Issuu on Google+

Reklamuj się w „Gazecie Aleksandrowskiej”

MIESIĘCZNIK INFORMACYJNO-PUBLICYSTYCZNY październik 2013 nr 79 (VI rok) CENA 0 zł

MIASTA: Aleksandrów Kujawski, Ciechocinek, Nieszawa GMINY: Aleksandrów Kuj., Bądkowo, Koneck, Raciążek, Waganiec, Zakrzewo

Radni powiatowi wykonali kawał nikomu niepotrzebnej roboty Historia z udzielaniem absolutorium przez aleksandrowską Radę Powiatową jest pouczającą, wpisuje się w to, co dzieje tu od początku tej kadencji. Wszystie uchway podjęte przez radnych powiatowych w sprawie absolutorium dla starosty i zarządu okazały się nieważne.

Czytaj str. 11

Atak na „Lotników” Czytaj str. 5

Kocham cię życie 10-lecie „Amazonek” Czytaj str. 6

reklama

ISSN 1897-8908

www.kujawy.media.pl

Największy nakład. Cały trafia do Mieszkańców Zapraszamy do czytania wersji elektronicznej Strona internetowa: www.kujawy.media.pl

Remont dworca kolejowego

Burmistrz zrywa umowę i liczy na marszałka Prace w części rewitalizowanej dworca kolejowego okazały się bardziej skomplikowane niż przewidywał projektant i kosztorys. Trzeba by do umowy wprowadzić zmiany. Na to jednak miasto nie mogło się zgodzić, gdyż aneks zwiększający zakres wykonywanej pracy skutkowałby koniecznością sfinansowania tych wszystkich prac przez miasto. Sama korekta zadania kosztowałaby 200 tys. zł, nie licząc kosztów dodatkowych prac. - Na takie rozwiązanie nie mogłem się zgodzić – mówi Andrzej

Cieśla, burmistrz Aleksandrowa Kujawskiego. – Zwiększenie zakresu prac jest konieczne, bo okazało się, że nie ma podbudowy pod posadzkę, odkryto nowe kolumny w ścianach, znajdują się stare zdobienia pod warstwami tynków. Gdybyśmy wykonywali ten remont jedynie z własnego budżetu to z wprowadzeniem aneksu nie byłoby problemu. Ta inwestycja jest jednak w znacznej mierze finansowana z unijnych środków ROP. W tej sytuacji wspólnie z wykonawcą - bydgoską firmą PUBR doszliśmy do

wniosku, że najlepszym wyjściem będzie rozwiązanie umowy i rozliczenie się z wykonanych prac. Burmistrz mówi, że rozmowy z Urzędem Marszałkowskim pozwalają mieć nadzieję, że przyjmując takie rozwiązanie można liczyć na dodatkowe środki pozwalające na sfinansowanie tych nieprzewidzianych robót. Wtedy rozpisany zostanie nowy przetarg na to zadanie. Tymczasem w sali restauracyjnej pracują od 1 października konserwatorzy z firmy KAMARO z Sopotu. Tempo prac jest wyjąt-

kowo dobre. Mają oni przygotować ściany i sufit pod ostateczne złocenia, a jeśli warunki pozwolą to również wykonać malowania i złocenia. Odtworzona ma być boazeria, zjedzona przez korniki. Na podłodze położona zostanie posadzka pod specjalne płyty barwione w masie, których kolor nie ściera się. Remontowane są boczne pomieszczenia funkcjonalnie związane z salą restauracyjną jak i jej zaplecze. Roboty te powinny być zakończone do 15 listopada. Sala restauracyjna ma być przeznaczona na koncerty, konferencje, stanowić zaplecze dla biblioteki, dla której przewidziano pomieszczenia w tej samej części dworca. Spowolnienie prac remontowych spowoduje jednak, że przeniesienie biblioteki będzie możliwe nie wcześniej niż w połowie przyszłego roku. St.B.

reklama

Nowy rok akademicki Uniwersytetu Trzeciego Wieku Słuchacze aleksandrowskiego oddziału Kujawsko-Dobrzyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku rozpoczęli 16 października rok akademicki 2013/2014. Podczas uroczystej inauguracji w sali Urzędu Miejskiego pieśni Gaudeamus igitur oraz Gaude Mater Polonia zaśpiewał Chór „Lutnia Nova” pod dyrekcją prof. Czesława Grajewskiego. Rektor WSHE prof. ndzw. dr. hab. Stanisław Kunikowski wygłosił inauguracyjne przemówienie, następnie wręczono studentom indeksy oraz wysłuchano wykładu „Gdzie inwestować i wydawać”, wygłoszonego przez dr. Marka Stefańskiego. Inaugurację uświetnił występ artystyczny w wykonaniu nauczycieli nowej szkoły muzycznej I stopnia Camerata Vladislavia w Aleksandrowie Kujawskim. Po uroczystości słuchacze udali się do MCK, gdzie otwarta została wystawa pokonkursowa pt. „Mój uniwersytet, mój region”. Podczas wystawy wręczono dyplomy i nagrody laureatom konkursu fotograficznego zorganizowanego pod patronatem burmistrza Aleksandrowa Kujawskiego. W kategorii „Mój Uniwersytet” nagrody otrzymali: I miejsce – nie przyznano, II - Wanda Rosińska, III – Grażyna Wasilewska i Janina Gałązka. W kategorii „Mój Region”: I – Marta Sikorska, II –

Wanda Rosińska, III – Zbigniew Sołtysiński. Wyróżnienie: Wanda Wasicka. Oddział UTW, który powstał z inicjatywy burmistrza dr Andrzeja Cieśli to regionalna inicjatywa Wyższej Szkoły HumanistycznoEkonomicznej we Włocławku w zakresie realizacji idei kształcenia ustawicznego. Spotkania umożliwiają słuchaczom nie tylko poszerzenie swojej wiedzy, ale także dają możliwość ciekawego spędzenia wolnego czasu, rozwijania zainteresowań oraz znajomości. Formuła programowa uniwersytetu jest otwarta, uwzględnia także sugestie ze strony słuchaczy. To słuchacze wybierają tematykę budzącą ich zainteresowanie.

Występ Camerata Vladislavia Stworzenie możliwości skorzystania z tej formy kształcenia mieszkańcom z mniejszych miast i wsi legło u podstaw tej regionalnej inicjatywy WSH-E. Tekst i fot. Dawid Zych

Podczas inauguracji roku akademickiego


Wydarzenia

III miejsce AGENCJA NIERUCHONOŚCI ROLNYCH ODDZIAŁ TERENOWY W BYDGOSZCZY

Biblijny raj na Kujawach

informuje, że zostały ogłoszone przetargi publiczne nieograniczone na sprzedaż nieruchomości nierolnych z terenu gminy Waganiec, które odbędą się 29 października 2013 r. w siedzibie Sekcji Zamiejscowej Gospodarowania Zasobem w Łysomicach, ul Toruńska 10:

Powyższa informacja nie stanowi ogłoszenia o przetargach w rozumieniu ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. Ogłoszenia zostały podane do publicznej wiadomości przez wywieszenie od dnia 14 października 2013 r. w siedzibie: Oddziału Terenowego ANR w Bydgoszczy, Sekcji Zamiejscowej Gospodarowania Zasobem w Łysomicach, Urzędów Gminy Waganiec, sołectwach wsi Brudnowo i Michalin, Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej w Przysieku – Biuro w Aleksandrowie Kujawskim, na stronie internetowej www.anr.gov.pl Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży można uzyskać w Sekcji Zamiejscowej Gospodarowania Zasobem w Łysomicach ul. Toruńska 10, tel. (56) 678-34-14 w godz. 9.00 -14.00. lub tel. 606-11-33-11.

SMS o ważnym wydarzeniu Wzorem innych samorządów Aleksandrów Kujawski wprowadził nowy sposób komunikacji z mieszkańcami. Dzięki rejestracji w Samorządowym Informatorze SMS będą mogli otrzymywać bezpłatnie wiadomości na telefon m.in. z informacjami o: zagrożeniach; imprezach kulturalnych i sportowych; innych ważnych wydarzeniach na terenie miasta. Jedyna opłata dotyczy rejestracji w systemie i wynosi tyle, co wysłanie zwykłego SMS-a. Aby otrzymywać informacje wystarczy się zarejestrować i wybrać interesujące kategorie tematyczne. Rejestrując się w serwisie ogólnym mieszkańcy otrzymywać będą wszystkie informacje dotyczące miasta. Jeżeli jednak ktoś chce otrzymywać informacje wyłącznie dotyczące wydarzeń kulturalnych i sportowych lub tylko dotyczące zdrowia wybierają kategorie 2 lub 3. Aby zarejestrować się należy wysłać SMS pod numer 661-000112 z odpowiednią treścią: serwis ogólny – tak.cal01, kultura i sport – tak.cal011, zdrowie – tak.cal012. Z systemu można wyrejestrować się wpisując zamiast tak, słowo: nie: niecal01, nie.cal011, nie.cal012

Pani Ewie Wochnie Dyrektorowi Zespołu Szkół Nr 3 w Aleksandrowie Kujawskim

oraz

Panu Dariuszowi Wochnie Przewodniczącemu Rady Powiatu w Aleksandrowie Kujawskim

Kolejne spotkanie

rekama

Na zamku w GolubiuDobrzyniu miały miejsce 18 października eliminacje wojewódzkie XXXVIII Ogólnopolskiego Konkursu Krasomówczego PTTK. Istotą konkursu jest jak najpiękniej opowiedzieć o swojej małej ojczyźnie, wykorzystując wiedzę krajoznawczą. Powiat aleksandrowski reprezentowała Weronika Wódczak, uczennica klasy II gimnazjum w Stawkach. Niezwykle sugestywnie przekonywała jury i publiczność o tym, że biblijny raj znajdował się na Kujawach. Szczególnie ciepło przyjęto tę część wystąpienia, którą Weronika zaprezentowała barwną kujawską gwarą. Zdobyła III miejsce. Opiekunką Weroniki była Agnieszka Marjańska.

reklama

1. Brudnowo, działka nr 116/19, o pow. 2.026 mkw, cena wyw. 15.200 zł, 2. Michalin, działka nr 77/13, pow. 29.862 mkw, cena 178.100 zł, 3. Michalin, działka nr 80/6 pow. 4.338 mkw, cena 18.300 zł, 4. Michalin, działka nr 82/1, pow. 23.800 mkw, cena 129.600 zł, 5. Michalin, działka nr 83/11 pow. 23.347 mkw, cena 99.200 zł.

nr 79, październik 2013

dotyczące tworzenia Strategii Rozwoju Aleksandrowa Kuj. odbędzie się 22 października br. o g. 17.00 w sali 121 Urzędu Miejskiego. Wezmą udział przedstawiciele organizacji pozarządowych. Spotkanie to ma charakter otwarty i każdy, kto ma tylko pomysł czy jakieś sugestie może w nim uczestniczyć.

wyrazy głębokiego współczucia z powodu śmierci

OJCA i TEŚCIA składają Starosta Aleksandrowski, Zarząd Powiatu w Aleksandrowie Kujawskim, Rada Powiatu w Aleksandrowie Kujawskim

reklama

ALEKSANDROWSKA I 2 I GAZETA www.kujawy.media.pl


nr 79, październik 2013

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Samorząd

www.kujawy.media.pl Dotacja na rok

W Pile zadowoleni ze spółdzielni samorządowej

Bez ryzyka nie ma sukcesu

Raciążek „nie, bo nie” W gminie Aleksandrów Kujawski działa już spółdzielnia socjalna założona przez osoby fizyczne. Trwają natomiast prace nad powołaniem spółdzielni osób prawnych, gdyż ta forma daje dużo większe możliwości uzyskiwania

sandrowskiej inicjatywy. Póki co trwają prace zmierzające do zarejestrowania spółdzielni, w czym wydatnie pomaga wspomniane stowarzyszenie i determinacja władz Aleksandrowa Kuj. i Wagańca. Po doświadczenia do Piły Fot. Stanisław Białowąs

Głosowanie na „nie” radnych Raciążka nie storpedowało pomysłu utworzenia spółdzielni socjalnej w powiecie aleksandrowskim. Zrobią to samorządowcy z Aleksandrowa Kujawskiego i gminy Waganiec. Pojechali do Piły, aby zapoznać się z działalnością Spółdzielni Socjalnej „Zielona Piła”. Spółdzielcza forma gospodarowania nie jest wcale wymysłem ekonomii dawnego ustroju. Rozwijała się przed II wojną światową, jest znana w państwach rozwiniętych strefy euro. W Polsce działa ich już 450, a zapalone przed nimi zielone światło w zapisach unijnej perspektywy finansowej na lata 2014-2020 powoduje, że zainteresowanie będzie coraz większe. - W tej idei nie chodzi wyłącznie o utworzenie nowego podmiotu gospodarczego, ale przede wszystkim o umożliwienie ludziom mającym trudności ze znalezieniem pracy, niepełnosprawnym, którym grozi wykluczenie społeczne danie miejsca zarobkowania, a w przyszłości ułatwienie samodzielności na rynku pracy – tłumaczy Hanna Łowicka, dyrektor Stowarzyszenia na rzecz Spółdzielni Socjalnych w Poznaniu.

Samorządowcy pod Urzędem Miasta w Pile.Od lewej: Michał Dyko, Anna Dębicka, Jerzy Erwiński, Jan Urbański, Tomasz Skibiński, Piotr Marciniak, Urszula Paprocka, Paweł Popowicz, Hanna Łowicka, Mieczysław Kołodziej, Mariusz Garski. wsparcia finansowego z zewnątrz. Pierwszy krok został zrobiony. Rada Miejska Aleksandrowa Kuj. (przy jednym głosie wstrzymującym się) i Rada Gminy Waganiec przy stuprocentowym poparciu, zgodziła się na utworzenie takiej spółdzielni. W tym gronie miał być także Raciążek, ale tamtejsi radni, z przewodniczącym rady Piotrem Zabłockim na czele, nie wyrazili zgody. Zadziałali na zasadzie „nie, bo nie”, trochę na przekór wójt, która chciała, aby gmina w projekcie uczestniczyła. Nie przekonywały ich argumenty przybyłych na se-

sję osób zajmujących się wspieraniem spółdzielni, że aleksandrowska otrzyma na starcie na cały rok środki na wynagrodzenia dla pięciu pracowników. Tłumaczenie, że będą teraz przyglądali się i być może w przyszłości gmina sama podejmie się takiego przedsięwzięcia, bo znają przepisy z 2006 roku dowodzi, że tak naprawdę radni z Raciążka nie potrafią wykorzystywać szans, jakie przynosi życie. W tym przypadku zadziałali na szkodę mieszkańców. Wbrew temu co napisała jedna z gazet Włocławka, decyzja radnych Raciążka nie storpedowała alek-

Znaleziono już menagera, który podjął się prac do czasu wyboru prezesa zarządu. Inicjatywa nadal wzbudza uzasadnione zainteresowanie samorządowców z Aleksandrowa Kuj. i Wagańca. Stąd wyjazd do Piły, aby zapoznać się z działalnością działającej tam spółdzielni „Zielona Piła”. Na miejscu samorządowcy zostali serdecznie przyjęci. O historii tworzenia spółdzielni, zasadach jej funkcjonowania, zakresie działania i nadziejach z nią związanych mówili m.in. prezydent miasta Piotr Głowski, Paweł Popowicz – prezes zarządu Spółdzielni Socjalnej „Zielona Piła”, Joanna Banach – prezes INWEST-PARKU, przewodniczący Rady Miejskiej Rafał Zdzierela. Spółdzielnię utworzyły samorządy miasta i powiatu, wnosząc wkład 100 tys. zł, przy czym powiat symboliczne kilka procent. Nowa firma zajęła się porządkowaniem terenów zielonych, ale tych, którymi inne nie za bardzo chciały się opiekować. Na początku były kłopoty, a prezes, widać że emocjonalnie związany z tym zadaniem, przez kilka miesięcy pracował jako wolontariusz. Teraz spółdzielnia utrzymuje się sama.

