Page 1

marzec 2013 nr 72 (VI rok) CENA 0 zł

MIASTA: Aleksandrów Kujawski, Ciechocinek, Nieszawa GMINY: Aleksandrów Kuj., Bądkowo, Koneck, Raciążek, Waganiec, Zakrzewo

W Nieszawie referenda Na 14 kwietnia komisarz wyborczy wyznaczył termin dwóch referendów w Nieszawie. Jedna grupa domaga się odwołania burmistrza i rady miejskiej, druga tylko rady miejskiej. Z kolei wojewoda chce zawieszenia rady i burmistrza. - Decyzji wyborców, mieszkańców miasta poddam się z całą pokorą, natomiast decyzję o ustanowieniu zarządu komisarycznego na pewno zaskarżę do sądu administracyjnego - mówi Marian Tołodziecki, burmistrz Nieszawy. - Nie pozwolę, aby wojewoda szargała moje dobre imię. Być może popełniam błędy, ale na pewno nie te, które mi chce przypisać wojewoda.

rekamy

Czytaj na str. 19

rek

ISSN 1897-8908

www.kujawy.media.pl

MIESIĘCZNIK INFORMACYJNO-PUBLICYSTYCZNY

Powiatowowa prezentacja potraw i tradycji odbyła się dzięki wójtom gmin

Pachnące wielkanocne stoły

Mimo obaw, że VI Powiatowa Prezentacja Potraw i Tradycji Wielkanocnej tego roku nie odbędzie się, bo radni PSL-KIS obcięli w budżecie 2013 środki na wspieranie takich inicjatyw - to tę wyjątkową imprezę udało się starostwu zorganizować. Odbyła się, jak podkreśliła starosta Wioletta Wiśniewska, dzięki pozytywnej reakcji na apel skierowany do wójtów gmin, by wsparli swoje organizacje kobiecy w przygotowaniu wystawy. W sali „Hubala” zaprezentowały się wszystkie gminy z wyjątkiem Konecka, a także Zespoły Szkół nr 1 i 2 oraz warsztaty terapi zajęciowej w Aleksandrowie Kuj. i Karczemce. Na zdjęciu: uczniowie Zespołu Szkół nr 1 CKP w Aleksandrowie Kujawskim.

Czytaj też na str. 9


ALEKSANDROWSKA I 2 I GAZETA www.kujawy.media.pl

Bezpłatne badania mammograficzne w Aleksandrowie Kujawskim odbędą się w dniach 3-5 kwietnia. Specjalistyczny mammobus będzie stał przed Urzędem Miejskim (ul. Słowackieg). Badanie przeznaczone jest dla kobiet w wieku od 50 do 69 lat (rocznik 1944 - 1963. Panie nie objęte programem profilaktycznym mogą wykonać badanie odpłatnie na podstawie skierowania od lekarza dowolne specjalności. Zapisy na badania przyjmowane są pod numerem telefonu: 58 66-62-444, 801080-007.

Tenis stołowy Działacze Ogniska TKKF „Rywal” zorganizowali turniej tenisa stołowego dziewcząt z udziałem uczniów szkoły nr 3. Wyniki. Grupa do 12 lat: I - Magda Łątkowska, II – Sandra Piotrowska, III – Julia Koćma. Grupa powyżej 12 lat: I – Oliwia Kotsikos, II – Agnieszka Wyrąbkiewicz, III – Maja Suchara, IV – Anna Wilczyńska. Wszystkie uczestniczki otrzymały upominki. (hew)

21 marca Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził prawo powiatu do spalonej w 2008 roku Sali Malinowej w Ciechocinku. Toczącej się przez pięć lat w sądach sprawy by nie było, gdyby burmistrz Ciechocinka i Rada Miejska zachowali się po gospodarsku. Przypomnijmy fakty. Od 1946 roku użytkownikiem Sali Malinowej było Liceum Ogólnokształcące.

Po pożarze: to nasze Bomba wybuchła, gdy sala spłonęła, a o pieniądze z odszkodowania rękę wyciągnął burmistrz Ciechocinka, dowodząc przed sądami, że obiekt formalnie należy do miasta i to jemu przysługuje odszkodowanie. Sąd pierwszej instancji nie uznał jego racji, ale w apelacji wygrał. Szkoła średnia nie może jednak pracować bez sali sportowej. Rada Powiatu szybko podjęła decyzję o budowie w sąsiedztwie nowej hali. Pieniądze z odszkodowania miały stanowić liczący się wkład w tę inwestycję. Jednocześnie starosta rozpoczął procedurę uznania komunalizacji z 1991 roku za dokonaną z naruszeniem prawa. Burmistrz Ciechocinka ani myślał rezygnować z pieniędzy uzyskanych przez powiat z firmy ubezpieczeniowej. Chodziło o kwotę około 475 tys. zł oraz skwapliwie naliczone odsetki. Starosta Wioletta Wiśniewska wielokrotnie prosiła, także na łamach „Gazety Aleksandrowskiej”, o jeśli nie o odstąpienie od egzekwowania wyroku, to

przekazanie ich jako wkładu własnego miasta w budowę hali przez powiat. - Inwestycja jest wykonywana na potrzeby szkoły, z której korzystają głównie mieszkańcy uzdrowiska - argumentowała. – Pieniądze z odszkodowania są liczącym się źródłem finansowania. Burmistrz był jednak nieprzejednany. Próbował nawet wmawiać radnym, że tych środków nie może przekazać powiatowi, bo byłoby to inwestowanie miasta w nie swój majątek. „Gazeta Aleksandrowska” wielokrotnie wyrażała stanowisko, że samorządy nie powinny procesować się, tylko zawrzeć ugodę korzystaną dla lokalnej społeczności. Zdrowy rozsądek podpowiadał zainwestowanie tej kwoty w budowę hali.

Z rażącym naruszeniem prawa W marcu 2011 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zakwestionowało decyzję o komunalizacji Sali Malinowej, podjętą przez wojewodę włocławskiego w 1991 roku. Uznał, że została wydana z rażącym naruszeniem prawa. Sala od 1946 roku znajdowała się we władaniu Liceum Ogólnokształcącego, jako gimnastyczna, była więc mieniem wyłączonym z procesu komunalizacji. Po utworzeniu powiatów w 1999 roku automatycznie liceum i wykorzystywana przez szkołę sala zostały przejęte przez Starostwo Powiatowe, które realizuje zadania rządowe.

Burmistrz oczywiście od decyzji ministra odwołał się, a potem mimo jej potwierdzenia, skierował sprawę do Naczelnego Sądu Administracyjnego. 21 marca NSA podtrzymało decyzję ministra.

Znowu do sądu? Czy jest to ostateczne załatwienie sprawy, czy Ciechocinek zwróci powiatowi pieniądze? - To się dopiero okaże. Opinia kancelarii prawnej jest taka, że rozstrzygnięcie sądu w Gdańsku przyznające odszkodowanie Ciechocinkowi nastąpiło w momencie, gdy gmina była formalnie właścicielem Sali Malinowej i prawnicy twierdzą, że nie ma podstaw, aby miasto oddało odszkodowanie – wyjaśniał burmistrz Leszek Dzierżewicz, na posiedzeniu komisji finansowej Rady Miejskiej. Burmistrz nie wyklucza wniesienia skargi kasacyjnej, co oczywiście będzie jedynie grą na zwłokę. Starosta zapowiada, że w razie odmowy, skieruje sprawę o zwrot należności do sądu. Samorządy czekają więc długie procesy. Sprawy by nie było, gdyby burmistrz i Rada Miejska Ciechocinka po gospodarsku, patrząc na interes obu samorządów pięć lat temu pieniądze z odszkodowania przeznaczyli na budowę nowej hali sportowej dla liceum. Teraz powinna pieniądze powiatowi zwrócić, choć będzie to bardzo bolało.

Stanisław Białowąs

ogłoszenie

Badania piersi w kwietniu

Burmistrz Ciechocinka przegrał Salę Malinową, ale powiat pieniędzy szybko nie odzyska

Fot. Nadesłana

Wszystko wskazuje na to, że Święta Wielkanocne będzie można jeździć na sankach, a w lany poniedziałek będziemy lepili bałwany i obrzucali się śnieżkami. Synoptycy mówią, że zima jeszcze utrzyma się. Oby się myliły.

nr 72, marzec 2013

TRZECIE W HALI. 3 marca zakończyły się Halowe Mistrzostwa K-PZPN Kobiet w kategorii Młodziczki U 13, w których uczestniczył zespół ASPN Viking. Po dwumiesięcznych rozgrywkach mistrzowskich, które toczyły się w Toruniu drużyna zwycięską okazał się

zespołu UKS Szóstka Inowrocław, przed UKS Orion gm. Grudziądz i zespołem ASPN VIKING Aleksandrów Kujawski. Grał on w składzie: Z.Chojnacka, A.Zawół, M.Maciejewska, O.Kotsikos, K.Kriger, O.Gmińska, O.Kulpa, A.Wilczewska.

U Tony Halika w Toruniu przypominają podróże hrabiego z Aleksandrowa Kuj. Powołane do życia w 2003 r. Muzeum Podróżników im. Tony’ego Halika do niedawna mieściło się w maleńkiej kamienicy przy ul. Franciszkańskiej 11 w Toruniu - rodzinnym mieście podróżnika. Od kilku tygodni temu przestrzeń ekspozycyjną poszerzono o sąsiednią kamienicę. Tym sposobem świętowano jubileusz dziesięciolecia powstania muzeum oraz rocznice 92. urodzin jego patrona - Tony’ego Halika. W każdej sali muzeum zaprezentowany został inny temat wzbogacony wieloma eksponatami, które pokazują wielką różnorodność świata. Wśród wielu wybitnych polskich podróżników poczesne miejsce zajmuje działalność hrabiego Edwarda Mycielskiego-Trojanowskiego z Aleksandrowa Kujawskiego, po którym zachowały się ciekawe diapozytywy

z podroży po świecie z lat 1910-1920. Hrabia Edward był nie tylko filantropem, działaczem społecznym, ale był również zamiłowanym podróżnikiem, zapalonym myśliwym i kolekcjonerem. Wspomnienia z jednej z podróży zamieścił w książce „Wyprawa myśliwska do krainy Massai” wydanej w Warszawie w roku 1911. Prezentacja w sali: „Polskie odkrywanie i opisania świata” dotycząca m.in. wypraw hrabiego z Aleksandrowa Kuj.to jeden z wielu powodów, aby zapoznać się z ciekawą ekspozycją muzeum. Otwarte jest codziennie oprócz poniedziałków. Więcej szczegółów na temat muzeum i wystawy można znaleźć na stronie internetowej Muzeum Okręgowego w Toruniu: www. muzeum.torun.pl (n)

rek

Śnieżkami w lany poniedziałek?

Wydarzenia


nr 72, marzec 2013

Gospodarka

- Niedawno Urząd Marszałkowski ogłosił listę zabytków, których remont zostanie wsparty przez samorząd województwa. Nie było na niej, o dziwo, aleksandrowskiego dworca. Marszałek doskonale wie, że z odnowieniem tego zaniedbanego przez kolej zabytku miasto samo na pewno sobie nie poradzi.

reklama

- Jak na zakres robót, owe 180 tys. zł to kropla w morzu potrzeb. Na co chcieliście wydać te pieniądze? - Są one potrzebne na remont posadzki w dawnej sali restauracyjnej. Przypomnę, że w lutym br. wcześniej otrzymaliśmy 400 tys. zł od ministra kultury i dziedzictwa narodowego na remont wnętrza tej sali. Wcześniej wymieniliśmy dach i okna w tej części dworcowego kompleksu. Kontynuując te prace w tej części dworca, powinniśmy także wymienić posadzkę, ale na te roboty nie mamy

www.kujawy.media.pl

3

Rozmowa z Andrzejem Cieślą, burmistrzem Aleksandrowa Kujawskiego

Tę szansę łatwo przegapić Fot. Stanisław Białowąs

- Też byliśmy tym faktem ogromnie zaskoczeni. Dworzec to nie byle jaki zabytek i wszyscy doskonale wiedzą, że musi być uratowany dla wspólnego dobra, nie tylko mieszkańców naszego miasta. Jakie świadectwo dla naszego regionu wystawia ruina oglądana z okien pociągów przejeżdżających przez Aleksandrów, nie muszę nikogo przekonywać. Byliśmy przeświadczeni, że te 180 tys. zł na pewno otrzymamy. Tym bardziej, że na 115 złożonych wniosków nasz otrzymał 36 punktów i zajął przyzwoite miejsce w rankingu.

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Hala odzysku surowców w Niedźwiedziu. „Ekoskład” ze Służewa ma tylko część tych urządzeń, pozostałe musi kupić

środków. - O pieniądze trzeba walczyć… - Nie siedziałem z założonymi rękami, jak to niektórym wydaje się. Odbyłem kilka rozmów, między innymi z marszałkiem i po ostatniej z nich, mam dobrą wiadomość. Marszałek obiecał, że na pewno pieniądze w budżecie województwa na ten cel się znajdą. Trzymam go za słowo, bo wyremontowana sala, co powinno nastąpić do końca września br., stanowić będzie zaplecze dla Miejskiej Biblioteki Publicznej, którą zamierzamy do dworca przenieść. Sala będzie szczególnym

miejscem spotkań, koncertów itp. - Obecnie o wiele pilniejszą sprawą jest przygotowanie miasta do selektywnej zbiorki śmieci. Od 1 lipca gminy zostaną zobowiązane do ich odbioru od mieszkańców. - Ostatnio wraz z wiceburmistrzem Jerzym Erwińskim i prezesem „Ekoskładu” w Służewie Maciejem Bartoszkiem byliśmy w Wąbrzeźnie, gdzie program odbioru śmieci już funkcjonuje od początku roku, a wcześniej też nie było z nimi problemu. Przyjechali też przedstawiciele Radziejowa, gdy dowiedzieli się, że taki wyjazd

organizujemy. Mówiono nam z zazdrością, że powinniśmy być szczęśliwi, bo mamy związek gmin, własne składowisko i firmę komunalną. Tyle tylko, zaraz dodawano, że przespaliśmy czas, nie robiąc nic, aby to składowisko odpowiadało wymaganiom takim instalacjom. Doskonale wiemy, że bez zakupu niezbędnych urządzeń, które pozwolą nie tylko na segregowanie śmieci zdatnych do dalszego użytku, jako wtórny surowiec, oraz przygotowywanie ich do sprzedaży, choćby jako paliwo dla cementowni – niebawem staniemy przed problemem opłat, jakie będą musieli płacić mieszkańcy za odbiór śmieci. - O tym „Gazeta Aleksandrowska” pisze od dawna. Jest nawet decyzja Walnego Zgromadzenia, że składowisko w Służewie należy zainwestować w nowe urządzenia. Wreszcie przestano mówić o jego sprzedaniu. - W Wąbrzeźnie, ale także na innych licznych spotkaniach, w których uczestniczył wiceburmistrz Jerzy Erwiński wszyscy podkreślają, że stajemy przed historycznym momentem. Albo go przegapimy i będziemy skazani na innych, którzy tylko czekają na wykończenie konkurencji, albo pójdziemy do przodu.. Stawką

są nie tylko ceny, jakie przyjdzie płacić mieszkańcom za śmieci, ale nie oszukujmy się, także samorządom. Dobrze zorganizowane składowisko to konkretne miejsca pracy – o tym się zapomina, biadoląc o rosnącym bezrobociu. Zawieziono nas na składowisko do Niedźwiedzia, które obsługuje Wąbrzeźno i gminy tego powiatu. Tam zatrudnia się ponad 50 osób, gdy tymczasem w Służewie połowę mniej ludzi. Trzeba więc pamiętać, że rozwój naszego składowiska to nowe miejsca pracy. - Co Aleksandrów Kujawski zrobił, aby w Służewie powstała silna spółka zdolna do konkurowania z innymi? - Wyjaśnijmy jeszcze, co to znaczy rozwój. To wcale nie oznacza większe hałdy śmieci, jak się ludzi straszy. Wręcz przeciwnie, będą one malały, bo śmieci trzeba odzyskiwać i wykorzystywać. Skoro związek gmin uznał że należy rozwijać spółkę „Ekoskład”, która będzie także zajmowała się odbiorem śmieci, to w tej sytuacji pojąłem decyzję, jako właściciel naszego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Wodociągowej, aby ten przekazał śmieciarki i inny sprzęt do odbioru śmieci do „Ekoskładu”. Spółka zatrudni też ludzi. DOKOŃCZENIE NA STR. 5


ALEKSANDROWSKA I 4 I GAZETA www.kujawy.media.pl Pacjenci na ogół słyszą o różnych specjalistycznych oddziałach szpitalnych; chirurgii, ginekologii, położnictwie, dziecięcym, chorób wewnętrznych itp. Bez któregoś z nich placówka może funkcjonować, natomiast mało kto wie, że bez apteki sobie nie poradzi. Bo czy można wyobrazić sobie szpital, w którym pacjentom nie podaje się leków? Oczywiście, że takiej placówki nie ma. Po to przecież chory, często bardzo w ciężkim stanie, trafia do szpitala, aby został wyleczony. - Aktualizacja ustawy o lecznictwie zmieniająca prawo farmaceutyczne z ubiegłego roku mówi, że w każdym szpitalu obowiązkowo musi być apteka - przypomina Ewa Włodarska, kierownik apteki Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim. – Taki wymóg dotyczy wszystkich przedsiębiorstw leczniczych, co dowodzi, jak wielką rolę w ich funkcjonowaniu przypisuje się tej placówce. Czym zatem zajmuje się szpitalna apteka? - Swoją działalnością obejmujemy nie tylko oddziały szpitalne, ale także poradnie specjalistyczne i pomoc doraźną, czyli pogotowie ratunkowe – wyjaśnia Ewa Włodarska. – Zapotrzebowanie na leki składają poszczególne oddziały w zależności od potrzeb. Dzieje się to raz w tygodniu, a w przypadku na przy-

Lecznictwo

nr 72, marzec 2013

Szpital Powiatowy w Aleksandrowie Kujawskim

Leki na czas u lekarza

Kierownik szpitalnej apteki Ewa Włodarska i jej zastępca Maciej Jaskowski kład oddziału wewnętrznego czy chirurgii – dwa razy. W razie gdyby jakiegoś leku brakowało, możemy go sprowadzić w trybie pilnym z hurtowni, z którymi współpracujemy. Przed wieloma laty szpitale mogły zaopatrywać się w wyznaczonej jednej hurtowni, a zmówienia składano raz na miesiąc. Dzisiaj dostawców wyłania się w drodze przetargu. Są to hurtownie wyspecjalizowane w zaopatrywaniu szpitali, bo muszą dysponować nie tylko szeroką gamą leków, ale mieć stale w sprzedaży specyfiki, którymi normalne apteki nie handlują. Rocznie aleksandrowska

apteka wydaje na zaopatrzenie oddziałów i pomoc doraźną w leki na kwotę około 1,5 miliona złotych. - Wciąż trwa walka z dostawcami, aby leki były najtańsze i pozwalały na skuteczne leczenie – mówi kierownik Włodarska. – Do drogich leków należą antybiotyki, ale trudno z nich zrezygnować. Na pewno nie zamawiamy leków na zapas. Ale też musimy z wyprzedzeniem wiedzieć, jakie są niezbędne. Pracując tyle lat, nabiera się doświadczenia. Kiedy jedna dostawa kończy się, już zamawia się drugą. Szpitalna apteka od kilku-

nastu lat zajmuje się także sprowadzaniem i rozdziałem płynów infuzyjnych, nici, opatrunków, rękawiczek, strzykawek do iniekcji – słowem wszystkich tych przedmiotów, które lekami nie są, ale bez których trudno byłoby wyobrazić sobie leczenie pacjentów. Aptekę obsługują trzy wysokokwalifikowane osoby. Poza mgr farmacji Ewą Włodarską, (34 lat stażu) pracują: jej zastępca mgr Maciej Jaskowski i technik Ewelina Kubiak. Pan Maciej podjął pracę w Aleksandrowie Kuj. zaraz po studiach farmaceutycznych, co miało miejsce 33 lat temu. W minionym roku Ewa Włodarska zdobyła tytuł „Aptekarza roku” i honorową statuetkę wraz z certyfikatem. - Wiadomość, że krowniczka naszej apteki otrzymała tak wysokie wyróżnienie zawodowe, przyjęlismy z wielkim zadowoleniem - mówi Mariusz Trojanowski, prezes Szpitala Powiatowego. To ważne dla funkcjonowania apteki, że kadrę stanowi dwóch farmaceutów z uprawnieniami. Tylko oni mogą sporządzać leki na specjalne zamówienie lekarzy, a takich jest sporo.

Ewa Włodarska ze statuetką ”Aptekarz roku”

Do tej grupy należą m.in. leki jałowe. Sporządza się je w specjalnym urządzeniu, gdzie podawane specyfiki są mieszane zgodnie z zapisaną przez lekarza recepturą.

W chirurgii wykonanych na miejscu leków używa się do przemywania ran pooperacyjnych, maści na odleżyny. Leki dla pacjentów zamawia zakład opiekuńczy. Od kilkunastu lat apteka zajmuje budynek z pralnią. To trzecia lokalizacja i najlepsza. Zajmowane pomieszczenia zapewniają dobre warunki przechowywania leków i pracy. W części magazynowej musi panować odpowiednia temperatura, więc w razie potrzeby, zwłaszcza latem, włączana jest klimatyzacja. Apteka ma połączenie łącznikiem z głównym budynkiem szpitala, więc mimo pewnego oddalenia zaopatrzenie w leki odbywa się bez zakłóceń. Tekst i fot. S.B.

