Page 1

W Przedszkolu Samorządowym nr 3 w Aleksandrowie Kujawskim rozstrzygnięto konkurs plastyczny pt. „Podróż do krainy bajki – moja ulubiona postać”. Został zorganizowany w związku ze zbliżającą się uroczystością nadania przedszkolu imienia.

Z końcem kwietnia mija czas składania rocznych zeznań podatkowych. Urząd Skarbowy w Aleksandrowie Kujawskim wydłuża godziny pracy. Wyjątkowo 24 kwietnia (sobota) będzie czynny od godz. 7.00 do 15.00. W następnym tygodniu, w dniach 26-30 kwietnia codziennie otwarty będzie do godz. 18.00.

r. 20

Czytaj st

MIESIĘCZNIK INFORMACYJNO-PUBLICYSTYCZNY Czytaj str. 11 Do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Aleksandrowie Kujawskim nadszedło 8 ton żywnosci dla najbiedniejszych mieszkańców.

BYLIŚMY na Oddziale Chirurgii Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kuj.. Specjalizuje się w operacjach tarczycy, pęcherzyka żółciowego, nowotworów. Wykonuje się ponadto wszystkie operacje onkologiczne, łącznie z przeszczepami skóry.

ALEKSANDRÓW KUJAWSKI - POWIAT

To nie była zwyczajna lotnicza katastrofa, choć takie kończą się zazwyczaj tak samo, śmiercią wszystkich pasażerów. Zginął Prezydent z żoną, ostatni prezydent na uchodźstwie, liczna grupa parlamentarzystów z czołówki życia politycznego, nie mniej aktywni pracownicy Kancelarii Prezydenta, szefowie wszystkich rodzajów wojsk z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, kapelani, wreszcie wielu szefów centralnych urzędów i instytucji. W sumie wsiadło do samolotu 96 osób i już nikogo więcej nie zobaczymy. Ale jeszcze coś szczególnego powoduje, że była to tragedia nadzwyczajna – dotyczyła delegacji państwowej na uroczystości upamiętniające zamordowanie kilkudziesięciu tysięcy polskich oficerów w lasach Katynia, Miednoje i innych miejscach 70 lat temu. Przez dziesiątki lat miejsce to próbowano wymazać z narodowej pamięci, pomniejszyć rozmiary mordu, usprawiedliwić sprawców. Pierwszą tragedię przez jakiś czas udawało się skryć przed światową opinią publiczną, druga natychmiast trafiła na czołówki programów informacyjnych świata i wydobyła z mroków zapomnienia (nie w Polsce) tamtą z 1940 roku. Świat, ale i Rosjanie dowiedzieli się o czymś, o czym nie mieli pojęcia. Cel tego wyjazdu – złożenie hołdu pomordowanym i tragiczny jego koniec pod Smoleńskiem uzasadnia, dlaczego katastrofa wstrząsnęła nie tylko Polakami, ale także całym światem.

kwiecień 2010, nr 36 (III rok) 0 zł

W jednej chwili zginęło tak wielu, tak wybitnych

CZYTAJ str. 2,3,8

Aleksandrów Kuj., 19 kwietnia 2010 rok

List otwarty do radnych Rady Miejskiej Aleksandrowa Kujawskiego! Szanowni Państwo! Zarząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego ogłosił nabór wniosków o dofinansowanie ze środków unijnych projektów na rozwój infrastruktury kultury. Wnioski mogą być składane od 24 kwietnia do 7 maja bieżącego roku. Na tę decyzję Aleksandrów Kujawski czekał z górą trzy lata. Tymczasem Miejskie Centrum Kultury już w 2007 roku dysponowało dokumentacją na rozbudowę, remont sali widowiskowej i uruchomienie kino-teatru „Marzenie”. Projekt od samego początku został wysoko oceniony przez stosowne organa i pozytywnie zaakceptowany przez sąsiednie gminy i samorząd powiatowy przy sporządzaniu tzw. list indykatywnych. Obecnie ma on niemal stuprocentową szansę na otrzymanie do 4 mln zł dofinansowania. Warunkiem jest jednak m.in. niezaleganie Miejskiego Centrum Kultury wobec Urzędu Skarbowego i ZUS, po-

Czytaj str. 4

fot. Stanisław Białowąs

ISSN 1897-8908

twierdzające normalną sytuację finansową i zabezpieczenie wkładu własnego. Tych warunków obecnie Miejskie Centrum Kultury nie spełnia, głównie z powodu niezgodnego z prawem finansowania działalności Miejskie Centrum Kultury przez Radę Miejską. Należy jednak stwierdzić, iż przy podjęciu nadzwyczajnych działań, dług wobec skarbu państwa może być spłacony, a także może zostać zagwarantowany udział środków własnych, niezbędny na realizację tej inwestycji i złożenie wniosku o środki z UE Załatwienie tej sprawy leży przede wszystkim w rękach grupy radnych „Przymierze Samorządowe” obecnie rządzącej miastem, tj. radnych: Józefa Kaźmierczaka, Piotra Prusaczyka, Eugeniusza Krawca, Marka Laskowskiego, Romana Różańskiego, Donata Jakubowskiego, Wioletty Popow, Tomasza Krzemińskiego i radnej niezależnej Teresy Warian-Ostrowskiej. A zatem, jeśli Państwo Radni nic nie zrobicie w sprawie zapewnienia Miejskie-

mu Centrum Kultury stabilizacji i udzielenia promesy finansowej dla złożenia wniosku konkursowego, to Aleksandrów Kujawski straci niepowtarzalną, wręcz historyczną szansę uzyskania środków z zewnątrz (pozabudżetowych), a bez nich sali widowiskowej wraz z kinem przez długie lata w Aleksandrowie Kuj. nie będzie. Nadmieniam, że w takiej sytuacji zostaną również stracone bezpowrotnie środki w wysokości około 170 tys. zł wydatkowane z budżetu gminy na dokumentację techniczną, studium wykonalności i inne niezbędne dokumenty, oraz zadania preinwestycyjne dotyczące wyżej wskazanego zamierzenia inwestycyjnego. Dodajmy, że o tym stanie rzeczy informowałem już Państwa wielokrotnie. Uprzejmie przy tym informuję, iż złożyłem również w tej sprawie wniosek do Burmistrza Miasta o zwołanie sesji nadzwyczajnej.

Z poważaniem Mariusz Trojanowski dyrektor Miejskiego Centrum Kultury w Aleksandrowie Kujawskim

W urzędach miast i gmin wyłożone zostały księgi kondolencyjne, w kościołach odbywały się msze w intencji Prezydenta i towarzyszących mu członków delegacji, zapalano znicze w miejscach gdzie wystawiono zdjęcia pary prezydenckiej wraz z listami wszystkich osób, które poniosły tragicznie śmierć. W Aleksandrowie Kuj. odbyła się wspólna sesja rad powiatu oraz miasta i gminy. Delegacje złożyły kwiaty pod Pomnikiem Lotników Polskich. Na zdjęciu: kwiaty składają dyrektorzy placówek oświatowych Aleksandrowa Kujawskiego.

Bez złudzeń Dramatyczny apel dyrektora MCK Mariusza Trojanowskiego to desperacka próba ratowania od lata planowanej i oczekiwanej inwestycji. Powinny go wesprzeć wszystkie środowiska Aleksandrowa Kujawskiego, którym los miasta nie jest obojętny. Ale nie mam żadnych złudzeń. Nawet gdyby Trojanowski miał stuprocentowe zapewnienie, że na kino-teatr otrzyma nie 4 miliony złotych, ale 4 miliardy to i tak radni rządzący miastem nie kiwnęliby palcem w bucie, aby te środki pozyskać. W tej chwili gra idzie nie o zrobienie czegoś dobrego dla miasta, wycofanie się z błędnych decyzji, przemyślenie, co po czterech latach kadencji pozostawi się po sobie. Batalia idzie o doprowadzenie MCK do upadku i przejęcia władzy, póki jeszcze można. Utwierdzają mnie w tym przekonaniu ostatnie decyzje oraz zapowiadane zmiany w statucie MCK, które sprowadzają się do likwidowania działalności, bez zastanowienia się co dalej. Apel Trojanowskiego mówi jednak wyraźnie, od jakich konkretnych radnych, znanych z imienia i nazwiska w tej chwili zależy los tej inwestycji. Warto ich zapamiętać.

Stanisław Białowąs


ALEKSANDROWSKA I 2 I GAZETA www.kujawy.media.pl

Nekrologi

nr 36, kwiecień 2010

Pogrążeni w najgłębszym żalu Czcimy pamięć Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz wszystkich osób, które towarzyszyły Mu w tragicznym locie do Katynia

Parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej RP Województwa Kujawsko-Pomorskiego

Wstrząśnięci niewyobrażalną tragedią, z najgłębszym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci

Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego wraz z Małżonką oraz przedstawicieli wysokich władz Rzeczypospolitej Polskiej

Członkowie Platformy Obywatelskiej RP Powiatu Aleksandrowskiego


nr 36, kwiecień 2010

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Wydarzenia

www.kujawy.media.pl

3

Pogrążeni w smutku Była to sesja samorządów: Powiatu Aleksandrowskiego, miasta Aleksandrów Kujawski i gminy Aleksandrów Kujawski jaka nigdy dotąd nie odbyła się. Radni tych trzech samorządów nie zasiedli na swoich miejscach, przybyli także przedstawiciele Ciechocinka, Nieszawy, Bądkowa, Konecka i Raciążka, Zakrzewa, Wagańca. Obrady poprowadził przewodniczący Rady Powiatu Janusz Chmielewski, w towarzystwie Piotra Prusaczyka – przewodniczącego rady Miejskiej oraz Waldemara Bartczaka - przewodniczącego Rady Gminy. Po odegraniu hymnu państwowego uczestnicy minutą ciszy uczcili pamięć tragicznie zmarłych 96 osób, które wyleciały 10 kwietnia na uroczystości 70-lecia zbrodni katyńskiej. Później radni przez aklamację przyjęli uchwałę następującej treści: „Wyrażamy żal i składamy hołd ofiarom katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 roku, w której zginę-

li Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński z małżonką Marią Kaczyńską, przedstawiciele parlamentu, Kancelarii Prezydenta, rządu, instytucji państwowych, sił zbrojnych, kościołów, rodzin katyńskich oraz osoby towarzyszące oficjalnej delegacji państwowej dla uczczenia 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Rodzinom tragicznie zmarłych przekazujemy szczere wyrazy współczucia i solidarności.” Po zakończeniu sesji uczestnicy udali się pod Pomnik Lotników Polskich, gdzie obok ustawione zostało zdjęcie Pary Prezydenckiej wraz z listą wszystkich osób, które zginęły w tragicznym locie. Delegacja powiatu, miasta i gminy oraz przybyli mieszkańcy złożyli wiązanki kwiatów. W siedzibach gmin wyłożone zostały księgi kondolencyjnej, w kościołach odbyły się uroczyste nabożeństwa ku pamięci ofiar katastrofy.

Czytaj też str. 1, 8

W ZWIĄZKU Z TRAGICZNĄ I NAGŁĄ ŚMIERCIĄ

Lecha Kaczyńskiego Prezydenta RP oraz WSZYSTKICH OFIAR KATASTROFY POD SMOLEŃSKIEM

Rodzinom i bliskim Zmarłych Wyrazy głębokiego żalu SKŁADA Burmistrz Aleksandrowa Kujawskiego dr Andrzej Cieśla Delegacja samorządu gminy Aleksandrów Kujawski po wspólnej sesji idzie pod Pomnik Lotników Polskich

Z głębokim żalem i ogromnym smutkiem mieszkańcy gminy WAGANIEC przyjęli wiadomość o śmierci w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem

Prezydenta RP

Lecha Kaczyńskiego wraz z Małżonką

Mieszkańcy gminy BĄDKOWO łączą się w bólu i żalu z całą Polską po tragicznej katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, w której zginęli:

LECH KACZYŃSKI Prezydent RP wraz z małżonką

ostatniego Prezydenta RP na Uchodźstwie

Ryszarda Kaczorowskiego oraz licznych przedstawicieli elit społecznych, politycznych i przedstawicieli władz kraju Wszystkim pogrążonym w smutku Rodzinom, Bliskim, Współpracownikom składamy wyrazy współczucia w imieniu mieszkańców naszej gminy Przewodnicząca Rady Gminy Monika Szejner

Wójt Wagańca Piotr Marciniak

CZŁONKOWIE DELEGACJI PAŃSTWOWEJ, udającej się oddać hołd pomordowanym w Katyniu Składamy w imieniu mieszkańców gminy Bądkowo rodzinom i przyjaciołom ofiar wypadku pogrążonym w żałobie

wrazy najgłębszego współczucia Przewodniczący Rady Gminy Dariusz Skierkowski

Wójt Bądkowa Janusz Zaremba

Z ogromnym żalem, zasmuceni i wstrząśnięci, w poczuciu ogromnej straty Rodzinom i Bliskim Ofiar katastrofy lotniczej 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem z Prezydentem RP

Lechem Kaczyńskim wyrazy głębokiego współczucia

składają Samorząd sk im mieszkańcy gminy Aleksandrów Kujawski Przewodniczący Rady Gminy Aleksandrów Kuj. Waldemar Bartczak

Wójt Gminy Aleksandrów Kuj. Andrzej Olszewski


ALEKSANDROWSKA I 4 I GAZETA www.kujawy.media.pl Oddział chirurgiczny Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim został doceniony przez Narodowy Fundusz Zdrowia i otrzymał w kontrakcie na 2010 rok o 10 punktów więcej, a to przełoży się na zwiększenie zakresu świadczonych usług. Dwa lata temu NFZ płacił także, choć z opóźnieniem, za leczenie pacjentów przyjętych poza wyznaczonym limitem. W minionym roku Fundusz zdecydowanie oświadczył, że za tę grupę płacić nie będzie. W efekcie do czerwca przyjmowano wszystkich, kto się zgłosił, a w drugim półroczu zaczęto wyznaczać odleglejsze terminy przeprowadzenia zabiegów, przesuwając je nawet na 2010 rok. - Spowodowało to spiętrzenie w styczniu i lutym, ale długich kolejek nie było, a nowe terminy były ustalane z pacjentami, w zależności od zaawansowania choroby - mówi dr n.med. Jerzy Beciński, ordynator oddziału chirurgicznego aleksandrowskiego szpitala. - Oczywiście nawet w okresie, kiedy mieliśmy limity wykorzystane to pacjenci wymagający natychmiastowej operacji byli do szpitala przyjmowani. Oddział przez całą dobę, w niedziele i święta pełni dyżury. W minionym roku to tutaj uratowano życie młodemu człowiekowi, którego podczas powrotu z dyskoteki potrąciły dwa samochody. Sprawę szczegółowo opisywały „Fakty”. Kawałki karoserii znajdowały się w ciele ofiary. Nikt nie dawał mu szans na przeżycie, tak był poturbowany. Na szczęście, po wielogodzinnej operacji życie młodemu człowiekowi uratowano. Było to możliwe dzięki szybkiej interwencji medycznej. W ratowaniu ludzi decydują często minuty od wypadku. Jeśli ratunek przyjdzie natychmiast, to jest szansa uratowania życia. Ale w medycynie bardzo liczy się fachowe przygotowanie lekarza. W aleksandrowskim szpitalu pracuje doświadczona kadra chirurgów, o czym świadczyć może fakt, że leczeni są tutaj pacjenci z innych powiatów: włocławskie-

nr 36, kwiecień 2010

Zdrowie

Byliśmy na chirurgii

Chory trafia w dobre ręce go, radziejowskiego, lipnowskiego, ale przyjeżdżają także chorzy z Torunia i innych miejscowości w kraju. - Gdyby nasz szpital przyjmował jedynie mieszkańców powiatu aleksandrowskiego, to oddział chirurgiczny by się nie utrzymał – mówi Władysław Koc, wicestarosta aleksandrowski. - Liczba chorych wymagających operacji chirurgicznej jest na szczęście ograniczona. Przyjmuje się zatem pacjentów na równych prawach z innych powiatów. Co ważne, oni chcą być tutaj operowani, co dowodzi, że pracujący tu lekarze gwarantują dobre warunki leczenia. W medycynie, jak w innych dziedzinach, obowiązuje także wąska specjalizacja. Oddział chirurgiczny w Aleksandrowie specjalizuje się w operacjach tarczycy,

pęcherzyka żółciowego, nowotworów, w tym jelita grubego. Wykonuje się ponadto wszystkie operacje onkologiczne, łącznie z przeszczepami skóry. Nie zajmuje się chirurgią naczyniową, poza oczywiście doraźnymi zabiegami, których uniknąć nie sposób. Oddział ściśle współpracuje

Sala operacyjna, u góry ordynator chirurgii dr Jerzy Beciński

Śmierć na drzewie NIESZAWA. W wypadku drogowym śmierć na miejscu poniosły dwie osoby. Dyżurny policji w Aleksandrowie Kujawskim odebrał w południe 12 kwietnia zgłoszenie o wypadku drogowym. Na miejsce natychmiast wysłany został patrol policji. Do zdarzenia doszło w Nieszawie. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, była już karetka pogotowia. Lekarz stwierdził zgon dwóch osób. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierująca deawoo, 19-letnia kobieta, z nieustalonych przyczyn zjechała na przeciwległy pas ruchu i uderzyła w przydrożne drzewo. Ona i 5-letnie dziecko ponieśli śmierć na miejscu. Drugi pasażer pojazdu został przewieziony, z obrażeniami ciała do szpitala w Toruniu. Funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora wyjaśniają okoliczności tego wypadku.

Próba przekupstwa ZAKRZEWO. Podczas kontroli drogowej w Zakrzewie zatrzymany został 60-letni mężczyzna, który kierował iveco. Przekroczył dozwoloną prędkość o 37 km. Za wykroczenie policjant nałożył mandat w kwocie 300 złotych i 6 pkt karnych. Mężczyzna wrzucił do radiowozu 100 zł . Zamiast zapłacić mandat i zapomnieć o przykrym całym zdarzeniu, 60-latek będzie się tłumaczył w sądzie. Usłyszał zarzut wręczenia korzyści majątkowej osobie pełniącej funkcję publiczną. Grozi mu za to przestępstwo kara do 8 lat więzienia. post. Marta Krupa

z innymi placówkami, m.in. z kliniką profesora Marka Jackowskiego na Bielanach w Toruniu, szpitalem uniwersyteckim im. Jurasza w Bydgoszczy, Centrum Onkologii w Bydgoszczy dokąd wysyła się pacjentów na dalsze leczenie, chemioterapię, radioterapię, brochyterapię itp. Powiatowe szpitale na ogół nie są do tego przygotowane, aleksandrowski również. Ordynatorem oddziału chirurgii od 2002 roku jest dr n.med. Jerzy Beciński, przez lata lekarz wojskowy. Wygrał konkurs po odejściu na emeryturę ordynatora Jana Maślińskiego. Doktor Beciński już wcześniej przyjeżdżał z Torunia, gdzie pracował etatowo, wykonując operacje. Szpital więc doskonale znał. - Wraz ze mną rozpoczął pracę dr n. med. Krzysztof Kroina, później współpracę podjął wysokiej klasy konsultant prof. Waldemar Jędrzejczyk – wspomina ordynator Beciński. - Do Aleksandrowa przyjeżdża onkolog doktor Krzysztof Szczepański. Mamy też młodych, którzy podjęli specjalizację – to Krzysztof Lang i Oskar Troszczyński. Pracuje na oddziale także Batbayar Tseyen-Osidov z Mongolii. Ordynator Beciński wprawdzie o emeryturze nie myśli, ale czas szybko płynie, i jak sam mówi, musi komuś kiedyś oddać pałeczkę. Jego prawą ręką jest zastępca ordynatora, doktor Sławomir Miedziński. W 2008 roku w aleksandrowskim oddziale wykonano 1300 zabiegów, co oznacza że dziennie przeprowadzano ich kilka, a nawet kilkanaście. W minionym roku operacji było znacznie mniej, ale wzrosła liczba zabiegów trudnych, skomplikowanych. Operacje wymagają coraz więk-

Wymordowali stado gołębi

Nocne... „psoty” Wyrywanie gołębiom głowy, niszczenie znaków drogowych młodzi ludzie uznali za... „psoty”, będące tradycją wielkanocną. Wszystko zaczęło się tuż przed północą i trwało do około 6.00 rano (3 kwietnia). Wtedy to dyżurny policji w Aleksandrowie Kujawskim odebrał zgłoszenie, że w Odolionie, grupa młodych mężczyzn niszczy mury. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. Mundurowi jadąc na miejsce zdarzenia, zobaczyli poniszczone przęsła i porozbijane konstrukcje betonowe. Dojeżdżając na miejsce, zauważyli grupę około 10 osób, która to na widok radiowozu rozbiegła się w kierunku lasu. Policjanci ruszyli w pościg. Zatrzymali jednego ze sprawców, później jeszcze siedem osób. Jak

się okazało, oprócz uszkodzonego muru, młodzi ludzie uszkodzili znaki drogowe, a co najgorsze pourywali głowy trzydziestu gołębiom. Najpierw włamali się do gołębnika, a potem dokonali okropnego uboju. Sprawcy mieli od 15 do 19 lat. Jak tłumaczyli, chcieli tylko podtrzymać tradycję „psotnej nocy”. Niestety, za chuligańskie wybryki odpowiedzą przed sądem. Dwóch nieletnich po spisaniu zeznań na święta zwolniono do domu. Ich losem zajmie się sąd rodzinny. Pozostali, Wielkanoc spędzili w policyjnym areszcie. We wtorek po świętach usłyszeli zarzuty uszkodzenia mienia, co zagrożone jest karą do 5 lat więzienia. Odpowiedzą także za uszkodzenie znaków drogowych. (jot)

szej wiedzy, z pomocą przychodzi lekarzom coraz nowocześniejszy sprzęt. Dzięki programowi unijnego wsparcia szpitala oddział wzbogacił się, o czym pisaliśmy, o nowoczesny podwójny zestaw laparoskopowy. Dzięki temu zakupowi można już operować trzy pęcherzyki dziennie. Nowy sprzęt pozwoli na wykonywanie operacji jelita grubego bezinwazyjną metodą stosowaną przez nieliczne kliniki w kraju. W operacjach tych specjalizuje się dr Krzysztof Kroina, który nadal zdobywa wiedzę i doświadczenie u prof. Jackowskiego. - Gdybyśmy nie otrzymali tego nowoczesnego laparoskopu, to by nikt nie umiał takich operacji nowoczesną metodą wykonywać – mówi ordynator Beciński. Nowy sprzęt jest więc koniecznością, bo zmienia metody operowania i leczenia. Pracę oddziału trudno byłby sobie wyobrazić bez pielęgniarek i innej obsługi. Wiele osób ma wyższe wykształcenie magisterskie lub licencjackie, za sobą duże doświadczenie. Oddziałową jest Jadwiga Grochulska, a jej zastępcą Beata Tuszyńska. W oddziale chirurgii pracują pielęgniarki: Beata Rusek, Jolanta Wiśniewska, Grażyna Żychlewicz, Edyta Pomianowska, Małgorzata Szrajber, Renata Murawska, Sylwia Górecka-Waszak, Bożena Jarecka, Małgorzata Dzóbich, Żaneta Błasińska, Renata Dziennik, Anna Ode, Franciszka Siuty-Centkowska, Beata Król. Oddział posiada 40 miejsc, składa się z kilkunastu pomieszczeń. Dbają o nie Marzena Sekuła, Małgorzata Gajewska, Anna Przybylska, Anna SucheńskaChmielewska, Małgorzata Kamińska, Grażyna Śmigiel, Małgorzata Dudzińska. Nad całością dokumentacji i rozliczeń z NFZ, bieżącą pracą administracyjną czuwają panie z sekretariatu: Elżbieta Chlebosz i Jadwiga Malinowska.

