Page 1

Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia NR 1 GRUDZIEŃ 2015

W drodze lepiej trzymać się za ręce

Nieść chętną pomoc bliźnim Ile harcerstwa jest w harcerstwie

*

kabaczek wędrowniczek

Przepis na pracę

Z LUDŹMI


Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia Z PERSPEKTYWY programu 4 | Zawartość harcerstwa w harcerstwie

Z PERSPEKTYWY instruktora 8 | Nieść chętną pomoc bliźnim…

Z PERSPEKTYWY drużynowego 10 | Przepis na pracę z ludźmi

Z PERSPEKTYWY podróżnika 14 | W drodze lepiej trzymać się za ręce

Z PERSPEKTYWY wydarzenia 16 | Rajdowe praktyki

Z ważnej PERSPEKTYWY 19 | Sztuka bycia dobrym

Z PERSPEKTYWY kuchni 22 | Kabaczek - wędrowniczek

Z PERSPEKTYWY eksperta 24 | hm. Andrzej Sawuła

Z PERSPEKTYWY Związku 27 | Gdzie warto być?

Copyright © 2015 Związek Harcerstwa Polskiego Wydawca: Główna Kwatera Związku Harcerstwa Polskiego ul. M. Konopnickiej 6, 00-491 Warszawa Redaktor naczelna: hm. Monika Kubacka, Autorzy: hm. Lucyna Czechowska, phm. Joanna Fojt, phm. Aleksandra Kacprowicz, pwd. Adrian Łukaszewski, phm. Marek Pęczak, phm. Maciej Pietrzczyk, hm. Andrzej Sawuła, hm. Justyna Sikorska Korekta: pwd. Karolina Majerowska, Komiks: pwd. Michał Kulasek, Design: phm. Wiktoria Drozd, Fotografie: pwd. Agnieszka Madetko-Kurczab, pwd. Kamil Jasiński, phm. Piotr Rodzoch, Arkadiusz Wydro, pixabay.com E-mail: zperspektywy@zhp.pl


Z PERSPEKTYWY naczelnego

N

a początku jest idea, pomysł, koncepcja, która spaceruje po głowie kilku osobom. Telefony, konsultacje, pytania, czy to w ogóle ma sens. Później spisujesz propozycję działów, znowu konsultujesz, próbujesz obalić własny pomysł, znaleźć słabe strony, ostudzić emocje. Szukasz autorów, specjalistów, autorytetów, drużynowych, kogoś, kto chciałby zabrać głos. Korekta, redakcja, zgrywanie elementów. No i jest! Dziś oddaję w Wasze ręce magazyn, który został stworzony z myślą o drużynowych – liderach, którzy codziennie wspierają wychowanie dzieci i młodzieży. „Z perspektywy” to naprawdę harcerski punkt widzenia. W kwartalniku znajdziecie kilka słów o tym, jak zrobić dużą imprezę harcerską, jak być dobrym nie tylko od święta, czym kierować się w pomocy bliźnim, a także przepisy na harcerską kuchnię – bez pasztetu i zupek błyskawicznych. Szczególnej uwadze polecam wywiad Macieja Pietrzczyka z Francziszkiem Kulankiem – drużynowym, który doskonale wie, czym jest misja ZHP i jak z nią pracować. Otwieramy nowy rozdział magazynu harcerskiego z entuzjazmem i pokorą. Entuzjazm wynika z przekonania, że mamy szanse na zrobienie kwartalnika, naprawdę bardzo dobrego. Pokora wynika ze świadomości i oczekiwań czytelników – wiem, że są bardzo duże. Dlatego czekamy na Wasze wskazówki, by lepiej je spełniać. Z harcerskim pozdrowieniem,

Czuwaj! hm. Monika Kubacka redaktor naczelna

Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia |

3


Z PERSPEKTYWY programu

Zawartość harcerstwa w harcerstwie

Ważne dla nas są umiejętności, wiedza, przeżycia. Ale mają one być narzędziem do kształtowania charakteru, a nie to kształtowanie zastąpić”. hm. Lucyna Czechowska Kierownik Wydziału Inspiracji i Poradnictwa GK ZHP

4 | Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia


Z PERSPEKTYWY programu Gdybym mogła cofnąć się w czasie i powiedzieć coś sobie sprzed 15 lat, czyli siedemnastoletniej drużynowej żeńskiej drużyny wielopoziomowej (wtedy była to po prostu drużyna harcerska, bo podział na harcerki i harcerki starsze wprowadzono później), zacytowałabym sobie powyższy fragment Podstaw Wychowawczych ZHP. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że (choć naprawdę wstyd się przyznać) wówczas tego najważniejszego dla każdego instruktora ZHP dokumentu nie znałam i w swojej harcerskiej służbie kierowałam się mieszanką intuicji i tradycji oraz (w zdecydowanie mniejszym stopniu) wiedzy zdobytej na kursie. Dziś bardzo tego żałuję. Nie dlatego, że moja drużyna tego nie przetrwała – Chabrowa 18 TDH „Las” im. Emilii Plater trwa i rozwija się do dziś. Z perspektywy lat żal mi jednak zmarnowanego potencjału wychowawczego, jaki nasza jednostka mogła mieć dla swoich członków. Bo choć w Chabrowej szczyciliśmy się przestrzeganiem Prawa Harcerskiego, sprawnie funkcjonował system zastępowy, a harcerki zdobywały kolejne stopnie i sprawności, ja jako drużynowa nie rozumiałam jeszcze w pełni meritum sprawy. Nie wiedziałam, że to, co uważałam za cel (zdobywanie przez nie nowych doświadczeń, wiedzy, poznawanie nowych przyjaciół, świetna zabawa), powinno być w istocie środkiem. Kiedy ma się te 16-17 lat i prowadzi się drużynę dopiero od kilku miesięcy bardzo łatwo ulec złudzeniu, że głównym zadaniem drużynowego jest tak atrakcyjne animowanie czasu wolnego podopiecznych, aby wciąż wracali po więcej. Nawet wielu odpowiedzialnym drużynowym, którym naprawdę leży na sercu instruktorska służba może się wydawać, że dobrego drużynowego wyróżnia ilość przeprowadzonych zbiórek i zorganizowanych biwaków czy świetnie prowadzona dokumentacja. W istocie te zadania służą prawdziwej i jedynej misji ZHP: wychowaniu młodego człowieka. Innymi słowy, bez łączności z kształtowaniem charakteru poprzez stawianie wyzwań nawet najbardziej pomysłowa i zabawna zbiórka jest w najlepszym wypadku stratą czasu, w najgorszym krzywdą wyrządzoną podopiecznym.

Każde harcerskie działanie, czy jest to zbiórka zastępu, biwak drużyny, obóz szczepu czy Zlot ZHP powinno mieć program pozwalający harcerzom na samodzielny rozwój w duchu pracy nad sobą, służby i braterstwa. Program w drużynie czy gromadzie nie może być zestawem edukacyjnych zajęć, gdzie podobni do nauczyciela raz wyłożymy dzieciom biologię (przyrodoznawstwo), a innym razem historię. Integralnym elementem programu jest zaangażowanie samych harcerzy, np. poprzez obozowe służby, udział w prowadzonych akcjach społecznych czy pełnione funkcje. Harcerski program nie jest też po prostu źródłem dobrej zabawy – choć pozytywne przeżycia mogą ułatwić nam wychowawcze oddziaływanie na podopiecznych (nauka przez zabawę, uczenie w działaniu) nie mogą być celem samym w sobie. Współczesne dzieci i młodzież bawią się aż nadto. Nie musimy, a często także nie możemy, konkurować w tym zakresie z ofertami spędzania wolnego czasu w rodzaju paintballu czy gier komputerowych. Program w harcerskiej jednostce nie jest także procesem przygotowania do życia zawodowego, mimo że jedne z najważniejszych dla mojej obecnej pracy umiejętności (np. organizacji pracy własnej i grupy) zdobyłam właśnie w ZHP, nawet one niepowiązane z wychowaniem nie są jeszcze harcerstwem przez duże H. Program naszych drużyn i gromad musi być zawsze odpowiedzią na wychowawcze potrzeby naszych podopiecznych. Podstawy Wychowawcze ZHP jasno i klarownie mówią nam, jaki ma być człowiek ukształtowany przez Harcerstwo.

