Page 1


tym numerze MP z oka zji 10-lecia Klubu Polskiego prezen tujemy jeden z młod szych klubów regionalnych - Nitrę. Wspomnienia dotyczące założenia Klubu przed stawia Romana Gregušková (str. 8), poniżej zdjęcia z imprez Klubu, które odbyły się w Nitrze.

W

ZDJĘCIA: ROMANA & DOMINIK GREGUŠKA

Mikołaj, grudzień 2002 Szczęłliwa mama Joanna Szabo z synem Tomaszem, córką Anią (z prawej) i Dominiką Greguškovą Spotkanie opłatkowe, grudzień 2001 r.

Dzień Matki 20.05. 2000 r. Teatralna Nitra

Lekcje w szkólce polonijnej nauczycielka p. Irena Cigaňová

Mikołaj 2003 r.

Krakowski taniec 2

Dzień Sportu Najmłodszy uczeń Łukasz Pycz 3.06.2000 r. MONITOR POLONIJNY


SPIS TREŚCI

Od redakcji „Kwiecień-plecień, bo przeplata...“ Tak zaczyna się stare, polskie przysłowie, pasujące rzeczywiście do pogody kwietniowej, która bywa zmienna. Pasuje też do oferty „Monitora Polonijnego”, który w kwietniowym numerze przynosi wiele różnorodnych artykułów. Sporo wydarzeń za nami: wizyta prezydenta Kwaśniewskiego, ministra Cimoszewicza, sporo przed nami: wejście Słowacji do NATO, Wielkanoc. Dla każdego coś miłego. Wszystko to staramy się Państwu przybliżyć okiem polskiego obserwatora na Słowacji. A poza tym oferujemy wiele innych pozycji, do których mogliście się Państwo przyzwyczaić, czytając systematycznie nasz miesięcznik. Tym razem mamy dla Państwa dodatkowe urozmaicenie – eksperyment. Czegoś takiego do tej pory na łamach „Monitora” nie było! Ale nie będę zdradzać szczegółów, zachęcam do lektury. MAŁGORZATA WOJCIESZYŃSKA REDAKTOR NACZELNA

Słowacja w NATO

4

NATO – plusy i minusy

4

Prezydenci „Wyszehradu“ w Koszycach

5

Święta, święconka, świętowanie

6

Wielkanoc po polsku

6

Przy świątecznym stole

7

Potrzebujemy siebie nawzajem

8

Jak zostałem członkiem Klubu?

8

Spotkania w nitrzańskiej katedrze

9

Co u nich słychać?

10

W. Cimoszewicz - W przededniu wejścia do Unii Europejskiej

12

Do góry nogami

14

Młodzi w Polsce słuchają

16

Kino-oko

16

To warto wiedzieć

18

Kalendarium wydarzeń

19

Bliżej polskiej książki

20

Okienko językowe

20

Szkoły polskie w Bratysławie

22

Ogłoszenia

24

Unia Europejska i co dalej?

25

Polska oczami słowackich dziennikarzy

26

Między nami dzieciakami

27

Piekarnik

28

VYDÁVA POĽSKÝ KLUB - SPOLOK POLIAKOV A ICH PRIATEĽOV NA SLOVENSKU ŠÉFREDAKTORKA: Małgorzata Wojcieszyńska • REDAKCIA: Paweł Bednárčik, Pavol Bedroň, Zuzanna Fajth, Ivana Juríková, Majka Kadleček, Katarzyna Kosiniak-Kamysz, Melania Malinowska, Danuta Meyza-Marušiaková, Dariusz Wieczorek, Izabela Wójcik, • KOREŠPONDENT V REGIÓNE KOŠICE - Urszula Zomerska-Szabados • JAZYKOVÁ ÚPRAVA V POĽŠTINE: Maria Magdalena Nowakowska • V SLOVENČINE: Mária Brečková • GRAFICKÁ ÚPRAVA: Stano Carduelis Stehlik • ADRESA: Nám. SNP 27, 814 49 Bratislava • TLAČ: DesignText • KOREŠPONDENČNÁ ADRESA: Małgorzata Wojcieszyńska, 930 41 Kvetoslavov, Tel./Fax: 031/5602891, staste@orangemail.sk • PREDPLATNÉ: Ročné predplatné 300 Sk na konto Tatra banka č.ú.: 2666040059/1100, číslo zákazníka 142515 • REGISTRAČNÉ ČÍSLO: 1193/95 • Redakcia si vyhradzuje právo na redakčné spracovanie ako aj vykracovanie doručených materiálov, na želanie autora zaručuje anonymitu uverejnených materiálov a listov, nevracia neobjednané materiály, neodpovedá na anonymy FINANCOVANÉ MINISTERSTVOM KULTÚRY SR

KWIECIEŃ

3


Słowacja w NATO P

ięć lat po swoich sąsiadach z Grupy Wyszehradzkiej (Czechami, Polską i Węgrami), Słowacja wraz z sześcioma innymi państwami (Litwą, Łotwą, Estonią, Słowenią, Rumunią i Bułgarią) staje się członkiem Paktu Północnoatlantyckiego.

ne racjonalniej. Za dwa, trzy lata nie będzie już poboru - w wojsku będą tylko osoby, które podpiszą z armią kontrakt. Będą musiały się one wykazywać coraz większymi umiejętnościami, wiedzą wojskową, znajomością języków, inaczej czeka je pożegnanie z mundurem. Słowacja jako członek NATO zyska też gospodarczo. Po wejściu Polski do Sojuszu inwestycje kapitału zagranicznego wzrosły o 150 procent, bowiem uznano, że dzięki obecności w Sojuszu Polska stała się państwem bezpiecznym. Najprawdopodobniej ten scenariusz przeżyje teraz i Słowacja. O znaczeniu Słowacji wśród nowych członków niech świadczy fakt, że to właśnie w Bratysławie pod koniec maja odbędzie się posiedzenie Zgromadzenia Północnoatlantyckiego. W jego skład wchodzą wybrani posłowie z parlamentów państw tworzących Sojusz, a ich prace głównie koncentrują się na kwestiach bezpieczeństwa europejskiego.

NATO jest międzynaelastyczności reagorodową organizacją o cha- Członkowie NATO wania i umiejętności 1949 r. rakterze polityczno-wojprzystosowywania skowym, która powsta- Belgia, Dania, Francja, się do nieprzewidziaHolandia, Islandia, ła w kwietniu 1949 ronych okoliczności. ku w Waszyngtonie, zaś Kanada, Luksemburg, Cóż oznacza wejście siedzibę ma w Brukseli, Norwegia, Portugalia, Słowacji do Sojuszu USA, Wielka Brytania, dla osób tu mieszkaw Belgii. Głównym celem pakjących??? Kraj staje Włochy tu jest zagwarantowasię bezpieczniejszy 1952 r. nie, środkami polityczw razie potrzeby moGrecja, Turcja nymi i militarnymi, wolże liczyć na pomoc, 1955 r. ności i bezpieczeństwa także wojskową, poRFN wszystkim swoim członzostałych 25 państw 1982 r. należących do NATO. kom zgodnie z zasadaHiszpania Armia na Słowacji mi Karty Narodów 1999 r. Zjednoczonych. Podsta- Czechy, Polska, Węgry będzie coraz bardziej profesjonalna, wową zasadą NATO jest 2004 r. a to oznacza, że piewzajemna współpraca Litwa, Łotwa, Estonia, niądze z budżetu suwerennych państw. Słowacja, Słowenia, państwa na obronSolidarność w ramach Rumunia, Bułgaria DAREK WIECZOREK ność będą wydawaSojuszu sprawia, że żadne państwo członkowskie nie musi polegać wyłącznie na sobie, gdyby zostało zaatakowane przez szeroko rozumianego nieprzyjaciela; dziś to już nie tylko łowacja w kwietniu staje się członkiem NATO. Ponieważ Polska obca armia, ale także np. terrorydo Paktu Północnoatlantyckiego przystąpiła w 1999 roku, nasi ści czy naturalne żywioły. Obowiązuje zasada – jak w „Trzech rodacy mieszkający w kraju mają doświadczenia związane ze muszkieterach” – jeden za wszys- zmianami po wejściu do niego. Zadaliśmy im więc pytania: Czy tkich, wszyscy za jednego. Polska skorzystała na tym, że wstąpiła do NATO? Jakie są tego plusy Od swojego powstania aż do i minusy? W jaki sposób wpłynęło to na życie respondentów? upadku komunizmu NATO było głównym przeciwnikiem Ukłaobronę kraju. Stąd wejście do Sojudu Warszawskiego. Gdy system Jan Parys szu to prawdziwa gwarancja dla naspaństw uzależnionych od Mos- były minister obrony narodowej, zego bezpieczeństwa. Dziś za nami kwy został rozwiązany, okazało Warszawa stoi potęga wszystkich krajów się, że NATO sprawdza się Dzięki wejściu do NATO Polska NATO. Jest to bowiem sojusz, w któi w Europie Środkowej, doprorym obowiązuje zasada „jeden za wadzając do zmniejszenia liczeb- znalazła się w najsilniejszym sojuwszystkich, wszyscy za jednego“. ności wojsk w naszym regionie, szu militarnym, jaki istnieje. Nasz Aby korzystać w dziedzinie bezpiea także do poprawy ich gotowo- potencjał militarny i wojskowy nie czeństwa trzeba także pomagać inści bojowej, mobilności, pozwala na samodzielną i skuteczną

NATO - plusy i minusy S

4

MONITOR POLONIJNY


FOTO: DAREK WIECZOREK

Prezydenci „Wyszehradu“

P

rezydenci państw Grupy Wyszehradzkiej podczas spotkania 12 marca w Koszycach zgodnie uznali, że Grupa powinna funkcjonować także po wejściu ich krajów do Unii Europejskiej. Aleksander Kwaśniewski, Rudolf Schuster, Vaclav Klaus i Ferenc Mádl na ostatnim spotkaniu przed wejściem państw Grupy Wyszehradzkiej do UE zgodzili się, iż - jak stwierdził gospodarz spotkania, Rudolf Schuster – „współpraca Grupy ma sens i podstawy, co nie oznacza, że we wszystkim będziemy zgodni“. Prezydenci zgodnie uznali,

że błędem był brak poparcia dla Polski, która walczy o wprowadzenie do konstytucji europejskiej zasady głosowań przyjętej w Nicei. „Polska nas wspierała w na-

nym. Stąd zaangażowanie Wojska Polskiego w utrzymanie pokoju w byłej Jugosławii oraz w walkę z terroryzmem w Iraku. Uważam, że lepiej brać udział w operacjach prewencyjnych daleko od naszych granic, zanim zbliży się do nich niebezpieczeństwo. Poziom bezpieczeństwa kraju trudno przeliczyć na konkrety w życiu zwykłego człowieka. Można powiedzieć, że obywatele polscy mają dziś poczucie szczególnego luksusu. Wiedzą, że kraj jest bezpieczniejszy niż kiedyś. Nie jesteśmy ani zdominowani, ani izolowani. Czas poświęcony na pracę czy dla rodziny jest rzeczywiście beztroski. Bezpieczna Ojczyzna to najważniejsza perspektywa, jaką możemy zapewnić naszym dzieciom. KWIECIEŃ

w Koszycach

szych staraniach o członkostwo w NATO i UE. Zrobiliśmy błąd, że nie poparliśmy w tej sprawie Polski“ - powiedział słowacki prezydent. „Szkoda, że nie doszliśmy do wspólnego stanowiska - dodał czeski prezydent. – Polskie stanowisko było w stu procentach korzystne i dla innych państw Grupy Wyszehradzkiej“. Jednomyślności państw Grupy Wyszehradzkiej w tej sprawie jeszcze nie ma, ale wspólne stanowisko prezydentów mogłoby skłonić do bliższej współpracy także

Tomasz Drożdż doktorant psychologii, Kraków Polska skorzystała na wejściu do NATO, głównie jeśli chodzi o bezpieczeństwo. W razie potrzeby, w razie zagrożenia możemy liczyć na pomoc innych państw. Minusem są wydatki finansowe z tym związane. Z budżetu państwa są przeznaczane pieniądze na siły militarne, które uczestniczą w tej organizacji. Te pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na coś innego. Ale ja z pewnością czuję się bezpieczniej.

Robert Porada menedżer w jednej z firm, Wrocław Korzyści wypływające z bycia członkiem NATO są w wymiarze strategicznym. NATO jest najsolidniejszym soju-

rządy państw Grupy - uznał Aleksander Kwaśniewski. „Nie musimy mówić jednym głosem, ale wspólnie w Unii Europejskiej będziemy mogli o wiele więcej niż każde państwo indywidualnie“ stwierdził polski prezydent. „Przechodzimy istotny moment; wszyscy wchodzimy do Unii Europejskiej, ale jestem przekonany, że współpraca regionalna zawsze zachowa swój sens i znaczenie“ - dodał. Kolejne spotkanie prezydentów państw Grupy Wyszehradzkiej odbędzie się za rok, tym razem w Polsce. DAREK WIECZOREK

szem, dlatego w przypadku zagrożenia możemy czuć się bezpieczniejsi, bardziej zbliża nas to do krajów zachodnich. Minusem jest to, że może się okazać, iż będziemy musieli stawać w obronie któregoś z innych członków paktu, lecz taka jest cena Sojuszu. W sumie jednak lepiej bronić kogoś niż siebie. Samo jednak istnienie sojuszu znacznie zmniejsza szanse, iż kóryś z jego członków będzie obiektem agresji. Co się zmieniło w moim życiu? Tak naprawdę to nic, zacznę pewnie to odczuwać, jak się pogorszy sytuacja militarna w naszym regionie. Dla mnie NATO to jest jak ubezpieczenie samochodu trzeba płacić (mimo iż czasami wydatki bolą), lecz w przypadku wypadku byłoby jeszcze gorzej!!! KAMILA ZWIEWKOVÁ, ELŻBIETA JURANYI, MAŁGORZATA WOJCIESZYŃSKA 5


Święta, święconka, świętowanie K

teczna liczba potraw doszła do siedmiu. Od wieków każdy Boży dar symbolizował co

innego, uznanego zarówno przez ludową, jak i chrześcijańską tradycję. Chleb jest pokarmem podstawowym. Gwarantuje dobrobyt i pomyślność. Wśród chrześcijan zawsze był symbolem nad symbolami – pod tą postacią przychodzi Chrystus w Eucharystii. Jajko jest dowodem odradzającego się życia, symbolem zwycięstwa nad śmiercią.

