Page 1

l/ /

\\ i '{. \. t\

,/

J_--'-

Fł*mk e Ltbltrlclt

tr śż§p

Ń

rublt

*J""oĄ}r§

tl

:ff]::::];:

*

*w..n.o"l]...i:,i:.:;::::::,:..;:;:";:;=1;.l]1iiil;";.i::.;;.;"::;:.":: .-ąk_w Src.i siycż]alcxy */}a }§

;f, ŚT

z

{fi)Jry

_ S€LL€

Ą\

*. 7P.!

=.":-'.u.

\'lŻlLZ v}llnttt{

*-_:

ol"r:au, nie

--^^ r

::'".]1

z,rvia;nYch

donÓ,n,,

nróz v/yrzuc3no ros:lcc:rzy z rodzina:;li, z mał1r,I gosioiarstw. Z gosT)odarz! w rrzeclągu xrót)iich chxl1,

;1;.;::,::..:-;;';::;,;;;:':";;;]l";,§.i;lli3]";i;";:"j";:.":;::;;.::;:']:]: ,ro!iitvcil

u}aścicie]l

-

s1.1:,zano

na zagładę całymi rcl;inl:;li.

izieoi

";":;;;ir"".l:j"".;':;:]].u, ".t" Drzer.lzoi( ll i'ielu '.lYoa,!kacn unierair,. ]]ezsilnie patrzec mu.siały równiez giocre, na ś,ni=.ć uo.;.i, .;r;;;.;;;;';r;";,';;": ;;.;j'; :;.;;;.'".;;''"

",,1"t,, .li.,:. vio co .i6'1'Jf :iczesl.yłn rarJ: ien 15 st ,:z:iia

1 lL

" a. zenci3rj]i]9r_2 nieniecka

rrz7

Jonocy :o -

/*-^-,,^:, t-,-, {orszucóiv!l ui',railSiie j tz',v. orzecrowacziła akcje wysiedlania w Jarosławcu i Hysokien. icześniej, ^ 11''' =Jir" st}':znia wYsiedlenie DrzeDrowadzono w Uchaniach, Woli Uchaóskiej i Roszkoszówce. vJ Jarcsławcu wy}ił{ '' siei)oro nast,-]ouj3ce rodziny : Ufnala Ed,nunda - 4 osobYl 1 zginę}a, ilod,zina Pieniązków 5 osób, f l'.'-.

liłrz{^c;ioi

-fr *:,;-.i::[';j;"]

r-

l,i"l;,l,'1T,l:ij:";:;;;;,'J":,;,,;:;]§"I:,::;-;":.;"i]":: : ::;;.",

ffi

*

W

*

Yk * V,,k

C}r" St])'trł starusZk'j- Dr:ł:icką, mieszkajaca w nałym cicnku coci }asenn i nie moeąca chodzić - zastrz3lono. Ar'[ KaLarz-y.'-z i:czUch, ulonna cnora kobieta róv.,niez z.Etaia zaStrZelona iJrzez zandarma. Ki}ka osćb, które jcwleC:iłiY si: o Planowanirn vrysied}aniu, ucie;:iJ ju.: w ti,n czasie do ia"sL. iv czasie te; ucieczki '-& ]- j ] j3nCi '-,li;r:ińsc-; sirZeiali co nich, niro3.,-, nie zabili. )ony w których nieszka]i wyt;mołani a,.a:-a, Ą

ffi

,\

*

^

^

,,. -Ł - -/: iL'_

.',],.1

* -§- ;7

* _-/ L)j lt /{,],\

]

* §ll]liz ^ /Ą

l

B TĘ Xf-

Przł: i l.:Ł1, 'i:Ia , 1u::. j e .-.-_1- .,:c, -], i jT.. ..1). ,.i., ,.,.: ,l., :..;..,: , a:r:ż] i-.,]: - x _;tl,czr] j cri,,,,lri'lz j,.,,,a:,:]] 1] 1Jażi,,r\,_§i3(j i.1 li, -l,)r]..]-i;'li z l:}asnych chal, :js<eli nałe ozieci l1,,, jall 1eś ],iuljii sZrat. '"i yrzricai 1 eosloda.rzy z wlasnej zieni, z vlŁasnych chat,

Chciel.i u nas za!]-owaizić,

sivÓ; ni,eni.eck1 s,l-rasznv ład "

,

Jziecl ca:-y cżas .]akał1., 1 ,:o nan tu'liły się" ::i,lo zij:r,o,,:,od:cr,j-.r;Szni9 7-e.:1aT7-aly v oczacn łz,7 . l"l saacaci] l]yła straSzna roz:acż, a H cczacn oyi s+"rach. }jr, ł i=iicy o:ru3zcz,ll il roizi:-il-iy swó.,i Cach.

i.iałe dzieci zamarża!\|, oczka zasnuŁ .;iwy nróz.

