Issuu on Google+


2

SZUBRAWIEC

Wstęp pół żartem, pół serio. Nerwy, pośpiech, niepewnośd – to tylko kilka z wielu emocji, które towarzyszyły powstawaniu pierwszego numeru naszej gazety szkolnej. Nikt nie spodziewał się, jak wielkie trudności może sprawid stworzenie „Szubrawca”, a przede wszystkim sprostanie wymaganiom narzuconym przez poprzednie redakcje. Kto kiedykolwiek pomyślał, że redagowanie gazety jest czymś banalnym, serdecznie zapraszamy na przyszłe kolegium redakcyjne – gwarantujemy barwne podkówki pod oczami przez następny tydzieo :). Jednak tworzenie gazety to nie tylko ciężka praca w pocie czoła, klepanie kolejnych liter na klawiaturze czy żmudne szukanie odpowiedniego zdjęcia – to także świetna zabawa, która oprócz zdobywania doświadczeo związanych z dziennikarstwem, uczy również obcowania z ludźmi, pomaga zdobywad kontakty i poszerza wiedzę o świecie – właśnie to zachęcało nas do dalszej „harówki” (nie wspomnę tutaj o grożącej jedynce z polskiego za nienapisanie artykułu…). W naszym debiutanckim „Szubrawcu” staraliśmy się opisad nurtujące nas tematy, spojrzed na świat lekko przymrużonym okiem, oraz dokładnie zrelacjonowad wizytę pana Tadeusza Ferenca w naszej szkole, a także Rockową Noc. Mamy nadzieję, że nasza praca nie pójdzie na marne! Zachęcamy do lektury! Redakcja

sTopka

REdakcyjna Redaktor naczelny: Paweł Smaroo Z-ca red. Naczelnego: Dominka Baran Korektor: Katarzyna Mazan Redaktorzy: Joanna Woźniak Inga Kuźniar Marlena Pobuta Michał Horbaczek

Opiekun redakcji: Pani Prof. Teresa Łagowska Druk: “Call service” sp. Z.o.o. Gościnnie w numerze: Katarzyna Cygan Katarzyna Makarska Patryk Kwaśniak Patrycja Smoleoska Barbara Dubiel Kamila Kosik

Karolina Zaborniak Marcin Skała Dominika Pałka Monika Pikor Grzegorz Łach Anna Konkol Andżelika Skowron


SZUBRAWIEC

7

SPIS Treści

Biuletyn ZS1 4 5 Oczami pierwszaka; wywiad z Krzyśkiem Chruścielem, uczniem klasy 1D

3

21

Ucz się z głową!; sprawdzone sposoby na efektywne uczenie się

6 Rzeszów 7 8 9

Droga szkoła życia…; jak wielkie są szkolne wydatki?

27

Uczniowie ZS1 w rozmowie z panem prezydentem Tadeuszem Ferencem Rzeszów – miasto In plus; ciekawostki i informacje o naszym mieście Łaocuchy zerwane po raz czwarty!; ogólnopolska akcja przeciwko wiązaniu psów do budy

Trudne sprawy

13 14

Narkotyki i ty; jak łatwa jest droga do uzależnienia? „Za gruba”, by żyd normalnie; jak kompleksy doprowadzają do choroby

Naszym okiem Wysokie obcasy 16 10 17 20 11 Gra nie warta świeczki; odwieczne starania kobiet o bycie piękną

Prozaiczny świat młodzieży; felieton o młodych ludziach i ich przyszłości Świat zepsuty; krótko o polityce, mediach i społeczeostwie

12

Ekologiczna rozgrywka; czyli dążenie do bycia „zielonym”

„Zawsze dostaję gorzki koniec lizaka” –biografia Marilyn Monroe

Moda na przełomie dekad; jak kobiety ubierały się 50 lat temu?

Muzyka

21 22

Rzeszów słucha rocka!; relacja z rockowej nocy 2011 Top 5 muzycznych nowości września

Piłka w grze!

23 24 25 26

„Szacunek przeciwnikom za podjęcie walki”; skrót starcia Adamka z Kliczką „Od dawna lubiłam oglądad filmy z Brucem Lee”; wywiad z Izabelą Pałką Nasi „brązowi”; o poczynaniach polskich siatkarzy podczas ME Nietypowe sporty; czy wiesz, co to jest cheese rolling?

Na fajrancie

27 28

FACEBÓG; współczesny narkotyk; o grupie Anymous Fotoporadnik cz.1; jak dobrze robid zdjęcia?

Wisienka na torcie

29

Uśmiechnij się! Będziesz zdrowszy!; o uśmiechu i nie tylko


4

SZUBRAWIEC

Okiem pierwszaka Lata liceum mijają bardzo szybko. Pierwszy rok, jest rokiem całkowitych zmian, zapoznawaniem się z zupełnie innym systemem nauczania, zwiększającą się ilością godzin lekcyjnych. Wszystko jest nowe i emocjonujące. Drugi rok nauki to ciężka praca, wybieranie przedmiotów maturalnych, rozwijanie umiejętności, udoskonalanie i przyjmowanie bardzo dużej dawki wiedzy. Trzeci rok to już zupełne ukierunkowanie pod maturę, dużo pracy, stresu, wstępowanie w dorosłe życie. W toku nauki powoli zapominamy, że prawie każdy z nas był kiedyś pierwszakiem w ZS1. Jak w tym roku radzą sobie pierwszoroczni, z czym mają problem i czym zaskoczyła ich nasza szkoła? Na moje pytania zgodził się odpowiedzied Krzysztof Chruściel - uczeo klasy pierwszej o profilu humanistycznodziennikarskim. D: Cześd Krzysiu. Na samym początku chciałbym Cię zapytad, co spowodowało, że wybrałeś 6 LO oraz ten profil (humanistycznodziennikarski)? Do jakich innych szkół chciałeś się dostad, gdzie składałeś podania, na jakie profile? K: Najważniejszym czynnikiem wpływającym na podjętą decyzję , jest możliwośd uczestnictwa na warsztatach dziennikarskich oraz fakt, że nie należę do uczniów radzących sobie dobrze w przedmiotach ścisłych. Od samego początku gimnazjum chciałem dostad się właśnie do 6LO, nie zdawałem sobie sprawy z tego, że trzy lata gimnazjum miną tak szybko i oto już dziś jestem tutaj.

Gdybym jednak miał wybrad inne liceum to również takie w którym byłaby klasa o profilu humanistycznym. D: Które gimnazjum ukooczyłeś i czy widzisz różnice między nauką w gimnazjum, a liceum, lub jakieś duże zmiany nie dotyczące nauki, np. stosunku nauczycieli do uczniów? Budynku? Czegokolwiek innego? K: Ukooczyłem Gimnazjum nr.1 im. Kazimierza Pułaskiego w Rzeszowie. Różnice owszem są, na pierwszy rzut oka widad, że z niektórych przedmiotów nie będzie łatwo, bo nauczyciele już teraz bardzo dużo od nas wymagają, ale mam nadzieję, że to zmobilizuje mnie do solidnej pracy. Kolejną zmianą jest to, że nauczyciele wreszcie traktują uczniów nieco doroślej. Nie każdy lubi czud się w szkole jak dzieciak. D:Jakie są twoje pierwsze wrażenia - wychowawca, klasa, szkoła? Czy jest dużo nauki; jak myślisz, z jakiego przedmiotu będzie ciężko? K: Pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Duża zmiana, można powiedzied, że skok. Na samym początku nie mogłem się odnaleźd w szkolnych korytarzach, ale teraz nie mam już tym problemu. Nauki jest sporo, mam świadomośd, że będzie więcej, ale niektóre przedmioty są przyjemniejsze niż dotychczas. Myślę, że będzie mi ciężko z języka angielskiego. Wychowawcą jest Pani Profesor Marta Jadam; sądzę, że dobrze sobie z nami poradzi.

D:Masz już ulubiony licealny przedmiot, a jeśli tak to jaki?