(St.B.)

Spotkanie z rzeźbiarką SŁUŻEWO. Gminna Biblioteka Publiczna w Służewie zaprasza na wystawę rzeźby i wieczór autorski KRYSTYNY TRZECIAK.Spotkanie odbędzie się 23 kwietnia (piątek) o godzinie 18.00 w budynku biblioteki przy ul. Brzeskiej 1.

Turniej piłkarski 23 kwietnia (piątek) w godz. 15.30-19.00 na sztucznej murawie przy ul. Szczygłowskiego 5 w Aleksandrowie Kujawskim odbędzie się otwarty turniej piłki nożnej „April Cup” dla uczniów szkół podstawowych. Organizatorami są Aleksandrowska Szkółka Piłki Nożnej „VIKING” i Gmina Miejska Aleksandrów Kujawski.

Od 15 maja zmieni się dotychczasowy sposób wybierania numerów krajowych. Połączenia będą realizowane z pominięciem początkowej cyfry „0” przed numerem kierunowym.


nr 36, kwiecień 2010 Rok temu radni Aleksandrowa Kujawskiego nie zgodzili się na sprzedanie nieruchomości po byłej bibliotece przy ul. Dworcowej w Aleksandrowie Kujawskim za 152 tys. zł. Po dwóch nieudanych przetargach nieruchomość oddana zostanie za 65 tys. zł. Przez upór i niekompetencję budżet miasta stracił 87 tys. zł.

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Decyzje

www.kujawy.media.pl

5

Awantura na stacji paliw

Rok temu uważali, że nie zgodzili się

Niekompetencja kosztowała 87 tys. zł

Wracamy do sprawy sprzedania starego budynku po byłej bibliotece przy ulicy Dworcowej wraz z przyległym do niej niewielkim terenem. W 2008 roku proboszcz parafii Rzymsko-Katolickiej pw. Przemienienia Pańskiego zwrócił się do burmistrza Aleksandrowa Kujawskiego o umożliwienie mu kupna w formie bezprzetargowej nieruchomości przy ulicy Dworcowa 17. Znajduje się na niej stary budynek zajmowany przed kilkoma laty przez miejską bibliotekę oraz kilkaset metrów gruntu.

Aleksandrowscy policjanci zatrzymali dwóch pijanych mężczyzn, którzy wszczęli awanturę na stacji paliw i uszkodzili stojący w pobliżu samochód. W nocy (5 kwietnia) w drugim dniu świąt dwóch nietrzeźwych mężczyzn wszczęło awanturę, na stacji paliw w Aleksandrowie Kujawskim. O zdarzeniu został powiadomiony dyżurny policji. Natychmiast wysłał na miejsce patrol. Na miejscu okazało się, że 21 i 28-letni mężczyźni, mieszkańcy powiatu aleksandrowskiego wszczęli awanturę z personelem, a następnie pokopali stojące w pobliżu audi. Obaj byli pijani. Młodszy miał 1,1 promila, a starszy prawie 1,7 promila w organizmie. Sprawcy zostali zatrzymani, a później usłyszeli zarzuty uszkodzenia mienia. Przestępstwo to jest zagrożone karą do 5 lat więzienia. Odpowiedzą również za zakłócanie porządku publicznego. (bis)

Propozycja po latach Biblioteka wyprowadziła się stamtąd ze względu na zły stan techniczny budynku w 2004 roku. Nieruchomość trzykrotnie próbowano sprzedać na przetargu, ale chętnego nie było. Z ekspertyzy technicznej wynika, że dom praktycznie nie nadaje się do remontu, gdyż koszty napraw i modernizacji przekroczyłyby budowę nowego podobnego obiektu. Pomieszczenia są w nim wysokie, ogrzewanie kosztowne, przebudowa wnętrza skomplikowana. Niekorzystne jest też położenie, gdyż dojazd jest ograniczony. Chęć kupienia nieruchomości w cenie oszacowanej przez rzeczoznawcę zgłosił rok temu proboszcz parafii Leszek Malinowski. - Zamierzam budynek wyburzyć, a teren przeznaczyć na parking ogólnodostępny – tłumaczył proboszcz. - W planie mamy także rozebranie znajdującej się na terenie kościelnym dawnej salki katechetycznej i postawienie przy kościele kaplicy przedpogrzebowej. Budowa parkingu jest koniecznością, gdyż podczas uroczystości przyjezdni nie mają gdzie postawić samochodu. Chodzi też o poprawienie estetyki przykościelnego terenu.

Komisja mówi „nie” Sprawa z wnioskiem o wyrażenie zgody na bezprzetargowe zbycie nieruchomości trafiła do Komisji Techniczno-Inwestycyjnej Rady Miejskiej. Zbywanie majątku gminy leży bowiem w kompetencji rady. W obradach komisji uczestniczyli jedynie radni Klubu Przymierze Samorządowe: Marek Laskowski – przewodniczący komisji, Donat Jakubowski, Eugeniusz Krawiec oraz Roman Różański. Wniosek zaopiniowano negatywnie. Pisaliśmy o tym obszernie o przebiegu tego posiedzenia w kwietniu ubiegłego roku. Radni przekonywali, że nieruchomość jest w doskonałym stanie technicznym i można po remoncie przeznaczyć ją na mieszkania komunalne. Kwestio-

Zgubił żonę Przy kościele powstanie parking i dom przedpogrzebowy nowali ustalenia rzeczoznawcy, nie przyjmowali do wiadomości argumentów wiceburmistrza Jerzego Erwińskiego, że remont byłby zbyt kosztowny, a proboszcz daje gwarancję, że parking bezie służył także mieszkańcom. - Byliśmy tam z wizją lokalną – mówił przewodniczący Marek Laskowski, uchodzący za eksperta budowlanego. - Stropy nie ugięte, mury są zdrowe, budynek można remontować. Wtórowali mu inni radni, m.in. Eugeniusz Krawiec. Na innym spotkaniu, w którym wzięli udział wszyscy członkowie Klubu „Przymierze Samorządowe” (29 maja 2009 r.) wiceprzewodniczący rady Eugeniusz Krawiec rzucił pomysł, aby pustą od pięciu lat ruinę wyremontować i przenieść tam Aleksandrowską Izbę Historyczną i Środowiskowy Dom Samopomocy, któremu można przeznaczyć pierwsze piętro. O tyle był to pomysł niedorzeczny, że ŚDS mieści się w odnowionym kosztem nakładów także wojewody budynku przy ul. Limanowskiego. Podopieczni mają tam dobre warunki pobytu, czego by w obiekcie przy ul. Dworcowej nigdy nie zagwarantowano. Na tymże spotkaniu upierano się, aby budynku proboszczowi bez przetargu nie sprzedawać., a jeśli proboszcz chce ten teren kupić to niech do przetargu stanie.

Niemoralna propozycja Szef klubu Przymierze Samorządowe, Józef Kaźmierczak wystąpił z propozycją... pożyczenia proboszczowi 2 tys. zł, gdyby mu zabrakło, aby mógł stanąć do przetargu. Pisaliśmy o tym spotkaniu w czerwcu ub. roku („Czego to radni nie wymyślą”), pisząc że była to propozycja arogancka, wręcz chamska.

Za sprzedaniem nieruchomości w trybie bezprzetargowym od początku sprawy byli radni klubu POrozumienie. - Uważamy, że kwota 152 tys. złotych, za jaką obiekt został przez rzeczoznawcę wyceniony jest satysfakcjonującą, bo nikt nie da za tę ruinę więcej – mówił radny Jan Urbański z klubu POrozumienie. - Po opuszczeniu budynku przez bibliotekę na przetargi nikt nie reagował. Tego budynku nie opłaca się remontować, bo już dawno by to zrobiono. A teren, na którym stoi pod jakiś market też nie nadaje się. Dla nas ważny był też cel przeznaczenia nieruchomości. Na budowie parkingu skorzystają nie kto inny, jak mieszkańcy. Nie bez znaczenia jest fakt, że poprawi się estetyczny wygląd tego zakątka miasta. Względy społeczne przemawiają zatem za sprzedaniem posesji proboszczowi.

Do trzech razy sztuka Ostatecznie z powodu zdecydowanego sprzeciwu radnych Klubu Przymierze Samorządowe sprawa bezprzetargowego, za kwotę 152 tys. zł sprzedania nieruchomości została zamknięta. Pod koniec roku burmistrz zdecydował się na ogłoszenie ponownego przetargu na sprzedanie budynku i znajdującego się na nim gruntu. Na początku roku odbyły się dwa przetargi. Żaden nie doszedł do skutku, a proboszcz do przetargu nie przystąpił. W pierwszym przetargu cena wywoławcza wynosiła 152 tys. zł (tak jak wynikało to z szacunku biegłego), druga została znacznie obniżona, ale i tym razem chętnego nie było. W tej sytuacji ogłoszono trzeci przetarg – negocjacje cenowe. Tym razem zgłosił się jedynie proboszcz parafii.

Po dyskusji, wymianie argumentów ustalona została przez obie strony kwota sprzedaży na... 65 tys. zł. Proboszcz zgłosił także chęć kupienia sąsiedniej działki, do której praktycznie nie ma dojazdu, więc całość stanowić będzie jeden kompleks. Na sprzedanie tej posesji musi być jednak osobna zgoda Rady Miejskiej. - Plany wobec tego terenu pozostały nie zmienione - mówi proboszcz Leszek Malinowski. - Budynek po byłej bibliotece zostanie wyburzony. To samo zrobimy z dawną salką katechetyczną. Powstanie parking i kaplica przedpogrzebowa. Na pytanie, czy rok temu gotowy był rok temu zapłacić za nieruchomość oszacowana przez rzeczoznawcę cenę 152 tys. zł, proboszcz odpowiada: - Swoją ofertę cały czas traktowałem poważnie.

*** Gdyby rok temu, radni z tępym uporem nie obstawali przy kosmicznych pomysłach remontowania ruiny i udowadniania, że można za nią lepiej zarobić, w kasie miejskiej byłoby o 87 tys. zł więcej. Można więc powiedzieć, że tyle kosztowało miasto zacietrzewienie i niekompetencja. I co ważne stracono rok, bo dzisiaj teren wokół kościoła byłby już uporządkowany. Jest to, niestety, kolejny przykład niezdolności grupy radnych, mających w Aleksandrowie Kujawskim władzę do rozwiązywania problemów miasta. Czytaj też str. 19. Stanisław Białowąs

CIECHOCINEK. Do Komisariatu Policji w Ciechocinku około 21.00 przyszła kobieta i zgłosiła zaginięcie męża. Od razu zarządzono poszukiwania mężczyzny. Poszukiwania trwały do późnych godzin nocnych, ale zaginionego nie znaleziono. Następnego dnia, około godziny 10.00 strażacy zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi. Znajdował się w miejscu, gdzie poprzedniego dnia rozstał się z żoną. Jak się okazało, małżonkowie byli razem na spacerze. 82-latek postanowił jednak pospacerować trochę dłużej i rozstał się z żoną. W pewnym momencie stracił orientację i zamiast szukać miejsca, gdzie może przebywać żona, noc spędził bezpiecznie w jednym z pensjonatów. Rano wrócił w miejsce gdzie widział się ostatni raz z żoną i tam spotkał strażaków. post. Marta Kulpa

Diagnosta będzie miał sprawę ZAKRZEWO. W Zakrzewie, funkcjonariusze zatrzymali osobowego passata do kontroli. Jak się okazało, mężczyzna kilka dni wcześniej miał zatrzymany dowód rejestracyjny za brak przeglądu technicznego i niesprawny układ wydechowy. Podczas kontroli wprawdzie miał przy sobie zaświadczenie od diagnosty, że pojazd spełnia warunki dopuszczające samochód do ruchu, ale samochód nadal miał niesprawny układ wydechowy, a progu samochodu częściowo już nie było. Dodatkowo kierujący ciągnął przyczepę, która nie miała oświetlonej tablicy rejestracyjnej. Mężczyzna został ukarany mandatem. Konsekwencje poniesie diagnosta, który dopuszczając do ruchu pojazd w takim stanie popełnił przestępstwo. Grozi mu za to do dwóch lat więzienia. post. Marta Kulpa


I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

W marcu ruszyła sprzedaż nawozów sztucznych, a od maja należy spodziewać się klientów kupujących.... opał na następną zimę. Gdy tylko zrobiło się cieplej, na wsi ruszyły prace polowe. Wzrosło też zainteresowanie zakupami nawozów sztucznych, gdyż bez dodatkowego zasilania roślin nie ma co marzyć o dobrych plonach. - W magazynie mamy wszystkie asortymenty nawozów, od najbardziej poszukiwanych, jak azotowe, fosforowe, potasowe – mówi Renata Patrykowska, zastępca prezesa Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Konecku. - Są oczywiście także różne specjalistyczne mieszkanki. Niektórzy klienci zjawiali się już w styczniu, dokonując zakupów. Co ważne nie musieli od razu odbierać towaru. Od lat stosujemy zasadę, że nawozy po zakupie możemy przechować w naszych magazynach do wiosny. Jest to bardzo wygodna forma, zwłaszcza dla rolników, którzy nie mają własnych, dostatecznie dużych magazynów. Tym sposobem ułatwiają sobie pracę, bo mogą jechać bezpośrednio na pole. Warto dodać, że przechowywanie nawozów jest bezpłatne. Nawozy są towarem sezonowym, więc producenci wykorzystują okres inten-

nr 36, kwiecień 2010

Rolnictwo

www.kujawy.media.pl

Za gotówkę i na raty

Z magazynu GS prosto na pole

Renata Petrykowska, wiceprezes KS w Konecku: - Na wystawie przed biurem obsługi klienta bez trudu można dokonać wyboru potrzebnego nawozu. sywnych zakupów, a jest nim wiosna, kiedy wysiewa się ich na pola szczególnie dużo, do ponoszenia cen. Przed kilkoma laty wprowadzili w tym czasie ogromną podwyżkę, że spowodowała ona załamanie rynku i gwałtowny spadek sprzedaży. W ostatecznym rachunku producenci stracili, odbiło się to też na rentowności handlowców. Później cena raptownie

spadła, co zdezorientowało rolników. Ostatnie lata przyniosły względną stabilizację, ale podwyżek wiosną nie uniknięto. - W tym roku, od marca ceny nawozów azotowych wzrosły o 15-20 zł za tonę - mówi wiceprezes Renata Petrykowska. - W kosztach produkcji rolnej nawozy stanowią znaczącą pozycję, a rolnicy z trudem wiążą koniec z końcem. Wielu ko-

Weekend po pijanemu Niektórym wydawało się, że większość policjantów pojechała do Warszawy i Krakowa, aby strzec porządku podczas uroczystości pogrzebowych. Tymczasem na terenie Aleksandrowa Kuj. i Ciechocinka zorganizowali w sobotę i niedzielę (16-17 kwietnia) akcję pod kryptonimem „WEEKEND” i to z niezłym skutkiem. W działaniach wzięło udział 23 funkcjonariuszy prewencji. Nałożono 46 mandatów karnych, skierowano trzy wnioski o ukaranie do sądu, zatrzymano pięciu nietrzeźwych i dwóch rowerzystów w stanie po spożyciu alkoholu, zatrzymano cztery osoby poszukiwane oraz jedną za posiadanie narkotyków. Rekordzista, 53-letni mieszkaniec powiatu aleksandrowskiego miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Jechał rowerem jedną z głównych ulic Aleksandrowa Kuj.. Poza tym mundurowi zatrzymali jeszcze 41, 51, 53 i 23-latka, którzy wsiedli za kierownicę po głębszym.

Sprzedam tanio przyczepkę samochodową, tel. 600-156-805 Gminne Przedsiębiorstwo Usługowe „ALGAWA”

oferuje do wynajęcia w Aleksandrowie Kuj. atrakcyjne pomieszczenia biurowe Szczegółowe informacje pod nr tel. 54/282-07-70

rzysta z możliwości kupienia nawozów na raty. U nas także są takie możliwości. Sprzedaż ratalną, nawet do roku spłaty, prowadzi Bank AIG oraz Bank Żagiel. Oprocentowanie wynosi 1 procent miesięcznie. My również idziemy rolnikom na rękę i umożliwiamy zapłacenie za towar w czterech miesięcznych ratach. Sprzedaż nawozów w przeszłości stanowiła w

Eliminacje powiatowe 33. Ogólnopolskiego Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym odbyły się Szkole Podstawowej nr 1 w Aleksandrowie Kujawskim. Nad przebiegiem zawodów czuwali policjanci z Komendy Powiatowej Policji.

koneckiej GS, podobnie jak w innych wiejskich spółdzielniach, liczącą się pozycją w handlu artykułami masowymi. Spółdzielnie były praktycznie jedynymi firmami handlującymi tym towarem. Na ogół był on zresztą reglamentowany. Obecnie handem zajmuje się wiele firm. Producenci buraków cukrowych zaopatrywani są w nawozy bezpośrednio przez cukrowanie. Rozliczenia odbywa się po odstawieniu buraków. Ubył więc jeden z ważnych klientów. Ważnym masowym produktem jest sprzedaż opału. I tu zaskakująca wiadomość. Od maja rozpoczną się pierwsze zakupy... na zimę. - Jest to najlepszy okres do robienia zapasów, gdyż ceny są najniższe – mówi wiceprezes Petrykowska. Kopalnie stosują bonifikaty, więc my także obniżamy cenę. Podobnie jak na nawozy, także węgiel można u nas kupić na raty. Z tej formy korzystają głównie emeryci i renciści, którzy do zimy mogą spokojnie spłacić należność za opał. Konecka GS jest dealerem węgla katowickiego holdingu na tę część woj. kujawsko-pomorskiego. Oznacza to, że ma wy-

łączność na jego handel. Zaopatruje więc składnice między innymi gminnych spółdzielni z Czerniewicach, Czernikowie, Lubieniu Kujawskim i innych, różnych sprzedawców. - Bezpośrednio w naszej składnicy w opał zaopatrują się mieszkańcy nie tylko sąsiednich wsi, co jest zrozumiałe, ale także odległego Ciechocinka, gdzie po drodze znajduje się kilka składów – mówi Renata Petrykowska. - Opał sprzedawany przez naszą spółdzielnię pochodzi z kopalni Staszic, wydobywającej węgiel najlepszej jakości. Kostka i orzech cieszą się największym powodzeniem, bo są wysoko kaloryczne. Opał ma odpowiednie atesty, jest pewność, posiada deklarowane parametry. Jest to ważne zwłaszcza w przypadku pieców miałowych, które są przygotowywane na odpowiednie parametry jakościowe. Z tą kopalnią konecka GS współpracuje od wielu lat. Prezes Władysław Wochna był przez wiele lat (od 1993 do 1999 roku) członkiem zarządu Stowarzyszenia Autoryzowanych Dealerów. Nadal utrzymuje z nim kontakt. Spółdzielnia w Konecku jest dla katowickiego holdingu solidnym partnerem handlowym.

(St.B.)

Powiatowe eliminacje turnieju

Bezpieczeństwo w ruchu drogowym

Turniej organizowany był dla szkół podstawowych i gimnazjalnych. Drużyny były trzyosobowe. Turniej składał się z czterech etapów. Młodzież zmagała się z testami z wiedzy o ruchu drogowym, odpowiadała na pytania z zakresu przepisów ruchu drogowego, znaków drogowych, sytuacji na skrzyżowaniach oraz pomocy przedmedycznej. Następnie dzieci zostały poddane próbie radzenia sobie w sytuacji zagrożenia zdrowia. Jeden przedstawiciel z każdej drużyny realizował zadania z zakresu pierwszej pomocy. W tej części praktycznej oceniane były umiejętności jazdy na rowerze. Drużyny musiały pokonać specjalnie przygotowany tor przeszkód oraz wykazać się umiejętnościami poruszania się po miasteczku ruchu drogowego. Nad prawidłowym przebiegiem części praktycznej czuwali policjanci ruchu drogowego.

fot. Nadesłana

6

Pod okiem policjantów przebiegały eliminacje powiatowe Wyniki turnieju. W kategorii szkół gimnazjalnych: I miejsce zajęło – Gimnazjum w Brudnowie, II – Gimnazjum nr 1 w Aleksandrowie Kujawskim; w kategorii szkół podstawowych: I miejsce – SP nr 1 w Aleksandrowie Kujawskim, II – SP w Brudnowie, II miejsce – SP

nr 1 w Ciechocinku, IV miejsce – SP nr 3 w Aleksandrowie Kujawskim. Do dalszego etapu zakwalifikowały się drużyny, które zajęły pierwsze miejsca.

post. Marta Kulpa


nr 36, kwiecień 2010

Rozmowy

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I www.kujawy.media.pl

Grzegorz Karpiński: - Opowiadam się za prostymi i stabilnymi rozwiązaniami, które staną się fundamentem trwałego porządku społecznego. Uważam, że polska rzeczywistość jest nadmiernie regulowana, a ilość tworzonego prawa nijak ma się do jego jakości. Chciałbym, żeby prace parlamentu nawiązały do chlubnych tradycji polskiego prawodawstwa z okresu międzywojennego, gdy wprowadzane w Polsce rozwiązania stawały się wzorem dla całej Europy.