iotern wszystkie oolecia}y, ,,i g}3boki dÓl, na zawsze już ,l-an Czvzewski

*

tr

*


_!>

_

ZL: 5ł{Htrtr!:ił FtlL:]łłlE',JLI TEFffTI.\KY Skąd s,tę wzięła korona poIska lI ll l! ll ll ll ll t1,1l ll il ll il ll tt tl ll ll

tI

tl l| |t It t| |t ll ll ll ll ll lt ll ll l,

Ku oJczystej stronle

\{racall niegdyś od EetleJem z}obu Święc1 królowle : dwóch Magów 1 Scyta. Ów król północny zaszedł w nasze żyta, Zabłądzlłw zbożw Jak w 1esle, bo zboże Rosło wysokle Jak 1as w kraJu Lecha ; }iięc zabłądzlwszy rzekł : llWyprowadź Roże|| Aź oto przed nim odkryva Się st.zecha KrÓlewskleJ chaty, bo Lech mieszkał w chacle. wszedł do nleJ scyta l rzek} : - KrÓlu ! gracie Tdę z Eetlejem, a gwlazda błękltna Twoich bławatków ciąg}e szła przede mną, Aż tu zawiodłall. - Lech rzekł : -ttZostań ze mną Kralna moJa szczęśliwa i bitna ; Jeśli chcesz, to slę zlemicą z tobą Dzielę na połyl'. - Scyta rzek} : |'Zostanę, Lecz kra.iu nie chcę, bo ziemle z}amane RozgraniczaJą się krwią 1 żałobąll... Wiecrjako davlnleJ czyni}i mocarze, Z Lechem slę nieniał Scyta na obrączkl ; A pokochawszy mocnlej sercem, w darze Dał mu koronę...Stąd nasza korona. Zbawicie1 niegdyśr,łl,clągaJączrączki., Szedł do nleJ z matkl zadumanej łona T ku rubi.om oodawał się caly, Jako różyczka z 1lścl wychylona, J wołał : |lCaca ! l' - i na brylant blały RÓzanych ustek oerełkarni śwleci} !... ,Tuliusz siowacki

!

!

^ ^

żó ć+r

1

były oznaczone na drzwiach 1lterą'P. WczeSnym rankiem do vrysiedlenia oo1acy {.do domów tych wdarli się butni policjanci ukralńscy 1 nle dając wle]_e czasu na ubranie sie, siłą wl"prowadzali mieszkańców do sań stojących na drodze,Eyl straszny ołacz głoanych crzerażonych dzieci i matek, slłą wl,pychanych z domów, ktćr_lrn nie cano czasu aby się cieclej ui:rać i Dosilić na drogę. DodaĆ tu ńaleŻY, Że tego d:'iia bYło bardzo zimno, temreratura jak wsrominają pamiętaJący ten dzLe5, była oonizej 1C stooni, Po załadowaniu r1o sań, wysiedlonych zawieziono w konwoju DolicJi ukraińskiej do szkołY (sPalonej vł 194l+ roku), ?óźniej dowieziono lch do Donu Ludowego, koło którego sta}y juź samochody clęzarowe, "{ Domu Luuda]i slę dowyn zgronadzono wszystkich których tego dnia wysiedlono, na czas kiedy żandarmi nlemleccy wyzaladunku dopilnowali żandarmi na śntadaniedo JedneBo z mlejscowych folksdojczów. Po śnladaniu, wywie tymi Sanochodami }arłek. sied).onych do czekaJących samochodów krytych brezentem, beż zad:,iych w.oro' wyniszczenie, na właŚcicieli zabrano ziono wySieclonych do obozu w Zamościu. Do domów, z których do vladza}y się rodziny ukraińskie. Niektórzy, spoozlewając slę hrysiedlenia, wytvieź).i swoJe rodziny ucieki,ł/ wykrlłra}a po],icja ukralńska jednak wioskach tych inn_1.ćh xSi, ,n,którl,ch nJ.e_by}o wysied}eń. ::ierćx i wi.łozono ich dc obozu w Zamościu.i{ ten soosób lvywieziono rodzine ir,}adysława Buclora, których,r|t,kl,yto w Raciborowicach,

Jan Czyżewsk1

or:]]acji o arzebiegu j ckolicznościach uysieci]ania w Jarosiawcu udzie] ?. |lowa] czui !€ j ena, sera iln Stanis}arł, Za.jąc Irena, Za j3c Ludv,,ik.


