Issuu on Google+


NATALIA DOLEGŁO

LEWY SYLWETKA PIŁKARZA

KR AKÓW 2 0 13


Copyright © by Natalia Doległo Autorka składa serdeczne podziękowania za pomoc w zbieraniu materiałów do niniejszej publikacji Panom: Mateuszowi Midze i Bogusławowi Limbergerowi Projekt okładki: Mariusz Pająk Fotografia na okładce: PAP / DPA Opieka redakcyjna: Magdalena Oczachowska Opracowanie typograficzne i łamanie: Agnieszka Szatkowska Wkładki: wybór i układ zdjęć – Magdalena Oczachowska, Arletta Kacprzak Korekta: Joanna Mika-Orządała

ISBN 978-83-7515-272-2

www.otwarte.eu Zamówienia: Dział Handlowy, ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków, tel. (12) 61 99 569 Zapraszamy do księgarni internetowej Wydawnictwa Znak, w której można kupić książki Wydawnictwa Otwartego: www.znak.com.pl


WSTĘP

W  Państwa ręce trafia niezwykła publikacja o  prawdziwej gwieździe futbolu. Mowa o  wielkim polskim sportowcu, napastniku Borussii Dortmund, Robercie Lewandowskim. Moją ambicją było przedstawienie nie tylko przebiegu jego kariery piłkarskiej, ale także ukazanie, jakim człowiekiem jest „Lewy”. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie mi dane napisać kontynuację jego losów zarówno zawodowych, jak i prywatnych. Jestem przekonana, że to dopiero początek kariery dwudziestopięcioletniego zawodnika. Na razie bez odpowiedzi pozostaje pytanie, czy Robert

5


swoje sukcesy w futbolu klubowym przełoży na znakomitą grę w reprezentacji Polski, na co liczy rzesza rodzimych kibiców.  Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Natalia Doległo


MŁODE LATA – PIŁKARSKIE POCZĄTKI


Początki kariery gwiazdora Borussii Dortmund nie były łatwe. Zanim cały piłkarski świat zaczął mówić o utalentowanym napastniku z Polski, Robert Lewandowski pokonał długą drogę. Urodził się 21 sierpnia 1988 roku w Warszawie, w rodzinie o tradycjach sportowych. Jego ojciec Krzysztof był mistrzem Polski w judo oraz pierwszym trenerem Pawła Nastuli, zaś matka Iwona wywalczyła mistrzostwo Polski w siatkówce. Od najmłodszych lat Lewandowski interesował się sportem. „Uważaliśmy z mężem, że nie nadaje się na siatkarza czy koszykarza, ale miał predyspozycje do wielu innych dziedzin sportu – mówiła mama „Lewego” w Pytaniu na śniadanie. – Bardzo

9


lubił grać w tenisa ziemnego. Trenował też z powodzeniem unihokej i zdobył złoty medal w zawodach powiatowych”. Karierę piłkarską Lewandowski zaczynał w  Partyzancie  Leszno. Dzięki ojcu, który tam pracował, miał możliwość uczestniczenia w  treningach drużyny. W  1997 roku trafił do  Varsovii Warszawa, gdzie występował przez siedem lat. Tam nikt jeszcze nie nazywał go „Lewym” – miał wówczas ksywkę „Bobek” z powodu szczupłej budowy ciała i  niskiego wzrostu. „Bobek” i jego koledzy ćwiczyli na „kartoflance”, placu do gry przypominającym pole ziemniaczane. Trener „Bobka” z Varsovii, Krzysztof Sikorski, wspomina: „Na boisku trenowało zbyt wiele drużyn i trawa nie miała szans urosnąć. Sytuacja diametralnie się zmieniła i następcy Lewandowskiego mają do dyspozycji między innymi boisko o sztucznej nawierzchni. Nazwisko Lewandowskiego jest magnesem i przyciąga do Varsovii młodych adeptów piłki. Ostatnio zjawiają się u nas tłumy pasjonatów futbolu. Gdy dzieci dowiadują się, że »Lewy« jest z Varsovii, naciskają na rodziców, by grać właśnie u nas”.

10


Może to spartańskie warunki, w jakich przyszło trenować Lewandowskiemu, zahartowały go i pomogły mu stanąć w rzędzie z najlepszymi napastnikami świata? Tego zdania jest kolega „Lewego” z Lecha Poznań, Piotr Reiss: „Kiedyś nie mieliśmy takich boisk jak dzisiaj. Robert miał znacznie trudniej, ale pokazał, że można, i udowodnił, że nie tylko warunki wpływają na to, jakim piłkarzem się zostaje. Najważniejsze jest to, jakim się jest [człowiekiem]. Żeby wykorzystać swój talent, trzeba przez wiele lat ambitnie pracować”. Andrzej Juskowiak, były reprezentant Polski, który przez kilka lat grał w Bundeslidze i był także trenerem napastników Lecha Poznań, stwierdza: „Nie uważam, by bardzo dobre boiska były czynnikiem decydującym o tym, kto jest jakim piłkarzem. Gdyby tak było, Anglicy byliby najlepszymi technikami na świecie, a nie są. Najlepiej wyćwiczeni technicznie są Brazylijczycy, którzy grają na plaży. Czasami im trudniejsze warunki, tym więcej talentu trzeba, by sobie poradzić”. Wiosną 2005 roku „Lewy” trafił do czwartoligowej Delty Warszawa, która miała być zapleczem dla stołecznej Legii. Wyprowadził się z Leszna i zamieszkał z siostrą, Mileną, dzięki czemu łatwiej było mu dojeżdżać na treningi. Po sezonie

