Issuu on Google+

20

ORYGINALNYCH PRZEPISÓW

Wiosna 2011 Numer II

WIOSNA od A do Z KO N K U R S

P rzepis

na

5!

Wielkanocne wypieki w nowych odsłonach

Najsmaczniejszy kwartalnik w sieci

spis treści Co w „Lawendowym Domu” 4

Twórcy 6–7

Specjalność „Lawendowego Domu” 8–9

Prywatna Piekarnia 10–12

Slow Food – smakuj powoli 14–15

Robótki ręczne 16–17

Butik 18–21

W magicznym świetle świec 22–24

Nasza Cukiernia 26–29

Smaki Świata 32–35

Co na targu? 36–42

Temat Numeru 44–53

Konkurs 54–55

Rozwiązanie konkursu: Przepis na 5 56–59

Śniadanie numeru 60–61

Co słychać w świecie diet? 62–65

Laboratorium Flory 66–67

Kącik malucha 68–69

Dyskretny urok biustonosza 70–71

Moda w rozmiarze G 72–83

Od kuchni 84–85

Lawendowy Dom otwiera drzwi

Gdy piszę te słowa, trwają właśnie dyskusje nad okładką. To Wy, Drodzy Czytelnicy, dokonujecie wyboru, bo przecież „Lawendowy Dom” jest także Waszym domem, prawda? Dostaję od Was dużo listów, piszecie o życiu, problemach i radościach, o Waszych rodzinach. Dostaję zdjęcia Waszych dzieci, Waszych domów, to po prostu niesamowite. Udało nam się wspólnie stworzyć miejsce wyjątkowe i chcę Wam za to podziękować. Z pierwszym dniem wiosny mam dla Was, Drodzy Czytelnicy, ciepły jeszcze, zupełnie świeży, wiosenny numer „Lawendowego Domu”. Prace rozpoczęliśmy w środku mroźnej zimy, gdy nikt z nas jeszcze o wiośnie nawet nie myślał. Teraz za oknem widzę pierwsze oznaki budzącej się przyrody i planuję, kiedy po raz pierwszy włożę na spacer wiosenne pantofle. Przeglądam wiosenne wydanie przed ostateczną premierą i mam oczywiście ogromną tremę. „Lawendowy Dom” powstał z pasji tworzenia, każda strona tego pisma, każda linijka i zdjęcie to wynik naszego wspólnego wysiłku. Koniec pisania, stawiam ostatnią kropkę i tak jak poprzednio, szeroko otwieram drzwi. Kochani, „Lawendowy Dom” otwiera drzwi na oścież, zapraszam.

4

Lawendowy Dom

❀ 2011

PRZYWITAJ WIOSNĘ Z VILLEROY & BOCH

Lawendow y Dom współtworzą...

Beata Lipov

Lubomir Lipov

Agnieszka Hermann

Diana Dłużniewska

Pisze, gotuje, wymyśla, planuje, organizuje, wychowuje. Wciąż w biegu, choć jeszcze bez zadyszki. Autorka książek kulinarnych, poradników, założycielka bloga „Lawendowy Dom... od kuchni”. Tym razem otwiera drzwi Lawendowego Domu bardzo szeroko i zaprasza serdecznie.

Fotograf z zamiłowania i wykształcenia. Jego zdjęcia pojawiają się w prasie, książkach i reklamach na całym świecie, a reprezentuje go największa agencja z branży food photography – STOCK FOOD, a także Food Centrale, Profimedia, ISTOCK i Getty Images. W ubiegłym roku wziął udział w drugiej edycji Międzynarodowego Festiwalu Fotografii Kulinarnej (Festival International de la Photographie Culinaire) w Paryżu, jako przedstawiciel Bułgarii i Polski. Prywatnie mąż Beaty i tata ich trzech córek.

Od 5 lat prowadzi bloga kulinarnego, z mocnym akcentem na pieczenie chleba i podróże dla smakoszy. Z zawodu jest lekarzem, specjalizuje się w chorobach wewnętrznych i nefrologii. Rodowita gdańszczanka, od 10 lat mieszkająca w Portugalii. Tutaj pracuje i ciągle poznaje kulturę Półwyspu Iberyjskiego. Tęskni jednak za Polską i stara się w kraju jak najczęściej bywać. Wielbicielka literatury historycznej i fantasy, nałogowo kolekcjonuje książki (nie tylko kucharskie). Jej hobby, poza oczywiście kulinariami, to podróże, fotografia i narty. Te ostatnie trzy pasje dzieli z mężem Maciejem i synem Łukaszem. www.kuchnianadatlantykiem.com

Ukończyła grafikę na Wydziale Artystycznym Uniwersytetu Marii CurieSkłodowskiej w Lublinie. Następnie zdobyła dyplom charakteryzatora filmowego i teatralnego w Międzynarodowym Studium Dziewulskich w Warszawie. Kocha sztukę, w szczególności współistnienie czerni i bieli w rysunku, co najlepiej odzwierciedla jej charakter. Jej wielką pasją jest fotografia, choć woli ją podziwiać niż tworzyć sama. Szczególne miejsce w jej życiu zajmują podróże i sport, od którego jest uzależniona.

6 Lawendowy Dom

❀ 2011

Paulina Martela

Kamila Nowak

Redaktor, korektor, miłośniczka słów pisanych, sennych rytmów i żywiołowych tańców. Czytając książkę, w myślach przestawia przecinki i święcie się oburza na literówki. Czasami jednak n i e czyta, a podróżuje, spaceruje lub sadzi rośliny.

Rozerwana między dwoma światami. Pracująca studentka fotografii na ASP w Poznaniu. Kiedy nie podróżuje pociągami, spędza czas na jazzowych koncertach. Uwielbia zanurzyć usta w ogromnym kubku świeżo zaparzonej zielonej herbaty. Wierzy, że chcieć to móc.

Alexei Sidelnikov

Barbara Błaszczyk

Agnieszka Kręglicka

Kazimierz Niciński

Pochodzi z miasta Lenina – Ulianowska. Grafik z wykształceniem fotograficznym, miłośnik dobrej muzyki, dizajnu i kuchni. Wiecznie zatopiony w pracy, dlatego stara się prowadzić zdrowy tryb życia. Lubi drobne przyjemności i ceni spontaniczność. www.sidelnikov.pl

Absolwentka studiów na Wydziale Ogrodniczym UR, ze specjalizacją roślin ozdobnych. Autorka licznych publikacji prasowych, zdjęć, audycji radiowych dotyczących roślin i florystyki oraz bloga Laboratorium Flory, na którym pokazuje swoje rozmaite pasje oraz inspiracje. Obecnie zajmuje się projektowaniem zieleni (przede wszystkim dekoracjami ślubnymi), w ktore wkłada całe swoje serce. www.floraservice.blogspot.com

Agnieszka Kręglicka – warszawska restauratorka. Wraz z bratem Marcinem prowadzi sześć restauracji: meksykańską El Popo, greckie tawerny Meltemi i Santorini, włoską Chianti, Piątą Ćwiartkę na Zamku Królewskim, bistro-księgarnię Opasły Tom PIW-u oraz zabytkową Fortecę. Ekspert w dziedzinie kulinariów i żywienia. Autorka książek kulinarnych oraz programu telewizyjnego „Para w kuchni” dla Kuchni TV. Felietonistka „Wysokich Obcasów” oraz miesięcznika „Dziecko”. Członkini i propagatorka Slowfoodu.

Dziennikarz, publicysta zajmujący się problematyką społeczną. Ostatnio fascynuje się ochroną zabytków i dziedzictwa narodowego. Ekspert i konsultant w dziedzinie ochrony zabytków w sytuacjach nadzwyczajnych zagrożeń. Współautor książek Misja w ruinach Babilonu oraz Misja Babilon, autor i współautor poradników o planowaniu ochrony zabytków. Opublikował wiele artykułów na temat zasad ochrony zabytków na łamach fachowych pism, m.in. „Ochrona Zabytków” i „Spotkania z Zabytkami”. Redaktor „Biuletynu Polskiego Komitetu Doradczego” i „Informatora Polskiego Komitetu Narodowego Błękitnej Tarczy” oraz kwartalników „Saper” i „Piłsudczyk”.

Karolina Kisielińska-Tomczak dietetyk Promuje dietę śródziemnomorską jako profilaktykę chorób cywilizacyjnych. Swoim pacjentom oferuje wsparcje i pomoc w podtrzymaniu motywacji. Pracuje również z dziećmi i młodzieżą. Do każdego zadania podchodzi z niezwykłym zaangażowaniem. Uosobienie taktu i delikatności. Prywatnie miłośniczka teatru, filmu oraz koncertów jazzowych w kameralnych klubach. www.karolinia.pl

Kornelia Bułanowska Początkujący fotograf, hobbistycznie stylistka oraz grafik. Uwielbia klasykę w postaci Helmuta Newtona, Richarda Avedona, ale także wariacje Davida LaChapelle’a oraz Tima Walkera. Wielbicielka karmelowego caffe latte, bywalczyni miejsc niebanalnych. Prywatnie zakochana w swoim narzeczonym, dwóch psach i kocie.

Katarzyna Kulpa Tłumaczka, redaktorka, autorka tekstów i miłośniczka piękniej bielizny (rozmiar biustonosza: 80G). Od czterech lat prowadzi blog „Stanikomania” poświęcony bra-fittingowi i biustonoszom dla kobiet z większym biustem. Zdobył on tytuł Bloga Roku w kategorii „Zainteresowania i pasje”. www.stanikomania.blox.pl

7 Lawendowy Dom

❀ 2011

Pascha 8 Lawendowy Dom

❀ 2011

TEKST BEATA LIPOV ZDJĘCIA LUBOMIR LIPOV

SPECJALNOŚĆ Lawendowego Domu

z

z

Pascha

z

Mleko zagotować z rozciętą laską wanilii. Jaja roztrzepać ze śmietaną i wlać do wrzącego mleka. Gotować powoli, na małym ogniu, aż cały płyn w garnku się zwarzy i podzieli na ser i serwatkę. Pozo-

stawić do ostygnięcia, usunąć wanilię. Przełożyć na sitko wyłożone podwójną warstwą gazy i bardzo dokładnie odcedzić. Najlepiej zostawić na noc na sitku, a rano jeszcze docisnąć. Masło zmiksować z cukrem pudrem. Stopniowo dodawać do masła ser i ucierać na wolnych obrotach, aż powstanie kremowa masa. Bakalie namoczyć w ciepłym soku pomarańczowym, odsączyć, pokroić, dodać do masy razem ze skórką otartą z pomarańczy, wymieszać łyżką. Glinianą doniczkę (koniecznie z otworem dnie) wyłożyć podwójną warstwą gazy. Przełożyć do niej masę i wstawić do lodówki. Gdy stężeje, przełożyć na talerz, zdjąć gazę i udekorować.

z

2 l mleka laska wanilii ½ l kwaśnej śmietany 18% 6 jaj 250 g miękkiego masła ¾ szklanki cukru pudru 200 g posiekanych bakalii (użyłam fig, moreli i kandyzowanej skórki pomarańczowej) skórka otarta z 1 pomarańczy 1 szklanka soku pomarańczowego

Pamiętam jej smak z wczesnego dzieciństwa i choć trudno w to uwierzyć, szukałam tego przepisu przez długi czas. Za mną wiele prób, lepszych lub gorszych, ale to wciąż nie było to. Wreszcie, jakiś czas temu trafiłam szczęśliwie na przepis Agnieszki Kręglickiej, prezentowany w programie „Para w kuchni”. Pierwsza próba okazała się  strzałem w dziesiątkę i odtąd Pascha jest jednym z popisowych deserów wielkanocnych w Lawendowym Domu. Moją wersję wzbogacam suszonymi figami i skórką otartą z pomarańczy, a w roli formy wykorzystuję klasyczną, glinianą doniczkę. Spróbujcie koniecznie!

