Page 1

32 ŚWIAT Konflikt Iran - USA

40 PODRÓŻE Katamaran

56 NIERUCHOMOŚCI Najlepsze adresy

MAGAZYN BEZPŁATNY

ISSN 2450-9612

NUMER 21 • SIERPIEŃ / WRZESIEŃ 2019

UCZELNIE MBA KURDYJSKI KLUB DŻENTELMENÓW ILE KOSZTUJE WYNAJĘCIE ODRZUTOWCA

WYPRZEDZAMY POTRZEBY KLIENTÓW 30 LAT FIRMY WIŚNIOWSKI

BIZNES • SYLWETKA • LIFESTYLE • FINANSE • GADŻETY • JEDZENIE • PODRÓŻE


S

zkolenie dedykowane dla przedstawicieli handlowych, instytucji bankowych, ubezpieczeniowych, a także osób związanych z marketingiem i sprzedażą.

Jeżeli dopiero zaczynasz swoją przygodę jako przedsiębiorca, także znajdzie się dla Ciebie miejsce, poznasz wiedzę od praktyków. Jeżeli jesteś właścicielem firmy i z powodzeniem prowadzisz biznes, zachęcamy do działu. Ponieważ na NSE 1.0 zostaną zaprezentowane techniki mające na celu rozwój działalności, a także zwiększenie liczby klientów. Szkolenie ma być wsparciem w pracy celem pozyskiwania klientów. Głównym aspektem i celem szkolenia będzie przekazanie oraz nauczenie uczestników technik negocjacyjnych. W tym celu osoba szkolona dowie się jak wykorzystywać dostępne narzędzia i tworzyć własne w kontekście pozy-

skiwania nowych klientów, utrzymywanie aktualnych.

PODCZAS SZKOLENIA: ʂ przygotowywanie szkoleń online z testami wiedzy celem utrwalenia i praktykowanie nabytych kompetencji, ʂ warsztaty z budowania zespołów i wsparcie między nimi, ʂ przygotowywanie procedur i algorytmu rozmowy sprzedażowej, ʂ wsparcie w zakresie projektowania i tworzenia kampanii marketingowych w social media i z zastosowaniem video ʂ poznasz sposoby rozwoju sprzedaży, po których wdrożeniu będziesz otrzymywać więcej zapytań o swoje produkty i usługi ʂ nauczysz się analizować zachowanie na stronie internetowej i użyć praktycznych narzędzi m.in. Google Analytics celem zwiększania przychodu, ʂ nauczysz się wykorzystywać Google Ads i dowiesz się jak nie przepalać budżetu na reklamę, ʂ nauczysz się technik tworzenia treści dopasowanych do Twojego klienta, dzięki którym zwiększysz zainteresowanie swoją marką.

BILETY: www.nse.expert


ŁĄCZY NAS PRZYGODA Rowery wyprawowe Treka to niezawodne i gotowe na przygodę narzędzia, które ułatwią Ci eksplorację najdalszych zakątków świata. Wyzwolą Cię z ciasnoty otoczenia, pozwolą na życie w harmonii z pięknem natury i na obcowanie z ludźmi, którzy myślą podobnie i idą przez życie tą samą ścieżką przygody. Ciesz się tym światem z rowerami wyprawowymi Treka. trekbikes.com


OD REDAKCJI WYDAWNICTWO MAJERMEDIA ul. T. Kościuszki 26 21-500 Biała Podlaska Tel. 83 411 50 11

REDAKCJA REDAKTOR NACZELNY: Szymon Lach REDAKTOR PROWADZĄCY: Maciej Majerczak ZESPÓŁ REDAKCYJNY: Paweł Ilczuk, Katarzyna Jaszczuk, Konrad Jaszczuk, Aleksandra Makaruk, Rafał Nowicki

SZANOWNI PAŃSTWO!

Wydając najnowszy numer, jesteśmy w okresie wakacyjnym. Niektórzy z Państwa pewnie już odpoczęli, a inni dopiero wyczekują urlopu. Tak czy inaczej, mam nadzieję, że podróże małe i duże inspirują, otwierają oczy na świat i motywują do podejmowania właściwych działań. Ciekaw jestem, jak będzie się zmieniał udział podróży samolotami prywatnymi w stosunku do samolotów rejsowych. Zapewne nie będą to olbrzymie ilości i udziały w rynku pasażerskiego ruchu lotniczego, ale ci turyści, którzy cenią sobie najwyższą niezależność oraz elastyczność, chętnie skorzystają z takiego rozwiązania. Jestem przekonany, że w gąszczu masowych usług te spersonalizowane i skrojone na konkretnego klienta będą z roku na rok cieszyły się coraz większą popularnością, mimo niemałych kwot, które trzeba będzie na nie wydać.

WSPÓŁPRACA: Marta Brzezińska, Krzysztof Kotlarski, Dawid Mikoś

Skoro o rozwijających się gałęziach rynku mowa, to warto zajrzeć do tekstu dotyczącego crowdfundingu udziałowego, czyli nowoczesnej formy inwestowania. Pojawia się coraz więcej firm, które w ten sposób szukają kapitału na rozwój swojej działalności.

Skład: Piotr Pyczek Fotografowie: Bartek Kuczer, Łukasz Kuczyński Druk: ArtDruk

Dotykamy również innowacyjnych metod sprzedaży. Obserwując, jak zmienia się świat, jakie zmiany zachodzą w produkcji, dostarczaniu usług, w procesie kupna i sprzedaży, dobre sprawdzone praktyki sprzed 30 lat możemy powoli chować między bajki. Dlatego warto aktualizować swoją wiedzę w tym obszarze. Mówiąc o wiedzy, warto również zainteresować się studiami MBA. Czy to ma sens, by wydać niemałe pieniądze na takie studia? Jeśli tak, to na jakiej uczelni? Jakie będą korzyści? Tego typu informacje znajdziecie Państwo w tekście na stronie 46. Nie sposób nie wspomnieć o postaci numeru, panu Andrzeju Wiśniowskim, który rozbudowuje swoje imperium. Nie tworzy już tylko bram, ale rozwija swoje gałęzie biznesu w inwestycje turystyczne, a te zdają się nie mieć końca. Gratuluję determinacji i wytrwałości w budowaniu tak prężnie rozwijającej się marki.

KOREKTA: Anna Nalikowska

REKLAMA SPECJALIŚCI DS. SPRZEDAŻY: Jakub Wróbel Bartłomiej Dudziński

WWW www.majermedia.com

E-MAIL redakcja@majermedia.com reklama@majermedia.com prenumerata@majermedia.com Zdjęcie na okładce: archiwum Wiśniowski

Kłaniam się i życzę słonecznego zakończenia wakacji. Szymon Lach redaktor naczelny WYDAWNICTWO MAJERMEDIA JEST CZŁONKIEM IZBY WYDAWCÓW PRASY.

8

Business Life Polska

Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych i zastrzega sobie prawo redagowania nadesłanych tekstów. Wydawca nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.


52

62

CO CZEKA FIRMĘ HUAWEI?

FOTO: HISTORY IN HD, UNSPLASH

CAR-SHARING

10

Business Life Polska

POSTAĆ NUMERU

ANDRZEJ WIŚNIOWSKI „WYPRZEDZAMY POTRZEBY KLIENTÓW” ISSN 2450-9612

Newsy ze świata���������������������������������������������������������� 12 Gadżety������������������������������������������������������������������������� 16 Postać numeru - Andrzej Wiśniowski���������������������20 Największe marki luksusowe�����������������������������������28 Konflikt Iran - USA������������������������������������������������������32 Hotele - recenzje����������������������������������������������������������36 Podróże - katamaran��������������������������������������������������40 Przegląd - moda����������������������������������������������������������44 Studia MBA������������������������������������������������������������������46 Co dalej z Huaweiem��������������������������������������������������52 Nieruchomości premium������������������������������������������56 Centralny Port Komunikacyjny��������������������������������60 Car-sharing�������������������������������������������������������������������62 Kurdyjski klub dżentelmenów���������������������������������66 Wynająć odrzutowiec�������������������������������������������������72 Czym się kierować przy zakupie wina�������������������� 76 CPQ �������������������������������������������������������������������������������80 Prawo - crowdfunding udziałowy ���������������������������82 Przegląd - 10 najdroższych aparatów����������������������86 Click & Boat������������������������������������������������������������������88

20

NUMER 21 • SIERPIEŃ / WRZESIEŃ 2019

32 ŚWIAT Konflikt Iran - USA

40 PODRÓŻE Katamaran

56 NIERUCHOMOŚCI Najlepsze adresy

MAGAZYN BEZPŁATNY

SPIS TREŚCI

ZMIENIA PRZYZWYCZAJENIA POLAKÓW

UCZELNIE MBA KURDYJSKI KLUB DŻENTELMENÓW ILE KOSZTUJE WYNAJĘCIE ODRZUTOWCA

WYPRZEDZAMY POTRZEBY KLIENTÓW

30 LAT FIRMY WIŚNIOWSKI

BIZNES • SYLWETKA • LIFESTYLE • FINANSE • GADŻETY • JEDZENIE • PODRÓŻE


FOTO: HUNTERS RACE, UNSPLASH

FOTO: MAT. PRASOWE

FOTO: OSKAR BANACH, WWW.GLOBTOURIST.COM

FOTO: BSCP_280917_4MOBILITY_6151.JPG

40

KATAMARANEM W PIĘKNY REJS

46 56

KURS NA BIZNES, CZYLI MBA W POLSCE NIERUCHOMOŚCI Z METKĄ PREMIUM

11


AKTUALNOŚCI ZE ŚWIATA BRAINLY ROZWIJA SKRZYDŁA

FOTO: MAT. PRASOWE

FOTO: MAT. PRASOWE BRAINLY

Założony w Krakowie start-up Brainly to edukacyjny serwis społecznościowy umożliwiający uczniom, rodzicom i nauczycielom wzajemną pomoc w zdobywaniu wiedzy i odrabianiu zadań domowych. Polski start-up założony w 2009 roku pod nazwą Zadane.pl zdobył od początku istnienia 68,5 mln dolarów. Niemal połowa tej kwoty, bo aż 30 milionów dolarów, wpłynęła na konto firmy w ostatnich tygodniach. Kluczowymi inwestorami są Naspers, Runa Capital i Manta Ray – fundusz należący do Sebastiana Kulczyka. Te pieniądze mają się przełożyć na dalszy rozwój platformy i zdobywanie szerokiego grona odbiorców, głównie na terenie USA. Z portalu korzysta już ponad 150 milionów użytkowników z całego świata, więc śmiało można mówić o sukcesie. ⚫

MILIONY NA INSTAGRAMIE Dla wielu osób obrazkowy serwis społecznościowy od Facebooka stał się źródłem solidnych dochodów. Polscy influencerzy, którzy zgodzą się na współpracę z reklamodawcami i sponsorami, inkasują nawet kilka tysięcy złotych za jeden wpis. To jednak nic wobec kwot, które za jednego posta inkasują prawdziwe gwiazdy, takie jak Kylie Jenner, Ariana Grande, Cristiano Ronaldo, Kim Kardashian, Selena Gomez i Dwayne Johnson. Każde z nich otrzymuje za jeden wpis ponad 800 tys. dolarów. Kylie Jenner prowadzi w rankingu najlepiej zarabiających instagramowiczów już drugi rok z rzędu. Za jeden post otrzymuje nawet 1,26 mln dolarów, czyli ponad 4,8 mln złotych. ⚫

FOTO: LUKE VAN ZYL, UNSPLASH

ZOSTAŃ ODKRYWCĄ NOWYCH MIEJSC

12

Business Life Polska

Twoją pasją są podróże, szczególnie te wodne? W takim razie Sol Marina to miejsce stworzone wprost dla ciebie! Tuż nad brzegiem ujścia Martwej Wisły do Bałtyku powstanie pierwszy tego typu w Polsce kompleks luksusowych budynków apartamentowych z prywatnymi miejscami do cumowania jachtów. W ramach inwestycji wyrośnie kilkaset lokali o powierzchniach od 39,5 do 89,3 m². Planowane są także kapitanat, restauracja, sala bankietowa i konferencyjna, jak również apartamentowiec z basenem, saunami oraz siłownią. Dzięki tak bogatej infrastrukturze Sol Marina stwarza doskonałe warunki zarówno do wypoczynku, jak i rozrywki. ⚫


FOTO: MAKA~COMMONSWIKI, WIKIPEDIA

NAJBOGATSZA GMINA W POLSCE Gmina Kleszczów w województwie łódzkim została najbogatszą gminą w Polsce roku 2018. Nie powinno to być niespodzianką, ponieważ Kleszczów zajmuje pozycję lidera już od roku 2002. Średni dochód na mieszkańca gminy wyniósł tu aż 44 tys. zł. Dla porównania ostatnia na liście gmina Zawadzkie osiągnęła dochód 3,2 tys., a średnia dla całego rankingu to 4,8 tys. zł. Druga na liście gmina Świeradów-Zdrój może pochwalić się dochodem 15,9 tys. zł per capita. Za tak efektowny wynik gminy Kleszczów odpowiada m.in. znajdująca się tutaj Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów oraz Elektrownia Bełchatów – największa elektrownia węglowa na świecie. ⚫

BIZNESOWY PRZYSTANEK W KRAKOWIE

FOTO: MAT. PRASOWE

W Krakowie nietrudno o nocleg, jednak każde miejsce ma inny styl i atmosferę. Odnowiony Vienna House Easy Cracow to miejsce, które tętni życiem i idzie z duchem czasu. Panuje tu swobodna atmosfera, którą tworzy dużo zieleni, naturalne materiały, a przede wszystkim pracownicy, którzy gościnność mają w swoim DNA. Lobby z przestrzenią wypoczynkową i strefą coworkingową, zameldowanie online, mobilny concierge, elektroniczna prasa czy wejścia na USB w restauracji to tylko niektóre z udogodnień dla gości biznesowych. Hotel zlokalizowany jest w centrum biznesowym Krakowa, w połowie drogi między Starym Miastem i centrum ICE Kraków. Oferuje 220 pokoi w różnym standardzie, centrum konferencyjne dla 285 osób, restaurację i lobby bar z letnim tarasem oraz parking. ⚫

BEZOS WYPRZEDAJE AKCJE Najbogatszy człowiek świata zdaje się szykować duże i kosztowne przedsięwzięcie. Świadczy o tym prawdopodobnie największa w historii firmy wyprzedaż akcji spółki Amazon. Przedmiot transakcji stanowiło 965 612 akcji o łącznej wartości 1,8 mld dolarów. Miliarder co roku pozbywa się pakietu akcji o wartości około 1 mld dolarów, by finansować działalność firmy Blue Origin, będącej konkurentem dla SpaceX Elona Muska. Ten koncern zajmuje się budową pojazdów kosmicznych i lotami w przestrzeń kosmiczną, więc być może wkrótce czeka nas jakiś krok milowy w tej dziedzinie. Majątek Bezosa jest wyceniany na mniej więcej 117 miliardów dolarów. ⚫

13


AKTUALNOŚCI ZE ŚWIATA

SZTUCZNA INTELIGENCJA PRZYZNAJE KREDYTY

Chiński MYbank w ciągu 4 lat istnienia doprowadził do cichej rewolucji, która pomogła milionom obywateli. Przyznawaniem kredytów zajmuje się w nim algorytm sztucznej inteligencji, a efekty zachwycają nie tylko założyciela banku. Jack Ma, założyciel grupy Alibaba, odniósł kolejny sukces. W ciągu 4 lat jego bank udzielił kredytów na kwotę 290 mld dolarów, zmniejszając jednocześnie koszty obsługi pożyczek i ryzyko ich niespłacenia. Sztuczna inteligencja ocenia zdolność kredytową wnioskującego w ciągu niespełna 3 minut i trzeba przyznać, że robi to skutecznie. Dzięki analizie 3000 czynników udało się zmniejszyć ilość niespłacanych pożyczek do zaledwie 1%. Usługa stale przyciąga rzesze nowych klientów swoją szybkością działania i stosunkowo dużą liczbą przyznawanych pożyczek. ⚫

KAMPANIA INFORMACYJNA ZA 100 MILIONÓW 100 milionów funtów – tyle zostanie przeznaczone na kampanię informacyjną o spodziewanych skutkach brexitu wśród obywateli Wielkiej Brytanii. Będzie to największa i najdroższa kampania tego typu od czasów II wojny światowej. W ciągu 3 miesięcy każdy Brytyjczyk ma zapoznać się z konsekwencjami opuszczenia Unii Europejskiej, zarówno w przypadku zawarcia porozumienia z UE, jak i tzw. twardego brexitu. Ten drugi scenariusz wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ premier Boris Johnson twierdzi, że zapisy zawarte w porozumieniu są nie do przyjęcia. Już 31 października dowiemy się, czy i w jaki sposób Wielka Brytania opuści UE. Tak potężna inwestycja wydaje się jednak przekonywać, że brexit odbędzie się na pewno. ⚫

MITSUBISHI WYPRODUKUJE SAMOLOT Koncern Mistubishi intensywnie pracuje nad pierwszym komercyjnym samolotem odrzutowym. Będzie to pierwszy tego typu samolot w historii tej marki, ale też całej Japonii. Mitsubishi Aircraft chce wkroczyć na rynek samolotów pasażerskich, tworząc model SpaceJet, mający konkurować z maszynami marki Embraer. SpaceJet będzie pozwalał na komfortową podróż na krótszych trasach 65-88 pasażerom. Przestronna kabina ma zmienić doświadczenia podróżnych, których od lat przyzwyczaja się do ciasnych i zatłoczonych samolotów. Odpowiednia ilość miejsca na ramiona, nogi i przede wszystkim bagaż podręczny ma zachęcić pasażerów do korzystania z samolotów nawet na krótkich dystansach, możliwych do pokonania pociągiem lub samochodem. ⚫

14

Business Life Polska


MY LIGHT MY NIGHT RUN

© Kalice

SOPHIE / BERLIN // Nocne bieganie w Berlinie to przygoda. Nigdy nie wiadomo co się wydarzy w mieście tak tętniącym życiem, pełnym niespodzianek i magicznie oświetlonym. To unikalne przeżycie, którego doświadcza się wśród nieznajomych, innych biegaczy i każdego kto pojawi się na twojej drodze. // #petzlnightrunning

BINDI

Ultralekka latarka czołowa z akumulatorem, przeznaczona do codziennego użycia. 200 lumenów. www.petzl.com


GADŻETY

NINTENDO SWITCH LITE Na rynku debiutuje właśnie nowa wersja hitowej konsoli Nintendo, nazwana Switch Lite. Nowa konsola jest tańsza od poprzedniej i bardziej nastawiona na mobilną rozrywkę. Zabraknie w niej możliwości grania na telewizorze i charakterystycznych odłączanych kontrolerów. Ekran wbudowany w urządzenie będzie nieco mniejszy (5,5 zamiast 6,2 cala), ale nie powinno to wpłynąć na przyjemność płynącą z rozgrywki. Na plus nowej konsoli można zaliczyć mniejsze wymiary i wagę, a także dłuższy czas pracy na baterii. ⚫

Cena: 999 zł nintendo.com

HP NEVERSTOP Wymiana wkładów z tonerem to najbardziej kosztowny i uciążliwy element korzystania z drukarki laserowej – ale to już przeszłość. Nowa linia drukarek marki HP nie wymaga kupowania tzw. kartridżów z tonerem, a jedynie uzupełniania poziomu proszku w urządzeniu. Dzięki temu jest szybciej, taniej i bardziej ekologicznie. Dzięki HP Neverstop nie musimy się martwić o przerwy w pracy oraz zakup i utylizację wkładów. Producent obiecuje, że eksploatacja nowych drukarek będzie tańsza o nawet 80%. ⚫

Cena: od 999 zł hp.com

HUAWEI MATE 20X 5G Pierwszy w Polsce telefon obsługujący łączność 5G trafił do sklepów oraz oferty sieci Play. Nowy Huawei może się pochwalić nie tylko szybkim internetem, ale też potrójnym aparatem Leica i topowymi podzespołami. 8 GB pamięci RAM, 256 GB miejsca na pliki i pojemna bateria wspierająca szybkie ładowanie (także bezprzewodowe) sprawią, że niczego nam nie zabraknie. To wszystko przykryto potężnym, 7,2-calowym ekranem OLED. Ciekawostką jest też system chłodzenia wykorzystujący grafen i komorę parową. ⚫

Cena: 4299 zł consumer.huawei.com, play.pl

MOBILE PIXELS DUEX Jeśli często podróżujecie z laptopem, ale preferujecie pracę na dwóch ekranach, musicie wiedzieć, że istnieje już rozwiązanie tego problemu. Firma Mobile Pixels stworzyła akcesoryjny ekran, który montujemy z tyłu ekranu naszego laptopa za pomocą magnesów. W razie potrzeby wystarczy wysunąć go z obudowy i podłączyć do komputera przewodem. Rozmiar ekranu urządzenia to 12,5 cala, dzięki czemu doskonale pasuje do notebooków z ekranami o przekątnej 13 cali lub większej. DUEX współpracuje z każdym komputerem posiadającym złącze USB. ⚫

Cena: 229 dolarów mobilepixels.us

16

Business Life Polska


GADŻETY

KOSMETYKI SEVENEA Polska Marka Sevenea jest pierwszą linią kosmetyków wzbogaconą o nowoczesny biomimetyczny nośnik substancji aktywnych – zmodyfikowane liposomy. Ten Inteligentny System Transportujący przenosi składniki aktywne w głąb skóry, docierając do tych płaszczyzn naskórka, które wymagają regeneracji i wzmocnienia. Następnie zakotwicza je tam na co najmniej 7 dni, stale uwalniając. W rezultacie następuje odbudowa powierzchni skóry i głębszych struktur. Kolekcja składa się z 7 produktów do pielęgnacji twarzy, ciała i dłoni. ⚫

Cena: 940 zł Sevenea.com

CAPBOOM Polski gadżet, który zdobył serca i pieniądze ludzi z całego świata. CAPBOOM to kompaktowy otwieracz do butelek. Zadaniem tego otwieracza jest nie tylko zdjęcie kapsla z butelki, ale wystrzelenie go w powietrze na wysokość nawet 10 metrów. Oczywiście będzie temu towarzyszył charakterystyczny, głośny odgłos – stąd pomysł na nazwę. Choć wielu sceptyków powie, że podobny efekt można uzyskać, używając np. zapalniczki, produkt spotkał się z niezwykle ciepłym przyjęciem wśród użytkowników Kickstartera. ⚫

Cena: 15 dolarów cap-boom.com

18

Business Life Polska

NILLKIN GEMINI Jeśli twój smartfon obsługuje ładowanie indukcyjne w standardzie QI, zdecydowanie warto z tego skorzystać. Ładowarka Nillkin Gemini może naładować dwa takie urządzenia jednocześnie, automatycznie dopasowując do nich natężenie prądu i dbając o ich bezpieczeństwo. Podkładka współpracuje ze smartfonami wszystkich marek i obsługuje technologię szybkiego ładowania aparatów firmy Apple. Wystarczy położyć telefon na podkładce – bez podłączania kabli i zdejmowania etui z telefonu. ⚫

Cena: 129,99 zł nillkin.sklep.pl

VANMOOF ELECTRIFIED S2 Holenderska firma VanMoof zdaje sobie sprawę, że zakup elektrycznego jednośladu to duży wydatek, więc postanowiła nieco lepiej zabezpieczyć swój produkt przed kradzieżą. Wbudowany nadajnik GPS, blokada koła za pomocą telefonu lub kodu oraz alarm akustyczny skutecznie chronią rower przed złodziejami. Oczywiście to nie jedyne udogodnienia dla użytkowników. Rower posiada też wyświetlacz wbudowany w ramę i pełne oświetlenie LED. 500-watowy silnik bez problemu rozpędza rower do 30 km/h. ⚫

Cena: 2998 dolarów vanmoof.com


Żadnych kompromisów. Żadnych opłat wstępnych. Używaj już dziś. Zapłać później. Kup i sfinansuj zakup swojego komputera Mac w salonie Cortland.

www.cortland.pl


Postać numeru

W MOMENTACH SPOWOLNIENIA GOSPODARKI INWESTOWAŁEM, NIE CZEKAJĄC, AŻ DANA INWESTYCJA SIĘ ZWRÓCI - WYKONYWAŁEM NASTĘPNY RUCH.

