Page 1

MIASTAKOBIET nasze miejsca spotkań

30 kwietnia 2013

uroda

Tańczę na rurze w wodzie str. 8-10

portret

Agata Jędraszczak bloguje str. 2-7

R

E

K

L

A

M

A

457413TRBRA


jej portret

Z miłości do jedzenia W swoim otoczeniu widzę coraz więcej osób, którym ogromną frajdę sprawia gotowanie. Ludzie, zamiast spotykać się w pubach i dyskotekach, zapraszają się na dobrą kolację przy winie. Z Agatą Jędraszczak* rozmawia Emilia Iwanciw zdjęcia: Tymon Markowski, Agata Jędraszczak

Jak to się stało, że zamieniłaś salę sądową i prestiżowy zawód prawnika na prozaiczną kuchnię? To się nie stało z dnia na dzień. Studia były interesujące. Wiedziałam, że to jest pewny zawód, który daje poczucie bezpieczeństwa. Jednak szybko okazało się, że po prostu nie jest to zawód dla mnie. Po studiach zaczęłam pracę w biurze. Nie umiałam jednak wykonywać jej z pasją. Widziałam różnicę w moim podejściu do pracy i mojego męża, też prawnika. Od był przejęty każdą nową sprawą, z iskrami w oczach mi o niej opowiadał. Ja nie potrafiłam się tak emocjonować. Szybko okazało się, że krojenie warzyw na zupę może być bardziej emocjonujące?

Zdaję sobie sprawę, że dla wielu ludzi może to brzmieć dziwnie, ale tak. To mi daje więcej satysfakcji i z większą przyjemnością przygotowuję posiłki niż prowadzę sprawy jako prawniczka. Kiedy byłam mała, dorośli straszyli dzieci: jak się nie będziesz uczyć, to zostaniesz sprzątaczką w szkole albo w lepszym razie kucharką. Widziałam wtedy oczami wyobraźni kucharkę w białym siatkowym czepku, która ze znudzonym wyrazem twarzy aluminiową łyżką wrzuca kartofle na brzydkie talerze w barze mlecznym. Dziś coraz częściej obserwuję, że ludzie w naszym wieku rezygnują z prestiżowych zawodów by gotować, prowadzić dom, ścinać włosy, szlifować meble...

Też to zauważyłam. Kiedyś nie pójść na studia i wybrać na przykład zawodową szkołę gastronomiczną, to był obciach. Jeśli ktoś szedł „na fryzjerkę”, „na kucharkę”, to uważało się, że to osoba mało zdolna, bez ambicji. Dziś jest zupełnie inaczej. Studia przestały być gwarantem poczucia bezpieczeństwa. Ludzie z wyższym wykształceniem, ale bez pomysłu na siebie zasilają szeregi, bezrobotnych. Tytuł magistra niewiele znaczy. Większą szansę na dobrą, ciekawą pracę mają osoby podchodzące z pasją do swoich zajęć. Dziś o wiele lepiej na rynku pracy może poradzić sobie fryzjerka niż na przykład nauczyciel. Wydaje mi się, że mamy też większą odwagę, by być sobą. >

Wydawca: EXPRESS MEDIA Sp. z o.o. Bydgoszcz, ul. Warszawska 13, tel. 52 32 60 733 Prezes Zarządu: dr Tomasz Wojciekiewicz, Redaktor Naczelny: Artur Szczepański, Dyrektor sprzedaży: Adrian Basa, Redaktorka prowadząca: Emilia Iwanciw, e.iwanciw@expressmedia.pl, Teksty: Emilia Iwanciw, Dominika Kucharska, Aleksandra Chwastek, Lena Kałużna, Jarosław Jaworski, Jan Oleksy, Projekt i skład: Iwona Cenkier, i.cenkier@expressmedia.pl, Sprzedaż: Paulina Anikowska, p.anikowska@expressmedia.pl, tel. 52 32 60 772, Angelika Sumińska, a.suminska@expressmedia.pl

2

miasta kobiet

30 kwietnia 2013


457513TRBRA


jej portret > Coś w tym jest. Historie wielu ludzi udowadnia-

ją, że kiedy jest się w czymś naprawdę dobrym, z czasem to zacznie przynosi profity. Ja początkowo nie spodziewałam się, że z mojego gotowania wyjdzie coś poważnego. Kiedy w 2009 roku zaczynałam prowadzić bloga traktowałam to bardziej jako zabawę. Tak zresztą były w tamtym czasie odbierane blogi. A gotować zaczęłam trochę z egoizmu, samolubstwa, chęci zaspokojenia własnych potrzeb. Miałam ochotę zjeść coś dobrego, szłam po zakupy i gotowałam. Uwielbiam jeść i z tej miłości do jedzenia to wszystko się wzięło. W Twojej rodzinie dużo i smacznie się gotowało? Na pewno mój dom rodzinny nie był jednym z tych, w których porywa się parówkę w biegu i ucieka do swoich zajęć. U nas celebrowało się posiłki, kojarzyły mi się zawsze z przyjemnością bycia razem. Moja prababcia była kucharką z Podhala. Moja druga babcia też świetnie gotowała. A rodzice to było już to pokolenie, które zaczynało eksperymentować w kuchni. Oboje przygotowywali posiłki, choć tata raczej od święta. W naszej kuchni nie pojawiały się tylko schabowe. Sporą wagę przykładało się do tego, jak posiłki są podane. To mi na pewno zostało: chęć celebrowania posiłków, dbałość o kompozycję na talerzu i świadomość, że jemy również oczami.

razu siadamy do posiłku. Z reguły tak to wygląda, choć oczywiście zdarza się, że pyszne danie nie wygląda zachęcająco na fotografii, albo nie zanotowałam dokładnych proporcji jego składników. Wtedy rezygnuję z publikacji i od razu jemy bez stresu, że kompozycja na talerzu się rozsypie. Przyznaj, że trochę to jest kierat. Nietrudno wpaść w rutynę. Oczywiście, że tak. Zdaję sobie sprawę, że tysiące kobiet, które prowadzą dom i muszą codziennie gotować, pewnego dnia staje we własnej kuchni i ze łzami w oczach patrzy na piekarnik. Gotowanie to też siatki z zakupami niesione z rynku w pocie czoła, mnóstwo czasu, często fizycznej pracy, stania nad garnkiem i mieszania, zmywania tony naczyń. Czasem coś spadnie, coś się wyleje i trzeba sprzątać, tego blog już nie pokazuje. Skupia się na najprzyjemniejszej części, efekcie finalnym. Być może właśnie dlatego, że ty nie musisz gotować, tylko możesz, sprawia ci to taką przyjemność... Być może. Ja jednak też muszę wykonywać swoje codzienne obowiązki pani domu jak wiele kobiet.

Żyjesz po to, żeby jeść? Nie wiem, czy aż tak, ale na pewno bliższe jest mi to powiedzenie niż zwrot „jemy po to, żeby żyć”. Twoje ulubione smaki z dzieciństwa to... Na przykład potrawka z kurczaka. Kiedyś kurczak to było danie odświętne, wołowina była bardziej dostępna na co dzień. Dziś jest odwrotnie. Moja babcia w kryzysie do tego dania dodawała słodzony agrest. Ten smak kojarzy mi się z przyjemnymi niedzielami u babci. Z kolei z latem i wakacjami kojarzy mi się przepyszna kaszka manna z sokiem porzeczkowym, ubita na puszysty mus. Mam nawet taką fotografię z dzieciństwa, jak zajadam się tą kaszką na działce. Po zawartości Twojego bloga widać, że lubisz nie tylko wymyślne potrawy, ale chyba przede wszystkim proste dania. Tak właśnie jest. Gotuję bardzo spontanicznie. Wpadnie mi pomysł i ochota na coś konkretnego, wtedy muszę to natychmiast zrobić. Ostatnio wracam do prostych smaków z dzieciństwa. Częściowo to wpływ mamy, która mi o nich przypomina. Niedawno opowiadała, jak uwielbiała w swoim domu rodzinnym jeść racuchy z grzybami, kiedy zmarznięta wracała z łyżew. Od razu postanowiłam zrobić te placuszki. Czy twój mąż zachwyca się daniami, które mu podajesz? Mój mąż też lubi jeść. Twierdzi, że go nie wpuszczam do kuchni, że ja opanowałam ten teren, zarezerwowałam go tylko dla siebie. Ale też docenia, że nie musi się trudzić przygotowując posiłki, bo najczęściej dostaje je gotowe. Sądzi, że przeze mnie stał się wybredny, bo coraz rzadziej mu coś smakuje, kiedy na przykład zdarza mu się jeść gdzieś w mieście. Poza tym czasem śmieję się, że oddałam mężowi palmę pierwszeństwa w byciu prawnikiem, a on mnie oddał ją w kuchni. Wszystko to, co pokazujesz na blogu jecie na co dzień? Tak, na blogu pokazuję dania, które faktycznie zagościły na naszym stole. Szybko robię zdjęcia i od

4

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

imprezy „Restaurant Day”, jaką cyklicznie organizuję przy wsparciu Landschaftu przy Gimnazjalnej. To było święto babeczek, panna cotty i wszelakich deserów. Brałam też udział w podobnym wydarzeniu w Starym Browarze w Poznaniu. Za każdym razem wydawało mi się, że przygotowałam hurtowe ilości jedzenia, jednak zawsze znikały w okamgnieniu. Widziałam po zadowolonych minach, że wielu ludziom bardzo smakowało. To miłe przekonać się na własne oczy, że innym smakują potrawy, które sama ugotowałam na podstawie własnego przepisu. Zdjęcie na blogu tego nie oddaje. Specjalizujesz się w daniach dietetycznych. Twój program nosi tytuł „Dieta Agaty”. Książka, jaką właśnie wydałaś, też. Skąd to zacięcie do lekkiej kuchni? Trochę w tym przypadku. Nigdy nie opierałam się na frytkach, ale nie odmawiam sobie masła i upieczenia ciasta z kremem. W lekkiej kuchni jednak też dobrze się odnajduję. Potrafię tę samą potrawę przyrządzić w wersji odchudzonej. Pisząc książkę i jedząc swoje dania schudłam 4 kilogramy, więc myślę, że to działa. Wiem, że ludzie poszukują teraz konkurencji dla zup na zasmażkach i ciężkich sosów. Staram się być dla nich inspiracją. W większości przyrządzam dobre, zdrowe dania z prostych produktów. Generalnie, w swoim otoczeniu widzę coraz więcej osób, którym ogromną frajdę sprawia gotowanie. Ludzie zamiast spotykać się w pubach i dyskotekach, zapraszają się na dobrą kolację przy winie. Nie jest to jednak tak, jak kiedyś, że goście przychodzą na gotowe, talerze stoją, potrawy kolejno wjeżdżają na stół. Nie chodzi o to, by było jak w restauracji. Te kolacje są bardziej na luzie, często gotuje się wspólnie. I to wcale nie musi być kilka różnych potraw, ale po prostu fajnie przyrządzony makaron z pomidorami. Jakie źródła ma w Polsce ten ogólnoświatowy trend? Czy po chudych latach PRL nadrabiamy zaległości? Po pierwsze, przez długi czas u nas wiele towarów było niedostępnych. Wciąż zachłystujemy się więc ogromem rzeczy, czekających dziś na

KONKURS dla Czytelniczek! Chcesz otrzymać książkę kucharską „Dieta Agaty”? Przyślij swój własny przepis na wiosenny koktajl pełen witamin na adres mailowy: miastakobiet@expressmedia.pl lub wyślij pocztą tradycyjną pod adresem: Express Media, ul. Warszawska 13,85-077 Bydgoszcz z dopiskiem „Dieta Agaty”. Autorki dwóch najciekawszych przepisów otrzymają książki Agaty Jędraszczak. Prowadzenie bloga, to dodatek do normalnego życia, w którym również wychowuję syna, sprzątam. Czasami mam pomysł na potrawę, przygotowuję ją, potem muszę odpowiednio oświetlić by zrobić zdjęcie i trwa to nawet dwie godziny. Patrzę na zegarek, mąż zaraz wraca z pracy. Więc muszę szybko nagotować makaronu, by też coś zjadł. Nie zawsze jestem perfekcyjną panią domu. Gotujesz tylko w domu? Ostatnio coraz częściej zdarza mi się wychodzić ze swoimi potrawami do ludzi. Na blogu tego mi właśnie brakuje. Grupa ludzi, którzy konsumują moje dania, ogranicza się czasem tylko do mojego męża. I nigdy do końca nie jestem pewna, czy kurtuazyjnie mówi, że mu smakuje, czy naprawdę tak jest. Dlatego ostatnio zdarza mi się gotować podczas wieczorków kulinarnych dla około 20 osób, jakie organizują właściciele sklepu winiarskiego przy ul. Cieszkowskiego, a także podczas bardzo fajniej

półkach w marketach. Często towary uznawane do niedawna za wykwintne - jak na przykład łosoś, czy kapary - dziś można dostać w sieciowym dyskoncie po przystępnej cenie. Więcej osób może więc sobie pozwolić na eksperymentowanie z różną kuchnią. Poza tym coraz więcej podróżujemy i przywozimy z wakacji apetyt na nowe smaki. To jest wielka przyjemność odtwarzać smaki i aromaty z wakacji, które kojarzą się najczęściej z błogą przyjemnością. Jest też telewizja pokazująca, że każdy może gotować. A fajnie być trendy i robić to samo co gwiazdy. Jeśli ta znana z gazet postać sprawdza się przy garach, to dlaczego ty, Kowalski, nie możesz? Potem już samo się dzieje. Jak człowiek w tym zasmakuje, to chce więcej i więcej... Słyszałam, że najbardziej lubisz włoską kuchnię. Lubię po prostu kuchnię prostą i smaczną. Włoska doskonale się wpisuje w moje potrzeby - naprawdę w 15 minut każdy jest w stanie coś włoskiego, >