Na skiej Wiej

Wielkie sprzątanie

Rozmowa z posłem Grzegorzem Karpińskim z Torunia, członkiem prezydium Klubu Parlamentarnego PO Rok temu media obwieściły, że Grzegorz Karpiński należy do grupy najlepszych polskich posłów. Mniej błyszczący na trybunie sejmowej, ale niezwykle pracowity w komisjach. Dziennikarze zastanawiali się, czy wytrzyma narzucone sobie tempo pracy. - Jak widać, wytrzymałem, chociaż nic nie jest za darmo. Sprawowanie mandatu – jeśli traktuje się je poważnie – wymaga kondycji maratończyka. Jestem prawnikiem z zawodu i prawo mnie przede wszystkim interesuje. Musi być lepsze, wymagające, choć przyjazne i zrozumiałe. I nad tym pracuję. Polskie prawodawstwo jest krytykowane. Ustawy ledwo wyjdą z sejmu, a już muszą być nowelizowane. - Nie wszystkie. Są dobre ustawy. Na przykład? - Ustawa o partnerstwie prywatno-publicznym. Przed nowelizacją była niewykonalna z powodu zawiłych procedur. Dziś to już nie kwestia ustawy, ale chęci do jej zastosowania. Docierają do mnie głosy, że zwłaszcza prawnicy po swojemu interpretują jej zapisy, co w praktyce oznacza, że praktyka niewiele różni się od czasu przed nowelizacją. Przewodniczę w sejmie PolskoBrytyjskiej Grupie Parlamentarnej. Anglicy bardzo wysoko ocenili nasze przepisy o partnerstwie publiczno-prywatnym. Ich ustawa niewiele różni się od naszej. Powiedzieli, że mamy to co, normalne. Pytanie: dlaczego tam się sprawdza, a u nas nie?

twierdzi, że dwa lata zostały przez rząd Tuska zmarnowane. - Takie jest jej prawo. Nie chcę przez to powiedzieć, że wszystko nam wyszło, ale idziemy do przodu. Nie cofamy się. W życie weszły ustawy, które czynią z Polski pierwszorzędny kraj. Kraj europejski z porządną legislacją. Czy zrozumie to człowiek, który za prąd płaci więcej niż mieszkaniec Austrii lub Niemiec, a dochody Polaków stanowią nie więcej niż 30 proc. tego, co otrzymują Niemcy lub Austriacy. - Odpowiadając na to pytanie, posłużę się opinią mojego kolegi klubowego AntonieTrybunał Grzegorz Karpiński. Abgo Mężydło, który Konstytucyjny solwent Wydziału Prawa i twierdzi, że w Polsce orzeka, że taka Administracji UMK. Dwulub inna ustawa krotnie wybierany do Rady prąd byłby tańszy, kłóci się z konMiasta Torunia; pierwszy gdyby ustawostytucją, mimo raz w wieku 22 lat. Należał dawstwo było tak że nie narusza do Unii Wolności. Potem konsekwentne, jak innych przepiwstąpił do Platformy Oby- jest wobec telekosów. watelskiej. Z jej list uzyskał munikacji. Proszę - Każdy sobie mandat poselski w wybo- porównać dzisiejsze rzepkę skrobie rach w 2007 roku. Repre- i dawne ceny na – na myśli mam zentuje Sejm w rozprawach tym rynku. to, że w minister- przed Trybunałem Stanu. W listopadzie o stwach pisanie W Klubie Parlamentarnym ustaw to wieża PO zajmuje się ustawo- gospodarczych doBabel. Potrzebne dawstwem i kodyfikacją. konaniach i planach rządu rozmawiał jest inne podejpan z biznesmeście. Resort przynami Toruńskiej Loży Bussines gotuje założenia i szkielet ustawy, Centre Club. Po tym, co w a na prawo przełoży ją rządowe ostatnich 16 miesiącach w kraju centrum legislacyjne. Dodam, że Klub Parlamentarny PO też będzie się stało, spotkania parlamentarzystów z przedsiębiorcami miał swojego legislatora. Profewzbudzają wśród dziennikarzy sjonalnie przygotowane ustawy raczej negatywne odczucia. to szansa na mniejszą liczbę - Zależało mi na tym spotkaniu. błędów i pomyłek. Znam te odczucia. Jednak zachęProfesor Balcerowicz w cam do podobnych spotkań, postyczniu mówił, że Polska będzie nieważ pomagają one w tworzegospodarczym tygrysem Europy. niu prawa. Z uwag i wskazówek I miał dużo racji. Gospodarka to ludzi gospodarki korzystaliśmy klucz do pomyślności. Opozycja

twórczo i korzystać będziemy. Nie uważam, że zmarnowaliśmy dwa lata, co tu i tam słychać. Ale też nie była to wyłącznie droga sukcesu. - Szkoda, że na przykład nie wyszło z ustawą o upadłości konsumenckiej. Jej przepisy bardziej dbają o interes wierzyciela niż o interes dłużnika. Zabrakło nam konsekwencji, ale wiem, że komisja „Przyjazne Państwo” błąd naprawi. Z czego można się cieszyć w sferze legislacji gospodarczej? - Żaden z poprzednich rządów nie wprowadził ustawy o swobodzie gospodarczej. Nam się udało, podobnie jak rozszerzenie przepisów o wiążących interpretacjach prawniczych. Wspomnę ustawę o rachunkowości i przepisy podnoszące z 800 tys. euro do 1,2 mln euro próg, od którego małe firmy muszą prowadzić pełną księgowość. Ustawa o rachunkowości ułatwia małym i średnim przedsię-

biorcom rozliczenia z fiskusem. Podniosła próg przychodów dla obowiązku prowadzenia pełnej księgowości w małej firmie. Do fundamentalnych zmian zaliczam nowelizację ustawy podatkowej, która wprowadziła fundamentalną zmianę do polskiego systemu prawa podatkowego, a mianowicie zupełnie nową instytucję „domniemanie uczciwości” podatnika. Podatek będzie naliczany dopiero wtedy, gdy będziemy mieli do czynienia z prawomocną decyzją, w tym również orzeczeniem sądu. Ustaw o zmianie ustawy Prawo dewizowe oraz Kodeks cywilny wyeliminowała nakaz przekształcania spółki cywilnej w spółkę prawa handlowego wbrew woli wspólników oraz obniżyła poziom obowiązkowego kapitału zakładowego w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z 50.000 zł do 5.000 zł i w spółce akcyjnej z 500.000 zł do 100.000 zł. Zmiany w kodeksie postępowania karnego wzmocniły prawo do obrony przez wprowadzenie wyraźnego obowiązku poinformowania zatrzymanego o prawie do skorzystania z pomocy adwokata. Wyeliminowano także możliwość przeciągania tymczasowego aresztowania na długie miesiące, a niekiedy lata. Oczekiwane są zmiany o odpowiedzialności spoczywającej na funkcjonariuszach publicznych. - Trwają prace nad ustawami o zasadach o szczególnej odpowiedzialności tych osób za rażące naruszenie prawa oraz o udostępnianiu informacji gospodarczych. Pierwsza z wymienionych oznacza, że jeżeli wydaną przez siebie decyzją administracyjną urzędnik wyrządzi szkodę, poniesie za to odpowiedzialność. Oczywiście rozróżnimy winę umyślną od nieumyślnej. Ten projekt jest przygotowywany od kilku miesięcy. Dziękujemy za rozmowę.

Grzegorz Karpiński: - „Wielkie sprzątanie” to roboczy tytuł przygotowywanej w Ministerstwie Gospodarki najobszerniejszej, o największym zakresie zmian ustawy-pakietu o charakterze deregulacyjnym, dereglamentacyjnym i derogacyjnym. Zwiększy ona wolność gospodarczą i uprości prawo. Usunie z systemu prawa bariery związane z zakładaniem i prowadzeniem działalności gospodarczej, takie jak zbędne zezwolenia i licencje. Będzie realizować zasadę budowania zaufania państwa do obywatela, w tym do przedsiębiorcy. Wszędzie tam, gdzie względy bezpieczeństwa lub prawo międzynarodowe nie nakładają konieczności składania zaświadczenia, wystarczające będzie oświadczenie obywatela o spełnieniu określonego obowiązku prawnego, czy faktycznego. Ustawa wprowadzi także instytucję „rozszerzonego jednego okienka” oraz ma zwiększyć dostęp do wykonywania zawodów regulowanych, w tym zawodów zaufania publicznego. Zmieni ponad 100 innych ustaw.

7

Kalendarz dla krwiodawców Tradycyjnie już, raz w miesiącu na parkingu przy Urzędzie Miejskim w Aleksandrowie Kujawskim przy ul. Słowackiego 8 parkuje ambulans Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Bydgoszczy, w którym mieszkańcy miasta i powiatu aleksandrowskiego mogą honorowo oddać krew. W roku 2010 jest to każda trzecia środa miesiąca, a więc: 21 kwietnia, 19 maja, 16 czerwca, 21 lipca, 18 sierpnia, 15 września, 20 października, 17 listopada, 15 grudnia.

Ustawy w internecie Rządowe Centrum Legislacji uruchomiło dwa serwisy internetowe, na których można przeczytać w wersji elektronicznej najważniejsze polskie akty prawne. Dokumenty publikowane w Dzienniku Ustaw można czytać i pobierać na dysk poprzez stronę internetową www.dziennikustaw.gov.pl, natomiast dokumenty z Monitora Polskiego poprzez witrynę www.monitorpolski.gov.pl.

Może być bezpieczniej Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ogłosiło dwa konkursy dla jednostek samorządu terytorialnego. Pierwszy pn. „Budujemy Miasteczka Ruchu Drogowego” i drugi „Bezpieczeństwo imprez sportowych” mają na celu zarówno podniesienie stanu bezpieczeństwa jak i edukację dzieci i młodzieży. Projekty należy przesłać na adres Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy - Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego (ul. Jagiellońska 3, 85-950 Bydgoszcz). Termin nadsyłania zgłoszeń upływa 26 kwietnia 2010 r. Ogłoszenie wyników nastąpi 30 maja br. W konkursie „Budujemy Miasteczka Ruchu Drogowego” nagrodzone zostaną projekty dotyczące rozbudowy, doposażenia lub modernizacji miasteczka ruchu drogowego. „Bezpieczeństwo imprez sportowych” jest konkursem, w którym celem jest propagowanie działań zmierzających do podniesienia bezpieczeństwa imprez sportowych przez edukację dzieci i młodzieży w zakresie popularyzowania zasad kulturalnego kibicowania oraz kształtowania nawyków prawidłowego zachowania się w trakcie masowych imprez sportowych. (jot)


ALEKSANDROWSKA I 8 I GAZETAwww.kujawy.media.pl Poniedziałkowy poranek dla wszystkich uczniów i nauczycieli Zespołu Szkół im. M. Danilewicz Zielińskiej w STAWKACH był inny niż zazwyczaj. Pogrążeni w smutku i żałobie spotkaliśmy się na apelu poświęconym wielkiej tragedii narodowej, która miała miejsce 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Takiego scenariusza, jaki zrealizowało życie 10 kwietnia, nie wymyśliłby nikt nawet w najczarniejszych myślach. Słowo Katyń nabrało nowego, symbolicznego znaczenia. Zawsze już będziemy je łączyć z najtragiczniejszymi doświadczeniami naszej Ojczyzny. 70 lat temu na smoleńskiej ziemi śmierć poniosło kilkadziesiąt tysięcy polskich oficerów, żołnierzy i funkcjonariuszy, dziś zginęli ci, którzy zamierzali złożyć im hołd. Po wpływem tych wydarzeń, czując potrzebę oddania czci zamordowanym przed 70 laty i

Mieszkańcy gminy Aleksandrów Kujawski 9 kwietnia spotkali się wieczorem w kościele parafialnym w SŁUŻEWIE, gdzie odprawiona została uroczysta msza święta poświęcona pamięci Jana Pawła II, zmarłego pięć lat temu . Nabożeństwo celebrował oraz homilię wygłosił proboszcz służewskiej parafii ks. Andrzej Zdzienicki. Następnie zebrani przeszli na plac Jana Pawła II położony przy kościele. Tu pod pomnikiem papieskim zostały złożone wiązanki kwiatów oraz zapalono znicze. Zebrani modlili się i odśpiewali Barkę. Msza święta odbyła się w kościołach ALEKSANDROWA KUJ., m.in. w parafialnym Przemienienia Pańskiego, obok którego znajduje się obelisk poświęcony Papieżowi. Delegacja miasta oraz organizacji społecznych i mieszkańcy zapalili znicze. W Nieszawie po nabożeństwie wieczorem uczestnicy udali się na rynek. Tam przed tablicą poświęconą Ojcu Świętemu zapalili znicze. Znicze zapłonęły w Ciechocinku, Wagańcu, Bądkowie, Konecku, Zakrzewie i wsiach powiatu aleksandrowskiego.

70 rocznica Kilka dni później mieszkańcy oddawali hołd pamięci ofiarom zbrodni katyńskiej. Uroczystości te miały wyjątkowy charakter, ze względu na tragiczne wydarzenia pod Smoleńskiem, gdzie w locie do Katynia zginęli prezydent RP Lech

10 IV 2010 r., Tragedia Narodowa. Naszą uwagę przykuł portret Pary Prezydenckiej - Lecha i Marii Kaczyńskich, przepasany czarną szarfą, umieszczony na biało czerwonej fladze. Przy portrecie - harcerska warta honorowa i palące się znicze. Obok, również na tle narodowych barw, widniała długa lista tych, którzy zginęli w katastrofie prezydenckiego samolotu. Zapanowała atmosfera powagi i skupienia. Po chwili wmaszerowały poczty sztandarowe: szkolny i harcerski. Zaśpiewaliśmy hymn państwowy. Obecnych - dzieci, młodzież i nauczycieli - przywitała dyrektor Małgorzata Wdowczyk, która poinformowała o przyczynie dzisiejszego spotkania i podzieliła się swoimi refleksjami. Następnie głos zabrał nauczyciel historyk - M. Drużyński, który przypomniał losy jeńców Starobielska, Ostaszkowa i Kozielska, zamordowanych w Katyniu,

Miednoje i Charkowie. Ks. H. Kołodziejczyk poprowadził modlitwę za zamordowanych i za ofiary katastrofy samolotu rządowego. Uczciliśmy ich pamięć minutą ciszy. W skupieniu wysłuchaliśmy także montażu poetyckiego w wykonaniu młodzieży gimnazjum. Po odmaszerowaniu pocztów sztandarowych rozeszliśmy się do klas. Trudno jednak było nam wrócić do szkolnej rzeczywistości po przypomnieniu tak niezwykłej lekcji historii, smutnej i przygnębiającej, która zaczęła się 70 lat temu, a jej tragiczny ciąg dalszy rozegrał się na naszych oczach.

W hołdzie Papieżowi i pomordowanym w Katyniu

sierżant podchorąży, lekarz; Jerzy Ryszard Idson (18861940) kpt. rezerwy Wojska Polskiego, lekarz. Kilka słów na ich temat wygłosił burmistrz dr Andrzej Cieśla. Na wystawie znalazło się zdjęcie pary prezydenckiej i listy osób, które zginęły w katastrofie samolotu Tu-154 pod Smoleńskiem. 11 kwietnia o godz. 11.30 w Kościele Parafialnym w Służewie odprawiona została uroczysta msza z okazji 70 rocznicy Zbrodni Katyńskiej. Nabożeństwo celebrował oraz homilię wygłosił proboszcz ks. Andrzej Zdzienicki. Na uroczystość przybyli przedstawiciele samorządu gminy z wójtem Andrzejem Olszewskim oraz przewodniczącym Rady Gminy Waldemarem Bartczakiem na czele. Po mszy przybyli zebrali się przy symbolicznym pomniku katyńskim przy ulicy Toruńskiej w Służewie. Pomnik upamiętnia jedną z ofiar zbrodni katyńskiej – porucznika Stanisława Mendelewskiego, który mieszkał w Służewie i został zamordowany w Katyniu. (p)

W Zespole Szkół w Stawkach

KATYŃ i katastrofa

Głos zabrała dyrektor Małgorzata Wdowczyk tragicznie zmarłym feralnej soboty 10 kwietnia, oddaliśmy się wspólnym rozważaniom i modlitwie.

W sali gimnastycznej, gdzie się zgromadziliśmy, powitały nas napisy: Katyń 1940 r. , Smoleńsk

Na szkolnym korytarzu Pan Prezydent i Pierwsza Dama patrzą na nas z portretu przy migotliwym świetle świec…

fot. Zbigniew Woźniak SŁUŻEWO. Uroczystości z okazji 70-lecia mordu katyńskiego. Po lewej - przed złożeniem wieńców i zniczy pod tablicą upamiętniającą porucznika Stanisława Mendelewskiego.

Kaczyński wraz z małżonką Marią, 18 parlamentarzystów, dowódcy wszystkich rodzajów wojsk, wielu przedstawicieli najwyższych władz państwowych W dniu Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej (13 kwietnia) mieszkańcy Aleksandrowa Kujawskiego złożyli podczas modlitwy do Matki Boskiej Fatimskiej w Kościele pw. Przemienienia Pańskiego hołd oficerom pomordowanym w Katyniu 70 lat temu. Za ofiary katastrofy wspólnie odmówiono modlitwę. Podczas wieczoru wspomnień uczniowie ze Szkoły Pod-

stawowej nr 1 w Aleksandrowie Kujawskim wspólnie z Kręgami Rodzin z parafii pw. Przemienia Pańskiego zaprezentowali montaż słowno-muzyczny. Aleksandrowska Izba Historyczna przygotowała wystawę, na której można było zapoznać się z sylwetkami trzech postaci związanych z Aleksandrowem Kujawskim, którzy ponieśli śmierć na rosyjskiej ziemi w 1940 roku. Byli to, przypomnijmy: Karol Palczyński (1917- 1940), podporucznik w grupie technicznej wojsk lotniczych, harcerz; Jerzy Kamiński (1910-1940),

A. Stanek, M. Drużyński fot. Nadesłana

fot. NADESŁANA

Piąta rocznica śmierci Jana Pawła II uroczyście obchodzona była we wszystkich miastach i gminach powiatu aleksandrowskiego Kilka dni później uroczystości związane z 70 rocznicą zbrodni katyńskiej. Te połączone były z tragiczną wiadomością o katastrofie w Smoleńsku.

nr 36, kwiecień 2010

Wydarzenia

Aleksandrowska Izba Historyczna przygotowała wystawę poświęconą zabitym w Katyniu w 1940 roku mieszkańcom Aleksandrowa Kujawskiego


nr 36, kwiecień 2010

- Jak to się stało, że był pan prelegentem na spotkaniu z senatorami w sprawie funduszu sołeckiego? To z pewnością ogromne wyróżnienie. - Współpracowałem z doktorem Ryszardem Kamińskim i Zenonem Lewandowskim w opracowaniu podręcznika na temat funduszu sołeckiego. Publikacja nosi tytuł „Fundusz sołecki, jak dobrze wydać nasze pieniądze”. Doktor Kamiński jest dyrektorem Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie, z którym mamy stały kontakt. Takim duchem promującym wszelkie formy społecznej aktywności jest senator Ireneusz Niewiarowski, który uznał że byłoby dobrze, aby z problematyką budowania tożsamości wsi, podnoszenia rangi wiejskich wspólnot zapoznać senatorów. Inicjatywa zorganizowania spotkania na ten temat doszła do skutku i dzięki temu mogłem senatorom przedstawić nasze doświadczenia - Gmina Aleksandrów Kujawski, jako nieliczna w regionie już w minionym roku wprowadziła fundusz solecki. Każda wieś otrzymała do dyspozycji na zrealizowanie własnych pomysłów po tysiąc złotych... - Była to kwota, nawet na potrzeby bardzo małej wsi więcej niż skromna. Ale jak pokazało doświadczenie, w wielu środowiskach wyzwoliła nieoczekiwane działania na rzecz własnego środowiska. Bo ludzie mówili, mamy tysiąc złotych i aby pieniądze nie przepadły musimy coś sensownego zrobić. „Gazeta Aleksandrowska” pisała o inicjatywie między innymi odnowienia kapliczki przydrożnej w Opokach. Środki wystarczyły jedynie na zakup materiałów, więc wkład pracy wnosili mieszkańcy. W wielu wsiach odbywały się finansowane z tego źródła spotkania okolicznościowe, zabawy dla dzieci. Przychodzili rodzice, którzy często sami musieli zająć się organizacją. A to

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Rozmowy

www.kujawy.media.pl

Z Andrzejem OLSZEWSKIM, wójtem gminy Aleksandrów Kujawski rozmawia Stanisław Białowąs

Można zatem mówić o pełnej demokracji.

Fundusz sołecki jak dobrze wydać nasze pieniądze

Wójt Andrzej Olszewski (z prawej) podczas spotkania w Senacie RP wyzwala poczucie, że warto coś dla siebie i najbliższych robić. - Od tego roku ustawowo każda wieś może otrzymać znacznie większe środki na swoje cele. - Fundusz sołecki może powstać, ale wcale nie musi. To zależy od inicjatywy wójta, rady gminy, a także samych mieszkańców. Trzeba bowiem pamiętać, że powstaje on ze środków wydzielonych w budżecie gminy. Ustawa określa zasady tworzenia funduszu i co ważne umożliwia po zrealizowaniu zadań refundację 10-30 proc. kosztów wykonanych przedsięwzięć. Jest to bardzo silna zachęta do wyko-

Z nastaniem wiosny rozpoczęła się realizacja projektów w ramach funduszu sołeckiego. Jak wiadomo, środki te posiada 27 sołectw na 28 istniejących w gminie Aleksandrów Kujawski. Wcześnie za roboty zabrano się w PLEBANCE. Mieszkańcy tej wsi postanowili wyremontować świetlicę wiejską, znajdującą się w pałacu. Przede wszystkim doprowadzono do pomieszczenia wodę, wymieniono podłogę, ocieplono posadzki i ułożono nową podłogę z paneli. Szybkie wykonanie prac było o tyle ważne, że 8 marca miało odbywać się spotkanie z okazji Dnia Kobiet. Remont kosztował 9,2 tys. zł. ODOLION posiadał do dyspozycji 19,9 tys. zł. Kwota ta wynika między innymi z liczby mieszkańców. - Tutaj postanowiono ze środków funduszu sołeckiego kontynuować remont remizy strażackiej – mówi Łukasz Korzeniewski, kierownik Wydziału Budownic-

rzystywania tej formy wsparcia z zewnątrz. Potencjalne korzyści widać wyraźnie na przykładzie naszej gminy. W tym roku każde z sołectw ma do dyspozycji od 6 do 22 tys. zł. Jest to kwota dużo większa niż w ub. roku i coś za nią można zrobić. Nic dziwnego, że na 28 sołectw aż 27 podjęło inicjatywę. W sumie w budżecie gminy na zrealizowanie pomysłów mieszkańców zarezerwowaliśmy ponad 300 tys. zł. W przyszłym roku, jeśli wszystkie zaplanowane zadania zostaną zrealizowane i odebrane, to można spodziewać się zwrotu około 100 tys. zł. Warto więc o takie wsparcie zabiegać.

- Kto decyduje na jakie cele przyznane środki mogą być wydane? - Wyłącznie mieszkańcy wsi. W tym tkwi siła tego funduszu. Decyzję o wprowadzeniu funduszu podejmuje rada gminy, do 31 lipca wójt przekazuje informacje sołectwom ile mają środków na następny rok, a do 30 września muszą odbyć się zebrania wiejskie, na których przyjęte zostaną przedstawione wnioski z uzasadnieniem. Prawo składania inicjatyw posiadają sołtysi, rada sołecka i grupa 15 pełnoletnich mieszkańców. Ostateczną jednak decyzję podejmuje zebranie wiejskie.