Zdrowych i pogodnych

Świąt Wielkanocnych wszystkim Mieszkańcom powiatu aleksandrowskiego oraz Pacjentom życzy

Mariusz TROJANOWSKI prezes Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim


nr 72, marzec 2013

Rozmowa z Andrzejem Cieślą

Tę szansę łatwo przegapić DOKOŃCZENIE ZE STR. 3 - Do tej pory jednak umowy nie podpisano... - Mam nadzieję, że to powinno lada dzień nastąpić. Czekamy też na inne decyzje walnego zgromadzenia, choćby na przekazanie „Ekoskładowi” majątku, który obecnie dzierżawi. W tej chwili z kapitałem 300 tys. zł nie jest on partnerem w rozmowach o kredyt choćby w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska. Bez tego nie ma co marzyć o jakiejkolwiek wiarygodności firmy. Tymczasem obserwuję jakiś marazm w tej sprawie. Otóż z całą mocą mówię, „jakoś to nie będzie”. Jeśli działań nie przyspieszymy zostaniemy wespół z innymi, jako gminy, na lodzie. - Z informacji jakie przekazuje się samorządowcom na różnych spotkaniach szkoleniowych mówi się, że to związki gmin mogą organizować przetargi na odbiór śmieci w gminach, które do niego należą. - Jako związek potrafiliśmy stanąć do przetargu na energię elektryczną i udało się wynegocjować dla samorządów niższą cenę. To związek gmin powinien być tym, który przygotowuje całe przedsięwzięcie związane ze śmiecia-

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Samorząd

mi. Po to go kiedyś przecież powoływaliśmy. Weźmy też inny konkretny przykład. Każda gmina zobowiązana jest do budowy miejsc, gdzie mają być odbierane śmieci niekomunalne, wielkogabarytowe, te których mieszkańcy chcą się pozbyć, a do kubła lub worka nie można ich włożyć. Budowa takiego punktu selektywnej zbiórki to wydatek rzędu 150-200 tys. zł. Mało tego, utrzymanie takiego punktu też będzie kosztowało. Sensowny jest pomysł, aby taki punkt utworzył u siebie „Ekoskład” w Służewie. Każda gmina wyda na pomoc w jego zorganizowaniu 10-20 tysięcy złotych, a nie 150-200. Potem przestanie się martwić odbiorem tych odpadów. Służewo doskonale nadaje się na taki punkt, choćby ze względu na centralne położenie. Aby nie zanudzać, na zakończenie powiem, że od tematu śmieci gminy nie uciekną. Chciałbym, aby wreszcie przestano zajmować się rozpamiętywaniem przeszłości, a skupiono na teraźniejszości i przyszłości. W Wąbrzeźnie to doskonale rozumieją, czego im można tylko pozazdrościć. Nikt za nas sprawy nie załatwi. Rozmawiał: Stanisław Białowąs

www.kujawy.media.pl

Wielkanocne rękodzieła w MCK W Salonie Wystaw MCK odbyła się kolejna wystawa „Aleksandrowskie Spotkania z Pasją”. Tym razem zatytułowana została „Wielkanocne rękodzieło”. Swoje prace prezentowały Małgorzata Cylke, która po raz pierwszy pokazała ręcznie malowane pisanki, Magdalena Jankowska zaprezentowała prace wykonane metodą scrapbookingu oraz Wiesława Grochulska – wyroby koronkarskie. (k)

Z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych pragniemy złożyć Mieszkańcom powiatu aleksandrowskiego życzenia pełne nadziei, pokoju i dobra. Niech szczególna atmosfera tych dni napełni Nas wszystkich nowymi siłami w realizacji zamierzeń i celów. Przewodniczący Rady Powiatu Dariusz Wochna

Przystępnie o domowych budżetach RACIĄŻEK. „Prosto i przystępnie o domowych finansach: spotkania w bibliotekach” – to projekt adresowany do mieszkańców gminy Raciążek. Gminna Biblioteka Publiczna zorganizuje cztery otwarte spotkania, które poprowadzi trener edukacji finansowej. Uczestnicy spotkań dowiedzą się m.in. jak zorganizować budżet domowy, czy warto oszczędzać, czy warto się ubezpieczać? W bibliotece skorzystać można również z „E-tażerki” tzn. skrzyżowanej półki bibliotecznej z tablicą informacyjną zawierającej zbiór publikacji papierowych i w wersji elektronicznej, na temat finansów domowych. Dla dzieci i młodzieży GBP w Raciążku przygotowała gry planszowe o tematyce finansowej od „Monopoly Junior” po „Finansjerę”, czy „Eurobusiness”. Halina Kołtuńska dyrektor GBP w Raciążku

5

Starosta Aleksandrowski Wioletta Wiśniewska

Mieszkańcom gminy Raciążek z okazji nadchodzących

Świąt Wielkanocnych Dużo zdrowia, pogody ducha, smacznego jajka, a przede wszystkim wiosennego słońca i ciepła rodzinnego podczas spotkań z najbliższymi życzą Piotr Zabłocki Przewodniczący Rady Gminy

Wiesława Słowińska Wójt Raciążka

Raciążek, 2013 roku

Proste eksperymenty Miejska Biblioteka Publiczna w Aleksandrowie Kuj. zorganizowała spotkanie „Zagrajmy w eksperymenty”, w którym uczestniczyły uczniowie, dorośli oraz uczestnicy z Warsztatu Terapii Zajęciowej. Dobrane drużyny wspólnie przeprowadzały proste i efektowne eksperymenty: m. in. sprawdzili jakie dźwięki można

wydobyć ze szklanek napełnionych wodą, poznali substancję o właściwościach zarówno cieczy jak i ciała stałego, dowiedzieli się od czego zależy intensywność zapachu, jak zrobić gejzery z coca-coli i mentosów. W organizację imprezy włączyli się nauczyciele i uczniowie Gimnazjum Nr 1 pomagając w przygotowaniu i przebiegu spotkania. (inf. MBP)

Wybory w powiatowej radzie zatrudnienia

Rolnikom, Klientom, Mieszkańcom powiatu aleksandrowskiego z okazji nadchodzących

Świąt Wielkanocnych smacznego jajka, wesołego Alleluja, zabawy w lany poniedziałek, miłych spotkań rodzinnych oraz w gronie najbliższych przyjaciół życzą ZARZĄD i Pracownicy Spółdzielni Mleczarskiej w Aleksandrowie Kujawskim

Zakotłowało się wśród doradców Przewodniczącym Powiatowej Rady Zatrudnienia został Andrzej Cieśla, burmistrz Aleksandrowa Kujawskiego. To społeczne ciało doradcze starosty stało się polem walki politycznej. Zapowiedzią, że walka o władzę w powiecie aleksandrowskim nie skończyła się, była ostatnia sesja Rady Powiatu, na której radni wyłaniali ze swojego grona przedstawiciela do Powiatowej Rady Zatrudnienia. Jest to ciało społecznie, sprawujące doradczą rolę dla starosty w podejmowaniu decyzji związanych z zatrudnieniem, funkcjonowaniem Powiatowego Urzędu Pracy, planowaniem kształcenia. Rada może opinią zablokować różne inicjatywy, czego dowodem pomysł Zespołu Szkół nr 1 na otwarcie klasy informatycznej. Rada wniosek zaopiniowała negatywnie, więc klasa nie powstała.

Przez ostatnie dwa lata przewodniczącym rady był Jan Kościerzyński, a poprzednio przez kilkanaście lat Janusz Chmielewski, były przewodniczący rady powiatu. Wprawdzie nie ma żadnego zapisu, że przewodniczącym PRZ ma być przewodniczący rady, ale widać jakieś korzyści się z nią wiążą, skoro na początku kadencji, szybko objął i tę funkcję Jan Kościerzyński, wtedy przewodniczący rady powiatu. Doszło wówczas nawet do tego, że w składzie rady nie znaleźli się przedstawiciele dwóch największych samorządów: Aleksandrowa Kujawskiego i Ciechocinka. Kadencja rady zatrudnienia minęła i ustalanie jej składu zaczęło się od nowa. Do walki doszło już w trakcie wyłaniania przedstawiciela Rady Powiatu. Koniecznie w radzie chciał się znaleźć Jan Kościerzyński. PSL przegło-

sował Dariusza Wochnę, opozycja zgłosiła Arkadiusza Gralaka, a Platforma Obywatelska – Lotfiego Mansoura. Skoro w radzie chcą być wszystkie ugrupowania, to także przedstawiciel PiS. Józefa Łyczaka koalicja PSL-KIS jednak nie zaakceptowała, co zostało przyjęte z niesmakiem. Ale rada jest ciałem doradczym, więc decydujący głos w sprawie jej składu ma starosta. Wioletta Wiśniewska zgodziła się na znaczne rozszerzenie składu rady, ale nie tak, aby radni powiatowi mieli w niej większość. Z kandydatury Kościerzyńskiego zrezygnowała, a jako swojego przedstawiciela wysunęła do PRZ odrzuconego Józefa Łyczaka. Wybór przewodniczącego PRZ starosta zostawiła członkom rady. Jan Łyczak wysunął kandydaturę Andrzeja Cieśli, a Marek Ziemiński – wójt Zakrzewa,

Dariusza Wochny. W głosowaniu na siebie Cieśla nie głosował, wstrzymał się też przy głosowaniu na Wochnę. Zdecydowaną większością głosów szefem PRZ został Andrzej Cieśla. Na wiceprzewodniczącego PRZ Marek Ziemiński zgłosił ponownie Dariusza Wochnę, ale padła też druga – Arkadiusza Gralaka, zgłoszona przez Arkadiusza Świątkowskiego, który reprezentuje gminę Aleksandrów Kuj. I tym razem przewodniczący rady powiatu musiał zadowolić się drugim miejscem, co zostało odebrane, jako „utarcie” mu nosa, pokazanie, że z władzą trzeba się dzielić, co nie wszystkim przychodzi łatwo. Porażek nie zapomina się, więc tylko czekać na ciąg dalszy.

Stanisław Białowąs


6

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Bezpieczeństwo

www.kujawy.media.pl

nr 72, marzec 2013

Prezes wyliczył, czego nie udało się zrobić

Strażacy OSP sprzedadzą garaże Na walnym zebraniu członkowie OSP w Aleksandrowie Kujawskim wstępnie zgodzili się na podjęcie starań, celem sprzedania garaży przy ul. Strażackiej. Za uzyskane pieniądze przeprowadzony byłby remont pozostałej części nieruchomości. Sprawozdanie z działalności OSP w Aleksandrowie Kujawskim prezes Andrzej Malinowski rozpoczął od tego, czego w minionym roku… nie zrobiono. - Spadły dochody z wynajmu pomieszczeń i zmniejszyła się dotacja uzyskiwana z Urzędu Miejskiego – wyliczał prezes Andrzej Malinowski. - W związku z tym nie udało się zrealizować wszystkich uchwał z poprzedniego zebrania. Dotyczy to pozyskania zaległości za wynajem, odnowienie głównej sali co pozwoliłoby na szukanie chętnych na jej wynajęcie na uroczystości rodzinne itp. Nie udało się kupić piły do cięcia betonu i stali, uzupełnić umundurowanie strażaków. Koniecznie trzeba kupić piec do kotłowni, która wymaga modernizacji. Zbliża się moment, że w ogóle przestanie działać. Ogrzewanie jest największą pozycją w wydatkach OSP. W minionym roku na te cel wydano 30 tys. zł. To kwota ogromna. Chronić orkiestrę Za sukces prezes uznał normalne funkcjonowanie budynku, a to dzięki temu że mimo kolosalnych kłopotów zdobyto środki na opał i energię. Wielkim wysiłkiem finansowym orkiestra strażacka pojechała na festiwal do Połczyna Zdroju. - To, że udaje się utrzymać orkiestrę, trzeba zaliczyć do sukcesów - mówił prezes. - Także to, że

Andrzej Malinowski można było ubezpieczyć strażaków i samochód, bo bez tego udział w akcjach ratowniczych byłby niemożliwy. Strażaków widać na imprezach miejskich, obecni byli na festynie integracyjnym „Tacy sami”, zawsze dbają o bezpieczeństwo i czuwają nad porządkiem, m.in. podczas spotkań ekumenicznych pod kurhanem kozackim. Druhowie uczestniczą w doraźnych akcjach ratowniczych. Burmistrz Andrzej Cieśla, ubrany w galowy mundur, wystąpił na zebraniu w podwójnej roli: jako członek OSP i jako włodarz miasta. Wysoko ocenił udział OSP w życiu społecznym. Obiecał też pomoc, ale nie będzie ona duża. Strażacy mogą liczyć na pięć tysięcy na działalność bojową i pięć tysięcy na orkiestrę, co niestety jest kwotą skromną. Jest też szansa uzyskania wsparcia jeśli OSP weźmie udział w konkursie ofert. Budynek przy ul. Strażackiej wymaga remontu, co widać z zewnątrz. W środku jest dużo gorzej. Uchwała intencyjna Jednym z pomysłów na znalezienie środków na remont jest sprzedanie znajdujących się w podwórzu garaży. W minionym roku

udało się znaleźć chętnego na wydzierżawienie jednego z boksów, ale dochodu z tego nie ma żadnego, bo trzeba było naprawić dach.Prace te sfinansował dzierżawca. W zmian do połowy tego roku będzie zwolniony z opłaty czynszowej. Są jednak głosy, że nie godzi się dorobku poprzedników pozbywać się. - Rozumiem sentymenty związane z przeszłością, ale trzeba dziś patrzeć realnie - przekonywał burmistrz Andrzej Cieśla. – Duża sala jaką dysponuje OSP na różne uroczystości przestała być atrakcyjna, bo w mieście i okolicy powstało ich więcej i to oferujących znacznie lepsze warunki. Obecni na zebraniu członkowie jednogłośnie podjęli uchwałę upoważniającą zarząd do przeanalizowania możliwości sprzedania nieużywanej części i przygotowania propozycji członkom jednostki. Klasa na cały powiat? Podczas zebrania z wielką nadzieję na ożywienie OSP, w której co tu dużo mówić, pięćdziesięciolatków zalicza się do młodzieży, wzbudza plan utworzenia w gimnazjum „Lotników” klasy mundurowej. W tym roku rozpoczną się do niej zapisy. Klasa może mieć charakter powiatowy. Pomoc w umundurowaniu, zapewnieniu podstawowego sprzętu do nauki deklaruje Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej i Zarząd Wojewódzki OSP RP. Klasa mundurowa w gimnazjum Lotników stworzy dużą szansę dla młodych, którzy chcą swoją przyszłość związać z mundurem, wcale nie tylko strażackim. A nawet, gdy w przyszłości pójdą inną drogą, to na pewno zdobyte doświadczenie i wiedza wszędzie im się przyda. O utworzeniu klasy mundurowej bardzo ciepło wypowiadali się m.in. Karol Dobrzelecki, zastępca komendanta powiatowego straży pożarnej oraz wiceprezes Zarządu Powiatowego OSP Janusz Postrach. Na zakończenie zebrania udzielono zarządowi OSP absolutorium, co znaczy że pozytywnie oceniono jego ubiegłoroczną pracę.

Tekst i fot. St.B. Za prezydialnym stołem

Klienci mogą bez trudu wybierać w magazynie nowe opony

Pod okiem komputera Firma A’BELL z Nowego Ciechocinka staje się najnowocześniejszym zakładem usługowym w regionie, jeśli chodzi o serwis opon. Na dniach dotrze najnowsze urządzenie, jedyne jak na razie w województwie kujawsko-pomorskim, do diagnostyki kół samochodowych. O tej porze w innych latach była już prawdziwa wiosna. Tego roku zima trzyma dość mocno i opon jeszcze nikt nie zmienia. - Na pewno zimowa aura nie potrwa długo i po świętach na dobre rozpocznie się wiosna, a wraz z nią nadejdzie czas wymiany opon zimowych na letnie – mówi Marcin Graczyk, właściciel zakładu A’BELL w Nowym Ciechocinku. – Dla naszych klientów mam bardzo dobrą wiadomość. Na dniach spodziewam się dostawy nowego urządzania do komputerowego wyważania kół. Nie jest to zwykła wyważarka, jakie posiadają inne zakłady oponiarskie. To sprzęt znanej firmy HUNTER RFT który dzięki licznym funkcjom kontroli koła, stawią je w rzędzie najnowocześniejszych. Dość

powiedzieć, że będzie, jak na razie, jedyna taka maszynna w województwie. Urządzenie to poza standardowym wyważaniem statycznym i dynamicznym posiada funkcję „test drogowy”. Polega ona na tym, że koło poddawane jest oddziaływaniom rolki (nacisk 635 kg) podobnym do rzeczywistych warunków panujących podczas jazdy samochodem. Dzięki temu możliwe jest wykrycie wszelkich nierównomierności w elastyczności opony na jej obwodzie, nierówności powierzchni opony itp. Wyważenie koła normalnym urządzeniem nie wystarczy? - Jeśli chodzi o opony wielkości 13-15 to z pewnością tak, ale po naszych drogach jeździ coraz więcej pojazdów z większymi kołami - mówi Marcin Graczyk. - Samochody są coraz szybsze i mocniejsze, a w takich dokładne wyważenie koła to także bezpieczeństwo i komfort. Widać to bardzo wyraźnie na przykładzie motocykla. Mieszkańcy naszego powiatu niekiedy muszą jeździć do Torunia i Bydgoszczy, gdzie warsztaty posiadają urządzenia do wy-

ważania kół motocyklowych. My będzie mogli wyważać ich koła, dzięki zakupowi wyważarki HUNTER. Skończą się kłopoty motocyklistów z naszego regionu, np. z klubu motocyklowego VIATOR. Marcin Graczyk serwisem opon zajmuje się od 11 lat, kiedy to w 2002 roku otworzył warsztat w Słońsku Górnym. Szybko zorientował się, że powinien świadczyć także inne usługi – mechaniczne. W 2006 roku przeniósł się do Nowego Ciechocinka. Od tego czasu stale rozszerza zakres usług. W firmie A’BELL można nie tylko wymienić opony, ale także je kupić – zarówno nowe jak i używane. Na terenie firmy znajdują się pomieszczenia diagnostyczne, sklep motoryzacyjny z artykułami niezbędnymi w eksploatacji, myjnia samochodowa. Na miejscu znajduje się przechowalnia opon. Wymienione można tutaj zostawić do następnego sezonu za jedyne 50zł /kpl w tej cenie zajmiemy się profesjonalnie powierzonymi nam oponami. Z tej formy usługi korzystają mieszkańcy m.in. bloków w Ciechocinku i właściciele dużych samochodów, którzy nie chcą dźwigać opon do swojego domu. Magazyn nowych opon jest doskonale zaopatrzony. Posiada na stanie wszystkie rodzaje ogumienia i co najważniejsze, dobrych producentów. Warto przypomnieć, że od ubiegłego roku wytwórcy mają obowiązek umieszczania na oponach nowe oznakowania, określające ważniejsze parametry użytkowe - opory toczenia, zużycia paliwa, przyczepności na mokrej nawierzchni, drogę hamowania i poziom hałasu zewnętrznego. - To bardzo ważne informacje, na które klienci zaczynają coraz częściej zwracać uwagę – mówi Marcin Graczyk. Nieraz warto zapłacić więcej, bo w eksploatacji między oponami klasy G a klasy A, można zmniejszyć zużycie paliwa nawet o 7,5 proc. A’BELL z Nowego Ciechocinka należy do największej sieci warsztatów niezależnych Q-service oraz do grupy O.S.S. (ORIGINAL SACHS SERVIS ), z którą od 1 kwietnia organizuje akcię SACHSWIOSENNE SPRAWDZANIE.


nr 72, marzec 2013

Promocja

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I www.kujawy.media.pl

EURO-PLAST produkuje i szkoli

Przedsiębiorstwo EUROPLAST zostało założone w 2002 roku przez Remigiusza Waldowskiego. Od samego początku siedziba firmy znajduje się w Ciechocinku. Profil działalności związany jest z produkcją przydomowych systemów oczyszczania ścieków z tworzyw sztucznych. Konsekwentnie prowadzona polityka rozwojowa, liczne inwestycje w nowoczesne technologie wytwórcze oraz skuteczny marketing zadecydowały, iż obecnie EUROPLAST jest największym polskim producentem przydomowych oczyszczalni ścieków w kraju.

8 marca br. w Ciechocinku odbyło się spotkanie technicznohandlowe organizowane przez firmę EURO-PLAST. Na miejsce szkolenia wybrano niedawno otwarty, firmowy hotel AUSTERIA. W związku z wyborem tego miejsca, uczestnicy po zakończeniu spotkania, mieli możliwość skorzystania ze wszystkich luksusów, jakie oferuje HOTEL. Zainteresowanie udziałem w pierwszym tego typu serii szkoleń, przerosło najśmielsze oczekiwania dyrekcji firmy. Chęć w udziale zgłosiło ponad 300 firm! Spośród nich wybrano

branżystów, przedsiębiorców, projektantów, z którymi dotychczasowa współpraca była już bardzo owocna, jak również tych, którzy aspirują na doskonałych partnerów biznesowych w przyszłości. Tematem spotkania były głównie zagadnienia techniczne, dotyczące produktów firmy, które znajdują się już w ofercie oraz tych, które zostaną wprowadzone na rynek w bieżącym roku. W najbliższym czasie firma EUROPLAST rozszerzy swoją ofertę o inteligentne systemy hotelowe TRYLOGIC, oczyszczalnie SRB, zbiorniki wielkogabarytowe TRY, o średnicy 2m i 2,5m, a także nową linię biopreparatów do systemów „ECOLOGIS”. W trakcie spotkania zostały poruszone również kwestie dotyczące oznakowań produktów firmy EURO-PLAST i nowej oferty handlowej. Przede wszystkim skupiono się jednak na tym, by zdobyte podczas szkolenia informacje można było wykorzystać w praktyce. Specjalistyczna wiedza przekazywana była przez inżynierów firm oraz przedstawicieli światowych wiodących marek takich jak: SIEMENS, SECOH czy HTS-BIO.

Mile spędzonych, w wiosennej atmosferze

Świąt Wielkanocnych Wesołego Alleluja oraz wszelkiej pomyślności i radości w życiu zawodowym i prywatnym życzą Michał DYKO

Piotr MARCINIAK

przewodniczący Rady Gminy i Radni

wójt gminy Waganiec

O sukcesie, jaki odnosi firma EURO-PLAST, świadczą między innymi otrzymane liczne nagrody i wyróżnienia. Szczególnie cennym wyróżnieniem było przyznanie przez Prezydenta RP tytułu Wicemistrza Krajowego Agroligi w kategorii „Firmy”, w ramach ogólnokrajowego konkursu Agroliga 2010. EUROPLAST jak na lidera przystało umacnia swoją pozycje na rynku, zwiększając konkurencyjność poprzez umiejętne korzystanie z funduszy unijnych, m.in. uzyskał dofinansowanie na

7

promocję i rozwój markowych produktów w 2009 i 2010 roku w ramach RPO WK-P oraz w 2012 roku dotację na wdrożenie innowacyjnej technologii produkcji rur trzywarstwowych w ramach POIG. W związku z sukcesem, jakim okazało się przeprowadzone szkolenie, zarząd firmy podjął decyzję o regularnym organizowaniu tego typu imprez pod nazwą: „Ogólnopolski Zjazd Instalatora”- na który już dziś SERDECZNIE ZAPRASZAMY! Informacji udzielił: Marek Stencel, dyr. handlowy


ALEKSANDROWSKA I 8 I GAZETAwww.kujawy.media.pl

nr 72, marzec 2013

Wydarzenia kulturalne

List do redakcji

Zaśpiewała na wyróżnienie

Słownik zasłużonych przodków piszą uczniowie z Bądkowa Jesteśmy uczniami Publicznego Gimnazjum im. Władysława Stanisława Reymonta w Bądkowie. Od stycznia wspólnie z Gminnym Ośrodkiem Kultury realizujemy już kolejny projekt edukacyjno - badawczy „Nie odejdą w niepamięć”. Od trzech lat wyszukujemy osoby zasłużone dla naszej gminy i opisujemy ich dzieje w formie biogramów. Aby o nich nie zapomniano biogramy były drukowane w „Gazecie Pomorskiej” w rubryce „Biogramy niepospolite” oraz umieszczane w Regiopedii (www.regiopedia.pl). Chcielibyśmy efekty naszej pracy ująć w profesjonalnie wydanej książce. W lutym odwiedziliśmy wydawnictwo „Krukowiak” w Brześciu Kujawskim i omówiliśmy terminy nadesłania materiałów i wydania książki. Na zrealizowanie tego pomysłu otrzymaliśmy dotację ze środków PolskoAmerykańskiej Fundacji Wolności w Ogólnopolskim Konkursie Grantowym Równać szanse 2012. Przed całym naszym prawie 30-osobowym zespołem stoi wiele zadań, które sami sobie wyznaczamy i realizujemy. Projekt jest skierowany do młodzieży w wieku 13-19 lat, pochodzącej z terenów wiejskich i małomiasteczkowych, aby umożliwić jej wyrównanie szans na dobry start w dorosłe życie. Dobry start, rozumiany jako realizowanie przez młodzież własnych celów życiowych, w tym również edukacyjnych. Podobnie, jak w latach ubiegłych, zadaniom badawczym będą towarzyszyły wyjazdy do różnych miejsc i instytucji, w których będziemy uczyć się umiejętności nie tylko potrzebnych do napisania biogramów, ale także przydatnych na dalszych etapach naszej edukacji. W styczniu, korzystając z ferii wybraliśmy się do Archiwum Państwowego we Włocławku, gdzie Rafał Więckowski przybliżył nam historię archiwum oraz wyjaśnił, jak wyszukiwać informacje w księgach archiwalnych. Następne nasze dwa spotkania odbyły się w Gminnej Bibliotece w Bądkowie, gdzie Anna Kaszubska i Tamara Skowrońska dały nam cenne wskazówki, jak robić przypisy, wyszukiwać informacje w katalogach oraz robić bibliografię, co jest niezbędne do tworzenia prawidłowych biogramów. Pragniemy dodać, że nie pracujemy w tym projekcie sami, ale pod opieką koordynatora Józefa Nowakowskiego, nauczyciela historii w naszym gimnazjum. To według jego pomysłu ten projekt realizujemy. Zwracamy się z serdeczną prośbą do mieszkańców powiatu o wszystkie możliwe informacje lub ciekawostki o kandydatach do naszego słownika, ale również za uzupełnienia i sprostowania do już napisanych biogramów. Zanim biogram zostanie przekazany do druku, prześlemy go wcześniej zainteresowanym do akceptacji i wniesienia ewentualnych poprawek. Zapraszamy na stronę Gminnego Ośrodka Kultury (www.gokbadkowo.pl) lub stronę naszego gimnazjum (www.gimbadkowo.pl). Będziemy wdzięczni za każde nawet najdrobniejsze uwagi o wydarzeniach i ludziach pochodzących z naszych okolic, przesyłane na adres (piszemybiogramy@o2.pl), aby słownik mógł stać się źródłem dumy z osiągnięć przodków. Z poważaniem Kinga Krajewska, Monika Wyrzykowska i Sandra Błaszak

Na spotkanie przy pełnej sali wchodzi Jarosław Gugała w towarzystwie Tomasza Skibińskiego