Aleksandrowska będzie w dużo lepszej sytuacji. Otrzyma środki z projektu unijnego, na utrzymanie pięciu pracowników przez rok, są też możliwości otrzymania z Powiatowego Urzędu Pracy funduszy na tworzenie nowego miejsca pracy w kwocie do 20 tys. zł na osobę, a niepełnosprawni nawet do 44 tys. zł. - Kujawsko-pomorskie w nowym rozdaniu unijnych funduszy przewiduje dużo większe w dotacje na finansowanie rozwoju społecznego, niż dotąd, ale na te pieniądze można liczyć dopiero praktycznie w 2015 roku – przypomina dyr. Hanna Łowicka. – Powodzenie zależeć będzie od umiejętności korzystania z różnych innych istniejących źródeł. - Warto zwrócić uwagę, że są pieniądze na przekwalifikowanie zawodowe, a nie ma firm, które by tych ludzi zatrudniły – mówił Piotr Marciniak, wójt Wagańca. - Tutaj pojawia się taka szansa. Sukcesem będzie ta wartość dodana, czyli zatrudnienie tych ludzi. Z Piły samorządowcy wyjeżdżali w przekonaniu, że podjęli mądrą decyzję. Będą wspierali tworzoną spółdzielnię, ale to od aktywności i umiejętności osoby, która będzie nią kierowała, pomocy z zewnątrz oraz ludzi, którzy będą w niej pracowali zależeć będzie powodzenie tego projektu. Nikt nie daje gwarancji, że przedsięwzięcie na pewno się uda, ale byłoby wielką nieroztropnością z tej szansy nie skorzystać, jak zrobili to samorządowcy (niektórzy) z Raciążka.

Cztery pytania do Arkadiusza Gralaka, dyrektora MCK

MCK zajęty od rana do wieczora Hanna Łowicka (w środku) zapoznaje z przebiegiem kwalifikacji i szkoleń

Rozmowy kwalifikacyjne do „Kujawianki” Zrobiony został kolejny krok w sprawie Spółdzielni Socjalnej „Kujawianka”. Rozpoczął się (18 października) nabór pracowników. Rozmowy kwalifikacyjne prowadziła Hanna Łowicka, dyrektor Stowarzyszenia na rzecz Spółdzielni Socjalnych w Poznaniu. Wśród licznej, ponad 30-osobowej grupy bezrobotnych byli także mieszkańcy gminy Raciążek, której radni nie chcieli uczestniczyć w tym przedsięwzięciu. Do programu pomocy zakwalifikowanych będzie pięciu robotników i pięciu stażystów. Ich zatrud-

nienie przez rok finansowane będzie ze źródeł programu. Przed zatrudnieniem będą oni musieli przejść odpowiednie szkolenie. Będzie ono bezpłatne. Zebranie założycielskie spółdzielni i wybór zarządu przewidziane jest w połowie listopada, potem złożony zostanie wniosek o wpisanie do KRS. Zatrudnienie pracowników zgodnie z planem powinno nastąpić najpóźniej do 30 stycznia 2014 roku. Podejmowane będą działania zmierzające do doposażenia stanowisk pracy. (bis)

Od września w MCK rozpoczął się nowy rok kulturalno-oświatowy. Można mówić o jakichś zmianach? - Podczas wakacji nie mieliśmy drzwi zamkniętych, na przykład w lipcu odbywały się półkolonie. Ale jak wszędzie merytoryczna praca rozpoczyna się z nowym rokiem szkolnym. Obecnie działają już wszystkie sekcje, grupy tematyczne. Dość powiedzieć, że pomieszczenia mamy zajęte od rana do późnego wieczoru. Działają koła zainteresowań: plastyczne, muzyczne, śpiewu, teatralne, fotograficzne. Można się uczyć nawet hiszpańskiego, o angielskim nie wspominając. W MCK działa sekcja chóralna, spotykają się seniorzy, pracuje „Złoty Wiek”. Przy sekcji klubu seniora działa zespół weselny. Regularnie organizowane są wystawy, spotkania z ciekawymi ludźmi. - Z przeglądu stanu tech-

3

nicznego budynku wynika, że wymaga on dużego remontu. Czy będzie on przeprowadzony? - Otrzymaliśmy już założenia budżetu na 2014 rok, z których wynika, że przewidywana dotacja absolutnie nie wystarczy nawet do prowadzenia normalnej działalności merytorycznej. Jest to bowiem propozycja utrzymania finasowania MCK na poziomie 2013 roku. Będzie to zatem rok walki o życie. Mamy w planie zarobienie 85 tys. zł, aby złagodzić skutki deficytu, ale MCK nie jest instytucją do zarabiania pieniędzy. O wykonaniu najpilniejszych prac remontowych, a są one związane m.in. z remontem dachu i wymianą instalacji odgromowych, rynien, instalacji elektrycznej lub centralnego ogrzewania nie ma mowy. - A jednak udało wam się w ostatnich miesiącach wiele, w warunkach funkcjonowania MCK zmienić.

- W ramach programu rozwoju infrastruktury kultury uzyskaliśmy od ministra 70 tys. zł, przy wkładzie własnym miasta 12 tys. zł, z przeznaczeniem na wyposażenie placówki. Kupiliśmy nowe siedziska do sali kinowo-tanecznej, aparaty fotograficzne do kółka fotograficznego, sprzęt nagłaśniający, komputer do obróbki zdjęć dla koła plastycznego, klimatyzator itp. Składamy kolejny wniosek do fundacji Jana Kantego Steczkowskiej na program „Na dobry początek”, ale jest tam ich już sześćset. - Czy przeniesiecie się na dworzec? - „Być albo nie być - oto jest pytanie” powiem za Szekspirem. To pytanie nie tylko do mnie, ale do mieszkańców. Serce mi podpowiada - remontować istniejący budynek, kończyć prace rozpoczęte. Na dworcu nie będzie takich warunków, jakie mogą być tutaj. Rozmawiał: St.B.

Stanisław Białowąs

Święto WKU Zarządzeniem ministra obrony narodowej 27 października obchodzony ma być do tego roku jako Święto Terenowych Organów Administracji Wojskowej, czyli wojskowych komend uzupełnień (WKU) oraz wojewódzkich sztabów . Pierwsze wojewódzkie obchody odbędą się w Aleksandrowie Kujawskim. Zaplanowano je 27 października (niedziela) w godz. 11-13 przy Miejskim Centrum Kultury. Poza oficjalnymi uroczystościami w programie znajduje się m.in. pokaz musztry paradnej w wykonaniu orkiestry wojskowej garnizonu Toruń, pokaz sprzętu wojskowego, promocja służby wojskowej przy stoisku promocyjno-informacyjnym. Mieszkańcy i goście oglądać będą strażackie wozy bojowe, sprzęt służbowy policji. Wystąpią także zespoły wokalne z Aleksandrowa Kuj.


ALEKSANDROWSKA I 4 I GAZETA www.kujawy.media.pl

W Dniu Nauczyciela

Fot. Stanisław Białowąs

Szkół Nr 1, Michał Wilniewczyc - nauczyciel w Zespole Szkół Nr 2, Andrzej Nowicki - dyrektor Zespołu Szkół Nr 1 CKP, Sławomir Kisielewski - wicedyrektor Zespołu Szkół Nr 1.

Janina Brózda - dyrektor szkoły podstawowej nr 3 nagrodę otrzymała od burmistrza Andrzeja Cieśli, a kwiaty od wiceburmistrza Jerzego Erwińskiego. Niżej skarbnik miasta Mariola Nowakowska. Z okazji Dnia Edukacji Narodowej burmistrz Andrzej Cieśla zaprosił do siebie dyrektorów samorządowych placówek oświatowych. Po złożeniu okolicznościowych życzeń wręczył im doroczne nagrody. Otrzymali je: Renata Golec - SP nr 1, Janina Brózda - SP nr 3, Dorota Jaworska - przedszkole nr 1, Krzysztof Wdowczyk gimnazjum nr 1. Na spotkaniu obecna była skarbnik miasta Mariola Nowakowska. W szkołach nagrody dla nauczycieli nauczycielom i pracownikom obsługi szkół wręczali dyrektorzy placówek.

nr 79, październik 2013

Wydarzenia

Spotkanie z dyrektorami i nauczycielami szkół i placówek oświatowych prowadzonych przez powiat zorganizowała starosta Wioleta Wiśniewska. Obecne były też Marzenna Drab - wicestarosta i Paulina Smykowska - naczelnik Wydziału Polityki Społecznej i Promocji. Nagrody i listy gratulacyjne starosty za osiągnięcia dydaktyczno-wychowawcze otrzymali: Beata Krajewska nauczyciel w Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej, Ewa Wochna - dyrektor Zespołu Szkół Nr 3 - Małgorzata Babiarczyk - nauczyciel w Zespole

Wojewódzkie obchody Dnia Edukacji Narodowej odbyły się w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu. Nagrody marszałka województwa za szczególne osiągnięcia w pracy dydaktycznej i zaangażowanie na rzecz społeczności szkolnej otrzymało trzydzieści osób. Wśród nich była Małgorzata Babiarczyk, nauczycielka języka polskiego oraz wiedzy o kulturze Zespołu Szkół nr 1 Centrum Kształcenia Praktycznego w Aleksandrowie Kujawskim. Prowadzi ona szkolny zespół tańca ludowego, uczestniczący w wydarzeniach lokalnych i regionalnych. Odznaczenia państwowe i resortowe, nagrody ministra edukacji narodowej oraz kujawsko - pomorskiego kuratora oświaty dla pedagogów w regionie wręczano w Pałacu Bursztynowym we Wśród nagrodzonych Medalem Komisji Edukacji Narodowej znaleźli się przedstawiciele szkół powiatu aleksandrowskiego: Agnieszka Marjańska, nauczycielka religii w ZSz w Stawkach oraz Maciej Marjański, nauczyciel przyrody i geografii z ZSz Sw Nieszawie. Nagrody zostały przyznane na wniosek Zarządu Głównego PTTK w Warszawie. (bis)

40-lecie koła powiatowego PZN

Twórczość niedowidzących Wystawa pt. „Amatorska twórczość osób niedowidzących” otworzyła aleksandrowskie obchody 40-lecia istnienia koła powiatowego Polskiego Związku Niewidomych oraz Międzynarodowego Dnia Białej Laski. Licznie zgromadzeni goście mieli okazję zapoznać się z twórczością niedowidzących artystów. Warto w tym miejscu podkreślić, że są to zwykli ludzie, a jednak niezwykli, którzy odważyli się uwierzyć w siebie i przedstawili swoje prace, wykonane w różnorodnych technikach artystycznych, szerszemu gronu odbiorców. Zaprezentowana na wystawie twórczość już wcześniej spotkała się z uznaniem krytyków. Prace prezentowane były na wystawach w Galerii Sztuki Ludowej i Nieprofesjonalnej Wojewódzkiego Ośrodka Kultury i Sztuki przy Starym Rynku w Bydgoszczy oraz w Tyflogalerii Biblioteki

W MCK 25 października

Biżuteria z koncertem Miejskie Centrum Kultury w Aleksandrowie Kujawskim zaprasza na wystawę rękodzieła Zenony Świąteckiej 25 października o godz. 16.00 w Salonie Wystaw MCK. Pani Zenona zaprezentuje ręcznie wykonaną biżuterię, malowane szklane naczynia i wiele innych ciekawych przedmiotów. Tego samego dnia o godz. 18.00 MCK i Stowarzyszenie „Aleksandrowska Kultura” zapraszają na niepowtarzalny koncert: HENYA Wielkie - polskie przeboje dwudziestolecia międzywojennego.

Centralnej PZN w Warszawie, gdzie cieszyły się dużym zainteresowaniem społecznym. Swoje prace zaprezentowali: Urszula Danielak, Maria Chojnacka, Regina Jędrzejczak, Grażyna Grefkiewicz, Sławomir Śmigielski, Stanisław Szczęsny. W spotkaniu wzięli udział m.in.: Helena Dobaczewska-Skonieczko – prezes Okręgowego Klubu Aktywności Twórczej i Kulturalnej w Bydgoszczy, ks. Piotr Buczkowski – duszpasterz osób niewidomych i niedowidzących, Andrzej Cieśla – burmistrz Aleksandrowa Kuj., Urszula Paprocka – przewodnicząca Rady Miejskiej, Wanda Drabikowska – dyrektor miejskiej biblioteki. Zadanie realizowane było w ramach projektu dofinansowanego przez Gminę Miejską Aleksandrów Kujawski. Dawid Zych

Henryka (Durlik) Chylińska debiutowała jako wokalistka bigbitowej grupy „Arianie”. Wraz z zespołem wokalnym „Medium” zdobyła m. in. Srebrny Pierścień na festiwalu w Kołobrzegu (1979). Ma na swoim koncie trasy koncertowe u boku Anny German, Kasi Sobczyk i Kaliny Jędrusik. Wraz z Januszem Popławskim (Niebiesko-Czarni) współtworzyła Flash Band Quintet. Koncert „Już nigdy...” - to próba nowego spojrzenia na wielkie przeboje dwudziestolecia międzywojennego. Będzie okazja usłyszeć legendarne piosenki Hanki Ordonówny zaaranżowane w konwencji bluesa, swingu, ale także refleksyjnej ballady. Wstęp na wystawę i koncert jest bezpłatny.


nr 79, październik 2013

Bezpieczeństwo

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I www.kujawy.media.pl

5

Ewakuacja szkoły. Uczniowie gimnazjum opuszczają budynek

Terrorysta chciał szybko uciec samochodem, ale został schwytany

KOBRA 2013’

Atak na „Lotników” Było to 27 września 2013 roku, o godzinie 11.00. Telefon do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji od wicedyrektora szkoły, że w budynku Publicznego Gimnazjum nr 1 im. Lotników Polskich przy ul. Długiej 8 w Aleksandrowie Kujawskim przebywa podejrzany mężczyzna postawił służby bezpieczeństwa w stan alarmowy. Zachodzi obawa, że może być to terrorysta. Od kilku dni widziany był w okolicach szkoły. Na miejsce zdarzenia wysłano patrol policji. Mężczyzna widząc zbliżających się funkcjonariuszy wyskoczył przez okno i pobiegł w kierunku stojącego na ulicy samochodu. Policjanci rozpoczęli

pościg. Mężczyzna wsiadł do samochodu, ale nie zdążył odjechać, gdyż z dwóch stron zajechały mu drogę radiowozy. Wyskoczył z samochodu i zaczął uciekać. Po chwili został obezwładniony przez funkcjonariuszy policji. Po zatrzymaniu i przesłuchaniu mężczyzny policjanci dowiedzieli się, że w szkole terrorysta podłożył ładunek wybuchowy. W tej sytuacji dowódca akcji zarządził ewakuację szkoły, ściągnięto psa tropiącego i policjanci rozpoczęli przeszukanie budynku. Wezwano również patrol rozminowania. Podczas ewakuacji uczniów okazało się, że dwóch z nich doznało urazu podczas opuszczania budynku. Pierwszej pomocy udzielili im

Karetka pogotowia odjeżdża z poszkodowanym

ratownicy medyczni z Państwowej Straży Pożarnej. Ponieważ jeden z uczniów doznał poważniejszego urazu, natychmiast zadysponowano karetkę pogotowia. W tym samym czasie inni funkcjonariusze przeszukujący samochód znaleźli broń i plastikowy worek z białą pylista substancją. O tym fakcie poinformowano Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, który przysłał pracowników w celu pobrania próbek i zawiezienia ich do laboratorium Wojewódzkiej Stacji SanitarnoEpidemiologicznej w Bydgoszczy. Policjanci przeszukujący budynek szkoły znaleźli pozostawiony przez terrorystę ładunek wybuchowy. Wezwany na miejsce patrol rozminowania, który zajął się niebezpiecznym ładunkiem pochodzenia wojskowego, umieszczając go w specjalnym pojeździe. Po ponownym przeszukaniu budynku szkoły, nie znaleziono w nim nic niebezpiecznego. Młodzież wróciła do szkoły. Akcja w aleksandrowskim gimnazjum była fragmentem ogólnopolskich ćwiczeń pod kryptonimem KOBRA 2013, a także fragmentem dwudniowych przygotowań. W pierwszym dniu, odbyło się szkolenie obronne dla pracowników prowadzących sprawy obronne w powiecie oraz miastach i gminach powiatu aleksandrowskiego, naczelników i kierowników starostwa powiatowego oraz obsady stałego dyżuru. Odbył się też trening Rejonowego Ośrodka Analizy Danych i Alarmowania. W dniu następnym, 27 września członkowie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego spotkali się najpierw na konferencji głównej, podczas której szefowie służb, inspekcji i straży relacjonowali staroście aleksandrowskiemu podjęte przez swoje służby zadania. Gremium to zostało uzupełnione o burmistrzów i wójtów powiatu aleksandrowskiego. Podobne ćwiczenia odbywają się w powiatach co dwa lata.