K: Chyba jest jeszcze za wcześnie, żeby wskazad dokładnie jeden ulubiony przedmiot. Nie ma takiego, którego bym jakoś wyraźnie nie lubił. D: Co podoba Ci się najbardziej, a co najmniej w naszej szkole? Czujesz się tu dobrze? Nie żałujesz swojej decyzji? K: Podoba mi się tu, jest miła atmosfera. Trochę nie lubię zamieszania przed lekcjami wychowania fizycznego i ścisku na schodach, ale to nie wina szkoły, a ilości uczniów, co świadczy o tym, że bardzo wiele osób chce się kształcid w naszej szkole pomimo niżu demograficznego. .Ja osobiście nie żałuję swojej decyzji w żadnym stopniu. D:Czy jest coś, co chciałbyś zmienid już teraz w naszej szkole, coś co specjalnie Ci się nie podoba, wymaga poprawek? K: Szczerze powiedziawszy nic nie przychodzi mi na myśl. Nie podoba mi się jedynie plan lekcji, ale powoli się przyzwyczajam i rozumiem, że musi byd taki, jaki jest. Najbardziej cieszę się, że nie muszę wstawad jak w gimnazjum na 7.30, bo lekcje w 6LO zaczynają się od 8.00! D: Masz rację to coś, co ja też bardzo lubię w naszej szkole. Pozostaje mi podziękowad Ci za wywiad i życzyd samych piątek w murach naszej szkoły. K: Ja również dziękuję. Joanna Woźniak, kl.2D


SZUBRAWIEC ucz się

z głową! Nauka, według wielu uczniów to jedna z najgorszych rzeczy, jakie mogły ich spotkad w życiu. Duża liczba młodych ludzi ma z nią spore kłopoty, jedni mają problemy z koncentracją, inni z zapamiętywaniem dat, reguł czy wzorów. Wszystkie te trudności sprowadzają się do jednej rzeczy, mianowicie sposobu, w jaki to robimy. Ludzie uczą się na różne sposoby. Zależy to od tego, który ze zmysłów jest u danej osoby najbardziej rozwinięty. Zasadniczo istnieją 3 style uczenia się: wzrokowy, słuchowy, kinestetyczny. Wzrokowcy, to ludzie którzy uczą się poprzez zapamiętywanie tego co widzieli, ich nauka opiera się na obrazach, które można sobie z czymś skojarzyd lub wyobrazid. Dla takich osób pomocne jest punktowanie notatek, wypisywanie od pauz, staranie się, aby tekst nie był jednolity i nie zlewał się na kartce. Wzrokowcy powinni używad kolorowych pisaków do zaznaczania ważniejszych elementów, z którymi będą mogli skojarzyd resztę faktów. Pomocne będą także tabelki, wykresy oraz zdjęcia. Słuchowcyosoby posługujące się głównie narządem słuchu, zapamiętują poprzez głośne powtarzanie materiału. Przydatne dla nich jest też wymawianie po cichu, akcentowanie ważniejszych informacji. Słuchowcy dużą uwagę muszą przywiązywad do pomieszczeo, w których się uczą. Takie osoby często rozpraszają się przy innych dźwiękach, dlatego powinny uczyd się w ciszy. Mogą też

przerabiad materiał z drugą osobą lub w grupach, dzięki temu wymieniają między sobą opinie oraz poglądy i łatwiej je zapamiętują. Kinestetycy charakteryzują się gestykulacją i ruchliwością podczas nauki. W czasie edukacji lubią trzymad różne przedmioty w rękach, bawid się nimi, często chodzą, przeprowadzają doświadczenia. Jeśli chodzi o poznawanie nowego słownictwa lub zwrotów potrzebują wielokrotnego ich zapisywania. Osoby te szybko się rozpraszają, dlatego podczas uczenia się powinni mied idealną ciszę. Jeśli ktoś do tej pory nie rozgryzł zagadki, jaki sposób uczenia się jest dla niego najlepszy, istnieje kilka patentów na ułatwienie sobie nauki. W edukacji bardzo pomagają różnego typu skojarzenia. Jeśli ktoś ma trudności z zapamiętaniem jakiegoś słowa lub zwrotu może je sobie identyfikowad z jakimś innym wyrazem o podobnej budowie lub znaczeniu. Istnieje także zasada nagrody. Polega ona na wyznaczeniu sobie celu, którego osiągnięcie skutkuje nagrodą np: za nauczenie się połowy materiału można zrobid sobie krótką przerwę. Nagrodą może byd jakakolwiek rzecz, byleby tylko mobilizowała do osiągnięcia celu.

Skuteczny sposób na naukę to także robienie notatek. Dzięki nim przerobiony materiał utrwala się w głowie. Ważnym elementem jest też robienie sobie przerw, aby mózg odpoczął, poukładał wcześniej zdobytą wiedzę i zmobilizował się na przyswojenie kolejnych informacji. Ważna jest też kolejnośd przedmiotów jakich się uczy. Powinny one stymulowad obie półkule na zmianę np: po języku obcym powinno się uczyd matematyki lub fizyki, co będzie mobilizowało nasz mózg do lepszej pracy. Na świecie istnieje wiele metod uczenia się. System szkolnictwa często się zmienia, ale metody nauki od wieków pozostają niezmienne. Wybranie swojej własnej będzie gwarantowało szybkie i efektywne uczenie się. Katarzyna Cygan kl. 2D

5


6

SZUBRAWIEC

DROGA SZKOŁA ŻYCIA… Nikt z nas nie wyobraża sobie życia bez pieniędzy. Zawsze mamy je przy sobie - większośd otrzymujemy od rodziców, częśd z nas zarabia pracując na pół etatu lub w weekendy. Ale ile tak naprawdę kosztuje życie ucznia? Przeciętny nastolatek wydaje ok. 200 zł miesięcznie. Trzy czwarte tej kwoty obejmują potrzeby związane ze szkołą. Najwięcej wydajemy na drugie śniadania i przekąski. Sklepik szkolny i automaty ze słodyczami lub kawą to najwięksi ,,pożeracze’’ gotówki. Na drugim miejscu niezbędników szkolnych znajdują się przybory. W ciągu roku kupujemy ponad 15 długopisów (z czego połowę gubimy). Również składki na potrzeby klasy nadwyrężają nasze oszczędności, np. zbiórki pieniędzy na ksero to wydatek ok. 100 zł rocznie. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że szkoła to pierwsza poważna inwestycja w naszym życiu. W ciągu nauki w gimnazjum i liceum wydajemy na nią ponad 12 tysięcy zł. Równie dobrze moglibyśmy wyrzucid te pieniądze lub rozdad

potrzebującym, dlaczego płacid za coś z czego nie ma żadnej korzyści ? Szkoła marnuje nasz czas, energię, zabija kreatywnośd. Ale czy na pewno? Czy nie daje niczego od siebie? Gdy zgłębimy ten temat

‘’

Przeciętny nastolatek wydaje około 200 zł miesięcznie”

przekonamy się, że to niezupełnie prawda. Częśd z nas wynosi ze szkoły mnóstwo(najczęściej niepraktycznej w dalszym życiu ) wiedzy. Nawet najbardziej oporni potrafią wyrecytowad z pamięci jakąś regułkę lub zasadę. Inni (co zdarza się niezwykle rzadko) wynoszą ze szkoły przedmioty materialne. Często są to, wydawad by się mogło rzeczy zupełnie niepotrzebne , ale tylko prawdziwy kolekcjoner potrafi docenid wartośd pudełka kredy lub słownika. Szkoła dostarcza też

wielu wrażeo , rozwija wyobraźnię, np. gdy przychodzimy na klasówkę nieprzygotowani i udaje nam się wymyślid powód, żeby po raz kolejny przesunąd termin sprawdzianu. A ściąganie? Jedno z najważniejszych osiągnięd sztuki uczniowskiej, daje nam duże pole do popisu. Znane są setki sposobów na ,,przekopanie się’’ przez górę materiału. Każdy z profesorów jest przekonany, że na jego lekcjach nie można ściągad. Nawet nie wiedzą jak bardzo się mylą. W szkole rozwijamy również zdolności artystyczne. Wystawy prezentowane są uczniom innych klas na krzesłach, biurkach lub na drzwiach toalety. Niejednokrotnie dzieła oddziałują na nas w bardzo silny sposób, a napisy ,,J*** Żydów ‘’ całkowicie zmieniają nasze poglądy. Z przytoczonych argumentów wynika, że szkoła jest jak gra w ruletkę lub wyścigi konne. Inwestujemy, wchodzimy do gry, wygrywamy lub przegrywamy. Niezależnie od wyniku zawsze coś zyskujemy. Wygrywając zdobywamy wiedzę teoretyczną, możliwośd dalszej edukacji. Przegrywając uczymy się pokory, zdobywamy nowe umiejętności. Każdego dnia walczymy o przetrwanie , chod nie zawsze wygrywamy ten nierówny pojedynek. Najważniejsze, aby zdad sobie sprawę, że w szkole zyskujemy to, czego nie nauczą nas nigdzie indziej. Katarzyna Makarska, kl. 2D