Jarosław Gugała radził w MCK

Róbcie to, co was kręci Spotkanie autorskie Jarosław Gugała, znany prezenter i wydawca telewizyjnych „Wydarzeń” w Polsacie zakończył przestrogą skierowaną do młodzieży, bo ona w całości zapełniła salę MCK. - Praca, która nie jest naszą pasją, jest w pewnym sensie karą – mówił red. Jarosław Gugała. - W życiu trzeba robić to, co jest pasją. Jeśli uważacie, że coś was kręci, to róbcie to, niezależnie od tego, co wam mówią rodzice, sąsiedzi, znajomi. Jeśli macie rozterki, strach co robić po szkole, to jest to normalne. Ważne żeby bez względu, gdzie pójdziecie, robić to, co was interesuje. Bo jeśli nie będzie was obchodziło, co robicie, to nawet dobrej pracy nie dostaniecie. Wcześniej Jarosław Gugała opowiadał o pracy, którą wykonywał, a zawsze był związany z dziennikarstwem radiowym i telewizyjnym. Pisuje felietony, wykłada dziennikarstwo. Mało kto wie, że jest muzykiem i piosenkarzem. Pasjonuje się piosenką literacką i poezją śpiewaną: jest współzałożycielem i aktywnym członkiem grupy muzycznej Zespół Reprezentacyjny, popularyzatorem twórczości Georgesa Brassensa i Jaromira Nohawica. Przez cztery i pół roku był ambasadorem Urugwaju. Wśród opowieści o tym mało znanym kraju, gdzie oświata stoi na wysokim poziomie, gdzie dzieci są pod dobrą opieką od 8.00 do 16.00 i nie muszą odrabiać lekcji w domu, nie uniknięto wątku Jana Kobylańskiego, byłego konsula honorowego, którego wskutek interwencji Gugały pozbawiono tego tytułu. Sprawa była swego czasu bardzo głośna. Kobylańskiego uważano za działacza polonijnego, który godnie repre-

Pełnych spokoju i radości

Świąt Wielkanocnych dobrego wypoczynku w gronie rodzinnym i przyjaciół oraz optymizmu, nadziei i energii w pokonywaniu trudów dnia codziennego życzą Halina KURDUPSKA przewodnicząca Rady Gminy

Janusz ZAREMBA wójt gminy Bądkowo

zentuje nasz kraj, tymczasem w rzeczywistości tak nie było. Jest jednak sponsorem Radia Maryja i jej toruńskiej uczelni. Gość w dość kategorycznych słowach określał Kobylańskiego, uznając go za szmalcownika, co znaczy, że prowadził nielegalne interesy z hitlerowskim okupantem. Na tę wypowiedź obruszył się Tomasz Rychert , nauczyciel z Hubala, który stwierdził, że interesuje się tą postacią, ale IPN nie potwierdził zarzutów o szmalcownictwo. - IPN w pewnym momencie zaprzestał badania sprawy, bo w dokumentach, którymi dysponuje nie zgadzało się imię - tłumaczył Jarosław Gugała. - Nie chcąc szczegółowo rozwijać tematu, bo nie czas i miejsce na to. W dokumentach napisane jest imię Janusz, gdy tymczasem Kobylański ma na imię Jan. Tyle tylko, że wszyscy, którzy go znają i ja również dopóki nie skłóciliśmy się, zwracają się do niego Janusz. Po zakończeniu spotkania, które prowadził Tomasz Skibiński, dobrze przygotowany do niego,

o czym świadczyły pytania i przytaczane fakty z życiorysu dziennikarza, gość podpisywał swoją książkę „Doskonale, a nawet gorzej”. Jest to zbiór jego ponad stu felietonów i artykułów poświęconych Polsce i Polakom, a także wydarzeniom międzynarodowym. Autor tropi i wyśmiewa absurdy naszej polityki, patologie, kompleksy i demagogię klasy politycznej. Warto po nie sięgnąć, bo forma jest krótka, ale treściwa. Szkoda tylko, że przy publikacjach nie podano daty napisania teksu, bo aby lepiej zrozumieć ich przesłanie, trzeba znać czas konkretnego wydarzenia, które stało się impulsem do przedstawienia swoich refleksji. Spotkanie z Jarosławem Gugałą było kolejnym z cyklu „Spotkania ze znanymi ludźmi”. Kilka tygodni temu MCK gościł Tomasza Sekielskiego, także dziennikarza telewizyjnego, który wtedy zamieniał TVN, gdzie prowadził m.in. „Teraz my”, na TVP1, gdzie ma program „Po prostu”.

Tekst i fot. St.B.

Jarosław Gugała podpisuje swoją książkę

Pijana z dzieckiem na rowerze W Bądkowie patrol policji zatrzymał rowerzystkę, która pijana wiozła na bagażniku swojego 9-letniego syna. Teraz nieodpowiedzialna mama odpowie nie tylko za jazdę po pijanemu, ale również za narażenie swego dziecka na utratę życia i zdrowia. Zdarzenie miało miejsce 6 marca około godziny 15.30 w Bądkowie. Policjanci z drogówki zatrzymali do kontroli 36-letnią rowerzystkę. Kobieta przewoziła na bagażniku swojego

9-letniego syna. Jak się okazało, była pijana. Badanie wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mundurowi udaremnili dalszą jazdę, która mogła skończyć się tragicznie. Chłopiec trafił pod opiekę trzeźwych opiekunów a nieodpowiedzialna matka do policyjnego aresztu. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem. Przedstawiono jej zarzuty narażenia swojego dziecka na zagrożenie życia i zdrowia.

M.B.

Klaudia Kordubska z zespołu wokalnego „GAMA” działającego przy Miejskim Centrum Kultury w Aleksandrowie Kujawskim została wyróżniona w kategorii - szkoły średnie - w KONKURSIE PIOSENKI MIŁOSNEJ W JĘZYKU OBCYM. Konkurs zorganizował Młodzieżowy Dom Kultury w Toruniu wraz z IX Liceum Ogólnokształcącym. Zespół „GAMA” prowadzi Barbara Szelągowska. Akustykiem towarzyszącym zespołowi był Tomasz Skibiński z Miejskiego Centrum Kultury w Aleksandrowie Kujawskim. Klaudia wykonała utwór „Warwick Avenue” piosenkarki Duffy. W konkursie wzięło udział 78 uczestników (zespoły i soliści).

Droga do gwiazd Cezarego Klimczaka w MCK W Miejskim Centrum Kultury w Aleksandrowie Kujawskim odbył się w lutym koncert Cezarego Klimczaka. Zgromadzona publiczność wysłuchała wielu znanych utworów stanowiących kanon polskiej muzyki rozrywkowej. Były też piosenki z płyty Cezarego Klimczaka. Cezary Klimczak wygrał „Drogę do gwiazd” oraz uczestniczył w programach muzycznych w telewizji TVN. Ostatnio w „XFactor”. Nagrał własną płytę. Własne kompozycje zaproponowali mu: Seweryn Krajewski, Romuald Lipko, Piotr Rubik, Grzegorz Skawiński, Paweł Rosak. Koncert wsparła firma „Karo” Romana Bajdalskiego. Swoje stoisko z kwiatami wystawiła kwiaciarnia z ul. Szkolnej w Aleksandrowie Kujawskim, a kawiarnię Parkowa obsługiwała firma Antał2.

(mp)

Medale dla obronności za trzech synów w wojsku W Urzędzie Gminy w Bądkowie odbyła się uroczystość wręczenia srebrnych medali „Za Zasługi dla Obronności Kraju” Annie i Ryszardowi Sucharom z Kolonii Łowiczek, którzy wychowali trzech synów na wzorowych żołnierzy. Odznaczenia nadane przez Ministra Obrony Narodowej wręczył ppłk Mirosław Lis, wojskowy komendant uzupełnień w Toruniu. Słowa uznania do rodziców żołnierzy skierował również Janusz Zaremba, wójt gminy Bądkowo. Pogratulował i podziękował za trud wychowania synów oraz wręczył okolicznościowy listy gratulacyjny. W uroczystości uczestniczyła Halina Kurdupska, przewodnicząca Rady Gminy Bądkowo. Odznaczonym zostały wręczone kwiaty i upominki.


nr 72, marzec 2013

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Gospodarka

www.kujawy.media.pl

9

W kwietniu ekogroszek w PEC przy ul. Świstucha w workach

Konkurencja musi być uczciwa Tegoroczna zima, poza kilkunastoma dniami naprawdę mroźnymi, uważana jest przez ciepłowników za łagodną. Uruchomiona pięć lat temu indywidualna sprzedaż węgla w ostatnim roku nie przyniosła spodziewanego rezultatu. Sprzedaż opału w działającym przy ulicy Świstucha punkcie zauważalnie zmniejszyła się. Co było tego powodem? - Dla nas spadek sprzedaży jest zastanawiający, bo nadal oferujemy węgiel najlepszej jakości – mówi Henryka Studzińska, zajmująca się w PEC także punktem sprzedaży opału. - Nadal oferujemy węgiel wysoko kaloryczny, nisko spiekalny, o niewielkiej zawartości popiołu, posiadający wszystkie wymagane atesty. Co ważne każda dostawa jest niezależnie od otrzymanych od hurtownika dokumentów ponownie badana, tak że posiadamy wszystkie wymagane certyfikaty. Inne składy wprawdzie deklarują kaloryczność, ale według naszej wiedzy nikt poza nami nie bada sprzedawanego opału. My, jako firma samorządowa, nie możemy sobie pozwolić na

Na początku marca zebrał się Zarząd Powiatowy PSL, który usunął ze swojego grona Stanisława Murawskiego, radnego powiatowego, prezesa zarządu gminnego PSL w Wagańcu. Powodem tej decyzji było nie akceptowanie polityki PSL w powiecie. Rok temu, podczas powiatowego zjazdu PSL w Aleksandrowie Kuj. Stanisław Murawski został wybrany do Zarządu Powiatowego PSL Na ostatnim posiedzeniu zarządu z tego partyjnego grona usunięto. Nie odbyło się to jednomyślnie. Głosowanie nawet powtarzano. - Nie należy do klubu PSL w Radzie Powiatu, głosuje inaczej niż PSL, ma w sprawie koalicji z KIS inne zdanie – tłumaczy enigmatycznie Zbigniew Białkowski, prezes PSL, radny powiatowy. Stanisław Murawski został radnym powiatowym w ubiegłym roku, kiedy z mandatu zrezygnował Janusza Chmielewskiego. W tym czasie po ostrych konfliktach w Radzie Powiatu działała już nowa koalicja PSL-KIS. Jeszcze nie będąc radnym Murawski, był zdecydowanym przeciwnikiem tego układu. - Od początku uważałem, że wejście PSL w koalicję z Kujawską Inicjatywą Samorządową, kierowaną przez pana Kościerzyńskiego to ogromy błąd – mówi Murawski. – Nie kto inni

Fot. Stanisław Białowąs

Ostatni atak zimy na pewno minie, prawdziwa wiosna na pewno niebawem przyjdzie. Tymczasem w Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej w Aleksandrowie Kujawskim myślą o nowej formie sprzedaży… węgla.

Henryka Studzińska: - Z konkurencją sobie poradzimy, ale tylko uczciwą jakiekolwiek uchybienia. Każdy sprzedawany węgiel jest ważony na elektronicznej wadze i klient otrzymuje wydruk, z którego dowiaduje się ile dokładnie kupił opału. Każdy zakup musi i jest udokumentowany, gdyż sprzedaż odbiorcom indywidualnym zwolniona jest od akcyzy. Kupujący zawsze obowiązkowo otrzymuje fakturę zakupu, oraz dokument dostawy. Kontroluje to urząd celny, do którego co miesiąc wysyłamy zestawienia tych dokumentów. - Inni dostawcy twierdzą, że to samo robią. - Nie chcę oceniać, co robią inni

- tłumaczy Studzińska. - Ja mówię to, co my robimy, aby klient miał pewność co do jakości węgla, na co wielu klientów nie zwraca uwagi. Kupujący uważają, że najważniejsza jest jego cena. Dotarła do nas informacja, że w okolicy Aleksandrowa Kujawskiego jakiś skład węgla sprzedaje opał po cenie niższej niż 400 zł za tonę. To tak, jakby jakaś stacja benzynowa oferowała litr benzyny za 3 zł. Albo towar jest niskiej jakości, albo tak zwanego niewiadomego pochodzenia. Innego racjonalnego wytłumaczenia nie znajduję. Coś chyba jest na rzeczy, bo jesienią ubiegłego roku pojawiło się wiele punktów tak zwanej ,,jednorazowej sprzedaży węgla”. Z taką nieuczciwą konkurencją na pewno nie wygramy. Nie naszym zadaniem jest dochodzić, skąd są firmy, które oferują taką niską cenę, kto je prowadzi i skąd jest ten towar. Dla mnie zajmującej się sprzedażą węgla odbiorcom indywidualnym jasne jest, że mamy do czynienia z ceną, którą nigdy nie zaproponują legalnie działające firmy. Na pewno w uczciwej grze rynkowej nie przegramy. Od kwietnia punkt sprzedaży opału PEC będzie oferował ekogroszek również w workach. Ekogroszek to węgiel wyprodukowany z różnych gatunków węgla, posia-

Sprzedaż opału w składnicy Przedsiębiorstwia Energetyki Cieplnej przy ul. Świstucha 5, Aleksandrów Kuj. Cena za tonę 1. Miał węglowy klasa 23.000 kJ/kg...... 570 zł 2. Ekogroszek klasa 27.000 kJ/kg ......... 790 zł 3. Ekogroszek klasa 24.000 kJ/kg ......... 680 zł 4. Żużel z załadunkiem ............................ 27 zł

Telefon kontaktowy 54 282-22-27

dający określoną kaloryczność. Używany jest do nowoczesnych pieców i na ten rodzaj opału jest coraz większe zapotrzebowanie. Do tej pory PEC sprzedawał go tylko luzem. - Ekogroszek będzie pakowany w worki ważące po około 25 kg – wyjaśnia Jan Wiśniewski, prezes PEC. – Workowanie pozwoli na łatwiejsze wrzucanie opału do pojemnika pieca oraz co ważne, w piwnicy łatwiej będzie zachować czystość. Do ceny doliczać będziemy jedynie cenę worka, więc taki zakup powinien klienta satysfakcjonować. Myślimy też o rozszerzeniu asortymentów węgla. Chcemy, aby klient mógł kupić węgiel klasy 21000 kJ/kg i 25000 kJ/kg lub 26000 kJ/kg. Oczywiście zróżnicowane będą też ceny. Przy wyborze składu opałowego klienci najczęściej kierują się ceną.

Jest to bardzo zwodnicze, bo tańsze wcale nie znaczy lepsze. - Zanim ktoś wybierze się do składu opału powinien zapoznać się z danymi technicznymi swojego pieca – przypomina Henryka Studzińska. – Są one zawarte w tak zwanej DTR-ce. Są przecież piece, które lepiej spalają opał wcale nie najwyższej kaloryczności. Warto też przed zakupem na cały sezon zrobić próbę, kupując najpierw niewielką ilość opału np. około 200 kg i przetestować, sprawdzając jego jakość. Z praktyki wiemy, że dostawy różnią się od siebie. Po sprawdzeniu danej partii, można wtedy kupić większą, potrzebną nam ilość węgla. Wtedy nie będzie niespodzianek. St.B.

Zarząd Gminny PSL Waganiec w obronie swojego prezesa

PSL nie chce takiego radnego jak on i pan Żak podczas kampanii wyborczej najbardziej atakowali PSL. Dostało mi się też od nich osobiście. Gdy na początku kadencji KIS z PO przejął władzę w powiecie, też najmocniej atakował PSL. Efektem było między innymi „czyszczenie” z ludzi należących do PSL lub sympatyzujących z naszą partią. Odsunąć PSL od władzy w powiecie - to był ich główny cel, z którym się nie kryli. Tym co działo się w „Janturze”, za sprawą Chmielewskich, obciążano wszystkich członków PSL, bo tak propagandowo było wygodnie. Do podpisu „lojalka” Gdy wiadomo już było, że Murawski zostanie radnym poproszono go na koleżeńską, partyjną rozmowę. Wtedy bowiem głośno mówił, że w decyzjach będzie kierował się zdrowym rozsądkiem, a nie tym co mu nakażą. - Chciano, abym bezwarunkowo podpisał lojalkę, składającą się z iluś tam punktów, zobowiązujących mnie do określonego zachowania – wspomina ten moment. - Na końcu

miałem zobowiązać się, że jeśli nie spełnię postawionych warunków to sam złożę mandat. Poczułem się wtedy, jakby mi ktoś w twarz dał. Tak nawet za dawnych czasów nie zmuszano ludzi do takiej „lojalności”. Mimo, że wszedłem do Rady Powiatu z listy PSL, nie proszono mnie na spotkania koalicji, jakby chciano, abym to ja przyszedł tam na kolanach. Później zarzucono mi, że nie prosiłem, aby przyjęto mnie do klubu PSL. Po kilku miesiącach obserwowania pracy rady zdania o koalicji PSL-KIS nie zmieniłem. Nadal uważam, że jedną ze skandalicznych decyzji podjętą, gdy moje PSL zaczęło rządzić, było uchwalenie swojej grupie wysokich diet kosztem pozostałych radnych. Nawet członkom zarządu powiatu, bo nie byli z koalicji PSL-KIS, zmniejszono diety do 500 zł, gdy tymczasem sobie uchwalili najwyższe stawki od 1600 do 1850 złotych. Koalicja PSL-KIS, choć ma tylko jednego radnego więcej niż pozostała grupa objęła wszystkie możliwe funkcje. A KIS choć ma w radzie tylko trzech członków,

obsadziła wszystkie stanowiska wiceprzewodniczących. Moim kolegom nie przeszkadza, aby wiceprzewodniczący Arkadiusz Żak był także przewodniczącym komisji, a trzeci członek KIS także przewodniczącym komisji rewizyjnej. PSL oddał im wszystko, aby tylko Dariusz Wochna został przewodniczącym rady. Demokracja nie oznacza zawłaszczania wszystkiego, bo ma się większość. Murawski wspomina o wojnie koalicji PSL-KIS ze starostą, Wiolettą Wiśniewską, którą chciała usunąć. - To, że chciano ją odwołać, mogę zrozumieć, bo mają do tego prawo, ale nie godzę się na mściwość, a drastyczne obniżenie jej wynagrodzenia, kiedy nie mogli jej odwołać, niczym innym nie było. Na szczęście po kilku miesiącach koledzy poszli po rozum do głowy. Skandaliczny był sposób uchwalania budżetu na 2013 rok. Zgłaszając zmiany w projekcie, przewodniczący rady (PSL) nie chciał wyjaśnić czego one dotyczą, a moi koledzy z PSL bez żadnej refleksji za każdym razem podnosili ręce w górę. I ja

mam swoim nazwiskiem firmować takie działania?! Murawski dziwi się, że kluczowe decyzje dotyczące powiatu nie podejmuje się na Zarządzie Powiatowym PSL. Nie tylko on. Przeciwko polityce stosowanej przez powiatowych radnych protestował miejski PSL w Aleksandrowie Kujawskim. Zwrócono się nawet z apelem o refleksję i żądaniem wyjaśnień, ale z tego co wiemy, bez reakcji. - Nie tak wyobrażałem sobie pracę w powiecie - mówi rozgoryczony radny. - Swoim przeciwnikom powiem tylko jedno: nie będę tańczył, jak mi niektórzy chcą zagrać. Miał odwagę Murawski ma powody do rozgoryczenia także z innego powodu. Jeszcze kilkanaście dni przed posiedzeniem zbierał baty za PSL na zebraniu rolników poszkodowanych przez nieszawską firmę „Jantur”. Na początku napadł na niego wójt Konecka Ryszard Borowski, mówiąc o nim jako o „wtyczce”. Musiał odpierać ataki rolników, przekonując rozgoryczonych, że nie jest niczyją „wtyką”, że to nie PSL ich oszukał, lecz kon-

kretni ludzie, Chmielewscy. Przyjechał na spotkanie, aby pomóc, jeśli jest to możliwe. Murawski zrobił to, na co powiatowi działacze aleksandrowskiego PSL nigdy się nie zdobyli. Miał odwagę pojechać do poszkodowanych i bronić przed atakami na całą partię. Stanisław Murawski z pewnością ma rogatą duszę. Nikt nie zakwestionuje jednak jego dorobku, jako społecznika, który tyle dobrego zrobił dla mieszkańców. Przypomnijmy tylko, że od kilku lat stoi na czele komitetu walczącego o budowę stopnia wodnego na Wiśle, wspiera działania, aby ta inwestycja powstała. Murawski ma powody do rozgoryczenia także dlatego, że jest prezesem Zarządu Gminnego w Wagańcu. Nikt jego organizacji o zdanie nie pytał. Po usunięciu go ze struktury powiatowej jego organizacja udzieliła mu poparcia, potwierdziła wolę, aby nadal nią kierował. Na posiedzeniu 13 marca przypomniano, że Zarząd Gminy ma prawo wskazania swojego przedstawiciela do Zarządu Powiatowego.

Stanisław Białowąs


10

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

nr 72, marzec 2013

Historia

www.kujawy.media.pl

Kartka historii. Antoni Wodziński w szczególny sposób ukochał Służewo

Zapomniany ambasador polskiej kultury Julianna Rybowicz Rodzina Wodzińskich, właścicieli ziemskich odegrała historyczną rolę w rozwoju Służewa, liczącego się miasta a potem wsi na Kujawach. Z nią wiązały się wzloty, ale też upadki. Ogromną rolę odegrał Antoni Wodziński, dziś zapomniany, o czym przypomina Julianna Rybowicz

Antoni Wodziński urodził się w 1852 roku w Śmiłowicach pow. włocławski. Był z kolei szóstym dzieckiem Feliksa i Łucji z Wolickich. W czwartym roku życia zmarła mu matka. W domu rodzinnym otrzymał wykształcenie podstawowe. W stosunkowo młodym wieku znalazł się we Francji, na „ziemi obcej”. Uczęszczał do szkoły O.O. Dominikanów, a po jej ukończeniu na wykłady na wydziale prawa paryskiej Sorbony. Opanował doskonale język francuski. Wychowany w kulturze polsko-francuskiej „sercem i umysłem” przywiązany był do ojczyzny – Polski. Jako młodzieniec utalentowany, jak większość z rodu Wodzińskich, zdradzał zdolności poetycko-literackie. W historii literatury zasłynął jako pisarz i tłumacz dzieł polskich na język francuski. Pisał głównie w języku francuskim, a utwory z ducha i treści w większości były polskie, pełne pierwiastka polskiego krajobrazu i „polskiego żywiołu”.

Trzy miłości Chopina Najbardziej znaną z jego powieści jest dzieło „Les trois de remans de Fryderyk Chopin” – „Trzy miłości Chopina” wydane jeszcze za życia Marii w 1886 roku. Wpisał kobietę w biografię wielkiego muzyka, przypisując jej dalekie od rzeczywistości zalety charakteru, talentu oraz wpływ na twórczość tego „… co Polskę głosił od zenitu wszechdoskonałości dziejów” (E. Orzeszkowa). Antoni Wodziński po raz pierwszy przetłumaczył na język francuski większość utworów Henryka Sienkiewicza, między innymi „Bez dogmatu”, „Rodzinę Połanieckich”, a przy pomocy Ludwika Kozakiewicza „Trylogię” – „Ogniem i mieczem”, „Potop”, „Pan Wołodyjowski”, które wydał w latach 1900-1902. Dzieła Henryka Sienkiewicza pisane w czasie niewoli, a niekiedy i wielkiego terroru, miały olbrzymie znaczenie w sferze kształtowania postaw patriotycznych. Francuzom zaś ukazywały zawiłe losy narodu polskiego, siłę jego oręża, galerię typów osobowości szlachty polskiej, bohaterstwo i tragedie Polaków. Przybliżały Francuzom kulturę polską, a popularyzacja jego dorobku w szerszej skali, w wielu artykułach i czasopismach francuskich miała wielkie znaczenie polityczne. Jako pisarz był bardzo aktywny. Nie tylko tłumaczył utwory polskich pisarzy na język francuski, ale również korespondował z wieloma literatami polskimi: Marią Konopnicką, Elizą Orzeszkową, wspomnianym już Henrykiem Sienkiewiczem, Kazimierzem PrzerwaTetmajerem, Józefem Weyssenhoffem. Pisał również artykuły do warszawskiego „Słowa”, poznańskiego „Dwutygodnika dla kobiet”. Przedmiotem korespondencji były problemy współczesnej Polski. Upadek powstania styczniowego pogrążył Polaków w bólu, cierpieniu, przeżywali dramat klęski, a terror indywidualny i ogólnonarodowy znów zapanował nad krajem. Po upadku powstania styczniowego Eliza Orzeszkowa pisała do Antoniego Wodzińskiego: „Kochanka dzieciństwa mojego, Ojczyzna wróciła do mnie, wstąpiła we mnie, wielkim płaczem napełniła serce kobiety, przez czas pewien pustej i wesołej. Identyfikowałam

Cmentarz w Służewie. Grób rodziny Wodzińskich - Konstancji (zm. 14 marca 1843 r. w dziewiątym miesiącu życia) i Wincentego (zm. 7 kwietnia 1843 r. w czwartym roku życia. W mogile tej spoczywają także, ale bezimienie Leon Wodziński zm.1885 a obok niego synowie: Leon(1912), Stefan (1925), Franciszek (1938) oraz kuzyn, pisarz i tłumacz Antonii Wodziński (1928).

się z nią tak bardzo, tak prawie mistycznie, że chwilami doświadczałam tego uczucia, jakbym to ja sama osobiście z ciałem i duszą rzucona była na ziemię, deptana przez ciężkie stopy, jakbym sama z przestrachem i zawrotem głowy spadła w przepaść bez dna, bez światła, bez nadziei na ratunek” (Edmund Jankowski ‘Eliza Orzeszkowa’ str. 98). Boże, chciałoby się dziś zawołać, czy ktokolwiek teraz potrafi kochać Ojczyznę taką miłością, jaką pojmowała Eliza Orzeszkowa. Pan Antoni podziela ból pisarski. Zemsta cara, wobec tych, którzy ośmielali się być wolnymi, była okrutna. „Nad krajem zapadła popowstańcza noc”. Dziesiątki tysięcy Polaków poległo i zostało rozstrzelanych. Aż 38 tysięcy wywieziono na Sybir na „nieludzką ziemię”. Zlikwidowano autonomie Królestwa Polskiego, które nazwano „Krajem Przywiślańskim”, rusyfikowano wszystkie dziedziny życia narodu, a stan wojenny stał się formą rządów zaborcy, sankcjonowanym prawem i trwał aż do wybuchu I wojny światowej. Jednak przemoc, despotyzm nie są neutralnym porządkiem świata, ale systemem samo się degradującym i popełniającym swoiste samobójstwo. Bo narodu suwerennego duchem nawet tyran nie ujarzmi.