NIE CZEKALI DŁUGO NA REALIZACJĘ

Już się zmieniło twa, Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej Urzędu Gminy. - Prace obejmowały ocieplenie dachu wełną mineralna , położenie płyt kartonowo-gipsowych, zakupy i montaż nowego oświetlenia. Wymieniono drzwi do ubikacji i urządzenia sanitarne. Na pewno stan techniczny remizy znacznie poprawił się. Mieszkańcy OŚNA z funduszu sołeckiego zaplanowali zakup ciągnika do koszenia trawy. Urządzenie znajduje się już u sołtysa i będzie używane, gdy tylko zajdzie potrzeba. Skończą się kłopoty z utrzymaniem latem terenu. Podpisano już umowę z energetyką na montaż dwóch opraw oświetleniowych, które zostaną zamontowane na placu zabaw. O oświetleniu pomyśleli także mieszkańcy WYGODY. Urząd Gminy wystąpił już do zakładu o wydanie warunków

jakie muszą być spełnione, aby można było podłączyć się do sieci energetycznej i zamontować pięć lamp. Planuje się wykorzystać istniejące słupy, aby nie trzeba było kupować nowych. Dzięki tej inwestycji poprawi się we wsi bezpieczeństwo. Kilka wsi gminy Aleksandrów Kujawski zamierza w tym roku uzupełnić istniejące place zabaw w dodatkowe urządzenia do zabaw dzieci. Pomyśleli o tym między innymi w RUDUNKACH i PRZYBRANOWIE. Trudno byłoby, aby sołectwa same załatwiały takie zakupy. Sprawą zajmują się pracownicy Urzędu Gminy. Zrobiono już rozeznanie na rynku dostawców i niebawem wybrana zostanie najkorzystniejsza oferta. (bis)

9

- Czy każdy pomysł jest przyjmowany? - Oczywiście, że nie. Muszą one znajdować się w grupie zadań własnych gminy. Czyli robimy to, do czego zobowiązana jest gmina. W ostatecznym rachunku to wójt odpowiada za realizację wniosków. Ważne jednak aby włączyli się do niej mieszkańcy, wspierali pomysły własnymi działaniami. Województwo wielkopolskie, gdzie tradycja lokalnej samorządności jest dużo większa, poszło jeszcze dalej. Marszałek uruchamia dodatkowe środki na odnowę wsi w kwocie 50 tys. zł. Zasada jest prosta. Macie pomysł na zaspokojenie lokalnych potrzeb, otrzymacie środki. Chodzi o to, aby mieszkańcy wsi poczuli się prawdziwymi gospodarzami. W naszej gminie już można wskazać wiele przykładów, że nie są to puste słowa. Sądzę, że po roku doświadczeń konkretnych przedsięwzięć będzie dużo więcej. - Fundusz sołeckich stawia też wyższe wymagania administracji gminnej. - O tak, bo obowiązków jest dużo więcej i być może z tego powodu wiele gmin podchodzi do tej inicjatywy z rezerwą. Musi być nie tylko pomysł, ale później trzeba go zrealizować przestrzegając obowiązujących przepisów. Na przykład, żadnej inwestycji nie wykona się bez dokumentacji, pozwolenia na budowę itp. Tych prac nie zrobi sołtys lub rada sołecka. Zapewniam jednak, że wszystkie problemy mogą pokonać, jeśli jest tylko wola rozwiązywania potrzeb mieszkańców. A w naszej gminie ze wszystkich stron, odpowiedzialnych za rozwój, taka wola istnieje.

Do Orlika o krok bliżej Urząd Gminy w Aleksandrowie Kujawskim uzyskał pozwolenie na budowę Orlika w Przybranowie. Tym samym został zrobiony krok naprzód w realizacji zaplanowanej na ten rok inwestycji. Orliki, jest wiadomo, to nazwa programu realizowanego przy zaangażowaniu środków państwowych związanych z budową boisk wielofunkcyjnych, czyli takich na których można rozgrywać różne dyscypliny sportowe. Gmina Aleksandrów Kujawski jest kolejną w powiecie aleksandrowskim, w której taki zespół boisk powstanie. Odpowiednie środki przewidziano w budżecie na 2010 rok. Pozwolenie na budowę pozwoli rozpocząć procedurę przetargową, a to kolejny ważny krok przybliżający tę inwestycję. (s)


ALEKSANDROWSKA I 10 I GAZETA www.kujawy.media.pl

nr 36, kwiecień 2010

Gmina Aleksandrów Kuj.

Od 26 kwietnia br. rusza budowa kanalizacji deszczowej i przebudowa sieci wodociągowej na ulicy Brzeskiej w Służewie. Na czas inwestycji będzie zamknięta. Zaplanowano więc objazdy.

Termin mija 30 kwietnia

Trwają zapisy do przedszkoli

Woda z kanalizacją Firma budowlana Zakład Usług Melioracyjnych i Geodezyjnych Piotr Rojek z Golubia-Dobrzynia przystępuje do jednej z ważniejszych tegorocznych inwestycji w Służewie. Na ulicy Brzeskiej zostanie zbudowana nowa kanalizacja deszczowa oraz przebudowana sieć wodociągowa. Kanalizacji takiej w tym ważnym ciągu komunikacyjnym nie ma, a sieć owszem istnieje, ale cementowoazbestowa, która musi być sukcesywnie wymieniana. Jest to odcinek drogi wojewódzkiej, więc zamknięcie ulicy, niezbędne, aby można było prowadzić roboty – spowoduje okresowe trudności komunikacyjne. Na czas budowy ruch pojazdów skierowany zostanie ulicami 1000-lecia, Polną i Toruńską. - Zamkniecie ulic planowane jest od 26 kwietnia br. - mówi Wiesław Jakubiec, kierownik Wydziału Środowiska, Rolnictwa, Drogownictwa Urzędu Gminy w Aleksandrowie Kujawskim. - Wykonawca wyłoniony został w przetargu. Przygotowany był do wcześniejszego wejścia na plac budowy, ale Wojewódzki Zarząd Dróg na czas zimy nie wydawał zgody na zamknięcie ulicy. Prace najprawdopodobniej potrwają do końca czerwca. Inwestycja kosztować będzie 1,2 mln zł. Ulica będzie rozkopana, więc i zniszczona zostanie jej nawierzchnia. Wprawdzie wykonawca zobowiązany jest też doprowadzić ją do obecnego stanu, ale dopiero położenie nowego dywanika asfaltowego spowoduje, że będzie jak nowa. Te roboty właściciel drogi - WZD planuje jednak wykonać dopiero w przyszłym roku.

Remont po latach KUCZEK. Zakończył się remont ujęcia wody w Kuczku. Z tego źródła zaopatrywany jest pobliski Ciechocinek. Sanepid zalecił przeprowadzenie remontu pomieszczeń, aby poprawić stan sanitarny, wyeliminować niebezpieczeństwo zanieczyszczania wody. Roboty polegały także na dociepleniu obiektu i malowaniu zewnętrznym zbiornika wody uzdatnianej. OŚNO. Trwa natomiast remont stacji uzdatniania wody w Ośnie. Wymianie podlegają stare urządzenia, które jak się okazało powodowały, że wydajność tego ujęcia spadała. W wielu wymontowanych rurach stwierdzono, że nie mogły one przepuszczać wody, gdyż na ściankach znajdowała się zbyt gruba warstwa osadów. Kosztem 800 tys. zł wymieni się nie tylko instalacje wodne, ale również poprawi stan techniczny budynku, łącznie z wymianą i ociepleniem dachu.

W gminie Aleksandrów Kujawski ruszyły roboty drogowe. Najszybciej zakończone zostanie utwardzanie kamieniem, które wykonuje się na odcinkach o łącznej długości 2,2 km. Budowa dróg to kosztowna inwestycja, ale stan traktów gminnych można także poprawiać etapami. Stąd pomysł, aby tam gdzie twardych nawierzchni jeszcze nie ma drogi gruntowe umacniać tłuczniem kamiennym, tak aby w przyszłości można było położyć na nim dywanik asfaltowy. W tym roku roboty rozpoczęto dość wcześnie i na wszystkich zaplanowanych odcinkach są one na ukończeniu. - Roboty prowadzi nasza spółka komunalna „ALGAWA”, która wykonuje lub kończy prace w pięciu miejscach – mówi Wiesław Jakubiec, kierownik Wydziału Środowiska, Rolnictwa, Drogownictwa Urzędu Gminy w Aleksandrowie Kujawskim. - Twardą podbudo-

Na budowie przedszkola w Stawkach w połowie kwietnia Do 30 kwietnia trwają zapisy do przedszkoli w Służewie i Stawkach. Zapisy przyjmowane są przez Gminny Zespół Obsługi Szkół w Aleksandrowie Kujawskim mieszczącym się przy ul. Narutowicza 3. Karty ze zgłoszeniami można dostać w szkołach, Urzędzie Gminy, znajdują się też na stronie internetowej: www.gimnaaleksandrowkujawski.pl/ dokumenty/przedszkola. Informacje pod nr (54) 28223-71. Na razie punkty Wszystko wskazuje na to, że od przyszłego roku szkolnego mieszkańcy gminy Aleksandrów Kujawski nie będą mieli trudności z umieszczeniem dziecka w przedszkolu.

Pod warunkiem, że będą chcieli zapisać dziecko do którejś z placówek działających na terenie gminy. Jak wiadomo, oddziały przedszkolne istnieją w Służewie, Stawkach, Otłoczynie, a od września otwarte powinny być przedszkola z prawdziwego zdarzenia, których budowa obecnie trwa, a mianowicie w Stawkach i Służewie. - Nasze przedszkole powinno być gotowe do końca września, ale mamy nadzieję, że budowlani uporają się z tą inwestycją szybciej – mówi Małgorzata Wdowczyk, dyrektor Zespołu Szkół w Stawkach. - W połowie kwietnia mieliśmy już 60 zgłoszeń umieszczenia dziecka w przedszkolu, co dowodzi że zainteresowanie jest ogromne. Zgłaszają się

mieszkańcy sąsiednich wsi: Ostrowąsa, Seroczek, Aleksandrowa Kuj., Ośna, Łazieńca, Plebanki. W sumie w placówce pod opieką może znajdować się sto dzieci. Będą działały oddziały dla 5-6 latków oraz tych młodszych, 3-4 latków. W Stawkach istnieje już punkt przedszkolny, który liczy 25 dzieci. Są to 3-4 latki. Nareszcie stołówka Otwarcie tego punktu było możliwe dzięki realizacji przez gminę projektu unijnego. Warunki lokalowe w szkole są trudne i na otwarcie nowego przedszkola czekamy z utęsknieniem. Dla naszej szkoły wyżu demograficznego nie będzie, bo znajdujemy się na terenach rozwijających

Bardzo oczekiwane inwestycje drogowe Na drodze Ostrowąs-Młynek

wę wykonano w Wołuszewie na długości 310 m, na drodze Słomkowo-Turzno (570 m), w Podgaju (400) oraz Chrustach ( 310 m). W sumie te prace kosztować będą

około 530 tys. zł. Byliśmy na budowie kolejnego odcinka drogi łączącej Ostrowąs ze wsią Młynek. Roboty były już na ukończeniu. Droga została

poszerzona, walec ubił kamienie. Przy usuwaniu nierówności na poboczach pracował Mariusz Grabowski oraz operator ciągnika Marek Niemczyk. - W sumie w tym roku kamień został ułożony w tym miejscu na długości 600 metrów, co w sposób widoczny poprawiło warunki jazdy – mówi Paweł Okuniewski, prezes „Algawy” z Aleksandrowa Kujawskiego. - Kupiliśmy około 3 tys. ton kamienia, sprowadzając go dwoma kolejowymi wahadłami po 1500 ton każdy, co było także dużym zadaniem logistycznym. Transport przyszedł tuż przed świętami, choć zamówiliśmy go na później. W sumie tą ilością kamienia mogliśmy utwardzić około 2.200 metrów bieżących dróg. W przyszłości bę-

się. Roboty budowlane w Stawkach rozpoczęto wprawdzie jeszcze w minionym roku, ale na dobre ruszyły one z powodu ostrej zimy dopiero wiosną. Budynek niebawem będzie pod dachem, ale to musi jeszcze trochę potrwać. Później ruszą prace wewnętrzne. Parter zajmie część socjalną, czyli szatnia, stołówka, świetlica. Główne sale dydaktyczne znajdować się będą na pietrze. Tam też będzie znajdował się gabinet pielęgniarki, pokoje dla dyrektora i obsługi. W przedszkolu mieścić się będzie stołówka, która będzie przygotowywała posiłki także dla uczniów szkoły. To bardzo ważne, gdyż prowizoryczna kuchnie wydaje tylko drugie śniadania. Punkt przedszkolny zaopatrywany jest w ciepłe posiłki ze stołówki w Służewie. Wozi się je także do Otłoczyna. Budowa przedszkola w Służewie jest bardziej zaawansowana. Już w zimie obiekt był pod dachem. Obecnie trwają roboty wykończeniowe; ociepla się dach, zakłada instalacje itp. Zakończenie tej inwestycji planowane jest na koniec czerwca. Póki co nic nie wskazuje, że ten termin nie zostanie dotrzymany.

Tekst i fot. St.B.

dzie można ułożyć na nich asfalt. Na tym nie koniec drogowych inwestycji wykonywanych w ostatnim czasie w gminie Aleksandrów Kujawski. Niebawem poszerzona zostanie droga Opoki-Grabie. Jest to pierwszy etap inwestycji, który przewiduje wybranie ziemi po jednej stronie pasa jezdni, ułożenie 40 centymetrowej warstwy z kamienia i zalanie go warstwą asfaltu. Dzięki tym robotom droga będzie miała 6 metrów szerokości. W ub. roku wykonano podobne prace na 500-metrowym odcinku. W tym roku zakres robót jest większy – szerszej będzie na długości 1,2 km. Prace wykonuje firma Melbud z Marcinkowa. W ramach tego zadania zostanie przebudowany przepust w Grabiu. Roboty powinny być zakończone w maju. Tekst i fot. St.B


nr 36, kwiecień 2010

Kalendarz imprez

www.kujawy.media.pl

11

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską

kulturalnych organizowanych w gminie Aleksandrów Kujawski w 2010 roku

CAF oceni i pomoże Urząd Gminy w Aleksandrowie Kujawskim przystąpił do realizacji projektu współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego POKL Poddziałanie 5.2.2. „Przygotowanie jednostek samorządu terytorialnego do stosowania Wspólnej Metody Oceny CAF w procesie mierzenia potencjału i dokonań poprzez szkolenia pracowników i pomoc doradczą”. Czym jest metoda CAF 2006? CAF to skrót z angielskiego Common Assesment Framework, czyli Wspólna Metoda Oceny . Jest niczym innym jak narzędziem kompleksowego zarządzania jakością, przeznaczonym dla jednostek administracji publicznej.

ks. Popiełuszki

rodzinny

Łazieniec

- Metoda CAF polega na przeprowadzeniu samooceny, identyfikacji obszarów doskonalenia oraz wprowadzaniu wymaganych usprawnień w zarządzaniu - wyjaśnia Halina Rakusiewicz, sekretarz Urzędu Gminy w

Rozdzielono osiem ton żywności

Dla najuboższych Najubożsi mieszkańcy gminy Aleksandrów Kujawski otrzymali w kwietniu osiem ton żywności, co wielu rodzinom znacznie ulży w ich trudnej doli. Jest to druga w tym roku taka dostawa, a w tym roku będzie więcej.

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Gmina Aleksandrów Kuj.

dowano się na otwarcie dla najuboższych – mówi tylko dwóch punktów: w Magdalena Zarębska, kieSłużewie, (znajduje się w rownik GOPS. - 29 marca Gminnym Ośrodku Kultury) otrzymaliśmy pierwszy oraz Otłoczynie (świetlica transport z żywnością - 7 wiejska). 15 kwietnia w ton 390 kg. Z pomocy w tej żywność zaopatrzyło się formie skorzystało wtedy około 400 rodzin. ponad 370 rodzin. Odbiór produktów: mąki, Kolejny transport z dań z makaronem, dań z różnymi produktami kaszą, musli, herbatników, miał wagę ponad 8 ton Gdy w minionym roku sera żółtego, sera topionei przyjechał 14 kwietpowstał pomysł przynależ- nia. Następnego dnia od go, makaronów świderki i ności do Stowarzyszenia krajanka odbywał się nasamego rana przystąpiono Kujawsko-Pomorskiego stępnego dnia, od samego do wydawania żywności. Banku Żywnościowo-Rze- W ub. roku, na początku czowego w Toruniu, co akcji rozdziałem żywności daje możliwość otrzymyzajmowali się sołtysi, ale wania pomocy żywnościo- bardzo szybko okazało się, wej, gospodarze gminy że logistycznie nie jest to Aleksandrów Kujawski najlepszy sposób. Zdecyskrzętnie z niego skorzystali. Wpisowe członkowskie w kwocie 5 tys. zł zwróciło się wielokrotnie. W ciągu minionego roku przywieziono 56 ton maki, cukru, kaszy, serów, makaronów, herbatników, dżemów itp. Produkty te trafiały niemal co miesiąc do ponad 700 rodzin. Gmina ponosiła tylko koszty transportu i dystrybucji. - W 2010 roku Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Aleksandrowie Kujawskim 17 lutego. podpisał „kartę współdziałania” ze Stowarzyszeniem Kujawsko-Pomorskiego Banku ŻywnościowoRzeczowego w Toruniu, skąd otrzymuje żywność w ramach Europejskiego Programu Pomocy Punkt wydawania żywności w Służewie. PomagaŻywnościowej (PEAD) ją: Konrad Nowak i Bartłomiej Korzeniewski

Aleksandrowie Kujawskim. - Jest to model całościowego przeglądu funkcjonowania instytucji z uwzględnieniem analizy wyników jej działalności oraz potencjału organizacyjnego. Oparty jest on na założeniu, że osiągnięcie pożądanych rezultatów działań organizacji, pojedynczych osób, poszczególnych jednostek i całych społeczeństw zależy od jakości przywództwa, wpływającego na politykę i strategię instytucji, działania w zakresie nawiązywania relacji partnerskich itp. Zgodnie z tą metodą, urząd będzie poddawany co dwa lata oglądowi z różnych punktów widzenia. Model CAF dostarcza łatwego w użyciu narzędzia, dzięki któremu europejskie podmioty sektora publicznego mogą sięgnąć po techniki zarządzania jakości w celu poprawy wyników działalności. Model zawiera dziewięć kryteriów, które odnoszą się do podstawowych obszarów organizacji, podlegających każdo-

rana – mówi Magdalena Zarębska. - Wydawanie żywności odbywa się na podstawie otrzymanej z GOPS-u specjalnej karty. Wprowadziliśmy je po to, aby uniknąć przypadków kilkakrotnego korzystania z pomocy, co się w przeszłości zdarzało. Zapytaliśmy, co z osobami, które z uzasadnionych powodów nie mogły w wyznaczonym dniu odebrać pomocy? - Dla ludzi znajdujących się w szczególnej sytuacji – obłożnie chorych samotnych, robimy paczki i dowozimy je do domu – mówi kierownik GOPS. - Ta sytuacja dotyczy dziesięciu osób. Nie ukrywam, że dość rygorystycznie przestrzegamy zasady wydawania żywności w jednym dniu, gdyż ze względów logistycznych nie jesteśmy w stanie tego okresu wydłużać. Jeśli ktoś rzeczywiście chce otrzymać pomoc, to na pewno zorganizuje odbiór. Ludzie przyjeżdżają grupami, samochodami i rowerami, a także autobusami. O pomoc w formie żywności mogą ubiegać się przede wszystkim osoby i rodziny, korzystające z pomocy GOPS, spełniające kryterium dochodowe do pomocy społecznej. Osoby i rodziny, których dochód przekracza kryterium dochodowe do pomocy społecznej, a które znajdują się w trudnej sytuacji materialno-bytowej, również mogą skorzystać z pomocy, jednak po wcześniejszej rozmowie i uzgodnieniach z pracownikiem socjalnym.

razowo analizie podczas przeprowadzania samooceny. W ramach projektu powołany został koordynator CAF, odpowiedzialny za nadzorowanie przeprowadzenia samooceny w Urzędzie Gminy oraz dostarczanie informacji na temat realizowanego projektu, oraz grupa samooceny, w skład której wchodzą pracownicy Urzędu Gminy. Rolę koordynatora pełni Halina Rakusiewicz, sekretarz Urzędu Gminy (email: halina.rakusiewicz@gmina-aleksandrowkujawski.pl). W ramach projektu opracowany został plan komunikacji Urzędu Gminy na temat samooceny. Wskazane zostały w nim strony zainteresowane projektem oraz sposób ich komunikacji (zakres, formę i częstotliwość przekazywania informacji). Pracownicy Urzędu informowani będą na bieżąco, po zakończeniu każdego etapu, na temat realizacji projektu. (jot)

Warto wiedzieć

Becikowe wypłacą po jednym badaniu Skończyły się kłopoty z otrzymaniem becikowego przez matki, które urodziły dziecko, ale poszły do lekarza dopiero po 10 tygodniach ciąży. Do tej pory odmawiano im wypłacenia pieniędzy. Od 31 marca br. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Wprowadza ona m.in. przepisy przejściowe w zakresie zasad ustalania prawa do dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka i jednorazowej zapomogi z tego tytułu. - Chodzi o nowelizację dotyczącą potwierdzenia, że matka będąca w ciąży jest pod opieką medyczną - mówi Jolanta Zachwieja, kierownik Wydziału Spraw Obywatelskich i Polityki Społecznej Urzędu Gminy w Aleksandrowie Kujawskim. - Jak wiadomo, do tej pory obowiązywał przepis, że warunkiem otrzymania tak zwanego becikowego jest pozostawanie matki dziecka pod opieką medyczną nie później niż od 10 tygodnia ciąży do porodu. To powodowało, że wiele matek pieniędzy nie otrzymywało. Do końca 2011 roku warunek ten został zawieszony. Obecnie wystarczy jak matka udokumentuje co najmniej jedno badanie w okresie ciąży. Co ważne, opieka medyczna może być udzielona nie tylko przez lekarza ginekologa, ale także przez położną i potwierdzona zaświadczeniem przez lekarza lub położną. Nie przewiduje się specjalnych wzorów zaświadczeń, co oznacza że wybór jego formy zależy od wystawiającego. A co z osobami, które do tej pory z powodu zbyt restrykcyjnych przepisów „becikowego” nie otrzymały? W okresie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie wspomnianej ustawy (Dz.U. Nr 50, poz. 301), tj. od 31 marca 2010 roku do 30 września 2010 roku osoby, które nie otrzymały „becikowego” i dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia się dziecka z powodu niespełniania zawieszonego wymogu, mają prawo ponownie złożyć wniosek o wypłatę tych świadczeń na zasadach określonych w przepisach przejściowych, nawet jeśli dziecko ukończyło 12 miesiąc życia. (p)


ALEKSANDROWSKA I 12 I GAZETA www.kujawy.media.pl

TRWA REKRUTACJA DO PROJEKTU „SZANSA NA ZMIANĘ” Projekt pn. „Szansa na zmianę” nr WND POKL.06.03.00-04086/09, w ramach Działania 6.3 Inicjatywy lokalne na rzecz podnoszenia poziomu aktywności zawodowej na obszarach wiejskich, Priorytet VI Rynek pracy otwarty dla wszystkich Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki realizowany jest w Partnerstwie, którego Liderem jest Salon Fryzur i Urody ANGEL Monika Fandrich z siedzibą w Toruniu przy ul. Lubickiej 18, zwany Beneficjentem, a Partnerem jest Gmina Aleksandrów Kujawski reprezentowana przez Andrzeja Olszewskiego - Wójta Gminy Aleksandrów Kujawski, z siedzibą przy ul. Słowackiego 12, 87700 Aleksandrów Kujawski.

Projekt „Szansa na zmianę” realizowany będzie w okresie: od 1 kwietnia 2010 r. do 31 sierpnia 2010 r. Celem Projektu jest nabycie pożądanych na rynku pracy umiejętności i kwalifikacji zawodowych w zakresie manicure, pedicure i stylizacji paznokci, umożliwiających podjęcie pracy w nienormowanym systemie, wzrost pewności siebie i wiary w swój potencjał, poprawa własnego wizerunku, zdobycie wiedzy nt. prowadzenia własnego biznesu, a także umiejętności w zakresie aktywnego poszukiwania pracy, co może wpłynąć na wzrost atrakcyjności na rynku pracy.

Udział w zajęciach jest bezpłatny Założeniem Projektu jest objęcie wsparciem 20 mieszkanek gminy Aleksandrów Kujawski, a w szczególności osoby bezrobotne w tym długotrwale, nieaktywne zawodowo, uczące się oraz osoby pracujące chcące zmienić pracę ze względu na niskie dochody, a także rolnicy. Projekt przewiduje 80-godzinny kurs manicure, pedicure i stylizacji paznokci, 10-godzinne warsztaty aktywnego poruszania się na rynku pracy, 10-godzinne warsztaty w zakresie możliwości prowadzenia własnej działalności gospodarczej.