Czas na psa tropiącego a potem ekipę skażenia chemicznego

Starosta Wioleta Wiśniewska, Marek Kulik – kierownik Biura ds. Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych oraz chor. Radosław Balmowski – dowódca patrolu rozminowywania z Inowrocławia - Ćwiczenie przebiegało zgodnie z planem - podsumowała starosta Wioleta Wiśniewska. - Wszystkie zaplanowane przedsięwzięcia zostały zrealizowane. Przeprowadzone ćwiczenie obronne pod kryptonimem KOBRA-2013 stanowiło dla nas kolejne doświadczenie. Traktowane było jako element praktycznego stosowania procedur zawartych w dokumentach w zakresie zarządzania kryzysowego i spraw obronnych oraz procedurach policji, straży pożarnej, inspekcji sanitarnej, weterynaryjnej oraz innych uczestników ćwiczenia.

Proces decyzyjny przebiegał zgodnie z obowiązującymi procedurami. Uczestniczące służby, inspekcje i straże , jednostki organizacyjne Starostwa Powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim zabezpieczyły realizację zadań wynikających z przebiegu ćwiczenia. Przygotowanie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego nie budziło zastrzeżeń. Działania były realizowane sprawnie i przy zachowaniu odpowiednich reżimów czasowych, wynikających z sytuacji i zagrożeń.

St.B.

Zdjęcia: Marcin Strych Przygotowanie pirotechnika do akcji

(Starostwo Powiatowe)

Koniec przymusowej przerwy. Uczniowie wracają do szkoły


6

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Wydarzenia

www.kujawy.media.pl

nr 79, październik 2013

KONKURSY

Wyczyny na plakacie „Hubal” zaprasza uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych do udziału w konkursie na projekt plakatu profilaktycznego pod hasłem: „Nastolatów wyczyny bez narkotyków, alkoholu i nikotyny”. Temat konkursowych prac może dotyczyć różnych uzależnień od środków psychoaktywnych. Organizatorzy wierzą w twórczy potencjał młodzieży, jej gotowość do wartościowej aktywności. Najciekawsze prace zostaną nagrodzone i wykorzystane w akcjach profilaktycznych. Należy je składać do 30 listopada br. na adres: Zespół Szkół nr 2, ul. gen. Sikorskiego 2, 87-700 Aleksandrów Kuj. lub w sekretariacie szkoły bądź do rąk organizatorów: Anny Kańkowskiej i Tomasza Rycherta. .Patronat n prasowy Patronat prasowy sprawuje „Gazeta Aleksandrowska”. (sb)

Gdybym był malarzem RACIĄŻEK. Stowarzyszenie Kulturalne Serpentyna i Gminny Ośrodek Kultury w Raciążku zapraszają do udziału w XXIII Wojewódzkim Konkursie Plastycznym „Gdybym był malarzem”. Konkurs jest adresowany dla dzieci w wieku od 7 do 15 lat. Temat pierwszego etapu to: „pejzaż”. Prace wykonane techniką malarską o dowolnym formacie należy przesłać do 18 października br. na adres: Gminny Ośrodek Kultury, 87-721 Raciążek, ul. Wysoka 4. Autorzy najciekawszych prac zostaną zaproszeni do drugiego etapu, który odbędzie się 9 listopada w Raciążku.

Uczestnicy jubileuszowych uroczystości w wilii Radwan w Aleksandrowie Kujawskim

Kocham cię życie 10-lecie Aleksandrowskiego Stowarzyszenia „Amazonek”

„Rak to nie wyrok” głoszą „Amazonki”, ale gdy człowiek tak blisko ociera się o śmierć, sam się zmienia, inaczej patrzy na ludzi i otaczający nas świat – te słowa dość często padały wśród aleksandrowskich amazonek. Uroczystość 10-lecia działalności Aleksandrowskiego Stowarzyszenia „Amazonek” rozpoczęła się od hymnu organizacji, w którym najsilniej brzmią słowa: „Kocham cię życie”.

Dzielna kobieta

Kultura gra dla Angeliki Angelika mieszka w Aleksandrowie Kujawskim. Żona Sebastiana, matka 7-miesięcznej Zuzi. Dwa miesiące temu rozpoczął się koszmar rodziny. U Angeliki stwierdzono porfirię – chorobę nieuleczalną, której koszmarne skutki można jedynie łagodzić lekami i rehabilitacją. Angelika przebywa w szpitalu w Warszawie. Na wieść o dramacie rodziny koleżanki i koledzy z pracy Sebastiana rozpoczęli akcję. Zwrócono się również do Stowarzyszenia „Aleksandrowska Kultura” z prośbą o pomoc. W związku z tym na 24 listopada br. planowany jest koncert charytatywny pt. „Kultura gra! Dla Angeliki”. Przygotowywany jest właśnie wniosek do burmistrza o zgodę na przeprowadzenie zbiórki publicznej. Już wkrótce więcej szczegółów o tej zbiórce na plakatach i ulotkach. Wszystkich zainteresowanych prosimy o włączenie się do tej akcji „Kultura gra! Dla Angeliki”.

Stowarzyszenie aktywnie uczestniczy w życiu miasta, jest widoczne na festynach, imprezach zdrowotnych organizowanych przez inne stowarzyszenia, podczas których informuje się o badaniach profilaktycznych, udało się zorganizować spotkanie dla kobiet gminy Aleksandrów Kujawski z onkologiem.

Wzruszająca uroczystość odbyła się w wili Radwan z okazji 10-lecia Aleksandrowskiego Stowarzyszenia „Amazonek” . Były wystąpienia, pamiątkowe wyróżnienia za działalność społeczną, a także łzy podczas jubileuszowego spotkania.

Gości powitała przewodnicząca organizacji Wanda Kempara, a byli wśród nich burmistrz - Andrzej Cieśla, starosta aleksandrowska Wioletta Wiśniewska, zastępca wójta gminy Aleksandrów Kuj. - Halina Rakusiewicz, przewodnicząca rady miejskiej - Urszula Paprocka, delegacje podobnych stowarzyszeń w regionie. Historię stowarzyszenia przypomniała Halina Stępkowska. Zaczęła od przypomnienia, kto to jest „Amazonka”. Zgodnie z mitologią grecka Amazonka to dzielna kobieta, sprawna fizycznie, walcząca, której dla wygody trzymania łuku odejmowano pierś. Współczesna Amazonka, to nie tylko kobieta jeżdżąca na koniu, ale także ta, która walczy o swoje życie, dla ratowa-

Życzenia i łzy

Z okolicznościowym recitalem wystąpiła Anna Wróbel nia którego odjęto jej pierś. Aleksandrowskie stowarzyszenie kobiet po leczeniu raka piersi powstało z inicjatywy rehabilitantki Elżbiety Znanieckiej, położnej Aliny Prus i radnej miejskiej Wioletty Wiśniewskiej, a pierwsze organizacyjne spotkanie odbyło się 7 kwietnia 2003 roku. Przybyło na nie zaledwie siedem kobiet. W cztery miesiące później odbyło się walne zebranie, na którym wybrano zarząd, podjęto starania o zarejestrowanie organizacji w sądzie.

Spotkania w WTZ Na czele aleksandrowskich amazonek stanęła Krystyna Wojdyło. Dla pań od początku znalazło się skromne lokum w Warsztacie Terapii Zajęciowej, dzięki życzliwości kierownika Mieczysława Kołodzieja. Merytorycznej pomocy udzielała Bożena Wieliczko-Karbowniczek,

PODZIĘKOWANIA Uroczystość X-lecia Stowarzyszenia Amazonek odbyła się przy wsparciu Zarządu Powiatu Aleksandrowa Kuj. i burmistrza Aleksandrowa Kuj. oraz Kujawskiego Banku Spółdzielczego, BIN, WIP, firmy Antał II, kwiaciarni Anny Nowakowskiej, cukierni J. Szulca, firmy POKSTAL, firmy Amoena, Lecznicy „Vectra”, Aptece pp. Czekańskich, sklepu MIŚ, Krystyny Przybysz, Wiesława Wypija, pracowników MCK. W imieniu Aleksandrowskich

„Amazonek” Wanda Kempara

Krystyna Wojdyło, pierwsza długoletnia przewodnicząca udekorowana została Złotym Łukiem Amazonki

Gratulacje na ręce przewodniczącej Wandy Kempary składa burmistrz Andrzej Cieśla co podczas jubileuszu wspomniano i za to dziękowano. Rehabilitacje nieodpłatnie prowadzi od początku Elżbieta Znaniecka, a od 2006 roku pomocy psychologicznej udziela Anna Podlasiewska. Kobiety spotykają się dwa razy w miesiącu, w 1 i 3 czwartek miesiąca od godz. 18.00 w WTZ przy ul. Wojska Polskiego 21, gdzie odbywają się ćwiczenia, zajęcia z psychologiem, prowadzone są rozmowy indywidualne i grupowe seanse terapeutyczne. Latem korzysta się z basenu w Kolejowym Szpitalu Uzdrowiskowym, gdzie zajęcia prowadzi Ewa Tober. Ważną częścią naszej działalności jest pomoc innym – przypomniała Halina Stępkowska. – Szkolimy o c ho t nic z kiwolontaHalina riuszki, które Stępkowska zwyciężyły chorobę i chcą pomagać innym, dając przykład i nadzieję osobom, które dotknęła choroba nowotworowa. Szkolenia organizowane przez federację Amazonek w Poznaniu są prowadzone przez specjalistów, onkologów i psychologów. Nasze wolontariuszki odwiedzały chore kobiety w szpitalu, osoby po operacji piersi mogą spotkać się z ochotniczkami w naszym klubie. Nasze stowarzyszenie było inicjatorem badań mammograficznych dla mieszkanek miasta i powiatu aleksandrowskiego.

- Połączyła nas choroba – rak piersi, ona nas łączy w walce z nią, ale także w chęci pomagania innym – mówiła Stępkowska. – I choć rak piersi niesie wiele lęku i zagrożeń to daje też szanse na nowe, inne życie. Daje możliwość robienia rzeczy, na które wcześniej nie miałyśmy czasu, chęci, odwagi, o których nam się nawet nie śniło. Mimo choroby mamy poczucie, że jesteśmy wartościowymi ludźmi i możemy wiele dobrego zrobić dla siebie i innych. Po tej części wspominkowej odbył się mini recital Anny Wróbel, później jak ważne są spotkania mówiła psycholog Anna Podlasiewska, po czym rozpoczęły się gratulacje i życzenia składane przez zaproszonych gości. Jako pierwsi złożyli je: burmistrz Andrzej Cieśla i starosta Wioletta Wiśniewska. Były to wzruszające wystąpienia, a po życzeniach starosty, która jako radna miejska 10 lat temu wspierała inicjatywę, u niektórych pań w oczach pojawiały się łzy. Było ich podczas tego niecodziennego spotkania wiele. Głosy załamywały się paniom nawet podczas odczytywania listów gratulacyjnych. Jeden z nich do jubilatów skierowała prezes Federacji Stowarzyszenia Amazonki Krystyna Wachmann. Jubileusz był okazją do podziękowania zasłużonym w pracy. Krystyna Wojdyło (pierwsza długoletnia przewodnicząca) udekorowana została Złotym Łukiem Amazonki – odznaczeniem organizacyjnym Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”. Kryształowe Łuki otrzymały: Elżbieta Znaniecka, Urszula Lesiak, Bożena Michalska; Bursztynowe – Krystyna Przybysz, Urszula Dyka, Janina Dropiewska, Elżbieta Modrzejewska, Anna Podlasiewska, Alina Prus, Barbara Danielak. Jubileuszowe spotanie wsparła liczna grupa sponsorów. Teskt i fot. STANISŁAW BIAŁOWĄS


nr 79, październik 2013

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Gmina Aleksandrów Kuj.

www.kujawy.media.pl

7

Fot. Dorota Wojciechowska

Sesja Rady Gminy Aleksandrów Kujawski

Skutki budowy autostrady Uczniowie klasy I z wychowawczynią Beatą Jaworską

Opoki

Ślubowali uczniowie i rodzice W Szkole Podstawowej w Opokach 18 października odbyło się ślubowanie uczniów klasy pierwszej. Pierwszoklasiści przedstawili przygotowaną na tę okazję, część artystyczną pod kierunkiem wychowawczyni Beaty Jaworskiej, z udziałem uczniów klasy czwartej. Na ślubowanie wprowadzono poczet flagowy i 13 pierwszaków (Marika Gamrat, Wiktoria Grzelak, Miłosz Hunkel, Julia Kijak, Zofia Krok, Kacper Krzyżański, Miłosz Makowski, Maja Paczkowska, Miłosz Reszczyński, Alicja Sadowska, Krzysztof Stronikowski, Michał Wojciechowski, Emy Vet). Uroczyście przysięgali być pilnymi uczniami, miłymi ko-

legami, zachowywać się nienagannie i uczyć się tak, aby wyrosnąć na mądrego i uczciwego człowieka. Ślubowanie złożyli także rodzice pierwszoklasistów. Przyrzekli kochać, doceniać i wspierać swoje dzieci. Podniosłym momentem było pasowanie na ucznia, które dokonała dyrektor szkoły, Lena Gralak. Na pamiątkę tego wydarzenia dzieci otrzymały legitymacje szkolne i dyplomy. Były także życzenia i upominki od rodziców, uczniów oraz dyrektora szkoły. Podobne uroczystości w ostatnim czasie odbyły się w innych szkołach. (L.G)

Podczas ostatniej sesji Rady Gminy (18 październik) wójt poinformował radnych o problemach związanych z ujęciem wody w Kuczku, które z powodu budowy autostrady w przyszłości będzie mniej wydajne, co może mieć ogromne konsekwencje. Warto bowiem przypomnieć, że z tego ujęcia zaopatrywana jest znaczna część nie tylko gminy Aleksandrów Kujawski, ale także uzdrowiska Ciechocinek. Kiedy wydawano decyzję pozwalającą na budowanie autostrady, nakazano inwestorowi, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg krajowych i Autostrad wyrównanie zasobów wodnych poprzez rozbudowę tego ujęcia lub budowę studni w innym miejscu. Mogą to być tereny nad Tążyną, gdzie znajdują się duże zasoby bardzo dobrej wody głębinowej. - Do tej pory nie znamy konkretnych działań generalnej dyrekcji, aby chciała sprostać tym zobowiązaniom - mówi wójt Andrzej Olszewski. – Mało tego, robi się wszystko, aby dowieść, że ujęcia wody w Kuczku

Urodziny Kubusia Puchatka

nie było lub nie musi tam być. Chce się zmieniać poprzednie ustalenia. Sprawa nie jest nowa, więc aż dziw, że przez tyle lat jej nie rozwiązano. My niczego dodatkowego nie chcemy, ale mamy prawo domagać się, aby z powodu budowy autostrady gmina nie ponosiła w przyszłości kosztów na budowę nowego ujęcia. Tego będziemy nadal pilnowali. Podczas sesji radni zgodzili się na przystąpienie do opracowania i wdrażania planu gospodarki niskoemisyjnej. Gmina będzie mogła skorzystać z 80procentowego dofinansowania, a plan taki niebawem będą musiały mieć wszystkie gminy. W ramach tego planu wykonana zostanie inwentaryzacja zużycia energii i emisji gazów cieplarnianych z obszaru gminy oraz zostaną przeanalizowane możliwości redukcji zużycia energii wraz z ekonomiczno-ekologiczna ocena efektywności działań. Brak planu wyklucza możliwość ubiegania się o dofinansowanie na działania inwestycyjne i projekty miękkie.

(bis)

Jak co roku, w Gminnej Bibliotece Publicznej w Służewie Kubuś Puchatek - ulubieniec wszystkich dzieci obchodził swoje urodziny. Z życzeniami z okazji 87. urodzin do solenizanta przybyli uczniowie trzeciej klasy szkoły podstawowej w Służewie ze swoimi pluszowymi ulubieńcami: Kubusiami, Tygryskami, Kangurkami, Królikami, Prosiaczkami. Jak na urodziny przystało, odśpiewano solenizantowi „sto lat” i złożono życzenia. „Tygryski”, „Kangurki” i „Prosiaczki” rywalizowały ze sobą podczas przygotowywania tortu, babeczek i gofrów dla Kubusia. Wiele wrażeń dostarczały uczestnikom zabawy sprawnościowo-ruchowe takie, jak „przebieranki”, „głuchy telefon”, „sałatka owocowa”. Milusińscy słuchali również piosenek o Kubusiu Puchatku . Na zakończenie przyjęcia urodzinowego każdy z uczestników otrzymał drobny upominek. Na zdjęciu obok: uczestnicy zabawy.

