Page 1

BEZPŁATNY MIESIĘCZNIK

Anna Kaszuba

ISSN 2451-120X

NUMER 11/2017 (20)

TRÓJMIASTO


BRIDAL BRIDAL / KAMPANIA / KAMPANIA JESIEŃ-ZIMA JESIEŃ-ZIMA 2017/2018 2017/2018


WSTĘPNIAK Witam Was ciepło w listopadzie, który raczej kojarzy się z chłodem. Mam jednak nadzieję, że z naszą niewielką pomocą, w Waszych domach zagości pozytywny nastrój. Jak zwykle przygotowaliśmy dla Was ciekawe materiały, przy których nikt nie będzie się nudził. Zapraszam więc do lektury i pozytywnego nastawiania się na kolejne dni. Gdy wspominam udane imprezy – te większe i mniejsze – często okazuje się, że kluczem do sukcesu była spontaniczność, improwizacja, ale też możliwość przebywania w gronie zaufanych osób, a nie pogoda. Pewnie, że sympatycznie sączy się drinka w ciepły wieczór, gdzieś na tarasie albo w ogrodzie. Ale jeśli zadbamy o dobrą atmosferę, jesienna aura na pewno nie popsuje nam nastroju. Wystarczy, że potrafimy docenić war-

REDAKTOR NACZELNA Agnieszka Kulinkowska agnieszka@magazynkobiet.pl FOTO Piotr Żagiell SKŁAD DTP Agata Paczuska–Bałkowiec REDAKCJA Urszula Abucewicz, Kamila Gulbicka, Marta Horbal, Katarzyna Lepianka–Głuszkiewicz, Justyna Michalkiewicz, Michał Mikołajczak, Dominika Prais, Alicja Skibińska, Katarzyna Sudoł

Teksty zdjęcia oraz wszystkie inne informacje opublikowane na niniejszych stronach podlegają prawom autorskim firmy Agencja City Media Sp. z o.o. Sp.k.. Wszelkie kopiowanie zawartości bez zezwolenia firmy Agencja City Media Sp. z o.o. Sp.k. jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone. Egzemplarz bezpłatny – zakaz sprzedaży. Redakcja nie zwraca niezamówionych tekstów i materiałów redakcyjnych oraz nie ponosi odpowiedzialności za treść nadesłanych ogłoszeń reklamowych. Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania tekstów.

4

MADEMOISELLE / 11/2017

tość drugiego człowieka, a każdy, nawet najbardziej ponury wieczór nabiera kolorytu, który zapewni nam moc energii na dalsze jesienne dni. Listopad również może być dobrym czasem, żeby się spotkać i dobrze bawić, nie tylko w Andrzejki.

jesienną nudę, zapisując się na dodatkowe kursy online czy uczęszczając na zajęcia sportowe. Nic przecież tak skutecznie nie zwiększa stężenia endorfin, jak wzmożony wysiłek fizyczny. Aktywność umysłowa też daje wiele powodów do satysfakcji.

Wiele razy mówiliśmy już w naszym magazynie o zdrowym egoizmie. O tym, jak niebagatelne znaczenie dla każdej z nas ma rozwój osobisty, napisano i powiedziano już niemal wszystko. Mglistej i mokrej pogody nie jesteśmy w stanie pominąć, podobnie jak długich wieczorów. Może to jednak najlepszy czas, by zająć się sobą? Można powrócić do zaniechanych lektur czy przyjrzeć się najbliższemu otoczeniu – zaaranżować na nowo wnętrze sypialni albo dobrać dodatki do salonu. Wiele osób zabija

Mam nadzieję, że choć trochę Was przekonałam do listopada. To wcale nie musi być najbardziej przygnębiający miesiąc w roku. Wręcz przeciwnie, można w nim poszukać codziennej weny i zająć się aktywnościami, na które nie zawsze mamy czas. A jeśli szukacie inspiracji, zajrzyjcie na łamy naszego magazynu. Do zobaczenia za miesiąc!

Agnieszka Kulinkowska

REKLAMA Karolina Pleszewska Menedżer ds. Kluczowych Klientów tel: 573 283 353 BEZPŁATNY MIESIĘCZNIK

Dominika Wojtynek Menedżer ds. Kluczowych Klientów tel: 789 198 811

ISSN 2451-120X

NUMER 11/2017 (20)

Anna Kaszuba

Marek Majkrzak Menedżer ds. Kluczowych Klientów tel: 573 283 393 MARKETING marketing@magazynkobiet.pl tel. 506 574 700 Wydawca MAGAZYN KOBIET PL A Kulinkowska Sp. Komandytowa ul. Dyrekcyjna 2–4 80–852 Gdańsk tal. 517 442 957 biuro@magazynkobiet.pl www.magazynkobiet.pl

Zdjecie na okładce: FOT. PIOTR ŻAGIELL

TRÓJMIASTO


MADEMOISELLE / 11/2017

5


#spis treści

11.17 #12 ROZMOWA

48

ANNA KASZUBA – Zawodniczka Crossfit i finalistka Women's Health

CHCESZ SCHUDNĄĆ? Jedz banany!

#20 KULTURA Sylwia Kubryńska – NIE ODDAM MACICY!

#36 OSOBOWOŚĆ IGA GRZYWACKA – kredki za skrzypce, skakanka za mikrofon

#40 OSOBOWOŚĆ HYGGE I LAGOM – skandynawska sztuka życia

#44 OSOBOWOŚĆ Twoje ciało – TWOJĄ ŚWIĄTYNIĄ

#52 ZDROWIE Joga dla POCZĄTKUJĄCYCH

#54 SEX Seks 50+

#56 URODA MY SIĘ ZIMY NIE BOIMY

#66 MODA ESENCJA KOBIECOŚCI wyjątkowa bielizna marki Bouduar

#84 PODRÓŻE ULA FIEDOROWICZ w podróży

6

MADEMOISELLE / 11/2017

DIETA

32 BIZNES MODA W BIURZE, czyli biznesowy dress code


Grow up. Dorośnij i pokaż klasę. W stylowej Klasie A znajdziesz sportowe wnętrze, więcej przestrzeni dla przyjaciół i najnowsze systemy multimediów łączących Cię ze światem. Dorośnij w swoim własnym stylu.

Klasa A z wyposażeniem Final Edition. Zyskaj 14 000 PLN* 999 PLN netto/m-c*

* Liczba samochodów w ofercie ograniczona. Rata miesięczna netto dla Klasy A 160 Final Edition w programie finansowania Lease&Drive 1% dla przedsiębiorców (wpłata wstępna: 5% ceny netto pojazdu, okres umowy: 36 miesięcy, przebieg średnioroczny: 25 000 km), gwarantowana wartość końcowa. Oferta Mercedes-Benz Leasing Polska Sp. z o.o. Klasa A 160 – zużycie paliwa (średnio) – 5,5 l/100 km, emisja CO2 (średnio) – 126 g/km.

Drive

MADEMOISELLE / 11/2017

7


jej MYŚLI/ Dorota Wellman

Myśli zebrane DOROTA WELLMAN Zebrała Katarzyna Sudoł Każda z nas na własny użytek może być modelką. Taką modelką dnia codziennego. To, że każda kobieta najpierw wylicza, co ma złego i brzydkiego, to chyba jakaś nasza cecha narodowa. Ja staram się najpierw pokazać, co mam dobrego. W głowie jest to, co o sobie myślimy, jak się czujemy. Jeśli widzimy na ulicy osobę przygarbioną, zgaszoną, która nie idzie naprzeciw światu, tylko przed nim ucieka, to już wiemy, że tak właśnie o sobie myśli. Sama o sobie mówi, że jest nieatrakcyjna. Całym ciałem, zachowaniem informuje nas: jestem brzydka, na wszelki wypadek nie zwracajcie na mnie uwagi. A ja uważam, że trzeba iść do życia wyprostowaną, z wypiętą piersią. Brać świat w ramiona i się go nie bać. I przestać się przejmować tym, co mówią o nas inni – wywiad dla portalu weekend.gazeta.pl, rozmawiała Angelika Swoboda.

To zadziwiające, że w Polsce wciąż najważniejsze jest to, co powiedzą sąsiedzi. Co powie jakaś pani, która się za nami odwróci na ulicy. A nie jest ważne to, co my same myślimy o sobie. Właśnie to chciałabym zmienić. Ja akurat jestem zwolennikiem teorii, że to życie się już nie powtórzy i nie przyjdę tutaj w żadnej innej postaci – ani mrówki, ani słonia. Myślę, że nie trzeba się tego świata aż tak bać i aż tak przejmować ideałami piękna lansowanymi przez media. Ani tym, co mówią o nas inni. Trzeba to mieć centralnie w d...e, jak mawiał pewien klasyk – wywiad dla portalu weekend.gazeta.pl, rozmawiała Angelika Swoboda.

Jak mamy coś, co nas pochłania, przestajemy się zajmować takimi pierdołami. Myślenie w stylu: och, tu źle wyglądam, a tam się zmarszczyłam jest dla mnie zawracaniem głowy. Najzwyczajniej w świecie. Są ważniejsze rzeczy. Zawodowo, rodzinnie, w kręgu przyjaciół. Kobiety skupiają się na takim drobiazgu, zamiast zastanowić się: w czym się mogę jeszcze rozwinąć? Czy mogę założyć fajny klub dla kobiet i muszę mieć na to środki? Czy może zrobić fajną imprezę w domu albo zacząć skakać ze spadochronem? Mam 60 lat? Nie szkodzi! Latająca babcia to też jest sukces! Tyle jest fajnych rzeczy do zrobienia, więc czy naprawdę trzeba sobie i swojemu wyglądowi poświęcać tyle uwagi? Poświęcajmy ją temu, co mamy w głowie. I rozwijajmy swoje umiejętności. Po co skupiać się na tym, że ma się 80 centymetrów w pasie? – wywiad dla portalu weekend. gazeta.pl, rozmawiała Angelika Swoboda

Na przykład nigdy nie robię zdjęć z wakacji. Owszem, mam jakieś, bo ktoś je zrobił, ale sama – w życiu! Czuję zapach rozgrzanej ziemi, dojrzewających pomarańczy, porannego morza, które jeszcze jest chłodne, mgły, jeziora na Mazurach, tataraku, ryby, świeżości i bagienności jednocześnie… I tego nie odda żadna fotografia, bo w takich chwilach najbardziej liczy się „teraz”, ten moment między jednym a drugim mrugnięciem oka – wywiad dla „Zwierciadła”, rozmawiała Hanna Halek.

Wariatką jestem tylko pozornie, a tak naprawdę w środku, w sprawach dla mnie najistotniejszych, mam naturę bardzo poukładaną. Kolekcjonuję ludzi i bardzo dbam o to, by w tym pędzie nie umknęło mi kolejne spotkanie, telefon, żeby to się nie rozsypało. Jeśli ubywa kogoś w moim otoczeniu, to robię się nieszczęśliwa, tak jakby nastąpiła amputacja. Przywiązuję się do ludzi, są to naprawdę głębokie relacje. Nie chodzi

8

MADEMOISELLE / 11/2017


REKLAMA

mi o towarzyskie bankiety, bo to jest śmieszne i zbyt proste. Chodzi o bliskość i wiedzę o drugim człowieku, o dbanie o niego, o wzajemną pomoc, spotkania, które odbywają się najczęściej u nas w domu. Ostatnio mój mąż powiedział: „Dorota, my już do nikogo nie chodzimy, wszyscy przychodzą do nas”. I strasznie mnie to cieszy, bo to znaczy, że nasz dom przyciąga ludzi i jeśli skrzyknę ich we wtorek na piątek, to nikt nie mówi, że nie ma czasu. Wszyscy robią tak, żeby przyjść, zasiąść przy stole, wypić wino, rozmawiać i śmiać się do łez do trzeciej nad ranem – wywiad dla „Zwierciadła”, rozmawiała Hanna Halek.

Mama była dla mnie jak papież, nikt nie był i nie będzie dla mnie większym autorytetem. Poza tym, że byłyśmy matką i córką, byłyśmy też dla siebie przyjaciółkami. Codziennie odprawiałyśmy rytuał, który odbijał się na naszych rachunkach telefonicznych. Rozmawiałyśmy o wszystkim, co w pracy, jak Kuba, co w domu, jak polityka, a czytałaś ten artykuł i tamtą wypowiedź…? Uwielbiałam z nią rozmawiać, bo była lustrem, odniesieniem, miała cudowne odkrywcze myśli na różne tematy, potrafiła też w genialny sposób ocenić moją pracę zawodową, bez matczynych sentymentów – wywiad dla „Zwierciadła”, rozmawiała Hanna Halek

Wraz z moją mamą umarła jedna trzecia mnie i gdy patrzę na rodziny, które się bez przerwy żrą, myślę, że ludzie chyba nie mają nic ważnego w życiu do zrobienia, skoro tak marnotrawią czas. W głowie mi się nie mieści, że można mieć brata albo siostrę i się z nimi nie kontaktować. Ostatnio ktoś mnie zapytał, co bym wybrała: rodzinę czy ojczyznę. Za ojczyznę jestem w stanie, choć brzmi to patetycznie, oddać życie, jeśli ktoś ją zaatakuje. Rodzina jest dla mnie moją małą ojczyzną, najważniejszą na świecie. Powinniśmy o nią dbać, szanować, wspierać i robić wszystko, żeby się tak nie rozpierzchała i nie kłóciła o byle co. I tak rozjeżdżamy się po świecie, a te nici, bo już nie więzy, się rozciągają. Ten jest daleko, tamten się nie odzywa, ten kogoś nienawidzi, bo ma lepsze mieszkanie, tamten kłóci się o spadek… – wywiad dla „Zwierciadła”, rozmawiała Hanna Halek.

MADEMOISELLE / 11/2017

9


jej HUMOR/ Marta Frej

10

MADEMOISELLE / 11/2017


MADEMOISELLE / 11/2017

11


jej ROZMOWA/ Anna Kaszuba

ANNA KASZUBA – silna, piękna, niezależna

„T

rening, dieta, motywacja” – tak brzmi pierwsze zdanie na jej Instagramie. Jeżeli dodamy do tego jeszcze miłość i pracę, spokojnie można powiedzieć, że tak wygląda całe jej życie. Gdyby nie została trenerką, najpewniej poszłaby do wojska. I mimo tak silnej energii, która w niej drzemie, na każdym kroku udowadnia, że można być wysportowaną i jednocześnie bardzo kobiecą. Poznajcie Annę Kaszubę, trenerkę Crossfit, laureatkę 3 miejsca w konkursie Next Fitness Superstar magazynu Women’s Health oraz kobietę-wulkan.

TEKST I WYWIAD: JUSTYNA MICHALKIEWICZ-WALOSZEK ZDJĘCIA: PIOTR ŻAGIELL MIEJSCE: GALERIA PIONOVA

12

MADEMOISELLE / 11/2017


MADEMOISELLE / 11/2017

13


jej ROZMOWA/ Anna Kaszuba

FOT. SYLWIA GROCHOWSKA

14

MADEMOISELLE / 11/2017


Aniu, sport jest dla ciebie pracą, ale czy wciąż pasją? Anna Kaszuba: Sport jest nie tylko moja wielką pasją, wokół niego kręci się całe moje życie. Wypełnia każdą komórkę mojego ciała. Dzięki niemu odnalazłam siebie, cel w życiu, a nawet miłość. Będąc niedawno na wakacjach, zgadnij, czego mi najbardziej brakowało. Czyżby treningów? Dokładnie tak. To jest tak głęboko we mnie zakorzenione. Nie umiem bez sportu funkcjonować. A gdy pojawia się gorszy dzień, nie masz czasami ochoty zostać w domu? Czasami mam wielką ochotę zostać w domu, a nawet w ogóle nie wychodzić z łóżka. Zazwyczaj wystarczy odrobina pozytywnego myślenia i motywacja wraca. Przez te wszystkie lata treningów nauczyłam się słuchać własnego ciała. Jeżeli ono daje mi sygnały, że jest zmęczone i potrzebuje odpoczynku, staram się nie forsować mojego organizmu. Wystarczy jeden dzień wolnego, aby poczuć się lepiej. Jak słuchać swojego ciała? Teraz jest wielka moda na fitness. Treningi pozytywnie wpływają na nasz organizm i są dobre praktycznie na wszystko, ale nie można forsować organizmu za wszelką cenę. Żyjemy w stresujących czasach i ciągłym pędzie. Kariera, praca, dom, rachunki, obowiązki, dzieci, zakupy, gotowanie i tak dalej. Jeżeli w pracy miałaś stresujący dzień, szef się czepiał, terminy gonią, musiałaś zostać po godzinach, pobolewa ciebie głowa i gardło, nic dzisiaj nie zjadłaś, jesteś zmęczona i do tego pokłóciłaś się z facetem – odpuść. Twoje ciało ma już dość na dziś, a ty mówisz — muszę jeszcze iść na trening! Wróć do domu, zjedz coś, wyśpij się jak człowiek i zrób trening następnego dnia. Dobry sen i regeneracja to bardzo ważna część treningu, o której często zapominamy. Gdy ja przygotowuję się do zawodów, czasami jestem tak zmęczona, że bolą mnie nawet powieki i włosy. Przed zawodami każdy trening jest bardzo ważny, ale dla własnego zdrowia wolę sobie zrobić dzień wolnego, żeby się zregenerować. Wychodzi mi to na dobre. Jak często trenujesz? Zazwyczaj 5 razy w tygodniu. W weekendy nie trenuję, ale uprawiam lekki sport np. na świeżym powietrzu. Odpoczywam w ruchu. Wciąż krąży stereotyp, że trenująca kobieta jest niekobieca. Patrzę na ciebie i widzę kobietę bardzo kobiecą. Widziałam twoje zdjęcie w czerwonej sukience, na którym wyglądałaś obłędnie. Jak myślisz, skąd w kobietach taka obawa przed treningami? Mięśnie od zawsze były domeną mężczyzn, a siłownie były okryte złą sławą. Krążyły mity, że spotykają się tam wyłącznie bezmózdzy troglodyci. Ten stereotyp jest bardzo daleki od prawdy. Kluby fitness są teraz na bardzo wysokim poziomie. Kobieta, która ma ładnie zarysowaną sylwetkę mięśniową jest silna i zdrowa. Poza tym mięśnie są nam bardzo potrzebne. To one nadają kształt sylwetce, trzymają układ kostny, napędzają metabolizm, pomagają nam się poruszać. Ponadto, warto wiedzieć, że wyrzeźbienie i zbudowanie masy mięśniowej wymaga czasu. Ja sama robię przysiady ze 120-kilogramową sztangą i martwe ciągi po 140 kilogramów. Mój trening od lat nasta-

wiony jest na progresję ciężaru, a czy wyglądam jak facet? Zapewniam, że jeszcze żadna kobieta nie stała się mężczyzną od dotknięcia sztangi (śmiech). Cieszy mnie fakt, że coraz mniej osób myśli w tych kategoriach. Ja bardzo lubię wyzwania, lubię pokonywać bariery, łamać stereotypy, być na językach i zwracać uwagę. Mój wygląd to efekt uboczny moich treningów crossfitowych. Jestem bardzo dumna z mojego ciała. Jakie są twoim zdaniem atrybuty kobiecości? Siła, piękno i niezależność. Bardzo nowocześnie. Taka właśnie jestem (śmiech). A czym jest piękno? Dla mnie to nie tylko powierzchowność, ale również dobro. Patrzę na człowieka przez pryzmat jego ciała, umysłu i duszy. Myślę, że dając dobro, otrzymujemy dobro. I to jest piękne. Wierzysz w karmę? Wierzę, że wszystko do nas wraca. Jeżeli wysyłamy dobre sygnały i pozytywne emocje, tak będzie wyglądało nasze życie. Trenujesz głównie osoby dorosłe, prawda? Głównie tak, chociaż zdarzyło mi się pracować z 12-letnią tenisistką, która potrzebowała dodatkowych treningów wzmacniających. Pracuję zarówno z kobietami, jak i z mężczyznami. MADEMOISELLE / 11/2017

15


jej ROZMOWA/ Anna Kaszuba

Zacznijmy zatem od kobiet. Dlaczego do ciebie przychodzą? Powodów jest wiele i są one bardzo indywidualne. Głównie chcą poprawić swoją sylwetkę, schudnąć i wyrzeźbić ciało. Niektóre stawiają sobie cel. Chcą na przykład przebiec runmageddon, inne chcą nauczyć się techniki podnoszenia ciężarów lub po prostu potrzebują się porządnie zmęczyć i komuś wygadać. Na każdym treningu daję motywację i determinację moim klientkom. Przychodzą, aby wyrzeźbić ciało, a wychodzą z silniejszą psychiką, prawda? Najpierw musimy przekonać swój umysł do zmiany trybu życia, a za nim podąży nasze ciało. Musimy zmienić nastawienie, pokonać lenia, wyjść z domu na trening. Zamiast słodkich napojów wybierać wodę, zamiast dań typu fast food, ugotować zdrowy obiad. Takie zmiany sprawią, że nasze ciało przejdzie transformację. Systematyczny trening kształtuje charakter. Szybciej podda się głowa, niż zrobi to ciało. Trening sprawi, że zaczniesz w siebie wierzyć, przestaniesz mówić — nie dam rady, nie podniosę tego — tylko to robisz! A moja w tym głowa, żebyś zrobiła to poprawnie. Doskonale wiem, na ile cię stać, zanim ty się o tym przekonasz. A co powiesz o naturalnie szczupłych kobietach? Dlaczego powinny przyjść na trening? Punkt, z którego zaczynamy nie ma znaczenia. Jeżeli ktoś czuje się dobrze we własnym ciele i nie chce trenować to znaczy, że siłownia nie jest miejscem dla niego. To tak jak z krewetkami. Wiemy, że są zdrowe i dobre, ale niektórzy nie potrafią ich zjeść. Nie należy się zmuszać. No dobrze, a co z mężczyznami. Jakie są ich najczęstsze motywacje? Mężczyźni też przychodzą z różnych powodów, niektórzy chcą być silniejsi, szybsi, mocniejsi. Inni przychodzą ze względów zdrowotnych. Jeszcze inni szukają rywalizacji i adrenaliny. Większość moich klientów chce nie tylko zbudować masę mięśniową, ale przy tym poprawić kondycję. Skupiamy się na podnoszeniu wydolności organizmu, budowaniu siły, cechach gimnastycznych oraz mobilności w stawach. Jak szybko zobaczymy pierwsze efekty? To zależy od tego, jak przyłożymy się do systematycznych treningów. Każdy z moich klientów to indywidualny przypadek. Przychodzą do mnie osoby z wadami postawy, brakami w mobilności, musimy wtedy więcej czasu poświecić na początku, aby poprawić zakresy ruchu. Formę życia trzeba budować na solidnych fundamentach. Nie jestem zwolennikiem gwałtownych zmian. Kluczem do sukcesu jest ciężka i konsekwentna praca nad sobą, wtedy efekty można już zobaczyć nawet po trzech miesiącach. A co z dietą? Wprowadzasz reżim? Na początku uczciwie informuję, że przez pierwszy miesiąc jest szlaban na alkohol, słodycze i fast food’y. Jeżeli klient przetrwa to wiem, że będzie nam się dobrze pracować. Nie każdy potrafi sobie odmówić tych pozornych przyjemności, dlatego osiągnięcie założonego celu trwa dłużej niż zakładamy. Nie jestem zwolenniczką reżimu dietetycznego do końca życia, wszystko jest dla ludzi, tylko w odpowiedniej dawce. No właśnie, jak wygląda twoja dieta? 16

MADEMOISELLE / 11/2017

Dużo trenuję i aktywnie pracuję, więc nie muszę chodzić z kalkulatorem. Nie robię masy na zimę, a na wiosnę redukcji. Nie potrzebuję tego. Ciało utrzymuję w dobrej kondycji i formie cały rok, nie tylko sezonowo. Kiedy mam ciężkie treningi, mogę sobie pozwolić na większą kaloryczność w ciągu dnia. Gdy mam dzień wolny od sportu, moje zapotrzebowanie na energię spada, więc jem mniej. Raz w tygodniu robię sobie cheat meal i jestem szczęśliwa. Czym są twoje żywieniowe grzechy? Uwielbiam prawdziwą włoską pizzę na bardzo cienkim cieście! A jak chcę zaszaleć to na deser zjem lody. W tygodniu natomiast staram się jeść czysto i zdrowo. Zwracam uwagę na produkty, które kupuję. Owoców i warzyw szukam na targu, a mięsa u lokalnego rzeźnika. Kiedy zrozumiałaś, że twoje życie będzie kręcić się wokół sportu? Zawsze byłam bardzo energiczna. Pochodzę z małej wioski (przyp. red. Łapalice). W miasteczku obok była jedna siłownia, ale nie miałam z nią dobrych skojarzeń. Szukałam więc innych atrakcji dla siebie. Jeździłam konno, biegałam, pływałam, wszędzie było mnie pełno. Zawsze wolałam chodzić po drzewach niż bawić się lalkami. Jako że w mojej okolicy nie było klubów fitness i tak naprawdę wtedy nikt się jeszcze tym nie interesował, kiedy oznajmiłam mamie, że będę studiować AWF, zbladła i spojrzała na mnie z przerażeniem mówiąc - dziecko drogie i gdzie Ty potem będziesz pracowała? Faktycznie, wówczas perspektywy były słabe, a mama zawsze widziała mnie w mundurówce lub na jakimś urzędniczym stanowisku. Z racjonalnych powodów poszłam więc na studia ekonomiczne. Uzyskałam tytuł magistra. Pracowałam w urzędzie, ale podskórnie przeczuwałam, że w życiu czeka na mnie coś większego. Nagle dostałam propozycję pracy w Gdańsku. Kiedy się tu przeprowadziłam, oszalałam z radości, że jest tyle możliwości sportowych. Poznałam trenera, który wprowadził mnie w świat fitnessu, pokazał trening z kettlebells i zaprowadził mnie na crossfit. Tak bardzo się wkręciłam, że zaczęłam jeździć na zawody. Gdy już zdobyłam doświadczenie w treningach i diecie, zrobiłam uprawnienia instruktorskie oraz ukończyłam różne kursy i szkolenia. Jako mała dziewczynka, czułaś, że chcesz się wyrwać z mniejszej miejscowości? To nigdy nie był mój najważniejszy cel i marzenie. Lubiłam moje Łapalice. Miałam jednak poczucie w środku, że to jeszcze nie koniec, że muszę iść dalej. Rozumiesz, taki niepokój w sercu. Chciałam zobaczyć świat, poznać ludzi, ale to nie była jakaś wielka presja. Jedynym marzeniem była praca w sporcie, co w Łapalicach nie było niestety możliwe. Pierwsze praktyki nabywałam w urzędzie miejskim. Tam nie było źle, ale czułam, że na urzędzie moja droga się nie skończy. Podejrzewam, że twój duch chciał się z tego urzędu szybko wyrwać. To nie była zła praca, ale siedzący tryb życia nie mógł mnie porwać na dłużej. Miło wspominam tamte czasy. Dużo się nauczyłam i te doświadczenia na pewno przydadzą się do końca życia. Załatwianie spraw w urzędach dla większości bywa frustrujące, ale nie dla mnie. Zawsze wiem, jak i gdzie szybko załatwić sprawę.


