Page 1


Wielka(nocna) Zabawa To wydanie specjalne powstawało w ekspresowym tempie. Za każdym razem, gdy odbierałam materiały od koleżanek redaktorek, marzyłam o jednym, żebym mogła dzisiaj zrobić to, co zaproponowała Magda, Gosia, Ewa... Ciągle jednak czekała na mnie praca i inne obozwiązki... Dziś oddaję w Wasze ręce nietypowy koszyczek. Wypełniony po brzegi wielkanocnymi pomysłami, które możecie zrealizować razem z dziećmi. Niektóre, tak jak "Dietetyczne mazurki", być może uratują Was w czasie gorączki przedświątecznej. Gdy okażę się, że chwila nie jest odpowiednia by zdobić mazurki z małym pomocnikiem ­ polewa czekoladowa zacznie zastygać w kształty nieodpowiednie, płatki migdałów trafią na ziemię zamiast na mazurka ­ to przypomnijcie sobie Pobite Gary. Wyciągnijcie pastele, plastelinę, papierowy talerzyk i konflikt zażegnany. Oddaję numer i nareszcie mogę zabrać się do zabawy. Zaczynam przedświąteczną krzątaninę w wiosennym nastroju. Pierwsze co zrealizuję jeszcze dziś, to galaretkowa niespodzianka na Prima Aprilis. Wydmuszki już czekają, a ja zacieram ręcę z uciechy! Wesołych Świąt! redaktor naczelna,

Odnośnik na stronę www. Kliknij a trafisz do miejsca, które Cię interesuje.

www.pobitegary.com.pl

stopka Wydaje:

redakcyjna

Wydanie specjalne przygotowały: Katarzyna Gołuńska ­ naczelna, Ewa

Kamińska ­ zastępca naczelnej, Małgorzata

Adres: ul.Dubios 1/8, 85­798 Bydgoszcz

Więckiewicz­Lehka, Małgorzata Pietrzycka, Magdalena Klepczarek, Warsztat Mamy.

Projekt i opracowanie graficzne: Kasia Gołuńska

redakcja@pobitegary.com.pl

montessori@pobitegary.com.pl


4

6

8

10

12

14

16

18

20

22

24


1. Z rolek po papierze toaletowym można stworzyć niecodzienną ozdobę do zawieszenia np. na gałązkach w wazonie: jedną rolkę potrzebną na jedną pisankę...

3. Całość malujemy farbami. Nie musimy używać kleju, nie ma takiej potrzeby, całość dobrze się trzyma. Jeśli ktoś jednak chce może każdy rulonik podkleić jakimś mocnym klejem, wtedy nie będą się wysuwały podczas wkładania koralików.

2. ...tniemy na ok 6­8 mm paski (na 8 części). Jeden krążek będzie "ramą". Pozostałe krążki składamy i zwijamy w spiralki.

4. Na koniec ozdabiamy­ pisanki kładziemy na stole i wciskamy w otwory koraliki.

5


1. Pierwszy etap zabawy należy do dorosłego. Na skorupce jaja markerem wymalowujemy ślady wielkanocnego kurczaczka...

3. A pomoc małych paluszków jest niezbędna, bo tylko ich odciski zmieszczą się na jaju. Prosimy pomocnika, by zamoczył palce w żółtej farbie. Pomagamy odcisnąć kurczaczka. Tymi zamoczonymi w szarej odciskamy zajączka.

2. ...i nieco przekłamane ślady wielkanocnego zajączka. Z tak przygotowanymi pisankami, zapraszamy dziecko do zabawy: "Jak myślisz kto chodził po tym jajku?"

4. Po wyschnięciu farby czekają nas prace wykończeniowe, czyli namalowanie markerem oczu, noska itd.

7


1. Przepis na dietetyczne mazurki: papierowe tacki, plastelina, kredki.

2. Dno talerzyka wypełniamy kredkowo­ czekoladową polewą.

3. A następnie na polewę nakładamy plastelinowo­bakaliowe ozdoby. Mazurki gotowe!

9


1. Ten sposób ozdabiania pisanek jest w naszym domu alternatywą dla malowania farbami. Wygrywa zdecydowanie w tej konfrontacji, bo dzięki świecowym kredkom unikamy ubrudzonych rąk i płaczu, że "paluch się odcisnął!".