SŁUŻEWO - dom dziadka i babci Ten mecenas polskiej kultury w szczególny sposób ukochał Służewo. Dom dziadka Wincentego i babci Teresy stał się jego domem rodzinnym. W czwartym roku jego życia zmarła mu matka, a spośród licznego rodzeństwa dwoje zmarło w dzieciństwie, jedna z sióstr wstąpiła do zakonu, los jego drugiej siostry nie jest znany, a brat przebywał poza granicami kraju. Ojciec Antoniego Feliks, właściciel kilku wsi, nie umarł w swym domu i nie został pochowany na cmentarzu swojej parafii. Feliks Wodziński umarł w 55 roku życia, w 1870r. w domu swojej siostry Józefy w Szarleju i został pochowany na cmentarzu w Górze koło Inowrocławia. A dom rodu w Służewie po śmierci Teresy Wodzińskiej w 1867 roku został również osierocony; brakło w nim ciepła rodzinnego, jakie może dać babcia. Ten dom był również jego domem. Bywał w nim również, gdy jego właścicielem został Edward Życki, i w tym domu umarł. Dnia 22 października 1928 roku o godzinie 16.00 poinformowano księdza proboszcza J. Rudzińskiego, że tegoż dnia o godzinie 6-tej zmarł w zamku Antoni Wo-

dziński, kawaler 73 letni, urodzony w majątku Śmiłowice pow. włocławski. A nekrologi w prasie informowały, że pochowany zostanie w grobowcu rodzinnym na cmentarzu w Służewie, obok brata i siostry. W pamięci służewian zachował się pewien epizod z życia Antoniego Wodzińskiego. Bywając w Służewie, często odwiedzał pana Jarantowskiego, właściciela małego folwarku w Goszczewie. Pan Stolarski, pracownik majątku, był świadkiem wizyty gościa i opowiadał, że gdy Antoni Wodziński wchodził w progi domu, witając gospodarza, mawiał: „przyszedł dziad”. Gospodarz, żegnając gościa, zwracał się do niego: „panie hrabio, gościniec prześlą przez gońca”, „Och”, odpowiadał hrabia: „dziękuję, dziad sam zabierze”. Pan Antoni bywał również w zakładzie krawieckim, położonym w pobliżu kościoła – to był jego „dom mody”. Panie cerowały i szyły dla niego bieliznę, lecz najczęściej wymieniały brudny i zniszczony kołnierz fraka. Wraz z każdym pokoleniem, które odchodzi w niepamięć, odchodzą również ich imiona i czyny, jeżeli nie zostały utrwalone w pamięci historii. Ich dzieje stanowią pewne ogniwo ciągłości życia społecznego, a kontynuowanie ich dokonań łączy nas uczuciowo z naszą małą Ojczyzną, jest także impulsem naszego działania na rzecz jej rozwoju. Pragnienie trwania, jeżeli nie w rzeczywistości, to w ludzkiej pamięci, jest zjawiskiem powszechnym. Grób jest pomnikiem tej pamięci. Od wieków ku czci zmarłych wznoszono wspaniałe grobowce, kaplice, pomniki, nadawano cmentarzom szczególną oprawę rzeźbiarską i architektoniczną. Wielkie nekropolie stały się niemal muzeum sztuki i architektury sakralnej. Cmentarz służewski

DZIEDZICE Hr. Mikołaj Wodziński. Tytuł hrabiowski otrzymał od rządu pruskiego. Antonii Wodziński. Marszałek sejmu radziejowskiego (1786), poseł na sejmik inowrocławski (1787). Maciej syn Antoniego (1782-1848). Był żołnierzem i politykiem, odznaczony - orderem Orła Białego, orderem Św. Stanisława i Krzyżem Virtuti Militari.

jest skromny, niektóre pomniki mają wartość artystyczną, ale z reguły są pomnikami, nagrobkami z przeszłości i zniszczonymi. Grobowiec Wodzińskich nie jest imponujący, nie na miarę grobowców ważnych rodów, wręcz bardziej niż skromny, wydaje się być dziełem rzemieślników dworskich. Jest nim duży plac w kształcie prostokąta, położony niedaleko od głównej bramy, po prawej stronie, a jego ogrodzenie stanowią słupki, kolumienki połączone ozdobną metalową kratą. Po środku stoi nagrobek, coś w kształcie bryły czterościennej zwężanej ku górze, otynkowany i zwieńczony krzyżem uformowanym z cementu, bez wizerunku Chrystusa. Na frontowej ścianie bryły jest tabliczka i dwa wyryte na niej nazwiska – Konstancji i Wincentego Wodzińskich, dzieci Feliksa Wodzińskiego i Łucji z Wolickich, zmarłych w dzieciństwie w 1843 roku, w krótkim odstępie czasu. Konstancja zmarła 14 marca, w dziewiątym miesiącu życia, a Wincenty 7 kwietnia, w czwartym roku życia. Poniżej nazwisk napis: „U stóp Twoich Boże Nieszczęśliwi rodzice swój żal składają”. Jednak w mogile tej, według relacji świadków kolejnych pogrzebów, oprócz dwóch owych wymienionych trumien, jest jeszcze pięć dużych, ustawionych pionowo. Na epitafium brak imion zmarłych. To grobowiec rodzinny, wzniesiony jeszcze za życia Wincentego Wodzińskiego.

Pochowani bezimiennie Niewątpliwie w tym grobowcu spoczywa Leon Wodziński, ojciec ostatnich z rodu. Zmarł w 1885 roku, a jego żona Teresa, córka Wincentego pochowana została obok ojca w grobowcu w kościele. Natomiast w grobie rodzinnym Wodzińskich na cmentarzu służewian w 1912 roku zmarł i został pochowany ich najstarszy syn Leon. W 1925 roku zmarł kolejny syn, Leona, Stefan Wodziński. W parafialnej służewskiej Księdze Zmarłych jest wpis, że 1925 roku, 18 grudnia, stawił się u księdza proboszcza w Służewie Jan Jakubowski i Tomasz Jarentowski i poświadczyli, że 15 grudnia 1925 roku zmarł hr. Stefan Wodziński mający 70 lat, zamieszkały w Bydgoszczy. Z tego zapisu jednoznacznie nie wynika, że został pochowany na cmentarzu w Służewie. Jednak wpis do służewskiej Księgi Zmarłych pozwala przypuszczać, że pochowany został w grobowcu rodzinnym obok ojca i braci, na co wskazuje również ilość trumien złożonych w tej mogile. Miejsce spoczynku ich siostry, Teresy jest nieznane. Ostatni z rodu, Franciszek Wodziński, zmarł w 1938 roku tuż przed wojną, w 73 roku życia, w zamku w Służewie. Był to mężczyzna wysoki, przystojny, często spacerował ulicami Służewa. Był niepełnosprawny, gdyż w dzieciństwie w wypadku utracił słuch i mowę. DOKOŃCZENIE STR. 11

SŁUŻEWA

Wincenty brat Macieja (1784-1849). Dziedzic dóbr służewskich, mąż Teresy z domu Wodzińskiej, ojciec: Antoniego, Feliksa, Kazimierza, Marii i Józefy. Leon Wodziński, syn Karola i hr. Józefy Tyszkiewicz. W 1855r. poślubił Teresę Wodzińską i osiadł w Służewie( zm. 1885). Przeciwnik budowy kolei z Kutna (przez Służewo) do Torunia. W 1864 r. wystąpił

do władz Królestwa Polskiego z prośbą o pozbawienie Służewa praw miejskich. Spadkobiercami Leona i Teresy Wodzińskich były dzieci: Stefan (1856-1925), Leon (1858-1912), Teresa (1862-?), Franciszek (1865-1938). Pozostali w stanie bezżennym nie pozostawili następców. Majątek zadłużony i zniszczony w 1918 r. nabył pełnomocnik Edward Życki.


Na kiermaszu

Rosół ze śledzia W Gminnym Ośrodku Kultury w Służewie odbył się 17 marca kiermasz Wielkanocny zorganizowany przez Stowarzyszenie Razem dla Służewa. Można było nabyć dekoracje i stroiki wielkanocne, pisanki, palmy wielkanocne, drobne wypieki świąteczne przeznaczone do wielkanocnego koszyczka. Na tegorocznym kiermaszu wśród wystawców gościliśmy: Koło Kobiet Aktywnych z Wołuszewa, panie z Rożna Parcele, Pracownię Orange i filę Gminnej Biblioteki Publicznej w Otłoczynie, Zespół Szkół w Służewie, kwiaciarnię Stokrotka, Bożenę Tyrę, Magdalenę Kańkowską, Stowarzyszenie Razem dla Służewa. Dla wszystkich uczestników kiermaszu panie ze Stowarzyszenia przygotowały poczęstunek złożony z dań wielkanocnych m.in. rosół z śledzia. Nie zabrakło również ciast i ciasteczek wielkanocnych. Kiermaszowi towarzyszyła wystawa przypominająca zwyczaje i obrzędy związane z Wielkim Postem. Stowarzyszenie serdecznie dziękuje wszystkim twórcom za udział w Kiermaszu Wielkanocnym, życząc jednocześnie dalszych sukcesów zarówno w życiu zawodowym jak i osobistym.

Małgorzata Świątkowska

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Gmina Aleksandrów Kuj.

www.kujawy.media.pl

Zasiłki pielęgnacyjne i opiekuńcze Wydział Spraw Obywatelskich i Polityki Społecznej Urzędu Gminy w Aleksandrowie Kujawskim informuje, że z dniem 1 stycznia 2013 r. weszła w życie ustawa zmieniająca ustawę o świadczeniach rodzinnych, która wprowadza zmiany w dotychczas przyznanych świadczeniach pielęgnacyjnych. Podstawową zmianą jest wprowadzenie obok świadczenia pielęgnacyjnego nowego świadczenia zwanego specjalnym zasiłkiem opiekuńczym. Ponadto ustawa zmieniająca wprowadza nowe warunki nabywania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego oraz do specjalnego zasiłku opiekuńczego. Zgodnie z powyższą ustawą wszystkie osoby otrzymujące świadczenie pielęgnacyjne, uprawnione do świadczenia pielęgnacyjnego na podstawie przepisów dotychczasowych (tych, które obowiązywały do 31 grudnia 2012 r.) zachowują prawo do tego świadczenia w dotychczasowej wysokości tylko do dnia 30 czerwca 2013 r. Po dniu 30 czerwca 2013 r. wszystkie - wydane na podstawie przepisów dotychczasowych - decyzje o przyznaniu prawa do świadczenia pielęgnacyjnego wygasają z mocy prawa.

W związku z powyższym od 1 lipca 2013 r. istnieje konieczność ponownego złożenia wniosku wraz z dokumentami o ustalenie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego lub do specjalnego zasiłku opiekuńczego (w zależności na jakie świadczenie osoba uprawniona będzie się kwalifikowała).

Świadczenie pielęgnacyjne * przysługuje matce, ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka, rodzinie zastępczej spokrewnionej oraz innym osobom obciążonym obowiązkiem alimentacyjnym * niepełnosprawność wymagającego opieki krewnego musi powstać do ukończenia 18 lub 25 lat (tylko w okresie nauki) * opiekun musi zrezygnować lub nie podejmować zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej * jest przyznawane bez względu na wysokość dochodów * wypłaca się je przez czas trwania orzeczenia o niepełnosprawności * wydanie decyzji o jego przyznaniu może poprzedzać przeprowadzenie rodzinnego wywiadu środowiskowego * mogą je otrzymać osoby utrzymujące się z gospodarstwa rolnego

* przysługuje w wysokości 620 zł miesięcznie.

Specjalny zasiłek opiekuńczy * mogą go otrzymać osoby, na których ciąży obowiązek alimentacyjny względem niepełnosprawnego krewnego * nie jest ważny termin powstania uszczerbku na zdrowiu * wymaga od opiekuna zrezygnowania z zatrudnienia lub wykonywania innej pracy zarobkowej w związku z zajmowaniem się osobą niepełnosprawną * jest uzależniony od spełnienia kryterium dochodowego wynoszącego 623 zł * przyznaje się go na czas trwania okresu zasiłkowego * przed wydaniem decyzji gmina musi przeprowadzić rodzinny wywiad środowiskowy z opiekunem * nie przysługuje osobom podlegającym obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu np. w KRUS. * przysługuje w wysokości 520 zł miesięcznie.

Maja Majewska, kierownik Wydziału Spraw Obywatelskich i Polityki Społecznej UG

Konkursy: teatralny i plastyczny dla regionu

Bajki i legendy w Wołuszewie

Bajka „Jaś i Małgosia” w wykonaniu uczniów kl.II szkoły podstawowej w Wołuszewie. Opiekun Ewa Czarnomska Szkoła Podstawowa w Wołuszewie jest organizatorem jednej z nielicznych imprez ponadlokalnych Wojewódzkiego Konkursu Teatralnego. W tym roku odbył się on po raz ósmy, co warto powiedzieć przy wsparciu jedynie wójta gminy Aleksandrów Kujawski. Przedszkolaki i uczniowie szkół podstawowych przedstawiali najbardziej znane bajki w różnych, niekiedy interesujących interpretacjach, jak „Jaś i Małgosia”, Czerwony Kapturek, „Wars i Sawa”, „O rybaku i Złotej Rybce”, „Królowa śniegu” itp. Do przeglądu zgłosiły się zespoły z Ciechocinka, Aleksandrowa Kuj., Stawek, Wysocina, Opok i oczy-

11

wiście Wołuszewa, gdzie praca z dziećmi w kółkach teatralnych jest od lat systematycznie prowadzona. Konkurs nie odbył by się bez zaangażowania nauczycieli. Słowa uznania należą się m.in.: Beacie Piekarskiej, Elżbiecie Belter, Annie Gajewskiej, Beacie Lewandowskiej, Dorocie Marczewskiej, Małgorzacie Oczachowskiej, Katarzynie Banachowskiej, Aleksandrze Wojciechowskiej, Karolinie Rytter, Annie Lewandowskiej, Kamili Kurnatowskiej, Stefani Kuczyńskiej, Monice Skrzyneckiej, Małgorzacie Makowskiej, Hannie Chudzińskiej, bez pracy których nie byłoby sukcesów. Tekst i fot. St.B.

Szkoła Podstawowa w Wołuszewie od lat jest także organizatorem ogólnopolskiego konkursu plastycznego Bajek i Legend. Podsumowano szóstą jego edycję. Konkurs skierowany jest do przedszkolaków i uczniów szkół podstawowych. W tym roku nadesłali oni blisko 340 prac, co dowodzi jego popularności. Oceniało je jury, w którego skład weszli artyści plastycy: prof. Wiesław Dembski i Jerzy Kędzierski oraz Tomasz Thiede, nauczyciel SP nr 1 w Ciechocinku. W grupie 5-7 lat I miejsce zajęła Małgorzata Borowska (kl. Ib SP nr 1 w Ciechocinku), II - Aleksandra Florczak (kl. Ib w SP nr 1 w Ciechocinku), a III - Julia Figielska

(kl.0 ZS w Stawkach). W grupie klas II-III: I miejsce - Zuzanna Obialska (kl. IIIb SP nr 3 w Aleksandrowie Kuj.), II - Jakub Baran (kl. IIIa w SP nr 1 w Ciechocinku), III - Adam Zajączkowski (kl. IIc SP nr 3 w Aleksandrowie Kuj.). Wyróżniono pracę Alicji Szymczak (SP nr 1 Ciechocinek) W grupie klas IV-VI: I miejsce - Patrycja Kozub (kl. VI SP nr 1 w Aleksandrowie Kuj.), II - Wiktoria Kułakowska (kl. IVa SP nr 1 w Aleksandrowie Kuj.), a III - Zuzanna Trojanowska (kl. IVc SP nr 1 w Ciechocinku). Nagrody i wyróżnienia wręczono przed VIII konkursem Bajek i Legend zespołów teatralnych. (n)

Fot, Nadesłana

nr 72, marzec 2013

POWITANIE WIOSNY. Mimo zimowej aury wychowankowie Gminnego Przedszkola w Służewie z uśmiechem witali 21 marca przyjście kalendarzowej wiosny. Aby tradycji stało się zadość, Marzanna przygotowana przez dzieci z grupy I została uroczyście… utopiona w śpiewie wiosennych piosenek. Paulina Kryszak

Zapomniany ambasador DOKOŃCZENIE ZE STR. 10 Wędrując ulicami miasteczka, przy pomocy gestów pragnął nawiązać kontakt ze spotkanymi ludźmi. Trumnę z jego ciałem wystawiono w dużym salonie na zamku. Drzwi pałacu były otwarte. Ustawiono ją zgodnie z ówczesną tradycją, na wysokim katafalku, a wokół niego duże, wysokie lichtarze i wspaniałe kwiaty oraz ozdobne drzewa. W salonie panował zmrok. Promienie świec, padające na ciało zmarłego w tym półmroku, wytwarzały atmosferę skupienia i modlitwy. Ostatni z rodu odszedł, spoczął w grobowcu rodzinnym na cmentarzu w Służewie obok ojca i braci. Wielu mieszkańców oddało hołd zmarłemu. Postacią godną szczególnej pamięci, pochowaną w tym grobowcu, ale zmarłą wcześniej od pana Franciszka, był kuzyn Antoni Wodziński, syn Feliksa i Łucji z Wolickich, herbu Nabram, wnuk Wincentego. Zdumiewa jednak fakt, że potomkowie zamożnego rodu zostali pochowani wbrew tradycji i świętym nakazom-bezimiennie. Czy taka była wola tych, którzy kolejno odchodzili, czy stan odrętwienia tych, którzy winni oddać cześć zmarłym. Nie dopełniając świętego obowiązku wobec zmarłego i kolejno odchodzącego rodzeństwa, popełnili grzech zaniedbania.

Julianna Rybowicz

Zagadki internetu Gminna Biblioteka Publiczna w Służewie zachęca do odkrywania tajników internetu. W minioną sobotę, 23 marca zaprosiła dzieci i młodzież na spotkanie „Zagrajmy w eksperymenty”. Spotkanie było częścią międzynarodowej kampanii „Tydzień z internetem 2013”, która ma zachęcić jak najwięcej osób do korzystania z sieci, a także pokazać różne ciekawe i pożyteczne zasoby, jakie można w niej znaleźć. Podczas spotkania „Zagrajmy w eksperymenty” uczestnicy wspólnie przeprowadzali proste i efektowne eksperymenty dotyczące pięciu zmysłów: wzroku, słuchu, smaku, węchu i dotyku. Interesujące było wchodzenie w rolę naukowców-badaczy, aby przekonać się, że eksperymentowanie może być znakomitą zabawą. Podczas tego sobotniego popołudnia można było dowiedzieć się między innymi, że istnieje substancja o właściwościach zarówno cieczy, jak i ciała stałego, sprawdzali, jakie dźwięki można wydobyć ze szklanek napełnionych wodą, od czego zależy intensywność zapachu. A dodatkowych informacji o każdym ze swoich eksperymentów będą szukać w Internecie.

Małgorzata Świątkowska

Zdrowych i spokojnych

Świąt Wielkiej Nocy upływających w rodzinnej, ciepłej atmosferze Mieszkańcom gminy Aleksandrów Kujawski życzą Waldemar BARTCZAK Przewodniczący Rady Gminy i radni

Andrzej OLSZEWSKI Wójt gminy Aleksandrów Kuj.


ALEKSANDROWSKA I 12 I GAZETA www.kujawy.media.pl

Gmina Aleksandrów Kuj.

Zagrała na powitanie Gminna Orkiestra Dęta „Księżnej Kujaw” z Ostrowąsa

nr 72, marzec 2012

Panie ze Stowarzyszenia „Aktywni na wsi” z Wołuszewa oraz Spółdzielni Socjalnej „Spiżarnia Kujawska” z Rożna-Parcele miały stoły obok siebie

Wielkanocne stoły - potrawy i tradycja Po frekwencji i zaangażowaniu w przygotowanie Powiatowych Prezentacji Potraw i Tradycji Wielkanocnych można bez przesady powiedzieć, że ta impreza cieszy się coraz większym zainteresowaniem mieszkańców powiatu. W sali sportowej „Hubala” wystawiły się reprezentacje wszystkich gmin (poza Koneckiem), ale udział gminy Aleksandrów Kujawski był najliczniejszy. Gości powitała Gminna Orkiestra Dęta „Księżnej Kujaw” z Ostrowąsa pod batutą Romana Organiściaka i kierownika Krzysztofa Wołoszczuka. Warto przypomnieć, że orkiestra powstała z inicjatywy śp. księdza Jana Matusiaka, a od pięciu lat opiekuje się nią gmina Aleksandrów Kujawski. Po oficjalnym powitaniu gości przez starotę Wiolettę Wiśniewską i gospodarza, dyrektora Janusza Chrzanowskiego rozpoczęła się część, można by rzec, artystyczna. Bawiły gości zespoły „Maniek Band” z Hubala, który powstał w

minionym roku, a już ma na swoim koncie osiągnięcia. Nim komisja rozstrzygnęła konkurs na mazurka wielkanocnego swoje wokalne umiejętności i poczucie humoru przedstawił Gminny Chór „To i Owo” . Działa on od 2009 roku, a w repertuarze ma piosenki ludowe, biesiadne, popularne, niekiedy nawiązujące z humorem do aktualnych wydarzeń w gminie i okolicy. Opiekunem organizacyjnym jest Irena Drewczyńska, a muzycznym Sławomir Gronkowski. Goście obejrzeli i wysłuchali także występu zespołu folklorystycznego działającego pod kierunkiem Małgorzaty Babiarczyk w Zespole Szkół nr 1, zagrała też orkiestra OSP z Wagańca, w nowych strojach. Z gminy Aleksandrów Kujawski zaprezentowane były aż cztery wiejskie organizacje. Kulinarne specjały przygotowały panie z: Koła Gospodyń Wiejskich w Wołuszewie oraz Przybranowie, Stowarzyszenie „Aktywni na wsi” z Wołuszewa oraz Spół-

dzielnia Socjalna „Spiżarnia Kujawska” z Rożna-Parcele. Na prezentacji wystawiane były również rękodzieła sporządzone przez uczestników Warsztatu Terapii Zajęciowej „Karczemka” z Otłoczyna, warsztatu w Aleksandrowie Kuj. oraz Środowiskowego Domu Samopomocy w Aleksandrowie Kuj. Z gminy Bądkowo obfite przysmaki wielkanocne na stół przygotowały panie z KGW w Kaniewie, z gminy Raciążek – Klubu Kobiet Kreatywnych, z gminy Waganiec – KGW w Zbrachlinie, a gminy Zakrzewo – KGW Siniarzewo. Zainteresowaniem cieszyły się pachnące świętami stoły uczniów szkół – „Hubala” i dawnego „Ogrodnika”. Goście mogli też zakupić świąteczne dekoracje, a także obejrzeć je na innych stoiskach.