20

Business Life Polska


Andrzej Wiśniowski Wyprzedzamy potrzeby klientów ROZMAWIA: BARTŁOMIEJ PŁAWECKI

CZY W 1989 ROKU MYŚLAŁ PAN O TYM, CO BĘDZIE ZA 30 LAT?

Gdy rozpoczynałem działalność gospodarczą, wiedziałem, co chcę robić. Moje plany biznesowe zawsze wybiegały i wybiegają o kilka lat do przodu, jednak nie aż o 30. Wierzyłem, że automatycznie otwierane bramy na pilota zmienią życie Polaków na lepsze, wygodniejsze. W tym czasie w wielu domach nie było pilotów do telewizorów! Wyprzedzanie potrzeb klientów pozwala przejść firmie na kolejny poziom. Zawsze szukam w biznesie potwierdzenia, że idę w dobrym kierunku. Kiedy moje decyzje to potwierdzają, robię następny krok. Już w 1989 r. wiedziałem, że naszym wyróżnikiem będzie innowacyjność. Postrzeganie tej kategorii zmieniało się na przestrzeni lat. Wystarczyło tylko podążać za tą zmianą i ciężko pracować, by być krok przed konkurencją. NAJPIERW WYBORY CZERWCOWE, POTEM PRZYSZEDŁ SIERPIEŃ I ZAŁOŻYŁ PAN FIRMĘ. CO PAN ROBIŁ W TRAKCIE TEGO PRZEŁOMOWEGO LATA?

Narysowałem pierwszy projekt bramy uchylnej i własnoręcznie ją zrobiłem. Wykonywałem dla siebie różne konstrukcje jeszcze zanim firma WIŚNIOWSKI została wpisana do ewidencji działalności gospodarczej. Zaczynałem sam, produkując w garażu jedną bramę tygodniowo, a marzyłem, żeby produkować jedną dziennie. Potem dołączyli do mnie brat i wujek,

a produkcję przeniosłem do stodoły, bo garaż okazał się niewystarczający. Zatrudniałem już wtedy 4 osoby, doszliśmy do 2-3 bram dziennie. W tamtym czasie połowę dnia spędzałem na produkcji, a później obsługiwałem klientów lub załatwiałem sprawy urzędowe. MÓWI SIĘ, ŻE ROZPOCZĘCIE BIZNESU W LATACH 90. DAWAŁO GWARANCJĘ SUKCESU. W PRAKTYCE JEDNAK NIEWIELE FIRM ZAŁOŻONYCH W TAMTYM OKRESIE MOŻE ŚWIĘTOWAĆ TRZECIĄ DEKADĘ DZIAŁALNOŚCI. CO BYŁO KLUCZEM DO SUKCESU NA NIENASYCONYM, ALE MŁODYM I NIEPRZEWIDYWALNYM RYNKU?

Rzeczywiście często się to słyszy, ale to nie jest do końca prawda. To jasne, że wraz z reformą gospodarczą otworzyły się możliwości, ale wciąż napotykaliśmy szereg przeszkód. Ciągłe braki surowców i części, benzyny, przestrzeni biurowych. Rynek był chłonny, ale nie wybaczał błędów i nie dawał gwarancji stabilności. O kredyt nie było łatwo, a surowce potrafiły z dnia na dzień zdrożeć 14 razy. Kluczem była wtedy ciężka praca. Tak jest zresztą do dziś. JAK UDAWAŁO SIĘ PANU PRZETRWAĆ CZASY GORSZEJ KONIUNKTURY?

Kryzys najlepiej pokonać, kontrując. W momentach spowolnienia gospodarki inwestowałem, nie czekając, aż dana inwestycja się zwróci – wykonywałem

21


Postać numeru

CIĘŻKO PRACOWALIŚMY, ŻEBY W CAŁOŚCI ZAPANOWAĆ NAD PROCESEM PRODUKCJI, BY MIEĆ PEWNOŚĆ, ŻE PRODUKT FINALNY SPEŁNIA NASZE OCZEKIWANIA. OD POCZĄTKU DO KOŃCA.

22

Business Life Polska


następny ruch. Nie mogłem dopuścić do tego, żebyśmy stanęli w miejscu. Najgorsze to czekać, aż lepsze czasy przyjdą same. CO UWAŻA PAN ZA SWÓJ NAJWIĘKSZY SUKCES W ŻYCIU?

Udało mi się stworzyć coś unikalnego w skali kraju. Mam firmę ze 100% polskiego kapitału, z fabryką w Polsce, opartą na polskiej myśli konstruktorskiej. Sukcesem była dla mnie każda rzecz, którą budowałem własnymi siłami. Ciężko pracowaliśmy, żeby w całości zapanować nad procesem produkcji, by mieć pewność, że produkt finalny spełnia nasze oczekiwania. Od początku do końca. W końcu na każdym jest moje nazwisko, to duże zobowiązanie. W JEDNEJ Z ROZMÓW POWIEDZIAŁ PAN, ŻE MIJAJĄCE DEKADY SĄ JAK ETAPY PODRÓŻY. JAKA TO BYŁA PODRÓŻ PRZEZ TE OSTATNIE 30 LAT? I JAKIE ETAPY BY PAN WYRÓŻNIŁ?

To podróż pełna doświadczeń. Zaczynaliśmy jako firma lokalna, potem przyszedł etap po targach w Poznaniu, gdy zaczęliśmy rosnąć na całą Polskę. W 1997 roku otworzyliśmy własną ocynkownię. To była pierwsza inwestycja i w dodatku tak ogromna, że część banków odmówiła nam udzielenia kredytu. Podjąłem ryzyko, bo wiedziałem, że dzięki temu zabezpieczymy nasze bramy na długi czas i będziemy mieć kontrolę nad całym procesem produkcji, a to da nam przewagę. Nie myliłem się. Potem przyszedł czas na inwestycje w Przemysł 4.0, automatyzację i robotyzację. Część maszyn projektowaliśmy sami i to dało nam kolejną przewagę rynkową – nie musieliśmy ograniczać się dostępnymi rozwiązaniami. Kolejne etapy podróży to stworzenie programu do projektowania ogrodzeń AW Expert, rebranding marki i pierwsze produkty w wersji smart. PRODUKTY SMART TO DUŻY KROK W ROZWOJU OFERTY. JAK PRZYJĘLI JE KLIENCI?

Od lat jesteśmy w czołówce krajów, które najchętniej korzystają z nowoczesnych technologii. W telefonach mamy dziś pieniądze, kontakty do rodziny i znajomych, całą wiedzę świata. Stało się dla nas naturalne, że i kontrola nad dostępem do domu, czyli właśnie nad bramą wjazdową, drzwiami czy

bramą garażową – również będzie w telefonie. Wiedzieliśmy, że wśród klientów pojawi się obawa przed nieznanym, obawa przed powierzeniem swojego bezpieczeństwa inteligentnym technologiom. Wdrożyliśmy więc szereg działań, by pokazać, że właśnie w tym kierunku kroczy cały świat i nie należy się tego obawiać. Nowe pokolenie klientów, wchodzące na rynek budownictwa, nie będzie zainteresowane innowacjami technicznymi, które zastosowaliśmy w produkcji. Oni zapytają o technologie smart, a my zaprezentujemy im możliwości aplikacji w smartfonie czy tablecie. Komfort i bezpieczeństwo to już nie tylko unikatowe rozwiązania mechaniczne, a właśnie inteligentne technologie. CZYM POLSKIE FIRMY MOGĄ ZASKOCZYĆ ZAGRANICZNYCH KLIENTÓW?

Największym zaskoczeniem dla Europejczyków jest to, że produkujemy na wymiar. Nasza zagraniczna konkurencja robi bramy, drzwi w tzw. typoszeregu i określonym wykonaniu. U nas od początku działania firmy można było zamówić bramę na każdy wymiar, z dowolnym wyposażeniem. Dziś powiedzielibyśmy: „spersonalizować sobie produkt”. Na tym urosła nasza firma, to powodowało rozwój i motywowało nas do szukania maszyn, technologii również „na wymiar”. Żeby tę przewagę utrzymać i zwiększyć. Oczywiście do tego nasza pomysłowość i pracowitość plus park maszynowy na światowym poziomie. To wszystko wpływa na sposób, w jaki poza granicami kraju postrzega się polskie produkty. Tworzymy pozytywny wizerunek marki „made in Poland”. INWESTYCJE W PRZEMYSŁ 4.0, KTÓRE TRWAJĄ JUŻ PONAD DEKADĘ, POMOGŁY MARCE W ROZWOJU?

Weszliśmy w Przemysł 4.0, jeszcze zanim pojęcie to zdefiniowali niemieccy naukowcy – ponieważ już w 2003 zacząłem inwestowanie w automatyzację i robotyzację. Proces ten został napędzony przez potrzebę szybszej i bardziej ekonomicznej produkcji, przy jednoczesnym utrzymaniu koncentracji na kliencie. Automatyzacja poprawiła znacząco efektywność procesów i funkcjonowanie firmy. Roboty pozwalają pracownikom skupić się na mniej uciążliwych i monotonnych zajęciach, dodatkowo

UDAŁO MI SIĘ STWORZYĆ COŚ UNIKALNEGO W SKALI KRAJU. MAM FIRMĘ ZE 100% POLSKIEGO KAPITAŁU, Z FABRYKĄ W POLSCE, OPARTĄ NA POLSKIEJ MYŚLI KONSTRUKTORSKIEJ.

23


Postać numeru

JEŚLI CHCEMY PODBIJAĆ EUROPĘ, MUSIMY ZWIĘKSZAĆ PRODUKCJĘ. NOWE PRODUKTY I NOWE MASZYNY POTRZEBUJĄ MIEJSCA.

zmniejszając liczbę błędów. Dziś mówimy o sobie „fabryka klientocentryczna” – łączymy zalety produkcji masowej – a więc szybkość produkcji i efektywność kosztową – z produkcją ciągle „na wymiar”, czyli pod indywidualne potrzeby zamówienia. Klient nadal może sam decydować o większości elementów gotowej bramy, fasady, drzwi czy ogrodzenia. 30 LAT MARKI WIŚNIOWSKI TO 30 LAT POLSKIEGO WOLNEGO RYNKU. UDAŁO NAM SIĘ WYKORZYSTAĆ TEN CZAS?

Wystarczy porównać zdjęcia polskich miast z lat 90. i te współczesne. Branża budowlana przez te trzy

24

Business Life Polska

dekady zrobiła znaczne postępy, a i sposób projektowania się zmienia. Digitalizacja jest wszechobecna – my jesteśmy na nią gotowi. Od kilku lat mamy dla projektantów pliki z naszymi produktami w technologii BIM, która pozwala architektom w modelu 3D budynku zawrzeć informacje o zastosowanych produktach. Finalnie otrzymujemy rzeczywiste odwzorowanie całego budynku w modelu cyfrowym, co do jednej śrubki! Zrobiliśmy to wcześniej niż niejedna światowa firma. Tak właśnie wykorzystujemy czas transformacji. Jesteśmy otwarci i elastyczni. Szybko się uczymy. Zrodziliśmy się razem z wolną Polską i wspólnie budowaliśmy to,


DZIŚ MÓWIMY O SOBIE „FABRYKA KLIENTOCENTRYCZNA” – ŁĄCZYMY ZALETY PRODUKCJI MASOWEJ – A WIĘC SZYBKOŚĆ PRODUKCJI I EFEKTYWNOŚĆ KOSZTOWĄ – Z PRODUKCJĄ CIĄGLE „NA WYMIAR”, CZYLI POD INDYWIDUALNE POTRZEBY ZAMÓWIENIA.

co dziś nazwiemy polską branżą budowlaną, ale też polską architekturą, bo z nią również jesteśmy mocno związani. Projektujemy nasze produkty tak, by były ukoronowaniem każdej inwestycji, zarówno pod względem funkcjonalności, jak i designu.

bują miejsca. Budujemy w Wielogłowach nie jedną, a trzy fabryki: fabrykę bram, fabrykę ogrodzeń i fabrykę stolarki. Są to trzy główne obszary naszej działalności. Podział jest potrzebny, aby optymalizować procesy i zapewnić sprawność działania.

A CO Z PRACOWNIKAMI? CZY W ERZE AUTOMATYZACJI I ROBOTYZACJI ICH ROLA PRZESTAJE BYĆ ISTOTNA?

A CO, GDY PEWNEGO DNIA ZABRAKNIE MIEJSCA NA ROZWÓJ FIRMY W WIELOGŁOWACH?

To jest chyba najpowszechniejsza obawa związana z Przemysłem 4.0. A tu naprawdę nie ma powodów do niepokoju. Automatyzacja i robotyzacja nie mają na celu zastąpić człowieka całkowicie. Wspomagają go jedynie w monotonnych lub niebezpiecznych zajęciach. Zmiany czwartej rewolucji przemysłowej są dla pracowników pozytywne. Ktoś musi zarządzać parkiem maszynowym, tworzyć go i modernizować. Robot nie ma ambicji, nie wpadnie na innowacyjny pomysł, dlatego wciąż potrzebujemy ludzi. TRWA NAJWIĘKSZA W HISTORII FIRMY INWESTYCJA W POWIĘKSZENIE PRZESTRZENI PRODUKCYJNEJ, JAKI JEST CEL TYCH ZMIAN?

Jeśli chcemy podbijać Europę, musimy zwiększać produkcję. Nowe produkty i nowe maszyny potrze-

Mam kilka pomysłów, ale niech to zostanie moją tajemnicą. Na pewno nie zdecyduję się przenieść firmy w inne miejsce. Jestem mocno związany z Sądecczyzną i z tym regionem wiążę przyszłość marki WIŚNIOWSKI. Zresztą w ujęciu biznesowym czuję się za ten region odpowiedzialny. SĄDECCZYZNA MA SZANSĘ RYWALIZOWAĆ Z BOGATSZYMI I BARDZIEJ ZNANYMI REGIONAMI TURYSTYCZNYMI?

Sądecczyzna nie powinna z nikim rywalizować. Nie przyciągnie turystów z Lazurowego Wybrzeża czy greckich plaż, bo to ludzie z innymi potrzebami. Ale może zaoferować wspaniałe wakacje tym, którzy chcą wypocząć w Polsce, szukają pięknych krajobrazów, gościnnych ludzi i mniej turystycznego blichtru. Są ludzie, którzy pokochają Sądecczyznę,

25


Postać numeru

NAD JEZIOREM ROŻNOWSKIM ZACZĘLIŚMY OD PIĘCIOGWIAZDKOWEGO HERON LIVE HOTEL. POTEM ZAŁOŻYŁEM FUNDACJĘ HORYZONT 360, KTÓRA DZIAŁA NA RZECZ REWITALIZACJI JEZIORA, POPRAWY INFRASTRUKTURY TURYSTYCZNEJ I ROZWOJU MIKROPRZEDSIĘBIORCZOŚCI W JEGO OKOLICY.

trzeba im tylko dać powód, by się tu pojawili. Tutaj wszystko jest warte polecenia. Jeśli ktoś lubi góry – nie będzie zawiedziony. Mamy jeziora, mnóstwo tras rowerowych, piękne galicyjskie miasteczka, uzdrowiska, zabytki… Wystarczy tego nawet na kilkutygodniowy pobyt. JEZIORO ROŻNOWSKIE MOŻE BYĆ ZNÓW TURYSTYCZNYM CENTRUM SĄDECCZYZNY?

Pamiętam jeszcze z dzieciństwa, jak spędzało się wakacje nad Jeziorem Rożnowskim. Zawsze chciałem, by ludzie pracujący i zarabiający na Sądecczyźnie mogli odpoczywać właśnie tutaj. Nad Jeziorem Rożnowskim zaczęliśmy od pięciogwiazdkowego Heron Live Hotel. Potem założyłem Fundację Horyzont 360, która nieustannie działa na

rzecz rewitalizacji jeziora, poprawy infrastruktury turystycznej i rozwoju mikroprzedsiębiorczości w jego okolicy. Jest jeszcze sporo do zrobienia, ale widać już pierwsze efekty, które przyciągają gości z całej Polski. JEST PAN MOCNO ZWIĄZANY Z SĄDECCZYZNĄ, ALE TEŻ DUŻO PAN PODRÓŻUJE. TYLKO DLA PRZYJEMNOŚCI?

Moje podróżowanie polega na poszukiwaniu inspiracji i ciekawych rozwiązań. Oczywiście, automatycznie wszędzie skupiam uwagę na bramach. Nigdy nie przejdę obojętnie obok takiej, która mnie zaciekawi, a gdy jestem we Włoszech, zachwycam się dodatkowo designem ogrodzeń. Wizyty w zaprzyjaźnionych firmach też inspirują. Obserwuję stosowane rozwiązania, i jeżeli dochodzę do wniosku, że mogą one usprawnić coś w mojej firmie, to od ręki to wprowadzam.

JAKIE JEST PANA NAJWIĘKSZE BIZNESOWE MARZENIE? CZEGO ŻYCZY PAN MARCE NA NAJBLIŻSZE 30 LAT?

Po trzykroć rozwoju. Mam nadzieję, że będziemy się stawać coraz bardziej nowocześni, ekologiczni i innowacyjni, żeby być konkurencyjni nie tylko na rynku europejskim, ale i światowym. Dodatkowo chciałbym, żebyśmy nadal mieli w sobie tyle ambicji, ile przez ostatnie dekady. ⚫

HERON LIVE HOTEL***** NAD JEZIOREM ROŻNOWSKIM

26

Business Life Polska


Osiedle

Ludwinรณw


Luksusowe marki

LUKSUSOWE MARKI

ŚWIATA

CZYLI BOGACI DLA BOGATYCH TEKST: ADAM SOBCZYŃSKI

Odzież, zegarki, perfumy, okulary i alkohole – daleko poza zasięgiem przeciętnego Kowalskiego istnieje świat, w którym codzienny, „zwyczajny” outfit może stanowić równowartość rocznych dochodów. NIE DLA KAŻDEGO

Dla wielu osób celem jest nie zdobycie majątku, ale zdobycie statusu społecznego. To kolejny powód, dla którego sprzedaż dóbr luksusowych wciąż pnie się w górę. Marki z segmentu premium dostarczają ludziom to, czego potrzebują – możliwość wyróżnienia się z tłumu, pokazania swojego gustu i zamożności oraz uczucie obcowania z czymś dostępnym tylko dla elit. Popyt na luksusowe marki na całym świecie stale rośnie, czyniąc je coraz bardziej zyskownymi i popularnymi. Najbardziej popularną marką premium w roku 2018 był Louis Vuitton. Ogromne zainteresowanie produktami firmy przyniosło współmiernie duże przychody, szacowane na ponad 46 miliardów dolarów. Niesie to jednak za sobą pewien problem. Zbyt duża popularność sprawia, że marka przestaje być postrzegana jako luksusowa. W Chinach, będących najbardziej chłonnym i najszybciej rosnącym rynkiem zbytu dóbr luksusowych, Louis Vuitton jest już postrzegany jako marka dla sekretarek. Najzamożniejsi klienci, którzy pragną wyróżnić się z tłumu i podkreślić swój status, szukają bardziej niszowej i jeszcze droższej

28

Business Life Polska

alternatywy, nieznanej i niedostępnej dla szerszej rzeszy odbiorców. Warto jednak wiedzieć, że praktycznie żadna ze znanych marek odzieżowych nie działa samodzielnie. Sprzedaż dóbr luksusowych wymaga przecież nie tylko wysokiej jakości, ale także odpowiedniej otoczki, która poruszy klientów i przekona ich, że ich wizerunek zyska na zakupie danego produktu. Ogólnoświatowy sukces można osiągnąć tylko za pomocą wielomilionowych inwestycji w produkcję i marketing. Kto dysponuje takimi pieniędzmi? BILIONY W RĘKACH JEDNOSTEK

Wspomniany już Louis Vuitton to nie tylko pojedyncza marka odzieżowa. W rękach jej udziałowców znajduje się potężny konglomerat marek, skupiający około 60 firm, wytwarzających dobra luksusowe i prowadzących sieci sklepów detalicznych. LVMH, czyli Louis Vuitton Moët Hennessy, ma w swojej ofercie wszystko, co kojarzy nam się z luksusem: odzież, zegarki i biżuterię, perfumy,


FOTO: JACEK DYLAG, UNSPLASH

FOTO: CHRISTIAN WIEDIGER, UNSPLASH

Prezesem konsorcjum jest Bernard Arnault. Posiadanie 47% akcji uczyniło go nie tylko głównym udziałowcem LVMH, ale także najbogatszym człowiekiem w świecie mody. Majątek Bernarda Arnaulta jest szacowany na 107,6 miliarda dolarów, dzięki czemu dołączył do trójki najbogatszych ludzi świata, których majątek opiewa na dwunastocyfrową kwotę. W ostatnim czasie Arnault przebił nawet samego Billa Gatesa, zostając drugim po Jeffie Bezosie najbogatszym człowiekiem świata.

portfolio marek należących do Keringa, możemy być pewni, że zyski będą wciąż rosnąć. Podobnie jak w przypadku LVMH, Kering również specjalizuje się w wytwarzaniu odzieży, biżuterii, zegarków i wyrobów ze skóry. Perłami w koronie konsorcjum są Yves Sant Laurent, Balenciaga, Bottega Veneta i przede wszystkim Gucci. To właśnie ta ostatnia marka generuje dla koncernu największe zyski, od dziesięcioleci ciesząc się niesłabnącą popularnością. Do Keringa należą też mniej znane marki, takie jak Brioni, Pomellato, Boucheron, Alexander McQueen, Qeelin, Ulysse Nardin i Dodo. Możemy być pewni, że jakość ich wyrobów stoi na równie wysokim poziomie, a dla osób zorientowanych w świecie mody będą nawet bardziej atrakcyjne niż najpopularniejsze marki w branży.

Inny francuski koncern, który ma powody do świętowania, to Kering. Właściciel Keringa, czyli François Pinault, również notuje miliardowe zyski i ma już na swoim koncie 30 miliardów dolarów. Patrząc na

Kojarzenie Francji i jej stolicy z ekskluzywną odzieżą jest jak najbardziej na miejscu, a wspomniane wyżej konsorcja z Paryża na przestrzeni lat ugruntowały to skojarzenie. Świat mody to jednak nie tylko Paryż.

KONCERN LVMH MA W SWOJEJ OFERCIE WSZYSTKO, CO KOJARZY SIĘ Z WYSTAWNYM STYLEM ŻYCIA - RÓWNIEŻ ALKOHOLE, TAKIE JAK KONIAK HENNESSY, CZY SZAMPAN MOËT & CHANDON.

