Page 1

4

Polaris uruchomił zakład

5

Ćwierć wieku opolskiej gospodarki

13

Forum OPOLSKIEGO BIZNESU

Rekordowe ceny ziemi

Miesięcznik Samorządu Gospodarczego ISSN 1732-4505 nr 10 (102) październik 2014

Mam na ciebie zlecenie Dawid Seifert, Projektanci Kariery


Z DRUGIEJ STRONY

Prosto z OIG 4. Polaris uruchomił zakład 5. Ćwierć wieku opolskiej gospodarki Opolskie firmy ambasadorami gospodarki 6. Co słychać w branży spożywczej? 7. Pożegnali lato Wywiad 8. Mam na ciebie zlecenie

Rozmowa z Dawidem Seifertem z firmy Projektanci Kariery

13. Rekordowe ceny ziemi

Rozmowa z Andrzejem Butrą, dyrektorem ANR w Opolu

17. W sprawach podatków pytaj doradcy 2

Rozmowa z Mieczysławem Sałatyński, przewodniczącym

Opolska Izba Gospodarcza Henryk Galwas Prezes Rada Izby Przewodniczący: Marian Duczmal, Wiceprzewodniczący: Ryszard Błaszków, Wilhelm Beker, Andrzej Rybarczyk Sekretarz: Bartosz Ryszka Członkowie: Zdzisław Bąk, Andrzej Drosik, Jarosław Najczuk, Marian Siwon, Renata Gumała, Piotr Żur Forum Opolskiego Biznesu Wydawca: Opolska Izba Gospodarcza 45-075 Opole, ul. Krakowska 39 tel./fax. 77 44 17 668, 77 44 17 669 e-mail: oig@oig.opole.pl www.oig.opole.pl Redaktor naczelny: Maciej T. Nowak e-mail: igimedia@op.pl tel. 604 64 92 42

opolskiego oddziału KIDP

Jest problem 11. Drogi betonowe czy asfaltowe? 19. Najlepsza energia to ta zaoszczędzona

Redakcja: Małgorzata Lis-Skupińska Alicja Holik Monika Kluf Foto: Witold Chojnacki Skład, łamanie, reklama:

agencja komunikacji marketingowej

Znajdź nas na:

www.forumopolskiegobiznesu.pl Polub nas na: www.facebook.com/ForumOpolskiegoBiznesu

nr 10 (102) październik 2014

45-272 Opole, ul. Sosnkowskiego 29 tel. 77 456 95 29 e-mail: biuro@komunikatorpr.pl www.komunikatorpr.pl Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych, zastrzega sobie prawo redagowania nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam i ogłoszeń.


NA DOBRY POCZĄTEK

Henryk Galwas

Chwalcie się, bo jest czym

Prezes Opolskiej Izby Gospodarczej

C

hyba nie ma miesiąca, żebyśmy na łamach Forum Opolskiego Biznesu nie pisali o nagrodach zdobywanych przez opolskie firmy, a także instytucje. Są to bardzo prestiżowe tytuły. Pozwolę sobie wymienić kilka z nich: Gazele Biznesu, Diamenty Forbesa, Polska Nagroda Jakości… Teraz dołączyły do nich tytułu Ambasadorów Polskiej Gospodarki, przyznane przez BCC. Te zacne wyróżnienia otrzymały Nutricia, Multiserwis, Filplast oraz Otto (o czym piszemy na stronie 5). Te firmy regularnie pojawiają się także na naszych Laurach Umiejętności i Kompetencji. W Opolskiej Izbie Gospodarczej rozpoczęto już pracę nad kolejną edycją Laurów. Już prowadzimy nabór kandydatów. Wracając do tytułów zdobywanych w Polsce to potwierdzają one wysoki poziom, profesjonalizm i rzetelność naszych przedsiębiorców, a w wielu miejscach również odwagę w podbijaniu międzynarodowych rynków. Chciałbym w tym miejscu zaapelować do naszych przedsiębiorców: Chwalcie się, bo jest czym! M.in. po to wydajemy co miesiąc „Forum Opolskiego Biznesu”, które dociera do ponad 10 tys. osób, by pisać o Waszych osiągnięciach. Nie krępujcie się, informujcie nas o Waszych sukcesach. My poinformujemy o nich całe gospodarcze środowisko województwa opolskiego.

FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU

3


PROSTO Z OIG

Polaris uruchomił zakład

4

Opole jest pierwszym poza Ameryką Północną miejscem, w którym produkowane będą pojazdy terenowe. Polaris Industries oficjalnie uruchomił swój nowy zakład produkcyjny.

nr 10 (102) październik 2014

Z

akład liczy ponad 32 tys. mkw powierzchni. Do przyszłego roku pracę w zakładzie znajdzie 300 osób, a pierwsze dostawy pojazdów do klientów powinny rozpocząć się w pierwszym kwartale 2015 r. Fabryka w Opolu wyprodukuje ok. 35 modeli pojazdów terenowych. Z Polski trafią one do sześciu oddziałów firmy i ponad trzydziestu dystrybutorów z regionu Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. - Fabryka w Opolu, która ma odpowiadać za jedną trzecią sprzedaży poza rynkiem Ameryki Północnej, jest kluczowa dla naszych międzynarodowych planów rozwoju, ponieważ zapewnia terminowe zwiększenie mocy produkcyjnej, a jej lokalizacja stwarza najlepsze warunki do współpracy z klientami w regionie – mówi Scott Wine, prezes i dyrektor generalny Polaris. – Jesteśmy bardzo zadowoleni, że do zespołu Polaris dołączają pracownicy z Polski o bardzo wysokich kwalifikacjach zawodowych. Jestem przekonany, że uda się im pobudzić rozwój biznesu w regionie Europie Środkowej. Dzięki uruchomieniu przez Polaris lokalnej produkcji na rynki EMEA, zakład w Opolu usprawni łańcuch dostaw i pomoże firmie sprostać wysokiemu zapotrzebowaniu na szeroką gamę produktów. Fabryka w Opolu będzie także koncentrować się na podnoszeniu wydajności operacyjnej poprzez wdrożenie metod efektywnego zarządzania produkcją LEAN, w tym technik i metod

5S oraz zarządzania wizualnego. - Ta inwestycja to najlepszy przykład, że marzenia czasem się spełniają. Jesteśmy dumni z faktu, iż Polaris zdecydował się wybrać Opole na swojego partnera za oceanem – komentuje Ryszard Zembaczyński, prezydent miasta Opola. Budowa zakładu produkcyjnego w Opolu trwała nieco ponad rok. Od momentu podpisania kontraktu na budowę do chwili rozpoczęcia produkcji upłynęło zaledwie 15 miesięcy. Zakład posiada własny 2,5-kilometrowy tor testowy oraz energooszczędną lakiernię. Zakład powstał na działce o powierzchni 12 ha, zlokalizowanej na terenie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, obszaru wspierającego gospodarczy rozwój regionu. Polaris jest uznanym liderem w branży pojazdów terenowych, posiadającym roczne obroty na poziomie 3,8 mld USD (2013). Polaris projektuje, produkuje i sprzedaje nowoczesne, wysokiej jakości pojazdy terenowe, w tym quady, pojazdy RANGER® i RZR®, skutery śnieżne, motocykle, jak również elektryczne i hybrydowe pojazdy drogowe. Polaris jest światowym liderem sprzedaży skuterów śnieżnych, pojazdów terenowych, motocykli typu cruiser oraz modeli turystycznych dostępnych pod markami Victory i Indian Motorcycle. | MAN


PAT RO N AT

PROSTO Z OIG

Ćwierć wieku opolskiej gospodarki „25 lat opolskiej gospodarki” – to tytuł spotkania z przedsiębiorcami, na które zaprasza prezydent Opola Ryszard Zembaczyński. Będzie można porozmawiać o tym co nam się udało, a co nie w trakcie transformacji.

Może trudno to sobie dzisiaj wyobrazić, ale polska gospodarka w 1989 r. w żaden sposób nie przypominała tej którą mamy dzisiaj. Dopiero wówczas zaczął się rodzić system gospodarczy, w którym funkcjonujemy dzisiaj i który pozwala Polsce piąć się w górę w rankingach państw pod względem PKB. Spotkanie, które 5 listopada br. odbędzie się w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Opolu będzie okazją do wymiany poglądów na temat ćwierćwiecza polskiej transformacji ustrojowej. Prezydent Opola Ryszard Zembaczyński zaprasza na nie ok. 50 opolskich przedsiębiorców. W trakcie spotkania zostanie przedstawiony raport „25 lat wolności oczami ludzi biznesu” przygotowany przez firmę Business Link. Gościem specjalnym

spotkania będzie Janusz Steinhoff, wicepremier i minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka, znany komentator ekonomiczny, a także przewodniczący rady Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach. Opowie o tym czy w Polsce spełnił się amerykański sen. Opolscy przedsiębiorcy wezmą również udział w panelu dyskusyjnym „25 lat opolskiej gospodarki”. Szefowie firm, które działają na polskim (choć nie tylko) rynku podzielą się swoimi obserwacjami dotyczącymi ćwierćwiecza wolności gospodarczej. Spotkanie będzie również okazją do spotkania się przy kawie i swobodnej rozmowy. Partnerem wydarzenia jest Klub 150. | MAN

5

Opolskie firmy ambasadorami gospodarki Nutricia, Multiserwis, Filplast i Otto zostały laureatami nagród przyznanych przez BCC i otrzymały tytuły Ambasadora Polskiej Gospodarki, który wyróżnia najlepszych polskich eksporterów.

