Page 1


ŻYCIE OCZAMI ARCHITEKTA Utopia w modernistycznej architekturze mieszkaniowej


Spis treści

6 /  Wstęp – miasto, mieszkanie, maszyna  14 / Impulsy do tworzenia utopijnych koncepcji urbanistycznych w XX wieku 15 / 16 / 18 / 20 / 22 / 26 / 30 / 35 /

Rozwój koncepcji miasta idealnego Rewolucja przemysłowa Miasto ogród (GB) Potrzeby wygenerowane na skutek I i II wojny światowej Przenikanie architektury i ideologii Modernizm (FR) Le Corbusier CIAM, Karta ateńska


39 / Osiedla robotnicze 39 / 40 / 48 / 49 / 54 / 55 / 57 / 58 / 58 / 61 / 61 / 64 /

Kontekst społeczno-polityczny w krajach socjalistycznych Pierwsze koncepcje – dom komuna i miasta liniowe (RU) Kontrola reżimu nad architektami (PL) Socrealizm w Polsce (PL) Forma Otwarta w architekturze mieszkaniowej (PL) Wielorodzinne budownictwo mieszkaniowe (PL) Ciemna kuchnia (PL) Potrzeby osób niepełnosprawnych (PL) Jakość materiałów budowlanych i wykonania (PL) Wielka płyta (PL) Nowe Miasto Tychy (PL) Przestrzeń publiczna i prywatna (PL)

68 / Zakończenie

5

77 / Bibliografia 77 / Źródła ilustracji


6

 NARZĘDZIEM MIARY DLA  ARCHITEKTA,  PEŁNIĄCEGO ZADANIA  URBANISTY, BĘDZIE  SKALA CZŁOWIEKA. 

paragraf numer 87, Karta ateńska, wszystkie cytaty z Karty ateńskiej przytoczone za: Piotr Biegański, U źródeł architektury współczesnej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1972, s. 438–468.


Wstęp – miasto, mieszkanie, maszyna

Utopia jest jedną z najbardziej interesujących koncepcji, które pojawiły się w kulturze europejskiej. Chociaż termin ten jest powszechnie używany w różnych kontekstach, niewiele osób podejmuje się doprecyzowania jego znaczenia. Przypisanie zjawisku utopijnego charakteru skazuje je na ambiwalentną ocenę – trudno jest dokonać jednoznacznej klasyfikacji utopii, co jest jeszcze jednym dowodem na jej intrygującą naturę. Słowo „utopia” (gr. on – ‘nie’, topos – ‘miejsce’; miejsce nieistniejące) pojawiło się w dziele Tomasza Morusa z 1516 roku opisującym idealnie skonstruowane społeczeństwo1. Z czasem pojęcie utopii zostało wyjęte z pierwotnego, literackiego kontekstu i dziś znaczy: „1. wszelkie wyobrażenia idealnych struktur społecznych stanowiące przeciwstawienie sytuacji, w której powstawały, 2. koncepcje przebudowy społeczeństw nie uwzględniające realiów i nie wskazujące środków i sposobów ich urzeczywistnienia, 3. wszystkie całościowe obrazy przedstawiające pożądany stan rzeczy”2. Terminu tego używa się także wobec zjawisk poprzedzających jego stworzenie przez Morusa. Utopie dotyczące całościowej organizacji społeczeństwa najczęściej posługiwały się wizjami architektury. Zygmunt Bauman na łamach czasopisma „Autoportret” tłumaczy, na czym polega utopia we współczesnym myśleniu o urbanistyce i ładzie społecznym: „wybór Morusa [wybór miejsca jako medium urzeczywistniającego ideał – przyp. K.W.] 1 Utopia, w: Wikipedia.pl, http://pl.wikipedia.org/wiki/Utopia, (13.04.2012).

7

2 Utopia, w: Wiem – darmowa encyklopedia, http://portalwiedzy.onet.pl/8701,,,,utopia,haslo.html, (11.04.2012).


8 współbrzmiał znakomicie z ambicjami nadciągającej ery nowoczesnej: a mianowicie z zamiarem przeróbki zastanego świata na bardziej dla ludzi przyjazny i bezpieczny, i dla ich człowieczeństwa gościnny, oraz zastąpienia w tym celu psotliwych igraszek krnąbrnego losu troskliwie i rozumnie zaplanowanym, a więc przejrzystym i dla każdego zrozumiałym układem ludzkich stosunków, praw i obowiązków. U podłoża owych ambicji tkwiło przekonanie, że żyć dobrze można tylko w dobrym społeczeństwie i że jeśli celem zamierzonej przeróbki świata jest ludzka szczęśliwość, to trzeba ją zacząć od biur projektowych, planujących społeczeństwo wolne od jego aż nazbyt dobrze znanych przywar i dolegliwości: krótko mówiąc, trzeba zastąpić fanaberie przyrody obojętnej na ludzkie potrzeby i marzenia ładem dyktowanym przez Rozum. Ładem projektowanym i zatwierdzonym przez Rozum i z nadania Rozumu przez jego pełnomocników wdrożonym, a więc doskonałym, czyli takim, w którym wszelka dalsza zmiana byłaby już tylko zmianą na gorsze”3. Utopie w urbanistyce najczęściej są całościowymi systemami, w większym lub mniejszym stopniu zaprojektowanymi. Przeważającą liczbę architektonicznych projektów definiowanych jako utopijne, łączy analizowanie we wszystkich wypadkach podobnych zagadnień: podziału własności, formy władzy, organizacji pracy i życia mieszkańców, form życia społecznego i narzędzi kontroli mających za zadanie utrzymać narzucony porządek. Radykalizm utopi wyraża się przede wszystkim w próbach jej realizacji, gdy idee forsowane są wbrew rzeczywistości i społeczeństwu. Być może dlatego tak wiele utopijnych projektów łączonych jest z ideologiami politycznymi. Wprowadzanie utopijnych rozwiązań doskonale sprawdza się w połączeniu z propagandą, charakterystyczną dla totalitaryzmów. Ponieważ przekrojowa analiza utopii w sztuce europejskiej jest zadaniem niemal niemożliwym, praca ta koncentruje się na jednym z jej przejawów, jakim były modernistyczne koncepcje dotyczące stworzenia idealnych warunków życia w XX wieku. By przedstawić utopię w przed- i powojennej architekturze modernistycznej, przywołane zostają zwłaszcza projekty, w których architekci rozciągnęli swoje 3 Zygmunt Bauman, Kryzys utopii? w: „Autoportret. Pismo o dobrej przestrzeni” 2011, nr 8, s. 8.


W st ęp

kompetencje na modelowanie zachowań i rutyny życia przyszłych mieszkańców osiedli. Różnią się one między sobą przede wszystkim warunkami, w jakich powstawały, wszystkie jednak można zakwalifikować jako kolejne odsłony miast idealnych. Jest wiele czynników, które zadecydowały o rozkwicie utopijnego myślenia właśnie w tym momencie historycznym; warto pamiętać, że pierwsza połowa XX wieku charakteryzowała się olbrzymim pluralizmem działań i przewartościowaniem ideałów, co pozwoliło na odejście od standardowego, schematycznego myślenia dyktowanego przez historyczne wzorce. Corbusierowskie wizje maszyny do mieszkania w połączeniu z socjalistycznymi marzeniami o równości społecznej i ogłoszonym przez futurystów hasłem „wiek maszyny” zaowocowały trudnymi do jednoznacznego pochwalenia lub potępienia konstrukcjami, które na trwałe zmieniły krajobraz europejskich miast. Analiza wszystkich impulsów do tworzenia koncepcji urbanistycznych nie jest prosta, ponieważ kolejne zagadnienia przenikają się ze sobą, co często zmusza do wyboru między chronologicznym porządkiem opisywanych zjawisk a skupieniem się na ich związkach przyczynowo-skutkowych. Ze względu na charakter poruszanych problemów, ich spektrum wykracza daleko poza architekturę i filozofię, angażując kwestie polityczne, ekonomiczne, socjologiczne i geograficzne. Tło historyczne w większości wypadków sięga XIX wieku, w przypadkach, kiedy trudno wyznaczyć ostre granice czasowe, praca odwołuje się do wcześniejszych okresów.

9

Jednym z najciekawszych wątków, które analizuje niniejsze opracowanie, jest kwestia tego, do jakiego stopnia architekci próbowali wpływać na życie mieszkańców, a na ile ich sposób myślenia podyktowany był nastrojami politycznymi. Może to, co dzisiaj wydaje nam się wyrazem utopijnego myślenia – przytłaczające, anonimowe osiedla i blokowiska – było nie bezdusznym wyrazem walki politycznej i propagandy, ale realną troską o obywateli w niesprzyjających dla architektów czasach? Jakie jest prawdopodobieństwo, że współczesna ocena architektury modernistycznej, szczególnie powojennej, bierze się z niezrozumienia i utracenia kontekstu?


10 Celem pracy jest sformułowanie subiektywnego spojrzenia na architekturę blokowisk z perspektywy osoby niezwiązanej w żaden sposób z czasami, w których one powstawały. Przedstawiony materiał został podzielony na dwie zasadnicze części. Pierwsza część pracy omawia zjawiska, które wpłynęły na wykształcenie nowych nurtów w architekturze i projektowaniu. W drugiej części omówiono problemy związane z projektowaniem i wdrażaniem założeń architektonicznych. Ponieważ liczba możliwych do przywołania przykładów jest prawie nieograniczona, na potrzeby pracy przytoczone zostały najbardziej reprezentatywne lub najlepiej opisane przykłady z polskiej architektury powojennej. Na marginesach znajdują się odwołania do podobnych realizacji, które, z różnych względów, nie są wspomniane w treści pracy. Socmodernistyczna architektura od kilku lat przeżywa w Polsce swój renesans. Coraz więcej osób, zamiast z góry skreślać komunistyczną – a więc z założenia złą – architekturę, podejmuje się jej analizy i odkrywa na nowo jej wartość. Kluczową kwestią jest zrozumienie czasów i kontekstu, w jakich powstawała, odnoszę jednak wrażenie, że dla osób, które w komunizmie przeżyły co najwyżej wczesne dzieciństwo, łamanie stereotypów, narosłych wokół architektury doby PRL-u jest zdecydowanie łatwiejsze niż dla pokolenia ich rodziców. W niniejszej pracy, skoncentrowałam się na kwestiach, które dotyczyłyby mnie i mojego codziennego życia. Ponieważ mieszkam na katowickim osiedlu Tysiąclecia i, tak jak większość moich znajomych, wychowałam się na blokowisku, postanowiłam prześledzić proces powstawania osiedli i zastanowić się, co zdecydowało o upowszechnieniu się tego kontrowersyjnego typu budownictwa. Dodatkowym impulsem do wyboru tematu było rozpoczęcie fotograficznego projektu Living spaces, w którym od ponad dwóch lat dokumentuję przestrzenie mieszkań w modernistyczych i socmodernistycznych budynkach, zastanawiając się, w jaki sposób są one indywidualizowane przez swoich mieszkańców.


11


14

 W PRZEBIEGU DZIEJÓW  SZCZEGÓLNE OKOLICZNOŚCI  OKREŚLAŁY CHARAKTER MIAST:  SYSTEM OBRONNY, ODKRYCIA NAUKOWE, KOLEJNE SYSTEMY  ZARZĄDZANIA, STOPNIOWY ROZ-   WÓJ KOMUNIKACJI I ŚRODKÓW  TRANSPORTU (DROGI LĄDOWE,   WODNE, ŻELAZNE, POWIETRZNE.)   paragraf numer 6, Karta ateńska, w: Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 438–468.


Impulsy do tworzenia utopijnych koncepcji urbanistycznych w XX wieku

Rozwój koncepcji miasta idealnego Koncepcja miasta idealnego, bezpośrednio powiązana z definicją utopii, obecna jest w sztuce i architekturze od wieków. Jedną z najwcześniejszych jej odsłon była idea greckiego polis. Projektowanie miast idealnych popularność zyskało w czasach renesansu, między innymi dzięki odnalezieniu w XV wieku traktatu O architekturze ksiąg dziesięć, dzieła Witruwiusza – rzymskiego architekta i autora, który analizował problematykę kształtowania przestrzennego miast4. Zjawisko to pozostawiło ślad również w Polsce. Miastem zbudowanym zgodnie z założeniami renesansowego miasta idealnego jest Zamość projektu Bernardo Morando. Urbaniści odwoływali się do wizji idealnego miasta i społeczeństwa opisanej w Utopii Tomasza More’a, z której czerpali m.in. Ebenezer Howard, Le Corbusier i autorzy Karty ateńskiej5. Architektura współczesna podchwyciła tę myśl w zgodzie z nowymi uwarunkowaniami społeczno-kulturowymi. Ponadto w XIX wieku olbrzymi wpływ na rozwój urbanistyki miały rewolucja przemysłowa i jej następstwa. Wypracowane rozwiązania, dotyczące między innymi sposobu planowania przestrzennego miast i funkcji, jakie powinny one spełniać, w dużej mierze przyczyniły się do kształtu realizacji urbanistycznych z początku XX wieku. 4 Witruwiusz, O architekturze ksiąg dziesięć, Wydawnictwo Pruszyński i S-ka, Warszawa 1999.

15

5 Dobiesław Jędrzejczyk, Warszawa jako miasto utopii socjalistycznej, w: Miasto socjalistyczne – organizacja przestrzeni miejskiej i jej przemiany: XIII Konwersatorium wiedzy o mieście, red. Iwona Jażdżewska, Katedra Geografii i Turyzmu UŁ, Komisja Geografii Osadnictwa i Ludności PTG, Łódzkie Towarzystwo Naukowe, Łódź 2000, s. 82.


16 Istnieje wiele definicji współczesnej architektury. Jedną z nich sformułował Leonardo Benevolo, włoski historyk architektury, według którego rodzi się ona: „1. na skutek przemian technicznych, socjalnych i kulturalnych, które rozwijały się w ścisłym związku z rewolucją przemysłową; 2. na skutek logicznej współzależności myśli i działania człowieka oraz 3. na skutek znalezienia nowych metod realizowania jej, które pozwoliły na właściwe łączenie wysiłków indywidualnych”6. Piotr Biegański w swojej książce U źródeł architektury współczesnej stara się określić czynniki mające wpływ na jej formę. Według tego autora: „Kształtowanie się myśli jak i formy architektonicznej zawsze było uzależnione od potrzeb życia, umiejętności konstruowania i warunków, w jakich dzieło architektoniczne powstawało, niezależnie od tego, czy był to element, czy całość zespołu przestrzennego. Dlatego też architektura jest najlepszym odbiciem przemian społecznych, ekonomicznych i gospodarczych na przestrzeni wieków oraz najpełniejszym obrazem osiągnięć w technice budowania”7. Obydwie przytoczone wypowiedzi udowadniają, że architektura zawsze pozostaje w  ścisłym związku z  zagadnieniami przemian społecznych, rozwojem techniki i  kształtowaniem się kierunków artystycznych. Wszystkie te zjawiska muszą być, obok wpływów historycznych, wzięte pod uwagę przy poszukiwaniu źródeł architektury początku XX wieku. Wspomniane elementy składają się na wiedzę na temat analizowanego okresu, w którym tworzyły się koncepcje architektoniczno-urbanistyczne. Rewolucja przemysłowa W XIX wieku w Europie i Stanach Zjednoczonych założono wiele nowych miast, jednak niejednokrotnie nie były one funkcjonalne. Rozplanowanie urbanistyczne podyktowane było przede wszystkim uwarunkowaniami ekonomicznymi. W konsekwencji, znaczna część miast już w momencie wybudowania nie odpowiadała rzeczywistym potrzebom swoich mieszkańców. 6 Cytat za:  Piotr Biegański, U  źródeł architektury współczesnej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1972 s. 19. 7 Tamże, s. 13.


Im pu ls y

O takim nastawieniu zdecydowało kilka czynników: 1. podejście do problemu zabudowy mieszkaniowej jako zagadnienia architektonicznego, a nie urbanistycznego; 2. przestarzałe, czasochłonne metody budowania; 3. trudne do przewidzenia tempo rozrastania się ośrodków przemysłowych 4. własność prywatna ograniczająca powierzchnię terenów do wykorzystania pod domy mieszkalne8. Rewolucja przemysłowa była jednym z głównych czynników, które doprowadziły do transformacji społeczeństw i  urbanizacji na niespotykaną dotąd skalę. Tysiące osób w  krótkim czasie przeniosło się w poszukiwaniu pracy z terenów podmiejskich i wsi do ośrodków przemysłowych. Dotyczyło to przede wszystkim rozwiniętych państw europejskich jak Wielka Brytania i  Francja. Zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych nowych pracowników fabryk, przy tej skali migracji, nie było możliwe do zrealizowania. W konsekwencji powstały slumsy, w których panowały skandaliczne warunki mieszkaniowe. Były one tak poważnym problemem, że w 1884 roku królowa Wiktoria osobiście zaangażowała się w tworzenie reform społecznych mających na celu poprawę warunków bytu mieszkańców miast. Działania zainicjowane przez brytyjski rząd w perspektywie kilkunastu lat zaowocowały m.in. wprowadzeniem w życie koncepcji miasta ogrodu. Wkrótce projektowanie osiedli robotniczych miało stać się jednym z głównych zadań chętnie podejmowanych przez architektów w całej Europie. Jak zauważa Piotr Biegański: „W konsekwencji przemian gospodarczych, stale rosnącego kapitalizmu i uprzemysłowienia zjawiało się zapotrzebowanie na nowego typu budynki użyteczności publicznej, zakłady przemysłowe i osiedla mieszkaniowe, a w ślad za tym konieczność organizacji miast”9. Z jednej strony stanowiło to wyzwanie czysto architektoniczne, pozwalające projektantowi na planowanie założeń urbanistycznych w niemal nieograniczonej skali. Z drugiej, problem ten wpisywał się w program rozwoju państw totalitarnych. Jego rozwiązanie mogło przynieść architektom powszechne uznanie. Niewie8 Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 418, 428.