Wystawa wyrobów świątecznych przygotowanych przez uczestników WTZ „Karczemka” w Otłoczynie

Powody do dumy mieli uczniowie Zespołu Szkół nr 2. Postawili na różnorodność i atrakcyjność ekspoyzcji

Tekst i fot. St.B.

w internecie Galeria zdjęć y.media.pl aw uj .k www

Stół Koła Gospodyń Wiejskich z Przybranowa i Wołuszewa

Na imprezę przybyli przedstawiciele samorządów: powiatowego i gminnego


nr 72, marzec 2013

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Gmina Aleksandrów Kuj.

www.kujawy.media.pl

Wydano żywność za milion złotych

BiznesKlasa UNICEF w gimnazjum w Stawkach

Cztery lata owocnej współpracy z bankiem

Dzieciom z biednych krajów Jesienią ubiegłego roku uczniowie klasy IIa przystąpili do projektu „BiznesKlasa UNICEF”. Opiekunem grupy został Dariusz Lewandowski. Udział w projekcie mogli wziąć uczniowie szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, a także innych placówek zajmujących się kształceniem młodzieży w tym przedziale wiekowym. UNICEF to organizacja humanitarna będąca częścią systemu ONZ, która zajmuje się pomocą dzieciom w zakresie wyżywienia, ochrony zdrowia, ochrony przed przemocą i wykorzystywaniem oraz edukacji. Celami akcji były: edukacja młodzieży na temat problemów współczesnego świata, kształtowanie wśród młodych ludzi postawy zaangażowania społecznego, zebranie środków na ratowanie życia dzieci w naj-

Spotkanie na zakończenie projetu. Obok jeden z plakatów przygotowanych na tę okoliczność biedniejszych krajach świata. W trakcie realizacji zostały przeprowadzone zajęcia edukacyjne na temat sytuacji dzieci w biednych krajach (w oparciu o materiały UNICEF). Uczniowie opracowali biznesplany pomocy huma-

Uczestnicy projektu przedstawili zdobytą wiedzę w formie prezentacji multimedialnej

nitarnej, które mieli wykorzystać podczas Gali Biznesu na Rzecz Dzieci. Grupa uczniów biorących udział w projekcie zobligowana została do organizacji Gali, będącej rodzajem spotkania młodzieży z przedstawicielami świata biznesu. Zaproszeni zostali lokalni przedsiębiorcy, biznesmeni, przedstawiciele firm, a także osoby prowadzące własną działalność gospodarczą. Takie spotkanie odbyło się 25 lutego. Na uroczystości obecne były: Magdalena Stolarska-Oczki – kierownik Gminnego Zespołu Obsługi Szkół, Małgorzata Wdowczyk - dyrektor Zespołu Szkół oraz Hanna Kaźmierczak - dyrektor gimnazjum. Licznie stawiła się młodzież gimnazjalna. Uczniowie zaprezentowali owoce swojej pracy. Wyja-

SMS o ważnych wiadomościach Niespełna miesiąc działa system bezpłatnego powiadamiania sms-ami mieszkańców gminy, a zarejestrowało się już ponad 600 użytkowników. - Biorąc pod uwagę krótki czas działania systemu oraz liczbę użytkowników w stosunku do liczby mieszkańców, przedstawiciele SISMS potwierdzili, że uzyskaliśmy najlepszy wynik w Polsce - mówi Tomasz Langner, odpowiedzialny za promocję gminy i zarządzanie projektem sms. Z platformy SISMS, na której pracuje system, korzysta ponad 260 gmin w Polsce. Przypomnijmy, że system wprowadzono, aby powiadamiać miesz-

kańców gminy sms-ami o kataklizmach, zagrożeniach pogodowych, awariach, a także innych ważnych wydarzeniach w gminie (kultura, sport, zdrowie). Jeśli ktoś chce otrzymywać bezpłatne SMS-y powinien wysłać SMS na numer 661-000-112 z podaniem kodu, jaki przypisano sołectwu, w którym mieszka. Numery kodów podaliśmy na str. 7 w lutowym wydaniu „Gazety Aleksandrowskiej”. Można go znaleźć w internecie: www.kujawy.media.pl Informacje można też uzyskac na stronie internetowej Urzędu Gminy: www.gmina-aleksandrowkujawski. pl/pl/dokumenty/sms

śnili, czym jest skuteczna pomoc humanitarna i rozwojowa organizacji UNICEF, czym są Milenijne Cele Rozwoju, jak wygląda sytuacja dzieci w krajach globalnego Południa oraz jakie są najpilniejsze potrzeby dzieci z najbiedniejszych krajów świata. Szkoda tylko, że temat nie spotkał się z zainteresowaniem lokalnych przedsiębiorców. Miejmy nadzieję, że przy następnej takiej okazji wykażą się większą wrażliwością. Dzięki udziałowi w projekcie młodzież poszerzyła wiedzę na temat problemów najbiedniejszych krajów świata. Uczniowie dowiedzieli się również wiele nowych rzeczy o działalności UNICEF oraz jak my sami możemy pomóc najbardziej potrzebującym. Dariusz Lewandowski

Nasza współpraca ze Stowarzyszeniem Kujawsko – Pomorskiego Banku Żywnościowo – Rzeczowego w Toruniu rozpoczęła się w styczniu 2009 roku. Nowy asortyment, który otrzymujemy od połowy 2012 roku ma wyższą wartość cenową, lecz jest go, jak zapowiadał Bank Żywności, znacznie mniej. W 2011 roku otrzymaliśmy ponad 120 ton żywności, natomiast w 2012 - 76 ton. Jest to duża różnica. Żywność dzielona jest tak, aby otrzymały ją wszystkie osoby uprawnione do tej formy pomocy. Najczęściej asortymentu zostaje, więc wyznaczany jest wtedy dodatkowy termin wydawania. Łącznie w okresie czterech lat 2009-2012 otrzymaliśmy z Banku Żywności ponad 380 ton żywności o łącznej wartości ponad jednego miliona złotych. Koszty, jakie ponosi GOPS w związku z tą współpracą to roczna składka członkowska i koszty transportu. Informujemy, iż w 2013 roku do odbioru żywności uprawnione są osoby/rodziny korzystające z pomocy GOPS, spełniające kryteria określone w ustawie o pomocy społecznej. Takich rodzin w gminie Aleksandrów Kujawski jest 462 (1338 osób). Magdalena Zarębska, kierownik GOPS w Aleksandrowie Kuj.

Konkurs fotograficzno-filmowy

Rok w naszej gminie Ogólnopolski konkurs fotograficzno-filmowy odbywa się pod nazwą „4 pory roku w gminie Aleksandrów Kujawski”. Najwyżej oceniane będą ZDJĘCIA i FILMY, które stworzą „opowieść” o gminie Aleksandrów Kuj. dokumentującą walory turystyczno-krajoznawcze, kulturowe, zabytki, przyrodę, wydarzenia, ludzi, tradycję, ale również gminę, jako miejsce dla inwestycji, wypoczynku i codziennego życia. Chodzi o opowieści, które pokażą gminę z perspektywy czterech pór roku; jak zmienia się otoczenie, co jest unikalne wiosną, co latem, a co jest wyjątkowe przez cały rok, jak wygląda to samo miejsce w marcu, w maju lub we wrześniu. Niektóre zdjęcia lub filmy nabiorą charakteru dopiero z perspektywy „lotu ptaka”, zrobione na przykład przez paralotniarza. Do wygrania jest 1.000 zł oraz 50 unikalnych albumów o gminie opatrzonych wyjątkową okolicznościową pieczęcią. Konkurs rozpoczął się 22 lutego i potrwa do 31 października br. (ostateczny termin oddania prac). Szczegóły na stronie www.gmina-aleksandrowkujawski.pl lub w pokoju nr 5 w Urzędzie Gminy.

Tomasz Langner

Prace uczniów wysoko ocenione

Poznawali ojcowiznę W Zespole Szkół w Kruszynie (gmina Włocławek) podsumowano etap oddziałowy Ogólnopolskiego Młodzieżowego Konkursu Krajoznawczego Poznajemy Oj-

cowiznę. Na konkurs wpłynęły 34 prace ze wszystkich typów szkół. Powiat aleksandrowski reprezentowała młodzież z Zespołu Szkół w Stawkach, z Liceum

Podziękowanie otrzymuje opiekun Maciej Marjański

Fot. Nadesłane

Opoki do nadzoru budowlanego Jeśli Zarząd Dróg Powiatowych sądzi, że mieszkańcy Opok pogodzili się z wykopanymi przez wieś głębokimi rowami, które pogorszyły bezpieczeństwo, to jest w dużym błędzie. Kolejną skargę skierowali do Zarządu Powiatu. Rozpatrywała ją Komisja Rewizyjna Rady Powiatu. W posiedzeniu uczestniczył Michał Guślakow, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Aleksandrów Kujawski, mieszkaniec Opok oraz delegacja z tej wsi: Aleksandra Rymkowska, Mariusz Rymkowski, Grzegorz Madajczyk i Mariusz Stachowiak. Dyrektor Zarządu Dróg Powoiatowych Jacek Kowalewski wraz ze swoim zastępcą Jerzym Żbikowskim od początku idą w zaparte i wszędzie przekonują, że wykonane roboty polegały na „odtworzeniu rowów, które kiedyś zostały zasypane”. Mieszkańcy udowadniają, że rowów odwadniających w tej części wsi nigdy nie było. Komisja Rewizyjna o zbadanie sprawy wystąpiła do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

13

Uczennice Marta Urbańska i Oliwia Browarska z opiekunką Agnieszką Marjańską i prezesem oddziału kujawskiego PTTK Lechem Krajewskim

Ogólnokształcącego w Nieszawie oraz z Liceum Towarzystwa Salezjańskiego w Aleksandrowie Kuj. Wśród najwyżej ocenionych znalazły się prace uczennic ze Szkoły Podstawowej w Stawkach: Sandry Czerniejewskiej i Marty Urbańskiej, a praca Oliwii Browarskiej zajęła II miejsce. W kategorii gimnazjów uczennice ze Stawek: Paula Ankiersztajn i Julia Kapica zdobyły III lokatę. Spośród licealistów najlepsza okazała się Aleksandra Grzybowska z LO w Nieszawie, a w kategorii prac multimedialnych Kinga Marjańska z LOTS w Aleksandrowie Kuj. Nagrodzone prace powstały pod kierunkiem nauczycieli Agnieszki i Macieja Marjańskich.


ALEKSANDROWSKA I 14 I GAZETA www.kujawy.media.pl

Gmina Aleksandrów Kuj.

nr 72, marzec 2013

OPOKI

Gminny turniej o puchar rady rodziców W Szkole Podstawowej w Opokach odbył się 1 marca II Gminny Turniej Tenisa Stołowego o Puchar Rady Rodziców. Liczba uczestników turnieju – 29 mężczyzn i kobiet potwierdziła, że tenis stołowy to sport cieszący się dużą popularnością wśród mieszkańców gminy Aleksandrów Kujawski. Rozgrywki przeprowadzono systemem pucharowym. Najlepszymi okazali się: • w kategorii kobiet: Marta Staniszewska – I miejsce i puchar RR, Helena Madajczyk – II, Monika Sokół-Wesołowska – III. • w kategorii mężczyzn: Marek Ryfa – I miejsce i puchar RR, Marek Urbański – II, Przemysław Raniszewski – III.

Spotkanie w Wołuszewie rozpoczął występ zespołu „To i Owo”

Wołuszewo, Przybranowo, Stawki, Służewo, Rudunki

Każda pani otrzymała kwiatek

Puchar dla Marty Staniszewskiej (z lewej) od przewodniczącej rady rodziców Katarzyny Paczkowskiej Puchary i medale wręczyły: Katarzyna Paczkowska - przewodnicząca rady rodziców, Barbara Kuraczyk – radna gminy Aleksandrów Kujawski i Lena Gralak – dyrektor szkoły. Pozostali uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy. Rada Rodziców przygotowała dla zaBarbara Kuraczyk i Lena wodników poczęstunek - zimne napoje, Gralak kawę oraz słodkie wypieki. Organizatorzy dziękują wszystkim za udział w turnieju i już zapraszają na przyszłoroczny. W szkole planowany jest kolejny turniej tenisa stołowego. Tym razem dla młodzieży.

Dzień Kobiet uroczyście obchodzony jest w gminie Aleksandrów Kujawski, zadając kłam twierdzeniom, że 8 Marca to święto, które umarło wraz ze zmianą ustroju. W świetlicy w Wołuszewie spotkały się panie z Klubu Kobiet Aktywnych, KGW z Otłoczyna oraz KGW z Przybranowa. Wspólnie przygotowano poczęstunek dla przybyłych na spotkanie mieszkańców Wołuszewa, Otłoczyna, Słońska Dolnego, Wygody i Rożna-Parcele. Z intersującym programem muzycznym i słownym wystąpił zespół „To i owo”. Wójt Andrzej Olszewski i sekretarz gminy Arkadiusz Świątkowski wnieśli kosze pełne kwiatów, które wręczyli wszystkim paniom, z życzeniami i podziękowaniami za dotychczasową pracę na rzecz gminnej społeczności.

Zaraz po oficjalnej części tego spotkanie wójt z sekretarzem pojechali do Plebanki, gdzie jak co roku w Dniu Kobiet, odbywała się podobna uroczystość, a później do Łazieńca. Następnego dnia, Dzień kobiet obchodzono w Stawkach. Spotkanie połączono z obchodami 10-lecia działania Koła Gospodyń Wiejskich. Również w sobotę świętowały panie w Słomkowie. W niedzielę, 10 marca okolicznościowe spotkanie z okazji Dnia Kobiet odbyło się w domu kultury w Służewie. Obchody Dnia Kobiet zakończyło spotkanie z paniami z KGW Wołuszewo w niedzielę, 17 marca. Sekretarz gminy wręczył paniom kwiaty i życzył wszystkiego najlepszego.

Galeria zdjęć z Wołuszewa w internecie: www.kujawy.medial.pl

Życzenia i kwiaty od Andrzeja Olszewskiego, wójta gminy Aleksandrów Kujawski

Zwycięzcy turnieju z nagrodami Tekst L.G. Zdjęcia: Michał Guślakow

Kwiaty wręcza Arkadiusz Świątkowski, sekretarz gminy, radny powiatowy

W świetlicy w Nowej Wsi (na zdjęciu po prawej) Dzień Kobiet zorganizowały członkinie Koła Gospodyń Wiejskich sołectwa Rudunki. Na spotkaniu obecny był sekretarz gminy Arkadiusz Świątkowski i sołtys sołectwa Rudunki Jerzy Sztyler. W dowód uznania i szacunku każda z pań otrzymała wiosennego tulipana z najlepszymi życzeniami od samorządu gminy Aleksandrów Kujawski. Po części oficjalnej przystąpiono do degustacji pyszności przygotowanych przez panie z KGW Rudunki.


nr 72, marzec 2013

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Oświata

www.kujawy.media.pl

W GIMNAZJUM NR 1 IM. LOTNIKÓW POLSKICH Omnibus – konkurs wiedzy

Gość koła dziennikarskiego

Odpowiedzi na pytania IV serii 1. Najmniejszą jednostką pamięci komputera jest bajt. 2. „Wiem, że nic nie wiem” powiedział grecki filozof Sokrates. 3. W biologii hybryda to – mieszaniec, krzyżówka, osobnik powstały w wyniku skrzyżowania dwóch organizmów rodzicielskich. 4. I powstanie śląskie miało miejsce w roku 1919, II w roku 1920, a III w 1921 roku. 5. Barwę ogni bengalskich uzyskiwano w zależności od składników substancji palnych. Barwę białą uzyskiwano stosując mieszaninę saletry potasowej, siarki, siarczku antymonu i prochu miałkiego. Do zielonej barwy stosowano chloran potasu, azotan barowy, szelak. Kolor niebieski powstawał z chlorku potasu, siarczanu miedziowego i amonowego i szelaku. Barwę żółtą uzyskiwano stosując azotan potasowy, azotan sodowy, siarkę, węgiel drzewny. Kolor czerwony to zastosowanie chloranu potasowego, azotanu strontowego, szelaku.

Pytania do serii V: 1. Którym z kolei papieżem został wybrany na stolicę Piotrową papież Franciszek? 2. W jakiej Sali Watykanu odbyło się ostatnie posiedzenie konklawe? 3. W którym roku Aleksandrów Kuj otrzymał prawa miejskie? 4. Kujawy – skąd pochodzi nazwa naszego regionu? 5. Wymień powojennych burmistrzów Aleksandrowa Kujawskiego. Odpowiedzi wysyłamy lub dostarczamy do sekretariatu gimnazjum. Dotąd najwyższą liczbę punktów zgromadzili: Weronika Ruprecht , Miłosz Kowalczy, Magda Nowak, Hubert Nowak, Jakub Nowak, Kinga Błachowicz, Mateusz Browarski,Szymon Umerlik.

Członkowie koła z nauczycielką Marzeną Pawłowską (z lewej). W dniu spotkania kolportowany był lutowy numer „Gazety”, stąd w rękach uczennic Redaktorzy szkolnego biuletynu Gimpress spotkali się ze Stanisławem Białowąsem, redaktorem naczelnym „Gazety Aleksandrowskiej”. Zapoznał nas z warsztatem dziennikarza w dawnych latach, ale też i obecnych. Mówił jak tworzyć gazetę, aby była ciekawa dla czytelników. Podkreślił, że waż-

ną rolę odgrywa szata graficzna, ilustracja. Nasz gość opowiadał skąd czerpie tematy do publikacji, jak zbiera materiały. Uczestnicy spotkania mieli okazję dowiedzieć się, jak gromadzi się i przechowuje informacje. Nas szczególnie interesowało jak wygląda przygotowanie miesięcznika „GA”. Dużym

Ku przestrodze Z uczniami klas pierwszych Publicznego Gimnazjum nr 1 w Aleksandrowie Kuj. 20 lutego spotkali się przedstawiciele policji: Łukasz Kochanowski i Marta Błachowicz. Tematem dyskusji była odpowiedzialność karna uczniów za wykroczenia i prze-

zaskoczeniem było stwierdzenie, że w dzisiejszych czasach tworzy się pisma dużo łatwiej, bo do pomocy są komputery i odpowiednie programy. Żaden komputer za dziennikarza tekstu nie napisze.

Daria Kołakowska Paulina Ciechanowska

stępstwa. Policjanci wyjaśnili, czym różni się przestępstwo od wykroczenia i jakie są ich konsekwencje. Wytłumaczyli też, co to jest demoralizacja i jakie są jej przejawy. Policjanci pouczyli młodzież o odpowiedzialności za własne czyny i słowa oraz podkreślili znaczenie szacunku wobec rówieśników i dorosłych. Emilia Łuczkowiak

15

Dziękuję, nie palę W Publicznym Gimnazjum nr 1 w dniach 21 i 25 lutego została przeprowadzona akcja profilaktyczna „Dziękuję, nie palę”. Celem akcji było zwrócenie uwagi młodzieży na szkodliwość palenia papierosów oraz szkodliwość wdychanego dymu tytoniowego, który również negatywnie wpływa na zdrowie palących, jak i niepalących. Pierwsze warsztaty poprowadziła psycholog, Emilia Łuczkowiak. Młodzież zastanawiała się, dlaczego ludzie w młodym wieku sięgają po papierosy. Okazało się, że najczęstszą przyczyną jest moda, poczucie dorosłości albo zaimponowanie kolegom. Pani psycholog wyjaśniła, że prawdziwy kolega nie obrazi się, gdy kumpel nie chce robić czegoś, na co nie ma ochoty. Dorosłość to dojrzałość, odpowiedzialność, doświadczenie, a tego nie da żaden papieros. Pani Łuczkowiak podkreśliła, że z asertywnej postawy, nie uleganiu presji gimnazjaliści powinni być dumni. Zostały omówione negatywne skutki palenia papierosów. Psycholog wskazała także na niebezpieczeństwa jakie niosą choroby wynikające z palenia tytoniu. Podkreśliła, że każdy wypalony papieros skraca życie o 5,5 minuty. Drugie warsztaty poprowadziła Anna Pietrzak, pielęgniarka szkolna. W formie prezentacji multimedialnej przedstawiła uczniom zagrożenia płynące z palenia papierosów oraz negatywne skutki wdychania dymu tytoniowego. Wskazała, że dzieci i młodzież nie powinny przebywać z palącymi, że należy wymagać od dorosłych, aby nie palili w obecności dzieci. Pani Pietrzak podkreśliła, że należy uświadamiać ludzi palących o odpowiedzialności za siebie, ale także za innych, często swoich bliskich. Marzena Pawłowska


ALEKSANDROWSKA I 16 I GAZETA www.kujawy.media.pl

nr 72, marzec 2013

Szkolenie

III Powiatowy Konkurs Wiedzy Gmina Aleksandrów Kujawski

KAPITAŁ LUDZKI

Dni Języków Obcych w Kolegium Kujawskim Kolegium Kujawskie od dawna stawia na naukę i promowanie języków obcych. Od trzech lat organizowany jest Powiatowy Konkurs Wiedzy o Krajach Anglojęzycznych, który ma zachęcić uczniów powiatu aleksandrowskiego do zgłębiania wiedzy na temat krajów obszaru anglojęzycznego.

NARODOWA STRATEGIA SPÓJNOŚCI

UNIA EUROPEJSKA EUROPEJSKI FUNDUSZ SPOŁECZNY

CZŁO W I EK - NAJL EP S ZA I NW ES T YCJA

Odkryj swój talent! wione przez Polską Szkołę Florystyczną z Poznania, która prowadziła kurs.

W ramach konkursu zorganizowano również w Kolegium Kujawskim Dni Języków Obcych w Aleksandrowie Kuj. Pierwszego dnia uczestniczyli w nich uczniowie i nauczyciele szkół podstawowych i gimnazjalnych powiatu aleksandrowskiego, drugiego zaś uczniowie Kolegium. Po pisemnej części konkursowej zaczęła się część artystyczna. Otworzyła ją prezentacja o krajach niemieckiego obszaru językowego, multimedialna podróż przez Niemcy. Zgromadzeni goście zostali w ten sposób zabrani na krótką wycieczkę, podczas której mogli zobaczyć zdjęcia najciekawszych zakątków Niemiec. Potem uczniowie pokazali na scenie samego Alberta Einsteina, udzielającego wywiadu rezolutnej dziewczynie w bawarskim stroju ludowym. Rozmowa przybliżyła sukcesy tego wielkiego fizyka, a także osiągnięcia w zakresie nauki i techniki wielu innych jego rodaków. Obie postaci odegrali z wielką swobodą uczniowie klasy 3B LOTS. Uczestnicy kursu florystyki z kadrą zarządzającą projektem i dyrektorką PSF Następnie uczniowie klasy IA LOTS przedstawili w języku polskim i niemieckim projekt sceniczny pod tytułem Der Klang des Windes, czyli Szum wiatru. Była to pełna artystycznego wyrazu, niezwykle ciekawa i piękna interpretacja wiersza o tym samym tytule Siegfrieda Steigera. Potem uczniowie poszukiwali odpowiedzi na pytanie: Jak my Polacy postrzegamy Niemców? W dalszej kolejności na scenie można było usłyszeć świetnie mówiących po angielsku uczniów Kolegium Kujawskiego w dowcipnych scenkach. W tej części spotkania widzowie mieli również okazję zobaczyć dzień zwyczajnego Anglika („The day of an Englishman”). W ramach III Powiatowego Konkursu Wiedzy o Krajach Anglojęzycznych I miejsce zajęła Anna Kołodziejska (PGTS), II - Marcin Góralski i Paulina Zapiec - (PGTS), III - Nikoletta Wicher (gimnazjum w Konecku). Jak co roku, organizatorzy konkursu przyznali nagrodę dla szkoły, która w klasyfikacji ogólnej zdobyła największą liczbę punktów. W tym roku nagrodę odebrała dla swojej szkoły Anna Kościerzyńska z gimnazjum w Konecku. Szczególne słowa podziękowania należą się: Joannie Piernikowskiej i Monice Chojnackiej – pomysłodawczyniom i organizatorkom całego przedsięwzięcia oraz autorom i realizatorom poszczególnych projektów scenicznych: Anecie Olkowskiej, Annie Żak, Annie Gajewskiej, Łukaszowi Kamińskiemu oraz Karolowi Kaczorkowi. (J.P.)