SZUBRAWIEC ZS1 w rozmowie z panem prezydentem

Tadeuszem Ferencem Każde miasto ma w swoim dorobku jakieś osiągnięcia. Dla jednych, niektóre decyzje mogą wydawad się błędem , a dla innych wręcz przeciwnie. O tym co Rzeszów osiągnął w minionych latach rozmawiali uczniowie VI LO z prezydentem miasta Tadeuszem Ferencem. Uczniowie : Co zrobił Pan dla rzeszowskiej oświaty? Tadeusz Ferenc : Rzeszów posiada kadrę nauczycielska na bardzo wysokim poziomie kwalifikacji. Udało nam się zwiększyd budżet przeznaczony na oświatę. W 2002 roku wynosił on 800 tys. zł, w tym zaś prawie 300 mln zł przeznaczono na oświatę i wychowanie. Zostało wyremontowanych wiele szkół, min. ZS1 w którym wyremontowano sale gimnastyczną oraz dach. Wybudowano nową szkołę w Załężu. Przy niektórych szkołach zostały wybudowane kompleksy sportowe typu „Orlik”, każdy za 0,5 mln złotych. U: W jaki sposób chce Pan zatrzymad młodych ludzi by podjęli studia w Rzeszowie? T.F : Dziś w Rzeszowie kształci się ok. 60 tys. studentów. Nie jesteśmy narodem, który będzie siedział w miejscu. Wręcz przeciwnie wyjeżdżajmy , podglądajmy i wracajmy z powrotem. Ja sam tak robiłem, spędziłem w Afryce trzy lata. Nie potępiam młodych ludzi, którzy chcą kształcid się gdzie indziej. Niech podglądają, uczą się i wracają z nowymi pomysłami. To w

Was jest potęga i przyszłośd Rzeszowa, ja też byłem takim samym chłopakiem jak Wy. U: Co roku w Rzeszowie przybywa samochodów. Czy są plany budowy nowych miejsc parkingowych? T.F : W Rzeszowie budowane były parkingi najazdowe. Uważam, że była to naprawdę dobra decyzja. W nowopowstałych osiedlach budowane są parkingi w domach. Mamy już plany budowy parkingów na obrzeżach miasta oraz bus pasów, by osoby parkujące na nich bez trudu mogły dostad się do centrum miasta. Buduje się duży parking w Milenium Hal oraz parking podziemny. Celowo zlikwidowałem parkometry, by zaoszczędzid nerwów mieszkaocom. U: Ważne jest by miasto oferowało mieszkaocom możliwośd aktywnej formy wypoczynku. Co miasto zrobiło w tym celu? T.F : W mieście powstało kilka kompleksów sportowych typu „Orlik” . Przebudowaliśmy stadion na ul. Hetmaoskiej. Miasto oferuje możliwośd wypożyczenia rowerów miejskich , wybudowaliśmy z tego powodu 90 km ścieżek rowerowych. Zrewitalizowaliśmy kilka miejskich parków, w których powstały place zabaw dla najmłodszych. Budujemy park Papieski. Miasto wydało 2 mln złotych na fontanny, by można było wypoczywad w miłej scenerii. Uczniowie : Co z wodami geotermalnymi w naszym mieście? T.F : W Rzeszowie najprawdopodobniej nie ma wód

Tadeusz Ferenc prezydent Rzeszowa, odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, ogłoszony drugim najlepszym prezydentem miasta w Polsce. Zdobył miano Człowieka Roku na Podkarpaciu, odpowiada za wszelkie zmiany w naszym mieście.

geotermalnych. Wskazały to niedawne odwierty. Wszystko wskazuje na to, że są one w Malawie. Zrobimy wszystko, by pozyskad prawa do tych terenów. Co za tym idzie przeprowadzono by tam szereg inwestycji. Byłaby to na pewno wielka szansa dla tego regionu na błyskawiczny rozwój. Uczniowie : Jakie ma Pan plany na rozwój infrastruktury ? T.F : W ostatnim czasie wyremontowaliśmy min. ul. Okulickiego i Warszawską, drugiego października rozpocznie się remont nawierzchni na ul. Podkarpackiej. Planowane są również dwie nowe drogi na Boguchwałę. W budowie jest autostrada A4, z której aż trzy zjazdy będą na Rzeszów, a także droga ekspresowa S19. U: Czy miasto podjęło jakieś działania by ułatwid życie osobom niepełnosprawnym? T.F : W najbliższym czasie do ruchu będą wprowadzone nowe autobusy, które poprzez komendy głosowe ułatwią nieco życie niepełnosprawnym. Patryk Kwaśniak kl. 2D

7


8

SZUBRAWIEC Rzeszów w liczbach: - 180 tysięcy mieszkańców - pow. 117 km2 - budżet 952 mln zł - 20 tys. przedsiębiorstw - 9 wyższych uczelni - 60 tys. Studentów - 35,5 tys. Uczniów

Co się zmieniło w ostatnich 5 latach?

- 1,5 mld zł od UE

- Miasto „urosło” o ponad 50% - Przybyło 21 tys. Ludzi - Budżet miasta wzrósł trzykrotnie - wyremontowano większość dróg - Środki czerpane z UE wzrosły trzykrotnie - Zakupiono 33 nowoczesnych autobusów - powstało 90 km ścieżek rowerowych i 47 km chodników - wyremontowano większość szkół i uczelni

T.Ferenc podczas rozmowy z uczniami ZS1

„Ludzie chcą mieszkad w Rzeszowie!”

- powstało 10 nowych boisk, w tym 5 typu ORLIK

Ciekawostki: - Rzeszów jest jednym z najbezpieczniejszych miast w Polsce - stolica Podkarpacia jest miastem ludzi młodych – aż 67% mieszkańców jest w wieku produkcyjnym - Co 10 informatyk w Polsce studiował w Rzeszowie - wg Nowin, 95% respondentów twierdzi, że Rzeszów jest dobrym miastem do życia

Paweł Smaroo, kl. 2D


SZUBRAWIEC

Łańcuchy zerwane po raz czwarty! Ogólnopolska akcja ‘Zerwijmy Łaocuchy’ odbyła się już po raz czwarty w Rzeszowie w dniu 18 września 2011 pod hasłem „Przywiąż psa do siebie, nie do budy”. Zainicjowana została przez redaktorów gazety „Mój Pies” pięd lat temu. Ma ona na celu uświadomienie ludziom tego, jak czuje się pies trzymany przez całe życie na łaocuchu, jakie jest jego życie jedynie na dwóch metrach kwadratowych.

Koordynatorem akcji w Rzeszowie każdego roku jest pani Halina Derwisz. Od lat zachęca ludzi do uczestniczenia w akcji, która cieszy się sporym powodzeniem.

W akcję angażują się również osoby znane, np. Michał Piróg, który objął swoim patronatem tegoroczny protest. We wrześniu w Warszawie na Placu Zamkowym razem z nim do budy przykuli się także: Maria Czubaszek, Maria Szabłowska, Agnieszka Szulim, Marek Frąckowiak, Maciej Miecznikowski, Magdalena Wójcik oraz Marta Krupa.