- Przedstawiciele uhonorowanych firm budują siłę polskiej gospodarki oraz pozytywny obraz naszego przedsiębiorcy poza granicami kraju – stwierdził prezes BCC Marek Goliszewski. Konkurs organizuje Business Centre Club pod patronatem Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W tym roku jury wyłoniło 73 laureatów w czterech kategoriach: eksporter, partner firm zagranicznych, marka europejska, kreator rozwiązań XXI wieku. W gronie wyróżnionych znalazły się cztery opolskie firmy. Nutricia została nagrodzona w kategorii marka europejska. Żywność dla dzieci produkowana przez opolski zakład zdobyła już wiele rynków zagranicznych. W kategorii eksporter laureatem została

firma Multiserwis z Krapkowic, która zajmuje się produkcją izolacji przemysłowych. Nagrody dostali również Filplast z Głogówka, który zajmuje się produkcją okien oraz spółka Otto trudniącą się pośrednictwem pracy. Jak stwierdził wiceprezes BCC Zbigniew Żurek, celem konkursu jest wyróżnianie oraz promocja przedsiębiorców, którzy osiągają sukcesy na rynkach międzynarodowych. Ma on także promować wysokie standardy ekonomiczno-finansowe i dobre praktyki biznesowe w kontaktach zagranicznych oraz zacieśniać współpracę przedsiębiorców z przedstawicielami polskich instytucji odpowiedzialnych za promowanie Polski. | MAN

FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU


PAT RO N AT

PROSTO Z OIG

Co słychać w branży spożywczej? 4 listopada br. w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Opolu odbędzie się Ogólnopolski Kongres Branży Spożywczej. To już czwarta edycja tej imprezy.

PREZENTACJA

6

K

ongres jest platformą wymiany doświadczeń na temat bieżącej sytuacji oraz wyzwań stojących przed polską branżą spożywczą. Zaproszeni eksperci wraz z przedstawicielami administracji będą starali się odpowiedzieć na najbardziej nurtujące branżę pytania, m.in. te dotyczące bieżących wydarzeń politycznych na Wschodzie. Szeroki zakres tematyczny Kongresu obejmuje także trendy w branży na najbliższe lata, prezentację innowacyjnych rozwiązań stosowanych w przemyśle spożywczym, czy też kwestie opracowania opakowań dla produktów spożywczych. W trakcie imprezy rozstrzygnięty zostanie konkurs, w trakcie którego stu-

denci uczelni artystycznych we współpracy z opolskimi firmami przygotowują autorskie opakowania do produktów wytwarzanych na Opolszczyźnie, m.in. do piwa z Namysłowa czy produktów dla dzieci z opolskiej Nutricii. Po raz pierwszy wręczone zostaną także Skrzydła Biznesu Branży Spożywczej Dziennika Gazety Prawnej dla dynamicznie rozwijających się firm spożywczych. Organizatorami wydarzenia są Miasto Opole oraz Dziennik Gazeta Prawna. Więcej informacji na stronie: http://www.gazetaprawna.pl/konferencje/kongres_spozywczy | MAN

Zaktywizować młodych bez pracy Opolska Wojewódzka Komenda OHP realizuje projekty pn. „Równi na rynku pracy” i „Pomysł na siebie”. Dzięki temu możliwe jest objęcie wsparciem 240 młodych osób.

nr 10 (102) październik 2014

P

rojekt „Równi na rynku pracy” prowadzony jest w dziewięciu miastach powiatowych. Natomiast „Pomysł dla siebie” jest realizowany: w Polanowicach, Nysie i Kędzierzynie–Koźlu. Beneficjentami usług oferowanych przez OHP są osoby w wieku 15-24 lata bez pracy, które nie uczestniczą w kształceniu lub szkoleniu. Projekty mają im pomóc w aktywizacji zawodowej i społecznej. Celem projektów jest objęcie młodych osób wsparciem prowadzącym do podjęcia nauki lub szkolenia, bądź zdobycia kwalifikacji zawodowych dzięki uczestnictwu w kursach zawodowych oraz zdobycia elementarnych kompetencji społecznych. Dzięki udziałowi w projektach młode osoby mają znaleźć zatrudnienie. Ma to być możliwe dzięki współpracy z instytucjami szkoleniowymi i pracodawcami, u których młodzi adepci będą odbywać staże. Każdy z uczestników otrzyma pełne

wsparcie, które obejmuje wszystkie formy pomocy, które są niezbędne do poprawy sytuacji na rynku pracy lub uzyskania zatrudnienia. Osoby zgłaszające się do OHP będą kwalifikowane do odpowiednich grup: • młodzież w wieku 15-17 lat, która zaniedbuje obowiązek szkolny, jest zagrożona wykluczeniem społecznym i ma problem z odnalezieniem się na rynku pracy. • młodzież w wieku 18-24 lata, która nie uczy się i nie pracuje, a której kwalifikacje zawodowe są zbyt niskie lub niedostosowane do potrzeb rynku pracy. Nie mają oni doświadczenia i wiedzy na temat skutecznych metod poszukiwania pracy, co utrudnia samodzielne wejście na rynek pracy i start życiowy. W projekcie założono, że wskaźnik efektywności zatrudnieniowej ma kształtować się na poziomie nie niższym niż 20 proc.


PROSTO Z OIG

Pożegnali lato 3 października br. w Gogolinie odbyło się spotkanie pod hasłem „Pożegnanie lata”. Wzięło w nim udział ok. 150 przedsiębiorców zrzeszonych w Opolskiej Izbie Gospodarczej. Wydarzenie w zajeździe Karolinka było nie tylko okazją do wspólnych rozmów, ale także możliwością nawiązania kontaktów między przedsiębiorcami, które – miejmy nadzieję – będą skutkować wspólnymi projektami. W wydarzeniu uczestniczył m.in. wojewoda opolski Ryszard Wilczyński.

7

Sponsorami Pożegnania lata byli Bank Zachodni WBK oraz firma Projektanci Kariery.

Nowi w OIG P&J Poligrafia Paweł Tychoń, Józef Tychoń Aleja Przyjaźni 4, 45-573 Opole Tel./fax. 77 453 16 83, 504 077 118 E-mail: info@pj.com.pl

Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowo-Przetwórcze Urszula i Henryk Katolik ul. Mickiewicza 62, 48-130 Kietrz Tel. 608 486 663, fax. 77 485 40 88 E-mail: henryk@katolik.com.pl

Klub Integracyjny „PROMIEŃ” Lucyna Żur-Lamla ul. Góra Św. Anny 21a, 47-330 Zdzieszowice Tel. 77 484 24 63, 668 307 679 E-mail: klub@post.pl

P.U.H. „WIR” D.K. Namaczyńscy E. Głowaczewska-Ciszak Sp. J. ul.1 Maja 53, 45-069 Opole Tel. 77 400 94 60, 603 792 655, fax. 77 400 94 90 E-mail: zajazd@zajazdkarolinka.pl

Zakład Produkcji Okien DREWNOPLAST Jan Mika ul. Powstańców Śl. 15, 47-100 Strzelce Opolskie Tel. 77 461 95 66, fax. 77 462 10 00 E-mail: drewnoplast@drewnoplast.com.pl Centrum Rekreacyjno-Sportowe Sp. z o.o. ul. Długa 43, 49-300 Brzeg Tel. 733 37 722, 501 871 277 E-mail: recepcja@atriumhotelspa.pl

FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU


WYWIAD

8

Mam na ciebie zlecenie - Tysiące osób stąd wyjechało. Gdyby nagle wrócili, to okazałoby się że, że mamy jedną z lepszych kadr na terenie Europy Wschodniej. Oni wiele się nauczyli od zachodnich korporacji, jeśli chodzi o zasoby ludzkie - mówi Dawid Seifert, prezes firmy Projektanci Kariery, z którym rozmawiał Maciej Nowak.

nr 10 (102) październik 2014

- Jak się prowadzi firmę na Opolszczyźnie? - Myślę, że całkiem ciekawie. To region wielokulturowy. Mamy 14-letnie doświadczenie z firmami zza granicy. Pracowaliśmy dużo dla Beneluksu, dla Niemiec, współpracujemy z Hiszpanią, trochę z Ukrainą. Na Opolszczyźnie, koło autostrady A4, spotyka się wiele krajów i wiele kultur. - Jesteśmy bliżej realiów europejskich niż inne polskie regiony? - Myślę, że tak. Może poza Warszawą. Mamy ciekawe położenie geograficzne, skąd jest blisko do innych stolic.