2. Jaja należy ozdabiać na gorąco, dlatego potrzebny jest kieliszek na jajo, w którym umieścimy je zaraz po ugotowaniu.

3. Na gorącej powierzchni kredki świecowe roztapiają się błyskawicznie, pokrywając dokładnie skorupkę wymyślonymi przez dziecko wzorami.

11


Pamiętam z dzieciństwa słodycze ukrywane przez Wielkanocnego Zajączka w ogrodzie. Wymyśliłam alternatywną wersję tego zwyczaju. Łącząc tradycje niemieckie z meksykańskimi wyszła nam Wielkanocna Piniata.

Piniatę robi się następująco: Potrzebne będą: balon, woda, mąka, stare gazety, kolorowa krepina, sznurek lub kawałek drutu. Balon nadmuchujemy. Z kleju i wody w proporcji 1:1 robimy klajster. Gazetę drzemy na paski (ok. 2 cm. szerokości). Paski moczymy w kleju i nakładamy na balon. Gdy cała powierzchnia balonu jest obklejona, zostawiamy go do wyschnięcia. Czynność powtarzamy kolejnego dnia i tak aż do momentu gdy na baloniku będą trzy warstwy gazety. Gdy skorupa zupełnie wyschnie wycinamy na czubku otwór, przebijając balon. Na górze naszej piniaty robimy też dziurki, przez które przewlekamy sznurek lub drut. Warto miejsca przez które przechodzi drut wzmocnić dodatkowo taśmą, lub jeszcze jedną warstwą gazet z klejem. Całą piniatę obklejamy frędzlami z kolorowej krepiny.

Do gotowej piniaty wsypujemy słodycze (powinny być zapakowane w papierki: lizaki, cukierki). Piniatę wieszamy np. na drzewie. Dzieci z zawiązanymi oczami kolejno podchodzą do piniaty z kijkiem i próbują ją rozbić lub strącić. Gdy piniata zostanie rozbita dzieci zbierają słodycze i dzielą się między sobą.

13


1. Do wykonania skorupkowej girlandy potrzebujemy: skorupki jajka, tasiemki, mocny klej, szary sznurek, ozdobne piórka i kamyczki.

2. Tasiemkę tniemy na krótkie 5 cm kawałki. Doklejamy je jako rączekę do skorupki, która stanowi dno koszyczka.

3. Koszyczki wypełniamy piórkami i małymi kamyczkami. Zawieszamy na szarym sznurku. W koszyczkach możemy ukryć zadania, które czekają na nas w nadchodzacym Wielkim Tygodniu.

15


Jajko z galaretką. Świetny pomysł na kawał lub świąteczne śniadanie. Potrzebne nam będą jajka i galaretka.

Z jajek robimy wydmuszki. Należy igłą zrobić w wyparzonym jajku dwie dziurki­ większą i mniejszą. Następnie przykładamy usta do mniejszej dziurki i wydmuchujemy zawartość jajka na talerzyk. Jajka delikatnie płuczemy wodą. Następnie wygotowujemy nasze wydmuszki. Wystarczy na 5 minut włożyć je do gotującej się wody, pilnując by woda wlała się do ich wnętrza. Zostawiamy wydmuszki do ostygnięcia. Przygotowujemy galaretkę (lub różnobarwne galaretki) w połowie ilości wody z przepisu. Odstawiamy do ostudzenia. W wydmuszkach zalepiamy mniejsze dziurki. Najlepiej zrobić to taśmą izolacyjną lub plasteliną. Wsadzamy w kieliszki do jajek­większą dziurką do góry i wlewamy przez nią wystudzoną galaretkę. Jeśli mamy różne kolory galaretki, wlewamy je warstwami. Dziurkę zakrywamy folią spożywczą, a jajka wstawiamy do lodówki. Gdy galaretka stężeje, odwracamy nasze wydmuszki mniejszą dziurką do góry i wołamy nasze niczego niepodejrzewające dzieci na śniadanie.

