Page 1


Spis tre´sci E. J˛edreas - Translatoryczny Elektroniczny Specjalistyczny Leksykon Adaptowalny (TESLA)

3

G. Dzi˛egiel - Symulacje komputerowe w badaniach nad j˛ezykiem – jaki obraz j˛ezyka z nich wynika i dlaczego warto je stosowa´c

16

M. I. Re´cko - J˛ezyk, rozumienie i przekład w hermeneutyczno-fenomenologicznym ´ studium badan´ zjawiska trzecich płci w kulturze indyjskiej, amerykanskiej i kanadyjskiej (rdzennej ludno´sci) oraz polskiej

28

P. Łowicki i N. Kmie´c - Style konwersacyjne - perspektywa interdyscyplinarnej współpracy badawczej J. Guerrero - Aprioryczna zasada j˛ezyka – czy poszukiwanie sensu ma sens?

53 72

K. Bielski - J˛ezyk jako aspekt społecznego poznania. Czego mo˙zemy si˛e dowiedzie´c o j˛ezyku z badan´ nad ironia˛ i sarkazmem – perspektywa interdyscyplinarna. ´ M. Kochanska - Okoliczniki czasu w mowie dziecka

85 97


Translatoryczny Elektroniczny Specjalistyczny Leksykon Adaptowalny (TESLA) Emilian J˛edreas Uniwersytet Warszawski


A BSTRAKT W artykule zostanie przedstawiony projekt stworzenia translatorycznego narz˛edzia j˛ezykowego, które byłoby oparte na współczesnych załoz˙ eniach lingwistyki fachowej inspirowanej teoria˛ antropocentryczna.˛ Autor postara si˛e wykaza´c, iz˙ takie narz˛edzie w duz˙ ym stopniu rozwiazałoby ˛ problem niedostatecznej precyzji tłumaczenia tekstów technicznych. Ponadto, ze wzgl˛edu na otwarta˛ struktur˛e i moz˙ liwo´sc´ adaptacji dla niesko´nczonej liczby j˛ezyków oraz branz˙ , projekt ten mógłby prowadzi´c do stworzenia kompleksowego narz˛edzia j˛ezykowego charakteryzujacego ˛ si˛e wieloma zaletami, m.in.: moz˙ liwo´sc´ aktualizacji, korekty oraz dokonywania nowych wpisów przez szerokie grono uz˙ ytkowników; ukazywanie terminów w paradygmacie relacji semantycznych w odniesieniu do rzeczywistych przedmiotów i zjawisk. C EL NAUKOWY I ZNACZENIE PROJEKTU Wieloletnie do´swiadczenie autora w tłumaczeniu specjalistycznych tekstów technicznych z j˛ezyka angielskiego na polski pozwoliło autorowi ustali´c, z˙ e poznanie technik translatorycznych oraz szeroko poj˛etej teorii tłumacze´n i komunikacji interpersonalnej wymaga długotrwałych, intensywnych bada´n przedmiotowych. Natomiast dobór odpowiedniego tłumaczenia danego terminu w duz˙ ej mierze zalez˙ y od jako´sci narz˛edzi uz˙ ywanych podczas pracy tłumacza. Moz˙ na wr˛ecz zaryzykowa´c stwierdzenie, z˙ e precyzyjne tłumaczenie specjalistycznego tekstu technicznego zalez˙ y w równym stopniu od umiej˛etno´sci translatorycznych tłumacza jak i od doboru odpowiedniego narz˛edzia translatorycznego (Voellnagel, 1998). Na rynku istnieje wiele słowników angielsko-polskich, zarówno tradycyjnych jak i internetowych, pretendujacych ˛ do miana „techniczny” (Słownik naukowo-techniczny angielsko-polski, Słownik naukowo-techniczny polsko-angielski, Słownik techniczny angielsko-polski polsko-angielski, Słownik Naukowo-Techniczny Hutchinsona, www.tech-dict.pl, http://www.1a.biz.pl/slownik/, http://slownik-techniczny.eu/slownik/, http://www.zainstalujsie.pl/baza-wiedzy/slownik-technicznego-jezyka-angielskiego.html, http://www.atel.com.pl/slownik.php). Niestety, z˙ aden z nich nie stanowi kompleksowego 4


z´ ródła specjalistycznej wiedzy terminologicznej, pozwalajacego ˛ na całkowite oparcie si˛e w tłumaczeniu na jednym z nich (twierdzenie poparte wnioskami z recenzji kilku słowników z www.serwistlumacza.com). By uzyska´c precyzyjne tłumaczenie, tłumacz zmuszony jest nie tylko korzysta´c z kilku słowników branz˙ owych, ale takz˙ e posia´ ˛sc´ pewna˛ znajomo´sc´ konkretnego obszaru tematycznego. W dobie wysokiej specjalizacji technicznej tak wielu dziedzin z˙ ycia, tłumacz stoi przed wyzwaniem nie tylko poznania tematu tłumaczonego tekstu, ale i (trudnego) wyboru odpowiednich narz˛edzi spo´sród wielu oferowanych na rynku. Z uwagi na cz˛esto spotykane wymaganie jak najszybszego uko´nczenia tłumaczenia, jego jako´sc´ drastycznie spada (Musiał, 2002). Czas po´swi˛econy na prac˛e translatoryczna˛ jest wi˛ec wprost proporcjonalny do jej standardu, a odwrotnie proporcjonalny do atrakcyjno´sci rynkowej oferowanego produktu. Praca współczesnego tłumacza moz˙ e by´c jednak nieporównywalnie łatwiejsza dzi˛eki stworzeniu precyzyjnego i kompleksowego narz˛edzia, które umoz˙ liwiłoby trafny dobór ekwiwalentów j˛ezykowych. Dost˛epne teraz, popularne w translatoryce oprogramowanie typu MT (Machine Translation, tłumaczenie maszynowe) oraz CAT (Computer-Assisted Translation, tłumaczenie wspomagane komputerowo) nie oferuje precyzji na wymaganym poziomie, gdyz˙ bazuje na tekstach juz˙ przetłumaczonych, nie zawsze całkowicie odpowiadajacych ˛ terminom nowych tekstów. Przykładem nieprecyzyjno´sci oprogramowania typu MT jest Tłumacz Google (https://translate.google.pl/), oferujacy ˛ moz˙ liwo´sc´ automatycznego tłumaczenia dowolnego tekstu. Narz˛edzie to sprawdza si˛e w pewnym stopniu w zakresie j˛ezyka ogólnego (tj. nie specjalistycznego), pozwalajac ˛ niejednokrotnie na zrozumienie ogólnego sensu wypowiedzi w nieznanym nam j˛ezyku. Jednakz˙ e, dla tłumaczenia tekstów specjalistycznych jego uz˙ yteczno´sc´ okazuje si˛e niewielka. Wynika to prawdopodobnie z traktowania danego tekstu jako zbioru odr˛ebnych znaków j˛ezykowych, nieodczytywanych w kontek´scie, podczas gdy kaz˙ da wypowied´z pisemna czy ustna jest czym´s o wiele bardziej złoz˙ onym. Znaki j˛ezykowe funkcjonuja˛ 5


zawsze w konkretnym paradygmacie terminologicznym (Lukszyn, 2002). Ponadto, przekazywana tre´sc´ uzalez˙ niona jest nie tylko od branz˙ y, ale takz˙ e od idiolektu i idiokultury osoby tworzacej ˛ dana˛ wypowied´z jak i od polilektu i polikultury danej wspólnoty komunikacyjnej (Bonacchi 2013; Grucza, 2013). W przeciwie´nstwie do oprogramowania typu MT, zazwyczaj komercyjne oprogramowanie typu CAT oferuje duz˙ o bardziej zaawansowana˛ obsług˛e tłumaczenia tekstu. Łaczy ˛ ono moz˙ liwo´sci oprogramowania typu MT z TM (Translation Memories, pami˛eciami tłumaczeniowymi) b˛edacymi ˛ czym´s w rodzaju definiowanych przez uz˙ ytkownika repozytoriów ekwiwalentów terminologicznych. Takie pami˛eci moga˛ by´c współdzielone z innymi uz˙ ytkownikami. Oprogramowanie typu CAT oferuje równiez˙ inne rozwiazania ˛ optymalizujace ˛ tłumaczenie, takie jak: dost˛ep do bazy terminologicznej, czy porównywanie oryginału z tłumaczeniem (Jaworski, 2013). Niestety, CAT, MT ani TM - z uwagi na wła´sciwo´sc´ porównywania znaczenia terminów na poziomie leksykalnym - nie wskaz˙ a˛ tłumaczowi, który oferowany przez nie termin b˛edzie tym najwła´sciwszym w kontek´scie danego tłumaczenia (Vallianatou 2005). TESLA, dzi˛eki odniesieniu znaczenia terminów do rzeczywistych zjawisk i przedmiotów, ułatwi dokonanie trafnego wyboru dla danego tłumaczenia. W tłumaczeniach specjalistycznych terminy oznaczaja˛ realne przedmioty, systemy, operacje i zjawiska. Ograniczajac ˛ si˛e tylko do ich tekstualnej reprezentacji i nie odnoszac ˛ do ogółu znacze´n tłumaczonego poj˛ecia, w wielu przypadkach nie uzyska si˛e pewno´sci co do precyzji tłumaczenia (Musiał, 2002). O PIS I ZASTOSOWANIE NARZ EDZIA ˛ Proces tworzenia takiego narz˛edzia zostanie oparty na wysoce wyspecjalizowanym przykładzie tekstów z zakresu obsługi i naprawy motocykli. Jako, z˙ e branz˙ a motocyklowa stanowi wieloletnia˛ pasj˛e autora projektu i to wła´sciwie z jej powodu został on tłumaczem specjalistycznych tekstów technicznych, pozwoli on sobie na stwierdzenie, iz˙ posiada szeroka˛ wiedz˛e z tego zakresu, a takz˙ e zwiazane ˛ z nim kompetencje j˛ezykowe, rozwini˛ete w obr˛ebie j˛ezyka angielskiego i polskiego. W zwiazku ˛ z tym, za zasadna˛ uznano prób˛e stworzenia wspomnianego narz˛edzia dla terminologii motocyklowej. 6


Słownik - lub raczej leksykon terminologiczny - niezb˛edny do rozpocz˛ecia realizacji opisywanych załoz˙ e´n, został juz˙ przez autora opracowany w ramach pracy magisterskiej (Leksykon Inz˙ ynierii Motocyklowej). Bazujac ˛ na do´swiadczeniach uzyskanych podczas jego tworzenia, autor postara si˛e opisa´c proces powstawania Translatorycznego Elektronicznego Specjalistycznego Leksykonu Adaptowalnego (TESLA). Dzi˛eki przejrzystej makrostrukturze byłoby to narz˛edzie przyjazne dla uz˙ ytkownika szukajacego ˛ trafnych ekwiwalentów j˛ezykowych. Jako produkt elektroniczny, byłby on dost˛epny na wszelkie urzadzenia ˛ posiadajace ˛ dost˛ep do internetu. Specjali´sci branz˙ owi weryfikowaliby zawarto´sc´ leksykonu pod wzgl˛edem j˛ezykowym jak i merytorycznym, przez co jego tre´sci stałyby na wysokim poziomie profesjonalizmu. Z drugiej strony, miałby on struktur˛e otwarta,˛ pozwalajac ˛ a˛ na nieograniczona˛ ilo´sc´ aktualizacji oraz rozszerzanie obejmowanych zakresów tematycznych przez szerokie grono autoryzowanych uz˙ ytkowników. Rozbudowana mikrostruktura narz˛edzia (opisana szczegółowo w podsekcji 3.2) pozwalałaby na dodawanie odno´sników do tre´sci multimedialnych wszelkiego formatu, dzi˛eki czemu narz˛edzie to byłoby adaptowalne do róz˙ norodnych zastosowa´n niekoniecznie słuz˙ acych ˛ wyłacznie ˛ translatoryce. Na przykład, mogłoby ono takz˙ e pełni´c funkcj˛e edukacyjna˛ w poznawaniu leksyki j˛ezyków obcych, czy stanowi´c z´ ródło informacji odno´snie nazewnictwa najnowszych osiagni˛ ˛ ec´ cywilizacji. Potencjalnymi uz˙ ytkownikami takiego narz˛edzia byliby w pierwszej linii tłumacze tekstów motocyklowych. Szybki i prosty dost˛ep do trafnych ekwiwalentów j˛ezykowych tłumaczonych wyraz˙ e´n znacznie skróciłby czas potrzebny na wykonanie tłumaczenia. Narz˛edzie tego rodzaju byłoby wysoce konkurencyjne w stosunku do pozostałych narz˛edzi translatorycznych równocze´snie oferujac ˛ wspomaganie oprogramowania typu MT (Google Translate, Systran, Translatica itp) i CAT (Trados, Wordfast, MemoQ, Fluency Translation Suite, Atril Deja Vu, Across, XTM Cloud, Smartling, itp.) dost˛epnego obecnie na rynku pod wzgl˛edem precyzji tłumaczenia ze wzgl˛edu na swoja˛ unikalna˛ oraz wysoce innowacyjna˛ charakterystyk˛e (Craciunescu, Gerding-Salas, Stringer-O’Keeffe 2004). Szeroko poj˛ete s´rodowisko motocyklowe takz˙ e znalazłoby wiele zastosowa´n takiego 7


narz˛edzia. Mechanicy, a takz˙ e sprzedajacy ˛ i kupujacy ˛ motocykle, cz˛es´ci i akcesoria mogliby łatwo usprawni´c komunikacj˛e posługujac ˛ si˛e TESLA. Na chwil˛e obecna˛ taka komunikacja jest utrudniona i oparta w duz˙ ej mierze na przedstawieniach graficznych sprz˛etu. Dodatkowo, dzi˛eki multimedialno´sci narz˛edzia (aspekt ten zostanie szerzej opisany w kolejnych sekcjach), zaistnieje moz˙ liwo´sc´ wspomagania dydaktyki z zakresu obsługi i naprawy motocykli, adekwatnej multimodalno´sci wypowiedzi na ten temat, oraz poprawnych kulturologicznie zwrotów i wyraz˙ e´n w tym obr˛ebie. W zwiazku ˛ z tym, uz˙ ytkowaniem narz˛edzia moz˙ e zainteresowa´c si˛e kaz˙ dy, kto chciałby zapozna´c si˛e z tematem lub pogł˛ebi´c swoja˛ wiedz˛e z zakresu inz˙ ynierii motocyklowej. P ROCES TWORZENIA NARZ EDZIA ˛ Makrostruktura Leksykonem wyj´sciowym b˛edzie słownictwo z zakresu obsługi i naprawy motocykli (w j˛ezyku angielskim i polskim). Cało´sc´ pozyskanych haseł zostanie ukazana w paradygmacie terminologicznym, którego hasłem nadrz˛ednym b˛eda: ˛ polskie hasło „motocykl” oraz równolegle, angielskie hasło „motorcycle”. Wszelkie inne hasła zostana˛ im podporzadkowane ˛ tematycznie oraz hierarchicznie ze szczególnym uwzgl˛ednieniem symetrii ekwiwalentów dla obu j˛ezyków. J˛ezykiem wyj´sciowym dla Leksykonu b˛edzie j˛ezyk angielski, a ekwiwalenty j˛ezykowe b˛eda˛ pozyskiwane z polskich tłumacze´n tekstów angielskich. By maksymalnie upro´sci´c proces tworzenia struktury samego narz˛edzia, w projekcie zostana˛ przeanalizowane trzy okre´slone, angloj˛ezyczne publikacje z zakresu obsługi i naprawy motocykli aktualnie dost˛epne na rynku, oraz ich tłumaczenia na j˛ezyk ´ polski, takz˙ e juz˙ opublikowane i dost˛epne w sprzedaz˙ y (patrz: Zródła do wykorzystania w projekcie). Liczba wykorzystanych z´ ródeł moz˙ e by´c rozszerzana w przyszło´sci. Do stworzenia samej struktury narz˛edzia, bardzo waz˙ ny b˛edzie dobór próby uznaniowej materiałów zawierajacych ˛ wysoce ekwiwalentne słownictwo – co w przypadku wspomnianych wyz˙ ej trzech oryginalnych tekstów angielskich i ich opublikowanych polskich tłumacze´n powinno stanowi´c optymalne z´ ródło danych (McEnery, 2006: 21). Słownictwo pozyskane ze z´ ródeł zostanie przetworzone w dwie bazy danych 8


stanowiace ˛ równoległe mini-korpusy j˛ezykowe (Wali´nski, 2005), zalez˙ nie od wersji publikacji – bazy danych bezpo´srednio utworzenie z publikacji elektronicznych lub poprzez OCR wersji papierowej |(Łukasik, 2007: 31-32) . Kluczowym elementem b˛edzie tu zachowanie równoległo´sci słownictwa obu j˛ezyków w taki sposób, by moz˙ liwa była kompilacja obu mini-korpusów do jednej bazy danych stanowiacej ˛ usystematyzowana,˛ alfabetyczna˛ list˛e wszystkich jednostek zawierajacych ˛ hasło angielskie i jego polski odpowiednik zgodnie z oryginałem i tłumaczeniem uz˙ ytym w z´ ródle (Sinclair, 1996). Nast˛epnie taka˛ list˛e pozyskanych ekwiwalentów j˛ezykowych nalez˙ ało b˛edzie usystematyzowa´c poprzez wpisanie jej w paradygmat, z uwzgl˛ednieniem zarówno hierarchizacji jak i tematyzacji poj˛ec´ (konsultacje specjalistów branz˙ owych moga˛ okaza´c si˛e pomocne). Tak powstała˛ baz˛e Leksykonu moz˙ na b˛edzie w ko´ncowym etapie przekonwertowa´c na potrzeby wyszukiwarki angielski na polski i odwrotnie, by spełni´c wymogi typowego słownika. Jednakz˙ e wglad ˛ w schemat drzewa makrostruktury pozostanie kluczowym elementem dost˛epnym takz˙ e z poziomu mikrostruktury Leksykonu. Mikrostruktura Artykuł hasłowy powinien w miar˛e moz˙ liwo´sci pozostawa´c symetryczny dla obu j˛ezyków. Minimalna˛ jednostk˛e hasła stanowi´c powinno jedno słowo. Ze wzgl˛edu na wymóg trafno´sci ekwiwalentów j˛ezykowych, artykuł hasłowy powinien składa´c si˛e z odpowiedniej liczby słów, tzn. uwzgl˛ednia´c zmian˛e znaczenia hasła dla róz˙ nych połacze´ ˛ n tych słów w ha´sle, np.: Disc Brake - Hamulec Tarczowy; Brake Disc - Tarcza Hamulcowa Sissy Bar - Oparcie Pasaz˙ era; Highway Bar - Gmole. Nast˛epnie, dla kaz˙ dego ekwiwalentu niezb˛edne b˛edzie rozwijane okno definicji w j˛ezyku ekwiwalentu (polska definicja dla hasła polskiego i angielska definicja dla hasła angielskiego). Ponadto, dla kaz˙ dego wpisu dwuj˛ezycznego nalez˙ y stworzy´c zestaw odsyłaczy (linków) umoz˙ liwiajacych ˛ dost˛ep do wgladu ˛ w pozycj˛e na drzewie makrostruktury oraz do róz˙ nych rozszerze´n, mi˛edzy innymi: audio deskrypcji haseł, wszelkich moz˙ liwych informacji gramatycznych, kolokacji j˛ezykowych, tabeli 9


porównawczych, animacji pogladowych ˛ i schematów działania elementów opisanych w ha´sle, z´ ródła hasła, haseł podobnych tematycznie, hierarchicznie lub zawierajacych ˛ te same lub podobne znaki j˛ezykowe. Ponadto waz˙ ne jest dołaczenie ˛ zdj˛ec´ i/lub nagra´n audio i/lub wideo opisanych elementów w trakcie działania, wadliwego działania i braku działania, wypowiedzi ekspertów na temat działania elementów lub zwiazanych ˛ z nimi czynno´sci. Po zako´nczeniu procesu tworzenia struktury narz˛edzia, nalez˙ ałoby udost˛epni´c je szerszemu gronu potencjalnych uz˙ ytkowników w celu przetestowania poprawno´sci funkcjonowania. Nast˛epnie, przed udost˛epnieniem tego narz˛edzia w internecie, trzeba by okre´sli´c wst˛epna˛ autoryzacj˛e poziomu dost˛epu do edycji poszczególnych wpisów tak, by Leksykon mógł by´c rozwijany przez coraz szersze grono uz˙ ytkowników przy zachowaniu kontroli poprawno´sci i adekwatno´sci edycji. Niewatpliwie ˛ pomocnym na tym etapie okazałoby si˛e takz˙ e narz˛edzie do kontroli ortografii nowych wpisów. Jako produkt o otwartej strukturze - adaptowalny dla dowolnych zakresów tematycznych i j˛ezykowych - zasadami funkcjonowania przypominałoby Wikipedi˛e (https://www.wikipedia.org), co potencjalnie sprzyjałoby rozwojowi istniejacych ˛ i tworzeniu nowych zakresów tematycznych. Oczywi´scie, po zako´nczeniu etapu testowania produktu w internecie, kluczowa˛ rol˛e dla dalszego poprawnego funkcjonowania takiego narz˛edzia stanowiłaby sprawna kontrola poprawno´sci i adekwatno´sci edycji zwiazana ˛ z coraz szersza˛ autoryzacja˛ poziomu dost˛epu do edycji poszczególnych wpisów. Problem ten został juz˙ w duz˙ ej mierze rozwiazany ˛ przez autorów Wikipedii w projekcie Wikisłownik dlatego tez˙ obecny projekt bazowałby w tym wzgl˛edzie na ich do´swiadczeniach. Wszystkie hasła w Wikisłowniku utworzone sa˛ według tego samego wzorca. Zapewnia to nie tylko spójno´sc´ graficzna˛ w ramach projektu, ale równiez˙ ułatwia uz˙ ytkownikowi zapoznawanie si˛e z zasobami słownika, oraz automatyczne przetwarzanie oprogramowaniem komputerowym nowych wpisów dodawanych przez uz˙ ytkownika (https://pl.wiktionary.org/wiki/Wikis%C5%82ownik:Zasady_tworzenia_hase%C5%82). Inaczej jednak niz˙ w przypadku encyklopedii takich jak Wikipedia, w Leksykonie 10


nalez˙ ałoby zachowa´c przejrzysta˛ makro- i mikrostruktur˛e oraz dost˛ep do graficznego przedstawienia wyszukanego hasła w paradygmacie (poprzez ukazanie go w schemacie drzewa) z poziomu kaz˙ dego wyszukanego hasła. Schemat drzewa osadzony w pragmatyce (architektura/ struktura sprz˛etowa), który pozwoliłby na nieograniczona˛ nawigacj˛e pomi˛edzy poj˛eciami danego zakresu tematycznego i j˛ezykowego, pełniłby nieoceniona˛ rol˛e w dydaktyce opisywanego przedmiotu. To dzi˛eki niemu oraz dost˛epowi do zestawu rozszerze´n opisanemu w podsekcji Mikrostruktura, uz˙ ytkownik takiego narz˛edzia uzyskałby moz˙ liwo´sc´ systematyzowania swojej wiedzy fachowej zwiazanej ˛ z wyszukanym hasłem. Zatem oprócz funkcji wyszukiwarki trafnych ekwiwalentów j˛ezykowych, narz˛edzie to oferowałoby moz˙ liwo´sc´ wspomagania dydaktyki z zakresu danego przedmiotu (np. obsługi i naprawy motocykli), adekwatnej multimodalno´sci wypowiedzi na ten temat, oraz poprawnych kulturologicznie zwrotów i wyraz˙ e´n w tym obr˛ebie. Co wi˛ecej, opisywane rozszerzenia powinny by´c na biez˙ aco ˛ uaktualniane na zasadach podobnych do edycji poszczególnych wpisów, a takz˙ e kontrolowane nie tylko pod wzgl˛edem ich poprawno´sci czy precyzyjno´sci, lecz równiez˙ poszanowania praw własno´sci intelektualnej. Oczywi´scie, tak waska ˛ specjalizacja Leksykonu jak obsługa i naprawa motocykli niekoniecznie pozwoli na zdobycie przez niego duz˙ ej popularno´sci. Jednakz˙ e, je´sli proces rozbudowy w ramach tej jednej specjalizacji okaz˙ e si˛e wykonalny oraz je´sli sama struktura funkcjonowania narz˛edzia zostanie pozytywnie oceniona przez potencjalnych uz˙ ytkowników to b˛edzie moz˙ na przystapi´ ˛ c do rozszerzania Translatorycznego Elektronicznego Specjalistycznego Leksykonu Adaptowalnego (TESLA) o nowe zakresy tematyczne równiez˙ w obszarze kolejnych j˛ezyków, a nie tylko angielskiego i polskiego. W ten sposób, w pełni zostanie spełnione kryterium jego adaptowalno´sci dla przedstawiania dowolnych z´ ródeł wiedzy. Jako, z˙ e otwarta struktura narz˛edzia pozwoli na nieograniczone wr˛ecz rozszerzanie jego zakresu tematyczno-leksykalnego, grono osób zainteresowanych takim narz˛edziem moz˙ e si˛e znacznie powi˛ekszy´c. W dalekiej przyszło´sci, dzi˛eki połaczeniu ˛ tego narz˛edzia z do´swiadczeniami z projektów takich jak Tłumacz Google moz˙ e sta´c si˛e ono szeroko rozpowszechnionym narz˛edziem pozwalajacym ˛ na prowadzenie 11


specjalistycznej wymiany zda´n pomi˛edzy przedstawicielami róz˙ nych j˛ezyków.

12


Bibliografia Bonacchi S. (2013). (Un)Höflichkeit, Frankfurt nad Menem: Peter Lang GmbH. Craciunescu O., Gerding-Salas C., Stringer-O’Keeffe S. (2004). Machine translation and computer-assisted translation: a new way of translating? The Translation Journal, 8(3),(accessed on 10.06.2015). Available on the Internet: http://translationjournal.net/ Czernia S., Skarz˙ y´nska M.(eds). (1975). Słownik Naukowo-Techniczny AngielskoPolski, Warszawa: Wydawnictwa Naukowo-Techniczne. Grucza S.(2013). Lingwistyka J˛ezyków Specjalistycznych, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe IKLA. Hutchins J. (2007). Machine translation: a concise history. W: Chan Sin Wai (ed.), Computer aided translation: Theory and practice, Hong Kong: Chinese University of Hong Kong. Jaworski R. (2013). Anubis - speeding up Computer-Aided Translation, Computational Linguistics – Applications, Studies in Computational Intelligence vol. 458, Berlin: Springer-Verlag. Lafferty P. (1997). Słownik Naukowo-Techniczny Hutchinsona, trans. Dabrowska ˛ J., Warszawa: Wydawnictwo EM. Lindemann M. (2013), The Total Motorcycling Manual, San Francisco: Weldon Owen. Lindemann M. (2014), Motocykle bez tajemnic, trans. Lesisz P. i Sieczak G., Warszawa: Buchmann. Lukszyn J.(ed.), 2002, J˛ezyki Specjalistyczne Słownik Terminologii Przedmiotowej, Warszawa: Katedra J˛ezyków Specjalistycznych UW. 13


Łukasik M., 2007, Narz˛edzia lingwistyki korpusowej w warsztacie terminologa, terminografa i tłumacza tekstów specjalistycznych (cz. I), Łukasik M. (ed.), Debiuty Naukowe I. Wiedza - korpus - słownik, Warszawa: Katedra J˛ezyków Specjalistycznych, p. 23-47. McEnery T., Xiao R., Tono Y. (2006). Corpus-Based Language Studies. An advanced resource book, London-New York: Routledge. Musiał E. (2002). Najwyz˙ szy czas zaprzesta´c parodiowania normalizacji, Informacje o normach i przepisach elektrycznych, no. 48, Bełchatów: Zakład Wydawniczy „INPE”, p. 96-110. Seeley A. (2006). The Motorcycle Book, Sparkford: J H Haynes & Co Ltd. Seeley A. (2012). Motocykl bez tajemnic, trans. Eljaszuk M., Warszawa: Alma-Press. Seidel K. (2004). Słownik techniczny angielsko-polski, polsko-angielski, trans. Ja´skiewicz G., Nycz K., Konstancin-Jeziorna: Wydawnictwo Rea. Sinclair J. (1996). Preliminary recommendations on Corpus Typology, EAGLES document EAG-TCWG-CTYP/P, Pisa: Consorzio Pisa Ricerche. Vallianatou F. (2005). Cat tools and productivity: Tracking words and hours. The Translation Journal, 9(4) (accessed on 10.06.2015). Available on the Internet: http://translationjournal.net/ Voellnagel A. (1998). Jak nie tłumaczy´c tekstów technicznych, Warszawa: Tepis. Wali´nski J. (2005). Typologia korpusów oraz warsztat informatyczny lingwistyki korpusowej. W:Lewandowska-Tomaszczyk B. (ed.), Podstawy j˛ezykoznawstwa korpusowego, Łód´z: Wydawnictwo UŁ. Weighill K. (2004). Motorcycle Maintenance Techbook, Sparkford: J H Haynes & Co Ltd. 14


Weighill K. (2012). Motocykle, trans. Chalecki M., Warszawa: Wydawnictwa Komunikacji i Łaczno´ ˛ sci. http://slownik-techniczny.eu/slownik/ http://www.1a.biz.pl/slownik/ http://www.atel.com.pl/slownik.php http://www.wikipedia.org http://www.wiktionary.org http://www.zainstalujsie.pl/baza-wiedzy/slownik-technicznego-jezyka-angielskiego.html https://translate.google.pl/ https://serwistlumacza.com https://tech-dict.pl

15


Symulacje komputerowe w badaniach nad j˛ezykiem – jaki obraz j˛ezyka z nich wynika i dlaczego warto je stosowa´c Gabriela Dzi˛egiel Uniwersytet Warszawski


