Page 1

ROSJA DZIELI EUROPĘ

NA CELOWNIKU WSPÓŁPRACA TECHNICZNO-WOJSKOWA

KIJÓW, UKRAINA, 2016


ZAWARTOŚĆ 3 WSPÓŁPRACA WOJSKOWO-TECHNICZNA MIĘDZY ROSJĄ I PAŃSTWAMI UNII EUROPEJSKIEJ – WAŻNIEJSZE PIENIĄDZE CZY MORALNOŚĆ? 4 WSPÓŁPRACA Z SZULEREM – ZGADNIJ KTO WYGRA? 7 CZY TRAKTOWANIE AGRESORA JAKBY NIGDY NIC JEST MOŻLIWE? 9 ZASADA SUKCESJI. ZWROT W HISTORII RELACJI ROSYJSKO-WŁOSKICH 11 PARYŻ-MOSKWA - TRUDNA DROGA DO UZASADNIONYCH SANKCJI 15 PARTNERZY CZY ZAKŁADNICY – POD CZUJNYM OKIEM KGB 19 NIEMCY-ROSJA: MIĘDZY MIODEM A PSZCZOŁAMI 22 ROSJA WBIJA KLIN W JEDNOŚĆ EUROPY

Tłumaczenie na język polski dzięki wsparciu Fundacji Centrum Badań Polska-Ukraina i Portalu Polsko-Ukraińskiego polukr.net

2 / DEFENSE EXPRESS / 2016


WSPÓŁPRACA WOJSKOWOTECHNICZNA MIĘDZY ROSJĄ I PAŃSTWAMI UNII EUROPEJSKIEJ WAŻNIEJSZE PIENIĄDZE CZY MORALNOŚĆ?

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę i nałożeniu sankcji na Rosję przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską, państwa europejskie formalnie zerwały kontakty wojskowe i techniczne z Rosją. Przykładowo, Francja zerwała miliardowy kontrakt na okręty uderzeniowe desantu morskiego klasy Mistral. Niemcy i Wielka Brytania z kolei ogłosiły zawieszenie dostaw produktów wojskowych oraz produktów podwójnego zastosowania i powiązanych z nimi technologii do Rosji. Niemcy zawiesiły też budowę wojskowych obiektów szkolenio-

wych na terenie Rosji. Kilkunastu innych członków UE także zadeklarowało zerwanie umów wojskowych z Rosją. Brytyjczycy poszli nawet o krok dalej, zakazując dostaw elementów uzbrojenia do tych państw trzecich, które mogłyby zastosować je następnie w produktach dostarczanych do Rosji. Czysto symboliczne gesty, jak wspólne ćwiczenia i wizyty okrętów wojennych, również zostały odwołane. W ten sposób Europejczycy zademonstrowali pragnienie rozwiązania „zbrojnego konfliktu ukraińsko-rosyj-

skiego” i „zmuszenia agresora do przestrzegania prawa międzynarodowego”. Jednakże we współczesnym świecie korzyści gospodarcze i finansowe niestety triumfują nad moralnością i stosownym zachowaniem w polityce. Nie wszystkie państwa członkowskie przestrzegają więc ogłoszonych sankcji i niektóre nadal rozwijają współpracę z agresorem, podczas gdy inne starają się odnaleźć w przepisach dotyczących sankcji luki i wykorzystując je, omamić opinię publiczną. DEFENSE EXPRESS / 2016 / 3


WSPÓŁPRACA Z SZULEREM – ZGADNIJ KTO WYGRA?

Z

anim Stany Zjednoczone i Unia Europejska zaczęły stosować sankcje wobec Rosji, współpraca wojskowo-techniczna państw UE i Moskwy rozwijała się aktywnie. Szczególnie w zakresie wymiany zaawansowanych technologii, licencjonowania produktów oraz produkcji, eksportu do państw trzecich i modernizacji uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Po wprowadzeniu sankcji współpraca wojskowo-techniczna (WWT) została znacznie ograniczona, choć jednak nie całkowicie zerwana. Jedną z głównych przyczyn kontynuacji WWT w pewnych obszarach jest rosyjski interes w utrzymaniu tych relacji. Wyjaśnienie tej kwestii

4 / DEFENSE EXPRESS / 2016

jest dość proste: Rosja, uzależniona od zachodnich technologii i w nie mniejszym stopniu od kluczowych inwestycji finansowych, cierpi z powodu sankcji i nie jest w stanie samodzielnie dokończyć zakrojonego na szeroką skalę przezbrojenia swoich sił zbrojnych. Europa z jej nowoczesnymi technologiami i ogromnymi możliwościami finansowymi jest ważnym obiektem zainteresowania Kremla. Rosyjski eksport węglowodorów do UE przez cały okres istnienia współczesnej Federacji Rosyjskiej (od rozpadu Związku Radzieckiego) zapewniał zapasy złota i rezerw walutowych ożywiających rosyjską gospodarkę. Nie służył jednak do rozwoju nowoczesnego

uzbrojenia, ani rodzimego, niezależnego od zachodnich technologii, sprzętu wojskowego. Moskwa nadal jest na wiele sposobów zależna od importu produktów, w tym z Europy. Kreml zakłada, że do roku 2020 zredukuje zależność od importu w różnych branżach na poziomie od 50 do 60 proc. A to najoptymistyczniejszy scenariusz. Rosyjski sektor badawczo-rozwojowy wciąż nie jest samodzielny, a procesy produkcyjne obfitują w niedoskonałości. Przykładowo, Rosja importuje 206 produktów dla sektora kosmicznego. Zaledwie 58 z nich posiada swoje rosyjskie odpowiedniki. W sektorze stoczniowym udział produktów obcego pochodzenia sięga 95 proc. Tylko dzięki współpracy z Za-


Ciężarówki MAN HX77 8x8 produkowane w Niemczech zostały użyte po raz pierwszy przez niemiecką armię w czasie ćwiczeń Kaukaz-2012. Kontener znajdujący się w tyle pojazdu jest używany jako mobilny symulator taktyczny przez armię Federacji Rosyjskiej.

chodem rosyjskie uzbrojenie stało się bardziej konkurencyjne. Znaczna część zakładów produkcyjnych jest jednak przestarzała i wysłużona. Kreml wyraźnie rozumie, że bez doposażenia technicznego zakładów produkcyjnych i inwestycji w innowacyjne technologie, rosyjski przemysł wojskowy nie będzie w stanie poradzić sobie z produkcją uzbrojenia nowej generacji podobnego lub jakościowo lepszego od tego produkowanego przez najbliższych konkurentów na rynku uzbrojenia, takich jak USA, Francja, Wieka Brytania, Niemy czy Izrael. Dlatego też pomimo sankcji rosyjscy przywódcy poszukują dostępu do nowoczesnych zachodnich technologii. Ponadto, Kreml stara się utrzymać swoją pozycję na rynkach zbrojeń, także w Europie, gdzie niegdyś był monopolistą. Rosja bardzo dużo straciła na sankcjach nałożonych na nią jako

kara za nieprzestrzeganie międzynarodowych traktatów. Na przykład, Rosjanie oczekiwali, że zachodni partnerzy dostarczą im wysokiej klasy uzbrojenie, sprzęt wojskowy oraz akcesoria, których rosyjski przemysł obronny nie jest w stanie sam wyprodukować. Rosjanie nie kryli, że chcą wejść w posiadanie tych systemów, by móc potem wykorzystać je przeciwko Europejczykom. Lista najbardziej pożądanych przez Rosjan zbrojeń, których planują użyć do przeciwstawienia się NATO, zawiera m.in: bezzałogowe statki powietrzne, nowoczesne umundurowanie dla przyszłych żołnierzy, elektrochemiczne generatory/ogniwa paliwowe, napęd niezależny od powietrza dla okrętów podwodnych, stacje sonarowe dla marynarki wojennej, systemy wykrywania i niszczenia min morskich, kamery termowizyjne i transmitery dla pojazdów opancerzonych, karabiny snajperskie, pod-

wieszane zasobniki optoelektroniczne, opancerzone pojazdy kołowe z ochroną przeciwminową i balistyczną. Wymieniono tutaj wyłącznie dostawy, które miały nadejść z Francji, ale zostały anulowane, tak jak najnowocześniejsze okręty uderzeniowe desantu morskiego klasy Mistral, których Rosja zamierzała użyć do wdrażania doktryny projekcji siły w odległych zakątkach globu. Z Włoch z kolei Rosja chciała ściągnąć najnowocześniejsze opancerzone pojazdy kołowe oraz technologie ich produkcji, a także śmigłowce i inne najnowocześniejsze akcesoria do uzbrojenia i sprzętu wojskowego. W 2011 Rosja podpisała z Włochami umowę na dostawę 350 najnowszych włoskich pojazdów opancerzonych Iveco LMV Lynx. W Wielkiej Brytanii Rosja zakupiła karabiny snajperskie dalekiego zasięgu L96 dla swoich jednostek specjalnych, które dzisiaj na cel biorą także obywateli brytyjskich. Starając się uzupełnić braki technologiczne, Rosjanie kupili w Wielkiej Brytanii w 2013 licencje na produk-

ROSYJSKI SEKTOR BADAWCZO-ROZWOJOWY WCIĄŻ NIE JEST SAMODZIELNY, A PROCESY PRODUKCYJNE OBFITUJĄ W NIEDOSKONAŁOŚCI. PRZYKŁADOWO, ROSJA IMPORTUJE 206 PRODUKTÓW DLA SEKTORA KOSMICZNEGO. ZALEDWIE 58 Z NICH POSIADA SWOJE ROSYJSKIE ODPOWIEDNIKI. W SEKTORZE STOCZNIOWYM UDZIAŁ PRODUKTÓW OBCEGO POCHODZENIA SIĘGA 95 PROC. TYLKO DZIĘKI WSPÓŁPRACY Z ZACHODEM ROSYJSKIE UZBROJENIE STAŁO SIĘ BARDZIEJ KONKURENCYJNE. DEFENSE EXPRESS / 2016 / 5


Celownik HUD3022 produkowany przez francuską firmę Thales został zintegrowany z rosyjskimi myśliwcami Su-30SM2 oraz samolotami uderzeniowymi Su-34, jak z również z eksportowymi wersjami Su-30.