MADEMOISELLE / 11/2017

17


jej ROZMOWA/ Anna Kaszuba

Czy w swoich najśmielszych marzeniach przypuszczałaś, że znajdziesz się na okładce magazynu „Women’s Health”? Od zawsze kupuję tę gazetę. Gdy w Polsce nie było wydania dla kobiet kupowałam „Men’s Health”, bo mieli tam bardzo ciekawe artykuły. Nigdy w życiu nie pomyślałam nawet, że mogę być na jej okładce. Co poczułaś, gdy zobaczyłaś siebie na okładce? Dumę i radość w sercu. Poczułam, że moja ciężka praca idzie w dobrym kierunku. To obłęd, że mogę być dla kogoś przykładem. Kocham to, co robię i jestem zaszczycona, że moja osoba motywuje innych, że jestem wzorem. To dla mnie ogromne wyróżnienie. Niedawno skończyłaś 30 lat. Teraz mam 31. Coś się zmieniło? Nic, poza tym, że właśnie teraz jestem w szczycie formy. Wygrywam zawody z dużo młodszymi dziewczynami. Lubię mój wiek. Myślę, że trzydziestka jest owiana złą sławą. Gdybym mogła się zatrzymać w jakimś momencie swojego życia, to byłoby to właśnie teraz. Dopiero po trzydziestce zrobiłam swoją formę życia. Poza tym lubię moją obecną mentalność. Czuję się jak wino, im starsza, tym lepsza (śmiech). Ciało w dobrej formie, a umysł w lepszej niż kiedykolwiek. Dokładnie tak. Mam poukładane w głowie, a moje doświadczenia pozwalają mi żyć pełnią życia. Jesteś aktualnie w związku? Tak, od ponad 2 lat. W bardzo stabilnym i szczęśliwym związku. Mój partner to przede wszystkim mój przyjaciel, który bardzo mnie wspiera, a życie ze startującą zawodniczką i pracoholiczką nie jest łatwe (śmiech). Twój partner również trenuje, prawda? Tak. On ćwiczy równie ciężko, jak ja i nigdy nie odpuszcza! Motywujemy się nawzajem. Nasze randki często spędzamy na treningu, a potem idziemy zjeść coś pysznego. Chociaż mamy odmienne charaktery, bo on w przeciwieństwie do mnie jest bardzo opanowany, łączy nas pasja i wspólne plany na przyszłość. Marek jest dla mnie ogromnym wsparciem. Doceniam wszystko co dla mnie robi. Kiedy nie mam już sił, on zrobi zakupy, ugotuje posiłek, przykryje kocem. Doceniam takie małe rzeczy. Czy w związku dwóch sportowców nie pojawia się rywalizacja? Jestem wojowniczką i rywalizacja wpisana jest w mój charakter. To właśnie Marek nauczył mnie zostawiać zbroję za drzwiami mieszania (śmiech). W naszym związku nie ma żadnej rywalizacji. Ja doceniam jego, a on mnie. Tworzymy team, jedno za drugim skoczy w ogień. Wiem, że życie ze mną nie

18

MADEMOISELLE / 11/2017


REKLAMA

jest lekkie. Gdy przygotowuję się do zawodów, jestem nieobecna myślami i bardzo zmęczona. Mimo wszystko on cały czas stoi obok i podnosi mnie, gdy się potknę. Jak myślisz, czy związek pomiędzy sportowcem a osobą nieuprawiającą sport jest możliwy do pogodzenia? Myślę, że może być ciężko. Osoba, która nie trenuje musi mieć w sobie wiele zrozumienia do pasji sportowca. Treningi zajmują bardzo dużo czasu. Powiem szczerze, że większość moich randek z Markiem odbywa się na siłowni. Rozumiemy się w tej kwestii doskonale. Najpierw trening, później kino. Mamy wspólną pasję i to nas bardzo łączy. Ciężko jest znaleźć wspólny czas? Musimy się mocno nagimnastykować. Mamy takie prace, że wychodzimy skoro świt, a wracamy około 21. Pozostają nam głównie weekendy. Kim byłabyś, gdybyś nie została trenerką? Zawsze chciałam pójść do wojska. Pewnie byłby to jakiś oddział specjalny (śmiech). Jak prawdziwa „Badass Girl”. Taki masz nick na Instagramie. No cóż, hardcore’owa ze mnie dziewczyna, lubię ryzykować i próbować nowych rzeczy, a to, co robię na treningach jest naprawdę hardcore’owe. Hardcore jest wpisany w całe moje życie. Jesteś bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Tak. Wiem, że w dzisiejszych czasach jest to nieodłączna część mojego zawodu. Jeżeli chcę być rozpoznawalna, muszę istnieć w internecie. Niestety, jestem tak bardzo zapracowaną osobą, że nie mam tyle czasu, aby to jeszcze mocniej nakręcać. Instagram i Facebook traktuję bardzo dodatkowo. Poza tym najważniejsze i najprawdziwsze jest życie znad telefonu i komputera! Czyli jeszcze na tym nie zarabiasz? Zarabiam pośrednio. Dzięki mediom społecznościowym mam nowych klientów i kontrakty z firmami sportowymi. Bardzo szanuję to źródło komunikacji z moimi klientami. Jakie masz plany na najbliższe 5 lat? To bardzo ciężkie pytanie. Przez ostatni rok wydarzyło się tak wiele w moim życiu, że aż boję się, co przyniesie następny. Ten rok był dla mnie bardzo przełomowy. Zajęcie 3 miejsca w konkursie „Women’s Health”, wygrane zawody, nowe kontrakty. Tyle się wydarzyło. Nie wiem, co przyniesie mi kolejne 5 lat, ale wiem jedno – chcę nieustannie się rozwijać. Nie mogę stać w miejscu. Kocham pracę z moimi klientami, więc na pewno dalej będę ich trenować. Czy wystartuję w zawodach? Czas pokaże. No dobrze, a co za 20 lat? Chciałabym mieć swój własny biznes, związany ze sportem. Może będę właścicielką klubu fitness? Do tego spokojny dom za miastem. Dzisiaj mieszkam w centrum, ale myślę, że za kilkanaście lat będę przeprowadzać się na moją działkę. Najpierw muszę jednak zbudować dom. Zamieszkamy tam z moimi dziećmi i mężem…

MADEMOISELLE / 11/2017

19


jej KULTURA/ kobieta w kulturze

NIE ODDAM MACICY! - Sylwia Kubryńska Tekst: Katarzyna Sudoł

– To proste. Kobiecość to ja. To, co mnie definiuje jako człowieka. Ale też akceptacja dla własnej kobiecości – mówi Sylwia Kubryńska, dziennikarka, pisarka, autorka bloga Najlepszy Blog na Świecie – Kubrynska.com.

„Transparenty. Na szybko zmontowane z kawałka kartonu, z napisanymi flamastrami hasłami. Moje ciało należy do mnie. To ja, moje serce, moje nerki, moja macica. Nie zgadzam się, żeby je oddać. Tak jak nie zgadzam się oddać serca, wątroby, płuc, tak nie zgadzam się oddać macicy. Nie zgadzam się oddać dlatego, że ktoś tak chce. Żąda! Teraz. Zaraz. To przymusowy przeszczep mnie, dawczyni organów. Urodzonej i wyhodowanej, żeby dawać, oddawać siebie, oddawać swoją macicę, oddawać swoje życie bez słowa sprzeciwu” – fragment książki „30 sekund” autorstwa Sylwii Kubryńskiej. Kubryńska  urodziła się w Kętrzynie, skończyła studia na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, później – Podyplomowe Studia Dziennikarskie na Uniwersytecie Gdańskim. Pracowała i pracuje jako dziennikarka, na swoim „Najlepszym Blogu na Świecie” regularnie publikuje ważne teksty o kobiecości, swoim na nią spojrzeniu. Nie boi się obalać stereotypów i odważnie chwyta się za bary ze światem, w którym żadna kobieta nie jest „dość doskonała”. Na swoim koncie ma kilka książek: „Last minute”, „Kobietę dość doskonałą”, „Furia mać”, „Biurwę” i „30 sekund”. We wszystkich bez ogródek rozprawia się z narzucanymi nam wizjami kobiecości. Bo widzi, że z akceptacją dla bycia kobietą wciąż mamy problem. – Kobiety są wychowywane w duchu braku akceptacji dla kobiecości. Wszystkie te kobiece sprawy uważane za wstydliwe, gorsze, drugoplanowe, ugruntowują taką postawę aspiracji do męskiego świata. To dlatego kobiety sukcesu mają potrzebę chodzenia w mundurkach, nie pozwalają sobie na emocje w pracy i tak trochę udają mężczyzn. Micha-

20

MADEMOISELLE / 11/2017

lina Wisłocka, która uwielbiała chodzić w kolorowych sukienkach i chustkach, długo musiała się przebijać przez stereotypy o poważnie wyglądających naukowcach. A przecież była profesorką – zauważa pisarka. To właśnie potrzeba redefinicji pojęcia kobiecości najsilniej przebija z jej tekstów. Jej blog czytają dzisiaj tysiące Polek i Polaków, którzy swoje przemyślenia i często podziękowania dla autorki zamieszczają w komentarzach. Bo Kubryńska nie boi się odważnie mówić o tym, o czym inni wstydliwie milczą – nierównościach, absurdach, szklanym suficie i paradoksach władzy, świata polityki. Autorka regularnie publikuje teksty w „Wysokich Obcasach”, w których bezwzględnie wytyka dwulicowość, pychę i zadufanie polskiej sceny politycznej. Wypowiada się w ważnych kwestiach, zabiera głos w sprawie praw kobiet, dostępu do antykoncepcji, kultury, religii. Krótko mówiąc – trzyma rękę na pulsie współczesnej Polski. I choć na swoim koncie ma mnóstwo genialnych tekstów, wciąż ma wiele do zrobienia. – Mój największy sukces zawodowy w ogóle jeszcze nie nadszedł. To trzyma mnie w dystansie do własnych dokonań i mobilizuje do pracy, którą kocham i która też stanowi część mnie, mojej kobiecości – mówi. W życiu planuje być szczęśliwą kobietą. Bo tylko z takim planem może realizować marzenia. – Bo marzenia nie są po to, żeby je mieć. Marzenia są po to, żeby je realizować – stwierdza. A w wolnym czasie? – W wolnym czasie pracuję. Może to brzmi nieciekawie, ale ja kocham moją pracę i właściwie poświęcam jej cały swój czas. Tak, jak śpię, też pracuję. W moich książkach jest mnóstwo snów. A wie pani, że po angielsku sen to, to samo co marzenie? – pyta enigmatycznie pisarka.


FOT. ARCH. PRYWATNE

MADEMOISELLE MADEMOISELLE // 11/2017 11/2017 21 21


jej TRÓJMIASTO/ kobiety

Pani

Tekst: Katarzyna Sudoł

Tekst: Katarzyna Sudoł Jedna z najbardziej znanych twarzy gdańskiego IKM – Instytutu Kultury Miejskiej, gdzie pełni funkcję kierowniczki projektów i aktywnie angażuje się w tworzenie takich wydarzeń, jak zakończone niedawno „Streetwaves” czy wciąż obecne „Narracje”, które na stałe już wpisały się do kalendarza trójmiejskich wydarzeń kulturalnych. Bez niej na pewno kultura nadmorska wyglądałaby zupełnie inaczej, znacznie bardziej ubogo. A ta interesowała ją od zawsze. – W liceum najbardziej kształtowały mnie czytane książki i oglądane maniakalnie (szczególnie w kinie Żak, jeszcze w starej siedzibie) filmy. Chodziłam do „dziewiątki” we Wrzeszczu, którą wspominam raczej jako dużą przykrość, ale miałam wielkie szczęście być w klasie, gdzie języka polskiego uczyła Ewa Niwińska – osoba, dzięki której przeczytałam wiele książek, które zmieniają życie. Dzięki Ewie nadal dużo piszę – głównie dla siebie samej, ale myślę, że to niesamowicie kształtuje ludzką wrażliwość i samoświadomość. Drugą osobą, która miała ogromny wpływ na to, że jestem osobą działającą w sferze kultury, jest Adam Rusiłowski – założyciel Stowarzyszenia Teatralno-Edukacyjnego „Wybrzeżak”, do którego trafiłam na pierwszym roku

22

MADEMOISELLE / 11/2017

studiów – opowiada Cyrzan. To właśnie Rusiłowski zainspirował ją do studiów aktorskich w Iowa; to on zaopiekował się nią zawodowo. – Adam był też osobą, dzięki której zaczęłam pracować. Pod koniec pierwszego roku studiów umarł nagle mój tata, Adam natychmiastowo zaopiekował się mną i – pośrednio – moją rodziną. Zrobił to w najmądrzejszy możliwy sposób, nie podstawiając mi wszystkiego pod nos, ale oferując możliwość sprawdzenia się w pracy, wypuszczając co i rusz na głęboką wodę przy jednoczesnym całkowitym zaufaniu. Zaczęłam tłumaczyć (studiowałam anglistykę) – najpierw okropne teksty techniczne, a później literaturę piękną i teksty sztuk teatralnych. Przez kilka lat pracowałam w „Wybrzeżaku”, a równolegle byłam wolontariuszką podczas Festiwali Szekspirowskich. I tu kolejna osoba, której bardzo dużo zawdzięczam, czyli Joanna Śnieżko z Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, z którą zresztą przyjaźnię się i pracuję podczas corocznego Międzynarodowego Festiwalu Szekspirowskiego do dziś – podkreśla animatorka. Opowiadając o swoich początkach, silnie podkreśla wpływ życzliwych ludzi na swój rozwój.

TA FOT. RENA

– Mogę bardzo szczerze i prawdziwie powiedzieć, że uwielbiam swoją pracę. Inspiruje mnie głównie to, co sama czuję, czego doświadczam i co odbieram wszystkimi zmysłami. Czerpię z wszystkiego, co mnie otacza i – równie mocno – z głębi siebie. Inspiruje mnie miasto. To czy inne – być może każde – mówi Natalia Cyrzan. Młoda, ambitna i utalentowana.

SKA DĄBROW

OD KULTURY


– Trójmiasto, w moim odczuciu, jest bardzo dobrym miejscem do życia i do tzw. pracy w kulturze. Oczywiście w tym 2015 roku uważałam, że Trójmiasto jest okropne: nudne, zastygłe i zaściankowe. Trzeźwo porównując nasze trzy miasta do niektórych innych miast w Polsce, nadal uważam, że jesteśmy w niektórych sferach dosyć peryferyjni. Ale teraz znowu czuję, że właśnie dlatego jest głęboki sens, żeby tutaj działać. To oczywiście temat edukacji kulturalnej i kształtowania odbiorców kultury – Trójmiasto będzie takie, jakim je zrobimy. A, przynajmniej póki co, mamy bardzo przyjazne i sprzyjające twórczemu

Trójmiasto będzie takie, jakim je zrobimy.

OWSKA

– Od pięciu lat pracuję w Instytucie Kultury Miejskiej – miejscu, w którym czuję ogromną wolność działania i – znowu – duże zaufanie do tego, co robię. Jednocześnie uważam, że bardzo ważne jest, aby mówić otwarcie o tym, że praca w sferze kultury, jak pewnie prawie każda inna praca, jest też obarczona dużym ryzykiem momentów wyjałowienia, kryzysu i chęci zakopania się pod kołdrą albo pójścia na etat do korporacji. Sama przeszłam taki właśnie kryzys w 2015 roku. Naprawdę czułam, że się wyczerpałam, nie mam już nic do zaoferowania ludziom i powtarzam się w tym, co robię. Pomogło mi to, że zakończyłam wieloletnie cykliczne wydarzenie, które realizowałam, czyli „Streetwaves” – mimo że było ono bardzo lubiane przez publiczność i pozostało jeszcze wiele nieodkrytych dzielnic, w których mogło się wydarzyć. Potem powoli i przy dużym wsparciu i zrozumieniu mojego środowiska pracowniczego, czyli IKM-u właśnie udało mi się wyjść z kryzysu i znowu poczuć ogromny sens tego, co robię. Teraz czuję go bardziej niż kiedykolwiek – opowiada Natalia. Ostatnio, w miejsce festiwalu „Streetwaves”, powołała do życia nowy projekt. „Odcinki” mają być czymś zupełnie innym, to impreza bardziej osobista, emocjonalna. Tworzy w Trójmieście i to ono staje się kanwą wszystkich działań artystycznych Cyrzan.

działaniu władze samorządowe, niezły budżet na kulturę, kilka bardzo ciekawych instytucji kultury i związanych ze sztuką NGO-sów oraz wyjątkowe środowisko lokalnych twórców – zarówno artystów, jak i niezależnych działaczy kulturalnych. Na pewno moglibyśmy jeszcze bardziej wzajemnie się wspierać i działać wspólnie zamiast patrzeć na innych, jak na konkurencję i zagrożenie. Trójmiasto jest geograficznie rozwleczone, a morze daje dużo oddechu – jest tu miejsce dla nas wszystkich – podkreśla.

FOT. RE NATA DĄ BR

Cyrzan organizuje działania artystyczne w różnych miejscach Gdańska. W styczniu 2017 roku powołała do życia projekt „Miejsca”.

MADEMOISELLE / 11/2017

23


jej KULTURA/ wydarzenia w Trójmieście

MAT. PROMOCYJNE

Kulturalnie W TRÓJMIEŚCIE

12 XI

Koncert Xxanaxx Stary Maneż XXANAXX to duet z Warszawy, który tworzą wokalistka Klaudia Szafrańska i producent Michał Wasilewski znany jako Atari WU. W wydaniu koncertowym zespół wzbogacony jest o wokalistę i klawiszowca Wojtka Baranowskiego oraz perkusistę Gniewomira Tomczyka. Wszystko zaczęło się, gdy Klaudia rozglądała się za odpowiednim producentem. Michał zaś poszukiwał wokalistki o nietypowym, charakterystycznym głosie. Ich ścieżki skrzyżowały się w 2012 i już po kilku miesiącach światło dzienne ujrzał debiutancki singiel duetu zatytułowany "Disappear". Aktualnie zespół znany jest w całej Polsce i zaprasza na swoją jesienną trasę koncertową Versus Tour 2017.

Sceny Miłosne dla Dorosłych – Wszystko o relacjach damsko-męskich

XV Targi Ślub i Wesele Ergo Arena Wyjątkowa, jubileuszowa edycja otwierająca sezon ślubny 2018/2019. Tego dnia Ergo Arena przemieni się w największy w Polsce salon sukien ślubnych. Czeka moc atrakcji: powitalne torty, najnowsze kolekcje, premierowe pokazy mody ślubnej i wieczorowej, bielizny, fryzur i makijażu, jubileuszowe rabaty, pokaz fajerwerków, występy najlepszych zespołów muzycznych, pokazy sztuki barmańskiej i tańca oraz warsztaty taneczne dla narzeczonych.

24

MADEMOISELLE / 11/2017

9 XI

MAT. PROMOCYJNE

MAT. PROMOCYJNE

5 XI

Teatr Muzyczny w Gdyni / Scena Kameralna Brawurowe i niekonwencjonalne teksty o prozaicznych sprawach damsko-męskich. Humor połączony z erotyką. Dowcipne dialogi, zaskakujące pointy, aktualne tematy o związkach uczuciowych, dynamiczne piosenki, to tylko niektóre z atutów tego przedstawienia.Wszystko to, co wydarzyć się może, gdy w grę wchodzą relacje między kobietą a mężczyzną.


MAT. PROMOCYJNE

Koncert The Dumplings Orkiestra

10 XI

Stary Maneż Polski duet muzyczny, tworzony przez Justynę Święs i Kubę Karasia, wykonujący muzykę electropop. Początkowo zdobył popularność, jako fenomen internetowy. W 2014 zespół wydał swój debiutancki album No Bad Days, który został nagrodzony Fryderykiem za fonograficzny debiut roku. W listopadzie odbędzie się seria wyjątkowych koncertów, podczas których do Justyny i Kuby dołączy skład żywych instrumentów: smyki, sekcja dęta i perkusja. Będzie to jedyna okazja, aby usłyszeć wszystkie znane utwory zespołu w aranżacjach, gdzie dobrze znana warstwa elektroniczna miesza się z klasyką.

MAT. PROMOCYJNE

II Festiwal Kawy w Trójmieście Trójmiejskie Kawiarnie W listopadzie, gdy na dworze dominują deszcze, przeszywający ziąb i szaruga, atmosferę ociepli zaproszenie do przytulnych trójmiejskich kawiarni na ciepłe i rozgrzewające napoje i słodkie desery. Druga edycja Festiwalu nie skupia się wyłącznie na kawie. Tym razem w festiwalowym kubku znajdą się też rozgrzewające herbaty oraz grzechu warte gorące czekolady. Kawiarnie biorące udział w drugiej edycji Festiwalu, zachęcają do wyjścia z domu, rozgoszczenia się w przytulnym wnętrzu i zagłębieniu w wygodnym fotelu z kubkiem gorącego napoju i deserem beztrosko spoczywającym na stoliku obok. Podczas festiwalowego tygodnia będą organizowane dla liczne konkursy oraz plebiscyt na najsympatyczniejszą kawiarnię.

11–19 XI

19 XI

MAT. PROMOCYJNE

Spektakl Złodziej w reżyserii Cezarego Żaka Scena Teatralna NOT ZŁODZIEJ to komedia kryminalna jednego z najpopularniejszych brytyjskich autorów Erica Chappella w reżyserii Cezarego Żaka. Błyskotliwe żarty, brawurowe zwroty akcji i zaskakujący finał w gwiazdorskiej obsadzie: Izabela Kuna, Renata Dancewicz, Cezary Żak, Rafał Królikowski I Leszek Lichota. Historia zaczyna się w domu za miastem. Jest późny wieczór, gospodarze z przyjaciółmi wracają z przyjęcia. Na gorącym uczynku zostaje przyłapany złodziej. Ale nie jest to zwyczajny opryszek. To złodziej sympatyczny, zagrany brawurowo przez Cezarego Żaka. Złodziej, który przeszukując dom, poznał najgłębsze tajemnice mieszkańców. Złodziej z fantazją, psycholog, który wywróci wzajemne relacje mieszkańców do góry nogami. Ale czy jest to jedyny złodziej, który pojawi się na scenie?

Polska Filharmonia Bałtycka Inspirująca moc muzyki, najmocniejsze czarne wokale i wielce entuzjastyczne widowisko! Najsłynniejszy na świecie chór GOSPEL rusza w kolejne tournée z zupełnie nowym repertuarem, który powstał na cześć najcenniejszego głosu w przemyśle muzycznym — ADELE. Tegoroczna trasa będzie więc wyjątkowa – po raz pierwszy usłyszymy największe hity jednej z najlepszych wokalistek świata w nowej odsłonie: Rolling In The Deep, Someone Like You, Hello, Skyfall czy Set Fire To The Rain. Artyści wykonają również klasyki soulowe, jazzowe i bluesowe tak wielkich gwiazd, jak Billie Holiday, Ray Charles, James Brown, Ella Fitzgerald, czy Stevie Wonder. To trzeba usłyszeć na żywo!

MAT. PROMOCYJNE

Harlem Gospel Chór śpiewa Adele

22 XI

MADEMOISELLE / 11/2017

25


jej KULTURA/ wydarzenia w Trójmieście

23 XI

MAT. PROMOCYJNE

Życie jest piosenką – Jacek Cygan i Goście Polska Filharmonia Bałtycka To zabawna, a zarazem wzruszająca podróż przez ponad 40 lat pracy twórczej Jacka Cygana, który przyznaje, że pisanie piosenek to jego wielka, odwzajemniona miłość. Podczas koncertu widzowie będą mieli okazję usłyszeć największe przeboje Jacka Cygana, które – jak twierdzi sam autor – jednych wzruszą, innych rozbawią, a wszystkich z pewnością rozśpiewają.

Hotel Haffner To wydarzenie łączyć będzie w sobie nie tylko andrzejkową tradycję i dobrą zabawę, ale również szanse na nawiązanie relacji biznesowych w połączeniu z odrobiną kultury! Wszystko to w nienachalny i nieszablonowy sposób, w luksusowych wnętrzach Hotelu Haffner. Podczas wieczoru, zaproszeni goście wezmą udział w prelekcji sommelierskiej w wykonaniu Przemysława Gwardzika – właściciela pracowni Red Wine&Whisky oraz quizie biznesowym, który poprowadzi Piotr Obrębski – doradca biznesowy. Uświetnieniem całości będzie występ Eweliny POBLO Pobłockiej – finalistki popularnego The Voice of Poland.

25 XI

MAT. PROMOCYJNE

„Jezioro Łabędzie” w królewskim wykonaniu rosyjskich Mistrzów Baletu

26 XI

26

MADEMOISELLE / 11/2017

Gdynia Arena Royal Moscow Balet przyjedzie do Polski. Kilkadziesiąt osób na scenie, choreografia dopracowana w największych szczegółach, piękna muzyka i bajeczne stroje – to wszystko sprawia, że Królewski Balet z Moskwy ogląda się z prawdziwą przyjemnością. W ich wykonaniu będzie można obejrzeć „Jezioro Łabędzie”, czyli klasyczny balet w czterech aktach. Jest to opowieść o tragicznej miłości Odetty pod postacią pięknego łabędzia oraz księcia Zygfryda. Z całą pewnością można liczyć na udany wieczór i wiele niezapomnianych wzruszeń.

MAT. PROMOCYJNE

Biznesowe Andrzejki z Hotelem Haffner


jej KULTURA/ dobra książka

Adrianna Trzepiota

Tess Whitehurst

ZWILCZONA

MAGIA MODY

WYDAWNICTWO KOBIECE

WYDAWNICTWO ILLUMINATO

To magiczna powieść, która porusza czułe strony kobiecego serca. Jaśmina mieszka w malowniczym mazurskim miasteczku, w otoczeniu przepięknych jezior i lasów. Ma cudownego męża i córeczkę. Wydaje się, że nic nie jest w stanie zburzyć jej poukładanego życia. Pewnego dnia wszystko się zmienia, a nad jej życiem zaczynają zbierać się czarne chmury. Grozi jej utrata pracy, a mąż ma wypadek motocyklowy, po którym staje się nieznośnym i apodyktycznym mężczyzną. Wkrótce za sprawą niezwykłych wydarzeń Jaśmina doznaje przebudzenia, które powoli prowadzi ją do odkrycia prawdy o sobie. Kobieta należy do dwóch światów: realnego i magicznego, do którego wstęp może mieć jedynie za pomocą intuicji.

Odkryj, jak moda może pomóc ci prawdziwie być sobą, przyciągać dobry los i spełniać twoje marzenia. Moda stosowana z intencją może być potężną, wpływającą na życie praktyką. Zbuduj garderobę pełną rzeczy, które wzmocnią twoje unikatowe cechy i osobisty magnetyzm. Wybieraj ubrania, buty i akcesoria, które sprawią, że będziesz wyglądała i czuła się jak najlepiej. Dobieraj wspierające cię stroje na każdą okazję, korzystając z prostych wskazówek na temat wszystkiego: od kolorów, materiałów i wzorów do kamieni szlachetnych czy lakieru do paznokci. Opierając się na astrologii, feng shui, psychologii i wielu innych dziedzinach, ten wyjątkowy przewodnik modowy pomoże ci wyrażać swoje prawdziwe „ja” oraz rozbudzić szczęście i powodzenie. Poznaj niezwykłą moc tkwiącą w Twojej garderobie i wydobądź swój wewnętrzny blask!

Zbigniew Chrząszcz

Joanna Baran

POD POSZEWKĄ MAGII WYDAWNICTWO NOVAE RES

Starą willę w Milanówku odwiedza jedenastoletni, krzywdzony przez kolegów Marek. Towarzyszy mu dziadek, który postanowił pomóc wnukowi i przyprowadził go do tajemniczego psychoterapeuty. Wiele lat później ogromną karierę robi światowej sławy iluzjonista Rubik, który pojawia się z występami w różnych miejscach globu. Dokonuje rzeczy niemożliwych, a tymczasem w odwiedzanych przez niego miastach dochodzi do bestialskich morderstw, których sprawcami są wzorowi ojcowie i żony. Co łączy nadzwyczaj efektowne występy młodego iluzjonisty z brutalnymi morderstwami popełnianymi gdzieś w pobliżu? Dlaczego sprawcami tych okrutnych zbrodni są zwykli ludzie, których nikt nie podejrzewałby wcześniej o takie skłonności?

