Page 1

WIARA KATOLICKA

SERIA LUKE’A E. HARTA

W Co Wierzą Katolicy

Część 10:

Życie Wieczne


Rycerze Kolumba przedstawiają Dedykowaną Luke’owi E. Hartowi serię książeczek na temat podstawowych elementów wiary katolickiej

Życie Wieczne C Z Ę Ś Ć P I E R W S Z A, S E K C J A D Z I E S I ĄTA N A T E M AT W I A RY K ATO L I C K I E J W co wierzą katolicy? Jak są zasady kultu w Kościele katolickim? Jak żyją katolicy? w oparciu o Katechizm Kościoła Katolickiego

autor: Peter Kreeft główny redaktor Ojciec Juan – Diego Brunetta, O.P. Dyrektor Katolicki Serwis Informacyjny Rada Najwyższa Rycerzy Kolumba Tłumaczenie: O. Janusz Pyda, O.P. Polska Prowincja Dominikanów


©2010 Rada Najwyższa Rycerzy Kolumba. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Polskie Tłumaczenie Katechizmu Kościoła Katolickiego © 2002 Pallottinum Poznań. Cytaty Pisma Świętego Zawarte w Niniejszym Dokumencie Są z Biblii Tysiąclecia ©2000. Okładka: Duccio di Buoninsegna (ca. 1255 - 1319), The Descent to Hell. Museo dell’Opera Metropolitana, Siena, Italy. © Erich Lessing/Art Resource, New York. Catholic Information Service Knights of Columbus Supreme Council PO Box 1971 New Haven CT 06521-1971 www.kofc.org/cis cis@kofc.org 203-752-4267 203-752-4018 (fax)


O SERII: Ta książeczka jest jedną z trzydziestu książeczek przedstawiających w sposób prosty najważniejsze elementy nauki zawartej w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Papież Jan Paweł II zlecił opracowanie nowego Katechizmu, który byłby wzorcowy dla wszystkich narodów i wszystkich kultur i zatwierdził jego opublikowanie w 1992 roku. Książeczki, które oferujemy, nie mają zastąpić Katechizmu, ale przybliżyć czytelnikowi jego treść. Książeczki są napisane w różnym stylu: poetyckim, potocznym, zabawnym i imaginacyjnym, ale treść ich jest zawsze zgodna z nauką Kościoła. Katolicki Serwis Informacyjny zachęca do przeczytania przynajmniej jednej książeczki w miesiącu, by pogłębiać i dojrzewać w Wierze.

-iii-


S E K C JA I : W C O W I E R Z Ą K ATO L I C Y ( T E O LO G I A )

CZĘŚĆ 10: ŻYCIE WIECZNE 1. Naszym przeznaczeniem jest „życie wieczne” Historia życia jakiejkolwiek jednostki czy wspólnoty czerpie swoje znaczenie, sens i cel z odniesienia do swego kresu. Dlatego też, aby poznać w jakiego rodzaju historii jesteśmy zanurzeni, jaki jest „sens życia”, musimy poznać nasz koniec. Kościół mówi nam o naszym końcu. Jest on tożsamy z naszym początkiem. Katechizm z Baltimore powiada: „Bóg stworzył mnie abym Go znał, kochał i służył Mu w tym świecie, a w przyszłym był razem z Nim szczęśliwy na wieki”. 2. Rozum potwierdza wiarę w życie po śmierci Życie po śmierci nie może być dowiedzione w sposób właściwy naukom przyrodniczym, ponieważ nie można go zaobserwować. Jednakże nawet niezależnie od wiary religijnej, posługując się zaś podstawową zasadą myślenia naukowego, ludzki umysł potrafi znaleźć dobre powody, aby wierzyć w życie wieczne. Owa podstawowa zasada myślenia naukowego powiada, iż należy zaakceptować teorię, gdy stanowi ona adekwatne wyjaśnienie danych. Dane o których mowa w przypadku życia wiecznego zawierają co najmniej trzy możliwe dowody na rzecz nieśmiertelności. -4-


Przede wszystkim, istnieje powszechna wśród ludzi tęsknota za „czymś więcej”, niż jedynie to, co ten świat kiedykolwiek może nam dać. Prawdziwe „życie wieczne” jest jedyną rzeczą, która nadaje sens głęboko wpisanemu w człowieczeństwo pragnieniu „życia wiecznego” – pożądaniu, które jest obecne nieomal we wszystkich epokach, miejscach i kulturach. „Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie1” powiada św. Augustyn na początku swych Wyznań. Wszystkie naturalne i wrodzone pragnienia ludzkiego serca, wszelkie pragnienia, które znaleźć możemy we wszystkich epokach i miejscach dlatego, że pochodzą raczej z wnętrza człowieka, niż z tego, co go otacza, wszystkie one odnoszą się do tych rzeczywistości, które mogą je zaspokoić: jedzenia, picia, seksu, snu, przyjaźni, wiedzy, zdrowia, wolności, piękna. To samo powinno dotyczyć pragnienia życia wiecznego. Drugim powodem wiary w życie wieczne są dane postrzegane przez miłość. Oko miłości postrzega osoby jako ze swej istoty wartościowe, niezbędne i niezastąpione. Jeśli śmierć kończy wszystko, a życie traktuje owe niezbędne osoby jak gdyby były zbędnymi przedmiotami jednorazowego użytku, „wówczas życie jest szokującym horrorem. Nie da się żyć w obliczu śmierci ze świadomością, że wszystko podporządkowane jest zupełnej pustce” – jak powiada agnostyk Ingmar Bergman w swoim filmie Siódma pieczęć. Trzecim dobrym powodem wiary w życie wieczne jest fakt, iż posiadamy niematerialne, rozumne dusze, które są 1