Bałwany burmistrza

Zakochany bałwanek z Paulą Jaworską

Bałwan Mikołaj Bogdana Zalewskiego

W styczniu burmistrz Aleksandrowa Kujawskiego ogłosił konkurs fotograficzny na najładniejszego i najbardziej pomysłowego bałwana pt. „Mój przyjaciel bałwan”. Konkurs trwał do końca lutego. Zgłosiło się trzynaście osób. Komisja stanęła przed trudnym wyborem, ponieważ poziom nadesłanych prac był bardzo wyrównany. Komisji w składzie: Andrzej Cieśla, – przewodniczący komisji, Rafał Wiśniewski i Maria Polaszek – członkowie trzy prace szczególnie przypadły do gustu. Są to zdjęcia nadesłane przez: Bogdana Zalewskiego, Paulę Jaworską i Emilię Lochmanowicz.

W ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, Priorytet VI. Rynek pracy otwarty dla wszystkich, działania 6.3. Inicjatywy lokalne na rzecz podnoszenia poziomu aktywności zawodowej na obszarach wiejskich od 1 sierpnia 2012 roku realizowany był projekt pn. „Odkryj swój talent!”. Beneficjentem – projektodawcą była Gmina Aleksandrów Kujawski, która uzyskała dofinansowanie na realizację projektu w ramach konkursu ogłoszonego przez Wojewódzki Urząd Pracy w Toruniu. Głównym celem projektu było zwiększenie aktywności zawodowej 16 uczestników z grupy docelowej poprzez nabycie nowych kwalifikacji zawodowych i umiejętności poszukiwania pracy. Projekt realizowany był w okresie od 1.08.2012 do 31.03.2013 roku na terenie i dla mieszkańców gminy Aleksandrów Kuj. W ramach projektu odbyły się: a) Zajęcia szkoleniowe w zakresie kursu florystyki oraz rękodzieła artystycznego w wymiarze 132 godzin przez okres 6 miesięcy. Program kursu obejmował:. zapoznanie się z zawodem florysty, roślinoznawstwo, zasady przedłużania trwałości kwiatów, bukiet dekoracyjny - technika skrętoległa, kompozycje układane w ręku, roślinoznawstwo, materiałoznawstwo, zasady komponowania, bukiety w konstrukcjach, kompozycje układane w ręku z małej i dużej ilości kwiatów, organizacja pracy w kwiaciarni, obrót hurtowy i detaliczny kwiatami, florystyka żałobna - floret pogrzebowy, wieniec, ad memoriam (ku pamięci), florystyka ślubna - bukiet okrągły, bukiet wydłużany,

dekoracja samochodu, butonierka, florystyka komunijna, prowadzenie własnej działalności gospodarczej w branży florystycznej, kompozycje w naczyniach, komercja we florystyce, dekoracje z roślin doniczkowych, aranżacja wnętrz, dekoracje stołów, projektowanie prac florystycznych, zasady negocjacji z klientem, kosztorysowanie. 8 grudnia 2012 roku odbył się wyjazd edukacyjno – szkoleniowy w ramach prowadzonego kursu florystyki do Poznania. Wyjazd polegał na zwiedzaniu Wielkopolskiej Giełdy Rolno-Ogrodniczej, gdzie uczestniczki doświadczalnie mogły zapoznać się bliżej z tematyką florystyki, pogłębić dotychczas zdobytą wiedzę florystyczną. Wyjazd pozwolił beneficjen-

tom zapoznać się z prezentowanymi tam nowościami florystycznymi, okazjonalnymi i branżowymi, trendami na dany rok handlowy. Była to również doskonała okazja do bezpośredniego kontaktu uczestnika z liderami rynku branżowego i lekcja poglądowa. W ramach wyjazdu uczestniczki zwiedziły również Palmiarnię, gdzie mogły poznać wiele ciekawych gatunków roślin, tych zwyczajnych jak również tych niecodziennie spotykanych. W dniu 3 marca 2013 roku odbył się egzamin teoretyczny i praktyczny uczestników. Wszystkie panie ukończyły kurs z wynikiem pozytywnym i absolwentki kursu otrzymały zaświadczenie na drukach MEN oraz zaświadczenia o ukończeniu kursu wysta-

Wręczanie zaświadczeń ukończenia kursu

b) „ABC Rynku Pracy” - 4 warsztaty nt. aktywnego poruszania się po rynku pracy w wymiarze 24 godz. Program warsztatów obejmował: 1 warsztat - Techniki poszukiwania zatrudnienia, tj. planowanie kariery zawodowe – warsztat przygotował uczestników do samodzielnego, aktywnego gromadzenia informacji o sytuacji na lokalnym rynku pracy i perspektywach zatrudnienia w różnych zawodach. Prezentowane były różne metody nawiązania kontaktu z pracodawcami poszukującymi pracowników (prasa, internet, kontakt bezpośredni. biura pośrednictwa pracy. 2 warsztat - Dokumenty aplikacyjne, tj. warsztat poświęcony był omówieniu zasad i praktycznemu treningowi tworzenia atrakcyjnych dla pracodawców życiorysów zawodowych oraz listów motywacyjnych. Omówione zostały również najczęściej popełniane błędy oraz przykładowe formularze aplikacyjne. 3 warsztat – Autoprezentacja, tj. uczestnicy pogłębili swoją wiedzę na temat wywierania wrażenia na innych, trenując umiejętność świadomego kształtowania własnego wizerunku w kontaktach z otoczeniem. społecznym. warsztat skoncentrował się na autoprezentacji w kontakcie z potencjalnym pracodawcą, w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. 4 warsztat - Symulacja rozmowy kwalifikacyjnej, tj. uczestnicy, którzy ukończyli wszystkie wymienione wyżej zadania mieli okazję zastosować nabytą wiedzę w trakcie indywidualnej, symulowanej rozmowy kwalifikacyjnej. Po zakończeniu rozmowy otrzymali informację o popełnianych błędach oraz wrażeniu jakie wywarli na pozostałych uczestnikach. Monika Rolirad koordynator projektu

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego


nr 72, marzec 2013

Nieszawa

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I www.kujawy.media.pl

- Te wszystkie sprawy i pana plany mogą wziąć w łeb. Wojewoda Ewa Mes 8 lutego wystosowała do ministra administracji drugie pismo o wprowadzeniu zarządu komisarycznego…

Rozmowa z Marianem TOŁODZIECKIM, burmistrzem Nieszawy

Tu jest mój dom - Na 14 kwietnia komisarz wyborczy wyznaczył termin referendum. Niecodzienne jest to, że jedna grupa domaga się odwołania burmistrza i rady miejskiej, druga tylko rady miejskiej. Mętlik zapowiada się spory. Pan zapewne chciałby, aby tak się stało. - Demokracja kieruje się swoimi prawami. Dwa referenda w jednym miejscu to jednak duża trudność dla mieszkańców, aby dokonać właściwego wyboru. Byłbym hipokrytą, gdybym twierdził, że nie zależy mi na sprawowaniu funkcji burmistrza do końca kadencji, czyli jeszcze praktycznie półtora roku. Po to zgodziłem się kandydować, bo miałem jakąś wizję naszego miasta. Było nią pokonywanie trudności, a nie biadolenie, jak mój poprzednik, że nic nie można zrobić, tylko ogłosić upadłość. Jestem rodowitym nieszawianinem i nie zamierzam się stąd wyprowadzać. Tu jest mój dom, więc nic dziwnego, że na tym domu mi zależy. Duża ilość nieszawian całej tej sytuacji również nie rozumie. Dziennie przyjmuję około 10 interesantów w różnych sprawach: mieszkaniowych, podatkowych, pracy, porządków w mieście, itp. Rozmawiamy również o referendum. Ludzie nie rozumieją, pytają wprost po co to wszystko? Komu zależy na destabilizacji? Dlaczego pani wojewoda ciągle straszy „komisarzem”? Dlaczego do tej pory nie interesowała się Nieszawą, a teraz nagle chce być jej „zbawcą”, skoro sytuacja finansowa z takim trudem została opanowana i ustabilizowana. Wielu nie ukrywa i mówi wprost, że nie będą brali w tym udziału i nie idą na żadne głosowanie, pozostaną w domu. Wielu pyta, jakie jest moje stanowisko w tej sprawie. Odpowiadam również wprost – ponieważ jestem człowiekiem dialogu, w żadnym referendum udziału nie wezmę. Uważam, że pomimo istotnych różnic Rada Miasta jest w stanie wznieść się ponad podziały, przynajmniej w sprawach finansowych, gospodarczych, kulturalnych i dalej do końca kadencji pracować dla dobra miasta. Wystarczy na bok odrzucić sprawy personalne i unikać animozji osobistych. Takie jest moje zdanie i go nie zmienię. Burmistrz ma zupełnie inne zadania i nie powinien zbyt głęboko wnikać w sytuację Rady, a raczej liczyć na jej pomoc. - Brzmi to jak kampania wyborcza. - Nie zamierzam prowadzić przed referendum jakichś nadzwyczajnych działań w celu pozyskania zwolenników. Nieszawianie to mądrzy ludzie i byłbym nieuczciwy wobec nich, gdybym nie powiedział, co miasto może czekać. Gdyby odwołano burmistrza, natychmiast zostanie powołany pełnomocnik premiera, którego zadaniem będzie przygotowanie nowych wyborów. To potrwa 3-4 miesiące. Doświadczyliśmy już takich rządów, po rezygnacji Andrzeja Nawrockiego. Zamiast rozwiązywać problemy, były one rozdmuchiwane, mieszkańców skłócano. Nowa osoba będzie miastem tylko administrowała. Potem rozpocznie się kampania wyborcza, a po niej nowy

burmistrz będzie tylko niecały rok przed wyborami do nowej kadencji 2014-2018, którą też będzie poprzedzała kampania i walka wyborcza. Wszyscy będą zajmowali się wyborami, a nie sprawami miasta. Przedstawiam ten scenariusz tylko po to, aby mieszkańcy mieli świadomość co nasze miasto może czekać. - O co mieszkańcy obecnie najczęściej pytają? - Chcą wiedzieć co konkretnego zamierzamy zrobić. Niektórzy wręcz oczekują deklaracji, że to o czym mówimy na pewno zostanie wykonane. Posuwają się naprzód prace związane z remontem mieszkań komunalnych, które zostaną przekształcone w socjalne. Jak już wielokrotnie informowałem, do końca czerwca musimy wszystkie zaplanowane prace i remonty wykonać. Konsekwentnie realizujemy umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, gdyż od tego zależy, czy nie będziemy musieli zwrócić 600 tys. zł tytułem kary za wziętą przez poprzedniego burmistrza dotację na budowę bloku przy ul. Stodólnej. Warunkiem dostania tej dotacji było przekształcenie mieszkań komunalnych w socjalne. Andrzej Nawrocki ochoczo zobowiązania podpisywał, ale nie miał zamiaru ich realizować, narażając miasto na określone konsekwencje finansowe. W ostatnim czasie udało się sprzedać pięć działek budowlanych przy ul. Stodólnej i co ważne nowego właściciela ma budynek w centrum miasta, u zbiegu ulicy 3 Maja i Piekarskiej, co dla poprzednika było zbyt trudne. Budynek przy ul. Piekarskiej będzie po generalnym remoncie przeznaczony na działalność gospodarczą. Zdecydowanie poprawi się także jego wygląd, bo to wizytówka miasta. Kilka dni temu sprzedany został przez komornika budynek po byłym przedszkolu przy ul. Ciechocińskiej. Został od poprzedniego właściciela przejęty za zadłużenia. - Mieszkańcy pytają, jakie są plany związane z zagospodarowaniem nadbrzeża Wisły. - Prom drogowy „Nieszawa” po remoncie powinien zacząć kursować w maju. Do tego czasu przypłynie do Nieszawy prom z Elbląga, który otrzymaliśmy w darze od tamtejszego starostwa. Jednostka znajduje się już w połowie drogi, zimuje w Białej

Górze. Wiążemy z drugim promem ście deklarujemy pomoc, wsparcie i duże nadzieje na ożywienie bulwa- aktywny udział, jak miało to miejsce rów, gdyż ma on stanowić centralny rok temu. Mieliśmy, jak wszyscy papunkt letniej gastronomii, dodat- miętają, własne stoiska nieszawskie kowo ściągający turystów. Można m.in. z wyrobami regionalnymi, będzie organizować tam dyskoteki, jak rozchwytywane powidła i ryby. otwarte spotkania kulturalne, napić Chciałbym podziękować siostrom Serafitkom za zorganizowanie konsię piwa, coli czy herbaty. W minionym roku z przeprawy certów muzycznych. Zawsze będę promowej przez Wisłę skorzystało wspierał takie inicjatywy. - W związku z nowym promem około 110 tys. osób, więc widać że stanowi ona nie tylko ważny środek mówi się o wypożyczalni sprzętu transportu, jakim jest prom, ale tak- wodnego. - Miasto wspiera każdą inicjatywę, że jest atrakcją turystyczną. Na pewno zbudujemy dwa boiska będzie pomagać i wspierać ciekado piłki siatkowej plażowej. Koniecz- we pomysły. Przy nowym promie nie w tym roku trzeba zająć się upo- będzie miejsce na utworzenie takiej rządkowaniem terenu przy kościele. wypożyczalni. Są już chętni na jej Chodzi o zagospodarowanie terenu zorganizowanie. To m.in. szansa dla za kościołem przy ul. Starościńskiej mieszkańców miasta szukających zajęcia. Z tego co wiem, na mini park z miejscami Burmistrz Ma- taki sprzęt można wyparkingowymi dla wierrian Tołodziecki: dzierżawić, więc środki nych. Na razie nie ma tam - Odpowiadam na rozpoczęcie tej dziadrzew, ale jest szansa, że posadzi je firma „Taja”, wprost – ponieważ łalności nie muszą być która otrzymała zgodę na jestem człowiekiem wysokie. A skoro mowa o rekrewycięcie u siebie starych dialogu, w żadnym drzew. Ma w zamian za referendum udziału acji, to w planach mamy nie wezmę. zorganizowanie kilku to obowiązek posadzenia zawodów wędkarskich określonej prawem ilości na Rybakach. Jest to naturalny tenowych. - Mieszkańcy narzekają na stan ren, doskonale nadający się do tego typu imprez. Na tej pięknej skarpie zniszczonych ulic. - Taki stan przejąłem po Andrzeju utworzymy kilka stałych stanowisk Nawrockim, a mieszkańcy jeszcze wędkarskich i będziemy cyklicznie bardziej narzekają na utwardzenie organizowali zawody. W przyszłości dróg gruntowych, po których pod- będą tam stałe miejsca do wędkoczas roztopów trudno się jeździ. Po- wania, choćby dla amatorów, kuraleciłem zakupić 500 ton kruszywa cjuszy z Ciechocinka. Na utworzenie drogowego, które wiosną, jak ziemia takiej stanicy wędkarskiej pozyskaobeschnie, zostanie przeznaczone my środki unijne, które wesprą buna utwardzenia dróg na Kolonii Nie- dżet miasta. Dokończymy także naszawa oraz na ulice: Osiedlową, Sto- wierzchnię asfaltową na brakującym odcinku Bulwarów 500-lecia do budólną, Spornego, Rybaki i Rejenta. Tragiczny jest stan ulicy Ciecho- dynku Ossędówki. - Jak zamierza pan tego dokocińskiej, ale to droga należąca do powiatu. Zrobię wszystko, aby w nać? - W urzędzie miejskim mamy 13 2013 roku została wyremontowana. - W minionym roku w pamięci etatów, więc musimy liczyć na inmieszkańców dobrze zapisały się nych, także społeczne zaangażowaTargi z Kuchnią Ziemi Kujawskiej. nie i przychylność ludzi i instytucji Wtedy mówiono, że dobrze byłoby, zewnętrznych. Jeśli chodzi o targi, aby ta impreza na stałe weszła do to przecież decyzja będzie zależała od Stowarzyszenia Partnerstwo dla kalendarza imprez miejskich. - Ja i mieszkańcy miasta mamy Ziemi Kujawskiej. Cały czas mówię nadzieję, że główny organizator Sto- o działaniach, które nie są wzięte z warzyszenie Partnerstwo dla Ziemi sufitu, nie są naszym chciejstwem, Kujawskiej będzie tego samego zda- lecz konkretnymi zamierzeniami. nia, bo w minionym roku deklarowa- Choćby to, że spłaciliśmy już dług ło kontynuację targów w kolejnych za 2012 rok za budowę ścieżki rowelatach. Nieszawski rynek doskonale rowej na rzecz Związku Gmin Ziemi nadaje się na jarmarki i targi, które Kujawskiej, nie zapłacimy także kary przecież kiedyś odbywały się tutaj za dotację do BGK, a to wielotysięczcyklicznie. Ze swojej strony oczywi- na kwota.

- Jestem działaniem pani wojewody zaskoczony i oburzony. Wystąpienie koncentruje się głównie na Radzie Miejskiej, która nie odbywa sesji. Tylko jakimś dziwnym trafem przez ten czas pani wojewoda nie raczyła wystąpić do rady z przypomnieniem o obowiązkach, a już dawno powinna to zrobić. Pani wojewoda nie zwróciła się także do mnie o jakiekolwiek wyjaśnienia, czyli nie wysłuchała drugiej strony Chciałbym przypomnieć, że od 2002 roku, czyli od chwili gdy burmistrz i rada wybierani są w wyborach bezpośrednich musi być konkretnie określona wina każdego z tych organów. Burmistrza odwołuje za jego winy, prezes Rady Ministrów, radę – Sejm. Pani wojewoda żąda zawieszenia organów miasta i ustanowienia zarządu komisarycznego, nie mając żadnych zarzutów do burmistrza. Są to działania podważające zaufanie do władzy państwowej i do wojewody Ewy Mes, więc i tym jestem zbulwersowany. Widocznie pani wojewodzie nie zależy na dobru naszego miasta, lecz tylko partyjnych interesach. Powinien się tym zainteresować premier Donald Tusk i wicepremier Janusz Piechociński. - Co pan zrobi, gdyby jednak premier przychylił się do wniosku wojewodziny? - Decyzji wyborców, mieszkańców miasta poddam się z całą pokorą, natomiast decyzję o ustanowieniu zarządu komisarycznego na pewno zaskarżę do sądu administracyjnego. Nie pozwolę, aby wojewoda szargała moje dobre imię. Być może popełniam błędy, ale na pewno nie te, które mi chce przypisać wojewoda Ewa Mes. Jeżeli już jakieś błędy w moim działaniu wystąpiły, to nie były one bardzo rażące, a na pewno nie naraziły miasta na jakiekolwiek straty. Ten się nie myli, kto nic nie robi. Ale proszę spojrzeć obiektywnie, ile problemów i trudnych spraw, o których wspominałem wielokrotnie w ciągu przecież bardzo krótkiego czasu, bo zaledwie jednego roku, udało się rozwiązać. Myślę, że większość mieszkańców to widzi i docenia. Nie da się naprawić wszystkiego natychmiast. Miasto to żywy organizm i trzeba postępować odważnie, ale i rozważnie. Mam plan i wizję działania do końca kadencji. Na pewno żadne referendum ani zarząd komisaryczny tych problemów nie rozwiąże. Miasto na tym tylko straci!!!

Rozmawiał: Stanisław Białowąs

Zdrowych, pogodnych i spokojnych

Świąt Wielkanocnych upływających w rodzinnej atmosferze

Mieszkańcom Nieszawy życzą Bożena KALOTA przewodnicząca Rady Gminy

17

Marian TOŁODZIECKI burmistrz Nieszawy


ALEKSANDROWSKA I 18 I GAZETA www.kujawy.media.pl

nr 72, marzec 2013

Zabytki

Za szkołą w Sierzchowie, za zasłoną drzew, z dala od oczu przyjezdnych dogorywa jeden z niewielu przykładów klasycznego budownictwa dworskiego w regionie.

Kuźnia stoi naprzeciw budynku szkoły i innych budynków prywatnych po drugiej stronie drogi do Nieszawy. Między budynkami prowadzi droga do kępy wysokich drzew, w tym kierunku skręca i czasami wydaje się, że prowadzi gdzieś na manowce. Nagle jednak wśród drzew i krzewów pojawiają się zarysy budynków i krzątających się przy nich ludzi. Po kilku krokach droga skręca w lewo między zabudowania; w tym momencie podróżny wkracza na podwórzec dawnego dworu w Sierzchowie. Trzy budynki Przybysz staje przed trzema budynkami, z których dwa boczne ustawione pod kątem do środkowego obejmują podwórzec, jakby ramionami. Środkowa budowla to dwór - dziś z oknami zatrzaśniętymi okiennicami lub zabitymi deskami. Żółta tablica na drzwiach wejściowych surowo zabrania wstępu do środka z uwagi na możliwość katastrofy budowlanej. Oficyny są zamieszkane. W lewej mieściła się niegdyś kuchnia oraz izby dla służącej i gospodyni, a prawa pełniła rolę rządcówki. Od strony południowo-wschodniej dobudowany jest jeszcze jeden niewielki budynek, prawdopodobnie gospodarczy. Za dworem podziwiać można założenie parkowe, które już na pierwszy rzut oka zwraca uwagę wspaniałym, wiekowym można by sądzić po wielkości, drzewostanem. Budynek dworski zachował jeszcze stary układ, zaś oficyny wykazują ślady przebudowy. W latach 1985 -1988 przeprowadzono ich kapitalny remont, połączony z częściową rozbiórką starych budynków i odbudową w obrysie pierwotnych piwnic. Dwór wybudowano w sty-

Zdjęcia: Zbigniew Sołtysiński

Dwór za wsią

Wieś Sierzchowo dla przejeżdżającego wydaje się niczym niewyróżniającym się skupieniem zabudowań wokół współczesnej szkoły i młyna. Tylko neogotycka stara kuźnia na skrzyżowaniu dróg wzbudza zainteresowanie swoją unikalną architekturą, jest też zachętą do dokładniejszego zbadania okolicy, która jak się okazuje, ma jeszcze wiele do pokazania.