MARA WYDAWNICTWO NOVAE RES

Żyjąc tak długo, Michelle nauczyła się jednego: kiedy los daje ci kilka chwil szczęścia, złap je mocno i nie puszczaj, bo prędko mogą się nie powtórzyć. Tak też zrobiła, kiedy w jej życiu ponownie pojawił się brutalnie zabity przed laty brat, a na horyzoncie zajaśniała szansa na długo wyczekiwaną miłość ukochanego. Jednak radość Michelle z odzyskania Caanana zostaje zakłócona przez serię niepokojących zdarzeń, które bezsprzecznie wskazują na pojawienie się kolejnego wroga pragnącego jej śmierci. Zdeterminowana zatrzymać swe szczęście jak najdłużej, podejmuje nierówną walkę z nieznanym przeciwnikiem, stawiając wszystko na jedną kartę. Czy i tym razem będzie w stanie pokonać nieprzyjaciela raz na zawsze? Nie będzie to łatwe, tym bardziej że wróg jest potężny i nie przebiera w środkach, by osiągnąć swój cel.

MADEMOISELLE / 11/2017

27


jej KULTURA/ Gwiezdne Wojny

„Dawno, dawno TEMU W ODLEGŁEJ GALAKTYCE...” P

rzed nami premiera VIII epizodu „Gwiezdnych wojen”. „Ostatni Jedi” ma być kontynuacją ponadczasowej, uwielbianej sagi o walce Rebelii z Imperium. Złożony wszechświat stworzony przez reżysera, George’a Lucasa, podbił serca milionów ludzi na całym świecie. Niezależnie od wieku, płci i stanu posiadania całe masy, raz po raz, ciągną do kina, by poznać kolejne perypetie gwiezdnych bohaterów.

FOT. LUCASFILM

Tekst: Katarzyna Sudoł

28

MADEMOISELLE / 11/2017


FOT. LUCASFILM FOT. LUCASFILM

„G

wiezdne wojny” to jednak nie tylko filmy, a całe uniwersum seriali, wydawnictw literackich, komiksów, gier. To rozbudowany, niezwykły świat, który swoją magią od czterdziestu lat czaruje fanów na całym globie. Bo jeśli mówić o kulcie, to właśnie wokół tej serii wytworzył się najsilniejszy. Sukces sagi tkwi bez wątpienia w ponadczasowej tematyce, którą uplasować można wokół mitologicznych opowieści o herosach i bohaterach, którzy – w obronie świata – muszą mierzyć się z siłami zła czyhającymi wokół. W „Gwiezdnych wojnach” znajdziemy archetypowe postaci i symbole obecne w literaturze. Historia zaś oparta jest na manichejskim rozróżnieniu na „jasną” i „ciemną” stronę Mocy. Moc, czyli energia używana do walki z wrogami, może być kontrolowana tylko przez naznaczonych, szczególnie utalentowanych i wytrenowanych wojowników. Saga gra więc na ponadczasowych motywach, które odradza w nowy, ciekawy sposób. Całość ma przedstawiać wyniszczającą naturę nienawiści – zła. Odnajdujemy tu tropy psychologiczne, które definiują filmowe postaci. Czarny charakter  Darth  Vader to ktoś, kto po latach pogardzania i bólu zostaje wreszcie skuszony przez ciemną stronę Mocy, która – nareszcie – gwarantuje mu możliwość odbicia wszystkich krzywd. Zasadniczo sam jednak nie jest zły. To mechanizmy ludzkiego rozumowania i emocji popchnęły go w ramiona okrucieństwa. W „Gwiezdnych wojnach” znajdziemy pochwałę siły tkwiącej w miłości, przyjaźni, lojalności. Pokonanie Sithów odbywa się przecież dzięki wzajemnej miłości ojca i syna.

Gwiezdna saga jest również doskonałym studium powstawania i rozwoju systemów totalitarnych, rozlicza się z faktycznymi wydarzeniami politycznymi, nawiązuje do wojny w Wietnamie. Jej treść można analizować na wiele sposobów, przy użyciu setek kluczy interpretacyjnych. Badacze na całym świecie poświęcili lata kariery naukowej na zagłębianie się w magiczny świat stworzony przez Lucasa. To właśnie w silnym symbolizmie i ponadczasowości motywów tkwi siła „Gwiezdnych wojen”. Broni się ona jako opowieść o bohaterach, jako mit, historia walki dobra za złem. Świetnie wypada jak studium psychologiczne okrucieństwa, przedstawienie wojny i narodzin autorytaryzmu. Krótko mówiąc, w kilku filmach odbija się cały nasz świat, wszystkie nasze bolączki, lęki i emocje. Wraz z premierą „Gwiezdnych wojen” rozpoczął się w kinie nowy etap, nowy nurt. Kino Nowej Przygody miało za zadanie ściągnąć do kin widzów, którzy zrezygnowali z wizyt w instytucji na rzecz rozrywki telewizyjnej. Dzięki Lucasowi wrócili tam, gdzie zaczynali swoją przygodę z filmem. Znów liczyła się widowiskowość, rozrywka, dobra zabawa. – Dzisiaj, kiedy musi walczyć nie tylko z telewizją, ale również z Internetem, Kino Nowej Przygody przeżywa renesans. I chociaż oczarowuje widzów coraz większym rozmachem trójwymiarowych efektów, pozostaje wierne zasadom, które przyświecały mu w chwili narodzin – pisał w swojej książce prof. Jerzy Szyłak. Dowodem na to niech będzie fakt, że – po latach przerwy – gwiezdna saga wraca do kin. Premiera kolejnej części przygód Jedi już w grudniu tego roku.

MADEMOISELLE / 11/2017

29


jej MIEJSCE

AKTYWNIE CZY STATYCZNIE? – wybierz swój sposób na wieczór. Tekst: Katarzyna Lepianka-Głuszkiewicz

Kto powiedział, że bawić można się tylko w weekend? Środek tygodnia to dobry czas na wieczorny relaks ze znajomymi. Czasem macie ochotę na leniwe nicnierobienie, a czasem rozsadza was energia od środka. Dlatego przygotowaliśmy dla was dwie propozycje – statyczną i aktywną, które pomogą wam rozładować stres i się odprężyć.

Kino kobiet

HELIOS FOT. ISTOCK

30

MADEMOISELLE / 11/2017

Od dłuższego czasu w sieci kin Helios odbywają się cykliczne spotkania nazywane Kinem Kobiet. To świetny pomysł na spędzenie czasu z bliską ci osobą, która, tak jak ty, ma dosyć ciągłego biegu i braku spokoju. W gronie kobiet najłatwiej się odprężyć, porozmawiać  o tym, co mężczyzn z reguły nudzi: nowościach kosmetycznych, modzie, fitnessie, czy pomyśle na nową fryzurę. W końcu kto lepiej zrozumie kobietę niż druga kobieta? Fantastyczna, luźna atmosfera seansu ma już swoje stałe fanki! Z myślą o nich dobierane są filmy wieczoru oraz atrakcje przed seansem filmowym. Chcesz poznać najnowsze trendy w modzie, nowinki kosmetyczne, chcesz zadbać o swoje zdrowie? Nowa restauracja w mieście, nowy salon kosmetyczny, fryzjerski – poznasz na babskim seansie. Gwarantujemy, że dreszczyk pozytywnych emocji podczas fantastycznych konkursów przed seansem umili wam czas. Natomiast sam film zapewni doskonałą zabawę i dużą dawkę humoru.

Kino Kobiet to cykliczna impreza, która co miesiąc gromadzi grono pań lubiących dobrą zabawę i relaks w gronie przyjaciółek. Za każdym razem odbywa się projekcja filmu, przygotowanego specjalnie na tę okazję, który trafia w gust każdej kobiety. Przed tym jednak na panie czeka masa atrakcji przygotowanych przez organizatora oraz sponsorów. Można skosztować pysznego sushi, obejrzeć kolekcję sukien ślubnych czy napić się pysznej, aromatycznej herbaty. To jednak dopiero początek niespodzianek. Niejednokrotnie przedstawiciele marek kosmetycznych opowiadają o dobrodziejstwach kosmetyków i skrapiają perfumami. Zdarza się, że można również skorzystać z darmowego makijażu i manicure. W ramach Kina Kobiet organizowane są konkursy, w których do wygrania są między innymi: zestawy kosmetyków, bony do sauny, siłowni i na kręgle, zestawy biżuterii i wiele innych nagród.


Po wysiłku możecie zafundować sobie królewski wieczór i zaspokoić wilczy apetyt. W luźnych strojach, po mocnej dawce endorfin przeznaczcie czas na wspólne gotowanie. Możecie zmiksować zdrowe zielone koktajle, przygotować na wspólne rozmowy pyszne i niskokaloryczne przekąski czy obiad w wersji fit, z dużą ilością sezonowych warzyw i owoców. Wzajemnie zainspirujecie się do dobrych zmian i miło spędzicie czas, podjadając pyszne przekąski i rozmawiając godzinami. Same zdecydujcie, która forma rozrywki bardziej pasuje do waszego nastroju i zróbcie to! Nawet jeśli nie chce wam się ruszać z domu i jesteście przemęczone, to warto się przełamać i wyjść do ludzi. Każde nowe spotkanie dostarcza dużą dawkę pozytywnej energii.

FOT. MAT. PROMOCYJNE JUMPCITY

Natomiast jeśli rozpiera was energia i chcecie się trochę poruszać, to mamy dla was alternatywną propozycję. W Gdańsku i Gdyni znajdują się parki trampolin, w którym wyskaczecie się za wszystkie czasy! JUMPCITY  jest miejscem, w którym każdy znajdzie coś dla siebie! Tu płeć i wiek nie mają znaczenia! Liczy się jedynie nieskrępowana radość i wybuchowa dawka endorfin, jaką dostarcza skakanie na trampolinach. Naszym celem jest dzielenie się swoją pasją i poszerzanie grona zapaleńców, którzy każdego dnia będą przełamywać swoje słabości na trampolinach. W każdym parku JUMPCITY znajdziecie mnóstwo atrakcji, takich jak: basen z gąbkami, arena z koszami do ćwiczenia wsadów, ścieżki akrobatyczne, trampoliny sportowe czy arena  dodgeball  przeznaczona do gry w  zbijaka. Hasłem przewodnim właścicieli jest zwrot „Skaczemy z radości”, bo właśnie o radość tutaj chodzi. To rozrywka, która dostarcza nam czystą radość. Odpręża się nasze ciało i umysł, który w tym miejscu może pozwolić sobie na chwilę przerwy. Do waszej dyspozycji jest kilka atrakcji. Cała hala jest podzielona na sześć różnych stref trampolin. Na początek arena główna, czyli największy zestaw trampolin, na którym jednocześnie może skakać aż 25 osób. Ulubioną atrakcją większości gości jest natomiast basen z gąbkami, który daje możliwość trenowania skomplikowanych ewolucji i beztroskiego upadania na miękki grunt. Znajdziemy tu także ścieżki akrobatyczne dla bardziej zaawansowanych oraz pola do gry w kosza czy popularnego zbijaka. Dlatego warto wybrać się z kilkoma znajomymi, żeby w pełni skorzystać z atrakcji parku.

Trójmiasto

JUMPCITY MADEMOISELLE / 11/2017

31


jej BIZNES/ Kobieta w biznesie

MODA W BIURZE, czyli biznesowy 

DRESS CODE Tekst: Marika Kłuskiewicz

P

raca i świat biurowy rządzą się własnymi prawami, także w sferze mody. Najbardziej restrykcyjne organizacje w tym zakresie, jak służba cywilna, w swoich wewnętrznych regulaminach określają wszystko: od sposobu uczesania, poprzez grubość i odcień rajstop, aż po numer koloru szminki. Część dużych korporacji również stosuje tego typu praktykę – szczegółowo opisują, co jest dozwolone, a co zakazane. Jedni doszukują się w tym chęci ujednolicenia swoich pracowników i pozbycia ich indywidualności, by bardziej utożsamiali się z firmą, inni motywują to troską o profesjonalny i nienaganny wizerunek firmy. Niezależnie od motywów, pracując w firmie posiadającej tzw. dress book (wewnętrzny regulamin dotyczący ubioru), pozostaje nam lawirować między jego zapisami, by choć odrobinę ukazać swoją osobowość.

FOT. ZARA

Na szczęście większość firm nie reguluje kwestii ubioru odrębnymi zapisami, dzięki czemu mamy większe pole manewru.

32

MADEMOISELLE / 11/2017


P E W N YC H R E G U Ł S I Ę N I E Ł AM I E By móc nieco zaszaleć w ubiorze, przypomnijmy sobie podstawowe zasady biznesowego dress code.

1. 2. 3.

Przede wszystkim, niezależnie od obowiązującej mody, strój powinien być dopasowany do naszej urody oraz sylwetki. Nie możemy ślepo podążać za trendami. Niejedna celebrytka ukazała, że takie postępowanie może przynieść więcej szkody niż pożytku. Elementy naszej stylizacji powinny być w podobnym stylu. Tak, jak w życiu codziennym często z lubością łączymy odmienne formy, tak w stroju biznesowym wskazane jest pohamowanie tych zapędów i postawienie na spójność. Jeśli szaleć, to tylko z jednym elementem stylizacji. Chcąc założyć coś bardziej ekstrawaganckiego pamiętajmy, że tylko jeden detal może się wyróżniać w sposób szczególny.

P O N AD C Z A S OWA K L A S Y K A Dzisiejsza klasyka, przyjęta przez otoczenie biznesowe, kiedyś była traktowana jako nietaktowna awangarda. Dziś każda kobieta na świecie powinna podziękować Coco Chanel za jej upór i bezkompromisowość w przemycaniu elementów garderoby męskiej do kobiecej. To dzięki niej mamy białą koszulę – składnik niezbędny w szafie każdej kobiety biznesu. Zawsze elegancka, pasująca na każdą okazję, a charakter stylizacji zależy od tego, co do niej dobierzemy. „Mała czarna” także weszła na salony dzięki Chanel. Historia mówi, że stworzyła ją dla siebie po tragicznej śmierci swojego ukochanego. Nikt nie przypuszczał, że stanie się ona flagowym projektem domu mody Chanel. Obecnie mamy ogrom wariacji na jej temat – zarówno kolorystycznych, jak i pod względem fasonu. Jednak w wydaniu biznesowym powinnyśmy trzymać się kilku podstawowych założeń. Kolory w tym wypadku powinny być stonowane, sukienka powinna sięgać za kolano lub maksymalnie 6 cm ponad kolanem oraz posiadać rękaw, by zakryć ramiona. Damski garnitur, który tak dobrze pasuje do białej koszuli, zyskałyśmy dzięki Yves Saint Laurent. To on w latach  60-tych  wpadł na szalony pomysł ubrania kobiety w garnitur. W tamtych czasach posunięcie to spotkało się ze skrajnymi opiniami. Kobiety jeszcze przez wiele lat po tym wydarzeniu nie były wpuszczane w spodniach do eleganckich restauracji. A dziś ten sam oburzający garnitur jest symbolem elegancji i profesjonalizmu.

OSOBISTY SZNYT

FOT. ZARA

Każda z nas chce wyglądać pięknie, elegancko i profesjonalnie. Jednocześnie chcemy się wyróżniać poprzez zaznaczanie naszej osobowości w ubiorze. Jest to w pełni zrozumiałe – w stylizacjach nie oddających  naszego

MADEMOISELLE / 11/2017

33


jej BIZNES/ Kobieta w biznesie

charakteru czujemy się niekomfortowo, sztucznie, niepewnie, jak byśmy były w przebraniu. I tak też się zachowujemy, gdyż strój to nasza druga skóra. Musimy czuć się w niej swobodnie i pewnie. Tylko jak, przy sztywnych zasadach business look, znaleźć swoją niszę? Z pomocą przychodzą dodatki! To dzięki nim możemy znaleźć równowagę między profesjonalnym wyglądem a indywidualnym stylem. Jednocześnie mamy ich cały wachlarz do wyboru: biżuteria, okulary, dodatki do włosów, buty, paski, torebki, apaszki. Są one wskazane, zwłaszcza w przypadku, gdy nasza stylizacja ma bardzo stonowane kolory. Wówczas dobrze dobrany element dodaje dynamiki i charakteru sylwetce. Jesteś zobowiązana nosić szarą garsonkę? Sięgnij po apaszkę podkreślająca Twoją karnację. Biżuteria ma być dyskretna? Postaw na ponadczasowe perły (notabene również ukochane przez Chanel). Podejdź do dodatków jak do głównego elementu stylizacji, jak radzi Giorgio Armani, a ubrania potraktuj jako tło dla nich.

W I Ę C E J G R Z E C H ÓW N I E PAM I Ę TAM … Nawet jeśli nasza firma nie reguluje ubioru służbowego dress bookiem to musimy być świadome gaf modowych, które dla świata biznesu są niewybaczalne. Do takich błędów należą: • Odkryte ramiona, plecy, brzuch lub głęboki dekolt, • Zbyt obcisła odzież, • Prześwitujące, koronkowe lub błyszczące ubrania, • Spódnice mini i maksi,

FOT. ZARA

• Krótkie spodenki i jeansy, • Krzykliwe kolory (obniżają autorytet), • Zwierzęce wzory, • Buty z odkrytymi piętami lub palcami, • Brak rajstop (nawet latem), • Kolorowe lub wzorzyste rajstopy, • Wyróżniające się logotypy na ubraniach i dodatkach, • Nadmiar biżuterii (dopuszczalne dwa elementy biżuterii).

M

FOT. ZARA

imo wielu zasad, których musimy się trzymać, by nasz biznesowy wizerunek był profesjonalny, mamy mnóstwo możliwości, w których ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia i wyczucie dobrego smaku. Bawmy się tym!

34

MADEMOISELLE / 11/2017


MADEMOISELLE / 11/2017

35


jej OSOBOWOŚĆ/ jak byłam mała...

36

MADEMOISELLE / 11/2017


IGA GRZYWACKA

– kredki za skrzypce, skakanka za mikrofon – Dziś wiem, że ciągle jestem w drodze, a każdy dzień jest kolejnym, nowym bagażem doświadczeń – mówi Iga Grzywacka, młoda aktorka. Iga ma 24 lata, pochodzi z miasteczka Pisz położonego w samym sercu Mazur. Możemy ją oglądać w spektaklach Teatru Muzycznego w Gdyni, gdzie pojawia się m.in. w „Chłopach”, „Piotrusiu Panu” czy „Skrzypku na dachu”. Jak kariera rozwija się z dnia na dzień.

Tekst i wywiad: Katarzyna Sudoł

Kiedy zrodziło się Twoje zainteresowanie teatrem? To, co robię dziś jest efektem wielu naprawdę małych rzeczy, które poznawałam – świadomie i nieświadomie – w wieku dziecięcym. Z tego, co pamiętam, w domu zawsze grała dobra muzyka; rodzice słuchali klasycznego rocka czy bluesa. Z wiekiem, kiedy już umiałam samodzielnie uruchamiać płytę winylową, zamykałam się w pokoju i śpiewałam, tańczyłam, układałam różne scenki. Dużym przełomem były również pobyty u moich chrzestnych, którzy do dziś są zwariowani. To oni byli moją pierwszą widownią, kiedy ilustrowałam wraz z kuzynką bajki typu: „Czerwony kapturek”. Nie brakowało pokazów tanecznych i wokalnych. Na pewno inspiracją była muzyka – jako młoda osoba szybko ulegałam emocjom nadawanym przez melodie i rytmy. Nadal tak jest, ale w młodszym wieku odbierało się to po prostu intensywniej, mocniej.

A jak zaczęła się Twoja edukacja artystyczna? Poważniej zrobiło się już w zerówce, kiedy widownią była mama, a mikrofonem – skakanka. Kredki wcale nie służyły mi do rysowania – brałam dwie i udawałam, że gram na skrzypcach. Jakoś tak wyszło, że pozostałam przy tym i siedem lat mojej podstawowej edukacji poświęciłam na naukę gry na skrzypcach w Szkole Muzycznej I St. w Piszu. Instrument ten jednak nie został moim przyjacielem. Szkołę wspominam jako naukę pokory i ciężką harówkę. Nie zraziło mnie to jednak do muzyki, a dzięki skrzypcom zyskałam poczucie rytmu i „wrażliwe ucho” – tak zaczęła się przygoda ze śpiewaniem. Lubiłam organizować domowe karaoke w pojedynkę, toteż zgłosiłam się do telewizyjnego programu – bez wiedzy rodziców. Jakież było moje zdziwienie, gdy po miesiącu otrzymałam telefon z zaproszeniem na kolejny casting w Warszawie. Udało mi się wtedy zająć drugie miejsce w telewizyjnym programie „Shibuya” na Vivie.

MADEMOISELLE / 11/2017

37


jej OSOBOWOŚĆ/ jak byłam mała...

Wiedziałam jednak, że w Piszu moja przygoda z muzyką jest zakończona. Postanowiłam wyjechać i zamieszkać w Białymstoku. Tam skończyłam liceum, a równolegle kształciłam się wokalnie, tanecznie i aktorsko. Białystok pokazał mi większy świat, większe możliwości i inspirujących ludzi. Oprócz muzyki wpadłam również w świat modelingu, brałam udział w różnych pokazach, targach, nawet byłam Wicemiss Podlasia [śmiech – red.]. Te doświadczenia dodały mi na pewno pewności siebie, które procentują dziś na scenie. Na jakim etapie jesteś dzisiaj? Teraz, już jako aktorka w gdyńskim Teatrze Muzycznym, doceniam każdy dzień, który przybliżał mnie do tego gdzie jestem dziś. Niczego nie żałuję. Staram się być otwarta i nie nastawiać się na to, że tu moja przygoda się skończy. Nie wiem, co będzie dalej i z pewnością mnie to nie martwi. Wiem tylko, że trzeba uważać na marzenia i na to, w co się wierzy. To naprawdę to się spełnia! Jaka jest Twoja porada dla młodych artystów? Przede wszystkim nie można się poddawać, bo los lubi sprawdzać naszą wytrzymałość. Mozolne dążenie do celu w pewnym momencie zaczyna otwierać nam nowe furtki i niektóre dni, momenty, sekundy stają się przełomem. A zwykłe zdarzenia po czasie stają się jedną z większych „cegiełek” w dążeniu do celu. Na pewno nauczyłam się cierpliwości, dystansu do siebie oraz szacunku do ludzi i pracy. W tym zawodzie ważna jest pasja i miłość do tego, co się robi. Życzę wszystkim, i sobie również, żeby ta pasja w wykonywanym zawodzie była zawsze, a dziecięce spojrzenie – beztroskie. Wierzę, że warto, bo dając z siebie 100%, motywujemy innych do tego samego. To tak jak z widownią i aktorami. Dzieci, nie zapominajcie o emocjach, które Wam teraz towarzyszą. Ważne jest to, co sprawia Wam frajdę, daje satysfakcję i szczęście. Z doświadczenia wiem, że to, co naprawdę lubiłam, przyswajałam znacznie szybciej. Bawcie się życiem, analizujcie i kombinujcie, nie zapominajcie o małych rzeczach i o pierwszych zdziwieniach. Życzę Wam wspaniałych, ale też tych smutnych doświadczeń, które prędzej czy później będą procentowały. Wcale nie będziecie ich żałować.

38

MADEMOISELLE / 11/2017


MADEMOISELLE / 11/2017

39


jej OSOBOWOŚĆ/ hygge

Przepis na szczęście czy komercyjna podpucha?

Hygge i– skandynawska lagom sztuka życia Tekst : Katarzyna Sudoł

40

MADEMOISELLE / 11/2017


O

Hygge, lagom

– czym są te tajemnicze nazwy, które coraz częściej pojawiają się w mediach, na naszych portalach społecznościowych, w reklamach? To nic innego jak... style życia. Proste, przytulne, minimalistyczne.

Oba trendy przyszły do nas z zimnej Skandynawii, gdzie – jak się okazuje – bogate i syte społeczeństwa postanowiły odwrócić się od szaleńczej pogoni za posiadaniem. Pierwsze było duńskie Hygge, które w wolnym tłumaczeniu można określić jako komfort, poczucie bezpieczeństwa, ciepło. W Danii to po prostu styl życia. Cieszmy się prostymi, codziennymi przyjemnościami. Zatopmy w komfortowych kapciach, przykryjmy kocem i z kubkiem gorącej herbaty oglądajmy filmy. Jedzmy świeże jabłka prosto z drzewa, biegajmy po łąkach. Tak mniej więcej wygląda dzień w stylu  hygge. Hygge w swoim założeniu ma być umiejętnością cieszenia się tym, czego codziennie niemal nie zauważamy. Mamy na nowo nauczyć się doceniać niematerialne przykłady szczęścia i radosnych chwil spędzanych w gronie bliskich nam osób. Jest nie tylko sposobem na życie, ale całą filozofią, podejściem do codzienności. Już niestylowe imprezy i obfite zakupy w modnej dzielnicy, a właśnie wygodne kapcie i grządka warzyw w ogródku – to się dziś ceni, tego pragniemy.

FOT. ANTHONY TRAN

Hygge szybko wyemigrowało z Danii i zaczęło podbijać kolejne kraje. Na Instagramie znajdziemy już ponad półtora miliona zdjęć o tagowanych tym słowem. Ludzie chętnie pokazują swoje sposoby na „hygge dzień” – książki, spacery, kąpiel w jeziorze, bitwa na śnieżki. To wszystko, czym cieszyliśmy się jako dzieci. Dzisiaj modni ludzie na całym świecie chcą być hygge. I zapominają, że to nie kwestia trendu czy chwilowego kaprysu. Dla Duńczyków słowo to jest nierozerwalnym elementem ich codzienności, czymś, z czym żyją i co celebrują od dziecka, przez całe życie. Jak wszystko, co modne, także hygge podchwycili szybko marketingowcy, tworząc z niego karykaturę tego, czym faktycznie jest. Bo jest odwróceniem się od konsumpcjonizmu, powrotem do korzeni. W zmutowanej wersji – serią zdjęć z modnym kocem i duńskimi świecami. Dzisiaj hasłem marketingowym jest wszystko, co jest w stanie sprzedać produkt. A najlepsze kampanie sprzedają nie rzecz, a styl życia. Tu hygge znajduje się idealnie. W świecie pędzącego

wyścigu szczurów jest zieloną wyspą rozkoszy i błogostanu. KTO BY NIE CHCIAŁ JEJ KUPIĆ? Problem w tym, że wcale nie musisz – wręcz nie możesz – jej kupić. Trzeba ten sposób na życie odnaleźć w sobie, nauczyć się na nowo cieszyć drobiazgami, małymi przyjemnostkami codzienności. I odwrócić się od rzeczy, które nie mogą stworzyć naszej życiowej filozofii. Hygge skupia się bowiem na ludziach, na wzajemnej trosce i opiece, na byciu blisko i wspólnym celebrowaniu życia w jego najbardziej podstawowych formach. Posiłek z rodziną, zabawa z dziećmi, beztroska – tu jest hygge. Lagom – szwedzkie słowo znaczące mniej więcej „akurat”, „tyle, ile potrzeba”. Lagom to jednak nie tylko słowo, a – podobnie jak hygge – styl życia, filozofia codzienności. Mieć tyle, ile potrzeba, nie za dużo, nie za mało. To minimalistyczne podejście zyskuje coraz więcej zwolenników na całym świecie. Ludzie w zabieganej, przesyconej dobrami rzeczywistości wracają tam, gdzie mieli wszystkiego „akurat”. Zaczynają cieszyć się prostymi przyjemnościami, doceniać drobiazgi. Tutaj stawiamy na jakość, którą wynosimy wysoko ponad ilość. Nie chcemy i nie potrzebujemy wiele. W życiu lagom chcemy być blisko natury i współgrać z nią w pierwotny sposób. To powrót to naturalnego życia w symbiozie z porami roku, florą i fauną naszego otoczenia. Bo lagom jest wszędzie – od jedzenia hodowanego na własnej grządce, przez muzykę, której słuchamy, aż do spędzania wolnego czasu i urządzania naszych wnętrz. W swojej wymowie jest wybitnie szwedzkie, skandynawskie. W dużej mierze jest tym, co od dawna uwielbiamy w tamtejszej architekturze czy modzie – prostotą, skromnością, minimalizmem. Doktor Jessamy Hibberd, psycholożka kliniczna, w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „Telegraph” mówiła: „w świecie, w którym mamy dostęp do wszystkiego, w każdym momencie, lagom wydaje się długo wyczekiwanym antidotum”. – Wszyscy musimy rozpoznać fakt, że zadowolenie nie wynika z posiadania rzeczy. To wewnętrzny stan i to właśnie proste rzeczy pomogą MADEMOISELLE / 11/2017

41


nam je poczuć. Lagom to przerwa od biznesu, pracy, ciągłego sprawdzania telefonu, pędu, bycia na czasie. Czas na odłączenie się i wyłączenie z pędu jest niezwykle ważne dla naszego dobrostanu, relacji z innymi, kreatywności – podkreślała Hibberd. Prostota, skupienie na drobiazgach, odpoczynek – to słowa klucze do zrozumienia czaru hygge i lagom. W zabieganym, pełnym niepotrzebnych rzeczy świecie trudno znaleźć czas dla siebie, dla bliskich. Nieustannie coś nas rozprasza, dekoncentruje. Telefon, komputer, tablet – cały czas jesteśmy otoczeni technologią, która zdominowała naszą codzienność. Tutaj właśnie przychodzi moment na wyciszenie, odnalezienie siebie i wewnętrznego spokoju. Dopiero w nim możemy bowiem dowiedzieć się, kim naprawdę jesteśmy i znaleźć coś, co faktycznie nas uszczęśliwia. Zdziwimy się, jak niewiele potrzeba do szczęścia – wspólna kawa z mamą, spacer z ukochaną osobą, piknik z przyjaciółmi. Tu nie trzeba mieć – tu należy być. I o bycie właśnie tu chodzi, nie o modne, skandynawskie słówka.