-5-

Św. Augustyn, Wyznania, tłum. Zygmunt Kubiak, ZNAK, Kraków 2009, s. 27.


zdolne do poznawania wiecznych prawd (2 + 2 na wieczność równa się 4) oraz poznania wiecznej wartości miłości. Można to uznać za co najmniej silną sugestię tego, że jesteśmy związani z wiecznością, że jesteśmy czymś więcej niż zwykłymi czasowymi stworzeniami. Nasze przeznaczenie zależy od naszej natury i naszego źródła. Jeśli naszym źródłem jest po prostu materia bez umysłu i celu oraz jeśli nasza natura jest z tego powodu niczym więcej, niż materialnym organizmem, atomami i cząsteczkami, wówczas nasze przeznaczenie może być jedynie materialne i jest nim powrót do prochu, z którego pochodzimy. Wszystko bowiem, co jest uczynione z materialnych części może się rozpaść i umrzeć. Jeśli jednak jesteśmy także osobami, jaźniami, duszami, podmiotami, wówczas „ja” jest nieśmiertelne, ponieważ nie jest złożone z części takich jak atomy. Nie można mieć połowy „ja”! Dusze nie mogą być zabite przez raka czy pociski. 3. Ludzka instynktowna wiedza o „czterech rzeczach ostatecznych” Co Kościół mówi nam o życiu po śmierci? Nauczanie Kościoła jest streszczone w nauce o „czterech rzeczach ostatecznych”: śmierci, sądzie, niebie i piekle. Jednakże nawet ludzie znajdujący się poza Kościołem instynktownie wiedzą coś o owych czterech rzeczywistościach. Jedyną pewnością życia jest śmierć. Wszyscy zdają sobie z tego sprawę, choć nie wszyscy wiedzą, co nastąpi po śmierci. Na przestrzeni wieków nieomal wszystkie religie, kultury i jednostki wierzyły w jakąś formę życia po śmierci. -6-


Wrodzone człowiekowi poczucie sprawiedliwości mówi mu bowiem, że musi istnieć najwyższa ocena, że w ostatecznej analizie nikt nie będzie w stanie oszukiwać moralnego prawa, nie będzie w stanie przed nim uciec oraz nie może cierpieć niezasłużonej niesprawiedliwości w ciągu swojego ziemskiego życia i nigdy nie otrzymać za to sprawiedliwego zadośćuczynienia. Ponieważ zaś owa najwyższa sprawiedliwość wydaje się nie być realizowana w tym życiu, musi istnieć jakieś „zakończenie tej historii”. Owo instynktowne przekonanie o istnieniu wyższej, więcej niż jedynie ludzkiej sprawiedliwości jest nieomal powszechne. Dlatego właśnie druga spośród czterech rzeczy ostatecznych, czyli sąd, jest również szeroko znana. Pismo Święte powiada: „Przystępujący bowiem do Boga musi uwierzyć, że [Bóg] jest i że wynagradza tych, którzy Go szukają” (Hbr 11, 6). Większość ludzi „przystępuje do Boga”, większość ludzi wyznaje jakąś religię, większość ludzi wierzy, że Bóg sprawiedliwie „wynagradza tych, którzy Go szukają”. Większość ludzi zdaje sobie także sprawę z faktu, iż sprawiedliwość rozróżnia dobro od zła i z tego względu nasze przeznaczenie po śmierci musi być zróżnicowane na przynoszące nagrody za dobro i kary za zło. Dlatego właśnie ludzkość wierzy także w jakąś formę nieba i piekła. 4. Sąd jako spotkanie z Chrystusem Tym, co Kościół dodaje do owej powszechnej ludzkiej mądrości i czego sam człowiek nie mógłby odkryć bez pomocy Bożego Objawienia, jest skoncentrowanie wszystkiego na Chrystusie. Kościół radykalnie wyostrza instynktowne dla ludzi, ale mgliste poczucie sprawiedliwości poprzez mówienie nam o Bogu. Następnie zaś, jeszcze mocniej wyostrza naszą wiedzę o Bogu poprzez ukazanie nam Chrystusa. -7-


Odnosi się to również do Sądu Ostatecznego. Jest on bowiem spotkaniem z Chrystusem. Możemy tak powiedzieć, ponieważ: a) O zmroku naszego życia będziemy sądzeni przez naszą miłość (Św. Jan od Krzyża). b) Nasza miłość jest odpowiedzią na miłość Boga, która została nam dana w Chrystusie (1 J 4, 16). c) To właśnie dlatego miara Sądu Ostatecznego znajduje się w Chrystusie. Podobnie jak i życie, sąd jest chrystocentryczny. „W obliczu Chrystusa, który jest prawdą, zostanie ostatecznie ujawniona prawda o relacji każdego człowieka z Bogiem2” (KKK 1039)*. „Śmierć kończy życie człowieka jako czas otwarty na przyjęcie lub odrzucenie łaski Bożej ukazanej w Chrystusie3. Nowy Testament mówi o sądzie przede wszystkim w perspektywie ostatecznego spotkania z Chrystusem (…)” (KKK 1021). 5. Opcje ostateczne W ramach tego sądu, „Każdy człowiek w swojej nieśmiertelnej duszy otrzymuje zaraz po śmierci wieczną zapłatę na sądzie szczegółowym, który polega na odniesieniu jego życia do Chrystusa i albo dokonuje się przez oczyszczenie4, albo otwiera bezpośrednio wejście do szczęścia 2

Por. J 12, 48 (numer przypisu w KKK: 635).