A BSTRAKT Tradycyjne badania j˛ezykowe ograniczaja˛ si˛e zwykle do jednej dziedziny takiej jak j˛ezykoznawstwo, antropologia czy neurologia. Działania badawcze obejmujace ˛ tylko jeden obszar maja˛ swoje zalety, poniewaz˙ pozwalaja˛ przyjrze´c si˛e szczegółom funkcjonowania i struktury j˛ezyka. Jednak podej´scie takie ma równiez˙ swoje wady. Wida´c je wyra´znie, gdy przyjmiemy paradygmat dynamiczny w badaniach nad j˛ezykiem. W paradygmacie tym j˛ezyk jest interpretowany jako układ dynamiczny wchodzacy ˛ w interakcje z innymi układami tego typu, mi˛edzy innymi z systemem poznawczym czy kultura˛ i relacjami społecznymi (Raczaszek-Leonardi, ˛ 2012). Je´sli przyjmiemy ten paradygmat, logiczne wydaje si˛e badanie j˛ezyka i jego zwiazków ˛ z innymi funkcjami poznawczymi. Pozwala to na wprowadzenie nowych argumentów i hipotez do rozwaz˙ a´n nad ewolucyjnym pochodzeniem j˛ezyka oraz nad wzajemnym oddziaływaniem procesów poznawczych, kulturowych i j˛ezyka. W PROWADZENIE J˛ezyk jako umiej˛etno´sc´ poznawcza został przez Szathmáry’ego i MaynardaSmitha (1995) uznany za jeden z kamieni milowych ewolucji gatunku ludzkiego. Autorzy argumentowali, z˙ e zdolno´sci j˛ezykowe sa˛ tak waz˙ ne, poniewaz˙ diametralnie zmieniły sposób, w jaki ludzie mogli przekazywa´c sobie róz˙ nego rodzaju informacje. Porównali rewolucj˛e, jaka˛ j˛ezyk wprowadził do komunikacji, do wagi zmiany w przekazie informacji genetycznej, która nastapiła ˛ dzi˛eki wykształceniu si˛e podwójnej helisy DNA. Rozwijajac ˛ t˛e my´sl, Simon Kirby (2007) starał si˛e w bardziej szczegółowy sposób opisa´c, dlaczego j˛ezyk jest dla nas istotna˛ ewolucyjnie zdobycza.˛ Stwierdził on mi˛edzy innymi, z˙ e dzi˛eki pojawieniu si˛e j˛ezyka, moz˙ liwe było powstanie kultury, która pozwala na inne niz˙ genetyczne dziedziczenie pewnych zachowa´n, a takz˙ e wiedzy. Poza tym j˛ezyk jest systemem, który umoz˙ liwia wierny przekaz informacji, wła´sciwie nieograniczony do z˙ adnego rodzaju tejz˙ e. Mimo sko´nczono´sci słownika, dzi˛eki j˛ezykowi wyrazi´c moz˙ na niesko´nczenie wiele komunikatów. Na dodatek, obj˛eto´sc´ słownika moz˙ e si˛e zwi˛eksza´c na przykład, gdy w s´rodowisku pojawi si˛e przedmiot na tyle istotny, z˙ e uz˙ yteczne staje si˛e 17


uz˙ ywanie jednego słowa do jego opisu. Wyz˙ ej wymienieni badacze zwracaja˛ uwag˛e na fakty bardzo istotne dla metodologii bada´n nad j˛ezykiem. Po pierwsze, jez˙ eli j˛ezyk jest zdobycza˛ ewolucyjna,˛ musi by´c istotnie zwiazany ˛ z biologicznym funkcjonowaniem organizmu. Ewolucyjne zmiany w zakresie fizjologii i anatomii umoz˙ liwiły wykształcenie si˛e zjawiska, jakim jest j˛ezyk (dla przykładu moz˙ na tu przywoła´c budow˛e naszej krtani, która umoz˙ liwia mówienie), a takz˙ e nakładaja˛ powaz˙ ne ograniczenia na jego kształt (Kirby, 2007). Po drugie, j˛ezyk jest nierozerwanie zwiazany ˛ z naszym z˙ yciem społecznym i z kultura.˛ J˛ezyk jako narz˛edzie w procesach rzadz ˛ acych ˛ grupa,˛ jest tez˙ przez te procesy kształtowany, dostosowuje si˛e do pełnienia swojej funkcji (ibidem). Je´sli j˛ezyk jest zwiazany ˛ z biologia˛ i funkcjonowaniem społecznym człowieka, metodologicznym bł˛edem wydaje si˛e ignorowanie czynników biologicznych i kulturowych w badaniach nad nim. Jednak przez wiele lat tak wła´snie czyniono. Wystarczy tu wspomnie´c działy j˛ezykoznawstwa takie jak fonologia czy gramatyka, które badały struktur˛e j˛ezyka w oderwaniu od czynników s´rodowiskowych, które mogły na nia˛ mie´c wpływ i bez zastanawiania si˛e nad funkcja˛ poszczególnych elementów struktury w skutecznym komunikowaniu si˛e. Badania w oderwaniu od czynników s´rodowiskowych maja˛ t˛e zalet˛e, z˙ e moz˙ na si˛e przyjrze´c mniejszej cz˛es´ci składowej j˛ezyka bliz˙ ej, dokładnie ja˛ zrozumie´c.Jednak uzyskane w ten sposób informacje niewiele mówia˛ o tym, jakie były ewolucyjne potrzeby, które przyczyniły si˛e do powstania j˛ezyka, ani o tym, jaki wpływ na nasze funkcjonowanie poznawcze moz˙ e mie´c j˛ezyk. Ciekawym i dobrze rokujacym ˛ podej´sciem wydaje si˛e wykorzystanie do badania j˛ezyka koncepcji systemów dynamicznych. Metodologia bada´n z wykorzystaniem układów dynamicznych wywodzi si˛e z biofizyki. Podstawowym załoz˙ eniem jest tu dwojakie podej´scie do badanego systemu – symboliczne i dynamiczne. W wymiarze symbolicznym system przeprowadza pomiar swojego stanu. Wynik tego pomiaru stanowi ograniczenie w spełnianiu okre´slonego zadania, które ma wymiar dynamiczny, czyli prowadzi do jakiej´s zmiany stanu systemu (Raczaszek-Leonardi, ˛ 2010). Układy dynamiczne charakteryzuja˛ si˛e 18


kilkoma wspólnymi cechami np. samoorganizacja,˛ wzrostem złoz˙ ono´sci struktury w czasie, a takz˙ e wraz˙ liwo´scia˛ na wpływ otoczenia przy jednoczesnej widocznej stabilno´sci (Lewis, 2000). Gdy dobrze przyjrzymy si˛e j˛ezykowi, posiada on te wła´snie cechy. Paradygmat dynamiczny wskazuje na konieczno´sc´ obserwowania rozwoju j˛ezyka na kilku skalach czasu: filogenetycznej, ontogenetycznej, glossogenetycznej (Brighton, Kirby, Smith, 2005), a takz˙ e na skali posługiwania si˛e j˛ezykiem w komunikacji, czyli skali rozmowy (Steels, Belpaeme, 2005 za Leonardi-Raczaszek, ˛ 2010). Paradygmat dynamiczny ma historycznie wiele wspólnego z matematycznoinformatycznymi metodami badania j˛ezyka. Jednym z rodzajów takich metod sa˛ symulacje komputerowe. Wła´sciwie od samego poczatku ˛ posługiwania si˛e ta˛ metoda˛ j˛ezyk był obserwowany w kontek´scie innych procesów, które mogły mie´c wpływ na jego kształt (przy jednoczesnym byciu kształtowanym przez j˛ezyk). Daja˛ one moz˙ liwo´sc´ obserwowania procesów ewolucyjnych, które w przypadku bada´n empirycznych sa˛ znaczaco ˛ utrudnione. Dlatego w swojej pracy chciałabym przyjrze´c si˛e bliz˙ ej kilku symulacjom i przedstawi´c wnioski jakie z nich płyna˛ dla nauki o j˛ezyku. W ko´ncowej cz˛es´ci przywołane zostana˛ takz˙ e argumenty na rzecz tej wła´snie metody bada´n nad j˛ezykiem. P ODSTAWOWE POJ ECIA ˛ Przytaczane w tej pracy symulacje posługuja˛ si˛e kilkoma wspólnymi metodami. Nalez˙ y je krótko przedstawi´c. Pierwsza˛ istotna˛ cecha˛ wspólna˛ jest posługiwanie si˛e sieciami neuronowymi. Sa˛ to wirtualne byty zainspirowane struktura˛ układu nerwowego. Składaja˛ si˛e z kilku warstw jednostek przyjmujacych ˛ (warstwa wej´scia), przetwarzajacych ˛ (warstwy ukryte) lub prezentujacych ˛ jaki´s rodzaj informacji (warstwa wyj´scia). Jednostki wej´scia odpowiadałyby receptorom wraz˙ e´n zmysłowych, warstwy ukryte – gł˛ebszym strukturom neuronalnym i korze mózgowej, a jednostki wyj´scia – efektorom. Poszczególne jednostki sieci neuronowych sa˛ ze soba˛ połaczone ˛ w niejednorodny sposób. Kaz˙ de połaczenie ˛ ma swoja˛ wag˛e. Jest to odpowiednik siły wzajemnego pobudzania neuronów.Sieci neuronowe moga˛ by´c wykorzystywane w programowaniu agentowym. Programowanie agentowe jest paradygmatem programowania, który polega 19


tworzeniu populacji osobnych agentów, czyli osobników, które moga˛ podejmowa´c jakie´s działania (Bonabeau, 2002). W badaniach j˛ezykowych cz˛esto symuluje si˛e agentów umieszczonych w okre´slonym s´rodowisku, którego wpływ moz˙ na obserwowa´c, albo które moz˙ na wykorzystywa´c dla okre´slania zada´n agentów. Ostatnim waz˙ nym poj˛eciem, które chciałam na poczatku ˛ pracy zdefiniowa´c jest uczenie si˛e iteracyjne. Polega ono na przyswajaniu jakiej´s umiej˛etno´sci od innych osobników, które nabyły t˛e umiej˛etno´sc´ w taki sam sposób. Przejd˛e teraz do przykładów symulacji, które stosuja˛ wyz˙ ej opisane metody. S YMULACJE UWZGL EDNIAJ ˛ ACE ˛ KATEGORYZACJ E˛ J˛ezyk a skuteczno´sc´ kategoryzacji Pierwsza symulacja, która˛ chciałabym przywoła´c, została przeprowadzona i opisana przez Angelo Cangelosiego i DomenicoParisiego (1998). W symulacji tej populacje sieci neuronowych funkcjonowały w prostym s´rodowisku, w którym losowo umieszczone były obiekty - grzybki „jadalne” i „niejadalne”. Pojedynczy agent jako bod´zce ze s´rodowiska odbierał połoz˙ enie grzybka, jego cechy „zmysłowe” (zakodowane binarnie, róz˙ ne typy kodów dla jadalnych i niejadalnych) oraz sygnały od innych członków populacji. Po przetworzeniu tych informacji, poruszał si˛e w kierunku do lub od grzybka oraz produkował sygnał. Gdy znalazł si˛e w polu z grzybkiem jadalnym jego „z˙ ywotno´sc´ ” wzrastała, natomiast gdy natknał ˛ si˛e na grzybek niejadalny, spadała. Po zako´nczonej epoce (czyli powtarzalnym fragmencie symulacji), osobniki o najwyz˙ szej z˙ ywotno´sci wydawały na s´wiat pi˛ecioro potomstwa, które miało skonfigurowane wagi połaczenia ˛ mi˛edzy jednostkami sieci tak jak rodzice (z losowa˛ mutacja˛ w 10% jednostek). To, jakie sygnały były przez agentów produkowane w odpowiedzi na sytuacj˛e w s´rodowisku, z jaka˛ si˛e zetkn˛eli, było uzalez˙ nione od warunku eksperymentalnego. Warunki były trzy: brak jakiejkolwiek komunikacji (jednostki sygnałowe były ignorowane), komunikacja za pomoca˛ narzuconego z góry i niezmiennego j˛ezyka oraz - w trzecim warunku -komunikacja za pomoca˛ j˛ezyka, który wyewoluował z poczatkowo ˛ zupełnie losowych sygnałów. Wyniki, które badacze otrzymali, były nast˛epujace: ˛ populacje, w których 20


komunikacja wystapiła, ˛ radziły sobie lepiej (miały wyz˙ sza˛ z˙ ywotno´sc´ ) niz˙ populacja nie posługujace ˛ si˛e j˛ezykiem. Poza tym, j˛ezyk, jaki wykształcił si˛e w populacji, która sama musiała go stworzy´c w celu komunikacji, składał si˛e z dwóch nazw, które odpowiadały potrzebnej do przetrwania kategoryzacji obiektów w s´rodowisku: grzybkom jadalnym i niejadalnym. Analiza sygnałów produkowanych przez populacj˛e, dla której sygnały od innych członków społeczno´sci nie miały dla agenta znaczenia wykazała, z˙ e zbliz˙ aja˛ si˛e one do modelu z dwoma nazwami wraz z poprawa˛ skuteczno´sci kategoryzowania grzybków przez populacj˛e. W tej symulacji wzi˛eto pod uwag˛e znaczenie zdolno´sci poznawczej, jaka˛ jest kategoryzacja, na ewolucj˛e j˛ezyka oraz zwrotny wpływ rozwoju j˛ezyka na t˛e umiej˛etno´sc´ . Na podstawie pobudze´n poszczególnych jednostek wej´scia, na które moz˙ na spojrze´c jak na wiele fragmentarycznych i nieustrukturalizowanych bod´zców, wyłoniło si˛e zachowanie złoz˙ one i obdarzone pewnym rodzajem struktury. Wida´c tu wi˛ec cechy układu dynamicznego, a szczególnie emergentny charakter struktury (kształtu i funkcjonowania cało´sci nie da si˛e wywnioskowa´c z wła´sciwo´sci pojedynczych elementów składowych, istotne jest to, w jakiej pozostaja˛ do siebie relacji). Ponadto, symulacja pokazała, z˙ e j˛ezyk jest zdolno´scia˛ przystosowawcza˛ i podnosi szanse przetrwania w s´rodowisku. Okazało si˛e takz˙ e, z˙ e rozwój j˛ezyka jest w ogromnym stopniu zalez˙ ny od zdolno´sci poznawczych, którym towarzyszy, oraz z˙ e odzwierciedla sposób pojmowania s´wiata (dlatego w j˛ezyku, który wyewoluował, wykształciły si˛e dwie klasy wyraz˙ e´n – opisujace ˛ jadalne bad´ ˛z niejadalne grzybki, zgodnie z tym, jakie poznawcze zadanie realizowały sieci). J˛ezyk a reprezentacje umysłowe W kolejnej symulacji badacze chcieli sprawdzi´c, jak posługiwanie si˛e j˛ezykiem wpływa na wewn˛etrzne reprezentacje nazywanych przedmiotów. W tym celu stworzono populacj˛e sieci neuronowych, których zadaniem było nauczy´c si˛e kategoryzowa´c cztery róz˙ ne przedmioty (długopis, atrament, siekier˛e i nakr˛etk˛e od s´rubki) w dwóch kolorach (Cangelosi i Greco, 1999). Nauka przebiegała w trzech warunkach. Sieci miały dost˛ep albo do przedmiotu (czyli na wej´sciu pobudzane były w analogiczny sposób, jak receptory 21


wzrokowe), albo do jego nazwy (np. „niebieski długopis”), albo do obu naraz (sytuacja podobna do nazwania wskazanego przedmiotu). Zadaniem sieci neuronowych było poprawne nazwanie przedmiotu oraz jego koloru. W drugiej cz˛es´ci symulacji, sieci miały nazywa´c tylko konkretna˛ cech˛e napotkanego przedmiotu (w tej cz˛es´ci miały juz˙ dost˛ep tylko do przedmiotu). Po nauczeniu si˛e prawidłowego wykonywania obu zada´n, sprawdzane było, w jaki sposób przedmioty sa˛ reprezentowane w wewn˛etrznych warstwach sieci. Reprezentacje wykształcone w czasie uczenia si˛e kategoryzowania przedmiotów odzwierciedlały złoz˙ ono´sc´ bod´zców. Oznacza to, z˙ e w reprezentacji osobno zakodowana była kategoria przedmiotu (narz˛edzie czy przyrzad ˛ biurowy), osobno kolor, a takz˙ e to, jaki był to przedmiot. To, jaki komunikat otrzymała sie´c, zmieniało wzorzec pobudzenia ukrytych warstw sieci, czyli wewn˛etrzna˛ reprezentacj˛e przedmiotu (gdy pojawił si˛e komunikat „niebieski”, aktywowane były jednostki kodujace ˛ kolor w reprezentacji przedmiotu). W drugiej cz˛es´ci symulacji uzyskano wynik potwierdzajacy ˛ rozdzielno´sc´ cech w reprezentacji – sieci były w stanie prawidłowo nazywa´c aspekty prezentowanych im przedmiotów. Wyniki tej symulacji pokazuja,˛ jak znaczacy ˛ wpływ na zdolno´sci poznawcze ma j˛ezyk. Jego uz˙ ywanie kształtuje i zmienia wewn˛etrzne reprezentacje rzeczywisto´sci. C ZYNNIKI KULTUROWE W SYMULACJACH Ze wzgl˛edu na ograniczona˛ obj˛eto´sc´ tej pracy, procesy zwiazane ˛ z kultura˛ opisz˛e bardziej pobiez˙ nie. Nie mogłam ich pomina´ ˛c, poniewaz˙ implikacje płynace ˛ z symulacji zajmujacych ˛ si˛e ta˛ tematyka˛ wydaja˛ mi si˛e bardzo znaczace ˛ dla bada´n nad j˛ezykiem. Czynnikami zwiazanymi ˛ z faktem uz˙ ywania j˛ezyka w komunikacji zajmował si˛e w swoich symulacjach KennySmith. Duz˙ ym wkładem jaki wniósł on do bada´n nad j˛ezykiem jest Model Uczenia si˛e Iteracyjnego zaproponowany przez niego i Hurforda (2001).W modelu tym proste sieci neuronowe ucza˛ si˛e j˛ezyka od innych członków populacji, którzy nabyli j˛ezyk w ten sam sposób. Symulacja zaczyna si˛e w momencie, w którym sieci produkuja˛ losowe wypowiedzi; j˛ezyk musi si˛e wi˛ec wykształci´c. Liczebno´sc´ populacji jest utrzymywana na stałym poziomie, a jej skład jest wymieniany – przy kaz˙ dej 22


epoce cz˛es´c´ dorosłych osobników jest wymieniana na młode, które zaczynaja˛ si˛e uczy´c j˛ezyka. Smith nie obserwuje przydatno´sci ewolucyjnej j˛ezyka, ale zmian˛e jego struktury, efekt przekazywania z pokolenia na pokolenie.Z symulacji wyłania si˛e istotna zalez˙ no´sc´ pomi˛edzy stabilno´scia˛ powstałego j˛ezyka z liczba˛ par sygnału i znaczenia prezentowanych sieci uczacej ˛ si˛e. Najlepsze wyniki osiagaj ˛ a˛ sieci, które maja˛ kontakt z umiarkowanie duz˙ a˛ liczba˛ takich par. Co wi˛ecej, j˛ezyki powstajace ˛ w takich warunkach sa˛ ustrukturalizowane. Gdy kontaktu z komunikatami jest duz˙ o, j˛ezyk jest stabilny, ale nie ma z˙ adnej struktury. Wyraz˙ enia sa˛ przypadkowe, a ich przetrwanie zalez˙ y tylko od frekwencji wystapie´ ˛ n. Jez˙ eli j˛ezyk jest przekazywany nast˛epnym pokoleniom jako rodzaj wykształconego juz˙ systemu o jakiej´s strukturze, sytuacja przekazu takz˙ e nakłada na j˛ezyk pewne ograniczenia. Smith (2002) w swoich badaniach symulował j˛ezyki najbardziej ewolucyjnie stabilne. Wyniki, jakie uzyskał, wskazuja˛ na cechy, jakie powinien posiada´c j˛ezyk, umoz˙ liwiajace ˛ jego nauczenie si˛e w sytuacji kontaktu z ograniczonym zbiorem wyraz˙ e´n (czyli w sytuacji wyst˛epowania „semantycznego waskiego ˛ gardła”). Aby moz˙ na było dokona´c generalizacji reguł obserwowanych w nielicznych przykładach, j˛ezyk powinien by´c jak najbardziej jednoznaczny. Wida´c wi˛ec, z˙ e z symulacji wynikaja˛ ograniczenia nakładane przez drugi rodzaj ewolucji – ewolucj˛e kulturowa.˛ Analogiczna dla doboru naturalnego jest w tym procesie uz˙ yteczno´sc´ danego wyraz˙ enia, czyli po´srednio to, jak cz˛esto jest uz˙ ywane, a takz˙ e jak dobrze dopasowane jest do innych wyraz˙ e´n (dopasowanie umoz˙ liwia wnioskowanie o formie wyraz˙ enia nawet wtedy, gdy uczacy ˛ si˛e j˛ezyka nie miał z nim wcze´sniej kontaktu). Z bada´n nad przekazem kulturowym j˛ezyka płynie tez˙ wniosek o uz˙ yteczno´sci ogladania ˛ z róz˙ nych perspektyw czasowych (Leonardi-Raczaszek, ˛ 2010). P ODSUMOWANIE Obraz j˛ezyka w symulacjach Obraz, jaki wyłania si˛e z symulacji komputerowych to j˛ezyk, który emergentnie tworzy si˛e w funkcjonowaniu poznawczymi kulturowymobiektów, które si˛e nim posługuja.˛ To, w jaki sposób „agenci” funkcjonuja˛ poznawczo, ma wpływ na struktur˛e systemu 23


j˛ezykowego, który moz˙ e np. odzwierciedla´c najwaz˙ niejsze kategorie obiektów tworzone przez system poznawczy na podstawie do´swiadczenia. Fakt z˙ ycia w społeczno´sci i nabywania od jej członków j˛ezyka, tez˙ wpływa znaczaco ˛ na jego kształt. J˛ezyk musi by´c przekazywalny i moz˙ liwy do przechowania w umy´sle. Wszystkie wymienionej wyz˙ ej cechy do´sc´ dobrze pasuja˛ do obrazu j˛ezyka jako układu dynamicznego. Spojrzenie na j˛ezyk z tej perspektywy szczególnie uczula na działanie czynników s´rodowiskowych, innych procesów poznawczych czy kształtu kultury w jakiej j˛ezyk funkcjonuje. Paradygmat dynamiczny dostarcza tez˙ narz˛edzi do obserwowania wpływu takich czynników na wiele sposobów, które w pracy nie zostały wymienione. Symulacje jako metoda badan´ nad j˛ezykiem W poprzednich cz˛es´ciach pracy nie wspominałam o wadach, jakie wia˛z˙ a˛ si˛e z symulacjami komputerowymi. Sa˛ one jednak do´sc´ oczywiste. Najwi˛eksza˛ wada˛ sa˛ ogromne uproszczenia stosowane w symulacjach. J˛ezyk nie składa si˛e z kilku wyraz˙ e´n, ale ma struktur˛e składniowa,˛ której opisane symulacje nie uwzgl˛edniaja.˛ Poza tym wnioski płynace ˛ z symulacji dotycza˛ wirtualnych bytów, a nie złoz˙ onych organizmów funkcjonujacych ˛ w bardzo skomplikowanym s´rodowisku. W symulacjach prezentowany jest jedynie mały wycinek s´rodowiska i procesów które moga˛ mie´c na j˛ezyk wpływ. W tej sytuacji zarzut stawiany tradycyjnym dziedzinom bada´n nad j˛ezykiem wydaje si˛e nie by´c trafiony – one tez˙ patrza˛ na j˛ezyk w oderwaniu od całego systemu, w którym si˛e on rozwija. W ko´ncu wyniki uzyskiwane w symulacjach bardzo cz˛esto sa˛ podobne do tych, które obserwowa´c moz˙ na w badaniach nad j˛ezykami naturalnymi np. nad sposobem nabywania j˛ezyka przez dzieci czy nad j˛ezykami pidgin. Mimo wymienionych słabo´sci symulacji komputerowych, wydaje mi si˛e, z˙ e maja˛ one tez˙ zalety, które sa˛ mocnym argumentem na rzecz stosowania ich w badaniach nad j˛ezykiem. Po pierwsze, pozwalaja˛ obserwowa´c procesy, które w naturalnych j˛ezykach zachodza˛ na przestrzeni wielu pokole´n, co znaczaco ˛ utrudnia ich obserwacj˛e. W modelach komputerowych te same procesy zachodza˛ znacznie krócej. 24


Po drugie, symulacje daja˛ moz˙ liwo´sc´ selekcjonowania czynników, których wpływ chcemy obserwowa´c. Czym róz˙ ni si˛e to od poddanych przeze mnie w watpliwo´ ˛ sc´ na poczatku ˛ badaniom w tradycyjnych dziedzinach? Kaz˙ dy model musi mie´c załoz˙ enia, które powinny uwzgl˛ednia´c cało´sc´ symulowanego zjawiska, ale jednocze´snie nie uniemoz˙ liwiaja˛ obserwacji tylko jego wycinka. Załoz˙ enia sa˛ wi˛ec symulacja˛ innych waz˙ kich czynników, które nie wchodza˛ bezpo´srednio w skład modelu. Twórcy symulacji bardzo cz˛esto omawiaja˛ w dyskusji wyników elementy, które musieli pomina´ ˛c, a nast˛epnie w kolejnych badaniach uwzgl˛edniaja˛ skutki, jakie ma ich wyst˛epowanie na obserwowany proces. Poza tym, wpływ danego czynnika uwzgl˛ednionego w symulacji jest oddzielony od wpływu innych czynników zakłócajacych. ˛ Jest to sytuacja znaczaco ˛ inna od bada´n tradycyjnych, w których obserwowany jest jeden aspekt j˛ezyka, a wpływ róz˙ nych zmiennych zakłócajacych ˛ jest po prostu ignorowany, wyniki bada´n nie sa˛ od niegowolne. Po trzecie, przeprowadzajac ˛ symulacje komputerowe stymuluje si˛e rozwój innych bada´n nad j˛ezykiem, potwierdzajac ˛ wcze´sniejsze wyniki i hipotezy oraz inspirujac ˛ do zadawania nowych pyta´n, na które moz˙ na próbowa´c empirycznie odpowiedzie´c (ciekawym przykładem takich bada´n sa˛ laboratoryjne eksperymenty Smitha nad mechanizmami rzadz ˛ acymi ˛ ewolucja˛ j˛ezyka (Kirby, Cornish i Smith, 2008)). Ostatnia zaleta wydaje mi si˛e dla bada´n nad j˛ezykiem najwaz˙ niejsza i przemawia najgło´sniej za stosowaniem symulacji komputerowych. Symulacje niczego nie udowodnia,˛ moga˛ by´c jednak mocnym argumentem w dyskusji o ewolucji j˛ezyka. A ich klarowna konstrukcja ułatwia tworzenie na ich podstawie teorii naukowych. Biorac ˛ pod uwag˛e wyz˙ ej wymienione powody, symulacje sa˛ metoda˛ bada´n warta˛ uwagi i bardziej szczegółowego zapoznania si˛e badaczy j˛ezyka.

25


Bibliografia Bonabeau, E. (2002). Agent-based modeling: Methods and techniques for simulating human systems. Proceedings of the National Academy of Sciences, 99, 7280-7287. Brighton, H., Kirby, S., Smith K. (2005). Cultural selection for learnability: Three principles underlying the view that language adapts to be learnable. W: M. Tallerman (red.), Languages orgins: Perspectives on evolution. Oxford: Oxford University Press. Cangelosi, A., Greco, A.,(1999). Language and the acquisition of implicit and explicit knowledge: A pilot study using neural networks. Cognitive Systems, 5, 148-165. Cangelosi, A.,Parisi, D. (1998). The emergence of a’language’in an evolving population of neural networks. Connection Science, 10(2), 83-97. Hurford, J. R., Smith, K, (2003). Language evolution in populations: Extending the iterated learning model. In Advances in Artificial Life (pp. 507-516). Springer Berlin Heidelberg. Lewis, M. D. (2000). The promise of dynamic systems approaches for an integrated account of human development. Child development, 71(1), 36-43. Kirby, S. (2007). The evolution of language. Oxford handbook of evolutionary psychology, 669-681. Kirby, S., Cornish, H., & Smith, K. (2008). Cumulative cultural evolution in the laboratory: An experimental approach to the origins of structure in human language. Proceedings of the National Academy of Sciences, 105(31), 10681-10686. Raczaszek-Leonardi, ˛ J. (2010). Multiple time-scales of language dynamics: An example from psycholinguistics. Ecological Psychology, 22(4), 269 – 285. 26


Smith, K. (2002). The cultural evolution of communication in a population of neural networks. Connection Science, 14(1), 65–84. Steels, L., Belpaeme, T. (2005). Coordinating perceptually grounded categories through language: A case study for colour. Behavioral and Brain Sciences, 28, 469489. Szathmåry, E., Smith, J. M. (1995). The major evolutionary transitions. Nature, 374(6519), 227-232.

27


J˛ezyk, rozumienie i przekład w hermeneutyczno-fenomenologicznym studium bada´n zjawiska trzecich płci w kulturze indyjskiej, ameryka´nskiej i kanadyjskiej (rdzennej ludno´sci) oraz polskiej Dr Małgorzata Izabela Re´cko Uniwersytet Adama Mickiewicza


„By´c moz˙ e j˛ezyk jako taki nie jest dzisiaj podstawowym przedmiotem analizy badaczy kultury, nie sposób jednak nie dostrzec bogactwa dokonujacych ˛ si˛e w tej materii przemian, a takz˙ e wzajemnego sprz˛ez˙ enia mi˛edzy globalizujacymi ˛ si˛e j˛ezykami i kulturami” (Kuligowski, red., 2010, s. 7). W PROWADZENIE Umiej˛etno´sc´ komunikowania si˛e i zdobywania informacji, to podstawowa cecha antropologa pracujacego ˛ w terenie, wzbogacona o sztuk˛e interpretacji. Kiedy analizie zostaje poddany fragment historii, to praca analityczna jako´sciowa i ilo´sciowa wydaje si˛e mniej dramatyczna niz˙ w przypadku ustnie przekazywanej tradycji, relacji etnicznych, mi˛edzynarodowych i mi˛edzyludzkich w „tu i teraz”. Informacje nacechowane emocjami i kulturowym s´wiatopogladem, ˛ a takz˙ e składajace ˛ si˛e z d´zwi˛eków i obrazów mało znanych badaczowi, niejednokrotnie sp˛edzaja˛ sens z powiek antropologów podczas translacji j˛ezykowych, interpretacji rozmów i wywiadów, analizy działa´n poczynionych w relacji j˛ezykowo-symbolicznej z drugim człowiekiem bad´ ˛ z w relacji ze społeczno´scia.˛ Wszystkie te akcenty nakładaja˛ si˛e na skomplikowany proces rozumienia i przekładu w relacjach z mało znanymi informatorami w terenie. Reprezentuja˛ oni bowiem system warto´sci wykraczajacy ˛ poza dobrze znane schematy badacza, a ponadto ukazuja˛ mało znany status społeczny, do którego nalez˙ a: ˛ status trzecich płci. To wszystko okre´sla warunki relacji, moz˙ liwe narz˛edzia do jej uchwycenia i zrozumienia i wreszcie stanowi o jako´sci uzyskanego wyniku bada´n. O tym wła´snie jest niniejszy artykuł: o sztuce komunikacji, interpretacji i rekontekstualizacji wiedzy antropologicznej, ale takz˙ e o narz˛edziach metodologicznych, prowadzacych ˛ do uchwycenia, zrozumienia i analizy bardzo specyficznych zjawisk w kulturze, jakimi sa˛ trzecie płci. Artykuł został podzielony na cztery cz˛es´ci oraz Wprowadzenie i Zako´nczenie, które ułatwiaja˛ segregacj˛e aspektów zawartych w temacie. Juz˙ we Wprowadzeniu uprzedzam czytelnika o do´sc´ niejednorodnej pracy antropologa w terenie, który wciela si˛e w rol˛e podróz˙ nika, naukowca, interpretatora rzeczywisto´sci 29


i symboli, a nast˛epnie pisarza, segregujacego ˛ tre´sci, zbieranie nierzadko w kilku rodzajach j˛ezyka jednocze´snie. Sam ten fakt jest juz˙ zagadnieniem nie tyle metodologicznym do rozstrzygni˛ecia, ale etycznym. Zagadnienie trzecich płci w kulturach jeszcze bardziej komplikuje cała˛ sytuacj˛e badawcza.˛ Kolejne cz˛es´ci artykułu przybliz˙ aja˛ nast˛epujace ˛ zagadnienia: znaczenie zjawiska trzecich płci w wybranych kulturach – definicje, interpretacje, rozwini˛ecia. Konotacje zjawiska w kulturze Polskiej oraz szkic problemów ogólnoeuropejskich i pozaeuropejskich, zwiazanych ˛ z jego nazewnictwem naukowym, medycznym i innym (etnicznym, popularnym, miejscowym). Nast˛epnie, ramy rozumienia i interpretacji zjawiska w dyskursie filozoficznym i etycznym: ciało, umysł, dusza. Wreszcie szczegółowy opis metody hermeneutyczno-fenomenologicznej w badaniach własnych i akcent na przekład emic-etic, jako wia˛z˙ acy ˛ dla tematu. W Zako´nczeniu nawiazuj˛ ˛ e do cało´sci przedstawionych problemów i metody badawczej oraz wracam w swoim opisie do podstawowego juz˙ dzi´s pytania antropologicznego: czy róz˙ norodno´sc´ s´wiata symbolicznego jest moz˙ liwa do opisania, skoro zjawisko trzecich płci jest zmienne w czasie i w przestrzeni? Odpowied´z z reszta˛ nasuwa si˛e sama, co czyni prac˛e antropologa fascynujac ˛ a˛ i frustrujac ˛ a˛ w tym samym czasie, co nierzadko przekłada si˛e takz˙ e na wyniki jego bada´n terenowych. Nalez˙ y jeszcze wspomnie´c, z˙ e artykuł ten powstał w oparciu o Wst˛ep i niektóre rozdziały rozprawy doktorskiej, która jeszcze nie ukazała si˛e drukiem, pt. Trzecie płci. Antropologiczna analiza transgresji płci w uj˛eciu porównawczym na przykładzie two-spirit (Stany Zjednoczone, Kanada), trans (Polska) i kinnar (Indie). ´ T RZECIE PŁCI W KULTURZE AMERYKA NSKIEJ , KANADYJSKIEJ I INDYJSKIEJ ORAZ KONOTACJE ZJAWISKA

W my´sl rozprawy doktorskiej, w której podj˛ełam watek ˛ j˛ezykowy zjawiska „trzecia płe´c” obj˛ełam analiza˛ trzy, a w zasadzie cztery obszary kulturowe: Stany Zjednoczone i Kanad˛e, Polsk˛e i Indie. W tym przypadku jednak moz˙ na mówi´c o dziesiatkach, ˛ a nawet setkach obszarów. Dla przykładu, w samej tylko Ameryce Północnej, rdzenna ludno´sc´ (plemion historycznych i współcze´snie istniejacych) ˛ posiadajaca ˛ status trzecich 30


płci, to przynajmniej 155 plemion. Zarówno badania historyczne jak i współczesne udokumentowały w nich status two-spirit w odniesieniu do wersji m˛eskiej i w co trzecim z nich, formalny status „inno´sci” w odniesieniu do kobiet (zob. por. Kuligowski, 2007, s. 258). W kaz˙ dym z tych plemion istniała odr˛ebna nazwa bad´ ˛ z nazwy dla osoby wkraczajacej, ˛ właczonej ˛ lub wyłaczonej ˛ ze statusu two-spirit. Podobny stopie´n skomplikowania, cho´c inaczej rozwiazany ˛ ze wzgl˛edu na kultur˛e, wierzenia i obyczaje rozpoznajemy w przypadku kultury polskiej i indyjskiej. Warto jednak odpowiedzie´c na pytanie, z czym tak naprawd˛e mamy do czynienia uz˙ ywajac ˛ okre´slenia „trzecia płe´c” i próbujac ˛ interpretowa´c to, co ukrywa si˛e pod jego tre´scia? ˛ Jest to pytanie podstawowe, gdyz˙ zjawiska okre´slane przez antropologów jako trzecie płci to niezwykle obszerny i wielowatkowy ˛ przedmiot refleksji naukowej obecny w filozofii, antropologii, etnografii, socjologii, psychologii, ale takz˙ e w kognitywistyce i biologii (zob. Fijałkowski, 2007). Fenomen trzecich płci pojawia si˛e przede wszystkim jako boska androgynia, która integruje i balansuje aspekt kobiecy i m˛eski w jednym ciele i umy´sle. Moz˙ e tez˙ by´c tworem posiadajacym ˛ sakralne znamiona protoplasty w filozofii, literaturze pi˛eknej i sztuce (Głaz˙ ewska, 2005, s. 130-134). W wielu tubylczych kosmologiach i religiach spotykane sa˛ pojedyncze przypadki, jak i instytucje społeczne, które wytworzyły modalno´sc´ podmiotowa˛ wchodzac ˛ a˛ w zakres szeroko poj˛etych trzecich płci w kulturze. Poprzez praktyki obrz˛edowe1 u Azteków i Majów, staroz˙ ytne rytuały2 1 Obrz˛ ed

traktuj˛e w klasycznym rozumieniu, jakie nadał mu van Gennep w pracy Les Rites de passage

(1977, 2006), a wi˛ec jako indywidualne i zbiorowe działania podejmowane publicznie i integrujace ˛ grup˛e. Moz˙ e przybiera´c dwie formy: jako struktura wyra´znie porzadkuj ˛ aca ˛ reguły i racjonalizujaca ˛ zachowania w obr˛ebie obrz˛edu (tym bardziej przybiera form˛e rytuału), a takz˙ e jako „(. . . ) rezultat wprowadzenia elementów symboliki s´wieckiej lub odniesie´n magicznych bad´ ˛ z religijnych, co ma sens bardziej ekspresywny (i im bardziej ma to sens ekspresywny, tym bardziej całe działanie jest obrz˛edem)” (Staszczak, 1987, s. 257). Obrz˛edy „(. . . ) funkcjonuja˛ zarówno samodzielnie, jak i w pewnym układzie z rytuałami we´n wkomponowanymi bad´ ˛ z, tworzac ˛ pewna˛ specyficzna˛ cało´sc´ wraz z czynno´sciami rytualnymi i obrz˛edowymi (np. katolicki ko´scielny obrz˛ed s´lubu dokonywany podczas mszy), zespalaja˛ odpowiednie zespoły czynno´sci rytualnych i obrz˛edowych w pewna˛ cało´sc´ ” (Grad, 1993, s. 85; zob. Burszta, 1998, s. 101-120). 2 Rytuał traktuj˛ e jako rodzaj obrz˛edu uznawanego za bardzo waz˙ na˛ dziedzin˛e z˙ ycia, której dotyczy.