Nie ma zwrotu, mody podobne do hygge są stałym elementem współczesnego życia. Objawiały się już w postaci mód na zen, jogę, wiele praktyk New Age, slow, mindfulness, teraz – hygge. W części przypadków – i  hygge  można do nich zaliczyć – te mody lifestylowe są komercyjnym przedsięwzięciem, zarabia się na tym spore pieniądze – na produktach, warsztatach, wycieczkach, pobytach w hotelach slow, coachingu Mindfulness for Business. WSZYSTKO JEST NA SPRZEDAŻ? Sprzedaje się też idee czy doświadczenia, ale koniec końców i slow, i mindfulness i hygge nie jest zamiast nie jest prawdziwą alternatywą zabieganego życia, lecz sposobem, by w nim wygrać: wygrać finansowo, ale też życiowo, mieć pełniejsze życie, cieszyć się pełnią życia. O potrzebie pełni życia za życia pisał niemiecki socjolog Hartmut Rosa, który pokazywał mechanizmy systemowe przyspieszenia. PRAKTYKI TAKIE JAK SLOW CZY HYGGE STOJĄ W OPOZYCJI DO ZABIEGANEGO ŻYCIA? Tylko pozornie. Amerykańska kulturoznawczyni Sarah Sharma, zajmująca się czasem, zwróciła uwagę na to, że trenerzy jogi, oferujący zajęcia dla firm – pracownicy ćwiczą w biurach, zajęcia trwają 45 min i zajmują przerwę lunchową – sprzedają to pracownikom opowieścią o „odzyskaniu prawdziwego siebie”, „znalezieniu wewnętrznej równowagi” itd., podczas gdy pracodawcom sprzedają zupełnie inną opowieść o „bardziej wydajnym pracowniku”. Znamienne jest też to, że skoro zajęcia są w przerwie lunchowej, to lunch trzeba zjeść przy biurku – czyli większe zabieganie, nie mniejsze. Hygge  jest ciekawe, bo daje jeszcze inną receptę na pełne życie: znajdywanie przyjemności w drobnych codziennych rzeczach, poluzowaniu oczekiwań

FOT. ATIM WRIGHT

Okazuje się jednak, że to, co postrzegamy jako radosny powrót do spokojnego życia, jest w dużej mierze obliczone na zysk. Zabieg marketingowców w przypadku hygge udał się doskonale. Zawiłą formułę hygge jako komercyjnego przedsięwzięcia wyjaśnia dla nas prof. dr hab. Anna Horolets, socjolożka i antropolożka z Uniwersytetu Gdańskiego, prowadząca badania w zakresie studiów nad turystyką, czasem wolnym, migracją i tożsamością.

Skąd taki zwrot w trendach życiowych tzw. społeczeństw zachodnich – z biegu, pędu i kariery ku skupieniu na małych radościach codziennego życia?

42

MADEMOISELLE / 11/2017


itd. Brzmi dobrze, ale skoro nawet w Polsce są w księgarniach już dwa tłumaczenia książek o hygge – pojawiły się przed świętami – czy mamy naiwnie uwierzyć, że chodzi o nasze szczęście i równowagę  psychiczną, a nie  o propozycję trafionego prezentu świątecznego, który rozchodzi się jak świeże bułeczki? Czy, w takim razie,  hygge  i lagom mają szansę zadomowić się na dobre w zabieganym świecie? Krótko mówiąc – dlaczego pokochaliśmy to, co przez lata spychaliśmy poza margines naszych zainteresowań? I to tak bardzo, że podchwycili to nawet marketingowcy. Ma szanse się zadomowić na takiej zasadzie, jak zadomowiły się ich poprzednicy. Idea miła i przytulna, ale „skolonizowana” w zalążku przez komercję. Nie neguję rzecz jasna, że takie słowo może u Duńczyków funkcjonować, być ważne, osoby znające się na kulturze duńskiej to potwierdzają. Chodzi mi raczej o użycie, jakie z tego pojęcia robi rynek. Zresztą ciekawe jest to, że kultura duńska przedstawiana jest – w brandzie hygge – jak jakiś monolit, bez podziałów etnicznych i klasowych, wyspa szczęśliwości. A W RZECZYWISTOŚCI? Wypadają dobrze, ale to jest realny kraj z realnymi problemami, m.in. demografowie zauważają zmiany w długości życia w zależności od wykształcenia – jeden z czynników odpowiedzialnych za nierówności społeczne – szczególnie wśród mężczyzn. Ekonomiści z kolei zwracają uwagę, że o ile kraje takie jak Dania są teraz najbardziej równościowe, to wzrost nierówności postępuje właśnie tam bardzo szybko. Tak jak pokazał ostatni raport Oxfam, świat staje się coraz mniej sprawiedliwy. Osiem najbogatszych osób ma tyle, co cała „dolna połowa” ludzkości. Poza tym jest to kraj zróżnicowany etnicznie, jedna osoba na dziesięć jest imigrantem albo dzieckiem imigranta, nie ma „jednej kultury”. Podaję te dane, by pokazać mechanizm odrywania jakiejś praktyki czy znaczenia, w tym przypadku hygge, od rzeczywistości i tworzenia z niego czystego symbolu – szczęśliwości, przytulności lub – jak w przypadku drugiego pojęcia „umiaru”, braku nadmiaru, równowagi itd. HYGGE  NALEŻY WIĘC TRAKTOWAĆ JAKO PRODUKT? SKĄD JEGO POPULARNOŚĆ? Autorzy tacy jak Rosa wyjaśniają chęć intensywnego przeżywania tym, że nasz świat staje się  świecki, coraz mniej osób wierzy w zbawienie po śmierci, a więc póki jeszcze żyją, chcą zrobić jak najwięcej – i pędzą za tymi doświadczeniami. Jednak ta interpretacja nie wyjaśnia wszystkiego. Są przecież ludzie bardzo religijni – i bardzo zajęci, zagonieni. Nie wszyscy przyspieszyli tak samo. Okazuje się, że osoby z wyższym wykształcenia tracą czas wolny – dawniej mieli go więcej – a osoby z niższym wykształceniem mają więcej wolnego, szczególnie sporo czasu wolnego tracą dobrze wykształcone kobiety. To poczucie zagonienia może się wiązać z kolejną konfiguracją nierówności w społeczeństwie i hygge, i inne „produkty” lifestylowe  mogą być swoistą „pigułką” na pocieszenie. Zresztą styl tej oferty – moim skromnym zdaniem – jest skierowany głównie do kobiet, choć tu może się zapędziłam i  esencjalizuję kobiety, ale marketing „pracuje” na takich stereotypach.

FOT. ANNIE SPRATT

MADEMOISELLE / 11/2017

43


jej OSOBOWOŚĆ

Ciało

– zbyt często o nim zapominamy. Mamy z nim słabą komunikację, często nie podoba nam się to, co widzimy i surowo je oceniamy. Patrzymy na nie w kategoriach: ładne-brzydkie, młodestare,  wyćwiczone-obwisłe,  zadbane-zaniedbane. Tekst: Karolina Jarzębińska

-TWOJĄ ŚWIĄTYNIĄ 44

MADEMOISELLE / 11/2017

FOT. OLENKA KOTYK

Twoje ciało


J

ako istoty ludzkie jesteśmy ciałem, umysłem i duszą, zaś nasze ciało jest świątynią dla ducha. Warto o tym pamiętać, nie tylko, wtedy gdy stoisz przed lustrem, aby skrytykować coś co właśnie zobaczyłaś, ale również wtedy, kiedy w ogóle zapominasz, że masz ciało. W momentach, gdy nie zwracasz na nie uwagi i nie opiekujesz się nim. Tyczy się to, zarówno troski zewnętrznej, jak i wewnętrznej. Równie istotne jest to, aby zadbać o ruch – odpowiednią ilość ćwiczeń, o środki do pielęgnacji np. balsamy bądź olejki, automasaż lub dotyk, a także o to, czym karmisz swoje ciało, czym je poisz, i w jaki sposób oczyszczasz je z toksyn. MÓWIĘ DO CIEBIE – PROSZĘ, POSŁUCHAJ MNIE!

Ciało jest połączone z naszą psychiką i wysyła nam mnóstwo informacji, które są dla nas bardzo przydatne. Jednak wiele osób jest od niego „odciętych”. Bóle i choroby psychosomatyczne, to nic innego jak komunikaty wysyłane do nas, że „coś” dzieje się nie tak. Jeśli mamy jakąś uporczywą dolegliwość bądź chorobę, której nie możemy wyleczyć od lat – to przyjrzałabym się temu pod kątem psychicznym. Ciało zna odpowiedź i dobrze jest mu zaufać. Czasami jednak wolimy tych sygnałów nie zauważać. Dlaczego? Bo, z pozoru łatwiej jest przecierpieć np. powtarzający się ból brzucha, niż szczerze przyjrzeć się „problemowi”, który towarzyszy zaistniałej sytuacji. Spojrzenie na to oznaczałoby, że trzeba wejść w głąb siebie, a wciąż duża liczba osób od tego ucieka. Uważam, że lepiej jest być w bliskim kontakcie ze sobą i poprzez miłość do siebie uzdrowić to, co uzdrowienia się domaga, bo to, co boli – samo nie zniknie. Poprzez ciało możemy uspokoić bądź też rozbudzić naszą psychikę. Ćwiczenia fizyczne uwalniają emocje, które zapisane są w ciele. Najlepiej znane mi sposoby na napięcia – to joga i taniec. Świadomość swojego ciała jest znacząca na ścieżce rozwoju. Czasami wystarczy położyć się, skupić całą swoją uwagę i powolnie zaczynając od czubka głowy do palców u stóp poczuć każdą część swojego ciała. Dla niektórych takie ćwiczenie będzie niesamowitym doznaniem, w którego trakcie po raz pierwszy naprawdę odczują siebie. Nasze ciało chce nam pomóc, więc zaprzyjaźnijmy się z nim i po prostu — usłyszmy je. PODZIĘKUJ MU! ZADBAJ O NIE! Czy potrafimy spojrzeć na nasze ciało i mu szczerze podziękować? Podziękować, ale za co? Za wszystko. Za to, że z Tobą jest i Cię wspiera. Popatrz na swoje nogi – codziennie na nich kroczysz, niosą Cię, może przyda im się jakiś masaż, wymoczenie w wodzie z solą – to będzie dla nich piękny relaks i odpoczynek. Może na co dzień pracujesz, używając głównie swoich dłoni – warto na nie spojrzeć, może potrzebują jakieś pielęgnacji, albo po prostu zauważenia. Pamiętaj, że to również dzięki nim możesz dotknąć twarzy swojego dziecka i innych ukochanych osób, pisać wiadomości, przygotowywać posiłki – bardzo wiele różnych czynności wykonujesz właśnie dłońmi. Możesz też sama się nimi pogłaskać – czy to niecudowne?

Podziękuj swoim oczom, że widzisz, że dzięki nim możesz patrzeć na ten świat, na swoich bliskich. Uszom, że słyszysz, że możesz słuchać swojej ulubionej muzyki i dzięki temu jesteś w dobrym nastroju. Naprawdę można by tu wymieniać bez końca – jest za co dziękować. To za pomocą swojego ciała możesz wykonywać ogrom codziennych czynności. Jest sens, aby o nie zadbać. To Twoja świątynia. Jest jedyne w swoim rodzaju, nikt nie ma takiego ciała jak Ty, jest Twoje, jest piękne. Sądzisz, że jesteś za gruba – rozumiem! To podaruj swemu ciału prezent i zacznij się lepiej odżywiać, więcej ruszać, ale nie mów sobie codziennie, że jesteś otyła. Zrób to dla siebie, a nie tylko po to, żeby podobać się innym. Zaakceptuj to, że przybrałaś na wadze, zapytaj się swojego ciała, czego potrzebuje i daj mu to. Nie krytykuj, nie pogardzaj, tylko o nie dbaj! Kochaj siebie — całą, bez wyjątków. Rozsądnie i z troską podchodź do swojego ciała. Ono jest Twoje. Potrafimy dbać o nasze domy, czasem niemalże do perfekcji — czyścimy je, dekorujemy, wkładając w te czynności mnóstwo energii. I to też dobrze. Moim zdaniem dom jest miejscem, do którego wracamy z przyjemnością po dniu pracy i czujemy się w nim fantastycznie. Przestrzenią, w której jest przyjemnie i bezpiecznie. Pytanie jest tylko jedno — jak często myślimy o naszym ciele jako o domu, o świętym miejscu, w którym mieszkamy? Sądzę, że warto się nad tym zastanowić. Może należy ciało przeprosić – np. za jakieś mordercze treningi, które doprowadzały do kontuzji. Pamiętaj jednak, aby sobie wybaczyć. W ten sposób otworzysz się na komunikacje z nim. Pisząc ten artykuł, zaczęłam się zastanawiać nad osobami niepełnosprawnymi. Osobami, których ciało nie jest do końca sprawne – czy są z nim w kontakcie, czy oni mają za co podziękować? Wtedy przyszedł mi na myśl pewien fantastyczny człowiek, który urodził się bez nóg i bez rąk. Jaki on ma stosunek do swojego ciała? Nick Vujicic, bo to o nim pomyślałam, pokazuje, że można pokonywać ograniczenia. Potrafi grać w golfa, jeździć na deskorolce, pływać, surfować, grać na perkusji, na co dzień korzysta z komputera, telefonu i wykonuje samodzielnie wiele innych czynności. Myślę, że udało mu się „dogadać” ze swoim ciałem. Podziwiam go i szanuję, również za to, że pokazuje innym, że można. Pokuszę się nawet o takie stwierdzenie, że wiele niepełnosprawnych osób, ma o wiele lepszy kontakt ze swoim ciałem niż te ze zdrowymi ciałami. Takim przykładem człowieka o niesamowitej świadomości jest Rafał Urbacki – reżyser, choreograf, tancerz, humanista, o którym właśnie przeczytałam artykuł. Po wielu latach spędzonych na wózku opracował autorską metodę ruchu, dzięki której udało mu się stanąć na nogach i poruszać bez jego pomocy. „W ZDROWYM CIELE, ZDROWY DUCH” To powiedzenie sprawdza się stuprocentowo w moim przypadku. Zadbane, zdrowe ciało to podstawa dobrego samopoczucia i osiągnięcia wewnętrznej harmonii. Kiedy zadbasz o ciało i psychikę, osiągniesz równowagę i stan spokoju. Wiem, że wiele sytuacji stresowych spotka Cię na co dzień – dlatego też tak bardzo ważne jest, aby pamiętać o chwilach, w których pozwolisz temu odejść. Oczyść się z negatywnych emocji, aby nie zalegały w ciele, z toksyn, aby nie zatruwały organizmu, i oczyść swoją głowę z natłoku myśli. Ukochaj swoje ciało i traktuj je jako świątynię. MADEMOISELLE / 11/2017

45


jej DIETA/ odżywianie

CHCESZ SCHUDNĄĆ? JEDZ BANANY! Dieta polegająca na jedzeniu bananów przywędrowała do nas prosto z Japonii. Jeżeli wierzyć japońskim ekspertom, dzięki niej możemy schudnąć nawet do 7 kilogramów miesięcznie. Na czym dokładnie polega dieta bananowa i jak ją stosować?

FOT. MIKE DORNER

Tekst: Justyna Michalkiewicz-Waloszek

46

MADEMOISELLE / 11/2017


T

Tajemnicza dieta to wymysł farmaceutki z Osaki - Sumiko Watanabe. Dieta miała być rozwiązaniem dla jej męża, który borykał się z problemem zbyt dużej wagi. Hitoshi Watanabe, stosując się do zasad diety bananowej swojej żony, stracił ponad 16 kilogramów.

są zabronione. Nabiał najlepiej ograniczyć. Podczas diety należy trenować umiejętność uważnego jedzenia, dokładnie przeżuwając każdy kęs i stosować się do japońskiego powiedzenia „Hara hachi bun me”, co oznacza, żeby jeść tylko do 80 proc. napełnienia.

Na czym polega fenomen diety? Już sam fakt, że głównym składnikiem są pyszne banany czyni ją bardzo atrakcyjną. To jednak nie wszystko. Podczas diety bananowej można jeść praktycznie wszystko. Trzeba jednak przestrzegać kilku reguł.

3-DNIOWA DIETA BANANOWA

Jeżeli będziemy uczciwi, możemy schudnąć od 3 do 7 kilogramów. Ponadto, dieta redukuje stres i zmęczenie oraz pozwala usunąć toksyny z organizmu. Warto jednak pamiętać, że organizm każdego z nas jest sprawą indywidualną, dlatego zanim zastosujemy dietę bananową, skontaktujmy się z lekarzem lub dietetykiem. Dietę bananową można stosować w kilku wariantach: oryginalnym, opracowanym przez Sumiko Watanabe, 3-dniowym oraz 7-dniowym. W każdym z nich ważne jest, aby nie spożywać posiłków po godzinie 20:00. oraz chodzić spać przed północą. Weźmy więc te zasady do serca, zaopatrzmy się w banany i do dzieła! RECEPTA NA DIETĘ WEDŁUG SUMIKO

Założenie jest proste. Codziennie rano należy spożywać surowe banany oraz pić ciepłą (nie gorącą) wodę. Możemy zjeść tyle bananów, ile chcemy, ale nie możemy dopuścić do uczucia przejedzenia. Lunch i kolację jemy według uznania, również nie pozwalając na przejedzenie. Jeżeli chcemy zobaczyć efekty, warto wyeliminować tłuste i smażone potrawy. Wybierajmy lekkie i zdrowe dania. Ważne, aby ostatni posiłek zjeść przed godziną 20:00. Przez cały dzień należy popijać wodę mineralną. Unikajmy również wszelkich fast foodów i słodyczy. Dozwolona jest jedna mała i słodka przekąska w ciągu dnia, taka jak kostka czekolady lub jedno suche ciasteczko. Nie można jednak łączyć jej z żadnym posiłkiem. Lody, wszelkie ciasta, frytki, chipsy oraz alkohol

To najkrótszy i najbardziej rygorystyczny wariant diety bananowej. Każdego dnia możemy zjeść tylko 3 banany. Ponadto, musimy wypić 3 szklanki mleka (może być mleko roślinne) oraz 2 litry ciepłej niegazowanej wody mineralnej. Banany, mleko i woda to jedyne składniki, jakie możemy spożywać w ciągu trzech dni. Po tej krótkiej kuracji powinniśmy schudnąć do 3 kilogramów. Diety nie powinno się przedłużać ani powtarzać w bliskim odstępie czasowym. 7-DNIOWA DIETA BANANOWA W tym wariancie, poza bananami, kluczową rolę odgrywają również płatki owsiane. Trzy razy dziennie spożywamy wówczas posiłek, zawierający 3 łyżeczki płatków, pół banana, łyżeczkę miodu oraz pół szklanki jogurtu naturalnego. Tak przygotowaną miksturę jemy na śniadanie, obiad i kolację. Ponadto, wypijamy dziennie 2 litry niegazowanej wody mineralnej. Pomiędzy posiłkami możemy spożywać po jednym jabłku. ZDROWE WŁAŚCIWOŚCI BANANÓW Wśród osób odchudzających się, banany są owiane złą sławą. W 100 gramach banana znajduje się ponad 80 kalorii. Mają również wysoki indeks glikemiczny, więc nie poleca się ich osobom chorym na cukrzycę. Warto jednak podkreślić, że pomimo dość wysokiej kaloryczności, banany zawierają błonnik pokarmowy, co daj nam uczucie sytości. Ponadto, są cennym źródłem potasu, magnezu, fosforu, wapnia oraz witamin: A, C, E, K i B6. Banany mogą obniżyć poziom cholesterolu oraz zmniejszyć ryzyko rozwoju chorób nowotworowych. Polecane są dla osób z chorobami nerek, wrzodami oraz biegunkami.

MADEMOISELLE / 11/2017

47


jej DIETA/ przepisy

Katarzyna Anna Tkaczyk – artystyczna dusza, autorka bloga www. katieshappyclouds. blogspot.com, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Radośnie celebruje codzienność fotografując przy tym swoją pasję do podróżowania po okolicach, życia poza miastem i gotowania.

KOKOSOWA OWSIANKA Z HERBATĄ MATCHA I BANANEM Składniki: 1 szklanka kefiru lub jogurtu pitnego 2-4 łyżeczki sproszkowanej zielonej herbaty matcha (najlepsza jest japońska a nie chińska) 1 szklanka mleka kokosowego 1/4 szklanki nasion chia 1 łyżeczka cynamonu 1 banan 3/4 szklanki płatków owsianych 1 łyżka miodu lub syropu z agawy lub też opcjonalnie klonowego Przygotowanie:

FOT. KADRY SMAKU PHOTOGRAPHY & FOOD STYLING

1. Zmiksuj ze sobą kefir, mleko kokosowe i banana. Następnie dodaj herbatę matcha oraz cynamon i ponownie zamieszaj. Możesz dosłodzić wszystko miodem lub syropem. 2. Do miseczek lub szklanek rozsyp po około 1-2 łyżki nasion chia i 2-3 łyżki płatków owsianych, po czym zalej to uzyskanym zielonym mlekiem. 3. Pomieszaj wszystko w miseczkach i odstaw do lodówki na noc. 4. Rano możesz dosypać jeszcze płatków, troszkę herbaty matcha i ulubionych orzechów.

48

MADEMOISELLE / 11/2017


CHIA PUDDING KOKOSOWO-BANANOWY Składniki: 1 puszka mleka kokosowego 2 łyżki syropu klonowego 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego szczypta soli 4 łyżki nasion chia 2 dojrzałe banany 3/4 łyżeczki cynamonu płatki lub wiórki kokosowe Przygotowanie:

MADEMOISELLE / 11/2017

49

FOT. KADRY SMAKU PHOTOGRAPHY & FOOD STYLING

1. Zmiksuj lub dobrze wymieszaj ze sobą mleko kokosowe, ekstrakt waniliowy, sól, syrop klonowy i cynamon. 2. Przełóż wymieszane z dodatkami mleko do miski i wmieszaj dokładnie nasiona chia, po czym odstaw do lodówki na co najmniej 3 godziny. 3. Po wyjęciu z lodówki zamieszaj i dodaj jednego rozgniecionego banana po czym ponownie zamieszaj. 4. Podawaj posypując po wierzchu plasterkami banana i płatkami kokosa.


jej DIETA/ restauracje

FOT. RUSLAN BARDASH

Jej RESTAURACJA

50

MADEMOISELLE / 11/2017


RESTAURACJA Grono di Rucola

RESTAURACJA Szafarnia 10

DANIE POPISOWE:

TATAR Z BURAKA - POTRAWA WEGE

RESTAURACJA Mercato DANIE POPISOWE:

WĘDZONY SZPIK WOŁOWY

Pieczony szpik podsmażamy z szalotką, kaczą wątrobą, natką pietruszki, doprawiamy grubą solą i świeżo mielonym pieprzem. Podajemy z galaretka z redukcji cielęcej oraz brandy. Charakteru całości dodaje pietruszkowy majonez i słodki chutney z gruszki.

Adres: ul.Targ Rybny 1 Gdańsk tel. 58 778 74 42

DANIE POPISOWE:

Co łączy buraka i anchois? Restauracja Grono Di Rucola, w której możecie spróbować tego ciekawego połączenia w postaci tatara. Przystawka serwowana z posypanym tartym chrzanem, natką pietruszki, czosnkiem i cebulą. Danie charakteryzuje słodki smak sosu tosazu. Zapraszamy do Grono di Rucola, restauracji, która słynie z przepysznej kuchni na bazie zdrowych, świeżych i ekologicznych produktów.

TATAR Z DORSZA Z WĄTRÓBKĄ Z DORSZA Polędwicę z dorsza pokrojoną w kostkę podajemy z cebulką, pieczoną papryką, natką pietruszki i musztardą. Wszystko przyprawione solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Uformowanego tatara podajemy z nałożoną na wierzchu wątróbką dorszową i marynowanym ogórkiem.

Adres: ul. Wybickiego 48 Sopot tel. 58 719 65 69

Adres: ul. Szafarnia 10 Gdańsk tel. 58 600 85 00

MADEMOISELLE / 11/2017

51


jej ZDROWIE/ joga

Joga dla

POCZĄTKUJĄCYCH Tekst: Kamila Gulbicka

52

MADEMOISELLE / 11/2017

FOT. JARED RICE FOT. GETTINIMAGES

Hatha-joga, air-joga, a może ashtanga? Poznaj cztery rodzaje pracy z ciałem według filozofii Wschodu i dobierz je do własnego temperamentu.


Czym jest joga?

Joga jest kompletnym systemem nauk prowadzących do pełnej integracji ciała i umysłu. Często porównywana jest do drzewa z siedmioma poziomami. Na jej podstawy składają się: yamy i niyamy, czyli obowiązki praktykującego, lub inaczej, zasady moralne i nakazy duchowe; asany, czyli mniej i bardziej skomplikowane pozycje fizyczne; pranayama, czyli kontrola oddechu; pratyahara, wycofanie zmysłów oraz owoce drzewa, dharana, dhyana i samadhi, czyli odpowiednio: koncentracja, medytacja i zupełne zjednoczenie. Większość z nas kojarzy jogę jedynie z asan, czyli fizycznych pozycji, które mają doprowadzić ciało do całkowitej sprawności i harmonii. Korzystanie jedynie z tego poziomu, choć niekompletne, również jest właściwe, lecz stanowi zaledwie małą cząstkę tej pięknej filozofii. Nie każdy jednak potrzebuje czynić z niej drogi duchowej, choć i taką bywa dla bardziej zaawansowanych adeptów.