REKRUTACJA UCZESTNIKÓW PROJEKTU 1. Rekrutacja uczestników trwać będzie od 1 kwietnia 2010 r. do 30 czerwca 2010 r. 2. Osoby zainteresowane będą mogły zgłaszać swój udział w Projekcie w Urzędzie Gminy Aleksandrów Kujawski, Kole Gospodyń Wiejskich i poprzez stronę internetową Partnera: www. gmina-aleksandrowkujawski.pl/pl/dokumenty/Dzialanie6-3. 3. Kryteria rekrutacji: a) mieszkanki Gminy Aleksandrów Kujawski, a w szczególności osoby bezrobotne w tym długotrwale, nieaktywne zawodowo, uczące się oraz osoby pracujące chcące zmienić pracę ze względu na niskie dochody, a także rolnicy; b) miejsce zamieszkania na terenie Gminy Aleksandrów Kujawski; c) kolejność zgłoszenia. 4. Do Projektu zakwalifikowane zostaną wszystkie osoby, które podczas spotkania ze Specjalistą ds. promocji, rekrutacji i organizacji podpiszą niezbędne dokumenty o uczestnictwie w projekcie. 5. Dokumenty dostępne są na stronie internetowej Lidera i Partnera projektu: www.salonangel.pl oraz www.gmina-aleksandrowkujawski.pl/pl/dokumenty/Działanie6-3 oraz w Urzędzie Gminy w Aleksandrowie Kuj. Szczegółowe obowiązki i uprawnienia realizatorów Projektu – Lidera i Partnera oraz Uczestników Projektu określa Umowa uczestnictwa w projekcie, dostępna na stronach: www.salonangel.pl oraz www.gmina–aleksandrowkujawski.pl/pl/dokumenty/Dzialanie6.3 KAPITAŁ LUDZKI NARODOWA STRATEGIA SPÓJNOŚCI

GMINA ALEKSANDRÓW KUJAWSKI

UNIA EUROPEJSKA EUROPEJSKI FUNDUSZ SPOŁECZNY

nr 36, kwiecień 2010

Gmina Aleksandrów Kuj.

Za ratowniczą akcję ekwiwalent tylko dla strażaka Wiele emocji na ostatniej sesji Rady Gminy wywołała wiadomość, że Zarząd Gminny OSP podjął decyzję, aby ekwiwalenty pieniężne uzyskiwane przez strażaków były wypłacane tylko za... szkolenie, a nie za udział w akcjach gaśniczych. Pieniądze z tego tytułu miały być przeznaczane na cele organizacyjne. - Ochotnicze straże pożarne są pozarządowymi, samodzielnymi jednostkami i nie mogę w tej sprawie interweniować – tłumaczył wójt Andrzej Olszewski, gdyż można było odnieść wrażenie, że pretensje są kierowane do gospodarza gminy. - Urząd Gminy po udokumentowaniu udziału strażaków w akcji jedynie wypłaca ekwiwalent za dodatkowe koszty ponoszone przez uczestników akcji ratowniczych. Kwota ta wynosi 12 zł za godzinę, co nie jest jakimś finansowym problemem dla gminy. Mogę tylko powiedzieć, że przepisy jasno stanowią, że strażakom za udział w akcjach

ratowniczych należy się ekwiwalent i każdy go z kasy gminy może otrzymać. - Pieniądze te nie mogą być odbierane przez jednostki OSP, bo jest to ekwiwalent dla strażaka. Po ich otrzymaniu może zrobić z nimi co chce – wyjaśnia kpt. Karol Dobrzelecki, zastępca komendanta powiatowej straży pożarnej. - Uchwała zarządu gminnego OSP została podjęta bez mojego udziału i wiedzy – mówi Jan Stolarski, komendant gminny OSP, jednocześnie komendant OSP w Służewie, jednostki która przeważnie uczestniczy w akcjach. - Nawet nie wiem kto to zrobił. Wiem tylko, że wycofano się z tej uchwały i każdy strażak przysługujący mu ekwiwalent może otrzymać, jeśli o niego wystąpi.

Edward Szejner opowiada ciekawą historię

Wypiękniała przydrożna kapliczka Mieszkańcy Stawek część funduszu sołeckiego przeznaczyli na odnowienie przydrożnej kapliczki. Znajduje się ona w centrum wsi, przy skrzyżowaniu głównych ulic. Na drabinie z wałkiem malarskim zastaliśmy Wiesława Czerwińskiego. - Opiekuję się kapliczką od lat, bo jak pan widzi wchodzi ona w części na moją posesję, jest mi więc bardzo bliska – mówi pan Wiesław. - Nadszedł już czas na generalny remont. Dotyczył on zwłaszcza okienek, bo stare metalowe ramy już skorodowały. Trzeba też było odnowić figurki, bo straciły blask i były mocno zakurzone. Zostały one przez moją żonę pomalowane i czekają na wstawienie. Są wykonane z gipsu. Jedna z nich przedstawia Matkę Boską. Całość zostanie pomalowana na biało, choć poprzednio była koloru kremowego. Przed budowlą jeszcze w minionym roku ułożony został polbruk, aby otoczenie, choć niewielkie było estetyczne. Wokół postawiono kilka dużych polnych kamienni, aby kierowcy nie parkowali

Wieslaw Czerwiński przy malowaniu ścian figurki zbyt blisko samochodów, co było nagminne. Zwłaszcza, gdy na pobliskim stadionie odbywały się zawody sportowe, szukano najbliższego miejsca. Na pytanie o historię po-

Projekt ”Szansa na zmianę” współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

Konkurs fotograficzny

Najpiękniejsze krajobrazy SŁUŻEWO. Do 10 maja można zgłaszać prace na konkurs fotograficzny pn. „Najpiękniejsze Krajobrazy Ziemi Kujawskiej”, który ogłosiła Gminna Biblioteka Publiczna w Służewie. Fotografie mogą być kolorowe, czarno-białe lub w sepii, wydrukowane na papierze fotograficznym w formacie 10x15 cm maksymalnie 13x18 cm. Do konkursu można zgłosić maksymalnie trzy zdjęcia, które koniecznie trzeba opisać na odwrocie: tytuł konkursu, tytuł zdjęcia, imię i nazwisko, adres, telefon lub adres e-mail autora zdjęć. Fotografie należy składać w Gminnej Bibliotece Publicznej w Służewie, ul. Brzeska 1, 87-710 Służewo. Do konkursu nie można składać prac, które już były wcześniej nagradzane lub wystawiane. Regulamin konkursu pn. „Najpiękniejsze Krajobrazy Ziemi Kujawskiej” oraz karta zgłoszenia dostępne są w bibliotece w Służewie oraz na stronie internetowej gminy wiejskiej Aleksandrów Kujawski pod adresem www.gmina-aleksandrowkujawski.pl/pl

Stanisław Białowąs

Od lewej: Irena Kotowska, Antonina i Edward Szejnerowie

wstania pan Wiesław odsyła do Edwarda Szejnera i pani Kowalskiej mieszkającej w innej części wsi. Trafiamy do Edwarda Szejnera, do którego bardzo często, jak sam mówi, przychodzą młodzi, aby dowiedzieć się o latach nawet przedwojennych. Ma już 80 lat, młodość spędził w Stawkach, ciężko od dziecka pracując. - Wiem tylko, że przed wojną w tym miejscu znajdowała się tylko gipsowa figurka Matki Boskiej , ale nie wiem z jakiego bezpośredniego powodu ja postawiono – mówi Edward Szejner. - Zaraz po wkroczeniu hitlerowców do wsi w 1939 roku została ona rozbita. Cząstki pozbierał Kozłowski i schował w stodole, ale nie udało się z nich już zbudować nowej, bo była zrobiona ze zbyt kruchego materiału. Po wojnie, gdzieś pięć lat temu zebrała się grupa mieszkańców wsi i postanowiła w tym miejscu, gdzie stała figurka, zbudować kapliczkę. Zbierano materiał, co nie było łatwe, bo cement był drogi i go nie było. Koszty ponosili mieszkańcy, każdy dorzucał coś od siebie. Postanowiono zbudować kapliczkę z betonu, aby nikt jej nie usunął. Zrobiono więc szalunek i całość zalano betonem. Przy budowie kapliczki pracowali mój ojciec Stanisław, teść Franciszek Żuchowski, pan Liberadzki, Edward Borkowski – ówczesny przewodniczący naszej gminy, której siedziba znajdowała się w budynku przy torach w Stawkach. Ogrodzenie jest metalowe, wykute. Zostało ściągnięte z niemieckiego cmentarza. Choć miejscami widać upływ czasu, nadal jest w dobrym stanie, a przecież minęło kilkadziesiąt lat. O historii kapliczki rozmawiamy w domu pana Szejnera w obecności jego żony Antoniny i sąsiadki Ireny Kotowskiej. Panie przypominają, że przy kapliczce przez cały maj odbywają się majowe spotkania. Rozpoczynają się o godzinie 19.00 i trwają pół godziny. Tekst i fot. St.B.


nr 36, kwiecień 2010

Gospodarka

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I www.kujawy.media.pl

13

Z Wojciechem GŁOWACKIM z Bądkowa rozmawia Stanisław Białowąs

O nie w pełni docenianej kukurydzy oraz ubezpieczeniach rolników - Od lat zajmuje się pan promocją kwalifikowanego materiału siewnego. Co by pan polecał? - W tej chwili na decyzję co siać, jest już trochę za późno, choć nie wszystkie pola są jeszcze obsiane. Ja bym radził więcej uwagi poświęcić kukurydzy, wciąż niedocenionej roślinie w naszym kraju. Na Zachodzie jest ona dawno uznana za swoje walory w produkcji zwierzęcej. Przyszła do Europy z Ameryki za sprawą Kolumba, a do Polski dotarła prawdopodobnie na początku XVIII wieku z Rumunii lub Węgier. - Na ogół mieszczuch wie, że kukurydza nadaje się na paszę i do jedzenia, jako ewentualny składnik sałatki warzywnej. - Kto zajmuje się hodowlą bydła ten doskonale wie, że bez kiszonek z kukurydzy trudno jest osiągnąć wysoką wydajność mleczną. Roślina nie jest tak wymagająca jak zboże, więc można ją siać na słabych gruntach. A jak trochę będzie miała wilgoci to na pewno odpłaci dobrymi plonami. Na ogół są one dwa razy wyższe niż plony zbóż, choć cena skupu nie jest rewelacyjna .W tym roku była zbliżona do ceny ziarna żyta. Za wilgotną, zaraz po zbiorach płacono około 250 do 300 zł za tonę ziarna. A większa masa zbioru powoduje, że efekty finansowe mogą być znacznie wyższe. Za tonę suchego ziarna kukurydzy można dostać obecnie 400-500 zł. Jednego roku cena doszła do 950 zł za tonę suchego ziarna, ale taki rok już nie powtórzył się. W tym samym roku cena kukurydzy bezpośrednio po zbiorach przy 30 proc. wilgotności dochodziła do 600 i więcej zł za tonę.

Może być paliwo Kukurydza ma także szerokie zastosowanie w żywieniu drobiu i trzody chlewnej, w przemyśle młynarskim i spirytusowym. Obecnie duża przyszłość kukurydzy wiąże się z wykorzystaniem jej do produkcji biomasy z przeznaczeniem na cele energetyczne. Pierwsze biogazownie już w Polsce funkcjonują. - Skoro to taka dobra roślina, to dlaczego rolnicy mają wobec niej opory? - Zboża mają wielopokoleniową tradycję. Siał dziad, ojciec więc i ja. Z latami gospodarstwa wyposażane były w snopowiązałki, młocarnie, kombajny. Słowem, wyposażenie techniczne rolników w sprzęt do uprawy i zbioru zboża jest na ogół wystarczające. Zawsze w sąsiedztwie ktoś ma jakąś specjalistyczną maszynę po-

nie i wiele innych. Dopiero te wszystkie czynniki są wypadkową uzyskanego efektu. O tym jednak każdy rolnik doskonale wie i musi umieć oceniać, kiedy siać i jak uprawiać ziemię.

Wojciech Głowacki: - Dokonać mądrego wyboru.

- I mieć szczęście. Jeden z moich znajomych specjalizujący się w uprawie pomidorów obsadził dwa hektary, a w nocy przyszedł mróz i falami ściął co rosło po drodze. Gdyby pracę tę wykonał dzień później, uniknąłby ogromnych strat. I tak przeszliśmy do drugiej pana profesji. Poza doradztwem nasiennym zajmuje się pan ubezpieczeniami. Rolnicy niechętnie ubezpieczają się... - Podobnie jak inni, bo kto chce wydawać pieniądze. Ale doświadczenia dziesiątków lat dowiodły, że nawet najlepszemu zdarzają się klęski, więc od dwóch lat wprowadzono obowiązkowe ubezpieczanie od gruntów ornych.

Pełno pułapek magającą w pracach, więc można skorzystać z usług. Z uzbrojeniem technicznym w sprzęt do uprawy i zbioru kukurydzy już dużo gorzej. Kukurydzę przeznaczoną na kiszonkę zbieramy sieczkarniami samojezdnymi, przyczepianymi bądź zawieszanymi. Ideałem jest sieczkarnia samojezdna rzędowa lub bezrzędowa, ale o niej mogą myśleć duże gospodarstwa z uwagi na wysoką cenę. Specjalistyczny sprzęt jest potrzebny w przypadku przeznaczania kukurydzy na ziarno. Największym problemem jest dosuszenie ziarna. Suszarnia to niemały wydatek, na który małe gospodarstwa raczej się nie decydują. Popularne silosy BIN do przechowywania ziarna kukurydzy oczywiście nadają się, ale przed załadunkiem ziarno musi być dobrze wysuszone. - Jeśli z upraw kukurydzy uzyskuje się lepsze wyniki ekonomiczne to chyba warto inwestować. - Poza specjalistycznym sprzętem, którego na wsi przybywa, ale w zbyt wolnym tempie, potrzebna jest wiedza. A z nią różnie bywa. Producent mający pod zasiewami sto hektarów oczywiście będzie się interesował wszystkim co na ten temat mówią naukowcy i fachowcy. Efekty zastosowania najnowszej wiedzy są przeliczalne na tysiące złotych. Małe gospodarstwa, uprawiające tę roślinę na obszarze hektara lub kilku są mniej zainteresowane kształceniem. I nie chodzi bynajmniej o jakieś długie kursy, na które rolnicy nie mają czasu. Co roku w Osięcinach, gdzie znajduje

się znany w regionie Ośrodek Hodowli Zarodowej organizowane są we wrześniu pokazy upraw. Na miejscu można zobaczyć poletka różnych odmian kukurydzy prezentowanych przez kilkanaście firm nasiennych produkujących i sprzedających nasiona na polskim rynku. W niedalekim Kaźmierzewie (gmina Lubanie) znajdują się poletka upraw przeznaczonych na ziarno, a w Wąsewie (gmina Radziejów) – poletka kukurydzy na kiszonkę. Można porównać prezentowane tam odmiany, wybrać coś dla „siebie”, a także uczestniczyć przy zbiorze, oceniając wydajności zielonej masy i ziarna.

Czas siewów - Kiedy najlepiej obsiewać pola? - Ten czas się zaczął. Ziemia powinna być dostatecznie ciepła, mieć około 10 stopni, aby ziarno nie zalegało w glebie i w miarę szybko skiełkowało. Tak jak w innych uprawach, wschodzące rośliny są podatne na mrozy. Do 5 maja pola powinny być obsiane. Ewentualne późniejsze zasiewy dotyczą odmian w plonie wtórnym w większości z przeznaczeniem na kiszonkę. - Chyba że przyjdą „zimni ogrodnicy” i przetrzebią uprawy. - Zawsze trzeba liczyć się z niesprzyjającą pogodą. Takie jest rolnictwo, które w dużej mierze zależy od warunków atmosferycznych. Na plony wpływ ma przyroda, ale także jakość wysianego ziarna, uprawa gleby, stosowane środki ochron roślin, nawoże-

- To podraża koszty, a wiadomo jak niska jest rentowność produkcji rolniczej. - Wydatek nie jest znowu tak duży. Podstawowe ubezpieczenie kosztuje kilkanaście złotych od hektara. Obowiązkowe ubezpieczenia mają jednak chronić przed katastrofą finansową w przypadku klęski żywiołowej. A tej nie przewidzi się. Z moich obserwacji wynika, że mimo przepisów o obowiązkowym ubezpieczeniu wielu rolników tego nie robi. Nie bardzo wiadomo, kto ma egzekwować prawo. Mają to robić wójtowie, ale który wójt zdecyduje się narazić swoim mieszkańcom-wyborcom? Przypuszczalnie zostaną wypracowane jakieś mechanizmy kontroli. Mówi się, że ubezpieczeniem trzeba będzie się wykazać przy staraniach o środki pomocowe, dopłaty unijne, kredyty preferencyjne itp. Uważam, że obowiązek powinien być zastąpiony przekonaniem, że ubezpieczenie pozwala spokojniej spać, bo gdy zdarzy się nieszczęście, to skutki będą złagodzone. - Ważne jest jednak wybór firmy, która nie chce z nas zedrzeć skóry. - Akurat ubezpieczeniem na wsi tak wiele firm nie zajmuje się. Łatwiej więc dokonać mądrego wyboru. - Najczęściej mówi się o PZU... - Tradycja tej firmy na wsi jest ogromna. Ale zapewniam, że są też inne, równie dobre, więc warto się wkoło rozglądać. Ważna jest nie tylko wysokość składki,

ale także co za nią w razie szkody możemy dostać. Przede wszystkim radziłbym uważnie czytać umowy, bo w nich kryją się różne pułapki. Towarzystwa ubezpieczeniowe między sobą różnią się właśnie ogólnymi warunkami ubezpieczenia zwanych w skrócie OWU, a co za tym idzie zróżnicowanymi stawkami. - Te są tak skonstruowane, aby czytający nawet ze zrozumieniem niewiele z tekstu pojął. Ostatecznie machamy ręką, zdając się na los szczęście i rzetelność ubezpieczyciela. Otrzeźwienie przychodzi dopiero, gdy dojdzie do szkody. - Na pewno system powinien być uproszczony, a nie stale rozbudowywany. Nie ma co ukrywać, że wprowadza się w umowach liczne uwarunkowania, aby ewentualną odpowiedzialność za szkodę przerzucić na barki klienta. Trzeba też jasno powiedzieć, że ubezpieczenie, a widać to wyraźnie w przypadku ubezpieczeń komunikacyjnych, nie jest po to, aby na szkodzie zarobić. A tak, niestety, wielu uważa. Tymczasem ubezpieczamy się po to, aby w razie szkody ponoszone przez nas straty były jak najmniejsze. O zarobku nie ma co marzyć. - Rolniczymi ubezpieczeniami zajmuje się niewiele firm, ale innych jest bez liku. Jaką wybrać? - Dobrą, czyli mającą nienaganną opinię, sprawdzoną, a przede wszystkim wiarygodną poprzez sposób likwidowania szkód, bo to dla klienta jest najważniejsze. Ważna jest wielkości podstawowych stawek oraz dodatkowych, które przychodzi zapłacić. Tutaj rzeczywiście przeciętnemu człowiekowi trudno rozeznać się, jak wybrać najlepszą firmę. Nieraz różnice są niewielkie, ale w niektórych rodzajach ubezpieczenia warto rozglądnąć się za inną firmą niż ta, z którą do tej pory, nieraz przez lata współpracowaliśmy. Warto też zwrócić uwagę na uaktualnianie wartości mienia. Czesto od lat jej nie zmieniamy. Na przykład, gdy suma ubezpieczenia pokaźnego domu daleko odbiega od jego rzeczywistej wartości, dopiero przy likwidacji szkody okazuje się, że wypłata odszkodowania jest rażąco niska w stosunku do poniesionej straty. Dzieje się tak dlatego, że wystąpił w takim przypadku efekt niedoubezpieczenia i wypłacane jest wtedy odszkodowanie proporcjonalnie niższe. Warto zatem przejrzeć swoje polisy i je uaktualnić.


ALEKSANDROWSKA I 14 I GAZETA www.kujawy.media.pl

nr 36, kwiecień 2010

Opinie

Wiadomości z Nieszawy

Na ostatniej, marcowej sesji Rady Miejskiej Aleksandrowa Kujawskiego radni Klubu „POrozumienie” złożyli wniosek o odwołanie przewodniczącego Rady Miejskiej Piotra PRUSACZYKA z zajmowanej funkcji. Zarzuty odczytała przewodnicząca klubu Wioletta Wiśniewska, a pod wnioskiem podpisało się pięcioro radnych. Po odczytaniu uzasadnienia sprawą podczas marcowej sesji nie zajmowano się. Zgodnie ze statutem wniosek znaleźć musi się w porządku obrad następnej sesji. Będzie zatem rozpatrywany na sesji zaplanowanej na 29 kwietnia. Wcześniej

Remont muzeum dobiega końca

powinny nad zarzutami obradować komisje problemowe. Te jednak, jak cała rada, zdominowane są przez Klub Radnych Przymierze Samorządowe, do którego Piotr Prusaczyk należy. Opozycja nie ma zatem złudzeń, że wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony. Zwróciliśmy się do przewodniczącego Piotra Prusaczyka o zajęcie stanowiska w sprawie wniosku, ale odmówił, motywując, że zrobi to podczas sesji Rady Miejskiej, która będzie zajmowała się tą sprawą. Uzasadnienie wniosku drukujemy poniżej w całości.

Wniosek o odwołanie Piotra Prusaczyka z funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej Aleksandrowa Kujawskiego

Budynek Muzeum im. Stanisława Noakowskiego w Nieszawie od jesieni minionego roku poddawany jest kapitalnemu remontowi. Wymieniono konstrukcje dachu, założono nowe dachówki. Obiekt obecnie prezentuje się interesująco i na pewno stanowić będzie wizytówkę miasta. Tym bardziej, że przebudowie uległ cały rynek. Chodniki otrzymały nową nawierzchnię z kamiennej kostki i płyt granitowych. Wcześniej wymieniono instalacje infrastruktury komunalnej. Na zdjęciu ostatnie prace przy malowaniu elewacji.

W marcu wybrano wykonawcę

„Energa” dobrej myśli Przewodniczący Społecznego Komitetu do spraw Popierania Budowy Stopnia Wodnego na Wiśle Stanisław Murawski skierował pytanie do prezesa zarządu „Energa” w Gdańsku, zaniepokojony ciszą wokół przygotowań do rozpoczęcia tej oczekiwanej inwestycji. W odpowiedzi dowiedziałem się, że Energa prowadzi aktywne działania. Uruchomiono trzy specjalistyczne projekty. Dotyczą one ochrony środowiska, finansowania oraz promocji i budowania społecznego poparcia tego przedsięwzięcia. W marcu wybrano wykonawcę opracowania pn. „Dokumentacja niezbędna dla budowy zapory i elektrowni na Wiśle poniżej Włocławka”, którym została firma Ove Arup Partners International Limited. Zdaniem pełnomocnika zarządu do spraw budowy elektrowni wodnej na Wiśle Jacka Szubstarskiego, zrobiono pierwszy ogromny krok zmierzający do zrealizowania tej inwestycji. - Ze swojej strony będziemy popierali działania tej firmy, bo dają nadzieję na szczęśliwy finał – mówi Stanisław Murawski. (b)

Zmarł kombatant 14 marca 2010 r. zmarł Pan Józef Bolesław Zwoliński, jeden z najstarszych mieszkańców Nieszawy. Urodził się 27 lutego 1916 r. Był ostatnim nieszawskim kombatantem. Do końca swoich dni brał czynny udział w nieszawskich uroczystościach patriotycznych i religijnych. Swoją obecnością, jako świadek historii podnosił ich rangę, jako Żołnierz Września 1939 zawsze składał kwiaty w miejscach pamięci. Po wybuchu wojny walczył z niemieckim najeźdźcą. Jako jeniec wojenny przebywał w Niemczech do 1945 roku (Halle koło Lipska). Przez kilkadziesiąt lat śpiewał w nieszawskim chórze parafialnym. Reaktywował go wraz z pozostałymi chórzystami 19 lipca 2009 r., w 93. rocznicę jego założenia, po prawie 52 latach, jakie upłynęły od śmierci założyciela, Józefa Zborowskiego. Zgodnie z ostatnią wolą został pochowany w mundurze żołnierskim.