*KKK = Katechizm Kościoła Katolickiego 3 4

Por. 2 Tm 1, 9-10 (nr przyp. w KKK: 606). Por. Sobór Lyoński II: DS 856; Sobór Florencki: DS 1304; Sobór Trydencki: DS 1820 (nr przyp. w KKK: 611). -8-


nieba5, albo stanowi bezpośrednie potępienie na wieki6” (KKK 1022). Są tylko dwie możliwości wiecznego przeznaczenia – niebo albo piekło, zjednoczenie albo oddzielenie od Boga jako jedynego, najwyższego źródła dobra i radości. Każdy z nas będzie albo z Bogiem albo oddzielony od Boga na wieki. Nie ma żadnej reinkarnacji, żadnej „drugiej szansy” po końcu naszego życia. Nie ma czegoś takiego jak anihilacja duszy, nie ma kresu istnienia duszy. Nie ma żadnej zmiany formy, która czyniłaby z człowieka anioła, albo jakikolwiek inny byt. Sąd szczegółowy nastąpi natychmiast po śmierci każdego człowieka. Sąd Ostateczny będzie miał miejsce u kresu czasów i u końca historii. Scenariusz wydarzeń ostatecznych jest więc następujący: pierwszym jest śmierć; później, zaraz po śmierci następuje sąd szczegółowy; następnie piekło albo przygotowujący do wejścia do nieba czyściec, albo też od razu samo niebo; jako czwarte wydarzenie należy wymienić Sąd Ostateczny; wreszcie, zaistnieją „nowe niebiosa i nowa ziemia” dla tych, którzy zostaną zbawieni.

5

6

-9-

Por. Sobór Lyoński II: DS 857; Jan XXII, bulla Ne super his: DS. 991; Benedykt XII, konst. Benedictus Deus: DS 1000-1002; Sobór Florencki: DS 1305 (nr przyp. w KKK: 612). Por. Sobór Lyoński II: DS 858; Benedykt XII, konst. Benedictus Deus: DS 1002; Sobór Florencki: DS 1305 (nr przyp. w KKK: 613).


6. „Nowe niebiosa i nowa ziemia”. Bóg stworzył ziemię, ukochał jej istnienie i nazwał ją dobrą (Rdz 1). Uczynił nas jej strażnikami, a my zawiedliśmy. Ale niezależnie od naszego grzechu, Bóg i tak odnowiłby ziemię u końca czasów. „(…) Sam wszechświat będzie odnowiony (…) w chwale niebieskiej, gdy nadejdzie czas odnowienia wszystkich rzeczy i kiedy wraz z rodzajem ludzkim również cały świat, związany głęboko z człowiekiem i przez niego zdążający do swego celu, w sposób doskonały odnowi się w Chrystusie7” (por. Dz 3, 21; Ef 1, 10; Kol. 1, 20; 2 P 3, 10-13; Rz 8, 22) (KKK 1042). „Pismo Święte nazywa to tajemnicze odnowienie, które przekształci ludzkość i świat, ‘nowym niebem i nową ziemią’ (2 P 3, 13)8” (KKK 1043). Nie znamy ani chwili, ani sposobu w jaki dokona się ta przemiana (KKK 1048). Znamy jednak jej konsekwencje dla nas. Konsekwencją nadziei spodziewającej się dziecka kobiety jest znacznie większa troska i miłość w odniesieniu do własnego ciała. Analogicznie, konsekwencją naszej nadziei na „nowe niebo i nową ziemię” powinna być większa miłość, troska, uznanie i odpowiednie używanie tej, obecnej ziemi. Wszechświat w którym żyjemy jest jak ciężarna kobieta – jeszcze bardziej, a nie mniej cenna z tego powodu, że ma się z niej narodzić ktoś nowy. „Oczekiwanie nowej ziemi nie powinno jednak osłabiać, lecz raczej rozbudzać gorliwość w doskonaleniu tej ziemi, na której wzrasta ciało nowej rodziny ludzkiej (…). Jakkolwiek postęp ziemski należy starannie 7 8

Por. Sobór Watykański II, konst. Lumen Gentium, 48 (nr przyp. w KKK: 638). Por. Ap 21, 1 (nr przyp. w KKK: 639). -10-


