Page 1

W NUMERZE : PRZYGOTOWANIA DO ZLOTU W KANADZIE . 3-letni PROGRAM NA 100-lecie ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI POLSKI DZIEŃ POLONII W WARSZAWIE PRAWO HARCERSKIE . NWW – 6 PIĘKNYCH ŻYCIORYSÓW DACHAU

AUSTRALIA, STYCZEŃ 2017 r. – na obozie

KWIECIEŃ - CZERWIEC 2017

NR 2 ROK 53


PIOSENKA ZLOTU „SZLAK PRZYSZŁOSCI”

Tamaracouta Słowa Janusza Brzozowskiego. Na melodię „Tam na polanie" Janusza Brzozowskiego

Tamaracouta wita nas I wzywa nas na wielki złaz. Nasz zapał jasny daje znak, Że już przyszłości widać szlak. Śpiewajmy więc, niech wieje wiatr I pozdrowienia niesie do Tatr. Śpiewajmy więc, niech piosnka ta Radość i pokój wszystkim da. Przybyliśmy z dalekich stron Po harcerskiego zlotu plon. Starajmy się, by przez nasz wkład Pozostał po nas lepszy świat. Śpiewajmy więc, niech wieje wiatr I pozdrowienia niesie do Tatr. Śpiewajmy więc, niech piosnka ta Radość i pokój wszystkim da. copyright C) 2017 by Janusz Brzozowski

W 1976r. autor napisał zlotową piosenkę „Tam na polanie” na II-gi Światowy Zlot ZHP na Kaszubach w Kanadzie. Teraz, do tej samej melodii, ułożył słowa do piosenki zlotowej na IX Światowy Zlot ZHP w Tamaracouta.


Od redakcji 29 lipca rozpoczyna się IX Światowy Zlot ZHP – trzeci z kolei w Kanadzie – z pięknym hasłem według słów Baden – Powella : „zostawmy świat trochę lepszym”. To hasło budzi nadzieję, że młode pokolenie harcerek i harcerzy będzie ten świat ulepszać swoją postawą, zaangażowaniem, entuzjazmem i umiłowaniem tego co dobre i szlachetne. Spodziewamy się około 1200 uczestników, wśród których będą delegacje drużyn z Polski i ze Wschodu, oraz wielu znakomitych gości. Życzymy wszystkim wspaniałego Zlotu! 15 sierpienia tego 2017 roku w Święto Żołnierza rozpoczynamy 3- letni program z okazji 100-lecia odzyskania Niepodległości Polski (lata 1918 – 1920) – program, który powinien objąć całą młodzież harcerską na Zlocie i na obozach. Życzymy im, aby poznając historię Polski, pokochali ją. Pierwsze

miesiące obecnego roku przyniosły nam dużo smutnych wiadomości. Na wieczną Wartę odeszło z harcerstwa aż 6 zasłużonych osób – w tym dwóch młodych harcerzy (piszemy o Nich na str. 18 -30 ). Ich życie i ich postawa są pięknym świadectwem i przykładem dla nas do naśladowania. Cześć Ich pamięci! Czuwaj

1


IX

Ś W I A T O W Y Z L O T ZHP „S Z L A K

P R Z Y S Z Ł O Ś CI”

KANADA 2017

1. Miejsce i Termin Zlotu IX Światowy Zlot odbędzie się od soboty 29 lipca do soboty 12 sierpnia, 2017r., na terenie Tamaracouta Scout Reserve, w Mille Isles Quebec, należącym do Scouts Canada. 2. Nazwa Zlotu, Hasło Zlot nosi nazwę “SZLAK PRZYSZŁOŚCI”, i odbędzie się pod hasłem “ZOSTAWMY ŚWIAT TROSZKĘ LEPSZYM!”. 3. Komendant całości Komendantem IX Światowego Zlotu Związku Harcerstwa Polskiego działającego poza granicami Kraju została mianowana hm. Krystyna Reitmeier. 4. Komendanci zlotόw Harcerek i Harcerzy oraz Starszego Harcerstwa zostali mianowani przez przełożonych swoich organizacji jak następuje: Zlot Harcerek pod nazwą “NIEPRZETARTE ŚCIEŻKI” – hm. Danusia Sokolska Zlot Harcerzy pod nazwą “NASZ ŚWIAT” – hm. Marcin Rewkowski Zlot Starszego Harcerstwa pod nazwą “Chinook” – hm. John J. (Janusz) Tomczak. 5. Zlot Wędrowniczy Komendantem Zlotu Wędrowniczego pod nazwą “KRĄG OGNIA” został mianowany hm. Michał Sokolski, a Zastępcą Komendanta Zlotu Wędrowniczego phm. Anna Piotrowska. Chociaż od strony ewidencyjno-

2


organizacyjnej Zlot Wędrowniczy jest jeden, harcerki-wędrowniczki oraz członkinie komendy tego zlotu pozostają częścią Organizacji Harcerek a harcerze-wędrownicy oraz członkowie komendy tego zlotu pozostają częścią Organizacji Harcerzy. 6. Zlot OPH Komendantką Zlotu Organizacji Przyjaciόł Harcerstwa została mianowana dz. harc. Barbara Stadnik. Obόz OPH nosi nazwę “OAZA PRZYJAźNI”. 7. Komenda Głόwna Zlotu Zastępcy Komendantki Zlotu

Kierownik d/s Bezpieczeństwa i Higieny Ko-ordynator Slużby Zdrowia Komendantka Zlotu Harcerek

hm. Leszek Muniak hm. Elżbieta Morgan hm. Rafal Bilyk phm. Pawel Ratajczak, O.M.I. hm. Halina Sandig hm. Aniela Biskup phm. Grzegorz Wołejko hm. Krystyna Pogoda hm. Stanisław Reitmeier hm. Andrzej Mahut phm. Damian Orłowski hm. Danusia Sokolska

Komendant Zlotu Harcerzy Komendant Zlotu Wędrowniczego Zast. Komendanta Zlotu Wędrowniczego Komendantka Zlotu OPH. Komendant Zlotu St. Harcerstwa Komendant Kolonii Zuchowej

hm. Marcin Rewkowski hm. Michal Sokolski phm. Anna Piotrowska dz.h. Barbara Stadnik hm. John J. (Janusz) Tomczak phm. Jarek Grzadka

Oboźny Zlotu Kapelan Zlotu Skarbnik Zlotu Sekretarz Zlotu i Kierownik Administracji Kwatermistrz Zlotu Gospodarze Zlotu

3


Bo do nas młodych włóczęgów cały należy szeroki świat –

ZLOT WĘDROWNICZY Komendant Zlotu Wędrowniczego pisze : Już wiemy, że jest duże zainteresowanie zlotem wędrowniczym podczas IX Światowego Zlotu w Kanadzie! Plany są w toku i komitet organizacyjny rozpatruje bardzo bogaty program.Tym komunikatem chcemy poinformować i zachęcić do udziału w zlocie. Czekają Was gęste lasy, szerokie jeziora, ścieżki nieznane, ...Przeżycie niepowtarzalne. Biwaki i wyprawy Planujemy między innymi:  Dwa biwaki wędrowne – o Jeden dłuższy z co najmniej trzema noclegami o Jeden krótszy z co najmniej dwoma noclegami  Jeden biwak z wizytą do historycznie ważnego miasta kanadyjskiego (Quebec City, QC lub Kingston, ON) Doświadczenie i sprawność fizyczna Biwaki wędrowne są zaplanowane tak, aby każda fizycznie sprawna i zdrowa osoba mogła sobie poradzić. Program, Drużyny i Patrole na Zlocie Wędrowniczki/cy przyjeżdżają na Zlot razem z wyprawą swojej Chorągwi/Okręgu. Zlot Wędrowniczy będzie miał stałe miejsce na terenie Tamaracouta Scout Reserve („base camp”) gdzie rozpocznie się program. Zlot nie jest w pełni koedukacyjny – wędrownicy/ki będą podzieleni na obozy zlotowe w/g swojej Organizacji (Harcerek i Harcerzy). Podział i kadra każdego obozu będą podane do wiadomości przed przyjazdem na Zlot. Program Zlotu Wędrowniczego obejmuje osobne elementy dla poszczególnych Organizacji, oraz elementy wspólnych zajęć pomiędzy obozami wędrowników i wędrowniczek. Patrole składające się z czterech (4) wędrowników lub wędrowniczek będą stworzone na Zlocie. Naszym zamiarem jest, aby patrole były międzynarodowe i aby grono wędrownicze z każdej Organizacji mogło się lepiej zapoznać poprzez zajęcia patrolowe/obozowe.

4


Wędrówki/Biwaki będą wykonane w grupach patrolowych po 4-6 patroli ( 2-3 patroli wędrowniczek plus 2-3 patroli wędrowników, oraz kadra z obu Organizacji). Grupy patrolowe będą się zmieniały na każde zajęcie/wycieczkę/biwak, aby umożliwić jak największą liczbę spotkań wszystkich uczestników zlotu podczas wspólnych zajęć. Kadra instruktorska Chcemy stworzyć międzynarodową kadrę instruktorską dla Zlotu Wędrowniczego. Potrzebnych będzie przynajmniej 25 instruktorek/ów w wieku 25+, oraz 15 instruktorek/ów w wieku 21+ (minimum wiek musi być z dniem 31-go grudnia 2016). Instruktorki/rzy będą przydzieleni do grup patrolowych i będą odpowiedzialni za 3-4 patrole podczas Zlotu. Będzie też potrzebna kadra w rolach wspierających przy terenie zlotu (“base camp”). Kwalifikacje Instruktorskie Instruktor/ka musi być w dobrej kondycji, fizycznie sprawny/a, aby mógł/a brać udział w biwakach Zlotowych. Trasa pokonywana będzie około 15km dziennie na trasach “Appalachian Highlands”. Biwaki będą 3-4 dniowe i nie będzie po drodze możliwości zawrotu ani dostępu samochodowego. Instruktor/ka powinien/na mieć kwalifikacje pierwszej pomocy, doświadczenie w pracy wędrowniczej, oraz doświadczenie w poprzednich złazach lub obozach wędrownych (5+ dni).