Tekst i fot. Małgorzta Świątkowska

Gminna uroczystość w Święto Niepodległości Wójt gminy Aleksandrów Kujawski serdecznie zaprasza na uroczystość z okazji obchodów Narodowego Święta Niepodległości, która odbędzie się 11 listopada (poniedziałek) o godz. 10.00 w Kościele Parafialnym pw. św. Jana Chrzciciela w Służewie.

Gmina powiadomi

Również na smartfony Od początku roku w gminie Aleksandrów Kujawski działa z sukcesem system bezpłatnego powiadamiania mieszkańców o zagrożeniach, awariach, imprezach kulturalnych i sportowych poprzez wiadomości sms. Z systemu korzysta już ponad 1100 osób. - Popularność systemu spowodowała, że w październiku równolegle z systemem sms działa nowa funkcjonalność –system powiadamiania na urządzenia mobilne, czyli telefony typu smartfon lub tablety z systemem Android, wkrótce będzie dostępna również wersja dla systemu Apple - mówi Tomasz Langner z Urzędu Gminy, zajmujący się promocją. - Wiadomości, w przeciwieństwie do wersji sms, przesyłane są w rozszerzonej formie, zawierają więcej treści. Do wiadomości mogą być dołączane zdjęcia, filmy oraz pliki audio. Korzystanie z tej

Sztuka walki Viet Vo Dao w GOK W GOK w Służewie odbyły się pierwsze zajęcia Viet Vo Dao, czyli samoobrony, sztuki walki. Prowadził je Marcin Świątkowski, brązowy medalista mistrzostw świata w Viet Vo Dao. Zajęcia finansowane są przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Służewie i Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Aleksandrowie Kujawskim. Organizatorzy serdeczne zapraszają wszystkich chętnych w każdy piątek o godz. 18.00. (ms)

Służewo

Karczemka

Zupa na 100 sposobów

Na poddaszu wiatr nie hula

W Gminnym Ośrodku Kultury w Służewie odbyło się (12 października) drugie spotkanie kulinarne zorganizowane przez Stowarzyszenie Razem dla Służewa. Tematem przewodnim były zupy… inaczej. Po zimnym dniu nic tak nie poprawi samopoczucia, jak talerz pożywnej zupy

pełnej mięsa, warzyw i aromatycznych przypraw. Zupa nie tylko rozgrzewa i pobudza układ trawienny, a dzięki błonnikowi zawartemu w warzywach daje poczucie sytości na dłużej. W tradycji polskiej zupa jest zwykle pierwszym daniem obiadu. Spotkanie prowadziła prezes stowarzyszenia Bożena Świątkowska, która pokazała jak przygotowuje się zupę z dyni, pigwy, cebuli, jak robi kremy z brokułów i pomidorów z szaszłykami szpinakowymi. Oczywiście po ugotowaniu zup nastąpiła degustacja, a na zakończenie kulinarnego spotkania każdy z uczestników otrzymał przepisy pysznych zup. Na kolejną „kulinarną przygodę” stowarzyszenie zaprasza w listopadzie.

Małgorzata Świątkowska

Przez kilka tygodni uczestnicy Warsztatu Terapii Zajęć w Karczemce (gmina Aleksandrów Kuj.) przyjeżdżali do świetlicy w Wołuszewie. W tym czasie bowiem trwał remont głównego budynku placówki. WZT „Karczemka” Fundacji Brata Alberta zmienia się. W ostatnim czasie wymieniono okna na parterze budynku ceramiki, przy pomocy gminy, która skierowała tu pracowników docieplono budynek sali rehabilitacji i uszczelniono taras. Ze środków zebranych z niedawnego I biegu/marszu charytatywnego Karczemki udało się wymienić rynny. Kilka dni temu zakończył się remont poddasza budynku głównego placówki. W 2002 roku wymieniono tam dach i więźby dachowe, w tym roku dzięki środkom Państwowego Funduszu Rehabilitacji

Agnieszka Urbańska: - Przy pomocy gminy ocieplono salę rehabilitacji, uszczelniono taras. Szukamy środków na ocieplenie dalszej części budynku. Osób Niepełnosprawnych przyznanych przez samorząd województwa Kujawsko-pomorskiego udało się wyremontować poddasze. - Traktujemy te prace jako ukoronowanie przedsięwzięć

funkcjonalności jest bezpłatne, jedynym warunkiem jest stały dostęp do Internetu w urządzeniu mobilnym. Wystarczy pobrać bezpłatną aplikację skanując poniższy kod (na stronie wybrać: pobierz aplikację -> bezpośredni link) lub pobrać ją ze strony www.gmina–aleksandrowkujawski.pl, gdzie znajduje sięrównież regulamin usługi.

z okazji 20-lecia istnienia naszej placówki – mówi Agnieszka Urbańska, kierownik WTZ „Karczemka”. – To liczący się prezent. Dzięki remontowi do tej pory nieużytkowe poddasze służyć będzie za miejsce

gabinetu terapeutycznego, archiwum, jest aneks kuchenny i duży hol. Na piętro wiodą drewniane schody. Przy okazji odmalowano wszystkie pomieszczenia na parterze. Ze względów bezpieczeństwa przy ścianie bocznej budynku zostały zmontowane metalowe schody, więc z ewentualną ewakuacją nie będzie problemu. Prace trwały od sierpnia br. Wykonanie ich było możliwe dzięki środkom Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, przyznanych przez samorząd województwa kujawsko-pomorskiego. Warsztat ma pod opieką 46 uczestników, głównie z powiatu aleksandrowskiego. Po południu odbywają się tu zajęcia dla 30 niepełnosprawnych dzieci w wieku szkolnym (z gminy Aleksandrów Kuj., Aleksandrowa, Ciechocinka). Odrabiają lekcje, spędzają wolny czas ucząc się, aktywnie wypoczywając.

Tekst i fot. St.B.


ALEKSANDROWSKA I 8 I GAZETAwww.kujawy.media.pl

Gmina Aleksandrów Kuj.

nr 79, październik 2013

Zastępca wójta Pruszcza Gdańskiego Andrzej Bożyk, wójt Magdalena Kołodziejczak, wójt Andrzej Olszewski, sekretarz gminy Arkadiusz Świątkowski

Mówi Mirosława Michalska, sołtys ze Służewa

Świetlica w Wołuszewie

Sołtysi kusili funduszem… Sołtysi pomorscy z gminy Pruszcz Gdański przyjechali na Kujawy podpatrując, czy warto u siebie wprowadzić fundusz sołecki. Wójt gminy Aleksandrów Kujawski i sołtysi przekonywali na spotkaniu w świetlicy w Wołuszewie, że warto, bo wiążą się z nim same korzyści.

Prezentacja gmin Główne spotkanie odbyło się w nowej świetlicy w Wołuszewie, a przybyli na nie niemal wszyscy sołtysi z gminy Aleksandrów Kujawski, co gwarantowało rozmowę kompetentną i wszechstronną. Zaczęto od przedstawienia gmin. Najpierw zrobili to gospodarze, przedstawiając na filmiku to, co najbardziej wartościowe. Czy warto tutaj mieszkać – pytał wójt i zaraz odpowiedział.

kunastu ostatnich lat liczba mieszkańców zwiększyła się o kilkanaście tysięcy osób. Dla wielu to jednak tylko sypialnia. Gospodarze chwalą się ciekawą imprezą odbywającą się wiosną, kiedy to kwitną tulipany. Wtedy w Mokrym Dworze przez kilka dni mieszkańcy układają w różne wzory dziesiątki tysięcy tulipanów. Tę niecodzienną wystawę w tym roku obejrzało 10 tys. osób. Nim przystąpiono do głównego tematu spotkania, w formie przerywnika wystąpił w regionalnych strojach gminny zespół „To

i Owo”.

Pieniądze do zwrotu - Ustawa o funduszu sołeckim zakłada, że tworzy się go po to, aby budować aktywność mieszkańców, by żyło się im lepiej – przekonywał do tej formy finansowania lokalnych przedsięwzięć wójt Andrzej Olszewski. - Wielkość środków zależy od liczby mieszkańców i zasobności gminy. Nie ma obowiązku, każda gmina decyduje za siebie. Bodźcem do tworzenia funduszu sołeckiego jest zasada, że można uzyskać z budżetu państwa do 30 proc.

- Oczywiście, że warto, bo jak jest praca to wszędzie stąd blisko, a jak autostrada zostanie oddana do użytku to będzie jeszcze bliżej. Gmina ma wiele ciekawych miejsc, które warto zobaczyć i wypoczywać. Jesteśmy gminą ościenną Ciechocinka. Potem zaprezentowała się gmina Pruszcz Gdański. To gmina wiejska w powiecie gdańskim, w całości znajdująca się w aglomeracji gdańskiej. Ma blisko 22,5 tys. mieszkańców, powierzchni 142 km kw., w jej skład wchodzi 30 sołectw. Bliskość Gdańsk powoduje, że gmina stale rozwija się, w ciągu kil-

Wiele do powiedzenia miał sołtys Łazieńca Karol Dobrzelecki

zwrotu poniesionych nakładów. W przypadku gminy Aleksandrów Kujawski jest to kwota pokaźna. Na wydanych do tej pory 1,4 mln zł odzyskano 340 tys. zł. Mówi się, żeby procent zwrotu zwiększyć do 50. Środki z funduszu sołeckiego mieszkańcy mogą wydawać na niemal wszystkie zadania, jakie uznają za ważne, celowe. Propozycje składać może sołtys, rada sołecka i 15 dorosłych mieszkańców. Musi ona jednak być do 30 września zatwierdzona na wiejskim zebraniu. Jak przyznane pieniądze zostaną wykorzystane, zależy od pomysłowości i aktywności ludzi. Fundusz sołecki oczywiście uszczupla budżet gminy, bo tworzy się go ze środków jakimi ona dysponuje. Stąd pytanie gości, czy nie jest to przelewaniem pieniędzy, pustego w próżnię? - Jeśli mamy do wykonania drogę, która będzie kosztowała 4 mln zł, to środkami tego funduszu wykonywano by ją latami. Przekazując na sołectwa 800 tys. zł, jak w naszym przypadku, za tę kwotę można wykonać jakąś liczącą się inwestycję rzecz – argumentowano. - My też, mając 517 tys. zł moglibyśmy zbudować na przykład ileś tam metrów ścieżki rowerowej, czy drogi, tylko ilu mieszkańców będzie

z tego zadowolonych – wyjaśniał wójt Olszewski. – Jak damy te pieniądze 28 sołectwom to wszyscy będą usatysfakcjonowani, bo coś się w każdym zrobi. Ten fundusz nie jest pomyślany do finansowania dużych inwestycji, lecz wyłącznie realizowania małych projektów, zaspakajających małe potrzeby, ale nieraz bardzo ważne dla lokalnej społeczności.

Trudny wybór - Fundusz jest ciekawym rozwiązaniem, ale wymaga zaangażowania sołtysów i mieszkańców - komentowała wójt z Pruszcza Gdańskiego. – Może ludzie zaczną dostrzegać, że wybór, co ważniejsze nie jest taki prosty, gdy musimy sami o tym decydować. Aktywność jest coraz mniejsza. Ludzie nie

Przy mikrofonie Ryszard Król

Fot, Zbigniew Woźniak

Gmina Pruszcz Gdański ma dwa razy więcej mieszkańców od gminy Aleksandrów Kujawski. Też częścią terenu przylega do miasta, ale jest nim Gdańsk, więc o porównanie trudno. A jednak pomorscy sołtysi wsiedli w autobus i przyjechali na Kujawy, aby zobaczyć jak tutaj na aleksandrowskiej wsi gospodarują funduszem. Potwierdza to zasadę, że uczyć się można wszędzie. Wójt z Pomorza Magdalena Kołodziejczak miała dodatkowe argumenty, aby ściągnąć tutaj swoich samorządowców: przez wiele lat w okresie młodości związana była z Kujawami, mieszkała w Ciechocinku, więc gwarantowała dobrą gościnę, a drugi – że gmina Aleksandrów Kujawski od lat posiada fundusz sołecki, ma zatem bogate doświadczenie w jego realizacji. Dodatkowy argument – wójt Andrzej Olszewski współtworzył przepisy ustawy o funduszu so-

łeckim, był jednym z trzech autorów publikacji na temat wydawania pieniędzy w ramach tych środków.

Wystąpił gminny zespół „To i Owo”

Z Wołuszewa sołtysi pojechali do firmy ASTEX Puczyńscy w Otłoczynie


nr 79, październik 2013

Gmina Aleksandrów Kuj.

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I www.kujawy.media.pl

9

Rozmowa z prezesem Krzysztofem Budzińskim

Bezpiecznia przystań nie tylko dla uzależnionych

Grupa sołtysów z gminy Pruszcz Gdański

Ponad rok temu w Sądzie Rejonowym w Toruniu zostało zarejestrowane STOWARZYSZENIE ABSTYNENCKIE „BEZPIECZNA PRZYSTAŃ” w Służewie. Siedzibą Stowarzyszenia jest dom kultury w Służewie. Od pierwszego walnego zebrania zarząd funkcjonuje w niezmienionym, następującym składzie; prezes Krzysztof Budziński, v-ce prezes – Tomasz Chojnacki, skarbnik - Monika Chojnacka, sekretarz- Elżbieta Budzińska, członek – Jan Styczek.

O działaniach stowarzyszenia rozmawiamy z prezesem KRZYSZTOFEM BUDZIŃSKIM.

chcą się angażować, wolą jak się za nich zrobi. W starych wsiach ludzie się znają, więc jest łatwiej. W miejscowościach rozwijających się, gdzie mieszka wielu ludzi napływowych o wspólne inicjatywy jednoczące mieszkańców o wiele trudniej. Wsie zwłaszcza podmiejskie są często jedynie sypialnią. Tak jest w licznych sołectwach skąd przyjechali goście. Ale to wcale nie oznacza, że we wsiach podmiejskich wspólne inicjatywy są niemożliwe. Przekonywali o tym m.in. sołtysi: RożnaParcele - Grażyna Kubisiak i Karol Dobrzelecki z Łazieńca, gdzie rolników liczy się na palcach, a granicy z miastem nie widać. O tym, że mieszkańcy potrafią się mobilizować, że istnieje lokal-

likowski sołtys Ośna Drugiego

Wójt Magdalena Kołodziejczak z sołtysem, radnym Jerzym Sztylerem z Rudunek ny patriotyzm, nawet na tak małą skalę, świadczyć mogą choćby dekoracje posesji przygotowane na ubiegło i tegoroczne dożynki. O tym, co zrobiono i zamierza się zrobić mówili Mirosława Michalska ze Służewa, Ryszard Królikowski z Ośna Drugiego. Pozytywnym przykładem, sensownego wykorzystania przyznanego funduszu mogą być Rudunki, sołectwo także podmiejskie. Z roku na rok zmienia się świetlica i plac zabaw, stając się miejscem wspólnych zabaw, spędzenia wolnego czasu podczas okolicznościowych spotkań - przekonuje sołtys i radny Jerzy Sztyler. Po spotkaniu w Wołuszewie sołtysi pojechali

do Otłoczyna, do zakładu ASTEX Puczyńscy, znanego w kraju producenta tynków, klejów i farb. Była okazja do poznania historii tej firmy rodzinnej, portfela produktów, perspektyw rozwoju oraz ogromnego potencjału. Z Otłoczyna goście pojechali do Stawek, gdzie mieli okazję poznać zespół szkół i nowe przedszkole, potem odwiedzili Ostrowąs - ośrodek wypoczynkowy oraz sanktuarium. Na miejscu przywitały gości swoimi przysmakami Panie ze Spółdzielni socjalnej „Spiżarnia kujawska” oraz gminna orkiestra dęta z Ostrowąsa. Wieczór spędzili przy kolacji w „Rancho pod Olszyną” w Nowym Ciechocinku, gdzie byli zakwaterowani. Tekst i fot. St.B.