P

FOTO: ARCHIWUM

rzez lata pobytu na Słowacji przyzwyczailiśmy się już, że święcenie pokarmów odbywa się tylko rano w niedzielę albo o wyznaczonej godzinie w sobotę. I to nie w każdym kościele. Ależ byliśmy rozpieszczeni w Polsce, gdzie ze święconką można było pójść do kościoła w ciągu całej soboty! Mimo że wymaga to od nas więcej wysiłku, okazuje się, że kultywujemy ten zwyczaj, co pokazuje ankieta przeprowadzona w Koszycach i Bratysławie.

Dorota Golian, Koszyce Wielkanoc co roku spędzam z rodzicami, którzy przyjeżdżają do nas z Polski. Przywożą ze sobą wszystkie niezbędne składniki do przygotowania tradycyjnych polskich świąt Na naszym 6

stole nie brak więc białej kiełbasy, żurku, szynki, chrzanu i ćwikły. Wielkanocne śniadanie rozpoczynamy od złożenia sobie życzeń i dzielenia się jajkiem. Jajka gotuję w łupinkach z cebuli lub też w farbkach spożywczych. Święta wielkanocne to moje ulubione święta. Kojarzą mi się z przyjściem wiosny, pierwszymi kwiatkami i promykami słońca. Zwyczaj chodzenia ze święconką oczywiście kultywuję. Z „košikom“, jak mówią Słowacy, chodzę do kościoła w „białą sobotę“.

Ala Adamčiková, Koszyce

FOTO: STANO STEHLIK

Wielkanoc po polsku

FOTO: ARCHIWUM

ażde święta mają swoje zwyczaje i symbole. Tak jak Świąt Bożego Narodzenia nie można sobie wyobrazić bez choinki i karpia, tak z kolei Świąt Wielkanocnych bez baranka i święconki. Nieodłącznym elementem Wielkiej Soboty w Polsce jest święcenie pokarmów przyniesionych w koszyku do kościoła, a przy tej okazji krótka modlitwa przed Najświętszym Sakramentem wystawionym w tzw. Bożym Grobie. Błogosławieństwo pokarmów, zwane powszechnie święconką lub święconym, szczyci się długim rodowodem. Początki tego chrześcijańskiego obrzędu sięgają VIII wieku. Najpierw święcono tylko pieczonego baranka, potem dodawano kolejne elementy, aż osta-

Sól to minerał życiodajny, konserwujący, któremu przypisuje się moc odstraszania zła. Wędlina zapewnia zdrowie i płodność, a także dostatek. Ser jest symbolem zawartej przyjaźni między człowiekiem a siłami przyrody, a przede wszystkim stanowi gwarancję rozwoju stada zwierząt domowych. Chrzan zawsze był starym ludowym znamieniem wszelkiej siły i fizycznej krzepy. Ciasto do koszyka ze święconką weszło ostatnie, jako symbol umiejętności i doskonałości - zapewne głównie jako popis domowych gospodyń. Ciasto reprezentowane było głównie przez wielkanocne baby. Koszyk winien być z wikliny, słomy lub sosnowych łubów. Wysłany serwetą, ozdobiony bielą koronek i zielenią bukszpanu lub gałązek borówki, powinien być wyrazem

Ewa Baltazarovič, Bratysława

Święta wielkanocne spędzam wraz z rodziną w Koszycach. Do koszyka wkładam przede wszystkim jajka, kiełbasę, szynkę, boczek, a nawet chrzan, pieprz i ocet. Zgodnie ze zwyczajem na Słowacji nie brakuje w nim też serka, czyli hrudki. Pokarmy święcimy w słowackim kościele w niedzielę rano. Niestety nie mamy możliwości uczestniczenia w polskiej mszy św. w Koszycach. Zanim zasiądziemy do wspólnego świątecznego stołu, dzielimy się jajkiem, składając sobie życzenia według polskiego zwyczaju.

O możliwości święcenia jajek na Słowacji dowiedziałam się na spotkaniu w Klubie Polskim. Poświęcić wielkanocne jajka można w kościele św. Franciszka z Asyżu w Karlovej Vsi, jednak ten obrządek odbywa się tam o ustalonej godzinie, dlatego trzeba się o tym wcześniej dowiedzieć na którejś mszy polskiej. Podczas świąt wielkanocnych brakuje mi baranka cukrowego, którego nigdy nie udało mi się kupić na Słowacji, i kabanosów. W moje pierwsze święta wielkanocne na Słowacji w zdziMONITOR POLONIJNY


wielkiej radości. Tą radością trzeba się podzielić podczas wielkanocnego śniadania i to zarówno w znaczeniu symbolicznym, jak i dosłownym. „Nikt nie wydał zakazu święcenia pokarmów na Słowacji“ – wyjaśnia proboszcz blumentalskiego kościoła w Bratysławie. – W wyniku liturgicznych reform po Soborze Watykańskim II, gdy usuwano niezrozumiałe liturgiczne elementy, stopniowo zanikał również zwyczaj święcenia pokarmów. Zwyczaj święconki przetrwał na Spiszu i na Orawie. W przeciwieństwie do Polski koszyki z potrawami przynosi się tu rano przed rezurekcją W pozostałych częściach Słowacji święcenie pokarmów zależy od decyzji proboszcza. W Bratysławie pokarmy na pewno można poświęcić w wielkanocną niedzielę przed porannymi mszami w blumentalskim kościele. KS. JERZY LIMANÓWKA PALLOTYN WIĘCEJ O WIELKANOCNYCH ZWYCZAJACH: WWW.WIELKANOC.OPOKA.ORG.PL

FOTO: STANO STEHLIK

wienie wprawiła mnie rodzina mojego męża, przychodząc w drugi dzień świąt z rózgami... Oczywiście to narzędzie dla mężczyzn, którzy mają za zadanie zbić nim napotkane kobiety. Co za głupi zwyczaj! Wolę nasz stary dobry lany poniedziałek.

Bogdan Stańczyk, Bratysława Święta wielkanocne spędzam w domu z rodziną. Sam przygotowuję pol-

skie potrawy, różnego rodzaju mięsa, wędliny. Maluję też sam pisanki, wcześniej zabarwione cebulą. Używam do tego celu całych jajek, a nie samych wydmuszek. Następnie na zabarwionych już jajkach wyskrobuję żyletką różne wzory. Jest to dosyć pracochłonna technika (godzina na jedną pisankę). Co roku chodzę do kościoła, gdzie słowacki ksiądz wprowadził zwyczaj święcenia jajek. Odbywa się to po mszy i już od kilku lat uczestniczę w tym obrządku. Do tej pory mam własnoręcznie wykonane pisanki sprzed kilkunastu lat. MELANIA MALINOWSKA

Wielkanocne pokarmy można będzie poświęcić w kościele św. Franciszka z Asyżu w Karlovej Vsi w Bratysławie w Wielką Sobotę o godz. 10.30.

KWIECIEŃ

Przy świątecznym stole I znowu święta... Ileż to będzie podawać. Pamiętajmy, żeby nie biegania po sklepach, żeby skom- pojawiał się na stole kilkakrotnie pletować składniki do różnych wy- ten sam składnik, np. zupa ziemmyślnych dań, którymi będziemy niaczana i ziemniaki do mięs przy się objadać bez umiaru w świą- drugim daniu lub schab w galareteczne dni, żeby potem stwierdzić, cie na przystawkę i schab ze śliwże utyliśmy... albo że wysiada nam kami na drugie danie. Ciężkie powątroba po tłustych daniach trawy powinny się przeplatać i ciastach z kremem... Ileż nagło- z lekkimi. Powinna też zostać zawią się gospodynie, żeby dobrze chowana harmonia w kolorystyce zaplanować i smacznie podać po- potraw: jeśli podajemy np. barszcz trawy, których musi być w bród czerwony, nie dawajmy później dla różnych gości, mogących nas czerwonej kapusty i kompotu z winiespodziewanie odwiedzić... śni w czerwonym kolorze. Często przygotowujemy I jeszcze coś á propos dania z myślą o najbliżbarszczu: nie zapominaszych i znajomych, wiejmy, że zaproszeni godząc, że co nam smakuje, ście mogą nie być będzie im również odpow stanie zjeść wszystwiadało. Od czasu do czakich naszych potraw. su wprowadzamy do stałeJeśli zapraszamy cudzogo zestawu jakąś nową sa- Dyplomacja ziemców, pamiętajmy, i nie tylko że np. Węgrzy barszczu łatkę czy egzotyczną potrawę. Pamiętajmy jednak, żenie zjedzą, bo w ogóle by wypróbować ją na spokojnie, nie jadają buraków, Arabowie nie zanim zrobimy ją dla gości, aby tkną wieprzowiny, a Hindusi – ze nie przytrafiły nam się jakieś nie- względów religijnych – wołowiny. spodzianki, jak np. oklapnięty su- Musimy mieć więc dla nich potraflet czy galareta, która nie zdążyła wy zastępcze. Polacy zresztą też się ściągnąć, bo nie przewidzieliś- potrafią być wybredni... my, że trzeba dać jej parę godzin Będąc na placówce w Berlinie, na zastygnięcie przed przyjęciem. zaprosiliśmy kiedyś z mężem deJeśli zdecydowaliśmy, że zapro- legację z Polski na obiad. Jako dasimy jakichś ważnych gości, przed nie główne zaplanowałam rybę, którymi chcemy popisać się na- ale coś mnie „tknęło” i upiekłam szymi kulinarnymi zdolnościami, również kawałek wieprzowiny – przygotujmy się odpowiednio do na wszelki wypadek. No i oczywitej wizyty, planując dokładnie me- ście mięso bardzo się przydało. nu, czyli zestaw dań, które poja- Towarzyszący delegacji pracowwią się na stole. nik ambasady spojrzał na mnie Zacznijmy od pomysłu na danie niepewnym wzrokiem, gdy zaprogłówne – z reguły jest to mięso ponowałam rybę i... nałożyłam mu z jakimiś dodatkami (chyba, że mięso. Dzięki temu z apetytem doktoś z gości jest wegetarianinem, kończył obiad. wtedy musimy przygotować dla KATARZYNA KOSINIAK-KAMYSZ niego inną potrawę). Jeżeli danie Zgodnie z życzeniem autorki główne jest ciężkie i sycące, trzehonorarium zostanie przekazane ba zaplanować lekką przystawkę na pokrycie kosztów dystrybucji i deser, ew. przystawki w ogóle nie Monitora Polonijnego. 7


DOMINIK GREGUŠKA

Romana Gregušková:

nie Klubu Tenisowego LOB Nitra. Tam odbywały się lekcje języka polskiego i gry w tenisa, tam zorganizowaliśmy pierwszego Mikołaja i Dzień Sportu, tam zrodził się pomysł zorganizowania polskiej mszy świętej. Niestety, Klub Tenisowy organizował wiele imprez i dla nas w końcu zabrakło miejsca. Musieliśmy szukać nowego pomieszczenia. Dzięki pomocy polskiej ambasady spotykamy się teraz w Centrum Wolnego Czasu „Domino”. Tu, oprócz języka, dzieci uczą się polskich tańców. Podczas rozmów z członkami naszego oddziału Klubu coraz bardziej utwierdzamy się w przekonaniu, że potrzebujemy siebie nawzajem. Okazuje się, że mamy coraz większe problemy z językiem ojczystym, ponieważ żyjemy, pracujemy w środowisku słowackim. My nie potrzebujemy okazałych imprez, mamy potrzebę mówienia i myślenia po polsku, bo człowiek jak drzewo bez korzeni usycha. ROMANA GREGUŠKOVÁ PREZES KLUBU POLSKIEGO REGION NITRA

Potrzebujemy siebie nawzajem J

uż podczas studiów żyłam w międzynarodowym środowisku studentów z Azji, Afryki, Ameryki i z naszych krajów - europejskich. Był to czas poznawania kultur różnych narodów.

ANKIETA

czyk-Śliwińska zaproponowała, że jeżeli znajdę więcej dzieci w Nitrze, to zapewni im możliwość uczenia się języka polskiego. Tak się zaczęło. Najpierw uzyskałam kontakt z polskimi rodzinami. Było to możliwe dzięki znajomym nauczycielkom, które uczyły dzieci z takich rodzin. Czułam radość, gdy po drugiej stronie słuchawki słyszałam: “Tak, jestem Polakiem. Chcę, aby moje dziecko uczyło się języka polskiego”. Dzięki pomocy Arka Antoniewicza - pedagoga z Nitrzańskiego Uniwersytetu Pedagogicznego mieliśmy zapewnione pierwsze pomieszczenie na tere-

Jak zostałem członkiem FOTO: ARCHIWUM

Klubu Polskiego?

Teresa Šipčiak Do Nitry na stałe przyjechałam z Elbląga w 1997 roku. Ponieważ byłam już dojrzałą kobietą, podjąć taką decyzję było mi bardzo trudno. Dzisiaj wiem, że była ona słuszna. W Nitrze poznałam nowych przyjaciół, a co dla mnie bardzo ważne, również 8

rodaków. Dzięki inicjatywie pani Romany w grudniu 1999 roku doszło tu do niezapomnianego spotkania Polaków. Cieszę się, że moje dziecko może uczyć się języka polskiego, spotykać się z rówieśnikami, a my dorośli mamy okazje do rozmów w ojczystym języku, do uczestniczenia w różnych imprezach kulturalnych. Szkoda tylko, że te spotkania ze względu na różne obowiązki członków Klubu nie odbywają się tak często, jak byśmy tego chcieli.