- A wy jako firma dbacie o to, by ten potencjał był mocny, choćby poprzez szkolenia. - Jako agencja zatrudnienia nie mamy takich barier, jak mają choćby urzędy pracy. Mamy wolne ręce. Mogę jutro wylecieć do Holandii, by tam rekrutować jakiegoś menadżera. Możemy rozwijać personel, a jak mamy mało czasu, bo generalnie pracodawcy go nie mają, to staramy się sięgać tak daleko, jak to możliwe.

- Pozornie wydaje się, że firmy headhunterskie działają w dużych miastach: Warszawa, Kraków, Wrocław. W Opolu też jest rynek? - Wysysamy z tej Europy to, co dobre? Firmy do was przychodzą? - Cieszymy się, bo przychodzą. Mamy - Tysiące osób stąd wyjechało. Gdyby nagle wrócili, to okazałoby się, że mamy takie zlecenia i tę pracę lubię najbardziej. Niedawno miałem taką sytuację: jedną z lepszych kadr na terenie Europy usiadłem naprzeciwko miłej menadżerki Wschodniej. Te osoby wiele się nauczyły z firmy z Opolszczyzny i powiedziałem od zachodnich korporacji i firm. Mają jej: „Mam na Ciebie zlecenie”. Niestety potencjał, pytanie tylko, czy tutaj będą jest też druga strona medalu, bo czasem sprzyjające warunki do ich rozwoju.


WYWIAD

przedsiębiorców na to nie stać. Można od niego zależy powodzenie procesów do nas zwrócić się z zapytaniem: „Mam coachingowych. Dziś jest wiele typów do zrealizowania projekt, jakie widzicoachingu, ale my koncentrujemy się na cie źródła finansowania”? Może udać trzech. Współpracujemy z menadżerasię sfinansować go ze źródeł zewnętrzmi, z osobami, które chcą zmienić swoje nych. Zgłaszają się do nas z zapytaniami życie zawodowe lub prywatne. Dla przykładu: Menadżerowie czy też dyrektorzy przedsiębiorcy, którzy mają do zatrudnienia kilkanaście osób, ale wcześniej często bezskutecznie szukają rozwiązań - Jak wygląda praca headhuntera? (kotwiczą w pewnych ramach) i potrzeb- muszą ich przeszkolić. I nie mają na to Przykładowo, dostajecie zlecenie pieniędzy. Zawsze można się po te pieny jest im fachowiec, by dostrzec inny na znalezienie plant menagera do punkt widzenia, zastanowić się jaki spo- niądze zwrócić do marszałka wojewódzdużego zakładu. Jak go szukacie? twa i z tych środków sfinansować stwosób wprowadzić zmiany, gdzie je wproGdzie? rzenie miejsc pracy. Jesteśmy w stanie wadzić. Coach nie doradza, nie wpływa - Mamy wolne ręce w takich sprawach. na podejmowane decyzje. Poprzez odpo- napisać projekt i reprezentować firmę Wychodząc z domu, spotykając ludzi, przed wojewódzkim urzędem pracy. wiednie zadawanie pytań i stosowanie szkoląc, spotykając się z kandydatami, narzędzi sprawia, że dana osoba sama biorę ich pod uwagę. Liczę się z tym, że - Jakie macie plany na przyszłość? dochodzi do pewnych rozwiązań. To mogą oni w każdej chwili uczestniczyć - W ciągu następnych kilku miesięcy zupełnie inna forma niż doradztwo czy w naszych procesach rekrutacyjnych. chcemy położyć duży nacisk na kontakt consulting, gdzie się mówi zrób tak, Te procesy rzadko widać na stronach z firmami, które powstają na terenie albo inaczej. Osoby same odkrywają internetowych. Działamy bezpośrednio, woj. opolskiego. Jeśli chodzi o działalswój potencjał i podążają w wyznaczoalbo z polecenia. Czasem podajemy się ność headhunterską, to nie mamy tutaj za kogoś innego i dzwonimy… Menadżer nym przez siebie kierunku. konkurencji. Będziemy wysyłać nowym często może nie być zainteresowany firmom oferty, jeśli chodzi o rekruta- Pomagacie znaleźć pracowników zmianą pracy i trzeba go tylko do tego cję personelu, spotykać się, rozmawiać tymczasowych? przekonać. Często zawieramy też konz nimi. Chcemy też prowadzić szkolenia - Pochodzimy ze środowiska, w którym trakty dotyczące ochrony danej firmy, komercyjne. Mają one przewagę nad mamy kontakt z wieloma agencjami zaby nie wyciągać stamtąd ludzi. unijnymi, bo nie mają tzw. kryterium trudnienia. Nie zatrudniamy pracowników tymczasowych. Mamy wiele agencji dostępu. Na pewnym etapie rozwoju, - Czym jeszcze się zajmujecie? firmy potrzebują niestandardowych z innych części kraju, które mogą - Zajmujemy się rozwojem kadry wyżrozwiązań, których może jeszcze nie wynająć pracowników. To nowoczesna szego i średniego szczebla. W chwibyć na Opolszczyźnie. Jesteśmy też forma zarządzania przedsiębiorstwem. li obecnej , w partnerstwie z firmą w stanie prowadzić szkolenia poza Nie wszystkich pracowników musimy z Hiszpanii prowadzimy projekt, pod Opolszczyzną. Koncentrujemy się na zatrudniać sami. Mamy sezonowość, nazwą „Nowy wymiar zarządzania”. czyli sytuacje, w których ktoś ma absen- szkoleniach dla kadry menadżerskiej, Biorą w nim udział osoby, które chcą na szkoleniach specjalistycznych. Stabyć menadżerami lub nimi są i rozwijają cję, albo odszedł na urlop macierzyński. ramy się pokazać przedsiębiorcy zysk Trzeba wtedy go zastąpić i można do te kompetencje, które są im niezbędne finansowy ze szkoleń. Zespół sprzedatego kogoś wynająć. W Europie Zachoddo prawidłowego wykonywania swoich żowy nie ma wyników, jest zdemotyniej korzysta się z usług agencji, które zadań. Staramy się czerpać wiedzę wowany. Przeprowadzamy szkolenia, leasingują pracowników. U nas jeszcze z Europy, by ją dostarczać tutaj, do dostosowujemy program pod określoną rzadko się to dzieje. Mamy wiele konwojewództwa opolskiego. Opolskie jest grupę- tak, by podwyższyć kompetentaktów i możemy takich pracowników specyficzne jeśli chodzi o rynek szkocje. Po szkoleniach weryfikujemy, na załatwić. Wiemy, że studenci szukają leniowy - musi mocno rywalizować ile wdrożyli zdobytą wiedzę i umiejętchętnie takiej pracy. Często zajmujemy z ościennymi regionami,. U sąsiadów są ności . Zajmujemy się również consullepsze warunki, wyższe wynagrodzenia. się również pośrednictwem i wskazujetingiem. Jesteśmy w stanie zapewnić my, gdzie przedsiębiorca lub pracownik W związku z tym potrzebujemy więcej zewnętrznego menadżera, który potrafi wsparcia, więcej transferu wiedzy spoza poszukujący pracy mogą znaleźć dla poprawić wyniki zespołu. Jeśli zespół siebie partnera. województwa, byśmy się mogli szybko nie robi postępów, to możemy także rerozwijać. krutować do niego nowe osoby,. Może- Czy pomagacie w sfinansowaniu my także zaproponować wprowadzenie szkoleń? - Oferujecie też coaching. Dzisiaj nowego systemu wynagradzania, tak by - Współpracujemy zarówno z sektorem na rynku mamy wielu coachów. bardziej zmotywować zespół.. PatrzyPo czym można poznać tego, który komercyjnym, gdzie zgłaszają się do my na problem szerzej, całościowo, nie nas przedsiębiorcy, partnerem dla nas jest dobry? tylko poprzez pryzmat liczby godzin jest także samorząd czy urzędy pracy. - Dobra szkoła, których na rynku jest szkoleniowych. Współpracujemy z nim w ramach prodziś wiele, to jedno z kryteriów, ale na jektów unijnych. To samorząd może też pewno nie wystraczające. Kluczowe - Dziękuję za rozmowę. pomagać w rozwoju pracowników, bo dla nas jest doświadczenie coacha, bo firmy headhunterskie dostają zlecenia dotyczące zwalniania pracowników. My na szczęście jeszcze takiego nie mieliśmy. W Polsce bardzo rzadko zleca się to na zewnątrz, inaczej jest w Stanach Zjednoczonych. Tam szef nie lubi zwalniać.

FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU

9


PREZENTACJA

Korzystne linie poręczeń wadialnych dla opolskich firm

Rozmowa z Dariuszem Kajsturą, prezesem zarządu Opolskiego Regionalnego Funduszu Poręczeń Kredytowych Sp. z o. o.

10

- Opolski Regionalny Fundusz Poręczeń Kredytowych Sp. z o.o. z siedzibą w Opolu wprowadza na rynek regionalny nową usługę poręczenia – poręczenie wadium przetargowego. Na czym polega innowacyjność tego rozwiązania i jakie niosą one korzyści dla opolskich przedsiębiorców? - Produkt jest innowacyjny na poziomie usługi, jak i procesu przyznawania i dystrybucji. Jeżeli chodzi o usługę, to Fundusz udziela poręczenia bezpośrednio dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw z terenu naszego województwa. Umożliwia ona w oparciu o obowiązujące akty prawne na uczestnictwo przez naszych przedsiębiorców w przetargach na różnego rodzaju usługi czy roboty. - W jakiej kwocie Fundusz zabezpiecza aktualnie wadium? Z wcześniejszych informacji Funduszu wynikało, że może on udzielać poręczeń wadialnych do wysokości 80 proc., a pozostałą kwotę 20 proc. firma wpłacająca wadium musi uzupełnić w formie gwarancji bankowej, wpłaty gotówkowej, ubezpieczeniu itp. - Dokładnie tak było. Jednak od samego początku Fundusz, w oparciu o obserwacje własne, informacje samorządów nr 10 (102) październik 2014

gospodarczych (w tym gronie również Opolskiej Izby Gospodarczej), jak i samych przedsiębiorców, zauważał pewne ograniczenia funkcjonalne w tym zakresie. Aktualnie Fundusz otrzymał już bardzo korzystną dla opolskich przedsiębiorców zgodę Banku Gospodarstwa Krajowego na udzielanie poręczeń w wysokości 100 proc. wadium przetargowego maksymalnie 350.000 zł. Obecnie Fundusz znajduje się na etapie zatwierdzania zmian do regulaminu poręczeń wadialnyc, co powinno w naszej ocenie umożliwić uruchomienie pierwszych 100 proc. poręczeń wadiów nie później niż do trzech tygodni. - Wspominał Pan o innowacyjności usługi na poziomie procesu przyznawania. Na czym ona polega i jakie wiążą się z tym korzyści dla przedsiębiorców, również tych zrzeszonych w OIG? - Budując ten produkt cały czas na uwadze mieliśmy korzyści dla przedsiębiorcy, w tym również te wynikające z  funkcjonalności poręczenia wadium. Tym samym doszliśmy do przekonania, że najlepszym rozwiązaniem będzie zastosowanie 2-stopniowego poziomu analizy. W wyniku zastosowania tego systemu sytuacja ekonomiczno-finansowa przedsiębiorcy tylko raz jest poddawana szczegółowej ocenie. W jej

wyniku firma otrzymuje roczny limit wadialny. Korzyść dla firmy jest jednoznaczna, klient tylko raz w roku musi złożyć wniosek wraz z pełnymi danymi finansowymi. - To znaczy, że klient może uruchomić kilka, do kilkunastu poręczeń wadialnych w ramach jednego limitu? - Dokładnie tak. Tak jak widać, jest to kolejna korzyść dla opolskich przedsiębiorców. - Gdzie nasi opolscy przedsiębiorcy mogą składać wnioski o poręczenia wadialne? - Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do siedziby Funduszu. Wszelkie informacje przedsiębiorcy mogą również otrzymać telefonicznie lub e-mailowo. Z całą pewnością mogą też liczyć standardowo na profesjonalne wsparcie naszych doradców. - Dziękuję za rozmowę.

OPOLSKI REGIONALNY FUNDUSZ PORĘCZEŃ KREDYTOWYCH Sp. z o.o. 77 / 44 15 620 e-mail: biuro@orfpk.opole.pl www.orfpk.opole.pl


JEST PROBLEM

Drogi betonowe czy asfaltowe? Opolskie zalicza się do największych producentów cementu w Polsce, ale nie budujemy dróg betonowych. Do tej pory w regionie powstały dwa niewielkie odcinki dróg betonowych w gminie Dobrzeń Wielki i Ujeździe. Czy będziemy ich budować więcej?

T

ak podczas otwarcia I Opolskiego Forum Drogowego powiedział wicemarszałek woj. opolskiego Tomasz Kostuś. Podczas konferencji, którą organizował Urząd Marszałkowski, Cementownia Górażdże SA i Politechnika Opolska zwracano uwagę na to, że nasz region, który ma ogromne pokłady marglu powinien postawić na drogi betonowe. Zdaniem  prezesa  firmy cementowej Górażdże SA Andrzeja Balcerka za tym przemawiają koszty utrzymania i komfort jazdy. - Ceny nawierzchni betonowych i bitumicznych obecnie są porównywalne, ale należy zwrócić uwagę, iż nawierzchnia betonowa jest trwalsza co wpływa na to, że konkurencję zawsze wygra droga betonowa i to właśnie powinno być brane pod uwagę przez inwestorów – mówi Andrzej Balcerek. - Do tej pory drogom betonowym zarzucano, że są głośniejsze, ale to nieprawda. Proszę zwrócić uwagę na odcinek drogi od Krzyżowej do Zgorzelca, taka nawierzchnia jest cicha i dobrze widoczna w nocy. Kolejnym potwierdzeniem tej opinii jest droga S8 w woj. łódzkim. - Czas wykonania drogi asfaltowej i betonowej jest porównywalny – mówi Bolesław Pustelnik, były dyrektora opolskiego oddziału GDDKiA. - Są dwie szkoły, jedna mówi, że droga betonowa jest o 1/3 droższa, a druga że koszt ten oblicza się przez trwałość betonu, która wynosi 30

lat bez remontu. Natomiast nawierzchnia bitumiczna wytrzymuje między 12 a 18 lat – dodaje. Bolesław Pustelnik przypomina, że nawierzchnię bitumiczną można sfrezować i użyć ponownie do budowy dróg, a takiej technologii nie ma w przypadku betonu. Dr Wojciech Kozłowski z Wydziału Budownictwa Politechniki Opolskiej odnosząc się do problemu recyclingu zwraca uwagę, że są już wykorzystywane technologie, dzięki którym stare płyty betonowe można użyć do podbudowy nowych nawierzchni nie wywożąc ich z miejsca. Ponadto jego zdaniem należy też pamiętać, że nawierzchnie asfaltowe nie są przyjazne środowisku. Specjalista od budowy dróg zaznacza, że według doświadczeń Czechów, gdzie 65 proc. dróg ma nawierzchnie betonowe, koszty eksploatacji obu rodzajów nawierzchni są porównywalne do 9-go roku. Później czas działa na korzyść betonu. Po 20tym roku utrzymanie takich nawierzchni to 1/3 kosztów utrzymania dróg asfaltowych. Starosta strzelecki uważa, że szanując przemysł cementowy na Opolszczyźnie należy rozpocząć budowę dróg betonowych, ponieważ dzięki temu wspieramy lokalny rynek. W przyszłym roku ze „schetynówek” planuje wybudować za 4 mln zł  dwukilometrowy odcinek między Izbickiem a Otmicami. Taka nawierzchnia ma powstać na tere-

nach podmokłych i leśnych, gdzie wilgoć i woda niszczą nawierzchnie asfaltowe. Również w Opolu rozważana jest budowa nawierzchni betonowych. Piotr Rybczyński, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg, dodaje, że nawierzchnie betonowe maiłyby powstać na skrzyżowaniach, gdzie odkształcenia są największe. - Chcemy, aby drogi osiedlowe powstawały z betonu – mówi. - Główny powód takiego rozwiązania to większa wytrzymałość. Prof. Lechosław Grabowski z Katedry Dróg i Mostów Wydziału Budownictwa Politechniki, pytany która z dróg jest lepsza, zaznacza, iż prawda leży pośrodku. Kwestia ekonomiki sprowadza się do tego czy w regionie mamy złoża surowców do budowy betonowych nawierzchni i czy są firmy, które je wybudują. Przypomina przy tym, że Opolszczyzna pod względem liczby kopalń surowców do materiałów betonowych ma więcej niż woj. śląskie gdzie powstają już nawierzchnie betonowe. Profesor zwraca też uwagę na to, że jedna z wiodących austriackich firm drogowych przeprowadziła badania, które dowodzą, że asfalt wytrzyma bez przebudowy do 50 lat, a więc więcej niż obecnie beton. Zdaniem specjalistów trwałość dróg zależy od podbudowy, dobrego odwodnienia i utrzymania dróg w stanie suchym. Tomasz Mikołajczyk FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU

11


Polskie jabłka do Indii?