W PROGRAMIE Uroczyste Ognisko Centralne z udziałem gości i rodziców odbędzie się w sobotę 5-go sierpnia, godz. 20:00 i nosi temat „Nasza Przyszłość:.  Każdy Okręg przygotuje jeden pokaz (może być „na wesoło), który daje obraz jakiegoś aspektu harcerstwa (n.p. punkt prawa harcerskiego, albo element techniki harcerskiej) w przyszłości.  Każdy Okręg zaprezentuje ponownie okrzyk lub piosenkę, którą się przedstawił na pierwszym wspólnym ognisku, „Poznajemy Się”, na Otwarcie Zlotu. Kiermasz Zlotowy odbędzie się w Dzień Gości, w niedzielę 6 sierpnia, w godzinach 13:00 – 15:30  Drużyny Zlotu (lub Hufce, Chorągwie czy Okręgi) przygotują stoiska, przy których uczestnicy zlotu i rodzice/goście mogą coś wykonać, spróbować lub kupić.  Przy stoiskach mogą być zajęcia (n.p. zrobienie jakiejś robótki ręcznej charakterystycznej dla danego Kraju), konkursy, pokazy, lub artykuły do sprzedaży (najlepiej wykonane przez drużynę!).

5


TRZYLETNI PROGRAM ZHP Z OKAJI STULECIA ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI POLSKI 2017 - 2020 Naczelnictwo ZHP wprowadza trzyletni program okolicznościowy z okazji obchodów stulecia odzyskania niepodległości Polski. Program obejmujący lata 2017-2020 jest przeznaczony dla wszystkich jednostek Związku Harcerstwa Polskiego. Główne Kwatery rozpracują programy i dostosują do potrzeb jednostek wszystkich szczebli w pracy rocznej i akcji letniej.

Założenie. Program jest oparty na konsekwentnym doskonaleniu się w

służbie Bogu, Polsce i bliźnim. Ma na celu zmobilizowanie młodzieży i starszyzny do tworzenia pozytywnego wizerunku Polski i Polaków tu, gdzie mieszkamy i teraz, przez własną pracę i postawę, biorąc za wzór i inspirację tych, którzy sto lat temu wywalczyli niepodległość Ojczyzny.

Hasło ogólne. „OJCZYZNO MOJA, ŻYJ!” wg pieśni z okresu powstania wielkopolskiego 1918/19, oznacza, że przyznajemy się do polskości, chcemy pracować dla dobra Polski teraz i w przyszłości, i opowiadamy ludziom o pięknie Polski. Czas trwania programu. Od 15 sierpnia 2017 do 15 sierpnia 2020, czyli

rozpoczynamy w dniu 97 rocznicy zwycięskiej Bitwy Warszawskiej, która zmusiła wojska bolszewickie do odwrotu i umożliwiła odrodzenie niepodległego państwa polskiego, a kończymy w setna rocznicę tego wydarzenia. Dzień ten jest obchodzony jako Święto Żołnierza.

Sprawności „Stulecia Niepodległości”. Główne Kwatery opracują sprawności okolicznościowe na różnych poziomach: dla zuchów, harcerek/harcerzy, młodzieży wędrowniczej. Wymagania winny uwzględniać: (a) podstawową wiedzę historyczną z okresu walk o niepodległość i początków niepodległego państwa polskiego; (b) wykazanie się zdobytą wiedzą; (c) udział w okolicznościowych obchodach. Sprawności można będzie zdobywać indywidualnie podczas całego okresu 2017-2020, a poszczególne jednostki mogą włączyć zdobywanie sprawności do programu rocznego.

6


Konkurs piosenki. Ogłaszamy konkurs na harcerską piosenkę roku stulecia niepodległości 2018.

Program Podczas tych trzech lat, kontynuujemy normalną pracę harcerską, prowadzimy zbiórki, werbujemy nowych uczestników także spośród nowej Polonii, przygotowujemy się do stopni, zdobywamy sprawności, organizujemy wycieczki, wędrówki, biwaki, obozy, kolonie, bierzemy udział w życiu miejscowej wspólnoty polskiej. Tematy historyczne i wyzwania związane z programem stulecia niepodległości przewijają się przez nasze gry, ćwiczenia, harce i ogniska, nadając im szczególny charakter.

ROK I : 2017-18. W pierwszym roku przygotowujemy się do uczczenia wydarzeń z przed stu lat.Tło historyczne okresu końca zaborów, wybuchu I Wojny Światowej i pierwszych walk o niepodległość towarzyszy zbiórkom i akcji letniej, aż do uroczystości 11 listopada 2018r. Uwagę skupiamy na ćwiczeniu tężyzny fizycznej, intelektualnej i moralnej ; doskonalimy się w stałej gotowości do służby. • Hasło roku: „RAMIĘ PRĘŻ! SŁABOŚĆ KRUSZ! DUCHA TĘŻ!” wzięte z refrenu hymnu harcerskiego wskazuje kierunek świadomej pracy nad sobą. Nawiązuje do trzech organizacji, które miały wpływ na powstanie ruchu harcerskiego: Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, Organizacja Młodzieży Niepodległościowej „Zarzewie”, i Stowarzyszenie etyczno-moralne „Eleusis”. • Wyzwanie: – Ramię pręż – to zdrowe ciało: gimnastyka, ruch, sprawność fizyczna, zajęcia na świeżym powietrzu, higiena, zdrowa żywność, dobra dieta, unikanie substancji które niszczą ciało. – Słabość krusz – to zdrowy umysł: samokształcenie, rozwój intelektualny, lektura, wykłady, dyskusje, gry i ćwiczenia w zakresie wiedzy. – Ducha tęż – to zdrowy duch: postępowanie zgodne z wiarą, wyrabianie cnoty, asceza, abstynencja, unikanie tego co oddala nas od dobra, albo szkodzi nam i innym, dobre uczynki. • Cytat: Marszałek Józef Piłsudski do harcerzy, 1921r. „Harcerze! Już w latach niewoli przygotowywaliście się do służby Ojczyźnie.” Niech nam przypomina, że „Czuwaj!” oznacza, że stale ćwiczymy się, aby w chwili potrzeby stanąć gotowym do pomocy i poświęcenia dla innych. • Piosenka: „Idą skauci”. „My idziemy w zórz świtanie tam, gdzie Polski zmartwychwstanie.”

7


ROK II : 2018-2019. W drugim roku staramy się sumiennie pełnić służbę

z tym samym przekonaniem, jak w chwili składania Przyrzeczenia. Kontynuujemy pracę nad sobą. Świadczymy naszą działalnością, że warto się zapisać do gromady, drużyny lub kręgu. Przyciągamy do naszych jednostek osoby, które widzą, że tu się dzieje coś pozytywnego i chcą brać w tym udział. Historyczne wydarzenia: zjednoczenie ruchu harcerskiego w jeden Związek Harcerstwa Polskiego Walki o Lwów, powrót Piłsudskiego, podpisania Traktatu Wersalskiego podpowiadają tematykę ćwiczeń i zajęć.

• Hasło roku. „PRZYRZECZENIE JEST SIŁĄ!” wzięte z obrzędu Przyrzeczenia z Księgi Jaszczurki wskazuje, że konsekwencją Przyrzeczenia jest podjęcie służby. Siła pochodzi z wiary w cel nadrzędny, z dobrej woli, z wysiłku, z odwagi i ze wspólnej służby: pełnego zaangażowania w pracę gromady, zastępu, drużyny czy kręgu, a przede wszystkim grona instruktorskiego. Wymaga to czynu, świadomego i konkretnego, połączonego z odpowiedzialnością za jego skutki. Wyzwanie. – Służba Bogu – to stała obecność Boga w izbie harcerskiej i na zbiórkach; wspólne chwalenie Boga modlitwą i śpiewem; współpraca z kapelanami harcerskim; kształtowanie sumienia; polecanie Bogu wspólnych poczynań i intencji. – Służba Polsce – to przyznawanie się do polskości; kontakt z Krajem; pielęgnowanie języka, tradycji, kultury, wiedzy o Polsce (czasy historyczne i współczesne) – aby móc lepiej opowiadać innym o Polsce, szerzyć dobre imię Polski i przyczyniać się do pomyślności naszej Ojczyzny. – Służba bliźnim – to dobre uczynki indywidualne i zbiorowe poczynając od najbliższych nam osób, rodziny, jednostki harcerskiej, szkoły, miejsca pracy czy zamieszkania oraz całego świata; poznawanie potrzeb i świadoma pomoc tym, którzy są w potrzebie z jakiegokolwiek powodu. •

• Cytat. Kapelan Wojskowy Święcicki o harcerzach, 1921r. „Sprowadzili oni Prawo Harcerskie do rowów strzeleckich.” Niech uświadamia nam, że gdziekolwiek się znajdujemy – w szkole, w domu, w miejscu pracy czy wypoczynku – tam też żyjemy w zgodzie z naszym prawem. • Piosenka. „Harcerskie Gaudeamus”. „A za hasło weźmiesz czyn i wnet będziesz inny”

ROK III: 2019-2020. W trzecim roku chcemy podkreślić wychowanie do

odpowiedzialności, bo tacy właśnie ludzie będą potrzebni naszej Ojczyźnie w przyszłości. Muszą przyczynić się do budowania świata pokoju,

8


sprawiedliwości społecznej i dobrobytu, a w nim Polski, Ojczyzny naszych marzeń, cieszącej się szacunkiem wśród narodów świata. Chcąc walczyć o „jakość polskości” musimy jako instruktorzy sami utrzymać najwyższy poziom ideowości w pracy wychowawczej i tę jakość przekazywać następnym pokoleniom. Budując na tym, co jednostki już osiągnęły, chwalimy dobrą pracę, korygujemy błędy, wyznaczamy kolejne zadania i cele. Zwiększamy stany, konsolidujemy lub rozwijamy podjęte inicjatywy we współpracy z innymi polskimi lub miejscowymi organizacjami społecznymi. Inspiracją do gier, ćwiczeń i gawęd niech będą główne wydarzenia historyczne roku 1919-20: powstania i plebiscyty śląskie, zaślubiny Polski z morzem i zwycięska bitwa warszawska. • Hasło roku. „I Z RAZ OBRANEJ JUŻ DROGI MOC ŻADNA NIE ZEPCHNIE NAS.” Niech nam przypomina, że harcerska służba kieruje nas na drogę odpowiedzialności jako człowieka i obywatela i, że ciężar tej odpowiedzialności jest lżejszy, gdyż niesiemy go wspólnie z siostrami i braćmi harcerzami.