9 Lawendowy Dom

❀ 2011

Jakie miasto kojarzy Wam się z wiosną? Mnie zawsze i nieodmiennie – Paryż. Co powiecie na taką wiosenną wizję? AGNIESZKA HERMANN

Francuskie bagietki

10 Lawendowy Dom

❀ 2011

TEKST I ZDJĘCIA AGNIESZKA HERMAN

Pewnie niewielu moich czytelników piecze codziennie, łatwiej więc będzie wyrobić sobie osobno trochę pâte fermentée i przez kilka dni przetrzymać je w lodówce (wytrzymuje tam 4-5 dni). Jeśli ktoś piecze często, może zrobić trochę więcej ciasta z jakiegokolwiek przepisu i zachować je do następnego pieczenia. Skład pâte fermentée ma w sumie niewielkie znaczenie (dobrze by było jednak, żeby było ono przeważająco pszenne), ważniejsza jest jego ilość oraz czas przechowywania w niskiej temperaturze, który pozwala na powolną fermentację. Ja jeszcze dla urozmaicenia i wzbogacenia smaku bagietki dodałam do ciasta odrobinę drobnej mąki razowej. Jest jej niedużo, więc nie zaburza struktury bagietkowego miąższu. Co do formowania bagietek to gorąco polecam zapoznanie się z jakimś krótkim filmikiem na ten temat w Youtube. Jest ich mnóstwo, niektóre pokazują nawet mistrzów piekarskich w akcji. Po wpisaniu pytania “how to shape a baguette?” pojawi się nam mnóstwo opcji. Ja polecam ten film www.youtube.com/watch?v=OI-WstoakmQ. W roli głównej amerykański piekarz Ciril Hitz. Preferujących oryginalną wersję francuską zachęcam do wpisania w tym samym miejscu hasła “le faconnage de la baguette française”. Po wyjęciu z piekarnika pozwólmy bagietkom jeszcze trochę ostygnąć, a potem już pozostaje nam zasiąść przy stole, na którym stoi bukiet konwalii i w wiosennej aurze delektować się naszym chrupiącym paryskim pieczywem, najlepiej w towarzystwie café au lait.

J

akie miasto kojarzy wam się  z wiosną? Mnie zawsze i nieodmiennie – Paryż. Co powiecie na taką wiosenną wizję? Mężczyzna waszego życia wczesnym sobotnim rankiem, ubrany w klasyczny prochowiec z nieodłącznym szalikiem, przynosi wam kupione u paryskiej kwiaciarki konwalie, a pod pachą niesie gazetę i chrupiące bagietki. Być może to nieco wyidealizowana wizja... Jeśli nie jesteśmy aktualnie w Paryżu, pozwólmy naszemu mężczyźnie pojawić się jedynie z gazetą i bukietem (ale tego ostatniego nie należy odpuszczać), a bagietki upieczmy same w domu. Będzie nadal wiosennie i smaczniej niż z tymi kupionymi w sklepie (no chyba, że macie pod nosem prawdziwą boulangerie artisanale, wtedy proszę mnie dalej nie czytać).

Nauczymy się dziś piec klasyczne francuskie bagietki, ale z małym trikiem. Dodamy mianowicie do typowego ciasta, zrobionego jedynie z najprostszych składników (mąki, wody, soli i drożdży) trochę pâte fermentée. Tak Francuzi pięknie nazywają stare ciasto z poprzedniego wyrabiania chleba (w Portugalii mówią na nie massa madre, czyli „ciasto matka”). To stara metoda piekarzy, którzy zachowywali trochę wyrobionego ciasta i następnego dnia dodawali je do nowej porcji szykowanego pieczywa. Sprawdzało się to znakomicie, a chleb czy bagietki zawsze zyskiwały na smaku. Podobno większość naprawdę  dobrych francuskich bagietek, takich co to wygrywają konkursy (a tych w kraju Woltera co niemiara), jest robionych podobną metodą.

Bagietki z pâte fermentée Składniki na 4 średniej długości bagietki

PÂTE FERMENTÉE: 185 g białej mąki pszennej o zawartości glutenu ok. 9–11% 120 ml wody ½ łyżeczki (3 g) soli ½ łyżeczki (1,5 g) suszonych drożdży 2–3 dni przed pieczeniem chleba zagniatamy wszystkie składniki pâte fermentée na gładkie ciasto, wyrabiamy przez 5–10 min. i wkładamy do lodówki zawinięte luźno (to ważne, bo ciasto rośnie) w przezroczystą folię lub plastikowy woreczek wysmarowany lekko oliwą.

CIASTO WŁAŚCIWE: 350 ml wody 450 g białej mąki pszennej o zawartości glutenu ok. 9–11% 50 g mąki pszennej razowej drobno mielonej 1½ łyżeczki (10 g) soli 1½ łyżeczki (4,5 g) suszonych drożdży Najwcześniej następnego dnia, a najlepiej po 2–3 dniach wyjmujemy pâte fermentée z lodówki i doprowadzamy do temperatury pokojowej. Z podanych składników wyrabiamy ciasto właściwe, dodając do niego całość pâte fermentée. Można to robić ręcznie, mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego lub najwygodniej w maszynie do chleba na programie do wyrabiania ciasta. Zostawiamy ciasto do wyrośnięcia aż podwoi objętość (zwykle zajmuje to ponad godzinę). Po tym czasie spłaszczamy je lekko dłońmi, aby pozbawić nadmiaru dwutlenku węgla. Dzielimy na 4 równe części i wstępnie formujemy ciasto (zwijamy je lekko w grube i dość krótkie walce). Zostawiamy na 10–15 min., aby odpoczęło, a następnie, podsypując w razie potrzeby blat lub stolnicę mąką, formujemy 4 bagietki. Ja układam je na specjalnej perforowanej foremce, ale można posłużyć się papierem do pieczenia. Zostawiamy bagietki przykryte ściereczką do drugiego rośnięcia, aż ponownie podwoją objętość.  Nagrzewamy piekarnik do 240ºC z kamieniem do pieczenia na najniższej szynie i płaską blaszką poniżej niego. Nacinamy bagietki. Tuż przed pieczeniem nalewamy na gorącą blaszkę ok. ⅔ szklanki wrzącej wody. Bagietki kładziemy na kamień do pieczenia, spryskując je jeszcze dodatkowo z wierzchu wodą. Pieczemy w nagrzanym do 240ºC piekarniku w opadającej temperaturze przez ok. 25–30 minut, aż będą ładnie zrumienione (10 min. w 240ºC, kolejne 10 min. w 220ºC i ostatnie 5–10 min. w 200ºC).

12 Lawendowy Dom

❀ 2011

TEKST AGNIESZKA KRĘGLICKA ZDJĘCIE LUBOMIR LIPOV

14 Lawendowy Dom

❀ 2011

Bundz Jest bielusieńki albo białokremowy, okrągły i pękaty, kształtem przypomina dorodnie wyrośnięty bochenek chleba.

N

a skórce ma odciśnięty delikatny ślad tkaniny, po lnianej kołysce, w której umoszczony, odciekał przez noc. Pachnie mlekiem, jest jak mleko słodki i soczysty, delikatnie skrzypi w zębach. To od podpuszczki, którą łatwo wyczuć w dopiero co zrobionym serze, a której ślad znika, w miarę dojrzewania. Bundz (lub bunc), znany od setek lat ser podhalański, obok oscypka i bryndzy, buduje prestiż góralskiego serowarstwa. Tradycyjnie robiony ręcznie, z mleka owczego, był przez chwilę zagrożony zapomnieniem, bo pogłowie owiec spadało, a przemysłowe metody produkcji wypierały domowe. O jego ocalenie zawalczył Slow Food Polska. Bundze robione przez kilku baców z Podhala, Wojtyczkę, Zubka, Komperdę i Klimowskiego, jako jedne z pierwszych produkt��w w Polsce dostały rekomendację Slow Foodu. Bo są wierne pierwowzorowi, nienaganne i wspaniałe w smaku. Dziś bundz wraca do łask, można go kupić w sklepach ze zdrową żywnością, od zaprzyjaźnionej góralki i obowiązkowo na krakowskim Kleparzu. Najcenniejszy jest owczy, a wśród

owczych najpełniejszym smakiem chwali się bundz z majowego mleka. Wtedy owce zajadają się na halach wiosenną trawą. Taki ser to rarytas, by poczuć pełnię subtelnych aromatów, trzeba się nim delektować bez dodatków. Pachnie kwiatami i ziołami i mleczną słodyczą, wymieszaną z odcieniem lanoliny. Bundz to ser krótkotrwały, w miarę upływu czasu lekko kwaśnieje, wewnątrz sera tworzą się drobne bąbelki powietrza. Niektórzy w tej fazie, gdy staje się wyrazistszy, lubią go najbardziej. W sprzedaży, częściej niż owczy, spotykamy bundz krowi, jest tańszy i pośledniejszy, ale na użytek codziennego gotowania odpowiedni. Slow Food rekomenduje bundz krowi Wojtka Komperdy i dla mnie nie ma lepszego sera śniadaniowego niż słodki, świeżutki bundz. Jest zwarty i można go kroić w plastry, łatwiej niż twarożek. Sprawdza się w klasycznym połączeniu z pomidorami i bazylią, radzi sobie z miętą i świeżym ogórkiem, nie pęka posypany pieprzem i szczypiorkiem. Dodany do gorącego makaronu, rozpuszcza się śmietankowo, ułożony na zapiekance – zachowuje podobnie

jak mozzarella. Zawinięty w folię aluminiową może zostać podpieczony na grillu. Według mojego meksykańskiego przyjaciela Manuela, z powodzeniem imituje queso fresco, więc należy go stosować w meksykańskich kreacjach, bo oryginał jest zbyt nietrwały, by go importować. Bundz jest niezwykle elastyczny, zarówno w teksturze, jak w połączeniach kulinarnych. Dodam jeszcze, że odstawiony, zapomniany bundz fermentuje, by po zmieleniu i nasoleniu, przetworzonym zostać przez górali w ostrą i charkterną bryndzę. W mojej pamięci bundz ma szczególne miejsce, bo kiedy z lekką tremą przygotowywałam kolację z okazji inauguracji warszawskiego convivium Slow Food, sałatka z bundza okazała się dobrym strzałem. Pokrojony w niedużą kostkę, wymieszany z mniejszymi kosteczkami ogórka i melona, doprawiony oliwą, miętą i tymiankiem, sprawdził się idealnie jako intermezzo. I wciąż często z niego korzystam.

WARTO ZAJRZEĆ www.slowfood.pl www.slowfoodwarszawa.ning.com www.slowfoodfoundation.org

15 Lawendowy Dom

❀ 2011

... a właściwie w klatce. Pamiętacie baśń Andersena o słowiku, który swoim śpiewem wzruszył do łez potężnego cesarza? Cesarz próbował trzymać ptaszka w pięknej klatce wysadzanej klejnotami. My więzimy w klatkach tylko ptaszki z kartonu, te prawdziwe koncertują za oknem.

POMYSŁ I WYKONANIE KORNELIA BUŁANOWSKA TEKST BEATA LIPOV ZDJĘCIA LUBOMIR LIPOV

POTRZEBNE BĘDĄ: kolorowy karton cieńszy papier we wzory biały karton nić klej nożyczki linijka wstążka

1. 2.

3.

4.

N

a kartonie narysować, a następnie wyciąć: koło o średnicy 6 cm z  czterema odstającymi paseczkami, które umożliwią mocowanie klatki, pasek o wymiarach 2x21 cm oraz osiem pasków o wymiarach 0,5x10 cm. Z  cienkiego papieru we wzory wyciąć pasek o wymiarach 2x21 cm, a z  białego ptaszka, pamiętając, by nie był szerszy niż średnica podstawy klatki. Skleić pasek kartonu z paskiem we wzory. Odstające części kółka zagiąć do góry i posmarować klejem. Przymocować dwustronny już kartonik do podstawy klatki, przyklejając go po kolei w czterech punktach, tak, by wzór był na zewnątrz.

Następnie w środku powstałej podstawy przykleić w równych odstępach osiem cienkich pasków kartonu – będą to „pręty“ klatki. Sklejanie zacząć od dwóch przeciwległych prętów. Następnie doklejać kolejne pręty, zawsze przeciwlegle – chodzi o to, by klatka była równa. Gdy klatka będzie gotowa, trzeba umieścić w niej ptaszka. Przymocować go do nitki i delikatnie włożyć do klatki. Końce nici przewlec przez pręty klatki i zawiązać na górze. Oddzielną nitkę przewlec przez klatkę i zrobić pętelkę do zawieszenia. Klatkę można ozdobić cienkimi wstążkami i powiesić na pomalowanej białą farbą gałązce.

5.