odróżniać od wzrostu królestwa Chrystusa, o ile jednak może się przyczynić do lepszego urządzenia społeczeństwa ludzkiego, ma on wielkie znaczenie do królestwa Bożego”9 (KKK 1049). „Jeśli krzewić będziemy na ziemi (…) wszystkie dobra natury oraz owoce naszej zapobiegliwości, to odnajdziemy je potem na nowo, ale oczyszczone ze wszystkiego brudu, rozświetlone i przemienione”10 (KKK 1050). Ta wizja uwalnia nas jednocześnie od dwóch przeciwstawnych sobie błędów: 1) pogardy wobec tego świata, do której nakłaniają „spirytualiści” oraz 2) służenia temu światu, do czego nakłaniają „sekularyści”. Chrześcijańska Ewangelia nie może być utożsamiana i sprowadzana do jakichś wewnętrznych, duchowych „przemian świadomości” (gnostycyzm, buddyzm, New Age, przesadny spirytualizm), jak również nie można jej redukować do jakichś zewnętrznych, społecznych i świeckich programów światowego pokoju i sprawiedliwości (modernizm, marksizm, „ewangelia społeczna”). Chrześcijańska Ewangelia nie koncentruje się bowiem ani na naszych duszach, ani na świecie, ale na Bogu, który stworzył zarówno dusze jak i nasz świat, i który odnowi w Chrystusie zarówno ludzkie dusze jak i cały świat. 7. Rzeczywistość piekła C.S. Lewis tak pisze o doktrynie piekła: „Nie ma doktryny, którą bym chętniej usunął z chrześcijaństwa, gdyby 9 10

Tamze (nr przyp. w KKK: 646). Por. Sobór Watykański II, konst. Lumen Gentium, 2 (nr przyp. w KKK: 647).

-11-


to było w mojej mocy. Ma ona jednak pełne uzasadnienie w Piśmie Świętym, a szczególnie w słowach naszego Pana. Zawsze też była wyznawana przez chrześcijaństwo, ma też poparcie rozumu. Jeżeli się gra, istnieje możliwość przegranej. Jeśli szczęście człowieka polega na samopoddaniu się, to poddania tego można dokonać tylko samemu (choć wielu ludzi może w tym pomóc); można też odmówić”11. Jeśli piekło nie jest czymś realnym, wówczas Jezus Chrystus jest albo głupcem, albo kłamcą. Ostrzegał nas bowiem przed możliwością piekła wielokrotnie i z najwyższą powagą. Jeśli piekło nie jest czymś realnym, również Kościół i Biblię należałoby uznać za kłamliwe, bo zarówno Kościół jak i Biblia wielokrotnie i z najwyższą powagą ostrzegają przed możliwością piekła. Ale przecież te same trzy autorytety są również jedyną pewną podstawą naszej wiary w niebo, a także w Bożą miłość i przebaczenie. Boże przebaczenie jest czymś, czego ludzki rozum sam nie mógłby poznać, ponieważ zależne jest ono od wolnej decyzji Boga, a nasza wiedza o Bożym przebaczeniu opiera się na Bożym objawieniu nam tej niezwykłej tajemnicy. („Wiara” oznacza odpowiedź na to właśnie objawienie i akceptację tego właśnie daru). Toteż nasza wiara w rzeczywistość piekła opiera się dokładnie na tym samym autorytecie, co nasza wiara w rzeczywistość nieba – jest nim Chrystus, Jego Kościół i Pisma Kościoła.

11

C. S. Lewis, Problem cierpienia, tłum. Tadeusz Szafrański, Aeropag, Katowice 1996, s. 110. -12-


8. Przyczyna istnienia piekła – wolny wybór człowieka Piekło jest realną możliwością, ponieważ nasza wola jest wolna. Jeśli przyjrzymy się konsekwencjom wynikającym z doktryny o wolnej woli, to zobaczymy, że doktryna o istnieniu piekła jest konieczną częścią tego „pakietu”. Nasze zbawienie opiera się w swej istocie na zjednoczeniu z Bogiem, duchowym małżeństwie i relacji miłości z Bogiem. Miłość zaś ze swej istoty jest wolna. Jest wolnym wyborem woli. Bóg w sposób wolny dokonał swej części dzieła miłości poprzez obdarzenie nas istnieniem w akcie stwórczym, następnie zaś wybawił nas od grzechu płacąc za to na krzyżu nieskończoną dla samego siebie cenę. Jeśli jednak my nie wykonamy w sposób wolny naszej części, nie możemy osiągnąć owego końcowego zjednoczenia z Bogiem w miłości. Bóg nie zmusi nas do miłości. Jeśli wolność podlega sile przymusu, to przestaje być wolnością. Jeśli zaś jest wolna, nie może być przymuszana. „Nie możemy być zjednoczeni z Bogiem, jeśli nie wybieramy w sposób dobrowolny Jego miłości. Nie możemy jednak kochać Boga, jeśli grzeszymy ciężko [czyli śmiertelnie: w ważnej materii, z pełną świadomością i umyślnym przyzwoleniem woli] przeciw Niemu, przeciw naszemu bliźniemu lub przeciw nam samym: ‘Kto… nie miłuje, trwa w śmierci’ (1 J 3, 14-15)”12 (KKK 1033). „Umrzeć w grzechu śmiertelnym, nie żałując za niego i nie przyjmując miłosiernej miłości Boga, oznacza pozostać z wolnego naszego wyboru na zawsze oddzielonym od Niego. 12

Por. Mt 28, 31-46 (nr przyp. w KKK: 628).