Wyzwanie. – Odpowiedzialność ideowa – to stałe i świadome życie „po harcersku”, rewidowanie swojego postępowania i swoich intencji w świetle Prawa Harcerskiego, zdolność do przeproszenia i wybaczenia, staranie się pomimo ludzkiej słabości „być coraz lepszym” zuchem, harcerką/harcerzem, instruktorką/instruktorem. – Odpowiedzialność obywatelska – to interesowanie się tym, co się dzieje w Polsce, w kraju zamieszkania i w świecie, poszerzanie wiedzy, rozwijanie zdolności, angażowanie się w dobre i pożyteczne inicjatywy, działanie na rzecz pojednania, sprawiedliwości, obrona prawdy i innych wartości. – Odpowiedzialność za człowieka – to życzliwość dla ludzi wszystkich ras i kondycji społecznej, wrażliwość na potrzeby innych, spostrzegawczość i gotowość do pomocy w potrzebie, dobre uczynki indywidualne i zbiorowe, zaangażowanie w wolontariat i w dzieła dobroczynne. •

• Cytat. „Harcerstwo to młoda Polska. My chcemy w mądrej pracy urzeczywistniać wielkość narodu i potęgę państwa (...) mieć wolę tworzenia samodzielnych wartości i dorzucania ich do ogólnej skarbnicy kultury.” Dr. Michał Grażyński, Harcerstwo jako awangarda młodej Polski 1933r. lub „Najważniejszą rzeczą w życiu jest świadomość spełnienia obowiązku” (Ignacy Paderewski) • Piosenka. „Harcerski Krzyż”, „Idziemy w życie bez trwogi” 9


LONDYN – KWIECIEŃ

2017 Uroczystości rocznicowe pod Pomnikiem Katyńskim na cmentarzu Gunnersbury. Hufce „Bałtyk” i „Warszawa” na służbie. ( fot. „Tydzień Polski”)

10


KATYŃ

KWIECIEŃ 2017

Oficjalna delegacja z Polski , na pierwszym planie najmłodsza delegatka Marta Gągor ( 9 lat), której dziadek gen. Franciszek Gągor zginął w Smoleńsku. W Smoleńsku składała wieniec w imieniu rodzin i bliskich ofiar katastrofy. Jest zuchem Skautów Europy.

11


2 Maja – Dzień Flagi RP oraz Dzień Polonii i Polaków za Granicą Ten Dzień, zaznaczony uroczyście podniesieniem flagi narodowej na Wieży Zegarowej Zamku Królewskiego w Warszawie, to Święto ok. 20 milionów Polaków mieszkających poza granicami Polski. Senat RP ustanowił je już 15 lat temu, a celem było umocnienie poczucia jedności wszystkich Polaków i więzi z Ojczyzną. Jak co roku, na spotkanie z Prezydentem RP zapraszane są delegacje polskie z różnych stron świata. Wśród obecnych była też nasza reprezentacja harcerska: hm. Jan Kaczmarek wiceprzewodniczący ZHP, hm. Teresa Berezowska (Kanada) i hm. Małgorzata Zajączkowska. (W.B.) Uroczystość odbyła się na dziedzińcu Belwederu, pałacu, który przed II Wojną Światową był oficjalną siedzibą Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego. W tym pięknym miejscu Prezydent Andrzej Duda wręczył wysokie odznaczenia państwowe 7-miu osobom zasłużonym w działaniach na rzecz środowisk polonijnych – a wśród nich jednej naszej instruktorce (patrz niżej) oraz 18 flag państwowych w uznaniu zasług i szczególnych osiągnięć w działalności społecznej, kulturalnej lub gospodarczej instytucjom i organizacjom polskim w Kraju i za granicą. My jako ZHP działające poza granicami Kraju również otrzymaliśmy flagę, którą odebrali hm Jan Kaczmarek i hm Teresa Berezowska i która tego lata zawiśnie na maszcie zlotowym w Kanadzie w Tamaracouta. Prezydent mówił: „2-go maja łączy w sobie wyjątkową cześć i radość z naszych biało-czerwonych barw, pod którymi wszyscy żyjemy” Prezydent wręczył również 8 pierwszych legitymacji szkolnych uczniom szkoły sobotniej im. Dywizjonu 303 w Sutton w W. Brytanii. Dzięki niej uczniowie będą mieli w Polsce prawo do takich samych zniżek, np. na przejazd środkami transportu publicznego i wstęp do muzeów, jakie mają uczniowie w Polsce. Legitymacje otrzymają wszystkie szkoły polskie poza granicami Kraju. „Oznacza to, że jesteście członkami wspólnoty polskich uczniów… jesteście tacy sami” mówił Prezydent. ODZNACZENIA DRUHNY MAŁGORZATY ZAJĄCZKOWSKIEJ Podczas uroczystości w Belwederze 2-go maja hm. Małgorzata Zajączkowska została odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski za swoją wieloletnią działalność społeczną, m. in. Jako nauczycielka i pedagog polskich szkół sobotnich, oraz harcerka w Związku Harcerstwa Polskiego działającego poza granicami Kraju.

12


2 MAJA NA DZIEDZIŃCU BELWEDERU – przemawia hm. Małgorzata Zajączkowska po otrzymaniu orderu.

Nasza delegacja : hm. Teresa Berezowska (z flagą), hm. Jan Kaczmarek, hm. Małgorzata Zajączkowska z Prezydentem RP i Pierwszą Damą.

13


Dhna Małgosia była poproszona o wygłoszenie przemówienia w imieniu osób odznaczonych, w którym podkreśliła, że wszystko, co osiągnęła zawdzięcza swoim rodzicom. Dhnie Małgorzacie gratulujemy tego wielkiego wyróżnienia i życzymy, aby dalej miała siły i energię do służby dla dobra młodzieży polskiej. Redakcja

RADA POLONII

ŚWIATA

Ze sprawozdania naszego wiceprzewodniczącego ZHP.

delegata

hm.

Jana

Kaczmarka

W dniach 1-3 maja reprezentowałem ZHP w Warszawie. Brałem udział w Radzie Polonii Świata (RPS), odebrałem wraz z dhną Teresą Berezowską flagę Polską na IX Zlot ZHP w Kanadzie od prezydenta Pana Andrzeja Dudy. Byłem także na poświeceniu tablicy ku pamięci pana Longina Komołowskiego w domu Polonii. /…/ Rada Polonii Świata spotkała się po raz pierwszy w listopadzie 2013r, kiedy była wznowiona po 6 latach nieaktywności. Między spotkaniami Rady Polonię reprezentuje przewodniczący i prezydium składające się z reprezentantów wszystkich stron świata oraz SPK i ZHP. Naszym delegatem jest Dhna Krystyna Reitmeier, która tym razem nie mogła brać udziału w Radzie z powodów zdrowotnych. Na Radzie ZHP ma dwa mandaty. Rada odbyła się w zamku Pułtuskim pod opieką Stowarzyszenia Wspólnota Polska. Przybyli delegaci z prawie wszystkich krajów w którym mieszkają Polacy. Niestety nie było nikogo z południowej Ameryki. Na sali było 54 mandatów. Przewodniczący Pan Jan Cytowski z Kanady złożył sprawozdanie z działalności wraz z wice przewodniczącymi Panią Heleną Miziniak (UK) i Panem Lewickim (Litwą). Po dyskusji nad rolą i zadaniami RPS i nad statutem wybrano nową przewodniczącą Dhnę Teresę Berezowską z Kanady a panowie Waldemar Tomaszewski i Tadeusz Piłat zostali wybrani do prezydium. Komisja Statutowa została w starym składzie i podjęła się dokonać pracę nad statutem do końca lipca. Zaproponowano nadzwyczajny zjazd w listopadzie 2017, aby przyjąć nowy statut. Proponuje się Zjazd Polonii w 2018 razem ze zjazdem młodej Polonii, ale jeszcze dat i budżetu nie ustalono. Po radzie było krótkie spotkanie prezydium, na którym reprezentowałem ZHP w nieobecności Dhny Krystyny Reitmeier. Po zjeździe była uroczysta kolacja, podczas której poznaliśmy nowego prezesa Wspólnoty Polskiej pana Bonisławskiego, któremu przekazałem list z naszymi gratulacjami objęcia tego stanowiska.

14


AUSTRALIA, styczeń 2017 Obozy, harcerek i harcerzy pod hasłem: „ Z piosenką jest mi wesoło”. Komendantka całości dhna Karina Katsipodas, Komendantka Harcerek dhna Danusia Douglas, Komendant Harcerzy dh. Michał Milewski.

15


W kwietniu b.r. na zjeździe ZHP krajowego został zmodyfikowany 10. Punkt Prawa Harcerskiego. Członkowie tej organizacji nie będą teraz zobowiązani do zachowania abstynencji od alkoholu i papierosów. W sprawie wychowawczej wartości abstynencji pisze poniżej Przewodniczący Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej.

