Page 1

WIARA KATOLICKA

®

SERIA LUKE’A E. HARTA

W Co Wierzą Katolicy

Część 3:

Stworzenie


Rycerze Kolumba przedstawiają Dedykowaną Luke’owi E. Hartowi serię książeczek na temat podstawowych elementów wiary katolickiej

Stworzenie C Z Ę Ś Ć P I E RW S Z A , S E K C JA T R Z E C I A N A T E M AT W I A RY K ATO L I C K I E J W co wierzą katolicy? Jak są zasady kultu w Kościele katolickim? Jak żyją katolicy? w oparciu o Katechizm Kościoła Katolickiego

autor: Peter Kreeft główny redaktor Ojciec Juan – Diego Brunetta, O.P. Dyrektor Katolicki Serwis Informacyjny Rada Najwyższa Rycerzy Kolumba Tłumaczenie: O. Janusz Pyda, O.P. Polska Prowincja Dominikanów


©2010 Rada Najwyższa Rycerzy Kolumba. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Polskie Tłumaczenie Katechizmu Kościoła Katolickiego © 2002 Pallottinum Poznań. Cytaty Pisma Świętego Zawarte w Niniejszym Dokumencie Są z Biblii Tysiąclecia ©2000. Okładka: Master Bertram (fl. 1367-1414/5) Creation of the Stars. Panel from the Grabow Altarpiece at Saint Peter’s Church in Hamburg. Hamburger Kunsthalle, Hamburg, Germany. © Bildarchiv Pre / Art Resource, New York. Catholic Information Service Knights of Columbus Supreme Council PO Box 1971 New Haven CT 06521-1971 www.kofc.org/cis cis@kofc.org 203-752-4267 203-752-4018 (fax)


O SERII: Ta książeczka jest jedną z trzydziestu książeczek przedstawiających w sposób prosty najważniejsze elementy nauki zawartej w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Papież Jan Paweł II zlecił opracowanie nowego Katechizmu, który byłby wzorcowy dla wszystkich narodów i wszystkich kultur i zatwierdził jego opublikowanie w 1992 roku. Książeczki, które oferujemy, nie mają zastąpić Katechizmu, ale przybliżyć czytelnikowi jego treść. Książeczki są napisane w różnym stylu: poetyckim, potocznym, zabawnym i imaginacyjnym, ale treść ich jest zawsze zgodna z nauką Kościoła. Katolicki Serwis Informacyjny zachęca do przeczytania przynajmniej jednej książeczki w miesiącu, by pogłębiać i dojrzewać w Wierze.

-iii-


S E K C JA I : W C O W I E R Z Ą K ATO L I C Y ( T E O LO G I A )

C ZĘŚĆ 3: S TWORZENIE 1. Unikalność doktryny o stworzeniu Jest to zarazem bardzo prosty i zadziwiający fakt, że żaden ludzki umysł na tej ziemi nigdy nie wpadł na pomysł, iż cały widzialny i niewidzialny wszechświat został stworzony z niczego przez jedynego wszechmogącego Boga, nie zaś jedynie wytworzony czy uformowany z jakiegoś tworzywa. Nie wpadł na to nikt poza Żydami i tymi, którzy później przejęli ową ideę od Żydów, czyli nikt poza chrześcijanami i muzułmanami. Żydowska idea wszechświata jako czegoś stworzonego była w historii równie wyjątkowa jak żydowska idea Boga Stwórcy – idea jednego, w pełni doskonałego, w pełni mocnego, w pełni mądrego, w pełni świętego, w pełni sprawiedliwego i w pełni miłosiernego Boga. Wyjątkowość obu tych doktryn można wytłumaczyć za pomocą tego samego faktu: obie pochodzą z Bożego Objawienia, nie zaś z ludzkiej wyobraźni (zob. Iz 60, 1-3). Prawda o pierwotnym pochodzeniu – czyli doktryna o stworzeniu – ma to samo nadprzyrodzone źródło, co równie unikalna i zadziwiająca doktryna o naszym najwyższym przeznaczeniu – czyli przeznaczeniu do bycia duchowo poślubionym jednemu, doskonałemu Bogu. To również jest coś, czego „ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani -5-


serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2, 9). Różne ludzkie kultury wyobrażały sobie ostateczny cel człowieka na różne sposoby: jako nirwanę, Krainę Wiecznych Łowów, Pola Elizejskie czy też powrót do raju. A jednak, wszystkie te pomysły bledną w porównaniu z objawioną przez Boga prawdą o naszym przeznaczeniu. Podobnie, choć różne kultury wytworzyły wiele rozmaitych tak zwanych mitów o stworzeniu, to jednak żadna z nich nie posunęła się nigdy tak daleko, aby przyjąć istnienie Stwórcy całego wszechświata, który dokonał stworzenia z niczego. 2. Znaczenie doktryny o stworzeniu Język hebrajski ma specjalne słowo na określenie tej niezwykłej idei, której nie da się odnaleźć w żadnej innej starożytnej kulturze. „Czasownik ‘stwarzać’ – w języku hebrajskim bara – ma zawsze jako podmiot Boga” (KKK 290)*. W sensie ścisłym człowiek nie może stwarzać. Człowiek może być twórczy w nadawaniu materii nowej formy, ale tylko Bóg jest w stanie stworzyć samą materię. Człowiek może uczynić coś nowego z czegoś starego, ale jedynie Bóg może uczynić coś z niczego. Jest tak dlatego, gdyż różnica pomiędzy czymś nowym a czymś starym jest jedynie różnicą skończoną i w związku z tym skończona moc ludzka jest często w stanie różnicę tę zniwelować. Przepaść zaś pomiędzy „niczym” a „czymś” jest nieskończona i jedynie Boża, nieskończona moc może tę przepaść pokonać. *KKK = Katechizm Kościoła Katolickiego -6-