17


1. Oto propozycja dla tych, którzy chcą by ich tegoroczne jajka wielkanocne wyglądały jak pokryte gwiezdnym pyłem. Jajka pod brokatem. Tym sposobem można ozdobić jajka styropianowe, ale też takie zwykłe kurze, przepiórcze czy nawet strusie. Oprócz zestawu jaj potrzebujemy: kleju oraz kilku fiolek z sypkim brokatem, który występuje w najróżniejszych kolorach.

3. Obsypane brokatem jajka odkładamy i czekamy do zupełnego wyschnięcia kleju. Potem mozna jescze spryskać jajka lakierem do włosów, żeby dodatkowo utrwalić brokat. Jajka prezentują się bardzo szykownie zarówno w koszyku, ale też jako ozdoba świątecznego stołu, gdy umieścimy je wszystkie razem np. w szklanym, gładkim pojemniku.

2. Ta metoda ozdabiania jaj jest niezwykle prosta. Wystarczy tylko dokładnie i dość obficie posmarować jajka klejem. Następnie miejsce przy miejscu obsypujemy jaka wybranym kolorem sypkiego brokatu. Najlepiej robić to nad miseczką lub kartką papieru aby "złapać" nadmiar brokatu i wykorzystać go do uzupełnienia pustych miejsc na jajku, czy też do obsypania kolejnej sztuki.

19


1. Proponowane przez nas dzisiaj malowanie jajek opiera się na starej metodzie barwienia jaj w łupinach cebuli, stosowanej przez wszystkich od lat i to z powodzeniem. Drobna modyfikacja polega na tym, że zanim włożyliśmy jajo do garnka z łupinami, przyłożyliśmy do niego listki natki pietruszki i koperku, a potem ciasno owinęliśmy ...

2. ...damską cienką podkolanówką. Czystą. Najlepiej taką dziurawą trochę, z której już nikt nie miałby pożytku. Po ciasnym zawiązaniu jajka w "skarpetę", można je ostrożnie włożyć do garnka i gotować, jak gdyby nigdy nic.

3. Aż się ślicznie zabarwi na brązowo. Gdy zdejmiecie z tego ugotowanego i zabarwionego jaja podkolanówkę, a wraz z nią odlepicie listki, zobaczycie, jak pięknie się prezentuje całe dzieło...

21


Potrzebujemy jajek, ozdobnych dziurkaczy i kolorowego samoprzylepnego papieru. Jajka barwimy, a z papieru wycianamy wiosenne kształty. Teraz wystarczy jedynie przykleić je na skorupkę i pisanki­naklejanki gotowe.

23


To proste i efektowne doświadczenie pozwoli Waszym maluchom zaobserwować zjawisko włoskowatości. MATERIAŁY: • kolorowy blok techniczny • wodoodporne mazaki • nożyczki • dziurkacz ozdobny (koło) • klej • miska z wodą

KROK 1 Na kolorowych kartkach rysujemy kontury kwiatów. Maluch z zacięciem artystycznym może samodzielnie ozdobić kwiatek za pomocą wodoodpornych mazaków lub kredek. Gotowe kwiaty wycinamy nożyczkami.

KROK 2 Za pomocą ozdobnego dziurkacza wycinamy małe kółeczka, które umieszczamy w centralnej części kwiatka.

25


KROK 3 „Płatki” naszych kwiatków zaginamy do środka. Tak przygotowane kwiaty umieszczamy w misce z wodą.

CO MOŻESZ ZAOBSERWOWAĆ? Kwiatki powolutku się otwierają. Tempo całego procesu zależy od grubości papieru, którego użyliśmy przy wykonaniu kwiatów. Im cieńszy papier, tym krócej trzeba czekać na pełne otwarcie płatków. Zjawisko, które możemy przy okazji tego doświadczenia zaobserwować ­ to zjawisko włoskowatości.

DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE? Papier, który użyliśmy w doświadczeniu, składa się w dużej części z włókien drzewnych, przypominających małe niteczki lub mikro rurki. W takich cieniutkich włóknach woda zamiast podążać w dół, porusza się w górę włókien. Pod wpływem wody włókna pęcznieją, papier staje się bardziej miękki i ciężki, przez co zagięcia błyskawicznie się rozprostowują. Fenomen włoskowatości jest powszechnie wykorzystywany przez rośliny w procesie odżywiania. Zjawisko to umożliwia transport wody i innych niezbędnych substancji odżywczych z korzeni aż do najwyżej położonych elementów rośliny. Więcej eksperymentów poświęconych zjawisku włoskowatości znajdziecie na blogu: Wczesna Edukacja, czyli Antka i Kuby świata odkrywanie.