List do Instruktorów, Członków i Przyjaciół ZHR Druhny i Druhowie, Przyjaciele! Główne zasady ideowe obowiązujące w Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej ukształtowane zostały u zarania ruchu harcerskiego w Polsce w latach 1911– 1914. Ostateczne sformułowanie Prawa i Przyrzeczenia Harcerskiego, nastąpiło w marcu 1914 r., a dziesiąty punkt Prawa uzyskał wówczas brzmienie: Skaut nie pali tytoniu, nie pije napojów alkoholowych i jest czysty w myśli, w mowie i w uczynkach. Prawo to pozostało niemal niezmienione do 1949 r., do likwidacji tradycyjnego harcerstwa w Polsce Ludowej. Po reaktywowaniu harcerstwa w 1956 roku, w jego koncesjonowanej przez władze komunistyczne treści i formie, uzasadnieniem dla abstynencji od alkoholu i tytoniu stała się w Prawie Harcerskim chęć osiągnięcia siły i sprawności fizycznej. Ale nawet wówczas z zasady abstynencji formalnie harcerstwo nie zrezygnowało. Był to oczywiście akt hipokryzji, bowiem w wielomilionowej masowej organizacji, szczególnie w gronie instruktorskim, nader częste były przypadki mniej lub bardziej oficjalnego łamania tej zasady. I wówczas przetaczały się przez prasę bulwersujące opinię publiczną dyskusje na temat „złagodzenia” wymogu abstynencji. Musimy pamiętać, że szczególnym rodzajem harcerskiej służby, podniesionym do rangi wymogu ideowego zapisanego w Prawie Harcerskim, jest właśnie nie uleganie i przeciwstawianie się nałogom. Praktykowana w harcerstwie zasada całkowitej abstynencji od tytoniu i alkoholu jest środkiem wychowania pełnego i wolnego człowieka, a zarazem misją społeczną wobec plagi jaką niosą konsekwencje tych nałogów, szczególnie u młodszego pokolenia. Abstynencja to sposób wyrabiania charakteru i silnej woli, sposób kształtowania nonkonformizmu, zdolności do przeciwstawiania się złu, asertywności wobec złych konwenansów i swoistej mody. Jest to sposób praktykowania swoistego apostolstwa trzeźwości we wszystkich środowiskach, gdziekolwiek istnieje harcerstwo. To sposób na wyrabianie charakterów, mocnych uczuciem i silną wolą. Z drugiej strony to element propagowania zdrowego stylu życia wobec

16


plagi nikotynizmu i alkoholizmu, a obecnie także narkotyków ze wszystkimi ich negatywnymi społecznymi konsekwencjami. Harcerstwo wychowuje przede wszystkim poprzez przykład osobisty instruktora – drużynowego, który przewodzi młodym ludziom. Drużynowy jest ich wodzem – zdobywa ich zaufanie, imponuje, wskazuje im dobre wzorce postępowania, a młodzi harcerze chcą go naśladować. Organizacja wychowawcza aby być skuteczną, musi tworzyć spójny system oparty na jednakowych dla wszystkich zasadach i musi być wiarygodna. Jednym z najskuteczniejszych środków oddziaływania w naszej metodzie harcerskiej jest właśnie pozytywny i inspirujący przykład własny instruktora, który sprawia, że w harcerstwie nie tylko zdobywa się nowe umiejętności, ale przede wszystkim kształtuje się charaktery i wychowuje. Uznając, że przykład osobisty instruktora harcerskiego, był i jest jednym z najważniejszych narzędzi wychowawczych, Niepokorne Harcerstwo, zrzeszone w Kręgach Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego, w 1981 r. wezwało kadrę ówczesnego Związku Harcerstwa Polskiego, dalekiego od przestrzegania swych formalnie obowiązujących zasad – do ich rygorystycznego przestrzegania, jako drogi do odrodzenia harcerstwa w Polsce, jako sposobu również odrodzenia moralnego. Spektakularnym znakiem tej drogi był znak „10” wyszyty na węźle lilijki instruktorskiej noszonej na mundurze, oznaczający wolę przestrzegania całego prawa, szczególnie zaś przestrzegania zasady abstynencji. Rzetelność w jej przestrzeganiu to sprawa honoru, a honor to sprawa dla której można i należy poświęcić wiele. Zasadom tym pozostało wierne Niepokorne Harcerstwo; zasady te przyjął, utworzony w 1989 r. na jego bazie, Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej. Tym zasadom nasz związek jest i pozostaje nadal wierny. Potrzebę wierności obecnemu brzmieniu Prawa Harcerskiego podkreślił XIV Zjazd ZHR w 2014 roku specjalną uchwałą. Naszą zasadą jest życie w prawdzie, a ta polega na zgodności postępowania z zasadami, na zgodności systemu myślenia z czynami. I jeśli rzeczywistość pozostaje w sprzeczności z tymi zasadami, będziemy zmieniać rzeczywistość nie rezygnując z zasad. Harcmistrz Grzegorz Nowik Przewodniczący ZHR

17


NA WIECZNĄ WARTĘ

ŚP. hm. BARBARA ZDANOWICZ odeszła na wieczną wartę 3 kwietnia 2017 r. w Nottingham WB w wieku 86 lat Przewodnicząca ZHP 2000-2006 Wiceprzewodnicząca ZHP 1988-95 Przewodnicząca Zarządu Okręgu Wielka Brytania 1990-92 Komendantka Chorągwi Harcerek w Wielkiej Brytanii 1978-88 Hufcowa Hufca Harcerek „Wawel” 1970-85 Odznaczona Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski Cześć Jej pamięci !

Hm Barbara Zdanowicz Przewodnicząca ZHP na audiencji u Papieża Jana Pawła II 7go listopada 2000r. w czasie pielgrzymki harcerskiej do Rzymu. 18


Przemówienie pożegnalne na pogrzebie śp. hm. BARBARY ZDANOWICZ Przewodniczącego ZHP hm Roberta Rospędzihowskiego Wygłoszone 2 IV 2017 r. w katedrze pw św. Barnaby w Nottingham Odeszła do Pana świętej pamięci harcmistrzyni Barbara Zdanowicz. Odchodzi kolejna nasza harcmistrzyni z tego wyjątkowego pokolenia urodzonego w Polsce jeszcze przed wojną, któremu wojna zabrała dzieciństwo,ale pozostawiła głęboką miłość Ojczyzny i poczucie odpowiedzialności wobec historii za walkę o jej wolność i niepodległość. Ojciec Druhny Basi, Tomasz Straszyński, był przed wojną posłem na Sejm i zajmował się kulturą i oświatą w administracji państwowej. Ona sama wychowała wiele pokoleń harcerskich na emigracji i dożyła czasów, po upadku komunizmu, kiedy Polska weszła do Unii Europejskiej. Chciałbym w kilku słowach nakreślić jej sylwetkę harcerską i przedstawić jej osiągnięcia. Jak sama mówiła, harcerstwo było jej pasją życiową. Realizowała tę pasję przez wszystkie koleje jej aktywnego życia od chwili wstąpienia do drużyny imienia Emilii Plater w polskim osiedlu Koja w Afryce, aż po ostatnie lata służby. Do Koja trafiła z matką po wywózce do Kazachstanu. W latach 1944-48 prowadziła gromadę zuchową „Bratki” w Tengeru. Kontynuowała tę pracę po przyjeździe do Anglii. Kształciła się w metodzie harcerskiej u boku wspaniałych instruktorek: Natalii Duffekowej, Ireny Mydlarzowej i Irmy Paluchowej. Od końca lat sześćdziesiątych pełniła nieprzerwanie kierownicze funkcje w ZHP: była hufcową hufca Harcerek „Wawel” w Midlandach, Komendantką Chorągwi w Wielkiej Brytanii, Wiceprzewodniczącą i Przewodniczącą Zarządu Okręgu Wielka Brytania, oraz Wiceprzewodniczącą Związku. W 2000r. została wybrana Przewodniczącą Związku Harcerstwa Polskiego – była pierwszą kobietą na tej funkcji, którą pełniła do 2006r. Wyliczenie tych 40 lat służby nie oddaje jednak ogromu wykonanej pracy i jej walorów wychowawczych. Za jej kadencji, czy to w Chorągwi, Okręgu czy Związku dużo się działo. Dbała o kształcenie młodzieży i starszyzny. W parze szły wyobraźnia i czyn. Umiała przełożyć ideały na inspirujące, ambitne i konkretne programy. Przy tym była świetną organizatorką. Przytoczę tu tylko kilka przykładów jej działalności. Już w maju 1979r. prowadziła chorągwianą pielgrzymkę harcerską do Rzymu na spotkanie z nowo wybranym Papieżem Janem Pawłem II. Po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego mobilizowała pomóc w Chorągwi dla domów starców i sierocińców przez wysyłkę paczek z lekami, suchym prowiantem i odzieżą. Jako Komendantka Zlotu Harcerek w Clumber Park w 1985r. wybrała hasło „Dobrem zwyciężymy zło”, patrona błogosławionego Jerzego Popiełuszkę, i myśl przewodnią, żeby na wierności Prawdzie budować naszą przyszłość. Z okazji 45 rocznicy bitwy o Monte Cassino poprowadziła wyprawę Okręgu do Włoch. Kadencję Przewodniczącej ZHP a zarazem Trzecie Milenium chrześcijaństwa rozpoczęła złożeniem w darze Janowi Pawłowi Drugiemu tryptyku harcerskiego, który pielgrzymował po wszystkich okręgach w świecie, na znak więzi naszego światowego Związku. Dbała o jedność naszego Związku i rozwój przyjaznych stosunków z całym ruchem skautowym. Ważnym momentem było nawiązanie oficjalnych stosunków z władzami i instytucjami państwowymi w Polsce po zmianach ustrojowych. Druhna