Blender KitchenAid Artisan www.vivamix.pl

Zielono mi...

w kuchni Czajnik Spot Green – 175 zł www.fiorello.pl

Talerz Sagaform Parrot – 19,90 zł www.czerwonamaszyna.pl

Filizanka – 40 zł www.brocante.pl

Porcelanowe naczynie Spot green Green Gate – 99 zł www.wonderhome.pl Fartuszek dziecięcy Scotties – 26 zł www.lovely-home.pl

Pudełko na przepisy kulinarne – 39 zł www.lovely-home.pl

Retro kulki do pieczenia – 37 zł www.redonion.pl

Miska i sztućce do sałaty zielona Sagaform Mingle – 89,90 zł www.skandikhome.pl

Kryształy i szkło Boston coloured www.villeroy-boch.com

Sagaform–Cafe – porcelanowy kubek termiczny – 39,90 zł www.fide.pl Garnek okrągły Le Creuset 0,25 l kiwi – 104 zł www.czerwonamaszyna.pl

Zestaw okrągłych pudełek – limonkowe w groszki www.kidstown.pl

Hamak jednoosobowy, kolubmijski Currambera – 246 zł www.sklep.dajar.pl

Angielskie kalosze Greenspot – 65,53 zł www.deezee.pl

Weber – Smokey Joe Premium przenośny grill węglowy – 349 zł www.fide.pl

Wiosenna skrzynka Herbes du Jardin – 90 zł www.brocante.pl

Konewka Time Green – 110 zł www.glamstore.com.pl

Ogród Billie Brindille – zestaw do samodzielnego tworzenia – 82,95 zł www.kidstown.pl

Zestaw ogrodniczy dla dziewczynek –44,95 zł www.kidstown.pl

...i ogrodzie

Parasol bambusowy Peonie – 59,95 zł www.kidstown.pl

Krzesło Kare Design Director Summer Days – 259 zł www.czerwonamaszyna.pl

Zestaw ogrodowy - torba – 53 zł www.panprezent.pl

Kosz piknikowy mały – 179 zł www.prezenty.pl

W magicznym świetle świec

KAZIMIERZ E. NICIŃSKI

W tej historii dochodzi do spotkania w zasadzie niemożliwego. Francuska Prowansja i Bałtyk spotykają się oto w zaciszu wsi mazowieckich równin. Jak to możliwe?

22 Lawendowy Dom

❀ 2011

TEKST KAZIMIERZ E. NICIŃSKI ZDJĘCIA LUBOMIR LIPOV

S

alon, do którego zaprasza gospodyni, rozświetla ciepły blask świec z wosku pszczelego. Siedząc wygodnie za stołem, spostrzegam, że są różnych kształtów i wielkości. Niektóre z aplikacjami z bursztynu, inne o motywach barwnych lub kształtowanych w woskowym tworzywie. Są też kunsztownie zdobione jantarem woskowe lampiony. Powoli dociera subtelny miodowy zapach płonących świec. Po pewnym czasie zaczynam odczuwać jakby przypływ wewnętrznego spokoju i pozytywnej energii. Na stole pojawiają się filiżanki i czajniczek świeżo parzonej herbaty, można wreszcie porozmawiać z panią Małgorzatą Nicińską o jej arcydziełkach rękodzielniczych, budzących spore zainteresowanie na wystawach w kraju i za granicą. Z auroczenie kamieniami jantaru… – Znajdują także amatorów w kilku galeriach pobliskiej Łodzi i stołecznego grodu – dodaje z uśmiechem gospodyni. Opowiada, że od dawna marzyła, żeby realizować swoje twórcze pomysły. Ale czy mama trzech dziewczynek w różnym wieku może znaleźć czas na spełnienie swoich fascynacji… Owszem, próbowała, nawet zachęcając dzieci do pomocy, ale udało się wykonywać okazjonalnie tylko drobne ozdoby przeznaczone na upominki dla rodziny i znajomych. Dopiero kiedy dziewczynki usamodzielniły się, poszły do szkoły, postanowili z mężem Andrzejem, chemikiem technologiem, że spróbuje rozwinąć swoje hobby w rękodzieło.

Pomysł, żeby wytwarzać świece z wosku pszczelego dojrzewał w jej głowie od pewnego czasu. Ale żeby połączyć naturalny wosk z bursztynem bałtyckim potrzebny był szczęśliwy zbieg okoliczności. Zauroczenie kamieniami jantaru nastąpiło podczas wakacji z rodziną nad polskim Bałtykiem. Kiedy wykonała w domu kilka próbnych projektów była pewna, że jest to niezwykły wybór: jakby wzięty wprost z darów natury. Utwierdziła się w tym przekonaniu po lekturze fachowej literatury. Pracownia, którą stworzyli z mężem, stała się jej drugim domem, gdzie może żyć w świecie swojej wyobraźni i nadawać pomysłom realne kształty. Sięgając po produkty z natury zastosowała odpowiadającą im najstarszą średniowieczną metodę lania świec. Dostosowali też odpowiednio warsztat do potrzeb rękodzielniczych, dzięki czemu jej wyroby cechują się atrakcyjnymi kształtami, mlecznokremową barwą i naturalną fakturą wosku. Prowansja

i w ybrzeże Bałtyku

Pani Małgorzata szczególnie troszczysię o dobór właściwego surowca.

3.

1.

4.

2. Wosk do produkcji świec, jak mówi, sprowadza aż z urokliwej Prowansji, leżącej w południowo-wschodniej Francji nad Morzem Śródziemnym. Kupuje go w płatkach pakowanych w 25-kilogramowe worki. Swoją niezwykłą mleczną barwę uzyskuje poprzez wybielanie na słońcu. Do produkcji woskowe płatki rozpuszcza się w odpowiedniej temperaturze. Po przekątnej od Alp Prowansalskich, na południowo-wschodnich wybrzeżach Morza Bałtyckiego znajdują się największe złoża złocistego jantaru, po który Rzymianie docierali na te ziemie w starożytności. Z tych samych zasobów pozyskiwane jest kruszywo bursztynu używane w pracowni rękodzielniczki do zdobienia szlachetnych wyrobów z wosku.

Trzecim elementem natury wykorzystywanym do produkcji knotów i zdobienia świec jest bawełniany sznurek różnej grubości. Przyglądając się poszczególnym etapom rękodzielniczej pracy, można dostrzec, że każdy wyrób, czy jest to świeca o kształcie walca, strusiego jaja czy też wspaniały lampion, nosi indywidualne cechy nadane ręką pani Małgosi w trakcie odlewania i zdobienia. Nabywca takiego cacuszka może mieć pewność, że jego świeca jest niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju. Zestawienie tych niezwykłych komponentów w świecy, używanej od wieków w świątyniach jako źródło „czystego światła”, wydobywa zaskakujące i bezcenne walory produktu: estetyczne, lecznicze i ekologiczne. Jednak pani Małgorzata w tej kwestii odsyła mnie do opinii fachowców oraz bogatej literatury. Sama natomiast chętnie wypowiada się o czysto użytkowych cechach swych produktów, co, według niej, nie jest bez znaczenia dla miłośników i nabywców. - Warto – mówi – zwrócić uwagę, że świece woskowo-bursztynowe spalają się czystym płomieniem, bez dymu i kopcenia, nie kapią. Likwidują nieprzyjemne i szkodliwe zapachy naturalne oraz sztuczne, w tym zapach dymu tytoniowego.

Walory lecznicze i ekologiczne Jest w płomieniu takiej woskowo-bursztynowej świecy coś magicznego, bowiem nieocenione są także właściwości lecznicze tego rodzaju świec, które wykorzystuje się w aromaterapii. Połączone walory wosku pszczelego i bursztynu bałtyckiego w płonącej jasnym światłem świecy oczyszczają i jonizują ujemnie powietrze, co bardzo pozytywnie wpływa na samopoczucie. Rozchodzący się w pomieszczeniu przyjemny i delikatny aromat miodu działa uspokajająco, wyciszai pomaga w zwalczaniu apatii oraz wyczerpania fizycznego.

WIĘCEJ O ŚWIECACH DOWIECIE SIĘ NA STRONIE MER.PROCER.PL Specjalnie dla czytelników „Lawendowego Domu” mamy wyjątkowy prezent – 20 ręcznie wykonanych świec z naturalnego wosku, wzbogaconego olejkiem lawendowym. Na Wasze zgłoszenia z dopiskiem „Lawenda” czekamy do 31 maja, pod adresem kontakt@lawendowydom.com.pl

Zapraszamy do Willi Lawenda magicznego miejsca, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Stuletni dom i bogata w atrakcje okolica z pewnością są warte odwiedzenia.

Oferujemy: - 47 miejsc w wygodnych i stylowych pokojach 1-, 2-, 3- oraz 4-osobowych - przepyszne śniadania w formie szwedzkiego stołu - saunę i kameralną salę kominkowa z biblioteczką i grami planszowymi - dla najmłodszych: salę zabaw, gry i zabawki - dla rodziców najmłodszych: łóżeczka dla niemowląt, foteliki, naczynka, wanienki, podgrzewacze - rowery, sanki, kijki Nordic Walking do wypożyczenia na miejscu - przepiękny ogród z małym placem zabaw - monitorowany parking Willa Lawenda ul. Słoneczna 12 57-350 Kudowa Zdrój kom: +48 784 075 125 tel: +48 748 661 079 fax: +48 748 661 079 e-mail: lawenda@lawenda.com www.lawenda.com W 2010 roku nasz obiekt zajął I miejsce w kategorii pensjonatów w ogólnopolskim konkursie “Hotel Przyjazny Rodzinie”

Tradycja nie zobowiązuje W „Naszej cukierni” baby, serniki, mazurki. Powiało trochę nudą? Nie w „Lawendowym Domu”! Tradycyjne przepisy ujęliśmy tym razem w lekką, odświeżoną formę. Zabawa jest prosta, reguły jasne, czas zakasać rękawy i...

Króliczki

... lub delikatny spód do mazurka 150 g miękkiego masła 75 g drobnego cukru 1 łyżka cukru waniliowego 150 g mąki pszennej 75 g mąki ziemniaczanej Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodać oba rodzaje mąki i wymieszać tak, by składniki się połączyły. Zawinąć ciasto w folię i włożyć do lodówki na pół godziny. Przez ten czas powinno stwardnieć do takiej konsystencji, by można go było wygodnie wałkować. Na oprószonej mąką stolnicy rozwałkować ciasto na grubość 0,5 cm. Wykrawać ciastka i przekładać je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 170ºC przez 15–17 minut. Ciasto można użyć do przygotowania spodu do mazurka.

26 Lawendowy Dom

❀ 2011

Baranek

... lub babka piaskowa 75 g mąki pszennej 50 g mąki ziemniaczanej ½ łyżeczki proszku do pieczenia 100 g cukru pudru 2 łyżki cukru waniliowego 2 jajka szczypta soli 120 g miękkiego masła plus masło do wysmarowania formy 1 łyżeczka skórki otartej z cytryny

Do miski przesiać oba rodzaje mąki z proszkiem do pieczenia. Oddzielić białka od żółtek. Masło utrzeć mikserem z cukrem pudrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Zmniejszyć obroty miksera i wciąż miksując, dodawać po jednym żółtku oraz skórkę  z cytryny. Do masy maślanej dodać mąkę i wymieszać do połączenia składników. Białka ze szczyptą soli ubić na sztywno. Dodać do ciasta, delikatnie połączyć. Formę na baranka dokładnie wysmarować masłem. Przelać ciasto, postawić formę na blasze i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC. Piec ok. 45 minut. Wyjąć z piekarnika, odstawić do ostygnięcia, a następnie delikatnie wyjąć z formy. Taki piaskowy baranek jest u nas ozdobą wielkanocnego stołu i koszyczka ze święconką. Oprószony cukrem pudrem, przewiązany wstążką wygląda doprawdy wspaniale. Z podwójnej porcji podanych składników możecie upiec klasyczną babkę piaskową.

Serniczki z kremem z białej czekolady ... lub sernik klasyczny

SERNICZKI 500 g mielonego sera na sernik 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej 100 g cukru 1 łyżka skórki otartej z pomarańczy 2 jajka ¼ szklanki śmietany 30% 2 łyżki cukru waniliowego masło do wysmarowania foremek KREM 100 g białej czekolady 100 g serka marscapone

Za pomocą miksera połączyć ser, mąkę, oba rodzaje cukru i skórkę pomarańczową. Nie przerywając miksowania, dodawać kolejno po jednym jajku i śmietanę. Masę przełożyć do foremek na muffiny. Używam foremek silikonowych, które nie wymagają smarowania tłuszczem. Jeśli macie tradycyjne, metalowe foremki, trzeba ja wcześniej dokładnie wysmarować masłem, a dno wyłożyć krążkami papieru do pieczenia. Foremki wypełniać niemal do krawędzi, gdyż ten rodzaj ciasta prawie nie rośnie. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170ºC. Po 15 minutach zmniejszyć temperaturę do 120ºC i piec jeszcze 1½ godziny. Upieczone serniczki zostawić do ostudzenia, a następnie wstawić do lodówki na noc. Następnego dnia wyjąć je delikatnie z foremek i udekorować kremem. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, dodać serek i dokładnie wymieszać. Odstawić do ostudzenia, co jakiś czas mieszając. Najlepszy do dekoracji jest krem o średniogęstej konsystencji.