Hinduscy importerzy są zainteresowani zakupem jabłek z Polski. Jest szansa, aby sprzedać tam nawet 100 tys. ton tych owoców - twierdzi prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski. 12

Poinformował, że wielu Hindusów obecnie przyjeżdża do Polski, by porozmawiać o warunkach ewentualnego kontraktu. Chodzi m.in. o uzgodnienia techniczne. Indie wymagają, by przewożone owoce były zabezpieczane przed chorobami i szkodnikami za pomocą bromku metylu. W Polsce ta metoda jest niedozwolona, więc firmy zastanawiają się, w jaki sposób można by taki zabieg wykonać. Kolejna kwestia to uzgodnienie świadectw fitosanitarnych. Ta sprawa jest już na ukończeniu, wydaje się, że wystarczy „prosta” umowa między Polską a Indiami. Zdaniem Maliszewskiego w Indiach jest zapotrzebowanie na jabłka. - W poprzednich latach Indie importowały ok. 200 tys. ton jabłek, głównie z Chin i Stanów Zjednoczonych. Jest szansa, żeby sprzedać na ten rynek z Polski 100 tys. ton jabłek - dodał. Jego zdaniem, w tym roku Indiom może zabraknąć 200-300 tys. ton jabłek m.in. z powodu niższej rodzimej produkcji tych owoców. W Indiach, w dwóch stanach, gdzie produkuje się najwięcej jabłek były powodzie i zbiory są małe. Są też mniejsze zbiory w Chinach, które są dla tego kraju tradycyjnym dostawcą - wyjaśnił prezes Związku. Według Maliszewskiego, oferta jest bardzo atrakcyjna, gdyż polskie jabłka są najtańsze na świecie. Sprzedaż owoców nie będzie jednak zbyt korzystna dla polskich sadowników. Uwzględniając wszystkie koszty m.in. transportu i cła, producent dostanie nr 10 (102) październik 2014

Artykuł dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu

zaledwie ok. 40 gr za kg owoców. Maliszewski wyraził nadzieję, że uda się wynegocjować trochę wyższą cenę, w granicach 50-60 gr za kilogram. Jak mówił, sadownicy zgadzają się na tak niskie ceny, bo nie mają komu sprzedać jabłek. Rosja, która była największym odbiorcą naszych jabłek, wprowadziła w sierpniu zakaz importu. Sadownicy poszukują więc nowych rynków zbytu dla swoich owoców. W ubiegłym roku eksport jabłek na rynek Federacji Rosyjskiej wyniósł 700 tys. ton. Jak mówił Maliszewski sadownicy zwiększali produkcję jabłek, bo w sąsiedztwie mieli dobrego odbiorcę polskich owoców - Rosję. Trudno było szukać innych rynków zbytu, bo jeszcze kilka lat temu sektor ten nie był przygotowany do sortowania, pakowania owoców czy ich przechowywania w chłodniach. Dodał, że odległe rynki są nieatrakcyjne dla polskich sadowników m.in. ze względu na niskie ceny. Dodał, że brak eksportu do Rosji odbije się też na całym rynku europejskim, gdyż polscy producenci będą chcieli sprzedać owoce do innych krajów nawet po cenach dumpingowych. W 2013 r. Polska była największym na świecie eksporterem jabłek sprzedając 1,2 mln ton tych owoców. W tym roku zbiory jabłek prawdopodobnie będą rekordowe, eksperci szacują, że może to być nawet 3,5 mln ton.  Źródło: forbes.pl


WYWIAD

Rekordowe ceny ziemi - Ceny w granicach 80-90 tys. zł za hektar nie są rzadkością. Już nie mówię o rekordowych cenach, które przekraczają 100 tys. zł. To jest już niebezpieczne - mówi Andrzej Butra, dyrektor opolskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych, z którym rozmawiał Maciej Nowak. - Czy ziemia nadal cieszy się dużym wzięciem wśród rolników? - W poprzednim roku sprzedaliśmy 77 proc. Tego, co było założone, to jeśli chodzi o areał. Natomiast plan finansowy przekroczyliśmy o 30 proc. - Czyli ceny poszły w górę. - W tej chwili w województwach opolskim i kujawsko-pomorskim średnie ceny za hektar ziemi sięgają 38 tys. zł. W pozostałych województwach to ok. 20 tys. zł. - Z czego bierze ta drożyzna na Opolszczyźnie? - Sądzę, że to rejon, gdzie jest najlepsza jakościowo ziemia w kraju. Po drugie, zasobność rolników jest na tyle duża, by stać ich było na taką siłę rażenia, jeśli chodzi o zakupy. Ale sądzę również, że niektórzy przeceniają swoje siły. Nie chcę, byśmy za kilka lat mieli taką sytuację, że niektórzy będą strajkować, by umorzyć im należności. Ceny w granicach 80-90 tys. zł za hektar nie są rzadkością. Już nie mówię o rekordowych cenach, które przekraczają 100 tys. zł. To jest już niebezpieczne. - A można organizować przetargi na zakup ziemi, w których nie jest najważniejsza cena?

- Tak, przymierzamy się do przetargów ofertowych. Trzeba w nim spełnić kryteria, każde jest punktowane. Cena jest tylko jednym z kryteriów. Zamknięte koperty składa się u notariusza, a później komisja je punktuje. Wówczas nie tylko cena ma znaczenie. Częstym zarzutem jest to, że niektórzy kupują ziemię za wszelką cenę, a dla innych jest ona niedostępna. Obecnie jest nowelizowana ustawa o sprzedaży ziemi, która będzie zabraniać kupna ziemi od agencji tym rolnikom, którzy nabyli już jej określoną ilość, a następnie zbyli rodzinie. Takie przypadki mają miejsce. Ktoś majętny może kupować ziemię, pozbawiając dostępu do niej innych. Plan, który mamy na ten rok, czyli 7700 hektarów do sprzedaży, jest realizowany na poziomie 90 proc. Tradycyjnie w czwartym kwartale sprzedajemy najwięcej ziemi. Zarówno sprzedaż, jak i plan finansowy wykonujemy poprawnie. - A sprzedajecie też ziemię pod inwestycje? - Tak. Mamy tu dobrą sytuację, bo powstało opolskie biuro Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Wiem, że jest bardzo duże zainteresowanie inwestorów. Mamy takie tereny, o które oni zabiegają. Jest ruch wokół tej ziemi. To

powinno skutkować tym, że w najbliższej przyszłości powstaną nowe zakłady, nowe miejsca pracy. Jak znajdzie się kupiec, to ziemia jest obejmowana specjalną strefą ekonomiczną. Najważniejsze, by była już przygotowana. W tym czasie, przed sprzedażą, może być dzierżawiona rolnikom. - Gdzie macie takie grunty? - W gminie Dąbrowa, w okolicach tzw. grzybka. To jest bardzo ładny plac, ok. 100 hektarów. Ale jest drobny problem, ponieważ w kilku miejscach potrzebna jest decyzja Ministerstwa Rolnictwa o przekształcenie ziemi w tereny inwestycyjne. Nie można jej sprzedać jako ziemi typowo rolniczej. Staramy się pomagać gminie i strefie, by ministerstwo zrozumiało tę sytuację. Ale mamy grunty także w okolicach Nysy, Kluczborka. Mamy jej całkiem sporo w różnych miejscach. Także na terenie woj. śląskiego, bo tam również działamy. Dąbrową były zainteresowane duże koncerny międzynarodowe, ale chciały to kupić w całości. Jak ktoś chce i wszystkie dokumenty są przygotowane, to transakcja zawierana jest szybko. - Dziękuję za rozmowę. FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU

13


Jedna żarówka na 60 lat

14

Naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge opracowali tanią, emitującą światło diodę (LED), która jest w stanie wytwarzać silne, białe światło przy wyjątkowo małym wykorzystaniu energii elektrycznej.