Harcerz powinien być: patriotą; świadomym obywatelem; człowiekiem odpowiedzialnym; aktywnym członkiem wspólnot; prawy i uczciwy oraz żyć w zgodzie z zasadami; człowiekiem otwartym i radosnym; człowiekiem uczącym się, czyli gotowym na zmiany; dzielny i zaradny; powinien dbać o zdrowie ciała i ducha.

Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia |

5


Z PERSPEKTYWY programu Za każdym razem powinniśmy sobie stawiać pytania, czy moi harcerze są właśnie tacy i na tych postawach, których z ręką na sercu nie możemy u nich potwierdzić, nasz program powinien skupić się najbardziej. To właśnie naukę życia zgodnie z zasadami powinniśmy wpisywać w rubryce cele w naszym rocznym programie pracy drużyny, konspekcie zbiórki czy scenariuszu gry. Na cele w rodzaju: pozyskamy harcówkę czy nauczymy się nowych piosenek po prostu szkoda czasu.

6 | Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia

Ani ja, ani nikt z was nie będzie mógł wrócić za jakiś czas i poukładać tego lepiej. Chwila przeminie bezpowrotnie. Nawet jeśli nie będzie to chwila zła – nie sądzę, abym wyrządziła w swojej drużynie dużo czystego zła – będzie to chwila nie w pełni wykorzystana. Życzę wam, abyście w przyszłości nie musieli mieć takiego żalu za straconą okazją na bardziej świadome wychowanie, jak ja mam dzisiaj. Wszystko w waszych rękach – warto się postarać. ∞


Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia |

7


Z PERSPEKTYWY instruktora

Nieść chętną pomoc bliźnim… phm. Joanna Fojt instruktorka Wydziału Inspiracji i Poradnictwa GK ZHP

8 | Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia


Z PERSPEKTYWY instruktora

Jestem instruktorką szczebla centralnego. Jeszcze do niedawna byłam drużynową. Często jednak z instruktorami jest tak, że „zapominają” jak to jest być harcerzem, zajęci siedzeniem za biurkiem z laptopem, rozliczeniami, programami i ideami.

Przede wszystkim – sięgnąć po propozycję programową „Stop bierności – wyzwolić energię” – tam na pewno znajdziemy dużo przykładów i motywację do pracy. Jak umieścić jednak przeciwdziałanie bierności w planie pracy drużyny czy gromady? Przede wszystkim zaplanować służbę. Jak? Wybrać akcje społeczne, hufcowe, szczepowe, imprezy drużyny czy środowiska, w których możemy pomóc. Jest ich wiele – Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, akcje zbierania zakrętek, imprezy charytatywne różnych instytucji (często szkół, placówek, z którymi się przyjaźnimy). Możemy zaangażować się w stałą służbę i raz na miesiąc odwiedzać na przykład schronisko dla bezdomnych zwierząt, świetlicę środowiskową, dom spokojnej starości itp.

Niedawno byłam na kursie harcmistrzowskim „Cogito”. Kazali wyjść zza biurka. Nie napisałam zbyt dużo notatek. Przeżywałam kurs, ciągle się coś działo. Jednym z zadań, które dostaliśmy jako instruktorzy było wybranie się do siedziby Caritasu, w której prowadzony jest dom dla osób bezdomnych i praca – służba na ich rzecz. Robiliśmy różne rzeczy o które nas poproszono – ktoś prowadził zajęcia z pierwszej pomocy, ktoś inny kurs tańca, a duża grupa segregowała ubrania – dary różnych osób zrzucane przez specjalną Planując pamiętajmy o tym, jacy wnękę. Czuliśmy się wyjątkowo. są nasi podopieczni, jakie są poSłużyliśmy. Cały czas myślałam trzeby środowiska, w którym „Możemy zaangażować się sobie „ale super, ale bajer, ale działamy. Nie szukajmy na siłę w stałą służbę świetnie się czuję, to jest niesasłużby, wykorzystujmy możliwości, i raz na miesiąc mowite!”. A potem pojawiła się ale zauważmy wokół siebie poodwiedzać na przykład w mojej głowie refleksja – dlaschronisko dla bezdomnych trzebę służby. Pamiętajmy o tym, czego jest to takie niesamowite? że daje ona niezwykłą radość, zwierząt, świetlicę Dlaczego mnie to tak bardzo satysfakcję i uczy naszych podśrodowiskową, dom „jara”? Dlaczego nie robię takich opiecznych postawy altruizmu, spokojnej starości itp.” rzeczy z moją drużyną lub groczyli odwrotności bierności. madą? Dlaczego nie służymy? W jednym z popularnych prograTo przecież naturalna cecha mów kulinarnych dwie drużyny harcerskiego wychowania. Jedną z podstaw naszej walczą między sobą o zwycięstwo w konkurencji na pracy harcerskiej jest służba. Wiesz dlaczego tak gotowanie, by wygrać nagrodę. Ci, którzy przegrają, często o tym zapominamy? Bo nam się nie chce. Nie wybierają się na karę. Jednego razu grupa przechce się załatwiać w różnych instytucjach rodzaju, grana została wysłana do schroniska dla bezdompola i zakresu służby, nie chce się nam znaleźć ich, nych zwierząt, gdzie wykonywali niezbyt przyjemne nikt nas tego nie nauczył. Prace pożyteczne znamy prace. Wszyscy jednak byli zadowoleni komentuz kursu drużynowych jako jedną z form pracy, ale jąc, że trochę pomogli zwierzętom, byli wzruszeni rzadko jej używamy. Dlaczego? Bo jesteśmy bierni. i cieszyli się, że mogli tak mądrze spędzić czas kary. Bierność to brak zaangażowania, inicjatywy, obo- Działanie na rzecz innych wyzwala energię, wyzwala jętność. Wśród współczesnej młodzieży i dzieci w ludziach dobre emocje, które powodują chęć można ją odmieniać przez wszystkie przypadki, do zaangażowania się w kolejne akcje pomocy. rodzaje i czasy. Dotyczy każdego. Jednak harce- Nie zapominajmy o służbie w naszej codziennej rze nie powinni być obojętni. Jak to zmienić pracy! ∞ z perspektywy drużynowego?

Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia |

9


Z PERSPEKTYWY drużynowego

Racjonalista i wizjoner. Drużynowy wędrowniczy. Ukończył Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach. Zawodowo zajmuje się audytem finansowym pracując dla jednej z firm „Big Four”. Pasjonat górskich wędrówek, chętnie poszerza swoje horyzonty – ostatnio o skoki spadochronowe i salsę. Zdjęcie wykonane podczas wyprawy w Alpy. phm. Franciszek Kulanek Franek wraz z Tatą (również instruktorem ZHP) Drużynowy 21 DW Feniks Hufiec Ziemi Mikołowskiej Chorągiew Śląska

HR

PRZEPIS NA PRACĘ Z LUDZMI phm. Maciej Pietrzczyk instruktor Chorągwi Kieleckiej ZHP

10 | Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia


Z PERSPEKTYWY drużynowego Jak zaczęła się Twoja przygoda z harcerstwem? Co Cię przekonało? W ZHP jestem niemalże od urodzenia. Gdy moje starsze rodzeństwo zaczęło jeździć na kolonie zuchowe, nasza mama pełniąca funkcję obozowego lekarza zabierała mnie ze sobą. Już w wieku dwóch lat stałem umundurowany na apelu. Później przychodziłem na zbiórki głównie z powodu kolegów, ale niczym szczególnym się nie wyróżniałem, ani nie realizowałem stopni. Nastolatkiem byłem dość typowym, tzn. bez większych ambicji. Dopiero w wieku 18 lat, zgłaszając chęć pomocy w zorganizowaniu obozu, poznałem instruktora, dzięki któremu zrozumiałem jak wiele szans kryje za sobą życie. Wtedy też zrozumiałem na czym polega harcerstwo. Dzisiaj ja staram się inspirować młodzież. Prowadzisz drużynę wędrowniczą. Na czym polega wyjątkowość tej grupy metodycznej? Z całą pewnością wyjątkowa jest możliwość towarzyszenia młodzieży w ich dorastaniu, osiąganiu samodzielności i nauce odpowiedzialności. Inspirujesz ich do zgłębiania pasji, motywujesz do podejmowania wyzwań, wskazujesz dobre wzorce, a wszystko w świecie wyższych wartości i… pozostawiasz im wolny wybór. Postępują różnie, ale z każdym kolejnym razem coraz bardziej świadomie. To jest proces. Wdzięczność z ich strony nie przychodzi tak szybko i bezpośrednio, jak u zuchów, ale gdy odbierasz telefon i wędrownik głosem pełnym zadowolenia informuje, że zrealizował wyczyn, to masz poczucie dobrze wykonanej pracy. Co można powiedzieć o roli drużynowego? Czym różni się ona od roli zwykłego instruktora? Mój pogląd nie wynika z noszenia granatowego sznura, bo wyrósł jeszcze przed jego ponownym założeniem. Powiedzieć, że drużynowy to najważniejsza funkcja w tej organizacji (zaraz po zastępowym), to mało. Chyba każdy zgodzi się, że drużynowi tworzą właściwe harcerstwo i bez nich ono nie istniałoby. To musi być punkt wyjścia dla myślenia o zarządzaniu organizacją na każdym jej szczeblu. Komendant hufca, chorągwi, Naczelnik ZHP, koniec końców, jest dla drużynowego. Nigdy na odwrót.

Jest jasne, że drużynowy potrzebuje wsparcia, choćby w zakresie reprezentacji, pozyskiwania funduszy czy szkolenia kadry. Dla wszystkich komend jasne też jest, że winni dbać o wizerunek, finansowanie, wsparcie programowe itp., ale jeśli zapomną, że robią to przede wszystkim dla drużynowych, szybko przestaną odpowiadać na realne potrzeby środowiska. Trzeba też dodać, że bycie drużynowym to przede wszystkim odpowiedzialność i nieustanna lekcja pokory. Co Twoim zdaniem jest w tej chwili najbardziej zachęcające w harcerstwie? Czemu młodzi ludzie wybierają właśnie ofertę ZHP spośród różnych, bardzo konkurencyjnych, form spędzania czasu? Powodów może być wiele i to raczej pytanie na ogólnopolską ankietę. Z obserwacji wiem natomiast, dlaczego moi wędrownicy angażują się w harcerstwo. Po prostu chcą, by od nich wymagano przy jednoczesnym wsparciu w osiąganiu celów. Podejmują służbę, wyznaczają sobie poprzeczki, ale równocześnie potrzebują przyjacielskich rozmów i porad starszego brata. Z czasem im więcej wymagam, tym chętniej wracają po więcej. O swojej pracy starasz się myśleć w horyzoncie długookresowym. Co to oznacza w praktyce harcerskiej? Najpierw jest pomysł, z którego trzeba wykreować ciekawą i spójną wizję. W zależności od skali pomysłu, trzeba tę wizję sprzedać odpowiedniej liczbie potencjalnych współpracowników. Każdy z nich musi widzieć w jej realizacji korzyść dla siebie. Następnie formułuje się cel i wyznacza zadania. Całość ułożona w harmonogram i podział obowiązków stanowią początek każdego projektu. Niezależnie, czy chodzi o sformowanie szczepu, zorganizowanie przyszłorocznego obozu, czy akcję zarobkową. To tylko kwestia szczegółowości, ale schemat jest podobny. Pomysły na kolejny obóz pojawiają się tuż przed rozpoczęciem najbliższego, gdy wszystko jest gotowe, czyli jakiś rok wcześniej. Jesień to dobór kadry, a najpóźniej w grudniu wybieramy miejsce na obozowisko. Od stycznia każdy dokładnie wie, co ma robić.

Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia |

11


Z PERSPEKTYWY drużynowego Co jest dla Ciebie największą inspiracją do harcerskiej pracy? Swoim podopiecznym powtarzam, że motywacja instruktora zawsze jest sinusoidalna. Jeśli dowiesz się, co Cię motywuje do pracy, to w chwilach zwątpienia, będziesz mógł tego poszukać, jeśli tylko nadal utożsamiasz się z misją tej organizacji. W przeciwnym razie przygotowujesz strategię wyjścia. Jeśli o mnie chodzi, to głównym motorem napędowym jest współpraca z instruktorami, którzy poświęcają się swojej służbie, a to co robią, odznacza się dużą dozą profesjonalizmu. Niestety, wcale nie łatwo takich znaleźć. Często Ci, którzy poświęcają harcerstwu wiele czasu, nie przykładają do swej pracy należytej staranności. Z kolei Ci, uchodzący za specjalistów, angażują się sporadycznie. Już wspominałem, że wiele wymagam od innych, ale nie uznaję tłumaczeń dla niedbalstwa. Jeśli dobrowolnie podejmujesz się obowiązków, to zobowiązany jesteś wywiązać się z nich należycie, a nie na tyle, ile masz czasu. Jaki jest cel harcerstwa? Czy da się jednoznacznie określić jak powinien wyglądać światopogląd harcerza, jego życiowe decyzje i postawy? Czy istnieje „produkt finalny” harcerstwa? Zgodnie z Misją ZHP młody człowiek opuszczający szeregi harcerstwa powinien mieć ukształtowany charakter, chętnie podejmować wyzwania, być ciekawym świata, być zdolnym do samodzielności i pomagania innym. Wychowanie w świecie wartości implikuje umiłowanie Dobra i Prawdy, co można utożsamiać z Bogiem. Ważne jest też poszanowanie symboli narodowych oraz własnej tożsamości. Zasady i tradycja w harcerstwie są po to, by móc odnaleźć się w życiu, zwłaszcza gdy mocno się pogubimy. Harcerstwo nie wymusza na nas posiadania poglądów wolnorynkowych lub socjalistycznych, opowiedzenia się za surowym kodeksem karnym lub łagodnym, ale z całą pewnością wymusza na nas myślenie. I dobrze.

<< Franek na górskim zlocie wraz z Tomkiem, mentorem i przyjacielem.