FOTO: NICO JACOBS, UNSPLASH

FOTO: CARL IBALE, UNSPLASH

napoje alkoholowe, a nawet jachty. Budowany przez nieco ponad 30 lat francuski koncern zgromadził pod swoimi skrzydłami marki takie jak Dior, Givenchy, Bvlgari, TAG Heuer, Zenith, Kenzo, Sephora i Dom Pérignon – a to zaledwie ułamek portfolio LVMH.

29


FOTO: MELODY JACOB, UNSPLASH

FOTO: LOUIS TRICOT, UNSPLASH

Luksusowe marki

Jeśli chodzi o produkcję luksusowych i kultowych zegarków, nikt nie jest w stanie zagrozić pozycji Szwajcarii. Compagnie Financière Richemont skupia się na produkcji zegarków i biżuterii. Odpowiadają za nią marki takie jak Cartier, Piaget, Vacheron Constantin, IWC Schaffhausen, Jaeger-LeCoultre i wiele innych. Dzięki przemyślanej i niezwykle szerokiej ofercie Richemont znalazł się w gronie sześciu największych korporacji w Szwajcarii i jest drugim po LVMH największym dostawcą dóbr luksusowych na świecie. W ofercie 17 marek należących do konsorcjum znajdziemy także szereg innych produktów: odzież, galanterię skórzaną, wieczne pióra, a nawet ekskluzywną broń palną. Dwie ostatnie propozycje wydają się szczególnie ciekawe i skierowane do niszowej grupy odbiorców. Wyroby firmy Montblanc, produkującej przybory piśmiennicze, cieszą się statusem kultowych wśród kolekcjonerów, ale także osób, które lubią otaczać się przedmiotami z klasą. Długopisy i pióra tej marki są niezwykle kunsztowne i naprawdę wieczne. Mówią o swoim właścicielu zupełnie co innego niż droga biżuteria

stosowana w nadmiarze. Podobną ciekawostką jest należąca do holdingu firma Purdey, specjalizująca się w wytwarzaniu sprzętu dla myśliwych, ze szczególnym naciskiem na wyjątkowo ekskluzywną broń palną – doskonale pasującą do hobby kojarzonego z arystokracją. Aby dopełnić wizerunku osoby, której powiodło się w życiu, warto zainteresować się produktami konsorcjum Luxottica – największego producenta okularów na świecie. To właśnie ta marka stoi za produkcją okularów przeciwsłonecznych i oprawek korekcyjnych większości znanych marek. Armani, Chanel, Dolce & Gabbana, Prada, Ralph Lauren, Ray-Ban i Versace to zaledwie kilka spośród marek, których okulary są produkowane przez włoską korporację. Największym źródłem zysków są tu jednak niewątpliwie Ray-Ban i Oakley, będące własnością konsorcjum. Luxottica zajmuje się również dystrybucją swoich produktów w salonach optycznych. Decydując się na markowe oprawki u lokalnego optyka, stajemy się jednym z milionów klientów firmy Luxottica. ⚫

30

Business Life Polska

FOTO: RAHUL BHOGAL, UNSPLASH

PRZEKRACZAJĄC PROGI SALONÓW I BUTIKÓW MAREK PREMIUM OD RAZU CZUJEMY, ŻE WESZLIŚMY DO ŚWIATA LUKSUSU. JEGO WYRAZEM SĄ NIE TYLKO CENY NA METKACH.


Świat

IRAN KONTRA ŚWIAT – KTO MA RACJĘ? TEKST: MARCIN GOMÓŁKA

Konflikt pomiędzy Iranem a USA, Unią Europejską i w zasadzie resztą świata wciąż przybiera na sile. Praktycznie codziennie docierają do nas informacje o produkcji broni atomowej, kolejnych sankcjach i przejęciach okrętów. W tym całym szumie informacyjnym łatwo zapomnieć, od czego to wszystko się zaczęło. Przyjrzyjmy się genezie tego konfliktu i motywom, którymi kierują się jego strony. 32

Business Life Polska


PRZEDSTAWICIELE WŁADZ IRANU ZAPOWIADAJĄ DALSZE ODSTĘPSTWA OD POSTANOWIEŃ POROZUMIENIA NUKLEARNEGO. WEDŁUG NICH TO STOSOWNA ODPOWIEDŹ NA KOLEJNE, NIEZGODNE Z UMOWĄ SANKCJE, JEDNAK CAŁY ŚWIAT ODBIERA TO JAKO PRZYGOTOWANIA DO WOJNY ATOMOWEJ.

FOTO: KEITH ZHU, UNSPLASH

kiem na ambasadę USA w Teheranie, przejęciami statków towarowych i wspieraniem działalności terrorystycznej.

ATOM VS. SANKCJE

Aby lepiej zrozumieć obecną sytuację, należy się cofnąć do 31 lipca roku 2006, kiedy to Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych uchwaliła rezolucję nr 1696. W jej treści znajduje się wezwanie do zaprzestania wzbogacania uranu przez Iran, podjęcie rozmów z ONZ i współpraca z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej. Rezolucja spotkała się nie tyle z negatywną odpowiedzią, co z całkowitym jej zignorowaniem. Wskutek tego 23 grudnia nałożono na Iran pierwsze sankcje, które zostały potępione przez władze kraju. Jako że Iran nie zdecydował się na skorzystanie z 60 dni na zawieszenie niepokojących działań, w marcu 2007 roku nałożono na niego kolejne sankcje. Nie były to pierwsze sankcje w burzliwej historii Iranu. Pierwsze dotkliwe kary były nakładane przez USA w 1979, 1987 i 1995 roku. Miały one związek z działaniami o charakterze terrorystycznym – ata-

Nie sposób wymienić wszystkich ograniczeń, które były zawarte w sankcjach, ale warto wiedzieć, że miały ogromny wpływ na irańską gospodarkę. Iran stracił setki miliardów dolarów oraz możliwość systematycznego rozwoju. Gdyby w przeszłości udało się uniknąć wysokich kar, dziś Iran mógłby być prawdziwym mocarstwem. Zmiana w myśleniu i postępowaniu przyszła stosunkowo niedawno, wraz ze zmianą głowy państwa. W 2013 roku prezydent Hasan Rouhani zastąpił Mahmuda Ahmadineżada i rozpoczął nową erę w dziejach Iranu. Sankcje przestały obowiązywać dopiero po porozumieniu z roku 2015, przygotowanym dzięki staraniom Baracka Obamy. Iran i jego obywatele zaczęli wreszcie się bogacić i żyć godnie, choć wciąż daleko w tyle za naftowymi mocarstwami, takimi jak Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Porozumienie, o którym mowa, to Joint Comprehensive Plan of Action, czyli tzw. porozumienie nuklearne z Iranem. USA, Chiny, Rosja, Francja, Niemcy i Wielka Brytania, a także Unia Europejska jako wspólnota, zobowiązały się znieść wszystkie sankcje i ograniczenia w handlu. Warunek był tylko jeden – Iran musi zredukować swoje zasoby materiałów radioaktywnych oraz ich produkcję o 98%. Dla wyniszczonego przez dziesiątki lat blokad handlowych Iranu taki układ okazał się być naprawdę atrakcyjny. Traktat wszedł w życie 14 lipca 2015, dając nową nadzieję obywatelom Iranu i całego świata, obawia-

33


Świat

ZARÓWNO IRAN, JAK I POZOSTALI SYGNATARIUSZE UMOWY POTĘPIAJĄ DECYZJĘ USA. ONZ DĄŻY DO UTRZYMANIA POROZUMIENIA W MOCY, LECZ NIE JEST TO MOŻLIWE BEZ DOBREJ WOLI TEHERANU. jącym się nuklearnej agresji z Bliskiego Wschodu. Żądania członków ONZ i UE zostały szybko spełnione. Iran wywiązywał się z postanowień traktatu i zaprzestał wzbogacania uranu do wysokich wartości, który mógłby być wykorzystany do budowy broni masowego rażenia. Uwolniony handel ropą naftową i wieloma innymi towarami zaowocował większymi wpływami do irańskiego budżetu i znacznym obniżeniem cen ropy na światowych rynkach. WYŁOM W MURZE

Porozumienie nuklearne od początku nie podobało się Donaldowi Trumpowi, który tuż po objęciu prezydentury zapowiedział zerwanie tej – jego zdaniem – „najgorszej umowy w historii” i „dyplomatycznej katastrofy”. Mimo sprzeciwu pozostałych sygnatariuszy umowy Donald Trump postawił na swoim. Stany Zjednoczone przestały być członkiem sojuszu po zaledwie 3 latach od jego zawarcia i ponownie nałożyły sankcje na Iran. Ich zniesienie gwarantowane w umowie JCPOA miało trwać przynajmniej 10 lat, więc ta decyzja wywołała zdecydowaną odpowiedź. Po roku od wycofania się USA z umowy prezydent Hasan Rouhani ogłosił, że Iran również wycofa się z niektórych zobowiązań traktatu, podkreślając jednak, że nie szuka wojny, lecz drogi do dyplomatycznego porozumienia. Rouhani poinformował o wznowieniu wzbogacania uranu do wartości powyżej 3,67% i zwiększeniu jego posiadanych zasobów. Iran nie zamierza potulnie znosić kolejnych lat upokorzeń ze strony USA, szczególnie w wypadku,

34

Business Life Polska

kiedy nie ma ku nim żadnej konkretnej przyczyny – przynajmniej według władz w Teheranie. Umowa została zerwana przez prezydenta USA z powodu przeprowadzanych przez Iran prób broni balistycznej, zakupionej od Rosji w 2016 roku. Choć technicznie rzecz biorąc, nie naruszyły one postanowień porozumienia nuklearnego, a zamówienie na rakiety zostało złożone aż 10 lat wcześniej, próby broni nigdy nie są zbyt dobrze odbierane przez inne kraje. Innym argumentem USA za ponownym wprowadzeniem sankcji była prezentacja potężnej bomby w roku 2017. Była ona jawnie prezentowana jako odpowiedź na amerykańską bombę GBU-43, zwaną pieszczotliwie „Matką wszystkich bomb” (Mother Of All Bombs). Choć nie były to działania tak szkodliwe, jak wspomniane wcześniej akty terroryzmu i nikt nie zabronił Iranowi produkcji broni konwencjonalnej, to jednak przepychanki w stylu „nasza bomba jest większa od waszej” na pewno nie zrobiły dobrego wrażenia w Waszyngtonie. Zasadność ponownego wprowadzenia sankcji i zerwania porozumienia przez USA pozostaje kwestią sporną. Dziś można powiedzieć, że sytuacja dosyć mocno wymknęła się spod kontroli i trudno będzie ją ustabilizować. Nie musi to oznaczać rozpoczęcia działań wojennych, ale walka na sankcje i prężenie muskułów przez atomowe mocarstwa bardzo źle wpływa na światową gospodarkę. Jednocześnie upór i ostra retoryka przywódców USA oraz Iranu raczej nie zwiastuje powrotu do przestrzegania postanowień porozumienia, choć wbrew wcześniejszym słowom Donalda Trumpa – byłoby to korzystne dla wszystkich stron konfliktu – czyli w zasadzie całego świata. Choć Iran jest często kojarzony z agresywnymi działaniami, w tej sytuacji możemy wierzyć władzom Teheranu, że chcą podążać ścieżką dyplomacji. Powody takiego stanu rzeczy są dosyć proste – Iran zyska znacznie więcej na zniesieniu sankcji niż na wszczęciu wojny z USA, ONZ i Unią Europejską. Bez wsparcia Rosji czy Chin taki konflikt zbrojny byłby z góry przesądzony, ale też niezwykle wyniszczający dla dotkniętych nim państw. ⚫


35

FOTO: MOSTAFA MERAJI, UNSPLASH

FOTO: MOSTAFA MERAJI, UNSPLASH


Testujemy i oceniamy

THE CAPITOL KEMPINSKI HOTEL SINGAPORE HOTELARSTWO NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE TEKS T: SZ YMON L ACH

ZDJECIA MAT. PR ASOWE

HOTELARSTWO ODBIERAM JAKO SZTUKĘ GOŚCINNOŚCI, CZYLI PRZYJMOWANIA GOŚCI Z SZACUNKIEM, UWAGĄ, ATENCJĄ I OTWARTOŚCIĄ NA ICH POTRZEBY I OCZEKIWANIA. TO RÓWNIEŻ SPEŁNIANIE OBIETNIC, A CZASAMI WYCHODZENIE JESZCZE O KROK DALEJ. TO EFEKTYWNE BUDOWANIE RELACJI NA DŁUGĄ METĘ. W HOTELACH NALEŻĄCYCH DO SIECI KEMPINSKI WSZYSTKIE TE ELEMENTY MAJĄ MIEJSCE. NAJWAŻNIEJSZE, ŻE NIE SĄ WYMUSZONE ANI PRZYPADKOWE.

D

użo się mówi o budowaniu relacji z gośćmi hotelu, zanim jeszcze nadejdzie dzień zameldowania , w trakcie pobytu oraz po nim. Nazywamy taki proces Total Guest Experience. Już na etapie dokonywania rezerwacji ważne są detale tego procesu. Rezerwując pobyt w jednym z hoteli Kempinskiego, najpóźniej kilka dni po dokonaniu rezerwacji (w zależności od tego, ile dni dzieli nas od momentu rezerwacji do dnia przyjazdu),

36

Business Life Polska

odezwie się Lady in Red. Jest to osoba, która odpowiada za budowanie relacji z gośćmi. Otrzymałem w powitalnym e-mailu kilka pytań, np. czy przyjeżdżam do Singapuru, aby świętować jakąś ważną uroczystość, czy mam alergię, a może w ogóle mam jakieś specjalne życzenia. Oprócz tego zostało mi przedstawione pillow menu, czyli „menu poduszek”. Każdej poduszce towarzyszy opis: jedna dla alergików, inna na zmęczony kark, a jeszcze kolejna dla tych, którzy mają problem z kręgosłupem. Niesamowite

jest to, jaką wagę przykłada się do tego, aby któraś z Ladies in Red była obecna podczas przyjazdu. Chodzi o zachowanie kontynuacji. E-mailowałem z Lady in Red, która ma na imię Carolina. Jest duża szansa, że Carolina będzie w hotelu wtedy, kiedy będę się meldował. Przyjeżdżamy do hotelu. Wjazd nietypowy, od tyłu. Wynika to z konstrukcji budynku, który został wzniesiony w 1903 roku. Od wejścia wita nas Khai. Uśmiecha się, odbiera bagaż i zaprasza do lobby,


które jest niezwykle przyjemne, ciepłe i przytulne. Podchodzi do recepcyjnego biurka, wskazuje dwa fotele ustawione przed nim. Siadamy, Khai naprzeciwko nas. W trakcie meldowania prezentujemy paszporty i kartę kredytową, która jest wymagana. Khai często zwraca się do nas po nazwisku, ale robi to w bardzo wyważonym i eleganckim stylu. Mała dygresja: o ile po angielsku tego typu zwroty brzmią bardzo profesjonalnie, to nie jestem przekonany, czy w polskich realiach by się taka metoda przyjęła. Sieć sklepów Empik próbowała kiedyś taką metodę wprowadzić, ale zakończyło się to sporym niepowodzeniem i krytyką. Warto pamiętać o różnicach językowych i kulturowych, kiedy chcemy przekopiować konkretny mechanizm z jednego kraju do drugiego. Khai odprowadza nas do pokoju. Po drodze pokazuje, w którym miejscu i w jakich godzinach podane będzie śniadanie.

Jedziemy na 3. piętro spośród czterech, które ma budynek. Od windy do pokoju dzieli nas kilkanaście kroków. Wrażenie robi bardzo miękki dywan, który jakby układa się pod stopami. Na ścianach wiszą ciekawe obrazy. Khai pokazuje, gdzie należy przyłożyć kartę, aby otworzyć drzwi. Otwiera je, wprowadza bagaż i odkłada na przeznaczone do tego miejsce. Wchodzimy za nim. Podczas podróży zawsze towarzyszy mi nutka ciekawości, jak będzie wyglądał pokój, w którym będę mieszkał, a który przez kilka dni będzie moim domem. Myślę, że tu, dokładnie w momencie przekraczania progu pokoju, ma miejsce jedna z decydujących chwil, która odpowie na pytanie, czy oczekiwania zostały spełnione, czy nie. A może oczekiwania zostały przekroczone i jest lepiej, niż się spodziewaliśmy? W naszym przypadku właśnie tak było. Okazało się, że otrzymaliśmy upgrade do Stamford Suite, który jest po prostu niesamowity. Apartament jest zbudowany na bazie pro-

stokąta, po lewej i prawej stronie znajduje się odpowiednio łazienka i toaleta. Ilość akcesoriów do mycia, nie wspominając o najwyższej jakości kosmetykach, jest imponująca. Pośrodku znajduje się salon z elegancko urządzonym miejscem wypoczynkowym. Za nim wchodzi się do sypialni, w której znajduje się duże łóżko, toaletka z podświetlonym lustrem, aby ułatwić paniom nałożenie makijażu przed wyjściem na spektakl do teatru. Przy okazji sypialnia jest bardzo przytulna, przestronna i dobrze wyposażona. Pobyt w Capitol Kempinski Hotel Singapore był bardzo udany. Do tego stopnia, że dawno nie byłem w tak dopracowanym hotelu pod względem obsługi gości. Khai, u którego również się wymeldowywaliśmy, zapytał nas, czy pamiętaliśmy o zabraniu paszportów. Taka niby błaha rzecz, a jak zapada w pamięć. Dokładnie w ten sposób buduje się długotrwałe relacje z gośćmi hotelu. ⚫

37


Testujemy i oceniamy

PO PROSTU CLICK CLACK TEKS T RENATA NAWROCK A

ZDJĘCIA: HOTEL CLICK CL ACK

NIEBANALNA ARCHITEKTURA POWSTAJE W RÓŻNYCH MIEJSCACH NA ŚWIECIE. PRZYZWYCZAILIŚMY SIĘ JUŻ DO PEŁNYCH ROZMACHU, NIEPOWTARZALNYCH REALIZACJI W EUROPIE, NA BLISKIM WSCHODZIE CZY W AZJI. OKAZUJE SIĘ, ŻE W OSTATNICH LATACH SPORO INTERESUJĄCYCH BUDOWLI, W DODATKU BARDZIEJ NA „LUDZKĄ MIARĘ” NIŻ BIJĄCE KOLEJNE REKORDY WYSOKOŚCI DRAPACZE CHMUR, POWSTAJE W AMERYCE POŁUDNIOWEJ.

J

ednym z takich ciekawych przykładów architektury użytkowej jest czterogwiazdkowy hotel Click Clack, zlokalizowany w Bogocie. Kolumbijska stolica, jak każda metropolia o wielowiekowej historii, była zabudowywana i rozbudowywana wielokrotnie. Skutkiem tego oraz położenia geograficznego (Andy, wysokość 2640 m n.p.m.) jest ścisła zabudowa, wykorzystująca dosłownie każdy skrawek przestrzeni. Nowe budynki powstają niemal wyłącznie poprzez rozbudowę (zwykle w górę) istniejącego w danym miejscu obiektu lub po... jego rozbiórce. Wolnych działek (nigdy niezabudowywanych) właściwie już się tutaj nie spotyka. Z tego względu wznoszenie nowych budowli przypomina układanie skomplikowanej łamigłówki. Trzeba pogodzić względy użytkowe, techniczne, architektoniczne z ograniczeniami wynikającymi z planu zagospodarowania przestrzennego. Pomimo tych wszystkich restrykcji wciąż udaje się tworzyć dobrą miejską architekturę,

której przejawem jest wspomniany hotel. Autorzy projektu, Federico i Felipe Mesa z pracowni projektowej Plan B Arquitectos stworzyli budowlę, która prezentuje się znakomicie zarówno w dzień, jak i w nocy. Architekci wykorzystali fakt, że budynek został ulokowany na „samotnej” działce i nie styka się z żadnej strony z sąsiednimi budynkami. To pozwoliło stworzyć układ czterofasadowy, dzięki czemu hotel z każdej strony wygląda inaczej. Dodatkowo elewacje częściowo przysłonięto ażurowymi panelami, które z jednej strony pełnią funkcję osłon przed słońcem ukrytych pod nimi okien, natomiast z drugiej strony stanowią element podkreślający, czy wręcz „wycinający” z tła wielkie przeszklone moduły – swego rodzaju tarasy widokowe na rozległą panoramę miasta. Wnętrza hotelu są równie oryginalne jak elewacja budowli. Sześćdziesiąt pokoi i części wspólne, takie jak restauracje, hol, saloniki, zostały urządzone w duchu nowoczesnego eklektyzmu, w którym

znalazło się miejsce zarówno na meble o dość tradycyjnym charakterze (wygodne pikowane skórzane sofy w stylu angielskiej biblioteki, wzorzyste wełniane dywany), jak i designerskie – wykonane z najnowocześniejszych materiałów – stoliki, regały, krzesła czy żyrandole. Domowa przytulność kontrastuje tutaj z chłodnym japońskim minimalizmem. Wrażenie wzorniczego miszmaszu potęguje pewien stylistyczny żart. Wchodząc do przestronnego holu, możemy się poczuć prawie jak bohaterowie znanej polskiej komedii „Kingsajz”, a to za sprawą rozmieszczonych tutaj przedmiotów w wersjach przeskalowanych do rozmiarów XXXXL – m.in. lampy sufitowej w formie odwróconej filiżanki o gabarytach lodówki typu side by side czy wiecznego pióra długości sofy. Dzięki kreatywności architektów i projektantów wnętrz udało się stworzyć miejsce skrzące się pomysłowością i stylistyczną świeżością. Dlatego można mieć przekonanie graniczące z pewnością, że to miejsce wraz z upływem lat nie straci na wizualnej atrakcyjności. Czy nie o to chodzi w dobrej architekturze? ⚫

38

Business Life Polska


Podróże

KATAMARANEM W PIĘKNY REJS

TEKST: KRZYSZTOF KOTLARSKI

ZDJĘCIA: OSKAR BANACH, WWW.GLOBTOURIST.COM

Nudzi was już wylegiwanie się podczas urlopu nad hotelowym basenem? Być może czas na nieco aktywniejszy wypoczynek, który pozwoli wam na bliższy kontakt z naturą. Żeglowanie po morzach to przygoda, która śni się wielu, a doskonałym wyborem na taką podróż jest nowoczesny katamaran. 40

Business Life Polska


DUŻE PLUSY I NIEWIELKIE WADY

Choć na katamaranach tubylcze ludy Pacyfiku przemieszczały się już od setek lat, ich popularność jako rekreacyjnego wodnego środka transportu to kwestia ostatnich kilku dekad. Podstawową, widoczną na pierwszy rzut oka różnicą pomiędzy tradycyjnym jachtem a katamaranem jest fakt, że ten drugi posiada dwa kadłuby równoległe względem siebie. Znacząco zwiększa to stabilność jednostki, a także pozwala produkować jachty znacznie szersze, mogące pomieścić więcej udogodnień. Dzięki swojej stabilnej konstrukcji podróż katamaranem jest zdecydowanie bardziej komfortowa niż tradycyjnym jachtem. Bez względu na to, czy stoimy akurat zacumowani w porcie, czy płyniemy po wzburzonym morzu, fale będą miały znacznie mniejszy wpływ na katamaran. Zdecydowanie łatwiej urządzić imprezę na jednostce, gdy kieliszki nie przewracają się przy najmniejszej fali. Żeglowanie katamaranem docenią z pewnością także pasażerowie zmagający się z chorobą morską. Katamarany, mimo sporych rozmiarów, często okazują się także szybsze w porównaniu z jachtami, szczególnie gdy płyną z wiatrem. Dzięki płytszemu zanurzeniu łatwiej również dotrzemy w mniejsze, malownicze zatoczki i w pobliże brzegów. Katamaranem jest za to nieco uciążliwiej manewrować, szczególnie w ciasnych przesmykach. Pomimo rosnącej popularności są one wciąż trudniej dostępne od jachtów jednokadłubowych. Katamaran zdecydowanie jest lepszym wyborem, jeżeli w rejs wybieramy się większą grupą przyjaciół czy całą rodziną z dziećmi. Nie znaczy to jednak, że samotny wilk morski nie odnajdzie tu przyjemności z żeglugi. Rejs katamaranem zagwarantuje bowiem niezapomniane przeżycia każdemu. Katamarany oferują zwykle więcej przestrzeni życiowej niż jachty, dzięki umieszczeniu kajut w dwóch obszernych pływakach, pozostawiając dużo miejsca na inne pomieszczenia i obszar rekreacyjny. Nie znaczy to, że kajuty są ściśnięte do granic możliwości. W większości dostępnych modeli znajdziemy w nich nawet prywatną łazienkę z WC. Do naszej dyspozycji jest też obszerna mesa do spożywania wspólnych posiłków, kambuz, który może zostać zaaranżowany równie dobrze jak domowa kuchnia, a także sporo miejsca na odkrytym pokładzie, by rozstawić leżaki i cieszyć się słońcem, popijając egzotyczne drinki. Najpopularniejsze obecnie katamarany to jednostki z floty Lagoon oraz Nautitech i Catana. W czołówce znajdują się także jednostki Bahia, Orana czy Lavezzi.