FOTO: ARCHIWUM

Po przyjeździe do ówczesnej Czechosłowacji bardzo mi brakowało spotkań z rodakami. Chciałam nawiązać z nimi jakieś kontakty. W ambasadzie polskiej dowiedziałam się, że powstaje Klub Polski. Byłam na jego pierwszych spotkaniach. Ponieważ w tym czasie urodziłam córkę, mój kontakt z Klubem trochę się rozluźnił. Potem znowu go odnowiłam. Chciałam, aby moje dzieci mówiły i pisały po polsku i dlatego zgłosiłam się do Klubu Polskiego w Bratysławie. Wówczas ówczesna pani konsul Urszula Szul-

Jan Piszczałka Na Słowacji żyję od 1968r. Wtedy to podjąłem studia w Nitrze na Wydziale Eksploatacji Ekonomicznej Wyższej Szkoły Rolniczej na kierunku mechanizacji rolniczej. Uczelni tej jestem wierny do dzisiaj, tylko role się odwróciły - obecnie jako docent to ja uczę studentów. W czasach solidarnościowych jakikolwiek kontakt kilku rodaków z góry oznaczał niebezpieczeńst-

wo zasiania solidarnościowych myśli z Polski w ówczesnej Czechosłowacji. O Klubie dowiedziałem się od przewodniczącej, która też pracuje na uczelni. Czym jest dla mnie ten Klub? Tutaj przede wszystkim można mówić po polsku z innymi Polakami. Potrafimy znaleźć czas na wspólne spotkania w tym zagonionym świecie, rozpoznajemy się na ulicy jako rodacy. Najbardziej podoba mi się to, że nasze spotkania nie są sztywne, z musu, ale z chęci serca. Spotykamy się podczas odprawianych po polsku mszy świętych albo przy ognisku wraz z naszymi rodzinami. Są to MONITOR POLONIJNY


Spotkania w nitrzańskiej katedrze

N

itrzańska Polonia raz w miesiącu spotyka się w katedrze, gdzie odbywają się msze w języku polskim.

ROMANA GREGUŠKOVÁ

jest celem pielgrzymek do grobów wspomnianych świętych. Tutaj też w roku 1995 podczas pielgrzymki na Słowację modlił się papież Jan Paweł II. Drugi kościół kompleksu katedralnego w Nitrze nazywany jest Kościołem Górnym, a wybudowany został w latach 1328-1334 przez biskupa Meška. W nim odprawiane są msze święte, w tym także polskie. Najmłodszy kościół nazywany Kościołem Dolnym zbudowano w XVII wieku. Pod katedrą znajdują się krypty biskupów i kanoników. Nitrzańska katedra jest więc nie tylko miejscem, w którym zbierają się wierni, również Polacy, ale i wspaniałym obiektem do zwiedzania. W najbliższych miesiącach msze święte w języku polskim zostaną odprawione: 24 kwietnia, 29 maja, 26 czerwca, zawsze o godzinie 16.00. ROMANA GREGUŠKOVÁ

DOMINIK GREGUŠKA

W ten sposób wita ona Nowy Rok, obchodzi różne uroczystości. Do nitrzańskiej Polonii dołączyli też oficerowie z dowództwa Wielonarodowej Czesko-Polsko-Słowackiej Brygady w Topoľčanach. Dzięki życzliwości Jego Eminencji kardynała Jana Chryzostoma Korca i biskupa Wojskowego Ordynariatu Františka Rabka od roku 2000 ksiądz Stanisław Ługowski odprawia co miesiąc w katedrze polską mszę świętą.

Historia nitrzańskiej katedry pod wezwaniem św. Emeráma sięga roku 829 i można w niej znaleźć również ślady polskie. Kompleks katedralny składa się z trzech kościołów. Pierwszy, najstarszy, postawił w stylu romańskim książę Pribina, a wyświęcił arcybiskup z Salzburga - Adalrám. Tutaj znajdują się relikwie świętych Cyryla i Metodego, pochodzącego z Polski świętego Andrzeja Świerada i świętego Benedykta. Dwaj ostatni to benedyktyńscy pustelnicy, którzy żyli w ascezie w duchu hasła Ora et labora – ‘módl się i pracuj’. Są oni patronami nie tylko samej Nitry, ale i całej diecezji nitrzańskiej. Do dzisiaj kościół ten

FOTO: ARCHIWUM

Marian Wójcik Do Czechosłowacji przyjechałem w 1980 roku, tutaj założyłem rodzinę. W dzisiejszych warunkach panujących na Słowacji trzeba włożyć bardzo dużo wysiłku w znalezienie odpowiedniej pracy. Po wielu KWIECIEŃ

latach pobytu w dalszym ciągu spotykają mnie problemy związane z tym, że mam polskie obywatelstwo. Dręczy mnie pytanie, na które nie znajduję odpowiedzi: dlaczego ludzie, którzy tutaj tyle lat pracowali, płacili podatki spotykają się z uciążliwymi przepisami związanymi z ich pobytem? Może po wejściu do Unii Europejskiej będziemy traktowani jak normalni partnerzy? Cieszę się, że Klub istnieje, że mogę posyłać dzieci na naukę języka polskiego, że możemy sobie porozmawiać o swoich problemach, że nawzajem wiemy o swoim istnieniu.

FOTO: STANO STEHLIK

DOMINIK GREGUŠKA

wtedy spotkania polsko-słowackie. To, czego mnie brakuje, to spotkania, podczas których moglibyśmy sobie śpiewać polskie piosenki.

Irena Ciganová Podczas letniego stażu w byłej Czechosłowacji, jako 18letnia studentka poznałam mojego byłego męża, który jest Słowakiem. Na Słowacji jestem już 33 lata i zawsze marzyłam o tym, aby mieć kontakt ze swoimi rodakami. Wiedziałam, że w Bratysławie jest Instytut Polski i powstał Klub Polski. Udało mi się parę razy spotkać z Polakami z Bratysławy. Zaczęłam pre-

numerować „Monitor Polonijny”. W ten sposób dowiedziałam się o Klubie w Nitrze. Skontaktowałam się z jego przewodniczącą, która mnie zaprosiła na spotkanie członków. Było to w 2001 roku. Cieszę się, że obdarzono mnie zaufaniem i zostałam nauczycielką języka polskiego w szkółce. W ten sposób mogę rozwijać intelektualnie dzieci członków naszego Klubu, przybliżać kulturę i tradycje polskie. Szkoda, że w Klubie jest jeszcze sporo dzieci, które z różnych przyczyn na zajęcia nie uczęszczają. Apeluję więc do ich rodziców, aby zachęcili dzieci do nauki języka ich przodków. ROMANA GREGUŠKOVÁ 9


O

glądając w zeszłym roku program w telewizji z okazji urodzin polskiego aktora i reżysera Gustawa Holoubka, nadstawiłam uszu, gdy głos zabrała jego żona – Magdalena Zawadzka, która na wstępie składanych życzeń zaczęła mówić o Słowacji. Dowiedziała się bowiem, że w referendum dotyczącym wejścia Słowacji do Unii Europejskiej wzięła udział najstarsza kobieta, której nazwisko brzmiało tak samo, jak nazwisko jej męża. Wyraziła wówczas nadzieję, że cały ród Holoubków jest długowieczny.

Co u nich

W kwietniu „nasza“ pani Maria Holoubková obchodzi 106. urodziny! I choć była już przedstawiana na łamach „Monitora Polonijnego”, postanowiliśmy z okazji jej urodzin i jeszcze raz zorganizować Państwu za naszym pośrednictwem spotkanie z wielkim człowiekiem i odpowiedzieć na pytanie: „Co u niej słychać?“. Maria Holoubková większość swojego życia spędziła w Trenczynie, do którego przyjechała z Polski jako 22-latka. Tu otworzyła zakład fotograficzny. „Miałam smykałkę do interesów“wspomina pani Maria. - „Ludzie mnie podziwiali za to, że jako kobieta odważyłam się zająć interesem, choć w tamtych czasach było to zajęcie typowo męskie“. Fotografowała znane osobistości, np. czechosłowackich prezydentów. „Była nadwornym fotografem pierwszego prezydenta Czechosłowacji Masaryka“ – opisuje Michal Orgonik - wnuk siostry pani Marii. „Kolegowała się z żoną Gotvalda, z mamą Dubčeka. Miała przyjaciół bez względu na różnice społeczne i przynależność partyjną“ - wyjaśnia. Była aktywna jako działaczka różnych organizacji społecznych, feministycznych, pracowała w komisji handlowej. „W organizacjach udzielała się do 80. roku życia, a członkiem spółdzielni „»Jednota« jest do dziś“- dodaje Orgonik. W Trenczynie zna ją kilka pokoleń mieszkańców miasta – robiła zdjęcia ślubne, do kronik szkolnych, a także dzieciom i maturzystom. „Jeszcze niedawno przychodzili po autografy ci, którym kiedyś robiła zdjęcia“ - wspomina Orgonik. Gdy dwa lata temu z pomocą rodziny jechała na spacer po uliczkach miasta, kłaniali jej się napotkani ludzie. Fotografia i film stały się jej żywiołem. Wspólnie z Cyrilem Kašparem założyła firmę

słychać?

10

FOTO: STANO STEHLIK

106-letnia dama

„Tatrafilm”, w której powstało ponad 40 filmów, m.in. krótki portret z ostatnich dni życia P. O. Hviezdoslava. W 1932 roku wyszła za mąż za czeskiego malarza Jozefa Holoubka. „Prowadziłam bogate życie towarzyskie, miałam różnych kawalerów, ale, gdy spotkałam mojego przyszłego męża, to była miłość na całe życie“ - wspomina pani Maria. Poznali się w kawiarni hotelu „Tatra”, gdzie w tamtych czasach spotykała się elita miasta. „To była piękna miłość“ - opisuje pani Maria. – „Każde z nas miało swoje zajęcie, szanowaliśmy swoje upodobania, a dzięki wzajemnej tolerancji mogliśmy się realizować w tym, co lubiliśmy“. Państwo Holoubkowie często organizowali przyjęcia, spotkania towarzyskie. „Pamiętam, jako chłopiec bywałem u nich. Zawsze było wesoło, do późnych godzin nocnych dyskutowano na różne tematy. To była śmietanka towarzyska – wspomina Orgonik. – Wujek chętnie łowił ryby, a więc organizowano też spotkania plenerowe. Holoubkowie bawili się często i, jak to bywa z artystami, do południa odsypiali. Każdy wiedział, że rano nie należy ich budzić”. Tak było do 1967 roku, wtedy umarł Jozef Holoubek. W Trenczynie w rynku znajduje się tablica pamiątkowa nad wejściem do domu, gdzie mieszkali. Nie mieli dzieci, ale, gdy zmarła siostra pani Marii, ta zaopiekowała się jej malutką córką. Wychowała, wykształciła, uczyniła z niej swojego pomocnika w zakładzie fotograficznym (Michal Orgonik jest jej synem). Do 98. roku życia pani Maria była samodzielna. Gdy skończyła 100 lat zdecydowała, że zamieszka w domu opieki społecznej. „Powiedziała nam, że idzie na emeryturę, odpocząć sobie“ twierdzi Orgonik. Ale i tu była aktywna. W wieku 100 lat udzielała dwóm studentom korepeMONITOR POLONIJNY


tycji z języka francuskiego. Zna biegle kilka języ- ale ojciec jej powiedział, że cesarz mówi to kaków. „Kiedy miała 90 lat siostra wzięła ją na wy- żdemu. Wówczas obraziła się na tatę. cieczkę do Bratysławy. W drodze powrotnej mieOjciec Pani Marii (były żołnierz) był zarządcą li wypadek, ich samochód zatrzymał się w polu. w gospodarstwie brata Franciszka Józefa koło Na pomoc przybiegli jadący tą samą drogą Cieszyna. Gdy cesarz przyjeżdżał w odwiedziny, Niemcy, a wtedy ciocia zaczęła z nimi rozmawiać wręczał pracownikom gospodarstwa złote dukapo niemiecku“ – opowiada Orgonik. ty. Pani Maria odziedziczyła je po ojcu i przechoOd trzech lat systematycznie odwiedza ją wywała jak cenny skarb, by potem rozdać dzieRenata Straková – prezes Klubu Polskiego w Tren- ciom z rodziny. czynie. „Dowiedziałam się o pani Marii z telewiZ wizytą w Polsce była ostatnio, gdy miała 95 zji, gdy pokazywano film z okazji jej setnych lat. Rodzina z Polski odwiedza ją czasami, ale urodzin“ wyjaśnia Straková. „Kiedy ją odwiedzi- członków tej rodziny ubywa. „Ostatnio tu byli łam pierwszy raz, poinformowałam ją, że w Tren- w zeszłym roku“ – wspomina Orgonik. czynie i na Słowacji w ogóle mieszkają Polacy. Każdy zadaje sobie pytanie, czemu ta dama Wyraziła olbrzymie zainteresowanie zawdzięcza długowieczność? „Nigspotkaniem z nimi. Postanowiłam dy nie ograniczała się w jedzeniu, jasobie wtedy, że zadbam o to, aby dła to, co lubiła: boczek wędzony, miała z nami kontakt“ – mówi Strapieczone kaczki, gęsi“ – opisuje Miková. Od tego czasu odwiedziło pachal Organik. – „Co więcej, często nią Marię wielu Polaków. „W zeszłym z radością sobie zapalała papierosroku przygotowywałam ją na spotkaka, a Becherovka była jej ulubionym nie z ambasadorem Komornickim“ – trunkiem. Nawet wtedy, gdy zaopisuje Renata Straková. – „Ona czemieszkała w domu opieki społeczkała na niego jak na króla. „Była przynej w szafce miała schowaną Bechezwyczajona do spotkań z ludźmi rovkę, żeby poczęstować gości, z wyższych sfer. Ukłoniła się, rozmaa gdy miała problemy żołądkowe wiała piękną polszczyzną, nie wtrąleczyła się borovičką.“ Personel dociła ani jednego obcego słowa. Mnie mu opieki społecznej w Trenczynie się przyznała, że ze mną rozmawia mówi o niej „nasza gwiazda“. „Nie tak, jak jej wygodnie: trochę po poljest uciążliwym pacjentem, nie ma sku, trochę po słowacku. Podczas caspecjalnych życzeń, jest skromna, łego spotkania z ambasadorem była widać, że wykształcona, oczytana“ – skoncentrowana, starała się wypaść mówi o pani Marii jedna z pielęgniajak najlepiej. Podziwiałam ją” – wsporek. – „Kiedy czeka na gości prosi, mina Renata Straková. Innym razem żeby ją przygotować, umalować. zorganizowała spotkanie ze studenSłowem – prawdziwa kobieta!“ Na tami z Polski. “Była zachwycona korytarzu domu opieki wiszą jej foi szczęśliwa, bo ona kocha młodzież. tografie Trenczyna, które dwa lata Zadawała pytania, gdzie i co studiutemu miastu podarowała. ją, a potem spytała, czy ktoś zna franPodczas spotkania pani Maria z ubocuski. Jeden ze studentów znał, więc lewaniem przyznała, że ma już słabą dalszy ciąg konwersacji przepropamięć. Widać, że ma problemy wadziła w tym języku” – relacjonuz mówieniem, ale potrafi okazać raje Renata. dość z wizyty: wylewne przywitaDziś pani Maria najchętniej wsponie, gorące uściski na pożegnanie mina dzieciństwo, które spędziła i podziękowania za nasz czas... Pow Gudowie koło Cieszyna. Z upodoznaliśmy wspaniałą kobietę z klasą, baniem wraca do historii, kiedy cektórej dane jest żyć w trzech stulesarz Franciszek Józef przyjechał do ciach. Polski. Ona mu wtedy wręczała MAŁGORZATA WOJCIESZYŃSKA kwiaty, a on ją pogłaskał i pochwalił, AUTORKA DZIĘKUJE PANI REANCIE że ma najładniejszy wianuszek. PoSTRAKOVEJ ZA PRZYGOTOWANIE I POMOC biegła pochwalić się tym rodzicom, PODCZAS SPOTKANIA ZDJĘCIA: MARIA HOLOUBKOVÁ KWIECIEŃ