19


Basia znała realia polityczne i rozpoznawała znaki czasu. Od 1994r. uczestniczyła w spotkaniach i rozmowach Naczelnictwa z przedstawicielami ruchu harcerskiego w Polsce i na Wschodzie. W 2001r. jako Przewodnicząca ZHP reprezentowała nasz Związek w Pułtusku na II Zjeździe Polonii i Polaków z Zagranicy. Mówiła o pracy wychowawczej na emigracji. W 2004r. w Okuniewie otwarła pierwszy zlot harcerstwa polskiego z poza Kraju – z udziałem młodzieży ze Wschodu i Zachodu. W swoim przemówieniu nakreśliła program, jak żyć dzisiaj dla Polski poza Polską, a następnie podczas pielgrzymki zlotu na Jasną Górę w imieniu Związku złożyła wotum i tekst zaślubin. Podpisała „Deklarację Harcerską” wspólnie z przedstawicielami wszystkich organizacji harcerskich w Polsce i poza jej granicami. Druhna Basia była prawdziwym ambasadorem Polski. Wychodziła miejscowemu społeczeństwu brytyjskiemu na przeciw zapraszając do poznania nas, naszej historii i sytuacji Polski w świecie. Szukała dla Polski przyjaciół wśród Anglików i umiała nawiązać kontakty, które owocowały życzliwością i konkretną pomocą. Współpracę z miejscowymi skautkami angielskimi rozpoczęła wkrótce po przyjeździe do Anglii i kontynuowała na studiach. Wśród stałych przyjaciół Polski i Polaków był Duke of Rutland, który udostępnił swoją posiadłość na zlot Chorągwi harcerek w WB w Belvoir Castle, a także przyczynił się do umieszczenia tablicy Katyńskiej w kaplicy lotników w tutejszej anglikańskiej katedrze, Southwell Minster. Dzięki jej kontaktom Okręg korzystał z dotacji „Queen’s Silver Jubilee Trust”. Druhna Basia udzielała się społecznie także poza harcerstwem – w tutejszej parafii i, przy polskiej szkole, w Skarbie Narodowym i Stowarzyszeniu Polskich Kombatantów. Jako absolwentka włókiennictwa pracowała jako projektantka, menadżer i konsultant, a potem prowadziła własny biznes. W swoim jakże pełnym życiu umiejętnie łączyła obowiązki rodzinne, zawodowe i harcerskie. W pracy wychowawczej kładła szczególny nacisk na współpracę, opartą na poszanowaniu godności człowieka, zrozumieniu Prawdy i męstwa na codzień w obliczu wyzwań. Pozostanie w naszej pamięci jako wzór harcerki i instruktorki, która przyjęła z odwagą i pogodą ducha odpowiedzialność: za wychowanie młodzieży w duchu służby, za dobro ruchu harcerskiego i za pomyślność naszej Ojczyzny. W imieniu Naczelnictwa i całego Związku Harcerstwa Polskiego składam wyrazy serdecznego współczucia jej córce Druhnie Zosi jak i szerszej rodzinie. Druhno Basiu: dziś jesteś wśród tych, którzy całym życiem pełnili służbę Bogu, Polsce i bliźnim i odeszli na wieczną wartę. Dziękując Bogu za Twoje życie i czyny wśród nas, żegnamy Cię harcerskim – CZUWAJ!

20


NA WIECZNĄ WARTĘ

Śp. Ćwik JAN (JUAN) MANUEL SPEERLI, ARGENTYNA (09.05.1995r. – 13.01.2017r.) “17 stycznia w Maciaszkowie pod Buenos Aires odbył się pogrzeb i ostatnie pożegnanie Druha Jana (Juan) Manuel Speerli, który tragicznie, dużo za wcześnie, odszedł na wieczną wartę. Tak wspomniał o nim jego Drużynowy: „Czuwajcie. Dziś żegnamy wspaniałego szeregowego, wędrownika i przybocznego, Druha, który zawsze miał poczucie obowiązku do służby. Chyba z wszystkich Jego funkcji to ostatnia była dla niego najważniejsza, gdzie się wykazywał najlepszą cechą: służbą drugiemu człowiekowi. Kiedykolwiek ktoś coś potrzebował Juan zawsze byłeś aby pomóc. Zawsze Twoja odpowiedź była „Tak”. Nie było w Twoim słowniku „nie”. Druga cecha Jego to dobroć. Myślę, że każdy z nas mógł to zauważyć, kiedy patrzyliśmy na Jana czy, kiedy z nim rozmawialiśmy. Służba, dobroć plus ogromna miłość do harcerstwa. To był Ćwik Juan Manuel Speerli Ksiądz Jerzy kiedyś powiedział mi, że jedna pieśń to 10 modlitw. Więc śpiewamy do ciebie: Wicher jeździ ze mną dookoła świata, A serca mego złoto jest ze słońca. Każda ma lekka myśl gdzie indziej lata I cały jestem bez dna i bez końca. Tyle jest we mnie bajecznej pogody I tak szaleństwem mam głowę nabrzmiałą, I taki jestem rozlewny i młody, Że mi już miejsca jest wszędzie za mało. Niepowstrzymany i rozpromieniony, Jak elektryczność, jak piorun wichury, Szukam gdzieś jakiejś piątej świata strony Dla mej wysokiej, szerokiej natury.

21


Tyle jest we mnie bajecznej pogody… Nadmiar przelewa się jak szczęście wemnie Po krwi ugania strugą oszalałą I ujścia pragnie w mym sercu daremnie, Samemu jest mi już siebie za mało. Tyle jest we mnie bajecznej pogody… Czuwaj Druhu! Czekaj na nas w podobozie niebieskim. Spocznij!”

Czuwaj! phm. Jan Paweł Uzarowicz Drużynowy 6tej Karpackiej Drużyny Harcerskiej.

O BRATERSTWIE W ARGENTYNIE pisze Przewodniczący Zarządu Okręgu hm Andrzej Wojno: Pragniemy przytoczyć jeden przykład na dowód tego, że Dzień Myśli nie jest tylko obchodzony raz do roku 22go lutego, w dniu urodzin Baden-Powellów, ale zawsze, gdy się myśli o innych i robi dobre uczynki. Po wypadku w Argentynie podczas akcji letniej w styczniu tego roku, okazało się, że organizacja Skautów Argentyńskich wyciągnęła bratnią dłoń naszemu obozowi, pogrążonemu w żałobie przez śmierć druha który utonął na oczach całego obozu przy kąpieli w pobliskim jeziorze. Jest to przykład tym bardziej wzruszający, że gest ten był całkowicie niespodziewany. Nie mamy bliższych relacji ze skautingiem w Argentynie i nie znamy się specjalnie. Pierwsi wkroczyli na teren obozu po wypadku skautka ze skautem. Słyszeli o wypadku w mediach, a sami byli odpowiedzialni za swój obóz niedaleko. Przyjechali specjalnie. Pytali jak mogą pomóc. W tym momencie obóz dopiero co zaczął się organizować na powrót młodzieży do Buenos Aires. Nie było możliwości zamówienia autokaru, więc komenda musiała rozbić młodzież na grupy, które wyjechały miejskimi autobusami biorąc tylko bagaż podręczny. Tu padła sugestja od Skautów, - że oni spakują sprzęt, ciężki bagaż i pozostałe jedzenie, i zorganizują przewóz do Buenos Aires. Okazało się, że nie tylko zajęli się pakowaniem, ale i ładowaniem na ciężarówkę ale też i zapłacili za przetransportowanie wszystkiego do stolicy. Niestety, wiele z młodzieży nie zdążyło do Buenos Aires na czas pogrzebu, bo byli w drodze powrotnej, ale była delegacja władz Skautingu Argentyńskiego. I znów niespodziewana oferta do nas: zaproponowali spotkania dla młodzieży i osobno dla instruktorów akcji letniej z psychologami, na t.zw. counselling. Zrozumieli, że wszyscy byli pod wrażeniem wypadku i śmierci swojego kolegi. Odbyło się kilka sesji nim młodzież rozjechała się na wakacje z rodzicami. Za tę bratnią dłoń wyciągnięta do nas, Przewodniczący ZHP podziękował władzom Skautingu Argentyńskiego, a list dziękczynny przetłumaczył na język hiszpański i wręczył osobiście Przewodniczący Zarządu Okręgu w Argentynie.

22


NA WIECZNĄ WARTĘ Śp. phm. ZYGMUNT SZCZEPANEK, FRANCJA (12.12.1936r. – 19.01.2017r.) Niewątpliwie 18 stycznia 2017r. zostanie długo bolesną datą dla Okręgu ZHP we Francji - Druh Zygmunt Szczepanek odszedł na wieczną wartę. Urodzony w 1936r. w wielodzietnej polskiej rodzinie górniczej, życie nie było łatwe. Wstąpił do drużyny harcerskiej im. Władysława Sikorskiego w Noyellessous-Lens we Francji. Z miejsca wykazał się jako aktywny harcerz, otwarty dla swoich kolegów i dyskretny, ale jego nieśmiałość prędko znikała, gdy był w naszym gronie. Na zbiórkach lub na obozach bawił wszystkich swoimi dowcipami, kawałami, i zawsze był rozśpiewany – piosenki tradycyjne, harcerskie i wojskowe. Nie miał specjalnie głosu, ale za to tryskał wesołością, uśmiechem i optymizmem. Zdobywał stopień po stopniu, szedł po drabince harcerskiej cierpliwie i zdecydowanie, aż do podharcmistrza. Nie wysuwał się na pierwsze miejsca, był pokorny, dyskretny i całkowicie oddany harcerstwu. Zygmunt otaczał młodzież w swojej drużynie serdeczną troską, na zbiórkach czy na obozach, pomagając Druhnie Marysi, swojej kochanej żonie, w pełnieniu jej funkcji Komendantki Chorągwi Harcerek we Francji. Był dla każdego instruktorem i zależnie od wieku przyjacielem, bratem czy ojcem. Należy wspomnieć jego ogromną pracę wykonaną w naszej siedzibie harcerskiej „Bałtyk” w Stella Plage, gdzie przez 5 lat co roku, od kwietnia do października, pracował przy remontach stanicy. Druh Zygmunt bywał regularnie na zebraniach Zarządu Okręgu, którego był członkiem, i czynnie brał udział w innych harcerskich imprezach jak np. 3 Maja, 11go listopada, przy składaniu wieńców przy pomnikach, w mundurze harcerskim lub jako sztandarowy niosąc sztandar Okręgu. Brał udział w zlotach w Rising Sun w USA, w Kanadzie, Belgii, Anglii i dwa razy w Wolnej Polsce. Dla niego, jako „harcerza służby” nasze przyrzeczenie było bardzo ważne. Był członkiem charytatywnych organizacji francuskich przy gminie jak Klub Seniorów oraz „Telethon”, fundacji, która pomaga badaczom w wynajdywaniu nowych leków na różne ciężkie choroby.