GDY OPADNIE MASKA PRZYZWOITOŚCI, TYLKO ŚLEPIEC NIE ZAUWAŻY, ŻE ROSJA NIE PRZYGOTOWYWAŁA SIĘ DO ATAKU NA GRUZJĘ CZY UKRAINĘ. ROSJA PRZYGOTOWUJE SIĘ DO WOJNY Z UNIĄ EUROPEJSKĄ I NATO, A W PEWNYCH OBSZARACH – INFORMATYCZNYM, DYPLOMATYCZNYM I GOSPODARCZYM – JUŻ OD DŁUŻSZEGO CZASU AKTYWNIE TAKĄ WOJNĘ TOCZY. cję karabinów, amunicji oraz części do śmigłowców i innych statków powietrznych warte 133 miliony dolarów. Ponadto w styczniu 2014 Rosjanie rozpoczęli negocjacje z Wielką Brytanią prowadzące do podpisania dużego porozumienia o współpracy techniczno-wojskowej. Rosjanie liczyli na promocję własnego uzbrojenia na rynku brytyjskim, możliwość sprzedaży jego części i wymianę informacji dotyczących technologii. Umowa miała być podpisana wiosną 2014, a Rosjanie poza wspomnianymi wyżej korzyściami liczyli także na pozyskanie w ramach realizacji umowy tak potrzebnych im technologii produkcji rakiet i pól elektrycznych, gdzie ich własne braki są aż nadto widoczne. Londyn pomagał także w zabezpieczeniu igrzysk olimpijskich w Soczi. 6 / DEFENSE EXPRESS / 2016

Niemiecka firma Rheinmetall rozpoczęła w 2011 roku budowę nowoczesnego, wartego 100 milionów dolarów, poligonu w Mulino, pierwszego takiego ośrodka na terytorium Rosji. Ta sama firma miała dostarczyć Rosji mobilne jednostki niszczenia amunicji (przez Rosję przeszła ostatnio seria wybuchów w składach amunicji, a takie spontaniczne „pozbywanie się” amunicji stanowi prawdziwe zagrożenie dla dzielnic mieszkaniowych). W 2011 roku Niemcy rozpoczęli dostawy wyposażenia firmy Kärcher Futuretech dla obozów polowych. Obecnie nie istnieją nowoczesne rosyjskie odpowiedniki wyposażenia i akcesoriów dostarczanych przez państwa europejskie. Dlatego też sankcje nałożone na Rosję za nielegalne zajęcie Krymu i agre-

sję zbrojną na wschodnią Ukrainę znacznie opóźniły przezbrojenie rosyjskich sił zbrojnych. Wojska te w sekrecie szkolono do walki z NATO, niezależnie od czynionych do 2014 ostentacyjnych zapewnień, że Rosja pragnie zbliżyć się do Sojuszu (także ze względu na to, że większość państw europejskich nie ma skrupułów i postanowiła pominąć lekcje rosyjskiej agresji na Gruzję w 2008 roku). Cała historia współpracy z Kremlem udowadnia, że wcześniej czy później nadchodzi moment, gdy dostarczone lub wspólnie produkowane uzbrojenie wykorzystywane jest przez Rosję przeciwko niedawnym partnerom. Dlatego Europejczycy powinni zrozumieć, że kontynuując współpracę z agresorem, zarówno bezpośrednio, jak i omijając sankcje, wnoszą wkład w zwiększenie finansowej i wojskowej potęgi niebezpiecznego „partnera”, który po prostu wykorzystuje ich do realizowania własnych ambicji imperialnych. Gdy opadnie maska przyzwoitości, tylko ślepiec nie zauważy, że Rosja nie przygotowywała się do ataku na Gruzję czy Ukrainę. Rosja przygotowuje się do wojny z Unią Europejską i NATO, a w pewnych obszarach – informatycznym, dyplomatycznym i gospodarczym – już od dłuższego czasu aktywnie taką wojnę toczy. Okazuje się, że współpracując z Rosją, Europa wspomaga agresora, który nawet nie ukrywa jakie ma plany. Dlatego podejście niektórych państw europejskich, wybierających współpracę z państwem nieliczącym się ze swoimi międzynarodowymi zobowiązaniami, wydaje się wątpliwe.


CZY TRAKTOWANIE AGRESORA JAKBY NIGDY NIC JEST MOŻLIWE?

W

przeciwieństwie do Rosji, gdzie scentralizowaną władzę uzurpuje sobie klan mafii i KGB, państwa europejskie, mimo oficjalnie deklarowanej jedności, mają różne interesy w technicznej i wojskowej współpracy z Rosją. Niektóre ze względu na swoją mentalność są zainteresowane zyskami z eksportu broni i, szacując potencjał popytowy rosyjskiego rynku, starają się powrócić do relacji na zasadzie jakby nic się nie stało. Inne, w większości same uzbrojone jeszcze w radziecką broń, szukają szans na modernizację uzbrojenia za pośrednictwem Rosji. Trzecią kategorię DEFENSE EXPRESS / 2016 / 7


KREML ROZUMIE OBECNĄ SYTUACJĘ I OCENIAJĄC MOŻLIWOŚCI I NATURĘ RELACJI Z KILKOMA PAŃSTWAMI EUROPEJSKIMI, STARA SIĘ WDROŻYĆ METODY OD DAWNA UZNAWANE ZA SKUTECZNE, TZN. PRZEKUPSTWO I SZANTAŻ. UCZĄ ICH W SZKOŁACH KGB, ALMA MATER ZNACZNEJ WIĘKSZOŚCI OBECNYCH ROSYJSKICH PRZYWÓDCÓW. tworzą państwa, które ze względu na brak wystarczających środków finansowych, skuszone są niskimi cenami rosyjskiego uzbrojenia. Do czwartej kategorii należą kraje, które z różnych powodów zależą od Rosji, choć są pełnymi członkami NATO i UE. Szok wywołany rosyjską agresją na Ukrainę, najpierw na Krym, a następnie w Donbasie, wystraszył elity 8 / DEFENSE EXPRESS / 2016

polityczne i zmusił je do ponownego przemyślenia perspektyw współpracy z Rosją w obszarze wojskowości. Nie na długo jednak. Kreml rozumie obecną sytuację i oceniając możliwości i naturę relacji z kilkoma państwami europejskimi, stara się wdrożyć metody od dawna uznawane za skuteczne, tzn. przekupstwo i szantaż. Uczą

ich w szkołach KGB, alma mater znacznej większości obecnych rosyjskich przywódców. Choć metod tych nie widać wyraźnie, ani też nie są demonstracyjnie agresywnie, ukradkiem stosowane są non stop. Moskwa stara się ponownie ustanowić relacje z Europejczykami, każdej grupie państw przedstawiając inne oferty. Pierwszej grupie – możliwości zarobienia na kontraktach eksportowych w interesie państw trzecich; drugiej – stosując dumping, na pierwszy rzut oka niezwykle korzystne ceny broni i usług wraz z ofertą niskooprocentowanych pożyczek na ich zakup; trzeciej – atrakcyjne oferty dostępu do własnego rynku zbrojeń, czwartej – trudne warunki, w której konieczna jest decyzja: współpracujcie lub stracicie dotychczasowe korzyści. Głównym celem Rosji Putina jest bowiem rozbicie jedności w Europie. Rosja zaczyna handlować z jednymi państwami, tak aby inni poczuli się oburzeni. W ten sposób buduje konflikt wewnątrz Unii; Kreml realizuje swoje cele, a jedność Europy pęka. Najsłabszym ogniwem są tu Europejczycy, szczególnie producenci sprzętu wojskowego, którzy dotąd osiągnęli spore sukcesy we współpracy z Moskwą i poczynili znaczne inwestycje we wspólne projekty. Takie firmy – zaangażowane w obciążone teraz dużym ryzykiem układy gospodarcze, finansowe i przemysłowe z Rosją – lobbują na rzecz przywrócenia współpracy. Dlatego, mimo nałożenia sankcji, trwa współpraca techniczna i wojskowa z agresorem, który okupuje Krym i Donbas, zabił tysiące Ukraińców, a miliony innych postawił przed wyborem: opuścić własne domy lub żyć pod okupacją. Należy tutaj dodać, że państwa europejskie nie ukrywają tej współpracy. Co więcej, głoszą konieczność powrotu do relacji wojskowych jakby nigdy nic.