Hatha-joga

Jogę można podzielić na wiele szkół, a każda z nich, choć ich cel jest podobny, kładzie nacisk na inne aspekty. Najpopularniejszą obecnie metodą na Zachodzie jest joga Iyengara lub inaczej hatha- joga, która swoją nazwę zawdzięcza wielkiemu, nieżyjącemu już mistrzowi, B.K.S. Iyengarowi. Był to indyjski nauczyciel, który jako pierwszy przeniósł naukę na Zachód. Jego Instytut w Punie działa do dziś i kształci przyszłych nauczycieli z całego świata. Hatha-joga kładzie nacisk na praktykę asan za pomocą różnorodnych narzędzi takich jak: paski, bloki, koce i drabinki. Dzięki nim nawet początkujący jogin jest w stanie poradzić sobie z wykonaniem trudnej asany. Po opanowaniu części fizycznej można rozpocząć naukę kontroli oddechu, która pomaga odpowiednio kierować energię w ciele. Hatha ponadto oznacza dyscyplinę. Najlepsze efekty osiągniemy zatem, praktykując codziennie pod okiem wyszkolonego mistrza. Joga Iyengara dostępna jest w Trójmieście: w Centrum Jogi przy ul. Krynickiej 7, w Studio Jogi przy ul. Studzienki 51/1, w osiedlowych domach kultury: Feluka i Piastuś, a także w Sopocie: Zatoka Jogi, przy ul. 3 Maja 6A

Nidra-joga

To bardzo spokojna metoda pracy z ciałem, doskonała dla osób początkujących oraz tych, które nie lubią dużego wysiłku i cenią sobie głęboki relaks. Nidra łączy w sobie proste pozycje, które uspokajają ciało, a następnie wykorzystuje medytację do całkowitego rozluźnienia umysłu. Nidra jest metodą regeneracyjną, która sprawdzi się po trudnym dniu pracy, jak i podczas długiego weekendu, bo pomoże nam odbudować

siły. Nidra pomaga delikatnie się rozciągnąć i zharmonizować rozedrgane myśli. Tę metodę cenią sobie osoby przemęczone i zestresowane; na zajęciach uczą się nawiązywać dialog z samym sobą oraz spoczywać we własnym wnętrzu. Nidra-joga dostępna jest w Jogaparku, przy ul. Wajdeloty 12

Air-joga

Nazywana też jogą powietrzną, jest metodą, która zawitała do polskich szkół stosunkowo niedawno. W air-jodze wykorzystuje się solidne, materiałowe hamaki, które pomagają odciążyć stawy od ciężaru. Wszystkie tradycyjne pozycje, które pierwotnie były wykonywane na macie, teraz wykonuje się w powietrzu. Ta metoda sprawi, że przestaniemy bać się wysokości, wypracujemy koordynację ruchową i uelastycznimy wszystkie mięśnie bez szkody dla stawów i kręgosłupa. Air-joga doskonale sprawdzi się przy pozycjach odwróconych, które często są problematyczne dla osób początkujących. Będzie też odpowiednia dla osób, które mają problemy z bólem kolan czy kręgosłupa. Air jogę znajdziesz w Jogaparku, przy ul. Wajdeloty 12

Ashtanga-joga

Tę metodę charakteryzuje szybkość i duża dynamika ruchów. Jej celem jest całkowite oczyszczenie i wzmocnienie ciała adepta. Ashtangę mogą praktykować osoby w dobrej kondycji fizycznej, a także ci, którzy chcą poprawić kondycję organizmu. Praktyka tej metody wiąże się ze starożytnym tekstem Joga Korunta, nauczanej przez mistrza Krishnamacharyę. Ashtanga polega na zsynchronizowaniu asan z oddechem. Ich kombinacja doprowadza ucznia do szybkiego rozwoju fizycznego, a umysł do głębokiego spokoju. O ile w hatha-jodze kładzie się nacisk na pracę z nauczycielem, o tyle celem ashtangi jest przygotowanie ucznia do praktyki samodzielnej. Ashtanghę w Trójmieście znajdziesz w Jogaparku przy ul. Wajdeloty 12 oraz w Studiu Ashtangi  przy ul. Sobótki 5/3a

Korzyści z praktyki jogi

Sprawne i elastyczne ciało, lepsza koordynacja ruchowa i większa wydolność organizmu to tylko garstka fizycznych korzyści z praktyki asan, a jest ich o wiele więcej. Podczas regularnej praktyki (min. 2–3 razy w tygodniu) uczymy się wsłuchiwać w potrzeby ciała, a myślom pozwalamy swobodnie przepływać, nie oceniając ich. Oto nagle otrzymujemy klucz do pracy z umysłem. Uczymy się akceptować chwilę obecną i spoczywać w niej z całkowitą otwartością i przytomnością. Celem jogi jest pełna integracja człowieka na wszystkich poziomach. Asany są zatem jedynie wstępem do prawdziwej medytacji. Prawidłowo wykonywana pomaga nam lepiej znosić stres, rozwija koncentrację, a nasze ciało przestaje być kłopotliwym władcą, którego kaprysy doprowadzały do bólu i chorób. Joga to również praca z energią. Już po dwóch miesiącach praktyki możemy zauważyć wzrost sił witalnych, sen będzie jakościowo lepszy, a relacje z ludźmi, które nawiążemy podczas cotygodniowych spotkań, zbliżą nas do świata. Najlepszym przykładem niech będzie nazwisko mistrza. B.K.S. Iyengara, który praktykował jogę przez ponad siedemdziesiąt lat. Będąc 90-letnim mężczyzną, cieszył się dobrym zdrowiem i niespożytą siłą witalną. Wciąż sporadycznie nauczał i wykonywał najtrudniejsze asany, które nawet jego najmłodszych uczniów wprawiały w niemałe zakłopotanie. MADEMOISELLE / 11/2017

FOT. ISTOCK

J

Jeszcze do niedawna joga była postrzegana jako egzotyczna metoda pracy z ciałem, która polega na skomplikowanych wygięciach. Jednak dzięki odważnym nauczycielom ze Wschodu, którzy zdecydowali się przenieść naukę na Zachód, dostęp do niej zaczął być powszechny. Na szczęście, ta migracja nie spowodowała spłaszczenia filozofii. Nauczycielem jogi może bowiem zostać tylko ta osoba, która sama praktykuje od wielu lat, szkoli się pod okiem mistrzów i zna jej korzenie. Dzięki surowym wymogom jogiczny przekaz wciąż jest czysty i nieprzerwany, a w Europie powstaje coraz więcej szkół, które umożliwiają zwykłym ludziom wykonywanie głębokiej praktyki.

53


jej SEX/ 50+

SEKS

50+

FOT. ISTOCK

Tekst: Kamila Gulbicka

54

MADEMOISELLE / 11/2017


Jakość intymnego pożycia zmienia się wraz z wiekiem. Jak sobie pomóc, gdy biologia zawodzi? Co pomaga w rozbudzeniu libido, a co przeszkadza?

ODPOWIEDNIE NAWILŻENIE Czy seks po 50. roku życia musi być nieprzyjemny? Okazje się, że nie. Przemysł farmaceutyczny zadbał o to już dekadę temu, kiedy wypuścił w świat nawilżające żele i lubrykanty do okolic intymnych. Takie produkty sprawdziły się u kobiet w okresie menopauzalnym, kiedy ilość estrogenów spada, a co za tym idzie okolice pochwy tracą naturalne nawilżenie. I o ile jeszcze do niedawna w aptece dostępne były najprostsze bezzapachowe żele, o tyle teraz dostępna jest cała gama kolorowych kosmetyków, które nie tylko pomagają dojrzałym ludziom kochać się bez przeszkód, ale także pełnią funkcję gadżetów erotycznych. Durex, którego kampania reklamowa stawia na wzajemną bliskość, ma w swoim asortymencie gamę kremów o egzotycznych zapachach, które w zależności od potrzeb pary mogą mieć właściwości rozgrzewające lub chłodzące, przeciwzapalne i smakowe. Jeżeli nie przekonują was chemiczne produkty, można skorzystać z domowych lubrykantów, takich jak ekologiczna oliwa z oliwek, olej kokosowy czy wazelina. Jednak biologiczny aspekt słabszego libido to niejedyna przyczyna braku ochoty. Wszak najczęściej ochota na seks zaczyna się w głowie...

ZADBAJCIE O BLISKOŚĆ.

Pary po 50. roku życia mogą wciąż mieć ochotę na seks, pod warunkiem, że zadbają o bliskość w ciągu dnia, a także umacniają wzajemną przyjaźń. Mówi się, że małżeństwa, które przetrwały ze sobą dwadzieścia, a nawet trzydzieści lat znają się jak łyse konie. To nie zawsze oznacza nudę. Można to przecież obrócić na korzyść związku i zadbać o potrzeby partnera. Potrzebę bliskości, potrzebę bycia wysłuchanym czy wręcz przeciwnie, dać partnerowi czas i przestrzeń na to, by realizował siebie. Bo to, co jest najistotniejsze w tym okresie życia, to relacja oparta na zrozumieniu i głębokiej zażyłej przyjaźni. Te pary, które spędzają ze sobą całe życie i niejedno ze sobą przetrwały deklarują, że to skutek wzajemnego szacunku i dużej sympatii. Jesień życia jest czasem na to, by zwolnić i zadbać o własne zainteresowania. Nie trzeba gonić za sukcesem, kończyć kolejnej podyplomówki czy odbierać dzieci ze szkoły. Weekendy można przeznaczać na czas wspólny, na odkrywanie nowych pasji, kursy i warsztaty, które zbliżą was do siebie i zacieśnią więzy na poziomie przyjacielskim. Dobrym przykładem są kursy tańca dla osób dojrzałych, joga dla osób po 50. roku życia czy wspólne wyjazdy do spa na regenerację ciała i ducha. Jeśli uważacie, że to zbyt kosztowne, jest na to jeden skuteczny sposób. A mianowicie stworzenie wspólnej

skarbonki. Zobowiążcie się, że każdego wieczoru otworzycie portfele i całą zawartość drobnych (pozostałych z całego dnia) wrzucicie do świnki. W ostatni weekend miesiąca otwórzcie skarbonkę a za uzbieraną kwotę zorganizujcie randkę. Najlepiej do miejsca, w którym nigdy wcześniej nie byliście. Chodzi przecież o to, by poznać coś nowego, zainspirować się, poznać nowe smaki.

DOBRA DIETA, SPORT I DUŻO ŚMIECHU

Kobiety, które regularnie uprawiają sport i zdrowo się odżywiają, czerpią większą satysfakcję z seksu również w dojrzałym wieku. Nie ma się co dziwić; problemy zdrowotne, które często dotykają osoby w wieku 50+ nie zachęcają do nocnych igraszek. Ponadto podczas wysiłku fizycznego mózg zostaje nakarmiony hormonami szczęścia: serotoniną i dopaminą, które istotnie wpływają na dobre samopoczucie. Sport również podwyższa ciśnienie krwi i przyjemnie pobudza. Kobiety, które decydują się na taniec odkrywają na nowo swoją kobiecość, również w tym trudnym, jak menopauza, okresie. Natomiast te panie, które uprawiają jogę lub gimnastykę, cieszą się giętkim ciałem, mocnymi mięśniami i głębokim oddechem, który dotlenia komórki mózgu, sprawiając, że jest on zdrowszy i sprawniejszy również wiele lat później. Panie powinny pamiętać o suplementacji witaminy D, która odbudowuje kości i dodaje wigoru, a także o witaminach z grupy B i żeń-szeniu, które działają energetyzująco. Na słabe libido poleca się kiełki pszenicy i owsiankę, bo zawierają L-argininę, a także ryby morskie bogate w kwasy omega-3, bo działają na lepsze ukrwienie narządów intymnych.

NIE ZAPOMNIJ O MIĘŚNIACH KEGLA!

Nigdy nie jest za późno, by zacząć nad nimi pracować. Nawet jeśli kilkukrotnie rodziłaś i masz wrażenie, że wiesz o nich wszystko, to prawda jest taka, że często zapominamy o ich istnieniu podczas zbliżenia. A przecież wystarczy poświęcać pięć minut dziennie na krótką gimnastykę, by nocami cieszyć się łatwością osiągania orgazmu. Ćwiczenia są bardzo proste. Usiądź wygodnie lub połóż się na łóżku. Następnie napinaj mięśnie dna miednicy przez pięć sekund, rozluźnij na chwilę i powtórz serię pięciokrotnie. Po kilku tygodniach zwiększ liczbę serii do dziesięciu. Zwróć uwagę, by podczas ćwiczeń nie napinać pośladków ani brzucha. Regularna praktyka pomoże w trakcie stosunku obojgu partnerom. Kobieta będzie miała łatwość osiągania orgazmu, a mężczyzna poczuje dodatkową podnietę przy ucisku. Ponadto dobrze wyćwiczone partie mięśni pomagają bezproblemowo oddawać moczu.

MADEMOISELLE / 11/2017

55


jej URODA/ kosmetyki

MY SIĘ ZIMY NIE BOIMY – jak pielęgnować urodę podczas najchłodniejszych miesięcy? Tekst: Alicja Skibińska

Zima to specyficzny czas nie tylko dla nas, ale również dla naszej skóry. To właśnie wtedy staje się szczególnie narażona na szkodliwy wpływ czynników atmosferycznych oraz działanie suchego powietrza w klimatyzowanych pomieszczeniach. Wobec tego nie należy reagować zdziwieniem, gdy podczas zimowych chłodów nasza dotychczasowa pielęgnacja okazuje się niewystarczająca.

56

MADEMOISELLE / 11/2017


J

Dbanie o urodę w czasie zimowych miesięcy nie jest łatwe. Nasza skóra oraz włosy są nieustannie narażone na szok termiczny: w jednej chwili atakowane są przez mróz, śnieg oraz ostry wiatr, by za moment znaleźć się w suchym, dogrzewanym budynku. Skrajne temperatury i ich gwałtowne zmiany powodują naprzemienne skórczanie i rozkurczanie się naczyń krwionośnych. Bariera hydrolipidowa zostaje osłabiona, co skutkuje wrażliwością i podatnością na uszkodzenia skóry. Na domiar złego suche powietrze powoduje zwiększoną utratę wody z naskórka. Jak poradzić sobie ze wszystkimi tymi problemami? W jaki sposób pielęgnować włosy, skórę i paznokcie, by pomimo niekorzystnych warunków atmosferycznych, wciąż zachwycać wyglądem?

FOT. FOTOLIA

SKÓRA

Zarówno zimne powietrze, jak i to ogrzewane przez kaloryfery w mieszkaniu jest suche, a w konsekwencji sprawia, że nasza cera traci kolagen i staje się matowa. Utrata nawilżenia powoduje uszkodzenia naturalnej bariery ochronnej skóry, wobec czego potrzebna jej jest ochrona z zewnątrz. Podstawą zimowej pielęgnacji jest dobry, właściwie dobrany do warunków atmosferycznych krem. Ważne, by kosmetyk zawierał antyoksydanty (witaminę E, olej arganowy, koenzym Q10, wyciąg z zielonej herbaty), substancje pomagające utrzymać wodę w skórze (ceramidy, kwasy tłuszczowe, glicerynę, kwas hialuronowy) oraz łagodzące podrażnienia (alantoinę, aloes, wyciągi z rumianku i owsa). Krem na zimę powinien również mieć filtr przeciwsłoneczny. To nieprawda, że jest on potrzebny wyłącznie latem, ponieważ promienie UVA przenikają przez chmury. Jeśli mimo wszystko twoja skóra stała się wysuszona, swędzi i piecze, przed snem wklep w nią odżywczy olejek. Aplikacja kilku kropel oleju arganowego, lnianego, makadamia lub jojoba skutecznie zatrzyma utratę nawilżenia. Zima (o ile jest łagodna i nie atakuje silnymi mrozami) stanowi doskonały czas na wykonywanie zabiegów złuszczających, których nie można stosować latem z uwagi na ostre słońce. Mikrodermabrazja, złuszczanie za pomocą kwasu lub lasera to znakomity sposób na zmarszczki, rozszerzone pory oraz przebarwienia. Seria zabiegów sprawi, że wiosną będziesz mogła pochwalić się jednolitą, gładką cerą. Podczas chłodnych miesięcy nie należy również zapominać o pielęgnacji skóry

warg. Jest ona szczególnie narażona na wysuszenie, gdyż nie zawiera gruczołów łojowych. W ciągu dnia należy smarować ją ochronną pomadką z filtrem UV, na noc zaś regenerującym balsamem. Przed aplikacją kosmetyku warto wykonać peeling, który złuszczy suchy naskórek i dodatkowo nawilży usta ze względu na zawartość odżywczych olejków. Po zimowym spacerze większość z nas marzy o zanurzeniu się w gorącej wodzie, jednak taka kąpiel, choć przyjemna, tylko pogorszy stan naszej skóry, dodatkowo ją wysuszając. Zdecydowanie lepiej zadziała krótki, letni prysznic, po którym użyjemy odżywczego balsamu do ciała. Aby dodatkowo rozgrzać (i przy okazji ujędrnić) ciało, należy pobudzić krążenie krwi, np. wykonując masaż za pomocą szczotki z naturalnego włosia.

WŁOSY

Ciągłe zmiany temperatur nie służą również naszym włosom, które dodatkowo narażone są na nieustanne tarcie o czapki, opaski i szaliki. Mróz sprawia, że gruczoły pracują wolniej i wydzielają mniej sebum, co skutkuje słabszą ochroną kosmyków. Po założeniu czapki skóra głowy przegrzewa się, a gruczoły łojowe zaczynają pracować intensywniej – to właśnie dlatego zimą narzekamy na przetłuszczającą się czuprynę oraz nasilenie skłonności do łupieżu. Pocieranie o sztuczne włókna dodatkowo sprawia, że włosy elektryzują się i puszą. Na domiar złego naczynka krwionośne zwężają się pod wpływem chłodu, przez co do mieszków włosowych dociera mniej składników odżywczych. Pod wpływem tych wszystkich niedogodności włosy tracą witalność, stają się słabe, szorstkie i matowe, a nawet mogą nadmiernie wypadać. Podobnie jak skóra, podczas zimy nasze włosy potrzebują szczególnej troski. Do codziennej pielęgnacji warto włączyć silnie nawilżające maski i odżywki. Pamiętajmy, że nałożenie produktu na kilka chwil jedynie wygładzi powierzchnię włosów i ułatwi ich rozczesanie, jeśli zaś zależy nam na trwalszym efekcie, musimy zostawić produkt na głowie przez ok. 15–30 min. Aby dodatkowo nie przesuszać czupryny, najlepiej byłoby w ogóle nie używać suszarki, jednak wychodzenie z domu z mokrą głową również nie wchodzi w rachubę. Aby zminimalizować uszkodzenia, warto zabezpieczać pasma kosmetykiem termoochronnym lub suszyć je chłodnym nawiewem.

MADEMOISELLE / 11/2017

57


FOT. FOTOLIA

PIELĘGNACJA OD WEWNĄTRZ

DŁONIE I PAZNOKCIE

Skóra dłoni jest delikatna i pozbawiona gruczołów łojowych, wobec czego szybko wysycha. Zimowe miesiące to czas, w którym staje się szczególnie narażona na odwodnienie, podrażnienia i pękanie. Aby uniknąć spierzchnięcia i zaczerwienienia dłoni oraz łamliwości paznokci, należy stosować odpowiednio dobrany ochronny krem do rąk. Dobrze sprawdzą się kosmetyki zawierające m.in. glicerynę, masło shea lub oleje roślinne. Najprostszym sposobem na uniknięcie odmrożeń jest noszenie ciepłych rękawiczek. Warto zawsze mieć je przy sobie i zakładać nawet wtedy, gdy wychodzimy tylko na chwilę. Najlepiej trzymają ciepło te skórzane lub wełniane oraz modele z jednym palcem.

58

MADEMOISELLE / 11/2017

Dbanie o wygląd to nie tylko kremy i maseczki. Bardzo istotne jest również to, co jemy i pijemy. Aby nie dopuścić do utraty nawilżenia skóry, należy przyjmować jak najwięcej płynów. Najlepiej sprawdzą się ciepła woda z cytryną, napary z ziół oraz rozgrzewająca herbata z imbirem. W zimowej diecie nie może zabraknąć produktów zawierających białko, witaminy i składniki mineralne (cynk, żelazo, magnez, selen) oraz błonnik. Białko znajdziemy w mięsie, serach, soi i nabiale. Zwykle podczas chłodnych miesięcy nie mamy ochoty na warzywa i owoce, a to duży błąd – to właśnie one dostarczają nam niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania witamin. Warto skorzystać z sezonu na cytrusy i spożywać je w jak największych ilościach. Posiadaczki skóry wrażliwej i naczynkowej mogą wzbogacić jadłospis o suplementy diety wzmacniające naczynia krwionośne. Prawidłowo odżywiony organizm odwdzięczy się nam świetlistą, zdrową cerą, mocnymi paznokciami oraz gęstymi, lśniącymi włosami. Zdrowy tryb życia nie może obejść się także bez odpowiedniej dawki ruchu oraz właściwej ilości snu. Oba te czynniki wzmacniają nasz układ odpornościowy, dotleniają cały organizm i dodają nam energii, której podczas zimy bardzo często nam brakuje. Dodatkowo sen pozwala naszemu ciału na regenerację i uporanie się z problemami spowodowanymi przez mróz.

Choć dbanie o urodę podczas zimowych chłodów bywa niełatwe, nie warto się poddawać i choćby na chwilę odrzucać skrupulatnie wykonywanych zabiegów pielęgnacyjnych. Gra jest warta świeczki – obecne starania to inwestycja w piękny wygląd na wiosnę!


jej URODA

ZABIEGI dla odważnych Poznaj 6 najdziwniejszych kosmetycznych zabiegów, którym poddają się kobiety w trosce o młody wygląd. Odważysz się?

1

Jad kiełbasiany i jad węża na zmarszczki

Metoda walki ze zmarszczkami, zwana powszechnie botoksem, została spopularyzowana pod koniec lat 80. ub.w. w Stanach Zjednoczonych, a w Polsce pojawiła się w 1996 roku. Współczesne kobiety zwykle decydują się na zastrzyki w obrębie oczu, czoła i szyi. Mimo wysokiego kosztu (od 800 zł do 1200 za partię skóry) oraz możliwych skutków ubocznych, takich jak: bolesny dyskomfort towarzyszący wkłuwaniu, tymczasowy paraliż twarzy czy efekt „opadniętych brwi”, botoks wciąż wygrywa w rankingu popytu na młodość. Niektóre kobiety decydują się na łagodniejszą, choć dość kontrowersyjną alternatywną postać okładów z jadem węża. Czym różni się od swego poprzednika? Przede wszystkim jest tańszy (około 250–300 zł za pojedynczy zabieg) i całkowicie bezbolesny. Jad aplikowany jest na powierzchnię skóry w formie miękkich okładów. I choć efekty nie są tak spektakularne, jak przy botoksie, to dzięki właściwościom antyoksydacyjnym ta metoda widocznie odmładza skórę.

2

Microblading i makijaż trwały

Kobiety, które chcą mieć nienaganny wygląd, nawet rano po wstaniu z łóżka, wciąż decydują się na wykonanie makijażu permanentnego. Jego niekwestionowaną zaletą jest to, że nie trzeba poprawiać wyglądu w ciągu dnia, w dłuższej perspektywie zatem znacząco ograniczamy cenny czas. Minusem jest zmienność trendów. Bo co, jeśli kolor lub kształt, na który się zdecydujemy (usta, brwi) przestaną być modne? W 2016 roku dużą popularnością cieszył się zwłaszcza microblading, czyli zabieg, który nadaje brwiom pożądany kształt. Z mody nie wychodzi również delikatny obrys oka (kreska na powiecie przy linii rzęs) w celu poprawienia jego konturu. Tu największym wyzwaniem jest znalezienie zaufanej linergistki, która dobierze odpowiedni makijaż do typu cery.

3

Mróz w walce z tłuszczykiem…

Kriolipoliza jest kuzynką liposukcji, z tą różnicą, że jest całkowicie bezpieczna i nieinwazyjna. O ile przy liposukcji mamy do czynienia z zabiegiem chirurgicznym, o tyle zamrażanie tłuszczu pobiera ze skóry ciepło odpowiedzialne za utrzymanie komórek tłuszczowych przy życiu. Pojedynczy zabieg trwa około godziny. Podczas niego do ciała przykłada się aplikator o temperaturze 0–5 stopni, który zasysa fałdki tłuszczu i je zamraża. Komórki tłuszczowe zaczynają się wówczas rozpadać.  Kriolipoliza  jest procesem, który trwa od dwóch tygodni do dwóch miesięcy w zależności od funkcjonowania wątroby, gdyż zamrażanie przyśpiesza procesy metaboliczne. Zabieg jest dość kosztowny. Pojedynczy kosztuje od 800 do 2000 zł i obejmuje jedną partię skóry, np. nogi lub brzuch.

4

FOT. ISTOCK

FOT. FOTOLIA

Tekst: Kamila Gulbicka

A może jednak wolisz ciepło?

Thermage to zabieg, który wykorzystuje fale radiowe o wysokiej częstotliwości i stosuje się go, by ujędrnić zwiotczałą skórę twarzy i ciała. Fale podgrzewają do temperatury nawet 65 stopni, w efekcie czego wiązania w strukturach kolagenowych zostają zerwane, dzięki czemu szybciej i intensywniej się regenerują. Zdecydowaną zaletą jest to, że zabiegów nie trzeba powtarzać, a efekty zaczynają być widoczne od razu. Thermage trwa od trzydziestu minut do dwóch godzin, w zależności od wieku i stanu skóry danej kobiety. Minusem natomiast jest koszt, który w zależności od salonu wynosi od 2500 do 3000 złotych za pojedynczą sesję.

5

Rybi peeling

Na pewno słyszałaś o tej zaskakującej metodzie oczyszczania martwego naskórka stóp lub widziałaś go podczas egzotycznej wycieczki po krajach azjatyckich. Fish Pedicure jest powszechnie stosowanym zabiegiem peelingu w krajach Japonii i Turcji. Do akwarium z podgrzaną wodą wkłada się stopy, a małe rybki zwane Garra Rufa zajmują się resztą. Zachęcone widokiem jedzenia podpływają do palców i zjadają martwy naskórek. Choć to dość kontrowersyjna metoda, to ma wielu fanów. Rybki są niegroźne, bo nie mają zębów, a zabieg jest bezbolesny i wywołuje uczucie delikatnego łaskotania. Garra Rufa pozbywają stopy martwej tkanki, natomiast zdrowa zostaje nietknięta. Przed zabiegiem przestrzega jednak sanepid, twierdząc, że może przyczyniać się do rozprzestrzenienia bakterii paciorkowca. Fish Pedicure został zakazany w USA i Kanadzie.