447913TRBRA


>

jej portret a przy tym dobrego i pożywnego ugotować. Poza tym to łaknienie ciepłych smaków, które kojarzą się z latem i słońcem, jakiego w naszym klimacie mamy bardzo mało. Myślę, że to główny powód popularności włoskiej kuchni w Polsce. Najmniej jestem przekonana do kuchni azjatyckiej. Być może dlatego, że nigdy w Azji nie byłam. Miksuję jedynie jej elementy - mam w lodówce sos sojowy i rybny, trawę cytrynową, których używam. Zdarza ci się jadać i przygotowywać fast foody? Przyklaskuję modzie na hamburgery, które uwielbiam. Oczywiście tylko takie ze świeżych, apetycznych składników, najlepszej wołowiny. Poza ty kocham buraki - to najpyszniejsze warzywo na świecie. Przypomina mi święta. Jak jem buraki, zaraz tak jakoś ciepło robi mi się na duszy. Polską kuchnię lubię, ale nie jestem jej fanatyczką. Generalnie gotuję sezonowo - z tych produktów, jakie akurat są na straganie. Ale zdarza mi się jeść zimą truskawki, kiedy mam akurat ochotę posmakować lata. Jakość produktów jest dla ciebie ważna? Czytam etykiety, kiedy kupuję mięso, wędliny i często jestem rozczarowana ilością sztucznych substancji, jakie tam znajduję. Wędlin sklepowych nie kupuję prawie wcale, bo boję się tego, co w nich może być. Ale też nie jestem maniakalną fanatyczką żywności ekologicznej. Uważam, że te warzywa pobierają z gleby to samo co produkty z nieekologicznych upraw. Nie wierzę, że ekoprodukty są w stu procentach organiczne, także

dlatego, że pada na nie zanieczyszczony deszcz. W powietrzu unoszą się spaliny tak samo nad uprawą „eko” jak i tą zwykłą. Nie jestem przekonana, czy warto płacić za nie tak wysoką, często wręcz wygórowaną cenę. Masz jakieś ulubione miejsce w Toruniu, gdzie studiowałaś, lub w Bydgoszczy, gdzie mieszkasz, w którym lubisz jadać? Dziś bardzo rzadko jem poza domem. Jestem pod tym względem bardzo wybredna. Najczęściej wracam z restauracji rozczarowana, ze świadomością, że sama mogłabym zrobić to lepiej i kosztowałoby to o połowę mniej. Pod tym względem polscy restauratorzy wiele się muszą jeszcze nauczyć. Niedawno zamawiałam coś i pani kelnerka poinformowała mnie, że kluseczki nie są świeże, może zostało coś jeszcze z wczoraj. To jest rażący brak szacunku do klienta, oszukiwanie go. On przecież idzie zjeść w restauracji, by było wyjątkowo, inaczej niż w domu, a dostaje przywiędłe pomidory z wczoraj. Ale oczywiście potrafię też docenić naprawdę dobre restauracje. Wiem, ile się trzeba natrudzić, by wszystko było perfekcyjnie. Pamiętasz jakieś smaki z Torunia z czasów studenckich? Oczywiście, zajadałam się naleśnikami w Manekinie. Dziesiątka z pomidorowym i do tego wieloowocowy sok Fortuny ze zbożami to był mój stały zestaw. Do dziś uważam, że fajne miejsce w mieście, w jakim chciałoby się jadać nie musi

Przepisy z bloga Agaty

Szaszłyki na gałązkach rozmarynu l l l

l

l

l

Jak to się stało, że zaczęłaś, oprócz bloga, prowadzić program kulinarny w Kuchnia +? To był zupełny przypadek. Dostałam maila z tvn Style, że szukają prowadzącej. Pojechałam na casting, ale mnie nie wybrano. Dowiedziałam się jednak później, że zarekomendowano mnie do Kuchni +. I tak się zaczęło. Poprowadziłam program „Imprezujemy”. Po roku odezwano się z propozycją prowadzenia kolejnego programu „Dieta Agaty”. Teraz Twoja kariera się rozwija. Właśnie wydałaś własną książkę kulinarną. Można ją kupić w księgarni? Tak, jest dostępna w księgarniach, także internetowych. Można żyć z gotowania, prowadzenia bloga i programów kulinarnych? Bywa różnie. Są miesiące, w których zarobię więcej i takie, w których nie wpłynie na moje konto ani złotówka. Zarabianie na blogu to nie jest prosta sprawa. Jest on przecież bezpłatny, dochód można czerpać w zasadzie jedynie z reklam. W moim przypadku staram się, by nie były to przypadkowe produkty, ale związane z dobrą kuchnią i takie, których bym się nie wstydziła. Do tego dochodzą zarobki z prowadzenia programów. To wszystko nie daje

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj na kuchniaagaty.pl

jajka z ziołami Składniki jajka - 4 szt nieduża cebula, drobno posiekana - 1/2 sztuki oliwa - 1 łyżeczka masło - 2 łyżeczki kwaśna śmietana - 2 łyżki świeże zioła - 2 łyżki (majeranek, oregano, tymianek) sól, pieprz - do smaku do podania szczypiorek, paremezan, suszone pomidory l

Składniki rozmaryn - świeży, na długich gałązkach, ok. 8 sztuk pierś kurczaka - 500 g papryka żółta - 2 szt. oliwa - 2 łyżki ocet balsamiczny - 1 łyżka czosnek - 1 ząbek sól, pieprz - do smaku

być bardzo ekskluzywne. Wystarczy na śniadanie fajna jajecznica, bułka i szklanka maślanki. Myślę, że dziś takie proste śniadaniarnie mają wzięcie.

zupa z pieczonych pomidorów

l

l

l

l

l

l

l

Składniki pomidory - 500 g (muszą być mięsiste np. rzymskie) cebula - 1 szt czosnek - 5 ząbków (w łupinkach) oliwa - 2 łyżki tymianek - 2 gałązki bulion - 1 szklanka melasa - 1 łyżka ocet balsamiczny - 1 łyżka sos worcestershire - 1/2 łyżki sól, pieprz - do smaku l

l

l

l

l

l

l

l

l

Sposób przygotowania Z gałązek rozmarynu oderwij listki, pozostawiając kilka na końcu. Przytnij ukośnie końcówkę gałązki, aby stała się ostra. Ok. 10 listków rozmarynu drobno posiekaj, wymieszaj z oliwą, octem i rozdrobnionym czosnkiem. Mięso pokrój w kostkę i pokryj marynatą. Odstaw na minimum godzinę. Paprykę pokrój w kostkę podobną wielkością do kawałków kurczaka. Nadziewaj naprzemiennie na gałązki mięso i paprykę. Smaż na złoto na patelni grillowej lub teflonowej, bez dodatku tłuszczu.

6

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

Sposób przygotowania Rozgrzej oliwę i masło. Zeszklij na niej cebulę, doprawioną solą, pieprzem i świeżymi ziołami. Do 2 naczynek do zapiekania włóż resztę masła, wstaw do piekarnika nagrzanego do 150ºC. Gdy masło się stopi, do gorących naczyń włóż po łyżce śmietany i wbij po 2 jajka. Wierzch polej masłem z cebulką i ziołami. Wstaw ponownie do piekarnika, na 7 min., na kolejne 2 min. zwiększ temp. do 170ºC. Wyłącz piekarnik i potrzymaj w nim jajka jeszcze chwilę, aż białko zetnie się tak mocno, jak lubisz. Podawaj ciepłe, posolone, z pieprzem i ulubionymi dodatkami (np. parmezanem).

Sposób przygotowania Pomidory przekrój wzdłuż, ułóż w naczyniu do zapiekania wraz z pokrojoną na ćwiartki cebulą, ząbkami czosnku i tymiankiem. Całość polej oliwą, wymieszaj i piecz ok.1,5 godziny w 180 oC, aż pomidory staną się miękkie i lekko skarmelizowane. Warzywa (czosnek bez łupinek) zmiksuj z bulionem na gładki krem. Dopraw solą, pieprzem, melasą, octem i sosem Worcester, Podawaj z kroplą oliwy na wierzchu.


jej portret jednak takiej pensji, jaką można otrzymać wykonując zawód prawnika. A pracy jest przy tym mnóstwo. Każde nagranie kilku minut to tak naprawdę nawet kilka godzin czekania, np. na dobre światło, powtarzania ujęć, wolnego wlewania, mieszania, sięgania po pieprz w odpowiednim momencie, żeby kamera zdążyła to uchwycić itp.

* Agata Jędraszczak

Prowadzisz programy kulinarne, więc na pewno też je oglądasz. Co twoim zdaniem charakteryzuje dobry program? Niedawno włączyłam BBC i prowadząca przygotowywała bardzo proste przysmaki - zawijała kiełbaski w ciasto francuskie, obtaczała ser w szczypiorku. Oglądałam to z wypiekami na twarzy - było to tak cudownie spokojne i estetycznie pokazane, że łaknęłam każdej minuty tego programu. Dla mnie program kulinarny to przede wszystkim dopracowana w każdym calu estetyka jedzenia. Gotowanie stereotypowo kojarzy się z kobietami. W większości domów wciąż gotują przede wszystkim panie. To jednak mężczyźni zostają szefami kuchni,

od początku 2009 roku prowadzi blog kuchniaagaty.pl, który jest zapisem jej kulinarnej pasji. Agata przedstawia proste, a przy tym efektowne przepisy tak na dania wytrawne, jak i desery. Choć z wykształcenia jest prawnikiem, spełnienie przyniosło jej gotowanie, do którego z czasem dołączyła stylizacja potraw i ich fotografowanie. Prowadzi programy kulinarne, o jedzeniu także pisze. W kwietniu wydana została jej książka „Dieta Agaty”.   Jak sama mówi, jej cały świat kręci się wokół stołu.

R

E

K

L

A

M

A

Smaczne i ładnie podane danie daje kobiecie komfort psychiczny, poczucie bezpieczeństwa. Najczęściej nie pragnie oddać w swojej potrawie szumu fal. AGATA JĘDRASZCZAK BLOGERKA KULINARNA

prowadzą renomowane restauracje. Zastanawiam się, dlaczego nawet w tej od dawna przypisanej kobietom dziedzinie, najbardziej prestiżowe stanowiska zajmują mężczyźni… Myślę, że powodem jest fakt, że gotowanie w restauracji to naprawdę ciężka fizyczna praca. Wymaga dużej wytrzymałości organizmu, zwykłej fizycznej siły. Kolejny powód to fakt, że to praca w popołudniowych i nocnych godzinach. Kobiety, które mają rodzinę, chcą spędzać czas ze swoimi dziećmi, więrzadko się decydują na taką pracę. Sama nie wiem, czy chciałabym i potrafiłabym tak pracować. Męskie gotowanie różni się od kobiecego? Uważam, że tak. Kobiety więcej serca wkładają w przygotowanie dań. Ich potrawy są takie bardziej domowe, bije od nich ciepło. A mężczyzna chlapnie artystycznie sosem, rzuci odrobinę kurzu z chrzanu. Smaczne i ładnie podane danie daje kobiecie komfort psychiczny, poczucie bezpieczeństwa. Najczęściej nie pragnie oddać w swojej potrawie szumu fal i skrzeczenia mew. Chce nakarmić bliskich, sprawić, że będzie im przyjemnie. Jej miska zupy niesie po prostu spokój i satysfakcję.

30 kwietnia 2013

7

486713TRTHA

miasta kobiet


zdrowie i uroda

Tańczę na rurze w

w o d z i e

Ś

roda, późne popołudnie. Jestem umówiona z trenerką Karoliną Nowotką-Szubską w Sport Factory w Bydgoszczy. Mam tańczyć na rurze w wodzie. Oglądam niepewnie basen. Nie jest duży. Na pewno nie może być przeznaczony do pływania. Ma nieco ponad metr głębokości i około 60 metrów kwadratowych powierzchni. Za chwilę przekonam się, że to w zupełności wystarczy, by osiągnąć cel, w jakim został zbudowany, czyli ćwiczeń w wodzie. Szatnia jest pełna kobiet. Nie wszystkie jednak przyszły na basen. Większość przebiera się i biegnie na inne zajęcia. Na szczęście, przejście na basen jest bezpośrednio z szatni. Młoda kobieta szybko zakłada strój kąpielowy i spina blond włosy. To Katarzyna Szwoch, mama rocznego Wiktora, która chodzi na wszystkie zajęcia na basenie. - Uwielbiam te zajęcia - mówi z wielkim entuzjazmem. - Zdecydowałam się na taki rodzaj ćwiczeń, bo chciałam jak najszybciej wrócić do formy po urodzeniu dziecka. Okazało się, że nie tylko straciłam dodatkowe kilogramy, ale przede wszystkim ćwiczenia dobrze działają na całe moje ciało. Wzmacniają uda, a nawet likwidują pierwsze oznaki cellulitu. Poza tym jest to superzabawa. Na każdych zajęciach się śmiejemy, chlapie woda, jest supermuzyka i rewelacyjna atmosfera. Po prostu wesołe zajęcia, które na dodatek modelują sylwetkę. Teraz to już chodzę trzy razy w tygodniu i zawsze czekam na każde zajęcia z niecierpliwością - dodaje Katarzyna Szwoch.

Ta dyscyplina - wbrew pozorom ma niewiele wspólnego z erotycznymi pląsami w nocnym klubie. Postanowiłam przekonać się na własnej skórze, o co chodzi w nowej modzie na nietypowe zajęcia fitness w basenie. tekst: Dorota Kowalewska zdjęcia: Tomasz Czachorowski

i widzę efekty. Dlaczego więc z nich nie korzystać, jeśli mamy takie możliwości w Bydgoszczy? Nikt nie powiedział, że na rurze mogą tańczyć tylko kobiety. Basen ma wielkie okno, z którego mam widok na parking i ruchliwą ulicę Fordońską. Jednak nie słyszę hałasu, a jedynie szum wody i pluski. Okno jest tak skonstruowane, że tylko my możemy obserwować to, co się za nim dzieje. Z zewnątrz szyba jest przyciemniana i nie widać osób pływających w basenie. Nad lustrem wody na suficie jest gładka tafla. Można się w niej przejrzeć i zobaczyć, czy dobrze wykonujemy ćwiczenia. Przy basenie stoją długie, prawie dwumetrowe rury. Są przymocowane do ciężkich kół z przyssawkami. Każdy podchodzi do nich, bierze jedną i wkłada do basenu. Trzeba sobie znaleźć miejsce do ćwiczeń tak, aby nie przeszkadzać innym. Postawić rurę, która stabilnie stoi w wodzie dzięki przyssawkom. Jest na tyle długa, że prawie metr wystaje ponad wodę.