11


D

W

A

W przededniu wejścia

nia 25 lutego 2004 r. do BraYWIAD MIESIĄC tysławy z jednodniową oficjalną wizytą przybył minister spraw zagranicznych RP - Włodzimierz Cimoszewicz, który udzielił wywiadu „Monitorowi Polonijnemu” Nawet za cenę opinii, że PolaAle zniechęcają rozczaroi dziennikowi „Sme”. wania wypływające z osamot- cy stawiają wszystko na ostrzu Polska, Słowacja, Czechy i Węgry tworzą Grupę Wyszehradzką. Jaki ma i jaki będzie mieć sens działanie tej grupy w Unii Europejskiej? Politycy powinni wyciągnąć wnioski z doświadczeń wypływających ze współpracy naszych krajów. Chodzi o właściwe definiowanie obszarów, gdzie nasze interesy są zbieżne. Widzę takie obszary również po naszym wstąpieniu do UE. Fundamentalne znaczenie ma dla nas debata o budżecie UE po 2006 roku. Oprócz oficjalnej propozycji Komisji Europejskiej istnieją alternatywne propozycje płatników netto, którzy chcieliby ograniczenia budżetu unijnego. W naszym interesie jest mówienie jednym głosem, aby mogło być przyjęte takie rozwiązanie, które gwarantowałoby państwom słabiej rozwiniętym wsparcie w wysiłkach na rzecz przyspieszenia rozwoju i wyrównania różnic między Europą Wschodnią a Zachodnią. W najbliższych miesiącach Komisja Europejska zakończy pracę nad koncepcją szerszej Europy. Dzięki naszemu położeniu geograficznemu i relacjom ze wschodnimi sąsiadami możemy mieć duży wpływ na kształtowanie polityki zagranicznej w UE. Musimy przekonać naszych europejskich partnerów do potrzeby stworzenia koncepcji tzw. wschodniego wymiaru polityki zagranicznej. I to jest wyzwanie, które zachęca do współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej. 12

do Unii Europejskiej nienia Polski w kwestii przekonywania partnerów europejskich w obronie wspólnych interesów... Nie będę udawał, że nie było rozczarowań. Były. Oczekiwaliśmy więcej zrozumienia, konsekwencji od naszych przyjaciół w gronie państw przystępujących do UE. Polskie stanowisko w kilku kluczowych kwestiach, wbrew zarzutom adresowanym wobec naszego kraju, nie miało charakteru egoistycznego. Najostrzejszy spór, dotyczący procedury podejmowania decyzji przez Radę Europejską, wynika z naszego głębokiego przekonania, że tzw. nicejski system głosowania* lepiej równoważy wpływ różnych państw: dużych i małych, starych i nowych członków. Dlatego stanowisko Polski jest w interesie większej liczby państw. Wygląda, że Słowacja po czasie zmieniła zdanie i stanęła po stronie Polski. Minister Kukan przedstawił stanowisko rządu słowackiego. To stanowisko zawiera wyraźną preferencję dla nicejskiej procedury, choć odnosi się też ze zrozumieniem dla argumentów podnoszonych przez niektórych zwolenników nowego rozwiązania. Gdyby móc cofnąć czas i jeszcze raz przeżyć szczyt w Brukseli, to czy Polska występowałaby w taki sam sposób? Z pewnością.

noża: „Nicea albo śmierć“? To bardzo niefortunne hasło wyszło z ust jednego polityka z opozycji, a trudno mieć pretensje do polskiego rządu o to, co powiedział przedstawiciel opozycji. Polska była i pozostaje otwarta na rzetelną partnerską rozmowę. Kłopot polega na tym, że w sprawie tak ważnej, jak głosowanie w Radzie Europejskiej, takiej partnerskiej rozmowy do tej pory nie było. Szansę stwarzało spotkanie ministrów spraw zagranicznych w Neapolu. Wielu ministrów wypowiedziało się wtedy za poparciem traktatu nicejskiego. Zabrakło jednak dialogu. A my przecież nie możemy się zgodzić na to, aby tak fundamentalne rozwiązania były przez kogokolwiek na siłę forsowane. Co Pan sądzi o zamykaniu rynków europejskich przed napływem obywateli krajów przystępujących do UE? Są to ograniczenia związane z obawami o nadużycia systemu ubezpieczeń społecznych, które w wielu krajach UE łatwo uzyskać po krótkim okresie pracy. Musieliśmy się więc zgodzić na okres przejściowy, jeśli chodzi o swobodę podejmowania pracy. Nie dyskwalifikuję obaw tych krajów, ale jestem przekonany, że są przesadne. Są wynikiem tego, że we wszystkich 25 krajach przed 1 maja 2004 r. rosną obawy. Nie mam wątpliwości, że otwarcie rynków pracy leży w interesie tych krajów.

* Polska i Hiszpania domagały się zachowania przyjętego w Nicei sposobu głosowania w UE, dającego obu krajom po 27 głosów, czyli tylko o 2 głosy mniej niż miałyby największe kraje Unii. Niemcy i Francuzi chcą rozdzielić głosy według wielkości państw.

MONITOR POLONIJNY


Rząd słowacki wprowadza reformy, które powodują niezadowolenie mieszkańców kraju. Konsekwencją tych reform jest referendum dotyczące przedwczesnych wyborów do parlamentu. Jak Pan ocenia taką sytuację? Nie jestem tym zaskoczony. W Polsce rząd, który od kilku miesięcy zapowiada program oszczędnościowy w finansach publicznych, też odczuwa polityczne konsekwencje. W Niemczech, od kiedy rząd kanclerza Schrodera zaczął mówić o oszczędnościach, również zmieniły się notowania poparcia dla różnych partii. Tak to bywa. Politycy muszą mieć odwagę podejmowania decyzji także wtedy, kiedy są one bardzo kosztowne dla nich samych. KWIECIE

Polonia słowacka mieszkająca na wschodzie kraju boleśnie odczuwa osamotnienie, dlatego wiele razy podczas różnych spotkań był poruszany temat otwarcia konsulatu generalnego w Koszycach. Czy są jakieś szanse, żeby ta placówka powstała? Bardzo byśmy chcieli, ale sytuacja finansowa zmusza nas do pewnych ograniczeń. Budżet MSZ jest skromny. Jedno z ostatnich głosowań w Sejmie przyniosło niedobrą wiadomość: posłowie zdecydowali o czterdziestoprocentowych cięciach tzw. środków specjalnych, nie bardzo zastanawiając się nad konsekwencjami tej decyzji. Wszystkim się wydaje, że środki specjalne służą zwiększeniu dochodów urzędników. Ze środków specjalnych MSZ, które pochodzą z racjonalnej gospodarki nieruchomościami polskimi za granicą lub z darowizn, urzędnik nie dostaje ani złotówki. Te środki służą m.in. na nieplanowane wcześniej inwestycje, jak np. uruchomienie jakiegoś konsulatu czy zakup nieruchomości. Ponieważ nasz budżet został okrojony prawie o połowę środków,

nasza sytuacja jest, niestety, bardzo trudna. W związku z ogólnym zaciskaniem pasa trudno więc chyba liczyć na wsparcie, które pozwoliłoby na zyskanie pomieszczeń dla Klubu Polskiego. Jestem ustawowo odpowiedzialny za współpracę rządu z Polakami za granicą, ale środkami publicznymi przeznaczonymi na wspieranie Polonii dysponuje Senat, a za jego pośrednictwem różne organizacje pozarządowe, w tym m.in. Wspólnota Polska. Zapoznam się bliżej z tym problemem na Słowacji. Moje poparcie mogłoby się ograniczyć do dobrego słowa adresowanego do Senatu. MAŁGORZATA WOJCIESZYŃSKA

FOTO: STANO STEHLIK

Dlaczego? Co najmniej z trzech powodów: po pierwsze - kraje UE potrzebują różnego rodzaju specjalistów w wielu sektorach gospodarki, po drugie - z zamknięciem rynków pracy wiąże się ryzyko, że część przedsiębiorstw przeniesie się do nowych krajów, gdzie będą mogły korzystać z napływowych pracowników, a po trzecie - otwartość rynków pracy dobrze służy konkurencyjności gospodarki europejskiej. Jeśli rzeczywiście naszym celem jest działanie, aby uczynić gospodarkę europejską zdolną do konkurencji w skali światowej, to musimy mieć świadomość, że jedną z dróg jest obniżanie kosztów pracy. Otwieranie rynków pracy, akceptowanie pracowników o niższych wymaganiach płacowych jest wręcz konieczne. Dzisiaj o tego typu ograniczeniach decydują związki zawodowe, ale za jakiś czas pracodawcy będą naciskali na rządy, żeby zliberalizowały politykę w tym zakresie.

13


FOTO: LOLEK

Pozdrowienia znad morza przesyła na zawsze Wasza eksekscelencja

FOTO: BOLEK

FOTO: BOLEK

FOTO: LOLEK

1 kwietnia obowiązki pani ambasador przejęła Katarzyna Kosiniak- Kamysz, która zdecydowała o przeprowadzce ambasady. Na zdjęciu jej nowa siedziba.

Małżonek pani ambasador (na zdjęciu na wieczorze pożegnalnym) postanowił, że 1 maja przeprowadzi się do Unii Europejskiej.

Radca Andrz Kupich pozo w Bratysław odnowiç jej

Monitor ma nowy wygląd, teraz kolej na redaktor naczelną...

FOTO: UNIVERSAL HUNGARIA

Zespół „Ich Troje“ oficjalnie się rozwiązał. W rzeczywistołci koncertuje w bratysławskich knajpach.

Polacy nie gęsi, swój język mają... I swojego konsul Lataj Lotem (a nie zimą)


FOTO: TANAP

Klub Polski od dawna umiał się o siebie postaraç. Powyżej jego lobbiłci na spotkaniu z władzami USA.

FOTO: MONIKA LEWINSKY

Polacy z Poważa przygotowują w maju wystrzałowy program kulturalny. Naszym reporterom udało się ukradkiem dostaç na salę, gdzie włałnie odbywała się próba generalna (na zdjęciu Zbigniew Podlełny z miss wysokołci). Na podstawie RAP opracowali Bolek&Lolek FOTO: ARCHÍV POLÍCIE

FOTO: GREENPEACE FOTO: LOLEK

la też...

Trwają intensywne rozmowy ze słowackimi władzami w sprawie upamiętnienia założycieli Klubu Polskiego. Ich pomnik ma powstaç na Krywaniu.

DOGÓRYNOGAMI

zej stał wie, aby zabytki.

FOTO: PAPPARAZZI

FOTO: BOLEK

FOTO: PKZ

Przed kongresem Klubu Polskiego w kuluarach szepcze się o nowym kandydacie na prezesa. Według jednej osoby z zarządu Klubu, miałby się nim staç pewien Paweł, który nie kryje, że jego zastępcą będzie Michał. Przyszli prezesi już łwiętują.

Potwierdza się, iż Janosik miał słowacko-polskie korzenie. Poszukiwany jest jego pra- pra- prawnuk. Ostatnio był widziany na Liptowie.


John Porter z pochodzenia jest Walijczykiem, od 1976 r. mieszka w Polsce. W 1977 r. był członkiem pierwszej mutacji „Maanamu” – „Maanam Elektryczny Prysznic”. W 1979 r.

ˇ „C“

Človek s veľkým

16

John założył „Porter Band”, jeden z najważniejszych zespołów w historii polskiej muzyki rockowej. Pierwszy album „Porter Bandu” zatytułowany „Helicopters” to już klasyka

gatunku. W okresie największej popularności John nieoczekiwanie grupę rozwiązał. Od 1982 r. grał muzykę rockowo-jazzową, by powrócić do gitary akustycznej. Nagrał pierwszą płytę unplugged w Polsce. Album nosił tytuł „Magic moments“ i o kilka lat wyprzedził światową modę na nagrania tego typu. W 1999 r. reaktywował „Porter Band” w nowym składzie, wspólnie nagrali płytę „Electric”, a także zagrali mnóstwo koncertów w całej Polsce. W lutym 2002 roku, jedną z piosenek na nową płytę „Psychodelikatesy”, za-

R

ežijný debut Piotra Trzaskalského ,,Edi“ získal nielen kandidatúru na Oskara, rôzne domáce i zahraničné ocenenia (medzi inými aj cenu Fipresci a Ekumenickej poroty na Berlinále 2003, Zlatý kľúč za réžiu na XI. MFF Art Film Trenčianske Teplice 2003) ale hlavne srdcia mnohých milovníkov filmového umenia. FOTO: ARCHIWUM

listopadzie ubiegłego roku miała swoją premierę płyta Anity Lipnickiej i Johna Portera „Nieprzyzwoite piosenki“. W marcu ta płyta została nagrodzona „Fryderykiem” w kategorii - album roku pop. Anitę Lipnicką przedstawiałam w pierwszym odcinku tej rubryki. Teraz przypomnę jedynie, że ogromne sukcesy muzyczne zaczęła odnosić jako wokalistka zespołu „Varius Manx”, z którym występowała od 1993 r. Razem nagrali dwie płyty. W 1996 r. zdecydowała się na karierę solową. Wydała trzy albumy.