Stworzenie czegoś to danie temu czemuś istnienia. Uczynienie czegoś to nadanie materii nowej formy, czyli nadanie nowej formy czemuś, co już istnieje. To co jest stworzone nie jest jedynie czymś, co uległo zmianie, ale przede wszystkim czymś, co zostało powołane do istnienia. Człowiek może najbardziej zbliżyć się do stwarzania (creatio) poprzez prokreację (procreatio). Prokreacja jest bowiem współpracą z najważniejszym Bożym aktem stwórczym, którym wcale nie jest stwarzanie nierozumnych galaktyk, skazanych na śmierć zaledwie po kilku bilionach lat, ale stwarzanie bytu ludzkiego, obdarzonego nieśmiertelną duszą i przeznaczonego do wiecznego istnienia. Bóg tylko wtedy stwarza z niczego nową ludzką duszę, gdy mężczyzna i kobieta dają początek nowemu ciału dziecka, które w stosunku seksualnym powstaje z ich wcześniej istniejącej materii i formy genetycznej. To jest właśnie powód, dla którego seks jest święty. Odkryjemy teraz niektóre z konsekwencji doktryny o stworzeniu, czyli zwrócimy uwagę na wpływ, jaki ta właśnie idea wywiera na nasze pojęcie Boga, na nasze rozumienie wszechświata, a także na postrzeganie nas samych i naszego życia. Rzadko która inna idea w historii ludzkości miała większe konsekwencje. 3. Konsekwencje doktryny o stworzeniu dla natury Boga Bóg który stwarza jest Bogiem radykalnie różnym od jakichkolwiek innych bogów. Żadna pogańska, nie-żydowska idea Boga nawet nie zbliżyła się do idei Boga-Stwórcy. 1) Po pierwsze, Bóg który stwarza musi mieć nieskończoną moc, aby pokonać ten nieskończony dystans, który dzieli nicość od istnienia. -7-


2) Po drugie, Stwórca i Projektant całego tego wszechświata musi być nieskończenie mądry, gdyż każdy projektant musi wiedzieć wszystko o rzeczach, które zaprojektował. 3) Musi być również nieskończenie kochający i szczodry, ponieważ stworzenie jest podarowaniem samego istnienia, a nikt z nas nie mógł w żaden sposób zasłużyć na jakikolwiek dar przed swoim zaistnieniem – nie mogliśmy wówczas, rzecz jasna, zasłużyć również na sam dar istnienia. 4) Wreszcie, Bóg Stwórca, skoro sam wymyślił gwiazdy, morze czy śnieg, to musi być także wielkim artystą, kimś, kto dysponuje ogromnym wyczuciem piękna. „Wiersze mogą tworzyć głupcy tacy jak ja, ale tylko Bóg mógł uczynić drzewo”. Bóg jest Stwórcą i dlatego właśnie musi być nieskończony w swej mocy, mądrości, miłości i pięknie. Czy jednak świadomość tej prawdy ma jakiekolwiek konsekwencje dla naszego codziennego życia na tym świecie? Otóż, konsekwencje te są totalne. Stanowi o nieh fakt, iż wszelka władza, mądrość, dobroć i piękno które widzimy, podziwiamy i kochamy czy których pragniemy, muszą pochodzić od tego jedynego Boga, gdyż nie ma On żadnego konkurenta. Ze względu na fakt stworzenia, ze względu na fakt, iż Bóg jest źródłem istnienia wszystkiego, co dobre, nie można przyjąć, iż jest on po prostu jednym dobrym bytem pośród innych; byłoby głupotą z naszej strony próbować znaleźć jakiekolwiek dobro niezależne od Boga. Dlatego właśnie, pierwszym i największym przykazaniem jest służyć tylko Bogu i ze względu na Niego kochać wszystko, co -8-


kochamy. Od Niego bowiem wszystko pochodzi. Wszelka dobroć jest dobrocią Boga. Tylko zło nie jest Jego. 4. Konsekwencje doktryny o stworzeniu dla natury wszechświata Skoro Bóg stworzył wszechświat, to również on jest naprawdę realny, prawdziwy, dobry, piękny i jeden. 1) Świat jest realny, nie jest jedynie wrażeniem czy snem, jak tego chce wiele odmian filozofii hinduistycznych, buddyjskich czy też związanych z ruchem New Age. 2) Świat jest prawdziwy – uporządkowany i poznawalny – ponieważ nie pochodzi ze ślepego przypadku, ale z Bożej mądrości. To właśnie dlatego doktryna o stworzeniu jest najsolidniejszą podstawą dla nauk przyrodniczych. 3) Świat jest dobry, wartościowy, godny docenienia i troski, ponieważ „Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre” (Rdz 1, 31). Kiedy Pismo Święte mówi o „świecie” w sposób negatywny, słowo którego wówczas używa to nie gaia – „ziemia”, świat natury, który jest pełen chwały Bożej, ale słowo aion – „ta oto epoka”, ukształtowany przez człowieka świat historii, który jest pełen głupoty, grzechu i smutku. 4) Świat jest piękny. „Piękno stworzenia jest odbiciem nieskończonego piękna Stwórcy. Powinno ono budzić szacunek i zachęcać do poddania Bogu rozumu i woli człowieka” (KKK 341). Doktryna o stworzeniu wyjaśnia, dlaczego natura jawi nam się jako tak piękna i tak bardzo nas cieszy, dlaczego nas porusza i sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. -9-