17

9 Tamże, s. 13.


18 lu z nich udało się oprzeć pokusie zaprojektowania całkiem nowych miast, najsłynniejsi, jak Le Corbusier, godzili się na związki z władzą totalitarną dla realizacji swoich utopijnych wizji. Gwałtowny rozwój europejskich miast zakłócony został przez wybuch I i II wojny światowej. Miasto ogród Umiarkowany sukces w kwestii rozwiązania problemu budownictwa mieszkalnego dla robotników odniosła koncepcja Miasta ogrodu opracowana przez Ebenezera Howarda w roku 1898. Miasto ogród to według Słownika terminologicznego sztuk pięknych: „Mariaż miasta ze wsią, łączący pożytki życia miejskiego i wiejskiego, miał być osiągnięty przez zakładanie osiedli miejskich połączonych komunikacyjnie z nieco większym miastem. Miasta ogrody miały otrzymywać własny ośrodek usługowy, rozległe tereny publiczne zieleni rekreacyjnej i skupiska małych działek dla zabudowy jednorodzinnej z przydomowymi ogródkami, a także zakłady przemysłowe”10. Miasto ogród miało być otoczone co najmniej pięciokrotnie rozleglejszym terenem otwartym. Koncepcja Miasta ogrodu była przemyślana we wszystkich szczegółach. Howard określił w niej maksymalną gęstość zaludnienia, powierzchnię i podział przestrzeni między zakłady przemysłowe i domy mieszkalne. Wzorcowe osiedle miało mieć, według tego projektanta, 32 tysiące mieszkańców. Podstawową kwestią było zapewnienie pracownikom niezależnych mieszkań, z  których każde miało posiadać swój własny ogród. Miasta miały utrzymywać się z pracy niewielkich zakładów rzemieślniczych prowadzonych przez mieszkańców oraz z zakładów przemysłowych. Zapewniałoby to im całkowitą samowystarczalność11. Nie była to nowatorska koncepcja – wcześniej podobne rozwiązania postulowali Piotr Aleksiejewicz Kropotkin, Edward Bellamy, John Ruskin, Thomas More, Henri de Saint-Simon czy Robert Owen. Howard stworzył wypadkową tych poglądów i opracował plan jej wdrożenia. Myślał o samowystarczalnych wspólnotach, których funkcjonowanie 10 Słownik terminologiczny sztuk pięknych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2004, s. 257. 11 Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 420.


Zainteresowania Howarda wykraczały poza urbanistykę i planowanie przestrzenne; interesowały go również socjologiczno-ideologiczne aspekty wprowadzenia w życie projektu miasta ogrodu. Howard wierzył, że może stać się on alternatywą zarówno dla wiktoriańskiego, kapitalistycznego miasta, jak i dla jego socjalistycznego odpowiednika12. Jedną z głównych przeszkód, które stanęły na drodze realizacji jego pomysłów w pełnym wymiarze, był problem własności prywatnej ziem. Finansowe społeczności, zakładających miasta ogrody nie zawsze wystarczało do zakupu wystarczająco dużych obszarów ziemi. Przedsiębiorcy bardziej zyskiwali na sprzedaży terenu pod budowę zakładów przemysłowych niż osiedli. W miarę powstawania nowych miast ogrodów i  rotacji ich mieszkańców przybywało problemów, których rozwiązanie nie było przewidziane w oryginalnym pomyśle. Koncepcja Howarda wprowadzona została w życie w wielu krajach europejskich i w Stanach Zjednoczonych. Jednak żadnego z powstałych miast ogrodów nie udało się zrealizować w zupełnej zgodzie z pierwotnym zamysłem. Polskim przykładem miasta ogrodu jest Giszowiec. Osiedle to zostało wybudowane w latach 1907-1910 dla robotników zatrudnionych w zakładach koncernu Giesche Erben13. Jego projektantami byli niemieccy architekci Jerzy i Emil Zillmanowie. Wiele z rozwiązań Giszowca pokrywa się z pomysłami Howarda.

Im pu ls y

oparte byłoby na współpracy między lokatorami. W jego przekonaniu, umożliwienie społecznościom przeprowadzki z dużych miast do nowo wybudowanych osiedli mogło być rozwiązaniem problemu zakwaterowania pracowników fabryk.

pierwszym zrealizowanym miastem ogrodem było Letchworth Garden City, zaprojektowane przez Barry’ego Parke i Raymonda Unwin w 1903, w Hertfordshire (Wielka Brytania); drugą realizacją natomiast Welwyn Garden City, proj. Louis de Soissons, Frederic Osborn 1919–1920, Hertfordshire (Wielka Brytania)

polski przykład miasta ogrodu to Giszowiec, zaprojektowany przez Jerzego i Emila Zillmanów w latach 1907–1910 w Katowicach

Kolonię Giszowiec wybudowano wokół centralnego placu, na którym zlokalizowano większość najważniejszych budynków użyteczności publicznej. Od rynku rozchodziły się główne aleje, wzdłuż nich postawione zostały spójne architektonicznie i stylistycznie domki jedno- lub wielorodzinne. Każdy z budynków posiadał własny ogród usytuowany na przodzie – zgodnie z zamysłem architektów ogrody miały pełnić 12 Peter Hall, The City in the Garden, w: Cities of Tomorrow, Blackwell Publishers, Oxford 1996, s. 87–94.

19

13 Bogucice, Załęże et nova villa Katowice, Wydawnictwo Śląsk, Katowice 1993, s. 37.


20 funkcje rekreacyjne, do użytku zaś gospodarczego przeznaczone były podwórka na tyłach domów. Dla mieszkańców Giszowca zaplanowano wiele udogodnień. Do dyspozycji mieli między innymi osiedlową pralnię, szkółkę drzew owocowych, gospodę oraz zespół domów towarowych. Energia elektryczna i kanalizacja były zapewnione we wszystkich budynkach za darmo. Dzięki tym i wielu innym zabiegom projektantów osiedle miało zagwarantowaną samowystarczalność. Przemyślana lokalizacja i  infrastruktura zapewniały dobre skomunikowanie Giszowca z Katowicami i Mysłowicami, na których terenie znajdowały się kopalnie i huty – główne zakłady dające mieszkańcom Giszowca pracę. Kolonia miała również dostęp do kolejki wąskotorowej łączącej ją z kopalnią Giesche i Nikiszowcem – sąsiednią dzielnicą robotniczą. W 1935 roku Giszowiec liczył 5 tysięcy mieszkańców. Na początku lat 70., po włączeniu w administracyjny obszar Katowic, część Giszowca została wyburzona w związku z budową nowych bloków. Do dziś zachowaneosiedle pozostaje pod opieką konserwatorską14. Potrzeby wygenerowane na skutek I i II wojny światowej Kształtowanie utopijnych koncepcji urbanistycznych w XX wieku nie było jedynie reakcją na zmiany i problemy które pojawiły się we wcześniejszym stuleciu. Początek nowego przyniósł też nowe kwestie, z nimi zmierzyć się musiały wszystkie kraje europejskie. Gwałtowny rozwój europejskich miast został zakłócony przez I wojnę światową. Odbiła się ona szeroki echem w sztuce i projektowaniu, przesuwając środek ciężkości zainteresowań artystów i inżynierów z poszukiwań estetycznych w kierunku racjonalizacji projektowania. Skłaniało to do bardziej ekonomicznego działania, a postęp techniczny towarzyszący działaniom zbrojnym po wojnie wykorzystany został do rozwoju nowych technologii. Wyzywaniem, przed którym stanęli architekci we wszystkich państwach, była naprawa zniszczeń wojennych, często oznaczająca odbudowanie zrujnowanych miast. Stworzyło to dla architektów szansę na zaprojektowanie ich od podstaw. Wiele uwagi musiało zostać poświęcone zagadnieniu budownictwa mieszkaniowego, w czasie wojny zostało niemal zupełnie zaniedbanego. 14 Historia Giszowca, w: Giszowiec.info, http://www.giszowiec.info/pl/?co=historia&jak=h1, (31.01.2012).


W KAŻDEJ DZIELNICY MIESZ-   KANIOWEJ POWINNY SIĘ  ZNAJDOWAĆ PRZESTRZENIE  ZIELONE NIEZBĘDNE DLA  RACJONALNEGO ZAGOSPODA-   ROWANIA JAKO TERENY ZABAW   I SPORTU DLA DZIECI,  MŁODZIEŻY I DOROSŁYCH.

paragraf numer 35, Karta ateńska, w: Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 438–468.


22 Podobne następstwa przyniosła II wojna światowa, z tym że warunki mieszkaniowe pogorszyły się po jej zakończeniu w jeszcze większym stopniu15. Dodatkowym czynnikiem, który wywarł wpływ na rolę architekta w społeczeństwie, była zmiana ustrojów politycznych. Przenikanie architektury i ideologii Ideologia na przestrzeni wieków były nieodłącznym czynnikiem wpływającym na koncepcje architektoniczne. W skrajnych przypadkach, o których traktuje niniejsza praca, ideologia była podstawowym elementem decydującym o kształcie założeń urbanistycznych, ważniejszym nawet niż fundamentalne zasady przyświecające architekturze, jak na przykład jej funkcjonalność. Najczęściej koncepcje takie wprowadzane były w życie pod czujnym okiem władz autorytarnych, dziś definiowanych jako reżimowe. Architektura i przestrzeń stały się narzędziem, którym posługiwali się przywódcy polityczni, aby manipulować społeczeństwem, wywierać na nie wpływ. Krzysztof Nawratek w Ideologiach w przestrzeni wymienia pośrednie i bezpośrednie czynniki oddziaływania władzy za pośrednictwem architektury16. Oddziaływanie pośrednie odbywa się poprzez egzekwowanie konkretnych wizji architektoniczno-urbanistycznych dzięki sprawowanej władzy. Oddziaływanie bezpośrednie ma charakter propagandowy – polega na manifestowaniu swojej siły poprzez rodzaj i charakter budowanych obiektów. Są to czynniki decydujące o podświadomym odbiorze charakteru architektury przez przeciętnego odbiorcę. Na tej podstawie można zadać pytanie o zasięg wzajemnych wpływów przestrzeni architektonicznej i społeczeństw poddanych wpływowi konkretnej ideologii. Czy możliwa jest zmiana ładu społecznego za pośrednictwem architektury? Jak przekonuje Edmund Goldzamt w książce Urbanistyka krajów socjalistycznych (autor z pewnością nieneutralny ideologicznie): „Cechą charakterystyczną planowania społecznego w krajach socjalistycznych jest stosowanie kryteriów postulowanego społeczeństwa spra15 Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 428. 16 Krzysztof Nawratek, Ideologie w przestrzeni: próby demistyfikacji, Towarzystwo Autorów Wydawców Prac Naukowych „Universitas”, Kraków 2005, s. 23.


Im pu ls y

wiedliwości społecznej przy wyborze rozwiązań zadań bieżących. Poszukując optymalnych działań przestrzennych dla zaspokojenia potrzeb gospodarki i ludności, kierujemy się nie tylko bieżącymi wskaźnikami ekonomiczno-technicznymi, lecz i modelowymi wytycznymi społecznych celów socjalizmu. Działalność urbanistyczna staje się w tym ujęciu jednym z narzędzi zaspokajania potrzeb społecznych, a zarazem jedną z dźwigni społecznych przeobrażeń”17. Utopia miasta socjalistycznego, ze względu na zasięg oddziaływania, pozostawiła najtrwalsze ślady w kulturze, nauce i świadomości społecznej18. Faszyzm Benito Mussolini objął władzę we Włoszech w 1922 roku. Celem stawianym sobie przez Il Duce było przekształcenie Włoch we współczesną wersję Cesarstwa Rzymskiego. Jednym z narzędzi służących do realizacji tego postulatu miało być wykorzystanie wzorców klasycznej, rzymskiej architektury do celów propagandowych. Symbolika powstających budynków miała legitymizować nową władzę, sugerując kontynuację tradycji antycznych. Głównym ośrodkiem nowych realizacji architektonicznych było centrum Rzymu. Mussolini chciał, aby miasto stało się stolicą nowego państwa, na wzór starożytnego cesarstwa. Aby to osiągnąć starał się tak zaplanować przestrzeń miejską, żeby antyczne ruiny zostały włączone do nowego planu zagospodarowania, obok rekonstrukcji antycznych budynków. Reżim Mussoliniego nastawiony był na budowanie monumentalnych obiektów użyteczności publicznej. Podobieństwo między nowymi i starymi realizacjami służyło budowaniu przekonania o odrodzeniu się potęgi Włoch. Estetyka architektury tamtego okresu przytłacza nadmierną teatralnością, skalą i rozmachem. Przejawia również tendencje nacjonalistyczne – architektura faszystowska nawiązywała nie tylko do wątków architektury rzymskiej, ale również do włoskiego gotyku i renesansu. Służyło to tworzeniu odwołań do koncepcji miasta idealnego wykształconych w dobie odrodzenia. Włoskie miasta budowane przez faszystów do złudzenia przypominały miasta historyczne. Niestety, odwoła17 Edmund Goldzamt, Kultura urbanistyczna krajów socjalistycznych, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1987, s. 11.

23

18 Dobiesław Jędrzejczyk, Warszawa jako miasto…, s. 81.


24 nia do architektury historycznej nie podążały ściśle za wszystkimi jej zasadami i dotyczyły głównie warstwy dekoracyjnej. W rezultacie są przede wszystkim projekcją wyobrażenia o mieście idealnym, mającą niewiele wspólnego z prawdą historyczną19. Nazizm III Rzesza, choć istniała tylko 12 lat, zdołała wywrzeć bardzo silny wpływ na kształt architektury. Ambicją Hitlera było rozpowszechnienie kultury narodowej podkreślającej germańskiego ducha i manifestującej czystość rasową. Narodowy socjalizm starał się kontrolować wszystkie aspekty ludzkiego życia, co przekładało się na kształt architektury i sztuki nazistowskiej. Przede wszystkim w sposób radykalny odrzucił wszystkie zdobycze sztuki awangardowej, łącznie z modernizmem, pomimo ich aspiracji do współuczestnictwa w przemianach życia społecznego. Zarzutami wobec modernizmu były jego międzynarodowy charakter i oparcie na przesłankach ekonomicznych. Najlepiej idee nazistowskie wyrażała monumentalna architektura neoklasyczna uzupełniona o symbolikę związaną z volkizmem20. Sztandarowym projektem autorstwa Alberta Speera był przedstawiony Hitlerowi w 1938 roku projekt Germania – kompleksowa przebudowa centrum Berlina jako stolicy Tysiącletniej Rzeszy i nowego centrum świata. W planach Speera centrum Berlina uległoby niemal całkowitej transformacji. Plan Germanii oparty został na dwóch głównych osiach, wyznaczonych wzdłuż kierunków północ-południe oraz wschód-zachód, stanowiących główne trakty komunikacyjne. Siedmiokilometrowa trasa biegnąca w relacji północ–południe miała połączyć łuk triumfalny z monumentalną nazistowską świątynią zwieńczoną kopułą, mieszczącą 180 tysięcy osób i 16-krotnie większą od rzymskiej

19 Krzysztof Nawratek, Ideologie…, s. 55–60. 20 „Volkizm – specyficzna, niemiecka ideologia rasizmu, na kształt predestynacji. W nacjonalizmie i rasizmie niemieckim od czasów Johanna G. Fichtego (1762–1814) i G. W. F. Hegla ta protestancka teza została przekształcona w doktrynę o istnieniu narodów predestynowanych (Urvolk – „pranaród” Fichtego; Volksgeist – „duch narodu” Hegla), która, po zlaicyzowaniu tej doktryny w epoce pozytywizmu, przekształciła się w paranaukowy dyskurs o istnieniu rzekomo wyższych i niższych ras ludzkich”. (http://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowy_socjalizm, 26.03.2012).

Germania, projektant: Albert Speer, 1938, Niemcy


Im pu ls y

Bazyliki św. Piotra21. Wszystkie elementy nowej stolicy miały mieć monumentalną skalę – zadaniem architektury było dominowanie nad ludźmi demonstrujące potęgę władzy, która ją wzniosła. Na przedmieściach Germanii zaplanowano wybudowanie mieszkań dla 200 tysięcy berlińczyków, budynków administracyjnych i kompleksów usługowo-handlowych. Przewidziano również budowę nowych lotnisk, dworców i przeprojektowanie całej siatki ulic. Nawet miejskie parki miały być zrewitalizowane – pomysł polegał na odtworzeniu XVIII-wiecznej flory tego regionu22. Budowa Germanii rozpoczęła się pod koniec lat 30. Realizacja tak ogromnego przedsięwzięcia miała pochłonąć astronomiczne kwoty. Do budowy nowych obiektów III Rzesza wykorzystała robotników przymusowych, jeńców wojennych i więźniów obozów koncentracyjnych. Klęska poniesiona przez Niemcy w II wojnie światowej przekreśliła plany nazistów, jednak przed 1945 rokiem udało się zrealizować niewielki fragment wszystkich założeń urbanistycznych. Nowa Kancelaria Rzeszy z 1939 roku, Stadion Olimpijski z 1936 roku włączony do projektu, obecnie budynek Ministerstwa Finansów, a pierwotnie Ministerstwa Lotnictwa z 1938 roku istnieją do dzisiaj i stanowią dowód rozmachu, z jakim projekt ten miał być zrealizowany. Wzory architektury neoklasycznej nie mogły być zastosowane we wszystkich planach urbanistycznych. Dla niewielkich miejscowości, bez znaczenia propagandowego, w  maju 1942 roku przygotowano „sześć typów mieszkań czynszowych dla Rzeszy”. Były one pierwszym krokiem do stworzenia normy krajobrazu – zbioru zasad określających wszystkie cechy, od materiału po formę, jakie powinny pojawić się w budownictwie mieszkaniowym w zależności od regionu Niemiec, w którym były budowane. Był to sygnał do typizacji, racjonalizacji i uprzemysłowienia budownictwa mieszkaniowego, które oferowało władzy i zatrudnionym przez 21 Projekt Germania. Manifestacja nazizmu, jakiej świat nie widział, w: Tokfm.pl, http://www.tokfm.pl/ Tokfm/1,103089,11319078,Projekt_Germania__Manifestacja_nazizmu__jakiej_swiat.html, (26.03.2012).

25

22 Germania: Hitler’s Dream Capital, w: Historytoday.com, http://www.historytoday.com/roger-moorhouse/ germania-hitlers-dream-capital, (26.03.2012).