11


czwartoligowy zespół Delty się rozpadł, a piłkarze musieli szukać nowych klubów. W tym okresie „Lewego” spotkał kolejny, znacznie poważniejszy cios: zmarł jego ojciec. Robert czuł się załamany i zagubiony, widział jednak, wyraźniej niż kiedykolwiek, że to piłce musi podporządkować całe swoje życie. Zdecydował się na przeniesienie do trzecioligowych rezerw Legii Warszawa. Jacek Bednarz, obecnie prezes Wisły Kraków, a wówczas dyrektor sportowy Legii, tak opowiada o kuluarach przejścia „Lewego” z Delty do klubu przy Łazienkowskiej: „Robert przyszedł do nas, gdyż mieliśmy podpisaną umowę o współpracy z Deltą. Nim przestałem być dyrektorem sportowym, kilka razy widziałem go na treningach. Zapamiętałem go z tamtych czasów jako młodego, zdolnego zawodnika”. Prezes „Białej Gwiazdy” nie wie, dlaczego „Lewemu” nie udało się przebić do pierwszego składu warszawskiej drużyny. Ze stanowiskiem dyrektora sportowego rozstał się we wrześniu 2005 roku. Uważa, że były snajper Varsovii ma wszystkie atrybuty napastnika światowego formatu. „Potrafi podjąć walkę z najlepszymi stoperami i jest dobrze wyszkolony technicznie. Umie się odnaleźć pod bramką rywala”.

12


Kariera Lewandowskiego w rezerwach Legii nie była imponująca – zdobył wówczas jedynie dwa gole. Dodatkowo poważna kontuzja (naderwanie mięśnia) uniemożliwiła mu występy w sezonie 2005 / 2006. Pojawiły się głosy, że jedną z przyczyn kontuzji mógł być zbyt forsowny plan treningowy młodego zawodnika. „Robert za wcześnie znalazł się w Legii – uważa od lat związany z Warszawą Andrzej Trzeciakowski. – Potrzebował jeszcze prowadzenia indywidualnego, a tam wymagali od niego więcej i traktowali jak dwudziestopięciolatka”*. Rzeczywiście, uraz, jakiego Lewandowski doznał przy Łazienkowskiej, był dla niego ogromnym ciosem. Dawną sprawność oraz pewność siebie odzyskał dopiero po zmianie barw klubowych. „Miałem wtedy siedemnaście lat – wspomina. – Tak naprawdę dzięki Zniczowi doszedłem znowu do formy, chociaż do klubu z Pruszkowa poszedłem, będąc jeszcze lekko kontuzjowanym. Koledzy z zespołu widzieli, że wciąż nie biegam * http://bundesliga.przegladsportowy.pl/Pilka-nozna-Robert-Lewandowski-historia,artykul,168079,5,458.html.

13


po boisku poprawnie, gdyż mięsień, który miałem uszkodzony, nie był jeszcze w pełni sprawny. Jednak tam mogłem się odbudować”, wspominał Lewandowski w Pytaniu na śniadanie. Po zakończeniu sezonu wydawało się, że „Lewy” pozostanie w stołecznym klubie. Ówczesny trener Legii Dariusz Wdowczyk wziął go na zgrupowanie do Wronek. Jednak po powrocie atmosfera wokół Roberta zaczęła robić się gęsta. On sam tak opisuje te wydarzenia: „Po kontuzji potrzebowałem dwóch, trzech miesięcy, żeby dojść do siebie. Myślałem, że skoro Wdowczyk zabrał mnie na obóz, to chyba wiąże [ze mną] jakieś plany. Po powrocie z Wronek czułem, że dzieje się coś niedobrego. Przez kilka dni nikt w klubie nie potrafił mi powiedzieć, co z przedłużeniem umowy. Chodziłem i dopytywałem się, dopiero od trenera Jacka Mazurka, którego znałem z Delty, usłyszałem, że nie ma dla mnie miejsca w Legii. Powstawała drużyna Młodej Ekstraklasy i nie załapałem się do niej. Poszedłem do sekretarki i zabrałem swoją kartę zawodniczą”*. * Tamże.


„LEW Y” W DELCIE I LEGII II

SEZON 2004 / 2005

Delta Warszawa (czwarta liga, grupa mazowiecka) Robert grał tylko w  rundzie wiosennej sezonu 2004 / 2005. Delta uplasowała się na piątym miejscu.

Gole: 4

15


Drużyny, którym strzelał gole 2 gole 1 gol

GLKS Nadarzyn KS Łomianki, Nadnarwianka Pułtusk

SEZON 2005 / 2006

Legia II Warszawa (trzecia liga, grupa pierwsza) Drużyna rezerw Legii w końcowej tabeli zajęła jedenaste miejsce i spadła do czwartej ligi mazowieckiej.

Gole: 2

16


Drużyny, którym strzelał gole

1 gol

Mazowsze Grójec i Unia Skierniewice



Lewy