ZASADA SUKCESJI

ZWROT W HISTORII RELACJI ROSYJSKO-WŁOSKICH

G

dy ignoruje się lekcje zapisane w historii, ta po zatoczeniu koła powtarza się i jak déjà vu wraca do swoich niedouczonych studentów. Nie odrobiwszy lekcji drugiej wojny światowej, według której otaczanie się podejrzanymi osobnikami może mieć przykre skutki, Włochy nadal prowokują gwałtowne konsekwencje współpracy z agresorem. Wydaje się więc, że porażka w drugiej wojnie światowej niczego ich nie nauczyła. Włochy, mimo bezpośredniego zakazu wysyłania do Rosji dostaw uzbrojenia i sprzętu wojskowego, wciąż dostarczają rosyjskiemu ministerstwu obrony swoje najnowsze pojazdy opancerzone, które Rosja z kolei wykorzystuje do agresywnych działań w Syrii. To jawne naruszenie unijnych sankcji i, co ważniejsze, także Kodeksu postępowania Unii Europejskiej w sprawie wywozu broni, bezpośrednio zabraniającego eksportu uzbrojenia i sprzętu wojskowego do kraju zaangażowanego w konflikt zbrojny. Kontrakt na zakup 350 pojazdów opancerzonych LMV Lynx między Rosją i Włochami został zawarty w 2011 roku. Pierwsze 10 pojazdów dostarczono od ręki, pozostałe montowano z włoskich części w OJSC 172 w Centralnym zakładzie naprawy samochodów w Woroneżu i w Remdiesel Ltd. w Nabierieżnyje Czełnym. Dokumenty towarzyszące wdrożeniu rosyjsko-włoskiej umowy na dostawę Iveco LMV Lynx wyraźnie pokazują, że praca nie została wstrzymana nawet na jeden dzień. Tylko w 2014 roku Włochy wyeksportowały do Rosji zestawy do montażu 81 pojazdów, a w 2015 – 93. W sumie skorygowany

program produkcji na lata 2015-2016 przewiduje produkcję 356 pojazdów opancerzonych w Rosji. Co ciekawe, odbiorcą docelowym wszystkich pojazdów produkowanych w okresie 2015-2016 jest jednostka nr 48670 w Kamieńsku Szachtyńskim w obwodzie rostowskim (91 Centralna baza pojazdów motorowych). Oczywiście celem jest wysłania ich potem do rosyjskich żołnierzy okupujących Donbas. Na marginesie, Iveco LMV Lynx zostały już zauważone w Syrii, gdzie korzystają z nich zarówno oddziały rosyjskie, jak i syryjskie siły rządowe. Jednak strona włoska nie oprotestowała faktu, że włoskie dostawy pojazdów opancerzonych do Rosji ostatecznie trafiają do reżimu prezydenta Asada. Co więcej, Włosi nie wahają się zawierać transakcji z głównymi sponsorami reżimu Putina i wojen na Ukrainie, i w Syrii, czyli monopolistą naftowym Rosneftem. Wskazać tu należy w szczególności,

że 29 grudnia 2014 NK Rosneft, państwowa firma Rostekh i filia włoskiej grupy Finmeccanica, AgustaWestland S.p.A., podpisały trójstronny układ o partnerstwie strategicznym. W ramach umowy zainicjowano wspólną produkcję śmigłowców AW189 w zakładach HeliVert niedaleko Moskwy – wspólne przedsięwzięcie holdingu Russian Helicopters i AgustaWestland S.p.A. Warunki kontraktu obejmują zobowiązanie do lokalizacji produkcji przynajmniej 50 proc. z zakontraktowanych dwusilnikowych wielozadaniowych śmigłowców AW189 w Rosji. Dodatkowo, w lipcu 2015 pojawiły się doniesienia o podpisaniu przez Rosneft i AgustaWestland S.p.A. porozumienia na dostawę w latach 2016-2017 śmigłowców AW189 do rosyjskiej firmy RN-Aerokraft, wartych ok. 10 mln euro. Podsumowując, do 2025 HeliVert planuje wyprodukować i dostarczyć Rosneftowi 160 maszyn tego typu. (http://bmpd.livejournal. com/1670283.html) DEFENSE EXPRESS / 2016 / 9


W lipcu 2015 roku Rosnieft i AgustaWestland podpisały porozumienie o dostawie śmigłowców AW-189 dla «RN-Aerokraft».

O ogromnym znaczeniu tego kontraktu dla strony rosyjskiej wspominał Michaił Leontiew, wiceprezes Rosneftu ds. public relations: „Potrzebujemy tych śmigłowców, ponieważ produkowane w naszym kraju maszyny nie nadają się do eksploatacji złóż na morzu. Mamy w Rosji potężny przemysł budowy śmigłowców, jednak pewnych nisz nadal nie wypełniliśmy. Rosneft nie może czekać aż rosyjscy konstruktorzy będą w stanie wyprodukować takie maszyny. Dużo by to Rosneft kosztowało. Te maszyny są specjalnie przystosowane do eksploatacji złóż morskich, a Rosneft ma rozległe plany rozwijania działalności na morzu, szczególnie na Arktyce. Ta technologia przyniesie rosyjskiej gospodarce niesamowite korzyści” – powiedział Leontiew. (http://nsn.fm/economy/rosneft-inostrannye-vertolyety-posluzhat-razvitiyu-rossiyskoy-ekonomiki.php) Z pewnością, można stwierdzić, że to śmigłowce cywilne, a Rosneft, jak i Gazprom, inny sponsor rosyjskiej agresji, nie podlegają sankcjom, dlatego handel z nimi ich nie narusza. Jednakże, wspólne przedsięwzięcie oznacza przynajmniej przekazanie tak istotnych dla Rosji technologii, a współpraca z agresorem stawia pod znakiem zapytania przymioty moralne europejskich producentów. Co więcej, grupa Finmeccanica będzie m.in. sponsorem największych 10 / DEFENSE EXPRESS / 2016

targów śmigłowców w Rosji HELIRUSSIA-2016, na których także po raz pierwszy zaprezentuje rosyjskim klientom śmigłowiec AW169 oraz najnowszą modyfikację śmigłowca H135. (http://vpk-news.ru/articles/30202) Poza tym pojawiły się także informacje o wspólnym włosko-rosyjskim przedsięwzięciu (z udziałem Rosoboronexportu) promującym na światowym rynku zbrojeniowym samolot szkoleniowy Jak-130. (http://minpromtorg.gov.ru/press-centre/news/#!denis_manturov_obsudil_perspektivy_sotrudnichestva_v_ aviaprome_s_finmeccanica) Biorąc pod uwagę powyższe informacje, nie powinno w ogóle dziwić, że strona internetowa włoskiego ministerstwa obrony w ogóle nie wspomina o istnieniu sankcji i ograniczeń we współpracy technicznej i wojskowej pomiędzy Rosją i Włochami. Według informacji prezentowanych na stronie: „Rosja i Włochy zawarły liczne układy partnerskie w przemyśle lotniczym, w tym techniczne porozumienia między firmami włoskimi i rosyjskimi w obszarach komunikacji satelitarnej, nawigacji satelitarnej, przemysłu kosmicznego, walki elektronicznej i kontroli ruchu lotniczego. Realizowane są programy badawczo-rozwojowe, wśród których do najbardziej interesujących należą prace nad konstrukcją silników, technologie budowy statków i walk kosmicz-

nych”. (http://www.difesa.it/SMD_/ schede_approfondimento/Pagine/CooperazioneTecnicoMilitare3.aspx) Rosyjscy urzędnicy nie kryją satysfakcji, stwierdzając, że strona włoska ma nadzieję na szybkie ponowne uruchomienie dwustronnej współpracy technicznej i wojskowej z Rosją. Jeśli rozumieć ich wypowiedzi dosłownie, w momencie, gdy agresor organizował masakry ukraińskich żołnierzy, zagarniając Delbacewo, Włosi wyrazili chęć jak najszybszego ponownego nawiązania współpracy techniczno-wojskowej z Rosją. „Włochy i Rosją są od dawna partnerami we współpracy technicznej i wojskowej i mam nadzieję, że przerwa w relacjach (wywołana sankcjami - przyp. autora) niedługo dobiegnie końca. Strona włoska jest zainteresowana takim obrotem sprawy.” – powiedział na targach w Abu Dhabi pod koniec lutego 2015 roku Denis Manturow, rosyjski minister przemysłu i handlu. (http://www.rbc.ru/rbcfreenew s/54e97df69a7947095dfddebc) Z jednej strony te wypowiedzi mogą być jedynie częścią rosyjskiej propagandy, ale jeśli podobne słowa podają z ust Michaiła Leontiewa, sytuacja staje się jasna i to nie na korzyść dobrych intencji Włochów. Komentując interes Włochów płynący ze współpracy z Rosjanami, wiceprezes Rosneftu ds. PR ogłosił: „Włosi są lojalni wobec pieniędzy i jest to zachowanie typowe dla biznesu. Finmeccanica nie miała jeszcze dotąd tak dużego zamówienia. 10 śmigłowców to dopiero początek...”. Biorąc pod uwagę powyższe informacje, nie jest niespodzianką, że to właśnie z Włoch płyną najgłośniejsze sygnały przeciwko sankcjom, tak jak niegdyś to tam pojawiały się głosy wspierające Hitlera – to po prostu déjà vu.