26 nią architektom prawo decydowania o kształcie przestrzeni miejskiej na terenie całego kraju, a tym samym podporządkowania sobie całego społeczeństwa. Modernizm Nowe idee i formy w architekturze postulowane były od końca XIX wieku. Architekci i teoretycy, między innymi Adolf Loos, Hedrik Petrus Berlage, Henry van der Velde i wielu innych, jako pierwsi dostrzegli potencjał tkwiący w upowszechnieniu produkcji maszynowej i opracowaniu nowych technologii budowlanych. Jedną z najważniejszych zmian, jakie przyniósł modernizm, było zaangażowanie nowych materiałów i rozwiązań inżynierskich, które wpłynęły na wszystkie elementy dzieła architektonicznego, od konstrukcji po rodzaj i charakter dekoracji, a właściwie jej brak. Jak zauważa Jadwiga Sławińska, „cechą modelowego modernizmu jest upodobanie do abstrakcji i rezygnacja z figuracji, to jest stosowania znaków będących podobiznami przedmiotów innych niż one same”23. Wykorzystanie innowacyjnych rozwiązań technicznych pociągnęło za sobą zmiany w myśleniu o funkcji i formie architektury. Do nowo wprowadzonych zasad należała między innymi analiza funkcji budowli i projektowanie obiektów ściśle pod ich kątem, przemyślane projektowanie pomieszczeń jako zespołu naczyń połączonych, a nie odrębnych przestrzeni, szukanie harmonii bryły budowli i materiałów z otoczeniem. Wszystko to wynikało z położenia przez architektów nacisku na wyodrębnienie architektury ze sztuki jako samodzielnej dyscypliny. Adolf Loos pisał, że „architektura nie jest sztuką i tylko grobowce i pomniki można klasyfikować jako dzieła sztuki”24, uważał on również za niezbędne wyeliminowanie ornamentu jako zupełnie niepotrzebnego, nieodgrywającego żadnej istotnej funkcji w architekturze poza estetyczną. Teorie stworzone na przełomie XIX i XX wieku, przenoszące środek ciężkości z kwestii estetycznych na funkcjonalne, choć dziś wydają 23 Jadwiga Sławińska, Ruchy protestu w  architekturze współczesnej, Oficyna Wydawnicza Politechniki Wrocławskiej, Wrocław 1995, s. 6. 24 Tamże, s. 10. Por.: A. Loos, Das Werk des Architekten, Wien 1931.


Im pu ls y

się oczywiste, upowszechnione zostały dopiero na początku lat 30. XX w. pod sztandarami modernizmu lub funkcjonalizmu. W okresie przejściowym między secesją a  modernizmem głównym nurtem w europejskiej architekturze był ekspresjonizm25. Budynki zaliczane architektury do ekspresjonizmu, chociaż nie pozbawione dekoracji charakterystycznej dla secesji, wywarły wpływ na późniejsze, modernistyczne realizacje. Funkcjonalizm jako pierwszy wysunął idee kształtowania nowego, lepszego ładu poprzez architekturę. Został również uwolniony od dekoracji architektonicznej i realizował wszystkie teoretyczne zasady sformułowane na początku XX wieku. Theo van Doesburg w swoim manifeście z 1924 roku przytacza definicję architektury funkcjonalnej: „Nowa architektura jest ekonomiczna i funkcjonalna, to znaczy że najmniejszymi nakładami materialnymi uzyskuje największy pożytek konstrukcyjny i użytkowy. Nowa architektura otwiera ściany i znosi podział między wnętrzem i otaczającą przestrzenią. Całość stanowi jedną przestrzeń”26. Symbolem modernizmu stała się szkoła rzemiosł artystycznych założona w 1906 roku w Weimarze. Jej pierwszym kierownikiem był Henry van der Velde, w 1919 roku została ona zreorganizowana przez Waltera Gropiusa w Dessau jako Bauhaus. Bauhaus, od początku swojego istnienia aż do zamknięcia przez hitlerowców w 1939 roku, starał się wprowadzać najnowsze trendy we wzornictwie i architekturze27. W trakcie swojego funkcjonowania, skupiając wokół siebie najbardziej postępowych architektów, wpłynął na kształtowanie się architektury modernistycznej zarówno w  jej teoretycznych, jak i  praktycznych aspektach, m.in. przyczynił się do rozpropagowania nowinek technicznych takich jak prefabrykacja i żelbeton. Modernizm postulował odrzucenie ornamentalnego wykończenia budynków na rzecz finezyjnej prostoty formy budynku, w której sposób zaaranżowania fasady jest dekoracją samą w sobie. Nie byłoby 25 Sztuka świata, t. 9, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1994, s. 311. 26 Tamże, s. 324.

27

27 Wilfried Koch, Style w architekturze: Arcydzieła budownictwa europejskiego od antyku po czasy współczesne, Świat Książki, Warszawa 2000, s. 383–384.


28

 (…) TECHNIKA POPRZEZ  WSPÓŁPRACĘ SPECJALISTÓW  PODEPRZE SZTUKĘ BUDOWA-   NIA WSZELKIMI ZDOBYCZAMI  WIEDZY I WZBOGACI ICH  O WYNALAZKI I ZASOBY  NAUKOWE OSIĄGNIĘĆ EPOKI.

paragraf numer 90, Karta ateńska, w: Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 438–468.


to wykonalne bez możliwości, jakie oferował żelbeton. W swojej najbardziej skrajnej formie – brutalizmie – dekorację modernistycznej architektury stanowiła faktura surowego, niewykończonego betonu. Le Corbusier, uważany za ojca brutalizmu, wykorzystał ten efekt przy tworzeniu Jednostki Marsylskiej i centrum Czandigarh. Wykorzystanie żelbetonu miało długofalowe konsekwencje dla rozwoju całej architektury XX wieku; szybkie tempo budowania, na jakie pozwalało wykorzystanie tego materiału, wpłynęło na ekonomię, a w konsekwencji umożliwiło budowanie na o wiele większą skalę niż w przypadku inwestycji realizowanych w „tradycyjnych” technikach. W połączeniu ze zmianami ustroju społecznego otworzyło to drogę do nieodwracalnych zmian w podejściu do architektury i urbanistyki, których rezultaty towarzyszą nam na co dzień. Dzięki zminimalizowaniu formy, ograniczonej do pionowych i poziomych, dużych tynkowanych na biało powierzchni zestawianych jedynie z oknami oraz dzięki otwartemu planowi architektura modernistyczna zyskała uniwersalizm i ponadczasowość, które zdecydowały o okrzyknięciu jej stylem międzynarodowym. Poza znaczeniem praktycznym prostota modernistycznych form miała także podwaliny ideowe. Walter Gropius, a za nim pozostali architekci wywodzący się z Bauhausu, żywił przekonanie, że „skromność” architektury może pozytywnie wpłynąć na jej mieszkańców, pomóc odzyskać spokój i balans, „uwolnić życie od niepotrzebnego balastu”28. Można wysunąć wniosek, że idee utopijne, które wynikły z założeń modernizmu, miały swój początek w racjonalnym i na wskroś funkcjonalnym podejściu do architektury, jaki proponował między innymi Bauhaus. Według Piotra Biegańskiego postępowy charakter myśli architektonicznej Gropiusa – szukającego nowej roli architekta w kształtowaniu życia, która odpowiadałaby całej ludzkiej społeczności, a nie pojedynczym osobnikom – rzuca światło na społeczną jego działalność, która notabene była w zupełnej sprzeczności z tendencjami kapitalistycznymi29.

28 Jadwiga Sławińska, Ruchy protestu…, s. 12.

29

29 Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 372.


30 Le Corbusier Architektura modernistyczna, bardzo mocno kojarzona jest nie tylko z bauhausem, ale także z osobą Le Corbusiera (właściwie Charles’a-Édouarda Jeannereta-Gris). Chociaż Corbusier odżegnywał się od związków z modernizmem i funkcjonalizmem, szukając własnych rozwiązań, nie sposób zignorować wzajemnych wpływów między pomysłami Le Corbusiera i projektami współczesnych mu architektów utożsamianych ze stylem międzynarodowym. Może wynikać to z radykalizmu rozwiązań, który charakteryzował większość idei Jeannereta, adaptowanych przez jego następców w łagodniejszej formie. Znaczenie ma również jego pozaarchitektoniczna działalność, obejmująca wiele publikacji i manifestów o jeszcze bardziej skrajnym wyrazie niż jego realizacje. W swoich wczesnych realizacjach Le Corbusier ulegał wpływowi obowiązujących stylów architektonicznych. Jednocześnie, już od początków kariery, dążył do opracowania własnego języka architektonicznego, który najpełniejszy wyraz znalazł w realizacjach z lat 30. i 40. Liczne podróże po Europie w latach 20. pozwoliły mu na poznanie teorii Adolfa Loosa, projektu utopijnego miasta Cité Industrielle Tony’ego Garniera, teorii Auguste’a Perreta zachęcającego do upowszechnienia żelbetonu, miasta ogrodu Ebenezera Howarda, budynków fabryki AEG Petera Behrensa, a także na poznanie Waltera Gropiousa i Miesa van der Rohe30. Wszystkie te doświadczenia wywarły wpływ na twórczość Le Corbusiera i zostały częściowo włączone w budowanie autorskiej teorii dotyczącej formy i funkcji architektury. W 1910 roku Le Corbusier odrzucił funkcjonalizm niemiecki i, poddając istniejące przykłady architektury modernistycznej analizie, zaczął formułować własne zasady i wytyczne. Jego zainteresowania obejmowały zarówno architekturę, jak i urbanistykę, a jedną z podstawowych poruszanych przez niego kwestii był podział funkcjonalny przestrzeni i budynków. Do fundamentalnych założeń architektonicznych Le Corbusiera należało: wykorzystanie możliwości oferowanych przez żelbeton w kształ30 Charles Jencks, Corbusier – tragizm współczesnej architektury, Wydawnictwa Artystyczne i  Filmowe, Warszawa 1982, s. 21.


Im pu ls y

towaniu bryły, pozwalających, m.in. na zagospodarowanie dachu budynku, wykorzystanie systemu podpór jako elementów nośnych i wyznaczenie modułu decydującego o wszystkich proporcjach budynku. Poza kwestiami technicznymi architekt starał się opracować uniwersalny język form opartych na symbolach, który miał być bazą dla projektowania kolejnych budynków. Proces kształtowania się poglądów Le Corbusiera był długi, wczesne realizacje obejmowały tylko niektóre z jego zasad, ich podsumowanie i pełne wprowadzenie w życie nastąpiło dopiero przy pracy nad najważniejszymi projektami: założeniach miasta dla trzech milionów Ville Contemporaine i Jednostce Marsylskiej. Ville Contemporaine Projekt Ville Contemporaine powstał pod koniec lat 20., po wybudowaniu przez Le Corbusiera osiedla w Pessac dla pracowników cukrowni. Architekt rozwinął w nim pomysły z Pessac w skali całego miasta. Elementarna dla projektu była realizacja czterech założeń funkcjonalnych miasta: odciążenia centrum, zwiększenia gęstości zabudowy, ulepszenia komunikacji i zaprojektowania rozległych, otwartych terenów zielonych. Wszystko to miało być możliwe dzięki rozdzieleniu różnych rodzajów traktów komunikacyjnych i umieszczeniu ich na różnych poziomach, wspartych na konstrukcji filarowej. Całe założenie urbanistyczne było symetryczne względem dwóch, krzyżujących się pod kątem prostym, osi wyznaczających główne drogi wjazdowe do miasta oznaczone łukami triumfalnymi.

projekt koncepcyjny Ville Contemporaine, architekt Le Corbusier, 1922, Francja

31

Geometryczna precyzja przejawiała się też w projekcie centralnych, 60-piętrowych wieżowców na planie krzyża równoramiennego, przeznaczonych na biura stanowiące centrum miasta. Obiekty przemysłowe i kulturalne zlokalizowane zostały po dwóch przeciwległych stronach centrum. Powyżej i poniżej centrum zaplanowane były domy dla robotników mających zamieszkiwać w zależności od pozycji społecznej w blokach lub mniejszych, bardziej komfortowych domach. Całość założenia otaczał pas zieleni przywodzący na myśl projekt miasta ogrodu.


32

 PLANY POWINNY OKREŚLAĆ  STRUKTURĘ TERENÓW PRZE-   ZNACZONYCH DLA KAŻDEJ  Z CZTERECH WĘZŁOWYCH  FUNKCJI MIASTA I USTALAĆ  ICH ROZMIESZCZENIE  W CAŁOŚCI ZESPOŁU.

paragraf numer 78, Karta ateńska, w: Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 438–468.


Bardzo podobnym do Ville Contemporaine, późniejszym projektem urbanistycznym, było Ville Radieuse opisane przez Le Corbusiera w książce o tym samym tytule w 1935 roku. Ville Radieuse było podsumowaniem wszystkich przemyśleń Corbusiera dotyczących urbanistyki, które pochłonęły go na początku lat 30. W przeciwieństwie do miasta dla trzech milionów, Ville Radieuse zbudowane jest wzdłuż jednej osi wyznaczającej główny trakt komunikacyjny. Mające zlokalizowane w jednym miejscu nieliczne instytucje kulturalne miasto w istocie pozbawione jest centrum, które mogłoby skupiać mieszkańców, i innych miejsc przeznaczonych dla życia publicznego. Centrum miasta, podobnie jak we wcześniejszym projekcie, obejmowało budynki biznesowo-handlowe. W dalszym ciągu obowiązywał podział miasta na cztery strefy: mieszkaniową, pracy, wypoczynku i komunikacji z pominięciem funkcji publicznych i politycznych. Tym razem był on zorganizowany na antropomorficznym schemacie. W hierarchii stref najwyższą pozycjęzajmowało centrum biznesowe zlokalizowane w miejscu głowy, następnie umieszczone były budynki mieszkalne i instytucje, po nich dopiero fabryki, zakłady przemysłowe i magazyny. Linearny plan Ville Radieuse umożliwiał jego rozbudowę wzdłuż ciągu komunikacyjnego i nasuwał na myśl plany radzieckich miast linearnych31.

Im pu ls y

Taki podział funkcjonalny miasta, nakreślony przez Le Corbusiera, miał swoje źródło w utopijnych staraniach odzwierciedlenia nowego ładu społecznego, w  którym miastem rządzą elity biznesowe otoczone przez robotników. Podobne pomysły zawarte były w ówczesnych ideologiach politycznych, przede wszystkim tych totalitarnych.

koncepcja Cité radieuse, Le Corbusier, 1924–1927

plan przebudowy centrum Paryża – Plan Voisin – Le Corbusier, 1925, Paryż, Francja zrealizowany projekt centrum Czandigarh, architekt Le Corbusier, 1952–1959, Indie

Jednostka Marsylska Jednostka Marsylska jest jednym z najważniejszych zrealizowanych projektów Le Corbusiera i najistotniejszym w jego poszukiwaniach w dziedzinie budownictwa mieszkaniowego i organizacji zbiorowego życia. Proporcje bloku oparte są na 15 wymiarach Modulora – schematycznej figury człowieka zaprojektowanej przez Le Corbusiera dla zunifikowania elementów konstrukcyjnych i dekoracyjnych budynku.

33

31 Charles Jencks, Corbusier…, s. 136.


34 Fasadę wypełniają loggie i dzielone pasy okien, całość zrobiona jest z niewykończonego betonu, na którym wyraźnie widać pozostałości po szalunku. Słynna „maszyna do mieszkania” spełnia wszystkie pięć zasad architektury sformułowanych w 1914 roku: oparcie budynku na wolno stojących podporach, zagospodarowanie przestrzeni na dachu, swobodna elewacja, poziome ciągi okien, otwarty plan. Każde mieszkanie w jednostce stanowi odrębną, dobrze izolowaną akustycznie indywidualną przestrzeń. Wbrew pozorom monumentalne gabaryty bloku i wszechobecna standaryzacja nie wykluczają indywidualnego charakteru mieszkań – Le Corbusier zaplanował 23 typy pomieszczeń o otwartym planie, które mogą być dowolnie zmieniane. Blok zaprojektowany dla 1,6 tys. osób zapewnia mieszkańcom prywatność, nie pozbawiając ich możliwości współuczestniczenia w  życiu zbiorowym, dzięki ulokowaniu 26 obiektów spełniających funkcje społeczne, m.in.: centrum handlowego, siłowni, przedszkola, świetlic, basenu, gabinetów lekarskich, hotelu dla gości etc. Samowystarczalność oferowana przez jednostkę nie ogranicza się do niezbędnego minimum socjalnego, obejmuje również usługi wykraczające poza podstawowe potrzeby mieszkańców. Pomimo podobieństwa do domów komun Jednostka Marsylska, ze względu na różnorodność spełnianych funkcji, była zaprzeczeniem schematycznych, prefabrykowanych budynków dla robotników i miała szansę na odniesienie sukcesu jako prototyp bloku dla nowego społeczeństwa. Chociaż przemyślane zostały wszelkie aspekty projektowanego budynku, blok od początku istnienia spotykał się z krytyką, która – choć często nieuzasadniona – zdecydowała o jego negatywnej recepcji. Trudności w użytkowaniu nie zawsze zawinione były przez architekta – zawiódł na przykład sposób zarządzania centrum handlowym przez miasto, odstraszający potencjalnych najemców. Dzisiaj Jednostka jest w dużej części niezamieszkała i stanowi głównie atrakcję turystyczną32. Pod wpływem realizacji Le Corbusiera powstały podobne bloki, m.in. w Berlinie, Firminy, Reu koło Nantes. Podobne założenia zrealizowane zostały przez Mieczysława Króla w Superjednostce w Katowicach.

„Jednostka mieszkaniowa”, LeCorbusier, 1946–1952, Marsylia, Francja 1953, Rezé, Francja 1957,Briey en Forêt, Francja 1957, Meaux, Francja (projekt) 1957, Berlin-Charlottenburg, Niemcy 1960, Briey, Francja 1964, Firminy, Francja „Superjednostka”, Mieszysław Król, 1961, Katowice, Polska „Falowiec”, Tadeusz Różański, Danuta Olędzka, Janusz Morek, 1970–1973, Gdańsk, Polska „Jamnik” Jan Kalinowski, 1971–1973, Warszawa, Polska

32 Osiedla z problemami. Porażki modernizmu?, w: Bryła.pl, http://bryla.gazetadom.pl/bryla/56,85298,110204 22,Jednostka_Mieszkaniowa__Unit__d_Habitation___Marsylia_,,4.html, (25.03.2012).