5) Świat jest jeden. „Istnieje solidarność między wszystkimi stworzeniami, wynikająca z faktu, że wszystkie one mają tego samego Stwórcę i wszystkie są skierowane ku Jego chwale” (KKK 344). To właśnie jest najwyższym uzasadnieniem dla wspólnoty: fakt, iż wszystkie rzeczy mają to samo źródło (Boży akt stworzenia) i ten sam cel (chwałę Boga). Wszech-świat jest jeden, ponieważ jeden jest jego Stwórca. 5. Konsekwencje doktryny o stworzeniu dla ludzkiego życia 1) Skoro Boży akt stworzenia wszechświata nadał wszystkiemu w jego obrębie realność, porządek, dobro, piękno i wspólnotę, my zaś jesteśmy częścią wszechświata (właściwie najszlachetniejszą, najmłodszą, najbardziej skomplikowaną i najbardziej inteligentną częścią wszechświata – i to zarówno wedle Pisma Świętego, jak i teorii ewolucji), to powyższe pięć punktów odnosi się także do nas, a w zasadzie do nas odnosi się w sposób szczególny. 2) Doktryna o stworzeniu zmienia postać rzeczy nie tylko w kwestii naszego pochodzenia, ale i przeznaczenia (por. KKK 282). Kościół mówi nam, że jesteśmy dziećmi Bożymi, stworzonymi na Jego obraz i przeznaczonymi do udziału w niebieskiej chwale. Współczesny, zsekularyzowany świat mówi nam, że jesteśmy jedynie prochem podlegającym przypadkowej ewolucji – „prochem na wietrze” –przeznaczonym wyłącznie do tego, by stać się prochem śmierci. 3) Skoro Bóg jest naszym Stwórcą, to nie mamy żadnych praw, aby mu się sprzeciwiać tak jak -10-


sprzeciwiamy się sobie nawzajem. Jak bowiem bohater powieści może mieć prawo sprzeciwu wobec autora, który go stworzył? Ponieważ zostaliśmy stworzeni z niczego, to nie mamy niczego, co moglibyśmy nazwać naszym własnym i przeciwstawnym Bogu. Żaden najdrobniejszy fragment naszego życia, najdrobniejsza część naszego czasu, pieniędzy czy nawet naszych myśli nie są czymś, co mamy prawo sobie przywłaszczyć i zatrzymać. 4) Przeciwnie, wszelkie dobro pochodzi od Stwórcy i wszystko jest wolnym darem miłości który zstąpił od Niego z góry (Jk 1, 17), i dlatego też wszystko powinno być Mu oddane w sposób wolny i pełen miłości. Ponieważ wszystko, co dobre pochodzi od Niego, wszelki dobry uczynek może być czymś dokonanym dla Niego. Święta Teresa z Lisieux mówiła, iż możemy oddać chwałę Bogu przez to, iż ze względu na Niego podniesiemy z ziemi szpilkę. 5) Skoro Stwórca jest nieskończenie mocny, mądry i dobry, to możemy w pełni Mu zaufać. Ten Bóg, który mógł „uczynić” cały wszechświat, który mógł to wszystko sprawić, może uczynić cokolwiek zechce, a my możemy Mu zaufać w każdej sprawie. Dlatego właśnie, czymś w pełni rozsądnym jest wierzyć, iż „wszystko przyczynia się dla dobra tych, którzy Go miłują” (por. Rz 8, 28). Stwórcy i Panu wszechświata oraz każdej osoby, która znajduje się na tym świecie, nie brakuje ani miłości do tego, by chcieć naszego dobra, ani mądrości, by wiedzieć co jest dla nas dobre, ani też mocy, by to sprawić. Z tego też powodu, tak bardzo rozsądne i słuszne jest to, iż „Jezus domaga się dziecięcego -11-


zawierzenia Opatrzności Ojca Niebieskiego, który troszczy się o najmniejsze potrzeby swoich dzieci” (KKK 305; por. Mt 6, 31-33). 6) Ponieważ istnienie wszystkiego jest Bożym darem i dobrym uczynkiem Boga, a także, skoro istnienie nie jest czymś „na zewnątrz” jakiejkolwiek rzeczy, ale raczej czymś „wewnątrz” niej, zatem Bóg jest obecny w każdej istniejącej rzeczy, we wszystkim, czego dotykamy. „Ponieważ jednak jest Stwórcą niezależnym i wolnym, pierwszą przyczyną wszystkiego, co istnieje, jest także obecny w najgłębszym wnętrzu swoich stworzeń: ‘W nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy’ (Dz 17, 28)” (KKK 300). Bóg jest zarazem „transcendentny” i „immanentny”. 6. Chrystus w stworzeniu Pismo Święte mówi o Chrystusie, że „Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone” (Kol 1, 16-17). Wszystkie rzeczy zostały stworzone przez Niego, bo On jest „Słowem Boga” (J 1, 1), a zgodnie z tym, co czytamy w Księdze Rodzaju, gdy Bóg stwarzał świat, uczynił to poprzez swe stwórcze Słowo. Bóg po prostu rzekł („Niechaj się stanie światłość”) i stało się („I stała się światłość”). To Słowo jest pra-wcielonym Chrystusem, wiecznym Chrystusem: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. (…) Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało [z tego], co się stało” (J 1, 1.3). Wszystko zostało również stworzone dla Chrystusa, ponieważ to On jest kresem i celem, dla którego Ojciec stworzył świat: -12-