6

Nakłuwanie i odblokowanie

Nakłuwanie ciała igłami w celu udrożnienia siły życiowej jest dziś powszechnie dostępną techniką leczenia w gabinetach medycyny chińskiej. Choć nie przynosi skutków natychmiastowo, tak jak ma to w zwyczaju robić zachodnia farmakologia, to akupunkturę uważa się za całkowicie bezpieczną, a przede wszystkim naturalną metodę, by wrócić do zdrowia na wszystkich poziomach. Lekarz medycyny chińskiej najpierw przeprowadza wywiad z pacjentem, pyta o dietę, bada jego tętno, sprawdza gałki oczne, oddech oraz kolor języka i na tej podstawie tworzy mapę wkłuć. Akupunktura ma swoje korzenie w Chinach, a jej historia sięga pięciu tysięcy lat wstecz. Medycyna chińska ma holistyczne podejście do człowieka i traktuje go jako złożoną całość. Jeśli zatem żyjemy w stresie i ciągłym pośpiechu, to odbije się to na naszym zdrowiu, wyglądzie i poziomie energii. I na odwrót, aby igły przyniosły skutek, należy zastosować się do zaleceń lekarza i zadbać nie tylko o ciało, ale również o ducha. Aby akupunktura przyniosła najlepsze rezultaty, powinna być wykonywana regularnie raz lub dwa razy w tygodniu, przynajmniej w dziesięciu sesjach. MADEMOISELLE / 11/2017

59


jej URODA/ salony

Salony Urody FOT. ISTOCK

„Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety zaniedbane.” - Coco Chanel

MADEMOISELLE / 11/2017 / 11/2017 60 60 MADEMOISELLE


INSTYTUT KOSMETOLOGII BABIANA Zabieg na twarz:

ZABIEG REFIRME Procedura do regeneracji skóry. Zwiększa napięcie, ujędrnia i poprawia kolor. Dzięki unikalnej technologi elos umożliwia uzyskanie efektu odmłodzenia skóry bez czasu rekonwalescencji. Efekt widoczny jest bezpośrednio po zabiegu i utrzymuje się przez kilka dni. W celu uzyskania trwałego rezultatu należy go powtórzyć w odstępach 3 tygodniowych. Liczba zabiegów zależy od stanu skory i jest ustalana indywidualnie. Zabieg jest bezpieczny dla każdego. Komfortowy, nie wymagający znieczulenia. Pacjenci od razu wracają do codziennej aktywności.

Adres:

Studio Urody EGOISTE Zabieg na twarz:

ZABIEG BIOOXY INFUSION Wykorzystuje najbardziej naturalny i bezpieczny dla całej populacji składnik, jakim jest tlen. Bezpieczna, autorska metoda zabiegowa stworzona przez firmę M'onduniq wykorzystująca najbardziej naturalne i bezpieczne koktajle gwarantuje zastosowanie terapii u każdego pacjenta, bez względu na wiek czy rodzaj skóry. Za sprawą synergicznego połączenia technologi oraz preparatów dermo-kosmetycznych zabieg ten stanowi alternatywę dla wszelkich zabiegów inwazyjnych. Zabieg na twarz, szyję i dekolt to cena 250 zł.

Adres: ul. Toruńska 15 Gdańsk tel. 511 421 251

ul. F. Hynka 6/9 II p. Gdańsk tel. 600 086 240

Salon Urody GABRIEL

YASUMI SOPOT INSTYTUT ZDROWIA I URODY

Zabieg na twarz:

Zabieg na twarz:

GENEO+™

YASUMI CARBON PEEL

Inspiracją do stworzenia GeneO+™ były gorące źródła, znane z właściwości dotleniających skórę. Symulując takie działanie, GeneO+™ wywołuje w organizmie reakcję zwaną „efektem Bohra”, w wyniku której tlen wysyłany jest do obszaru zabiegowego. Jednocześnie, GeneO+™ złuszcza skórę, tworząc idealne środowisko do wchłaniania się niezbędnych składników odżywczych zarówno w trakcie, jak i po zabiegu. Wskazania: *odmładzanie, * rozświetlenie, * trądzik, * przebarwienia, * nawilżenie, * wyrównanie kolorytu skóry, * poprawa struktury skóry, *złuszczenie zrogowaciałego naskórka

Adres: ul. Wita Stwosza 14s4 Pruszcz Gdański tel. 604 125 259

Szerokie spektrum działania laserowego peelingu węglowego - Yasumi Carbon Peel sprawia, że polecany jest osobom z cerą zanieczyszczoną, tłustą, mieszaną, ale również poszarzałą, zmęczoną, z oznakami starzenia, utratą gęstości i blasku. Spektakularne efekty zabiegu można wykorzystać zarówno jako terapię skóry problematycznej, jak i jednorazowy zabieg bankietowy przed tzw. „wielkim wyjściem”.

Adres: ul. Armii Krajowej 122 Sopot tel. 722 022 812 sopot.yasumi.pl

MADEMOISELLE / 11/2017

61


jej URODA/ salony

Klinika Urody LORENZO COLETTI Zabieg na twarz:

LASEROWY PEELING WĘGLOWY Zabieg wykonywany jest przy użyciu najnowocześniejszej medycznej aparatury laserowej dostępnej na rynku. To gwarancja skuteczności i bezpieczeństwa. Zabieg polega na naświetlaniu promieniem laserowym o dużej mocy, ale bardzo krótkim czasie impulsu skóry twarzy i dekoltu pokrytej wcześniej specjalną koloidalną zawiesiną węgla aktywnego. Skóra ulega znacznemu oczyszczeniu. Zabieg nie tylko jest wskazany dla skór zanieczyszczonych, łojotokowych i trądzikowych, ale także polecany jest w terapiach przeciwzmarszczkowych i na przebarwienia. Cena 399 PLN

Gabinet kosmetologiczny KASHMIR SPA Zabieg na twarz:

ROSE DE MER

Adres:

ul. Grunwaldzka 14 Rumia tel. 731 800 444

LAGUNA MEDICAL Zabieg na twarz:

USUWANIE ZAĆMY Usuwanie zaćmy jest traktowane w Laguna Medical jako jeden z ważnych elementów misji. W tym celu stosuje się bezpieczne i bezbolesne zabiegi fakoemulsyfikacji, z reguły w znieczuleniu miejscowym. Zwykle już godzinę po zabiegu pacjent może opuścić szpital, a po kilku dniach – wrócić do sporej części codziennych obowiązków. Poprawa widzenia jest zauważalna niemal natychmiast.

Adres: Plac Kaszubski 1, Gdynia tel 58 719 82 86

62

MADEMOISELLE / 11/2017

Adres: ul. Lawendowe Wzgórze 16/1u Gdańsk tel. 500 790 545

To niezwykle skuteczny ziołowy zabieg, który można stosować jako alternatywę dla zabiegów z wykorzystaniem kwasów. Jest w 100% naturalnym profesjonalnym peelingiem, który odświeża i odmładza skórę twarzy. Jego skład to połączenie morskich roślin, minerałów i soli. Rose de Mer złuszcza skórę przy minimalnym jej uszkodzeniu. Daje wyraźną poprawę na różne choroby skóry, może być również stosowany na klientach w każdym wieku i koloru skóry. Połączone działanie tarcia i morskich krzemianów, pobudza naturalny proces odnowy, syntezę kolagenu oraz poprawia ogólną strukturę naskórka oraz przygotowuje skórę do optymalnego odbioru aktywnych składników. Oprócz zabiegu Rose de mer w gabinecie kosmetologicznym Kashmir Spa można wykonać zabiegi pielęgnacyjne Dermalogica, mezoterapię mikroigołwą Medilift, bezigłową, igłową na preparacie medycznym Cytocare 532. Gabinet specjalizuje się również w peelingach medycznych i zabiegach medycyny estetycznej: osocze bogato-płytkowe, nici PDO, kwas hialuronowy, botoks. Popularne jest także żelazko przeciwzmarszczkowe Abaosun czy fale radiowe.


MADEMOISELLE / 11/2017

63


jej URODA/ uśmiech

Twój perfekcyjny UŚMIECH! FOT. ISTOCK

Tekst: Katarzyna Lepianka-Głuszkiewicz

P

iękny uśmiech świadczy o dobrym zdrowiu, odejmuje lat i dodaje uroku. Mając świadomość, że nasze zęby są równe, białe i piękne stajemy się pewniejsi siebie i bardziej otwarci.

Coraz częściej u stomatologa zjawiają się osoby ze zdrowymi zębami, które chcą tylko poprawić jakość uśmiechu. Dlatego taką popularnością cieszy się stomatologia estetyczna. Bywa, że pacjent przychodzi do dentysty ze zdjęciem uśmiechniętego aktora i chce mieć taki sam uśmiech jak on. Piękny uśmiech to podstawa, a jego upiększanie jest zdrową modą, która najpierw zawładnęła show-biznesem, a później każdym z nas! Piękny śnieżnobiały uśmiech jest najlepszą ozdobą każdego z nas. Picie kawy, herbaty, czerwonego wina powoduje przebarwienia i żółknięcie zębów. Dlatego warto, przynajmniej raz na kilka miesięcy oddać się w ręce profesjonalistów i wybrać na tzw. higienizację zębów, która obejmuje: skaling, piaskowanie i fluoryzację. Usuwanie kamienia – za pomocą ultradźwięków lekarz pozbywa się kamienia nazębnego. Następnie, wykorzystując specjalne pasty, gumki i szczoteczki – poleruje się zęby. Piaskowanie – służy dogłębnemu oczyszczeniu zębów i przestrzeni międzyzębowych za pomocą „proszku”, który wyprowadzany jest pod bardzo dużym ciśnieniem. Piaskowanie dokładnie usuwa osady powstałe w wyniku m.in. picia kawy, herbaty czy palenia papierosów. W efekcie zęby stają się idealnie czyste, odzyskują dawny kolor i połysk. Fluoryzacja, czyli pokrycie zębów żelem lub lakierem o wysokim stężeniu fluoru. Zabezpiecza on zęby przed szkodliwym działaniem bakterii i wzmacnia szkliwo.

64

MADEMOISELLE / 11/2017

Gdy już nasze zęby są dogłębnie wyczyszczone, wiele osób decyduje się na wybielanie. To dzięki niemu możemy uzyskać śnieżnobiały uśmiech. Jedną z najpopularniejszych metod jest ostatnio wybielanie lampą. Metoda Beyond pozwala na wybielenie zębów w ciągu zaledwie 30–60 minut, usuwając przebarwienia, które wniknęły w głąb struktury zęba. Cały zabieg polega na trzykrotnym nałożeniu żelu wybielającego, zawierającego utleniacz oraz aktywowaniu zawartych w nim składników za pomocą specjalnej lampy – akceleratora Beyond dającego niebieskie światło. Światło emitowane przez akcelerator nosi nazwę „zimnego światła” i jest całkowicie bezpieczne dla pacjenta. Po wybielaniu zęby stają się jaśniejsze od 5 do 14 tonów. Cały zabieg, który daje efekt nawet już po 20 minutach opiera się przede wszystkim na aktywności specjalnych składników zawartych w nałożonym na zęby pacjenta żelu. To jego zadaniem jest utlenić przebarwienia znajdujące się w strukturze zęba. Rezultat, przy odpowiedniej higienie, utrzymuje się przez 2–3 lata. Słynny „Hollywood smile” to komplet porcelanowych licówek. Licówki wykonuje się z porcelany i cementuje do zewnętrznej powierzchni zęba. Jest to skuteczne rozwiązanie dla osób, których zęby są przebarwione, nierówne czy uszkodzone. Jest to również dobre wyjście dla osób, które chcą się pozbyć przerwy pomiędzy zębami (diastemy). Powyższe zabiegi proponuje prawie każdy gabinet dentystyczny. Jeśli jednak chcecie mieć pewność, że wszystko zostanie profesjonalnie wykonane, a efekt nie zniknie po tygodniu, to proponujemy wizytę w sprawdzonych gabinetach w Trójmieście.


MADEMOISELLE / 11/2017

65


jej MODA/ rozmowa

ESENCJA

KOBIECOŚCI, czyli wyjątkowa bielizna marki Bouduar

D

opasowana, seksowna i wygodna – o takiej bieliźnie marzy każda kobieta. Często trudno znaleźć taki ideał na półce w sklepie. Co innego, kiedy możemy mieć model zaprojektowany specjalnie dla nas i idealnie dopasowany do naszej sylwetki. Zajmuje się tym Łukasz Budzisz, projektant marki Bouduar. Opowiedział nam o tym, dlaczego uwielbia projektować dla kobiet, co go inspiruje i jak sprawić, żeby każda kobieta wyglądała jak bogini. Zapraszamy do lektury.

FOT. KAROLINA ORZECHOWSKA

Tekst: Katarzyna Lepianka-Głuszkiewicz

66

MADEMOISELLE / 11/2017


MADEMOISELLE / 11/2017

67


FOT. KAROLINA ORZECHOWSKA

jej MODA/ rozmowa

68

MADEMOISELLE / 11/2017


przyjemnością jest przymiarka i że ich wymarzony komplet będzie idealnie dopasowany do ciała. Pozwoli to na ukrycie mankamentów i pokazanie atrybutów, czego nie zagwarantuje gotowy produkt, do którego ciało musi się dopasować.

FOT. KAROLINA ORZECHOWSKA

Czy realizujesz projekty na zamówienie niebędące częścią Twojej kolekcji, a wizją klienta? Oczywiście zawsze zapraszam do naszego sklepu online i do odwiedzin naszych profili w mediach społecznościowych – Pangorseciaz  i  Bouduar, by zaczerpnąć inspiracji. Często zachęcam również do oglądania starych filmów czy albumów z bielizną, które mam w pracowni, by zbliżyć swoje klientki do mojego świata pięknej bielizny.  Ale  największe czary dzieją się podczas spotkania za mną. Realizujemy wtedy „master plan”, definiujemy cel, praktyczność, kolor czy fakturę materiału. To jak komponowanie posiłku – co innego chcemy na romantyczną kolację, a co innego w ciągu dnia na lunch [śmiech – przyp. red.].

Zacznijmy od początku: od kiedy projektujesz i kiedy Twoje pierwsze projekty ujrzały światło dzienne? Łukasz Budzisz: Jeszcze jako dziecko kradłem kuzynce lalki Barbie i robiłem dla niej stroje z tego, co było pod ręką. To mógł być liść zerwany z doniczki ulubionej rośliny cioci albo resztki i ścinki materiałów z tego, co moja mama sobie szyła. Liczyła się forma i wykonanie oraz dociekliwość, jak to zrobić, a nie narysować. W wieku 15 lat dostałem pierwszą maszynę i zaczęła się przygoda z gorseciarstwem. Jakie produkty można znaleźć w Twoim sklepie? Z jakich materiałów są wykonane? W naszym sklepie online można znaleźć przekrój różnych produktów – jest to bardziej forma portfolio, pokazanie, że Bouduar to jakość i dbałość o każdy detal. Szycie miarowe jest tym, co promujemy, a więc czas poświęcony na indywidualne zamówienia. U nas liczy się klient, dokładnie go wysłuchujemy, staramy się mieć zawsze gotowy zestaw unikatowych materiałów, które kupuję podczas podroży po całym świecie, tam gdzie są one oczywiście najlepsze. Gdzie można kupić Twoje dzieła? Czy istnieje możliwość przymierzenia, dopasowania do indywidualnych potrzeb? Odchodzę od możliwości przymierzania czegoś gotowego z wieszaka, zresztą zepsułoby to cały sens szycia miarowego i osobiście uważam to za niehigieniczne. Każda klientka zasługuje, by przymierzyć to, co jest stworzone specjalnie dla niej z dedykowanego jej materiału. U nas każdy produkt jest tworzony pod klientkę indywidualną: forma, krój – wszystko jest robione wyłącznie pod daną osobę. Na miejscu w pracowni mamy sample uszyte w jednym rozmiarze, które wykorzystujemy na sesjach. Sukcesem mojej pracy w Bouduar jest szycie miarowe bielizny na bardzo wysokim poziomie. Największą radością dla mnie jest pokazywanie klientkom, jaką 

Skąd u Ciebie, mężczyzny, pomysł tworzenia gorsetów i bielizny dla kobiet? Przecież mógłbyś szyć garnitury, projektować krawaty, muszki, a Ty zdecydowałeś się na modę kobiecą. Dlaczego? Nie jestem jedynym mężczyzną wykonującym ten zawód. Badając historię tego zawodu w Polsce, odkryłem, że w Warszawie przed wojną było ok. 30 zakładów szyjących miarowo bieliznę. Najlepsza bielizna wychodziła spod męskich rąk. Po wojnie, w latach 50. Gdynia miała znakomitego gorseciarza. Szył on bieliznę, a jego żona robiła przymiarki. Późnej do lat 90. w Gdańsku był kolejny  gorseciarz, niestety jego pracownia nie dotrwała do dzisiejszych czasów. Po upadku większości zakładów gorseciarskich w Trójmieście zdecydowałem się powrócić do Polski, do swojego rodzinnego miasta, Gdyni. Pracowałem jako projektant wcześniej, ale tylko po to, by zrealizować swoje marzenie, powrócić do Gdyni i reaktywować to, co jest moją pasją, a więc tworzenie pięknej bielizny dla kobiet, dla których, tak jak dla mnie, ręcznie robiona bielizna jest jak biżuteria wysokiej klasy. Mnie interesuje bardziej, co jest pod ubraniem wierzchnim. Bardzo szanuję i podziwiam kolegów i koleżanki po fachu, zawsze docenię dobry krój i tkaninę wysokiej jakości. Jak często pojawiają się nowe kolekcje? Czy bierzesz udział w pokazach mody? Odchodzę już od kolekcji i pokazów. Skupiam się na indywidualnych projektach. Pracownia Bouduar  ma być miejscem ciągle kreatywnym. Szczerze muszę przyznać, że jako projektant jestem ciągle zajęty. Tworzenie kolejnej kolekcji byłoby dla mnie marnowaniem mojej kreatywności dla indywidualnych klientek, które są dla mnie esencją życia i radości z wykonywania zawodu. Z kolei sklep online Bouduar ciągle jest wzbogacany o nowe modele, które można nabyć za po-

MADEMOISELLE / 11/2017

69


FOT. KAROLINA ORZECHOWSKA

Co mają Twoja bielizna i gorsety czego nie mają ogólnie dostępne modele? Jest na to jedna odpowiedź: są spod mojej ręki. Klasyczne gorseciarskie odszycie, czyli to, czego nie znajdziemy w gotowych produktach na rynku. Precyzyjnie wykończone – do przymiarki produkt nie jest w pełni wykończony i wykańczamy go dopiero po sprawdzeniu, że wszystko pasuje idealnie. Przy wykończeniu nigdy nie rezygnujemy z trwałości na rzecz szybkości wykonania produktu. Poza tym wykorzystujemy naturalne tkaniny, które wymagają dekatyzacji, czyli namoczenia. Czasem również wyprania, tak aby mieć pewność, że produkt nie straci formy podczas noszenia i konserwacji. Wspomniane wyżej aspekty nie istnieją w masowym szyciu, ponieważ wydłuża to proces produkcji. Dodatkowym naszym atutem jest to, że szyjemy z jedwabiu albo na jedwabnych podszewkach, więc proszę zobaczyć, jaki to jest luksus w obecnych czasach.

średnictwem Internetu. W tym roku wypuściliśmy, bardzo pomocne przy wszystkich sukniach ślubnych i wieczorowych, body z otwartymi plecami, które rozwiązuje temat „co założyć pod suknię z otwartymi plecami”. Jest to nasz hit, po który kobiety sięgają coraz częściej. Poza wielkimi galami i weselami, body idealnie sprawdza się np. pod przewiewne suknie letnie. Nie zamierzamy na tym zakończyć, bo mamy w planach stworzenie całej kolekcji bielizny na trudne wyzwania. Planuję oczywiście pokazy w przyszłości, ale odchodzące od tych konwencjonalnych. Bardzo lubię sesję, mam niezliczone pomysły, ciągle szukam zdolnych fotografów, którzy pomogą mi ziścić moje wizje. Jaka rzecz pociąga Cię najbardziej w świecie mody? Kobiety, ich sylwetki, eteryczność. Bardziej od mody pociąga mnie historia. Uwielbiam czytać o sławnych kobietach, ich sile, kiedy były pionierkami swoich czasów w zawodach typowo męskich. Gwiazdy srebrnego ekranu – sama myśl, że mógłbym ubrać jedną z nich w moją bieliznę jest inspirująca i  stymulująca. Wykorzystuję to w swojej pracy – każda kobieta może stać się wyjątkowa w mojej bieliźnie.

70

MADEMOISELLE / 11/2017

Czy mężczyźni – Twoi klienci – znają się na bieliźnie damskiej? W jaki sposób wybierają produkty dla swoich kobiet? Trudno powiedzieć, że się znają. Najważniejsze jest to, aby spełniać ich marzenia i oddać im ich partnerkę ubraną w to, w czym by chcieli ją widzieć. Uważam, że wspaniałe jest to, że zamawiają i umawiają swoje partnerki, żony czy kochanki na konsultacje. Jestem wtedy mediatorem i myślę, że można to porównać z wizytą u jubilera. Na pewno staram się pozostawać mężczyzną, który o bieliźnie  damskiej chce wiedzieć jak najwięcej [śmiech – przyp. Red.]. Co uważasz za swój największy sukces zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym? Nie jestem typem człowieka, który liczy sukcesy. Myślę, że rozwój rzemieślnika nie jest nigdy zakończony. Patrząc wstecz, myślę, że sukcesem osobistym jest moja wartość i pasja. To doprowadziło do poznania mojej wspólniczki, Martyny, o podobnym podejściu do pracy. Codziennie uzupełniamy się i dążymy do kolejnych wspólnych sukcesów. Do nich możemy zaliczyć otwarcie sklepu online, a później stacjonarnej pracowni w Gdyni. Jestem wdzięczny każdego dnia za dzień poprzedni i za ten, który nadejdzie, bo daje mi on możliwość rozwoju i spełnienia bieliźniarskiego marzenia naszych klientek. Prywatnie jestem bardzo rodzinnym człowiekiem. Sukcesem dla mnie jest również to, że po 8 latach pracy za granicą mogłem wrócić do rodzinnego miasta i dalej oddawać się pasji, którą mam od dziecka. Jakie jest Twoje największe marzenie? Stworzenie sieci pracowni w całym kraju, może  i świecie, gdzie będę mógł szkolić i mieć pracowników, którzy z taką samą pasją będą tworzyć piękną bieliznę dla kobiet, które jej potrzebują. Realizować się bardziej twórczo, tworzyć eventy, wizualizacje, wystawy w kolaboracji z innymi twórcami. Takie mam marzenia.


jej MUST HAVE

Ubierz się jak

KINGA RUSIN 2.

1.

3.

5. 4.

1. Kardigan - Replay Beige - cena 539,00 zł 2. Torebka - Red Valentino - cena 2249, 00 zł 3. Spodnie Materiałowe - Oxide Ocre – cena 447,20 zł 4. Buty Puma - Smash – cena – 229,00 zł 5. Okulary przeciwsłoneczne - Michael Kors – cena 356,30 zł MAT. PROMOCYJNE

MADEMOISELLE / 11/2017

71


jej MODA

FOT. MAT. PROMOCYJNE

FOT. MAT. PROMOCYJNE

to teraz dwa nowe adresy modowe na mapie Gdańska

N

asza oferta to damska odzież, obuwie i dodatki, starannie dobrane pod względem jakości i stylu. Do współpracy z nami dołączają kolejni artyści. Biżuteria, obrazy, wyroby ceramiczne, oryginalne kosmetyki - ciągle poszerzamy ofertę Proponujemy zarówno kreacje na co dzień jak i na specjalne okazje. Dostępne modele są w bardzo krótkich seriach lub pojedynczych egzemplarzach aby każda klientka mogła poczuć się wyjątkowo. Panie odnajdą u nas znane i mniej znane zagraniczne marki odzieżowe, perełki z dobrych polskich firm oraz unikalne projekty artystów.

FOT. MAT. PROMOCYJNE

Najważniejsze to wysoka jakość i oryginalny styl.

72

MADEMOISELLE / 11/2017

W poprzednich wydaniach fotografie ze stron pań Juliette In Wonderland (www.juliettecapuleti.com) oraz My Way Of (www.mywayof.pl) nie zawierały właściwego opisu źródła pochodzenia obrazów. Bardzo dziękujemy obu Paniom za udostępniony materiał.


MADEMOISELLE / 11/2017

73


jej WNĘTRZE/ OXY LUXURY SPA

OXO LUXURY SPA – angielska

uczta dla zmysłów

J

est takie miejsce w Sopocie, które przyciąga egzotyką i wyrafinowanym designem. Już od progu wita nas zielona ściana, pełna żywych kwiatów i pędów bambusa. Wewnątrz jest jeszcze lepiej. Warto tu przyjść, aby poczuć się wyjątkowo.

– Klienci mówią, że to miejsce hipnotyzuje i przenosi w inny wymiar. Otacza luksusem i spokojem. Chociaż z zewnątrz wygląda niepozornie, w środku można poczuć egzotykę na własnej skórze – mówi Jagoda Kitowska, manager Oxo Luxury SPA.

FOTEL OD BENTLEYA

Wchodząc do Oxo Luxury Spa, możemy skorzystać z: masaży, luksusowych rytuałów, zabiegów na twarz i ciało, również tych z użyciem kwasów, pielęgnacji dłoni i stóp, depilacji, a nawet usługi makijażu. Jest również opcja tylko dla mężczyzn, uwzględniająca peeling,

FOT. MAT. PROMOCYJNE

Tekst: Justyna Michalkiewicz-Waloszek

Oxo Luxury Spa znajduje się w hotelu butikowym o nazwie Mała Anglia. Stąd, zaledwie kilka kroków dzieli nas od piaszczystej plaży i centrum życia towarzyskiego w Sopocie. Mała Anglia to miejsce, w którym można schować się przed światem, będąc jednocześnie w pobliżu tętniącego życiem kurortu. W tym kameralnym kompleksie znajduje się 14 pokoi, a każdy z nich został stworzony w taki sposób, aby sprostać oczekiwaniom gości, wrażliwych na piękno. Niezależnie od tego, czy planujemy zostać w Małej Anglii na noc, możemy korzystać ze spa, znajdującego się wewnątrz obiektu.

74

MADEMOISELLE / 11/2017


FOT. MAT. PROMOCYJNE

MADEMOISELLE / 11/2017

75


jej WNĘTRZE/ OXY LUXURY SPA

FOT. MAT. PROMOCYJNE

FOT. MAT. PROMOCYJNE

76

MADEMOISELLE / 11/2017

FOT. MAT. PROMOCYJNE


REKLAMA

regenerację, nawilżanie, manicure i pedicure. Poza oczywistą relaksacją organizmu mężczyźni zazwyczaj doceniają nietypowe fotele do pielęgnacji dłoni i stóp, które są wyciągnięte prosto z Bentleya. Poza luksusowym wyglądem mają kilka ciekawych opcji, takich jak: regulacja, masaż, nawiew i podgrzewanie. – Mamy gabinet dla dwojga, gdzie można oddać się masażom, nie rezygnując z wzajemnej dyskusji. To doskonała opcja dla przyjaciółek oraz dla par. Ponadto, nasze spa można wynająć na wyłączność po godzinie 21.00. Organizujemy wówczas wieczory panieńskie i kawalerskie, urodziny czy rocznice ślubu. Używamy kosmetyków z najwyższej półki marki Ericson Laboratoire. Poza nami tylko jedno miejsce w Trójmieście pracuje na tych kosmetykach. Ponadto, posiadamy mniej inwazyjną alternatywę dla mezoterapii mikroigłowej. Zabieg nazywa się Meso-Vit. Proponujemy również alternatywę dla botoksu, czyli zabieg SkinJexion – dodaje Jagoda Kitowska, manager Oxo Luxury SPA. Po zabiegu można odpocząć w pokoju relaksu. Na przykład z filiżanką kawy lub lampką Prosecco w dłoni oraz ze świeżymi owocami i czekoladkami – żyć nie umierać. W przypadku imprez na wyłączność można dodatkowo zamówić catering np. sushi lunch.