Skok do wody

Wchodzę na basen. Okazuje się, że w wodzie są nie tylko panie, ale też jeden pan. - Chodzę na zajęcia nie po to, aby wyrzeźbić sobie sylwetkę, ale dla zdrowia - mówi pan Włodek. - Wzmacniają one mięśnie brzucha i ud. Poprawiają kondycję. Po prostu dobrze się po nich czuję

8

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

W rytmie Madonny

2

Zaczynają się zajęcia. Od razu z głośników płyną energetyczne i głośne dźwięki. Madonna, „Express Yourself”. Rytmiczna muzyka zachęca do rozgrzewki. Najpierw podskoki w wodzie, wyma-

1


temat

3

4

to cudowny stan, w którym nasze ciało może swobodnie pływać na prawie każdej głębokości basenu. W wodzie nawet stanie na rękach jest łatwe, bo działa na nas siła wyporu. A ręce nie muszą unosić całego ciężaru. chy rękami. Okazuje się, że wcale nie jest to takie proste, bo woda stawia duży opór. Trenerka stoi na brzegu basenu i pokazuje ćwiczenia. Wcale nie są łatwe! Spróbujcie położyć się w basenie, jedną nogą ułożyć poziomo, a drugą założyć na rurę, tworząc kąt 90 stopni. I to wszystko w wodzie, która stawia większy opór niż powietrze. Jednak okazuje się, że większość osób nie ma z tym problemu. Trzeba po prostu uważnie obserwować trenerkę i postępować zgodnie z jej instrukcjami. Tylko ja mam z tym spory problem, bo jestem tu po raz pierwszy. Pozostali uczestnicy uśmiechają się do mnie przyjaźnie, kiedy zmagam się z rurą. Wiem, że opanowanie tych wszystkich ruchów to kwestia czasu.

Szpagat i noga do góry!

Chociaż ćwiczenia na rurze mogą kojarzyć się z tańcami erotycznymi, to jednak taki taniec w wodzie nieco różni się od wygibasów w nocnym klubie. Rura stabilizuje nasze ciało, dzięki temu możemy je wyginać na różne sposoby. Możemy zrobić szpagat, trzymając się rury i zadzierając wysoko nogę do góry, co byłoby trudne do wykonania na sucho. Albo położyć w wodzie i trzymając się rury, wymachiwać nogami, trenując mięśnie ud. Dzięki rurze nie pływamy, ale będąc w miejscu wykonujemy ćwiczenia. Czy to wszystko? Oczywiście, że nie! Lista ćwiczeń, które wykonujemy w wodzie, dzięki rurze zamocowanej na dnie basenu jest długa. Jest ich zdecydowanie więcej niż takich, które bylibyśmy w stanie wykonać ćwicząc poza wodą. W basenie

osiągamy cudowny stan, w którym nasze ciało może swobodnie pływać na prawie każdej głębokości basenu. W wodzie nawet stanie na rękach jest łatwe, bo działa na nas siła wyporu. A ręce nie muszą unosić całego ciężaru naszego ciała. Nie dziwi więc zadzieranie nogi wysoko czy wymachy rękami, gdy nogi mocno owijają rurę.

Fitness na basenie jest w modzie

- Acqua Pole to nowy rodzaj ćwiczeń, który przywędrował do nas z Włoch - opowiada Karolina Nowotka-Szubska, która prowadzi zajęcia. - Można wykonywać ćwiczenia górnych i dolnych partii ciała, a co najważniejsze podczas tego angażowane są mięśnie brzucha i grzbietu. Dzięki temu możemy mieć płaski brzuch, piękne ramiona, uda bez śladu pomarańczowej skórki, a do tego świetną zabawę. To ćwiczenia dla tych, którzy lubią wodę, ale też dla osób, które chciałyby ćwiczyć, ale nie mogą w tradycyjny sposób. Na przykład mają zwyrodnienia stawów, kręgosłupa czy są otyłe. Dla nich ćwiczenia w wodzie są najlepsze. Z jednej strony wyporność wody odciąża stawy i kręgosłup, z drugiej woda stawia większy opór niż powietrze, dzięki czemu ćwiczenia są skuteczne i przynoszą efekty. Najlepsze efekty widzimy u ludzi, którzy mają problemy z obręczą barkową, chcą wzmocnić mięśnie brzucha, mają kłopot z kręgosłupem. Mogą w nich uczestniczyć też osoby, które nie potrafią pływać. Podczas zajęć uczestnik ma założony pas wypornościowy, który pozwala unosić się na wodzie i skupić się na prawidłowym wykonaniu ćwiczeń. Przychodzą

1 2 3 4

Na drugim planie pan Włodek Na pierwszym planie Katarzyna Szwoch Karolina Nawotka-Szubska - prowadząca zajęcia Trudno byłoby wykonać taką pozę na sucho

ludzie w każdym wieku. I młode kobiety, które lubią sport, panie w średnim wieku, ale też panowie - dodaje.

Rowerem przed siebie

Na brzegu basenu stoją rowery. Widzę, że wyglądają nieco inaczej, niż rowery stacjonarne, na których ćwiczy się na siłowni. Przeznaczone są do innych zajęć - Aqua Bike. To nowoczesny trening na specjalnych rowerach w wodzie. Jak zapewnia trenerka, to skuteczna i atrakcyjna forma ćwiczeń przy jednoczesnym odciążeniu stawów i kręgosłupa. Ponadto masujący wpływ wody jest skutecznym sposobem walki z pomarańczową skórką. - Na początku chodziłam tylko na Acqua Pole - mówi Katarzyna Szwoch. - Ale szybko się przekonałam, że inne zajęcia też są fajne. Na przykład ćwiczenia na rowerach czy Aqua Zumba. Każde z nich zawiera inne elementy, używa się innych urządzeń. A na zumbie po prostu tańczymy! Jest przy tym mnóstwo śmiechu, a jednocześnie widać efekty takich ćwiczeń. Znów jestem w szatni. Mięśnie bolą. Czuję się kompletnie wypompowana, ale szczęśliwa. Można wziąć prysznic i wysuszyć włosy. Są gwar i śmiech. To pewnie efekt działania hormonów, które się wydzielają podczas ćwiczeń, czyli endorfin. Musiało się ich wydzielić mnóstwo w czasie tak intensywnego treningu. Wiem, że na pewno przyjdę kiedyś na zajęcia w wodzie, bo muszę koniecznie poczuć, jak się jeździ w wodzie na rowe> rze i tańczy zumbę. miasta kobiet

30 kwietnia 2013

9


zdrowie i uroda ZDANIEM EKSPERTA

Aqua Zumba kontra Hydrocycling Kamila Fedorowska - Centrum Sportu I rekreacji OLENDER w Wielkiej Nieszawce

Aqua Zumba bije rekordy popularności. To połączenie wodnego aerobicu i kolumbijskiej zumby, która wykorzystuje elementy klasycznego aerobicu i tańców latynoskich, m.in.: merengue, salsy, cumbii, reggaetonu, flamenco, samby czy rumby. Gorące latynoskie rytmy gwarantują zastrzyk pozytywnej energii, a woda łagodzi zmęczenie. Efekty to ujędrnianie ciała oraz wyrzeźbienie sylwetki przy minimalnym wysiłku. Dzięki wytworzonemu ciśnieniu hydrostatycznemu, które zapewnia masaż limfatyczny, rozluźniamy mięśnie i pozbywamy się cellulitu raz na zawsze. Hydrocycling to również modna forma zajęć o charakterze wytrzymałościowym prowadzona w wodzie na specjalnych rowerach. Grupie ćwiczących towarzyszy dynamiczna muzyka, która wzmacnia motywację ćwiczących. Hydrocycling jest oryginalną wszechstronną metodą treningu kolarskiego realizowanego w środowisku wodnym, poprawiającą kondycję fizyczną oraz wspomagającą spalanie tkanki tłuszczowej. Ta forma ruchu, jest polecana szczególnie osobom pragnącym podnieść swój poziom sprawności fizycznej.

R

E

466513TRTHA

10

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

K

L

A

M

A


479213TRTHA 774713BDBHA

469913TRTHA

480913TRTHA


felieton Jeśli kobieta ubierając się pragnie przypodobać się własnemu mężowi - wkłada zeszłoroczną suknię Marlena Dietrich

Sanatorium zwane „ciuchy po domu” TEKST: Lena Kałużna*

O

tym, że wygląd ma kolosalne znaczenie, pisać w kobiecym magazynie nie muszę. Każda z nas przed wyjściem z domu sprawdza przed lustrem swój wygląd. Szczególnie do pracy staramy się ubrać tak, aby wyglądać efektownie i profesjonalnie. Wiele z nas, nawet kiedy idzie tylko do piekarni za rogiem, wykonuje chociaż szybki makijaż. Podobnie, nie bez przyczyny, szykując się na randkę, spędzamy długie godziny na przygotowaniach: nakładamy maseczkę na twarz, prasujemy

R

E

sukienkę, układamy włosy, powlekamy paznokcie lakierem. Dlaczego? Dlatego, że wartości duchowe są tak ważne? Ależ skąd! Wszystkie doskonale wiemy, jak istotne jest pierwsze wrażenie. Zresztą nie tylko pierwsze, bo przecież jakieś wrażenie robimy codziennie. Na wszystkich.

szenia, gubimy gdzieś sens ubierania się. Stroimy się na wyjście ze znajomymi, do urzędu, szczególne okazje takie jak święta, wesela. Wszystko to jest uzasadnione i logiczne. Mnie frapuje tylko kwestia garderoby domowej. Tu pozwalamy sobie na nijakość. Zakładamy na ciało rzeczy, które dawno, dawno temu, za górami, za lasami, wyglądały na nas pięknie. Teraz już się zniszczyły i „przeterminowały”, nie można w nich wyjść na ulicę, ale też żal wyrzucić. Ich bajka nie ma jednak szczęśliwego finału. Trafiły do sanatorium dla staruszków, zwa-

GARDEROBA DOMOWA

Wychowywane w czasach kryzysu, nauczone, że do szkoły nosimy ładne rzeczy, a po powrocie składamy je w kosteczkę i zakładamy te do znoK

L

A

M

A

C

Z 782813BDBHA

12

miasta kobiet

30 kwietnia 2013


felieton nego „ciuchy po domu”, aby niegodnie ciągnąć swoją nigdy niekończącą się opowieść.

ny w dotyku, a najlepiej w smacznym i twarzowym kolorze. Od razu dodam, że czarny nie jest ani smaczny ani twarzowy. Pomyśl o brzoskwiniowym, albo szykownych barwach wytrawnego czerwonego wina. Gwarantuję, że przestaniesz przemykać obok lustra, za to zatrzymasz się i spojrzysz na siebie z zachwytem. Podobnie jak osoby, które są dla ciebie najważniejsze na świecie - Twoi bliscy.

W POPLAMIONYM DRESIKU

Oto matka Polka. Kobieta przy garach lub przed telewizorem. W poplamionym dresiku z wypchanymi kolanami oraz podkoszulku, którego szwy powędrowały na koniec świata. Ja się pytam: czy my mamy jakąś karę? A może nasi najbliżsi mają karę? Bez wątpienia jesteśmy piękne, a ładnie ubrane stajemy się jeszcze wspanialsze, bo mamy lepsze samopoczucie. Mimo to po ciężkim dniu spędzonym na wysokich obcasach, zrzucamy z siebie wszystko, co naszą wyjątkowość podkreśla. Zamiast rajskiego ptaka, serwujemy najbliższym siebie w wersji „kura” i to nierzadko pozbawiona upierzenia.

Z badań wynika, że mężczyźni w kwestii damskiego ubioru są dość konserwatywni. Nie rozumieją fenomenu haremek, nie wiedzą, czym jest baskinka, ba, nawet słowo „kardigan” budzi w nich niepokój.

KOCHAMY CIUCHY?

Sama jestem zwolenniczką miękkiego komfortu. Ponad wszystko. I wcale nie twierdzę, że po powrocie nie należy zdejmować biznesowej garsonki. Wręcz przeciwnie, zachęcam do szacunku dla odzieży. W końcu do wyprodukowania jednej bawełnianej koszulki zużywa się 20 000 litrów wody. Tak, jednej koszulki. 20 000 litrów. Inną kwestią jest powszechnie uznane za prawdziwe, twierdzenie, że my, babki, nie ubieramy się ani dla siebie, ani dla naszych mężczyzn. Robimy to dla innych kobiet. Podobno najczęściej, aby wzbudzić ich podziw, a nawet zazdrość. Ja interpretuję to z nieco innej perspektywy. Jedni lubią kino, inni książki, motocykle, taniec, politykę. My kochamy ciuchy. Urocze pantofelki z czerwoną podeszwą i błyszczące diamenciki na skrzydełkach koszuli. Taką pasję zrozumie tylko druga kobieta. Za upolowaną zdobycz, cudny szal lub płaszczyk, bez wątpienia zasługujesz na podziw i porozumiewawcze spojrzenia. Nowinki, lumpowe labirynty, dżungla galerii handlowych. Taka nasza bajka. A w domu innych kobiet nie ma. To fakt.

LENA KAŁUŻNA TRENERKA WIZERUNKU

KARDIGAN BUDZI NIEPOKÓJ

Z badań wynika, że mężczyźni w kwestii damskiego ubioru są dość konserwatywni. Nie rozumieją fenomenu haremek, nie wiedzą czym jest baskinka, ba, nawet słowo „kardigan” budzi w nich niepokój. Ale skoro tak, znaczy, że domowy dress code ma dość nisko postawioną poprzeczkę. Nie musisz starać się, aby najbliższych zaskoczyć znajomością trendów. Do szczęścia wystarczy im kilka zestawów, kupionych wyłącznie do życia w rodzinie. Zimą sprawdzi się dłuższy ciepły sweterek i getry, latem lekka kobieca sukienka - ma tę zaletę, że wkładasz ją przez głowę i już jesteś ubrana. Może być to i dresik, ale świeży, przyjemR

E

* Lena Kałużna - socjolog, trener wizerunku. W drugim zawodzie pracuje od trzech lat. Wcześniej zdobywała doświadczenie zawodowe w branży reklamowej - głównie jako specjalista ds. marketingu i dyrektor kreatywny. Reżyserowała pokazy mody, w których brali udział m.in. Dawid Woliński i Joanna Krupa. Szczegóły na www.kobiecaperspektywa.pl

K

L

A

M

A

Centrum Stomatologii Dentus Stomatologia: • zachowawcza • chirurgia stomatologiczna • protetyka • ortodoncja • implanty • rentgen zębowy

Zabiegi

w znieczuleniu komputerowym

Bydgoszcz, Ku Wiatrakom 19, tel. 52 346 45 53 Bydgoszcz, ul. Waryńskiego 51, tel. 52 340 60 80 pon.-pt. 8.00-20.00, sob. 8.00-14.00

Toruń, ul. Chełmińska 21, tel. 56 622 59 25 czynne codziennie w niedziele i święta od 8.00 do 20.00

Toruń, ul. Dziewulskiego 21, tel. 56 648 00 31 • rentgen panoramiczny, cafalometryczny i zębowy pon.-pt. 8.00-20.00, sob.-nd. 9.30-15.00