- „Świat został stworzony dla chwały Bożej”1 (KKK 293). - Chrystus zaś jest chwałą Boga, tak jak doskonały syn jest chwałą swojego ojca czy jak blask słońca jest chwałą słońca. Chrystus jest blaskiem Boga. - Świat został zatem stworzony dla Chrystusa. Chrystus jest racją stworzenia. 7. Boży motyw stworzenia Bóg nie miał potrzeby stwarzania. Nie był samotny, ani znudzony ani niepełny. W Bogu nie ma żadnych niedoskonałości. „Bóg stworzył wszystko ‘nie po to, by powiększyć chwałę [bo to jest niemożliwe], ale by ją ukazać i udzielić jej’2 ” (KKK 293). Dlaczego zatem to zrobił? Motywem dla owego udzielenia Bożej chwały jest czysta, nieegoistyczna miłość. „Bóg bowiem nie może mieć żadnego innego motywu do stworzenia poza swoją miłością i swoją dobrocią” (KKK 293). Dla Boga jest to zupełnie naturalne. To właśnie leży w Jego naturze, w Jego charakterze i w Jego istocie To właśnie jest naturą dobroci: być czymś samo-udzielającym się, albo „samo-rozprzestrzeniającym” (jak powiada św. Tomasz z Akwinu). Oznacza to pragnienie dobra innych osób, czy też miłość bliźniego. Bóg niczego nie zyskał poprzez stworzenie nas, my zaś zyskaliśmy wszystko, w tym przede wszystkim, oczywiście, nasze istnienie. Bóg stworzył nas dla tego samego 1 2

Sobór Watykański I: DS 3025 (numer przypisu w KKK: 116). Św. Bonawentura, In libros sententiarum, 2, 1, 2, 2, 1 (nr przyp. w KKK: 117). -13-


powodu, dla którego dobrzy i szlachetni rodzice mają wiele dzieci: aby miały udział w ich miłości. Choć jednak stwarzanie jest dla Boga czymś naturalnym, to jednak nie jest to dla Niego czymś koniecznym. „Świat nie powstał w wyniku jakiejś konieczności, ślepego przeznaczenia czy przypadku. Wierzymy, że pochodzimy z wolnej woli Boga” (KKK 295; por. Ap 4, 11). Nic poza Bogiem nie musi istnieć. Jedynie Bóg jest konieczny. Wszelkie stworzenie jest przygodne, może zatem nie istnieć. 8. Stworzenie i ewolucja Doktryna o stworzeniu i teoria ewolucji biologicznej niekoniecznie muszą być ze sobą sprzeczne. Nie wiemy jakiego sposobu Bóg użył, aby świat przez Niego stworzony doszedł do doskonałości. Mógł On użyć ewolucji gatunków na drodze „doboru naturalnego” (przetrwania najlepiej przystosowanych) do tego, aby powstało ludzkie ciało. Pismo Święte powiada, iż „ulepił je” z „prochu ziemi” (Rdz 2, 7). Jednakże, „tchnienie życia” (duszę) Bóg „tchnął” wówczas w człowieka (Rdz 2, 7). Dusze nie mogły wyewoluować z materii, ale musiały być stworzone bezpośrednio przez Boga. Teoria ewolucji nie stoi w sprzeczności z doktryną o stworzeniu dopóty, dopóki bada ciała,. Jeśli jednak próbuje wyjaśniać powstawanie dusz, wówczas taka sprzeczność zachodzi. Jednak próba badania niematerialnych dusz poprzez biologię odnoszącą się do świata materialnego jest nienaukowa i nielogiczna. Dusze nie pozostawiają po sobie skamielin. -14-


O tyle zatem, o ile teoria ewolucji wyjaśnia naturalne procesy, nie pozostaje w sprzeczności z doktryną o stworzeniu. Lecz jeśli odrzuca istnienie nadprzyrodzonego Bożego planu, to jest sprzeczna z doktryną kreacjonistyczną. Wówczas jednak teoria ewolucji wychodzi poza swoje naukowe ramy i staje się teologią, a nie nauką przyrodniczą. Rzeczywiście, może nie istnieć żadna realna sprzeczność pomiędzy prawdziwą nauką a prawdziwą religią, ponieważ prawda nigdy nie stoi w sprzeczności z prawdą. Ten sam Bóg napisał obie księgi – księgę natury i księgę Pisma Świętego. 9. Hierarchia naturalna Bóg stworzył świat jako zhierarchizowany. Niektóre rzeczy są wyższe, bardziej wartościowe i ważniejsze od innych. Każdy ludzki byt może być równy w oczach Boga, ponieważ wszyscy ludzie są stworzeni na obraz Boży. Jednakże, bezrozumne zwierzęta nie są równe bytowi ludzkiemu. Zwierzęta nie mają bowiem rozumnych dusz, zdolności wolnego wyboru czy też wiedzy o Bogu. Gdyby zwierzęta były równe ludziom, wówczas jedzenie mięsa byłoby kanibalizmem. Demokracja i równość to bardzo dobre idee w polityce, ale natura nie jest demokratyczna. Bóg jest jej absolutnym władcą, aniołowie jej ministrami, człowiek jej dzieckiem, zwierzęta jej zwierzakami domowymi, rośliny jej dekoracją, minerały materiałami z których została skonstruowana, a czas jej ziemią. Wszystko to jest dobre, cenne i kochane, ale nie jest sobie równe. Wówczas bowiem mielibyśmy do czynienia z chaosem, nie zaś z kosmosem. „Hierarchia stworzeń jest wyrażona poprzez porządek „sześciu dni” [stworzenia], który przechodzi od tego, co mniej -15-