PARYŻ-MOSKWA -

TRUDNA DROGA DO UZASADNIONYCH SANKCJI

W

spółczesne relacje między Francją i Rosją przynoszą obopólne korzyści przede wszystkim ze względu na dostępność zaawansowanych technologii i pragnienie sprzedawania swoich produktów na światowym rynku w przypadku pierwszej ze stron (francuski przemysł czerpie 40 proc. zysków ze sprzedaży eksportowej) i duże możliwości finansowe, ogromny krajowy rynek i dostęp do klientów na całym świecie – dla drugiej. Zanim rozpoczął się konflikt na Ukrainie, Paryż, jako jedno z głównych źródeł nowoczesnych technologii wojskowych, był jednym z najważniejszych europejskich partnerów Moskwy w obszarze współpracy technicznej i wojskowej. Dlatego też francuska firma Thales miała znaczący udział w dostarczaniu Rosjanom najnowocześniejszego sprzętu. Sekcja awioniki tejże firmy (wyświetlacze HUD3022 i wielofunkcyjne, kolorowe, ciekłokrystaliczne wyświetlacze SMD55S) znalazły zastosowanie w samolotach bojowych Su-30SM2 i bombowcach Su-34 oraz w wersji eksportowej Su-30 z rodziny samolotów bojowych dostarczanych do Indii, Malezji, Chin, Algierii, Indonezji, Wietnamu i Wenezueli. Francuskie zasobniki celownicze Damocles i termowizyjne kamery FLIR przystosowane do nawigacji NAVFLIR zostały zainstalowane w wielozadaniowych samolotach bojowych Su-30MKM dostarczanych malezyjskim siłom zbrojnych. Wspólne przedsięwzięcie na bazie wołżskiej fabryki optycznej i mechanicznej (VOMZ), części koncernu

ABY ROZWIĄZAĆ PROBLEM OGRANICZEŃ WE WSPÓŁPRACY TECHNICZNEJ I WOJSKOWEJ Z FRANCJĄ, ROSYJSCY PRODUCENCI STARAJĄ SIĘ PROMOWAĆ BEZPOŚREDNIE ZAKUPY FRANCUSKICH CZĘŚCI ZAPASOWYCH DO SAMOLOTÓW BOJOWYCH SU-30MKI I CZOŁGÓW T-90S PRZEZ INDIE. Z TEGO SAMEGO POWODU POD KONIEC 2014 POWSTAŁA WSPÓLNA SPÓŁKA ROSYJSKO-ALGIERSKA DO MONTAŻU 200 CZOŁGÓW T-90C W ALGIERII. Schwalbe i Thales Optronics, doprowadziło do wyprodukowania termowizorów Catherine FC, użytych następnie w systemach celowniczych Essa, Plisa i Sosna-U, wyprodukowanych dla rosyjskich pojazdów opancerzonych, w tym czołgów T-72B3 i wersji eksportowej T-90S (eksport do Indii, Algierii i Azerbejdżanu). Od 2012 Rosja jest w stanie produkować

kamery Catherine XP trzeciej generacji oparte na technologii QWIP. Firma Thales dostarczała także nahełmowe systemy celownicze Topsight dla pilotów samolotów MiG-29K (operujących z lotniskowców), podstawy grupy lotniczej bazującej na lotniskowcu INS Vikramaditya (były ciężki krążownik lotniczy Admirał Gorszkow). DEFENSE EXPRESS / 2016 / 11


Awionika produkowana przez francuską firmę Thales została zintegrowana z rosyjskimi samolotami Su-30SM2 i Su-34, jak również z eksportowymi wersjami Su-30, które trafiły do Indii, Malezji, Chin, Algierii, Indonezji, Wietnamu i Wenezueli.

Ponadto, francuski konglomerat przemysłowy SAFRAN jest nadal aktywny w Rosji. Zajmuje czołową pozycję na rosyjskim rynku i oferuje wspólne rozwiązania w porozumieniu z rosyjskimi firmami z branży kosmicznej, obronnej i bezpieczeństwa. Obok dostarczania silników CFM56 i LEAP do rosyjskich cywilnych linii lotniczych oraz udziału w konstrukcji i produkcji silnika SaM146 firmy Scecma i NPO Saturn dla 100 regionalnych samolotów, Sukhoi Superjet, jedna z firm należących do grupy, jest także zaangażowana w projekty wojskowe. Pod koniec 2011 Sagem, wspólnie z rosyjskimi OJSC Rosoboronexport i CJSC Inertial Technologies of Technocomplex, utworzyła spółkę joint venture pod nazwą RS Alliance. Zajmuje się ona konstrukcją, produkcją i serwisem systemów nawigacji inercyjnej w Rosji. Nowa firma skonstruowała system Linsey-100R stosowany w śmigłowcach i samolotach, w tym w samolotach bojowych piątej generacji i rosyjskich śmigłowcach Ka-52, a także dostarczany klientom zagranicznym. Do 2020 RS Alliance planuje przejąć 70-75 proc. rynku wojskowych systemów nawigacji lotniczych produkowanych w Rosji. Roczny obrót spółki ma wynieść 25 do 30 milionów euro. Jednym z najbardziej uderzających przykładów współpracy technicznej i wojskowej było podpisanie w 2011 umowy międzyrządowej na budowę czterech okrętów uderzeniowych desantu morskiego typu Mistral dla rosyjskiej floty. W tym samym roku francuska firma stoczniowa DNCS i rosyjski OJSC Rosoboronexport podpisały kontrakt na budowę dwóch okrętów Mistral dla rosyjskiej marynarki, jedne12 / DEFENSE EXPRESS / 2016

Czołgi T-90S dla Algierii są wyposażone w przyrządy termowizyjne dla celowniczych Sosna-U, produkowane z wykorzystaniem komponentów produkowanych przez Thales.

go do końca 2014 i drugiego do końca 2015 roku. Wartość kontraktu opiewała na ok. 1,2 mld euro i zakładała transfer najnowocześniejszych technologii do Rosji. Kontrakt został jednak anulo-


DOSTARCZAJĄC CZĘŚCI DO PAŃSTW TRZECICH, FRANCJA NIE DOSTARCZA ZBROJEŃ ROSJI I Z FORMALNEGO PUNKTU WIDZENIA NIE ŁAMIE SANKCJI. JEDNAK PO PIERWSZE, NIE MA GWARANCJI, ŻE PRODUKTY THALESA NIE POJAWIĄ SIĘ „PRZYPADKOWO» W ROSJI. wany w 2014 ze względu na rosyjską agresję przeciwko Ukrainie, a w 2015 okręty zostały sprzedane do Egiptu. Niezależnie od tego jednak, znaczenie współpracy wojskowej, politycznej i technicznej obu krajów nie powinno być przeceniane. W latach 2004-2013 Rosja znajdowała się dopiero na dziesiątej pozycji pod względem wielkości importu urządzeń i sprzętu wojskowego z Francji, wyprzedzona w tym rankingu nawet przez Singapur. Pomimo tego, zarówno Francja, jak i Rosja mają dużo do stracenia. Ograniczenia narzucone przez UE w rezultacie rosyjskiej agresji na Ukrainę wymuszające zawieszenie wspólnych przedsięwzięć miały bardzo silny wpływ na rozwój stosunków dwu-

stronnych. To właśnie współpraca z francuskimi konglomeratami Thales i SAFRAN uczyniła rosyjskie uzbrojenie i sprzęt nowocześniejszymi i bardziej konkurencyjnymi. Pełni świadome tego faktu są zarówno Paryż, jak i Moskwa. Szok, jaki przeżyli Francuzi w związku z agresywnymi działaniami Kremla na Ukrainie szybko odsunął się w cień i został zastąpiony chęcią przywrócenia współpracy, w tym wojskowej. Rosja aktywnie wspierała ten sposób myślenia, kontynuując aktywny lobbying wykorzystujący cały arsenał środków i technik KGB. Aby rozwiązać problem ograniczeń we współpracy technicznej i wojskowej z Francją, rosyjscy producenci starają się promować