Żarówka ma kosztować jedynie 2 funty i powinna wystarczyć na 60 lat. Nowe diody są 12 razy bardziej wydajne niż tradycyjne żarówki i trzy razy bardziej wydajne od energooszczędnych, nowoczesnych świetlówek. Co więcej, diody osiągają pełne rozświetlenie natychmiast, w przeciwieństwie do obecnej generacji ekologicznych żarówek. Żarówki nowego typu nie zawierają rtęci. To dobra wiadomość dla środowiska naturalnego. Zyskają również kieszenie konsumentów poprzez radykalne zmniejszenie rachunków za energię elektryczną. Gdyby nowe żarówki zostały wykorzystane w każdym z domów, ilość energii elektrycznej używanej do oświetlania mieszkań obniżyłby się od 20 procent do 5 procent rocznie. Diody LED były wykorzystywane już wcześniej - m.in. w rowerowych lampach, telefonach komórkowych, oświetleniu choinkowym. Jednak do tej pory koszty produkcji były zbyt wysokie w porównaniu do powszechnego stosowania. W Polsce, technologia LED stawia dopiero pierwsze kroki i spotkać możemy się z nią na ulicach. Takie lampy coraz częściej są używane do oświetlania ulic, zewnętrznej iluminacji budynków oraz w urządzeniach elektrycznych. Mają długą żywotność i zużywają bardzo mało energii. Wymiana domowych żarówek na LED byłaby prawdopodobnie ostatnią wymianą żarówek w żynr 10 (102) październik 2014

Artykuł dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu

ciu. Niestety, jedna taka żarówka kosztuje niemało, bo aż 20-60 złotych. Wkrótce jednak cena żarówek LED może znacząco zmaleć, gdyż stają się one coraz bardziej popularne. Technologia ta może zmniejszyć rachunki dziesięciokrotnie. Jeśli uda się ją zastosować do produkcji masowej, na rynku pojawią się tanie, energooszczędne i świecące przez wiele lat żarówki. Nowe żarówki mogą zająć już na stałe miejsce zarówno tych tradycyjnych żarówek jak i obecnie dostępnych energooszczędnych. Pierwsze egzemplarze nowego typu świetlówek mają znaleźć się w sklepach w ciągu najbliższych dwóch lat. Modernizacja oświetlenia, wymiana urządzeń na energooszczędne czy zmiana przyzwyczajeń wpłynie na niższe opłaty za prąd. W przeciętnym gospodarstwie domowym, nieogrzewanym prądem, najwięcej energii zużywa chłodziarko-zamrażarka (28 proc.), oświetlenie i drobny sprzęt AGD (20 proc.), kuchnia elektryczna (19 proc.), pralka (9 proc.), na resztę składają się radio i sprzęt audio, telewizor, czajnik, komputer i zmywarka. Najszybciej możemy ograniczyć rachunki za prąd wymieniając żarówki na świetlówki kompaktowe. Ich zużycie energii jest ok. 5 razy niższe, a producenci mówią o 5 do 10 razy większej trwałości - zatem mimo różnicy w cenie koszt użytkowania jest 2 do 3 razy niższy. Źródło: Ekologia.pl


SZKOLENIA

Kształcenie zawodowe nie jest mniej prestiżowe

Edukacja zawodowa jest bardzo ważnym ogniwem we współczesnej gospodarce, a od jej efektywności zależy rozwój i konkurencyjność gospodarki oraz jej produktywność. Konieczne jest zatem takie kształtowanie edukacji zawodowej, aby odpowiadało ono zapotrzebowaniu na rynku pracy, a także przygotowywało kadry pod przyszłe potrzeby.

P

rojekt realizowany przez Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości Uniwersytetu Opolskiego pn. „PWN Dualne specjalistyczne szkolenia kadr dla regionu” ma na celu m.in. zachęcenie młodzieży woj. opolskiego do podejmowania edukacji zawodowej. Eksperci biznesowi i merytoryczni podjęli trud opracowania i wdrożenia innowacyjnego w skali Polski modelu zawodowej edukacji dualnej, tzn. integrującej teorię i praktykę. Jak zauważają eksperci, w polskim systemie oświaty widnieje luka dotycząca doradztwa zawodowego, czyli możliwości przybliżania dzieciom i młodzieży zawodów i ich specyfiki. Szkoła powinna stwarzać uczniom dogodne warunki poznania rozmaitych branż, ale i oceny własnych predyspozycji zawodowych. Taki system doradztwa funkcjonuje w Niemczech. Eksperci z woj. opolskiego, przedsiębiorcy i pracownicy zapoznali się z modelem szkolnictwa dualnego w Akademii Kształcenia w Mannheim

(Niemcy), prowadzonej przez regionalną Izbę Rzemieślniczą. - Powstała w regionie potężna luka w branży, ale nie tylko w naszej. Lawinowo giną zawody rzemieślnicze, które niegdyś stanowiły trzon gospodarki, opolskich tradycji rodzinnych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie – zauważa Lutz Zimermann, właściciel sieci piekarniczo-cukierniczej na Opolszczyźnie, ekspert w projekcie. Z propozycją Beniamina Godyli i Lutza Zimermanna zgadza się wielu przedsiębiorców z branży piekarniczej i cukierniczej. Eksperci przekonują, że kształcenie zawodowe nie jest mniej prestiżowe niż kształcenie ogólne wyższe, tylko że jest to inna, ale równie potrzebna forma nauki. - Należy wpływać na zmianę mentalności społeczeństwa. Dziś młody człowiek, uczący się zawodu rzemieślniczego postrzegany jest w swoim środowisku jak „niepełnowartościowy” - zauważają przedsiębiorcy, biorący udział w projekcie AIP.

Największą zaletą systemu dualnego jest zdobywanie przez ucznia nie tylko wiedzy teoretycznej, ale też umiejętności praktycznych w zakładzie pracy. Podjęcie zatrudnienia jeszcze w czasie nauki pozwala młodej osobie zdobyć kompetencje i postawy cenione przez pracodawców: umiejętność pracy w zespole, obowiązkowość i zdolność radzenia sobie z trudnościami. Przedsiębiorcy zyskują wykwalifikowanych pracowników, a koszty ich rekrutacji są znacznie niższe. Mogą też wpływać na treści i organizację kształcenia zawodowego. Co bardzo istotne: przedsiębiorca pozyskuje pracownika o umiejętnościach zgodnych z potrzebami firmy. Kształcenie dualne daje też, zwłaszcza w zawodach rzemieślniczych, gdzie ważna jest rodzinna oraz lokalna tradycja, możliwość utrzymania ciągłości ginących zawodów. Wszyscy uczestnicy projektu „PWN Dualne specjalistyczne szkolenia kadr dla regionu”: eksperci, przedsiębiorcy i pracodawcy podkreślają konieczność utworzenia w regionie pierwszej w Polsce Akademii Kształcenia Dualnego. Konferencja podsumowująca projekt realizowany przez Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości odbędzie się 17 listopada o godz. 10 w Sali Senatu Uniwersytetu Opolskiego. Małgorzata Lis-Skupińska FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU

15


Zużyte opony do produkcji alkoholu

Alkohol ze zużytych opon? Michelin we współpracy z firmami CEA, Proteus i SDTech pracuje nad nowymi technologiami zagospodarowania starych opon samochodowych.

Artykuł dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu

16

Co roku w Polsce powstaje około 200 tys. ton zużytych opon. To odpady, a dynamiczny rozwój motoryzacji powoduje, że będzie tego jeszcze więcej. I tu pojawia się problem, bo jak zutylizować taką ilość zużytych opon? Jest to problem istotny, bowiem taka opona rozkłada się w środowisku naturalnym przez około 100 lat. Czyli cały wiek. Jedna z technologii, nad którą pracuje koncern Michelin, to regeneracja mieszanki gumy i uzyskania z niej nowej opony. Z kolei druga technika będzie polegała na przerabianiu starego ogumienia w alkohol wykorzystywany w dalszej produkcji opon. - Proces fermentacji i gazyfikacji umożliwiają przetworzenie zużytych opon w alkohol. Uzyskany w ten sposób alkohol będzie w późniejszym etapie wykorzystywany do produkcji ekologicznej gumy – informuje producent opon.  Dlaczego tak istotne jest przetwarzanie zużytych opon? Eksperci szacują, że w nadchodzących dekadach produkcja opon znacznie wzrośnie. Dlatego tak ważne jest, aby opracować technologie pozwalające przetwarzać zużyte opony z myślą o ich wykorzystaniu w dalszej produkcji nowego ogumienia i w ten sposób chronić środowisko naturalne. Program badawczy TREC, który opracuje technologię zagospodarowania zużytych opon samochodowych wart jest ponad 50 mln euro. Badania zostaną dofinansowane w kwocie 13,3 mln euro przez Francuską Agencję Środowiska i Zarządzania Energią. nr 10 (102) październik 2014