23


Zygmuncie, mój bracie od przeszło 60 lat, Pan Bóg zawołał Ciebie do Siebie. Niech modlitwy nasze wyproszą dla Ciebie łaskę przebaczenia i pobyt w raju. Zostaniesz na zawsze w naszej pamięci i naszych sercach jako wzorowy instruktor ZHP. Żegnamy Ciebie naszym pozdrowieniem Czuwaj! hm. Frania Aghamalian – Konieczna Przewodnicząca Zarządu Okręgu ZHP we Francji

Śp. pwd. SĔBASTIAN BROUTIER-SZCZEPANEK, FRANCJA (05.01.1999r. – 25.01.2017) 18 lat………..w tym wieku życie Sebastiana się skończyło. Pełen entuzjazmu i projektów, wśród których był plan odrodzenia naszego Harcerstwa w Noyelles, tam gdzie jego dziadek, Dh phm. Zygmunt Szczepanek prowadził drużynę od tylu lat. Zaproponował mi wypracowany plan: wiarygodny, który miał szansę się udać! Nasza nadzieja!!! Może dziwne się wydawać, że kiedy zmarła osoba tak młoda, Ci którzy ją znali czuli się osieroceni. Sebastian zostanie na zawsze w naszej pamięci i w naszych sercach, jako chłopak uśmiechnięty, wesoły. Potrafił oczarować małe dzieci i zuchów – gotowy na każdą propozycję harcerską, sumienny, pracowity - wiedział dokładnie co znaczy słowo „odpowiedzialność”. Miał także bujną wyobraźnię: pielęgniarki opowiadały jak „zorganizował warsztat dla dzieci chorych na białaczkę podobnie jak on oddalonych od rodziców. Uczył ich dmuchać w baloniki i formować je w przeróżne kształty. A potem przeszedł na robienie wycinanek, wszystko po to, żeby, oderwać dzieci od smutku i je rozweselić.” Przez 4 lata życie jego było walką z białaczką, chemią, radioterapią. Pobyt w szpitalu na parę tygodni, powrót do domu i znów do szpitala, powrót do domu, i znów do szpitala. Ostatni powrót do szpitala w listopadzie 2016r. tym razem do końca. Pierwszy przeszczep był we wrześniu 2016r. który niestety został odrzucony. Drugi przeszczep był w 24 stycznia, a Pan Bóg powołał go do siebie 25go stycznia 2017r. w tydzień po śmierci Dziadka. Sebastian przyjmował wszystkie wymogi medycyny i znosił wszystkie cierpienia dzielnie, pocieszając swoich najbliższych mówiąc „będzie lepiej, trzeba być cierpliwym i się stan polepszy”. Niewątpliwie Sebastian może być przykładem dla wielu z nas. Internetowo był w kontakcie z wielu osobam i które, zostały jego przyjaciółmi: z Anglii, Kanady, Stanów Zjednoczonych, których poznał na zlotach harcerskich. Rodzina twierdzi, że ten kontakt elektroniczny dużo jemu pomagał - jak i wielka miłość całej

24


najbliższej rodziny. Na pogrzeb Sebastiana stawiło się około tysiąc osób według oświadczenia Księdza. Przyszli ukłonić się przed jego trumną. Połowę z nich to młodzież, koledzy z ostatniej klasy liceum, do której wrócił, przyjaciele, pielęgniarki z jego słynnymi balonikami w rękach, rodzina z różnych stron Francji i nasza delegacja harcerska. Dh. Phm. Zdzisław Napierała, referent kształcenia we Francji odczytał nominację od Druha Naczelnika Harcerzy, hm. Marka Szablewskiego, który pośmiertnie nadał stopień „przewodnika” Druhowi Sebastianowi Broutier-Szczepanek. Także przekazał kondolencje rodzinie od Druha Przewodniczącego ZHP, hm. Roberta Rospędzihowskiego, i od Naczelnictwa. Drogi Sebastianie, nasz bracie, dałeś nam tyle z siebie o czym nie zapomnimy i dziękujemy Panu Bogu, że postawił Ciebie na naszej drodze. Śpij spokojnie. Wszystko co złe zginęło. Niech Pan najwyższy przyjmie Ciebie do swej wieczności. Czuwaj! hm. Frania Aghamalian-Konieczna Przewodnicząca Zarządu Okręgu ZHP we Francji

ŚP. Hm. HELENA DRZYMULSKA „LUNIA” (z d. WAWAK) – AUSTRALIA (06.12.1922r. – 06.03.2017r.) Druhna Helena urodziła się w dniu 6-go grudnia 1922 roku w Morawskiej Ostrawie. Wkrótce potem jej rodzina wyjechała do Francji. Swoją przygodę harcerską rozpoczęła w wieku 8 lat, kiedy wstąpiła do harcerstwa we Francji. Dwa lata później w roku 1932, kiedy należała do drużyny w Pas de Calais, złożyła przyrzeczenie harcerskie na ręce Komendantki Chorągwi druhny Niedźwieckiej. W 1935 roku rodzina wróciła do Polski i druhna Helena zobaczyła po raz pierwszy Polskę. Jednak większość młodości spędziła we Francji. Tam wróciła w roku 1936, aby zdać maturę (Baccalaureat). Po zdaniu matury miała wrócić do Polski, ale wybuch drugiej wojny światowej zmusił ją do pozostania we Francji. Musiała dawać sobie radę sama, ponieważ dwóch starszych braci zapisało się do wojska polskiego formującego się we Francji. W latach 1939 i 40 pracowała jako urzędniczka w Konsulacie Polskim w Lille. W 1940 roku wraz z Konsulatem została ewakuowana na południe Francji. Pojechała do Anvers, gdzie przebywali jeszcze członkowie Rządu Polskiego. Wkrótce została ponownie ewakuowana do Perigueux, do schroniska prowadzonego przez Polski Czerwony Krzyż. W okresie od 1940 do 42 roku pracowała jako sekretarka w administracji Czerwonego Krzyża.

25


W 1942 roku uczyła się w Polskim gimnazjum w Alpach, gdzie otrzymała świadectwo dojrzałości w języku polskim. Po maturze, pojechała do Lyons. Brała czynny udział w akcji Polskiej Organizacji Walki o Niepodległość czyli POWN, pełniąc służbę łączniczki. Działała w regionie Grenoble-Lyon. Otrzymała pseudonim „Lunia”, stworzonego z jej imienia Helunia. Czarna policja czyli Francuzi pod niemiecką okupacją aresztowała brata Jana i internowała go do obozu w Pau, miasta położonego niedaleko granicy z Hiszpanią, skąd udało mu się uciec i nadal do końca wojny działał w POWN. W tym okresie wojny druhna Helena nosiła grypsy czyli zaszyfrowane wiadomości dla brata i dla innych Polaków w konspiracji. Za tę służbę w roku 1945 została oznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi z mieczami. Po zakończeniu wojny w latach od 1944 do 46 pracowała dalej dla Czerwonego Krzyża na południu Francji. W tym okresie także rozpoczęła studia na uniwersytecie, gdzie studiowała literaturę. Warunki były ciężkie. W tym czasie udzielała się także w harcerstwie i w Komitecie Studentów Polskich. W latach od 1944 do 47 roku druhna Helena pełniła służbę instruktorki odwiedzającej drużyny w Pas de Calais. Na spotkaniu bratniaków studenckich młody mężczyzna zaczął rozmowę z druhną takimi słowami: „A to druhna też harcerką!”. Tym młodym harcerzem był druh Zdzisław Drzymulski. W latach od 1947 do 52 utrzymywała się z pracy w biurach jako stenografka. Jej rodzice nadal mieszkali w Polsce. International Refugee Organisation zorganizowało w 1950 roku wyjazd druha Zdzisława Drzymulskiego do Australii. Druhna Helena przerwała studia i wyjechała do Australii, aby dołączyć do narzeczonego Zdzisława i aby jak najdalej zamieszkać od Europy. Podróż statkiem do Australii trwała cztery tygodnie i w grudniu 1952 roku druhna Lunia zobaczyła swój nowy dom. Druhostwo Drzymulscy wzięli ślub i zamieszkali w Melbourne. W Australii, druhna Drzymulska swoją pracę harcerską rozpoczęła z zuchami. Młodzi rodzice zuchów tzw. „rodzina harcerska” spotykali się raz albo dwa razy w miesiącu w Richmond. Prowadziła gromadę „Dzieci Podhala”, w której były początkowo dzieci w wieku od 8 do 15 lat. Dużo chłopców było w tej grupie, więc w sposób naturalny powstał zastęp harcerzy. Na początku, było w tej grupie około 30 dzieci. Odbywały się kolonie, obozy i zbiórki. Ponieważ druhna Lunia nie umiała śpiewać a chciała nauczyć zuchy śpiewu, podjęła decyzję, aby gromada „Dzieci Podhala” wystąpiła z prośbą o magnetofon w programie telewizyjnym „Make a Wish”. Po udanym wystąpieniu, gromada otrzymała upragniony magnetofon i zuchy mogły uczyć się śpiewać z nagrań, no i cieszyły się bardzo z nowej technologii. Poza harcerstwem druhna Helena dużo pracowała społecznie. W latach 1954 i 55 druhna Helena prowadziła dom parafialny przy Clifton Street w Richmond, gdzie państwo Drzymulscy zamieszkali z nowo narodzonym syneczkiem. Było to pierwsze polskie centrum duchowe w Melbourne. W latach od 1955 do 57 druhna Helena pracowała u księdza Trzeciaka w Tygodniku Polskim, gazecie wydawanej w języku polskim. Druhna Helena także należała do komitetu grupy tanecznej „Polonez”, gdzie tańczyły ich dzieci. Wiele lat opiekowała się garderobą i czuwała nad tak bardzo cennymi strojami. Kiedy zaszła potrzeba przez okres trzech miesięcy prowadziła próby taneczne „Małego” i „Średniego” Poloneza. W okresie od 1975 do 80 roku pracowała w radiu etnicznym 3EA oraz 3ZZ, pełniąc równocześnie funkcję w Zarządzie Polskiego Komitetu Radiowego. W tym okresie poprowadziła około 200 godzin audycji radiowych w języku polskim.