Im pu ls y

Następstwa teorii Le Corbusiera towarzyszą nam do dziś. Projekty samego architekta, jak i te powstałe pod jego wpływem, ujawniły wiele błędów w planowaniu wykrytych dopiero po realizacji. Architekt nigdy nie zaprzeczał, że jego projekty nie spełniały wszystkich początkowo prognozowanych funkcji, mimo to uparcie wdrażał kolejne rozwiązania. Le Corbusier zapłacił za swoją konsekwencję wysoką cenę – w latach 30. ze względu na zawirowania polityczne praktycznie nie otrzymywał nowych zleceń. Czasy II wojny światowej były dla architektów równie trudne. Chociaż Corbusier nigdy nie zadeklarował przynależności do żadnej opcji politycznej, podejmował wszelkie działania, które mogłyby mu umożliwić realizację projektów. Szukanie możliwości wdrożenia projektów urbanistycznych wywołało spekulacje o jego związkach z faszyzmem; koncepcje opracowane dla Związku Radzieckiego (projekt Pałacu Rad, siedziba Centrosojuzu w Moskwie) spowodowały wrogość w stosunku do niego i doszukiwanie się jego związków z komunizmem33. Sam Corbusier nigdy nie starał się dementować doniesień na swój temat. CIAM, Karta ateńska W 1928 roku w Szwajcarii z inicjatywy Le Corbusiera powołano organizację pod nazwą Congrès International des Architectes Modernes (CIAM), skupiającą awangardowych architektów. W pierwotnym założeniu miała ona stać się platformą współpracy i wymiany idei między współczesnymi architektami z całego świata. Po kongresie szwajcarskim, przed II wojną światową, odbyły się cztery kolejne spotkania, na których zajmowano się poszczególnymi aspektami budownictwa: w 1929 we Frankfurcie – tanim budownictwem mieszkaniowym, w  1930 w  Brukseli – racjonalną rejonizacją przestrzenni, w 1933 roku na statku płynącym z Marsylii do Aten – analizą miasta i jego współczesnych problemów, w 1937 roku w Paryżu – zagadnieniami mieszkalnictwa z uwzględnieniem urządzeń socjalnych i wypoczynku. Najistotniejszy z dzisiejszego punktu widzenia okazał się kongres ateński, na którym sformułowana została Karta ateńska – zbiór wniosków definiujących standardy, jakimi powinni posługiwać się architekci i urbaniści na całym świecie.

35

33 Charles Jencks, Corbusier…, s. 139–147.


36 Fundamentem dla powstania zasad zawartych w karcie była analiza problemów społecznych. Sygnatariusze Karty ateńskiej zdołali dostrzec najbardziej palące potrzeby związane z przeobrażeniami w Europie do lat 30. i określić możliwe rozwiązania mające na celu poprawienie bytu społeczeństw. Pomimo upływu czasu postulaty karty pozostają przejrzyste i zrozumiałe, niektóre z nich z powodzeniem mogą być brane pod uwagę do dnia dzisiejszego, ponieważ część problemów związanych z urbanistyką i budownictwem mieszkaniowym wciąż jest aktualna. CIAM został rozwiązany w 1956 roku, na XI spotkaniu w Otterlo w Holandii, jednak wpływ, jaki wywarł na całą współczesną architekturę europejską, stawia go ponad inne stowarzyszenia34. Karta ateńska inspirowała architektów i ich zleceniodawców niezależnie od zapatrywań politycznych, od Francji aż po Związek Radziecki. Większość projektów budownictwa mieszkaniowego od lat 30. do końca lat 80. opierała się na interpretacji jej zasad i postulatów. 34 Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 432, 434, 436.


37


38

 CYKL CODZIENNYCH FUNKCJI:  MIESZKANIE, PRACA, WYPOCZY-   NEK – BĘDZIE UREGULOWANY  PRZEZ URBANSTYKĘ PRZY  ZASTOSOWANIU JAK NAJDO-   KŁADNIEJ EKONOMII CZASU.  NALEŻY UWAŻAĆ PRZY TYM  MIESZKANIE, JAKO CENTRUM  ZAGADNIEŃ URBANISTYCZNYCH.   STANOWI ONO PUNKT WYJŚCIA  DLA WSZYSTKICH USTALEŃ. paragraf numer 79, Karta ateńska, w: Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 438–468.


Osiedla robotnicze

Pomimo wyodrębnienia przez historyków sztuki nurtów i kierunków w architekturze ich definicje zawsze odnoszą się do tworów idealnych, nieistniejących w rzeczywistości. Utrudnia to klasyfikację gotowych realizacji. Dlatego przy analizie konkretnych przykładów architektonicznych i urbanistycznych największy nacisk położony jest na te elementy, które po konfrontacji z modelowym wzorcem sprawiają wrażenie najmniej odbiegających od ideału. W konsekwencji omawiane przykłady nie są opisane we wszystkich swoich aspektach, ale tylko tych, które najlepiej oddają charakter utopijnych idei stworzonych przez architektów. Projektanci modelowych osiedli robotniczych w większości dopiero poszukiwali wzorów dla przyszłych realizacji, swoje koncepcje traktowali jako poligon doświadczalny. Forsowali nowe idee i rozwiązania przeświadczeni o słuszności swoich poglądów. Tylko część z nich przetrwała próbę czasu, reszta stała się ilustracją niepowodzenia utopii. Kontekst społeczno-polityczny w krajach socjalistycznych Socjalizm zdefiniował wytyczne dla rozwoju wszystkich dziedzin życia i nauki, w tym dla urbanistyki, która miała pełnić kluczową rolę w tworzeniu nowego, bezklasowego społeczeństwa. Dokumentem określającym kierunek przekształceń był Manifest komunistyczny napisany przez Karola Marksa i Fryderyka Engelsa w 1848 roku35. ­Celem reform wytyczonych przez Marksa i Engelsa była, według Mariki Pirveli, „planowa i fundamentalna przebudowa życia politycznego, spo-

39

35 Karol Marks, Fryderyk Engels, Manifest komunistyczny, Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1976.


40 łecznego i gospodarczego, zgodnie z potrzebami wszystkich mieszkańców. (…) Radziecka bądź socrealistyczna koncepcja urbanistyczna miała się zajmować zarówno modelowaniem przestrzeni, jak i kierunkowaniem sposobu życia. Wcześniejsza struktura miast, adekwatna do dawnych funkcji i potrzeb nie mogła zaspokoić ambicji i wymagań nowo narodzonego państwa zmierzającego do stworzenia idealnego miasta dla idealnego społeczeństwa bez jakichkolwiek różnic”36. To, co wyróżnia socjalistyczną koncepcję urbanizacji spośrod innych miast idealnych, to „świadoma manipulacja procesami urbanizacyjnymi, procesem industrializacji i formą urbanistyczną w celu stworzenia socjalistycznego państwa z nierozwarstwionym społeczeństwem”37. Urbaniści w ZSRR dostali szansę na zaplanowanie potrzeb bezklasowego społeczeństwa bez jakichkolwiek konsultacji społecznych. Założenia architektoniczne musiały wspierać utopijną ideologię, odrzucono więc wszystkie tradycyjne wzorce, a sam proces projektowy opierał się na stworzeniu typowego, „uśrednionego” modelu obywatela, którego nie charakteryzują żadne indywidualne cechy i potrzeby. Zaoferowanie wszystkim obywatelom: chłopom, robotnikom i intelektualistom takich samych warunków bytowych miało umniejszyć znaczenie wyższych warstw społecznych i nobilitować robotników. Pierwsze plany władz ZSRR zakładały wyburzenie wszystkich istniejących miast i postawienie w ich miejsce nowych. Było to niemożliwe do wykonania, jednak we wszystkich późniejszych planach architektonicznych i urbanistycznych widać wpływ utopijnych, czysto teoretycznych norm i wytycznych sformułowanych w latach 20. i 30. XX wieku. Pierwsze koncepcje – dom komuna i miasta liniowe Wczesne koncepcje urbanistyczne w ZSRR czerpały inspiracje z nurtów awangardowych w sztuce, szczególnie konstruktywizmu i utylitaryzmu. Najistotniejszym projektem, który przyczynił się do rozwoju nowych kierunków w architekturze, był model siedziby Międzynarodówki Komunistycznej Władimira Tatlina z 1919 roku. Łączył on wizjonerską wizję architekta i artysty z najnowszymi osiągnięciami technologicznymi i konstrukcyjnymi, co wywołało zrozumiałą aprobatę ze strony 36 Marika Pirvelli, Podstawy teoretyczne urbanistyki socrealizmu, w: Miasto socjalistyczne…, s. 17–18. 37 Tamże, s. 21.


STOSOWANIE W BUDOWLACH  NOWYCH (…) STYLÓW  PRZESZŁOŚCI POD  PRETEKSTEM WYMAGAŃ  ESTETYCZNYCH POCIĄGA  ZA SOBĄ ZGUBNE SKUTKI.  UTRZYMYWANIE TAKICH ZWY-   CZAJÓW LUB PODEJMOWANIE  TEGO TYPU INICATYWY  NIE BĘDZIE W ŻADNEJ  FORMIE TOLEROWANE.  41

paragraf numer 70, Karta ateńska, w: Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 438–468.


42 władz. Spotęgowana była ona ideologicznym wydźwiękiem, jaki, ze względu na swoje przeznaczenie, miała koncepcja Tatlina. Wprawdzie bezpośrednie wpływy awangardy można dostrzec przede wszystkim w projektach pojedynczych budynków o  charakterze propagandowym38, zapoczątkowały one jednak znaczące zmiany w  myśleniu o architekturze. Nurt konstruktywistyczny kładł nacisk nie tylko na rolę konstrukcji, ale też na przeobrażenie materialnej rzeczywistości, tworzenie bardziej racjonalnych form życia obywateli za pośrednictwem projektów architektonicznych. W pierwszych latach po rewolucji październikowej Rosja przeżywała dynamiczny rozwój budownictwa. W połączeniu z pracą instytucji twórczych wywołało to wzrost zainteresowania nowymi projektami urbanistycznymi oraz przebudową istniejących miast. Wzajemnie uzupełniające się poszukiwania i eksperymenty w sztuce i architekturze wspomagane były funkcjonowaniem państwowych ośrodków twórczych takich jak ICHNUK, WCHUTEMAS i WCHUTEIN39. Oferowały one możliwość wdrażania nowatorskich koncepcji i odegrały w Rosji podobną rolę jak Bauhaus w Niemczech. Priorytetem dla architektów i urbanistów była przebudowa Moskwy, wiele projektów urbanistycznych (jak na przykład miasta satelity) powstało na jej potrzeby. Jest to temat szeroko opisany w publikacjach dotyczących architektury lat 20. i 30.40. Niniejsza praca skupia się na utopijnych koncepcjach budowania miast od podstaw, z których najważniejsze to domy komuny i miasta liniowe. Urbaniści radzieccy nie opierali się jedynie na własnych koncepcjach, ale analizowali również zachodnie wzorce budowania miast, między innymi miasto ogród. Projekt Howarda znalazł wielu zwolenników, wskazujących na jego ekonomiczną opłacalność i zalety wynikające z wydzielenia funkcjonalnych stref w mieście oddzielonych pasami zieleni. Nie pasował on jednak do wszystkich założeń ideologicznych, co 38 Zob. Pałac Pracy w Moskwie, proj. G. Ludwig 1923, pomnik Lenina, proj. W. Szczuka 1924. 39 ICHNUK – Moskiewski Instytut Kultury Artystycznej, zał. 1923, WCHUTEMAS – Wyższe Pracownie ArtystycznoTechniczne, zał. 1920, WCHUTEIN – Wyższy Instytut Artystyczno-Techniczny, zał. 1927, zob.: Aleksandr V. Rjabusin, Architektura radziecka, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1987, s. 14. 40  Tamże; Edmund Goldzamt, Kultura urbanistyczna krajów socjalistycznych, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1987.


ro Os bo ied tn la icz e

przesądziło o jego niepowodzeniu w ZSRR. Ostatecznie na przełomie lat 20. i 30. idea miasta ogrodu została porzucona na rzecz „superurbanizmu” – projektu L. Sabasowicza, w skład którego wchodziłyby miasta komuny i agromiasta41. Miasta komuny o charakterze robotniczym budowane miały być przy zakładach przemysłowych, natomiast rolnicze agromiasta powstawać przy wielkich gospodarstwach rolnych. Dzięki decentralizacji przemysłu i ośrodków miejskich, a także koncentracji rolnictwa i wsi miały zniknąć różnice między jednostkami typu miejskiego i wiejskiego. Według założeń Sabasowicza miasta miały zostać połączone siatką nowoczesnych węzłów komunikacyjnych. Podstawowym modułem nowoczesnych miast miał być dom komuna – kombinat mieszkaniowy przeznaczony dla 2–4 tysięcy mieszkańców. Idealne „socmiasto” miało składać się z 50–100 budynków tego typu. Domy komuny w dużym stopniu przypominały założenia Jednostki Marsylskiej Le Corbusiera. Nie tylko względy praktyczne uniemożliwiały realizację koncepcji domu komuny. Projekt ten spotkał się również z krytyką ze strony władz ogłoszoną przez KC WKP(b) w dokumencie O przebudowie życia społecznego z 1930 roku. Uznano, że umieszczenie takiej liczby mieszkańców w jednym budynku jest wyrazem zbyt skrajnego dążenia do kolektywizacji życia obywateli. Koncepcja domu komuny opierała się na całkowitej eliminacji rodziny i gospodarstwa domowego42. Program domu komuny I. Kuźmina przewidywał dokładny schemat podziału czasu mieszkańców, dający konkretną jego ilość na poszczególne czynności43. Minimalna powierzchnia mieszkań zmuszałaby ludzi do korzystania przede wszystkim ze wspólnych przestrzeni, do których przeniesione musiałyby zostać podstawowe codzienne czynności. Pomysł domu komuny musiał ustąpić dzielnicy mieszkaniowej z rozwiniętym systemem usług zapewniających jej samowystarczalność. Drugą znaczącą koncepcją urbanistyczną była idea zakładania linii osadniczych, która wyewoluowała w kierunku projektu miasta linowego opracowanego w 1930 roku przez Nikołaja Milutina (ówczesne-

41 Aleksandr V. Rjabusin, Architektura…, s. 20. 42 Edmund Goldzamt, Kultura urbanistyczna…, s. 202–203.

43

43 Aleksandr V. Rjabusin, Architektura…, s. 25.


44 go przewodniczącego państwowej komisji do spraw budowy nowych miast). Jest to jedna z pierwszych propozycji funkcjonalnego podziału miasta na strefy. Miasta liniowe zbudowane miały być wzdłuż głównych linii komunikacyjnych i składać się z równoległych, oddzielonych od siebie stref: przemysłowych, usługowych, mieszkalnych i rolnych. Struktura ta zapewniała możliwość rozwoju miasta, zachowując we wszystkich stadiach rozwoju przewidzianą przez urbanistę współzależność stref funkcjonalnych. Równomierne rozmieszczenie sił wytwórczych miało ograniczyć problemy z transportem dóbr i przyczynić się do oszczędności w  utrzymaniu miast. Milutin, podobnie jak Howard, określił odległości, w jakich miały zostać rozmieszczone poszczególne obszary. Między pasem przemysłowym a usługowo-mieszkalnym miał znajdować się szeroki na 500 metrów pas zieleni – warunkiem jego usytuowania był czas potrzebny robotnikom do pokonania dystansu między domem a fabryką i nie miał on przekraczać 10 minut. Przeważała niska zabudowa indywidualna, co stało w opozycji do projektu domu komuny. Mieszkańcy zakwaterowani byliby jak najbliżej tej części zakładów przemysłowych, w której pracowali. Miało to służyć nie tylko podniesieniu komfortu ich życia, ale też ułatwieniu nawiązywania znajomości w obrębie społeczności, w których byli osiedlani. Za strefą mieszkalną położoną najdalej od przemysłowych znajdować miało się zaplecze rolnicze. Chociaż koncepcja Milutina nigdy nie wyszła poza model teoretyczny, jej wpływ widoczny jest w wielu pracach radzieckich44 i zachodnich, na przykład u Le Corbusiera. Można w niej również dostrzec sporo elementów, które trzy lata później zawarte zostały w  postulatach Karty ateńskiej. Pomimo swoich zalet – oszczędności czasu i miejsca, funkcjonalności, zapewnionej samowystarczalności miast, dobrego skomunikowania – odrzucona jednak została na rzecz bardziej tradycyjnych, scentralizowanych wzorców budowania miast. Idee domu komuny i miasta liniowego były wyrazem dwóch scierających się opcji budowania miast, według centralnego lub zdecentrali44 Na przykład zagospodarowanie przestrzenne „linii osadniczej” przy kombinacie magnitogorskim wg projektu I. Leonidowa (1929); studium pasmowego satelity Pragi K. Janu, J Strusa, J. Vozenilek, (1932).; projekt koncepcyjny liniowej zabudowy dla Algieru, Le Corbusier (1931).

Miasto liniowe, architekt Nikołaj Milutin, 1930, Rosja


ro Os bo ied tn la icz e

zowanego schematu. Projekt miast liniowych skupiał się w większym stopniu na uniformizacji wyglądu miast i wsi niż ingerowaniu w życie jednostki. Dom komuna próbował zaingerować we wszystkie aspekty życia mieszkańców nowych miast. Żadna z przedstawionych koncepcji nie zyskała wystarczającego poparcia ze strony władz, aby mogła zostać wprowadzona w życie. W konsekwencji zwrócono się do opcji centralnego planowania urbanistycznego. KC WBK(b) w 1930 roku, w wyniku powstania bardzo licznych i zróżnicowanych koncepcji urbanistycznych, zmuszona została do opracowania wytycznych dla kolejnych przedsięwzięć urbanistycznych. Zostały one opublikowane w postanowieniu O moskiewskiej gospodarce miejskiej i o rozwoju gospodarki miejskiej ZSRR z 1931 roku, określającym podstawowe założenia urbanistyki radzieckiej na kolejne lata45. Większość wybudowanych miast miała mieć charakter przemysłowy, łączyło je również kilka wspólnych cech, uznanych przez radzieckie Ministerstwo Budownictwa za „czynniki miastotwórcze”. Były to głównie podstawowe instytucje użyteczności publicznej, m.in. węzeł komunikacyjny, instytucje administracyjne, społeczne, kulturowe, uczelnie i instytucje naukowo-badawcze, kołchozy i sowchozy, przychodnie zdrowia etc. Poza nimi istniał szereg jednostek niezbędnych dla istnienia struktury modelowego miasta socjalistycznego. Wyznaczone normy dotyczyły nawet odsetka ludzi pracujących w  instytucjach miastotwórczych (25–35 proc.), instytucjach lokalnych (19–27 proc.)46. Wszystkie aspekty życia mieszkańców musiały być z góry zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach. Realizacja wszystkich tych założeń była niemożliwa ze względu na trudności ekonomiczne. Gospodarka radziecka odczuwała niedobór pracowników oraz ostre braki materiałów budowlanych i środków transportu. W takich warunkach projekty likwidacji istniejących miast nabierały charakteru utopii, a pierwsze zrealizowane miasta daleko odbiegały od wyidealizowanych koncepcji. Z doświadczeń radzieckich czerpali, borykający się z podobnymi problemami, architekci planujący powojenną odbudowę Polski.