W Stawkach goście zwiedzili zespół szkół i przedszkole

- Czy tak się stało? - Szczerze mówiąc nasze oczekiwania są większe od dotychczasowych osiągnięć. Nie bardzo też mamy czym przyciągnąć nowych człon-

ków, nie mamy telewizora, radia, rzutnika, komputera. Zamierzamy w roku 2014 zorganizować kilka imprez profilaktycznych, które być może spowodują, że przybędzie nam nowych członków. - Kto może stać się członkiem waszego stowarzyszenia? - Każdy, bez względu na wiek, płeć, orientacje seksualną, wyznawaną religię, czy rodzaj uzależnienia, bądź jego brak. Jedyny warunek, to jeśli jesteś uzależniony - utrzymywać abstynencję, a jeśli nie - to propagować trzeźwy styl życia. - To znaczy, że nie tylko alkoholicy lub osoby uzależnione od innych substancji mogą zostać członkami waszej organizacji? - Dokładnie tak. Widzimy każdego, kto spełnia wymienione kryteria. - Zamierzenia na przyszły rok? - W planie mamy wyjazd

do Częstochowy i Lichenia na spotkania dla osób uzależnionych oraz ich rodzin; zorganizowanie „Choinki z Mikołajem” dla dzieci, konkursy profilaktyczne „O uzależnieniach dowcipnie”, multimedialną prezentację; święto latawca; konkurs dla dzieci i młodzieży pt. „Profilaktyka w piosence”; „Sztafetę profilaktyczną”, czyli imprezę dla dzieci i młodzieży polegającą na odpowiadaniu na pytania o wszelkich uzależnieniach, np. słodyczy i zakupów. Chcemy też nawiązać współpracę ze Starostwem Powiatowym oraz państwową inspekcją sanitarną. - Gdzie i kiedy powinni zgłosić się osoby zainteresowane? - Mamy spotkania w domu kultury w Służewie w czwartki w godzinach 17.00-19.00. Można się też kontaktować pod numerem telefonu: 506241-717. Rozmawial: S.P.

Publiczność nie zawiodła

Muzyka Fryderyka Chopina bliska W niedzielny wieczór (6 października br. ) w sali GOK w Służewie odbył się recital muzyki Fryderyka Chopina. Na fortepianie grał laureat wielu konkursów i festiwali - Michał Szymanowski. Wielkim wydarzeniem kulturalnym w Służewie był koncert Michała Karola Szymanowskiego. Sala Gminnego Ośrodka Kultury była wypełniona mieszkańcami, którzy chcieli usłyszeć muzykę Chopina, słynnego kompozytora i pianisty, tak bliskiego tej miejscowości, a to za sprawą Marii Wodzińskiej. W parku znajduje się pomnik kompozytora. Koncert prowadził jeden z najwybitniejszych znawców muzyki Fryderyka Chopina - Jan Popis. Zorganizowano go w ramach cyklu koncertów „Region Chopina”, który jest elementem projektu „Promocja osoby i twórczości

Fot. Tomasz Langner

…sołeckim

- Skąd pomysł utworzenia takiego stowarzyszenia w tak małej miejscowości? - Zrodził się on na bazie działającej od siedmiu lat Grupy Samopomocowej Anonimowych Alkoholików „Przystań”. Członkowie tej grupy wraz ze mną i instruktorem terapii uzależnień Zbigniewem Dembowskim, który równolegle prowadzi punkt informacyjno-konsultacyjny dla osób uzależnionych i ich rodzin postanowili założyć stowarzyszenie, które miało stać się alternatywą, szerzej otworzyć drogę do AA, przyciągać całe rodziny, propagować trzeźwy styl życia. Ponieważ choroba alkoholowa to między innymi choroba wstydu, samooszukiwania się i zakłamania, „Bezpieczna Przystań” miała pomóc w pokonywaniu tych barier.

W Służewie gra Michał Karol Szymanowski Fryderyka Chopina jako kulturowej marki regionu w latach 2011-2013”. Projekt jest dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2007-2013 oraz ze środków Samorządu Województwa Kujawsko-Po-

morskiego. Wcześniej podobny koncert w wykonaniu Michała Karola Szymanowskiego odbył się w Aleksandrowie Kujawskim, w auli Kolegium Kujawskiego X.X. Salezjanów. Mimo deszczowej, jesiennej aury aleksandrowska publiczność także nie zawiodła. Małgorzata Świątkowska


ALEKSANDROWSKA I 10 I GAZETA www.kujawy.media.pl Pojemniki w dostępnym miejscu Wójt gminy Aleksandrów Kujawski przypomina o prawidłowym realizowaniu przez mieszkańców zapisu uchwały „Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Aleksandrów Kujawski” dotyczącej ustawiania pojemników do zbierania odpadów komunalnych. Chodzi o to, aby ustawiane były one w miejscach, które nie stanowią utrudnienia dla sąsiadów, mieszkańców, użytkowników dróg itp., a były jednocześnie dostępne dla firmy wywożącej odpady (§ 4 ust. 3 pkt. 2 Regulaminu). - Jesteśmy pewni, że przy odpowiednim zaangażowaniu i dobrej woli wspólnie doprowadzimy do tego, aby nasza gmina była czystsza i bardziej przyjazna ekologicznie – mówi wójt Andrzej Olszewski.

Gmina Aleksandrów Kuj.

nr 79, październik 2013

OSTROWĄS

Dwór w cieniu drzew

Dwór w Ostrowąsie

Szkolenie rolników W związku z wprowadzeniem programu działań mających na celu ograniczenie azotu wypływającego ze źródeł rolniczych dla obszarów szczególnie narażonych 28 października br. (poniedziałek) o godz. 10,00 w sali nr 121 Urzędu Miejskiego w Aleksandrowie Kujawskim odbędzie się szkolenie dla rolników. Będzie ono dotyczyło omówienia obowiązków rolników prowadzących działalność na OSN w zakresie poprawy praktyki rolniczej.

Konkurs fotograficzny Dobiega końca ogłoszony przez wójta gminy Aleksandrów Kuj. konkurs na ZDJĘCIA i FILMY, dokumentujące walory turystyczno-krajobrazowe, kulturowe, zabytki, przyrodę, wydarzenia, ludzi, tradycję, ale również jako miejsce inwestycji i codziennego życia. Prace należy złożyć w pokoju nr 5 lub nadesłać do 31 października br. na adres urzędu gminy. Regulamin konkursu na: www. gmina-aleksandrowkujawski. pl/pl/dokumenty/konkurs

W Urzędzie Gminy w Aleksandrowie Kujawskim odbyła się miła uroczystość uhonorowania Jadwigi i Zygmunta Popowskich medalami „Za długoletnie pożycie małżeńskie”, przyznanymi przez Prezydenta RP.

Na południowo –wschodnim brzegu jeziora w Ostrowąsie, daleko za zabudowaniami kościelnymi na wschód, góruje kępa drzew. Między nimi, poczynając od współczesnej bramy wspartej na murowanych słupach prowadzi aleja obsadzona żywopłotem i drzewami, na jej końcu malowniczo bieleją ściany dworu. Przed samym budynkiem droga jakby zawraca, tworząc wokół centralnie położonego klombu pierścień podjazdu. Klomb również otoczony żywopłotem zdobi leci wy jesion, u podstawy którego można podziwiać barwny kobierzec kwiatów. Budynek dworski dookoła otaczają drzewa. Są to klony, wiązy i kasztanowce tworzące nad nim jakby baldachim z liści i gałęzi. Stanowią one część założenia parkowego towarzyszącego dworowi.

Jednopiętrowy, podpiwniczony Cały teren jest nieco wyniesiony nad okolicę i w kierunku północno -zachodnim opada ku jezioru. Budynek jest jednopiętrowy, podpiwniczony, kryty dwuspadowym blaszanym dachem. Mury zbudowane z cegły suszonej na podmurówce z kamieni polnych; piwnice również murowane sklepione kolebkowo. Elewacja frontowa dziewięcioosiowa. Do wnętrza droga prowadzi przez przesu-

nięty znacznie z osi budynku ganek z czterofilarowym portykiem. Filary w szczycie zaopatrzone w zdobienia w postaci dwóch tynkowych opasek. Wzdłuż krawędzi frontonu pas zdobień z ornamentem roślinnym, pośrodku rozeta. Sam portyk i ornamentyka to wytwór współczesności. Ganek zaopatrzony w dwa okna od frontu i po jednym z każdego boku zdobi uskokowy gzyms i lizeny na narożnikach. Całość kryta niskim dwuspadowym dachem. Elewacja zachodnia pięcioosiowa z tarasem, kiedyś zaopatrzonym w tralkową balustradę, dzisiaj zaś ograniczonym podporą dla roślinności pnącej w rodzaju pergoli. Od strony północnej znajduje się wejście boczne osłonięte dwuspadowym daszkiem wspartym na drewnianych belkach. Od południa zaś kolejny rozległy taras pod dachem. Wszystkie otwory drzwiowe i okienne współcześnie zaopatrzono w profilowane opaski tynkowe. Okna skrzynkowe, dwuskrzydłowe, ośmiodzielne. Układ wnętrz mieszany, dwu i trzytraktowy. Na osi ganku trzy pomieszczenia, z których środkowe kiedyś sklepione było kolebkowo, lecz dziś ten układ już się nie zachował. Ściany wewnętrzne częściowo drewniane. W niektórych pomieszczeniach

znaleźć można jeszcze wystające belki stropowe, które wcześniej były oparciem dla powały. Jak wspominają dzisiejsi mieszkańcy dworu, przed wojną istniał tu jeszcze rzadki w budownictwie typ komina przypominający kształtem komin butelkowy, szeroki u dołu i zwężający się ku górze, który służył domownikom za wędzarnię.

Historia Pierwsza wzmianka o wsi Ostrowąs pochodzi z 1185 roku. Nadano wówczas wieś zakonowi Norbertanek z Płocka. Należała do nich do chwili kasacji zakonu w 1816 r. Według rejestru z 1583 roku wieś miała 20 ��anów kmiecych, 3 wójtowskie i 4 komornicze. Po sekularyzacji (1796?) dobra trafiły w ręce marszałka Soult z Raciążka. Później stanowiły majorat generała lejtnanta hrabiego de Toll. Przypuszcza się, że na terenie, gdzie dzisiaj zlokalizowany jest dwór wraz z założeniem parkowym już od średniowiecza funkcjonowała siedziba zarządcy dóbr zakonnych. Dwór obecny powstał w końcu XVIII albo na początku XIX wieku. W tym czasie powstał też i park, chociaż współczesny drzewostan nie jest starszy niż stuletni. W latach trzydziestych XX wieku dostawiono ganek, a w dzie-

więćdziesiątych dokonano gruntowego remontu więźby dachowej i pokrycia, wymienionego na blaszane. Dzisiaj dwór w Ostrowąsie to własność prywatna. Aleksandra Benedykcińska-Przekwas jest tu gospodynią od 2008 roku, jako dziedziczka majątku po rodzicach. Ojciec, Jerzy Benedykciński władał majątkiem od lat sześćdziesiątych XX wieku. Ożenił się z córką przedwojennych jeszcze właścicieli, Hanną Deutscher. Jej rodzice Maria i Marian nabyli dwór wraz ziemią w latach trzydziestych XX wieku od skarbu państwa, bowiem majątek po pierwszej wojnie był własnością państwową. W latach sześćdziesiątych XX wieku do dworu zawitała starsza, nobliwa dama. Przy przedstawieniu podała swoje imię, Wanda. Później okazało się, że jest córką znanego toruńskiego lekarza i poety Leona Szumana, a wnuczką Idziego Szumana, który w roku 1863 mieszkał (bądź tylko czasowo przebywał) we dworze w Ostrowąsie. Wnuczka przyjechała właśnie tutaj, aby odnaleźć ślady przodka i miejsce jego pochówku. Grobu nie znalazła na okolicznych cmentarzach, ale przy okazji pozostawiła wspomnienia, które przedstawiają Idziego Szumana jako uczestnika Powstania Styczniowego. We dworze w tamtym czasie odlewano kule do broni palnej i stąd dostarczano je powstańcom. Za udział w powstaniu Idzi Szuman został zesłany na Syberię. Z podań rodzinnych wynika, że powrócił z zesłania, ale dokąd i jakie były jego dalsze losy pozostaje dziś tajemnicą.

Na pociechę Na zakończenie można wyrazić tylko podziw dla stanu zachowania budynku, który dzisiaj stanowi prywatną własność. Na ścianie dworu widnieje tabliczka konserwatora zabytków świadcząca o zabytkowym charakterze obiektu, tak jak zresztą na innych tego rodzaju budynkach w powiecie. Biorąc jednak pod uwagę fatalny stan, totalną ruinę lub daleko idące przekształcenia niektórych z nich tu wyraźnie widać troskę o dobrą kondycję budowli i zachowanie detalu architektonicznego podkreślającego zabytkowy charakter.

Dla Jadwigi i Zygmunta Popowskich ze Starego Rożna

Medale od prezydenta Polski Małżonkowie Jadwiga i Zygmunt Popowscy ze Starego Rożna wspólnie przeżyli 50-lat. Z tej okazji prezydent

Po udekorowaniu medalami Jadwigę i Zygmunta Popowskich wójt Andrzej Olszewski wręczył legitymacje

RP Bronisław Komorowski przyznał im specjalne medale „Za długoletnie pożycie małżeńskie”. Uroczystość wręczenia tych odznaczeń przez wójta gminy Andrzeja Olszewskiego odbyła się 9 października w siedzibie Urzędu Gminy w Aleksandrowie Kuj. Państwo Popowscy ślub cywilny brali 28 września 1963 roku, a kościelny 19 października w Służewie. Pani Jadwiga urodziła się w Podgaju a pan Zygmunt w Bieganowie, a jako dziecko zamieszkał w Chrustach. Mają dwie córki. Ewa wraz z mężem Krzysztofem mieszka w Chrustach, Dorota z mężem Dariuszem w Ośnie. Dochowali się pięciorga wnuków i trojga prawnuków. Pan Zygmunt przez 12 lat pracował w aleksandrow-

skiej spółdzielni Elektron, a przez sześć lat w Toruniu. Gdy teściowie przekazali im gospodarstwo, zajął się rolnictwem.

- Mąż zawsze umiał dobrze, solidnie pracować i szybko się uczyć, więc z opanowaniem nowego zawodu nie było problemu – mówi pani Jadwiga.

Zbigniew Sołtysiński puszczyk.sowa@interia.eu

Przez lata była aktywną działaczką, przewodniczącą KGW. Obecnie są na emeryturze. Mieszkają sami, ale najbliżsi niedaleko, więc kontakt z rodziną jest codzienny. Warto dodać, że dwie siostry mieszkają w Opokach, a jedna w Goszczewie. Tekst i fot. St.B.

Jubilaci z rodziną i wójtem w Urzędzie Gminy


nr 79, październik 2013

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Rozmaitości

www.kujawy.media.pl

V rajd konspiracyjny

Radni powiatowi wykonali kawał nikomu niepotrzebnej roboty

Harcerze sięgali do korzeni

Uchwały w sprawie absolutorium nieważne

Zabrakło jednego głosu Jak pisaliśmy w czerwcowym wydaniu „Gazety Aleksandrowskiej” podczas sesji 21 czerwca radni nie udzielili absolutorium staroście i pozostałym członkom zarządu powiatu za wykonanie budżetu w 2012 roku. Decyzja ta powinna skutkować rozpoczęciem procedury o postawieniu wniosku o odwołanie starosty. W tym czasie jednak PSL i KIS (wtedy koalicjanci) mieli za mało głosów, aby to zrobić. Podczas tej sesji, po głosowaniu, radna Renata Golec stwierdziła, że pomyliła się i chciała powtórzenia głosowania, ale ta pomyłka nie jest wystarczającym powodem wprowadzenia reasumpcji. Koalicja PSL-KIS przestała istnieć, a nowa - PSL, PO, PiS niezależni zastosowali inne, niespotykane dotąd rozwiązanie, co w aleksandrowskiej radzie nie jest w tej kadencji czymś nowym. Przewodniczący Dariusz Wochna

zwołał w trybie nadzwyczajnym na 29 czerwca, (a więc przed ostatecznym upływem terminu udzielania absolutorium), kolejną sesję, na której radni uchylili wcześniej podjętą uchwałę i podjęli nową, tym razem za udzieleniem absolutorium. Tym razem „za” głosowało 12 radnych, 1 „przeciw”, dwóch wstrzymało się od głosu. Sprawą owych trzech uchwał zajęła się Regionalna Izba Obrachunkowa. Okazały się one kolejnymi bublami prawnymi. Zacznijmy od końca. Uchwała z 29 czerwca br. podjęta ponownie w sprawie udzielenia absolutorium została unieważniona, bo jak uzasadniło Kolegium RIO w Bydgoszczy absolutorium jest „aktem corocznym i jednorazowym”. Nie udzielając absolutorium, a potem znowu udzielając, naruszono art. 12 ustawy o samorządzie powiatowym.