(w) „GAZETA ALEKSANDROWSKA” Wydawca: Wydawnictwo Kujawy www.kujawy.media.pl Adres kontakt.: ul. Słowackiego 8, 87-870 Aleksandrów Kuj., mail:gazeta.aleksandrowska@wp.pl Redaktor naczelny Stanisław Białowąs tel. 600-15-68-05, t/fax 0-54 237-05-05 e-mail: stanislaw.bialowas@wp.pl

Przyjmowanie reklam 608 455 658

Pan Piotr Prusaczyk, pełniąc funkcję przewodniczącego Rady Miejskiej, od czasu powołania go do sprawowania w/w funkcji nie wypełnia nałożonych ustawą o samorządzie gminnym obowiązków przewodniczącego, a mianowicie: 1. Mimo złożonej deklaracji sprawowania funkcji przewodniczącego „ponad podziałami” uczestniczy tylko w pracach Klubu Radnych „Przymierze Samorządowe” i z myślą o tych radnych organizuje prace Rady Miejskiej poprzez: - wyznaczanie wygodnych terminów zwoływania sesji w późnych, popołudniowych godzinach, które dezorganizują prace Urzędu Miejskiego, a w szczególności zatrudnionych tam pracowników; - tolerowanie braku zwoływania komisji problemowych, których przewodniczącymi byli i są radni z „Przymierza Samorządowego”, - akceptowanie wadliwego sposobu realizacji zadań wykonywanych przez radnych „Przymierza Samorządowego”, wynikających z obowiązujących przepisów prawa - wybiórcze dopuszczanie do głosu osób nie będących radnymi, - udzielanie bez ograniczania czasowego wypowiedzi radnym z klubu „Przymierze Samorządowe”, z jednoczesnym ograniczaniem czasowym i dyscyplinowaniem radnych z klubu „POrozumienie”, - zaakceptowanie nagannego, bezprawnego zachowania wiceprzewodniczącego Eugeniusza Krawca, polegającego na wyłączeniu przez niego mikrofonów radnym z „POrozumienia” podczas sesji budżetowej z „POrozumienia”, - nieinformowanie radnych z klubu „POrozumienie” o wpływającej do Rady Miejskiej korespondencji, - nie prowadzenie prac komisji statutowej, w której jest przewodniczącym i której powołania domagał się oraz deklarował zaangażowanie w jej pracach, - nie stosowanie w organizowaniu prac Rady obowiązujących przepisów prawa ogólnego (ustawy, rozporządzenia i inne) i miejscowego (uchwały RM i statut gminy miejskiej), 2. Wadliwe reprezentowanie Rady Miejskiej „na zewnątrz” poprzez:

- nie udzielenie głosu mieszkańcom obecnym na sesji budżetowej w dniu 6 marca 2009 roku, - niedopuszczenie do głosu mieszkańca, przedstawiciela organizacji pozarządowej w trakcie trwania sesji w punkcie wolne wnioski, oczekującego na udzielenie mu głosu do godziny 23.00, - wykorzystanie w „kampanii antyreferendalnej” pozyskanego w imieniu Rady Miejskiej z Prokuratury Rejonowej w Aleksandrowie Kujawskim materiału informacyjnego (z klauzulą zakaz rozpowszechniania) i udostępnienie go jako treści do ulotek klubu „Przymierze Samorządowe”. Te informacje były jednym z argumentów dla mieszkańców do nie uczestniczenia w referendum, - nie branie udziału mimo otrzymanych zaproszeń w spotkaniach z mieszkańcami, organizacjami pozarządowymi i jednostkami organizacyjnymi gminy, - brak udziału (dwukrotnie) w ważnych spotkaniach z organem kontrolnym gminy - Regionalną Izbą Obrachunkową, - wykorzystywanie funkcji przewodniczącego do promowania swojego zakładu pracy UMK, tj. organizowanie szkoleń z udziałem tylko pracowników naukowych UMK, nie dementowanie przedstawianie się jako profesor UMK podczas pobytu za granicą, gdzie reprezentował organ nieprawdziwej informacji o posiadaniu tytułu profesorskiego. Takie zdarzenie miało miejsce podczas spotkania z delegacją z Białorusi, gdzie reprezentował organ władzy samorządowej miasta Aleksandrów Kujawski (o tym szeroko pisała prasa), wielokrotne powoływanie się na opinie pracowników naukowych UMK bez ich upoważnienia, z użyciem ich imion i nazwisk oraz tytułów naukowych, jako tych, którzy pozytywnie opiniują działania przewodniczącego na rzecz różnych instytucji. 3. Kompromitowanie organu władzy samorządowej Rady Miejskiej oraz mieszkańców, w imieniu których działa i których reprezentuje poprzez: - wykorzystywanie do wystąpień publicznych cudzych materiałów jako własnych, - przyzwalanie radnym z klubu „Przymierze Samorządowe” na działania, które są przedmiotem wielu dyskusji, programów telewizyjnych ogólnopolskich, artykułów prasowych przedstawiających miasto i jego mieszkańców

w negatywnym świetle. 4. Świadome popieranie i uczestniczenie w destrukcyjnych działaniach grupy radnych „Przymierza Samorządowego”, dążącej do powstania zobowiązań finansowych (odsetki za nieterminowe płatności), - coroczne zmniejszanie dotacji dla instytucji kultury, próba zmniejszania środków finansowych dla ŚDS, tłumaczenie jako konieczność zmniejszenia zadłużenia miasta, przy jednoczesnym rozdawnictwie pieniędzy (30 tysięcy złotych na dodatkowa obsługę prawną tylko dla radnych z Przymierza), - celowe obniżanie poziomu życia mieszkańców, np. nie zabezpieczenie środków finansowych na remont domów komunalnych, - pozbawianie mieszkańców dostępu do ofert kulturalnych, hamowanie działań związanych ze sprzedażą budynku po bibliotece, gdzie miał stanąć parking i innych. 5. Przewodniczący Rady Miejskiej nie współpracuje z burmistrzem, przez co dezorganizuje pracę i działania na rzecz miasta i jego mieszkańców. Popierając wniosek radnych klubu „Przymierze samorządowe” wybraliśmy Pana Piotra Prusaczyka do pełnienia przez niego funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej. Daliśmy mandat zaufania osobie, która miała godnie reprezentować nas wszystkich i służyć mieszkańcom Aleksandrowa kujawskiego. Oczekiwaliśmy od przewodniczącego Rady Miejskiej zgodnej współpracy z burmistrzem. Pan Piotr Prusaczyk nie spełnił naszych oczekiwań, zawiódł mieszkańców, których reprezentujemy. Wobec przedstawionych powyżej faktów, cofamy nasze poparcie dla pana Piotra Prusaczyka i wnioskujemy o odwołanie go z funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej w Aleksandrowie Kujawskim, spełniając również prośby wielu mieszkańców. Wioletta Wiśniewska Grzegorz Skiba Stefan Aleksiuk Jan Urbański Sławomira Bącalska


nr 36, kwiecień 2010

Konflikty

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I www.kujawy.media.pl

Regionalna Izba Obrachunkowa nie tylko straszyła

Nie ma co się przejmować... Regionalna Izba Obrachunkowa w Bydgoszczy nakazała Radzie Miejskiej Aleksandrowa Kujawskiego naprawienie błędów podjętych podczas uchwalania budżetu na 2010 rok. Zamiast zwiększenia dotacji dla MCK, jak wnioskował burmistrz, uchwalono program reorganizacji tej instytucji, który wcześniej ostro.... krytykowano. Jedyną sankcją RIO, okazał się nakaz zwiększenia dotacji dla MCK o 180 tys. zł.

15

czym powinien zajmować się MCK nie jest. Radni Przymierza Samorządowego jednogłośnie odrzucili wniosek burmistrza o zwiększenie dotacji dla MCK. Tym samym głosowali przeciwko postanowieniu RIO, która wręcz nakazała radzie przyznanie środków gwarantujących normalne funkcjonowanie. Za wypełnieniem zaleceń RIO byli radni klubu POrozumienie.

Łatwiej bowiem zrozumieć jego działania jako radnego, a także innych, bliskich mu ideowo osób. Wróćmy na salę obrad. Radny Na remont domu Jan Urbański po raz kolejny, zwracając się do radych PrzymieRównie interesująca była rza Samorządowego pytał: dyskusja w sprawie zwiększenia - Czy kiedykolwiek były kierośrodków na remont budynku wane zarzuty merytoryczne pod mieszkalnego, który jeśli nie adresem MCK? Dlaczego MCK zostanie wyremontowany Powiama być jedyną placówką, w towy Inspektor Nadzoru Budowktórej szuka się oszczędności? lanego wyłączy z eksploatacji. W Nie mamy prawa, bez rozmawiatej sprawie zebrała się komisja nia z mieszkańcami zmniejszać techniczno-inwestycyjna. Jej zakresu jej działalności. Czy nie przewodniczący Marek Laskowski Z obszernego postanowienia należało zapytać, ile kół zainterepróbował kwestionować ustaRegionalnej Izby Obrachunkosowań pracuje, na co wydawane lenia inspektora, twierdząc że wej w Bydgoszczy (pełną treść są pieniądze? budynek przy Hożej 8 nie jest w zamieściliśmy w marcowym Radna Teresa Wariantakim złym stanie, ale ostatecznie wydaniu „Gazety”, www.kujawy. Ostrowska, przez długie lata przyznał, że domy komunalne nie media.pl) wynikało, że uchwałę pracująca w MCK: są remontowane od lat, a zaniebudżetową aleksandrowscy radni - Dyrektor poTomasz Krzemiński, prze- dbania ogromne. podjęli z naruszeniem prawa: winien pozyskiwać Zapomniał tylko uniemożliwiono opozycji debatę środki z zewnątrz. wodniczący Komisji Oświaty dodać, że radnym Wszystkie ostrzeżenia radnych opozycyjnego klubu POrozu- Nie może być tak, i Kultury Rady Miejskiej: nad zgłoszonymi poprawkami, nie jest pierwszą mienie były przez rzędzącą grupę ignorowane - Domy kultury w obecnie zapewniono środków na aby stale centrum kadencję i że to nym kształcie są przeżytrealizację zadań własnych gminy dotować. Można obecna rada nie tylko nie dostali przed sesją Powody całej tej, toczącej się w dziedzinie gospodarki komuteż pieniądze zara- kiem dawnej epoki. przyjęła wieloletni projektu uchwały, ale nie otrzyawantury wokół MCK, z jaką nalnej i kultury. Nie usunięcie biać. program remonmali samego programu i uzasadAleksandrów ma do czynienia od wskazanych nieprawidłowości Radna Wioletta tów budynków komunalnych. nienia, na czym ta reorganizacja ponad roku niespodziewanie wyskutkować będzie – ostrzegało Wiśniewska: Niestety, w żadnym punkcie nie ma polegać. Przewodniczący jaśnił radny Tomasz Krzemiński, RIO – orzeczeniem o unieważnie- Nie zechciała pani powiejest on realizowany i to z winy klubu Przymierze Samorządowe przewodniczący Komisji Oświaty niu uchwały. dzieć, ile MCK zarobił. A jest rady, która obcina planowane Józef Kaźmierczak powołał się i Kultury Rady Miejskiej. Otóż to kwota 150 tys. zł. A czy pani przez burmistrza środki na ten na materiał przygotowany przez powiedział on: Komisja nie obradowała radna zakasała rękawy i wniocel. burmistrza, który jednak nie był - Domy kultury w obecnym sła swój wkład w organizację Zrzucanie winy na innych, kształcie są przeżytkiem dawnej Aleksandrowscy radni ostrzeże- przedmiotem dyskusji komisji imprez? Czy pani chciała się przykiedy ma się moc decyzyjną, rady. epoki. niami RIO zbytnio się nie przejęli. łożyć do zarabiania pieniędzy? (to jest czystą hipokryzją. O tym, że Dokument ten został skrytykoDla niego więc, doktora nauk Wprawdzie zwołano na 29 marca uwagi kiedy pracowała w MCK). pieniądze na ratowanie domów wany przez radnych Przymierze historycznych, osoby wykształcosesję Rady Miejskiej, ale przed muszą się znaleźć, musiała przySamorządowe, o czym można nej, która dobrowolnie podjęła tymi ważnymi, można wręcz Reorganizacja - fikcją pomnieć radnym dopiero RIO. O przekonać się na str. 14 „Gazety”, się zadania czuwania, aby sprapowiedzieć, historycznymi detyle skutecznie, że ostatecznie w gdzie publikujemy pismo tego wy kultury były rozwiązywane, cyzjami nie odbyły się jak mówi Radny Stefan Aleksiuk: budżecie 2010 roku na cele reklubu do burmistrza. W punkcie 3 a ona sama rozwijała się - domy statut, obrady komisji proble- Powinniśmy określić, co chcemontowe kamienic komunalnych pisze się: „Jedynym działaniem, kultury w miastach i gminach są mowych. Tylko na dwie godziny my mieć w domu kultury, jaką dorzucono 60 tys. zł. To kwota, które proponuje Pan podjąć w po prostu zbędnym balastem, przed sesją zebrała się komisja działalność prowadzić. Tego w która i tak nie wystarczy na wyramach przedłożonej propozycji którego należy się pozbyć! budżetowa, ale i tak w okrojonym programie nie ma ani słowa. konanie wszystkich niezbędnych jest przeprowadzenie drastyczRadny nie wyjaśnił na czym składzie. Brali udział w niej tylko Inna „cenna wypowiedź” wiceprac, może tylko tych, aby woda nych redukcji personelu MCK. owe zbyteczne instytucje potrzej radni: dwóch z Przymierza przewodniczącego Rady Miejskiej nie lała się ludziom do pokoju. Klub Radnych „Przymierze Samowinny być zastąpione, chyba że Samorządowego i Stefan AlekEugeniusza Krawca: rządowe” nie może akceptować myśli, iż zapisane w ustawie o siuk z klubu POrozumienie. - Nie posiadamy zaplecza w *** tak drastycznych i jednostronsamorządzie prowadzenie działalPodczas głosowania nad budynkach socjalnych a chcemy Rada Miejska Aleksandrowa nie nych propozycji.” ności kulturalnej przez gminy jest porządkiem obrad Józef Kaźrobić JAKĄŚ KULTURĘ... wypełniła wszystkich zaleceń RIO. Czarno na białym widać, że w ogóle przeżytkiem ustrojowym. mierczak zgłosił wniosek o Mimo wcześniejszych ostrzeżeń, radni PS nie akceptują tego wprowadzenie do niego punktu Ostatecznie głosami radnych że jeśli tego nie zrobi cała uchwaprogramu. I trzeba się z nimi zgoRadny Krzemiński widocznie dotyczącego reorganizacji MCK. Przymierza Samorządowego ła budżetowa zostanie uchylona, dzić. Nie ma w nim nawet próby uważa, że domy kultury nie tylko przyjęta została uchwała o Na tym tematem wcześniej nie RIO odstąpiła od tak drastyczneokreślenia czym MCK w Aleksandrowie Kujawskim, w dyskutowała żadna reorganizacji MCK, a owym go rozwiązania. Zadecydowała Wiceprzewodniczący w zmienionej formie Ciechocinku, Konecku, Bądkokomisja problemoprogramem jest przygotowane jedynie o uchyleniu uchwały w Rady Miejskiej Eugemiałby się zajmować. wie, Zakrzewie, ale we wszystwa rady. Raz miała przez burmistrza rozliczenie na części dotyczącej MCK i zwiękniusz Krawiec: Wątpliwości budzi kich miastach i gminach Polski zebrać się komisja co 400 tys. zł wystarczy. Kilkanaszyła dotację dla domu kultury - Nie posiadamy realność wyliczeń a zapewne i Unii Europejskiej oświaty, ale na poście dni wcześniej ci sami radni o 180 tys. zł. zaplecza w budynkach kosztów. są zbędnym balastem. Powinny siedzenie nie przytotalnie ten materiał krytykowali, Sukces to połowiczny. Dla Radna Wioletta zniknąć z mapy, bo dla niego szli radni Przymierza socjalnych a chcemy a obecnie przyjęli go za własny. aleksandrowskich radnych to narobić JAKĄŚ KULTURĘ... Wiśniewska zwróciła czasy się zmieniły. Nic bardziej Samorządowego. Czy myśleli co innego i pisali co macalny sygnał, jaki dała władza, uwagę, że reorganibłędnego. Drugi raz komisja innego? Trudno normalnemu że radni mogą robić co chcą, a i zacja ma polegać, co nie była zwoływana, człowiekowi tę radykalną zmianę tak nie poniosą za swoje decyzje już nieformalnie uczyniono, m.in. - Kiedy nie stać mnie na buty, bo jak oświadczył jej przewodnistanowiska pojąć! konsekwencji. na przeniesieniu kustosza Aleknie chodzę do teatru – stwierdził czący Tomasz Krzymiński (także z W przerwie sesji jeden z radsandrowskiej Izby Historycznej do odkrywczo doktor PS) był.. zajęty pracą zawodową. Radni opozycji nych Przymierza SamorządoweRadni Przymierza Urzędu Miasta, wyprowadzeniu historii. zapowiedzieli zago powiedział do drugiego: Samorządowego jednoświetlicy socjoterapeutycznej i Może te słowa Radny Stefan Aleksiuk postawił skarżenie uchwały - Nie ma co się przejmować. działalność antyalkoholowej z tłumaczą, dlaczego głośnie odrzucili wniosek o reorganizacji wniosek o skreślenie z porządku Najwyżej uchwałę nam uchylą... MCK, nie wiadomo zresztą gdzie. przewodniczącego burmistrza o zwiększenie MCK do nadzoru obrad punktu nakazującego przez dotacji dla MCK. Tym saJest to niczym innym, jak przerzu- komisji oświaty i RIO zmiany w budżecie, gdyż wojewody. Swoje Sprawa „programu reorganimym głosowali przeciwko uwagi zgłosił także caniem kosztów w inne miejsce. kultury na imprejak motywował, powinny one zacji MCK” znajduje się u wojepostanowieniu RIO, zach kulturalnych być przyjęte w trybie uchwalania burmistrz Andrzej wody, który już podjął działania organizowanych w Dom kultury budżetu. A ten przewiduje m.in. Cieśla. nadzorcze i wszystko wskazuje mieście w przeszłości widzieliśmy przeżytkiem ustrojowym 14-dniowy termin powiadamiania Do tematu wrócimy w następna uchylenie także tej uchwały. bardzo rzadko, a od miesięcy w o sesji. nym wydaniu „Gazety”, kiedy ogóle. Z punktu widzenia wydatków Radni PS uznali jednak, że chobędą znane prawne rozstrzygnięStanisław Białowąs Ten wątek wypowiedzi radnego dzi o zwykle poprawki do budżetu ponoszonych przez miasto, to cia w tej sprawie. Opublikujemy Krzemińskiego jest na tyle intezwykła fikcja, po to tylko aby i obradowano dalej. Burzliwą też ów „program” reorganizacji, resujący, że wrócimy do niego w sprostać oczekiwaniom Przymiedyskusję wywołał projekt uchwaktóry w naszym przekonaniu żadnastępnym numerze „Gazety”. rza Samorządowego. ły o reorganizacji MCK. Radni nym programem określającym


ALEKSANDROWSKA I 16 I GAZETA www.kujawy.media.pl Pięć tysięcy mil dzieli Aleksandrów Kujawski od miejscowości Commack na Long Island w Stanach Zjednoczonych. Miasteczko ciche, spokojne odbiegające znacząco charakterem od zatłoczonej i hałaśliwej aglomeracji Nowego Jorku. Tam wraz z żoną żyje Abraham – przez najbliższych zwany Al – jedyny z aleksandrowskich Szklarków, który przetrwał koszmar holocaustu. Aleksandrowo, to było bardzo przyjemne miejsce do życia. Dookoła lasy z krystalicznie czystymi wówczas wodami Tążyny. Niedaleko Ciechocinek, gdzie można było spędzać długie dni letnich wakacji. A Wisłą w owych czasach bez przeszkód podróżowano nawet do Warszawy. Tam przynajmniej dwa razy przed wojną spędzał wakacje u wuja mieszkającego na Pradze. Mniej niż ćwierć mili od domu była stacja kolei żelaznych, łącznik z pobliskim Toruniem i Włocławkiem.

Wspomnienia

Losy mieszkańców Aleksandrowa Kujawskiego

Al szczęściarz Zbigniew Sołtysiński mór gazowych. Z masy splątanych, nagich ciał mężczyzn, kobiet i dzieci wyciągali pojedyncze, które później transportowane były do krematorium. W niektórych rozpoznawał osoby, z którymi nie tak dawno dzielił niedolę. Na zawsze już pozostaną w pamięci twarze zastygłe w grymasie cierpienia, połamane paznokcie i krwawiące opuszki palców ofiar, które w rozpaczliwym akcie próbowały wydrapać sobie ucieczkę w betonowej ścianie komory. Był już bardzo blisko piekła jakim była praca w krematorium przy paleniu ciał, ale szczęśliwie nigdy tam nie trafił. Wszystkich więźniów zatrudnionych przy tej czynności po pewnym czasie likwidowano.