12 | Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia


Z PERSPEKTYWY drużynowego Jak godzisz obowiązki zawodowe z obowiązkami drużynowego? Praca po dziesięć i więcej godzin dziennie oraz w weekendy nie sprzyjają działalności wolontariackiej, ale jestem przekonany, że drużynowi posiadający rodziny, zwłaszcza małe dzieci, mają jeszcze trudniej. Naturalnie, im więcej mam obowiązków, tym lepiej zarządzam swoim czasem. Skupiam się na priorytetach, a analizę pilne/ważne wdrażam niemalże w każdym tygodniu. Praca zawodowa to także sukces mojej przedsiębiorczej postawy, której staram się nauczyć podopiecznych. Jako drużynowy nadaję drużynie kierunek rozwoju, ale tętni ona swoim własnym rytmem, wyznaczanym przez jej członków. Ich inicjatywy, prowadzone projekty, spotkania towarzyskie pozwalają ograniczyć tradycyjne zbiórki do jednej w miesiącu. Poza tym, zdecydowanie wolę pracę indywidualną w ramach próby wędrowniczej, na stopnie oraz przyjacielskiej rozmowy. Efekty wychowawcze są znacznie lepsze, a czas przeznaczany na harcerstwo bardziej elastyczny.

Jakiej rady udzieliłbyś drużynowym? Nie rób „byle jakiego” harcerstwa. Nie warto być drużynowym tylko raz w tygodniu. Daj z siebie wszystko, a z powrotem otrzymasz znacznie więcej. Jeśli faktycznie chcesz kogoś wychować, musisz się temu poświęcić. I na koniec - największe, Twoje największe marzenie, najlepiej harcerskie! Ciężko wybrać jedno. Chciałbym, żeby moi podopieczni wyrośli na zaradnych i prawych ludzi. Patrząc szerzej - ZHP ma szansę wkrótce na powrót stać się znaczącą i popularną organizacją w Polsce, w odpowiedzi na coraz szersze rozczarowanie zdewaluowaniem wyższych wartości, brakiem zasad i zatraceniem życia w Internecie. Dobre zmiany musimy zacząć wdrażać od siebie, od drużynowych. Nic nie działa tak wychowawczo, jak przykład. ∞

Nadanie naramiennika wędrowniczego przyjaciółce Basi na Czuplu w Beskidzie Śląskim.

Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia |

13


Z PERSPEKTYWY podróżnika

W DRODZE lepiej trzymać się za ręce pwd. Adrian Łukaszewski instruktor Chorągwi Gdańskiej ZHP

14 | Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia

Jeżeli myślę podróż, to od razu mam w głowie moich przyjaciół - Karinę i Marcina Stencel. Karina, instruktor ZHP z Hufca Gdynia i Marcin, instruktor ZHR. Połączyła ich miłość i wspólna chęć do ciągłej przygody z plecakiem na plecach. Dziś już jako małżonkowie, trzymając się za ręce, dalej wędrują po górach swojego życia. Ich serca ciągle są w plecaku.


Z PERSPEKTYWY podróżnika Zaraz po ślubie zniknęli na ponad rok. Pojechali między innymi autostopem na Bliski Wschód, przez ten czas również przemierzali Amerykę Południową i wdrapali się na Mount Blanc. Z ich wielu podróży chciałbym Wam przybliżyć moją ulubioną. Wolontariat w rezerwacie Inti Wara Yassi. Czemu akurat to miejsce? Wiele zwierząt znajduję się tam z przechwycenia z czarnego rynku, cyrków, czy nawet zwykłych domów. Celem rehabilitacji jest doprowadzenie zwierząt do takiego stanu, aby mogły być wypuszczone na wolność. Choć zadanie to jest nieco utrudnione przez niechętny temu boliwijski rząd. Nasi zakochani mimo wszystko zatrzymują się w rezerwacie i bezinteresownie działają na rzecz potrzebujących. Z trzech takich instytucji wybierają najbardziej oddalony od La Paz, gdzie znajdują się po wyprawie do dżungli w Rurrenabaque. Jakie mają pierwsze wrażenie? Brak prądu, latryny, zimna woda, grupa młodych, radosnych ludzi – wypisz, wymaluj obóz harcerski. Jedzenie wyjątkowo dobre, prawie jak w Czernicy (Baza obozowa Hufca Gdynia). Od początku Marcin liczy na opiekę nad pumą lub jaguarem, dlatego, wraz z Kariną zostają przydzieleni do kwarantanny – miejsca, w którym przejściowo mieszkają różnorodne, nowo przybyłe do parku zwierzęta. Do ich podstawowych, obowiązków należy trzykrotne sprzątanie klatek, pranie koców na których śpią zwierzęta, przygotowywanie posiłków, karmienie milusińskich, zabieranie ich na spacery i wybiegi (także po zmroku w przypadku nocnych małpek) podczas których maluchy trzymane są na smyczy, na końcu której jest karabińczyk, wpięty do kilkunastometrowej liny, rozpiętej pomiędzy

drzewami – w ten sposób mają one całkiem dużą swobodę. Oczywiście, naturalną konsekwencją i dodatkowym obowiązkiem, płynącym z powyższego jest wspinanie się na drzewa, skakanie po gałęziach i odplątywanie małp, które w swojej frustracji wydają prześmieszne dźwięki. Za zleceniem weterynarza podają także lekarstwa, wyjmują kleszcze, gwarantują podstawową opiekę medyczną. Ważnym elementem jest także stawianie wyzwań małpom, które są całkiem mądrymi istotami – w tym celu konstruują różne drewniane skrytki, w których chowali później jedzenie. Mają ogromne szczęście, ponieważ do ich obowiązków dochodzi także opieka nad Mariano – kotem, który rozmiarem przypomina domowego, lecz sierścią i temperamentem jaguara. Przed przyjazdem na wolontariat mieli rozterkę, czy tak naprawdę nie pojadą tam z głównie hedonistycznych pobudek – w końcu to jedyna możliwość tak bliskiego kontaktu z tyloma niesamowitymi zwierzętami. Zastanawiali się też, czy jeżeli chcą już pomóc, to czy nie powinni poświęcić tego czasu ludziom zamiast zwierzętom, np. pomagając dzieciom ulicy w La Paz. Jednak będąc już na miejscu, uświadomili sobie coś ważnego – że te zwierzęta zostały w większości skrzywdzone przez ludzi i jeśli my się teraz nimi nie zaopiekujemy, to zginą. Była to dla Nich kolejna nauka wzięcia odpowiedzialności za własne - ludzkie – złe uczynki, nawet jeśli to nie oni konkretnie je popełnili. ∞

Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia | 15


Z PERSPEKTYWY wydarzenia Rajd Grunwaldzki 2015 wyglądał naprawdę imponująco. Jaki jest Wasz przepis na sukces? Rajd Grunwaldzki 2015 miał najwyższą frekwencję spośród dotychczasowych edycji. Mieliśmy bardzo dużo nowych środowisk, które w Rajdzie Grunwaldzkim brały udział po raz pierwszy. Myślę, że w jakimś stopniu zadziałał tutaj efekt tego, że zorganizowaliśmy tą imprezę po raz ostatni. Przepisem na sukces, moim zdaniem, są ludzie i dobry program. To bardzo często również jest wymieniane przez uczestników i patrolowych w ankietach ewaluacyjnych. Mogę zacytować, żeby było bardziej wiarygodnie:

Rajdowe praktyki W tym roku wielu z Was mogło uczestniczyć w dużym harcerskim przedsięwzięciu, jakim był Rajd Grunwaldzki. W 2016 roku zapewne nie mniejsza liczba uczestników stanie na starcie Rajdu Odkrywców. Co łączy te dwie imprezy? Opowie o tym Justyna Sikorska, członkini Głównej Kwatery ZHP.

hm. Justyna Sikorska członkini Głównej Kwatery ZHP phm. Maciej Pietrzczyk instruktor Chorągwi Kieleckiej ZHP