Różne wody cechują się swoją indywidualną specyfiką, jednak obecnie niemal wszędzie, gdzie dotrzemy, będziemy mogli wynająć katamaran. Gdzie więc rozpocząć swoją przygodę? Marzeniem wielu żeglarzy, bez względu na to, czy żeglują na co dzień między portami Morza Śródziemnego, czy po swojskich Mazurach, jest długi rejs po Karaibach. Piękne krajobrazy i romantyczny piracki mit sprawiają, że niemal każdy, kto posiada czas, środki i miłość do morza prędzej czy później ląduje na tych wodach. Do zwiedzania archipelagu doskonale nadaje się niezawodny katamaran. Karaiby to bardzo bezpieczny kierunek dla żeglugi, pod warunkiem że przestrzegamy podstawowych zasad bezpieczeństwa oraz zdrowego rozsądku. Nie należy wybierać się w rejs podczas sezonu burz tropikalnych i huraganów. Jeżeli wynajmujemy łódź, na miejscu spotkamy się zwykle również z klauzulą zabraniającą żeglugi nocą. Nie jest to bardzo niebezpieczne, ale chroni wynajmujących przed „wpadkami” mniej doświadczonych nawigatorów. Oczywiście należy także unikać raf koralowych i przybrzeżnych skał, które mogłyby uszkodzić nawet stosunkowo płytki katamaran. Koszty wynajmu na Karaibach (z pośrednikiem z Polski) to około 4000 euro za 10 dni. Oczywiście jest to uśredniona cena, która zmienia się w zależności od modelu jednostki, a także terminu wyjazdu. Jeżeli brakuje nam ludzi do skompletowania własnej załogi, możemy wyruszyć także na zorganizowany rejs pod komendą doświadczonego kapitana, znającego dane wody. Wykupujemy wtedy jedynie pojedyncze miejsca dla siebie i swoich przyjaciół, a organizator wycieczki zadba o całą resztę. Średni koszt uczestnictwa w 10-dniowym rejsie na Karaibach wynosi około 3600 złotych. Innym ciekawym kierunkiem podróży katamaranem są Seszele. To wyspiarskie państwo położone na Oceanie Indyjskim składa się ze 115 wysp, pomiędzy którymi możemy dowolnie przemieszczać się naszą jednostką. Tylko 33 z nich są zamieszkane, dając nam niepowtarzalną okazję, by poczuć się jak

KURS NA…

Doskonałe kierunki dla rejsu katamaranem znajdziemy na całym świecie, od południa Europy przez portugalskie Azory, wyspy Pacyfiku po Tajlandię.

41


Podróże

prawdziwy odkrywca. Wiele osób, decydując się na urlop na Seszelach, spędza cały swój pobyt na jednej wyspie, co jest ogromną stratą. Archipelag oferuje bowiem wiele ciekawych miejsc, które ujrzymy tylko wtedy, gdy będziemy dysponować odpowiednią łodzią. Jedną z ciekawszych lokalizacji jest wyspa Grande Soeur. Znajduje się tu tylko jeden samotny dom, jednak tutejsza plaża, wraz z plażą Anse Lazio na wyspie Praslin, uznawane są przez wielu za najpiękniejsze w całym archipelagu i jedne z najpiękniejszych na świecie. Ciekawym zakątkiem jest także wyspa Curieuse, która w XIX wieku stanowiła kolonię dla chorujących na trąd. Niezamieszkane lądy Seszeli to również dom dla wielu gatunków zwierząt, w tym składających tu jaja żółwi szylkretowych, które szczególnie upodobały sobie właśnie wyspę Curieuse, oraz mnóstwo doskonałych miejsc do nurkowania. Oczywiście, aby w pełni cieszyć się żeglugą katamaranem, nie musimy udawać się aż tak daleko. Rejs po Morzu Śródziemnym może przynieść nam

ŚREDNI KOSZT UCZESTNICTWA W 10-DNIOWYM REJSIE NA KARAIBACH WYNOSI OKOŁO 3600 ZŁOTYCH. OCZYWIŚCIE, ABY W PEŁNI CIESZYĆ SIĘ ŻEGLUGĄ KATAMARANEM, NIE MUSIMY UDAWAĆ SIĘ AŻ TAK DALEKO. REJS PO MORZU ŚRÓDZIEMNYM MOŻE PRZYNIEŚĆ NAM RÓWNIE POZYTYWNE DOZNANIA.

42

Business Life Polska

równie pozytywne doznania. Doskonałym punktem startowym podróży jest Chorwacja. To obecnie najpopularniejszy kierunek dla czarterów jachtów w Polsce. Ma na to wpływ przede wszystkim stosunek jakości do ceny, która jest nieco niższa w porównaniu z bardziej egzotycznymi kierunkami (od 2000 euro za tydzień), jednocześnie oferując w zamian równie niezapomniane wrażenia. Najczęściej odwiedzane miejsca to Park Narodowy Kornati, a także nadmorskie miasta Trogir, Split i Dubrownik. W ostatnim czasie bardzo popularnymi miejscami są również Hvar, zwana królową dalmatyńskich wysp, oraz wyspa Brač wraz z położonym po jej południowej stronie plażowym cyplem, zwanym Złotym Rogiem. Spokojne wody Adriatyku to idealne miejsce do stawiania pierwszych kroków na katamaranie. Ilość dostępnych tu na wynajem jednostek sprawia, że każdy odnajdzie łódź odpowiednią do swoich potrzeb. PORA PODNIEŚĆ KOTWICĘ

Żegluga katamaranem to prestiż w każdym porcie. Liczba miłośników morza, którzy chcą posmakować tego luksusu, stale rośnie. Dlatego też katamarany trzeba obecnie rezerwować z dużym wyprzedzeniem, szczególnie w sezonie turystycznym. Niestety, prestiż katamaranów działa także na obsługę portów, która za zacumowanie jednostki pobiera niemal dwukrotnie wyższe opłaty niż w przypadku klasycznych jachtów. Te drobne niedogodności z pewnością jednak nie popsują nam wspaniałej przygody, jaka czeka nas, gdy będziemy płynąć, prując fale, w luksusowym katamaranie. ⚫


Przegląd

DESIGNERSKIE SNEAKERSY DLA MĘŻCZYZNY 1

3

2

5

4

1. Gucci Ace Leather, gucci.com – 590 dolarów 2. Paul Smith Basso Leather, shopittome.com – 425 dolarów 3. Balenciaga Match Tennis Canvas, mrporter.com – 550 dolarów 4. Tom Ford Warwick Perforated Suede, mrporter.com – 820 dolarów 5. Gucci Flashtrek Embellished Suede Leather And Mesh, mrporter.com – 1590 dolarów

44

Business Life Polska


6

9

10

7

8

6. Balenciaga Speed Sock Stretch-Knit, nordstrom.com – 780 dolarów 7. John Lobb Brushed-Leather, mrporter.com – 565 euro 8. Alexander McQueen Leather Show, harrods.com ­– 1750 zł 9. Off-White Leather Vulcanized Low-Top, harrods.com – 1050 zł 10. Dolce & Gabbana Portofino Logo, harrods.com – 2660 zł

45


Szkoły biznesu

KURS NA BIZNES, CZYLI MBA W POLSCE TEKST: MARCIN GOMÓŁKA

Master of Business Administration – taki tytuł możemy uzyskać po ukończeniu studiów podyplomowych z zakresu zarządzania przedsiębiorstwem. Dyplom absolwenta programu MBA staje się coraz bardziej pożądanym atutem na rynku pracy, ale też realnym wsparciem dla menedżerów, a nawet prezesów firm.

H

istoria studiów MBA zaczęła się wraz z drugą połową XX wieku, a ich ojczyzną są oczywiście Stany Zjednoczone, słynące od zawsze z silnej gospodarki wolnorynkowej. Kształcenie osób zarządzających firmami w USA ma oczywiście znacznie dłuższą historię i z pewnością pozytywnie wpłynęło na funkcjonowanie tysięcy przedsiębiorstw. W Polsce studia MBA zaczęły pojawiać się w latach 90., wraz z nastaniem ery kapitalizmu. Z oczywistych względów w czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej nie miały one racji bytu. Szczytowa popularność MBA przyszła jednak znacznie później, bo w drugiej dekadzie XXI wieku.

46

Business Life Polska


PROFIL ABSOLWENTA

Osoba, która ukończyła studia podyplomowe i uzyskała tytuł Master of Business Administration, powinna posiadać wszelkie kwalifikacje do zarządzania firmą lub jej konkretnym działem. Wiedza i umiejętności zdobyte podczas studiów MBA mają za zadanie dać wymierne korzyści nie tylko pracownikowi, ale również firmie, w której pracuje. Kompleksowe programy szkolenia, oparte w znacznej mierze na zajęciach praktycznych, mają zaznajomić kandydatów z zagadnieniami przydatnymi w świecie szeroko pojętego biznesu. MBA CZY EMBA?

W pierwotnej formie studia MBA były skierowane do kadry zarządzającej, w tym także właścicieli wszelkiego rodzaju przedsiębiorstw. Dziś kursy przeznaczone dla osób pracujących na wysokich stanowiskach są najczęściej określane jako Executive MBA, zaś studia MBA są kierowane do osób, które walczą o awans lub nawet nie podjęły jeszcze pierwszej pracy. Pierwsze różnice pomiędzy studiami MBA oraz EMBA pojawiają się już na etapie rekrutacji. W przypadku tych pierwszych konieczne jest przejście egzaminów wstępnych. Aby dostać się na studia EMBA należy legitymować się odpowiednim stażem pracy, wynoszącym co najmniej kilka lat. Kolejną ważną różnicą jest tryb studiów. Programy EMBA są przeznaczone wyłącznie dla osób pracujących zawodowo, stąd też realizowane są wyłącznie w trybie zaocznym. Zajęcia w weekendy wymagają też sporych nakładów pracy własnej w czasie wolnym od nauki.

FOTO: HUNTERS RACE, UNSPLASH

Jeśli chodzi o wartość merytoryczną obu rodzajów studiów, warto zaznaczyć, że programy EMBA

DOBRE ZARZĄDZANIE FIRMĄ TO NIE TYLKO KWESTIA WRODZONYCH ZDOLNOŚCI. PRAWDZIWY TALENT ZAWSZE WYMAGA DOSZLIFOWANIA. STUDIA MBA TO NAJLEPSZY SPOSÓB NA WNIESIENIE SWOJEJ KARIERY NA NOWY POZIOM.

47


Szkoły biznesu

FOTO: POODAR CHU, UNSPLASH

ABSOLWENCI STUDIÓW MBA ZDOBYWAJĄ NIE TYLKO DYPLOMY I WIEDZĘ, ALE PRZEDE WSZYSTKIM PRAKTYCZNE UMIEJĘTNOŚCI. ODPOWIEDNIO DOBRANY PROGRAM STUDIÓW DAJE WYMIERNE KORZYŚCI.

skupiają się bardziej na umiejętnościach praktycznych. W przypadku osób z minimum kilkuletnim doświadczeniem w zarządzaniu przedsiębiorstwami wypada przecież założyć, że posiadają już znaczną wiedzę, którą muszą jedynie przekuć w skuteczne działanie. W zakresie kompetencji, które zyskujemy w czasie studiów, mogą znaleźć się dziedziny z bardzo szerokiego zakresu. Są to m.in. księgowość, prawo, marketing, zarządzanie finansami i produkcją, planowanie strategiczne i zarządzanie międzynarodowe, a nawet kierowanie zespołem i coaching. INWESTYCJA W PRZYSZŁOŚĆ

Ukończenie studiów podyplomowych MBA lub EMBA, trwających zazwyczaj od 1 do 2 lat (2-4 semestry) wymaga nie tylko dużych nakładów czasu i pracy, ale także dosyć wysokich opłat. Czesne na najbardziej elitarnych uczelniach może przekroczyć 50 tysięcy

48

Business Life Polska

złotych – to zdecydowanie jedna z najdroższych gałęzi edukacji. Z tego powodu największą grupę odbiorców stanowi doświadczona kadra menedżerska oraz właściciele firm. Poszerzanie swoich kwalifikacji mogą uznać za inwestycję, której stopa zwrotu może się okazać nadzwyczaj korzystna. Większości absolwentów programów MBA udaje się uzyskać awans i wzrost płac po uzyskaniu dyplomu lub nawet jeszcze w trakcie trwania nauki. MBA staje się też popularne wśród osób młodszych, nieposiadających żadnego doświadczenia zawodowego. To skuteczny sposób na skompensowanie braku doświadczenia za pomocą wysokich kwalifikacji oraz zwiększenie szans na zdobycie atrakcyjnego stanowiska w przyszłości. Jeśli nie dysponujemy odpowiednią ilością gotówki, studia MBA mogą być finansowane z pożyczek na preferencyjnych warunkach, udzielanych m.in. przez Fundusz Inwestuj w Rozwój oraz Fundusz Open. Programy EMBA są też często opłacane przez pracodawców.


OD PONAD 10 LAT WSPIERAMY NAJWIĘKSZE FIRMY Z SEKTORA, W ZATRUDNIANIU NAJLEPSZYCH TALENTÓW. HR Design Group to zespół doświadczonych ekspertów rekrutacji rynku nieruchomości i budownictwa, współpracujący z największymi firmami deweloperskimi oraz generalnego wykonawstwa w Polsce. REALIZUJEMY REKRUTACJE W ZAKRESIE:

ARCHITEKTURY, PROJEKTOWANIA PROJECT MANAGEMENTU, FIT OUT, INŻ. SANITARNEJ, HVAC, ELEKTRYCZNEJ, FASADOWEJ, KONSTRUKCYJNEJ

ZARZĄDZANIA BIUREM, STANOWISK ASYSTENCKICH

PRAWA, KSIĘGOWOŚCI, FINANSÓW

SPRZEDAŻY, MARKETINGU, PR

LEASING, ASSET, PROPERTY MANAGEMENT

HR DESIGN GROUP www.hrdg.pl, biuro@hrdg.pl, +48 668 806 646


Szkoły biznesu

FOTO: EMILY KARAKIS, UNSPLASH

Dostępne kursy MBA różnią się od siebie także programem kształcenia. Są kierowane do osób o różnym poziomie wiedzy oraz doświadczenia zawodowego, a także przekazują nieco inny zasób umiejętności. W ofercie uczelni wyższych znajdziemy też kursy skupiające się na konkretnych umiejętnościach oraz działalności w konkretnych branżach, takich jak logistyka, finanse, IT, produkcja i wiele innych. Wybierając studia dla siebie, powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na te, których programy odpowiadają naszym potrzebom.

50

Business Life Polska

MIĘDZYNARODOWE TRENDY

Wiele uczelni decyduje się na ścisłą współpracę z zagranicznymi uniwersytetami. Skutkuje to nie tylko większym prestiżem kursów, ale też daje większe możliwości zdobywania kompetencji. Elementem stałym wielu kursów MBA są wyjazdy zagraniczne, pełniące funkcję zaawansowanych zajęć praktycznych. Współpraca międzynarodowa to nie tylko dostęp do szerszej i bardziej aktualnej wiedzy, ale także większe możliwości po ukończeniu studiów. Dyplomy akredytowanych studiów MBA są honorowane przez wielu zagranicznych pracodawców. Szczególnymi względami cieszą się jednak dyplomy uczelni. Jeśli wiążemy swoją zawodową przyszłość z pracą poza granicami kraju lub ścisłą współpracą z zagranicznymi kontrahentami, możemy zdecydować się na kurs MBA prowadzony w całości w języku obcym (najczęściej angielskim) lub na specyficzny rodzaj studiów, nazwany Global Executive MBA. Jest on skierowany do osób pracujących w firmach i instytucjach o charakterze międzynarodowym. ⚫

ABSOLWENCI STUDIÓW MBA SĄ CORAZ BARDZIEJ POTRZEBNI I DOCENIANI NA RYNKU PRACY. TA SYTUACJA BĘDZIE TRWAŁA TAK DŁUGO, JAK DŁUGO ISTNIEĆ BĘDZIE GOSPODARKA WOLNORYNKOWA. TO ZDECYDOWANIE ZAWÓD Z PRZYSZŁOŚCIĄ.

FOTO: KELLY SIKKEMA, UNSPLASH

W ofercie edukacyjnej polskich uczelni możemy znaleźć około 70 kursów MBA oraz EMBA. Aby wybrać właściwy kurs, powinniśmy zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii. Cennym wskaźnikiem jakości studiów są regularnie przeprowadzane rankingi, opierające się na zadowoleniu uczestników oraz ich dalszych losach zawodowych. W tych rankingach prowadzą niezmiennie trzy uczelnie z Warszawy: Szkoła Główna Handlowa, Uniwersytet Warszawski oraz Akademia Leona Koźmińskiego. Oczywiście oferta programów MBA nie kończy się na stolicy. Warte uwagi są także programy szkół wyższych z Poznania, Krakowa, Wrocławia i Gdańska. Renoma uczelni nie jest jednak jedynym, czym powinniśmy się kierować. Jednym z najbardziej istotnych czynników, podnoszących wartość absolwenta na rynku pracy, jest akredytacja studiów. Akredytacja jest swego rodzaju certyfikatem jakości, świadczącym o odpowiednim poziomie kształcenia. W Polsce akredytacje przyznaje Stowarzyszenie Edukacji Menedżerskiej FORUM, będące członkiem europejskiego systemu European Quality Link. Wiele programów MBA może się jednak pochwalić akredytacją wydaną przez organizacje zagraniczne. Do najbardziej cenionych przez pracodawców należą akredytacje AMBA, AACSB i EQUIS.


Sprawa Huaweia

CO CZEKA FIRMĘ HUAWEI? TEKST: PAWEŁ ILCZUK

Wojna handlowa na linii USA – Chiny wciąż trwa i zbiera kolejne ofiary. Jedną z nich może się stać znana każdemu marka Huawei, która została objęta bardzo dotkliwymi sankcjami. Czy chińska marka przetrwa te trudności? Czy dojdzie do porozumienia między mocarstwami? A może Huawei poradzi sobie bez amerykańskich technologii?

O

dpowiedzi na postawione we wstępie pytania możemy poznać w najgorszym wypadku za kilka lat, ale chyba wszystkie możliwe scenariusze są już do przewidzenia. Choć tzw. wojna handlowa między państwami trwa już od przeszło roku, dotychczas jej skutki nie były tak dotkliwe i bliskie mieszkańcom Europy. Jeden z wiodących producentów smartfonów może wkrótce całkowicie zniknąć ze Starego Kontynentu za sprawą jednego podpisu Donalda Trumpa. Plany firmy Huawei zmieniły się o 180 stopni – od zamiaru zostania największym producentem smartfonów na świecie w roku 2020 do walki o byt na światowych rynkach i przetrwanie. ZABÓJCZE SANKCJE

15 maja 2019 roku Stany Zjednoczone oficjalnie zabroniły handlu pomiędzy podmiotami gospodarczymi z terenu USA a firmą Huawei. Ta bezprecedensowa wiadomość wybrzmiała niczym wyrok rzucony na chińskiego giganta. Jedną decyzją Donald Trump odciął firmę od dostępu do systemów operacyjnych

52

Business Life Polska

Android i Windows, dostaw podzespołów, takich jak mikroprocesory, a nawet – co wydaje się wręcz absurdalne i niemożliwe – od stosowania kart SD, certyfikowanej łączności Wi-Fi i niektórych standardów złącz USB. Choć certyfikat nie jest konieczny do działania sieci, a Huawei promuje autorskie karty pamięci NM, sytuacja była nie do pozazdroszczenia. Przepychanki pomiędzy USA i Huawei trwają już od przeszło roku. Jako powód wprowadzenia blokad w handlu podaje się głównie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Według FBI urządzenia Huawei były używane do kradzieży danych użytkowników i przekazywanie ich chińskiemu rządowi. W USA trwają też procesy o rzekome kradzieże własności intelektualnej przez Huawei. Innym powodem blokady jest również niechęć do technologii 5G, nad którą intensywnie pracuje Huawei. Zarzuty wobec nowego standardu łączności przybierają najbardziej skrajne formy, zakrawające na paranoję. Amerykanie obawiają się epidemii chorób nowotworowych, a nawet kontroli umysłów za pomocą fal. Jakakolwiek szkodliwość 5G nie została jak dotąd wykryta. Co ciekawe, według ludzi świata nauki fale


5G mogą być nawet mniej szkodliwe dla zdrowia ludzi niż stosowane obecnie w standardzie 4G LTE. Trudno uniknąć wrażenia, że prawdziwym i bardziej wiarygodnym powodem jest kolejna tura wojny handlowej na linii USA – Chiny, mającej źródło w deficycie handlowym. Prezydent Trump zaczął wprowadzać cła i ograniczenia w handlu pomiędzy państwami, tłumacząc je dysproporcją w przychodach. Wartość eksportu z Chin do USA była znacznie wyższa, więc Chiny w ocenie prezydenta bogaciły się kosztem USA. Tak silne uderzenie w jedną z największych chińskich marek w pewnym stopniu przenosi „wojnę celną” na nieco inny poziom. Sytuacja jest wciąż niejasna i w każdej chwili może ulec zmianom. Huawei już teraz notuje straty, a Donald Trump wydaje się nie do końca zdecydowany na wybór wymiaru kary za niezbyt jasne przewinienia. KTO JEST PRZECIW?