FOTO: ARCHIWUM

W

Bizarný príbeh bezdomovca, ktorý sa živí zberom kovového šrotu a starého papiera v uliciach veľkomesta je realisticky zobrazenou hĺbavou sondou do duše človeka s veľkým ,,Č“. Napriek nástrahám súčasného konzumného sveta zostáva verný svojim zásadám morálnej čistoty. Titulný hrdina príbehu sa až otcovsky stará o mladšieho, mentálne zaostalého a koktavého Jureczka. V lacnej krčme spoznajú dvoch bratov, priekupníkov s alkoholom, ktorí bezohľadne vymáhajú svoje dlhy i za cenu smrti. Ich sedemnásťročná sestra prezývaná Princezná, o ktorú sa bratia staMONITOR POLONIJNY


rajú po smrti rodičov, potrebuje doučovanie z literatúry aby zvládla maturitnú skúšku. Edi, ktorý má povesť slušného a sčítaného človeka (prečíta každú nájdenú knihu) sa javí ako najvhodnejší adept na edukáciu sestry. Pán Boh mu krásu nenadelil, aj preto ho bratia najmú aby ju v ich neprítomnosti strážil. Jedného večera Princezná vymámi od Ediho kľúč a po niekoľkých mesiacoch vysvitne, že je tehotná. Dievča sa bojí priznať k milencovi-cigánovi, a tak označí za otca Ediho. Bratia sa mu pomstia zmrzačením a navyše mu vnútia nemluvňa. Nakoľko Edi i Jureczek žijú na periférii spoločnosti v ošarpanej rozbitej továrni bez prúdu, rozhodnú sa vycestovať k príbuzným na vidiek, aby dieťa malo lepšie podmienky. Otcovská láska, ktorou k batoľaťu zahorí, mu nebude súdená. Objavia sa KWIECIEŃ

FOTO: ARCHIWUM

glem promującym to wydawnictwo jest piosenka autorstwa Johna „Bones of love”. I to jest ciekawe uderzenie na początek – piosenka wpadająca w ucho. Pozostałe piosenki przypominają klimaty z twórczości Leonarda Cohena, na które trzeba mieć po prostu nastrój. Z pewnością balladowe klimaty są wyśmienitym kąskiem dla tych, którzy potrzebują wyciszenia i trochę melancholii. Płyta pojawiła się w sklepach 22 listopada 2003 r., w styczniu longplay zyskał status Złotej Płyty. MAŁGORZATA WOJCIESZYŃSKA

Grupa „Ich Troje” zapowiedziała koniec kariery. Według lidera grupy Michała Wiśniewskiego oznacza to, że zespół pożegna się z fanami za około pół roku. ★

W Polsce co kilka lat jest obniżany limit sprzedanych płyt, by osiągnąć status Złotej Płyty. Wiąże się to z tendencją malejącą oficjalnej sprzedaży CD, związaną z „konkurencyjną“ sprzedażą płyt na czarno. Do 1997 r. by zyskać status Złotej Płyty należało sprzedać 100 tys. krążków, przez kolejnych pięć lat - 50 tys., a od czerwca 2002 - tylko 35 tys. ★

totiž bratia so sestrou, ktorá sa vydala za svojho milenca a dieťatko Edimu zoberú. Rozčarovaný Edi si s pokorou jemu vlastnou uvedomí, že dieťa predsa len patrí matke. Opäť vracia do mesta k svojej obžive. Hlavnú postavu stvárnil Henryk Gołębiewski, neprofesionál, v civilnom zamestnaní zámočník. Postavu Jureczka zahral Jacek FOTO: ARCHIWUM

tytułowanej „For you”, w duecie z nim zaśpiewała Anita Lipnicka. Obecność Anity, jak się później okazało, była początkiem całkiem nowej drogi muzycznej Johna. W styczniu 2003 działalność swojego zespołu Porter ponownie zawiesił, aby poświęcić się pracy nad wspólną płytą z Anitą. Na płycie znalazło się 14 piosenek autorstwa ich obojga. Wszystkie utwory, zaśpiewane w języku angielskim, nagrane zostały za pomocą żywych, akustycznych instrumentów w londyńskim studiu pod okiem producenta Camerona Jenkinsa. Sin-

Braciak a postavu Princezny stvárnila pekná Aleksandra Kisio. Krásny a štýlovo čistý film umocňuje vynikajúca kamera Krzystofa Ptaka, ktorá dokumentaristicky verne zachytáva drsnú realitu prostredia marginesu spoločnosti ako aj poéziu života na vidieckom sídle. Túto moralitu o ľudskej pokore budete môcť zhliadnuť vďaka distribučnej spoločnosti SPI International od 25. marca aj v slovenských kinách. Vrelo odporúčam všetkým, ktorí film nevideli v rámci prehliadky poľských filmov resp. Febiofestu v Bratislave. DO POZERANIA VÁŠ PAVOL BEDROŇ FILMOVÝ KRITIK 17


Polskie symbole państwowe

Przed majowym świętowaniem G

odło - biały orzeł z koroną na czerwonym polu, flaga - pas górny biały, pas dolny czerwony, hymn państwowy - „Mazurek Dąbrowskiego“ to polskie symbole państwowe, którym należy się szacunek tak w kraju, jak i poza jego granicami. Polski kodeks wykroczeń przewiduje karę aresztu lub grzywny dla osób, które naruszą przepisy o godle, barwach i hymnie Rzeczpospolitej, a polski kodeks karny w art. 137-138 mówi, że kto publicznie znieważa, niszczy lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do jednego roku. Tym samym sankcjom podlega też osoba, która znieważa lub niszczy znaki państwowe wystawione publicznie przez przedstawicielstwa obcych państw. W Polsce nadal obowiązują ustalenia konwencji paryskiej z 1883 roku, mówiące o tym, że symboli państwowych nie można traktować jako znaku towarowego i monopolizować poprzez zastrzeżenie i rejestrację w Urzędzie Patentowym. O wadze, jaką III Rzeczpospolita Polska przywiązuje do symboli państwowych świadczy też fakt, że na wniosek Sejmu wprowadzono w tym roku do kalendarza świąt Dzień Flagi - święto, które będzie obchodzone 2 maja (w tym dniu przypada także Światowy Dzień Polonii). Dzień Flagi ma się stać dla obywateli polskich i Polonii dniem refleksji nad historią Polski i jej symbolami państwowymi, ma łączyć wszystkich Polaków. W Polsce nie będzie to kolejny dzień wolny od pracy, ale, umieszczony między dwoma świętami: 1 maja i Konstytucji 3 Maja, ma pełnić rolę edukacyjną. A że w polskiej obyczajowości ostatniego dziesięciolecia zmienia się charakter oficjalnego świętowania, 18

TO WARTO WIEDZIEĆ ma to być dzień obchodzony w duchu patriotycznym, ale bez patosu, na festynach i piknikach. Przed majowym świętowaniem warto więc pogłębić wiedzę o polskich symbolach państwowych. Orzeł polski w godle państwowym, symbolizujący siłę i panowanie, już w XII wieku występował na monetach piastowskich, a w XIII wieku biały orzeł na czerwonym polu znany był jako herb ziemi krakowskiej. W tym samym czasie, pod wpływem wzorów zachodnich, stał się herbem Piastów. Z chwilą koronacji księcia Przemysła II, co miało miejsce 26 czerwca 1295 roku, został godłem państwowym. Wizerunek orła polskiego ulegał zmianom w zależności od wzorców estetycznych danej epoki. Obecną jego postać ukształtowano w 1927 roku. W 1944 komuniści pozbawili go korony, którą mu przywrócono w kolorze złota w 1991 roku. Wtedy też dodano mu złoty dziób i szpony oraz nieco zmieniono upierzenie. Biało-czerwona flaga stała się symbolem państwa później niż godło z orłem. Barwy narodowe polskie, biel i czerwień jako symbol narodu i państwa, ukształtowały się w wiekach XVIII i XIX. Najdawniejszą ich genezę wiąże się z barwami występującymi na chorągwi symbolizującej jedność Korony Królestwa Polskiego, przedstawiającej orła białego na czerwonym polu. W XVIII wieku utrwalił się zwyczaj noszenia białej

kokardy, a biel uznano za kolor królewski. W latach 1772-1795, okresie zmagań o utrzymanie bytu państwowego, biel i czerwień symbolizowały działania zmierzające do niepodległości. W okresie powstania listopadowego, w 1831 roku sejm powstańczy, który był wówczas władzą najwyższą, oficjalnie uznał biel i czerwień za barwy narodowe. Później barwy te były symbolem polskich dążeń niepodległościowych.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Sejm Ustawodawczy przyjął w roku 1919 ustawę o godle i barwach RP. Polska flaga oparta jest na barwach godła: pas górny – biały, oznacza orła białego, pas dolny – czerwony, kolor tarczy herbowej. Warto też wiedzieć, że mamy dwie oficjalne flagi państwowe: jedną z białym i czerwonym pasem oraz tę drugą, popularnie zwaną banderą, na której dodatkowo widnieje godło. Flagi z godłem z nielicznymi wyjątkami wolno używać jedynie poza granicami Polski. Wciągają ją na maszt polskie placówki dyplomatyczne i misje oraz kierownicy tych placówek i misji w swych rezydencjach, którzy w formie proporczyka umieszczają ją na swoich samochodach. W kraju MONITOR POLONIJNY


flagi z godłem używa się tylko na cywilnych lotniskach i w kapitanatach portów. Używają jej cywilne samoloty podczas lotu za granicą oraz polskie statki morskie jako bandery. Polskim hymnem państwowym jest Mazurek Dąbrowskiego. Pieśń Legionów Polskich we Włoszech. Ta pieśń patriotyczna, zaczynająca się od słów „Jeszcze Polska nie zginęła“, została napisana w Reggio we Włoszech w lipcu 1797 roku przez Józefa Wybickiego dla uświetnienia uroczystości pożegnania odchodzących z miasta legionistów. Autorstwo muzyki stale pozostaje sporne, ale jej pierwowzoru należy szukać w polskiej muzyce ludowej. Mazurek Dąbrowskiego pełnił rolę hymnu narodowego od powstania listopadowego (1830-1831). W latach 1927 i 1948 został zatwierdzony urzędowo jako hymn państwowy. W roku bieżącym doszło do liberalizacji niektórych przepisów dotyczących używania symboli państwowych, np. flagi. Do tej pory flagę państwową RP wywieszano na budynkach lub podnoszono przed budynkami stanowiącymi siedziby lub miejsce obrad Sejmu, Senatu, prezydenta RP, Rady Ministrów, premiera RP, organów jednostek samorządowych w czasie sesji, a z okazji uroczystości, rocznic i świąt państwowych na budynkach administracji czy samorządowych jednostek organizacyjnych. Obywatelowi wolno było wywieszać flagę jedynie z okazji świąt państwowych. Zaproponowane ostatnio przez posłów odejście od zasady ścisłego ograniczenia używania flagi i zastąpienie jej generalnym przyzwoleniem do wywieszania oznacza, że każdy polski obywatel mieszkający w kraju, a także każdy cudzoziemiec w Polsce będzie mógł wywiesić czy wciągnąć na maszt flagę państwową pod warunkiem otoczenia jej należną czcią i szacunkiem. DANUTA MEYZA-MARUŠIAKOVÁ

Szczegółowe zasady używania symboli państwowych zostaną opublikowane w Dzienniku Ustaw, który w chwili oddania powyższego materiału do redakcji nie był jeszcze autorce dostępny. KWIECIEŃ

Kalendarium wydarzeń 1 kwietnia 1548 r. - Umiera Zygmunt I Stary, król Polski. 1656 r. - Król Jan Kazimierz składa w katedrze lwowskiej śluby, obiecując ulżyć doli chłopów, i ogłasza Matkę Boską Królową Korony Polskiej. 1924 r. - Utworzenie Mennicy Państwowej. 2 kwietnia 1081 lub 1082 r. (2 lub 3 kwietnia) - Na wygnaniu umiera Bolesław Śmiały (Szczodry), król Polski. 1921 r. - Otwarcie pierwszych targów w Poznaniu. 3 kwietnia 1849 r. - W Paryżu umiera Juliusz Słowacki, poeta, wieszcz narodowy. 1981 r. - W Warszawie ukazuje się pierwszy numer tygodnika „Solidarność”. 4 kwietnia 1794 r. - Zwycięstwo wojsk polskich pod dowództwem Tadeusza Kościuszki nad wojskami rosyjskimi pod Racławicami. 1980 r. – Umiera Władysław Tatarkiewicz, filozof i estetyk. 5 kwietnia 1989 r. - Zakończenie obrad „okrągłego stołu” w Warszawie. 6 kwietnia 1914 r. - Umiera Józef Chełmoński, malarz. 1990 r. - Dzień 22 lipca przestaje być świętem państwowym, zaś rangę tę odzyskuje 3 maja. 7 kwietnia 1995 r. - W Warszawie rusza pierwsza w Polsce linia metra. 10 kwietnia 1956 r. - Książę Prus Albrecht Hohenzollern składa na rynku krakowskim hołd lenny Zygmuntowi I Staremu, królowi Polski – hołd pruski. 11 kwietnia 1990 r. - Sejm znosi cenzurę w Polsce. 14 kwietnia 1570 r. - Podpisanie tzw. zgody sandomierskiej pomiędzy poszczególnymi odłamami protestantów (z wykluczeniem arian), które zagwarantowały sobie wzajemną tolerancję religijną. 1917 r. - Umiera Ludwik Zamenhof, twórca języka esperanto.