Aleksandrowski sztetł Punktem centralnym miasta był rynek. Tu jak w soczewce ogniskowały się wszystkie nurty życia. Raj dla handlarzy, oszustów, ideologów i plotkarzy.W każdy piątek i czwartek rozbrzmiewał gwarem przybyszów z całej okolicy zwożących towary i wieści. Tu właśnie bywał Abraham wraz z matką po produkty i drób, który później dokonywał żywota zgodnie z zasadą koszerności w rzeźni rytualnej na ulicy Szkolnej; tuż przy synagodze. Całkiem niedaleko był cheder, gdzie wpajano mu , że jest Żydem i dodatkowo, dlaczego nim jest. To była nauka dodatkowa, bo edukację zasadniczą odbywał Abraham w szkole powszechnej przy ulicy Szkolnej. Każdego piątku wieczorem rozbłyskiwały światełka szabasowych świeczek, a ojciec prowadzał syna do synagogi na modły. Nie mogli wtedy razem się modlić, bo Abraham nie przeszedł jeszcze barmicwy. Był za młody, dopiero co się urodził, bo 20 grudnia 1927 jako syn Hermana Szklarka, projektanta i krawca damskich ubrań i futer z Płocka oraz Sallah z domu Szymonowicz z Aleksandrowa. Matka, jak to było w zwyczaju zajmowała się domem. Jej przodkowie od dziewiętnastego wieku figurowali na liście mieszkańców Aleksandrowa. Założyciel rodu Abraham Rubinstein, to znany aleksandrowski kupiec i finansista. Dobry znajomy Wawrzyńca Waszaka, proboszcza służewskiego. Jedyny brat Abrahama Szklarka, który przyszedł na świat dwa lata po nim, zmarł na błonicę kilka lat przed wojną. Rodzina Szklarków zamieszkała przy ulicy Długiej, w sąsiedztwie dziadków Mani i Izraela Szymonowiczów. Dziadkowie odeszli w 1935 roku. Co ulica, to krewni, dobrzy znajomi. Ogólnie przyjazne sąsiedztwo. Przez całe dwanaście lat życia w Aleksandrowie żaden objaw antysemityzmu ze strony Polaków nie dokuczył mu w stopniu godnym zapamiętania. Nie było getta, jak wspomina, a z polskimi rówieśnikami rozgrywali mecze piłki nożnej. Takie sobie ciche, spokojne sztetł... Wyrwany z dzieciństwa Pierwszy września 1939 przeniósł dzieciństwo Abrahama w koszmarną rzeczywistość II wojny światowej. Nie odbyło się rozpoczęcie roku szkolnego, a detonacje niemieckich bomb dały do zrozumienia, że dzieje się coś niedobrego. Jeszcze zanim miasto nawiedziły wrogie wojska, rodzina Szklarków uciekła na wieś, aby szybko jednak wrócić, kiedy po drodze spotkał ich atak lotniczy. Nastały nowe władze i nowy porządek, w którym nie było miejsca dla Żydów. Będąc świadkami spalenia synagogi, mordowania sąsiadów i wysiedleń Szklarkowie dotrwali razem do wiosny 1940. Któregoś wiosennego dnia wezwano Abrahama do stawiennictwa do wyjazdu na roboty. Pożegnał rodziców, by już ich nie zobaczyć. Nie poznał nawet ich dalszych losów. Zginęli gdzieś, i nie pozostawili po sobie ani śladu.

nr 36, kwiecień 2010

Z koszmaru w koszmar

Kirkut (cmentarz) w Aleksandrowie Kujawskim

Młodociany niewolnik Wiosną 1940 roku zarządzeniem władz zebrano wszystkich zdolnych do pracy Żydów w wieku od 12 do 20 lat i przetransportowano do obozu pracy w Koninie. Było ich sześciuset z Aleksandrowa, Ciechocinka i okolic. Przeznaczono ich jako tanią siłę roboczą do budowy dróg i kolei. Pracowali pod skrupulatnym nadzorem niemieckich. Za miejsce noclegu służyły długie drewniane baraki zastawione dwoma poziomami miejsc do spania. Głód kazał rozglądać się za dodatkowym źródłem pożywienia. Dookoła miejsca zakwaterowania rozciągały się pola uprawne i gospodarstwa, gdzie można było coś zdobyć. Kiedy tylko nadarzała się okazja, ktoś wymykał się za druty i przynosił co się dało. Ale i Niemcy spostrzegli w pewnym momencie, co się dzieje i wzmocnili dozór, a dla przykładu postanowili ukarać pierwszych schwytanych. Pewnego dnia powracającym z robót ukazał sie widok czterech kolegów kołysanych podmuchami wiatru na szubienicy. Nadzieja na powrót i wyglądanie dobrych wiadomości odwracały nieco uwagę od tych dramatycznych doświadczeń, ale listy nie nadchodziły i nie zanosiło się na zmiany. Pozostała tylko nadzieja. W sierpniu 1941 roku całą grupę przetransportowano pociągiem do miejscowości Landsberg w Bawarii. Tu bardziej dbano o izolację od świata zewnętrznego. Ogrodzenie z drutu kolczastego, wściekle ujadające psy skutecznie odstręczały od czynienia jakichkolwiek prób oddalania się. Warunki życia podobne jak w Koninie, tylko zmienili się nadzorcy, tym razem byli to ss-mani. Akty przemocy fizycznej były codziennością, bestialstwo i wręcz sadystyczne zamiłowanie do okrucieństwa wydawały się być wrodzone załodze obozu. Prawie półtoraroczny pobyt w Landsberg spędził Abraham na robotach przy budowie dróg i odśnieżaniu, aż do początku 1943 roku. A imię jego 145085 Zimą 1943 pociąg towarowy dowiózł swoich pasażerów do przystanku o niewiadomej nazwie. Zza drzwi dało się słyszeć krzyki i ujadanie psów. Po kolei otwierano wagony. Natarczywe: aussteigen wypędziło pasażerów na platformę peronu, a kolby

karabinów zebrały ich w grupę. Potem wężykiem musieli przemaszerować przed oficerem, który palcem i słowami „rechts, links” kierował nadchodzących w prawo lub w lewo, stając się jednocześnie panem ich życia i śmierci. Tych, którzy otrzymali wskazanie - links, Abraham już nigdy nie spotkał. Poddano ich zabiegom higienicznym. Wstępnemu odwszawianiu, strzyżeniu i wreszcie kąpieli. A że porządek musi być, wszystkich zewidencjonowano. Aby nie dochodziło do żadnych pomyłek, każdy otrzymał nowe imię wytatuowane na ręce. Abrahamowi dano – einhundertfünfundvierzigtausendfünfundachtzig i od tej chwili był już tylko numerem. Trzeba było się go dobrze nauczyć. Za niepamięć mógł zapłacić wszystkim, co jeszcze posiadał. Nowością był również pasiasty strój i takaż czapka na głowę, a na piersi świeciła łata z nakładającymi się na siebie czerwonym i żółtym trójkątem, obok numer obozowy. Codzienność Dopiero po wszystkich formalnościach dowiedział się, że znalazł się w Koncentracion Lager Birkenau - Brzezinka. Szybko trzeba było przystosować się do codzienności życia obozowego, kto nie nadążał zostawał w tyle na zawsze. Zakwaterowanie w drewnianych barakach, gdzie miejsca do spania stanowiły platormy ustawione w kilku poziomach jedna nad drugą. Jedna kwatera stanowiła leże dla sześciu osób. Leżeli ciasno jeden przy drugim. Było cieplej, ale i łatwiej dla wszy, pcheł, pluskiew, które tu znajdowały wyśmienite środowisko życia, dlatego mnożyły się obficie. A chleb codzienny był czarny, popijany takąż kawą. Dodatkowo siły miała wzmacniać wodnista zupa brukwiana. Zaopatrzeni w wikt i nocleg, więźniowie stanowili siłę roboczą wykorzystywaną do rozmaitych prac. Początkowo zatrudniono Abrahama na rampie kolejowej przy rozładunku transportów więźniów. Pozostawiony dobytek był szybko sortowany i transportowany do magazynów. Zwali je “Kanadą”, ze względu na masę i wartość zgromadzonych tam przedmiotów. Już jako “doświadczony” więzień, otrzymał przydział do specjalnego komando. Jego praca polegała na opróżnianiu ko-

We wrześniu 1943 Abraham, ze względu na dobrą kondycję fizyczną został zakwalifikowany do liczącego dwa tysiące osób komanda, którego celem było przygotowanie baraków dla Żydów greckich i czechosłowackich, przeznaczonych do porządkowania dopiero co spacyfikowanego warszawskiego getta. A Warszawa, w której się znalazł diametralnie różniła się od miasta jakie zapamiętał, kiedy bywał tu na wakacjach u wujka na Pradze. Ulice zgliszczy ciągnące się setkami metrów z widocznymi jeszcze śladami walki. Cisza, szkło i gruz pod nogami, i wypalone otwory okien - to obraz martwego miasta. Kiedy przygotowali baraki, dołączyli do nich wspomniani już Żydzi z południa w liczbie około czterech tysięcy. Od tej chwili już razem pracowali przy porządkowaniu getta. Trwało to około trzech miesięcy. Wybierano z ruin najrozmaitszy sprzęt, meble, czasami zdarzało się coś cenniejszego, co natychmiast deponowano u niemieckich nadzorców. Często zdarzały się rozkładające zwłoki, które na miejscu poddawano kremacji. Po raz pierwszy od wyjazdu do Landsberg, udało się nawiązać kontakt ze światem zewnętrznym. Miejscem kontaktowym był mur okalający getto. Tu odbywał się szmugiel towarów i przekazywanie wiadomości. Trzeba było być bardzo uważnym, wpadka kosztowała najdrożej. Ale stąd nadchodziła otucha. Dowiadywali się o ruchach na froncie, o tym, że gdzieś wysadzono krematorium. Codzienność niewiele różniła się od tej z obozu. Czarny chleb i kawa, i zupa brukwiana. Warunki sanitarne były jeszcze gorsze. Mycie dwa razy w tygodniu. Ubranie trzeba było prać i suszyć na sobie, bo nie było innej możliwości. Dla uniknięcia rozwoju pasożytów, stosowano chemiczne odwszawianie całego ciała i odzieży jednocześnie, bez potrzeby rozbierania się. Tyfus, rozmaite zatrucia, biegunki były na porządku dziennym. Nie było czasu na leczenie, nie było leków. Ciężko chory spisany był na straty. Abraham przeżył i tyfus. Wszystko ma swój kres Nadszedł rok 1944, a wraz z nim wieści o zbliżających się Rosjanach. Wtedy postanowiono odesłać robotników na Zachód. Jak zwykle w bydlęcych wagonach, z których świat można było podziwiać przez kolczasty drut spowijający jedyne okna. Przetransportowano grupę Abrahama do miejscowości Kaufringen. Zlokalizowano tam dwa obozy.

DOKOŃCZENIE NA STR. 17


nr 36, kwiecień 2010

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Rozmaitości

www.kujawy.media.pl

90 lat klubu „Orlęta”

W planie przebudowa mostu na Tążynie

Szukają pamiątek

Drogowe inwestycje w powiecie Po raz pierwszy w 10-letniej historii powiatu aleksandrowskiego na utrzymanie dróg przeznaczono w tegorocznym budżecie rekordową kwotę 14,4 mln zł, z czego aż 12,4 mln zł na inwestycje. W minionym roku, także rekordowym, na inwestycje drogowe wydano 6 mln zł. Z odejściem zimy rozpoczęto kontynuowanie budowy drogi Nieszawa-Ujma Duża. W tym roku przebudowane zostaną odcinki dróg: Przybranowo-Koneck, Konradowo-Siniarzewo, Koneck-Jaranowo. W planie Zarządu Dróg Powiatowych znajduje się modernizacja odcinka drogi od ulicy Mickiewicza w Nieszawie wraz ze skrzyżowaniem przy cmentarzu oraz drogi dojazdowej Nieszawa-Brzeźno Stara Wieś- Nieszawa. Trwają przygotowania do przebudowy mostu na rzece Tążynie, znajdującej się w ciągu drogowym Otłoczyn-Ciechocinek. Wszystko wskazuje na to, że odcinek Otoczyn-Wołuszewo także zostanie wyremontowany, co poprawi komunikację z

Na drodze z Nieszawy i Wagańca do „jedynki” bez dziur uzdrowiskiem od strony Torunia. Myśli się także o modernizacji tak zwanej serpentyny w Raciążku. Najpierw trzeba jedna wykonać dokumentację techniczną. Wszystkie te inwestycje będą możliwe do zrealizowania pod warunkiem, że powiat uzyska obiecane środki na dofinanso-

wanie ze źródeł wojewódzkich i centralnych. Z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych powinien otrzymać co najmniej trzy miliony złotych. Niewielkimi środkami inwestycje wpierać będą gminy: Nieszawa, Koneck, Aleksandrów Kujawski. (jopi)

wie i załoga pojazdu przyglądali się sobie wzajemnie przez dłuższy czas. Pierwsi jakby czekali na dalszy rozwój wypadków, drudzy zastanawiali się czy tamci to ludzie, czy widma. Doświadczenie wolności

Abraham Szklarek 1996 rok Jeden z nich przeznaczono dla więźniów, których stan zdrowia dyskwalifikował do pracy. Mieli tylko jedno zadanie, jak najszybciej umrzeć. W drugim obozie miejsce znaleźli zdatni do pracy na polach okolicznych rolników. I tu spali w barakach po kilku na pryczy. Dieta również się nie zmieniła: czarny chleb i czarna kawa, i to co udało się niepostrzeżenie wsunąć do ust na polu. Ciężkie warunki sprawiały, że coraz to więcej więźniów przenoszono do drugiego obozu. Tych, którym jakoś udało się przeżyć przeniesiono do obozu w miejscowości Alach, niedaleko Monachium w Bawarii. Całkiem blisko był obóz w Dachau. W nowym miejscu zastali zupełnie inne warunki. W barakach mieli indywidualne łóżka i pościel! Wojsko, które ich pilnowało było jakieś spokojniejsze, nawet psy zniknęły. Częste były widoki alianckich

Patron bohaterem konkursu

fot. Stanisław Białowąs

Na wrzesień zaplanowano obchody 90-lecia klubu sportowego „Orlęta” w Aleksandrowie Kujawskim. W związku z tym Towarzystwo Przyjaciół Aleksandrowa Kujawskiego wraz z burmistrzem Miasta Aleksandrowa Kujawskiego zwraca się z prośbą do byłych działaczy klubu, zawodników oraz mieszkańców Aleksandrowa Kujawskiego i okolic, którzy mają klubowe pamiątki – fotografie, dokumenty, dyplomy, medale, puchary, dotyczące klubu „Orlęta” o wypożyczenie ich w celu przygotowania wystawy w Aleksandrowskiej Izbie Historycznej. Wystawa zostanie otwarta dla zwiedzających we wrześniu br. Organizatorzy czekają również na spisane wspomnienia o aleksandrowskim klubie sportowym. Szczegółowe informacje można uzyskać u Ludwika Kolińskiego, członka Towarzystwa Przyjaciół Aleksandrowa Kujawskiego pod nr. tel. (54) 282-45-15. Pamiątki można składać w Aleksandrowskiej Izbie Historycznej ul. Wojska Polskiego 4 (od wtorku do piątku w godz. od 12.00 do 16.00, w sobotę od 9.00 do 16.00) oraz w Wydziale Promocji i Rozwoju Urzędu Miejskiego, pok. 109 (w godz. pracy Urzędu Miejskiego). (p)

samolotów bombardujących okoliczne obiekty wojskowe. Na obóz nigdy nie spadła bomba. Ale jedzenie dostarczono z mniejsza regularnością. Ludzie umierali z głodu i wycieńczenia. Nie było miejsca na przyjaźń, bo dziś twój przyjaciel, stawał się za chwilę wspomnieniem. Pozostała tylko modlitwa i nadzieja, że jutro otworzysz jeszcze oczy. I nadeszło to jutro. Było dziwnie cicho. Okazało się, że w nocy uciekła cała załoga obozu. Więźniowie z obawą wyszli z baraków nie wiedząc, co z sobą zrobić. Nie było nikogo, kto wydawałby polecenia. Czekali sami, nie wiedząc na co. Po kilku godzinach na teren obozu wjechał czołg z białą gwiazdą. Byli to Amerykanie z 34 Dywizji Pancernej. Rozkrzyczani żołnierze zatrzymali nagle swój pojazd, jakby czymś zaskoczeni. Znów nastała cisza. Więźnio-

Co najbardziej chorzy zostali poddani hospitalizacji. Początkowo karmieni byli bardzo skromnie. Tylko raz dziennie chleb i cienka zupka. Zagłodzony organizm mógłby negatywnie zareagować na normalną dietę, nawet zgonem. Nabieranie sił trwało kilka tygodni. W tym czasie zostali jakby przywróceni do życia, otrzymując dokumenty. Próbowano też nawiązać kontakty z rodziną. Informacje z Polski były smutne. Tylko Abraham ze Szklarków umknął śmierci. Szczęśliwie zostali mu jeszcze krewni w Stanach, którzy wyemigrowali z Aleksanrowa jeszcze przed I wojną. Abraham już w mundurze US Army rozpoczął pracę w polowej kantynie w Monachium. Zaopatrzony w służbowy rower chciwie korzystał z wolności. Zwiedził całą okolicę. Czasami wręcz zapominał o świecie, co skutkowało przymusem nocowania w opuszczonych szpitalach, albo ruinach domów. Środowisko, w którym się znajdował było wielonarodowe. Szef kantyny mówił po polsku; wielu mówiło po niemiecku, a angielskiego musiał się nauczyć dla porozumienia z Amerykanami. Jeszcze w 1945 roku Abraham zostaje przeniesiony do Frankfurtu i tam, nadal pracując dla armii amerykańskiej, nawiązuje kontakt z organizacją skupiającą Żydów ocalałych z czasów wojny. Zwolniony ze służby w końcu 1945. Życiowe decyzje Wiedział, że w USA pozostała jeszcze rodzina – cztery siostry i dwóch braci jego babki. W Polsce nie miał już nikogo. Postanowił więc udać się do Ameryki. W czerwcu złożył wniosek imigracyjny, a już

17

W Wydziale Promocji i Rozwoju Urzędu Miejskiego Aleksandrowa Kujawskiego, do 30 kwietnia, przyjmowane są prace na konkurs literacki dla uczniów szkół ponadgimnazjalnch działających na terenie miasta Aleksandrowa Kujawskiego, dotyczące postaci błogosławionego ks. Edwarda Grzymały. Uczniowie mogą napisać pracę na jeden z tematów podanych przez organizatora Urząd Miejski w Aleksandrowie Kujawskim. Młodzież ma do wyboru napisanie eseju pt. „Bł. ks. Edward Grzymała – wzorem do naśladowania dla współczesnego młodego człowieka” lub dowolną formę literacką na temat „Moje spotkanie z bł. Edwardem Grzymałą – kartka z pamiętnika” Regulamin konkursu jest dostępny w siedzibie Urzędu Miejskiego w Aleksandrowie Kujawskim, ul. Słowackiego 8 lub na stronie internetowej www.aleksandrowkujawski.pl Szczegółowe informacje o konkursie można uzyskać w Wydziale Promocji i Rozwoju UM pod numerem telefonu (054) 282 48-55 wew.119. (jot)

we wrześniu1946 znalazł się Nowym Jorku. Abraham nie próbował nawet osiąść w tym miejscu, było za duże, za ruchliwe, za głośne. Zupełnie coś innego niż jego Aleksandrowo. Szukając miejsca, przez krótki okres przebywał w Dayton, aż wreszcie trafił do Cincinnati, gdzie zaczął terminować u żydowskiego krawca. Tu też zaczął uczęszczać do szkoły wieczorowej, gdzie zdobył tytuł mistrza krawieckiego. W tym czasie też udało mu się odnaleźć rodzinę i już w maju 1948 uczestniczył w uroczystości Barmicwy Dawida Lasky w Filadelfii. Rok 1955 był brzemienny w życiowe decyzje. Podczas wakacji na Florydzie poznał Judy, która już na zawsze zajęła miejsce u jego boku. Oboje postanawiają powrót do Nowego Jorku. Tam rodzi się trójka ich dzieci: Howard, Stuart i Jacqueline. Powrót do przeszłości W roku 1950 jako sierżant Armii Stanów Zjednoczonych w ramach podróży służbowej odwiedził Frankfurt i ludzi, z którymi zetknął się zaraz po uwolnieniu z obozu. Spotkał się z życzliwym przyjęciem. Pozostawił po sobie dobre wspomnienie i wielu przyjaciół. Odwiedził również obóz w Dachau. Przewodnik opowiedział o ofiarach eksterminacji, o warunkach życia w obozie, o nieludzkim traktowaniu. Mimo, że Abraham znał to wszystko z własnego doświadczenia, jednak dopiero teraz zdał sobie sprawę, co przeżył i jakim musiał być szczęściarzem. Bo przeżył.

Zbigniew Sołtysiński Materiał do artykułu zebrałem dzięki życzliwej pomocy pani Renee Matalon z Waszyngtonu w Stanach Zjednoczonych. Zdjęcia publikuję za zgodą rodziny Abrahama Szklarka.


ALEKSANDROWSKA I 18 I GAZETA www.kujawy.media.pl Komplet wizytówek ALEKSANDRÓW KUJAWSKI. Podczas sesji Rady Gminy Aleksandrów Kujawski wszyscy radni oraz sołtysi otrzymali komplet wizytówek wraz z estetycznym etui. Znajduje się na nich nie tylko imię i nazwisko, ale także numer telefonu pod którym można dzwonić w sprawach mieszkańców. Wizytówki z pewnością ułatwią kontaktowanie się z radnymi i sołtysami nie tylko mieszkańców. Gmina Aleksandrów Kujawski jest jedyną w regionie, która wpadła na taki pomysł.

Papieski medal CIECHOCINEK. Papieski Złoty Medal Benemerenti otrzymał z rąk ordynariusza Włocławskiej Diecezji biskupa Wiesława Meringa Eugeniusz Rakoca, wieloletni członek rady parafialnej ciechocińskiej kościoła pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Trzy lata temu podobne wyróżnienie spotkało Tadeusza Krepsa, dyrektora sanatorium „Gracja”, prezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Westerplatczyków i Hubalczyków, przewodniczącego Stowarzyszenia „Misja Pojednania”. Medal ustanowił w 1832 roku papież Grzegorz XVI i jest wręczany za szczególne zasługi w działalności dla innych.

Filia do likwidacji ZAKRZEWO. Filia biblioteki w Siniarzewie, mieszcząca się od lat w remizie strażackiej ma być zlikwidowana. Gminę kosztuje zbyt dużo ogrzewanie. Wójt gminy zapewnia, że biblioteka nie zginie. Zostanie przeniesiona do szkoły, gdzie będą lepsze warunki. Mieszkańcy mimo wszystko boją się, że dostęp do książek będzie utrudniony.

Powiatowy konkurs ALEKSANDRÓW KUJAWSKI. W Zespole Szkół nr 1 odbył się II Powiatowy Konkurs Poezji i Prozy Kobiecej pn’ Kobieta - puch marny”. Pierwsze miejsce zdobyła Justyna Buszka z ZS nr 1, II – Kinga Kapica z Gimnazjum w Stawkach (gmina Aleksandrów Kujawski) , III – Oliwia Kujawińska z Publicznego Gimnazjum Towarzystwa Salezjańskiego. Wyróżnienie przyznano Marlenie Chełminiak z Zespołu Szkół w Służewie.

nr 36, kwiecień 2010

Powiat

W powiecie wniosek o odwołanie Najbliższa zaplanowana na 30 kwietnia (godzina 10.00) sesja Rady Powiatu będzie miała dwa punkty zbieżne z Aleksandrowem Kuj. Rada oceni wykonanie budżetu za 2009 rok oraz zajmie się udzieleniem absolutorium Zarządowi Powiatu. Jeden z punktów dotyczy także odwołania przewodniczącego Rady Powiatu, Janusza Chmielewskiego (PSL). O ile jest więcej niż pewne, że absolutorium Zarządowi Powiatu zostanie udzielone, o tyle nie wiadomo jak przebiegnie głosowanie nad odwołaniem przewodniczącego rady. Najważniejszym argumentem pozbawienia go tej funkcji jest sytuacja ekonomiczna nieszawskiego „Jantura”, który jest winien rolnikom miliony złotych. Chmielewskiego obwinia się za sytuację firmy, gdyż jest przewodniczącym rady nadzorczej tej spółki. Pod wnioskiem o odwołanie podpisali się radni opozycji: Michał Włoszek, Jan Kościerzyński, Franciszek Szczęsny, Arkadiusz Żak, Wojciech Skotnicki. Bez poparcia radnych tworzących koalicję wniosek nie przejdzie. (p)

Sesja Rady Miejskiej

Wiele tematów Burzliwie zapowiada się XLIV sesja Rady Miejskiej Aleksandrowa Kujawskiego, która zaplanowano na 29 kwietnia (czwartek), w sali Urzędu Miejskiego przy ul. Słowackiego 8. Porządek obrad przewiduje aż 31 punktów. Wprawdzie sesja rozpoczyna się wyjątkowo wcześnie, bo o godz. 9.00 to jednak należy spodziewać się, że potrwa do późnych godzin wieczornych. Absolutorium dla burmistrza Jednym z ważniejszych punktów będzie rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie rozpatrzenia sprawozdania z wykonania budżetu miasta za 2009 rok oraz udzielenia lub nie udzielenia z tego tytułu absolutorium burmistrzowi miasta. Wprawdzie Komisja Rewizyjna pozytywnie rozpatrzyła wniosek o udzielenie absolutorium, ale w obradach uczestniczyło jedynie trzech radnych, a dwaj którzy głosowali „za” są z opozycji popierającej burmistrza. W radzie „Przymierze Samorządowe” ma jednak większość i radni z tej grupy zawsze głosują, jak wcześniej ustali.