31


obrzezania w Indiach, az˙ po współczesne interpretacje androgynicznego Adama (w połowie jako on sam i w połowie jako Ewa) i kabalistyczne tradycje boga, który nie jest ani m˛eski, ani kobiecy (zob. Ripinsky-Naxon, 2002, s. 63-86). W wielu kulturach panowało przekonanie, z˙ e moz˙ liwe jest złaczenie ˛ człowieka z bosko´scia˛ na drodze transcendencji, poprzez cielesne, duchowe i seksualne zaangaz˙ owanie człowieka w rytuał. Tak dzieje si˛e na przykład w Indiach. W opowie´sciach hinduskich, mitologii i w dzisiejszej kulturze indyjskiej sa˛ osoby, które z˙ yja˛ jako trzecie płci wedle woli Sivy (Sziwy). Liczne przemiany Vishnu (Wisznu) w posta´c z˙ e´nska˛ (znana˛ najbardziej jako Mohini) i m˛eska˛ podkre´sla transparentna˛ rol˛e płciowo´sci w najwi˛ekszym eposie s´wiata, Mahabharacie (zob. i por. Dharma, 2014; Flaherty, 1976 i 1980). Kinnars – bo to o nich mowa, okre´slani sa˛ powszechnie jako eunuchy albo hijras, a takz˙ e eunuchshijras (gł. północne Indie) i aravanis (gł. południowe Indie). Sa˛ to wykastrowani m˛ez˙ czy´zni, wierzacy ˛ w androgyniczne bóstwa, opisane w s´wi˛etych pismach smryti, w eposach Mahabharaty i Ramajany. Powszechnie uwaz˙ a si˛e ich za poddanych i słuz˙ acych ˛ bogini Bahuchara Mata, znanej tez˙ jako Badhraj Mata. W literaturze naukowej Zachodu okre´sla si˛e ich jako ginemimetyków, a wi˛ec jako transgenderowych m˛ez˙ czyzn, którzy poprzez strój i kastracj˛e (nie w kaz˙ dym przypadku) upodobniaja˛ si˛e wygladem ˛ do płci z˙ e´nskiej (zob. Reddy, 2006, s. 1-43; Sharma, 2000, s. 92, 112; Nanda, 1990). W 2003 roku ruch aravanów (eunuchów, okre´slanych imieniem W zwiazku ˛ z wierzeniami religijnymi, w których rytuał odgrywa zasadnicza˛ rol˛e realizowany jest w formalnie bardzo s´cisłej i rygorystycznej. Rytuał jest stereotypowa˛ sekwencja˛ działa´n i czynno´sci, gestów, słów i zachowa´n. Z rytuałem zwiazane ˛ jest odpowiednie traktowanie przedmiotów rytualnych majacych ˛ zwiazek ˛ z przywoływaniem sił nadnaturalnych, boskich, magicznych dla okre´slonych celów i interesów uczestników rytuału. W zakresie pozytywnym formalizuje si˛e on za pomoca˛ ceremonii i przybiera uroczysty charakter. Róz˙ ni si˛e jednak od obrz˛edu i ceremonii tym, z˙ e jest wprowadzany dopiero w procesie upowszechniania jakiej´s warto´sci, uznania jej za społecznie waz˙ na˛ i wprowadzajac ˛ a˛ ład w z˙ ycie zbiorowo´sci. Zawsze dotyczy spraw waz˙ nych i ma s´ci´sle okre´slony charakter przebiegu. W rytuale nie chodzi o nadanie uroczystego charakteru czynno´sci, których dotyczy, ale o ich precyzyjne wykonanie, które porzadkuj ˛ a˛ ludzkie z˙ ycie (zob. Staszczak, 1987, s. 321-322; Eriksen, 2009, s. 148-152; Burszta, 1998, s. 101-120; Leach, Greimas, 1989; Turner, 2010).

32


historycznego władcy Aravana) zaz˙ adał ˛ od władz, by prawnie została zatwierdzona kategoria „trzecia płe´c” jako ta, która ma zastapi´ ˛ c okre´slenie: „eunuch”. Od tego czasu kinnars okre´slani sa˛ w ramach trzecich płci, jednak ze wzgl˛edu na popularno´sc´ kategorii jakimi okre´slani sa˛ eunuchy w róz˙ nych cz˛es´ciach Indii moz˙ na usłysze´c najbardziej tradycyjne okre´slenie, jakim jest hijra. Kategoria ta jest uz˙ ywana powszechnie, by´c moz˙ e dlatego, z˙ e pochodzi od słowa ezra z j˛ezyka urdu, które to słowo oznacza koczownika albo w˛edrowca. Termin hijra etymologicznie oznacza wi˛ec osob˛e, która staje si˛e naturalnym koczownikiem (zob. Pande, 2004, s. 50). Tymczasem w j˛ezyku kannada okre´sla si˛e eunuchów jako chhakka, co mniej wi˛ecej znaczy tyle, co „ciota”, „zboczeniec”, podobnie interpretuje si˛e kategori˛e ali w odniesieniu do trzecich płci (Sharma, 2000, s. 2). W j˛ezyku punjabi jest to khusra, a w telugu to kojja. W zalez˙ no´sci od regionu Indii moz˙ na odnale´zc´ takie okre´slenia jak: jankha, paavaiyaa, a nawet koti, cela, izzat, jankhas, jogin, zenana czy wspomniana wcze´sniej kategoria ezra oraz wiele innych okre´sle´n, które wskazuja˛ na róz˙ ne funkcje przedstawiciela kinnar w trans-grupie. Z kolei przedstawiciele trzecich płci z tubylczej Ameryki Północnej i Kanady, nie tylko ukazuja˛ złudno´sc´ kategorii kobieco´sci i m˛esko´sci, ale takz˙ e pisza˛ na nowo tradycje plemienne, właczaj ˛ ac ˛ si˛e do ameryka´nskiego i mi˛edzynarodowego ruchu społeczno´sci nieheteroseksualnych i nienormatywnych. Poza tym przypominaja˛ o legendach, wierzeniach religijnych i wreszcie transcendencji, dzi˛eki której mogli oni do´swiadczy´c pod wzgl˛edem fizycznym i mentalnym działania stwórcy, a takz˙ e naby´c od niego kompetencji nieosiagalnych ˛ dla innych ludzi (zob. i por. Kuligowski, 2007, s. 258-263, 286-290). M˛ez˙ czy´zni okre´slani jako two-spirit stanowili tzw. trzecie płci w społecze´nstwach rdzenno ameryka´nskich, a kobiety (two-spirit) czwarta.˛ Lester Brown wyróz˙ nił sze´sc´ moz˙ liwych modalno´sci płciowych (gender-styles), które wyst˛epowały w india´nskich kulturach Ameryki Północnej. Sa˛ to kolejno: (1) kobieta, (2) m˛ez˙ czyzna, (3) nie – kobieta, (4) nie – m˛ez˙ czyzna, (5) lesbijka, (6) gej. W przypadku 3 i 4 chodzi o osoby, których płe´c biologiczna stała w skrajnej sprzeczno´sci z ich płcia˛ psycho-społeczna˛ (Brown, 1997, za: Kuligowski, 2004, s. 16). 33


„Jest to propozycja interesujaca, ˛ taka, która chce ogarna´ ˛c róz˙ norodno´sc´ płciowych toz˙ samo´sci tubylczych Amerykanów, znacznie w tym lepsza od jednowymiarowej kategorii berdache. Problem w opisie innych, lokalnych toz˙ samo´sci płciowych wynikał przeciez˙ z nagminnego nakładania si˛e kategorii osób homoseksualnych i modalnych płciowo («cross-gender»). W społeczno´sciach india´nskich bywało tak, z˙ e osoby z tej drugiej kategorii były homoseksualistami, ale nie stanowiło to bynajmniej reguły. Zachodni dyskurs naukowy długo nie potrafił sobie z ta˛ róz˙ norodno´scia˛ poradzi´c” (Kuligowski, 2004, s. 17). Jeszcze pod koniec XX wieku trudno było zdefiniowa´c naukowcom człowieka, który jest okre´slany jako two-spirit (samo poj˛ecie two-spirit ma długa˛ histori˛e i zostało ukłute dzi˛eki porozumieniu rdzennych reprezentantów społeczno´sci naukowej z antropologami ameryka´nskimi w 1993 roku), a i dzisiaj nie jest łatwo. Z publikacji Williamsa (m.in. 1988; 2006) czy Roscoe’a (m.in. 1988; 1998; 2004) dowiadujemy si˛e, z˙ e fenomen two-spirit mógł by´c definiowany w tradycji jako morfologiczny m˛ez˙ czyzna albo kobieta, który/albo która nie wypełnia standardowych ról m˛ez˙ czyzny/albo kobiety i ma nie-maskulinistyczny/niefeministyczny charakter; co wi˛ecej, mógł wyraz˙ a´c kompromis mi˛edzy wszystkimi płciami w ramach zróz˙ nicowanego systemu toz˙ samo´sci płciowych w´sród tubylczej ludno´sci Ameryki. Two-spirit, to nie tylko kategoria płci, toz˙ samo´sci i seksualno´sci tubylczych Amerykanów, ale takz˙ e: „duchowa droga dla wszystkich, którzy zetkn˛eli si˛e w swoim z˙ yciu z religia˛ india´nska˛ i odnale´zli w niej swoja˛ duchowo´sc´ . Znale´zli spokój dla siebie i do´swiadczyli wizji. Niektórzy z nich zobaczyli, z˙ e sa˛ hejoka [two-spirit z Południowej Dakoty; okre´slenia tego uz˙ ywaja˛ do dzi´s tubylczy Lakota, Ogala i Sioux – M.I.R] i taka˛ droga˛ chca˛ i´sc´ . [. . . ] Nie urodziłem si˛e jako Native. Nie trzeba by´c Native, z˙ eby by´c heyoka. [. . . ] Chrze´scijanin moz˙ e przeciez˙ zmieni´c swoje wyznanie i zosta´c buddysta.˛ Moz˙ na zakocha´c si˛e 34


w kim´s innym i porzuci´c dotychczasowe z˙ ycie. Ja kocham india´nska˛ tradycj˛e” [Zanotowano dnia: 14 sierpnia 2007, Nowy Jork. Wypowied´z Theodore’a S., hejoka, z pochodzenia Anglik, mieszka w Nowym Jorku – relacja z archiwum autorki].

Kaz˙ de plemi˛e posiadało swoista˛ nazw˛e dla osób o „podwójnej duszy”, czyli two-spirit. Poszczególne nazwy rzadko były stosowane w odniesieniu do obu płci oraz interseksualistów. Dla przykładu: u Crow, byli to goté – „nie m˛ez˙ czyzna, nie kobieta”; termin odnosił si˛e do płci m˛eskiej i z˙ e´nskiej. U Nawahów mówiło si˛e ogólnie nádleehi – „ten, który jest zmieniony”; u Lakota, winkte – „pragnie by´c taki, jak kobieta” oraz bloka egla wa ke – „uwaz˙ a, z˙ e moz˙ e spełnia´c rol˛e m˛ez˙ czyzny”; u Mohawków, alyha – „tchórz” (jest to przybliz˙ enie znaczenia) i hwame. Kolejny termin, mixu’ga, który w j˛ezyku Omaha znaczył tyle samo, co „kierowany przez ksi˛ez˙ yc”. Zapotekowie mówili o ira’muxe: „bóg stworzył ich takimi, jacy sa”, ˛ a u Odz˙ ibwejów (Chippewa), agokwa – „kobiecy m˛ez˙ czyzna” bad´ ˛ z „m˛ez˙ czyzna-kobieta” oraz ogichidaakwe – kobieta wojownik, wojowniczka (Kuligowski, 2001, s. 23-24, 27; 2004, s. 15; 2007, s. 260-286; Herdt, 1996, s. 44, 65, 66, 475-477; Currah i in., red., 2006, s. 53, 259; Miller, 2006, s. 29-42; Williams, 1988; z´ ródło internetowe: a, b). KONOTACJE ZJAWISKA TRZECICH PŁCI W P OLSCE I EUROPEJSKI PROBLEM NAZEWNICZO - ZNACZENOWY ´ W SRODOWISKACH

LGBTQIAA3

W DYSKURSIE NAUKOWYM I POZA NIM

Przykłady polskich przedstawicieli trzecich płci moz˙ na wpisa´c w medycznospołeczny dyskurs nad zagadnieniem płci z jej odst˛epstwami od biologicznopsychologicznych reguł definiowania kobieco´sci i m˛esko´sci oraz obojnactwa (róz˙ nych odmian interseksualizmu, tzw. płci referencyjnej). Formy sprzeciwu wobec normatywnej 3 Znaczenie

skrótu LGBTQIAA, to Lesbijki, Geje, Biseksuali´sci, Transgendery´sci (transseksuali´sci,

transwestyci, trans), symbol „Q” oznacza toz˙ samo´sc´ czy tez˙ ogólnie poj˛eta˛ płciowo´sc´ queer (ang. genderqueer), symbol „I” toz˙ samo´sc´ interseksualna,˛ symbol „A” toz˙ samo´sci aseksualne i wreszcie drugie „A” (ang. allies), symbol oznaczajacy ˛ sojuszników, osoby i grupy wspierajace ˛ prawa LGBTQIA.

35


rzeczywisto´sci, na łamach której ukształtowały si˛e funkcje ciała i umysłu, to jeden z symboli trzecich płci, których przedstawiciele pod wieloma wzgl˛edami nie sa˛ wcale przedstawicielami trzecich płci. W dyskursie zachodnim mówi si˛e o nieistnieniu takiego statusu „inno´sci”, a raczej o formach obojnactwa i jednostkach chorobowych, dysfunkcjach społecznych i patologiach w obr˛ebie płci. Jak łatwo si˛e domy´sle´c budzi to sprzeciw s´rodowisk LGBTQIAA i wielu uczonych. W powszechnym j˛ezyku s´rodowisk LGBTQIAA termin „trans” albo „transpłe´c” jako kategoria uniwersalna, przyj˛eta w naukowym dyskursie funkcjonuja˛ w codziennym j˛ezyku. Stanowia˛ parasol dla toz˙ samo´sci nienormatywnych z zastrzez˙ eniem, z˙ e koncentruja˛ si˛e wokół osoby o toz˙ samo´sci „niejednorodnej”, wielozonaczeniowej, nie poddajacej ˛ si˛e normatywnej klasyfikacji na to, co m˛eskie i z˙ e´nskie w kulturze albo wykraczajacej ˛ poza obszar jednego z tych pierwiastków, transgresyjnej; co wi˛ecej – wykraczajacej ˛ poza przyj˛ete normy społeczne, najcz˛es´ciej porzucajacej ˛ swój dotychczasowy styl z˙ ycia i status (zob. z´ ródło internetowe: c). Tak rozumiana trzecia płe´c moz˙ e wi˛ec przybra´c formy hermafrodytyzmu, transgenderyzmu, transseksualizmu, transwestycyzmu, kampu, przedstawienia (drag king lub queen) czy wreszcie toz˙ samo´sci queer (zob. m.in.: Imieli´nski, Dulko, 1988, 2002; Imieli´nski, Dulko, Filar, 2001; Imieli´nski, 1984, Urban, 2009; Czapli´nski, Mizerka, red., 2012; Newton, 1972; Baker, Wilk, red., 2007; Melosik, 2010, Bem, 2000; Pakszys, 2000; Warkocki, 2007; Kuczy´nska, 2002). W porównawczej analizie zjawisk trzecich płci fenomeny te moga˛ si˛e wyłoni´c na tle poszukiwa´n nowych przedstawie´n ciała niedychotomicznie ukształtowanego i nowej toz˙ samo´sci, jak przekonuja˛ transgender studies i moje własne badania terenowe. Niemniej jednak w antropologii, kategoria „trzecia płe´c” jest poj˛eciem abstrakcyjnym, pod którym ukryte sa˛ szczegółowe terminy „emiczne”4 , pozwalajace ˛ na ich stopniowe rozpoznanie w kulturze i dzi˛eki temu ich opisanie i porównanie. W miar˛e rozwoju bada´n nad zjawiskiem pod koniec XX wieku, mnogo´sc´ nowopowstałych od tamtego czasu kategorii okre´slajacych ˛ płe´c, kategoria „trzeciej płci” nabrała negatywnego znaczenia, przestała funkcjonowa´c albo 4 Przekład

36

emic-etic pojawi si˛e w dalszej cz˛es´ci artykułu.


była uz˙ ywana do opisu nowych zjawisk w kulturze dotyczacych ˛ płci. Jak słusznie zauwaz˙ yli juz˙ Evan Towle i Lynn Morgan: „Podej´scia poststrukturalistyczne i performatywne ukazuja,˛ z˙ e toz˙ samo´sci i relacje płciowe sa˛ wytwarzane, negocjowane, wymuszane, odrzucane i zmieniane dyskursywnie wraz z przesuni˛eciami władzy w społecze´nstwie” (Towle, Morgan, 2012, s. 485). Potraktowanie wi˛ec kategorii w odniesieniu do konkretnych okoliczno´sci kulturowych wyklucza etnocentryczne podej´scie badawcze i nie ignoruje złoz˙ ono´sci i realno´sci z˙ ycia innych ludzi (zob. Towle, Morgan, 2012, s. 489-490, 489). Nie zgadzam si˛e jednak z wyłoz˙ ona˛ przez tych autorów teoria,˛ z˙ e „Poj˛ecie trzeciej płci jest z natury wadliwe, poniewaz˙ łaczy ˛ w jedno wszystkie niezachodnie, niebinarne toz˙ samo´sci, praktyki, terminologie i historie. Staje si˛e w ten sposób szufladka,˛ do której niedbale wrzuca si˛e wszystkie niezachodnie warianty płciowe. Przykłady etnograficzne moga˛ pochodzi´c z róz˙ nych społeczno´sci, znajdujacych ˛ si˛e w Tajlandii, Polinezji, Melanezji, Ameryce, Indiach, Afryce Zachodniej i innych miejscach, oraz z dowolnego momentu historycznego, od staroz˙ ytnej Grecji, przez XVIwieczna˛ Brazyli˛e, XIX-wieczna˛ Angli˛e, az˙ po współczesna˛ Ameryk˛e Północna” ˛ (s. 482-483). Autorzy powyz˙ szego cytatu, przestrzegaja˛ tu raczej przed potraktowaniem zjawiska jako konglomeratu jednowymiarowej wiedzy/władzy/idei dla potrzeb wytworzenia czy tez˙ umocnienia niepewnej warto´sci w ramach manipulacji społeczno-politycznej. Takie znaczenie powinno budzi´c obawy nie tylko w badaniach antropologicznych, ale w całej humanistyce i w naukach społecznych. Nalez˙ y pami˛eta´c, z˙ e dawniej, bardziej niz˙ dzi´s (a moz˙ e jednak odwrotnie?) Jak słusznie zauwaz˙ a polska antropoloz˙ ka Agnieszka Ko´scia´nska: „Antropolodzy zawsze, w mniejszym lub wi˛ekszym stopniu, byli społecznie zaangaz˙ owani, a wyniki bada´n etnograficznych wykorzystywano do celów praktycznych, cho´c czasem zastosowanie owo było moralnie watpliwe, ˛ tak jak w przypadku antropologii brytyjskiej i jej zwiazków ˛ z polityka˛ kolonialna” ˛ (Ko´scia´nska, red., 2012, s. 12). 37


Ryzyko tego typu istnieje zawsze. Z pomoca˛ powinna przyj´sc´ etyka zawodowa. Trafnie na ten temat napisała juz˙ Margaret Mead, a której słowa powinny przy´swieca´c badaczom terenowym: „Im wi˛ecej wiemy o sobie i innych ludach na całym s´wiecie, tym wi˛ecej moz˙ emy wyrzadzi´ ˛ c szkody, cho´c takz˙ e tym wi˛ecej moz˙ emy zmieni´c na lepsze. Tylko ten, kto wierzy w s´wiadomo´sc´ , w to, z˙ e prawda przynosi ludziom wolno´sc´ , ma prawo do poszukiwania i rozprzestrzeniania takiej wiedzy” (Mead, 2013, 404). E KLEKTYCZNA METODA HERMENEUTYCZNO - FENOMENOLOGICZNA I JEJ SKŁADOWE ELEMENTY

W zwiazku ˛ z powyz˙ ej opisanymi zagadnieniami w obr˛ebie bada´n nad zjawiskiem trzecich płci uznałam eklektyczna˛ metod˛e hermeneutyczno-fenomenologiczna za najbardziej miarodajna,˛ wiarygodna˛ i etyczna.˛ Pociaga ˛ ona za soba˛ sposób poznania, ˙ nski, 1982, s. 92), polegajacy ˛ nie na tworzeniu, ale ujmowaniu rzeczywisto´sci (Zyci´ co oznacza, z˙ e wi˛eksza˛ rol˛e odgrywaja˛ znaki oznajmiajace ˛ realno´sc´ niz˙ sama ta realno´sc´ . Znaki i symbole stanowia˛ podstaw˛e do kształtowania rzeczywisto´sci społecznej, w której trzecie płci znajduja˛ swoje miejsce. Fenomenologiczna metoda obserwacji i hermeneutyczna sztuka wgladu ˛ pomaga przy opisywaniu i definiowaniu głównej istoty zjawisk poprzez wst˛epne wykazanie, czym one nie sa,˛ po to, by doj´sc´ do tego, czym sa.˛ Taka postawa chroni przed budowaniem hipotez na podstawie zewn˛etrznej, biernej obserwacji, przed potraktowaniem drugiego człowieka jako przedmiotu bada´n, słuz˙ acych ˛ instrumentalnej manipulacji naukowej (Romanowska-Łakomy, 1996, s. 15). Odczytywanie znaczenia tre´sci (jako ponowne ich otwarcie, uchwycenie ze zwielokrotnionego przekazu) w relacji, jaka˛ podejmuja˛ przedstawiciele trzecich płci ze s´rodowiskiem zewn˛etrznym w ramach okre´slonej struktury społecznej oraz z tzw. trans-grupami5 , do których si˛e odnosza˛ i z którymi si˛e utoz˙ samiaja,˛ a takz˙ e z podmiotem poznajacym ˛ (osoba˛ badacza), 5 Przyjmuj˛ e,

z˙ e trans-grupa jest tworem s´wiadomo´sciowym, wyraz˙ onym w poczuciu odr˛ebno´sci członków

społeczno´sci w stosunku do innych ludzi. Odr˛ebno´sc´ ta moz˙ e ujawnia´c si˛e na przeciwstawieniu „swój – obcy”

38


to otwarty obszar pewnego do´swiadczenia albo raczej do´swiadczania, gdzie przedstawiciele trzecich płci sa˛ uczestnikami procesu poznania. W tym procesie jednostki i tre´sci kulturowe nabieraja˛ róz˙ nych znacze´n i kontekstów, z których jest konstruowana wizja trzecich płci. Analiza transgresji płci w poszczególnych trans-grupach oraz poza nimi jest osadzona w czasie i ze wzgl˛edu na specyfik˛e metody obejmuje nie tylko tera´zniejszy zakres czasu, ale zawiera w sobie to, co przeszłe. Wyodr˛ebniłam w badaniach dwa horyzonty: ´ horyzont własny i horyzont tradycji. Swiadomo´ sc´ historycznych oddziaływa´n łaczy ˛ oba horyzonty w procesie rozumienia. Przyj˛ełam Gdamerowska˛ zasad˛e s´wiadomo´sci historycznych oddziaływa´n, która jest czym´s innym niz˙ s´wiadomo´sc´ historyczna. Tego rodzaju uj˛ecie nie pretenduje do widzenia kaz˙ dej przeszło´sci niejako od wewnatrz, ˛ w jej bycie i horyzoncie oraz do wyzbycia si˛e struktury współczesnych poj˛ec´ , ale czyni z przeszło´sci zrozumiały horyzont zdarze´n w czasie obecnym, przy uz˙ yciu współczesnych poj˛ec´ . Jak nauczał Hans Georg Gadamer – badanie za pomoca˛ arystotelesowskiej phronesis, s´wiadectwa kulturowej przeszło´sci jawia˛ si˛e w roli zadajacego ˛ pytanie partnera. Przedstawiciele trzecich płci kontynuuja˛ spisana˛ i przekazywana˛ ustnie tradycj˛e, która – jak przekazuja˛ materiały etnograficzne – zapewnia im stabilno´sc´ statusu i umoz˙ liwia oraz je´sli zachodzi mi˛edzy grupa˛ a potencjalnym „obcym” styczno´sc´ społeczna na podłoz˙ u rozdzielnych układów warto´sci (zob. Znaniecki, 1930/31; Benedyktowicz, Markowska, 1979). Trans-grupa tworzy domkni˛ety system znacze´n i tym samym organizuje symboliczna˛ przestrze´n znacze´n na kształt teorii władzy i oporu według Ernesto Laclau i Chantal Mouffe (2007). Trans-grupa wychodzi´c równiez˙ moz˙ e poza obszar swoich ogranicze´n tworzac ˛ wyobraz˙ enie na temat swoich członków w refleksji odnoszacej ˛ si˛e do dynamicznego obrazu grupy, jej wewn˛etrznej dynamiki i wielowymiarowo´sci, chociaz˙ by ze wzgl˛edu na wieloznaczeniowo´sc´ niektórych jej symboli. Symbioza odmiennych systemów warto´sci społecznokulturowych znalazła odzwierciedlenie w pracach Alfreda Louisa Kroebera(1948). Jest to wreszcie s´wiadomy zabieg współczesnych trans-grup, przypominajacy ˛ polityk˛e małych koalicji, „małych narracji” i „małych symboli” w obr˛ebie wi˛ekszego systemu społecznego (Castells, 2008; Rorty, 2009; Maffesoli, 2008; Kochanowski, 2009). W moich badaniach oraz podczas interpretacji z´ ródeł starałam si˛e dotrze´c do wewn˛etrznych kategorii, które były uznane i sformułowane przez tak rozumiana˛ trans-grup˛e i tym samym wytworzyły silne jej podstawy w procesie identyfikacji trzeciej płci. Jednostkowe akty transgresji płci składaja˛ si˛e na dystrybutywne cechy trans-grupy i vice versa.

39


funkcjonowanie w społecze´nstwie na okre´slonych zasadach. Bez tej „uchwytnej” tradycji, do której si˛e odnosza˛ i która˛ takz˙ e przekształcaja˛ z wzajemno´scia,˛ dialog z nimi byłby trudniejszy pod wzgl˛edem poznawczym, porzadkuj ˛ acym ˛ i opiniotwórczym. Z drugiej strony takie uporzadkowywanie ˛ znacze´n i przejawów transgresji płci moz˙ e zaciemni´c jej prawdziwy obraz, przy pomocy wprowadzonego sztucznie aparatu poj˛eciowego. Mam tu na my´sli głównie z´ ródła z zakresu medycyny i seksuologii oraz stosowane terminy, które nierzadko stoja˛ w sprzeczno´sci z terminologia˛ stosowana˛ przez osoby, których zjawisko dotyczy. Próba przedstawienia zjawiska trzecich płci odbywa si˛e w j˛ezyku i przez jego pryzmat jest rozumiana – chodzi tu o naukowy j˛ezyk dyskursu, ale takz˙ e etniczny i slang, a które to j˛ezyki niejednokrotnie sa˛ ze soba˛ w sprzeczno´sci. Nie znaczy to, z˙ e j˛ezyk stanowi przeszkod˛e w rozumieniu tradycji, znaczy to jedynie, z˙ e nalez˙ y uchwyci´c zjawisko z wielu stron, próbujac ˛ zrozumie´c przekaz „emiczny”6 i nie uciekajac ˛ od waz˙ nego i odwaz˙ nego j˛ezyka literatury naukowej, zwłaszcza z zakresu filozofii poststrukturalnej, fenomenologii socjologicznej, antropologii symbolicznej czy perspektywy queer. Wskazujac ˛ na to, co jest niezgodne z przekazem „emicznym” zbliz˙ amy si˛e do uj˛ecia realnego w perspektywie antropologicznej. My´slenie i rozumienie, jakie zachodzi w j˛ezyku jest stanem umysłu i posiada sens ontologiczny, wpływa na sposób przedstawiania zjawisk. Hans-Georg Gadamer trafnie ujmuje sposób rozumienia, piszac, ˛ z˙ e: „[. . . ] wszystkie fenomeny porozumienia, rozumienia, nieporozumienia [. . . ] sa˛ zjawiskami j˛ezykowymi [. . . ] Zdarzeniem j˛ezykowym jest nie tylko proces porozumienia mi˛edzy lud´zmi, ale takz˙ e proces samego rozumienia – i to nawet wówczas, gdy dotyczy tego, co pozaj˛ezykowe, czy tez˙ skupia si˛e na ukrytym znaczeniu zapisanej litery; jest zdarzeniem j˛ezykowym w rodzaju owej wewn˛etrznej rozmowy, która˛ prowadzi z soba˛ dusza, a która˛ Platon uznawał za istot˛e my´slenia” (2003, 5). Specyfika rozumienia jest naznaczona przed-sadami ˛ lub inaczej, przed-rozumieniem 6 Przekład

40

emic-etic w teorii Kennetha Lee Pike’a (Pike, 1967) oraz w dalszej cz˛es´ci artykułu.