doskonałe, do tego, co bardziej doskonałe” (KKK 342). Teoria ewolucji z tym się zgadza. Podobnie jak stworzenie dokonywało się stopniowo, w czasie kolejnych „dni”, również ewolucja dokonuje się w postępowy i hierarchiczny sposób. 10. Opatrzność Bóg stworzył wszechświat pełen czasu. Wszystko w świecie się zmienia. Świat nie jest, w przeciwieństwie do Boga, czymś już w pełni kompletnym, ale raczej dorasta do swej właściwej doskonałości. Boża Opatrzność jest planem Boga, poprzez który prowadzi On swoje stworzenie do osiągnięcia tej właśnie doskonałości, prowadzi wszechświat do osiągnięcia celu, który jest mu właściwy (por. KKK 302). Wszechświat jest opowieścią, Bóg jest autorem tej opowieści, a Opatrzność – jej fabułą. Człowiek jest jedną z postaci występujących w tej opowieści, czy wręcz jej głównym bohaterem. Na marginesie, jeśli na innych planetach istnieją jakieś stworzenia, które mają dusze racjonalne, wówczas one również są bohaterami opowieści snutej przez Boga. Jest On bowiem Bogiem całego wszechświata, a nie tylko jednej małej planety). 11. Przyczyny pierwsze (nadnaturalne) i przyczyny wtóre (naturalne) Kiedy dziękujemy Bogu za dary natury – na przykład, gdy odmawiamy dziękczynienie i modlitwę przy posiłku – wyznajemy wówczas, iż wszystko w naturze ma dwie przyczyny: samego Stwórcę oraz inne stworzenia, najwyższą przyczynę i przyczyny bliższe, przyczynę pierwszą i przyczyny wtóre, przyczyny nadnaturalne i naturalne. Ten teologiczny fakt ma dwie ważne w praktyce konsekwencje: -16-


1) Wszystko, co dobre musi ostatecznie wywodzić się od Boga. Musimy Mu zatem oddawać chwałę i winni Mu jesteśmy wszelką wdzięczność. „Widzimy więc, że Duch Święty, główny Autor Pisma Świętego, przypisuje Bogu często działania, nie wspominając przyczyn wtórych [por. np. J 1, 4]. Nie jest to uproszczony ‘sposób mówienia’, ale dogłębne odwoływanie się do pierwszeństwa Boga i Jego absolutnego panowania nad historią świata3 oraz wychowanie do pokładania w Nim ufności” (KKK 304). Nasze życie może ulec zmianie dzięki tej prostej prawdzie: możemy i powinniśmy widzieć Boga we wszystkim i we wszystkim Go kochać. Stworzenia są niczym drogi, którymi Bóg do nas przybywa i którymi my docieramy do Boga. Możemy zatem stać się świętymi nawet będąc w samym środku najbardziej aktywnego życia na tym świecie, jeśli tylko żyjemy w świetle tej prawdy i jeśli „praktykujemy obecność Bożą”. 2) Jednakże, „ta prawda nie tylko nie pomniejsza godności stworzenia, ale ją podnosi” (KKK 308), a to dlatego, że Bóg kocha używać naturalnych środków do czynienia swych dzieł i robi to w tym celu, aby wywyższać i obdarzać chwałą swoje stworzenia, zwłaszcza zaś człowieka. Jest to prawdziwe zarówno w odniesieniu do rzeczy nadnaturalnych, takich jak modlitwa, jak i w odniesieniu do rzeczy naturalnych, takich jak jedzenie. „Bóg ustanowił coś takiego jak modlitwa, aby dać swym stworzeniom godność bycia przyczynami” (Pascal). 3

Por. Iz 10, 5-15; 45, 5-7; Pwt 32, 39; Syr 11, 14 (nr przyp. w KKK: 137). -17-


„Bóg daje ludziom możliwość dobrowolnego uczestniczenia w swojej Opatrzności [a zatem, ludzka wolna wola i Opatrzność Boża nie są ze sobą sprzeczne, lecz stanowią komplementarne części tego samego, Boskiego planu], powierzając im odpowiedzialność za czynienie sobie ziemi ‘poddaną’ i za panowanie nad nią4. Bóg pozwala więc ludziom być rozumnymi i wolnymi przyczynami w celu dopełniania dzieła stworzenia, w doskonałej harmonii dla dobra własnego i dobra innych. Ludzie, często nieświadomi współpracownicy woli Bożej, mogą wejść w sposób dobrowolny w Boży zamysł przez swoje działania, przez swoje modlitwy, a także przez swoje cierpienia5” (KKK 307). „Bóg jest niezależnym Władcą swego zamysłu. W jego realizacji posługuje się jednak współudziałem stworzeń. Nie jest to znakiem słabości, lecz wielkości i dobroci Boga wszechmogącego” (KKK 306). Prawdziwie wielki król wywyższa swych poddanych. Nie czyni tego jedynie król słaby i samolubny. Katolicy potwierdzają absolutną niezależność Boga równie mocno, jak czynią to kalwini czy muzułmanie, ale jednocześnie znacznie mocniej, niż tamci podkreślają rolę przyczyn wtórych, takich jak na przykład widzialny Kościół, materialne sakramenty, święci, Najświętsza Maria Panna. Nie-katolicy często martwią się, iż miłość i szacunek, które żywimy do tych spraw, pomniejszą chwałę Bożą. Jednakże, duch katolicyzmu odrzuca jakiekolwiek współzawodnictwo pomiędzy naturą a łaską. „Łaska udoskonala naturę”. Natura zaś wskazuje na łaskę. Na 4 5

Por. Rdz 1, 26-28 (nr przyp. w KKK: 140). Por. Kol 1, 24 (nr przyp. w KKK: 141).