763513BDBHA

czynne codziennie w niedziele i święta od 8.00 do 20.00


kobieta przedsiębiorcza

Biznes zaczynamy od detoksu Cieszę się, że wrzucono mnie na głęboką wodę, bo przekonałam się, że umiem pływać. O kobiecym biznesie z Pauliną Brzezińską* rozmawia Dominika Kucharska zdjęcia: Tymon Markowski Przyszła Ci kiedyś do głowy myśl, że biznes to nie jest dobre zajęcie dla kobiet, że prowadzenie firmy i trzymanie władzy kłócą się z kobiecością? Zawsze wydawało mi się, że prowadzenie biznesu nie jest możliwe w moim przypadku. Dobrze sprawdzałam się w roli prawej ręki szefa i bardzo to lubiłam. Wydawało mi się, że przez moją osobowość - zbyt chaotyczną, milion pomysłów na minutę - nie byłabym w stanie samodzielnie prowadzić firmy. Zazdrościłam osobom, które potrafią pracować osiem godzin dziennie. Uważałam, że ja za szybko się nudzę i muszę dać upust energii. Obawiałam się, że ograniczenia są we mnie. Jednak odkąd działam, zauważyłam, że jeśli mi na czymś bardzo zależy, jestem w stanie przystosować się do warunków, w jakich się znajduję. Zaczęłam planować każdy dzień i jasno określiłam swoje cele. Dzięki temu widzę, że jednak można. Myślisz, że takie chaotyczne działanie to typowo babska cecha? Nie. Przyznaję jednak, że mężczyznom zazdroszczę perspektywicznego myślenia. Tego, że mężczyzna często bardziej zdecydowanie potrafi so-

14

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

bie wykalkulować, czy warto w coś wejść czy też nie. Oczywiście, są też mężczyźni, którzy idą na żywioł, ale mimo wszystko większość z nich potrafi tak podejść do tematu, że wyjdzie im to na korzyść. Natomiast my, kobiety, często emocjonalnie podchodzimy do sprawy i nie do końca umiemy podeprzeć to konkretnymi argumentami. Jasne, nie można mówić, że wszystkie jesteśmy takie same. Są i kobiety o tzw. męskich umysłach. Osobiście jednak zaczynając pracę na własny rachunek bardzo bałam się, że zbyt pochopnie podejdę do sprawy i dlatego poszłam na szkolenie ABC biznesu i wiele innych typu „od pomysłu do założenia własnej firmy”. Potem kalkulowałam różne wyjścia i wyszło mi, że opcja Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości jest dla mnie najkorzystniejsza. Lęk przed tym, czy dasz sobie radę w roli własnej szefowej trwał długo? Tak. Miałam okres zastoju, gdzie totalnie w siebie nie wierzyłam. Powiem szczerze, że rezygnując z etatu byłam przekonana, że wszystko będzie super. Od znajomych słyszałam, że przecież jestem taka przedsiębiorcza. Przez pół roku takiej sytuacji, gdy nie miałam pracy - imałam się różnych

Zazdrościłam osobom, które potrafią pracować osiem godzin dziennie. Uważałam, że ja za szybko się nudzę i muszę dać upust energii. Obawiałam się, że ograniczenia są we mnie. paulina brzezińska refashion


A

temat

Jedyna taka biżuteria ślubna

M

Szczególna chwila w życiu wymaga wyjątkowej oprawy

Do takich niezwykłych momentów należy ślub, którego nieodłącznym atrybutem i symbolem są obrączki. Wybór tej najważniejszej w życiu biżuterii wymaga odpowiedniej atmosfery oraz kompetentnej porady, które pomogą podjąć najlepszą decyzję. Przyszłym młodym parom radzimy odwiedzić specjalistyczny salon biżuterii ślubnej i zaręczynowej Cardano Jewellery. To nowa jakość w tej branży i jedyne takie miejsce w naszym regionie.

W maju weźmiesz udział w przeznaczonej dla kobiet konferencji „Biznes Baby”. Do czego chcesz przekonywać słuchaczki? Przede wszystkim do tego, aby inspiracji szukały w sobie, żeby wykorzystywały swoje potencjały i robiły to, co lubią i w czym czują się mocne. Mówiono mi często: „Robisz tyle rzeczy jednocześnie, że pewnie w niczym nie jesteś dobra”. Dało mi to do myślenia. Z czasem postanowiłam zamienić to

L K

O rekrutacji i selekcji pracowników wiesz wszystko. W końcu skończyłaś studia na takim kierunku. Ta wiedza pomaga Ci w codziennych obowiązkach? Jak najbardziej. Wcześniej wielokrotnie rekrutowałam ludzi do realizacji różnych projektów. Były to eventy o bardzo zróżnicowanej tematyce. To dało mi pewność, że niczego się nie boję. Cieszę się, że moi przełożeni popchnęli mnie na taką głęboką wodę, bo przekonałam się, że umiem pływać.

Własne wzory

>

- Jesteśmy w stanie sprostać wszelkim oczekiwaniom. Żadne zamówienie nie może nas zaskoczyć. Jeżeli jednak nasze propozycje nie zaspokoją Państwa gustu, z przyjemnością pomożemy przy projektowaniu własnej biżuterii. Pokażemy komputerową wizualizację, podpowiemy i posłuchamy, czy coś zmieniać. Stworzymy wspólnie jedyny i niepowtarzalny pierścionek zaręczynowy lub zindywidualizowane obrączki ślubne wykonane następnie przez najlepsze jubilerskie marki. Od początku do końca nad wszystkim czuwać będzie konsultant, tak by zaprojektowany wzór był tym jedynym i wymarzonym, a jego koszt zmieścił się w zaplanowanym ślubnym budżecie - opowiada właściciel salonu. Cardano Jewellery oferując najlepsze polskie i zagraniczne marki oraz wykonując indywidualne projekty, dysponuje praktycznie nieograniczonymi możliwościami przełożenia wyobraźni plastycznej na realną wartość. Są tylko dwa uwarunkowania: granice wyobraźni i możliwości technologiczne. - Pamiętam indywidualne zamówienie pewnego akustyka, który na obrączkach zażyczył sobie tekst przysięgi ślubnej wygrawerowanej w formie fali dźwiękowej. Wykonaliśmy to zlecenie. Radość klienta jest zawsze dla nas największą satysfakcją, a chęć dodania do każdego wzoru choćby nawet odrobiny własnego indywidualizmu powoduje, że klienci przestają być szablonowi i rzeczywiście kupują swoje własne symbole małżeńskiej miłości - dodaje Tomasz Szulc. Jeśli w trakcie spotkania konsultacyjnego, klient zdecyduje się na zakup, to do każdej pary, zamówionych podczas pierwszego spotkania, obrączek lub pierścionka zaręczynowego dodawany jest wartościowy prezent - niespodzianka. (jo)

E

Chcesz powiedzieć, że kluczem do sukcesu jest skupienie się na robieniu tego, co naprawdę lubimy? Przez całe życie byłam przekonana, że jeśli będę robić to, co lubię, to nawet nie odczuję, że jest to praca. Tak było do pewnego momentu. Właściwie zmieniło się to parę dni temu. Poszłam na pewną konferencję, gdzie powiedziano, że najwięcej zarabiają ci, którzy wykonują pracę, której nie lubią. Osoby te wybierają zajęcia, które są po prostu bardzo dochodowe. Ja zawsze wychodziłam z założenia, że kiedy będę robić to, co kocham, to pieniądze pojawią się same. Działanie na własną rękę nie jest tak kolorowe jak się wszystkim wydaje, ale mimo trudności daje mi dużo frajdy i radości.

- Ogrom naszej oferty przyprawia o zawrót głowy. Jak sobie poradzić z trudnym wyborem? Jak dojść do pierwszego poważnego małżeńskiego kompromisu, jak wypracować wspólną decyzję? Wybierając nasz salon, możecie mieć pewność, że taką właśnie pomoc otrzymacie - mówi Tomasz Szulc, właściciel salonu. Cardano Jewellery proponuje swoim klientom inny sposób zakupu, mianowicie zaprasza na indywidualne spotkania konsultacyjne. Podczas niezobowiązującej rozmowy, przy filiżance dobrej kawy, można uzyskać kompetentną i fachową pomoc. Bez pośpiechu, w życzliwej atmosferze można przymierzyć każdy dostępny w szerokiej ofercie wzór. Konsultant będzie wyłącznie do Państwa dyspozycji. Odpowie na wszystkie pytania, wprowadzi (jeżeli będzie takie życzenie) w szczegóły technologiczne i designerskie tendencje. Bliski kontakt i poznanie potrzeb z pewnością ułatwi podjęcie ostatecznej decyzji.

Fot. Cardano Jewellery

R

prac dorywczych. Był to też czas, kiedy zainwestowałam wszystkie pieniądze w siebie, w kursy, w szkolenia. Zrobiłam to, na co pracując na etacie nie miałam czasu. Teraz tego nie żałuję, ale wtedy bałam się, że podjęłam złą decyzję. Jednocześnie przekonałam się, że jestem zbyt dużą indywidualistką, by pracować na etacie.

A

Konsultacje bez frustracji

488913TRTHA

- Salon biżuterii ślubnej i zaręczynowej Toruń, ul. Św. Katarzyny 4, tel. 56 621 19 08, kom. 609 998 433 miasta kobiet 30 kwietnia 2013 15 e-mail: biuro@cardano.pl www.cardano.pl


kobieta przedsiębiorcza w korzyść. Pomyślałam, że skoro mam tyle pomysłów i tyle rzeczy robiłam, to czemu nie stworzyć sobie możliwości wykorzystania tego wszystkiego razem. W mojej firmie zarażam pomysłami współpracowników. To pozwala nam wspólnie realizować założone cele. Najczęściej te skromne jednostki siedzą zamknięte w swoich domach. Chcę dać im szansę i sprawić, aby usłyszeli o nich inni. Sama jestem przykładem osoby, która swoją ciężką pracą osiągała założone cele.

Ale znalezienie tej inspiracji nie jest wcale łatwe. Owszem, to trudne zadanie. Każdemu zdarza się nie wierzyć w siebie, czy pomyśleć, że wybrał złą drogę. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy brakuje nam pieniędzy na podstawowe wydatki. To z drugiej strony uczy nas ogromnej pokory, szacunku do drugiego człowieka, a także do pieniądza. Wszystkim paniom będę chciała powiedzieć, że u mnie zmiany zaczęły się od detoksu... Najpierw był detoks szafy, a potem nastąpił detoks całego mojego życia. Z długowłosej brunetki zmieniłam się w krótkowłosą chłopczycę. Zmieniły się też wszystkie pozostałe kwestie. Uporządkowanie spraw i otoczenia wokół siebie to podstawa, która otwiera nam oczy. Teraz mogę powiedzieć, że jestem naprawdę szczęśliwa, bo żyję w zgodzie ze sobą. *Paulina Brzezińska jest szefową firmy ReFashion zajmującej się organizacją wydarzeń kulturalno-modowo-designersko-sportowych. Obecnie większość swoich działań skupia na Bydgoszczy. Wcześniej bydgoszczanka zdobywała doświadczenie pracując w agencjach eventowych, które działały na terenie innych miast. Postanowiła nie marnować tego bagażu doświadczeń i zaczęła działać na własną rękę. Dobrze czuje się w roli organizatora, lubi realizować nowe przedsięwzięcia, otaczać się ludźmi, którzy mają jakieś talenty i pomagać im. Na studia wyjechała do innego miasta. Później pracowała za granicą w ramach programów Work & Travel, aby zarobić na kolejne studia - zarządzanie zasobami ludzkimi. Ukończyła także wzornictwo i projektowanie. Brak pieniędzy na nowe ubrania stał się dla niej impulsem do zabawy w recykling. Najpierw przerabiała ubrania po babci, po ciotkach, kuzynkach. Paulina na koncie ma współpracę z gwiazdami takimi jak: Tomasz Jacyków, Joanna Horodyńska czy Joanna Krupa, z którymi organizowała eventy modowe. Miała okazję rekrutować stylistów, wizażystów, fryzjerów, modelki, modeli. W końcu doszła do wniosku, że sama mogłaby się zajmować stylizacją. Mówi wprost, że dobrze czuje się w roli doradcy, który ma ułatwić osobie odpowiednio dobrać odzież, zarówno do trybu życia, sylwetki (oprac. dk) i tego jak chce się pokazywać otoczeniu.

WEŹ UDZIAŁ W KONFERENCJI

16

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

Biznes Baby 11 maja 2013 roku w godzinach od 10 do 17. 30 w hotelu „Bohema” w Bydgoszczy odbywać się będzie konferencja „Biznes Baby”. Otworzy ona cykl warsztatów dla kobiet, które kierują firmą lub myślą o rozpoczęciu własnej działalności. Jej celem jest przede wszystkim zainspirowanie pań, zmotywowanie do ciągłego rozwoju, kształtowanie w nich gotowości do zmiany oraz networking. Gośćmi wydarzenia będą kobiety ze świata biznesu. Prelegenci: - Joanna Franczak, Hotel Bohema - Kamila Sidor, Geek Girls Carrots - Paulina Brzezińska, ReFashion - Dorota Cebartowska, Mary Kay - Magdalena Musiał, Karolina Wojciechowska, BraMiracle - Jakub Lewandowski, Pasja Grupa Dobrych Trenerów - Artur Sójka Wstęp na konferencję jest bezpłatny. Zapisy: info@lidergroup.edu.pl


Trendy z 1

3

2

14

Moda

na róż

13

12

11

10 9

Kiedy byłyśmy dziewczynkami, większość z nas uwielbiała różowy kolor. Później uznałyśmy go za zbyt dziecinny. Teraz jednak moda na róż wraca i to wcale nie w kolekcjach dla dziewcząt, ale dorosłych, pewnych siebie kobiet. Róż można nosić na wiele sposobów - nieco romantycznie odmładzając swój wizerunek i dodając mu świeżości, a także w prostej wersji minimalistycznej przełamując tradycyjną elegancję. Skorzystaj z naszych inspiracji w Toruń Plaza! Anna Deperas-Lipińska stylistka Toruń Plaza

8

4

5

7 6

Toruń Plaza: ul. Broniewskiego 90, www.torun-plaza.pl, czynne codziennie od 9-21

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

17

790513BDBHA

1. Różowy zegarek Apart - od 370 zł, Toruń Plaza 2. Różowo-pomarańczowe kolczyki COYOCO - 39,99 zł, Toruń Plaza 3. Filiżanka i talerzyk Home&You - filiżanka: 15 zł, talerzyk: 19 zł, Toruń Plaza 4. Koronkowa bluzka New Yorker - 59,95 zł, Toruń Plaza 5. Portmonetka Świat Torebek - 99 zł, Toruń Plaza 6. Strój kąpielowy Triumph - biustonosz: 179,90 zł, majtki: 89,90 zł, Toruń Plaza 7. Różowe buty na wysokim obcasie DEICHMANN - 179 zł, Toruń Plaza 8. Buty sportowe damskie CCC - 69,99 zł, Toruń Plaza 9. Balerinki damskie Wojas - 239 zł, Toruń Plaza 10. Sukienka Orsay - 159,95 zł, Toruń Plaza 11. Pasek Ochnik - 199,90 zł, Toruń Plaza 12. Różowe okulary Mango - 89 zł, Toruń Plaza 13. Kapelusz House - 34,99 zł, Toruń Plaza 14. Różowy lakier do paznokci Sephora - 20 zł, Toruń Plaza


kobieca perspektywa

Ucięłam ostatnią nitkę Aleksandra Chwastek*

Odkąd cała Polska szyje, po tym, jak tańczyła i w trakcie jak gotuje, uznałam, że to jest ten moment. I okazało się, że tak samo uznało wiele moich koleżanek, więc bez wstydu podjęłam naukę szycia. Zapisałam się na kurs kroju i szycia. Zawsze mnie to kręciło, ale kiedy wybierałam ścieżkę zawodową, wydawało mi się to zbyt próżne, by zająć się profesjonalnie ciuchami. Miałam różne mikroprzygody z maszyną do szycia, ale nigdy nic poważnego. Jakaś bluzka, zwężenie koszulki, podwinięcie spodni. Ba! Uszyłam nawet mojemu ówczesnemu chłopakowi, a dziś mężowi, strój sceniczny na jeden z koncertów. Strój składał się z długiej spódnicy, do której dobrałam mu górę od chińskiego mundurka - jego mama przywiozła go z podróży. Przypomniała mi o tym koleżanka, która postanowiła spróbować swoich sił na tym samym kursie. Pamiętała nawet takie detale, że zaprojektowałam i wykonałam specjalnie na tę okazję metkę, czego ja nie mogę sobie przypomnieć. Ale widać, że plany miałam ambitne, tylko zapału nie starczyło.