-13-


Ten stan ostatecznego samowykluczenia z jedności z Bogiem i świętymi określa się słowem ‘piekło’” (KKK 1033). „Bóg nie przeznacza nikogo do piekła13” (KKK 1037). Przyczyną piekła nie jest Bóg, ale człowiek. 9. Brak „drugiej szansy” po śmierci Bóg przebacza każdy grzech – jeśli tylko żałujemy póki jeszcze jest czas (czas życia). Bóg już nam przebaczył. Ale przebaczenie jest darem – darem miłości – i jako dar musi być przyjęte w wolności, dokładnie tak, jak w wolności zostało ofiarowane. Jeśli w sposób wolny nie przyjmujemy go póki jeszcze jest czas, nie będziemy go mieli na zawsze, nie doznamy przebaczenia, otrzymamy sprawiedliwość zamiast miłosierdzia. „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana – to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 6, 23). Nie ma żadnej „drugiej szansy” po śmierci, ponieważ nie ma więcej czasu. Czas naszego życia dobiega końca. Czas na skruchę i zbawienie jest teraz: „Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia” (2 Kor 6, 2). Po śmierci nasza dusza nie jest już w materialnym ciele i materialnym wszechświecie, który jest miejscem gdzie płynie czas. Śmierć jest ostatecznym i definitywnym „punktem zza którego nie ma powrotu”. „A jak postanowione ludziom raz umrzeć, potem zaś sąd” (Hbr 9, 27). 13

Por. II Synod w Orange: DS 397; Sobór Trydencki: DS 1567 (nr przyp. w KKK: 633). -14-


10. Do czego tak naprawdę podobne jest piekło? Czymś charakterystycznym dla pisarzy średniowiecznych było używanie wyrazistych obrazów na przedstawienie piekła, ukazujących je na przykład jako więzienie otoczone grubymi na tysiąc mil stalowymi murami, na których szpilka robi jedną rysę na sto lat. Potępiony ma mniejszą nadzieję na ewentualną ucieczkę z piekła, niż więźniowie zamknięci w tego typu miejscu. Sens tego typu obrazów nie jest dosłowny, ale jest nieskończenie poważny. Chrystus używał równie poważnych obrazów. Na przykład: „Jeżeli zatem Twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją: lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia [wiecznego], niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony” (Mk 9, 43). Kościół nie prosi nas, byśmy brali dosłownie popularne wyobrażenia na temat piekła: demony z rogami, szponami, widłami, salą tortur i fizycznym ogniem. Jednakże prosi nas, abyśmy traktowali poważnie obrazy, które pochodzą od samego Chrystusa. Obrazy mogą być prawdziwe, nawet jeśli nie są dosłowne. Chrystusowe obrazy piekła muszą być prawdziwe, ponieważ pochodzą od samej Prawdy. Najbardziej znaczącym obrazem jest ogień. Jest on czynnikiem niszczącym. „Jezus często mówi o ‘gehennie ognia nieugaszonego’14, przeznaczonej dla tych, którzy do końca życia odrzucają wiarę i nawrócenie; mogą oni zatracić w nim zarówno ciało i duszę15” (KKK 1034). Gehenna była doliną rozciągającą się poza murami Świętego Miasta 14 15

Por. Mt 5, 22.29; 13, 42.50; Mk 9, 43-48 (nr przyp. w KKK: 629). Por. Mt 10, 28 (nr przyp. w KKK: 630).

-15-


Jeruzalem. Kiedy Żydzi po raz pierwszy weszli do Ziemi Obiecanej za panowania Jozuego, około piętnastu stuleci przed Chrystusem, zastali tam pogańskie pokolenia Kananejczyków, które wykorzystywały tę dolinę do składania bożkom ofiar ze swoich własnych dzieci palonych żywcem. Żydzi postrzegali to jako tak dalece nadnaturalne zło, iż odmówili zamieszkania w tym przeklętym miejscu i używali owej doliny jedynie do palenia śmieci w ogniu, który płonął dniem i nocą. Ogień jest naturalnym obrazem piekła z tego względu, iż ogień niszczy. Chrystus mówi nam: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” (Mt 10, 28). Ogień piekielny nie musi być fizycznym i zewnętrznym ogniem, ale niewątpliwie jest duchowym, autodestrukcyjnym ogniem pychy, egotyzmu, samolubstwa czy buntu – innymi słowy, autodestrukcyjnym stanem zasklepienia się w samym sobie, niszczącym człowieka przez odmowę dawania samego siebie w wierze, nadziei i miłości. Żadna dusza, która nie obumrze dla swojej własnej woli i nie będzie żyła wolą Boga, nie będzie również mogła żyć z Bogiem w niebie. Jest to związane z faktem, iż najgłębszą istotą życia Bożego i zarazem istotą nieba jest właśnie obumieranie dla własnej woli i życie nieegoistyczną miłością. Utożsamienie wiecznego zbawienia z nieegoistyczną miłością nie jest jedynie „wariantem” dla „ludzi religijnych”. Jest koniecznością dla każdej osoby, ponieważ zależy nie od zmiennego wyboru, ale od niezmiennej natury Boga. Skoro samo-udzielająca się miłość jest istotą natury życia Stwórcy i Projektanta wszystkich ludzkich dusz, to jest również źródłem życia dla każdej duszy, zarówno w czasie jak i w wieczności. -16-