16 kwietnia 1966 r. - W Gnieźnie i Poznaniu odbywają się oficjalne, państwowe obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego. 1991 r. - Uruchomienie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. 17 kwietnia 1794 r. - Wybuch insurekcji warszawskiej. 1938 r. - W bazylice św. Piotra w Rzymie zostaje kanonizowany bł. Andrzej Bobola. 18 kwietnia 1025 r. - Koronacja Bolesława Chrobrego na króla Polski w Gnieźnie. 1926 r. - Oficjalne otwarcie w Warszawie pierwszej stacji Polskiego Radia. 19 kwietnia 1943 r. - Wybuch powstania w getcie warszawskim. 1983 r. - Umiera Jerzy Andrzejewski, pisarz. 23 kwietnia 978 r. - Męczeńska śmierć w Sambii (Prusy) biskupa Wojciecha, późniejszego świętego i patrona Polski. 25 kwietnia 1333 r. - Koronacja Kazimierza Wielkiego na króla Polski. 27 kwietnia 1977 r. - W Petersburgu pod kontrolą Rosji zawiązuje się konfederacja niektórych magnatów polskich, skierowana przeciwko reformom Sejmu Wielkiego, a ogłoszona 14 maja w Targowicy. 29 kwietnia 1832 r. - W Paryżu powstaje Towarzystwo Literackie Polskie z księciem Adamem Jerzym Czartoryskim na czele. 1923 r. - Uroczyste otwarcie tymczasowego portu w Gdyni. 30 kwietnia 1632 r. - W Warszawie umiera Zygmunt III Waza, król Polski. 1940 r. - Pod Anielinem w walce z Niemcami ginie mjr Henryk Dobrzyński (pseud. Hubal), dowódca ostatniego regularnego oddziału Wojska Polskiego działającego po klęsce wrześniowej. Oprac. WOJCIECH BILIŃSKI Zgodnie z życzeniem autora honorarium zostanie przekazane na pokrycie kosztów dystrybucji „Monitora Polonijnego”.

19


P

olskim bestsellerem ostatniego kwartału ubiegłego roku stała się książka Krystyny Kofty Lewa, wspomnienie prawej. Z dziennika (Wydawnictwo W. A. B., Warszawa 2003).

FOTO: ARCHIWUM

„...jak uszczypnie będzie znak“

Nazwisko autorki znane jest Harpie, piraczytelnikom, a przede wszystkim nie, anioły czytelniczkom „Twojego Stylu“, (1997). Jest też Krystyna Kofta autorką w którym od lat ukazują się jej feministyczną nutą zabarwione pierwszej polskiej powieści inironiczne felietony. Krystyna Kof- ternetowej pt. Krótka historia ta jest powieściopisarką, autorką Iwony Tramp, która jako absolutsztuk scenicznych i opowiadań. nie nowe przedsięwzięcie pojaZ jej twórczości wymienić nale- wiła się na polskich stronach inży chociażby powieści: Wizjer ternetowych jesienią 2000 roku. (1978), Wióry (1980), Chwała W odróżnieniu od światowego czarownicom (1994), Złodziejka prekursora tzw. e-books - Stephapamięci (1998), oraz zbiór opo- na Kinga, który w Internecie zawiadań Człowiek, który nie u- prezentował swą powieść w całomarł (1990). Jest również autor- ści, Krystyna Kofta przedstawiała czytelnikom kolejne, ką pisanych pół żartem, pół niepełne odcinki, oczeserio książek publicystyczkując ich komentarzy nych Jak zdobyć, utrzyi przeróbek fabuły. I tak mać i porzucić mężczyznę Krótka historia Iwony (1998) oraz Wychowanie Tramp, młodej ambitseksualne dla klasy wyżnej dziewczyny z małeszej, średniej i niższej go miasta, pragnącej (2000), wydanych z rysunBLIŻEJ stać się VIP-em, została kami Andrzeja Czeczota. POLSKIEJ Wraz z Małgorzatą Dodopełniona przez interKSIĄŻKI magalik napisała książkę nautów. W rezultacie

powstała historia dość banalna. W postaci książkowej opowieść o Iwonie Tramp ukazała się w 2001 roku w wydawnictwie „W. A. B.“ i niewątpliwie jest odzwierciedleniem sposobu, jakim była pisana, i medium, czyli Internetu, za pomocą którego była czytelnikom. przekazywana Powstała historia wirtualnej dziewczyny, wirtualnych przygód, osadzonych w wirtualnej Polsce. Jej główną zaletą jest przede wszystkim to, że jest odbiciem współczesnej wyobraźni internetowej, ukształtowanej na nie najlepszych wzorach. Stosunek polskich czytelników do twórczości Krystyny Kofty jest różny - są tacy, którzy oczekują niecierpliwie każdej jej książki, każdego jej felietonu, i tacy, którzy, doceniając jej twórczość, nie wpisują jej na listę swych ulubionych autorów. Po książkę pt. Lewa, wspomnienie prawej sięgnęli jednak jedni i drudzy i przeczytali ją jednym tchem, chociaż

OKIENKO JĘZYKOWE „Artykuł napisany przez...,

Dwa pytania do Jozefa Marušiaka

czyli kilka słów o sprawcy”

tłumacza literatury polskiej, rosyjskiej i ukraińskiej Nasi czytelnicy po przeczytaniu wywiadu z Tobą pytają, jakie polskie tytuły w Twoim przekładzie ukazały się w słowackich księgarniach w 2003 roku? Wydawnictwo „Drewo a Srd” wydało powieść Jerzego Pilcha Pod mocným anjelom, książkę, która odniosła w Polsce nie tylko wielki sukces czytelniczy, jej autora bowiem uhonorowano za nią prestiżową nagrodą literacką „Nike“. To samo wydawnictwo uprzystępniło słowackiemu czytelnikowi książkę żyjącej legendy literatury science fiction Stanisława Lema Golem XIV. W wydawnic-

twie „Kalligram” ukazał się w moim przekładzie Eben Ryszarda Kapuścińskiego, autora, który od lat wyznacza standardy polskiego i światowego reportażu. Czytelników ciekawi również, czego mogą oczekiwać w tym roku? Z całą pewnością mogę powiedzieć o dwu tytułach: w „Kalligramie” będzie to Ferdydurke Witolda Gombrowicza, a w preszowskim wydawnictwie „Bum” Dukla Andrzeja Stasiuka. DMM

O

statnio zajmowaliśmy się ortografią, a dziś wracamy do składni. Znów interesować nas będą połączenia wyrazów, które Polakom nie sprawiają prawie żadnych kłopotów, ale przy równoległym używaniu języka polskiego i słowackiego są, niestety, przyczyną kalk językowych.

MONITOR POLONIJNY


ze ściśniętym gardłem. Opublikowane zapiski z dziennika Krystyny Kofty rozpoczynają się 1 stycznia 2002 roku i kończą we wtorek 31 grudnia. A między tymi datami w życiu autorki wydarzyło się wiele. Do maja pisze o tym, co robi, z kim się spotyka, o kim myśli o żyjących i odchodzących. A coraz częściej właśnie o tych ostatnich, bo z wrażliwością pisarza czuje, że śmierć czai się wszędzie. Umarł Grzegorz Ciechowski, umiera syn znajomych, umarła Basia, Ania - sierial śmierci i pogrzebów. W piątek 10 maja Krystyna Kofta zapisuje: „Nie wiem, co mnie pokusiło, żeby powiedzieć jej o tym, co mnie dręczy od dwóch miesięcy, o czym nie mówiłam nikomu. Nikomu. Nie pisałam nawet, unikając tematu ze strachu... Od

Tym razem analizie poddamy stronę bierną czasownika i nie będziemy zajmować się problemem, czy we współczesnym językoznawstwie ta konstrukcja uważana jest za oddzielną kategorię gramatyczną, czy też nie, natomiast prześledzimy, jak ją należy tworzyć poprawnie po polsku. Otóż w języku polskim wyróżnia się stronę czynną czasownika, kiedy to czynność wyrażona jest czasownikiem osobowym, np. Marek czyta „Monitor Polonijny”; oraz stronę bierną, kiedy to do wyrażenia czynności, a właściwie jej podlegania potrzebujemy dwóch wyrazów: odpowiedniej formy czasownika „być” lub „zostać” oraz imiesłowu przymiotnikowego biernego, czyli form czasownika, mylonych z przymiotKWIECIEŃ

dwóch miesięcy macałam prawą pierś. Wyczuwam w niej coś obcego. Zgrubienie.“ I odtąd życie autorki nabiera innych rozmiarów. Diagnoza - rak piersi. Strach, operacja, chemioterapia - to kolejne fazy. Ciało staje się obiektem szczególnego zainteresowania, a Centrum Onkologii urasta do rangi centrum świata. „To miejsce naznaczone śmiercią, nacechowane chorobą, jest jednocześnie bezpieczne.“ W szpitalu zaczynają się zmagania autorki z chorobą. Chodzi o to, by nie pogrążyć się w niej, by mimo cierpienia zmusić się do aktywności, by przy całym zaangażowaniu się w walkę z rakiem zmusić się do działania, chociażby tego najprostszego, jakim po operacji jest malowanie, oczu, ust,

nikiem, zakończonych na –ony, -ny, -ty, np. „Monitor Polonijny” jest czytany przez Marka. Na czym polega problem, większość z Państwa już się domyśla. Otóż polszczyzna przy zamianie strony czynnej na bierną wymaga użycia konstrukcji z przyimkiem, czyli z „przez”, i formy biernika (kogo? co?) rzeczownika nazywającego sprawcę czynności. W powyższym zdaniu jest to: przez Marka, nigdy nie użyjemy tu narzędnika (kim? czym?): Markiem!!!!! (jak to jest w języku słowackim). Zmiana strony czynnej na bierną wiąże się ze zmianą funkcji składniowych: podmiot w stronie czynnej po zamianie na stronę bierną staje się dopełnieniem, a dopełnienie podmiotem. I tak jest zawsze, np. Jola

pudrowanie twarzy, po prostu po to, by deklarować, że pozostało się niezmienioną, że wciąż jest się kobietą. Między kolejnymi chemioterapiami pisarka wręcz lgnie do świata zdrowych. Pozostaje Krystyną Koftą piszącą felietony, ukazującą się na ekranie telewizyjnym, spotykającą się z przyjaciółmi na obiedzie w ulubionym „Czytelniku“. W zmaganiach z chorobą pomagają jej nie tylko lekarze, mąż i syn, bliscy przyjaciele, ale także jej czytelnicy. Krystyna Kofta miała bowiem odwagę mówić i pisać o chorobie, którą ludzie najczęściej ukrywają przed innymi, i robi to przede wszystkim dlatego, żeby kobiety się badały, gdyż dobrze wie, że one jej wierzą. Lewa, wspomnienie prawej to nie tylko dokument oswajania choroby, ale przede wszystkim książka o życiu, o trzymaniu się go wszystkimi siłami, bo warte tego. To wspaniała książka o tym, by nie dać się, by przed chorobą nie paść na kolana. DANUTA MEYZA-MARUŠIAKOVÁ

pisze list – List jest pisany przez Jolę; Piję mleko – Mleko jest pite przeze mnie. Formy wspomnianego imiesłowu mogą występować też jako określenia rzeczownika, np. przeczytana książka, napisany list, namalowany obraz, uchwalona ustawa. Wówczas, jeśli chcemy zaznaczyć, kto lub co czynność wyrażoną imiesłowem wykonał, użyjemy znów połączenia przyimka z rzeczownikiem, czyli: książka napisana przez Marka, napisany przez Jolę list, obraz namalowany przez Picassa, ustawa uchwalona przez Sejm; natomiast jeżeli zaś naszym celem jest podanie informacji o narzędziu, którym czynność została wykonana, wtedy użyjemy formy rzeczownika w narzędniku (czym?), np. obraz namalowa-

ny pędzlem, list napisany piórem. Podane przykłady, mam nadzieję, podkreślają różnice między sposobem wyrażania sprawcy i narzędzia w obu językach. Na zakończenie jeszcze jedna uwaga. W języku słowackim funkcjonuje konstrukcja wyrażania autora jakiegokolwiek dzieła za pomocą połączenia przyimkowego, np. obraz od Picassa, román od Jaroša itd. Dość często zdarza się, że i tę konstrukcję kalkujemy w języku polskim. Pamiętajmy jednak, że po polsku w tej sytuacji używa się tylko samego dopełniacza, czyli formy odpowiadającej na pytanie czyja?, np. obraz Picassa, powieść Jaroša. MARIA MAGDALENA NOWAKOWSKA 21


• Jest jedyną oficjalną polską szkołą na Słowacji. • W tygodniu uczniowie uczęszczają do szkół słowackich lub austriackich, a zajęcia w szkole polskiej odbywają się w piątki po południu lub w sobotę rano oraz raz w miesiącu w niedzielę dla uczniów uczących się w systemie korespondencyjnym. • Językiem wykładowym jest język polski, co znaczy, że uczniowie nie uczą się języka polskiego jako języka obcego, ale na poziomie obowiązującym w szkołach w Polsce.

Szkolny Punkt Konsultacyjny FOTO: M.M. NOWAKOWSKA

życzenie czytelników przygotowaliśmy porównanie trzech szkół działających w Bratysławie, w których odbywają się zajęcia w języku polskim. Okazuje się, że nie każdy widzi różnicę między szkołami, a każda z nich ma trochę inny wymiar. Dlatego nasze redaktorki wybrały się na zajęcia do szkoły polskiej, szkółki piątkowej i gimnazjum słowiańskiego, żeby sprawdzić, jak wyglądają prowadzone tam lekcje. W punktach pod artykułami znajdziecie Państwo charakterystyczne cechy każdej z tych szkół.

W szkole organizowane są różne imprezy pozalekcyjne walentynki 2004 r.

Rozpoczęcie pierwszego roku pracy szkoły wrzesień 2003 r.

FOTO: M.M. NOWAKOWSKA

Szkoły polskie w Bratysławie

Na

• Nauka w szkole jest nieodpłatna. • Wykładanymi przedmiotami są: język polski, geografia, historia, wiedza o społeczeństwie. • Na koniec roku szkolnego uczniowie otrzymują świadectwa Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu RP, które są ważne w Polsce wraz ze świadectwami ze szkół słowackich lub austriackich i pozwalają na kontynuację nauki na odpowiednim poziomie w każdej innej oficjalnej szkole polskiej w Polsce lub poza jej granicami.

• Obowiązujący system nauczania jest taki sam jak w Polsce: 6-letnia szkoła podstawowa, 3-letnie gimnazjum, 3-letnie liceum. • Nauka w szkole kończy się egzaminem maturalnym z języka polskiego i wybranego przedmiotu. • Szkoła daje możliwość uczestniczenia w olimpiadach przedmiotowych, np. literatury i języka polskiego, a także ułatwia start na studia w Polsce. • Szkoła jest placówką polskiego Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu i przez nie utrzymywana.