Superzdobycz do zwężenia Coś jednak drgnęło. Odkąd cała Polska szyje (po tym, jak tańczyła i w trakcie, jak gotuje i robi zdjęcia) uznałam, że to jest ten moment. I okazało się, że tak samo uznało wiele moich koleżanek, więc bez wstydu podjęłam naukę szycia. Nie mam takich ambicji, by po kursie założyć firmę Tekstylex i szyć konfekcję, ale fajnie byłoby nauczyć się kilku wykrojów, w których dobrze się czuję. I na tyle je rozpoznać, żeby samodzielnie móc modyfikować. Albo zwężyć jakąś superzdobycz ze sklepu z odzieżą używaną. No i myślałam gdzieś w skrytości ducha, że uda mi się dojść do takiego etapu, w którym sama stworzę kilka dziwacznych - w dobrym tego słowa znaczeniu - sztuk na własne potrzeby.

Robię postępy Dziś już wiem, że przeceniłam swoje możliwości. Nie mam ani tyle cierpliwości, ani zapału. Bo z tą maszyną to wcale nie jest takie proste. Nawet ten zupełnie pierwszy etap - zakładanie nitki, wyciąganie dolnej, a później szycie w prostej linii i tak dalej i tak dalej, dobór tkanin, ściegów... To wszystko tylko z boku wydaje się śmieszne i łatwe. Jednak jak pierwszy raz siada się do tego sprzętu, to jakby pierwszy raz mieć styczność z samochodem. A ja nie jestem mistrzynią parkowania tyłem. Nie znam się też na projektowaniu ubioru. Ale spokojnie, w tej drugiej dziedzinie czynię małe postępy. Naciągnięcie nitki - na luzie, nawet nawinięcie jej na bębenek robię już automatycznie, a nie ręką. No i najważniejsze: za mną już pierwszy własnoręcznie uszyty ciuch! I to w dodatku taki, który z pewnością będę nosić. Fakt, wybrałam materiał, którego nie trzeba wykańczać, przez co znacząco skróciłam czas powstawania tego bluzowdzianka, ale na pierwszy raz nie chciałam się zniechęcić, więc wybrałam coś, co będzie mi się podobało i co bez wylewania siódmych potów wykonam. Jaka była radocha, gdy ucięłam ostatnią nitkę. Nawet się nie spodziewałam, że sprawi mi to aż taką frajdę! Więc zaraz wzięłam się za kolejny wykrój. Wydawał mi się równie prosty, a okazał się dość skomplikowany. Obawiam się do niego wracać, ale zostały ostatnie czynności, więc mam nadzieję, że dam radę.

Bez kompromisów Może i pójdę jeszcze krok dalej? Własny dom mody - to by było coś! Uwielbiam taki rodzaj twórczości. Na razie ubieram zawodowo wnętrza i sprawia mi to dużą frajdę. Ale może kiedyś, kto wie. Może przerzucę się na ludzi. Zawód, który obecnie uprawiam, jest twórczy, choć nie mam do końca wolnej ręki, bo pracuję na zlecenie mojego klienta i muszę się liczyć z jego preferencjami. Gdybym stworzyła własną linię odzieżową, zrobiłabym wszystko, żeby w 100 procentach odzwierciedlała wyłącznie moje zapatrywania. Bez żadnych kompromisów. Pewnie właśnie dlatego już zawsze będę szyła wyłącznie na własne potrzeby.

Już wiem… A, jeszcze jedno. Dzięki temu kursowi doceniłam pracę krawcowych. Już rozumiem, dlaczego zwykłe zwężenie spodni, albo zwykłe wszycie zamka musi kosztować. To mozolna dłubanina, tyle że mało spektakularna, dlatego tak nisko ceniona. Dopiero jak się usiądzie po drugiej stronie maszyny i zrobi to samemu, pozna się wkład pracy i czasu.

*Aleksandra Chwastek - jest projektantką wnętrz. Prowadzi własną pracownię „Wzorcownia”. Jest również dziennikarką, której pasją jest pisanie o nowych trendach wnętrzarskich, designie, a także modzie.

18

miasta kobiet

30 kwietnia 2013


814213BDBHA


Luksus to wygoda Salon obuwniczy Camel Active

Bydgoszcz, ul. Gdańska 54, www.mishelle.pl

813313BDBHA

Nasz salon powstał w 2010 roku, tylko i wyłącznie dla panów i z myślą o panach. Prawdziwy gentelman doskonale wie, że na jego wizerunek składa się szereg elementów. Zadbane dłonie, wypielęgnowana skóra, dobrze skrojony garnitur i eleganckie buty - to podstawa. W naszej ofercie Panowie znajdą obuwie dzienne, sportowe oraz wieczorowe. W naszych salonach oferujemy tylko obuwie z naturalnych skór marek: Lorenzo, Nord Elite, Alberto Geraldini i Bugatti, a także galanterię skórzaną. Dzięki połączeniu tradycyjnego designu z wyrafinowanymi elementami udaje się nam osiągnąć harmonię piękna. Gwarantujemy miłą i profesjonalną obsługę.

Zapraszamy na ulicę Gdańską 54. Telefon 661 781 752

W cu ni B lo m of w


e,

2

Salon obuwniczy D&R Mishelle Gabor Bydgoszcz, ul. Gdańska 61 , www.mishelle.pl

W naszej bogatej ofercie posiadamy obuwie damskie, torebki i dodatki największych sław świata mody. Współpracujemy wyłącznie z włoskimi, hiszpańskimi i niemieckimi fabrykami o wieloletniej tradycji. Sami również tworzymy niepowtarzalne kolekcje z myślą o zapotrzebowaniu naszych klientek. W salonie na Panie czeka obuwie marek Lorenzo, Brenda Zaro, La Mome, Gabor i Sca’Viola. Modele, które posiadamy w naszym salonie słyną z doskonałego wyprofilowania. Dajemy także możliwość doboru różnych tęgości, co pozwala idealnie dopasować but do stopy. Dzięki temu możemy zagwarantować, że oferowany przez nas towar charakteryzuje się najwyższą jakością. W naszych salonach oferujemy buty z naturalnych skór. Na sukces naszego obuwia składa się nie tylko oryginalna stylistyka, ale także indywidualne i profesjonalne podejście do klienta.

Serdecznie zapraszamy na ulicę Gdańską 61. Telefon 505 154 326

813313BDBHB

e. tm

Elegancki But


mama

Między nami mamami

Mama na obcasach? Jeszcze nie tak dawno brzmiało to dość paradoksalnie. Pokutował stereotyp Matki Polki. Obcasy jako synonim elegancji, seksapilu i pewności siebie nie pasowały do obrazka umęczonej matki. Ale czasy się zmieniły… Z Justyną Sudoł rozmawia Jan Oleksy

Ż

Zajęcia prowadzone przez Panią uświadamiają kobietom, że bycie matką nie oznacza rezygnacji z aktywnego życia, z dbania o siebie? Co Pani im radzi? - Radzę mamom, żeby szły pod prąd, łamały schematy, by brały na siebie tylko tyle obowiązków, ile są w stanie udźwignąć. By angażowały w wychowanie także swoich partnerów. Nie przyzwyczajały ich do tego, że dziecko jest tylko na głowie mamy. Młode mamy nie powinny zapominać o sobie i swoich potrzebach. Muszą żyć w zgodzie z sobą samą i chociaż to brzmi banalnie, to sądzę, że jest to jedyna droga do szczęścia. A jak wiadomo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.

yjemy w społeczeństwie w którym dbałość o siebie, własny rozwój wciąż kojarzone są z egoizmem i postrzegane negatywnie. Kobieta wchodząca w rolę matki zbyt często przeświadczona jest o tym, że jej zadaniem jest podporządkować i oddać całe swoje życie dziecku. A to nie tak! Mama to powinna być kobieta, która żyje pełnią życia, nie widząc w tym nic złego. Aby przekonać mieszkanki Torunia, że po urodzeniu dziecka są nie tylko mamami, ale nadal kobietami, Justyna Sudoł organizuje warsztaty „Mama na obcasach”. Podczas spotkań mamy mogą poszerzyć swoją wiedzę z różnych dziedzin życia, świadomego wychowania dzieci, budowania dobrych relacji z bliskimi, ale także zdrowia i urody, znaleźć wsparcie i akceptację, odzyskać utraconą pewność siebie. (jo)

Skąd pomysł na warsztaty dla mam? - Inspiracją był mój roczny udział w programie Au Pair w Niemczech, kiedy mieszkałam z rodziną i miałam okazję doświadczyć, co dzieje się z kobietą, kiedy wchodzi w rolę matki i... zapomina o sobie oraz swoich potrzebach. Po powrocie postanowiłam stworzyć warsztaty, podczas których mamy mogą uzyskać nie tylko wiedzę i odpowiedź na nurtujące pytania, ale także wsparcie, zrozumienie, akceptację. I tak właśnie zrodziła się „Mama na obcasach”. R

443213TRTHA

22

E

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

Cykl „Mama na obcasach” skupia się bardziej na zewnętrznej stronie, na wyglądzie czy raczej na kształtowaniu wnętrza? Czy kobiety - uczestniczki oczekują porad psychologicznych? - Warsztaty skupiają się na różnych aspektach życia, poruszamy wiele tematów od porad dietetyczki przez porady stylistki, wizażystki, trenera fitness, brafitterki po spotkania z psychologiem, pedagogiem czy nawet dentystą.

Czy w Niemczech jest inaczej? Czy zauważyła Pani różnice między Polską a Niemcami w podejściu do rodzicielstwa? - Rodziny niemieckie mają zdecydowanie większe wsparcie ze strony państwa i to nie tylko finansowe. Mają większą dostępność do różnego rodzaju aktywności: fizycznych, muzycznych, plastycznych itp. Pozwala to przyjemnie spędzać czas z całą rodziną. Pozwala też matkom poznać się i wspierać nawzajem. K

L

Idźmy dalej! Które z organizowanych spotkań cieszyło się największym zainteresowaniem? Czy młode mamy sugerują, jaką tematykę chciałyby dokładniej zgłębić? Czy nie omija Pani tematów kontrowersyjnych? Na przykład… A

M

A

K iu


miał największą motywację. Warto stawiać sobie realne cele, cieszyć się małymi sukcesami i możliwie najczęściej siebie nagradzać.

- Wszystkie zajęcia cieszyły się porównywalną popularnością. Najlepiej wspominam warsztaty ze stylistką, kiedy każda mama dostała indywidualną lekcję stylu i dowiedziała się czego powinna unikać w swojej garderobie, a na co zwracać uwagę, aby wyglądać lepiej. Już na następnych zajęciach okazało się, że łatwo można zmienić kilka rzeczy i poczuć się bardziej kobieco. Tematów kontrowersyjnych staramy się nie unikać, ale widzę że uczestniczkom trudno się „otworzyć”. Na spotkaniu zatytułowanym „Kocham Cię, ale mam ochotę wyrzucić Cię przez okno czyli o radzeniu sobie ze złością i agresją w stosunku do dzieci” mogłyśmy posłuchać wykładu psychologa, ale dyskusja prowadzona była nieśmiało. Trudno rozmawiać na krępujące tematy. Negatywne emocje ma w sobie każdy, ale trzeba się z nimi zmierzyć i nauczyć się z nimi żyć. Czasami pomaga po prostu świadomość, że nie jesteśmy same z problemem. A jak wygląda udział mężów, partnerów? Czy oni również przychodzą na spotkania? Czy o swoich relacjach z partnerami chętnie mówią uczestniczki cyklu? - Mężowie czy partnerzy zostają w domu... To jest czas, który mamy mają za zadanie poświecić sobie. Uczestniczki często wymieniają się spostrzeżeniami, troskami, opiniami, poradami dotyczącymi sposobów radzenia sobie z mężczyznami. Na spotkania zabierają jednak swoje dzieci, którymi wówczas zajmuje się animatorka. Mama przez te dwie godziny może myśleć wyłącznie o sobie.

E

- Na spotkania namówiła mnie koleżanka. Dzięki uczestnictwu w nich mogłam wyrwać się z szarej codzienności, wyjść do ludzi, spotkać się z innymi mamami, porozmawiać o podobnych sprawach, problemach, aspektach rozwoju dzieci. Dzięki tematom poruszanym na spotkaniach dowiedziałam się, jak zadbać o siebie po porodzie, a także jak zadbać o właściwy rozwój dziecka. Polecam spotkania wszystkim mamom, które jeszcze na nie nie dotarły Wanda Ochocka

PRZYJDŹ NA WARSZTATY Spotkania odbywają się w czwartki w Centrum Handlowo-Rozrywkowym Toruń Plaza w Akademii Plazusia.