Znaczenie awioniki firmy Thales dla Rosji zaczęło wzrastać w 2005 roku, gdy została ona wybrana jako dostawca i integrator systemów dla samolotów Suchoi Superjet 100 (SSJ100).

bezpośrednie zakupy francuskich części zapasowych do samolotów bojowych Su-30MKI i czołgów T-90S przez Indie. Z tego samego powodu pod koniec 2014 powstała wspólna spółka rosyjsko-algierska do montażu 200 czołgów T-90C w Algierii. Według niektórych doniesień firma Thales zgodziła się dostarczyć do nich części tylko pod warunkiem, że będą montowane w Algierii. Ponadto nie należy wykluczać wykorzystywania białoruskiej luki zarówno przez Rosjan, jak i Francuzów, w celu realizacji kontraktów eksportowych na dostawę pojazdów opancerzonych. OJSC Peleng (Mińsk, Białoruś) w ścisłej, trwającej od 10 lat współpracy z francuskim Thalesem produkuje celowniki termowizyjne Essa (do T-90S), Plisa (do T-80U), Essna-71 (do T-72), Vesna-K (do BMP-3) i Sosna-U. Urządzenia te instalowano już w pojazdach dla zagranicznych klientów (z Indii, Algierii, Cypru i DEFENSE EXPRESS / 2016 / 13


innych). Nic nie stoi na przeszkodzie kontynuacji tych działań obecnie. Dostarczając części do państw trzecich, Francja nie dostarcza zbrojeń Rosji i z formalnego punktu widzenia nie łamie sankcji. Jednak po pierwsze, nie ma gwarancji, że produkty Thalesa nie pojawią się „przypadkowo” w Rosji, a po drugie, pozwalając Moskwie na realizację kontraktów eksportowych, Paryż umożliwia rosyjskim rynkom finansowym uzupełnienie źródeł finansowania i wspiera inicjatywy przemysłu obronnego. Historia sprzedaży okrętów uderzeniowych desantu morskiego Mistral do Egiptu może mieć ukryte „drugie dno”. Z jednej strony sprzedaż ma wzmocnić ochronę południowo-wschodnich granic UE i aktywnie wspierać operacje pokojowe w rejonie Egiptu. Z drugiej jednak strony przypomina manewry, których ostatecznym celem może być odsprzedaż okrętu do Rosji. Kair nie popiera przecież sankcji nałożonych na Rosję. Najbardziej prawdopodobne wydaje się, że Kreml ze wsparciem Paryża wykorzystał Kair do przedłożenia

14 / DEFENSE EXPRESS / 2016

fikcyjnego planu zakupu Mistrali. W tym kontekście skierowana do Rosji prośba Egiptu o sprzedaż systemów komunikacji i kontroli oraz śmigłowców Ka-52K do Mistrali oraz zakup dwóch okrętów – prawdopodobnie dzięki linii kredytowej uruchomionej przez Moskwę – wydaje się całkowicie logicznym działaniem. W rzeczy samej, w Egipcie nie ma dużego zastosowania dla tych drogich i trudnych w utrzymaniu śmigłowcowców. Wynika stąd, że rosyjscy specjaliści pomogą wyposażyć statek w rosyjskie systemy uzbrojenia, a w konsekwencji, za rok lub dwa Egipt zaoferuje okręty Rosji z drugiej ręki. W wyniku tego oszustwa, Kreml może osiągnąć wystarczająco zaawansowaną zdolność operowania na morzu i stać się jednym z poważniejszych zagrożeń nie tylko dla Ukrainy, ale także dla Europy. Fakt, że mimo agresywnych działań Kremla Francuzi nie mają nic przeciwko przywróceniu starych i wytworzenia nowych wzorców współpracy można udowodnić choćby istnieniem planów podpisania w 2016 roku umowy pomiędzy fabryką

odbiorników radiowych Yaroslavl i producentem części satelitarnych Thales Alenia Space. Kontrakt może zostać podpisany już w czerwcu i doprowadzić do rozwoju produkcji urządzeń zarówno dla odbiorców rosyjskich, jak i klientów z innych krajów. Każdy ekspert zdaje sobie sprawę, że w przypadku Rosji nawet cywilne systemy satelitarne mogą służyć do całego szeregu zdań, w tym do celów wojskowych. Zarząd Thalesa, jak i urzędnicy w Paryżu, na pewno także są tego świadomi. Sfera pokojowa była zawsze dla Rosji fikcją. Paryż twierdzi, że „sankcje nie wpływają na stanowisko Moskwy w kryzysie ukraińskim i ograniczenia narzucone Rosjanom psują relacje z rosyjskimi biznesmenami i Rosjanami w ogóle, a tym samym są szkodliwe dla producentów w Europie”. Podążając za francuską logiką, można więc powiedzieć, że jeśli ktoś popełnił morderstwo lub dokonał włamania, a odsiadywanie wyroku w więzieniu nie ma wpływu na popełniony czyn, lepiej go wypuścić i zostawić w spokoju, zapomnieć o tym co się wydarzyło i współpracować?


PARTNERZY CZY ZAKŁADNICY –

POD CZUJNYM OKIEM KGB

P

odczas gdy motywy Francji czy Włoch są raczej oczywiste – chodzi im wyłącznie o biznes i „historyczne związki”, nie zaś o coś osobistego – przypadki Węgier i Grecji są jawnym dowodem, że te państwa są zakładnikami KGB, które przez dekady stosowało wobec nich swoje ulubione i sprawdzone techniki: przekupstwo i szantaż. Wskazać tu należy w szczególności, że na początku 2016 rosyjskie media ogłosiły, że węgierskie ministerstwo obrony planuje zakup ok. 30 wielozadaniowych śmigłowców Mi-8/17 za w przybliżeniu 400 mln dolarów. (http://ria.ru/defense_safety/20160122/1363360044.html). Czemu Budapeszt chce zakupić rosyjski sprzęt wojskowy, ryzykując naruszeniem unijnych sankcji? Istnieją zarówno obiektywne, jak i subiektywne powody tej decyzji. Przykładowo, nikt nie wątpi, że węgierska armia potrzebuje śmigłowców, ponieważ w tej chwili nie dysponuje nawet jednym śmigłowcem gotowym do walki. Nawet jednym. Z tego powodu Węgry nie wypełniają zobowiązania stworzenia korpusu śmigłowców dla celów natowskich i spotykają się z krytyką ze strony Sojuszu. Nie ma także wątpliwości, że brak wielozadaniowych śmigłowców uniemożliwia dalszy rozwój węgierskich sił specjalnych pomimo deklaracji rządowych o stawianiu tego rodzaju sił zbrojnych na pierwszym miejscu. Mimo tego rząd Węgier wykazał się już brakiem spójności we wdrażaniu projektu śmigłowcowego, zwodząc europejskich i amerykańskich producentów. Do czerwca 2015 rząd ogłosił plan zamówień

WĘGRY NIE WYPEŁNIAJĄ SWOICH OBOWIĄZKÓW W ZAKRESIE STWORZENIA JEDNOSTKI ŚMIGŁOWCOWEJ DLA POTRZEB WSPÓŁPRACY Z NATO I BYŁY ZA TO KRYTYKOWANE NA FORUM SOJUSZU. I KREML DOSKONALE O TYM WIE. DLATEGO ROSYJSKIE MEDIA OGLOSIŁY NAGLE, ŻE WĘGIERSKIE MINISTERSTWO OBRONY MA ZAMIAR ZAMÓWIĆ W ROSJI 30 ŚMIGŁOWCÓW MI-8/17 nowych śmigłowców wart ok. 600 mln dolarów. Jako najprawdopodobniejszych producentów wskazał wtedy dwie firmy: Augusta Westland i Sikorsky. A połowie roku plany zakupu śmigłowców niespodziewanie jednak anulowano ze względu na brak funduszy. Zachodni partnerzy Węgier byli rozczarowani.