(zob. za: Pot˛epa, 2003, s. 320–324). Przed-sady ˛ moga˛ by´c tworzone przez autorytet, tradycyjne post˛epowanie lub zachowanie. Sa˛ nieodłaczn ˛ a˛ cz˛es´cia˛ kaz˙ dej kultury, specyfika˛ ludzkiego my´slenia i rozumienia. Nie moz˙ na si˛e z nich wyzwoli´c, ale moz˙ na je sobie u´swiadomi´c. Słuz˙ y temu zestawianie jednego rozumienia z drugim i szukanie mi˛edzy nimi konkluzji i porozumienia, a te zwykle dokonuja˛ si˛e w dialogu. I chociaz˙ dialog, to główne narz˛edzie w pracy antropologa, nalez˙ y zawsze pami˛eta´c, z˙ e:

„ (. . . ) dialog (. . . ) nie jest s´rodkiem ani instrumentem odkrycia jakiej´s gotowej, czekajacej ˛ tylko na swego Kolumba prawdy ostatecznej. (. . . ) To zach˛eta do dalszego poszukiwania, które wprawdzie nigdy nie niesie za soba˛ gwarancji sukcesu, ale tez˙ nie musi go zapewnia´c, albowiem sens i warto´sc´ wysiłku umysłowego lez˙ y w nim samym, a nie w jakim´s ostatecznym i absolutnym osaczeniu prawdy bezwzgl˛ednie pewnej” (Mizi´nska, 1993, s. 67).

G RANICE POZNANIA JAKO GRANICE PRZEKŁADU EMIC - ETIC Z punktu widzenia dziejowego, rozumienie i j˛ezyk ulegaja˛ zmianom, gdyz˙ nalez˙ a˛ do dynamiki ludzkiego istnienia. Poznajac ˛ kultur˛e, poznaje si˛e jej j˛ezyk i obyczaje, nast˛epnie przekłada jej przejawy na kategorie własnego my´slenia. Dokonujac ˛ translacji j˛ezykowych, za kaz˙ dym razem przekracza si˛e kolejne granice poznania, obcujac ˛ z tekstem i jego kontekstem. Przekład zawsze b˛edzie w pewnym stopniu interpretacja˛ słów autora. Jest to dialog pomi˛edzy badaczem, kultura,˛ tłem historycznym i aspektami pobocznymi. To Gadamerowaska gra (Gadamer, 2007, s. 158 – 199), która˛ trzeba podja´ ˛c, aby zrozumie´c. Dobrym interpretatorem, jest ten, kto „z˙ yje” w j˛ezyku, czuje go intuicyjnie. Nie jest to jednak zawsze moz˙ liwe, wi˛ec korzysta si˛e z przekładów innych autorów, a takz˙ e z zaufania do własnego do´swiadczenia w jego wyborze. Sam interpretator jest takz˙ e negocjatorem mi˛edzy róz˙ nymi j˛ezykami, tekstami i przekazami. Badacz staje si˛e interpretatorem. Musi on przezwyci˛ez˙ y´c to, co obce, a wykładnia tre´sci, której dokonuje powinna przemawia´c „sama za siebie”. Wynika z tego, z˙ e „bytem, który moz˙ e by´c rozumiany, jest j˛ezyk” (Gadamer, 1993, s. 429). Gadamer pisze nast˛epujaco: ˛ 41


„W zwierciadle j˛ezyka odbija si˛e raczej wszystko to, co jest. W nim i tylko w nim pojawia si˛e co´s, czego nigdzie nie spotykamy, poniewaz˙ tym czym´s jeste´smy my (a nie tylko to, co my´slimy i wiemy o sobie). W ko´ncu j˛ezyk nie jest z˙ adnym lustrem, a to, co w nim dostrzegamy, nie stanowi odzwierciedlenia naszego bycia oraz bycia w ogóle, lecz jest interpretacja˛ i przez˙ ywaniem tego, co dzieje si˛e z nami, tak w realnych zalez˙ no´sciach pracy i panowania, jak i we wszystkim innym, co składa si˛e na nasz s´wiat. [. . . ] J˛ezyk [. . . ] jest gra,˛ w której wszyscy uczestniczymy. [. . . ] Kaz˙ dy jest w nim i ciagle ˛ dany jest mu ruch” (2003, s. 88).

Trudno´sc´ rozumienia i j˛ezyka, która˛ łagodz˛e Gadamerowska˛ hermeneutyka˛ i fenomenologiczna˛ interpretacja,˛ wyrasta juz˙ ze starego dyskursu antropologicznego, który dotyczy trudno´sci dotarcia przez osob˛e badacza do „semantycznego s´wiata”, w którym z˙ yja˛ ludzie, pochodzacy ˛ z róz˙ nych s´rodowisk kulturowych. Z pomoca˛ przychodzi tzw. przekład emic-etic (emiczno-etyczny), który przestrzega, z˙ e róz˙ ni członkowie społecze´nstw organizuja˛ i wykorzystuja˛ swoje kultury w sposób, który nie jest nigdy widzialny z czystej perspektywy „emicznej” i „etycznej” (zob. por. Geertz, 2005; Mikułowski Pomorski, 2012, s. 124-145). Opisy i kategorie w j˛ezyku etic i emic sa˛ „abstrakcyjne” oraz „konkretne” i nie da si˛e ich w czysty sposób od siebie rozdzieli´c. Opis „emiczny” to:

„[. . . ] opis kultury czyli próba uj˛ecia obcej kultury w sposób podmiotowy [. . . ] w nowszych koncepcjach tzw. antropologii poznawczej nie jest traktowany jako cel sam w sobie, lecz jedynie jako niezb˛edny krok do uzyskania wiedzy transkulturowej odno´snie «natury ludzkiej czy ludzkiego umysłu» ujawniajacej ˛ si˛e w postaci «uniwersalnych reguł rzadz ˛ acych ˛ kultura». ˛ Wida´c wi˛ec wyra´znie, z˙ e i tutaj istnieje podział w ramach antropologii na badania etnograficzne czysto emiczne (ograniczone do jednej, konkretnej kultury) oraz na teori˛e kultury oparta˛ na tzw. kulturowo-wolnych terminach” (Kempny, 1994, s. 124). 42


Jak podkre´sla dalej Marian Kempny: „[. . . ] emiczne terminologie uz˙ ywane do wyraz˙ ania stopnia pokrewie´nstwa «pasoz˙ ytuja» ˛ na kilku «etycznych» kategoriach. Budzi to wszystko watpliwo´ ˛ sc´ czy takie rzekomo «kulturowo-wolne» terminy nie stanowia˛ kategorii zaczerpni˛etych z j˛ezyka badacza, które jedynie zostały narzucone j˛ezykom obcych kultur” (1994, s. 124). Warto doda´c równiez˙ , z˙ e „emiczne” opisy nalez˙ a˛ wi˛ec raczej do rekonstrukcji zjawisk kulturowych jakiej dokonuje badacz. Poniewaz˙ nie sa˛ „kulturowo wolne”, artykułuja˛ zjawiska na gruncie kulturowym. Nie jest to obiektywna rzeczywisto´sc´ zewn˛etrzna, a raczej pretenduje do bycia obiektywna˛ (zob. Kmita, 1985, s. 77). „Etyczno´sc´ ” jest wi˛ec obiektywizowaniem rzeczywisto´sci z punktu widzenia badacza za pomoca˛ aparatury poj˛eciowej, uwspólnionej w specjalistycznym j˛ezyku dyskursu. Ale jest to takz˙ e pozaj˛ezykowe i zewn˛etrzne wzgl˛edem kultury badanie zjawisk i relacji w jej strukturze. „Stad ˛ w odniesieniu do antropologii pierwszy typ podej´scia kładzie w pierwszym rz˛edzie nacisk na badanie j˛ezyka, które powinno by´c punktem wyj´scia wszelkiej analizy antropologicznej [. . . ] tylko bowiem znajomo´sc´ j˛ezyka pozwala uchwyci´c niepowtarzalno´sc´ zjawiska w ich lokalnym wymiarze. Natomiast wszelkie badania antropologiczne oparte na jednolitym i uniwersalnym modelu analizy kultury i zmierzajace ˛ do wykrycia wspólnych podstaw kultury ogólnoludzkiej, okre´slono jako «etyczne». Podej´scie «etyczne» charakteryzowało wi˛ec, jak dotad ˛ cała˛ antropologi˛e i «etnonauka» jako jedyna z pierwszych usiłowała si˛e wyzwoli´c z tych obowiazuj ˛ acych ˛ paradygmatów” (Olszewska-Dyoniziak, 2003, s. 60-61). ´ Z AKO NCZENIE

Całkowite wnikni˛ecie do umysłu ludzkiego i przedstawienie „emicznego” punktu widzenia rzeczywisto´sci nie jest moz˙ liwe, a przynajmniej nie w sposób naukowo 43


satysfakcjonujacy. ˛ „Obiektywna˛ warto´sc´ naukowa˛ moga˛ mie´c tylko te analizy, które oparte sa˛ na obserwacji rzeczywistego zachowania ludzi, ich realnego z˙ ycia społecznego” (Olszewska-Dyoniziak, 2003, s. 61). Iluzoryczno´sc´ czystych perspektyw „emicznych” i „etycznych” jest odzwierciedleniem „zakłopotania” faktów w kulturze i jednocze´snie autora w tek´scie. Narracja w tekstach etnologicznych prowadzi albo do uobecniania autora, albo do jego zanikania. W tej drugiej postawie mamy do czynienia z iluzja˛ jego nieobecno´sci, jak wspomina Geertz w Dzieło i z˙ycie. . . (2000, s. 19). Zwielokrotnienie konceptualizacji róz˙ nicy mi˛edzy „uobecnionym” badaczem – tym, który prowadzi badania i je dokumentuje – i autorem – tym, który publikuje i interpretuje fakty – a s´rodowiskiem badanym, jest stałym tematem rozmów antropologicznych. Nie ma jednej, najlepszej drogi poznania i opisania zjawisk kulturowych. Pojawia si˛e za to moz˙ liwo´sc´ sprecyzowania napotkanych fenomenów poprzez symboliczno´sc´ j˛ezyka i jego elastyczno´sc´ , oraz poprzez refleksyjno´sc´ , która znosi koherencj˛e pracy antropologicznej w terenie. Te realne problemy badaczy znajdujemy w opisach niemal kaz˙ dej wyprawy, odkrywajacej ˛ nowe zjawiska kultury, a sami podróz˙ nicy szukaja˛ w naniesionych refleksjach najlepszych rozwiaza´ ˛ n przy konceptualizacji projektów, bada´n w terenie, a nast˛epnie ich opisu. Z takiego rodzaju bada´n i opisów łatwo wywnioskowa´c, z˙ e problem zjawiska trzecich płci, to problem i innych zjawisk, wykraczajacych ˛ poza ramy „subtelnej” interpretacji. Uwikłanie w „albo – albo” nie pozwala na swobodne interpretowanie tego, co trzecie, zwłaszcza na przykładzie Polski. Po stronie kategorii „etycznych” pojawia si˛e pluralizm podyktowany kontekstem społecznym z jednej strony i ideologie wplatane ˛ w walk˛e przedstawicieli trzecich płci z drugiej, które to ideologie nie doczekały si˛e realizacji zwłaszcza w kontek´scie kultury polskiej. Pozycja nauki nie przybrała jeszcze okre´slonej formy w odniesieniu do perspektywy transgresji płci, a za tym podmiotowo´sci, ciała, seksualno´sci i funkcjonowania – wykorzystywania fizyczno´sci i psychiki ludzkiej w ogóle. Zostały poczynione kroki w tym zakresie, jednak wcia˛z˙ jest 44


to sprawa wewn˛etrznej polityki pa´nstwa, którego problem dotyczy bad´ ˛ z w ogóle został zauwaz˙ ony. Pozostaje wi˛ec lingwistyka dyskursu i poruszanie si˛e w jego ramach bad´ ˛z tworzenie nowych przestrzeni dla dyskursu płci. Jest to wcia˛z˙ dyskurs otwarty i płynny. ´ Swiat modernistyczny poszukiwał zasad porzadku, ˛ który posegregowałby i okre´slił róz˙ norodno´sc´ s´wiata symbolicznego. Jednak ta zasada organizujaca ˛ przekroczyła sama˛ siebie we współczesnym, zróz˙ nicowanym s´wiecie płci i jej transgresji. Transgresja jest przekroczeniem i w pewnym sensie przekroczyła sama˛ kultur˛e. Problem kategorii, przekładu czy jakiegokolwiek opisu zjawiska transgresji płci na przestrzeni wybranych tu kultur jest pewnego rodzaju „uogólniajacym ˛ parasolem”, je´sli w ogóle moz˙ liwe jest pokazanie czego´s, co wymyka si˛e nie tylko opisowi, ale i do´swiadczeniu, gdyz˙ to, co przedstawia podmiot stale si˛e zmienia, wymyka si˛e kategoriom juz˙ istniejacym ˛ i tworzy nowe, które takz˙ e staja˛ si˛e w ko´ncu (albo juz˙ na poczatku) ˛ nieprecyzyjne wzgl˛edem opisu jego transgresji. Nawet sztuka, jako twór abstrakcyjny, która wydaje si˛e by´c niedyskursywna i stanowi warto´sc´ sama˛ w sobie, staje si˛e okre´slona poprzez swoich krytyków – wcia˛z˙ od nowa. W tym sensie człowiek jest swoim własnym krytykiem i na polu tak niestabilnym, transgresyjnym, wymyka si˛e spod władzy sadzenia, ˛ jeszcze bardziej pragnac ˛ u´sci´slenia swojego połoz˙ enia i znaczenia w s´wiecie kontekstów i iluzorycznych znacze´n.

45


Bibliografia Baker, Edyta; Wilk, Weronika. (2007). Namaluj mi wiatr. Krosdresing w poszukiwaniu własnej toz˙samo´sci, KABAT, Warszawa. Bem, Sandra Lipsitz. (2000). M˛esko´sc´ . Kobieco´sc´ . O róz˙nicach wynikajacych ˛ z płci, tłum. Sylwia Pikiel, GWP, Gda´nsk. Benedyktowicz, Zbigniew; Markowska, Danuta. (1979). O niektórych problemach identyfikacji kulturowej w procesie porozumiewania si˛e, „Etnografia Polska”, t. 23, s. 204-205. Brown, Lester B. (1997). Women and Men, Not – Men and Not – Women, Lesbians and Gays: American Indian Gender Style Alternatives, [w:] (red) Lester Brown B., Two Spirit People: American Indian Lesbian Women and Gay Men, Harrington Park, [za:] Waldemar Kuligowski. (2004). Losy seksualne dzikich, cz. 4, “Tawacin”, nr 4/68. Burszta, Wojciech Józef. (1998). Antropologia kultury. Tematy, teorie, interpretacje, Zysk i S-ka, Pozna´n. Castells, Manuel. (2008). Siła toz˙samo´sci, tłum. Sebastian Szyma´nski, PWN, Warszawa. Currah, Paisley; Juang, Richard M.; Minter, Shannon Price. (red.) (2006). Transgender Right, University of Minnesota Press, Minneapolis. Czapli´nski, Przemysław; Mizerka, Anna. (red.) (2012). KAMP Antologia Przekładów, Universitas, Kraków. Dharma, Krishna. (2014). Mahabharata. Najwi˛ekszy epos s´wiata, tłum. Iwona Szuwalska, PURANA, Wrocław. 46


Eriksen, Thomas Hylland. (2009). Małe miejsca, wielkie sprawy. Wprowadzenie do antropologii społecznej i kulturowej, Oficyna Wydawnicza Volumen, Warszawa. Fijałkowski, Paweł. (2007). Seksualno´sc´ , psyche, kultura. Homoerotyzm w s´wiecie staroz˙ytnym, ENETEIA, Warszawa. Flaherty, Wendy Doniger. (1976). The Origins of Evil in Hindu Mythology, University of California Press, Berkeley&Los Angeles. Flaherty, Wendy Doniger. (1980). Women, Androgynes, and Other Mythical Beasts, University of Chicago Press, Chicago. Gadamer, Hans-Georg. (1993). Prawda i metoda. Zarys hermeneutyki filozoficznej, tłum. Bogdan Baran, Inter Esse, Kraków. Gadamer, Hans-Georg. (2003). J˛ezyk i rozumienie, tłum. Piotr Dehnel i Beata Sierocka, Aletheia, Warszawa. Gadamer, Hans-Georg. (2007). Prawda i metoda. Zarys hermeneutyki filozoficznej, tłum. Bogdan Baran, PWN, Warszawa. Geertz, Clifford. (2000). Dzieło i z˙ycie. Antropolog jako autor, tłum. Ewa Dz˙ urak i Sławomir Sikora, KR, Warszawa. Geertz, Clifford. (2005). Wiedza lokalna. Dalsze eseje z zakresu antropologii interpretatywnej, tłum. Dorota Wolska, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiello´nskiego, Kraków. Głaz˙ ewska, Ewa. (2005). Płe´c i antropologia. Kulturowa koncepcja płci w uj˛eciu Margaret Mead, Centrum Edukacji Europejskiej, Toru´n. Grad, Jan. (1993). Obyczaj a moralno´sc´ . Próba metodologicznego uporzadkowania ˛ bada´n dotychczasowych, WN UAM, Pozna´n. 47


Herdt, Gilbert. (red.) (1996). Third Sex, Third Gender. Beyond Sexual Dimorphism in Culture and History, Zone Books, New York. Imieli´nski, Kazimierz. (1984). Seksuologia kulturowa, PWN, Warszawa. Imieli´nski, Kazimierz; Dulko, Stanisław. (1988). Przekle´nstwo Androgyne. Transseksualizm: mity i rzeczywisto´sc´ , PWN, Warszawa. Imieli´nski, Kazimierz; Dulko, Stanisław; Filar, Marian. (2001). Transpozycje płci. Transseksualizm i inne zaburzenia identyfikacji płciowej, ARC – EN – CIEL Centrun Terapii Zaburze´n Łaknienia, Kraków. Imieli´nski, Kazimierz; Dulko, Stanisław. (2002). Galernicy seksu, ARC – EN – CIEL Centrun Terapii Zaburze´n Łaknienia, Kraków. Kempny, Marian. (1994). Antropologia bez dogmatów – teoria społeczna bez iluzji, IFiS PAN, Warszawa. Kmita, Jerzy. (1985). Kultura i poznanie, PWN, Warszawa. Kochanowski, Jacek. (2009). Spektakl i wiedza. Perspektywa społecznej teorii queer, Wschód-Zachód, Łód´z. Ko´scia´nska, Agnieszka (red.) (2012). Antropologia seksualno´sci. Teoria, etnografia, zastosowanie, tłum. Michał Petryk, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa. Kroeber, Alfred, Louis. (1948). Anthropology: race, language, culture, psychology, pre-history, Harcourt, Brace, New York, Kuczy´nska, Alicja. (2002). Płe´c w trzech wymiarach, czyli biologiczne podstawy, społeczne wymagania i psychologiczne do´swiadczenie, [w:] (red.) Alicja Kuczy´nska, Zrozumie´c płe´c. Studia interdyscyplinarne, Uwr, Wrocław. 48


Kuligowski, Waldemar. (2001). Losy seksualne dzikich. Berdache – wczoraj i dzi´s, cz. 2, „Twacin”, nr 3/55, s. 22-28. Kuligowski, Waldemar. (2004). Losy seksualne dzikich. Lesbijki, trzecia płe´c, onab˛edaca ˛ nim, cz. 4, „Tawacin”, nr 4/68, s. 13-21. Kuligowski, Waldemar. (2007). Antropologia współczesno´sci. Wiele s´wiatów, jedno miejsce, UNIVERSITAS, Kraków. Kuligowski, Waldemar. (red.) (2010). Nowe j˛ezyki. Studia z zakresu kreolizacji j˛ezyków i kultur, Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, Wrocław. Laclau, Ernesto; Mouffe, Chantal. (2007). Hegemonia i socjalistyczna strategia. Przyczynek do projektu radykalnej polityki demokratycznej, tłum. Sławomir Królak, WNDSWE TWP we Wrocławiu, Wrocław. Leach, Edmund. (1989). Kultura i komunikacja, [w:] Edmund Leach i Algirdas, Julien Greimas, Rytuał i narracja, tłum. M. Buchowski, A. Grzegorczyk, E. Umi´nskaPlisenko, PWN, Warszawa. Maffesoli, Michel. (2008). Czas plemion. Schyłek indywidualizmu w społecze´nstwach ponowoczesnych, tłum. Marta Bucholc, PWN, Warszawa. Mead, Margaret. (2013). M˛ez˙czy´zni i kobiety, tłum. Katarzyna Jagiełło, Agnieszka Kochan, Etiuda Vis-a-vis, Kraków. Melosik, Zbyszko. (2010). Toz˙samo´sc´ , ciało i władza w kulturze instant, Impuls, Kraków. Mikułowski Pomorski, Jerzy. (2012). Jak narody porozumiewaja˛ si˛e ze soba˛ w komunikacji mi˛edzykulturowej i komunikowaniu medialnym, TAiWPN UNIVERSITAS, Kraków. Miller, Neil. (2006). Out of the Past: Gay and Lesbian History from 1869 to the Present. Revised and Update, Alyson Books, New York. 49


Mizi´nska, Jadwiga. (1993). Sztuka prowadzenia sporów. Aksjologiczne przesłanki dialogu, Wyd. UMCS, Lublin. Nanda, Serena. (1990). Neither Man nor Woman: The Hijras of India, Wadshword, New York. Newton, Esther. (1972). Mother Camp. Female Impersonators in America, PrenticeHall, Englewood Cliffs. Olszewska-Dyoniziak, Barbara. (2003). Człowiek – Kultura – Osobowo´sc´ . Wst˛ep do klasycznej antropologii kulturowej, ATLA 2, Wrocław. Pakszys, Elz˙ bieta. (2000). Mi˛edzy natura˛ a kultura: ˛ kategoria płci/rodzaju w poznaniu. Studium epistemologii naturalizowanej w perspektywie feministycznej, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, Pozna´n. Pande, Alka. (2004). Ardhanarishvara – The Androgyne: Probing the Gender Within, New Delhi: Rupa & Co. Pike, Kenneth L. (1967). Language in Relation to a Unified Theory of the Structure of Human Behaviour, Sumer Institute of Linguistics, Glendale, CA. Pot˛epa, Maciej. (2003). Spór o podmiot w filozofii współczesnej. Husserl – Heidegger – Gadamer – Jaspers, Warsgraf, Warszawa. Reddy, Gayatri. (2006). With Respect to Sex: Negotiating Hijra Identity In South India, New Delhi: University of Chicago & YODA. Ripinsky-Naxon, Michael. (2002). Płe´c, szamanizm i przemiana, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa. Romanowska-Łakomy, Halina. (1996). Prawda wewn˛etrzna. Psychologia fenomenologiczna osoby, ENETEIA, WPK, Warszawa. 50


Rorty, Richard McKay. (2009). Przygodno´sc´ , ironia, solidarno´sc´ , tłum. Wacław Popowski, WAB, Warszawa. Roscoe, Will. (red.) (1988). Living the Spirit: A Gay American Indian Anthology. Compiled by Gay American Indians, New York. Roscoe, Will. (1998). Changing Ones: Third and Fourth Genders in Native North America, St. Martin’s Press, New York. Roscoe, Will. (2004). Jesus and the Shamanic Tradition of Same-Sex Love, Suspect Thoughts Press, San Francisco. Sharma, Satish, Kumar. (2000). Hijras: The Labelled Deviants, GIAN, New Delhi. Staszczak, Zofia. (1987). Ceremonia, [w:] (red.) Zofia Staszczak, Słownik etnologiczny terminu ogólne, PWN, Warszawa – Pozna´n, s. 57-58. Staszczak, Zofia. (1987). Obrz˛ed, [w:] (red.) Zofia Staszczak, Słownik etnologiczny terminu ogólne, PWN, Warszawa – Pozna´n, s. 257-259. Staszczak, Zofia. (1987). Rytuał, [w:] (red.) Zofia Staszczak, Słownik etnologiczny terminu ogólne, PWN, Warszawa – Pozna´n, s. 321-322. Towle, Evan B.; Morgan, Lynn M. (2012) Fantazje o transpłciowym tubylcu. Rewizje poj˛ecia „trzecia płe´c”, [w:] (red.) Agnieszka Ko´scia´nska, Antropologia seksualno´sci. Teoria, etnografia, zastosowanie, tłum. Michał Petryk, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa, s. 467-494. Turner, Victor. (2010). Proces rytualny. Struktura i antystruktura, PIW, Warszawa. Urban, Małgorzata. (2009). Transseksualizm czy urojenia zmiany płci? Unikna´ ˛c bł˛ednej diagnozy, „Psychiatra Polska”, tom XLIII, nr 6. van Gennep, Arnold. (1977). The Rites of Passage, Routledge, London. 51


van Gennep, Arnold. (2006). Obrz˛edy przej´scia. Systematyczne studium ceremonii o bramie i progu, o go´scinno´sci i adopcji, o cia˛z˙y i porodzie, o narodzinach, dzieci´nstwie, dojrzewaniu i inicjacji, o s´wi˛eceniach kapła´nskich i koronacji królów, o zar˛eczynach i za´slubinach, o pogrzebie i porach roku, i o wielu innych rzeczach, tłum. Beata Biały, PIW, Warszawa. Warkocki, Błaz˙ ej. (2007). Homo niewiadomo. Polska proza wobec odmienno´sci, [Sic!], Warszawa. Williams, Walter L.; Johnson, Toby. (2006). Two-Spirits. A Story of Life With the Navajo, Lethe Press, New York. Williams, Walter L. (1988). The Spirit and the Flesh. Sexual Diversity in American Indian Culture, Beacon Press, Boston. Znaniecki, Florian. (1930/31). Studia nad antagonizmem do obcych, „Kwartalnik Socjologiczny”, nr 2-4. ˙ nski, Józef. (1982). J˛ezyk i metoda, Znak, Kraków. Zyci´ Wykaz z´ ródeł internetowych: ´ Zródło internetowe: a – www.geocities.com/WestHollywood/Stonewall/3044/berdache.html (7, stycze´n, 2005). ´ Zródło internetowe: b – http://en.wikipedia.org/wiki/Two-Spirit (7, stycze´n, 2005). ´ Zródło internetowe: c – http://www.crossdressing.pl/main.php?lv1_id=9&lang=pl (04, kwiecie´n, 2011). Z archiwum wywiadów autorki: - dnia: 14 sierpnia 2007, Nowy Jork. Wypowied´z Theodore’a S., hejoka.

52


Style konwersacyjne - perspektywa interdyscyplinarnej współpracy badawczej Paweł Łowicki

Natalia Kmie´c

Uniwersytet Warszawski

Uniwersytet Warszawski


A BSTRAKT Celem niniejszej pracy jest prezentacjaprocesu konstruowania oraz własno´sci psychometrycznych nowostworzonego narz˛edzia testowego do pomiaru indywidualnych stylów konwersacji, powstałego w wyniku interdyscyplinarnej współpracy psychologicznoj˛ezykoznawczej. Kwestionariusz Stylów Konwersacyjnych (KSK) to wystandaryzowany 24-pozycyjny test mierzacy ˛ dwa style konwersacji, tj. styl relacyjny (nastawiony na budowanie relacji) i styl informacyjny (nastawiony na przekazywanie informacji). Narz˛edzie odznacza si˛e zadowalajacymi ˛ własno´sciami psychometrycznymi (α = 0, 72 dla s. relacyjnego, α = 0, 84 dla s. informacyjnego), a jego trafno´sc´ teoretyczna została potwierdzona. Kwestionariusz moz˙ ne znale´zc´ zastosowanie zwłaszcza w badaniach naukowych. W PROWADZENIE Komunikacja mi˛edzyludzka jest jedna˛ z najbardziej uniwersalnych kwestii, jakie moz˙ na sobie wyobrazi´c – człowiek to przeciez˙ istota z gruntu społeczna, która, by zaspokoi´c nawet podstawowe potrzeby, musi opanowa´c sztuk˛e porozumiewania si˛e z innymi. Wydaje si˛e zatem, z˙ e przekazywanie i odbiór komunikatów, c´ wiczone niemal nieustannie od najmłodszych lat, nie powinny nam sprawia´c z˙ adnego kłopotu. Tymczasem do´swiadczenie mówi co´s wprost przeciwnego – kaz˙ dy z nas miewa od czasu do czasu powaz˙ ne trudno´sci z wytłumaczeniem, co miał na my´sli, wypowiadajac ˛ jakie´s słowa, a takz˙ e z wła´sciwym zrozumieniem przekazu innych. Problemy te maja˛ oczywi´scie rozmaite z´ ródła i objawiaja˛ si˛e na róz˙ ne sposoby. Interesujac ˛ a,˛ a przy tym szczególnie widoczna˛ w z˙ yciu codziennym i ucia˛z˙ liwa˛ podgrupa˛ wydaja˛ si˛e te, które prowadza˛ do nieporozumie´n w komunikacji przedstawicieli róz˙ nych płci. O tym, z˙ e kobiety i m˛ez˙ czy´zni uczestnicza˛ w rozmowie na róz˙ ne sposoby, wiadomo nie od dzi´s, a s´wiadcza˛ o tym cho´cby rozpowszechnione, mniej lub bardziej prawdziwe, stereotypy, jak na przykład ten o gadatliwo´sci kobiet i chronicznym milczeniu czy wr˛ecz mrukliwo´sci m˛ez˙ czyzn. Ameryka´nska socjolingwistka Debroah Tannen podj˛eła prób˛e metodycznego opisu tych róz˙ nic – zaproponowała uj˛ecie, zgodnie z którym 54


trudno´sci komunikacyjne przedstawicieli róz˙ nych płci wynikaja˛ z odmiennych stylów konwersacyjnych i scharakteryzowała style „kobiecy” i „m˛eski”. Teoria ta szybko zyskała popularno´sc´ , jednak wcia˛z˙ stawiano jej ten sam zarzut – brak potwierdzenia empirycznego. Typowe narz˛edzie pracy lingwisty, czyli nagrywanie i analiza fragmentów rozmów, okazuje si˛e w tym wypadku niewystraczajace, ˛ mi˛edzy innymi ze wzgl˛edu na skal˛e oraz problem nienaturalno´sci badanych, którzy wiedza,˛ z˙ e sa˛ nagrywani. Wydaje si˛e jednak, z˙ e warto´sciowej pomocy mogłaby tu dostarczy´c socjolingwistyce psychologia, a w szczególno´sci psychometria. Celem niniejszej pracy jest prezentacja efektu współpracy tych dwóch dziedzin, w postaci narz˛edzia psychometrycznego, które mogłoby dostarczy´c brakujacego ˛ potwierdzenia teorii Tannen. Prezentowane tu narz˛edzie, Kwestionariusz Stylów Konwersacyjnych (KSK)1 , słuz˙ y do pomiaru indywidualnego stylu konwersacji. Aby unikna´ ˛c sugestii, z˙ e płe´c determinuje styl konwersacyjny jednostki, oryginalny podział na style „kobiecy” i „m˛eski” zastapiono ˛ rozróz˙ nieniem na styl relacyjny i informacyjny, przy czym okre´slenia te pozostaja˛ w s´cisłym zwiazku ˛ z teoria˛ Tannen i wynikaja˛ z zaproponowanych przez badaczk˛e charakterystyk: relacyjny styl konwersacyjny byłby sposobem komunikacji nastawionym na budowanie i podtrzymywanie wi˛ezi z innymi lud´zmi, podczas gdy styl informacyjny zakładałby zorientowanie na przekazywanie informacji i wiazałby ˛ si˛e z wi˛eksza˛ stanowczo´scia,˛ a takz˙ e ze skłonno´scia˛ do rywalizacji. P ODSTAWY TEORETYCZNE Podło˙ze teoretyczne koncepcji stylów konwersacyjnych Styl konwersacyjny moz˙ na okre´sli´c jako „sposób, w jaki znaczenie jest kodowane i wywodzone z mowy” (Tannen, 1987); inaczej mówiac, ˛ chodzi o indywidualna˛ metod˛e budowania i rozumienia przekazu. Styl obejmuje zatem zarówno tre´sc´ i form˛e wypowiedzi, jak i pozawerbalne elementy interakcji (np. tempo mówienia, intonacj˛e) oraz metakomunikaty, czyli sygnały dotyczace ˛ na przykład kontekstu wypowiedzi, stosunku 1 Arkusz

w Ankesie.