45 Aleksandr V. Rjabusin, Architektura…, s. 22.

45

46 Marika Pirvelli, Podstawy teoretyczne urbanistyki…, s. 22.


46 Polska Jedną z najpoważniejszych konsekwencji zmiany ustroju politycznego w Polsce po II wojnie światowej była powszechna nacjonalizacja. Upaństwowieniu podległy zarówno tereny prywatne w największych miastach, jak i zakłady produkcyjne oraz przedsiębiorstwa budowlane. Oficjalnie było to umotywowane potrzebą szybkiego rozwiązania problemu mieszkaniowego spowodowanego przez zniszczenia wojenne, masowe przesiedlenia. W rzeczywistości nacjonalizacja była jednym z narzędzi, za pomocą których władza starała się zyskać pełną kontrolę nad społeczeństwem. Według postanowień z 1947 roku wszystkie zakłady produkcyjne i budowlane w Polsce miały być zarządzane centralnie, starano się stworzyć jednolitą strukturę działającą na podstawie hierarchicznego systemu zależności. Proces nacjonalizacji, obejmujący cały kraj, rozłożony był w czasie, a najintensywniejsze działania polskiego rządu miały miejsce w latach 1949–1950; do lat 60. prywatne przedsiębiorstwa budowlane praktycznie przestały istnieć47. Ze względu na duże znaczenie przywiązywane przez reżim komunistyczny do kwestii budownictwa mieszkaniowego własność prywatna z nim związana została przejęta w pierwszej kolejności. Starano się, aby nic nie mogło zahamować tempa i kierunku zmian wprowadzanych przez nowe władze, zwłaszcza w procesie powstawania architektury: od projektowania poprzez inwestycję i późniejsze użytkowanie. Państwowe przedsiębiorstwa budowlane zyskały wiele przywilejów umacniających ich monopol. W przeciwieństwie do prywatnych firm nie musiały brać udziału w przetargach, które zresztą były rozpisywane tylko na niektóre inwestycje. W krajach komunistycznych biurokracja, ze względu na sposób podejmowania decyzji i uchwalania przepisów, rozbudowana była do granic możliwości. System prawny charakteryzowała ogromna liczba komplikacji części z nich nie sposób było zastosować, co wprowadzało niepotrzebny chaos. Działało to na korzyść interesów państwa, a nie

47 Andrzej Basista, Betonowe dziedzictwo. Architektura w Polsce czasów komunizmu, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa–Kraków 2001, s. 13.


ro Os bo ied tn la icz e

obywateli – w sytuacjach spornych przepisy zawsze interpretowane były na jego korzyść. Część ustaw miała wymiar czysto propagandowy i wyrażała jedynie nieistniejącą utopijną wizję państwa, a nie jego realny kształt. Próby ich zastosowania były skazane na niepowodzenie i prowadziły do sytuacji absurdalnych. Na podstawie treści niektórych przepisów i uchwał można prześledzić, jak władze wyobrażały sobie funkcjonowanie idealnego socjalistycznego kraju. Regulacji prawnej miały podlegać wszystkie dziedziny życia; przepisy określały między innymi zasady gospodarowania gwoździami na budowie czy wydajną obsługę taczek48. Krokiem na drodze do objęcia społeczeństwa pełną kontrolą było upaństwowienie gospodarki lokalami mieszkalnymi. Władze komunistyczne zdecydowały o powołaniu komisji mieszkaniowych przyznających lokale komunalne na odgórnie ustalonych zasadach. Było to możliwe między innymi dzięki przejęciu spółdzielni mieszkaniowych w miastach. Przyznanie lokalu mieszkaniowego o konkretnym standardzie uzależnione było od zawodu, staniu zdrowia i sytuacji rodzinnej. Przez normę mieszkaniową rozumiano: „minimalny i maksymalny poziom zaspokojenia potrzeb w zakresie przestrzeni mieszkalnej i użytkowej”49. O ile przestrzeganie minimum miało pozytywne konsekwencje dla mieszkańców, maksimum narzucone było głównie przez względy oszczędnościowe i pozbawione racjonalnych motywów gospodarczych. Ponadto otwierało możliwość do uprzywilejowania konkretnych grup społecznych i racjonowania najlepszych mieszkań według subiektywnych kryteriów. Według pierwotnych założeń odgórna dystrybucja mieszkań miała być tylko rozwiązaniem czasowym. Szybko jednak została wykorzystana jako narzędzie służące kontroli obywateli. Skutki tej decyzji odczuwamy do dzisiaj – rynek nieruchomości w Polsce trudno porównywać do tego w krajach zachodnich, poza tym pozostałości poprzedniego systemu, na przykład w postaci książeczek mieszkaniowych czy zakładów gospodarki komunalnej i mieszkaniowej, funkcjonują do dziś.

48 Andrzej Basista, Betonowe dziedzictwo…, s. 40.

47

49 Tamże, s. 31–32.


48 Kontrola reżimu nad architektami Skutków nacjonalizacji nie uniknęły również studia architektoniczne i projektowe. W 1948 roku posiedzenie Rady Stowarzyszenia Architektów Polskich poświęcono organizacji państwowych pracowni architektonicznych. Ich zadaniem było opracowanie „typowych projektów”. Powołane instytucje miały zasięg ogólnokrajowy, z czasem wyewoluowały w Miastaprojekty50. Utworzone państwowe przedsiębiorstwa projektowe zyskały aprobatę jedynie u niewielkiej części środowiska architektów. Oponenci nie zdołali jednak ich zablokować. O ile do 1951 roku za budownictwo w Polsce odpowiedzialne były dwie instytucje – Ministerstwo Odbudowy i Ministerstwo Budownictwa, od lat 60. do 80. biurokratyzacja tego sektora gospodarki uległa podwojeniu. Nowe ministerstwa, których na przestrzeni 20 lat funkcjonowało 9, były nieustannie likwidowane, powoływane i restrukturyzowane. Skłoniło to architektów do wnioskowania o przywrócenie centralnego kierownictwa, ich postulaty okazały się jednak nieskuteczne. Do 1975 roku powołano ponad 400 wojewódzkich i powiatowych wydziałów architektoniczno-budowlanych. Tym samym niemożliwe stało się zapanowanie nad wszystkimi wprowadzanymi w życie przepisami i wytycznymi. Konsekwencją problemów z prowadzeniem efektywnego nadzoru budowlanego i długim czasem oczekiwania na pozwolenie na budowę było zjawisko masowych samowoli budowlanych, nawet na terenach największych miast51. Poza szerokim wachlarzem przepisów i rozbudowanym systemem instytucji sprawujących nadzór architektoniczny władze komunistyczne szukały kolejnych sposobów na kontrolę pracy architektów. Jednym z nich było wprowadzenie systemu dopuszczania architektów do zawodu obejmującego: specjalistyczne studia, praktyki, zdobywanie państwowych uprawnień i zezwoleń. Wszystkie szkoły wyższe zmuszone były do realizowania dokładnie tego samego programu nauczania, a konieczność odbycia praktyk w państwowych biurach projektowych 50 Na przykład Krakowski Oddział Centralnego Biura Projektów Architektonicznych i Budowlanych połączony z Oddziałem Centralnego Biura Projektów i Studia Budownictwa Osiedlowego ZOR w 1952 roku utworzyły Przedsiębiorstwo Projektowania Budownictwa Miejskiego Miastoprojekt-Kraków odpowiedzialne za budowę Nowej Huty. Zob. Andrzej Basista, Betonowe dziedzictwo…, s. 20. 51 Tamże, s. 21.


ro Os bo ied tn la icz e

zamykała drogę do kariery znaczącej liczbie młodych architektów. Rządowy monopol na reprezentacyjne przedsięwzięcia sprawił, że warunkiem zrobienia kariery było zatrudnienie w jednej z państwowych instytucji. Biura projektowe zorganizowane były w systemie hierarchicznym i podlegały centralnemu zarządowi, a więc w praktyce to władze decydowały o kształcie „nowoczesnej” architektury. Jedyną szansą na ominięcie systemu był dla architektów udział w konkursach. W latach 60. szczególnie popularne były konkursy na projekt osiedli mieszkaniowych. Wygrana w konkursie nie gwarantowała jednak realizacji inwestycji w kształcie zaplanowanym przez architekta. Wdrażanie projektów wiązało się z czasami z ich całkowitą zmianą, ze względu na liczne problemy i kolejne zmiany państwowych wytycznych. Najbardziej absurdalnym, z dzisiejszego punktu widzenia, krokiem było narzucenie oficjalnych cenników i systemów wynagrodzeń zastępujących obiektywne kryteria oceny pracy architektów. Socrealizm w Polsce Władze socjalistyczne przykładały ogromną wagę do wymiaru propagandowego podejmowanych przedsięwzięć. Bolesław Bierut, pierwszy przewodniczący KC PZPR, jednoznacznie wskazał kierunek, w jakim powinna pójść architektura powojennej Polski: „Podobnie jak w wykonawstwie budowlanym odrobić musimy zaniedbania na odcinku form architektonicznych naszego budownictwa. W formach tych znajdują jeszcze wyraz pozostałości burżuazyjnego kosmopolityzmu, przejawiającego się w postaci wznoszenia bezbarwnych, pudełkowatych domów, w postaci bezdusznego formalizmu. Nasi architekci w większym stopniu winni nawiązywać do zdrowych tradycji naszej architektury rodzimej”52. Nawiązań do architektury narodowej nie brak było w architekturze socrealistycznej. Na tle pozostałych realizacji z lat 1945–1989 wyróżnia się ona indywidualnym charakterem. Łatwo też wyznaczyć ramy czasowe, w których socrealizm był wprowadzany w życie, i wskazać najbardziej reprezentatywne realizacje – na przykład warszawski Pałac Kultury i Nauki.

49

52 Cytat za: Andrzej Basista, Betonowe dziedzictwo…, s. 19.


50 Pod względem formalnym architektura realizmu socrealistycznego jest o wiele bardziej dekoracyjna niż realizowane w późniejszych latach budynki z wielkiej płyty. Ponieważ definiowana była jako „socjalistyczna w treści i narodowa w formie”53, widoczne są liczne nawiązania do stylów historycznych. Plan zagospodarowania przestrzennego nawiązuje do wzorców miast idealnych z  poprzednich epok (na przykład gwiaździsty układ ulic Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej, krzyżujących się w punkcie wyznaczonym przez plac Zbawiciela, nawiązuje m.in. do przebudowy Paryża według E.G. Haussmana z lat 1985–187054). Wzory architektury socrealistycznej preferowały budowanie obiektów o monumentalnym charakterze. Przyziemie budynków mieszkalnych o 3–5 kondygnacjach wyróżnione było głębokimi podcieniami i mieściło lokale usługowe. Fasady budynków ozdabiano licznymi płaskorzeźbami o wydźwięku propagandowym (przedstawiały głównie „robotniczą klasę przodującą”), pilastrami, gzymsami, attykami i innymi neoklasycznymi detalami architektonicznymi. W  warstwie ideologicznej osiedla socrealistyczne wpisywały się w niektóre założenia modernizmu, takie jak zapewnienie odpowiedniej przestrzeni mieszkalnej. Według tych wytycznych zbudowana została m.in. Marszałkowska Dzielnica Mieszkaniowa w Warszawie (1950–1953). Komunizm wykorzystał je również do wprowadzenia standardów mieszkaniowych i nobilitacji robotników przez osiedlenie ich w centrum Warszawy. David Crowley w swojej książce Warsaw zauważa, że rozwiązanie takie nie sprawdziło się ze względu na radykalną zmianę nawyków i przyzwyczajeń, do której zmuszeni byli nowi mieszkańcy MDM-u. Mieszkańcom zaproponowano niewielkie, 2- lub 3-pokojowe lokale z pomieszczeniami przechodnimi, o zunifikowanym charakterze, pozbawione jakiegokolwiek indywidualnego rysu. Osoby przesiedlane z terenów wiejskich nie potrafiły dostosować się do założonego przez architektów układu funkcjonalnego mieszkań. Tradycyjny podział domu na „czarną izbę”, w której skupiało się codzienne życie, i reprezentacyjną „białą 53 Andrzej Basista, Betonowe dziedzictwo…, s. 23. 54 Sztuka świata, t. 8, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1994, s. 177.

Marszałkowska Dzielnica Mieszkaniowa, architekci: Stanisław Jankowski, Jan Knothe, Józef Sigalin, Zygmunt Stępiński, 1950–1953, Warszawa, Polska


DZIELNICE MIESZKANIOWE  POWINNO SIĘ ODTĄD LOKOWAĆ  NA OBSZARZE MIASTA  NA NAJLEPSZYCH TERENACH,  WYKORZYSTUJĄC TOPOGRAFIĘ,  BIORĄC POD UWAGĘ KLIMAT,  ZAPEWNIAJĄC NAJKORZYST-   NIEJSZE NASŁONECZNIENIE  I POTRZEBNE PRZESTRZENIE  ZIELONE.  51

paragraf numer 23, Karta ateńska, w: Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 438–468.


52 izbę” nie miał żadnego odzwierciedlenia w planie mieszkań, co sprawiało wiele problemów i nie spełniało potrzeb lokatorów55. Jak widać na archiwalnych zdjęciach, sznury na pranie przewieszone są przez środek pokoju, a chłopiec myje się w misce, chociaż obok niego znajduje się umywalka56. Marta Skowrońska57 szeroko analizuje zależności powstałe na skutek zderzenia przyzwyczajeń mieszkańców z architektonicznymi projektami układu funkcjonalnego mieszkań. Powołując się na przykład Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej, wskazuje, jak dużą zmianą dla mieszkańców było wprowadzenie wielofunkcyjnego pokoju gościnnego w miejsce tradycyjnych podziałów. Opierając się na badaniach Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, opisuje przypadki, w których życie całych rodzin skupiało się w niewielkich, niefunkcjonalnych kuchniach tylko po to, aby nie zakłócić utartego podziału przestrzeni życiowej58. Obok Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej socrealistyczny polskim miastem idealnym miała być Nowa Huta w Krakowie. Projekt architektoniczny Tadeusza Ptaszyckiego łączy w sobie najważniejsze cechy miasta idealnego i miasta ogrodu – posiada zwartą, symetryczną siatkę ulic skupiającą się wokół centralnego punktu, a jednocześnie jest zamkniętym, samowystarczalnym osiedlem wybudowanym dla pobliskiej Huty im. Lenina, zakładu przemysłowego zapewniającego mieszkańcom pracę. Otaczające dzielnicę tereny rekreacyjne (park i Zalew Nowohucki) pełnią rolę pasa zieleni wokół zabudowań. Decyzja o budowie zakładu przemysłowego zapadła w 1947 roku, dwa lata później wybudowano pierwszy blok mieszkalny, dający początek nowej dzielnicy. W związku z budową huty i osiedla wywłaszczeni zostali wszyscy właściciele gruntów, głównie rolnicy posiadający niewielkie gospodarstwa. Praca w kombinacie ruszyła w 1954 roku,

55 David Crowley, Warsaw, Reaktion Books Ltd, Londyn 2003, s. 151–156. 56 Wnętrze mieszkania w Warszawie, Narodowe Archiwum Cyfrowe, http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/139832/, http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/139836/. 57 Marta Skowrońska, Własnoręczne tworzenie mieszkania. Mieszkańcy, architekci a władza nad domową przestrzenią, w: Hand-made. Praca rąk w postindustrialnej rzeczywistości, red. Marek Krajewski, Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana, Warszawa 2010. 58 Tamże, s. 184–185.

Nowa Huta, architekt Tadeusz Ptaszycki, 1949–1990, Kraków


ro Os bo ied tn la icz e

do tego czasu ukończono dwie trzecie nowej dzielnicy59. W układzie urbanistycznym trzy główne aleje60 Nowej Huty spotykają się na placu Centralnym stanowiącym środek i główny węzeł komunikacyjny dla osiedla, co nasuwa podobieństwo do MDM-u i placu Konstytucji. Również pod względem architektonicznym obydwie realizacje zdradzają wiele podobieństw – zabudowania wokół placu Centralnego stanowią 5-kondygnacyjne budynki z funkcjonalnymi podcieniami. Zasługują one na szczególną uwagę, ze względu na swoją przemyślaną formę. Bloki zaprojektowane przez Janusza Ingardena charakteryzuje trzyczęściowy podział elewacji: arkadowe podcienia, flankowane płytkimi ryzalitami płyty i boniowana część cokołowa. Monumentalna forma współgra z  wymową propagandową i  centralnym położeniem budynków, będących wizytówką Nowej Huty i najczęściej analizowaną jej częścią. W miarę oddalania od placu Centralnego budynki Nowej Huty stają się coraz niższe i skromniejsze. Poszczególne sektory zaprojektowane są dla 15 tysięcy mieszkańców; dzielą się one na mniejsze osiedla liczące 5 tysięcy osób; w obrębie sektorów wszystkie budynki są spójne stylistycznie i architektonicznie. Punktami charakterystycznymi dzielnicy są monumentalne budynki użyteczności publicznej takie jak Teatr Ludowy czy kino Świt, będące sztandarowymi przykładami realizmu socjalistycznego. Niestety nigdy nie udało się zrealizować wszystkich inwestycji, a z biegiem czasu istniejące elementy stopniowo zatracały swoje funkcje lub ulegały przekształceniu. Większość obiektów nigdy nie przeszła gruntownego remontu, a szlachetne materiały budowlane, np. granitowy bruk, zostały zastąpione tanimi odpowiednikami o złej jakości. Budynki użyteczności publicznej, mające zapewnić dzielnicy samowystarczalność i realizować podstawowe potrzeby mieszkańców, w oryginalnych zamierzeniach koncentrowały się wokół placu Centralnego. Projekt Ptaszyckiego zakładał między innymi wybudowanie ratuszu 59 Martin Kaltwasser, Ewa Majewska, Kuba Szreder, Futuryzm miast przemysłowych. 100 lat Wolfsburga i Nowej Huty, Korporacja Ha!art, Kraków 2007, s. 45–54.

53

60 Aleja Róż, na której do 1989 roku stał pomnik Lenina, aleja Przodowników Pracy, później Lenina, od 1991 roku aleja Solidarności i aleja Rewolucji Październikowej, obecnie gen. Andersa.