Już niedługo w lokalnych stawach i ogrodach botanicznych będziemy mogli podziwiać kwiaty wodne w pełnej krasie. Warto zabrać dziecko, w takie miejsce, gdzie z bliska będzie mogło podziwiać te cuda natury. Być może obudzi się w nim prawdziwy przyrodnik…


27


Zaproponować lekturę koszyczkową, to trudne zadanie. Oczyma wygłodniałymi wpatrywałam się w wystawy księgarń, wyczekując nadejścia wielkanocnych specjałów. To co kocham w książce o tej porze roku, to kolorystyka. Zielony soczysty i tak żarówiasty, jestem w stanie wybaczyć tylko ten jeden raz. Doczekałam się. Aura sprzyjała, było ciepło, słonecznie. Ptaki śpiewały, owady bzyczały, rośliny niemal rozsadzały miejski beton ochotą kiełkowania. Koszyk (a jakże!) panoszacy się okazale w centrum wystawy skrywał... jedną i tylko jedną pozycję! "Gdyby jajko mogło mówić i inne opowieści" Renaty Piątkowskiej, na szczęście wartą polecenia. Jednak było to stanowczo zbyt mało dla rozochoconych wiosennym słońcem oczu. Po więcej wielkanocnych inspiracji musiałam udać się do własnej bibiloteczki i wspomnień z minionych lektur. Renata Piątkowska tłumaczy zwyczaje, nie tylko te związane z Wielkanocą. Z jej książki dowiemy się dlaczego malujemy pisanki, oblewamy się wodą w Śmingus­Dyngus i skąd wziął się Prima Aprilis. Ale także po co lano wosk w Andrzejki i stawiano dodatkowe nakrycie przy wigilijnym stole. To książka na cały rok. Każda z tradycji wpleciona jest w historyjkę, której bohaterami są ciekawskie dzieci. Nie tylko malują pisanki, chcą wiedzieć dlaczego to robią! Z naturalną dociekliwością dzieci, poradzić mogą sobie tylko dziadkowie. Pięknie zarysowany w ksiażce wątek, babci i dziadka, jako strażników tradycji, ujął mnie szczególnie. To oni przekazują wnukom swoje wspomnienia, tłumaczą i choć ich wiedza znacznie wykracza poza standardową, jest to wyłącznie ich atut. Renata Piątkowska

Gdyby jajko mogło mówić i nnie opowieści ilustr.: Artur Nowicki

Bis, Warszawa 2011

Skoro o babci i dziadku mowa, nie mogę pominąć cudownych historii snutych przez babcię Antoninę i dziadka Antoniego. Nastrój świąteczny wybucha po przeczytaniu choćby jednej z opowiastek. Każda z nich zaopatrzona jest w przepis na pyszność lub wielkanocnego przyjaciela. Gałgankowe koszyczki, zbożowe zajączki, gigantyczne pisanki wirują nad kuchennym stołem w Kisielicach Małych. A na końcu słowniczek najważniejszych pojęć związanych ze Świętami Wielkiej Nocy.

Joanna Krzyżanek

Wielkanoc w Kisielicach Małych ilustr. Marcin Ciseł

Wydawnictwo Diecezjalne, Sandomierz 2007


Joanna Krzyżanek i Marcin Ciseł wystąpili z podobnym konceptem tworząc serię książeczek(ba nawet przepastną księgę kucharską!), w których prym wiodą Cecylka i jej przyjaciółka gąska Waleria. Poznajemy historię zbuntowanej przeciw Wielkanocy Walerii, która bojkotuje wszelkie przygotowania do Świąt. Nie chce palm, bab, mazurków, pisanek, koszyka ze święconką. Na szczęście w porę dołącza do przyjaciół zmierzających w Wielką Sobotę z koszykami, na święcenie pokarmów. Gdy opowiadanie dobiega końca, na dalszych kartach spotykamy garśc przepisów, dostosowanych dla małego kucharza. Miarą są tu, nie gramy, a "dwa czubate kubki", co znacznie ułatwia sprawę. Nie tylko dzieciom... Joanna Krzyżanek