16 | Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia

„Rajd jest wspaniałą formą aktywnego wypoczynku, dzięki której mogliśmy zwiedzić wiele ciekawych miast, poznawać tamtejsze zwyczaje i wiele nowych ludzi.” „Połączenie zabawy z samodoskonaleniem harcerskim i możliwością zdobycia nowych umiejętności. Nowe, świeże spojrzenie na harcerstwo dzięki takim formom pracy jak geocaching, questing, gamifikacja, itp. Możliwość zdobycia sprawności, stopni, odznaki GOTK dzięki aktywnemu uczestnictwu w rajdzie.” Ile osób było zaangażowanych w organizację Rajdu? Jak wcześnie trzeba było zacząć przygotowania? Co roku w organizację Rajdu jest zaangażowanych od 100 do 140 osób z całej Polski. W tym około 10 osób to ścisła komenda, natomiast pozostałe osoby to organizatorzy tras. Komenda Rajdu zajmuje się wszystkimi sprawami organizacyjnymi, logistycznymi, finansowymi oraz poszukuje sponsorów, wyznacza kierunki programowe. Organizatorzy tras nie są obciążani obowiązkami związanymi z poszukiwaniem noclegów, wyżywienia, kupowaniem nagród, drukowaniem dyplomów. Od początku otrzymują przygotowane materiały: katechizm komendanta, formatki programowe do wypełnienia, itp. Organizatorzy tras mają się zajmować przygotowaniem dobrej programowo trasy. Dla nas podstawą jest wysoka jakość programu na Rajdzie. Dlatego właśnie przygotowania do imprezy zaczynamy z rocznym wyprzedzeniem. Dokładnie


Z PERSPEKTYWY wydarzenia w momencie, w którym kończy się jedna edycja Rajdu my już organizujemy ekipy i spotkania dotyczące kolejnej edycji. Natomiast przygotowania do Rajdu Odkrywców 2016 trwają już od roku 2014. Czy to była największa impreza jakiej Druhna przewodniczyła? Tak to była największa impreza, jaką organizowałam w ZHP do tej pory. Liczę jednak, że Rajd Odkrywców 2016 będzie jeszcze liczniejszy bo to będzie specjalna edycja. Dlaczego zakończyliście Grunwaldzkiego?

organizowanie

Rajdu

Powodów jest kilka. Po pierwsze, chcemy zacząć wędrówki rajdowe po innych zakątkach Polski, śmiejemy się że dotychczasowy teren wyeksploatowaliśmy już do cna. Czas na nowe wyzwania. Poza tym, kadra Rajdu zainicjowała powstanie Programowego Ruchu Odkrywców, zwanego potocznie PRO. Nie jesteśmy ściśle powiązani zależnościami – chcesz jechać na Rajd, musisz należeć do ruchu PRO, ale chcemy dać drużynowym możliwość przeżywania „rajdu na wynos”. Na Rajdzie Odkrywców pokażemy drużynowym i drużynom jak wykorzystać w pracy śródrocznej propozycje programowe zaproponowane przez PRO. Drużyna może realizować te propozycje, a potem podzielić się z Ruchem tym, jak im to wyszło. Drużyny, które wykonają te zadania, dostaną pierścień i chusty odkrywcy. Realizowanie propozycji nie jest obowiązkowe. Można jechać na Rajd, przeżyć niesamowitą przygodę i w żaden sposób nie wiązać swojej działalności z Ruchem PRO. Naszym celem jest inspirowanie drużynowych i pokazywanie, że skarby można znaleźć na każdym kroku, również na „własnym podwórku”. Często patrzymy, ale nie widzimy tego, co mamy za przysłowiowym płotem. W każdym miejscu, w którym pojawia się Rajd staramy się i będziemy starać się odkrywać i promować narodowe dziedzictwo kulturowe wykorzystując innowacyjne narzędzia takie jak: geocaching, questing, urban legends, LiDAR.

Rajd Odkrywców to impreza dla uczestników z całej Polski. Kto stanowi kadrę tego przedsięwzięcia? W naszych rajdach biorą udział drużyny z całej Polski, ze wszystkich chorągwi ZHP. Miewaliśmy również patrole niezrzeszone oraz członków innych organizacji skautowych (np. z Litwy, Ukrainy, Białorusi). Kadrą są członkowie ZHP z całej Polski. Staramy się z różnych źródeł pozyskiwać talenty. Kadrą są Ci, którzy uczestniczyli w rajdach i zostali przez nas zauważeni. Zapraszamy również do współpracy środowiska z danego terenu, na którym rajd organizujemy oraz te, które zgłaszają się, że chciałyby rozpocząć z nami współpracę. Powiedziała Druhna, że edycja w roku 2016 będzie wyjątkowym wydarzeniem. Dlaczego? Co przygotowujecie dla członków ZHP w lipcu 2016? Rajd Odkrywców 2016 to będzie faktycznie wyjątkowa impreza. Wyjątkowa z kilku powodów. Po pierwsze, nikt przed nami takiej imprezy w Polsce nie zrobił. Celowo mówię w Polsce, a nie w ZHP. Po drugie, zakładamy, że nikt po nas też już tego nie zrobi, my na pewno nie. Taką imprezę chcemy zrobić raz. Przygotowania do niej trwają od 2014 roku, więc w sumie przygotowania będą trwały 2 lata. Organizujemy grę LARP na terenie 60 km x 60 km, w której patrole będą mogły same decydować o swojej trasie i przemierzanych kilometrach, a także miejscach noclegowych. Będą mogli po tym terenie przemieszczać się w dowolny sposób (pieszo, rowerami, komunikacją). Wcielą się w postacie sarmackie, będą rozwiązywać zagadki, zdobywać skarby, toczyć pojedynki (oczywiście przy użyciu punktów sławy, a nie siły fizycznej). Mechanizm tej gry będzie oparty na grze „Dzikie Pola” Jacka Komudy. Coś bardziej osobistego - najlepsze wspomnienie z Rajdu? Rajd Grunwaldzki to dla całej komendy kilka dni na pełnych obrotach i z podwyższoną adrenaliną. Dzieje się mnóstwo cudownych rzeczy, spotkań, rozmów z harcerzami z całej Polski. Jednakże najlepszy moment, przynajmniej dla mnie, to impreza końcowa. Wtedy widzę efekt całorocznej pracy i czuję,

Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia |

17


Z PERSPEKTYWY wydarzenia że było warto. Moment, w którym ponad 1000 osób znajduje się w jednym miejscu, po 5 dniach wędrówki w różnych warunkach, śmieją się, śpiewają, tańczą na koncercie, podchodzą i dziękują za niesamowite przeżycia, za fajną imprezę. To są najlepsze wspomnienia z Rajdu. Do dziś najbardziej wspominam moją pierwszą edycję w 2012 roku. Od tego momentu rozpoczęła się moja przygoda z Rajdem Grunwaldzkim i trwa do dziś. W czym organizowanie rajdu jest podobne do organizowania biwaku? Co może Druhna poradzić drużynowym, którzy właśnie teraz organizują jesienne wyjazdy? To bardzo trudne porównanie, bo skala wyjazdu jest zupełnie inna i z pewnością do biwaku nie trzeba przygotowywać się cały rok. Jednakże są cechy wspólne. Każde takie wydarzenie to zarządzanie projektem – małym, średnim, dużym. Jest faza definiowania projektu – dlaczego chcemy wyjechać, jaki cel przez to chcemy zrealizować. Drużynowy organizując biwak powinien odpowiedzieć sobie właśnie na te pytania, czy to jest wyjazd wyłącznie integracyjny dla drużyny, czy realizuje jakieś dodatkowe cele związane z całorocznym planem pracy?