Oprócz najbardziej oczywistej odpowiedzi na to pytanie, jest jeszcze kilka innych. Przeciwko blokadom nałożonym na Huawei opowiedziały się m.in. Google, Microsoft, Intel i Qualcomm. W opozycji do zmian są też inne amerykańskie firmy, dla których Chińczycy byli jednymi z najważniejszych kontrahentów. Wojna handlowa pomiędzy USA i Chinami – podobnie jak

każda inna wojna – wymaga ofiar, a Donald Trump jest tego w pełni świadomy. Z drugiej strony głos największych amerykańskich i światowych korporacji nie może pozostać obojętny dla prezydenta-biznesmena. Prawdopodobnie naciski Intela i Qualcomma, czyli wiodących producentów procesorów, odniosły skutek. 1 lipca internet obiegła informacja o tym, jakoby Donald Trump ogłosił zniesienie blokady handlowej dla Huawei. W rzeczywistości jednak miał na myśli tylko częściowe jej złagodzenie, zapewniające dostęp do ogólnodostępnych i powszechnie stosowanych technologii. Huawei odzyskał dzięki temu dostęp do kart pamięci i innych rozwiązań ujętych w amerykańskich normach i stowarzyszeniach producentów, a także procesorów o powszechnie stosowanej architekturze ARM. Zakaz współpracy z amerykańskimi firmami został uchylony do dnia 19 sierpnia 2019. Jeśli nie uda się wypracować porozumienia, po tej dacie współpraca handlowa USA z Huaweiem zostanie całkowicie ucięta. CO PRZYNIESIE PRZYSZŁOŚĆ?

Firma Huawei od lat skupia się na produkcji elektronicznych urządzeń sieciowych i telekomunikacyjnych, w tym wyjątkowo popularnych i cenionych smartfonów. Warta miliardy dolarów korporacja nie

FOTO: HISTORY IN HD, UNSPLASH

FOTO: VALENTIN PETKOV, UNSPLASH

DONALD TRUMP WALCZĄCY Z HUAWEI JAWI SIĘ MILIONOM AMERYKANÓW JAKO OBROŃCA ICH PRYWATNOŚCI, ZDROWIA I GOSPODARKI. CZY NAPRAWDĘ TAK JEST?

53


Sprawa Huaweia

PREZES HUAWEI REN ZHENGFEI STANOWCZO ZAPRZECZYŁ POMÓWIENIOM DOTYCZĄCYM SZPIEGOWANIU DLA CHIŃSKIEGO RZĄDU. PRZYZNAŁ, ŻE WOLAŁBY UMRZEĆ, NIŻ DOPUŚCIĆ DO TAKIEGO PROCEDERU. JEGO UJAWNIENIE BYŁOBY WEDŁUG NIEGO NIEUNIKNIONE, A TYMCZASEM - DOWODÓW WCIĄŻ BRAK.

przestanie jednak istnieć, a w najgorszym wypadku będzie musiała na powrót wycofać się na swój rodzimy rynek. Na szczęście jest to niezwykle chłonny i dynamicznie rosnący rynek, ale zdecydowanie nie zapewni marce przychodów porównywalnych z obecnymi. Przypomnijmy, że na chwilę obecną wszystkie urządzenia z logo Huawei są dostępne w sprzedaży i w pełni funkcjonalne. Zakaz dotyczący handlu nie wymaga przecież zakazu współpracy i wsparcia technicznego. Konflikt nie wpłynie więc na użytkowanie i wsparcie techniczne urządzeń. Smartfony Huawei i Honor będą wciąż otrzymywać aktualizacje systemu Android, podobnie jak notebooki z systemem Windows 10. Im dłużej będą utrzymywane dotkliwe sankcje wobec chińskiego giganta, tym większe będą konsekwencje dla niego i reszty świata. Huawei od lat należy do pionierów technologii sieciowych. Większość z nas miała styczność z produktami tej marki na długo przed tym, jak chińskie telefony pojawiły się w ofercie polskich operatorów. Mowa tu o mobilnych modemach, domowych routerach Wi-Fi, a nawet infrastrukturze sieci komórkowej, używanej przez operatorów. Osłabienie kondycji finansowej Huaweia może spowolnić rozwój technologii teleinformatycznych, takich jak testowana aktualnie w Toruniu sieć 5G. SZTUKA PRZETRWANIA

Tuż po ogłoszeniu blokady handlowej Ren Zhengfei – prezes i założyciel marki Huawei – wyjął z rękawa kartę przypominającą koło ratunkowe. Oznajmił on, że firma od lat pracowała nad własnym systemem operacyjnym, kryjącym się pod roboczą nazwą Hongmeng OS. Multiplatformowy system operacyjny miałby zastąpić Androida, a nawet Windowsa – na urządzeniach chińskiego producenta ma być gotowy do końca bieżącego roku. Wiemy już, że oficjalną nazwą systemu będzie Harmony OS. Aby Harmony OS przywrócił firmie harmonię, musiałby wydarzyć się prawdziwy cud. Choć rzekomo prace nad systemem dobiegają już końca,

54

Business Life Polska

wciąż niewiele wiemy na jego temat. Największym problemem może się okazać kompatybilność systemu z dostępnymi na rynku aplikacjami. Systemy mobilne, takie jak Windows Mobile i Blackberry OS, zostały zawieszone, ponieważ na rynku nie wystarczyło dla nich miejsca. Android oraz iOS są obecnie jedynymi systemami, które się liczą, i to dla nich powstają wszystkie aplikacje mobilne. Bez dostępu do podstawowych aplikacji, takich jak Facebook i należące do niego Instagram czy WhatsApp, system raczej nie może liczyć na sukces. Problemem może się też okazać brak możliwości współpracy z tymi podmiotami, ponieważ należą one do Amerykanów i również mogą zostać objęte zakazami. Już teraz aplikacja Facebooka nie może być preinstalowana na telefonach Huawei przed sprzedażą. Chiński, niszowy system operacyjny ma bardzo małe szanse na podbicie Europy. Nie zrobi tego bez dostępu do aplikacji, a aplikacje nie będą powstawać, dopóki system nie stanie się popularny. Tworzenie aplikacji bankowych lub nastawionych na konkretne usługi może być po prostu nieopłacalne. Nawet jeśli Hongmeng OS okaże się nieprawdopodobnym sukcesem, rozwiązuje zaledwie jeden z kilku problemów firmy. Choć ograniczenia w dostępie do technologii i procesorów zostały złagodzone, problem może powrócić. Huawei przyznał, że posiada spore zapasy podzespołów, w tym mikroprocesorów, a jeśli nie dojdzie do porozumienia między Xi Jinpingiem i Donaldem Trumpem, bez wątpienia pożegnamy się z producentem popularnych i wartościowych urządzeń. Jego obecność na rynku skończy się wraz z żywotem obecnie produkowanych urządzeń, takich jak rewolucyjny i wysoko oceniany Huawei P30 Pro. Jeśli sankcje nie zostaną zniesione, to urządzenie nie doczeka się już następcy. Konkurenci zacierają ręce, firma Xiaomi (mogąca w każdej chwili podzielić losy Huaweia) zwiększa podaż urządzeń, spiesząc na pomoc chińskiej gospodarce, fani smartfonów Huawei i Honor są zaniepokojeni, a Robert Lewandowski może stracić intratne źródło dochodów, jakim jest posada ambasadora marki w Polsce. ⚫


Dobry adres

NIERUCHOMOŚCI Z METKĄ PREMIUM Luksusowe mieszkania i apartamenty cieszą się w Polsce rosnącą popularnością. Prestiżowe lokalizacje, wyróżniająca się architektura i liczne udogodnienia dla mieszkańców nie tylko czynią życie bardziej przyjemnym, ale też są oznaką awansu społecznego i życiowego sukcesu. Przyjrzyjmy się kilku powstającym w Polsce inwestycjom, które czekają na swoich nabywców.

TEKST: ADAM SOBCZYŃSKI

W

ZDJĘCIA: MAT. PRASOWE

ysoki standard wykończenia, nowoczesne rozwiązania i wygodne lokalizacje możemy znaleźć lub stworzyć w zasadzie w dowolnym mieście, jednak statystyczny nabywca luksusowych nieruchomości jest zwykle zbyt zabiegany, aby troszczyć się o takie rzeczy samemu. Stąd też coraz częściej możemy natrafić na oferty, a nawet agencje nieruchomości specjalizujące się w sprzedaży domów i mieszkań klasy premium. Ich wartości użytkowe muszą stać na najwyższym możliwym poziomie, a przyjemność z ich posiadania uzupełnia zwykle odpowiedni wystrój i wykończenie budynku, stanowiące jego wizytówkę i główny wyróżnik. Apartamentowce bardzo często są wyposażone w recepcję, w której pracuje konsjerż. Jego zadaniem jest pomoc mieszkańcom i czuwanie nad

56

Business Life Polska

ich zadowoleniem oraz dbanie o właściwy stan i funkcjonowanie elementów budynku. W SAMYM SERCU WARSZAWY

Nie da się temu zaprzeczyć – to właśnie w stolicy mamy do wyboru najwięcej nieruchomości z segmentu premium. Warszawa przyciąga ludzi biznesu, którzy chcą być blisko centrum wydarzeń i centrum Polski. Nazwy i adresy ekskluzywnych kompleksów mieszkalnych funkcjonują jako marki. Cosmopolitan i Złota 44 są synonimem luksusu i przynależności do elity. Żaden luksusowy samochód nie jest w stanie powiedzieć o właścicielu tyle, co zameldowanie w mieszkaniu o wartości ponad 20 lub 30 tysięcy złotych za metr kwadratowy. Większy współczynnik prestiżu mają chyba tylko luksusowe jachty, których ceny są zresztą porównywalne z warszawskimi apartamentami.


KOMFORT I PRESTIŻ TO DWA GŁÓWNE CZYNNIKI, KTÓRE MOTYWUJĄ NABYWCÓW DO POSZUKIWAŃ NIERUCHOMOŚCI W SEGMENCIE PREMIUM. DEWELOPERZY DOKŁADAJĄ STARAŃ, ABY JE ZAPEWNIĆ. znajdzie się łącznie aż 470 lokali mieszkalnych o powierzchni od 32 do 250 m2. Cieszą się one tak dużym popytem, że obecnie w sprzedaży dostępnych zostało zaledwie kilka wolnych apartamentów. Najtańszy z nich – 4-pokojowy (105 m2) – to wydatek około 1,5 miliona złotych. Oczywiście w kompleksie znajdują się nie tylko mieszkania. Do dyspozycji mieszkańców oddany zostanie także podziemny parking oraz kilkadziesiąt lokali użytkowych, w tym strefa relaksu i fitness oraz klub malucha. Termin oddania drugiego etapu budowy do użytku to 1 kwartał 2020 roku. Drugi z wymienionych wieżowców znajdzie się nieco dalej od centrum Warszawy. Bliska Wola Tower, jak sama nazwa wskazuje, powstaje na Woli, a konkretnie przy skrzyżowaniu al. Prymasa Tysiąclecia i Kasprzaka. Będzie to zdecydowanie jeden z najciekawszych wizualnie budynków mieszkalnych w stolicy. 1500 lokali na 27 kondygnacjach stanie się częścią osiedla Bliska Wola. Spora część mieszkań to niewielkie kawalerki, przeznaczone na wynajem. Znajdzie się tam także park z boiskami do gry w piłkę, hotel, kompleks biurowy, liczne lokale usługowe i podziemny garaż na blisko 1100 samochodów. To będzie największy budynek mieszkalny w historii Warszawy.

Choć nowe wieżowce rosną tu w niewiarygodnym tempie, miejsca do zamieszkania musimy poszukać nieco bliżej ziemi. Projekty takie jak Varso Tower, Warsaw HUB i Warsaw UNIT będą oferować głównie powierzchnie biurowe, sale konferencyjne i ewentualnie hotele. Zdecydowanie łatwiej znaleźć luksusowe mieszkanie w bardziej zacisznym i kameralnym apartamentowcu. Chcącym spoglądać na centrum Warszawy z góry pozostaje zakup mieszkania we wspomnianych już wieżowcach na Złotej 44 i Twardej 4. Pod względem widoku z okna te budynki wciąż pozostają bezkonkurencyjne. Nieco niżej, ale wciąż niezwykle efektownie umiejscowione będą apartamenty w budynku Mennica Residence oraz Bliska Wola Tower. Pierwszy z tych budynków powstaje przy ulicy Grzybowskiej 43a, w samym centrum Warszawy. Efektowne wieże wznoszą się na wysokość do 51 metrów. Najwyższa z nich ma 15 kondygnacji naziemnych. Na osiedlu

Jeśli od betonowej dżungli wolimy zieleń drzew, ale chcemy mieszkać blisko centrum, oferta deweloperów będzie znacznie szersza. W najróżniejszych punktach stolicy powstaje wiele interesujących apartamentowców, łączących prestiż i wygodę życia w centrum miasta ze spokojem i ciszą odległych przedmieść. Zielone Powiśle to obok Żoliborza jedna z najbardziej rozchwytywanych dzielnic. Bliskość Wisły oraz przyległych do niej bulwarów i terenów zielonych podoba się warszawiakom tak bardzo, że są gotowi zapłacić naprawdę dużo za usytuowane tu mieszkania i apartamenty. Przykładem może być np. apartamentowiec przy ulicy Dobrej 32, nieopodal dawnej Elektrowni Powiśle, Centrum Nauki Kopernik i Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Mieszkańcy 18 mieszkań przy ulicy Dobrej 32 mogą liczyć na najnowsze rozwiązania architektoniczne i nowe technologie, takie jak centralny system klimatyzacji i zamki elektroniczne. Do części mieszkań będzie można wejść bezpośrednio z pokładu szybkobieżnej windy. Uwieńczeniem 6-piętrowego budynku będą dwa apartamenty z dużymi tarasami.

57


Dobry adres

Inwestycja zostanie ukończona w pierwszym kwartale 2020 roku. W sprzedaży dostępne są apartamenty o powierzchni od 43 aż do 325 m2. Innym przykładem ekskluzywnego apartamentowca na Powiślu może być usytuowana po sąsiedzku Moderna Powiśle. Każde z 51 mieszkań przy ulicy Zajęczej 1a jest świetną bazą wypadową zarówno do spaceru przy Wiśle, jak i wyprawy do centrum Warszawy. Bliskość licznych szkół, przystanków komunikacji miejskiej i stacji metra (o ile zamożni mieszkańcy będą chcieli z nich korzystać) jest dużym atutem. Apartamenty mają powierzchnię od 27 do nawet 172 m2 (apartament dwupoziomowy). Szukającym wyjątkowego miejsca do zamieszkania możemy z całą śmiałością polecić także wspomnianą już Elektrownię Powiśle, która została przemieniona w niezwykły projekt architektoniczny. Przeszło stuletni gmach elektrowni połączony z całym zespołem budynków biurowych, handlowych, usługowych i mieszkalnych stworzyły niepowtarzalne i niezwykle przyjazne mieszkańcom luksusowe osiedle. Inwestycja jest już na ukończeniu i wkrótce przyjmie pod swoje dachy pierwszych szczęśliwców. W nieco dalszej przyszłości rysuje się już kształt projektu podobnego w swoich założeniach, który może być równie interesujący, co Elektrownia Powiśle. Towarowa 22 na warszawskiej Woli będzie nowoczesnym i wielofunkcyjnym kompleksem mieszkalnym, zawierającym w sobie galerię handlową, teatr, kino, hotel i powierzchnie biurowe. Projekt zakłada nie tylko budowę nowych udogodnień i parku, ale też adaptację historycznego Domu Słowa Polskiego, obecnie wykorzystywanego jako Centrum Handlowe Jupiter. 6,5-hektarowa działka w pobliżu Ronda Daszyńskiego ma szansę stać się jednym z najbardziej niezwykłych miejsc na architektonicznej mapie Warszawy i prawdziwym „miastem w mieście”. Na razie jednak możemy tylko podziwiać wizualizacje tego osiedla przyszłości, przygotowane przez Echo Investment. Budowa ma się rozpocząć najwcześniej w roku 2020. CO Z INNYMI MIASTAMI?

Jeśli wiążemy swoją przyszłość z innym miastem niż Warszawa, oczywiście również mamy do wyboru nieruchomości o wyższym standardzie, umiejscowione w wyjątkowo ciekawych lokalizacjach. Jednocześnie ceny w innych miastach Polski są zdecydowanie niższe, nawet przy zachowaniu podobnej jakości. Wielu spośród właścicieli apartamentów w Warszawie ma w swoim portfelu inwestycyjnym również

58

Business Life Polska

inne nieruchomości. Mogą się wśród nich znaleźć chociażby mieszkania w Gdańsku lub Krakowie – idealne na weekendowe wyjazdy lub jeśli interesy często sprowadzają nas w te rejony. Gdańsk i Kraków to kolejne po Warszawie największe rynki zbytu luksusowych apartamentów i jednocześnie najbardziej charakterystyczne miasta naszego kraju. Ten trend zdaje się postępować wraz z coraz większym popytem na nowoczesne powierzchnie biurowe – tam gdzie przybywa biurowców, pojawiają się też apartamentowce. Najbardziej spektakularne wydają się dwie inwestycje powstające w śródmieściu Gdańska. Są to Deo Plaza i Grano Residence. Te nieruchomości mają swój niepowtarzalny charakter i diametralnie różnią się od wszystkiego, co można znaleźć w Warszawie. Architektura gdańskiej Starówki niejako wymusiła na architektach pójście w oryginalnym kierunku. Wybierając Gdańsk lub inne miasto wojewódzkie, poniekąd wybieramy alternatywę dla Warszawy i idziemy w innym kierunku. Zakup wyjątkowego apartamentu, takiego jak te na ul. Chmielnej lub Żytniej w Gdańsku, będzie tylko przypieczętowaniem tej decyzji. Oba budynki zostaną oddane do użytku latem 2020 roku i już teraz cieszą się dużą popularnością wśród klientów. Spośród krakowskich apartamentowców najciekawszymi wydają się Brick House i Barska 69. Ich architektura i lokalizacja z pewnością sprawią, że te budynki staną się punktami charakterystycznymi miasta, choć zdecydowanie mniej ważnymi niż Sukiennice i Wawel. ⚫


DOSKONAŁA FUNKCJONALNOŚĆ, NOWOCZESNE TECHNOLOGIE I PONADPRZECIĘTNY DESIGN TO ZNAKI ROZPOZNAWCZE LUKSUSOWYCH APARTAMENTOWCÓW.

59


Infrastruktura

CENTRALNY PORT KOMUNIKACYJNY

IMPONUJĄCE PLANY NA NAJWIĘKSZE LOTNISKO W KRAJU OPRACOWANIE: REDAKCJA

C

ZDJĘCIA: MAT. PRASOWE

entralny Port Komunikacyjny dostał właśnie 300 milionów złotych dofinansowania. To efekt objęcia nowych udziałów przez Skarb Państwa. Pieniądze mają pomóc w pozyskaniu analiz, dokumentacji i uzgodnień niezbędnych do projektowania i budowy zarówno lotniska, jak i linii kolejowych. CPK ma

60

Business Life Polska

powstawać w ciągu kolejnych 10 lat i łącznie może kosztować aż 35 miliardów złotych. Na najbliższe miesiące powinien być już wybrany partner strategiczny, międzynarodowy podmiot z doświadczeniem zarówno w projektowaniu, jak i finansowaniu, ale i budowy oraz zarządzania portami przesiadkowymi. CPK otwiera możliwość udziału finansowania części lotniskowej zarówno ze strony inwestorów finansowych, funduszy


emerytalnych i inwestycyjnych, firm ubezpieczeniowych, jak również inwestorów branżowych. Należą do nich np. operatorzy lotnisk oraz fundusze infrastrukturalne. Projekt ma zintegrować transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W odległości 37 km na zachód od Warszawy, na terenie ok. 3 tys. hektarów, zostanie wybudowany Port Lotniczy Solidarność. Port ten w pierwotnym etapie będzie w stanie obsługiwać 45 mln pasażerów rocznie, a ok. 100 mln

pasażerów docelowo. Ministerstwo Infrastruktury szacuje, że w wyniku budowy CPK powstanie razem prawie 150 tys. miejsc pracy, w tym ok. 40 tys. w bezpośrednim otoczeniu węzła przesiadkowego, natomiast aż ok. 110 tys. w gałęziach gospodarki, które będą powiązane z inwestycją. Centralny Port Komunikacyjny ma stanąć do końca 2027 r. i docelowo kosztować co najmniej 35 miliardów złotych. ⚫

61


Car-sharing

CAR-SHARING ZMIENIA PRZYZWYCZAJENIA POLAKÓW TEKST: PAWEŁ ILCZUK

Dzielenie się samochodami? Jeszcze kilka lat temu wzdrygaliśmy się na podobne pomysły, tak jak na abonament za oglądanie filmów i seriali w internecie. Jeśli macie Netflixa albo zdarza się wam wypożyczyć film w usłudze VOD, jesteście na dobrej drodze, aby docenić też car-sharing.

62

Business Life Polska


JAK TO DZIAŁA?

Wynajem samochodów nie jest w naszym kraju niczym nowym, ale stosunkowo niedawno pojawiła się zupełnie nowa forma tego typu usługi. Nie musimy już iść do wypożyczalni, podpisywać umów i płacić za dobę z góry – nie wspominając o kaucji. Teraz wystarczy zainstalować aplikację na smartfonie i założyć konto, aby móc wygodnie wrócić do domu w razie deszczu lub przewieźć ciężkie zakupy z marketu. Car-sharing jest całkowicie bezobsługowy i dostępny przez całą dobę. Wszystkie operacje są wykonywane z poziomu smartfona. Wybieramy i rezerwujemy auto, otwieramy drzwi i uruchamiamy silnik przyciskiem w kabinie. Musimy tylko mieć telefon z dostępem do internetu, prawo jazdy i odrobinę środków na koncie. Pieniądze za przejazd zostaną pobrane z naszego konta po zakończeniu wynajmu. Pierwsze „auta na minuty” pojawiły się w Polsce, a konkretnie w Krakowie, w październiku 2016 roku, za sprawą firmy Traficar. Od tego czasu liczba operatorów oferujących tego typu usługi znacznie się zwiększyła, podobnie jak liczba dostępnych aut. W największych miastach naszego kraju jeździ już łącznie kilka tysięcy współdzielonych aut. Są wśród nich auta benzynowe, hybrydowe i całkowicie elektryczne różnych marek. Nie musimy oczywiście decydować się na używanie aut z oferty jednego operatora. Rejestracja w tego rodzaju usługach jest bezpłatna, więc możemy korzystać z kilku ofert zamiennie – w zależności od tego, co jest pod ręką lub czego aktualnie potrzebujemy. Jedynym mankamentem jest konieczność posiadania kilku dodatkowych aplikacji na smartfonie.

FOTO: MAT. PRASOWE

Koszt wynajęcia samochodu to wydatek w granicach 50 groszy za minutę plus 80 groszy za każdy przejechany kilometr. Przy w miarę płynnej jeździe po mieście oznacza to opłatę w granicach 2 złotych za kilometr. Dodatkowo mamy możliwość zaparkowania auta np. na czas zakupów. Za jedyne 10-20 groszy

KORZYSTAJĄC Z CAR-SHARINGU, NIE MUSIMY OPŁACAĆ UBEZPIECZEŃ, ROBIĆ PRZEGLĄDÓW, WYMIENIAĆ OPON ANI NAWET PŁACIĆ ZA MIEJSCA PARKINGOWE W STREFIE PŁATNEGO PARKOWANIA.