Z

Dzt EJftu-'Ńmsx r

3

ł,l5!

ffi I

mia} wystarczaJącego mraa wYstarczającego uzbroJenia uzbrojenia i amunicjl. amunicj1. Walka z kozakaml przybrała niekorzystny dla powstańców '1' 'l obrót. Chorązy widząc, że Jego oddzlał zostanle wkrótce rozbity, wymknął slę że sztandarem, i na konit i uciekał'r/ stronę Jarosławca. Kllku kozaków puściłoslę w pogoń za uciekającym chorążym. i{pad} cirorązyffi Petkler./icz do domu w chwi}i, kledy jego żona ciasto rnięslła na chleb. w dzierzy. i.ez namysłu wcisną} l' chorąŹY sztandar oddarty od drzewca w ciasto, które zona zaraz ca}kowicie zamiesiła, aby nie było znaku. W tYm nomencie wpadll do domu kozacy. WieCzieli, że to chorązy wię za wlzefką cenę chcieti ata sztandar oOnaieŹć. W czasie przeszukiwań dzierzę przewrócono 1 sztandar odkryto. Został on przez "o.- Ą wścieczonych kozaków porąbany szab]_aml na kawałki. Chorąży Petkiewicz został zakuty w kajdany i zab]

ranY do wlęzlenla, z którego po wielu dopiero 1atach wrócił. Pozwolono mu jednak pożegnać się z ro dzlną. Powledzla} do córk1 przy pożegnaniu : Róziu, oozbieraj i zachowaj te szczątki z nasze1o sztandaru. },'Ioże ty dożyJesz wolnej Polski. Przechowaj, to będzle pa.niątka po naszym powstaniu. CÓrka RÓzia oczy6zczcne z ciasta kawałeczk1 sztandaru schowała w maŁej skrytce w kominie. Dożyża wclnej Pclski 1 w 192O r. uja\'T:li}a przechowane oamiątki. By}a bardzo podniosła uroczystość, szczatk1 sztaitciaru oowstańczego zostały uznane za re}il(Wie narodowe 1 wszyte zosta}y do Sztandarów V/ojska Po],skiego. Jerl€n szczątek został jednak na pamiątkę w Jarosławcu, został wszyty do sztandaru szl.1olnego. Sztandar szkolny wyszylvała wnuczka plerdszego w Jarosławcu nauczycieJ.a ,Iózefa ?rzozy - Kamila Drze wińska. V hastępnyn numerze o 1osach sztandaru szkolnego. Do zapisu oodał niezyjĄcy juz Ś.p. Jan |,iarczuk. Zaoisał Jan czyżewski.

ffiffiffiffiffiffiffiffiffiffiffi

tr |

l

* l

tr i

]

*

l

W l

..Początek oowstania napełnił l{oska]i taką trwogą, że yozkaz głównego dowódcy ściągal wojska z pośniechem do wtększych miast, bał się pozostawiać je,,w rozproszeniu wśród lasólv i wsi. 1,/ Dlerwszym okresie walki od dnia 22 stycznia do końca marca powstańcy stoczy11 z wroglem około 70 potyczek i rewolucJa, początkowo w rozrzuconych punktach wzniecona, roz)-aża się na kraj cały ognistą rzeką. klerunek sprawy by} w rękach twórców dzieła... .

- Z książeczk1 Jadv;igi Marcinowskiej l'Rok 1B6Jl' Wyd. w irarszawie w roku 1!2o nakłade:n Księgarni LudoweJ Julji SlkorskieJ znaJdującej się w zbiorach pamiątkowych Eiblioteki.

ffi§

* I


-Ą-

Ix!F

a,EłInCJĘ

@

ffihibltotr.e?ubliwłj skbw potne\,r ,}thł dł ,n*** uIulrlel'kniąiki nruWopdił i inxv dfuh pad/rflunŁ ,u|M

fuĄąabŁa-wŁ,rnałńaiy i. urnd,łmasu r hisłm *rr*p łegionu ayw

lhtmg

REn nhTilRsłtl ZRłrĘTĘn 1ikrótce

l"1iłych Czytelników. Ckoliczności takie jak:

-1uŻ], DoŹegnamy

brak pokrycla

finansowego, nie .jedno pismo wyeliminowaay.. j,,Skarbiec,|niestety do nlch należy. odł,'jjanie:isemka na kserokopiarce zbyt drogo kosztuJe i li cenie odbljanla nie da slę ssrzec]awaĆ, 'jeSt Zbi't dro8a Jak na gazetkl. Zarnlerzamv rvydać jeszcze jeden numer

"Skari:ca, i nurrer 2 będzle ostatnim krótklego życia małe61o pisenka. . i{ następnym numerze DoŻegnamy sj-ę, garstka redaktorów z Czyte].nikani. jednak t]i Sl(nadzieja,

że noże do iii}ych C;yte].ników wi-ćclmy. ]t!,DAKc,_TA'ł 3Kł,.ii,Z-ia:.|an Cżyże!vsk1, Teresa Dui:icka, _--

;

L

:

,-.:--.-

av/a Lacko.dska,

Artur Skrzyra.

Ił§R[}h -EttstI Rt5frIl :,

-,

:

a

@

Ex tlBRls

lĘL

TłorusZ

ł

z.FĘi!EL

-

Skarbiec I 1993  

Pisemko Biblioteki Publicznej w Jarosławcu. Gazetka readgowana i wydawana przez Pana Jana Czyżewskiego opiekuna pamiątek staszicowskicj z Ja...

Advertisement