55

kwestionariusza oraz informacje dotyczace ˛ jego stosowania znajduja˛ si˛e na ko´ncu pracy


do tego, o czym mówimy, czy nastawienia do rozmówcy (por. Bateson, 1972; Tannen, 2002). Składniki stylu konwersacyjnego przedstawia Rysunek 1.

Rysunek 1. Komponenty stylu konwersacyjnego.

Według Tannen (1987) styl jest automatycznym sposobem komunikacji wła´sciwym danej osobie, ukształtowanym na bazie jej dotychczasowych do´swiadcze´n w interakcji ze s´rodowiskiem. Kluczowe znaczenie odgrywa tu zwłaszcza wychowanie, promujace ˛ pewne sposoby komunikacji i pi˛etnujace ˛ inne (Tannen, 1994). Jak podkre´slaja˛ liczni autorzy, na tym polu szczególnie wyra´zne wydaje si˛e tez˙ zróz˙ nicowanie mi˛edzypłciowe (Coates, 2013; Oppermann i Weber, 2000; Tannen, 1994) - na ogół rodzice oczekuja˛ innego sposobu komunikacji od chłopców i dziewczynek, co wia˛z˙ e si˛e z okre´slonymi warto´sciami i rolami uznawanymi tradycyjnie za „m˛eskie” i „kobiece”. Mimo iz˙ płe´c nie determinuje stylu konwersacyjnego, to jednak postrzeganie go w tej perspektywie jest na tyle utrwalone, z˙ e literatura przedmiotu posługuje si˛e zazwyczaj po prostu okre´sleniami „m˛eski” i „kobiecy” styl konwersacyjny (Tannen, 1994). Istota˛ tego podziału jest jednak nie tyle płe´c, co raczej pewna nadrz˛edna 56


funkcja przypisywana komunikacji przez dana˛ osob˛e. Rozmowa moz˙ e by´c bowiem nakierowana na budowanie i podtrzymywanie wi˛ezi z innymi lud´zmi, co odpowiadałoby tradycyjnie stylowi „kobiecemu”, albo na informowanie, bezpo´srednia˛ wymian˛e tre´sci, uznawane tradycyjnie za „m˛eski” styl konwersacji (Tannen, 1994, 2002). Poda˛z˙ ajac ˛ za tym merytorycznym (a nie historycznym) rozróz˙ nieniem, zdefiniowano dwa style konwersacyjne: relacyjny i informacyjny. Chociaz˙ poj˛ecie stylu konwersacyjnego dotyczy przede wszystkim zachowania jednostki w specyficznym kontek´scie komunikacji, to zaprezentowane charakterystyki pozwalaja˛ przypuszcza´c, iz˙ styl moz˙ e odzwierciedla´c pewne bardziej ogólne zróz˙ nicowanie osobowo´sciowe (por. Lakoff, 1979). Wobec tego, prawdopodobne wydaje si˛e powiazanie ˛ stylu konwersacyjnego z takimi konstruktami jak empatia, inteligencja emocjonalna, ekstrawersja czy ugodowo´sc´ . Indywidualny styl konwersacji bywa najcz˛es´ciej nieu´swiadomiony, ale ma on niebagatelny wpływ na funkcjonowanie człowieka w z˙ yciu towarzyskim, rodzinnym czy w sferze zawodowej. Wiele nieporozumie´n i trudno´sci w komunikacji mi˛edzyludzkiej moz˙ e wynika´c wła´snie z odmiennych stylów, którymi posługuja˛ si˛e interlokutorzy. Mimo iz˙ styl konwersacyjny jest w wysokim stopniu zautomatyzowany, to zgodnie podkre´sla si˛e moz˙ liwo´sc´ jego zmiany lub przynajmniej dostosowania go do danego kontekstu sytuacyjnego (Oppermann i Weber, 2000; Tannen, 2002). Pierwszym krokiem w kierunku ewentualnej modyfikacji własnego stylu jest jego rozpoznanie i zrozumienie. Niniejszy Kwestionariusz Stylów Konwersacyjnych proponuje wystandaryzowana˛ form˛e oceny indywidualnego stylu konwersacji, która moz˙ e stanowi´c podstaw˛e do u´swiadomienia sobie swojego sposobu funkcjonowania w komunikacji z innymi lud´zmi. Definicje badanych konstruktów Analiza charakterystyk stylów konwersacyjnych podanych przez Tannen (1994; 2002) umoz˙ liwiła zastapienie ˛ nazw oryginalnych okre´sleniami odnoszacymi ˛ si˛e do głównych cech posiadaczy danego stylu. Poza modyfikacja˛ nazw, rozumienie samych stylów pozostaje zasadniczo niezmienne. W oparciu o teori˛e Tannen moz˙ na zatem 57


przedstawi´c nast˛epujace ˛ definicje badanych przez KSK konstruktów: Styl relacyjny. Styl zorientowany na kontakt, na budowanie i utrzymywanie relacji. Osoby posługujace ˛ si˛e tym stylem traktuja˛ konwersacj˛e emocjonalnie, wykazuja˛ duz˙ a˛ empati˛e wobec partnera i trosk˛e o panujac ˛ a˛ atmosfer˛e, staraja˛ si˛e na przykład utrzyma´c kontakt wzorkowy z rozmówca.˛ Zwracaja˛ tez˙ szczególna˛ uwag˛e na komunikaty niewerbalne. Waz˙ na jest dla nich nie tylko przekazywana informacja, ale tez˙ sposób jej przedstawienia. Posiadacze relacyjnego stylu konwersacyjnego odznaczaja˛ si˛e równiez˙ kompromisowo´scia˛ oraz da˛z˙ eniem do godzenia zwa´snionych storn. Ponadto lubia˛ konsultowa´c z bliskimi podejmowane przez siebie decyzje. Styl informacyjny. Styl zorientowany pragmatycznie, na przekazywanie i odbieranie informacji. Osoby posługujace ˛ si˛e tym stylem cenia˛ s´cisło´sc´ j˛ezyka, w rozmowie sa˛ zdecydowane i pewne siebie i potrafia˛ cierpliwie broni´c swoich pogladów, ˛ bez trudu mówia˛ tez˙ o swoich zaletach. Posiadacze tego stylu na ogół nadaja˛ kierunek rozmowom, które prowadza.˛ Potrafia˛ przerwa´c rozmówcy lub zwróci´c mu uwag˛e, gdy maja˛ wobec niego zastrzez˙ enia. W ten sposób zaznaczaja˛ swoja˛ pozycj˛e w rozmowie, która traktuja˛ cz˛esto jako rodzaj współzawodnictwa, w zwiazku ˛ z czym dobrze czuja˛ si˛e w sytuacjach, które stwarzaja˛ moz˙ liwo´sc´ polemiki, np. debatach czy dyskusjach. P ROCEDURA KONSTRUOWANIA KWESTIONARIUSZA STYLÓW KONWERSACYJNYCH ´ wybór pozycji i badanie rzetelno´sci I etap badan: Na pierwszym etapie prac nad kwestionariuszem przystapiono ˛ do zdefiniowania mierzonych konstruktów i okre´slenia ich moz˙ liwych przejawów w róz˙ nych aspektach funkcjonowania człowieka. Na tej podstawie wygenerowano nast˛epnie 40 pozycji testowych – po 20 dla relacyjnego i informacyjnego stylu konwersacyjnego. Pozycje te, wraz z odpowiednimi definicjami, zamieszczono w specjalnie przygotowanym arkuszu i przekazano do oceny trzem s˛edziom kompetentnym (pracownikom naukowym i doktorantom z obszaru teorii interakcji i analizy dyskursu). Zdaniem s˛edziów było binarne przyporzadkowanie ˛ pozycji testowych do jednego z dwóch stylów, tj. relacyjnego (R) lub informacyjnego (I). Na podstawie ocen s˛edziów zdecydowano o usuni˛eciu dwóch pozycji. 58


Ostatecznie w kwestionariuszu pozostało 18 pozycji mierzacych ˛ styl relacyjny i 20 pozycji mierzacych ˛ styl informacyjny. W nast˛epnej kolejno´sci przystapiono ˛ do bada´n pilotaz˙ owych z uz˙ yciem Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych. W badaniach udział wzi˛eły 142 osoby (81 kobiet i 61 m˛ez˙ czyzn) w wieku od 18 do 79 lat. Przewaz˙ ajac ˛ a˛ cze´sc´ grupy stanowili studenci i osoby młode (do 24 r. z˙ .). Wszyscy badani mieli wykształcenie s´rednie albo wyz˙ sze. Tabela 1 przedstawia statystyki opisowe dla omawianej grupy. Tabela 1 Statystyki opisowe dla próby badawczej (N=142) Płe´c

Wiek

Wykształcenie

Kobiety

M˛ez˙ czy´zni

M

SD

Sko´sno´sc´

Kurtoza

´ Srednie

Wyz˙ sze

81(57%)

61(43%)

27,70

13,19

2,12

3,44

80(56,3%)

62(43,7%)

W kolejnym kroku zebrane dane poddano analizom itemmetrycznym. Sprawdzono skorygowana˛ korelacj˛e kaz˙ dego pytania ze skala,˛ do które ono przynalez˙ y, oceniajac ˛ tym samym moc dyskryminacyjna˛ pozycji testowych. W skali stylu relacyjnego podj˛eto decyzj˛e o usuni˛eciu pozycji, których skorygowane korelacje ze skala˛ były niz˙ sze bad´ ˛ z równe 0,20. W skali pozostało ostatecznie 11 pozycji o zadowalajacej ˛ zgodno´sci wewn˛etrznej. W przypadku skali stylu informacyjnego zdecydowano o usuni˛eciu pozycji, których skorygowana korelacja ze skala˛ była niz˙ sza od 0,30. W skali pozostało ostatecznie 13 pozycji o stosunkowo wysokiej zgodno´sci wewn˛etrznej. Po usuni˛eciu pozycji o zbyt niskiej mocy dyskryminacyjnej policzono (przy pomocy współczynnika zgodno´sci wewn˛etrznej alfa Cronbacha) ostateczna˛ rzetelno´sc´ dla obu skal. W ten sposób powstała finalna wersja Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych, zawierajaca ˛ 24 pozycje (11 dla stylu relacyjnego i 13 dla stylu informacyjnego), które odznaczała si˛e zadowalajacymi ˛ wła´sciwo´sciami psychometrycznymi. W tabeli 2 przedstawiono warto´sci współczynników zgodno´sci wewn˛etrznej (alfa Cronbacha) dla obu skal. 59


Tabela 2 Współczynniki zgodno´sci wewn˛etrznej (alfa Cronbacha), warto´sci standardowych bł˛edów pomiaru oraz standardowych bł˛edów estymacji w skalach Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych Styl relacyjny (11 poz.)

Styl informacyjny (13 poz.)

N

alfa

SEM

SEE

N

alfa

SEM

SEE

142

0,72

2,95

2,50

142

0,84

3,33

3,05

Wska´znik zgodno´sci wewn˛etrznej dla skali stylu informacyjnego jest wysoki – przekracza 0,80. Skala stylu relacyjnego odznacza si˛e zadowalajac ˛ a,˛ ale niz˙ sza˛ rzetelno´scia˛ (zbyt niska˛ do wykorzystania jej w diagnozie indywidualnej). ´ analizy trafno´sciowe II etap badan: W kolejnym kroku bada´n finalna wersja testu posłuz˙ yła do bada´n nad trafno´scia˛ narz˛edzia. W tym celu zastosowano kilka róz˙ nych metod. Jeszcze na etapie konstrukcyjnym poproszono s˛edziów kompetentnych o ocen˛e wygenerowanych pozycji testowych (trafno´sc´ tre´sciowa). Potwierdzenia trafno´sci teoretycznej testu moga˛ dostarczy´c analizy porównawcze wyników kobiet i m˛ez˙ czyzn w obu skalach kwestionariusza (zob. tabela 3). Na podstawie załoz˙ e´n teoretycznych oczekiwano, z˙ e kobiety b˛eda˛ uzyskiwa´c wyz˙ sze wyniki w skali stylu relacyjnego, a m˛ez˙ czy´zni – informacyjnego (Tannen, 1994). W obu próbach badawczych wyniki kobiet i m˛ez˙ czyzn w obu skalach istotnie si˛e róz˙ nia.˛ Odnotowane róz˙ nice sa˛ zgodne z oczekiwaniami – kobiety uzyskały istotnie wyz˙ sze wyniki w stylu relacyjnym, a m˛ez˙ czy´zni – w stylu informacyjnym. Stanowi to potwierdzenie trafno´sci teoretycznej kwestionariusza, zgodnie z załoz˙ eniami którego płe´c nie determinuje indywidualnego stylu konwersacyjnego (cho´c oddziaływania wychowawcze i kulturowe sprawiaja,˛ z˙ e kobiety w komunikacji sa˛ znacznie cz˛es´ciej nastawione na budowanie relacji, a m˛ez˙ czy´zni na wymian˛e informacji). Na kolejnym etapie bada´n postawiono sprawdzi´c trafno´sc´ zbiez˙ na˛ Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych poprzez skorelowanie jego wyników z wynikami innych testów 60


Tabela 3 Porównanie wyników kobiet i m˛ez˙czyzn w Kwestionariuszu Stylów Konwersacyjnych w dwóch próbach (N=142 i N=50) Próba nr 1 Kobiety

Próba nr 2

M˛ez˙ czy´zni

Skale KSK

Kobiety

M˛ez˙ czy´zni

(N=29)

(N=21)

t (N=81)

(N=61)

M

SD

M

SD

Styl relacyjny

43,22

5,32

40,34

5,55

Styl informacyjny

41,05

8,36

44,28

7,99

t M

SD

M

SD

3,14**

44,48

5,17

40,38

9,14

2,02*

-2,32*

40,69

7,94

48,81

8,91

-3,39**

Adnotacja. M – s´rednia; SD – odchylenie standardowe; t – wynik testu t dla grup niezalez˙nych. * p < 0,05; ** p <0,01. badajacych ˛ osobowo´sc´ , inteligencj˛e emocjonalna,˛ płe´c psychologiczna˛ oraz style radzenia sobie ze stresem. Do zbadania zwiazków ˛ stylu konwersacyjnego z osobowo´scia˛ zastosowano Inwentarz Osobowo´sci NEO-FFI autorstwa P. Costy i R. McCrae, w polskiej adaptacji ´ Zawadzkiego, Strelaua, Szczepaniaka i Sliwi´ nskiej (1998). Oczekiwano nast˛epujacych ˛ zalez˙ no´sci: dodatnich korelacji mi˛edzy stylem relacyjnym a ugodowo´scia˛ oraz mi˛edzy stylem informacyjnym a ekstrawersja,˛ a takz˙ e ujemnej korelacji mi˛edzy stylem informacyjnym a neurotyczno´scia.˛ Przewidywano dodatni zwiazek ˛ relacyjno´sci z ugodowo´scia˛ ze wzgl˛edu na bliskie teoretyczne powiazanie ˛ obu konstruktów. Zarówno styl relacyjny, jak i ugodowo´sc´ wia˛z˙ a˛ si˛e z ogólnym pozytywnym nastawieniem do innych ludzi (Tannen, 1994; Zawadzki i in., 1998). Ponadto jednym ze składników definicyjnych ugodowo´sci w modelu Wielkiej Piatki ˛ jest „ust˛epliwo´sc´ ”, która charakteryzuje takz˙ e posiadaczy stylu relacyjnego, da˛z˙ acych ˛ na ogół do porozumienia poprzez negocjacje itp. (Tannen, 2002; Zawadzki i in., 1998). Na moz˙ liwa˛ zalez˙ no´sc´ pomi˛edzy stylem informacyjnym a ekstrawersja˛ i neurotyczno´scia˛ moga˛ wskazywa´c charakterystyki omawianych wymiarów. Ekstrawertycy cechuja˛ si˛e ogólna˛ tendencja˛ do dominowania oraz 61


skupiania uwagi na sobie w kontaktach społecznych (Costa i McCrae, 1992; Zawadzki i in., 1998). Podobne zachowania sa˛ charakterystyczne dla osób o informacyjnym stylu konwersacyjnym (Tannen, 1994, 1997). W przypadku neurotyczno´sci za´s moz˙ na zauwaz˙ y´c, iz˙ osoby o informacyjnym stylu komunikacji wykazuja˛ mniejsza˛ niz˙ inni nie´smiało´sc´ oraz mniejszy l˛ek w sytuacjach społecznych (zwłaszcza takich jak debaty, wystapienia ˛ itp.), co moz˙ e sugerowa´c niz˙ sze nasilenie tej cechy osobowo´sci (Costa i McCrae, 1992; Tannen, 1994, Zawadzki i in., 1998).Zaobserwowane zwiazki ˛ prezentuje tabela nr 4. Tabela 4 Współczynniki korelacji r Pearsona mi˛edzy wynikami Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych a wynikami Inwentarza Osobowo´sci NEO-FFI (N=50) Skala KSK

Neurotyczno´sc´

Ekstrawersja

Otwarto´sc´ na

Ugodowo´sc´

Sumienno´sc´

do´swiadczenie Styl relacyjny

0,08

0,23

0,12

0,30*

0,28

Styl informacyjny

-0,40**

0,41**

0,00

-0,15

0,17

* p < 0,05; ** p <0,01.

Wszystkie oczekiwane korelacje zostały odnotowane. Styl relacyjny koreluje nisko, ale istotnie statystycznie z ugodowo´scia,˛ co stanowi potwierdzenie trafno´sci konstruktu. Styl informacyjny jest umiarkowanie dodatnio skorelowany z ekstrawersja˛ oraz umiarkowanie ujemnie z neurotyczno´scia,˛ co równiez˙ stanowi dowód trafno´sci skali. Aby sprawdzi´c zalez˙ no´sc´ mi˛edzy wynikami Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych a płcia˛ psychologiczna,˛ posłuz˙ ono si˛e Inwentarzem do Oceny Płci Psychologicznej autorstwa A. Kuczy´nskiej (2012). Przewidywano, iz˙ styl relacyjny b˛edzie dodatnio skorelowany ze skala˛ kobieco´sci, a styl informacyjny – ze skala˛ m˛esko´sci. Tego rodzaju zwiazki ˛ byłby oczekiwane, gdyz˙ skala relacyjno´sci odnosi si˛e do stylu komunikacji tradycyjnie utoz˙ samianego z kobiecym (a zatem prawdopodobnie powiazanego ˛ takz˙ e z innymi kobiecymi cechami), podczas gdy skala informacyjno´sci opisuje cechy konwersacji tradycyjnie okre´slane jako m˛eskie (Kuczy´nska, 2012; Tannen, 1994, 1997). 62


Tabela 5 przedstawia odnotowane zwiazki ˛ stylu konwersacyjnego z płcia˛ psychologiczna.˛ Tabela 5 Współczynniki korelacji r Pearsona mi˛edzy wynikami Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych a wynikami Inwentarza do Oceny Płci Psychologicznej IPP (N=50) Skala KSK

Kobieco´sc´

M˛esko´sc´

Styl relacyjny

0,24

-0,12

Styl informacyjny

0,17

0,70**

** p <0,01.

Zaobserwowano, z˙ e styl informacyjny wysoko dodatnio koreluje ze skala˛ m˛esko´sci, ale styl relacyjny nie wykazał istotnych zwiazków ˛ ze skala˛ kobieco´sci. Nalez˙ y jednak odnotowa´c, z˙ e tendencja zalez˙ no´sci miedzy stylem relacyjnym a płcia˛ psychologiczna˛ jest zgodna z przewidywaniami (dodatnio z kobieco´scia,˛ ujemnie z m˛esko´scia). ˛ By´c moz˙ e brak istotnych zalez˙ no´sci wynika w tym przypadku ze specyfiki lub niezbyt duz˙ ej liczebno´sci próby. Sprawdzono takz˙ e zwiazki ˛ stylu konwersacyjnego z inteligencja˛ emocjonalna˛ mierzona˛ przy pomocy Kwestionariusza Inteligencji Emocjonalnej INTE autorstwa N. S. Schutte, J. M. Malouff, L. E. Hall, D. J. Haggerty, J. T. Cooper, Ch. J. Gloden, L. Dornheim, w polskiej adaptacji A. Ciechanowicz, A. Jaworowskiej i A. Matczak (Jaworowska i Matczak, 2008). Zakładano, z˙ e styl relacyjny powinien dodatnio korelowa´c z ogólnym poziomem inteligencji emocjonalnej, a takz˙ e z czynnikiem zdolno´sci do rozpoznawania emocji. Osoby odznaczajace ˛ si˛e tym stylem konwersacyjnym zwracaja˛ na ogół wi˛eksza˛ niz˙ inni uwag˛e na emocje oraz komunikaty niewerbalne swojego rozmówcy, a takz˙ e wykazuja˛ si˛e empatia˛ i kompromisowo´scia˛ (Tannen, 1994; 2002). To wszystko moz˙ e sugerowa´c wyz˙ szy poziom inteligencji emocjonalnej, a takz˙ e zdolno´sci do percepcji emocji. Ponadto spodziewano si˛e uzyska´c dodatni zwiazek ˛ mi˛edzy zdolno´scia˛ wykorzystania emocji w działaniu a stylem informacyjnym, osoby o tym stylu charakteryzuja˛ si˛e bowiem wi˛eksza˛ pewno´scia˛ siebie i niskim l˛ekiem podczas konwersacji, co moz˙ e sugerowa´c, z˙ e potrafia˛ odpowiednio regulowa´c swoje emocje 63


w trakcie komunikacji z innymi lud´zmi (Jaworowska i Matczak, 2008, Tannen 1994, 2002). W tabeli 6 zaprezentowano odnotowane korelacje. Tabela 6 Współczynniki korelacji r Pearsona mi˛edzy wynikami Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych a wynikami Kwestionariusza Inteligencji Emocjonalnej INTE (N=50)

Skala KSK

INTE – zdolno´sc´

INTE – zdolno´sc´

wykorzystywania

rozpoznawania

INTE – wynik ogólny emocji w działaniu emocji

Styl relacyjny

0,29*

0,20

0,41**

Styl informacyjny

0,40**

0,40**

0,14

* p < 0,05; ** p <0,01.

Wszystkie prognozowane zalez˙ no´sci potwierdziły si˛e. Styl relacyjny nisko dodatnio korelował z wynikiem ogólnym kwestionariusza INTE, a takz˙ e umiarkowanie dodatnio ze zdolno´scia˛ do rozpoznawania emocji. Styl informacyjny w przewidywany sposób wiazał ˛ si˛e ze zdolno´scia˛ wykorzystywania emocji w działaniu. Nieoczekiwanie jednak, styl informacyjny okazał si˛e takz˙ e istotnie dodatnio skorelowany z wynikiem ogólnym INTE i to z siła˛ zwiazku ˛ wi˛eksza˛ niz˙ w przypadku stylu relacyjnego. By´c moz˙ e rezultat ten jest zwiazany ˛ ze specyfika˛ narz˛edzia do samoopisowego pomiaru IE. Moz˙ liwe, z˙ e duz˙ a pewno´sc´ siebie charakteryzujaca ˛ osoby o wysokim nasileniu stylu informacyjnego przyczyniła si˛e takz˙ e do ich wysokiego postrzegania własnych ogólnych kompetencji emocjonalnych (Tannen, 2002). Do zbadania zalez˙ no´sci mi˛edzy stylami konwersacyjnymi a stylami radzenia sobie w sytuacjach stresowych zastosowano Kwestionariusz Radzenia Sobie w Sytuacjach Stresowych CISS autorstwa N. S. Endlera i D. A. Parkera, w polskiej adaptacji P. Szczepaniaka, J. Strelaua i K. Wrze´sniewskiego (Strelau, Jaworowska, Wrze´sniewski i Szczepaniak, 2005). Oczekiwano nast˛epujacych ˛ zwiazków: ˛ styl informacyjny b˛edzie dodatnio skorelowany ze stylem skoncentrowanym na zadaniach, a styl relacyjny – zeskala˛ 64


poszukiwania kontaktów towarzyskich. W przypadku posiadaczy informacyjnego stylu konwersacyjnego moz˙ na przypuszcza´c, z˙ e ich ogólne zorientowanie na przekazywanie informacji, tj. pragmatyczna˛ funkcj˛e konwersacji, moz˙ e znale´zc´ odzwierciedlenie w zadaniowym podej´sciu do sytuacji stresowych (Strelau i in., 2005; Tannen, 1994). Jedna˛ z podstawowych charakterystyk stylu relacyjnego jest skłonno´sc´ do konsultowania swoich decyzji z bliskimi im osobami (Tannen, 1994, 1997). Moz˙ liwe wydaje si˛e, z˙ e ta inklinacja jest wyrazem pewnej szerszej tendencji do poszukiwania wsparcia w kontaktach towarzyskich, co uzasadniałoby przewidywania dotyczace ˛ powiazania ˛ obu konstruktów. Korelacje stylów konwersacyjnych i stylów radzenia sobie ze stresem przedstawia tabela 7. Tabela 7 Współczynniki korelacji r Pearsona mi˛edzy wynikami Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych a wynikami Kwestionariusza Radzenia Sobie w Sytuacjach Stresowych CISS (N=50) CISS CISS CISS - styl Skala KSK

CISS - styl

CISS - styl

angaz˙ owanie poszukiwanie

skoncentrowany skoncentrowany skoncentrowany si˛e w kontaktów na emocjach

na zadaniach

na unikaniu

czynno´sci towarzyskich zast˛epcze

Styl relacyjny

-0,15

0,17

0,04

-0,25

0,37**

Styl informacyjny

-0,30*

0,52**

-0,07

0,03

-0,02

* p < 0,05; ** p <0,01.

Zgodnie z przewidywaniami, odnotowano dodatni niski zwiazek ˛ stylu relacyjnego z poszukiwaniem kontaktów towarzyskich. Ponadto, potwierdziła si˛e oczekiwana dodatnia (umiarkowana) zalez˙ no´sc´ pomi˛edzy stylem informacyjnym a stylem skoncentrowanym na zadaniach. Co wi˛ecej, stwierdzono takz˙ e nieprzewidywana˛ wcze´sniej, ale zgodna˛ z załoz˙ eniami teoretycznymi Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych, ujemna˛ korelacj˛e stylu informacyjnego ze stylem skoncentrowanym na emocjach (Tannen, 1994). 65


Podsumowujac ˛ wszystkie przeprowadzone analizy, nalez˙ y stwierdzi´c, z˙ e mimo pewnych nieoczekiwanych rezultatów, trafno´sc´ obu skal Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych została potwierdzona. Przedstawiony w niniejszej pracy test do oceny stylów konwersacyjnych wykazał zgodne z oczekiwaniami zwiazki ˛ z innymi wymiarami psychologicznymi, a takz˙ e spójne z koncepcja˛ teoretyczna˛ zróz˙ nicowanie pomi˛edzy płciami. Tym samym moz˙ na uzna´c, z˙ e teoria stylów konwersacyjnych D. Tannen (1994; 2002) znalazła potwierdzenie empiryczne. Oznacza to takz˙ e, z˙ e w praktyce badawczej samoopisowa metoda kwestionariuszowa (a nie tylko z˙ mudna analiza interakcji) moz˙ e zosta´c z powodzeniem zastosowana do diagnozy indywidualnego stylu konwersacji.

66


Bibliografia Bateson, G. (1972). Steps to an ecology of mind. New York: Ballantine. Coates, J. (2013). Women, Men and Everyday Talk. New York: Palgrave Macmillan. Costa, P. T., & McCrae, R. R. (1992). Normal personality assessment in clinical practice: The NEO Personality Inventory. Psychological assessment, 4(1), 5. Jaworowska, A., Matczak, A. (2008). Kwestionariusz Inteligencji Emocjonalnej INTE: N. S. Schutte, J. M. Malouffa, L. E. Hall, D. J. Haggerty’ego, J. T. Cooper, C. J. Goldena, L. Dornheim: podr˛ecznik. Warszawa: Pracownia Testów Psychologicznych Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Kuczy´nska, A. (2012). Inwentarz do oceny płci psychologicznej IPP: podr˛ecznik. Warszawa: Pracownia Testów Psychologicznych Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Lakoff, R. T. (1979). Stylistic strategies within a grammar of style. W: J. Orsanau, M. Slater, L. L. Adler (red.), Language, sex, and gender (s. 53-78). New York: The New York Academy of Sciences. Oppermann, K., Weber, E. (2000). J˛ezyk kobiet – j˛ezyk m˛ez˙czyzn. Jak porozumiewa´c si˛e w miejscu pracy. Gda´nsk: Gda´nskie Wydawnictwo Psychologiczne. Strelau, J., Jaworowska, A., Wrze´sniewski, K., Szczepaniak, P. (2005). Kwestionariusz Radzenia Sobie w Sytuacjach Stresowych CISS: podr˛ecznik. Warszawa: Pracownia Testów Psychologicznych Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Tannen, D. (1987). Conversational style. W: H. W. Dechert, M. Raupach (red.), Psycholinguistic Models of Production (s. 251-267). Norwood, NJ: Ablex Publishing Corporation. 67


Tannen, D. (1994). Ty nic nie rozumiesz! Kobieta i m˛ez˙czyzna w rozmowie. Warszawa: Wydawnictwo W.A.B. Tannen, D. (1997). Co to ma znaczy´c? Jak style konwersacyjne kobiet i m˛ez˙czyzn wpływaja˛ na to, kto jest wysłuchany, kto zbiera laury i co jest robione w pracy. Pozna´n: Zysk i S-ka Wydawnictwo s. c. Tannen, D. (2002). To nie tak! Jak styl konwersacyjny kształtuje relacje z innymi. Pozna´n: Zysk i S-ka Wydawnictwo s. c. ´ Zawadzki, B., Strelau, J., Szczepaniak, P., Sliwi´ nska, M. (1998). Inwentarz osobowo´sci NEO-FFI Paula T. Costy Jr i Roberta R. McCrae: adaptacja polska: podr˛ecznik. Warszawa: Pracownia Testów Psychologicznych Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

68


A NEKS Stosowanie Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych Przeznaczenie testu. Kwestionariusz Stylów Konwersacyjnych jest przeznaczony do badania osób dorosłych, zwłaszcza za´s studentów, którzy stanowili przewaz˙ ajac ˛ a˛ cz˛es´c´ osób badanych na etapie konstruowania testu. Nalez˙ y podkre´sli´c, z˙ e niz˙ sza rzetelno´sc´ skali stylu relacyjnego uniemoz˙ liwia jego zastosowanie w diagnozie indywidualnej. Głównym obszarem przeznaczenia testu moga˛ zatem by´c badania naukowe, w których mógłby si˛e okaza´c uz˙ yteczny jako wystandaryzowane narz˛edzie do oceny indywidualnego stylu konwersacji. Procedura badania. Kwestionariusz Stylów Konwersacyjnych moz˙ e słuz˙ y´c zarówno do badania indywidualnego, jak i grupowego. Osoby badane powinny mie´c zapewnione odpowiednie, spokojne warunki do wypełnienia testu. W pierwszej kolejno´sci nalez˙ y poprosi´c badanych, aby uzupełnili metryczk˛e znajdujac ˛ a˛ si˛e u góry kwestionariusza, a nast˛epnie zapoznali si˛e z instrukcja.˛ W przypadku watpliwo´ ˛ sci nalez˙ y wytłumaczy´c osobom badanym sposób ustosunkowywania si˛e do podanych twierdze´n. Czas badania nie jest ograniczony, ale wypełnienie testu nie powinno zazwyczaj trwa´c duz˙ ej niz˙ 5 minut. Obliczanie i interpretacja psychometryczna wyników. Aby pozna´c wyniki surowe danej osoby badanej w obu skalach Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych, nalez˙ y zsumowa´c zaznaczone przez nia˛ cyfry w nast˛epujacym ˛ podziale: • Styl relacyjny: pozycje 1, 3, 4, 5, 6, 7, 11, 12, 18, 21, 23 (łacznie ˛ 11); • Styl informacyjny: pozycje 2, 8, 9, 10, 13, 14, 15, 16, 17, 19, 20, 22, 24 (łacznie ˛ 13). Wszystkie pozycje sa˛ punktowane wprost, nie ma pyta´n „odwróconych”. Przy obliczaniu wyniku indywidualnego nalez˙ ałoby dodatkowo uwzgl˛edni´c odpowiednie przedziały ufno´sci obliczone na podstawie warto´sci standardowego bł˛edu pomiaru. Ze wzgl˛edu na niz˙ sza˛ rzetelno´sc´ skali stylu relacyjnego konieczne jest jednak zachowanie duz˙ ej ostroz˙ no´sci przy indywidualnej diagnozie z uz˙ yciem KSK. Polecane jest stosowanie testu zwłaszcza w badaniach naukowych, gdzie analizowane sa˛ zbiorcze wyniki. 69


Arkusz Kwestionariusza Stylów Konwersacyjnych Paweł Łowicki, Natalia Kmie´c Kwestionariusz Stylów Komunikacyjnych Płe´c: K M

Wiek: . . . . . . . . . . . .