Corocznie protestowad przybywa ponad 20 osób, które również rozmawiają z zainteresowanymi przechodniami o całej idei wydarzenia. Przykud się do budy chcą nie tylko Rzeszowiacy; w tym roku do akcji dołączyły również osoby z Mielca, ponieważ tam nikt nie podjął się organizacji. W tamtym roku protestowała również grupa z Jarosławia. Jak co roku protest cieszył się dużym zainteresowaniem

mediów, pojawiło się rzeszowskie radio „ESKA”, gazeta wyborcza oraz TVP Rzeszów. Rozgłos w mediach dla akcji jest bardzo ważny, ponieważ przez to trafia do większej ilości ludzi. „Z roku na rok możemy zaobserwowad, że akcja daje rezultaty, nawet jeżeli 100 osób wyrzuci naszą ulotkę, to 101 przeczyta i pomyśli, opowie sąsiadowi” – odpowiadała pani Halina Derwisz na pytanie o powodzeniu akcji na przestrzeni lat.

Więcej o akcji WWW.zerwijmylancuchy.pl

Patrycja Smoleoska, kl. 2D

na

9


10

SZUBRAWIEC

Prozaiczny świat młodzieży... „Za moich czasów nie ganiało się dzieo w dzieo do koleżanek czy kolegów, tylko się poświęcało czas na naukę!” Ile razy w swoim życiu każdy z nas słyszał takie zdanie od własnych rodziców? A i tak robił swoje. Dzisiejsza młodzież już nie jest odzwierciedleniem pokory i posłuszeostwa rodzicom. Przykładowo: współczesne nastolatki w wolnym czasie oglądają brytyjskie telenowele, a na twarze nakładają warstwę „tapety”, by do złudzenia przypominad swój autorytet: „Dodę” czy „ Lady Gage ”. Dyskutują na temat kto z kim i dlaczego, kto już nie z kim i dlaczego nie, a kto ewentualnie mógłby z kim i jak do tego doprowadzid. Chłopcy wcale nie są lepsi ! Prowadzą między sobą niesamowicie ważne rozmowy o tym, kto więcej wypił na ostatniej imprezie bądź wyrwał więcej lasek. Z czystym sumieniem, późnymi wieczorami potrafią w wirtualnym świecie unicestwiad kilkudziesięciu wrogów-robotów, przy czym używad nieparlamentarnego słownictwa… chociaż, może i parlamentarnego. Często łączą się i tworzą małe grupy. Załóżmy, taki skejt : smaruje po ścianach sprayem i uważa to za sztukę, słucha jednolitej paplaniny słów twierdząc, że to muzyka. Z kolei weźmy pod uwagę standardowego dresa. Dres zazwyczaj stoi pod

blokiem i wykonuje dziwne ruchy głową. Nagminnie wozi się maluchem. O gustach jednak się nie dyskutuje. Zaczyna się szkoła, więc życie towarzyskie młodych ludzi nabiera rozpędu. Uczniowie wymieniają się ściągniętymi nielegalnie z Internetu plikami muzycznymi i filmami oraz bluzgami na nauczycieli, którzy wymagają od nas około stu tysięcy nieprzydatnych informacji, na przykład schematu budowy układu oddechowego ślimaka winniczka (po co nam takie bzdury?!) lub testują umiejętnośd ściągania podczas przeróżnych klasówek, testów, kartkówek czy sprawdzianów. Szkoła to miejsce, do którego trzeba chodzid do osiemnastego roku życia i nie ma na to alternatywy. Jednak istnieje jeszcze na tym świecie normalna młodzież. Niczym się nie wyróżniając, pozostaje w cieniu wszystkich najbardziej odlotowych barbie i skejtów. Nazywana często przez wyżej wymienione subkultury szarakiem, lub nawet marginesem społecznym, w rzeczywistości stanowi jedyne stałe rusztowanie naszej przyszłości. Lecz jaka będzie nasza przyszłośd? Czy umiemy wyobrazid siebie za trzydzieści, czterdzieści lat? Czy nadal będziemy nakładad na swoją twarz tonę tapety, usiłując zrobid z siebie jedną z miliona, albo wsuwad na głowę czarną bluzę z wielkim napisem JP? Wątpię. Natomiast taki szarak, który teraz pozostając w cieniu obserwuje z uwagą

otaczający go świat, w przyszłości będzie miał łatwiejszą drogę do zostania urzędnikiem czy jakąkolwiek inną osobistością. A wszystko przez to, że wtedy to on wykorzysta tych, którzy tak śmiali się z jego normalności w dzieciostwie. I nie zdziwiłabym się, gdyby uśmiechnął się takiemu dresowi prosto w twarz, mówiąc, że teraz dla niego zmieniają się strony i marginesy. Jednak, już dosyd podstarzały skejt, nadal będzie się bronił słowami, które przez wiele lat używał jako argumentu przetargowego w celu wymknięcia się policji albo straży miejskiej, typu: „BO JA MAM KONTAKTY! NAWET NIE WIECIE, CO MOŻE MÓJ OJCIEC!”, ale wtedy te groźne słówka nic mu nie dadzą. Jego ojciec się zestarzeje, bluza zgubi się w praniu, a on zostanie sam, dopiero wtedy zadając sobie pytanie: co ja robiłem w młodości? To samo pytanie będzie zadawad stojąca przed lustrem pięddziesięcioletnia ex-tap-madl, która, nie akceptując swoich zmarszczek, będzie nakładała kolejną warstwę pudru. A wszystko po to, by dobrze wypaśd na rozmowie kwalifikacyjnej. No tak. Tyle że nie jest już tą samą młodą sex bombą, którą była trzydzieści lat temu i nawet głęboki dekolt nie na wiele się już zdaje. Trzeba było działad wcześniej. Otóż, droga młodzieży: odłóżmy bluzy, kredkę do oczu i jeden z milionów lakierów do paznokci na półki, zmieomy sposób myślenia, weźmy długopis i zeszyt do ręki i zacznijmy od ciężkiej pracy. Jeszcze nic straconego. Barbara Dubiel, kl.2D


SZUBRAWIEC

Świat Spiesząc rano na przystanek, często rozglądam się wokoło, patrząc na otaczającą mnie rzeczywistośd: spieszących do pracy ludzi, dudniące ciężarówki i uczniaków obładowanych stukilowymi plecakami – ot, szary, zwykły świat, na którym nam wszystkim przyszło żyd. Świat mediów. Patrzę na lewo – plakat wyborczy pana zadziwiająco podobnego do Baracka Obamy. Spoglądam w prawo i widzę wielce zachęcającą reklamę kiełbasy podwawelskiej… Czemu nigdzie nie ma bilbordu zachęcającego do kupna dobrej książki czy płyty?

Rys. M.Lenc (mareklnec.pl)

Nawet w szkole nie mogę odciąd się od nudnych realiów życia – zamiast skupid się na odbiciu piłki, ogłupiały spoglądam na patrzącą wprost na mnie, wielką twarz jednego z pupilków lewicowych partii. Widoczna jest tylko polityka, sklepy i jedzenie,

‘’

Człowiek przez całe swoje życie pędzi za czymś, jest w nieustannym biegu: gdyby popatrzył za siebie, zobaczyłby tabun goniących go ludzi.”

