był jego całoroczny zarobek, tak samo jak księdza. To było powszechnie przyjęte 14. Kolęda to również zwyczajowa nazwa drugiego dnia świąt – święta św. Szczepana (26 grudnia)15.

Chodzenie po kolędzie – kiedy, kto i dlaczego W świadomości mieszkańców Rzeszowszczyzny zapisały się różne terminy, kiedy chodzono po kolędzie. Niektórzy wspominali, że tradycyjnym okresem chodzenia po kolędzie był czas od wieczoru wigilijnego do święta Trzech Króli16 lub od Bożego Narodzenia do Trzech Króli17, inni wskazują czas od drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia (św. Szczepana) do święta Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego)18, także od Wigilii do Gromnic 19. Jednak najczęściej wskazywanym terminem chodzenia po kolędzie jest czas od św. Szczepana (26 grudnia) do święta Trzech Króli (6 stycznia)20. Ma to ścisły związek z tradycyjnymi wierzeniami, że życzenia wypowiedziane w świętym czasie (sacrum) – czasie przejścia

11. 12. 13. 14. 15. 16.

17. 18. 19. 20.

że: J. Bartmiński, Kolęda i jej odmiany gatunkowe, [w:] Kolędowanie na Lubelszczyźnie, red. J. Bartmiński, C. Hernas, Wrocław 1986, s. 78-182; J. Adamowski, O typach i odmianach gatunkowych kolęd polskich, „Twórczość Ludowa. Kwartalnik Stowarzyszenia Twórców Ludowych”, 2002, R. 17, nr 4, s. 1-4. Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Głogów Małopolski, zbiorowy, MKL-AE 775/4; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3. Por.: A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne..., s. 68, 78. Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Głogów Małopolski, zbiorowy, MKL-AE 775/4; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1. Malce, GH, MKL-AE 758/3. Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1. Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Bukowiec, zbiorowy, MKL-AE 776/1; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4. Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4. Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/3; Krzeszów Górny, ŚA, MKL-AE 771/1; Pilchów, KE, MKL-AE 771/4; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; Bukowiec, zbiorowy, MKL-AE 776/1; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1; Malce, GH, MKL-AE 758/3: Niektórzy kolędnicy chodzili już po kolacji wigilijnej, przed pasterką, niektórzy też w Boże Narodzenie, ale pod warunkiem, że była to bliska rodzina. Do nikogo więcej się nie chodziło.

57


od starego do nowego roku, w odpowiednim momencie, miejscu i przestrzeni, mają moc sprawczą21, która zachowała się w świadomości mieszkańców Rzeszowszczyzny do czasów obecnych: Kolędować zaczynało się w Kolędę, to znaczy. od św. Szczepana, i przeważnie trwało to do Trzech Króli. Ale herody czasem chodziły dłużej, aż do święta Matki Boskiej Gromnicznej, bo jeśli chcieli obejść kilka miejscowości, nie tylko Łazory i Harasiuki, to chodzenie po kolędzie z Herodem przeciągało się. Ale kolędnicy to do Trzech Króli, nie dłużej. Później żeby chodzili, to nie pamiętam22. Zanotowano informacje dotyczące zmiany czasu kolędowania, jaka zaszła współcześnie. Według rozmówców chodzenie po kolędzie w dzień Bożego Narodzenia zaczęło się w latach 70.-80. XX wieku, wcześniej kolędowano dopiero od Szczepana lub niekiedy od Wigilii, ale z pominięciem pierwszego dnia świąt23. W niektórych miejscowościach od lat. 70-80. XX wieku przyjęło się chodzenie po kolędzie do święta Matki Boskiej Gromnicznej, bowiem wcześniej kolędowano tylko do Trzech Króli24. W zebranym materiale można znaleźć informacje dotyczące motywacji podejmowania trudu chodzenia po kolędzie, zarówno przed latami 70.-80. XX wieku, jak i w obecnym czasie. Przede wszystkim jest to związane z chęcią składania życzeń25, również sposobem głoszenia świąt26. Niektórzy wskazują, że taka była tradycja27. Ma to także motyw ekonomiczny: chęć otrzymania poczęstunku28 czy zarobienia pieniędzy29, ale również obyczajowy: kolędowanie niekiedy miało charakter zalotów30. Należy również zauważyć, że ważną przyczyną kolędowania jest zakorzeniona wiara w to, że [...] póki będą kolędnicy, póty będą dobre czasy31. 21. Por.: J. Bartmiński, „Wszystko się zmieniło, jak nigdy nie było”, [w:] Kolędowanie na Lubelszczyźnie..., s. 5-10; J. Adamowski, Kategoria przestrzeni w folklorze. Studium etnolingwistyczne, Lublin 1999; idem, Sacrum w kulturze tradycyjnej i jego eksponenty, [w:] Sacrum w kulturze tradycyjnej i współczesnej, red. J. Adamowski, M. Tymochowicz, Lublin–Wrocław 2016, s. 29-41; S. Czernik, Stare złoto. O polskiej pieśni ludowej, Warszawa 1962, s. 71. Opis poszczególnych elementów sacrum w okresie świąt Bożego Narodzenia – patrz artykuł M. Tymochowicz, I. Wodzińskiej i J. Dragan w niniejszym tomie. 22. Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2. 23. Bukowiec, zbiorowy, MKL-AE 776/1; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4; Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1. 24. Tarnobrzeg, DZ, MKL-AE 765/2. 25. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1. 26. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; także: Malce, GH, MKL-AE 758/3. 27. Cmolas, DW, MKL-AE 776/2; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4. 28. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4. 29. Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Cmolas, DW, MKL-AE 776/2; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; Malce, GH, MKL-AE 758/31. 30. Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4. 31. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3; także: Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2.

58

Po kolędzie chodziły dzieci, dziewczynki, młodzież (grupy mieszane), chociaż najczęściej wskazywano na chłopców lub mężczyzn35. Uważano, że [...] normą było kolędowanie maksymalnie do ślubu, chłopak po wojsku mógł jeszcze kolędować, ale żonaty – nie. [...] Po ślubie mężczyźnie nie wypadało kolędować 36.

Najważniejsze elementy kolędowania Przygotowania Przed rozpoczęciem kolędowania grupa jego uczestników zbierała się w domu któregoś z nich, najlepiej tam, gdzie była duża izba i łatwiejsze było organizowanie prób37. Najczęściej trwały one przez cały okres adwentowy, niekiedy rozpoczynały się znacznie wcześniej. Niektórzy rozmówcy twierdzili, że wystarczały dwie lub trzy próby, gdyż często uczestnikami kolędy byli z roku na rok ci sami wykonawcy. W okresie przygotowawczym każdy z biorących w niej udział musiał zadbać o swoje przebranie38. W Przyszowie zanotowano informację, że takim przygotowaniem zajmowały się panny – narzeczone uczestników39. Czasem kolędnicy składali się na zakup niezbędnych materiałów: Jak się szło na 1 listopada na cmentarz, na Wszystkich Świętych, to koło niego się spotykaliśmy i tam zapadały decyzje, kto chodzi po kolędzie i jak wysoka będzie składka potrzebna na „złoto” – dawniej tak nazywano folię aluminiową 40. Niekiedy podejmowali się różnych odpłatnych zajęć: „W grudniu informator i jego koledzy z kolędy chodzili z myśliwymi na nagonkę przy polowaniach m.in. na zające, za 32. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Futoma, PJ, MKL-AE 775/3; Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; Malce, GH, MKL-AE 758/3; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4. 33. Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4. 34. Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Cmolas, DW, MKL-AE 776/2; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1; Malce, GH, MKL-AE 758/3; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4. 35. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Futoma, PJ, MKL-AE 775/3; Bukowiec, zbiorowy, MKL-AE 776/1; Wylów, HC, MKL-AE 777/4; Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; Malce, GH, MKL-AE 758/3; Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2; Tarnobrzeg, DZ, MKL-AE 765/2; Rozalin, zbiorowy, MKL-AE 765/3. 36. Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2; także: Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2. 37. Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1; Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Malce, GH, MKL-AE 758/3. 38. Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2. O strojach i rekwizytach kolędników – patrz artykuł K. Ignas w niniejszym wydawnictwie. 39. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1. 40. Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1.

59


co dostawali pieniądze. W ten sposób zarabiali na bibułę i inne materiały potrzebne do przygotowania szopki do sezonu”41.

Kogo odwiedzano

Każdy przyjmował kolędników, bo sie bał tego, że to się spełni. Kolędników prawie wszędzie wpuszczano, pozwalano na kolędowanie. Mało kto nie wpuszczał 50. Warto również wspomnieć, że pozyskano informacje o chodzeniu po kolędzie do rodzin prawosławnych. Według opisu rozmówców najczęściej kolędnicy byli chętnie przez nich przyjmowani i wspólnie śpiewano kolędy51.

Kolędnicy zwykle chodzili do wszystkich domów we wsi, starali się nikogo nie pominąć42, aczkolwiek szczególnie chętnie kawalerka odwiedzała domy, w których mieszkały młode panny43. Bywało również, że niektóre grupy chodziły po kolędzie do domów, w których mogli liczyć na datek lub na poczęstunek44. Kolędnicy zwykle szli przez wieś, głośno śpiewając, często towarzyszył im muzykant lub nawet kapela45. Bywało, że jakaś grupa chodziła również poza własną miejscowością, niekiedy powodowało to niesnaski z innymi grupami, czasami dochodziło wręcz do rękoczynów46. Zwykle chętnie przyjmowano kolędników. Rozmówcy podkreślali, że ewentualne ich odprawienie niegdyś zdarzało się bardzo rzadko, natomiast współcześnie ma to miejsce częściej47: Przyjmowanie kolędników to był obowiązek: że kolędniki idą, to trza ich przyjąć 48. W Siedleczce funkcjonowało przekonanie o przynoszeniu przez nich szczęścia: Kiedyś jakby się nie wpuściło kolędnika, to by szczęścia nie było 49. Bywało, że kolędnicy mimo braku zachęty ze strony gospodarzy śpiewali kolędy, stojąc pod oknem, ale zdarzało się, że śpiewali lub recytowali złośliwe przyśpiewki czy wierszyki: Jeśli gospodarze zgodzili się na kolędowanie, wówczas wszystko było dobrze, ale jak sie nie zgodzili, wtedy mówili: Jak żeście nam nic nie dali, to niech wam suka w piec nawali!

41. Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2. 42. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Cmolas, DW, MKL-AE 776/2; Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Malce, GH, MKL-AE 758/3; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4; Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1; Tarnobrzeg, DZ, MKL-AE 765/2. 43. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Rozalin, zbiorowy, MKL-AE 765/3. 44. Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2. 45. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2. 46. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2; Malce, GH, MKL-AE 758/3. 47. Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1; Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2; Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Malce, GH, MKL-AE 758/3. 48. Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1. 49. Siedleczka, GZ, MKL-AE 613/2.

60

Fot. 1. Kolędnicy – Misie; Werynia, 2005 r.; z Archiwum MKL w Kolbuszowej Fot. J. Mazur

Przebieg kolędowania, muzyka, tańce Powszechnie przyjęte było, że wszyscy kolędnicy, niezależnie od prezentowanej formy kolędy, przed rozpoczęciem przygotowanego programu zawsze pytali gospodarzy domu, czy mogą ją przedstawić. Podobnie powszechne było, że kolędnicy składają życzenia zdrowia, dobrego urodzaju, wszelkiej pomyślności gospodarzom52, a także – zamążpójścia pannom lub ożenku kawalerom53. Najczęściej miało to formę stosownej pieśni, w której te życzenia były zawarte. Bywało, 50. Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; także: Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1; Kamień, SM, MKL-AE 762/2. 51. Łazory, SZ, MKL-AE 771/2. Por.: A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne..., s. 9-10. 52. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2. 53. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Wylów, HC, MKL-AE 777/4; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Rozalin, zbiorowy, MKL-AE 765/3.

61


że podczas jej śpiewu kolędnicy sadzali adresata pieśni na ławce czy krześle na środku izby54: Dziewczyny sadzane były na środku izby lub pokoju, tam, gdzie odbywała się kolęda. Wszyscy kolędnicy stawali wokół nich. Żołnierze wyciągali szable i trzymali nad głowami podczas śpiewu piosenki. Na koniec Marszałek uderzał w szable. Ten dźwięk, to był klimat! 55. Na terenie Puszczy Sandomierskiej, a szczególnie w okolicach Tarnobrzega i Nowej Dęby, w trakcie śpiewu kolędnicy podnosili do góry osobę razem z krzesłem, na którym siedziała56. Często również składano życzenia słowne w formie wierszyków, adresowanych ogólnie do mieszkańców domu57. Kolędnikom często towarzyszyli muzykanci, którzy przygrywali śpiewającym: skrzypce, klarnet, akordeon, harmonia, niekiedy harmonijka ustna, saksofon, bęben czy nawet baraban58. Najczęściej jednak grali do tańca po zakończeniu kolędowania, np. tego dnia59, aczkolwiek odnotowano również informacje o zabawach tanecznych w kilku domach w ciągu dnia60. Niekiedy miało to charakter specjalnego tańca z ośpiewaną panną lub gospodynią61.

Poczęstunek i dary dla kolędników Wszystkich biorących udział w chodzeniu po kolędzie częstowano świątecznymi smakołykami: dorosłych alkoholem, wędliną czy ciastem62, dzieci – cukierkami63. Zazwyczaj również ich obdarowywano, a darami były: ser, czasem suszony, niekiedy w formie gomółki 64, kiełbasa lub inny wyrób 54. Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Rozalin, zbiorowy, MKL-AE 765/3. 55. Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1. 56. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Rozalin, zbiorowy, MKL-AE 765/3. 57. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Malce, GH, MKL-AE 758/3; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4. 58. Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Bukowiec, zbiorowy, MKL-AE 776/1; Cmolas, DW, MKL-AE 776/2; Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2. 59. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2. 60. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Wylów, HC, MKL-AE 777/4; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3. 61. Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Wylów, HC, MKL-AE 777/4; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1. 62. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Malce, GH, MKL-AE 758/3; Rozbórz-Wierzbna, HZ, MKL-AE 761/3; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. 63. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Malce, GH, MKL-AE 758/3. 64. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1.

62

wędliniarski65, chleb66, ciasto67, słodycze68, jabłka69, orzechy70, alkohol71, inne produkty spożywcze72. Warto zaznaczyć, że kolędnikom ofiarowywano specjalne świąteczne bułki drożdżowe z kaszą jaglaną – kasioki 73, także zboże, np. ziarna owsa74. Najczęściej jednak ofiarowywano pieniądze75. Szczególnym podarunkiem były szczodraki – specjalne ciastka wypiekane przez gospodynie, którymi obdarowywano kolędników w Nowy Rok76 lub w święto Trzech Króli77. W Cyganach wkładano do nich owies poświęcony w św. Szczepana, co miało obdarowanym przynieść szczęście78. Najczęściej rozmówcy nie potrafili wyjaśnić znaczenia nazwy tych ciastek, ale w Łukawcu pozyskano informację o jej związku z obdarowywaniem: Szczodrak – był to mały chlebek upieczony, stąd ten „szczodrak”, że się szczodrze daje 79. Traktowano go w sposób szczególny. W Szkodnej istniało przekonanie, że [...] jak szczodrok zaginie, to będą wielkie zmiany na świecie 80. 65. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Futoma, PJ, MKL-AE 775/3. 66. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Markowa, SH, MKL-AE 773/3. 67. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1; Futoma, PJ, MKL-AE 775/3; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4. 68. Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1; Radomyśl Wielki, KGT, MKL-AE 770/2; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Pilchów, KE, MKL-AE 771/4; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4. 69. Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1. 70. Ibidem. 71. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Pilchów, KE, MKL-AE 771/4; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Futoma, PJ, MKL-AE 775/3; Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1. 72. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Radomyśl Wielki, KGT, MKL-AE 770/2; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Cmolas, DW, MKL-AE 776/2; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1. 73. Cmolas, DW, MKL-AE 776/2. 74. Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Łazory, SZ, MKL-AE 771/2; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Terliczka, SB, MKL-AE 561/9. 75. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Łazory, SZ, MKL-AE 771/2; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Pilchów, KE, MKL-AE 771/4; Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1; Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Futoma, PJ, MKL-AE 775/3; Cmolas, DW, MKL-AE 776/2; Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1; Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Malce, GH, MKL-AE 758/3; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1. 76. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1. 77. Pilchów, KE, MKL-AE 771/4. 78. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1. 79. Łukawiec, PB, MKL-AE 560/3. Według Franciszka Kotuli ta nazwa wywodzi się od szczodrego wieczoru, jak tradycyjnie nazywano wigilię Nowego Roku. O szczodrakach i kolędowaniu po szczodrakach: F. Kotula, Z sandomierskiej puszczy..., s. 58-59; M. Marczak, Pozostałości dawnej kultury ludowej na tle dzisiejszej w powiecie tarnobrzeskim i w okolicy Koprzywnicy, Tarnobrzeg 1929, s. 39-40. 80. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3.

63


Na zakończenie każdego dnia kolędnicy dzielili równo między siebie otrzymane dary, a szczególnie datki pieniężne84. Niekiedy również uczestnicy kolędowania składali ofiarę na mszę, którą odprawiano w intencji kolędników, lub przekazywali na potrzeby kościoła85. Bywało, że za część zebranych datków kupowano materiały potrzebne do przygotowania kolędy w przyszłym roku86. Niekiedy całość uzbieranych pieniędzy przeznaczano np. na wycieczkę87 .

Zabawa na zakończenie Bardzo często zakończeniem chodzenia po kolędzie była zabawa, na którą zapraszano mieszkańców wsi, a szczególnie panny. Zebrane podczas kolędy produkty służyły do przygotowania poczęstunku, natomiast część pieniędzy przeznaczano na opłacenie muzyków. Taka zabawa była organizowana w wybranym domu, z dużą izbą, za zgodą gospodarzy, czasem na zakończenie kolędowania w danym dniu lub po całkowitym zakończeniu kolędowania88. W niektórych miejscowościach na taką zabawę byli zaproszeni wszyscy mieszkańcy, w innych – tylko ci, którzy przyjęli kolędników, ale przede wszystkim zapraszane były panny, które zostały okolędowane 89.

Tradycyjne formy kolędowania w okresie bożonarodzeniowym

Fot. 2. Grupa kolędników w izbie; Zagorzyce, l. 90. XX wieku Reprod. J. Danak-Gajda 2018 r.

Oprócz tego członkowie niektórych grup kolędniczych, szczególnie tych, których uczestnicy byli przebrani, kradli jedzenie czy mocniejsze trunki z komory lub innego schowka czy wręcz ze stołu w izbie: Raz nawet u nas kiełbase ukradli i też do wora Żyd wsadził. Diabeł i Śmierć zabawiali gospodarzy, a Żyd tam buszował po komorze. Miał okazje, żeby coś zwędzić 81. Najczęściej dary wręczał gospodarz lub gospodyni na polecenie gospoda82 rza , aczkolwiek jeśli składane były życzenia pannom, wówczas osobny datek w postaci pieniędzy lub ciasta dawała osobiście ośpiewana panna83. 81. Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; także: Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4; Rozbórz-Wierzbna, HZ, MKL-AE 761/3. 82. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1. 83. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2.

64

Na obszarze Rzeszowszczyzny od pokoleń funkcjonowały różne formy chodzenia po kolędzie. W poniższym tekście przedstawiono ich krótką charakterystykę. Zostały one przedstawione w takiej kolejności jak w tomie Kolędowanie na Lubelszczyźnie 90. Warto na wstępie wspomnieć o tradycji obdarowywania się w dzień św. Mikołaja lub w przeddzień tego święta (5-6 grudnia), który przypada już w czasie

84. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1. 85. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1. 86. Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1. 87. Malce, GH, MKL-AE 758/3: Sami nie wiedzieliśmy, co z tym zrobić. Jak to chłopcy: niektórzy zaczęli mieć różne pomysły, ale i frajdę z tego dzielenia. Jakoś nie mogliśmy sie dogadać, w końcu jednak nie podzieliliśmy sie, tylko poszliśmy do księdza z prośbą o radę. I ksiądz zaproponował, że nam zorganizuje wycieczkę. I tak zrobił. Pojechaliśmy na feriach na trzy dni do Warszawy i Niepokalanowa, razem z innymi ministrantami. Za te pieniądze się to wszystko udało zrobić i tak zresztą chcieliśmy. Nie dzieliliśmy, żeby ministranci płacili osobno. Taka wycieczka to kiedyś było coś! Bardzo nam się podobało. 88. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1. 89. Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3. 90. Por.: Kolędowanie na Lubelszczyźnie...

65


trwania Adwentu91. W zebranym materiale znalazły się wzmianki o tym zwyczaju. Stanowi to swego rodzaju zapowiedź późniejszego kolędowania. Ale w dniu św. Mikołaja to kolędujący obdarowywali odwiedzane osoby, a w czasie Godnich Świąt jest odwrotnie92. Bywało, że chodził ktoś przebrany za św. Mikołaja i rozdawał prezenty93. Niekiedy chodził on w towarzystwie innej przebranej postaci, np. diabła i wówczas urządzali różne psoty: Na Mikołaja chodził też mikołaj z diabłem, wymalowany szminką, i dokazywał 94.

KOLĘDOWANIE BEZ REKWIZYTÓW I PRZEBRANIA Chodzenie po szczęściu Jedną z najstarszych form kolędowania w czasie Bożego Narodzenia to tzw. chodzenie po szczęściu 95. Tak określano przychodzenie mężczyzny lub chłopca rano, w dzień Wigilii Bożego Narodzenia lub w dzień św. Szczepana. U nas było to kultywowane i ważne, żeby przyszedł mężczyzna rano. Już z rana wstawał tato, wnet rano, tak jak gospodynie wstawały rano w Wigilię. Już o czwartej, piątej rano się świeciło, wstawało się o tej porze, to już wszystkie domy były oświetlone, bo już wszystkie gospodynie coś robiły. [...] Tato oprawiał stajnię i szedł z życzeniami do jednego, do drugiego sąsiada, ale nie tak, że na pół wsi, tylko w najbliższym otoczeniu. Szedł i składał życzenia: „Na szczęście, na zdrowie, na tę świętą Wigilię” i każdemu coś życzył. A odpowiadali: „Pospołu i z Tobą!” I częstowali tam czymś, coś tam zawsze dawali. Dzieci nie chodziły u nas w Wigilię. Tylko ten chłop sam jeden z domu. I u mnie to jest do dziś, to się mówi, że to się z domu wynosi. A np. u mojego męża, w Tuligłowach, on chodził za młodu, chodzili w paru. Jeszcze ciemno było, około piątej, zmawiali się chłopcy w grupkach, dwóch, trzech, czterech, zależy, ilu kolegów było. I oni szli, numer w numer, gdzie się w którym domu świeciło, to oni szli „za szczęściem”. Życzyli szczęścia, zdrowia i wszystkiego, zakolędowali, kolędę zaśpiewali, np. „Wśród nocnej ciszy” czy tam jeszcze coś, za to kolędę dostali i szli dalej, i tak jest tam do dziś. Tam chłopcy chodzą do dnia, to 91. Na badanym obszarze kult św. Mikołaja był powszechny od stuleci, aczkolwiek obdarowywanie dzieci występowało bardzo rzadko, a rozpowszechniło się szerzej dopiero w poł. XX wieku. A. Karczmarzewski zwrócił uwagę, że zwyczaje praktykowane w tym dniu odnosiły się do roli świętego przede wszystkim jako opiekuna wilków: A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne..., s. 39-40. W dostępnym materiale źródłowym, pochodzącym z badań terenowych prowadzonych współcześnie przez MKL w Kolbuszowej od 2008 r. na całym omawianym obszarze, takie informacje nie zostały zarejestrowane, pochodzą wyłącznie ze starszych źródeł i opracowań. 92. Bukowiec, zbiorowy, MKL-AE 776/1; Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. 93. Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1. 94. Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2. 95. Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Przychojec, GA, MKL-AE 339/3; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Rozbórz-Wierzbna, HZ, MKL-AE 761/3. Por.: P. Caraman, Obrzęd kolędowania u Słowian i u Rumunów, Kraków 1933, passim; A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne..., s. 47-48.

66

się mówi, że chodzą „za szczęściem”. Oni mieli ze sobą, jego chrzestna matka to mu szykowała, poszewkę od jaśka, dwa jabłka w rogi po przekątnej, za to jabłko się uwiązało, na jakimś sznurku przez plecy, do tej torby wrzucali to, co dostali. Nie byli poprzebierani, nic nie nosili ze sobą. Składali życzenia, takie, żeby się rodziła kapusta i groch. U nas zaś ważne było, żeby przyszedł chłopak, czy starszy, czy młodszy, ale chłopak. Bo to było wtedy szczęście na cały rok 96. W okolicach Leżajska chłopiec przychodzący po szczęściu niósł ze sobą przystrojoną gałązkę jedliny: „Niektórzy przed wigilią szli do lasu i przynosili gałązkę jodełki i na niej wieszali małą banieczkę i jednego cukierka. Tę gałązkę przynosił ze sobą kolędnik i dawał gospodarzom – on życzył szczęścia i to szczęście przynosił. Jemu dawało się pół szklany wódki. Gdy przyszedł młody chłopak tam, gdzie były młode dziewczyny, wówczas częstowano go cukierkami i herbatą albo ciastkiem. Gałązkę wieszano na drzwiach pokoju tam, gdzie był pająk – to było szczęście”97. W Woli Zarczyckiej ofiarowywano szczodraka 98.

Kolędowanie sąsiedzkie Na całym obszarze Rzeszowszczyzny występowało powszechnie tzw. kolędowane sąsiedzkie, niekiedy nazywano to nawet świętym obowiązkiem 99. Przychodziło się do sąsiadów czy rodziny, w pojedynkę lub w większej grupie rodzinnej, i składało życzenia100. Niekiedy śpiewano przy tym kolędy za oknem lub już w izbie101. Obowiązkowe było podjęcie takich kolędników poczęstunkiem. Rozpoczynano je niekiedy już po kolacji wigilijnej. Tak było, odkąd pamiętam, i do dzisiaj to praktykujemy. Mamusia miała dużą rodzine, to sie szło do cioci, albo do babci. Łyżki swoje sie niosło i częstowało tym, co każdemu po kolacji zostało. Dostawało sie barszcz – to na osobnych talerzach, a do tego były ziemniaki – te już w jednej misie. Tak sie częstowali, śpiewali kolędy, żeby wytrzymać do pasterki 102. Był zwyczaj, że trzeba było zjeś troche potraw z pośnika w każdym odwiedzanym domu. Wszedzie po troszku trzeba było zjeś, a szło sie tam, gdzie zaprosiły 103. Od lat 60.-70. XX wieku przyjęło się, że do bliskiej rodziny można było przyjść w dzień Bożego Narodzenia (po południu), aczkolwiek w tradycji ten dzień 96. 97. 98. 99.

Rozbórz-Wierzbna, HZ, MKL-AE 761/3. Przychojec, GA, MKL-AE 339/3. Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Krzeszów Górny, SA, MKL-AE 771/1; Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; Przecław, S-ZM, MKL-AE 777/3. O kolędowaniu sąsiedzkim por.: F. Kotula, Z sandomierskiej puszczy..., s. 45. 100. W tym dniu [Boże Narodzenie] były przyjęte spotkania rodzinne. Ale tylko do rodziny sie chodziło albo do przyjaciół. Do nikogo więcej. To były odwiedziny z życzeniami. Składało sie życzenia zaraz przy wejściu, a potem był poczęstunek i śpiewanie kolęd: Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; także: Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Malce, GH, MKL-AE 758/3. 101. Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2. 102. Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; także: Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2. 103. Radomyśl nad Sanem, KG, MKL-AE 757/2.

67


wiązał się z zakazem odwiedzin. Niemniej już we wspomnianym czasie przyjście do bliskiej rodziny nie uważano za niewłaściwe. Najczęściej jednak odwiedzano się w dniu św. Szczepana104. W Turbi podczas takich spotkań był zwyczaj przebierania się: W co kto móg. Kobiety za mężczyzn sie przebierały, mężczyźni za kobiety i chodziło sie po sąsiadach, znajomych z kolędowaniem 105.

Kolędowanie starszych Przez cały okres Godnich Świąt, a szczególnie w drugi dzień świąt i w Nowy Rok lub w Trzech Króli, w północnej części Rzeszowszczyzny odnotowano chodzenie tzw. starszych kolędników. Byli to mężczyźni, jeden lub kilku, wchodzili do domu i pytali, czy mogą zakolędować. Za zgodą gospodarzy zaczynali śpiewać kolędy takie, jak śpiewa się w kościele, i mówili życzenia: Oni mówili, żeby się wiodło w domu, w oborze i w polu. Mówili tak dla całego domu, dla gospodarzy. Wówczas obdarowywano ich poczęstunkiem, np. kawałkiem ciasta, bułki, czasem trochę pieniędzy. Taka była tradycja i tak zawsze sie robiło 106.

Chodzenie po szczodrakach Szczodrak to słowo, które ma wiele znaczeń według mieszkańców Rzeszowszczyzny. Część z nich rozumie chodzenie na szczodraki (szczodroki, scodroki, stodroki, szczudroki, po scodrakach) jako chodzenie dzieci po kolędzie w drugi dzień świąt107, ale przede wszystkim w Sylwestra lub w Nowy Rok108. Niekiedy chodzili dorośli: Na szczodroki chodziło się w sylwestra i na Nowy Rok. Chodziło się z domu do domu i za każdym razem przybywało osób, bo przyłączali się kolejno z domów, które odwiedzali 109. Niekiedy nazywano tak życzenia, które wówczas składano, a które brzmiały np.: Na szczęście, na zdrowie, na ten Nowy Rok, niech się wam tu rodzi pszenicka i groch, i wszystko: żytko, ziemniocki jak pniocki, 104. Malce, GH, MKL-AE 758/3: Te wzajemne odwiedziny – kolędowanie – właściwie zaczynały się w drugi dzień świąt, tzn. w Szczepana. Ale w rodzinie czy wśród bliskich sąsiadów, znajomych, możliwe były odwiedziny właśnie w Boże Narodzenie. Od Szczepana odwiedzało się i dalszą rodzinę, wyjeżdżało się do dalej mieszkających krewnych. 105. Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5. 106. Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; także: Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2. 107. Kamień, SM, MKL-AE 762/2. 108. Cmolas, DW, MKL-AE 776/2; Krzeszów Górny, ŚA, MKL-AE 771/1; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Koziarnia, ME, MJ, MKL-AE 759/2. 109. Wielopole Skrzyńskie, zbiorowy, MKL-AE 769/4. O takiej formie kolędowania w Wydrzy i Rakszawie pisał Franciszek Kotula. Por.: F. Kotula, Folklor słowny osobliwy..., s. 159-165.

68

bobek jak chodocek, proso, żebyście nie chodzili boso. Dejcie chleba glon, zapłaci wom sam Pan Jezus albo Święty Jon110. albo: Żeby się wom darzyło, mnożyło w kumorze, na górze, w oborze, na dworze, w każdym kątku po dzieciątku, a na piecu troje, nie turbuj sie gospodorzu, bo to wszystko twoje, cielęta, prosięta, żeby tłuste były, krowy, żeby dwa razy do roku się cieliły, kury żeby po dwa jajka znosiły. Wół ma wielkie rogi, krowa wielkie cyce – tego wom wszystkiego w nowym roku życe111. Chodzący po szczodrokach wykonywali często specjalną pieśń, o charakterystycznej melodii opartej na trzech dźwiękach, będącej właściwie melorecytacją: Szczodroki, kołoki, powiadali nom, żeście piekli szczodroki, kołoki. Śliczna pani, piekna pani, dajcieże i nom. Jak nie dacie szczodroka, kołoka, dajcie chleba krom. Zapłaci wom som Pan Jezus i ten Święty Jon. Pan Jezus sie narodził, narodził, po kolędzie roz chodził, roz chodził, a my Go witali, witali, pod kolanka chytali, chytali. A witajcie, nas Panie, po szczodrokach chodzić już czas112. Zwykle kolędnicy oprócz życzeń wypowiadali przymówkę o dary czy poczęstunek: Moja gosposieńku, nie trzymoj nas długo, bo nos już wygląda gosposieńka drugo. Moja gosposieńku, wyloź se na faskę, zdyjm se nom kiełbaskę, a wyloź na wyrek 110. Wielopole Skrzyńskie, CJ FJ, MKL-AE 769/4; także: Głogów Małopolski, zbiorowy, MKL-AE 775/4; Bukowiec, zbiorowy, MKL-AE 776/1. Por.: O. Kolberg, Tarnowskie – Rzeszowskie..., s. 68. 111. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3. 112. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4; także m.in.: Przecław, S-ZM, MKL-AE 777/3: tu używano określenia stodrok.

69


i zdym se nom syrek. [...] Dojcie nom scodroka, bochnioka, albo chleba krom, zapłaci wam som Pan Jezus, albo Święty Jon. A jak mi nie docie scodroka, bochnioka, to wom wszystkie miski porozbijom, co na półkach mocie113. Dość powszechne było jednak przekonanie, że szczodraki to pieczywo, które specjalnie pieczono w wigilię święta Trzech Króli (lub wcześniej, zgodnie z lokalnymi zwyczajami). Zwykle było w formie małych chlebków, bułeczek, rogalików lub obwarzanków (krzywych chlebów), niekiedy z marmoladą lub posypane kruszonką. Obdarowywano nim kolędników odwiedzających domy w tym dniu114. W Gorliczynie zanotowano informację, że szczodrakami czy szczódrakami nazywano tam ogólnie dary, którymi obdarowywano kolędników115.

Połaźniki (pałaźniki), owsiarze Jest to forma kolędowania związana z drugim dniem świąt Bożego Narodzenia (św. Szczepan, 26 grudnia116). Połaźniki (pałaźniki) – ta nazwa występuje na niewielkim skrawku północnej części Rzeszowszczyzny, na pograniczu z Lubelszczyzną117, natomiast owsiarze na pozostałym jej obszarze118. Przychodzący kolędnicy, przeważnie chłopcy119, obsypywali owsem gospodarzy, wypowiadając przy tym życzenia szczęścia i urodzaju w przyszłym roku. Już przed piątą rano musieli słomę z izby sprzątnąć przed połaźnikami [słomę przynoszoną w Wigilię do izby i rozścielaną na podłodze]. Tego dnia święci się owies i chłopcy wcześnie rano przychodzili do domu i sypali owsem. Jak zastał pałaźnik słomę w domu, to 113. Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2. 114. Krzeszów Górny, ŚA, MKL-AE 771/1: Przed świętem Trzech Króli powszechnie pieczono krzywe chleby, jak dzisiejsze obwarzanki, z troszke lepszej, pszenicznej mąki. Nazywały to szczodraki. Zwyczajowo szczodrakami częstowano kolędników, którzy w ten dzień przychodzili kolędować pod okno. Małe bułeczki lub chlebki z żytniej mąki: Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Głogów Małopolski, zbiorowy, MKL-AE 775/4; Krzeszów Górny, ŚA, MKL-AE 771/1; Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1; rogaliki: Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Koziarnia, ME, MJ, MKL-AE 759/2; Kamień, SM, MKL-AE 762/2. 115. Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2. 116. Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia zwyczajowo na dużej części opisywanego terenu nazywano kolędą. 117. Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Łazory, SZ, MKL-AE 771/2; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2. 118. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1; Cmolas, DW, MKL-AE 776/2; Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4; Bukowiec, zbiorowy, MKL-AE 776/1. W Iwierzycach występuje nazwa osypoki: Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. Według Franciszka Kotuli owsiarzy niegdyś nazywano pastuszkami po szczęściu: F. Kotula, Z sandomierskiej puszczy..., s. 44. 119. W okolicach Leżajska, w Wólce Grodziskiej, zanotowano opis kolędowania z owsem, w którym brała udział młodzież obu płci: Za panny, pamiętam, w Boże Narodzenie po północy szło się z owsem i biło się owsem, tak dużo, że cały dom był w tym. Chodziły panny i kawalerowie i zaraz pod oknem kolędowali, śpiewali i wchodzili do domu. Przed mszą ranną w św. Szczepana też szli, koło 6.00-7.00 rano. Przyszli i mówili: „Na szczęście, na zdrowie, na ten Święty Szczepan”. Trzeba było za te życzenia kolędników poczęstować wódką: Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4.

70

nieszczęście gotowe, nieurodzaj. Trzeba się było ze słomą zwijać. Połaźnicy, rzucając owsem, mówili: „Na szczęście, na zdrowie, ze Świętym Szczepanem”. Potem składali życzenia: Na szczęście na zdrowie na ten Nowy Rok, żeby się wam pszeniczka rodziła jak groch, kopa na kopie, snop na snopie, a gospodarz między kopami jak księżyc między gwiazdami120. lub: Byłem w kościele, widziałem anielskie wesele: Panna Syna porodziła i w żłóbeczku położyła. Ja wam tą nowine głosze i was o pałaźnik proszę121. Wizyta połaźników była oczekiwana i pożądana, gdyż wierzono, że przynosili ze sobą szczęście i powodzenie dla całego odwiedzanego gospodarstwa: Pamiętam, jeszcze łebkiem byłem, że dawało sie połaźnikom co kto miał: bułke, ciastko jakieś, cukierka, jabłka, co kto miał. Każdy dar to była uciecha, bo w katach 60-70. niewiele kto co miał. A jak dostał złotówkę, dwa złote – to była radość. To teraz pieniądze sie daje, bo każdy wszystkiego ma w bród. Pałaźniki byli chętnie wpuszczani. Nikt drzwi przed połaźnikami nie zamykał. Co miał, to dał, ale niby nie było tak, że odmawiało sie kolędnikom. Psy wszyscy wtedy wiązali, raczej każdy chciał przyjąć połaźników. No i ważne było, żeby przyszły jak najraniej, bo wtedy to było dobrze dla całego gospodarstwa i domowników, bo i cały rok będzie ktoś odwiedzał i będzie sie dobrze wiodło wszystkim. Wstawali wszyscy jak najraniej, żeby tylko nie spłoszyć połaźników, żeby nie minęli domu122. W podobny sposób kolędowali owsiarze. W Cmolasie, jeszcze w latach 40. i 50. XX wieku, wchodząc do izby, wypowiadali życzenia: Daj Boże szczęście na ten Święty Szczepon, żeby się rodziła kapusta ze rzepą i obsypywali gospodarzy owsem123. W Niwiskach mówili przy tym: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, na ten Święty Szczepon. Mom tu garstke owsa, to was bede trzepoł!124. Święcony owies, którym obsypywano się w tym dniu, zbierano do woreczka i przed rozpoczęciem siewu dodawano do ziarna. Według Andrzeja Karczmarzewskiego, uważano go za skuteczny środek do zwalczania kąkolu – rośliny diabelskiej. Dawano go również kurom i koniom, „żeby się dobrze chowały”125. 120. Cewków, MA, MKL-AE 769/1. 121. Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2. Połaźnikiem nazywano też podarunki, jakie dawano kolędnikom. 122. Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; także: Łazory, SZ, MKL-AE 771/2. 123. Cmolas, DW, MKL-AE 776/2. Niektórzy mieszkańcy tej miejscowości takie kolędowanie nazywali chodzeniem po szczęściu. 124. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4. 125. A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne..., s. 77.

71


złośliwe docinki i wyśmiewanie128. Oprócz tego nocą wyrządzali rozmaite psoty w gospodarstwie: rozbierali wozy, wciągali je na dach, wynosili furtki czy bramy wejściowe w pole129. Większość psot jednak dotyczyła niezamężnej dziewczyny, która mieszkała w danym domu, np. niekiedy wysypywano słomą ścieżki czy nawet całe obejście130. Czasem wykradano z domu jakieś przedmioty będące jej własnością, np. buty, które później trzeba było wykupić131. Była to jasna wskazówka dla wszystkich, że w tym domu jest dziewczyna, która podoba się jakiemuś chłopcu i on będzie się do niej zalecał132. Stawało się to powodem do dumy: Która panna nie miała naśmiecone, to było jej przykro, że się nikomu nie podoba, że do niej kawalerowie nie przychodzą. Więc ta, która miała dużo słomy, to miała powodzenie, podobała się dziewczyna 133. Starszym pannom, niezbyt lubianym, które nie wyszły za mąż, często stawiano lalki czy manekiny ze słomy przed oknem czy progiem domu, że niby ma kawalera, skoro nie wychodzi za mąż 134. Natomiast np. w Lubzinie postawienie czy powieszenie jak najwyżej kukły było oznaką, że w domu jest dziewczyna, wobec której chłopiec ma poważne zamiary135. Na Rzeszowszczyźnie chodzenie na śmiecie jest spotykane do obecnych czasów136.

Babska kolęda Jedną z ciekawszych form kolędowania, występującą na terenie północnej Rzeszowszczyzny, było kolędowanie kobiet, tzw. babska kolęda. Według tradycyjnych przekonań kobiety nie chodziły po kolędzie 137, ale w czasie Godnich Świąt w niektórych miejscowościach był zwyczaj, że w jednym, wybranym dniu było to możliwe, np. po kolacji wigilijnej138, w trzeci dzień świąt (św. Jana)139, w Sylwestra140, w Nowy Rok141 lub w Trzech Króli142: Tak właśnie na odwrót.

Fot. 3. Śmieciarz, wyk. M. Kozłowa, Tarnobrzeg, l. 70. XX wieku; ze zbiorów MKL w Kolbuszowej, 2019 r. Fot. W. Dulski

Śmieciarze Kolędnicy – śmieciarze (przychodzący na śmiecie) – zwyczajowo odwiedzali domy w drugi dzień świąt126, z rzadka w noc wigilijną127. Opisywane wyżej sprzątanie izby o jak najwcześniejszej porze było nie tylko przygotowaniem do odwiedzin owsiarzy czy pałaźników, ale także śmieciarzy. Tak nazywano młodych mężczyzn – kawalerów, którzy przychodzili rano do domu, gdzie mieszkały panny, i jeśli zastaliby nieporządek, wówczas dziewczyny naraziłyby się na

126. Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3; Wielopole Skrzyńskie, zbiorowy, MKL-AE 769/4; Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Nowa Wieś, BM, MKL-AE 561/2; Oskar Kolberg podaje nazwę śmietniki: O. Kolberg, Tarnowskie – Rzeszowskie..., s. 66. 127. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1.

72

128. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Wielopole Skrzyńskie, zbiorowy, MKL-AE 769/4; Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2. 129. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2. 130. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2; Wylów, HC, MKL-AE 777/4; Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1. 131. Skrzyńskie, zbiorowy, MKL-AE 769/4. 132. Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2. O chodzeniu na śmiecie, jako zwyczaju równoważnym z zaręczynami: F. Kotula, Z sandomierskiej puszczy..., s. 8587. 133. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. 134. Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Wylów, HC, MKL-AE 777/4. O stawianiu śmieciarza nielubianej pannie: F. Kotula, Z sandomierskiej puszczy..., s. 88-89. 135. Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2. 136. M.in. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4; Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. 137. Krzeszów Górny, ŚA, MKL-AE 771/1: Dziewczyn to kiedyś nikt nie uważał. Tylko nieszczęścia przynosiły. 138. Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1. 139. Kamień, SM, MKL-AE 762/2. 140. Łazory, SZ, MKL-AE 771/2; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2 (w Sierakowie). 141. Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1. 142. Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; Koziarnia, ME, MJ, MKL-AE 759/2.

73


W Wigilię chodzili mężczyźni, w Nowy Rok same dziewczyny. Nawet sama chodziłam! Chodziłyśmy, pukałyśmy w okno i pytałyśmy: Panie gospodarzu, pani gospodyni, możemy zaśpiewać? Jak powiedzieli, że możemy, albo zapraszali do środka, tośmy śpiewały. Takie kolędy, jak w kościele. Nie mówiłyśmy żadnych przemów. Dostawałyśmy pieniądze albo jakieś cukierki. Byłyśmy normalnie ubrane, nie przebierałyśmy się 143. Najczęściej przychodziły dziewczyny, stawały pod oknem i po uzyskaniu pozwolenia od gospodarzy śpiewały kolędy, nie tylko ogólnie znane, ale także takie, których specjalnie uczyły się w Adwencie144. W Kamieniu mówiono, że dziewczyny chodzą po zaokniu 145, a w Majdanie Sieniawskim nazywano te dziewczyny kolędnicami 146. Kolędowały również gospodynie147, za co otrzymywały szczodraki. W okolicach Leżajska i Harasiuk przychodziły pod okno i śpiewały kolędy148.

Kolędowanie dziadów i ubogich Jest to jedna ze starszych form chodzenia po kolędzie, obecnie już zapomniana i nigdzie niewystępująca149. Mieszkańcy Rzeszowszczyzny dziadami nazywali wędrownych żebraków, ludzi ubogich. Niegdyś chętnie ich przyjmowano, nie tylko w czasie świąt, gdyż jako wędrowcy bywali w świecie, przynosili wieści z różnych stron. Pełnili również bardzo ważną rolę w obrzędach zadusznych. Modlili się za dusze zmarłych, za co zwyczajowo otrzymywali drobne pieniądze i pożywienie150. Z uwagi na to, że czas Godnich Świąt, zgodnie z zasadami charakteryzującymi obrzęd przejścia, jest to okres nasycony rozmaitymi elementami zadusznymi, obecność dziadów była wręcz niezbędna151. Odnotowano wspomnienie takiego kolędowania, które według informatorów zupełnie zanikło w l. 60. XX wieku: Po kolędzie chodziły też dziady. Przychodziły, tak bardzo nie śpiwały, życzenia składały, modliły sie za zmarłych. Im sie dawało kawołek bułki, jakiś grosz. U nos był taki słynny dziod Tytus. uOn u cesarza Franciszka służył, konie ujeżdżał, później został kalikom. Józek Krzywy tyż chodził, nawet tak razem chodziły. Zaroz po świętach zaczynały 152. Zanotowano również relację zapraszania dziadów do izby na poczęstunek: Pamiętam jeszcze, że po kolędzie chodzili żebracy, ubodzy i starsi ludzie. Oni w tym czasie, przed świętami i  po świętach, odwiedzali ludzi i mówiło się, że chodzą po kolędzie. Mama ich przyjmowała, oni przychodzili co roku. Zapraszała do izby, dawała herbaty, częstowała jedzeniem 153.

Kolędowanie dzieci

Fot. 4. Kolędowanie z szopką. Zespół „Brzozoki” z Brzózy Królewskiej, Przegląd Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 2008 r.; z Archiwum MKL w Kolbuszowej

Jedną z tradycyjnych form kolędowania były odwiedziny dzieci w sąsiednich domach i składanie życzeń z okazji świąt Bożego Narodzenia. Przychodziły już po kolacji wigilijnej lub w drugi, ewentualnie w trzeci dzień świąt154: Rano w ten dzień, jak sie tylko dzień robił, zaczynały chodzić chłopaki, a nawet bardziej w Jana. uOjciec mi mówił: idź do krzesno matki pirszy! Patrzyli wszyscy przez u okno. Jak szed chłopok pirszy i jeszcze znajomy – to puszczały. Wtedy było szczęście w domu przez cały rok. Wtedy sie mówiło: Dej, Boże, szczęście na tyn Święty

Fot. J. Mazurkiewicz

143. Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1. 144. Łazory, SZ, MKL-AE 771/2. 145. Kamień, SM, MKL-AE 762/2. 146. Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2. 147. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1. 148. Łazory, SZ, MKL-AE 771/2; Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1.

74

149. Franciszek Kotula odnotował jedynie fragment pieśni śpiewanej przez starych dziadków z Dzikowca: F. Kotula, Folklor słowny osobliwy..., s. 158. 150. Np. na Powiślu Lubelsko-Podlaskim było to nawet pożywienie specjalne: pieróg nadziewany kapustą okraszoną olejem tłoczonym z siemienia lnianego: R. Kukier, Ludowe zwyczaje, wierzenia i obrzędy pogrzebowe mieszkańców pogranicza Powiśla Lubelsko-Podlaskiego, „Studia i Materiały Lubelskie. Etnografia”, 1967, t. 2, s. 209. O roli oleju lnianego i lnu w obrzędowości zaduszkowej zob.: J. Dragan, Rola lnu w tradycyjnych obrzędach pogrzebowych i zaduszkowych w Polsce, „Twórczość ludowa”, 2015, R. 30, nr 3-4, s. 13-18. 151. Szerzej na ten temat patrz artykuł M. Tymochowicz, I. Wodzińskiej i J. Dragan w niniejszym wydawnictwie. 152. Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/3. 153. Malce, GH, MKL-AE 758/3. 154. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/3; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4.

75


Szczepon, żeby sie to rodziło, to rodziło. To takie życzenia składały 155. Często były to rozmaite wierszyki, np.: Ja, mały żaczek, wlazłem na krzaczek, z krzaczka do wody [nie pamięta] Szed Pan Jezus z nieba, dał mi skórke chleba. A ja mu na to buciki na lato156. lub: Prześliczna lylija w ogródku przekwita, Panna Maryja Jezusa wita. Witam cie, Panie, na ranne śniadanie. Będzie rybka z miodem, nie umorzy Cie głodem. Jabłka i orzechy dla Twojej pociechy. Pan Jezus malutki pogubił pieluszki. A ja te pieluszki roznosze i o kolęde prosze157. Bywało również, że dzieci śpiewały fragmenty wybranej kolędy, śpiewanej w kościele w okresie Bożego Narodzenia. Kolędowali przede wszystkim chłopcy. Według tradycji, jeszcze do niedawna, dziewczynki nie chodziły po kolędzie, gdyż mogło to przynosić nieszczęście158. Niekiedy dzieci kolędowały, śpiewając kolędy, stojąc pod oknem (kolędowanie podokienne, po zaokniu)159. Od lat 60. XX wieku, według informacji pozyskanych w trakcie wywiadów terenowych, w takim kolędowaniu zaczęły brać udział dziewczynki, co obecnie stało się już regułą. W Futomie dzieci, recytując cytowane wcześniej wierszyki, kolędowały w dzień Nowego Roku i mówiło się, że jest to kolędowanie po nowym lecie 160, a w Iwierzycach ze szczęściem 161. Najczęściej otrzymywały za to szczodraki lub pieniądze. 155. Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/3; także: Radomyśl Wielki, KGT, MKL-AE 770/2; Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1; Malce, GH, MKL-AE 758/3. 156. Radomyśl Wielki, KGT, MKL-AE 770/2. 157. Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5: Dzieci jak były małe, to chodziły od sąsiada do sąsiada, mówiły wierszyki, śpiewały kolędy i za to dostawały jakiś poczęstunek: ciasto, cukierki, owoce. Czasem też pieniądze, ale dawniej nie dawali tak pieniędzy, nie było. W latach 40., 50. dawali np. kawałek placka. 158. Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/3; Radomyśl Wielki, KGT, MKL-AE 770/2: W Wigilie i w Nowy Rok niech baby siedzą w domu, bo tylko przynoszą nieszczęścia. Por.: S. Ciszewski, Żeńska twarz, Kraków 1927. 159. Pilchów, KE, MKL-AE 771/4; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; Malce, GH, MKL-AE 758/3: czasem była to młodzież. 160. Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1; Futoma, PJ, MKL-AE 775/3: nazywano ich nowoletnikami. 161. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1.

76

W wielu miejscowościach Rzeszowszczyzny kolędujące dzieci, szczególnie te, które przychodziły po kolędzie w Nowy Rok lub w święto Trzech Króli, nazywano szczodrakami lub szczodracznikami 162. Niekiedy po szczodrokach kolędowały dzieci wywodzące się z ubogich rodzin: Myśmy nie chodzili po szczodrakach, nie byliśmy tacy biedni. Po szczodrakach w Nowy Rok chodzili najbiedniejsi 163.

Kolędowanie na kurki Jest to forma chodzenia po kolędzie bardzo rzadko odnotowywana w opracowaniach dotyczących tradycji związanych z okresem Bożego Narodzenia164. Zarejestrowano dwa wywiady, w których rozmówcy opowiedzieli o takim kolędowaniu, występującym w okolicach Harasiuk. W jednej z relacji kolędowanie na kurki miało zapewnić właściwy chów kur: Po wigilijnej kolacji dzieci i młodzież, do 10 lat, chodziła grupkami na kurki. Przychodzili do sąsiadów, nie przebierało się i nie wchodziło się do domu, pod oknem pytali: Nieso wam sie kurki? Odpowiadali gospodarze: No, nieso! Wówczas mówiło się: No to niech wam sie nieso do samyj jesieni i do wiosny, żeby wom dużo jajek przyniosły! Gospodyni wynosiła jakieś ciastka, albo cukierki z choinki, w podzięce za te życzenia. Bardzo rzadko zdarzało się, że gospodarze nie odpowiadali na wołanie: To tacy biedniejsi, którzy nie mieli czym poczęstować. Ale i tak wówczas wołano: Niech wom sie nieso do samyj jesieni, a po jesieni – żeby wom lisy wzieni! 165. Natomiast druga relacja opowiada o chodzeniu na kurki do domów, gdzie mieszkały młode panny: Po pośniku chodziły kurki. Chodziło sie na kurki tam, gdzie panna była. Dwóch czy trzech chłopaków przychodziło pod okno i pytało sie: „Nieso wom sie kurki?” Ktoś odpowiado: „No, nieso”. Wtedy oni: „To niech sie nieso do samyj jesieni, aż sie wam dziewczyna uożeni”. [...] Gospodarze wynosili poczęstunek, w podzięce za kurki. A było też, że chłopcy odpowiadali: „To niech sie nie nieso”, ale tylko wtedy, gdy gospodarz nic nie wyniósł, żadnego poczęstunku. To chłopcy chodzili, taka podkawalerka 166.

162. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1; Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Głogów Małopolski, zbiorowy, MKL-AE 775/4; Bukowiec, zbiorowy, MKL-AE 776/1; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2. 163. Niżatyce, PJ, MKL-AE 611/2; Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1. 164. Znaleziono tylko opis kolędowania na kurki w wykonaniu dzieci z Potoku k. Biłgoraja: http://teatrnn.pl/ leksykon/artykuly/etnografia-lubelszczyzny-koledowanie-bozonarodzeniowe/ (dostęp 17.02.2019 r.). Por.: J. Adamowski, J. Bartmiński, S. Niebrzegowska, Ptaki, zwierzęta i rośliny w relacjach gwarowych z okolic Biłgoraja, „Etnolingwistyka”, 1995, t. 7, s. 144. 165. Krzeszów Górny, SA, MKL-AE 771/1. 166. Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2.

77


KOLĘDOWANIE Z ŻYWYM KONIEM To jedna z najstarszych form kolędowania, która tradycyjnie występowała w wielu miejscowościach na Rzeszowszczyźnie167. Był taki konik mały, co po schodach wchodził, potrafił sie wykręcić i wyjść. Był podkuwany, bo inaczej by nie wyszed. Jaki sprytny! Jak sie śpiwało, to tupoł do rytmu. A ile razy nabrudził! A to szczęście było. Obowiązkowo koń dostawał owies, a my wódki i zagrychę. A kto teroz wpuści konia do domu! Kiedyś, jak była glina, to wpuszczały, a teraz na parkiety, dywany, jak? 168 Warto zaznaczyć, że najczęściej z żywym koniem chodzono w drugi dzień świąt – święto św. Szczepana: [...] dziadek mówił, że św. Szczepan jest związany z owsem, bo się święci owies, a to było główne danie końskie. Chodzili z tym koniem i wtedy miało być szczęście, duży urodzaj owsa, dobry rok, jeżeli była panna, to na pewno wyjdzie za mąż, jak ten koń wszedł 169. Niekiedy zdarzało się, że kolędowano z koniem w trzeci dzień świąt – dzień św. Jana (27 grudnia): W św. Jana jeszcze niektórzy starzy ludzie podtrzymywali tradycję chodzenia z kobyłką. Mój nieżyjący już chrzestny – Jan Sowa, podtrzymywał tę tradycję, ale chodził tylko po rodzinie. Wprowadzał konia do domu i składał życzenia całej rodzinie. To była już końcówka kolędowania z tą kobyłką, lata 1956-1968. [...] koń też musiał być taki, żeby się nie bał wejść. Coś tam powiedział, obrócił sie z koniem. Mówiło sie: Święty Jon po kolędzie gdy chodził, to mu się Pan Jezus narodził 170. Warto zwrócić uwagę na wybór konia – zwierzęcia, które towarzyszy kolędnikom. W tradycyjnych wierzeniach był on uosobieniem szybkości, urody, ale i męstwa, siły oraz płodności171. Dlatego przychodzenie po kolędzie z koniem miało zapewnić wszystkim w odwiedzanym domu zdrowie, siłę i wigor przez cały następny rok.

KOLĘDOWANIE Z MASZKARAMI Kolędowanie z maszkarami na Rzeszowszczyźnie było popularnym zwyczajem. Maszkary to fantazyjne wyobrażenia zwierząt, które odgrywał jeden z uczestników kolędy.

167. Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Koziarnia, ME, MJ, MKL-AE 759/2; Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2. O kolędowaniu z żywym koniem por.: F. Kotula, Z sandomierskiej puszczy..., s. 45-46. 168. Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3. 169. Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2. 170. Koziarnia, ME, MJ, MKL-AE 759/2. 171. Koń [hasło w:] P. Kowalski, Leksykon – znaki świata: omen, przesąd, znaczenie, Warszawa–Wrocław 1998, s. 236.

78

Fot. 5. Głowa turonia; okolice Kolbuszowej, o. międzywojenny XX wieku; ze zbiorów MKL w Kolbuszowej, 2019 r. Fot. W. Dulski

Kolędowanie z turoniem (lub z koniem, kobyłką, kozą, misiem) Kolędowanie z turoniem, turem, z koniem, kobyłką, kozą czy misiem należy do popularnych form kolędy na Rzeszowszczyźnie172. Starsza kawalerka – kawaleria – chodziła po Turbi i sąsiednich miejscowościach z turoniem. Taki koński łeb to był. Trzymał go chłopak przykryty derką. A w Charzewicach mówili, ze chodzą z niedźwiedziem. Tam był Turoń, Żyd, Baba, wszyscy poprzebierani. Podczas tej kolędy śpiewano turoniowi: Tańcuj, misiu ubogi, bo masz przybite rogi, starom derkom przykryty, a ogon masz przybity.

172. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Rozalin, zbiorowy, MKL-AE 765/3. O kolędowaniu z turoniem: F. Kotula, Folklor słowny osobliwy..., s. 107-113; O. Kolberg, Tarnowskie – Rzeszowskie..., s. 66-67.

79


Przeważnie miał ogon krówski przybity i w nim pełno szpilek. Jak ktoś go złapoł, to sie pokłuł 173. Na całej Rzeszowszczyźnie taką maszkarę powszechnie nazywano po prostu bydlątkiem 174. Występowała ona zamiennie z nazwami wcześniej wymienionymi. Bydlątko prowadzone było przez Żyda, Cygana, Dziada lub Policjanta175 na sprzedaż, jego kupno tenże oferował gospodarzowi domu, a przy prezentacji zalet maszkara upadała, co miało symbolizować jej śmierć. Wobec żałości właściciela bydlątka podejmowano próby jego ożywienia. Leczono, wprowadzając różne metody, im bardziej komiczne – tym lepiej, aż wreszcie maszkara ożywała, wstawała i dalej wyprawiała rozmaite harce i szaleństwa w izbie. Zachowanie bydlątka obrazuje zamarcie przyrody na czas zimy i jej powrót do życia na wiosnę, co stanowi próbę pobudzenia przyrody do życia i zaklinania urodzaju, w myśl zasad tzw. magii sympatycznej, w której „podobne rodzi podobne”176. W niektórych miejscowościach chodziła kolęda z misiem 177: To był taki miś. Garbaty, paszczę miał wielgą, jak otworzył do dziewczyn, czy dzieci łapoł, to tak wioły! Miał ubrany kożuch na sobie, na wierzch był kożuch obrócony, żeby go głaskać jak zwierzę178. Ja chodziłem z misiem, przygrywałem im przy kolędzie, to potem z pół roku dzieci sie mnie bały. Ten miś sie wywracoł i straszył ich, piszczały okropnie. Jeden miał łeb misia na patyku i był okryty kocem. Z misiem było dwóch Żydów i ten, co misia prowadził. Śpiewali wtedy: Ty, misiu, turoniu, nie zastępuj nikomu, boś sie tu nie uchowoł, żebyś komu zastępowoł179. Należy zwrócić uwagę na informację o chodzeniu z turami 180. Prawdopodobnie chodzi o kolędę z turoniem, jednak ciekawe jest, że przetrwała do dzisiaj pamięć o zwierzęciu – turze – który wyginął na pocz. XVII wieku181.

173. Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5. 174. Np.: Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 175. Wielopole Skrzyńskie, CJ, FM, MKL-AE 769/4. 176. I. Domańska-Kubiak, Wegetacyjny sens kolędowania, „Polska Sztuka Ludowa”, 1979, nr 1, s. 18; J.G. Frazer, Złota gałąź. Studia z magii i religii, tłum. H. Krzeczkowski, Warszawa 1978, s. 90-108. Por. także: K. Ruszel, Leksykon..., s. 415-416. 177. Werynia, RJ, MKL-AE 763/3; Tarnobrzeg (Machów), KD, MKL-AE 708/4; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3. Franciszek Kotula opisywał kolędę z misiem z Weryni, w której występował Dziad, Żyd, Żona Dziada, Brygida z dzieckiem, miś, kobyłka i muzykanci: F. Kotula, Z sandomierskiej puszczy..., s. 47-48. 178. Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3. 179. Cmolas, zbiorowy, MKL-AE 700/2. 180. Gać, PJ, MKL-AE 614/1. Por.: A. Saloni, Lud wiejski okolicy Przeworska..., s. 51-52. 181. Por.: W. Budziszewska, Śladami tura, „Etnolingwistyka”, 1995, t. 7, s. 47-52; H. Kapełuś, O turze złotorogim. szkice kolędowe, Warszawa 1991.

80

Kolędowanie z koniem lub gdzieniegdzie z kobyłką miało bardzo podobny przebieg do kolędy z turoniem: Zamiast kłapiącego turonia, była kobyłka – koń zrobiony z drewna. Wszystkie kolędy były podobne do siebie, różniły się przede wszystkim rekwizytami. Podobne były teksty 182. Warto zwrócić uwagę, że niekiedy, według relacji informatorów, miał on wyglądać [...] jak krakowski lajkonik 183. Odnotowano również informację o chodzeniu po kolędzie z koniem na biegunach, której przebieg był w zasadzie taki sam jak w kolędzie z turoniem czy z koniem184. Z kozą kolędowano w Nowy Rok lub w święto Trzech Króli185. Kolęda miała bardzo podobny przebieg do wspomnianych wyżej: koza także harcowała, podskakiwała, bodła wszystkich, szczególnie młode panny, podobnie upadała i po różnych zabiegach leczniczych ożywała. W tej kolędzie brali udział m.in.: Żyd, Dziad, Cyganka, Doktor i koza, mająca łeb z drewna na drągu, oklejony białym futrem, z kłapiącą szczęką. Trzymał ją chłopiec okryty białą płachtą lub kożuchem odwróconym na lewą stronę186. Na zakończenie kolędowania składano życzenia dla gospodarzy i młodych panien. W Soninie i w Rozalinie kolęda z turoniem była szczególnie wyczekiwana: Dziewczęta czekały na turonia, gdyż to było wyróżnienie dla tej panny w danym domu 187. Śpiewano wówczas gospodarzom i dziewczynom specjalne pieśni – kolędy życzące188. Zdarzało się także, że turoń towarzyszył kolędowaniu z Herodem189.

KOLĘDOWANIE Z REKWIZYTAMI Są to jedne z najpopularniejszych form kolędowania na Rzeszowszczyźnie, które odnotowywano w literaturze przedmiotu190 i w badaniach terenowych już od dziesiątków lat.

182. Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2; Terliczka, SB, MKL-AE 561/9; Łukawiec, PB, MKL-AE 560/3. Por.: F. Kotula, Z sandomierskiej puszczy..., s. 50; A. Saloni, Lud rzeszowski..., s. 115. 183. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3. 184. Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3. 185. Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1. 186. Markowa, SH, MKL-AE 773/3. 187. Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; także: Rozalin, zbiorowy, MKL-AE 765/3. 188. O kolędach życzących (noworocznych) np.: P. Caraman, op. cit.; J. Bartmiński, Polskie kolędy ludowe..., s. 186-342. 189. Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2. 190. Ważniejsze publikacje, w których znajdują się opisy różnych form kolędowania zostały wyszczególnione w przypisie 2 w niniejszym tekście.

81


Kolędowanie z gwiazdą Kolędowanie z gwiazdą zalicza się najbardziej popularnych form kolędniczych występujących na Rzeszowszczyźnie191. Można było ją spotkać przez cały czas trwania Godnich Świąt, ale najczęściej z gwiazdą chodziło się zaraz po kolacji wigilijnej, w św. Szczepana, w Nowy Rok oraz w wigilię Trzech Króli i w samo święto192 – wówczas bywało, że z gwiazdą chodzili przebrani trzej królowie (niekiedy także bez gwiazdy)193. W relacjach zebranych podczas badań terenowych odnotowano występowanie tej formy kolędniczej w rozmaitych odmianach. Niektóre grupy z gwiazdą wchodziły do domu i tam kolędowały194, ale bywało i tak, że stały na zewnątrz, pod oknem195. W Woli Zarczyckiej formę kolędy podokiennej wymuszały duże rozmiary gwiazdy196. Kolędowały z nią dzieci197, młodzież, szczególnie chłopcy, niekiedy grupy mieszane198, ale także i dorośli, głównie mężczyźni199. Gwiazda najczęściej była wykonana ze słomy, papieru, drewna i osadzona na patyku. Bardzo często była podświetlana przy pomocy świeczki lub żaróweczki na bateryjce. Była również ruchoma: osoba trzymająca gwiazdę wprawiała ją w ruch obrotowy200. Kolędnicy najczęściej nie byli przebrani, śpiewali różne kolędy, zwykle te, które powszechnie wykonywane są w kościele. W Woli Zarczyckiej i najbliższych okolicach nazywano ją gwiazdową kolędą, a jej uczestnicy śpiewali specjalne pieśni dla panny, tzw. kolędy pod winem 201. Informatorzy z Nowego Kamienia wspominają tę kolędę w następujący sposób: My w Wigilio juz chodziły, z gwiazdo. Chodził z namy harmonista i uon groł, a my śpiewały. Nie wchodziło sie do domu, bo wtedy ludzie spały, tylko za oknem. Jak sie gospodarz obudził, to wynosił pieniądze, nieraz flaszke wódki. Ale czasem ani światła nie zaświecił, że niby nie słyszoł. Śpiewaliśmy kolędy, takie jak 191. M.in.: Krzemienica, BJ BJ, MKL-AE 647/1; Wysoka, MH, MKL-AE 646/7; Łukawiec, PB, MKL-AE 560/3; Niżatyce, PJ, MKL-AE 611/2; Terliczka, BD, MKL-AE 561/7. Por.: A. Saloni, Lud rzeszowski..., s. 111. 192. A. Saloni nadmienia także, że z gwiazdą kolędnicy chodzili w święto Trzech Króli i w każdą kolejną niedzielę, aż do święta Matki Boskiej Gromnicznej: A. Saloni, Lud wiejski okolicy Przeworska..., s. 51-52. 193. Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1. 194. Cmolas, DW, MKL-AE 776/2; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Wielopole Skrzyńskie, zbiorowy, MKL-AE 769/4; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1; Stale-Bukie, WJ, MKL-AE 765/4. Niekiedy po uzyskaniu zgody u gospodarzy na wykonanie kolęd członkowie grupy mówili: Złoto było, złoto będzie, my tu przyszlim po kolędzie: Wydrza, RA, MKL-AE 778/3. 195. Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Pilchów, KE, MKL-AE 771/4; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4. 196. Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3. 197. Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2. 198. Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/3; Pilchów, KE, MKL-AE 771/4; Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4; Stale-Bukie, WJ, MKL-AE 765/4. 199. Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1. 200. Szerzej o gwieździe patrz artykuł K. Ignas w niniejszym wydawnictwie. 201. Nazwa pod winem według informatorki pochodzi od rodzaju datku – za tę pieśń kolędnicy dostawali wino (alkohol): Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3. Gwiazda [hasło w:] K. Ruszel, Leksykon..., s. 137

82

w kościele. Nie składaliśmy życzeń, tylko kolędy sie śpiewało. Chodzilimy z gwiazdo bez dwa, a casem bez trzy dni, aż cało wieś my ześli. Było nas pięć, dziesięć, same chłopoki, młode, kawalerka. Dziewczyny z namy nie chodziły. Tak chodziliśmy do każdego, nikogo nie mijaliśmy. Jeden doł, drugi nie, ale i tak wszędzie śpiewaliśmy kolędy, bo nieładnie było pominąć. I w Szczepana, w Nowy Rok i w Trzech Króli my chodzili z gwiazdo. A gwiazda była śliczna, uoświetlona. Tylko dzisioj to so bateryjki, a my mieli świeczko w gwioździe. My chodzili i po nocy z to gwiazdo, do rana, cało noc. Casem ludzie do rannygo śli [obrządku], a my dopiro kończyli202. Ciekawą wersję chodzenia po kolędzie z gwiazdą zanotowano w Majdanie Sieniawskim. Odbywała się ona 5 stycznia, w wigilię święta Trzech Króli. W grupie kolędników byli przebierańcy: Żyd – niekiedy prowadzący kozę, Żydówka, Śmierć, Diabeł, Czarownica, a także postaci, które się nie przebierały, m.in. niosący gwiazdę. Mieli ze sobą gwiazdę pięcioramienną, na której umieszczano specjalne pompony z bibuły, nalepiano rozmaite figurki postaci idących do szopki, wycięte z kolorowego papieru: Musi być baranek, musi być strzelec, musi być aniołek, musi być diabołek i rok – data. Był wianek z barwinku, wcześniej się wygrzebywało spod śniegu, albo z lasu borownika [borówka brusznica]203. Kolędnicy wchodzili do domu, śpiewali kolędy, a następnie – specjalne pieśni adresowane do dziewczyn: Kolędy przyśpiewały dla pannów, a potem rozstępowali się i tańczyli oberka dla Żydka. Żydek brał do tańca panny, jak to Żydek – dokazywał, dokazywał. Żydek musi dokazywać. I Żydek wybierał panny, ile ich było w domu. [...] Oni jak szli, to każdy gdzieś miał jakąś narzeczoną. [...] Jak przyszły takie kawalery, lampa się świeciła, jak stanęły koło lampy, jak zaczęły śpiewać, dmuchać, to tę lampę zagasiły. Dążono do tego, żeby lampa zgasła w domu, gdzie były panny. Mają tak pięknie śpiewać, żeby lampa zgasła 204. Później, za pieniądze otrzymane za kolędę organizowano wspólną zabawę, na którą przychodziły ośpiewane panny. Warto wspomnieć również o kolędowaniu z gwiazdą, które współcześnie zorganizowała jedna z rodzin w Głogowie Małopolskim, uważana za elitę tej miejscowości. Ze względu na szacunek, jakim otaczano członków tej rodziny, przyjmowano tę kolędę, aczkolwiek w tym miasteczku ani w jego okolicach nie było tradycji kolędy z gwiazdą: To było kolędowanie, śpiewanie i takie deklamowanie. Kałkowska przygotowała wiersze, życzenia, kolędy. Były instrumenty: na skrzypkach i na akordeonie grali, były dwie harmonie. Po rodzinie chodzili, po znajomych. Gwiazda była, był Żołnierz, Diabeł, Śmierć, Herod i muzykanci. Kałkowscy byli znani, o wysokim statusie społecznym, to przyjmowano ich po kolędzie, bo nawet wypadało taką elitę przyjąć. Nie było tradycji chodzenia z tą kolędą. Ta kobieta, która to stworzyła, to była na ówczesne czasy wykształcona, była nauczycielką i miała ambicje, żeby coś stworzyć 205. 202. Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3. 203. Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2. 204. Ibidem. 205. Głogów Małopolski, zbiorowy, MKL-AE 775/4.

83


Gwiazda – rekwizyt kolędniczy – jest wyraźnym nawiązaniem do biblijnego znaku świetlnego wskazującego miejsce narodzin Jezusa. Jest równocześnie znakiem rozpoczęcia świąt Bożego Narodzenia: z pierwszą gwiazdką zasiadano do kolacji wigilijnej. Przychodzący kolędnicy pod okno, po pośniku, w ten sposób niejako ogłaszają narodzenie Dzieciątka i rozpoczęcie świąt. Dlatego zrozumiałe jest tak częste sięganie do tego symbolu przez kolędników i chodzenie po kolędzie z gwiazdą206.

Fot. 6. F. Dudzińska z Kolbuszowej prezentuje przebieg kolędy z szopką kukiełkową; Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa 1985 r.; z Archiwum MKL w Kolbuszowej Reprod. J. Mazurkiewicz 2018 r.

Kolędowanie z szopką kukiełkową Jest to tradycyjna forma kolędnicza znana w większości miejscowości Rzeszowszczyzny207, niekiedy nazywana kolędą z bożkami 208. Często w przekazach pojawiają się informację o tym, że kiedyś taka kolęda istniała, ale już od kilkudziesięciu lat nie była widziana: Był tu taki jeden, sam sobie zrobił te kukiełki, co sie ruszały. Ale wyjechoł i nikt już więcyj takiej szopki nie miał 209. 206. O symbolice gwiazdy zob.: K. Smyk, Choinka w kulturze polskiej. Symbolika drzewka i ozdób, Kraków 2009, s. 153-156; zob. także: Gwiazda [hasło w:] K. Ruszel, Leksykon..., s. 137. 207. M.in.: Kosina, UM, MKL-AE 651/7; Krzemienica, BJ BJ, MKL-AE 647/1; Łąka, BT, MKL-AE 554/1; Łukawiec, KB, MKL-AE 554/5; Łukawiec, PB, MKL-AE 560/3; Sonina, MA, MKL-AE 648/4; Maćkówka, ŻT, MKL-AE 616/3; Siedleczka, GZ, MKL-AE 613/2; Terliczka, BD, MKL-AE 561/7; Nowa Wieś, CM MZ, MKL-AE 561/3; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Przecław, S-ZM, MKL-AE 777/3. Por.: F. Kotula, Z sandomierskiej puszczy..., s. 54-58; idem, Folklor słowny osobliwy..., s. 115-117. 208. Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3; zob.: K. Ignas, Markowskie bożki – kolędnicza szopka kukiełkowa z Markowej na Podkarpaciu, „Twórczość Ludowa”, 2011, R. 26, 2011, nr 1-4, s. 3640. O szopce zob. także: K. Ruszel, Leksykon..., s. 397-399. 209. Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3.

84

Niemniej jednak w niektórych miejscowościach zarejestrowano wywiady z mężczyznami, którzy w czasach swego dzieciństwa czy młodości chodzili po kolędzie z szopką z kukiełkami: „Po Wigilii, czyli 24 grudnia, chodzili z szopką. Dwóch nosiło szopkę. Ona wyglądała tak, jak oni sobie wyobrażali szopkę betlejemską: z deseczek, z klepek zbita, albo kryta gontem, albo kryta strzechą, słomą, dość wysoka. Z tyłu miała otwór i tam lalkarz, mały chłopak, pokazywał te kukiełki. Jak się wchodziło, to pierwszy szedł Żołnierz i on pytał gospodarza, czy wpuszczą kolędników”210. Warto zwrócić uwagę na wywiady z przedstawicielami rodzin, które od pokoleń kolędowały z szopką z kukiełkami, np. Janem Plutą z Jaślan: „Kiedy rozmówca miał 15 lat, zaczął kolędować z szopką. Razem z kolegami zrobili szopkę, wzorowaną na jaślańskim kościele i wystrugali z lipowego, wyszukanego w lecie drewna około 40 figurek, wielkości ok. 20 cm każda, z otworem na palce lub na tyle długą, żeby dało się ją trzymać u spodu, co umożliwiało animowanie figurek. Figurki przedstawiały postaci biblijne: Józefa, Maryję, Anioły, Heroda, a także Śmierć, Diabła, Żołnierzy etc. Były też różne nacje – Rusin, Moskal, Niemiec, Francuz, Holender etc. Tekst kolędy przekazał jego ojciec, który po I wojnie światowej sam chodził z braćmi z kolędą i pochodził z kolędniczej rodziny. [...] Kolęda z szopką liczyła cztery osoby. Dwóch kolędników trzymało szopkę, jeden przygrywał na organkach, jeden animował lalki, modulując odpowiednio głos”211. Podstawą przedstawienia z szopką były teksty pastorałek z kantyczek lub druków ulotnych, kupowanych na jarmarkach czy odpustach. Zarejestrowano również wywiad z rodziną Kielarów z Markowej, której przedstawiciele od pokoleń puszczali bożki – tak nazywano w tej miejscowości kolędę z szopką kukiełkową. Helena Kielar wraz z mężem i córką, którzy przed laty chodzili po kolędzie, przekazali szczegółowe opisy wyglądu szopki i kukiełek, a także – co warto podkreślić – pełny tekst tej kolędy: pieśni i oracje wraz z własnymi komentarzami212. W niektórych miejscowościach po przedstawieniu z szopką kolędnicy śpiewali kolędy życzące dla panien. W Jaślanach czy w Borkach Nizińskich nazywano je konopkami: Mili przyjaciele, stańmy wszyscy wkoło, zanućmy, zagrajmy konopke wesoło. Bo nasza Marysia to fajna dziewucha, kiedy jej śpiewamy, to nadstawia ucha. Każdemu jest miła, aby sto lat żyła, hej kolęda, kolęda! 210. Głogów Małopolski, zbiorowy, MKL-AE 775/4. 211. Wywiad z przedstawicielem rodziny Plutów z Jaślan: Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2. 212. Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3. Teksty i melodie pieśni zostały transkrybowane: teksty: MKL-AE 781/18a-j, melodie: MKL-AE 780/18a-j.

85


Umie smacznie warzyć i ciasteczka smażyć, scodracki i pączki, wszystko z białej mączki, hej kolęda, kolęda! Kiedy sie ubierze, to jest jak królowa, każda panna z miasta niech sie przed nią chowa, hej kolęda, kolęda! Wszyscy ją kochamy, o rączke pytamy, hej kolęda, kolęda! A ty, Maryś, panno, nie daj śpiewać darmo, darmo nie śpiewamy, sto złotych żądamy. A drugie na piwo, wypijemy żywo, trzecie na gorzałke, zalejemy pałke, hej kolęda, kolęda! A czwartą stóweczke ze sobą weźmiemy i twoją urode wychwalać będziemy wśród wszystkich chłopaków – szwarnych jaślaniaków, hej kolęda, kolęda! 213. Najczęściej kolędnicy z szopką przebierali się w stroje naśladujące odzienie kukiełek używanych w przedstawieniu szopkowym214, przepasywali powrósłami ze słomy215, aczkolwiek zdarzało się, że przychodzący z szopką nie byli przebrani216. Z szopką kolędowały także dzieci: Wtedy dzieci chodziły z gwiazdą i z szopką i śpiewały kolędy. Z szopką to śpiewały „Szczęśliwe czasy” i ruszały tam tymi figureczkami 217. Ciekawą odmianą szopki kukiełkowej była tzw. szopka cieniowa. Zarejestrowano tylko jedną relację z opisem takiej kolędy, z Gniewczyny Trynieckiej: Szopka to była taka klatka, 40 na 40 cm, z cieniutkich listewek, z drzwiczkami z boku, zamknięta; musiała się tam zmieścić świeczka, bo to było napędzane świeczką [...]. Boki szopki były obklejone papierem, było to jak bibuła, jak pergamin kolorowy. Podstawa była mocna, z deski, i świeczka stała na tej podstawie. I ta świeczka robiła dwie roboty naraz: oświetlała papierowych pasterzy obracających się wkoło i gnała ich [obracała] swoim powietrzem, i świeciła – to szły cienie na ścianach szopki. [...] Postaci wycinało się z tektury, takiej jak z pudełka na buty: trzech króli, koń, osioł, pasterze 218. Jest to forma, która nie była opisywana w żadnej publikacji 213. Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2; także: Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 214. Kosina, UM, MKL-AE 651/7; Krzemienica, BJ BJ, MKL-AE 647/1; Łąka, BT, MKL-AE 554/1; Łukawiec, KB, MKL-AE 554/5; Łukawiec, PB, MKL-AE 560/3; Sonina, MA, MKL-AE 648/4; Siedleczka, GZ, MKL-AE 613/2. 215. Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3. 216. Nowa Wieś, CM MZ, MKL-AE 561/3. 217. Np.: Wola Mała, KB KS, MKL-AE 647/5. 218. Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1.

86

dotyczącej kolędowania na badanym obszarze. Opis dotyczy czasu po II wojnie światowej (lata 1946-1948), ale, według informatora, zorganizowane to było zgodnie ze wskazówkami starszych mieszkańców wsi, którzy pamiętali szopkę cieniową jeszcze z czasów swojej młodości. O takiej szopce, ale w kontekście kolędowania w domu, wspomina również jedna z informatorek z Rozborza219.

Kolędowanie z szopką statyczną Często dzieci, rzadziej dorośli, chodząc po kolędzie, nosiły z sobą niewielką szopkę wykonaną z drewna, słomy lub papieru, będącą wyobrażeniem lichego budynku gospodarskiego, w której umieszczano figurki Dzieciątka Jezus w kołysce, Matki Boskiej, św. Józefa, aniołów oraz tych osób i zwierząt, które przychodziły z pokłonem do szopy betlejemskiej. Kolędowanie przebiegało bardzo podobnie, jak opisane wyżej220. Niekiedy jednak kolęda z szopką była bardziej rozbudowana: Była nas spora grupa: trzej królowie, czerech albo pięciu pasterzy. Tekst był bardzo zabawny. Śpiewaliśmy przy tym kolędy. Jeden kolega nawet solo śpiewał: „Oj, maluśki, maluśki”. Miał bardzo piękny głos. Ten występ trwał prawie 20 minut. Kolega miał szopkę w domu, to ją nosiliśmy. Miała nieruchome figurki: Pan Jezus, św. Józef, Maryja i parę innych figurek, nie pamiętam dokładnie. W każdym razie do tej szopki myśmy występowali. Śpiewaliśmy kolędy, takie jak śpiewa się w kościele, mówiliśmy dialogi i na końcu były życzenia. Jeden z pasterzy deklamował wierszyk, taką dość długą orację, zabawną, z życzeniami. To takie małe jasełka były. Chodziliśmy po domach, bardzo chętnie nas przyjmowano, nawet zapraszano, żeby przyjść do nich koniecznie. Mieliśmy bardzo fajną zabawę 221. Taka grupa kolędników odwiedzała domy głównie od dnia św. Szczepana do Nowego Roku, aczkolwiek w niektórych miejscowościach był zwyczaj, że w dzień Nowego Roku222.

KOLĘDOWANIE TEATRALNE Kolędy teatralne były i są najbardziej widowiskowymi formami chodzenia po kolędzie na Rzeszowszczyźnie. Powszechnie przez mieszkańców tego terenu były uznawane za najważniejsze i najgodniejsze.

219. Rozbórz (Wierzbna), HZ, MKL-AE 761/3. 220. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Wielopole Skrzyńskie, zbiorowy, MKL-AE 769/4; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4. 221. Malce, GH, MKL-AE 758/3. 222. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1.

87


Kolędowanie z Herodem Herody są jedną z popularniejszych form bożonarodzeniowego kolędowania. To wywodzące się z teatru średniowiecznego223 i oparte na wydarzeniach biblijnych widowisko znane jest w różnych regionach Polski224. W opracowaniu poświęconym zwyczajom, obrzędom i tradycjom w Polsce Barbara Ogrodowska definiuje herody jako „wędrowny, wiejski teatr złożony z wykonawców amatorów, którzy od 26 grudnia (św. Szczepana) do 6 stycznia (święto Trzech Króli), a nawet do 2 lutego (święto Matki Boskiej Gromnicznej) obchodzili domy z przedstawieniem o królu Herodzie (stąd nazwa widowiska i zespołu)”225. Krzysztof Ruszel w Leksykonie kultury ludowej w Rzeszowskiem podkreśla, że „w szczególności kolędnicy pokazywali, jak Herod dowiaduje się od trzech magów ze Wschodu o narodzinach Chrystusa i rozkazuje, by zabito wszystkie dzieci, nie wyłączając własnego syna”226. Tematyka Herodów oparta jest na historii opisanej w Ewangelii św. Mateusza (Mt 2, 16-19), w której jest mowa o rzezi niewiniątek i śmierci króla Heroda Wielkiego227. Jak zauważają Jan Adamowski i Jerzy Bartmiński, opisując herody w tomie Kolędowanie na Lubelszczyźnie, ten dramatyczny wątek „ma charakter misteryjny, nadaje mu się uogólniony sens walki Zła z Dobrem. Zło uosobione w Herodzie zwraca się przeciw życiu w imię żądzy władzy i bogactwa. Drastycznym przejawem tej żądzy jest zabicie własnego syna i rzeź dzieci”228. Do tego „przedstawienia, będącego echem dawnych misteriów kościelnych”229 przygotowania trwały od jesieni aż do świąt Bożego Narodzenia. W widowisku uczestniczył Herod i jego świta oraz Śmierć i Żyd. Jak podaje Franciszek Kotula, „występujące postacie mają wyuczone »rólki«, wzięte z kantyczek względnie z jasełek”230. Widowisko składało się z następujących po sobie scen, w których opowiadano historię despotycznego i żądnego władzy króla Heroda. Jego chęć do bezwzględnego panowania w Judei i strach przed nowo narodzonym nowym królem prowadzi do zbrodni, za którą musi ponieść zasłużoną karę – w widowisku herodowym jego dusza zabrana przez Diabła trafia do piekła. 223. J. Klimaszewska, Doroczne obrzędy ludowe, [w:] Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, t. 2, red. M. Biernacka, M. Frankowska, W. Paprocka, Wrocław i in. 1981, s. 131; zob. też B. Ogrodowska, Herody [hasło w:] Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce. Mały słownik, Warszawa 2001, s. 63. 224. W 1995 r. wyszedł specjalny tom (12) „Rocznika Muzeum Etnograficznego w Krakowie”, w którym znalazło się niezwykle cenne opracowanie Zofii Cieśli-Reinfussowej pt. Herody. Studium z badań nad teatrem ludowym w Polsce. Autorka omawia szczegółowo przedstawienie, opisując np. postacie, rekwizyty, prezentuje scenariusz Herodów, przywołuje bibliografię dotyczącą tego widowiska, a całość uzupełnia fotografiami grup herodowych i postaci w nich występujących. 225. Herody [hasło w:] B. Ogrodowska, op. cit., s. 63. 226. Herody [hasło w:] K. Ruszel, Leksykon..., s. 140. 227. W. Kaczmarek, Herody [hasło w:] Encyklopedia Katolicka, t. 6, red. J. Walkusz, Lublin 1993, s. 797-798. 228. J. Adamowski, J. Bartmiński, „Herody” lubelskie – między misterium a kolędą życzącą, [w:] Kolędowanie na Lubelszczyźnie..., s. 240. 229. J.S. Bystroń, Etnografia Polski, Poznań 1947, s. 175. 230. F. Kotula, Z sandomierskiej puszczy..., s. 46.

88

W przedstawieniu, poza historią biblijnego króla Heroda i rzezią niewiniątek, niekiedy kolędnicy dodawali akcenty patriotyczne „jak np. w Krakowskiem, gdzie w grupie przebierańców pojawiał się ułan walczący z Turkiem – symbolem pogaństwa”231. Opowieść o królu Herodzie uznana za najważniejszą232 formę kolędowania chętnie była odtwarzana na ziemi rzeszowskiej. Świadczą o tym m.in. liczne zapisy relacji dotyczących tego obrzędowego przedstawienia zgromadzone w Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej233. Wśród respondentów znalazły się osoby, które występowały w tym bożonarodzeniowym widowisku, informatorami byli też ludzie, którzy kolędę z Herodem pamiętają z dzieciństwa lub znali ją tylko ze słyszenia od swoich rodziców czy też dziadków234. Kolędowanie to występowało w różnych zakątkach ziemi rzeszowskiej. Jak wynika z zachowanej dokumentacji, po kolędzie z Herodem chodzono co roku aż do lat 80. XX wieku235. Jeden z rozmówców zwraca jednak uwagę na fakt, że od końca lat 40. XX wieku władze komunistyczne nie były zbyt przychylne236 kolędnikom: Komuniści zabronili, zakazy były, ORMO donosiło. Milicja pilnowała, nie wolno było [kolędować]. Zaraz wzywali na przesłuchania na milicje, wszystko sie bało. A już szczególnie od 1947 r. Przed tym rokiem był jeszcze luz, a później już nic nie było wolno, także kolędować grupowo. Dopiero jak zmarł Stalin [5 marca 1953 r.], to trochę było lżej. Wtedy znowu zaczęli chodzić [...]. To już nie było takie kolędowanie jak dawniej. To sie wszystko troche rozmydliło. Spisane scenariusze zaginęły, zaczęli to odtwarzać, ale nie udało się dobrze tego zrobić 237. Na Rzeszowszczyźnie kolędą z Herodem nazywano widowisko, w którym motywem przewodnim była opowieść o złym królu i rzezi niewinnych dzieci. Kolędników chodzących z przedstawieniem nazywano kolędziorzami z Herodem 238. Mówiono też: najważniejsze były kolędniki [kolęda z Herodem], a trzech królów już tak ważne nie było, było ich mniej i mało chodzili. Oni nic nie przedstawiali, tylko kolędowali 239. Chodzenie z Herodem było nobilitujące wśród grup 231. U. Janicka-Krzywda, Zwyczaje, tradycje, obrzędy, Kraków 2013, s. 132. 232. Np.: Futoma, PJ, MKL-AE 775/3. 233. Wiele z nich to m.in. efekt badań terenowych prowadzonych w latach 2008-2019, np. w ramach projektów realizowanych w Muzeum pn. Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej, Dziedzictwo kulinarne mieszkańców dawnej Puszczy Sandomierskiej oraz Kolędowanie na Rzeszowszczyźnie (projekty były wykonywane w ramach Programu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pn. Kultura ludowa i tradycyjna). Ponadto pozyskano materiały źródłowe z kwerendy, o czym pisano we wstępie do niniejszego artykułu. 234. Turbia, GC, MKL-AE 770/5. 235. M.in.: Słomiana, SS PJ, MKL-AE 703/3; Zdziechowice, CS, MKL-AE 703/4. Informator z rejonu bojanowskiego zauważa, że za Niemców kolędnicy raczej nie chodzili. Chodzili dopiero po wojnie: Gwoździec, CT, MKL-AE 404/5. 236. O problemie tym wspomina także Zofia Cieśla-Reinfussowa: „Bardzo nieprzyjazne dla kolędników były lata pięćdziesiąte. Ówczesne władze odnosiły się w ogóle wrogo do zespołów kolędniczych, a do herodowych w szczególności. Wydano szereg zarządzeń, zabraniających kolędnikom chodzenia po wsiach, a na nieposłusznych nakładano wysokie kary [...]. W tym czasie sporo zespołów herodowych uległo likwidacji, aby się już nigdy więcej nie podnieść” – Z. Cieśla-Reinfussowa, op. cit., s. 23. 237. Turbia, GI GC, MKL-AE 770/5; zob. też: Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1. 238. Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/4. 239. Futoma, PJ, MKL-AE 775/3.

89


kolędniczych, wielu z chłopców marzyło o tym, by brać udział w przedstawieniu opowiadającym historię biblijnego króla Heroda, o czym z rozrzewnieniem mówił mieszkaniec Stalowej Woli: To było nasze największe marzenie: chodzić z Herodem 240.

Przygotowania do kolędowania z Herodem Niezwykle istotne były przygotowania do kolędowania. Na Rzeszowszczyźnie rozpoczynały się one w październiku241, ponieważ „w polach nie było już pracy, a ludzie mieli dłuższe wieczory”242. Spotkania odbywały się również w Adwencie243 i trwały aż do Bożego Narodzenia. Chłopcy starsi robili kolędę. Chodzili na próby, a dziewczyny chodziły oglądać te próby 244. Kolędnicy spotykali się zazwyczaj w domu jednego z członków zespołu, zwykle tam, [gdzie] była duża izba245. Próbowaliśmy w domach prywatnych. Była zawsze zbiórka o danej godzinie i próbowaliśmy się, jak to na próbach. Wszystko musiało być dopięte na ostatni guziczek, jak w szkole 246. Na próby umawiano się 2-3 razy w tygodniu, wówczas aktorzy uczyli się tekstów i ćwiczyli występ247. Te teksty to sobie przekazywali od lat. Część była spisana, a części uczyli się od siebie: młodsi od starszych, na żywo248. Teksty mieli wcześni, uod wcześniejszych kolędziorzy [...]. Mieli gotowe249. Poza doskonaleniem odgrywanych ról, kolędnicy zajmowali się też przygotowaniem oraz odnawianiem strojów250 i rekwizytów, które wykorzystywali podczas przedstawienia, także „wypożyczali materiały, kapy i elementy, z których sami szyli stroje”251. Kolędowanie z Herodem, jak zauważa informator z miejscowości Jaślany, była to największa kolęda, wymagająca zaangażowania największej liczby kolędników 252. Przedstawienia odgrywane były często przez kilkanaście osób 253. Całość widowiska była tak pomyślana, by można ją było powtórzyć danego wieczora kilkakrotnie w różnych miejscach254.

240. Stalowa Wola, GS GH, MKL-AE 699/4. 241. Pilchów, DD, MKL-AE 706/4. 242. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1. 243. Piątkowiec, TM, MKL-AE 707/2; Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Cmolas, DW, MKL-AE 776/2. 244. Słomiana, SS PJ, MKL-AE 703/3. 245. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Wylów, HC, MKL-AE 777/4. 246. Przyszów, DT, MKL-AE 770/1. 247. Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4. 248. Turbia, GI GC, MKL-AE 770/5. 249. Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/4. 250. Słomiana, SS PJ, MKL-AE 703/3; Zdziechowice, CS, MKL-AE 703/4. 251. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; zob. też: Zapolednik, DZ, MKL-AE 778/4. 252. Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2. 253. Bukowiec/Świerczów, PG PJ, MKL-AE 776/1. 254. J. Adamowski, J. Bartmiński, „Herody” lubelskie..., s. 240.

90

Fot. 7. Kolędnicy z Herodem; Harasiuki, l. 30. XX wieku, [w:] A. Gąsianowski, R. Horbaczewski, Czar starej fotografii w obiektywie Teofila Jaśkiewicza z Harasiuk, Harasiuki–Zamość 2017 Reprod. W. Dragan 2019 r.

Kto chodził po kolędzie z Herodem Po kolędzie z Herodem na Rzeszowszczyźnie chodziła kawalerka 255, starsze chłopaki 256, już po wojsku 257. Dorodni mężczyźni to byli, nie dzieci, ani starsze 258. W postacie kolędników wcielali się tylko mężczyźni, „nawet postacie takie jak np. Anioł grali przebrani mężczyźni”259. „Definitywną granicą, po której nie wypadało już kolędować, był ślub [kolędnika]”260, minimalną zaś siódma lub ósma klasa szkoły podstawowej (14-15 lat) – chłopcy w tym wieku mogli odgrywać jakąś mniejszą rolę, np. diabła lub anioła261. Do przedstawienia kwalifikowano osoby w trakcie prób, sprawdzano, czy ktoś może uczestniczyć jako aktor w widowisku: jedna próba i wypad, jak sie nie nadawał. A jak był dobry, nado sie, to mówiło sie, że ty będziesz tym, ty będziesz tym i tak szło. To nie była stała, ścisła grupa. Różni przychodzili i odchodzili. Dlatego te próby długo trwały, ponad miesiąc 262. Zwykle kolędnicy byli z jednej miejscowości. Jeśli czasami brakowało jakiejś postaci, wówczas proszono zaprzyjaźnioną osobę z sąsiedniej wsi263. 255. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1. 256. Słomiana, SS SA, MKL-AE 703/2. 257. Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/4. 258. Posuchy, RZ, MKL-AE 508/5. 259. Wylów, HC, MKL-AE 777/4. 260. Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2. 261. Wylów, HC, MKL-AE 777/4. 262. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1. 263. Słomiana, SS SA, MKL-AE 703/2.

91


Czas i miejsce kolędowania z Herodem Kolędowanie rozpoczynało się w dniu Świętego Szczepana264. Od Szczepana zaczynali chodzić kolędnicy 265. Na św. Szczepana rano trzeba było wszystko wysprzątać, żeby kolędniki nie przychodziły na śmiecie 266. Dawniej chętnych do chodzenia po kolędzie było dużo267. Chodziliśmy dopiero wieczorem. Ludzie chętnie nas przyjmowali, właściwie nie było nikogo, kto by nas nie przyjął. To był honor, gdy kolędnicy przyszli 268. Kolędować zaczynali od domu, w którym przechowywano rekwizyty kolędnicze269, następnie szli przez swoją wieś, a niekiedy też – jak wspominają – jeszcze i na obcą wieś my nieraz szli 270. Jednego dnia kolędnicy z Herodem byli w stanie odwiedzić około 10 domów, bywało też tak, że po wsi chodziły nawet 4 grupy kolędników271. Czasami dana miejscowość odwiedzana była przez kolędziorzy z innej wsi i wówczas trzeba się było tłuc o teren 272. Zwykle docierali oni tam, gdzie mieszkały panny na wydaniu273. Na przykład w okolicach Wilczej Woli odwiedzenie domu przez kolędników, w którym jest panna na wydaniu, „oznaczało oznajmienie ludziom we wsi, że jakiś chłopiec ma się ku niej”274. Informatorka z Wylowa wspomina: To był zaszczyt, jak kolęda przyszła do domu i grała 275. Jak zauważa Franciszek Kotula, „czekało się na nie jak na prapremiery najświetniejszych sztuk”276. Dawniej kolędników prawie zawsze przyjmowano277, mimo że kolędników kiedyś było sporo, jedni przeszli, a szli następni 278. Informator z Przyszowa twierdził, że kolędując, młodzi mężczyźni nie omijali żadnego gospodarstwa: Puścił, to puścił, nie, to nie, ale żadnego nie mijaliśmy. Zdarzały się przypadki, że jak ktoś usłyszał śpiew, muzykanta, bośmy w milczeniu nie chodzili, to światło pstryknął, że niby nikogo nie ma. Tośmy wtedy szli dalej, bo jak nie chciał, to na siłe kolędy nie było. Ale rzadko. To, że kolęda chodzi, to sie szybko roznosiło. Śpiewaliśmy po drodze, grali, psy szczekały, wszystkie znaki mówiły ludziom, że idzie kolęda 279. Informator z miejscowości Trześń wspomina: 264. Stalowa Wola, GS GH, MKL-AE 699/4; Słomiana, SS PJ, MKL-AE 703/3; Zdziechowice, CS, MKL-AE 703/4; Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2; Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/4. 265. Cmolas, zbiorowy, MKL-AE 700/2. 266. Mazury, MG MH, MKL-AE 506/6, zob. też: J. Niepokój, op. cit., s. 211. 267. Bukowiec, PG PJ, MKL-AE 776/1. 268. Stalowa Wola, GS GH, MKL-AE 699/4. 269. Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1. 270. Burdze, BJ, MKL-AE 401/1. 271. Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4. 272. Świerczów, PJ, MKL-AE 776/1; Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1. 273. Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2; Wylów, HC, MKL-AE 777/4; Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4; Plichów, DD, MKL-AE 706/4. 274. J. Sudoł, Obrzędy i zwyczaje ludowe z okolic Wilczej Woli, Kolbuszowa 2001, s. 21. 275. Wylów, HC, MKL-AE 777/4. 276. F. Kotula, Folklor słowny osobliwy..., s. 107. 277. Markowa, SH, MKL-AE 773/3. 278. Pilchów, JD KE, MKL-AE 709/3. 279. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1.

92

Cała wieś wychodziła na droge, zeby widzieć kolędziorzy z Herodem, bo to ładne było, tako parada. I grali, śpiwali. Wszystko było ubrane tak ładnie, tak szło popatrzeć 280.

Postacie występujące w widowisku z Herodem W przedstawieniu opartym na biblijnej historii Heroda Wielkiego postaciami obligatoryjnymi byli: król Herod, jego świta, Diabeł oraz Śmierć. Wśród postaci fakultatywnych spotykamy np. syna Heroda, Anioła. Jan Adamowski, opisując herody na południowym Podlasiu, poza postaciami obligatoryjnymi i fakultatywnymi wymienia też te, które obowiązkowo „występują w maskach i bezmaskowe”. Jego zdaniem „szczególna rola przypada postaciom „maskowym”, a więc takim jak Żyd, Diabeł czy Śmierć. Z posiadania takiego atrybutu jak maska wynika ich rola mediacyjna (między „tym a tamtym światem”)”281. Rozmówca z Nowej Wsi zwraca uwagę na to, że nie każdy mógł wcielić się w poszczególne role, np. na Heroda wybierany był mężczyzna postawny, ładnie mówił, żeby się podobał ludziom i dziewczynom też 282. Kolędnicy występowali w zaprojektowanych przez siebie kostiumach. Informator ze wsi Trześń wspomina: Anioł miał skrzydła, Żydy z torbami chodziły, jako dziady 283. Byli pięknie poprzebierani, pokazywali przedstawienie 284. Kolędnicy dbali o estetykę strojów, w których występowali: Rok w rok zamawialiśmy nowe obszycia. Dziewczyny nam to robiły bezpłatnie, tylko chętne. Galony, czapki to sie albo usmoliło, albo ubrudziło i trzeba było wymienić 285. Stroje nie zawsze były piękne i bogato zdobione, np. zdaniem informatorki z Wylowa stroje 286 były takie bardzo ubogie. Herod miał na ramionach tylko koc, a na głowie koronę z bibuły. Diabeł miał sadzą wymalowaną twarz, a w ręku drewniane widły. Żołnierze i Marszałek nosili kolejarskie mundury. Anioł był cały w bieli, miał skrzydła. Śmierć miała kosę, a na głowie papierowy kaptur z wycięciami na oczy287.

280. Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/4. 281. J. Adamowski, Obrzędy kolędnicze południowego Podlasia, [w:] Tam na Podlasiu II. Tradycje podlaskiej obrzędowości, pod red. J. Adamowskiego i M. Wójcickiej, Lublin 2009, s. 117. 282. Nowa Wieś, OJ, MKL-AE 509/2. 283. Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/4. 284. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4. 285. Przyszów, DT, MKL-AE 770/1. 286. Znaczeniu i symbolice strojów kolędników, w tym tych występujących w kolędzie z Herodem, poświęcony jest artykuł K. Ignas (w tym tomie). 287. Wylów, HC, MKL-AE 777/4.

93


Jak zauważa Jolanta Danak w pracy poświęconej zwyczajom kolędniczym wschodniej części Rzeszowszczyzny, liczba kolędników zależała „od miejscowych możliwości”288. Niekiedy występowało nawet dziesięć osób289. W miejscowości Burdze w kolędzie z Herodem występowało: dwóch Żołnierzy, Herod, Hetman, Śmierć, Żyd, Diabuł, Syn tego Heroda, Anioł. O, taka była kolęda 290. Z kolei we wsi Słomiana pojawiał się Król, Żyd, Dziad, Śmierć, Syn królewski, Żołnierze, którzy mieli piękne przemowy 291. W Porębach Furmańskich chodziła Śmierć, Diabeł, Żyd, Herod292. W miejscowości Przyszów w widowisku pojawiały się postacie: Anioła, Heroda, Hetmana, czterech Żołnierzy, syna Heroda, Turka 293, Żyda, Śmierci, Diabła oraz muzykant 294.

Przebieg obrzędu Kolędowanie z Herodem odbywało się wedle powszechnie295 znanego scenariusza296. Kolejność scen byłą następująca: – pytanie o pozwolenia na kolędowanie, – prezentacja Heroda przez żołnierza z jego świty, – autoprezentacja Heroda, – wiadomość o narodzeniu Jezusa, którą oznajmiają Trzej Królowie lub ktoś ze świty Heroda, – przesłuchanie Żyda na temat tego, co wie o Nowonarodzonym, – Herod wydaje rozkaz zabicia wszystkich małych chłopców, – prośba o darowanie życia królewskiemu synowi, – zapowiedź śmierci Heroda,

288. J. Danak, Zwyczaje kolędnicze ze wschodniej części regionu rzeszowskiego, nad dolnym Wisłokiem, Poznań 1985, praca magisterska napisana pod kierunkiem doc. dr hab. Bogusława Linette w Instytucie Etnologii UAM w Poznaniu [kopia pracy, z której korzystałam, znajduje się w zbiorach Pracowni „Archiwum Etnolingiwstyczne” UMCS w Lublinie]. 289. Cmolas, zbiorowy, MKL-AE 700/2; Pień, LM KZ, MKL-AE 707/3. 290. Burdze, BJ, MKL-AE 401/1. 291. Słomiana, SS SA, MKL-AE 703/2. 292. Poręby Furmańskie, GL, MKL-AE 705/2. 293. J. Adamowski i J. Bartmiński zwracają uwagę na fakt, że w Herodach z Lubelszczyzny (podobnie i na Rzeszowszczyźnie, zob.: relacja z miejscowości Burdze: Burdze, BJ, MKL-AE 401/1) Turek jest postacią opowiadającą się po stronie dobra, obraz tej postaci odbiega „od jej tradycyjnego, »pogańskiego« stereotypu w folklorze (Pod Kamieńcem, pod Podolskim, stoi Turek ze swym wojskiem) i obiegu ogólnopolskim”, zob.: J. Adamowski, J. Bartmiński, op. cit., ts: s. 242; ts. J. Adamowski, J. Bartmiński, Herody lubelskie..., s. 316. O postaci Turka zob. też: Z. Cieśla-Reinfussowa, op. cit., s. 40-41. 294. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1. 295. Zob. np. Z. Cieśla-Reinfussowa, op. cit., s. 79-80; J. Adamowski, J. Bartmiński, „Herody” lubelskie..., s. 243-244, 317; L. Mamot, Dolnośląskie Herody. Pastorałka wigilijno-noworoczna & Świdnickie Herody, Świdnica 2011, s. 2945. 296. Analizie scenariuszy widowisk kolędniczych m.in. kolędowania z Herodem jest poświęcony artykuł J. Radwańskiego (w tym tomie).

94

– pojawienie się Śmierci i Diabła, – Herod próbuje wykupić się przed śmiercią, – Śmierć i Diabeł spierają się o duszę złego króla, – powinszowania dla gospodarza i jego rodziny297. W powiecie mieleckim kolędnicy, nim weszli do domu gospodarza, rozpoczynali swoją kolędę od śpiewów pod oknem298 lub przed drzwiami299. Herody to była poważna kolęda. Zawsze pytano, czy mogą wejść do domu i zakolędować, i tylko zaproszeni przez gospodarza wchodzili. Jeśli nie zaprosił, nie kolędowali 300. W przypadku, gdy gospodarz zgodził się wpuścić do domu kolędników, wówczas „domownicy robili w domu miejsce, np. odsuwali stół czy krzesła, żeby mieli gdzie pokazać swoją kolędę”301. Gdy w domu były np. małe dzieci i kolędników nie można było przyjąć, wtedy gospodarz dawał kolędującym przed drzwiami pieniądze302. Grupie kolędników zwykle przewodził Anioł, który szedł na przedzie i to on wchodził do domu i pytał: Czy zaprosicie kolęde? 303. W miejscowości Świerczów w powiecie kolbuszowskim było podobnie – to Anioł304 rozpoczynał kolędowanie i pytał gospodarzy o pozwolenie na zaprezentowanie widowiska. Po uzyskaniu zgody od gospodarzy zwracał się do domowników na początek z życzeniami: Niech się wam rodzi w oborze i komorze, w każdym kątku po dziesiątku, a za piecem pięć, by wam się szczęściło, rodziło 305. Według relacji z Przyszowa (powiat stalowowolski) Anioł, gdy gospodarze zgodzili się na kolędę, dzwonił dzwoneczkiem, po czym wchodził Hetman i mówił swoją kwestię. Następnie kolejno wchodzili pozostali bohaterowie przedstawienia: Żołnierze, Synek Heroda, Turek, Żyd, Śmierć, Diabeł i orkiestrant: Ktoś musiał grać, żeby podrygiwać. To przedstawienie było takie sprawne, nie to, że pięć minut i wyjść 306. Diabeł wskakiwał do domu. Robił to z wielkim impetem tak, „żeby się wszyscy przestraszyli”307. Przy królu Herodzie zawsze sie trzaskało szablą. A szable wyciągało sie przy piosenkach i krzyżowało sie szable nad królem Herodem. I nad dziewczyną, jak sie jej śpiewało. A po śpiewie szable do pochwy i, hop, ją do góry! 308

297. Zob. np. relację z miejscowości Nowa Wieś (Nowa Wieś, OJ, MKL-AE 509/2) . 298. Wylów, HC, MKL-AE 777/4. 299. Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1. 300. Cmolas, zbiorowy, MKL-AE 700/2. 301. Wylów, HC, MKL-AE 777/4. 302. Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2 303. Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/4; zob. też Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2. 304. Anioł w widowisku często był narratorem całego przedstawienia. 305. Świerczów, PJ, MKL-AE 776/1. 306. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1. 307. Świerczów, PJ, MKL-AE 776/1. Zob. też: Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/4. 308. Przyszów, DT, MKL-AE 770/1.

95


Zakończenie Herodów – okolędowanie panny Po zakończeniu widowiska o królu Herodzie, które niekiedy trwało nawet godzinę, kolędnicy śpiewali, potem winszowali dziewczynom. Jeden z Żołnierzy składał życzenia dziewczynie i potem z nią tańczył [...]. Wszystkim dziewczynom po kolei, co były w domu, winszowano 309. W okolicach Wilczej Woli była to „tzw. kolęda z życzeniami szybkiego zamążpójścia”310, której intencja zawarta jest już w nazwie. Kolęd śpiewano według własnego uznania jedną, albo więcej, zależało od nastroju grupy kolędniczej 311. W miejscowości Przyszów panny na zakończenie Herodów podrzucano do góry: Jak była panienka, to siadała na stołku, jak więcyj, to na ławce, i, hopa, w góre! Aż pod lampe. Chyba na szczęście, żeby jem sie dobrze wiedło. [...] Przy tym śpiewano różne piosenki, dużo ich było, już nie pamiętam. W każdym razie w jednej śpiewało sie imie dziewczyny, którą sie podrzucało 312. Podobny zwyczaj znany też był w Trześni: Kolędnicy sadzali panne na krześle i jej coś tam śpiewali. Podnosili ją na tym krześle do góry. Dla niej to był zaszczyt, że kolędziorze przyszły 313. Jak podają informatorki z Korniaktowa Południowego, kolędy dla panien314 w ich miejscowości śpiewano do lat 50. XX wieku, później zwyczaj ten zaczął zanikać315. Wśród pieśni śpiewanych pannom mieszkanki Korniaktowa Południowego wymieniają m.in. kolędę dla panny, tzw. ubierankę. Zdaniem Jerzego Bartmińskiego ubieranki są „najliczniejszą grupą kolęd życzących [...], w których życzy się dziewczynie (chłopcu) urody i pomyślności, wymieniając kolejno części jej (jego) stroju i przedstawiając najczęściej życzenia w konwencji »obrazu spełnionego«. [...] Liczba ubierankowych kolęd śpiewanych dziewczynom jest ogromna. Teksty mają różne początki, natomiast część zasadnicza jest wypełniana [...] wedle schematu kolekcji »ubranie«316. Poniższy tekst ubieranki śpiewano dziewczynie w okolicach Korniaktowa Południowego: Dobry ci wieczór, Kasiu nadobna, w tym domu, z róży i listeczek uwiłaś wianeczek cały zielony. Chusteczka na niej jakby na pani ode mnie, czarnymi oczkami patrz na mnie. Rumian rumianeczek, ruciany wioneczek cały zielony. 309. Słomiana, SS SA, MKL-AE 703/2; zob. tez. Słomiana, SS PJ, MKL-AE 703/3. 310. J. Sudoł, op. cit., s. 22. 311. Markowa, SH, MKL-AE 773/3. 312. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1. 313. Trześń (Wola Rusinowska), PJ, MKL-AE 770/4. 314. F. Kotula w książce Hej, leluja... przytacza opisy kolędowania i odnotowuje liczne przykłady kolęd życzących (w tym dla panien). 315. Korniaków Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2. 316. J. Bartmiński, Polskie kolędy ludowe..., s. 330.

96

Sukienka na niej jakby na pani ode mnie, czarnymi oczkami patrz na mnie. Rumian rumianeczek, ruciany wianeczek cały zielony. Buciki na niej jakby na pani ode mnie, czarnymi oczkami patrz na mnie. Rumian rumianeczek, ruciany wianeczek cały zielony. Zdrowa nam zostawaj, hej lelija, kolędę nam dawaj, hej lelija. Rumian rumianeczek, ruciany wianeczek cały zielony317. Na zakończenie kolędowania śpiewało się też gospodarzom kolędę z prośbą o datek, np.: Mości gospodarzu, domowy szafarzu, dajże butel wina, bo w brzuchu ruina. A dla lepszej chwały każ podać gorzały, hej kolęda, kolęda! 318

Kolęda z rajem Niekiedy scena z Herodem była poprzedzana historią Adama i Ewy. Przedstawienie takie nazywano wówczas chodzeniem z rajem. Mieszkańcy omawianego terenu wyraźnie odróżniają kolędowanie z Herodem od chodzenia z rajem 319. To pierwsze określano na Rzeszowszczyźnie najgodniejszą kolędą 320, natomiast drugie – dużą kolędą 321. Chodzenie z rajem mieszkańcy Rzeszowszczyzny pamiętają do dzisiaj322. Zarejestrowano kilka wywiadów z jej uczestnikami: To były dwie części: raj i scena śmierci Heroda. [...] Było drzewko noszone, na tym drzewku jabłko wisiało, jodła albo świerk w krzyżaku, obojętnie jakie, ważne, żeby nie było duże, żeby dużo miejsca nie zajmowało, żeby się zmieściło w pomieszczeniu. Anioł wchodził z tym drzewkiem i zapowiadał: Winszujemy Państwu dnia dzisiejszego, i przystępujemy do domu waszego. W tej kolędzie Jezus i Maryja będzie. Jak skończyli przedstawiać wygnanie Adama i Ewy z raju, to śpiewali:

317. Korniaków Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2. 318. Turbia, GI GC, MKL-AE 770/5. 319. Zob. np. relacja z miejscowości Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1; podob.: Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Korczowiska, SS, MKL-AE 506/3; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3. 320. Łazory, SZ, MKL-AE 771/2. 321. Mazury, MG MH, MKL-AE 506/6. 322. Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Rozbórz (Wierzbna), HZ, MKL-AE 761/3. Aleksander Saloni zamieścił scenariusz kolędy z rajem jako „Dyalog 2”, spisany w Przeworsku: A. Saloni, Lud łańcucki..., s. 200-221. Por.: O. Kolberg, Tarnowskie – Rzeszowskie...., s. 69-70.