Osoby chcące uzyskać więcej informacji o szkole mogą kontaktować się z panią kierownik dr Ireną Malec, dzwoniąc pod nr tel. 0904 308 660. Zgłoszenia uczniów przyjmowane są w siedzibie Szkoły Podstawowej im. Jána de La Salle, Detvianska 24, 831 06 Bratysława, e-mail: szkola_polska@post.sk. 22

MONITOR POLONIJNY


KWIECIEŃ

Szkółka piątkowa S

zkółka piątkowa istnieje od powstania Klubu Polskiego. Ponieważ Klub nie ma w Bratysławie swoich pomieszczeń korzysta z gościnności Instytutu Polskiego, klubu dla dzieci „Bibiana” oraz Szkoły Podstawowej im. Jana de la Salle w Račy. Wszystkie zajęcia prowadzone są w piątki po południu. Najmłodsze dzieci w formie zabawy uczą się mówić po polsku, a w chwilach przerwy śpiewają polskie piosenki i grają w różne gry, też po polsku. Starsze dzieci zgłębiają tajniki polskiej ortografii, uczą się poprawnie pisać i czytać po polsku (np. „Dzieci z Bulerbyn”). Najstarsi uczniowie mają trochę trudniejsze zadanie, gdyż muszą o wiele więcej czytać, pisać, uczyć się polskiej gramatyki i ortografii. Uczestniczą w imprezach polonijnych w różnych regionach i, co może najważniejsze, mogą ubiegać się o stypendia w Polsce. Co roku niektórzy z nich z powodzeniem dostają

Koniec roku szkolnego - wycieczka turystyczna do Modrej Harmonii, czerwiec 2001 r. • Trzy grupy wiekowe od 3 do 18 lat. • Jako jedyna uczy dzieci w wieku przedszkolnym. • Jest nieodpłatna, godzinne zajęcia odbywają się średnio trzy razy w miesiącu. • Najmłodsze dzieci uczą się języka polskiego w formie zabawy. • Uczniowie każdego roku wyjeżdżają do Polski na kolonie i zloty organizowane przez Wspólnotę Polską.

się na studia do Polski. Niebagatelne znaczenie ma również udział w olimpiadzie literatury i języka polskiego, organizowanej we współpracy z Krakowem. Biorąca w niej udział młodzież od dwóch lat zajmuje miejsca w finałach. Wygrana w takiej olimpiadzie gwarantuje indeks na polonistykę, zaś tytuł laureata zwolnienie z egzaminu z języka polskiego na wyższe uczelnie w Polsce. Pieniądze na różnego rodzaju atrakcje i upominki szkółka piątkowa czerpie również z funduszy Klubu Polskiego, dzięki czemu uczniowie mają możliwość uczestniczenia w interesujących wyjazdach. W zeszłym roku była to wycieczka statkiem po Dunaju. Szkółka piątkowa, bawiąc, uczy, pomaga dzieciom poznawać język polski, poszerza horyzonty, a później otwiera nowe możliwości na przyszłość, co z pewnością nie byłoby możliwe bez udziału nauczycieli, uczniów i rodziców. Jestem pewna, że ten wysiłek na pewno wszystkim bardzo się opłaca. MELANIA MALINOWSKA Dzieci i młodzież w imprezach klubowych chętnie biorą udział - tu spotkanie z Mikołajem, 2002 r.

FOTO: STANO STEHLIK

zkolny Punkt Konsultacyjny przy Ambasadzie RP w Bratysławie, czyli szkoła polska mieści się w budynku Szkoły Podstawowej im. Jána de la Salle przy ulicy Detvianskej. Na razie uczęszcza tam 50 uczniów – od maluchów z podstawówki począwszy, poprzez uczniów gimnazjum, aż po II klasę liceum. W szkole uczą się dzieci z polskich rodzin, żyjących na stałe w Słowacji, wraz z dziećmi polskich dyplomatów oraz dziećmi słowackimi. Na zajęcia trzeba się przygotowywać tak samo jak w szkole słowackiej, co oznacza, że uczniowie mają sporo pracy. Z drugiej jednak strony wysiłek włożony w przygotowania do lekcji wynagradza wspaniała, ciepła atmosfera, panująca w szkole, oraz bardzo dobre, bezpośrednie relacje między uczniami i nauczycielami. W szkole organizowane są też różne imprezy pozalekcyjne: „Uczniowie mają swój samorząd, który prowadzi kronikę szkoły i organizuje okolicznościowe imprezy, np. andrzejki czy walentynki, oraz wydaje szkolną gazetkę zatytułowaną »Szkoleś«“ - poinformowała kierownik szkoły dr Irena Malec. Na wiosnę dzieci wyjadą do „zielonej szkoły” do Hronskiego Beňadika. Od września 2004 roku Szkolny Punkt Konsultacyjny rozpocznie drugi rok kształcenia w systemie stacjonarnym i korespondencyjnym. IVANA JURÍKOVÁ

FOTO: STANO STEHLIK

S

• Jest wspierana przez Konsulat RP na Słowacji i Wspólnotę Polską. • Współpracuje z polskimi organizacjami na Słowacji. • Jako jedyna ma swoje oddziały w klubach regionalnych w Bratysławie, Martinie, Koszycach, Nitrze, Poważskiej Bystrzycy, Dubnicy nad Wagiem. • Uczniowie otrzymują świadectwa wystawiane przez Klub Polski.

Osoby chcące uzyskać więcej informacji na temat szkółki piątkowej mogą skontaktować się z nauczycielkami pod numerami telefonów: Ewa Sipos: 0903 707 370, Danuta Wieczorek: 0908 126 193, Małgorzata Wojcieszyńska: 0905 623 064 23


Žitavska 1, Bratysława, tel. 02/456 40013

Od

zwykłego gimnazjum różni się szerszym programem w zakresie nauczania języków obcych. Z języków słowiańskich uczniowie mają do wyboru języki: polski, rosyjski, chorwacki (w ofercie jest też język bułgarski i czeski), z kolei z niesłowiańskich języki: francuski, hiszpański, angielski i niemiecki. Obecnie 14 uczniów w trzech grupach wiekowych uczy się języka polskiego. Zajęcia mają taki sam charakter jak w innych szkołach, tzn. uczniowie odrabiają zadania domowe i otrzymują oceny. Niezaprzeczalnym plusem nauki języka w gimnazjum jest fakt, że w klasie jest mała liczba uczniów, co powoduje, że zajęcia są interesujące i efektowne. Co roku w Instytucie Polskim organizowana jest olimpiada z języka polskiego i imprezy polonijne, np. mikołajki, w których uczniowie biorą czynny udział, przedstawiając choćby krótki program artystyczny. W działalności szkoły poja-

wiają się dodatkowe elementy polskie: ”Szkoła zorganizowała w tym roku już po raz czwarty bal, a pierwszy taki bal odbył się pod patronatem polskiego Ambasadora na Słowacji”- powiedziała wicedyrektor Ľubomíra Matejčeková. W trakcie lekcji, które wizytowałam, jeden z uczniów powiedział, że język polski nie jest zbyt trudny, ponieważ jest podobny do języka słowackiego, pewne problemy stwarzają jednak polskie liczebniki. Poziom znajomości języka polskiego u najstarszych uczniów jest bardzo dobry, bez problemu można z nimi dyskutować na różne tematy lub tłumaczyć polskie teksty. Wybór nauki języka polskiego uczniowie argumentują tym, że ze wszystkich języków słowiańskich najbardziej podoba się im właśnie język polski, a w przyszłości chcieliby studiować w Polsce, najchętniej w KraIZABELA WÓJCIK kowie.

FOTO: STANO STEHLIK

W Instytucie Polskim organizowane są imprezy polonijne, np. mikołajki, w których uczniowie biorą czynny udział, przedstawiając krótki program artystyczny

• Szkoła dzienna. • Trzy klasy: KVARTA, SEXTA, SEPTIMA • Uczniowie, w wieku od 13 do 18 lat, uczą się wszystkich przedmiotów, przy czym mają o wyboru 1 język słowiański i 2 języki niesłowiańskie. • Podczas zajęć uczniowie uczą się języka polskiego jako języka obcego z elementami wiedzy o historii, geografii, literatury i kultury polskiej. 24

FOTO: STANO STEHLIK

Szkoły polskie w Bratysławie

Prywatne Gimnazjum Słowiańskie w Bratysławie

• Zajęcia z języka polskiego odbywają się dwa razy w tygodniu. • Pod koniec roku uczniowie otrzymują świadectwa wydawane przez słowackie Ministerstvo Školstva. • Nauczanie jest odpłatne i kończy się maturą. • Gimnazjum współpracuje z Ambasadą RP i Instytutem Polskim w Bratysławie oraz ze szkołami w Warszawie i Chorzowie (pobyty wymienne).

• Ż YC Z E N I A • Ż YC Z E N I A •

Wesołych Świąt Wielkanocnych, mokrego śmigusa-dyngusa oraz smacznego jajka życzą Klub Polski oraz Redakcja MP.

•OGŁOSZENIA•OGŁOSZEN OFERTA PRACY!!! Duża międzynarodowa firma poszukuje do pracy (rezervačný agent) osoby znające dobrze język polski, angielski i słowacki. Zainteresowani mogą dzwonić pod numer telefonu 02 – 4850 1110. Redakcja nie pośredniczy w kontakcie z firmą oraz nie odpowiada za ustalenia pomiędzy stronami. WYBORY DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO. Wydział Konsularny Ambasady RP w Bratysławie informuje, że obywatele polscy, zamieszkujący oraz przebywający czasowo na terenie Słowacji, będą mogli uczestniczyć w wyborach do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się w dniu 13 czerwca 2004 roku. Szczegółowe informacje dotyczące głosowania zostaną podane w terminie późniejszym. NAUKA W USA dla uczniów szkół średnich 15 – 18,5 lat. Przyjmujemy zgłoszenia na rok szkolny 2004/2005. email: info@iceslovakia.sk, www.iceslovakia.sk tel./faks.: 02-64365034, tel. kom. 0903-417 657 KURSY JĘZYKA ANGIELSKIEGO, HISZPAŃSKIEGO I PORTUGALSKIEGO. Indywidualne i grupowe. Miła atmosfera i wysoka jakość usług. Kontakt: Justyna Mazur, 0904 146 517, jmazur@zoznam.sk MONITOR POLONIJNY


★ Ż YC Z E N I A • Ż YC Z E N I A • Ż YC Z E N I A • Ż YC Z E N I A • ★Unia Europejska i co dalej? Pani Marii Urbasiównie - ★ ★ Holoubkovej najserdeczniejsze życzenia ★ (część 3) z okazji 106. urodzin, ★ dużo zdrowia i pogody ★ gólny system uznawania kwalifikacji, który ducha życzą Klub Polski istnieje w Unii Europejskiej, obejmuje tzw. ★ zawody oraz Redakcja MP. regulowane. Ich wykonywanie uzale★ żnione jest od posiadanych kwalifikacji na N I A • O G Ł O S Z E N I A • O G Ł O S Z E N I A • O G Ł O S Z E N I A poziomie średnim lub wyższym. Nie oznacza to ★ jednak, że kwalifikacje będą uznane w sposób ★ automatyczny. Złożony przez wnioskodawcę UWAGA CZYTELNICY! Zapowiadamy, że razem z numerem majowym ★ wniosek jest rozpatrywany indywidualnie przez „Monitora Polonijnego” każdy z Państwa, kto go ★ odpowiednie urzędy państwa przyjmującego. Urząd czy inny organ bierze pod uwagę nie tylko prenumeruje, otrzyma ankietę-kwestionariusz, ★ kwalifikacje zawodowe, ale też posiadane dow której zapytamy Państwa o Wasze oczekiwania ★ świadczenie, dodatkowe szkolenia. Może zaistwzględem naszego miesięcznika i poprosimy też taka sytuacja, kiedy to rozpatrujące ★ nieć o ocenę artykułów ukazujących się na jego wniosek państwo uzna, iż z powodu różnic łamach. Wśród tych, którzy prześlą odpowiedzi na ★ w poziomie wykształcenia i programach nauczaankietowe pytania rozlosujemy nagrodę specjalną ★ nia wnioskodawca musi spełnić dodatkowe – 2 bilety lotnicze do wybranego miasta w Euro- ★ kryteria, czyli: • odbyć staż adaptacyjny; pie, do którego podróżuje firma „Sky Europe”. ★ • przedstawić dokumenty potwierdzające poKonkurs dotyczy tylko prenumeratorów MP. ★ siadanie doświadczenia zawodowego; • zdać test umiejętności. ★ ZGODNIE Z WCZEŚNIEJSZYMI ZAPOWIEDZIAMI od kwietnia wzrasta opłata za prenumeratę Monitora Polonijnego na 25 ★ Prawem ubiegającego się jest wybór tzw. środSk za egzemplarz co oznacza, że roczna prenumerata ★ ków kompensacyjnych, czyli testu albo stażu, kiewynosi 300 Sk. Jednocześnie informujemy, że istnieje dy okaże się, że wykonywany przez niego zawód ★ możliwość jej dofinansowania tej opłaty osobm znajdującym wiąże się z koniecznością wykazania się znajosię w trudnej sytuacji finansowej. Mogą one zwracać się ★ mością prawa danego państwa. W tym przypadw tej sprawie do prezesów poszczególnych regionów bądź ★ ku to państwo dokonuje wyboru. Decyzję swą bezpośrednio do prezes Klubu Polskiego p. Lidii Grali- dotyczącą uznania kwalifikacji musi odpowiedni ★ organ przedstawić w przeciągu 4 miesięcy od - Bednárčikovej. Osoby pragnące uiścić opłatę za prechwili złożenia wniosku i dostarczenia wymaganumeratę osobom trzecim (znajomym, przyjaciołom, ★ nych dokumentów. czytelnikom potrzebującym takiego wsparcia) również ★ Są jednak zawody, w których obowiązują odproszone są o zgłoszenia. Wydawca ★ mienne zasady ze względu na ujednolicony sysKLUB POLSKI REGION ŚRODKOWE POWAŻE ZAPRASZA ★ tem kształcenia na poziomie wspólnotowym. Są członków z Trenczyna, Dubnicy i Poważskiej Bystrzycy to następujące kategorie zawodów: na konferencję regionalną, która odbędzie się w sobotę ★ • lekarze, pielęgniarki, położne, dentyści; 17 kwietnia 2004 o godz. 14.00 w siedzibie Miejskiego ★ • lekarze weterynarii; Koła Dubnica przy ul. ČSA 1187/ 4 w Dubnicy n. Wagiem ★ • farmaceuci; • architekci; (Klub Emerytów nr 2 przy ulicy za motelem „Troja“). ★ • prawnicy czyli adwokaci i radcy prawni. W programie: wybory regionalnych przewodniczących klubu, przyjęcie uwag do nowego statutu Klubu ★ W przypadku ww. zawodów uznanie kwalifiPolskiego, wybranie delegatów na kongres. ★ kacji następuje automatycznie. REDAKCJA NIE ODPOWIADA MONIKA WALCZAK ★ ZA TREŚĆ OGŁOSZEŃ ★