Klasyczny sernik można upiec z podwójnej porcji składników, w tortownicy o średnicy 23 cm.

Wieńce

... lub babka maślana 250 g mąki pszennej 1 łyżka drożdży instant 2 łyżki cukru szczypta soli 2 jajka 175 g miękkiego masła 150 g bakali (użyłam mieszanki suszonych fig, moreli i kandyzowanej skórki pomarańczowej) ½ szklanki soku pomarańczowego roztrzepane żółtka do posmarowania Mąkę przesiać do miski, wymieszać z drożdżami. Dodać cukier, sól, jajka. Wymieszać składniki i nie przerywając mieszania, stopniowo dodawać masło. Otrzymane ciasto będzie klejące i dość rzadkie. Naczynie przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Gdy podwoi swoją objętość wstawić je do lodówki na noc. Bakalie sparzyć, namoczyć w soku pomarańczowym, odsączyć na sitku i drobno pokroić. Następnego dnia ciasto wyrobić z bakaliami, lekko podsypując stolnicę mąką, a następnie podzielić na 4 porcje. Z każdej uformować prostokąt o wymiarach 25x6 cm. Naciąć go wzdłuż na 3 paski szer. 2 cm, zapleść w warkocz i skleić końce. Powstałe wieńce przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i odstawić do wyrośnięcia. Wyrośnięte wieńce posmarować żółtkiem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190ºC. Piec ok. 15 minut, aż nabiorą złotego koloru. Z podwójnej porcji ciasta można upiec babę drożdżową o intensywnie maślanym smaku.

29 Lawendowy Dom

❀ 2011

Przez niedomknięte drzwi widać rozciągające się po horyzont cejlońskie pola herbaty, dla podkreślenia tego, że wszystkie herbaty Dilmah produkowane i paczkowane są na Cejlonie, co zapewnia im niezwykłą świeżość i aromat.

Klub Miłośników Dobrej Herbaty (http://www.klub.dilmah.pl) to miejsce na chwilę odpoczynku w Internecie, strona trochę inna, niż wszystkie, na której można zagłębić się w królestwo herbat lub przyjrzeć się procesowi jej produkcji na Sri Lance. Jest to też miejsce, które zrzesza wszystkich tych, którym nie jest obojętne jaką piją herbatę, z jakimi dodatkami, jak ją zaparzają. To miejsce, w którym można dowiedzieć się bardzo wiele o wszystkich aspektach związanych z herbatą w przyjemnej, domowej atmosferze. Klubowe wnętrze zostało urządzone tak, aby pokazać różnorodność smaków i aromatów Dilmah i ułatwić wszystkim poznanie oraz wybór tych właśnie herbat, które najlepiej zaspokoją ich gusta. A jest ich naprawdę wiele i są bardzo różnorodne – poczynając od klasycznych, takich jak Earl Grey czy Ceylon Gold, poprzez energetyczne Fun Teas z aromatem owoców aż po bardzo wykwintne herbat z serii „t” – często unikalne i trudno dostępne. Każda z linii herbat ma na

stronie swoje krótkie opisy, ale zapewniamy – w smakach i aromatach herbat Dilmah jest wiele więcej do odkrycia. Aby sprawić, by internauci poczuli się na stronie bardziej domowo, została ona podzielona na trzy strefy. Dla osób dynamicznych, niezależnych i zdecydowanych, które rozpiera energia i które szukają w herbacie wciąż nowych wrażeń i nowych smaków przygotowano strefę czerwoną. Ci, którzy cenią wiedzę, dbałość o szczegóły, uważają się za ekspertów w swojej dziedzinie, a cechuje ich wnikliwość, opanowanie oraz dążenie do perfekcji, odnajdą się w strefie niebieskiej. Do osób, które cenią produkty z najwyższej półki, a cechuje je wyrafinowanie, klasa, dbałość o tradycję i które cenią wykwintność i delikatność różnorodnych herbacianych smaków adresowana jest sfera bordowa. Ale najlepiej zgubić się na stronie i poznawać po kolei wszystkie jej odsłony oraz niezwykłe smaki. Gospodarzami, którzy wskazują swoje ulubione smaki i preferencje są wirtualne postacie – każda z nich reprezentuje inny typ osobowości. Kierują one internautów

na podstrony, gdzie w formie nowoczesnego scrapbooka zaprezentowano kolorowe elementy charakterystyczne dla poszczególnych grup i zaproponowano duży i różnorodny wybór herbat ze wszystkich serii Dilmah. Na stronie Klubu Miłośników Dobrej Herbaty jest także blog - prawdziwa gratka dla tych wszystkich, dla których ważna jest kultura picia herbaty. Można tam przeczytać już ponad 80 wpisów, m.in. na temat historii, kultury, inspiracji kulinarnych, jakie daje herbata, czy też niezwykle ciekawej sztuki doboru herbaty do potraw. Bo herbaty, tak samo jak wina, też należy dopasowywać do spożywanych dań. Dla tych, którzy chcieliby podejrzeć proces produkcji herbaty na stronie umieszczono krótkie materiały wideo prezentujące poszczególne jej etapy. Warto zaglądać na stronę Klubu Miłośników Dobrej Herbaty, gdyż to jeszcze nie koniec zmian – będzie ona rozwijana i wkrótce pojawią się na niej nowe elementy, m.in. aplikacja do tworzenia własnych scrapbooków oraz konkurs z atrakcyjnymi nagrodami. Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak zaparzyć filiżankę dobrej herbaty i odpocząć od codziennego zgiełku.

o ∏ i Ê ni M Relaks przy herbacie

w kó

Klu b

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

… w Internecie

www.klub.dilmah.pl

at

Do

Wszyscy lubią te spokojne chwile, kiedy po pracy można zasiąść z filiżanką herbaty w dłoni i rozkoszować się ciszą. Teraz możecie też odwiedzić stronę internetową Klubu Miłośników Dobrej Herbaty, gdzie czeka relaksujące wnętrze i aromat znakomitej herbaty – a wirtualne postacie podpowiadają, którą z herbat najlepiej wybrać.

br b ej H er

Klubowe wnętrze jest dopieszczone w szczegółach i zachęcające do spędzenia w nim nieco czasu. Zostało ono zaprojektowane tak, aby sprzyjało odpoczynkowi i miało nowoczesny charakter. Poszczególne strefy różnią się kolorystyką oraz charakterem, ale jednak znajdują się w jednym pomieszczeniu i są bardzo spójne. Przecież wszyscy mogą spotkać się razem przy herbacie.

Szlakiem herbat - dowiedz się jak powstaje Twoja ulubiona herbata

Moje Lisbon Story 32 Lawendowy Dom

❀ 2011

TEKST BEATA LIPOV ZDJĘCIA LUBOMIR LIPOV

Moje Lisbon Story

J

est taka scena w „Lisbon Story“ Wim’a Wendersa, kiedy to główny bohater mknie autostradami Zjednoczonej Europy w kierunku Portugalii, na tajemnicze wezwanie swojego przyjaciela. Nie ma granic, krajobrazy nie różnią się niczym specjalnym, tylko zmieniające się stacje radiowe pomagają odgadnąć mijany właśnie kraj. Trudno w to uwierzyć, ale jest to w pewnym sensie moje „déjà vu“, bo właśnie taką samą samochodową trasę odbyłam dobrych kilka lat temu. Portugalia, moje marzenie spełniło się wówczas. Na kilka miesięcy ten kraj stał się moim domem, a Lizbona częścią tej barwnej historii. Filmowy pan „Zima“ (bohater filmu nazywa się Winter) dociera do portugalskiej stolicy wczesnym rankiem, gdy staruszka Lizbona dopiero przeciera oczy w swojej zmiętej pościeli. Skrzypią wózki ulicznych sprzedawców, pierwsze tramwaje podejmują swoją żmudną wędrówkę poskręcanymi, ciasnymi ulicami. Pną się z wysiłkiem w górę, zabierają pierwszych pasażerów. Słońce nieśmiało wspina się na niebie i nic nie zapowiada, że za kilka godzin te ocienione jeszcze, ziejące chłodem i wigocią ulice zaleją się żarem. Miasto ze wstydem ukazuje w blasku wschodzącego dnia swą lichą kondycję. Odrapane mury, odpadające tynki, przykurzone ulice, czasem tak wąskie, że trudno uwierzyć, że pojazd szerszy od motoru da radę tamtędy przejechać. No i pranie, kilometry sznurów obieszonych kolorowym praniem oplatają Lizbonę, niczym bożonarodzeniowy łańcuch, a wiatry targają tą pstrokacizną, jak gdyby nigdy nic.

Starszy pan w kaszkiecie podnosi kratę i otwiera stare, skrzypiące drzwi mrocznego sklepiku tuż przy porcie. Drewniana lada, skrzynie i haki pod sufitem w całości zajęte są przez trupioblade, ogromne płaty solonego dorsza. Z wnętrza sklepu bucha zapach doprawdy trudny do opisania. Zatykający z miejsca dech, ale jest w tym coś, co, nie umiem pojąć przyczyny, daje mi jakąś nieopisaną radość. Ten starszy pan, ten duszny sklep i płaty suszonej ryby. Bacalao to silne przeżycie dla przybysza z centralnej Europy. Lisbona pachnie jak zakurzona szafa zapomniana na strychu stuletniego, opuszczonego domu. Jest w niej coś odpychającego dla kogoś, kto lubi mieć czysto i sterylnie, ale ja chodzę tym ciasnymi zaułkami niczym pies gończy, wdycham zapachy, tropię ślady i wciąż chcę więcej. Włóczę się bez celu, bez przewodnika w dłoniach w poszukiwaniu saudade. Zbyt ulotne, by można opisać słowami, wciąż czuję to w kościach, coś ściska mi gardło przez cały mój pobyt tutaj. Widzę to w oczach tych drobnych ludzi, saudade, smutek i melancholia, którą zauważasz, gdy tylko przekroczysz hiszpańską granicę i wjedziesz do Portugalii. W uszach mi dzwonią szybkie nuty refrenu „Alfamy“ Madredeusa. Krążę po ulicach tej najstarszej dzielnicy lizbońskiej. Jest dziwnie, jest mroczno, mimo słońca. Krzyki bawiących się dzieci, kopiących dziurawą piłkę, ostry dźwięk szlifierki dochodzący z małego warszatu drażni moje uszy. Wchodzę do ciasnego baru, przeciskam się między stłoczonymi ludźmi, którzy stojąc, pochłaniają małe przekąski, popijając je smolistą kawą. Zamawiam dwie Pastéis de Nata i odpływam. Jestem w niebie. ❂

Pastéis de Nata 600 g ciasta francuskiego 60 g mąki 500 ml mleka skórka z cytryny laska cynamonu 500 g cukru 250 ml wody 7 żółtek masło do wysmarowania foremek Ciasto rozwałkować, zrolować i pokroić na kawałki grubości 1,5 cm. Wysmarowane masłem foremki do babeczek wykleić ciastem, zaczynając od dna i kontynuując po bocznych ściankach do górnej krawędzi. Mąkę rozrobić w niewielkiej ilości mleka. Pozostałe mleko zagotować z dodatkiem cynamonu i skórki z cytryny. Do gotującego się mleka dodać mąkę z mlekiem, cały czas energicznie mieszając. Gotować na małym ogniu, aż masa zgęstnieje. Do drugiego garnka wsypać cukier, dodać wodę i gotować 3 minuty, aż powstanie syrop. Powstały syrop przelać stopniowo do masy mlecznej, cały czas mieszając. Dokładnie wymieszać, a następnie przelać przez sitko. Wyjąć cynamon i skórkę. Dodać żółtka i połączyć wszystkie składniki. Napełnić kremem foremki wyklejone ciastem, pozostawiając ok. 1 cm od górnej krawędzi. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 250ºC na 17 minut. Przed podaniem można posypać cukrem pudrem. WIĘCEJ O PASTÉIS DE NATA NA BLOGU

36 Lawendowy Dom

❀ 2011

młode ziemniaki Wiosenne przysmaki nie wymagają szczególnej oprawy. Ich urok tkwi w prostocie. Młode ziemniaki, ugotowane w cienkiej, delikatnej skórce to przysmak sam w sobie. Wystarczy szczypta soli i kilka wiórków masła. U nas w pięciu smakowitych odsłonach, spróbujcie sami...