Inny aspekt nacisku na węgierski rząd: Moskwę niezwykle irytuje niespójność węgierskiej polityki w związku z problemami z wdrożeniem projektu budowy elektrowni jądrowej na Węgrzech. Pomimo, że premier Viktor Orbán zatwierdził już część rosyjskich funduszy i osobiście obiecał prezydentowi Putinowi, że projekt będzie wdrożony bez DEFENSE EXPRESS / 2016 / 15


Na początku 2016 roku rosyjskie media poinformowały, że Ministerstwo Obrony Węgier ma zamiar zakupić 30 rosyjskich śmigłowców Mi-8/17 za sumę ok. 400 milionów dolarów.

przeszkód, Unia blokuje wykonanie umowy, ponieważ twierdzi, że kontrakt stoi w sprzeczności z unijnym prawodawstwem. W wyniku tych działań premier Orbán ma problem zarówno z NATO i Unią, jak i z Rosją. Choć w gruncie rzeczy, węgierski premier czuje, że to prezydent Putin stanowi realne zagrożenie. Putin ma obciążające Orbána dowody powiązane z rosyjskimi interesami biznesowymi otoczenia premiera i łatwo mógłby przycisnąć premiera Węgier do ściany. Dodać należy także, że publikując w prasie opozycyjnej informację o wizycie węgierskiej delegacji w Moskwie rosyjski prezydent w swoim KGB-owskim stylu dał już Orbánowi do zrozumienia, że w przyszłości może go spotkać jeszcze więcej problemów. Był to rodzaj sygnału dla węgierskiego partnera, że kierowane do partii rządzącej fundusze, mogłyby równie dobrze trafić do opozycji. Ze względu na to, Orban stara się teraz udowodnić Putinowi swoją lojalność. Zakup śmigłowców stanowiłby dobrą rekompensatę ze względu na znaczące implikacje polityczne i wartość jaką przywiązuje do niego prezydent Putin. Jednakże istnieje możliwość, że kontrakt na zakup śmigłowców, który i tak najprawdopodobniej Unia zablokuje, jest kolejną próbą gry na czas w wykonaniu Orbána. Jeśli nie zmienią się trendy gospodarcze w Rosji i ziszczą się nadzieje większości cywilizowanych państw, że reżim Putina upadnie, Viktor Orbán będzie miał szansę wyjścia z tej sytuacji z twarzą i uniknięcia zarówno wypeł16 / DEFENSE EXPRESS / 2016

nienia zobowiązań wobec Kremla, jak też nałożenia kar przez Unię. Ze swojej strony prezydent Putin spróbuje złapać węgierskiego premiera na następny haczyk i zmusić go do podpisania kontraktu śmigłowcowego. Jeśli Węgry naprawdę kupią rosyjskie śmigłowce, będzie to sukces Kremla zarówno polityczny (zniszczenie reżimu unijnych sankcji i demonstracja prowadzenia normalnych relacji z państwami europejskimi mimo okupacji Ukrainy), jak i gospodarczy. Węgry nie mają środków na zakup śmigłowców i mało prawdopodobne, żeby takowe się pojawiły. Rosja może zaoferować Orbánowi pożyczkę na zakup i wciągnąć go w kolejną pułapkę finansową. Naturalnie potem rosyjska propaganda obwieści postępujący „rozkład solidarności euroatlantyckiej” i „wzmocnienie sojuszniczych relacji między Rosją i Węgrami”, co w obu przypadkach było i jest strategicznym celem Putina. Kolejnym przykładem mocnej pozycji KGB w państwie członkowskich UE i zarazem sposobu w jaki Europejczycy starają się rozwiązać zbrojny konflikt między Rosją i Ukrainą oraz „zmusić agresora do przestrzegania prawa

międzynarodowego” jest Grecja. W połowie stycznia 2016 parlament Grecji ratyfikował umowę z Rosją na dostawę produktów wojskowych. Dokument ma charakter definicyjny, określa zamówienie i ogólne warunki dostawy oraz ochrony własności intelektualnej. Zapisano w nim, że sprzęt wojskowy i informacje dostarczane przez stronę grecka na mocy porozumienia, mogą być wykorzystywane wyłącznie na potrzeby sił zbrojnych Republiki Greckiej, nie mogą być ponownie eksportowane, odsprzedane lub przekazane stronie trzeciej bez pisemnej zgody Rosji. Umowa została zawarta na pięć lat od daty wejścia w życie i będzie automatycznie przedłużona na okres kolejnych pięciu lat, o ile żadna ze stron nie zgłosi chęci jej zakończenia. Należy zauważyć, że umowa została podpisana 3 grudnia 2013 roku, ale jej ratyfikacja została opóźniona przez zmianę rządu w Grecji. Jednak gdy drodzy „przyjaciele Putina” doszli do władzy, ratyfikacja była zaledwie kwestią czasu. Aby lepiej zrozumieć w jaki sposób państwo członkowskie NATO lub UE może tak swobodnie handlować z agresorem, przez którego sojusz rozpoczął największą kampanię


wzmacniania własnych zdolności obronnych i dozbrajania, musimy przybliżyć sobie sylwetki osób odpowiedzialnych dziś w Grecji za podejmowanie decyzji i wyznaczanie kursu politycznego Aten. Obecna partia rządząca, lewicowa populistyczna SYRIZA, powstała jako koalicja partii lewicowych i radykalnie lewicowych. W odpowiednim momencie jej lider, a obecnie premier Grecji Alexis Tsipras, podczas oficjalnej wizyty w Moskwie na zaproszenie rosyjskiego rządu, skrytykował zachodnią politykę

wobec Ukrainy i wsparł referendum zorganizowane przez separatystów na okupowanych przez nich terenach. Dodatkowo, nazwał także Ukraińców „neonazistami” i wezwał Unię, aby nie uznała ukraińskich władz. Zdanie to podziela minister obrony Grecji Panos Kammenos, pełniący także funkcję lidera prawicowej, narodowo-konserwatywnej, populistycznej i eurosceptycznej partii Niezależnych Greków, tworzącej koalicję rządzącą z Syrizą. W wywiadzie dla rosyjskiej Gazeta.ru powiedział: „Grecka społecz-

JEŚLI ZAŚ CHODZI O OFIARY, GRECJĘ I WĘGRY, GDYBY NIE BYŁY CZŁONKAMI ZARÓWNO NATO, JAK I UE, ICH PRAGNIENIE WPADNIĘCIA W ROSYJSKĄ PUŁAPKĘ MOŻNA BY NAWET ZROZUMIEĆ, ALE JAKO PAŃSTWA CZŁONKOWSKIE OBU TYCH ORGANIZACJI, DZIAŁAJĄ NA WŁASNĄ NIEKORZYŚĆ.

ność na Krymie została zaatakowana przez faszystowski rząd Ukrainy i obecni tam rosyjscy żołnierze chronili greckie rodziny”. Nikos Kotzias, kolejny przedstawiciel greckiego rządu, były członek greckiej partii komunistycznej, a obecnie minister spraw zagranicznych w gabinecie Tsiprasa, jest znany z kontaktów z czołowym ideologiem rosyjskich faszystów Aleksandrem Duginem. Rosyjski ekspert od ekstremistycznych europejskich ruchów prawicowych Anton Szechowcow, obecnie mieszkający w Wiedniu, napisał: „W 2013 Nikos Kotzias zaprosił Dugina do wygłoszenia wykładu na uniwersytecie w Pireusie na temat polityka międzynarodowa a głos euroazjatycki. W czasie tego wykładu Dugin pośrednio zasugerował, że zamiast wystąpienia

Grecja wprowadziła na wyposażenie produkowane w Rosji okręty i pociski przeciwlotnicze S-300. Wygląda na to, że Grecy chcą kupić więcej rosyjskiego uzbrojenia.

DEFENSE EXPRESS / 2016 / 17


«Grecka populacja na Krymie została zaatakowana przez faszystowski rząd Ukrainy, a obecność rosyjskich sił zbrojnych pozwoliła na ochronę greckich rodzin» grecki minister obrony Panos Kammenos w wywiadzie dla portalu Gazeta.ru.

z Unii Europejskiej i dołączenia do Unii Euroazjatyckiej pod przywództwem Rosji, Grecja powinna pozostać w UE w celu promocji rosyjskiej wizji polityki międzynarodowej”. Powyższe fakty są niezwykle istotne, ponieważ wyraźnie pokazują czym dziś zajmuje się Grecja, szczególnie kupując broń od agresora, i kto jest odpowiedzialny za promocję tej linii politycznej. Należy dodać, że Grecji udało się uzbroić w rosyjskie okręty i pociski obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej S-300. Należy sądzić, że Grecy chcą kupić jeszcze więcej rosyjskiego uzbrojenia i, podobnie jak Węgrzy, zrobią to za pieniądze Putina, ponieważ nie posiadają własnych środków. Europa nie da im na to nawet jednego euro, ale może im też sprawić tęgie lanie. W działaniach Rosji nie ma nic dziwnego, ponieważ jej prezydent i jego najbliższe otoczenie na kluczowych państwowych stanowiskach wywodzą się z KGB i od dawna posługują się takimi metodami na krajowym podwórku, trudno więc by postępowali inaczej w polityce zagranicznej. Nie ma wielkiej różnicy czy mówimy o stosunkach dyplomatycznych, współpracy energetycznej, czy, jak w opisywanym tu przypadku, współpracy techniczno-wojskowej. Jeśli zaś chodzi o ofiary, Grecję i Węgry, gdyby nie były członkami zarówno NATO, jak i UE, ich pragnienie wpadnięcia w rosyjską pułapkę można by nawet zrozumieć, ale jako państwa członkowskie obu tych organizacji, działają na własną niekorzyść. 18 / DEFENSE EXPRESS / 2016

KOLEJNYM PRZYKŁADEM MOCNEJ POZYCJI KGB W PAŃSTWIE CZŁONKOWSKICH UE I ZARAZEM SPOSOBU W JAKI EUROPEJCZYCY STARAJĄ SIĘ ROZWIĄZAĆ ZBROJNY KONFLIKT MIĘDZY ROSJĄ I UKRAINĄ ORAZ „ZMUSIĆ AGRESORA DO PRZESTRZEGANIA PRAWA MIĘDZYNARODOWEGO» JEST GRECJA. W POŁOWIE STYCZNIA 2016 PARLAMENT GRECJI RATYFIKOWAŁ UMOWĘ Z ROSJĄ NA DOSTAWĘ PRODUKTÓW WOJSKOWYCH. Z jednej strony, muszą wypełniać natowskie zobowiązania zwiększenia zdolności obronnych (które w szczegółach omówiono na spotkaniu ministrów obrony NATO w lutym 2016), jednak nie mają środków na drogie zbrojenia produkowane przez ich partnerów z Sojuszu. Z drugiej jednak strony, świadoma tych problemów Rosja daje im szansę uzupełnienia braków w uzbrojeniu, tym samym starając się zakłócić system

zbiorowej obrony NATO. Nawet jeśli rosyjska broń i wspomniane powyżej śmigłowce oraz system S-300 nie stanowią istotnego problemu, to pojawiają się przynajmniej dwa pytania: czy greckie S-300 można w pełni zintegrować z jednolitym systemem obrony powietrznej NATO? I czy, gdyby okazało się to konieczne, greckich S-300 będzie można użyć przeciwko rosyjskim pociskom i innym celom powietrznym?