Projekt TREC jest zaplanowany na osiem lat, a jego budżet wynosi 51 mln euro. Francuska Agencja Środowiska i Zarządzania Energią (ADEME) dofinansuje badania kwotą 13,3 mln euro w ramach rządowego programu „Inwestycje w przyszłość”. Wobec prognozowanego wzrostu światowego popytu na opony zapotrzebowanie na surowce niezbędne do ich produkcji znacząco wzrośnie w nadchodzących dekadach. Dlatego tak ważne jest, aby opracować technologie pozwalające przetwarzać zużyte opony z myślą o ich wykorzystaniu w dalszej produkcji nowego ogumienia i w ten sposób chronić otaczające nas środowisko naturalne. Ciekawym rozwiązaniem są również tzw. „zielone opony”. Ok. 20 proc. paliwa spalanego jest z powodu deformacji ogumienia. Nierówna nawierzchnia, jakiej nie jesteśmy w stanie uniknąć na polskich drogach powoduje nadmierne rozgrzanie gumy. Efekt ten nazywamy oporem toczenia. Żeby uniknąć tego zjawiska, możemy zainwestować w tzw. „zielone opony”, mające obniżone opory toczenia, które wbrew pozorom nie są droższe od normalnych. Drugim problemem związanym z oponami jest niskie ciśnienie powietrza. Konieczna jest regularna kontrola ciśnienia, możemy w ten sposób zaoszczędzić 5 proc. paliwa. Zarazem wydłuża się okres eksploatacji opon. Źródło: Motogazeta.pl


ROZMOWA

W sprawach podatków pytaj doradcy - Na Opolszczyźnie mamy 170 doradców, którzy od lat prowadzą swoją działalność. Naszym zadaniem jest niesienie pomocy przedsiębiorcom i ich służbom księgowym - mówi Mieczysław Sałatyński, przewodniczący opolskiego oddziału Krajowej Izby Doradców Podatkowych.

- Czy przedsiębiorcy są świadomi zalet korzystania z usług doradców podatkowych? - Chcemy zawęzić współpracę i podpisać porozumienie z OIG. Naszym zadaniem jest konsolidacja podatników, czyli przedsiębiorców i doradców podatkowych. Przedsiębiorcy nie znają do końca przepisów podatkowych.

tak myśleli. Teraz lansujemy się w Izbie Skarbowej kto ma rację. Służby księgowe taką pomoc doradców powinny dobrze przyjąć. W 2015 r. szykują nam się poważne zmiany w ordynacji podatkowej i w VAT. Wejdzie wiele nowelizacji. Jako doradcy chcemy służyć radą. Niejednokrotnie służby księgowe w mniejszych firmach są traktowane po macoszemu. Niejednokrotnie jak się ktoś w firmie nie sprawdzał to zsyłano go do księgowości. Dzisiaj tego już nie ma. Jak księgowy nie jest oblatany we wszystkim, to przedsiębiorca będzie miał problem. To tylko kwestia czasu.

może mieć problem. My jeździmy na szkolenia, które są dla nas obowiązkowe. Każdy doradca jest do tego zobowiązany. I to jest nasza przewaga nad księgowymi. Prowadzę biuro już 20 lat, co oznacza, że przetrwałem na rynku.

- I to jest najlepsza rekomendacja. Czy kiedyś doczekamy, że prawo podatkowe w Polsce będzie proste? - Myślę, że nie. Ustawodawca poszedł w - Ich chyba nie da się poznać. kierunku fiskalizacji. Pomysły na nowe - No właśnie. I dlatego jesteśmy my. Zapodatki pojawiają się co chwilę. Mamy daniem podmiotów gospodarczych jest opodatkowane dochody z handlu w Inrobić biznes, a naszym zadaniem jest poternecie. Fiskus ma pod uwagą ostatnie moc w tym by nie dać się złapać w jakąś pięć lat. Mam sprawę, gdzie do odpopułapkę podatkową. Z naszej strony jest wiedzialności pociągnięto obywatela - Kto najczęściej korzysta z usług chęć pomocy przedsiębiorcom, bo jestePolski na stałe mieszkającego w Niemdoradców? Firmy małe, średnie, śmy do tego przygotowani. Na Opolszczech. Tam jest jego centrum życiowe. czy duże? czyźnie mamy 170 doradców, którzy od Opodatkowaniu podlega w Niemczech, lat prowadzą swoją działalność. Naszym - Korzystają wszyscy. Duże na zasadzie a nie w Polsce, bo tu nie mieszka. Fiskus doradztwa, a małe i średnie prowadzizadaniem jest niesienie pomocy przedmy całościowo. Klient przychodzi podpi- domaga się od niego podatku tylko siębiorcom i ich służbom księgowym. dlatego, że to obywatel Polski. Fiskus Możemy zorganizować ciekawe szkolenie. suje z nami umowę i ma święty spokój. jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Na Zachodzie doradca podatkowy to - Czy przedsiębiorcy czują potrzebę - Ostatnio karierę robi termin bardzo szanowany zawód. W Polsce optymalizacja podatkowa. Jest on korzystania z usług doradców pojeszcze nie. U nas czasem ludzie chodzą różnie postrzegany przez fiskusa i datkowych? Czy może wychodzą z z tymi sprawami do adwokatów. To nie przedsiębiorców. założenia, że mają swoich księgojest dobry ruch, bo oni nie są specjali- W systemie podatkowym są niedomówych, którzy wszystko wiedzą? wienia i niedoprecyzowania. Dla jednych stami w tych tematach. Nie wchodzimy - Właśnie tak jest. Mądrzy mówią, że sobie w paradę. są furtką dla innych pułapką. Jak ktoś lepiej zapytać fachowca niż później zinterpretuje to po swojemu nie znając mieć problem. Dzisiaj prowadzę osiem - Dziękuję za rozmowę. spraw, w których przedsiębiorcy właśnie właściwej wykładni, która my znamy, to FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU

17


Sposób na biurowy hałas

18

Powrót do biura po urlopie nie należy do przyjemności. Ale do czego najtrudniej jest nam się przyzwyczaić? Okazuje się, że najbardziej przeszkadza nam hałas, który wpływa na naszą koncentrację i efektywność.

To jeden z najbardziej uciążliwych czynników pracy w biurze. Powoduje ogólne rozdrażnienie i przyczynia się do zwiększenia poziomu stresu, bezpośrednio wpływając na nasze samopoczucie. Wrzesień i październik to okres powrotów z wakacyjnych wojaży. Po letnim wypoczynku wracamy do biur z podładowanymi akumulatorami oraz dodatkową motywacją do pracy. Jednak wystarczy zaledwie kilka godzin, aby zacząć odczuwać pierwsze uciążliwości związane z pracą w biurze, szczególnie typu open space. Ta forma aranżacji przestrzeni ma służyć przede wszystkim usprawnieniu komunikacji, wymianie wiedzy oraz umocnieniu współpracy pomiędzy pracownikami. Jednak dla pracownika, który codziennie spędza co najmniej 8 godzin w biurze, oznacza to również szereg niedogodności, które wpływają na jego efektywność pracy. Do najczęściej wymienianych możemy zaliczyć brak prywatności oraz hałas dobiegający z każdej strony. Fragmenty rozmów współpracowników, dźwięk dzwoniących telefonów, szum urządzeń biurowych, czy chociażby trzaskanie drzwiami docierające do nas w tym samym momencie, nie tylko wpływają negatywnie na naszą koncentrację, ale również sprawiają, że czujemy się rozdrażnieni i podenerwowani. Jest to szczególnie odczuwalne przez pracowników w okresie powakacyjnym. nr 10 (102) październik 2014

Artykuł dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu

Wypracowanie dobrych praktyk związanych z przestrzeganiem etykiety akustycznej pozwala ograniczyć te uciążliwości i ułatwić powrót do pracy. Każda firma może sama opracować swoje własne zasady, dopasowane do specyfiki pracy poszczególnych zespołów oraz aranżacji biura. Taką etykietę akustyczną warto opracować wraz z pracownikami, tak by była dostosowana do ich potrzeb, specyfiki organizacji i aranżacji konkretnego biura. Oprócz zachowań pracowników, na to, jak daleko sięga dźwięk w biurze, ogromny wpływ ma jego aranżacja – wykończenie sufitów, ścian oraz umeblowanie. Poprawy akustyki można dokonać w każdym momencie, także w trakcie funkcjonowania biura. Wykorzystanie właściwych materiałów dźwiękochłonnych, np. sufitów podwieszanych czy wolnostojących ekranów międzystanowiskowych, pozwoli ograniczyć zasięg dźwięku i zapewnić prywatność między grupami stanowisk. Badania pokazują, że pracownicy są bardziej efektywni i mniej zestresowani, gdy kompleksowe, trudne zadania wykonują w spokojniejszych warunkach. Odpowiednia aranżacja biura i edukacja co do zachowań w biurze open space daje wymierne korzyści i firmie, i pracownikom. Źródło: ulicaekologiczna.pl


Najlepsza energia to ta zaoszczędzona Spalanie śmieci metodą plazmową, ekologiczne rozwiązania w najnowszych samochodach czy tanie w eksploatacji nowoczesne domy to tylko niektóre tematy, którymi zajęli się naukowcy z całej Polski podczas Festiwalu Ekoenergetycznego w Opolu.