TEKST BEATA LIPOV ZDJĘCIA LUBOMIR LIPOV

Tortilla de patatas 250 g ziemniaków 1 cebula 6 jajek sól oliwa Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na oliwie. Dodać pokrojone w plastry lub kostkę ziemniaki, smażyć na małym ogniu, aż będą miękkie. Jajka roztrzepać z solą. Do naczynia z jajkami przełożyć ziemniaki z cebulą, wymieszać i całość wylać ponownie na patelnię. Smażyć na średnim ogniu, do momentu, aż spód się zrumieni, a wierzch zetnie. Można podać omlet w tej postaci lub przewrócić na drugą stronę i dosmażyć z drugiej strony na złoto. Tę podstawową wersję można modyfikować na wiele sposobów. Polecam wersję z dodatkiem pomidorów.

38 Lawendowy Dom

❀ 2011

Pizza bianca z ziemniakami i rozmarynem CIASTO: 3 szklanki mąki (½ kg) opakowanie drożdży instant ½ łyżeczki cukru ½ łyżeczki soli 2–3 łyżki oliwy z oliwek ciepła woda

DODATKI: 2 kulki mozzarelli (ok. 250 g) 200 g młodych ziemniaków rozmaryn sól morska

Do miski lub na stolnicę przesiać mąkę, dodać drożdże, cukier i szczyptę soli. Składniki wyrabiać, dolewając stopniowo ciepłą wodę. Początkowo ciasto się klei i wygląda tak, jakby nigdy nie miało się zmienić w gładką, elastyczną masę. Teraz kolej na oliwę. Bezkształtną masę należy skropić oliwą i czystymi rękoma dokończyć wyrabianie. Ciasto włożyć do miski, przykryć je ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Gotowe ciasto podzielić na cztery części, uformować dłońmi i ukłożyć na wysmarowanych olejem blachach do pieczenia. Ziemniaki dokładnie umyć, pokroić w bardzo drobne plasterki. Na plackach ułożyć kawałki sera i ziemniaki. Oprószyć solą morską i rozmarynem. Całość skropić oliwą i wstawić do piekarnika nagrzanego do 220ºC na ok. 25 minut.

Delikatna zapiekanka ziemniaczana 400 g ziemniaków 1½ szklanki mleka 2 łyżki tartego żółtego sera 1 jajko, sól, pieprz zielony 1 łyżeczka posiekanego rozmarynu – najlepiej świeżego szczypta gałki muszkatołowej 1 łyżka masła Ziemniaki obrać i pokroić w bardzo cienkie plasterki. Mleko wymieszać z jajkiem i serem. Doprawić rozmarynem, gałką, solą i świeżo zmielonym pieprzem. Jedno większe lub 4 mniejsze naczynia do zapiekania wysmarować połową masła. Ziemniaki ułożyć dachówkowo (zazwyczaj wrzucam plasterki do naczynia, a układam tylko wierzchnią warstwę), zalać mieszaniną mleczno-jajeczną. Wierzch posypać wiórkami masła. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200ºC, piec ok. 45 minut, aż ziemniaki będą miękkie i rumiane.

Placki ziemniaczane parzone 500 g ziemniaków ½ l mleka 1 jako 2 łyżki mąki sól olej do smażenia

Ziemniaki zetrzeć na drobnej tarce. Przełożyć do miski, zalać wrzącym mlekiem, przełożyć na sitko i dokładnie odcisnąć. Następnie wymieszać z jajkiem, mąką i doprawić odrobiną soli. Smażyć małymi porcjami na rozgrzanym oleju. Mamy oto delikatne, cudownie chrupiące, złociste placki ziemniaczane. Najbardziej lubię jeść je z kwaśną śmietaną.

Sałatka z młodych ziemniaków z sosem ziołowym 400 g niewielkich ziemniaków 2 jajka ugotowane na twardo 2 niewielkie cebule ok. 50 g posiekanych świeżych ziół (użyłam mieszanki kopru, dymki i kilku liści mięty) ok. 50 g posiekanych liści rukoli i szpinaku 150 ml śmietany 18% 1 łyżka musztardy 1 łyżka octu winnego 1 łyżka oliwy świeżo zmielony pieprz sól Ziemniaki dokładnie umyć i ugotować w skórce, w osolonej wodzie. Odsączyć na sitku i przełożyć do miski. Jajka i cebulę drobno posiekać. Śmietanę wymieszać z musztardą, dodać jajka, cebulę, ocet, oliwę i sól do smaku. Zioła, rukolę i szpinak wymieszać z sosem śmietanowym. Polać nim ciepłe jeszcze ziemniaki. Od razu podawać.

42 Lawendowy Dom

❀ 2011

Lawendowy Dom... od kuchni

www.lawendowydom.blogspot.com

B

C D O

z pieca spadło

Z przymrużeniem oka, kolorowo, dla lepszego nastroju, dla żartu. Gdzie nie spojrzę, widzę litery. Szturmem zdobyły wszytkie zakątki „Lawendowego Domu“ i mam nadzieję, że i Wy, Drodzy Czytelnicy, dacie się  wciągnąć w tę zabawę.

TEKST BEATA LIPOV ZDJĘCIA LUBOMIR LIPOV DZIĘKUJEMY FIRMIE ZA POMOC W REALIZACJI SESJI

M a gn e s y asem mienia się cz Nasz „kot “ za . ow aje na gł ie w „k to“ lub st ka sz ie m za o em, kt Ciekawa jest ? ni ch ku j ze w Was

MAGNES MODELINA TERMOUTWARDZALNA KLEJ (DO KLEJENIA NA GORĄCO) Rozwałkować modelinę na grubość ok. 0,5 cm. Nożykiem lub foremką wyciąć litery. Według wskazówek producenta utwardzić modelinę. Gotowe litery przykleić do magnesów.

46 48 Lawendowy LawendowyDom Dom ❀ ❀ 2011 2011

Torebka z aplikacją Uwielbiam takie niewielkie torebki. Na książkę, butelkę wody i foremki do piasku. Ozdobiona literą, nabiera indywidualnego charakteru. nici nożyczki szpilki mocna bawełniana tkanina (tutaj rodzaj drelichu) cieńsza tkanina na aplikację Z grubszej tkaniny wyciąć dwa prostokąty (tutaj o boku 22 na 32 cm) i paski na uszy (np. o długości 58 i szerokości 4 cm). Z cieńszej tkaniny wyciąć literę, przymocować ją za pomocą szpilek do przedniej części torby i przyszyć. Zszyć prostokąty i paski na uchwyty, a następnie połączyć je ze sobą.

Drewniane pudełeczka Na skarby małe i duże. Ja trzymam w nich guziki i wstążki we wszystkich odcieniach tęczy. biała farba akrylowa lakier akrylowy bibułka w kratkę klej do drewna pudełka ze sklejki (do kupienia w sklepach z artykułami papierniczymi) Pomalować pudełka białą farbą akrylową. Wieczko można okleić wzorzystą bibułką lub serwetką. Można nią pokryć całe wieczko lub wyciąć literkę. Ozdobione pudełko pomalować lakierem i zostawić do wyschnięcia.

49 Lawendowy Dom

❀ 2011

48 Lawendowy Dom

❀ 2011

Filcowa kosmetyczka

Prosta forma z finezyjnym monogramem, w sam raz na kobiece skarby. dwa arkusze cienkiego filcu dodatkowo filc na litery kordonek nitka igła guziczek klej Przygotować dwa kawałki filcu o wymiarach 21x20 cm oraz dwa o wymiarach 30x20cm. My użyliśmy podwójnej warstwy, aby kosmetyczka była wytrzymała. Zszyć podwójne prostokąty zielonym kordonkiem, prostym szwem fastrygowym. Obszyć również klapę oraz brzeg. Doszyć guziczek, naciąć dziurkę do zamknięcia. Z filcu w kontrastowym kolorze wyciąć wybrane litery i przykleić je na przodzie kosmetyczki klejem.

Alfabet w ramie Specjalnie dla Was przygotowaliśmy alfabet w iście wiosennej odsłonie. materiał na tło taśma dwustronna wydrukowany alfabet (pobierz TUTAJ) drewniana rama (tutaj wymiary wewn. 39x49 cm) Wystarczy go wydrukować, oprawić i w ramy. Tło z wzorzystej bawełny nawiązującej kolorem do liter podkreśli jego wiosenny charakter. Uprasowany materiał należy mocno naciągnąć na płytę pilśnową dołączoną do ramy. Końce wywinąć i przymocować na odwrocie. Za pomocą taśmy dwustronnej przymocować kartkę z alfabetem. Całość włożyć do ramy.

D

Koszu lka z napi sem ki biał a bawełniana koszulka, farb i, foremki do tkanin, pędzelek, ziemniak ia tylnej liter kitektura do zabezpieczen części koszulki pomocą foremki Ziemniaka przekroić na pół. Za ać farbką wyciąć wzór stempelka, pomalow zpieczyć zabe Żeby . ulce kosz na do tkanin i odbić plowania stem zas podc ulki, kosz nę stro tylną ulkę zostawić podł ożyć kawałek tektury. Kosz można ją ie czas tym Po iny. godz 24 na . obaw nosić i prać bez

50 Lawendowy Dom

❀ 2011

Zwykły ziemniak i buteleczka farby do tkanin pozwalają przemienić banalną białą koszulkę w manifest osobowości. Fajna zabawa, spróbujcie koniecznie!

49 Lawendowy Dom

❀ 2011

Kubki od A do Z

Każdy z domowników może mieć teraz kubek z pierwszą literą swojego imienia. biały kubek farbka do porcelany gąbka karton nożyczki lub nożyk do tapet taśma klejąca do umocowania szablonu na kubku Na kartonie narysować literę i wyciąć ją, a powstały w ten sposób szablon przykleić taśmą do kubka. Zamoczyć gąbkę w niewielkiej ilości farby i delikatnie nanieść na kubek. Ostrożnie odkleić karton i odstawić kubek na mniej więcej godzinę – czas schnięcia uzależniony jest od grubości farby nałożonej na kubek.

52 Lawendowy Dom

❀ 2011

Wieniec z literkami

Ten uroczy wieniec może ozdobić dziecięcy pokój lub drzwi wejściowe. Wszystko zależy od doboru kolorów, no i napisu. 2 papierowe talerzyki o średnicy 24 cm motek białej wełny tkanina bawełniana nożyczki

Wyciąć dno z papierowych talerzyków i skleić je wypukłą stroną na zewnątrz. Powstałą w ten sposób podstawę wieńca owinąć włóczką. Na wybranej tkaninie odrysować literki, a następnie wyciąć je podwójnie. Zszyć je

szwem fastrygowym, pamiętając o pozostawieniu otworu, przez który będzie można włożyć watę. Gotowe literki przykleić mocnym klejem do wieńca. Z paska o szer. 4 cm i dł. 50 cm zrobić kokardę i przymocować ją do wieńca.

KON K U RS

54 Lawendowy Dom

❀ 2011

a n s i p e Pr z

5!

II EDYCJA

MAGAZYN „LAWENDOWY DOM” I VIVAMIX, POLSKI DYSTRYBUTOR SPRZĘTU KITCHENAID, ZAPRASZAJĄ DO UDZIAŁU W DRUGIEJ EDYCJI KONKURSU PRZEPIS NA 5! Do wygrania nowy model blendera Artisan KitchenAid, w pełnym pozytywnej energii, mandarynkowym kolorze. Jedwabiste koktajle owocowe, mrożone drinki i café frappé w sam raz na nadchodzące gorące dni. Blender KitchenAid automatycznie kruszy lód i potrafi o wiele więcej. Przygotuje aksamitne, kremowe zupy, sosy i dipy, rozkruszy twardy ser, rozdrobni orzechy, posieka bazylię i inne zioła, aby stworzyć np. znakomite pesto... To nie wszystko. Ten niezwykły blender pomoże Wam w pielęgnowaniu urody. Naturalne odżywki do włosów na bazie avocado i żółtek lub delikatne maseczki z greckiego jogurtu będą teraz na wyciągnięcie

ręki. Nowy, ulepszony model Artisan ma rozwiązania stosowane w sprzęcie profesjonalnym: wzmocnione sprzęgło, 5 prędkości, tryb pulsacyjny, automatyczną funkcję kruszenia lodu, funkcję miękkiego startu oraz automatycznego dostosowywania prędkości i specjalnie wyprofilowany kielich z nożykiem o unikalnym kształcie. W ofercie także opcjonalnie, większy i wygodny bo lekki i jednoczęściowy kielich z tworzywa, do częstszych zastosowań. Dostępny w 13 kolorach. Gwarancja 3 lata. www.vivamix.pl

W losowaniu nagrody głównej konkursu wezmą udział wszyscy, którzy prześlą do redakcji „Lawendowego Domu ”przepis konkursowy na zasadach opisanych poniżej. Ponadto, spośród pozostałych przepisów zgłoszonych

do konkursu, Jury wyłoni trzy, które będą sfotografowane w profesjonalnej sesji fotograficznej i zaprezentowane razem z ich autorami w kolejnym, letnim wydaniu „Lawendowego Domu”.