63


Car-sharing

FOTO: MAT. PRASOWE

CAR-SHARING TO GŁÓWNIE AUTA KOMPAKTOWE LUB MIEJSKIE, ALE ZNAJDZIEMY WŚRÓD NICH NAPRAWDĘ CIEKAWE PROPOZYCJE, JAK NP. BMW, MINI, CZY ELEKTRYCZNY SMART.

za minutę samochód poczeka na nas pod sklepem. Będzie w tym czasie niedostępny dla innych użytkowników usługi. Ten cennik w zasadzie nie daje szans konkurencji w postaci taksówek. Po chwili zastanowienia można nawet dojść do wniosku, że opłaca się bardziej niż wynajęcie hulajnogi elektrycznej – zwłaszcza jeśli chcemy zabrać ze sobą pasażerów lub bagaż. Biorąc pod uwagę wygodę i zalety korzystania z car-sharingu, łatwo zrozumieć, dlaczego jest coraz bardziej popularny. Rosnąca ilość samochodów jest odpowiedzią na wzrost zainteresowania, a wzrost zainteresowania można łatwo połączyć z lepszą dostępnością aut. Wzrost popularności odzwierciedla też pewną ciekawą zmianę w przyzwyczajeniach Polaków. Z car-sharingu korzystają najczęściej ludzie młodzi, którzy cenią wygodę wynajmowania rzeczy. Leasing, wynajem długoterminowy, abonament – to w zasadzie starsi krewni wynajmu na minuty. Młode pokolenie Polaków nie przywiązuje się już tak bardzo do faktu posiadania przedmiotu, a bardziej do używania go. Wiele osób wcale nie chce mieć samochodu i chętnie pozbędzie się go, gdy zyska dostęp do car-sharingu.

64

Business Life Polska

Korzystając z car-sharingu, nie musimy opłacać ubezpieczeń, robić przeglądów, wymieniać opon ani nawet płacić za miejsca parkingowe w strefie płatnego parkowania. Samochody są zawsze gotowe do jazdy i coraz łatwiej znaleźć jeden z nich w pobliżu naszej aktualnej pozycji. Istnieje też możliwość wynajęcia auta na dłuższy czas i zabranie go w dłuższą trasę. Bezstresowa i wolna od obowiązków usługa wynajmu jest wygodną alternatywą dla posiadania własnego auta. Jedynymi obowiązkami pozostają przestrzeganie przepisów ruchu drogowego oraz regulaminu usługodawcy. Jak się okazuje – dla niektórych to wciąż zbyt wiele. CZŁOWIEK SŁABOŚCIĄ SYSTEMU

Największą zmorą operatorów car-sharingowych w naszym kraju są niestety użytkownicy, którzy zwyczajnie nie szanują cudzych samochodów i traktują je jak miejskie gokarty, a przy tym znacznie tańsze i szybsze. Nieprawidłowe użytkowanie i brawurowa jazda często kończą się uszkodzeniami i stłuczkami, a co za tym idzie – karami finansowymi dla kierowców. Auta są wyposażone nie tylko w nadajniki GPS, ale także zaawansowane systemy telemetryczne, które natychmiast informują właściciela auta


Przekonał się o tym pewien użytkownik usługi Panek CarSharing w Warszawie. Firma Panek, oprócz setek nowych aut (głównie hybrydowe Toyoty Yaris), posiada także kilka wyjątkowych aut dla miłośników klasycznej motoryzacji. Za symboliczną opłatą możemy usiąść za kierownicą Poloneza Caro, „Malucha”, a od niedawna również Fiata 125p. Niestety wkrótce po rozpoczęciu swojej kariery Polonez wpadł w oko pewnemu miłośnikowi driftingu, który bez opamiętania szalał nim po parkingu. Nie wiedział jednak, że auto oprócz zdalnego sterowania zapłonem ma też czujniki czuwające nad jego bezpieczeństwem. Wkrótce na feralnym parkingu pojawiła się ekipa techniczna firmy Panek w asyście stołecznej policji. Ta przejażdżka okazała się naprawdę kosztowna. W ostatnim czasie miały również miejsce kradzieże aut z flot car-sharingowych w Warszawie. Zamiast nowej Toyoty Corolli złodzieje zyskali bezpłatny urlop od swojej niecnej profesji. Kradzież auta naszpikowanego czujnikami i nadajnikami doprowadziła do wykrycia dziupli złodziei samochodowych w Wo-

łominie i rozbicia grupy przestępczej. Wyjątkowo feralny łup – prawdziwy koń trojański XXI wieku. Jedyny techniczny problem związany z car-sharingiem to wciąż kulejąca infrastruktura sieci komórkowej, niezbędnej do działania usługi. Nawet w Warszawie i Krakowie zdarzają się miejsca i momenty, w których auto może stracić łączność z serwerami operatora. Z tego względu zdecydowanie odradza się wjeżdżanie wynajętymi autami do garaży podziemnych. Jeśli musimy zatrzymać się w galerii handlowej, poszukajmy miejsca na zewnątrz lub na najwyższym poziomie parkingu naziemnego. Co się wtedy stanie? Spokojnie, nic wielkiego. Nie stracicie panowania nad samochodem, lecz możecie mieć problem z zakończeniem wynajmu lub zamknięciem centralnego zamka samochodu. O tym, jak ważne jest zamykanie drzwi i kończenie wynajmu auta na ekranie smartfona, przekonał się pewien mieszkaniec Warszawy. Zostawiając auto na ulicy, nie zabezpieczył go przed dalszą jazdą, z czego skorzystali dwaj nastolatkowie. Za kierownicą elektrycznego BMW zasiadł czternastoletni chłopak. On i jego trzynastoletni pasażer wkrótce zakończyli darmową przejażdżkę na betonowej barierze w centrum Warszawy. Przyczyną wypadku były zapewne zaskakująco dobre osiągi niepozornego autka oraz… alkohol, pod którego wpływem znajdował się kierowca. ⚫

JEŹDZIĆ AUTEM, ALE NIE POSIADAĆ AUTA - W DUŻYCH MIASTACH TAKI TREND MA SZANSĘ NA POWODZENIE. PRZYSZŁOŚĆ CAR-SHARINGU ZALEŻY OD POLAKÓW I EWOLUCJI ICH PRZYZWYCZAJEŃ.

FOTO: DAN GOLD, UNSPLASH

o przekraczaniu prędkości, nieostrożnej jeździe, a nawet brutalnym obchodzeniu się z pedałem gazu. Jeśli zostaniemy na tym przyłapani, możemy otrzymać telefon od operatora, w którym zostaniemy pouczeni. W skrajnych wypadkach konsekwencje mogą być naprawdę wysokie.

65


Styl życia

MR. ERBIL: NIE NAZYWAJ NAS KURDYJSKIMI HIPSTERAMI

TEKST: DAWID MIKOŚ

AUTOR ZDJĘĆ: MR. ERBIL

„Nie nazywaj nas tylko kurdyjskimi hipsterami” – mówi na powitanie dwudziestodziewięcioletni Rawa, współzałożyciel Mr. Erbil – pierwszego i jedynego klubu dżentelmenów w Iraku. Jego siedzibą od początku roku jest ponad stumetrowa przestrzeń w nowoczesnym apartamentowcu. Szyldy przy wejściu do budynku wskazują, że mieszczą się tu siedziby dużych zagranicznych firm, w szczególności emirackich. To jedna z najdroższych i najbardziej prestiżowych dzielnic 800-tysięcznego Irbilu (ang. Erbil), stolicy irackiego Kurdystanu. INNY IRAK

Kurdowie zamieszkują tereny Iraku, Turcji, Syrii i Iranu, jednak tylko na ziemiach Mezopotamii udało im się utworzyć formalną autonomię. Choć nie jest oddzielnym państwem, cieszy się sporą niezależnością: ma własnego prezydenta, parlament, wojsko, budżet i flagę. „Zwykle nie wypowiadamy się na tematy związane z polityką” – mówi Rawa, kiedy próbuję podpytać o przeprowadzone pod koniec 2017 roku referendum niepodległościowe. Choć większość mieszkańców

66

Business Life Polska

głosowała za oddzieleniem się od południa, władze centralne w Iraku – w chwili ogłoszenia wyników – zagroziły interwencją militarną i blokadą eksportu kurdyjskiej ropy, będącego podstawą tamtejszej gospodarki. UCIECZKA PRZED ISIS

Jednak jesteśmy na Bliskim Wschodzie, gdzie wszystko ociera się o politykę. Nie powinno zatem szczególnie dziwić, że u podstaw założenia Mr. Erbil leżą wydarzenia z połowy 2014 roku. To jeden z najmroczniejszych okresów w historii Iraku:


w wyniku powojennego chaosu dżihadyści z tzw. Państwa Islamskiego (ISIS) zajęli blisko jedną trzecią terytorium kraju, w tym położone ledwie 80 km od Irbilu dwumilionowe miasto Mosul.

wtedy narodził się pomysł utworzenia inicjatywy, która z czasem zyskała nazwę Mr. Erbil. Jej oddziaływanie okazało się silniejsze, niż się początkowo mogło wydawać.

Wprawdzie Kurdystan nie znalazł się w rękach bojowników, ale w obawie przed ich agresywną ekspansją mieszkańcy regionu zaczęli masowo uciekać za granicę. Młodzi byli gotowi płacić kilkadziesiąt tysięcy dolarów – a często były to oszczędności ich życia – szmuglerom mogącym przetransportować ich do Europy. W Irbilu, jak grzyby pod deszczu, zaczęły pojawiać się utrudniające transport checkpointy, a rodzice w obawie o życie dzieci przestali je posyłać do szkół. To wszystko wpłynęło negatywnie nie tylko na gospodarkę regionu, ale też na codzienne życie i kontakty międzyludzkie.

IRBIL, CZYLI KURDYJSKA FLORENCJA

ROZMOWY PRZY FAJCE WODNEJ

Rawa i jego koledzy, czytając na Facebooku o kolejnych emigrujących znajomych, zaczęli się zastanawiać, czy byliby w stanie zrobić coś, żeby powstrzymać ten exodus. Oni nie chcieli opuszczać Irbilu: w końcu tutaj się urodzili, mieli rodziny i ulubione miejsca. Podczas jednego ze spotkań przy fajce wodnej dwudziestolatkowie odkryli wspólne zamiłowanie do… dobrze skrojonych garniturów. To

Pierwszym punktem odniesienia dla chłopaków z Mr. Erbil było Pitti Uomo – odbywające się we Włoszech dwa razy do roku prestiżowe targi mody męskiej z pokazami i setkami imprez towarzyszących. Zainspirowani wydarzeniem mężczyźni, tak jak przyjeżdzający do Florencji wielbiciele mody, zaczęli urządzać w Irbilu modowe sesje fotograficzne w różnych częściach swojego miasta, w szczególności na terenie wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO cytadeli. Elegancko ubrani w idealnie skrojone marynarki i kamizelki dandysi stali się celem ironicznych docinków, jednak gdy pojawili się na Instagramie, częściej niż słowa krytyki otrzymywali zapytania o możliwość dołączenia do kolektywu. ODKRYWANIE TRADYCJI

Z pomocą lokalnych mistrzów krawiectwa panowie z Mr. Erbil zaczęli projektować garnitury i krawaty inspirowane regionalnymi tradycjami. W Kurdystanie, gdzie prawie każdy biznes związany jest w większym lub mniejszym stopniu z wydobywaniem ropy naf-

Z POMOCĄ LOKALNYCH MISTRZÓW KRAWIECTWA CZŁONKOWIE MR. ERBIL ZACZĘLI PROJEKTOWAĆ GARNITURY INSPIROWANE REGIONALNYMI TRADYCJAMI. 67


Styl życia

JAK SPEŁNIAJĄ SIĘ MARZENIA

Odwiedzając ich designersko urządzony klub, jestem po kolei oprowadzany po pracowni krawieckiej, salonie barbera i kawiarni. Miejsce ma działać także jako przestrzeń co-workingowa i wspierać inicjatywy młodych Kurdów. Rawa tłumaczy, że jeżeli ktoś miałby pomysł na założenie własnego biznesu, Mr. Erbil może użyczyć mu przestrzeni jako miejsca na start-up. Nie chce jednak ujawnić, czy to automatycznie oznacza, że kolektyw staje się udziałowcem takiego interesu. Jedno jest pewne – Kurdowie muszą szukać sposobów na kapitalizację swojej niecodziennej aktywności, bo utrzymanie przestronnej przestrzeni klubu jest niezwykle kosztowne.

towej, szycie modnych marynarek wydawać by się mogło nieco ekstrawaganckie. Okazuje się jednak, że dawne pokolenia przykładały wielką wagę do strojów i jakości materiałów, z których były one szyte. Zatem działalność Mr. Erbil – jak twierdzi Rawa – to nic innego jak powrót do dawnych tradycji ojców i dziadków. Stroje z metką Mr. Erbil miały być nowoczesne, ale równocześnie zależało im, aby powstawały na miejscu i z lokalnych materiałów. W tym celu zaczęli jeździć do górskich wiosek Kurdystanu, by szukać najlepszych gatunków wełny. Do dziś, zanim wprowadzą do sprzedaży jakiś element garderoby, szyją prototypy, które samodzielnie sprawdzają pod względem jakości i stylu. OD „VOGUE’A” DO INWESTORA

W ten sposób Mr. Erbil wyrobili sobie markę rozpoznawalną nie tylko w całym północnym Iraku, ale i w bliskowschodnim świecie mody. W końcu ich działalność przyciągnęła uwagę mediów zachodnich. Zainteresowały się nimi najpierw tytuły prasowe poświęcone modzie, takie jak „GQ” czy „Vogue”, a potem ogólnotematyczne telewizje, jak choćby BBC i Euronews. Dzięki niespodziewanej popularności zaczęli otrzymywać oferty współpracy od różnych producentów chcących sprzedawać swoje towary za ich pośrednictwem. Jednak kolektywowi chodziło o coś więcej – nie chcieli być tylko twarzą czyjegoś przedsięwzięcia, ale w całości kontrolować działalność i rozwój własnej marki. W końcu znaleźli lokalnego udziałowca, który uhonorował ideę Mr. Erbil. Dzięki finansowaniu spełniło się także marzenie grupy o utworzeniu w Irbilu własnego miejsca spotkań.

68

Business Life Polska

Na razie, jako że działalność grupy jest niedochodowa, jej członkowie wciąż chodzą do regularnej pracy. Są księgowymi, sprzedawcami i urzędnikami. Mr. Erbil to poletko, które pielęgnują po godzinach. Na koniec Rawa przypomina mi, że w istnieniu kolektywu od samego początku nie chodziło tylko o idealnie skrojone garnitury, ale o udowodnienie, że w Kurdystanie można, przy odrobinie wysiłku i samozaparcia, rozwijać własne i nieszablonowe pomysły na życie. Ich działalność to przy okazji wiadomość wysyłana w świat, że dziś – po czasach niepokoju – życie w północnym Iraku jest bezpieczniejsze niż kiedykolwiek wcześniej, a Irbil to nie strefa wojenna, a nowoczesne i dynamiczne miasto. To ich sposób na walkę ze stereotypami, za którą powinno im podziękować kurdyjskie ministerstwo turystyki. ⚫


Promocja

BIZNES Z LOGO MADE IN TORUŃ Dlaczego warto zainwestować w Toruniu? Konkrety: autostrada A1, 100 hektarów terenów dla biznesu, ceny nieruchomości znacznie niższe niż w dużych miastach, 5,5 tys. absolwentów uczelni wyższych rocznie, Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna. Liczby mówią same za siebie. W Toruniu działa aż 26 tys. firm!

G

orszy pieniądz wypiera lepszy. Traktat naukowy „Rozprawa o urządzeniu monety” z 1526 roku Mikołaja Kopernika to najlepszy dowód na to, że ekonomia w Toruniu od wieków nie jest nam obca. Odkrycia najsłynniejszego torunianina, faceta który wstrzymał słońce i ruszył ziemię to także dowód na to, że mamy papiery na niekonwencjonalne myślenie. Tyle historii, czas na twarde fakty. Wymierne i policzalne są zalety inwestowania w Toruniu. Miasto oferuje doskonale przygotowane tereny inwestycyjne, położone przy drogach krajowych i autostradzie A1 z odpowiednią infrastrukturą. Z centrum miasta do międzynarodowego lotniska można dojechać w 40 minut. Według raportów i statystyk Toruń ma ogromny potencjał inwestycyjny. Ceny nieruchomości cały czas są atrakcyjne, w przeciwieństwie do większych ośrodków. 52% powierzchni miasta objęta jest miejscowym

70

Business Life Polska

planem zagospodarowania przestrzennego, co znacznie przyspiesza proces inwestycyjny. Poza tym do wzięcia „od ręki” jest 60 tys. m 2 powierzchni biurowych, średnie wynagrodzenie brutto wynosi 4384 zł. Warto dodać, że w Toruniu mieszka 203 tys. osób, a miasto odwiedza rocznie blisko 2,5 mln turystów. 61% toruńskiej populacji jest w wieku produkcyjnym, na 122 kierunkach oferowanych przez 6 wyższych uczelni uczy się 22 tys. osób. W mieście jest także 6 szkół branżowych i 8 szkół technicznych, co jest szczególnie ważne dla potencjalnych inwestorów. Wiadomo, rynkiem pracy rządzi pracownik. Decydując się na założenie firmy w Toruniu, możecie liczyć na pomoc Centrum Wsparcia Biznesu w Toruniu. To m.in. indywidualny opiekun inwestora, wsparcie w postaci tzw. szybkiej ścieżki, czy pomoc w budowaniu wizerunku firmy na rynku pracy. Do tego Starówka, Pierniki, Kopernik… dołącz do najlepszych ze znakiem jakości Made in Toruń. ⚫


STREFA INWESTYCYJNO - LOGISTYCZNA TORUŃ - WSCHÓD

Od początku września ruszają przetargi na sprzedaż terenów inwestycyjnych w pobliżu autostrady A1 w Toruniu. W ofercie jest kilkanaście działek dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz dużych nieruchomości dla większych firm. To propozycja dla inwestorów zainteresowanych prowadzeniem usług, produkcji, składów czy magazynów.

Lokalizacja: Przelot obszar nr 5 23P / 23N-25

Powierzchnia:   1,4 - 3,3 ha Przetarg:  10.09.2019

Cena: 2300000 - 4300000 zł

Lokalizacja: Przelot (MŚP) obszar nr 2 (5 działek)

Powierzchnia:   0,5 - 0,51 ha Przetarg:  24.09.2019

Cena: 360000 - 361000 zł

Lokalizacja: Przelot (MŚP) obszar nr 3 (6 działek)

Powierzchnia:   0,2 - 0,35 ha Przetarg:  03.09.2019

Cena: 230000 - 380000 zł

D

ziałki znajdują się w obrębie Strefy InwestycyjnoLogistycznej Toruń -Wschód, w bezpośrednim sąsiedztwie węzła autostradowego, między drogami krajowymi 15 i 80. W sumie to ponad 40 hektarów pod inwestycje. Wybudowana w 2015 roku ulica Przelot stanowi zaplecze infrastrukturalne dla pobliskich działek. Tereny przeznaczone do sprzedaży w sąsiedztwie ulicy Przelot są niezabudowane i niezagospodarowane. Położone w północno-wschodniej części miasta działki mają powierzchnię od kilku tysięcy metrów kwadratowych do kilku hektarów. To jedne z najbardziej atrakcyjnych terenów inwestycyjnych w Toruniu. W sąsiedztwie znajduje się duże centrum logistyczne, w najbliższych miesiącach ruszy także budowa dwóch hal magazynowych jednego ze światowych liderów rynku. Na tych terenach można budować obiekty usługowo-produkcyjne i składy magazynowe. Są to tereny niezabudowane. W ulicy Przelot dostępne są podstawowe sieci: elektroenergetyczna, wodociągowa, sanitarna, deszczowa, gazowa i telekomunikacyjna. Szczegóły na stronie: www.torun.direct ⚫

Lokalizacja: Przelot (MŚP) obszar nr 1 (8 działek)

Powierzchnia:   0,5 - 0,53 ha Przetarg:  29.10.2019

Cena: 330000 - 610000 zł

Lokalizacja: Przelot (MŚP) obszar nr 3 (1 działka)

Powierzchnia:   0,48 ha Przetarg:  1.10.2019

Cena: 510000 zł

71


Wynająć odrzutowiec

RYNEK PRYWATNYCH ODRZUTOWCÓW W POLSCE TEKST: KRZYSZTOF KOTLARSKI

Latanie prywatnym odrzutowcem było kiedyś nieosiągalnym marzeniem, oglądanym wyłącznie w amerykańskim kinie. Dziś to już nie fanaberia bogaczy, lecz często biznesowa konieczność, która znacząco oszczędza czas, a paradoksalnie także pieniądze przedsiębiorców. Również w przypadku turystycznych wypadów odrzutowe czartery mogą się okazać rozsądniejszą opcją od klasycznych lotów rejsowych.

W

ostatniej dekadzie popyt na loty prywatnymi samolotami rośnie w bardzo szybkim tempie. Wpływ na to ma zarówno coraz szerszy dostęp do tego środka transportu, jak i wzrost zamożności Polaków. Czasy, gdy prywatne odrzutowce zarezerwowane były wyłącznie dla kilkunastu najbogatszych

72

Business Life Polska

biznesmenów w kraju, minęły bezpowrotnie. Dziś na takie „szaleństwo” pozwolić sobie mogą nie tylko biznesmeni, celebryci czy znani sportowcy, ale także przeciętny przedstawiciel klasy średniej, choć ten ostatni, rzecz jasna, niezbyt często. CZAS TO PIENIĄDZ

Korzystanie z prywatnego odrzutowca to przede wszystkim oszczędność czasu, tak konieczna


czas. Zdecydowanie bardziej produktywnie możemy również wykorzystać godziny spędzone na pokładzie. Wykonanie jakiejkolwiek pracy w trakcie lotu rejsowego, nawet w wyższych klasach, jest nie lada wyzwaniem. Czartery poza luksusową, odprężającą atmosferą oferują także pełną prywatność, konieczną przy omawianiu warunków ważnych kontraktów. Kolejną zaletą jest możliwość wynajęcia odrzutowca w nagłych przypadkach, gdy szybko musimy się przemieścić na drugi koniec kontynentu. Znalezienie odpowiedniego lotu rejsowego może być niemożliwe w krótkim przedziale czasowym. Również wtedy, gdy nagle zmienimy plany w trakcie lotu, trudno sobie wyobrazić, że rejsowy samolot zawróci lub zmieni port docelowy. W czarterze mamy taką możliwość.

KORZYSTANIE Z PRYWATNEGO ODRZUTOWCA TO PRZEDE WSZYSTKIM OSZCZĘDNOŚĆ CZASU, TAK KONIECZNA W PRZYPADKU TRANSAKCJI BIZNESOWYCH NA WYSOKIM POZIOMIE. W PRZECIWIEŃSTWIE DO LOTÓW REJSOWYCH NIE MUSIMY ZJAWIAĆ SIĘ NA LOTNISKU 2-3 GODZINY PRZED ODLOTEM. WYSTARCZY KILKA MINUT NA ODPRAWĘ VIP I JESTEŚMY GOTOWI DO DROGI.

w przypadku transakcji biznesowych na wysokim poziomie. W przeciwieństwie do lotów rejsowych nie musimy zjawiać się na lotnisku 2-3 godziny przed odlotem. Wystarczy kilka minut na odprawę VIP i jesteśmy gotowi do drogi. Jeżeli nieszczęśliwym zrządzeniem losu spóźnimy się na samolot, to czarter na nas zaczeka. Gdy podróżujemy do miasta z mniejszym lotniskiem, często czarter jest jedyną opcją bezpośredniego lotu do miejsca przeznaczenia, dzięki czemu ponownie oszczędzamy cenny

FOTO: CHASE FADE, UNSPLASH

WYGODA

Podstawowym plusem korzystania z lotów czarterowych jest możliwość wybrania dowolnej destynacji. Nawet bardzo małe lotniska stoją dla nas otworem, jako że możemy dostosować wybór maszyny, którą polecimy, do warunków danego portu lotniczego. Nie musimy się także przejmować większością tak uciążliwych lotniskowych zakazów, zabraniających wnoszenia na pokład płynów czy przewożenia w kabinie zwierząt lub specjalistycznego sprzętu. Rzecz jasna wygoda lotu odrzutowcem to nie tylko swoboda wyboru, ale również luksus na pokładzie. Bogato wykończone wnętrze i duża przestrzeń osobista dla każdego z pasażerów pozwalają się zrelaksować i nabrać sił przed lądowaniem. Nie bez znaczenia jest także indywidualnie układane pokładowe menu, do realizacji którego zatrudniani są najlepsi szefowie kuchni. Kolejnym istotnym czynnikiem przemawiającym za podróżami prywatnym odrzutowcem jest prestiż. Przeświadczenie, że jest to sposób podróżowania dostępny wyłącznie dla wybranej elity wciąż jest bardzo silne, a my możemy wykorzystać to do budowy naszego wizerunku, chociażby wśród partnerów biznesowych. ZAKUP CZY WYNAJEM?