Wykształcenie: . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Instrukcja: Podane poniz˙ ej stwierdzenia dotycza˛ Twojej komunikacji z innymi lud´zmi. Oce´n, na ile zgadzasz si˛e z kaz˙ dym z podanych stwierdze´n, zakre´slajac ˛ odpowiednia˛ cyfr˛e od 1 do 5, gdzie: 1 – zdecydowanie si˛e nie zgadzam 2 – raczej si˛e nie zgadzam 3 – mam neutralny stosunek 4 – raczej si˛e zgadzam 5 – zdecydowanie si˛e zgadzam Pami˛etaj, z˙ e nie ma dobrych ani złych odpowiedzi, poniewaz˙ kaz˙ dy człowiek moz˙ e mie´c własny sposób komunikacji. 1. Staram si˛e dba´c o atmosfer˛e rozmowy, która˛ z kim´s prowadz˛e.

1

2

3

4

5

2. Staram si˛e zako´nczy´c lub zmieni´c kierunek rozmowy, która mnie nie interesuje.

1

2

3

4

5

3. Zwracam uwag˛e na emocje mojego rozmówcy.

1

2

3

4

5

4. Jez˙ eli uraz˙ e˛ mojego rozmówc˛e, mam wyrzuty sumienia.

1

2

3

4

5

5. W czasie trudnych rozmów staram si˛e szuka´c kompromisów.

1

2

3

4

5

6. Łatwo przychodzi mi proszenie innych o pomoc, kiedy jej potrzebuj˛e.

1

2

3

4

5

1

2

3

4

5

8. Potrafi˛e bez trudu wywalczy´c sobie prawo do głosu.

1

2

3

4

5

9. Kiedy co´s opowiadam, przywiazuj˛ ˛ e duz˙ a˛ wag˛e do szczegółów.

1

2

3

4

5

10. Potrafi˛e cierpliwie broni´c swoich racji.

1

2

3

4

5

7. W trakcie rozmowy zwracam uwag˛e na sygnały niewerbalne (np. gesty, mimik˛e) drugiej osoby.

70


1 – zdecydowanie si˛e nie zgadzam 2 – raczej si˛e nie zgadzam 3 – mam neutralny stosunek 4 – raczej si˛e zgadzam 5 – zdecydowanie si˛e zgadzam 11. Zanim podejm˛e jaka´ ˛s decyzj˛e, wol˛e skonsultowa´c si˛e z bliska˛ mi osoba.˛

1

2

3

4

5

1

2

3

4

5

13. Lubi˛e przemawia´c na forum jakiej´s grupy i by´c w centrum uwagi.

1

2

3

4

5

14. Łatwo przychodzi mi mówienie o moich zaletach.

1

2

3

4

5

15. Ch˛etnie zabieram głos publicznie.

1

2

3

4

5

16. W towarzystwie ch˛etnie opowiadam dowcipy.

1

2

3

4

5

17. Ch˛etnie bior˛e udział w dyskusjach, debatach i sporach.

1

2

3

4

5

18. Staram si˛e utrzymywa´c kontakt wzrokowy z moim rozmówca.˛

1

2

3

4

5

1

2

3

4

5

20. Łatwo mi przełoz˙ y´c my´sli na słowa.

1

2

3

4

5

21. Uwaz˙ am, z˙ e wspólny posiłek jest dobra˛ okazja˛ do rozmowy.

1

2

3

4

5

1

2

3

4

5

23. W czasie kłótni przyjmuj˛e rol˛e rozjemcy.

1

2

3

4

5

24. Wyraz˙ am swoje opinie zdecydowanie i wprost.

1

2

3

4

5

12. Uwaz˙ am, z˙ e sposób przedstawienia informacji jest równie waz˙ ny jak jej tre´sc´ .

19. Kiedy mam pewne zastrzez˙ enia wzgl˛edem innych ludzi, potrafi˛e ich o tym poinformowa´c.

22. Je´sli mam co´s waz˙ nego do powiedzenia, potrafi˛e przerwa´c rozmówcy, aby doda´c swoja˛ opini˛e.

71


Aprioryczna zasada j˛ezyka – czy poszukiwanie sensu ma sens? Jadwiga Guerrero van der Meijden Uniwersytet Jagiello´nski


A BSTRAKT Artykuł podejmuje obecna˛ w pó´znych pracach filozoficznych Edyty Stein1 problematyk˛e apriorycznej struktury sensu, stanowiacej ˛ transcendentalny warunek moz˙ liwo´sci j˛ezyka oraz s´wiata. Przedstawione w nim analizy skupiaja˛ si˛e na znaczeniu i wzajemnych relacjach pomi˛edzy poj˛eciami momentu istotno´sciowego (die Wesenheit), istoty (das Wesen), rdzenia istotowego (der Wesenskern), istotowego „co” (das Wesenswas) oraz poj˛ecia (der Begriff ). Prezentacja koncepcji struktury sensu prowadzi do pytania o zalez˙ no´sc´ j˛ezyka od struktury sensu, oraz zalez˙ no´sc´ s´wiata od tejz˙ e struktury, a takz˙ e o relacj˛e mi˛edzy istnieniem przysługujacym ˛ strukturze sensu a istnieniem boskim. Pytanie o zasadno´sc´ tej XX-wiecznej wersji plato´nskiego nieba idei zamyka rozwaz˙ ania.

1W

artykule stosuj˛e s´wieckie imi˛e i nazwisko Edyty Stein, bowiem jej imi˛e zakonne, przyj˛ete

po wstapieniu ˛ do Karmelu 14 X 1933 r. w wieku 42 lat (Teresa Benedykta od Krzyz˙ a), jest słabiej rozpoznawalne. Spolszczam takz˙ e imi˛e Stein (Edith), poda˛z˙ ajac ˛ za istniejac ˛ a˛ tradycja˛ interpretatorska.˛ Omawiana filozof została kanonizowana (11 X 1998 r.). Tytuł „´swi˛eta/´swi˛ety” łaczy ˛ si˛e jednak w j˛ezyku polskim, podobnie jak w innych j˛ezykach nowoz˙ ytnych, z imieniem przyj˛etym przez s´wi˛etego w zakonie (ew. po wyborze na papiez˙ a), a nie z imieniem rodowym (stad ˛ „´sw. Jan Paweł II”, a nie „´sw. Karol Wojtyła”). Poniewaz˙ „´sw. Edyta Stein” brzmi w polszczy´znie niezr˛ecznie, uz˙ ywam imienia i nazwiska pomijajac ˛ fakt kanonizacji.

73


W XX wieku za sprawa˛ husserlowskiej szkoły fenomenologicznej plato´nskie niebo idei na nowo oz˙ yło: Jean Hering, Alexander Pfänder, Edyta Stein czy Roman Ingarden, zainspirowani tak zwana˛ redukcja˛ ejdetyczna˛ swojego nauczyciela, Edmunda Husserla, podj˛eli badania nad zagadnieniami esencjalnymi. Husserl głosił moz˙ liwo´sc´ poznania istot rzeczy (gr. εἶδος) za pomoca˛ wspomnianego zabiegu my´slowego: redukcji ejdetycznej (Husserl 1913, cz. V; Husserl 1988, par. 1–17; Husserl 1939, par. 87; Husserl 1973, par. 34–35). Redukcja ta posługiwała si˛e wariacja˛ imaginacyjna˛ (ew. wariacja˛ uzmienniajac ˛ a), ˛ polegajac ˛ a˛ na uzmiennianiu aspektów danego fenomenu w celu wykrycia takiej ich kombinacji, bez której dany fenomen przestaje by´c tym, czym jest. Efektem opisanego zabiegu jest dotarcie do inwariantnych cech i aspektów, bez których rozwaz˙ ane zjawisko nie moz˙ e by´c tym, czym jest, a wi˛ec stanowiacych ˛ konieczna˛ struktur˛e danego fenomenu – jego istot˛e (por. na ten temat Sokolowski 2000, s. 177–184, Welton (red.) 2003, s. 14–17, Zahavi 2012, s. 52–54). Oglad ˛ struktury uzyskanej w wyniku przeprowadzenia wariacji imaginacyjnej, zwany ogladem ˛ istoty (Wesenschauung, Wesenserschauung, Wesensanschauung), miał stanowi´c podstaw˛e bada´n esencjalnych, czyli bada´n nad istotami rzeczy. Wspomniani uczniowie i współpracownicy Husserla rozwin˛eli nowo powstała˛ fenomenologiczna˛ ejdetyk˛e, poszukujac ˛ odpowiedzi na pytania, jak istnieja˛ i czym sa˛ owe istoty, odcinajac ˛ si˛e zarazem jednak od idealistycznego – ich zdaniem – zwrotu swego mistrza i uprawiajac ˛ fenomenologi˛e realistyczna.˛ Ich studia z zakresu ontologii istoty pogł˛ebiły problematyk˛e esencjalna˛ poprzez doprecyzowanie i usystematyzowanie siatki poj˛eciowej słuz˙ acej ˛ opisowi istoty, przeprowadzenie szczegółowych analiz kategorii esencjalnych oraz rozwaz˙ enie kwestii strategii namysłu słuz˙ acych ˛ ogladowi ˛ istot (np. Hering 1921, Pfänder 1921, Ingarden 1972, Stein 2005b, Stein 2006). Po´sród bada´n prowadzonych przez róz˙ nych fenomenologów szczególne miejsce zajmuja˛ dociekania Edyty Stein, asystentki i doktorantki ojca fenomenologii, której stanowisko zostało wypracowane w dyskusji z Edmundem Husserlem, zwłaszcza jego Badaniami Logicznymi II oraz Ideami I (Husserl 1913, 1988), Jeanem Heringiem (Hering 1921, uwagi takz˙ e w: Stein 2005a, listy nr 6, 74), Romanem Ingardenem (Ingarden 1972) 74


i Aleksandrem Pfänderem (Pfänder 1921). Efektem wysiłków tej filozof na gruncie bada´n ejdetycznych jest koncepcja apriorycznej struktury sensu, struktury majacej ˛ bezczasowe i niezmienne istnienie idei plato´nskich (Stein 2005b, Stein 2006). Struktura sensu – wieczna i trwała – stanowi, zdaniem Stein, zasad˛e kaz˙ dego j˛ezyka, warunkujac ˛ sensowno´sc´ wszelkich wypowiedzi, ale takz˙ e – sensowno´sc´ istniejacego ˛ s´wiata. W niniejszym artykule omówi˛e t˛e koncepcj˛e, skupiajac ˛ si˛e na rozróz˙ nieniu nast˛epujacych ˛ terminów: momentu istotno´sciowego (die Wesenheit), istoty (das Wesen), rdzenia istotowego (der Wesenskern), istotowego „co” (das Wesenswas) oraz poj˛ecia (der Begriff ). Zarysowany szkic pozwoli na postawienie pytania o relacj˛e j˛ezyka i s´wiata ze struktura˛ sensu oraz róz˙ nic˛e pomi˛edzy istnieniem apriorycznych struktur sensu a istnieniem Boga. Swe rozwaz˙ ania w Endliches und ewiges Sein. Versuch eines Aufstiegs zum Sinn des Seins (Stein 2006, III, par. 2) Stein rozpoczyna od kilku waz˙ nych rozróz˙ nie´n. Zawarto´sc´ (niem. der Gehalt) konkretnego przez˙ ycia, na przykład konkretnej rado´sci przez˙ ywanej w danych warunkach przez konkretna˛ osob˛e i z powodu konkretnych przyczyn, róz˙ ni si˛e od tego, czym jest rado´sc´ jako taka: niezalez˙ na od warunków, w jakich zachodzi, powodów, które ja˛ powoduja,˛ osób, które ja˛ przez˙ ywaja.˛ Stein proponuje zatem rozróz˙ nienie zawarto´sci konkretnego przez˙ ycia (np. rado´sci pewnej osoby z pracy i jej pomy´slnych wyników) od ogólnej tre´sci owego przez˙ ycia (rado´sci jako takiej) urzeczywistniajacej ˛ si˛e w danym przez˙ yciu. Kategori˛e ogólnych tre´sci, urzeczywistniajacych ˛ si˛e w konkretnych zdarzeniach i rzeczach s´wiecie, Stein nazywa Wesenheiten, co tłumaczka jej prac na j˛ezyk polski, s. I. J. Adamska, oddała za pomoca˛ terminu „momenty istotnowo´sciowe”. Tłumaczenie to wykorzystuje termin „moment”, który w fenomenologii Husserlowskiej, a takz˙ e dla posługujacej ˛ si˛e jego siatka˛ poj˛eciowa˛ Stein, ma okre´slona˛ definicj˛e: niesamodzielnej cz˛es´ci ufundowanej w cało´sci, bez której cz˛es´c´ ta nie moz˙ e istnie´c (por. Husserl 1913, cz. III: Z nauki o cało´sciach i cz˛es´ciach, par. 16–17; por. uwaga tłumaczki w: Stein 1995, przyp. 2, s. 97). Stosowanie tego terminu dla nazwania Wesenheit moz˙ e sugerowa´c, z˙ e omawiane Wesenheiten pozostaja˛ w relacji ufundowania z cało´sciami umoz˙ liwiajacymi ˛ im istnienie, która˛ to tez˛e Stein, za J. Heringiem, neguje, 75


nazywajac ˛ Wesenheiten „samodzielnymi i spoczywajacymi ˛ w sobie” (Stein 2006, s. 53, Hering, s. 510; por. komentarz w: Stróz˙ ewski 2006, s. 144, takz˙ e uwaga na s. 123). W tym kontek´scie stosowanie tłumaczenia „momenty istotno´sciowe” nie wydaje si˛e wła´sciwe, zwłaszcza z˙ e słowo „moment” ma równiez˙ potoczne znaczenie wycinka czasowego. Dosłowne tłumaczenia Wesenheit na j˛ezyk polski, brzmiace ˛ „istotowo´sc´ ” lub „istotno´sc´ ”, nie sa˛ uz˙ ywane w dyskusji komentatorskiej, dlatego posłuz˙ e˛ si˛e oryginalnym niemieckim terminem Wesenheit. Niektórzy badacze piszacy ˛ w j˛ezyku innym niz˙ niemiecki próbuja˛ mimo wszystko dosłownie przełoz˙ y´c ten oryginalny termin, np. jako essentiality (por. Borden 2010, s. 65). Intelektualne uchwycenie danej Wesenheit, np. rado´sci jako takiej, dokonuje si˛e za pomoca˛ wspomnianego zabiegu Husserlowskiej wariacji uzmienniajacej. ˛ Stein nie nazywa wprost swojego toku my´slowego redukcja˛ ejdetyczna,˛ jednak poda˛z˙ a s´ladem swego mistrza, stosujac ˛ uzmiennianie jako s´rodek poznania danej Wesenheit. Poznawana w ten sposób ogólna Wesenheit – rado´sc´ jako taka – ma inny rodzaj istnienia niz˙ istnienie przysługujace ˛ rzeczom i zdarzeniom trwajacym ˛ w czasie, poniewaz˙ nie powstaje i nie przemija, istniejac ˛ podobnie jak plato´nska idea sama w sobie niejako poza czasem. Omawiajac ˛ istnienie owych Wesenheiten, Stein zauwaz˙ a, z˙ e sa˛ one odpowiednikiem idei Platona lub formy (eidos) w rozumieniu Arystotelesa, jednakz˙ e przez wzglad ˛ na znaczenia, jakich poj˛ecia idei i formy nabrały w tradycji filozoficznej, Stein stosuje jedynie termin fenomenologiczny. Podobnie jak plato´nskim ideom, tak i fenomenologicznej Wesenheit przysługuje jedyno´sc´ : w kaz˙ dym rodzaju jest tylko jedna Wesenheit, urzeczywistniajaca ˛ si˛e w wielu róz˙ norakich, jednostkowych realizacjach tej samej struktury. Kaz˙ da Wesenheit jest wi˛ec takz˙ e prosta i niesie w sobie wybrany fragment sensu – dlatego tez˙ Stein nazywa Wesenheiten jednostkami lub atomami sensu. Istnieje zatem jedna miło´sc´ jako taka, niosaca ˛ sens miło´sci; jedna rado´sc´ jako taka, b˛edaca ˛ atomem sensu rado´sci; jedno „bycie Ja” jako takie, b˛edace ˛ sensem tego, co znaczy posiadanie pierwszoosobowej perspektywy, jedno z˙ ycie jako takie, niosace ˛ sens z˙ ycia itd. Wiele za´s jest ich urzeczywistnie´n w s´wiecie w konkretnych zdarzeniach, rzeczach i osobach. 76


Relacja pomi˛edzy Wesenheit a tym, w czym ona si˛e urzeczywistnia, moz˙ e by´c opisana za pomoca˛ dwóch poj˛ec´ : wykorzystanego juz˙ w opisie poj˛ecia urzeczywistniania (ew. realizacji, niem. realisieren), nazywajacego ˛ relacj˛e Wesenheit z rzecza,˛ w której si˛e ona realizuje oraz poj˛ecia partycypacji – nazywajacego ˛ relacj˛e rzeczy z Wesenheit, w której rzecz ma swój udział lub uczestniczy (niem. teilhaben, teilnehmen). Wesenheit okre´sla swoje jednostkowe egzemplifikacje – a wi˛ec rzeczy, zdarzenia, relacje itd., w których si˛e realizuje – nadajac ˛ im swój charakter, stwierdza Stein. W my´sl tego dopowiedzie´c moz˙ na, z˙ e egzemplifikacje realizujace ˛ Wesenheiten w s´wiecie wła´snie dzi˛eki owemu charakterowi udzielonemu im przez dany atom sensu sa˛ tym, co j˛ezyk moz˙ e weredycznie nazwa´c lub opisa´c za pomoca˛ słów, zwrotów, poj˛ec´ , terminów, metafor itd., wyraz˙ ajacych ˛ sens danej Wesenheit. Zjawiska i zdarzenia w s´wiecie realizuja˛ bowiem jednostki sensu, urzeczywistniajac ˛ je, za´s j˛ezyk – opisuje i wyraz˙ a tre´sc´ owych Wesenheiten. Warunkiem zrozumiało´sci kaz˙ dego j˛ezyka sa˛ wi˛ec struktury sensu zbudowane z Wesenheiten. „U postaw wszelkiego mówienia lez˙ y to, z˙ e słowa maja˛ sens” – zauwaz˙ a niemiecka filozof (Stein 2006, s. 54, tłumaczenie za Stein 1995, s. 99). Nie sposób zatem powiedzie´c czym jest ów sens, nie odwołujac ˛ si˛e jednocze´snie do uz˙ ycia jednostek sensu. Spo´sród całej struktury sensu najprostsze sa˛ wła´snie same ogólne Wesenheiten (np., „rado´sc´ ”, „z˙ ycie”, „Ja”), za´s złoz˙ one formuły sensu (np. „gorzkawo-słodkie”) składaja˛ si˛e z wi˛ekszej ilo´sci prostych atomów sensu – Wesenheiten – (np. w podanym przykładzie z dwóch atomów: „gorzki” i „słodki”). Ostateczne i proste Wesenheiten nie daja˛ si˛e okre´sli´c ani zdefiniowa´c – poznanie ich opiera si˛e na do´swiadczeniu (do´swiadczenie rado´sci daje poznanie tego, czym jest Wesenheit rado´sci, bycie podmiotem daje poznanie Wesenheit „bycia Ja”). Wyz˙ ej opisana konceptualizacja moz˙ e sugerowa´c, z˙ e atomy sensu to po prostu poj˛ecia ogólne. Stein uznaje jednak za bład ˛ utoz˙ samianie Wesenheiten z poj˛eciami. Poj˛ecie (der Begriff ) opisujace ˛ rzeczywisto´sc´ , w której zrealizowane sa˛ atomy sensu, jest – w kontra´scie do samodzielnego bytowo Wesenheit – utworzone po rozpoznaniu przez poznajacy ˛ podmiot danej jednostki sensu w s´wiecie. Poj˛ecia zatem, w przeciwie´nstwie do Wesenheiten, powstaja˛ oraz moga˛ zmienia´c znaczenie w zalez˙ no´sci od praktyki 77


j˛ezykowej, za´s sens, który wyraz˙ aja,˛ jest niezmienny i bezczasowy. Wesenheiten sa˛ niezalez˙ ne od istnienia przedmiotów realizujacych ˛ ich sensy i od poj˛ec´ , które wyraz˙ aja˛ ich sensy – sa˛ do pomy´slenia nawet bez istnienia s´wiata i j˛ezyka. Jako takie sa˛ samodzielne, a zatem nie ma niczego poza nimi – ani w s´wiecie, ani w j˛ezyku – co by je warunkowało. Wzgl˛edem poj˛ec´ Wesenheiten sa˛ pierwsze w porzadku ˛ ontologicznym: sa˛ tym, co poj˛ecia umoz˙ liwia. Rozpoznanie sensu, jaki Wesenheit niesie, umoz˙ liwia bowiem ukucie poj˛ecia lub terminu opisujacego ˛ ów sens. Wesenheiten sa˛ zatem tym, co warunkuje sensowno´sc´ ˙ j˛ezyka, a takz˙ e tym, co warunkuje sensowno´sc´ całego s´wiata: „Zycie naszego ja byłoby zawikłanym chaosem, w którym niczego nie moz˙ na by odróz˙ ni´c, gdyby si˛e w nim nie urzeczywistniały te momenty (Wesenheiten); wnosza˛ one do´n jedno´sc´ i róz˙ norodno´sc´ , rozczłonkowanie i porzadek, ˛ sens i zrozumiało´sc´ ” (Stein 2006, s. 54; tłum. za Stein 1995, s. 99). Wesenheiten jako takie moz˙ na okre´sli´c kantowskim terminem transcendentalnego warunku moz˙ liwo´sci, dodajac, ˛ z˙ e atomy sensu – jako najprostsze w całej strukturze sensu – sa˛ warunkami moz˙ liwo´sci w sposób ostateczny. Skoro tak, nasuwa si˛e pytanie, czym róz˙ nia˛ si˛e owe Wesenheiten od Boga, b˛edacego ˛ w metafizyce klasycznej pierwsza˛ przyczyna˛ i ostateczna˛ zasada.˛ (Na temat Wesenheiten por. Borden 2010, s. 56–80; Półtawski 2001, s. 275–276; Stróz˙ ewski 2006, s. 123). Wesenheiten sa˛ bezczasowe i niezmienne, lecz sko´nczone – kaz˙ dy atom sensu ma okre´slona˛ tre´sc´ i do niej tylko si˛e ogranicza. Bóg natomiast, cho´c istnieje podobnie jak Wesenheiten w sposób niezmienny poza czasem, ma takz˙ e cechy niesko´nczono´sci i doskonało´sci. Wesenheiten sa˛ ograniczone do swych sensów i jako takim nie przysługuje im pełnia doskonało´sci. Ponadto, Wesenheiten nie sa˛ z˙ ywe – jako czyste sensy sa˛ wr˛ecz „martwe i zastygłe” (niem. tot und starr, Stein 2006, s. 55, Stein 1995, s. 101), nie b˛edac ˛ istotami z˙ ywymi; Bóg za´s – w tradycji judeochrze´scija´nskiej, z której czerpie Stein – jest jak najbardziej z˙ ywy i osobowy. Wesenheiten nie działaja˛ i nie moga˛ by´c aktami (w sensie realizacji potencji, stawania si˛e rzeczywistymi), poniewaz˙ istniejac ˛ poza czasem, zawsze tak samo sa,˛ b˛edac ˛ urzeczywistnianymi w s´wiecie przez rzeczy, które maja˛ w nich swój udział. Ich urzeczywistnienie w przedmiotach nie oznacza, z˙ e one same staja˛ si˛e rzeczywiste 78


(realne), a jedynie, z˙ e rzeczywistym staje si˛e to, co w nich ma swój udział – przedmiot. Bogu za´s moz˙ na przypisa´c działanie (Stein powie nawet, z˙ e Bóg jest pradziałajacy, ˛ niem. ur-wirksam, czyli z´ ródłowo, pierwotnie działajacy) ˛ i bycie rzeczywistym (a nawet prarzeczywistym, niem. ur-wirklich, czyli z´ ródłowo, pierwotnie rzeczywistym). Zestawienie istnienia Boga z istnieniem struktur sensu pokazuje, z˙ e cho´c Wesenheiten dziela˛ z bytem boskim pewne cechy, same Bogiem nie sa.˛ Wyz˙ ej wymieniona konstatacja irrealno´sci (nie-rzeczywisto´sci) Wesenheiten prowadzi Stein do pytania o ich sposób istnienia. Istnienie Wesenheiten jest – w przeciwie´nstwie do istnienia rzeczywistego przysługujacego ˛ s´wiatu – istotowe (niem. wesenhaftes Sein). Postulujac ˛ taki rodzaj istnienia, Stein poda˛z˙ a za s´redniowieczna˛ tradycja˛ Awicenny, Henryka z Gandawy czy Jana Dunsa Szkota przyjmujacych ˛ odr˛ebne istnienie istot (esse essentiae) nietoz˙ same z istnieniem w rzeczywisto´sci czasoprzestrzennej. Tym samym formułuje stanowisko od którego pó´zniej jednoznacznie zdystansuje si˛e jej kolega ze studiów, R. Ingarden (Ingarden 1987, s. 351; por. Stróz˙ ewski 2006, s. 144, przyp. 13; Borden 2010, s. 86–91). Tak istniejace ˛ Wesenheiten tkwia˛ w umy´sle Boga niczym idee wzorcze, stanowiac ˛ aprioryczne atomy sensu, nadajace ˛ s´wiatu i j˛ezykowi sens. Struktura sensu nie składa si˛e jednak jedynie z atomów sensu (Wesenheiten). W omówieniu Wesenheiten odniesiono si˛e juz˙ do problemu realizacji czystych atomów sensu w rzeczywisto´sci. W konkretnym bycie zawsze współwyst˛epuje złoz˙ enie wielu cech realizujacych ˛ róz˙ ne proste atomy sensu. Ów skonkretyzowany i urzeczywistniony w s´wiecie splot realizacji Wesenheiten Stein nazywa istota˛ (das Wesen). Istota, w my´sl klasycznej metafizyki, jest tym, czym jest rzecz. Akceptujac ˛ takie okre´slenie istoty, Stein dodaje za J. Heringiem, z˙ e kaz˙ da rzecz (rozumiana szeroko jako fenomenologiczny obiekt: to, co jawi si˛e jako samodzielny przedmiot poznania) ma tylko jedna˛ istot˛e, okre´slajac ˛ a˛ jej swoisto´sc´ . Istot˛e moz˙ na zatem nazwa´c takz˙ e zasada˛ swoisto´sci danej rzeczy. Swoisto´sc´ taka nalez˙ y do danego przedmiotu i jest z nim zwiazana, ˛ a to odróz˙ nia ja˛ od prostego atomu sensu – Wesenheit – który jest niezalez˙ ny bytowo. Kaz˙ da istota jest splotem rysów realizujacych ˛ proste atomy sensu, zwanych rysami istotowymi. Moz˙ e si˛e zdarzy´c, z˙ e dany splot prostych 79


rysów koniecznie implikuje współwyst˛epowanie innych rysów, np. rys odpowiadajacy ˛ za biało´sc´ zawsze współwyst˛epuje z rysem odpowiadajacym ˛ za przestrzenna˛ rozciagło´ ˛ sc´ i w zwiazku ˛ z tym koniecznie implikuje współwystapienie ˛ tego drugiego. Wskazujac ˛ na takiego typu zalez˙ no´sci, Stein przeprowadza podział rysów istotowych na bardziej podstawowe i wynikajace ˛ z bardziej podstawowych. Wskaza´c moz˙ na podstawowe złoz˙ enie rysów, które pozwala zrozumie´c istot˛e, stanowiac ˛ tym samym klucz udost˛epniajacy ˛ cała˛ jej struktur˛e wraz ze wszystkimi rysami. Owo podstawowe złoz˙ enie Stein nazywa rdzeniem istoty (der Wesenskern). Nie kaz˙ dy przedmiot taki rdze´n posiada – moz˙ liwe sa˛ istoty o nieuporzadkowanej ˛ strukturze. Jak istnieja˛ owe istoty? Kaz˙ da istota – jako to, co sprawia, z˙ e dany przedmiot jest tym, czym jest – istnie´c moz˙ e w przedmiocie i wówczas jej istnienie jest istnieniem rzeczywistym (niem. wirkliches Sein), a ona jest zalez˙ na od przedmiotu, w nim bowiem si˛e pojawia. Istota moz˙ e by´c równiez˙ bytem moz˙ liwym i przysługuje jej wówczas istnienie istotowe (wspomniane wesenhaftes Sein), za´s ona sama jest wówczas przedrzeczywista lub irrealna czy nie-rzeczywista. Tym samym, istoty sa˛ w regionie ontologicznym znajdujacym ˛ si˛e pomi˛edzy apriorycznymi atomami sensu a s´wiatem rzeczywistym (por. Borden 2010, s. 89–100; Połtawski 2001, s. 276, Stróz˙ ewski 2006, s. 151). W hierarchii struktury sensu pomi˛edzy s´wiatem rzeczywistym realizujacym ˛ sens a apriorycznymi atomami sensu znajduja˛ si˛e jeszcze byty zwane pełnym „co” (volles Was) i istotowym „co” (das Wesenswas). Cało´sc´ danej rzeczy: jej istota (czyli to, czym jest) oraz cechy przypadło´sciowe Stein okre´sla mianem pełnego „co” danej rzeczy. To, czym dana rzecz jest, w przypadku niektórych zjawisk uwzgl˛ednia rozwijajace ˛ si˛e w czasie stany danego zjawiska, np. wzrost rado´sci i jej pogł˛ebianie si˛e, w innych za´s wypadkach to, czym rzecz jest, pozostaje stałe i niezmienne, np. w przypadku bytów matematycznych. To, co jest istotowe i zarazem pozostaje stałe w danym zjawisku (np. sama rado´sc´ obecna w fazie wst˛epnej i ko´ncowej jej przez˙ ywania lub dwójkowato´sc´ liczby dwa) w niektórych przedmiotach jest toz˙ same z tym, czym dana rzecz jest (w bytach matematycznych), a w innych – nie do ko´nca (w zjawisku rado´sci). Termin istotowe „co” Stein rezerwuje dla 80


niepodlegajacego ˛ przemianom stałego zasobu istoty. Sama istota moz˙ e podlega´c i zmianom, i przeobraz˙ eniom, i całkowitemu zanikowi, i zastapieniu ˛ jej w danym podmiocie inna˛ istota.˛ Ponadto, w´sród istot, a wi˛ec skonkretyzowanych rysów okre´slajacych, ˛ czym co´s jest, Stein wyróz˙ nia stopnie ogólno´sci. Istota konkretna nadaje charakter bytowi indywidualnemu, za´s ogólniejsza okre´sla charakter przynalez˙ acy ˛ do wszystkich indywiduów danej kategorii. Jak juz˙ powiedziano, istota bytu indywidualnego jest zalez˙ na od przedmiotu, który okre´sla. Istota ogólna jest natomiast podwójnie zalez˙ na, gdyz˙ prócz jednostkowych przedmiotów, w których si˛e pojawia, potrzebuje takz˙ e istot przedmiotów jednostkowych, gdyz˙ w nich wła´snie tkwi. Cała struktura sensu zawiera wi˛ec stopnie i jest zhierarchizowana pod wzgl˛edem jej ´ pozostawania poza rzeczywisto´scia˛ i poza czasem. Swiat sensu – jak zwie cała˛ t˛e struktur˛e Stein – składa si˛e z prostych Wesenheiten, istot o róz˙ nym stopniu ogólno´sci, rdzeni ´ istotowych w ich obr˛ebie oraz istotowych „co”. Swiat ten pełni rol˛e nadajac ˛ a˛ sens całemu rzeczywistemu s´wiatu i j˛ezykowi, dlatego niemiecka filozof zauwaz˙ a: „Na poczatku ˛ był Sens”, s´miało interpretujac ˛ prolog Ewangelii według s´w. Jana (Stein 1995, s. 141). Dodaje: ´ „Swiat rzeczywisty złoz˙ ony z rozmaito´sci tworów stajacych ˛ si˛e i przemijajacych, ˛ s´wiat istnienia zawsze płynnego, jednocze´snie rzeczywistego i moz˙ liwego, w «królestwie sensu» znajduje uzasadnienie i w nim tkwi podstawa jego moz˙ liwo´sci” (Stein 1995, s. 139). Królestwo sensu nie jest jednak samo w sobie ostatecznym uzasadnieniem s´wiata – nie tkwi ono bowiem samo w sobie. Panem Sensu, który z siebie samego czerpie sens i w którym tkwi owo królestwo sensu warunkujace ˛ s´wiat i j˛ezyk, jest Bóg i jemu przysługuje miano ostatecznego uzasadnienia i ostatecznego warunku moz˙ liwo´sci: „To sam Byt (istnienie wieczne) kształtuje w samym sobie [. . . ] wieczne formy, według których w czasie i wraz z czasem stwarza s´wiat. Brzmi to zagadkowo, ale przeciez˙ z dawien dawna swojsko: ᾿Εν ἀρχᾐ ἦν ὁ Λόγος” (Stein 1995, s. 141). Czy poszukiwanie sensu ma zatem sens? Badanie jego apriorycznej struktury stawia filozofujacego ˛ w Faustowskim połoz˙ eniu rozwaz˙ a´n nad tym, co było na poczatku. ˛ Je´sli jednak pytanie o poczatek ˛ w ogóle ma sens, wła´snie ów sens b˛edzie narz˛edziem 81


formułowania pytania i odpowiedzi. Poszukiwany czy tez˙ nie, wyraz˙ ony w j˛ezyku lub przemilczany – sens b˛edzie nieuchronnie znaczaco ˛ towarzyszył kaz˙ demu pytaniu o poczatek. ˛ Moz˙ na zatem po prostu od niego rozpocza´ ˛c.