Mówi się dużo o odzyskaniu kobiecości po porodzie. Ale jak to zrobić? Co by Pani poradziła w takiej sytuacji? - Kobiecość w dużej mierze to stan umysłu. Radziłabym akceptację, wiarę w siebie i szczere mówienie o swoich odczuciach. Jeżeli ktoś podejmuje decyzję, że chce coś w sobie zmienić, to musi to robić przede wszystkim dla siebie i poprawy swojego samopoczucia, bo tylko wtedy będzie R

- Spotkania MNO to przede wszystkim okazja do wyjścia z domu, co samo w sobie jest dużym plusem dla matki z dwójką małych dzieci, jaką jestem. Wiadomo, że w domowym zaciszu nie każda matka ma czas i ochotę zadbać o siebie, natomiast fakt spotkania z innymi mamami napędza do włożenia niewielkiego chociaż wysiłku w swój wygląd, żeby pokazać, że jesteśmy nie tylko mamami, ale również kobietami. Szczególnie wtedy, gdy na spotkaniach poruszane są tematy bardzo kobiece, jak makijaż, figura i ćwiczenia, czy w końcu brafitting czyli dobieranie stanika. Podczas spotkań jest wiele okazji do poznania nowych osób, zawarcia nowych znajomości, odpoczynku od monotonii dnia codziennego, jak również zdobycia przydatnej wiedzy, zdobycia motywacji, pozytywnego „naładowania akumulatorów” na kolejne dni Joanna Okońska

Zanim została matką miała czas na wszystko, na długie spacery, najnowsze filmy w kinie, spotkanie przy kawie z koleżankami. Miała pasje: podróże i jazdę konną. Teraz, zajmując się dzieckiem, jest wiecznie zmęczona i nic jej się nie chce. Czy często spotyka się Pani z takimi problemami? - Do kina czy na konie można chodzić również z dziećmi. W momencie pojawienia się nowego członka rodziny, w życiu następuje kompletne przewartościowanie i zmiany potrzeb. Czasami mamy narzekają, ale myślę, że nie zamieniłyby tego na nic innego. Oczywiście, że towarzyszące temu zmęczenie, to naturalna kolej rzeczy, ale z myślą o pomocy powstała właśnie „Mama na obcasach”. Mama może wyjść z domu, odetchnąć z ulgą, kiedy animatorki zajmują się dziećmi. W kwestii pozostałych aktywności myślę, że należy korzystać ze wsparcia innych i nauczyć się to wsparcie przyjmować. Każdemu należy się trochę przyjemności w życiu! A tak na marginesie - uważam, że problem braku czasu i zmęczenia dotyka nas wszystkich!

Najbliższe tematy: jak zachęcić dziecko do nauki, wpływ zwierząt domowych na dzieci, wiosenne treny w makijażu, pierwszy wyjazd dziecka na kolonie. Wstęp wolny. Ilość miejsc ograniczona. Zapisy pod adresem marketing@torun-plaza.pl Bieżące informacje na facebooku K

Papowo Toruńskie, Warszawska 94 www.boniek.pl tel. 56 663 10 00

A

M

A

TYLKO U NAS ONTAŻ DOSTAWA I M GRATIS!

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

23

494213TRTHA

Kompleksowo projektujemy i urządzamy wnętrza

L


temat w podróży kobieta

na wakacjach Odwiedź biuro podróży, spakuj walizkę lub plecak i nie zamartwiaj się, że podczas tych wakacji będziesz sama. Wyjeżdżając na urlop solo masz szansę na przeżycie czegoś nowego, ekscytującego. tekst: Jan Oleksy

M

oże zabrzmi to paradoksalnie, ale status singla ma także wiele zalet. Nie musisz niczego uzgadniać z drugą osobą, nie musisz iść na kompromisy, z sobą raczej się nie pokłócisz, będziesz miała cały czas dla siebie i będziesz mogła robić to, co lubisz. Tylko ty decydować będziesz, czy chcesz kogoś spotkać, lub z kimś pogadać. Urlop w pojedynkę to znakomita okazja, by wyluzować, przełamywać swoje przyzwyczajenia, a nawet sztywne zasady, które krępują nasze zachowanie. Poczujesz wolność. Niewątpliwe zalety wyjazdu w pojedynkę potwierdzają psycholodzy, podkreślając, że wakacje to czas nowych wrażeń, zazwyczaj w miłej atmosferze. - Ten okres sprzyja zawieraniu nowych znajomości na neutralnym gruncie, z dala od stresów dnia codziennego. Może się okazać, że te nowe doświadczenia zadecydują o naszej przyszłości. Nowe przyjaźnie to budujące doświadczenia, a samotne wakacje mogą tylko temu sprzyjać - mówi toruński psycholog Adam Braszczyński.

Pewne niewygody

Jednak na singielkę wybierającą się na wczasy czekają nie tylko same przyjemności. Musi się liczyć z tym, że za wypoczynek w pojedynkę będzie musiała więcej zapłacić. - Singielki, decydując się na formę wczasów rodzinnych, muszą ponieść dodatkową opłatę za pokój dwuosobowy (takie zwykle są w ofercie hoteli) bądź zapłacić więcej za pokój jednoosobowy. Chyba, że poszukają ofert specjalnych. Zauważamy coraz większe zapotrzebowanie na solowe wyjazdy - informuje Monika Orłowska z toruńskiego biura Nova Travel.

Bezpiecznie z biurem podróży

Należy pamiętać, że podczas wakacyjnego wyjazdu solo można również świetnie się bawić. A w otoczeniu innych turystów nie będziesz się czuła samotna. Trzeba jedynie unikać podejrzanych miejsc, niepewnych nocnych klubów, ciemnych uliczek, gdzie może przydarzyć się coś mało przyjemnego. Najbezpieczniej będzie skorzystać z usług biur podróży. Zorganizowana forma wypoczynku zapewni wewnętrzny spokój. - Zdarzają się specjalne oferty dla singli. Wydaje mi

24

miasta kobiet

30 kwietnia 2013


temat

A

się, że takich propozycji będzie coraz więcej. Najciekawszym proponowanym przeze mnie kierunkiem jest Hiszpania. Trochę egzotyki, zawsze piękna pogoda, smaczna kuchnia i wspaniali ludzie - poleca Barbara Brzozowska z OK Tours.

M

WYCIECZKI OBJAZDOWE

To najwygodniejsza i tańsza forma spędzania urlopu solo. Dziś tu, jutro tam. Codziennie nowe wrażenia, zwiedzanie ciekawych miejsc, zmiana hotelu. - Najlepiej zdecydować się na objazdówkę. Jeżeli zgodzimy się na dokwaterowanie drugiej osoby do naszego pokoju, nie poniesiemy dodatkowych kosztów. Organizatorzy narzucają na siłę towarzystwa, zwykle proponują osobę z tego samego pokolenia. Oczywiście, zdarzają się też specjalne promocje dla singli. Wszystko zależy od wybranego kierunku i terminu. Jednak przeważnie nie dotyczą one wakacyjnego szczytu - mówi Karolina Parzyszek z toruńskiego biura Camel Travel.

Jeżeli do tej pory nie wyobrażałaś sobie wakacji bez rodziny, bliskich przyjaciół, ulubionych koleżanek, to pora to zmienić. Warto spróbować zorganizować wyjazd w pojedynkę. Może pojechać na kilka dni do SPA? Tutaj twój przyjazd solo nie będzie niczym niezwykłym. Większość twoich towarzyszek zabiegów to singielki z wyboru, z konieczności lub słomiane wdowy. Ta forma spędzania wolnego czasu jest ciągle modna. Czas wypełniają zajęcia, więc nie ma mowy o nudzie czy skrępowaniu brakiem towarzystwa. Siłownia, basen, kapsuły SPA, sauna, solarium, masaże, zabiegi pielęgnacyjne i relaksacyjne... Czy jest ktoś, kto nie ma na to wszystko ochoty? Po takiej wakacyjnej kuracji w pensjonacie oferującym profesjonalne usługi pielęgnacji ciała poczujesz się zrelaksowana, zadbana, atrakcyjniejsza i odmłodzona. Poza tym w takim atrakcyjnym miejscu łatwo nawiązać nowe znajomości, znajdując wspólny język z osobami o podobnych zainteresowaniach. Ciekawych urlopów w SPA warto poszukać w serwisach oferujących kupony zniżkowe. Szukajcie okazji cenowych.

A

SPOKOJNIE W SPA

477113TRTHA

L

LATO NA WSI

Może nie wyobrażasz już sobie życia bez samochodu, tabletu, iPhona, Internetu i tych innych gadżetów? Spróbuj innego życia, wolniejszego tempa, kameralnej atmosfery. Wybierz się na urlop na wieś. Znajdź ciekawe gospodarstwo agroturystyczne, albo popytaj znajomych, kto mógłby ci na parę dni udostępnić swój domek letniskowy. Sielskie wakacje zapamiętasz na długo. Naładują cię dobrą energią, pozwolą ci nabrać dystansu do różnych spraw. Może właśnie teraz zaczniesz malować lub pisać wiersze, uprawiać nordic walking lub... polować?!

...Jantar Spa zaprasza na Wakacje nad morze do Kołobrzegu...

RANDKA W CIEMNO

Pobyty od 01.06 – 31.08.2013 K

Masz ochotę na wakacyjny wypad i nie masz z kim? Samotność jest nie dla ciebie, pragniesz poznawać nowych ludzi i spędzać czas stadnie? Poszukaj wycieczek organizowanych specjalnie dla singli. To znak współczesnych czasów. Na takich wyjazdach nie ma rodzin z dziećmi, czule obejmujących się par… Tylko single - wyznający ten sam system wartości, dobrze czujący się we własnym towarzystwie. Dodatkowo takie wyjazdy mogą pełnić rolę swatki. Piękne krajobrazy, liczne atrakcje, wakacyjny luz i podobni do mnie ludzie. Czegóż chcieć więcej?

E

SINGIELKA NA PORTALU

Działa wiele portali internetowych dla singli i singielek. Wystarczy wejść na stronę np. www.aktywnisingle.pl, www.strefaaktywnych.pl, www.travellist. pl, czy www.singlerelax.pl, by zorientować się, jak wielka jest oferta dla wakacyjnych solistów. Wyprawa w Tatry, do uroczego Kazimierza Dolnego, do szklarskiej Poręby lub do Ustki. Propozycje obejmują nie tylko zwiedzanie, ale również przyjemne zajęcia towarzyskie typu nauka tańca, wspólne spacery. Organizowane są zwykle do romantycznych miejsc, ciekawych pod względem turystycznym, przygotowane tak, by uczestnicy mile spędzili czas nie tylko ładnym otoczeniu, ale i ciekawym towarzystwie. Można znaleźć oferty dla singli, w których pokoje są o 67 proc. tańsze. - Zawsze wyjeżdżałam na tydzień z moją jedyną koleżanką, która tak jak ja nie ma rodziny. W tym roku ona zrezygnowała. Zostałam na lodzie, więc postanowiłam spróbować wakacji dla singli. Ostatnio szperałam w necie i znalazłam wiele ofert. Chyba się zdecyduję - wyznaje Małgorzata G.

e Atrakcyjn pakiety i! dla dziec

Pobyty zawierają: nocleg wyżywienie korzystanie z basenu  jacuzzi  sauny łaźni parowej  zabiegi atrakcje

R

BĘDZIE DOBRZE

Sposób spędzenia urlopu zależy od osobistych preferencji i oczekiwań, bez względu na to, czy jesteś singielką czy osobą otoczoną grupą przyjaciół, wianuszkiem dzieci, czy wyjeżdżasz z mężem lub kochankiem, czy dobrze wypoczniesz na piaszczystych plażach czy w zacisznym wiejskim domku i jak się będziesz bawić na parkietach nocnych klubów czy samotnie tańcząc zumbę, zależy wyłącznie od ciebie.

 Morski oddech – 1 os. już od 765 zł  Odrobina Zdrowia latem “7” lub “14” – 1 os. już od 1.155 zł  Rodzinne Wakacje – 1 os. już od 1.220 zł  Letnie Weekendowe Jodowanie – 1 os. już od 435 zł

484313TRTHA

Szczegóły: www.jantarspa.pl •miasta tel. 94/3522259, 3547396, 3547399 kobiet 30 kwietnia 2013 25


relaks

Dotknij,

tak od serca

Czas najwyższy wyrzucić do kosza twierdzenie, że masaż to luksus dla wybranych TEKST: Dominika Kucharska

M

Poczucie bliskości drugiej osoby jest czymś, bez czego człowiek nie potrafi prawidłowo się rozwijać.

asaż jak lek - odpowiednio dobrany może zdziałać cuda. Odpręża, likwiduje obrzęki, pomaga zwalczyć ból i pozbyć się skórki pomarańczowej. Właścicielki rąk, które leczą, zdradzają nam tajniki swojej pracy. Zaczyna się trochę jak wizyta u lekarza. „Na coś pani choruje?”, „Występują jakieś dolegliwości bólowe?”, „Co chce pani uzyskać?”... - Każde spotkanie zaczynam od wywiadu - mówi Iwona Borkowska, masażystka z Kosmetycznego Instytutu Dr Irena Eris w Toruniu. - Dzięki temu wiem, co mogę zaproponować. Dowiaduję się też, czego klient oczekuje po wizycie w gabinecie - dodaje.

R

E

W tym zawodzie, poza sprawnością w rękach, bardzo ważna jest również przenikliwość na miarę psychologa. W końcu - co może zaskakiwać - siła wykonywanego masażu w dużym stopniu zależy od osobowości i temperamentu osoby masowanej.

LANIE WOSKU, ZBIJANIE KOKOSÓW

Po wstępnym wybadaniu terenu, czas wybrać najlepszą strategię. Masaż może zdziałać wiele. Sęk w tym, żeby zdecydować się na coś odpowiedniego właśnie dla nas. Bogata gama możliwości czeka. - Masaż przede wszystkim doskonale nawilża i ujędrnia skórę - zwraca uwagę Iwona Borkowska.