TAJEMNICZY OGRÓD

Mała Anglia istnieje od 12 lat. Oxo Luxury z kolei powstało 2 lata temu jako odpowiedź na zapytania gości hotelowych. Właściciele wygospodarowali wówczas miejsce na strefę wellness, w której znajdują się m.in.: sauna i basen. Szybko okazało się, że zapotrzebowanie na pakiet zabiegów jest coraz większe. Obecnie, poza strefą wellness, w Oxo Luxury Spa znajdują się 3 gabinety zabiegowe, pokój relaksu oraz jedno tajemnicze pomieszczenie w ścianie. – Niektórzy nawet nie wiedzą, że za ścianą, obok której przechodzą, znajduje się gabinet zabiegowy. Nie widać drzwi, a całość sprawia wrażenie tajemniczego ogrodu – dodaje Jagoda Kitowska. Do designu wnętrz Oxo Luxury Spa wykorzystano przede wszystkim naturalne materiały. Kamień, drewno, szkło, skórę oraz bambus. Ornamenty na ścianach nawiązują do różnych kultur. W niektórych wnętrzach można poczuć się jak w egzotycznej dżungli, w innych, jak w luksusowym apartamencie, a w pozostałych – jak w przestrzeni kosmicznej. Mimo różnorodności całość prezentuje się bardzo spójnie. Wnętrze jest ciepłe, ekskluzywne i przytulne. MADEMOISELLE / 11/2017

77


jej WNĘTRZE/ sauna

FOT. DEAVITA.COM

SAUNA w domu U

piększa skórę, redukuje stres i zmęczenie, oczyszcza organizm, poprawia krążenie i odporność. To tylko niektóre z korzyści, jakich dostarcza sauna. Powinny jednak wystarczyć, by przekonać się do zainstalowania takiego pomieszczenia we własnym domu.

78

MADEMOISELLE / 11/2017

FOT. CONCEPT-WNETRZA.COM

Tekst: Dominika Prais Saunę szczególnie upodobali sobie mieszkańcy Finlandii. W całym kraju są dwa miliony takich kabin, z czego połowa znajduje się w domach prywatnych. Korzystają z nich nie tylko właściciele, ale i goście, których Finowie mają w zwyczaju zapraszać do sauny, zamiast na tradycyjną kawę czy herbatę. Ciekawa alternatywa…

KROK 1

- znalezienie miejsca na saunę

Niewiele potrzeba, by wprowadzić ją w życie, bo zaledwie 1,5 m kw. wolnej, domowej powierzchni, na jakiej mogłaby stanąć kabina. To może być łazienka lub część pokoju, najlepiej z wyjściem na taras lub balkon. Ważne jest bowiem, by pomieszczenie miało odpowiednią wentylację — powietrze powinno swobodnie w nim cyrkulować, żeby nie doprowadzić do nadmiernej wilgotności lub przegrzania elementów wewnątrz kabiny. Przy projektowaniu sauny trzeba także pamiętać o zachowaniu kilkucentymetrowego odstępu od ściany


FOT. MGPROJEKT.PL

mieszkania. Dobrze, jeśli w niedalekiej odległości od kabiny znajduje się prysznic lub inne źródło wody, konieczne jest bowiem obmycie ciała po kąpieli w saunie.

KROK 2

- wybór rodzaju sauny

Kolejnym krokiem powinien być wybór typu sauny. Na polskim rynku jest dostępnych kilka, najpopularniejszych rodzajów. Należy do nich z pewnością sauna sucha, z wysoką temperaturą sięgającą 90 st. Celsjusza i niską ok. dziesięcioprocentową wilgotnością. Jej klasyczna wersja została wzbogacona o kilka podtypów: saunę solną z wykorzystaniem brył soli kamiennej i biosaunę. W tej ostatniej panuje niższa temperatura powietrza i zwiększona do poziomu 40% wilgotności, co zbliża ją do sauny mokrej. Taką wartość osiąga się przez polewanie nagrzanych kamieni wodą. Ciekawym rozwiązaniem jest także sauna ziołowa, odmiana łaźni rzymskiej z wilgotnością sięgającą 100% i temperaturą w wysokości ok. 50 st. Celsjusza, wzbogacona

FOT. CONCEPT-WNETRZA.COM

dodatkowo o aromaterapię. W ostatnim czasie coraz większą popularnością cieszy się sauna na podczerwień. Wywołuje intensywniejsze poty oraz pozwala na pozbycie się z organizmu toksyn kwasów i tłuszczów — pod tym względem zdecydowanie przewyższa pozostałe typy saun.

KROK 3 - montaż

Umieszczenie sauny nie jest skomplikowane, odbywa się w ciągu jednego dnia. Pomieszczenie ma formę kabiny do postawienia w domu, zbudowanej z wysokiej jakości drewna np. osiki, świerka skandynawskiego, cedru, jodły kanadyjskiej. Te gatunki są bowiem odporne na działanie wysokich temperatur. Służą do wytworzenia ścian sauny i ławek oraz dodatkowych elementów wyposażenia. Zgodnie z najnowszym trendem, jeden lub dwa boki kabiny mogą być oszklone. Warto też zadbać o detale, takie jak czujnik dymu i przytulne, lekko przyciemnione pomieszczenie. Pobyt w saunie ma być bowiem chwilą pełnego odprężenia, prawdziwą ucztą zarówno dla ciała, jak i duszy.

MADEMOISELLE / 11/2017

79


jej WNĘTRZE

Wnętrza PREMIUM DLA NIEJ 80

MADEMOISELLE / 11/2017

FOT. AARON HUBER


UL. UPHAGENA 27 GDAŃSK TEL. +48 516 021 795 PRACOWNIAIDEALNIE.PL

IDEALNIE PRACOWNIA PROJEKTOWA

EKSKLUZYWNE PODŁOGI WINYLOWE

W IDEALNIE Pracowni Projektowej ponad wszystko cenimy słowa: personalizacja, kreatywność, luksus i odwaga. Taki właśnie jest dom w Baninie k. Gdańska. Jego wnętrze jest dopracowane jak szkatułka na biżuterię, zostało wykończone w połyskujących materiałach. Zdobi je wielkoformatowy gres imitujący marmur i czarny, lustrzany sufit napinany. Połączone ze sobą we wnętrzu ciepłe i chłodniejsze odcienie szarości, w zestawieniu z porowatymi płytami betonowymi oraz surowym drewnem kominkowym tworzą niepowtarzalny klimat nowoczesnego domostwa XXI w. Kochamy detale, więc nasze ekskluzywne i dopracowane wnętrza powstają „pod klucz” przy pełnym nadzorze autorskim ze strony pracowni.

Przychodzi taki moment, że stoimy przed wyborem podłogi w sypialni, co wybrać? Zazwyczaj, wybór pomiędzy tym co efektowne, a tym co praktyczne. Wykładzinę, drewno, panele czy może podłogę winylową, znaną i lubianą w Europie. Wielu z nas po przebudzeniu chciałoby postawić bose stopy na ciepłej i przytulnej podłodze. Efekt wizualny powinien być tak dopracowany, aby w pierwszym momencie użytkownik był przekonany, że ma do czynienia z prawdziwym parkietem dębowym. To mogą zapewnić ekskluzywne płytki winylowe. Dodatkowo są całkowicie odporne na ścieranie, na wodę, na promienie UV. Mogą być układane na instalacjach ogrzewania podłogowego, czego więcej potrzeba do zapewnienia sobie dobrego snu? AL. GRUNWALDZKA 211 CITY MEBLE/GDAŃSK TEL. +48 884 820 283 WINYLOVE.EU

BIURO PROJEKTOWE SIKORA WNĘTRZA

WNĘTRZA FIRMY VOX

dr hab. Jan Sikora - Dyplomowany architekt wnętrz, założyciel pracowni Sikora Wnętrza – autor m.in. Stacji Kultura w Rumi i Sopoteki. Wykładowca ASP w Gdańsku, autor pracy doktorskiej o architekturze polskiego wybrzeża. Autor cyklicznych publikacji w czasopismach branżowych. Profesjonalny członek IIDA – International Interior Design Association z siedzibą w Chicago. Laureat Nagrody Architektonicznej Polityki za rok 2014, Bryły Roku i m.in. Polskiej Architektury XXL.

Arkadiusz Grzędzicki - projektant wnętrz marki VOX. Magister sztuki, artysta plastykiem, absolwent Gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, architekt wnętrz - dekorator. Projektuję wnętrza mieszkalne i użytkowe, lubi kubistyczne formy, surowe materiały przemysłowe, a z drugiej strony elegancję i eklektyzm. Nie jest obojętny na zmieniające się nurty w nowoczesnej kreacji przestrzeni.

606 209 034 WWW.SIKORAWNETRZA.COM

WWW.VOX.PL

MADEMOISELLE / 11/2017

81


FOT. ARCH. PRYWATNE

jej PODRÓŻE

82

MADEMOISELLE / 11/2017


PODRÓŻ TO NIEUSTANNA szkoła życia.

Naszą podróż dookoła świata zaczęłyśmy od Gruzji-osiadłyśmy tu na miesiąc w Udabnie. Jesteśmy w małej wsi, w której żyje 300 mieszkańców i ich 3000 krów, a położona jest ona pośród rozciągających się po horyzont stepów. Pracujemy w Oasis Club-restauracji i hostelu prowadzonej przez Ksawererego i Kingę-Polaków, którzy w Udabnie prowadzą swoja działalność od czterech lat. To idealne miejsce na rozpoczęcie podróży. W dzień pomagamy w kuchni, wieczorem uodparniamy się cha-chą i słuchamy koncertów cykad. Nasza codzienność to zderzenia z tabunami turystów, którzy pożrą w całości każdego, kto nie przygotuje im obiadu w ciągu 5 minut. Z drugiej strony, każdy z najedzonych już gości, staje się człowiekiem do rany przyłóż i z wielką chęcią zostawia nam adres oraz numer telefonu, chcąc zaprosić nas do swojego domu. Prawdopodobnie każdy z nich byłby szczerze zdziwiony, gdybyśmy któregoś dnia zapukały do ich drzwi.

4

LEKCJA CZWARTA: warto porzucić swoje niepoukładane życie i dać się ponieść losowi. Nasza gruzińska codzienność to konie kradnące chleb psom, psy zaganiające świnie, świnie obgryzające ściany i ściany, z których odpada tynk. Wschody słońca oglądane z balkonu, spacery po pustynnym stepie, godziny spędzone na drapaniu psich i kocich grzbietów oraz wieczory spędzane w barze słuchając opowieści lokalnych mieszkańców - tak mijają nam kolejne dni na gruzińskiej półpustyni. W takich miejscach jak Oasis Club, człowiek spotyka ludzi z całego świata, przeprowadza setki międzynarodowych rozmów, po których zaczyna się zastanawiać na tym, co mógłby zmienić w swoim życiu. Zazwyczaj dochodzi do wniosku, że jest przed nim wiele do zrobienia.

3

LEKCJA TRZECIA: jeśli chcesz się dogadać, to wystarczy się odrobinę wysilić. Nie warto zakładać, że wszyscy mieszkańcy globu mówią w języku angielskim. Chcąc dotrzeć gdziekolwiek, musiałyśmy przywitać się, zapytać, chociażby o kierunek i cenę. Z czeluści pamięci z pomocą przyszły nam zapomniane podstawy języka rosyjskiego. Dobrze rozwinięta gestykulacja, także jest w cenie.

2

LEKCJA DRUGA: zapoznaj się z miejscową walutą. W podróż wyruszyłyśmy przygotowane tak, że gorzej już się chyba nie dało. Żadna z nas nie sprawdziła, jaki jest stosunek lokalnej waluty do polskiego złotego. Kierowane intuicją, pierwszego dnia podróżowałyśmy maszrutkami i znalazłyśmy nocleg w niedrogim hostelu. Jednak, za każdym razem miałyśmy obawy, czy właśnie nie tracimy majątku płacąc za nocleg i jedzenie na targu.

1

LEKCJA PIERWSZA: rusz w świat. Jedno ze sztandarowych pytań dotyczących naszej podróży to: Czy się nie boimy? Strach nam towarzyszy, ale to nie znaczy, że mamy całe życie spędzić tylko w jednym miejscu. To dopiero początek naszej podróży, a poznałyśmy już wielu ludzi z ich historiami, zasmakowałyśmy prawdziwe lokalnej kuchni i uczymy się gruzińskiego języka, by móc rozmawiać z mieszkańcami Udabna. Cieszymy się widokiem niekończących się stepów i urokami, jakie niesie życie w miejscu oddalonym od najbliższego miasta o kilkadziesiąt kilometrów.

Magda Sankiewicz i Joanna Górawska do podróży dookoła świata przygotowywały się około 3 lata. Pod nazwą We are here expedition, pracują jako wolontariuszki w różnych częściach świata.

MADEMOISELLE / 11/2017

83


jej PODRÓŻ/ rozmowa

ULA FIEDOROWICZ

w podróży Tekst i wywiad: Dominika Prais

M

FOT. ARCH. PRYWATNE

iała 18 lat, kiedy rodzice wysłali ją na obóz językowy. To był jej pierwszy, samodzielny wyjazd, od którego wszystko się zaczęło. Wtedy postanowiła bowiem, że zwiąże swoje przyszłe życie z podróżami. Związała. Na następne dziesięć lat. Ula Fiedorowicz, autorka bloga The Adamant Wanderer, opowiada o swojej ostatniej wyprawie po Ameryce Południowej, pasji do gotowania i o tęsknocie za Meksykiem.

84

MADEMOISELLE / 11/2017


Podczas podróży po Ameryce Południowej Ty i Twój chłopak Benjamin pokonaliście na motocyklu 11 000 km. To raczej rzadko spotykany wśród podróżników środek transportu. Co zadecydowało o jego wyborze? Ula Fiedorowicz : Ten pomysł podsunął mojemu chłopakowi jego kolega, już po tym, jak zakupiliśmy bilety lotnicze. Wtedy zdecydowaliśmy, że część trasy przejedziemy na motorze. Kupiliśmy go w Punta Arenas w Chile, od pary, która podróżowała z Kanady. Kierował Benjamin, ja byłam pasażerką. Podróżowaliśmy tak blisko dwa i pół miesiąca. Potem sprzedaliśmy motocykl i jeszcze trzy tygodnie spędziliśmy w Kolumbii, a ostatnie dziesięć dni w Panamie. Jaką drogę obraliście? Zaczęliśmy na samym południu Ameryki Południowej, w Patagonii, w Punta Arena w Chile. Stamtąd wyruszyliśmy na północ, czasami przejeżdżając na stronę argentyńską, starając się jednak pozostawać blisko granicy. Później była Boliwia, Peru i podróż na motorze zakończyliśmy w Macchu Pichcu. W trakcie tej wyprawy zamierzaliście odbyć wolontariat. Tak, bo moim zdaniem zatrzymanie się gdzieś na dłużej, nawiązanie znajomości to największa wartość podróżowania. Ostatecznie nie udało nam się jednak tego planu zrealizować — przemieszczanie się motocyklem zabrało zbyt wiele czasu. Pracowaliście przecież w winnicy w Argentynie. Tak, ale zaledwie dwa dni i cieszyliśmy się, że nie dłużej. Miejsce było piękne, tylko właściciel nie zachowywał się fair wobec wolontariuszy. Wymagał długich godzin pracy za zapewnienie noclegu i naprawdę marnego wyżywienia.

To nie jedyny zawód, jakiego doświadczyłaś podczas tej podróży. Na Twoim blogu można znaleźć listę rozczarowań. Mnie zaskoczyło jedno, związane z kawą. Okazało się, że w Chile masowo była dostępna kawa rozpuszczalna — sporych trudności dostarczało znalezienie jakiejś innej. Na szczęście nie jestem wielką kawoszką, więc w przeciwieństwie do mojego chłopaka szczególnie mi to nie przeszkadzało. Dla niego to było jednak naprawdę smutne doświadczenie-kontynent, który tak kojarzy się z kawą, serwuje zwykłą, popularną neskę. Choć może to nadmierna generalizacja, bo zauważyłam, że w Kolumbii kultura picia kawy się rozwija, problem dotyczy raczej południa kontynentu. Za smakiem kawy zatem nie zatęsknisz. A co z innymi elementami tamtejszej kuchni? Przed podróżą liczyłam się z tym, że nie będzie się ona wiązała z kulinarnymi uniesieniami i moje oczekiwania raczej się spełniły. Zjadłam niewiele posiłków, które zapadły mi w pamięć. Może jedynie dania z Bogoty, stolicy Kolumbii, ale też steki, jakie mieliśmy okazję zjeść w Argentynie. Poza tym jedzenie przygotowywaliśmy głównie sami, przede wszystkim potrawy wegetariańskie, bo jakość mięsa często budziła nasze wątpliwości. Jesteś miłośniczką gotowania. Na Twoim blogu można znaleźć sporo przepisów i przewodników kulinarnych. Kuchnię, jakich krajów cenisz sobie najbardziej? Na pewno i tu raczej nie będę oryginalna, włoską, czy ogólnie mówiąc śródziemnomorska, ale też koreańską, bo jest różnorodna, a dania serwuje się z dodatkami, które można ze sobą dowolnie łączyć.

MADEMOISELLE / 11/2017

85


FOT. ARCH. PRYWATNE

jej PODRÓŻ/ rozmowa

W jednym ze wpisów na blogu z pewną nostalgią wspominałaś także kuchnię meksykańską. Rzeczywiście, zupełnie o niej zapomniałam! Lubię też tzw. texmex — czyli połączenie elementów amerykańskich i meksykańskich. Kuchnia to chyba jednak niejedyna rzecz w Meksyku, za jaką tęsknisz. To prawda. Ponad trzy lata temu zatrzymałam się w hostelu wegetariańsko-wegańskim w Puerto Escondido, gdzie pracowałam jako wolontariuszka. Piękne miejsce, położone tuż przy plaży, dzięki czemu mogłam codziennie rano surfować. To zdecydowanie jedno z najlepszych wspomnień mojego życia.

Czy od tej pory determinuje to w jakiś sposób Twoje podróżnicze plany? Zamierzałam wybierać kierunki kolejnych wyjazdów pod kątem surfingu, ale przytrafiła mi się wtedy dłuższa przerwa w podróżowaniu. Tym bardziej zależało mi, żeby ostatnia wyprawa do Ameryki Południowej wiązała się z surfowaniem. I na końcu udało mi się to osiągnąć. 86

MADEMOISELLE / 11/2017

FOT. ARCH. PRYWATNE

To właśnie tam nauczyłaś się surfingu? Po raz pierwszy spróbowałam swoich sił w tej dyscyplinie sportu dziewięć lat temu, w Kornwalii. Później miałam jeszcze okazję pływać na desce w różnych miejscach, ale nigdy na tyle dużo, by się tego wystarczająco dobrze nauczyć. Do czasu, aż trafiłam do Meksyku.


W przyszłym roku minie dziesięć lat, odkąd założyłaś swojego bloga The Adamant Wanderer. Co się od tego czasu zmieniło? Pod kątem podróżniczym chyba niewiele, choć kiedy zaczynałam pisać bloga, nie odwiedziłam jeszcze żadnego, innego kontynentu poza Europą. Przez te wszystkie lata udało mi się zwiedzić mnóstwo miejsc, razem 64 kraje. W 2014 r., kiedy poznałaś swojego obecnego chłopaka, porzuciłaś samotne wyjazdy. Dlaczego wcześniej zdecydowałaś się na taki sposób podróżowania? Ma on na pewno sporo zalet. Przede wszystkim poznaje się mnóstwo ludzi, a to sprawia, że rosną szanse na niespodziewane, szalone przygody. Ale też organizacja wyjazdu jest zdecydowanie łatwiejsza — nie trzeba się do nikogo dostosowywać, choćby w kwestii terminów. I znika odpowiedzialność za drugą osobę. Jeśli coś potoczy się niezgodnie z planem, mogę mieć pretensje tylko do siebie.

FOT. ARCH. PRYWATNE

Dosyć wcześnie zaczęłaś sama podróżować. Nie było w Tobie obaw, strachu? Pojawiły się na samym początku, przed pierwszym samodzielnym wyjazdem na obóz językowy. Miałam wtedy osiemnaście lat. Pamiętam, że płakałam, tak bardzo nie chciałam jechać. Pobyt tam okazał się jednak przełomowy. Spodobało mi się na tyle, że uznałam, że od tej pory mogę samotnie podróżować. Myślę, że to też kwestia mojego charakteru. Lubię spędzać czas sama ze sobą.

REKLAMA

Twwww

GRUDNIOWE PROMOCJE NA POBYTY I SPA

jsss nn

MAGICZNE ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA

82-110 KĄTY RYBACKIE RYBACKA 17

llkk naa BBłłłłłłł

WYSTRZAŁOWY SYLWESTER

+ 48 55 26 72 600 + 48 690 609 290

RODZINNE FERIE ZIMOWE

hotel@tristan.com.pl MADEMOISELLE / 11/2017 www.tristan.com.pl

87


jej HOTEL

Chwila odprężenia dla niej

FOT. ANNIE SPRATT

-jej HOTEL OFERTA ŚWIĄTECZNA/ SYLWESTROWA

88

MADEMOISELLE / 11/2017


HOTEL:

Hotel Haffner**** Sopot Sylwester 2017 Przywitaj Nowy Rok wraz z Michałem Paszczykiem z kabaretu Paranienormalni w wyjątkowych wnętrzach Hotelu Haffner! Wspaniała atmosfera, liczne hotelowe atrakcje oraz magia miejsca sprawi, że będzie to niezapomniany wieczór. Na gości czekać będzie m.in. pokaz iluzjonisty J.Bukowskiego, bogate menu bufetowe, open bar, pokaz sztucznych ogni i kieliszek Prosecco o północy.

HOTEL:

Zamek Ryn Sylwester po drugiej stronie lustra, czyli Kraina Czarów na Zamku w Rynie. W ten Sylwestrowy wieczór zabierzemy Państwa w podróż pełną kulinarnych i estetycznych oczarowań. Zamkowy Dziedziniec stanie się ogrodem wypełnionym po brzegi magią i cudownością, a czas będzie uciekał nieubłaganie nie tylko spóźnionemu Białemu Królikowi.

Więcej informacji oraz pakietów do wyboru znajdą Państwo na naszej stronie: www.hotelhaffner.pl lub pod nr tel. (58) 550-98-50

Adres: ul. Haffnera 59, Sopot, tel. 58 550 99 99

Adres: Pl. Wolności 2, Ryn, tel. 87 429 7000 www.zamekryn.pl

www.hotelhaffner.pl

HOTEL:

Blow Up Hall 50 50 Poznań

HOTEL:

Hotel Bania **** Thermal & Ski

Awangardowy, eksperymentalny, luksusowy hotel (22 pokoje) i galeria sztuki w Poznaniu, stosujący nietypowe zasady obsługi gości, a także posiadający znaczącą kolekcję sztuki współczesnej. Powstał z inicjatywy Grażyny Kulczyk i znajduje się w kompleksie Starego Browaru. Według Benjia Lanyado z The Guardian w 2009 był to najbardziej futurystyczny hotel na świecie. SYLWESTER 2017/2018 w Hotelu Blow Up Hall 5050. Kolacje przygotuje wyjątkowe Trio w składzie: Tomasz Purol Szef Kuchni Restauracji Blow Up Hall 5050, Mariusz Pieterwas właściciel i Szef Kuchni Restauracji Krew i Woda w Gdyni.

Góralskie Święta 2017 w Hotelu Bania od:2017-12-22 do:2017-1229. W pakiecie: nocleg ze śniadaniem z góralskim akcentem, wieczerzę wigilijną, nielimitowany dostęp do Termy Bania, regionalny wieczór z kapelą góralską, wieczory przy muzyce na żywo, dostęp do Sielsko Anielsko Wellness & Spa: (sauna chlebowa, jodłowa, kamienna, fińska), studni schładzającej, basenu z masażem i biblioteki (strefa dla osób powyżej 15 roku życia), dostęp do zamykanych szafek narciarskich z funkcja suszenia obuwia, wstęp na dyskoteki w Klubie Bania, projekcje filmowe dla dzieci i dorosłych.

Adres: ul. Kościuszki 42, Poznań, tel. 500 161 671

Adres: ul. Środkowa 181, Białka Tatrzańska, tel. 18 534 43 70

www.blowuphall5050.com

www.hotelbania.pl

MADEMOISELLE / 11/2017

89


Działo się...

DLA KOBIET

KONFERENCJA WIZERUNEK MARKI I KOMUNIKACJA WEWNĄTRZ TWOJEJ FIRMY 21 WRZEŚNIA 2017 GDAŃSK

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

W czwartkowe popołudnie, 21 września uczestniczyliśmy w wydarzeniu zorganizowanym przez Iroglobal, które poruszało niezwykle ważny obszar funkcjonowania firm na rynku. Mieliśmy przyjemność nie tylko zaprezentować nasz magazyn, ale także opowiedzieć obecnym na konferencji gościom, jak zainteresować dziennikarzy i media nadsyłanymi informacjami prasowymi.

XX TARGI KOSMETYCZNE I FRYZJERSKIE URODA 2017

90

MADEMOISELLE / 11/2017

2 dni, 350 Firm, 50 fantastycznych wydarzeń z udziałem światowej sławy stylistów: fryzjerstwa – Vazha Mkhitaryan z Rosji (wiceprezydent CMC, dwunastokrotny mistrz świata we fryzjerstwie) i włoscy styliści barberingu – Antonio Bilancio (prezydent CMC), Paolo Forestiero i Oreste Cuomo oraz makijażu – Omar Turinni. Tak wyglądały jubileuszowe XX Targi URODA 2017. Program wydarzeń Targów zajęty był od pierwszej do ostatniej minuty i został podzielony na kilka stref!

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

7-8 PAŹDZIERNIKA 2017 GDAŃSK


OTWARCIE WARSZTATU KREATYWNEGO W RUMII 4 PAŹDZIERNIKA 2017 RUMIA

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

W dniu 4 października 2017 miało miejsce oficjalne otwarcie miejsca jakim jest Warsztat Kreatywny w Rumi. Miejsce przystosowane do warsztatów makijażu, szkoleń czy profesjonalnych sesji zdjęciowych. Wieczór uświetnił koncert Marty Nanowskiej – wspaniałej, trójmiejskiej skrzypaczki, bogata loteria wizytówkowa, w której goście mogli wygrać m.in profesjonalną sesję zdjęciową „Sisi&Berenika”, vouchery ufundowane przez salon Arkesia, Hotel Haffner, firmę Profit Plus oraz Aleksandra Ligenza. Pyszny catering na ten wieczór przygotowała Zagroda Smaków, a opiekę nad wydarzeniem oraz promocją objęła Paulina Marwińska.

I KONFERENCJA MOJA STREFA LIFE

12 października w Gdyni odbyła się I Konferencja Moja Strefa LIFE skierowana głównie do kobiet szukających równowagi i normalności w życiu. Kobiet, które szukają rozwiązań, które chcą zmienić nawyki i nauczyć się skutecznej organizacji. Organizatorzy wraz z prelegentami opowiadali o odpuszczaniu, spokoju i szacunku do samej siebie. Podpowiadali jak odrzucić skrajności, pozbyć się kompleksów. Z dumą promowali normalność, tak ostatnio zapomnianą, w dążeniu do bycia najlepszym w każdej dziedzinie.

FOT. MIKA SZYMKOWIAK FOTOGRAFIA

FOT. MIKA SZYMKOWIAK FOTOGRAFIA

FOT. MIKA SZYMKOWIAK FOTOGRAFIA

12 PAŹDZIERNIKA 2017 GDYNIA

MADEMOISELLE / 11/2017

91


IV EDYCJA ALTERNATYWNYCH TARGÓW ŚLUBNYCH W STARYM MANEŻU GDAŃSK

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

Jesień za pasem i powoli kończy się najintensywniejszy okres ślubny. Branża ślubna jednak nie zwalnia, również ta alternatywna, i już szykuje się do następnego gorącego sezonu. Z tej okazji w niedzielę 15 października odbyła się IV edycja Alternatywnych Targów Ślubnych. Targi po raz pierwszy gościły w murach Starego Maneżu, gdzie poza odwiedzeniem wystawców można było wziąć udział również w wielu ciekawych warsztatach.