97


Z raju pięknego miasta, wygnana jest niewiasta, dla jabłka skuszonego, przez węża podanego. Wędruje Adam z raju, już stanął w ziemskim kraju, obejrzał się przez chwilę, nie dalej niż trzy mile. W raju miał dość rozkoszy, na polach złote kłosy, nigdy nie musiał orać, lecz za to dobrze wołać. W boleściach będziesz rodzic, we wianku już nie chodzić, ja ziemię kopać muszę, chcąc posilić swą duszę. Po zakończeniu prezentacji historii Adama i Ewy następowała część druga widowiska – Herody. Kolędnicy z kolędy z rajem, podobnie jak z Herodem, również śpiewali specjalne piosenki dla panien323. Informatorzy z miejscowości Mazury wręcz podkreślali, że duża kolęda śpiewała pieśni pannom324. Po zakończeniu przedstawienia często z nimi tańczono. Warto zwrócić uwagę na kolędę z rajem, którą posiada w swoim repertuarze zespół z Ujeznej. Jej scenariusz członkowie „Ujeźniaków” przygotował na podstawie tekstów przekazanych przez kolędnika chodzącego z Rajem w początkach XX wieku – Jana Basistę: W „Raju” występuje 12-13 aktorów, ale musi być 4-5 takich dobrych, ruszających się i specjalnie mówiących dla radości wszystkich, żeby to było dobre widowisko. Przykładowo: Żyd musi być zagrany, Herod musi być zagrany, też Diabeł i Dziad. Śmierć też, chociaż z tym nie zawsze. Pozostali mają role statyczne. Te 4-5 postaci widza przytłacza. Diabeł musi umieć kusić, Herod – rządzić, Żyd ma swoje – gra jak rabin, no i Dziad – rozśmieszać 325. Może zadziwiać fakt, że w tak rozbudowanym scenariuszu kolędy z rajem nie są wspomniane postacie Adama i Ewy w kontekście doboru odpowiednich aktorów. Z zebranych materiałów wynika, że pierwsza część kolędy z rajem nie odgrywała tak istotnej roli w kolędzie jak część druga – Herody. Historia Adama i Ewy z pewnością wzbogacała prezentowane widowisko, ale najważniejszym było pokazanie historii króla Heroda Wielkiego, jego śmierć, upadek i powstanie. Ma to istotne znaczenie w kontekście podejmowanych w tym czasie działań „zaklinania urodzaju”326.

323. Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; także: Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Dębów, KS, MKL-AE 761/1; Rozbórz-Wierzbna, HZ, MKL-AE 761/3. Tekst kolędy z rajem został opublikowany w wydawnictwie Urzejowice, red. J. Orzechowska, J. Wąsacz-Krztoń, J. Żyła, Urzejowice 2011, s. 397-402. 324. Mazury, MG MH, MKL-AE 506/6. 325. Ujezna, RK, MKL-AE 611/8. 326. Wspomniano o tych działaniach przy okazji omówienia kolędowania z bydlątkiem. Por. również: K. Łeńska-Bąk, Sól ziemi, Wrocław 2000, s. 89.

98

Fot. 8. „Kolęda z rajem”, zespół „Górniacy” z Kolbuszowej Górnej; XXIX Wojewódzki Przegląd Teatrów Jasełkowych, Głogów Młp., 2019 r. Fot. P. Grygiel

Draby (droby) To jedna z popularniejszych form kolędowania na Rzeszowszczyźnie, szczególnie w okolicach Przeworska i Łańcuta327. Draby chodziły po kolędzie w Nowy Rok, po południu, lub już od sylwestrowego wieczoru. Była to przeważnie grupa młodych chłopców, kawalerów, w przebraniu, czasem owiniętych słomą, którzy twarze zasłaniali maskami z futra, a na głowie nosili szpiczaste czapy zrobione ze słomy. Niekiedy chłopcy przebierali się za kobiety, a jeśli po drobach chodziły dziewczęta, wówczas najczęściej przebierały się tak, by nikt nie mógł ich poznać, przy czym ważne było osłonięcie przez nie twarzy328. Niekiedy draby mieli inne przebranie: Byli ubrani w lniane portki mocno wypchane słomą, aż sie ruszać nie mogli! Na głowie mieli czapy zrobione ze słomy, z ozdobnymi plecionkami ze słomy. Jeden z drabów był „zaszywany” w płótno i słomę na leżąco i był najbardziej opleciony. Ciężko mu było sie ruszać. Taki gruby był, że jak sie przewrócił, to musieli go podnosić 329. Czasami draby tworzyły dużą grupę przebierańców: Żyd, Diabeł, Góral, Śmierć, Żołnierz, Pasterz, Drob, Kominiarz, Cyganka. Diabeł był 327. Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4. 328. Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1; Handzlówka, PA, MKL-AE 648/3; Wysoka, MH, MKL-AE 646/7; Wysoka, RZ, MKL-AE 648/7; Wysoka, BJ ZH ZL, MKL-AE 646/8; Krzemienica, BJ BJ, MKL-AE 647/1; Łukawiec, PB, MKL-AE 560/3; Medynia Głogowska, PS, MKL-AE 646/2; Nowa Wieś, MA, MKL-AE 554/6; Pogwizdów, BJ, MKL-AE 646/4; Siedleczka, GZ, MKL-AE 613/2; Sietesz, BL, MKL-AE 615/5. Por.: A. Saloni, Lud rzeszowski..., s. 116-117. 329. Medynia Głogowska, PS, MKL-AE 646/2.

99


opasany janczarami, a pozostali mieli przy sobie takie baty – „pyty”330. Według XVIII-wiecznych przekazów: „Draby byli to chłopcy dziwacznie ubrani, nieśli z sobą cepy, grabie, widły drewniane, idąc przez wieś wymachiwali nimi. Między drabami była i Cyganka z mamuną na rękach, niby z dzieckiem. Szli przeważnie do chałup, gdzie były dziewczęta. Gdy znaleźli w izbie słomę, zaraz brali się do robienia porządku, oczywiście po swojemu. Młócili ją cepami i wynosili na ścieżkę, skąd trzeba było potem uprzątnąć. Robili powrósła i okręcali nimi drzewa owocowe, gdy gospodarz nie zrobił tego w wieczór wigilijny. Drabów należało pogościć, a zwłaszcza Cygankę, która nie mogła utulić płaczącego z głodu dziecka”331. Zwyczajowo na zakończenie kolędowania w danym domu śpiewali specjalne piosenki – kolędy życzące, głównie dla dziewczyn. W okolicach Przeworska drobów kolędujących w Sylwestra i w Nowy Rok nazywano turkami: Wychodziło się z domu do dnia w Nowy Rok, najwięcej o 8.00 i 10.30, turcy gromadzili się pod kościołem, tam było strzelanie z pyt, podprowadzanie dziewczyn. Dziewczyny piszczały, bo jak taki tur z wywróconym kożuchem podszedł, były chłopy wysokie, nochal, kapelusz, jak taki objął, to wiski dziewcząt były! Bały się, czy który nie miał ręki w sadzy. Dziewczyny były dumne z tego, że były podprowadzane, że budzą zainteresowanie wśród turków. [...] Czasem miało się akordeonistę, to były tańce u kogoś. Tańczyli wszyscy w maskach. Turek jak przychodził, to się nie dawał poznać, chyba że do rodziny, to wtedy ściągał maskę. Nie dawał się poznać, siedział, częstował się, wypił wódkę czy wodę, to wszystko w masce. Głos zniekształcał w miarę, żeby się nie dać poznać. Mówili: turrr, turrr! hu hu! – przez cały czas 332. Do południa w Nowy Rok chodziły dzieci – małe droby, drobki, przebrane podobne jak starsze333. Składały one życzenia domownikom, nie śpiewały piosenek dla dziewczyn. Warto zwrócić uwagę na podkreślaną przez wszystkich informatorów konieczność noszenia przez drabów masek na twarzy, specjalne przebranie, owijanie się w słomę, smarowanie sadzą czy trzaskanie z batów, tłuczenie cepami, pytami, hurgotanie i pokrzykiwanie. Wszystkie wymienione gesty pozwalały przedzierzgać się uczestnikom kolędy w postaci „nie z tego świata”334, a równocześnie miały znaczenie apotropeiczne, których występowanie ma związek z przełomem roku335. 330. Sietesz, BL, MKL-AE 615/5. 331. Według wspomnień Stanisława Boho z Brzózy Stadnickiej, żyjącego na przełomie XVIII i XIX wieku: Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1. 332. Urzejowice, KT, MKL-AE 774/5; także: Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. 333. Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4. 334. Wskazano na to zagadnienie przy omawianiu kolędy z Herodem w niniejszym artykule. 335. Wszystkie wymienione przedmioty, gesty, przebrania, maski, hałas były w tradycyjnych wierzeniach uważane za apotropeiony, tzn. środki magiczne, które zapewniały ochronę przed siłami demonicznymi czy wszelkimi nieuprawnionymi kontaktami z sacrum. Por.: P. Kowalski, op. cit., s. 22-25. Urzejowice, KT, MKL-AE 774/5; także: Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3.

100

Fot. 9. Droby; Sietesz, l. 50. XX wieku Reprod. K. Ignas 2019 r.

Stary i Nowy Rok Ta kolęda odbywała się w Sylwestra, rzadziej w dzień Nowego Roku. Kolędnicy wchodzili do domu i śpiewali kolędy. Były to 2 osoby: jeden starszy mężczyzna, z brodą – Stary Rok, drugi młody – Nowy Rok: Stary Rok był obdarty, w starych łachmanach, o kosturze, z powrósłem. Nowy Rok rumiany, wesoły, często dziewczyna to była. I oni chodzili w Sylwestra. Chodzili w latach 50.-60. XX wieku 336. W Leżajskiem mówiono, że to się nazywało na podziękowanie starego roku 337 i tam takie kolędowanie przybierało nieco bardziej rozbudowaną formę: Chodził Stary Rok z Nowym Rokiem. Było przebrane dwóch chłopców, albo chłopak i dziewczyna, i mieli cepy jak do młócenia zboża, i mówili: „Na szczęście, na zdrowie na ten nowy rok, coby wam się rodziła kapusta i groch. To były takie noworoczne życzenia, takie przesłanie i oni cały czas tymi cepami młócili, przy tym wypowiadaniu. Ubrane w kożuchy przewrócone na drugą stronę, opasane powrósłem, poubierane, wymalowane. Co kto mógł, to im dawał, czy jakieś ciasto, pączki czy parę groszy, bo tak też było, a to było fajne z tymi cepami, to było bardzo fajne 338. 336. Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; także: Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Pilchów, KE, MKL-AE 771/4; Markowa, SH, MKL-AE 773/3; Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1; Koziarnia, ME, MJ, MKL-AE 759/2. 337. Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4. 338. Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1.

101


Przebranie, ubieranie odzieży odwróconej na lewą stronę, maski, czyniony hałas – to również ma związek z przełomem roku i posiada podobne znaczenie jak wspomniano przy omówieniu drabów.

Kolędowanie zapustne Podczas badań terenowych oraz w materiale archiwalnym udało się wyłonić wiele informacji dotyczących chodzenia po kolędzie w czasie tzw. zapustów339. Dotyczy to ostatnich trzech dni karnawału, często również zwanych szalonymi dniami 340, a szczególnie wtorku poprzedzającego Środę Popielcową. Zarejestrowano kilkanaście wywiadów, w których rozmówcy opowiadali o widzianych przez nich różnych formach kolędowania zapustnego, w których niekiedy także brali udział. Te relacje dotyczą przedziału od lat 50. do 70. XX wieku, gdyż według informatorów, w tym czasie to kolędowanie ostatecznie zanikło, z wyjątkiem pochodu zapustnego, który zarejestrowano w Radomyślu nad Sanem (opis poniżej). W literaturze również znaleziono informacje dotyczące zwyczajów zapustnych związanych z kolędowaniem. We wtorek zapustny – w ostatki, a nawet w Środę Popielcową spotykano maszkary, które jednak zachowały się już tylko w pamięci najstarszych mieszkańców i zostały opisane w literaturze. Karol Matyas opisał zwyczaj, który w XIX wieku występował w Grębowie, w Środę Popielcową. Chodzili tam wówczas zapuśnicy z niedźwiedziem, a wyskubanie choćby odrobiny słomy z owej zwierzęcej maszkary, którą była dokładnie owinięta, i  odtańczenie z nią specjalnego tańca miało zapewnić szczególny urodzaj konopi oraz dobry chów gęsi341. Natomiast ksiądz Wilhelm Gaj-Piotrowski opisał zwyczaj Grochowiaka z okolic Rozwadowa: po wsi chodził Grochowiak grożący lagą dziewczynom, które nie wyszły za mąż. Zapustni przebierańcy pokazywali smutny koniec pijaka (Diabeł, Śmierć i Zapust – pijak)342. 339. O zapustach por.: „Na zapusty, wieprzek tłusty”. O lasowiackim biesiadowaniu w karnawale, [w:] Puszcza Sandomierska od kuchni..., s. 181-206. 340. Np. Wielopole Skrzyńskie, zbiorowy, MKL-AE 769/4. 341. K. Matyas, Zapust – Popielec – Wielka Noc. Kilka zwyczajów ludu w Tarnobrzeskiem, „Lud”, 1895, R. 1, s. 81-83. Także: „Kawaliery schodzieły sie i przebierały. Jeden uobłócył sie za dziwke, za Kaśke, drugi za dziada, zrobił se wielgo brode po pas, uoplótł sie cały w powrósła i rece też, copke ze słomy cubato, jak to biskup. Dziod w tych powrósłach tajcował z Kaśko, a muzyki grały: Na kunopie, na kunopie, zeby sie rodziły, zeby Stalowianki w kosulach chodziły. Gospodynie skubały słomę z głowy Dziada i mówiły: zeby były gosiory, a z innych części ciała zeby były goski. Przebierańcy dostawali za to dary: żyto i jaja. Po obejściu gospodarstw przebierańcy idą do karczmy, tam gotują jaja, przebierają się i bawią”: S. Darłakowa, op. cit., s. 89-90. O potrzebie zapewnienia dobrego chowu gęsi zob.: J. Dragan, „Na zapusty wieprzek tłusty”..., s. 202-203. 342. W. Gaj-Piotrowski, Kultura społeczna ludu z okolic Rozwadowa, Wrocław 1967, s. 47; S. Matyas, op. cit., s. 50-51.

102

Draby (droby) zapustne Jest to najczęściej przywoływana forma kolędowania zapustnego343. Z relacji informatorów wynika, że była to zwykle grupa przebierańców, która odwiedzała domy i podczas tych wizyt wyprawiała rozmaite psoty i harce, szczególnie chętnie smarując przy tym sadzami twarze niezamężnych panien: Draby robiły na despet. Gdzie dziewczyna młoda była, musieli ją pobrudzić, złapać. Przebierały się byle jak, nie tak ładnie jak kolędnicy. Na głowach miały słomiane czapy z pióropuszami z bibuły, przepasane były powrósłami. Spodnie stare, podarte, buty „komiśniaki”, na twarz pończochę zakładały, żeby nie można było ich rozpoznać. Kożuch włosem na wierzch , a w rękach cepy ze słomy. Wcześniej do tej słomy dodawali drutu, bo cepem bili, żeby bardziej bolało. Robiły sobie garby, żeby udawać starego draba. Piekły pączki i chrust i rozdawały ludziom, bo draby nie tylko źle robią, ale też się dzieliły. Tańczyli, nawet idąc przez wieś. W domu śpiewali: Wyjdźcie na faski, dajcie mi kiełbaski. Wyjdźcie na górę, dejcie mi starą kure. Dajcie mi jajek pięć, to będę waszej córki zięć. Przed drabami zamykano drzwi, ale oni mieli swoje sposoby: mieli lalkę i wołali: „Otwórz gosposiu, bo trzeba dziecko okąpać”! Weszli i włożyli te lalke do barszczu. Najbardziej drobów ciągnęło tam, gdzie ładne dziewczyny są, żeby je pobrudzić. Musiały uciekać, kryć się 344. Inna grupa drabów zapustnych mówiła: Zapuściku krótki, podarem se butki, nazalicołem się, nie ożeniołem się. Podarem podeszwy, kawoł świata zeszły, Podarem cholewy przez te suche jewy. Przysłali nas tu wasi do nasi, żebyście sprzedali spyry za cztyry, sadła za dwa, bo tatuś uchloł psa w noge, konewka spuchła jak noga. A nie widzieliście tu mojej cielisi? Takie było srokowate, ogonowate, podbiołe miało brzuchate, miało szyjke na powrózek, skoczyło w las, zakręciło w ogon 345. 343. Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3; Wielopole Skrzyńskie, zbiorowy, MKL-AE 769/4; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4; Przecław, S-ZM, MKL-AE 777/3. 344. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3. 345. Wielopole Skrzyńskie, zbiorowy, MKL-AE 769/4.

103


W Cmolasie droby – przebierańcy w maskach – wygłaszali sowizdrzalskie teksty, np.: Przyszedem tu po zapuście, tylko nas tu nie opuśćcie, choć jedno jojecko, do torbecki włóżcie 346. Byli to chłopcy przebrani za kobiety, tak ucharakteryzowani i wysmarowani sadzą, że sąsiedzi nie mogli ich poznać. Mieli kostiumy ze słomy, wysokie czapki i garby. Przebierańcy chodzili od domu do domu. Wpadając, pohukiwali, krzyczeli, smarowali sadzą domowników (szczególnie młode panny), dopominali się o dary, kradli żywność. Obdarowywano ich jajkami347, co było bardzo hojnym darem, dostawali też poczęstunek, trunek, a także pieniądze. Chodzili Dziadek i Babka, czasem też Cyganka z becikiem, która ukradła dziecko348. W drobach z Lubziny również występowała Cyganka, która – wróżąc z kart – zabawiała odwiedzane rodziny, a równocześnie zbierała ofiarowywane datki pieniężne i jedzenie, czy niekiedy kradła różne produkty z komory: „W każdym składzie drobów była Cyganicha z kartami i wróżyła. Zwykle przebierała się za Cygankę Józefa Starońka, była dobra w tej roli. Potrafiła zabawić towarzystwo. Na koniec plądrowała izbę i zabierała np. pączki. Nawet byliśmy u księdza, to się ksiądz ucieszył, zabrała mu wszystkie pączki, miała duży kosz, zbierała jajka i co się dało” 349. Na zakończenie zapustów draby w jednym z większych domów urządzali sobie ucztę z otrzymanych produktów. Część jajek sprzedawali i kupowali np. alkohol, który przeznaczano na to spotkanie. Towarzyszyła mu zabawa z muzyką. Bawiono się do północy, tańcowali, szaleli okropnie. Tak robili w poniedziałek i  wtorek do północy 350. Tańczyli [...] same szybkie tańce, np. wściekłe polki. Zamawiali sobie ulubione melodie i tańczyli na len i konopie 351. Takie tańce są wspominane przez wielu mieszkańców Rzeszowszczyzny, aczkolwiek nie zachował się ich dokładny opis. Niemniej jednak pamięć o nich świadczy o szczególnej wadze, jaką przywiązywano do uprawy tych roślin, wysiewanych na Rzeszowszczyźnie jeszcze w latach 70. XX wieku352.

346. Cmolas, zbiorowy, MKL-AE 700/2. 347. Jajko w tradycyjnej kulturze jest obdarzone szczególnymi właściwościami. Uważane było za symbol odradzającego się lub powstającego życia i jednocześnie jego stymulant, w odniesieniu do człowieka i płodności przyrody. Przypisywane są mu właściwości mediacyjne, a więc także wróżebne i apotropeiczne; zob.: P. Kowalski, op. cit., s. 172-179. 348. Cmolas, zbiorowy, MKL-AE 700/2; Górki, GM, MKL-AE 702/1; Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4; Przecław, zbiorowy, MKL-AE 704/3; Kolbuszowa, OJ, MKL-AE 698/2. 349. Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; także: Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4. 350. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4. 351. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3; także: Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2. 352. O tańcach na len i konopie informacje są zawarte również w innych wywiadach, m.in. Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4. Por.: J.S. Bystroń, Dzieje obyczajów w dawnej Polsce, wiek XVI-XVIII, t. 2, Warszawa 1976, s. 52; W. Gaj-Piotrowski, op. cit., s. 51; A. Karczmarzewski, op. cit., s. 145.

104

Należy również wspomnieć o ciekawym zwyczaju związanym z kolędowaniem drabów i zapustami – ciągnięciu kloca przez panny, które w kończącym się karnawale nie wyszły za mąż: Panny łapali, wiązali ich do kupy. Musiały się wykupić, bo jak nie, to musiały klocek ciągnąć. Taki duży kloc, na powrozie uwiązany: jak się nie wydała, przebierała, musiała ciągnąć kloc przez wieś 353. O tym zwyczaju, pamiętanym jeszcze w okolicach Grębowa w latach 60. XX wieku, pisała Stanisława Darłakowa,: „Zaprzęgano do kloca panny, które nie wyszły za mąż w ostatnim karnawale. Musiała ciągnąć kloca przez całą wieś i wysłuchiwać złośliwości: kloca ciągnie! Później musiała jeszcze wykupywać się przez postawienie wódki i ugoszczeniu młodzieży. Dziś ten zwyczaj zupełnie zaginął”354.

Fot. 10. Smarowanie sadzą twarzy niezamężnych panien; Niwiska, l. 60. XX wieku; ze zbiorów C. Wrzask Reprod. W. Dragan, 2017 r.

353. Wielopole Skrzyńskie, zbiorowy, MKL-AE 769/4; Niwiska, zbiorowy, MKL-AE 698/4. Por.: S. Darłakowa, op. cit., s. 89-90. 354. S. Darłakowa, op. cit., s. 89-90. „W Popielec był taniec na urodzaj. Baby w karczmie, same mężatki zabawiały się wesoło, kulminacją był taniec, właściwie podskoki na wysokość lnu i konopi”: J.S. Bystroń, op. cit., s. 52; W. Gaj-Piotrowski, op. cit., s. 51; A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne..., s. 145.

105


Chodzenie po szczodrakach w zapusty Ta forma kolędowania na Rzeszowszczyźnie występowała głównie w okresie Godnich Świąt, ale odnotowano również informacje, że także w czasie zapustów w kilku miejscowościach chodzono po szczodrakach: To było takie kolędowanie, że się kończy karnawał i zaczyna post. Gospodynie piekły wtedy specjalne rogaliki, bułeczki, pieczone z kaszą, z kapustą, które nazywano szczodrokami. Wszyscy byli przygotowani. To kawalerka chodziła, przede wszystkim do panien. To była okazja, żeby sie zaprezentować. No i żeby zobaczyć, jak kto gotuje. Tak na zapusta sie robi 355.

Bekusy Bekusy – to kolędnicy, o których pozyskano informację w trakcie tylko jednego wywiadu. Według informatora, byli to młodzi chłopcy obwiązani słomą, którzy zaczepiali przechodniów na rynku w Ropczycach i składali im życzenia: W Ropczycach były bekusy. [...] Całymi gromadami chodzili poprzebierani w słomę. Dziady, nie dziady, nazywali ich bekusy. Chodzili po ropczyckim rynku, ale raczej nie po domach. Zaczepiali ludzi, składali życzenia. Chodziły z nimi dziewczyny, które zaczepiały chłopaków, żeby się z nią ożenił. Tak samo chłopaki zaczepiali dziewczyny. Raczej na złość nie robili 356. Nieco więcej informacji o tej formie kolędowania zostało zamieszczonych w publikacjach tematycznych. Według Seweryna Udzieli357 bekusy to zwyczaj, który rzeczywiście występował w okolicach Ropczyc w 2. poł. XX wieku i na pocz. XX, ale – jak podaje autor – tak nazywano chłopców i dziewczęta, „którzy przebrani, w ostatni wtorek Zapustów odwiedzali domy prosząc o datki, najczęściej jaja, wyprawiając jednocześnie różnorodne figle. W skład orszaku bekusów wchodził najczęściej dziad, Żyd, Turek, baba, panna, druciarz, Cygan, diabeł i śmierć”. Te postaci harcowały, robiły rozmaite psikusy358. Krzysztof Ruszel ponadto zwrócił uwagę, że były również bekusy organizowane jako orszak ślubny, w skład którego wchodzili państwo młodzi, starosta, swatowie i muzykanci359.

się do miejscowej legendy o Marynie, która będąc brzemienną, poszukiwała rozpaczliwie męża. Znalazła narzeczonego dopiero w ostatki – we wtorek przed Popielcem, i biegała z nim po wszystkich urzędach: od burmistrza, komendanta policji, po księdza. Na pamiątkę tego zdarzenia co roku przez rynek po urzędach wędruje „orszak ślubny” z parą narzeczonych360. Przez cały czas trwania orszaku jego uczestnicy nic nie mówią, nie odzywają się, żeby uniemożliwić rozpoznanie. Jednego roku tako kuzynka ze mno sła. I pyta mnie: Kto ty jezdeś? Jo sie nie uodzywom, momy zastrzeżone, zeby sie nie uodzywać. I nie uodezwałam sie wcale! Żeby płakoł, to sie nicht nie uodezwie. My takie niemowy so cały cas. Każdy se zatyko gembe, zeby nie uodzywoł sie i zeby nicht nie poznoł! Nich sie nie przyznaje do siebie. Zopust, to zopust! Co cie uobchodzi kto, błazen jest i juz! Cies sie, ze ci nie robi krzywdy361. Warto zwrócić uwagę na zwyczaj formowania orszaku ślubnego, podobny występował w okolicach Ropczyc (o bekusach patrz wyżej), natomiast nie zanotowano informacji o takich praktykach w innych miejscowościach Rzeszowszczyzny. Według Andrzeja Karczmarzewskiego element orszaku zapustnego jest na wspomnianym terenie szerzej nieznany, natomiast popularny w innych regionach Polski, szczególnie na Mazowszu i Podlasiu362.

Fot. 11. Orszak zapustny; Radomyśl nad Sanem, 2015 r.

Pochody zapustne W Radomyślu nad Sanem w ostatki, czyli we wtorek przed Środą Popielcową, odbywał się orszak zapustny. Miały wtedy miejsce wydarzenia odwołujące 355. Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5. 356. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. 357. S. Udziela, Lud polski w powiecie ropczyckim w Galicji, Kraków 1892. 358. K. Ruszel, Leksykon..., s. 31. 359. Ibidem.

106

Reprod. W. Dragan 2018 r. 360. Por.: J. Dragan, „Na zapusty – wieprzek tłusty”..., s. 181-206. 361. Radomyśl nad Sanem, KG, MKL-AE 757/2. Jest to wywiad z niemal stuletnią mieszkanką Radomyśla – Gizelą Krajewską, która już od ponad 50 lat organizuje te pochody. To w jej niewielkim domu przechowywane są wszystkie przebrania, tu odbywają się wszystkie przygotowania: Reszta przychodzi tu i stąd ido, tu sie przebirajo. Tu! 30 ludzi sie tu ubiro! Tu sie schodzo, jak te dziewcyce sie uubioro, to wychodzo, bo sie nie mieści. Aby sie ubrały w te ciuchy, to se gemby zatykały tam, potem. 362. A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne..., s. 150.

107


KOLĘDOWANIE WIOSENNE Podczas badań terenowych zarejestrowano kilka wywiadów, w których informatorzy wspominają o tzw. kolędowaniu wiosennym i opisują kilka jego form. Ich zdaniem ten zwyczaj zanikł na Rzeszowszczyźnie w l. 60. XX wieku.

Kolędowanie biednych363 W tygodniu poprzedzającym Palmową Niedzielę, według relacji informatorów: chodzili wówczas biedni ludzie i zbierali jajka do koszyczka Byli oni ubrani ubogo, z koszykiem. Raczej chodziły starsze osoby, pamiętam kobietę. Kiedyś jajko miało wartość, można było je sprzedać i coś za nie kupić do domu. Śpiewali wtedy: Już nam tu nastaje ta Kwietna Niedziela, będziemy witali Pana Zbawiciela. Jakże mamy witać? Kwiateczków nie widać, suche lato było, kwiatki wysuszyło, mroźna zima była, kwiatki wymroziła. W najświętszym Ogrojcu lilija zakwita, Najświętsza Panienka z Jezusem się wita. Witaj Jezu, Panie, proszę na śniadanie do domku mojego, podle ubogiego. Jest tam rybka z miodem, nie umorzy głodem. A Jezus maluśki pogubił pieluszki, a ja mu poznosze, a was, gosposieńko, o jajeczko proszę. Nie dacie jajeczka, dajcie gomółeczke będziemy wychwalać Świętą Panieneczkę364.

Żaczki Żaczki to nazwa chodzących po kolędzie w Wielkim Tygodniu małych lub młodych chłopców. Według relacji informatorów jeden z nich trzymał w ręku palmę, zasłaniając nią twarz, a w drugiej koszyk, drugi żaczek trzymał krzyż i wchodząc do izby, mówił: Żaczek ja se, żaczek, wylazłem na krzoczek, a z krzoczka na wodę, ubiłem se brode365. 363. Omówienie o kolędowaniu ubogich zamieszczono we wcześniejszych fragmentach niniejszego artykułu. 364. Markowa, SH, MKL-AE 773/3. Zwyczaj ten jest również znany pod nazwą chodzenie z pasyjką. O kolędowaniu ubogich chłopców, chodzących z pasyjką i koszykiem w Łące pow. Rzeszów: F. Kotula, Z sandomierskiej puszczy..., s. 64; w Staromieściu: idem, Folklor słowny osobliwy..., s. 165. Por. także: K. Ruszel, Leksykon..., s. 266. 365. Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4. Informatorzy nie pamiętają dalszej części tekstu.

108

Zwyczajowo dostawali za to jajka366. W niektórych miejscowościach, np. w Futomie, sprzedawali je i kupowali za te pieniądze proch. Dzięki temu strzelali w czasie procesji podczas rezurekcji w Wielką Niedzielę367. Według Andrzeja Karczmarzewskiego żaczki, które występowały na terenie Leżajskiego, Łańcuckiego i Przeworskiego, mogły wywodzić się od tzw. gregołów. Był to zwyczaj typowo szkolny, żakowski, który powstał w Alzacji w XV wieku, w Polsce przyjął się w wieku XVI, a zaginął na terenie prawie całego kraju w latach 20. XIX wieku. Natomiast w Żołyni, w Łańcuckiem, był on obchodzony jeszcze pod koniec XIX wieku. Od dnia św. Grzegorza, tj. 12 marca, do 20 marca, gregoły, tj. dwóch uczestników przebranych za księdza, biskupa, i trzeci – Grzegorz, bez przebrania, odwiedzały domy, zbierając datki i wiktuały na potrzeby miejscowej szkoły368.

Chodzenie po drobsku Zwyczaj chodzenia po drobsku odnotowano również w odniesieniu do kolędowania wiosennego369. W Niedzielę Palmową mężczyźni, przebrani, chodzili po domach i zbierali jajka na święta: Na Wielkanoc chodziło się po drobsku. Chodzili mężczyźni, raczej dorośli. Byli ubrani jak dziady, przewiązani powrósłami, zbierali jajka na święta. Mówili wtedy wierszyk: Wejdźcie na góre, dejcie czarno kure. Wejdźcie na faske, dejcie kiełbaske. Dejcie joj pięć, bede wasz zięć 370. Andrzej Karczmarzewski wspomina również o drobach wielkanocnych w Mieleckiem, zwanych tu śmigurtami, którzy w lany poniedziałek chodzili, odwiedzali domy, wygłaszali wierszowane oracje i za to obdarowywano ich jajkami i polewano wodą. Byli przepasani słomianymi powrósłami, a na głowie nosili szpiczaste czapki. Oracje były niemal identyczne jak zapustne, tylko na wstępie śmigurty mówiły: Przyszli my tu po śmigurcie, ino nas tu nie opuśćcie 371.

366. Futoma, PJ, MKL-AE 775/3; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4. 367. M.in.: Futoma, PJ, MKL-AE 775/3. 368. M. Cisek, Materiały etnograficzne z miasteczka Żołyni w powiecie przemyskim, „Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej”, 1889, t. 13, s. 64-66 (54-83). O zwyczaju żaczków zob.: A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne..., s. 175-176; K. Ruszel, Leksykon..., s. 131-133. 369. Szersze omówienie kolędowania drobów zamieszczono we wcześniejszych fragmentach niniejszego artykułu. 370. Wylów, HC, MKL-AE 777/4. 371. A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne..., s. 218-219.

109


Z kogutem, po śmigurcie W drugi dzień Świąt Wielkanocnych, zwanym powszechnie śmigusem, śmigustem, śmigurtem czy śmigusem-dyngusem (ze względu na powszechnie występujący zwyczaj wzajemnego oblewania się wodą), według większości informatorów nie chodziło się po kolędzie. Jednak udało się pozyskać relacje z dwóch miejscowości, gdzie pamiętane jest tzw. chodzenie z kogutkiem, inaczej zwane po śmigurcie. W tej formie kolędowania chodzili wyłącznie chłopcy z kogutemklepakiem z drewna, na kółkach dużych jak u wózka dziecięcego. W zamian za to kolędowanie chłopcy, bo chodzili tylko chłopcy, dostawali jajka372.

Turki W obchody Triduum Paschalnego i Wielkiej Niedzieli w większości parafii na Rzeszowszczyźnie od XIX wieku do dzisiaj jest zaangażowana straż grobowa, która w zależności od miejscowości nazywana jest np. turkami, fajermanami, wojskiem 373. Pełni ona wiele funkcji, ale najważniejszą jest trzymanie warty przy Grobie Pańskim od Wielkiego Piątku do rezurekcji w Wielką Niedzielę. W czasie rezurekcji stanowi honorową asystę Najświętszego Sakramentu podczas procesji374. W wielu parafiach na całym obszarze Rzeszowszczyzny jest zwyczaj, że po rezurekcji i śniadaniu u proboszcza członkowie straży grobowej odwiedzają domy w danej miejscowości i składają życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych, otrzymując za to poczęstunek i pieniądze: W Zbydniowie jest wojsko majdańskie, w ubiegłym roku obchodziło 200-lecie swojego istnienia. To taka formacja, która pełni straż przy grobie Chrystusa. To takie turki. I oni w swojej tradycji mają takie odwiedziny wielkanocne, w Niedzielę Wielkanocną i w Poniedziałek też. Chodzą i składają życzenia gospodarzom, a teraz też i orkiestra dęta od nich się nauczyła 375.

Kolędowanie sąsiedzkie na Wielkanoc W wielu miejscowościach Rzeszowszczyzny jeszcze do niedawna powszechne było wzajemne odwiedzanie się wśród rodziny i znajomych w czasie Wielkanocy: Gdy przychodziło się z wizytą do rodziny czy sąsiadów, wchodząc, mówiono: „Chrystus zmartwychwstał”. Gospodarze odpowiadali: „Prawdziwie zmartwychwstał”. Wówczas goście składali życzenia i byli zapraszani na poczęstunek. Ale zanika ten zwyczaj, tylko starsi o tym pamiętają376. 372. Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1. Informatorka wspomina, że kolędnicy mówili wówczas wierszyk, ale nie pamięta jego treści. 373. A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne..., s. 220-241. 374. Por.: K. Ignas, Nasze turki. Straże grobowe w powiecie przeworskim, Przeworsk 2012, s. 6-13. 375. Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5. Por.: K. Ruszel, Leksykon..., s. 385-391. 376. Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5.

110

ZAKOŃCZENIE Zebrane materiały terenowe oraz publikowane we wcześniejszych wydawnictwach ukazują wielkie bogactwo Rzeszowszczyzny – tradycje chodzenia po kolędzie, które okazują się wciąż żywe, barwne i ciekawe. Może budzić zdumienie ich występowanie i trwałość, mimo zmiany całości otaczającego człowieka świata. Pokazały to zaprezentowane, z konieczności skrótowo, materiały zebrane podczas eksploracji terenowych. W dzisiejszej rzeczywistości tradycyjne kolędowanie straciło swoje znaczenie. Rytuały związane ze świętami Bożego Narodzenia, a szczególnie opisane wyżej kolędowanie, pełniły funkcje odnawiające, płodnościowe, kreowały nową rzeczywistość, w której, dzięki magii sympatycznej, owa kreacja była możliwa377, a jej owoce ujawniały się w czasie wiosennym i letnim. W tym szczególnym, uświęconym czasie dokonywały się zmiany w  ludziach i  całym świecie, czyli zachodził obrzęd przejścia, a głównym ich celem było ostateczne wykreowanie i na nowo uporządkowanie świata378. Był to także czas zaduszkowy, gdy do świata żywych przychodzili zmarli, do domów wstępowały postacie „nie z tego świata”, maszkary, które zachowywały się inaczej niż w czasie zwykłym, „na opak”, dopuszczając się szaleństw, zabaw, a nawet nadużyć, dopuszczalnych w czasie chaosu i w trakcie porządkowania realnego świata. Ten świat już przeminął, nie ma dziś potrzeby odwoływania się do obrzędów przejścia, szeroki dostęp do edukacji i szybki rozwój nauki pozwoliły na stwierdzenie, że zmienność świata, pory roku, pory dnia – to zjawiska astronomiczne, które przebiegać będą niezależnie od rozmaitych działań obrzędowych, niegdyś będących swoistą formą gnozy. Dlaczego więc nadal spotyka się dość liczne przejawy chodzenia po kolędzie? Wydaje się, że zawdzięczamy to silnie zakorzenionemu w świadomości ludzkiej chłopskiemu tradycjonalizmowi379, ale również ludzkiej potrzebie zabawy, obcowania ze sztuką, muzyką, teatrem, które towarzyszą człowiekowi po dziś dzień. To wszystko zapewniały właśnie grupy chodzące po kolędzie, gdzie obecne było słowo, muzyka, gest, scenki teatralne, kostiumy, a wreszcie, muzyka, śpiew i taniec. Obraz współczesnego kolędowania będzie zamieszczony w odrębnym tekście w tej publikacji380, ale różnorodne formy chodzenia po kolędzie z pewnością nie uległy zapomnieniu i zatarciu. Pozwalają one na zaprzeczenie twierdzenia Franciszka Kotuli o współczesnym upadku znaczenia kolędowania: „Kolęda na oczach jednego pokolenia w dużej mierze straciła swoje znaczenie. Ostatnio 377. Por.: J.G. Frazer, Złota gałąź. Studia z magii i religii, tłum. H. Krzeczkowski, Warszawa 1978. 378. J. Adamowski, Kategoria przestrzeni w folklorze. Studium etnolingwistyczne, Lublin 1999, s. 14. 379. R. Tomicki, Kultura – dziedzictwo – tradycja, [w:] Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, t. 2, red. M.Biernacka, M. Frankowska, W. Paprocka, Warszawa 1981, s. 361. 380. Zob. artykuł E. Dudek-Młynarskiej w niniejszej publikacji.

111


stała się pewną odmiana żebraniny, kiedy dawniej, co świetnie pamiętają starsi ludzie, oznaczała wzajemne odwiedziny, życzenia, zabawę i podarunki”381. To stwierdzenie sprzed ponad 50 lat kazałoby oczekiwać, że zwyczaj chodzenia po kolędzie obecnie już nie powinien funkcjonować. Jak pokazały najnowsze badania terenowe, kolędowanie nadal jest ważnym elementem kultury, nie tylko wiejskiej, ale w coraz znaczniejszym stopniu i miejskiej. Ma to ścisły związek z naturalnym procesem przemian funkcji folkloru jako odpowiedzi na zapotrzebowanie współczesne. Dorota Simonides zauważyła: „Jeśli ma on pełnić określone funkcje, musi być zrozumiały, a stałe przeobrażanie folkloru, dostosowanie do potrzeb, determinuje jego żywotność. Musi istnieć tu stały ruch, selekcja, co stare miesza się z tym co nowe, tworząc nowe formy”382.

381. F. Kotula, Z sandomierskiej puszczy..., s. 45. 382. D. Simonides, O procesie zmian w folklorze dawnym, [w:] Tradycja i przemiana. Studia nad dziejami i współczesną kulturą ludową, red. Z. Jasiewicz, B. Linette, Z Staszczak, Poznań 1978, s. 274.

112


ZNACZENIE I SYMBOLIKA STROJÓW, AKCESORIÓW ORAZ GESTÓW KOLĘDNICZYCH Katarzyna Ignas Muzeum w Przeworsku Zespół Pałacowo-Parkowy

Zagadnienia szczegółowe

Dopóki będą kolędnicy, będą dobre czasy. I to się sprawdza1. Artykuł porusza dość znaną, wielokrotnie omawianą i interpretowaną przez etnologów2 tematykę znaczenia i symboliki strojów oraz akcesoriów kolędniczych, na przykładach zebranych i udokumentowanych na terenie Rzeszowszczyzny, wśród grup etnograficznych Rzeszowiaków i Lasowiaków. Obok analiz i wyjaśnień etnologów pojawi się wiele cytatów z wypowiedzi informatorów, dotyczących rozumienia zwyczaju, prób wyjaśnienia konieczności użycia konkretnych akcesoriów przez praktykujących zwyczaj kolędowania, barwnych i dosadnych opisów jego przebiegu, zawierających formuły życzeń. W początkowej części opracowania omówione zostaną kostiumy kolędników w najbardziej spektakularnej formie kolędowania – widowisku pt. Herody lub Raj, których wiele wariantów zanotowano na badanym terenie. Stroje poszczególnych postaci dramatu zostały opisane według schematu zaproponowanego 1. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3. 2. M.in. K. Moszyński, Kultura ludowa Słowian, t. 2: Kultura duchowa, cz. 2, Warszawa 1968; F. Kotula, Folklor słowny osobliwy Lasowiaków, Rzeszowiaków i Podgórzan, Lublin 1969; J. i R. Tomiccy, Drzewo życia. Ludowa wizja świata i człowieka, Warszawa 1975; I. Domańska-Kubiak, Wegetacyjny sens kolędowania, „Polska Sztuka Ludowa”, 1979, nr 1, s. 17-32; L. Stomma, Antropologia kultury wsi polskiej XIX wieku, Warszawa 1986; R. Godula, Od Mikołaja do Trzech Króli. O roli daru w obrzędzie, Kraków 1994; P. Kowalski, Leksykon – znaki świata: omen, przesąd, znaczenie, Warszawa–Wrocław 1998; H. Czachowski, A. Kostrzewa-Majoch, H.M. Łopatyńska, Akwizytorzy szczęścia. O dawnych i współczesnych kolędnikach, Toruń 2004; Świat na opak. Ludowe zapusty, wczoraj i dziś, na przykładzie wybranych regionów w Polsce. Materiały z konferencji naukowej poświęconej obrzędowości zapustnej zorganizowanej przez Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku, red. K. Piątkowska, Włocławek 2009; M. Zowczak, Biblia ludowa. Interpretacje wątków biblijnych w kulturze ludowej, Toruń 2013; S. Niebrzegowska-Bartmińska, Symbolika płodnościowa w polskim folklorze, „Etnolingwistyka. Problemy Języka i Kultury”, 2016, t. 28, s. 207-226.

115


przez Zofię Cieślę-Reinfussową, według którego istotną wagę przywiązuje się do poszczególnych elementów ubioru, które określają daną postać pod względem bytu i pełnionej funkcji. Są to np. korona czy mundur3. W następnej części skupiłam się na przedmiotach – akcesoriach – najpierw wykonywanych, a potem obnoszonych przez kolędników po domach i zarazem identyfikujących typ kolędowania. Od akcesorium pochodziła nazwa kolędowania: z gwiazdą, z szopką, z turoniem. Dalej omawiam symbolikę poszczególnych elementów, tradycyjnie wchodzących w skład stroju kolędniczego (maska, garb, kożuch, słoma, szpilki) oraz symbolikę rekwizytów (lalka dziecka, dzwonek, bat). Odnoszę się także do kategorii obcości, którą reprezentują postaci obce etnicznie, występujące zawsze w grupach kolędniczych: m.in. Cyganka, Żyd, Turek. Osobno zostały zaprezentowane działania obrzędowe; w tym podrozdziale zastosowano typologię Wandy Drabik4. W końcowej części artykułu zwróciłam uwagę na rolę niezwykłych postaci obrzędowych obecnych w grupach kolędniczych, jakimi są zamaskowane, spowite w słomę lub kożuch postaci dziadów noworocznych, wielkanocnych i zapustnych, ich archaiczność i związek z kultem przodków.

STROJE POSTACI DRAMATU – WIDOWISKA KOLĘDNICZEGO: HERODY, RAJ Wywodzące się z dawnych misteriów bożonarodzeniowych i jezuickiego teatru szkolnego widowiska, od głównego bohatera najtragiczniejszej sceny, wydającego rozkaz rzezi niewiniątek biblijnego króla Heroda zwane powszechnie Herodami, stanowią najbardziej znaną sztukę teatralną wystawianą na wsi w konwencji wędrownego teatru. Społeczność wiejska doceniała starannie przygotowane widowisko herodowe, wymagające zaangażowania, poświęcenia czasu, przygotowania strojów: Chodziły herody – prawdziwa, duża kolęda 5. W miejscowościach Gorliczyna, Ujezna i Urzejowice widowisko to znane było pod nazwą Raj, z powodu dodania sceny skuszenia Adama, dziejącej się w ogrodzie rajskim. Tekst sztuki dostępny w formie tanich druków ulotnych był przepisywany, a także przekazywany ustnie6. Widowisko to zyskało liczne lokalne warianty, z improwizowanymi komicznymi scenami. Jest ono przedmiotem osobnego rozdziału w niniejszym tomie.

3. Z. Cieśla-Reinfussowa, Herody. Studium z badań nad teatrem ludowym w Polsce, „Rocznik Muzeum Etnograficznego w Krakowie”, 1995, t. 12, s. 54. 4. W. Drabik, Cztery pory życia. O współzależności obrzędów dorocznych i rodzinnych, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa”, 1990, t. 44, nr 1. 5. Hucina, MS, MKL-AE 522/3. 6. Kompletny tekst widowiska opublikował Aleksander Saloni: A. Saloni, Lud łańcucki. Materiały etnograficzne, „Materiały Antropologiczno-Archeologiczne i Etnograficzne”, 1902, t. 6, s. 250-275.

116

Stroje postaci z Raju i Herodów przygotowywane były od początku Adwentu, wtedy też rozpoczynano próby przedstawienia. Wykorzystywano stroje z poprzednich sezonów, pożyczano sobie wzajemnie, szyto i klejono nowe elementy strojów samodzielnie lub z pomocą osób uzdolnionych manualnie, które miały do tego dar 7, dysponujących maszyną do szycia8. Gdy jedna grupa kolędnicza przekazywała stroje drugiej, bądź gdy kostiumy, wzory kostiumów przechodziły z pokolenia na pokolenie kolędników, zagwarantowana była zgodność strojów z tradycją9. Zdaniem Andrzeja Świstary z Trzciany, w l. 60. i 70. XX wieku chodzącego po kolędzie z Herodami, a obecnie kierownika zespołu folklorystycznego, prezentującego widowisko Herody, kolędnicy przywiązywali wagę do akcesoriów, rekwizytów i atrybutów poszczególnych postaci. Zgodne z wieloletnim przekazem i praktyką, formy i kolory strojów oraz akcesoria były typowe i obowiązkowe dla każdej z postaci, co podkreśla słowo musiał, wielokrotnie powtarzające się w wypowiedzi: Król musiał mieć purpury, dziad musiał mieć garb, słoma musiała mu wystawać z butów. Żyd z koszulą na wierzchu, przepasany. Musiała być szabla u żołnierza, halabardy, bagnety. Dziad musiał mieć koszyk. Żyd miał śledzia na sznurku, otrzepywał go ze soli, która musiała wylecieć. Każdy strój musiał mieć odpowiednie atrybuty, które miały znaczenie 10. Stroje postaci dramatu starano się odtworzyć, dbając o realizm oraz o wywołanie wrażenia na widzach: Te stroje przybliżały, obrazowały to, co się działo 11. Inspirowano się dostępnymi społeczności wiejskiej obiektami wizualnymi, np. sztuką liturgiczną, detalami zdobniczymi w budynkach12, kartami do gry przedstawiającymi wizerunki króla13. Zaś stroje postaci znanych z życia codziennego, jak Żyda czy Dziada, kompletowano, wyolbrzymiając niektóre cechy wyglądu, dodając rekwizyty charakteryzujące postać. Od efektu i dobrego odbioru Herodów zależało następnie wynagrodzenie dla kolędników14. Do poszczególnych ról dobierano również osoby o odpowiednich cechach wyglądu, osobowości, 7. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1; Futoma, PJ, MKL-AE 775/3; Widełka, SW, MKL-AE 763/4. 8. Jesienią schodzili się kolędnicy chcący chodzić z Herodem, rozdzielali role i przygotowywali sobie stroje – każdy sam sobie szykował strój: Baranów Sandomierski, SB WZ, MKL-AE 765/1; Kolędnicy mieli stroje, które od lat służyły kolędzie z Herodem. Tylko zawsze trzeba było coś podkleić, podmalować, guzika przyszyć. To już każdy robił sam: Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Przeważnie kolędnicy sami sobie robili stroje. Jak była jakaś krawcowa, to pomagała w szyciu. Wykorzystywano różne stroje, stare, wojskowe. Stroje przechodziły z ojca na syna, czy na kolejnego kolędnika, ale wykorzystywano też gotowe (żołnierskie, kolejarskie), coś się przerobiło, doszyło i było. Kiedyś się szanowało ubrania: Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. Por.: Stale, zbiorowy, MKL-AE 765/4; Rozbórz, HZ, MKL-AE 761/3; Kamień, SM, MKL-AE 762/2; Zagorzyce, CM CK, MKL-AE 756/4. 9. Stroje były przekazywane też z rodziców na dzieci. Każdy stara się, żeby były przekazywane z pokolenia na pokolenie, jak się zniszczy, to dopiero wtedy robi się nowe. Im starszy strój, tym lepszy: Trzciana, ŚA, MKL-AE 762/4. 10. Trzciana, ŚA, MKL-AE 762/4. 11. Krzemienica, BZ PJ, MKL-AE 760/2. 12. Korona była z tektury, powycinane były takie zęby – wzorowaliśmy się motywem z kościoła w Stalach, na ołtarzu są takie ładne: krzyżyk i takie kółeczko: Stale, zbiorowy, MKL-AE 765/4. 13. Nowa Wieś, OJ, MKL-AE 509/2. 14. Jak ktoś ich puścił do domu, jak była gościna tam, to już wszyscy wchodzili za nimi do sieni, pakował się kto chciał. Goście też dawali im pieniądze. Dostawali dość dobre pieniążki, ale też było za co, bo same ich stroje były tak piękne, ci Królowie, czy Diabeł, pani sama dziś by się go przestraszyła!: Rozbórz (Wierzbna), HZ, MKL-AE 761/3.

117


np. Herod musiał mieć wrodzone dostojeństwo15. Na Heroda wybierany był mężczyzna postawny, co ładnie mówił, żeby się podobał ludziom i dziewczynom też 16. Herodem zwykle był najstarszy w kolędzie, najbardziej postawny, taki, który miał szacunek, uznanie. Żyd musiał być wygadany. Nie było głosowań czy przydzielania ról – wychodziło to naturalnie 17. Zależy jakie kto miał pojęcie – tak dobierali aktorów do ról. Na turonia i diabła mógł być nawet niemowa, bo miał tylko szaleć. Anioł musiał umieć śpiewać 18. Aktorów dobierano według wzrostu: na aniołki to małych chłopaków, na żołnierzy były wysokie chłopy, wódz był raczej najwyższy, postawny 19. Śmierć zaś odgrywał najwyższy z młodzieńców – kolędników20. Postacie występujące w widowiskach Raj i Herody podzielić można na grupy, stosując typologię Zofii Cieśli-Reinfussowej: postacie ukoronowane, postacie w mundurach wojskowych, postacie ludzi pospolitych, postacie istot nadprzyrodzonych, postacie – osoby święte21. Wedle tej systematyki ich stroje zostaną zaprezentowane w dalszej części rozdziału.

Fot. 1. Kolęda z Herodem; z Archiwum K. i M. Charchutów z Zagorzyc Reprod. J. Danak-Gajda 2019 r. 15. To musi zagrać taki człowiek, co potrafi zagrać. To musi być trochę pychy w tym człowieku, przecież to jest król! To był człowiek, który se myślał o całym świecie! To trza umieć zagrać tego Heroda!: Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1; Nie każdy chciał iść do kolędy, het, het, zbirali. Trzeba było otwartego, a nie taki jak był cichy mrucuś. Mąż był pyskaty jak skurnik, przeklętnik nie był, ale żartobliwy, był w kolędzie Żydem, Diabłem, Herodem: Ruda, KS, MKL-AE 426/8; także: Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1, Kamień, SM, MKL-AE 762/2. 16. Nowa Wieś, OJ, MKL-AE 509/2. 17. Padew Narodowa, RR, MKL-AE 764/4. 18. Zagorzyce, CM CK, MKL-AE 756/4. 19. Nowa Sarzyna, DM, MKL-AE 759/3. 20. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2. 21. Z. Cieśla-Reinfussowa, op. cit., s. 54.

118

Postacie ukoronowane: Herod, Trzej Królowie, Syn Heroda Atrybutami Heroda były oznaki władzy królewskiej: korona, berło i płaszcz na ramionach – kapa, niekiedy pas22. Herod – jak i jego żołnierze (Hetman, Ministrowie) – ubrany był w galowy mundur strażacki lub kolejowy, bądź mundur wojskowy, dostępny na wsi. Dodatkami do ciemnych mundurów kolędników, przypominających mundury galowe, były naszyte po bokach spodni lampasy, szarfy skrzyżowane na piersiach, przypięte ordery. Korona Heroda była wykonana zwykle z tektury, oklejona kupowanym w sklepie staniolem – złotkiem 23 lub pozłótką – gromadzonymi opakowaniami z cukierków24, a także obszyta cekinami25. W Padwi Narodowej Herod nosił koronę blaszaną pomalowaną na kolor złoty26. W Zagorzycach korona Heroda, nazywana skórkową, przygotowana była ze skóry i oklejona złotkami 27. Do wykonania korony Heroda z widowiska Raj w Gorliczynie wykorzystywano sito, którego obręcz obwieszano szklanymi kolorowymi koralikami: Korona była bogata, z sitka do siania mąki: była wykraszona, dużo było na niej świecidełek 28. Berło strugano lub toczono z drewna, malowano złotolem29 lub owijano staniolem. Używano też narzędzi kuchennych, np. tłuczka do ziemniaków obłożonego sreberkiem z czekolady30, długiego, o wysokości ok. 60 cm tłuczka do ziemniaków dla świń31, pałki do ucierania ciasta32, toczonych elementów z mebli, np. toczonej nogi stołowej33. Jako płaszcza używano wzorzystej kapy, tj. narzuty – nakrycia łóżka, albo starej szaty liturgicznej, tzw. kapy, pożyczanej od księdza proboszcza34, w kolorach kojarzących się ze strojem królewskim: złoto i purpura. Te dwa kolory wymieniane w tekście sztuki sugerowały kolorystykę stroju Heroda35. W wariancie Herodów z Koziarni, Herod popełniał śmierć samobójczą, przebijając się sztyletem – autentycznym bagnetem austriackim z czasów I wojny światowej, pożyczanym od jednego

22. 23. 24. 25. 26. 27. 28. 29.

30. 31. 32. 33. 34. 35.

Herod miał suknię z bordowego pluszu, złotym pasem był przepasany: Zagorzyce, CM CK, MKL-AE 756/4. Baranów Sandomierski, SB WZ, MKL-AE 765/1. Stale, zbiorowy, MKL-AE 765/4. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. Padew Narodowa, KJ, MKL-AE 764/3. Zagorzyce, CM CK, MKL-AE 756/4. Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2. Złotol – lakier szybkoschnący do dekoracyjnego malowania i patynowania powierzchni metalowych, gipsowych, drewnianych, papierowych, ceramiki. Daje powłokę o wyglądzie złotym. Złotol w niewielkich buteleczkach o pojemności 40 ml dostępny był w sklepach chemicznych. Padew Narodowa, KJ, MKL-AE 764/3. Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1. Futoma, PJ, MKL-AE 775/3. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3; Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. Herod miał narzutę – czerwień coś z żółtym kolorem – typowe jak na króla: Kamień, SM, MKL-AE 762/2. Por.: Nosówka, BS, MKL-AE 762/2; Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1. Herod do Śmierci: Moja droga pani, tamuj swoje złości, dam ci złoto, purpurę, okryj nagie kości: Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2.

119


z mieszkańców wsi – żołnierza Legionów36. Niekiedy Herod nosił perukę z ciemnymi długimi włosami37. Trzej Królowie występują w Herodach w scenie rozmowy z królem Herodem, którego zapytują o miejsce narodzenia Jezusa. W Zagorzycach trzej młodzieńcy odgrywali najpierw role Trzech Królów, a następnie role żołnierzy Heroda38. Wyjątkowo efektownie prezentowali się Trzej Królowie z kolędy z Herodem z Woli Zarczyckiej. W latach 50. XX wieku ubrani byli w marynarki, w 80. – w zielone mundury wojskowe, zaś w 2009 r. – prezentują się w tradycyjnych koronach, przepasanych ozdobnymi szerokimi pasami garniturach i długich wzorzystych pelerynach – kapach. Do lewej kieszeni marynarki dopięty mieli kotylion z długimi wstążkami, epolety na ramionach z kolorowej bibuły, szeroki złocisty pas z błyszczącą klamrą, mankiety obłożone szeroką błyszczącą złocistą wstążką. Szczególną uwagę przyciągały korony Trzech Królów: przypominające kształtem książęcą mitrę, zamknięte pałąkami, oklejone staniolem i obwieszone wieloma sznurami kolorowych szklanych koralików i perełek39. W Borkach Nizińskich i Krzemienicy jeden z Trzech Królów prezentował się jako ciemnoskóry (Murzyn 40); efekt ciemnej skóry uzyskiwano za pomocą czarnego barwnika, sadzy lub pasty do butów41. Postać syna Heroda – Synusia – pojawiła się w relacji informatora Jana Wdowiaka ze Stalów, który wspominał kolędowanie z Herodem, zwane dużą kolędą z Herodem, we wsi Krzątka. Do roli Synusia dobierano zwykle najmłodszego lub najniższego kolędnika. Jego atrybutem była mała korona: czapeczka z powycinanymi ząbkami dokoła. Rola Synusia była niewielka, ograniczała się jedynie do pytania: Cóż my ci winni, betlejemskie dzieci..., z którym zwracał się do ojca po tym, jak Herod wydawał rozkaz wymordowania wszystkich dzieci. Synusiowi, jako najmłodszemu z grupy kolędniczej, nie wypadało pić wina, jakim częstowano kolędników42. Synek Heroda występował także w kolędzie z Herodem w Przyszowie43, w Koziarni44 oraz w Burdzach45.

36. 37. 38. 39.

40. 41. 42. 43. 44. 45.

120

Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Zagorzyce, CM CK, MKL-AE 756/4; Nowa Sarzyna, DM, MKL-AE 759/3. Zagorzyce, CM CK, MKL-AE 756/4. Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3. Dokumentacja filmowa: „Lasowiacka kolęda”, Kraków 1987: https:// www. youtube.com/watch?v=BEI9FIrWglA&t=137s; Kolęda Herody z Woli Zarczyckiej, cz. 1, 2009: https:// www. youtube.com/watch?v=h5uYNK1AxAY; Kolęda Herody z Woli Zarczyckiej, cz. 2, 2009: https:// www.youtube. com/watch?v=mto5njh3ST0 (dostęp: 03.05.2019). Krzemienica, BZ PJ, MKL-AE 760/2. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1, Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1. Stale, zbiorowy, MKL-AE 765/4. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. Burdze, BJ, MKL-AE 401/1.

Fot. 2. Korona Heroda; Gorliczyna, 2018 r. Fot. K. Ignas

Umundurowana świta Króla Heroda: Żołnierze, Ministrowie, Marszałkowie, Hetman W asyście Heroda występowało co najmniej dwóch Żołnierzy, najczęściej trzech, w tym jeden z nich był wyższym rangą dowódcą – Hetmanem (Przyszów, Wola Zarczycka, Koziarnia, Gwoździec, Żupawa46), Marszałkiem (Iwierzyce, Markowa, Siedlanka, Łazory), Ministrem (Zagorzyce), Setnikiem (Kosówka, Padew Narodowa), Ordynansem (Połomia47). Jako żołnierze zakładali zawsze mundury – marynarki wojskowe, strażackie, kolejowe, leśników48, spodnie z prostymi nogawkami lub spodnie bryczesy, do tego buty z wysokimi cholewami. Oryginalne mundury na potrzeby widowiska kolędniczego zdobiono, np. przepasując szerokimi szarfami skrzyżowanymi z przodu, w kolorze żółtym lub biało- czerwonym49, obszywając galonami, frędzlami50, przypinając medale51. Do mundurów, do pasów skrzyżowanych na piersiach, mocowane były szable, zwykle drewniane52. W Przyszowie szable zdobione były powbijanymi pinezkami53. 46. 47. 48. 49. 50. 51. 52. 53.

Żupawa, SJ, MKL-AE 397/8. Połomia, bd, MKL-AE 296/9. Nowa Wieś, MS, MKL-AE 509/1. Zapolednik, DZ, MKL-AE 778/4. Turbia, GC, MKL-AE 770/4; Pilchów, KE, MKL-AE771/4. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2. Szable na początku mieliśmy z drzewa. Pod koniec kolędy one nam się łamały: Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2. Żołnierze mieli drewniane szable, specjalnie zrobione na kolędę. Nawet pochwy też były drewniane. Całość była ozdobiona zwykłymi pinezkami, ale to robiło fajne wrażenie, takiego przepychu, bogactwa. Czapki też były ręcznie robione, ozdobione frędzelkami, takimi jak do firanek. Były też paski, ozdoby błyszczące, naprawdę bardzo musieli się napracować nad tym ubraniem! Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1.

121


Sama postać Dziada w grupie kolędniczej wiąże się w upatrywaniu nosicieli szczęścia i pomyślności w dziadach-żebrakach, widywanych pod kościołami, na cmentarzach, w sanktuariach, miejscach pielgrzymek i odpustów itd. Dziad występuje jako jedna z wielu postaci widowiska kolędniczego odgrywających scenki zaimprowizowane lub na kanwie gotowego scenariusza: Dziad-żebrak (spod kościoła) prowadzący turonia, Dziad-żebrak w komicznym dialogu z Żydem, Dziad jako kukiełka w szopce kukiełkowej czyli szopce z bożkami, występujący na zakończenie widowiska z przymówką o dary64. Jako dziad proszalny, ubrany był w połataną szatę lub w odwrócony kożuch, miał worek, przywiązaną brodę z konopi, na głowie – słomiany kapelusz65. Atrybutem Dziada był różaniec, wykonany z kasztanów, ziemniaków, żołędzi lub kawałków drewna, który służył do odgrywania parodii modlitw66.

Postać Żyda pojawiała się w scenkach komicznych Herodów: dialogu z Herodem, dialogu z Hetmanem, sprzeczki z Dziadem. Ukazywano Żyda jako mieszkańca wsi trudniącego się drobnym handlem, skupem produktów i zwierząt z gospodarstwa (jajek, sera, masła, kur, cieląt), cechującego się ruchliwością, gadatliwością. Kolędnicy chodzący z Herodami przed II wojną znali Żydów osobiście. Kolędnicy z pokolenia powojennego naśladowali odgrywanie postaci Żyda. Najbardziej typowy, kompletny strój Żyda z Herodów składał się z czarnej płaskiej czapki przypominającej jarmułkę lub kapelusza, peruki z pejsami67 i brody z konopi lub z włosia końskiego, ponadto z czarnego długiego płaszcza – chałatu lub kożucha – przepasanego powrozem, a także białych podkolanówek68. Istotnymi rekwizytami były: koszyk, torba lub worek, laska – kostur, laska pokrzywiona z kornioka 69 oraz księga: brewiarz 70, biblia 71, telmud 72, bublyja i talmucik 73, babilija 74. W Herodach z Wydrzy rekwizytem Żyda był wałek drewniany i kawałek papieru, co miało przypominać zwój Tory. Pod koniec dialogu z Herodem, Żyd wyciągał zwoje, prasował je wałkiem i odczytywał, że się Bóg narodził w Betlejem i że będzie królem75. Elementem symbolicznym w stroju Żyda był wypchany garb76. Do torby, koszyka, Żyd chował dary, które otrzymali kolędnicy, bądź wkładał tam drobne przedmioty ukradzione w jednym domu, które następnie sprzedawał w kolejnym, odwiedzanym przez kolędników. W stroju Żyda mogły pojawić się jeszcze dodatkowe elementy komiczne, np. dwa różne buty77. Jeden z kolędników, nazwiskiem Panek, znał Żydów z autopsji, dlatego jego przebranie oraz zachowanie – gra aktorska w grupie kolędniczej – były wyjątkowo staranne, co doceniała publiczność widowiska78. Wspomniany mężczyzna „przed wojną mieszkał między dwoma Żydami, najmował się u nich do różnych robót, dzięki temu umiał świetnie naśladować ich wymowę: jak zaczoł godać czysto żydosko gwaro, toś go pan nie zrozumioł. Był z tego znany do tego stopnia, że gdy tylko ludzie dowiadywali się, że to Panek odgrywa Żyda, od razu wpuszczali grupę. Panek miał 72 lata, gdy chodzili po kolędzie. Żyd miał czarny płaszcz za kolano, lekki czarny kapelusz, czarne

54. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1. 55. Kamień, SM, MKL-AE 762/2. „Kościuszkowcy” – 1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki istniejąca w latach 1943-1945. 56. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. 57. Wólka Kuszowska, ŁK ŁG, MKL-AE 758/4. 58. Kamień, SM, MKL-AE 762/2. 59. Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5. 60. Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2. 61. Por.: K. Ignas, Nasze turki. Straże grobowe w powiecie przeworskim, Przeworsk–Rzeszów 2012, s. 27. 62. Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1. 63. Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1. 64. Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3. 65. Połomia, zbiorowy, MKL-AE 296/7. 66. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3; Futoma, PJ, MKL-AE 775/3; Majdan Królewski, WE, MKL-AE 763/1; Stale, zbiorowy, MKL-AE 765/4; Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Wylów, HC, MKL-AE 777/4: Różaniec Dziada robiło się z drewnianych korali. Uwaga! Różaniec Dziada zakończony jest kołkiem, nie krzyżem, żeby nikt się nie poczuł urażony.

67. W Borkach Nizińskich Żyd miał pejsy z kocich ogonów: jeden – rudy, drugi – bury: Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 68. Baranów Sandomierski, SB WZ, MKL-AE 765/1; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1; Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. 69. Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2. Korniok – konar; grubsza gałąź wyrastająca od korzenia, części przyziemnej drzewa czy krzewu leśnego. Rękojeść laski z kornioka wykonana była z części przyziemnej gałęzi. Wyrażenie gwarowe z Gorliczyny k. Przeworska. 70. Dębów, KW, MKL-AE 761/1. 71. Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1. 72. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. 73. Zagorzyce, CM CK, MKL-AE 756/4. 74. Futoma, PJ, MKL-AE 775/3. 75. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Stale, zbiorowy, MKL-AE 765/4. 76. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2. 77. Dębów, KW, MKL-AE 761/1. 78. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1.

Podczas kolędy kilkakrotnie prezentowano szable lub trzaskano nimi w pochwę: To był jeden trzask. Trzeba było jednakowo wyjąć i trzasnąć. Nie było prawa, żeby któryś się spóźnił. Tylko puk! i już, tak samo. Przy Królu Herodzie zawsze się trzaskało szablą, nie wyciągało. A szable wyciągało się przy piosenkach i krzyżowało się szable nad Królem Herodem. I nad dziewczyną, jak się jej śpiewało 54. W Kamieniu kolędnicy nosili mundury „kościuszkowców”55. Istotne było nakrycie głowy: hełm strażacki56, kask strażacki57, czapka ułańska, czapka krakuska 58, czako wojskowe bibułą ustrojone 59, [...] czapki kosynierów, później były czapki rogatywki, czapki piłsudczyków, kto w czym mógł 60. W miejscowościach, gdzie praktykuje się zwyczaj wystawiania straży grobowej, tzw. turków, dla których charakterystyczne są mundury z kolorowymi aplikacjami oraz wysokie czapki tureckie przybrane bukietami i piórami, żołnierze Heroda noszą właśnie te wersje strojów, np. w Dębowie, Gorliczynie, Ujeznej61, Brzózie Królewskiej62, Chałupkach Dębniańskich63.

Ludzie pospolici: Dziad, Żyd, Pastuszkowie

122

123


spodnie nie szerokie i nie wąskie, eleganckie rękawiczki, miał sztuczną brodę tak uczesano, żebyś mógł pan te konopie policzyć, tak była uszykowano i pejsy z kocich ogonów – jeden rudy, drugi bury. Worecek zawsze taki miał przy sobie”79. Pastuszkowie występowali w początkowych scenach kolędy z Herodem, bądź też w widowisku jasełkowym, gdzie prezentowali się w scenie pasterskiej, a następnie w pokłonie przed Dzieciątkiem Jezus80. Dowiadywali się o narodzeniu Jezusa od św. Józefa czy Anioła. Ich ubiór miał odzwierciedlać prostotę życia zgodnego z naturą oraz skromny strój pasterzy i pastuchów pasących zwierzęta domowe na wsi, stąd kożuszki czy kamizelki odwrócone sierścią na wierzch i ściągnięte pasem, kapelusze, czapki uszatki 81; niekiedy zakładali peruki z długimi włosami, doklejali wąsy czy domalowywali węglem wąsy i brody82. Nosili ze sobą szopkę – domek ze statyczną sceną Bożego Narodzenia. Ich atrybutem były laski, czyli logi wysokie 83. Młodzieńcy, biorący udział w kolędzie w roli Pastuszków, po odegraniu swojej roli włączali się do zbiorowego śpiewu. W Turbi – Pastuszkowie brali udział w komicznych dialogach84 .

albo z gotowanej mąki ziemniaczanej przyklejano wysuszone pióra kurze, pierze z kaczki lub gęsi92. Do wylepienia powierzchni skrzydeł używano również waty93. Przytoczmy przykładowy opis Anioła: „Anioł miał dość wysokie skrzydła, musiał uważać, żeby nie zahaczyć gdzieś. Na plecach miał drewnianą konstrukcję – taki tornister na szelkach i na tym drewnie były zamontowane skrzydła. Być może skrzydła też były z drewna albo kartonu, były oklejone białą bibułą, ponacinaną jak strzecha na dachu. Na głowie miał koronę”94. Atrybutem Anioła był również drewniany miecz, malowany na kolor srebrzysty, którym wypędzał Adama i Ewę w scenie toczącej się w raju.

Istoty nadprzyrodzone: Anioł, Diabeł, Śmierć Wygląd kolędniczego Anioła inspirowany był dziełami sztuki, np. malowidłami i rzeźbami obserwowanymi w kościołach bądź wizerunkami Anioła Stróża znanymi z oleodruków religijnych. Anioł posiadał zwykle długie włosy, opaskę, czapkę z krzyżykiem 85, małą koronę i gwiazdę 86 nawiązującą do aureoli, długą białą szatę – albę lub komżę, białe skrzydła87. Do wykonania długich włosów Anioła używano kupowanej w sklepie lamety będącej ozdobą choinkową – tzw. włosów anielskich88, ewentualnie przędzy lnianej lub konopnej89. Aniołowi z Herodów w Kosówce malowano rumieńce na twarzy, podmalowywano oczy90. Skrzydła mocowano na szelkach. Wykonywano je z tektury wyklejanej pociętą białą bibułą91 lub z dykty, do której za pomocą kleju z gotowanych kasztanów 79. Ibidem. 80. Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Futoma, PJ, MKL-AE 775/3; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1; Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Cmolas, DW, MKL-AE 776/2; Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1. 81. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. 82. Zagorzyce, CM CK, MKL-AE 756/4; Kosówka, SJ, MKL-AE 764/2; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2. 83. Zagorzyce, CM CK, MKL-AE 756/4. W filmie z widowiska pt. „Sędziszowscy kolędnicy”, przygotowanego w oparciu o tekst Herodów z Zagorzyc, dostępnym pod linkiem https://www.youtube.com/watch?v=uf62nHBfgo (dostęp: 04.07.2019), logi pastuszków wykonane były z naturalnej gałęzi drzewa leszczyny lub buka, ostrugane i okorowane. Zaś laska Żyda jest laską toczoną, giętą – eleganckim wyrobem stolarskim. 84. Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5. 85. Stale, zbiorowy, MKL-AE 765/4; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. 86. Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Widełka, SW, MKL-AE 763/4. 87. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1; Widełka, SW, MKL-AE 763/4; Ruda, KS, MKL-AE 426/8. 88. Baranów Sandomierski, SB WZ, MKL-AE 765/1; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2. 89. Dębów, KW, MKL-AE 761/1. 90. Kosówka, SJ, MKL-AE 764/2. 91. Stale, zbiorowy, MKL-AE 765/4; Kamień, SM, MKL-AE 762/2.

124

Fot. 3. Anioł, Diabeł i Śmierć z kolędy z Herodem z Łazor; Batorz 1998 r. Fot. W. Dragan

Diabeł jako uosobienie złej mocy musiał swym wyglądem budzić lęk. Dlatego był zamaskowany, w czarnym kostiumie, w kożuchu odwróconym czarną sierścią na zewnątrz, z elementami – rogami, oczami, nosem, ogonem – w kolorze czerwonym, przywołującymi barwę czerwoną piekielnego ognia. W Dębowie Diaboł nosił maskę wykonaną z wyprawionej głowy koziej wraz z rogami95. Atrybutem Diabła były widły: na trzy pazury 96, wykręcone z drutu 97. 92. 93. 94. 95. 96. 97.

Dębów, KW, MKL-AE 761/1. Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. Futoma, PJ, MKL-AE 775/3. Dębów, KW, MKL-AE 761/1. Kamień, SM, MKL-AE 762/2. Dębów, KW, MKL-AE 761/1.

125


126

Diabeł miał specjalną maskę, dzwonki końskie, miał trzy komplety janczarów na sobie: w pasie, i przez tułów na krzyż. Cały na czarno, z ogonem. Maska razem z rogami, żeby nie spadła. Czerwone obszycia naokoło oczu, nos, i jęzor – w tym jęzorze były szpilki powbijane. Diabeł przyciskał panienki. Najbardziej się bały Diabła, piszczały, uciekały, bo on ciągnął i całował, i różne cuda robiły. Miał widły drewniane z trzema, czterema zębami, malowane na czarno 98. O urzejowickim Diable zanotowano następującą relację: „Diabeł był w masce z rogami i z jęzorem, ubrany w kożuch odwrócony na lewą stronę, żeby te włosy dawały ubranie tego Diabła, spodnie stare, ogon zrobiony z włosienia końskiego na drucie, miał pas i na nim dzwonki, łańcuchy w poprzek i na tym też były poprzykręcane dzwonki; jak wypadło dwóch Diabłów z dzwonkami, to było słychać. Widły miały lekkie albo miotłę, przeważnie chodziły Diabły z miotłą. Biegały po ludziach i pytały, czy puszczą, czy nie puszczą. Jeden z Diabłów odgrywał rolę, a drugi leciał do następnego domu się pytać”99. Przykładem stroju Diabła, który miał wzbudzić strach i wstręt, z dodatkami współczesnymi, jest Diabeł z Koziarni lub z Borków Nizińskich, opisany przez Alojzego Dydo: „Miał korki pożyczone ze Stali Mielec. Korki przypominały ludziom hacele w podkowach, widzieli, że Diabeł ma kopyta, bo nosi hacele – uorcyle. Miał obcisły niebieski dres i czerwoną bluzę od dresu, niebieską wstążkę przez pierś, a drugą czarną, krzyżowały się na piersi. Miał czapkę robioną przez baby na drutach – w trzy pasy: niebieski, czerwony i czarny, miał trzy pompony na długich sznurkach, zwisających z czapki. Zakładał szkaradną maskę, budzącą odrazę nawet w kolędnikach, kupioną w sklepie w Mielcu, także czarne rękawiczki: małe palce z nadgarstkami łączyły małe łańcuszki, które dzwoniły”100. Wizerunek Śmierci w grupie kolędniczej ukształtował się w oparciu o ludowe wyobrażenia antropomorfizujące śmierć jako postać tak wysoką, że nie mogła zmieścić się pod niską strzechą chałupy101. Była ubrana na biało, w długą szatę, owinięta w białą płachtę czy prześcieradło, ubrana w biały fartuch, w koszulę i białe kalesony102. Miała charakterystyczne nakrycie głowy. Była to wysoka spiczasta czapka wykonana z tektury i płótna: kaptur czy tuba 103, czapka – taki kubek 104, czapka z czubem 105, [...] fut duży, wysoki, z papundekli robiony stożek, na to był materiał biały, fut łączył się z maską 106, kaptur wypchany tekturą zwiniętą

w rulon, żeby tworzył wysoki szpic 107, czapka ciaka 108, miała czub 109, z czubkiem na głowie 110, kaptur do czuba 111. Twarz miała zakrytą płócienną białą maską połączoną z kapturem, z wyciętymi otworami na oczy, usta i nos112, lub pokrytą mąką113. Jej rekwizytem była malowana na biało lub farbą srebrzanką114 drewniana kosa, którą zakładała za szyję Herodowi115, a także – w niektórych wariantach widowiska – osełka, służąca do demonstracyjnego ostrzenia kosy (Wola Zarczycka, Zagorzyce). W Łazorach kosa Śmierci jest wycięta z jednego kawałka drzewa, nie jest klejona. Ostrze kosy to korzeń, a reszta była z pnia116. Do podstawowego zestawu elementów stroju dokładano dodatki, zależnie od fantazji odgrywającego rolę czy dostępności rekwizytów. Na przykład w Herodach z Trzciany Śmierć nosi białe rękawiczki117 Kolęda z Herodem praktykowana jest współcześnie przez grupę kolędniczą pięciu młodych mężczyzn z Borku Nowego. Każdy z nich jest muzykiem, więc kolędowaniu towarzyszy muzyka: grają na akordeonie, klarnecie i bębnie. Ich stroje są przede wszystkim praktyczne, brak jest rekwizytów, gdyż niosą instrumenty. Jarosław Brzęk relacjonuje wygląd poszczególnych postaci: Grzesiek jest za Żyda, wszyscy o tym wiedzą, cała wieś. Ma jakiś płaszcz ciemny, długi, skarpetki białe, wysokie. Żydzi mają wysokie aż po kolana – takich nie mieli, ale do pół łydki były. Ma też pejsy, kapelusz. Diabeł ma rogi, ogon, pelerynkę, nie ma wideł, bo ma akordeon, ale ogonem straszy dzieci. Anioł ma skrzydła i bęben. Jak był Śmiercią, to miał małą kosę, wersja mini, którą wsadzał za bęben i mu sterczała. Pasterz miał stary kożuch, przepięty pasem, miał też zwykle gwiazdę, ale się połamała i już w tym roku z nią nie chodzili. Spodnie trochę gorsze, żeby nie poniszczyć i żeby tak dziadowsko wyglądały. Buty mają zwykle swoje, trepy. Jak mieli żołnierza, to miał mundur strażacki, szablę metalową i hełm strażacki, wyjściowy – stoją w takim przy Grobie Pańskim. Mundur przepasany pasem. Anioł miał jeszcze uszytą tunikę, tak w kolano, żeby się nie zabić, skrzydła na szelki zakładane, konstrukcja z drutu, a na to firanki zakładane, żeby były lekkie i nie zahaczały się o wszystko. Na głowie miał aureolę. Herod zawsze ma najlepszy strój. Ma jakiś płaszcz poszyty z zasłon, z cekinami, cuda-wianki, jakieś złote wstawki. Na głowie

98. Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2. 99. Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. 100. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 101. H. Biegeleisen, Śmierć w obrzędach, zwyczajach i wierzeniach ludu polskiego, Warszawa 1930, s. 2; A. Kowalska-Lewicka, Ludowe wyobrażenia śmierci, „Polska Sztuka Ludowa”, 1986, nr 1-2, s. 23-30. 102. Bukowiec, PG PJ, MKL-AE 776/1. 103. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. Por.: Stale, zbiorowy, MKL-AE 765/4; Przyłęk, CH, MKL-AE 521/7. 104. Zapole, OL OA, MKL-AE 521/8. 105. Rozbórz (Wierzbna), HZ, MKL-AE 761/3. 106. Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2. Futek albo paputek – był to stożek skręcany z papieru, do którego sypano cukier czy cukierki.

107. Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1. 108. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. 109. Kamień, SM, MKL-AE 762/2. 110. Siedlanka, RM, MKL-AE 763/2. 111. Nowa Wieś, MS, MKL-AE 509/1. 112. Trzciana, ŚA, MKL-AE 762/4; Widełka, SW, MKL-AE 763/4. 113. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. 114. Futoma, PJ, MKL-AE 775/3; Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. 115. Widełka, SW, MKL-AE 763/4. 116. Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2. 117. Trzciana, ŚA, MKL-AE 762/4.

127


nie ma korony, jest królem bardziej arabskim i ma taki niby-turban na głowie, jakiś ręcznik zwinięty. Mają ręce zajęte instrumentami, dlatego Herod też nie ma berła. Nie ma jak tych atrybutów wziąć, a dawniej berło i korona były najważniejsze. Żyd ma babulije – zależy jaką książkę dorwie, w tym roku miał notes. Otwiera tą babulije, tam też ma ściągi zapisane, to się każdemu przydaje. Też na bębnie mają ściągi naklejone, na akordeonie, wcześniej też na gwieździe. Potem już się pamięta teksty, jak się idzie 3-4 dzień, nie tylko swoje, ale już wszystkich nawet118.

Postaci biblijne: Adam, Ewa, Abraham, Izaak W Ujeznej, Gorliczynie, Urzejowicach i Chałupkach k. Przeworska119 sceny z Królem Herodem poprzedzała scena w ogrodzie rajskim – Raj, z udziałem Adama, Ewy, Diabła i Anioła. Akcesorium identyfikującym Raj było drzewko osadzone w krzyżaku, wnoszone przez kolędników do wnętrza izby – jodła lub świerk, a nawet sztuczna choinka, z zawieszonym jabłkiem120. W widowisku z rajem w Urzejowicach Diabeł wnosił choinkę, po czym chował się. Wstawał i wychodził zza drzewka do sceny kuszenia Ewy i Adama. W Urzejowicach w przedstawienie wpleciona została jeszcze wzruszająca scena ofiary Izaaka, w  której występowali Abraham, Izaak i Anioł121. Najbardziej charakterystycznym elementem stroju Adama był kapelusz z dużą kanią, tj. rondem. Kapelusz ten miał chronić Adama przed promieniami słońca w raju122. W jego stroju przeważała biel, zakładał np. białą płachtę na siebie lub biały fartuch z długimi rękawami, zapinany na guziki (fartuch medyczny). W Raju z Urzejowic Adam nosił białą koszulę i białe spodnie oraz czarny kapelusz123. Strój Adama w kolędzie z rajem z Gorliczyny musiał być łatwy do zdjęcia, gdyż osoba odgrywająca rolę Adama następnie występowała jako Król Herod124. 118. Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2. 119. Ujezna, RK, MKL-AE 611/8; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. Wzmianki o praktykowaniu kolędy z rajem pochodzą jeszcze z miejscowości: Giedlarowa, Nosówka, Chałupki Dębniańskie, Kamień, Mazury, Kolbuszowa, Brzóza Królewska. Teksty kolędy z Herodem zgromadzone w zbiorach archiwum etnograficznego Muzeum w Przeworsku pochodzą z miejscowości: Maćkówka, Mirocin, Rożniatów, Gniewczyna Łańcucka, Białoboki, gdzie zwyczaj kolędowania był żywy do lat 70. XX wieku, zaś następnie widowiska, nazywane jasełkami, prezentowane były w remizach, świetlicach wiejskich, a dalej na przeglądach folklorystycznych przez zespoły folklorystyczne. 120. Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2: Było drzewko noszone, na tym drzewku jabłko wisiało, jodła albo świerk w krzyżaku, obojętnie jakie, ważne, żeby nie było duże, żeby dużo miejsca nie zajmowało, żeby się zmieściło w pomieszczeniu.[...] Kiedyś choinki były strojone jabłkami, orzechami. Czasem Anioł zrywał jabłko z choinki w domu i zawieszał na drzewku, które nosił. Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3: Za choinkę mogło być dowolne drzewo iglaste, na stojaku. Nawet sztuczna choinka mogła być. Jabłko się wieszało. 121. „Tekst przedstawienia zwanego RAJEM (na podstawie relacji Wiktora Balawendra i Grzegorza Zamorskiego)”: J.  Wąsacz-Krztoń, Kultura i obyczajowość, [w:] Urzejowice, praca zbiorowa, red. J. Orzechowska, J. Wąsacz-Krztoń, J. Żyła, Urzejowice 2011, s. 397-402. 122. Wywiad z Henrykiem Kotlińskim z Gorliczyny: Archiwum Etnograficzne Muzeum w Przeworsku (MP AE) Gorliczyna, 15/2006. 123. Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. 124. Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2.

128

Ewę odgrywał mężczyzna. W Gorliczynie aktor wcielający się w rolę Ewy w scenie z Herodem, grał rolę Śmierci. Ewa występowała w chustce na głowie, zawiązanej pod brodą. Na sobie miała białe prześcieradło. W Urzejowicach Ewa nosiła chustkę zawiązaną z tyłu, miała twarz wymalowaną szminką, ubrana była w sukienkę czy spódnicę i przepasana zapaską125.

AKCESORIA NOSZONE PRZEZ KOLĘDNIKÓW: GWIAZDA, SZOPKA, TUROŃ Gwiazda stanowiła rekwizyt niesiony przez Trzech Królów126 lub przez pasterzy127. Kolędowaniu Trzech Królów towarzyszyła 5 stycznia, w wigilię święta Trzech Króli, praktykowanym np. w Woli Zarczyckiej i w Majdanie Sieniawskim. Dokładny opis wykonania gwiazdy podaje Aleksander Saloni w tekście na temat zwyczajów dorocznych ludu wiejskiego w okolicach Przeworska: „Na Trzech Króli obchodzą chaty z gwiazdą, co powtarza się w każdy dzień świąteczny, aż do Matki Boskiej Gromnicznej. Do zrobienia gwiazdy biorą zazwyczaj obręcz z przetaka lub sita starego, wyrzynają w niej czworograniaste otwory na rogi, które mają promienie przedstawiać; przestrzeń, obręczą objętą, wyklejają kawałkami zatłuszczonego papieru różnej barwy. Wewnątrz umieszczają świeczkę i obchodzą chaty, śpiewając pieśni o trzech królach. Przedstawiciele przystrajają się czasem w korony papierowe; przez ramiona przewieszają takież pasy; jednym opasują się i drewnianą szablę u niego zawieszają. Chęć zysku skłania ich nieraz do staczania z rywalami zaciętych walk, które kończą się zazwyczaj guzami i gwiazd rozbiciem”128. Jan Krukowski w swoim artykule o kolędowaniu w szkolnictwie krakowskim w XVII wieku wspomina, że chodzenie po kolędzie z gwiazdą było praktykowane przez uczniów i mieszkańców szkół, studentów, co najmniej od 1631 r. W parafii Bożego Ciała na krakowskim Kazimierzu młodzieńcy chodzili z gwiazdą z kolędą Largum Vesper (Szczodry wieczór) z dialogiem o Narodzeniu Pańskim. Wiadomo, że przebrani byli w maski i szaty. Herod miał na sobie zieloną ferezję, czyli płaszcz z dekoracyjnymi rękawami, z szamerowaniem i ozdobnymi guzami, podszyty żółtym atłasem. Trzej Królowie również ubrani byli w płaszcze: opończę, dolomon i ferezję z czerwonego adamaszku129. Wspomniana kolęda zachowała się w Majdanie Sieniawskim, o tytule zniekształconym względem łacińskiej

125. Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. 126. Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1. 127. Pilchów, KE, MKL-AE771/4; Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3. 128. A. Saloni, Lud wiejski w okolicy Przeworska, „Wisła”, 1898, t. 13, s. 52. 129. J. Krukowski, Kolęda i kolędowanie w szkolnictwie krakowskim XVII wieku, [w:] Z kolędą przez wieki. Kolędy w Polsce i krajach słowiańskich, red. T. Budrewicz, S. Koziara, J. Okoń, Tarnów 1996, s. 108-109.

129


wersji, który brzmi Alum besper 130, również śpiewana podczas chodzenia po kolędzie, co jest nawiązaniem do opisywanego kolędowania żakowskiego. Zdaniem Ryszarda Roguza z Padwi Narodowej, kolęda z gwiazdą była najtańsza do przygotowania 131. Gwiazdę obnosili nastolatkowie i młodzieńcy – kolędnicy przebrani za Trzech Królów132, pasterzy, a także dzieci, dziewczęta czy młodzieńcy nieposiadający specjalnego kostiumu, dla których gwiazda stanowiła najważniejszy atrybut133 identyfikujący typ kolędowania. Gwiazda zawsze była oświetlona świeczką lub żaróweczką na baterię, zwykle miała 4, 5 lub 6 ramion. W Majdanie Sieniawskim, Pilchowie i Głogowie Małopolskim z gwiazdą chodziły bardziej różnorodne grupy kolędników, z różnymi postaciami, którym towarzyszyli muzykanci. Np. w Pilchowie – Anioł, Pasterz oraz Gwiazdor134. Co istotne, kolędowanie z gwiazdą przybierało najczęściej formę kolędowania podokiennego135. W Majdanie Sieniawskim, gdzie do dzisiaj chodzi się po kolędzie z Trzema Królami, gwiazdę wykonywano z obręczy przetaka: miała 5 ramion, szkielet oklejony był pergaminem, zaś ozdobą były: naklejone na powierzchnię pergaminu papierowe kolorowe konturowe „wycinki” postaci, zielony wianek z barwinku lub z borówki brusznicy, różyczki z bibuły, pompony z ciętej bibuły bądź gazety. Gwiazda była ruchoma, obracano ją za pomocą korbki. Opowiada Tadeusz Rzeźnik z Majdanu Sieniawskiego: Kilku robiło gwiazdę, kółko było z przetaka. W przetaku robiło się dziurki kwadratowe i z każdej dziurki wystawały po cztery kantóweczki, zwinięte drutem na końcu, oblepione bibułą. Byli stolarze, okna, drzwi robili, stąd mieli materiał. Na każdym rogu był pompon z bibuły albo z gazety. To był pięcioróg. Na przetaku był rozpięty papier pergaminowy, posmarowany olejem lnianym, na to lepione były wycinki z kolorowego papieru: szopka, wszystko, bo do szopki leciało wszystko, i zające, lisy i trzej królowie, czarownica, diabeł – i one też chciały zobaczyć szopkę, i drzewa, i krzewy rozmaite były tam, 130. Majdan Sieniawski, RT RJ, MKL-AE 761/2; transkrypcja tekstu: MKL-AE 781/14. K. Ignas, A. Witowicz, Kolędowanie dla kawalerów „na zakończenie starego roku” – z repertuaru zespołu śpiewaczego „Majdaniacy” z Majdanu Sieniawskiego, „Przeworskie Studia Regionalne”, 2012, t. 1, s. 228. 131. Padew Narodowa, RR, MKL-AE 764/4. 132. Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2; Boguchwała, DC, MKL-AE 775/1; Kolbuszowa, zbiorowy, MKL-AE 776/3. 133. Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1; Wólka Kuszowska, ŁK ŁG, MKL-AE 758/4; Trześń, PJ, MKL-AE 770/4; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Białobrzegi, TZ, MKL-AE 760/1; Krzemienica, BZ PJ, MKL-AE 760/2; Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4; Siedlanka, RM, MKL-AE 763/2; Werynia, RJ, MKL-AE 763/3; Widełka, SW, MKL-AE 763/4; Nowy Kamień (Jeżowe), zbiorowy, MKL-AE 771/3; Wielopole Skrzyńskie, CJ FM, MKL-AE 769/4; Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Łazory, SZ, MKL-AE 771/2; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Sonina, SR, MKL-AE 773/4; Bukowiec, PG PJ, MKL-AE 776/1; Cmolas, DW, MKL-AE 776/2; Wylów, HC, MKL-AE 777/4; Baranów Sandomierski, SB WZ, MKL-AE 765/1; Stale, WJ, MKL-AE 765/4; Padew Narodowa, KJ, MKL-AE 764/3; Tarnogóra, ZD ZE, MKL-AE 759/2; Sietesz, SE, MKL-AE 761/4; Rozbórz (Wierzbna), HZ, MKL-AE 761/3; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. 134. Pilchów, KE, MKL-AE 771/4. 135. Padew Narodowa, RR, MKL-AE 764/4: „Z gwiazdą kolędnicy podchodzili pod okno. Jeśli kolęda była mile widziana, domownicy rozsuwali firanki, patrzyli i słuchali, lubiły to zwłaszcza dzieci. Zdarzało się, że domownicy nie chcieli kolędy i np. spuszczali psa”.

130

gwiazda na środku, koronka – wycinanka w środku. Musi być baranek, musi być strzelec, musi być aniołek, musi być diabołek i rok – data. Był wianek z barwinku, wcześniej się wygrzebywało spod śniegu, albo z lasu borownika, wkoło gwiazdy i kwiatki – różyczki z bibuły marszczonej. Do środka dawało się świeczkę, trzeba było pilnować, żeby się gwiazda nie spaliła. Gasiły jak szły, zapalały jak wchodziły do domu w sieni. Musieli uważać, żeby prosto kręcić, nie przechylać. Kolędniki mieniały się do noszenia gwiazdy, bo to ciężkie było136.

Fot. 4. Gwiazda kolędnicza, wyk. M. Kozłowa, Baranów Sandomierski, l. 70. XX wieku; ze zbiorów MKL w Kolbuszowej, 2019 r. Fot. W. Dulski

O tym, jak pozyskiwano materiały plastyczne do wykonania gwiazdy, opowiadają informatorzy z Koziarni: Była też kolęda z gwiazdą, każdy sobie robił w Adwencie. Czasami łódką trzeba było jechać od nas, albo po lodzie przechodzili do Krzeszowa, w którym się można było zaopatrzyć w różne materiały potrzebne do wykonania gwiazdy. W sklepie u Mareckiej wszystko można było kupić: 136. Majdan Sieniawski, RT RJ, MKL-AE 761/2.

131


papiery, bibuły proste i karbowane. Stary przetak wykorzystywali na gwiazdę, rodzice pomagali zrobić dzieciom. Była wielka radość, bo rogi gwiazdy były robione z tektury, obszywane. Całym akcentem był ten papier kolorowy, bo nie było nawet takich widoków, jak teraz na kartkach pocztowych, co też odchodzą w zapomnienie. Później ktoś z kartki przykleił Boże Narodzenie, Dzieciątko, a wcześniej sami robili. Ale jaka radość panowała, jak się poszło do tego sklepu! Jak przyszedł Adwent, to już wszyscy byli tym zainteresowani i każdy się cieszył, że te święta się zbliżają, że trzeba będzie iść z kolędą, i każdy był ucieszony tym, że te święta nadchodzą i ta kolęda będzie 137. W Borkach Nizińskich gwiazda stanowiła rekwizyt Świętego Józefa – postaci kolędy z Herodem. Gwiazda 4-ramienna, oklejona czerwonym celofanem, obracana była przez Świętego Józefa, który występował w widowisku w początkowej scenie z pasterzami – w śpiewanym dialogu według słów kantyczkowej kolędy O Józefie! Czego chcecie? 138. Kolęda gwiazdowa popularna była w okolicach Leżajska: w Nowej Sarzynie, Sarzynie, Brzózie Stadnickiej i w Woli Zarczyckiej. W Nowej Sarzynie gwiazdę wykonywano z obręczy rzeszota i z wikliny. Szkielet oklejano kolorowym papierem, używając kleju z mąki, a na posmarowany olejem czy smalcem papier naklejano figurkę, np. aniołka, wyciętą z papieru, obrazek ze sceną Narodzenia wycięty z pocztówki139. Zapalona świeczka wewnątrz gwiazdy widoczna była przez natłuszczony papier140 i podświetlała rysunek. W Woli Zarczyckiej kolędowanie z gwiazdą, zwane kolędą gwiazdową, praktykowane przez mężczyzn – kawalerów i żonatych141 – wieczorem 5 stycznia, było bardzo popularne i spektakularne z powodu rozbudowanych, wieloramiennych gwiazd, posiadających co najmniej 6 ramion, średnio – 24 ramiona142, a najwięcej – 48 ramion. Przygotowanie wielkiej gwiazdy wymagało umiejętności, czasu oraz miejsca. Zbijano szkielet gwiazdy z drewnianych listewek i obręczy z przetaka. Oklejano papierem maślanym i nalepiano wycięte z papieru świątki. Z czasem zaczęto używać złotka (staniolu) i folii zamiast papieru, świątki wycinano z bożonarodzeniowych pocztówek. Znaczna średnica gwiazdy wymuszała formę kolędowania podokiennego. Kolędnicy odwiedzali domy, gdzie zamieszkiwały panny, co wiązało się z wiązanką kolęd zwanych od słów refrenu pod winem, przeznaczoną dla panien. Kolędowanie z gwiazdą miało spontaniczny przebieg, do grupy śpiewających kolędników dołączały się kolejne osoby, następnie wspólnie odwiedzające kolejne domy143. 137. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. 138. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 139. Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1. 140. Nowa Sarzyna, DM, MKL-AE 759/3; Sarzyna PM, MKL-AE 772/2. 141. Grupy kolędnicze w Woli Zarczyckiej zwano gwiazdorami. Gwiazda [hasło w:] K. Ruszel, Leksykon..., s. 137. 142. Np. gwiazda 24-ramienna będąca własnością Ochotniczej Straży Pożarnej w Woli Zarczyckiej, zbudowana w roku 1925, stanowi lokalny rekwizyt obrzędowy i wyraz tożsamości wsi Wola Zarczycka. 143. Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3.

132

Fot. 5. Kolęda gwiazdowa 5 stycznia; Wola Zarczycka, 2019 r. Fot. E. Dudek-Młynarska

Gwiazda posiada wiele znaczeń. Kojarzona jest przede wszystkim z gwiazdą biblijną, prowadzącą do miejsca narodzenia Jezusa. Jest to także świetlny znak wydarzenia, jakim było Boże Narodzenie, dlatego tak istotne było oświetlenie gwiazdy kolędniczej. Stanowi znak święta, nawiązuje do pierwszej gwiazdy widocznej na niebie w wieczór wigilijny, od której pojawienia rozpoczyna się czas świętowania. Idea i symbolika gwiazdy oddziaływała na wyobraźnię, czego efektem było bogactwo form kolędowania z gwiazdą144. Szopka w postaci obnośnej scenki z Bożym Narodzeniem, nieruchoma lub ruchoma, była powszechnym akcesorium kolędniczym, noszonym po domach przez dzieci, młodzież i dorosłych145, nazwanym małymi jasełkami 146. W wykonaniu dzieci kolędowanie z szopką odbywało się pod oknem i polegało na wyśpiewaniu kilku kolęd147. Kolędnicy z szopką zwykle nie byli przebrani lub prezentowali się w strojach Pastuszków148, bądź w strojach Trzech Królów149. W Łazorach i Zapoledniku niosący szopkę przebierali się za Aniołka 144. Por.: symbolika gwiazdy: K. Smyk, Choinka w kulturze polskiej. Symbolika drzewka i ozdób, Kraków 2009, s. 153156. 145. Sietesz, SE, MKL-AE 761/4; Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Łazory, SZ, MKL-AE 771/2; Wólka Kuszowska, ŁK ŁG, MKL-AE 758/4; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4; Wielopole Skrzyńskie, CJ FM, MKL-AE 769/4; Baranów Sandomierski, SB WZ, MKL-AE 765/1; Kamień, SM, MKL-AE 762/2; Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2; Nowa Sarzyna, DM, MKL-AE 759/3. 146. Malce, GH, MKL-AE 758/3. 147. Siedlanka, RM, MKL-AE 763/2; Wielopole Skrzyńskie, CJ FM, MKL-AE 769/4. 148. Kosówka, SJ, MKL-AE 764/2; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3. 149. Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2.

133


i Diabełka150, w Malcach występowali jako liczniejsza grupa, w której byli Trzej Królowie i Pastuszkowie151. W Głogowie Małopolskim szopce z kukiełkami, tzw. szopce z bożkami, towarzyszył żywy plan w osobach: Żołnierza, Żyda i Diabła152. W szopce kukiełkowej z Jaślan, istotną postacią jest Dziad, który na zakończenie widowiska prosi o datek: Prosi dziadziu, prosi, goło torbe nosi, prosi na rany, bo mu sie trzynso gałgany: na kielyszecek wódki, na ogolenie bródki, bo dziadek bardzo brzydki. W Jaślanach pod kościołem siada, kluchy z olejem jada. Moi państwo drodzy, nie bądźcie tacy srodzy, o te pare groszy ubodzy, rzućcie dziadowi do fary, bo dziadek bardzo stary153. W szopce z Tarnogóry brali udział chłopcy w wieku około 15 lat. Po odegraniu szopki śpiewali kolędy – światówki – dla dziewcząt obecnych w domu, który odwiedzali. Szopka taka była wygodna, lekka do noszenia dla dzieci, przybierała formę niewielkiego drewnianego pudełka, kapliczki 154, z daszkiem plecionym ze słomy, z gwiazdą na daszku, z przyklejonymi wewnątrz na stałe figurkami z drewna lub z papieru, oświetlana była żaróweczką lub latarką. „Grupa kolędnicza przychodziła z szopką do domu. Szopka była stawiana na podłodze, dookoła szopki kładło się trzech Pasterzy, Król siadał na krześle, Anioł stał ze złożonymi rękami, dwaj Żołnierze na początku stali przy drzwiach, a w trakcie kolędy podchodzili do Króla i stali z lańcami przy nim. Żołnierze byli ubrani jak straż, która pełni wartę przy Grobie Pańskim na Wielkanoc, na głowie mieli kaski. Król miał założoną pelerynę i koronę, Anioł był ubrany w komeżkę i miał własnoręcznie zrobione skrzydła. Pasterze byli ubrani jak najgorzej: mieli ubrane gumiaki na nogach, do nich czasami wkładali siano, które wystawało z butów, jeden lub dwóch z pasterzy – Stach, miał przyczepionego garba po to, żeby go nie bolało, jak oberwie paliczką w czasie występu. Każdy z Pastuchów miał kapelusz, mieli też porobione brody z kożucha. Zawsze musiało być coś przedarte, na przykład spodnie. [...] Szopka była wykonana z drewna i miała nieruchome figurki”155.

150. Łazory, SZ, MKL-AE 771/2; Zapolednik, DZ, MKL-AE 778/4. 151. Malce, GH, MKL-AE 758/3; Nowy Kamień, zbiorowy, MKL-AE 771/3. 152. Głogów Małopolski, GR KW, MKL-AE 775/4. Podobnie w Jastkowicach: Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1. 153. Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2. 154. Wydrza, RA, MKL-AE 778/3. 155. Tarnogóra, ZE ZD, MKL-AE 759/4.

134

W Gniewczynie Trynieckiej nastoletni chłopcy przebrani za Trzech Królów – w koronach na głowie – przygotowywali szopkę cieniową, w której postaci w komorze obracały się pod wpływem ciepła świecy, a dodatkowym efektem wizualnym były cienie rzucane na pergaminowe ścianki. Opowiada Bronisław Szozda z Gniewczyny Trynieckiej: Szopkę robili we trzech, z pomocą dorosłych, przy dorodzaniu ojców, ze 2 tygodnie zeszło. Szopka to była taka klatka 40 na 40 cm, z cieniutkich listewek, z drzwiczkami z boku, zamknięta. Musiała się tam zmieścić świeczka, bo to było napędzane świeczką, prądu nie było, światła nie było we wsi, były lampy naftowe. W każdym domu zapalali świeczkę. Boki szopki były obklejone papierem, było to jak bibuła, jak pergamin kolorowy. Podstawa była mocna, z deski i świeczka stała na tej podstawie. I ta świeczka robiła dwie roboty naraz: oświetlała papierowych pasterzy obracających się w koło i gnała ich [obracała] swoim powietrzem, i świeciła – to szły cienie na ścianach szopki. To, co się obracało, to było koło z dykty, z papieru, o wielkości przetaka. A dno było zrobione z dykty, z papieru, środek był dokładnie wymierzony i cieno się brzegi kółka [cięło się] na 12 równych części i skręcało się na śmigę, pod skosem końcówki, coś w  rodzaju jak łopatki od wiatraka. Brzegi kółka były wycinane na 12 równych części, i końcówki zaginało się pod jednakowym stopniem, żeby była to taka śmiga. Ta świeczka pędziła to, swoim powietrzem obracała pomału, trzeba było ustawić, w którą stronę zrobić tę śmigę. Raz wkoło objechała, jak się zaśpiewało 3-4 kolędy. Podpalało się zapałkami, które były dostępne nawet we wojnę. A jak nie było zapałek, to używano świeczoka, zapalniczki do papierosów – na benzynę, kamyki się kupowało. Świeczok się robiło z łuski od karabinu, lutowali tam jakoś ten pojemnik, zawsze się trafił jakiś mechanik, żeby to zrobić. Postaci wycinało się z tektury, takiej jak z pudełka na buty: trzech króli, koń, osioł, pasterze – które wisiały u kółka u góry, sięgając do dna szopki. W środku był obrazek wycięty z tektury albo obrazek kościelny malowany – to było nieruchome i stało w środku. Szopka musiała być zamknięta, bo inaczej by się nie kręciło. Jakby powietrze uciekło od tej świeczki, to by się nie obracało. Jeden z kolędników na kiju jak sztyl od łopaty niósł szopkę. To było nieduże, bo chłopak 10-12-letni nie mógł za dużo unieść 156. Młodzieńcy i dorośli kawalerowie przygotowywali szopkę większych rozmiarów, noszoną na drążkach przez dwóch przebranych za Marszałków, trudniących się śpiewem kolęd, która stanowiła przenośny budynek teatru kukiełkowego z kukiełkami animowanymi przez aktorów – lalkarzy157. Lalki – kukiełki – były wystrugane z drewna, ubrane w stroje ze szmatek, częściowo ruchome, np. w Padwi Narodowej figurka Heroda była skonstruowana tak, że głowa była ruchoma, umocowana na druciku i oddzielała się od korpusu lalki, gdy Śmierć 156. Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1. 157. Por.: K. Ignas, Regionalna szopka bożonarodzeniowa, „Skarby Podkarpackie”, 2012, nr 4, s. 16-20. Szopki w formie przenośnego teatrzyku kukiełkowego znane były także w Kraczkowej Górnej, Urzejowicach, Rudołowicach, Sieteszy, Chałupkach k. Przeworska.

135


ścinała Heroda158. Widowisko teatru lalkowego rozgrywało się wewnątrz domu, po zaproszeniu i wejściu do środka. Ta forma kolędowania wymagała przygotowania, opanowania roli, śpiewu kolęd (np. kolęda Szczęśliwe czasy była kanwą przedstawienia szopki kukiełkowej z Giedlarowej159 i z Soniny160) oraz umiejętności animowania kukiełkami. Szopka była oświetlona żaróweczkami161. Zofia Hadro, pochodząca z Rozborza, wyszczególnia formy kolędowania według rozmiaru wcześniejszych przygotowań i ilości tekstu do zapamiętania. Zdaniem informatorki, np. chodzenie za szczęściem, praktykowane w dniu Wigilii wcześnie rano, o godzinie piątej, w Tuligłowach, rodzinnej wsi jej małżonka, wymagało tylko złożenia prostych życzeń zdrowia i szczęścia oraz zaśpiewania jednej kolędy. Podobnie w kolędowaniu podokiennym z gwiazdą: w dniu św. Szczepana trzeba było tylko umieć zaśpiewać jedną czy dwie kolędy i wygłosić życzenia szczodrackie oraz przygotować rekwizyt, czyli kręcącą się gwiazdę. Natomiast znacznie większym stopniem trudności cechowały się formy kolędowania z szopką i Herody: Z szopką to już była większa technika, trzeba było role wyćwiczyć, umieć tymi kukiełkami narabiać. Przedstawiali narodzenie Pana Jezusa, był żłóbek, była Maryja, Józef. Dwóch czy czterech trzymało szopkę na drążkach, budynek szopy pokryty słomą, poruszali lalkami – Maryja się poruszała, żłóbek się ruszał, był wół, osioł, pastuszkowie. Czysto Boże Narodzenie. Oni to wszystko mówili, że gwiazda wskazuje drogę, Trzej Królowie idą, mieli role, mówili. Chyba też był Żyd, Dziad. Świecili lampki z bateriami płaskimi. Co roku coś uatrakcyjniali. Nad żłóbkiem się świeciła żaróweczka, w rogach się świeciły żaróweczki. Budynek był dość głęboki. Ci, co nosili szopkę, poprzebierani byli na Marszałków 162. Zwyczaj chodzenia z szopką kukiełkową – z bożkami – praktykowany był w rodzinie Kielarów w Markowej. Było to widowisko tradycyjne, opatrzone i  bardzo dobrze znane w tej miejscowości. Nazywano je puszczaniem bożków. Ponad 100-letni budynek szopki wraz z kukiełkami przechowywany jest w rodzinie Kielarów, a wcześniej – Homów. Ostatni publiczny spektakl pt. „Markowskie bożki” miał miejsce w Centrum Kultury Gminy Markowa 16 stycznia 2011  r. Członkowie rodziny Kielarów trudnili się reperacją i uzupełnieniem kukiełek, z których każda ubrana była w odmienną szatkę i posiadała swój rekwizyt, np. czarownica – maślnicę, pastuszkowie – dary: obwarzanek, garnuszek. Dbano, by nie brakło żadnego z rekwizytów, bo widz natychmiast zauważał ubytek. Widowisko toczyło się według tradycyjnego scenariusza, poszczególne scenki ilustrowane były śpiewanymi kolędami oraz ruchem, kłanianiem się, tańcem par postaci, m.in.: pastuszków z prosięciem i kogutkiem, medyków, grajków z piszczałkami, cepaków, Krakowiaków, Żyda i Żydówki, Cygana z niedźwiedziem163. 158. Krzemienica, BZ PJ, MKL-AE 760/2; Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. 159. Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4. 160. Sonina, SR, MKL-AE 773/4. 161. Padew Narodowa, KJ, MKL-AE 764/3; Padew Narodowa, RR, MKL-AE 764/4; Werynia, RJ, MKL-AE 763/3; Widełka, SW, MKL-AE 763/4; Cmolas, DW, MKL-AE 776/2. 162. Rozbórz, HZ, MKL-AE 761/3. 163. Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3. K. Ignas, Markowskie bożki – kolędnicza szopka kukiełkowa z Markowej na Podkarpaciu, „Twórczość Ludowa”, 2011 R. 16, nr 1-4, s. 36-40.

136

Fot. 6. Para bożków – medyków z szopki kukiełkowej; Markowa, 2018 r. Fot. A. Hemon

W Woli Zarczyckiej, gdzie mocno rozwinięty był zwyczaj kolędy gwiazdowej, współcześnie w miejsce grup kolędniczych z gwiazdą pojawiło się wiele grup kolędniczych z szopką. Jak tłumaczy informatorka Zofia Florek: Gwiazd jest mało, wypierają je szopki, bo są praktyczniejsze i wygodniejsze do noszenia. Drugim powodem zanikania jest nieznajomość konstruowania gwiazdy: Jak ktoś nie widział, to nie wiedziałby, od czego zacząć, musiałby mieć wzór. Z gwiazdą to jest roboty, kiedyś to 3-4 dni się robiło 164. Na Rzeszowszczyźnie znane było kolędowanie z żywym koniem165 – kobyłką (Majdan Sieniawski, Jaślany, Koziarnia, Sarzyna, Brzóza Królewska, Kopki166). 164. Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3. 165. Por.: K. Ruszel, Lasowiacy. Materiały do monografii etnograficznej, Rzeszów 1994, s. 128-137; A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne w Polsce południowo-wschodniej, Rzeszów 2011, s. 88-91. 166. Majdan Sieniawski, RT RJ, MKL-AE 761/2; Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2; Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2; Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1; Kopki, MM KK, MKL-AE 350/4.