54 w środkowym odcinku alei Róż. Po obu jego stronach symetrycznie miały powstać utrzymane w monumentalnym stylu siedziby organizacji partyjnych i państwowych, urzędy, bank i sąd. Plany te zostały jednak zarzucone po przyłączeniu Nowej Huty do Krakowa. Na południu placu Centralnego planowano wybudować Dom Kultury; z zamierzeń tych zrezygnowano już w 1955 roku. Nie powstał również reprezentacyjny teatr, który miał stanowić efektowne zamknięcie placu. Z instytucji kulturalnych udało wbudować się kino Świt i Teatr Ludowy oraz Nowohuckie Centrum Kultury. Niestety to ostatnie, powstałe w latach 70. i 80., zdecydowanie odstaje jakością projektu i wykonania od reszty architektury, podobnie jak pobliskie, powstałe w podobnym okresie kino Światowid61. W 1957 roku na osiedlu Szklane Domy został wybudowany pierwszy blok z wielkiej płyty zapowiadający kolejny etap budowy socjalistycznych osiedli mieszkaniowych. Współczesna ocena Nowej Huty, jak i całej architektury realizmu socjalistycznego, nastręcza wielu problemów. Realizacje w duchu socrealizmu mogą być zakwalifikowane jako utopijne ze względu na swoje podwaliny ideologiczne. Ocena utrudniona jest między innymi przez to, że koncepcje architektoniczne nie zostały zrealizowane w pełnym kształcie. Rzutuje na nią również fakt, że w wyniku upadku zakładów przemysłowych na początku lat 90. XX wieku nastąpiło zubożenie społeczeństwa, wyraźnie dostrzegalne w dzielnicach przeznaczonych dla robotników, które w rezultacie mocno podupadły. Forma Otwarta w architekturze mieszkaniowej W latach 1965–1972 w Lublinie zbudowano osiedle projektu Zofii i Oskara Hansenów, bardzo odbiegające od powstających w tym samym czasie innych realizacji. Jego autorzy, kierując się modernistycznymi postulatami, zaproponowali autorską ideę  Formy Otwartej i koncepcję Linearnego Systemu Ciągłego. Architekci wierzyli, że architektura nie może funkcjonować bez ludzi w niej żyjących, dlatego też stworzyli możliwości indywidualnego modyfikowania przestrzeni, między inny61 W 2006 roku Muzeum Historyczne Miasta Krakowa zorganizowało wystawę Nowa Huta – architektura i twórcy miasta idealnego. Niezrealizowane projekty, prezentującą dokumentację niewdrożonych projektów zespołu Tadeusza Ptaszyckiego w Nowej Hucie; Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, http://mhk.pl/archiwum/wiadomosc/140, (08.05.2012).

W Warszawie w stylu socrealistycznym, oprócz Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej, wybudowano Muranów Południowy. Prace w Muranowie trwały od 1948 roku, projekt opracowany przez zespół Bohdana Lacherta łączył funkcjonalizm z socrealistyczną dekoracją architektoniczną. Co więcej, cała dzielnica zaplanowana została na wzór miasta ogrodu.


ro Os bo ied tn la icz e

mi dzięki łączeniu kilku mieszkań w jedno, co było uwzględnione już na etapie projektowania. Model zakładał podzielenie osiedla na strefy zróżnicowane pod względem funkcjonalnym. W  centrum osiedla znajduje się tzw. strefa obsługiwana, w  której umieszczone zostały budynki mieszkalne i ogrody. Dookoła niej znajdują się dwie strefy obsługujące, w których zaplanowane zostały drogi dojazdowe i garaże, dzięki czemu w mieszkalnej części osiedla nie ma ruchu kołowego. Od północy osiedle otaczają półkoliście wyginające się pięciokondygnacyjne bloki „otaczające” pozostałe budynki, izolujące wnętrze osiedla od hałasu i ruchu dominującego w strefach obsługujących. Balkony wszystkich bloków skierowane są do wewnątrz strefy, od wschodu i zachodu założenie uzupełniają 11-kondygnacyjne budynki. Hansenowie zaplanowali całe osiedle łącznie z pawilonami handlowo-usługowymi. Zaprojektowane jako „kilkupoziomowe kompozycje z  przenikających się niewielkich budynków o  spadzistych dachach i  układu podestów, po których można było wędrować”62, ozdobione oryginalnymi mozaikami stanowią najbardziej charakterystyczny element osiedla. Budynki mieszkalne otoczone są placówkami użyteczności publicznej uwzględniającymi m.in.: targowisko, przedszkole oraz budynek domu kultury znajdujący się w centrum strefy obsługiwanej63. Projekt Hansenów na tle projektów pozostałych osiedli powstałych w tym okresie wyróżnia bezprecedensowe podejście do architektury jako narzędzia kształtowania przestrzeni dla konkretnego człowieka. Na przekór panującym tendencjom i wbrew promowanym przez władzę wzorcom największy nacisk położyli na zaprojektowanie architektury przyjaznej dla mieszkańców, a nie monumentalnej lub masowej. Wielorodzinne budownictwo mieszkaniowe Chociaż problem niewystarczającej liczby mieszkań nigdy nie został zażegnany, bezsprzecznie w czasach PRL-u wybudowano ogromną ilość osiedli i bloków mieszkaniowych. Według danych statystycznych około 7–8 milionów Polaków do dzisiaj żyje na blokowiskach64.

62 Wcielona w życie utopia, Osiedle Słowackiego, Lublin, proj. Zofia i Oskar Hansen, w: Bryła.pl, http://bryla.gazetadom.pl/bryla/56,85301,10035507,Wcielona_w_zycie_utopia__Osiedle_Slowackiego__Lublin__ proj_,,3.html, (08.05.2012).

64 Andrzej Basista, Betonowe dziedzictwo…, s. 120.

55

63 Oskar Hansen. Osiedle im. Juliusza Słowackiego w Lublinie, w: Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”, http:// tnn.pl/Osiedle_im._Juliusza_S%C5%82owackiego_w_Lublinie,2488.html, (08.05.2012).


56 Idee przyświecające budowaniu osiedli mieszkaniowych dla setek tysięcy osób sięgają modernizmu i lat 30., większość założeń sformułowana została w Karcie ateńskiej. Dla ówczesnych architektów i urbanistów rozwiązanie takie zdawało się skutecznym sposobem na walkę z patologiami wynikającymi z przemian społecznych i gospodarczych. Nie udało się przewidzieć wszystkich konsekwencji osiedlenia ludzi w tak olbrzymich skupiskach. O ile w krajach zachodnich dość szybko zorientowano się, że modernistyczne rozwiązania nie sprawdzają się w praktyce, i zaczęto się z nich wycofywać, w Polsce i innych krajach byłego bloku wschodniego w obliczu braku alternatywy i odpowiednich środków konsekwentnie budowano niefunkcjonalne blokowiska. Być może wpływ na to miał fakt, że osiedla mieszkaniowe wpisywały się w ideologię komunizmu dążącą do przekształcania społeczeństw. Rażąco niski standard wykonania i wszystkie obostrzenia narzucone mieszkańcom, budowanie niezbędnej infrastruktury i budynków użyteczności publicznej nawet kilka lat po oddaniu osiedli do użytkowania, miały negatywny wpływ na rozwój społeczności. Państwowy monopol na inwestycje budowlane doprowadził do odcięcia architektów od przyszłych użytkowników projektowanych osiedli i budynków. Mimo że ten stan rzeczy był krytykowany przez samych architektów65, nie mieli oni realnego wpływu na zaistniałą sytuację. Najszerzej analizowanym przykładem jest nieuwzględnienie różnicy w preferencjach między mieszkańcami wsi przeprowadzającymi się do bloków a mieszkańcami miast. Anna Rębowska zdołała wyodrębnić trzy sposoby użytkowania przestrzeni przez mieszkańców w zależności od pochodzenia: „1. wiejsko-robotniczy, polegający na podziale mieszkania na dwie strefy – pierwszą przeznaczoną na życie codzienne i drugą zarezerwowaną na specjalne, odświętne okoliczności; w tym sposobie użytkowania mieszkań odżyła tradycja ludowa; 65 „Przy projektowaniu masowego budownictwa mieszkaniowego architekt musi projektować dla anonimowego odbiorcy. Niemniej jest obowiązkiem architekta, aby znał tego anonimowego odbiorcę tak dalece, jak tylko to możliwe. Musi znać jego aspiracje życiowe, gdyż projektujemy domy nie ‘na dziś’, lecz do użytkowania przez co najmniej kilkadziesiąt lat. Myślę, że zbyt mało korzystamy z porad socjologów, a zbyt wiele ufamy normatywom i rutynie”, autor nieznany, „Architektura”, 1980, nr 4, s.12.


ro Os bo ied tn la icz e

2. postmieszczański, obserwowany wśród części rodzin robotniczych, w środowisku rzemieślników i części inteligencji, polegający na wydzieleniu jadalni rodzinnej oraz sypialni rodziców; 3. funkcjonalny, najbliższy teoretycznym modelom uznawanym przez projektantów, spotykany wśród inteligencji, zakładający uznanie prawa wszystkich członków rodziny do własnej, wydzielonej przestrzeni przy zachowaniu największego pokoju jako wspólnego dla całej rodziny”66. Polityka mieszkaniowa i odgórne wytyczne nie dawały architektom zbyt wielu możliwości uwzględnienia tego zjawiska w  projektach. W konsekwencji podążali oni za wypracowanymi, nigdy niekwestionowanymi wzorcami, opartymi na rozwiązaniach modernistycznych i międzywojennych, uznając je za funkcjonalne ze względu na ich racjonalność, a nie sprawdzenie w praktyce. Ciemna kuchnia Typizacja była jedną z największych bolączek bloków budowanych w latach 60. Potrzeba dążenia do ujednolicenia elementów budowlanych zauważona w okresie międzywojennym miała wszelkie podstawy racjonalne, funkcjonalne i ekonomiczne. Rozszerzenie tego podejścia na cały projekt architektoniczny po wojnie nie przyniosło żadnych korzyści ekonomicznych, spowodowało natomiast powielanie złych i niedopracowanych projektów na dużą skalę. Przejawem takiej pozornej oszczędności o negatywnych skutkach dla komfortu życia mieszkańców było zaproponowanie budynków ze wspólnymi sanitariatami i ciemną kuchnią. Problem bezokiennych kuchni, z pozoru błahy, miał ogromny wpływ na życie lokatorów, szczególnie tych nieprzyzwyczajonych do życia w blokach. Ludzie przesiedlani z terenów wiejskich często traktowali kuchnię jako podstawowe pomieszczenie. Niewielka kubatura i pozbawienie dostępu do światła słonecznego miało, w niektórych wypadkach, naprawdę poważne konsekwencje. Marta Skowrońska, powołując się na badania Anny Rębowskiej z lat 80., opisuje przypadek częściowej utraty wzroku przez

57

66 Anna Rębowska, Czynniki społeczno-kulturowe i przestrzenne w kształtowaniu środowiska mieszkalnego, w: Jakość życia na osiedlu, Instytut Architektury i Urbanistyki Politechniki Wrocławskiej, Wrocław 1986, s. 3–14.


58 kobietę zmuszoną do ciągłego przebywania w ciemnym pomieszczeniu67. Za rządów Władysława Gomułki zaczęła obowiązywać dopłata za lokal z widną kuchnią, umożliwiająca mieszkańcom wybór standardu zajmowanego lokalu68. Potrzeby osób niepełnosprawnych W idealnym komunistycznym społeczeństwie osoby niespełniające określonych wymogów były marginalizowane. Problem dostosowania budynków do potrzeb osób niepełnosprawnych oficjalnie podniesiony został dopiero na przełomie lat 70. i 80. Za uchwałą nie poszły żadne konkretne wskazówki czy rozporządzenia. Nie była ona również obligatoryjna. Przykładem ignorowania potrzeb osób niepełnosprawnych może być osiedle Tysiąclecia w Katowicach budowane od lat 60. do 80. przez Henryka Buszko i Aleksandra Frantę. W 14- i 18-kondygnacyjnych budynkach windy zatrzymują się na co drugim piętrze, przy czym winda zlokalizowana jest na wysokim parterze. Zmusza to mieszkańców do każdorazowego pokonywania dwóch kondygnacji schodów, aby dostać się do windy, co utrudnia codzienne funkcjonowanie nie tylko niepełnosprawnym, ale i osobom starszym, matkom z dziećmi w wózkach czy chociażby mieszkańcom korzystającym z rowerów. Ponadto, żadna z wind nie ma gabarytów windy towarowej, co stanowi uciążliwość na co dzień, i staje się problemem przy przeprowadzkach, remontach czy wymianie mebli. Ta rażąca niefunkcjonalność została jednak zupełnie przeoczona bądź zignorowana przez architektów. Realna dyskusja o znoszeniu barier architektonicznych rozpoczęła się w Polsce w latach 90. i dopiero od kilkunastu lat wdrażane są rozwiązania pomagające osobom niepełnosprawnym w prowadzeniu aktywnego życia. Niestety dostosowanie istniejących blokowisk do ich potrzeb w wielu wypadkach jest niemożliwe, a błędy i zaniedbania sprzed lat nie zostaną szybko zniwelowane. Jakość wykonania i materiałów budowlanych Wielorodzinne budownictwo mieszkaniowe pozostawało w wyłącznej gestii władz. Spółdzielnie mieszkaniowe podlegały nadzorowi wojewódzkich instytucji, te z kolei władzy centralnej. Wpływ spółdzielni na 67 Marta Skowrońska, Własnoręczne tworzenie mieszkania…, s. 185. 68 Andrzej Basista, Betonowe dziedzictwo…, s. 67.

południowa część Osiedla Tysiąclecia, tzw. Tysiąclecie Dolne, szczególnie budynki 5-kondygnacyjne, arch. Henryk Buszko, Aleksander Franta, 1961, Katowice,

Osiedla Tysiąclecia, , arch. Henryk Buszko, Aleksander Franta, rozpoczęcie budowy 1961, Katowice, Polska


Aby „wygenerować” wzrost budownictwa mieszkaniowego, dla dobra propagandy, zmniejszano standardy mieszkaniowe i nie przykładano wagi do jakości materiałów budowlanych. Przypadki, w których realizacja inwestycji spełniała standardy przewidziane w projekcie, były jednostkowe. Przemysł budowlany był całkowicie uzależniony od państwowego racjonowania materiałów budowlanych. Początkowe odstępstwa od jakości użytych materiałów do wykończenia lokali, takich jak drewniane parkiety, i zastąpienie ich tańszymi odpowiednikami z czasem przerodziły się w całkowite zarzucenie dbałości o parametry wykorzystywanych surowców. Liczba rozpoczętych inwestycji i ich rozmach doprowadziły do niemal całkowitej niewydolności zakładów produkcji materiałów budowlanych, dla których, w wyniku nacjonalizacji tej gałęzi gospodarki, nie było alternatywy. Władze komunistyczne, cały czas pamiętając o propagandowym znaczeniu przeprowadzanych działań i próbując sprostać problemom społecznym, zignorowały dostosowanie skali nowych inwestycji do realnych możliwości ich ukończenia. Dystrybucja materiałów budowlanych pozostawała pod nadzorem administracyjnym i podlegała, przynajmniej w teorii, ścisłej kontroli. Nie powstrzymywało to jednak nadużyć i marnotrawstwa ze strony wykonawców. Jakość prac budowlanych starano się wymusić wprowadzaniem niezliczonych, często absurdalnych, regulacji i przepisów, które w obliczu braku odpowiedniego zaplecza nie były możliwe do zastosowania. Przekładało się to bezpośrednio na jakość życia mieszkańców nowych

ro Os bo ied tn la icz e

inwestycje był jedynie fikcyjny, zostały one włączone do komunalnej gospodarki mieszkaniowej. Od lat 70. kosztami budowy lokali byli w coraz większym stopniu obciążani przyszli lokatorzy, co zawęziło dostęp do nowych mieszkań i wydłużyło czas oczekiwania na nie. Ustalenie standardów mieszkaniowych pozbawiało również lokatorów możliwości wyboru powierzchni. Z końcem lat 70. liczba rodzin czekających na przydział wynosiła 2 miliony69. Wywoływało to wiele kontrowersji i sytuacji konfliktowych, głównie uprzywilejowanie konkretnych grup społecznych i kupowanie mieszkań za dywizy poza kolejką. Dopiero zezwolenie na wykup mieszkań w latach 80. pozwoliło na zerwanie ze sztywnymi ograniczeniami dotyczącymi norm.

Osiedla Tysiąclecia, , arch. Henryk Buszko, Aleksander Franta, rozpoczęcie budowy 1961, Katowice, Polska osiedle Bródno, projekt zatwierdzony 1961, osiedle budowane do połowy lat .80, według projektu J.Szuleckiej i J. Stanisławskiego., Warszawa, Polska

59

69 Andrzej Basista, Betonowe dziedzictwo…, s. 68.


60

 NALEŻY BRAĆ POD UWAGĘ  ZDOBYCZE TECHNIKI NOWO-   CZESNEJ, KTÓRA POZWALA  WZNOSIĆ BUDOWLE WYSOKIE. 

paragraf numer 28, Karta ateńska, w: Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 438–468.


ro Os bo ied tn la icz e

bloków, zmuszonych do zasiedlania niewykończonych i nieocieplonych budynków. Brak izolacji termicznej powodował szybsze niszczenie gotowych budynków i znacząco pogarszał ich ekonomiczność. Wielka płyta Sytuację w sektorze budowlanym miało poprawić wprowadzenie prefabrykowanych elementów, tzw. wielkiej płyty, zastępującej cegły i stanowiącej podstawowy element konstrukcyjny wielokondygnacyjnych bloków. Jednym z pierwszych miast, w którym zastosowano wielką płytę na masową skalę, były Nowe Tychy – około 90 proc. budynków powstało w nich z prefabrykatów. Szczyt popularności tej technologii przypada na lata 70. i 80. Początkowo wydawało się, że wprowadzenie wielkiej płyty pomoże przyspieszyć proces budowania, obniżyć jego koszty i zwiększyć liczba oddawanych mieszkań. Skutki okazały się jednak odwrotne do zamierzonych – niedobór surowców nie pozwolił na wykorzystanie wszystkich możliwości fabryk prefabrykatów, a ich jakość była jeszcze gorsza od jakości poprzednio stosowanych rozwiązań i zamiast ułatwiać, utrudniała pracę.

Nowe Miasto Tychy – realizowany od roku 1950–1982 projekt rozbudowy miasta Tychy, arch. Kazimierz Wejchert i Hanna Adamczewska.