Nie można było powtórnie debatować Radni nie mieli prawa ponownie debatować, nad tym czym już się zajmowali. „Uchylając uchwałę o nieudzieleniu absolutorium, a następnie powtarzając procedurę absolutoryjną w istocie poddano pod głosowanie tę samą materię” – napisała RIO. Skoro nie można był powtórnie debatować nad podjętą już uchwałą z 21 czerwca to nie można było jej uchylać (co zrobiono 29 czerwca). Czy to oznacza, że nadal obowiązuje uchwała z 21 czerwca o nieudzie-

leniu absolutorium staroście i zarządowi? Przypomnijmy: wtedy do udzielenia absolutorium brakowało jednego głosu, bo na 17 radnych „za” głosowało 8 radnych.

Absolutorium powinno być udzielone Badając sprawę Kolegium RIO w pełnym składzie doszło do wniosku, że radni przy ocenie zarządu powiatu w 2012 roku brali pod uwagę inne przyczyny niż określone w ustawie o samorządzie powiatowym (art. 12 pkt 6). Przypomnijmy, że radni zarzucali staroście udzielenie zbyt wysokich nagród dla niektórych pracowników starostwa, a przyznawanie nagród leży w kompetencji zarządu. RIO przypomniała, że opinie wszystkich komisji na temat wykonania budżetu w 2012 roku były pozytywne. RIO także nie znalazła negatywów. Przewodniczący komisji rewizyjnej głosuje „za”, choć na sesji był przeciw (!). Ponieważ nie było podstaw formalnych i merytorycznych do nieudzielenia absolutorium z tytułu wykonania budżetu Regionalna Izba Obrachunkowa uchwałę uznała za nieważną. Czy to oznacza, że starosta i zarząd otrzymali od radnych absolutorium? Chyba nie, ale to nie ma żadnego znaczenia. Można tylko zastanowić się nad sensem tej formy kontroli i to w pół roku po zakończeniu roku. St.B.

Fot. Anita Rybczyńska

Jeden z czytelników z Konecka pyta, jak ostatecznie zakończyła się sprawa związana z udzieleniem staroście i pozostałym członkom zarządu powiatu absolutorium za 2012 rok? Raz absolutorium nie udzielono, za kilka dni własną uchwałę rada uchyliła i absolutorium udzieliła. Historia z udzielaniem absolutorium przez aleksandrowską Radę Powiatową jest pouczającą, wpisuje się w to, co dzieje się tu od początku tej kadencji.

11

Grupa uczestników harcerskiego rajdu Komenda Hufca ZHP im. Ziemi Kujawskiej w Aleksandrowie Kujawskim zorganizowała pod koniec września trzydniowy V Rajd Konspiracyjny pn. „Start- Korzenie”. Główny cel było wspólne rozpoczęcie nowego roku harcerskiego 2013/2014 oraz skupienie się na upamiętnieniu wydarzeń związanych z II wojną światową i symbolicznym „sięgnięciu” do korzeni polskiej historii, w tym ZHP. W rajdzie wzięły udział patrole harcerskie reprezentujące drużyny przynależące do aleksandrowskiego Hufca ZHP. Organizatorzy przygotowali dla uczestników między innymi kilkugodzinną grę terenową, podczas której druhny i druhowie mieli za zadanie odpowiedzieć na pytania dotyczące wiedzy harcerskiej, rozwiązać krzyżówkę, rebusy oraz łamigłówki. Harcerze musieli wykazać się też

znajomością szyfrów, symboliki harcerskiej, elementów musztry i samarytanki. Podczas trwania rajdu uczestnicy wzięli również udział w nocnych podchodach, świeczkowisku i konkursie plastycznym. Nie zabrakło również tradycyjnych pląsów, śpiewanek i zabaw harcerskich. Najlepszymi patrolami podczas tegorocznego V Rajdu Konspiracyjnego pn. „Start – Korzenie” okazały się następujące drużyny: I miejsce – 11 DW „Ogniste Diabełki” z Aleksandrowa Kuj., II – 9 DSH „Sprytni” Stawki, III - 6 DW „Białe Wilki” Stawki. Zadanie zostało dofinansowane przez zarząd województwa oraz Gminę Miejską Aleksandrowa Kuj. w ramach ogłoszonego konkursu ofert na rok 2013.

phm. Anita Rybczyńska z-ca komendantki hufca


ALEKSANDROWSKA I 12 I GAZETA www.kujawy.media.pl

nr 79, październik 2013

- Czy jest sens robienia prawa jazdy, nie mając widoku na własny samochód?

Spektakl I: ukoronowanie wielkie neony: czerwone elektryczne tarcze i wiązka światła cienka jak papier, pytają: kiedy przestanę jeść dni jak jabłka? śledzę krągłe palce stu podzielonych cząstek chłopców – - każdy chce być dzielnym Stirlitzem uwodzonym pokornie marszem polonia śpiewającym ciężko: jeśli słonie idą na północ, to wołki zbożowe podążą ich śladem.

Ślady pamięciowe: pobrzeża dojrzałe kosztele spajają zamknięte w obwodach dzieci; ich śpiewające twarze spływają prawdami świata: czy święta ziemia żegna się po zdeptaniu chleba? mówią, że jarzmo synów Abrahama dusi nocami i zamyka w ciepłym wnętrzu zwinnych dziewczynek pękające w wodzie; to głosi nasza rodzina: pod skórą pulsuje źródło Nauset.

Wybór wierszy z tomiku „Moja jest ta ziemia” przypadkowy

Autorskie spotkanie z Martą BULIŻAŃSKĄ

Fot. Stanisław Białowąs

Moja jest ta ziemia

Marta Buliżańska: - Piszę, aby wywołać tekstem uczucia u czytelnika. Nakładem Biura Literackiego we Wrocławiu pod koniec września ukazała się debiutancka książka poetycka Marty BULIŻAŃSKIEJ „Moja jest ta ziemia”. W aleksandrowskim MCK odbyło się spotkanie z autorką. Marta Buliżańska (rocznik 1994) jest mieszkanką Aleksandrowa Kujawskiego. W tym roku zdała maturę w Liceum Ogólnokształcącym Salezjańskim i rozpoczęła studia na wydziale polonistyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Magdalena Skrabek z Biura Literackiego przysyłając do naszej redakcji autorski egzemplarz napisała, że „poetka mimo młodego wieku to jeden z najbardziej oczekiwanych debiutów polskiej poezji ostatnich lat. Autorka bowiem brawurowo wystąpiła na festiwalu Port Literacki Wrocław w 2011 roku w ramach konkursu „Połów”. Książka potwierdza jej nieprzeciętny poetycki talent.” Nie minęło kilkanaście dni, a Miejskie Centrum Kultury w Aleksandrowie Kuj. zorganizowało spotkanie z autorką. - Okazuje się, że Marta mieszka w tym samym domu co ja – mówi Arkadiusz Gralak, dyrektor MCK. – Nic o jej twórczej pasji nie wiedziałem. Natychmiast porozumieliśmy się co do spotkania. Jak powiedziała zebranym, zaczęła pisać w 2010

Spotkania

roku. Postanowiła dziesięć swoich tekstów wysłać do oceny, bo opinia najbliższych nie zawsze jest obiektywna. - Nie inspirowałam się jakimś nauczycielem, konkretnym poetą - mówiła . - Teraz jestem chyba pewniejsza tej twórczości, pozwalam sobie na różnorodne inspiracje. Na pytanie w jakich okolicznościach te utwory powstały stwierdziła: - Nie ma dobrej pory. Zależy od nastoju, momentu, czasem musi nad tekstem posiedzieć. Nieraz wystarczy jednak dziesięć minut. - Treść jest ważna, ale ja lubię prowadzić swoistą

grę z czytelnikiem - to odpowiedź na pytanie z sali co stanowi kredo jej twórczości; opis, przekazanie jakiejś ważnej informacji, czy chodzi o przekazanie treści. – Ja piszę, aby wywołać tekstem uczucia u czytelnika. Gdy daję go do przeczytania i nie chodzi, czy by zrozumieli, czy nie, bo niech każdy interpretuje jak chce pytam co odczuwali. Ale nie chodzi mi o skrajne uczucia typu smutek, radość, ale coś więcej - rozczarowanie, zawahanie, cokolwiek. To jest dla mnie ważne, jak poszczególne słowa mogą wpłynąć na drugą osobę. Poetka przyznaje, że jej twórczość nie jest przez wszystkich zrozumiała, choćby przez najbliższą rodzinę. Mama za każdym razem mówi, że nie wie o co w tym utworze chodzi, ale oczywiście popiera zainteresowania córki, a gdy ukazał się tomik to go rozpowszechniała. - Nie piszę typowej poezji, o miłości, trawiącym smutku – ocenia sama siebie. – Ale dalej zamierzam pisać, nie będę autorką jednego tomiku.

*** Nie znam się na poezji, nie wiem co gra w duszy poetów. Kiedyś jeden z twórców wysłał na konkurs kilkanaście swoich wierszy i załączył do nich spis ich treści. Oceniający zauważyli jedynie ten spis, sądząc że to wiersz, i poeta dostał nagrodę. Czytając wiersze pani Magdy odnosiłem wrażenie, że to takie spisy treści wierszy, które jeszcze nie zostały napisane. Rzucone myśli, nakreślone sytuacje, jakieś barwne myślowe skróty, nie mające z sobą związku. A może mające, tylko nie dla mnie, lecz wtajemniczonych. Podejmując grę z czytelnikiem, autorka jest w komfortowej sytuacji, bo to ona trzyma w rękach wszystkie karty, a ja, jako czytelnik, muszę jedynie zgadywać, w co ze mną gra. To nie dla mnie. Ale z pewnością dla takich, jak pani Marta, próbujących rozmawiać z innymi, nawet niezrozumiałym dla wszystkich językiem. Zachęcam, niech robią co czują, uważają za słuszne, nie przejmując się innymi głosami. Nieraz warto napisać coś ważnego choćby dla jednej osoby. Zachęcam zatem innych do takiej lub innej twórczości, obiecując że na łamach „Gazety Aleksandrowskiej” dla takich autorów miejsce się znajdzie. Warto próbować, nawet nie będąc pewnym, czy to komuś się spodoba. Stanisław Białowąs

Zientarski w MCK nie tylko o motoryzacji Kolejnym gościem Miejskiego Centrum Kultury z cyklu „spotkania z ciekawymi ludźmi” był znany dziennikarz motoryzacyjny Włodzimierz Zientarski. Mówił o wyborze najlepszego samochodu, szybkiej jeździe, tragediach związanych z wypadkami drogowymi. Na spotkania z ciekawymi ludźmi organizowanymi przez Miejskie Centrum Kultury w Aleksandrowie Kuj. w przedpołudniowej porze wprawdzie przychodzą głównie uczniowie szkół, ale nie jest to dla nich czas stracony. Jeszcze nie zdarzyło się, aby było nudnie, nie można było coś ciekawego w bezpośredniej rozmowie od znanej w kraju osoby dowiedzieć się. Tym bardziej, że zapraszani są ludzie, którzy rzeczywiście potrafią swoim słuchaczom coś sensownego ze swoich najczęściej bogatych doświadczeń życiowych przekazać. Po wypadku syna Na spotkaniu z Włodzimierzem Zientarskim ustalono, że nie będzie trudnych pytań, więc jedno z nich dotyczyło tragedii jego syna Maćka, także znanego motoryzacyjnego dziennikarza, który jadąc z nadmierną szybkością w Warszawie spowodował wypadek w wyniku którego zginał jego kolega, a on sam ledwie co wyszedł z życiem. Odpowiadając na pytanie, po jakim czasie pozbierał się po wypadku syna, gość odpowiedział: - Po tym wypadku także moje życie zmieniło się dramatycznie i tego się już nie zmieni. Jakikolwiek wypadek, nawet najmniejszy zmienia życie człowieka. A wypadek ze skutkiem tragicznym w sposób szczególny. Maciek był osobą super popularną w Polsce, byliśmy twarzami reklam, był kochany przez ludzi, super zdolny, miał żonę, dwoje dzieci. Tego wszystkiego już nie ma. Żona odeszła i zabrała synów. Maciek ma 1300 zł renty, z czego 800 zł alimentów. Czeka go wyrok dwóch lat więzienia. Przeżył, ale jest niepełnosprawny psychicznie, ten sam sąd ubezwłasnowolnił go, bo nie może samodzielnie żyć. Nie ma

Włodzimierz Zientarski rodziny, nie ma pieniędzy, nie ma perspektyw zawodowych… Rozwaliło się życie dookoła. Skoro gość zna się na motoryzacji, jak mało kto, to zasadne jest pytanie, co myśli o obniżaniu maksymalnej szybkości jazdy. - Za chwilę nie będzie można jechać w mieście szybciej niż 3040 km na godzinę, bo są zakorkowane. Reprezentuję pogląd, że postawienie znaku nie rozwiązuje problemu bezpieczeństwa. Mamy paranoję motoryzacyjną. Produkuje się coraz szybsze samochody, nawet do 250 km, a tylko na autostradach w Niemczech można tak jechać. Uchwala się zakazy, straszy mandatami, ale nie mówi ludziom, żeby nie jechali za szybko, bo kogoś lub siebie mogą zabić lub ranić. Mandat to za mało Karanie nie załatwia sprawy bezpieczeństwa na drogach, lecz wychowywanie. A niektórzy chcieliby wlepiać kary za wszystko, niebawem za podniesienie ręki do góry i skrzywienie się będzie mandat. O hipokryzji można mówić w przypadku znacznie podwyższonej akcyzy za samochody powyżej 2 litrów pojemności, bo podobno są bardziej szkodliwe dla środowiska. - Ekologia jest wykorzystywana wyłącznie jako pretekst do ściągania pieniędzy – mówi Zientarski. - Dziesięć najlepszych marek używanych samochodów?

- Nie ma odpowiedzi na to pytanie. Mieszkam obecnie na Podlasiu, regionie biednym. Tam pełno używanych samochodów, najczęściej audi, volkswagenów. Córka ma mercedesa z 1994 roku i jest to najlepsze auto w rodzinie. A jak pojedzie na serwis to płaci niewiele. Apeluję, aby nie bać się samochodów na „f”, czyli forda, fiata i francuskich. Kupować auto, które się podoba, nigdy takiego, którego nie sprawdziło się podczas jazdy. Znany krytyk filmowy Tomasz Raczyk opowiada, że auto musi być ładne w środku. Dużo jeżdżę, więc chcę się czuć komfortowo – tłumaczy. Kiedy jest się młodym warto ryzykować. Przy kupnie używanego samochodu trzeba brać pod uwagę także koszty jego serwisowania. - Przyszłość przed samochodami elektrycznymi, a może gazowymi? - Gaz jest popularny, a czy hybrydowy ma sens? Myślę, że przyszłość stoi przed autami napędzanymi promieniami słonecznymi. Takim można już przejechać 500 km. Kask i kamizelka Podczas spotkania wiele pytano o bezpieczeństwie rowerzystów. Gość ma wyrobiony na ten temat pogląd. Obowiązkowo kamizelki odblaskowe lub okrycia z elementami jasnymi, aby były widoczne z daleka, i oczywiście obowiązkowo kask. Powinno się wprowadzić ubezpieczenia dla rowerzystów, bo gdy dojdzie do nieszczęśliwego wypadku sprawca, nawet nieumyślny, przypadkowy możne być finansowo pogrążony na całe życie, gdy przyjdzie mu płacić za leczenie poszkodowanego. Za kierowcę samochodu płaci ubezpieczyciel, w tym przypadku rowerzysty nic nie chroni. - Czy jest sens robienia prawa jazdy, nie mając widoku na własny samochód? - Oczywiście, że robić prawo jazdy, nie zrażając się koszmarnymi egzaminami i wieloma pytaniami bez sensu. Niektórzy uważają, że będzie bezpieczniej na drogach, jak użytkownik będzie znał odpowiedź na 35 tys. pytań. Znajomość przepisów tak, ale tych podstawowych, potrzebnych do jazdy.

Po spotkaniu wspólne zdjęcie na schodach MCK

Tekst i fot. St.B.


nr 79, październik 2013

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Historia

www.kujawy.media.pl

ALEKSANDRÓW. Bruk i łazienka były luksusem

Historia błotem pisana Czystość i higiena osobista to bardzo pożądane zalety. Mówi się, że jak Cię widzą, tak Cię piszą. Jak zatem pisano dawniej o mieszkańcach Aleksandrowa i codziennych niedogodnościach ich życia? Otóż różnie, choć przyjęło się zazwyczaj wychwalać rzeczy godne uwagi, a niedogodności przemilczać. Czasem jednak frustracje mieszkańców i uwagi przyjezdnych drukowano na łamach dawnej prasy i w innych źródłach historycznych. Tak jak każde skupisko ludzi, mieszkańcy Aleksandrowa dzielili się na tych, którzy dbali o swój wygląd i tych, którzy mydło uważali za zbędny wydatek. Pierwszych chwalono, drugim nie szczędzono kąśliwych uwag. To samo tyczyło się wyglądu miasta. W ramach możliwości starano się egzekwować od aleksandrowian porządek wokół własnych posesji, jednak i w tej kwestii niejeden mieszkaniec miał za nic wydawane rozporządzenia, przez co sypały się liczne mandaty i upomnienia.