137


Zwierzę to, cechujące się płodnością, wigorem, siłą167, wprowadzano do domu, aby drogą magii kontaktowej sprowadzić te pożądane cechy na dom i domowników: Chodzili z tym koniem i wtedy miało być szczęście, duży urodzaj owsa, dobry rok, jeżeli była panna, to na pewno wyjdzie za mąż, jak ten koń wszedł. A najlepiej było, jak ten koń wszedł do domu i się załatwił. To wtedy już było całkowite szczęście – tak babcia mówiła 168. Zamiast żywych zwierząt kolędnicy używali masek zwierzęcych czyli maszkar, mających istotne miejsce w kulturze, tj.: konia, niedźwiedzia, kozy, tura. Niedźwiedź cechował się włochatością, kojarzoną z obfitością. Zaś jako zwierzę budzące się ze snu zimowego na wiosnę zapowiadał powodzenie, żyzność pól, symbolizował płodność169. Koza to zwierzę hodowlane, najwcześniej udomowione: „jest jednym z najdawniej oswojonych zwierząt domowych”. Z kolei wielka zmysłowość i siła rozpłodowa kozła sprawiła, że zwierzę uważano za symbol płodności170. Tur zaś to inaczej dziki wół, zwierzę cechujące się siłą, zdrowiem, odpornością, uważane za protoplastę bydła domowego. Pamięć o zwierzęciu przetrwała głównie za sprawą chodzenia z turuniem – turem na zapusty i na kolędę 171, co było kontynuacją archaicznego obrzędu chodzenia z żywym turzątkiem172. W terenie objętym badaniami zanotowano wiele przykładów chodzenia z maszkarami zwierzęcymi: niedźwiedziem, nazwanym misiem (Charzewice173, Wilcza Wola174, Machów175), misiem z kłapą (Bojanów)176, kozą (Majdan Sieniawski, Korniaktów Południowy, Sonina, Markowa, Gniewczyna Tryniecka)177 i turoniem (Zagorzyce, Gnojnica, Siedlanka, Kamionka, Wielopole Skrzyńskie, Głogów Małopolski, Padew Narodowa, Dulcza Mała, Turbia, Wydrza, Wylów, 167. Koń, [hasło w:] P. Kowalski, op. cit., s. 236: „Zwierzę szybkie i wielkiej urody, personifikuje m.in. takie cechy, jak duma, uroda, męstwo i kontakt ze śmiercią. Jednocześnie reprezentuje siły młodości, moc i seks”. 168. Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2. 169. Niedźwiedź, [hasło w:] P. Kowalski, op. cit., s. 345. 170. K. Moszyński, op. cit., s. 289-290. 171. Zdaniem Zygmunta Glogera gatunek wyginął w XVII wieku: Z. Gloger, Encyklopedia staropolska ilustrowana, t. 4, Warszawa 1978, s. 387-388. 172. M. Ziółkowska, Szczodry wieczór, szczodry dzień. Obrzędy, zwyczaje, zabawy, Warszawa 1989, s. 172-174. 173. Czesław Gorczyca z Turbi podaje tekst kolędy z Charzewic, śpiewanej zwierzęciu: Tańcuj, misiu ubogi, bo masz przybite rogi, starom derkom przykryty, a ogon masz przybity. Turbia, GI GC, 770/5. 174. Wilcza Wola, DM NN, MKL-AE 13. 175. Machów, KD, MKL-AE 708/4. Misie – to także nazwa kolędników z Weryni. W skład grupy kolędniczej wchodzą: Herod, Trzej Królowie, Setnik, Żołnierze, Śmierć, Diabeł, Anioł, Żyd, Dziod, Baba z Dzieckiem, krowa: Werynia, MJ, MKL-AE 307. 176. Bojanów, SR, MKL-AE 399/12. 177. Majdan Sieniawski, RT RJ, MKL-AE 761/2; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Sonina, SR, MKL-AE 773/4; Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3. Kozę trzeba było, żeby ktoś zrobił. Był dziadek Drąg, co potrafił taką kozę zrobić. Z klocka robił łeb kozy. Łeb kłapiący z klocka i do tego miska była przybita, pod którą kolędnik trzymał głowę, a klocek – łeb kozy trzymał na kiju. Na to przychodziła jeszcze płachta. Trzeba było dziadkowi za to nanieść drzewa. Jak nas było pięciu w kolędzie, to pięciu przynosiło drzewo z lasu dziadkowi. Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1.

138

Piątkowiec)178, a także Cygany179, z kłapaczem (Tarnawiec)180, kłapakiem (Brzyska Wola)181, kłapą (Głogów Małopolski, Majdan Królewski)182, z turuniem z kłapą (Kolbuszowa Górna)183, bydlątkiem (Borki Nizińskie)184. Maszkara prowadzona była przez Żyda, Cygana, Dziada lub Policjanta185 na sprzedaż, oferowana gospodarzowi domu. Symboliczny był jej upadek – śmierć, a następnie ożywienie przez leczenie, cucenie, przywracanie do życia – czemu towarzyszyły komiczne dialogi i zachowania odgrywane po to, by zwierzę podniosło się i powracało do życia. Zachowanie zwierzęcia obrazuje zamarcie przyrody na czas zimy i jej powrót do życia na wiosnę, co ma stanowić próbę pobudzenia przyrody do życia w myśl magii naśladowczej „podobne czyni podobne”186. W kolędzie z Herodem z Kosówki: Dziad sprzedawał Żydom turonia. Turoń po sprzedaży musiał zdechnąć – ktoś go zwykle czymś szturchał w głowę. Żydzi lamentowali, cucili turonia szturchańcami, Dziad zmawiał modlitwę. Turoń musiał w czasie kolędy popsocić, tryknąć kogoś rogiem 187. Maszkara turonia skonstruowana była według znanego schematu: łeb drewniany krowi z rogami, obity skórą krowią, na drągu, z kłapiącą dolną szczęką. Na rogach miał powróz, za który był prowadzony. Animujący turonia miał zarzucony na siebie koc188. Dokładny opis podaje Józef Kantor: „Kozę i capa, z którem chodzą (Grodziska i Stare Sioło, Pełkinie) robią w ten sposób. Stare polano 178. Zagorzyce, CM CK, MKL-AE 756/4; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Siedlanka, RM, MKL-AE 763/2; Kamionka, DM, MKL-AE 426/2; Wielopole Skrzyńskie, CJ FM, MKL-AE 769/4; Głogów Małopolski, zbiorowy, MKL-AE 775/4; Padew Narodowa, RR, MKL-AE 764/4; Padew Narodowa KJ, MKL-AE 764/3; Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Wylów, HC, MKL-AE 777/4; Piątkowiec, TM, MKL-AE 707/2. 179. Halina Ordon pamięta treść formuły wypowiadanej do turonia: Gdzie turoń chodzi, tam się żyto rodzi, gdzie jego stopy, tam stoją kopy. Obróć się turoniu dookoła, żeby gospodyni była wesoła, obróć się turońku drugi roz, żeby był wesoły gospodarz, obróć się turońku roz trzeci, żeby były wesołe dzieci: Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1. 180. Tarnawiec, KW, MKL-AE 341/1. 181. Brzyska Wola, KG, MKL-AE 343/10; Brzyska Wola, MF CA, MKL-AE 343/8. 182. Kłapą nazywano turonia w Głogowie Małopolskim: Głogów Małopolski, GR KW, MKL-AE 775/4. Ta kłapa, czyli ta głowa kozła z dzwoneczkiem, to jest zrobiona przez męża jednej z naszych koleżanek, z 20 lat temu. Zniszczone trochę, ale zawsze się podreperuje. Widać po nim, ze gdzieniegdzie przetarty, obity futrem. Do tego jest cała narzuta, kocyk z ogonkiem: Majdan Królewski, WE, MKL-AE 763/1. 183. Nowa Wieś, OJ HA, MKL-AE 509/2. 184. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 185. W Nawsiu policjant prowadził turonia na sznurku: Wielopole Skrzyńskie, CJ FM, MKL-AE 769/4. 186. I. Domańska-Kubiak, op. cit., s. 18. 187. Żyd kupuje turonia od Dziada, ale oszukuje go, daje mniej pieniędzy. I wtedy Żyda ten Dziad przeklina, życzy, by turoń zdechł, i za chwilę turoń się przewraca... I trwa akcja reanimacyjna! Robi się prześwietnie, świeci się turoniowi do pyska, a Żyd zagląda z drugiej strony, pod ogon – czy widać. Stwierdzają, że to skręt kiszek, bo nic nie widać... Potem jest: nacieranie, smarowanie, kadzenie. A zaczyna od modlitwy. W końcu okazuje się, że jedynym lekarstwem jest gorzołeczka i tak ta scena się kończy. To ona uzdrawia turonia, on wstaje”: Kosówka, SJ, MKL-AE 764/2; „Młodzież, nastolatkowie chodzili z turoniem i zbierali na atrament. Jak turoń przychodził do domu, to najpierw odstawiał tańce, później się przewracał, i trzeba było jakieś pieniążki dać na atrament, bo to, że niby ten atrament miał uzdrowić wtedy tego turonia: Majdan Królewski, WE, MKL-AE 763/1; „Kozę trzymał Żyd, prowadził ją na powrozie, a ona podskakiwała, bodła panny, jeśli były w domu. Nagle koza się przewracała i trzeba było ją ratować, wołając doktora, i następował targ, ile za uzdrowienie kozy. Na końcu koza zawsze ozdrowiała”: Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1. 188. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1.

139


drzewa przecinają do połowy wzdłuż, a w połowie wszerz. W przeciętem na szerokość miejscu wkładają prawdziwe lub sztuczne rogi baranie lub kozie. Przecięcie zaś dolne służy do zrobienia szczęki górnej i dolnej kozy. Środek w ten sposób zrobionej paszczęki oblepiają czerwonym papierem, a czoło, tj. górną szczękę, obijają skórką z jeża. Pod dolną szczęką wisi dzwonek i do niej przywiązany jest sznurek, który pociągając chodzący z capem sprawia, iż szczęka dolna porusza się i wydaje trzask, kłapiąc dość silnie o górną szczękę. Głowa kozy, tj. całe polano, umocowane jest do długiego na 1 m drążka. Do drążka owego przybita jest płachta biała, którą udający kozę, capa okrywa się, chodząc na czworakach i kłapie szczękami kozy”189. W stroju turonia, kozy, niedźwiedzia prawie wszystkie detale kojarzyły się z płodnością i dostatkiem: kożuch, rogi, czerwony jęzor w kłapiącej paszczy, dzwonek.

Fot. 7. Zespół „Górniacy” z Kolbuszowej Górnej, Kolbuszowa 2018 r.; z Archiwum MKL w Kolbuszowej Fot. J. Mazurkiewicz

189. J. Kantor, Zwyczaje Świąt Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy w okolicy Jarosławia, „Materiały Antropologiczne-Archeologiczne i Etnograficzne”, 1914, t. 13, s. 226.

140

ELEMENTY SYMBOLICZNE W STROJACH KOLĘDNIKÓW: MASKA, GARB, KOŻUCH, DZIECKO, OBCOŚĆ, SŁOMA, DZWONEK I BAT, SZPILKI Maska Postacią obrzędową staje się człowiek, ubrawszy strój obrzędowy i wziąwszy do ręki rekwizyt. Założenie maski powoduje, że człowiek ukrywa swoją tożsamość i nie chce być rozpoznany. Natomiast odbiorcy i uczestnicy obrzędu starają się zidentyfikować zamaskowaną postać190. „Maska ukrywa i straszy, ale przede wszystkim stwarza relacje między zamaskowanym człowiekiem a istotą, którą przedstawia. Ze względu na swą skamieniałość, maska kojarzy się ze zmarłymi, których, zgodnie z tradycją wielu kultur archaicznych, reprezentowała. Tworzy pewien związek między żywymi a umarłymi. Żywi zamieniają się w umarłych, a umarli w żywych – albo raczej żywi i umarli jednoczą się dzięki masce”191. Maski przygotowane i mocowane są w sposób uniemożliwiający rozpoznanie. Posiadają otwory na oczy oraz otwory pod nosem i na wysokości ust umożliwiające oddychanie, wydobywanie głosu oraz konsumpcję, wiązane są pod szyją. Przykładem jest drobówka – maska drobów z Sieteszy192, bądź maska drobów noworocznych z Soniny, uszyta w formie worka ze skóry królika czy barana193. W maskach drobów noworocznych oraz Diabła z grupy kolędniczej Herodów zwracają uwagę długie czerwone nosy bądź długie czerwone jęzory194. Zarówno nos, jak i wysunięty język mają w kulturze znaczenie falliczne. Z wyglądu i wielkości nosa wnioskowano na przykład o rozmiarach genitaliów, a wysunięty język jest substytutem męskiego członka195. Zatem te elementy maski mają bardzo wyraźny wymiar płodnościowy. Zamaskowane postacie, ubrane w kożuchy, przepasane słomą, cechują się specyficzną mową: bełkotem, przejęzyczeniami, okrzykami, np. O, ha, ha, ha! O, ha, ha, ha! u drobów sieteskich, mową nieartykułowaną, np. turczeniem u turków noworocznych z Urzejowic. Żyd uważany za nowsze, współczesne wcielenie Dziada196, także posługuje się niezwykłym 190. W. Drabik, op. cit., s. 21. 191. K. Kerényi, Człowiek i maska, „Konteksty”, 2002, nr 3-4, s. 141. 192. Z. Wiglusz, Sieteskie „droby”, „Ziemia”, 1967, nr 1, s. 3. 193. Sonina, SR, MKL-AE 773/4. 194. Siedlanka, RM, MKL-AE 763/2. 195. A. Paluch, Etnologiczny atlas ciała ludzkiego i chorób, Wrocław 1995, s. 38, 70. Por.: Nos, [hasło w:] P. Kowalski, op. cit., s. 359. 196. O zbieżnościach pomiędzy postaciami Dziada i Żyda – symbolicznych dawców urodzaju, nosicieli szczęścia zob.: I. Domańska-Kubiak, op. cit., s. 26.

141


językiem, połączeniem lokalnej gwary i języka jidysz, co daje dodatkowy efekt komiczny197. Jak wyjaśnia Wanda Drabik, „podkreśla to przynależność do innego świata, ale przede wszystkim symbolicznie burzy zastany ład, wprowadzając chaos, by następnie wraz z przywróconym porządkiem mowy i porządek świata został odtworzony”198.

Garb Niezbędnym elementem wyglądu postaci Dziada lub Żyda199 był garb na plecach, utworzony przez wypchanie sianem, słomą, sieczką, szmatami, poduszką, bądź też przygarbiona, schylona postawa200. Droby zapustne ze Szkodnej, jak wyjaśnia informator, robiły sobie garby, żeby udawać starego draba 201. Garb był tu zatem oznaką starości. Dodatkową ułomnością bywała kulawość202. Piotr Kowalski identyfikuje kalectwo, a więc niekompletność fizyczną ciała, jako cechę znamienną dla postaci granicznych, przejściowych, zawieszonych pomiędzy światem uporządkowanym a krainą śmierci. Osoby kalekie uznawano za nieczyste, obłożone tabu. Najważniejszą cechą tych postaci w kontekście czasu przejścia ze starego roku do nowego była mediacyjność, pozwalająca na bezpieczne przebycie dwóch odcinków czasu dzięki naturalnym zdolnościom nawiązywania kontaktu z sacrum, ze światem nadprzyrodzonym203. Znane było wierzenie o pozytywnym, wróżebnym wydźwięku spotkania garbusa. Szczęście przynosiło dotknięcie garbu204. W kolędzie z Herodem z Dulczy Małej bito Żyda po wypchanym sianem garbie, dlatego garb musiał być odpowiednio wielki, żeby uderzenia nie były bolesne205. Podobnie w kolędzie z Herodem z Kosówki, Setnik (dowódca) przyprowadzał przed oblicze Heroda dwóch Żydów. Mieli garby, peruki, brody, długie płaszcze, zwykle okulary, żeby ich nikt nie poznał, witali Heroda, kłaniając się tyłem, wypinali w jego stronę pośladki. Wtedy Setnik ich bił po 197. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1; Nowy Kamień, zbiorowy, MKL-AE 771/3. 198. W. Drabik, op. cit., s. 23. 199. I. Domańska-Kubiak, op. cit., s. 25-26; „Dziad zawsze był z garbem, wypchanym sianem. Książka mu wypadała z rąk, a Żyd go bił po tym garbie”: Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1; Żyd miał zawsze garba wypchanego słomą. W tego garba go bili, aż plewy wylatywały z niego. To było śmieszne: Turbia, GI GC, MKL-AE 770/5; także: Kamień, SM, MKL-AE 762/2; Nosówka, BS, MKL-AE 762/3; Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2; Zapole, OL OA, MKL-AE 521/8; Ruda, KS, MKL-AE 426/8; Przyłęk, CH, MKL-AE 521/7; Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Trzciana, ŚA, MKL-AE 762/4; Zapolednik, DZ, MKL-AE 778/4; Wydrza, RA, MKL-AE 778/3; Zagorzyce, CM CK, MKL-AE 756/4; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Gorliczyna, ZS, MKL-AE 774/2; Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Dębów, KW, MKL-AE 761/1; Sietesz, SE, MKL-AE 761/4; Majdan Sieniawski, RT RJ, MKL-AE 761/2; Rozbórz (Wierzbna), HZ, MKL-AE 761/3; Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2; Siedlanka, RM, MKL-AE 763/2; Laski, RA, MKL-AE 399/6. 200. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. 201. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3. 202. Jarocin, OA OE, MKL-AE 758/1. 203. Kalectwo, [hasło w:] P. Kowalski, op. cit., s. 196; W. Drabik, op. cit., s. 20. 204. P. Kowalski, op. cit., s. 200. 205. Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1.

142

garbach drewnianym mieczem. Żyd mówił zawsze: – Aj, waj, waj 206. W Głogowie Małopolskim garb wypełniony był sieczką, która wysypywała się w momencie bicia szablą Żyda przez żołnierza Heroda207. Uczestnicy grup kolędniczych, w których występował Żyd z garbem, pytani o garb, wyjaśniali jego istnienie starością, naturalną fizyczną ułomnością: „Dlaczego Żyd musiał mieć garb, czy zawsze chodził Żyd taki skulony? Ze starości? Teraz Żydzi chodzą bez garbów”208. Żyd musiał być garbaty, ale ja nie wiem, czy taki Żyd zawsze był garbaty? 209. Garb u Żyda? Tak to było przyjęte z ich wyglądu. W Kolbuszowej Żydów było na połowę, nie wszyscy byli garbaci, ale mieli ten chód, przygrabiony jakby, i tak się jakoś przyjęło 210. „A dlaczego garbaty? Dużo było takich Żydów, że chodzili pochyleni. Jednego nazywali „krzywy Lyjba”, bo był krzywy” 211. Ostatni z informatorów pamięta wygląd Żydów – mieszkańców Gniewczyny Trynieckiej – z własnego doświadczenia.

Kożuch Kożuch odwrócony na lewą stronę, z widoczną częścią kosmatą runa baraniego, obecny jest w strojach kolędników noworocznych: drabów w Białobrzegach212, w Soninie213, turków w Urzejowicach214, drobów zapustnych z Lubziny215 czy pastuszków z szopką towarzyszących kolędzie z Herodem w Kosówce216. To również ubiór postaci Dziada i Żydów – starszego i młodszego jojnego w Herodach z Futomy217, z Kamienia, z Nowego Kamienia218, ze Stalów, z Majdanu Królewskiego, z Zagorzyc219; także Dziada z żywego planu szopki z bożkami z Markowej. W kożuch (futro), naśladujące naturalne runo czy sierść zwierzęcą, ubierane były także postaci zwierząt występujących w kolędzie: koza w kożuchu na grzbiecie z kolędy z kozą w Markowej220, turoń w kolędzie z Baranowa 206. Kosówka, SJ, MKL-AE 764/2. 207. Głogów Małopolski, GR KW, MKL-AE 775/4; Nowy Kamień, zbiorowy, MKL-AE 771/3. 208. Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. 209. Majdan Sieniawski, RT, MKL-AE 761/2. 210. Nowa Wieś, MS, MKL-AE 509/1. 211. Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1. 212. Białobrzegi, TZ, MKL-AE 760/1. 213. Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4. 214. Urzejowice, DA, MKL-AE 774/4; Urzejowice, KT, MKL-AE 774/5: „Jako odzienie na wierzch turek zakładał stary kożuch odwrócony lewą stroną albo stary płaszcz odwrócony podszewką do góry. Musiał być odwrócony sierścią owczą, żeby była na wierzchu ta sierść”. 215. Lubzina, KA MZ, MKL-AE 756/2. 216. Kosówka, SJ, MKL AE 764/2: Pastuszek musiał mieć na sobie kożuch odwrócony włosiem na wierzch. Tak pastuszki chodzili dawniej. Niektórzy mieli kamizelki, inni kożuchy z rękawami, ale wszyscy musieli nosić włosiem na wierzch. Musieli mieć brody i wąsy, mogły być domalowane węglem. 217. Futoma, PJ, MKL-AE 775/3. 218. Nowy Kamień, zbiorowy, MKL-AE 771/3. 219. Zagorzyce, CM CK, MKL-AE 756/4. 220. Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3.

143


Sandomierskiego221 i z Majdanu Królewskiego222. W kożuch włosem do góry 223 ubrany bywał również Diabeł towarzyszący kolędzie z Herodem w Urzejowicach224, w Nosówce i w Łazorach. Samo odwrócenie kożucha czy innej części ubrania na lewą stronę miało sprawić, że człowiek stawał się postacią obrzędową, uzyskiwał status osoby obrzędu225. Owo ubranie wówczas stawało się przebraniem, a postać obrzędowa stawała się trudna do rozpoznania. W ten właśnie sposób informatorzy wyjaśniają potrzebę odwracania kożucha czy spodni. Antoni Dec – turek noworoczny z Urzejowic – mówi: Kożuch odwrócony sierścią, spodnie też obrócone, żeby czasem ktoś nie poznał, że to Tosiek 226; Zbigniew Trojnar – drab noworoczny z Białobrzegów – dodaje: Chodziło o to, żeby nie poznać, kto chodzi po kolędzie 227. Odwrócony kożuch z widocznym gęstym, długim, skręconym włosem kojarzył się z obfitością, dostatkiem, bogactwem, płodnością. Używany i związany z obrzędami przejścia, miał na zasadzie magii kontaktowej spowodować płodność panny młodej czy zasobność u nowo narodzonego dziecka228. Powtórzę za Ireną Domańską-Kubiak: „Spowicie prawie wszystkich postaci kolędniczych w  kożuch ma głębokie uzasadnienie – przynosi dostatek”229 dla domowników i dla gospodarstwa odwiedzanego przez kolędników.

Dziecko W grupie kolędniczej, tzw. paczce drobów z Sieteszy, występuje postać Cyganki z najduchem, tj. nieślubnym dzieckiem. Cyganka jest postacią komiczną, mężczyzną przebranym za kobietę – w chustce zawiązanej pod brodą, w długiej spódnicy. Rekwizytem Cyganki jest niemowlę w beciku – wypchana kukła dziecka z namalowanymi oczami, nosem, ustami. W kroku lalki jest zaszyta i napełniona wodą szklana butelka z korkiem. Typowym, powtarzanym żartobliwym zachowaniem Cyganki jest oblewanie wodą domowników, zwłaszcza panien. Cyganka wróży z kart, podaje dziecko pannie z prośbą, aby ta „pobawiła” przez chwilę płaczące dziecko. Oddając dziecko, szybkim ruchem wyciąga korek z butelki, i wówczas woda wylewa się na pannę230. W grupie drabów noworocznych z Brzózy Stadnickiej także występowała Cyganka z dzieckiem nazywanym mamuną, obok Doktora, Żyda z kozą i grupy drabów w „strasznych” maskach ze świńskiej skóry, z cepami, widłami 221. Baranów Sandomierski, SB WZ, MKL-AE 765/1. 222. Majdan Królewski, WE, MKL-AE 763/1. 223. Łazory, zbiorowy, MKL-AE 759/2. 224. Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. 225. W. Drabik, op. cit., s. 21. 226. Urzejowice, DA, MKL-AE 774/4. 227. Białobrzegi, TZ, MKL-AE 760/1. 228. M. Ziółkowska, Oj, nie przez próg, nie przez próg!, Warszawa 1981, s. 14-15. 229. I. Domańska-Kubiak, op. cit., s. 19. 230. Sietesz, SE, MKL-AE 761/4; Sietesz, MS, MKL-AE 615/7.

144

i grabiami w rękach, czyniącymi psoty, śmiecącymi słomą i składającymi życzenia noworoczne231. Zdaniem Piotra Kowalskiego, dziecko w obrzędach noworocznych symbolizuje „cykliczne odradzanie się” oraz dziejące się w okresie przejścia przemiany: „wyczerpywanie sił Kosmosu i odrodzenie, [...] przejście od czasu śmierci, zamierania, ciszy do czasu energii, dynamiki, życia”232. Dziecko nieślubne, poza reprezentacją rajskiej harmonii i pełni, jaką stanowi kategoria dzieciństwa, uważane było w kulturze ludowej za osobę obdarzoną szczęściem, gdyż cieszyło się nadzwyczajną opieką Boga233. Jak wyjaśnia Piotr Kowalski, dziecko sierota (a zwykle półsierotą czy sierotą było dziecko nieślubne) jest istotą nieskończenie samotną, istnieje poza więzami społecznymi, poza rodziną, przez co reprezentuje moment stworzenia Kosmosu, nowego świata, co potęguje wcześniejszą symbolikę odradzania234. Poza tym najduch symbolizujący szczęście ma owo szczęście – drogą magii kontaktowej – sprowadzić na dom i domowników.

Obcość Obcość w postaciach z grup kolędniczych eksponowana jest za pomocą kilku cech występujących równocześnie lub wybiórczo: język, ubiór, wygląd, gesty, śpiew i taniec235, wiedza i umiejętności, atrybuty oraz wyznanie236. Każda z tych cech jest wyróżnikiem postaci, czyniąc ją odmienną od kategorii postaci „nieobcych”, np. swojskich pastuszków – biorących udział w kolędowaniu, oraz od odbiorców – publiczności widowiska kolędniczego. Cyganka z najduchem z grupy kolędniczej drobów z Sieteszy reprezentuje kategorię obcości. Cyganka była osobą atrakcyjną wizualnie, ubraną w kolorowy strój, kolczyki, zwykle miała piękną, smagłą twarz. Reprezentowała przybysza z innego, obcego, nieznanego świata. Cyganie prowadzili wędrowny tryb życia, byli obznajomieni i korzystali z walorów i bogactwa lasu, odżywiali się naturalnym pożywieniem, trudnili rzadkimi zajęciami, np. wróżeniem z kart, wyrobem 231. Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1. Zwyczaj drobów albo słomioków noworocznych, chodzenia po drobsku jest znany w sąsiadującej z Brzózą gminie Rakszawa. Ich ubiór stanowiły przerażające maski z kawałków kożucha, z ogromnymi nocholami, z brodą ze skórki jeża, dodatkowo uczernione sadzą. Ubierali kożuchy odwrócone włosem na wierzch, przepasywali się słomianym powrósłem krzyżującym się na plecach. Do tego czapka stożkowata ze słomy, zwieńczona słomianymi warkoczami. W ręku trzymali kij z warkoczem ze słomy, tzw. pytę, którą uderzali przechodniów czy innych kolędników: B. Babiarz, A. Rzepka, S. Wałczyk, Rok obrzędowy w gminie Rakszawa, Rakszawa–Rzeszów 2014, s. 54. 232. Dziecko, [hasło w:] P. Kowalski, op. cit., s. 110. 233. M. Paul, Poza rodziną. Rekonstrukcja etnograficzna obrazu bezżennych, owdowiałych, rozwiedzionych, osób żyjących w konkubinacie i panien z nieślubnymi dziećmi, „Prace i Materiały z Badań Etnograficznych”, 2006, t. 6, s. 36. 234. Dziecko, [hasło w:] P. Kowalski, op. cit., s. 110. 235. Wart jest odnotowania przykład tańca wykonanego przez Żyda, jako formy szczególnego popisu umiejętności w celu zdobycia nagrody: „Informator opowiada o kolędzie, w czasie której sołtys Kliszowa założył się z Pankiem, grającym Żyda, że ten zatańczy polkę na parapecie okiennym o szerokości ok. 40 cm. Stawką był pieczony indyk, który był w piecu. Panek odtańczył polkę i wygrał indyka” – Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 236. Za: J. Adamowski, Postać obcego w polskiej obrzędowości dorocznej. Od obcości do wspólnoty, „Etnolingwistyka. Problemy Języka i Kultury”, 2008, t. 20, s. 192.

145


kotłów. Posiadali również wrodzone zdolności muzyczne i taneczne. Przyciągali tym uwagę i budzili ogromne zaciekawienie, przemieszane z niechęcią wywołaną dopuszczaniem się przez nich drobnych kradzieży czy oszustw. W kolędzie z Herodem z Borków Nizińskich Cygan występuje w części końcowej widowiska, po śmierci Heroda, w komicznej scenie sprzedaży turonia – bydlątka. Przyprowadza bydlątko, czyli turonia, i chce go sprzedać gospodarzowi domu, ostatecznie bydlątko kupuje Żyd. Ubiór Cygana w Borkach Nizińskich składał się z peruki – czarnych włosów z bakami i czarnej brody, krótkiej jupki przepasanej sznurkiem konopnym z kocotkami 237. Do obcych – nie swoich – w grupie kolędniczej czy zapustnej należeli przedstawiciele innych narodowości (Żyd, Turek238) czy wędrownych zawodów. Jak twierdzi Teresa Ambrożewicz, „[...] przebierając się na czas obchodu ostatkowego, stawali się postaciami, które w przyszłości nie poniosą konsekwencji za swoje zachowanie, co dawało status nietykalności, ułatwiając prześmiewanie i parodiowanie”239.

Słoma Słoma w zwyczajach kolędniczych obecna jest w podwójnej roli: jako element stroju oraz jako przedmiot wnoszony w granice domu odwiedzanego przez kolędników. W okresie corocznego praktykowania kolędowania, do którego odnoszą się informatorzy, a więc począwszy od drugiej połowy lat 40. do końca lat 80. XX wieku, słoma – wymłócone, pozbawione ziaren, długie, proste i giętkie łodygi zboża – jako surowiec była powszechnie dostępna i użytkowana na wsi. Przygotowywano ze słomy stroje kolędników noworocznych: wysokie czapki dla turków w Urzejowicach, noworocznych drobów w Sieteszy, Soninie240, w Krzemienicy, dla drabów zapustnych w Lubzinie241, a także elementy ich kostiumów nakładane na ubrania, czy to w postaci warkoczy, zwanych kucami w Urzejowicach, czy to zwykłych powróseł wiązanych wokół pasa, na krzyż przez tułów i wokół łydek. U wymienionych postaci kolędniczych element słomiany rzucał się w oczy, był mocnym akcentem. Natomiast w postaciach Dziada czy Żyda powrósło ze słomy, służące do przepasania242, słoma wsadzona i wystająca z butów243 czy słoma, którą wypychano ubrania244, była jednym z elementów stroju, 237. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 238. Postać Turka występowała w Herodach z Zapolednika i z Przyszowa: Zapolednik, DZ, MKL-AE 778/4; Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1. 239. T. Ambrożewicz, „Deszcz z ziemi do nieba pada” – czyli zapusty w polskich źródłach etnograficznych z XIX w., [w:] Od obrzędu do teatru obrzędowego, red. T. Baraniuk, I. Kotowicz-Borowy, Ciechanów 1990, s. 61-62. 240. Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4. 241. Wysokie czapki ze słomy zakładane przez drabów zapustnych nazwane zostały przez Stefanię Budę chochołkami: Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. 242. Nowy Kamień, zbiorowy, MKL-AE 771/3; Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3; Białobrzegi, TZ, MKL-AE 760/1; Stale, zbiorowy, MKL-AE 765/4; Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3. 243. Trzciana, ŚA, MKL-AE 762/4; Głogów Małopolski, GR KW, MKL-AE 775/4. 244. Kamień, SM, MKL-AE 762/2; Krzemienica, BZ PJ, MKL-AE 760/2.

146

którego nie mogło zabraknąć. W okresie zimowym słoma, którą wypełniano kostiumy kolędnicze, miała dodatkowo funkcję użytkową – izolowała od zimna. W Urzejowicach przygotowywanie elementów stroju ze słomy i wyplatanie tzw. kuców stanowiło początek praktykowania zwyczaju turków noworocznych. Wspomina wieloletni turek, Tadeusz Kiszka z Urzejowic: Stroje turków przygotowywano w noc Sylwestra, był na to czas do rana. Szło się na podziękowanie starego roku, na mszę do kościoła, w Sylwestra. Po kościele do domu się szło, przebrać się w trochę gorszego rodzaju ubranie i szło się do kogoś, w uzgodnione miejsce. Tam była maszyna do szycia, słoma, przynosiło się słomę do kuchni. Ktoś szył na maszynie maski, przeważnie matka albo siostra tego kolegi, do którego się przyszło. Maska musiała być dłuższa, sięgająca po ramiona, żeby twarz szczelnie zakrywała, szyję, żeby nie było nic widać. Miałem maskę też z elementami kożuszka, ze starej podpinki uszytą. Maska mogła być też płócienna. Języka nie było w tej masce. Oczy były obszywane, nos był, i usta obszywane albo czerwonym, albo białym materiałem, tak żeby podkreślić oczy, usta. A kawalerowie pletli z długiej słomy żytniej wymłóconej warkocze – kuce. Z kucy robiło się kapelusze, oplatało się drutem. Robiło się z kucy owijki na nogi, pas z 3-4 rzędów warkoczy i przez ramiona – takie jakby szelki. Brało się cepy albo robiło się pytę. Całą noc pletło się kuce, kapelusze, szyło maski, rano się wychodziło. To była taka tradycja. Nie zawsze się to robiło, bo maski, kuce, pyty zostawały z roku na rok. Komu brakowało, to sobie dopletł. Na końcu owijek dowiązywało się sznurek, żeby się to trzymało. Co to symbolizowało, to trudno powiedzieć, to była taka tradycja, przejmowało się od starszych braci, od ojców 245. Słoma kojarzona była wyłącznie pozytywnie z urodzajem, płodnością, dostatkiem, plennością: pochodzi bowiem ze zboża dającego chleb, jest jej dużo, wyrasta jako piękne, złociste zboże z ziemi. Jak pisze Mariola Tymochowicz, „[...] jej wygląd, w tym kolor przypominający złoto, znaczna liczebność, długość były podstawą przekonania, że za jej pomocą można sprowadzić do domu, zagrody i na pole dostatek i bogactwo”246. W Stobiernej występował zwyczaj wiążący się z wiarą w pozytywne magiczne właściwości słomy. Mianowicie, drab z grupy kolędników ubrany był w ciężki strój wypełniony słomą: Panny starały się wyrwać drabowi nieco słomy, gdyż to miało przynieść szczęście na cały rok 247. Naturalny związek słomy z ziemią przekładał się na kojarzenie jej ze zmarłymi – opiekunami ziemi i urodzaju. Uważano, że dusze zmarłych są dawcami urodzaju, opiekują się tym, co zostało posiane i posadzone, co rosło w ziemi. Równocześnie, jako element przyrodniczy martwy, słoma utożsamiana była ze śmiercią, z końcem wszystkiego, wyczerpaniem, stąd jej obecność w dawnych zwyczajach pogrzebowych248. 245. Urzejowice, KT, MKL-AE 774/5. 246. M. Tymochowicz, Słoma w kulturze tradycyjnej, „Studia Etnologiczne i Antropologiczne”, 2017, t. 17, s. 158. 247. AMER, Sprawozdanie z wyjazdów w teren w 1967 r., t. 197. 248. Por. M. Tymochowicz, op. cit., s. 151-153.

147


Podobnie słoma wykorzystywana jest przy praktykowaniu zwyczaju śmiecenia, śmieciowania, śmieciarza, wpisującym się w praktykę tzw. despetów, tj. złośliwych żartów czynionych w okresach przejścia, momentach granicznych, np. w noc wigilijną, od północy w Nowy Rok, w zapusty, w noc z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek249. Kolędnicy wnoszą słomę w obręb gospodarstwa czy to rozrzucając po podwórku, czy rozsypując w domu, czy też pozostawiając pod drzwiami domu w postaci słomianej kukły mężczyzny. Wymowa tego zwyczaju jest także płodnościowa. Mamy tu do czynienia z archaicznymi działaniami magicznymi z dziedziny magii kontaktowej: rozrzucenie słomy ma spowodować urodzaj, dostatek, płodność, zaś zawieszenie czy ustawienie kukły słomianej chłopa w pobliżu domu panny na wydaniu ma spowodować pojawienie się prawdziwego mężczyzny w otoczeniu dziewczyny. Jak wyglądało śmiecenie i co oznaczało, relacjonuje Henryk Gil z Gnojnicy: Śmieciarze chodzili po Gnojnicy i to aż za bardzo. W dzień Bożego Narodzenia wszyscy świętują, a w nocy wychodziła kawalerka na łowy i na psoty. Tych psot czasami było za dużo, gdzie była dziewczyna, panna – to droga i okolica słomą była wyścielona. Czasem komuś dla żartu zrobili jakiegoś manekina wypchanego w stare spodnie, marynarkę i ustawili koło domu. Niektóre żarty nie były przyjemne, np. rolnikowi rozebrali wóz i postawili na drodze, albo gdzieś wywieźli. Zdarzało się, że wóz był umieszczony na dachu domu albo stodoły. Bramy i części ogrodzenia wynosili na inne miejsce. Tak więc te psoty czasami były na granicy niszczenia, aż ksiądz interweniował, żeby takich rzeczy nie robić, ale takie niegroźne żarty – jak słoma i manekiny są do dziś. Po co się to robi? – Kawalerowie, jak im się panna podoba, to w ten sposób dają jej znać. Oznaczają, że tu jest dziewczyna na wydaniu, czy taka, co ją chłopcy lubią. Czasem gospodarze tej słomy tak szybko nie zbierają, mama jest zadowolona, że córka ma powodzenie: O, mojej dziewczynie już śmiecą. Poza tym młodzież musi się troszeczkę wyszumieć. Niektórzy sobie nie życzą, aby im śmiecić, wtedy kawalerka odwraca ich uwagę i śmiecą jeszcze bardziej. Ludzie idą do kościoła w drugi dzień świąt i potem komentują, ile i komu śmieciarze naśmiecili. Niby się denerwują, ale jest element zadowolenia, że się ich docenia. Manekiny przeważnie stawiali trochę starszym pannom, że niby ma kawalera. Skoro nie wychodzi za mąż, to jej na stałe zostawiają, żeby miała kawalera 250. Ubranie w słomę drabów czy Dziadów ma z jednej strony przysparzać urodzaju na zboże, z drugiej strony – osoby te ubrane w słomę niejako wcielają się w postaci zmarłych – opiekunów ziemi i jako takich nie obowiązują normy obyczajowe. Oczekuje się na ich przybycie, obdarowuje, oswaja, aby niebezpieczny 249. Sielec, PA FM, MKL-AE 428/6: Teraz w Szczepana ładują słomy na podwórze jak wariaty. Robią tzw. śmieciarza, czasem jest to kukła słomiana. Robią to miejscowi chłopcy panience, w formie żartu. Raz schowali u Filipków śmieciarza w świerku, zauważyli go dopiero w lecie. Raz powiesili w Sielcu śmieciarza, kukłę ubraną, na lipie nad drogą, samochody się zatrzymywały, bo kierowcy myśleli, że ktoś się powiesił. Po pasterce ściągają bramy dla żartu. 250. Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2. Zwyczaj śmieciarzy zanotowano również w innych miejscowościach, np. w Szkodnej: Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3, w Wielopolu Skrzyńskim: Wielopole Skrzyńskie, CJ FM, MKLAE 769/4, w Borku Nowym: Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2.

148

okres przejścia zneutralizować, jak najwięcej w tym okresie zdziałać i w sposób magiczny zakląć urodzaj, zabezpieczyć swe życie i mienie. Zmarli przodkowie w tym czasie opuszczają swe mogiły, są to istoty bliskie żywym, wieszcze i mądre. Draby, Dziady, słomiane kukły pośredniczą pomiędzy żywymi a zmarłymi251.

Dzwonek i bat Odgłos dzwonków i janczarów, zastosowanych przy ubiorach kolędników, miał znaczenie apotropeiczne, istotne w momencie obrzędu przejścia, jakim był koniec starego roku i początek nowego, kiedy to ujawniały się niebezpieczne moce demoniczne, mogące zaszkodzić człowiekowi. Dźwięk dzwonków i pozostałych narzędzi czyniących hałas, jak strzelanie z bata – pyty, miał odstraszyć złe moce przez stworzenie magicznej dźwiękowej granicy252. Dzwonek występuje jako element stroju postaci, które są ruchliwe, idą na przedzie pochodu kolędniczego. Są to zarówno niewielkie dzwonki z sercem, używane np. podczas procesji Bożego Ciała, przywiązane do pasa, jak i obręcz skórzana z kulistymi janczarami, zakładana koniowi na szyję. Taką postacią z dzwonkiem przy ogonie jest Diabeł z grupy kolędniczej Herodów z Iwierzyc: Miał ogon z dzwonkiem, którym dzwonił. Co on wyrabiał, wyskakiwał na scenę, był straszny 253; Diabeł z Herodów z Nosówki: Żeby Diabeł robił większy hałas, na kożuch zarzucano mu pasy z janczarów, żeby – jak się poruszył – żeby wszystko dzwoniło. To był taki dodatek, jak nie mieli, to np. nawieszali puszek z kamieniami i też dzwoniło 254; Diabeł z grupy kolędniczej Raj z Urzejowic: Diabeł w masce z rogami i z jęzorem, ubrany w kożuch odwrócony na lewą stronę, spodnie stare, ogon zrobiony z włosienia końskiego na drucie, miał pas i na nim dzwonki, łańcuchy w poprzek i na tym też były poprzykręcane dzwonki; jak wypadło dwóch Diabłów z dzwonkami, to było słychać 255; a także Diabeł z Chałupek Dębniańskich256 i Połomi257. Turoń z grupy kolędniczej z Majdanu Królewskiego ma przymocowany dzwoneczek przy kłapiącym pysku258. Przepasanie na krzyż dwoma kompletami janczarów było typowym elementem stroju Diabła z grupy drobów noworocznych z Sieteszy: Diabeł ubrany w janczary, miał nawet po dwa pasy janczarów, na dwa ramiona, skrzyżowane na piersiach z przodu [...]. Wcześniej wiązało się u pasa po 3-4 dzwonki, jak dawniej konie miały. Jak poszedł za Diabła, to tak się trzeba było oskakać, że później człowiek 251. Por.: K. Ignas, Despety i śmieciorze – archaiczne świąteczne zwyczaje na granicy czasu, „Reporter”, nr 49, 21 grudnia 2017 r., s. 16-17. 252. Dzwon, [hasło w:] P. Kowalski, op. cit., s. 123. 253. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1. 254. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. 255. Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. 256. Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1. 257. Połomia, zbiorowy, MKL-AE 296/5. 258. Majdan Królewski, WE, MKL-AE 763/1.

149


leżał kilka dni. Szedł i non stop skakał, wygłupiał się, chciał pokazać się co to nie jest, między ludźmi – popisać się. Potem kilka dni go nogi bolały. Diabeł szedł i prowadził całą paczkę, mówił, gdzie mają iść. Był przywódcą całej paczki 259. Pyta stanowiła istotny rekwizyt turków noworocznych z Urzejowic, drobów z Sieteszy. Był to umiejętnie przygotowany, skręcony bat z drewnianą rękojeścią: Powróz był na 5 metrów długi, na początku najgrubszy, a dalej coraz cieńszy, coraz cieńszy i co 30, co 50 cm był guz, to wtenczas miało siłę. Na końcu była pleciona trzepaczka, o długości 40 cm. Najlepsze trzepaczki były z nitki z papierowych worków z cukru. Nicią szewską przywiązywano trzepaczkę do powroza. Trzeba było stanąć dobrze okrakiem, zataczać duże koło, zataczać, zataczać, a jak powróz był z przodu, błyskawicznie ścinać z powrotem, w drugą stronę, Trzeba było to tak równomiernie robić, bo jak źle, to mogło uderzyć. To robiło robotę! Jak który turek umiał dobrze strzelać z pyty, to się każdy przyglądał: – Ale turek!260. Robiło się pyty do strzelania z powroza. Powróz się zwijało, kawałek grubszy od góry na około metr, a na końcu było z 20 cm sznurka, na tym parę guzków powiązanych na 15 cm i na 5 cm – była to tzw. trzepaczka, która strzelała. Do tego rękojeść z drewna na skórce, który zakładano za pas, żeby nie nosić cały czas tej pyty. Tych trzepaczek miało się kilka w kieszeni, bo w trakcie strzelania trzepaczka się niszczyła, wtedy przywiązywano nową. To strzelało jak nie wiem! Z pytami chodziły droby, w kożuszkach przewróconych na drugą stronę. Strzelało się, jak się szło po drodze, jak się podchodziło pod dom, był wtedy straszny łomot! Kilku miało, ze dwie, trzy pyty w paczce drobów były 261. Współcześni kolędnicy mają ze sobą dzwonek, który stanowi sygnał rozpoczęcia kolędowania: Dziś kolędnicy dzwonią dzwonkiem przy bramie i zaczynają kolędować, nie wchodzą do domu, raczej na zewnątrz kolędują, żeby nie nabrudzić gospodarzom w domu, ponieważ teraz każdy w domu ma dywany, eleganckie podłogi, więc szkoda je brudzić 262.

Szpilki Szpilki w strojach kolędniczych to przykład apotropeionu – obrony przed „mocami demonicznymi, złymi duchami, urokami, chorobami, klęskami żywiołowymi263. Złe moce miały zatrzymywać się na przedmiotach kaleczących, ostro zakończonych, jak: kły, szpony, kolce zwierząt, gałęzie cierniowe, gwoździe, igła, siekiera, sierp, nóż, widły, odwrócona brona264, a także drut kolczasty.

259. Sietesz, SE, MKL-AE 761/4. 260. Urzejowice, DA, MKL-AE 774/4. 261. Sietesz, SE, MKL-AE 761/4. 262. Białobrzegi, TZ, MKL-AE 760/1. 263. Apotropeion, [hasło w:] P. Kowalski, op. cit., s. 22. 264. Ibidem, s. 24.

150

Szpilki obecne były w strojach i przy maskach: w nosach drobów noworocznych z Krzemienicy – maska z parcianego worka z doszytym nosem, w którym tkwią szpilki265, w nosie Żyda lub Dziada z Nowego Kamienia266, w ogonie Diabła z Rozalina267, z Grębowa268, z Cyganów269, z Wielopola Skrzyńskiego270, z Siedlanki271, z Nowej Wsi k. Kolbuszowej272, w języku Diabła z Gorliczyny273 czy w ogonie turonia z Turbi274. Do przebrań bywały doczepiane skórki jeża: do brody Dziada bądź Żyda z Nosówki275, brody z futerka króliczego noszonej przez Żyda w kolędzie z gwiazdą z Majdanu Sieniawskiego276, do garbu – kłębu Żyda w kolędzie z Zapola277. Umieszczenie szpilek w poszczególnych elementach stroju wywoływało dodatkowy efekt komiczny. Każdy z kolędników – a zwłaszcza zamaskowani: draby, Diabeł, Dziad, Żyd – był uosobieniem sił witalnych, wigoru, co wyrażał nadmierną ruchliwością oraz dążeniem do kontaktu dotykowego z młodymi kobietami, np. przytulaniem, ściskaniem, tańcem, całowaniem. Dziewczyna, ukłuta szpilką podczas tego kontaktu, piszczała lub uciekała. Wiedziano o szpilkach, którymi nabite były maski, ogon diabła. Zdaniem informatorów, szpilki stanowiły ochronę przed zdemaskowaniem czy dokuczaniem kolędnikom278. Nikt bowiem z domowników nie próbował zerwać maski w obawie przed pokłuciem szpilkami279. Zdaniem Ireny Domańskiej-Kubiak, wbicie szpilki w kostium postaci kolędnika, zwłaszcza Diabła, powoduje, że neutralizowane jest działanie postaci autentycznej, w którą wciela się kolędnik, czyli zabezpieczanie się człowieka przed działaniem prawdziwej siły diabelskiej280. Przy założeniu, że draby, zamaskowane 265. Krzemienica, BZ PJ, MKL-AE 760/2. 266. Nowy Kamień, zbiorowy, MKL-AE 771/3. 267. Rozalin, zbiorowy, MKL-AE 765/3. 268. Grębów, zbiorowy, MKL-AE 778/2. 269. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1: Diabeł ubrany był na czarno, w ogonie miał poowijane szpilki lub druty kolczaste. Kiedy panna złapała diabła za ogon, to często miała pokłute ręce. 270. Wielopole Skrzyńskie, CJ FM, MKL-AE 769/4. 271. Siedlanka, RM, MKL-AE 763/2: Diabeł to krótki kożuszek miał, odwrócony na drugą stronę, czarny. I ogon miał do pasa przywiązany, ze skóry cielaka chyba. A okręcony był drutem kolczastym, by nikt go za ogon nie złapoł. A jak ktoś złapoł, to od razu poczuł. 272. Nowa Wieś, OJ, MKL-AE 509/2. 273. Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2: Diabeł miał specjalną maskę, razem z rogami, żeby nie spadła. Czerwone obszycia naokoło oczu, nos, i jęzor – w tym jęzorze były szpilki powbijane. Diabeł przyciskał panienki. Najbardziej się bały Diabła, piszczały, uciekały, bo on ciągnął i całował, i różne cuda robił. 274. Turbia, GC GI, MKL-AE 770/4: Przeważnie miał ogon krówski przybity i w nim pełno szpilek. Jak ktoś go złapoł, to sie pokłuł. 275. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. 276. Majdan Sieniawski, RT RJ, MKL-AE 761/2. 277. Zapole, OL OA, MKL-AE 521/8: Żyd mioł na plecach skórę z jeża, mioł kłęba na plecach, to był despetnik, babom coś ze stolca zabroł, mioł torby, potem się tym dzieliły, to bułke, jaki chlyb. Kłęba mioł zrobionego, obleczonego skórom z jeża. Baba któraś chciała go uderzyć pięścią po plecach, to się ukłuła. 278. Rozalin, zbiorowy, MKL-AE 765/3: Diabeł miał na ogonie szpilek powbijane – jak go zaczęli łapać za ogon, to od razu poczuli. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3: Dziewczyny chciały wiedzieć, kto przyszedł do nich po kolędzie, dlatego zaglądały pod maski. Żyd czy Dziad mieli zawsze skórki z jeża podszyte pod brodą i jak dziewczyna chciała złapać pod brodą, to miała całą rękę pokłutą. I już nie próbowała. 279. Krzemienica, BZ PJ, MKL-AE 760/2. 280. I. Domańska-Kubiak, op. cit., s. 27.

151


i w wysokich czapach ze słomy, wcielają się w potencjalnie niebezpieczne postaci zmarłych i z innego świata, ich działalność także wymaga neutralizacji.

DZIAŁANIA SYMBOLICZNE KOLĘDNIKÓW Postacie obrzędowe – jak wyszczególnia Wanda Drabik281 – prowadzą w ramach obrzędu wiele symbolicznych działań: −− zamykanie mijającego okresu i przygotowanie wejścia w nowy, np. oczyszczenie obejścia i siebie, pogodzenie się z Bogiem i bliźnimi282, złożenie życzeń, publiczne ujawnienie i ośmieszenie wad – skąpstwa, pychy283 itp.; krytykę przyjmowano w okresie obrzędowym bez obrazy; −− niszczenie symboli poprzedniego okresu (lub stanu przejścia), by to, co złe, przepadło na zawsze, a dobre mogło się odrodzić, np. niszczenie kukieł i innych rekwizytów, zabijanie lub wypędzanie postaci obrzędowej, pozbywanie się śmieci284; −− wprowadzanie chaosu, np. robienie bałaganu, śmiecenie, przewracanie sprzętów, wygrzebywanie popiołu285, brudzenie dziewcząt sadzą286, czynienie psot – despetów, zachowania na co dzień nieakceptowane społecznie: wdzieranie się siłą, kradzież, okłamywanie; czynności wykonywane inaczej niż zwykle, np. wchodzenie przez okno; czynności wykonywane potajemnie, znienacka parodiowanie autorytetu; zaburzenie równowagi, np. upijanie się, 281. W. Drabik, op. cit., s. 24-25. 282. Oczyszczające działanie obrzędowe opisane zostało na przykładzie kolędowania ze Starym Rokiem i Nowym Rokiem w Nosówce: W nocy z Sylwestra na Nowy Rok chodzili po kolędzie ze Starym i Nowym Rokiem. Stary Rok przemawiał i wypędzał wszystkich z łóżek, młodzież, żeby przepraszali rodziców, dziadków – za wszystko złe, co zrobili w starym roku – będzie mu wtedy lżej odejść, bo on wszystkie te przewinienia dźwiga w worze, dlatego taki zgarbiony. Jak już wszyscy przeprosili, to przekazywał „pytę” – berło Nowemu Rokowi. Był to młody chłopak, ubrany na jasno, elegancko, roześmiany. Stary Rok przekazywał mu berło i Nowy Rok przejmował władzę, i obiecywał różne rzeczy na nowy rok. Było to dwóch mężczyzn – jeden młody, a drugi musiał być postawny, silny, żeby dźwigać przebranie. Stary Rok to był olbrzymi dziad, który „pił brzuchem” – miał specjalne rusztowanie nałożone na siebie – głowę i ręce, wszystko przypięte pasami, ale tak, żeby mógł wywijać rękami. Miał wór, „pytę” – coś jak berło, i był zgarbiony. Sprawiał straszne wrażenie. Chodzili z nimi też inni mężczyźni, już niepoprzebierani, śpiewali pod drzwiami „Nowy Rok bieży”, gospodarze ich wpuszczali i wchodzili do mieszkania, odprawiali cały ceremoniał przekazania władzy. Potem byli częstowani przez gospodarzy, pili wódkę – a Stary Rok brzuchem, bo nie miał jak. I szli do następnego domu. W czasie okupacji tak chodzili. Nowy Rok obiecywał wolność. Po wojnie też, ale bardzo mało, bo to tylko w jedną noc chodzili, a trzeba było się do tego przygotować: Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. 283. Postać Bartosza – dziada proszalnego z szopki z bożkami z Markowej. Występuje na zakończenie przedstawienia „Markowskie bożki”. Jego rolą jest zebranie datków. Zwraca się do znanych aktorowi animującemu kukiełkę mieszkańców wsi obecnych na przedstawieniu i prosi o datki, używając przydomków, przezwisk, nawiązując do pracy zawodowej, zajęcia danej osoby, wyglądu, zasobności, komentując z niewielką dozą złośliwości przekazywane kwoty pieniędzy. K. Ignas, „Markowskie bożki”..., s. 39. 284. Przykład zwyczaju śmieciarzy praktykowanego w dniu św. Szczepana 26 grudnia: „W Dydni (Brzozowskie), gdy kawalerowie zastali izbę niezamiecioną, najpierw młócili słomę, potem grabili i zamiatali. Następnie wynosili i palili ją na polu”: A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne..., s. 79. 285. Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2: Przyszli kolędnicy to śpiewali, a część „figlowała”, Diabeł otworzył popielnik i cały popiół na kuchnie rozsypał. Wszystko w tym popiele było, ale nikt nic nie powiedział. 286. Widełka, SW, MKL-AE 763/4; Kamień, SM, MKL-AE 762/2; Hucina, MS, MKL-AE 522/3; Padew Narodowa, RR, MKL-AE 764/4; Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1; Białobrzegi, TZ, MKL-AE 760/1; Siedlanka, RM, MKL-AE

152

niepohamowany śmiech (np. zachowanie turków noworocznych z Urzejowic287, drobów noworocznych z Sieteszy288, zwyczaj czynienia despetów w Ropczyckiem289, powszechne w Herodach zachowanie Żyda polegające na kradzieży dokonanej w jednym domu i sprzedaży tejże rzeczy w następnym odwiedzanym domu); −− wspomaganie, by to, co jest negatywne, zostało zwyciężone przez to, co pozytywne, np. bójki między konkurującymi ze sobą grupami kolędników290, symulowanie walki przez postaci obrzędowe291, noszenie rekwizytów mogących służyć do walki: mioteł, cepów, wideł, strzelanie z batów; zdobywanie czegoś przez wykup, podstęp, kradzież292, wypraszanie293; inscenizacja wątków biblijnych, w których zło zostaje ukarane, a dobro zwycięża; −− działania magiczne, w myśl zasad magii kontaktowej i magii naśladowczej, dokonywane, aby spowodować pozytywny rezultat w przyszłości lub zabezpieczyć przed negatywnym efektem – człowieka, zwierzę, rośliny. Działaniem magicznym mającym spowodować płodność było oblewanie wodą panien przez kolędników (np. Cyganka z sieteskich drobów, turki noworoczne z Urzejowic, droby zapustne ze Szkodnej, Diabeł z Herodów 763/2; Korniaktów Południowy, BH, MKL-AE 773/2; Sonina, SR, MKL-AE 773/4; Bukowiec, PG PJ, MKL-AE/1; Rozbórz (Wierzbna), HZ, MKL-AE 761/3; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. Sadza jest pochodną ognia, powstaje przy spalaniu drewna i węgla, zawiera czarny pigment, osadza się na wewnętrznych ściankach komina, w piekarniku pieca. Stamtąd nabierano odrobinę proszku do nasmarowania twarzy, rąk. Zastosowanie sadzy w działaniach obrzędowych polega na naniesieniu sadzy na ciało, zwykle na twarze panien, przez posmarowanie, osmolenie, wymazanie, czernienie, bądź całując czy dotykając twarzy dziewczyny twarzą osmoloną sadzą. Zdaniem Jamesa Frazera wiązać należy użycie sadzy – pochodnej ognia – z pierwotną wiarą w siły ognia. Ogień, podobnie jak słońce, jest siłą twórczą sprzyjającą rozwojowi przyrody. Palenie ogni – ognisk, pochodni miało wywołać płodne siły roślin, zwierząt i ludzi. Z drugiej strony, ogień jest z natury rzeczy siłą spalającą i niszczącą wszelkie szkodliwe moce, jest siłą oczyszczającą. Zatem użycie sadzy – pochodnej ognia, ma zapewnić płodność oraz chronić przed złymi mocami. Por.: J.G. Frazer, Złota gałąź, tłum. H. Krzeczkowski, Warszawa 1978, s. 447-468. 287. Urzejowice, DA, MKL-AE 774/4; Urzejowice, KT, MKL-AE 774/5. 288. Sietesz, SE, MKL-AE 761/4. 289. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2; Wielopole Skrzyńskie, CJ FM, MKL-AE 769/4: Jak chodzili po drobsku w młodości, odwiedzili jedną pannę w domu, gotowała w jednym garnku kaszę, a w drugim kapustę, to jej wymieszali kaszę z kapustą. 290. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 291. Np. symulowana bójka Żyda z Dziadem w widowisku Raj z Ujeznej: „Zespół kolędniczy z Ujeznej”, MKL NC 345/2. 292. Rozbórz (Wierzbna), HZ, MKL-AE 761/3: W jednym domu była gościna i był tam też mój tata. Wysadził mnie na piec, żebym dobrze widziała ten Raj. Przy ścianie był przypiecek i na tym przypiecku, na takiej półeczce, w kubku stała brzytwa złożona – dziadka, pędzelek, lusterko na ścianie wisiało. I jest to wariactwo, Żydy, Diabły i Śmierć wariują, szaleją. Dziad z garbem z siana, Żyd obkłada go pałą. A ci śpiewają: „Fora Adamie, fora, z tego pięknego dwora”, goście patrzą. A Dziad lata z torbą, i w tym momencie zaśpiewał „Fora Adamie, fora, z tego pięknego dwora. A brzytew buch do wora”, i schował brzytwę do wora.” I to ja zobaczyłam, jak siedziałam na tym piecu. Po świętach, ojciec przychodzi i mówi, że ktoś ukradł dziadkowi brzytew. Dziadek na Nowy Rok nie miał się czym ogolić. Ja powiedziałam, że wiem, kto wziął brzytew, bo widziałam to i słyszałam. Ojciec poszedł do domu matki chrzestnej i dowiedział się, kto był Dziadem. I ta brzytew się znalazła. Za dwie godziny odnieśli. 293. Dębów, KW, MKL-AE 761/1: Żyd zbiera datki, nic nie dają. Za chwilę przydzierają we trzech malutkie cielę ze stajni po drugiej stronie sieni. Żyd się pyta gospodarza, czy płaci za to, gospodarz na to: no co ci dom, no co ? – To ja biere ciele, mówi Żyd. Gospodarz rad nierad poszedł do kumory, przyniósł flaszkę bimbru i Żyd zaprowadził ciele z powrotem do stajni.

153


z Zapola)294. Woda pełni funkcję płodnościową – jest odwzorowaniem nasienia, kojarzonego z wilgocią, powodującego płodność ludzi, ziemi, roślin i zwierząt295. Przybycie kolędników, zamaskowanych, wydających odgłosy, hałasujących, dokonujących niedozwolonych na co dzień czynności, burzy zastany ład. Po ich wyjściu, powraca spokój i porządek, a przede wszystkim – dokonuje się obrzęd przejścia ze starego świata do nowego, w tym wypadku – ze starego roku do nowego, by odtąd życie bezpiecznie i szczęśliwie toczyło się dalej. Dorota Frasunkiewicz zwraca uwagę na zniesienie przyjętych norm postępowania dzięki maskom i kostiumom, przez co dochodzi do eksplozji napięć pozytywnych oraz odreagowania negatywnych emocji296.

DZIADY, DRABY, TURKI NOWOROCZNE I ZAPUSTNE Jak tu pięknie, jak tu ładnie, gdy drob do domu wpadnie, to krowa się ocieli, korpieli bedo rosły 297. W grupach obrzędowych z terenu Polski, liczących od kilku do kilkunastu młodzieńców, rozmaicie nazywanych, np. dziady noworoczne z Żywiecczyzny, jukace z Żywca, zapustne dziady, Murzyny, niedźwiedzie w powiecie lublinieckim, wielkanocni śmiergustnicy z Wilamowic 298, brodacze ze Sławatycz 299, a w przypadku Rzeszowszczyzny – droby z Sieteszy, turki noworoczne z Urzejowic, draby noworoczne z Krzemienicy, droby zapustne ze Szkodnej, Wielopola Skrzyńskiego, Lubziny300, występują charakterystycznie wyglądające postaci obrzędowe, posiadające szereg wspólnych cech. W przykładowej grupie drobów z Sieteszy wyróżnić można postaci w kilku kategoriach: obcy kulturowo (Cyganka z Najduchem, Góral, Indianin, Kominiarz, Doktor, Kucharz, Żyd) istoty pozaziemskie (Diabeł) oraz postacie mediacyjne, czyli droby. Droby nie 294. Zapole, OL OA, MKL-AE 521/8: Diabuł – był u nos szpec, on już nie żyje, mioł dętkę od rowera, przeciętą, tu był ustnik, gdzie ogon, tam było przywiązane włosie końskie, w dętce miał wodę, kręcił się, opryskiwał tą wodą, to było takie urozmaicenie. Także: Sietesz, SE, MKL-AE 761/4; Sietesz, MS, MKL-AE 615/7; Urzejowice, DA, MKL-AE 774/4; Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3. 295. S. Niebrzegowska-Bartmińska, Symbolika płodnościowa w polskim folklorze, „Etnolingwistyka. Problemy Języka i Kultury”, 2016, t. 28, s. 212. 296. D. Frasunkiewicz, Tradycja zimowych krzywych wieczorów w kulturze ludowej Białostocczyzny, „Twórczość Ludowa”, 1992, nr 3-4, s. 47. 297. Wielopole Skrzyńskie, CJ FM, MKL-AE 769/4. 298. R. Garstka, Świat obok nas. Obrzędowość doroczna w województwie śląskim, Katowice 2013, s. 29-41, 79-85, 128129. 299. K. Smyk, Brodacze ze Sławatycz. O rekonstrukcji semantyki stroju obrzędowego, Tam na Podlasiu V, red. J. Adamowski, M. Wójcicka, Wola Osowińska 2014, s. 61-94. 300. Lubzina, KA MZ, MKL-AE 756/2: Przebierali się w kolorowe cygańskie kostiumy, kożuchy sierścią do wierzchu, stare czapki, kapelusze, albo takie chochołki mieli na głowie, byli przepasani powrósłami. Wszystko to sami robili, skrzyknęli się dzień wcześniej, że idą na droby, umawiali się, kto się jak przebierze, i szli. Kobiety przebierały się za chłopów: kożuch na lewą stronę, spodnie kapelusz, wąsy przyprawione. Mężczyźni ubierali spódnice, wypychali biust i udawali baby, żeby było wesoło. W każdym składzie drobów była Cyganicha z kartami, wróżyła.

154

przypominają wyglądem ani wędrownych dziadów-żebraków, ani żadnych innych postaci rzeczywistych. Na głowie mieli wysoką słomianą czapkę, na twarzy maskę, ubierali kożuch z sierścią na wierzchu. Byli okręceni słomą, w ręku trzymali bat, cep, miotłę lub pałkę, posługiwali się mową nieartykułowaną. Droby noworoczne z Soniny, obok stałych elementów ubioru, jak maska ze skóry ze zwisającym długim, czerwonym jęzorem, kożuch odwrócony sierścią na wierzch, powrósło wokół pasa i wokół kostek na nogach, nakładały na głowę gałązki choiny przybrane kolorowymi wstążkami z bibuły301. Jak objaśnia Stanisław Węglarz, nazwa drab pochodzi z języka niemieckiego. Drabant – to żołnierz piechoty. W języku polskim od XVI wieku drab oznaczał „szeregowego żołnierza piechoty”, „żołnierza nie w szeregu i bez broni będącego”, który nie mając systematycznie wypłacanego żołdu, dopuszczał się kradzieży czy rabunku w gospodarstwach wiejskich302. Działania owych postaci polegają na trwaniu w nieustannym ruchu, hałasowaniu (także z towarzyszeniem muzyki, np. akordeonu w drobach z Sieteszy), wydawaniu okrzyków, posługiwaniu się mową nieartykułowaną (np. turczenie u turków z Urzejowic), strzelaniu z bata, tańczeniu, skakaniu, przewracaniu, porywaniu dziewcząt, czynieniu psot, robieniu na despet. Zapewne te ostatnie rysy zachowania zaważyły na nazwaniu owych postaci właśnie drabami. Charakter ich zachowań sprawia, że uosabiają moc, wigor i energię życiową kojarzącą się z młodością. Poniżej zamieszczam fragmenty wspomnień mężczyzn chodzących za młodu w grupach kolędniczych: drobów noworocznych w Sieteszy, turków noworocznych w Urzejowicach oraz drobów zapustnych w Szkodnej i Wielopolu Skrzyńskim. W grupie drobów było 5-6 mężczyzn, przeważnie tylu się brało, bo większej ilości drobów nie chciano za bardzo puszczać do domu. Wariowało się, wygłupiało się, wchodziło się do domu, to był pisk. We workach droby miały sieczkę, jak chciały komuś zrobić na złość, to nasypały sieczki. I nie gniewały się ludzie, śmiały się, sprzątały. Cyganka, oprócz dawania lalki do bawienia, wróżyła z kart. Jak ktoś puścił drobów, to był zadowolony, choć narobiło się bałaganu, naprzewracało; pierzyny wyprzewracane, łóżka sponiewierane. Ale nikt się obrażał. Ale to się też robiło wszystko w miarę możliwości. Panny piszczały, wiszczały, bo droby dokuczały, wojowały, przewracały... Ten okrzyk: „O ha, o ha, o ha ha, o, o, o!” – był cały czas u drobów, człowiek się darł, ochrypnięty był. Trzeba było mieć wytrwałość do tego! Częstowali kielichem, ale nie można było za dużo pić. Ten rausz trzymał, ciekawość, żeby iść dalej. Wytrzymało się, od dziesiątej do dziesiątej. Szli, z daleka było ich słychać: janczary, akordeon, werbel, strzelanie z pyt, okrzyki o ha ha ha!, echo niosło 303. 301. Sonina, SR, MKL-AE 773/4. Podobnie draby z Dąbrówek: Draby [hasło w:] K. Ruszel, op. cit., s. 92-94. 302. S. Węglarz, Kolędnicze postacie, rekwizyty, atrybuty, gesty..., [w:] Pastuszkowe kolędowanie. 20. Ogólnopolskie Spotkania Dziecięcych i Młodzieżowych Grup Kolędniczych, red. A. Turewicz, Podegrodzie 2017, s. 32. 303. Sietesz, SE, MKL-AE 761/4.

155


I tak żeby wytrwać do pierwszej mszy, to już było święte. Szły panny z Kańczudzkiego, z Kąta do kościoła. Czekało się na panny, wybierało się, panny też czekały, żeby prowadziły je turki. Wtenczas brało się pod pachę, jeden z jednej strony, jeden z drugiej, prowadziło się na schody do kościoła, panna zadowolona szła. I biegiem z powrotem, żeby jak najwięcej panien doprowadzić... Były pyty, bicze, strzelało się i było tak słychać, jak teraz na kramach strzelają. Musiał się wyładować ten turek, pokazać, jak umiał strzelać z tej pyty. Potem czekało się po kościele, żeby odprowadzić czy swoją dziewczynę, czy obcą, wybierało się najładniejszą. Później po kościele szło się do swoich, tam był poczęstunek, czy kielicha, czy kanapkę 305.

Fot. 8. Droby; Sietesz, l. 60. XX wieku Reprod. K. Ignas 2019 r.

156

Wychodziło się z domu do dnia w Nowy Rok, najwięcej o 8 i 10.30 turcy gromadzili się pod kościołem, tam było strzelanie z pyt, podprowadzanie dziewczyn. Dziewczyny piszczały, bo jak taki tur z wywróconym kożuchem podszedł, były chłopy wysokie, nochal, kapelusz, jak taki objął, to wiski dziewcząt były! Za piętnaście ósma słychać było jeden pisk pod kościołem. Bały się czy który nie miał ręki w sadzy. Dziewczyny były dumne z tego, że były podprowadzane, że budzą zainteresowanie wśród turków. Były takie sytuacje, że jak się wychodziło za tego turka rano, to się robiło psotne sprawy, złośliwe, komuś się bramkę wzięło z ogrodzenia i postawiło się parę domów dalej u sąsiada. Nawet komuś wóz złożyły na dachu: został rozebrany na dole i złożony na dachu. Czasem miało się akordeonistę, to były tańce u kogoś. Tańczyli wszyscy w maskach. Turek, jak przychodził, to się nie dawał poznać, chyba że do rodziny, to wtedy ściągał maskę. Nie dawał się poznać, siedział, częstował się, wypił wódkę czy wodę, to wszystko w masce. Głos zniekształcał w miarę, żeby się nie dać poznać. Mówili: turrr, turrr! hu hu! – przez cały czas 304. Później chodziło się po domach, pukało, do okna patrzyły, bo światła nie było:A, idą starsze turki! Podeszła gospodyni do okna: – Kto? Skąd? – To jo, Józek, Franek. – To dobrze, to chodźcie. Tam troszeczkę mam wódki, co do placka się daje, to wypijecie. A to się przychodziło po to, żeby Maryśkę obrócić, jak jeszcze spała, wylać na nią odrobinę wody, i w ogóle zagrzać ręce pod poduszką, to była uciecha!

Droby na zapusty robili na despet. Gdzie dziewczyna młoda była, musieli ją pobrudzić, złapać. Przebierali się byle jak, nie tak ładnie jak kolędnicy. Na głowach miały słomiane czapy z pióropuszami z bibuły, przepasane były powrósłami.

304. Urzejowice, KT, MKL-AE 774/5.

305. Urzejowice, DA, MKL-AE 774/4.

Fot. 9. Turek noworoczny; Urzejowice, 2018 r. Fot. U. Weselak

157


Spodnie stare, podarte, buty „komiśniaki”, na twarz pończochę zakładały, żeby nie można było ich rozpoznać. Kożuch włosem na wierzch, a w rękach cepy ze słomy. Wcześniej do tej słomy dodawali drutu, bo cepem bili, żeby bardziej bolało. Robiły sobie garby, żeby udawać starego draba. To była radość, bo nie tylko psocili, np. wylewali wodę na izbę, żeby się gospodarz złościł, ale też łagodziło się złość pączkami i szło dalej. Wcześniej chodzili sami chłopcy. Potem to już nie było tak rygorystycznie przestrzegane i towarzystwo było mieszane. Tańczyli nawet, idąc przez wieś. Przed drabami zamykano drzwi, ale oni mieli swoje sposoby, mieli lalkę i wołali: – Otwórz, gosposiu, bo trzeba dziecko okąpać. Weszli i włożyli te lalkę do barszczu. Najbardziej drobów ciągnęło tam, gdzie ładne dziewczyny są, żeby je pobrudzić. Musiały uciekać, kryć się. Było wesoło, bo nie było telewizorów, teraz świat jest inny306. W zapusty przebierali się za drobów. Na głowie mieli słomiane czapki ze wstążkami, przepasywali się powrósłami. Chodzili od domu do domu. Kobiety też chodziły z drobami, przebierały się za chłopów, a chłopy za baby. Była wśród nich Cyganka, która wróżyła, droby śpiewali, np. – Zapuściku krótki, podarem se butki, nazalicołem się, nie ożeniołem się. Mówili: – Przysłali nas tu wasi do nasi, żebyście sprzedali spyry za cztyry, sadła za dwa, bo tatuś uchloł psa w noge, konewka spuchła jak noga. A nie widzieliście tu mojej cieliś, takie było sokowate, ogonowate, podbiołe miało brzuchate, miało szyjke na powrózek, skoczyło w las zakręciło w ogon. Takie to były „przewrotne” teksty. – Jakem szedł miedzom, bili mie przedzom, jakiem szedł wąwozem, bili mnie powrozem. Moja pani gospodyni, dejcie chleba glon, zapłaci wom sam Pan Jezus, albo Święty Jon. Czasem tylko dwóch było drobów, a czasem większa grupa – jak się tam zebrali. Cyganka wróżyła z ręki gospodarzowi i gospodyni, trzeba jej było piątkę zapłacić. – Gospodorzu, pożyjecie, a jak jeszcze piątkę docie, to jeszcze łojcem będziecie 307. Zdaniem Piotra Grochowskiego, strój i zachowanie tych postaci w okresach noworocznym, zapustnym i wielkanocnym wskazuje, że przebierańcy odgrywali rolę istot pochodzących z pozaludzkiej sfery, przybyszy z innego świata, zmarłych. Zmarli przodkowie – dziady, jako kolędnicy odwiedzający żywych w ich domach – są oczekiwani, witani z wielką radością jako opiekunowie płodności i urodzaju. Ich zachowanie, żywiołowe i głośne, spowoduje pomyślność i płodność w nowym roku wegetacyjnym. Piotr Grochowski zwraca uwagę na słomę obowiązkowo obecną w stroju tych postaci (czapka, powrósła), obecnie już szczątkowo. Jak wskazuje materiał porównawczy, w wielu miejscowościach zachowały się stroje postaci w całości wykonane ze słomy czy kożucha, którymi szczelnie owinięta jest postać (np. wielkanocne dziady śmiguśne w Dobrej308, zapustne misie z Niegowy309, zapustny niedźwiedź z Kopienicy, ostatkowe dziady 306. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3. 307. Wielopole Skrzyńskie, CJ FM, MKL-AE 769/4. 308. M. Kroh, Przemiany obrzędowości dorocznej we wsi Chyżówki, „Polska Sztuka Ludowa”, 1971, t. 25, z. 4, s. 245. 309. D. Skonieczna-Gawlik, R. Garstka, B. Gawlik, Tropem badaczy Zagłębia Dąbrowskiego, Katowice 2016, s. 184-190.

158

w gminie Kochanowice – na Górnym Śląsku310). Powtórzę za Piotrem Grochowskim: „Wydaje się, że postacie uosabiające dziadów – przodków, są obok postaci maszkar zwierzęcych najbardziej archaicznym elementem obrzędu kolędowania. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że pojawienie się w grupach kolędniczych przebierańców przedstawiających konkretne postaci ludzkie lub demoniczne jest późniejsze i wiąże się bądź to z chrystianizacją obrzędu, bądź ze stopniową zmianą jego funkcji”311. Podobne zdanie na temat postaci z grup zapustnych wyraziła Teresa Ambrożewicz: „Dziad zapustny uosabia płeć męską, zapładniającą, co dodatkowo podkreśla strojem składającym się z wywróconego sierścią na wierzch kożucha, słomianych powróseł, wysokiej czapy oraz owłosienia. Z kolei taki wygląd wskazuje na ducha opiekuńczego domostwa, zmarłego przodka, przybysza z zaświatów, z krainy zmarłych, od którego zależała płodność i urodzaj”312. Postaci obrzędowe o ww. cechach stroju i zamaskowania występują i występowały w czasie dorocznych obrzędów przejścia powszechnie na terenie Polski, ale także Europy313. Fakt ten pozwala zgodzić się z badaczami co do archaiczności postaci dziada i związków postaci dziada z kultem przodków. Strój postaci można uznać za najbardziej zachowawczy i zgodny z archaiczną tradycją element w obrzędzie, łączący wizualnie postaci z różnych momentów roku obrzędowego oraz identyfikujący te postaci współcześnie.

Fot. 10. Noworoczne droby; Sonina, 2012 r. Reprod. A. Hemon 2019 r.

310. R. Garstka, op. cit., s. 76. 311. P. Grochowski, Dziady. Rzecz o wędrownych żebrakach i ich pieśniach, Toruń 2009, s. 85-86. 312. T. Ambrożewicz, op. cit., s. 39, 63. Por.: H. Czachowski, Geneza i funkcje kolędowania, [w:] H. Czachowski, A. Kostrzewa-Majoch, H.M. Łopatyńska, Akwizytorzy szczęścia. O dawnych i współczesnych kolędnikach, Toruń 2004, s. 10-11. 313. Podaję przykłady za Wandą Drabik: postaci Joaldunak z Navarry, noworoczni Skeklers ze Szkocji, bułgarscy Kukierzy, weselni Strawboys z Irlandii, noworoczni Silvesterklaus w Szwajcarii. W. Drabik, op. cit., s. 16-27.

159


Współczesne stroje kolędników odzwierciedlają przede wszystkim dostępność kolorowych, błyszczących ubrań kupowanych w sklepach z używaną odzieżą. Trudno osiągalna jest słoma w formie niesprasowanej, dostępna tylko wówczas, gdy zadba się odpowiednio wcześniej, by ją ściąć i wymłócić. Stroje kolędników pochodzą z zakupu, niewiele jest elementów wykonanych własnoręcznie. Elementy tradycyjne strojów kolędniczych, jak kożuch i słoma, używane są z rzadka. Teraz jak chodzą, to nikt nie ma starego kożuszka, tylko jakieś brokaty, powyciągane najpewniej ze szmateksu, z perełkami, z kryształkami. Nic naszego, starego, tylko skądś zapożyczone, gdzie się coś znajdzie. Kupowane, nie robione 314. Teraz też się przebierają kolędnicy. Zwykle w jakieś błyskotki, wygląda to jak cygański kabaret. Teraz szmatek jest pełno, pod dostatkiem 315. Z drugiej strony, dostępność różnorodnych, barwnych ubrań wpływa na fantazyjność ubioru – co można stwierdzić na przykładzie drobów noworocznych z Krzemienicy316.

ZAKOŃCZENIE

W tym kontekście istotne znaczenie ma zapewnienie właściwego przekazu i odbioru zwyczajów kolędniczych. Na Rzeszowszczyźnie, w świetle analizowanych materiałów, wydaje się, że została zachowana ciągłość przekazu tradycyjnych wzorców związanych z kolędowaniem, o czym upewniają sami informatorzy udzielający wywiadów na ten temat. Stwierdzali oni, że dopóki będą kolędnicy, będą dobre czasy. I to się sprawdza 317. Dlatego omówienie zwyczajów kolędniczych, charakterystycznych właśnie dla tego terenu, ma kapitalne znaczenie dla właściwego zrozumienia obrzędowości dorocznej, związanej z Bożym Narodzeniem i Wielkanocą. Siłą i wagą tradycji na Rzeszowszczyźnie jest, że trwa, mimo braku „naukowej” wiedzy o jej sensie, mimo niezrozumienia i braku refleksji nad jej treścią. Co to symbolizowało, to trudno powiedzieć, to była taka tradycja, przejmowało się od starszych braci, od ojców 318. To, co ważne dla przekazicieli i odbiorców tradycji, to jest wielowiekowe trwanie i szacunek dla roli przodków w jej istnieniu. Sam fakt przejmowania jej, dziedziczenia od starszych, był gwarancją prawdy, piękna, potrzeby i świętości tradycji.

Tradycyjne kolędowanie, zarówno w okresie Bożego Narodzenia jak i zapustów czy Wielkanocy, wraz z całym zespołem wierzeń, gestów oraz zachowań było precyzyjnym instrumentem porządkującym życie społeczne w przeszłości. Współcześnie przybiera formę zabawy, odgrywającej niemałą rolę w podtrzymywaniu więzi społecznej. Aspekty ludyczne obecnie pełnią również bardzo ważną rolę: dzięki nim mieszkańcy poszczególnych regionów Rzeszowszczyzny mają możliwość manifestowania własnej swojskości kulturowej. Nie wolno jednak zapominać o prawdziwym, istotnym sensie i znaczeniu tradycyjnego kolędowania, gdyż wówczas forma zabawy może ulec banalizacji. Aby temu zapobiec, konieczne jest wzmożenie prac naukowo-badawczych i popularyzatorskich, które mogłyby stać się znaczącym wsparciem dla wszystkich miłośników rodzimego dziedzictwa kulturowego. Działania etnografów, etnologów, folklorystów czy antropologów kultury mają przy tym istotne znaczenie. Dokumentowanie tradycyjnych i współczesnych form kolędowania, prowadzenie systematycznych badań terenowych i na podstawie zebranych materiałów podejmowanie prób zrozumienia wzorców kultury, wyjaśnianie symboli czy łączenie w całość układanki reliktów mogą stać się propozycją do podjęcia próby zrozumienia wzorów kultury, skierowaną do wszystkich zainteresowanych, a szczególnie do grupy lokalnych działaczy kultury.

314. Futoma, PJ, MKL-AE 775/3. 315. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. 316. Krzemienica, BZ PJ, MKL-AE 760/2: Jeżeli chodzi o stroje drobów, to teraz jest to rewia – kto wymyśli coś ciekawszego, współcześnie można więcej wymyśleć.

160

317. Szkodna, zbiorowy, MKL-AE 769/3. 318. Urzejowice, KT, MKL-AE 774/5.

161


O JĘZYKU PRZEDSTAWIEŃ KOLĘDNICZYCH Janusz Radwański Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej

„Wybór przekazów słownych i kodu werbalnego na przedmiot zainteresowań folklorysty nie jest wyborem jednego z wielu kodów obecnych w kulturze, jest wyborem kodu najważniejszego. Język zajmuje wyróżnioną pozycję wśród wszystkich systemów znaków”1 – stwierdza Jerzy Bartmiński. Badając tradycje kolędnicze, nie sposób zatem pominąć ich strony językowej. Można się spodziewać, że w języku interesujących nas tekstów nie tylko zachowane zostały elementy dawnej kultury chłopskiej, ale należy oczekiwać, że znalazły w nim odbicie także przemiany dotyczące zjawiska kolędowania. Niniejszy tekst jest próbą analizy najistotniejszych zjawisk językowych zaobserwowanych w tekstach przedstawień kolędniczych zarejestrowanych przede wszystkim w czasie badań w ramach projektu Kolędowanie na Rzeszowszczyźnie (2018-2019), a także zgromadzonych w archiwach Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, Muzeum Etnograficznego w Rzeszowie, Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie, Muzeum Regionalnego w Przeworsku, które objęła kwerenda stanowiąca część projektu.

1. J. Bartmiński, Folklor, język, poetyka, Wrocław 1990, s. 127.

163


WSPÓŁCZESNE WIDOWISKO KOLĘDNICZE JAKO ELEMENT KULTURY ORALNEJ Na podstawie zebranego materiału należy stwierdzić, że na omawianym terenie wciąż żywa jest tradycja ustnego przekazu tekstów folkloru, chociaż niewątpliwie mamy do czynienia z tradycją już zamierającą. Niemniej widowisko kolędnicze jako element kultury oralnej wciąż jest częścią doświadczenia informatorów. Ja teroz mam spisany ten tekst, ale to jest brane z pamięci, od ludzi. I tak z pamięci sie oni uczyli. Z dziesięć lat temu ja to zbierałem od starszych ludzi, którzy to jeszcze pamiętali, większość już nie żyje. Ten tekst kolędnicy powtarzali rok w rok, ale każdy trochę tak mówił po swojemu i trochę zawsze zmienił 2. Taki sposób przekazywania tekstu widowiska jest przez informatorów w Rzeszowskiem wspominany bardzo często. Poszczególni kolędnicy uczyli się kwestii od starszych członków rodziny, starszych mieszkańców wsi, a czasami kwestie były przez nich zapożyczane od grup kolędniczych, które odwiedzały ich domy, kiedy sami byli dziećmi. To z dawien dawna 3 – powtarzało wielu informatorów. Często nowy członek grupy kolędniczej uczył się kwestii od starszych stażem kolegów4. Niekiedy nad grupą, przebiegiem przygotowań, grą aktorską i przekazem tekstu czuwał szczególnie jeden z członków lub nawet osoba, która sama w kolędzie nie uczestniczyła. W Padwi Narodowej taką funkcję pełnił dowódca straży pożarnej i rolnik o nazwisku Burghardt, do którego schodzili się kolędnicy na próby, on też doradzał im i kierował ich grą5. Takich osób było na omawianym terenie znacznie więcej. Za przykład niech posłuży fragment wywiadu z Futomy: Trochę się uczyli tekstów od poprzedników, trochę było spisane, ale pani Pękowska znała wszystko na pamięć. Jej starsi synowie – Janek i Staszek – znali też. Najpierw dostawali teksty, uczyli się, a jak coś nie wychodziło, to oni poprawiali. Jak ktoś coś wymyślił nowego, to się dokładało, nie musiało być słowo w słowo 6. Powyższy cytat jest istotny także ze względu na to, że informator wspomina w nim o wariantywności tekstu, nierozerwalnie związanej z oralnością jego przekazu. Wątek ten zostanie rozwinięty w następnej części artykułu. Informatorzy są świadomi tego, że ustny sposób przekazu tekstu wiązał się ze zmianami w poszczególnych kwestiach. W jednym z wywiadów znalazła się niezwykle interesująca wypowiedź, świadcząca o wysokiej świadomości językowej informatorki. Mówio nie tako gwarom, jak dawniej sie mówiło 7 – stwierdza kobieta, wskazując 2. 3. 4. 5. 6. 7.

164

Pilchów, KE, MKL-AE 771/4. Np.: Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1. Futoma, PJ, MKL-AE 775/3. Padew Narodowa, JK, MKL-AE 764. Futoma, PJ, MKL-AE 775/3. Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1.

na język jako na jedyną różnicę między kolędą, którą pamięta z dzieciństwa, a tą, którą obecnie można usłyszeć w Dulczy Małej. To również świadczy o tym, że widowiska kolędnicze, o których opowiadali informatorzy, przynależą jeszcze do kultury oralnej – ich język w naturalny sposób przechodził te same przemiany, co język mówiony wsi. Gdy potoczna polszczyzna jej mieszkańców zbliżała się do polszczyzny standardowej, temu samemu procesowi uległ język żywego folkloru. W zebranych wywiadach informatorzy wspominają często o spisywaniu tekstów przedstawień kolędniczych, do tej pory przekazywanych ustnie. W wywiadach opisywane są próby zebrania krążących wariantów tekstu i zredagowania jednej wersji, której mogliby się uczyć członkowie nowej grupy kolędniczej lub dzięki której widowisko mogłoby zostać zachowane od zapomnienia. Tekst napisała ponoć Julia Kalinowska z Soniny 8 – mówi informator zapytany o źródła tekstu kolędy, którą wykonywał. W Wylowie informatorka spisała w latach 80. XX wieku tekst kolędy z Herodem na podstawie ustnego przekazu jej ojca, a także starszego mieszkańca wsi o nazwisku Śliwa. Mężczyzna urodził się około 1900 r. i do niego na naukę przychodzili młodzi ludzie, którzy chcieli zacząć chodzić z  kolędą. Na podstawie tak zredagowanego tekstu informatorka przygotowała kolędę, z którą zorganizowana w Wylowie grupa kolędnicza występowała później na przeglądach folklorystycznych9. Wątek spisywania tekstów przedstawień pojawia się przede wszystkim w odniesieniu do współczesności i ostatnich dekad XX wieku. Wiąże się to z przemianami kultury wsi i jej mieszkańców. Przede wszystkim wskazać należy tu na osłabienie lub zanik międzypokoleniowej transmisji kulturowej, wywołujące u części świadomych tego procesu uczestników kultury ludowej potrzebę utrwalania tych jej elementów, które do tej pory przekazywane były ustnie10. Potrzeba ta bywała tym większa, że równocześnie z zanikiem przekazu ustnego dochodziło do innych przemian społecznych. W związku z tym istniały również względy praktyczne skłaniające do spisania tekstu przedstawienia. W latach 70. i 80. widowiska kolędnicze na omawianym terenie coraz częściej przenosiły się ze swojego pierwotnego kontekstu – z izb i sieni domów wiejskich – na scenę. Przygotowanie widowiska scenicznego wymaga opracowania wspólnej dla wszystkich uczestników przedsięwzięcia wersji tekstu, czyli spisania go. Wreszcie można wymienić samo upowszechnienie się wśród mieszkańców innego modelu przekazywania wiedzy i wiadomości – za pomocą słowa pisanego. Ludzie, w toku edukacji szkolnej przyzwyczajeni do utrwalania i powielania informacji na piśmie, przenosili ten model zachowań także na inne sfery życia, włącznie z twórczością folklorystyczną. 8. Sonina, RS, MKL-AE 773/4. 9. Wylów, HC, MKL-AE 777/4. 10. Ibidem.

165


Z ciągłą, aż do drugiej połowy XX wieku, tradycją przekazu ustnego wiąże się wspomniane już wcześniej zagadnienie wariantywności omawianych tekstów. Jak zauważa Jerzy Bartmiński, również sytuacja, w jakiej tekst jest odtwarzany, sprzyja różnorodności jego wersji. „Wariantywność zewnętrzna jest związana z istnieniem regionalnych odmian kultury i folkloru, wariantywność wewnętrzna, którą Czistow nazywa »wibracyjnością«, polega na założonej z  góry pewnej różnorodności wykonania jednego i tego samego utworu w zależności od zmiennych cech sytuacji wykonawczej”11. Owa sytuacja wykonawcza w wypadku przedstawień kolędniczych z założenia jest zmienna – ten sam tekst odtwarzany jest w różnych domach, dla różnych odbiorców mających zróżnicowane oczekiwania wobec kolędników. Im dłużej trwała kolęda, tym bardziej jej uczestnicy mogli być zmęczeni, a tam, gdzie zwyczaj dopuszczał częstowanie ich alkoholem, także pijani. Co więcej, tekst zakłada interakcje z uczestnikami: Diabeł, Żyd czy Śmierć mają psocić, dialogować, improwizować. Ze specyfiki tych ról zdają sobie sprawę sami informatorzy: Te szczególne role (ja to nazywam głupków): Żyd, Dziad i Babka to nie ma wyuczonego tekstu, tylko to muszą być zgrane osoby, które się rozumieją. Prowadzą dialog o wszystkim i o byle czym. Nie wiem, jak to było dawniej, my wprowadziliśmy taką trochę nowoczesność ze starszymi czasami, tak że jest na przemian, z rolnictwa trochę, z polityki bierzemy coś, by to było śmieszne. Ten dialog z tym turoniem – Dziad, Babka i Żyd, żeby ludzie się pośmiali 12. Powyższe czynniki przyczyniły się do tego, że poszczególne widowiska kolędnicze (kolęda z rajem, z Herodem, z Nowym Rokiem) rejestrowane były w terenie w różnych wariantach. Najczęściej w wywiadach pojawiała się kolęda z Herodem i z tego powodu stanowi ona najlepszy przedmiot porównań. Poszczególne zarejestrowane lub zrelacjonowane przez informatorów kolędy różniły się na wielu poziomach. Przede wszystkim część z nich włączała do widowiska elementy innych kolęd – np. kolędy z szopką13 czy kolędy z kozą lub turoniem 14. Inne w przypadku poszczególnych kolęd są też niekiedy występujące postaci. W części przedstawień jedyną komiczną postacią był Żyd lub kilku Żydów, czasami w widowisku kolędniczym występują też inne postaci o takiej samej funkcji – Dziad, Babka15 czy Cygan16. Również postać Heroda bywa uzupełniana o członków jego rodziny. Zdarza się, że w widowisku pojawia się jego syn, zazwyczaj jedynie przez kolędników wspominany lub występujący pod postacią rekwizytu – odciętej głowy wnoszonej lub podawanej na szabli17. W jednym z widowisk występowała także żona Heroda18. Jak wyjaśnia informator, wprowadzenie tej postaci miało 11. 12. 13. 14. 15. 16. 17. 18.

166

J. Bartmiński, op. cit., s. 136. Werynia, RJ, MKL AE 763/3. Ibidem. Ibidem. Ibidem. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Stale-Bukie, MKL-AE 782/2. Padew Narodowa, RR, MKL-AE 764/4.

przyczyny czysto towarzyskie. W czasach, w których informator uczestniczył w kolędzie (lata 60. i 70.), w grupie znajdowały się również dziewczęta. Zazwyczaj grały rolę Anioła lub Śmierci. Jeśli dziewcząt było więcej niż ról, co do których kolędnicy uważali, że mogą być odgrywane przez kobiety, wymyślano nowe, pasujące do zmienionych warunków społecznych, w których kolęda przestała być wyłącznie domeną kawalerki. Tak właśnie, zgodnie z jego relacją, grupa kolędnicza, której był częścią, zaczęła grać kolędę z Herodem, w której występowała żona Heroda.

Fot. 1. Fragment kolędy z Herodem w zapisach T. i W. Sudołów; Widełka, 2018 r. Fot. J. Niepokój-Gil

Warto zaznaczyć, co wynika z przytoczonych wcześniej argumentów, że nawet w wypadku, gdy podstawą kolędy był tekst pisany, wciąż należy mówić o wariantywności. Dla przykładu: w Złotnikach coroczne widowisko jasełkowe wystawiane było na podstawie Betlejem polskiego Lucjana Rydla19. Mimo to i ono miało elementy zmienne. Były to przede wszystkim improwizowane scenki odgrywane przez kolędnika przebranego za Żyda, wymagające interakcji z publicznością. Jak mówią sami kolędnicy, niektóre elementy związane z aktualną sytuacją polityczną były uprzednio przygotowane i spisane. Stąd w tekście znalazły się między innymi takie postaci, jak Więzień polityczny czy Więzień z obozu koncentracyjnego20. Jednak mimo różnic między poszczególnymi wariantami, na podstawie elementów wspólnych występujących w każdej realizacji kolędy z Herodem, możemy z całą pewnością stwierdzić, że wszystkie prezentowane 19. Wywiad zbiorowy z grupą wystawiającą jasełka ze Złotnik, materiał w opracowaniu. 20. Ibidem.

167


przez kolędników teksty wywodzą się od jednego tekstu-wzorca (inwariantu). Takie elementy występują na wielu poziomach. Są postaci obecne w każdym z wariantów (Herod, Żyd, wojskowy wykonujący rozkazy Heroda, Śmierć i Diabeł), są sceny odgrywane przez wszystkie grupy – wydanie przez Heroda rozkazu zamordowania dzieci w Betlejem i śmierć Heroda, wreszcie – powtarzają się pewne frazy, formuły, fragmenty dialogów. Wariantywność omawianych utworów nie jest oczywiście cechą właściwą tylko widowiskom kolędniczym, jest to cecha typowa dla folkloru w ogóle. „Piotr Bogatyriew i Roman Jakobson stwierdzają, że utwór folkloru istnieje tylko potencjalnie (analogia do langue – języka) jako kompleks norm przyjętych w danym kolektywie, a konkretna realizacja (wygłoszenie utworu przed audytorium) jest indywidualnym wariantem ogólnego schematu, którego reguł nie ustala się każdorazowo podczas wypowiedzi (analogia do parole – mówienia). Wygłoszenie tekstu czyni zeń za każdym razem tekst nowy. Folklor – zdaniem wspomnianych autorów – polega na indywidualnym odtwarzaniu normy. Wypowiedź folklorystyczna (nazywamy ją tutaj »tekstem« i traktujemy, z jednej strony, jako kategorię badawczą, a z drugiej, jako odmianę sygnału komunikacyjnego) jest zaprogramowana przez czynniki stojące poza nią, poza wykonawcą”21. Stwierdzenie, że w wypadku współczesnych widowisk kolędniczych nadal mamy do czynienia z indywidualnym odtwarzaniem normy jest ważne, jako że dowodzi, iż mimo zmieniających się warunków, w jakich wykonywane są widowiska kolędnicze, mimo przeniesienia kolędy z sieni chałupy na estradę, nadal mamy do czynienia z żywym folklorem. Wskazanie źródeł normy stanowiącej wzór tekstów wykonywanych przez kolędników jest nadal możliwe. Sami informatorzy za źródło owej normy uznają przekaz ustny, zbiorową pamięć społeczności. Część z nich wskazuje na stare kantyczki22. I rzeczywiście, poszczególne elementy widowisk można znaleźć w  dziewiętnastowiecznych popularnych wydawnictwach. Tak jest na przykład ze stanowiącą część wielu Herodów kolędą Żydzie! Żydzie! Mesyasz się rodzi 23. Pierwotnych źródeł tekstów widowisk kolędniczych Helena Kapełuś każe upatrywać jednak w XVIII wieku, kiedy to w kościołach obok nieruchomych szopek popularny stał się teatrzyk marionetkowy o tematyce bożonarodzeniowej, łączący teksty wywodzące się z tradycji dramatów jasełkowych sięgającej korzeniami XVI wieku z twórczością osiemnastowieczną24. Zarejestrowane w ramach badań teksty stanowią niewątpliwie kontynuację tej tradycji.

21. R. Sulima, Folklor i literatura, Warszawa 1985, s. 11. 22. Padew Narodowa, JK, MKL-AE 764. 23. K. Miarka, Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych, Mikołów–Warszawa 1904, s. 288. 24. Jasełka [hasło w:] Słownik folkloru polskiego, red. J. Krzyżanowski (opr. H. Kapełuś), Warszawa 1965, s. 149-151.

168

TEKSTY WIDOWISK KOLĘDNICZYCH W PERSPEKTYWIE DIALEKTOLOGICZNEJ W trakcie badań zebrano materiał dwojakiego rodzaju. Z jednej strony nagrane kolędy były recytowane lub odczytywane przez pojedynczych informatorów, z drugiej – badacze rejestrowali przebieg kolęd wykonywanych przez całe grupy, najczęściej w kontekście pokazu czy scenicznego występu. W żadnej z tych sytuacji nie mamy do czynienia z w pełni naturalnym użyciem języka, możemy się za to spodziewać, że nadawcy będą starali się unikać cech gwarowych lub też, przeciwnie, uwypuklać je, w zależności od specyfiki wykonywanej roli, oczekiwań badacza czy publiczności. Z tych powodów na liście cech gwarowych, które można znaleźć w zgromadzonym materiale, znajdują się zarówno elementy najpowszechniejsze, które można spotkać także wśród mieszkańców regionu wyzbywających się gwary, jak i cechy będące w zupełnym zaniku, jak na przykład mazurzenie. Do najpowszechniejszych cech gwarowych w transkrybowanych kolędach należą: kontynuanty samogłosek pochylonych (bida teroz u nos jest 25), redukcja samogłosek nieakcentowanych (głównie w formach zleksykalizowanych, np. ni ma 26, zanik nosowości kontynuantów dawnych samogłosek nosowych, mazurzenie (powiedz mi człowiece miły 27), przejście ń w j (tajcowoł 28), labializacja nagłosowego o (uon nie śmierdzić 29). W dialogowanych kolędach odnotowano także, choć sporadycznie, archaiczne już formy grzecznościowe, jak dwojenie – zwracanie się do rozmówcy w drugiej osobie liczby mnogiej (dom mi zepsujecie tu 30). Z wyjątkiem dwojenia i mazurzenia, są to najsłabiej uświadamiane elementy gwarowe, których najtrudniej unikać i które w największym stopniu utrzymują się także w innych sytuacjach komunikacyjnych. Należy jednak zaznaczyć, że wszystkie wyżej wymienione cechy występują dosyć rzadko i uczestnicy kolęd dość konsekwentnie posługujący się gwarą należą (przynajmniej w wypadku analizowanych nagrań) do mniejszości. Nie dotyczy to osób, w wypadku których gwarowa stylizacja wypowiedzi jest istotnym elementem kreacji odgrywanej postaci, o czym niżej. Kolędy zarejestrowane w trakcie badań zostały wykonane przez osoby, które wyzbyły się gwary lub unikają jej w sytuacjach oficjalnych i publicznych.

25. 26. 27. 28. 29. 30.

Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Lubzina, MKL-AE 782/4. Ibidem. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Kochany, MKL-AE 782/3. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Borki Nizińskie, MKL-AE 782/1. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Łazory, MKL-AE 782/5. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Lubzina, MKL-AE 782/4.

169


ELEMENTY JĘZYKOWEJ STYLIZACJI POSTACI Ze wszystkich odnotowanych na badanym obszarze rodzajów kolędy najbogatsza w stylizacje językowe jest kolęda z szopką. Sama budowa tekstu, w którym kolejne postaci, reprezentujące różne narodowości, religie, zawody czy stany, wypowiadają swoje kwestie, wymuszała na autorach sięgnięcie po taką stylizację. W kolędzie z szopką stanowi ona istotne uzupełnienie innych środków, którymi dysponowali kolędnicy, by scharakteryzować występujące w widowisku postaci. W wypadku tego rodzaju kolędy przedstawienie składa się ze scen, w których kolejno prezentują się osoby będące przedstawicielami różnych grup, także różnych grup etnicznych. Informator z Jaślan, który chodził z szopką, zaprezentował tekst kolędy, w której występują: Mazurzy, Rusini, Moskale, Węgrzyni, Holenderczyk, Angielczyk, Duńczyk, Niemiec, Hiszpan, Żyd, Francuz, Cygan, Łacinnik i Włoch 31. Gwara Mazurów zostaje oddana przez podkreślenie mazurzenia, np. hojze moja! Do oboja! I do piscołecki! 32. Przedstawiciele pozostałych nacji posługują się językiem mniej lub bardziej zbliżonym do prawdziwego: Rusin każe hałyłuja, pomyłuja odnych pokłykaty [...], Moskalowi, gdy znać dano, nakazano: kak stupaj batiuszka, rodytsja Dytiuszka [...], Holenderczyk [...] Kicynenig, wart ein wenig, Tuch und Gold ist da 33. Odbiorca widowiska musiał, słuchając kolędników, rozpoznać, kogo przedstawiają, stąd uwypuklanie w tekstach kolęd szczególnie charakterystycznych elementów fonetycznych, jak zębowe ł i przegłos g do h w wypowiedzi Rusina czy końcówka -er w kwestii Niemca. Tam, gdzie stereotypowy obraz danego języka może być zbyt mało czytelny dla odbiorcy, jak na przykład w wypadku Litwina, który mówi w swoim „języku” tylko wiotalis kieptas, w rozpoznaniu postaci mają pomagać użyte chrematonimy, jak np. nazwy potraw – boćwina, kałucha 34. W jednym przypadku funkcję tę pełni toponim Madryt 35 mający charakteryzować Hiszpana. Językowa stylizacja pełni dwojaką funkcję. Przede wszystkim stanowi element komiczny, pokazuje poszczególne języki w krzywym zwierciadle, karykaturalnie uwypuklając ich najbardziej odznaczające się cechy. Po drugie, charakteryzuje dane postaci i pozwala odbiorcy na przypisanie ich do określonych grup. Jest to tym ważniejsze, że niewielkie rozmiary figurek w szopce i skromne środki nie zawsze pozwalały na osiągnięcie tego efektu samym tylko strojem i wyglądem przedstawicieli różnorodnych grup. Zdarzało się, że różnice między figurkami były – z braku technicznych możliwości kolędników przygotowujących przedstawienie – stosunkowo niewielkie, wobec czego to język stawał się najważniejszym elementem umożliwiającym osiągnięcie humorystycznego efektu. 31. 32. 33. 34. 35.

170

Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2. Ibidem. Ibidem. Ibidem. Ibidem.

Najczęściej zjawisko językowej stylizacji dotyczy kwestii wypowiadanych przez postać Żyda w kolędach z Herodem. Jak podkreśla jeden z informatorów, jakość tej stylizacji miała duże znaczenie dla odbiorców przedstawień kolędniczych36. Jeden z członków kolędy, w której uczestniczył informator, przed wojną mieszkał między dwoma gospodarstwami zamieszkałymi przez Żydów, często wynajmował się u nich do różnych prac, dzięki czemu dobrze umiał naśladować polszczyznę żydowskich mieszkańców regionu. Jak zaczoł godać czysto żydosko gwaro, toś go pan nie zrozumioł37; Seplenił tak, jak Zydzi dawniej gadali38. Umiejętność ta zjednywała jego grupie sympatię w okolicy. Kiedy ludzie dowiadywali się, że z kolędą idzie ten właśnie mężczyzna, chętniej wpuszczali kolędników.

Fot. 2. Żyd w kolędzie z turoniem. Sonina, l. 80. XX wieku Reprod A. Hemon 2019 r.

36. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 37. Ibidem. 38. Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1.

171


Stylizacja dotyczyła różnych poziomów języka. Na poziomie leksykalnym można znaleźć wyrazy pochodzące z jidysz i hebrajskiego (rabin, geszeft 39) lub mające przypominać je swoim brzmieniem (kim ne haj 40). Poza tym pojawiają się wykrzyknienia zarówno w kwestiach mówionych, jak i śpiewanych, nawiązujące brzmieniowo do jidysz lub hebrajskiego (aj waj, aj waj bom, siulaj bom 41, siajne meszta dojne 42). Żyd w kolędzie charakteryzowany jest również za pomocą odpowiednich nazw własnych. Nazywa się Mosiek lub Lejba 43, jego żona – Salcia 44, jego rodak – Abram 45. Również nazwy miejscowe mogą sygnalizować etniczną odmienność Żyda – w jego kwestiach pojawiają się obce nazwy, np. Jerycho 46 czy Palestyna 47. Ta ostatnia zresztą, jak się wydaje, pojawiła się w tekstach kolędowych dopiero w ciągu XX wieku. Stylizacja obejmuje też poziom morfologii. Żydzi w kolędach mają problem z odmianą, zwłaszcza czasowników, nagminnie używają bezokolicznika zamiast osobowych form czasownika (A buk, to drzewo buk. Z niego zrobić beczki, kubłeczki, bryczka, kuziczka i mnie takiego paliczka. Mój dziadek, jak jemu zrobić brona, tak sie dobrze bronowało, aż sie piasek usuwało. Jemu zrobić bryczka 48). Niewłaściwie stosują również zaimki, nadużywając zwłaszcza zaimka go (Ne, co go mom khulu? Po co go jo tu potrzebny na twoich pieknych pokojach? 49; zahaz go bedziemy wiedzieli: musimy [niezr] Bibliji posiedzieć 50). Na poziomie fonetycznym najbardziej charakterystycznym elementem jest nieartykułowanie przez kolędników odtwarzających rolę Żyda głoski r i wymawianie w jej miejsce gardłowego h 51. Nie jest to zabieg spotykany we wszystkich zarejestrowanych przedstawieniach, jest to jednak zauważalna tendencja. Dodatkowo zauważyć należy, że to właśnie w kwestiach wypowiadanych przez Żydów najwięcej jest elementów gwarowych, zwłaszcza tych najbardziej charakterystycznych, takich jak mazurzenie. Ogólnie rzecz biorąc, polszczyzna tych postaci jest pełna błędów, stanowi karykaturę sposobu mówienia żyjących na omawianym terenie przez wojną Polaków żydowskiego pochodzenia. Jak zauważa Bogatyriew, zabieg ten jest typowy dla folkloru. „Językowa wypowiedź aktora na scenie spełnia zwykle funkcję kilku znaków. Na przykład wypowiedź postaci mówiącej na scenie z błędami oznacza nie tylko cudzoziemca, lecz zwykle także postać komiczną. Aktor grający tragiczną rolę cudzoziemca albo przedstawiciela innego narodu, 39. 40. 41. 42. 43. 44. 45. 46. 47. 48. 49. 50. 51.

172

Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Kochany, MKL-AE 782/3. Ibidem. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Borki Nizińskie, MKL-AE 782/1. Transkrypcja scenariusza kolędy z szopką: Markowa, MKL-AE 782/6. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Kochany, MKL-AE 782/3. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Łazory, MKL-AE 782/5. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Lubzina, MKL-AE 782/4. Ibidem. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Łazory, MKL-AE 782/5. Ibidem Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Borki Nizińskie, MKL-AE 782/1. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Lubzina, MKL-AE 782/4. Ibidem.

na przykład szekspirowskiego Shylocka, chcąc ukazać Żyda, kupca weneckiego jako postać tragiczną często rezygnuje z intonacji żydowskiej albo ogranicza ją do minimum, ponieważ silna intonacja żydowska nadaje zabarwienie komiczne także tragicznym fragmentom roli”52. Paradoksalnie, odgrywanie tej, wydawałoby się, najbardziej nieporadnej językowo postaci wymagało od kolędnika dużych umiejętności53. Musiał on odznaczać się nie tylko dobrym słuchem językowym, ale także umiejętnością improwizacji, jako że zadaniem Żyda było nawiązywanie kontaktu z odbiorcą poprzez żarty sytuacyjne, ale także i słowne54. Wyróżnienie tej postaci specyficzną stylizacją językową oddaje jej specjalny status. „Komiczne postacie Żydów mają tu taką samą funkcję, jak błazny u Szekspira i innych dramaturgów, gdzie błazen wyraża najpoważniejsze myśli, czasem zaś jest wyrazicielem poglądów samego autora”55. Żyd, jakkolwiek religijnie i etnicznie obcy, co jest w przedstawieniu kolędniczym wyraźnie zaznaczone i podkreślane, jest tą postacią, która uosabia również pozytywne cechy. Reprezentuje wiedzę jako jedyny, który wie, gdzie narodził się Jezus. Stanowi też uosobienie chłopskiego sprytu – potrafi drwić z Heroda. W wielu zarejestrowanych kolędach pojawia się wątek odmowy (czasem jednorazowej, czasem nawet trzykrotnej) Żyda wzywanego przed oblicze króla Heroda (Hetman: Żydzie rabinie, niegodziwy synie, masz się stawić na rozkaz króla Heroda. [Żyd wchodzi pomału, zajmuje się innymi rzeczami, może psocić, żartować]. Żołnierz: Żydzie, prędzej. Żyd: Ne, co go mom khulu? Po co go jo tu potrzeby na twoich pieknych pokojach? 56 Hetman: Mośku, rabinie starego zakonu. Masz sie wstawić do królewskiego tronu! Żyd: Nie ma go w domu. Płoszedł na targ, sprzedać ciele, kupić byka, nagotować rosołu i usiąść z rodziną w niedziele do stołu. Hetman: Żydzie, Żydzie, Mośku! Żyd: Ja nie pójde, bo żem sam, a was jest dwóch. Ja nie chce mieć z wami żadnego geszeftu. Hetman: Żydzie, Żydzie, chodź tu isto. Żyd: Jo nie pójde, bo tam ślisko. Moge sie przewrócić i wygubić wszystko. Hetman: Żydzie, Żydzie, na rozkaz króla. Żyd: Ej, no to chyba że na rozkaz króla 57). Zapytany o miejsce narodzenia Mesjasza również próbuje wyprowadzić Heroda w pole, nie chcąc powiedzieć prawdy (Herod: Żydzie, powiedz mi, gdzie ma sie narodzić Bóg? Żyd: A bób to sie nie nahodził, tylko hośnie u pana Pimkielewicza za stodoło. Tam go baby sieją, zbirajo i [niezr] napychajo. Jo tam buł i jod, jeszcze ci go mom jeden w kieszeń, ale ci go nie dom, bo byś mi go zjod. Herod: Hetman, pałaszem Żyda, niech mówi prawde 58). Żyd jest biedakiem, który 52. P. Bogatyriew, Semiotyka kultury ludowej, tłum. M.R. Mayenowa, Warszawa 1975, s. 237. 53. Wylów, HC, MKL-AE 777/4. Jak zauważa Franciszek Kotula, kolędnik grający Żyda pełnił na omawianym obszarze również funkcję swego rodzaju, jak to określa, impresaria, który pobiera datki i poczęstunek w imieniu całej grupy. Por.: F. Kotula, Hej, leluja, czyli o wygasających starodawnych pieśniach kolędniczych w Rzeszowskiem, Warszawa 1970, s. 176. 54. Ibidem. 55. P. Bogatyriew, op. cit., s. 240. 56. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Borki Nizińskie, MKL-AE 782/1. 57. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Kochany, MKL-AE 782/3. 58. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Lubzina, MKL-AE 782/4.

173


drwi z możnych, jest słabym, który na tyle, na ile może, usiłuje zadrwić z silnych. Dodatkowo taniec Żyda (z Diabłem lub bez niego) stanowiący komiczną przeciwwagę dla sceny śmierci Heroda i zabrania jego duszy do piekła, ukazuje go jako postać mającą powiązania ze światem podziemnym. Podobnie stylizowane są wypowiedzi Cygana – innej komicznej postaci z kolędy z Herodem. To również obcy, którego pojawienie się w przedstawieniu kolędniczym ma dziś przede wszystkim funkcję ludyczną, ale pierwotnie mediacyjną59. Cygan z nagranej kolędy nie posługuje się co prawda językiem stylizowanym na język romski, ale jego wypowiedzi nasycone są elementami gwarowymi. Dobry wieczór [albo pochwalony Jezus Chrystus], gospodorzu, ja go tu mom, takie tu o, bydlątko, może by gospodorz kupiuł? A jakby gospodorz nie kupiuł, może by ktosi gdziesi sie może by gospodorz nastręcuł 60. Ich funkcja jest taka jak w wypadku Żyda – stanowi jasny sygnał dla widza, że ma do czynienia z postacią komiczną. Skrajnie odmienną postacią niż Żyd czy Cygon jest Herod. Uosobienie zła, ale też ziemskiej potęgi i pychy siłą rzeczy na poziomie językowym musi być scharakteryzowane inaczej. To musi zagrać taki człowiek, co potrafi zagrać. To musi być trochę pychy w tym człowieku, przecież to jest król! To był człowiek, który se myślał o całym świecie! To trza umieć zagrać, tego Heroda 61. W zarejestrowanych przedstawieniach kolędniczych, jakie znalazły się w badanym materiale, w kwestiach wypowiadanych przez kolędników grających Heroda elementów gwarowych jest najmniej. To konsekwentne używanie polszczyzny standardowej jako kodu bardziej prestiżowego niż gwarowy nie wyczerpuje jednak listy zabiegów językowych charakteryzujących tę postać. Pojawieniu się Heroda towarzyszy zazwyczaj kwestia, w której dokonuje on autoprezentacji (Jestem król Heród, pan całego świata. Złotymi laurami przeplatuję lata. Pod moją władzą cały okrąg słońca. Na moje panowanie nikt nie znajdzie końca. Świetna złota ma korona, broni tysiące mieczy, we mnie cała jest obrona 62; Jam jest król Herod, pan nad pany, nie boje się śmierci ni żadnej odmiany. Jeżeli na zachodzie słońce wschodzić będzie, wtedy na moim tronie nowy król zasiądzie 63; Oto ja! Król Heród świata całego. Mam tron, berło i korone ze złota szczerego. Zasiadam na tronie dlatego, aby lud bał sie głosu mego. A kto sie mej woli sprzeciwiać będzie, będe siał śmierć i zniszczenie wszędzie. Na mój rozkaz, na moje zawołanie, niech tu przede mną Feldmarszałek stanie 64; U mnie codziennie solenne gody. U mnie w gangarze rajskie przygody. U mnie rycerze stajo, u mnie czerwieńsze talary spływajo. A któż 59. J. Adamowski, Postać obcego w polskiej obrzędowości dorocznej. Od obcości do wspólnoty, „Etnolingwistyka”, 2008, nr 20, s. 195. 60. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Borki Nizińskie, MKL-AE 782/1. 61. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 62. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Lubzina, MKL-AE 782/4. 63. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem Stale-Bukie, MKL-AE 782/2. 64. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Kochany, MKL-AE 782/3.