Samo-udzielająca się miłość jest tym, do czego zostaliśmy stworzeni. Alternatywą dla niej nie jest inny rodzaj życia, ale śmierć. W doczesności śmiercią tego rodzaju jest grzech, który dlatego właśnie nazywamy śmiertelnym. W wieczności śmiercią tą jest piekło. Niezależnie od tego co jeszcze może znajdować się w piekle, to „zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga; wyłącznie od Boga człowiek może mieć życie i szczęście, dla których został stworzony i których pragnie” (KKK 1035). „Przez całe twoje życie nieosiągalna ekstaza zawieszona była poza zasięgiem twojej świadomości. Nadchodzi jednak dzień kiedy przebudzisz się aby zauważyć coś, co przekracza wszelką nadzieję – że ją osiągnąłeś, ewentualnie, że była w twoim zasięgu, a ty straciłeś ja na zawsze” (C.S. Lewis). Istnieje wiele różnych terminów na określenie istoty tego stanu duszy, który wiedzie do nieba: stan łaski, „nowe narodzenie” z Ducha, skrucha (pokuta), wiara, nadzieja, miłość (agape), zgodność woli z wolą Bożą, obumieranie dla siebie, pokora i uległość (Islam). Istnieje również wiele różnych terminów na określenie istoty przeciwnego stanu duszy – tego, który wiedzie do piekła: stan grzechu śmiertelnego, „ciało”, zatwardziałość, niewiara, rozpacz, brak miłości, samolubstwo, pycha, egotyzm. Najprostszym sposobem na wypowiedzenie tego, o co w istocie chodzi, są słowa: „U końca będą tylko dwa rodzaje ludzi: ci, którzy mówią Bogu: ‘bądź wola Twoja’ i ci, do których Bóg mówi ostatecznie: ‘Bądź wola twoja’” (C.S. Lewis, Podział ostateczny). Każdy kto przybywa do piekła, może powiedzieć: „Zrobiłem to po swojemu”. -17-


11. Czyściec Czyściec istnieje, ponieważ Bóg jest zarazem sprawiedliwy i miłosierny. Czyściec jest jak „ogień złotnika” (Ml 3, 2). Udoskonala i oczyszcza tych, którzy w chwili śmierci nie są wystarczająco dobrzy, aby natychmiast osiągnąć niebo, ani na tyle źli, aby dostać się do piekła. „Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do radości nieba” (KKK 1030). „To końcowe oczyszczenie wybranych, które jest czymś całkowicie innym, niż kara potępionych, Kościół nazywa czyśćcem”16 (KKK 1031). Święta Katarzyna z Genui powiada, iż jakkolwiek czyściec jest niezrównanym cierpieniem, ponieważ widzimy wszelkie okropieństwo naszych własnych grzechów, to jednak jest również niezrównaną radością, ponieważ Bóg jest tam z nami, a my przygotowujemy się, aby wytrzymać Jego prawdę i światło. Czyściec jest również czymś radosnym, ponieważ wszyscy, którzy się w nim znajdują przeszli już sąd szczegółowy i mogą być pewni swego ostatecznego wejścia do nieba. Istnienie czyśćca wynika logicznie z dwóch faktów: naszej niedoskonałości na ziemi i naszej doskonałości w niebie. a) W chwili śmierci większość z nas nie jest zupełnie „uświęcona” (oczyszczona, święta), nawet jeśli jesteśmy 16

Por. Sobór Florencki: DS 1304; Sobór Trydencki: DS 1820, 1580 (nr przyp. w KKK: 622, 623). -18-


„usprawiedliwieni” czy ocaleni poprzez chrzest przyjęty w Ciele Chrystusowym, dzięki któremu przyjęliśmy do naszych dusz nadprzyrodzone życie Boże, zgadzając się na nie przez wiarę i nie odrzucając go poprzez grzech śmiertelny. b) W niebie zaś będziemy w pełni uświęceni, bez żadnych pozostałości złych nawyków czy braków w naszych duszach. c) Dlatego właśnie, dla większości z nas, musi zajść jakaś dodatkowa zmiana, jakiś rodzaj oczyszczenia, który dokona się pomiędzy śmiercią a niebem. Tym właśnie jest czyściec. Czyściec jest jak przedsionek, inkubator albo łaźnia przed wejściem do nieba. W przeciwieństwie do nieba i piekła, czyściec jest stanem przejściowym. Jest czasową czyli doczesną karą, która wciąż nam się należy za grzechy, które popełniliśmy po chrzcie świętym. Wiara i skrucha ocaliły nas już od kary wiecznej za nasze grzechy, czyli od piekła. Są tylko dwa, nie zaś trzy ostateczne przeznaczenia człowieka: niebo i piekło, bycie z Bogiem lub bez Boga. Sensem istnienia czyśćca nie jest przeszłość i nie jest nią również wieczna, czysto prawna kara za grzechy popełnione w przeszłości, tak jakby nasza relacja z Bogiem wciąż podlegała Staremu Prawu. Sensem istnienia czyśćca jest raczej przyszłość, jest nim wewnętrzna „rehabilitacja”, czyściec jest czymś na kształt treningu przed niebem. Nasza relacja z Bogiem zmieniła się bowiem radykalnie dzięki Chrystusowi. Zostaliśmy „adoptowani” jako Jego dzieci, a nasza relacja z Nim jest obecnie synowska i rodzinna, nie zaś prawna. Czyściec jest dyscypliną Bożej miłości rodzicielskiej (por. Hbr 12, 5-14). -19-