Cecylka Knedelek i Wielkanoc ilustr. Marcin Ciseł

Wydawnictwo Jedność, Warszawa 2008

Lotta w wydaniu wielkanocnym. Ile może wydarzyć się chwilę przed świętami! Po raz kolejny (jeśli mieliśmy przyjemność z poprzednimi częściami) czerpiemy podwójną przyjemność, z kontaktów z zadziorną, sympatyczną osóbką, i z poznawania szwedzkich zwyczajów świątecznych. Sklep ze słodyczami został zamknięty. Gdzie zajączek kupi podarunki dla dzieci z ulicy Awanturników? Astrid Lindgren nie trzeba polecać, można jedynie mruknąć z zadowoleniem, bo wiosenna Lotta, jest odpowiednia już dla trzylatków. Astrid Lindgren

Pewnie, że Lotta jest wesołym dzieckiem

przekł.: Anna Węgleńska, ilustr.: Ilon Wikland Zakamarki, Poznań 2009

Wiadomo, że Święta mają swoje symbole i jednym z nich jest wielkanocny Zajączek. Na tym związek Nawet nie wiesz... z Wielkanocą się kończy. A może nie? Przecież to książka o tym, jak mówić o miłości, jak ją okazywać. Prosta, z czułymi, delikatnymi ilustracjami. Doskonała już dla najmłodszych dzieci. Z jakiegoś powodu, nie rozczula mnie tak jak miliony rodziców na całym świecie, którzy docenili książkę, co przejawia się w niebywałym sukcesie sprzedaży. Jednak, gdy przychodzi czas świąt, miękknę i łapię się na czułe słówka. Sam McBratney

Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham

przekł.: Jarosław Mikołajewski, ilustr.: Anita Jeram Egmont, Warszawa 2004

28


Natomiast z pełnym przekonaniem, na każdy dzień roku polecam... Felka i Tolę. Z tej dwójki mocno naciąganą nicią mogę powiązać Tolę z tematem. W końcu jest zajęczycą. Felek zaś lisem. Nie przeszkadza im to mieszkać wspólnie, kucharzyć (Tola) i objadać się (Felek). Nie, nie Tolą, tylko jej specjałami. Historie krótkie, pełne ciepła, przenikania się pór roku i... trudnych tematów. Przyjaźni ponad podziałami, fascynacji, odpowiedzialności i niepowtarzalności każdego z nas. Ilustracje są dla mnie nieprzerwanym pasmem uciechy. Tak niewiele trzeba, żeby wkuć się w serca odbiorcy swoją kreską, co potrafi znakomity holenderski ilustrator The Tjong Khing. Książka została wydana dla dzieci, które uczą się czytać ­ duże litery, prosty tekst. Sylvia Vanden Heede Felek i Tola

ilustr.: The Tjong Khing

Wydawnictwo Dwie Siostry, 2011

Skoro pozwoliłam sobie na luźne zajęcze skojarzenia, niech tak pozostanei do końca. Historia o zajączku Filipie jest przeznaczona dla dzieci, które mają trudności z akceptacją przez równieśników, ale też przez samych siebie. To ciepła bajka terapeutyczna, a jej bohater strachliwy i mały, pokazuje dzieciom, że każdy z nas rozwija się inaczej, że nie liczy się siła, a pomysłowość. Uczy wytrwałości w dążeniu do celu. A moc przyjaźni, jaką obdarzyła Filipa łabędzica Pusia, i ich wzajemne zrozumienie dają nadzieję.

Joanna Krzyżanek

Wielkanoc w Kisielicach Małych ilustr. Marcin Ciseł

Wydawnictwo Diecezjalne, Sandomierz 2007

Pobite Gary - Wielkanocne wydanie specjalne  

Wielkanocny numer specjalny Pobitych Garów. Znajdziecie w nim: niecodzienne sposoby ozdabiania pisanek, pomysł na zabawny żart z okazji Prim...