174

szczęśliwszy nade mnie, Heroda? Na głowie korona, na twarzy uroda 65; Jam jest król Herod, pokolenia ludzkiego. Nie ma nade mnie monarchy większego. Tysiące pokłonów dziennie, jakie mi lud składa, a na mój rozkaz tysiąc głów dziennie spada. W tym punkcie na me zawołanie niech tu przede mną Hetman stanie 66).

Fot. 3. Król Herod z kolędy z Łowisk; Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa 1985 r.; z Archiwum MKL w Kolbuszowej Reprod. J. Mazurkiewicz 2017 r.

Wszystkie wypowiedzi, z wyjątkiem tej zarejestrowanej w sytuacji, w której informator recytował z pamięci tekst kolędy, pozbawione są elementów gwarowych. Sygnalizuje to wyższy status społeczny Heroda. W jego kwestiach pojawiają się za to elementy charakterystyczne dla stylu wysokiego i stylu przemówień. Należą do nich wyrazy i frazy takie, jak: złote laury, solenny (już w Słowniku języka polskiego pod redakcją Witolda Doroszewskiego kwalifikowane jako

65. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Borki Nizińskie, MKL-AE 782/1. 66. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Łazory, MKL-AE 782/5.

175


„książkowe, przestarzałe”67), zasiadać, ściągnięte formy zaimka mój (me, mego) i podobne. Słownictwo to pełni taką samą funkcję, jak posługiwanie się przez Heroda językiem jak najbardziej zbliżonym do standardowej polszczyzny, właściwej dla przedstawicieli wyższych warstw społecznych, a także ludzi spoza wsi. Należy też zwrócić uwagę na środki stylistyczne użyte w powyższych frazach. Znajdziemy tu anafory rytmizujące wypowiedź (U mnie codziennie solenne gody. U mnie w gangarze rajskie przygody. U mnie rycerze stajo, u mnie czerwieńsze talary spływajo 68) czy hiperbole (Świetna złota ma korona, broni tysiące mieczy, we mnie cała jest obrona 69). Warto również zwrócić uwagę na pojawiające się w kwestiach Heroda formuły sygnalizujące performatywny charakter części wypowiedzi tej postaci. Fraza na mój rozkaz, na me zawołanie i podobne (Rycerze, na koń siadajcie, do miasta Betlejem jechajcie. Wszystkim dziatkom głowy pościnajcie, a nawet na mojego syna uwagi nie zwracajcie 70) sygnalizują moc sprawczą wypowiedzi Heroda. Drugą postacią używającą performatywnej funkcji języka jest w analizowanej kolędzie Śmierć. To ona, wypowiadając formułę Już ja ostatnie te słowa powiadam i kosę na kark zakładam 71 i wykonując gest założenia kosy na szyję Heroda, tworzy nową rzeczywistość. W finale widowiska ścierają się zatem dwie postaci, których wypowiedzi mają charakter performatywny. Nieco inaczej przedstawia się stylizacja językowa postaci w kolędzie z rajem. Zarejestrowany materiał wskazuje na przewagę stylu wysokiego w kwestiach poszczególnych kolędników. Wszystkie postaci, jako postaci biblijne, posługują się językiem dalekim od potocznego. Och, godzino okrutna, czasie opłakany, gdzie ja się podzieję, gdzie ja się obrócę, z tej wielkiej rozpaczy, życie sobie skrócę 72 – mówi Adam i zdanie to stanowi reprezentatywny przykład całości tekstu. Jedynym wyjątkiem w zarejestrowanej kolędzie było wykrzyknienie laboga włożone w usta Adama73, mające proweniencję niewątpliwie gwarową74. Brak w nagranym wariancie kolędy postaci komicznych, stanowiących żartobliwy kontrapunkt widowiska, jest prawdopodobnie przyczyną nieobecności elementów gwarowych w kwestiach bohaterów. Całość jest utrzymana w poważnej tonacji, w tekst została wpleciona kolęda Z raju pięknego miasta pochodząca z Symfonii anielskich Jana Żabczyca z 1630 r.75

67. 68. 69. 70. 71. 72. 73. 74.

https://sjp.pwn.pl/doroszewski/solenny;5498825.html [dostęp 2.05.2019] Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Borki Nizińskie, MKL-AE 782/1. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Lubzina, MKL-AE 782/4. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Kochany, MKL-AE 782/3. Ibidem. Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. Ibidem. J. Karłowicz, Słownik gwar polskich, t. 4, Kraków 1906, s. 246; R. Gondek, Słownik gwary lasowiackiej, Nowa Dęba 2010, s. 46; J. Kutyła, Słownik gwary lasowiackiej Kamienia i okolicy na Rzeszowszczyźnie, Rzeszów 2016, s. 157. 75. J. Krzyżanowski, Paralele, Warszawa 1977, s. 321.

176

TOPONIMY W TEKSTACH KOLĘDOWANIA Pojawiające się w tekstach przedstawień kolędniczych toponimy można podzielić na dwie kategorie. Pierwsza to nazwy miejscowe, wiążące się bezpośrednio lub pośrednio z historią biblijną o narodzinach Jezusa i królu Herodzie. Nazwą pojawiającą się praktycznie we wszystkich kolędach jest Betlejem, niekiedy towarzyszą jej inne nazwy prawdziwych miejscowości biblijnej Palestyny lub nazwy mające je przypominać (Jerycho, Iracha, Etacha 76; Moje dziadki jak z Palestyny wracały, to im tyłki do lodu poprzymarzały 77). Drugą grupą toponimów są te, związane z miejscem, w którym odbywa się kolęda. Mogą to być zarówno nazwy miejscowości w Polsce czy regionie, znane dobrze odbiorcom widowiska, jak i mikrotoponimy, czytelne tylko dla mieszkańców danej miejscowości (O beeełem, beyłem ja w wojsku, byłem w Kielcach i w Przeworsku, koło wojska i we wojsku 78; O, to drzewo buk narodziło się tam za Rzeczycą, za Łukawicom, na czterdziestym piątym kawałku 79; u pana Pimkielewicza za stodoło 80; A, to byłem ja se w Palestynie, tam leżałem se przy ładnej dziewczynie. A potem to na Ukrainie, a potem na pecynie. Ale uoj, i byłem też w Brukseli, tam śmy w gołe haratneli. A i zahaczyłem o Warszawe, bo miał prezes do mnie sprawe. A i z Torunia tez dzwonili, alem nie mioł wolnej chwili. No ji żem musiał przerwać to moje chadzanie, bom tu do Heroda dostał zawezwanie 81). Współwystępowanie obu kategorii w poszczególnych widowiskach ma szczególne znaczenie. Wydarzenia rozgrywają się jednocześnie teraz i tutaj, jak tam i wtedy. Odwołania do miejsc i wydarzeń aktualnych (Toruń z Radiem Maryja, Warszawa, siedziba prezesa partii PiS, Bruksela, gdzie znajduje się znany z zamiłowania do piłki nożnej były premier Donald Tusk) ma walor komiczny, gdyż przełamuje zasadę decorum, co jest cechą właściwą dla tego typu widowisk. Typowa dla ludowego teatru jest groteska. „Groteska – jak określa ją Meyerhold – nie zna rzeczy wyłącznie przyziemnych ani wyłącznie wzniosłych. Groteska miesza przeciwieństwa, świadomie doprowadzając do jaskrawości przeciwieństw i działając samą tylko niezwykłością [...]. Czyż nie na tym polega zadanie groteski scenicznej, żeby przez cały czas utrzymywać widza w stanie tego dwoistego stosunku do akcji, która rozwija się jakby kontrastowymi pociągnięciami pędzla. Podstawowa rzecz w grotesce to ciągłe dążenie artysty do przeniesienia widza z jednej zaledwie osiągniętej płaszczyzny na drugą, której widz zupełnie nie oczekiwał”82. Łączenie czasu i przestrzeni sacrum (Betlejem i biblijna Palestyna w czasach przyjścia Boga na świat) oraz 76. 77. 78. 79. 80. 81. 82.

Transkrypcja scenariusza kolędy z szopką: Markowa, MKL-AE 782/6. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Łazory, MKL-AE 782/5. Ibidem. Ibidem. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Lubzina, MKL-AE 782/4. Transkrypcja scenariusza kolędy z Herodem: Kochany, MKL-AE 782/3. P. Bogatyriew, op. cit., s. 261.

177


tekstu świętego (Biblii) z przestrzenią i czasem profanum (współczesna Polska) ze świeckimi i współczesnymi tekstami kultury (serial Ucho prezesa) – to dowód na to, że groteska pozostaje istotną kategorią estetyczną folkloru omawianego terenu. Współwystępowanie obu przestrzeni w jednym widowisku może być jednak oznaką czegoś jeszcze. Widowisko kolędnicze należy interpretować jako opowieść o micie początku, gdy Bóg schodzi na ziemię. Jak pisze Mircea Eliade, mit jest opowieścią o tym, co stało się na początku, w świętym czasie poprzedzającym wszystkie inne wydarzenia83. Rytuał uobecnia ten święty czas początku, sprawia, że czas profanum staje się czasem sacrum, ze wszystkimi jego właściwościami: „ [...] nie mamy podstaw, aby okresowy powrót do sakralnego czasu początków interpretować jako odrzucenie świata rzeczywistego i ucieczkę w sen albo w świat imaginacji. Wprost przeciwnie, tu także dochodzi do głosu obsesja ontologiczna, ta cecha zasadnicza dla człowieka społeczności pierwotnych i archaicznych. Bo, reasumując, chęć reintegrowania czasu początków to zarówno chęć odnalezienia obecności bogów, jak odzyskania świata mocnego, świeżego i czystego, jakim był in illo tempore. Jest to zarazem głód sacrum, i tęsknota za bytem. W planie egzystencjalnym doświadczenie to wyraża się w przekonaniu, że można okresowo rozpoczynać życie od nowa, z wszelkimi możliwymi szansami”84. Izba, w której kolędnicy ustawiają tron dla Heroda, staje się Ziemią Świętą sprzed dwóch tysięcy lat, a jednocześnie użyte w tekście toponimy sytuują akcję blisko, tu i teraz. Czas mitu i czas rzeczywisty stają się jednym.

Zarejestrowane w czasie badań teksty kolęd wyrastają z chłopskiej kultury oralnej, niewątpliwie jednak badacze uchwycili moment, w którym zmienił się sposób ich funkcjonowania w społeczności i wejścia w kulturę piśmienną mieszkańców współczesnej wsi. Część zarejestrowanych widowisk przygotowywana była przez wykonawców na podstawie spisanych wersji tekstu. Te natomiast tworzone były w oparciu o znane spisującemu (najczęściej członkowi lokalnej społeczności) odtworzenia widowiska. Na ostateczny kształt językowy obserwowanych dzisiaj widowisk wpływ mają jednak czynniki wskazane w powyższym akapicie, wskutek czego spisany tekst należy traktować jedynie jako wzorzec za każdym razem w inny sposób aktualizowany przez kolędników. Warto jednocześnie podkreślić, że forma językowa omawianych widowisk niesie dodatkowe znaczenia, służąc charakteryzowaniu bohaterów. Stylizacja językowa może mówić odbiorcom o ich narodowości, co istotne jest szczególnie w kolędzie z szopką, w której język jest jednym z najbardziej wyrazistych środków wyrazu. W wypadku poszczególnych postaci, takich jak Herod, Dziad czy Żyd forma ich wypowiedzi jest nośnikiem dodatkowych znaczeń, informując odbiorcę o pewnych właściwościach postaci (o sprawczej mocy Heroda czy o komiczności postaci Dziada i Żyda).

PODSUMOWANIE Należy zauważyć, że w analizowanych przedstawieniach kolędniczych wyraźnie widoczne jest zjawisko odchodzenia mieszkańców wsi od gwary na rzecz kodu ogólnopolskiego. Mimo to poszczególne elementy tekstów – kwestie postaci komicznych, partie improwizowane – pozostają enklawami gwary w przestrzeni publicznej, skąd w innych sytuacjach jest rugowana przez użytkowników. Na taki kształt językowy omawianych widowisk wpływ ma ich specyfika gatunkowa. Każdorazowe odtworzenie pierwotnego tekstu – inwariantu – odbywa się w interakcji z odbiorcą, i to nierzadko o charakterze językowym, wymaga też dostosowania go do panujących warunków. Improwizacja wpisana w normy gatunkowe sprzyja pojawianiu się elementów języka mówionego współczesnego wykonawcom. Ta skłonność kolędników do aktualizowania odtwarzanych tekstów, świadczy o żywotności tradycji kolędniczych i o tym, że omawiane teksty pozostają częścią żywej kultury, wyrażającej istotne dla jej uczestników treści. 83. M. Eliade, Sacrum – mit – historia. Wybór esejów, tłum. A. Tatarkiewicz, Warszawa 1993, s. 112. 84. Ibidem.

178

179


KOLĘDY NA RZESZOWSZCZYŹNIE. PRZEGLĄD TEKSTÓW Bartosz Gałązka Krosno

Podczas badań terenowych realizowanych przez Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej (w ramach projektu „Kolędowanie na Rzeszowszczyźnie” i wcześniejszych wieloletnich działań) przeprowadzano wywiady z mieszkańcami Podkarpacia na temat zwyczajów i obrzędów bożonarodzeniowych, noworocznych, zapustnych i wielkanocnych. W trakcie tych wywiadów nagrywano także pieśni: kolędy oraz pozostałe utwory funkcjonujące w „kolędniczym” kontekście. Część tekstów pozyskano na drodze kwerendy źródłowej w innych muzeach i placówkach kultury, a także z różnych publikacji ukazujących się od XIX wieku do czasów obecnych1. Niniejszy artykuł stanowi z konieczności skrótowy przegląd zgromadzonych materiałów. Warto zaznaczyć, że słowo „kolęda” jest terminem posiadającym wiele znaczeń. Jan Adamowski zwrócił uwagę, że określenie to oznaczało m.in.: podarunek noworoczny czy wigilijny, odwiedziny parafian przez księdza w okresie Bożego Narodzenia, datek ofiarowywany podczas tych odwiedzin, obrzędowe składanie życzeń, czyli inaczej chodzenie po kolędzie, garstkę splecionych kłosów ze zboża przynoszoną ceremonialnie przez gospodarza w dniu Wigilii, wreszcie 1. Teksty słowne (dalej: teksty) pieśni kolędowych pochodzące z obszaru objętego badaniami terenowymi były zamieszczane w wielu publikacjach, począwszy od XIX wieku, m.in.: O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 48: Tarnowskie – Rzeszowskie, Warszawa 1967; idem, Dzieła wszystkie, t. 35: Przemyskie, Kraków 1964; idem, Dzieła wszystkie, t. 49: Sanockie – Krośnieńskie, cz. 1, Kraków 1974; A. Saloni, Lud łańcucki, Kraków 1902; idem, Lud rzeszowski, „Materiały Archeologiczne, Antropologiczne i Etnograficzne”, 1908, t. 10, s. 11-117 i 165-166; idem, Lud wiejski okolicy Przeworska, „Wisła”, 1897, t. 11, z. 4, s. 738-759; 1898, t. 12, z. 4, s. 719-748; S. Udziela, Lud polski w powiecie ropczyckim w Galicji, Kraków 1892. Do ważnych źródeł drukowanych wydanych po II wojnie światowej należy zaliczyć publikacje F. Kotuli: Hej, leluja, czyli o wygasających starodawnych pieśniach kolędniczych w Rzeszowskiem, Toruń 1970; Folklor słowny osobliwy Lasowiaków, Rzeszowiaków i Pogórzan, Lublin 1969; Z sandomierskiej puszczy. Gawędy kulturowo-obyczajowe, Kraków 1962. Trzeba również wymienić następujące wydawnictwa: J. Pękacz Melodie kolęd ludowych Rzeszowskiego, „Prace i Materiały z Badań Etnograficznych”, Rzeszów 1985, t. 5, s. 83; W. Gaj-Piotrowski, Kultura społeczna ludu z okolic Rozwadowa, Wrocław 1967; B. Gałązka, Kolędy Podkarpacia, t. 1-7, Krosno 2007-2019, od 2012: Jarosław–Krosno.

181


pieśń o tematyce świeckiej śpiewaną przez kolędników z prośbą o dary2. Natomiast znaczenie najbardziej znane współcześnie – kolędy jako pieśni religijne śpiewane z okazji Bożego Narodzenia – utrwaliło się dość późno, bo dopiero w XVIII i XIX wieku; wcześniej utwory takie nazywano rotułami, symfoniami czy kantykami3. Na potrzeby publikacji analizowane kolędy podzielono na trzy główne grupy: bożonarodzeniowe (głównie religijne; zarówno nienotowane w powszechnie dostępnych zbiorach, jak i te, które w XIX i 1. poł. XX wieku ukazywały się drukiem; wśród nich zwartą i dość wyrazistą grupę tworzą tzw. pastorałki4), noworoczne (życzące – gospodarskie i młodzieżowe) oraz wielkanocne5. Charakteryzując kolędy z każdej grupy, przedstawiono inne utwory funkcjonujące w tych samych kontekstach, nawet jeśli ze względu na genezę wykraczały poza przyjęte kategorie.

KOLĘDY BOŻONARODZENIOWE Wśród religijnych kolęd bożonarodzeniowych grupę najcenniejszą dla regionalnej kultury tradycyjnej stanowią teksty niedrukowane w popularnych kantyczkach6, śpiewnikach kościelnych i modlitewnikach. Były one przekazywane na drodze ustnej transmisji międzypokoleniowej (w rodzinach, sąsiedztwie czy w ramach społeczności parafialnej). Część z nich została zanotowana w XIX wieku przez zbieraczy folkloru i opublikowana we wspomnianych kantyczkach7. 2. Nazwa „kantyczka” powstała dla określenia specjalnego, drukowanego zbioru pieśni, głównie kolędowych, niekiedy z zapisami nutowymi. Por.: J. Adamowski, O typach i odmianach gatunkowych kolęd polskich, „Twórczość Ludowa”, 2002, nr 4, s. 2-3. Autor w tym tekście zwrócił uwagę, że znaczenie słowa „kolęda” jako pieśni z przymówką o dary odnotowano w XVI wieku. 3. Ibidem. Autor nadmienia również, że najstarszymi polskimi rotułami są m.in. Anioł pasterzom mówił czy Kiedy król Herod królował – pieśni z XV wieku, ale największy rozkwit tego typu kolęd nastąpił w XVII i XVIII wieku. 4. Według Słownika języka polskiego pastorałka to ludowa pieśń polska o wesołym, lekkim charakterze i tematyce związanej z Bożym Narodzeniem, a także utwór poetycki o tematyce pasterskiej: Słownik języka polskiego, red. W. Doroszewski, https://sjp.pwn.pl/slowniki/pastorałka.html (dostęp z 15.02.2019 r.). Jan Adamowski pastorałkami nazywa utwory z motywami pasterskimi, wywodzące się z sielanek. Pieśni te zalicza się do kolęd domowych, gdyż ze względu na swoją tematykę, humorystyczność, a niekiedy nawet frywolność nie zostały dopuszczone do wykonywania w kościołach podczas liturgii: J. Adamowski, op. cit., s. 2. 5. Kompozycja artykułu jest częściowo oparta na układzie tekstów kolędowych zaproponowanym przez Jerzego Bartmińskiego: Polskie kolędy ludowe. Antologia, red. J. Bartmiński, Kraków 2002. 6. W artykule używam tego określenia zgodnie ze zwyczajem językowym mieszkańców Rzeszowszczyzny. Najpopularniejszymi na badanym obszarze kantyczkami były zbiory Michała Marcina Mioduszewskiego, Stanisława Miłkowskiego, Karola Miarki i Jana Kaszyckiego: M.M. Mioduszewski, Kolędy i pastorałki, czyli piosnki wesołe ludu w czasie świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane, Rzeszów 1876, (teksty); S. Miłkowski, Pastorałki i kolędy, czyli piosnki wesołe ludu w czasie świąt Bożego Narodzenia oraz Modlitwy i Pieśni kościelne na rozmaite święta zebrane z różnych dzieł [...], Częstochowa 1897 (teksty); K. Miarka, Kantyczki. Kolędy i Pastorałki w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych [...], Mikołów–Warszawa 1904 (teksty); J. Kaszycki, Kantyczki z nutami [...], Kraków 1911 (teksty i melodie). 7. Por.: B. Bartkowski, Problem ludowości i wariabilności polskich pieśni religijnych, żyjących w tradycji ustnej, „Seminare. Poszukiwania Naukowe”, 1977, t. 2, s. 307-308; J. Dragan, Pieśni Rzeszowiaków, [w:] Folklor Rzeszowiaków – obraz przemian, red. K. Barańska, J. Dragan, Kolbuszowa 2018, s. 408.

182

Bardzo możliwe, że pieśni te popularyzowano w minionych wiekach podczas ewangelizacyjnych misji ludowych. Teksty rozwijają treści związane z narodzinami i dzieciństwem Jezusa o szczegóły nienotowane w Biblii, dlatego często bywają nazywane apokryficznymi8.

Kolęda o zwiastowaniu. Zapowiedź męki Do tak umownie zdefiniowanych ludowych śpiewów apokryficznych należy opowieść o zwiastowaniu anielskim. Kronikarze dziejów wsi Krościenko Wyżne i Iskrzynia (pow. krośnieński) zaliczyli ją, wraz z utworem Najświętsza Panienka po świecie chodziła, do kolęd adwentowych9. Ta pieśń o tytule Na zielonej łące, przy niskiej dolinie 10 w uroczo naiwny sposób przybliża treści liturgiczne Adwentu: Przyleciało z nieba małe pacholątko, spoglądało, zwiastowało, że będzie Dzieciątko 11. Maryja się zlękła, nisko się skłoniła, siwe oczka i twarz świętą na dół pochyliła.[...]12 Maryja orzekła: – Tego mi potrzeba. Anioł [potem] bystrym lotem poleciał do nieba 13. Prezentowane warianty tej maryjnej kolędy łączą się z opowieścią o Pannie wijącej Jezusowi wianki w ogrodzie (ogrojcu, ogródeczku)14 – być może obydwa teksty tworzyły niegdyś całość literacką lub funkcjonowały w ramach cyklu. Tak skontaminowany zapis z Tarnogóry (pow. leżajski) kończy się poetycką zapowiedzią męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Wręczając Synowi wianek, Maria mówi: – [Naści], Jezu, [naści,] boś to małe dziecię, bo to Tobie na śmierć srogą, nie na długie życie. A wy, dobrzy ludzie, co wy tu mówicie, że mojemu Jezusowi koronę uwicie 15. 8. Trzeba jednak zauważyć, że duża grupa kolęd bożonarodzeniowych, uznawanych za nieludowe, również zawiera motywy apokryficzne, np. wszechobecny motyw wołu i osła nad żłóbkiem Jezusa. 9. M. Pelczar, A. Lorens, Sześćset lat doli i niedoli Krościenka Wyżnego i Iskrzyni 1350-1950, Krościenko Wyżne 1997, s. 181-182. 10. Wspomniany tytuł należy traktować jako umowny, gdyż tekst jest znany z wielu wariantów o różnych incipitach. 11. Tarnogóra, ZD ZE, MKL-AE 759/4. 12. Cewków, MA, MKL-AE 769/1. 13. Pilchów, KE, MKL-AE 771/4. 14. J. Bartmiński, Pieśń o pannie, co trzy wianeczki wiła. Między staropolskim erotykiem a kolędą ludową. Problem tożsamości tekstu, [w:] Wszystek krąg ziemski. Antropologia. Historia. Literatura. Prace ofiarowane Profesorowi Czesławowi Hernasowi, red. P. Kowalski, Wrocław 1998, s. 148-163. 15. Tarnogóra, ZD ZE, MKL-AE 759/4.

183


Niekiedy zdarzają się skontaminowane przekazy rozstrojone w stopniu utrudniającym zrozumienie treści: Przyleciało z nieba małe pacholątko, wyśpiewuje, wykrzykuje, że będzie Dzieciątko. Maryja się na to bardzo zasmuciła, swoje rączki przenajświętsze do ziemi spuściła. Do ogrojca poszła, rączki w górę wzniosła: – Dziękuję Ci, Panie Boże, żem do Ciebie doszła16. Dodanie jeszcze innego wątku – sieroty cudownie ocalonej przez Matkę Bożą, przy jednoczesnym skrócie prowadzi tu do zniekształcenia sensu kolędy. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w wariancie śpiewanym w okolicach Ropczyc, mocno utrwalonym w żywej tradycji17.

Poszukiwanie noclegu Ludowa kolęda mówiąca o poszukiwaniu noclegu przez Świętą Rodzinę posiada zwykle incipit Najświętsza Panienka po świecie chodziła i znana jest także m.in. w łemkowskiej18 i morawskiej19 szacie językowej. Wariant nagrany w Nowym Borku (pow. rzeszowski) został zaśpiewany na melodię charakterystyczną dla repertuaru dziadowskiego, funkcjonującą na południowym wschodzie Polski, m.in. w pieśni o zbliżonym incipicie20 – i prawdopodobnie w tym wypadku właśnie dlatego od niej zapożyczoną: Gdy Najświętsza Panienka po świecie chodziła, oj, i Pana Jezusa w żywocie nosiła21. W stosunku do większości zapisów z regionu oraz przekazów dawnych źródeł folklorystycznych omawiane wykonanie stanowi skrót fabuły (Matka Boża odwiedza tylko jednego gospodarza – „ogrodniczka”, który kieruje ją na nocleg do szopy): Oj, idźże, moja Pani, idź hań do tej szopki, oj, będziesz se [Ty] miała tam nocleg spokojny.

16. 17. 18. 19. 20.

Siedlanka, CC, MKL-AE 530/40. Ostrów, BJ BM, MKL-AE 436/6. B. Gałązka, Kolędy Łemkowszczyzny, Jarosław–Krosno 2018, nr 10-17. F. Sušil, Moravské národní písně s nápěvy do textuv řaděnými, Praga 1941, s. 39-40. Gdy Najświętsza Panienka po świecie chodziła i swojego Synaczka za rączkę wodziła: Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1. 21. Nowy Borek, PM, MKL-AE 775/2.

184

We współczesnych przekazach tych pieśni, które nie zostały skodyfikowane w ogólnie dostępnych wydawnictwach, często występują zniekształcenia spowodowane wtrąceniami stereotypowych cytatów pochodzących z kolęd „śpiewnikowych”. Uzupełnienie poetyckiego skrótu sprawia, że opowieść może wydawać się bardziej kompletna: Oj, jest tam wół i osieł, ten niebieski [poseł]22, oj, będziecie se razem, razem nocowali. W tym miejscu odnotujmy, że utwór stanowiący źródło zastosowanej w przedstawionym wariancie kontrafaktury jest powszechnie znany na południu Polski z odpustowych druków ulotnych23. Dziś funkcjonuje on jako narracyjna pieśń-legenda, którą wykonawcy niekiedy interpretują jako maryjną (mającą zastosowanie w repertuarze towarzyszącym peregrynacji wizerunków maryjnych bądź śpiewaną w maju przy kapliczkach), pasyjną (wykonywaną przy Grobie Pańskim w trakcie ludowego czuwania podczas Triduum Sacrum), rzadziej nazywają balladą, nigdy kolędą24. W trakcie badań nad kolędowaniem na Rzeszowszczyźnie tę pieśń dziadowską zapisano w Futomie (pow. rzeszowski); jej wykonawczyni określa ją jako „bardzo starą”: Gdy Najświętsza Panienka po świecie chodziła i swojego Synaczka za rączkę wodziła, gdy oboje z Józefem tu na świecie żyli, i co z pracy rąk swoich Synaczka żywili, ludzie z miasta Nazaret tak im doradzali, do Jeruzalimy miasta by się tam dostali 25. Dalsza część pieśni opowiada o wędrówce Świętej Rodziny, noclegu w chacie zbójcy i cudownym uzdrowieniu jego synka po kąpieli w wodzie, w której wcześniej Matka Boża umyła Jezusa. Puentą legendy jest utożsamienie dziecka zbójcy z postacią Dobrego Łotra. W chwili rozstania Jezus mówi do niego: 22. Por. słowa kolędy Dzieciątko się narodziło: M.M. Mioduszewski, op. cit., s. 33-34. 23. Pieśń o Najświętszéj Maryi Pannie. Pieśń o Panu Jezusie w Ciężkowicach cudami słynącym, Tarnów i Przemyśl. Drukiem i nakładem A. Rusinowskiego, 1866; Pieśń o najświętszej Maryi Pannie. Drukiem Fr. Foltyna w Wadowicach, 1871; Pieśń o najśw. Maryi Pannie. Drukiem Fr. Foltyna w Wadowicach (siedem wydań z lat 1884-1891); Pieśń nowa o najświętszej Pannie Maryi. Druk i nakład Konstantyna Nowackiego w Oleśnie, [1899]. Pieśń o Najśw. Marji Pannie[.] Gdy Najświętsza Panienka po świecie chodziła..., Wydawnictwo pieśni odpustowych Drukarni Zygmunta Jelenia w Tarnowie, b.r.w.; Pieśń o Najświętszej Maryi Pannie. Gdy Najświętsza Panienka po świecie chodziła, Wydawnictwo Pieśni odpustowych Karola Kwiczali w Tarnowie. Z drukarni Zygmunta Jelenia w Tarnowie, b.r.w.; Pieśni o Najśw. Pannie Maryi. 1. Gdy Najśw. Panienka po świecie chodziła, 2. Pod Twój płaszcz się uciekamy, 3. Słoneczko zaszło, pójdziemy już spać, 4. Ciebie na wieki wychwalać będziemy, Nakładem Józefa Miecznika w Częstochowie. Druk. Tomasz Nagłowski i S-ka, Częstochowa, b.r.w.; Pieśni o Najśw. Pannie Maryi. 1. Gdy najświętsza Panienka po świecie chodziła, 2. O prześliczny obrazie na miejscu takowem, 3. Słoneczko zaszło pójdziemy już spać. Nakład A. Białkowskiego [w] Częstochowie. Drukarnia „Udziałowa” w Częstochowie, b.r.w. i wielu innych. 24. Badania własne autora artykułu. Por.: J. Bartmiński, W świecie polskich kolęd ludowych, [w:] Polskie kolędy ludowe…, s. 33-34. 25. Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1.

185


– Róś tu braciszku, a jak porośniemy, To oba dwa na krzyżu przy kupie pomrzemy 26. Scharakteryzowana wcześniej ludowa kolęda o poszukiwaniu noclegu znajduje się ponadto w repertuarze Anieli Mrówki z Cewkowa (pow. lubaczowski), reprezentując pod względem melodii i tekstu (także skróconego w stosunku do innych przekazów) odmianę charakterystyczną dla południowej Lubelszczyzny27 i sąsiadujących z nią obszarów województwa podkarpackiego. Zwierzęta, klękające w obecności sacrum, okazują się bardziej świadome doniosłości zdarzeń niż nieczuły gospodarz: Ten [chłopek] ubogi nie chciał Ją nocować, wywiódł Ją za wrota, pieskami zaszczuwał. A te pieski małe Panienkę poznały, wyszły na polejko, przed Nią poklękały 28. Ten sam temat pojawia się również w pieśni drukowanej w kantyczkach i zaczynającej się od słów Najświętsza Panienka, gdy porodzić miała, Józefa staruszka o pokój pytała. W zapisie z Turbi (pow. stalowowolski) kolęda ta ma stanowić fragment jasełek napisanych przez informatorkę na przełomie lat 70. i 80. XX wieku29. Pieśń była już wówczas recytowana. Coraz częściej zdarza się bowiem, że melodie dawnych kolęd ulegają zapomnieniu i oderwane od warstwy muzycznej teksty funkcjonują, tak jak w tym wypadku, jako wiersze. Zwraca uwagę także pewna modyfikacja – w tekście brakuje wzmianek o wieku Józefa: Najświętsza Panienka, gdy porodzić miała, Józefa, małżonka 30, o pokój pytała: – Józefie, małżonku, opiekunie drogi, a gdzież będzie dla mnie pokoik ubogi? Zmiana ta została zainspirowana dziejami popularnej kolędy Dzisiaj w Betlejem wesoła nowina i kilku innych śpiewanych w kościele, w których z powodu „poprawności teologicznej” i odgórnych zaleceń duszpasterskich od dawna nie śpiewa się już o „starym”, lecz o „świętym” Józefie31. W zebranym materiale znajdujemy jeszcze kilka takich współczesnych modyfikacji tekstów kolędowych32. 26. Pieśń o Najświętszéj Maryi Pannie. Pieśń o Panu Jezusie w Ciężkowicach cudami słynącym. Tarnów i Przemyśl. Drukiem i nakładem A. Rusinowskiego, 1866, s. 6 (w cytacie zachowano pisownię źródła). 27. J. Bartmiński, Kolęda i jej odmiany gatunkowe, [w:] Kolędowanie na Lubelszczyźnie, red. J. Bartmiński, C. Hernas, Wrocław 1986, nr 149. 28. Cewków, MA, MKL-AE 769/1. 29. Turbia, GI GC, MKL-AE 770/5. 30. W kantyczkach: Józefa staruszka (S. Miłkowski, op. cit., s. 246). 31. Śpiewnik kościelny, Warszawa 1955, nr 9. 32. M.in. w kolędach Witaj, Zbawicielu dziś nam narodzony i A wczora z wieczora (Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1).

186

Pielęgnowanie Jezusa. Pierwsi goście Melodia wywodząca się z kompozycji, której dawność poświadcza zapis w Tabulaturze Jana z Lublina (1. połowa XVI w.)33, łączy grupę tekstów przedstawiających: narodziny Jezusa i pielęgnowanie Go przez Matkę, kolędniczą wizytę świętych u Nowonarodzonego (głównie Szczepana, któremu zwykle, podobnie jak w kantyczkowej pieśni Święty Szczepan po kolędzie gdy chodził 34, towarzyszy Jan), odwiedziny Trzech Królów oraz chrzest w Jordanie. Także te teksty objaśniają wydarzenia z kalendarza liturgicznego. W żywej tradycji funkcjonują w kontaminacjach. Mogły niegdyś tworzyć cykl; możliwe też, że – tak jak inne apokryficzne, ludowe utwory – pochodzą z niezachowanego do obecnych czasów widowiska scenicznego. Warianty śpiewane w okolicach Łańcuta i Leżajska mają w początkowej części, dotyczącej relacji świętych kolędników z Matką Bożą, charakter humorystyczny: Święty Szczepan po kolędzie gdy chodził, wnet się ku niemu i Święty Jan nagodził. Idą se obydwaj bracia po kolędzie: – A jeśli nam tu Najświętsza Panienka rada będzie. Nalała szklanicę miodu, wina dwie: – Ej, częstujcie się, obydwaj bracia, po kolędzie 35. Goście zostają życzliwie przyjęci i hojnie obdarowani napitkiem; Maria występuje w roli troskliwej gospodyni, podobnie jak w niektórych zapisach kolędy o złotym płużku36. Opis pielęgnowania Jezusa ujęty jest często w formę dialogu z Jego Matką. Ten człon kolędy cechuje największa zmienność. Dzieciątko obmywa, w zależności od przekazu: złota rzeczka 37, zimna wodejka 38, sama rzeczka wody z raju 39, wreszcie sama rzeczeńka Jordan 40. W tekstach z okolic Sarzyny (pow. leżajski) pobrzmiewają echa ukraińskich szczodrówek zawierających motyw wywyższenia Boskiego Imienia nad ludzkie41:

33. Kolędy polskie. Średniowiecze i wiek XVI, red. J. Nowak-Dłużewski, t. 2, Warszawa 1966, nr [III/5b]. 34. M.M. Mioduszewski, op. cit., s. 164; Tarnobrzeg, DZ, MKL-AE 765/2. Można przypuszczać, że kantyczkowa kolęda klasztorna wywodzi się z omawianego tu utworu. 35. Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4. 36. Ujezna, RK, MKL-AE 622/10. 37. B. Gałązka, Kolędy Podkarpacia, t. 4, nr 63.2. 38. Cewków, MA, MKL-AE 769/1. 39. Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4. 40. Kopki, KK, MKL-AE 354/10. 41. Por. np. O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 49: Sanockie – Krośnieńskie, cz. 1, Wrocław–Poznań 1974, nr 21, 61.

187


A, witajże, Święty Janie, Szczepanie! Hej, ochrzcijcież nam to Dzieciąteczko w Jordanie [...]. – A jakie Mu imię dacie, Maryjo? – Sam Jezus Chrystus Jego imię będzie – hej, kolęda! 42. Ten sam epifanijny motyw buduje warianty omawianej kolędy występujące w okolicach Majdanu Królewskiego, Bojanowa i Niska. Przejawia się tu jednak w gradacji darów przyniesionych przez Trzech Królów: A pierwszy Mu takie dobre dary dał: złote jabłuszko małemu Dziecięciu ofiarował. A drugi Mu jeszcze lepsze dary dał: mirrę, kadzidłem to malutkie Dziecię nakadzał. A trzeci Mu jeszcze lepsze dary dał: Panem Jezusem to malutkie Dziecię namianował 43.

Cudowny siew Jedną z kolęd apokryficznych najchętniej śpiewanych w południowej i południowo-wschodniej Polsce jest niewątpliwie pieśń przybliżająca epizod ucieczki Marii z Dzieciątkiem przed gniewem Heroda do Egiptu. Punkt kulminacyjny historii nieodmiennie fascynuje śpiewaków i słuchaczy: Matka Boża sprawia, że w ciągu jednej nocy wyrasta i dojrzewa pszenica, co pozwala uciekającym ujść pogoni. Chłop, którego pole stało się przestrzenią cudu, na pytanie Heroda o niewiastę uciekającą z dzieckiem na ręku odpowiada: – Widziałem, królu, widziałem, panie, gdym pszeniczkę siał. – A bodaj ciebie kat mieczem zrąbał, czemuś Jej nie wziął 44. W nagraniach zebranych podczas badań nad kolędowaniem na Rzeszowszczyźnie zarejestrowano kilka wersji tego wątku45. Pierwsza z nich, zacytowana powyżej, posiada odpowiednik ukraiński46 i występuje dziś na południowym wschodzie Polski, głównie na obszarze pogranicza polsko-ukraińskiego i terenach z nimi sąsiadujących47. W okolicach Ropczyc i Kolbuszowej funkcjonuje w  ramach inscenizacji kolędniczych, zwykle w związku ze sceną przybycia 42. Nowa Sarzyna, DM, MKL-AE 759/3. 43. Maziarnia, JS, MKL-AE 408/11. Por. ukraińską szczodrówkę o incipicie: Na Jordanśkij riczc'i tycha woda stojała (Koliadky ta szczedriwky, Kijów, b.r.w., s. 51). 44. Ujezna, zbiorowy, MKL-AE 622/57; Rozbórz (Wierzbna), HZ, MKL-AE 761/3. 45. Por. J. Bartmiński, Szczodry wieczór – szczedryj weczir. Kolędy krasiczyńskie jako zjawisko kultury pogranicza polsko-ukraińskiego, [w:] Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa. Studia z dziejów chrześcijaństwa na pograniczu etnicznym, red. S. Stępień, t. 1, Przemyśl 1990, s. 281-283. 46. Kuryłówka, ME, MKL-AE 342/4. 47. Dąbrowica, zbiorowy, MKL-AE 334/13; Ujezna, zbiorowy, MKL-AE 622/57; Rozbórz (Wierzbna), HZ, MKL-AE 761/3; Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1.

188

Trzech Królów; według informatorów śpiewano wówczas jednak tylko kilka wyodrębnionych z całości strof, odpowiednich dla treści sceny48. Do kantyczek trafił tekst o nieco odmiennej treści, spotykany rzadziej, ale na całym badanym obszarze49, szczególnie w okolicach Rzeszowa i Przeworska oraz na obszarach sąsiadujących z Lubelszczyzną: Stała nam się nowina miła: Panna Maryja Syna powiła. Powiła Go z wielkim weselem, będzie On naszym Zbawicielem, Zbawicielem. Król Herod się zafrasował, wszystkie dziatki wyciąć kazał. Maryja się dowiedziała, z swoim Syneczkiem uciekała, uciekała. I spotkała chłopka w polu orzącego, swoją pszeniczkę ręką siejącego. – Siejże, chłopku, w imię moje, będziesz zbierał jutro swoje, jutro swoje. Nie powiadaj chłopku, żem ja tędy szła, maleńkie dzieciątko na ręku niosła. Żydowie się dowiedzieli, za Maryją pobieżeli, pobieżeli. I spotkali chłopka w polu żnącego i pszeniczkę swoją już wiążącego. – Powiedzże nam, chłopku miły, czyś nie widział, ach, Maryi, ach, Maryi? – Widziałem ją, ale łoni, już Maryi nie dogoni. Jeszcze się ta pszeniczka siała, kiedy Maryja tędy bieżała, tędy bieżała. I Żydzi stanęli niby trzcina, bo ich moc Boska bardzo zaćmiła. Maryja się dowiedziała, w ciemnym lasku nocowała, nocowała. 48. Nowa Wieś, HA, MKL-AE 509/2; Nowa Wieś, MS, MKL-AE 516/9. 49. Zagorzyce, TJ KM, MKL-AE 435/7; Maćkówka, ŻT, MKL-AE 622/35; Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1. Por.: S. Miłkowski, op. cit., s. 637.

189


Z lodu ognia skrzesywała, Pana Jezusa ogrzewała, w pieluszki Go owijała i do siebie przytulała, przytulała. – Ach, lulajże, mocny Boże, Twój majestat ściele łoże, ach, lulajże, mocny Boże, Twój majestat ściele łoże, ściele łoże50.

narodzony (posiadająca różne incipity słowne), z którą często ulega kontaminacji59, i kilka innych śpiewanych na tę samą melodię. Do nowszej warstwy repertuaru zaliczają się prawdopodobnie także dwie stylizowane pastorałki: Mój Wojtalu, mój Wojtalu, i ty też, Stachu60 oraz W Betlejem mieście są tam ludzie 61, być może pochodzące ze scenariusza szopki lub jasełek. W skład bożonarodzeniowego cyklu mszalnego wykonywanego w ramach liturgii przed Soborem Watykańskim II wchodzi śpiew, którego fragment w przekazie z Zagorzyc (pow. ropczycko-sędziszowski) zachował się jako drugi człon śpiewu kolędniczego towarzyszącego wejściu kolędników: Bo się narodził Zbawiciel – Kyrie, elejson, [wszego] świata Odkupiciel – Chryste, elejson, Kyrie, elejson, by Mu cześć i chwałę dać, by Go Bogiem mianować, bo się narodził Zbawiciel – Kyrie, elejson, tego świata Odkupiciel – Chryste, elejson, Kyrie, elejson, w Betlejem narodzony, na sianku położony 62.

Na Rzeszowszczyźnie zarejestrowano jeszcze inną odmianę tekstu pieśni o cudownym siewie, który zaczyna się od słów: Gwiazda jasna zaświeciła, gdy Maryja Syna porodziła 51.

Inne kolędy nienotowane w kantyczkach Do unikatowych kolęd należy pieśń oparta na cyklu poetyckim barokowego poety Kaspra Twardowskiego52, w przekazie Anieli Mrówki z Cewkowa, zaczynająca się od słów W szczerym polu szopka stoi 53. Być może w skróconej wersji i ta pieśń funkcjonowała niegdyś w ramach widowiska bożonarodzeniowego. Szczególną popularnością cieszyła się w okolicach Leżajska54. Warto również zwrócić uwagę na humorystyczną pastorałkę Bartosz gospodarz po polu chodzi (incipit tekstu ma kilka wariantów), bardzo popularną m.in. w okolicach Leżajska i Łańcuta55. Była tam znana już w latach międzywojennych56. Ma charakter satyry społecznej, jej przekaz jest wyraźnie dydaktyczny: Kuba z Maichrem o to prosili, ażeby ludzie wódki nie pili: – Panie Jezusie, racz to przemienić, bo się przez 57 wódki trudno ożenić 58. Nie notują jej kantyczki. Można przypuszczać, że należy do pieśni zaczerpniętych z przedwojennych czytanek szkolnych, rolniczych kalendarzy lub czasopism o charakterze religijnym, podobnie jak kolęda W stajni na sianku jest 50. Cygany, zbiorowy, MKL-AE 778/1. 51. Łukawiec, PB, MKL-AE 560/3. Por.: F. Kotula, Znaki przeszłości. Odchodzące ślady zatrzymać w pamięci, Warszawa 1976, s. 178; idem, Hej, leluja..., s. 372; B. Gałązka, Kolędy Podkarpacia, t. 4, nr 102. 52. K. Twardowski, Kolebka Jezusowa. Pasterze. Trzej Królowie, Lwów 1635. 53. Cewków, MA, MKL-AE 769/1. 54. B. Gałązka, Kolędy Podkarpacia, t. 4, nr 89. 55. F. Kotula, Hej, leluja..., nr 206. 56. B. Śmiałkówna, Zwyczaje grodziskie, uzupełnił J. Moszkowicz, Lwów 1935, s. 10. 57. Gwarowo: bez. 58. Kosina, UM, MKL-AE 651/7.

190

Fot. 1. Szopka, wyk. S. Bąk, Wola Cicha, l. 70. XX wieku; ze zbiorów MKL w Kolbuszowej, 2019 r. Fot. W. Dulski

59. 60. 61. 62.

Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1. Połomia, BJ, MKL-AE 296/7. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. Zagorzyce, TJ KM, MKL-AE 435/6.

191


Pokrewieństwo muzyczne tej pieśni z innym odnalezionym podczas badań unikatowym utworem Wśród północnej chwili z nieba przychodzi (według wykonawców śpiewanym przed laty w kościele w Krzemienicy w pow. łańcuckim), oraz treść owego utworu nawiązująca do kolędy Wśród nocnej ciszy pozwalają przypuszczać, że stanowił on we wspomnianym cyklu śpiew na Introit 63. Do kolęd bożonarodzeniowych zalicza się na Rzeszowszczyźnie pieśń Wszystko to pociecha pana Wojciecha, notowaną przez XIX-wieczne źródła folklorystyczne jako utwór „do tańca”64 – w dziełach Oskara Kolberga trafił do działu „Pijatyka. Karczma. Zabawa”65. Informator z Nowego Borku zapamiętał obszerne fragmenty tej pieśni jako „przyśpiewkę do kolędy”: A był tu Bochyra (?), miał torbę syra, a nieborak stary nie spożył siła, ser mu z torby wykąsali, jego z szopy wypychali – zła to nowina! – Oj, ludzie, ludzie, co wyrabiacie, ser-eście mi zjedli, mnie wypychacie! Już mi sera nie oddajcie, tylko mi skoczno zagrajcie, niech się ucieszę. Zagrał ci mu Wojtek bardzo skocznego, by się nagrodziła ta krzywda jego. Jak wziął skakać do powały, zelówki mu popękały u chodaków 66.

Kolędy kantyczkowe Większość pozostałych w omawianym zbiorze kolęd bożonarodzeniowych stanowią warianty słowne pieśni umieszczanych w ogólnie dostępnych źródłach drukowanych. Jednak także wśród nich znajdują się kolędy z różnych powodów cenne. Kolędę Largum vesper, Rex gloriae, znaną ze źródeł od XVI wieku67, śpiewano do niedawna w Majdanie Sieniawskim (pow. przeworski) i okolicznych miejscowościach w postaci rozpowszechnianej przez kantyczki wydawane w 1. poł. XIX

63. 64. 65. 66. 67.

192

Krzemienica, BZ PJ, MKL-AE 760/2. Ż. Pauli, Pieśni ludu polskiego w Galicyi, Lwów 1838, s. 193. O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 48: Tarnowskie – Rzeszowskie, Wrocław–Poznań 1967, nr 128. Nowy Borek, PM, MKL-AE 775/2. Zob.: B. Gałązka, Kolędy Podkarpacia, t. 6: Pogranicze polsko-ruskie II. Od Przeworska, s. 350.

wieku68, przy czym rozbudowano ją jeszcze o fragment zawierający stereotypowe kolędnicze przymówki. Z upływem lat ów fragment usamodzielnił się69. W Zagorzycach zanotowano Peregrinacyję do Egiptu – taki tytuł w XVIII-wiecznym rękopisie karmelitańskim70 nosi pieśń o cudach natury towarzyszących ucieczce Świętej Rodziny do Egiptu, posiadająca incipit [Gdy] chciwa zazdrość państwa żydowskiego 71. Helena Szpytma z Markowej (pow. łańcucki), opowiadając o zwyczajach wigilijnych, przypomniała sobie urywek kolędy Weselcie się, ludzie, już wam dobrze będzie, również znanej od XVIII wieku72. Słowa pieśni mówią o niezwykłych przemianach świata towarzyszących cudowi Boskiego wcielenia73, przywróceniu pierwotnej, rajskiej zgody w naturze74: Liszka pasie kury, kot myszy i szczury, na muzyce grają, kot z myszą hulają75. Inną kolędę, notowaną w krakowskim rękopisie klasztornym76 i przedrukowywaną w późniejszych wydawnictwach, Pomaluśku, Józefie, pomaluśku, proszę, śpiewano w okolicach Przeworska podczas obnoszenia szopki77. Niezwykłą rzadkość w kolędowym repertuarze ludowym Rzeszowszczyzny stanowi pieśń Już pochwalmy Króla tego (przekład łacińskiego Collaudemus Christus Regem)78, której zastosowanie w widowiskach kolędniczych sięga co najmniej XVII wieku79. Z kolei do ulubionych na badanym obszarze należał nowszy utwór Król wiecznej chwały dziś się nam narodził 80. Kolędnicy często wykonywali jego wybrane strofy81.

68. Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2; K. Ignas, A. Witowicz, Kolędowanie dla kawalerów „na zakończenie starego roku” – z repertuaru zespołu śpiewaczego „Majdaniacy” z Majdanu Sieniawskiego, „Przeworskie Studia Regionalne”, 2012, t. 1, s. 219, 228. 69. Cewków, MA, MKL-AE 769/1. 70. Kantyczki karmelitańskie. Rękopis z XVIII w., przygotowała do wydania B. Krzyżaniak, Kraków 1980, nr 171. 71. Zagorzyce, TJ KM, MKL-AE 435/8. Kolędę przedrukowywano w XIX-wiecznych kantyczkach (m.in.: S. Miłkowski, op. cit., s. 129). 72. Kantyczki karmelitańskie..., nr 177. 73. J. Bartmiński, „Wszystko się zmieniło, jak nigdy nie było”, [w:] Kolędowanie na Lubelszczyźnie..., s. 9-10. 74. S. Koziara, Świat zwierzęcy w kolędach, [w:] Z kolędą przez wieki. Kolędy w Polsce i w krajach słowiańskich, red. T. Budrewicz, S. Koziara, J. Okoń, Tarnów 1996, s. 240-241. Wspomniana rajska zgoda w naturze wyraża się w zestawieniu przeciwieństw (w tekście pojawia się np. kot pasący myszy i szczury) tworzącym obraz świata „na opak”. Taka „harmonia sprzeczności” jest możliwa wyłącznie w czasie świętym. 75. Markowa, SH, MKL-AE 773/3. 76. Kantyczki karmelitańskie..., nr 268. 77. Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3. 78. Ibidem (transkrypcja: MKL-AE 781/18b). Por.: Kantyczki karmelitańskie..., nr 236. 79. F. Krček, Jasełka krośnieńskie z r. 1661, „Przegląd Powszechny”, 1899, s. 389-418. 80. Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2; Kamień, SM, MKL-AE 762/2. Por.: J. Kaszycki, Kantyczki z nutami, Kraków 1911, s. 413. 81. Jamnica, KH TE, MKL-AE 406/33; Zapolednik, DZ, MKL-AE 778/4.

193


W postaci skrótu tekstu funkcjonuje również pastorałka W tej kolędzie kto dziś będzie, każdy się ucieszy 82, śpiewana chętnie w domach z racji żartobliwego charakteru. Występuje również jako śpiew ilustrujący grę kukiełek (bożków) w szopce: Szymek wziął kozę na powróz, prowadzi do Pana, śpiewa sobie, wykrzykuje: „dana moja, dana”; koza się zbrykała, powróz mu urwała, skoczywszy jak dzika, do lasu bieżała. On, porwawszy się prędziuchno, biegł za nią przez krzaki, koza skacze jak szalona, spłoszyły ją ptaki; uchwycił za ogon, trzymając co mocy, a koza fiknęła, podbiła mu oczy83. W tej ostatniej funkcji na Rzeszowszczyźnie pojawia się pieśń Szczęśliwe czasy nam się zjawiły, niezmiennie należąca do najpopularniejszych śpiewów bożonarodzeniowych84.

Teksty aktualizowane Podczas Godnich Świąt śpiewano także utwory wzorowane na ogólnie znanych kolędach, nawiązujące do formy oryginałów (zwykle z zachowaniem melodii i incipitu słownego), lecz ze względu na częściową lub całkowitą modyfikację treści występujące w nowych funkcjach (jako pieśń patriotyczna, rewolucyjna, humorystyczna, liturgiczna, do użytku scenicznego itd.). Aktualizacja pierwotnego tekstu oznacza jego przystosowanie do nowych sytuacji i kontekstów wykonawczych85. Największa liczba takich tekstów dotyczyła współczesnej ich autorom sytuacji politycznej i społecznej. Kolędy aktualizowane powstawały w czasach powstań narodowych, wojen i okupacji86. W okresie PRL towarzyszyły protestującym robotnikom i osobom internowanym podczas stanu wojennego87. Najbardziej znana i najszerzej rozpowszechniona pieśń tego rodzaju, wzruszająca „kolęda wojenna” („partyzancka”) Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi: w polu 82. Wiele przekazów. Wzmianki oraz skróty tekstu o innych incipitach niż normatywny: Trzciana, ŚA, MKL-AE 762/4; Nowy Borek, PM, MKL-AE 775/2; Głogów Małopolski, GR KW, MKL-AE 775/4; Sarzyna, KPM, MKL-AE 772/2. 83. S. Miłkowski, op. cit., s. 668. 84. Łukawiec Górny, PB, MKL-AE 560/3; Nowa Wieś, CM MZ, MKL-AE 561/3; Terliczka, SB, MKL-AE 561/9; Terliczka, zbiorowy, MKL-AE 579/47; Strażów, LW, MKL-AE 579/66; Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4; Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; Sonina, SR, MKL-AE 773/4. Por. Kantyczki karmelitańskie..., nr 242. 85. J. Bartmiński pisze o grupie kolęd „przystosowanych do nowych sytuacji towarzyskich i społecznych”: J. Bartmiński, Kolęda i jej odmiany gatunkowe, [w:] Kolędowanie na Lubelszczyźnie..., s. 79. 86. J. Adamowski, Kolędy okupacyjne, [w:] Kolędowanie na Lubelszczyźnie..., s. 320-336. 87. H.W. Szymanderscy, Polskie kolędy patriotyczne. 1830 – do dzisiaj, Warszawa 1989.

194

żołnierzy, a w domu rodzin 88, powstała prawdopodobnie w pierwszych dekadach XX wieku. Można ją było usłyszeć na frontach I wojny światowej, ale aktualność zachowała również w czasie późniejszych zawirowań historycznych. Mieli ją w swoim repertuarze wędrowni śpiewacy. W pamięci ludzkiej przetrwała do dziś89, podobnie jak inna pieśń Wśród nocnej ciszy, w późnej godzinie zabrzmiały dzwony w polskiej krainie 90, opowiadająca o hołdzie złożonym nowo narodzonej Dziecinie przez różne stany i grupy społeczne – reminiscencja „kolędy rzemieślników” z dawnych kantyczek91. Nowe teksty mogą mieć charakter parodii92, w której zmiana treści obejmuje całość literackiej frazy poza incipitem (Pójdźmy wszyscy do stajenki i ty, Maciuś tłuściusieńki)93. Niekiedy ingerencja w oryginalny tekst dotyczy pojedynczych słów i ma na celu umiejscowienie betlejemskich wydarzeń w scenerii regionu94 (Nuż my, bracia pastuszkowie, strofa: Idą chłopy od Rzeszowa 95). Kiedy indziej nosi wyraźne znamiona nieudolnej mistyfikacji (Witaj, Jezuniu, witaj, kochanie [...] Z Nockowej w szopie stajem 96). W tej grupie mieszczą się też spolonizowane kolędy ukraińskie97, nowe wersje tekstów pastorałek przeznaczone do użycia w trakcie kościelnej liturgii98 oraz świadome artystyczne parafrazy. Te ostatnie powstają także współcześnie: Józef Pelc z Krzemienicy wykorzystuje nieprzeciętny talent poetycki do tworzenia własnych kolęd na wzór śpiewanych dawniej i zapomnianych: Hej, kolęda-deska i A śpisz, Bartek: A spis, Bartek, Symek, Wojtek, Maciek, Walek, Tomek, Kuba, Stachu? Ozwijze sie przecie który z was, bo umrę od wielkiego strachu. Ono coś takiego jak słońce jasnego świeci na niebie 99.

88. 89. 90. 91. 92. 93. 94.

95. 96. 97. 98. 99.

Należy tu zauważyć, że w żywej praktyce kolęda niemal zawsze posiada zdeformowany incipit. Futoma, zbiorowy, MKL-AE 762/1; Cewków, MA, MKL-AE 769/1; Markowa, SH, MKL-AE 773/3. Tarnogóra, ZD ZE, MKL-AE 759/4. S. Miłkowski, op. cit., s. 196. W zebranym materiale kolęda jest reprezentowana w kontaminacji o incipicie: W Betlejem mieście, tam się pospieszcie krawcy, szewcy, rzemieślnicy: Cewków, MA, MKL-AE 769/1. Por.: J. Bartmiński, Kolęda i jej odmiany gatunkowe..., s. 183-184. Połomia, PB, MKL-AE 296/6. Por.: J. Adamowski, O polonizacji elementów obrzędowości dorocznej (na przykładzie repertuaru kolędniczego okresu Bożego Narodzenia, [w:] W kręgu polskiej tradycji i zwyczajowości, red. F.M. Rosiński, Z. Kupisiński, M. Dziura, Lublin 2015, s. 209-218. Trzeba również zauważyć zastanawiający relatywizm czasu. Tekst pastorałki opowiada o wydarzeniach, które zdarzyły się przed dwoma tysiącami lat, ale przenosi słuchających do wiecznego „tu i teraz”, czy inaczej „świątecznego bezczasu”: S. Niebrzegowska-Bartmińska, Wzorce tekstów ustnych w perspektywie etnolingwistycznej, Lublin 2007, s. 237. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. Por.: J. Kaszycki, op. cit., s. 433. Nockowa, ŻK, MKL-AE 756/3. Por.: S. Miłkowski, op. cit., s. 385. Por. np.: B. Gałązka, Kolędy Podkarpacia, t. 4..., nr 27 (Dzisiaj wielka nowina – W Wyfłejemi nowyna), nr 96 (Radość nam nastała, jaka nie bywała – Nowa radist' stała, jaka ne býwała). Por. np.: M.M. Mioduszewski, op. cit., s. 192; J. Siedlecki, Śpiewnik kościelny z melodiami na 2 głosy [...]. Wydanie jubileuszowe (1878-1928), Kraków 1928, s. 502 (W dzień Bożego narodzenia radość wszystkiego stworzenia). M.M. Mioduszewski, op. cit., s. 34.

195


A spis, Bartek? Wstawaj wartko, jakaś gwiazda nad doliną świeci, już do szopy idą baby oraz chłopy, króle i poeci, i ty wstań, wsiądź na koń, i do szopy też goń poprzez nocy toń 100.

KOLĘDY NOWOROCZNE W grupie śpiewów umownie określanych jako noworoczne (zgodnie z dawnym znaczeniem słowa „kolęda”, związanym z obrzędowym obchodzeniem domów w pierwszych dniach cyklu kalendarzowego) znalazły się pieśni o charakterze życzącym oraz zalotnym, adresowane do mieszkańców odwiedzanych domów. W najpełniejszych realizacjach obrzędu tworzyły one cykl (który mógł zamykać się w jednym tekście, np. recytowanym, kilkuczęściowym powinszowaniu) obejmujący: pytanie o zgodę na przyjęcie kolędników, powitalną pieśń oznajmującą ich przybycie (po której wykonaniu często prezentowano inscenizację Herodów), właściwe kolędy życzące dla poszczególnych członków rodziny – od gospodarza po młodzież, przymówki o dary, w końcu podziękowanie lub (w wypadku ich nieotrzymania) złorzeczenie.

Kolędy gospodarskie Formuła, która zapowiadała przyjście kolędników i jednocześnie stanowiła rytualne zapytanie o pozwolenie na ich wejście w przestrzeń domu, była zwykle recytowana. W Sarzynie miała charakter śpiewnego zawołania: Niech będzie pochwalony! Dnia dzisiejszego przyjmiecie kolędę do domu waszego?101. Niekiedy prośba o możliwość kolędowania stanowiła już inwokację właściwej kolędy gospodarskiej, np. pieśni o złotym płużku, i była bardziej wyrazem konwencji niż pretekstem interakcji wykonawcy z adresatem: Panie gospodarzu, [każ]102 nam kolędować – my ci opowiemy, my cię ucieszymy 103. Teksty oznajmujące przybycie gości (choć bywało, że w ich miejsce pojawiała się kolęda bożonarodzeniowa) śpiewano pod oknami lub już w izbie, w progach domu. Zaliczają się do nich stereotypowe utwory spotykane na całej 100. Krzemienica, PJ, MKL-AE 760/2. 101. Sarzyna, DM, MKL-AE 759/3. 102. W znaczeniu: pozwól. 103. Cewków, MA, MKL-AE 769/1.

196

Rzeszowszczyźnie, zaczerpnięte z wydawnictw drukowanych: Przyszliśmy tutaj zakolędować 104, Przychodzimy po kolędzie 105. Grupy chodzące z widowiskami kolędniczymi często rozpoczynały występ od bogatej w makaronizmy, kantyczkowej kolędy Po kolędzie omnes ad vos pójdziemy 106, którą zarejestrowano w wielu miejscowościach Rzeszowszczyzny107. Ciekawą kolędę powitalną „na wejście kolędników”, łączącą elementy życzeniowe z wątkami charakterystycznymi dla kolęd bożonarodzeniowych, śpiewano w okolicach Łańcuta i Rzeszowa: Przyszliśmy tu po kolędzie, niechaj będzie Bogu wieczna cześć, chwała, a niechaj [to] nie uraża gospodarza, by jego łaska trwała. Tym się nagrodzimy, że wiernie służymy gospodarzowi. Na powietrzu nam anieli powiedzieli radość światu całemu, że się z Panny czystej rodzi i przychodzi na zbawienie każdemu. „Hoc, hoc” – wykrzykujmy, Panu kolędujmy narodzonemu. Ty, Józefie, dziaduleńku, staruleńku, dodawaj nam ochoty, wąsem pląsaj, brodą trząsaj, oddal od nas kłopoty, zdrowia długie lata szczęściem też przeplataj gospodarzowi108. Zespół tekstów o wspólnym incipicie A czy jest, czy nie ma pan gospodarz w domu buduje motyw wzywania (wywoływania) gospodarza, często również innych osób zamieszkujących domostwo. Pojawiające się w treści pieśni oczekiwane dary kolędników stanowią atrybuty poszczególnych domowników i  pozostają w związku z przypisywanymi im czynnościami: gospodarz wieje (oczyszcza) pszenicę, gospodyni toczy beczkę miodu, parobek czesze konika, a  kucharka przygotowuje gomółki sera109. Wariant przygotowany na potrzeby występu scenicznego urozmaicają elementy związane z lokalnymi zwyczajami i charakterystyczna dla terenu pogranicza szata językowa110. W zapisie 104. Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2. 105. Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 106. M.M. Mioduszewski, op. cit., s. 23. 107. Groble, KK, MKL-AE 352/4; Zagorzyce, TJ KM, MKL-AE 435/6; Handzlówka, RM, MKL-AE 655/27; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4; Kosówka, SJ, MKL-AE 764/2; Padew Narodowa, RR, MKL-AE 764/4. 108. Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4. Także: Nowy Borek, PM, MKL-AE 775/2. 109. Por. np.: B. Gałązka, Kolędy Podkarpacia, t. 6, nr 122.1. 110. Cewków, MA, MKL-AE 769/1.

197


z Rakszawy (pow. łańcucki) wspomniane funkcje i atrybuty postaci mieszają się111. Natomiast w pieśni zarejestrowanej w Maćkówce (pow. przeworski) można odnaleźć tylko przymówkę o dary za kolędę, bez odwoływania się do rozmaitych atrybutów i działań, mających niewątpliwie symbolikę agrarną: A czy jest, czy nie ma pan gospodarz doma? Jest ci on w piwnicy, tam pieniążki liczy. Za tą kolędeńkę da nam na wódeńkę112. Z repertuaru kolędników z okolic Żołyni (i szerzej – z Leżajskiego) pochodzi prześmiewcza, humorystyczna kolęda Wstań, gospodarz, bo śpiewamy 113, swoista parodia omawianego wątku. W Woli Zarczyckiej (pow. leżajski) wątek ów uległ z kolei unowocześnieniu i strywializowaniu: Gospodarzu, śpicie, wy nas nie słyszycie: my po kolędzie 114 idziemy i do was przyjdziemy. Wstawaj, miła żono, nie bądź tak zmęczoną, boś ty jeszcze nie słyszała tej kolędy pono 115. Do dawnych kolęd gospodarskich należy pieśń opowiadająca o nadprzyrodzonych okolicznościach prac na roli: orki oraz siewu. W pracach tych pomagają gospodarzowi Pan Jezus i święci. Poruszona złotym płużkiem ziemia zostaje uświęcona, co zapowiada obfite plony (symbolika „złota” dotyczy tu zarazem obietnicy baśniowego dostatku wyrażonej w formie „obrazu spełnionego” oraz boskiej proweniencji samego rekwizytu zapewniającej szczęście i pomyślność w gospodarstwie116). W zebranym materiale kolęda ta pojawia się w dwóch odmianach: związanej z ośrodkiem przeworskim117 oraz ogólnie znanej, szeroko rozpowszechnionej na południu Polski118. Warto wspomnieć, że w tekście pieśni z okolic Przeworska występuje charakterystyczny refren (Pochwalon bądź, o nasz miły Panie, pochwalon bądź na niebie) spotykany w ukraińskich kolędach życzących119. Może to sugerować, iż mamy do czynienia z autentycznym przejawem kultury pogranicza. Ponadto incipit słowny utworu oraz kształt strof wskazują na literackie pochodzenie tekstu. W większości przekazów dominują wątki chrześcijańskie: 111. Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4. 112. Maćkówka, ŻT, MKL-AE 622/37. 113. Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4. 114. Lub: z Nowym Rokiem. 115. Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3. 116. Zob.: złoto, [hasło w:] P. Kowalski, Leksykon – znaki świata: omen, przesąd, znaczenie, Warszawa–Wrocław 1998, s. 227-228. Por. także: J. Adamowski, O typach i odmianach gatunkowych..., s. 3; J. Dragan, Pieśni Rzeszowiaków..., s. 406. 117. Ujezna, RK, MKL-AE 622/10; Grzęska, zbiorowy, MKL-AE 622/62; Rozbórz (Wierzbna), HZ, MKL-AE 761/3. 118. Cewków, MA, MKL-AE 769/1. 119. Por.: O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 56: Ruś Czerwona, cz. 1, Wrocław–Poznań 1976, nr 57.

198

A tam na tej roli złoty płużek stoi. A za tym płużeczkiem sam Pan Jezus chodzi. Święty Piotr pogania, wygląda śniadania. Matkę Boską prosi – śniadanie wynosi 120. W strofach pieśni wykonywanej przez zespół śpiewaczy z Grzęski (pow. przeworski) motyw religijny jest natomiast całkowicie nieobecny: A tam na tej roli złoty płużek stoi. A przy tym płużeczku dwa koniki wrone. Dwa koniki wrone w płużek zaprzężone121. Z licznych wariantów słownych znana jest pieśń Z dawności ten zwyczaj wszędzie, której pierwszy przekaz odnajdujemy w kantyczkach karmelitańskich122. Jej współczesne zapisy terenowe noszą ślady wielu modyfikacji. W pieśni z okolic Łańcuta i Rzeszowa123 wskazany jest kontekst wykonywania śpiewu (widowisko kolędnicze): A ty, gospodarzu panie, który stoisz przy Hetmanie, przyjmijże nas po kolędzie, Bóg ci błogosławił będzie jak słudze swemu124. Adresatami kolejnych strof są: gospodyni, córka oraz syn gospodarzy – którego obecność stanowi różnicę w stosunku do zapisu z XVIII wieku. Natomiast w tekście tej kolędy zapisanym w Jeżowem (pow. niżański)125 z domniemanego pierwowzoru zachowała się już jedynie (częściowo) początkowa strofa. Kolejne stanowią: improwizacja na motywach tekstu znanej kołysanki kolędowej Gdy śliczna Panna Syna kołysała oraz ostatnia zwrotka kantyczkowej kolędy Pastuszkowie, bracia mili. Bodaj najpopularniejszą pieśnią śpiewaną przez kolędników na Rzeszowszczyźnie jest utwór Pójdziemy, bracia, w drogę z wieczora. Podczas badań nagrywano go wielokrotnie126. Przyczyn owej niezmiennej popularności należy doszukiwać się w fakcie obecności tekstu w rozpowszechnionych wydaniach kantyczek XIX- i XX-wiecznych, ale również w humorystycznym charakterze 120. Ujezna, RK, MKL-AE 622/10. 121. Grzęska, zbiorowy, MKL-AE 622/62. 122. Kantyczki karmelitańskie..., nr 298. 123. Brzóza Stadnicka, GJ, MKL-AE 8/5-6; Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4; Brzóza Stadnicka, PJ, MKL-AE 773/1. 124. Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4. 125. Jeżowe, DE, MKL-AE 353/3. Inny wariant kolędy: Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. 126. Markowa, ZI, MKL-AE 279/5; Kamionka, ŚS, MKL-AE 437/6; Dzikowiec, HH, MKL-AE 515/1; Grzęska, zbiorowy, MKL-AE 622/22; Ujezna, zbiorowy, MKL-AE 622/55; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Tarnogóra, ZE, MKL-AE 759/4; Nosówka, BS, MKL-AE 762/3.

199


niektórych strof. Kolęda jest bardzo długa, mimo to wykonawcy często pamiętają jej obszerne fragmenty; szczególnie łatwo przywołują z pamięci strofy stanowiące satyrę na kolędników: Wybrał się jeden boso za nami, ostawił buty w sieni za drzwiami; nie wytrzymasz, miły bracie, wróć, poszukaj butów w chacie – hej, hej, kolęda! A jak się wracał, bieżał co skoku, upadł w zarywę, bo było w zmroku, nie miał go kto poratować, musiał, biedak, pokutować – hej, hej, kolęda! Poszedł też z nami, co bardzo zjistny, a z tym ci bieda, bo niepośpieszny, lada kędy sobie siędzie, z torby kiełbasy dobędzie – hej, hej, kolęda! Poszedł też z nami, co był kulawy, a z tym ci było w drodze zabawy, bo skakał na jednej nodze, druga go bolała srodze – hej, hej, kolęda! Jeden się upił w karczmie na winie i położył się spać przy kominie, i spalił se rękawice, i kawałek nogawice – hej, hej, kolęda! Drugiego znowu w karczmie zabili – zawsze rad bywał, gdzie goście pili, ale nam ta nie żal tego, wielki był desperak z niego – hej, hej, kolęda! Ten [trzeci] znowu do studnie wleciał i całą noc tam jak baran beczał, nie miał go kto poratować, musiał, biedak, pokutować aże do rana127.

127. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3.

200

Fot. 2. Grupa współczesnych kolędników; Park Etnograficzny MKL w Kolbuszowej, 2018 r. Fot. K. Migurska

Choć nie jest to kolęda życząca, zawiera jednak motyw przymówek o dar-kolędę oraz zapowiedź zemsty w wypadku, gdy kolędnicy odejdą z niczym. Bardzo często bywała więc w ustnej praktyce skracana do strof zawierających te właśnie motywy: Pójdziemy, bracia, w drogę z wieczora, wstąpimy najpierw do tego dwora i będziemy śpiewać wszędzie o tak wesołej kolędzie – hej, kolęda, kolęda! A nie żałujmy swojej ochoty zaśpiewać panu, stojąc przed wroty; wykrzykujmy, wielcy, mali, żeby nam coś prędzej dali – hej, kolęda, kolęda! Jakosik, bracia, o nas nie dbają, bo nas na dworze długo trzymają; nie trzymajcie nas na rzeczy, bo niektóry ledwo skrzeczy – hej, kolęda, kolęda! Może kolędę tu dostaniemy, jak nam nie dadzą, to odejdziemy

201


i będziemy rozgłaszali, że nam skąpcy nic nie dali – hej, kolęda, kolęda!128. Przegląd tekstów gospodarskich kolęd noworocznych zakończmy skrótowym przedstawieniem jeszcze kilku cennych przekazów pozyskanych podczas badań terenowych. W okolicach Przeworska wciąż śpiewana jest kolęda Gospodarzu panie, przyjmij pozdrowienie, pióra lokalnego, nieznanego z nazwiska twórcy129. W repertuarze zespołu śpiewaczego z Grzęski przetrwał archaiczny utwór Szczebioteńka szczebiotała, do okieneczka zapukała 130 (opowiadający o cudownym mnożeniu się bydła w gospodarskim obejściu; złote rogi i kopyta zwierząt symbolizują ich boskie pochodzenie). W Leżajskiem jako pieśń noworoczna funkcjonuje zaczerpnięty z nieznanego źródła drukowanego wiersz o incipicie Z chórów grają aniołowie 131. W Niżańskiem śpiewano wierszowane życzenia Na ten Nowy Roczek 132 – i szereg innych tekstów o podobnym charakterze. W życzeniach zanotowanych w Trzcianie (pow. rzeszowski), zaczynających się od słów Przyszliśmy tutaj chwalić Pana Jezu [Chrysta] słodkiego, mieści się cytat z kolędy opowiadającej o wizycie Pana Jezusa u gospodarza i obietnicach dostatku, znanej na całym pograniczu polsko-ukraińskim w polskich, ukraińskich i mieszanych wersjach językowych133. Najstarsi mieszkańcy nadsańskich wsi ukraińskich pamiętają szczodrówkę o incipicie Dobryj weczir tobi, pane hospodariu 134. Do powszechnie stosowanych w obrzędzie kolędniczym tekstów nieodmiennie należą oracje życzeniowe: Na szczęście, na zdrowie, na ten Nowy Rok 135 i recytowane bądź śpiewane przymówki o obrzędowe pieczywo Pieczone tu szczodraki, bochnaki, powiadali nam 136, oraz inne, wywodzące się z folkloru żakowskiego zapustne monologi drabów, kantyczkowa kolęda Mości gospodarzu, domowy szafarzu 137 (śpiewając, wybierano strofy odpowiednio do sytuacji, np. do gospodyni adresowano fragment zaczynający się od słów Mości gospodyni, domowa mistrzyni, układano też nowe kuplety), a także zaśpiew Dajcie nam, dajcie, co nam macie dać 138. 128. Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2. 129. Maćkówka, ŻT, MKL-AE 622/38; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. 130. Grzęska, zbiorowy, MKL-AE 622/63. 131. Dąbrowica, zbiorowy, MKL-AE 334/12. 132. Groble, KK, MKL-AE 352/3. 133. Trzciana, ŚA, MKL-AE 762/4. Por. np.: O. Kolberg, t. 56..., nr 113; B. Gałązka, Kolędy Podkarpacia, t. 3..., nr 139. 134. Kuryłówka, ME, MKL-AE 331/48. 135. Zapisywane w większości punktów badań. 136. Wiele przekazów pochodzących z całego obszaru badań, m.in.: Hucisko, BM BJ, MKL-AE 521/1; Siedlanka, CC, MKL-AE 530/30; Żuklin, BH, MKL-AE 611/10; Niżatyce, PJ, MKL-AE 622/3; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Widełka, SW, MKL-AE 763/4. 137. Siedlanka, CC, MKL-AE 530/41; Tarnogóra, zbiorowy, MKL-AE 759/4; Kamień, SM, MKL-AE 762/2; Nosówka, BS, MKL-AE 762/3; Trzciana, ŚA, MKL-AE 762/4; Turbia, GE, MKL-AE 770/5; Markowa, SH, MKL-AE 773/3 i inne. 138. Dzikowiec, HH, MKL-AE 515/2; Sietesz, SE, MKL-AE 761/4; Sarzyna, KPM, MKL-AE 772/2.

202

Wśród stereotypowych śpiewów na pożegnanie, np.: Wiwat, wiwat, już idziemy, za kolędę dziękujemy; Za kolędę dziękujemy, zdrowia, szczęścia winszujemy; Za kolędę dziękujemy, gospodarzu panie i in.139, wyróżnia się kolęda Niech gospodarz wesół będzie 140, zbudowana z wybranych strof pieśni bożonarodzeniowych Anieli w niebie śpiewają i W dzień Bożego narodzenia radość wszystkiego stworzenia. Do współczesnej warstwy pożegnalnych śpiewów kolędniczych należy piosenka Gdy już od was odchodzimy i już żegnamy was 141, utrzymana w estetyce twórczości biesiadnej.

Kolędy młodzieżowe Okolędowywanie panien i kawalerów niekiedy rozpoczynano specjalną inwokacją142. W Czarnej Sędziszowskiej (pow. ropczycko-sędziszowski) wołano: Nie racz się, Jasiu, dziwować, będziemy ci kolędować143. Wśród zachowanych w żywej tradycji Rzeszowszczyzny kolęd śpiewanych dziewczętom dominują „ubieranki”. Wymieniane kolejno w tekście części ubioru panny podkreślają jej wyjątkowość i urodę, jednocześnie prowadząc do najważniejszego elementu: zaręczynowego pierścienia jako pożądanego daru od chłopca, symbolu narzeczeństwa. Tego typu utwory wyrażały intencję przybywających gości – kolędników: życzenia dobrego (i rychłego) zamążpójścia. Młodzieniec zainteresowany względami okolędowywanej dziewczyny mógł znajdować się pośród kolędników, mógł też towarzyszyć im w wędrówkach od chaty do chaty jako widz – zarówno wykonawcy, jak i słuchacze doskonale rozumieli sens obrzędu. Gdy widowiska kolędnicze przeniosły się z domów na sceny i estrady, „zalotowa” funkcja „ubieranek” częściowo zanikła. Prezentowany wątek występuje w zebranym materiale w kilku konfiguracjach motywów ramowych144. Niekiedy kolędnicy przedstawiają się jako dobrodzieje panny, przynoszący jej kolejno piękne stroje i ozdoby, a na końcu – wybranka:

139. Nagrywane w niemal każdym punkcie badań. 140. Brzóza Królewska, GA, MKL-AE 333/2. 141. Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2. 142. Por.: J. Dragan, Folklor słowny, [w:] Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej, red. K. Ruszel, Kolbuszowa 2014, s. 261-262. 143. Czarna Sędziszowska, SS KW, MKL-AE 434/15. Por.: Brzóza Królewska, GA, MKL-AE 333/1. 144. J. Bartmiński, Polskie kolędy ludowe..., s. 331. Por. także: P. Caraman, Obrzęd kolędowania u Słowian i Rumunów. Studium porównawcze, Kraków 1933, s. 201-207.

203


Do ciebie, Kasieńko, do ciebie jedziemy, na złotym konisiu buciki wieziemy145. Jedna z pieśni ukazuje dziewczynę znajdującą się w sytuacji wyboru: Przynieśliśmy my ci pięć par sukienek albo sześć, wybieraj sobie, nadobna Marysiu, którą chcesz146. Próba zachowania sensu kolędy, zagubionego w wyniku jej skrócenia, przynosi zaskakujące rozstrzygnięcie – już pierwszy dar od kolędników (sukienka) staje się dla dziewczyny pretekstem do wyznania miłości chłopcu: Ona wybrała, mileńkiemu dała jedną z nich: – Hej, musisz, musisz, ty mój najmilejszy, moim być 147. Część „ubieranek” koncentruje się na opiewaniu wyjątkowości okolędowywanej panny w konwencji „obrazu spełnionego”: Nasza Stefeńka ładnie się nosi, bo po złotemu sukienki nosi, po złotemu, po bitemu, po talarze, po jednemu – hej nam, kolęda!148. Niektóre warianty tej odmiany uległy kontaminacji z gospodarską kolędą ilustrującą sfery świata w archaicznym obrazie sosny (kosmicznego drzewa)149, występującą w skróconej postaci150. Zalotnik przedstawiany jest często jako osoba obdarowująca. Niekiedy jego uczucia wyrażane są z subtelnością: Chusteczka na niej jakby na pani – ode mnie, czarnymi oczkami patrz na mnie151. W rozpowszechnionej w okolicach Ropczyc i Kolbuszowej kolędzie o kosiarzach, którzy siekli pod jedlą, o zamiarach mówi się już dosłownie: 145. RJ, MKL-AE 763/3. Kolęda posiada odpowiednik wśród pieśni dla młodzieńców – Wiemy my ci, wiemy, co ci, Jasiu, damy: Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2. 146. Siedlanka, CC, MKL-AE 530/32; Zapole, OA OL, MKL-AE 521/8; Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2; Cewków, MA, MKL-AE 769/1. 147. Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2. 148. Kamionka, ŚS, MKL-AE 437/7. Także: Zagorzyce, TJ KM, MKL-AE 435/5; Kamionka, MJ, MKL-AE 439/6; Ocieka, SJ, MKL-AE 440/2a; Trześń, BS, MKL-AE 518/5; Siedlanka, CC, MKL-AE 530/31a; Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4. 149. Por.: J. Bartmiński, Polskie kolędy ludowe..., nr 86.B. 150. Por.: ibidem, nr 2. 151. Grzęska, zbiorowy, MKL-AE 622/21; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2.

204

Sukienka na niej jakby na pani, któż jej dał? Ja jej dał, bom się w niej serdecznie zakochał. Zakochałem się w tobie, Kasieńko, serdecznie, już cię nie opuszczę, aż cię dostać muszę koniecznie152. Omówiony powyżej wątek zdominował zachowany repertuar młodzieżowych kolęd życzących. W trakcie badań zapisano m.in. kontaminacje „ubieranek” z utworem o dziewczynie gubiącej wołki i pieśnią o pannie upuszczającej wianek do rwącej rzeki153. Jedną z ciekawszych pieśni – kolędę o pannie, która zgubiła w wodzie wianek wraz z pierścionkiem, nagrano w Rakszawie154. Portret bohaterki jest nakreślony w sposób typowy dla archaicznych pieśni obrzędowych – poprzez tzw. zawężenie przestrzeni: Płynie rzeczułeńka koło ogródeńka, a w tej rzeczułeńce koniś wodę pije, a na tym konisiu złote siodełeczko, a na tym siodełku nadobna Hanusia155. Wianek dziewczyny zostaje zerwany przez wiatr symbolizujący siłę niosącą życie. Uczynni rybaczkowie otrzymują nagrodę za pomoc w odnalezieniu zgubionych atrybutów panieństwa i narzeczeństwa: Jeden weźmie wianek, a drugi pierścionek, a trzeciemu będzie nadobna Haneczka. Archaiczny motyw pawi gubiących złote pióra odnajdujemy w nagranym podczas badań fragmencie konopki (taką nazwą określa się kolędy dla dziewcząt w okolicach Mielca156) o incipicie Pawikowie lecą, złote piórka niosą 157. Uwity przez pannę wianek z pawich piór jest przeznaczony dla chłopca. Pokrewny motyw wzajemnego obdarowywania się młodzieńca i dziewczyny zawiera pieśń śpiewana w okolicy Kolbuszowej: W jednym okieneczku ptaszek ślicznie śpiewa, w drugim okieneczku Marysia wyszywa. 152. Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4. Inne warianty kolędy o kosiarzach: Zagorzyce, TJ KM, MKL-AE 435/4; Nowa Wieś, OJ OE, MKL-AE 509/2; Nowa Wieś, HA, MKL-AE 509/2; Nowa Wieś, MS, MKL-AE 516/12; Niwiska, CM, MKL-AE 528/10. 153. Ocieka, SJ, MKL-AE 440/1; Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2; Krzeszów Górny, ŚA, MKL-AE 771/1. 154. Por. z pieśnią „dunajową” śpiewaną do czasów obecnych w okolicach Biłgoraja i Tarnogrodu na Lubelszczyźnie: J. Bartmiński, Kolęda i jej odmiany gatunkowe..., nr 120. 155. Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4. 156. Być może w tym zwyczajowym określeniu przetrwał ślad dawnego incipitu kolędy – regionalnego odpowiednika podlaskich konopielek (por.: Polskie kolędy ludowe..., nr 148, 150). 157. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1.

205


Co wyszyje kwiecie, Jasieńkowi niesie, a on ci jej za to chusteczkę na lato158. Na motywie wywyższenia ukochanego opierają się dwie kolędy śpiewane pannom w Majdanie Sieniawskim: Rwała Marysia na gody jabłka czerwone oraz Tam na górejce, na zielonejce 159, a także wzmiankowana w wywiadzie przeprowadzonym z mieszkańcami miejscowości Zapole pieśń o zgubieniu wołków przez nieuważną dziewczynę160. Z odwróceniem ról spotykamy się w wykonywanych młodzieńcom pieśniach apoteozujących dziewczynę, które w zebranym materiale reprezentuje m.in. tekst Poszedł Jasiunio w zielony ogród na spacer 161. Kolędę W nowym ogrodzie chodzi Kasieńka, zarejestrowaną w Brzózie Królewskiej (pow. leżajski), wyróżnia wyjątkowe w pieśniach tego typu ujęcie motywu religijnego. Bohaterka i adresatka utworu, panna pielęgnująca róże, oczekuje niezwykłego wybranka: Śpiewam ja, śpiewam nie kawalerom, lecz temu, hej, lecz temu Jezu, Synowi Bożemu 162. Podczas badań zebrano stosunkowo niewiele kolęd przeznaczonych wyłącznie dla kawalerów. Wśród nich znalazły się dwa warianty pieśni o młodzieńcu oblegającym miasto i oczekującym najcenniejszego okupu – dziewczyny163. Tej samej konwencji – wywyższenia chłopca – podporządkowana jest kolęda nagrana w Maćkówce164. W ośrodku przeworskim znanych jest ponadto kilka nowszych pieśni kolędniczych dla młodzieży, ułożonych przez anonimowego twórcę do zastanych melodii165. W układaniu przymówek kończących obrzęd okolędowania panny wyobraźnia wykonawców nie miała granic. Zwykle korzystano z zasobu tekstów funkcjonujących w całym regionie, ubarwiając je i dostosowując do okoliczności: Już my cię, Zosieńko, okolędowali, już my cię, Zosieńko, za wojaka dali – nie żałuj, nie żałuj talara jednego, my ci za to damy chłopca wojskowego166. 158. Nowa Wieś, HA, MKL-AE 509/2. 159. Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2. 160. Zapole, OA OL, MKL-AE 521/8. 161. Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2. 162. Brzóza Królewska, GA, MKL-AE 333/1. 163. Maćkówka, ŻT, MKL-AE 616/3; Widełka, SW, MKL-AE 763/4. 164. Maćkówka, ŻT, MKL-AE 622/36. 165. Dla kawalera: Mości kawalerze, witamy cię szczerze, dla panny: W tym ogrodzie, w tym winowym; Wyszła Marysieńka ze swojego domu w fartuszku; Marysieńko droga, zechciej śpiewać z nami; Stoi chałupina płotem [opasana]: Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2. 166. Niwiska, CM, MKL-AE 528/11.

206

Nie darmo śpiewamy, sto złotych weźmiemy za tę gorzałeczkę, co ją wypijemy167. A ty, Kasiu, panno, nie daj śpiewać darmo, darmo nie śpiewamy, stóweczkę żądamy, a drugą na piwo, wypijemy żywo168. Czegoś, Maryś, chciała? Śpiewać żeś kazała, a teraz nie żałuj złotego talara169. Niekiedy rezygnowano z przymówek, pozostawiając sam motyw życzeniowy: Żebyś się chowała, do góry skakała, a po Nowym Roku chłopaka dostała170. Tej dziewczynie młodej, trzeba jej wygody: łóżeczka nowego, chłopca wojskowego171. Przyśpiew dodawany do kolęd młodzieżowych w okolicach Majdanu Sieniawskiego został zaczerpnięty ze szczodrówek ukraińskich: W ogródku ziele, w zapusty wesele – daj, Boże, hej, hej, daj, Boże, szczęścia i zdrowia w tym domu 172. Rozbudowane zakończenie kolędy dla dziewczyny śpiewane przez kolędników w Rakszawie składa się z czterech członów: rubasznej przyśpiewki, zniekształconego fragmentu pieśni wychwalającej pannę173, żartobliwej przygany174 oraz stereotypowego pożegnania: Ten najlepiej zyska, co Haneczkę ściska, ale po tym zysku dostanie po pysku. Ściany marmurowe, okna dubeltowe, podłoga spuszczana, Haneczka kochana. Krowy nie wydoi, ogona się boi, izby nie zamiecie, bo ją miotła gniecie, garnków nie umyje, bo brudne pomyje, chleba nie zamiesi, bo jej szpicol wisi. 167. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 168. Jaślany, PJ, MKL-AE 524/4. 169. Siedlanka, CC, MKL-AE 530/33. 170. Nowa Wieś, zbiorowy, MKL-AE 509/2. 171. Ocieka, SJ, MKL-AE 440/3. 172. Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2; Cewków, MA, MKL-AE 769/1. 173. K.W. Wójcicki, Pieśni Biało-Chrobatów, Mazurów i Rusi znad Bugu, Warszawa 1836, t. 2, s. 166; A. Saloni, Lud łańcucki, „Materiały Antropologiczno-Archeologiczne i Etnograficzne” 1903, t. 6, s. 226. 174. Ż. Pauli, op. cit., s. 6.

207


Zdrowa nam zostawaj, kolądkę nam dawaj, nie pójdziemy sami, chodź, Haneczko, z nami 175. Omawiając kolędy życzące, nie można pominąć licznej grupy pieśni powszechnych (głównie miłosnych i rekruckich), które rolę kolęd życzących pełnią jedynie podczas obrzędu. Wykonawcy charakteryzują te utwory właśnie ze względu na funkcję, nazywając kolędami, bądź, w zależności od subregionu, pieśniami pod winem (Leżajskie, szczególnie okolice Woli Zarczyckiej)176, światówkami (okolice Rudnika nad Sanem)177, konopkami (Mieleckie), kolądkami (Łańcuckie). Najczęściej w funkcji kolędy spotyka się pieśń o lipce178, być może dlatego, że treścią wpisuje się ona w zespół utworów z centralnym motywem wywyższenia chłopca. Podobną wymowę (przy odwróceniu ról) posiada dawna pieśń żołnierska o rannym chłopcu, który może powrócić do zdrowia jedynie w bliskości dziewczyny179. W tym wypadku do niekolędowego tekstu zastosowano dawną melodię kolędową; taka kontrafaktura ułatwiła jego asymilację z obrzędem. Wielowiekową metrykę (literacką i muzyczną) ma również utwór opowiadający o rozstaniu kochanków i nieoczekiwanym powrocie młodzieńca180. Jako kolęda dla dziewczyny bywa śpiewana pieśń Przeleciał gołąb przez wysoki dąb 181, osnuta wokół motywu zalotów, częściej notowana w źródłach folklorystycznych w kontekście obrzędów weselnych. Podobna tematyka cechuje tekst Skoczyła Kasieńka z zamku wysokiego, znany – wyłącznie w funkcji kolędowej – w okolicach Przeworska182. Do kolęd zalicza się w niektórych stronach regionu pieśni zawierające motyw dziewczyny i pawia183 (tu o wchłonięciu tekstu przez obrzęd mogło zadecydować literackie, motywiczne podobieństwo utworów do archaicznych, autentycznych kolęd). Niezwykle często na całej Rzeszowszczyźnie jako kolędę śpiewano pieśń rekrucką Już mi do 184 [tu wplatano nazwę miejscowości] dróżka 185 wypadła 186 – być może ze względu na ukazany w niej, typowy dla pieśni kolędniczych obraz chłopca stojącego przed oknem i wywołującego wybrankę. 175. Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4. 176. To określenie zostało zaczerpnięte z refrenu autentycznej pieśni kolędniczej, śpiewanej niegdyś w tych stronach. Por.: J. Pękacz, op. cit., nr 28. 177. Jak mówią ich wykonawcy, reprezentanci najstarszych pokoleń, określenie stosowano dla odróżnienia „świeckich” (światowych) od „religijnych” pieśni śpiewanych podczas obrzędów kolędniczych: z badań własnych autora artykułu. 178. Najczęściej zaczynająca się od słów Z tamtej strony jeziora stoi lipka zielona. Warianty: Kamionka, MJ, MKL-AE 439/7; Kamionka, SW, MKL-AE 439/11; Hucisko, gm. Niwiska, BM, MKL-AE 521/1; Dębów, KS, MKL-AE 761/1; Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1. 179. Na środku dworza stoi tam wieża: Widełka, SW, MKL-AE 763/4. 180. W zielonym ogrodzie i w zielonym gaju: Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2. 181. Wysoka Głogowska, BZ, MKL-AE 556/8; Terliczka, SB, MKL-AE 561/9. 182. Ujezna, RK, MKL-AE 622/12; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2; Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3; Gorliczyna, ZS ZZ, MKL-AE 774/2. 183. Tam na błoni prześlicznej murawie: Widełka, SW, MKL-AE 763/4; Koło mego stawka zieleni się trawka: Korczowiska, SS, MKL-AE 514/16; Rozbórz (Wierzbna), HZ, MKL-AE 761/3. 184. Lub: przez. 185. Lub: droga. 186. Przyłęk, CH, MKL-AE 521/7; Kochany, KH KZ, MKL-AE 757/1; Tarnogóra, zbiorowy, MKL-AE 759/4 i in.

208

Jak widać, wybierając utwory z repertuaru powszechnego, kierowano się bardzo różnymi kryteriami, co zaowocowało dużą liczbą tekstów reprezentujących omawianą grupę.

Fot. 3. Śmigus-dyngus; Park Etnograficzny MKL w Kolbuszowej, 2018 r. Fot. K. Migurska

KOLĘDY WIELKANOCNE Wśród zebranego materiału znalazło się niewiele autentycznych tekstów związanych z wiosennym cyklem obrzędowym. Są to przede wszystkim oracje wygłaszane w Wielkim Tygodniu i w okresie wielkanocnym przez przychodzących do domów kolędników. W Nowym Borku nagrano orację wielkanocną, zaczynającą się od słów: Przyszliśmy tu po śmiechowiście 187, mnie, biednego, nie opuśćcie i szpyreczki 188 nie żałujcie 189. Na dużym obszarze, w szerokim pasie od Rzeszowa po Jarosław, zapisywano warianty monologu żakowskiego przeznaczonego na Kwietną (dziś: Palmową) Niedzielę. W Przeworskiem oracja ta była śpiewana: 187. Zniekształcone: śmiguście=śmigusie. 188. Gwarowo: słonina. 189. Nowy Borek, PM, MKL-AE 775/2.

209


Już nam tu nastaje ta Kwietna Niedziela, będziemy witali Pana Zbawiciela. Jakże mamy witać – kwiateczków nie widać, suche lato było, kwiatki wysuszyło, mroźna zima była, kwiatki wymroziła. W najświętszym ogrojcu lilija zakwita, Najświętsza Panienka z Jezusem się wita: – Witaj, Jezu, Panie, proszę na śniadanie do domku mojego podle ubogiego, jest tam rybka z miodem, nie umorzy głodem. A Jezus malutki pogubił pieluszki, a ja mu poznoszę, a was, gosposieńko, o jajeczko proszę. Nie dacie jajeczka – dajcie gomółeczkę, będziemy wychwalać Świętą Panieneczkę190.

JĘZYK ARTYSTYCZNY KOLĘD Warto przyjrzeć się bliżej językowi tekstów kolęd, szczególnie noworocznych oraz wielkanocnych. Większość z nich stanowią niewątpliwie pieśni ludowe191. Podobnie jak cały folklor słowny, wierszowany i prozatorski, należą one do tekstów artystycznych192. Można je również zaliczyć do pieśni obrzędowych: są integralną częścią obrzędu kolędowania i pełnią w nim ściśle określoną, doniosłą rolę193. Ludowy język artystyczny pieśni kolędowych zebranych na Rzeszowszczyźnie jest budowany na cechach systemowych miejscowej gwary, zawiera szereg wyróżników194. Teksty odznaczają się bogatą poetyką oraz obecnością specyficznych środków językowych195. 190. Markowa, SH, MKL-AE 773/3. Także: Czarna, ŁT, MKL-AE 109; Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2. 191. Są to utwory wierszowane (istnieją odstępstwa od tej reguły) liryczne lub liryczno-epickie, wykonywane a cappella, za wyjątkiem krótkich śpiewanek tanecznych występujących na terenie Polski: Słownik folkloru polskiego, red. J. Krzyżanowski, Warszawa 1965, s. 304. Charakteryzuje je tradycyjny, ustny sposób przekazu, anonimowość, zmienność, autentyczność oraz dążenie do dostosowania ich treści do poziomu zbiorowości, wyrażające się w prostocie treści, języka i melodii: J.S. Bystroń, Pieśni ludu polskiego, Kraków 1924, s. 5-10. Por.: J. Dragan, Pieśni Rzeszowiaków..., s. 394-404. 192. J. Adamowski, Artyzm polskich pieśni ludowych, [w:] VI Festiwal Żywej Muzyki na Strun Dwanaście i Trzy Smyki z duszą Władysława Pogody, red. M. Starzec, Kolbuszowa 2019, s. 21-22. 193. Słownik folkloru polskiego..., s. 308-309. W definicji pieśni ludowych podano ich podział na obrzędowe, powszechne i przyśpiewki, dokonany ze względu na pełnione funkcje w określonym czasie i miejscu. 194. W odniesieniu do pieśni kolędniczych występujących na Rzeszowszczyźnie analiza została przeprowadzona i opisana przez Jana Adamowskiego oraz Jolantę Dragan; zob.: J. Adamowski, Artyzm polskich pieśni ludowych..., s. 21-38; J. Dragan, Pieśni Rzeszowiaków..., s. 393-426; eadem, Folklor słowny..., s. 255-278. Por.: J. Bartmiński, O języku folkloru, Wrocław 1973. 195. J. Bartmiński, Ludowy styl artystyczny, [w:] Współczesny język polski, red. J. Bartmiński, Wrocław 1993, s. 213222; J. Bartmiński, Formy obecności sacrum w folklorze, [w:] Folklor – sacrum – religia, red. J. Bartmiński i M. Jasińska-Wojkowska, Lublin 1995, s. 13; J. Bartmiński, O języku folkloru, Wrocław 1973.

210

Jednym z nich, charakterystycznym dla wszystkich pieśni ludowych, a w głównej mierze obrzędowych, jest powtórzenie. Repetycje mogą obejmować określoną grupę wersów w poszczególnych zwrotkach, ale i całe strofy. Tok wypowiedzi ulega wówczas spowolnieniu, co umożliwia nieustanną, pożądaną identyfikację z wzorcem, powtarzanym przy takich okazjach w sposób niezmienny196. Ważną rolę w tekstach obrzędowych odgrywa też paralelizm – semantyczna odmiana powtórzenia, ujawniająca (bądź kreująca) podobieństwo zestawionych ze sobą i pozornie różnych elementów. Zestawienia takie dotyczą najczęściej równoległości zjawisk przyrodniczych i zdarzeń w życiu człowieka, i obrazują przynależność człowieka do świata przyrody, jego mistycznej z nią więzi197. Ofiarowanie chłopcu uwitego przez dziewczynę wianka ze złotych piór, które niosą lecący pawikowie w kolędzie życzącej z Borków Nizińskich198, należy rozumieć jako symbol ofiarowania wybrankowi swojego uczucia i jednocześnie znak wyboru konkretnego młodzieńca. Dla członków danej społeczności sens tej symbolicznej wypowiedzi nie wymaga tłumaczenia. Czesław Hernas stwierdził, że ludowe teksty pieśni obrzędowych – bo dotyczy to wszystkich takich pieśni – są formułowane w ogólnie znanym języku, ale w odrębnym kodzie językowym upowszechnionym w danym środowisku199. Trzecim podstawowym środkiem języka ludowego jest symbol, szczególnie ważny w utworach obrzędowych. Symbolika leży także u źródeł wielu kolęd noworocznych, a znaczenia obecnych w nich symboli, zakorzenionych w tradycji chrześcijańskiej i ludowej, można odczytywać na kilku płaszczyznach200. Symbole łączą wyobrażenia konkretne z idealnymi, nadając przez to tym pierwszym głębię znaczeniową. Przy okazji prezentowania kolęd noworocznych w niniejszym artykule była mowa m.in. o motywie złota i jego symbolicznym znaczeniu; takich symboli w omawianych pieśniach jest bardzo wiele. Uniwersalny symbol wody (dunaju) w kulturze ludowej oznacza siłę dającą życie, umożliwiającą płodność, regenerującą i oczyszczającą, będącą jednocześnie początkiem i końcem wszystkiego, co istnieje. Główną cechą wody jest amorficzność – według ludowych wyobrażeń najważniejsza właściwość zaświatów. Skrapianie nią czy zanurzanie np. wianka, symbolu panieństwa, jest symbolicznym gestem „odejścia w zaświaty”, natomiast wynurzenie z niej oznacza odrodzenie201. W tekście kolędy życzącej z Rakszawy obraz zanurzenia i wyłowienia wianka zwiastuje dziewczynie właśnie rychłe odrodzenie się jako mężatki202. 196. J. Bartmiński, Formy..., s. 14. 197. C. Hernas, W kalinowym lesie, Warszawa 1965, t. 1, s. 106-107; J. Bartmiński, Ludowy styl artystyczny..., s. 220; J. Bartmiński, Formy..., s. 14. 198. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. 199. C. Hernas, op. cit., s. 107-108. 200. Por.: J. Bartmiński, Kolęda i jej odmiany gatunkowe..., s. 79-80; idem, Polskie kolędy ludowe..., s. 47-48. 201. J.R. Tomiccy, Drzewo życia. Ludowa wizja świata i człowieka, Warszawa 1975, s. 223 in.; P. Kowalski, op. cit., s. 609-615. 202. Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4.

211


Trzeba wspomnieć o jeszcze jednym wyznaczniku pieśni obrzędowych, w tym kolęd życzących – o odwoływaniu się do istot boskich203, których obecność świadczy o świętości opisywanego i przeżywanego czasu. Dzięki temu zabiegowi wyraźnie rysuje się obraz świata jako całości złożonej, ale komunikującej się ze sobą; człowiek jest postrzegany jako jedna z jego części204.

humorystyczne pastorałki o kantyczkowym rodowodzie, zakorzenione w lokalnej tradycji muzycznej (W tej kolędzie; Szczęśliwe czasy nam się zjawiły i in. – w  sumie kilkadziesiąt zapisów) oraz kilka pieśni kościelnych posiadających melodie o regionalnym zasięgu (Anioł Pański, otoczony; Przylecieli tak śliczni anieli oraz Mam ja skarb). Coraz częściej zdarza się jednak, że teksty i melodie z lokalnych przekazów ustnych zastępowane są wersjami zaczerpniętymi z Internetu205. Autentycznych kolęd życzących już niemal się nie śpiewa. Wyjąwszy okolice Przeworska i Leżajska, gdzie wciąż bywają wykonywane nawet w naturalnym dla nich kontekście (przy okazji przedstawiania Herodów w domach odwiedzanych przez grupy kolędnicze czy podczas kolędowania pod winem), można je dziś usłyszeć wyłącznie podczas konkursów i przeglądów. Do żywotnych należą natomiast oracje oraz powinszowania świąteczne i noworoczne, a także teksty podziękowań (Za kolędę dziękujemy i inne), choć również i w tej części repertuaru coraz częściej i coraz chętniej sięga się do zasobu ogólnopolskiego.

Fot. 4. Kolędnicy – Misie; Werynia, 2005 r.; z Archiwum MKL w Kolbuszowej Fot. J. Mazur

PODSUMOWANIE Z badań nad repertuarem kolędowym Rzeszowszczyzny (w granicach określonych założeniami projektu badawczego) wynika, iż wciąż jeszcze jest on bogaty i żywy, choć wśród osób urodzonych w 2. poł. XX wieku coraz trudniej spotkać rozmówcę znającego kolędy inne niż śpiewane w kościołach czy rozpowszechniane i popularyzowane za pośrednictwem mediów. Większość scharakteryzowanych w artykule pieśni ulega w szybkim tempie zapomnieniu wraz z zanikającymi lub przekształcającymi się zwyczajami, z którymi były związane. Stosunkowo dużą popularnością cieszy się jeszcze apokryficzna kolęda o cudownym siewie (reprezentowana przez 12 nagranych przekazów), niektóre 203. Np.: Zapłaci wam sam Pan Jezus i ten święty Jan: Niżatyce, PJ, MKL-AE 611/2; A witojże panie gospodorzu, na twoim dworze doł Bóg dobrze: Grzęska, zbiorowy, MKL-AE 621/63. 204. J. Bartmiński, Formy..., s. 13.

212

205. Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2.

213


CECHY MUZYCZNE PIEŚNI KOLĘDOWYCH RZESZOWSZCZYZNY Zbigniew Jerzy Przerembski Instytut Muzykologii Uniwersytet Wrocławski

Spośród wielu przejawów obrzędowości cyklu kalendarza, zwanej też doroczną, do szczególnie ciekawych i stosunkowo dobrze zachowanych do naszych czasów należą rytuały czasu przesilenia zimowego – okresu Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Wiązały się z nimi różnego rodzaju śpiewy. Jan Sadownik, według stosowanego dosyć powszechnie przy klasyfikowaniu pieśni ludowych kryterium treści i funkcji, wyodrębnił: kolędy religijne, kolędy świeckie, pieśni jasełkowe i pieśni kolędowe1. Z kolei Jerzy Bartmiński, nie wprowadzając podziału na kolędy i pastorałki, zróżnicował je według kryterium intencjonalnego na trzy grupy: kolędy noworoczne (życzące, dunajowe) związane z obrzędowym obchodzeniem domów z życzeniami w okresie noworocznym (nowe lato), kolędy bożonarodzeniowe, a wśród nich przedstawiające zdarzenia związane z narodzeniem Jezusa, witające Go i interpretujące sens przedstawianych zdarzeń, oraz kolędy przystosowywane do nowych sytuacji towarzyskich i społecznych2. Natomiast Jan Adamowski do głównych rodzajów kolęd zaliczył: pastorałki i kolędy zakonne, ludowe kolędy apokryficzne oraz ludowe kolędy życzące, do których należą kolędy gospodarskie, panieńskie i kawalerskie, a także szczodrówki, hohoty, pieśni o kozie, szczodraki i kolędy aktualizowane3. Ogólnie rzecz biorąc, można mówić o pieśniach śpiewanych w kościołach i domach, a więc kolędach kościelnych i domowych. Na pograniczu obu grup lokowane są pastorałki – Jan Adamowski wyróżnił w tej grupie pastorałki religijne, kościelne oraz pastorałki domowe, określane też jako kolędy domowe4. 1. J. Sadownik, Z zagadnień klasyfikacji i systematyki polskiej pieśni ludowej, „Polska Sztuka Ludowa”, 1956, t. 10, z. 6, s. 346. 2. J. Bartmiński, Kolęda i jej odmiany gatunkowe, [w:] Kolędowanie na Lubelszczyźnie, red. J. Bartmiński, C. Hernas, s. 78-79. 3. J. Adamowski, O typach i odmianach gatunkowych kolęd polskich, „Twórczość Ludowa”, 2002, nr 4, s. 2-3. 4. Ibidem, s. 2.

215


Swoistą grupę repertuarową tworzą tzw. kantyczki, pieśni pochodzące z publikowanych zbiorów, np. bardzo popularne Pastorałki i kolędy z melodyjami 5 (z tekstami słownymi i muzycznymi) Michała Marcina Mioduszewskiego, czy najstarsze Symfonie anielskie Jana Żabczyca (bez melodii)6, częściowo zamieszczone też w zbiorze Mioduszewskiego. Bogata tradycja kolędowania na Rzeszowszczyźnie dotrwała do naszych czasów, w większym lub mniejszym stopniu. W regionie tym, tak jak w całym kraju (i Europie), ma ona dawne korzenie, sięgające jeszcze przedchrześcijańskiej obrzędowości noworocznej. Zwyczaj wymiany życzeń i darów w tym okresie dotarł na słowiańskie ziemie ze starożytnego Rzymu7, przez Bałkany, prawdopodobnie już między VI a VIII wiekiem po narodzeniu Chrystusa8. Na Rzeszowszczyźnie, podobnie jak w wielu innych regionach kraju, grupy kolędników odwiedzały domy gospodarzy – najczęściej między dniem św. Szczepana (26 grudnia) a świętem Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego), składając życzenia wszelkiej pomyślności w nowym roku – w tym zdrowia, dobrych zbiorów w polu (gospodarzom), zamążpójścia (pannom), ożenku (kawalerom). Kolędowanie przybierało różne formy: mogła towarzyszyć mu akcja dramatyczna (kolędowanie z Herodem, z szopką, z rajem, draby), różne symboliczne atrybuty (gwiazda, turoń, koza, koń). Dla chłopców typowe było chodzenie w Nowy Rok po tzw. szczodrakach. Panny na wydaniu odwiedzali tzw. śmieciarze. W  nowszych czasach na ogół kolędowali młodzi mężczyźni (kawalerka) oraz dzieci (chłopcy i dziewczynki)9. Kolędnicy na omawianym obszarze wykonywali kolędy ludowe, świeckie. Podczas szczodraków chłopcy deklamowali, śpiewali wierszowane życzenia, czasem też kolędy religijne10. Śpiewanie czy recytowanie kolęd poprzedzone było „formułami powitalnymi”, zakończone „formułami pożegnalnymi” połączonymi „z prośbą o dary”11. Kolędnikom mógł towarzyszyć muzykant, a czasem nawet cała kapela, co umożliwiało połączenie rytuału obrzędowego z tańcami. Do schyłku XIX wieku na Rzeszowszczyźnie tradycyjna kapela składała się ze skrzypiec i basów (początkowo małych, trzystrunowych). Nierzadko śpiewano przyśpiewki i tańczono przy dźwiękach samych tylko skrzypiec. Grał też skrzypek nietaneczne melodie obrzędowe związane z weselem. Jeszcze przed I wojną światową do kapel zaczął 5. M.M. Mioduszewski, Pastorałki i kolędy z melodyjami, czyli piosnki wesołe ludu w czasie świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane, Kraków 1843. Reprint: Polona/Biblioteka Narodowa 2016. 6. J. Żabczyc, Symfonie anielskie abo Kolęda mieszkańcom ziemskim od muzyki niebieskiej, wdzięcznym okrzykiem na Dzień Narodzenia Pańskiego zaśpiewane, Kraków 1630. 7. Słownik folkloru polskiego, red. J. Krzyżanowski, Warszawa 1965, s. 173-175. 8. P. Caraman, Obrzęd kolędowania u Słowian i Rumunów, Kraków 1933. 9. Por.: K. Migurska, J. Niepokój-Gil, Obrzędowość doroczna – przemiany i trwanie, [w:] Folklor Rzeszowiaków – obraz przemian, według badań terenowych z lat 2014-2016, red. K. Barańska, J. Dragan, Kolbuszowa 2018, s. 136147. 10. J. Pękacz Melodie kolęd ludowych Rzeszowskiego, „Prace i Materiały z Badań Etnograficznych”, Rzeszów 1985, t. 5, s. 83. 11. Por.: ibidem, s. 84.

216

dołączać klarnet (w stroju C, następnie w B), a po I wojnie drugie skrzypce, zwane sekundem. Wprowadzenie skrzypiec sekundujących zmieniło styl gry z heterofonicznego na homofoniczny12. W tym samym czasie w niektórych kapelach basy zaczęto zastępować dużym bębnem dwumembranowym, w innych – w miejsce ludowych basów wprowadzono kontrabas. W większych kapelach drugie skrzypce i klarnet mogły być zdwojone. Niekiedy grała w nich trąbka, a współcześnie nawet saksofon.

Fot. 1. Grupa kolędników z Herodem i turoniem, Kolbuszowa Górna, l. 30. XX wieku; z Archiwum MKL w Kolbuszowej Reprod. J. Mazurkiewicz 2017 r.