18 | Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia

Kolejna faza to planowanie – wybieramy miejsce, termin, kadrę, układamy program biwaku, dokonujemy podziału zadań. Następnie przechodzimy do fazy realizacji – określamy ścisły harmonogram działań i go realizujemy. Na końcu powinno nastąpić podsumowanie projektu – powinniśmy porównać plan do stanu wykonania. Być może trzeba będzie odpowiedzieć na pytanie czemu pojechało mniej osób? Może wpisowe było za wysokie, może termin nie właściwy, może za późno poinformowaliśmy członków drużyny i rodziców. Może się okazać, że przekroczyliśmy budżet, trzeba dokonać rozliczenia, zaplanować pokrycie strat i w przyszłości dokładniej kalkulować preliminarz. Wyciągnąć wnioski na przyszłość. Jeśli chodzi o radę to mam dwie – należy zapewnić uczestnikom świetną zabawę i bezpieczeństwo. Czy można podsumować Rajd Odkrywców jednym zdaniem? Przygoda, której z pewnością nikt z nas jeszcze nie przeżył i którą zapamiętamy na całe życie. Zapraszam na Rajd Odkrywców 2016. ∞


Z ważnej PERSPEKTYWY

Sztuka bycia dobrym Co roku obserwuję zjawisko, które nazywam „bycie dobrym od święta”. To znaczy, że zauważamy drugiego człowieka dopiero, gdy magia i celebrowanie świąt skłaniają nas do pomagania. A co dalej? phm. Aleksandra Kacprowicz szef zespołu harcerstwa akademickiego

Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia |

19


Z ważnej PERSPEKTYWY Grudzień to czas, w którym bardziej niż w ciągu całego roku, myślimy o drugim człowieku. To czas podsumowań, rozliczeń, składania sobie życzeń i wręczania prezentów. Wielu z nas aktywnie uczestniczy w akcji Betlejemskiego Światła Pokoju, które w tym roku jest bardzo wymowne. Nakłania nas do zauważenia drugiego człowieka. Równie popularną akcją jest Szlachetna Paczka, w której uczestniczą harcerze, nasi znajomi, rodzina. Z kolei Nowy Rok zaczniemy kwestowaniem na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, dzięki której zbieramy pieniądze na sprzęt dla chorych dzieci. To w sumie około miesiąca w ciągu całego roku, w którym cieszymy, a nawet chwalimy się swoją dobrocią. I sprawia nam radość dawania. Z drugiej jednak strony nie trzeba być najwnikliwszym obserwatorem rzeczywistości, żeby dostrzec następujące zjawisko. Od dłuższego czasu nieustannie poruszanym w mediach tematem są uchodźcy. Na wszystkich frontach trwa burzliwa dyskusja czy im pomagać czy nie, a jeśli tak to w jakiej formie. Pragnę jednak zwrócić uwagę na to, że kiedy pojawiają się jakieś propozycje pomocy – ludziom z innego kręgu kulturowego, mówiącym innym językiem, w większości wyznającym inną religię, słychać także głośną krytykę. „No, ale jak to? Pomagać OBCYM? Przecież w Polsce jest tyle głodujących dzieci, bezdomnych, a za granicami kraju bardzo dużo przesiedlonych po wojnie Polaków. To im powinniśmy pomagać!”. To samo słyszę kiedy wczesną wiosną proszę znajomych o oddanie na harcerzy 1%. „Nie głupio Wam? Zabierać pieniądze bardziej potrzebującym? Przecież można je oddać na hospicjum czy schronisko dla zwierząt.”. Najczęściej ludzie, którzy wypowiadają podobne przytoczonym opinie i tak nie oddadzą swojego 1% na hospicjum, nie przekażą nawet małej kwoty na schronisko, a w trakcie wiosennego przeglądu szafy nie oddadzą zbędnych ubrań bezdomnym. Sami nigdy nie wyszli z inicjatywą pomocy nikomu, a przy okazji różnych akcji narzekają, że pomaga się nie tym osobom co trzeba. Narzekają dla zasady i bez zastanowienia. Czas na połączenie obu myśli i puentę. Co by było gdybyśmy pomagali regularnie? Gdyby to było wpisane

20 | Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia


Z ważnej PERSPEKTYWY w nasze codzienne życie, a nie tylko od święta, w towarzystwie negatywnych komentarzy innych lub medialnych zachęceń? Warto pamiętać o trzecim punkcie Prawa Harcerskiego. Mówi on o tym, że harcerka/harcerz jest pożyteczny i niesie chętną pomoc bliźnim. Niektórzy z nas mają na chustach węzełek, który ma przypominać o zrobieniu jednego dobrego uczynku każdego dnia. To są ważne, małe kroki. Jednak nie każdego dnia jesteśmy w stanie poświęcić odpowiednio dużo czasu na pomoc innym, nie zawsze też nadarza się do tego możliwość. Możemy jednak w tej naszej stałej służbie być bardziej świadomi i celowi – ot, cała recepta. Pomoc innym to nie tylko kwestowanie i robienie przelewów. Prócz zbiórek ubrań, jedzenia, i rzeczy „namacalnych” możemy robić to, co harcerze potrafią najlepiej – działać. Możecie stworzyć program zbiórek dla dzieci z oddziałów dziecięcych, spektakl z wychowankami domu dziecka, posprzątać kawałek „swojego świata”, zabrać seniorów na spacer, udzielić korepetycji uczniom, którzy tego potrzebują. To też bycie życzliwym na co dzień, sprzeciwianie się hejtowi, dbanie o miłą atmosferę w swoim otoczeniu. Możliwości są nieograniczone. Ważne, żeby rozejrzeć się dookoła, rozpoznać potrzeby i na nie odpowiedzieć. Z zaciekawieniem obserwuję pierwszą edycję Messenger of Peace w Polsce. Programu, który ma wspierać i inspirować młodych ludzi do działania na rzecz społeczności lokalnej. Kibicuję drużynom, które czynnie i świadomie zmieniają otaczającą ich rzeczywistość. To postawa zdecydowanie godna naśladowania. Z okazji nachodzących Świąt Bożego Narodzenia życzę nam wszystkim, byśmy byli dobrzy zawsze, a nie od święta. Żeby ta dobroć płynęła z naszego wnętrza, a nie z zewnętrznych bodźców. Żebyśmy pomagali na miarę naszych możliwości, także tych czasowych i finansowych. Ale pomagali stale, regularnie i byli w tym świadomi. Zmieniajmy świat na lepsze i pełnijmy służbę jeszcze lepiej. Doprowadźmy do momentu, w którym innym dzisiaj żyje się lepiej niż wczoraj – właśnie dzięki nam. ∞

Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia |

21


Z PERSPEKTYWY kuchni

W zdrowym ciele zdrowy duch. ZHP promuje zdrowy tryb życia. A jak to wygląda na co dzień tw drużynach, na wędrówkach, obozach, czy rajdach? Zupki chińskie, konserwy, napoje energetyzujące, kebaby, pizza i wiele innych „śmieci żywieniowych” zalewa młode ciała i dusz harcerzy. Ciekawe, smaczne i proste posiłki, bogate we wszystko, czego nam potrzeba, mogą być idealną alternatywą i dobrą zabawą.

Kabaczek - wędrowniczek Potrawa o składzie jak poniżej, każdemu doda kopa energetycznego podczas wędrówki. Wzbogaci nas w dobry humor i rewelacyjne samopoczucie na cały dzień.

