„Uczelnie dla nas” – pod tym hasłem podpiszą się z pewnością wszyscy studenci
i doktoranci niezależnie od tego, gdzie i co studiują, skąd pochodzą, jaka jest ich
sytuacja
materialna i poglądy polityczne. To oni są przecież jedynymi właściwymi
adresatami oferty edukacyjnej. A jednak ich głos jest w zasadzie pomijany w dyskusjach
o problemach szkolnictwa wyższego.