Zakup własnego odrzutowca bez wątpienia daje ogromny prestiż, lecz generuje również olbrzymie koszty. Nie tylko związane z kupnem samej maszyny, ale także jej utrzymaniem. Maszyna powinna być wykorzystywana co najmniej 200 godzin rocznie, by zakup miał jakikolwiek ekonomiczny sens. Jedną z opcji redukcji poniesionych kosztów jest komercyjny wynajem samolotu, gdy z niego nie korzystamy. Konieczna jest jednak do tego specjalna licencja. Można również skorzystać z opcji współdzielenia własności, która uprawnia nas do korzystania z maszyny przez określoną pulę godzin w skali roku.

73


Wynająć odrzutowiec

PYTANIE O KOSZT WYNAJĘCIA SAMOLOTU JEST NIEZWYKLE SZEROKIE. ZALEŻY ON PRZEDE WSZYSTKIM OD WIELKOŚCI, ZASIĘGU I STOPNIA LUKSUSU DANEJ MASZYNY. WPŁYW NA CENĘ MAJĄ TAKŻE LICZBA PASAŻERÓW, DŁUGOŚĆ LOTU CZY DODATKOWE USŁUGI.

również, że są to koszty wynajmu całego samolotu, które podzielone przez liczbę pasażerów wcale nie wyglądają już tak astronomicznie. Liczba firm organizujących i kompleksowo obsługujących loty czarterowe w Polsce stale rośnie. Firmy takie jak Jet Story, Jet Partner czy Lux Jet mają już w Polsce bazę oddanych klientów, która stale się poszerza, a rosnąca konkurencja wpływa na spadek cen. POWIETRZNE JACHTY

KOSZT WYNAJĘCIA SAMOLOTU

Pytanie o koszt wynajęcia samolotu jest niezwykle szerokie. Zależy on przede wszystkim od wielkości, zasięgu i stopnia luksusu danej maszyny. Wpływ na cenę mają także liczba pasażerów, długość lotu czy dodatkowe usługi. Malutką awionetkę, którą sami będziemy pilotować, możemy wynająć już za 200 zł za godzinę lotu. Jednak wynajęcie prawdziwego odrzutowca na średniodystansowy lot to już koszt od kilku do kilkudziesięciu tysięcy euro w zależności od wielkości i wieku maszyny. Malutkie odrzutowce, takie jak czteroosobowa Cessna Citation Mustang, zabiorą nas na krótki wypad w cenie około 5 tys. euro. Dla przykładu, jedna z firm oferuje wynajem luksusowych prywatnych odrzutowców na trasie Warszawa – Gdańsk w cenie 6 tys. euro za lot w obie strony. Z kolei taka sama podróż do Londynu kosztować będzie nas 12,5 tys. euro. Można znaleźć, rzecz jasna, tańsze opcje, które często będą konkurencyjne cenowo w stosunku do biletów w rejsowej klasie biznes. Pamiętajmy

74

Business Life Polska

Produkcją prywatnych odrzutowców zajmuje się wielu lotniczych gigantów, od lat jednak na rynku królują najbardziej znane firmy. Dużym zainteresowaniem cieszą się maszyny Cessna Citation z serii XL oraz CJ3. Mogą one przewozić do ośmiu pasażerów, a ich maksymalny zasięg to 3000 km, co sprawia, że są to idealne maszyny do podróży w Europie. Cena zakupu to 4-7 mln dolarów. Z kolei Embraer Phenom 300 może przewieźć do siedmiu pasażerów na odległość nawet 3500 km. Podobne parametry posiada też równie ceniony Bombardier LearJet 75. Oba modele możemy nabyć za około 10 mln dolarów. Hitem sprzedażowym ostatnich lat jest Bombardier Challanger. To niezwykle luksusowo wyposażony model, który może przetransportować dziewięciu pasażerów nawet na odległość 6000 km. Oferuje także najprzestronniejsze wnętrze. Jeżeli nie wystarczają nam loty po Europie, możemy skorzystać np. z Gulfstreama G650, który przy podobnych rozmiarach posiada zasięg aż 13 000 km, otwierając przed nami niemal cały świat bez konieczności międzylądowania. Jest w stanie osiągnąć prędkość niemal 1000 km/h. Zasiąść w nim może maksymalnie 18 pasażerów. Koszt takiej maszyny to około 65 mln dolarów. ⚫

FOTO: YURI G. UNSPLASH

Wynajem samolotu jest zdecydowanie tańszą i popularniejszą opcją. Oferuje ona także więcej swobody, jako że rezerwujemy samolot wyłącznie na pojedynczy przelot, a następnym razem możemy skorzystać z kompletnie innej maszyny, jeżeli ta nie przypadła nam do gustu. Istnieje również opcja czarteru zbiorowego, gdzie określamy pożądaną destynację, ale rezerwujemy jedynie pojedyncze miejsce na pokładzie i czekamy, aż pojawią się inni chętni. Znacząco obniża to cenę, jednak rezygnujemy tym samym z niemal wszystkich udogodnień związanych z elastycznością podróży czarterami. Szczęśliwcy mogą skorzystać także z tzw. usługi empty legs. Są to przecenione nawet o 75% usługi lotów czarterowych obsługiwane przez maszyny wracające do macierzystego portu lub lecące zrealizować zamówienie bez klientów na pokładzie. Aby zminimalizować koszty, przewoźnicy oferują wówczas przeloty w znacznie obniżonej cenie. Koszt takich przelotów zaczyna się już od mniej niż 2 tys. euro za cały samolot.


Wino

CZYM SIĘ KIEROWAĆ PRZY ZAKUPIE WINA W SKLEPIE TEKST: KRYSTIAN SAKAS SOMMELIER WSET 3

NA ZAKUPACH

CO KUPIĆ?

Jadąc do wielkiego dyskontu, by zrobić duże tygodniowe zakupy, zastanawiamy się, jakie wino przynieść ze sobą do domu. Tym sposobem trafiamy na specjalistyczny dział, z potężnymi regałami uginającymi się pod naporem butelek. No i stajemy przed dylematem, co wybrać. Bardzo często selekcja w wielkopowierzchniowych marketach podzielona jest według państw. Przed naszymi oczami stają wina z Mołdawii, Rumunii, Bułgarii, Gruzji, Włoch, Hiszpanii i wielu innych krajów. Otóż mądrzy specjaliści od układania towaru na półkach stosują bardzo sprytną zasadę. Na górnej półce układają towary najdroższe, takie, po które klient rzadko sięga. Na środku układają te średnie cenowo lub te, które chcą wypromować, mają na nie dużą marżę lub kupili duże ilości po bardzo atrakcyjnej cenie. Na samym dole wyeksponowane są towary najtańsze, niekoniecznie najwyższej jakości.

Odpowiedzi na powyższe pytania jest kilka. Jeżeli gotujemy na obiad mięso, np. rostbef wołowy, karkówkę lub polędwiczkę wieprzową, bez zbędnych sosów mięsnych, demi glace, sosów owocowych, warto sięgnąć po wina czerwone. Tylko jakie? Ja do tego typu dań chętnie dobieram wina z Argentyny, Hiszpanii, Włoch i Chile. Każde z tych państw ma swój charakterystyczny i raczej znany szczep. Argentyna na przykład słynie z czerwonego szczepu o nazwie malbec. Wina te występują zarówno w wersji niebeczkowanej, jak i beczkowanej – o różnych czasach dojrzewania w niej. Jeżeli decydujemy się na wersję bez beczkowania, to w cenie około 30 zł możemy kupić ciekawego malbeca z Mendozy – z aromatami, jeżyn, czarnej porzeczki, czekolady, z zaznaczoną cielistością, aksamitnymi taninami – o interesującym i całkiem długim finiszu. Jeżeli na ucztę mięsną zapraszamy kogoś dla nas ważnego lub bardzo lubimy wina beczkowane, ciekawą alternatywą jest malbec dojrzewający w beczce od 9 do 18 miesięcy. Wtedy dębina z beczki nadaje nam świetne aromaty wanilii, dymu i czekolady, uzupełnione o wędzoną śliwkę, dojrzałe wiśnie i czekoladę. Takie wino będzie miało zdecydowanie sporo ciała, sporo tanin, długi finisz i co najmniej kilkuletni potencjał do dojrzewania. Dla niewtajemniczonych: jest to czas, w którym wino przechowywane w odpowiedniej temperaturze wzbogaca swoje walory.

MĄDRY KUPUJĄCY

Będąc na zakupach, powinniśmy sobie zadać pytanie, na jaką okazję jest nam potrzebne wino? Tutaj nasuwa się wiele pytań. Szukamy czegoś do obiadu? Jeśli tak, to do jakiego mięsa? Chcemy wybrać wino na randkę z dziewczyną? Szukamy czegoś na prezent ślubny, a może na urodziny? Czy może zamierzamy kupić niezobowiązujące wino różowe – ot tak, do wypicia z koleżanką w południe.

76

Business Life Polska


Pewnie każdy z nas był we Włoszech na wakacjach, a jak nie, to z pewnością się tam wybiera. Tak się składa, że równie chętnie sięgamy właśnie po tamtejsze wina do obiadu. Wśród setek włoskich szczepów win skupię się na tym, który według mnie jest bardzo popularny i przystępny cenowo. To sangiovese ze słonecznej Toskanii, z apelacji (regionu) Chianti. Tak, moi drodzy – Chianti to region w Toskanii, a nie gatunek winorośli, jak wielu z was myśli. Klasyczne chianti to wino młode z rocznika 2016 lub 2017, o aromatach czereśni, poziomek, czerwonej porzeczki, truskawki. Wino ma raczej średnie ciało, taniny, a i finisz jest nie za długi. Właśnie takie niezobowiązujące do obiadu chianti powinniśmy spotkać na półce cenowej pomiędzy 25 a 35 złotych. Smaczne wersje beczkowane to wydatek około 50 złotych.

FOTO: BRUNO MARTINS, UNSPLASH

Decydując się na wina z Hiszpanii, warto sięgnąć po szczepy tempranillo i garnacha. Wersja beczkowana lub też nie – wybór należy do was. Winorośl tempranillo najczęściej uprawiana jest w regionie Rioja. Wina niebeczkowane z tej odmiany charakteryzują się dużą owocowością i aromatami fiołków, wiśni, czereśni i czerwonej porzeczki. Ciała w winie jest sporo, taniny są widoczne, ale nienachalne, o przyjemnym, nie za długim finiszu. Sięgając po szczep garnacha, najczęściej mamy do czynienia z winami z regionu Aragonia. Beczkowana garnacha jest świetnym winem nie tylko do naszego mięsnego obiadu, ale również jako prezent ślubny. Potencjał dojrzewania ma w zależności od rocznika, producenta, wieku krzewów (nierzadko 40-60 lat), długości starzenia w dębie. Wyobraźcie sobie, że wręczacie takie wino przyjaciołom na prezent ślubny, a po 10 latach pijecie je wspólnie z okazji ich rocznicy ślubu. Wtedy aromatami dominującymi są wędzona śliwka, nuty balsamiczne, czekoladowe, skórzane i waniliowe. Struktura wina będzie pełna, taniny wyraźne, ciało bardzo wyraziste, a finisz z pewnością długi. Cena takiego rarytasu będzie się kształtowała w granicach 90-150 zł za butelkę – zależnie od jakości i renomy producenta, apelacji, czy też nagród przyznanych przez światowych krytyków.

FOTO: BRANDY TURNER, UNSPLASH

BĘDĄC NA ZAKUPACH, POWINNIŚMY SOBIE ZADAĆ PYTANIE, NA JAKĄ OKAZJĘ JEST NAM POTRZEBNE WINO?

77


Wino

ZAWSZE ZACHĘCAM ZNAJOMYCH DO SZUKANIA RÓŻU. NAJLEPIEJ Z KRAJÓW, W KTÓRYCH JEST BARDZO CIEPŁO. W POLSKICH SKLEPACH NA PEWNO ZNAJDZIEMY RÓŻOWE WINA Z HISZPANII, WŁOCH, PORTUGALII, USA.

Wędrując dalej po mapie, znajdujemy się w Chile, z winem zrobionym z popularnego w tym państwie szczepu carmenere, często z „huczną” nazwą „reserva”. Dokładnie jest to wino muśnięte beczką, często przez zaledwie kilka miesięcy, a nie zawsze nawet cała część wina leżakowała w beczce. Otóż prawo winiarskie w żaden sposób nie określa, jak długo ma ono dojrzewać w beczce. Regulacje prawne co do długości dojrzewania wina w beczce występują w Hiszpanii w regionie Rioja, ale o tym w późniejszej części artykułu. Cechy charakterystyczne tego szczepu to nuty czarnej porzeczki, śliwki, czereśni, czasami bywa nieco pieprzne. Wino o średnim ciele, czasem z szorstkimi taninami, o całkiem długim i przyjemnym finiszu. RYBY, DRÓB, OWOCE MORZA – CO DO TEGO?

Powyżej opisaliśmy dość szczegółowo wina do mięs. A teraz kolej na państwa i regiony białych win. To, co jest często dostępne w marketach, to wina niemieckie, portugalskie i nowozelandzkie. Pisząc o winach niemieckich, mówimy często o szczepie riesling. To gatunek winorośli, który charakteryzuje się dużą kwasowością. Ze względu na swoją bogatą owocowość jest chętnie pijany: młody, aromatyczny i niebeczkowany. W zależności od regionu Niemiec, w którym się go robi, jego aromatyczność może iść w kierunku owoców tropikalnych, takich jak ananas, melon, banan, czy też pestkowych, takich jak jabłko, gruszka, brzoskwinia. Te pierwsze i egzotyczne pochodzą z regionów Mosel, Pfalz. Te drugie – wytrawne i mineralne – z Rheingau i Rheinhessen. Rieslingi oprócz tego, że mają wysoką kwasowość to świetnie komponują się z naszą polską kuchnią i daniami takimi jak pstrąg lub sandacz z grilla, młoda duszona kapusta, chleb ze smalcem, czy nawet pieczona golonka. Będąc w Portugalii czy też w naszym przypadku sięgając w sklepie po białe wina portugalskie, warto zwrócić uwagę na vinho verde – „zielone wino” wy-

78

Business Life Polska

twarzane w regionie o tej samej nazwie, często ze szczepów arinto, azal, trajadura. Nie jest to jednak jedyny region, w którym wytwarza się to młode, rześkie i bardzo subtelnie musujące wino. Wytwarzane jest również w regionie Tejo, jednak ze szczepu alvarinho. Wino to charakteryzuje się niezwykłą perlistością, mineralnością, z wyczuwalnymi nutami cytryny i zielonego jabłka. Jest bardzo orzeźwiające, z zaznaczoną kwasowością. Jednak nie należy do win cielistych, raczej z krótkim finiszem. Świetnie łączy się z dorszem, którego zarówno w Portugalii, jak i w Polsce chętnie jemy. O ośmiornicy z grilla czy krewetkach praktycznie w każdej postaci już nie wspomnę. Zdecydowanie polecam również na randkę z dziewczyną w ciepły letni dzień na tarasie beach baru bez towarzystwa jedzenia. Ja osobiście jestem fanem tego wina w postaci koktajlu Mojito, w którym to rum zastępujemy vinho verde (150 ml). Ceny są bardzo przystępne: od 20 do 30 złotych. Gdy mówimy o winie z Nowej Zelandii, nie może zabraknąć sauvignon blanc, dostępnego najczęściej z regionu Marlborough, leżącego na Wyspie Południowej. To wino bardzo aromatyczne, często dominują nuty marakui, agrestu, zielonego jabłka, czarnej porzeczki, zielonej trawy. To szczep charakteryzujący się żywą, wyraźną kwasowością z zaznaczonym ciałem. Wino jest niebeczkowane i z przyzwoitym finiszem. Zalecam pić młode – im młodsze, tym lepsze, tu zasada wieku nie działa. Najlepsze jest w temperaturze 6-8°C – w towarzystwie koziego sera, zielonych sałat, ostryg, małży nowozelandzkich zapiekanych w śmietanie. UWARUNKOWANIA APELACYJNE

Pewnie nasuwa wam się pytanie, co to jest apelacja. To region, w którym robi się wino. Przykładem apelacji w Toskanii jest Chianti, a konkretniej DOCG Chianti Classico. We wspomnianej wcześniej Hiszpanii apelacją jest np. DOC Rioja. W Portugalii jest to apelacja DOC Vinho Verde. Jakby tego było mało, to niektóre państwa mają dodatkowe obo-


strzenia prawne, sprzyjające konsumentom. Tak oto w regionie Rioja wyróżniamy pojęcia crianza, reserva, gran reserva, które mają ściśle określony czas dojrzewania wina czerwonego w beczce. Crianza oznacza 1 rok dojrzewania wina w beczce, zaś czas leżakowania (dojrzewania wina w butelce) nie jest określony. Jednak suma czasów – beczka plus butelka – musi się równać 24 miesiącom. W praktyce bywa tak, że najwięksi i najlepsi winiarze z reguły dojrzewają wino jakieś 12-15 miesięcy w butelce, a resztę czasu w beczce, np. 15 w beczce plus 9 w butelce, czyli 24 miesiące. Reserva – minimum 1 rok w beczce i 6 miesięcy w butelce, zatem ogółem 18 miesięcy. Dość często bywa, że ten czas jest dzielony po połowie lub przeważa okres dojrzewania w beczce, np. 24 miesiące w beczce plus 12 w butelce, co daje 36 miesięcy. Gran reserva – minimum 2 lata w beczce i 2 lata w butelce. Ogólny czas dojrzewania ma wynosić 60 miesięcy. W praktyce wygląda to tak, że czas dojrzewania w beczce przeważa. Należy pamiętać, że podane czasy dojrzewania w beczce i butelce są czasami minimum, ustanowionymi przez hiszpańskie prawo. Winiarze, chcąc dopieścić swoje wina, z reguły wydłużają normy minimum. Powyższe terminy dojrzewania obowiązują od 1 stycznia 2019 roku, a szczegółowe informacje można uzyskać w Stowarzyszeniu Sommelierów Polskich. W opisanym wyżej przykładzie wina chilijskiego z dopiskiem „reserva” ma się to nijak, ponieważ tam prawo winiarskie nic nie wspomina o długości dojrzewania wina.

Pamiętajmy, że nawet w Polsce robimy różowe wino, najchętniej ze szczepu rondo i regent. Z powodu wielu uwarunkowań ekonomiczno-klimatycznych cena dobrego wina od dużego i znanego producenta to 50-60 złotych. Inną alternatywą na lato mogą być bąbelki w postaci hiszpańskiej musującej cavy, włoskiego prosecco, austriackiego lub niemieckiego sekta czy klasycznego francuskiego szampana. Musuje się różne szczepy w zależności od regionu. Austriacy chętnie musują grüner veltinera, Niemcy rieslinga, Włosi glera, Hiszpanie xarel.lo, macabeo i parellada, a do produkcji szampana używa się minimum 3 z 7 dopuszczalnych szczepów, których bazą są: chardonnay, pinot noir i pinot meunier. KONKLUZJA

Wino należy kupować, pić i się nim cieszyć. Jeżeli właśnie wróciliśmy z wymarzonych wakacji w Hiszpanii, pewnie chętnie sięgniemy po wina z tamtego regionu. Jeżeli organizujemy sobotniego grilla dla znajomych, to w doborze wina może nas ograniczyć tylko fantazja. U cioci na imieninach pewnie świetnie sprawdzą się wina ze szczepów cabernet sauvignon, merlot, malbec, tempranillo, zinfandel czy garnacha z ciepłych regionów. ⚫

WINO RÓŻOWE I PROPOZYCJE NA LATO

FOTO: ANASTASIIA ROZUMNA, UNSPLASH

W lecie zawsze zachęcam znajomych do szukania różu. Najlepiej z krajów, w których jest bardzo ciepło. W polskich sklepach na pewno znajdziemy różowe wina z Hiszpanii, Włoch, Portugalii, USA. Powstają one poprzez wyciśnięcie soku z gatunku czerwonych winogron (direct pressing), krótką macerację na skórkach czy też połączenie z niewielką ilością wina białego, np. ze szczepu viognier czy viura, które wzbogacają aromat. Charakteryzują się przyjemnym aromatem truskawek, poziomek, malin. Zdecydowanie do wypicia jako młode tu i teraz, bez potencjału do dojrzewania. Z reguły niebeczkowane, bo i po co. Raczej ze średnim ciałem, niezłą kwasowością i krótkim finiszem. Warto zwrócić uwagę na takie szczepy jak garnacha z Riojy, padeiro z Portugalii, zinfandel w wersji white zinfandel z USA, czy wino o nazwie Bardolino Chiaretto często robione z kupażu szczepów corvina, molinara, rondinella.

79


NOWE TECHNOLOGIE

TEKST. BEATA SZKARADEK

CPQ

– narzędzie, które zrewolucjonizuje rynek sprzedaży w Polsce

CPQ – narzędzie, które zrewolucjonizuje rynek sprzedaży w Polsce Tekst. Beata Szkaradek

80

W obecnych czasach każdy przedsiębiorca chce zwiększyć i zautomatyzować sprzedaż Business Life Polska

swoich produktów. Proces ten nie zawsze jest łatwy, a wynika to między innymi z niewiedzy


W obecnych czasach każdy przedsiębiorca chce zwiększyć i zautomatyzować sprzedaż swoich produktów. Proces ten nie zawsze jest łatwy, a wynika to między innymi z niewiedzy o tym, jak tworzyć sprecyzowane oferty dla klientów. Każdy, kto pracuje w dziale handlowym, doskonale wie, jak trudno ustalić poziom cen w przypadku złożoności produktów czy też usług w wysyłanej do potencjalnego kontrahenta ofercie. Rozwiązaniem tego problemu może być wykorzystanie oprogramowania CPQ – nowoczesnego narzędzia wspierającego proces sprzedaży. JAKIE SĄ KORZYŚCI Z UŻYTKOWANIA NARZĘDZIA CPQ?