Aleksandrowskie ulice Przez zaniedbania, związane z brakiem nadzoru budowlanego w okresie zaborów, Aleksandrów prezentował się marnie. Eklektyzm budowlany opanował niemal całe miasto, wyłączając obecne ulice Wojska Polskiego i Narutowicza, gdzie pałace i kamienice stawiali zamożni kupcy. Solidnie przedstawiała się również infrastruktura kolejowa z monumentalnym dworcem. W pozostałej części Aleksandrowa podziwiać było można różnego rodzaju pospiesznie klecone budki, przybudówki i komórki. Wiele do życzenia pozostawiały też aleksandrowskie ulice, których nawierzchnię stanowiło z reguły błoto. Błoto towarzyszyło mieszkańcom miasta od zarania jego dziejów. Niemal w każdym przekazie źródłowym, mówiącym o stanie miasta w początkach XX wieku, obecność tego szczególnego towarzysza ludzkiej doli jest wyraźnie podkreślona. Błoto zmieniało swą konsystencję w zależności od pory roku i sprawiało, że ludzie albo w nim brnęli, albo przeklinali koleiny zastygłe w okresach upałów i mrozów, na których okulał niejeden koń i złamano niejedno koło. Dodatkowo, w porze letniej wiatr unosił tumany piachu i roznosił je po całym mieście, te z kolei osiadały na ludziach i budynkach. Takie niespodzianki czekały zagranicznych podróżnych, którzy do Aleksandrowa przyjeżdżali z sąsiednich Prus. Ciekawą relację pozostawił po sobie profesor W.H. Hamilton, rusycysta na jednym z amerykańskich uniwersytetów, który jesienią 1915 roku podjął wyprawę do Warszawy. Nudząc się oczekiwaniem na połączenie w gmachu aleksandrowskiego dworca, postanowił rozejrzeć się po osadzie, a swe wspomnienia utrwalił tymi słowami:

Błotnista nawierzchnia ulicy Okrzei (z kolekcji Pawła Krzemińskiego) „(...) nieszczęśliwie zostałem wysadzony w tym przygranicznym mieście o nazwie Aleksandrowo (...). Wędrowałem kilka godzin wokół brudnych ulic tej małej wioski, błoto sięgało powyżej kostek. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie porównanie brudnych, krytych strzechą chat rosyjskich wieśniaków i schludnych, sanitarnych mieszkań po niemieckiej stronie granicy (...). Całe rodziny, w tym także świnie, stłoczeni są w jednym małym pokoju, a warunki sanitarne są tu straszne (...)”. Podobną relację utrwalono na łamach włocławskiej prasy codziennej, publikując nadesłany w 1910 roku list jednego z mieszkańców Aleksandrowa. Poza mało pochlebnym opisem domów, autor korespondencji opisuje też stan nawierzchni większości aleksandrowskich arterii.

Na drugiej i czwartej Pisze mianowicie, iż: „(...) Ulice prócz „pierwszej” (ulice w naszej osadzie nie mają nazw, lecz są numerowane), t.zw. pryncypialnej, są niewybrukowane, a o chodnikach nie ma mowy! Ulice opatrzone numerami: drugim i czwartym (dziś Ogrodowa i Dekerta - przyp. P.M.) są wprost niemożliwe do przebycia w porze letniej, cóż dopiero na jesień lub zimą. Na ulicy „drugiej” znajdują się doły, napełnione wodą. Woda ta nie mając nigdzie odpływu, tworzy formalne bagna, w które mieszkańcy rzucają nieboszczyków - kotów, psów, szczurów itp. pozatem są tam wylewane pomyje i wszelkie nader aromatyczne płyny. Jeżeli zacznie przygrzewać kochane słoneczko, wtedy zapachy te nawet na większą odległość dają znać o sobie. Przyzna więc każdy, że mieszkańcy naszej osady mają sporą dozę odwagi cywilnej, przechodząc tą ulicą; nie mówiąc już o męczennikach zamieszkałych na tej

Doły z wodą na ulicy Dekerta (z kolekcji Pawła Krzemińskiego)

ulicy. Czy zarząd gminy Służewo, wobec zbliżającego się widma cholery, nie mógłby przedsięwziąć kroków odpowiednich, celem doprowadzenia do porządku ulic, podwórzy, śmietników, dołów ustępowych i w ogóle wszystkich miejsc, które mogą być ewentualnie rozsadnikiem zarazków chorobotwórczych? (...)”.

Psia ścieżka Opisane doły przy ulicy drugiej na tzw. Budach z czasem osuszono. Inny zbiornik z nieczystościami znajdował się obok Dębówki. Tutaj także znoszono śmieci i wylewano pomyje. Z miejscem tym wiązała się także tzw. „psia ścieżka”, która była skrótem wiodącym do pracowni ceramika Wacława Bębnowskiego. Jej nazwa wzięła się od przekonania, iż tylko pies jest w stanie przejść nią wygodnie, nie narażając się na ubrudzenie. Zarówno psia ścieżka jak i dół przy Dębówce osuszono w latach 20. XX wieku. Na wspomnianej ulicy czwartej, również stała woda. Był to dla mieszkańców Aleksandrowa fakt tak oczywisty, że gdy przyszło w 1911 roku do nadawania nazw numerowanym dotychczas ulicom, ulicę czwartą nazwano Jeziorową, a dopiero 15 lat później ochrzczono ją mianem Jana Dekerta. Zapewne na podobnej zasadzie, obecną ulicę Tadeusza Kościuszki, nazwano wówczas Wiejską. Bruk był luksusem zarezerwowanym dla głównych ulic i dopiero w okresie II Rzeczypospolitej zaczęto nadrabiać zaległości cywilizacyjne poprzedniej epoki. Zapóźnienie stolicy powiatu nieszawskiego było duże, jednak systematycznie zaczęto utwardzać nawierzchnię na pozostałych, mniej reprezentacyjnych ulicach. Potrzeby były duże i znacznie przerastały możliwości finansowe miasta, przez co do wybuchu II wojny światowej, tzw. „kocie łby” pojawiły się na obecnych ulicach: Ogrodowej, Okrzei, Dekerta, Salezjańskiej, Łąkowej, Piłsudskiego, Sienkiewicza i Traugutta. O kanalizacji nikt wówczas nie myślał, chociaż nie była ona czymś nieznanym w Aleksandrowie. Oprócz dworca posiadały ją również domy kolejowe i urzędnicze. Krótkotrwałym pomysłem było utworzenie wzdłuż ulicy Słowackiego otwartego rynsztoku, którym nieczystości wędrowały zapewne do wspomnianych dołów na Budach. Zagrożenie wybuchem epidemii którejś z chorób zakaźnych przesądziło o szybkiej likwidacji tego nietrafionego pomysłu. Problemem była również czystość utrzymywana na ulicach, również tych wybrukowanych. W latach 20. XX wieku, miasto zmagało się z brakiem zainteresowania mieszkańców sprzątaniem odcinków ulic, znajdujących się naprzeciw własnych posesji, a apele o usu-

13

wanie gromadzących się na nich śmieci przechodziły zazwyczaj bez echa. Odstępstwem od reguły były chwile, gdy miasto gościło szacownych gości, dla których całe zmieniało się nie do poznania. W kolejnym dziesięcioleciu sprzątanie ulic stało się prawnym obowiązkiem mieszkańców.

Akcje remontowe Na aleksandrowianach spoczywał również obowiązek polewania ulic wodą. Zabieg ten miał zapobiec nadmiernemu podnoszeniu się nagromadzonego piasku, zalegającego również na ulicach brukowanych. Mieszkańcy byli także odpowiedzialni za nawierzchnię w czasie zimowym. Za nieprzestrzeganie tych obowiązków karano surowymi mandatami. W okresie międzywojennym miasto oraz nadzór budowlany rokrocznie organizowały akcje remontowe, na które składały się prace przy domach, podwórzach i parkanach. Organizowano również, szczególnie w okresie wiosennym, akcje sprzątania podwórzy. Po upływie czasu danego na remont, ulicami miasta przechadzała się komisja upominająca karami finansowymi mieszkańców, którzy nie przeprowadzili remontów. W przypadku skrajnego zaniedbania posesji, komisja mogła zadecydować o wyburzeniu domu czy parkanu i często korzystała z tego przywileju. W latach 1938-1939 zniknęło w ten sposób z krajobrazu miejskiego kilkadziesiąt domów, w tym m.in. budynki kuźni znajdującej się naprzeciw cmentarza czy bardzo charakterystyczny parkan dawnej apteki rodziny Markowskich. Komisja dbała również o porządki na poddaszach oraz nakazywała, począwszy od 1938 roku, brukowanie podwórzy. Poziom higieny wielu mieszkańców Aleksandrowa pozostawiał wiele do życzenia. Łazienka była luksusem, posiadanym przez nielicznych. Duża część aleksandrowian korzystała z własnych, niewielkich wanien i balii. Podkreślano jednak także istnienie grupy mieszkańców, którzy kąpieli zażywają jedynie latem, korzystając z możliwości, jakie oferowała Tążyna i takich, którzy wody używają jedynie do picia. Stąd też w okresie międzywojennym kilkukrotnie apelowano o wzniesienie łaźni miejskiej, aby zneutralizował ciężki zapach jego mieszkańców, wydobywający się spod palt, płaszczy i kożuchów. Na realizację pomysłu nie znaleziono jednak pieniędzy, a mieszkańcy uzyskali możliwość kąpieli raz w tygodniu dopiero w 1937 roku, po oddaniu do ponownego użytku wyremontowanych pomieszczeń Zakładu Przyrodoleczniczego. Na pytanie, czy masowo korzystano z tej możliwości, nie da się jednak odpowiedzieć.

Epidemie W związku z niehigienicznym trybem życia, brakami w zaopatrzeniu i powszechnej biedzie, Aleksandrów był również nękany chorobami. W 1915 i 1921 roku przez miasto przeszły dwie fale epidemii tyfusu plamistego, przenoszonego przez wszy i pchły, które zebrały krwawe żniwo w mieście i jego okolicach. W kolejnych latach obserwowano również znaczną liczbę przypadków świerzbu, którego najczęstszą przyczyną jest brak higieny. Historia Aleksandrowa Kujawskiego składa się z wielu zagadnień, również tych nieprzyjemnych. Należy zdawać sobie sprawę, że miasto składało się nie tylko z dworca, gmachów państwowych, kościoła czy pałacu rodziny Trojanowskich, lecz tworzyły je głównie szeregi mało estetycznych, drewnianych domków położonych przy wątpliwej jakości ulicach. Mizerne warunki sanitarne i brak infrastruktury kanalizacyjnej daje możliwość stwierdzenia, że w ciepłe dni, nad miastem unosił się ciężki, duszący zapach codzienności. Czas i zaangażowanie ludzi sprawiły, iż stan ten zmienił się, a jego świadkami pozostały tylko zdjęcia, szczęśliwie zachowane do naszych czasów.

Piotr Miernik miernik.piotr@wp.pl


ALEKSANDROWSKA I 14 I GAZETA www.kujawy.media.pl

nr 79, październik 2013

Nauka

GIMNAZJUM IM. LOTNIKÓW POLSKICH

Pierwsze tygodnie Dominika Rzepecka:

- Dla każdego ucznia klasy pierwszej, to był stresujący miesiąc. Obawiałam się nowych nauczycieli, nowych przedmiotów. Myślałam, że wszystko będzie trudne i niedostępne. Jednak moje obawy szybko minęły. Okazało się, że starsi koledzy są super kumplami. Wielu pamiętam jeszcze ze szkoły podstawowej. Wychowawczyni, Marzena Pawłowska, pomogła nam zapoznać się z regulaminami i zasadami obowiązującymi w gimnazjum. Niestety, mamy więcej nauki, bo doszły nowe przedmioty. Od początku staram się systematycznie uczyć i aktywnie pracować na lekcjach. Ta metoda sprawdziła się w szkole podstawowej i myślę, że w gimnazjum też przyniesie same korzyści. Teraz jestem pewna, że dobrze mi będzie w tej szkole, a strach ma tylko wielkie oczy.

Roksana Fido:

- Atmosfera jest w tej szkole super. Ciągle coś się nowego dzieje: mieliśmy ognisko integracyjne, wybory do samorządu, otrzęsiny, a za chwilę odbędzie się ślubowanie. W szkole działa dużo różnych kół zainteresowań, znalazłam również coś dla siebie. Oczywiście rozwijam się sportowo i mam nadzieję na sukcesy w tej dziedzinie.

Jak powstał Dzień Nauczyciela Dzień Edukacji Narodowej uczciliśmy apelem przygotowanym na tę okazję przez Samorząd Uczniowski oraz opiekuna Żanetę Nieścior. Nasz apel składał się z trzech części. Rozpoczęliśmy od zaprezentowania scenki tematycznej dotyczącej powstania Komisji Edukacji Narodowej, a tym samym Dnia Nauczyciela. We wspomnianej scence główne role odegrali: Adama Czartoryskiego - Jakub

Wiśniewski, Michała Poniatowskiego - Dominik Śmieszny, Ignacego Potockiego - Adrian Rogiewicz, Andrzeja Zamojskiego - Olgierd Nędzusiak. W drugiej części odbył się „Koncert życzeń” stylizowany na program telewizyjny emitowany w latach 70., 80., i 90. XX wieku przez TVP. Program dobrze znany starszej części grona pedagogicznego. „Koncert życzeń” poprowadzili Krystian Olbryś, jako Jan Suzin

Uczniowie gimnazjum uczcili Dzień Nauczyciela scenkami historycznymi

Certyfikaty na otrzęsinach 27 września 2013 roku u Lotników odbyły się otrzęsiny uczniów klas pierwszych. Całą zabawę przygotowali ich starsi koledzy z klas drugich wraz ze swoimi wychowawcami. Pierwszaków wspierali ich wychowawcy Żaneta Nieścior, Marzena Pawłowska oraz Violetta Biernaciak, a nad wszystkim czuwał dyrektor szkoły Krzysztof Wdowczyk. Uczniowie na początek musieli pokonać tor przeszkód i wypić „ognisty” napój, który

smakował okropnie. Dalej każda klasa musiała się zaprezentować i przedstawić swój okrzyk. Następnie odbyło się kilka zabaw, takich jak picie mleczka z zamkniętymi oczyma, rysowanie kota z zawiązanymi oczyma, konkurs wiedzy o szkole itp. Wszyscy się wspaniale bawili. Było dużo śmiechu i zdrowej rywalizacji między poszczególnymi klasami. Na koniec każdy pierwszak otrzymał certyfikat prawdziwego gimnazjalisty.

Patrycja Romanowska

Dyrektor Krzysztof Wdowczyk (z lewej) wręczył nagrody dyrektora nauczycielom gimnazjum z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Otrzymały je (od lewej): Anna Szczerbik, Żaneta Nieścior, Renata Sygit, Danuta Hejmanowska, Anna Wiśniowska. Obok Andrzej Sygit - zastępca dyrektora.

Podglądamy przyrodę

Odleciały żurawie

Na wrzesień, październik a nawet jeszcze listopad przypada okres wędrówek żurawi, których słyszany daleko klangor w tym czasie jest jeszcze jednym znakiem ściśle kojarzącym się z jesienią. Klucze żurawi ciągną teraz na południe, południowy zachód, do zimowisk na Półwyspie Iberyjskim, w Zachodniej Azji i w Północnej Afryce, aż do Sudanu, aby wiosną wrócić na lęgi.

W pobliżu ogona duży, gęsty pióropusz, który tworzą bardzo długie, sierpowato wygięte pióra wyrastające w okolicy łokci. Samica jest nieco mniejsza od samca i mniej wybarwiona na głowie. Osobniki młodociane mają barwę upierzenia bardziej brunatnoszarą, głowę jasnoczerwono-brązową, podbródek szary.

Pozy i zwyczaje Ale nie tylko w czasie przelotów jesinią i wiosną można podziwiać te piękne ptaki. Na terenie Polski żuraw (Grus grus) jest gatunkiem lęgowym nizin, ale pod względem liczebności występuje nielicznie lub bardzo nielicznie. Chociaż w niektórych regionach notuje się wzrost jego liczebności, to w Polsce jest ich tylko około sześciu tysięcy.