-18-


przykład, Najświętsza Maria Panna zawsze będzie nas zwracać nie tyle ku sobie samej, co raczej ku swemu boskiemu Synowi. Bóg wywyższa swych świętych, a Jego święci wywyższają Boga. To zupełnie niesamolubne wyniesienie innych osób znajduje swój początek w samej Trójcy Świętej, gdzie Ojciec kocha i wywyższa swego Syna, Syn kocha i wywyższa Ojca, zaś Duch Święty, który odwiecznie od Ojca i Syna pochodzi, jest właśnie tą prawdziwą, Ich łączącą miłością. 12. Miejsce człowieka w dziele stworzenia Bóg stworzył „niebo i ziemię” (Rdz 1, 1) czyli „wszystkie rzeczy widzialne i niewidzialne” (Credo nicejskie, KKK 325). Człowiek żyje w obu tych wymiarach. Poprzez swoje ciało uczestniczy w widzialnym świecie materii, ale poprzez swoją duszę uczestniczy w niewidzialnym świecie ducha. Działania duszy są niewidzialne i niematerialne – wszak myśli, uczucia, pragnienia, wybory nie mają rozmiaru, wagi, kształtu czy koloru. „(…) Bóg ‘równocześnie od początku czasu stworzył z nicości jeden i drugi rodzaj stworzeń, stworzenia duchowe i materialne [cielesne], to znaczy aniołów i świat ziemski, a na końcu człowieka, który złożony z duszy i ciała łączy w sobie świat duchowy i materialny’6 ” (KKK 327). Człowiek jest najniższym spośród stworzeń duchowych i najwyższym spośród stworzeń cielesnych. Jest zatem w centrum stworzonego świata i stanowi dlań pomost. Człowiek jest kapłanem stworzenia dlatego, że ofiarowując Bogu całego 6

Sobór Laterański IV: DS 800; por. Sobór Watykański I: DS 3002; Paweł VI, Wyznanie wiary Ludu Bożego, 8 (nr przyp. w KKK: 162). -19-


siebie, ofiarowuje Mu tym samym całe stworzenie. W człowieku bowiem zawiera się całe stworzenie: duch (rozum i wola), którego dzieli on z aniołami, zmysły i uczucia, które dzieli ze zwierzętami, życie organiczne, które wspólne jest człowiekowi i roślinom oraz materia fizyczna, którą człowiek dzieli z substancjami nieożywionymi. Człowiek jest zatem „mikrokosmosem”, czyli małym wszechświatem. 13. Anioły Anioły nie są mityczne, ale realne. Nie są one opcjonalnym dodatkiem do wiary katolickiej, skoro ich istnienie jest dogmatem wiary (ogłoszonym na IV Soborze Laterańskim w XIII w.). Pismo Święte opisuje tysiące pojawiających się aniołów. Zwłaszcza życie Chrystusa jest otoczone ich działaniami (por. KKK 333). Słowo „anioł” oznacza posłańca. „Święty Augustyn mówi na ich temat: ‘<<Anioł>> oznacza funkcję, nie naturę. Pytasz, jak nazywa się ta natura? – Duch’7 ” (KKK 329). Aniołowie są duchami, które oddają cześć i służą Bogu poprzez posługiwanie człowiekowi (podobnie zresztą jak i my!). Posługują człowiekowi poprzez zwiastowanie mu wiadomości pochodzących od Boga (ich najważniejsze zwiastowania dokonały się przy narodzinach Chrystusa), a także poprzez ochranianie i prowadzenie nas. Każdy człowiek ma Anioła Stróża, przypisanego mu od dnia narodzin aż do śmierci. Zapewniał nas o tym sam Chrystus (por. Mt 18, 10; Łk 16, 22). 7

Św. Augustyn, Enarratio in Psalmos, 103, 1, 15: PL 37, 1348-1349 (nr przyp. w KKK: 163).

-20-


„Chrystus stanowi centrum świata anielskiego. Aniołowie należą do Niego” (KKK 331). Kiedy powróci u końca świata, przybędzie ze swoimi aniołami (Mt 24, 31; 25, 31). 14. Demony Aniołowie, podobnie jak człowiek, mają intelekt i wolną wolę. Niektórzy aniołowie już u samego początku wybrali bunt wobec woli Boga i w ten sposób stali się demonami, czyli mówiąc inaczej – złymi duchami. Dokładnie tak, jak dobre duchy nam pomagają, złe duchy starają się nam zaszkodzić poprzez kuszenie nas do grzechu. Wszyscy ochrzczeni i wierzący chrześcijanie mają odpowiednią moc do przeciwstawienia się pokusie, niezależnie od tego, czy pochodzi ona „od świata, od ciała, czy od diabła”, czyli: 1) z zewnętrznego świata upadłej ludzkiej społeczności; 2) z wewnętrznego świata naszych własnych, upadłych i egoistycznych instynktów, z naszego ciała i duszy; czy też 3) z nadnaturalnego świata złych duchów. Demon nie może opętać żadnego z wiernych chrześcijan wbrew jego woli, choć wielu może być przezeń poważnie nękanych, a wszyscy będą kuszeni. Kościół, podobnie jak Chrystus, ma władzę uwolnić tych, którzy zostali opętani poprzez odprawianie egzorcyzmów. Chrystus obiecał bowiem ten dar swojemu Kościołowi (Mk 16, 17). Choć w większości epok i miejsc opętania oraz egzorcyzmy zdarzają się rzadko, to są czymś realnym. Gdyby diabeł nie był kimś realnym, Biblia musiałaby kłamać (por. 1 P 5, 8), a Chrystus byłby głupcem, ponieważ z pewnością wierzył w demony i Szatana (diabła) (zob. np. Łk 10, 18). -21-