Jedną z najistotniejszych cech narzędzia jest zautomatyzowany proces tworzenia ofert, w których nie ma miejsca na błąd ludzki. Rozwiązanie to zapewnia przede wszystkim tworzenie atrakcyjnych oraz idealnie dopasowanych do potrzeb klienta propozycji, dzięki czemu ich trafność potrafi znacząco wzrosnąć. Narzędzia CPQ usprawniają proces ofertowania oraz umożliwiają przechowywanie w jednym miejscu wszystkich wysłanych ofert. Dzięki temu w razie potrzeby sprzedawca bardzo szybko może je znaleźć, nawet jeśli były stworzone i wysłane kilka lat wcześniej. Ogromną zaletą jest również fakt, że oferty w trakcie tworzenia mogą być dostępne do wglądu oraz edycji na wielu urządzeniach jednocześnie. Jest to możliwe dzięki ich magazynowaniu w chmurze, do której pracownicy firmy mają ciągły dostęp. Okazuje się jednak, że narzędzie CPQ to nie tylko lista przydatnych funkcjonalności. To również szereg osiągniętych wyników. Jak przekonuje Grzegorz Kratiuk CEO MakeDeals Sp. z o.o., firmy, która stworzyła pierwsze w Polsce narzędzie CPQ: – Dzięki narzędziu MakeDeals firmie Upin – wiodącemu dostawcy osłon okiennych – udało się zwiększyć liczbę zaakceptowanych ofert aż o 25%. Natomiast agencji interaktywnej Estima Group udaje się przyspieszyć proces realizacji zamówień nawet o 7 dni. Wdrożenie narzędzia przełożyło się na szybsze dostarczanie klientom gotowych projektów. Podobnych przykładów możemy przytoczyć wiele. Jesteśmy pewni, że to zasługa profesjonalnego wyglądu oferty, o przejrzystym i jasnym harmonogramie. Możliwość potwierdzenia jej w każdym miejscu i o dowolnej porze przez klienta to zdecydowanie dodatkowy atut, którego nie da się osiągnąć bez tego systemu. PRZYKŁADY WYKORZYSTANIA NARZĘDZIA CPQ ZA GRANICĄ

O skuteczności oprogramowania CPQ przekonało się już wiele zagranicznych przedsiębiorstw. Świadczy to o ogromnym potencjale i zapotrzebowaniu na tego typu rozwiązania. Firma Salesforce rozpoczęła prace w 1999 roku, kiedy to stworzyła efektywny

system CRM, a dopiero wiele lat później zostało przez nią opracowane narzędzie CPQ. Została nagrodzona m.in. przez „Forbesa” w 2018 roku za bycie jedną z najbardziej innowacyjnych firm na świecie. Kolejnym przykładem jest firma QuoteWerks, utworzona w Orlando (USA). Otrzymała ona dotąd wiele prestiżowych nagród za bycie jednym z liderów oprogramowania CPQ na świecie. Korzysta z niego ponad 86 tysięcy użytkowników w ponad 100 krajach. Natomiast firma PandaDoc zajmuje się dostarczaniem narzędzi, które mają pomagać przedsiębiorstwom w osiąganiu większych zysków. Jednym z nich jest właśnie oprogramowanie CPQ. Korzysta z niego ponad 10 tysięcy mniejszych oraz większych firm na całym świecie. MAKEDEALS – POLSKI ODPOWIEDNIK ZAGRANICZNYCH NARZĘDZI CPQ

Jak się okazuje, narzędzia CPQ przynoszą wiele korzyści polskim firmom, które zdecydowały się na ich wdrożenie. Dzięki CPQ firmy MakeDeals sprzedawca może oszczędzić nawet do kilku godzin swojej pracy w tygodniu i przeznaczyć je na kolejne zadania. Jest to możliwe dzięki automatycznemu procesowi tworzenia zapytań ofertowych oraz pomocy w zarządzaniu cenami produktów i usług. – Firma, dzięki korzystaniu z oprogramowania CPQ, może sprzedawać o wiele bardziej efektywnie. Dzięki temu sukces działów zajmujących się sprzedażą wzrasta, co owocuje większymi zyskami. Dodatkowo przedsiębiorstwo może uniknąć niezwykle kosztownych szkoleń dla swoich przedstawicieli handlowych, którzy dzięki CPQ korzystają z najlepszych praktyk sprzedażowych – tłumaczy Grzegorz Kratiuk. Podsumowując, oprogramowanie CPQ to rozwiązanie pozwalające na efektywne zarządzanie całym procesem ofertowania i nie tylko. Najlepiej sprawdzi się w większych firmach, posiadających szeroki wachlarz produktów lub usług, gdzie efekty jego użytkowania będą największe. Nie oznacza to oczywiście, że w przypadku mniejszych przedsiębiorstw CPQ nie będzie przydatnym sposobem podniesienia konwersji. ⚫

81


PRAWO

TEKST: MARCIN L. MRÓZ, THINK LEGAL

CROWDFUNDING UDZIAŁOWY – NOWOCZESNA FORMA INWESTOWANIA

82

Business Life Polska


CZYM JEST CROWDFUNDING?

Crowdfunding, czyli finansowanie społecznościowe, od kilku lat jest popularną formą wspierania rozmaitych projektów, od artystycznych po biznesowe. Polega on w dużym uproszczeniu na zbieraniu datków od nieograniczonego kręgu osób, za pośrednictwem platformy internetowej. W zamian za wpłaty darczyńcy otrzymują na ogół jakieś świadczenie „ekstra”, np. dostęp do niepublikowanych materiałów czy (przy odpowiednio wysokim progu wpłaty) osobiste spotkanie z twórcą. Dla przykładu: głośny ostatnio film braci Sekielskich o tytule: „Tylko nie mów nikomu” został sfinansowany właśnie z wykorzystaniem crowdfundingu. Projekt w serwisie patronite.pl otrzymał ponad 450 tys. złotych. Najbardziej znanym serwisem crowdfundingowym na świecie jest amerykański Kickstarter. W Polsce natomiast popularne są także zrzutka.pl, Wspieram. to, czy też PolakPotrafi. EQUITY CROWDFUNDING

Crowdfunding udziałowy, zwany również z angielska equity crowdfunding, polega na publicznej zbiórce pieniędzy przez spółki, w zamian za określone pakiety akcji. Mechanizm jest podobny jak na giełdzie: emitent, czyli spółka, oferuje publicznie swoje akcje za określoną cenę, a inwestorzy dokonują zapisu na akcje i wpłacają odpowiednie kwoty celem ich nabycia. Całość przeprowadzana jest zgodnie z Kodeksem spółek handlowych, w trybie subskrypcji otwartej. Kiedy emisja dochodzi do skutku, inwestorzy stają się akcjonariuszami spółki, ze wszystkimi przysługującymi im z tego tytułu prawami: udziałem w walnych zgromadzeniach, wykonywaniem prawa głosu, możliwością uzyskania dywidendy.

FOTO: HELLOQUENCE, UNSPLASH

Całość jest jednak dużo prostsza niż obrót giełdowy. Emitent nie musi spełnić niemal żadnych warunków formalnych, aby móc taką emisję przeprowadzić. Wystarczy, że posiada status spółki akcyjnej oraz że udostępni publicznie, wraz z ofertą nabycia akcji, podstawowe informacje o sobie, warunkach i zasadach oferty, celach emisji, na które mają być przeznaczone środki uzyskane z emisji, istotnych czynnikach ryzyka, a także złoży oświadczenie o odpowiedzialności za informacje zawarte w tym dokumencie. Istotny jest również próg kwotowy, gdyż wartość emisji nie może być wyższa niż 1 milion euro. Nie jest wymagane sporządzanie ani prospektu informacyjnego, ani memorandum, wyłączony jest udział Komisji Nadzoru Finansowego, nie jest też konieczne przeprowadzanie dematerializacji akcji, ich

rejestracji w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych S.A. czy angażowanie domu maklerskiego. Całość jest szybka, prosta i przyjemna, zarówno dla emitentów, jak też inwestorów, co odpowiada oczekiwaniom współczesnego świata. INWESTOWANIE SPOŁECZNOŚCIOWE W POLSCE

O ile w USA, czy Europie Zachodniej equity crowdfunding jest bardzo popularny, o tyle w Polsce jest to wciąż raczkująca branża, jednak z bardzo dużym potencjałem. Swoisty boom tej formy finansowania nastąpił w 2018 roku, kiedy to na skutek nowelizacji ustawy o ofercie publicznej, maksymalna wartość emisji wzrosła ze 100 tysięcy euro do 1 miliona euro, czyli nieco ponad 4 miliony złotych. Taka suma sprawiła, że o pozyskaniu kapitału tą drogą pomyślały już nie tylko start-upy, ale także nieco większe i stabilniejsze przedsiębiorstwa. Zwiększenie limitów sprawiło, że do portali oferujących emisje społecznościowe zaczęły zgłaszać się coraz bardziej znane marki i osoby je tworzące. Szlaki przetarła była minister cyfryzacji Anna Streżyńska, która dla swojej spółki technologicznej MC2 Innovations S.A. pozyskała 815 423 zł. Kolejną głośną emisją była oferta klubu piłkarskiego Wisła Kraków. Przy okazji padł absolutny rekord, ponieważ Biała Gwiazda zebrała ponad 4 miliony złotych w niecałe 24 godziny. Sukcesem zakończyła się także m.in. emisja Mazurskiej Manufaktury Alkoholi S.A., która zebrała nieco ponad 2,5 miliona złotych, chwaląc się tym, że w gronie inwestorów ma Magdę Gessler. Branża alkoholowa jest generalnie dość popularna w crowdfundingu udziałowym. Pełnym sukcesem zakończyła się bowiem ostatnio emisja browaru Pinta, podczas której uzyskano dokładnie 1329 inwestorów, z kwotą 4 149 846 zł. Niekwestionowanym liderem wśród organizatorów finansowania społecznościowego jest Beesfund. Założony przez Arkadiusza Regieca portal przeprowadził już 53 emisje, podczas których zgromadzono prawie 29 milionów złotych. Inne popularne platformy to Crowdway czy też FundedByMe. Ta ostatnia należy co prawda do szwedzkiej spółki, ale posiada swój prężnie rozwijający się polski oddział. O potencjale polskiego rynku finansowania społecznościowego może świadczyć także fakt, że zaczynają na nim działać podmioty wywodzące się z tradycyjnego rynku kapitałowego. Swoją platformę equity crowdfundingową prowadzi bowiem Dom Maklerski INC, natomiast GPW zamierza uruchomić

83


PRAWO

SWOISTY BOOM TEJ FORMY FINANSOWANIA NASTĄPIŁ W 2018 ROKU, KIEDY TO NA SKUTEK NOWELIZACJI USTAWY O OFERCIE PUBLICZNEJ, MAKSYMALNA WARTOŚĆ EMISJI WZROSŁA ZE 100 TYSIĘCY EURO DO 1 MILIONA EURO.

WADY, CZY ZALETY?

Zalety crowdfundingu udziałowego przewrotnie są także jego wadami. Brak wymogów formalnych powoduje, że generalnie każdy podmiot może taką emisję przeprowadzić, niezależnie od jego kondycji finansowej. Sami inwestorzy mają bardzo ograniczoną możliwość weryfikacji emitenta. Sprowadza się ona właściwie wyłącznie do sprawdzenia danych dostępnych w KRS (w tym sprawozdań finansowych) oraz informacji upublicznionych na potrzeby emisji. Nadzoru nad rynkiem nie sprawuje KNF. Jedynym zatem podmiotem, który może uwiarygodnić emitenta, jest platforma, która taką emisję przeprowadza. Nie ponosi ona jednak formalnie żadnej odpowiedzialności za wiarygodność ani uczciwość emitentów. Inwestowanie społecznościowe niesie za sobą także inne ryzyka. Największym z nich jest brak płynności. Akcje małych spółek nie podlegają publicznemu obrotowi, zatem znalezienie dla nich nabywcy może okazać się bardzo trudne. W konsekwencji, nawet jeżeli wartość tych akcji wzrośnie, trudno będzie je spieniężyć. Z pomocą mogą przyjść organizowane na Facebooku zamknięte grupy, do których dostęp mają wyłącznie inwestorzy danej spółki. Jest szansa, że na ogłoszenie pt. „Sprzedam akcje” odpowie inny akcjonariusz, zainteresowany ich nabyciem. Kolejnym minusem jest także brak bieżącego zarabiania na tego rodzaju inwestycjach. Spółki, które szukają finansowania w tej formule, na ogół znajdują się w fazie rozwoju i nie generują zysków lub też zyski te w całości reinwestują. Oznacza to, że equity crowdfunding nie będzie odpowiedni dla osób, które liczą na wpływy z dywidend. INWESTYCJA CZY DAROWIZNA?

Podstawowym pytaniem jest, czy crowdfunding udziałowy można w ogóle uznawać za formę inwestowania. Przy braku wypłacania zysków oraz braku płynności akcji nabywcy akcji mogą liczyć jedynie na to, że wartość spółki, w którą inwestują, wzro-

84

Business Life Polska

śnie i będą mogli sprzedać swoje akcje z zyskiem. Sytuacja taka będzie jednak miała miejsce dopiero wtedy, gdy spółka wejdzie na giełdę, ewentualnie, gdy będzie wykupiona przez inny podmiot (inwestora branżowego, fundusz typu private equity). Szanse, że do tego dojdzie, są jednak niewielkie. Dlatego też np. w ramach aktualnej emisji RUNMAGEDDON S.A. wprost informuje, że inwestycję w tą spółkę należy przede wszystkim traktować jako wsparcie działalności emitenta, a nie jako typową inwestycję kapitałową. Być może trudno więc na obecnym etapie traktować inwestowanie społecznościowe jako zyskowną lokatę kapitału. Dla emitentów jednak stanowi niewątpliwie źródło taniego i łatwego kapitału, wypełniając w ten sposób lukę w segmencie finansowania do 4 milionów złotych. Z kolei prywatnym akcjonariuszom pozwala poczuć się, choćby w niewielkim stopniu, właścicielami ciekawego biznesu, z którym niejednokrotnie sympatyzują. ⚫

FOTO: ANASTASIIA ROZUMNA, UNSPLASH

własną platformę (i przy okazji giełdę akcji) jesienią tego roku.


Praca marzeń w coworkingu

NA MALCIE Czy kiedykolwiek siedząc przy biurku w pracy, w kolejnym dniu szarej rzeczywistości, zdarzyło Ci się zamarzyć by przenieść się gdzieś daleko, na jakąś egzotyczną wyspę? Jeśli tak, to możesz spełnić swoje marzenie, wcale nie rezygnując z pracy. Taką właśnie możliwość oferuje Sprachcaffe Cowork Campus na wspaniałej Malcie, gdzie po pracy będzie czekał na Ciebie odpoczynek w istnym raju oraz wiele innych korzyści! IDEALNE MIEJSCE DO PRACY

Jeśli jesteś freelancerem zapewne masz swoje ulubione miejsca do pracy czy to w zaciszu domowym czy w  ulubionej kawiarni. Jednak czasem, gdy dużo się dzieje możesz mieć trudności w skupieniu się na tym co robisz, tym bardziej, że atmosfera w  tych miejscach często bardziej sprzyja odpoczynkowi niż pracy a  pogoda za oknem nie rozpieszcza. Dlatego zdecydowanie lepszym miejscem do tego są przestrzenie coworkingowe. Pozwalają one na większy komfort pracy niż w domu czy w innych miejscach. Taką właśnie przestrzenią jest Sprachcaffe Cowork Campus. Jest to idealne miejsce do pracy zarówno samemu jak i w zespole. Oferuje ona miejsca do pracy dostosowane do Twoich potrzeb, w tym nawet prywatne biura czy sale konferencyjne. Wszystko oczywiście zaopatrzone w WiFi i potrzebny sprzęt.

Dodatkowo sam możesz wybrać czy chcesz mieszkać sam czy z innymi osobami. NIE TYLKO PRACA :)

Malta to przepiękna wyspa, z widokami zapierającymi dech w  piersiach oraz licznymi atrakcjami turystycznymi, więc kiedy skończysz ze swoimi projektami na dany dzień będziesz mógł przebierać w  opcjach na spędzenie wolnego czasu - relaks na plaży, a może siatkówka, albo zwiedzanie? Tu nigdy nie będziesz się nudzić! Poza tym SC Cowork Campus organizuje dodatkowe atrakcje i zajęcia takie jak wieczory muzyczne, różnego rodzaju degustacje, spotkania, eventy, czy zorganizowane wyjazdy turystyczne, by móc dokładnie zwiedzić wszystkie niesamowite miejsca na wyspie. POLEPSZYSZ SWÓJ ANGIELSKI

NAWET FREELANCER CHCE MIEĆ ZNAJOMYCH Z PRACY :)

Jak być może wiesz, na Malcie oficjalnie używanym językiem jest angielski, więc będziesz mieć świetną okazję by zacząć go więcej używać i nauczyć się czegoś nowego.

Samotność sprzyja skupieniu się na obowiązkach, ale jednak dobrze jest od czasu do czasu móc z kimś porozmawiać, kiedy brakuje Ci pomysłu. W SC Cowork Campus masz możliwość dzielenia swojego miejsca pracy z innymi, dzięki czemu możesz nawiązywać nowe znajomości czy poradzić się kolegi z biurka obok.

Jeśli jednak chciałbyś bardziej podszkolić swoją znajomość tego języka, to wiedz, że Sprachcaffe oprócz Cowork Campus oferuje również na Malcie także kurs angielskiego, gdzie dzięki doświadczonym nauczycielom i wspaniałej atmosferze będziesz mógł szybko się go nauczyć.

Do kampusu SC Cowork przyjeżdżają ludzie z całego świata, z  różnych branż, o  różnych zainteresowaniach, dzięki czemu panująca w  atmosfera jest tak otwarta, miła i  inspirująca.

Kurs dostosowany jest do Twojego poziomu i potrzeb, więc jest to wspaniała okazja, by połączyć pracę, naukę i wypoczynek. Warto wspomnieć też o specjalnym kursie angielskiego biznesowego, który z pewnością przyda Ci się i pomoże Ci w Twojej pracy.

ZAKWATEROWANIE

Oprócz super miejsc do pracy kampus SC Cowork oferuje również nowoczesne apartamenty znajdujące się na jego terenie. Wszystkie są w pełni wyposażone, w tym w kuchnię i internet, więc będziesz mógł poczuć się jak u siebie.

Sprachcaffe Cowork Campus to idealne miejsce zarówno do pracy, do nauki, jak i do zabawy i odpoczynku. Jeśli więc chciałbyś zamienić swoją codzienną rutynę na niesamowitą przygodę, słoneczna Malta zaprasza :) ●


Przegląd

1 2

10 NAJDROŻSZYCH APARATÓW FOTOGRAFICZNYCH NA ŚWIECIE

4

3 5

OPRACOWANIE: REDAKCJA

1. Susse Frére Daguerreotype – 978 000 dolarów 2. O-Series Leica No.107 – 500 000 dolarów 3. Phase One IQ180 – 47 990 dolarów 4. Leaf AFi 10 – 43 700 dolarów 5. Hasselblad H4D-60 – 40 000 dolarów

86

Business Life Polska


6 7

9 8

10

6. Hasselblad H4D-50MS – 37 995 dolarów 7. Hasselblad H3DII-50 – 37 000 dolarów 8. Leica 10715 M9 „Titan” – 34 999 dolarów 9. Mamiya DM56 – 32 490 dolarów 10. Linhof Technorama 617s III – 10 259 dolarów

87


Nowe technologie

CLICK&BOAT INNOWACYJNY GRACZ NA RYNKU CZARTERÓW JACHTÓW TEKST: OLGA CHWAZIK

Nowe technologie towarzyszą nam w życiu codziennym i ułatwiają nie tylko powszednie czynności, ale także planowanie wakacji. Branża turystyczna oprócz tradycyjnych biur podróży rozszerza się o nowoczesne start-upy oferujące rozwiązania proste w obsłudze. Jednym z nich jest Click&Boat, platforma, która umożliwia wynajęcie jachtu w ponad 50 krajach za pomocą kilku kliknięć w przeglądarce lub aplikacji mobilnej. Ten dynamicznie rozwijający się start-up przebojem wchodzi na rynki międzynarodowe i rozszerza swoją ofertę w Polsce i za granicą. OD ŻEGLARSKIEJ PASJI DO MIĘDZYNARODOWEJ PLATFORMY – HISTORIA CLICK&BOAT

Start-up Click&Boat został założony przez dwóch młodych, francuskich przedsiębiorców: Edouarda Gorioux i Jerémy’ego Bismutha. Dzielili oni pasję do żeglarstwa i pragnęli sprawić, aby wypoczynek na wodzie stał się łatwiej dostępny. W ten sposób w 2013 roku powstała platforma Click&Boat, na której właściciele jachtów mają możliwość udostępniania swoich jednostek do wynajęcia, a klienci zainteresowani czarterem mogą dokonać ich rezerwacji. Platforma szybko rozwinęła się na rynku francuskim i w 2016 roku przejęła konkurencyjną firmę Sailsharing. W tym samym roku rozpoczęła też ekspansję międzynarodową, wchodząc na rynek w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Hiszpanii i we Włoszech. Od 2018 roku Click&Boat jest dostępna również w Polsce, a liczba zarejestrowanych na Mazurach i nad Bałtykiem jednostek stale rośnie. Aktualnie na stronie Click&Boat

88

Business Life Polska

dostępnych jest ponad 30 tysięcy jednostek na całym świecie. Wśród nich można znaleźć jachty żaglowe, katamarany, łodzie motorowe, pontony RIB, barki mieszkalne, a także luksusowe jachty w basenie Morza Śródziemnego. Platforma kieruje swoją ofertę również do osób, którym marzą się bardziej egzotyczne podróże. Mogą oni znaleźć jachty m.in. na Seszelach, w Tajlandii czy Brazylii. Takie zróżnicowanie, zarówno pod względem lokalizacji, cen, jak i wymaganych umiejętności żeglarskich (można wynająć jacht ze sternikiem) sprawia, że liczba użytkowników rezerwujących łódź na platformie szybko rośnie. PRZEJĘCIE OCÉANS ÉVASION KOLEJNYM ETAPEM W ROZWOJU FIRMY

W lipcu 2019 roku firma Click&Boat dokonała przejęcia Océans Évasion, konkurencyjnej firmy działającej na rynku czarterów od 1995 roku. Motorem napędowym transakcji była przełomowa wizja turystyki morskiej Océans Évasion, doskonała reputacja w branży żeglarskiej i szeroka oferta jachtów w ce-

nionych destynacjach. W efekcie zakupu portfolio Click&Boat wzbogaci się o 7 tysięcy jachtów w popularnych wśród polskich klientów lokalizacjach, takich jak: Chorwacja, Grecja, a także na Karaibach, Oceanie Indyjskim i Pacyfiku. Liczący ponad 100 osób międzynarodowy zespół Click&Boat rozszerzył się tym samym o kilkunastu pracowników z wieloletnim doświadczeniem. Przejęcie pozwoli firmie osiągnąć obroty w wysokości 50 milionów euro w 2019 roku. Integralną częścią transakcji było też nabycie biura podróży Océans Voyages, które oferuje jachtowe pakiety all inclusive. To przełomowa chwila w historii Click&Boat. – Naszą ambicją jest, aby strona Click&Boat stała się platformą kompleksowej obsługi w zakresie wyjazdów żeglarskich. Za pomocą kilku kliknięć będzie można zarezerwować wszystko, co niezbędne do zorganizowania niezapomnianego urlopu na pokładzie: lotów, noclegów w hotelu i wynajmu łodzi – podsumowuje Edouard Gorioux, współzałożyciel Click&Boat. ⚫


FOTO: CLICK AND BOATยง

FOTO: THOMAS ASHLOCK, SHUTTERSTOCK

89 FOTO: SERGII GULENOK, SHUTTERSTOCK


Profile for MajerMedia

Business Life Polska 4 2019  

Business Life Polska 4 2019