12. W stylu homofonicznym instrumenty realizują partie melodyczne (np. pierwsze skrzypce, tzw. prym, czy klarnet) i akompaniujące (np. drugie skrzypce, tzw. sekund, czy basy). W odniesieniu do stylu heterofonicznego chodzi o grę instrumentalistów w kapeli w sposób nazwany przez Łucjana Kamieńskiego heterofonią wariacyjną (Ł. Kamieński, Z badań nad folklorem muzycznym Wielkopolski, [w:] Sprawozdania Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, 1932, t. 3, s. 54), co oznacza, iż każdy z nich realizował własny, do pewnego stopnia improwizowany wariant wątku muzycznego. Wątek w etnomuzykologii (ale też w folklorystyce czy instrumentologii, w odniesieniu do tekstów słownych czy ludowych instrumentów) rozumiany jest jako abstrakcyjny wzór melodii, swego rodzaju idea muzyczna, znana członkom grupy etnicznej, w tym śpiewakom i muzykantom, dzięki ich kompetencji w zakresie regionalnych tradycji muzycznych. Wykonawcy ludowi, śpiewając czy grając, nadają wątkom praktyczne upostaciowania, nazywane przez badaczy wariantami. Warianty powinny być zróżnicowane, realizowane za każdym wykonaniem na nowo, czyli w sposób twórczy. Liczba wariantów danego wątku jest zatem niepoliczalna, powstaje bowiem przy każdej jego tradycyjnej realizacji (por.: W. Suppan, Zur Verwendung der Begriffe Gestalt, Struktur, Modell und Typus in der Musikethnologie, [w:] Analyse und Klassifikation von Volksmelodien, red. D. Stockmann, J. Stęszewski, Kraków 1973, s. 48; F. Hoerburger, Was ist Volksmusik?, Heutige Probleme der Volksmusik, Landau/Issar 1973, s. 17; J. Bartmiński, O języku folkloru, Wrocław 1973, s. 40; H. Braun, Musikalische Strophenvarianten, [w:] Handbuch des Volksliedes, t. 2, München 1975, s. 532; B. Linette, Obrzędowe pieśni weselne w Rzeszowskiem. Typologia wątków muzycznych jako kryterium wyznaczania regionu etnograficznego, Rzeszów 1981, s. 49-53).

217


Fot. 2. Masiura; Grzęska 2015 r. Fot. J. Niepokój-Gil

Specyficznym instrumentem Podkarpacia, a głównie Rzeszowszczyzny są cymbały. Początkowo nie wchodziły w skład etnicznie polskich ludowych kapel, często grali na nich muzykanci żydowscy lub cygańscy. Dopiero w latach 30., a głównie po II wojnie światowej (w dużej mierze za przyczyną rozwijającego się ruchu folklorystycznego) wprowadzono cymbały do kapel jako instrument regionalny, nadający grze zespołu swoiste brzmienie. W kapelach cymbały pełnią rolę melodyczno-akompaniującą. Kolędnikom towarzyszyły na ogół kapele w mniejszych składach – np. skrzypek i basista, lub tylko jeden muzykant – w naszych czasach na ogół akordeonista. W niektórych regionach – na Pomorzu, głównie na Kaszubach, a w regionach karpackich w Beskidzie Żywieckim i Śląskim – badacze uchwycili jeszcze starą tradycję czynienia rytualnej wrzawy podczas kolędowania, „grania” na „antyinstrumentach” w celach apotropaicznych. Przełom roku rozumiano jako czas przejścia, okres niepewny, opanowany, jak wierzono, przez szkodzące człowiekowi demony, które mogły sprawić, że nowy rok nie nadejdzie. W okresie

218

tym, przedłużonym o karnawał, normalność stawała się zawieszona, świat był „na opak”. Domy odwiedzali kolędnicy – przybysze z tajemniczego „interioru”. Miewali z sobą „antyinstrumenty”, będące parodią czy zaprzeczeniem normalnych instrumentów. Wydobywali z nich „antymuzykę”, brzmienie stanowiące parodię lub zaprzeczenie normalnej muzyki. Ich aktywność dźwiękowa kierowana była do świata „po drugiej stronie lustra”, miała na celu neutralizowanie szkodliwych działań demonów, które unikały tego rodzaju manifestacji brzmieniowych. Niewykluczone, że podobne kolędowanie miało niegdyś miejsce także na Rzeszowszczyźnie. Może o tym świadczyć śpiewanie kolęd życzących dla gospodarzy przy wtórze masiury, jak nazywano burczybas, o czym jest mowa w tekście tego rodzaju kolędy z incipitem Szczebioteńka szczebiotała, unikatowej już dziś, zadokumentowanej w Przeworskiem – kolędnicy śpiewają bowiem, że w podzięce za „kolędę” (w znaczeniu datku): my na masiurze pięknie ci zagramy 13 – rzecz wymaga jednak ukierunkowanych na tę problematykę badań. Etnomuzykologiczny stan badań nad śpiewami kolędowymi Rzeszowszczyzny jest nader skromny, podobnie jak i w innych regionach kraju14. Powodem tego jest niedostateczny stan badań źródłowych. Z najwcześniejszych materiałów i prac publikowanych można wymienić: Oskara Kolberga Przemyskie oraz Sanockie i Krośnieńskie 15, Seweryna Udzieli Lud polski w powiecie ropczyckim w Galicji 16, Aleksandra Saloniego Lud łańcucki i Lud rzeszowski17 czy Barbary Śmiałkówny Zwyczaje grodziskie 18. W tekstach tych zamieszczono nieliczne tylko, i to uproszczone, zapisy melodii. W 2. poł. XX wieku dokumentacja polskiej, w tym rzeszowskiej, pieśni i muzyki ludowej niepomiernie wzrosła, w pewnej mierze rekompensując wojenne straty w tej dziedzinie. Stało się tak dzięki Ogólnopolskiej Akcji Zbierania Folkloru Muzycznego, przeprowadzonej w latach 1950-1954, i później, przez Instytut Sztuki PAN (wówczas Państwowy Instytut Sztuki), oraz badaniom terenowym placówek kulturalnych regionu (w tym Muzeum Okręgowego w Rzeszowie). Ukazał się artykuł Bogusława Linette Folklor muzyczny w podregionie mieleckim z kilkunastoma melodiami kolędowymi19. Co prawda wydawano w tym czasie także obszerne prace autorstwa Franciszka Kotuli dotyczące kolędowania, ale 13. J. Dragan, Pieśni Rzeszowiaków, [w:] Folklor Rzeszowiaków – obraz przemian..., s. 403-404. 14. Spośród nielicznych prac poświęconych także muzycznym cechom kolęd trzeba wymienić przede wszystkim następujące publikacje: W. Frankowska, Kolędowanie na Kaszubach: dzieje kolęd na Pomorzu od XVI do XXI wieku, Warszawa 2015; J. Cząstka-Kłapyta, Kolędowanie na Huculszczyźnie, Kraków 2014; K. Szyszka, „Dej Pón Bóg wieciór, dziyń wiesioły”: o kolędowaniu w Beskidzie Śląskim, „Polski Rocznik Muzykologiczny”, 2013, t. 11, s. 175-196. 15. O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 35: Przemyskie, Kraków 1964; idem, Dzieła wszystkie, t. 49: Sanockie i Krośnieńskie, cz. 1, Kraków 1974. 16. S. Udziela, Lud polski w powiecie ropczyckim w Galicji, Kraków 1892. 17. A. Saloni, Lud łańcucki, „Materiały Antropologiczno-Archeologiczne i Etnograficzne”, 1903, t. 6, s. 222-227; idem, Lud rzeszowski, „Materiały Antropologiczno-Archeologiczne i Etnograficzne”, 1908, t. 10, s. 11-117, 165-166. 18. B. Śmiałkówna, Zwyczaje grodziskie, uzupełnił [o przykłady muzyczne] J. Moszkowicz, Lwów 1935. 19. B. Linette, Folklor muzyczny w podregionie mieleckim, „Prace i Materiały z Badań Etnograficznych. Mieleckie”, Rzeszów 1970, s. 245-254.

219


zawierały one tylko teksty słowne kolęd, bez melodii20. Później ukazał się analityczny artykuł Jolanty Pękacz Melodie kolęd ludowych Rzeszowskiego, będący jednocześnie obszerną antologią, oparty na dokumentacji terenowej Franciszka Kotuli, Bogusława Linette, Andrzeja Karczmarzewskiego i autorki z lat 19651981, z pieśniami kolędowymi i ich etnomuzykologicznym opisem21. Znaczące zwiększenie zasobu źródłowego przyniosły dopiero badania terenowe prowadzone przez Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. W najstarszych pieśniach obrzędowych Rzeszowszczyzny, w tym kolędach, podobnie jak w innych dawnych śpiewach obrzędowych z zachowawczych kulturowo regionów kraju, przetrwały, w mniejszym lub większym stopniu, archaiczne cechy melodyczne, tonalne, metrorytmiczne, formalne, wykonawcze – w odniesieniu do tekstu słownego i muzycznego. W kolędach można zauważyć stosunkowo dużą łączność słowno-muzyczną. Ich teksty śpiewane są bowiem na ogół do związanych z nimi melodii, pokrewnych jednak stylistycznie innym śpiewom obrzędowym Rzeszowszczyzny, zwłaszcza weselnym. Teksty słowne kolęd mogą mieć archaiczną budowę stychiczną, stychiczno-refrenową, co odnosi się zwłaszcza do kolęd życzących. Znajdziemy między nimi charakterystyczne śpiewy tworzone przez jeden stych tekstowy z dodanym refrenem, połączony z jednym członem melodycznym, np. o rozmiarach okresu, co w podobnych strukturach pieśniowych zauważyła Helena Windakiewiczowa22. Dawną proweniencję mają też śpiewy z refrenami wyliczającymi23 lub krótkimi refrenami okalającymi zwrotkę. Łączą się one z trójczłonową melodią, w której pierwszy i trzeci człon mają swobodnie ukształtowaną melodię, wariantową względem siebie, środkowy zaś jest skontrastowany rytmicznie względem skrajnych. Przypomina to zawołania pasterskie nazwane przez Waltera Wiorę, w odniesieniu do terenów niemieckojęzycznych – „Kuhreigen”24, odnotowywane przez Oskara Kolberga na Mazowszu, w okolicach Mszczonowa25, i w Wielkopolsce, w okolicach Wrześni26. Śpiewy tego rodzaju, mające niegdyś prawdopodobnie funkcję magiczną, dokumentowano sporadycznie w różnych stronach Europy27. Nawiązuje do nich formalnie kolęda Hej, nam hej, królowie jadą przez pole, znana ze zbioru Michała Marcina Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy z melodyjami 28, zanotowana w Łańcuckiem, z tekstem wariantowym i inną 20. F. Kotula, Folklor słowny osobliwy, Lublin 1969; idem, Hej, leluja, czyli o wygasających starodawnych pieśniach kolędniczych w Rzeszowskiem, Toruń 1970; idem, Znaki przeszłości, Warszawa 1976. 21. J. Pękacz, op. cit., s. 77-210. 22. H. Windakiewiczowa, Studya nad wierszem i zwrotką w poezyi ludowej polskiej, [w:] Rozprawy Wydziału Filologicznego PAU, Kraków 1913, s. 38-39. 23. Ibidem, s. 32-36. 24. W. Wiora, Zur frühgeschichte der Musik in der Alpenländern, Bazylea 1949. 25. O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 26: Mazowsze, cz. 2, Wrocław–Kraków–Warszawa 1963, s. 141, nr 311a. 26. O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 12: Wielkie Księstwo Poznańskie, cz. 4, Wrocław–Kraków–Warszawa 1963, s. 278279, nr 539. 27. L. Bielawski, Rytmika polskich pieśni ludowych, Kraków 1970, s. 170. 28. M.M. Mioduszewski, op. cit., s. 70.

220

melodią. Tutaj okalający refren przy powtórzeniu na końcu został rozszerzony (forma rAAr1), opiera się na ćwierćnutowych skokach interwałowych (kwarta czysta, seksta mała), kontrastujących względem ósemkowego ruchu sekundowego w członie środkowym, który ma charakter recytacyjny (przykład 35). Refreny okalające mogą być rozbudowane do rozmiarów wersów muzycznych i ustabilizowane melodycznie i metrorytmicznie, chociaż pewien kontrast muzyczny środkowej części jest zachowany, a całość nabiera cech formy kolistej typu ABA. Za przykład może służyć kolęda życząca dla gospodarza Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór, oparta na pentachordzie z tercją wielką i V stopniem poniżej dźwięku centralnego, zanotowana w Łańcuckiem (przykład 36). W tekstach kolęd występujących na Rzeszowszczyźnie pojawiają się też trzyczłonowe dystychy z trzyzgłoskowym członem na końcu wierszy, w których dwa pierwsze człony są równozgłoskowe lub nie, mogą się rymować. Ciekawym przykładem jest pastorałka Nowy Rok bieży, w jasełkach leży, wykonywana w Przeworskiem w Nowy Rok – jej melodia postępuje faliście w jednorodnym ruchu ósemkowym, krokami sekundowo-tercjowymi, a w trzyzgłoskowych członach zmienia się metrum z nieparzystego na parzyste (przykład 80). Do tego samego tekstu, lecz innej melodii, wykonują tę pieśń draby kolędujące w Nowy Rok w Łańcuckiem. Tu jednak metrum zmienia się naprzemiennie w drugim wersie: z parzystego na nieparzyste, linia melodyczna ma kształt łukowy (przykład 79). Ukształtowania takie, zdaniem Windakiewiczowej, stanowią późniejsze stadium w rozwoju wiersza zdaniowego29. W innego rodzaju pieśniach trzywersowych trzeci wers tekstu słownego jest powtórzeniem drugiego, jednak z inną melodią, tak więc pod względem muzycznym mają budowę trzyczęściową, co Ludwik Bielawski uważa za „najczęstszy sposób rozbudowywania struktury dwuwersowej do postaci trójwersowej”30. Rzadko występują trójwersy asymetryczne. Niesymetryczność może w nich być powodowana rozbudową refrenową, jak np. w pastorałce Szczęśliwe czasy nam się zjawiły, zanotowanej w Łańcuckiem (przykład 122), której melodia składa się z trzech wersów muzycznych i jest oparta na miksolidyjskim heksachordzie. Jej nowszy, jak się wydaje, wariant melodyczny, zadokumentowany w Medyni Głogowskiej w 1972 r., przejawia nowsze cechy tonalne (durowy heksachord), chociaż starsze melodyczne (glissanda, ornamentalne „ponutki”, pewna swoboda rytmiczna)31. Niekiedy trójwersy muzyczne łączą się z niesymetrycznymi czterowersami tekstowymi przez powtórzenie trzeciego wersu muzycznego (forma ABCC), jak w pastorałce Pomaluśku, Józefie, pomaluśku proszę z Łańcuckiego, opartej na wolnometrycznej melodii postępującej głównie ósemkowymi krokami sekundowo-tercjowymi, z ćwierćnutowymi zatrzymaniami na końcu 29. H. Windakiewiczowa, op. cit., s. 2. 30. L. Bielawski, op. cit., s. 186-187. 31. J. Pękacz, op. cit., s. 197-198, przykład 100.

221


członów (przykład 128). Podobne zatrzymania cechują też kolędę apokryficzną Stała się nam nowina miła z Ropczyckiego, także wolnometryczną, z melodycznymi krokami sekundowo-tercjowymi, lecz szesnastkowymi (przykład 116). Z innych rodzajów zwrotek w kolędach z Rzeszowszczyzny częste są dwuwersy i czterowersy, nieczęste pięciowersy, w tym z wersami o zmniejszającej się liczbie zgłosek32. Ciekawy przykład stanowi lasowiacka pastorałka Z dawna ci to zwyczaj wszędzie, charakteryzująca się nieustabilizowaniem metrycznym i wariabilnością międzystroficzną, oraz budową rozszerzoną do pięciu wersów przez refren (przykład 162). W kolędach Rzeszowszczyzny najczęściej występują ukształtowania 8-zgłoskowe, 10-zgłoskowe, 11-zgłoskowe, 12-zgłoskowe, 13-zgłoskowe czy 14-zgłoskowe, złożone z członów symetrycznych i asymetrycznych. Podziały muzyczne na ogół odpowiadają tekstowym. W pieśniach o ustabilizowanej budowie metrorytmicznej frazy muzyczne są na ogół dwutaktowe, rzadziej czterotaktowe, z powtórzeniami, często wariantowymi (pierwszej, drugiej lub pierwszej i drugiej frazy). Pod względem formalnym przejawiają cechy budowy okresowej. Mogą być rozbudowywane o mniej lub bardziej regularne tekstowe refreny (semantyczne czy asemantyczne – typu np.: ej, lelija; hej nam, lelija; pod winem; hej, kolęda; hej nam, hej, i wariantowe) lub inwokacje. Pod względem melodycznym kolędy z Rzeszowszczyzny są stosunkowo zróżnicowane, co związane jest z różnymi ich rodzajami. Dawne pieśni szczodrakowe cechuje na ogół recytacyjny sposób wykonania. Zdarza się, że recytacyjny, wolnometryczny, wręcz deklamowany jest tylko wstępny człon kolędy, po którym przybiera ona formę ustabilizowaną melodycznie i metrorytmicznie, jak w lasowiackiej kolędzie życzącej dla dziewczyny W nowym ogrodzie chodzi Kasieńka i śpiewa (przykład 149). W melodiach kolędowych o bardziej rozwiniętej melice można już mówić o  ich przynależności do określonego stylu melodycznego. Style melodyczne określa struktura linii melodycznej: jej ukształtowanie w przestrzeni dźwiękowej oraz miejsce, sposób i częstotliwość osiągania kulminacji melodycznej, a więc najwyższego dźwięku melodii. Szczególne znaczenie ma miejsce pierwszego osiągnięcia kulminacji, koncentrującego, w zależności od położenia w przebiegu czasowym melodii, potencjalną lub kinetyczną energię linii melodycznej. Kulminacja początkowa, incipitowa, skupia potencjalną energię, która rozładowuje się w następnych dźwiękach, kulminacja późniejsza jest wynikiem rozwoju melodii, nagromadzeniem energii kinetycznej. Najogólniej rzecz biorąc, style melodyczne można określić, dzieląc przebieg czasowy melodii na trzy części: melodie osiągające kulminację w części pierwszej tworzą styl descendentalny, w części drugiej – łukowy, w trzeciej zaś ascendentalny. 32. Jolanta Pękacz łączy zwrotki pięciowersowe z kolędami śpiewanymi na rozpoczęcie i zakończenie obrzędu kolędowania, a także pieśniami szczodrakowymi oraz wykonywanymi w trakcie przedstawień kolędowych: ibidem, s. 85-86, 91.

222

Z kształtem linii melodycznej korelują inne cechy strukturalne melodii pieśniowych: tonalne, metrorytmiczne, budowy formalnej, a także właściwości wykonawcze. Można tu wymienić zwłaszcza ambitus melodii, przeciętne tempo toku sylabicznego, melizmatykę czy pozycję głosową ludowych śpiewaków. Kompleksowe badania pieśni w poszczególnych stylach melodycznych skłaniają do hipotetycznego wnioskowania chronologicznego. Pieśni w stylu descendentalnym przejawiają starsze cechy od tych w stylu łukowym, obydwie zaś te grupy repertuarowe są starsze od pieśni w stylu ascendentalnym, stanowiących najmłodszą warstwę polskiego folkloru. Style te są zmienne w zależności od regionu i gatunków pieśniowych. Descendentalny jest charakterystyczny dla zachowawczych kulturowo wschodnich i południowych regionów kraju oraz śpiewów obrzędowych; łukowy znamionuje pieśni narracyjne, zwłaszcza ballady; ascendentalny zaś cechuje folklor muzyczny regionów północnych (Kaszuby, Warmia i Mazury) i zachodnich (Śląsk, Lubuskie, zachodnia Wielkopolska), będących pod historycznym wpływem muzycznej kultury niemieckiej, a także pieśni nowsze, zwłaszcza przejęte z repertuaru popularnego. Można więc stwierdzić, że uformowanie się stylów melodycznych wynika z historycznego rozwoju pieśni ludowych, co nie ogranicza się tylko do naszego kraju, będąc przejawem ogólnoeuropejskich procesów rozwojowych33. Analiza melodyczna kolęd zanotowanych na Rzeszowszczyźnie według kryterium stylów melodycznych pozwala zauważyć, że ponad połowa z nich osiąga kulminację melodyczną w pierwszej frazie, a ponad trzy czwarte w pierwszej połowie melodii – należą zatem głównie do descendentalnego, a częściowo też łukowego stylu melodycznego, co jest specyficzne dla polskich pieśni ludowych, zwłaszcza, jak już wspomniałem, obrzędowych. Zdarzają się także kolędy w stylu łukowym, najbardziej typowym dla polskich ludowych ballad, co także wyżej zaznaczyłem. Przykładem może być kolęda zanotowana w Leżajskiem Diwnaja nowina (przykład 20), z kulminacją melodyczną w połowie przebiegu muzycznego, utrzymana w formie kolistej ABAv. Z pieśniami obrzędowymi łączy ją wąskozakresowa skala pentachordu z tercją wielką i subsemitonium modi, jednak nie w kadencji, ma ono bardziej charakter dźwięku zamiennego. Z kolei pieśń zalotna Rozwija się róża, śpiewana przez Lasowiaków jako kolęda dla dziewcząt, tzw. światówka, reprezentuje nowszą formę melodyczną stylu łukowego – kolistą, z progresyjnym, wariantowym powtórzeniem drugiego wersu muzycznego i rozdrobnieniem rytmicznym wersu trzeciego (powtórzonego progresyjnie i wariantowo) – (przykład 108, 109). Podobnie ukształtowana jest kolęda Betlejemskie pole śpi z Ropczyckiego (przykład 12). 33. Zob. Z.J. Przerembski, Style i formy melodyczne polskich pieśni ludowych, Warszawa 1994, s. 211-229; także: K. Moszyński, Kultura ludowa Słowian, t. 2: Kultura duchowa, cz. 2, Warszawa 1968, s. 421-430; L. Bielawski, op. cit., s. 32-34, 44-48; Z.J. Przerembski, Regionalna zmienność wysokości śpiewu ludowego w Polsce, „Muzyka”, 1993, nr 3-4, s. 33-46.

223


Niekiedy zdarzają się melodie o nietypowych, późnych kulminacjach, nawet pod koniec przebiegu melodycznego, jak np. pastorałka z Łańcuckiego W pole pasterze zaszli (przykład 158). Rzadziej spotykamy w jednej pieśni więcej niż jeden styl melodyczny. Jako przykład może służyć lasowiacka kolęda Szczodraki, kołaki (przykład 124), złożona z czterech powtórzonych, z wariantowymi odmianami, wersów muzycznych: pierwszego descendentalnego i trzech łukowych, co nietypowe, jako że kolędy szczodrakowe zazwyczaj, jak wyżej wspomniałem, są recytacyjne. Niektóre kolędy, przede wszystkim życzące, cechuje jeszcze przedhomofoniczne, linearne, aharmoniczne myślenie muzyczne. Melodie postępują na ogół krokami sekundowymi, przedzielanymi od czasu do czasu tercjowymi, większe interwały pojawiają się rzadziej; częste są melizmaty, rzadsze ornamenty. Frazy następują na zasadzie szeregowania. W melodiach nowszych pojawiają się kroki tercjowe, nawet rozłożone trójdźwięki – np. w lasowiackiej pastorałce Przylecieli aniołkowie jak ptaszkowie z nieba (przykład 106). Niekiedy zdarzają się progresje melodyczne, jak w pastorałce Dnia jednego o północy (przykład 22), pod względem tonalnym opartej na miksolidyjskim heptachordzie z 8 stopniem. Jej melodia, utrzymana w rytmice mazurkowej, należy do nowszego stylu melodycznego – łukowego, podczas gdy melodia związana z tym tekstem w Pastorałkach i kolędach z melodyjami Michała Marcina Mioduszewskiego34 wykorzystuje metrum trójmiarowe „o trzech niepodzielnych jednostkach metrycznych”35, i jest w stylu descendentalnym. Niekiedy jednak melodie pozornie tylko zdają się należeć do stylu łukowego, jak np. kolęda apokryficzna Szła Maryja na jutrznię, Kyrie eleison, zanotowana na skraju regionu lasowiackiego (przykład 125). Zbudowana jest ona w zasadzie z dwóch wariantowych wersów muzycznych, rozbudowanych nieregularnymi refrenami, z których trzeci, najdłuższy, nadaje jej postać trzyczęściową. W drugim wersie muzycznym osiągnięta jest kulminacja melodyczna, co typowe dla stylu łukowego, tu jednak trzeba ją chyba bardziej interpretować jako dźwięk zamienny, zwłaszcza że wers ten kadencjonuje niżej niż pierwszy. Nowsze cechy melodyczne miały zazwyczaj pieśni miłosne śpiewane jako kolędy życzące dla dziewcząt. Za przykład może służyć przypisana tej kolędniczej funkcji pieśń o incipicie Koło mego stawka zieleni się trawka z Przeworskiego (przykład 53). Jej melodia, oparta na heksachordzie z wielką tercją, rozbudowanym subtonalnie o V stopień36 osiąga kulminację w przeniesionym wyżej w przestrzeni dźwiękowej tożsamym rytmicznie, chociaż nie melodycznie, 34. M.M. Mioduszewski, op. cit., s. 50. 35. L. Bielawski, op. cit., s. 109. 36. W etnomuzykologii przyjęło się oznaczać stopnie skali tonalnej od dźwięku centralnego wzwyż za pomocą cyfr arabskich, poniżej zaś – cyframi rzymskimi. Przyjęło się też nazywanie właśnie dźwiękiem centralnym, a nie toniką dźwięku będącego centrum tonalnym melodii, ze względu na jego szerszy znaczeniowo zakres, jako że odnosi się nie tylko do skal systemu dur-moll (przeważających we współczesnej muzyce ludowej), ale też skal modalnych.

224

drugim wersie muzycznym, co jest typowe dla melodycznego stylu łukowego37, chociaż pozostaje nieregularna metrorytmicznie i kadencjonuje na 3. stopniu. Rozpiętość melodii na ogół nie sięga oktawy. Częste są pentachordy lub heksachordy z tercją wielką, nierzadko z rozbudową subtonalną o stopnie VII, VI lub V, co zresztą jest ogólną cechą polskich melodii ludowych38 i zazwyczaj reminiscencją tonalności modalnej, nierzadkiej w melodiach pieśni obrzędowych, do których należą przecież kolędy. Zakres subtonalny sięga czasem oktawy poniżej dźwięku centralnego przy trychordalnej tylko postaci tonalnej, jak w łańcuckiej pastorałce Dziecina mała, Bóg, stwórca nieba (przykład 26). Wariant muzyczny tej pieśni połączony z tekstem kolędy życzącej dla dziewcząt: Płynie rzeczeńka między ogrody (przykład 93) sięga subtonalnie tylko do III stopnia, przy czym dystych tekstowy z powtórzonym refrenem łączy się z powtórzonym wersem muzycznym i powtórzonym refrenowym. W repertuarze kolędowym Rzeszowszczyzny pojawiają się elementy starszych skal: pentatonicznych (finalis na 3., 2. stopniu, kadencja na stopniach: 4., 2., 1.) lub modalnych (kroki sekundowo-tercjowe, częste skoki kwartowe), na które nałożyła się nowsza tonalność dur-moll. Występuje niekiedy oboczność intonacyjna niektórych dźwięków – zazwyczaj 4. stopnia skali, co można interpretować jako lidyzmy, chociaż bardziej chyba jako dźwięk zamienny lub przejściowy – np. w lasowiackiej pastorałce W dzień Bożego Narodzenia (przykład nr 147) czy w przywoływanej wyżej pastorałce z Łańcuckiego o incipicie W pole pasterze zaszli (przykład 158). Wpływy tonalne skali góralskiej można zauważyć w pastorałce z Rzeszowskiego o incipicie W nocnej chwili w poluśmy byli (przykład 148)39. Rzadziej oboczność dotyczy 1. stopnia skali, jak w przeworskiej pastorałce Pójdźmy bracia w drogę z wieczora (przykład 100). Kadencjonowanie melodii nie na 1. stopniu może być wynikiem plagalizacji lub wiązać się z formułami refrenowymi lub inwokacyjnymi. Zmienną intonację mogą też mieć stopnie 7. (septyma mała) i VII (subsemitonium modi) – przykładem jest przywoływana już lasowiacka kolęda życząca dla dziewczyny – W nowym ogrodzie chodzi Kasieńka i śpiewa (przykład 149). W tej pieśni, ale też w lasowiackiej kolędzie życzącej dla gospodarza Niech gospodarz wesół będzie (przykład 76) występuje tercja i seksta mała – pod względem tonalnym ich melodie oscylują między skalą eolską a mollową. Interwały te, a także sekunda mała cechują kolędę O Herodzie, 37. Z.J. Przerembski, Style i formy..., s. 214-215. 38. Zob.: ibidem, s. 216-217. 39. Skala góralska, typowa dla regionów karpackich, charakteryzuje się różną szerokością stref akustycznych poszczególnych stopni – najwęższe strefy mają stopnie 1. i 5., najszersze zaś stopnie 3., 4., 7. (VII). W praktyce wykonawczej (wokalnej i instrumentalnej) oznacza to, że stopnie 1. i 5. śpiewane, grane są możliwie „czysto” (pryma czysta, kwinta czysta), stopnie 3., 4., 7. mogą być „przybrudzone”, a więc stopień 3. to tercja mała, wielka lub neutralna, stopień 4. może być kwartą czystą, zwiększoną lub neutralną, stopień 7. (VII) zaś – septymą małą, wielką lub neutralną. Te cechy intonacyjne wiązane są z wpływem skali alikwotowej pasterskich piszczałek bez otworów palcowych, zwanych postnymi, jako że gra na nich była dozwolona w czasie Wielkiego Postu czy Adwentu, gdy zwyczajowo zakazywano gry na innych instrumentach. Zob.: Z.J. Przerembski, Do interpretacji skali góralskiej, „Muzyka”, 1987, nr 2, s. 39-54.

225


okrutniku, zapisaną w regionie lasowiackim (przykład 83). Jej melodia ma więc cechy modalnej skali frygijskiej, rzadkiej w polskim folklorze. W kolędach zebranych na Rzeszowszczyźnie zróżnicowana jest także metrorytmika. Niektóre z nich, zwłaszcza starsze, śpiewane są w swobodnym rytmie i metrum, w wolnym lub średnim tempie. Przykładem może być ludowa kolęda apokryficzna o incipicie Gdy Najświętsza Panienka po świecie chodziła (przykład 31), oparta na skali wąskozakresowej z tercją wielką, i falistej melodii postępującej krokami sekundowo-tercjowymi w jednorodnym ruchu ósemkowym, z wydłużeniami ćwierćnutowymi w kadencjach wersów muzycznych w relacji sekundy (stopnie 2. i 1.).

Fot. 3. Ośpiewanie panny w wykonaniu grupy kolędniczej z Łazor; Przegląd Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej, 1985 r., z Archiwum MKL w Kolbuszowej Reprod. J Mazurkiewicz 2017 r.

W melodiach metrycznych znaczną przewagę ma metrum dwumiarowe, o rytmice marszowej, typowe zwłaszcza w kolędach śpiewanych na początku i końcu obrzędu, czy kolędach szczodrakowych i wyliczających. Pojawia się także, chociaż rzadko, synkopowa rytmika krakowiakowa40, jak np. w kolędzie zapustnej dla panien o incipicie tekstowym Oj, czegoś, matko, córke za chłopa nie dała, o powtarzanym wariantowo czterotaktowym wersie muzycznym, zapisanej w regionie Lasowiaków (przykład 85). W mniej licznym trójmiarze częsta jest rytmika walców, sztajerków, a także rytmika mazurkowa, jak np. w pastorałce Leży, 40. Rytmy krakowiaka z synkopami są typowe dla niektórych odmian rzeszowskich (a także sądeckich) polek (co zapewne jest wpływem sąsiedniego Krakowskiego).

226

leży Jezus malusieńki zanotowanej w Rzeszowskiem (przykład 56) czy w przywoływanej wyżej lasowiackiej pastorałce Przylecieli aniołkowie jak ptaszkowie z nieba (przykład 106)41. Z kolei w pastorałce Przy onej górze świecą się zorze zapisanej w Łańcuckiem (przykład 103), której tekst słowny zamieścił już Jan Żabczyc w Symfoniach anielskich 42, a tekst z melodią (inną) Michał Marcin Mioduszewski w Pastorałkach i kolędach z melodyjami 43, rytm mazurkowy pojawia się tylko w powtórzeniu ostatniego wersu tekstowego (z inną melodią i w innym rytmie – właśnie mazurkowym), chociaż u Mioduszewskiego jest częstszy. W przywoływanej już pastorałce Pójdźmy bracia w drogę z wieczora (przykład 100), zapisanej w Przeworskiem, utrzymanej w dwumiarze, rytmikę mazurkową ma tylko końcowy refren. Zmiana metrum trójmiarowego (rytmika mazurkowa) w pierwszym wersie muzycznym na dwumiarowe w drugim zachodzi w lasowiackiej kolędzie Nad Betlejem jasna gwiazda świeciła (przykład 64), a także w cytowanej wyżej także lasowiackiej kolędzie życzącej dla gospodarza Niech gospodarz wesół będzie (przykład 76), przy czym w refrenie powraca trójmiar (i rytmika mazurkowa). W kolędach życzących żadne z obydwu podstawowych upostaciowań metrycznych nie dominuje ilościowo. W tych z nich, które są utrzymane w dwumiarze i mają melodykę recytacyjną, przeważa ruch ósemkowy i ćwierćnutowy. W trójmiarze najczęstsze są rytmy walca, rzadsze polonezowe, najrzadsze zaś mazurkowe. Pojawiają się niekiedy też ukształtowania jambiczne, jak w lasowiackiej kolędzie Nowe lato, dobre lato, śpiewanej w Sylwestra „pod oknami” (przykład 77). Na Rzeszowszczyźnie pieśni obrzędowe wykonywano z archaiczną manierą charakteryzującą się ekspresyjnym sposobem muzycznej narracji. Odnosi się to przede wszystkim do pieśni weselnych śpiewanych w rytualnych częściach wesela, unisono, głównie lub wyłącznie przez kobiety, w wolnym tempie, z krzykliwą fonacją i z recytatywnym sposobem artykulacji. Znamienną cechą wykonawczą była „zawodząca” maniera intonacyjna, polegająca na melizmatycznym i glissandowym opadaniu o interwał tercji małej. Kolędy śpiewali mężczyźni jednogłosowo: solowo lub gromadnie unisono, w różnym tempie, w sposób recytatywny, niekiedy wręcz skandowany, z wyraźnym akcentowaniem pierwszej części taktu, a także inwokacji na końcu zwrotek, ze średnią dynamiką głosu. Recytacyjność wiąże się z rytmiką marszową, typową dla kolęd szczodrakowych czy wyliczających. Glissanda pojawiały się głównie w kolędach życzących o stychicznej budowie.

41. Rytmika mazurkowa typowa jest dla rzeszowskich tańców zwanych wolnymi czy chodzonymi. 42. J.K. Dachnowski [Jan Żabczyc], Symfonie anielskie, Kraków 1913, s. 12-14. 43. M.M. Mioduszewski, op. cit., s. 153.

227


Analiza cech muzycznych bożonarodzeniowych kolęd Rzeszowszczyzny, zachowanych w tradycji ludowej, pozwala stwierdzić, że mają one pewne odrębne, właściwe temu regionowi cechy stylistyczne. Odnosi się to przede wszystkim do kolęd życzących, które zarazem przejawiają dawne cechy tekstów słownych i muzycznych. Wykazują pewne podobieństwo do innych pieśni obrzędowych cyklu kalendarza (dorocznych), zwłaszcza jednak do weselnych, związanych z cyklem życia ludzkiego, czyli rodzinnych. Możemy wśród nich znaleźć kontrafaktury, zwłaszcza w pierwotnym znaczeniu tego terminu, a więc melodie kolęd rzeszowskich z tekstami słownymi (wariantami) publikowanymi w różnych zbiorach pieśniowych – na ogół w bardzo popularnych Pastorałkach i kolędach z  melodyjami Michała Marcina Mioduszewskiego (1843 r.), czasem też wcześniejszych Symfoniach anielskich Jana Żabczyca (1630 r.). Znacznie rzadsze są kontrafaktury melodyczne, czyli z wykorzystaniem melodii z wcześniejszych źródeł pisanych. Kolędy zapisane w latach 2014-2016 przez Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej znacznie powiększyły zasób zadokumentowanych pieśni tego rodzaju z Rzeszowszczyzny, zarówno w odniesieniu do muzycznych wątków, jak i wariantów. Co ciekawe, odnosi się to nie tyle do nowszych kolęd, ale głównie do dawnych, nie „odkrytych” w poprzednich badaniach. Porównanie wariantów tych samych wątków muzycznych z ostatnich zapisów z dawniejszymi uwidacznia niekiedy pewne zmiany tonalne, idące w kierunku stabilizowania się tonalności dur-moll (widoczne głównie w kadencjach). Pod względem cech muzycznych kolędy z Rzeszowszczyzny wykazują silniejsze związki stylistyczne z  kolędami z Lubelszczyzny niż z Krakowskiego (np. sporadycznie tylko występują w nich krakowiakowe rytmy synkopowane). Trzeba jednak stwierdzić, że dawne cechy melodyczne, tonalne, rytmiczne czy formalne melodii kolędowych z Rzeszowszczyzny są specyficzne nie tylko dla tego regionu, przejawiają właściwości stylistyczne starszych warstw ludowego repertuaru, w niewielkiej mierze zachowanego do naszych czasów także w innych, zachowawczych regionach kraju.

TRADYCJE TAŃCÓW TOWARZYSZĄCYCH OBRZĘDOM KOLĘDNICZYM Tomasz Nowak Instytut Muzykologii Uniwersytet Warszawski

Źródła zachowań tanecznych występujących w znanych nam z ziem polskich obrzędach kolędniczych wyrastają z podłoża słowiańskiej kultury czasów poprzedzających przyjęcie chrześcijaństwa. Potwierdzenie tego znajdziemy chociażby w zakazach hierarchów kościelnych. Już bowiem papież Innocenty III (1160/1161-1216) w liście skierowanym 5 stycznia 1207 r. do arcybiskupa gnieźnieńskiego Henryka Kietlicza (1150-1219) zakazywał nieprzystojnych widowisk mimicznych z udziałem duchownych, a szczególnie odbywających się w okresie Bożego Narodzenia1. Ożywioną walkę z przedchrześcijańskimi obrzędami polskie duchowieństwo podjęło jednak w wieku XV. Statuty synodalne biskupa poznańskiego Andrzeja Laskarego (Łaskarza, 1362-1426) zabraniały tańców – w tym z maszkarami – w wigilię Bożego Narodzenia, które – jak stwierdzano – „pomimo zakazów wciąż trwają”2. W ślad za tymi zakazami Michał z Janowca, zakonnik klasztoru kanoników regularnych z Trzemeszna, potępił też tańce maszkar zapustnych3, a Piotr z Miłosławia w roku 1459 tańce zapustne panien i kobiet4. Ta koincydencja nie była przypadkowa – już bowiem wtedy dostrzegano związki ideowe i formalne między obrzędowością bożonarodzeniową i zapustową. Jak się jednak wydaje, zarówno zakazy hierarchów, jak i potępienia kaznodziei przechodziły bez większego echa, skoro jeszcze w pierwszej połowie XVII wieku sam król Władysław IV (1595-1648) organizował we wtorek 1. W. Nehring, Początki poezji dramatycznej w Polsce, „Roczniki Towarzystwa Przyjaciół Nauk Poznańskiego”, 1887, t. 15, s. 194. 2. Statuta synodalia Andreae episcopi Poznaniensis, [w:] Starodawne prawa polskiego pomniki, t. 4: Suplementum, red. A.Z. Helcel, M. Bobrzyński, Kraków 1877, s. 32; W. Nehring, op. cit., s. 194. 3. A. Brückner, Kazania średniowieczne, „Biblioteka Warszawska. Pismo miesięczne, poświęcone naukom, sztukom i sprawom społecznym”, 1891, t. 1, s. 248. 4. A. Brückner, Kazania średniowieczne, cz. 3, Kraków 1896, s. 3.

229


zapustny maskarady w stylistyce chłopskiej, co zresztą królowa Maria Gonzaga de Nevers (1611-1667) uważała za prostactwo5. Był to jednak w Polsce już okres kontrreformacji, który cechowało bardziej pobłażliwe spojrzenie na ludowe zwyczaje i obrzędy doroczne, czy wręcz pełna tolerancja dla przedstawień jasełkowych w kościołach. Niewątpliwie wpłynęło to na zachowanie ich w żywej praktyce do wieku XIX, a w niektórych miejscach aż do pierwszych lat po II wojnie światowej. Nie należy jednak owej pobłażliwości przeceniać – w roku 1686 kuria rzymska zakazała organizowania podobnych intermediów w kościołach6. Nie przeszkadzało to wszak wielu proboszczom, a szczególnie zgromadzeniom kapucynów, reformatów, franciszkanów i bernardynów nadal tolerować te spektakle wraz z całym arsenałem rubasznych treści obyczajowych i tańców, jeśli nie w kościołach, to przynajmniej w przestrzeni krużganków kościelnych, jeszcze w XVIII wieku7. Wspomnieć należy również o  pojawiających się tu i ówdzie w kościołach szopkach z ruchomymi lalkami, które wzorem ludowych maszkar pokazywały także „niesmaczne dziwolągi, obrażające przybytek święty”8. Stawało się to przyczyną kolejnych zakazów biskupich, począwszy od zakazu biskupa poznańskiego Teodora Kazimierza Czartoryskiego (1704-1768)9. Z drugiej jednak strony zapewne te wygnane z kościołów ruchome szopki stawały się wzorcem dla zarówno ulicznych miejskich, jak i wiejskich szopkarzy, choć prawdopodobnie ich małe figurki były powodowane do skoków także na wzór tańców i figli kolędników10. Wiek XIX wraz ze wzrostem zainteresowań kulturą ludową przyniósł także pierwsze opisy etnograficzne zwyczajów kolędniczych, wśród których taniec wspominany jest jednak niezmiernie rzadko. Wynikało to z faktu, iż występujące w obrzędach kolędniczych zachowania taneczne mają zazwyczaj formę bardzo prostą, co przez zewnętrznego obserwatora częstokroć może zostać zlekceważone. Zwracał na to uwagę polski antropolog tańca Roderyk Lange, pisząc: „W tańcach ludów pierwotnych i tańcach chłopów daje się zaobserwować wiele pozornej swobody. Dopiero po zapoznaniu się z konwencjami danego stylu ujawniają się pewne prawidła. Mogą one manifestować się w różnoraki sposób. W tym świetle wiele »przypadkowych« ruchów, akcentów, okrzyków nabiera całkowicie odmiennego znaczenia jako składniki danej kultury tanecznej, a nie jako nieważne wtręty, jak niektórzy autorzy to interpretują”11. W XIX wieku jeszcze dla Józefa Konopki większość postaci jasełkowych (Góral, Cygan, Ukrainiec) zaledwie „podrygiwała”, podczas gdy tylko pary Krakowiaków i Szlachty „tańczyły”12. Ważkość wszystkich zachowań tanecznych K. Targosz, Polsko-francuskie powiązania teatralne w XVII wieku, „Pamiętnik Teatralny”, 1971, nr 1, s. 28-29. J. Reiss, Najpiękniejsza ze wszystkich jest muzyka polska, Kraków 1958, s. 102. J. Kitowicz, Opis obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III, t. 1, Poznań 1840, s. 1-6. O. Kolberg, Mazowsze. Obraz etnograficzny, t. 1: Mazowsze Polne. Część pierwsza, Kraków 1885, s. 76. J. Kitowicz, op. cit., s. 5-6. O. Kolberg, op. cit., s. 77; J. Konopka, Pieśni ludu krakowskiego, Kraków 1840, s. 85. R. Lange, O istocie tańca i jego przejawach w kulturze. Perspektywa antropologiczna, Kraków 1988, s. 91. Por.: F. Boas, Primitive Art, Nowy Jork 1955, s. 246. 12. J. Konopka, op. cit., s. 85-86.

5. 6. 7. 8. 9. 10. 11.

230

dostrzegał jednak już Oskar Kolberg, w którego opisach zwyczajów bożonarodzeniowych co prawda jeszcze Pasterze, Górale czy Kozacy wyprawiali „skoki”13, co w staropolszczyźnie oznaczało bardziej rubaszne tańce, ale już nie tylko Szlachcic i Krakowiak, ale też Mazur, Żyd, Huzar i Cygan „tańczyli”14. Współcześni Kolbergowi zwrócili również uwagę na tańce po prezentacjach kolędniczych15. Bliższe poznanie natury tańców wykonywanych w obrzędach dorocznych zawdzięczamy badaniom z pierwszej połowy XX wieku, a szczególnie z lat 30. w których nota bene narodziła się polska i europejska etnochoreologia. W 1916 r. Jan Stanisław Bystroń w jednej ze swych prac wspominał o zachowaniach tanecznych w obrzędowości zapustowej, mających rzekomo wpływ na późniejsze plony16. W roku 1933 Bożena Stelmachowska opublikowała dwie prace: Podkoziołek 17 i Rok obrzędowy na Pomorzu 18, w których zagadnienie tańców obrzędowych związanych z okresem zimowym i przedwiosennym omówiła w szerszym kontekście zachowań obrzędowych i ich funkcji. Przede wszystkim zwróciła uwagę na związek tańców obrzędowych z magią wegetacyjną, w których ruchy (m.in. skoki) często stanowiły symbol kinetyczny wzrastania, a energia włożona w taniec miała przekładać się wprost na jakość plonów, gdyż „żywiołem życia jest ruch, a bez ruchu nie ma życia”19. Autorka – podobnie zresztą jak kilka lat później także Sula (Sara) Benetowa20 – wskazywała również na fakt, że pewne symbole płodnościowe i wegetacyjne pojawiają się nie tylko w różnych momentach roku obrzędowego, ale również w obrzędzie weselnym. Sporo miejsca tańcom obrzędowym poświęciła także Cezaria Baudouin de Courtenay Ehrenkreutz Jędrzejewiczowa w swoim artykule dokonującym przeglądu podstawowych zagadnień tańca ludowego w Polsce21. Zdaniem autorki, tańce w przebraniu za określone lub mityczne zwierzęta, takie jak koza, koziołek, turoń, koniki, niedźwiedzie, bociany, żurawie, bez względu na pozycję tych postaci w grupie kolędniczej wiążą się z magią wegetacyjną22. Wspólnota celów działań łączyła bożonarodzeniowe tańce maszkar z wiosennym huśtaniem się, ściganiem i skakaniem „na długi len, na konopie, na owies”, czy też żywymi tańcami magicznymi, wyrażającymi się „w starych tradycyjnych formach, lub też w nowych już zapożyczonych skądkolwiek”23. 13. O. Kolberg, Lud, jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce, Serya V, Krakowskie, Część pierwsza, Kraków 1871, s. 196; idem, Mazowsze..., s. 74 14. O. Kolberg, Lud..., s. 204, 213; idem, Mazowsze..., s. 81-88. 15. K. Matyas, Dramat Gminny Polski (Kolęda), „Wisła”, 1887, t. 1, s. 22-23. 16. J.S. Bystroń, Zwyczaje żniwiarskie w Polsce, Kraków 1916. 17. B. Stelmachowska, „Podkoziołek” w obrzędowości zapustnej Polski Zachodniej, Poznań 1933; eadem, Rok obrzędowy na Pomorzu, Toruń 1933. 18. B. Stelmachowska, Rok obrzędowy na Pomorzu... 19. B. Stelmachowska, „Podkoziołek”..., s. 166. 20. S. Benetowa, Konopie w wierzeniach i zwyczajach ludowych, Warszawa 1936, s. 35. 21. C. Baudouin de Courtenay Ehrenkreutz Jędrzejewiczowa, O tańcach ludowych w Polsce, „Teatr Ludowy”, 1935, nr 8, s. 113-119. 22. Ibidem, s. 116-117. 23. Ibidem, s. 116, 118.

231


Zapoczątkowany w latach 30. XX wieku dyskurs uzupełniano także po II wojnie światowej, choć mniej uwagi poświęcano już tańcom kolędników okresu bożonarodzeniowego, a więcej korespondującym z nimi tańcom wykonywanym w zapusty lub Wstępną Środę. Pojawiły się więc opisy archaicznych tańców z południowej i południowo-wschodniej Polski, które wykonywały same kobiety (np. Na bon z Beskidu Żywieckiego24), a także niektóre tańce z Wielkopolski25. Jednak na pozostałym obszarze prowadzone badania częściej wykazywały już uwspółcześnione zachowania, w których wspomniane tańce były wykonywane w parach mieszanych (np. na Kaszubach26). Odrębne zdanie w stosunku do dwudziestowiecznych prac poświęconych tańcom obrzędowym okresu zimowego głosiła Grażyna Władysława Dąbrowska, która zawiedziona odnajdowanymi w terenie jedynie szczątkowymi zachowaniami ruchowymi towarzyszącymi niegdyś obrzędom, zanegowała ich taneczność27. Warto zauważyć, że badaczka zdecydowała się na ten krok, nie bacząc na fakt, że większość informatorów używa wobec tych zachowań określenia „taniec”. Na tle zarysowanego powyżej tła historycznego stwierdzić należy, że na terenie współczesnej Rzeszowszczyzny dość późno zaczęto gromadzić materiały dotyczące folkloru z notkami na temat tańca, bo dopiero na przełomie XIX i XX wieku28. Zadowalające opisy samego tańca tego obszaru opublikowano dopiero w drugiej połowie XX i na początku XXI wieku29, jednak same tańce towarzyszące obrzędom dorocznym są jedynie krótko wzmiankowane30. Przykładowo o tańcach kolędników Alicja Haszczak, zasłużona badaczka folkloru tanecznego Rzeszowiaków i Lasowiaków, w swojej książce Tańce rzeszowskie wspomina jedynie na marginesie krótkiego opisu prezentacji kolędniczej w kontekście „ośpiewania” i „otańczenia” dziewcząt31. Tymczasem współczesne badania terenowe wskazują, że rzeczywistość była o wiele bogatsza, wielowątkowa i mocno powiązana z innymi elementami obrzędowości wiejskiej. Dlatego też opisowi udokumentowanych faktów, ukazaniu ich w szerszym kontekście obrzędowym i znaczeniowym poświęcony jest niniejszy tekst.

24. M. Romowicz, Tańce górali od Żywca, Warszawa 1969, s. 78-85; eadem, Folklor górali żywieckich, Warszawa 1978, s. 142-153. 25. A. Glapa, A. Kowalski, Tańce i zabawy wielkopolskie, Wrocław 1961, s. 133. 26. W. Łęga, Ziemia chełmińska, „Prace i Materiały Etnograficzne”, 1961, t. 17, s. 193. 27. G.W. Dąbrowska, W kręgu polskich tańców ludowych, Warszawa 1979, s. 71-72. 28. O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 48: Tarnowskie – Rzeszowskie, Wrocław–Poznań 1967; A. Saloni, Lud wiejski w okolicy Przeworska, „Wisła”, 1897-1899, t. 11-13; idem, Lud łańcucki. Materiały etnograficzne, „Materiały Antropologiczno-Archeologiczne i Etnograficzne”, 1903, t. 6; idem, Lud rzeszowski. Materiały etnograficzne, „Materiały Antropologiczno-Archeologiczne i Etnograficzne”, 1908, t. 10. 29. L. Nartowska, Wiązanki tańców rzeszowskich, Rzeszów 1955; eadem, Lasowiak, Rzeszów 1956; eadem, Oberek rzeszowski, Rzeszów 1956; eadem, Tańce z okolic Rzeszowa, Warszawa 1967; eadem, Tańce rzeszowskie, „Biuletyn Kulturalny”, 1978, nr 1-3; A. Haszczak, Folklor taneczny ziemi rzeszowskiej, Warszawa 1989; eadem, Tańce lasowiackie, Warszawa 2006. 30. Zob.: A. Haszczak, Tańce rzeszowskie, Rzeszów 2012, s. 38. 31. Ibidem, s. 38.

232

TANIEC W KOLĘDOWANIU BOŻONARODZENIOWYM Taniec w bożonarodzeniowych obrzędach kolędniczych, odgrywanych zazwyczaj od św. Szczepana do święta Trzech Króli32, wykonywały przede wszystkim poszczególne postacie owych ludowych dramatów33. Taniec był więc atrybutem turonia, konia, misia lub kozy, zwanych też często po prostu bydlątkami. Jako zachowanie obrzędowe symbolizował witalność, którą bydlątko obdarzało nawiedzany dom i jego domowników, łącznie ze zwierzętami34. Istotnym momentem było ożywianie padłego zwierzęcia, co stanowiło symbol przebudzenia przyrody do życia po zimowym letargu, miało znaczenie hodowlane i agrarne (życzenia dobrych plonów), ale też magiczne (zaopatrzenie ludzi w szczęście i powodzenie) i ludyczne (było okazją do krotochwilnej zabawy): Dzieci to więcej w kolędzie z turoniem chodziły. Taka młodzież, nastolatkowie. Zbierali na atrament. Jak turoń przychodził do domu, to najpierw odstawiał tańce, później się przewracał, i trzeba było jakieś pieniążki dać „na atrament”, bo to, że niby ten atrament – miał uzdrowić wtedy tego turonia 35. Taniec bydlątka polegał na „harcach, podskokach, wierzganiu, kręceniu się dokoła, wpadaniu między ludzi, kłanianiu się itp.”36 Owo wpadanie między ludzi było elementem niezbędnym do przekazania sił witalnych domownikom. W grupach odgrywających kolędę z Herodem taniec był atrybutem życia przynoszonego przez przybyszów z innego świata, a więc przede wszystkim Diabła37, Śmierć38 i Żyda39. Aby przenieść siły witalne na gospodarstwo, kolędnicy mieli obowiązek tańczyć z domownikami i dlatego gospodarz z gospodynią musieli przydreptać, przytupać i choć raz z kolędnikami w kółko obrócić 40. Oprócz tego poszczególne postaci tańczyły często solowo przy okazji swoich kwestii, a ich działania wynikały głównie z konwencji kulturowych i stereotypowych wyobrażeń na temat historii biblijnych: To były popisy. Jak byli Żołnierze to musieli prosto, ładnie tańczyć, ale jak był Dziad z Żydem, to robili przeróżne wygibasy śmieszne. Herod pierwsze musiał gospodynię wytańczyć, np. Śmierć mogła złapać gospodarza i go z dwa razy obrócić. Diabeł z dziewczynami zwykle tańczył, ale nie było wyznaczone, kto z kim ma 32. Kończyce, PJ, MKL-AE 351/4; Jastkowice, KH KZ, MKL-AE 757/1; S. Kiszka, Motywy pracy na roli w twórczości ludowej (wspomnienia i opisy pracy), maszynopis, b.d., s. 17, MKL-AE 37. 33. Gwoździec, DK, MKL-AE 404/4. 34. F. Kotula, Przeciw urokom, Warszawa 1989, s. 128-129. 35. Majdan Królewski, WE, MKL-AE 763/1. 36. F. Kotula, op. cit., s. 129. 37. Gwoździec, DK, MKL-AE 404/4. 38. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. 39. Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2. 40. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3.

233


tańczyć. Była tylko taka hierarchia, że tańce trzeba było zaczynać od gospodarzy. Tańczono z kolędnikami, chyba że już zostali dłużej na „pokolendne”, ktoś więcej przyszedł, to już tańczyli, jak chcieli 41. Rozwijając zagadnienie popisów poszczególnych postaci, warto wskazać, że postać Żyda miała w kolędzie sporo dedykowanych mu partii tanecznych. Przykładowo w Zagorzycach grano langsa 42, czyli wolnego. Jego postać i taniec informatorzy charakteryzują w sposób następujący: Żyd na cebulki wołoł, trza było groszów dać mu, to co mógł, to mu dał... Żyd na cebulki, na cebulki, ooo... A jak tańcował, to dyptoł, jak to po żydowsku, mioł loske 43. Żyd tańczył cały czas, latał w koło 44.

Fot. 1. Kolędnicy – Misie; Werynia, 2005 r.; z Archiwum MKL w Kolbuszowej Fot. J. Mazur

W Przeworskiem nadal pamiętana jest pieśń zapowiadająca i towarzysząca tańcowi Żyda – zresztą w dwóch odmianach:

I rozkazał wszystkim Żydkom tańczyć w Kołomyi. Hej, hec, hender, het, a nasz Moszku, hec, hec, hec. (Maćkówka)45. Tehaz będzie Żyd tańcował, Bo diabeł khóla pochował I zaczyna hebhajskiego, khakowiaczka żydowskiego. /: Hajdum, sada, Będziem tańczyć aż do dnia! :/ (Ujezna)46. Taniec Żyda wywoływał też wiele emocji, spełniając najpełniej aspekt ludyczny, czego potwierdzenie znajdujemy w następującej relacji: Sąsiad Wróbel opowiadał, jak chodzili z gwiazdą, i chodził Żyd z Żydówką, i tego Wróbla wzięli do tańca, zdarły go z łóżka, w samych kalesonach i boso, i bardzo mu po nogach dreptał ten Żyd, jak tańczył. Nie chciał ich wpuścić, ale ta żona mówi: – Puść, puść. A potem mówił: – Po cholerę ich tu wpuszczała! A potem syn tego Wróbla opowiadał, jak się strasznie na tym łóżku śmiał, jak ten tata z Żydem tańcował 47. Jak widać na przykładzie powyższych relacji, działania taneczne postaci bywały charakteryzowane określeniami pozostającymi gdzieś pomiędzy terminami tanecznymi i sformułowaniami charakteryzującymi akcje dramatyczne czy też codzienne czynności ruchowe (dyptoł, latał, dreptoł). Wynika to z zaobserwowanej przez Roderyka Langego zależności, że z chwilą włączenia tańców powszechnych w akcję wiejskiego obrzędu ujawniają się w nich elementy pantomimiczne, co szczególnie wyraźnie jest widoczne w tańcach z udziałem maszkar zapustnych czy też przebierańców. W konsekwencji czasami trudno jest „oddzielić taniec we właściwym tego słowa znaczeniu od elementów dramatycznych, splecionych z pantomimą i muzyką”48. Tańce postaci kolędniczych, jako istotny element owych ludowych intermediów, były również naśladowane przez szopkarzy, których drewniane czy też papierowe figurki zawieszone na sznureczkach (zwane gdzieniegdzie bożkami49) w powszechnym mniemaniu tańczyły 50: [...] dwóch koło tej szopki było i te laleczki z papieru, ze szmatków, czy kupione i poubierane w szmatki, mieli na sznureczkach i pociągali, to tam tańczyło, skokało, te laleczki w tej szopce. I do tego przyśpiewki, kolędy 51.

Tehaz będzie Żyd tańcować, laj, laj, bom, Aż mu będzie podskakować, laj, laj, bom. Jeden Żydek był na straży, co miał długość szyi

41. 42. 43. 44.

234

Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. Co najprawdopodobniej oznaczało langsam: z niem. langsam – powoli, wolno. Stany-Kozły, KZ KE, MKL-AE 403/1. Nowa Sarzyna, DM, MKL-AE 759/3.

45. 46. 47. 48. 49. 50. 51.

Maćkówka, ŻT, MKL-AE 616/3; transkrypcja tekstu: MKL-AE 621/39. Ujezna, film dokumentacyjny, MKL-NC 345/2; transkrypcja tekstu: MKL-AE 621/60. Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2. R. Lange, Tradycyjny taniec ludowy w Polsce i jego przeobrażenia w czasie i przestrzeni, Londyn 1978, s. 32. Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3. Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4. Kamionka, DM, MKL-AE 426/2.

235


Talarami brzękaj, dolara dobywaj – hej le lu 59. Natomiast w Jastkowicach „od zawsze” śpiewali dziewczynom: Spadła sobie wisieneczka /: z sadu do jeziora, :/ /: Czemu żeś mi moja Andziu smutna, niewesoła? :/ 60.

Fot. 2. Ośpiewanie panny, zespół kolędniczy z Łowisk; Przegląd Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 1985 r.; z Archiwum MKL w Kolbuszowej Reprod. J. Mazurkiewicz 2017 r.

Kolęda z Herodem najczęściej odgrywana była w domach, w których były dziewczyny, a zwłaszcza panny na wydaniu52, co miało z jednej strony znaczenie symboliczne (przekazanie płodności), z drugiej recepcyjno-matrymonialne (promocję kandydatek i kandydatów na małżonków w domu panien na wydaniu), a w tle również społeczne (budowanie relacji w społeczności wsi). Dlatego też istotne były wspomniane popisy solowe, ale po skończonym przedstawieniu kolędnicy mieli obowiązek obtańcować obecne panny, co obok rzucania panien na łóżka czy wywracania panien idących do kościoła w te dni miało przede wszystkim znaczenie płodnościowe53. Natomiast spełniając funkcję recepcyjno-matrymonialną, Marszałek (Minister, Ministrant, Hetman) brał dziewczynę za rękę i wyprowadzał na środek – czasami pannę także sadzano na stołek54, krzesło55 lub na kolana jednego, nieprzypadkowo wybranego kolędnika56 – a zgromadzeni wokół kolędnicy śpiewali jej okolicznościową pieśń57 czy też światówkę 58. Przykładowo w Lubzinie jej tekst był następujący: Jużeśmy ci Haneczko odkolędowali – hej le lu, A teraz będziemy po talarze brali – hej le lu. 52. Jastkowice, KH KZ, MKL-AE 757/1. Zdarzało się też, że kolędników zamawiał i opłacał kawaler, który starał się o rękę panny z danego domostwa: Krawce, PM, MKL-AE 404/8. 53. Łąka, KJ, MKL-AE 554/3; Sietesz, BL, MKL-AE 615/5. 54. Tarnobrzeg (Cygany), DZ, MKL-AE 765/2. 55. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. 56. Kamionka, SW, MKL-AE 426/7. 57. Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4. 58. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2.

236

Czasami śpiewano też inne pieśni, np. w Jastkowicach Już mi do Jastkowic ścieżka wypadła czy popularną Stoi grusza w polu 61, a w Nowej Sarzynie Sarzyńskie zegary, A tam w sadzie trzy jabłonie, Na środku pola rośnie topola, szerokiego pola czy też inne wolniejsze i utrzymane w rytmie walca62. Po ośpiewaniu dziewczyny kolędnicy kolejno brali ją do tańca, a szczególnie Marszałek (Minister, Ministrant, Hetman), Żyd i Herod. W powszechnym mniemaniu stanowiło to rodzaj uszanowania i wyróżnienia dziewczyny, która w ten jeden dzień dostępowała honorów, jakie były udziałem tylko gospodarzy (To był zaszczyt dla dziewczyny 63). Zdarzało się również, że dziewczynę honorowano w bardziej wyrafinowany sposób. Przykładowo w Jastkowicach kolędnicy przebrani za Żołnierzy wyciągali szable i trzymali je nad głowami, aby na koniec Marszałek uderzał w te szable. Ten dźwięk, to był klimat! – wspominają jeszcze dzisiaj dawni kolędnicy64. W przypadku większej liczby dziewcząt w domu, kolędnicy powtarzali kolejno wyżej opisaną procedurę aż do obtańcowania wszystkich dziewcząt65. Wymuszało to konieczność posiadania szerszego repertuaru (kolęda musiała znać takich światówek cztery – sześć)66, a czas kolędowania w jednym domu schodził, w zależności od ilości dziewczyn, do godziny czasu 67. Po kolędzie dla panny – a czasami również po przedstawieniach bożków 68 czy też turoniów – o ile w izbie było więcej dziewcząt – następowała krótka zabawa taneczna (2-3 kawałki i szło się dalej)69. Muzyka grała, co sobie umyśleli 70, choć na ogół polkę (także szerokie polki), oberka i inne szybkie tańce71 lub nawet kolędy72 (rzadziej tańczono

59. 60. 61. 62. 63. 64. 65. 66. 67. 68. 69.

Lubzina, KA MT, MKL-AE 756/2. Jastkowice, KH KZ, MKL-AE 757/1. Ibidem. Nowa Sarzyna, DM, MKL-AE 759/3. Zagorzyce, KC MC, MKL-AE 756/4. Jastkowice, KH KZ, MKL-AE 757/1. Zagorzyce, KC MC, MKL-AE 756/4. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. Ibidem. Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3. Kamień, KM, MKL-AE 762/2; Kończyce, PJ, MKL-AE 351/4; Krawce, PM, MKL-AE 404/8. Potwierdzają to również inni: W tym domu to orkiestra grała zawsze kawałków – tańców – jeden, dwa, trzy: Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. 70. Zagorzyce, KC MC, MKL-AE 756/4. 71. Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/3. 72. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3.

237


sztajerka, walca73 lub tango74), a wtedy – jeśli izba była duża75 – tańczył, kto chciał: dziewczyny, gospodarze, Diabeł, Dziad, Herod i Śmierć podskakiwała 76. Zdarzało się, że Lekarz-drab wypisywał receptę na taniec i trzeba było grać 77, czasem obtańcowywano choinkę, tzn. tańczono wokół niej78. Tancerzy z kolędy z Herodem (głównymi tancerzami były postacie Śmierci i Żyda, rzadziej Marszałek czy Dziad) obowiązywał jednak określony porządek: najpierw tańczono z gospodynią, dziewczynami, czasami z gospodarzem, a dopiero później zapraszali wszystkich do tańców 79. Nie było to jednak zasadą i często zdarzało się, że w trakcie chodzenia z Herodem nie było tańców po domach80. Częściej organizowano je po zakończeniu kolędy – za zebrane pieniądze urządzano prywatkę z tańcami81, co wypełniało funkcje ludyczne, społeczne, ale też recepcyjno-matrymonialne: W jeden dzień obchodziliśmy pięć, sześć numery [domów – przyp. TN]. Po skończonej kolędzie, wieczór, z jednego domu, gdzie była duża izba, były wynoszone łóżka, sala była przygotowana i były potańce 82. Dawniej kolędnicy mieli kilka wybranych domostw, w których kończyli kolędować i wtedy na ogół byli obecni w nich tylko domownicy, kolędnicy, muzykanci i zaproszone dziewczyny, choć czasami przychodzili również ich rodzice83. Wyboru miejsca dokonywano przede wszystkim ze względu na obecność w rodzinie panien na wydaniu, wielkość izby i, o ile było to możliwe, to także drewnianą podłogę84. Jeśli podłoga była gliniana, to często tańczono na bosaka 85. Załatwili flaszkę wódki, ktoś przyniósł bułkę drożdżową, chleba pojedli 86. Kolędnicy zapraszali muzykę, rozbierali się z przebrań kolędniczych, podchodzili do muzykantów, zamawiali śpiewem taniec i kazali sobie grać87. Tańcowali do północy i do 1.00 w nocy, a nieraz i do rana 88.

73. 74. 75. 76.

77. 78. 79. 80. 81.

82. 83. 84. 85. 86. 87. 88.

238

Krzemienica, ZB, MKL-AE 760/2. Przyłęk Dolny, CH, MKL-AE 521/7. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. Kamień, KM, MKL-AE 762/2; Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3 (NC 476/3); [...] i jak była duża izba, to wszyscy domownicy tańczyli, jeśli umieli i chcieli – od najstarszego do najmłodszego: Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. Krzemienica, BZ, MKL-AE 760/2. Siedlanka, CG, MKL-AE 522/14. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2; Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3; Krzemienica, BZ, MKL-AE 760/2. Dębów, KS, MKL-AE 761/1. Dębów, KS, MKL-AE 761/1; Kamień, KM, MKL-AE 762/2; Siedlanka, RM, MKL-AE 763/2; Siedlanka, GJ, MKL-AE 522/10; Korczowiska, SS, MKL-AE 506/3; Rozalin, zbiorowy, MKL-AE 765/3; Kamionka, KK, MKL-AE 430/2. Zdarzało się jednak, że potańcówka była tylko jedna na koniec całego kolędowania i odbywała się w okolicach 2 lutego lub nawet później: Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. Widełka, SW ST, MKL-AE 763/4. Kamionka, ŚS, MKL-AE 430/6; Majdan Sieniawski, RJ RT, MKL-AE 761/2; Widełka, SW ST, MKL-AE 763/4. Kamionka, ŚS, MKL-AE 430/6. Widełka, SW ST, MKL-AE 763/4. Kamionka, DM, MKL-AE 426/2; Widełka, SW ST, MKL-AE 763/4. Widełka, SW ST, MKL-AE 763/4.

TANIEC W KOLĘDOWANIU ZAPUSTOWYM Pokrewne kolędowaniu bożonarodzeniowemu było kolędowanie zapustowe. Pokrewieństwo to dotyczyło głównie istotnych funkcji kolędowania – magicznych, agrarnych, matrymonialnych, ludycznych, społecznych i religijno-kulturowych – jak też stosowanych form kolędowych. Przykładowo w Baranowie Sandomierskim to właśnie w zapusty chodziło się z turoniem, który, jak wiadomo, miał budzić do życia i przekazywać witalność, choć współcześni informatorzy stwierdzali, że czyniono to głównie po to, aby dokuczać starym pannom, a młode straszyć staropanieństwem. Szczególnie chętnie odgrywano się na dziewczynach, które nie chciały z nikim tańczyć i przebierały w chłopakach. Jak z tego widać – sytuacja ta regulowała stosunki społeczne na wsi, wprowadzając dość drastyczne środki presji społecznej. Podobnie jak w przypadku kolędowania z Herodem, zapustowe kolędowanie z turoniem odbywało się poprzez ośpiewanie dziewcząt i otańczenie ich, ale tym razem przez turonia 89. Motyw tańca z mitycznymi zwierzętami reprezentującymi męskie siły witalne obecny jest w pieśni śpiewanej dziewczętom przez kolędników: Oj, cegoś matko córke za chłopa nie dała? Oj, w zopusty z niedźwiedziem bedziesz tańcowała. Oj, wlecemy niedźwiedzia do wos na zapusty, Oj, zebyście nom dali ze śpyrko kapusty. Aj, dzieś sie podzioł nos miły zapuście? Śtyry śpyry w grochu, a piąty w kapuście 90. Obowiązkiem dziewcząt było się okupić (obkupić), co stanowiło dla nich kolejny środek represyjny, dla kolędników zaś miało pewne znaczenie ludyczne i gospodarcze. Jeśli jednak zdarzyło się, że któraś tego nie zrobiła, wówczas kolędnicy przywiązywali jej kloc, zwany też kłodą, jaki wiązało się niespokojnym krowom na szyję, i dziewczyna musiała wlec ten kloc przez wieś91. Taka sytuacja należała do niezmiernie rzadkich, gdyż na ogół gospodarze wykupywali swoje córki flaszką wódki92. Jednak zagrożenie ciągnięcia kloca uważano za bardzo realne. W jednej pieśni, śpiewanej rzekomo przez panny ze strachu na widok chłopaków w zapusty, motyw ciągnięcia owego kloca pojawia się jako opozycja dla tańców wykonywanych w zapusty do akompaniamentu instrumentów: Elyjaszu, mój proroku, Dopomóz my tego roku, 89. 90. 91. 92.

Baranów Sandomierski, WZ, MKL-AE 765/1. Ibidem. Ibidem. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3.

239


Żebym mogła męża dostać, I szczęśliwo żonko uostać. Elyjaszu, mój proroku, Dopomóz my w przysłym roku, Żebym kloca sie pozbyła, I szczęśliwo żonko była. Skrzypki grajom, dziwki tońcom, Mie zapusty juz sie końcom. Jo żem sie nie uwinena, Bede se kloca ciągnena93. Wspomniana opozycja między klocem i tańcem nie jest przypadkowa – taniec w zapusty wiązał się często z weselami, które wieńczyły okres aktywnego kojarzenia małżeństw, jak też z tańcami na wysokie plony, w których dawniej mogły uczestniczyć wyłącznie osoby zamężne. Dla młodych dziewcząt wejście w krąg taneczny w tym czasie oznaczało stwierdzenie wejścia w wiek dojrzałości, umożliwiający staranie się o jej rękę. W tym kontekście kloc piętnował osoby nazbyt długo zawieszone pomiędzy stanem wolnym a będącymi w związku małżeńskim i gronem gospodarzy. Oprócz kolędników z turoniem, w okresie zapustów chodzili też Cygany, wśród których ważną postacią była postać wróżącej Cyganki (grana również przez przebranego mężczyznę) zmuszająca odwiedzane lub napotkane osoby do okupienia się. Prócz improwizowanych scenek rodzajowych angażujących też domowników lub przechodniów Cygany, w opinii informatorów, śpiewali, czynili psoty (np. rozrzucali sieczkę, co także stanowiło rodzaj zabiegów zamawiających dostatek), ale także tańczyli94. Brak jednak bardziej szczegółowych relacji na temat wykonywanych przez nich tańców. Z kolędowaniem zapustowym powiązane są również tańce organizowane w karczmach i domach, co podkreśla nawet stosowane w niektórych miejscach określenie cyganówki, nawiązujące do kolędowania przebierańców95. Często też organizując potańcówki przez kilka dni z rzędu, codziennie odbywano je w innym domu96, co również stanowiło nawiązanie do praktyk kolędniczych. Tańce zapustowe postrzegane były jako swoisty obowiązek warunkujący wysokie plony: Trzeba było dobrze się natańczyć, to się wszystko w polu udo – teraz jeszcze na żyto, teraz jeszcze na pszenicę, a teraz na ziemniaki, jak najszybciej, to było najlepiej 97. Ponadto wierzono, że udział w tańcach zabezpieczał przed chorobami – przykładowo w Nosówce mawiano: Kto w zapust nie tańcuje, to 93. 94. 95. 96. 97.

240

Baranów Sandomierski, WZ, MKL-AE 765/1. Lubzina, KA MT, MKL-AE 756/2. Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1. Brzóza Królewska, GA, MKL-AE 338/6. Hucisko, RI, MKL-AE 521/2.

potem cały rok choruje, oraz Kto w zapusty nie tańcuje, to go w lecie kolka kłuje 98. Stąd w tańcach starali się brać udział wszyscy, a same tańce trwały na ogół trzy ostatnie dni zapustów, czasami nawet bez przerwy99: Pełno było ludzi i taniec był do zabicia, aż kurz wypełniał powietrze100. Nic więc dziwnego, że ostatni tydzień przed Popielcem zwano nie tylko uostatkami, tłustym tygodniem, ale też szalonymi dniami 101, oraz wierzono, że jak się wtedy poczęło dziecko, to będzie miało kręcone włosy 102. Biesiada w trakcie tych spotkań nie była istotnym elementem, skoro zdarzało się, że podczas niektórych z nich wręcz niczego się nie jadło103. Na ogół gospodarze kupowali beczkę piwa oraz przynosili wódkę, babki drożdżowe i ser104. Jednakże najważniejszym elementem był taniec. Dlatego też schodzono się do domów, gdzie była podłoga105 lub gdzie można było tańczyć na polepie pomalowanej na żółto 106, a także tam, gdzie była duża izba107. Ze względu na wskazane powyżej intencje uczestników podczas omawianych spotkań należało jak najwięcej tańczyć i podskakiwać108. Owe skoki miały niewątpliwie związek z dawniej praktykowanymi tańcami zapustowymi kobiet na wysokie plony. W trakcie prowadzonych przez Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej badań terenowych pamięć wykonywanych przez kobiety tańców zapustowych odnotowano na przykład w Brzózie Królewskiej, gdzie, według relacji informatorów, dawniej schodziły sie baby do karczmy i tańczyły na len. Po II wojnie światowej zwyczaj ten już nie był kontynuowany, ale w ostatnie dni zapustów dziewczęta umawiały się codziennie w innym domu, co było określane jako tańczenie na len lub na konopie. Z czasem jednak zatarły się wszystkie różnice między tego typu imprezami a organizowanymi z muzyką potańcówkami z udziałem chłopców109. Także w innych miejscowościach podczas ogólnodostępnych potańcówek zapustowych zaczęto deklarować tańczenie w intencji wysokich plonów – na len, na konopie, na żyto, na pszenicę czy też na ziemniaki itp. Jednakże tańczono wówczas oberki, walce, fokstroty, polki, w tym szyroko polke – fest tańczyli! 110. Na koniec wspomnieć należy, że w zapusty odbywało się relatywnie najwięcej wesel111, co – jak się wydaje w świetle opisanych powyżej zachowań – wynikało nie tylko z mniejszej ilości obowiązków gospodarczych o tej porze roku czy też 98. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. 99. Widełka, SW ST, MKL-AE 763/4.; Brzóza Królewska, SJ, MKL-AE 338/7. 100. Hucisko, RI, MKL-AE 521/2. 101. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. 102. Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1. 103. Hucisko, RI, MKL-AE 521/2. 104. Cisów Las, GW, MKL-AE 404/3; Brzóza Królewska, SJ, MKL-AE 338/7. 105. Widełka, SW ST, MKL-AE 763/4.. 106. Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1. 107. Cisów Las, GW, MKL-AE 404/3. 108. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. 109. Brzóza Królewska, GA, MKL-AE 338/6. 110. Widełka, SW ST, MKL-AE 763/4.; Brzóza Królewska, SJ, MKL-AE 338/7; Zapole, OA OL, MKL-AE 521/8; Hucisko, RI, MKL-AE 521/2. 111. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3.

241


dostępności płodów rolnych. Zawarcie związku małżeńskiego w okresie intensyfikacji magicznych zabiegów wegetacyjnych miało jednocześnie swe znaczenie dla przekazania mocy rozpłodowych pannie młodej. A jak wiadomo – taniec był środkiem, który te moce pobudzać miał najbardziej.

Fot. 3. Muzykanci z Huty Komorowskiej, 2019 r. Fot. J. Niepokój-Gil

MUZYKANCI PRZY KOLĘDZIE Muzyka instrumentalna przy większości form kolędowych była koniecznością112. Spełniała przede wszystkim służebną rolę wyznacznika tempa i rytmu tańca, nastroju widzów i tancerzy oraz charakteru stosowanego przez nich ruchu. Skład zespołu wynikał przede wszystkim z możliwości muzycznych środowiska lokalnego, opłacalności udziału muzyków w poszczególnych działaniach obrzędowych, ale także preferencji i ambicji uczestników obrzędowych sytuacji tanecznych. Pamiętać przy tym należy, że z kolędnikami chętniej chadzali muzycy młodsi, mniej doświadczeni i nie cieszący się dużym powodzeniem, których zadawalało odwiedzanie domów zamieszkałych przez panny, drobny poczęstunek, udział w zebranych darach, praktyka muzykancka czy też towarzystwo kolędników. Musieli przy tym zaakceptować kilkudniową włóczęgę, często w niesprzyjających warunkach atmosferycznych (mróz, śnieg, chlapa, deszcz, zimny wiatr), a nawet granie w ścisku i chłodzie (Hetman wprowadzał 112. F. Kotula, op. cit., s. 129-130.

242

kolędników do domu, orkiestra stała na zewnątrz, w sieni 113). Muzykancka „arystokracja” zazwyczaj zgadzała się brać udział jedynie w organizowanych po domach lub karczmach potańcówkach, licząc wtedy na podwózkę, miejsce przy piecu, poczęstunek i dobry zarobek ze składki uczestników spotkania lub kolędy Herodów. Ale zależało to od warunków lokalnych i zdarzało się, że nawet uznane muzyki chodziły w składzie grup kolędniczych w pełnym składzie114. Tak czy inaczej – w działalności muzykantów okazje związane z chodzeniem kolędników pełniły istotną funkcję gospodarczą. Dawniej przy kolędowaniu, a nawet przy następujących po nim tańcach wystarczał na ogół sam skrzypek115, harmonista116 albo amator grający na harmonijce ustnej, drumli lub nawet grzebieniu (Orkiestra to była na organkach. Zwykła harmonijka ustna! 117; Jednemu dali organki, drugiemu dali drymle – te organki małe – a jak nie, to na grzebieniu...118), aby wszyscy byli zadowoleni119. Bywało jednak i tak, że dla wielu grup nawet pojedynczy instrumentalista pozostawał w sferze marzeń. Informatorka z Nosówki stwierdziła: Jak mieli muzykanta, to im przygrywał, a jak nie, to na grzebieniu ktoś grał albo sobie podśpiewywali, przytupywali i tańczyli 120. W późniejszych okresach jednak w gronie kolędników coraz częściej pojawiały się małe zespoły muzyczne. Informatorzy wymienili następujące składy zespołów: skrzypce + basy121, skrzypce + harmonia + trąbka122, skrzypce + bęben123, skrzypce + małe basy + akordeon124, akordeon + perkusja125, akordeon + skrzypce + basy+ bębenek126 oraz akordeon+ saksofon127. Składy, w których dominującą rolę odgrywały skrzypce, były wymienione na ogół przez informatorów pamiętających jeszcze przedwojenne kolędowanie. Akordeony zaś wspominane były przez respondentów odwołujących się do okresu powojennego, co wiązało się z tym, że instrumenty te zaczęły napływać na interesujący nas teren od 1945 r. za sprawą ziomków wracających po 113. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. 114. F. Kotula, op. cit., s. 130. 115. Iwierzyce, GS GF, MKL-AE 756/1; Kamionka, DM, MKL-AE 426/2; Grał nam na skrzypcach Jan Buczek z Majdanu: Widełka, SW ST, MKL-AE 763/4. 116. Muzykant był ze wsi jakiś, czasem dwóch, na harmonii grał najwięcej: Hucisko, RI, MKL-AE 521/2. 117. Niżatyce, PJ, MKL-AE 611/2. 118. Jasionka, GG, MKL-AE 558/1; Dwoje grało na grzebieniu, a trzy pary tańczyły, Chałupki Dębniańskie, zbiorowy, MKL-AE 759/1. 119. Dmuchnęło się za dnia porę jajek, sprzedało się w sklepie i kupiło cygary, temu się dawało zapolyć i on groł, po domach, Zapole, OA OL, MKL-AE 521/8. 120. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. 121. Zapole, OA OL, MKL-AE 521/8. 122. Przyłęk Dolny, CH, MKL-AE 521/7. 123. Zapole, OA OL, MKL-AE 521/8. 124. Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4. 125. Perkusja to jest najważniejsza, bo utrzymuje rytm, Zapole, OA OL, MKL-AE 521/8; Rozalin, zbiorowy, MKL-AE 765/3. 126. Lubzina, KA MT, MKL-AE 756/2. 127. Iwierzyce, GF GS, MKL-AE 756/1; Nosówka, BS, MKL-AE 762/3.

243


wojnie z robót przymusowych, a przede wszystkim powracających z Niemiec, przez Rzeszowskie, żołnierzy radzieckich. Nagłe pojawienie się dużej liczby tego typu instrumentów wpłynęło na obniżenie ich ceny, a tym samym dostępność. Akordeony znakomicie radziły sobie z modnym wówczas repertuarem dancingowym, w którym często pojawiały się fragmenty melodyczne bardziej urozmaicone chromatycznie, z czym nie zawsze radzili sobie inni muzykanci. Nic więc dziwnego, że napływ akordeonów przyczynił się do stopniowego wyparcia z kapel niemodnych już cymbałów128, a w dalszej perspektywie także skrzypiec, których dźwięk nikł przy instrumentach miechowych129. Niestety, przy tej okazji wyrugowany został dawny repertuar, który niezbyt naginał się do grania w harmonii narzuconej przez układ basów akordeonu. Umieszczone powyżej zestawienie składów muzyk kolędniczych nie wyczerpuje jednak wszystkich możliwości, szczególnie w odniesieniu do potańcówek, na które muzyków umawiano i ich opłacano z uzbieranych w czasie kolędy kwot, albo też ze składek uczestników zabawy. Na zabawy te trafiały więc bardziej renomowane zespoły. Na przykład przed II wojną światową w Gaci działała „orkiestra” Janickich, którą tworzyli skrzypek i cymbalista130, w Dębowie do tańca grywała „orkiestra” złożona ze skrzypka, cymbalisty i bębnisty131, a w Nowosielcach ze skrzypka, cymbalisty i basisty grającego na kontrabasie132. Do większych kapel należały te ze Studziana (klarnet, skrzypce, bęben, basetla133) czy Jawornika Polskiego (skrzypce, klarnet, trąbka i bęben134). Po II wojnie światowej w Sieteszy w kapeli grały skrzypce i basy, uzupełniane czasami klarnetem135. W Korniaktowie skrzypce i klarnet w kapeli uzupełniały tzw. basy wysokie, czyli kontrabas, zastąpiony zresztą później przez perkusję136. U schyłku lat 40., obok klarnetów, do wielu wiejskich zespołów wprowadzono także pierwsze saksofony137. Równolegle aż po lata 80. trwało również przekwalifikowywanie się skrzypków oraz klarnecistów na perkusistów i saksofonistów138. Na koniec warto dodać, że w sytuacji małych spotkań tanecznych często radzono sobie, odtwarzając nagrania muzyczne przy pomocy gramofonów 128. Czerce, HE, MKL-AE 610/2. W takim wypadku stosowano często skład: skrzypce, akordeon i bęben: Gać, PJ, MKL-AE 610/4; Żuklin, FS, MKL-AE 611/11; Siedleczka, GH, MKL-AE 613/2. 129. Ale dopiro jak się tyn przełom zrobiuł, co to Rosja wkroczyła do Niemiec, był taki szaber stamtąd, akordeony nawozili. Tak cymbały wtedy poszły na strych. Po wyzwoleniu. Tak, przywozili z Niemiec, tam były. A przed wojnom, to może były, ale, kurna, strasznie drogie. Kosztował czterysta, pięćset złotych. A taki chłopok poszed do kogo, zarabioł u osiemdziesiąt groszy na dzień. Panie, uo czym godać! Białobrzegi, WW, MKL-AE 645/2. 130. Gać, ZS, MKL-AE 614/3. 131. Dębów, NN, MKL-AE 619/1. 132. Nowosielce, DS, MKL-AE 619/4. 133. Studzian, MM, MKL-AE 616/6. 134. Jawornik Polski, MM, MKL-AE 617/6. 135. Sietesz, MS, MKL-AE 615/7. 136. Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 649/3. 137. Od lat 50. aż do początku 70. orkiestry z saksofonem stanowiły już stały element pejzażu sytuacji tanecznych: Jawornik Polski, JJ, MKL-AE 610/6; Siedleczka, PA PK, MKL-AE 613/4; Gać, ZS, MKL-AE 614/3; Lipnik, PE, MKL-AE 615/4; Gorliczyna, zbiorowy, MKL-AE 616/2; Nowosielce, BM, MKL-AE 619/3; Nowosielce, PC, MKL-AE 619/5; Łapajówka, DH, MKL-AE 620/1. 138. Goliczyna, zbiorowy MKL-AE 616/2.

244

i innych urządzeń technicznych139. Ich popularyzacja prawdopodobnie zaważyła na ostatecznej rezygnacji z żywej muzyki podczas potańcówek następujących po kolędowaniu bożonarodzeniowym i zapustowym, a w następstwie tego ich kameralizacji i stopniowym zaniku.

ZAKOŃCZENIE Współcześnie samo kolędowanie nie jest już popularne na Rzeszowszczyźnie, a w praktykowanych do dziś bardzo lokalnych obchodach taniec jest rzadkim elementem. Próby jego ukazania towarzyszą jedynie niektórym prezentacjom scenicznym. W żywej praktyce nastąpiła jednak jego redukcja. Zwyczaj obtańcowywania po kolędzie praktykowany był tylko do lat 70. lub 80. XX wieku140. W tym samym czasie zanikł też zwyczaj organizowania potańcówek – opłacanych niegdyś często z kolekty kolędniczej – z tańcami na wysokie plony 141. Sama kolęda zaczęła być traktowana jako poważna i obecnie żadne tańce nie są już wykonywane ani w jej trakcie (występuje co najwyżej swobodne brykanie turonia lub kozy), ani też po jej skończeniu. Prawdopodobnie zaważył na tym fakt zapraszania grup kolędniczych do kościołów, które w nowym kontekście nie tylko cenzurują wygłaszane kwestie, ale też rezygnują z tańców poszczególnych postaci142 i ostatecznie całkowicie zmieniają własny stosunek do praktyki kolędniczej. Szersze ukazanie zachowań tanecznych obecnych w obrzędowości kolędniczej wymusza rewizję dotychczasowych poglądów na temat znaczenia i symboliki tańców kolędowych. Dziś nie sposób już poprzestawać jedynie na wybranych zachowaniach o jasnym znaczeniu wegetacyjnym, płodnościowym lub matrymonialnym. Zgodzić się należy, że tańce towarzyszące kolędom były jedynie elementami szerszego i mającego wiele lokalnych odmian systemu zachowań obrzędowych i zwyczajowych, zawierających w sobie szereg odniesień do praktycznie wszelkich dziedzin życia człowieka w agrarnej społeczności wiejskiej. A skoro tak, to uznać należy, że tańce te spełniały praktycznie wszystkie z wyróżnionych przez Huberta Czachowskiego funkcji obrzędów kolędniczych, a więc oprócz funkcji magicznych (zaopatrzenie ludzi w szczęście i powodzenie), agrarnych i hodowlanych (życzenia dobrych plonów) pełniły również funkcje religijno-kulturowe powiązane z kultem przodków, funkcje gospodarcze, społeczne, ludyczne, a także recepcyjne i matrymonialne143.

139. [...] sąsiadka miała gramofon i pare płyt, to tańce były przy płytach. Ale jak nie miała humoru, to wpadała i zabierała płyty – było po tańcach: Niżatyce, PJ, MKL-AE 611/2; także: Jawornik Polski, ŁJ, MKL-AE 617/4; ŚA, Trzciana, MKL-AE 762/4. 140. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. 141. Werynia, RJ, MKL-AE 763/3; Rozbórz-Wierzbna, HZ, MKL-AE 761/3; Nowa Wieś, OJ, MKL-AE 509/2. 142. Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2. 143. H. Czachowski, Geneza i funkcje kolędowania, [w:] H. Czachowski, A. Kostrzewa-Majoch, H.M. Łopatyńska, Akwizytorzy szczęścia. O dawnych i współczesnych kolędnikach, Toruń 2004, s. 12.

245


WSPÓŁCZESNOŚĆ


WSPÓŁCZESNE FORMY I FUNKCJE KOLĘDOWANIA Elżbieta Dudek-Młynarska Muzeum Etnograficzne im. F. Kotuli w Rzeszowie

Przeprowadzone w ramach projektu Kolędowanie na Rzeszowszczyźnie badania miały na celu prześledzenie przemian w zakresie obrzędów i zwyczajów1 kolędniczych oraz ich funkcji na terenie Rzeszowszczyzny. Analiza zebranego materiału, zarówno w trakcie wspomnianych eksploracji, jak i pozyskanego w ramach kwerend przeprowadzonych w wybranych instytucjach kultury działających na Rzeszowszczyźnie wskazuje na dynamiczne i znaczące zmiany w tym obszarze. Wielu respondentów to osoby, które aktywnie uczestniczyły w kolędzie, a także obecnie inicjują i organizują różne formy kolędowania. Artykuł ma na celu ukazanie zmian w zakresie inicjowania i organizacji różnych form, zarówno tych o długiej tradycji, jak i nowych, oraz przedstawienie współczesnych form kolędowania, w tym przedstawień o charakterze teatralnym i widowisk.

1. Według Kazimiery Zawistowicz-Adamskiej zwyczaj częstokroć występuje równorzędnie z obrzędem; może być traktowany też jako element składowy obrzędu. Traktuje zwyczaj jako zubożoną o elementy sakralne, po części o sankcje i normy, formę obrzędu. Zwyczajem mogą się stać niektóre treści i formy obrzędowe zachowane w zmienionej postaci jako nawyk i zatracające pierwotny sens. Por.: K. Zawistowicz-Adamska, Wprowadzenie, [w:] Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, t. 2, red. M. Biernacka, M. Frankowska, W. Paprocka, Wrocław i in. 1981, s. 23-24. W artykule używam obu terminów zamiennie, jednak obrzęd rozumiany jest jako zwyczaj rozbudowany, o poważnym charakterze.

249


WSPÓŁCZESNE CHODZENIE PO KOLĘDZIE Teraz pomału to wszystko zanika... Nie ma tylu chętnych, młodzież nie ma takiego daru i chęci do korzystania z tradycji2. Teraz ze wsi to się takie miasto robi3. W zebranym materiale badawczym starsi informatorzy podkreślają fakt, że w okresie ich dzieciństwa czy młodości najważniejszym elementem związanym z okresem Bożego Narodzenia, na który się czekało przez cały rok, było kolędowanie, czyli chodzenie po kolędzie. To cała wieś żyła tą kolędą, że ta kolęda będzie, szczególnie z tym Herodem, bo to dużo osób uczestniczyło – jedenaście osób to jest dużo – to wszyscy cieszyli się i ci uczestnicy tej kolędy rozweselali ludzi na wsi, bo czym wieś miała się cieszyć? Co dawniej było? Kolęda była największą radością. A jak się kończył ten okres kolędowania, to żeśmy myśleli: no, długo trzeba będzie czekać, bo za rok dopiero ta kolęda wróci do nas. Dla naszej wsi ta kolęda to była wielkim wydarzeniem, i takim wydarzeniem bardzo szczęśliwym dla wszystkich, każdy się cieszył, że to kolęda jest, i oni też się cieszyli, że robili to wszystko, mieli te przygotowania, te próby, to już cała wieś wiedziała, że o tej i o tej godzinie gdzieś tam próby są. Teraz jest inaczej, ale dawniej tak było 4. Wielu informatorów jest zdania, że obecnie tradycje kolędnicze5 są w fazie zaniku. Jeden z rozmówców, który potwierdza tę tezę, komentuje: W tym roku w czasie świątecznym przyszli do nas tylko jedni kolędnicy – jakieś dzieci, więcej nikt. To prawda, że były lata, że było ich bardzo wiele, ludzie nawet nie wpuszczali, bo było ich wielu. Ale w tym roku to już całkiem prawie nikt nie chodził. Trochę kiedyś chodzili ci, którzy się zorganizowali w klasztorze, w Rozwadowie, ale oni kolędowali na jakiś cel. Trochę też z orkiestry i chóru z domu kultury, obecnie nikt. To już od kilku lat tak się zmniejszało. To smutne, bo Halloween jest, rozwija się, a kolędowanie jest nasze, ładniejsze, a zanika 6. Pomimo takich wypowiedzi, w zebranych materiałach pojawiło się wiele informacji o współczesnych kolędnikach i chodzących grupach kolędniczych. W większości miejscowości Rzeszowszczyzny w okresie Bożego Narodzenia funkcjonują zwyczaje kolędowania, które jednak przybrały nowe formy i pełnią 2. 3. 4. 5.

Werynia, RJ, MKL-AE 763/3. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. Ibidem. O tradycjach kolędniczych na Rzeszowszczyźnie pisał m.in. Franciszek Kotula w swoich publikacjach, m.in.: Hej, leluja, czyli o wygasających starodawnych pieśniach kolędniczych w Rzeszowskiem, Toruń 1970; Folklor słowny osobliwy Lasowiaków, Rzeszowiaków i Pogórzan, Lublin 1969; Z sandomierskiej puszczy. Gawędy kulturowo-obyczajowe, Kraków 1962. O zwyczajach kolędniczych na Rzeszowszczyźnie pisali również: K. Ruszel, Lasowiacy. Materiały do monografii etnograficznej, Rzeszów 1994; idem, Leksykon kultury ludowej w Rzeszowskiem, Rzeszów 2004; A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne w Polsce południowo-wschodniej, Rzeszów 2011; idem, Obrzędy i zwyczaje doroczne wsi rzeszowskiej. Komentarz wystawy, Rzeszów 1972, W. Zawirski, Obrzędy i zwyczaje w okresie Godnich Świąt, [w:] Prace i materiały z badań etnograficznych. Mieleckie, Rzeszów 1980, s. 135-154. 6. Malce, GH, MKL-AE 758/3.

250

inne funkcje niż dawniej. Rozmówcy podkreślają fakt, że na przestrzeni lat zmianie uległ zarówno repertuar, jak i skład osobowy grup (mniejsza liczba uczestników, ich płeć), a także wiek kolędników7. Jedna z kobiet relacjonuje: Chodzą po Baranowie dzieci z okolicznych wsi, chłopcy i dziewczęta śpiewające kolędy. Kilka lat wcześniej mężczyźni ze Skopania przyjeżdżali i przedstawiali Herody – zanikło do około 2010 roku. Nie ma już kolędowania z gwiazdą, kolędowania z turoniem, nie ma kolęd kobiet. Jeszcze w latach 60. te tradycje były żywe 8. Rozmówczyni jednocześnie uważa, że współczesne chodzenie dziewczynek po kolędzie jest niewłaściwe, gdyż dawniej nawet jeśli w kolędzie występował Dziad i Baba, to obie postaci były odgrywane przez mężczyzn. Informatorka dodaje też, że zanik kolędowania wiąże się z zanikiem integracji między mieszkańcami wsi: Kolędowanie wpisane było w szerszą kulturę wzajemnych odwiedzin wieczorami i wspólnego śpiewania kolęd w gronie rodziny i znajomych, wspólnego przeżywania uroczystości rodzinnych, wspólnej pracy w polu 9. Już od lat 70. XX wieku rola i znaczenie kolędowania na rzeszowskiej wsi maleje. „W latach 70. XX wieku zaprzestano organizowania kolęd: Ja nie wiem czego. Ludzie przestali sie angażować. Może kryzys na nich tak wpłynął, może stopa życiowa im się podniosła? Nie wiem, w każdym razie od tego czasu nic się nie działo. Przez 20 lat nie było” 10. Inny informator z kolei przypisuje to jednoznacznie wzbogaceniu się ludzi na wsi. Z jednej strony dzieci mają już pieniądze od rodziców, więc nie są zainteresowane zbieraniem datków podczas kolędowania, z drugiej – ludzie sie czujo takie bardziej hunorowi, że nie bedo posyłać dzieci, żeby dziadowały 11. Niektórzy z informatorów uważają, że zanik kolędowania nastąpił nieco wcześniej: W połowie lat 60. kolędowanie zanikło, bo otworzyły się miejsca pracy dla ludzi, ludzie pracowali w systemie zmianowym, mieli mniej czasu, mieli też więcej pieniędzy, więc kawalerka nie miała potrzeby zdobycia własnych pieniędzy 12. Wśród wypowiedzi zdarzają się również takie, które wskazują, że tradycja kolędowania osłabła w latach stanu wojennego, ze względu na zakaz przebywania poza miejscem zamieszkania. Informator przypuszcza, że obecnie taka kolęda by się nie udała, gdyż ludzie nie zgodziliby się wpuścić do wysprzątanych mieszkań 20-osobowej grupy kolędników, i dodaje: Nie wiem, cy by to dzisiaj zdało egzemin, nie bardzo 13. W innym wywiadzie informatorka wspomina, że kiedyś nie można było zamknąć drzwi przed kolędnikami, bo oznaczało, że się jest skąpcem, sknerą, tak nazywali od razu. I że cię szczęście ominie, jak ty nie chcesz przyjąć 14. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14.

Siedlanka, RM, MKL-AE 763/2. Baranów Sandomierski, SB WZ, MKL-AE 765/1. Ibidem. Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1. Cmolas, DW, MKL-AE 776/2. Jaślany, PJ, MKL-AE 777/2. Borki Nizińskie, DA, MKL-AE 764/1. Wierzbna, HZ, MKL-AE 761/3.

251


252

Może dlatego w zebranych materiałach pojawiają się informacje o tym, że często grupy kolędują przed domem, nie wchodząc do środka. Jeden z rozmówców twierdzi, że przyjmuje kolędników, bo sam chodził, i zawsze daje 10 zł, bo inaczej byłby obciach 15. Respondenci wyraźnie wskazują różnicę pomiędzy kolędowaniem dawniejszym, które trwało jeszcze do lat 90. XX wieku, a współczesnym. Choć w wielu miejscowościach ta tradycja jest ciągła, to zmieniły się formy kolędowania. Rzadko zdarzają się – lub nie ma już ich wcale – grupy kolędnicze z przedstawieniami teatralnymi np. Herodów; a najczęściej można spotkać kolędników, którzy chodzą z gwiazdą, szopką, co dokumentuje przykładowa wypowiedź: Współcześni kolędnicy to są tacy, że idą z gwiazdą. Zaśpiewają 2-3 kolędy i ich nie ma! Nasz KSM [Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży], ubierają oni czapki mikołaja i chodzą, kolędują od domu do domu. To już większa grupka, 9-13 osób. Tam jest rozpiętość wiekowa duża, i większość dziewczyn, które raczej w kolędzie takiej z przedstawieniem by się wstydziły. A jak chodzą z gwiazdą – to 2 czy 3 osoby. Gwiazdę mają raczej swojej roboty, ona się kręci 16. Obecnie w wielu miejscowościach kolędowanie z rekwizytami kolędniczymi (gwiazdą, szopką itp.) to domena dzieci i młodzieży. Jeszcze do niedawna do Cmolasu przychodziły kolędować dzieci z okolicznych wsi – z gwiazdą, z szopką lub z owsem. Informatorzy wspominają, że jeszcze pięć lat temu te kolędy pojawiały się, ale raczej kolędnicy chodzili do członków swoich rodzin 17. W wielu wypowiedziach podkreśla się fakt, że obecnie tradycja kolędowania jest podtrzymywana, chociaż rzadko, i kolędują głównie dzieci, czasami młodzież, ale nie dorośli, co odróżnia współczesne kolędowanie od tradycyjnego. Podobnie to, że obecnie z kolędą chodzą przede wszystkim dzieci, które czasami nawet się nie przebierają i posługują się normalnymi ubraniami: Dawniej kolędowali wszyscy, którzy chcieli: dzieci, młodzież, dorośli, teraz to głównie młodzież i dzieci chodzą po kolędzie, czasem się przebierają, taka grupa liczy 7-8 osób. Teraz śpiewają kolędę pod drzwiami. Obecnie starsi nie chodzą po kolędzie, ostatnie grupy to jeszcze 10 lat temu chodziły 18. Większość informatorów jest zdania, że w czasach ich młodości, czyli w latach 60. i 70. XX wieku, kolędnicy byli bardziej profesjonalni. Współczesne kolędy – grupy kolędnicze czy osoby indywidualne – są według nich mniej przygotowane, przeważnie jedynie śpiewają kolędy, nie zawsze znając wszystkie zwrotki. Nie wszyscy kolędnicy znają teksty kolęd. Zmiany widoczne są również w repertuarze kolęd: obecnie nie śpiewa się niektórych kolęd i pastorałek, które były śpiewane dawniej przez kolędników, a pojawiają się współczesne utwory. Zmienił się bardzo obraz kulturowy wsi. Młodzi ludzie świadomie nie kultywują tradycji kolędowania, nie znają przede wszystkim tekstów kolęd. Potwierdzają to słowa

informatorów: Nie kolęduje się tyle co kiedyś, starsi kolędują, bo znają kolędy, ale młodzi się tym już nie interesują 19. Starsze pokolenie uczyło się kolęd w drodze przekazu międzypokoleniowego. Teraz w domu nie ma młodych, to i nie ma z kim kolędować, kiedyś rodziny były wielopokoleniowe, to było coś naturalnego, że razem kolędowano. Przemiany, jakie zaszły na przestrzeni ostatnich sześćdziesięciu lat, to rozwój cywilizacyjny. Telewizja, komputer, tablety, smartfony sprawiły, że kolędowanie przestało być atrakcyjne 20. Mimo to informatorzy wpuszczają kolędników do domu, wspominając swoje doświadczenia z lat młodości. Obecnie głównie względy emocjonalne utrzymują tradycyjne zwyczaje. Oprócz nich powodem przetrwania jest przywiązanie do dawnej tradycji przez osoby w wieku dojrzałym. Dawniej to wszystko było jakieś bardziej szczere. Ludzie to przeżywali. Jak się kolęde odstawiało u kogoś w domu, to ludzie to przeżywali. Obecnie też chodzimy z kolędą, też i po domach. Ale od trzech lat też chodzimy po firmach i instytucjach. Przychodzimy na przerwie, ludzie się zbierają i pół godziny my im przedstawiamy naszą kolędę. Jeździmy też do szkół, świetlic, tam, gdzie nas zaproszą – przychodzimy. Ludzie reagują różnie, przeważnie bardzo pozytywnie. A jak idziemy do domu, to owszem, ludzie wpuszczą, ale nie ma takich emocji jak kiedyś, 50 lat temu. Te czasy już nie wrócą. I coraz mniej ludzi chce przyjąć kolędników, bo dzisiaj – wiadomo: dywany, parkiety, a tu nagle przychodzi 13 chłopa w buciorach i co? Zmieniać później parkiet, po jednej kolędzie? Ale i tak wiele wpuszcza 21. Tradycja chodzenia po kolędzie kultywowana jest też przez starsze osoby – seniorów, które często w ten sposób zbierają datki na określony cel. Wielu rozmówców zauważa, że obecnie główną motywacją do kontynuowania tradycji kolędniczych są względy ekonomiczne, czyli chęć zebrania datków pieniężnych, nie tylko na cele indywidualne, ale też często na potrzeby organizacji świeckich czy kościelnych. Nie wszyscy akceptują ten fakt, o czym świadczy wypowiedź jednej z informatorek: Może niektórzy rodzice nie chcą puścić dzieci, bo uważają, że to się chodzi po prośbie. Jakby dzieci chciały, to nie byłoby problemu 22. W roku 2018, w Boże Narodzenie, w domu rozmówczyni były trzy grupy kolędników. W jednej z nich było dwóch chłopców, jeden zakryty szalikiem, żeby go nie można było poznać, śpiewał „Do szopy, hej pasterze” i jak tylko dało mu się pieniądze, to zaraz: Dziękujemy, do widzenia. I poszed! To jest kolędowanie! On idzie tylko i wyłącznie po to, żeby mu dać pieniędzy. On w ogóle się nie wczuwa w to, co on robi. I to są tylko jednostki, co są na tyle odważni. Bo dzisiaj dzieci nie pójdą, mają wszystko, to po co pójdą. Nieraz tylko jeden chłopak przyleci i sam śpiewa. To aż żal patrzeć na to dziecko. Śpiewa, nie śpiewa, ale trzeba mu dać kolędę. Jak już odważył się i przyszedł, i składa życzenia, to jak mu nie dać? To

15. 16. 17. 18.

19. 20. 21. 22.

Padew Narodowa, KJ, MKL-AE 764/3. Werynia, RJ, MKL-AE 763/3. Cmolas, DW, MKL-AE 776/2 Markowa, SH, MKL-AE 773/3.

Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3. Korniaktów Południowy, zbiorowy, MKL-AE 773/2. Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1. Wierzbna, HZ, MKL-AE 761/3.

253


254

trzeba mu dać, zniechęcać go nie wolno, niech się chłopak w tym ćwiczy, może na drugi rok będzie lepiej 23. Wymieniane przez informatorów względy ekonomiczne służą wzbogaceniu repertuaru, upiększeniu rekwizytów, strojów kolędniczych czy też uzupełnieniu grupy przez włączenie instrumentu muzycznego. Jednak w przypadku, kiedy nakłady przewyższają dochód (np. Herody, jasełka) grupa może ulec rozwiązaniu. Dobrobyt panujący na wsi podniósł znacznie standard życia, a względy ekonomiczne i zmiany społeczno-gospodarcze przyczyniły się do zanikania tradycyjnych form kolędowania (przykładem jest np. kolędowanie z koniem). Na podstawie materiałów uzyskanych w ramach realizowanego zadania można stwierdzić, że niektóre dawne funkcje kolędowania uległy dziś przekształceniom, a inne ulegają całkowitemu zanikowi. Współcześnie obserwuje się przede wszystkim zanikanie elementów wierzeniowych w świadomości mieszkańców badanych miejscowości, co sprawia, że kolędowanie straciło jedną z pierwotnych funkcji – agrarno-magicznych, mających zapewnić pomyślność, urodzaj i dostatek. Jeden z informatorów do tej pory chodzi do sąsiadów na św. Szczepana z owsem. Według niego współcześnie ten zwyczaj jest bardzo rzadko praktykowany: Sąsiedzi między sobą czasem jeszcze garść owsa przynoszą. Synowie przyjeżdżali tu, do Bukowca, i sypali owsem na szczęście, jeszcze parę lat temu 24. Jedna z rozmówczyń pamięta na przykład z dzieciństwa kolędę dla gospodarza A czyjaż to rola 25, którą śpiewała w domu z babcią przez piętnaście pierwszych lat życia. Była kantyczka u babci, każda karteczka osobno, bez rogów, bo się starły. Tam były różne kolędy, całe święta się kolędowało. Oprócz tego babcia znała stare kolędy, a wśród nich właśnie tę. Jak był opłatek w szkole, dzieci miały choinkę – zabawę w jednej sali, a starsi mieli gościnę w drugiej sali i oni tam to zawsze też śpiewali. Tam byli rodzice, gospodarze. Na tym opłatku młodzież z ZMW [Związek Młodzieży Wiejskiej] odstawiała inscenizację – jasełka. W to trzeba się wczuć, trzeba rozumieć 26. Informatorka opowiada następnie o reakcjach, jakie wzbudziła ta kolęda wśród uczestników zespołu śpiewaczego, któremu zaproponowała zaśpiewanie jej podczas regionalnego przeglądu kolęd i pastorałek. Ze względu na brak zrozumienia dla prastarych idei, musiała koleżankom objaśnić treść i funkcje tej kolędy: Wszystkieście są ze wsi, wy nie rozumiecie, co to znaczy, że jak się orze, potem się wlecze, jak się powlecze, to się sieje, a jak już się zasieje, to ono rośnie. A jak już urośnie, to się go

zbiera, kosi, a jak się wykosi, to się go zwozi do stodoły, a jak się go zwiezie, to tu, na końcu dziękuje się gospodarzowi za kolędę. Już zaorali, a już siali będą, a już zasiali i będzie rosło, a już wyrosło i w kolonko poszło, a już urosło i już zbierać będą. Tylko trzeba myśleć, co się śpiewa 27. Kolejne zmiany polegają również na zubożeniu obrzędu kolędowania pod względem liczby części składowych28. Ulega również zmianie struktura grupy. Udział dzieci zamiast dorosłych świadczy też o zmniejszeniu znaczenia zwyczaju: Teraz przychodzą dzieci z kolędą, przebrane za Cygankę, pastuszki, śmierć, ale tylko kolędują 29, czyli zaśpiewają jedną lub dwie kolędy, i Ostańcie z Bogiem, już idziemy. Są to raczej grupy, a nie pojedyncze osoby, oraz także schole. Wcześniej ksiądz ogłasza w kościele, że schola będzie kolędować i zbierać na swoją działalność – przebierają się najczęściej za postacie jasełkowe, np. za anioła, i chodzą po domach w swojej miejscowości 30. Powiązanie zwyczaju kolędowania z instytucjami kościelnymi przynosi efekty w postaci łączenia różnych form, co nie zawsze jest dobrze przyjmowane przez odbiorców. Przykładowo: informatorki z Baranowa cenią kolędę, z którą chodzi siostra zakonna prowadząca scholę parafialną. Kolęda ta nie zbiera pieniędzy, jedynie słodycze. Siostra przebiera dzieci za Heroda, Maryję, Trzech Królów, zaś kolęda przybiera formę krótkich jasełek31. Jednak w innym przypadku informatorka relacjonuje: Od kilku lat chodziły scholanki po kolędzie. To znaczy członkinie scholi kościelnej, dzieci szkolne. Ksiądz ogłaszał w kościele, że będą chodzić po kolędzie i wszyscy starali się, że nawet jak ktoś miał jakiś wyjazd, to żeby wyjechać już po ich kolędzie. Żeby nie było, że się nie chciało przyjąć. Czasem bywali u mnie goście, zawsze była też teściowa, która słuchała kolędy. Zawsze byli wtedy Anioł, nawet więcej tych Aniołków, Józef, Maryja z Dzieciątkiem. Myślałam, że będzie ucieszona, ale nie. Kiedyś powiedziała: Jakaś dziwna ta kolęda. Przecież nigdy Maryja w kolędzie nie chodziła! Maryja z Dzieciątkiem nie powinna chodzić. Tego nigdy nie było. To mi zapadło w pamięć, bo rzeczywiście to była ni to kolęda, ni to jasełka. Nawet bardziej taki występ jasełkowy wędrowny niż typowa kolęda. Chodzą bez żadnej muzyki, tylko tak 32. Zanikła też pierwotna rola zacieśniania więzi wewnątrz społeczności wiejskiej. Potrzeba kontaktów towarzyskich jest realizowana poprzez funkcjonujące w miejscowościach organizacje, takie jak koła gospodyń wiejskich, ochotnicze straże pożarne lub kluby seniorów.

23. Ibidem. 24. Bukowiec, PG, MKL-AE 776/1. 25. Wierzbna, HZ, MKL-AE 761/3. Kolęda ta została zanotowana przez Franciszka Kotulę w Grzęsce i Dębowie i opublikowana w wydawnictwie Hej, leluja... Autor twierdzi, że jest to prawdziwa kolęda gospodarska, których w ww. miejscowości było kilka. W Grzęsce „[...] ta śpiewana była raczej wyjątkowo i stąd jest mało znana. Pamiętała ją jedynie staruszka, babcia Katarzyna. Należała się ludziom wyjątkowym. Zwyczajnie śpiewano te krótsze”: F. Kotula, Hej, leluja..., s. 117, 126. 26. Wierzbna, HZ, MKL-AE 761/3.

27. Ibidem. 28. Charakterystyczne części składowe obrzędowego schematu to: podejście pod dom cichuteńko, po kryjomu; pytanie o pozwolenie śpiewania; wykonanie kolęd, następnie pieśni zawierających życzenia i pochwałę gospodarzy i ich córek, po czym zwyczajowo następuje przymówka o datek, a po jego otrzymaniu podziękowanie. 29. Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3. 30. Białobrzegi, TZ, MKL-AE 760/1. 31. Baranów Sandomierski, SB WZ, MKL-AE 765/1. 32. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1.