15. Tajemnica zła „Jeśli Bóg nie istnieje, dlaczego w takim razie istnieje dobro? Jeśli Bóg istnieje, dlaczego w takim razie istnieje zło?”. W ten sposób św. Augustyn formułuje słynny „problem zła” (czy raczej tajemnicę zła). Skoro wszechmocny Stwórca jest jednocześnie w pełni dobry (1 J 1, 5), dlaczego zatem w Jego dziele stworzenia pojawił się diabeł? Doktryna o stworzeniu świata przez doskonale dobrego Boga w naturalny sposób prowokuje pytania o problem zła. Dla innych religii czy też koncepcji filozoficznych, które nie przyjmują doktryny o stworzeniu, zło jest znacznie mniejszym skandalem. Skoro bowiem to nie Bóg stworzył materię, to właśnie na nią można zrzucić odpowiedzialność za zło. Również, jeśli Bóg jest choć trochę zły, słaby czy też głupi, to właśnie Jego można obwiniać za zło. Ale Bóg Objawienia judeo-chrześcijańskiego jest nieskończenie dobry, mądry i potężny. I ten właśnie w pełni dobry Bóg stwierdził, że wszystko co stworzył jest dobre (Rdz 1, 31). Skąd w takim razie wzięło się zło? Pytanie to wyrasta w sposób naturalny z opowieści o stworzeniu zawartej w pierwszym i drugim rozdziale Księgi Rodzaju, a odpowiedź nań znajduje się w rozdziale trzecim tej samej Księgi, w historii upadku pierwszych rodziców. Zło nie jest rzeczą, czymś co istnieje, nie jest bytem. Gdyby tak było, musiałoby być albo Stwórcą, albo stworzeniem uczynionym przez Stwórcę. Zło nie jest jednak również jedynie iluzją! Zło jest realnym i tragicznym moralnym defektem, podobnie jak ślepota jest realnym i tragicznym defektem fizycznym. Zło jest realne dokładnie tak samo, jak realna jest ślepota, ale nie jest – tak jak chociażby oko – rzeczą stworzoną przez Boga. -22-


Zagadnienie zła zawiera w sobie tak naprawdę dwa różne zagadnienia, ponieważ zło oznacza dwie różne rzeczy: zło moralne i zło fizyczne, grzech i cierpienie, zło, które czynimy i zło, którego doznajemy. „Zło moralne (…) jest nieporównywalnie większe od zła fizycznego” (KKK 311), ponieważ szkodzi naszym wiecznym duszom i innym ludziom, podczas gdy zło fizyczne, jakkolwiek nie jest czymś dobrym, to jednak szkodzi wyłącznie naszym ciałom i nam samym. Na szczęście, odpowiedź na ważniejsze pytanie (dotyczące zła moralnego) jest jaśniejsza, niż odpowiedź na to mniej ważne (dotyczące zła fizycznego). Odpowiedzią jest fakt, iż zło moralne nie pochodzi ani od Boga, ani z materialnego świata, który Bóg stworzył, ale z naszych wolnych wyborów. Aby znaleźć źródło zła, nie należy patrzeć w niebo ani na ziemię, ale w lustro. To człowiek wprowadził zło na ten świat poprzez swoje nieposłuszeństwo wobec woli Boga i jego prawa. Jednakże, nawet w tym aspekcie nasza religia jest głęboko pozytywna. Człowiek nie jest zły ze względu na swoją naturę, stworzoną przecież przez Boga, ale poprzez swój wolny wybór. Natura ludzka jest najlepszym z Bożych stworzeń, ponieważ została stworzona na obraz Boży. Wartość każdego bytu ludzkiego jest większa, niż wartość wszystkich galaktyk. Można ją oszacować choćby uwzględniając, jak wielką cenę Bóg uznał za stosowną zapłacić za odkupienie człowieka. Ceną tą jest życie Jego nieskończenie ukochanego Syna. Zarówno przyczyna zła (złe użycie przez człowieka jego wolnej woli), jak i lekarstwo na to zło (śmierć Chrystusa na krzyżu) są głębokimi tajemnicami, a nie jedynie prostymi problemami. Obie te tajemnice nie są w pełni przejrzyste dla ludzkiego rozumu. „Tego pytania (…) nie wyczerpie żadna -23-