Będziemy potrzebować:

• kabaczka, • puszkę ananasa w plastrach, • ser żółty, • rukolę, • cebulę, • przecier pomidorowy, • odrobinę soli i pieprzu, • folie aluminiową.

Kabaczka obieramy ze skóry i kroimy w plastry (mniej więcej grubość plastra ananasa), solimy i pieprzymy każdy kawałek. Gdy nasz kabaczek leżakuje i wzbogaca się smakiem przypraw, obieramy cebulę i kroimy ją w kostkę. Wsypujemy ją do menażki lub na patelnię i dusimy na małym ogniu aż się zarumieni. Wtedy dodajemy do niej soli i pieprzu (można pokusić się również o odrobinę gałki muszkatołowej). Zalewamy sokiem z ananasa i wsypujemy poszatkowaną drobno rukolę. Dodajemy przecier pomidorowy. Wszystko dusimy i odstawiamy do ostygnięcia. Plastry kabaczka układamy na folii aluminiowej, a na niego plastry ananasa. Wszystko przykrywamy plastrem sera, zawijamy folię i kładziemy na ognisku lub wkładamy do piekarnika (5-7minut). Otwieramy folię zalewamy cebulą w sosie, wbijamy widelce i jemy do ostatniego kawałka. Powodzenia i smacznego! *Kabaczek możemy zastąpić np. cukinią lub dynią :)

22 | Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia


Z PERSPEKTYWY kuchni

Zastanawiasz się dlaczego takie składniki? Kabaczek jest bogaty w witaminy: A, B1, B2, C, wapń, błonnik, magnez, fosfor, kukurbitacyny (m.in. pobudza trawienie, ma właściwości chroniące wątrobę), fitosterole, glikozydy (pochodne cukrów, chronią przed rakiem i dodają energii), pepenozyd (naturalny antybiotyk), w nasionach alkaloid. Ananas jest pomocny m. in. w leczeniu infekcji układu oddechowego, w celu poprawy trawienia czy pomocniczo w gojeniu się ran i złamań, a nawet przy usuwaniu pasożytów przewodu pokarmowego dzięki zawartości białka, węglowodanów, błonnika,

potasu, magnezu, wapnia, fosforu, sodu, żelaza, miligramy cynku, witaminy A, B1, B2, PP, B6,C, kwasu foliowego, minerałów, kwasów owocowych i bromelainy (bromeliny) (grupy enzymów o wielu właściwościach leczniczych). Rukola jest idealnym źródłem wapnia, żelaza i magnezu. Jak wszystkie warzywa o zielonych liściach obfituje w kwas foliowy, jest w niej też witamina C i karotenoidy, z których najważniejsze – luteina i zeaksantyna, zapobiegają zaćmie i zwyrodnieniu plamki żółtej. Dzięki obfitości aminokwasów siarkowych rukola działa bakteriobójczo. ∞

Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia |

23


Z PERSPEKTYWY eksperta

Przepytaliśmy eksperta!

Rozmowa z hm. Andrzejem Sawułą, szefem zespołu ds. opcji zero. „Z perspektywy eksperta” to odpowiedź na codzienne, nurtujące Was pytania. W każdym numerze będziemy szukać ekspertów, którzy odpowiedzą na Wasze pytania przesłane na adres: zperspektywy@zhp.pl. W tym numerze przepytaliśmy hm. Andrzeja Sawułę – szefa zespołu ds. Opcji zero. phm. Marta Tittenbrun

24 | Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia


Z PERSPEKTYWY eksperta

1.

Czy drużyna harcerska może przyjąć imię postaci fikcyjnej lub zwierzęcia?

W przypadku zwierzęcia sprawa jest jednoznaczna – nie może. Bohater ma być dla nas punktem odniesienia, wzorem postawy i charakteru. Niekoniecznie postacią kryształową i idealną, pod wieloma względami lepiej pracuje się z bohaterem „ludzkim”, mającym wady i słabe strony, zmagającym się z nimi i mimo nich osiągającym cel. Zwierzę nie nadaje się jako taki wzór, ponieważ zwierzęta z zasady nie są stworzeniami moralnymi. W przypadku postaci fikcyjnej sytuacja jest inna. Formalnych przeszkód do przyjęcia takiego imienia nie ma, należy się jednak zastanowić nad jego wartością, jako narzędzia wychowawczego. Wiedza o życiu takiego bohatera jest uboższa, niż w przypadku realnej osoby, co więcej: jest „zadekretowana”, tzn. jej zasób jest ściśle określony przez odpowiednią literaturę i nie ma tu miejsca na odkrywanie nieznanych faktów, poznawanie „prywatnego” oblicza bohatera, utrzymywanie kontaktów z potomkami, itp. Nie uniemożliwia to pracy z takim bohaterem, ale na pewno ogranicza możliwości w porównaniu z rzeczywistą postacią.

2.

Czy opiekun drużyny musi być członkiem ZHP?

Nie musi, choć najczęściej jest. Jeśli przemawiają za tym ważne powody, komendant hufca może powierzyć tę funkcję pełnoletniemu wolontariuszowi spoza ZHP, który musi wówczas dysponować własnym ubezpieczeniem OC w zakresie pełnienia tych obowiązków. (Nic nie stoi na przeszkodzie, by wykupiła mu je drużyna, albo hufiec, ale nie dzieje się to automatycznie, jak w przypadku instruktorów). Kwestię tę regulują punkty 24-26 Instrukcji gromady, drużyny i innych jednostek.

3.

Czym jest drużyna reprezentacyjna?

Jednostką, która reprezentuje hufiec, chorągiew lub cały Związek (czasem też związek drużyn, a być może nawet szczep) podczas uroczystości, występując wówczas zgodnie z zasadami ceremoniału. ZHP ma drużynę reprezentacyjną, chorągwie, hufce, itd. – drużyny sztandarowe.

Jeśli chodzi o organizację takiej jednostki, spotyka się dwa warianty. Może to być „prawdziwa” drużyna, która normalnie działa, a oprócz tego, w razie potrzeby, wypełnia obowiązki reprezentacyjne, na ogół w dowód uznania wysokiej jakości takiej drużyny. Można też powołać jednostkę stricte organizacyjną, w której nie będzie odbywała się praca wychowawcza, a której jedynym zadaniem będzie wypełnianie obowiązków ceremonialnych. W tym drugim przypadku, taka jednostka mimo nazwy nie jest drużyną w rozumieniu Statutu i instrukcji drużyny, dlatego wymogi dotyczące kwalifikacji drużynowego i funkcjonowania drużyny nie mają do niej zastosowania.

4.

Czy można jednocześnie pełnić funkcję drużynowego w dwóch różnych drużynach?

Nie ma ku temu przeszkód formalnych. Warto się jednak zastanowić, czy w danej sytuacji realne jest pełne zaangażowanie się w prowadzenie dwóch osobnych drużyn. Byłoby to bardzo znaczne obciążenie czasowe i umysłowe. W praktyce może to mieć sens, gdy jedna z drużyn jest drużyną wędrowniczą, gdyż funkcjonowanie takiej drużyny można zorganizować tak, by nie wymagało wielogodzinnego zaangażowania drużynowego tydzień po tygodniu. Analogiczne rozumowanie stosuje się do równoczesnego prowadzenia drużyny i kręgu instruktorskiego.

5.

Kiedy można nosić balerinki do spódnicy harcerskiej i nie zakładać getrów?

[odpowiedź zakłada wejście w życie przygotowywanej nowelizacji regulaminu mundurowego] Gdy występujemy w sytuacji oficjalnej i chcemy wyglądać elegancko. Dotyczy to zarówno pojedynczych instruktorek, jak i np. całej drużyny wędrowniczek.