12. Czy prawdę o czyśćcu znajdujemy w Piśmie Świętym? Protestanci argumentują przeciw prawdzie o czyśćcu opierając się na zasadzie sola scriptura (samo Pismo) – zasadzie, której skądinąd nie da się znaleźć w Piśmie Świętym. Jednakże: 1) Rzeczywistość czyśćca da się odnaleźć w Piśmie Świętym, choć nie znajdziemy tam słowa „czyściec” – podobnie rzecz ma się z prawdą o Trójcy Świętej. Pismo Święte mówi na przykład o oczyszczającym ogniu duchowym (1 Kor 3, 15; 1 P 1, 7). 2) Dwie zasady o których wspominaliśmy wcześniej (w paragrafie 10) znajdują się w Piśmie Świętym: to, iż w chwili śmierci wielu z nas pozostaje wciąż niedoskonałymi (1 J 1, 8), jak i to, iż w niebie wszyscy będziemy doskonali (Mt 5, 48; Ap 21, 27). Zestaw ze sobą dwa powyższe twierdzenia, a czyściec okaże się koniecznością. 3) Pismo Święte uczy nas także modlitwy za zmarłych, „aby zostali uwolnieni od grzechu” (2 Mch 12, 45) – co jest niemożliwe w stosunku do tych, którzy są w piekle i już dokonane dla tych, którzy są w niebie. 4) Pismo Święte odróżnia również grzechy, które nie mogą być odpuszczone zarówno przed jak i po śmierci, od tych, które mogą być odpuszczone po śmierci (Mt 12, 31). 5) W końcu, Kościół, nazwany przez Pismo Święte „filarem i podporą prawdy” (1 Tm 3, 15) od zawsze nauczał o czyśćcu oraz uroczyście i oficjalnie zdefiniował czyściec jako dogmat wiary przez Boga objawiony (Sobór Florencki w piętnastym wieku i Sobór Trydencki w wieku szesnastym). -20-


13. Czym jest niebo? 1) Istotą nieba jest prawda czy też światło Bożej obecności. Dlatego Chrystus opisuje je w następujący sposób: „A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga” (J 17, 3). Kościół określa je mianem „wizji uszczęśliwiającej”: „widzą Go [Boga] ‘takim, jakim jest’ (1 J 3, 2), twarzą w twarz (1 Kor 13, 12)”17 (KKK 1023). 2) Niebo jest naszym domem, przeznaczeniem, wypełnieniem i naszym zakończeniem. Czymkolwiek jeszcze mogłoby być, jakkolwiek jeszcze inaczej mogłoby być dla nas odczuwalne, będziemy się w nim czuć jak w domu, ponieważ jest ono tym, do czego zostaliśmy uczynieni i przeznaczeni. 3) Niebo jest radością. „Niebo jest (…) spełnieniem najgłębszych dążeń człowieka, stanem najwyższego i ostatecznego szczęścia” (KKK 1024). 4) Niebo jest ekstazą miłości (słowo „ekstaza” oznacza „stanięcie na zewnątrz samego siebie”), miłości, która sama o sobie zapomina i sama siebie daje (agape), miłości Boga i wszelkich błogosławionych stworzeń Bożych. Taka miłość jest tym, czym jest Bóg – „Bóg jest agape” (1 J 4, 8). To właśnie jest przyczyną, dla której Bóg jest wieczną radością. Nic innego poza miłością nie może nam dać pełnej radości, ponieważ zostaliśmy stworzeni na obraz Boży, obraz miłości. Miłość (agape) na tym świecie jest najlepszą „przystawką” przed 17

Por. Ap 22, 4 (nr przyp. w KKK: 615).

-21-


niebem. Jest jedyną rzeczą, którą możemy zawsze czynić bez znudzenia. 5) Święty Paweł opisuje życie w niebie za pomocą jednego słowa: „Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk” (Flp 1, 21). „Żyć w niebie oznacza ‘być z Chrystusem’18” (KKK 1025). 6) Być w niebie to również być naprawdę sobą. Każdy człowiek rodzi się do trwającego przez całe życie kryzysu tożsamości, a w niebie odnajduje „swoją prawdziwą tożsamość, swoje własne imię19” (KKK 1025). Bóg obiecuje: „zwycięzcy dam (…) biały kamyk, a na kamyku wypisane imię nowe, którego nikt nie zna oprócz tego, kto [je] otrzymuje” (Ap 2, 17). „Cóż może być bardziej własnością człowieka, niż to nowe imię, które nawet w wieczności pozostaje tajemnicą pomiędzy nim a Bogiem? Cóż może oznaczać ta tajemnica? Z pewnością fakt, że każdy ze zbawionych będzie na wieki znał i wielbił jakiś jeden aspekt Bożego piękna znacznie lepiej, niż będzie to w stanie uczynić jakieś inne stworzenie. Z jakiego bowiem innego powodu miałyby być stworzone niepowtarzalne jednostki?” (C.S. Lewis). 7) Ale być może najlepszą definicją nieba jest ta, która mówi, że jest ono niedefiniowalne. „Ta tajemnica błogosławionej komunii z Bogiem i tymi wszystkimi, którzy są w Chrystusie, przekracza wszelkie możliwości naszego rozumienia i wyobrażenia. Pismo Święte mówi o niej w obrazach: życie, światło, pokój, uczta weselna, 18 19