Swobodny przepływ osób O

KWIECIEŃ

25


M

oje prvé stretnutie s Poľskom sa skladali. Už počas prvej návštevy som si viaže ku knihe o Majstrovstvách kúpil pohľadnice, kde je na ľavej strane sveta vo futbale v roku 1970. Odohrali sa fotka podoby mesta po vojne a napravo rok pred mojím narodením a tak som fo- súčasný stav. Ako v kvíze „Nájdi dva roztografie s brankárom Tomaszewskim diely“. Klobúk dolu. Ten pobyt bol len na a útočníkom Latom bral ako niečo z pra- niekoľko dní, takže som popri práci veľa veku futbalu. Keď som mal jedenásť nestihol. Ale miesto v kostole, kde je ukrya nasával atmosféru ďalších futbalových té (vraj) Chopinovo srdce som si nenemajstrovstiev, už som držal palce chal ujsť. A ešte jeden dojem – Poľky sú Boniekovi, ktorý hral v 82-om naozaj fa- naozaj veľmi pekné. Miss na každom kromózne. Koncom osemdesiatych rokov ku. Poľsko sa mi na prvý dojem páčilo. som si púšťal poľské magnetofónové kaPo siedmich rokoch (je sedmička zety a v Poľskom kultúrnom stredisku šťastné číslo?) som sa do Poľska vrátil. priamo na Námestí SNP v Bratislave sa S priateľkou Ingrid sme sa rozhodli v čatešil z vinylovej platne od Depeche Mode. Z dejepisu som si pamätal, že Poľsko celé dejiny trpelo pre svoju zemepisnú polohu medzi Ruskom a Nemeckom, a už od čias Boleslava Chrabrého dokázalo naraz bojovať na dvoch frontoch, na Východe aj na Západe. A keď sme preberali druhú svetovú vojnu, tak tam bolo aj o smutnom varšavskom vojnovom vtipe: Anglicko je príliš ďaleko, Boh príliš vysoko a Hitler blízko. Už ako malý chlapec som vedel, že Oczami słowackich dziennikarzy ROMAN BOMBOŠ Lolek, Bolek a aj Macko Uško a Medvedík Kolargol sú „Poliaci“. Keď prišla do REDAKTOR SLOVENSKÉHO ROZHLASU kina Sexmisia, neveril som vlastným očiam, že je zo socialistickej produkcie... No se, keď všetci cestujú na juh k moru, vya samozrejme pápež. Prvého „živého“ brať opačným smerom. Plán: Varšava – Poliaka si pamätám z burzy, mame som Oswiencim – Krakow. A tak som sa pod kúpil červený lak na nechty. A keď som poľský Empire State Building vrátil. Aj nastúpil do rozhlasu, tak k nám prišli na keď Palác kultúry vraj Poliaci nemajú prístáž dve redaktorky Poľského rozhlasu liš v láske, nás fascinoval. Budova nás a v rámci výmeny som sa v 96-om dostal po prechádzkach Varšavou zdravila do Poľska aj ja. Prvý dojem: rozumiem ľu- z každej strany. Empire, ako sme ju faďom. Kdesi som čítal, že slovenčina a po- miliárne volali, je na dvoch tretinách naľština sú si bližšie ako slovenčina a češ- šich varšavských fotiek. Keď som sa tina. Aj keď, úprimne, poľština sa mi zda- z nej opäť pozeral na Varšavu, už sa ani la detinskejšia. Poliaci však o nás tvrdili toľko nestavalo a ani toľko neponáhľalo. to isté. Druhý dojem: Poliaci sa poná- Alebo som ja zvoľnil tempo? Okrem pahľajú. Stál som na najvyššom poschodí miatok sme spoznali ľudí, Zywiec, poľskú Paláca kultúry vo Varšave a pozoroval to klobásu, bigos, nezameniteľnú atmosféru ľudské mravenisko. V tom čase bolo oko- poľských krčmičiek a kaviarničiek a dolie rozostavané a tak to všade vrčalo, bú- dnes spomínam na príhodu, keď sme chalo a pískalo. Za staveniskom sa črta- s mladými Poliakmi asi tri hodiny licitoli múry Starého mesta a ja som rozmý- vali, či sa nám oplatí vymeniť naše Tatry šľal nad tým, že Poliaci stále niečo sta- za Marie Curie Sklodowsku, Lolka a Bolvajú. A úprimne som obdivoval tých, kto- ka a ešte aj „Míšu Kolargola“. Spor narí si svoje mesto po vojne nanovo po- stal pri Jánošíkovi. Tam nechcela ustúpiť

POLSKA

26

ani jedna strana. Mojím tromfom bolo, že „náš“ Jánošík mal aj krstné meno a „poľský“ bol „iba“ Jánošík. Nakoniec sme si našu časť Tatier nedali a Sklodowská aj Kolargol zostali na severe. Čo nás veľmi fascinovalo bolo aj množstvo varšavských Aquaparkov. Keď sme na Slovensku vybudovali náš špľach-špľachland, tešili sme sa z toboganov ako malé deti. Vo Varšave sú vraj takéto vodné svety v každej štvrti, tak sme si jeden aj vyskúšali a bolo to úžasné. Oswiencim bol kapitolou samou o sebe. Treba vidieť a precítiť – povedali sme si a bolo to tak. Aj počasie ako kulisa nám hralo do karát, väčšinou bolo pekne a dusno, vo chvíli, keď sme sa blížili do koncentračného tábora, tak sa obloha zatiahla, svet zošedivel a aj na fotografiách to vyzerá tak, akoby aj obloha plakala. V Auschwitzi sme do nitky premokli a (aký paradox) útechu sme hľadali v barakoch pre väzňov. Miesto pôsobilo veľmi chmúrnym dojmom a ticho v areáli doslova kričalo na výstrahu... Krakow bola perla. Chceli sme byť dva dni, zostali sme štyri. Predtým sme síce frfľali na poľské železnice a cestovanie týmto spôsobom a hovorili, že už nikdy nebudeme nadávať na úroveň slovenských vlakov, ale pobyt v kráľovskom meste všetko vynahradil. Námestie sme si prešli každý deň trikrát a keď sme sa vyštverali na hrad, tak sme sa cítili naozaj kráľovsky. Krakow bol cez deň prekrásne farebný a v noci mal očarujúcu atmosféru. Sumár? Poľsko je zelenou krajinou. Toľko parkov v mestách som u nás nikde nevidel. Poľsko je drahou krajinou. Našinec si po dvojtýždennom pobyte váži slovenské reštauračné ceny. Poľsko je veľkou krajinou. Nedá sa za krátky čas vidieť všetko. Poľsko je naším susedom. Môže byť, keď sa na ostatných susedov pozerám z akejkoľvek strany a času, vychádza mi, že sme historicky mali najmenej trecích plôch a nedorozumení. Už sa teším, ako skúsim nabudúce meniť Jakubiska za Kieslowského... MONITOR POLONIJNY


Jan Brzechwa

Na brzegu błękitnej rzeczki Mieszkają małe smuteczki. Ten pierwszy jest z tego powodu, e nie wolno chodziç do ogrodu, Drugi – że woda nie chce byç sucha, Trzeci – że mucha wleciała do ucha, A jeszcze, że kot musi drapaç, e kura nie daje się złapaç, e nie można gry ç w nogę sąsiada I że z nieba kiełbasa nie spada, A ostatni smuteczek jest o to, e człowiek jedzie, a piesek musi biec piechotą. Lecz wystarczy pieskowi daç mleczko I już nie ma smuteczków nad rzeczką.

O

STRONĘ REDAGUJE MAJKA

KADLEČEK

O swoim psie napisała Ania Butowska z Szenkwic

ój pies, który przypomina złotego retrievera jest rasowym… kundelkiem i wabi się Beny. Ma około 13 lat. Jak na dojrzałego psa jest bardzo żywy i wesoły. Lubi długie spacery po lesie i polach, gdzie może gonić zające. Na razie nie udało mu się na szczęście żadnego złapać. Bardzo nie lubi nosić kagańca, który praktycznie jest mu w ogóle niepotrzebny. Beny jest psem tak pokojowego usposobienia, że nie pogryzłby nawet złodzieja. Doskonale umie jednak pilnować swojego dywanika, na którym sypia. Bardzo często, jak śpi, głośno chrapie i przez sen poszczekuje. Jeżeli ktoś pod pojęciem „psie życie“ myśli, że jest to los smutny i pochmurny, to zapewniam, że życie mojego psa jest tego zaprzeczeniem. ANNA BUTOWSKA

M

FOTO: STANO STEHLIK

kno w kuchni jest najważniejsze. Z okna w kuchni patrzę na łwiat. Widzę, jak przychodzi lato, jesień, zima i wiosna. Czasami mam wrażenie, że cały łwiat się zmienia w ciągu tych 12 miesięcy. Najciekawszą rzeczą, którą widzę z okna jest boisko szkolne. Na boisku tym jest bieżnia. Taka prawdziwa - czerwona. Przez cały rok obserwuję różnych ludzi, którzy z mniejszym lub większym samozaparciem pokonują kolejne metry czy kółka bieżni. Niektórzy biegacze są mało wytrzymali i na bieżnię przychodzą raz albo dwa razy. Potem rezygnują. Są biegacze tzw. tygodniowi, jak Pani w Pomarańczowej Kurtce, która biega codziennie o wpół do dziewiątej, oprócz soboty i niedzieli. Są też biegacze weekendowi, którzy biegają rano, gdy cały łwiat jeszcze łpi. Ale najbardziej fascynującą osobą na bieżni jest Pan z Pieskiem. Deszcz, niedeszcz, skwar, nieskwar, łnieżyca, niełnieżyca - Pan i jego Pies tam są. Pan przebiega kolejne kółka, a Pies za nim. Ale ten Pies ma króciutkie łapki i szybko się męczy. Nie chce biegaç za swoim Panem i już. A Pan bez Psa nie zrobi ani kroku. Co wtedy? Pan bierze Psa pod pachę i biega razem z nim. A spod tej pachy widaç tylko króciutki ogonek i pyszczek. Ja, co prawda, z okna nie widzę miny tego Psa, ale myłlę, że na pewno jest bardzo zadowolony. To dopiero jest ,,psie życie“!!!

„Psie smutki“


czyli wariacje na temat mazurka

KRUCHE CIASTO: Składniki: 3 żółtka, 500 g mąki pszennej, 250 g margaryny lub masła, 150 g cukru pudru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia (lub 1/2 łyżeczki sody jadalnej), cukier waniliowy. Masło utrzeć z żółtkami, cukrem i cukrem waniliowym. Do tego dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, a następnie szybko zagnieść ciasto. Potem odłożyć je do lodówki na co najmniej pół godziny, następnie wyjąć, rozwałkować i przełożyć do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej tartą bułką formy. Ciasto nakłuć widelcem. Kształt placka może być dowolny, należy jednak pamiętać o tym, by ciasto miało wysoki brzeg. Piec w piekarniku w temperaturze ok. 180° C przez ok. 20 minut.

WĘGIERSKI CZARDASZ CZYLI MAZUREK Z POWIDŁAMI ŁLIWKOWYMI A dlaczego czardasz? To zagadka! Podpowiem tylko, że ma to związek ze śliwkami. Kruche surowe ciasto cienko rozwałkować i upiec na dużej prostokątnej blasze. Po upieczeniu podzielić radełkiem na trzy części, które następnie należy przełożyć powidłami śliwkowymi, tworząc trzy warstwy. Mazurek można polać polewą czekoladową.

FOTO: STANO STEHLIK

HISZPAŃSKIE FLAMENCO CZYLI MAZUREK POMARAŃCZOWY Dlaczego flamenco? To przecież proste! A skąd importowane są pomarańcze?! Polewa: 1/2 masła lub margaryny, plasterki pomarańczy, (3/4 szklanki cukru, 1/2 szklanki wody. Gęsty budyń waniliowy utarty z masłem lub margaryną wyłożyć na upieczony spód. Udekorować plasterkami pomarańczy w syropie (3/4 szklanki cukru rozpuścić w 1/2 szklanki wody, włożyć plasterki pomarańczy i gotować przez ok. 40 min), a następnie zalać galaretką o smaku pomarańczowym, rozpuszczoną w małej ilości wody. MAJKA KADLEČEK

ZA MIESIĄC: UNIJNY KOSZ PIKNIKOWO-MAJÓWKOWY

KRAKOWIAK CZYLI MAZUREK KAJMAKOWY Dlaczego krakowiak? Bo jest jedyny w swoim rodzaju - jak kajmak. Kraków, krakowiak i krakowianka, która sprzedaje na rynku ciepłe precelki. Polewa: 100 g mleka w proszku, 150 g cukru, 100 g masła lub margaryny, 1/4 szklanki gorącej wody, łyżeczka kawy rozpuszczalnej. Mikserem utrzeć mleko i cukier z wodą, dodać masło, utrzeć, na końcu dodać kawę. Czekoladowe precelki: precelki (można kupić gotowe) zanurzać w rozpuszczonej czekoladzie utartej z masłem, pozostawić do stężenia.

O STEHLIK

Przygotowania do świąt wielkanocnych to kulinarne wyzwanie. Ucieranie, gotowanie, miksowanie i wałkowanie. Słowem mnóstwo pracy i stresu. A wy spokojnie w kuchennym chaosie mówicie rodzinie - teraz czas na samba-mazurek. Dla osoby postronnej schylacie się tylko nad plackiem z polewą kawową, ale wy już tańczycie na sławnym karnawale w Brazylii. Dziś zatańczymy w kuchni hiszpańskie flamenco, polskiego krakowiaka i węgierskiego czardasza. Podstawą mazurka jest kruchy spód.

FOTO: STAN

FOTO: STANO STEHLIK

M

azurek to nie tylko tradycyjne ciasto, ale także utwór muzyczny, staropolski taniec i znany z polskiego przeboju Mazur z Mazur, którego nie chciała córka rybaka.

Monitor Polonijny 2004/04  
Monitor Polonijny 2004/04  
Advertisement