NIEMCY-ROSJA:

MIĘDZY MIODEM A PSZCZOŁAMI

S

tosunki między Niemcami i Rosją są dość dwuznaczne. Choć współpraca techniczno-wojskowa nie rozwinęła się na tak ogromną skalę jak na przykład między Rosją a Francją, Niemcy są tradycyjnie ważnym partnerem handlowym i gospodarczym Rosji. W marcu 2014 Berlin jednostronnie zawiesił współpracę wojskowo-techniczną z Rosją. Ze względu na anektowanie Krymu przez Rosję minister gospodarki Niemiec uznał jakąkolwiek formę takiej współpracy za niedopuszczalną. Zgodnie z tym postanowieniem, niemiecka wojskowa grupa przemysłowa Rheinmetall została zmuszona do zawieszenia budowy wojskowego obiektu szkoleniowego w Mulino w regionie Niżnego Nowogrodu, którą wykonywała na zlecenie rosyjskiego ministerstwa obrony. Przypis: Kontrakt między Ministerstwem Obrony Rosji i Rheinmetallem został zawarty w listopadzie 2011 na sumę około 100 mln euro. Na mocy umowy w obiekcie o powierzchni 500 km kwadratowych rocznie może zostać przeszkolonych do 30 tys. żołnierzy. Partnerem niemieckiej firmy był rosyjski Oboronservice. Budowa miała się zakończyć do końca 2014 roku. Od 1 kwietnia niemieckie władze, podążając za Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią, wykluczyły Rosję z listy krajów mających dostęp do niemieckich produktów podwójnego zastosowania. Federalna Agencja Kontroli Gospodarki i Eksportu przestała wydawać Rosjanom po-

ŁĄCZNA WARTOŚĆ NIEMIECKICH INWESTYCJI PRZEKRACZA 12,4 MLD DOLARÓW. W ROSJI DZIAŁA 5 600 FIRM Z NIEMIECKIM KAPITAŁEM (OD 80 DO 100 PROC. NIEMIECKICH UDZIAŁÓW), ICH CAŁKOWITE OBROTY WYNOSZĄ 50 MLD DOLARÓW. JEDNA TRZECIA TYCH FIRM ZAANGAŻOWANA JEST W SEKTORACH PRODUKCYJNYM, GÓRNICZYM I PRZETWÓRCZYM. JEDNOCZEŚNIE W NIEMCZECH ZAREJESTROWANYCH I AKTYWNIE DZIAŁAJĄCYCH JEST 1 500 FIRM Z ROSYJSKIM KAPITAŁEM. zwolenia nawet gdy chodziło o produkty inżynieryjne, sprzęt i części do maszyn, szczególnie takich które mogłyby posłużyć do produkcji zbrojeń. Niemcy były największym dostawcą maszyn i wyposażenia do Rosji, które

stanowiło ok. 60 proc. wartości niemieckiego eksportu do Rosji. Jednakże pomimo nałożonych na Rosję sankcji, które przyniosły znaczące efekty, Federacja Rosyjska pozostaje ważnym partnerem handlowym i goDEFENSE EXPRESS / 2016 / 19


spodarczym oraz miejscem docelowym niemieckich inwestycji. Wynika to z tradycyjnie silnych związków gospodarczych obu państw. Głównym przedmiotem wymiany gospodarczej pozostaje energia, stanowiąca 51,4 proc. całkowitego obrotu i 87,6 proc. importu. Choć, zgodnie z danymi Federalnej Służby Celnej Rosji, obroty handlowe między Rosją i Niemcami zmniejszyły się w 2015 o 34,7 proc. w porównaniu do tego samego okresu w roku poprzednim, to wciąż stanowią pokaźną sumę 45,8 mld dolarów. Rosyjski eksport do Niemiec – wart 25,4 mld dolarów – zmniejszył się o 31,7 proc., podczas gdy import – wart 20,4 mld dolarów – zaliczył spadek o 38 procent. Według źródeł rosyjskich, Niemcy pozostają jednym z kluczowych partnerów inwestycyjnych Rosji. Łączna wartość niemieckich inwestycji przekracza 12,4 mld dolarów. W Rosji działa 5 600 firm z niemieckim kapitałem (od 80 do 100 proc. niemieckich udziałów), ich całkowite obroty wynoszą 50 mld dolarów. Jedna trzecia tych firm zaangażowana jest w sektorach produkcyjnym, górniczym i przetwórczym. Jednocześnie w Niemczech zarejestrowanych i ak20 / DEFENSE EXPRESS / 2016

Kontrakt pomiędzy Ministerstwem Obrony Rosji i niemiecką firmą Rheinmetall został podpisany w listopadzie 2011 roku. Zgodnie z jego zapisami, do 30 tysięcy miało trenować w centrum szkoleniowym o powierzchni 500 km kwadratowych. Partnerem niemieckiej firmy była rosyjska Oboronservice. Budowa obozu treningowego miała zakończyć się do końca 2014 roku.


tywnie działających jest 1 500 firm z rosyjskim kapitałem. Na chwilę obecną na poziomie międzyregionalnym wdrożono 179 różnorodnych porozumień i układów pomiędzy rosyjskimi regionami i niemieckimi landami. Relacje partnerskie w postaci międzyregionalnych porozumień zawarły do tej pory 23 podmioty Federacji Rosyjskiej i 14 niemieckich landów. Niemieckie firmy mają swoich reprezentantów w 80 z 83 regionów w Rosji. Aktywność niemieckich firm najlepiej widoczna jest w Kałudze, Twerze, obwodzie moskiewskim, Republice Baszkortostanu, obwodzie niżnonowogrodzkim, Republice Tatarstanu, Petersburgu i obwodzie leningradzkim. Wśród niemieckich ośrodków badawczych aktywnie współpracujących

im. Roberta Boscha (Robert-Bosch-Stiftung) i Wspólnotę Naukową im. Leibniza (Leibniz-Gemeinschaft). Partnerami tych i innych niemieckich organizacji są przeróżne rosyjskie struktury badawcze i naukowe. Ze względu na poziom aktywności współpracy naukowej i technicznej z Niemcami, a także biorąc pod uwagę powiązania i znaczenie dla rosyjsko-niemieckiej współpracy naukowej i technologicznej struktury te można podzielić na sześć grup: struktury Rosyjskiej Akademii Nauk, inne rosyjskie akademie i ważniejsze fundusze badawcze, uniwersytety i uczelnie wyższe, wydziały instytucji badawczych, centra badawczo-rozwojowe w uprzednio zamkniętych miasteczkach naukowych, a także niewielkie struktury badawcze znajdujące się w rękach prywatnych.

mieckich firm wyrazili obawy o utratę kontraktów długoterminowych z powodu sankcji i zastąpienie europejskich firm w Rosji inwestorami i biznesmenami z Azji. Jednocześnie Dmitriew mówił, że „niemiecki biznes jest chętny do dokonywania masowych inwestycji w Rosji, ale potrzebuje pozytywnych sygnałów od elit politycznych „. Z jednej strony, można zrozumieć, że niemieccy biznesmeni ponoszą znaczące straty w efekcie nałożenia na Rosję sankcji za agresję na Ukrainę. Z drugiej strony jednak, Niemcy nie powinni zapominać, że każda forma współpracy z agresorem prowadzi do zwiększenia liczby niewinnych ofiar nieokiełzanych ambicji imperialnych, które wcześniej czy później dotkną także zamożnych obywateli, jak miało to