26


W latach od 1981 do 84 roku, czyli w okresie stanu wojennego i Solidarności, druhna Lunia prowadziła biuro „Help Poland Live”, które koordynowało akcje pomocy Polsce. Za pracę społeczną druhna Helena otrzymała Order Orła Białego i Złoty Krzyż Zasługi. Przez dwa lata od 1982 do 84 roku reprezentowała Federację organizacji polskich w Wiktorii w Zarządzie Komitetu Pol-Art 84 i prowadziła w Prezydium Federacji referat młodzieżowy. Od 1984 do 86 roku pełniła funkcję hufcowej Hufca Harcerek „Podhale”. W swej pracy harcerskiej była na 16 obozach. Jako hufcowa koordynowała pracę drużyn i gromad oraz organizowała akcje letnie i zimowe. Pomagała młodym drużynowym i tym sposobem kształciła nowe pokolenie instruktorek. Wraz z druhem Zdzisławem dużo pracowali dla dobra naszej organizacji. Dla młodszego grona instruktorskiego byli przykładem fantastycznego harcerskiego małżeństwa. Druhna Helena należała także do Związku Polaków i trzykrotnie wzięła udział w prowadzeniu kolonii dla polskich dzieci w Healesville-Polana oraz zajmowała się polską szkołą i biblioteką. W okresie od 1984 do 90 roku druhna Helena reprezentowała grupę polską w „Woman’s Association of Victoria”, organizacji, która pomagała kobietom znaleźć nowe miejsca pracy i kształcenia. W latach od 1996 do 2001 roku druhna Lunia ponownie pełniła funkcję hufcowej Hufca Harcerek „Podhale”. Na pierwszej zwołanej zbiórce hufca, dla niektórych młodszych instruktorek i funkcyjnych, było to pierwsze spotkanie z legendarną druhną Lunią. Na tę zbiórkę druhna Lunia przyszła o lasce, gdyż miała problemy z kostką i straszyła wszystkich, że dostaną laską, jeżeli nie będą słuchać rozkazów. Bardzo szybko jednak wszyscy się zorientowali, że były to tylko straszenia z uśmiechem na twarzy. Miała bardzo dobre poczucie humoru i zawsze była pogodna. Druhna Lunia była zawsze chętna do pracy z rękawami zaciągniętymi do góry. Osiągała wytyczone cele, gdyż nigdy nie widziała problemów i kłopotów, których nie można by było pokonać. Chętnie pomagała innym i dzieliła się wiedzą i pomysłami, nigdy się nie obrażała, ale zawsze mówiła prosto z mostu to co myślała. Każdemu, niezależnie od wieku i stopnia okazywała szacunek i za to ją wszyscy szanowali i kochali. W pracy harcerskiej najważniejsze dla niej było, aby dzieci i młodzież miały jak najlepsze przeżycia, aby wracali do domów pełni wrażeń i wspaniałych wspomnień. W 1999 roku odbył się Zlot Chorągwi w Gosford w Nowej Południowej Walii. Mimo, że była wcześniej urodzona, druhna Lunia wzięła pod opiekę wszystkie młode dziewczęta z hufca i po wielu godzinach przyjechali autokarem na zlot, na którym także pełniła funkcję w komendzie zlotu. Druhna Lunia była także zaangażowana w organizowaniu, na terenie Melbourne, planowaniu i prowadzeniu obchodów 100-lecia harcerstwa. Dom druhny „Luni” znany jako „Dom Harcerski” zawsze był otwarty. Często był miejscem spotkań instruktorek z całej Australii przy herbatce i legendarnych chrustach. W gronie harcerskim nie była znana jako druhna-babcia, ale właśnie jako starsza instruktorka-przyjaciółka, której dom zawsze był otwarty. Instruktorki chętnie odwiedzały druhnę Lunię, która była bardzo dobrym słuchaczem i chętnie udzielała porady. Dziękujemy Ci druhno, za Twój wkład, niekończącą się energię, czas, uśmiech i serce, które z siebie dałaś i pomogłaś stworzyć harcerstwo w Melbourne, takie jakie ono jest teraz. W czasie początków, naprawdę trudnych, pomogłaś rozwinąć ruch

27


harcerski w Australii, który przetrwał ponad 60 lat i nadal będzie istnieć przez wiele, wiele lat. Dzisiaj żegnamy harcerkę-instruktorkę, instruktorkę-siostrę i instruktorkęprzyjaciółkę naszym harcerskim pozdrowieniem „Czuwaj!” Urszula Daniels hm. Komendantka Chorągwi Harcerek w Australii

Śp. Hm. ŁUCJA (LUNA) GOLIŃSKA odeszła na wieczną wartę 17 kwietnia 2017r. w Londynie w wieku 86 lat Wiceprzewodnicząca ZHP 1971-73 i 1983-85

Sekretarz Generalny ZHP 1978-80 i 1990-93 Czterokrotnie Komendantka Chorągwi Harcerek w Wielkiej Brytanii 1957- 60, 1963- 68. 1976-78 1988- 90 Komendantka Chorągwi Harcerek w Europie 1993-2001 Hufcowa Hufca Harcerek „Tatry” 1959- 65 i Hufca Harcerek „Bałtyk” 1968-74 Cześć Jej pamięci! Łucja (Luna) Golińska z domu Boniewicz urodziła się 24 lipca 1927r. w Krzemieńcu woj. Wołyńskie i mieszkała tam 7 lat wraz z rodzicami i młodszą siostrą Wandą (Dusią) i starszym bratem Wojtkiem. Latem 1934r. rodzina przeniosła się do Brześcia nad Bugiem gdzie Luna uczęszczała do szkoły powszechnej. W 1939r., gdy wybuchła wojna polsko-niemiecka Luna przebywała w Starej Wilejce u wuja i cioci Zawadzkich gdzie mieszkała też Babcia Wanda i dwie córki Zosia i Haneczka. Wujek hm. Stanisław Zawadzki był w tym czasie wizytatorem obozów i brał Lunę ze sobą. Tam Luna pokochała harcerstwo. Ojciec Luny Joachim był powołany do wojska. Dostał się do niewoli niemieckiej. Uciekł i wrócił do Brześcia. Przed Bożym Narodzeniem przyjechał po Lunę do Wilejki i przywiózł ja do Brześcia. Po zajęciu wschodniej Polski przez ZSRR Luna dalej uczęszczała do szkoły, do lutego 1941 r., kiedy zachorowała na tyfus brzuszny, z późniejszą komplikacją, zapalenia środkowego ucha. Luna chorowała do chwili wywiezienia, tzn. 21 czerwca 1941r. ostatnim rzutem. Ojciec był aresztowany i został w Polsce, chociaż wkrótce po wkroczeniu Niemców więzienie otworzono i aresztowani wrócili do domów. Luna nigdy więcej nie zobaczyła swojego ojca. Po wojnie dowiedzieli

28


się o jego losie. Założył nową rodzinę w Szczecinku, wierząc, że Luna, Dusia, Wojtek i ich matka zginęły podczas bombardowania transportów podczas deportacji do odległych regionów ZSRR w czasie wojny. W późniejszych latach, po wojnie, Luna zaprzyjaźniła się z trzema nowymi siostrzyczkami (ktore mieszkały w Polsce) i pozostawała w kontakcie z nimi do końca. Luna wraz z mamą, Wojtkiem i Dusia byli wywiezieni pociągiem w bydlęcych wagonach do Barnaulu, Ałtajski Kraj. Mieszkali w barakach, gdzie warunki były ciężkie. Mama Luny i Wojtek pracowali przy budowie nowych baraków a Luna i Dusia chodziły kupować kartofle (jak się udało) lub coś ukraść z pola do jedzenia. Po „amnestii”, jesienią (październik 1941 r.) Luna z mamą i rodzeństwem wyjechali na południe, do Uzbekistanu. Byli osadzeni w kołchozie Kzyl-Tu pod Taszkientem. Tam Luna pracowała przy zbiorze bawełny i przy zbiórce siana. W czerwcu 1942 r. Luna i Dusia wstąpiły do junaczek w tworzącym się wojsku polskim gen. Andersa i opuściły ZSRR w sierpniu tegoż roku, płynąc statkiem z Krasnowodska do Pahlawi. Wojtek wstąpił do kadetów i był wysłany do Palestyny. Luna w tym czasie chorowała ciężko na malarię. Jesienią, Luna i Dusia wyjechały z junaczkami przez Kazwin do Teheranu. Tam połączyły się z Mamą i po kilku tygodniach wyjechały przez Achvaz i ocean Indyjski do portu Tanga; stamtąd pociągiem do obozu Tengeru, Wschodnia Afryka, East Tanganyika. W Tengeru Luna przebywała 6 lat, uczęszczając do gimnazjum i uzyskując świadectwo maturalne. Mama Luny uczyła w szkole w obozie. Mieszkały w chacie glinianej i choć życie było skromne, dla Luny to był raj. Nigdy nie zapomniała swojej kochanej góry Meru. Wstąpiła do harcerstwa i spełniły się jej marzenia. Nareszcie mogła dumnie nosić mundur harcerski i brać udział we wszystkich zajęciach. Tu nauczyła się życia harcerskiego, uczestniczyła w wielu wycieczkach i obozach i doświadczyła sporo wspaniałych wrażeń. Przyjaźnie z tego okresu pozostały do końca życia. Po zakończeniu wojny nastąpiła akcja łączenia rodzin. Ponieważ Wojtek (Luny brat) służył w RAF, w lipcu 1948 r. Luna z mamą i Dusią przyjechały do Anglii. Do 1956 r. Luna mieszkała w obozie dla rodzin lotniczych w Melton Mowbray. Tam ukończyła sekretarski college i pracowała, jako sekretarka we firmie British United w Leicester. Z końcem 1956r. Luna przyjechała do Londynu. Zamieszkała na Balham ze siostrą, szwagrem i mamą i pracowała, jako sekretarka we firmie Philipsa. Zaczęła