Zasady konkursu:

Zadanie konkursowe polega na napisaniu jednego przepisu. Uczestnicy mają do wyboru jeden z trzech tematów konkursowych:

DIP

ZUPA KREM

KOKTAJL WITAMINOWY

Każda osoba może nadesłać tylko jeden przepis. Więcej niż jeden przepis nadesłany przez jedną osobę oznacza dyskwalifikację. Przepisy w formie pliku tekstowego z dopiskiem „Przepis na 5” można nadsyłać do 21 maja 2011 roku na adres kontakt@lawendowydom.com.pl. Przepis powinien zawierać listę składników, czas i sposób przygotowania oraz propozycję podania.

Każda osoba przystępująca do Konkursu zgadza się na postanowienia Regulaminu. Regulamin dostępny jest na stronie www.lawendowydom.com.pl w zakładce KONKURSY oraz na stronie www.vivamix.pl.

ROZ W I Ą ZANIE KON K U RUSU

P rz epis

na

5!

PODSUMOWANIE I EDYCJI Magazyn „Lawendowy Dom” i Vivamix, polski dystrybutor sprzętu KitchenAid dziękują za udział w I edycji konkursu „Przepis na 5” w którym nagrodą główną był stylowy, silny, wielofunkcyjny planetarny mikser z serii Artisan KitchenAid – do wysmakowanych kuchni, w miłym dla oka stylu lat 60. – dostępny w 28 kolorach. To urządzenie do zadań specjalnych, wykonane w całości z metalu, ma rozwiązania techniczne stosowane w profesjonalnych urządzeniach dla piekarzy i cukierników.

Duży zapas mocy pozwala narzędziom, poruszającym się w misie unikalnym, opatentowanym ruchem planetarnym, wyrobić każde ciasto i ciężką masę pasztetową. Mikser Artisan jest mistrzem świata w ubijaniu i napowietrzaniu mas. Łatwe w użyciu przystawki rozszerzają jego możliwości, wykonując czynności 18 urządzeń, a zajmując miejsce jednego – ku radości smakoszy i mistrzów kuchni. Gwarancja w Polsce: 5 lat. www.vivamix.pl

Miło nam poinformować, że nagrodę główną otrzymała

Pani Karolina Stępień Gratulujemy! Mamy też ogromną przyjemność zaprezentować trzy wyjątkowe przepisy, nadesłane na konkurs „Przepis na 5”.

Kokosowe curry z białą rybą i krewetkami 2+2 łyżki oleju 1 średnia cebula 1 papryka np. pomarańczowa, żółta 4-5 cm kawałek świeżego imbiru 4 ząbki czosnku 600 g mintaja 12–15 krewetek królewskich 300 ml bulionu, najlepiej domowego 500 ml mleka kokosowego 1 łyżka pasty zielonej curry (do nabycia w sklepach z żywnością orientalną) łyżeczka suszonych płatków chili 5 goździków (w całości) 1 płaska łyżeczka soli 1 łyżka cukru 4 łyżki gęstego przecieru z pomidorów 300 g kiełków fasoli 100 g boczniaków świeża kolendra (opcjonalnie) ryż – najlepiej jaśminowy albo basmati

Imbir i czosnek obrać, zmiksować z 2 łyżkami oleju. Cebulę pokroić w kostkę, paprykę w cienkie paski, rybę w 4 cm kawałki. Boczniaki pokroić w dużą kostkę. W woku (albo dużej patelni) rozgrzać 2 łyżki oleju i na bardzo dużym ogniu smażyć cebulę, paprykę i boczniaki, często mieszając, po minucie dodać imbir zmiksowany z czosnkiem iolejem, pastę curry i kiełki fasoli. Smażyć kolejną minutę, dodać rybę i krewetki i smażyć jeszcze 3–4 minuty (aż ryba straci kolor surowizny). Dodać do woka goździki, suszone płatki chili, przecier z pomidorów, cukier i sól. Zamieszać. Wlać mleko kokosowe i bulion. Zagotować, dusić na małym ogniu ok. 8 minut. Przed podaniem można posypać kolendrą. Podawać z ryżem, najlepiej jaśminowym bądź basmati.

NINA ANDRZEJAK ninawkuchni.blogspot.com Od prawie trzech lat prowadzę bloga kulinarnego, lubię karmić siebie i innych. Jedzenie to wielka przyjeność, a gotowanie ma w sobie coś z magii. Czasem kilka zwykłych składników pozwala na osiągnięcie zupełnie niezwykłego rezultatu. Jestem samoukiem kulinarnym. Lubię podglądać jak gotują inni, kolekcjonować książki kucharskie, innymi słowy – inspirować się. Nieustannie uczę się sztuki kulinarnej, w tym pieczenia chleba, co sprawia mi prawdziwą przyjemność. Jestem prawnikiem, a już wkrótce – mam nadzieję – radcą prawnym. Poza gotowaniem lubię podróżować i spędzać czas z przyjaciółmi. W wolnym czasie uprawiam sport.

57 Lawendowy Dom

❀ 2011

Kruszonka żurawinowo-orzechowa 4 kwaśne jabłka 2 banany 75 g świeżej żurawiny 2 łyżki mąki ziemniaczanej 50 g mąki pszennej pełnoziarnistej 50 g zmielonych orzechów 50 g masła 25 g cukru trzcinowego Garść płatków migdałów Piekarnik nagrzać do 180ºC. Jabłka umyć, obrać i pokroić na kawałki. Włożyć do miski razem z żurawiną i pokrojonymi w plasterki bananami. Dodać mąkę ziemniaczaną i wymieszać.  Owocową mieszankę przełożyć do 4–5 kokilek (ewentualnie jednej większej formy do zapiekania). Przygotować kruszonkę. Mąkę i zmielone orzechy dokładnie wymieszać. Masło pokroić na kawałki i dodać do mąki z orzechami. Masło z mąką rozetrzeć palcami tak, aby powstały grudki. Następnie dodać cukier, płatki migdałów i szybko mieszać. Kruszonką posypać owoce. Deser zapiekać około 25 minut, do czasu kiedy wierzch kruszonki będzie złoty. Podawać na ciepło, po lekkim przestudzeniu.  Najlepiej smakuje z gałką lodów waniliowych.

58 Lawendowy Dom

❀ 2011

KAROLINA BARCICKA stokolorowkuchni. blox.pl Nieco ponad dwa lata temu odkryłam, że gotowanie to nie tylko obowiązek, ale też przyjemność i sposób na relaks. Teraz uwielbiam leniwe niedzielne poranki ze smażeniem placuszków dla dzieci i zapach świeżego chleba robionego specjalnie dla mojego męża.

Rustykalne minitarty szpinakowe z parmezanem, orzeszkami piniowymi i „jajkami w koszulkach” CIASTO: 150 g mąki, 75 g zimnego masła sól, tymianek, pieprz (do smaku) odrobina zimnej wody NADZIENIE: około 1,5 kg świeżego szpinaku 2 jajka, kubek jogurtu typu greckiego 3 ząbki czosnku sól, pieprz, tymianek, gałka muszkatołowa dwie łyżki masła szklanka parmezanu (wiórki) DODATKOWO: spora garść orzechów piniowych prażonych na suchej patelni 6 jajek Mąkę przesiać do miski, dodać sól, pieprz i sporą szczyptę tymianku. Następnie dodać pokrojone na kawałki masło, posiekać wszystko nożem, aż powstaną charakterystyczne „zacierki”, potem dodać wodę i wyrabić ciasto. Zawinąć je w folię spożywczą i włożyć do lodówki na około 1 godzinę. Ciasto na tartę podzielić na 6 części, uformować małe okrągłe placki (nie piekę placków w formie do tarty, lecz na blaszce wyłożonej papierem, więc trzeba pamiętać o tym, aby utworzyć wyższy brzeg). Placki nakłuć widelcem i wsadzić do piekarnika na około 10 minut. W tym czasie wymieszać ¾ części gotowego nadzienia ze szpinaku z masą jogurtową. Rozłożyć nadzienie na podpieczonych spodach i ponownie wstawić do nagrzanego piekarnika na około 20 minut. W tym czasie przygotować jajka w koszulkach. Zagotować wodę z solą i octem (łyżka soli i 2 łyżki octu). Do gotującej się wody wbić jajka i gotować do ścięcia się białka. Tarty wyjąć z piekarnika, na każdą położyć resztę przygotowanego szpinaku, posypać prażonymi orzeszkami, udekorować jajkiem, posypać parmezanem i świeżo zmielonym pieprzem.

MAGDALENA GŁAZOWSKA-SŁOMKA Z wykształcenia ekonomistka i filolog, z zawodu nauczycielka języka angielskiego, z pasji domorosła kucharka. Moja fascynacja to kuchnia śródziemnomorska, a smaki idealne to pachnące słońcem potrawy rodem z Sycylii. Największego smakosza i jednocześnie surowego krytyka znajduję we własnym mężu. Z każdej podróży przywożę egzotyczne smaki do wykorzystania w polskie chłodne jesienno-zimowe wieczory.

59 Lawendowy Dom

❀ 2011

Mar ynow any melon 4 łyż ki miodu lia 1 dojrzały melon Ga rańczy ma po j ne jed z ty sok wyciśnię ryny cyt z j rte 1 łyżeczka skórki ota . pół , ocz yścić z nasion Melona przekroić na do ką łyż lną cja spe Pokroić w kostkę lub ki. Miód wymieszać melonów wydrą żyć kul ym i skórką z sokiem pomarańczow atą zalać ryn ma łą sta cytryny. Pow ić melona i odstaw na ok. 30 minut.

Proste wybory Proste wybory okazują się  czasem najwłaściwsze, zgodzicie się ze mną? Leniwy wiosenny poranek i cynamonowe placuszki do przygotowania w kilka minut to wybór doskonały. Na dobry początek dnia.

Cynamonowe placuszki 150g mąki ½ łyżeczki proszku do pieczenia ½ łyżeczki mielonego cynamonu 150 ml mleka 1 jajko 1 żółtko 1 łyżka cukru pudru ½ szklanki borówek amerykańskich (lub innych owoców jagodowych) tłuszcz do smażenia Mąkę wymieszać z proszkiem i cynamonem. Mleko lekko podgrzać, odstawić z ognia. Jajko i żółtko zmiksować z cukrem na puszystą masę, dodać cieple mleko, wymieszać, następnie stopniowo wsypywać mąkę, cały czas mieszając. Ciasto powinno być dość gęste i gładkie. Na natłuszczoną patelnię wylać porcję ciasta. Smażyć jakieś 2–3 minuty na średnim ogniu. Gdy na powierzchni widać bąbelki, przewrócić placek na drugą stronę, dosmażyć i odłożyć na papierowy ręcznik do odsączenia. Usmażone placuszki ułożyć na talerzu. Podawać z melonem i śmietaną.

60 Lawendowy Dom

❀ 2011

TEKST BEATA LIPOV ZDJĘCIA LUBOMIR LIPOV

61 Lawendowy Dom

❀ 2011

KAROLINA KISIELIŃSKA-TOMCZAK

Jajka

pod lupą

Jajka to niezwykle odżywczy i wartościowy produkt. Wspaniałe źródło witamin i składników mineralnych. Przyspieszają przemianę materii i na długo hamują głód. Są smaczne, niedrogie i łatwe w przygotowaniu.

62 Lawendowy Dom

❀ 2011

Tajny kod

Skarb pod skorupką... Jajko to prawdziwy żywieniowy skarb. Zawiera 70 kcal, a jednocześnie jest bogatym źródłem witamin: A, E, D, K oraz B12, kwasu foliowego i składników mineralnych: fosforu, potasu, wapnia, żelaza, magnezu, siarki. W żółtku znajduje się również luteina, która poprawia widzenie, chroni oczy przed promieniowaniem UVA, UVB oraz zapobiega zwyrodnieniu plamki żółtej. Jajka mają również korzystny skład tłuszczu. Zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe w tym omega-3, omega-6 oraz jedynie niewielką ilość „złych“ nasyconych kwasów tłuszczowych.