Artykuł dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu

- Tendencja czystych pojazdów w mieście jest pozytywna, Cztery dni spotkań i paneli naukowych w czterech pytanie skąd weźmiemy energię, czy z „brudnych” elektrowdziedzinach: budownictwie, motoryzacji, sprawach samorządowych i rolnictwie. Specjaliści różnych branż, naukowcy ni – mówi prof. Lech Sitnik, kierownik inżynierii pojazdów z Politechniki Wrocławskiej. – Lepiej jest dopracować lepsze i praktycy opowiadali o najnowszych rozwiązaniach, które paliwa w samochodach, są one czystsze niż paliwa węglowe wpływają znacząco na ochronę środowiska i wykorzystanie wykorzystywane w standardowej energetyce. tzw. zielonej energii. Panele fotowoltaiczne oraz pompy ciepła to jeden z najProblematyka zagospodarowania odpadów skierowana popularniejszych elementów stosowanych w budownictwie była głównie do samorządów. - Obecnie segregacji można w celu obniżenia kosztów. Jak jednak twierdzą specjaliści, poddać ok. 90 proc. śmieci – mówi Bogdan Sedler, prezes nowoczesne domy muszą mieć systemy oddziaływujące na Fundacji Naukowo-Technicznej. siebie. Przykładem jest pompa ciepła zasilająca źle ocieplony Problem polskich wysypisk śmieci to te odpady, które dom, która ostatecznie nie będzie generowała oszczędności. nie poddają się ponownej obróbce oraz te zgromadzone przez ostatnie dziesięciolecia. Problem może zostać rozwią- Roman Ulbrich z Wydziału Mechanicznego Katedry Inżynierii Środowiska Politechniki Opolskiej zauważa, że dziś osoby zany za pomocą najnowszych światowych trendów. przystępujące do budowy domów biorą pod uwagę nie tyl- Metoda, która powinna zostać wprowadzona w Polsce, ko koszt ich wykonania, ale również przyszłej eksploatacji. to spalanie plazmowe – tłumaczy Sedler. Wyjaśnijmy, że - Najlepsza jest ta energia, którą zaoszczędziliśmy, ponieważ spalanie plazmowe oparte jest na gazyfikacji beztlenowej. nie musimy za nią płacić – mówi Ulbrich. W specjalnych komorach wytwarzana jest temperatura do Podczas Forum nie zabrakło również dyskusji na temat 10 tys. stopni. Tak uzyskany popiół mógłby być wykorzystabudowy elektrowni atomowej w Polsce. Na taką potrzebę ny w przemyśle. zwrócił uwagę Janusz Gołaszewski z Centrum Badań Energii Panel, który przyciągnął zarówno specjalistów, jak Odnawialnej  Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i mieszkańców, dotyczył motoryzacji. W Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Opolu zaprezentowano kilkana- w Olsztynie. Naukowiec uważa, że obok unowocześniania ście samochodów z napędem elektrycznymi i hybrydowym. elektrowni tradycyjnych opartych na węglu, należy podjąć decyzje o budowie elektrowni opartej na alternatywnym Naukowcy są jednak sceptyczni co do trendu związanego paliwie. z produkcją samochodów napędzanych jedynie energią Piotr Wrona elektryczną. FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU

19


Szpital też może być eko

20

Ekologiczny szpital? Owszem, troska o środowisko oraz potrzeba oszczędzania sprawiają, że coraz więcej instytucji publicznych i ośrodków zdrowia inwestuje w rozwiązania proekologiczne. Przykładem jest Szpital Wojewódzki w Opolu.

Dzięki Europejskiemu Funduszowi Rozwoju Regionalnego można było sfinansować zakup i montaż instalacji solarnej oraz pomp ciepła w ramach projektu „Ekologiczny szpital”. W praktyce oznacza to, że w 2013 r. na dachu budynku pulmonologii umieszczono 129 baterii słonecznych o łącznej powierzchni 275 m kw. Zamontowano także specjalne pompy wydobywające z głębokości kilkudziesięciu metrów ciepłą wodę, latarnie słoneczne, oświetlenie z czujnikami ruchu na korytarzach. We wcześniejszych latach ocieplono wszystkie budynki, wymieniono okna i instalację centralnego ogrzewania. Aktualnie trwa także remont kanalizacji oraz budowa nowych ujęć wody i zbiorników rezerwowych Szpitala Wojewódzkiego w Opolu. Wszystko to pozwala szpitalowi oszczędzić na rachunkach za prąd i ogrzewanie prawie 1,5 miliona złotych rocznie. Za 2 lata poczynione inwestycje powinny się więc zwrócić, bowiem łącznie kosztowały ponad 3 miliony złotych. Szpital Wojewódzki w Opolu nie jest jedynym w Polsce, który stawia na ekologię. Zakopane, Szczecin, Hajnówka, Tarnów, Ustroń, Łódź, Warszawa – wszędzie tam trwają lub już się zakończyły prace modernizacyjne. Najczęściej szpitale inwestują w baterie słoneczne i pompy ciepła, ponieważ oznacza to nr 10 (102) październik 2014

Artykuł dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu

wymierne oszczędności kosztów zużywanej w dużych ilościach energii. Oprócz oczywistego sięgania do odnawialnych źródeł energii (głównie słonecznej i geotermalnej) zagraniczne szpitale zaczynają inwestować także w tereny zielone. Przyszpitalne ogrody, parki, a nawet zielone dachy, pełnią nie tylko funkcję terapeutyczną, ale także oczyszczają powietrze. Natomiast w Szpitalu św. Łukasza w Easton (Pensylwania, Stany Zjednoczone) własna farma stanowi źródło 80 procent organicznej żywności. Warzywa i zioła z szpitalnego ogródka? Chyba właśnie o tym myślał Hipokrates mówiąc „niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem”. Polscy pacjenci z pewnością doceniliby takie wzbogacenie szpitalnych posiłków, które – jak wiemy – niestety nie cieszą się dobrą sławą. Szpital Wojewódzki przy ul. Katowickiej funkcjonuje od 1999 r., kontynuując zadania wcześniejszych szpitali, które mieściły się w budynkach obecnie przez niego zajmowanych. Tradycja niesienia pomocy medycznej sięga lat dwudziestych XX wieku. Szpital został wybudowany w roku 1924 jako szpital katolicki. Źródła: opole.gazeta.pl, biokurier.pl


KRAPKOWICE

Powiat Krapkowicki

ma swój udział w „Opolskim Etnodizajnie”

21

Biżuteria z wykorzystaniem tradycyjnych wzorów, meble inspirowane ludowymi elementami i wiele innych przedmiotów łączących lokalny folklor z nowoczesnością można było zobaczyć podczas konferencji „Opolski ETNO-dizajn”.

S

artystów z przedsiębiorcami, czy wspopotkanie, które odbyło się 3 mnianego zwrócenia uwagi na połączepaździernika br. w Powiatonie nowoczesności z folklorem. W wyniwym Centrum Kultury w Strzelku pracy powstał też folder i kalendarz cach Opolskich zorganizowało Stowa„Opolski ETNOdizajn Sztuka Ludowa rzyszenie Kraina Św. Anny i Brzeska na Opolszczyźnie.” Zarówno w folderze Wieś Historyczna. Konferencja była podsumowaniem tego, co przez rok uda- jak i podczas samej konferencji Powiat Krapkowicki był reprezentowany przez ło się wypracować w ramach projektu wielu twórców m.in Grażynę Czekałę, badawczego „Opolski ETNO-dizajn - od Wiolettę Obrzud, Mariolę Blanię, Patryanaliz do dizajnu”.  ka Blanię, Irene Simon, Zytę Junghard, - Możemy być zadowoleni z efektów. Chcemy promować dziedzictwo kulturo- Artura Schulwitz, Łucję Mandalkę, Annę Mrosek, Edeltraudę Krupop, Mawe w innowacyjnym ujęciu, ze  rię Żmiję- Glombik, Norberta Kusiadło, szczególnym uwzględnieniem sztuki Barbarę Herok oraz kobiety z Kórnicy ludowej Opolszczyzny. Projekt był bari Żywocic, które przygotowywały korony dzo dobrym krokiem w tym kierunku dożynkowe. W spotkaniu uczestniczy- tłumaczyła Ewa Piłat, prezes stowarzyła też wicestarosta Sabina Gorzkullaszenia. -Kotzot oraz eurodeputowana Danuta Efekt podjętych działań nie sproJazłowiecka. wadza się jednak tylko do skojarzenia FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU


Forum

22

OPOLSKIEGO BIZNESU

nr 10 (102) październik 2014

Forum Opolskiego Biznesu  
Forum Opolskiego Biznesu  

październik 2014

Advertisement