IWONA BORKOWSKA MASAŻYSTKA

K

L

A

M

>

A

449513TRTHA

MASZYNY DO SZYCIA

szwalnicze, domowe oraz części zamienne

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

490813TRTHA

26

Toruń, ul. Białostocka 6, tel. 56 648 37 22


temat

500313TRTHA 751613BDBHA

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

27


m-

a-

relaks

Kiedyś taki zabieg był kojarzony z wysokim statusem. Czas najwyższy obalić te twierdzenia. Zapewniam, że to relaks dla każdego. iwona borkowska masażystka

Niezwykle przyjemny i bardzo głęboko nawilżający jest ten wykonywany z użyciem wosku, czyli gorącego oleju. Inne zabiegi to chociażby odżywczo-relaksujący masaż misami kokosowymi lub masaż, do którego wykorzystywane są gorące stemple ziołowe. Oferta kosmetyków, których używamy jest naprawdę szeroka. Podstawą jest to, aby ich składniki były naturalne. My posługujemy się tylko takimi – dodaje. Okazuje się, że niesłabnącą popularnością – zarówno wśród pań, jak i panów - cieszy się masaż klasyczny. W poszukiwaniu jego początków musielibyśmy cofnąć się w czasie o kilka tysięcy lat. W niektórych gabinetach taka klasyczna przyjemność trwa nawet półtorej godziny. - Ja akurat mam tak wypracowaną technikę, że mieszczę się w godzinie - zdradza nam pani Iwona. Jeśli naszym głównym celem jest zadbanie o kondycję skóry, to dobrze byłoby odwiedzać gabinet masażu co najmniej raz w miesiącu. - Kiedyś taki zabieg był kojarzony z wysokim statusem. Czas najwyższy obalić te twierdzenia. Zapewniam, że to relaks dla każdego. Masażyści w naszym mieście na brak pracy na pewno nie narzekają. Mamy dosłownie ręce pełne roboty śmieje się masażystka.

Pomarańczo! Giń, przepadnij

Spośród dobroczynnych właściwości masażu, nie można pominąć tego, że stanowi on skuteczne działo wycelowane w cellulit. Pomarańczowa skórka na udach, pośladkach czy brzuchu - szczególnie przed nastaniem sezonu letniego - spędza sen z powiek większości kobiet. W połączeniu z odpowiednią dietą i ćwiczeniami, masaż jest naprawdę mocną bronią. Inna zmora, którą nasilają wysokie temperatury za oknem, to opuchlizna. - Panie najczęściej narzekają na opuchnięte nogi. Muszę przyznać, że ten problem, dotyczy wielu z nas - stwierdza masażystka. Rozwiązaniem jest drenaż limfatyczny, który wspomaga krążenie krwi i limfy. Dodatkowo zapobiega powstawaniu zatorów. Co istotne, nie istnieją żadne ograniczenia wiekowe, które dyskwalifikowałyby osoby, które chciałyby być masowane. - Masujemy zarówno malutkie dzieci, jak i osoby w podeszłym wieku mówi Agata Górska, fizjoterapeutka z bydgoskiego gabinetu „Instant Care”.

28

miasta kobiet

30 kwietnia 2013


A A

M

relaks

L

792713BDBHA

Już 21 maja nowy numer miesięcznika tylko dla pań K

Masaż, poza przyjemnym odprężeniem, może nam przynieść także znaczącą ulgę. - Przede wszystkim zwalcza bóle kręgosłupa i choroby reumatyczne, pod warunkiem, że nie są to wyjątkowo ostre przypadki - dodaje fizjoterapeutka. Przeciwwskazaniem do chodzenia na masaże jest występowanie nowotworów, jednak po mastektomii takie zabiegi stają się koniecznością. Razem z piersią usuwane są węzły chłonne, więc chłonka krąży w organizmie zdecydowanie oporniej. W takich sytuacjach, bez wspomnianego już regularnego drenażu limfatycznego się nie obejdzie.

ZRÓB TO SAMA

miastakobiet nasze miejsca spotkań

E

Co możemy wymasować sobie same w domowym zaciszu? - Prawda jest taka, że trudno samemu wymasować sobie na przykład nogi. Co innego ręce. Tu sprawa jest łatwiejsza - podpowiada pani Agata. Podstawową zasadą jest ta związana z kierunkiem wykonywanych ruchów. Zawsze masujemy się zgodnie z odpływem krwi i chłonki (limfy). Najprościej mówiąc - ruchy kierujemy w stronę serca. - Całą ceremonię masowania zaczynajmy od pobudzenia węzłów chłonnych. Dzięki temu efekty będą na pewno lepsze. Druga rzecz, o której trzeba pamiętać to to, że w pierwszej kolejności zajmujemy się częściami ciała, znajdującymi najbliżej tułowia - wyjaśnia fizjoterapeutka. W związku z tym masując nogę, zaczynamy od pachwin, gdzie ulokowane są węzły chłonne. Potem na leczniczy dotyk mogą liczyć uda, następnie kolana i łydki.

OPŁACONY, ALE SKUTECZNY

R

Lecznicze właściwości masażu to jedno. Inną sprawą jest sam dotyk. Wiele badań wykazało, że poczucie bliskości drugiej osoby jest czymś, bez czego człowiek nie potrafi prawidłowo się rozwijać. To, w zestawieniu ze wzrastającą liczbą ludzi samotnych wyjaśnia, dlaczego gabinety masażu są tak oblegane. Nawet opłacony dotyk sprawia, że we krwi obniża się poziom kortyzolu, czyli hormonu towarzyszącemu stresowi, a rośnie poziom oksytocyny - hormonu przywiązania.


temat tabu

Miejsca

intymne Ginekologia estetyczna to coraz częściej wykorzystywana przez Polki dziedzina medycyny. Z zabiegów poprawiających jakość życia seksualnego korzystają również dziesiątki mieszkanek naszego regionu tekst: Emilia Iwanciw 37-letnia Hanna od lat nie czuła się komfortowo podczas nocy spędzanych z mężem. W trakcie stosunku prawie nic nie czuła. - Mąż nie narzekał, ale kiedy o tym rozmawialiśmy przyznawał, że kiedyś było zupełnie inaczej - mówi Hanna. - Powodem mojego dyskomfortu był ciężki poród, po którym zostałam źle zszyta. To sprawiło, że zarówno ja jak, i mój partner, czerpaliśmy o wiele mniejszą radość z seksu. Ja wręcz zaczęłam się z niego w ogóle wycofywać, będąc przekonana, że nie jestem już pełnowartościową kobietą. Dziś wiem, że to był błąd, a tysiące kobiet zmagają się z podobnym problemem. Jednak dopiero teraz mówi się o tym głośno i kobiety przestają wstydzić się pytać lekarzy o sposoby radzenia sobie z tak intymnymi problemami. Kilka lat temu nikt nie miał pojęcia, że takie zabiegi są możliwe. Hanna od roku znów cieszy się seksem dzięki plastyce pochwy. Żałuje jednak, że tak późno zdecydowała się na ten zabieg. - Tyle straconych nocy! - śmieje się. - Teraz mogę czerpać prawdziwą przyjemność z seksu. Odzyskałam pewność siebie i czuję się bardziej kobieco. Mój mąż jest zachwycony efektami.

O co chodzi?

Plastyka pochwy jest nieskomplikowaną operacją ginekologiczną, po którą sięga coraz więcej Polek. Wiele kobiet po porodach odczuwa zmianę, objawiającą się obniżeniem potrzeb seksualnych lub satysfakcji z pożycia seksualnego. Na przykre w skutkach efekty często narażone są kobiety, które rodzą siłami natury duże dzieci. Nie jest to jednak jedynie problem matek. Również panie, które wykonywały w swoim życiu ciężkie fizyczne prace mogą cierpieć z powodu braku satysfakcji seksualnej, związanej z uszkodzeniem mięśni dna macicy. Zabiegi chirurgiczne najczęściej wykonuje się w przypadku obniżenia ścian pochwy, nadmiernego rozciągnięcia lub pęknięcia krocza. - Zmiany są często spowodowane zbyt dużym rozciągnięciem mięśni okrężnych pochwy i uszkodzeniem mięśni dna miednicy. To w efekcie

30

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

Zabiegi prowadzą do poprawy własnej samooceny i komfortu psychicznego leczonych kobiet. Mają również ogromne znaczenie dla ich partnerów.

przyczynia się do obniżenia krocza, powiększenia się przedsionka pochwy oraz wejścia do pochwy - wyjaśnia ginekolog Ryszard Gawroński. - Przeprowadzenie operacji plastycznej w takich sytuacjach jest często jedynym możliwym leczeniem. Dzięki zabiegowi uzyskuje się zwężenie pochwy i poprawienie napięcia mięśni. Istotnym elementem operacji jest odpowiednie odtworzenie mięśni dna miednicy i usunięcie nadmiaru śluzówki pochwy. Na zewnątrz pozostaje tylko nieduży szew. Zabieg jest wykonywany w znieczuleniu miejscowym, ogólnym lub oponowym. Rana zewnętrzna na skórze goi się około 7 dni. Do całkowitej aktywności ruchowej pacjentka powraca po kilku dniach, do aktywności seksualnej po około 8 tygodniach.

Nie tylko chirurgia

Zabiegi ginekologii estetycznej prowadzą do poprawy własnej samooceny i komfortu psychicznego leczonych kobiet. Mają również ogromne znaczenie dla ich partnerów. Ci ostatni często latami nie mówią swoim partnerkom o dyskomforcie, jaki odczuwają, albo wręcz odwrotnie - mają pre-


A

tabu

M

WIELE KOBIET Z KOMPLEKSEM DOTYCZĄCYM INTYMNYCH MIEJSC TRAKTUJE SEKS JAKO PRZYKRY OBOWIĄZEK. PO OPERACJI TO SIĘ ZMIENIA.

A

TERAZ USTA 649 ZŁ Fotona-laser

L

do 50% Taniej

usuwanie przebarwień redukcja/wygładzanie zmarszczek usuwanie blizn i rozstępów zamykanie naczynek leczenie skór problematycznych (trądzik różowaty, trądzik pospolity, łojotok)

K

Kriolipoliza - zamrażanie komórek tłuszczowych do 50% taniej Modelowanie sylwetki Protege/Exilis Laserowe usuwanie owłosienia Wypełniacze, Botox -20% * (przy 3 okolicach) E

napięte i elastyczne, zmniejsza się obwód pochwy, polepszają się doznania seksualne, znacznie poprawiają jakość i komfort życia. Wskazaniem do przeprowadzenia zabiegu jest luźność pochwy, wywołana porodem naturalnym lub po okresie menopauzy, brak satysfakcji ze współżycia: mniejsze doznania lub ich brak w trakcie stosunku. Jak długo utrzymuje się efekt? - Jeśli problem występuje u młodej mamy, będzie się ona cieszyć efektem przez lata lub do następnego porodu, podczas którego zawsze istnieje ryzyko nadmiernego rozciągnięcia tkanek - wyjaśnia Maciej Rogala. - Jednakże wzmocnienie pochwy podczas zabiegu, może zaprocentować i spowodować, że po kolejnym porodzie problem nie wystąpi w ogóle lub wystąpi w mniejszym stopniu. W przypadku, gdy kobieta jest po okresie menopauzy, należy stosować odpowiednią terapię zastępczą - prawidłowy poziom hormonów będzie podtrzymywać efekt zabiegu.

Ginekologia Estetyczna

ul. PIOTROWSKIEGO 2 (przy Focus Park) tel. 516005991, 523880816 www.skinmed.com.pl miasta kobiet

30 kwietnia 2013

31

809713BDBHA

R

tensje do kobiety, że nie jest „wystarczająco ciasna”, co pogłębia jej kompleksy. Zabieg pomaga usunąć psychiczną barierę, która często zniechęca kobiety do uprawiania seksu. Wiele pań z kompleksem dotyczącym intymnych miejsc traktuje seks jako przykry obowiązek. Po operacji to się zmienia. Jednak nie tylko chirurgia pomaga poprawić jakość życia seksualnego. Coraz więcej jest na rynku medycznym zabiegów nieinwazyjnych, które również mogą być pomocne. Jednym z nich jest laserowe obkurczanie pochwy. - To najnowsza metoda, która nie wymaga operacji - wyjaśnia lekarz Maciej Rogala. - Jest bardzo bezpieczna i nie niesie za sobą żadnego ryzyka powikłań. Na czym to polega? - Do zabiegu wykorzystuje się laser Er - YAG Fotona, który oddziałuje na ścianki pochwy - mówi doktor Rogala - To tzw. fototermiczne, nieablacyjne napięcie i obkurczenie pochwy. Wiązka laserowa stymuluje kolagen w błonie śluzowej pochwy i powięzi wewnątrzmiednicznej. W efekcie tkanki stają się bardziej

•• •• •• •• ••


jej pasja

Szkatułka pełna skarbów

TEKST: Sonia Gruszka ZDJĘCIA: K. Włodarczyk, Tymon Markowski

Największą zaletą biżuterii artystycznej jest jej niepowtarzalność. Nie ma dwóch jednakowych egzemplarzy, bo każdy model jest dziełem sztuki

K

arolina Włodarczyk prowadzi pracownię „Szkatułka”. To nie tylko raj dla amatorek koralików, kamyków i szkiełek. To także miejsce spotkań i warsztatów. Chętnych do samodzielnego wykonywania biżuterii nie brakuje – Coraz więcej kobiet, niezależnie od życia zawodowego, realizuje w ten sposób swoją pasję. Moda na rękodzieło przeżywa boom. - Wśród moich klientek są panie, które same zajmują się wyrabianiem biżuterii i u mnie zaopatrują się w półfabrykaty – mówi Karolina. - Są też panie, które kupują gotowe, wykonane przeze mnie ozdoby. Niektóre klientki przychodzą do mnie z własnym projektem oryginalnej biżuterii, wybierają elementy i zlecają mi jej wykonanie . Ostatnio prawdziwym hitem w biżuteryjnym świecie są drewno i biżuteria sznureczkowa. – W tym sezonie nosi się wszystko. Sprzedają się zarówno jaskrawe i intensywne kolory, jak również delikatne pastele. Obok drewna panie bardzo cenią sobie biżuterię z ceramiki – mówi właścicielka „Szkatułki”.