Z JEDNEJ STRONY, MOŻNA ZROZUMIEĆ, ŻE NIEMIECCY BIZNESMENI PONOSZĄ ZNACZĄCE STRATY W EFEKCIE NAŁOŻENIA NA ROSJĘ SANKCJI ZA AGRESJĘ NA UKRAINĘ. Z DRUGIEJ STRONY JEDNAK, NIEMCY NIE POWINNI ZAPOMINAĆ, ŻE KAŻDA FORMA WSPÓŁPRACY Z AGRESOREM PROWADZI DO ZWIĘKSZENIA LICZBY NIEWINNYCH OFIAR NIEOKIEŁZANYCH AMBICJI IMPERIALNYCH, KTÓRE WCZEŚNIEJ CZY PÓŹNIEJ DOTKNĄ TAKŻE ZAMOŻNYCH OBYWATELI z Rosją warto wymienić: Niemiecką Fundację Badawczą (Deutsche Forschungsgemeinschaft), Federację Przemysłowych Stowarzyszeń Badawczych im. Otto von Guericke (Arbeitsgemeinschaft industrieller Forschungsvereinigungen Otto von Guericke); fundację Alexandra von Humboldta, Towarzystwo Wspierania Badań Stosowanych im. Josepha Fraunhofera (Fraunhofer-Gesellschaft); Wspólnotę Niemieckich Centrów Badawczych im. Hermanna von Helmholtza (Helmholtz-Gemeinschaft), Towarzystwo Wspierania Nauki im. Maxa Plancka (Max-Planck-Gesellschaft zur Förderung der Wissenschaften); Fundację

Wszystkie te podmioty stanowią potężną bazę w Niemczech lobbującą za zniesieniem sankcji i powrotem do normalnych relacji z Rosją. Dlatego słyszy się coraz więcej głosów popierających zniesienie sankcji nałożonych na agresora (przynajmniej tak mówi się w Rosji). Kirill Dmitriew, dyrektor wykonawczy rządowego rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich, po spotkaniu z niemieckimi biznesmenami w Stuttgarcie ogłosił: „Niemiecki biznes ma nadzieję na złagodzenie sankcji wobec Rosji już w czerwcu i oczekuje całkowitego zniesienia sankcji pod koniec bieżącego roku.” Dmitriew twierdzi, że przedstawiciele nie-

miejsce w przypadku niewinnych ofiar lotu MH17. Trzeba jednak powiedzieć, że po wypadku malezyjskiego Boeinga 777, znacząco odmienił się nastrój niemieckich biznesmenów, co doprowadziło do bezwarunkowego poparcia zaostrzenia sankcji przeciwko Rosji pomimo ich negatywnego wpływu na niemiecką gospodarkę Dlatego też można oczekiwać, że niemieckie elity polityczne i biznes zachowają się rozważnie i ich wkład może zadecydować o ostatecznym rozwiązaniu sprawy nadmiernych ambicji umierającego imperium i pomóc w budowie nowej Rosji niestanowiącej zagrożenia dla Europy. DEFENSE EXPRESS / 2016 / 21


ROSJA WBIJA KLIN W JEDNOŚĆ EUROPY

A

naliza pokazuje, że każde państwo europejskie ma swoje własne unikalne motywy i historycznie uzasadnione powody współpracy z Rosją. Historia relacji między Rosją i państwami europejskimi, która w ostatnich latach obfitowała w owocne i obopólnie korzystne przejawy współpracy wojskowej i technicznej, zachęca strony do szukania sposobów do powrotu do wspólnych przedsięwzięć. W większym stopniu zabiega o to strona rosyjska. Obok chęci pozyskania tak rozpaczliwie potrzebnych technologii i części, bez których nie może konkurować z NATO, Rosja skupi się także na podkopywaniu pozycji wroga od wewnątrz. 22 / DEFENSE EXPRESS / 2016


Europejczykom głęboko w pamięć, szczególnie kapłanom w świątyni zwanej Unią Europejską.

WNIOSKI

BRUKSELA POWINNA ROZUMIEĆ, ŻE GŁÓWNYM CELEM PUTINA NA KONTYNENCIE EUROPEJSKIM JEST DEZINTEGRACJA UNII EUROPEJSKIEJ I STOPNIOWE PODPORZĄDKOWYWANIE SOBIE JEJ CZŁONKÓW BEZ WZGLĘDU NA LOS UKRAINY. Jeśli chodzi o UE, powyższe przykłady kontynuacji współpracy z agresorem są klinem wbijanym przez Rosję w już osłabioną i raczej kruchą jedność europejską, co z kolei oznacza zagrożenie dla zjednoczonej Europy. Bruksela powinna rozumieć, że głównym celem Putina na kontynencie europejskim jest dezintegracja Unii Europejskiej i stopniowe podporządkowywanie sobie jej członków bez względu na los Ukrainy. Dla Rosji status Włoch, Niemiec, czy Francji jako jej partnerów handlowych – w UE lub jako niezależnych podmiotów – jest niezwykle istotny. Jeśli zabraknie Unii, żadna instytucja ponadnarodowa nie powstrzyma Rosji przez prowadzeniem agresywnej polityki handlowej (czy każdej innej) wobec państw europejskich. Stąd, każdy nawet najmniejszy sukces Rosji w omijaniu europejskich sankcji lub

przeciwdziałaniu im (wystarczy sam fakt, a rosyjska propaganda zrobi swoje i rozdmucha go do odpowiednich rozmiarów) jest nie tylko klinem wbijanym w europejską jedność, ale jednocześnie gwoździem do unijnej trumny. Pomimo tego niestety, niektórzy politycy w Europie ze względu na strach i krótkowzroczność, podtrzymują się na duchu, że używając Ukrainy do spłacenia agresora, mogą rozwiązać wszystkie obecne problemy i będą mogli kontynuować handel z Rosją, w tym handel zbrojeniami, jak za dawnych czasów. Jednakże, jak wielokrotnie już udowadniała historia, łagodzenie agresora i poświęcanie w tym celu innych w końcu zwraca się przeciwko samym poświęcającym. To, a także fakt, że interesy z Rosją są interesami prowadzonymi z najeźdźcami i mordercami, którzy niosą ze sobą śmierć i cierpienie, powinno zapaść

Rosja niszczy istniejący od dziesięcioleci światowy i regionalny system bezpieczeństwa i przesuwa się na pozycję konfrontacji z całym światem. Ze względu na intensyfikacją militaryzacji regionu, należy spodziewać się eskalacji napięć w rejonie Morza Czarnego i kilku ryzykownych rosyjskich prowokacji zmierzających do zmuszenia świata zachodniego do uznania Rosji za mocarstwo. Podczas gdy państwa europejskie nie widzą w Rosji agresora, ale potencjalnego partnera do różnych form współpracy (wojskowo-techniczna, walka z terroryzmem, itd.), Kreml kontynuuje agresję na Ukrainie, codziennie dodając nowe ofiary do tysięcy już zabitych i rannych oraz milionów wewnętrznie przesiedlonych obywateli Ukrainy. Aby zapobiec niszczącym działaniom Rosji na Ukrainie, należy rozważyć zaostrzenie sankcji gospodarczych i technologicznych wobec Rosji stworzenie potężnej koalicji antyputinowskiej z efektywnym systemem kontroli. To ostatnie powinno powstrzymać kilka państw od chęci ominięcia sankcji i prowadzenia handlu kluczowymi produktami z Rosją. Szczególnie ważne są pomysły blokowania dostaw wysoce precyzyjnych narzędzi i zaawansowanych produktów do Rosji, co udaremni kremlowskie plany budowy samolotów bojowych nowej generacji, bombowców i transporterów wojskowych, a także nowych wysoce precyzyjnych pocisków. Trzeba zdać sobie sprawę, że poprzez przechwycenie i militaryzację Krymu, a także agresję w Donbasie i wsparcie tamtejszych separatystów, Rosja zagroziła nie tylko Ukrainie, ale także europejskim członkom NATO. DEFENSE EXPRESS / 2016 / 23


MEDIA & CONSULTING COMPANY

defense-ua.com

MCC «Defense Express» is an Ukrainian company that operatively covers events in security, defense and military cooperation areas Regular information products: Daily News Wire delivering news, analysis and expert commentaries (available in Russian-language version by subscription at http://www.defense-ua.com; weekly newsletter «Украинский оборонный обзор »; monthly newsletter «Ukrainian Defense News» Arms Export and Defense Industry of Ukraine – a periodical Magazine that contains News and Analysis on issues of defense industry and arms trade of Ukraine (monthly in Russian for subscribers) Ukrainian Defense Review – a periodical Magazine that contains News and Analysis on issues of defense industry and arms trade of Ukraine and the World trends in the sphere. You also can find it and subscribe for free on issuu.com. Book series «Weapons of Ukraine» is intended for readers interested in modern and new products of Ukrainian defense industry

DEFENSE EXPRESS MEDIA & CONSULTING COMPANY WORKS IN THIS SPHERE SINCE THE YEAR 2001 Contact information: Address: 5 Of., 10 Illinska str., 04070, Kyiv, Ukraine tel.: +38 044 425-42-10 fax: +38 044 425-16-22 E-mail: defenseexpress@i.ua www.defense-ua.com

Defense Express, Special Edition (Polish)  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you