jakby to było najważniejsze na Ziemi. Jednak, po długim gapieniu się na moje drugie śniadanie, uświadamiam sobie, że właśnie tak jest. Ludzie żyją coraz to lepszymi reklamami, nowymi promocjami ulubionej marki ciuchów czy nieszczęsną polityką, a media za to wszystko „zgarniają grubą kasę”. Wracając wieczorem ze szkoły, po raz kolejny patrzę na świat, przytłaczający mnie coraz bardziej swoją wszędobylską telewizją, władczym „fejsbukiem”, czy ludzi wiecznie spieszących się do ważnych spraw – którymi najczęściej są zjedzenie gorącego obiadku i wygodne usadowienie się przed wielką plazmą. Już mało kto czyta książki - są wypierane przez

szybszy i łatwiej przyswajalny Internet. Gdy dochodzę do domu, do głowy wpada mi pewne pytanie: czy podczas mojego życia powstanie książka, którą będzie można porównad do dzieł Sienkiewicza lub Mickiewicza? Czy za pięddziesiąt lat będę mógł opowiedzied mojemu wnuczkowi piękną historię, jak to mój kolega z ławki napisał ich lekturę szkolną? Jeśli ludzie nie zmienią swojego podejścia do świata, to będę mógł co najwyżej opisad, jak to bekający chłopak z telewizji stał się idolem nastolatek. Kładąc się do łóżka, zdaję sobie sprawę, że ludzie nieustannie do czegoś dążą: a to do kolejnej piątki w szkole, a to do kupna nowej, wypasionej bryki, a to do awansu na wicedyrektora… długo mógłbym wymieniad. Człowiek przez całe swoje życie pędzi za czymś, jest w nieustannym biegu: gdyby popatrzył za siebie, zobaczyłby tabun goniących go ludzi. Niestety, gra nie zawsze jest fair. Czasem znajdzie się ktoś, kto zamiast biec dzielnie o własnych siłach, pojedzie jednym z czterech samochodów rodziców. Z góry jest wiadome, kto wygra wyścig. Tuż przed snem uświadamiam sobie, że sam nie jestem inny – tak jak każdy, chcę byd w czymś najlepszy, chcę coś w swoim życiu osiągnąd. Jednak postanawiam, że chodby mi proponowano urząd prezydenta w drugiej klasie liceum, nie zgodzę się – nigdy nie dotrę na sam szczyt dzięki czyjejś pomocy, chociaż wiem, że raczej nie wyjdzie mi to na dobre. Tymczasem Krasicki może jedynie przewrócid się w grobie, czekając na lepsze jutro. Paweł Smaroo, kl. 2D

11


12

SZUBRAWIEC

Ekologiczna rozgrywka Moda na ekologiczny styl życia od jakiegoś czas atakuje nas z każdej strony. Mamy więc jeśd Eko żywnośd, jeździd eko samochodami , używad eko kosmetyków , a nawet budowad eko domy. Czy jednak nie jest to tylko marketingowy zabieg? Czy ekologiczne życie naprawdę nam służy?

świata czy nawet naszego kraju zmiany były by na pewno zauważalne.

Każdego dnia każdy z nas staje w swoim życiu przed wieloma wyborami, które mogą przyczynid się do poprawy naszego życia na Ziemi. Segregowanie śmieci, mądre zużycie wody czy noszenie siatek wielokrotnego użytku to tylko kilka z czynności , które możemy zrobid dla środowiska. Jest rzeczą wiadomą, że nikt w pojedynkę nie uratuje świata, a wpływ na środowisko rządów, przemysłu i międzynarodowych korporacji jest poza zasięgiem jednego człowieka. Jednak, gdyby każdy z nas codziennie wykonał kilka prostych czynności w skali

- korzystaj z konta bankowego przez Internet, dzięki temu chronisz drzewa z powodu braku papierowych wyciągów;

Chroo środowisko poprzez działania, które nie wymagają od Ciebie dużego wysiłku czy zaangażowania: - zamiast kąpieli bierz szybki prysznic;

- zamiast samochodu korzystaj od czasu do czasu z komunikacji miejskiej lub roweru; - używaj energooszczędnych żarówek; - kupuj alkaiczne baterie; - gotuj jedynie tyle wody ile Ci potrzeba, nie rób tego na zapas.

Warto jednak zauważyd także drugą stronę medalu. Wielu producentów chcąc po prostu zarobid na konsumencie pod przykrywka "eko produktu" sprzedaje nam tak naprawdę produkt mający z ekologią niewiele wspólnego. Kosmetyk z napisem "eko" często jest o wiele droższy niż ten posiadający ten sam skład lecz mniejszą reklamę .Konsument zostaje wciągnięty w marketingową pułapkę , która ma jedynie na celu zarobienie na naiwności i łatwowierności ludzi. O wiele lepszym pomysłem, niż wydawanie tysięcy na bezsensowne reklamy promujące produkty, było by wydanie ich na ekologiczną edukację dzieci i młodzieży, a także ludzi dorosłych. Czy nie lepiej ,aby każdy z nas zamiast kupowad drogie eko produkty , po prostu podczas mycia zębów zakręcił kran czy zgasił nie potrzebnie palącą sie żarówkę w przedpokoju? Jestem pewna ,że proste czynności wykonywane codziennie przez każdego z nas ,będą mied większy wpływ na środowisko niż kupowanie drogich kosmetyków przez kilka osób. Zamiast szukad cudownych sposobów na poprawę naszego środowiska zacznijmy od małych kroków, które w przyszłości mogą zaprocentowad. Andżelika Skowron, kl. 2D


SZUBRAWIEC

Nie każdy, kto spróbował narkotyku, staje się od razu uzależniony, chociaż i takie przypadki się zdarzają. Zazwyczaj jest to proces, który może trwad np. kilka tygodni lub kilkanaście miesięcy, a nawet dłużej. Niektórzy twierdzą, że w nałóg wpadają tylko ludzie z marginesu, desperaci, dzieci niekochane przez rodziców lub mające duże problemy z zaakceptowaniem siebie. To mit! Oczywiście, trudna sytuacja życiowa może ułatwid sięganie po narkotyki, ale nie zawsze tak bywa. Wielu narkomanów wywodzi się z normalnych rodzin, ma kochających rodziców i licznych przyjaciół. Ich jedynym nieszczęściem mogła byd ciekawośd, która pchnęła ich pewnego dnia do sprawdzenia, jak to jest ,,byd na haju”. Wcześniej czy później, osoby biorące przyzwyczają się do narkotyku tak bardzo, że bez jego codziennej dawki czują oni głód. Przymus brania jest coraz silniejszy, a dawki narkotyku muszą byd coraz większe, by przyzwyczajony do niego organizm zareagował tak, jak wcześniej.

Na początku większośd uzależnionych sądzi, że w każdej chwili może zerwad z nałogiem i że jest to tylko kwestia ich wyboru.

Czasami próbują rzeczywiście skooczyd z narkotykami, ale bardzo rzadko udaje się przezwyciężyd nałóg samodzielnie. Kiedy przekonują się, że nie maja kontroli nad braniem, usiłują tłumaczyd swoje kolejne wpadki wyjątkową sytuacją, przypadkowym zbiegiem okoliczności itd. Zanim jednak stwierdzą, że bez fachowej pomocy nie będą mogli sobie poradzid, często bywa za późno.

Kamila Kosik, kl. 2D

13


14

SZUBRAWIEC

„Za gruba”, by żyć normanie… Ciepłe miesiące zmuszają do zmiany grubych swetrów i kurtek na zwiewne sukienki w kwiaty i topy bez ramiączek, ale odsłanianie ciała, staje się niejednokrotnie jedynie koniecznością, dla zakompleksionych kobiet w każdym wieku, dla których z roku na rok, coraz trudniejszym wyzwaniem jest sprostad z odległym wzorcem wyglądu. Bajecznie szczupłe, zazwyczaj od stóp do głów wyretuszowane modelki, często nie są szablonowo piękne, ale zawsze o ciele wręcz niewiarygodnie chudym. Zerkają na nas z bilbordów, magazynów, reklam modowych, jakby chciały zaznaczyd, że to one są w obecnym kanonie piękna. Obecnie właśnie ich

ciało i chudy wygląd twarzy wręcz utożsamiane jest ze szczęściem, pewnością siebie, uzyskiwaniem sukcesów już nie tylko w sferze prywatnej, ale i zawodowej, a pogoni za tym "gwarantem" dobrego życia ulegają coraz młodsze dziewczyny, gotowe wyrzec się wielu kwestii, w imię przyjętego głównego celu: schudnąd- za wszelką cenę. O tym jak potrafi byd ona wysoką postanowiła mi opowiedzied Magda. Blondynka o pełnych, bardzo różowych ustach siedzi na przeciwko mnie. Znam ją już kilka lat. Pamiętam, gdy opowiedziała mi o stosowaniu pierwszej diety. Miała wtedy przeciętną budowę, ale nie potrzebowała odchudzania. Może zbyt długo patrzyła na te szepczące