32

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

Duże kamienie nadal są na topie, ale nie każdemu pasują. Panie o szczupłej sylwetce powinny nosić drobną biżuterię KAROLINA WŁODARCZYK SZKATUŁKA

RZĘDY NICI

To, co wykonuje Karolina Włodarczyk przyćmiłoby zawartość niejednej profesjonalnej jubilerskiej gabloty. – Jestem samoukiem – przyznaje. – Najpierw sama wymyślałam sploty i wykonywałam różne modele biżuterii, a dopiero potem zaczęłam szukać inspiracji w internecie – mówi. Na półkach „Szkatułki” uwagę przykuwają okazałe korale i bransolety. Duże kamienie nadal są na topie, ale nie każdemu pasują. Panie o szczupłej sylwetce powinny nosić drobną biżuterię. I tu trzeba wspomnieć o zachwycającej biżuterii z maleńkich koralików. Nad bransoletką, kolczykami czy naszyjnikiem trzeba się nieźle napracować, ale efekt jest imponujący. Karolina Włodarczyk zrobiła komplet dla panny młodej – naszyjnik i bransoletkę. Rzędy nici z nanizanymi drobnymi koralikami są ukośnie zaplecione. Przenikają się kolory bieli, złota i perły. Maleńkie koraliki służą również do haftu koralikowego – wyjątkowo efektownej techniki wykańczania biżuterii i zdobnictwa.


jej pasja

SPRÓBUJ SAMA! RĘCZNA ROBOTA

„Szkatułka” to jak na razie jedyny sklep w Bydgoszczy, w którym można kupić koraliki i specjalne igły do haftu koralikowego – to podpowiedź dla Pań, które same chciałyby spróbować w tym swoich sił. Każdą drobnostkę w biżuterii artystycznej montuje się ręcznie, nawet metalowe wykończenia rzemyków i zapięcia. – Przeszła moda na koraliki modułowe na łańcuszkach, ale te wiązane na sznureczkach typu lilou wciąż świetnie się sprzedają – mówi Karolina Włodarczyk. Amatorki dużej biżuterii również znajdą w „Szkatułce” coś wyjątkowego. To niepowtarzalne, oryginalne wisiory wykonane z wielobarwnego szkła o różnych wzorach i kształtach. Kamień szklany o nazwie kaboszon jest płaski, a Karolina obszywa jego brzegi w różnorodne wzory drobnymi koralikami lub modnym ostatnio haftem sutasz. Wystarczy dodać rzemyk i gotowe. Wykonanie bransoletki z drobnych koralików lub obszycie kamienia kaboszon zajmuje nawet 2 lub 3 godziny. Największą zaletą biżuterii arty-

stycznej jest jej niepowtarzalność. Nie ma dwóch jednakowych egzemplarzy, bo każdy model jest dziełem sztuki.

„ŁOWCA MARZEŃ”

W kolczykach efektownie błyszczą kryształy Svarowskiego, ale nie byłyby tak piękne, gdyby nie obszycie z kilku rzędów drobnych jak ziarnka piasku koralików. Klientki mają różne pomysły na ciekawą biżuterię.– Nie zawsze to, co wymyśli klientka pasuje do siebie – mówi Karolina. - Zawsze jednak udaje nam się znaleźć dobre rozwiązanie – przyznaje. Wiele klientek pyta o naprawę biżuterii, której nie chcą reperować złotnicy. – O ile dam radę coś naprawić, nigdy nie odmawiam – przyznaje. Karolina Włodarczyk była w grupie 17 osób, które wspólnie przygotowały naszyjnik o nazwie „Łowca marzeń”, który zlicytowano na tegorocznym finale WOŚP. Więcej zdjęć dzieł Karoliny Włodarczyk można znaleźć na jej blogu pod adresem www.koralikizauszami.blogspot.com.

Prosta bransoletka sutasz (soutache) Potrzebne będą Ci igła, mocna, ale niezbyt gruba nić, średnie koraliki i trzy sznurki sutasz o różnych kolorach (długość ok. 40 cm). Sznurki złóż razem, zegnij w połowie i przeszyj, żeby się nie rozeszły. Trzymaj sznurki cały czas zgięte na pół – pomiędzy sześć sznurków będziesz wszywać korale. Zanim jednak wszyjesz pierwszy, ponownie przeszyj sznurki razem jakiś centymetr od pierwszego przeszycia. Uzyskasz oczko, które może przydać się do założenia zapięcia. Teraz między sznurki włóż koralik i przeszyj sznurki przeciągając igłę przez koralik. Tę czynność możesz powtórzyć, żeby koralik trzymał się mocno. Następnie ponownie zszyj sznurki razem, tak jak na początku, tuż za koralikiem. Potem znowu wszyj koralik i znowu zszyj sznurki razem i tak aż do końca, aż powstanie bransoletka. To prosty wzór, ale sutasz daje nieograniczone możliwości. Sznureczki można dowolnie zawijać i wszywać w nie rozmaite kształty koralików. Sutasz to również efektowna metoda wykańczania różnych przedmiotów.

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

33


temat

34

miasta kobiet

30 kwietnia 2013


temat

801713BDBHA

30 kwietnia 2013

35

794513BDBHA

miasta kobiet


wizerunek

jest sztuką W tym sezonie modne są soczyste usta w tonacji czerwonej, malinowej, różowej i mocno podkreślone rzęsy tekst: Dorota Kowalewska

Z

zazdrością oglądamy piękne twarze modelek czy aktorek w magazynach dla kobiet. W oczy rzuca się nienaganny makijaż. Marzymy, by choć w części mieć tak doskonale „zrobioną” twarz. Cóż, makijaż nie jest łatwą sztuką. Stwierdzenie to wręcz należy odwrócić - istnieje sztuka makijażu. Jedno jest pewne, odpowiedni makijaż to ładniejszy wygląd, który z kolei przekłada się na zadowolenie z siebie, sprawia, że czujemy się pewniej w każdej sytuacji. A zatem do dzieła! Tylko od czego zacząć?

Dopasowany do osoby

- Daleka jestem od określania trendów, bowiem dobry makijaż powinien być dopasowany do osoby, do pigmentu cery, włosów, a także do stanu skóry – mówi Aleksandra Horoszczuk*, makijażystka i wizażystka ze Studia Zdrowia i Urody „Secesja”. - Najlepszym sposobem na poznanie „własnych” kolorów jest analiza kolorystyczna. Poprzez profesjonalną ocenę już podczas jednego spotkania z wizażystką lub makijażystką poznasz, w jakich kolorach jest Ci najlepiej. Już nie będziesz musiała kierować się tylko intuicją. Otrzymasz paszport, w którym będą zamieszczone próbki Twoich kolorów – wyjaśnia ekspertka.

Właściwy dobór

Trudno przecenić, jak ważnym dla uzyskania harmonii i piękna jest właściwy dobór kolorystyczny makijażu. Uwypukla nasze atuty i maskuje defekty. - Przy prawidłowym doborze kolorów i umiejętnym ich stosowaniu, uwydatnia się nasza uroda, osobowość, charakter - mówi Aleksandra Horoszczuk. – To ostatnie ma ogromne znaczenie. Nie każda kobieta czuje się swobodne z czerwienią na ustach, choć to modne, albo mocno podkreślonymi czarną kreską oczami. Poprzez makijaż wiele kobiet świadomie lub podświadomie

36

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

odzwierciedla również swoją osobowość. Dobrze więc najpierw poeksperymentować, a na koniec zadać sobie proste pytanie: W czym najlepiej się czuję?

Kolorowa kreska

W tym sezonie nie bój się kolorów. Na pokazach czołowych kreatorów mody w makijażach królują niebieskie, żółte, zielone i pomarańczowe kreski. Efekt doprawdy niezwykły! Aby uzyskać taki „look”, należy obrysować kolorową kredką prawie cały kształt oka, zostawiając małą przerwę na środku dolnych rzęs. Na rzęsy kładziemy odważnie tusz, a na policzki - morelowy róż.

Soczyste usta

Chcesz być modna tej wiosny i tego lata, maluj usta w odcieniu koralowej czerwieni, dojrzałych truskawek i malin, soczystych brzoskwiń i nektarynek. Jeżeli chcemy dodatkowo uzyskać efekt 3D, usta wykańczamy zdecydowanym, sorbetowym błyszczykiem. Zawarte w nich delikatne drobinki, będą efektownie błyszczeć w słońcu. Efekt taki można również osiągnąć, używając szminki nabłyszczającej.

Mocno podkreślone rzęsy

Istotną częścią makijażu są rzęsy. Z dwojga złego, lepiej wyjść z domu bez szminki, niż bez tuszu na rzęsach.- W tym sezonie rzęsy powinny być mocno podkreślone, przyciemnione, pogrubione, wydłużone i odrobinę podkręcone - wyjaśnia Aleksandra Horoszczuk. - Wykonując makijaż oczu, należy szczególnie zwrócić uwagę na to, w jaki sposób nakładamy tusz. Nie może być go zbyt dużo, bo rzęsy stracą swoją naturalną delikatność. I warto pamiętać, że makijaż rzęs powinno się wykonywać „jednym pociągnięciem”, by nie posklejać kępek włosów.


wizerunek

Pierwsza maskara

W 1913 roku chemik, Thomas L. Williams, stworzył na bazie tlenku węgla i wazeliny pierwszą maskarę, aby pomóc swojej siostrze, Mabell, zdobyć ukochanego. Jej udało się osiągnąć zamierzony cel, a on wykreował nowatorski kosmetyk dla kobiet, który sprawiał, że rzęsy wyglądały perfekcyjnie. Tak powstał pierwszy tusz do rzęs Maybelline.

Pięknie, bo subtelnie

Zawsze w modzie będzie dyskretny makijaż zwany potocznie naturalnym. Polega on jedynie na delikatnym ukryciu wszelkich niedoskonałości skóry, poprawieniu owalu twarzy za pomocą cieniowania, by rozjaśnić twarz i nadać wyrównanego kolorytu. Aby go wykonać wystarczy podkład lub krem tonujący, matujący puder, róż, a także tusz do rzęs. Można użyć także delikatnych cieni i kredki do oczu. *Aleksandra Horoszczuk

Najmodniejszy make up - czarna kredka w linii wodnej rzęs - czarna kredka wzdłuż górnej linii rzęs - żółta kreska wzdłuż górnej linii rzęs oraz wzdłuż dolnej linii z przerwą w środkowej części - odrobina różu na policzkach - usta podkreślone koralową pomadką i bezbarwnym błyszczykiem

Absolwentka UMK Collegium Medicum w Bydgoszczy. Specjalność: kosmetologia. Wykonuje makijaż i stylizację. Współpraca z takimi markami jak: PRIVI, Manhattan, Dr Irena Eris. Międzynarodowe certyfikaty: makijażystki, wizażystki, stylistki, konsultantki stylu, konsultanki kolorów, makijażu optycznego, makijażu fantazyjnego, makijażu całego ciała, makijażu teatralnego, a także z zakresu makijażu profesjonalnego. Wykonywała makijaż m.in. Marysi Sadowskiej, Wandzie Kwietniewskiej, Bogusławowi Kaczyńskiemu, Mietkowi Szcześniakowi, Pauli, Łukaszowi Zagrobelnemu i innym.

miasta kobiet

30 kwietnia 2013

37


męskim okiem

Wredne baby? Jarosław Jaworski* Najcięższą pracę w sferze kultury, nie tylko w naszym regionie wykonują kobiety. Najcięższą i najbardziej efektywną jednocześnie , a to przecież nie jest aż tak jednoznacznie ze sobą połączone. Pracują dwa razy więcej od facetów, unikają lansu, stawiają na efekty. Obraz kobiet, które sprawnie i bez dodatkowego hałasu zarządzają coraz większymi instytucjami i festiwalami, rodził się w mojej głowie z obserwacji. Zajmuję się zawodowo tak zwanym „public relations kultury” i zawsze gdy trafiałem na organizatorkę wydarzenia lub Panią Dyrektor, było pewne że sprawy zostaną załatwione do samego końca. A do tego nie będzie taniego lansu, koniaczków, zbędnej „trzy kawki pani Halinko proszę”. A jednak niestety te najbardziej pracowite babki zyskują w tzw. „środowisku” jakąś „opinię”. Najczęściej nienajlepszą. „Wredna baba”, „kuta na cztery nogi” i tak dalej, aż do nieparlamentarnych zwrotów. Te „Opinie” na ich temat, krążące po mieście okazywały się niemal zawsze po prostu projekcjami wściekłego żalu ludzi, którzy myśleli, że „głupią babę” szybko okręcą sobie wokół palca i załatwią co chcą. To czysta obserwacja, nie gloryfikacja. Bo od gloryfikacji jestem daleki. Kobiety wciąż „en bloc” boją się bowiem zaryzykować i „zdobyć opinię”. W społeczeństwie polskim - poza naprawdę wielkimi miastami - panuje wciąż przekonanie, że kobieta nie powinna się wychylać. Nie

powinna mieć „opinii” na mieście, zwłaszcza gdy opinia rysuje ją jako postać mało potulną i mocno samodzielną. Skąd to się bierze? Dlaczego wciąż uważamy, że gdy facet - Pan Prezes czy Pan Dyrektor - ostro się z nami targują i stawiają na swoim, to jest w porządku. A gdy to samo robi Pani Dyrektor to jest już „wredną babą”? Nie zależy mi na rewolucji płci, która pogrąży męski ród w niepamięci. To chyba dosyć zrozumiałe w moim przypadku. Chodzi mi o to, że wolę pracować z osobami kompetentnymi i konkretnymi. Bez autopromocyjnych ciągot, nieodwołalnie wypaczających projekty, które prowadzą. Żal tylko, że tak niewiele kobiet rozumie, iż bycie twardym i konkretnym kobiecie także przystoi. Że kobiety nie powinny wstydzić się swojej, dobrze wykonywanej pracy. Każde działanie ciągnie za sobą oddźwięk. Jeżeli cokolwiek robimy, zawsze będą o nas „mówili” i zawsze będziemy mieli „opinię” Najlepiej sformułowała to, wielorakiej pamięci, Margaret Thatcher: „Gdy chcesz coś usłyszeć poproś mężczyznę, gdy chce mieć coś zrobione poproś kobietę”. Szanowne panie, nie bójcie się mieć „opinii”.

*Jarosław Jaworski - specjalista ds. public-relations i promocji kultury. Dziennikarz, rysownik satyryczny, scenarzysta radiowy i filmowy.

497813TRTHA

R

E Bydgoski Zakład Doskonalenia Zawodowego

K

L

Akademia Piêkna zaprasza na kursy:

726113BDBHA

Tel. 52 342 04 92 38 miasta kobiet www.bzdz.pl

• Kosmetyczny • ArtVisage &Stylizacja • Make-up Artist • Wizaż • Stylizacja paznokci • Fryzjerski • Masażu •Fotografii

Wybierz kurs, który odmieni Twoje ¿ycie!

30 kwietnia 2013

A

M

A

na

co za

P A


484413TRTHA

497813TRTHA

najlepsze oferty nieruchomości!

co piątek w gazecie zawsze w internecie

Chcesz kupić, sprzedać, wynająć mieszkanie? Teraz bezpłatnie* zamieścisz swoje ogłoszenie na stronie www.express-dom.pl Skorzystaj z promocji mocji i pozwól znaleźć swoje ogłoszenie na jednym z największych lokalnych serwisów nieruchomości. *promocja dotyczy osób fizycznych, które nie mają działalności gospodarczej

P A R T N E R Z Y : nu nareszcie

ości z regio

ty nieruchom

miejscu! w jednym

1 ZNIA 2013

Najlepsze ofer


temat

436613TRTHA

Miasta Kobiet kwiecień 2013  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you