Co z tym cholesterolem? Najbardziej kontrowersyjnym składnikiem jajka jest cholesterol. Rzeczywiście jajka mają go sporo, ale nigdy nie udowodniono, że po ich zjedzeniu pojawi się we krwi zatykając żyły i tętnice. Obecna w jajku lecytyna zapobiega odkładaniu się cholesterolu na ściankach naczyń krwionośnych. Wiele badań przeprowadzonych przez różne ośrodki naukowe na świecie wykazało, że nawet codzienne spożycie jajek przez ludzi zdrowych nie ma żadnego związku z chorobami serca. Światowa Organizacja Zdrowia twierdzi, że nawet 10 sztuk tygodniowo nie powinno zaszkodzić. Jednak u osób z cukrzycą lub wysokim poziomem cholesterolu zaleca się ograniczenie spożycia jajek do 2 tygodniowo.

Świeże, czy nie? Aby sprawdzić świeżość jajka należy włożyć je do wody. Świeże będzie leżało na dnie naczynia. Po rozbiciu ma gęste i nierozlewające się białko, a żółtko wypukłe i lśniące. Jeżeli ma powyżej 3 tygodni, będzie wyraźnie unosiło się ku górze.

TEKST KAROLINA KISIELIŃSKA-TOMCZAK PRZEPISY BEATA LIPOV ZDJĘCIA LUBOMIR LIPOV

Zgodnie z przepisami UE jajka muszą być stemplowane. Najważniejsza jest pierwsza cyfra wybita na skorupce oznaczająca sposób chowu kur: Cyfra 3 oznacza chów klatkowy – kury całe życie spędzają w klatkach, tak małych, że nie mogą nawet rozłożyć skrzydeł, dziobią się, ranią, często zarażają chorobami. Hodowcy karmią je wyłącznie sztucznymi karmami, dodając nierzadko antybiotyki i hormony wzrostu. Zwierzęta w takich warunkach produkują więcej hormonów stresu, które tak jak antybiotyki przedostają się do jajek. Cyfra 2 oznacza chów ściółkowy – kury karmione są paszą, spędzają całe życie w zamkniętym pomieszczeniu, ale mogą się poruszać. Cyfra 1 oznacza chów wolno-wybiegowy – kury zamykane są najczęściej na noc, a w ciągu dnia poruszają się swobodnie po świeżym powietrzu, jedząc trawę, dżdżownice. Jajka od takich kur są smaczniejsze i zdrowsze. Cyfra 0 oznacza chów ekologiczny – kury hodowane są w tradycyjny sposób. W zimie karmione są pokarmem z certyfikatem ekologicznym.

Te urocze zielononóżki Kury zielononóżki hodowane są wyłącznie w gospodarstwach ekologicznych, ponieważ uwielbiają swobodę, trawę, a kiedy zamyka się je na dłużej, zdychają. Jajka od tych kur mają zdecydowanie mniej cholesterolu, większe żółtka i rzadziej uczulają alergików. Jajka przepiórcze zawierają mniej tłuszczu i cholesterolu niż jajka kurze. Charakteryzują się najwyższą zawartością przyswajalnego fosforu. Są bogatym źródłem żelaza, miedzi i witamin z grupy B. Przeważnie nie wywołują reakcji alergicznych u osób uczulonych na kurze białko. Dlatego są pożądane w diecie dzieci. Ich białko ma właściwości przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Polecane są chorym na cukrzycę, astmę, z anemią, z chorobami nerek i wątroby.

Jak gotow ać?

ób, aby ścięte Najlepiej gotować w taki spos ciowo żółtko, częś i było zarówno białko, jak od wiel ko ci żnoś zale w ut min 3–5 czyli ok. twardo Na sze. ści jajka. Takie są najzdrow Nie należy ut. min 10 do 8 od wać najlepiej goto owego czasu jednak przekraczać 10-minut e to straty gotowania, ponieważ powoduj wczą. Ponadto odży tość war ża obni i min wita czna ciemna pety niea wokół żółtk a pow staje rządzać na przy piej najle ę znic Jajec . obwódka pow stają a żeni parze, ponieważ podczas sma . syny diok wia zdro szkodliwe dla

63 Lawendowy Dom

❀ 2011

Wiosenna sałatka z przepiórczymi jajkami i cytrynową oliwą Ta niezykle prosta sałatka kryje w sobie pewną tajemnicę – kilka kropli intensywnie pachnącej cytryną oliwy.

64 Lawendowy Dom

❀ 2011

OLIWA CYTRYNOWA: 250 ml oliwy extra vergine cytryna

Oliwę przygotować przynajmniej 2–3 dni wcześniej. Wyparzyć słoik lub butelkę. Cytrynę dokładnie umyć. Zciąć kilka kawałków skórki (bez białych części) obierakiem do jarzyn i włożyć je do przygotowanego wcześniej naczynia. Zalać oliwą, zakręcić i odstawić na kilka dni. Podobnie można przygotować oliwę z inną nutą smakową. Zachęcam do eksperymentów.

SAŁATKA: 10 jaj przepiórczych 200 g świeżych liści szpinaku 100 g roszponki pęczek rzodkiewki kiełki brokułów oliwa cytrynowa sól morska pieprz

Jajka ugotować na twardo. Wystarczą 3 minuty od zawrzenia. Odstawić do ostygnięcia, obrać i pokroić na pół. Szpinak i roszponkę umyć i dokładnie odsączyć. Nadmiar wody w zielonych liściach może zepsuć nawet najsmaczniejszą sałatkę. Rzodkiewki pokroić w cienkie plasterki. Na półmisku rozłożyć zielone liście, plasterki rzodkiewki, jajka i kiełki. Całość oprószyć solą i świeżo zmielonym pieprzem, a na koniec skropić oliwą cytrynową.

Suflet z brokułów

Jest delikatny, puszysty i zielony. W sam raz na przywitanie wiosny 250 g ugotowanych na parze różyczek brokułów 30 g masła 30 g mąki 150 ml mleka 4 jajka 30 g parmezanu świeżo mielony pieprz świeżo mielona gałka muszkatołowa masło i parmezan do foremek Foremki wysmarować masłemi wysypać parmezanem. Brokuły drobno posiekać. Masło rozpuścić w garnku z grubym dnem. Dodać mąkę i cały czas mieszając, zrobić jasną zasmażkę. Następnie zmniejszyć ogień do minimum i nie przerywając mieszania, wlewać stopniowo mleko. Sos podgrzewać, wciąż mieszając, aż zgęstnieje. Najlepiej użyć do tego silikonowej łopatki. Zestawić z ognia, doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Sos połączyć z żółtkami, brokułami i parmezanem. Białka ubić na sztywną pianę i delikatnie połączyć z masą brokułową. Przełożyć do miseczek i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 ºC. Piec ok. 30 minut. Podawać od razu.

Jajka faszerowane

Jajka faszerowane to klasyk, który nigdy się nie nudzi. Delikatne, smakowite wnętrze skryte pod złocistą skorupką. Nie można się oprzeć. 8 jaj ugotowanych na twardo 100 g pieczarek 1 łyżka śmietany 18% 2 łyżki tartego parmezanu bułka tarta sól pieprz 1 łyżka masła olej do smażenia Umyte i osuszone pieczarki pokroić w drobną kostkę. Masło roztopić na patelni z łyżką oleju, dodać pieczarki, smażyć ok. 6–7 minut na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając. Doprawić solą i pieprzem, odstawić do ostygnięcia. Jajka w skorupkach przekroić ostrym nożem na pół. Wydrążyć delikatnie. Posiekać zawartość skorupek, a następnie wymieszać z pieczarkami i śmietaną. Gotowym farszem napełnić skorupki. Wierzch wyrównać, zanurzyć w naczyniu z tartą bułką wymieszaną z parmezanem i od razu kłaść na rozgrzany olej, płaską stroną do dołu. Smażyć na średnim ogniu ok. 3 minut. Przełożyć na talerz, udekorować zielonymi listkami i od razu podawać. 65 Lawendowy Dom

❀ 2011

Wiosna idzie moje Panie... Wnet to, co nosicie na głowach, przestanie być jedynie koniecznością w ramach ochrony przed zimnem, a będzie mogło stać się waszą wielką ozdobą i szykownym dopełnieniem kreacji.

66 Lawendowy Dom

❀ 2011

TEKST I ZDJĘCIA LEKCYJNE BARBARA BŁASZCZYK ZDJĘCIE GŁÓWNE KORNELIA BUŁANOWSKA

1

E BĘDĄ POTR ZEBN T YPU: ŁY IA MATER S , Z YF O N , ORG A NZ A F TA – , A S AT YN TA IE, K TÓRYM C Z YLI TAK ZIEMY B Ł AT WO ĘD Z ABE ZE M A S ŁY MOG ZEGI. R B PIEC Z YĆ BARBARA BŁASZCZYK

D

ekoracje do włosów przestają już być tylko częścią wizerunku scenicznego ekscentrycznych gwiazd czy narzędziem zwracania na siebie uwagi skierowanym wprost w obiektywy fotoreporterów, a stają się wspaniałym kobiecym składnikiem garderoby. Zapewne najłatwiej przyjmą się w wersjach eleganckich, na okazje bardzo uroczyste i wyjątkowe, takie jak śluby czy wielkie bale. Ozdoby do włosów w stylu retrotoczki, woalki są również coraz bardziej popularne, ale wymagają co najmniej odpowiedniej stylizacji fryzury i makijażu, jeśli nie całego wyglądu. Ale na tym nie kończą się możliwości i nasze kobiece potrzeby. Nie wierzę by żadna z was nie miała od czasu do czasu ochoty na małą romantyczną odmianę. Na kwiaty we włosach – drobiazg, który z całą pewnością wyróżnia z tłumu, sprawiając, że czujesz się wyjątkowo. Wplecione w długie, rozpuszczone włosy czy wpięte w misternie ułożony kok. Tuż nad uchem czy w przypadku gładkigo koka – asymetrycznie, u jego nasady. W kolorze dowolnym, acz pasującym do kreacji. Przymocowane do wsuwek, grzebyków, specjalnych spinek czy zamocowane na wygodnych do nakładania i zdejmowania opaskach. Mogą być żywe, ale... nie muszą. Jakie by nie były – podkreślą waszą kobiecość i delikatność. I co ważne... możecie je sobie zrobić samodzielnie.

świeczki na odległość kilku milimetrów, żeby się lekko stopił. Czynności te wykonujemy w dobrze wietrzonym miejscu. To, jak materiał się topi, zależy jego składu (nawet organza jedna drugiej nierówna) i od temperatury. Ta bowiem inna jest na szczycie płomyczka, a inna na jego bokach. Więc metodą prób i błędów można dojść do tego, jak osiągnąć bardziej płaskie lub bardziej przestrzenne formy. Zabezpieczone płatki układamy jedne na drugich, aż osiągniemy efekt pełnego kwiatu.

2 3

Poszczególne warstwy łączę ze sobą najzwyczajniej igłą i przezroczystą nitką, niejako przy okazji doszywając koralikowe ozdóbki. Potem pozostaje jedynie wykończenie kwiatu od spodu, tak by nie było widać miejsca zszycia i przymocowanie go do opaski, spinki lub grzebyka metalowego. Zaręczam, że zabawa przednia! Liczę na to, że wkrótce będziecie paradować z pięknymi kwiatami we włosach. Dajcie się porwać kwiatowej rewolucji...

4

5

Najpierw musimy wyciąć ostrymi nożyczkami z materiału kółka lub różne inne kształty „płatkopodobne”. Będziemy ich potrzebować co najmniej kilkanaście, a im więcej ich będzie, tym pełniejszy kwiat zrobimy. Potem bardzo ostrożnie zabezpieczamy brzegi tkaniny, zbliżając jej brzeg do płomienia 67 Lawendowy Dom

❀ 2011

Wiosenne harce Fragment książki Dzieciaki w naturze Beaty Lipov, która ukaże się nakładem wydawnictwa „Świat Książki” już w maju.

Gdy stopnieje ostatni śnieg, słońce grzeje coraz mocniej, ptaki zaczynją śpiewać z całych sił, a na gałęziach nabrzmiewają pąki, wyruszamy całą rodziną na poszukiwanie wiosny. To zadanie dla dociekliwych obserwatorów, czyli kogoś takiego jak Ty, prawda?

Wiosna daje o sobie znać na różne sposoby. Co ciekawe, zmiany zachodzące w naszym otoczeniu są w tym okresie niezwykle dynamiczne. Każdego dnia możesz zauważyć nowe oznaki budzenia się przyrody z długiego zimowego snu.

Zadania dla małego detektywa Obserwuj wzrost liści na drzewach i krzewach. Obserwuj, jak pąki zmieniają się w kwiaty. Znajdź w pobliskim parku rabatę. Zobacz, jak z tygodnia na tydzień zmienia się wygląd rosnących tam roślin.