modelki, może one wyszeptały jej za dużo, może nigdy nie czuła się ze sobą dobrze, albo wpadła w pułapkę zastawioną przez media lansujące tylko jeden typ sylwetki. "Madzia, jak to właściwie się zaczęło? Dlaczego?"-pytam, by móc przestad wymyślad kolejne "może". Dziewczyna patrzy na mnie chwilę myśląc nad odpowiedzią, widzę jak ciężkim jest dla niej ten temat. Całe szczęście odpowiada mi żartem: Wiesz, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Zaczęło się łagodnie. Pierwsza gimnazjum, nowa szkoła, wtedy wydawało mi się, że to jest mój "złoty wiek"- okres wchodzenia w życie nastolatka i chyba chciałam byd trochę bardziej idealna, mied powodzenie u płci przeciwnej i doskonale się bawid. Pomyślałam: "jakaś mała dietka- schudnę troszkę, by czud się lepiej ze sobą, by byd pewną siebie", więc zaczęłam po prostu jeśd trochę mniej, pid więcej wody, zrezygnowałam ze słodyczy, trochę dwiczyłam, pływałam i miało to swój skutek, który na początku bardzo mnie cieszył. Ma łagodne, spokojne oczy, piękne, chociaż pod nimi ciemne, niby dolinki. Mówi jak zwykle szybko, mam jednak wrażenie, że przeszłośd kłuje ją w gardło co jakiś czas. Opowiada jak to wszystko nabierało tępa z kolejną coraz ostrzejszą głodówką, a ja przestaję dziwid się, że dziś siedzi przede mną już tylko pół wesołej blondynki- to smutniejsze pół. A przecież była tak piękna i radosna. Teraz spokojna i trochę jakby wygasła, mówi, że pojęła - to wszystko przez brak akceptacji siebie, potrzebę zrozumienia i bezinteresownej miłości, której nieodczuwała. Chciała, by ktoś zwrócił na nią


SZUBRAWIEC uwagę, by ktoś się nią zaopiekował i kochał mimo wszystko. W efekcie zmieniła odchudzanie w swoistą maszynę do wzbudzania litości, do stawiania siebie w centrum zainteresowania i teraz już wie, że cała ta choroba wykluwa się i wzrastała na bazie nie akceptacji i potrzebie bezinteresownej miłości. Jako szkielet nie czujesz się jednak bardziej kochanym. Ale Magda nie widziała siebie taką- bardzo chudą, chorą. Zresztą ona przecież jadła. Jadła jednego orzecha dziennie, po to tylko, by samej sobie udowodnid, że nie ma problemu, bo przecież je. Kiedy zjadła za dużo, zamykała się więc w pokoju i dwiczyła, to było ważniejsze nie tylko od snu. To było ważniejsze niż cokolwiek. „Dwiczyłam- nie uczyłam się, nie spotykałam ze znajomymi, nie spałam, bo to wszystko było na później, kiedy już będę "normalna", kiedy już osiane swój cel, ciągle rosnący, ale wciąż cel. Straszna sprawa, kiedy patrzysz na świat z perspektywą, że jedyne na czym Ci zależy, że wszystko co twoim

zdaniem jest szczęściem i prowadzi

do spełnienia oddala się, a to, że oddala się ze względu na wciąż rosnącą poprzeczkę znikało z pola widzenia." Magda z coraz większym "apetytem" zrzucała kilogram za kilogramem. Kiedy dwiczenia nie pomagały spędzała długie godziny na łazienkowej podłodze prowokując wymioty. Dziś jednak wygląda to inaczej, słaba, pogubiona, opowiada o tym, że komentarze odnośnie coraz piękniejszej figury stawały się powodem do czucia się jak pod lupą oczekiwao i obserwacji potknięd i skoków. Nawet rodzice obwiniają ją za wszystko i obserwują zachowania. Magda poczuła jednak, ze jest to, tak bardzo upragniona miłośd rodzicielska. Mama ze względu na troskę o córkę postanowiła na jakiś czas całkowicie zrezygnowad z pracy. I to był dobry początek, dzięki któremu dziewczyna poczuła się akceptowana, chociaż w części. Następnie wizyty u psychologa, który tłumaczył łagodnym, według Madzi niezwykle basowym głosem, że to wszystko dzięki temu, że zgubiła gdzieś świadomośd całej swojej wyjątkowości, stawały się krokami do przodu. Ale były też w drugą stronę. Miesiączka, która nie powracała przez pół roku mimo wciąż zwiększanej liczbie kalorii w diecie zmusiła ją do wizyty u ginekologa: "Do gabinetu weszłam z mamą. Byłam bardzo przestraszona, nawet już nie pamiętam twarzy lekarza, za to doskonale zielony wzorek z mozaiki przyklejony do ściany w miejscu gdzie płytki stykały się z bielą ściany. Nie pamiętam też co mówił, ale po badaniu doskonale wiedział co mi jest. Zalecił tabletki

hormonalne. Moja mama nie potrafiła ze mną rozmawiad. Smutna. Na jej twarzy widziałam "dlaczego?". Cała ta cisza i strach najbliższej mi osoby miała ogromny wpływ na zmiany w zakresie moich priorytetów. Przyjmowałam tabletki od których tyłam. Musiałam zacząd jeśd, pomimo tego, że każdy kęs tak bardzo bolał mnie w "głowie", że aż odczuwałam go w żołądku i tylko powtarzałam sobie "dla mamy, dla taty, jeszcze trochę"- prawie jak w przedszkolu. Ale kęsy wciąż bolały. Metoda małych kroczków dawała ogromny skutek, ale to było straszne. Czułam dwie rozrywające mnie dusze, bo wciąż widziałam w tej znikającej chudości szczęście. Najgorsze jest jednak to, że tak będzie już zawsze. Codziennie czeka na mnie walka. Wstaję i wiem, że to kolejny dzieo wyborów, ale wszystko przede mną – czuję, że mogę co dzieo wygrywad!" Dziewczyna wypowiadając ostatnie zdanie uśmiecha się, tak serdecznie i jest pełna nadziei, że chodbym chciała nie mogłabym go nie odwzajemnid. Podziwiam ją, jest taka silna. Czytałam kiedyś o tej walce na całe życie. O tym, że gdy raz wpadniesz w pogoo za tym rodzajem idealności, trudno przestad szukad w odchudzaniu rozwiązania. Pozostaje mi trzymad mocno kciuki i wierzyd nie tylko w Madzię, ale we wszystkie dziewczyny, które zapragną zaznad tego pozornego szczęścia. Joanna Woźniak, kl. 2D Przez wieki kobiety starały i starają się nadal dosięgnąd obowiązującego kanonu piękna. Nie

15


16

SZUBRAWIEC Gra

Nie warta świeczki

raz będąc pod presją i chcąc byd w pełni zaakceptowane przez społeczeostwo, są w stanie zrobid wszystko, aby w jakimkolwiek stopniu zbliżyd się do współczesnego ideału kobiety. Czy warto za wszelką cenę zmieniad swoje ciało pod wpływem chwilowego trendu? Mamy XXI w., ideałem kobiecej

sylwetki jest ta, która prezentowana jest na wybiegach mody. Wysokie, chude, z porcelanową twarzą, pięknym makijażem i fryzurą kroczą dumnie w drogich sukniach. Ta, która nie jest na jej miejscu czuje ukłucie zazdrości patrząc na to wszystko z boku, zepchnięta na dalszy plan. To wszystko wygląda pięknie skąpane światłem reflektorów, ale jeśli by przyjrzed i wsłuchad się głębiej, słychad szelest wystających kości ocierających się o materiał. I nasuwa się myśl, skoro to wszystko jest tak piękne, dlaczego ten fakt tkwi w naszej głowie i przeszkadza niczym rzęsa pod powieką? Otóż bycie współczesnym kanonem piękna, wcale nie świadczy o życiu usłanym różami. Wiele z tych kobiet, musi przejśd katorżnicze diety i mordercze wysiłki, aby móc utrzymad figurę,