6.

Kim jest funkcyjny drużyny?

Zależnie od kontekstu określenie to bywa używane w dwóch znaczeniach różniących się zakresem. Instrukcja gromady, drużyny itd. zawiera cały dział „Funkcyjni”, mówiący wprost, że pojęcie to obejmuje drużynowego, przybocznych, zastępowych, a także ewentualnie innych funkcyjnych (p. 34). Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia |

25


Z PERSPEKTYWY eksperta Regulamin mundurowy przewiduje osobne oznaczenie funkcji „funkcyjnego drużyny”. Jest ono przeznaczone dla tych funkcyjnych, którzy nie mają własnego, bardziej precyzyjnego oznaczenia, jak drużynowy, przyboczny, czy zastępowy. Zielony suwak noszą więc tacy funkcyjni jak kwatermistrz drużyny, kronikarz drużyny, kadra specjalistyczna, tzw. „młodsza kadra” itp. O powołaniu takiego funkcyjnego decyduje drużynowy, w zależności od potrzeb drużyny.

7.

Czy obowiązuje górna granica wiekowa na funkcji drużynowego w którymkolwiek z pionów harcerskich? Nie ma takiej granicy. Liczą się tu takie rzeczy jak nawiązywanie kontaktu z członkami drużyny, zdolność do wykonywania obowiązków drużynowego oraz orientowanie się w aktualnym świecie, nie wiek kalendarzowy.

8.

Czy każda drużyna harcerska musi mieć swojego bohatera (nosić czyjeś imię)?

Nie. Instytucja bohatera drużyny jest jednym z dostępnych narzędzi wychowawczych, te zaś drużynowy dobiera do sytuacji konkretnej drużyny i stawianych przed nią celów wychowawczych.

na przynależność do ZHP. Każdy członek ZHP powinien zostać wprowadzony do Ewidencji ZHP bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu 30 dni od wstąpienia do Związku.

10.

Czy i w jakich przypadkach można nie nosić żadnego sznura przy mundurze?

Sznur jest oznaką pełnionej funkcji. Członek ZHP niepełniący w danej chwili żadnej funkcji nie nosi żadnego sznura. Dodatkowo istnieją dwa wyjątki dotyczące instruktorów specjalności wodnej. Po pierwsze, regulamin mundurowy dopuszcza noszenie przez nich jedynie wybranych oznaczeń, jeśli jest to uzasadnione w danej sytuacji, np. wizerunkowo. Nie jest więc błędem, jeśli instruktor idący na spotkanie z władzami lokalnymi zdejmie z munduru część oznaczeń, w tym być może również sznur, aby wyglądać bardziej odpowiednio do sytuacji. Po drugie, przy występowaniu w mundurach instruktorskich specjalności wodnej na jednostkach pływających, regulamin (a także zdrowy rozsądek) zabrania noszenia jakichkolwiek wiszących bądź odstających elementów umundurowania, w tym sznurów funkcyjnych – mogłoby to być bardzo niebezpieczne. ∞

9.

Czy członkowie drużyny próbnej też powinni opłacać składki członkowskie i widnieć w Ewidencji ZHP? Tak. Obowiązek opłacania podstawowej składki dotyczy każdego członka ZHP i powstaje z chwilą złożenia deklaracji członkowskiej lub zgody rodziców

MASZ PYTANIE DO EKSPERTA? Napisz do nas: zperspektywy@zhp.pl

26 | Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia


Z PERSPEKTYWY Związku

Gdzie warto być? phm. Marek Pęczak instruktor Wydziału Komunikacji i Promocji GK ZHP 19.12.2015 Harcerska Akcja Krwiodawstwa Organizator: Hufiec ZHP „Piast” Poznań - Stare Miasto Opis: Harcerska Akcja Krwiodawstwa to projekt tworzony przez harcerzy z Hufca ZHP „Piast” Poznań Stare Miasto dla wszystkich mieszkańców Poznania i okolic. Pierwszą akcję zorganizowaliśmy w 2013 roku, następną rok później, a teraz pora na trzecią! Co roku szykujemy dla krwiodawców sporą garść gadżetów i dawkę słodyczy. Oddaj krew - podaruj komuś prezent na święta! Zgłoszenia do: brak, po prostu wydarzenie miejskie w Poznaniu facebook.com/HarcerskaAkcjaKrwiodawstwa/ 19-21.02.2016 XXXIII Ogólnopolski Rajd Kopernikański Organizator: Hufiec ZHP Toruń Opis: Wraz z przedostatnim weekendem lutego piernikowe miasto stanie się nadzwyczaj magiczne. Wypełni się nie tylko braterstwem, ale przede wszystkim ciekawymi świata uczestnikami – ludźmi z całej Polski!, „Życie bez przygód byłoby strasznie głupie” dlatego nie czekaj i rozpocznij swoją przygodę w Toruniu podczas XXXIII edycji Ogólnopolskiego Rajdu Kopernikańskiego! Zgłoszenia: www.kopernikanski.zhp.pl

19-21.02.2016 Zimowy Rajd Wędrowników „Czarny Szlak” Organizator: 8 KDH „Czarna Ósemka” Opis: Zastanawiasz się czasem, co znaczy „być wędrownikiem” na co dzień? Jak sprawić, żeby ten płomień nie został zdmuchnięty przez problemy, powinności, obowiązki? Być może chcesz rozpalić ten ogień w sobie na nowo? Mamy dla Ciebie rozwiązanie – hasło zbliżającej się edycji naszego rajdu: „Wędruj, odkrywaj, zdobywaj!”. Jest taki czas i miejsce, gdzie powinniśmy być wszyscy razem – Zimowy Rajd Wędrowników „Czarny Szlak”” Zgłoszenia: czarnyszlak.zhp.pl 4-6.03.2016 XXXII Ogólnopolski Festiwal Piosenki Harcerskiej, Turystycznej i Poezji Śpiewanej Szałamaja Organizator: Chorągiew Gdańska Opis: Tradycyjnie, w pierwszy weekend lutego odbędzie się XXXII Ogólnopolski Festiwal Piosenki Harcerskiej, Turystycznej i Poezji Śpiewanej Szałamaja 2016. Serdecznie zapraszamy wszystkie zespoły, które chcą podzielić się swoją pasją do muzyki. Zgłoszenia: http://kwidzynzhp.pl/ 11-13.03.2016 Ogólnopolski Turniej Wysokich Lotów Mistrzostwa w Piłce Siatkowej Organizator: Hufiec Warmiński ZHP Opis: II Ogólnopolskie Mistrzostwa w Halowej Piłce Siatkowej o Puchar Komendanta Chorągwi Warmińsko-Mazurskiej ZHP. Zgłoszenia: warminski.zhp.pl 11-13.03.2016 VI Ogólnopolski Festiwal Piosenki Harcerskiej i Turystycznej „Bumerang” Organizator: Krąg Instruktorski „Bumerang” z Chorągwi Dolnośląskiej Opis: To już VI edycja Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Harcerskiej i Turystycznej „Bumerang”. Festiwal organizowany jest, jak co roku, dla zuchów, harcerzy i instruktorów ze wszystkich organizacji harcerskich działających w naszym kraju. Zgłoszenia: http://www.bumerang.zhp.pl/ ∞

Z PERSPEKTYWY harcerski punkt widzenia |

27


cbp.zhp.pl

Z perspektywy. Harcerski punkt widzenia.  

Grudzień 2015

Z perspektywy. Harcerski punkt widzenia.  

Grudzień 2015

Advertisement