61

Nowe Miasto Tychy Decyzja o rozbudowie miasta Tychy zapadła po przedstawieniu w 1949 roku opracowanego przez Romualda Pieńkowskiego Planu deglomeracji Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Pieńkowskiego podzielił region na dwie strefy: „A”, centralną, zurbanizowaną część aglomeracji skupiającą większość zakładów przemysłowych, i mieszkalną strefę „B”. Nowe Miasto Tychy miało znajdować się w strefie „B”, czyli obszarze o szerokości 10–12 km otaczającym tereny przemysłowe. W uzasadnieniu dla decyzji o budowie Nowych Tychów powoływano się na konieczność budowy nowych mieszkań dla pracowników kopalni i hut, z których większość stanowili pracownicy spoza Śląska. Lokalizacja nowej inwestycji na południe od Katowic tłumaczona była warunkami klimatycznymi – tereny wokół istniejących miast były w znacznym stopniu zanieczyszczone, zapylenie powietrza przekraczało wszelkie normy. Tychy otoczone były terenami zielonymi stanowiącymi ochronę przed skażeniem, w bezpośrednim sąsiedztwie miasta nie istniały również żadne zakłady przemysłowe. W promieniu 2–3 kilometrów od


62 nich kończyły się opłacalne w eksploatacji pokłady węgla, co chroniło Tychy przed szkodami górniczymi, w sposób dotkliwy odczuwalnymi w pozostałych miastach GOP. Poprzez budowanie nowych miast, w tym Tychów, chciano osiągnąć: „poprawę warunków komunalnych, sanitarnych, socjalno-kulturalnych ludności – poprzez […] budowę nowych miast i osiedli z pełnym wyposażeniem w urządzenia usługowe i w izolacji od szkodliwych wpływów przemysłu”70. W założeniu Nowe Tychy miały być miastem satelitą dla Katowic, czyli ośrodkiem pełniącym wobec stolicy województwa funkcje wspomagające: przede wszystkim miały zapewniać zaplecze mieszkaniowe dla robotników, w późniejszym okresie przejąć większość funkcji administracyjnych i stać się nowym centrum województwa. Cechą wyróżniającą Nowe Tychy spośród większości polskich miast jest fakt, że wybudowano je po II wojnie światowe praktycznie od podstaw. Co charakterystyczne, miasto zasiedlone zostało głównie przez osoby pochodzące spoza regionu, przyjeżdżające na Śląsk do pracy. Jednym z priorytetów budowy Nowych Tychów było zapewnienie robotnikom jak najdogodniejszej komunikacji między miejscem zamieszkania a pracą. Potrzeby mieszkaniowe GOP określone przez władze na początku lat 60. ocenione zostały na 130 tysięcy nowych mieszkań; 100 tysięcy z nich miały zapenić Nowe Tychy. Plan miasta opierał się na dwóch podstawowych osiach: linii kolejowej w relacji wschód–zachód, oraz pasie zieleni przeznaczonym dla ruchu pieszego biegnącego z północy na południe. Przy pasie zieleni, rozciągniętym między parkiem na północy a Jeziorem Paprocańskim zlokalizowane zostały najważniejsze instytucje kulturalne: sala koncertowa, szkoła muzyczna, dwa kina, teatr i sala wystawowa. Tereny wyznaczone przez obydwie osie kompozycyjne miasta dzieliły je na cztery główne obszary, sukcesywnie dzielone na oznaczalne kolejnymi literami alfabetu, mniejsze osiedla, z których każde stanowiło dzielnicę. Pierwsze dwa osiedla – A oraz B – wybudowane w północno-zachodniej części miasta przy dworcu kolejowym zaprojektowane zostały w stylu socrealistycznym. Ich autorem był profesor Tadeusz Teodoro70 Uchwała nr 421/53 Prezydium Rządu z 6.04.1953r. w sprawie założeń regionalnego planu zagospodarowania przestrzennego GOP, rozdział 1, paragraf 2a, w: Marek Grabania, Nowe Tychy. Miasto-satelita, Śląski Instytut Naukowy, Wydawnictwo Śląsk, Katowice 1966, s. 14.


ro Os bo ied tn la icz e

wicz-Todorowski, główny architekt nowoutworzonej pracowni projektowej Nowe Miasto Tychy. Na osiedlach A oraz B przeważała zabudowa 3–4 kondygnacyjna, wszystkie mieszkania wyposażone były w instalacje wodne, elektryczne, gazowe i kanalizacyjne, co wyróżniało Tychy spośród starszych miast aglomeracji i gwarantowało mieszkańcom lepszy komfort życia. Również standard mieszkaniowy był wyższy w porównaniu z resztą województwa. Osiedla posiadały całą niezbędną infrastrukturę – szkoły przedszkola, żłobek, przychodnię zdrowia, sklepy, a na osiedlu B dodatkowo Dom Harcerza, który miał służyć wszystkim ościennym osiedlom. Osiedle A ukończono w 1954 roku, jednak większość prac związanych z porządkowaniem otoczenia bloków i budowaniem punktów usługowych przeciągnęła się na kolejne lata. Począwszy od osiedla C, ukończonego w 1960 roku, zmienił się charakter zabudowy Nowych Tychów. Obok budynków 4-kondygnacyjnych pojawiły się budynki 7–10-kondygnacyjne, co związane było z wykorzystaniem do budowy prefabrykatów i wielkiej płyty. Nowymi architektami osiedla zostali Kazimierz Wejher i Hanna Adamczewska, którzy całkowicie zrezygnowali z estetyki socrealizmu na rzecz socmodernizmu. Przepracowany został również podział miasta dwoma głównymi osiami. Pierwszym osiedlem zlokalizowanym w centrum Nowych Tychów było osiedle D-1. Aby nadać mu „wielkomiejski” charakter architekci zdecydowali o jeszcze większym zróżnicowaniu architektury i uzupełnieniu jej o bloki 15-kondygnacyjne. Zdecydowanie rozwinęli również standardową infrastrukturę, zwiększając liczbę sklepów do 25 i planując miejsce dla zakładów rzemieślniczych. Budowa kolejnych osiedli trwała do 1982 roku, w 1971 roku wybudowano Wytwórnię Elementów Wielkopłytowych W-70, co ostatecznie zdecydowało o charakterze i formie architektury Nowych Tychów. Dziś nowa część miasta składa się łącznie z 31 osiedli.

71 Marek Grabania, Nowe Tychy. Miasto-satelita, Śląski Instytut Naukowy, Wydawnictwo Śląsk, Katowice 1966, s.123– 132.

63

Pomimo dalekosiężnych planów związnych z budową Nowych Tychów już kilkanaście lat po jej rozpoczęciu zauważono szerego poważnych problemów podających w wątpliwość sukces całego przedsięwzięcia. Jak zauważa Marek Grabania71 nie udało się spełnić podstawowych


64 warunków funkcjonowania miasta – zapewnienia dobrej komunikcji, punktów usługowo-handlowych, instytucji kulturalnych i miejsc pracy dla osób niezatrudnionych w przemyśle, szczególnie kobiet – co, przy braku pierwotnych czynników miastotwórczych znacznie osłabiło tempo rozwoju Nowych Tychów i zmusiło do zweryfikowania oryginalnych planów. Pomimo deklaracji o przeniesieniu funkcji administracyjnych na etapie budowy zarzucono budowanie osobnych przestrzeni biurowych – w rezultacie na biura zaadaptowane musiały zostać obiekty handlowe. Rozdzielenie niemal wszystkich mieszkań leżało w gestii zakładów pracy, zatem plany uruchomiania prywatnych punktów rzemieślniczych nie sprawdziły się ze względu na trudności ze zdobyciem mieszkania przez prywatnych przedsiębiorców. Rozpoczęcie budowy od peryferjnych dzielnic negatywnie wpłynęło na rozwój śródmieścia. Opóźnienia w budowie trakcji kolejowej i niedoinwestowanie zniechęciło przedsiębiorców do budowania zakładów przemysłowych wokół miasta, niwecząc podstawowe założenia jego architektów. W efekcie Nowe Tychy nigdy nie przejęły funkcji centrum Śląska i do dzisiaj stanowią „sypialnię” dla mieszkańców zatrudnionych w pozostałych miastach regionu. Przestrzeń publiczna i prywatna Kontrast między przestrzenią publiczną i  prywatną jest jednym z  najciekawszych zagadnień do zaobserwowania w  blokowiskach. Przyczyn zaniedbania przestrzeni publicznej można doszukiwać się w wielu czynnikach, które sprowadzają się do wspólnego mianownika – niedostosowania projektów do rzeczywistości. Nałożone na siebie spowodowały, że osiedla mieszkaniowe, w założeniach mające być rozwiązaniem bolączek społecznych związanych z gwałtownym rozwojem miast, wygenerowały jeszcze gorsze problemy. Komunizm pozbawił wszystkich obywateli własności prywatnej w imię źle pojmowanej sprawiedliwości społecznej. Jedynym sposobem na otrzymanie mieszkania w blokach był ich wynajem, mieszkańcom odebrana została swoboda dysponowania własną przestrzenią. Wszystkie remonty i poprawki dokonywane w mieszkaniach musiały być zgłaszane do administracji i aprobowane przez nią, niedopuszczalna była na przykład zmiana dzielności okien czy kolorystyki wnęk balkonowych.


ro Os bo ied tn la icz e

Do dzisiaj na wielu osiedlach administracje starają się regulować sposoby korzystania z mieszkań, wydając zarządzenia określające na przykład, na jakiej wysokości może być zawieszane na balkonach pranie lub czy wolno stawiać na nich kwietniki. W rezultacie dbanie o kondycję przestrzeni wspólnych stała się wyłącznym obowiązkiem administracji lub spółdzielni. Organizowanie czynów społecznych – obowiązkowych akcji zmuszających mieszkańców do wykonywania prac na osiedlach – skutecznie zniechęciło do podejmowania jakichkolwiek inicjatyw na rzecz poprawienia warunków życia w blokach. Na niekorzyść działa również brak sankcji za dewastację i trudność ze wskazaniem ich sprawców w anonimowych wieżowcach. Wielka płyta odcisnęła swoje piętno na estetyce osiedli – niechlujnie wykończone, pozbawione detali architektonicznych budynki przytłaczają monotonią i powtarzalnością. Problemy społeczne towarzyszące blokowiskom na osiedlach budowanych z wielkiej płyty jedynie się pogłębiły. O ile wcześniejsze realizacje ograniczały się do 5-kondygnacyjnych budynków, wielka płyta pozwoliła na wznoszenie bloków przekraczających 20 pięter. Gabaryty, a tym samym anonimowość panująca w blokach, zupełnie zniwelowała w mieszkańcach poczcie przynależności do miejsca, w którym żyją, a tym samym potrzebę dbania o nie. Bezosobowość blokowisk jest jedną z  ich największych bolączek. Mieszkanie w wieżowcach budowanych według dokładnie tych samych wzorów nawet w najodleglejszych miejscach Polski odebrało mieszkańcom możliwość identyfikowania się i przywiązania do miejsca. Sytuację utrudnia fakt, że osiedla początkowo budowane były na obrzeżach miast, a dopiero później stopniowo „wchłaniane” przez tkankę miejską, przez co krajobraz blokowisk pozbawiony jest jakichkolwiek punktów charakterystycznych, które nadawałyby mu wyraz.

65

Utrudnione stało się również nawiązywanie kontaktów z sąsiadami poza obrębem własnej klatki lub korytarza. Życie w blokowiskach całkowicie przeniosło się do mieszkań, brak odpowiedniej przestrzeni wspólnej wywołał izolację mieszkańców i pogłębił ich anonimowość. Otwarta przestrzeń między budynkami, która miała zapewnić miesz-


66 kańcom rekreację i w zamierzeniach modernistycznych zagwarantować wszystkim mieszkańcom dostęp do światła słonecznego, którego brak dotkliwy był na podwórkach i w oficynach budynków w zabudowie obrzeżnej, jak się okazało  utrudniałs orientację w przestrzeni i stała się zaniedbaną „ziemią niczyją”. Na osiedlu Tysiąclecia, na którym bloki są swobodnie porozrzucane, nieregularna siatka ulic, brak ciągłej numeracji bloków i przemieszanie ze sobą nazw kilku ulic na niewielkim obszarze znacząco utrudniają znalezienie odpowiedniego adresu osobom spoza tego terenu. Trawniki między blokami wykorzystywane są głównie przez właścicieli psów oraz jako miejsca parkingowe, których niewielka liczba bezpośrednio pod blokami stanowi uciążliwy problem dla wszystkich mieszkańców. Place zabaw zaprojektowane przez architektów w większości zostały zlikwidowane jako niespełniające swoich funkcji (skupiały głównie bezdomnych i osoby z marginesu społecznego) i wyparte przez niewielkie, ogrodzone skwery dla dzieci. Blok i standardowe mieszkanie to otoczenie, które wpływało na kształtowanie się tożsamości i stylu życia kilku pokoleń Polaków. Znając genezę blokowisk i ich pierwotne założenia architektoniczne z łatwością można wskazać aspekty decydujące o ujednoliconym charakterze mieszkań: wymiary, elementy konstrukcyjne, instalacje oraz sposób aranżacji wnętrz. W kwestii standardowego zagospodarowania komunistycznych przestrzeni na szczególną uwagę zasługuje meblościanka – zespół segmentów meblowych zestawionych ze sobą na całej długości ściany – spopularyzowany na niespotykaną wcześniej skalę. Meblościanki, ze względu na brak alternatywy i ograniczoną liczbę produkowanych wzorów, stały się jednym z dominujących elementów wyposażenia mieszkania w Polsce. Chociaż miały one niewyrafinowany, modułowy charakter i produkowane były z kiepskiej jakości materiałów, ten sam rodzaj mebli powtarzał się w większości mieszkań, dzięki czemu urósł do rangi synonimu komunistycznego mieszkania. Nudny, powtarzalny charakter wnętrz jest jednym z wielu powodów, dla których lokatorzy wielkiej płyty starali się, na wiele sposobów, nadawać indywidualny charakter swoim mieszkaniom. W przeciwieństwie do przestrzeni wspólnych mieszkania w wielkiej płycie często zaskakują aranżacją wnętrz i dbałością o nie, jaką wykazują się mieszkańcy. Obok czynników czysto praktycznych istnieją

Osiedla Tysiąclecia, , arch. Henryk Buszko, Aleksander Franta, rozpoczęcie budowy 1961, Katowice, Polska


również mniej oczywiste, socjologiczne aspekty, mogące być motywacją do dokonywania zmian w mieszkaniach: potrzeba wyróżnienia się, wskazania swojej odrębności, podkreślenia statusu materialnego, który w czasach PRL-u wyrażony mógł być nie tylko poprzez manifestację zamożności, ale również wyeksponowanie pamiątek z zagranicznych podróży, zarezerwowanych dla nielicznych. Trudno oceniać estetykę wprowadzanych zmian, które ze względu na niewielki dostęp ludzi do materiałów i możliwości często ograniczały się do wypełnienia mieszkań jarmarcznymi bibelotami i  zamontowaniem styropianowych „kasetonów” mających zapewnić złudzenie luksusu, zarezerwowanego dla zupełnie innego typu budownictwa. Uparte nawiązywanie do wystroju wnętrz dworków, zmiana kształtu otworów drzwiowych, na przykład na łuki, wieszanie makatek i dywanów, w latach 80. zastąpionych fototapetami, zdumiewa mnogością rozwiązań i niekonwencjonalnym wykorzystaniem masowo produkowanych drobiazgów. Na podobnych przykładach wyraźnie widać, że próba wtłoczenia społeczeństwa w jednakowe ramy nie powiodła się, a jedynie podsyciła marzenia o awansie społecznym, z braku lepszych rozwiązań manifestowanym wystrojem mieszkań.


68

 USTALAJĄC WYMIARY KAŻ-   DEGO ELEMENTU MIEJSKIEGO  NALEŻY KIEROWAĆ SIĘ SKALĄ  CZŁOWIEKA. 

paragraf numer 76, Karta ateńska, w: Piotr Biegański, U źródeł architektury…, s. 438–468.


Zakończenie

Obiektywny osąd architektury modernistycznej i socmodernistycznej utrudniony jest ze względu na trwający spór o całościową ocenę spuścizny XX wieku. W ostatnim czasie zaobserwować można inicjatywy72 podejmowane przez młodsze pokolenie, które nie pamiętając czasów komunizmu, w sposób mniej krytyczny i emocjonalny odnosi się do jego dziedzictwa niż osoby starsze, będące świadkami przemian zachodzących na przestrzeni ostatnich 50 lat. Zjawisko to dotyczy głównie większych miast, takich jak Warszawa, Katowice, Kraków czy Gdynia. Z punktu widzenia architektów i historyków sztuki z pewnością jest to bardzo pozytywne zjawisko, dające nadzieję na przetrwanie powojennej architekturze modernistycznej do czasów, w których będzie ona mogła być w pełni obiektywnie osądzona. Tymczasem najsprawiedliwszą oceną jest skonfrontowanie motywacji przyświecających architektom z rezultatami użytkowania wybudowanych przez nich licznych osiedli. Moderniści na początku XX wieku stworzyli bardzo radykalny plan na przyszłość, który na zawsze zmienił krajobraz wielu europejskich miast, szczególnie, co nie było możliwe do przewidzenia w latach 30., w krajach zależnych od ZSRR. Przyświecające im motywacje w większości wypadków były zasadne, o czym można przekonać się, czytając Kartę ateńską, której treść do dzisiaj nie straciła na aktualności. 72 Muzeum neonów w  Warszawie i  planowane podobne muzeum w  Katowicach, projekt Muzeum WWA Magdaleny Łapińskiej, wystawa Betonowe dziedzictwo. Od Corbusiera do blokersów, CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie 2007, remont dworca PKP Warszawa Centralna, uratowanie budynku warszawskiej Rotundy, publikacja książki Filipa Springera Źle urodzone, książka Jarosława Tybusia Przewodnik po warszawskich blokowiskach, warszawskie archi mapy, promocja Nowej Huty w Krakowie, próba obrony i debata wywołana wyburzeniem dworca PKP w Katowicach, szlak architektury modernistycznej w Katowicach.