jaka w ich zawodzie jest wymagana. Niewiele z nich jest genetycznie obdarowane naturalną, szczupłą sylwetką, większośd musi nad nią ciężko pracowad. I tu stajemy przed faktem, kiedy kobiety nie będące z zawodu modelkami pragną mied taką sylwetkę jak one. Robią wszystko, aby im się to powiodło, nie zważając jak może się to odbid na ich zdrowiu. Przechodzą na drakooskie diety, co przypomina bardziej głodówkę. Bycie modelką zależy od tego czy ma się warunki, które są wymagane aby mied szansę w tym zawodzie. Odpowiedni wzrost i proporcje są niezbędne. Nie starajmy się usilnie do nich upodobnid. Czy to, że obecna moda opiera się na wychudzonych sylwetkach oznacza, ze każda kobieta na ulicy powinna tak wyglądad? Oczywiście, że nie! Powinnyśmy zaakceptowad własny wygląd, a co więcej byd z niego dumne! Kanony piękna zmieniały się na przestrzeni wieków niejednokrotnie i często mocno ze sobą kontrastowały. W baroku za najpiękniejsze uważano kobiety o pełnych, krągłych kształtach tzw. rubensowskich, można wręcz pokusid się o stwierdzenie, żenajpiękniejsze były kobiety puszyste. To płed piękna z krągłościami przedstawiana była na obrazach najwybitniejszych malarzy, bardzo często nago. Współczesna

kobieta o takich kształtach nawet na najbardziej katorżniczej diecie nie będzie w stanie osiągnąd teraźniejszego, rzekomego ideału w postaci rozmiaru ubrao z numerem 34-36. I to nie dlatego, że z góry jest stracona na niepowodzenie, tylko dlatego, że ma inną budowę ciała i taka jest równie piękna. Przejdźmy do ideału kobiety z lat 90tych. Marilyn Monroe, kobieta pożądana przez setki mężczyzn mogła pochlubid się kobiecym kształtem w rozmiarze 40. W późniejszych latach kolejną ikoną została Twiggy, znana modelka, o szczupłej wręcz chłopięcej sylwetce. Każda z nich była niewątpliwie piękną kobietą, która zasługiwała na takie miano. Pokazuje to jednak, jak zróżnicowane były ideały piękna i jak ich pozycja była niestabilna na przestrzeni dziejów. Każda z nas na pewno odnajdzie taki ideał, z którym może się utożsamiad i nie ważne kiedy on obowiązywał. Nie tradmy zdrowia ani fizycznego, ani psychicznego, aby zdobyd cel, który byd może wcale nie jest wart tego, aby do niego dążyd. Najważniejsze to dbad o siebie, dobrze się odżywiad i dwiczyd, ale nie dlatego, żeby zbliżyd się do sylwetki chudej modelki, tylko dla samej siebie. Jest to komfort czucia się dobrze we własnej skórze. Spójrzmy na siebie mniej krytycznym wzrokiem i dostrzeżmy, że każda z nas jest inna i tym samym piękna. Marlena Pobuta, kl. 2D


SZUBRAWIEC

„Zawszę dostaję gorzki koniec lizaka.” Biografia Marilyn Monroe

Norma Baker całe życie walczyła z wizerunkiem Marilyn Monroe. Chciała grad poważne postacie, jednak wciąż Hollywood obsadzało ją w rolach głupich blondynek. Kiedy w koocu dostała szansę na lepsze życie i lepsze role, zmarła w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach…

Na polecenie Bena Lyona, kierownika ds. obsady zmieniła nazwisko na bardziej "filmowe". Norma wybrała nazwisko panieoskie matki Monroe, zaś Lyon wybrał imię Marilyn Jak później wspominała "Tego samego dnia jakieś dzieciaki poprosiły mnie o autograf, a ja nie wiedziałam, jak się

Naprawdę nazywała się Norma Jeane Baker. Urodziła się 1 czerwca 1926 roku w Los Angeles. Dzieciostwo wspominała traumatycznie. Psychiczne problemy jej matki, Gladys uniemożliwiły jej opiekę nad córką, natomiast biologicznego ojca nigdy nie ustalano. Jako dziecko większośd czasu spędziła w domach opiekuoczych, sierociocach, bądź u krewnych. Norma Jane pokochała kino jeszcze jako dziecko, dzięki przyjaciółce matki, Grace McKee, która przez chwilę zajmowała się dzieckiem. – Gdyby nie Grace, nie byłoby Marilyn Monroe...– wspomina znajoma. Ikoną dla Normy stała się Jean Harlow, ówczesna gwiazda kina. W 1941r. uwagę dziewczyny przyciągnął przystojny chłopak, James Dougherty. Przyjmowała zaloty Jima z wdzięcznością. Ku zaskoczeniu wszystkich nastolatka rzuciła szkołę, by 19 czerwca 1942r. poślubid Jima. Gdy wyjechał na wojnę, Norma znalazła pracę w fabryce Radioplane Company, gdzie zajmowała się lakierowaniem kadłubów samolotów. Jesienią do fabryki przybyli filmowcy oraz fotografowie, którzy robili zdjęcia pracownicom. Wtedy uroda Normy została dostrzeżona. Zgłosiła się więc do agencji modelek Blue Book. Jej zdjęcia zamieszczano na okładkach czasopism, których w ciągu 2 lat, było już ponad 30. Zmieniła wygląd na bardziej kobiecy – przycięła i przefarbowała włosy blond. Dziewczynę bardziej obchodziła kariera, niż małżeostwo. Z Jamesem rozwiodła się 13 września 1946r.

pisze Marilyn i musiałam kogoś spytad". Jej pierwsze role były epizodami w filmach „Scudda-Hoo! Scudda-Hay!” oraz „Dangerous Years”. Filmy okazały się klapą, Przez co studio nie odnowiło z nią kontraktu. Do kooca roku

dziewczyna uczęszczała na lekcje w Laboratorium Aktorskim. Na planie kolejnego filmy „Ladies Of The Chours” zakochała się w Fredzie Kargerze. Pomagał jej w karierze, szkolił jej głos. W tym czasie w wyglądzie Marilyn zauważono zmiany. Chirurgicznie usunięto jej niewielki guzek na czubku nosa oraz umieszczono silikonową protezę w kształcie półksiężyca w szczęce. W głośnym filmie „Wszystko o Ewie” (14 nominacji do Oscara, zdobył 6 statuetek) zagrała dwie, lecz zasadnicze sceny. Mimo tego nie została zauważona przez krytyków. Na początku 1951r. będąc na planie "As Young As You Feel", poznała Elię Kazana - reżysera teatralnego oraz Arthura Millera dramatopisarza. Z pierwszym nawiązała kilkumiesięczny romans, w drugim naprawdę się zakochała. Miller wyjechał uciekając przed uczuciem do Marilyn, gdyż już miał wtedy żonę. Pod koniec 1951 roku dostała główną rolę w sensacyjnym dramacie „Don’t Bother To Knock”. Nastąpił przełom w karierze Monroe. Dziennik "Motion Picture Herald" obwołał ją "nową wielką gwiazdą, o którą zawsze pytają widzowie". Na początku 1952 roku 25-letnia Marilyn poznała Josepha DiMaggio, światowej sławy baseballistę. Między parą zaiskrzyło, a prasa rozpisywała się o romansie młodej aktorki i bohatera narodowego. Latem zagrała w dreszczowcu „Niagara” który utwierdził status Marilyn jako gwiazdę. Mimo sprzeciwu Joego, Marilyn wciąż chciała realizowad się jako aktorka. Dostała rolę w komedii „Mężczyźni wolą blondynki”, a następnie w „Jak poślubid milionera”. "Redbook" przyznał jej wtedy nagrodę dla "Najbardziej Kasowej Młodej Aktorki". 26 czerwca 1953r. Marilyn Monroe i Jane Russel napisały swoje nazwiska, odcisnęły dłonie i stopy na

17


18

SZUBRAWIEC dziedziocu Chinese Hollywood Boulevard.