łatwa odpowiedź. Odpowiedzi na to pytanie udziela dopiero całość wiary chrześcijańskiej (…). Nie ma takiego elementu w orędziu chrześcijańskim, które nie byłoby częściową odpowiedzią na pytanie o zło” (KKK 309), podobnie jak nie ma w szpitalu nic takiego, co nie byłoby częścią odpowiedzi tego szpitala na problem choroby i bólu. Toteż na pytanie dotyczące zła moralnego możemy odpowiedzieć, iż: 1) jego źródłem jest wolna wola człowieka; 2) jego skutkiem jest a) dobro polegające na zachowaniu naszej wolnej woli, b) dobro jakim jest odkupienie nas przez Chrystusa. To są dwa skutki, ze względu na które Bóg pozwala na zło, ale nie On jest tego zła powodem. „Bóg w żaden sposób, ani bezpośrednio, ani pośrednio nie jest przyczyną zła moralnego8. Dopuszcza je jednak, szanując wolność swojego stworzenia [nie traktuje nas jak marionetki], i w sposób tajemniczy potrafi wyprowadzić z niego dobro” (KKK 311), tak jak dokonał tego w Wielki Piątek, kiedy to „z największego zła moralnego, jakie kiedykolwiek mogło być popełnione [zamordowanie Boga] (…) Bóg (…) wyprowadził największe dobro: (…) nasze odkupienie” (KKK 312). Bożą odpowiedzią na zło nie jest jakaś idea, ale czyn, nie wyjaśnienie, ale prawdziwe zaradzenie złu w najbardziej zdumiewający i nieoczekiwany sposób: poprzez Jego własną śmierć na krzyżu. Nie jesteśmy w stanie w pełni pojąć Bożego rozwiązania problemu zła, ale możemy je kontemplować zawsze, gdy spoglądamy na krzyż. Pomiędzy krzyżem a zmartwychwstaniem, pomiędzy Wielkim Piątkiem a Niedzielą Wielkanocną wszystko 8

Por. św. Augustyn, De libero arbitrio, 1, 1, 2: PL 32, 1221-1223; św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, I-II, 79, 1 (nr przyp. w KKK: 148).

-24-


wyglądało dla uczniów Jezusa bardzo mroczno. W podobnej sytuacji znajdujemy się obecnie my – jest Wielka Sobota – ponieważ nasze zmartwychwstanie jest wciąż sprawą przyszłości i jedynie wiara, nie zaś wzrok, może nam je pokazać. Plan nie został jeszcze w pełni zrealizowany. Aż do momentu, kiedy to się dokona, Bóg walczy razem z nami w czasie i historii przeciwko złu, poprzez swe Wcielenie w Chrystusie i w Ciele Chrystusa, którym jest Kościół, będący kontynuacją Wcielenia. Takie jest zatem Boże rozwiązanie problemu zła moralnego, ale jakie jest rozwiązanie problemu zła fizycznego? Jest to zło innego rodzaju i potrzebuje innego rozwiązania. Mimo to, trzeba jednak zaznaczyć, iż zło fizyczne jest blisko złączone ze złem moralnym, ponieważ nasze ciała są tak blisko złączone z naszymi duszami. To właśnie dlatego Pismo Święte ostatecznych źródeł cierpienia i śmierci upatruje w grzechu. Nasze własne, indywidualne grzechy („grzechy aktualne”) powodują obecnie większość cierpień, które dzieją się na świecie. Ludzki „grzech pierworodny” (stan oddzielenia od Boga, który został wprowadzony do natury ludzkiej poprzez upadek pierwszych rodziców) powoduje, że cierpienie i śmierć stają się w tym życiu naszym losem. Zło jest przeciwieństwem dobra, a Bóg jest źródłem wszelkiego dobra, zarówno duchowego jak i fizycznego. Zatem wszelkie zło, tak duchowe, jak i fizyczne, jest pewnego rodzaju odłączeniem od Boga. Zło przybiera w duszy postać grzechu, a w ciele – cierpienia i śmierci. Lekki grzech jest dla duszy tym, czym choroba i cierpienie dla ciała. Grzech śmiertelny jest dla duszy tym, czym dla ciała jest śmierć. -25-


Posiadamy jedynie częściową wiedzę o tym, w jaki sposób działa owo połączenie pomiędzy duszą a ciałem i co się właściwie stało w czasie owego historycznego wydarzenia, które w poetycki sposób opisane jest w trzecim rozdziale Księgi Rodzaju, a które nazywamy upadkiem pierwszych rodziców. Bóg powiedział nam więcej o praktycznych sposobach radzenia sobie ze złem, niż o teorii, która by wyjaśniała zło. W sercu praktycznej odpowiedzi na problem zła znajdują się dwie cnoty: męstwo i miłość. Jesteśmy wezwani, aby mężnie znosić nasze własne cierpienia i działać dla ulżenia cierpieniom innych ludzi poprzez aktywną miłość, zwłaszcza w stosunku do słabych, biednych i umierających. Jesteśmy w stanie zrobić znacznie więcej próbując „rozwiązać” problem cierpienia poprzez nasze działania, niż poprzez nasze myśli. Cierpienie i grzech są sprawdzianami naszej wiary. Święci pokazują nam jak zdać ów egzamin. „Święta Katarzyna ze Sieny mówiła więc do ‘tych, którzy gorszą się w sposób bardzo niecierpliwy i buntują przeciw temu, co im się nie zgadza’: ‘Wszystko pochodzi z miłości, wszystko jest skierowane ku zbawieniu człowieka, Bóg czyni wszystko tylko w tym celu’9 ” (KKK 313). Jeśli zło cię przygniata, przeczytaj z Listu Świętego Pawła do Rzymian rozdział 8, wiersze od 15 do 39, pamiętając, że to, co czytasz to nie subiektywne odczucia, pochodzące od omylnego człowieka, ale obiektywna prawda, pochodząca od nieomylnego Boga.

9

Św. Katarzyna ze Sieny, Il dialogo della Divina providenza, IV, 138 (nr przyp. w KKK: 152).

-26-

Profile for Catholic Information Service - Hart Series

Stworzenie  

lekcja 3

Stworzenie  

lekcja 3