82


Bibliografia Borden 2010 – Sarah Borden Sherkey, Thine Own Self: Individuality in Edith Stein’s Later Writings, Catholic University of America Press, Washington 2010. Hering 1921 – Jean Hering, Bemerkungen über das Wesen, die Wesenheit und die Idee, [w:] „Jahrbuch für Philosophie und phänomenologische Forschung” 4 (1921), Max Niemeyer, Halle, s. 495–543. Husserl 1973 – Edmund Husserl, Cartesianische Meditationen und Pariser Vortrage, Martinus Nijhof, Hague 1973. Husserl 1939 – Edmund Husserl, Erfahrung und Urteil. Untersuchungen zur Genealogie der Logik, Academia Verlagsbuchhandlung, Prag 1939. Husserl 1988 – Edmund Husserl, Ideen zu einer reinen Phänomenologie und phänomenologischen Philosophie. Buch 1, Martinus Nijhoff, Hague 1988. Husserl 1913 – Edmund Husserl, Logische Untersuchungen. Zweiter Band: Untersuchungen zur Phänomenologie und Theorie der Erkenntnis. Teil I, Max Niemeyer, Halle 1913. Ingarden 1972 – Roman Ingarden, O pytaniach esencjalnych, [w:] Z teorii j˛ezyka i filozoficznych podstaw logiki, PWN, Warszawa 1972, s. 327–482. Ingarden 1987 – Roman Ingarden, Spór o istnienie s´wiata, tłum. D. Gierulanka, t. 2. cz. 1., PWN, Warszawa 1987. Pfänder 1921 – Aleksander Pfänder, Logik, [w:] „Jahrbuch für Philosophie und phänomenologische Forschung” 4, (1921), Max Niemeyer, Halle, s. 139–494. Półtawski 2001 – Andrzej Półtawski, Realizm fenomenologiczny. Husserl – Ingarden – Stein – Wojtyła, Wydawnictwo Rolewski, Toru´n 2001. 83


Sokolowski 2000 – Robert Sokolowski, Introduction to Phenomenology, Cambridge University Press, Cambridge 2000. Stein 2005a – Edith Stein, Selbstbildnis in Briefen III. Briefe an Roman Ingarden, Herder, Freiburg 2005. Stein 2006 – Edith Stein, Endliches und ewiges Sein. Versuch eines Aufstiegs zum Sinn des Seins. Anhang: Martin Heideggers Existenzphilosophie. Die Seelenburg, Herder, Freiburg 2006. Polskie tłumaczenie: Stein 1995. Stein 1995 – Edyta Stein, Byt sko´nczony a byt wieczny, tłum. I. J. Adamska OCD, W drodze, Pozna´n 1995. Stein 2005b – Edith Stein, Potenz und Akt. Studien zu einer Philosophie des Seins, Herder, Freiburg 2005. Stróz˙ ewski 2006 – Władysław Stróz˙ ewski, Ontologia, Znak, Kraków 2006. Welton (red.) 2003 – Donn Welton (red.), The New Husserl. A Critical Reader, Indiana University Press, Bloomington 2003. ´ ech, WAM, Zahavi 2012 – Dan Zahavi, Fenomenologia Husserla, tłum. M. Swi˛ Kraków 2012.

84


J˛ezyk jako aspekt społecznego poznania. Czego moz˙ emy si˛e dowiedzie´c o j˛ezyku z bada´n nad ironia˛ i sarkazmem – perspektywa interdyscyplinarna. Krzysztof Bielski Uniwersytet Warszawski


A BSTRAKT Ironia to retoryczne narz˛edzie zwiazane ˛ z mowa˛ i j˛ezykiem, w którym jeden z rozmówców wyraz˙ a opini˛e, przy czym dosłowne znaczenie danej wypowiedzi jest inne niz˙ intencja rozmówcy, wypowiadajacego ˛ te słowa. Tradycyjne uj˛ecia tego zjawiska w lingwistyce koncentruja˛ si˛e na wyodr˛ebnieniu kontekstów uz˙ ycia ironii. Natomiast badania z dziedziny psycholingwistyki wskazuja,˛ z˙ e nabywanie zdolno´sci j˛ezykowych (w tym rozumienie wypowiedzi ironicznych) jest jednym z kluczowych czynników dla teorii umysłu. Rozumienie ironii wia˛z˙ e si˛e z rozwojem odpowiednich reprezentacji poznawczych umoz˙ liwiajacych ˛ wnioskowanie o intencjach. Umiej˛etno´sc´ czytania innych umysłów w przypadku wypowiedzi nacechowanych ironicznie jest trudna nawet dla 7-9 letnich dzieci. Niniejsza praca jest przegladem ˛ podej´sc´ teoretycznych i empirycznych do problemu j˛ezyka jako aspektu społecznego poznania (social cognition) z naciskiem na badania nad ironia,˛ sarkazmem i ich prozodia.˛ Poruszana tematyka koncentruje si˛e na podej´sciu lingwistycznym, psycholingwistycznym, rozwojowym oraz zwiazanym ˛ z neuronauka.˛

86


Dwudziesty wiek w badaniach nad j˛ezykiem został zdominowany przez paradygmat generatywistyczny. Opis j˛ezyka w tym podej´sciu sprowadza si˛e do rozpoznania budowy elementów, z których składa si˛e j˛ezyk przy pomocy narz˛edzi logicznych i matematycznych (formalnych). Od połowy XX wieku badacze zacz˛eli wi˛eksza˛ uwag˛e przykłada´c do bada´n nad funkcja˛ komunikacyjna.˛ W psychologii i kognitywistyce zaczał ˛ wyłania´c si˛e nowy paradygmat zwiazany ˛ z poznaniem uciele´snionym. Istotnym załoz˙ eniem w badaniach w takim uj˛eciu jest stwierdzenie, z˙ e j˛ezyk jest cz˛es´cia˛ aparatu poznawczego, który jest kształtowany przez s´rodowisko, w którym działaja˛ uz˙ ytkownicy j˛ezyka. W niniejszej pracy zostanie skupiona uwaga na badaniach nad j˛ezykiem figuratywnym – ze szczególnym uwzgl˛ednieniem ironii. Generatywi´sci jak i strukturali´sci nie zaproponowali efektywnego podej´scia do badania takich zjawisk. A sa˛ one bardzo cz˛esto wykorzystywane w codziennej komunikacji (Gibbs, 2000). Ironia (podobnie jak i metafora) jest silnie powiazane ˛ z ludzkim systemem poznawczym, dlatego rozumienie ironii powinno by´c badane w odniesieniu do procesów poznawczych sterujacych ˛ komunikacja˛ j˛ezykowa˛ oraz ze wzgl˛edu na swój unikatowy charakter w procesach zwiazanych ˛ ze społecznym poznaniem i teoria˛ umysłu (Shamay-Tsoory, Tomer, Aharon-Peretz, 2005). W niniejszej pracy zostanie dokonany przeglad ˛ literatury dotyczacy ˛ róz˙ nych podej´sc´ do bada´n nad rozumieniem ironii. Istnieje bardzo wiele teorii definiujacych ˛ poj˛ecie ironii. W definicjach słownikowych i encyklopedycznych najcz˛es´ciej spotyka si˛e definicj˛e opisujac ˛ a˛ ironi˛e jako drwiace, ˛ szydercze wyraz˙ enie o zamierzonym znaczeniu przeciwnym wobec wyraz˙ onego literalnego (Tokarski, 1977). Teorie dotyczace ˛ ironii werbalnej (ang. verbal irony) sa˛ formułowane przez badaczy z róz˙ nych dziedzin (filozofia j˛ezyka, pragmatyka, psychologia) i kaz˙ da z nich kładzie nacisk na inny aspekt ironii. W niniejszej pracy przedstawione zostana˛ procesy lez˙ ace ˛ u podstaw przetwarzania informacji zawartych w komunikatach ironicznych. Na ten aspekt ironii szczególna˛ uwag˛e zwracaja˛ teorie: Standardowy Model Pragmatyczny (Standard Pragmatic Model (SPM) - Grice, 1975), Teoria Bezpo´sredniego Dost˛epu (Direct Access View - Gibbs, 1994) oraz Hipoteza GSH (Graded Salience Hypothesis – Giora, 1997). Pierwsza z nich przedstawia proces rozumienia ironii w analogii do blokowego 87


systemu przetwarzania informacji (w pewnymstopniu moz˙ na odnie´sc´ t˛e analogi˛e do modelu zaproponowanego przez Atkinsona i Shiffrina) - w pierwszej kolejno´sci odbiorca (system poznawczy odbiorcy) interpretuje komunikat literalnie, a nast˛epnie sprawdza zgodno´sc´ wyłonionego znaczenia z kontekstem. W przypadku niezgodno´sci odbiorca uznaje interpretacj˛e ironiczna˛ za poprawna˛ (Grice, 1975). Konsekwencja˛ SPM b˛edzie fakt, z˙ e czas potrzebny na zrozumienie ironii powinien by´c dłuz˙ szy niz˙ czas, w którym system poznawczy analizuje zdanie podobnej długo´sci w interpretacji literalnej. Empiryczna weryfikacja czasów reakcji w obu warunkach nie dała jednoznacznych rezultatów – w cz˛es´ci bada´n znaleziono róz˙ nic˛e i potwierdzono załoz˙ enia SPM (Dews, Winner, 1999), w innych z kolei róz˙ nicy w czasie przetwarzania informacji nie udało si˛e wykaza´c (Gibbs, 1986). Mniej radykalne stanowisko przyjmuje si˛e w Hipotezie GSH. Cz˛es´c´ komunikatów ironicznych najbardziej skonwencjonalizowana (cz˛esto powtarzajaca ˛ si˛e w codziennych rozmowach), b˛edzie przetwarzana szybciej niz˙ ironia uz˙ ywana w nowszych kontekstach (Giora, 1997; Giora, Fein, 1999). Cz˛es´c´ bada´n neuropsychologicznych nie potwierdza tej hipotezy. Badania sygnałów elektrofizjologicznych sugeruja,˛ z˙ e system poznawczy pomija całkowicie faz˛e interpretacji literalnej komunikatu ironicznego, a wyłonienie si˛e znaczenia musi zachodzi´c w sposób „bardziej bezpo´sredni” (Regel, Gunter, Friederici, 2011). Ostatnie z omawianych podej´sc´ to teoria bezpo´sredniego dost˛epu, która zakłada bezpo´srednie zrozumienie znaczenia wypowiedzi i kontekstu przez co nie powinno by´c róz˙ nic w czasach reakcji na komunikat ironiczny i komunikat literalny. Takie załoz˙ enie wynika z moz˙ liwie duz˙ ego rozszerzenia definicji ironii na pytania retoryczne, hiperbolizacje itp. (Gibbs, 2000). W takim uj˛eciu komunikaty ironiczne stanowia˛ około 8% spontanicznej mowy generowanej podczas rozmów mi˛edzy przyjaciółmi (Gibbs, 2000). Analiza sygnału EEG wykazała, z˙ e równiez˙ powyz˙ sza teoria nie znajduje potwierdzenia w faktach empirycznych, gdyz˙ w odpowiedzi na komunikat ironiczny obserwowana jest róz˙ nica w wychyleniu składowej P600 odpowiedzialna za refleksje nad interpretacja semantyczna˛ usłyszanego zdania (Regel, Gunter, Friederici, 2011). Zaleta˛ prezentowanego podej´scia jest zwrócenie uwagi na uz˙ ycie komunikatów ironicznych w spontanicznej mowie i mnogo´sc´ kontekstów w jakich sa˛ one

88


generowane (Gibbs, 2000). Z takiego definiowania ironii wynika, z˙ e spełnia ona szereg społecznych funkcji na czele z zrzuceniem odpowiedzialno´sci za wypowiedziane słowa (Jorgensen, 1996), zmniejszeniem agresywno´sci przekazu (Dews, Winner, 1995) lub podtrzymywaniem relacji z innymi rozmówcami (Anolli, Ciceri, Infantino, 2002). Ostatnia z ww. funkcji społecznych ironii wskazuje na pewna˛ cech˛e komunikatów ironicznych odróz˙ niajac ˛ a˛ je od innych form j˛ezyka. Przeciwne wobec literalnego znaczenie wypowiedzi ironicznej wymusza na odbiorcy rozumienie, z˙ e nadawca miał przeciwne intencje od wyraz˙ onych i był przekonany, z˙ e dla odbiorcy ten zabieg b˛edzie zrozumiały – zdolno´sc´ reprezentowania przekona´n o przekonaniach (second-order beliefs - przekona´n drugiego rz˛edu) (Capelli, Nakagawa, Madden, 1990). Rozumienie przekona´n innych osób lez˙ y u podstaw teorii umysłu (theory of mind - ToM) – zdolno´sci zwiazanej ˛ z reprezentowaniem tego, z˙ e inne osoby maja˛ stany mentalne (Baron-Cohen, Leslie, Frith, 1985). Psychologowie uwaz˙ aja,˛ z˙ e brak tej zdolno´sci wyst˛epuje w autyzmie. Co wi˛ecej osoby ze spektrum autyzmu (Autism Spectrum Disorders – ASD) zwykle nie sa˛ w stanie rozumie´c ironii. Pokazuja˛ to badania łacz ˛ ace ˛ rozwiazywanie ˛ zada´n typu testu fałszywych przekona´n drugiego rz˛edu z ToM i rozumieniem ironii oraz łacz ˛ ace ˛ rozumienie przekona´n pierwszego rz˛edu z rozumieniem metafor (Happé, 1993). Umiej˛etno´sc´ porównywania wskazówek kontekstowych ma kluczowe znaczenie przy wyłanianiu si˛e znaczenia ironicznego komunikatu. Przetwarzanie informacji płynacej ˛ z wypowiedzi takiego typu przez system poznawczy powinno uwzgl˛ednia´c zarówno struktury mózgu zaangaz˙ owane w przetwarzanie komunikatu j˛ezykowego z naciskiem na ironie jako element j˛ezyka figuratywnego oraz struktury aktywujace ˛ si˛e w zwiazku ˛ z czynno´sciami wymagajacymi ˛ zaangaz˙ owania mechanizmu ToM. W przypadku rozumienia j˛ezyka wi˛ekszo´sc´ bada´n wskazuje struktury lewej półkuli za kluczowe dla rozumienia i generowania mowy (Bohrn, Altmann, Jacobs, 2012). Badania nad j˛ezykiem figuratywnym sugeruja,˛ z˙ e przetwarzanie takich form jak ironia i metafora odbywa si˛e przez zaangaz˙ owanie prawej półkuli dla rozumienia ironii wydaja˛ si˛e mie´c znaczenie takie struktury jak prawa brzusznoprzy´srodkowa kora przedczołowa (Shamay-Tsoory, Tomer, Aharon-Peretz, 2005 – 89


osoby z lezjami w tym miejscu nie były w stanie poprawnie rozumie´c ironii), przednia przy´srodkowa kora przedczołowa oraz oczodołowo-czołowa przy´srodkowa kora (Uchiyama et al., 2012), ciało migdałowate zwiazane ˛ z przetwarzaniem informacji emocjonalnej (Kipps, Nestor, Acosta-Cabronero, Arnold, Hodges, 2009; Uchiyama et al., 2012). Z teoria˛ umysłu powiazane ˛ sa˛ nast˛epujace ˛ struktury: styk skroniowo-ciemieniowy obustronnie (rTPJ, lTPJ), przy´srodkowa kora przedczołowa (MPFC), przedklinek (PC) (Van Overwalle, Baetens, 2009), wyz˙ szy i s´rodkowy zakr˛et skroniowy (STG, MTG) (Wang, Lee, Sigman, Dapretto, 2006) oraz bieguny skroniowe (temporal poles) (Frith, Frith, 2006). Badania zwiazane ˛ z obrazowaniem przy pomocy funkcjonalnego rezonansu magnetycznego potwierdzaja,˛ z˙ e struktury aktywowane przez procesy mentalizowania aktywuja˛ si˛e podczas przetwarzania komunikatów ironicznych (Wang, Lee, Sigman, Dapretto, 2006; Eviatar, Just, 2006 – zwłaszcza STG i MTG). Oprócz wskazówek kontekstowych nalez˙ y równiez˙ zwróci´c uwag˛e na inne czynniki determinujace ˛ rozumienie komunikatów ironicznych. Warto zacza´ ˛c t˛e cz˛es´c´ tekstu od refleksji nad badaniami z zakresu psychologii rozwoju. Dzieci w wieku 45 lat sa˛ w stanie odczytywa´c fałszywe przekonania pierwszego rz˛edu (Happé, 1995). Natomiast umiej˛etno´sc´ rozumienia komunikatów ironicznych i stojacych ˛ za nimi przekona´n o przekonaniach wyłania si˛e znacznie pó´zniej (Filippova, Astington, 2008 – najwcze´sniej w wieku 9 lat). Badania Banasik (2013) pokazuja,˛ z˙ e 4-6 latki sa˛ w stanie rozumie´c pewne formy ironii. Równiez˙ w innym badaniu (przeprowadzonym na nagraniach spontanicznie generowanej mowy w rozmowach mi˛edzy członkami rodziny), dzieci w wieku 4 i 6 lat były w stanie rozumie´c komunikaty ironiczne uz˙ ywane przez ich matki i ojców (Recchia, Howe, Ross, Alexander, 2010). Znacznie wcze´sniej niz˙ sugeruja˛ wcze´sniejsze badania. Moz˙ liwe, z˙ e inne czynniki moga˛ mie´c równie duz˙ e znaczenie dla rozumienia ironii np. prozodia. Z ewolucyjnego punktu widzenia czynniki prozodyczne na wczesnym etapie rozwoju moga˛ ułatwia´c komunikacj˛e rodzic – dziecko i przyczynia´c si˛e do lepszego ewaluowania znaczenia komunikatów j˛ezykowych (Fernald, 1992). Badania nad rola˛ prozodii w rozumieniu wypowiedzi ironicznych na etapie rozwojowym zdaja˛ si˛e potwierdza´c, 90


z˙ e odpowiednia intonacja moz˙ e by´c wskazówka˛ pomocnicza˛ w rozumieniu ironii u dzieci w wieku 9-13 lat (Capelli, Nakagawa, Madden, 1990). Inne badania wskazuja,˛ z˙ e trudno jednak wyróz˙ ni´c jednoznacznie czy istnieje specyficzna intonacja charakterystyczna dla wypowiedzi nacechowanych ironicznie lub sarkastycznie (sarcastic/ironic tone of voice) (Bryant, Fox Tree, 2005; Filippova, Astington, 2008) – ze wzgl˛edu na niezgodno´sci w wynikach bada´n dotyczacych ˛ charakterystyk prozodycznych (np. Rockwell, 2000; Anolli, Ciceri, Infantino, 2002). Na taka˛ interpretacje wyników moz˙ e wskazywa´c równiez˙ fakt, z˙ e w badaniu Rockwell (2000) korzystano z nagrywanych tekstów przez osoby majace ˛ styczno´sc´ z aktorstwem lub praca˛ dziennikarska.˛ Niektórzy badacze sugeruja,˛ z˙ e niewiele wiadomo o roli prozodii w spontanicznie generowanej mowie i moz˙ liwe jest, z˙ e słuchacze moga˛ na podstawie prozodii wnioskowa´c o znaczeniu komunikatu, gdy nie maja˛ pewno´sci dotyczacej ˛ wła´sciwej interpretacji wypowiedzi (Fox Tree, Meijer, 2000; Allbritton, McKoon, Ratcliff, 1996; Woodland, Voyer, 2011). Ciekawa˛ synteza˛ podej´sc´ do bada´n nad rozumieniem ironii wydaje si˛e model proponowany przez kanadyjska˛ doktor psychologii Penny Pexman w the constraints-satisfactional model (Pexman, 2008). Proponowany przez nia˛ model odrzuca paradygmat przetwarzania informacji z podej´scia SPM (Pexman, 2008) i proponuje spojrzenie, w którym interpretacje komunikatów j˛ezykowych sa˛ ograniczane przez róz˙ ne wskazówki (kontekstowe, emocjonalne, prozodyczne). Moz˙ e to by´c zarówno kwestia s´rodowiska, w którym osoba si˛e znajduje, ekspresji twarzy osoby komunikujacej ˛ wypowied´z ironiczna,˛ jak i wzorca prozodycznego wypowiedzi. Te wszystkie zmienne prowadza˛ do wyłonienia si˛e i wybrania interpretacji wypowiedzi, która w najwi˛ekszym stopniu jest zgodna z posiadana˛ wiedza˛ o uz˙ yciu w danym kontek´scie ironii (social conceptual knowledge of irony) (Pexman, 2008). Z kolei ten rodzaj wiedzy wg Pexman zwiazany ˛ jest z nauka˛ społecznych sytuacji w rozwoju, stad ˛ dzieci 4 i 6 letnie w badaniu Recchia, Howe, Ross, i Alexander (2010) były w stanie w danym s´rodowisku odczytywa´c komunikaty ironiczne. Podsumowujac, ˛ badania nad rozumieniem ironii sa˛ szerokim polem do interdyscyplinarnych analiz. Umiej˛etno´sc´ rozumienia komunikatów ironicznych 91


zwiazana ˛ jest z teoria˛ umysłu, co daje duz˙ a˛ moz˙ liwo´sc´ do bada´n z zakresu psycholingwistyki rozwojowej jak i neuronauki poznawczej. Oprócz standardowych dla psychologii poznawczej metodologii opartych na mierzeniu czasu reakcji, warte odnotowania sa˛ badania zwiazane ˛ z obrazowaniem aktywno´sci mózgu przy pomocy fMRI lub aparatów do EEG. Nadal ciekawe sa˛ prace z nurtu tradycyjnej lingwistyki i filozofii j˛ezyka, które inspiruja˛ dalsze badania. To multidyscyplinarne zaangaz˙ owanie naukowców przybliz˙ a do zrozumienia społecznych aspektów j˛ezyka i jego roli w komunikacji oraz w systemie poznawczym.

92


Bibliografia Allbritton, D. W., McKoon, G., i Ratcliff, R. (1996). Reliability of prosodic cues for resolving syntactic ambiguity. Journal of Experimental Psychology. Learning, Memory, and Cognition, 22(3), 714–735. Anolli, L., Ciceri, R., i Infantino, M. G. (2002). From “blame by praise” to “praise by blame”: Analysis of vocal patterns in ironic communication. International Journal of Psychology, 37(5), 266–276. http://doi.org/10.1080/00207590244000106 Banasik, N. (2013). Non-Literal Speech Comprehension In Preschool Children – An Example From A Study On Verbal Irony. Psychology of Language and Communication, 17(3). http://doi.org/10.2478/plc-2013-0020 Baron-Cohen, S., Leslie, A. M., i Frith, U. (1985). Does the autistic child have a “theory of mind”? Cognition, 21(1), 37–46. http://doi.org/10.1016/00100277(85)90022-8 Bohrn, I. C., Altmann, U., i Jacobs, A. M. (2012). Looking at the brains behind figurative language - a quantitative meta-analysis of neuroimaging studies on metaphor, idiom, and irony processing. Neuropsychologia, 50(11), 2669–2683. http://doi.org/10.1016/j.neuropsychologia.2012.07.021 Bryant, G. A., i Fox Tree, J. E. (2005). Is there an Ironic Tone of Voice? Language and Speech, 48(3), 257–277. http://doi.org/10.1177/00238309050480030101 Capelli, C. A., Nakagawa, N., i Madden, C. M. (1990). How Children Understand Sarcasm: The Role of Context and Intonation. Child Development, 61(6), 1824. http://doi.org/10.2307/1130840 Dews, S., i Winner, E. (1995). Muting the Meaning A Social Function of Irony. Metaphor and Symbolic Activity, 10(1), 3–19. http://doi.org/10.1207/s15327868ms1001_2 93


Dews, S., i Winner, E. (1999). Obligatory processing of literal and nonliteral meanings in verbal irony. Journal of Pragmatics, 31(12), 1579–1599. http://doi.org/10.1016/S0378-2166(99)00005-3 Eviatar, Z., i Just, M. A. (2006). Brain correlates of discourse processing: An fMRI investigation of irony and conventional metaphor comprehension. Neuropsychologia, 44(12), 2348–2359. http://doi.org/10.1016/j.neuropsychologia.2006.05.007 Fernald, A. (1992). Human maternal vocalizations as biologically relevant signals: An evolutionary perspective. In J.H. Barkow, L. Cosmides, and J. Tooby (Eds.). The adapted mind: Evolutionary psychology and the generation of culture (pp. 391–428). New York: Oxford University Press. Filippova, E., i Astington, J. W. (2008). Further development in social reasoning revealed in discourse irony understanding. Child Development, 79(1), 126–138. http://doi.org/10.1111/j.1467-8624.2007.01115.x Fox Tree, J. E., i Meijer, P. J. A. (2000). Untrained speakers’ use of prosody in syntactic disambiguation and listeners’ interpretations. Psychological Research Psychologische Forschung, 63(1), 1–13. http://doi.org/10.1007/PL00008163 Frith, C. D., i Frith, U. (2006). The neural basis of mentalizing. Neuron, 50(4), 531–534. http://doi.org/10.1016/j.neuron.2006.05.001 Gibbs, R. W. (1986). On the psycholinguistics of sarcasm. Journal of Experimental Psychology: General, 115(1), 3–15. http://doi.org/10.1037/0096-3445.115.1.3 Gibbs, R. W. (1994). The poetics of mind: figurative thought, language, and understanding. Cambridge [England]; New York, NY, USA: Cambridge University Press. 94


Gibbs, R. W. (2000). Irony in Talk Among Friends. Metaphor and Symbol, 15(1-2), 5–27. http://doi.org/10.1080/10926488.2000.9678862 Giora, R. (1997). Understanding figurative and literal language: The graded salience hypothesis. Cognitive Linguistics, 8(3), 183–206. http://doi.org/10.1515/cogl.1997.8.3.183 Giora, R., i Fein, O. (1999). Irony: Context and Salience. Metaphor and Symbol, 14(4), 241–257. http://doi.org/10.1207/S15327868MS1404_1 Grice, H. P. (1975). Logic and Conversation (pp. 41–58). Happé, F. G. (1993). Communicative competence and theory of mind in autism: a test of relevance theory. Cognition, 48(2), 101–119. Happe, F. G. E. (1995). The Role of Age and Verbal Ability in the Theory of Mind Task Performance of Subjects with Autism. Child Development, 66(3), 843. http://doi.org/10.2307/1131954 Jorgensen, J. (1996). The functions of sarcastic irony in speech. Journal of Pragmatics, 26(5), 613–634. http://doi.org/10.1016/0378-2166(95)00067-4 Kipps, C. M., Nestor, P. J., Acosta-Cabronero, J., Arnold, R., i Hodges, J. R. (2009). Understanding social dysfunction in the behavioural variant of frontotemporal dementia: the role of emotion and sarcasm processing. Brain: A Journal of Neurology, 132(Pt 3), 592–603. http://doi.org/10.1093/brain/awn314 Pexman, P. M. (2008). It’s Fascinating Research: The Cognition of Verbal Irony. Current Directions in Psychological Science, 17(4), 286–290. http://doi.org/10.1111/j.1467- 8721.2008.00591.x Recchia, H. E., Howe, N., Ross, H. S., i Alexander, S. (2010). Children’s understanding and production of verbal irony in family conversations. The British Journal of Developmental Psychology, 28(Pt 2), 255–274. 95


Regel, S., Gunter, T. C., i Friederici, A. D. (2011). Isn’t it ironic? An electrophysiological exploration of figurative language processing. Journal of Cognitive Neuroscience, 23(2), 277–293. http://doi.org/10.1162/jocn.2010.21411 Rockwell, P. (2000). Lower, Slower, Louder: Vocal Cues of Sarcasm. Journal of Psycholinguistic Research, 29(5), 483–495. Shamay-Tsoory, S. G., Tomer, R., i Aharon-Peretz, J. (2005). The neuroanatomical basis of understanding sarcasm and its relationship to social cognition. Neuropsychology, 19(3), 288–300. http://doi.org/10.1037/0894-4105.19.3.288 Tokarski, J. (1977). Ironia. Słownik Wyrazów Obcych PWN (p. 316). Warszawa: Pa´nstwowe Wydawnictwo Naukowe. Uchiyama, H. T., Saito, D. N., Tanabe, H. C., Harada, T., Seki, A., Ohno, K., ..., Sadato, N. (2012). Distinction between the literal and intended meanings of sentences: a functional magnetic resonance imaging study of metaphor and sarcasm. Cortex: a Journal Devoted to the Study of the Nervous System and Behavior, 48(5), 563–583. http://doi.org/10.1016/j.cortex.2011.01.004 Van Overwalle, F., i Baetens, K. (2009). Understanding others’ actions and goals by mirror and mentalizing systems: a meta-analysis. NeuroImage, 48(3), 564–584. http://doi.org/10.1016/j.neuroimage.2009.06.009 Wang, A. T., Lee, S. S., Sigman, M., i Dapretto, M. (2006). Neural basis of irony comprehension in children with autism: the role of prosody and context. Brain: A Journal of Neurology, 129(Pt 4), 932–943. http://doi.org/10.1093/brain/awl032 Woodland, J., i Voyer, D. (2011). Context and Intonation in the Perception of Sarcasm. Metaphor and Symbol, 26(3), 227–239. http://doi.org/10.1080/10926488.2011.583197

96


Okoliczniki czasu w mowie dziecka Magdalena Kocha´nska Uniwersytet Jagiello´nski Instytut Bada´n Edukacyjnych


A BSTRAKT Artykuł prezentuje cz˛es´ciowe wyniki bada´n dotyczacych ˛ rozwoju wyraz˙ e´n czasowych i okoliczników czasu w mowie dziecka. W ramach projektu badawczego o charakterze longitudinalnym pozyskano korpusy mowy spontanicznej tych samych dzieci w wieku od 2,5 do 10 lat oraz ich dorosłych rozmówców. Próbki mowy 61 dzieci o typowym rozwoju j˛ezykowym zostały poddane analizie pod katem ˛ rodzaju i ilo´sci wyraz˙ e´n czasowych. Dla kaz˙ dego przedziału wiekowego (2;6, 3;6, 5;6, 8;0, 8;6, 10;0) policzono takz˙ e całkowita˛ liczb˛e słów, liczb˛e zda´n oraz wska´znik złoz˙ ono´sci składniowej wypowiedzi(´srednia˛ długo´sc´ wypowiedzi).Uzyskane wyniki pokazuja˛ systematyczny wzrost liczby i rodzaju wyraz˙ e´n czasowych wraz z wiekiem i rozwojem składniowym j˛ezyka dziecka, od prostych przysłówków i zaimków o charakterze deiktycznym w wieku 2;5 po rozbudowane frazy w wieku 10;0. W PROWADZENIE Rozwój wyraz˙ ania w j˛ezyku relacji czasowych jest s´ci´sle powiazany ˛ z rozwojem poznawczym (Weist, 2009). Skoro dziecko przedszkolne cechuje egocentryzm, równiez˙ czasowy (Piaget, 1966) i do´swiadcza ono czasu tylko w krótkich, aktualnie trwajacych ˛ odcinkach, oczywistym jest, z˙ e pierwsze okre´slenia czasowe b˛eda˛ odzwierciedla´c t˛e sytuacj˛e. Smoczy´nska (1978) analizujac ˛ dane piatki ˛ dzieci Szumanowskich1 odnotowuje pierwsze zdania z okolicznikami przed uko´nczeniem drugiego roku z˙ ycia (najwcze´sniejpojedyncze formy w wieku półtora roku). Pierwsze wyraz˙ enia czasowe w dziennikach mowy to juz˙, jeszcze, teraz. Aby si˛ega´c umysłem do przeszło´sci i przyszło´sci oraz relacjonowa´c wydarzenia z perspektywy innej niz˙ jego własna, dziecko musi naby´c umiej˛etno´sc´ decentracji czasowej (Cromer, 1968, 1974). Badania Weista i współpracowników (1987, 1999, 2002a, 2002b, 2009) na danych polskoj˛ezycznych pokazuja,˛ z˙ e w wieku 2;6 - 3;0 dzieci nabywaja˛ zdolno´sc´ czasowej decentracji, a w wieku 3 lat sa˛ juz˙ w stanie wyraz˙ a´c w j˛ezyku wszystkie 1 Dane

z projektu (dzienniki mowy 9 dzieci) Prof. Stefana Szumana, zbierane w Katedrze Psychologii

Uniwersytetu Jagiello´nskiego w latach 1953 - 1960.