Odwołanie przewodniczącego 25 punkt sesji dotyczy wniosku o odwołanie przewodniczącego rady Piotra Prusaczyka z zajmowanej funkcji, jaki na poprzedniej, marcowej sesji złożyła pięcioosobowa grupa radnych opozycji. Z pewnością powtórzone zostaną zarzuty, uzupełnione, ale wątpliwe, aby nawet w tajnym głosowaniu wniosek został poparty, co wcale nie oznacza, że radni rządzącej grupy niektóre zarzuty uważają za nieuzasadnione. Zmiany w statucie MCK W porządku obrad znajduje się punkt dotyczący zmian w statucie Miejskiego Centrum Kultury. Z informacji jakie do nas dotarły, radni rządzącej grupy zamierzają podjąć uchwałę w myśl której to Rada Miejska będzie ogłaszała konkurs na dyrektora. Po prostu zamierza się stworzyć prawne podstawy do zwolnienia Mariusza Trojanowskiego. W uzasadnieniu projektu uchwały nie podpisanym przez radcę prawnego i nie wiadomo, kto jest jego

Zagrali w turnieju

Zawitają potomkowie NIESZAWA. 23 maja 2010 r. do Nieszawy mają zawitać potomkowie Marcello Bacciarellego, nadwornego malarza króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, wśród nich znany aktor Ryszard Bacciarelli. Spotkanie odbędzie się w refektarzu klasztoru pofranciszkańskiego.

A to, że gra idzie o zwolnienie dyrektora MCK świadczyć może fakt, że w pierwotnym projekcie porządku obrad rady już znajdował się punkt – ustalenie składu komisji konkursowej na .... dyrektora MCK. Po interwencji pracowników urzędu został wprawdzie wykreślony, ale nie ma pewności, czy podczas sesji nie wróci. (bis)

W hali OSiR CIECHOCINEK. Turniej halowy piłki nożnej rozegrali uczniowie klas IV-V szkoły podstawowej. Klasa IVb była najlepsza w grupie najmłodszych, a indywidualnie – Natalia Komosińska i Adam Brudnicki, , a grupie klas piątych – Vc, a wśród zawodników Daria Brożek i Kamil Mrówczyński. Wśród starszych najlepsze była klasa VIc, a indywidualnie Katarzyna Dudzińska. Turniej zakończył mecz szkoła podstawowa – pierwszoklasiści z gimnazjum.

Pośmiertny tytuł

Ścieki solankowe fot. Nadesłane

NIESZAWA. 14 kwietnia br. odbyło się spotkanie Kapituły ds. Odznaczeń przy Radzie Miejskiej Nieszawa, w sprawie nadania pośmiertnie tytułu Zasłużony Obywatel Miasta Nieszawy Józefowi Zborowskiemu. Wniosek złożył ks. proboszcz Grzegorz Molewski. Wniosek został przyjęty jednomyślnie. W uzasadnieniu napisano: „Niepoślednia rola, jaką odegrał w dziejach naszego miasta przyczyniając się do rozwoju kultury muzycznej, umieszcza Józefa Zborowskiego wśród najbardziej zasłużonych obywateli Nieszawy na przestrzeni wielowiekowej historii. Przypomnijmy, Józef Zborowski zapisał jedną z piękniejszych kart w muzycznej historii Nieszawy. Przez ponad czterdzieści lat był organistą parafialnym. Do dziś wspominany jest nieszawski chór czterogłosowy, który prowadził przez kilkadziesiąt lat swej działalności”.

autorem podano, że dyrektor Trojanowski podejmuje bezprawne działania. Nie napisano jednak na czym one polegają. Widać, że walka o MCK sprowadza się do usunięcia dyrektora. Niektórzy radni widocznie uważają, że jak pozbędą się go, to ustaną ich kłopoty z wymiarem sprawiedliwości. Obowiązujące przepisy mówią wyraźnie, że prawo zatrudniania i zwalniania posiada jedynie burmistrz. Nawet jeśli radni podejmą taką uchwałę to zostanie ona przez nadzór prawny wojewody uchylona. Chyba, że prawnicy wojewody przeoczą niezgodne z prawem przepisy, co już się im zdarzało i to wcale nie tak dawno. Zanosi się więc na kolejną awanturę.

Drużyna aleksandrowskich Orląt W hali sportowej „OSiR” w Ciechocinku odbył się turniej halowy piłki nożnej rocznika 1999 i młodsi z okazji 90-lecia Klubu Sportowego MZKS „ORLĘTA” Aleksandrów Kuj. Zawody rozgrywane były systemem „każdy z każdym, mecz – rewanż”. I miejsce zajął Chemik Bydgoszcz, II – Polonia Bydgoszcz, III – Orlęta Aleksandrów Kuj., IV – Zdrój Ciechocinek. W skład Orląt wchodzili: Mikołaj Migdalski, Karol Wienconek, Mikołaj Bajldalski, Jakub Dobrzyniak, Szymon Kościelecki, Kacper Urbański, Gabriel Błachowicz, Maciej Bugalski, Oskar Żbikowski, Igor Dąbrowski. Drużynę wspierała liczna grupa kibiców (rodzice), która głośno zagrzewała chłopców do walki. - Sponsorem imprezy był PZU PARTNER Włodzimierz Wiśniewski - informuje Tomasz Skibiński i Bartłomiej Kozłowski, trenerzy zespołu Orląt (na zdjęciu). - Zawodnicy w trakcie turnieju dowiedzieli się o katastrofie lotniczej w Smoleńsku. Po mimo młodego wieku zrozumieli powagę sytuacji i uczcili ofiary minutą ciszy. (x)

CIECHOCINEK. Pisząc miesiąc temu o podwyżkach cen wody w Ciechocinku podaliśmy, że z dniem 1 kwietnia w tym mieście za odprowadzenie ścieków solankowych sanatoria zapłacą 7,95 zł za metr sześć. W rzeczywistości zatwierdzona przez Radę Miejską Ciechocinka cena jest nieco niższa, bo wynosi 7,36 zł brutto. Za ścieki komunalne stawka wynosi o połowę mniej.

Kombatanci w kole WAGANIEC. Zawiązało się koło gminne Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych. Na czele zarządu stanął Stefan Grzegórski z Wagańca. Siedziba związku znajduje się przy ul. Dworcowej 9, gdzie kombatanci zbierają się w każdą pierwszą i ostatnią środę miesiąca w godz. 11.00-13.00. (p)


nr 36, kwiecień 2010

Drastyczna i jednostronna propozycja Szanowny Panie Burmistrzu! W związku z treścią pańskiego pisma z 24 lutego 2010 roku uprzejmie informujmy, iż nie stanowi ono wykonania oczekiwania większości rady Miejskiej Aleksandrowa Kujawskiego z dnia 18 grudnia 2009 roku, wyrażonego w uchwale nr XXXVIII. W szczególności przedstawione pismo nie może zostać uznane za „program restrukturyzacji MCK”. Zwracamy w związku z tym uwagę na to, iż: 1. Na przedstawienie Pańskiego stanowiska musieliśmy oczekiwać ponad dwa miesiące. W tym czasie mogły być i powinny być już podjęte konkretne działania. Takich konkretnych działań nie podjęto do dnia dzisiejszego. 2. Najwyższy niepokój musi budzić fakt, iż proponowane działania nie zostały uzgodnione z Dyrektorem MCK. Biorąc pod uwagę dotychczasowe metody działania dyrektora MCK, nie znajdujemy w Pańskim piśmie żadnych gwarancji, z których wynikałoby nie tylko uzgodnienie tych planów z dyrektorem MCK, ale też ich zaakceptowanie przez dyrektora MCK i zobowiązanie do wykonania w określonym czasie określonych czynności. Fakt, że – jak wynika z Pańskiego pisma – dyrektor MCK nie uczestniczył w Pańskich pracach w istotny sposób dezawuuje wiarygodność przedłożonych propozycji. 3. Jedynym działaniem, które proponuje Pan podjąć w ramach przedłożonej propozycji jest przeprowadzenie drastycznych redukcji personelu MCK. Klub Radnych „Przymierze Samorządowe” nie może akceptować tak drastycznych i jednostronnych propozycji. 4. Za zdumiewające uznać należy, iż ani pan Burmistrz ani dyrektor MCK w ciągu trwającego wiele miesięcy sporu, nie przedstawiliście żadnych propozycji działań w zakresie pozyskania dla MCK innych środków niż te pochodzące z budżetu miasta. W dzisiejszych realiach i w ramach dzisiejszych możliwości pozyskiwania olbrzymiej ilości środków z funduszy Unii Europejskiej, funduszy instytucji rządowych i samorządowych w Polsce (samorząd powiatu, samorząd województwa), czy z instytucji prywatnych, doktryna utrzymania MCK wyłącznie ze środków budżetowych miasta dezawuuje ostatecznie zdolność dyrektora MCK do dalszego kierowania tą placówką. 5. Przedstawiona przez Pana propozycja w żaden sposób nie odnosi się do faktu, iż wskutek działań dyrektora MCK, za Pańską pełną akceptacją, MCK jest obecnie zadłużony na bardzo znaczne kwoty. Pańskie propozycje w ogóle nie uwzględniają ani tego faktu, ani konieczności spłacenia długów świadomie spowodowanych przez dyrektora MCK. 6. W świetle powyższego z ubolewaniem stwierdzamy, iż po raz kolejny zlekceważył Pan stanowisko większości Rady Miejskiej i jej oczekiwania. Potwierdził Pan również całkowitą niezdolność do rozwiązywania problemów MCK.

Przewodniczący Klubu Radnych Rady Miejskiej Aleksandrowa Kujawskiego „Przymierze Samorządowe”

Józef Kaźmierczak

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I

Samorząd

www.kujawy.media.pl

W ostatnim czasie między rządzącym Aleksandrowem Kujawskim ugrupowaniem radnych Przymierze Samorządowe, a burmistrzem Andrzejem Cieślą coraz częściej dochodzi do ostrych spięć. Część licznej korespondencji między dwoma ośrodkami władzy dotyczy MCK. Niedawno radni w kolejnym piśmie do burmistrza odnieśli się głównie do realizacji grudniowej uchwały o reorganizacji MCK. Burmistrz przedstawił radnym projekt zmian, ale na jego temat nie odbyła się dyskusja w żadnej komisji problemowej rady. Na komisję oświaty nie przyszli radni Przymierza Samorządowego

19

Otrzymał natomiast pismo, w którym zarzucono mu, że przygotowany przez niego program zmian nie może być przez radnych PS zaakceptowany, gdyż sprowadza się jedynie do „drastycznych redukcji personelu MCK”. Burmistrz odniósł się do tych zarzutów. Dodajmy tylko (piszemy o tym na str. 15), że dwa tygodnie później radni tak krytykowany program bez dyskusji przyjęli, jako uzasadnienie podjętej 29 marca br. uchwały reorganizacji MCK. Poniżej publikujemy korespondencję między Klubem „Przymierze Samorządowe” a burmistrzem. Tytuły pochodzą od redakcji.

Odwracanie kota ogonem kwietniu br. znaczącej kwoty na remont sali widowiskowej. To nie burmistrz ani dyrektor MCK decydują, czy Zarząd Województwa dofinansuje remont sali W odpowiedzi na pismo z 9 marca widowiskowej. Dzięki orzeczeniu Kole2010 roku uprzejmie informuję, iż mam gium RIO w Bydgoszczy z 10 marca 2010 obawy, że w dalszym ciągu nie rozumieją roku może uda się uniknąć skutków PańPaństwo niczego co dotyczy możliwości stwa bezsensownej decyzji w sprawie i konieczności dokonania zmian w Miejbudżetu MCK na 2010 rok. Winę za ten skim Centrum Kultury w Aleksandrowie stan rzeczy, niestety, ponoszą Państwo Kujawskim. – członkowie Klubu „Przymierze SamoZ ubolewaniem stwierdzam, że rządowe” wraz z jego przewodniczącym, 3. Wielką nieuczciwością, nieudolnym potwierdzają Państwo tym samym co jednoznacznie wskazała odwracaniem tzw. „kota Potwierdzają Państwo Regionalna Izba Obrachunkocałkowitą niezdolność do rozwiązywaogonem” głównie ze strony tym samym całkowitą wa w swojej uchwale. nia problemów tej instytucji kultury Przewodniczącego Klubu i dezawuuje to Państwa do podjęcia „Przymierze Samorządowe” niezdolność do rozwiązywania problemów jakichkolwiek sensownych decyzji w tej Cieszy mnie mimo wszystjest twierdzenie o braku aksprawie. Postawione pytania pozwalają ceptacji dla redukcji persone- tej instytucji kultury i ko, że po upływie roku dotarła dezawuuje to Państwa sądzić o braku Państwa wiedzy w kwestii do Państwa wiedza o zadłużelu MCK przy takiej wielkości do podjęcia jakichstanowiącej wyłączną kompetencję Rady niu MCK. Przypominałem to budżetu. kolwiek sensownych Miejskiej mimo wielokrotnych, w tym Państwu, prosząc o decyzję i Swoją wątpliwą troskę o również moich wyjaśnień. los pracowników MCK przed- decyzji w tej sprawie. wskazując środki na dotację Mimo wszystko jednak udzielę Pańw trakcie wszystkich sesji, stawił Pan – jako Przewodstwu odpowiedzi na te pytania, stapo sesji budżetowej w marcu niczący Klubu w swoistym nowiące rozpaczliwa próbę zrzucenia 2009 roku. Ośmielam się podejrzewać, ultimatum sprzed kilku miesięcy, domaz Państwa odpowiedzialności. Pomiże niechęć z Państwa strony wynikła gając się ode mnie natychmiastowego jam uporczywe trzymanie się pojęcia z celowego i świadomego działania, a zwolnienia wszystkich pracowników „restrukturyzacja”, które odnosi się do zadłużenie MCK to czyżby Państwa igno(w tym dyrektora MCK) i obiecując w przedsiębiorstwa a nie instytucji kultury. rancja nakazów płatniczych ZUS, decyzji zamian zwiększenie dotacji dla tej instyPaństwowego Inspektora Pracy i Urzędu tucji. Przed zgłoszeniem tego faktu do 1. Przedstawiony program reorganizaSkarbowego? prokuratury powstrzymało mnie jedynie cji jest ścisłym wykonaniem uchwały z Reasumując, pragnę kolejny raz wyraprzypuszczenie, że wykazuje Pan całkodnia 18 grudnia 2009 roku. Mnie ona też zić swoje ubolewanie z powodu niezrowitą ignorancję obowiązującego prawa nie odpowiada, dlatego uchwałę zaskarzumiałego uporu z Państwa strony w (w wielu innych kwestiach również). żyłem, ale z konsekwencji nawet dostrzerozwiązaniu prostych do rozstrzygnięcia Miejcie Państwo drobinę odwagi w gając jej bezsens musiałem ją wykonać. problemów MCK. Uchwała Kolegium RIO przyznaniu się do błędów; mogą zdarzyć Termin wspomniany, około dwóch z 10 marca 2010 roku stwierdza wprost: się każdemu. Ze swojej strony zapewmiesięcy wynikał właśnie z zaskarżenia „Rada Miejska zmniejszając dotację niam, że los pracowników nie tylko MCK uchwały. W sprawie jakichś „działań” powinna określić, w jakich dziedzinach nie jest mi obojętny, a redukcja persoinformuję uprzejmie, że nie podejmę działalność tę należy ograniczyć (...). Na nelu nie jest jedyną formą reorganizacji. żadnych bez stosownej uchwały Rady podkreślenie zasługuje fakt, iż proces Trzeba po prostu uważnie przeczytać Miejskiej i to od Państwa – jako klubu restrukturyzacji nie jest procesem krótprojekt reorganizacji. rządzącego – należy decyzja wdrożenia kotrwałym i wymaga dokonania analiz reorganizacji o czym zresztą wielokrotnie ekonomicznych, zmiany struktury zatrud4. Nie pamiętam już, ile razy Państwu Państwa informowałem. nienia i systemu organizacyjnego”. tłumaczyłem (nie tylko Swoją wątpliwą troskę w odniesieniu do MCK), o los pracowników MCK 2. Następne pytanie Propozycja mojej uchwały z 12 grudnia że aby pozyskać środki przedstawił Pan – jako musi również co najmniej 2009 roku o dokonanie takiej oceny (raPrzewodniczący Klubu w zewnętrzne, w tym unijne, dziwić, bo skąd nagła portu) stanowi bardzo logiczny i przemyswoistym ultimatum sprzed należy zapewnić tzw. „wkład troska Państwa o opinie i ślany początek wspomnianego procesu, kilku miesięcy, domagając własny”. Przez trzy lata uzgodnienia z Dyrektorem się ode mnie natychmiasto- pracy w Radzie Miejskiej który przez wprowadzenie Państwa MCK, który nie akceptuje uchwały został całkowicie wypaczony. wego zwolnienia wszyst- wiedzą Państwo, że budżet Państwa propozycji, o Wyłącznie sobie zawdzięczają Państwo MCK pokrywał wynagrodzekich pracowników (w tym czym Państwo wiedzą od stworzony przez siebie dziś bałagan prawnia pracowników, utrzymadyrektora MCK) i obiecując roku! Przecież identyczna w zamian zwiększenie dota- nie obiektu oraz niewielkie ny i straty MCK, a to zupełnie deprecjoniemal sytuacji zaistniała nuje dotychczasowe i przyszłe pomysły środki na działalność z cji dla tej instytucji. po przyjęciu budżetu na rządzącego Klubu „Przymierze Samorząbardzo konkretnym prze2009 rok w dniu 6 marca dowe” i jego przewodniczącego. znaczeniem, której nikt nie 2009 roku. Nadal Państwo nie rozumieją, dofinansuje! że w sprawie wdrożenia reorganizacji Burmistrz nie podjęli Państwo uchwały, a ja tym 5. To Państwa decyzje z ubiegłego roku dr Andrzej Cieśla samym nie mogę podjąć się jej wykoskutkują stratami i zadłużeniem, a co nania. Dyrektor MCK był potrzebny do gorsza obawą utraty szansy zdobycia w Józef Kaźmierczak Przewodniczący Klubu Radnych „Przymierze Samorządowe”

przedstawienia odpowiednich dokumentów, które były wykorzystywane przez inspektorów RIO, a nie uzgadniania zakresu Państwa woli. To Państwo, jako klub Radnych określili swoją wolę na 400 tys. zł rocznie, stanowiąc budżet MCK na 2009 i 2010 rok. Rozumiem, że powoli dociera do Państwa świadomość bezsensu przyjętej 18 grudnia 2009 roku uchwały, proszę więc podjąć właściwą.


20

I GAZETA ALEKSANDROWSKA I www.kujawy.media.pl

Kultura

nr 36, kwiecień 2010

Podsumowanie konkursu

Podróż do krainy bajek

Po wręczniu nagród zwycięzcom konkursu plastycznego W Przedszkolu Samorządowym nr 3 w Aleksandrowie Kujawskim rozstrzygnięto konkurs plastyczny pt. „Podróż do krainy bajki – moja ulubiona postać”. Został zorganizowany w związku ze zbliżającą się uroczystością nadania przedszkolu imienia. Do placówki nadesłano 42 prace podopiecznych z kilku okolicznych przedszkoli. Komisja w składzie: Małgorzata Kobusińska (dyrektor przedszkola), Paweł Nowak (artysta plastyk), Elżbieta Pawłowska (nauczyciel dyplomowany) podczas oceniania zwracała szczególną uwagę na samodzielność wykonania prac, walory artystyczne oraz zgodność prac z tematem konkursu. Ocenie podlegały dwie grupy wiekowe dzieci – 5 i 6 lat. Zwycięzców nagrodzono atrakcyjnymi nagrodami, które sprawiły dzieciom wiele radości i stanowiły element zaskoczenia. W kategorii dzieci 5 letnie

nagrody zdobyli: I miejsce – Julia Dembowska, II – Józefina Słowik, III – Aleks Budniak (wszyscy z Niepublicznego Przedszkola Bim-Bam-Bino w Aleksandrowie Kujawskim). W kategorii dzieci 6 letnie nagrodzeni zostali: I miejsce - Nandia Lewandowska, II – Martyna Rams, III - Jakub Sobieraj (wszyscy z Przedszkola Samorządowego nr 1 „Bajka” w Ciechocinku). Komisja przyznała również dwa wyróżnienia: dla Kingi Kulpy z Przedszkola „Słoneczko” w Raciążku (kategoria wiekowa 5 lat) oraz dla Karoliny Lewandowskiej z Przedszkola nr 1 „Bajka” w Ciechocinku. Nagrodzonym dzieciom serdecznie gratulujemy i zachęcamy do dalszych twórczych zmagań w konkursach dla dzieci.

Iwona Kalinowska Fot. Małgorzata Jankowska

Gminne Przedsiębiorstwo Usługowe „ALGAWA”

oferuje do wynajęcia w Aleksandrowie Kuj. atrakcyjne pomieszczenia biurowe Szczegółowe informacje pod nr tel. 54/282-07-70

Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe

H Y D R O FA R B

ul. Parkowa 4a 87-700 Aleksandrów Kuj. NIP 891-105-35-31 tel./fax (54) 282-65-37

- Narzędzia - Materiały Budowlane - Artykuły Metalowe - Farby i Lakiery - Artykuły Hydrauliczne - Grzejniki - Kotły C.O.

Namaluj pomnik przyrody Edukacja ekologiczna dzieci oraz promocja walorów przyrodniczych i krajobrazowych województwa kujawsko-pomorskiego, to główne cele konkursu plastycznego dla dzieci z klas 1-6 szkół podstawowych. Konkurs plastyczny pn. „Pomniki przyrody Województwa Kujawsko-Pomorskiego” ogłosił wojewo-

da Rafał Bruski. Zwycięzcy otrzymają nagrody rzeczowe, a wyróżnione prace opublikowane zostaną w kalendarzu promującym przyrodę województwa kujawsko-pomorskiego. Prace malarskie wykonane kredkami lub farbami należy nadesłać do 10 maja br. do Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, ul Jagiellońska 3, 85-950 Bydgoszcz (z dopiskiem na kopercie – konkurs plastyczny). (j)

Gazeta Aleksandowska nr 36 (2010)  

Czytaj str. 11 BYLIŚMY na Oddziale Chirurgii Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kuj.. Specja- lizuje się w operacjach tarczycy, pęcherzyka...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you