Por. J 14, 3; Flp 1, 23; 1 Tes 4, 17 (nr przyp. w KKK: 617). Por. Ap 2, 17 (nr przyp. w KKK: 618). -22-


wino królestwa, dom Ojca, niebieskie Jeruzalem, raj: ‘To, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują’” (1 Kor 2, 9; KKK 1027). 14. Cena nieba Chrystus mówi o niebie jako o „drogocennej perle” (Mt 13, 46) oraz jako o „jedynym, czego potrzeba” (Łk 10, 42), co w dłuższej perspektywie czyni życie nieskończenie prostym. Dlatego właśnie istnieje tylko jedno nieskończone dobro: Bóg i nasze zjednoczenie z Bogiem w niebie. Tłumacz Biblii Króla Jakuba oddaje tę prawdę w następujący sposób: „Jakiż by to był zysk dla człowieka gdyby nawet zdobył świat cały, ale swą własną duszę stracił?” (Mk 8, 36). Czy ktokolwiek i kiedykolwiek wypowiedział słowa o bardziej praktycznym znaczeniu, niż te? Każda dusza ludzka jest dla Boga czymś tak nieskończenie cennym, że cena jaką zdecydował się zapłacić za jej zbawienie była daleko większa, niż dzieło stworzenia. Była nią bowiem krew Stwórcy wylana na krzyżu. Całe dzieło stworzenia byłoby czymś dalece niewystarczającym jako cena, którą należałoby zapłacić za niebo dla nas. „Było mym całe królestwo natury / Ale był to dar daleko za mały. /Miłość tak niezwykła, tak boska / Żąda duszy mej, życia mego, mnie całego” (Isaac Watts). Wszystkim czego Bóg od nas pragnie, jesteśmy cali my: nasze serce, nasza wolna miłość. To jedyne czego Bóg nie może sam sobie ofiarować. T.S. Eliot mówił o chrześcijaństwie jako o „warunku doskonałej prostoty / Kosztującym nie mniej niż/ Wszystko”. -23-


15. Droga do nieba Droga do nieba jest drogą „zstępującą” od Boga do człowieka, nie zaś drogą „wstępującą” od człowieka do Boga. Drogą tą jest łaska Boża. Dlatego właśnie istnieje tylko jedna droga, nie zaś wiele. Gdyby osiągnięcie nieba było kwestią zbudowanej przez człowieka drogi na szczyt, wówczas wszystkie drogi – wszystkie religie świata – mogłyby być w podstawowym sensie sobie równe. Ale droga ta jest jedyną drogą, do tego uczynioną przez Boga, nie zaś jedną z wielu dróg uczynionych przez człowieka. Żaden człowiek, nawet ten, który odnalazł swoją własną drogę do Boga, nie może równać się z Bogiem, który odnalazł swoją drogę do człowieka. Nawet największy mistyk świata, największy święty czy prorok nie może odnaleźć religii równej tej, która została oparta na Wcieleniu Boga samego. Żadna religia nie da się porównać z chrześcijaństwem, ponieważ żaden człowiek nie może się równać z Bogiem-Człowiekiem. Inne religie uczą, że droga do nieba (najwyższego szczęścia czy spełnienia) jest jakimś sposobem ludzkiego działania, na przykład praktyką jogi, doświadczaniem przejścia świadomości do stanu „oświecenia”, wystarczającym przestrzeganiem prawa czy też byciem szczerym i miłym wobec innych. Odpowiedzią zaś chrześcijaństwa na pytanie o sposób dojścia do nieba jest Osoba: Ten, który twierdził „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie” (J 14, 6). Chrystus nie tyle wskazuje drogę do nieba, co jest drogą do nieba. Jest On jedyną drogą do nieba. Sam to powiedział – nie wpadł na ten pomysł żaden inny człowiek, ani nie został on -24-


wymyślony przez Kościół. Kościół zaś musi być wierny słowom swego Mistrza i nie może ich zmieniać w nic bardziej „politycznie poprawnego”. Człowiek szukając Boga może wyznaczyć wiele dróg na szczyt góry religijności. Wielka też jest prawda, dobro i piękno, które można odnaleźć na tych drogach. Ale Bóg uczynił jedną drogę w dół – On sam stał się tą drogą, Jedynym, który szukając człowieka „zstąpił z nieba” (J 3, 13). Jeśli Chrystus nie jest tym, za kogo się podaje – wcielonym Bogiem i jedyną drogą do nieba – wówczas jest najbardziej aroganckim kłamcą czy szaleńcem. Jeśli zaś jest tym, za kogo się podaje, wówczas „nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12). Jeśli ktoś został zbawiony – niezależnie od tego czy jest chrześcijaninem, żydem, muzułmaninem, buddystą, poganinem czy ateistą – został zbawiony przez Chrystusa, choć może niedostatecznie Chrystusa znać. Katolicy mogą Go znać znacznie dokładniej i głębiej, niż jest to możliwe dla wyznawców innych religii. Dzieje się tak dzięki nauce Kościoła, który Chrystus ustanowił, aby nauczał w Jego imieniu i z Jego autorytetem. Dlatego właśnie na katolikach ciąży znacznie większa odpowiedzialność za wprowadzanie w życie prawdy, którą znają o tyle lepiej, oraz za dzielenie się tą prawdą ze światem zarówno poprzez słowa jak i uczynki. Jak to mówił św. Franciszek z Asyżu, naszym zadaniem jest „głoszenie Ewangelii – jeśli to konieczne – używając słów”.

-25-

Profile for Catholic Information Service - Hart Series

Życie Wieczne  

lekcja 10

Życie Wieczne  

lekcja 10