98


trzy rodzaje odniesie´n czasowych: do tera´zniejszo´sci, przeszło´sci i przyszło´sci. Z kolei uz˙ ywanie i rozumienie precyzyjnych okre´sle´n odwołujacych ˛ si˛e do konwencjonalnego podziału czasu (takich jak np. daty) wymaga od dziecka umiej˛etno´sci liczenia i porzadkowania, ˛ powiazanych ˛ z rozpocz˛eciem edukacji szkolnej (Szuman, 1958). Do wyraz˙ ania czasu w j˛ezyku polskim słuz˙ a˛ formy czasownika oraz bogaty zasób wyraz˙ e´n czasowych tworzonych za pomoca˛ róz˙ nych cz˛es´ci mowy (Przybylska, 1990).Wła´snie te wyraz˙ enia były przedmiotem analiz prezentowanych w tym artykule. M ETODOLOGIA BADA N´ Opis projektu Analizowane dane zostały zebrane w ramach przygotowywanej rozprawy doktorskiej na temat okoliczników czasu w j˛ezyku dziecka. Materiał empiryczny stanowiły korpusy mowy spontanicznej dzieci w wieku od 2;6 do 10;0 oraz ich dorosłych rozmówców, które pozyskano w trzyetapowym2 projekcie badawczym dotyczacym ˛ opó´znionego rozwoju mowy i specyficznego zaburzenia j˛ezykowego (SLI) u dzieci polskoj˛ezycznych pod kierownictwem Prof. IBE dr hab. Magdaleny Smoczy´nskiej. Badania te miały charakter podłuz˙ ny i były prowadzone w latach 2002 - 2012.W sze´sciu sesjach eksperymentalnych wzi˛eła udział ponad setka dzieci. Ta sama grupa dzieci uczestniczyła w projekcie kolejno w wieku 2;6, 3;6, 5;6, 8;0, 8;6 i 10;0. Sesje odbywały si˛e indywidualnie. W czasie około półtorej godziny dzieci wykonywały szereg prób testowych i eksperymentalnych oceniajacych ˛ m.in. poziom ich rozwoju j˛ezykowego i poznawczego3 .

2 2002

- 2005 (etap 1.): projekt badawczy (grant KBN H01F 019 23) Specyficzne zaburzenie rozwoju

j˛ezykowego u dzieci polskich: badania przesiewowe i I etap bada´n podłu˙znych od 1;6 do 4 lat; 2006 2008 (etap 2.): projekt badawczy w ramach Wydziałowej Rezerwy Bada´n Własnych Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiello´nskiego Specyficzne zaburzenie rozwoju j˛ezykowego u dzieci polskich: II etap bada´n podłu˙znych - dalszy rozwój w wieku 5;6; 2010 - 2015 (etap 3.): projekt badawczy (grant MNiSW N N106 223538) Specyficzne zaburzenie rozwoju j˛ezykowego i dysleksja jako mo˙zliwe długofalowe konsekwencje opó´znionego rozwoju mowy. III etap bada´n podłu˙znych dzieci w wieku od 8 do 10 lat. 3 Szczegóły projektu w pracach Magdaleny Smoczy´ nskiej (2006, 2009, 2012).

99


Tabela 1 Sesje eksperymentalno-obserwacyjne w projekcie Sesje

Wiek dziecka

Okres badania

Ilo´sc´ dzieci

1

2;6

jesie´n/zima 2004/2005

193

2

3;6

jesie´n/zima 2005/2006

153

3

5;6

jesie´n/zima 2007/2008

122

4

8;0

wiosna 2010

119

5

8;6

jesie´n/zima 2010/2011

117

6

10;0

wiosna 2012

110

Dane Z transkryptów dwóch prób eksperymentalnych: zabawy dowolnej (Zabawa) przy uz˙ yciu zestawu zabawek (wykonywanej w wieku od 2;6 do 8;0) oraz rozmowy eksperymentatora z dzieckiem, zwanej dalej Wywiadem (przeprowadzanym w wieku od 5;6 do 10;0) stworzono obszerne korpusy mowy dziecka i jego dorosłych rozmówców. Próbki mowy spontanicznej dzieci w kaz˙ dym z sze´sciu przedziałów wiekowych oraz innych uczestników badania zostały spisane zgodnie z wymaganiami systemu CHILDES: Child Language Data Exchange System (MacWhinney, 2000). Nast˛epnie z korpusów tych wyodr˛ebniono do analizy transkrypty około 15minutowych próbek Zabawy oraz s´rednio 10-minutowych próbek Wywiadu 61 dzieci (31 chłopców, 30 dziewczynek) o typowym bad´ ˛ z ponadprzeci˛etnym rozwoju j˛ezykowym4 . Cho´c dzieci spełniajacych ˛ te kryteria w projekcie było wi˛ecej, uwzgl˛edniono tylko te, które brały udział w obu próbach we wszystkich sesjach eksperymentalnych. Grupa ta była równiez˙ zrównowaz˙ ona pod katem ˛ płci i statusu socjoekonomicznego. Podstaw˛e analiz stanowiły łacznie ˛ transkrypty prawie 88 godzin spontanicznych rozmów dzieci z dorosłymi, zawierajace ˛ ogółem113 256 wypowiedze´n (473 713 słów), z czego około 40% stanowiły 4 Okre´slanym

na podstawie wyniku słownictwa czynnego w wieku 24 miesi˛ecy w kwestionariuszu CDI

MacArthur Bates Słowa i zdania (polska adaptacja: Smoczy´nska, 1999).

100


wypowiedzenia dzieci (44 579 wypowiedze´n/168 705 słów). Liczb˛e wypowiedze´n i słów uz˙ ytych przez dzieci w poszczególnych próbach w danych przedziałach wiekowych prezentuje Tabela 2:

Tabela 2 Charakterystyka ilo´sciowa analizowanego materiału empirycznego Wiek

Zabawa -

Zabawa - słowa

wypowiedzenia

Wywiad -

Wywiad - słowa

wypowiedzenia

2;6

7136

16710

3;6

7639

23065

5;6

7955

24892

4823

22988

8;0

8 094

27810

5 476

32672

10;0

3 370

20568

Punktem wyj´scia do wyszukiwania wyraz˙ e´n czasowych było stworzenie listy takich wyraz˙ e´n na podstawie słowników, literatury przedmiotu oraz dokładnej analizy korpusu j˛ezyka dzieci w wieku 10;0. Nast˛epnie wyraz˙ enia z listy były wyszukiwane automatycznie w pozostałych korpusach od najstarszego do najmłodszego wieku, za´s lista była na biez˙ aco ˛ aktualizowana. Dokładne sprawdzenie 10% materiału potwierdziło wysoka˛ skuteczno´sc´ takiej procedury5 . W przypadku wyraz˙ e´n wieloznacznych, ich znaczenie kaz˙ dorazowo było weryfikowane na podstawie kontekstu. Na przykład w przypadku słowa wła´snie mamy do czynienia z dwoma znaczeniami: (1)temporalnym, semantycznie zbliz˙ ony do: w tej chwili lub przed chwila,˛ np. Wła´snie wyszedł; oraz (2)modalnym, np. Wziałem ˛ to wła´snie po to. Do prze´sledzenia rozwoju składniowego dzieci policzono wska´znik s´redniej długo´sci wypowiedzi MLU - Mean length of utterance (Brown, 1973), dzielac ˛ liczb˛e 5W

przypadku Zabawy w wieku 2;6 było to 99,3%, Zabawy w wieku 3;6 - 100%, Zabawy w wieku 5;6 -

100%, Wywiadu w wieku 5;6 - 99,6%, Zabawy w wieku 8;0 Z- 98,7%, za´s Wywiadu w wieku 8;0 - 98,5%.

101


wszystkich słów przez liczb˛e wypowiedze´n według wzoru: MLU =

liczba słów liczba zda´n

Natomiast by oceni´c ilo´sc´ wypowiedze´n z okolicznikami czasu w stosunku do wszystkich wypowiedze´n stworzono specjalny wska´znik, który wyraz˙ any jest procentowo. Uzyskuje si˛e go dzielac ˛ liczb˛e wypowiedze´n z okolicznikami przez liczb˛e wszystkich wypowiedze´n. W YNIKI W wypowiedziach dzieci ogółem odnotowano 7 227 wystapie´ ˛ n (tokens) okoliczników czasu i 595 ich typów (types). Liczb˛e typów okoliczników zarejestrowanych w poszczególnych przedziałach wiekowych danej próby prezentuje Tabela 3. Tabela 3 Liczba typów okoliczników uz˙ytych przez dzieci w danym wieku Wiek

Zabawa

Wywiad

Zabawa + Wywiad

2;6

28

28

3;6

52

52

5;6

73

128

159

8;0

72

227

257

10;0

375

375

Systematyczny przeglad ˛ materiału z korpusów rozpocz˛eto od danych dzieci w wieku dwóch i pół lat. Ma to uzasadnienie w doniesieniach z literatury przedmiotu (patrz: Wprowadzenie). Poniz˙ ej zreferowano fragmenty bardziej szczegółowych analiz na korpusach dla przedziału wiekowego 2;6 - 5;6. Szczegółowe wyniki dzieci w wieku 8;0 10;0 sa˛ jeszcze w opracowaniu. W korpusie stworzonym na podstawie analizy wypowiedzi najmłodszych dzieci (wiek 2;6) okoliczniki czasu wystapiły ˛ 474 razy w 28 formach. W tym wieku w pi˛etnastominutowej próbce mowy (próba Zabawa) odnotowano s´rednio 118 102


wypowiedze´n dzieci, za´s s´rednia wystapie´ ˛ n okoliczników dla jednego dziecka wyniosła 7,77 (zazwyczaj dwa typy okoliczników w próbce). Systematycznie wyst˛epuja˛ w tym wieku wyraz˙ enia czasowe o charakterze aspektowym (86%): juz˙- 184 wystapienia ˛ (np. Juz˙ zakr˛eciłem.) i jeszcze6 - 167 wystapie´ ˛ n (np. Jeszcze grzeje.) oraz deiktyczne teraz - 55 wystapie´ ˛ n (np. Teraz idzie spa´c.). Inne typy okoliczników wyst˛epowały sporadycznie (od 1 do 8 razy w całym korpusie). Te z nich, które wystapiły ˛ wi˛ecej niz˙ jeden raz to przysłówki czasu odnoszace ˛ si˛e do którego´s z trzech wymiarów: przeszło´sci, tera´zniejszo´sci i przyszło´sci w sposób wzgl˛edny7 : dzisiaj (Myja˛ dzisiaj włoski.), zaraz (Usmaz˙ymy ja˛ zaraz.), wtedy(No i wtedy b˛edzie to.), w tym tez˙ takie, które równiez˙ okre´slaja˛ uprzednio´sc´ lub nast˛epstwo czasowe wydarze´n: najpierw, potem, pó´zniej. Dwukrotnie pojawiło si˛e wyraz˙ enie dawno temu jednoznacznie odnoszace ˛ si˛e do przeszło´sci (Wiesz, mamusiu, dawno temu pojawiły si˛e. . . ). Odnotowano równiez˙ pojedyncze wystapienia ˛ pi˛eciu wyraz˙ e´n przyimkowych: na wieczór (Jajko si˛e je na wieczór.), o dziewiatej ˛ (matka: O której b˛edziemy je´sc´ ? dziecko: O dziewiatej.), ˛ za chwileczk˛e (I si˛e b˛edziemy za chwileczk˛e my´c), od razu (Od razu by si˛e kapał), ˛ na razie (Na razie kapie). ˛ Patrzac ˛ na cz˛esto´sc´ uz˙ ywania form, moz˙ emy wnioskowa´c, z˙ e przeci˛etne polskie dziecko w wieku dwóch i pół lat uz˙ ywa wyraz˙ e´n czasowych o charakterze aspektowym: juz˙ - głównie do sygnalizowania ko´nca czynno´sci, jeszcze - jako z˙ adania ˛ kontynuacji czynno´sci i teraz - do okre´slenia relacji czasowej wydarzenia wzgl˛edem momentu mówienia. Przysłówek teraz moz˙ e si˛e odnosi´c do trzech wymiarów czasu: tera´zniejszo´sci, przyszło´sci oraz przeszło´sci i wszystkie te trzy uz˙ ycia zostały zarejestrowane u dwuipółlatków: tera´zniejszo´sc´ (Teraz mama gotuje), bliska przyszło´sc´ (Teraz wytr˛e całego misia), bliska przeszło´sc´ (Teraz tak kr˛eciła). Powyz˙ sze obserwacje sa˛ zbiez˙ ne z wcze´sniejszymi wynikami innych badaczy, 6 Osobno

odnotowano tez˙ 18 wystapie´ ˛ n formy jeszcze nie, która semantycznie róz˙ ni si˛e od samego jeszcze,

b˛edacego ˛ zazwyczaj z˙ adaniem ˛ kontynuacji czynno´sci. Wyraz˙ enie jeszcze nie zaklasyfikowano jako osobny typ okolicznika o aspekcie niedokonanym 7 W przypadku pewnej cz˛ es´ci tych wyraz˙ e´n odnotowano uz˙ ycie w odniesieniu do dwóch, a nawet trzech róz˙ nych wymiarów czasowych (np. Wtedy wziałem ˛ ksia˙ ˛zk˛e vs. I wtedy wezm˛e ksia˙ ˛zk˛e)

103


którzy opisywali rozwój wyraz˙ e´n czasowych w j˛ezyku dziecka na podstawie analizy wypowiedze´n jednego bad´ ˛ z kilkorga dzieci (Przetacznikowa, 1968; Smoczy´nska, 1978, 1985; Szuman, 1958; Weist, 1987, 2002a). W korpusie zebranym rok pó´zniej (wiek 3;6) zarejestrowano prawie dwa razy wi˛ecej typów okoliczników czasu (52), które wystapiły ˛ łacznie ˛ 895 razy. W pi˛etnastominutowej próbce Zabawy dziecko wypowiadało s´rednio 125 zda´n i uz˙ ywało około 15 okoliczników czasu (nalez˙ acych ˛ do ok. 5 typów), czyli dwa razy wi˛ecej niz˙ rok wcze´sniej. Nadal najcz˛es´ciej uz˙ ywanymi formami (81% wystapie´ ˛ n) w tym wieku sa˛ wyraz˙ enia juz˙ (272 wystapienia), ˛ jeszcze (283 wystapienia) ˛ i teraz (171 wystapie´ ˛ n), ale zaczyna pojawia´c si˛e tez˙ wi˛ecej rodzajów wyraz˙ e´n o charakterze aspektowym, np. na razie (10), dopiero (5), przysłówków w sposób ogólnikowy odnoszacych ˛ si˛e do trzech wymiarów czasu lub okre´slajacych ˛ nast˛epstwo i uprzednio´sc´ czasowa˛ zdarze´n, np. zaraz (37), najpierw (18), potem (9), przedtem (3). Pojawiaja˛ si˛e przysłówki dzisiaj/dzi´s (11), wczoraj (4) i jutro (2). I cho´c dwa ostatnie, jak wskazuja˛ badacze (Szuman, 1958; Smoczy´nska, 1985), poczatkowo ˛ sprawiaja˛ dzieciom wiele trudno´sci, sa˛ mylone i uz˙ ywane w sposób nieadekwatny (jutro zamiast wczoraj i odwrotnie), w analizowanych wypowiedziach zostały uz˙ yte w sposób prawidłowy. Sporadycznie wystapiły ˛ tez˙ odniesienia do pory dnia: rano (3), w nocy (1), w dzie´n (1). Ponadto pojawiły si˛e okoliczniki cz˛estotliwo´sci8 : znowu/znów (12), czasami (1), cały czas (1) i zawsze (1). Pod wzgl˛edem gramatycznym wi˛ekszo´sc´ okoliczników (50% typów, 96% wystapie´ ˛ n) w tym wieku stanowiły pojedyncze partykuły i przysłówki (26 typów/855 wystapie´ ˛ n). Pozostałe formy to z reguły unikalne wyraz˙ enia przyimkowe (20 typów/32 wystapienia). ˛ Analiz˛e dla wieku 5;6 na potrzeby niniejszego tekstu przeprowadzono na połaczonych ˛ korpusach Zabawy i Wywiadu. Okazało si˛e bowiem, z˙ e transkrypty 8 Zazwyczaj

okre´slenia te sa˛ klasyfikowane jako okoliczniki miary. Wszystkie okoliczniki miary odnoszace ˛

si˛e do czasu były brane pod uwag˛e w powyz˙ szych analizach, aby uchwyci´c jak najszerzej całe słownictwo wyraz˙ ajace ˛ relacje czasowe.

104


próby Wywiad zawieraja˛ niemal dwa razy wi˛ecej róz˙ nych typów okoliczników. Podobna˛ procedur˛e zastosowano w korpusie dla wieku 8;0. Nalez˙ y zaznaczy´c, z˙ e s´rednia liczba wypowiedze´n w obu korpusach Wywiadu (5;6 i 8;0) jest duz˙ o niz˙ sza niz˙ w Zabawie, ale wypowiedzenia te sa˛ bardziej rozbudowane składniowo (wyz˙ szy wska´znik s´redniej długo´sci wypowiedzi MLU, patrz: Tabela 3.). Rozmowa z eksperymentatorem zdaje si˛e by´c optymalna˛ próba˛ do badania produkcji okoliczników. Podczas zabawy swobodnej dzieci komentowały zazwyczaj jedynie aktualnie wykonywane czynno´sci i planowały działanie w najbliz˙ szej przyszło´sci w tej konkretnej sytuacji zabawowej. Natomiast podczas rozmowy z eksperymentatorem poruszano takz˙ e tematyk˛e dotyczac ˛ a˛ wydarze´n z przeszło´sci, planowanej przyszło´sci oraz czynno´sci rutynowych w z˙ yciu dziecka. Niestety próby Wywiad nie moz˙ na było przeprowadzi´c z dzie´cmi młodszymi ze wzgl˛edu na jej charakter i moz˙ liwo´sci utrzymania uwagi oraz koncentracji małych dzieci. Dziecko w wieku 5;6 w obu próbach wypowiedziało s´rednio 209 zda´n (130 w Zabawie, 79 w Wywiadzie). Ogółem w tym korpusie zarejestrowano 159 typów okoliczników (73 w Zabawie, 128 w Wywiadzie), które wystapiły ˛ 2 067 razy (Zabawa - 965, Wywiad - 1102). Nalez˙ y pami˛eta´c, z˙ e łaczna ˛ liczba typów z obu prób w danym przedziale wiekowym nie jest suma˛ typów z poszczególnych prób, jako z˙ e poszczególne typy okoliczników wyst˛epowały zarówno w jednej, jak i drugiej próbie. Wyraz˙ enia juz˙, jeszcze i teraz równiez˙ w tym wieku pozostaja˛ najcz˛es´ciej uz˙ ywanymi(51% wystapie´ ˛ n) okolicznikami czasu (juz˙ - 419, jeszcze - 477, teraz - 155). Jednak dzieci równiez˙ do´sc´ regularnie posługuja˛ si˛e innymi wyraz˙ eniami aspektowymi: jeszcze nie(49), na razie(24), dopiero(9), okre´sleniami lokujacymi ˛ wydarzenia w jednym z trzech wymiarów czasu: wtedy (68), dzisiaj (32), kiedy´s (24), zaraz (23), ostatnio (11) i wyraz˙ eniami wskazujacymi ˛ nast˛epstwo bad´ ˛ z uprzednio´sc´ zdarze´n: potem (119), najpierw (52), pó´zniej (37), a takz˙ e okolicznikami cz˛estotliwo´sci: czasami (81), czasem (60), nieraz (23), raz (19), cały czas (17), najcz˛es´ciej (17), zawsze (15). Natomiast tylko sporadycznie wystapiły ˛ okoliczniki miary czasu: długo (9), chwil˛e (6). W tym wieku zaczynaja˛ pojawia´c si˛e pierwsze odniesienia do konwencjonalnego 105


podziału czasu, dzieci zaczynaja˛ lokalizowa´c wydarzenia wzgl˛edem dni tygodnia (15 wystapie´ ˛ n). Pojawiaja˛ si˛e tez˙ odniesienia do pory dnia i roku: w nocy (11), rano (9), po południu (2), jesienia˛ (2), bardzo rano (1). Przygladaj ˛ ac ˛ si˛e okolicznikom u pi˛ecioipółlatków pod wzgl˛edem formalnym, odnotowano, z˙ e 28% typów stanowia˛ pojedyncze przysłówki i partykuły, a 50% róz˙ ne wyraz˙ enia przyimkowe (80 typów/175 wystapie´ ˛ n), w tym struktury wieloelementowe (np. na jedna˛ nock˛e, w tamtym roku, za trzy tygodnie). Przykłady temporalnych wyraz˙ e´n przyimkowych umieszczono w Tabeli 4: Tabela 4 Przykładowe temporalne wyraz˙enia przyimkowe w korpusie 5;6 Przykładowe wyraz˙ enie przyimkowe

Przyimek do

do tej pory, do trzeciej (godziny)

na

na chwil˛e, na jedna˛ nock˛e, na koniec, na noc, na trzy dni, na trzy godziny

od

od dawna, od poniedziałku, od s´niadania, od trzydziestej (godziny)*

po

po s´niadaniu, po kolacji, po południu, po pobraniu krwi

przed

przed tym, przed tym dniem, przed mamutami

przez

przez godzin˛e, przez ile´s minut

w/we

w czerwcu, w czwartek, we wtorki, w lecie, w pierwsze wolne dni, w nocy, w tym czasie

z

z innego roku

za

za trzy tygodnie, za rok, za pierwszym razem, za pó´zno

Pozostałe okoliczniki to róz˙ norakie połaczenia ˛ przysłówków i partykuł, np. dopiero teraz, jeszcze raz, zaimków lub liczebników z przysłówkami/partykułami, np. tym razem, trzy razy, czy zaimków bad´ ˛ z liczebników z rzeczownikami, np. cały czas, kaz˙dego wieczora, pół minuty, pierwszego dnia. W´sród nich sa˛ tez˙ okoliczniki wyraz˙ one za pomoca˛ samego rzeczownika w narz˛edniku, np. wieczorem, jesienia.˛ Wska´znik s´redniej długo´sci wypowiedzi to miara składniowej złoz˙ ono´sci 106


wypowiedze´n. MLU badanych dzieci pokazuje systematyczny wzrost długo´sci zda´n wraz z wiekiem oraz wi˛eksza˛ produktywno´sc´ słowna˛ podczas swobodnej rozmowy z eksperymentatorem (Wywiad) niz˙ w zabawie. Wzrost s´redniej długo´sci wypowiedzi przedstawia Tabela 5: Tabela 5 ´ Srednia długo´sc´ wypowiedzi (MLU) dziecka Wiek

Zabawa

Wywiad

2;6

2,29

3;6

2,97

5;6

3,10

4,66

8;0

3,35

5,93

10;0

6,00

Zakładajac ˛ poszerzanie si˛e dzieci˛ecej składni o elementy okolicznikowe wraz z wiekiem i rozwojem składni obliczono wska´znik udziału wypowiedze´n z okolicznikami czasu we wszystkich wypowiedzeniach (wyraz˙ ony procentowo). Wska´znik ten, liczony na zbiorczych korpusach dla danego wieku (tzn. połaczonych ˛ korpusach Zabawy i Wywiadu dla przedziałów wiekowych 5;6 i 8;0), systematycznie wzrasta w kolejnych przedziałach wiekowych: od 6,3% u dwuipółlatków do 26,9% u dziesi˛eciolatków. P ODSUMOWANIE Wzrastajaca ˛ liczba róz˙ nych form, inaczej typów okoliczników (types) i ich rodzajów w kolejnych przedziałach wiekowych s´wiadczy o intensywnym rozwoju na wielu płaszczyznach systemu j˛ezykowego. Jako´sciowa i ilo´sciowa analiza na poziomie gramatycznym i semantycznym 595 typów okoliczników odnotowanych w wypowiedziach dzieci pokazuje systematyczny wzrost słownika (2;6 - 28 typów, 3;6 - 52 typy, 5;6 - 159 typów , 8:0 - 257 typów, 10;0 - 375 typów okoliczników), morfologii i składni (od prostych nieodmiennych partykuł i przysłówków, przez rzeczowniki i rozbudowane wyraz˙ enia przyimkowe do zda´n złoz˙ onych podrz˛ednie z okolicznikowym czasu, a takz˙ e mnoz˙ enia 107


Tabela 6 Procentowy udział wypowiedze´n zawierajacych ˛ okoliczniki czasu w danym przedziale wiekowym Wiek

%

2;6

6,3%

3;6

11,0%

5;6

14,1%

8;0

15,4%

10;0

26,9%

okoliczników w obr˛ebie pojedynczej wypowiedzi). Nie sposób zaprezentowa´c tu wszelkich analiz, które moz˙ na przeprowadzi´c na tak bogatym materiale j˛ezykowym. Badania korpusowe przedstawionego tu typu maja˛ t˛e zalet˛e, z˙ e dostarczaja˛ informacji o duz˙ ej grupie badanych, które pozwalaja˛ na wyciaganie ˛ ogólnych wniosków. Niemniej jednak pokazuja˛ jedynie próbk˛e mowy w danym momencie rozwojowym a wyniki sa˛ w pewnym stopniu uzalez˙ nione od sytuacji, w której zbierano dane (np. tematu rozmowy). Idealnym rozwiazaniem ˛ wydaje si˛e by´c regularne (np. przez dwie godziny dziennie) zbieranie próbek mowy przez dłuz˙ szy czas i rejestrowanie ich w formacie audio-video. Wypowiedzi sa˛ nast˛epnie transkrybowane wraz z całym kontekstem sytuacyjnym, a zebrane informacje nazywane sa˛ g˛estymi danymi (ang. dense data). Transkrypcja takich materiałów, której nie sposób dokona´c w pełni automatycznie ze wzgl˛edu na specyfik˛e mowy małego dziecka, jest jednak bardzo pracochłonna.

108


Bibliografia Cromer, R. F. (1968). The development of temporal reference during the aquisition of language. Niepublikowana rozprawa doktorska. Cambridge: Harvard University. Cromer, R. F. (1974). The development of language and cognition: the cognitive hypothesis. W: B. Foss (red.), New Perspective in Language Development. Harmondsworth: Penguin Books. MacWhinney, B. (2000). The CHILDES Project: Tools for Analyzing Talk. 3rd Edition. Mahwah,NJ: Lawrence Erlbaum Associates. Piaget, J. (1966). Narodziny inteligencji dziecka. Warszawa: PWN. Przetacznikowa, M. (1968). Rozwój struktury i funkcji zda´n w mowie dziecka. W: S. Szuman (red.), O rozwoju j˛ezyka i my´slenia dziecka. Warszawa: PWN. Przybylska, R. (1990). Wyraz˙anie stosunków czasowych w zdaniu pojedynczym w j˛ezyku polskim. Cz˛es´c´ 1. Kraków: Uniwersytet Jagiello´nski. Smoczy´nska, M. (1978). Wczesne stadia rozwoju składni w mowie dziecka. Niepublikowana praca doktorska, Kraków: Uniwersytet Jagiello´nski. Smoczy´nska, M. (1985). The acquisition of Polish. W: D. I. Slobin (red.), The crosslinguistic study of language acquisition, t. 1. Hillsdale: Lawrence Erlbaum Associates. Smoczy´nska, M. (2006). Specyficzne zaburzenie rozwoju j˛ezykowego u dzieci polskich: Badania przesiewowe i pierwszy etap bada´n podłuz˙nych 1;6 - 4;0. Niepublikowany raport ko´ncowy grantu H01F01923. Kraków: Uniwersytet Jagiello´nski. Smoczy´nska, M. (2009). Specyficzne zaburzenie rozwoju j˛ezykowego i dysleksja jako moz˙liwe długofalowe konsekwencje opó´znionego rozwoju mowy. III etap bada´n 109


podłuz˙nych dzieci w wieku od 8 do 10 lat. Niepublikowany projekt bada´n. Kraków: Uniwersytet Jagiello´nski. Smoczy´nska, M. (2012). Opó´zniony rozwój mowy a ryzyko SLI. Co wyniki bada´n podłuz˙ nych mówia˛ nam o potrzebie wczesnej interwencji logopedycznej? W: J. Porayski-Pomsta, M. Przybysz-Piwko(red.), Interwencja logopedyczna. Tom VIII. Zagadnienia ogólne i praktyka. Warszawa: Dom Wydawniczy Elipsa. Szuman, S. (1958). Rozwój orientacji w czasie, Wiadomo´sci Historyczne, 2, 85-101. Weist, R. (1999). Spatial and temporal systems in child language and thought: a crosslinguistic study, First Language, 19(57). Weist, R. (2009). Children think and talk about time and space. W: P. Łobacz, P. Nowak, P. Zabrocki (red.), Language science and culture. Essays in Honor of Professor Jerzy Ba´nczerowski on the Occasion of His 70th Birthday. Pozna´n: Wydawnictwo Naukowe UAM. Weist, R. M. (2002a). Space and time in first and second language acquisition: A tribute to Henning Wode. W: P. Burmeister,T. Piske, A. Rohde (red.), An integrated view of language development: Papers in honor of Henning Wode, Trier: Wissenschaftlicher Verlag Trier (WVT). Weist, R. M. (2002b). Temporal and spatial concepts in child language: Conventional and configurational. Journal of Psycholinguistic Research, 31, 195-210. Weist, R. M., Atanassova, M., Wysocka, H., Pawlak, A. (1999). Spatial and temporal systems in child language and thought: A cross-linguistic study. First Language, 19, 267-312. Weist, R. M., Buczowska, E. (1987). The emergence of temporal adverbs in child Polish, First Language, 7, 217-229.

110


I SNB9788394454906

Język w powiększeniu, czyli jak i po co badać język - publikacja pokonferencyjna  

W czasie Interdyscyplinarnej Konferencji Badań nad Językiem dyskutowaliśmy na temat metod badania języka pochodzących z różnych dziedzin. Pu...

Język w powiększeniu, czyli jak i po co badać język - publikacja pokonferencyjna  

W czasie Interdyscyplinarnej Konferencji Badań nad Językiem dyskutowaliśmy na temat metod badania języka pochodzących z różnych dziedzin. Pu...

Advertisement