29


wtedy działać w harcerstwie, zgłaszając swą pomoc druhnie lrmie Paluch. Druhna lrma, razem z całą rodziną, pozostali fantastycznymi przyjacielami na całe życie. W 1958r. poznała Staszka Golińskiego na „Plesiu” w Norfolk Broads. Spotkali się wśród wspólnych przyjaciół z harcerstwa. W bardzo szybkim czasie zakochali się i pobrali w Brompton Oratory w listopadzie 1958r. W 1960r. urodziła się córka Bożena, w 1962r. syn Marek i w 1965r. córka Wanda. Od czasu pierwszego zgłoszenia się do służby w harcerstwie w 1958r. do końca milenia, Luna pełniła wiele funkcji w harcerstwie. Poza rodziną, harcerstwo było jej największą miłością. Prowadziła i brała udział w wielu obozach, kursach i zlotach po całym świecie. Miedzy innymi pełniła funkcje drużynowej, szczepowej, hufcowej i komendantki chorągwi wielokrotnie. Poznała wiele wspaniałych przyjaciół przez harcerstwo. Zawsze znajdowała dobro w każdym i cieszyła się ich przyjaźnią. Potrafiła zaangażować i zachęcie wiele młodzieży do pracy harcerskiej. Poza harcerstwem, Luna udzielała się społecznie w parafii na Balham. Uczyła w polskiej szkole przez okres 20 lat. Działała w radzie parafialnej, organizowała kursy Loretto dla młodzieży i różne pielgrzymki po świecie dla parafianów. Prowadziła też koło różańcowe. Również pracowała, jako sekretarka w Klubie Orla Białego. Luny szczególna więź z "Afrykańczykami" trwała do końca. Często brała udział lub organizowała wspólne spotkania w Anglii, Ameryce i w Afryce. W 1991r. poraz pierwszy po wojnie, Luna wróciła do Polski. Sprawiło to Jej wielką radość. Pojechała też na pierwszy obóz ZHPpgk w wolnej Polsce nad morzem Bałtyckim. Ten obóz, jak żaden inny, dał Jej niezapomniane chwile — to nie było zwiedzanie — to było przeżywanie Polski — Jej kraju. W 2011r. doczekała się jedynego wnuka, Józia, który bardzo kochał swoją babcię. Fragmenty wspomnień o Lunie wygłoszone przez dhnę Teresę Ciecierską w czasie pogrzebu: Druhna Luna pisała w swoich wspomnieniach, że zaraziła się bakcylem harcerstwa już w bardzo młodym wieku. Zaraziła i całe pokolenia młodych dziewcząt. Niektóre wychowała na instruktorki, niektóre poszły w świat na cywila, … Zawsze uśmiechnięta i o łagodnym podejściu, widać było jak się cieszyła naszymi wystąpieniami, naszą własną pracą a przede wszystkim naszymi pomysłami. Druhna Luna cieszyła się dużym szacunkiem u wszystkich. Jej nie były potrzebne "złote" funkcje, które by jej automatycznie zagwarantowały wpis do naszej historii harcerskiej. … Dla niej same dziewczęta były zawsze najważniejsze, a gdy obowiązek nawoływał, podejmowała się zadania, spełniając go sumiennie. Tą sumiennością też nas zarażała….

30


Z PODRÓŻY DO DACHAU Ks. Wacław Pokrzywnicki MIC

Zaglądając w duszę harcerską !!! Właśnie wróciłem do Londynu z pielgrzymki do Dachau śladami męczeńskiej śmierci Patrona Harcerstwa w 80. rocznicę święceń kapłańskich błogosławionego Wincentego Frelichowskiego. Jaka była ta pielgrzymka ? Jakie owoce może przynieść w życiu podróżującym, przypatrzymy się razem. Podróż zaczęła się w Warszawie, gdzie zebrali się delegaci różnych organizacji harcerskich: ZHP, ZHR, Zawisza. Organizatorem wyjazdu była Wspólnota Polska, pod kierownictwem dha Marka Różyckirgo. Przybyli druhny i druhowie z Wilna, Lwowa, Krakowa, Torunia, Warszawy, Londynu, Katowic, Wrocławia – by razem wyruszyć do Torunia. Tam w kościele Najśw. Maryi Panny wieczorem, w godzinę Apelu Jasnogórskiego czekał na nas ks. bp. Andrzej Suski, który poświęcił obrazy z wizerunkiem błogosławionego Patrona dla różnych organizacji harcerskich. Wygłosił on do nas słowo o służbie Bogu i Ojczyźnie pod sztandarem miłości, jaką kierował się w życiu błogosławiony Patron Harcerstwa. Po pierwszym noclegu w Toruniu i zwiedzaniu nocnym miasta nad ranem przez Berlin wyruszyliśmy do Dachau. Wzięliśmy ze sobą ikony naszego Patrona, a z nami podróżowali malarze z Białorusi i Litwy, którzy je wykonywali. Był z nami również reżyser, który będzie kręcił film fabularny o naszym patronie i jego przyjacielach, kapłanach, którzy przeżyli Dachau, jak np. ks. bp. Kozłowiecki i misjonarz ojciec Żelazko. Podróżowałem z młodzieżą harcerską, której było około 70 osób oraz 5 kapelanów, jak również siostrzeniec błogosławionego Wincentego Zygmunt Jackowski wraz z małżonką. Wszyscy opowiadali o tym jak przeżywają swoją harcerską służbę. Dzielili się tym jak wygląda życie codzienne i świąteczne harcerza na emigracji w Anglii i na wschodnich dawnych kresach Polski, a jak w polskich miastach i wioskach. To były wzruszające świadectwa, zwłaszcza polskich harcerek z Wilna i harcerzy ze Lwowa, z ich charakterystycznymi akcentami i pięknem wymowy polskiej. Bardzo mnie poruszyło mnie poruszyło świadectwo z książki „Guziki do Sutanny”, jak również świadectwo druhny

31


Krystyny Żydowicz, która swoją I Komunię Świętą Twoją przyjmowała z rąk naszego Patrona. Wincenty Frelichowski nim został kapłanem modlił się gorąco do Boga: „chcę posiadać wiarę św. Piotra, mądrość św. Pawła, ale serce muszę mieć św. Jana”. To pragnienie Wicek, możemy powiedzieć, zrealizował w swoim jakże krótkim życiu, przerwanym nagle w obozie w Dachau w wieku Chrystusowym 33 lat. Patron polskiego harcerstwa miał duszę harcerską, szlachetną i mądrą, oraz kapłańskie serce, czyste i kochające Boga i ludzi. Jego wiersz pt.: „Radosna ma dusza, Boże” najbardziej oddaje tę radość i osiągnięcie ideału harcerskiego słowami : „ Bo Polski chwała z ofiar synów będzie, stąd gdy i ciało ofiarują może RADOSNA ma dusza, Boże …” Dla wszystkich uczestników wyjazdu niezapomnianym przeżyciem zostanie przejście przez obóz Dachau, który chociaż tak wiele faktów ukrywa o martyrologii polskich kapłanów, jednak dostatecznie porusza, by dostrzec ich ofiarę i poświęcenie. W Karmelu, który znajduje się za murami obozu odprawiliśmy Mszę Św. pod przewodnictwem ks. Odera, który jest postulatorem w procesie kanonizacji Wincentego Frelichowskiego. Na wzgórzach gdzie, rozsypane są prochy męczenników z Dachau odprawiliśmy Drogę Krzyżową, modląc się o zjednoczenie harcerstwa i kanonizację naszego Patrona. Wracaliśmy przez Monachium i Pragę i dużo rozmawialiśmy w drodze powrotnej o tym, jakiego harcerstwa pragnął nasz Patron. Co my powinniśmy wybrać, jak realizować testament duchowy „by wszyscy będący harcerzami w całym naszym kraju” byli szczęśliwi. Wielu z nas wypowiadało swe marzenia i postanowienia harcerskie. Każdego dnia naszej podróży towarzyszyły nam rozważania różańcowe z pamiętnika bł. Stefana – które przygotowałem wraz z druhną Małgosią Zajączkowską. Wsłuchiwaliśmy się w słowa i przykład naszego Patrona, by sami lepiej realizować ideał harcerstwa wiernego Bogu, Ojczyźnie i służbie ludziom. „Świat byłby lepszy gdyby wszyscy byli harcerzami”

.................. 32


Zgromadzić wszystkie organizacje Harcerskie pod płaszczem Maryi Takim niewątpliwie ideałom powinni być wierni wszyscy harcerze polscy z przeróżnych organizacji harcerskich, począwszy od ZHP przez ZHR do Skautów Europy i Skautów św. Bernarda. Mamy patrona, który właśnie za nami wszystkimi oręduje. Nie na darmo papież J.P.II nazwał druha Stefana Wicka patronem szlachetności, nauczycielem pokoju i pojednania. On naprawdę modli się i wstawia do Matki Bożej, której ślubował: „Ja, Wincenty Frelichowski obieram Ciebie Maryjo dzisiaj w obecności mojego Anioła Stróża i całego Dworu Niebieskiego za Panią orędowniczkę i Matkę”, abyś wszystkich harcerzy polskich, tych żyjących w kraju jak i za jego granicami jednoczyła Matko zjednoczonego harcerstwa – módl się za nami. Ks. Wacław Pokrzywnicki MIC Kapelan harcerski

Uczestnicy pielgrzymki harcerskiej do Dachau, miejsca męczeństwa i śmierci naszego Patrona.

33


Jak mało w dziejach narodów jest dni takich, gdzieby tysiące i tysiące ludzi, stolica, co mówię, naród cały, poddawały się uniesieniom najwyższej radości! Takim był dzień trzeciego maja; każdy widział w nim niknące do ostatka chmury nawałnic, które nami tak długo miotał, i na czystym niebie powstającą zorzę przyszłych pomyślności naszych. Julian Ursyn Niemcewicz

Święto Narodowe 3-go maja na Placu Teatralnym w Warszawie Wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych

Przygotowanie i druk – CEPRINT, Tel: 020 8749 6055 www.ceprint.co.uk

www.zhppgk.org

Ognisko nr 2 kwiecien -czerwiec 2017  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you