Zadania dla dzieci

SAŁATA ZE SKRZYNKI Zabawa od 5 lat

nasyp ziemię do skrzynki zrób dołek włóż sadzonkę do dołka i delikatnie przysyp korzenie podlej sałatę

Choć wiosną sałatę można kupić praktycznie wszędzie, wydaje mi się, że o wiele ciekawiej będzie, jeśli spróbujesz wyhodować ją sam. Skrzynkę wypełnij ziemią. Wyjmij delikatnie, tak, by nie uszkodzić korzeni, sadzonki z plastikowych osłonek. Zrób dołki nieco większe od bryły korzeniowej sałaty i wsadź w nie sadzonki. Obsyp korzenie, delikatnie przyciśnij i podlej. Przez pierwsze dni sałata potrzebuje czasu na przyzwyczajenie się do nowego miejsca. Po ok. 5 dniach powinna się przyjąć i zacząć rosnąć. Potrzeba ok. 4–5 tygodni, żeby sałata uformowała się w zgrabną główkę.

DĄ : POTR ZEBN E BĘ kupienia (do y łat sa ki sadzon ym); icz dn ro og ie w sklep y skrzynka lub inn nik ; więk szy pojem ziemia; łopatka; konewka z wodą

Dyskretny urok biustonosza KATARZYNA KULPA

K

omfort i bezpieczeństwo na co dzień, kuszący wygląd w sypialni – z tym najczęściej kojarzy się nam bielizna. Dopóki pozostaje w ukryciu, najczęściej o niej zapominamy – wszak elegancki strój to taki, spod którego bielizny nie widać. Styliści powtarzają, że odpowiednie dessous to podstawa stroju, przeważnie jednak kończy się na kilku zdawkowych radach czy zachętach do wypróbowania bielizny wyszczuplającej. Tymczasem nasze potrzeby są bardziej podstawowe, i nie chodzi o to, czy koronka ma na pewno ten odcień koloru miętowego, a majtki najmodniejszy retro-look. Mówi się, że większość kobiet nosi nieprawidłowy rozmiar biustonosza. Mogę zapewnić, że nie jest to tylko slogan, mający zachęcić nas do zakupów. To znaczy – owszem, zakupy będą niezbędne… Rozmiary naszych staników z parametrami naszych piersi łączy bowiem luźny związek – w przenośni, a często i dosłownie. Dlaczego? Najpopularniejsze marki bielizny dostarczają nam mniej więcej czterech rozmiarów miseczek (A, B, C, D, czasem E) i 4–5 obwodów pod biustem, czyli najwyżej dwudziestu kilku różnych rozmiarów staników. Tymczasem różnorodność kobiecych ciał i ich proporcji jest tak wielka, że biustonosze powinny występować w 60–80 wariantach rozmiarowych. Weźmy choćby obwody pod biustem: wiele z nas ma w tym miejscu dużo mniej centymetrów niż 70 albo więcej niż 85. A biustonosz dobrany tylko „z grubsza” nie jest w stanie spełnić swojego zadania. Bielizna bowiem wykonuje dyskretną, ale ważną pracę, która nie polega tylko na znikaniu pod ubraniem czy wzbogacaniu naszego seksapilu, gdy je zdejmiemy. Noszenie biustu – to zadanie biustonosza. Wiedzą o tym zwłaszcza właścicielki większych piersi, dlatego światowa staniko-rewolucja, w wyniku której pojawiły się w sklepach wcześniej mało popularne rozmiary, jak G czy H, właśnie od nich się zaczęła. Wkrótce okazało się, że kobiet, które powinny nosić miseczki powyżej D, jest znacznie więcej, niż się powszechnie sądzi. Jest wysoce prawdopodobne, że ty też jesteś jedną z nich, i to nawet – a może zwłaszcza – wtedy, gdy masz szczupłą albo bardzo szczupłą sylwetkę. Może zamiast

70 Lawendowy Dom

❀ 2011

75B powinnaś nosić 65F? Najczęstszym błędem popełnianym przez nosicielki biustonoszy na całym świecie jest używanie zbyt szerokiego obwodu pod biustem i jednocześnie zbyt małego rozmiaru miseczek. Taka kombinacja powoduje, że stanik nie trzyma się na ciele tak, jak powinien – opasując ściśle klatkę piersiową i przytrzymując piersi. Miseczki stanika zbyt luźnego zachowują się jak woreczki albo czapeczki na piersi, zawieszone na ramionach za pomocą ramiączek. Tymczasem ciężar powinien być rozłożony tak, by za pomocą odciążyć ramiona i jednocześnie unieść i unieruchomić biust. Jeśli twój biust jest nieduży i lekki, za luźny biustonosz nie wyeksponuje go, a może nawet spłaszczyć. Prawidłowo „pracujący” biustonosz otwiera przed nami nieoczekiwane zalety tej części garderoby: odkrywamy, że wpływa ona nie tylko na wygląd biustu, ale i całej sylwetki. Uniesiony biust wyeksponuje talię i doda figurze lekkości. Mówi się, że dobry stanik odmładza i odchudza – rzeczywiście mamy szansę stracić przynajmniej kilka „optycznych” kilogramów. Okaże się, że niektóre ubrania leżą lepiej, niż przedtem. Jak osiągnąć te zmiany?

DOBRY BIUSTONOSZ TO TAKI, W KTÓRYM: 1. Pas biustonosza ściśle okala klatkę piersiową, leżąc na równej wysokości z przodu i z tyłu – w tym celu obwód pod biustem nie może być za luźny (zwykle sprawdza się rozmiar o ok. 5 cm węższy od wymiaru pod biustem w centymetrach). 2. Tył ani przód nie przesuwają się w górę, gdy podnosisz ręce. 3. Fiszbiny okalają piersi, przylegając płasko do klatki piersiowej, także między piersiami, i nie wbijając się w tkankę piersi. 4. Zewnętrzna końcówka fiszbinu celuje mniej więcej w stronę środka pachy. 5. Skóra piersi nie dotyka skóry brzucha – cała pierś, od samej podstawy, znajduje się w miseczce. 6. Krawędzie miseczek nie wpijają się w piersi i nie tworzą wybrzuszeń (efekt „czterech piersi”). 7. Piersi są zebrane z boków, nie „wylewają się” w stronę pach. 8. Ramiączka są lekko naprężone, lecz nie wpijają się boleśnie w ramiona ani też nie zsuwają się z nich.

Biustonosz spełniający te warunki, oprócz poprawy wyglądu piersi w staniku, wybitnie poprawia komfort. W prawidłowym rozmiarze miseczek fiszbiny nie gniotą. Piersi, bezpiecznie podtrzymane i unieruchomione, przestaną ci przeszkadzać, gdy się schylasz albo podbiegasz. Koniec z dyskretnym naciąganiem miseczek na piersi i poprawianiem zsuwających się ramiączek. A zdrowie? Na właściwym podtrzymaniu piersi zyskują nasze kręgosłupy – noszenie odpowiedniego stanika może pomóc pozbyć się bólów pleców, a dobrze podtrzymane piersi dłużej zachowają jędrność. Nie ma też przesady w stwierdzeniu, że dobry biustonosz to lek na kompleksy – nagle przestajemy narzekać, że nasze piersi są za duże, za małe, mają dziwny kształt, bo „nie pasują” do biustonosza… W dobrej bieliźnie te często wyimaginowane wady po prostu znikają. Jak zdobyć idealny biustonosz? Coraz więcej jest sklepów, gdzie kilkanaście rozmiarów to zaledwie ułamek asortymentu. Dobrze zaopatrzony sklep powinien oferować biustonosze w rozmiarach od obwodu 65, a nawet 60 pod biustem, od miseczek AA do K albo więcej, w różnych krojach i wzorach. Pomoc w doborze odpowiedniego rozmiaru i modelu stanika jest zadaniem wykwalifikowanych ekspedientek – bra-fitterek. Jeśli brak takiego sklepu w twojej okolicy – nic straconego, w Sieci stanikowych rajów jest nawet więcej niż tradycyjnych. Pamiętaj: jeśli rozmiar czy krój nie pasuje, po przymierzeniu masz prawo odesłać biustonosz i otrzymać zwrot pieniędzy bądź wymienić go na inny. Jeśli jednak masz okazję – skorzystaj z zakupów stacjonarnych i koniecznie spędź w przymierzalni tyle czasu, ile potrzeba do przymierzenia co najmniej kilku rozmiarów i modeli. Sprawdź też, jak wyglądasz w danym modelu po włożeniu ubrania. Nie kupuj „na oko”. Bo nie tylko piękna koronka świadczy o dyskretnym uroku biustonosza! Dobre adresy z całej Polski znajdziesz na stronie: stanikowamapa.blox.pl/strony/listasklepow Udanych zakupów! Jeszcze więcej o bra-fittingu: stanikomania.blox.pl biusciaste.prv.pl maheda.eu balkonetka.pl smallcup.blox.pl

71 Lawendowy Dom

❀ 2011

72 Lawendowy Dom

❀ 2011

ZDJĘCIA KORNELIA BUŁANOWSKA

Moda w rozmiarze

G

73 Lawendowy Dom

â?€ 2011

74 Lawendowy Dom

❀ 2011

75 Lawendowy Dom

❀ 2011

76 Lawendowy Dom

❀ 2011

75 Lawendowy Dom 81

❀ 2011

82 Lawendowy Dom

❀ 2011

Strony 72–73 biustonosze od lewej: Gossard Tutti Frutti (żółto-niebieski) – Bradea.pl Freya Arabella (czarny) – Bradea.pl Gossard Squeeze Me (cielisty) – Bradea.pl Gossard CanCan (fioletowy) – Bradea.pl Paloma – Comexim Strona 74 biustonosz Paloma – Comexim Strona 75 biustonosz Gossard Squeeze Me – Bradea.pl różowa spódnica – Irmina Style Strona 76 biustonosz Staine – Dalia niebieski sweterek – Solar wisiorek wisienka – YES Charms pierścionek – YES Strona 77 biustonosze od lewej: Masquerade Maia – Bradea.pl Panache Cleo George – Bradea.pl Gossard Wild Flower – Bradea.pl Pour moi? Essence – Bradea.pl Strona 78 biustonosz Tiffany – Panache Masquarade szlafrok – ESOTIQ Strona 80 biustonosz Gossard Reverie plunge (biały) – Bradea.pl biustonosz Gossard CanCan (fioletowy) – Bradea.pl sweterek – GAP naszyjnik – YES jedwabna apaszka – Caterina Strona 81 biustonosz Pour moi? Essence – Bradea.pl spodnie od piżamy – LaSenza Strona 82 biustonosz Constance – Audelle żółta spódnica – Irmina Style sweterek – własność modelki Do dekoracji użyto: fioletowe lampiony, zielona konewka z kwiatami – Home&You kolorowe pudełka, stojak na muffiny, ozdoby na toaletce – RedOnion

W sesji udział wzięli: FOTOGRAF KORNELIA BUŁANOWSKA STYLIZACJA: BEATA LIPOV MODELKA: IRMINA KUŹNIAK www.irminastyle.blogspot.com MAKE-UP & HAIR STYLIST: MARTYNA NOWAK www.martynanowak.iportfolio.pl Szczególne podziękowania sklepom BRADEA oraz Dopasowana za pomoc przy realizacji sesji.

83 Lawendowy Dom

❀ 2011

Lawendow y Dom od

kuchni...

DZIĘKUJEMY ZA POMOC, UŚMIECH I ŻYCZLIWOŚĆ VIVAMIX

www.sklep.vivamix.pl CH „Panorama” ul. Witosa 3, Warszawa

RedOnion

www.redonion.pl ul. Burakowska 5/7, Warszawa

Home&You

www.home-you.com CH „Arkadia” al. Jana Pawła II 82, Warszawa

Villeroy&Boch www.eshop.villeroy-boch.com/pl CH „Promenada” ul. Ostrobramska 75, Warszawa

KappAhl

www.kappahl.com/pl CH „Arkadia” al. Jana Pawła II 82, Warszawa

LaSenza

www.lasenza.com CH „Arkadia” al. Jana Pawła II 82, Warszawa

Bradea

www.bradea.pl

Dopasowana

www.dopasowana.pl al. Waszyngtona 122, Warszawa

Wonderhome www.wonderhome.pl

Brocante brocante.pl

Mer Procer

www.mer.procer.pl

Treat-egg with ornament birdie Villeroy&Boch

W następnym włoskie tajemnice numerze •• niezwykle kobiecy obiekt pożądania • portowe klimaty i specjalne niespodzianki dla dzieci

ZAPRASZAMY W CZERWCU


Lawendowy Dom Wiosna 2011 / Numer 2