Na ziemi porusza się powoli z gracją, chciałoby się powiedzieć dostojnie. W locie wyciąga szyję prosto do przodu, a nogi ku tyłowi, wystające daleko za ogon. W odróżnieniu od bociana, mniej szybują, więcej aktywnie używają skrzydeł, uderzając z wolna, majestatycznie. Pokarm żurawi w przeważającej czę-

ści jest roślinny. Są to zboża, ziemniaki, ale zjadają też większe owady, dżdżownice, ślimaki i małe kręgowce. Areał żerowiska może przekraczać nawet sto hektarów. Głos żurawi jest ogólnie znany i rozpoznawalny. Tzw. klangor brzmi nieco jak odgłos trąbki. Podobny ton mają pozdrowienia i głosy kontaktowe słyszane jako gruu gruu, wydawane w czasie lotu. W gnieździe słychać dźwięki – grrk grrk. Odbywają przeloty do miejsc zimowania jesienią i w odwrotnym kierunku na wiosnę, w marcu, kwietniu. Nasze, środkowoeuropejskie zimują w Hiszpanii. W czasie przelotów tworzą charakterystyczne klucze w kształcie klina lub jedynki. Na początku wędrówki i w trakcie zbierają się w wielotysięczne

Spadek populacji żurawi jest związany z zanikaniem środowisk, w których bytują, a są to śródleśne bagna, torfowiska i wrzosowiska nad akwenami wodnymi. Takie miejsca wybiera też na lęgi, na które preferuje wilgotne obniżenia terenu np. w olsach, na torfowiskach, zalewanych łąkach lub pastwiskach. Żuraw jest ptakiem płochliwym, stąd unika towarzystwa człowieka. Płoszenie lub niepokojenie może powodować u nich nawet porzucanie lęgów.

stada na miejscach, gdzie znajdują wystarczającą ilość pokarmu. Często na polach uprawnych, gdzie wyrządzają duże straty w uprawach. Po powrocie na miejsca lęgowe żurawie odbywają toki w grupach. Polegają one na podskokach i kłanianiu się sobie nawzajem z szeroko rozpostartymi skrzydłami. Samce z pionowo wzniesionym dziobem kroczą za samicą. Co prawda podobną aktywność wykazują żurawie i poza okresem lęgowym, to jednak cały rytuał został nazwany tańcem godowym żurawi i przypomina nieco popisy artystów baletu. Samce i samice tworzą małe grupy, podbiegając ku sobie, podskakując i uderzając skrzydłami, okrążają się wzajemnie. Od czasu do czasu podrzucają w górę kamyki i gałęzie. Żurawie tokują już w drugim roku życia, ale do reprodukcji przystępują dopiero w piątym.

Gniazdowanie Gniazdo, o średnicy nawet metra, z niedbale ułożonego materiału roślinne-

Zieliński, ogłosił wyniki II plebiscytu na nauczycieli w trzech kategoriach. W tym roku w kategorii „Najsympatyczniejszy Nauczyciel” po raz kolejny zwyciężyła Angelika Strzyżewska. W kategorii „Największa Kosa” najwięcej głosów wśród uczniów zebrała Karolina Gotowicz, a nauczycielem z „Największym Poczuciem Humoru” został Piotr Nowiński.

go budują na ziemi, na wilgotnym podłożu, często w zbiorowiskach olsowych. Do niego w kwietniu, najpóźniej na początku maja składają do trzech jaj. Wysiaduje je oboje rodziców. Po około czterech tygodniach wylęgają się młode. Rudawe pisklęta są zagniazdownikami, czyli po wykluciu są opierzone i zdolne do samodzielnego zdobywania pokarmu. Stąd szybko opuszczają gniazdo i wodzone są przez rodziców, a rodzina trzyma się razem często aż do zimy. Ciekawostką jest, że każdy dorosły ptak zajmuje się jednym młodym. Po dziewięciu tygodniach od wyklucia młode są już lotne. W Europie jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Objęty ścisłą ochroną gatunkową, wymagający ochrony czynnej. Ochrona żurawi jest ściśle związana z ochroną ich siedlisk lęgowych i żerowisk na terenach podmokłych, bagnach, łąkach.

Zbigniew Sołtysiński puszczyk.sowa@interia.eu

Autorem zdjęcia żurawi jest MARCIN STRYCH z Ciechocinka, pracownik aleksandrowskiego starostwa powiatowego. - Zdjęcia zostały zrobione dwa lata temu w nadwiślanych terenach w okolicy Siarzewa w gminie Raciążek – mówi Marcin Strych. - Żurawie w naszym powiecie raczej nie gniazdują z uwagi na znikomy odsetek użytków leśnych ze zbiornikami wodnymi. Najbliższe miejsce wyprowadzania lęgów przez żurawie, o którym wiem to wieś Gąbinek pod Włocławkiem. Niemniej na terenie naszego powiatu, między Nieszawą a Ciechocinkiem żurawie przed odlotem do Afryki odbywają jesienią tzw. sejmiki, na których ptaki zbierają się w stado. Co roku na przełomie września i października nocują tu stada żurawi na niedostępnych wiślanych łachach, gdzie gromadzą siły przed wylotem. Stado, które fotografowałem oszacowałem na około 700 osobników. To niesamowite przeżycie, zobaczyć i usłyszeć w jednym miejscu tyle tych przepięknych ptaków. Żurawie w dzień żerują na pobliskich polach, nabierając sił przed męczącą wędrówką. To ptaki bardzo głośne, więc ich obecność można usłyszeć już z daleka. Szczególnie aktywne są tuż przed zachodem słońca. Lecące klucze można zobaczyć i usłyszeć również nad Aleksandrowem Kujawskim i okolicami, bo tędy prowadzi ich korytarz powietrzny.

Większe od bocianów Są większe nawet od bocianów. W smukłej sylwetce wyróżniają się długie szyja i nogi. Klinowaty dziób jest znacznie krótszy niż u bociana. W upierzeniu przeważa barwa popielatoszara. Dorosłe osobniki posiadają białe policzki, których biel przechodzi na boki szyi. Podbródek i przednia część szyi są czarne, tak jak czoło i potylica. Ciemię zdobi czerwona czapeczka. Wszystkie lotki są czarne.

oraz Andżelika Przybysz, jako Krystyna Loska. Prowadzący zgodnie z ideą programu odczytywali życzenia dla nauczycieli od poszczególnych uczniów. Do niektórych życzeń dołączono piosenkę. Dużym powodzeniem cieszył się utwór „Hej, bystra woda” zaśpiewany a capella przez góralki: Michalinę Litwicką oraz Małgorzatę Preczak. Na koniec apelu przewodniczący Samorządu Uczniowskiego - Kacper

Zbierają się żurawie do odlotu na zimę do ciepłych krajów


nr 79, październik 2013

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Sport i wypoczynek

www.kujawy.media.pl Krzysztof Mąkowski, PW Hegemon, ul. Kościelna 5; Tomasz Doligalski, AutoCentrum, ul. Okrężna 28E, Odolion; Dawid Kujawski, Kujawski Truck Center, Rogówko 114 B, Lubicz; Roman Chosa, MARGOM Mechanika Pojazdowa, Ruszki 3, Osięciny.

Po raz ósmy dla młodzieży

Wyczyny na stadionie

Jesteśmy wdzięczni wszystkim jak widać licznym - osobom i instytucjom za każdą formę wsparcia festynu. Dobrą prognozą na przyszłość jest inicjatywa prezesa Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Aleksandrowie Kuj., Michała Wojtaka, który już po raz drugi ufundował puchar dla zwycięzcy biegu gimnazjalistów na 1600 m., obejmując tym samym patronat nad tą konkurencją. Pan prezes znalazł również czas,

Na stadionie miejskim „Orlęta” w Aleksandrowie Kuj. 27 września odbył się VIII Międzyszkolny Festyn Sportowo-Rekreacyjny pod hasłem „Nastolatków wyczyny bez narkotyków, alkoholu i nikotyny”. Zgodnie z hasłem festynu, główny jego cel miał charakter profilaktyczny. Duża część przybyłej na stadion młodzieży wzięła udział w konkurencjach wyczynowych i rekreacyjnych, osiągając następujące wyniki: BIEGI gimnazja. Dziewczęta na 800m: I Sylwia Kotas - Zakrzewo, II Magdalena Petrykowska - Służewo, III Agnieszka Mroczkowska Służewo; chłopcy na 1600 m o puchar Prezesa Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej

by osobiście złożyć gratulacje zwycięzcy. Marzy się nam, aby w roku przyszłym inicjatywa ta znalazła wśród zwierzchników lokalnych firm naśladowców. Jest to niepowtarzalna okazja do bardzo zyskownego inwestowania – inwestowania w pomyślną przyszłość, młodzież. Imprezie towarzyszy od lat muzyka twórców z terenu powiatu. Prezentacja dokonań tutejszych zespołów służy nie tylko ich promocji, a przede wszystkim inspirowaniu młodzieży zebranej na stadionie do twórczej aktywności Tej części imprezy patronuje hasło - „Zero muzyki z Ameryki, gramy do wiwatu przeboje z powiatu”.

Tomasz Rychert Fot: Marta Jaroszewska

Pouczająca wycieczka do Przybranowa

Jesienią sady się rumienią

Biegacze na starcie Żonglerka: Dominika Grzankowska PG Stawki, Szymon Sokół LO TS. Rzuty piłką do kosza dziewcząt: I Ewelina Drążkiewicz, II Paulina Zielińska, II Julia Gotowicz (wszystkie LO TS). Rzuty piłką do kosza chłopców: I Bartek Wiśniewski - ZSz nr 1, II Kamil Borkowski, III Patryk Kornacki (obaj ZSz. nr 2). Konkurs siłaczy „na rękę”: Bartek Wiśniewski – ZSz nr 1, Natalia Kaźmierczak – ZSz. nr 1, Karina Chełmniacka - PG Stawki, Krzysztof Chełmniacki PG Stawki (brawa dla silnego rodzeństwa). Rzut lotką do tarczy: I Daniel Żuchowski, II Żaneta Kozłowska, III Robert Kozłowski (wszyscy ZSz. Nr 2). Biegi w workach: I Patryk Sobczak, II Kamil Kuchta, III Bartek Pawlak (wszyscy PG Ciechocinek). Piłka plażowa: Krystian Centkowski i Mateusz Maćkowiak – ZSz. nr 2, Inga

w Aleksandrowie Kuj.: I Jan Zielonka, II Patryk Stanowiak, III Damian Piotrowski (wszyscy Służewo). BIEGI szkoły ponadgimnazjalne. Dziewcząt na 1000m.: I Marta Krzemińska - ZSz nr 1, II Paula Michalska - ZSz. nr 2, III Kamila Pacholska – LO TS; chłopcy na 1600m: I Robert Kozłowski - ZSz. nr 2, II Tomasz Gajewski - ZSz nr 2, III Marcin Pomianowski, LO TS.

Rozgrywki różne. Turniej piłki nożnej: chłopcy P.G. Ciechocinek, ZSz nr 2; dziewczęta – P. G. Stawki, (3 rok z rzędu!), ZSz nr 1.

Kochańska i Ewelina Drążkowska – LO TS. Biegi w nartach: I Patryk Ciecka, II Jakub Wiśniewski, III Gabriel Błachowicz (wszyscy PG im. Lotników Polskich). Tytuł „Największy talent piłkarski” zdobyli: Justyna Czerwińska - P.G. Stawki, Michał Skalny - PG Ciechocinek. Galeria zdjęć - www.hubal.glt.pl. Dzięki zaangażowaniu Miejskiej Komisji Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym oraz pracowników Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej odbyły się w trakcie festynu liczne konkursy. Stadion i jego okolice zostały obwieszone dziesiątkami plakatów z hasłami profilaktycznymi. Uczestnicy rozgrywek posilali się przy stoisku gastronomicznym prowadzonym przez kucharzy i kelnerów z ZSz nr 2, gospodarza festynu. Stoisko to mogło powstać dzięki lokalnemu biznesowi obdarzonemu społeczną wrażliwością. Oto lista osób i firm, którym można nadać taki tytuł: NETTO z ul. Narutowicza 4; Elżbieta Żywiczyńska – Sklep Spożywczy, ul. Chopina 25; Marek i Michał Szparaga - hurtownia słodyczy DRAGON, ul. Targowa 7; Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska; Lidia Nagórek, Delikatesy „Vi-valdi”, ul. Piłsudskiego 8; Monika Centkowska - salon obuwniczy CENTKA, ul. Chopina 18A; Sklep Spożywczo-Przemysłowy „MALWINA”, ul. Szczygłowskiego 10; -M. Stopczyk, Hurtownia Piwa, Wina i Napojów „ANTAŁ”, ul. Przemysłowa 6; Józef Kaźmierczak, sklep Spożywczy przy ul. M. Konopnickiej i Chopina 16;

W sadzie państwa Sygitów w Przybranowie Na początku października br. dzieci z Przedszkola Niepublicznego „Bim Bam Bino” w Aleksandrowie Kujawskim wybrały się na wycieczkę do sadu państwa Sygitów w Przybranowie. W blasku słońca przedszkolaki zobaczyły drzewa pełne dojrzałych jabłek i dowiedziały się jak należy je pielęgnować. Właściciel zabrał wszystkich uczestników na przejażdżkę po sadzie podczas, której dzieci po raz pierwszy miały okazję zobaczyć, jak się zbiera owoce. Na koniec wycieczki maluchy były w chłodni, gdzie poznały sposób przechowywania owoców dawniej i dziś. Wszyscy wychowankowie zostali obdarowani rumianymi jabłuszkami i słodyczami. Serdecznie dziękujemy państwu Sygit za dostarczenie nam tylu atrakcji i wrażeń. A. Ratajczyk, M. Jankowska

FUN RUN po raz trzeci

„GAZETA ALEKSANDROWSKA”

Rodzinnie, na wesoło

Wystąpił zespół ze szkoły podstawowej nr 3 Pod koniec września, po raz trzeci mieszkańcy Aleksandrowa Kujawskiego spotkali się na wspólnej imprezie kulturalno-sportowej III FUN RUN, organizowanej przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Współorganizatorem było MCK, a patronat objął burmistrz Andrzej Cieśla.

Trasa wiodła przez las

15

Po uroczystym otwarciu imprezy wszyscy zawodnicy mieli do po-

konania 5-kilometrową trasę w dowolny sposób: biegiem, marszem, z kijkami do nordic walking oraz rowerem. Wśród nich były małe dzieci, jak również wiele starszych osób. Nie chodziło o czas, lecz wspólne pokonanie wyznaczonego dystansu, radośnie, w dobrych humorach. Po przybyciu na metę, na uczestników czekał poczęstunek. Czas umilały charytatywne występy zespołów muzycznych: „GAMA” z MCK, „MUZA” ze Szkoły Podstawowej nr 3. Dodatkową atrakcją dla dzieci były zabawy plenerowe prowadzone przez animatorów

Trwają zapisy

z teatru „MAG-MA” w Toruniu. Zorganizowano również pokaz gołębi pocztowych. Nagrody wręczano w pięciu kategoriach. Najmłodszym uczestnikiem była roczna Basia Rogowska, najstarszym Jadwiga Nowak, najśmieszniej przebranymi uczestnikami grupa ze Stowarzyszenia „Bądźmy razem”, najliczniejszym jednolicie przebranym zespołem okazali się „Sportsmeni”, a najliczniejszą rodziną była „Rodzina z placówki socjalizacyjnej”. Przyznano również nagrody pocieszenia w postaci słodyczy dla dwóch pozostałych najliczniejszych rodzin biorących udział w imprezie: Indraszkiewiczom i Kondejom.

Wydawca: Wydawnictwo Kujawy www.kujawy.media.pl Adres kontakt.: ul. Słowackiego 8, 87-870 Aleksandrów Kuj., mail: stanislaw.bialowas@ wp.pl Ale fajna nagroda Impreza odbyła się w ramach projektu systemowego pn.: „Aktywizacja zawodowa i społeczna klientów MOPS Zaufaj Nam” współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.

Tekst i fot. Ewelina Ziółkowska

Redaktor naczelny Stanisław Białowąs tel. 600-15-68-05, 54 237-05-05 e-mail: stanislaw. bialowas@wp.pl

Przyjmowanie reklam 608 455 658, 600-15-68-05 nakład: 6.000 egz.


16

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I www.kujawy.media.pl

Promocja zdrowia

nr 79, pażdziernik 2013


Gazeta Aleksandrowska nr 79 (2013)