70 Postulaty modernistów napędzane były wizją nowego świata – jego stworzenie na początku XX wieku wydawało się bardzo realne. Za pośrednictwem architektury chcieli oni dokonać redefinicji potrzeb życiowych człowieka i pomóc w ich spełnieniu. Wszystkie problemy cywilizacyjne spowodowane rewolucją  przemysłową zdawały się możliwe do wyeliminowania, a potrzeba zmian po I wojnie światowej tylko podsycała nadzieje. Decyzja o zerwaniu z tradycją i stworzeniu nowych kanonów piękna, estetyki związanej z nowymi możliwościami technologicznymi również wydaje się usprawiedliwiona. Architektura modernistyczna zasługuje na uznanie z kilku względów. Należy pamiętać, że przed modernistami budowano przede wszystkim miasta o zabudowie obrzeżnej. Wąskie ulice i głębokie studnie podwórzy nie zapewniały dostatecznej ilości słonecznego światła, co skutkowało zawilgoceniem mieszkań, problemami z ich dogrzaniem i obniżeniem jakości życia ich mieszkańców. W dodatku, co było naturalne w rozwarstwionym klasowo społeczeństwie, dostęp do pomieszczeń o dobrym standardzie mieli tylko najbogatsi, robotnicy skazani byli na życie w oficynach i suterenach. Moderniści jako pierwsi zapewnili rozwiązanie, które miało wyeliminować ten problem. W projektowaniu starali się oni przede wszystkim skupiać na spełnieniu potrzeb przyszłych mieszkańców, przez dostosowanie zabudowy do lokalnych warunków, myślenie o osiedlu jako całościowym projekcie, a więc obejmującym również infrastrukturę. Fundamentalny postulat modernizmu – funkcjonalność – również był podstawą działania architektów i projektantów, o czym świadczą chociażby wprowadzenie w obrębie pojedynczego mieszkania dostępu do wszystkich instalacji i wygód oraz troska o zapewnienie odpowiednich warunków sanitarnych, co wcześniej było marginalizowane lub całkowicie pomijane, szczególnie w budynkach dla niższych warstw społecznych. Forma modernistycznych budynków, zgodnie z postulatem dążenia do przyszłości, była w pełni abstrakcyjna i pozbawiona ornamentalnej dekoracji. Z dzisiejszego puktu widzenia wykorzystanie naturalnej faktury materiałów jako wykończenia fasady jest oczywiste, w latach 30. XX wieku były to rozwiązania nowatorskie, o ile nie rewolucyjne. Można zaryzykować stwierdzenie, że gdyby sposób myślenia modernistów o formie architektonicznej był kontynuowany, moglibyśmy dzi-

nie wszystkie osiedla budowane według modernistyczych standardów okazały się chybionymi realizacjami; przykładem polskiego powojennego osiedla, będącego pozytywnym przykładem wcielenia modernistycznych ideo w życie są Sady Żoliborskie wybudowane w latach 60. przez Halinę Skibiniewską w Warszawie


Surowa ocena architektury modernistycznej, szczególnie powojennej, nie jest całkowiecie bezzasadna. Podstawowym błędem popełnionym przez modernistów było przyjęcie założenia, że są w stanie przewidzieć wszystkie potrzeby mieszkańców bez konieczności ich konsultowania. Pokusa rozciągnięcia władzy absolutnej nad projektami okazała się w wielu przypadkach zbyt silna, przez co popełnione zostały trudne do naprawienia, powielane przez kolejne pokolenia architektów błędy. Pierwszym i najpoważniejszym jest skala projektów. Patologie społeczne kryjące się za prefabrykowaną architekturą podważyły sens całego szczegółowego programu architektury modernistycznej, który stał się podstawą dla powojennej masowej urbanizacji. Zamienienie budynków mieszkalnych w wieżowce, często sięgające ponad 20 pięter, wbrew intencjom architektów pogłębiło negatywne zjawiska, którym modernistyczna zabudowa miała przeciwdziałać. Wygenerowało również nowe, spowodowane wyobcowaniem i anonimowością mieszkańców. Poważny dysonans stanowi monumentalna skala budynków w porównaniu z minimalnymi gabarytami mieszkań, ograniczającymi ich realną funkcjonalność. Absurdalne rozwiązania, takie jak ciemne kuchnie, nielogiczny przebieg instalacji utrudniający korzystanie z pomieszczeń wynikają z zaniedbań po stronie zarówno wykonawców, jak i architektów. Część winy za popełnione błędy spada oczywiście na zleceniodawców nowych osiedli, szczególnie w krajach byłego bloku wschodniego. Zła jakość materiałów budowlanych i wykonania oraz budowy przeciągające się latami były wynikiem niewydolności panującego wówczas systemu. Niemniej jednak to architekci sygnujący swoimi nazwiskami gotowe projekty najczęściej obarczani są odpowiedzialnością za zaniedbania i niedostosowanie projektów do realnych warunków i możliwości.

W ni os ki

siaj uniknąć zalewu licznych, niekoniecznie udanych, wariacji na temat dworku polskiego, architektury secesyjnej i wszystkich innych budowli w duchu neostylów, w przeważającej większości budowanych w sposób nieudolny, bez jakiegokolwiek zrozumienia pierwowzorów i szpecących krajobraz. Również tych neomodernistycznych.

na warszawskim osiedlu Bemowo Lotnisko (1977 arch. Jerzy Gronczewski) budowa i zasiedlanie bloków o kilkanaście lat wyprzedziła budowę infrastruktury, linia tramwajowa została wybudowana dopiero w 1997 roku

71

W Polsce, w której większość miast zdominowana jest przez blokowiska, ciekawie wypada porównanie architektury budowanej w latach 50. i 60. z cegły z wielką płytą. Blokowiska rzadko budzą pozytywne emocje, w powszechnym odbiorze najczęściej odczytywane są jako porażka


72 współczesnej architektury. Architektura socrealistyczna, ze względu na mniejszą skalę, kojarzącą się z „tradycyjnymi” kamienicami i budynkami, nie budzi aż tak skrajnych emocji. Pod względem estetycznym i formalnym budynki z lat 50. przewyższają efekty późniejszej działalności budowlanej. Nawiązania do wzorców historycznych, niegdyś krytykowane, dziś oceniane są w szerokim kontekście urbanistycznym i wypadają zdecydowanie  korzystnie na tle budownictwa wielkopłytowego. Jakość wykonania, wysokość zabudowy, rozbudowana infrastruktura z pewnością przewyższają późniejsze o dziesięciolecie realizacje. Problemem pozostaje metraż mieszkań i wątpliwa funkcjonalność ich układu, są to jednak powszechne wówczas błędy, trudno więc tylko na ich podstawie dokonywać oceny całych założeń urbanistycznych. Na przykładzie Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej i Nowej Huty widać, że problem tkwił w warunkach ekonomicznych, które wymusiły absurdalnie niskie standardy mieszkaniowe i rozwiązania, takie jak ślepe kuchnie, przechodnie pokoje czy wspólne sanitariaty. Z drugiej strony, niewielka wysokość pomieszczeń ułatwia ich ogrzanie i podnosi ekonomiczność eksploatacji, co w naszym klimacie jest nie do przecenienia. Ograniczona liczba mieszkań w jednej klatce schodowej ostatecznie nie utrudniła również kontaktów międzysąsiedzkich. W Polsce regułą jest ograniczenie przeprowadzek do minimum, w związku z czym na niektórych osiedlach budowanych dla zakładów przemysłowych lokatorzy dzięki spędzeniu w tych samych budynkach większości życia zdążyli dobrze poznać się nawzajem. Trudno znaleźć argumenty przemawiające na korzyść wielkiej płyty; większość błędów popełnionych przy projektowaniu bloków w latach 50. powielono w  wysokościowcach. Na szczęście nie zostały one pozbawione trafionych rozwiązań, dających blokom przewagę nad kamienicami, jak centralne ogrzewanie miejskie. Niewątpliwym udogodnieniem było także zadbanie, żeby wszystkie pomieszczenia miały dostęp do naturalnego światła. We wskazaniu zalet wielkiej płyty pomocna może być przede wszystkim analiza konkretnych przykładów. W przypadku katowickiego osiedla Tysiąclecia usytuowanie naprzeciwko Wojewódzkiego Parku Kultury i Rozrywki i w niewielkiej odległości od centrum miasta rekompensuje część minusów samych bloków i przesądza o niesłabnącej popularności mieszkań tam usy-


W ni os ki

tuowanych. Infrastruktura osiedla, rozmieszczenie szkół i pawilonów handlowych również przetrwały próbę czasu i miejsca oryginalnie przeznaczone przez architektów na budynki użyteczności publicznej dalej spełniają swoje funkcje. Łatwy dostęp do środków transportu miejskiego pozwala na skomunikowanie Tysiąclecia zarówno z Katowicami, jak i miastami ościennymi: Chorzowem i Bytomiem. Do współczesnych grzechów często popełnionych przy remontowaniu budynków z wielkiej płyty bezapelacyjnie należy nieestetyczne pastelowo-tęczowe wykończenie termoizolacji. Na katowickim osiedlu udało się tego uniknąć i zachować orginalną, szaro-białą kolorystykę balkonów, która w zamierzeniu architektów miała tworzyć złudzenie optycznie poprawiające równowagę między długością ciągów balkonów a ich głębokością. Największym problemem mieszkania na osiedlu, który prawdopodobnie już nigdy nie zostanie zniwelowany, jest anonimowość spowodowana zbyt dużą liczbą lokatorów w jednym budynku. Niestety, nowe inwestycje powstające na obrzeżach Tysiąclecia również planowane są jako wysokościowe, częściowo dla zachowania spójnej zabudowy, trudno jednak nie zwrócić uwagi na aspekty ekonomiczne takiej decyzji.

73

Utopijny tok myślenia chrakteryzujący wspomniane przykłady architektoniczne i urbanistyczne, był przede wszystkim wyrazem sprzeciwu wobec zastanej, dalekiej od ideału rzeczywistości. Utopia z założenia nie dąży do wyznaczenia punktu, w którym można zarzucić działanie, bo osiągnęło się wyznaczony cel, ale służy wskazywaniu kolejnych. Podobne intencje przyświecały architektom starającym się wskazać kierunek, w którym powinna rozwijać się współczesna architektura. Nakierowanie działań na przyszłość trudno formułować jako zarzut przeciwko nim. Miasto idealne zawsze pozostawało w sferze idei, a nie możliwych do zrealizowania projektów. W rzeczywistości nie ma ogólnych, pragmatycznych modeli dla miasta idealnego – są jedynie cząstkowe wizje, ukształtowane zarówno pod wpływem wzorców historycznych, jak i dzięki nieustannemu poszukiwaniu nowatorskich, przyszłościowych rozwiązań. Nie istnieje skuteczna utopia – w jej definicję wpisane jest niepowodzenie, które napęda do dalszego działania. Błędem popełnionym przez architektów i urbanistów modernistycznych była wiara, że mimo wszystko uda im się zrealizować wizję nowego świata.


74 Wzięli na siebie tym samym odpowiedzialność za wszystkie realizacje, które powstały pod wpływem ich założeń, również te nieudane i wzbudzające do dzisiaj szereg kontrowersji. O ile większość budynków reprezentacyjnych, z którymi najsilniej kojarzony jest modernizm, została doceniona, blokowiska do dzisiaj nie zyskały pełnej akceptacji. Architektura modernistyczna jest jednym z najbardziej wpływowych nurtów architektury, jaki kiedykolwiek się narodził, jednak warunki, w jakich się rozwijała, nie pozwoliły na wykorzystanie wszystkich jej możliwości bez konieczności dokonywania kompromisów. Jedną z najcelniejszych uwag, które znalazłam na temat modernistycznych blokowisk, było stwierdzenie Filipa Springera odnośnie do jednego z osiedli, mówiące, że najzacieklej bronią go osoby, które nie muszą na nim mieszkać73. Moje własne spostrzeżenia dotyczące życia na blokowisku z jednej strony pomogły mi przy analizowaniu kolejnych aspektów ich architektury, z drugiej, pomimo poznania wszystkich argumentów przemawiających za socmodernizmem, trudno jest mi wystawić mu jednoznaczną ocenę. Doświadczanie na co dzień konsekwencji niektórych nietrafionych decyzji podejmowanych przez architektów wciąż zbyt mocno wpływa na percepcję osiedli mieszkaniowych i nie potrafi tego zmienić nawet najbardziej rzeczowa argumentacja. Na obiektywny i całościowy osąd modernistycznej architektury mieszkaniowej będzie trzeba zaczekać do momentu, w którym możliwe stanie się oddzielenie wartości architektonicznej jej realizacji od oceny czasów w jakich powstawała. 73 Filip Springer, Źle urodzone. Reportaże o architekturze PRL-u, Wydawnictwo Karakter, Kraków 2012, s. 218.


75


Bibliografia: „Autoportret. Pismo o dobrej przestrzeni” 2011, nr 2 (Utopie). „Autoportret. Pismo o dobrej przestrzeni” 2012, nr 1 (Tożsamość po ‘89). Banham Reynard, Section 2: Italy: Futurists Manifestos and projects 1909-14, Le Corbusier, w: town planning and aesthetics w: Theory and Design in the first machine age, Redwood Books, Wiltshire 1994. Basista Andrzej, Betonowe dziedzictwo. Architektura w Polsce czasów komunizmu, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa–Kraków 2001. Biegański Piotr, U źródeł architektury współczesnej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1971. Bogucice, Załęże et nova villa Katowice, Wydawnictwo Śląsk, Katowice 1993. Corbusier Le, The Radiant City, Faber and Faber Limited, Londyn 1964. Crowley David, Warsaw, Reaktion Books Ltd, Londyn 2003. Garden Cities, w: The Faber Book of Utopias, Carey John, red., Faber and Faber, Londyn 1999. Germania: Hitler’s Dream Capital, w: Historytoday.com, http://www.historytoday.com/roger-moorhouse/germania-hitlers-dream-capital, (26.03.2012). Goldzamt Edmund, Kultura urbanistyczna krajów socjalistycznych, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1987. Grabania Marek, Nowe Tychy. Miasto-satelita, Śląski Instytut Naukowy, Wydawnictwo Śląsk, Katowice 1966. Hall Peter, Cities of Imagination, The City of Dreadful Night, The City in the Garden, The City of Towers, w: Cities of Tomorrow, Blackwell Publishers, Oxford 1996. Historia Giszowca, w: Giszowiec.info, http://www.giszowiec.info/pl/?co=historia&jak=h1, (31.01.2012). Jencks Charles, Le Corbusier – tragizm współczesnej architektury, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982. Kaltwasser Martin, Majewska Ewa, Szreder Kuba, Futuryzm miast przemysłowych. 100 lat Wolfsburga i Nowej Huty, Korporacja Ha!art, Kraków 2007. Koch Wilfried, Style w architekturze: Arcydzieła budownictwa europejskiego od antyku po czasy współczesne, Świat Książki, Warszawa 2000. Kotula Adam, Krakowski Piotr, Malarstwo, rzeźba, architektura, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1981. Marks Karol, Engels Fryderyk, Manifest komunistyczny, Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1976. Miasto socjalistyczne – organizacja przestrzeni miejskiej i jej przemiany: XIII Konwersatorium wiedzy o mieście, Jażdżewska Iwona, red., Katedra Geografii i Turyzmu UŁ, Komisja Geografii Osadnictwa i Ludności PTG, Łódzkie Towarzystwo Naukowe, Łódź 2000. Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, http://mhk.pl/archiwum/wiadomosc/140, (08.05.2012). Narodowy socjalizm, w: Wikipedia.pl, http://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowy_socjalizm, (26.03.2012). Nawratek Krzysztof, Ideologie w przestrzeni: próby demistyfikacji, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych „Universitas”, Kraków 2005. Osiedla z problemami. Porażki modernizmu?, w: Bryła.pl, http://bryla.gazetadom. pl/bryla/56,85298,11020422,Jednostka_Mieszkaniowa__Unit__d_ Habitation___Marsylia_,,4.html, (25.03.2012).

Oskar Hansen. Osiedle im. Juliusza Słowackiego w Lublinie, w: Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”, http://tnn.pl/Osiedle_im._ Juliusza_S%C5%82owackiego_w_Lublinie,2488.html, (08.05.2012). Paszkowski Zbigniew, Miasto idealne w perspektywie europejskiej i jego związki z urbanistyką współczesną, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych „Universitas”, Kraków 2011. Projekt Germania. Manifestacja nazizmu, jakiej świat nie widział, w: Tokfm.plhttp://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103089,11319078,Projekt_ Germania__Manifestacja_nazizmu__jakiej_swiat.html, (26.03.2012). Rębowska Anna, Czynniki społeczno-kulturowe i przestrzenne w kształtowaniu środowiska mieszkalnego, w: Jakość życia na osiedlu, Instytut Architektury i Urbanistyki Politechniki Wrocławskiej, Wrocław 1986. Rjabusin Aleksandr V., Architektura radziecka, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1987. Skowrońska Marta, Własnoręczne tworzenie mieszkania. Mieszkańcy, architekci a władza nad domową przestrzenią, w: Hand-made. Praca rąk w postindustrialnej rzeczywistości, w: Marek Krajewski, red., Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana, Warszawa 2010. Sławińska Jadwiga, Ruchy protestu w architekturze współczesnej, Oficyna Wydawnicza Politechniki Wrocławskiej, Wrocław 1995. Słownik terminologiczny sztuk pięknych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2004. Springer Filip, Źle urodzone. Reportaże o architekturze PRL-u, Wydawnictwo Karakter, Kraków 2012. Sztuka świata, t. 8, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1994. Sztuka świata, t. 9, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1994. Trybuś Jarosław, Przewodnik po warszawskich blokowiskach, Muzeum Powstania Warszawskiego, Warszawa 2011. Utopia, w: Wiem – darmowa encyklopedia, http://portalwiedzy.onet.pl/8701,,,,utopia,haslo.html, (11.04.2012). Utopia, w: Wikipedia.pl, http://pl.wikipedia.org/wiki/Utopia, (13.04.2012). Wcielona w życie utopia, Osiedle Słowackiego, Lublin, proj. Zofia i Oskar Hansen, w: Bryła.pl, http://bryla.gazetadom.pl/bryla/56,85301,10035507,Wcielona_w_zycie_utopia__Osiedle_Slowackiego__Lublin__proj_,,3. html, (08.05.2012). Witruwiusz, O architekturze ksiąg dziesięć, Wydawnictwo Pruszyński i S-ka, Warszawa 1999. Wujek Jakub, Mity i utopie architektury XX w., Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1986.

Źródła ilustracji: s. 38, 39, 66, 67 „Architektura” nr 9/131 wrzesień 1958, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1958. s. 38, 39, 66, 67 „Architektura” nr 4/186 kwiecień 1963, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1963. s. 4, 5, 15, 68, 69, 76 „Projekt” nr 6/45 Wydawnictwo artystyczno-graficzne RSW Prasa, Warszawa 1964. s. 6, 32, 36, 37, 74, 75 Rjabusin Aleksandr V., Architektura radziecka, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1987. s. 40, 41, 51, 78 Szaraniec Lech, Osady i osiedla Katowic, Wydawnictwo Śląsk, Katowice 1983. s. 2, 3, 11, 12, 13, 20, 21, 28, 29, 60 Wystawa architektury 1956–1959 (katalog), Zarząd Główny Stowarzyszenia Architektów Polskich, Warszawa 1960.


„Życie oczami architekta Utopia w modernistycznej architekturze mieszkaniowej” tekst, projekt i skład ©Katarzyna Wolny​ Pracownia Grafiki Książki ASP Katowice 2011/2012

papier Cyclus Print 130g krój pisma DIN Next LT Pro druk i oprawa Drukarnia Archidiecezjalna, Katowice

podziękowania adj. dr Bogna Otto-Węgrzyn adj. dr Lesław Tetla adj. dr Violetta Sajkiewicz dr hab. Tomasz Bierkowski Rodzina

Katowice, 2012

Życie oczami architekta. Utopia w modernistycznej architekturze mieszkaniowej.  

Praca realizowana w pracowni grafiki książki, koncentruje się wokół zagadnienia przed- i powojennej architektury modernistycznej. Na pracę s...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you