255


Współcześnie w obrębie tradycji kolędniczych zauważa się nie tylko pogłębianie rozpadu starej tradycji33, ale też powstawanie zjawisk nowych, a także instytucjonalizację form tradycyjnych i podejmowanie różnych jakościowo zabiegów rekonstrukcyjnych. Kolędowanie – takie proste – przejęła młodzież szkolna, przeważnie z podstawówek, ale też z liceum, i to trwa do dzisiaj. Mają zrobioną szopkę. Czasem jest to kupiona szopka, tylko dołożone własne figurki. Przebierają się, jak umią. Są to w większości dziewczynki. Nie towarzyszy im muzyka. Przychodzą z tą szopką, stają, zaśpiewają jakąś kolędę, jedną czy drugą, pożartują i dostają za to jakiś datek. Śpiewają a capella, najczęściej w sieni, przedpokoju, na ganku, na werandzie. Obecnie w ten sposób zbierają pieniądze na obozy na wakacje. Są chętnie przyjmowani, bo jest wesoło w okresie świątecznym, szczególnie jak w domu są dzieci. Każdy chce rozpoznać kolędników, bo są poprzebierani, umalowani (dziewczyny to mają talent do malowania). Zdaniem informatora dobrze, że ta tradycja jeszcze trwa34. Oprócz chodzenia po kolędzie po domach, od kilku, kilkunastu lat dość powszechne stały się pokazy kolędowania. W Hucisku, w świetlicy, przyjeżdżają takie grupy z kolędą i pokazują dla ludzi. Takie przedstawienie. W kościele też ksiądz ogłasza, że będzie można taką kolęde zobaczyć. Na ogłoszeniach mówi, o której godzinie będzie przedstawienie i ludzie przychodzą. I rzeczywiście przychodzą! Ze trzy lata temu tacy kolędnicy pokazywali sie na zakończenie mszy. Taką kolęde pokazywali, z Herodem. Tylko teraz takie widowiska pokazują dorośli, nawet starsi mężczyźni, przynajmniej jak przyjeżdżają do nas, a nie młodzież 35. Kiedyś chodzono tylko po domach, teraz coraz więcej jest koncertów, pokazów w innych ośrodkach kultury, szkołach, sesje opłatkowe. Organizowane jest także kolędowanie w Krzemienicy, wszystkie grupy się prezentują. Co roku wygląda to inaczej. Nazywa się to „Krzemienicka opowieść o Bożym Narodzeniu”, zawsze przy pięknie zaaranżowanej scenografii. Odbywają się od 2002 r. W gminie jest także organizowany koncert kolęd w Medyni Głogowskiej, na placu przed kościołem, pt. „Bliżej Nieba”. Co najmniej 10 lat już trwa. Angażują się tu mieszkańcy poszczególnych miejscowości, są różne grupy wiekowe. Przygotowany jest cały scenariusz koncertu. Jest to nawiązanie do tradycji, ale także prezentują kolędy chóry, schole, więc także współczesny repertuar. Każda grupa wcześniej dostaje scenariusz, potem jest generalna próba i to wychodzi. Czasem też, obecnie, w ośrodku kultury zbierają się grupy i kolędują tak spontanicznie. Także dziecięcy zespół, jest orkiestra i razem wszyscy kolędują. Jest taka potrzeba w starszych do kolędowania 36. 33. Tak tę sytuację komentuje jedna z informatorek: Kolędują teraz tylko dzieci i schola, w której przebierają się za anioła, Heroda, towarzyszą im także instrumenty: gitary, grzechotki. Chodzą grupą ok. 15-20 osób. Dawniej starsi ludzie chodzili po kolędzie, pod okna. Kiedyś po kolędzie chodzili starsi tylko ze śpiewem, młodzież z gwiazdą, chłopcy z turoniem albo z szopką z drewnianymi figurkami na sznureczkach, tańczyły te figurki, Trzej Królowie i draby. Dziś te grupy już niestety nie chodzą: Rakszawa, WH, MKL-AE 760/4. 34. Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2. 35. Wólka Kuszowska, ŁK ŁG, MKL-AE 758/4. 36. Krzemienica, PJ BZ, MKL-AE 760/2.

256

Kolędy z elementami teatralnymi oraz widowiskowymi, np. chodzenie Herodów i szopki, które kiedyś były odpowiedzią na potrzebę rozrywki kulturalnej, dawały radość i zaspokajały przeżycia estetyczne, dziś już tej funkcji nie spełniają. Dawniej było radośnie – nie patrzono w telewizor, tylko się spotykano, śpiewano. Teraz wszyscy zamykają się w domach. Kolędowanie – na przestrzeni lat tak się zmieniło. Kiedyś w kościele jak zaśpiewali, to mury drżały, a teraz jest inaczej. Nie ma tej wspólnej radości. Zapomniano o radowaniu się 37.

Fot. 1. „Drzwi otwarte na oścież”, sztuka bożonarodzeniowa; SCK Dzikowiec, 6.01.2019 r. Fot. J. Niepokój-Gil

Obecnie kolędy najczęściej są „wystawiane” w formie widowisk jasełkowych na scenach lokalnych instytucji lub organizowane przez stowarzyszenia czy inicjatywy prywatne. Przykładem takiej działalności są spektakle jasełkowe oraz tradycyjne kolędowanie z Herodem organizowane przez małżeństwo Koczwarów w Kochanach k. Stalowej Woli38. Dla informatorów najważniejsze jest to, 37. Markowa, SH, MKL-AE 773/3. 38. Informator relacjonował to tak: Pomysł tkwił w nas od 30 lat. Myśleliśmy: trzeba zrobić kolędę z Herodem, straż przy Grobie Pańskim na Wielkanoc, ale jakoś nie mogliśmy się dogadać z ówczesnym proboszczem, który nie był chętny na takie coś, nie wiem, takie były czasy chyba. Zresztą myśmy byli bardzo zajęci, prowadziliśmy kilka dużych firm. Teraz, jak już interesy przejęły dzieci, trochę mamy więcej czasu, żeby się poświęcić właśnie takim pasjom, hobby życiowemu. [...] Namówiliśmy ludzi do tego działania, założyliśmy stowarzyszenie. Działa w nim około 80 osób. I od początku, jak tylko go założyliśmy, nikt ze stowarzyszenia nie odszedł. A nawet się ludzie dopytują, czy będzie jakiś nabór, bo chętnie by się poudzielali. Warto wspomnieć, że całe przedsięwzięcie jest finansowane przez małżeństwo Koczwarów. Nikt nam nie pomaga: ani ministerstwo, ani marszałek, nikt. Pisaliśmy gdzie się dało, bo nam się wydawało, że te instytucje powinny chociaż trochę pomóc finansowo przy takiej skali działalności. Do dziś nie dostaliśmy ani jednej złotówki. Ale my się nie załamujemy. Nie potrafimy się przypodobać, żeby ktoś nas wspomógł. No to działamy sami, nie zniechęcamy się: Jastkowice (Kochany), KH KZ, MKL-AE 757/1.

257


że do tej grupy jasełkowej należy około 30 dzieci i młodzieży w wieku 8-18 lat. Dzisiaj młodzież jest ciężko wyciągnąć od tych komputerów, bajerów, smartfonów. A tu przychodzą bardzo chętnie. I już teraz [od połowy listopada] się dopytują, kiedy będą próby jasełek, bo już chcą przychodzić i już chcą grać. To jest coś niesamowitego. Przychodzi też kilka rodzin, których wszyscy członkowie są zaangażowani w jasełka. Nie ma co tu ukrywać: ważne są środki finansowe. Ci ludzie, którzy biorą w tym udział, nie angażują się finansowo, tylko czasowo. Sukcesem jest to, że na spektakle jasełkowe organizowane w Kochanach przyjeżdżają ludzie z całej Polski: Jak przyjedzie ktoś raz, przyjeżdża i w następnym roku. Są i z Wrocławia, Szczecina, Białegostoku, Częstochowy, Łodzi, Poznania, Lublina, no i z Podkarpacia: Przemyśl, Rzeszów, Leżajsk, z wszystkich większych miast. Jasełka są prezentowane od 28 grudnia do 26 stycznia, we wszystkie soboty i niedziele, dwukrotnie w ciągu wieczoru. Żeby usprawnić ruch widzów, organizatorzy wprowadzili zapisy i bilety na poszczególne spektakle. Są to rodzaje cegiełek. Zebrane pieniądze nie są przeznaczone na spektakle, tylko na cele charytatywne: zapomogi dla biednych uczniów, osób starszych, chorych itp. Nikt do tej pory nie wziął ani złotówki za swoją pracę i czas. Przychodzą, bo chcą się udzielać 39.

Fot. 2. Jasełka w szkole; Kolbuszowa, styczeń 1992 r. Reprod. J. Mazurkiewicz 2017 r.

39. Ibidem.

258

WSPÓŁCZESNE KOLĘDOWANIE Chodzenie z gwiazdą lub szopką W wielu miejscowościach40 do tej pory występuje kolędowanie z gwiazdą. Wyjątkowa tradycja chodzenia z gwiazdą utrzymuje się m.in. w Woli Zarczyckiej. Najbardziej znana jest tam kolęda, tzw. gwiazdowa, która do tej pory chodzi po wsi jedynie w przeddzień święta Trzech Króli, czyli 5 stycznia. Z kolędą chodzi nawet 30-osobowa grupa młodzieży w przedziale wiekowym od szkoły średniej po młodzież pracującą, a także tradycyjnie strażacy z OSP. Kolędują również dzieci. Jeszcze do niedawna obowiązkowo każda grupa wykonywała własnoręcznie wieloramienną gwiazdę. Największą gwiazdę we wsi mają strażaki z OSP – 24 ramiona. Jest tak duża, że nie zmieści się do środka samochodu. Strażaki chodzą między sobą. Chodzą co roku, ta tradycja pojawiła się po I wojnie światowej na Woli 41. Według informatorów jest to najstarsza kolęda we wsi. Kiedyś chodzili mężczyźni: kawalerowie i żonaci. Z gwiazdową szli wszyscy, teraz idą do domu, biorą gospodarzy i idą dalej do kolejnych domów. Śpiewało się kolędę osobno, a na zakończenie śpiewało się panience piosenki tzw. „wino” lub „pod winem”, np. „Tyś dziewczyno, czegoś smutna”. Każdej dziewczynie w domu kolędnicy śpiewali, sadzali na krześle. Cały Adwent uczyli się tych win, potem już umieli. Obecnie nie ma reguły: idzie kto chce, dziewczyny też, wszyscy. Ilość domów – to zależy, jakie głowy mają, i do rana schodzi. „Pod winem” jeszcze teraz śpiewają, ale nie wiem, czy dzisiaj by tak umieli, jak kiedyś. Nazwa „wino”, „pod winem” pochodzi od rodzaju datku – za kolędę płacili gospodarze, a jak gospodyni czy pannie zaśpiewali, to dostali to wino i to poszło, że to wino 42. Według mieszkańców Woli Zarczyckiej, to, czy tradycja kolędowania przetrwa w miejscowości, jest zależne od rodziców, którzy przekazują tradycję swoim dzieciom. Obecnie kolędnicy chodzą nie tylko z gwiazdą: popularność zyskuje forma kolędowania z innym rekwizytem – nieruchomą szopką. W tym roku z szopkami było z 20 grup dzieci. Gwiazd jest mało, wypierają je szopki, bo są praktyczniejsze i wygodniejsze do noszenia 43. Rozmówcy twierdzą też, że z faktem zanikania kolędy z gwiazdą związana jest nieznajomość konstruowania tego rekwizytu i jego czasochłonne wykonanie: Nie wiedziałby, od czego zacząć, jak ktoś nie widział, musiałby mieć wzór. Z gwiazdą to jest roboty, kiedyś to 3-4 dni się robiło 44.

40. Np. Krzemienica, Wysoka, Łukawiec, Niżatyce, Terliczka, Kolbuszowa, Dulcza Mała, Futoma, Cmolas, Gnojnica, Wydrza, Nowy Kamień, Brzóza Stadnicka, Sonina, Jarocin, Łazory, Sarzyna, Cewków, Wola Zarczycka. 41. Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3. 42. Ibidem. 43. Wola Zarczycka, FZ, MKL-AE 772/3 44. Ibidem.

259


Babska kolęda – na Trzech Króli i w Sylwestra Materiały zebrane w trakcie realizacji zadania potwierdzają występowanie w niektórych miejscowościach (Wólka Grodziska, Sarzyna, Tarnogóra) zwyczaju kolędowania na Trzech Króli, zwanego babska kolęda. Teraz jest więcej, nowocześniej prowadzone, to jest kolęda kobiet, które chodzą w grupach. Zbierają się i z każdego odwiedzanego domu dołącza do nich kolejna kobieta i tworzy się duża grupa45. Zaczynają śpiewać pod oknem, ale zaraz domownicy ich bierą do domu i tam zaczynają śpiewać 2-3 kolędy, i jakiś jest poczęstunek, i idą do następnych, żeby odwiedzić, uszanować ich tradycję, tego święta Trzech Króli 46. Jedna z rozmówczyń z Tarnogóry wiąże kolędowanie kobiet z początkami koła gospodyń wiejskich w tej miejscowości, które powstało w 2014 r.: Jak się koło gospodyń wiejskich zawiązało w Tarnogórze, to zaczęły chodzić z kolędą kobiety, około 4-5 lat temu. Chodziły z kolędą do wybranych domów przed Trzema Królami i w Trzech Króli. Mieliśmy Maryję i Józefa, Diabła i Anioły poprzebierane, ale teraz już nie chodzimy 47. Inna informatorka jest zdania, że jak zaczynały powstawać koła gospodyń wiejskich, to kolęda trochę odżyła, panie chodzą od 5 lat, ale tylko w Trzech Króli, do około 15 domów 48. Sama trzy razy brała udział w babskiej kolędzie. Inna informatorka z czasów swojej młodości pamięta, że z innymi koleżankami chodziły po kolędzie też przed i w święto Trzech Króli jako Cyganki49. Powołuje się na słowa swojej mamy, która też pamięta ten rodzaj kolędowania: Od zawsze tak jest, że w Trzech Króli tylko kolędują kobiety, taka babska kolęda. Kobiety wcześniej się zbierały, miały przygotowane kolędy, które będą śpiewać, zawsze towarzyszył im muzykant – akordeonista, czasami też bębnista. Tradycyjnie śpiewały kolędy: Wśród nocnej ciszy, dwie starsze i dwie nowsze, ale znane. Chodziło nas 10 osób i żeśmy się przebierały. Też było Trzech Króli, był Aniołek, Śmierć, Diabeł, ja za wiejską babę się przebierałam i zawsze dźwigałam kosz. Była też jakaś Cyganka. Obecnie repertuar kolęd się zmienił, też wchodzą takie nowsze. Każda chce wyglądać jak najlepiej, ubieramy kożuszki, malujemy się trochę i fajnie jest 50. Po przyjściu do danego domu zapukało się do okna, wchodziło się i pytało: przyjmiecie kolędę? No, przyjmiemy, albo: nie przyjmiemy – to się zdarzało, wtedy szło się dalej. „Przyjmiecie kolędę” i „Ostańcie z Bogiem, już idziemy” to wszyscy śpiewają. Albo śpiewają: „Dajcie nam, dajcie”. Przeważnie to ludzie przyjmują i są bardzo zadowoleni. Bardzo są hojni, raz zarobiłyśmy na buty skórzane dla kobiet z koła gospodyń wiejskich, za drugą kolędę pokupiłyśmy sobie bluzki. Z tego 45. 46. 47. 48. 49. 50.

260

Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2. Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4. Tarnogóra, ZE, MKL-AE 759/4. Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2. Tarnogóra, ZE, MKL-AE 759/4. Ibidem.

co zauważyłyśmy, to ludzie są bardzo chętni i chcą przyjmować. Później spotykałyśmy się nawet ze skargą niektórych, czego do nas nie przyjdziecie, czego żeście nas ominęły, albo kiedy do nas przyjdziecie. I chętnie tutaj ludzie przyjmują, tylko lenistwo trochę też jest – tak, włączą telewizory i nie chce im się. Nawet na inne wioski jesteśmy zapraszane, żeby przyjechać i pokolędować. Wychodzimy o godz. 16.00, żeby o 20.00 być w domu, i staramy się w to wciągnąć dzieci i młodzież 51. Za kolędę dają cukierki, jakieś wino, pieniądze. Informatorzy wspominają jeszcze o tradycji z lat 90. XX wieku, zapoczątkowanej przez lokalne koło gospodyń wiejskich: Późniejsza tradycja to chodzenie w noc sylwestrową mężatek i kobiet z koła gospodyń wiejskich. W latach 90., w noc sylwestrową, chodziły poprzebierane kolędnice z koła, kolędowały pod oknami w nocy, nieraz to nawet po północy, bo śpiewali „Nowy rok bieży”, żeby oznajmić, że to Nowy Rok. Zaczynali kolędę po powitaniu nowego roku. Nie pytali się, czy mogą zakolędować, tylko kolędowali. To już nie za pieniądze, chociaż jak zebrali parę groszy, to dawali na msze. Jak ktoś chciał, to ich zaprosił w nocy do domu na kielicha, czy kiełbasy im dał. Jak udawał, że nie słyszy, to się ośpiewali i szli do następnego domu. To już taka nowomodna kolęda 52.

Kolędowanie na imprezach folklorystycznych. Widowiska kolędnicze, konkursy kolęd Warto nadmienić, że popularne stało się kolędowanie związane z rozmaitymi imprezami organizowanymi przez miejscowe szkoły, parafie czy ośrodki kultury w formie zorganizowanych widowisk teatralnych, wieczorów kolęd, tzn. występów specjalnie przygotowanych prezentacji śpiewaczych dzieci, młodzieży szkolnej, grup śpiewaczych czy chórów. Istotną rolę odgrywają również liczne festiwale i przeglądy zespołów kolędniczych różnej rangi, podczas których prezentują się soliści i zespoły śpiewacze z bogatym repertuarem kolęd, pastorałek i kolęd życzących oraz zespoły prezentujące tradycyjne formy kolędnicze w opracowaniu scenicznym53. Niekiedy takie występy związane z kolędowaniem stają się częścią rozmaitych lokalnych uroczystości, np. odpustów. Przykładem może być „Sebastianowe kolędowanie”, organizowane w Sarzynie 21 stycznia – w dzień odpustu w miejscowej parafii pw. św. Sebastiana. Jest to ciekawa inicjatywa, której dodatkową wartością jest wzmocnienie przekazu międzypokoleniowego. Miejscowe koło gospodyń wiejskich od kilku lat organizuje wydarzenie odbywające się w budynku domu kultury. Organizatorami są również: Stowarzyszenie Ludowe „Sarzynioki”, Ośrodek Kultury w Nowej Sarzynie oraz Urząd 51. Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2. 52. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. 53. Majdan Królewski, DT, MKL-AE 776/4; Wólka Kuszowska, ŁG ŁK, MKL-AE 758/4; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Łazory, zbiorowy, MKL-AE 758/2.

261


Miasta i Gminy w Nowej Sarzynie. Wymyśliłyśmy 21 stycznia, „Sebastianowe kolędowanie”, na odpust św. Sebastiana w Sarzynie. Po południu rodzinne kolędowanie, żeby to była babcia, prababcia, jeśli się da, rodzice i dzieci 54. Pierwsze edycje nie cieszyły się dużą popularnością, uczestnicy się nie przebierali, tylko weszli i zaśpiewali. W pierwszym roku to było słabo, tylko 2 grupy – babcia i wnuki. Później było trochę więcej: babcia, mama i wnuki, a w tym roku [2019] było 16 grup rodzinnych. Panie z koła gospodyń wiejskich popularyzują wydarzenie i dzięki temu więcej osób uczestniczy w nim aktywnie: tylko trzeba się trochę do tego przyłożyć, pójść do domów, powiedzieć, że macie ładne głosy, pochwalić dzieci. W tamtym roku też były dzieci poprzebierane. W tym roku było już takie przygotowanie fachowe, już sami sobie podkład robili. Mnie się podoba śpiewanie na żywioł, jak kto umie 55. Jest to przykład udanej wewnętrznej inicjatywy lokalnej, dzięki której istnieje szansa na przekazanie umiejętności kolędowania młodszym pokoleniom.

Fot. 3. Tradycyjne „Herody” w nietradycyjnej obsadzie kobiet; XXIX Wojewódzki Przegląd Teatrów Jasełkowych, Głogów Młp., 2019 r. Fot. P. Grygiel

54. Sarzyna, PM, MKL-AE 772/2. 55. Ibidem.

262

Orszak Trzech Króli Zinstytucjonalizowaną formą kolędowania jest Orszak Trzech Króli56. Inicjatorem i organizatorem największych jasełek ulicznych na świecie – bo tak jest nazywane wydarzenie – jest Fundacja „Orszak Trzech Króli”, działająca w Warszawie i w kilkuset miejscowościach w Polsce i na świecie. Jak można przeczytać na stronie internetowej Fundacji, „»Orszak Trzech Króli« ożywia uśpioną tradycję związaną ze świętowaniem okresu Bożego Narodzenia oraz udowadnia, że może ona z powodzeniem funkcjonować we współczesnym świecie. Przywraca więc do publicznej przestrzeni radosne, wspólne kolędowanie, rozumiane zarówno jako śpiewanie kolęd »pełnym głosem«, jak i tradycję wystawiania przedstawień jasełkowych i obchodzenia domostw przez kolędników wędrujących od drzwi do drzwi w okresie od 25 grudnia do 6 stycznia. Są to niewyczerpane źródła inspiracji”57. Na stronie organizatorów znajduje się mapka miejscowości, w których orszak był organizowany. W przypadku województwa podkarpackiego było to kilkadziesiąt miejscowości58. W pozyskanych materiałach informacje o orszaku odnoszą się zarówno do dużych miast: Rzeszów, Tarnobrzeg, Mielec, Dębica, Stalowa Wola, jak i mniejszych miejscowości: Adamówka, Gwizdów, Majdan Królewski, Nowy Borek, Nowa Dęba, Nowa Sarzyna, Sędziszów, Przecław, Rudnik, Tuszów Narodowy, Wielopole Skrzyńskie. Dużo informacji na temat przygotowania Orszaku Trzech Króli na omawianym terenie uzyskano od inicjatorki wydarzenia w miejscowości Przecław (w  2019 r. była to III edycja). Różne osoby i instytucje inicjują tę akcję w różnych miejscach. Ode mnie może wyszła iskierka, ale trwa to dalej dzięki wielu zaangażowanym osobom. Od jakiegoś czasu wcześniej obserwowałam poczynania Fundacji Orszak Trzech Króli, jako społecznik z zamiłowania, pogrzebałam w Internecie, dotarłam do Fundacji, wysłałam zapytanie – jak wygląda organizacja tego wydarzenia. Myślę, że wydarzenie jako takie przerosło oczekiwania organizatorów. Być może sukcesem jest to, że poszli w stronę bardziej świecką. Nie wymagają, by wydarzenie było oprawione liturgią, zaczynało się mszą św. itd. Oczywiście, udział parafii jest jak najbardziej wskazany, jeśli jest wola księży, sióstr. 56. Od 2009 r. na ulicach wielu miast w Polsce organizowany jest Orszak Trzech Króli. Teresa Smolińska nazywa to wydarzenie „oryginalną procesją uliczną”: „To hałaśliwe wydarzenie uliczne wpływa na odmienny charakter uczestniczenia w religijnym »misterium«: czytelny jest tu aspekt uteatralnienia ceremonii religijnej (przebrani aktorzy pierwszo- i drugoplanowi, rekwizytem powszechnym są papierowe korony królewskie, budowa scen, na których odbywają się koncerty amatorskich i profesjonalnych zespołów). Przemarsz ulicami miasta księży i osób wierzących, nauczycieli, uczniów, przedszkolaków, harcerzy, polityków, prezydenta danego miasta, diabłów, aniołów, rycerzy średniowiecznych można oceniać nie tylko w kategoriach sacrum (»uliczne jasełka«), ale i zabawy (»wszyscy świetnie się bawili«). To widowisko uliczne jest nie tylko przykładem banalizacji religii i dowodem bardzo żywotnej pobożności ludowej, ale można je też postrzegać w kategoriach osobliwej promocji miasta”: T. Smolińska, Świętowanie na ulicy. Orszak Trzech Króli w zimowym pejzażu miasta, „Journal of Urban Ethnology”, 2017, nr 15, s. 47-63. 57. http://orszak.org/o-fundacji/fundacja-orszak-trzech-kroli (dostęp 25.04.2019 r.) 58. Ibidem.

263


I bardzo często tak jest (jak się okazało na tym spotkaniu w Warszawie), że w wielu miejscowościach inicjatorem były parafie. U nas? Jesteśmy my – oddolna świecka inicjatywa, zupełnie spontaniczna. W drugim roku było tak, że panie – seniorki z Podola – wręcz nie chciały uwierzyć: Jak to, orszaku nie będzie u nas? Choć ja obawiałam się, że czasowo nie dam rady. Ale po takiej motywacji – nie dało się zrezygnować, nie zorganizować. Chodzi o to, żeby promowana była sama idea! Żeby promować samo kolędowanie. Poprzez organizację orszaku staramy się, by dzieci zaznajomiły, zainteresowały się tą tradycją, zaangażowały. By pośpiewać, pokolędować! 59. Ciekawą informację pozyskano w Wielopolu Skrzyńskim, gdzie od czterech lat organizowany jest orszak. Ostatnio w święto Trzech Króli był wykorzystany znany wielopolski turecki bęben60. Dwa razy mieli nawet wielbłąda. [...] Bęben idzie naprzód, a za nim wielbłąd i reszta. Zatrzymywali się na tzw. stacjach. Seniorzy – w tym roku mieli karczmę z Żydem i częstowali uczestników orszaku. Z kościoła idą tzw. starą drogą na Rynek, wszyscy poprzebierani, w koronach na głowach. Jak nie mieli wielbłądów, to wykorzystywali konie. W orszaku uczestniczy około dwa i pół tysiąca ludzi. Na Rynku jest żywa szopka. Świętą Rodzinę grają małżeństwa, które mają małe dzieci, są też żywe zwierzęta. Bardzo im się to podoba61. W orszaku w Nowej Dębie uczestniczyły informatorki z zespołu „Bielowianki” z Rozalina, ale nie jako zespół, indywidualnie. To taki orszak idzie spod kościoła, pod dom kultury. Ostatnio przedstawiali na scenie – to seniorzy tam odtwarzali sceny poszczególne. Tematycznie – to takie jasełka. I ładnie jest. Od kilku lat [5  lat], nie od dawna. Przeważnie taki mróz wtedy jest. Bardzo dużo ludzi tam przyjeżdża. Dostają korony, by się w orszak włączyć. Z urzędu – jest catering zawsze, coś ciepłego 62. Jak twierdzą informatorki, w Tarnobrzegu organizowany jest Orszak Trzech Króli od kilku lat. W mniejszych miejscowościach, jak Nowa Dęba, jest to nowa tradycja, a w Tarnobrzegu już trwa dłużej. Tam również wszyscy uczestnicy mają korony, wszyscy śpiewają kolędy, grupy prezentują się na scenie, ale też schodzą się na zwany potocznie plac Czerwony, czyli plac Bartosza Głowackiego63. Do organizowania orszaku w Majdanie Królewskim angażuje się od 3 lat miejscowe koło gospodyń wiejskich. Ksiądz proboszcz zaprosił wszystkich, którzy chcieli brać czynny udział w orszaku, ja jako sołtys byłam na tym pierwszym spotkaniu. I przy okazji wciągnęłam koleżanki. I jak już w jednym roku, to i w następnym dzwonią. Bo tych osób to zawsze trochę trzeba 64. 59. Przecław, S-ZM, MKL-AE 777/3. 60. Jest to bęben tradycyjnie wykorzystywany w czasie świąt Wielkiej Nocy. Szerzej na ten temat zob.: A. Karczmarzewski, Ludowe obrzędy doroczne..., s. 212-213. 61. Wielopole Skrzyńskie, CJ FM, MKL-AE 769/4. 62. Rozalin, zbiorowy, MKL-AE 765/3. 63. Tarnobrzeg, DZ, MKL-AE 765/2. 64. Majdan Królewski, WE, MKL-AE 763/1.

264

Fot. 4. Orszak Trzech Króli; Majdan Królewski, 2019 r. Fot. J. Niepokój-Gil

Zdaniem jednego z rozmówców Orszak Trzech Króli jest nową formą kolędowania, która pojawiła się i rozwija, zastępując tradycyjne kolędy, które już zanikły: Te pochody to taka świeża tradycja, z ostatnich lat. Ale bardzo fajna, zastępująca kolędowanie, ja tak uważam. Takie uzewnętrznienie się. Bardzo piękna tradycja 65. Z informacji uzyskanych od innych respondentów, które dotyczyły przebiegu wydarzenia wynika, że coraz chętniej mieszkańcy wsi biorą udział w Orszaku Trzech Króli, którego geneza wywodzi się z ponadregionalnych ośrodków miejskich i coraz dynamiczniej rozwija się w mniejszych miejscowościach Rzeszowszczyzny. Dziś na naszych oczach rodzi się nowa tradycja, zakorzeniona jednak w najstarszym chrześcijańskim święcie. Polacy pragną bowiem świętować i przeżywać wspólnotowo Objawienie Pańskie, szukając autentycznych form wyrazu. Jedną z nich jest Orszak Trzech Króli 66.

65. Malce, GH, MKL-AE 758/3. 66. G. Górny, Trzej Królowie. Dziesięć tajemnic. Sekrety Bożego Narodzenia, Izabelin–Warszawa 2014, s. 162.

265


Kolędnicy misyjni Na badanym terenie praktykowana jest również nowa, specyficzna, zinstytucjonalizowana forma kolędowania, zainicjowana przez Kościół katolicki, tzw. kolędnicy misyjni67, którą opisano w zebranych materiałach z takich miejscowości, jak Dulcza Mała, Majdan Królewski, Wola Zarczycka czy Kolbuszowa68. „Ta charakterystyczna grupa obrzędowych przebierańców od początku lat 70. XX wieku wędruje z kościoła do domostw parafian ze specjalną misją religijno-społeczną”69, np. po Dulczy Małej chodzą dzieci z tzw. kolędą misyjną, zbierając do puszek pieniądze na kraje misyjne. W roku 2019 były to dwie grupy, każda miała przydzieloną część wsi. Dzieci chodzą z kolędą z Herodem w takiej wersji, w jakiej chodziło się dawniej, mają nawet turonia wyciągniętego z jednego ze strychów – lżejszego, dopasowanego do wzrostu dziecka, odnowionego jedynie. Do kolędy przygotowują je nauczycielki, starsi mieszkańcy wsi pomagają im przygotować stroje. Tekst jest jedynie w niewielkim stopniu modyfikowany, czasem wymyśli ktoś coś nowego70. W Majdanie Królewskim wedle kroniki chodzą już od 10 lat, pierwszy raz w roku 2009 r. Zwykle ta kolęda odbywa się w grudniu, natomiast w roku 2019 również w styczniu pojawili się w urzędzie gminy, domu kultury i innych instytucjach. To jest akcja ogólnopolska i jest przeprowadzona pod patronatem Papieskich Dzieł Misyjnych Dzieci. Informacje, zdjęcia, historie są na specjalnej stronie www. Co roku sam papież wyznacza inny kraj na pomoc, dla którego, dla dzieci, przeznaczane są datki z tej kolędy. Wszystkie pieniążki zbierane przez kolędników misyjnych przeznaczone są dla dzieci, na projekty związane z dziećmi (szkoły, dożywianie, świetlice, zajęcia dla dzieci). Nie są dla dorosłych potrzebujących 71. Zasadniczo tzw. rozesłanie kolędników misyjnych w parafiach (i to nie tylko w Majdanie Królewskim, ale jest to wyznaczone z góry) jest w dniu św. Szczepana. Wtedy, kiedy była tradycyjna polska kolęda. Wtedy na mszę św. jest przygotowana specjalna liturgia, modlitwa na rozesłanie kolędników. I w niektórych 67. J. Lendzion, Misyjni kolędnicy, „Misjonarz”, 2004, nr 12, s. 17. 68. Np. na stronie parafii w Kolbuszowej http://parafiaswietegoalberta.pl/koleda-misyjna-2018/ (dostęp z dnia 25.04.2019 r.) można przeczytać informację: „W Uroczystość Objawienia Pańskiego na Mszy świętej o godzinie 12 w naszej parafii miało miejsce rozesłanie kolędników misyjnych, którzy udali się do domów naszej parafii, aby poprzez wspólny śpiew kolęd uwielbiać nowo narodzonego Zbawiciela, a także z wielkim sercem i radością zaangażować się w pomoc dla swych rówieśników na Bliskim Wschodzie. W tym roku kolędnicy misyjni szczególną modlitwą i wsparciem obejmują syryjsko-libańskie dzieci”. 69. Teresa Smolińska podaje, że od 1993 r. kolędnicy misyjni zostali objęci w Polsce patronatem Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci (z siedzibą w Warszawie). „Warto podkreślić, że w ramach tego patronatu, prócz pragnienia »podtrzymania ginącej tradycji kolędowania«, mają oni jednoznacznie wyznaczony cel swej działalności społecznej. Dzieci, uczestnicząc w kolędowaniu, ewangelizują również siebie. Przygotowując się bowiem do tego misyjnego wydarzenia, uczą się tradycyjnych kolęd oraz głębiej poznają wydarzenia biblijne. Na wcześniejszych katechezach dowiadują się także o celu swojego kolędowania. Dzięki temu już od najmłodszych lat stają się prawdziwymi głosicielami Ewangelii”: T. Smolińska, op. cit. 70. Dulcza Mała, FZ, MKL-AE 777/1. 71. Majdan Królewski, DT, MKL-AE 776/4.

266

parafiach dzieci chodzą od razu, wtedy, 26 grudnia. U nas, w Majdanie, dzieci chodzą w 5-osobowych grupach od 27 grudnia, czyli od dnia św. Jana, zaraz po świętach 72. Ten rodzaj kolędowania zyskuje coraz większe uznanie w kręgach kościelnoduszpasterskich, księża uprzedzają parafian o przyjściu trzech królów, prosząc o wsparcie finansowe tak szczytnego celu wędrówki misyjnej kolędników.

Fot. 5. Kolędnicy misyjni; Olimpów, 2014 r. Reprod. K. Ignas, 2019 r.

KOLĘDOWANE W DZISIEJSZYCH CZASACH Współcześnie nadal żywe jest chodzenie po kolędzie. Jednak obecnie występujące formy znacznie różnią się od tradycyjnych73. Obecnie kolędują głównie dzieci, często w grupach mieszanych74, lub wręcz same dziewczynki75. Nie jest przestrzegany wyznaczony tradycją dzień dla kolędowania dziewcząt i kobiet, kolędują one przez cały okres trwania świąt Bożego Narodzenia. Najczęściej kolędują z szopką, jako rekwizytem, lub z gwiazdą, zwykle przebrani w różne 72. Ibidem. 73. Tradycyjnym formom kolędowania na Rzeszowszczyźnie poświęcony jest osobny artykuł W. Dragana i B. Maksymiuk-Pacek w niniejszym wydawnictwie. 74. Pilchów, KE, MKL-AE 771/4; Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; Sonina, SR SA, MKL-AE 773/4; Gnojnica, GH, MKL-AE 769/2; Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1; Turbia, GC GI, MKL-AE 770/5; Łazory, SZ, MKL-AE 771/2. 75. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1.

267


postacie występujące w tradycyjnych Herodach. Nie stanowi to jednak reguły: bywało, że [...] jest Anioł, Diabeł, Pasterz, czasem Trzech Króli 76. Spotykane są także postacie, które nie uczestniczyły w tradycyjnych kolędach, np. rycerz77 czy postać Matki Boskiej78. Pozyskano również informacje o kolędowaniu współcześnie grup, które w tradycji nie kolędowały w danej miejscowości, np. w Bukowcu zarejestrowano opowiadanie, że obecnie chodzi po kolędzie grupa z turoniem, co prawdopodobnie ma swoje inspiracje w programach telewizyjnych79.

ZAKOŃCZENIE Zróżnicowane tradycyjne formy kolędowania na Rzeszowszczyźnie, występujące powszechnie w wieku XIX, na początku XX stulecia, a nawet jeszcze po II wojnie światowej, współcześnie coraz bardziej zanikają. Ma to związek m.in. z brakiem wiary w skuteczność magii pożytecznej, związanej z kolędowaniem. Istotną rolę pełni też lepsza sytuacja materialna respondentów (nie ma konieczności ani potrzeby dodatkowego zarobku) oraz wpływ kultury popularnej, często bardziej atrakcyjnej dla mieszkańców wsi niż tradycyjne zwyczaje i obrzędy ludowe. Pojawiają się jednak nowe formy, charakterystyczne dla współczesnej kultury nie tyle regionalnej, co ogólnopolskiej, związane ze świętowaniem religijnym, które dynamicznie rozwijają się, ale – o czym należy pamiętać – inicjowane są najpierw w miastach, a dopiero w dalszej kolejności spontanicznie rozprzestrzeniają się w mniejszych ośrodkach miejskich i wsiach. Analiza zebranych materiałów potwierdza, że święta Bożego Narodzenia to także współcześnie czas kolędowania. Ten zwyczaj, choć coraz rzadszy i często w zmienionej formie, w wielu miejscowościach Rzeszowszczyzny ciągle jest kultywowany. Większość grup kolędniczych prezentuje najprostszą formę, czyli śpiew połączony z życzeniami. Jednak w wielu miejscowościach grupy kolędnicze ciągle chodzą od domu do domu i są przyjmowane jako ważna część świątecznej tradycji. Praktyką, której popularność rośnie z roku na rok, nie tylko w dużych ośrodkach, jest chodzenie 6 stycznia na pochody trzech królów, tzw. Orszak Trzech Króli, w których uczestniczą ludzie starsi, także młodzież oraz dzieci.

76. 77. 78. 79.

Nowy Kamień, zbiorowy, MKL-AE 771/3. Stalowa Wola, GP, MKL-AE 770/3. Przyszów, CA DT, MKL-AE 770/1. Bukowiec, zbiorowy, MKL-AE 776/1.

GRUPY KOLĘDNICZE NA RZESZOWSZCZYŹNIE Maria Kula Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie

Jolanta Dragan Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej

W granicach obecnego województwa podkarpackiego istnieje wiele zespołów, stowarzyszeń, kół gospodyń wiejskich i innych organizacji, które przez swoją działalność starają się zachować i promować dawne zwyczaje i obrzędy, w tym również związane z kolędowaniem. Wiele zespołów ludowych w swoim repertuarze posiada przygotowane do prezentacji na scenie widowiska kolędnicze lub związane z obrzędowością bożonarodzeniową. Możliwość poznania dorobku zespołów w tym zakresie mamy m.in. na „Przeglądzie Widowisk Kolędniczych”, odbywającym się co roku od ponad 30 lat w Kolbuszowej1, ale także na innych festiwalach czy spotkaniach2. Na tych imprezach występują również zespoły prezentujące inscenizacje różnych form chodzenia po kolędzie, jakie występowało w miejscowościach, z których pochodzą. W niniejszym tekście zostaną zaprezentowane grupy najbardziej zasłużone, które za swoje widowiska związane z okresem Bożego Narodzenia otrzymały nagrody i wyróżnienia na przeglądach i festiwalach różnej rangi, i które jednocześnie kolędują w sposób tradycyjny, chodząc po domach w swoich miejscowościach i najbliższej okolicy. Zespoły zaprezentowane zostaną w układzie administracyjno-alfabetycznym. Zostały opisane zarówno grupy kolędnicze działające w strukturach instytucji, 1. „Przegląd Widowisk Kolędniczych” jest organizowany od 1985 r. przez Miejski Dom Kultury w Kolbuszowej, a współorganizatorami są Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie oraz Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. 2. Np.: „Sebastianowe kolędowanie”, organizowane w Sarzynie 21 stycznia, w dniu odpustu miejscowej parafii; „Krzemienicka opowieść o Bożym Narodzeniu”, które odbywa się rokrocznie w Krzemienicy od 2002 r., zawsze w czasie karnawału.

269


stowarzyszeń itp. (stworzone przez nie widowiska są głównie pokazywane szerszej publiczności na różnego rodzaju imprezach), jak i grupy kolędnicze, które funkcjonują samodzielnie, bez instytucjonalnego wsparcia swojej działalności.

POWIAT KOLBUSZOWSKI Cmolas Zespół Ludowy „Cmolasianie” z Cmolasu3 powstał w 2002 r. z inicjatywy Marii Rzeszutek – kierowniczki zespołu, Danuty Zuby oraz Kazimiery Zagroby. Tworzyły go początkowo panie z koła gospodyń wiejskich, których celem było odtworzenie dawnych zwyczajów i obrzędów cmolaskiej wsi. Obecnie działa przy Samorządowym Ośrodku Kultury w Cmolasie4. Od początku działalności zespół opracowuje scenariusze widowisk obrzędowych. „Cmolasianie” mają w swoim repertuarze kilka przedstawień związanych z Bożym Narodzeniem i kolędowaniem, np. „Kolędę z Herodem”. Jej scenariusz w 2011 r. opracowała kierowniczka zespołu – pani Maria Rzeszutek, która zbierała teksty kolędnicze od najstarszych mieszkańców wsi5. Zespół prezentował tę kolędę tylko w formie widowiska teatralnego, nie chodził z nią po domach, z wyjątkiem prezentacji podczas „Przeglądu Widowisk Kolędniczych” w Kolbuszowej w 2012 r. Został wówczas poproszony o odegranie kolędy w pobliskim domu. Do tego widowiska, podobnie i do innych, członkowie zespołu najczęściej sami przygotowują stroje. Jedynym instrumentem akompaniującym zespołowi przy występach jest harmonijka ustna. Natomiast fragmenty wspomnianego widowiska posłużyły członkom zespołu do przygotowania kolędy, która jest prezentowana podczas tradycyjnego chodzenia po kolędzie, np. w Domu Seniora w Cmolasie. „Cmolasianie” za swoje widowiska związane z okresem bożonarodzeniowym6, które prezentowali na różnych konkursach i przeglądach, zdobyli wiele nagród i wyróżnień. Do najważniejszych osiągnięć należy nagroda za podtrzymywanie tradycji i gwary ludowej, zdobyta w Wojewódzkim Przeglądzie Teatrów Jasełkowych w Głogowie Młp. (2007 r.), nagrody w Przeglądzie Widowisk Kolędniczych w Kolbuszowej (w latach 2010, 2012, 2014), a także wyróżnienia (w latach 2011, 2016, 2017). W 2014 r. zespół otrzymał nagrodę Zarządu Województwa Podkarpackiego za szczególne osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury. 3. 4. 5. 6.

270

Opracowano na podstawie wywiadu z Władysławem Dziubą: Cmolas, DW, MKL-AE 776/2. http://sok.cmolas.org/zespol-ludowy-cmolasianie/ (dostęp z 10.02.2019 r.). Ibidem. Oprócz wspomnianej „Kolędy z Herodem” „Cmolasianie” mają w swoim repertuarze „Kolędę z turoniem”, „Jasełka”, a także „Wigilię w Cmolasie”.

Kolbuszowa Górna Zespół Ludowy „Górniacy” z Kolbuszowej Górnej7 powstał w 1982 r. Od początku działa przy Centrum Kultury Wsi w Kolbuszowej Górnej – filii Miejskiego Domu Kultury w Kolbuszowej. Głównym jego celem było ocalenie ginących różnych przejawów folkloru własnego regionu oraz ich upowszechnianie poprzez prezentacje w rozmaitych formach artystycznych: widowiskach teatralnych, występach śpiewaczych czy tanecznych. Założycielem, opiekunem, instruktorem i twórcą scenariuszy widowisk od początku istnienia zespołu była pani Maria Chruściel, nauczycielka, pełna pasji i zaangażowania w tworzenie „Górniaków”. Od kilkunastu lat kierownikiem zespołu jest Elżbieta Czachor, także nauczycielka i równie oddana pracy w zespole.

Fot. 1. Zespół „Górniacy” z Kolbuszowej Górnej, w widowisku „Herody”; Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa, 2013 r.; z Archiwum MKL w Kolbuszowej Fot. J. Mazurkiewicz

W końcu l. 80. XX wieku „Górniacy” zaczęli prezentować sceniczne adaptacje różnych form chodzenia po kolędzie, jakie pamiętali starsi mieszkańcy Kolbuszowej Górnej, a także sami członkowie zespołu, gdyż tradycyjne chodzenie po kolędzie w tej miejscowości było żywe aż do końca l. 708. Opracowali widowisko „Kolęda z Herodem”, także „Turoń” czy „Śmieciarze”, za które otrzymali 7. Opracowano na podstawie artykułu w wydawnictwie jubileuszowym, poświęconemu działalności zespołu: E. Czachor, Górniacy – 35 lat dla tradycji wsi Kolbuszowa Górna, [w:] Górniacy. Dla tradycji swojej wsi, red. M. Starzec, Kolbuszowa 2017, s. 71-112; zob. także: K. Ruszel, Leksykon kultury ludowej w Rzeszowskiem, Rzeszów 2004, s. 539. 8. Rejestracje kilku takich widowisk archiwizowano w kolbuszowskim Muzeum, m.in.: „Wigilia”, „Owsiarze”, „Kolęda z Herodem” – nagranie z 1991 r. podczas występu „Górniaków” w Centrum Kultury Wsi w Kolbuszowej Górnej: MKL-NC 203 i 206.

271


wiele nagród, m.in.: na Przeglądzie Widowisk Kolędniczych w Kolbuszowej byli uhonorowani I nagrodą (1998 r., 2013 r.), II miejsce zdobyli w latach 2004, 2005 i 2015, a III nagrodę w latach 2001, 2003, 2007 i 2016. Są również laureatami 43. Góralskiego Karnawału w Bukowinie Tatrzańskiej w 2015 r., gdzie zdobyli III nagrodę. Ponadto w 2012 r. wzięli udział w nagraniu programu „Kolędowanie Władysława Pogody”, realizowanego przez TVP Rzeszów S.A. Za wybitne osiągnięcia w upowszechnianiu rodzimego folkloru i za całokształt działalności „Górniacy” zostali uhonorowani nagrodą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (1997 r.) oraz Marszałka Województwa Podkarpackiego (lata: 2000, 2015). Swoje widowiska prezentują również tradycyjnie, chodząc po kolędzie na terenie swojej miejscowości. Według informacji członków zespołu, są zawsze chętnie witani, a ich domowe prezentacje zwykle gromadzą członków rodziny i okolicznych sąsiadów. Niemal w każdym domu, gdzie się prezentują, widzowie, dziękując za występ i obdarowując poczęstunkiem oraz datkami pieniężnymi, wyrażają radość, że po kilkudziesięciu latach przerwy znów jest grupa osób, która podjęła się trudu zorganizowania kolędy.

Mazury

Kultury i Dziedzictwa Narodowego na Ogólnopolskim Sejmiku Wiejskich Zespołów Teatralnych w Tarnogrodzie w 2006 r.; Międzywojewódzkim i Wojewódzkim Przeglądzie Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej – I nagroda (lata 2000, 2001), II nagroda (w latach 2002, 2003, 2012-2014, 2017-2019), wyróżnienie (w latach 2004-2008), Wojewódzkim Konkursie „Ludowe Obrzędy i Zwyczaje” w Tyczynie, później w Sędziszowie Małopolskim – I nagrodę (2001 r.) oraz II (2007 r.). Ponadto ich wielokrotnie nagradzane widowisko pt. „Wigilia w Mazurach” stało się kanwą dla słuchowiska, nagranego w 2000 r. przez red. Teresę Łozińską i emitowane w popularnej audycji „Kiermasz pod kogutkiem” w programie I Polskiego Radia11. W swoim repertuarze „Mazurzanie” mają również wiele kolęd, pastorałek i kilkanaście kolęd życzących dla gospodarzy, panien i kawalerów. Śpiewając je na festiwalach, zdobywają czołowe nagrody12. Za swoją działalność zespół został uhonorowany dwukrotnie nagrodą Marszałka Województwa Podkarpackiego: w 2004 i w 2007 r. za szczególne osiągnięcia artystyczne i całokształt działalności, a kierowniczka zespołu – Emilia Adamczyk – odznaczona przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznaką „Zasłużony Działacz Kultury” w 2000 r.

Zespół „Mazurzanie” z Mazurów9 powstał w 1997 r. i działa do dzisiaj pod patronatem Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Raniżowie, który udziela pomocy merytorycznej i finansowej. Głównym celem członkiń zespołu było podtrzymywanie jeszcze funkcjonujących i przypomnienie zamarłych, lecz pamiętanych przejawów rodzimego folkloru, a także przywrócenie pamięci już zapomnianym jego formom. Kierowniczką „Mazurzan” od początku jest Emilia Adamczyk. Zespół w swoim repertuarze posiada liczne prezentacje różnych form chodzenia po kolędzie: „Kolęda z Rajem”, „Herody”, „Szczodroki”, „Kolęda z turoniem”, „Kolęda z szopką” czy „Sąsiedzkie kolędowanie”. Jak sami zauważyli: „na przestrzeni lat swojej działalności pokazaliśmy chyba wszystkie formy kolędowania, jakie były znane i organizowane przez naszych ojców i dziadków”10. Ponadto w repertuarze zespołu jest przedstawienie „Wigilia w Mazurach”. Za te widowiska otrzymali wiele nagród i wyróżnień na festiwalach rangi ogólnopolskiej, międzywojewódzkiej i wojewódzkiej, np. (wymienione są tylko widowiska kolędnicze i dotyczące Bożego Narodzenia): na Ogólnopolskim Przeglądzie Zespołów Kolędniczych w Batorzu w 2001 r. – III nagrodę, nagrodę Ministra 9. Mazury, MG, MKL-AE 506/6. 10. E. Adamczyk, Dwadzieścia lat Zespołu „Mazurzanie” z Mazurów, [w:] 20 lat Zespołu „Mazurzanie” z Mazurów, red. M. Janus, Kolbuszowa 2017, s. 21. Należy dodać, że w 2019 r. na Przeglądzie Widowisk Kolędniczych, które odbyły się 6 stycznia 2019 r. w Kolbuszowej, zespół z Mazurów zaprezentował widowisko „Śmieciarze”, a w 2018 r. przedstawienie pt. „Babska kolęda”.

272

Fot. 2. Zespół „Mazurzanie” z Mazurów, widowisko „Kolęda z Herodem”; Przegląd Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa, 2016 r.; z Archiwum MKL w Kolbuszowej Fot. J. Mazurkiewicz 11. Por.: J. Adamczyk, Kalendarium 20 lat zespołu „Mazurzanie” z Mazurów, [w:] 20 lat Zespołu „Mazurzanie” z Mazurów..., s. 27-38; także: K. Ruszel, op. cit., s. 542. 12. Np. na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu w 1999 r., podczas przeglądu konkursowego, wśród śpiewanych wówczas pieśni została wykonana przez zespół kolęda życząca dla dziewczyny W środku ogródeczka stoi jabłoneczka – hej, leluja!. „Mazurzanie” zostali uhonorowani III nagrodą.

273


Członkowie zespołu z dumą podkreślają, że nagrody i wyróżnienia, jakie zdobywają w festiwalach i konkursach, są bardzo ważne, ale najważniejsze dla nich jest to, że każde widowisko kolędnicze wcześniej prezentują w swojej wsi, w Mazurach, gdzie zawsze sala jest zapełniona widzami, którzy z entuzjazmem przyjmują ich występy. Należy dodać, że członkowie zespołu, ich dzieci, a także młodzież z Mazurów, oprócz widowiska z tradycyjnym chodzeniem po kolędzie, rokrocznie organizują mniejsze grupy, które, wykorzystując fragmenty scenariuszy widowisk „Mazurzan”, przygotowują krótkie przedstawienie i kolędują po domach w rodzinnej wsi. Zawsze spotykają się tam z życzliwością i są chętnie przyjmowani13. Warto wspomnieć, że na terenie powiatu kolbuszowskiego do chwili obecnej funkcjonują także inne zespoły folklorystyczne, posiadające w swoich repertuarach widowiska kolędnicze prezentowane w swoich miejscowościach i najbliższej okolicy jako przedstawienia dla publiczności, ale również kolędując po domach. Są to m.in.: zespół przy Kole Gospodyń Wiejskich w Majdanie Królewskim14, Koło Gospodyń Wiejskich w Siedlance15 czy kolędnicy – „Misie” z Weryni16.

Giedlarowa

Koło Gospodyń Wiejskich w Brzózie Królewskiej17 powstało w 1963 r. przy miejscowym kółku rolniczym i działa nieprzerwanie do chwili obecnej. Jego przewodniczącymi były kolejno: Józefa Zygmunt, Anna Franus, Leona Grabarz, Julia Szczepanik, Leonia Czudak, Zofia Grabarz, Helena Wawrzaszek, Stanisława Wach i Zofia Woś. Od początku swej działalności panie aktywnie uczestniczą w życiu społecznym i kulturalnym gminy oraz powiatu, co miało m.in. wyraz w organizowaniu widowisk związanych z okresem Bożego Narodzenia, przede wszystkim prezentujących tradycyjne formy kolędowania w Brzózie Królewskiej. W 2003 r. przy kole powstał zespół śpiewaczo-obrzędowy „Brzozoki”, który do dziś bierze udział w różnych festiwalach czy przeglądach, pielęgnuje i przekazuje tradycje własnego regionu, pokazując młodemu pokoleniu dawne obrzędy i zwyczaje18.

„Folusz” z Giedlarowej20 powstał w 1995 r. przy Gminnym Ośrodku Kultury Gminy Leżajsk. Głównym jego celem było ocalenie ginących różnych przejawów folkloru własnego regionu oraz jego upowszechnianie. Założycielem i kierownikiem zespołu od początku była pani Małgorzata Kula, a obecnie jej córka – Jadwiga Kula-Romanek. Już pierwsze spektakle zespołu, przygotowane w formie prezentacji tradycyjnego chodzenia po kolędzie, udowodniły, że nieustanna walka o powstanie i funkcjonowanie tego zespołu była bardzo potrzebna. Członkowie „Folusza”, przygotowując swoje programy artystyczne, czerpią z nieprzebranych zasobów folkloru charakterystycznego dla grupy etnograficznej Lasowiaków z okolic Leżajska. Wielu z nich to przedstawiciele starszego pokolenia. Dzięki ich pamięci oraz dzięki zapałowi grupy młodszych członków zespołu udało się zebrać imponujący zbiór wspomnień mieszkańców Giedlarowej i najbliższej okolicy w formie spisanych wywiadów, a także nagrań fonicznych zawierających znakomite przykłady tradycyjnych pieśni i melodii tanecznych, wykonywanych przez autentycznych śpiewaków i muzykantów. Poza własnymi zdobyczami terenowymi zespół bardzo często korzysta z zasobów archiwum etnograficznego m.in. Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej czy Muzeum Etnograficznego im. F. Kotuli w Rzeszowie, co pozwala na weryfikowanie pozyskiwanych przez nich

Zob. film dokumentacyjny z nagraniem kolędy chodzącej po domach w Mazurach w 2019 r.: MKL-NC 518. Majdan Królewski, WE, MKL-AE 763/1. Siedlanka, RM, MKL-AE 763/2. Werynia, RJ, MKL-AE 763/3. Opracowano na podstawie wywiadu ze Stanisławą Wach: Brzóza Królewska, WS, MKL-AE 772/1. http://www.gok.lezajsk.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=298&Itemid=208 (dostęp z 10.02.2019 r.); zob. także: K. Ruszel, op. cit., s. 532-533.

19. http://www.msf.muzeumetnograficzne.rzeszow.pl/materialyzterenuszczeg/102 (dostęp z 10.02.2019 r.).; także: WDK, Wojewódzki Przegląd Grup Kolędniczych, płyta 1/3, 18.01.1998 r. – „Brzozoki” z Brzózy Królewskiej, „Kolęda z szopką”, a także: Wojewódzki Konkurs Ludowe Obrzędy i Zwyczaje, cz. 1, płyta 16/1, 27-28.03.2004 r. 20. Opracowano na podstawie następujących artykułów: M. Kula, Z kroniki obchodów 600-lecia Giedlarowej, [w:] Giedlarowa – nasze trwanie na tle sześćsetletniej historii podleżajskiej wsi, red. M. Kula, Giedlarowa 2010, s. 140142; J. Dragan, Zespół Folklorystyczny „Folusz” z Giedlarowej, [w:] 41. Nagroda im. Oskara Kolberga za zasługi dla kultury ludowej, [2016], s. 34-38. Zob. także: K. Ruszel, op. cit., s. 535.

POWIAT LEŻAJSKI Brzóza Królewska

13. 14. 15. 16. 17. 18.

274

W swoim repertuarze zespół posiada oryginalne widowisko pt. „Kolęda z szopką”, którego scenariusz opracowali sami członkowie zespołu na podstawie relacji ustnych i starych zapisków zebranych od mieszkańców Brzózy Królewskiej. To przedstawienie było wielokrotnie pokazywane i wyróżniane np. na Przeglądzie Widowisk Kolędniczych w Kolbuszowej czy na Wojewódzkim Konkursie „Ludowe Obrzędy i Zwyczaje”19. Oprócz tego członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z Brzózy Królewskiej już od kilkunastu lat chodzą po wsi ze swoją wersją „Kolędy z szopką”. Główny rekwizyt – szopkę – panie wykonały samodzielnie. W trakcie chodzenia po kolędzie nosi ją dwóch mężczyzn. Idą tam, gdzie są przyjmowani, zwykle co roku do tych samych domów. Szopka stawiana jest pod oknem, po czym śpiewane są 2-3 zwrotki kolędy. Otrzymują zwykle datki pieniężne, które później przeznaczają na potrzeby koła.

275


wiadomości, dotyczących m.in. różnych obrzędów i zwyczajów z okolic Giedlarowej, a następne ich właściwe wykorzystywanie w przewidzianych tradycją kontekstach. Wspomniane pierwsze widowisko, prezentujące chodzenie po kolędzie, były to „Herody”, a po nich przygotowano również „Owsiorzy”, „Kolędę z rajem”, „Kolędę z gwiazdą”, „Z kozo na Nowy Rok”, „Giedlarowskie droby”, „Kolędę z turoniem”, „Kolędę z szopką”, „Kolędę z bożkami”, „Kolędę na Trzech Króli”, „Szczodroki” i „Zapusty”. Fragmenty tych prezentacji członkowie zespołu wykorzystują do przygotowania krótkiego programu kolędniczego, który pokazują podczas tradycyjnego, organizowanego każdego roku chodzenia po kolędzie, co zawsze spotyka się z życzliwością mieszkańców Giedlarowej.

Zespół „Folusz” z Giedlarowej za prezentację tych widowisk był wielokrotnie nagradzany, np. na Ogólnopolskich Konkursach Grup Kolędniczych w Bukowinie Tatrzańskiej zdobył m.in. Złotą Spinkę – I miejsce (2004 r.), Srebrną – II miejsce w 2009 r., a Brązową – III miejsce w roku 2008. Wystąpili również w Ogólnopolskim Przeglądzie Zespołów i Grup Kolędniczych w Lublinie, gdzie w 2016 r. zostali uhonorowani I nagrodą. Poza tym brali udział w Wojewódzkim Przeglądzie Grup Kolędniczych w Kolbuszowej, na którym otrzymali nagrodę główną – „Złotego turonia” w latach 2010, 2012, 2014, a I nagrodę w 2006, 2007 i 2009 r. Za swoją działalność związaną z upowszechnianiem tradycji i ludowych obyczajów zespół „Folusz” doczekał się uznania ze strony władz samorządowych. Otrzymał Medal Uznania Wójta Gminy Leżajsk (2005 r.), nagrodę Powiatu Leżajskiego (2010 r.) oraz nagrodę Zarządu Województwa Podkarpackiego (2010 r.). W 2016 r. Zespół Folklorystyczny „Folusz” z Giedlarowej został uhonorowany Nagrodą im. Oskara Kolberga. Na terenie powiatu leżajskiego funkcjonuje wiele innych grup, które do dzisiaj kolędują, wykorzystując do przygotowania swojej prezentacji tradycyjne formy i scenariusze przedstawień, które w danej miejscowości występowały. Są to: Zespół Regionalny „Grodziszczoki” z Grodziska Dolnego – laureat Nagrody im. Oskara Kolberga w 1994 r. i Nagrody im. Franciszka Kotuli w 1995 r.21, członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z Sarzyny22 czy Zespół „Leszczynka” z Wólki Grodziskiej23.

POWIAT ŁAŃCUCKI Sonina

Fot. 3. Zespół „Folusz” z Giedlarowej w widowisku „Herody”; Przegląd Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa, 2019 r. Fot. J. Dragan

276

Tradycje organizowania widowisk scenicznych w Soninie sięgają okresu międzywojennego XX wieku. Istniejący wówczas w tej miejscowości teatr dramatyczny prezentował przedstawienie pt. „Jasełka”. Tradycje tego teatru wskrzesił Zespół Ludowy „Sonina” z Soniny24, który powstał w 1996 r. Jego założycielem i kierownikiem od początku jest Roman Skomra.

21. Zob.: K. Ruszel, op. cit., s. 537; WDK: Przegląd Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej, płyta 6/4, 20.01.1991 r. – Zespół Regionalny „Grodziszczoki” z Grodziska Dolnego, „Kolęda z rajem”; Przegląd Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej, płyta 2.1/1, 18.01.1998 r. – „Kolęda z kozą”. 22. Sarzyna, K-PM, MKL-AE 772/2. 23. Wólka Grodziska, RT, MKL-AE 772/4; MKL-NC 61 – „Owsioki”, widowisko w wykonaniu Zespołu „Leszczynka” z Wólki Grodziskiej. Zob. także: K. Ruszel, op. cit., s. 550. 24. Opracowano na podstawie wywiadu z Romanem Skomrą: Sonina, SR, MKL-AE 773/4. Zob. Także: K. Ruszel, op. cit., s. 547.

277


On sam, jako młody chłopiec, chodził po kolędzie. Był członkiem różnych grup, jakie niegdyś kolędowały. Pamięta, że kolędowano z gwiazdą, z szopką, z turoniem, oraz z Herodem, chodziły też droby, ale w początkach l. 70. XX wieku ta tradycja zaginęła. Aby przetrwała pamięć o takim kolędowaniu, pan Roman przygotował scenariusz widowiska „Hej kolęda, kolęda”, nawiązujące do przedwojennych „Jasełek”, które składa się z sześciu odsłon. Jednocześnie przedstawiane są w nim wszystkie wspomniane tradycyjne formy kolędy. Widowisko jest przede wszystkim prezentowane w Soninie i w najbliższej okolicy, w miejscowym domu kultury lub w szkole, aczkolwiek pokazywane było również podczas konkursów i festiwali w województwie podkarpackim. Członkowie zespołu, zachęceni bardzo dobrym przyjęciem widowiska ze strony publiczności, od kilku lat zaczęli tradycyjną kolędę po domach, pokazując droby. Jak wspomina pan Roman Skomra, ludzie przyjmują ich bardzo chętnie, częstując świątecznymi przysmakami i ofiarowując również datki pieniężne, które oni sami przeznaczają na potrzeby zespołu. Należy również wspomnieć o zespole „Tkacze” z Wysokiej, który posiada w swoim repertuarze liczne widowiska kolędnicze nawiązujące do tradycyjnych zwyczajów z okolic Wysokiej, przygotowane przez Marię Fleszar25. Warto również nadmienić o innych zespołach, które niegdyś chodziły po kolędzie, występowały również ze swoim widowiskiem na scenie miejscowych ośrodków kultury lub szkół, ale obecnie nie funkcjonują. Są to: „Markowskie bożki” wykonywane przez rodzinę Kielarów z Markowej od pocz. XX wieku do lat 90.26 oraz „Kolęda z szopką” z Krzemienicy27.

POWIAT MIELECKI Na terenie powiatu mieleckiego nie funkcjonuje obecnie żaden zespół obrzędowo-teatralny, mający w swoim repertuarze widowiska kolędnicze lub związane z okresem Bożego Narodzenia, które byłyby prezentowane na festiwalach i przeglądach, a jednocześnie stanowiący podstawę do scenariusza tradycyjnego chodzenia po kolędzie. Należy jednak wspomnieć o zespole kolędniczym z Wylowa, który w latach 80. i w pocz. l. 90. XX wieku z powodzeniem występował na 25. Np.: „Hej, hej kolęda”! (1997 r.), „Na śmiecie” (1995 r.), „Święte wieczory” (2002 r.), „Z kolędą i pastorałką po Wysokiej” (2003 r.), „Kolędę niesiemy wam” (2007 r.) i inne; zob.: U Tkacza Zembronia. Scenariusze widowisk Zespołu Obrzędowego „Tkacze” z Wysokiej, 1991-2012, red. R. Hadław, M. Gołąb-Olechowska, Wysoka 2013, s. 41-100; także: Sonina, FM, MKL-AE 646/6. Zob. także: K. Ruszel, op. cit., s. 551. 26. Markowa, zbiorowy, MKL-AE 760/3. 27. Krzemienica, BZ PJ, MKL-AE 760/2. W tym wywiadzie rozmówcy pokrótce opowiedzieli dzieje szopki, która była podstawowym akcesorium „Kolędy z szopką”. W latach 60. XX wieku wykonał ją Franciszek Frączek – „Słońcesław” z Żołyni, a następnie przywiózł do Krzemienicy Józef Frączek. Przez kilkanaście lat chodziła z nią po kolędzie grupa młodzieży, obecnie jest przechowywana w Ośrodku Kultury w Krzemienicy.

278

Przeglądzie Widowisk Kolędniczych w Kolbuszowej28. Zakończył on już swoją działalność, ale w ostatnim czasie podjęto próbę odtworzenia dawnej kolędy i reaktywacji zespołu29.

POWIAT NIŻAŃSKI Łazory Jednym z najbardziej znanych w Polsce zespołów kolędniczych jest grupa „Herody” z Łazor. Powstała w 1985 r., a jej założycielami byli Janusz Kusz i Adolf Mucha. Prezentują widowisko „Herody”, którego tekst został odtworzony dzięki przekazom starszych mieszkańców okolic Łazor i Harasiuk, pamiętających tę kolędę jeszcze z czasów przed II wojną światową, a także z lat 50.-60. XX wieku30. Scenariusz widowiska został przygotowany wspólnie przez członków zespołu. W rekonstrukcji pomagał także Roman Mucha, który sam chodził po kolędzie. Jego syn – Adolf Mucha – był współzałożycielem zespołu, razem z Januszem Kuszem31. Od kilku lat grupa występuje z „Herodami” według nowych scenariuszy, opartych na starej formie, przygotowywanych przez miejscowego pisarza i poetę – Józefa Cudziło. „Herody” z Łazorów przez kilkanaście lat były pokazywane tradycyjnie – podczas chodzenia po kolędzie po domach. Kolędowanie zaczynali od dnia św. Szczepana (26 grudnia) i każdego dnia odwiedzali inną wioskę w najbliższej okolicy. Od końca lat 90. XX wieku zespół zrezygnował z tradycyjnego kolędowania, gdyż znacznie chętniej ludzie przychodzili na ich pokazy organizowane w remizach, domach kultury czy kościołach. Według informacji uzyskanych od członków zespołu w trakcie wywiadu, mają bardzo dużo zaproszeń na takie występy – z kolędą jeżdżą co sobotę i niedzielę, obecnie aż do święta Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego)32. Żołnierze w kolędzie są ubrani w wojskowe mundury, zgodnie z przedwojenną tradycją Herodów w Harasiukach33, aczkolwiek te ubierane dzisiaj są inne niż noszone przed wojną. Pozyskano je od Antoniego Kurowskiego z Biszczy, 28. Wylów, HC, MKL-AE 777/4; widowisko kolędnicze, zaprezentowane na VI Wojewódzkim Konkursie Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 1991 r.: MKL-NC 198; „Jasełka w Wylowie”: MKL-NC 512. 29. Wspomniany wyżej zapis filmowy inscenizacji pt. „Jasełka w Wylowie” został przekazany do archiwum MKL w Kolbuszowej w lutym 2019 r. przez byłych uczestników tego przedsięwzięcia, wówczas też opowiedzieli o swoim zamiarze reaktywacji zespołu. 30. Według informacji uzyskanych od członków zespołu, w końcu l. 60. XX wieku zaprzestano tradycyjnego kolędowania po domach z Herodami: Harasiuki, zbiorowy, MKL-AE 758/2. 31. O historii zespołu kolędniczego z Łazor zob.: Gmina Harasiuki, red. J. Ogiński, Stalowa Wola 2018, s. 56; także wywiad z członkami zespołu: Harasiuki, zbiorowy, MKL-AE 758/2. 32. Harasiuki, zbiorowy, MKL-AE 758/2. 33. Mundury ubierano również przed II wojną światową, inne niż obecnie używane przez zespół z Łazor, co można zobaczyć na fotografii grupy kolędników z Herodem z l. 20.-30. XX wieku; zob.: A. Gąsianowski, R. Horbaczewski, Czar starej fotografii w obiektywie Teofila Jaśkiewicza z Harasiuk, Harasiuki–Zamość 2017, s. 110.

279


po rozwiązaniu funkcjonującej tam grupy rekonstrukcyjnej – szwadronu ułanów. Natomiast pozostałe kostiumy i rekwizyty, z wyjątkiem szabel, które kupili specjalnie do przedstawień kolędniczych, pozyskali lub wykonali dzięki własnej inwencji. Oprócz tradycyjnego chodzenia po kolędzie, zespół od początku swej działalności brał udział w różnych konkursach i przeglądach. Ich pierwsze występy z „Herodami” miały miejsce już w 1986 r. podczas przeglądów w Opatowie i Bukowinie Tatrzańskiej, a później także w Batorzu, Dzikowie, Kolbuszowej czy w Lublinie34. Zespół kolędniczy z Łazor jest laureatem ogólnopolskich przeglądów kolędniczych. Zdobył I nagrodę na Ogólnopolskim Przeglądzie Zespołów Kolędniczych w Batorzu w 1999 r., siedmiokrotnie I nagrodę na Ogólnopolskim Przeglądzie Zespołów i Grup Kolędniczych w Lublinie (w latach 2012-2018), jest też laureatem III nagrody na Ogólnopolskim Przeglądzie Grup Kolędniczych podczas Karnawału Góralskiego w Bukowinie Tatrzańskiej w 1998 r.35 Zespół z Łazor jest również wielokrotnym zdobywcą głównych nagród na Wojewódzkim Przeglądzie Widowisk Kolędniczych w Kolbuszowej (w latach 2001, 2004, 2006, 2009, 2011, 2015-2018).

Fot. 4. Zespół kolędniczy z Łazor w widowisku „Kolęda z Herodem”; Przegląd Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa, 2008 r.

POWIAT PRZEWORSKI Gniewczyna Tryniecka W Gniewczynie Trynieckiej w 1980 r. powstał Zespół Śpiewaczy „Dolanie”, z inicjatywy Józefa Rydzika oraz Józefa Niemca. Obecnie opiekunem i akompaniatorem zespołu jest Henryk Chruściel, a patronat sprawuje Trynieckie Centrum Kultury w Tryńczy. Od 2011 r. kierowniczką zespołu jest Zofia Sokół37. W miejscowej tradycji funkcjonowała kolęda z Herodem i z rajem, a zaprzestano chodzenia po kolędzie na pocz. l. 70. W stanie wojennym zaczęto odtwarzać scenariusze tych widowisk, w adaptacji scenicznej oraz przystosowane do tradycyjnego kolędowania. Początkowo zajmowali się tym członkowie miejscowej ochotniczej straży pożarnej, a następnie już zespół „Dolanie”38. Tę kolędę zespół prezentował na różnych przeglądach i konkursach, np. na Przeglądzie Widowisk Kolędniczych w Kolbuszowej w 2000 r. został uhonorowany wyróżnieniem39. Niezależnie od występów scenicznych, członkowie „Dolanów” kolędują również tradycyjnie, odwiedzając domy w swojej miejscowości. W 2001 r. zespół został uhonorowany nagrodą „Zasłużony dla kultury ludowej województwa podkarpackiego”, przyznaną przez Zarząd Województwa Podkarpackiego.

Ujezna Już przed II wojną światową Ujezna słynęła z bogatych tradycji kulturalnych. Funkcjonował tu teatr włościański, który przygotowywał i przedstawiał różne widowiska. Do tej tradycji nawiązuje zespół kolędniczy z Ujeznej40, który

Fot. J. Mazurkiewicz 34. Widowisko „Herody” w wykonaniu zespołu z Łazor, prezentowane według różnych scenariuszy, zostało kilkakrotnie zarejestrowane, następnie zapis cyfrowy archiwizowany w zbiorach MKL w Kolbuszowej, m.in.: MKL-NC 213, 317, 518. 35. http://www.lgdnisko.webd.pl/bit/index.php?option=com_content&view=article&id=96&Itemid=172 (dostęp z 10. 02.2019 r.); https://echodnia.eu/podkarpackie/grupa-kolednicza-herody-z-lazor-na-pudle-goralskiego-karnawaluw-bukowinie-tatrzanskiej/ar/12945408 (dostęp z 10.02.2019 r.).

280

Na terenie powiatu niżańskiego nie funkcjonują inne zespoły mające w swoim repertuarze sceniczne widowiska kolędnicze i tradycyjne chodzenie po kolędzie. Jednak warto wspomnieć o działalności Koła Gospodyń Wiejskich w Koziarni. Jego członkinie od lat 90. XX wieku co roku w noc sylwestrową kolędują w swojej miejscowości w formie kolędy podokiennej. Śpiewają wówczas pastorałkę Nowy Rok bieży, by oznajmić, że już nastał nowy rok. Zebrane wówczas datki przeznaczają jako ofiary na msze święte36.

36. Koziarnia, zbiorowy, MKL-AE 759/2. 37. Gniewczyna Tryniecka, SB, MKL-AE 774/1. https://tryncza.eu/?c=mdTresc-cmPokaz-136 (dostęp z 10.02.2019 r.). Zob. także: K. Ruszel, op. cit., s. 536. 38. Zachował się scenariusz tego widowiska, zatwierdzony przez Centralny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk w Rzeszowie Oddział w Przemyślu z dn. 06.01.1984 r., ze zgodą cenzora. Kserokopia maszynopisu dostępna jest w zbiorach Muzeum w Przeworsku. 39. http://www.msf.muzeumetnograficzne.rzeszow.pl/materialyzterenuszczeg/101 (dostęp z 10.02.2019 r.). 40. Ujezna, WJ, MKL-AE 611/9; Ujezna, MM, MKL-AE 611/7; Ujezna, RK, MKL-AE 611/10.

281


powstał równolegle do utworzonego na pocz. l. 70. XX wieku Zespołu Pieśni i „Ujeźniacy”41. Od początku jego kierownikiem był Jan Wilk. Członkowie zespołu przygotowali widowisko „Kolęda z rajem”, według tekstu przekazanego im przez Jana Basistę – mieszkańca Ujeznej, kolędnika sprzed I wojny światowej i takiej grupy kolędniczej. To on dyktował im zapamiętany z czasów młodości scenariusz, pokazywał zachowania poszczególnych postaci. Takie widowisko zespół prezentował na wielu przeglądach i festiwalach, zawsze zdobywając nagrody, często najwyższe, np. I miejsce na Przeglądzie Grup Obrzędowych „Wątki Folkloru Ludowego” w Starym Dzikowie (2007 r.), I miejsca w Przeglądzie Widowisk Kolędniczych w Kolbuszowej (lata 2008, 2013) czy I miejsce w Przeglądzie Obrzędów Bożonarodzeniowych „Godni czas” w Przeworsku (2008 r.)42. Ponadto zespół występował na Międzywojewódzkim Sejmiku Wiejskich Zespołów Teatralnych w Tarnogrodzie w 2009 r.43 Zespół kolędniczy działa do dziś przy Kole Gospodyń Wiejskich w Ujeznej oraz pod patronatem Urzędu Gminy Przeworsk, a jego opiekunami są Jan Wilk i Maria Marchwiany.

Fot. 5. Zespół kolędniczy z Ujeznej, widowisko „Kolęda z rajem”; Przegląd Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa, 2008 r. Fot. J. Mazurkiewicz

41. Zob.: K. Ruszel, op. cit., s. 549. 42. Widowisko „Kolęda z rajem” zostało zarejestrowane w 2015 r. przez Wojciecha Dragana i Jana Mazurkiewicza w trakcie realizacji zadania „Folklor Rzeszowiaków – obraz przemian, cz. II – Przeworskie”, wspartego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego: MKL-NC 345. 43. http://www.przeworsk.net.pl/asp/?typ=13&sub=48&menu=49&artykul=825&akcja=artykul (dostęp z 10.02.2019 r.).

282

Urzejowice Grupa kolędnicza „Tatary” z Urzejowic powstała w 2008 r. i działa do dzisiaj pod kierunkiem Witolda Balawendra i Grzegorza Zamorskiego, którzy jednocześnie byli twórcami scenariusza „Kolędy z rajem”. Został on odtworzony na podstawie przekazów starszych mieszkańców Urzejowic, a także według wspomnień Witolda Balawendra, który w l. 70. XX wieku grał rolę Króla Heroda w tradycyjnej kolędzie. Tak przygotowane widowisko grupa prezentuje podczas tradycyjnej kolędy w domach, ale również uczestniczy w różnych przeglądach kolędniczych, np. w Grodzisku, Tarnogrodzie, Przeworsku44.

POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI Lubzina Kolędowanie w Lubzinie od dziesiątków lat jest organizowane przez członków kapeli „Kurasie” z Lubziny45. Założył ją w 1950 r. Władysław Kamiński (1892–1979) wraz ze swą córką Albiną Kuraś. Początkowo występowali pod nazwą „Kapela Kamińskich”. Władysław Kamiński nauczył grać na skrzypcach córkę Albinę, która przez długie lata muzykowała razem z ojcem. Po jego śmierci, wraz z członkami rodziny Kamińskich i Kurasiów stworzyła kapelę rodzinną „Kurasiów”, występującą w czasie uroczystości lokalnych – na imprezach folklorystycznych, uroczystościach religijnych czy koncertach, a z czasem także na przeglądach i festiwalach ogólnopolskich. Posiadają bogaty repertuar muzyczny, a także organizują i biorą udział w różnych widowiskach, także kolędniczych, np. prezentują „Herody”. Materiały do tego przedstawienia zostały zebrane i spisane przez Piotra Puzona – mieszkańca Brzezówki, rodzinnej wsi pani Albiny. Był to zapalony regionalista, miłośnik rodzimego dziedzictwa kulturowego. Zbierał od ludzi (także od Władysława Kamińskiego i Albiny Kuraś) informacje, wspomnienia, dzięki którym następnie opisywał różne zwyczaje i obrzędy ludowe. Na przełomie lat 60. i 70. XX wieku powstało pierwsze widowisko pt. „Hej, kolęda, kolęda”, które przygotowywała jeszcze wówczas kapela Kamińskich. Było pokazywane przez kilka lat m.in. w Brzezówce, w Ropczycach, Pilźnie, zwykle w remizach, domach ludowych czy domach kultury, gdyż po domach już wówczas nie chodzono. W latach 80. XX wieku, już po śmierci Władysława 44. Opracowano na podstawie wywiadu z Witoldem Balawendrem: Urzejowice, BW, MKL-AE 774/3. Grupa kolędnicza nazwała się „Tatary”, ponieważ mieszkańcy sąsiednich wsi, nazywali mieszkańców Urzejowic „Tatarami”. Tekst odtworzonego widowiska został opublikowany w monografii wsi Urzejowice: Urzejowice, red. J. Orzechowska, J. Wąsacz-Krztoń, J. Żyła, Urzejowice 2011, s. 397-402. Wspomnienia o widowisku „Raj” z Urzejowic pokazane zostały w filmie dokumentalnym nakręconym w 2000 r. dla potrzeb Programu 2 TVP, z cyklu „Centrum czyli pogranicze”, w reżyserii Dariusza Gajewskiego. 45. https://culture.pl/pl/tworca/kapela-rodzinna-kurasie (dostęp z 10.02.2019 r.). Zob. także: K. Ruszel, op. cit., s. 485.

283


Kamińskiego, kapela odtworzyła to widowisko na nowo, już pod tytułem „Herody”. Tym razem występowali we Wrocławiu, w Ropczycach, a także na VI Konkursie Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej, w 1991 r., gdzie zajęli II miejsce46. Fragmenty pokazywali też w domach prywatnych47. Kapela przez wiele lat organizowała również widowisko pt. „Draby zapustne”, które prezentowała w domach w Lubzinie, a w ostatni dzień zapustów kończyła chodzenie z drabami występem w miejscowym domu ludowym. Tam odbywała się też zabawa trwająca do północy, na którą zapraszali wszystkich mieszkańców48. Przez ponad 60 lat działalności kapela zdobyła uznanie publiczności, a za swoje występy podczas konkursów czy festiwali – wiele nagród. Do najważniejszych należą m.in.: Nagroda Artystyczna im. Jana Pocka (1982 r.), nagroda Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2005 r.), nagroda Zarządu Województwa Podkarpackiego za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury (2010 r.) czy III miejsce na Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu nad Wisłą (2012 r.) i wiele innych. Kapela ma na swoim koncie także odznaczenia państwowe: Złoty Krzyż Zasługi z  1988  r., Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski z 2005 r., Odznakę „Zasłużony Działacz Kultury” z 1982 r. czy Srebrny Medal „Zasłużony kulturze Gloria Artis” z 2010 r. Kapela jest też laureatem Nagrody im. Oskara Kolberga z 2013 r.49

Zagorzyce Grupa z Zagorzyc, według Krystyny i Mariana Charchutów50 – mieszkańców tej miejscowości, od wielu lat chodziła po kolędzie, zgodnie z tradycją tej miejscowości. Nie można określić daty jej powstania, ponieważ pokazywała swoje przedstawienie w domach od dziesiątków lat, z niewielkimi przerwami, zmieniali się tylko jej uczestnicy. Prezentowali kolędę z Herodem, która zawsze była oczekiwana przez mieszkańców Zagorzyc i chętnie przez wszystkich przyjmowana. Jej scenariusz ulegał drobnym zmianom, ale zawsze prezentację przygotowywali sami członkowie kolędy, a tekstu uczył młodszych kolędników Józef Róg, mieszkaniec Zagorzyc Górnych, który jeszcze przed II wojną chodził po kolędzie, grając rolę Żyda. W latach 90. XX wieku pokusili się nawet o jej adaptację sceniczną, za którą m.in. w 1998 r. zdobyli I miejsce w Ogólnopolskim Przeglądzie Zespołów Kolędniczych w Batorzu51. Cały czas chodzili po kolędzie w Zagorzycach i sąsiednich miejscowościach, niekiedy kolędowali na zaproszenie w pobliskich domach kultury czy remizach. Zakończyli swoją działalność kilka lat temu. Podjęli jednak próbę reaktywacji kolędy, z nieco zmienionym scenariuszem, a nowe widowisko zostało zaprezentowane w styczniu 2019 r. na scenie ośrodka kultury w Sędziszowie Małopolskim52.

Fot. 6. Kolędowanie kapeli „Kurasie”; Lubzina, l. 70. XX wieku

Fot. 7. Zespół kolędniczy z Zagorzyc, l. 90. XX wieku

Reprod. J. Danak-Gajda, 2019 r.

Reprod. J. Danak-Gajda, 2019 r. 46. A. Bielenda, Z.T. Mudryk, W. Tabasz, Raduje się serce, raduje się dusza... Dzieje kapeli Kurasie, Ropczyce 2015, s. 140. 47. Jedno z nagrań kolędowania kapeli „Kurasie” z Lubziny w domu Kurasiów zostało przekazane przez Albinę Kuraś do archiwum MKL w Kolbuszowej (MKL-NC 520). 48. Lubzina, zbiorowy, MKL-AE 756/2. 49. A. Bielenda, Z.T. Mudryk, W. Tabasz, op. cit., s. 51-93.

284

50. Zagorzyce, CK CM, MKL-AE 756/4. 51. WDK: Przegląd Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej, płyta 2.1/6, 18.01.1998 r. – „Kolęda z Herodem i turoniem”. Tę kolędę zarejestrowano również w 2003 r. jako „Staropolską kolędę” w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Sędziszowie Małopolskim: MKL-NC 514. 52. MKL-NC 515.

285


POWIAT RZESZOWSKI Futoma Z kolędą z Herodem w Futomie chodzono jeszcze początkiem lat 70. XX wieku. Za najlepszą uznawano grupę młodzieży związaną z rodziną Pękowskich. W ostatnich latach jej istnienia występowali w niej Edward Świst (Diabeł), Bogdan Rząsa (Anioł), Edward Maciołek (Jojny), Kazimierz Ząbek (Starszy Żyd), Tadeusz Pękowski (Pastuszek), Stefan Słaby z Mokuczki (Herod) i Jerzy Panek (Śmierć). Chodzili ze swoją kolędą na terenie Futomy, Piątkowej, Mokuczki i Błażowej Dolnej. Pękowscy, a szczególnie Maria Pękowska, matka wspomnianego członka grupy, udostępniała im miejsce na próby w swoim domu, pilnowała, żeby kolędowali zgodnie z zapamiętanym przez nią przed laty scenariuszem. Dbała o to przez wiele lat, uczyła także poprzedników wspomnianej kolędy. Osoby się zmieniały, przychodzili młodsi, ale scenariusz zostawał ten sam. U niej przechowywane były również stroje, w większości jeszcze przedwojenne53. Przez prawie 10 lat zaprzestano chodzenia po kolędzie, ale te tradycje ożywił Zespół „Futomianie” z Futomy, który powstał w 1981 r. Jego założycielką była Aniela Wielgos. W składzie zespołu znaleźli się m.in. członkowie ostatnie futomskiej kolędy z Herodem i dzięki temu przygotowanie jej wersji scenicznej nie stanowiło problemu. Skorzystano również ze strojów pieczołowicie przechowywanych przez Marię Pękowską. Za swoje widowisko kolędnicze pt. „Na Świętego Szczepana”, a także „Wilijo”, „Futomianie” zdobyli wiele nagród i wyróżnień w  wojewódzkich, międzywojewódzkich oraz ogólnopolskich przeglądach czy konkursach, np. główną nagrodę w konkursie pn. „Prezentacje Podkarpackich Potraw i Obrzędów Bożonarodzeniowych” w Rzeszowie (2008 r.), II nagrodę w ww. konkursie w 2009 r., a także III nagrodę w XXIX Wojewódzkim Konkursie „Ludowe obrzędy i zwyczaje” w Sędziszowie Małopolskim w 2017 r. W 2002 r. zespół został uhonorowany nagrodą Zarządu Województwa Podkarpackiego za całokształt działalności artystycznej54.

i obrzędów, także kolędowania. Pokazywane były one jako widowiska na scenie, ale chodzono z nimi również po kolędzie. Scenariusze kolęd przygotowywała Maria Dziedzic, a współpracował z nią Andrzej Świstara, wówczas młody chłopak, który sam chodził po kolędzie i grał rolę Żyda. Po 20 latach działalności zawieszono działalność zespołu, lecz w 2003 r. reaktywowano, a jego instruktorem i kierownikiem został Andrzej Świstara. Zespół z początku sięgał po sprawdzone scenariusze, które prezentował 20 lat wcześniej, ale z biegiem czasu nieco je modyfikował, również przygotowując nowe prezentacje. Szczególnej staranności dochowywano przy przygotowaniu widowisk kolędniczych. Zaowocowało to zdobyciem wielu nagród, m.in. na Przeglądzie Widowisk Kolędniczych w Kolbuszowej z widowiskiem „Herody”, za które otrzymał II nagrodę (2007 r.), w Ogólnopolskim Sejmiku Wiejskich Zespołów Teatralnych w Tarnogrodzie, gdzie za to samo widowisko otrzymał wyróżnienie (2008 r.). W 2008 r. w kolbuszowskim skansenie widowisko to zostało zarejestrowane przez TVP Rzeszów56.

Fot. 8. Grupa kolędnicza z Nowego Borku, Rzeszów 2019 r.

Trzciana W Trzcianie do końca l. 60. XX wieku istniało kilka grup kolędniczych, które prezentowały swoje przedstawienia w tradycyjnym kontekście. Jako widowiska sceniczne znalazły się w repertuarze Zespołu Regionalnego z Trzciany55, który powstał w 1969 r. z inicjatywy Marii i Józefa Dziedziców. Od początku swojej działalności prezentował on adaptacje sceniczne tradycyjnych zwyczajów 53. Futoma, PJ, MKL-AE 775/3. Zob. także: K. Ruszel, op. cit., s. 535. 54. http://gok.blazowa.net/index.php/futomianie (dostęp 10.02.2019 r.). 55. Opracowano na podstawie wywiadu z Andrzejem Świstarą: Trzciana, ŚA, MKL-AE 762/4. Zob. także: K. Ruszel, op. cit., s. 549.

286

Fot. M. Kula

Oprócz wymienionych wyżej zespołów kolędniczych należy wspomnieć o grupie kolędników z Nowego Borku57, którzy funkcjonują od 2010/2011 r. Jest to grupa pięciu młodych mężczyzn w wieku 24-25 lat, sąsiadów, mieszkańców tej miejscowości, którzy interesują się rodzimymi tradycjami. Starając się 56. http://www.swilcza.com.pl/index.php/zespoly-dzialajace-przy-gck/grupa-obrzedowa (dostęp z 10.02.2019 r.). 57. Opracowano na podstawie wywiadu zbiorowego: Nowy Borek, zbiorowy, MKL-AE 775/2.

287


do nich nawiązać, postanowili zorganizować tradycyjne chodzenie po kolędzie. Jego scenariusz sami układali, inspirując się wskazówkami swoich dziadków, a także Mieczysława Pluty – członka dawnej, tradycyjnej kolędy z Borku Nowego. Wykorzystują również swoje umiejętności muzyczne – wszyscy grają na jakimś instrumencie. Ta kolęda jest bardzo dobrze postrzegana przez mieszkańców Borku Nowego i okolicznych miejscowości. Jej przyjście jest oczekiwane, są zawsze przyjmowani, co – jak sami twierdzą – daje im dodatkową motywację do podejmowania trudu tradycyjnego kolędowania. Nie sposób nie wspomnieć o zasłużonym zespole obrzędowo-teatralnym, który od wielu lat funkcjonuje na terenie powiatu rzeszowskiego. Zespół „Nosowiany” z Nosówki, istniejący już od 1975 r., od wielu lat pod kierunkiem Stefanii Budy – niestrudzonej organizatorki, miłośniczki rodzimych tradycji i folkloru, aktorki, śpiewaczki i gawędziarki. W swoim repertuarze zespół ma kilka widowisk kolędniczych przygotowanych według scenariuszy napisanych przez wspomnianą twórczynię, która – jak podkreśliła – pisze to, co sama widziała i zapamiętała z czasów swojego dzieciństwa, np. „Kolędę z szopką” czy „Kolędę z Herodem i turoniem”58. Te przedstawienia prezentowane są podczas różnych festiwali, ale także na pokazach w remizach, domach kultury, gdzie zespół bywa zapraszany.

POWIAT STALOWOWOLSKI Na terenie powiatu stalowowolskiego obecnie nie działają dawniejsze zespoły kolędnicze, które prezentowałyby swoje przedstawienie zarówno tradycyjnie, jak i na przeglądach. Jednak warto zwrócić uwagę na kilka grup, które aktualnie funkcjonują od kilku lat. Należy zauważyć zespół jasełkowy oraz kolędę z Herodem z Jastkowic (Kochanów). W Kochanach od 2014 r. organizowane jest widowisko nawiązujące do okresu Bożego Narodzenia – „Jasełka”. Pomysłodawcami, autorami scenariusza i jednocześnie aktorami są Halina i Zbigniew Koczwarowie. Oni też finansują całe przedsięwzięcie, bez wsparcia jakiejkolwiek instytucji. W widowisko zaangażowani są mieszkańcy Jastkowic, ok. 80 osób, w tym 30 dzieci i młodzieży. Scenerię do widowiska państwo Koczwarowie przygotowali na własny koszt, na terenie należącym do nich i położonym w Kochanach. Sami, z pomocą tylko kilku osób, wybudowali specjalne miejsca, w których odgrywane są sceny „Jasełek”. Założyli także własne mini-zoo, gdzie żyją m.in. wielbłądy, alpaki, owce, osły, kangury, konie – one wszystkie również biorą udział w przedstawieniu. Na „Jasełka” w Kochanach przyjeżdżają ludzie z całej Polski, z każdym rokiem coraz więcej. Widowisko prezentowane jest od 28 grudnia do 26 stycznia, w każdą 58. Nosówka, BS, MKL-AE 762/3. Widowiska „Nosowian” są rejestrowane przez różne instytucje, m.in. Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie – WDK: Przegląd Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej, płyta 6/2, 20.01.1991 r. – „Kolęda z szopką”.

288

sobotę i niedzielę, dwa razy w ciągu dnia. Zostały wprowadzone nawet zapisy i bilety, żeby usprawnić organizację i nie dopuścić do zbyt dużego natłoku ludzi. Bilety to rodzaje cegiełek, a dochód z nich jest przeznaczany na cele charytatywne: zapomogi dla biednych uczniów, osób starszych, chorych itp.59 W drugiej części widowiska prezentowana jest również kolęda z Herodem, której scenariusz został odtworzony przez dawnych kolędników, niegdyś, jeszcze w l. 60. XX wieku, chodzących po kolędzie w Jastkowicach. Jednym z nich jest Zbigniew Koczwara, dzięki któremu rekonstrukcja grupy kolędniczej się powiodła. Kolęda z  Herodem, która zwieńcza widowisko jasełkowe jest przyjmowana przez widzów z wielkim aplauzem. Oprócz tego ta grupa kolęduje tradycyjnie, chodząc po domach w Jastkowicach i sąsiednich miejscowościach, czasem też są zapraszani do szkół czy urzędów na specjalne pokazy. Jak mówi Zbigniew Koczwara, to dla nich zaszczyt i przyjemność, a że mogą pomóc, by ludzie zainteresowali się własnym dziedzictwem – to dodatkowa radość60. W Stalowej Woli jeszcze kilka lat temu chodziło po kolędzie kilka grup młodzieży. Jedną z nich było rodzeństwo Brzósków (Agata, Krzysztof, Marcin i Damian – brat cioteczny). Scenariusz pomogli im stworzyć rodzice i dziadkowie, którzy przygotowywali również stroje. Zaczęli chodzić po kolędzie w wieku ok. 5-6 lat, odwiedzając początkowo rodzinę. Potem kolędowali też u sąsiadów i zaczęli chodzić po osiedlu w Stalowej Woli. Jak wspominają, przeważnie byli chętnie przyjmowani, w niewielu miejscach ich nie wpuszczano. Najczęściej byli częstowani słodyczami, ciastami, bywało, że otrzymywali drobne datki61. W Stalowej Woli kolędowali również harcerze, którzy zbierali datki na potrzeby swoich drużyn. Byli oni, według relacji Pawła Gorczycy – uczestnika takiej kolędy – zawsze bardzo dobrze przyjmowani, obdarowywani, gdyż chodzili ubrani w swoje mundury, co budziło zaufanie mieszkańców62. Warto również wspomnieć o pochodzie zapustnym – ciekawym zwyczaju, który od dziesięcioleci ma miejsce w Radomyślu nad Sanem. Główną jego organizatorką jest prawie stuletnia mieszkanka tej miejscowości – Gizela Krajewska63. Według jej relacji, we wtorek poprzedzający Środę Popielcową mają miejsce wydarzenia nawiązujące do miejscowej legendy. W przeszłości, w czasie karnawału panny starały się jak najszybciej wyjść za mąż. W Radomyślu była pewna Maryna, która będąc brzemienną, poszukiwała męża. Znalazła narzeczoneg dopiero w ostatki – we wtorek przed Popielcem – i wówczas rozpaczliwie próbowała dopełnić wszelkich formalności. Na pamiątkę tego zdarzenia, co 59. Opracowano na podstawie wywiadu z Haliną i Zbigniewem Koczwarami: Jastkowice (Kochany), MKL-AE 757/1. Zob. np.: https://echodnia.eu/podkarpackie/jaselka-pod-gwiazdami-u-panstwa-koczwarow-w-kocha­nach-wideo­zdjecia/ar/12802532 (dostęp z 10.02.2019 r.); http://jastkowice.com.pl (dostęp z 10.02.2019 r.); https://echodnia.eu/ podkarpackie/zbigniew-koczwara-czlowiek-roku-polnocnego-podkarpacia-w-kategorii-kultura-stworzyl-jaselkana-skraju-puszczy/ar/c1-14004973 (dostęp z 10.02.2019 r.). 60. Ibidem. 61. Stalowa Wola, BM BK, MKL-AE 757/4; Stalowa Wola, BI BW, MKL-AE 757/3. 62. Stalowa Wola, GP, MKL-AE 770/3. 63. Opracowano na podstawie wywiadu z Gizelą Krajewską: Radomyśl nad Sanem, KR, MKL-AE 757/2.

289


roku przez rynek, po urzędach, wędruje „orszak ślubny” z parą narzeczonych, by wreszcie dotrzeć do księdza, u którego zwykle czeka na nich poczęstunek. Wszyscy uczestnicy tego pochodu są przebrani i starannie zamaskowani tak, by nie można było ich rozpoznać64. Wszystkie kostiumy i maski są przechowywane w domu pani Gizeli, tam się wszyscy przebierają i stamtąd rozpoczynają swój pochód. Trzeba podkreślić, że uczestnicy tego wydarzenia, prócz specjalnie wyznaczonych do tego osób, zachowują milczenie. Jak mówi pani Gizela: Błazen jestem, i tyle! I mam milczeć. Zapust, to zapust! 65.

Fot. 9. Rodzeństwo Brzósków w czasie kolędy; Stalowa Wola, 2010 r. Reprod. W. Dragan, 2019 r.

POWIAT TARNOBRZESKI Na terenie powiatu tarnobrzeskiego w chwili obecnej nie działają zespoły, które pokazywałyby widowiska kolędnicze na przeglądach i jednocześnie w tradycyjny sposób. Jednak warto zwrócić uwagę na kilka grup, co prawda już nie funkcjonujących, ale ich kolędowanie jest pamiętane do dzisiaj przez samych biorących udział w przedstawieniach, jak i mieszkańców Tarnobrzeskiego. W miejscowości Stale, przysiółek Bukie, od początku XX wieku chodziła kolęda z Herodem. W okresie międzywojennym jej organizatorem był Józef Panek, który przez wiele lat był jednocześnie jej uczestnikiem: grał rolę Żyda. 64. O tradycji orszaku zapustnego w Radomyślu szerzej zob.: J. Dragan, „Na zapusty – wieprzek tłusty”. O lasowiackim biesiadowaniu w karnawale, [w:] Puszcza Sandomierska od kuchni. Między tradycją a współczesnością, red. K. Smyk, T. Pudłocki, I. Wodzińska, Kolbuszowa 2017, s. 181-206. 65. Radomyśl nad Sanem, KR, MKL-AE 757/2.

290

Dzięki jego zaangażowaniu kolędnicy jeszcze na pocz. l. 60. XX wieku corocznie przygotowywali swoje przedstawienie i następnie chodzili z nim po domach, nie tylko w swoim przysiółku, gdyż mieszkało tam wówczas tylko kilka rodzin, ale również wędrowali do Alfredówki, Bud Stalowskich i Cyganów. W ostatnich latach w tej kolędzie uczestniczył również Jan Wdowiak, który w  poprzednim roku spisał jej tekst na prośbę wnuczki Józefa Panka. Pan Jan wspominał, że ich kolęda była oczekiwana właściwie przez wszystkich mieszkańców okolicy. Uważano za zaszczyt, że kolędnicy odwiedzali ich dom; nie pamięta, żeby ktoś ich nie przyjął. Ludzie dowiadywali się, która kolęda przyszła do wsi, a gdy usłyszeli, że Panek idzie, wówczas drzwi zawsze były otwarte. Był bardzo znany i szanowany, a według mieszkańców okolic Stalów – był to najlepszy aktor grający rolę Żyda, jakiego zdarzyło się im widzieć66. Warto również wspomnieć o kolędzie z Herodem z Rozalina. Członkinie działającego tu Zespołu Śpiewaczego „Bielowianki”67, kierowanego przez Zofię Wdowiak, pamiętają dawną kolędę z Herodem, która chodziła po Rozalinie i Nowej Dębie do końca lat 60. XX wieku. Panie próbowały przygotować widowisko związane z Bożym Narodzeniem i kolędowaniem, zaprezentowały go na Wojewódzkim Konkursie „Ludowe Obrzędy i Zwyczaje” w Tyczynie w 2003 r.68 Na terenie Rzeszowszczyzny do dzisiaj funkcjonuje wiele zespołów teatralno-obrzędowych, które prezentują sceniczne adaptacje tradycyjnego chodzenia po kolędzie. Działa również wiele grup, które kolędują w przewidzianych tradycją kontekstach. Jak wskazują przytoczone przykłady z Borku Nowego, Sarzyny, Jastkowic (Kochanów) i ze Stalowej Woli, ciągle powstają nowe zespoły, które sięgając do własnego dziedzictwa, pokazują barwne, tradycyjne i żywe kolędnicze tradycje. Można to uznać za fenomen: po II wojnie światowej, a właściwie na większości terenu Rzeszowszczyzny do końca lat 60. XX wieku, następowało powolne zanikanie tradycyjnego kolędowania, gdyż jako działanie obrzędowe straciło swoje znaczenie. Przeszkodą w PRL były też zakazy milicyjne. Jednak do dzisiaj wspominane, barwne, o dynamicznej akcji prezentacje kolędnicze rozpalają wyobraźnię współczesnych twórców – miłośników folkloru, którzy sięgając do nieprzebranej skarbnicy obrzędów, chętnie pokazują je w formie nowych adaptacji scenicznych lub dostosowanych do chodzenia po kolędzie w tradycyjnym kontekście. Jakiekolwiek byłyby tego przyczyny – wskazują i opisują je autorzy innych artykułów w niniejszym wydawnictwie – dzięki działaniom takich zespołów czy miłośników – pasjonatów, kolędowanie jako zjawisko kulturowe przetrwało do dziś, być może w nieco zmienionej formie, ale było to spowodowane koniecznością dostosowania do potrzeb współczesnego odbiorcy. 66. Opracowano na podstawie wywiadu z Janem Wdowiakiem: Stale-Bukie, WJ, MKL-AE 765/4. 67. Opracowano na podstawie wywiadu zbiorowego z członkami Zespołu „Bielowianki”: Rozalin, zbiorowy, MKL-AE765/3. 68. WDK: Wojewódzki Konkurs Ludowe Obrzędy i Zwyczaje, cz. 5, płyta 15/1, 5-6.04.2003 r. – widowisko „Kolęda z Herodem” w wykonaniu zespołu obrzędowego z Rozalina.

291


LITERATURA CYTOWANA

Adamczyk E., Dwadzieścia lat Zespołu „Mazurzanie” z Mazurów, [w:] 20 lat Zespołu „Mazurzanie” z Mazurów, red. M. Janus, Kolbuszowa 2017, s. 17-26. Adamczyk J., Kalendarium 20 lat zespołu „Mazurzanie” z Mazurów, [w:] 20 lat Zespołu „Mazurzanie” z Mazurów, red. M. Janus, Kolbuszowa 2017, s. 27-38. Adamowski J., Artyzm polskich pieśni ludowych, [w:] VI Festiwal Żywej Muzyki na Strun Dwanaście i Trzy Smyki z duszą Władysława Pogody, red. M. Starzec, Kolbuszowa 2019, s. 21-38. Adamowski J., Kategoria przestrzeni w folklorze. Studium etnolingwistyczne, Lublin 1999. Adamowski J., Kolędy okupacyjne, [w:] Kolędowanie na Lubelszczyźnie, red. J. Bartmiński, C. Hernas, Wrocław 1986, s. 320-336. Adamowski J., Ludowe sposoby składania życzeń (słowo w kontekście kultury), „Język a Kultura”, t. 6: Polska etykieta językowa, red. J. Anusiewicz, M. Marcjanik, Wrocław 1992, s. 97-105. Adamowski J., Obrzędy kolędnicze południowego Podlasia, [w:] Tam na Podlasiu II. Tradycje podlaskiej obrzędowości, red. J. Adamowski, M. Wójcicka, Lublin 2009, s. 106-123. Adamowski J., O polonizacji elementów obrzędowości dorocznej (na przykładzie repertuaru kolędniczego okresu Bożego Narodzenia, [w:] W kręgu polskiej tradycji i zwyczajowości, red. F.M. Rosiński, Z. Kupisiński, M. Dziura, Lublin 2015, s. 209-218. Adamowski J., O typach i odmianach gatunkowych kolęd polskich, „Twórczość Ludowa”, 2002, nr 4, s. 1-4. Adamowski J., Postać obcego w polskiej obrzędowości dorocznej. Od obcości do wspólnoty, „Etnolingwistyka. Problemy Języka i Kultury”, 2008, nr 20, s. 191-200.

293


Adamowski J., Sacrum w kulturze tradycyjnej i jego eksponenty, [w:] Sacrum w kulturze tradycyjnej i współczesnej, red. J. Adamowski, M. Tymochowicz, Lublin–Wrocław 2016, s. 29-41. Adamowski J., Bartmiński J., Herody lubelskie – między misterium a kolędą życzącą, [w:] Kolędowanie na Lubelszczyźnie, red. J. Bartmiński, C. Hernas, Wrocław 1986, s. 240-293. Adamowski J., Bartmiński J., Niebrzegowska S., Ptaki, zwierzęta i rośliny w relacjach gwarowych z okolic Biłgoraja, „Etnolingwistyka”, 1995, t. 7, s. 135-178. Adamowski J., Tymochowicz M., Zwyczaje i obrzędy doroczne z obszaru województwa lubelskiego (próba słownika), [w:] Dziedzictwo kulturowe Lubelszczyzny. Kultura ludowa, red. A. Gauda, Lublin 2011, s. 35-62. Ambrożewicz T., „Deszcz z ziemi do nieba pada” – czyli zapusty w polskich źródłach etnograficznych z XIX w., [w:] Od obrzędu do teatru obrzędowego, red. T. Baraniuk, I. Kotowicz-Borowy, Ciechanów 1990, s. 61-62. Babiarz B., Rzepka A., Wałczyk S., Rok obrzędowy w gminie Rakszawa, Rakszawa–Rzeszów 2014. Bańkowski A., Etymologiczny słownik języka polskiego, t. 1, Warszawa 2000. Baranowski B., Kultura ludowa XVII i XVIII w. na ziemiach Polski Środkowej, Łódź 1971. Baranowski B., Zmiany w kulturze ludowej na ziemiach środkowej Polski od zniesienia poddaństwa do uwłaszczenia (1807-1864), „Acta Universitatis Lodziensis. Folia Historica”, 1983, t. 13, s. 155-163. Bartkowski B., Problem ludowości i wariabilności polskich pieśni religijnych, żyjących w tradycji ustnej, „Seminare. Poszukiwania Naukowe”, 1977, t. 2, s. 301-318. Bartmiński J., Folklor, język, poetyka, Wrocław 1990. Bartmiński J., Formy obecności sacrum w folklorze, [w:] Folklor – sacrum – religia, red. J. Bartmiński i M. Jasińska-Wojkowska, Lublin 1995, s. 9-19. Bartmiński J., Kolęda i jej odmiany gatunkowe, [w:] Kolędowanie na Lubelszczyźnie, red. J. Bartmiński, C. Hernas, s. 78-184. Bartmiński J., Ludowy styl artystyczny, [w:] Współczesny język polski, red. J. Bartmiński, Wrocław 1993, s. 213-222. Bartmiński J., O języku folkloru, Wrocław 1973. Bartmiński J., Pieśń o pannie, co trzy wianeczki wiła. Między staropolskim erotykiem a kolędą ludową. Problem tożsamości tekstu, [w:] Wszystek krąg ziemski. Antropologia. Historia. Literatura. Prace ofiarowane Profesorowi Czesławowi Hernasowi, red. P. Kowalski, Wrocław 1998, s. 148-163. Bartmiński J., Szczodry wieczór – szczedryj weczir. Kolędy krasiczyńskie jako zjawisko kultury pogranicza polsko-ukraińskiego, [w:] Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa. Studia z dziejów chrześcijaństwa na pograniczu etnicznym, red. S. Stępień, t. 1, Przemyśl 1990, s. 281-283.

294

Bartmiński J., Wstęp, [w:] Polskie kolędy ludowe. Antologia, zebrał, wstępem, komentarzami i przypisami opatrzył J. Bartmiński, Kraków 2002, s. 17-61. Bartmiński J., „Wszystko się zmieniło, jak nigdy nie było”, [w:] Kolędowanie na Lubelszczyźnie, red. J. Bartmiński, C. Hernas, s. 5-10. Baudouin de Courtenay-Ehrenkreutz Jędrzejewiczowa C., O tańcach ludowych w Polsce, „Teatr Ludowy”, 1935, nr 8, s. 113-119. Bazielich A., Początki kultu św. Andrzeja Apostoła w Polsce, „Nasza Przeszłość”, 1956, t. 7, s. 260-261. Benetowa S., Konopie w wierzeniach i zwyczajach ludowych, Warszawa 1936. Biegeleisen H., Śmierć w obrzędach, zwyczajach i wierzeniach ludu polskiego, Warszawa 1930. Bielawski L., Rytmika polskich pieśni ludowych, Kraków 1970. Bielenda A., Mudryk Z.T., Tabasz W., Raduje się serce, raduje się dusza... Dzieje kapeli Kurasie, Ropczyce 2015. Boas F., Primitive Art, Nowy Jork 1955. Bogatyriew P., Semiotyka kultury ludowej, tłum. M.R. Mayenowa, Warszawa 1975. Braun H., Musikalische Strophenvarianten, [w:] Handbuch des Volksliedes, t. 2, München 1975, s. 64-72. Brückner A., Kazania średniowieczne, „Biblioteka Warszawska. Pismo miesięczne, poświęcone naukom, sztukom i sprawom społecznym”, 1891, t. 1, s. 241-258. Brückner A., Kazania średniowieczne, cz. 3, Kraków 1896. Brückner A., Mitologia słowiańska i polska, Warszawa 1985. Brückner A., Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków 1927. Brylak M., Kisielewska A., Okres Godnych Świąt na terenie powiatu brzozowskiego, „Materiały Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku”, 1967, nr 6, s. 9-25. Buchowski M., Magia. Jej funkcje i struktura, Poznań 1986. Budziszewska W., Śladami tura, „Etnolingwistyka”, 1995, t. 7, s. 47-52. Burzyński T., Zwyczaje i obrzędy doroczne wsi z okolic Sieniawy, „Rocznik Przemyski”, 1993/1994, t. 29-30, nr 2, s. 95-166. Burzyński T., Zwyczaje, obrzędy i wierzenia okresu Adwentu i Bożego Narodzenia wsi okolic Lubaczowa, „Rocznik Lubaczowski” 1994, t. 5, s. 113-158. Bystroń J.S., Dzieje obyczajów w dawnej Polsce, wiek XVI-XVIII, t. 2, Warszawa 1976. Bystroń J.S., Etnografia Polski, Poznań 1947. Bystroń J.S., Pieśni ludu polskiego, Kraków 1924. Bystroń J.S., Wymuszanie urodzaju na drzewach owocowych, [w:] Tematy, które mi odradzano. Pisma etnograficzne rozproszone, wybór i opracowanie L. Stomma, Warszawa 1980. Bystroń J.S., Zwyczaje żniwiarskie w Polsce, Kraków 1916.

295


Caillois R., Człowiek i sacrum, tłum. A. Tatarkiewicz i E. Burska, Warszawa 1995. Caillois R., Żywioł i ład, tłum. A. Tatarkiewicz, Warszawa 1973. Caraman P., Obrzęd kolędowania u Słowian i u Rumunów, Kraków 1933. Cieśla-Reinfussowa Z., Herody. Studium z badań nad teatrem ludowym w Polsce, „Rocznik Muzeum Etnograficznego w Krakowie”, 1995, t. 12. Cisek M., Materiały etnograficzne z miasteczka Żołyni w powiecie przemyskim, „Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej”, 1889, t. 13, s. 54-83. Ciszewski S., Żeńska twarz, Kraków 1927. Czachor E., Górniacy – 35 lat dla tradycji wsi Kolbuszowa Górna, [w:] Górniacy. Dla tradycji swojej wsi, red. M. Starzec, Kolbuszowa 2017, s. 71-112. Czachowski H., Kostrzewa-Majoch A., Łopatyńska H.M., Akwizytorzy szczęścia. O dawnych i współczesnych kolędowaniach, Toruń 2004. Cząstka-Kłapyta J., Kolędowanie na Huculszczyźnie, Kraków 2014. Czernik S., Stare złoto. O polskiej pieśni ludowej, Warszawa 1962. Dachnowski J.K. [Jan Żabczyc], Symfonie anielskie, Kraków 1913. Darłakowa S., Zwyczaje i obrzędy doroczne oraz rodzinne w powiecie tarnobrzeskim, „Prace i materiały z badań etnograficznych Ośrodka Mokrzyszowsko-Grębowskiego w powiecie tarnobrzeskim”, Rzeszów 1968, s. 81-110. Dąbrowska G.W., W kręgu polskich tańców ludowych, Warszawa 1979. Domańska-Kubiak I., Wegetacyjny sens kolędowania, „Polska Sztuka Ludowa”, 1979, nr 1, s. 17-32. Drabik W., Cztery pory życia. O współzależności obrzędów dorocznych i rodzinnych, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa”, 1991, t. 44, z. 1, s. 15-30. Dragan J., Folklor słowny, [w:] Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej, red. K. Ruszel, Kolbuszowa 2014, s. 255-278. Dragan J., „Na zapusty – wieprzek tłusty”. O lasowiackim biesiadowaniu w karnawale, [w:] Puszcza Sandomierska od kuchni. Między tradycją a współczesnością, red. K. Smyk, T. Pudłocki, I. Wodzińska, Kolbuszowa 2017, s. 181-206. Dragan J., Pieśni Rzeszowiaków, [w:] Folklor Rzeszowiaków – obraz przemian według badań terenowych 2014-2016, red. K. Barańska, J. Dragan, Kolbuszowa 2018, s. 393-426. Dragan J., Rola lnu w tradycyjnych obrzędach pogrzebowych i zaduszkowych w Polsce, „Twórczość Ludowa”, 2015, nr 3-4, s. 13-18. Dragan J., Zespół Folklorystyczny „Folusz” z Giedlarowej, [w:] 41. Nagroda im Oskara Kolberga za zasługi dla kultury ludowej, [2016], s. 34-38. Dragan W., Świniobicie – w oczekiwaniu na celebrację świąt, [w:] Puszcza Sandomierska od kuchni. Między tradycją a współczesnością, red. K. Smyk, T. Pudłocki, I. Wodzińska, Kolbuszowa 2017, s. 207-222. Dragan W., O pożywieniu pielgrzymkowym i odpustowym, [w:] Puszcza Sandomierska od kuchni. Między tradycją a współczesnością, red. K. Smyk, T. Pudłocki, I. Wodzińska, Kolbuszowa 2017, s. 223-242.