ODSŁONIĘCIE RZEŹBY „YONI” WRAZ Z OTWARCIEM WYSTAWY „DZIEWCZYNKI" I WYKLADEM "PHALLUS KAPUTT"

92

MADEMOISELLE / 11/2017

6 października 2017 r. na terenie Garnizonu Kultury miało miejsce odsłonięcie nowej rzeźby YONI autorstwa Jerzego Dobrzańskiego wraz z otwarciem wystawy „DZIEWCZYNKI” oraz wykładu dr Katarzyny Lewandowskiej „PHALLUS KAPUTT”. YONI symbolicznie przełamuje dotychczasowe wyobrażenia na temat miejsca jakim jest garnizon. Forma rzeźby stanowi spójny komentarz do przemiany, jaka zaszła na terenach dawnych koszar wojskowych. Ta niezwykła transformacja miejsca, którą mieszkańcy Gdańska z zaciekawieniem obserwują w ostatnich latach, intryguje i skłania do głębszych refleksji.

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

6 PAŹDZIERNIKA 2017 GDAŃSK


DEBIUT VOLVO XC40 W VOLVO DRYWA 13 PAŹDZIERNIKA 2017 GDAŃSK

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

Piątek, 13 października 2017 był szczęśliwym dniem dla Trójmiasta, gdyż tego dnia miała miejsce trójmiejska premiera Volvo XC40 w gdańskim salonie Volvo Drywa. Światowy debiut tego pierwszego kompaktowego SUVa od szwedzkiego producenta, miał miejsce 21 września. Do Polski trafił 9 października i po premierze trzy demonstracyjne egzemplarze ruszyły w tournée po polskich miastach. W piątek można było oglądać go przez cały dzień, jednak na jazdy testowe trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Już teraz wiemy, że musimy się uzbroić w cierpliwość do końca stycznia.

PREZENTACJA UNIKALNEJ LINII KOSMETYKÓW W ART BOUTIQUE GELSOMINA

W piątek 6 października w Art Boutique Gelsomina miało miejsce spotkanie z ekspertem marki Esdor. W niesamowicie interesujący sposób przedstawił on tajniki naturalnych procesów zachodzących w naszej skórze i możliwości wspomagania tych pożądanych oraz zapobiegania tym niechcianym. Spotkanie wzbogaciła degustacja rewelacyjnych hiszpańskich win.

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

6 PAŹDZIERNIKA 2017 GDAŃSK

MADEMOISELLE / 11/2017

93


jej KOLPORTAŻ

AAL TOURIST ul. Wały Piastowskie 1 Gdańsk ABACOSUN – INSTYTUT URODY ul. Partyzantów 3 Gdańsk ABACOSUN SALON URODY ul. Spacerowa 65 Gdańsk ABACOSUN – INSTYTUT URODY ul. Wielkopolska 168 Gdynia AISA – SALON FRYZJERSKI ul. Nowowiczlińska 35 Gdynia AKADEMIA URODY OLIMP ul. Cechowa 15 Gdynia ALABASTER al. Grunwaldzka 102 Gdańsk ALEKSANDRA COSMETIQUE COIFEUR ul. Szafarnia 11 Gdańsk AMBER BEAUTY KLINIKA ul. Myśliwska 17A Gdańsk AQUARIUS FITNESS & WELLNESS ul. Noskowskiego 17B Gdańsk AQUASTACJA al. Grunwaldzka 411 Gdańsk ARCADIA SPA ul. Na Piaskach 4 Gdańsk ARKON BISTRO ul. Arkońska 6 Gdańsk ART STUDIO ul. Świętojańska 65/9 Gdynia ASMIDA FRYZJERSTWO KREATYWNE ADAS A. ul. Wallenroda 11A Gdańsk ATELIER ANDRE ul. Świętokrzyska 58 Gdańsk ATELIER FRYZJERSKIE BRZOZOWSKI PAWEŁ ul. Kornela Makuszyńskiego 18 Gdynia ATELIER FRYZJERSKIE EDITH EDYTA NOWOTYŃSKA ul. Horyda 4 Gdynia AUCHAN ul. Szczęśliwa 22 Gdańsk AURA ul. Toruńska 15 Gdańsk BALTIQA DAY SPA Emilii Plater 1 Sopot BAŁTYCKA AGENCJA ARTYSTYCZYNA BART ul. Kościuszki 61 Sopot BARBERSHOP ul. Garncarska 7/8/9 Gdańsk BAR LENIWA BABA ul. Świętojańska 52 Gdynia BAZAR SMAKÓW al. Grunwaldzka 411 Gdańsk BEAUTY BOX HAIR&SPA ul. Sobieskiego 2/1 Sopot BEAUTY DERM SPA ul. Kapliczna 30 Gdańsk BEAUTY DERM SPA ul. Świętojańska 133 Gdynia BEAUTY DREAM ul. Szefki 2F Gdynia BEAUTY YOU CENTRUM URODY ul. Abrahama 47/2 Gdynia BELLEZZA STUDIO ul. Cieszyńskiego 1C Gdańsk BEST WESTERN BONUM HOTEL ul. Sieroca 3 Gdańsk BEST WESTERN PLUS ARKON PARK HOTEL ul. Śląska 10 Gdańsk BEST WESTERN VILLA AQUA HOTEL ul. Zamkowa Góra 35 Sopot BETTY BARCLAY al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka BIO WAY ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison BIURO PODRÓŻ ITAKA ul. Szczęśliwa 3 Gdańsk Centrum Handlowe Auchan BLUE SUN ul. Bergiela 4A/16 Gdańsk BMW BAWARIA MOTORS al. Grunwaldzka 195 Gdańsk BOGNA HAIR DESIGN ul. Szeroka 18/19 Gdańsk BROWAR PORT ul. Bulwar Nadmorski im. Feliksa Nowowiejskiego 2 Gdynia BRYLOOWNIA al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif BYTOM al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka BY O LA LA ul. Górskiego 2 Gdynia CAFE FERBER ul. Bohaterów Monte Cassino 48 Sopot CAFE MARIOLA ul. Bolesława Prusa 24 Gdynia CAFE W al. Grunwaldzka 82 Gdańsk Centrum Handlowe Manhattan CALYPSO ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison CAMILLE ALBANE PARIS ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison CARTE D OR ul. Kazimierza Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA CENTRUM DERMATOLOGII LASEROWEJ EPI CENTRUM ul. Pniewskiego 3 Gdańsk CENTRUM HANDLOWE VIKTOR ul. Myśliwska 102 Gdańsk CENTRUM MEDYCZNE DR KUBIK ul. Hryniewickiego 6C/9 Gdynia CENTRUM OKULISTYCZNE ARTLIFE ul. Obrońców Wybrzeża 23 Gdańsk CENTRUM OKULISTYCZNE BLIKPOL ul. Haffnera 6 Sopot CENTRUM PIĘKNEGO CIAŁA ul. Władysława Jagiełły 4 Sopot CHIRURGIA PLASTYCZNA DARIA DOBACZEWSKA ul. Bema 18/1 Gdynia CHRISTELLE ul. Świętojańska 66 Gdynia CLINICA MEDICA ul. Montwiłła–Mireckiego 11 Gdynia CLUB FRYZJERSKI ALTERNATIVE al. Grunwaldzka 471 Gdańsk COMO RISTORANTE al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif CORNER CAFE ul. Świętojańska 78A Gdynia COSTA COFFEE ul. Kazimierza Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA COSTA COFFEE ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison COSTA COFFEE ul. Długi Targ 5 Gdańsk COSTA COFFEE al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka COSTA COFFEE ul. Złota Karczma 26 Gdańsk Centrum Handlowe Matarnia CROSSFIT ul. 3 maja 69C Sopot CUKIERNIA DELICJE ul. Kazimierza Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA CUKIERNIA MY PLACE ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA CZAS NA HERBATĘ ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA DAGMARA KRÓL ul. Starowiejska 41–43 Gdynia DALIA ul. Kartuska 33 Gdańsk DAN SEBASTIAN ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA DARIUSZ DEGOWSKI– SALON FRYZJERSTWA ARTYSTYCZNEGO ul. Jana Heweliusza 31 Gdańsk DAY SPA VITA O ul. Abrahama 11 Gdynia DELUX HAIR STUDIO ROBERT TEREFENKO ul. Złota Karczma 26 Gdańsk Centrum Handlowe Matarnia DEL MAR ul. Bulwar Nadmorski im. Feliksa Nowowiejskiego Gdynia DENTAL PLANET ul. Współczesna 1Ł Borkowo DENTICO JOWITA ŻEBROWSKA–ZAKRZEWSKA ul. Kołobrzeska 5/7 Gdańsk DOLCE VITA ul. Skwer Kościuszki 18 Gdynia Dolina Charlotty Resort & Spa Strzelinko 14 Słupsk DOM CZEKOLADY ul. Kazimierza Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA DOROTA al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif DOUGLAS ul. Kołobrzeska 41C Gdańsk Alfa Centrum DOUGLAS ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA DOUGLAS al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif DOUGLAS ul. Świętojańska 53 Gdynia DREAMS SALON FRYZUR ul. Generała Leopolda Okulickiego 2B Gdynia DR PERNAK al. Grunwaldzka 549 Gdańsk DWA W JEDNYM ul. Armi Krajowej Gdynia DWOREK ADMIRAŁ ul. Powstańców Warszawy 80 Sopot DWÓR OLIWSKI ul. Bytowska 4 Gdańsk DWÓR PRAWDZICA ul. Piastowska 198 Gdańsk ECO SALON URODY STYL ul. Warszawska 20 Gdynia EGOISTE STUDIA URODY ul. Toruńska 15 Gdańsk ELIKSIR COCKTAIL BAR & RESTAURANT ul. Hemara 1 Gdańsk ELIZABETH SUKNIE ŚLUBNE ul. Świętojańska 116 Gdynia EN VOGUE PERFECT HAIR al. Grunwaldzka 79/81 Gdańsk EUREKA al. Zwycięstwa 96/98 Gdynia EXCELLENTQ – LOREAL EXPERT ul. Heweliusza 19 Gdańsk FALE LOKI KOKI ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison FAMILIA MARCO POLO ul. Grunwaldzka 25 Sopot FAMILY DENTAL CARE ul. Stajenna 5 Gdańsk FILHARMONIA BAŁTYCKA ul. Ołowianka 1 Gdańsk FILIŻANKA I KUBEK ul. Emilii Plater 12 Sopot FITNESS KLUB SPÓJNIA ul. Słowackiego 4 Gdańsk FIT STACJA al. Grunwaldzka 411 Gdańsk FRATELLI ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA GABINET BEAUTIFUL SKIN ul. Świętojańska 57 Gdynia GELATO MAGIA al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka GEOMETRIA PERFECT HAIR ul. Młyńska 9/11C Gdańsk GESSLER RESTAURACJA „U KUCHARZY” ul. Bohaterów Monte Cassino 60 Sopot GOLDEN TULIP ul. Piastowska 160 Gdańsk GOOD LUCK CLUB ul. Orzechowa 7 Gdańsk GRYCAN LODY OD POKOLEŃ al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka GUSTO DOMINIUM al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka HAIR STUDIO ANNA MACHAŁA al. Niepodległości 648/1 Sopot HANLO DOM ul. Lubichowska 8 Starogard Gdański HAREM CLUB ul. Waszyngtona 21 Gdynia HERBACIARNIA JAHMAICA ul. Obrońców Wybrzeża 23 Gdańsk HOLISTIC CLINIC GDYNIA al. Zwycięstwa 241/6 Gdynia HOLLAND HOUSE ul. Długi Targ 33/34 Gdańsk HOSSA ul. Władysława IV 43 Gdynia HOTEL ALMOND ul. Toruńska 12 Gdańsk HOTEL ASTOR ul. Rozewska 38 Jastrzębia Góra HOTEL BAYJONN ul. Powstańców Warszawy 7 Sopot HOTEL BURSZTYN ul. Emilii Plater 19 Sopot HOTEL EUROPA ul. Niepodległości 766 Sopot HOTEL FLAMING ul. Emilii Plater 12 Sopot HOTEL GALION ul. Stogi 20 Gdańsk HOTEL GDAŃSK ul. Szafarnia 9 Gdańsk HOTEL GRAND CRU ul. Rycerska 11–12 Gdańsk

94

MADEMOISELLE / 11/2017

HOTEL HAFFNER ul. Haffnera 59 Sopot HOTEL HANZA ul. Tokarska 6 Gdańsk HOTEL HILTON ul. Targ Rybny 1 Gdańsk HOTEL KRÓLEWSKI ul. Ołowianka 1 Gdańsk HOTEL KURACYJNY al. Zwycięstwa 255 Sopot HOTEL MERA SPA ul. Bitwy pod Płowcami 59 Sopot HOTEL MIRAMAR ul. Zamkowa Góra 25 Sopot HOTEL OPERA ul. Moniuszki 10 Sopot HOTEL RADDISON BLU ul. Długi Targ 19 Gdańsk HOTEL REZYDENT Plac Konstytucji 3 Maja 3 Sopot HOTEL RÓŻANY GAJ ul. Korzeniowskiego 19d Gdynia HOTEL SADOVA ul. Łąkowa 60 Gdańsk HOTEL SOFITEL ul. Powstania Warszawy 12–14 Sopot HOTEL SPA DOM ZDROJOWY ul. T. Kościuszki 2 A Jastarnia HOTEL VILLA BALTICA ul. Emilii Plater 1 Sopot HOTEL MARINA CLUB ul. Szafarnia 10 Gdańsk IMPERIAL ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA INGLOT al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka INGLOT RIVIERA ul. Górskiego 2 Gdynia INSTYTUT URODY AGATA PARTYKA ul. Strzelców 1/4 Gdynia INTEGRACJA RESTAURACJA & COCKTAIL BAR ul. Bohaterów Monte Cassino 15 Sopot INVICTA ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison JACQUES ANDRE HAIR & SPA ul. Elżbietańska 9/10 Gdańsk JUSTINE ul. Augusta 6/81 Gdynia JZ– SALON FRYZJERSKI ul. Fiszera 3 Sopot KABATA – MEDYCYNA RODZINNA ul. Mickiewicza 20A Gdańsk KAWIARNIA BACIO DI CAFFE ul. Ogrodowa 2/1 Sopot KAWIARNIA CAFE KLAPS ul. Wybickiego 3 Gdynia KAWIARNIA CAFFE ANIOŁ ul. Kilińskiego 6 Gdynia KAWIARNIA CONTRAST CAFE ul. Bulwar nadmorski Gdynia KAWIARNIA MODERN ul. Złota karczma 26 Gdańsk Centrum Handlowe Matarnia KAWIARNIA W STARYM KADRZE ul. Grobla I 3/4 Gdańsk KAZAR al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka KELO – DESIGN ul. Wielkokacka 15 Gdynia KLIPS ul. Krzywoustego 24B Gdańsk KLIPS ANETA DOLNA ul. Amundsena 7A Gdańsk KOSEDA ul. Grunwaldzka 44 Sopot KOZI GRÓD ul. Leśników 3 Pomlewo KUCHARIA ul. Słonimskiego 6 Gdańsk LAGUNA MEDICAL Plac Kaszubski 1 Gdynia LA BAGATELA ul. Kościuszki 14 Sopot LA INES ul. Starowiejska 41–43 Gdynia LA PERLA – EDYTA MOMOT ul. Harcerska 5 Gdynia LE BONJOUR ul. Świętojańska 62 Gdynia LICENCJONOWANY GABINET KOSMETYCZNY GRACJA ul. Startowa 8 Gdańsk LILLIS COFFEE CAKE al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif LOVEAT ul. Świętojańska 107 Gdynia LUX MED ul. Morska 127 Gdynia MACIAS ul. Kielnieńska 183 Gdańsk MANA DAY SPA ul. Żwirki i Wigury 2A Gdynia MANICURE EXPRESS ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA MARCIANO GUESS al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif MARYLA ul. Jagiellońska 2 Gdańsk MATHIAS HAIR DESIGN ul. Abrahama 74 Gdynia MERCEDES BENZ WITMAN al. Grunwaldzka 493 Gdańsk MERCURY ul. Skwer Kościuszki 15 Gdynia MK BOWLING al. Grunwaldzka 82 Gdańsk Centrum Handlowe Manhattan MODYDOM ul.Świętojańska 78A Gdynia MOSHI MOSHI SUSHI ul. Waszyngtona 21 Gdynia MOUNT BLANC ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA MOUNT BLANC ul. Bohaterów Monte Cassino 63 Sopot MÓJ DIETETYK ul. Armii Krajowej 38 Gdynia NABOGATO SUSHI BAR ul. Świętojańska 94 Gdynia NAIL EXPRESS ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison NATURHOUSE al. Niepodległości 747 Sopot NAYLA ul. Parkowa 6 Gdynia NEMEZIS ul. Współczesna 1L Borkowo NG INSTYTUT KOSMETOLOGII ul. Obrońców Westerplatte 2–4 Sopot OFFICE BISTRO ul. Jana z Kolna 11 Gdańsk OGRÓD ZDROWIA MAGDALENA SROKA ul. Mazowiecka 30c/6 Sopot OLA – SALON FRYZJERSKI ul. Starowiejska 42 Gdynia OPTYK STUDIO 1242 al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka OPTYK Studio 1242 ul. Górskiego 2 Gdynia OTWARTA ul. ​Słonimskiego 6 Gdańsk OXO LUXURY SPA ul. Grunwaldzka 94–96 Sopot O LA ul. Dąbka 338 Gdynia Galeria Szperk O LA ul. Damroki 12 Gdynia PATRIZIA ARYTON al. Grunwaldzka 141 Gdańsk PERFECT HAIR ul. Wały Jagiellońskie 8 Gdańsk PERFECT MEDICA ul. Kołobrzeska 63 Gdańsk PERIODENTIST ul. Moniuszki 4 Gdańsk PETITEPERLE ul. Beniowskiego 51 Gdańsk PIAZZA DI MODA al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif PIEROGARNIA U DZIKA ul. Piwna 59/60 Gdańsk PIJALNIA CZEKOLADY E.WEDEL 1851 al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka PIJALNIA SOKÓW PESCA FRESCA al. Grunwaldzka 82 Gdańsk Centrum Handlowe Manhattan PINKY STUDIO ul. Wilanowska 4 Gdańsk PIZZERIA MĄKA I KAWA ul. Świętojańska 65 Gdynia PLUS DLA URODY ul. Sosnowskiego 1a Gdańsk POCIĄG DO... KAWA I BAJGLE ul. Kościuszki 14 Sopot POLMED 1 al. Grunwaldzka 82 Gdańsk Centrum Handlowe Manhattan POMARAŃCZOWA PLAŻA ul. Emilii Plater 19 Sopot PORADNIA DIETETYCZNA MEDICAGO ul. Starowiejska 45/5 Gdynia POWERPIT al. Grunwaldzka 229 Gdańsk PRACOWNIA FRYZJERSKA LA TETE ul. Niepodległości 765A Sopot PRACOWNIA FRYZUR PIOTR PIEPER ul. Zeusa 82/U4 Kowale PRAKTYKA LEKARSKA PIOTR DEMBOWSKI ul. Bema 15/1 Gdynia PREMIUM FITNESS & GYM ul. Cienista 30 Gdańsk PRIVE BEAUTY & HAIR ul. Rajska 1 Gdańsk QUADRILLE ul. Folwarczna 2 Gdynia QUIRIS ul. Gałczyńskiego 12 Gdańsk RESTAURACJA AMBER SIDE Plac Solidarności 1 Gdańsk RESTAURACJA AMICI ul. 3 Maja Sopot RESTAURACJA AVOCADO FUSION Plac Zdrojowy 1 Sopot RESTAURACJA BARRACUDA ul. Bulwar Nadmorski im. Feliksa Nowowiejskiego 10 Gdynia RESTAURACJA BŁĘKITNY PUDEL ul. Bohaterów Monte Cassino 44 Sopot RESTAURACJA BRASSIERIE ul. Obrońcow Westerplatte 36 Sopot RESTAURACJA BRITANNICA STEKHOUSE al. Zwycięstwa 255 Gdynia RESTAURACJA COCO RESTAURANT ul. Waszyngtona 21 Gdynia Centrum Waterfront RESTAURACJA COZZI ul. Władysława IV 49 Gdynia RESTAURACJA GIANNI ul. Bohaterów Monte Cassino 63 Sopot RESTAURACJA GOOD MORNING VIETNAM ul. Świętojańska 83 Gdynia RESTAURACJA GRONO DI RUCOLA ul. Wybickiego 48 Sopot RESTAURACJA IMAGE ul. Grunwaldzka 8 Sopot RESTAURACJA KLAKIER ul. Herberta 9 Sopot RESTAURACJA LA FONTAINE ul. Dyrekcyjna 2/4 Gdańsk RESTAURACJA LA VITA ul. Bohaterów Monte Cassino 63 Sopot RESTAURACJA LULA FOOD & DRINK ul. Norwida 4 Gdańsk RESTAURACJA MALIKA ul. Świętojańska 69 Gdynia RESTAURACJA MARIASZEK ul. Spółdzielcza 1 Gdynia RESTAURACJA MERCADO ul. Partyzantów 8/104 Gdańsk RESTAURACJA MORSKA ul. Morska 9 Sopot RESTAURACJA OGNIEM I PIECEM ul. Świętojańska 87 Gdynia RESTAURACJA PANORAMA 1 ul. Wały Piastowskie 1 Gdańsk RESTAURACJA PANORAMA 2 al. Adama Mickiewicza 1/3 Gdynia RESTAURACJA PIASKOWNICA ul. Powstańców Warszawy 88 Sopot RESTAURACJA PICK & ROLL ul. Zamkowa Góra 3 Sopot RESTAURACJA POBITEGARY ul. Bitwy Oliwskiej 34 Gdańsk RESTAURACJA PUEBLO ul. Kołodziejska 4 Gdańsk RESTAURACJA RITZ ul. Szafarnia 6 Gdańsk RESTAURACJA STAR TEXAN ul. Grunwaldzka 89 Sopot RESTAURACJA SZAFARNIA 10 ul. Szafarnia 10 Gdańsk RESTAURACJA THE MEXICAN ul. Bohaterów Monte Cassino 54 Sopot

RESTAURACJA TOSCANA ul. Grunwaldzka 27 Sopot RESTAURACJA TRATTORIA LA CANTINA ul. Dębinki 7D/1 Gdańsk RESTAURACJA TRIO ul. Starowiejska 29/35 Gdynia RESTAURACJA TU GETHER ul. Grunwaldzka 65 Sopot RESTAURACJA U PRZYJACIÓŁ ul. Polna 55 Sopot RESTAURACJA VNS al. Grunwaldzka 82 Gdańsk Centrum Handlowe Manhattan RESTAURACJA WARKA ul. Abrahama 64 Gdynia RESTAURACJA ZIELONY ROWER al. Marszałka Józefa Piłsudskiego 32 Gdynia RESTAURACJA Z IKRĄ ul. Feliksa Stamma 2 Pruszcz Gdański RESTAURACJA ŻURAW ul. Długie Pobrzeże 32 Gdańsk RESTAURCJA MESA ul. Hestii 3 Sopot RETRO ATELIER WIESŁAWA HORN ul. Wyspiańskiego 20/2 Gdańsk RUCOLA ul. Bohaterów Monte Casino 53 Sopot SALONY URODY LE SOURIRE ul. Bosmańska 118 Gdynia SALON BRAŃSKI al. Zwycięstwa 245/14 Gdynia SALON FIRMOWY ANNA PIKURA ul. Świętojańska 81 Gdynia SALON FRYZJERSKI IWONA al. Niepodległości 801 Sopot SALON FRYZJERSKI POINT al. Grunwaldzka 57 Gdańsk SALON HALINA al. Niepodległości 756 Sopot SALON HASTENS al. Niepodległości 940 Sopot SALON LEXUS al. Zwycięstwa 241/3 Gdynia SALON NATURA ul. Szefki 9D Gdynia SALON SOPOT al. Niepodległości 775/1 Sopot SAMSONITE VALENTINI al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif SELFIE STORE ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA SELFISHOP.COM.PL ul. Świętojańska 61 Gdynia SEXI SHOP ul. Świętojańska 83 Gdynia SHERATON SOPOT SPA ul. Powstańców Warszawy 10 Sopot SIMONA ul. Nałkowskiej 22/3 Gdynia SIMPLE al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka SIMPLE ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA SKLEP NIKA EDYTA WOLLENBERG ul. Jaśkowa Dolina 105 Gdańsk SKLEP SENSO ul. Świętojańska 59 Gdynia SMILECLINIC ul. Szymanowskiego 2 Gdańsk SOPOTEKA ul. Kościuszki 14 Sopot SPAMED ul. Wały Piastowskie 1 Gdańsk STACJA SOPOT ul. Władysława Jagiełły 3 Sopot STARBUCKS ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA STREFA KOBIET ul. Krzemowa 20 Gdańsk STUDIO 3 ul. Krzywoustego 1 Gdańsk STUDIO ANNY LISEWSKIEJ & INSTYTUT URODY DERMATICA ul. Cechowa 21 Gdynia STUDIO FRYZUR HONORATA BRODOWSKA ul. Grafa Pomorskiego 52/13 Gdynia STUDIO FRYZUR X ul. Obrońców Wybrzeża 4B Gdańsk STUDIO HANNY ZYGUŁA ul. Żwirki i Wigury 7 Gdynia STUDIO URODY EWA M ul. Abrahama 18 Gdynia Studio Urody Expert ul. Niepodległości 747 Sopot Studio Urody Look ul. Staniszewskiego 15/3 Gdynia STYL ul. Jana Brzechwy 7 Gdynia STYL SALON KOSMETYCZNY & FRYZJERSKI & PERFUMERIA 2 ul. Bohaterów Monte Cassino 46 Sopot SUNLOOX ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA SUN CITY ul. Kartuska 195A Gdańsk SUSHI 77 ul. Długie Pobrzeże 30 Gdańsk SZTUKA CZESANIA IKONA al. Jana Pawła II 6F/2 Gdańsk TANDOOR HOUSE ul. Ogrodowa 2 Sopot TARANKO al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka TARANKO ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison TARANKO al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif THAI THAI ul. Bohaterów Monte Cassino 63 Sopot TIGER GYM al. Grunwaldzka 82 Gdańsk Centrum Handlowe Manhattan TOTAL LOOK BY BUNNY THE STAR ul. Świętojańska 61 Gdynia TOTAL LOOK BY BUNNY THE STAR ul. Plac Zdrojowy 1 Sopot TRENDY HAIR FASHION ul. Pańska 9/11 Gdańsk TRENDY HAIR FASHION ul. Do Studzienki 7/2 Gdańsk TRISTAN HOTEL Niska 2/C–26 Elbląg TRU TRUSSARDI al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka TRU TRUSSARDI ul. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif UMAM ul. Szafarnia 11 Gdańsk UNDERGROUND FRYZJERSTWO KREATYWNE ul. Letnia 9 Gdańsk UNIQUE CLUB & LOUNGE Plac Zdrojowy 1 Sopot UNITED COLORS OF BENETTON al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka VENUS ul. Powoźnicza 19 Gdańsk VICTORIA CLINIC ul. Jaśkowa Dolina 57 Gdańsk VILLA SEDAN ul. Pułaskiego 18–20 Sopot VILLA SENTOZA ul. Grunwaldzka 89 Sopot WHITE MARLIN ul. Wojska Polskiego 1 Sopot WILLA MAREA ul. Chrobrego 38 Sopot WÓJCIK ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison YASUMI SPA ul. Kminkowa 2/1 Gdańsk ZIELARNIA SOPOCKA ul. Podjazd 3 Sopot ZIELONY SPICHLERZ ul. Chrzanowskiego 38A Gdańsk


Jeżeli zwróciłeś uwagę na to zdjęcie, nasi Czytelnicy też to zauważą. Zapraszamy do promocji Twojej firmy na łamach naszego magazynu. biuro@magazynkobiet.pl tel. 517 442 957


Mademoiselle listopad  

www.magazynkobiet.pl

Advertisement