Krajewską, wdową po Aleksandrze Krajewskim, a córką carskiego pułkownika Wincentego Pahoskiego. Brat Roberta, Juliusz był dziedzicem majątku Poczałkowo. Jeszcze w 1910 roku w majątku Sierzchowo zamieszkiwali bracia Maksymilian Wiktor Berner i Gustaw Jan Georg Berner, synowie Roberta. Około roku 1900 to z największym prawdopodobieństwem oni wybudowali na skrzyżowaniu dróg przed dworem neogotycką kuźnię. W 1912 roku nastąpiła parcelacja dóbr i wydzielono wówczas z majątku Kolonię Sierzchowską. W wykazie majątków ziemskich z lat 1924-1925 powiatu nieszawskiego jako właściciela majątku wymieniono już Niemca Józefa Boye. Powierzchnia dóbr obejmowało około 710 mórg, tj. około 175 ha. Boye sprzedał majątek w 1936 roku Bogdanowi Licińskiemu (Sicińskiemu). W czasie wojny majątkiem zarządzał komisarz niemiecki Treuhander, a rządca nosił nazwisko Saksember. Rok 1945 zaznaczył się parcelacją majątku, którego właścicielem wymieniony był wtedy Liciński. Powierzchnia dóbr liczyła wówczas

Podwórze dawnego dworu w Sierzchowie, po lewej stronie budynek w ruinie lu klasycystycznym z cegły, dzisiaj otynkowanej, pokryty jest dachem ceramicznym dwuspadowym, naczółkowym. Elewacja frontowa charakteryzuje się symetrią dziewięcioosiową. Pośrodku jest trzyosiowa wnęka o zaokrąglonych narożach ujęta w masywne filary podtrzymujące gzyms. We wnęce, na osi portal wejściowy, a po bokach wąskie okienka. Do drzwi prowadzą szerokie schody pokryte lastrykiem, ozdobione murkami pełnymi z wazonami kwiatowymi. Po bokach wejścia po trzy okna z każdej strony. Elewacja tylna zaś jest pięcioosiowa. Na środku wyjście ogrodowe poprzedzone schodami ujętymi w pełne murki. Zakończenia murków, u dołu, zaopatrzono w podstawy pod nieistniejące już dzisiaj wazony kwiatowe. Po bokach drzwi po dwa okna w opaskach z każdej strony. W otworach zachowały się jeszcze okiennice. Dwór jest całkowicie podpiwniczony, cokół nieznacznie wysunięty, zamknięty opaską. Do wnętrza budynku ze względu na zakaz wstępu trudno się dostać. Jednak zręczni penetratorzy znaleźli i na to sposób. Włamano się do dworu wejściem ogrodowym, forsując wcześniej płot z drucianej siatki. W środku dawny układ pomieszczeń zaburzony jest „nowo” powstałymi ściankami działowymi, ale jest on nadal rozpoznawalny. Przez drzwi ogrodowe wchodzi się do salonu, obok pokój

Wnętrze dworu. Drzwi ujęte w zdobny drewniany portal, na ścianach grzyb i zacieki

muzyczny i dwie sypialnie. Komunikacja między pomieszczeniami odbywa się zachowanymi jeszcze w pierwotnym kształcie drzwiami ujętymi w zdobne drewniane portale. Podłogi w większości pomieszczeń deskowe, ale w salonie zachowała się jeszcze mozaika parkietowa. Z salonu drzwi prowadzą do obszernej sieni z drewnianymi schodami na poddasze, które współcześnie nawiedzają chyba tylko duchy, bo żywego odpędza strach przed zawaleniem całej konstrukcji. Obok dawny gabinet i jadalnia. Zachowały się jeszcze oryginalne okna podwójne, skrzynkowe ze ślemieniem w połowie wysokości. Widać jeszcze stare okucia, które umknęły wzroku zbieraczy złomu. Grozi zawaleniem Stan budynku jest taki, jaki wskazuje tablica ostrzegająca przez wejściem - jest to ruina grożąca zawaleniem. Na ścianach widoczne ślady zacieków, a kilka warstw farby odchodzi razem grubymi płatami. . Gdzieniegdzie odpadł już tynk z sufitów i widać zbutwiałe belki stropu. Dziury w dachu, tam gdzie nie ma już dachówek, pozwalają oglądać niebo. Wszędzie śmieci w postaci pustych butelek i starych telewizorów wskazują , że obiekt nie tak dawno był jeszcze użytkowany, albo jest nadal przez niezapraszanych gości. Z tarasu ogrodowego rozpościera się widok na park nieco przesłonięty dzikimi krzewami. Jak informują kompetentne źródła, obecnie założenie parkowe zajmuje około trzech hektarów, a w czasach świetności nawet cztery i pół. Dawne aleje parkowe przemierza się już raczej na wyczucie, bo dawny układ został zaburzony przez dziką roślinność i wycinkę drzew. Również po dawnym systemie wodnym składającym się z trzech stawów połączonych rowami zachowały się mizerne szczątki w postaci stawu u południowo – wschodniej granicy parku, który jest w daleko posuniętym stadium zarastania szuwarem. Skład drzewostanu jest imponujący, ponad pięćdziesiąt procent to gatunki egzotyczne. Można tu znaleźć okazy miłorzębu dwuklapowego, klonu srebrzystego, kasztanowca białego i wielu innych, których wymienić tu nie sposób. Na wielką

uwagę zasługują dwa platany klonolistne, z których jeden posiada obwód w pierśnicy około 540 cm. Rozlokowanie starodrzewu wskazuje na pierwotną regularną kompozycję parku, przy czym parametry wieku drzew świadczą o tym, że jest to założenie przynajmniej dwustuletnie. Aleje parkowe składające się z żywotnika zachodniego, wiązów, grabów i jaworów zachowały się w stanie szczątkowym. Również piękne niegdyś nasadzenia lipowe mają dziś spore ubytki. Trochę historii Pierwsze wzmianki o Sierzchowie pochodzą z 1489 roku. Wtedy majątek był własnością Sierzchowskich. W latach 1560 – 1582 panem na włościach był Piotr Sierzchowski. Dobra obejmowały wówczas powierzchnię jednego łana, tj. od około 18 do 24 ha, co wydaje się być dość skromną wartością. Ciekawostką jest wpis w Herbarzu Polskim z 1841, w których wymienia się Sierzchowskich herbu Nałęcz z Sierzchowa . Z tego rodu wywodził się Michał Sierzchowski „… mąż rycerski na Kujawach ożeniony z Zofią Zagajewską dziedziczką na Seroczkach, z którą miał córkę Annę…”. Kolejnym ,znanym z zapisów z 1789 roku, właścicielem dóbr był Jakub Wyczechowski, sędzia czerski i dodatkowo właściciel majątku Uniemierz. Tenże Wyczechowski był również posłem z Prus na Sejm. W 1827 roku Sierzchowo liczyło 16 dymów i 118 mieszkańców. W wykazie gmin powiatu włocławskiego z 1851 roku wymieniona jest gmina Sierzchowo, a jako właściciel dóbr sierzchowskich Jerzy Berner, kupiec z Nieszawy. To właśnie on jest uznany za budowniczego zespołu dworskiego, który datuje się na rok 1850. Prawdopodobnie w tym też okresie założono ogród, jednak parametry wielu drzew wskazują, że powstał on na bazie wcześniejszego założenia. Jerzy Berner jest też wymieniony jako właściciel wsi Józefowo i Józefowo Holendry w 1852 roku. W tym czasie Sierzchowo liczyło 12 dymów, w tym cztery nierolnicze. W 1882 roku jako dziedzic majątku wymieniony jest Robert Berner, syn Jerzego i Elżbiety z Deyów. Robert, w 1864 roku ożenił się z Aleksandrą

Jedno z drzew - platan klonolistny 391,9 ha. Po wojnie zabudowania folwarczne użytkowane były przez miejscową ludność. Większość z nich rozebrano w 1957 ze względu na zły stan techniczny. Dwór do 1971 mieścił szkołę podstawową. Od tej chwili popada w ruinę. W latach 1985-88 przeprowadzono gruntowny remont oficyn, z rozbiórką starych budowli do fundamentów. Około 1950 roku w kuźni urządzono kaplicę, która funkcjonowała do 1992. Do dziś kuźnia uległa również znacznej dewastacji.

*** Za szkołą w Sierzchowie, za zasłoną drzew, z dala od oczu przyjezdnych dogorywa jeden z niewielu przykładów klasycznego budownictwa dworskiego w tym regionie. Nie trzeba więcej niż dziesięciolecia, aby runął dwór, nastąpiła dewastacja parku, zniszczenie pomnikowych drzew na opał, a po neogotyckiej kuźni pozostała tylko sterta cegieł. W obliczu tej smutnej perspektywy nasuwa się pytanie, czy dwór w Sierzchowie można uratować, jak się to stało w wielu innych miejscach w Polsce? Bo kimże będziemy, jeśli zatracimy własną historię zapisaną dziś jeszcze w zabytkach i tradycji tego regionu.

Zbigniew Sołtysiński puszczyk.sowa@interia.eu


nr 72, marzec 2013

Wanda GRONET

Magdalena ŁĘGOWSKA

www.kujawy.media.pl

Ewa TOBER

Uhonorowane Różami Burmistrza

Liga tenisa Zakończyła się II edycja Aleksandrowskiej Ligi Tenisa Stołowego Aleksandrów Kujawski. Do rozgrywek przystąpiło 10 drużyn zrzeszających łącznie 33 zawodników. Zwycięzcą został mistrz ubiegłorocznej edycji zespół Fire Ball, który ukończył rozgrywki z kompletem zwycięstw. Skład: Radosław Bajdalski, Marek Buszka, Marek Urbański. Drugie miejsce

W Dniu Kobiet burmistrz Aleksandrowa Kujawskiego od kilku lat wyróżnia zasłużone dla miasta panie okolicznościową nagrodą – „Różami Burmistrza”. Poza kwiatkiem, którym jest prawdziwa różyczka, wręczana jest specjalna statuetka.

zajął Hubal w składzie: Mateusz Kościelecki, Radek Kościelecki, Michał Wilniewczyc, trzecie Orlik w składzie: Wiesław Borowicki, Grzegorz Dzioba oraz Grzegorz Jankowski. Tuż za podium uplasował się Salam Alejkum w składzie Dawid Osielski, Bartosz Osielski, Daniel Kamiński. Medale, puchary oraz nagrody rzeczowe wręczał burmistrz Andrzej Cieśla oraz prezes ogniska TKKF „Rywal” Henryk Wesołowski.

Wyrecytowali etap rejonowy W MCK odbyły się powiatowe eliminacje Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego. Jury zakwalifikowało do etapu rejonowego Patrycję Lewandowską (I miejsce), Katarzynę Goral (II), Paulinę Sołczyńską (III) - wszystkie z LO Towarzystwa Salezjańskiego w Aleksandrowie

Klara Drobniewska wprowadziła w nastrój koncertu Galę przy kawie i ciastkach uświetnił okolicznościowy występ znanej grupy Nieszawskiego Towarzystwa Kulturalnego, która w reżyserii Teresy Maxim przygotowała spektakl pt. „Z miłością o kobietach”, podczas którego bawiono gości piosenkami lirycznymi i muzyką z dawnych lat.

Kujawskim) oraz Kaję Kozłowską LO w Ciechocinku (IV). Jury wyróżniło: Kingę Kapicę z LO TS i Maję Żuchowską z Zespołu Szkół nr 1 w Aleksandrowie Kujawskim. Eliminacje rejonowe odbędą się 6 kwietnia we Włocławku.

A.K.

Fot. Agnieszka Kraszewska

W tym roku uroczystość wręczenia róż odbyła się w Willi Radwan. Gości powitał burmistrz Andrzej Cieśla, który złożył przybyłym paniom życzenia spełnienia marzeń, jak najmniej trosk w życiu codziennym. Przypomniał, że kobiety pełnią różne ważne role, wiele z nich ma ponadprzeciętny dorobek. Od kilku lat burmistrz w Dniu Kobiet honoruje zasłużone panie okolicznościowymi nagrodami. W tym roku specjalne statuetki „Róże Burmistrza” otrzymały: Marzena Gmińska - grająca i śpiewająca podczas różnych uroczystości nie tylko w mieście; Wanda Gronet – aktywna działaczka kultury, przewodnicząca Klubu Seniora „Złoty Wiek” i członkini zespołu folklorystycznego „Złoty Wiek”; Magda Łęgowska – od kilku lat związana z Aleksandrowem Kuj., prowadząca przedszkole „Bim-BamBino” oraz Ewa Tober – rehabilitantka w Klubie Amazonek i w sanatorium kolejowym, promotorka zdrowego trybu życia. Tekst i fot. St.B.

19

ogłoszenie

Marzenna GMIŃSKA

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Uroczystości

Pojadą do Włocławka na eliminacje rejonowe

Akademia pracy Rozpoczęła się realizacja projektu unijnego n. „Akademia Pracy w Gminie Aleksandrów Kujawski”. W GOK w Służewie odbyło się spotkanie rekrutacyjne. Grupami docelowymi są osoby zameldowane i zamieszkujące na terenie gminy Aleksandrów Kujawski, korzystające z pomocy społecznej, będące w wieku aktywności zawodowej, bezrobotne, niepracujące, pracujące.

Planowane są kursy m.in.: technolog robót wykończeniowych, florystyka, aranżacja wnętrz, terapia psychologiczna rodzinna, psychoterapia grupowa, , kurs kompetencji zawodowych. W roku 2013 podpisane zostaną kontrakty z 42 osobami. Każdy uczestnik projektu otrzyma od chwili podpisania kontraktu socjalnego do końca jego realizacji comiesięczne wsparcie finansowe. Udział w szkoleniach jest bezpłatny.


20

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I www.kujawy.media.pl

Zdrowie

nr 72, marzec 2013

Leczenie to najważniejszy cel pobytu

Zakład, który jest domem W Samodzielnym Publicznym Zakładzie Leczniczo-Opiekuńczym w Raciążku przebywa blisko 200 osób. Mówi się, że dla zdecydowanej większości z nich jest to drugi dom. Ale tak naprawdę, to można powiedzieć, że jest to dom jedyny. Dość powiedzieć, że trzy czwarte mieszkańców jest tutaj zameldowanych na stałe, co dowodzi, że już na stałe stracili miejsce, do którego mogą wrócić. Nie mają mieszkania, a i najbliższych niewielu. - Na święta Bożego Narodzenia, te najbardziej rodzinne wyjechało w grudniu ubiegłego roku zaledwie 26 osób – mówi Wojciech Marjański, dyrektor SPZLO w Raciążku. – W Święta Wielkanocne grupa ta będzie jeszcze mniejsza. Niewielu może też liczyć, że ktoś z najbliższych przyjedzie w odwiedziny. Nasz zakład traktowany jest jako dom pomocy społecznej, a przecież takim nie jest. Domy Pomocy Społecznej stanowią miejsce, w którym praktycznie mieszka się do końca swoich dni. ZLO zostały utworzone jako placówki przedłużające leczenie szpitalne. Do Raciążka trafiają więc chorzy, którzy powinni być tutaj leczeni, aby mogli po tym procesie, trwającym nawet lata, wrócić do swoich miejsc zamieszkania. Tyle tylko, że wielu z nich cierpi na

choroby nieuleczalne, ale wymagające stałej opieki medycznej i pielęgniarskiej. - Od takich osób odwracają się rodziny, uważając że obowiązek opiekowania się takimi osobami spoczywa wyłącznie na państwie – mówi dyrektor. – Ono ma zapewnić dach nad głową i leczenie. Tymczasem nasz zakład został tak pomyślany, że państwo zapewnia jedynie opiekę medyczną. Zakwaterowanie i wyżywienie – to sprawa mieszkańców. Te koszty pokrywają z uzyskiwanych różnych świadczeń – rentowych, emerytalnych, zasiłków społecznych. Na ten cel przeznaczane jest 70 proc. uzyskiwanych przez mieszkańców dochodów. W jednym przypadku dotyczy to kilkuset złotych, w innych dużo więcej. Działa tutaj zasada solidaryzmu społecznego. Ci którzy nie mają dochodów korzystają z pomocy gminy w postaci stałego zasiłku. Pobiera go 39 osób. Gdy mieszka się w jednym miejscu kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat to chciałoby się mieć także swój własny kąt, namiastkę własnego domu. Niestety, w takim zakładzie na taki luksus warunki nie pozawalają. Kilka osobistych przedmiotów i to prawie wszystko, co może zmieścić się w podręcznej szafce. Na tym tle dochodzi nieraz do sporów. Pokoje są najczęściej trzy i czteroosobowe, jedynek po

zmianie przepisów i modernizacji zakładu jest niewiele. - Nie jest to zatem normalny dom, nawet taki jakimi są DPS-y, ale też nie jest to szpital – mówi dyrektor Wojciech Marjański. – Chciałoby się, aby więcej osób przechodziło leczenie, po którym wracają do normalnego życia. Takie przypadki, niestety, można policzyć na palcach. Kilka osób wróciło do rodziny. Mamy osobę, która po zakończeniu leczenia była na tyle przygotowana do samodzielności, że wynajęła mieszkanie i nawet znalazła pracę w naszym zakładzie. To jednak wyjątki. W zakładzie prowadzone są zajęcia terapeutyczne. Ile jednak lat można malować, wyszywać, wykonywać drobne prace. Potrzebne są szkolenia zawodowe, przygotowujące do zawodu. Tyle tylko, że projekty krajowe oraz wspierane środkami unijnymi na finansowanie takich szkoleń dotyczą wyłącznie bezrobotnych. A mieszkańcy SPZLO w Raciążku, jak w innych podobnych placówkach, do tej kategorii nie należą. W ostatnich czterech latach zakład przeszedł gruntowną modernizację. Panują w nim warunki, jakie takim placówkom nałożyły dyrektywy ministerialne. Nie ma obawy, że z powodu nie dostosowania się do nowych wymagań zakład będzie miał jakieś problemy.

Ale przecież remont pomieszczeń mieszkalnych i ogólnych wszystkiego nie załatwia. We wrześniu minionego roku zmodernizowano centralne ogrzewanie, co pozwoliło na zwiększenie elastyczności pracy pomp tłoczących ciepło do grzejników, założono czujniki, pozwalające na szybsze reagowanie na zmiany temperatury. - Razem z gminą lobbowaliśmy o przyznanie środków na budowę w tej części Raciążka kanalizacji – dodaje dyrektor Marjański. - Wcześniejsze plany nie przewidywały sieci na ulicy Szkolnej. Po zrealizowaniu tej inwestycji zakład nasz podłączy się do zbiorczej kanalizacji. Obecnie korzystamy z własnej oczyszczalni. Ale urządzenia są już przestarzałe, wysłużone. Kiedyś odmówią posłuszeństwa i aby nie być zaskoczonym, włączymy się do sieci gminnej. Zakład, taki jak w Raciążku musi

funkcjonować w każdych warunkach. Stad własny agregat prądotwórczy, zbiornik zapasowy na wodę, w razie awarii sieci wodociągowej. W planach dalszy etap modernizacji kotłowni olejowej, poprzez usprawnianie systemów lepszego jej wykorzystania. W maju spodziewany jest nowy samochód do przewozu osób niepełnosprawnych, na dobrym etapie jest wniosek o modernizację podjazdu oraz wejścia do budynku, które nie spełniają już wymogów rozporządzenia ministra infrastruktury , a dodatkowo ułatwi to transport osób niepełnosprawnych i poprawi wygląd frontowej części zakładu. Na finalnym etapie jest również wniosek o dofinansowanie zakupu sprzętu do działu fizykoterapii , który pozwoli na zwiększenie zakresu świadczonych usług w tym zakresie. J.P.


nr 72, marzec 2013

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Rozmaitości

www.kujawy.media.pl

1 kwietnia o godz. 21.30 w CI POLSAT

PodglądaMY przyrodĘ

Tragedia Eweliny ze Służewa

Nadwiślańskie bieliki

w telewizyjm kanale w 31 krajach

Z myślą o miłośnikach ptaków, którzy chcieliby rozszerzyć swoją wiedzę o nich, rozpoczynamy cykl publikacji od nadwiślańskiego bielika. Tego przepięknego ptaka spotkać można w okolicach Nieszawy. Wycieczka kujawskim odcinkiem doliny Wiły może okazać się pełną wrażeń przygodą dla ludzi szukających kontaktu z przyrodą. Obok masy ptasiej drobnicy, ptactwa wodnego i co mniejszych latających łowców można tu spotkać i unikaty fauny Polski. Jeśli zdarzy się ujrzeć w locie dużego brunatnego ptaka, o charakterystycznym zarysie szerokich, deskowatych skrzydeł z palczasto rozczapierzonymi lotkami na końcach i stosunkowo krótkim klinowatym ogonie, to można przypuszczać, że obserwuje się bielika. Jeśli jeszcze dostrzeżemy białą barwę ogona, jaśniejszą od reszty ciała jasnobeżową głowę i szyję oraz żółte nogi i

Dorosły bielik gotowy do lotu dziób, to wtedy mamy z całą pewnością do czynienia z dorosłym, przynajmniej cztero-pięcioletnim, Bielikiem zwyczajnym – Haliaeetus albicilla. Choć zwykło się mówić „orzeł bielik”, ptak ten nie jest orłem. Bielik należy do rodzaju orłan (Haliaeetus) w podrodzinie myszołowów. Samiec jest mniejszy od samicy. Ta może osiągać rozpiętość skrzydeł aż 2,5m!, samiec 2,2m. Nie różnią się za to barwą upierzenia; zmienia

Młody bielik w locie

się ono tylko wraz z wiekiem, młode są brunatne z cętkami na upierzeniu, później rozjaśnieniu ulega głowa i ogon. Dolina Wisły w okolicach Nieszawy jest miejscem występowania bielika przez cały rok. Można go tam zobaczyć często siedzącego na drzewie, które pełni rolę czatowni, skąd wypatruje zdobyczy. Poluje też bezpośrednio z lotu patrolowego. Rewir łowiecki osobników osiadłych może obejmować obszar nawet 100 km kw. Pokarmem są ryby, ptactwo wodne, małe ssaki. Nie gardzi padliną, a czasami wykrada zdobycz innym ptakom. Bieliki są monogamiczne, tworzą pary na długie lata, dopóki jeden z partnerów nie zginie. Gody rozpoczynają już w lutym. W ich trakcie odbywają „tańce” w powietrzu, kiedy to spleciona szponami para spada swobodnie, koziołkując i dopiero tuż nad ziemią rozłącza się, aby po chwili przystąpić do ponownych ewolucji. Samiec w mię-

Policja z młodzieżą

Rozważne korzystanie z internetu Odpowiedzialne korzystanie z internetu, ochrona wizerunku i cyberprzemoc. Właśnie takie były tematy spotkania aleksandrowskich policjantów z młodzieżą gimnazjalną w Nieszawie. Policjanci z zespołu prewencji kryminalnej z Aleksandrowa systematycznie przez cały rok szkolny patrolują tereny placówek oświatowych i najbliższe ich otoczenie. Ponadto spotykają się z gronem pedagogicznym, jak i uczniami, ostrzegając ich przed różnymi zagrożeniami. Jedno ze spotkań odbyło się w gimnazjum w Nieszawie.

21

Policjanci zapoznali młodzież z zasadami odpowiedzialności za czyny karalne, wytłumaczyli aspekty ochrony wizerunku i dóbr osobistych człowieka oraz zapoznali z zagrożeniami związanymi z cyberprzemocą. Jego celem było m.in podniesienie świadomości prawnej w zakresie odpowiedzialności nieletnich za czyny związane z przestępczością internetową. Podobne spotkania mają zapobiegać w przyszłości popełnianiu tego typu przestępstw przez młodzież. (mp)

dzyczasie śpiewa swoją pieśń „kyik kyik”, na co odpowiada mu samica nieco głębszym głosem. W olbrzymim gnieździe, bo czasami ważącym nawet tonę, najczęściej na sośnie, składają w okolicach marca dwa jaja, ale dochowują się z reguły tylko jednego młodego.Te wykluwają się w maju lub czerwcu i po około trzech miesiącach już latają, ale są pod opieką rodziców przez następne dwa, trzy miesiące. Bielik objęty jest ścisłą ochroną gatunkową. Miejsca gniazdowania objęte są tajemnicą, a wokół nich obowiązują 200-metrowe strefy ochronne przez cały rok i 500metrowe w okresie od stycznia do końca lipca. Zabiegi te mają przeciwdziałać wybieraniu jaj i piskląt, a również niepokojeniu ptaków.

Zbigniew Sołtysiński puszczyk.sowa@interia.eu

Służewo to jedna z wielu spokojnych wsi leżących na Kujawach. Wszyscy się znają, na co dzień żyją spokojnie, można powiedzieć – nudno. Rodzina Skwarów, małżeństwo z czwórką dzieci, mieszkało w małym domku przy drodze. Niewiele im było i jest potrzebne do szczęścia. 8 grudnia 2010 roku Ewelina, wyrusza do szkoły. Nigdy do niej jednak nie dotarła. Poszukujący znajdują jedynie jej uszkodzony rowerek leżący na poboczu drogi. Niespełna miesiąc później kilkanaście kilometrów od Służewa leśniczy w czasie prac leśnych znajduje ciało nastolatki. Zabił ją daleki krewny. Historia Eweliny zostanie pokazana w premierowym odcinku serialu „Polskie prywatne zbrodnie” w 31 krajach w Europie i na Bliskim Wschodzie na kanale CI POLSAT w poniedziałek, 1 kwietnia o godz. 21.30. Serial dokumentalny kanału CI POLSAT pt. „Polskie prywatne zbrodnie” ukazuje najbardziej szokujące morderstwa, które wydarzyły się w ostatnich latach w Polsce. W drodze do szkoły, w domowym zaciszu, w pracy – mordercy czają się na niewinne ofiary wszędzie. Każdy odcinek jest poświęcony innej, opartej na faktach zbrodni, która wydawała się przypadkową, tragiczną śmiercią. W rzeczywistości zabójca zaliczał się do grona najbliższych ofiary – był jej ojcem, matką, mężem, najlepszym przyjacielem lub kochankiem. Morderca posuwał się do zabójstwa najukochańszej osoby dla osiągnięcia osobistego zysku,popełniając tak zwaną „zbrodnię prywatną”. Premierowe odcinki w poniedziałki o 21.30 i 22.00 od 1 kwietnia. Tomasz Wysocki

MANIEK BAND ATAKUJE W Miejskim Centrum Kultury w Ciechocinku odbyły się 15 marca eliminacje powiatowe do finału XII Kujawsko-Pomorskiego Młodzieżowego Przeglądu Piosenki „DEBIUT 2013”. Na scenie pojawili się wokaliści, zespoły wokalne i muzyczne z powiatu aleksandrowskiego. Celem eliminacji była prezentacja dorobku artystycznego młodych wykonawców z regionu. W kategorii zespoły instrumentalne wystąpił „Maniek Band” z Zespołu Szkół Nr 2 w Aleksandrowie Kujawskim. Na scenie band zaprezentował zaaranżowane na potrzebę przeglądu utwory z różnych stron świata, a także tyrolskie melodie: „StraBen Party”. Po udanym występie jury przyznało zespołowi „Maniek Band” nagrodę główną - udział w Koncercie Finałowym, który odbędzie się 30 czerwca br. w Chełmży. Jest to drugi wielki sukces zespołu, który tworzą : Angelika Kotlarz, Wioletta Koprowska, Robert Jętczak, Piotr Janecki, Rafał Kulpa, Paweł Budziński i Łukasz Berger. Pojedziemy do Chełmży z nadzieją na dobry występ, który będzie znakomitą okazją do promocji naszej szkoły i jednocześnie wzmocni wizerunek działalności kulturalnej naszego powiatu.