296

Eliade M., Sacrum – mit – historia. Wybór esejów, tłum. A. Tatarkiewicz, Warszawa 1993. Eliade M., Traktat o historii religii, tłum. J. Wierusz Kowalski, Warszawa 2000. Encyklopedia Katolicka, t. 6, red. J. Walkusz, Lublin 1993. Fierich J., Przeszłość powiatu ropczyckiego w ustach ich mieszkańców, Ropczyce 1936. Frankowska W., Kolędowanie na Kaszubach: dzieje kolęd na Pomorzu od XVI do XXI wieku, Warszawa 2015. Frasunkiewicz D., Tradycja zimowych krzywych wieczorów w kulturze ludowej Białostocczyzny, „Twórczość Ludowa”, 1992, nr 3-4, s. 46-47, 50-51. Frazer J.G., Złota gałąź. Studia z magii i religii, tłum. H. Krzeczkowski, Warszawa 1978. Furdyna J., Zdobnictwo wnętrz wiejskich na terenie wideł Wisły i dolnego Sanu, „Polska Sztuka Ludowa”, 1973, t. 27, z. 2-3, s. 131-148. Gaj-Piotrowski W., Kultura społeczna ludu z okolic Rozwadowa, Wrocław 1967. Gałązka B., Kolędy Łemkowszczyzny, Jarosław–Krosno 2018. Gałązka B., Kolędy Podkarpacia. Pogranicze polsko-ruskie, Jarosław–Krosno 2012. Gałązka B., Kolędy Podkarpacia. Pogórze I, Krosno 2018. Gałązka B., Kolędy Podkarpacia. Od Przeworska, Krosno 2018. Gałązka B., Kolędy Podkarpacia. Od Leżajska, Krosno 2017. Garstka R., Świat obok nas. Obrzędowość doroczna w województwie śląskim, Katowice 2013. van Gennep A., Obrzędy przejścia. Systematyczne studium ceremonii, tłum. B. Biały, Warszawa 2006. Gąsianowski. A., Horbaczewski R., Czar starej fotografii w obiektywie Teofila Jaśkiewicza z Harasiuk, Harasiuki–Zamość 2017. Glapa A., Kowalski A., Tańce i zabawy wielkopolskie, Wrocław 1961. Gloger Z., Encyklopedia staropolska ilustrowana, t. 4, Warszawa 1978. Gloger Z., Encyklopedja staropolska ilustrowana, t. 6, Warszawa 1903. Głowa Z.B., Zdobnictwo wnętrz u Lasowiaków, „Polska Szuka Ludowa – Konteksty”, 1959, t. 13, z. 1-2, s. 12-19. Gmina Harasiuki, red. J. Ogiński, Stalowa Wola 2018. Godula R., Od Mikołaja do Trzech Króli. O roli daru w obrzędzie, Kraków 1994. Gondek R., Słownik gwary lasowiackiej, Nowa Dęba 2010. Górny G., Trzej Królowie. Dziesięć tajemnic. Sekrety Bożego Narodzenia, Izabelin–Warszawa 2014. Grochowski P., Dziady. Rzecz o wędrownych żebrakach i ich pieśniach, Toruń 2009. Haszczak A., Folklor taneczny ziemi rzeszowskiej, Warszawa 1989. Haszczak A., Tańce lasowiackie, Warszawa 2006.

297


Haszczak A., Tańce rzeszowskie, Rzeszów 2012. Hernas C., W kalinowym lesie, t. 1, Warszawa 1965. Hoerburger F., Was ist Volksmusik Heutige Probleme der Volksmusik, Landau/ Isar 1973. Holly G., Kult św. Michała Archanioła na pograniczu polsko-słowacko-ukraińskim, „Peregrinus Cracoviensis”, 2012, z. 2, s. 91-120. Ignas K., Despety i śmieciorze – archaiczne świąteczne zwyczaje na granicy czasu, „Reporter”, nr 49, 21 grudnia 2017 r., s. 16-17. Ignas K., Markowskie bożki – kolędnicza szopka kukiełkowa z Markowej na Podkarpaciu, „Twórczość Ludowa”, 2011, nr 1–4, s. 36-40. Ignas K., Nasze turki. Straże grobowe w powiecie przeworskim, Przeworsk 2012. Ignas K., Postać Świętego Mikołaja Biskupa w tradycyjnej i współczesnej obrzędowości na terenie archidiecezji przemyskiej, [w:] Święty Mikołaj Biskup Myry w wierze, pobożności, teologii i sztuce – dawniej i dziś. Perspektywa uniwersalna i regionalna, red. K. Parzych-Blakiewicz, Olsztyn 2014, s. 187-207. Ignas K., Regionalna szopka bożonarodzeniowa, „Skarby Podkarpackie”, 2012, nr 4, s. 16-20. Ignas K., Witowicz A., Kolędowanie dla kawalerów „na zakończenie starego roku” – z repertuaru zespołu śpiewaczego „Majdaniacy” z Majdanu Sieniawskiego, „Przeworskie Studia Regionalne”, 2012, t. 1, s. 219, 219-228. Janicka-Krzywda U., Zwyczaje, tradycje, obrzędy, Kraków 2013. Jurczak K., Zwyczaje, obrzędy i wierzenia okresu adwentu i Bożego Narodzenia w Parafii Markowa k. Łańcuta, Lublin 1991. Kamieński Ł., Z badań nad folklorem muzycznym Wielkopolski, „Sprawozdania Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk”, 1932, t. 3, s. 52-55. Kantor J., Zwyczaje świąt Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy w okolicy Jarosławia, Kraków 1913. Kantyczki karmelitańskie. Rękopis z XVIII w., przygotowała do wydania B. Krzyżaniak, Kraków 1980. Kapełuś H., O turze złotorogim. Szkice kolędowe, Warszawa 1991. Karczmarzewski A., Ludowe obrzędy doroczne w Polsce południowo-wschodniej, Rzeszów 2011. Karczmarzewski A., Obrzędy i zwyczaje doroczne wsi rzeszowskiej. Komentarz wystawy, Rzeszów 1972. Karłowicz J., Słownik gwar polskich, t. 4, Kraków 1906. Kaszycki J., Kantyczki z nutami, Kraków 1911. Kerényi K., Człowiek i maska, przeł. A. Kryczyńska-Pham, „Konteksty Polska Sztuka Ludowa”, 2002, nr 3-4, s. 141-146. Kitowicz J., Opis obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III, t. 1, Poznań 1840.

298

Klimaszewska J., Doroczne obrzędy ludowe, [w:] Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, t. 2, red. M. Biernacka, M. Frankowska, W. Paprocka, Wrocław– Warszawa–Kraków–Gdańsk 1981, s. 127-153. Kolberg O., Dzieła wszystkie, t. 12: Wielkie Księstwo Poznańskie, cz. 4, Wrocław– Kraków–Warszawa 1963. Kolberg O., Dzieła wszystkie, t. 26: Mazowsze, cz. 2, Wrocław–Kraków–Warszawa 1963. Kolberg O., Dzieła wszystkie, t. 35: Przemyskie, Kraków 1964. Kolberg O., Dzieła wszystkie, t. 48: Tarnowskie – Rzeszowskie, Warszawa 1967. Kolberg O., Dzieła wszystkie, t. 49: Sanockie – Krośnieńskie, cz. 1, Kraków 1974. Kolberg O., Dzieła wszystkie, t. 56: Ruś Czerwona, cz. 1, Wrocław–Poznań 1976. Kolberg O., Lud, jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce, Serya V, Krakowskie, Część pierwsza, Kraków 1871. Kolberg O., Mazowsze. Obraz etnograficzny, t. 1: Mazowsze Polne. Część pierwsza, Kraków 1885. Kolędy polskie. Średniowiecze i wiek XVI, red. J. Nowak-Dłużewski, t. 2, Warszawa 1966. Konopka J., Pieśni ludu krakowskiego, Kraków 1840. Kotula F., Folklor słowny osobliwy Lasowiaków, Rzeszowiaków i Pogórzan, Lublin 1969. Kotula F., Hej, leluja czyli o wygasających starodawnych pieśniach kolędniczych w Rzeszowskiem, Toruń 1970. Kotula F., Znaki przeszłości. Odchodzące ślady zatrzymać w pamięci, Warszawa 1976. Kotula F., Z sandomierskiej puszczy. Gawędy kulturowo-obyczajowe, Kraków 1962. Kowalska-Lewicka A., Ludowe wyobrażenia śmierci, „Polska Sztuka Ludowa”, 1986, nr 1-2, s. 23-30. Kowalski P., Chleb nasz powszedni. O pieczywie w obrzędach, magii, literackich obrazach i opiniach dietetyków, Wrocław 2000. Kowalski P., Leksykon – znaki świata. Omen, przesąd, znaczenie, Warszawa– Wrocław 1998. Koziara S., Świat zwierzęcy w kolędach, [w:] Z kolędą przez wieki. Kolędy w Polsce i w krajach słowiańskich, red. T. Budrewicz, S. Koziara, J. Okoń, Tarnów 1996, s. 233-245. Krček F., Jasełka krośnieńskie z r. 1661, „Przegląd Powszechny”, 1899, s. 389-418. Kroh M., Przemiany obrzędowości dorocznej we wsi Chyżówki, „Polska Sztuka Ludowa”, 1971, t. 25, z. 4, s. 231-250.

299


Krukowski J., Kolęda i kolędowanie w szkolnictwie krakowskim XVII wieku, [w:] Z kolędą przez wieki. Kolędy w Polsce i krajach słowiańskich, red. T. Budrewicz, S. Koziara, J. Okoń, Tarnów 1996, s. 100-110. Krzyżanowski J., Paralele, Warszawa 1977. Kubiak I. i K., Chleb w tradycji ludowej, Warszawa 1981. Kukier R., Ludowe zwyczaje, wierzenia i obrzędy pogrzebowe mieszkańców pogranicza Powiśla Lubelsko-Podlaskiego, „Studia i Materiały Lubelskie. Etnografia”, 1967, t. 2, s. 181-222. Kula M., Z kroniki obchodów 600-lecia Giedlarowej, [w:] Giedlarowa – nasze trwanie na tle sześćsetletniej historii podleżajskiej wsi, red. M. Kula, Giedlarowa 2010, s. 140-142. Kulesza-Gierat M., Motyw anioła w tradycyjnych wyobrażeniach ludowych, „Zeszyty Naukowe Ostrołęckiego Towarzystwa Naukowego”, 2009, t. 23, s. 53-64. Kupisiński Z., Adwent i Boże Narodzenie w regionie opoczyńskim. Studium religijności ludowej, Warszawa 1997. Kutyła J., Słownik gwary lasowiackiej Kamienia i okolicy na Rzeszowszczyźnie, Rzeszów 2016. Kwaśniewicz K., Z badań nad zwyczajami dorocznymi społeczności wiejskiej, „Etnografia Polski”, 1965, t. 9, s. 62-102. Lange R., O istocie tańca i jego przejawach w kulturze. Perspektywa antropologiczna, Kraków 1988. Lange R., Tradycyjny taniec ludowy w Polsce i jego przeobrażenia w czasie i przestrzeni, Londyn 1978. Linette B., Folklor muzyczny w podregionie mieleckim, „Prace i Materiały z Badań Etnograficznych. Mieleckie”, Rzeszów 1970, s. 235-279. Linette B., Obrzędowe pieśni weselne w Rzeszowskiem. Typologia wątków muzycznych jako kryterium wyznaczania regionu etnograficznego, Rzeszów 1981. Lendzion J., Misyjni kolędnicy, „Misjonarz”, 2004, nr 12. Łeńska-Bąk K., Cmentarne biesiadowanie, „Łódzkie Studia Etnograficzne”, 2007, t. 46: Miejsca biesiadne. Co o nich opowiada antropolog?, s. 77-90. Łeńska-Bąk K., „Kukułecko, panienecko powidzze mi...” Wróżby matrymonialne w kulturze ludowej, „Kwartalnik Opolski”, 2014, nr 1, s. 63-78. Łeńska-Bąk K., O pokarmach, smakach i utraconych znaczeniach... Historia kultury sub speciae culinaria, Opole 2010. Łeńska-Bąk K., Sól ziemi, Wrocław 2002. Łęga W., Ziemia chełmińska, „Prace i Materiały Etnograficzne”, 1961, t. 17. Mały słownik religioznawczy, red. Z. Poniatowski, Warszawa 1969. Mamot L., Dolnośląskie Herody. Pastorałka wigilijno-noworoczna & Świdnickie Herody, Świdnica 2011. Marczak M., Pozostałości dawnej kultury ludowej na tle dzisiejszej w powiecie tarnobrzeskim i w okolicy Koprzywnicy, Tarnobrzeg 1929.

300

Marecki J., Rotter L., Jak czytać wizerunki świętych. Leksykon atrybutów i symboli hagiograficznych, Kraków 2009. Matyas K., Dramat Gminny Polski (Kolęda), „Wisła”, 1887, t. 1, s. 22-23. Matyas K., Zapust – Popielec – Wielka Noc. Kilka zwyczajów ludu w Tarnobrzeskiem, „Lud”, 1895, R. 1, s. 48-89. Miarka K., Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych, Mikołów–Warszawa 1904. Migurska K., Niepokój-Gil J., Obrzędowość doroczna – przemiany i trwanie, [w:] Folklor Rzeszowiaków – obraz przemian, według badań etnograficznych 20142016, red. K. Barańska, J. Dragan, Kolbuszowa 2018, s. 123-192. Miłkowski S., Pastorałki i kolędy, czyli piosnki wesołe ludu w czasie świąt Bożego Narodzenia oraz Modlitwy i Pieśni kościelne na rozmaite święta zebrane z różnych dzieł, Częstochowa 1897. Mioduszewski M.M., Pastorałki i kolędy z melodyjami, czyli piosnki wesołe ludu w czasie świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane, Kraków 1843. Moszyński K., Kultura ludowa Słowian, t. 2: Kultura duchowa, cz. 2, Warszawa 1968. Moszyński K., Pies w wierzeniach i obrzędach, „Lud Słowiański”, 1929, t. 1, s. 257-266. Nartowska L., Lasowiak, Rzeszów 1956. Nartowska L., Oberek rzeszowski, Rzeszów 1956. Nartowska L., Tańce z okolic Rzeszowa, Warszawa 1967. Nartowska L., Wiązanki tańców rzeszowskich, Rzeszów 1955. Nehring W., Początki poezji dramatycznej w Polsce, „Roczniki Towarzystwa Przyjaciół Nauk Poznańskiego”, 1887, t. 15, s. 191-232. Niebrzegowska-Bartmińska S., Symbolika płodnościowa w polskim folklorze, „Etnolingwistyka. Problemy Języka i Kultury”, 2016, t. 28, s. 207-226. Niebrzegowska-Bartmińska S., Wzorce tekstów ustnych w perspektywie etnolingwistycznej, Lublin 2007. Niepokój J., Świętowanie doroczne, [w:] Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej, red. K. Ruszel, Kolbuszowa 2014, s. 205-224. Niepokój-Gil J., Od Adwentu do Trzech Króli. O pożywieniu w świąteczny czas Bożego Narodzenia, [w:] Puszcza Sandomierska od kuchni. Między tradycją a współczesnością, red. K. Smyk, T. Pudłocki, I. Wodzińska, Kolbuszowa 2017, s. 131-166. Ogrodowska B., Opłatki i ozdoby z opłatka w tradycji polskiej, „Polska Sztuka Ludowa”, 1988, nr 42, s. 81-92. Ogrodowska B., Świąteczne zdobnictwo wnętrz, „Polska Sztuka Ludowa”, 1983, t. 37, z. 1-2, s. 95-112.

301


Ogrodowska B., Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce. Mały słownik, Warszawa 2001. Ołdakowska M., Mikołaj jako imago dei i vir dei. Prezentacja wizerunku świętego na wybranych przykładach, „Zeszyty Naukowe KUL”, 2008, nr 2, s. 57-73. Paluch A., Etnologiczny atlas ciała ludzkiego i chorób, Wrocław 1995. Paul M., Poza rodziną. Rekonstrukcja etnograficzna obrazu bezżennych, owdowiałych, rozwiedzionych, osób żyjących w konkubinacie i panien z nieślubnymi dziećmi, „Prace i Materiały z Badań Etnograficznych”, 2006, t. 6, s. 7-61. Pauli Ż., Pieśni ludu polskiego w Galicyi, Lwów 1838. Pelczar M., Lorens A., Sześćset lat doli i niedoli Krościenka Wyżnego i Iskrzyni 1350-1950, Krościenko Wyżne 1997. Pękacz J., Melodie kolęd ludowych Rzeszowskiego, „Prace i Materiały z Badań Etnograficznych”, Rzeszów 1985, t. 5, s. 77-210. Pieńczak A., Sposoby rozpoznawania domniemanych czarownic (w świetle badań Polskiego Atlasu Etnograficznego), „Lud”, 2008, t. 92, s. 214-233. Polskie kolędy ludowe. Antologia, zebrał, wstępem, komentarzami i przypisami opatrzył J. Bartmiński, Kraków 2000. Potocki A., Religijność ludowa – wielość wymiarów, [w:] Kultury religijne. Perspektywy socjologiczne, red. A. Wojtowicz, Warszawa–Tyczyn 2005, s. 161-180. Przerembski Z.J., Do interpretacji skali góralskiej, „Muzyka”, 1987, nr 2, s. 39-54. Przerembski Z.J., Regionalna zmienność wysokości śpiewu ludowego w Polsce, „Muzyka”, 1993, nr 3-4, s. 33-46. Przerembski Z.J., Style i formy melodyczne polskich pieśni ludowych, Warszawa 1994. Reinfuss R., Przebrania w widowiskach ludowych i ich współczesne przeobrażenia, „Polska Sztuka Ludowa”, 1971, t. 25, z. 3-4, s. 203-216. Reiss J., Najpiękniejsza ze wszystkich jest muzyka polska, Kraków 1958. Romowicz M., Folklor górali żywieckich, Warszawa 1978. Romowicz M., Tańce górali od Żywca, Warszawa 1969. Ruszel K., Lasowiacy. Materiały do monografii etnograficznej, Rzeszów 1994. Ruszel K., Leksykon kultury ludowej w Rzeszowskiem, Rzeszów 2004. Sadownik J., Z zagadnień klasyfikacji i systematyki polskiej pieśni ludowej, „Polska Sztuka Ludowa”, 1956, t. 10, z. 6, s. 343-354. Saloni A., Lud łańcucki, Kraków 1902. Saloni A., Lud rzeszowski, „Materiały Archeologiczne, Antropologiczne i Etnograficzne”, 1908, t. 10, s. 11-117 i 165-166. Saloni A., Lud wiejski w okolicy Przeworska, „Wisła”, 1897, t. 11, z. 4, s. 738-759; 1898, t. 12, z. 4, s. 719-748. Seweryn T., Podłaźniki. Studia z dziedziny sztuki ludowej, Kraków 1932. Siedlecki J., Śpiewnik kościelny z melodiami na 2 głosy. Wydanie jubileuszowe (1878-1928), Kraków 1928.

302

Simonides D., O procesie zmian w folklorze dawnym, [w:] Tradycja i przemiana. Studia nad dziejami i współczesną kulturą ludową, red. Z. Jasiewicz, B. Linette, Z. Staszczak, Poznań 1978, s. 267-274. Skonieczna-Gawlik D., Garstka R., Gawlik B., Tropem badaczy Zagłębia Dąbrowskiego, Katowice 2016. Słownik folkloru polskiego, red. J. Krzyżanowski, Warszawa 1965. Słownik stereotypów i symboli ludowych, t. 1: Kosmos, red. J. Bartmiński, Lublin 1996. Smolińska T., Świętowanie na ulicy. Orszak Trzech Króli w zimowym pejzażu miasta, „Journal of Urban Ethnology”, 2017, nr 15, s. 47-63. Smolińska T., Tradycyjne zwyczaje i obrzędy śląskie. Wypisy, Opole 2003. Smyk K., Brodacze ze Sławatycz. O rekonstrukcji semantyki stroju obrzędowego, Tam na Podlasiu V. Codzienny i świąteczny ubiór ludności południowego Podlasia, red. J. Adamowski, M. Wójcicka, Wola Osowińska 2014, s. 61-94. Smyk K., Choinka w kulturze polskiej. Symbolika drzewka i ozdób, Kraków 2009. Statuta synodalia Andreae episcopi Poznaniensis, [w:] Starodawne prawa polskiego pomniki, t. 4: Supplementum, red. A.Z. Helcel, M. Bobrzyński, Kraków 1877. Stelmachowska B., „Podkoziołek” w obrzędowości zapustnej Polski Zachodniej, Poznań 1933. Stelmachowska B., Rok obrzędowy na Pomorzu, Toruń 1933. Stomma L., Antropologia kultury wsi polskiej XIX wieku, Gdańsk 2000. Stomma L., Antropologia kultury wsi polskiej XIX wieku, Warszawa 1986. Stomma L., Magia Alkmeny, „Etnografia Polska”, 1976, t. 20, z. 1, s. 99-110. Stomma L., Słońce rodzi się 13 grudnia, Warszawa 1981. Sudoł J., Obrzędy i zwyczaje ludowe z okolic Wilczej Woli, Kolbuszowa 2001. Sulima R., Folklor i literatura, Warszawa 1985. Suppan W., Zur Verwendung der Begriffe Gestalt, Struktur, Modell und Typus in der Musikethnologie, [w:] Analyse und Klassifikation von Volksmelodien, red. D. Stockmann, J. Stęszewski, Kraków 1973. Sušil F., Moravské národní písně s nápěvy do textuv řaděnými, Praga 1941. Szadura J., Czas jako kategoria językowo-kulturowa w polszczyźnie, Lublin 2017. Sztych D., Kogut w kulturze magicznej, „Wiadomości Zootechniczne”, 2012, nr 4, s. 77-84. Sztych D., Zwierzęta gospodarskie w polskiej kulturze ludowej, „Wiadomości Zootechniczne”, 2008, s. 39-47. Szymanderscy H.W., Polskie kolędy patriotyczne. 1830 – do dzisiaj, Warszawa 1989. Szyszka K., „Dej Pón Bóg wieciór, dziyń wiesioły”: o kolędowaniu w Beskidzie Śląskim, „Polski Rocznik Muzykologiczny”, 2013, t. 11, s. 175-196. Śmiałkówna B., Zwyczaje grodziskie, uzupełnił [o przykłady muzyczne] J. Moszkowicz, Lwów 1935.

303


Śpiewnik kościelny, Warszawa 1955. Świat na opak. Ludowe zapusty, wczoraj i dziś, na przykładzie wybranych regionów w Polsce. Materiały z konferencji naukowej poświęconej obrzędowości zapustnej zorganizowanej przez Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku, red. K. Piątkowska, Włocławek 2009. Święch J., Trybunia-Tutka S., Kultura ludowa Polski Południowej (Małopolski), na przykładzie dwóch grup etnograficznych: Górali Podhalańskich i Rzeszowiaków, Kraków 2008. Targosz K., Polsko-francuskie powiązania teatralne w XVII wieku, „Pamiętnik Teatralny”, 1971, t. 20, nr 1, s. 9-50. Tolstoĭ N.I., Ĭazyk ī narodnaĭa kul’tura. Ocherkī po slavīanskoĭ mīfologīī ī etnolīngvīstīke, Moskva 1995. Tołstoj, N.I., Język a kultura (niektóre zagadnienia słowiańskiej etnolingwistyki), „Etnolingwistyka”, t. 5, 1992, s. 15-25. Tomiccy J. i R., Drzewo życia. Ludowa wizja świata i człowieka, Kraków 1975. Tomicki R., Kultura – dziedzictwo – tradycja, [w]: Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, t. 2, red. M. Biernacka, M. Frankowska, W. Paprocka, Wrocław– Warszawa–Kraków–Gdańsk 1981, s. 353-370. Twardowski K., Kolebka Jezusowa. Pasterze. Trzej Królowie, Lwów 1635. Tymochowicz M., „Karmienie dusz”, czyli pożywienie dla zmarłych w tradycji ludowej, [w:] Dialog z Tradycją, t. 6: Dawna i współczesna kultura funeralna, red. I. Steczko i R. Dźwigoł, Kraków 2017, s. 231-244. Tymochowicz M., Słoma w kulturze tradycyjnej, „Studia Etnologiczne i Antropologiczne”, 2017, t. 17, s. 146-160. Udziela S., Lud polski w powiecie ropczyckim w Galicji, Kraków 1892. Udziela S., Materyały etnograficzne z miasta Ropczyc i okolicy, Kraków 1886. Urzejowice, red. J. Orzechowska, J. Wąsacz-Krztoń, J. Żyła, Urzejowice 2011. Uspieński B.A., Kult św. Mikołaja na Rusi, tłum. E. Janus, M.R. Mayenowa, Z. Kozłowska, Lublin 1985. U Tkacza Zembronia. Scenariusze widowisk Zespołu Obrzędowego „Tkacze” z Wysokiej, 1991-2012, red. R. Hadław, M. Gołąb-Olechowska, Wysoka 2013. Wasilewski S., Tabu a paradygmaty etnologii, Warszawa 2010. Wąsacz-Krztoń J., Kultura i obyczajowość, [w:] Urzejowice, praca zbiorowa, red. J. Orzechowska, J. Wąsacz-Krztoń, J. Żyła, Urzejowice 2011, s. 373-432. Węglarz S., Kolędnicze postacie, rekwizyty, atrybuty, gesty..., [w:] Pastuszkowe kolędowanie. 20. Ogólnopolskie Spotkania Dziecięcych i Młodzieżowych Grup Kolędniczych, red. A. Turewicz, Podegrodzie 2017, s. 3-34. Wiglusz Z., Sieteskie „droby”, „Ziemia”, 1967, nr 1, s. 3-4.

304

Windakiewiczowa H., Studya nad wierszem i zwrotką w poezyi ludowej polskiej, Kraków 1913. Wiora W., Zur frühgeschichte der Musik in der Alpenländern, Bazylea 1949. Wójcicki K.W., Pieśni Biało-Chrobatów, Mazurów i Rusi znad Bugu, t. 2, Warszawa 1836. Zawistowicz-Adamska K., Wprowadzenie, [w:] Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, t. 2, red. M. Biernacka, M. Frankowska, W. Paprocka, Wrocław i in. 1981, s. 7-30. Zadrożyńska A., Powtarzać czas początku, Warszawa 1988. Zadrożyńska A., Światy, zaświaty. O tradycji świętowania w Polsce, Warszawa 2000. Zawirski W., Obrzędy i zwyczaje w okresie Godnich Świąt, [w:] Prace i materiały z badań etnograficznych. Mieleckie, Rzeszów 1980, s. 135-154. Ziółkowska M., Oj, nie przez próg, nie przez próg!, Warszawa 1981. Ziółkowska M., Szczodry wieczór, szczodry dzień. Obrzędy, zwyczaje, zabawy, Warszawa 1989. Zowczak M., Biblia ludowa. Interpretacje wątków biblijnych w kulturze ludowej, Toruń 2013. Żabczyc J., Symfonie anielskie abo Kolęda mieszkańcom ziemskim od muzyki niebieskiej, wdzięcznym okrzykiem na Dzień Narodzenia Pańskiego zaśpiewane, Kraków 1630.

305


MATERIAŁY ŹRÓDŁOWE (SPOZA ARCHIWUM MKL W KOLBUSZOWEJ) Muzeum Etnograficzne im. F. Kotuli – Oddział Muzeum Okręgowego w Rzeszowie (AMER) AMER, nr inw. 24-32 – Zwyczaje, obrzędy ludowe i piosenki, Giedlarowa 1958 r., oprac. Z. Albigowska. AMER, nr inw. 176 – Sprawozdania z obozu naukowego w Wielopolu, sierpień 1960 r., oprac. T. Szetela. AMER, nr inw. 289 – Zwyczaje doroczne: Brzóza Królewska, Brzóza Stadnicka, Rakszawa, 1974 r., oprac. W. Daszykowska AMER, nr inw. 466 – Materiały terenowe z Królika Polskiego, 1972 r., oprac. A. Karczmarzewski. AMER, nr inw. 495-499 – Badania stacjonarne Muzeum w Rzeszowie w Raniżowie, Woli Raniżowskiej, Lipnicy, Zielonce, Dzikowcu i w Mazurach, sierpień 1961 r., oprac. J. Majerówna. AMER, nr inw. 721 – Sprawozdanie z wyjazdów terenowych w 1967 r., oprac. K. Ruszel (także nr inw. 197). AMER, nr inw. 731 – Zwyczaje doroczne i gospodarskie. Sprawozdanie z zespołowych badań penetracyjnych w okolicach Rzeszowa pod kierunkiem doc. F. Kotuli, sierpień 1968 r., oprac. W. Daszykowska. AMER, nr inw. 772 – Zwyczaje doroczne i związany z nimi folklor słowny, Jasło 1970 r., oprac. W Daszykowska. AMER, nr inw. 815 – Zwyczaje doroczne: Brzóza Królewska, Brzóza Stadnicka, Rakszawa, 1974 r., oprac. W. Daszykowska. AMER, nr inw. 910 – Obrzędy doroczne: Kąkolówka, Białka, Lecka, 1976 r., zebrał A. Karczmarzewski.

306

Muzeum w Przeworsku Zespół Pałacowo-Parkowy (MP-AE) MP-AE 15/2006 – wywiad z Henrykiem Kotlińskim z Gorliczyny, 2006 r., oprac. K. Ignas.

Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie (WDK) WDK, płyta 1/3, 18.01.1998 r.: Wojewódzki Przegląd Grup Kolędniczych – „Brzozoki” z Brzózy Królewskiej, „Kolęda z szopką”. WDK, płyta 16/1, 127-28.03.2004 r.: Wojewódzki Konkurs Ludowe Obrzędy i Zwyczaje, cz. 1 – „Brzozoki” z Brzózy Królewskiej, „Kolęda z szopką”. WDK, płyta 6/4, 20.01.1991 r.: Przegląd Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej – Zespół Regionalny „Grodziszczoki” z Grodziska Dolnego, „Kolęda z rajem”. WDK, Przegląd Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej, płyta 2.1/1, 18.01.1998 r. –Zespół Regionalny „Grodziszczoki” z Grodziska Dolnego, „Kolęda z kozą”. WDK, płyta 2.1/6, 18.01.1998 r.: Przegląd Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej – „Kolęda z Herodem i turoniem”. WDK, płyta 6/2, 20.01.1991 r.: Przegląd Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej „Kolęda z szopką”. WDK, płyta 15/1, 5-6.04.2003 r.: Wojewódzki Konkurs Ludowe Obrzędy i Zwyczaje, cz. 5 – zespół obrzędowy z Rozalina, widowisko „Kolęda z Herodem”.

307


MATERIAŁY Z BADAŃ


WYWIADY Z BADAŃ TERENOWYCH Z LAT 2008–2019

Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

1

Baranów Sandomierski

loco

Wydro Zofia (WZ), ur. 1950 r. Sroczyńska Barbara (SB), ur. 1963 r.

kolędowanie (grupy kolędnicze, kolęda z Herodem, kolęda z turoniem, śmieciorz, kolędowanie kobiet, kolędowanie współczesne, teksty kolęd i życzeń, muzyka, kolędowanie w czasie II wojny światowej, kolędowanie Wielkanocne)

Radwański Janusz

NC 481/1

AE 765/1

NC 491

2018

2

Białoboki**

Gać

Wołowiec Władysława (WW), ur. 1943 r.

obrzędowość doroczna (m.in. Boże Narodzenie – kolędowanie), folklor (pieśni)

Danak-Gajda Jolanta

NC 323/1

AE 610/1

NC 332

2015

3

Białobrzegi

Białobrzegi

Trojnar Zbigniew (TZ), ur. 1944 r.

kolędowanie (kolędowanie kiedyś i dzisiaj, przygotowania, stroje i akcesoria, wynagrodzenie za kolędę, kolędowanie Wielkanocne)

Hemon Agata

NC 476/1

AE 760/1

NC 485

2018

4

Boguchwała

Boguchwała

Drąg Czesław (DC), ur. 1949 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z Herodem, chodzenie po szczodrokach, śmieciarze, chodzenie ze Starym i Nowym Rokiem, stroje i akcesoria, wynagrodzenie za kolędę, kolędowanie wiosenne) inne (jasełka, psoty w Wigilię, zapusty)

Kula Maria

NC 500/1

AE 775/1

NC 510

2019

5

Bojanów*

loco

Szczypień Krystyna (SK), ur. 1955 r

m.in. obrzędowość doroczna (Wigilia)

Łokaj Agnieszka

NC 114/2

AE 399/2

NC 122

2010

6

Bojanów*

loco

Marut Anna (MA), ur. 1932 r.

folklor (pieśni)

Łokaj Agnieszka

NC 114/1

AE 399/1

NC 122

2010

7

Bojanów*

loco

Szczypień Roman (SR), ur. 1927 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Łokaj Agnieszka

NC 114/12

AE 399/12

NC 122

2010

8

Bojanów***

loco

Szczęch Krystyna (SK), ur. 1936 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, kolędowanie, zapusty, karnawał)

Rzeszut-Baran Urszula

NC 422/1

AE 706/

NC 438

2016

9

Borki Nizińskie

Tuszów Narodowy

Dydo Alojzy (DA), ur. 1939 r.

kolędowanie (kolęda z Herodem – przygotowania, postacie, przebieg kolędy kolędy dla dziewczyn – konopki)

Radwański Janusz

NC 480/1

AE 764/1

NC 490

2019

310

311


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

10

Brzóza Królewska

loco

Wach Stanisława (WS), ur. ok. 1940 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolędowanie dzieci, chodzenie po szczodrokach, kolęda z koniem, kolędowanie współczesne, fragmenty kolęd)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 497/1

AE 772/1

NC 507

2019

11

Brzóza Królewska*

Leżajsk

Grabarz Alfred (GA), ur. 1941 r.

obrzędowość doroczna (m.in. kolędowanie, zapusty) folklor (m.in. kolędy życzące)

Drąg Damian

NC 26/5-7

AE 338/6

NC 49

2008

12

Brzóza Królewska*

Leżajsk

Szczęch Jan (SJ), ur. 1920 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Drąg Damian

NC 26/8-10

AE 338/7

NC 49

2008

13

Brzóza Stadnicka

Żołynia

Piszko Jolanta (PJ), ur. 1975 r.

kolędowanie (kolęda z gwiazdą, kolędowanie dzieci, kolęda na św. Szczepana, kolędowanie drabów, fragmenty kolęd i pastorałek), kolędowanie - wspomnienia Franciszka Boho żyjącego na przełomie XVIII/XIX w.

Hemon Agata

NC 498/1

AE 773/1

NC 508

2019

14

Brzyska Wola*

Kuryłówka

Mikos Franciszka (MF), ur. 1931 r. Cichoń Agnieszka (CA), ur. 1918 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Wigilia, kolędowanie)

Niepokój Justyna, Wójtowicz Małgorzata

NC 31/14-15

AE 343/8

NC 33/1

2008

15

Bukowiec

Kolbuszowa

Pupa Genowefa (PG), ur. 1940 r. Pawłowski Jerzy (PJ), ur. 1966 r.

kolędowanie (kolęda z Herodem, kolęda z gwiazdą, kolęda z owsem, chodzenie po szczodrokach, stroje i akcesoria, kolędowanie współczesne), inne (św. Mikołaj)

Niepokój-Gil Justyna

NC 501/1

AE 776/1

NC 511

2019

16

Burdze*

Bojanów

Burdzy Józef (BJ), ur. 1932 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie)

Majowicz Michał

NC 116/1

AE 401/1

NC 124

2010

17

Cewków

Stary Dzików

Mrówka Aniela (MA), ur. 1947 r.

kolędowanie (kolęda w św. Szczepana – połaźniki, wynagrodzenie za kolędę, teksty kolęd), obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie)

Danak-Gajda Jolanta

NC 494/1

AE 769/1

NC 504

2019

18

Chałupki Dębniańskie

Leżajsk

Wnęk Elżbieta (WE), ur. 1960 r. Muszyńska Teresa (MT), bd., Kruszczyńska Irena (KI), bd., Graca Barbara (GB), bd., wywiad zbiorowy

kolędowanie (kolęda z Herodem, kolęda z owsem, kolęda z rajem, kolęda na Nowy Rok, kolędowanie współczesne), inne (Orszak Trzech Króli, żywa szopka) obrzędowość doroczna (zapusty, Wielkanoc)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 475/1

AE 759/1

NC 485

2019

19

Chmielnik**

loco

Nowak Helena (NH), ur. 1930 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – Wigilia, kolędowanie)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 354/1

AE 648/1

NC 363

2016

20

Chwałowice***

Radomyśl nad Sanem

Romaszewska Maria (RM), ur. 1944 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana, kolędowanie, Sylwester, św. Agaty, karnawał, zapusty)

Zimny Marcin

NC 425/2

AE 709/2

NC 441

2016

21

Cisów-Las*

Bojanów

Guściora Władysław (GW), ur. 1933 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie, zapusty)

Skromak Elżbieta

NC 113/3

AE 404/3

NC 121

2010

312

313


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

22

Cmolas

Cmolas

Dziuba Władysław (DW), ur. 1938 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z owsem, kolęda z gwiazdą, kolęda z Herodem, kolęda z szopką, chodzenie po szczodrokach, wynagrodzenie za kolędę, kolędowanie współczesne, przygotowania do kolędowania, stroje i akcesoria, muzyka i pieśni)

Radwański Janusz

NC 501/2

AE 776/2

NC 511

2019

23

Cmolas*

loco

Lubera Helena (LH), ur. 1927 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie)

Dragan Wojciech

NC 254/3

AE 518/2

NC 262

2014

24

Cmolas***

loco

Wrona Felicja (WF), ur. 1939 r. Wrona Jan (WJ), ur. 1935 r. Kosiorowska Bronisława (KB), ur. 1947 r. wywiad zbiorowy

m.in. obrzędowość doroczna (Adwent, Boże Narodzenie, św. Szczepana, kolędowanie, św. Agaty, św. Błażeja, zapusty)

Dragan Jolanta, Dragan Wojciech

NC 416/2

AE 700/2

NC 432

2017

25

Cmolas***

loco

Prokopiec Bronisława (PB), ur. 1944 r.

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, kolędowanie, Sylwester, karnawał, Tłusty Czwartek)

Rzeszut-Baran Urszula

NC 416/1

AE 700/1

NC 432

2017

26

Cygany

Nowa Dęba

Tłusta Janina (TJ), ur. 1957 r. Ordon Halina (OH), ur. 1957 r. Chłopek Maria (CM), ur. 1977 r. Zbyrat Zofia (ZZ), ur. 1944 r. Walska Teresa (WT), ur. 1964 r. zespół „Cyganianki” – wywiad zbiorowy

kolędowanie (tradycje kolędowania, przebieg kolędy, postacie, muzyka i śpiew, wynagrodzenie za kolędę, teksty kolęd, zabawy po zakończonej kolędzie)

Biały Lidia

NC 503/1

AE 778/1

NC 513

2019

27

Czarna Sędziszowska*

Sędziszów Małopolski

Szalona Stefania (SS), ur. 1941 r. Kwarta Maria (KM), ur. 1929 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie)

Drąg Czesław

NC 152/7

AE 425/6

NC 170

2011

28

Czarna Sędziszowska*

Sędziszów Małopolski

Świniuch Zofia (ŚZ), ur. 1926 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Drąg Czesław

NC 152/8

AE 425/7

NC 170

2011

29

Dąbrówka*

Ulanów

Pokój Józef (PJ), ur. 1924 r.

m.in. folklor (kolędy ukraińskie)

Niepokój Justyna

NC 79/1

AE 348/1

NC 78

2009

30

Dębów

Przeworsk

Kruk Stanisław (KS), ur. 1944 r.

kolędowanie (kolęda z Herodem – tekst kolędy, kolęda z rajem, wynagrodzenie za kolędę)

Ignas Katarzyna

NC 477/1

AE 761/1

NC 487

2019

31

Dulcza Mała

Radomyśl Wielki

Frankowicz Zofia (FZ), ur. 1956 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda w Trzech Króli, kolęda z Herodem, kolęda misyjna, kolęda wielkanocna z kurem)

Radwański Janusz

NC 502/1

AE 777/1

NC 512

2019

32

Dzikowiec

loco

Starzec Stefania (SS), ur. 1926 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, postacie, kolęda z misiem, wynagrodzenie za kolędę, śmieciarze, kolęda z owsem, chodzenie po szczodrokach, kolęda z gwiazdą w Trzech Króli)

Niepokój-Gil Justyna

NC 501/3/3

AE 776/3

2019

314

315


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

33

Dzikowiec*

loco

Halat Helena (HH), ur. 1940 r.

obrzędowość doroczna (m.in. kolędowanie) folklor (m.in. pieśni kolędnicze)

Skromak Elżbieta

NC 241/2

AE 511/1

NC 248

2014

34

Futoma

Błażowa

Rybka Wiesława (RW), ur. 1957 r. Wyskiel Weronika (WW), ur. 1948 r. Drewniak Stefania (DS), ur. 1942 r. Ignarska Danuta (ID), ur. 1962 r. Wrona Bogusława (WB), ur. 1972 r. wywiad zbiorowy

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z Herodem, stroje i akcesoria kolędnicze, przygotowania do kolędowania, wynagrodzenie za kolędę, chodzenie po szczodrokach, śmieciarze) pieśni kolędnicze inne (św. Mikołaj, śmigus-dyngus, teksty przyśpiewek)

Kula Maria

NC 478/1

AE 762/1

NC 488

2018

35

Futoma

Błażowa

Panek Jerzy (PJ), ur. 1955 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, chodzenie po szczodrokach, przygotowania do kolędowania, wynagrodzenie za kolędę, stroje i akcesoria, kolędowanie wiosenne) muzyka i pieśni przy kolędowaniu inne (zapusty)

Kula Maria

NC 500/3

AE 775/3

NC 510

2019

36

Gać**

loco

Piątek Józef (PJ), ur. 1945 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Fołta Magdalena

NC 330/1

AE 614/1

NC 340

2015

37

Gać**

loco

Zając Stanisław (ZS), ur. 1927 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie, Wielkanoc – kolędowanie)

Fołta Magdalena

NC 330/3

AE 614/3

NC 340

2015

38

Głogów Małopolski

loco

Grodecki Roman (GR), ur. 1946 r. Kotula Walenty (KW), ur. 1950 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolędowanie z szopką, kolędowanie z gwiazdą, kolęda z Herodem, chodzenie po szczodrokach, przygotowania do kolędowania, stroje i akcesoria) muzyka i pieśni przy kolędowaniu obrzędowość doroczna (Wigilia, św. Andrzeja Boboli, św. Łucji)

Kula Maria

NC 500/4

AE 775/4

NC 510

2019

39

Głogów Małopolski**

loco

Łabudzki Władysław (ŁB), ur. 1947 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Dragan Wojciech

NC 277/2

AE 556/2

NC 287

2014

40

Gniewczyna Tryniecka

Tryńcza

Szozda Bronisław (SB), ur. 1936 r.

kolędowanie (kolęda z szopką, kolęda z kozą, stroje, akcesoria, kolęda z Herodem, chodzenie po szczodrokach, wynagrodzenie za kolędę, współczesne kolędowanie) zwalczanie zwyczaju kolędowania przez komunistów

Ignas Katarzyna

NC 499/1

AE 774/1

NC 509

2019

41

Gnojnica

Ropczyce

Gil Henryk (GH), ur. 1943 r.

kolędowanie (kolęda z Herodem, kolęda z gwiazdą, kolęda z szopką, kolęda z turoniem, śmieciarze, draby zapustne), inne (jasełka)

Danak-Gajda Jolanta

NC 494/2

AE 769/2

NC 504

2019

42

Gorliczyna

Przeworsk

Zięzio Stanisław (ZS), ur. 1944 r. Zięzio Zofia (ZZ), ur. 1947 r.

kolędowanie (kolęda z rajem, kolęda z Herodem - scenariusz, kolęda dziewcząt, stroje)

Ignas Katarzyna

NC 499/2

AE 774/2

NC 509

2019

316

317


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

43

Grębów

loco

Rutyna Bronisława (RB), ur. 1942 r. Muciek Genowefa (MG), ur. 1947 r. Czachor Helena (CH), ur. 1946 r. Kolano Barbara (KB), ur. 1958 r. Kozieł Bożena (KB), ur. 1951 r. Gawrońska Małgorzata (GM), ur. 1964 r. zespół „Grębowianki” – wywiad zbiorowy

kolędowanie (tradycje kolędowania, przebieg kolędy, stroje, wynagrodzenie za kolędę, zabawy po zakończonej kolędzie) muzyka i teksty kolęd

Biały Lidia

NC 503/2

AE 778/2

NC 513

2019

44

Groble*

Jeżowe

Koczot Katarzyna (KK), ur. 1923 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie) folklor (pieśni)

Dragan Jolanta

NC 72/1

AE 349/12

2009

45

Gwizdów*

Leżajsk

Śliwa Weronika (ŚW), ur. 1932 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Drąg Czesław

NC 25/7-8

AE 337/6

NC 49

2008

46

Gwoździec*

Bojanów

Chrząstek Tadeusz (CT), ur. 1926 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie)

Skromak Elżbieta

NC 113/5

AE 404/5

NC 121

2010

47

Gwoździec*

Bojanów

Dul Kazimierz (DK), ur. 1928 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie)

Skromak Elżbieta

NC 113/4

AE 404/4

NC 121

2010

48

Handzlówka**

Łańcut

Bonecka Jadwiga (BJ), ur. 1950 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie, ozdoby choinkowe, Wigilia)

Hemon Agata

NC 356/4

AE 650/4

NC 365

2016

49

Handzlówka**

Łańcut

Rajzer Maria (RM), ur. 1937 r. Pelc Anna (PA), ur. 1931 r.

obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie) melodie i teksty pastorałek

Hemon Agata

NC 356/7

AE 650/7 AE 650/10

NC 365

2016

50

Hucina*

Niwiska

Komaniecki Józef (KJ), ur. 1930 r.

m.in. obrzędowość doroczna (zapusty, kolędowanie)

Kula Maria

NC 258/2

AE 522/2

NC 266

2014

51

Hucina*

Niwiska

Marzec Stanisław (MS), ur. 1934 r.

m.in. obrzędowość doroczna (zapusty, kolędowanie)

Kula Maria

NC 258/3

AE 522/3

NC 266

2014

52

Hucisko*

Niwiska

Białek Maria (BM), ur. 1931 r. Białek Józef (BJ), ur. 1934 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Ignas Katarzyna

NC 257/1

AE 521/1

NC 265

2014

53

Hucisko*

Niwiska

Ragan Irena (RI), ur. 1948r.

m.in. obrzędowość doroczna (Wielkanoc – kolędowanie)

Ignas Katarzyna

NC 257/2

AE 521/2

NC 265

2014

54

Iwierzyce

loco

Gnacek Franciszek (GF), ur. 1947 r. Gnacek Stanisława (GS), ur. 1944 r.

kolędowanie (kolęda z Herodem, śmieciarze, bekusy, inne formy), obrzędowość doroczna (Wigilia)

Danak-Gajda Jolanta

NC 472/1

AE 756/1

NC 482

2019

55

Jamnica*

Grębów

Kułaga Helena (KH), ur. 1938 r. Kułaga Helena (KH), ur. 1942 r. Trybel Emilia (TE), ur. 1946 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Drąg Damian

NC 111/6a

AE 397/6

NC 119

2010

318

319


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

56

Jarocin

loco

Ostrowska Anna (OA), ur. 1942 r. Ostrowski Eugeniusz (OE), ur. 1943 r.

kolędowanie (kolędowanie pod oknem, kolęda z Herodem, kolęda z gwiazdą, kolędowanie kobiet)

Dragan Wojciech

NC 474/1

AE 758/1

NC 484

2019

57

Jastkowice (Kochany)

Pysznica

Koczwara Halina (KH), ur. 1954 r. Koczwara Zbigniew (KZ), ur. 1954 r.

kolędowanie (kolęda z Herodem, kolęda z szopką, zanikanie zwyczaju kolędowania), jasełka w Kochanach

Dragan Jolanta

NC 473/1

AE 757/1

NC 483

2019

58

Jaślany

Tuszów Narodowy

Pluta Józef (PJ), ur. 1943 r.

kolędowanie (kolęda z szopką, kolęda z kobyłką, kolęda z Herodem, kolędowanie współczesne) kolędy dla panien – konopki, fragmenty tekstów i przyśpiewek

Radwański Janusz

NC 502/2

AE 777/2

NC 512

2019

59

Jaślany*

Tuszów Narodowy

Pluta Józef (PJ), ur. 1943 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie)

Skromak Elżbieta

NC 260/4

AE 524/4

NC 268

2014

60

Jawornik Polski**

loco

Makara Maria (MM), ur. 1923 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – Wigilia, kolędowanie)

Kosiek Tomasz

NC 328/6

AE 617/6

NC 337

2015

61

Jawornik Polski**

loco

Stanowski Feliks (SF), ur. 1922 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Kosiek Tomasz

NC 328/8

AE 617/7

NC 337

2015

62

Jeżowe*

loco

Drzymała Emilia (DE), ur. 1925 r.

m.in. folklor (pieśni kolędnicze)

Drąg Damian

NC 73/3

AE 351/1

NC 85

2009

63

Kamień

loco

Sikora Mieczysław (SM), ur. 1953 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z koniem, kolęda z Herodem, kolędowanie kobiet, stroje i akcesoria kolędnicze, wynagrodzenie za kolędę) pieśni kolędnicze, muzyka, taniec

Kula Maria

NC 478/2

AE 762/2

NC 488

2019

64

Kamionka*

Ostrów

Dzik Michalina (DM), ur. 1922 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Wigilia, kolędowanie)

Ignas Katarzyna

NC 153/2

AE 426/2

NC 164

2011

65

Kamionka*

Ostrów

Saj Czesława (SC), ur. 1935 r.

m.in. folklor (pieśni kolędnicze)

Ignas Katarzyna

AE 426/5

2011

66

Kamionka*

Ostrów

Kwaśnik Karolina (KK), ur. 1934 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie)

Skromak Elżbieta

NC 157/2

AE 430/2

NC 168

2011

67

Kamionka*

Ostrów

Goraj Stanisław (GW), ur. 1932r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, zapusty)

Skromak Elżbieta

NC 157/1

AE 430/1

NC 168

2011

68

Kamionka*

Ostrów

Świder Stefania (ŚS), ur. 1935r.

obrzędowość doroczna (kolędowanie) folklor (m.in. pieśni, przyśpiewki, pastorałki)

Skromak Elżbieta

NC 157/6

AE 430/6

NC 168

2011

69

Kamionka*

Ostrów

Bezara Władysława (BW), ur. 1940 r.

m.in. folklor (pastorałki, kolędy życzące)

Ignas Katarzyna

NC 153/1

AE 426/1

NC 164

2011

70

Kamionka*

Ostrów

Saj Władysława (SW), ur. 1940 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie)

Ignas Katarzyna

NC 171/2

AE 426/7

2011

71

Kawęczyn*

Sędziszów Małopolski

Niewiadomska Genowefa (NG), ur. 1940 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Wigilia)

Skromak Elżbieta

NC 157/8

AE 430/8

NC 168

2011

72

Kawęczyn*

Sędziszów Małopolski

Kupś Krystyna (KK), ur. 1936 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie, Wielkanoc)

Skromak Elżbieta

NC 157/7

AE 430/7

NC 168

2011

320

321


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

73

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Buława Stefania (BS), ur. 1919 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, chodzenie po szczodrokach)

Niepokój-Gil Justyna

NC 501/3/2

AE 776/3

2019

74

Kończyce*

Nisko

Pitak Jan (PJ), ur. 1935 r.

m.in. folklor (pieśni)

Drąg Damian

NC 73/9

AE 351/4

NC 85

2009

75

Kopki*

Rudnik nad Sanem

Mierzwa Maria (MM), ur. 1946 r.

obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie)

Dragan Jolanta

NC 72/4

2009

76

Kopki*

Rudnik nad Sanem

Mierzwa Maria (MM), ur. 1946 r. Kostyra Katarzyna (KK), ur. 1944 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie) folklor (pieśni)

Drąg Czesław

NC 74/5

AE 350/4

NC 85

2009

77

Korczowiska*

Raniżów

Stępień Stanisław (SS), ur. 1934r.

obrzędowość doroczna (kolędowanie), folklor (pieśni kolędnicze)

Dragan Wojciech

NC 236/5

AE 506/3

NC 243

2014

78

Korniaktów Południowy

Białobrzegi

Bester Helena (BH), ur. 1945 r. Kubis Irena (KI), ur. 1948 r. Golenia Emilia (GE), ur. 1939 r. Drzał Halina (DH), ur. 1954 r. wywiad zbiorowy

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolędowanie dzieci, kolędowanie wiosenne, kolędowanie współczesne), kolędowanie jako forma zbiórki pieniędzy na budowę kościoła, kolęda dla panny, teksty kolęd

Hemon Agata

NC 498/2

AE 773/2

NC 508

2019

79

Korniaktów Południowy

Białobrzegi

Drzał Halina (DH), ur. 1954 r. Kubis Irena (KI), ur. 1948 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolęda na budowę kościoła)

Fołta Magdalena

NC 355/2

AE 649/2

NC 364

2016

80

Kosina**

Łańcut

Uchman Mieczysław (UM), ur. 1924 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Ignas Katarzyna

NC 357/7

AE 651/7

NC 366

2016

81

Kosina**

Łańcut

Wilk Tadeusz (WT), ur. 1937 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Ignas Katarzyna

NC 357/8

AE 651/8

NC 366

2016

82

Kosówka

Wadowice Górne

Szot Józef (SJ), ur. 1952 r.

kolędowanie (kolęda z Herodem – postacie, przebieg kolędy; wynagrodzenie za kolędę) inne (św. Mikołaj, teatr wiejski, jasełka)

Radwański Janusz

NC 480/2

AE 764/2

NC 490

2016

83

Koziarnia

Krzeszów

Młynarski Edward (ME), ur. 1948 r. Madej Janina (MJ), ur. 1953 r. Madej Józef (MJ), ur. 1949 r. wywiad zbiorowy

kolędowanie (kolęda z Herodem, kolęda z szopką, kolęda z gwiazdą, kolęda ze Starym Rokiem, kolęda w Trzech Króli, chodzenie po szczodrokach)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 475/2

AE 759/2

NC 485

2019

84

Koziarnia II*

Krzeszów

Hammer Floriana (HF), ur. 1934 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, zapusty, Wielkanoc)

Drąg Czesław

NC 74/7

AE 350/6

NC 85

2009

85

Koziarnia*

Krzeszów

Młynarska Emilia (ME), ur. 1934 r. Młynarska Kazimiera (MK), bd.

m.in. obrzędowość doroczna (zapusty) folklor (pieśni)

Drąg Czesław

NC 74/9

AE 350/8

NC 85

2009

86

Kozły-Załęże*

Bojanów

Kozioł Jan (KJ), ur. 1924 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Wigilia, kolędowanie)

Mazur Agata

NC 115/5

AE 400/5

NC 123

2010

322

323


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

87

Kozły-Załęże*

Bojanów

Koleńska Zofia (KZ), ur. 1930 r. Koleński Eugeniusz (KE), ur. 1927 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie)

Wójtowicz Małgorzata

NC 118/1

AE 403/1

NC 126

2010

88

Krawce*

Grębów

Pelc Maria (PM), ur. 1913 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie)

Skromak Elżbieta

NC 113/8

AE 404/8

NC 121

2010

89

Krzemienica

Czarna

Buk Zenon (BZ), ur. 1958 r. Pelc Józef (PJ), ur. 1953 r.

kolędowanie (tradycje, przygotowania, stroje i akcesoria, śmieciarze, wynagrodzenie za kolędę, kolędowanie Wielkanocne; kolędowanie współcześnie) pieśni kolędnicze, tekst kolędy, tekst życzeń, muzyka, taniec

Hemon Agata

NC 476/2

AE 760/2

NC 485

2019

90

Krzemienica**

Czarna

Guzek Krystyna (GK), bd., Frączek Elżbieta (FE), bd.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – Wigilia, kolędowanie)

Niepokój-Gil Justyna

NC 358/5

AE 652/5

NC 367

2016

91

Krzeszów Górny

Harasiuki

Świerszcz Anna (ŚA), ur. 1938 r.

kolędowanie (kolędowanie na kurki, kolędowanie sąsiedzkie, kolęda z Herodem, chodzenie po szczodrokach), obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie)

Dragan Wojciech

NC 496/1

AE 771/1

2019

92

Kuryłówka*

Kuryłówka

Mierzwa Maria (MM), ur. 1932 r. informatorka anonimowa (NN), ur. 1929 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie)

Majowicz Michał

NC 28/11-1 2

AE 340/2

NC 36/2

2008

93

Laski*

Bojanów

Rzucidło Adam (RA), ur. 1926 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie)

Łokaj Agnieszka

NC 114/6

AE 399/6

NC 122

2010

94

Laski*

Bojanów

Rędzio Franciszek (RF), ur. 1941 r. Rędzio Ewa (RE), ur. 1940 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Wigilia, kolędowanie)

Wójtowicz Małgorzata

NC 118/9

AE 403/6a,b

NC 126

2010

95

Lubzina

Ropczyce

Czernia Krystyna (CK), ur. 1954 r. Kuraś Albina (KA), ur. 1925 r. Mudryk Zofia (MZ), ur. 1956 r. wywiad zbiorowy

kolędowanie (kolęda z Herodem, chodzenie po szczodrokach, śmieciarze, draby zapustne), kolędy życzące i pastorałki, obrzędowość doroczna (Wigilia)

Danak-Gajda Jolanta

NC 472/2

AE 756/2

NC 482

2019

96

Łańcut**

loco

Teichman Aleksandra (TA), ur. 1931 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – Wigilia, kolędowanie)

Fołta Magdalena

NC 355/5

AE 649/5

NC 364

2016

324

325


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

97

Łazory

Harasiuki

Kusz Janusz (KJ), ur. 1960 r. Kusz Józef (KJ), ur. 1964 r. Krasny Józef (KJ), ur. 1961 r. Gumiela Jan (GJ), ur. 1946 r. Siek Artur (SA), ur. 1970 r. Papież Tadeusz (PT), ur. 1955 r. wywiad zbiorowy

kolędowanie (termin kolędowania, muzyka, strój; połaźniki, kolęda z szopką, kolęda z gwiazdą, kolędowanie kobiet, chodzenie na kurki) scenariusz kolędy z Herodem, muzyka obrzędowość doroczna (zapusty, Wielkanoc)

Dragan Wojciech

NC 474/2

AE 758/2

NC 484

2019

98

Łazory

Harasiuki

Szewc Zofia (SZ), ur. 1927 r.

kolędowanie (połaźniki, kolęda z Herodem, kolęda dziewcząt) teksty kolęd obrzędowość doroczna (Wigilia, św. Szczepana)

Dragan Wojciech

NC 496/2

AE 771/2

NC 506

2019

99

Łąka**

Trzebownisko

Bałanda Franciszek (BF), ur. 1926 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Balawejder Agnieszka

NC 275/1

AE 554/1

NC 285

2014

100

Łąka**

Trzebownisko

Kłęk Janina (KJ), ur. 1930 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie)

Balawejder Agnieszka

NC 275/3

AE 554/3

NC 285

2014

101

Łukawiec**

Trzebownisko

Kokoszka Bronisława (KB), ur. 1929 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie)

Balawejder Agnieszka

NC 275/5

AE 554/5

NC 285

2014

102

Łukawiec**

Trzebownisko

okrzywa Bronisław (PB), ur. 1929 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Jakubiec-Lis Emilia

NC 281/3

AE 560/3

NC 291

2014

103

Maćkówka**

Zarzecze

Żołyniak Teresa (ŻT), ur. 1936 r.

m.in. kolędowanie (przebieg, stroje) folklor (pieśni kolędnicze, kolędy)

Ignas Katarzyna

NC 327/3

AE 616/3

NC 336

2015

104

Majdan Królewski

loco

Wolan Elżbieta (WE), ur. 1959 r.

kolędowanie (kolęda z turoniem, kolęda z Herodem, kolędowanie kobiet, kolędowanie współczesne, wynagrodzenie za kolędę, kolędowanie na scenie, zespół kolędniczy), inne (Orszak Trzech Króli)

Niepokój-Gil Justyna

NC 479/1

AE 763/1

NC 489

2019

105

Majdan Królewski

loco

Dul Teresa (DT), bd.

kolęda misyjna, Orszak Trzech Króli

Niepokój-Gil Justyna

NC 501/4

AE 776/4

NC 511

2019

106

Majdan Królewski

loco

Orszak Trzech Króli

Niepokój-Gil Justyna

NC 501/5

AE 776/5

NC 511

2019

107

Majdan Sieniawski

Adamówka

Rzeźnik Janina (RJ), ur. 1945 r. Rzeźnik Tadeusz (RT), ur. 1941 r.

kolędowanie (kolędowanie w Szczepana, w Nowy Rok, w Trzech Króli, kolęda z kozą, z koniem, z gwiazdą, kolędowanie pod oknem, śmieciarze) teksty kolęd inne (zwyczaje wigilijne i bożonarodzeniowe)

Ignas Katarzyna

NC 477/2

AE 761/2

NC 487

2019

108

Malce

Nisko

Gorczyca Henryk (GH), ur. 1956 r.

kolędowanie (pojęcie, termin, kolędowanie w rodzinie, kolędowanie dzieci, kolędowanie pod oknem, kolęda z szopką, kolęda z Herodem, zanik kolędowania, kolędowanie ubogich), obrzędowość doroczna (Wigilia, Trzech Króli)

Dragan Wojciech

NC 474/3

AE 758/3

2019

326

327


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

109

Markowa

loco

Kielar Edward (KE), ur. 1943 r. Kielar Zofia (KZ), ur. 1944 r. Flejszar Agata (FA), ur. 1970 r. wywiad zbiorowy

kolędowanie (kolędowanie kiedyś i dzisiaj, przygotowania, stroje i akcesoria, wynagrodzenie za kolędę, kolędowanie z bożkami, kolędowanie Wielkanocne) pieśni kolędnicze, muzyka, taniec

Hemon Agata

NC 476/3

AE 760/3

NC 486

2019

110

Markowa

loco

Szpytma Helena (SH), ur. 1943 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z kozą, kolęda z bożkami, wynagrodzenie za kolędę, kolędowanie współczesne, kolędowanie wiosenne) teksty kolęd obrzędowość doroczna (Wigilia)

Hemon Agata

NC 498/3

AE 773/3

NC 508

2019

111

Maziarnia*

Bojanów

aniec Stanisława (JS), ur. 1930 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie), folklor (pieśni)

Łokaj Agnieszka

NC 114/13

AE 399/13

NC 122

2010

112

Mazury*

Raniżów

Makusak Genowefa (MG), ur. 1948 r.

obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie)

Dragan Wojciech

NC 11/1,3,7 NC 236/9

AE 506/6

NC 243

2014

113

Medynia Głogowska**

Czarna

Stopa Antonina (SA), ur. 1924 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – Wigilia, Wielkanoc – kolędowanie)

Drąg Damian

NC 278/4

AE 557/2

NC 288

2015

114

Medynia Głogowska**

Czarna

Piekło Stanisław (PS), ur. 1936 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Dragan Wojciech

NC 352/2

AE 646/2

NC 361

2015

115

Niwiska*

loco

Cudecka Maria (CM), ur. 1939r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie), kolędy życzące

Ignas Katarzyna

NC 257/5

AE 521/5

NC 265

2014

116

Niwiska***

loco

Charchut Mieczysława (CM), ur. 1952 r. Wrzask Czesława (WC), ur. 1953 r. Wójciak Kazimiera (WK), ur. 1940 r. Tetlak Małgorzata (TM), ur. 1965 r. Dąbek Józefa (DJ), ur. 1949 r. Jezuwit Stanisława (JS), ur. 1942 r. wywiad zbiorowy

obrzędowość doroczna (Adwent, Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana, kolędowanie, sylwester, Nowy Rok, św. Agaty, św. Błażeja, karnawał, zapusty, św. Mikołaja, Matki Boskiej Gromnicznej)

Dragan Jolanta, Dragan Wojciech

NC 414/4

AE 698/4

NC 430

2017

117

Niżatyce**

Kańczuga

Pakla Julia (PJ), ur. 1929 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie)

Dragan Wojciech

NC 324/4

AE 611/2

NC 333

2015

118

Nockowa

Iwierzyce

Żuczek Krystyna (ŻK), ur. 1945 r.

folklor (zwyczaje karaimskie, potrawy karaimskie, strój) teksty pastorałek życie społeczne i historia (nazwa wsi, legenda o św. Jacku)

Danak-Gajda Jolanta

NC 472/3

AE 756/3

2019

119

Nockowa*

Iwierzyce

Kozioł Cecylia (KC), ur. 1948 r.

obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, Nowy Rok)

Górski Mirosław

NC 151/3

AE 424/3

NC 163

2011

328

329


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

120

Nosówka

Boguchwała

Buda Stefania (BS), ur. 1938 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, chodzenie po szczodrokach, przygotowania do kolędowania, kolęda z rajem, kolęda z turoniem, kolęda na Nowy Rok, stroje i akcesoria kolędnicze, wynagrodzenie za kolędę, kolędowanie wiosenne) pieśni kolędnicze, muzyka, taniec obrzędowość doroczna (zapusty)

Kula Maria

NC 478/3

AE 762/3

NC 488

2019

121

Nowa Sarzyna

loco

Dudek Michał (DM), ur. 1947 r.

kolędowanie (kolęda z Herodem, kolęda z szopką, kolęda z koniem, pieśni kolędnicze, kolędowanie współczesne, stroje, chodzenie po szczodrokach, kolędowanie Wielkanocne)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 475/3

AE 759/3

NC 485

2019

122

Nowa Wieś*

Kolbuszowa

Biesiadecka Stanisława (BS), ur. 1939r.

obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 237/1

AE 507/5

NC 244

2014

123

Nowa Wieś*

Kolbuszowa

Michalski Stefan (MS), ur. 1939 r.

m.in. kolędowanie (przygotowanie, kolęda z Herodem, strój) pieśni kolędnicze

Katarzyna Ignas

NC 239/2

AE 509/1

NC 246

2014

124

Nowa Wieś*

Kolbuszowa

Ozimek Józef (OJ), ur. 1933 r. Hałdaś Antoni (HA), ur. 1940 r.

m.in. kolędowanie (przygotowanie, kolęda z Herodem, strój) pieśni kolędnicze

Katarzyna Ignas

NC 239/1

AE 509/2

NC 246

2014

125

Nowa Wieś**

Trzebownisko

Miękisz Aniela (MA), ur. 1920 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie)

Balawejder Agnieszka

NC 275/6

AE 554/6

NC 285

2014

126

Nowa Wieś**

Trzebownisko

Bojda Maria (BM), ur. 1947 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie)

Kula Maria

NC 282/2

AE 561/2

NC 292

2014

127

Nowa Wieś**

Trzebownisko

Czyrek Maria (CZ), ur. 1919 r. Musiał Zofia (MZ), ur. 1949 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Kula Maria

NC 282/3

AE 561/3

NC 292

2014

128

Nowy Borek

Błażowa

Pluta Mieczysław (PM), ur. 1943 r. Brzęk Jarosław (BJ), ur. 1995 r. Synoś Grzegorz (SG), ur. 1994 r. Gałek Tomasz (GT), ur. 1995 r. wywiad zbiorowy

kolędowanie (tradycje kolędowania, przygotowania do kolędowania, wynagrodzenie za kolędę, współczesne kolędowanie, muzyka i pieśni, stroje i akcesoria) inne (śmieciarze)

Kula Maria

NC 500/2

AE 775/2

NC 510

2019

129

Nowy Kamień (Jeżowe gm. Nisko)

Kamień

Szostecki Jan (SJ), ur. 1947 r. Gumieniak Adam (GA), ur. 1963 r. Kłoś Stanisław (KS), ur. 1960 r. wywiad zbiorowy

kolędowanie (kolęda z gwiazdą, kolędowanie dzieci, kolęda z koniem, kolęda z Herodem, kolęda misyjna, zabawy po kolędowaniu) teksty przyśpiewek, tańce obrzędowość doroczna (zapusty)

Dragan Wojciech

NC 496/3

AE 771/3

NC 506

2019

330

331


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

130

Ocieka*

Ostrów

Styczyńska Janina (SJ), ur. 1934 r.

folklor (muzyka, pieśni kolędnicze)

Niepokój-Gil Justyna

NC 156/5

AE 429/3

NC 167

2011

131

Orzechów***

Radomyśl nad Sanem

Dudzińska Danuta (DD), ur. 1950 r. Król Zofia (KZ), ur. 1950 r. Sobala Alina (SA), ur. 1961 r.

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, kolędowanie, sylwester, karnawał, zapusty)

Rzeszut-Baran Urszula

NC 422/3

AE 706/3

NC 438

2016

132

Ostrowy Tuszowskie

Cmolas

Łącz Cecylia (ŁC), ur. 1930 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, postacie, kolęda z owsem, wynagrodzenie za kolędę, kolęda z gwiazdą w Trzech Króli, chodzenie po szczodrokach)

Niepokój-Gil Justyna

NC 501/3 /3

AE 776/3

2019

133

Ostrów*

loco

Bil Teresa (BT), ur. 1939 r. Bil Marian (BM), ur. 1939 r.

folklor (wiersze), plastyka obrzędowa (szopki)

Wójtowicz Małgorzata

NC 161/1

AE 432/4

NC 169

2011

134

Padew Narodowa

loco

Kamik Józef (KJ), ur. 1953 r.

kolędowanie (motywacje kolędników, kolęda dziewcząt, kolędowanie pod oknem, kolęda z gwiazdą, kolęda z Nowym Rokiem, kolęda z turoniem, kolęda z Herodem, kolęda z szopką, wynagrodzenie za kolędę, kolędowanie współczesne) kolęda dla panien

Radwański Janusz

NC 480/3

AE 764/3

NC 490

2019

135

Padew Narodowa

loco

Roguz Ryszard (RR), ur. 1952 r.

kolędowanie (kolęda z gwiazdą, kolęda z turoniem, kolęda z Herodem, kolęda dziewcząt, wynagrodzenie za kolędę, kolędowanie współczesne) kolędy dla dziewcząt – konopki

Radwański Janusz

NC 480/4

AE 764/4

NC 490

2019

136

Piątkowiec*

Wadowice Górne

Buczek Maria (BM), ur. 1940 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Tejchma Jacek

NC 261/4

AE 525/4

NC 269

2014

137

Piątkowiec***

Wadowice Górne

Buczek Maria (BM), ur. 1940 r. Krawiec Ewa (KE), ur. 1969 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie w Poniedziałek Wielkanocny)

Tejchma Jacek

NC 399/2

AE 683/2

NC 439

2016

138

Piątkowiec***

Wadowice Górne

Tobiasz Maria (TM), ur. 1951 r.

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, Św. Szczepana, kolędowanie, Sylwestra, zapusty)

Tejchma Jacek

NC 423/2

AE 707/2

NC 439

2017

139

Pień***

Radomyśl Wielki

Lasek Monika (LM), ur. 1941 r. Kozioł Zofia (KZ), ur. 1945 r.

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, kolędowanie, św. Agaty, św. Błażeja, zapusty)

Tejchma Jacek

NC 423/3

AE 707/3

NC 439

2017

140

Pilchów

Zaleszany

Kapuśniak Eugeniusz (KE), ur. 1942 r.

kolędowanie (kolędowanie pod oknem, kolęda z gwiazdą, kolędowanie w Nowy Rok, kolędowanie w Trzech Króli, stroje) scenariusz kolędy z Herodem, przyśpiewki obrzędowość doroczna (Wigilia)

Dragan Wojciech

NC 496/4

AE 771/4

2019

332

333


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

141

Pilchów***

Zaleszany

Dulapa Danuta (DD), ur. 1957 r. Kapuśniak Jolanta (KJ), ur. 1944 r. Wargała Janina (WJ), ur. 1922 r. wywiad zbiorowy

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana, kolędowanie, Św. Agaty, św. Błażeja), inne zagadnienia związane z pożywieniem (pokarm dla zmarłych)

Rzeszut-Baran Urszula

NC 422/4

AE 706/4

NC 438

2017

142

Pilchów***

Zaleszany

Dulapa Józef (DJ), ur. 1955 r. Kapuśniak Eugeniusz (KE), ur. 1942 r.

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana, kolędowanie, Sylwestra, św. Agaty, św. Błażeja, zapusty)

Zimny Marcin

NC 425/3

AE 709/3

NC 441

2017

143

Piskorowice*

Leżajsk

Maruszak Anna (MA), ur. 1930 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Niepokój Justyna, Wójtowicz Małgorzata

NC 32/20

AE 344/3

NC 33/2

2008

144

Poręby Furmańskie***

Grębów

Galek Lidia (GL), ur. 1969 r.

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana kolędowanie, św. Agaty, św. Błażeja, karnawał, zapusty)

Radwański Janusz

NC 421/2

AE 705/2

NC 437

2017

145

Posuchy*

Raniżów

Raczek Zofia (RZ), ur. 1923 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Górski Mirosław

NC 238/5

AE 508/5

NC 245

2014

146

Przecław

loco

Skowrońska Monika (SM), ur.

kolędowanie (kolędowanie współczesne, chodzenie po szczodrokach, draby zapustne), Orszak Trzech Króli

Niepokój-Gil Justyna

NC 502/3

AE 777/3

NC 512

2019

147

Przedbórz*

Kolbuszowa

Białek Helena (BH), ur. 1945 r. Białek Kazimierz (BK), ur. 1934 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie), folklor (przyśpiewki, pieśni, kolędy

Niepokój Justyna

NC 240/6

AE 510/6

NC 247

2014

148

Przedbórz*

Kolbuszowa

Saj Krystyna (SK), ur. 1957 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie, Wielkanoc)

Niepokój Justyna

NC 240/7

AE 510/7

NC 247

2014

149

Przeworsk**

loco

Wrona Piotr (WP), ur. 1931 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Dragan Wojciech

NC 324/6

AE 611/4

NC 333

2015

150

Przychojec*

Leżajsk

Giża Albina (GA), ur. 1940 r.

obrzędowość doroczna (Andrzejki, Adwent, Boże Narodzenie, Wielkanoc)

Drąg Damian

NC 27/4-5

AE 339/3

NC 49

2008

151

Przychojec*

Leżajsk

Berezka Marianna (BM), ur. 1911 r. Jandzińska Klementyna (JK), ur. 1914 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, Wielkanoc)

Drąg Damian

NC 27/3

AE 339/2

NC 49

2008

152

Przyłęk*

Niwiska

Cyran Helena (CH), ur. 1927r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie)

Ignas Katarzyna

NC 257/7

AE 521/7

NC 265

2014

153

Przyszów

Bojanów

Cuber Alina (CA), ur. 1961 r. Derylak Tadeusz (DT), ur. 1960 r.

kolędowanie (kolędowanie dzieci, kolęda z Herodem, stroje i akcesoria, przebieg kolędy, wynagrodzenie za kolędę, kolędowanie współczesne, kolęda w Trzech Króli) muzyka, taniec przy kolędzie

Dragan Jolanta

NC 495/1

AE 770/1

NC 505

2019

154

Radomyśl nad Sanem

loco

Krajewska Gizela (KG), ur. 1920 r.

orszak zapustny obrzędowość doroczna (św. Łucji, Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana, Trzech Króli)

Dragan Jolanta

NC 473/2

AE 757/2

NC 483

2019

334

335


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

155

Radomyśl nad Sanem

loco

Kowalik-Gąska Teresa (K-GT), ur. 1941 r.

kolędowanie (kolędowanie w Wigilię i Nowy Rok) obrzędowość doroczna (wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana, św. Jana, Nowy Rok, zapusty)

Dragan Jolanta

NC 495/2

AE 770/2

NC 505

2019

156

Rakszawa

loco

Wilczek Helena (WH), ur. 1937 r.

kolędowanie (przygotowania, stroje i akcesoria, wynagrodzenie za kolędę) pieśni kolędnicze, teksty kolęd, muzyka

Hemon Agata

NC 476/4

AE 760/4

2019

157

Rozalin

Nowa Dęba

Boślak Barbara (BB), ur. 1971 r. Sidor Irena (SI), ur. 1955 r. Wdowiak Zofia (WZ), ur. 1941 r. Wilk Janina (WJ), ur. 1951 r. Ziętek Irena (ZI), ur. 1950 r. zespół „Bielowianki” – wywiad zbiorowy

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z Herodem, kolęda z turoniem, kolęda z szopką, muzyka, stroje, kolęda z owsem, wynagrodzenie za kolędę) kolęda dla panny, teksty kolęd inne (Orszak Trzech Króli)

Niepokój-Gil Justyna

NC 481/3

AE 765/3

NC 491

2019

158

Rozbórz

Przeworsk

Hadro Zofia (HZ), ur. 1948 r.

kolędowanie (kolędowanie w Wigilię, kolęda z rajem, kolęda z Herodem, przebieg kolędy, kolędowanie współczesne, stroje i akcesoria), teksy kolęd obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Ignas Katarzyna

NC 477/3

AE 761/3

NC 487

2019

159

Ruda*

Sędziszów Małopolski

Kędzior Stanisława (KS), ur. 1931 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie, Wielkanoc)

Ignas Katarzyna

AE 426/8

2011

160

Rudnik nad Sanem*

loco

Wala Franciszka (WF), ur. 1929 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Wigilia)

Drąg Damian

AE 351/8

2009

161

Sarzyna

Nowa Sarzyna

Kryla-Pinderska Maria (K-PM), ur. 1959 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z Herodem, postacie, stroje, kolęda z gwiazdą, kolęda z koniem, kolędowanie kobiet) impreza folklorystyczna – „Sebastianowe kolędowanie” inne (Orszak Trzech Króli)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 497/2

AE 772/2

NC 507

2019

162

Siedlanka

Niwiska

Rutkowska Małgorzata (RM), ur. 1961 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z Herodem, kolęda z gwiazdą, kolęda z szopką, stroje i akcesoria, śmieciarze, chodzenie po szczodrokach, wynagrodzenie za kolędę, kolędnicy misyjni) pieśni kolędnicze inne (Orszak Trzech Króli, zapusty)

Niepokój-Gil Justyna

NC 479/2

AE 763/2

NC 489

2019

163

Siedlanka*

Niwiska

Boroń Helena (BH), ur. 1938 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie, Wielkanoc, zapusty) folklor (pieśni kolędnicze)

Kula Maria

NC 258/7

AE 522/7

NC 266

2014

164

Siedlanka*

Niwiska

Chmielowiec Genowefa (CG), ur. 1947 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie, Wielkanoc)

Kula Maria

NC 258/14

AE 522/14

NC 266

2014

336

337


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

165

Siedlanka*

Niwiska

Cyran Czesława (CC), ur. 1941 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie, zapusty) folklor (pieśni kolędnicze)

Kula Maria

NC 258/8

AE 522/8

NC 266

2014

166

Siedlanka*

Niwiska

Grabiec Janina (GJ), ur. 1933 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie, zapusty, Wielkanoc)

Kula Maria

NC 258/10

AE 522/10

NC 266

2014

167

Siedlanka*

Niwiska

Grabiec Józefa (GJ), ur. 1940 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie, zapusty, Wielkanoc)

Kula Maria

NC 258/11

AE 522/11

NC 266

2014

168

Siedleczka**

Kańczuga

Baran Janina (BJ), ur. 1937 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – Wigilia, kolędowanie, Wielkanoc)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 326/1

AE 613/1

NC 335

2015

169

Siedleczka**

Kańczuga

Gruz Halina (GH), ur. 1952 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie, Wielkanoc)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 326/2

AE 613/2

NC 335

2015

170

Siedleczka**

Kańczuga

Wilk Irena (WI), ur. 1933 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie, Wielkanoc – kolędowanie)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 326/6

AE 613/6

NC 335

2015

171

Siedleczka**

Kańczuga

Zając Danuta (ZD), ur. 1958 r. Zając Zbigniew (ZZ), ur. 1956 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie, Wielkanoc)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 326/7

AE 613/7

NC 335

2015

172

Sielec*

Iwierzyce

Patro Anna (PA), ur. 1945 r. Filipek Maria (FM), ur. 1951 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, Wielkanoc)

Mazur Agata

NC 155/7

AE 428/6

NC 166

2011

173

Sieraków*

Harasiuki

Kusz Józef (KJ), ur. 1964 r. Jeździecka Krystyna (JK), ur. 1968 r. Kusz Jadwiga (KJ), ur. 1965 r. Koń Anna (KA), ur. 1961 r. Mazurek Aneta (MA), ur. 1976 r. Tarczyńska Wiesława (TW) (emerytka) Sokal Alicja (SA) (emerytka) Chuda Janina (ChJ), ur. 1958 r. wywiad zbiorowy

m.in. folklor (pieśni kolędnicze, pastorałki)

Majowicz Michał

NC 77/7

AE 347/7

NC 80

2009

174

Sietesz

Kańczuga

Statek Eugeniusz (SE), ur. 1949 r.

kolędowanie (kolędowanie z szopką, gwiazdą, z przetakiem, kolędowanie w Trzech Króli; draby noworoczne – postacie, stroje)

Ignas Katarzyna

NC 477/4

AE 761/4

NC 487

2019

175

Sietesz**

Kańczuga

Teprag Franciszka (TF), ur. 1944 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 326/8

AE 613/8

NC 335

2015

176

Sietesz**

Kańczuga

Bar Lidia (BL), ur. 1949 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Hemon Agata

NC 331/5

AE 615/5

AE 339

2015

177

Sietesz**

Kańczuga

Miara Stanisław (MS), ur. 1939 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Hemon Agata

NC 331/7

AE 615/7

AE 339

2015

338

339


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

178

Skrzyszów*

Ostrów

Marszałek Piotr (MP), ur. 1921 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Tejchma Jacek

NC 172/3

AE 433/3

NC 173

2011

179

Słomiana***

Pysznica

Smalisz Agnieszka (SA), ur. 1951 r. Smalisz Stanisław (SS), ur. 1950 r.

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana, kolędowanie, św. Agaty karnawał, zapusty)

Kula Maria

NC 419/2

AE 703/2

NC 435

2017

180

Słomiana***

Pysznica

Smutek Stanisława (SS), ur. 1959 r. Pchełka Józefa (PJ), ur. 1937 r.

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana, kolędowanie, zapusty)

Kula Maria

NC 419/3

AE 703/3

NC 435

2017

181

Sokolniki***

Gorzyce

Kaput Teresa (KT), ur. 1954 r. Wryk Zofia (WZ), ur. 1956 r.

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana, kolędowanie)

Radwański Janusz

NC 421/4

AE 705/4

NC 437

2017

182

Sonina

Łańcut

Skomra Roman (SR), ur. 1943 r.

kolędowanie (kolęda z gwiazdą, kolęda z szopką, kolęda z Herodem, kolęda z kozą, kolęda z turoniem, draby noworoczne, kolędowanie wiosenne) teksty kolęd inne (jasełka, Orszak Trzech Króli)

Hemon Agata

NC 498/4

AE 773/4

NC 508

2019

183

Sonina**

Łańcut

Machnicki August (MA), ur. 1947 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 354/4

AE 648/4

NC 363

2016

184

Stale

Grębów

Wdowiak Jan (WJ), ur. 1942 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z gwiazdą, wynagrodzenie za kolędę, kolęda z owsem, stroje, pograjka) tekst kolędy z Herodem inne (kolęda u księdza Sudoła)

Niepokój-Gil Justyna

NC 481/4

AE 765/4

NC 491

2019

185

Stalowa Wola

loco

Brzóska Irena (BI), ur. 1971 r. Brzóska Wojciech (BW), ur. 1972 r.

kolędowanie (kolędowanie w rodzinie, kolędowanie w mieście)

Dragan Jolanta

NC 473/3

AE 757/3

2019

186

Stalowa Wola

loco

Brzóska Krzysztof (BK), ur. 1997 r. Brzóska Marcin (BM), ur. 1998 r.

kolędowanie w mieście

Dragan Jolanta

NC 473/4

AE 757/4

NC 483

2019

187

Stalowa Wola

loco

Gorczyca Paweł (GP), ur. 1997 r.

kolędowanie (kolędowanie w mieście), inne (Orszak Trzech Króli)

Dragan Jolanta

NC 495/3

AE 770/3

2019

188

Stalowa Wola***

loco

Brzóska Irena (BI), ur. 1971 r. Brzóska Wojciech (BW), ur. 1972 r.

obrzędowość doroczna (Adwent, św. Mikołaja, Boże Narodzenie, św. Szczepana, kolędowanie, Sylwester, św. Błażeja, św. Agaty, karnawał, zapusty)

Dragan Jolanta, Dragan Wojciech

NC 416/4

AE 700/4

NC 432

2017

189

Stalowa Wola***

loco

Gorczyca Henryk (GH), ur. 1956 r. Gorczyca Stanisława (GS), ur. 1958 r.

pożywienie (świniobicie, ciasta), obrzędowość doroczna (Adwent, Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana, kolędowanie, karnawał, zapusty)

Dragan Wojciech

NC 415/4

AE 699/4

NC 431

2017

190

Stany*

Bojanów

Błądek Maria (BM), ur. 1924 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Mazur Agata

NC 115/4

AE 400/4

NC 123

2010

191

Stany*

Bojanów

Kraska Stanisława (KS), ur. 1936 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, Wigilia, kolędowanie)

Łokaj Agnieszka

NC 114/9

AE 399/9

NC 122

2010

340

341


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

192

Szkodna

Sędziszów Małopolski

Drozd Julia (DJ), ur. 1960 r. Rogińska Józefa (RJ), ur. 1949 r. Pieprzak Helena (PH), ur. 1935 r. wywiad zbiorowy

kolędowanie (śmieciarze, kolędowanie w Nowy Rok, chodzenie po szczodrokach, draby zapustne) inne (św. Mikołaj, Wigilia, wierzenia w okresie bożonarodzeniowym, jasełka)

Danak-Gajda Jolanta

NC 494/3

AE 769/3

NC 504

2019

193

Tajęcina**

Trzebownisko

Rząsa Maria (RM), ur. 1937 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Wigilia, kolędowanie, św. Szczepana, Trzech Króli Matki Boskiej Gromnicznej, Wielkanoc – palmy, koszyk, lany poniedziałek)

Kula Maria

NC 282/6

AE 561/6

NC 292

2014

194

Tarnawiec*

Kuryłówka

Krach Weronika (KW), ur. 1926 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędnicy)

Majowicz Michał

NC 29/8,9

AE 341/1

2008

195

Tarnobrzeg (Cygany gm. Nowa Dęba)

Tarnobrzeg

Dąbrowska Zofia (DZ), ur. 1962 r.

kolędowanie (kolędowanie współczesne, kolęda z Herodem) tekst kolędy z Herodem, kolęda dla panny, teksty kolęd i życzeń inne (jasełka)

Niepokój-Gil Justyna

NC 481/2

AE 765/2

NC 491

2019

196

Tarnobrzeg (Machów)***

loco

Kozioł Dorota (KD), ur. 1951 r.

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana, kolędowanie, Sylwester, św. Agaty, karnawał, zapusty)

Wodzińska Izabela

NC 424/4

AE 708/4

NC 440

2017

197

Tarnobrzeg***

loco

Dudek Maria (DM), ur. 1949 r.

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana, kolędowanie, Sylwester, św. Agaty, św. Błażeja, karnawał, zapusty, Tłusty Czwartek)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 417/4

AE 701/4

NC 433

2017

198

Tarnogóra

Nowa Sarzyna

Zarzycki Dariusz (ZD), ur. 1981 r. Zarzycka Elżbieta (ZE), ur. 1960 r.

kolędowanie (kolęda z szopką, kolędowanie kobiet) tekst do kolędy z szopką

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 475/4

AE 759/4

NC 485

2019

199

Terliczka**

Trzebownisko

Guzek Maria (GM), ur. 1936 r. Bieniek Krystyna (BK), ur. 1948 r. Wiercioch Władysława (WW), ur. 1931 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie, Matki Boskiej Gromnicznej, Wielkanoc)

Kula Maria

NC 282/8

AE 561/8

NC 292

2014

200

Terliczka**

Trzebownisko

Szuberla Bolesław (SB), ur. 1927 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Kula Maria

NC 282/9

AE 561/9

NC 292

2014

201

Trzciana

Świlcza

Świstara Andrzej (ŚA), ur. 1949 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z banią, kolęda z turoniem, kolęda z Herodem, kolędowanie kobiet, śmieciarze, stroje i akcesoria kolędnicze, wynagrodzenie za kolędę) pieśni kolędnicze, muzyka, taniec

Kula Maria

NC 478/4

AE 762/4

NC 488

2019

202

Trześń

Gorzyce

Puk Jan (PJ), ur. 1943 r.

kolędowanie (kolęda z gwiazdą, kolęda z Herodem, kolędowanie dziewcząt, kolędowanie dziadów), obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana)

Dragan Jolanta

NC 495/4

AE 770/4

2019

203

Trześń*

Niwiska

Betlej Stanisław (BS), ur. 1930 r.

obrzędowość doroczna (kolędowanie, Matki Boskiej Gromnicznej)

Dragan Wojciech

NC 254/6

AE 518/5

NC 262

2014

342

343


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

204

Turbia

Zaleszany

Gorczyca Irena (GI), ur. 1940 r. Gorczyca Czesław (GC), ur. 1933 r.

kolędowanie (kolędowanie sąsiedzkie, kolędowanie dzieci, kolęda z Herodem, kolęda z turoniem, kolęda z szopką, stroje, kolędowanie współczesne, wynagrodzenie za kolędę) fragmenty tekstów kolęd, pastorałki, muzyka obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, zapusty), inne (jasełka – fragmenty tekstu)

Dragan Wojciech

NC 495/5

AE 770/5

2019

205

Ujezna**

Przeworsk

Rzemyk Kazimierz (RK), ur. 1962 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie) pieśni kolędnicze, pastorałki

Dragan Wojciech

NC 324/10

AE 611/8

NC 333

2015

206

Ujezna**

Przeworsk

Wilk Jan (WJ), ur. 1959 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Dragan Wojciech

NC 324/11

AE 611/9

NC 333

2015

207

Urzejowice

Przeworsk

Balawender Witold (BW), ur. 1959 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z rajem – fragmenty scenariusza, stroje, kolędowanie współczesne)

Ignas Katarzyna

NC 499/3

AE 774/3

NC 509

2019

208

Urzejowice

Przeworsk

Dec Antoni (DA), ur. 1946 r.

kolędowanie (turczenie – noworoczne kolędowanie, stroje i akcesoria)

Ignas Katarzyna

NC 499/4

AE 774/4

NC 509

2019

209

Urzejowice

Przeworsk

Kiszka Tadeusz (KT), ur. 1944 r.

kolędowanie (turczenie – noworoczne kolędowanie, stroje i akcesoria)

Ignas Katarzyna

NC 499/5

AE 774/5

NC 509

2019

210

Wadowice Dolne***

Wadowice Górne

Midura Zofia (MZ), ur. 1959 r.

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, św. Szczepana, kolędowanie, św. Błażeja, karnawał, zapusty)

Tejchma Jacek

NC 423/4

AE 707/4

2017

211

Werynia

Kolbuszowa

Rząsa Jacek (RJ), ur. 1966 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z turoniem, misie, kolęda z Herodem, kolęda z lajkonikiem, kolęda z kukiełkami, kolęda z owsem) pieśni kolędnicze inne (wieczory taneczne)

Niepokój-Gil Justyna

NC 479/3

AE 763/3

NC 489

2019

212

Widełka

Kolbuszowa

Sudoł Władysław (SW), ur. 1929 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z gwiazdą, kolęda z turoniem, chodzenie po szczodrakach, kolęda z owsem, przygotowania) pieśni kolędnicze, muzyka, instrumenty inne (Wigilia, ozdoby choinkowe, zapusty, pożywienie codzienne, obróbka lnu)

Niepokój-Gil Justyna

NC 479/4

AE 763/4

NC 489

2019

213

Wielopole Skrzyńskie

loco

Ciołkosz Józef (CJ), ur. 1934 r. Froń Melania (FM), ur. 1938 r.

kolędowanie (różne formy kolędowania, chodzenie po szczodrokach, śmieciorz, draby zapustne) inne (Wigilia, wróżby wigilijne, św. Mikołaj, opowieści, legendy)

Danak-Gajda Jolanta

NC 494/4

AE 769/4

NC 504

2019

214

Wilcza Wola

Dzikowiec

Drzał Andrzej (DA), ur. 1927 r.

kolędowanie (kolęda z Herodem, kolęda z owsem, kolęda z gwiazdą, wynagrodzenie za kolędę) muzyka przy koledowaniu

Niepokój-Gil Justyna

NC 501/3 /1

AE 776/3

2019

215

Wola Ociecka*

Ostrów

Niewiadomski Stanisław (NS), ur. 1946 r.

obrzędowość doroczna (kolędowanie)

Tejchma Jacek

NC 172/9

AE 433/9

NC 173

2011

344

345


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

216

Wola Zarczycka

Nowa Sarzyna

Florek Zofia (FZ), ur. 1937 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z koniem, kolęda z Herodem, kolęda z gwiazdą, kolędowanie dzieci, kolęda misyjna, kolędowanie współczesne), inne (granie na wierzbowych fujarkach)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 497/3

AE 772/3

NC 507

2019

217

Wolica Ługowa*

Sędziszów Małopolski

Maroń Teresa (MT), ur. 1932 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie, Wielkanoc)

Skromak Elżbieta

NC 157/9

AE 430/9

NC 168

2011

218

Wolica Ługowa*

Sędziszów Małopolski

Twardowska Janina (TJ), ur. 1931 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie)

Skromak Elżbieta

NC 157/10

AE 430/10

NC 168

2011

219

Wólka Grodziska

Grodzisko Dolne

Różycki Tadeusz (RT), ur. 1940 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z owsem, kolędowanie dzieci, kolędowanie kobiet), inne (Orszak Trzech Króli)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 497/4

AE 772/4

NC 507

2019

220

Wólka Kuszowska

Harasiuki

Łokaj Katarzyna (ŁK), ur. 1973 r. Łokaj Grzegorz (ŁG), ur. 1967 r.

kolędowanie (kolęda z gwiazdą, kolęda z szopką, kolęda z Herodem, kolęda – widowisko)

Dragan Wojciech

NC 474/4

AE 758/4

NC 484

2019

221

Wydrza

Grębów

Rutyna Andrzej (RA), ur. 1944 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, przygotowania, postacie kolędników, wynagrodzenie za kolędę, zabawy po zakończonej kolędzie) teksty kolęd

Biały Lidia

NC 503/3

AE 778/3

NC 513

2019

222

Wylów

Przecław

Halik Cecylia (HC), ur. 1955 r.

kolędowanie (tradycje kolędnicze, kolęda z Herodem, śmieciarze, wynagrodzenie za kolędę, kolędowanie wielkanocne)

Radwański Janusz

NC 502/4

AE 777/4

NC 512

2019

223

Wysoka Głogowska**

Głogów Małopolski

Bułaś Zofia (BZ), ur. 1932 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie, Wielkanoc)

Dragan Wojciech

NC 277/8

AE 556/8

NC 287

2014

224

Wysoka**

Łańcut

Raizer Zofia (RZ), ur. 1952 r.

obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie, Matki Bożej Gromnicznej)

Dudek-Młynarska Elżbieta

NC 354/7

AE 648/7

NC 363

2016

225

Zaczernie**

Trzebownisko

Drzał Maria (DM), ur. 1936 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – choinka, Wigilia, kolędowanie, Wielkanoc)

Ignas Katarzyna

NC 280/7

AE 559/8

NC 290

2014

226

Zagorzyce

Sędziszów Małopolski

Charchut Krystyna (CK), ur. 1953 r. Charchut Marian (CM), ur. 1951 r.

kolędowanie (przygotowania, treść kolędy z Herodem, draby zapustne) śpiew, muzyka przy kolędowaniu

Danak-Gajda Jolanta

NC 472/4

AE 756/4

NC 482

2019

227

Zagorzyce*

Sędziszów Małopolski

Totoń Jan (TJ), ur. 1936 r.

m.in. obrzędowość doroczna (zapusty, kolędowanie) folklor (pieśni kolędnicze, pastorałki)

Drąg Damian

NC 159/6

AE 431/10

NC 170

2011

228

Zapole*

Niwiska

Ofiara Ludwik (OL), ur. 1931 r. Ofiara Anna (OA), ur. 1934 r.

obrzędowość doroczna (Adwent, Boże Narodzenie, Nowy Rok, zapusty, Wielkanoc)

Ignas Katarzyna

NC 257/8

AE 521/8

NC 265

2014

229

Zapolednik

Grębów

Drelich Zofia (DZ), ur. 1951 r.

kolędowanie (tradycje kolędowania, kolęda z Herodem, stroje, wynagrodzenie za kolędę, zabawy po zakończonej kolędzie) teksty kolęd, śpiew

Biały Lidia

NC 503/4

AE 778/4

NC 513

2019

230

Zarzecze*

Nisko

Kozdra Teresa (KT), ur. 1931 r.

m.in. folklor (pieśni kolędnicze, kolędy)

Skromak Elżbieta

NC 76/9-10

AE 346/6

2009

346

347


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe

Prowadzący wywiad

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

231

Zdziechowice Drugie***

Zaklików

Czajka Stanisława (CS), ur. 1953 r.

obrzędowość doroczna (Wigilia, Boże Narodzenie, Św. Szczepana, Trzech Króli, kolędowanie, Sylwester, św. Agaty, karnawał, zapusty)

Kula Maria

NC 419/4

AE 703/4

NC 435

2017

232

Zdżary*

Ostrów

Hajduk Aniela (HA), ur. 1930 r.

m.in. obrzędowość doroczna (kolędowanie)

Wójtowicz Małgorzata

NC 161/2

AE 432/5

NC 169

2011

233

Żuklin**

Kańczuga

Bachaj Helena (BH), ur. 1944 r.

obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie, Matki Boskiej Gromnicznej, Wielkanoc – kolędowanie)

Dragan Wojciech

NC 324/12

AE 611/10

NC 333

2015

234

Żuklin**

Kańczuga

Fic Stanisław (FS), ur. 1935 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie – kolędowanie)

Dragan Wojciech

NC 324/13

AE 611/11

NC 333

2015

235

Żupawa*

Grębów

Szewc Jan (SzJ), ur. 1924 r.

m.in. obrzędowość doroczna (Boże Narodzenie, kolędowanie)

Drąg Damian

NC 111/8

AE 397/8

NC 119

2010

236

Żupawa*

Grębów

Galek Janina (GJ), ur. 1944 r.

m.in. folklor (pieśni kolędnicze, kolędy)

Drąg Damian

NC 111/7

AE 397/7

NC 119

2010

bez oznaczenia – materiały pozyskane w trakcie badań terenowych pn. Kolędowanie na Rzeszowszczyźnie w latach 2018-2019 * – materiały pozyskane podczas badań terenowych pn. Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej w latach 2008-2014 ** – materiały pozyskane podczas badań terenowych pn. Folklor Rzeszowiaków - obraz przemian w latach 2014-2016 *** – materiały pozyskane podczas badań terenowych pn. Dziedzictwo kulinarne mieszkańców dawnej Puszczy Sandomierskiej w latach 2016-2017

348

349


WYWIADY I MATERIAŁY ARCHIWALNE

Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe /Tytuł

Prowadzący wywiad /Autor

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

1

Baryczka

Niebylec

Bosek Krystyna (BK), ur. 1909 r.

Kolędowanie, kolęda z Herodem

Dragan Jolanta

TN 30A, 30B

1995

2

Batorz

loco

Ogólnopolski Przegląd Zespołów Kolędniczych, Batorz

Dragan Wojciech

AF 33427-3 3430

1998

3

Brzóza Królewska

Leżajsk

Sroka Anna (SA), ur. 1898 r.

Zwyczaje doroczne

Siwakowski Stanisław

AE 8/39-51

1975

4

Brzóza Stadnicka

Żołynia

Guzy Janina (GJ), ur. 1919 r.

Zwyczaje doroczne

Siwakowski Stanisław

AE 8/1-13

1975

5

Brzóza Stadnicka

Żołynia

Guzy Józef (GJ), ur. 1925 r.

Zwyczaje doroczne

Siwakowski Stanisław

AE 8/18-28

1975

6

Brzóza Stadnicka

Żołynia

Urban Stanisław (US), ur. 1923 r.

Zwyczaje doroczne

Siwakowski Stanisław

AE 8/29-38

1975

7

Budziwój

Rzeszów

Badania penetracyjne wsi Budziwój, kolędowanie

Karczmarzewski Andrzej

AE 120

1980

8

Czarna

loco

Praca konkursowa „Motyw pracy na roli w twórczości ludowej”: Wieś Czarna i jej dawne zajęcia i obrzędy kulturowe

Łyczko Tadeusz

AE 109

1978

9

Glinik Charzewski

Strzyżów

Gwiżdż Anna (GA), ur. 1922 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Ficek Iwona

AE 296/3

1997

10

Godowa

Strzyżów

Kopczyk Wiktoria (KW), ur. 1915 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Gorczyca Magdalena

AE 294/7

1997

11

Górno

Sokołów Małopolski

Prugor Władysław (PW), ur. 1903 r.

Zwyczaje doroczne

Siwakowski Stanisław

AE 8/62-71

1975

12

Górno

Sokołów Małopolski

Dec Józef (DJ), ur. 1912 r.

Zwyczaje doroczne

Siwakowski Stanisław

AE 8/72-81

1975

13

Grodzisko

Strzyżów

Irzyk Józef (IJ), ur. 1915 r. Galej Bronisława (GB), ur. 1926 r. Strzępek Anna (SA), ur. 1930 r. wywiad zbiorowy

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Kucharzyk Agnieszka

AE 295/4

1997

350

351


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe /Tytuł

Prowadzący wywiad /Autor

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

14

Grodzisko

Strzyżów

Szetela Jan (SJ), ur. 1915 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Plezia Marta

AE 295/5

1997

15

Grodzisko

Strzyżów

Leśniak Tadeusz (LT), ur. 1923 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Leśniak Diana

AE 295/6

1997

16

Grodzisko

Strzyżów

Plezia Stanisław (PS), ur. 1932 r. Plezia Monika (PM), ur. 1936 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

bd.

AE 295/7

1997

17

Grodzisko

Strzyżów

Fąfara Kazimiera (FK), ur. 1936 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Fąfara Adam

AE 295/8

1997

18

Grodzisko

Strzyżów

Strzępek Cecylia (SC), ur. 1926 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Irzyk Barbara

AE 295/9

1997

19

Grodzisko

Strzyżów

Michalska Maria (MM), ur. 1939 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Kozioł Edyta

AE 295/11

1997

20

Grodzisko

Strzyżów

Strzępek Kazimierz (SK), ur. 1920 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Strzępek Renata

AE 295/13

1997

21

Grodzisko

Strzyżów

Mularz Genowefa (MG), ur. 1923 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Mularz Joanna

AE 295/14

1997

22

Grodzisko

Strzyżów

Bryda Władysław (BW), ur. 1910 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Dobek Katarzyna

AE 295/15

1997

23

Grodzisko

Strzyżów

ks. Weselak Franciszek (WF), ur. 1933 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Leśniak Łukasz

AE 295/16

1997

24

Grodzisko

Strzyżów

Klich Maria (KM), ur.1921 r. Barć Stanisława (BS), ur.1923 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Klich Katarzyna

AE 295/17

1997

25

Grodzisko

Strzyżów

Hajduk Helena (HH), ur. 1939 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Hajduk Rafał

AE 295/18

1997

26

Grodzisko

Strzyżów

Strzępek Tadeusz (ST), ur. 1912 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Szlachta Adam, Strzępek Grzegorz

AE 295/19

1997

27

Grodzisko

Strzyżów

Fąfara Kazimiera (FK), ur. 1936 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Fąfara Katarzyna

AE 295/20

1997

28

Grodzisko

Strzyżów

Galej Bronisława (GB), ur. 1926 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Fąfara Łukasz

AE 295/21

1997

29

Grodzisko

Strzyżów

Niedziela Mieczysław (NM), ur. 1928 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Dąbrowska Magdalena

AE 295/22

1997

30

Grodzisko

Strzyżów

Męczywór Maria (MM), ur. 1907 r. Strzepek Zofia (SZ), ur. 1938 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Strzępek Grażyna, Włodyka Iwona

AE 295/23

1997

31

Grodzisko

Strzyżów

Irzyk Wiktoria (IW), ur. 1921 r. Książek Aleksander (KA), ur. 1927 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Irzyk Magdalena, Książek Joanna

AE 295/24

1997

32

Grodzisko

Strzyżów

Wyciślak Stefania (WS), ur. 1926 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Wyciślak Monika

AE 295/25

1997

33

Grodzisko

Strzyżów

Cyran Bronisława (CB), ur. 1923 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Cyran Barbara, Nierada Marzena

AE 295/26

1997

34

Grodzisko

Strzyżów

Strzępek Wiktoria (SW), ur. 1920 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Markowska Mariola

AE 295/29

1997

35

Grodzisko

Strzyżów

Strzępek Janina (SJ), ur. 1920 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Wałach Grzegorz

AE 295/31

1997

36

Grodzisko

Strzyżów

Irzyk Czesława (IC), ur. 1918 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Irzyk Krzysztof

AE 295/32

1997

352

353


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe /Tytuł

Prowadzący wywiad /Autor

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

37

Grodzisko

Strzyżów

Niedziela Andrzej (NA), ur. 1904 r. Irzyk Ignacy (II), ur. 1905 r. Dędor Stanisław (DS), ur. 1935 r. Gajda Władysław (GW), ur. 1932 r. Falgier Anna (FA), ur. 1927 r. wywiad zbiorowy

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Gajda Daniel

AE 295/33

1997

38

Grodzisko

Strzyżów

bd.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

bd.

AE 295/34/1-13

1997

39

Jawornik Niebylecki

Niebylec

Kumorek Czesława (KC), ur. 1922 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Pękosz Paweł

AE 294/4

1997

40

Jelna

Nowa Sarzyna

Pączka Kazimierz (PK), ur. 1942 r.

Kolędowanie w Jelnej

Dragan Jolanta, Dragan Wojciech

TN 41A

1998

41

Kolbuszowa

loco

Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa

Mazurkiewicz Jan

AF 33603/1-89

2006

42

Kolbuszowa

loco

Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa

Mazurkiewicz Jan

AF 33614/1-79

2007

43

Kolbuszowa

loco

Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa

Mazurkiewicz Jan

AF 33661/1-140

2009

44

Kolbuszowa

loco

Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa

Mazurkiewicz Jan

AF 33682/1-163

2010

45

Kolbuszowa

loco

Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa

Mazurkiewicz Jan

AF 33720/1-267

2011

46

Kolbuszowa

loco

Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa

Mazurkiewicz Jan

AF 33776/1-187

2012

47

Kolbuszowa

loco

Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa

Mazurkiewicz Jan

AF 33885/1-227

2013

48

Kolbuszowa

loco

Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa

Mazurkiewicz Jan

AF 33916/1-72

2014

49

Kolbuszowa

loco

Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa

Mazurkiewicz Jan

AF 33987/1-66

2015

50

Kolbuszowa

loco

Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa

Mazurkiewicz Jan

NC 533/1-27

2016

51

Kolbuszowa

loco

Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa

Mazurkiewicz Jan

NC 567/1-30

2017

52

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa

Mazurkiewicz Jan

AF 33632/ 1-71

2008

53

Korczowiska

Raniżów

Stępień Anna (SA), ur. 1933 r. Stępień Stanisław (SS), ur. 1934 r.

Kolędowanie (kolęda z Herodem, z rajem) pieśni kolędnicze

Dragan Jolanta

TN 43A, 43B

1998

54

Lipnica

Dzikowiec

Węglarz Zofia (WZ), ur. 1908 r.

Wierzenia związane z Bożym Narodzeniem, kolędowanie

Dragan Jolanta

TN 22A

1995

55

Lipnica

Dzikowiec

Rusin Zofia (RZ), ur. 1909 r.

Zwyczaje doroczne – Boże Narodzenie, kolędowanie pieśni kolędnicze

Dragan Jolanta

TN 13A

1993

56

Lubla

Frysztak

Majocha Józef (MJ), ur. 1913 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Adamczyk Andrzej

AE 294/9

1997

57

Majdan Królewski

loco

Ozga Zofia (OZ), ur. 1923 r. Szczur Maria (SM), ur. 1931 r. Majek Helena (MH), ur. 1934 r. Posłuszna Antonina (PA), ur. 1927 r. wywiad zbiorowy

Repertuar zespołu śpiewaczego, m.in. kolędy, kolędy życzące i pastorałki

Dragan Jolanta

TN 18B

1993

354

355


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe /Tytuł

Prowadzący wywiad /Autor

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

58

Malawa

Krasne

Badania penetracyjne wsi Malawa, kolędowanie

Karczmarzewski Andrzej

AE 118

1979

59

Mała

Ropczyce

Praca konkursowa "Motyw pracy na roli w twórczości ludowej": Opis pracy na roli, narzędzia, obrzędy całoroczne, teksty kolęd, wiersze

Książek Genowefa

AE 34

1978

60

Markowa

loco

Fragmenty pracy magisterskiej Zwyczaje, obrzędy i wierzenia okresu Adwentu i Bożego Narodzenia w parafii Markowa, Lublin 1991 r.

Jurczak Kazimierz

AE 278

1991

61

Markowa

loco

Flejszar Eugenia (FE), ur. 1930 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Mazur Małgorzata

AE 279/2-3

1995

62

Markowa

loco

Zając Ignacy (ZI), ur. 1925 r.

Boże Narodzenie w dawnej Markowej

Lenar Anna

AE 279/4-5

1995

63

Markowa

loco

Rewer Franciszek (RF), ur. 1913 r. Rewer Stefania (RS), ur. 1928 r.

Boże Narodzenie w dawnej Markowej

Bober Ewa

AE 279/6-7

1995

64

Markowa

loco

Balawejder Zofia (BZ), ur. 1927 r.

Boże Narodzenie w dawnej Markowej

Balawejder Agnieszka

AE 279/8-9

1995

65

Mazury

Raniżów

Matuła Jan (MJ), bd.

Mazurska kolęda ze Starym Rokiem na Sylwester 1946

Popek Benedykt

AE 231

1965

66

Mazury

Raniżów

Scenariusze widowisk teatralnych przygotowanych przez zespół obrzędowy "Mazurzanie" z Mazurów: 1. "Herody", 2001 r. 2. "Wigilia w Mazurach", 2002 r. 3. "Mazurska szopka", 2004 r.

Zespół „Mazurzanie”

AE 458

2001-2004

67

Nowa Wieś

Czudec

Nowak Anna (NA), bd.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Nowak Joanna

AE 294/11

1997

68

Piątkowa

Błażowa

Praca konkursowa "Motyw pracy na roli w twórczości ludowej": Zwyczaje i obrzędy

Kiszka Stanisław

AE 37

1978

69

Płazówka

Dzikowiec

Rusin Janina (RJ), ur. 1956 r. Starzec Tadeusz (ST), ur. 1942 r.

Zwyczaje doroczne – Boże Narodzenie, kolędowanie

Dragan Jolanta

TN 13B, 14A, 14B

1993

70

Połomia

Niebylec

Pięciak Bronisława (PB), ur. 1913 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Piłat Damian

AE 296/6

1997

71

Połomia

Niebylec

Bosek Józef (BJ), ur. 1923 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Mazur Aneta

AE 296/7

1997

72

Połomia

Niebylec

bd.

Tekst kolędy z Herodem

bd.

AE 296/9

1997

73

Przedmieście Czudeckie

Czudec

Barć Maria (BM), ur. 1930 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Pintal Magorzata

AE 295/10

1997

74

Rzeszów

loco

VII Przegląd Ludowych Zespołów Kolędniczych, WDK (kolędy, kolędy życzące i pastorałki)

Dragan Jolanta

TN 20A, 20.B, 21A, 21B

1995

75

Siennów

Zarzecze

Gardyan Kazimierz (GK), ur. 1954 r.

Tekst kolędy z Herodem

Gardyan Piotr

AE 279/10-18

1997

76

Strzyżów

loco

Ptak Józef (PJ), ur. 1935 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Ziobro Agnieszka

AE 294/10

1997

356

357


Lp.

Miejscowość

Gmina

Informator

Tematy kluczowe /Tytuł

Prowadzący wywiad /Autor

Sygnatury nagrań audio

Sygnatury opracowań wywiadów

Sygnatury fotografii

Rok rejestracji

77

Strzyżów

loco

Grabiec Stanisław (GS), ur. 1931 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Grabiec Dariusz

AE 295/3

1997

78

Tarnobrzeg (Machów)

loco

Kozłowa Maria (KM), ur. 1910 r.

Zwyczaje i wierzenia związane z okresem Bożego Narodzenia, kolędowanie

Dragan Wojciech

TN 39B

1997

79

Tropie

Strzyżów

Wałach Eleonora (WE), ur. 1939 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Fąfara Beata

AE 295/2

1997

80

Tropie

Strzyżów

Koczela Stanisław (KS), ur. 1928 r. Koczela Genowefa (KG), ur. 1929 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Fąfara Agnieszka

AE 295/28

1997

81

Trzebownisko

loco

Szczepanik Józef (SJ), bd.

Badania penetracyjne wsi Trzebownisko, kolędowanie

Karczmarzewski Andrzej

AE 108

1979

82

Tułkowice

Wiśniowa

Szypuła Helena (SH), ur. 1943 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Skórka Urszula

AE 295/12

1997

83

Tułkowice

Wiśniowa

Szypuła Helena (SH), brak daty urodzenia

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Skórka Leszek

AE 295/30

1997

84

Ujezna

Przeworsk

Zespół kolędniczy z Ujeznej

Scenariusz „Kolędy z rajem” – zespół kolędniczy z Ujeznej

Dragan Wojciech

AE 632

2015

85

Werynia

Kolbuszowa

Kolędnicy z Weryni – "Misie"

86

Wilcza Wola

Dzikowiec

Dul Maria (DM), ur. 1901 r. Informator NN, ur. 1906 r.

Zwyczaje doroczne

Jabłońska Anna

AE 13

1976

87

Wola Raniżowska

Raniżów

Marut Stefania (MS), ur. 1919 r. Marut Antoni (MA), ur. 1927 r. Bajek Genowefa (BG) bd. wywiad zbiorowy

Zwyczaje doroczne – Adwent, Boże Narodzenie, kolędowanie, Wielkanoc, kolędowanie wielkanocne tekst kolędy z Herodem, pieśni kolędnicze

Dragan Jolanta

TN 49A, a9B, 50A, 50B

1999

88

Wyżne

Czudec

Machowski Jan (MJ), ur. 1903 r. Marcinowska Helena (MH), ur. 1924 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Ciuba Katarzyna

AE 296/5

1997

89

Zawadka

Strzyżów

Sobczak Anna (SA), ur. 1934 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Sobczak Anna

AE 296/2

1997

90

Zawadka

Strzyżów

Aszenger Maria (AM), bd.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Szydło Anna

AE 296/4

1997

91

Zawadka

Strzyżów

Czarnik Czesław (CC), ur. 1952 r.

Czarnik Ewa

AE 296/8

1997

92

Zawadka

Strzyżów

Pawlik Józefa (PJ), ur. 1947 r. Stolarska Wiktoria (SW), ur. 1944 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Stolarski Arkadiusz

AE 294/2

1997

93

Zawadka

Strzyżów

Hajduk Janina (HJ), ur. 1927 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Hajduk Przemysław

AE 294/3

1997

94

Zawadka

Strzyżów

Matłosz Apolonia (MA), ur. 1913 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Pokrywka Piotr

AE 294/5

1997

95

Zawadka

Strzyżów

Śliwiński Roman (ŚR), ur. 1925 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Fortuna Katarzyna

AE 294/6

1997

96

Zawadka

Strzyżów

Haligowska Alfreda (HA), ur. 1927 r.

Obrzędowość doroczna – Boże Narodzenie

Haligowski Michał

AE 294/8

1997

358

Mazur Jarosław

AE 307

2005

359


PIEŚNI

Lp.

Tytuł / Incipit

Miejscowość

Gmina / Powiat

Gatunek

Wykonanie

Wykonawca

Sygnatury nagrania audio

Sygnatury transkrypcje

1

[A nasza Marysia ładnie się nosi]

Kamionka*

Ostrów

kolęda życząca

śpiew solo

Marek Jan

NC 153/3

AE 439/6

2

A czy jest, czy nie ma, pan gospodarz doma

Maćkówka**

Zarzecze

kolęda życząca

śpiew solo

Żołyniak Teresa

NC 327/3

AE 622/37

3

A czyja to rola od zagumnia leży?

Ujezna**

Przeworsk

kolęda życząca

śpiew zespołowy

Zespół „Ujeźnianie”

NC 345/2

AE 622/62

4

A czyjaż to rola, co od gumna bieży?

Ujezna**

Przeworsk

kolęda życząca

śpiew solo

Rzemyk Kazimierz

NC 324/10

AE 622/10

5

A czyjaż to rola od tych gumien bieży?

Rozbórz

Przeworsk

kolęda życząca

śpiew solo

Hadro Zofia

NC 474/3

AE 780/31

6

Alum besper, alum besper

Majdan Sieniawski

Adamówka

kolęda życząca

śpiew zespołowy

Rzeźnik Janina, Rzeźnik Tadeusz

NC 477/2

AE 780/14

7

A w niedzielę rano drobny deszczyk pada

Nowa Wieś*

Kolbuszowa

kolęda życząca

śpiew solo

Michalski Stefan

NC 239/2

AE 516/11

8

A witajże, panie gospodarzu

Grzęska**

Przeworsk

kolęda życząca

śpiew zespołowy

Zespół „Grzęszczanki”

NC 349/6

AE 622/20

9

Ach witajże, pożądana perło droga z nieba

Handzlówka**

Łańcut

kolęda

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/39

10

Anioł pasterzom mówił

Kamionka*

Ostrów

kolęda

śpiew solo

Marek Jan

NC 153/3

AE 439/4

11

Bartek gospodarz po polu chodził

Tarnogóra

Nowa Sarzyna

pastorałka

śpiew solo

Zarzycka Elżbieta

NC 475/4

AE 780/33

12

Betlejemskie pole śpi

Ostrów*

loco

kolęda

śpiew zespołowy

Bil Teresa, Bil Marian

NC 161/1

AE 436/7

13

Boh predwiczny narodiłsia

Dąbrówka*

Ulanów

kolęda

śpiew solo

Pokój Józef

NC 79/1

AE 357/1

14

Bóg się rodzi moc truchleje

Bojanów*

loco

kolęda

śpiew solo

Marut Anna

NC 114/1

AE 408/6

15

Bóg się rodzi w ludzkim ciele

Wólka Niedźwiedzka*

Sokołów Małopolski

pastorałka

śpiew solo

Hajder Jan

NC 27/7

AE 335/6

16

Chodziła panienka po zielonym sadku

Korczowiska*

Raniżów

kolęda życząca

śpiew solo

Stępień Stanisław

NC 236/5

AE 514/15

17

Czegoś Maryś chciała, śpiewać żeś kazała

Siedlanka*

Niwiska

kolęda życząca

śpiew solo

Cyran Czesława

NC 258/8

AE 530/33

18

Cztery lata zawszem pasał w tej tu dolinie

Ujezna**

Przeworsk

pastorałka

śpiew solo

Rzemyk Kazimierz

NC 324/10

AE 622/8

19

Dajcie nam, dajcie, co macie dać

Dzikowiec*

Kolbuszowa

przy kolędowaniu

śpiew solo

Halat Helena

NC 241/2

AE 515/2

20

Diwnaja nowina, neni Diwa Syna

Kuryłówka*

loco

pastorałka

śpiew solo

Mierzwa Emilia

NC 30/11

AE 331/49

21

Dnia o północy

Ostrów*

loco

pastorałka

śpiew zespołowy

Bil Teresa, Bil Marian

NC 161/1

AE 436/9

360

361


Lp.

Tytuł / Incipit

Miejscowość

Gmina / Powiat

Gatunek

Wykonanie

Wykonawca

Sygnatury nagrania audio

Sygnatury transkrypcje

22

Dnia jednego, o północy

Handzlówka**

Łańcut

pastorałka

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/33

23

Dnia jednego, o północy

Jasionka**

Trzebownisko

pastorałka

śpiew zespołowy

Gaweł Jolanta, Szczur Bronisława

NC 282/1

AE 579/5

24

Dobry ci wieczór, dziewczyno moja, w tym domu

Grzęska**

Przeworsk

kolęda życząca

śpiew zespołowy

Zespół „Grzęszczanki”

NC 349/6

AE 622/21

25

[Dobryj weczir tobi, pane hospodariu] Bo priszli do nego tri prazdniki w hosti

Kuryłówka*

loco

pastorałka

śpiew solo

Mierzwa Emilia

NC 30/11

AE 331/48

26

Dziecina mała, Bóg, Stwórca Nieba

Rakszawa

loco

pastorałka

śpiew solo

Wilczek Helena

NC 476/4

AE 780/26

27

Dziś dzień, Herodzie, dziś dzień, bogaczu

Nowa Wieś*

Kolbuszowa

przy kolędowaniu

śpiew solo

Michalski Stefan

NC 239/2

AE 516/8

28

Ej, siekło, siekło siedem kosiarzyków pod jodłą

Zagorzyce*

Sędziszów Małopolski

kolęda życząca

śpiew solo

Totoń Jan

NC 159/6

AE 435/4

29

Eliaszu, mój proroku

Baranów Sandomierski

loco

zapustna

śpiew solo

Wydro Zofia

NC 481/1

AE 780/2

30

Gdy Maryja porodziła cudna gwiazda się zjawiła

Groble*

Jeżowe

przy kolędowaniu

śpiew solo

Koczot Katarzyna

NC 75/6

AE 355/23

31

Gdy Najświętsza Panienka po świecie chodziła

Futoma

Błażowa

kolęda apokryficzna

śpiew solo

Weronika Wyskiel

NC 478/1

AE 780/9

32

Gospodarzu, gościu, przyjmijcie życzenie

Maćkówka**

Zarzecze

kolęda życząca

śpiew solo

Żołyniak Teresa

NC 327/3

AE 622/38

33

Gruchnęła, gruchnęła nowina w mieście

Handzlówka**

Łańcut

pastorałka

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/24

34

Gwiazdka na wschodzie tak jasno lśni

Handzlówka**

Łańcut

kolęda

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/35

35

Hej nam, hej, królowie jadą przez pole

Handzlówka**

Łańcut

pastorałka

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/29

36

Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór

Rakszawa

loco

kolęda życząca

śpiew solo

Wilczek Helena

NC 476/4

AE 780/27

37

Hej, tu bywajcie, bracia, słuchajcie

Sieraków*

Harasiuki

pastorałka

śpiew zespołowy

zespół śpiewaczy

NC 77/7

AE 356

38

Hej, w dzień narodzenia Syna Jedynego

Ujezna**

Przeworsk

pastorałka

śpiew solo

Rzemyk Kazimierz

NC 324/10

AE 622/19

39

Jak chciwa zazdrość państwa żydowskiego

Zagorzyce*

Sędziszów Małopolski

przy kolędowaniu

śpiew solo

Totoń Jan

NC 159/6

AE 435/8

40

Jak zasiałam raz rozmaryn, ale nie wschodzi

Tarnogóra

Nowa Sarzyna

miłosna/ kolęda życząca

śpiew solo

Zarzycka Elżbieta

NC 475/4

AE 780/35

41

Jakaż to gwiazda błyszczy na wschodzie?

Handzlówka**

Łańcut

pastorałka

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/30

42

Jak my do dziewczyny – gęsi gęgają

Ujezna**

Przeworsk

kawalerska/ kolęda życząca

śpiew solo

Rzemyk Kazimierz

NC 324/10

AE 622/11

43

Jakosik bracia o nas nie dbacie

Dzikowiec*

loco

kolęda

śpiew solo

Halat Helena

NC 241/2

AE 515/2a

44

Jechał pan gajowy przez lasek dębowy

Widełka

Kolbuszowa

miłosna/ kolęda życząca

śpiew solo

Sudoł Władysław

NC 479/4

AE 780/37

45

Jezu, śliczny kwiecie

Handzlówka**

Łańcut

pastorałka

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/25

46

Jezus malusieńki, leży wśród stajenki

Stany*

Bojanów

kolęda

śpiew solo

Bal Franciszka

NC 117/8

AE 410/8

47

Judzką krainę noc okryła

Ostrów*

loco

kolęda

śpiew zespołowy

Bil Teresa, Bil Marian

NC 161/1

AE 436/8a,b

48

Już my cię Zosieńko okolędowali

Niwiska*

loco

kolęda życząca

śpiew solo

Cudecka Maria

NC 257/5

AE 528/11

49

Już po całej okolicy, chodzą z gwiazdą kolędnicy

Handzlówka**

Łańcut

kolęda życząca

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/28

362

363


Lp.

Tytuł / Incipit

Miejscowość

Gmina / Powiat

Gatunek

Wykonanie

Wykonawca

Sygnatury nagrania audio

Sygnatury transkrypcje

50

Kiej owieczek pilnowali trzej kosiarze

Jasionka**

Trzebownisko

pastorałka

śpiew zespołowy

Gaweł Jolanta, Szczur Bronisława

NC 282/1

AE 579/3

51

Kiej owieczek pilnowali trzej kosiarze

Jasionka**

Trzebownisko

pastorałka

śpiew zespołowy

Zespół „Jasiołczanie”

NC 278/1

AE 579/9

52

Koło mego stawka, zieleni się trawka

Korczowiska

Raniżów

zalotna/ kolęda życząca

śpiew solo

Stępień Stanisław

NC 236/5

AE 514/16

53

Koło mego stawka, zieleni się trawka

Rozbórz

Przeworsk

miłosna/ kolęda życząca

śpiew solo

Hadro Zofia

NC 474/3

AE 780/30

54

Krakowiaczek ci ja, przeznajcież mi tego

Korczowiska*

Raniżów

przy kolędowaniu

śpiew solo

Stępień Stanisław

NC 236/5

AE 514/17

55

Królu, ty kazałeś wybić do szczętu betlejemskie dzieci

Ujezna**

Przeworsk

przy kolędowaniu

śpiew zespołowy

Zespół „Ujeźnianie”

NC 345/2

AE 622/59

56

Leży, leży, Jezus malusieńki

Futoma

Błażowa

pastorałka

śpiew solo

Wyskiel Weronika

NC 478/1

AE 780/7

57

Ładny był, szumny był, ten nadobny Jasieńko

Maćkówka**

Zarzecze

kolęda życząca

śpiew solo

Żołyniak Teresa

NC 327/3

AE 622/36

58

Mam ja we Lwowie zameczek

Tarnogóra

Nowa Sarzyna

kolęda życząca

śpiew solo

Zarzycka Elżbieta

NC 475/4

AE 780/34

59

Mesyjasz przyszedł na świat prawdziwy

Majdan Sieniawski

Adamówka

kolęda

śpiew zespołowy

Rzeźnik Janina, Rzeźnik Tadeusz

NC 477/2

AE 780/17

60

Mizerna, cicha, stajenka licha

Kurzyna Średnia*

Ulanów

kolęda

śpiew solo

Dziurdź Czesława

NC 75/8

AE 355/36

61

Mości gospodarzu, domowy szafarzu

Siedlanka*

Niwiska

przy kolędowaniu

śpiew solo

Cyran Czesława

NC 258/8

AE 530/41

62

Na nebi żirka jasna zajaśniała

Dąbrówka*

Ulanów

kolęda

śpiew solo

Pokój Józef

NC 79/1

AE 357/3

63

Na to Boże Narodzenie życzenia Wam składamy

Groble*

Jeżowe

kolęda życząca

śpiew solo

Koczot Katarzyna

NC 72/1

AE 352/3

64

Nad Betlejem jasna gwiazda świeciła

Kopki*

Rudnik nad Sanem

przy kolędowaniu

śpiew solo

Kostyra Katarzyna

NC 74/5

AE 354/10

65

Na polu wiśnie pochyliły się

Kopki*

Jeżowe

miłosna/kolęda życząca

śpiew solo

Kostyra Katarzyna

NC 74/5

AE 354/6

66

Narodził się Jezus Chrystus, bądźmy weseli

Stany*

Bojanów

kolęda

śpiew solo

Bal Franciszka

NC 117/8

AE 410/7

67

Nasza Andziula – prześliczna dama

Jamnica*

Grębów

kolęda życząca

śpiew zespołowy

Kułaga Helena, Trybel Emilia

NC 111/6a

AE 406/31

68

Nasza Kasieńka pięknie się nosi

Ocieka*

Ostrów

kolęda życząca

śpiew solo

Styczyńska Janina

NC 155/5

AE 440/2

69

Nasza Marysia ładnie się nosi

Siedlanka*

Niwiska

kolęda życząca

śpiew solo

Cyran Czesława

NC 258/8

AE 530/31

70

Nasza Stefeńka ładnie się nosi

Kamionka*

Ostrów

kolęda życząca

śpiew solo

Świder Stefania

NC 157/6

AE 437/7

71

Nasza Zosieńka – ładna panienka, róży kwiat

Niwiska*

loco

kolęda życząca

śpiew solo

Cudecka Maria

NC 257/5

AE 528/9

72

Na środku dworza, stoi tam wieża

Widełka

Kolbuszowa

kolęda życząca

śpiew solo

Sudoł Władysław

NC 479/4

AE 780/36

73

Na środku pola rośnie topola

Nowa Sarzyna

loco

miłosna/ kolęda życząca

śpiew solo

Dudek Michał

NC 475/3

AE 780/20

74

Na zielonej łące, na niskiej dolinie

Siedlanka

Niwiska

pastorałka

śpiew solo

Cyran Czesława

NC 258/9

AE 530/40

75

Nie masz ci, nie masz, nad tę gwiazdeczkę

Maziarnia*

Bojanów

pastorałka

śpiew solo

Janiec Stanisława

NC 114/13

AE 408/10

76

Niech gospodarz wesół będzie

Brzóza Królewska*

Leżajsk

kolęda życząca

śpiew solo

Grabarz Alfred

NC 26/5

AE 333/2

77

Nowe lato, dobre lato, inny czas nadchodzi

Jeżowe*

loco

przy kolędowaniu

śpiew solo

Drzymała Emilia

NC 73/3

AE 353/2

78

Nowy rok bieży, w jasełkach leży

Kurzyna Średnia*

Ulanów

pastorałka

śpiew solo

Dziurdź Czesława

NC 75/8

AE 355/35

364

365


Lp.

Tytuł / Incipit

Miejscowość

Gmina / Powiat

Gatunek

Wykonanie

Wykonawca

Sygnatury nagrania audio

Sygnatury transkrypcje

79

Nowy rok bieży, w jasełkach leży

Handzlówka**

Łańcut

pastorałka

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/26

80

Nowy rok bieży, w jasełkach leży

Majdan Sieniawski

Adamówka

pastorałka

śpiew solo

Rzeźnik Janina, Rzeźnik Tadeusz

NC 477/2

AE 780/12

81

Nuż, my, bracia pastuszkowie, kompanowie

Handzlówka**

Łańcut

pastorałka

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/36

82

O, chto. chto, Mikołaja lubyt’

Dąbrówka*

Ulanów

hagiograficzna

śpiew solo

Pokój Józef

NC 79/16

AE 357/4

83

O, Herodzie, okrutniku

Jeżowe*

loco

przy kolędowaniu

śpiew solo

Drzymała Emilia

NC 73/3

AE 353/1

84

Od wschodu słońca aż do zachodu królowie jadą

Nowa Wieś*

Kolbuszowa

przy kolędowaniu

śpiew solo

Michalski Stefan

NC 239/2

AE 516/9

85

Oj, czegoś, matko, córkę za chłopa nie dała?

Baranów Sandomierski

loco

zapustna

śpiew solo

Wydro Zofia

NC 481/1

AE 780/1

86

Oj siekło siekło trzech kosiarzyków pod jedlą

Nowa Wieś*

Kolbuszowa

kolęda życząca

śpiew solo

Michalski Stefan

NC 239/2

AE 516/12

87

Oj siekło siekło trzech kosiarzyków pod jedlą

Niwiska*

loco

kolęda życząca

śpiew solo

Cudecka Maria

NC 257/5

AE 528/10

88

Oj, malućki, malućki jako rękawiczka

Jasionka**

Trzebownisko

pastorałka

śpiew zespołowy

Gaweł Jolanta, Szczur Bronisława

NC 282/1

AE 579/4

89

Pasła Kasieńka wołki czerwone w dolinie

Ocieka*

Ostrów

kolęda życząca

śpiew solo

Styczyńska Janina

NC 155/5

AE 440/1

90

Pastuszkowie, bracia mili

Jasionka**

Trzebownisko

pastorałka

śpiew zespołowy

Zespół „Jasiołczanie”

NC 278/1

AE 579/10

91

Pawikowie lecą, złote piórka niosą

Borki Nizińskie

Tuszów Narodowy

przy kolędowaniu

śpiew solo

Dydo Alojzy

NC 480/1

AE 780/3

92

Piekliście tu szczodraki – bochnaki, powiadamy wam

Niżatyce**

Kańczuga

przy kolędowaniu

śpiew solo

Pakla Julia

NC 324/4

AE 622/3

93

Płynie rzeczeńka między ogrody

Rakszawa

loco

przy kolędowaniu

śpiew solo

Wilczek Helena

NC 476/4

AE 780/29

94

Płynie rzeczułeńka koło ogródeńka

Rakszawa

loco

przy kolędowaniu

śpiew solo

Wilczek Helena

NC 476/4

AE 780/28

95

Po kolędzie dziś idziemy

Zagorzyce*

Sędziszów Małopolski

przy kolędowaniu

śpiew solo

Totoń Jan

NC 159/6

AE 435/6

96

Po kolędzie zaszli goście, spiesznie do was idziemy

Groble*

Jeżowe

kolęda życząca

śpiew solo

Koczot Katarzyna

NC 72/1

AE 352/4

97

Poszedł Jasiunio w zielony ogród na spacer

Majdan Sieniawski

Adamówka

kolęda życząca

śpiew zespołowy

Rzeźnik Janina, Rzeźnik Tadeusz

NC 477/2

AE 780/13

98

Pójdziemy, bracia, w drogę z wieczora

Grzęska**

Przeworsk

przy kolędowaniu

śpiew zespołowy

Zespół „Grzęszczanki”

NC 349/6

AE 622/22

99

Pójdziewa bracia w drogę z wieczora

Kamionka*

Ostrów

przy kolędowaniu

śpiew solo

Świder Stefania

NC 157/6

AE 437/6

100

Pójdźmy bracia w drogę z wieczora

Ujezna**

Przeworsk

przy kolędowaniu

śpiew zespołowy

Zespół „Ujeźnianie”

NC 345/2

AE 622/55

101

Północ już była

Handzlówka**

Łańcut

pastorałka

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/34

102

Przy onej dolinie w judzkiej krainie

Kamionka*

Ostrów

pastorałka

śpiew solo

Świder Stefania

NC 157/6

AE 437/5

103

Przy onej górze świecą się zorze

Handzlówka**

Łańcut

pastorałka

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/31

104

Przyjechaliśmy pod okieneczko zapukać

Siedlanka*

Niwiska

kolęda życząca

śpiew solo

Cyran Czesława

NC 258/8

AE 530/32

105

Przylecieli Aniołowie, jak ptaszkowie z nieba

Handzlówka**

Łańcut

pastorałka

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/37

106

Przylecieli Aniołowie, jak ptaszkowie z nieba

Nowa Sarzyna

loco

pastorałka

śpiew solo

Dudek Michał

NC: 475/3

AE 780/22

107

Przyjechaliśmy pod okieneczko zapukać

Majdan Sieniawski

Adamówka

kolęda życząca

śpiew zespołowy

Rzeźnik Janina, Rzeźnik Tadeusz

NC 477/2

AE 780/15

108

Rozwija się róża między listeczkami

Kopki*

Rudnik nad Sanem

miłosna/ kolęda życząca

śpiew solo

Kostyra Katarzyna

NC 74/5

AE 354/4

366

367


Lp.

Tytuł / Incipit

Miejscowość

Gmina / Powiat

Gatunek

Wykonanie

Wykonawca

Sygnatury nagrania audio

Sygnatury transkrypcje

109

Rozwija się róża między listeczkami

Tarnogóra

Nowa Sarzyna

miłosna/ kolęda życząca

śpiew solo

Zarzycka Elżbieta

NC 475/4

AE 780/32

110

Skoczyła Kasieńka z zamku wysokiego

Ujezna**

Przeworsk

kolęda życząca

śpiew solo

Rzemyk Kazimierz

NC 324/10

AE 622/12

111

Słyszysz z nieba muzykę i anielskie pieśni

Handzlówka**

Łańcut

pastorałka

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/32

112

Stała nam się dziś nowina razu jednego

Dąbrowica*

Kuryłówka

kolęda apokryficzna

śpiew zespołowy

Zespół „Ścieżyna"

NC 31/27

AE 334/13

113

Stała nam się dziś nowina czasu nowego

Ujezna**

Przeworsk

kolęda apokryficzna/ przy kolędowaniu

śpiew zespołowy

Zespół „Ujeźnianie”

NC 345/2

AE 622/57

114

Stała nam się dziś nowina czasu nowego

Futoma

Błażowa

kolęda apokryficzna

śpiew solo

Wyskiel Weronika

NC 478/1

AE 780/8

115

Stała nam się nowina miła

Maćkówka**

Zarzecze

kolęda apokryficzna

śpiew solo

Żołyniak Teresa

NC 327/3

AE 622/35

116

Stała się nam nowina miła

Zagorzyce*

Sędziszów Małopolski

kolęda apokryficzna/ przy kolędowaniu

śpiew solo

Totoń Jan

NC 159/6

AE 435/7

117

Stoi tu lipeczka, lipeczka zielona

Ujezna**

Przeworsk

kolęda apokryficzna

śpiew solo

Rzemyk Kazimierz

NC 324/10

AE 622/7

118

Szczebioteńka szczebiotała, do okieneczka zapukała

Grzęska**

Przeworsk

kolęda życząca

śpiew zespołowy, towarzysze nie instrumentu

Zespół „Grzęszczanki”

NC 346/1

AE 622/63

119

Szczęśliwe czasy nam się zjawiły

Wólka Niedźwiedzka*

Sokołów Małopolski

pastorałka

śpiew solo

Hajder Jan

NC 27/7

AE 335/7

120

Szczęśliwe czasy nam się zjawiły

Terliczka**

Trzebownisko

pastorałka

śpiew zespołowy

grupa kobiet

NC 282/8

AE 579/47

121

Szczęśliwe czasy nam się zjawiły

Strażów**

Krasne

pastorałka

śpiew solo

Laskowska Władysława

NC 281/9

AE 579/66

122

Szczęśliwe czasy nam się zjawiły

Rakszawa

loco

pastorałka

śpiew solo

Wilczek Helena

NC: 476/4

AE 780/23

123

Szczodraczki – kołaczki

Siedlanka

Niwiska

przy kolędowaniu

śpiew solo

Cyran Czesława

NC 258/9

AE 530/30

124

Szczodraki – kołaki

Przedbórz*

Kolbuszowa

przy kolędowaniu

śpiew solo

Białek Helena

NC 240/6

AE 516/15

125

Szła Maryja na jutrznię, Kirie eleison

Zagorzyce

Sędziszów Małopolski

kolęda apokryficzna

śpiew zespołowy

Charchut Krystyna Charchut Marian

NC 472/4

AE 780/40

126

Szopka: Z narodzenia Pana dziś dzień wesoły

Markowa

loco

przy kolędowaniu/ pastorałka

śpiew solo

Flejszar Agata

NC: 476/3

AE 780/18a

127

Szopka: Już pochwalny Króla tego, w Betlejem narodzonego

Markowa

loco

przy kolędowaniu/ pastorałka

śpiew solo

Flejszar Agata

NC: 476/3

AE 780/18b

128

Szopka: Pomaluśku, Józefie, pomaluśku proszę

Markowa

loco

przy kolędowaniu/ pastorałka

śpiew solo

Flejszar Agata

NC: 476/3

AE 780/18c

129

Szopka: Idźcie pastuszkowie do Betlejem miasta

Markowa

loco

przy kolędowaniu/ pastorałka

śpiew solo

Flejszar Agata

NC: 476/3

AE 780/18d

130

Szopka: Z olejkami, z kropelkami do szopy przybywa

Markowa

loco

przy kolędowaniu/ pastorałka

śpiew solo

Flejszar Agata

NC: 476/3

AE 780/18e

131

Szopka: A ja, Grela, prosię zaraz ci przyniosę

Markowa

loco

przy kolędowaniu/ pastorałka

śpiew solo

Flejszar Agata

NC: 476/3

AE 780/18f

132

Szopka: Wziąwszy Franek obwarzanek, Stach masła garnuszek

Markowa

loco

przy kolędowaniu/ pastorałka

śpiew solo

Flejszar Agata

NC: 476/3

AE 780/18g

368

369


Lp.

Tytuł / Incipit

Miejscowość

Gmina / Powiat

Gatunek

Wykonanie

Wykonawca

Sygnatury nagrania audio

Sygnatury transkrypcje

133

Szopka: Zagrajcie Mu wdzięcznie, miło

Markowa

loco

przy kolędowaniu/ pastorałka

śpiew solo

Flejszar Agata

NC: 476/3

AE 780/18h

134

Szopka: Ślepy Maciek wsiadł na konia

Markowa

loco

przy kolędowaniu/ pastorałka

śpiew solo

Flejszar Agata

NC: 476/3

AE 780/18i

135

Szopka: Anioł Pański otoczony światłością dokoła

Markowa

loco

przy kolędowaniu/ pastorałka

śpiew solo

Flejszar Agata

NC: 476/3

AE 780/18/j

136

Święty Szczepan po kolędzie gdy chodził

Markowa

loco

przy kolędowaniu/ pastorałka

śpiew solo

Flejszar Agata

NC: 476/3

AE 780/21

137

Tam, na błoni, prześlicznej murawie

Widełka

Kolbuszowa

weselna?/ kolęda życząca

śpiew solo

Sudoł Władysław

NC 479/4

AE 780/38

138

Ta noc nieszczęśliwa, aż serce omdlewa w mym ciele

Ujezna**

Przeworsk

pastorałka

śpiew solo

Rzemyk Kazimierz

NC 324/10

AE 622/9

139

Tej dziewczynie młodej trzeba jej wygody

Ocieka*

Ostrów

kolęda życząca

śpiew solo

Styczyńska Janina

NC 155/5

AE 440/3

140

Teraz będzie Żyd tańcować

Maćkówka**

Zarzecze

przy kolędowaniu

śpiew solo

Żołyniak Teresa

NC 327/3

AE 622/39

141

Teraz będzie Żyd tańcować

Ujezna**

Przeworsk

przy kolędowaniu

śpiew zespołowy

Zespół „Ujeźnianie”

NC 345/2

AE 622/60

142

Trzej królowie z kraju świata jechali

Maziarnia*

Bojanów

pastorałka

śpiew solo

Janiec Stanisława

NC 114/13

AE 408/11

143

Ty pójdziesz górą, a ja doliną

Nowa Wieś*

Kolbuszowa

kolęda życząca

śpiew solo

Michalski Stefan

NC 239/2

AE 516/10

144

U naszej dziewczyny jest kolędeczka

Zagorzyce*

Sędziszów Małopolski

kolęda życząca

śpiew solo

Totoń Jan

NC 159/6

AE 435/5

145

U naszej Marysi jest kolędeczka

Zagorzyce

Sędziszów Małopolski

kolęda życząca

śpiew zespołowy

Charchut Krystyna, Charchut Marian

NC 472/4

AE 780/39

146

W Betlejem mieście są tam ludzie

Nosówka

Boguchwała

pastorałka

śpiew solo

Buda Stefania

NC 478/3

AE 780/19

147

W dzień Bożego Narodzenia

Cygany (Tarnobrzeg)

Nowa Dęba

pastorałka

śpiew solo

Dąbrowska Zofia

NC 481/2

AE 780/4

148

W nocnej chwili w poluśmy byli

Jasionka**

Trzebownisko

pastorałka

śpiew zespołowy

Zespół „Jasiołczanie”

NC 278/1

AE 579/8

149

W nowym ogrodzie chodzi Kasieńka i śpiewa

Brzóza Królewska*

Leżajsk

kolęda życząca

śpiew solo

Grabarz Alfred

NC 26/5

AE 333/1

150

W pole pasterze zaszli

Niżatyce**

Kańczuga

pastorałka

śpiew solo

Pakla Julia

NC 324/4

AE 622/2

151

Wczoraj deszcz padał, dzisiaj pogoda

Wólka Niedźwiedzka*

Sokołów Małopolski

miłosna/ kolęda życząca

śpiew solo

Hajder Jan

NC 27/7

AE 335/8

152

Wender, wender, już idziemy

Ujezna**

Przeworsk

przy kolędowaniu

śpiew zespołowy

Zespół „Ujeźnianie”

NC 345/2

AE 622/61

153

Wiemy my ci wiemy, co ci Jasiu damy

Majdan Sieniawski

Adamówka

kolęda życząca

śpiew zespołowy

Rzeźnik Janina, Rzeźnik Tadeusz

NC 477/2

AE 780/16

154

Wiwat, wiwat, już idziemy

Ocieka*

Ostrów

przy kolędowaniu

śpiew solo

Styczyńska Janina

NC 155/5

AE 440/4

155

Wiwat, wiwat, już idziemy

Jamnica*

Grębów

przy kolędowaniu

śpiew zespołowy

Kułaga Helena, Trybel Emilia

NC 111/6a

AE 406/32

156

Wo Wiflejemi nyni nowyna

Dąbrówka*

Ulanów

pastorałka

śpiew solo

Pokój Józef

NC 79/1

AE 357/2

157

Wojsko niebieskie już w paradzie stoi

Jamnica*

Grębów

przy kolędowaniu

śpiew zespołowy

Kułaga Helena, Trybel Emilia

NC 111/6a

AE 406/33

158

W pole pasterze zaszli, aby owieczki paśli

Rakszawa

loco

pastorałka

śpiew solo

Wilczek Helena

NC 476/4

AE 780/25

159

Wśród północnej chwili z nieba przychodzi

Krzemienica

Czarna

pastorałka

śpiew zespołowy

Buk Zenon, Pelc Józef

NC 476/2

AE 780/11

370

371


Lp.

Tytuł / Incipit

Miejscowość

Gmina / Powiat

Gatunek

Wykonanie

Wykonawca

Sygnatury nagrania audio

Sygnatury transkrypcje

160

Wysoko nad Wisłą jaskółki latają

Kopki*

Rudnik nad Sanem

kolęda życząca

śpiew solo

Kostyra Katarzyna, Kostyra Józef

NC 74/5

AE 354/5

161

Z chóru grają aniołowie

Dąbrowica*

Kuryłówka

kolęda noworoczna

śpiew zespołowy

Zespół "Ścieżyna"

NC 31/27

AE 334/12

162

Z dawna ci to zwyczaj wszędzie

Koziarnia

Krzeszów

przy kolędzie

śpiew zespołowy

Madej Janina, Młynarski Edward

NC 475/2

AE 780/10

163

Z dawna ci to zwyczaj wszędzie

Rakszawa

loco

przy kolędzie

śpiew solo

Wilczek Helena

NC 476/4

AE 780/24

164

Z Nowym Rokiem, po kolędzie, do was śpiesznie idziemy

Handzlówka**

Łańcut

kolęda życząca

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/27

165

Z raju, pięknego miasta, wygnana jest niewiasta

Ujezna**

Przeworsk

pastorałka/ przy kolędowaniu

śpiew zespołowy

Zespół „Ujeźnianie”

NC 345/2

AE 622/56

166

Z tamtej strony dwora zielenią się zioła

Ostrów*

loco

przy kolędowaniu

śpiew zespołowy

Bil Teresa, Bil Marian

NC 161/1

AE 436/6

167

Z tamtej strony jeziora stoi lipka zielona

Kamionka*

Ostrów

miłosna/ kolęda życząca

śpiew solo

Marek Jan

NC 153/3

AE 439/7

168

Z tamtej strony jeziora stoi lipka zielona

Dębów

Gać

miłosna/ kolęda życząca

śpiew solo

Kruk Stanisław

NC 477/1

AE 780/6

169

Za kolędę dziękujemy

Wólka Niedźwiedzka*

Sokołów Małopolski

przy kolędowaniu

śpiew solo

Hajder Jan

NC 27/7

AE 355/10

170

Zagości to zwyczaj wszędzie Bóg najwyższy po kolędzie

Jeżowe*

loco

przy kolędowaniu

śpiew solo

Drzymała Emilia

NC 73/3

AE 353/3

171

Zagrzmiała, runęła w Betlejem ziemia

Kopki*

Rudnik nad Sanem

pastorałka

śpiew solo

Kostyra Katarzyna

NC 74/5

AE 354/9

172

Zjawiło się nam dziś coś nowego

Handzlówka**

Łańcut

pastorałka

śpiew solo

Rajzer Maria

NC 356/7

AE 655/38

173

Żadna mi się tak nie podobała jak ta Marysieńka

Groble

Jeżowe

miłosna/ kolęda życząca

śpiew solo

Koczot Katarzyna

NC 72/1

AE 352/6

174

Żydzie, Żydzie, Mesyjasz się rodzi

Maćkówka**

Zarzecze

przy kolędowaniu

śpiew solo

Żołyniak Teresa

NC 327/3

AE 622/40

175

Żydzie, Żydzie, Mesyjasz się rodzi

Ujezna**

Przeworsk

przy kolędowaniu

śpiew zespołowy

kobiety i mężczyźni

NC 345/2

AE 622/58

176

Żydzie, Żydzie, Mesyjasz się rodzi

Dębów

Gać

przy kolędowaniu

śpiew solo

Kruk Stanisław

NC 477/1

AE 780/5

Pieśni w tabeli ułożono w kolejności alfabetycznej incipitów bez oznaczenia – materiały pozyskane w trakcie badań terenowych pn. Kolędowanie na Rzeszowszczyźnie w latach 2018-2019 * – materiały pozyskane podczas badań terenowych pn. Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej w latach 2008-2014 ** – materiały pozyskane podczas badań terenowych pn. Folklor Rzeszowiaków - obraz przemian w latach 2014-2016

372

373


FILMY

Lp.

Miejscowość

Gmina

Tytuł

Temat

Sygnatura

Rok rejestracji

1

Głuchów

Łańcut

„Babski wieczór kolęd” – Koło Gospodyń Wiejskich w Głuchowie

kolędowanie

NC 57

2008

2

Harasiuki

loco

Widowisko "Herody": nagranie próby w GOK w Harasiukach

o kolędowaniu

NC 519

2018

3

Jasionka

Trzebownisko

„Kolędnicy” – Zespół „Jasiołczanie” z Jasionki

kolędowanie

NC 62

2008

4

Jastkowice (Kochany)

Pysznica

„Jasełka” w Kochanach – reż. Halina i Zbigniew Koczwarowie

widowisko teatralne

NC 492/1

2017

5

Jastkowice (Kochany)

Pysznica

„Kolęda z Herodem” – Zespół Kolędniczy z Jastkowic

kolędowanie

NC 492/2

2017

6

Kolbuszowa

loco

VI Wojewódzki Konkurs Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 1991 r.: „Kolęda z szopką” – Zespół „Nosowiany z Nosówki

kolędowanie

NC 198/1

1991

7

Kolbuszowa

loco

VI Wojewódzki Konkurs Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 1991 r.: „Herody” – Zespół z Lubziny

kolędowanie

NC 198/2

1991

8

Kolbuszowa

loco

VI Wojewódzki Konkurs Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 1991 r.: „Owsiorze” – Zespół „Grodziszczoki” z Grodziska Dolnego

kolędowanie

NC 198/3

1991

9

Kolbuszowa

loco

VI Wojewódzki Konkurs Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 1991 r.: „Draby” – Zespół kolędniczy z Bratkowic

kolędowanie

NC 198/4

1991

10

Kolbuszowa

loco

VI Wojewódzki Konkurs Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 1991 r.: „Kolęda z Rajem” – Zespół kolędniczy z Wylowa

kolędowanie

NC 198/5

1991

11

Kolbuszowa

loco

VII Wojewódzki Konkurs Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 1992 r.: „Kolęda z Herodem” – Zespół „Futomianie” z Futomy

kolędowanie

NC 199/1

1992

12

Kolbuszowa

loco

VII Wojewódzki Konkurs Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 1992 r.: „Śmieciarze” – Zespół z Dąbrowicy

kolędowanie

NC 199/2

1992

13

Kolbuszowa

loco

VII Wojewódzki Konkurs Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 1992 r.: „Kolęda z szopką” – Dziecięcy Zespół z Bratkowic

kolędowanie

NC 199/3

1992

14

Kolbuszowa

loco

VII Wojewódzki Konkurs Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 1992 r.: „Świąteczne kolędowanie” – Zespół z Soniny

kolędowanie

NC 199/5

1992

15

Kolbuszowa

loco

VII Wojewódzki Konkurs Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 1992 r.: „Kolęda z Herodem” – Zespół z Kupna

kolędowanie

NC 199/6

1992

16

Kolbuszowa

loco

VII Wojewódzki Konkurs Zespołów Kolędniczych, Kolbuszowa 1992 r.: „Kolęda z turoniem” – Zespół z Cieszyny

kolędowanie

NC 199/7

1992

374

375


Lp.

Miejscowość

Gmina

Tytuł

Temat

Sygnatura

Rok rejestracji

17

Kolbuszowa

loco

„Kolęda z turoniem” – Zespół kolędniczy z Dąbrowicy, Park Etnograficzny w Kolbuszowej, 19.01.1992 r.

kolędowanie

NC 205/5

1993

18

Kolbuszowa

loco

Międzywojewódzki Przegląd Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej, 2000 r.: Zespół kolędniczy z Dzikowca – „Szczodraki”, „Herody”

kolędowanie

NC 232/1

2000

19

Kolbuszowa

loco

Międzywojewódzki Przegląd Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej, 2000 r.: Zespół „Dolanie” z Gniewczyny Trynieckiej – „Kolęda z Rajem”

kolędowanie

NC 232/5

2000

20

Kolbuszowa

loco

Międzywojewódzki Przegląd Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej, 2000 r.: Zespół „Tkacze” z Wysokiej – „Hej, hej kolęda”

kolędowanie

NC 232/8

2000

21

Kolbuszowa

loco

Międzywojewódzki Przegląd Zespołów Kolędniczych w Kolbuszowej, 2000 r.: Zespół „Leszczynka” z Wólki Grodziskiej – „Owsiarze”

kolędowanie

NC 232/9

2000

22

Kolbuszowa

loco

Przegląd Widowisk Kolędniczych w Miejskim Domu Kultury w Kolbuszowej, 2019 r.

relacja z występów konkursowych

NC 517

2019

23

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

„Wigilia” – Zespół „Górniacy” z Kolbuszowej Górnej

widowisko obrzędowe

NC 203/1

1991

24

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

„Owsiarze”, „Kolęda z Herodem” – Zespół „Górniacy” z Kolbuszowej Górnej.

kolędowanie

NC 203/2

1991

25

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Zespołów Kolędniczych Województwa Podkarpackiego, 1999 r.: Zespół „Lasowiaczki” z Baranowa Sandomierskiego – „Kolęda z gwiazdą”

kolędowanie

NC 230/1

1999

26

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Zespołów Kolędniczych Województwa Podkarpackiego, 1999 r.: Zespół kolędniczy z Łowiska – „Kolęda z Herodem”

kolędowanie

NC 230/2

1999

27

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Zespołów Kolędniczych Województwa Podkarpackiego, 1999 r.: Zespół kolędniczy z Łazorów – „Kolęda z Herodem”

kolędowanie

NC 230/3

1999

28

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Zespołów Kolędniczych Województwa Podkarpackiego, 1999 r.: Zespół kolędniczy z Zagorzyc – „Kolęda z Herodem”

kolędowanie

NC 230/4

1999

29

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Zespołów Kolędniczych Województwa Podkarpackiego, 1999 r.: Zespół kolędniczy z Nowej Sarzyny – „Kolęda z Herodem”

kolędowanie

NC 230/5

1999

30

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Zespołów Kolędniczych Województwa Podkarpackiego, 1999 r.: Zespół „Górniacy” z Kolbuszowej Górnej – „Kolęda z Herodem”

kolędowanie

NC 231/1

1999

31

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Zespołów Kolędniczych Województwa Podkarpackiego, 1999 r.: Zespół „Mazurzanie” z Mazurów – „Kolęda z Herodem”

kolędowanie

NC 231/2

1999

32

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Zespołów Kolędniczych Województwa Podkarpackiego, 1999 r.: Zespół kolędniczy z Huty Komorowskiej – „Kolęda z misiem”

kolędowanie

NC 231/3

1999

33

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Zespołów Kolędniczych Województwa Podkarpackiego, 1999 r.: Zespół „Lipiniacy” z Lipinek – „Szczodraki”

kolędowanie

NC 231/4

1999

34

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Zespołów Kolędniczych Województwa Podkarpackiego, 1999 r.: Zespół „Grodziszczoki” z Grodziska Dolnego – „Owsiarze”

kolędowanie

NC 231/5

1999

35

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Zespołów Kolędniczych Województwa Podkarpackiego, 1999 r.: Zespół „Mała Kamionka” z Kamionki – „Kolęda z gwiazdą”

kolędowanie

NC 231/6

1999

36

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Zespołów Kolędniczych Województwa Podkarpackiego, 1999 r.: Zespół „Kamionka” z Kamionki – „Kolęda z Herodem”

kolędowanie

NC 231/7

1999

376

377


Lp.

Miejscowość

Gmina

Tytuł

Temat

Sygnatura

Rok rejestracji

37

Kolbuszowa Górna

Kolbuszowa

Przegląd Zespołów Kolędniczych Województwa Podkarpackiego, 1999 r.: Zespół kolędniczy z Kraczkowej – „Kolęda z szopką”

kolędowanie

NC 231/8

1999

38

Lubzina

Ropczyce

„Herody” – występ zespołu kolędniczego w domu Kurasiów z Lubziny

NC 520

1991

39

Łazory

Harasiuki

„Herody” – Zespół kolędniczy z Łazor

kolędowanie

NC 317

2010

40

Mazury

Raniżów

Kolędnicy z Mazurów

kolędowanie

NC 518

2019

41

Nosówka

Boguchwała

„Kolęda z Rajem i turoniem” – Zespół „Nosowiany” z Nosówki

kolędowanie

NC 150/3

2010

42

Nowa Dęba

loco

Orszak Trzech Króli w Nowej Dębie

NC 516

2019

43

Oparówka

Wiśniowa

„Kolędnicy” – Koło Gospodyń Wiejskich w Oparówce

kolędowanie

NC 63

2008

44

Opatów

loco

Przegląd Zespołów Kolędniczych - "Gody Opatowskie", 23-24.01. 1993 r.: „Hej kolęda, kolęda” – Zespół „Wydrzowianie” z Wydrzy

kolędowanie

NC 204/5

1993

45

Przychojec

Leżajsk

Wyrób pająków – Albina Giża

plastyka obrzędowa

NC 41/1

2008

46

Sędziszów Małopolski

loco

„Sędziszowscy kolędnicy” – Zespól „Rochy” z Sędziszowa Małopolskiego

kolędowanie

NC 515

2019

47

Siedlanka

Niwiska

„Pająki ze słomy” – pokaz wyrobu ozdób, Janina Grabiec

plastyka obrzędowa

NC 271/1

2014

48

Ujezna

Przeworsk

„Kolęda z Herodem” – Zespół „Ujeźnianie” z Ujeznej

kolędowanie

NC 345

2015

49

Wólka Grodziska

Grodzisko Dolne

„Owsioki” – Zespół „Leszczynka” z Wólki Grodziskiej

kolędowanie

NC 61

2008

50

Wylów

Przecław

„Jasełka” w Wylowie

widowisko teatralne

NC 512

2019

51

Zagorzyce

Sędziszów Małopolski

„Staropolska kolęda” – Zespół kolędniczy z Zagorzyc

kolędowanie

NC 514

2003

378

379


ANEKS

380

381


MAPY ZASIĘGÓW

ZASIĘG BADAŃ TERENOWYCH W LATACH 2008-2019 ORAZ BADANIA ARCHIWALNE – badania w ramach zadania „Kolędowanie na Rzeszowszczyźnie” (2018-2019) – badania w ramach zadań: „Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej”, „Folklor Rzeszowiaków - obraz przemian” oraz „Puszcza Sandomierska od kuchni” (2008-2017) – badania archiwalne (lata 60.-90. XX wieku) – duże ośrodki miejskie

382

ZASIĘG BADAŃ TERENOWYCH W LATACH 2018-2019, PROWADZONYCH W RAMACH ZADANIA „KOLĘDOWANIE NA RZESZOWSZCZYŹNIE” – miejscowości, w których przeprowadzono eksploracje – duże ośrodki miejskie

383


FORMY KOLĘDNICZE NA RZESZOWSZCZYŹNIE WEDŁUG BADAŃ Z LAT 2008-2019 – Owsiarze (owsioki, osypoki) – Kolędowanie na kurki – Połaźniki (pałaźniki) – Chodzenie po szczęściu – Większe miasta regionu

384

FORMY KOLĘDNICZE NA RZESZOWSZCZYŹNIE WEDŁUG BADAŃ Z LAT 2008-2019 – Draby zapustne

– Draby – Śmieciarze (26 grudnia) – Kolędowanie z żywym koniem – Większe miasta regionu

385


ZAPISY MELODII I TEKSTÓW KOLĘD (ułożone w kolejności alfabetycznej incipitów pieśni)

W niniejszym aneksie zostały zamieszczone teksty słowne i melodie kolęd, kolęd życzących i pieśni kolędniczych, dla których zostały wykonane pełne karty transkrypcyjne w latach 2008-2019. Ich kolejność odpowiada układowi alfabetycznemu incipitów pieśni z tabeli „Pieśni (transkrypcje) związane z kolędowaniem i Bożym Narodzeniem”. Poszczególne transkrypcje były wykonywane przez następujących transkrybentów (podane liczny są numerami poszczególnych pieśni w aneksie):

teksty pieśni: Marta Wójcicka: 12, 28, 39, 68, 70, 75, 89, 95, 99, 102, 116, 139, 142, 144, 154, 165, 166; Katarzyna Smyk: 7, 16, 17, 27, 42, 48, 52, 54, 61, 69, 71, 84, 86, 87, 104, 124, 143; Agata Mazur: 13, 20, 25, 30, 37, 60, 63, 64, 65, 77, 78, 82, 83, 96, 108, 156, 159, 170, 171, 173; Jolanta Dragan: 1-6, 8-11, 14, 15, 18,19, 21-24, 26, 29, 31-36, 38, 40, 41, 43-47, 49-53, 55-59, 62, 66,67, 72-74, 76, 79-81, 85, 88, 90-94, 97, 98, 100, 101, 103, 105-107, 109-115, 117-123, 125-138, 140, 141, 145-153, 155, 157, 158, 160-164, 167-169, 172, 174-176;

387


transkrypcje melodii:

1. Incipit: [A nasza Marysia ładnie się nosi] Lokalizacja: AE 439/6 Wykonawca: Jan Marek, Kamionka gm. Ostrów

Kinga Strycharz-Bogacz: 2-6, 8, 9, 11, 14, 18, 19, 21-24, 26, 29, 31-36, 38, 40-42, 44-47, 49-51, 53, 55-59, 62, 66, 67, 71-74, 79-81, 85, 88, 90-94, 97,98, 100, 101, 103, 105-107, 109-111, 113-115, 117, 118, 12-123, 125-138, 140, 141, 145-148, 150, 152, 153, 155, 157, 158, 160, 162-164, 167, 168, 172, 174-176; Agata Mazur: 1, 10, 12, 13, 20, 25, 28, 30, 37, 39, 60, 63, 64, 65, 68, 70, 75, 77, 78, 83, 89, 95, 96, 99, 102, 108, 116, 139, 142, 144, 154, 156, 159, 165, 166, 170, 171, 173; Jolanta Dragan: 7, 15, 16, 17, 27, 43, 48, 52, 54, 61, 69, 71, 76, 82, 84, 86, 87, 104, 112, 119, 124, 143, 149, 151, 161, 169. Transkrypcje tekstów pieśni były adiustowane przez prof. dr. hab. Jana Adamowskiego, natomiast transkrypcje melodii adiustował prof. dr hab. Antoni Zoła i prof. dr hab. Piotr Dahlig.

 42                                                                   ♩ = 99

| 8_ _ _

7

bu

A na sza Ma

ci

ki

no

ry sia

si.

ła dnie sie no

Po zło te mu,

po

si,

bo

je dne mu,

po zło

te

po

la rze,

12

po

bi

te

mu,

hej

nam

ko

da.

A nasza Marysia ładnie sie nosi, bo po złotemu buciki nosi. Po złotemu, po jednemu, po talarze, po bitemu, hej nam kolęda.

388

389

ta

mu


2. Incipit: A czy jest, czy nie ma, pan gospodarz doma

3. Incipit: A czyja ta rola od zagumnia leży?

Lokalizacja: MKL-AEAE 622/39 Wykonawca: Teresa Żołyniak, Maćkówka gm. Zarzecze

Lokalizacja: MKL-AE 622/62 Wykonawca: Zespół „Ujeźnianie”, Ujezna gm. Przeworsk

                     

17'' ♩ = 85

10'' ♩ = 114

6

 42    pan

-♩

le

Hej

go

spo

darz

li

do

ja,

ma,

1. Hej lelija, a czy jest, czy nie ma pan gospodarz doma, hej lelija. 2. Hej lelija, nie masz ci go w doma, jest ci on w piwnicy, hej lelija. 3. Hej, lelija, jest ci on w piwnicy, tam pieniążki liczy, hej lelija. 4. Hej lelija, chodźwa my do niego, zakolędujma mu, hej lelija. 5. Hej lelija, za tą kolędeńkę, da nam na wódeńkę, hej lelija.

390

a

hej

czy

jest,

le

czy

li

nie

ja.

ma

  4                A czy ja ta ro

4

a

nasz mi

ły

Pa

la

nie,

1. A czyja ta rola od zagumnia leży? 2. 3. 4. 5.

                          od za gu mnia le

Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź na niebie. A tego to, tego, gospodarza mego. Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź na niebie. A tam na tej roli złoty płużek stoi. Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź na niebie. A przy tym płużeczku dwa koniki wrone. Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź na niebie. Dwa koniki wrone, w płużek zaprzężone. Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź na niebie.

ży?

chwa

Po

lon -♩

po

chwa lon bądź

na

nie bie.

6. A co będziesz orał, gospodarzu miły?

Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź na niebie. 7. Będę ci ja orał te szerokie niwy. Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź na niebie. 8. A co będziesz siewał gospodarzu miły? Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź na niebie. 9. Będę ci ja siewał złociste ziarenka. Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź na niebie. 10. A z tego ziarenka złote kłosy rosną. Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź na niebie

391

bądź,


4. Incipit: A czyjaż to rola co od gumna bieży?

5. Incipit: : A czyjaż to rola od tych gumien bieży? Lokalizacja: MKL-AE 780/31 Wykonawca: : Zofia Hadro, Rozbórz (Wierzbna)

Lokalizacja: MKL-AE 622/10 Wykonawca: Kazimierz Rzemyk, Ujezna gm. Przeworsk

 4                               13'' ♩ = 111

A czy jaż to ro

4

ach,

bądź po chwa

la

lon,

co od gu mna bie

Wsze

chmo cny Bo

ży?

że na

Bądź pochwalon, ach, bądź pochwalon Wszechmocny Boże na niebie.

3. 4. 5. 6. 7. 8.

Bądź pochwalon, ach, bądź pochwalon Wszechmocny Boże na niebie. A za tym płużeczkiem sam Pan Jezus chodzi. Bądź pochwalon, ach, bądź pochwalon Wszechmocny Boże na niebie. Święty Piotr pogania, wygląda śniadania. Bądź pochwalon, ach, bądź pochwalon Wszechmocny Boże na niebie. Matke Boske prosi, śniadanie wynosi. Bądź pochwalon, ach, bądź pochwalon Wszechmocny Boże na niebie. A cóż będziesz siewał gospodarzu miły? Bądź pochwalon, ach, bądź pochwalon Wszechmocny Boże na niebie. Będę ci to siewał złociste ziarenka. Bądź pochwalon, ach, bądź pochwalon Wszechmocny Boże na niebie. A z tych złotych ziaren złote kłosy rosną. Bądź pochwalon, ach, bądź pochwalon Wszechmocny Boże na niebie.

nie

bie.

 42                                                      A czy jaż to

Bądź po chwa lon,

1. A czyjaż to rola co od gumna bieży? 2. A tam na tej roli złoty płużek stoji.

 

24'' ♩ = 75

6

ro

od tych gu mien

la

od tych gu mien

bie ży?

Po

bie ży?

chwa lon

bądź,

A czy jaż

Pa

nie,

po

chwa

lon

bądź,

na

nie

bie.

1. /: A czyjaż to rola od tych gumien bieży? :/ 2. 3. 4. 5. 6.

8.

to

a nasz mi ły

12

7.

392

la

ro

Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź, na niebie. /: A tegoż to, tego, gospodarza mego, :/ Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź, na niebie. /: A na tej to roli złoty płużek stoi, :/ Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź, na niebie. /: A za tym płużeńkiem sam Pan Jezus chodzi, :/ Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź, na niebie. /: Święty Piotr pogania, wygląda śniadania, :/ Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź, na niebie. /: Najświętsza Panienka śniadaneczko niesie, :/ Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź, na niebie. /: A chodźcie tu, siądźcie, śniadaneczko zjedzcie, :/ Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź, na niebie. /: A już nie siądziemy, aż rolę zorzemy, :/ Pochwalon bądź, a nasz miły Panie, pochwalon bądź, na niebie.

393


6. Alum besper, alum besper, roz gracyja (Largum vesper, Rex gloriae)

7. Incipit: : A w niedzielę rano drobny deszczyk pada Lokalizacja: MKL-AE 516/11 Wykonawca: : Stefan Michalski, Nowa Wieś gm. Kolbuszowa

Lokalizacja: MKL-AE 780/14 Wykonawca: Janina Rzeźnik, Marian Rzeźnik, Majdan Sieniawski gm. Adamówka

45'' ♩ = 76

 43           42                       43         42                        A lum be sper,

7

dziś szczo dry wie

a lum be sper,

czór.

roz gra

3.A da jże nam,

cy

ja,

mi ła de spo zy

nie ża łuj nam

go,

bę dzie my cie

pa mię ta

li

ro

ku

le psze

ja,

ta la ra bi

12

te

       43 

11'' ♩ = 120

go.

 42  

| 8_ _ _

6

hej,

A w nie dzie

pod

wi

ra

nem,

          42  no

pod

dro

wi

bny

ne ńkiem

-♪

de szczyk

pa

da,

zie

lo

nem.

1. A w niedzielę rano drobny deszczyk pada,

a nasza Kasieńka do nas nic nie gada, hej, pod winem, pod wineńkiem zielonem. 2. W jednym okieneczku ślicznie ptaszek śpiewa, w drugim okieneczku Kasieńka wyszywa, hej, pod winem, pod wineńkiem zielonem.

1. Alum besper, alum besper, roz gracyja, miła despozyja, dziś szczodry wieczór.

2. Szczodry wieczór, dobry wieczór, 3. 4. 5. 6. 7. 8.

a dajże nam, nie żałuj nam, dziś dobry wieczór. A dajże nam, nie żałuj nam talara bitego, będziemy cie pamiętali roku lepszego. Suchej rzepy ani marchwi nie bierzemy, za to panie gospodarzu nie dziękujemy. Ciele łyse, grochu mise, to bierzemy, za to panie gospodarzu podziękujemy. Leź [?] na fase, zdejm kiełbasę, będziemy cię pamiętali tak długie czasy. Gospodarzu, gospodyni, swej monity, potrzęś kality, [monety?] a dajże nam za kolędę choć talar bity. A dajże nam, nie żałuj nam talara bitego, abyśmy się doczekali roku lepszego.

394

     

395


8. Incipit: [A witajże, panie gospodarzu] Szczebioteńka szczebiotała Lokalizacja: MKL-AE 622/20 Wykonawca: Zespół „Grzęszczanki”, Grzęska gm. Przeworsk

16'' ♩ = 108

3 4      42                                      2.A wi to jże

8

Kro wy ci sie

pa nie go spo do rzu, na two jim dwo rze

po

cie

li

ły

i

coś do

bre go

doł Bóg

po

czy

do brze.

ni

ły.

1. […] szczebiotała,

do okieneczka zapukała, pana gospodarza przebudzała. 2. A witojże, panie gospodorzu, na twojim dworze doł Bóg dobrze. Krowy ci sie pocieliły i coś dobrego poczyniły.

Fot. 1. Wąż do kolędy z rajem; okolice Leżajska, l. 50. XX wieku; ze zbiorów MKL w Kolbuszowej; 2019 r.

Pełna wersja pieśni – patrz poz. 118.

396

Fot. W. Dulski

397


9. Incipit: : Ach, witajże, pożądana perło droga z nieba

3. O, miłości niepojęta, cóż tak wielka była,

Lokalizacja: MKL-AE 655/39 Wykonawca: Anna Pelc, Handzlówka gm. Łańcut

 43                                                                                         32'' ♩ = 105

Ach, wi ta

6

u pra gnio ny

jże,

po żą da na

a nie lskie go

pe rło dro ga

chle ba.

W cie

z nie ba,

4.

gdy świat ca ły

le lu dzkim Bóg jest skry ty

5.

11

na

po karm lu

dziom o bfi

ty.

Cia łem ka

rmi,

krwią na po

i,

15

by czło wie

ka

w chwa le Swo

jej

mię dzy wy bra ny mi

po

li

6.

czył.

1. Ach, witajże, pożądana perło droga z nieba,

gdy świat cały upragniony anielskiego chleba. W ciele ludzkim Bóg jest skryty na pokarm ludziom obfity. Ciałem karmi, krwią napoi, by człowieka w chwale Swojej między wybranymi policzył. 2. Nie dość, że to Boskie Dziecię, żeś na świecie z nami, ale jeszcze zimno cierpisz między bydlętami. Malusieńki Jezu w żłobie, co za wielka miłość w Tobie! Czyliż nie są wielkie dziwy w ludzkim ciele Bóg prawdziwy przyszedł na zbawienie człowieka.

398

7.

iżeś się tu z niebieskiego tronu sprowadziła. Jeszcze do pustej szopiny, o, niesłychane nowiny. Ach, pokorny Baraneczku, Twój odpoczynek w żłóbeczku z dalekiej podróży niebieskiej. Cóż to robisz, Stwórco nieba, ziemi i wszystkiego? Czemuś sobie nie mógł wybrać pałacu jakiego, ażeby był podobniejszy, pański pokój wygodniejszy, a tu się oblewasz łzami na zimnie pod obłokami ubogi, a drogi klejnocie. Panna czysta, gdy powiła, całuje członeczki. Nakarmiła go piersiami, przywiera powieczki. Józef Go siankiem okrywa, Maria kołysząc Mu śpiewa: Lulaj, o, moje kochanie, Synu mój, Stwórca i Panie, lulajże, pieszczoty serdeczne. Dla nas to tak ostre życie Zbawiciel zaczyna. Złości nasze zawiniły – cóż winna Dziecina! Uważ teraz każdy wierny, jak wielce Bóg miłosierny obdarował Syna swego, by krew przelał dla grzesznego człowieka, by wiecznie nie zginął. Niech Ci, Jezu, będą dzięki za Twe narodzenie, bo przez nie zacząłeś nasze sprawować zbawienie. Miłość, która to sprawiła, iż Cię do nas sprowadziła, niech swą iskrą nas zapali, abyśmy Cię miłowali, Teraz i bez końca w wieczności.

399


10. Anioł pasterzom mówił

11. Bartek gospodarz po polu chodzi

Lokalizacja: MKL-AE 439/4 Wykonawca: Jan Marek, Kamionka gm. Ostrów

25''

♩ ≈ 120

                 A

W Be

na ro

nioł

tle

pa

jem,

dził się

Lokalizacja: MKL-AE 780/33 Wykonawca: Elżbieta Zarzycka, Tarnogóra gm. Nowa Sarzyna

                             ♩ ≈ 80

ste rzom

Chry stus

mó wił:

sie wam

na

ro dził!

nie ba

rdzo

po

dłym

mie

ście,

13'' ♪ = 194

3 8            Ba rtek go

sie,

Je zus sie

ro

dzi,

cho dzi, po po lu

nie lę ka

jcie

sie,

         

cho dzi:

Je zus sie

w u bó stwie

Anioł pasterzom mówił: Chrystus sie wam narodził, w Betlejem, nie bardzo podłym mieście, narodził się w ubóstwie Pan stworzenia swego.

Pan

stwo

rze nia swe go.

1. Bartek gospodarz /: po polu chodzi: :/ /: Nie lękajcie sie, Jezus sie rodzi. :/

2. Nie lękajcie sie, /: co sie lękacie, :/ 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9.

400

spo darz po po lu

8

cie

                     

/: idźcie do szopy, Pana witajcie. :/ Poszli do szopy, /: Pana witali, :/ /: tam ciemno było, gdzie my pasali. :/ Gdzie my pasali /: ji tańcowali, :/ /: aż sie uobcasy poobrywali. :/ Panie Jazusie, /: racz to przemienić, :/ /: bo sie bez wódki trudno ożenić. :/ Trudno ożenić, /: ani co sprawić, :/ /: Panie Jezusie, racz błogosławić. :/ My kolędujmy, /: a wy słuchacie, :/ /: bo wy nam za to kolęde dacie. :/ Nie dacie nam tu /: krowy z obory, :/ /: tylko skraw chleba, sera z komory. :/ Jak nam nie dacie /: i tak pójdziemy, :/ /: i was przed ludźmi chwalić będziemy. :/

401

Nie lę kaj

ro

dzi.


12. Incipit: Betlejemskie pole śpi

13. Boh predwicznyj narodiwsia

Lokalizacja: MKL-AE 436/7 Wykonawca: Teresa Bil, Marian Bil, Ostrów gm. loco

Lokalizacja: MKL-AE 357/1 Wykonawca: Józef Pokój, Dąbrówka gm. Ulanów

3 4                               26'' ♩ = 83

8_ _ _|

5

Be tle je

mskie

po le śpi,

Znie ba ku do li nie ja sny A nioł pły nie

1. Betlejemskie pole śpi,

a nad polem gwiazda lśni. /: Z nieba ku dolinie jasny anioł płynie i szczęśliwe głosi dni. :/ 2. Pastuszkowie śpieszą tam, gdzie na sianku czeka Pan. /: Na tęczowej fali anieli śpiewali: Chwała Bogu! Pokój wam! :/ 3. Spoza siedmiu rzek i gór jedzie, jedzie złoty chór. /: Trzej Królowie jado, złoto, mirre kłado. Pasterzy ich wita chór. :/

a nad po

i szczę śli

lem

we

        

gwia zda lśni.

gło si dni.

      42                     22'' ♩ = 90

8 _ _ _|

2. W We

+♪

fle je

mi

na

+♩

Pan

nasz,

dla

wsich

ro dił sia

Me si

nas,

nam

10

i

           jasz

na

Kri stos

ro

dił

1. Boh predwicznyj narodiłsia, pryszoł dnes’ z nebes, szczob spasti lud swój wes’ i utiszyłsia. 2. W Weflejemi narodiłsia Mesijasz, Kristos nas i Pan nasz dla wsich nas nam narodiłsia.

W pierwszej zwrotce śpiew nieczysty, transkrypcję wykonano dla drugiej zwrotki.

402

403

nasz

sia.


14. Bóg się rodzi, moc truchleje

15. Bóg się rodzi w ludzkim ciele

Lokalizacja: MKL-AE 408/6 Wykonawca: Anna Marut, Bojanów gm. loco

Lokalizacja: MKL-AE 335/6 Wykonawca: Jan Hajder, Wólka Niedźwiedzka gm. Sokołów Małopolski

  3 4                                                                               37'' ♩ = 67

8 _ _ _|

5

Wzga

9

Bóg sie ro o gień ga

rdzo ny, o

dzi, moc tru chle śnie, blask cie mnie

kry ty chwa

ło,

je, je,

śmie

Pan nie bio sów o bna ma gra ni ce nie sko

rte lny król

żo ny, ńczo ny.

nad wie ka

mi,

-

a

sło wo sta

16'' ♩ = 75

-♩

ło sie cia

łem

i

mie szka ło mię dzy

na

mi.

5

 42    ♪

sko

       

  

w lu dzkim cie le, a szczę stu jmy,

Bóg sie ro dzi ko lę du jmy

czno,



we

so

           

ko lę du jmy wszy scy śmie le, ko lę de wam wy śpie wu jmy

ło.

Bóg sie rodzi w ludzkim ciele, kolędujmy wszyscy śmiele. Kolędujmy a szczęstujmy [akceptujmy?], kolęde wam wyśpiewujmy skoczno, wesoło!

1. Bóg sie rodzi, moc truchleje,

Pan niebiosów obnażony. Ogień gaśnie, blask ciemnieje, ma granice nieskończony. Wzgardzony, okryty chwało, śmiertelny król nad wiekami. A słowo stało sie ciałem i mieszkało między nami. 2. Cóż nas niebo nad ziemiami [!] Bóg porzucił szczęście swoje, wszed między lud swój ukochany, dzieląc z nim trudy i znoje. Niemało cierpiał, niemało, bośmy byli winni sami. A słowo stało sie ciałem i mieszkało między nami.

404

405


16. Chodziła panienka po zielonym sadku

17. Czegoś Maryś chciała, śpiewać żeś kazała

Lokalizacja: MKL-AE 514/15 Wykonawca: Stanisław Stępień, Korczowiska gm. Raniżów

Lokalizacja: MKL-AE 530/33 Wykonawca: Czesława Cyran, Siedlanka gm. Niwiska

 83                                     ︵

| 8_ _ _

7

Cho dzi

ji tak se

ła

pa

my śla ła,

nie

nka

ji tak se

po

my śla ła

zie

lo

sa

nym

o swo jim

przy

1. Chodziła panienka po zielonym sadku

/: ji tak se myslała, ji tak se myślała o swojim przypadku. :/

2. Chodziła panienka, aż poczało świtać.

/: Przyszła do niej mama, przyszła mama do niej o wianek się pytać. :/

8 _ _ _|

dku,

pa

dku.

2 4                10'' ♩ = 120

20'' ♪ = 180

5

a

Cze goś Ma ryś

te raz nie

za

łuj

     

chcia

ła,

zło te go ta

  

        

śpi

wać żeś

la

ra,

hej

ka

za

ko lę

Czegoś Maryś chciała, śpiwać żeś kazała, a teraz nie załuj złotego talara, hej, kolęda.

3. Córuś moja, córuś, gdzieś wjanek podziała? 4. 5. 6. 7. 8.

/: Mamusiu kochana, kochana mamusiu, Jasiowi bym dała. :/ Córuś moja, córuś, kiej cie Jasio nie chce, /: bo Janek Twój wjanek, bo Janek twój wjanek nóziami podepce. :/ Mamuś moja, mamuś, ach wy sie mylycie, /: bo Janek po wjanek, bo Janek po wjanek przyszed do mnie uo świcie. :/ Jak przyszed po wjanek, poprosił o rączka, /: uobiecał, że w zamian, uobiecał, że w zamian da złotą obrączkę. :/ Da złoty pierścionek, chusteczkã do niego /: ji prosił mie uo to i uo to mie prosił, żebym była jego. :/ Jak miałam uodmówić, to jego marzenie, /: bo bym uutraciła, bo bym uutraciła najdroższe kochanie. :/

406

407

ła,

da.


18. Cztery lata zawszem pasał w tej tu dolinie

19. Dajcie nam, dajcie, co nam macie dać

Lokalizacja: MKL-AE 622/8 Wykonawca: Kazimierz Rzemyk, Ujezna gm. Przeworsk

20'' ♪ = 126

3 8                Czte ry la ta

7

ja ko ży

wo

11

ja ko ży

wo

         

za wszem pa sał

nie sły sza

nie sły sza

                         

w tej tu do li

3. 4. 5. 6.

nie,

1

łem

łem

o

o

tej no

tej no

/: jako żywo nie słyszałem o tej nowinie. :/ By Synaczka Panieneczka /: miała porodzić, :/ /: by panieństwo z macierzyństwem miało się zgodzić. :/ Aż tu wczoraj kompanija /: tak se mówiła, :/ /: że Panna Syna na sianku w żłobie powiła. :/ Potwierdzają tę nowine /: i aniołowie, :/ /: wyśpiewują dziś Gloryja wdzięczni posłowie. :/ Jeżeli chcesz i tłustego /: tego barana, :/ /: niechaj będzie serce nasze wdzięczne na Pana. :/ Czołem biję przy daninie /: tobie, Paniczu, :/ /: pieluszkami skrępowany nieba Dziedzicu. :/

408

w tej tu do li

2

1. Cztery lata zawszem pasał /: w tej tu dolinie, :/ 2.

Lokalizacja: MKL-AE 515/2 Wykonawca: Helena Halat, Dzikowiec gm. loco

wi

wi

nie,

nie.

  

2 4                                                     14'' ♩ = 120

8_ _ _|

nie,

7

to

De

jcie nom, de jcie,

pó jdzie my

uu

co

kraś.

num ma

Je

den

cie dać,

bo jak nom nie

jdzie

do

sto

11

dru

gi

we

źnie

w sta

jni

wo

ły,

ko

da.

1. Dejcie nom, dejcie, co num macie dać,

bo jak nom nie docie, to pójdziemy uukraś. Jeden pójdzie do stodoły, drugi weźnie w stajni woły, kolęda. 2. Dejcie nom, dejcie, dejcie nom pilno, bo nom w nóżki zimno, krótkie momy kożuszki, pomarzły nom paluszki, a bucików nie mamy, dopiero sie staramy, kolãda.

409

do cie,

do

ły,


20. Diwnaja nowina, nynie Diewa Syna

21. Dnia jednego o północy

Lokalizacja: MKL-AE 331/49 Wykonawca: Emilia Mierzwa, Kuryłówka gm. loco

       

22'' ♩ = 70

 42    

8 _ _ _|

5

+♩

Po

Diw na

ro

di

ja

ła

no

     wi

w We fle

na,

je

mi

1. Diwnaja nowina, neni Diewa Syna.

/: Porodiła w Weflejemi Maryja jedyna. :/

2. Ne w carskoj palati, no miżdu bydlati,

/: wo pustini, wo jaskini, a tryba wsim znaty. :/

Lokalizacja: MKL-AE 436/9 Wykonawca: Teresa Bil, Marian Bil, Ostrów gm. loco

                 ne

Ma

ni

ry

Die wa

ja

je

Sy

dy

+

8 _ _ _|

na.

na.

        83                                                            28'' ♪ = 165

Dnia

9

je

dne go

o

łno cy,

gdym za

snął w cię żkiej nie

mo cy,

+

nie

wiem

czy

na

ja

wie,

czy

mi

się

śni ło,

że

+♪

14

mej

bu

dy

1. Dnia jednego o północy,

sło

gdym zasnął w ciężkiej niemocy, nie wiem, czy na jawie, czy mi się śniło, że koło mej budy słońce świeciło. 2. Ja się czem prędzej zerwałem, i na drugich zawołałem, na Staszka, na Maćka i na Kaźmierza, by wstali czem prędzej mówić pacierza. 3. Nierychło się podźwignęli, bo byli twardo zasnęli, alem ich po trochu wzioł za czuprynę, by wiedli przywitać Boga Dziecinę. 4. Mój Macieju, coż nam powiesz, ponieważ ty wszystko sam wiesz? Widziałem, widziałem dziwne widzenie, słyszałem, słyszałem anielskie pienie.

410

+

ńce

ko

ło

+

świe

ci

ło.

5. Bo mi sam anioł powiedział,

gdym na polu w budzie siedział: Nie bój się, nie bój się, Maćku, pastuszka, ja jestem, ty jesteś uboga służka. 6. Zwiastując wesołe lata, zrodził się Zbawiciel świata. Narodził, narodził, w Betlejem, w mieście, idźcież go powitać, czem prędzej śpieszcie. 7. Niech Szymek weźmie fujarę, a Maciek gołąbków parę, a Józef będzie stał u drzwi z obuchem, bo się tam nie zmieści z tym wielkim brzuchem.

411


22. Dnia jednego o północy

23. Dnia jednego o północy

Lokalizacja: MKL-AE 655/33 Wykonawca: Maria Rajzer, Handzlówka gm. Łańcut

17'' ♪ = 142

   83             

Dnia je dne go

7

nie

wiem,

czy

11

że

we

dle

1. Dnia jednego o północy,

   

o pó

na

mej

       łno cy,

ja

bu

gdym zasnął w ciężkiej niemocy, nie wiem, czy na jawie, czy mi się śniło, że wedle mej budy słońce świeciło. 2. Sam się czem prędzej się porwałem i na drugich zawołałem, na Kubę, na Macka i na Kaźmierza, by wstali czem prędzej mowie pacierza. 3. Nie zaraz się podźwignęli, bo byli bardzo zasnęli, alem ich, co trzeba, wziął za czuprynę, by wstali przywitać Boga Dziecinę. 4. Kaźmierz bowiem wszystko słyszał, bo na słomie w budzie dyszał, ale nam od strachu nie chciał powiedzieć, na Maćka wskazywał, ten musi wiedzieć.

412

wie,

dy

Lokalizacja: MKL-AE 579/5 Wykonawca: Jolanta Gaweł, Bronisława Szczur, Jasionka gm. Trzebownisko

           

gdym za snął w cię

czy mi się

sło ńce świe

           żkiej nie

śni

ci

5. Na Macieja, ty nam powiesz,

Dnia je

mo cy,

-♪

ło,

ło.

przecież ty nam [wahanie] wszystko wiesz. Widziałem, widziałem dziwne widzenie, słyszałem, słyszałem anielskie pienie. 6. Bo mi sam Anioł powiedział, gdym na słomie w budzie siedział: Nie bój się, nie bój się, Maćku pastucha, i jać to, i jać to jest Boska służka. 7. Zawitajć wesołe lata, że nam się Zbawiciel świata w Betlejem narodził, tak sławnem mieście, więc Jego czem prędzej przywitać bieżcie. 8. Niech weźmie Stasiek fujarkę, a smycze [wahanie] Szymek gołąbków parkę, a Maciek będzie stał u drzwi obuchem, bo mi tam nie zmie… weźmie [wahanie] z swym wielkim brzuchem.

 83                                                                                     26'' ♪ =166

9

dne go o

pó łno cy,

kiej u

snął w cię żkiej nie

mo cy,

1

2

nie wiem, cy

na

ja wie,

cy

mi się

śni ło,

ze ko ło

sa ła sa

15

słó

nko

świe

ci ło.

Nie wiem,

cy

na

ja

wie,

cy mi się

20

śni ło,

ze

1. Dnia jednego o północy,

ko

ło

kiej usnął w ciężkiej niemocy, /: nie wiem, cy na jawie, cy mi sie śniło, ze koło sałasa słónko świéciło. :/ 2. Ja w te pędy sie zerwołek i na [niezrozumiałe – braci?] zawołołek, /: na Kube, na Kaźka i na Kaźmirza, by wstali cem prędzej zmówić pacirza. :/

sa

ła

sa

słó

nko

świe

3. Nie zaroz sie podźwignęli,

ci

ło.

[niezrozumiałe], /: alem jich po trochu wziął za cupryne, by wstali powitać Boga-Dziecine. :/ 4. […] pobiegli drogom, kie ujrzeli jasność srogom /: w Betlejem miasteczku, ka Dziecie było, które sie nam syćkim z nieba zjawiło. :/

413


24. Dobry ci wieczór, dziewczyno moja, w tym domu

25. [Dobryj weczir tobi, pane hospodaru] Bo priszli do nego tri prazdniki w hosti

Lokalizacja: MKL-AE 622/2121 Wykonawca: Zespół „Grzęszczanki”, Grzęska gm. Przeworsk

2 4                      30'' ♩ = 88

Do

7

bry ci

w tym ma lo

wa

wie czór,

nym

dzie

po

ko

13

ru

cia

ny

wia

ne

           

wczy no

ju.

czek

1. Dobry ci wieczór, dziewczyno moja w tym domu, w tym malowanym pokoju. /: Rumian, rumianeczek, ruciany wianeczek cały zielony. :/ 2. Chusteczka na niej jakby na pani, ode mnie czornymi oczkami patrz na mnie. /: Rumian, rumianeczek, ruciany wioneczek cały zielony. :/ 3. Korale na niej jakby na pani, ode mnie, czarnymi oczkami patrz na mnie. /: Rumian, rumianeczek, ruciany wioneczek cały zielony. :/ 4. Gorsecik na niej jakby na pani, ode mnie czarnymi oczkami patrz na mnie. Rumian, rumianeczek, ruciany wianeczek cały zielony.

mo ja

Ru

ca

ły

mian,

zie

Lokalizacja: MKL-AE 331/48 Wykonawca: Emilia Mierzwa, Kuryłówka gm. loco

          

w tym do

ru

lo

mia

ny.

5. Fartuszek na niej jakby na pani, ode mnie

czarnymi oczkami patrz na mnie. /: Rumian, rumianeczek, ruciany wioneczek cały zielony. :/ 6. Spódniczka na niej jakby na pani, ode mnie czarnymi oczkami patrz na mnie. /: Rumian, rumianeczek, ruciany wianeczek cały zielony. :/ 7. Pończoszki na niej jakby na pani, ode mnie czarnymi oczkami patrz na mnie. /: Rumian, rumianeczek, ruciany wianeczek cały zielony. :/ 8. Buciki na niej jakby na pani, ode mnie czarnymi oczkami patrz na mnie. /: Rumian, rumianeczek, ruciany wianeczek cały zielony. :/

Informatorki: Kolędnicy po zaprezentowaniu kolędy z Herodem albo z rajem sadowiły dziewczyne koło drzewka, choinki i jej tak śpiewały.

414

mu,

ne czek,

 4                                       22'' ♩ = 90

2. I sa mi z so bo

4

ju

z dy

tmi

i z ży no ju

ra

duj sia,

‿ -♩

oj,

ra

duj sia ze mla,

Syn

Bo

ży

na ro

dył

1. [Dobryj weczir tobi, pane hospodaru.

Radujsia, oj, radujsia zemle, Syn Bożyj narodyłsia.] 2. Bo pryszli do nego try prazdniki w gości. Radujsia, oj, radujsia zemla, Syn Bożyj nadodyłsia. 3. I sami z soboju, z dytmi i z żynoju. Radujsia, oj, radujsia zemle, Syn Bożyj narodyłsia.

Pierwsza zwrotka była recytowana przez Informatorkę, śpiew – od drugiej.

415

sia.


26. Dziecina mała, Bóg, Stwórca Nieba

27. Dziś dzień, Herodzie, dziś dzień, bogaczu

Lokalizacja: MKL-AE 780/26 Wykonawca: Helena Wilczek, Rakszawa gm. loco

Lokalizacja: MKL-AE 516/8 Wykonawca: Stefan Michalski, Nowa Wieś gm. Kolbuszowa

14'' ♪ = 205

 83                                  48    83   Dzie ci

6

na

ma ła,

Bóg, Stwó rca

Nie

ba, ↓

nam

Go

szu kać

po

trze ba?

W sta je

nce,

11

po wi ła

z we se lem

Ma ry

1. Dziecina mała, Bóg, Stwórca Nieba,

2.

3.

4.

5.

a kędy nam Go szukać potrzeba? W stajence w Betlejem, powiła z weselem Maryja Syna, wdzięczna nowina. Opiekun Józef był domniemanym ojcem Jezusa, był ukochanym. Garść siana suchego położył pod Niego w zimnym żłóbeczku, a nie łóżeczku. Małe pacholę, mój Jezu drogi, jakże wytrzymasz ten to mróz srogi? Wół z osłem chuchają, parą zagrzewają, by Dziecię spało, a nie płakało. Anioł pasterzów, co trzody strzegli wzywa, ażeby do szopy biegli. Pasterze biegajcie, Pana powitajcie, leży we żłobie, w ludzkiej osobie. Gdy pastuszkowie głos słyszą taki, Kuba porywa z kobieli ptaki, Wojciech wziął dwa skopy, pobiegli do szopy przywitać Pana, paść na kolana. 416

ja Sy na,

wdzię czna

       48    a

w Be tle

                  

7'' ♪ = 137

 83   

8 _ _ _|

dy

5

za

Dziś dzień,

żyj

He

we

ro

dzie,

se

la,

dziś

a

dzień,

le

bo

nie

ga

czu,

pła

czu.

jem, o

no wi na.

Żołnierze: Dziś dzień, Herodzie, dziś dzień, bogaczu, zażyj wesela, ale nie płaczu, zażyj wesela na ludzkim kole, ale nie płaczu na tym padole.

6. Upadłszy wszyscy pod nogi Boga,

Kuba dobywa swojego roga, a drudzy śpiewali, na multankach grali, razem tańczyli, Dziecię bawili. 7. Potem swe dary ofiarowali, co który przyniósł – Panu oddali. Józef i Maryja za dary dziękują, Jezus łaskawy im błogosławi. 8. A Trzej Królowie ochotnie spieszą, w Betlejem, w szopce Jezusa cieszą, składają korony, oddają ukłony, Króla witają dary dawają. 9. Pójdźmy też i my przywitać tego Króla nad królami, Pana naszego. Biegnijmy z ochotą, weźmy czystość z cnotą, oddajmy Temu, Narodzonemu. 10. Bądźże pochwalon, nasz wieczny Panie, któryś złożony na gołym sianie. Wszyscy Cię witamy, dać ci co nie mamy.

Śpiew z kolędy z Herodem.

417


28. Ej, siekło, siekło siedem kosiarzyków pod jodłą

29. Eliaszu, mój proroku

Lokalizacja: MKL-AE 435/4 Wykonawca: Jan Totoń, Zagorzyce gm. Sędziszów Małopolski

Lokalizacja: MKL-AE 780/2 Wykonawca: Zofia Wydro, Baranów Sandomierski gm. loco

2 4        43       42        43         43             42    12'' ♩ = 125

14'' ♪ = 205

8_ _ _|

2. Chu ste czka na

8

bo

sie wniej se

nij

rde cznie,

ja kby na pa ni.

Któż jej

bo sie wniej se rde cznie

Ja jej

doł?

za

ko

chał.

1. Ej, siekło, siekło siedem kosiarzyków pod jodłą, pod jodłą,

wysiekli dziewczynie, wysiekli [po imieniu] z urodą. 2. Chusteczka na nij jakby na pani, któż jej doł ? Ja jej doł, bo się w niej serdecznie zakochoł. 3. Zakochołem się w tobie, dziewczyno, serdecznie, serdecznie. Już cie nie opuszczę, aż cie dostać musze koniecznie.

Pierwsza zwrotka zaśpiewana nieczysto. Transkrypcja możliwa dopiero od drugiej zwrotki.

418

doł,

9

3 8      ze

             

E

 

lijo

szu, mój

bym

mo

gła

pro

ża

ro ku,

do stać

do

i

 

po

 

móz my

te

wo

żo

szczę śli

      

   

go

ro ku:

nko uo stać.

1. Elijoszu, mój proroku,

dopomóz my tego roku: zebym mogła męża dostać, i szczęśliwo żonko uostać. 2. Elijoszu, mój proroku, dopomóz my w przesłym roku: zebym kloca sie pozbeła i szczęśliwo żonko beła. 3. Skrzypki grajom, dziwki tońcom, mięsopusty juz sie końcom. Jo żem sie nie uwinena, bede se kloca ciągnena

Informatorka: Dziewczyny se śpiewały w zapusty, jak sie nie wydały za mąż w karnawale i jak wiedziały, że przyjdo do niej. Jak juz widziała, ze ido po nio, żeby kloca ciągnena, to se tak śpiwała ze strachu.

419


30. Gdy Maryja porodziła, cudna gwiazda się zjawiła

31. Gdy Najświętsza Panienka po świecie chodziła

Lokalizacja: MKL-AE 353/3 Wykonawca: Katarzyna Koczot, Groble gm. Jeżowe

Lokalizacja: MKL-AE 780/9 Wykonawca: Weronika Wyskiel, Futoma gm. Błażowa

 85                42           42          10'' ♪ = 156

8_ _ _|

Gdy Ma ry

4

ja

po

ro

dzi

ła

cu

dna gwia zda -♪

sie

zja

wi

1. Gdy Maryja porodziła,

ła.

Szczo

dry

cudna gwiazda sie zjawiła. Szczodry wieczór. 2. We [...] światłość dała, gdy chwila szczęścia nastała. Szczodry wieczór. 3. Ci ojczyznę opuścili i ku tej stronie śpieszyli. Szczodry wieczór. 4. I stąpili do Heroda i pytali sie uo króla. Szczodry wieczór. 5. Król Herod uo jich pytaly, czy wiedzą, gdzie Pan nad Pany. Szczodry wieczór. 6. Gwiazda co ich prowadziła, nad Jeruzalem stanęła. Szczodry wieczór. 7. I stanęła w nieruchomie, na znak, że Dziecię w tym domie. Szczodry wieczór. 8. I [w]stąpili w dom ubogi, w którym był Zbawiciel drogi. Szczodry wieczór. 9. I na twarz przed Nim upadli i ofiary Jemu kładli. Szczodry wieczór. 10. Przez anioła uprzedzeni, by Heroda omineli. Szczodry wieczór. 11. Stajcie z Bogiem, już idziemy, szczęścia, zdrowia wam życzemy. Szczodry wieczór. 12. Abyście tu długo żyli, z aniołami sie cieszyli. Szczodry wieczór.

420

wie

czór.

            10'' ♪ = 180

Gdy

i

swo

    

 

 

 

Na jświę tsza

Pa

nie

nka

je

na

czka

za

go

Sy

           

po

świe

cie

czkę

cho

wo

dzi

dzi

1. Gdy Najświętsza Panienka po świecie chodziła i swojego Synaczka za rączkę wodziła.

2. Gdy oboje z Józefem tu na świecie żyli 3. 4. 5. 6.

i co z pracy rąk swoich Synaczka żywili. Ludzie z miasta Nazaret tak im doradzali: do Jeruzalimy, miasta, by się tam dostali. Jerozolima wielka i bogate miasto, tam byście mieli życie i roboty nadto. Ale do tego miasta jest tam bór zgęszczony, bardzo wielka krzewina ze samej olszyny. Gdy do boru przyjdziecie, dwie drogi traficie, udajcie się na prawo, bo lewą zbłądzicie. [dalej nie pamięta]

421

ła

ła.


32. Gospodarzu, gościu, przyjmijcie życzenie

33. Gruchnęła, gruchnęła nowina w mieście

Lokalizacja: MKL-AE 622/38 Wykonawca: Teresa Żołyniak, Maćkówka gm. Zarzecze

Lokalizacja: MKL-AE 655/24 Wykonawca: Maria Rajzer, Handzlówka gm. Łańcut

 43                                     23'' ♩ = 94

Go

5

spo da

a choć to nie

rzu,

go

ściu,

w wa szym do mu,

przy jmi jcie

przy jmi jcie ży

10

w wa szym do

mu,

przy

1. Gospodarzu, gościu, przyjmijcie życzenie,

jmi jcie

/: a choć to nie w waszym domu, przyjmijcie życzenie.:/ 2. Jak to bywa zwyczaj, nigdy nie zaginie, /: a niechże nam pan gospodarz portfelik rozwinie. :/ 3. Portfelik rozwinie, za tę kolędeńke, /: niechaj pieniążki rozwinie, da nam na wódeńke. :/

ży

cze

          

ży

nie,

cze

cze

11'' ♪ = 163

nie.

6

co

ży

wo

gru chnę ła

przed na

mi

1. Gruchnęła, gruchnęła nowina w mieście, 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8.

422

                

Gru chnę ła,

nie,

a choć to nie

 83      

no wi na

bie

co żywo, co żywo przed nami bieżcie, przez miasto bieżcie. Idzie gość, idzie gość, Józef z Maryją, z Synaczkiem, z Synaczkiem, /: z ręku w liliją. :/ Józefie, Józefie, powiedz dla Boga, ktoście wy, ktoście wy, /: bo w mieście trwoga. :/ Nie bój się, nie bój się, miasto Betlejem, idziemy, idziemy /: do was z weselem. :/ To dziecię, to dziecię jest obiecane – Mesyjasz, Mesyjasz – /: z nieba wysłane. :/ Z Maryji z liliji czystej zrodzone, w opiekę, w opiekę /: mnie powierzone. :/ Witajcie, witajcie, gościa takiego, gotujcie, gotujcie /: pałac dla niego. :/ Józefie, Józefie, nie chodźże dalej, bo tam jest, bo tam jest /: naród zuchwały. :/

żcie,

      

wmie

ście,

co

przez mia

sto

bie

ży wo,

żcie.

9. Nie dadzą, nie dadzą ani gospody,

polują, stukają, /: miasto wygody. :/

10. Prosimy, prosimy do domu swego,

do serca, do serca /: wam otwartego. :/ 11. Mieszkajcie, mieszkajcie, zawsze jak w waszym, bądźcie nam, bądźcie nam /: wy, Państwo, naszym. :/ 12. My słudzy, my słudzy, nasi będziemy, na wieki, na wieki /: nie odstąpimy. :/ 13. Będziemy, będziemy wiernie służyli, na łaskę, na łaskę /: waszą robili. :/ 14. Już u nas, już u nas ojczulek drogi z Jezusem, z Maryją /: spoczywaj z drogi. :/ 15. Osiołek, osiołek z nami poluje, będzie jadł, będzie jadł /: z jednego stołu. :/ 16. Byńdzie tu, byńdzie tu na dobrym wczasie, że nosił, że nosił /: zbawienie nasze. :/

423


34. Gwiazdka na wschodzie tak jasno lśni

2. Wyciąga rączki do grzesznych sług

Lokalizacja: MKL-AE 655/35 Wykonawca: Maria Rajzer, Handzlówka gm. Łańcut

38'' ♩ = 103

 4                                                                                    Gwia zdka na wscho dzie

4

by

7

śmy tam szli,

tak

gdzie

ja sno lśni

ja ko zo

rza

i

mru ga na

nas,

Dzie

ci na Bo

ża

na

świat ca

i

serc

rzu ca blask.

ły

Złą czmy gło sy

w zgo dny ton

11

na szych

nie

śmy plon,

gdzie

ja ko zo

w maleńkim ciele potężny Bóg. Berła i pany, nędza, łachmany otaczają Jego żłób. Możny Panu złoto śle, biedak daje trud i łzy, a Dziecię koi smutki nędzarza i nagradza jego trud. 3. Więc się w opiekę Dziecinie tej oddajmy szczerze, błagając Jej, w wielkiej pokorze, o, Dziecię Boże, o, błogosław sługi swe. I do Ojca prosty szlak, prosim, ukaż nam, niegodnym, byśmy wśród świata nie zaginęli, podążając do niebios bram. 4. Błogosław, Jezu, ojczyźnie tej, niech kwitnie zgoda i miłość w niej. Pociesz strapionych, ulżyj cierpiącym, Zbawicielu drogi nasz. Wielbimy Cię, Boże nasz, cześć oddajmy w każdy czas. A Twoja gwiazdka niech świeci nam w drodze do niebieskich bram.

rza

14

Dzie

ci na Bo

ża

na

świat ca

ły

rzu

ca

blask.

1. Gwiazdka na wschodzie tak jasno lśni i mruga na nas, byśmy tam szli, gdzie jako zorza Dziecina Boża na świat cały rzuca blask. Złączmy głosy w zgodny ton i serc naszych nieśmy plon, gdzie jako zorza Dziecina Boża na świat cały rzuca blask.

424

425


35. Hej nam, hej, królowie jadą przez pole Lokalizacja: MKL-AE 655/29 Wykonawca: Anna Pelc, Handzlówka gm. Łańcut

11'' ♩ = 109

 42       

Hej nam,

6

w świe tnym

1. Hej nam, hej,

2. 3. 4. 5.

ko

                      hej,

le,

królowie jadą przez pole, gwiazdę widzą w świetnym kole, /: hej nam, hej. :/ Która drogę im wskazuje i do Boga nam kieruje, /: hej nam, hej. :/ Syneczka Pana szukają, bo Go Bogiem swym wyznają, /: hej nam, hej. :/ Ty sam, Jezu narodzony, pokaż pałac, gdzie złożony, /: hej nam, hej. :/ Nie w pałacu się narodził, swej zacności nie dogodził, /: hej nam, hej. :/

kró lo wie ja

hej

nam,

dą przez po le,

hej,

hej

gwia zdę wi dzą

nam,

hej.

6. W szopie leży narodzony

i wew żłóbku położony, /: hej nam, hej. :/ 7. Pójdźmy z ochotą do Niego, pochwalmy narodzonego, /: hej nam, hej. :/ 8. Za złoto miłość oddajmy, kadzidłem Boga wyznajmy, /: hej nam, hej. :/ 9. Mira, choć śmierć znamionuje, żywot nam jednak gotuje, /: hej nam, hej. :/ 10. Jezu z Panny narodzony, bądź od nas wszystkich chwalony, /: hej nam, hej. :/

Fot. 7. Anioł z kolędy z Herodem w wykonaniu zespołu z Łazor; Przegląd Widowisk Kolędniczych, Kolbuszowa, 2001 r. Reprod. J. Mazurkiewicz 2017 r.

426

427


36. Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór

37. Hej, tu bywajcie, bracia, słuchajcie

Lokalizacja: MKL-AE 780/27 Wykonawca: Helena Wilczek, Rakszawa gm. loco

Lokalizacja: MKL-AE 356 Wykonawca: Zespół śpiewaczy, Sieraków gm. Harasiuki

 42                    WSTĘP

Hej, szczo dry

7

  83          9'' ♪ = 180

12'' ♩ = 118

pan go spo darz

wie czór,

w do ma?

do bry wie

Hej,

szczo dry

          ZWROTKI

czór.

wie czór,

A czy jest, czy

do bry wie



2.

nie ma 7

 czór.

w gę ste

do

                     

dzą

ja

li

ny,

gnię

ta,

ste chru

ci

ści

nie

ny,

bo

żę

ta,

tam,

da

lej.

1. Hej, tu bywajcie, bracia, słuchajcie.

Gdy raz ujrzałem, śmiać się musiałem z pastuszków.

1. Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór.

A czy jest, czy nie ma pan gospodarz w doma? Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór. 2. Nie ma go tu w doma, w stajence u konia. Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór. 3. A co on tam robi? Koniki se czesze. Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór. 4. Pójdźmy tam do niego, zakolędujmy mu. Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór. 5. Da nam kolądeczke – siwą kobyłeczke. Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór. 6. A czy jest, czy nie ma gospodyni w doma? Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór. 7. Nie ma jej tu w doma, w komoreńce ona. Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór. 8. Co ona tam robi? Gomółeczki tala. Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór. 9. Chodźmy my tam do niej, zakolędujmy jej. Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór. 10. Da nam kolądeczkę – sera gomółeczkę. Hej, szczodry wieczór, dobry wieczór.

2. Pędzą jagnięta ci niebożęta,

w gęste doliny, gęste chruściny, tam, dalej.

3. Hola, zwierzątka, moje bydlątka.

Uciesze Pana, dam Mu barana czem prędzej. 4. A wcielonego Boga mojego, przywitam Pana i zagram sobie w dudeczki. 5. Słuchajcie, szwagrze i wy też, także, mój Kuba, bracie, dajcie co macie Panience. 6. Byśmy z Nią byli, wzajemnie żyli, Maryjo Matko, ze starym tatką na wieki.

Pierwsza zwrotka zaśpiewana nieczysto. Transkrypcja możliwa dopiero od drugiej zwrotki.

428

429


38. Hej, w dzień narodzenia Syna Jedynego

4. Kaczka do rosołu, sztuka mięsa z wołu,

Lokalizacja: MKL-AE 622/19 Wykonawca: Kazimierz Rzemyk, Ujezna gm. Przeworsk

 83                                                                       15'' ♪ = 180

Hej, w dzień na

5

O jca Prze dwie

ro

czne go,

dze

nia

Sy na Je

Bo ga Pra wdzi

we go,

dy

we

ne

so

go

Bo gu da jmy,

hej ko lę da,

ko

da.

6.

7.

ło śpie wa jmy,

11

chwa łe

5.

We so ło śpie wa jmy,

8.

z gęsi przysmażanie – zjemy to, mospanie: i comber zajęczy i do tego więcyj. Hej kolęda, kolęda. Język do podlewy, panie miłościwy i to czarne prosie: pomieści i to sie! Każ upiec pieczonki, weźmiem do kieszonki. Hej kolęda, kolęda. Będziem piwo pili, będzie sie cieszyli. Nie czekaj ruiny, daj połeć słoniny. Dla większej ochoty daj czerwony złoty. Hej kolęda, kolęda. Albo talar bity, boś pan wyśmienity, daj i buty stare albo nowych pare. Daj i żupan stary i grosik do fary. Hej kolęda, kolęda. Mościa gospodyni, domowa mistrzyni, okaz swojo łaske i daj masła faske. Jeżeliś nie sknyra, doj nam kope syra. Hej kolęda, kolęda.

18

chwa

łe

Bo gu da

jmy,

hej ko lę

da,

ko

da.

1. Hej, w dzień narodzenia Syna Jedynego

Ojca Przedwiecznego, Boga Prawdziwego /: wesoło śpiewajmy, chwałe Bogu dajmy. Hej kolęda, kolęda. :/ 2. Mości gospodarzu, domowy szafarzu! Nie bądź tak ospały, każ nam dać gorzały /: dobrej, z alembika i do niej piernika. Hej kolęda, kolęda. :/ 3. Chleba pytlowego i masła do niego. Każ stoły nakrywać i talerze zmywać. Każ dać obiad hojny, boś pan bogobojny. Hej kolęda, kolęda.

430

431


39. Jak chciwa zazdrość państwa żydowskiego

40. Jak zasiałam raz rozmaryn, ale nie wschodzi

Lokalizacja: MKL-AE 435/8 Wykonawca: Jan Totoń, Zagorzyce gm. Sędziszów Małopolski

Lokalizacja: MKL-AE 780/35 Wykonawca: Elżbieta Zarzycka, Tarnogóra gm. Nowa Sarzyna

2 8                                                                 

25'' ♩ = 110

14'' ♪ = 158

| 8_ _ _

7

Jak chci wa

[o ca lo na]

za

złe go.

zdrość pa ństwa ży do

U u

cie kać cho dzić

wskie go,

mu sze mu sze

wzię

ła Dzie cią

w da le kie kra bro niąc tej Dzie

już

i

de,

już

i

de.

1. Jak chciwa zazdrość państwa żydowskiego, wzięła Dzieciątko [ocalona] złego. Uciekać musze w dalekie krainy, uchodzić musze, broniąc tej Dzieciny, już idę, już idę. 2. Sosna na drodze szyszek nasypała, bo się tak zacnych gości nie spodziała. Lipa je zaraz przykryła liściami, żeby nie kuło idący drogami, okryła, okryła.

Śpiew bardzo niewyraźny; zapamiętany fragment tekstu pieśni, śpiewany z przerwami. 432

Jak za sia

5

ji ny, ci ny, +

13

tko

 43                                    ka

9

za

łam

łam

przyjść

raz ro zma

Ja sie ńko

Jak nie przy szed niech nie

cho dzi,

13

w cie mno zie

lo

nym ga i

ku,

                                     ♩

ryn,

a

le nie

wscho

dzi, ♩

wi,

a

le nie

cho

mój ro zma ryn pię knie

dzi.

wscho dzi, ♩

w cie mno, w cie mno zie

lo

1. Jak zasiałam raz rozmaryn, ale nie wschodzi,

kazałam przyjść Jasieńkowi, ale nie chodzi. Jak nie przyszed – niech nie chodzi, mój rozmaryn pięknie wschodzi w ciemnozielonym gaiku, w ciemno-, w ciemnozielonym. 2. A cóż ja się naprzyglądał twojej urodzie, jakżeś rwała białe róże tu, w tym, tu, w tym ogrodzie. Takaś była wystrojona, jakbyś była malowana, w ciemnozielonym gaiku, w ciemno-, w ciemnozielonym. 3. Jakże ja mam smutną nie być, gdy cię nie widzę? Jakże ja mam smutną nie być, gdy cię nie widzę? Ciebie cieszy inna strona, jam została opuszczona, wróć się do mnie, mój Jasieńku, wróć się do mnie, wróć się, wróć. 433

nym.


41. Jakaż to gwiazda błyszczy na wschodzie Lokalizacja: MKL-AE 655/30 Wykonawca: Anna Pelc, Handzlówka gm. Łańcut

 43                                                                                 31'' ♩ = 93

Ja każ to gwia zda bły szczy na wscho dzie,

5

9

drcy wo ła ją:

Bie

gną kró lo wie

bo

jim ta gwia zda

ciesz

się, na ro dzie, to

gwia zda no we go

ji mie nia.

gwia zda twe go

za

jej pro mie niem, a

za kró la mi

świe

ci zba wie niem, bo

jim zwia stu je

zba wie nia.

tłum lu

du,

13

cud cu dów.

1. Jakaż to gwiazda błyszczy na wschodzie,

Fot. 3. Gwiazda ze słomy; okolice Kolbuszowej, 2012 r.

gwiazda nowego jimienia. Mędrcy wołają: Ciesz się, narodzie, to gwiazda twego zbawienia. 2. Biegną królowie za jej promieniem, a za królami tłum ludu, bo jim ta gwiazda świeci zbawieniem, bo jim zwiastuje cud cudów.

Fot. J. Mazurkiewicz

434

435


42. Jak my do dziewczyny, gęsi gęgają

1. /: Jak my do dziewczyny – gęsi gęgają. :/

Lokalizacja: MKL-AE 622/11 Wykonawca: Kazimierz Rzemyk, Ujezna gm. Przeworsk

 4                                                                     20'' ♩ = 118

Jak

3

5

7

jak

my do

siom

a

9

wy

z dzie wczy

gnać

436

my do

dzie wczy

dzie wczy

dać

je

po

spać

do

ny,

śla

do

sa

ny,

si gę

du,

ra

du,

wy

na,

z dzie wczy

ją.

je

siom

ją,

ga

ga

gnać

a

si gę

do

dać

po

sa

du,

śla

du,

Gęsiom dać pośladu, wygnać je do sadu, a z dziewczyną spać do rana, gęsiom dać pośladu, wygnać je do sadu, a z dziewczyną spać. 2. /: Jak my do dziewczyny – mama doma jest. :/ Mamci dać paciory, wygnać na nieszpory, a z dziewczyną spać do rana, mamci dać paciory, wygnać na nieszpory, a z dziewczyną spać. 3. Jak my do dziewczyny – tato doma jest, jak my do dziewczyny, uojciec doma jest. u Ojcu dać machory, zamknąć do kumory, a z dziewczyno spać do rana, u ojcu dać machory, zamknąć do kumory, a z dziewczyno spać. 4. /: Jak my do dziewczyny – dziadek doma jest. :/ Dziadkowi koniki zaprzągnąć do bryki, a z dziewczyną spać do rana, dziadkowi koniki zaprzągnąć do bryki, a z dziewczyną spać.

spać.

437


43. Jakosik bracia o nas nie dbacie

44. Jechał pan gajowy przez lasek dębowy

Lokalizacja: MKL-AE 515/2a Wykonawca: Helena Halat, Dzikowiec gm. loco

Lokalizacja: MKL-AE 780/37 Wykonawca: Władysław Sudoł, Widełka gm. Kolbuszowa

        42                                                  15'' ♩ = 112

8 _ _ _|

2. Je den sie wy broł zna mi ku la wy, mie li śmy tam znim

9

gdzie je no na

dro dze się dzie,

kie łba sy zwo

ra

do bę dzie,

1. Jakosik bracia uo nas nie dbocie,

bo nos na mrozie długo trzymocie. Nie trzymojcie nos na rzeczy, bo juz każdy [led]wo skrzeczy, kolęda. 2. Jeden sie wybroł z nami kulawy, mieliśmy tam z nim dosyć zabawy, gdzie jeno na drodze siędzie, kiełbasy z wora dobędzie, kolęda.

do syć za

ko lę

13'' ♩ = 110

ba wy,

da.

              Je

7

i

chał

na

   

pan ga jo

wy,

po tkał pa nną

Zo

przez

się,

z bie

la

ra

     

sek dę bo

ła ja go

1. Jechał pan gajowy przez lasek dębowy, 2. 3. 4. 5.

i napotkał panną Zosię, zbierała jagody. Zbieraj Zosiu, zbieraj, żebyś nazbierała jak ja będę nazad wracał, żebyś mi je dała. Gdy powracał nazad, Zosia się ukryła, gęściuteńko leszczyneczkę, wkoło się okryła. Kiedy potem jechał, zaraz ją odnalazł, / : rączki ścisnął, pocałował, poznać było zaraz. :/ /: Przyszła do domeczku, siadła na łóżeczku, co wspomniała, to płakała, o swoim wianeczku. :/

Transkrypcja melodii drugiej zwrotki, w pierwszej – śpiew nieczysty.

438

439

  wy,

dy.


45. Jezu, śliczny kwiecie

9. Wielcy luminarze,

Lokalizacja: MKL-AE 655/25 Wykonawca: Anna Pelc, Handzlówka gm, Łańcut

       42                                                                  22'' ♩ = 65

zu, śli czny

Je

5

9

a

cze mu

nie

na

się

cie

kwie

w zi mie

płym

1. Jezu, śliczny kwiecie,

le

zjawiony na świecie, a czemu się w zimie rodzisz, ciężki mróz na się przywodzisz, /: nie na ciepłym lecie? :/ 2. Jezu niepojęty, czemuś nie z panięty, nie w pałacu jest złożony, w lichej szopie narodzony /: i między bydlęty? :/ 3. Niewinny Baranku, drżysz na gołym sianku. Czem nie w złotej kolebeczce, nie na miękkiej poduszeczce, /: niewinny Baranku? :/ 4. Śliczna jak lelija, Panienka Maryja, cała piękna jako róża, nie szuka pańskiego łoża, /: w żłóbeczku powiła. :/ 440

zja

cie,

wio

ny

ro dzisz,

cię

żki mróz na

cie,

nie

na

cie

na

świe

cie,

się przy wo dzisz,

płym

le

księżyc z słońcem w parze, światłem swoim poświęcają, usługi Bogu oddają /: światłości szarfarze. :/ 10. Zacny opiekunie, Józefie piastunie, nie mogłeś znaleźć gospody, Józefowi dla wygody [zapewne miało być „Jezuskowi”] /: i Najświętszej Pannie. :/ 11. O, szczęśliwa szopka ubogiego chłopka, w którym Bóg [nie pamięta] 12. W tem najświętszym ciele, jest tajemnic wiele.

Tajemne Boskie niemiara, których uczy święta wiara /: w powszechnym Kościele. :/ 13. O, dobroci morze, niepojęty Boże, któż Ci godnie za te dary, co śpieszysz na nas bez miary /: wydziękować może. :/ 14. O, Jezu kochany, nam z niebios zesłany, przez Twe święte narodzenie daj szczęśliwe powodzenie, /: żywot pożądany. :/

cie?

5. Osiołeczek z wołem

stoją przed Nim wspołem. Zagrzewają swego Pana, upadają na kolana, /: nisko biją czołem. :/ 6. Anioł z nieba budzi naprzód prostych ludzi. Pastuszkowie, prędzej wstajcie, w szopie Pana przywitajcie, /: co się dla was trudzi. :/ 7. Pastuszkowie mali prędko się zerwali. To z muzyką, to z pieśniami, to różnymi ofiarami /: Panu cześć oddali. :/ 8. Gwiazda asystuje i w drodze przoduje, dokąd Wschodu monarchowie jechać mają Trzej Królowie, /: szopę pokazuje. :/ 441


46. Jezus malusieńki, leży wśród stajenki

47. Judzką krainę noc okryła

Lokalizacja: MKL-AE 410/8 Wykonawca: Franciszka Bal, Stany gm. Bojanów

3 4            22'' ♩ = 98

8_ _ _|

5

Je zus ma

pła cze z zi

lu

mna,

Lokalizacja: MKL-AE 436/8 Wykonawca: Teresa Bil, Marian Bil, Ostrów gm. loco

                 ︶

sie

le ży wśród

ńki,

nie da ła

1. Jezus malusieńki, leży wśród stajenki.

Mu

/: Płacze z zimna, nie dała Mu Matula sukienki. :/ 2. Bo ubogą byłą, rąbek z głowy zdjęła, /: w który Dziecię owinąwszy, siankiem Je okryła. :/ 3. Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki, /: we żłobie Mu położyła sianka pod główeczkę. :/

Ma tu la

sta

su

2 4                                                                                                                              57'' ♩ = 120

  

je

nki,

kie nki.

  ︶

8 _ _ _|

9

Ju dzką kra i nę

jej ni wy

jej ni wy,

noc o kry ła,

jej ni

ji w snu ma

po kój za nią

wy,

rze niach

szczę śli wy,

za nu rzy ła

szczę śli

17

mie ście [sro gim]

Gość w Be tle jem

i

pa ste rze

lud u bo gi,

cno

tli

22

wy,

cno tli

wy.

I

w po lu

przy swej trzo dzie

i

+♩

28

przy swej

trzo

dzie

po

snę

li

w swo

bo

dzie.

1. Judzką krainę noc okryła

i w snu marzeniach zanurzyła jej niwy, jej niwy, jej niwy, pokój za nią szczęśliwy, szczęśliwy. 2. Gość w Betlejem, mieście [srogim] i pasterze lud ubogi, cnotliwy, cnotliwy. I w polu przy swej trzodzie, i w polu przy swej trzodzie posnęli w swobodzie.

442

wy.

443

w po lu


48. Już my cię, Zosieńko, okolędowali

49. Już po całej okolicy chodzą z gwiazdą kolędnicy

Lokalizacja: MKL-AE 528/11 Wykonawca: Maria Cudecka, Niwiska gm. loco

Lokalizacja: MKL-AE 655/28 Wykonawca: Maria Rajzer, Handzlówka gm. Łańcut

2 4                                    43         25'' ♩ = 91

| 8_ _ _

8

1. Już my cie, Zo 2. Nie ża łuj, nie

za wo ja ka chło pca wo jsko

da we

sie ńko, ża łuj

o ko lę do ta la ra je

li. go.

1. Już my cie, Zosieńko, okolędowali,

już my cie, Zosieńko, za wojaka dali. 2. Nie żałuj, nie żałuj talara jednego, my ci za to damy chłopca wojskowego. Hej kolęda, kolęda.

444

wa li. dne go.

Hej ko lę

da,

Już my cie, Zo My ci za to

ko lę da.

                                          16'' ♩ = 96

sie ńko, da my

Już po ca łej o ko

5

li cy

cho dzą z gwia zdą ko

dni cy.

-♩

Nie bą dźcie

1. Już po całej okolicy

se

rca twa rde go,

chodzą z gwiazdą kolędnicy. Nie bądźcie serca twardego, wpuśćcie do domu waszego, kolęda. 2. Idziem do was z życzliwości, nie odrzucajcie z chytrości, bo będziemy rozgłaszali, że nam skąpcy nic nie dali, kolęda. 3. Gospoś do komory poszła i szczodraka nam przyniosła, a gospodarz gorzałeczkę – zabawiliśmy chwileczkę, kolęda. 4. Wiwat, wiwat, już idziemy, za kolędę dziękujemy. Daj wam, Boże, dobre lato i dobrego zdrowia za to, kolęda.

wpu ście do do mu wa

sze go,

5. Żeby krówki były dojne,

konie bystre, niespokojne, masło w misce, a syr w beczce, co rok dziecię w kolebeczce, kolęda. 6. By prosiaki dobrze rosły, kury duże jaja niosły, żeby lęgły się kurczęta, dorodne były cielęta, kolęda. 7. Już żegnamy gospodarzy, niechaj się wam wszystko darzy w polu, w domu i w oborze, w całym życiu szczęść wam Boże, kolęda.

445

ko lę da.


50. Kiej owieczek pilnowali trzej kosiarze

1. Kiej uowiecek pilnowali trzy kusorze,

Lokalizacja: MKL-AE 579/3 Wykonawca: Jolanta Gaweł, Bronisława Szczur, Jasionka gm. Trzebownisko

28'' ♩ = 103

 42                                                       Kiej uo

5

to

wie cek

pa ste rze

pi

lno

u wi dzie li

wa

li

trzej

w no cy zo

rze,

ku

so

rz