Zdjęcia: Marcin Strych

Mariusz Białkowski (opiekun zespołu)

Zmiana warty w policji

Aramis zastąpił Borysa Do Komendy Powiatowej Policji w Aleksandrowie Kujawskim przybył nowy funkcjonariusz. Jest nim Aramis pies służbowy rasy owczarek niemiecki. Jego zadania to przede wszystkim patrolowanie ulic, pilnowanie porządku publicznego oraz tropienie. Do aleksandrowskich policjantów dołączył nowy funkcjonariusz - pies Aramis. Owczarek niemiecki zajął miejsce Borysa, który odszedł na zasłużoną emeryturę. Aramis jest spokojnym, doświadczonym psem patrolowo-tropiącym. Służbę w szeregach

służb porządkowych pełni już kilka lat. Do Aleksandrowa został przekazany z Komendy Policji we Włocławku. Aramis współpracuje ze swoim nowym opiekunem mł. asp. Robertem Tomczakiem. Psy mają duże znaczenie w pracy policji. Podczas wykonywanej służby patrolowej są niezastąpione w wielu czynnościach policyjnych. Obok oddziaływania prewencyjnego, mogą być wykorzystywany do pościgu lub zasadzki. st. sierż. Marta Błachowicz oficer prasowy

Aramis z opiekunem mł. asp. Robertem Tomczakiem


22

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I www.kujawy.media.pl

Bezpieczeństwo

nr 72, marzec 2013

Aleksandrów Kujawski przygotowany na wypadek sytuacji kryzysowej W rozdziale 2 Ustawy o samorządzie gminnym można znaleźć zapis „Zakres działania i zadania gminy”(art. 7.1). Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy. W szczególności zadania własne obejmują sprawy: pkt 14 - porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli oraz ochrony przeciwpożarowej i przeciwpowodziowej. Od 2007 roku, gminy dysponują aktem prawnym, który uściśla ten powyższy zapis, w postaci ustawy o zarządzaniu kryzysowym (Dz. U. Nr 89, poz. 590 z dnia 21 maja 2007 r.). Należy postawić pytanie, czym jest zatem zarządzanie kryzysowe? ZARZĄDZANIE KRYZYSOWE - to działalność organów administracji publicznej będąca elementem kierowania bezpieczeństwem narodowym, która polega na zapobieganiu sytuacjom kryzysowym, przygotowaniu do przejmowania nad nimi kontroli w drodze zaplanowanych działań, reagowaniu w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowych, usuwaniu ich skutków oraz odtwarzaniu zasobów i infrastruktury krytycznej. Definicja ta potwierdza istnienie czterech faz zarządzania kryzysowego, do których należy:

1. Zapobieganie - polega na realizacji przedsięwzięć mających na celu zredukowanie prawdopodobieństwa lub całkowite wykluczenie możliwości wystąpienia sytuacji kryzysowych albo w znacznym stopniu ograniczających ich skutki. 2. Przygotowanie - polega na podejmowaniu działań planistycznych, na wszystkich szczeblach administracji, dotyczących sposobów reagowania na czas wystąpienia różnego rodzaju sytuacji kryzysowych, umożliwiających wpływ na ich przebieg w celu zmniejszenia negatywnych skutków tych zdarzeń. Faza ta obejmuje również działania mające na celu powiększenie zasobów sił i środków niezbędnych do efektywnego reagowania.

3. Reagowanie - polega na podejmowaniu działań w celu udzielenia pomocy poszkodowanym, zahamowaniu rozwoju występujących zagrożeń oraz ograniczenia strat i zniszczeń. 4. Odbudowa - polega na realizacji zadań mających na celu przywrócenie zdolności reagowania, odbudowę zapasów służb ratowniczych oraz odtworzenie kluczowej dla funkcjonowania danego obszaru infrastruktury krytycznej

np. policja, Powiatowy Inspektor Sanitarny, Powiatowy Inspektor Weterynaryjny, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, Państwowa Straż Pożarna, OSP.

Srebrne medale „Za Zasługi dla Obronności Kraju” wojewoda kujawsko-pomorski Ewa Mes wręcza Piotrowi Marciniakowi - wójtowi gminy Waganiec oraz Andrzejowi Sygitowi - wicedyrektorowi Publicznego Gimnazjum Nr 1 w Aleksandrowie Kujawskim

Czym jest infrastruktura krytyczna? Zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą z dnia 26 kwietnia 2007 r. o zarządzaniu kryzysowym przez infrastrukturę krytyczną należy rozumieć systemy oraz wchodzące w ich skład powiązane ze sobą funkcjonalnie obiekty, w tym obiekty budowlane, urządzenia, instalacje, usługi kluczowe dla bezpieczeństwa państwa i jego obywateli oraz służące zapewnieniu sprawnego funkcjonowania organów administracji publicznej, a także instytucji i przedsiębiorców.

Infrastruktura krytyczna obejmuje systemy: • zaopatrzenia w energię, surowce energetyczne i paliwa, • łączności • sieci teleinformatycznych, • finansowe, • zaopatrzenia w żywność • zaopatrzenia w wodę, • ochrony zdrowia, • transportowe, • ratownicze, • zapewniające ciągłość działania administracji publicznej, • produkcji, składowania, przechowywania i stosowania substancji chemicznych i promieniotwórczych, w tym rurociągi substancji niebezpiecznych. Przez ochronę infrastruktury krytycznej należy rozumieć wszelkie działania zmierzające do zapewnienia funkcjonalności, ciągłości działań i integralności infrastruktury krytycznej w celu zapobiegania zagrożeniom, ryzykom lub słabym punktom oraz ograniczenia i neutralizacji ich skutków oraz szybkiego odtworzenia tej infrastruktury na wypadek awarii, ataków oraz innych zdarzeń zakłócających jej prawidłowe funkcjonowanie. Uzupełnieniem definicji zarządzania kryzysowego jest określenie sytuacja kryzysowa,

przez którą należy rozumieć sytuację wpływająca negatywnie na poziom bezpieczeństwa ludzi, mienia w znacznych rozmiarach lub środowiska, wywołująca znaczne ograniczenia w działaniu właściwych organów administracji publicznej ze względu na nieadekwatność posiadanych sił i środków.

Jakie są zadania burmistrza miasta Organem właściwym w sprawach zarządzania kryzysowego na terenie miasta jest burmistrz. Do jego zadań w sprawach zarządzania kryzysowego należy kierowanie działaniami związanymi z monitorowaniem, planowaniem, reagowaniem i usuwaniem skutków zagrożeń na terenie miasta oraz realizacji zadań z zakresu planowania cywilnego. Burmistrz na terenie miasta jest również organem właściwym do zarządzania, organizowania i prowadzenia szkoleń, ćwiczeń i treningów z zakresu reagowania na potencjalne zagrożenia oraz wykonywania przedsięwzięć wynikających z planu operacyjnego funkcjonowania miasta. Wśród kompetencji burmistrza można również wyróżnić przeciwdziałania skutkom zdarzeń o charakterze terrorystycznym oraz zadania z zakresu ochrony infrastruktury krytycznej. Swoje zadania wykonuje przy pomocy komórki organizacyjnej Urzędu Miasta. Burmistrz posiada opracowany „Plan zarządzania kryzysowego”. Organem pomocniczym burmistrza w zarządzaniu kryzysowym jest miejski zespół zarządzania kryzysowego. Został on powołany przez burmistrza i wykonuje na obszarze miasta zadania związane z oceną występujących i potencjalnych zagrożeń mających wpływ na bezpieczeństwo publiczne, prognozowanie tych zagrożeń oraz przygotowanie

propozycji działań. Ponadto przedstawia burmistrzowi wnioski dotyczące wykonania, zmiany lub zaniechania działań ujętych w miejskim „Planie zarządzania kryzysowego”. Zespół ten przekazuje także do wiadomości publicznej informacje związane z zagrożeniami. W skład miejskiego zespołu, którego pracami kieruje burmistrz, wchodzą osoby powołane spośród osób zatrudnionych w urzędzie miejskim i jednostek organizacyjnych z terenu miasta. W Aleksandrowie Kujawskim do miejskiego zespołu należą: przewodniczący Andrzej Cieśla - burmistrz miasta, z-ca przewodniczącego - Jerzy Erwiński – vice burmistrz; członkowie: Wiesław Świątkowski - inspektor zarządzania kryzysowego; Jan Jakubiec - naczelnik Wydziału GR, Anna Kwiatkowska - naczelnik Wydziału SO,Tomasz Kozłowski - naczelnik Wydziału GKM, Aneta Thiede - naczelnik Wydziału Promocji, Adam Karbowniczek - prezes PGKiW, Jan Wiśniewski - prezes PEC. Do zapewnienia bezpieczeństwa publicznego zobowiązane są wszystkie organy władzy i administracji państwowej, szczególnie instytucje wyspecjalizowane w zapewnieniu bezpieczeństwa publicznego, jak

Oprócz działań planistycznych podejmowane są działania mające na celu powiększenie zasobów sił i środków niezbędnych do efektywnego reagowania. Na terenie Aleksandrowa Kujawskiego zainstalowanych jest pięć syren alarmowych włączonych do radiowego systemu alarmowania. System może być uruchomiony prze Starostwo Powiatowe, jak również Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego Kujawsko Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Działa łączność bezprzewodowa Urzędu Miejskiego z Wojewodą Kujawsko Pomorskim w Bydgoszczy i starostą aleksandrowskim. Uruchomiono system SMS-owego powiadamiania o zagrożeniach. Ponadto burmistrz miasta podpisał porozumienie z OSP Aleksandrów Kujawski w sprawie zakwaterowanie osób poszkodowanych w zdarzeniach losowych w budynku OSP. Mogą oni tam prze bywać co najmniej przez 48 godzin. Z Urzędu Wojewódzkiego Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Bydgoszczy, Ministerstwa Obrony Narodowej pozyskano środki, które będą służyły mieszkańcom miasta w sytuacjach kryzysowych., pozwalających przetrwanie najtrudniejszego okresu. Sprzęt, który pozyskano i zdeponowano w magazynie zarządzania kryzysowego Urzędu Miejskiego to między innymi: motopompa, agregat prądotwórczy, osuszacz do pomieszczeń, plandeki, łóżka, materace, koce, śpiwory, ubrania jednorazowe ochronne, buty gumowe, sprzęt ratowniczy. Burmistrz miasta nadal dokłada starań, aby pozyskiwać sprzęt niezbędny do prowadzenia działań ratunkowych w sytuacjach kryzysowych.

Wiesław Świątkowski inspektor zarządzania kryzysowego Urzedu Miejskiego w Aleksandrowie Kujawskim

Medale za obronność kraju W Międzynarodowym Dniu Obrony Cywilnej w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy odbyła się uroczystość, podczas której cztery osoby z powiatu aleksandrowskiego zostały odznaczone medalami „Za Zasługi dla Obronności Kraju”. Minister obrony narodowej - Tomasz Siemoniak w uznaniu zasług położonych w dziedzinie rozwoju i umacniania obronności kraju nadał złoty medal o Romanowi Ćwiklińskiemu – inspektorowi Urzędu Gminy w Zakrzewie, srebrne: Piotrowi Marciniakowi - wójt gminy Waganiec oraz Andrzejowi Sygitowi - wicedyrektorowi Publicznego Gimnazjum Nr 1 w Aleksandrowie Kujawskim. Brązowym medalem uhonorowano bryg. Tomasza Kubika - komendanta powiatowego państwowej straży pożarnej w Aleksandrowie Kujawskim. Dekoracji dokonała Ewa Mes, wojewoda kujawsko-pomorski wraz z płk. Janem Rynkiewiczem - szefem Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego.


nr 72, marzec 2013

Ludzie

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I www.kujawy.media.pl

23

W 80. rocznicę wyróżnienia starosty Stanisława WASIAKA

Zapomniany, Honorowy Obywatel czerzynie, Paniewie, Połajewie, Osięcinach, Radziejowie, Sędzinie, Świątnikach, Straszewie, Świętym, Tomisławicach i Zakrzewku. Uregulowano kanał Bachorza oraz odbudowano wały przeciwpowodziowe w Ciechocinku. Zorganizowano trzy przedszkola, trzy ośrodki opieki medycznej, sierociniec, dom dla starców, Centralną Bibliotekę Powiatową oraz doprowadzono do powstania kilkudziesięciu kilometrów dróg bitych. W samym Aleksandrowie Kujawskim, dzięki Wasiakowi powstały nowoczesne budynki Szkoły Rzemiosł, stadion sportowy i Komunalna Kasa Oszczędności. Dzięki działaniom starosty przeprowadzono akcję elektryfikacji miasta, wybrukowano pięć ulic oraz urządzono plac targowy dla handlu zwierzętami.

Honorowe obywatelstwo jest tytułem przyznawanym za szczególne osiągnięcia na polu lokalnym lub ogólnopolskim. Jest to tytuł wyjątkowy, w szczególny sposób podkreślający związek wyróżnionego z miastem lub regionem, dla którego dobra pracował często przez większą część swojego życia. Otrzymanie tytułu nie wiąże się z żadnymi wymiernymi korzyściami. Miasto najczęściej honoruje wyróżnionego medalem pamiątkowym i dyplomem. Specjalne przywileje, jakimi może się cieszyć honorowy obywatel miasta to uczestnictwo w sesjach Rady Miejskiej oraz innych imprezach urządzanych przez miasto, darmowe przejazdy komunikacją miejską oraz oficjalne używanie tytułu Honorowego Obywatela miasta. U kresu swych dni, Honorowy Obywatel może także liczyć na poczet sztandarowy władz miejskich, który uświetni jego ostatnią drogę.

Na cześć starosty

Honorowi i zasłużeni Aleksandrów Kujawski posiada grono Honorowych Obywateli oraz Zasłużonych dla Miasta. Obok jednego z rekordzistów pod względem ilości posiadanych honorowych obywatelstw w Polsce, czyli Jana Pawła II, w lokalnym panteonie znaleźli się: Maria Danilewicz Zielińska, ks. Marian Mielczarek, dr Leon Bazała, ks. Stanisław Salomonowicz, Zbigniew Znamierowski i Zbigniew Trescher. Wśród zasłużonych znajdziemy nazwiska Wacława Bębnowskiego, Edwarda Stachury, Jana Macieja Wardyńskiego, Ignacego Olszewskiego, Michaliny Kowalczyk oraz Bolesława Kopczyńskiego. Czy to jednak wszystkie osoby wyróżnione przez władze Aleksandrowa Kuj.? Wśród wymienionych brakuje jednego nazwiska. Mowa tu o Stanisławie Wasiaku, trzecim z kolei staroście nieszawskim i pierwszym wyróżnionym tytułem Honorowego Obywatela Aleksandrowa Kujawskiego przez jego samorząd. W tym roku mija 80. rocznica przyznania staroście tego tytułu, który

Prezydent Ignacy Mościcki w towarzystwie starosty Stanisława Wasiaka (drugi z prawej) przed Szkołą Rzemiosł w Aleksandrowie Kujawskim w maju 1930 roku. Zdjęcie z kolekcji Pawła Krzemińskiego otrzymał za swe ogromne zasługi na rzecz miasta i powiatu. Kim był i czym zasłużył sobie na pamięć potomnych? Urodził się w Warszawie w 1886 roku. W 1903 roku ukończył prywatną Realną Szkołę Paskiewicza. Na studia udał się do Petersburga, gdzie podjął naukę w Instytucie Inżynierów Komunikacji. Za działalność polityczną został ze studiów wydalony. Powrócił do Polski i rozpoczął pracę w Warszawie, by w latach 1916-1917 podjąć posadę inspektora Zakładu Ubezpieczeń w Ciechanowie. W 1918 roku wstąpił na służbę państwową w odrodzonej Polsce. W latach 1920-1922 został mianowany na stanowisko starosty powiatowego we Włoszczowej. Latem 1922 roku

przeniesiono go do Miechowa i na analogicznym stanowisku pełnił obowiązki do 7 lutego 1927 roku, kiedy to został przeniesiony do powiatu nieszawskiego z siedzibą władz w Aleksandrowie Kujawskim. Stanowisko starosty nieszawskiego pełnił przez ponad osiem lat. W czasie swego pobytu w Aleksandrowie Kujawskim przyczynił się w znaczący sposób do rozwoju podlegającego mu powiatu. M.in. dzięki jego staraniom powołano do życia Powiatowy Komitet Budowy Szkół, z ramienia którego wzniesiono gmachy szkół powszechnych w: Bodzanowie, Budzisławiu, Bieganowie, Ciechocinku, Jaranowie, Kujawce, Konecku, Krzywosądzy, Lubaniu, Niszczewach, Przywie-

W kilkunastoletnim okresie pracy samorządowej na stanowisku starosty powiatowego, Stanisław Wasiak przyczynił się w ogromnej mierze do rozwoju powiatów, którymi administrował. Za swe zasługi został ogłoszony honorowym obywatelem Włoszczowej w 1924 roku oraz Aleksandrowa Kujawskiego, Ciechocinka, Nieszawy i Radziejowa w 1933 roku. Na cześć starosty, 23 lipca 1933 roku powołano do życia Fundusz Stypendialny im. Stanisława Wasiaka, mający wspierać działalność organizacji społecznych z terenu powiatu nieszawskiego. Fundusz powstał z dobrowolnych składek mieszkańców i samorządów z terenu powiatu, a odsetki uzyskane dzięki wkładowi pieniężnemu miały stanowić nagrodę dla najaktywniejszych organizacji społecznych, działających w granicach administracyjnych powiatu nieszawskiego. Nagrody były wręczane co roku, w dniu 11 listopada. Kilka lat wcześniej, decyzją Sejmiku Powiatowego z 29 listopada 1929 roku, w związku z otwarciem w Aleksandrowie Kujawskim Szkoły Rzemiosł im. Józefa Piłsudskiego, powołano do życia Fundusz Stypendialny dla młodzieży rzemieślniczej im.

Stanisław Wasiak - starosta nieszawski w latach 1927-1935

starosty Stanisława Wasiaka. Stanisław Wasiak był również członkiem wielu lokalnych organizacji społecznych. M.in. w latach 1928-1935 był prezesem Zarządu Powiatowego Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej. Za jego sprawą powołano do życia w grudniu 1929 roku tygodnik „Rolnik Nieszawski” (1929-1934), który następnie pod nazwami „Głos Nieszawski” (1934-1938) i „Głos Kujaw” (1939), stał się pierwszą regionalną, systematycznie wydawaną w Aleksandrowie Kujawskim, gazetą. Za swe zasługi był wielokrotnie odznaczany najwyższymi, cywilnymi orderami m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Polonia Restituta. Wiosną 1935 roku został przeniesiony do Płocka, gdzie objął stanowisko prezydenta miasta. Tą funkcję pełnił do 7 września 1939 roku. W czasie okupacji hitlerowskiej został aresztowany przez Gestapo i umieszczony w 1940 roku w jednym z niemieckich obozów koncentracyjnych, skąd nigdy nie powrócił. Dokładna data śmierci Stanisława Wasiaka nie jest znana. Czas, aby nazwisko dawnego administratora powiatu nieszawskiego ponownie zagościło w pamięci mieszkańców miasta, szczególnie że nadal stykamy się na co dzień ze świadectwami jego działalności. Zarówno Zespół Szkół nr 2, jak i stadion miejski mają już swych patronów, lecz może w przyszłości Stanisław Wasiak mógłby zostać uhonorowany nazwaniem którejś z nowych uliczek jego imieniem, tak jak 80 lat temu wyróżniono go honorowym obywatelstwem Aleksandrowa Kujawskiego.

Piotr Miernik miernik.piotr@wp.pl

W przedszkolu nr 1 w Aleksandrowie Kuj. „GAZETA ALEKSANDROWSKA” Wydawca: Wydawnictwo Kujawy www.kujawy.media.pl Adres kontakt.: ul. Słowackiego 8, 87-870 Aleksandrów Kuj., e-mail:stanislaw.bialowas@wp.pl Redaktor naczelny Stanisław Białowąs tel. 600-15-68-05, tel. 54 237-05-05

Przyjmowanie reklam 608 455 658, 600-15-68-05 nakład: 6.000 egz.

Tydzień dla Ziemi Celem akcji ekologicznych w przedszkolach i szkołach jest wykształcenie u dzieci nawyku i chęci mądrego gospodarowania zasobami przyrody i wytworami człowieka, szerzenie wiedzy na temat ochrony środowiska. Są to działania tak ważne i potrzebne współczesnej młodzieży, iż zaproszeni do współpracy i patronatu goście wyrazili duże zainteresowanie i chęć udziału. Cały tydzień dzieci przygotowywały scenografię oraz nabywały wiedzę na tematy: woda, powietrze, zdrowe odżywianie się i segregacja śmieci. Podsumowaniem była „Olimpiada Małego Ekologa” w grupie Stokrotki. Samodzielnie przygotowanym okrzykiem o tematyce eko mobilizującym swoich liderów zagrzewali do pracy koledzy z grup: Stokrotki, Biedronki i Pszczółki. Zwycięzcami okazali się wychowankowie grupy Pszczółki. Pokaz mody z materiałów ekologicznych i odpadowych przygotowały dzieci z rodzicami z grupy Biedronki. Dzieci otrzymały odznaki i kolorowani, liderzy upominki, a całe grupy duże kartony - niespodzianki. Za fundowane upominki serdecznie dziękujemy m.in. burmistrzowi miasta i Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Organizatorkami były: Jolanta Linowska, Marlena Ciesielska, Emilia Gwizdalska. (ge)

Uczestnicy olimpiady małego ekologa


24

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Święta

www.kujawy.media.pl

nr 72, marzec 2013

Zdrowych, pogodnych

Świąt Wielkanocnych pełnych wiary, nadziei i miłości, radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół mieszkańcom Aleksandrowa Kuj. i powiatu aleksandrowskiego życzą

Edyta Stefaniak-Mansour i Lotfi Mansour z NZOZ „Przychodnia Rodzinna” w Aleksandrowie Kujawskim i Ciechocinku

Powstanie styczniowe Powstanie Styczniowe w latach 1863 – 1864 było zbrojnym wystąpieniem przeciwko Rosji. Było to największe polskie powstanie narodowe. Za jego początek przyjmuje się datę 22 stycznia 1863 roku. O jego przyczynach i skutkach rozmawiano w Aleksandrowie Kujawskim na konferencji naukowej zorganizowanej przez burmistrza miasta. W trakcie sobotniej konferencji licznie przybyli miłośnicy historii mogli wysłuchać 16 wystąpień, w których zaprezentowano tematykę powstańczą nawiązującą nie tylko do działań zbrojnych ale także do życia codziennego czy kulturalnego ówczesnych Kujaw. Swoją rolę w trakcie powstania odegrał także aleksandrowski dworzec kolejowy w Aleksandrowie Kujawskim. To dzięki działającej w tym miejscu konspiracji polscy powstańcy otrzymywali niezbędne do walki wsparcie. (n)

Hercerska piosenka XVII Wojewódzki Festiwal Piosenki Harcerskiej i Turystycznej „Wesołe Nutki” organizowany przez Komendę Hufca ZHP w Aleksandrowie Kujawskim przy udziale MCK odbędzie się w tym roku 27 kwietnia. Zgłoszenia przyjmowane są do 15 kwietnia na adres: Miejskie Centrum Kultury ul. Parkowa 3,87-700 Aleksandrów Kujawski (TYLKO pisemnie) lub email:barbaraklaczynska@onet.eu Celem festiwalu jest prezentacja dorobku harcerskich, dziecięcych i młodzieżowych zespołów, promowanie piosenki turystycznej i harcerskiej, młodych wykonawców. Oceniane będą zespoły i soliści. Więcej informacji pod nr tel. kom. 880 817 540. (n)

Gazeta Aleksandrowska nr 72 (2013)  
Gazeta Aleksandrowska nr 72 (2013)  
Advertisement