Theatre

przy

Na początku lata Marilyn zagrała główną rolę w westernie „Rzeka bez powrotu”. Jak później wspominała: "Uważam, że zasługuję na coś lepszego niż dziesiątej kategorii western. ". 14 stycznia Marilyn wyszła za Joe DiMaggio. Okazało się, że ich małżeostwo nie było doskonałe. Baseballista wielokrotnie stosował przemoc wobec małżonki. Powodem złości Joego była podobno większa sława żony niż jego samego. Marilyn przyjęła rolę w komedii „Słomiany wdowiec”. 15 września nakręcono bardzo słynną scenę z podwiewającą sukienką Marilyn Monroe. DiMaggio wściekł się, gdy zobaczył wrzeszczące tłumy robiące zdjęcia jego żonie w białych majtkach. Po powrocie do hotelu ostro pokłócił się z Marilyn i pobił ją. Miała tego dośd. W rok po złożeniu pozwu, aktorka dostała rozwód. Marilyn żyła od dawna w ciągłym napięciu, co spowodowało, że stała się roztrzęsiona i nie mogła spad. Lekarz przepisał jej środki uspokajające, barbiturany. Zaczęły się jej problemy psychiczne. Zaczęła zwracad się do siebie w trzeciej osobie. Wiosną Marilyn spotkała Arthura Millera, którego poznała cztery lata wcześniej. Ich przyjaźo szybko przerodziła się w romans. Pod koniec roku zrealizowano dwa filmy: „Przystanek autobusowy” oraz „Książę i aktoreczka”. Marilyn zyskała znakomite recenzje. Artur Miller wywołał skandal ogłaszając publicznie, że Marilyn niedługo będzie panią Miller. Gwiazda była zszokowana wypowiedzią, ponieważ okazało się, że pisarz nigdy nie poprosił jej o rękę. Mimo tego, 29 czerwca wzięli ślub w tajemnicy przed

wszystkimi. Ich związek nie należał do najłatwiejszych. Sydney Skolsky, przyjaciel Monroe, powiedział później: "Miller patrzył na Marilyn wyłącznie jak na ideał i był wstrząśnięty, kiedy odkrył, że jego żona jest człowiekiem, osobą taką samą jak ty i ja i może nawet Miller". Pod koniec sierpnia okazało się, że aktorka jest w ciąży, ale niestety poroniła. W ciągu najbliższych lat poroniła jeszcze dwa razy. Marilyn straciła wiarę w siebie, czuła się bezwartościowa i niezdolna do rodzenia dzieci. Zaczęła coraz więcej pid, utyła też 9kg. Wtedy pojawiła się dla niej wielka szansa powrotu do Hollywood. Podjęła się roli Sugar w filmie „Pół żartem, pół serio”. Aktorka otrzymała za nią Złotego Globa. Zaczęły narastad problemy małżeoskie. Miller uzależniony od zarobków żony, znienawidził Hollywood oraz własnego małżeostwa. Napisał w tym czasie scenariusz do filmu „Skłóceni z życiem”, który tworzył z myślą o żonie. Pod koniec października aktorka dowiedziała się, że jest w ciąży, lecz 16 grudnia poroniła, była to jej ostatnia próba zostania matką. Popadła w depresję, jeszcze bardziej uzależniła się od leków i alkoholu. W lipcu ruszyły zdjęcia do filmu „Skłóceni z życiem”, którego realizacja dla aktorki była prawdziwym horrorem. Miller zaczynał pisad scenariusz 3 lata wcześniej, kiedy był przepełniony miłością do Marilyn. Jednak scenariusz ulegał zmianie przez chwiejnośd uczud Artura. Dopisywał do jej roli coraz gorsze cechy i zachowania. W koocu towarzyszący aktorce w filmie Clark Gable odmówił wielokrotnego powtarzania ujęd i uczenia się nowych dialogów. 24 stycznia 1961 roku przestała byd żoną Millera. Po rozwodzie, złym przyjęciu przez krytyków i widzów dwóch ostatnich filmów, oraz bez perspektyw na pracę, trafiła do szpitala psychiatrycznego, gdzie zamknięto ją w

celi dla furiatów. Zrozpaczona zadzwoniła do Joe DiMagiio, który nigdy nie stracił kontaktu z Marilyn. Zawsze mogła na niego liczyd, pomógł aktorce wyjśd ze szpitala. Pod koniec stycznia 1962 roku Marilyn zachęcona przez swojego terapeutę, Ralpha Greensona, kupiła dom przy 12305 Fifth Helena Drive. W owym czasie dużo mówiono o romansie o prezydenta USA, Johnna F. Kennediego z aktorką. Do dziś nie wiadomo, czy ten związek istniał naprawdę, ponieważ nie ma na to dowodów. Plotek prasie dostarczył występ Marilyn na legendarnej gali urodzinowej prezydenta, podczas którego zaśpiewała „Happy Birthday Mr. President”. Podczas rozdania Złotych Globów, otrzymała druga w swoim życiu statuetkę, tym razem dla "najbardziej lubianej gwiazdy filmowej na świecie". Jak się okazało, podczas przyjęcia Marilyn była pod wpływem silnych narkotyków. Pod koniec kwietnia 1962 roku rozpoczęto zdjęcia do filmu "Something's got to give". Lecz po kilku dniach zdjęciowych zwolniono ją. Wtedy zrealizowano ostatnie w życiu aktorki sesje zdjęciowe: dla "VOGUE" i "COSMOPOLITAN", Wyglądała wspaniale jak na swoje 36 lat. Coraz częściej spotykała się z Joe DiMaggio. Marilyn postanowiła ponownie wyjśd za niego. W dodatku przywrócono ją do pracy nad filmem. Jej przyjaciele zgodnie stwierdzili, że w ostatnich dwóch miesiącach życia Marilyn była większą optymistką niż w poprzednich dwóch latach. Zajęta była także przygotowaniami do ślubu oraz urządzaniem domu. W sobotę, 4 sierpnia między 19.00 a 19.15 zadzwonił syn Joe’a DiMaggio. Marilyn rozmawiając z nim była bardzo szczęśliwa i zadowolona. Drugi telefon był od Petera Lawforda o 19.40 lub 19.45, który przez


SZUBRAWIEC słuchawkę słyszał kobietę nieszczęśliwą, otępiałą, mamroczącą coś ochrypłym głosem. W koocu z wielkim trudem powiedziała: "Pożegnaj Pat, pożegnaj prezydenta i pożegnaj siebie, bo jesteś miłym facetem". Marilyn wyszeptała jeszcze "Zobaczę, zobaczę" i umilkła. Przerażony Lawford próbował potem dodzwonid się do aktorki, ale telefon był zajęty. Marilyn zmarła kilka godzin później,

1. 2. 3. 4. 5. 6.

Mała Marilyn z matką Lata szkolne Ślub z Jamesem Dougherty Zdjęcie zrobione Marilyn w fabryce „Ladies Od Chorus” Okładka Playboya

7.

5 sierpnia 1962 roku. Znalezioną ją nagą w łóżku z telefonem w ręce. Dopiero 27 sierpnia wydano orzeczenie dotyczące przyczyn śmierci aktorki, które brzmiało: "Ostre zatrucie barbituranami - przyjęcie zbyt dużej dawki leków". Marilyn pochowano 8 sierpnia. Na uroczystości były tylko najbliższe aktorce osoby. Podczas pogrzebu Joe

Zdjęcie z kijem do baseballa, dzięki któremu poznała Joe DiMaggio 8. „Mężczyźni wolą blondynki” 9. Ślub z DiMaggio 10. Odciski dłoni i stóp

pochylił się nad otwartą trumną i głośno płacząc pocałował Marilyn. "Kocham cię, najdroższa, kocham cię" - powiedział wkładając jej w dłonie bukiet różowych róż. Od tej pory na polecenie Joego co tydzieo przez 20 lat składano kwiaty pod kryptą aktorki. Dominika Baran

19. Ślub z Millerem 20. Przywitanie z Królową Elżbietą 21. „Skłóceni z życiem” 22. Słynne wykonanie ”Happy Birthday Mr. President” 23. Drugi Złoty Glob

14. Sesja dla Vouge 15. Sesja dla Cosmopolita n, ostatnia w jej życiu

19


20

SZUBRAWIEC

Moda Na Przełomie Dekad Lata 50. Najbardziej rozpoznawalne z tego okresu są piękne kobiety z sal balowych w sukniach, ołówkowych spódniczkach, bluzeczkach i sweterkach. Bardzo modne były sukienki koniecznie z paskiem podkreślającym talię, odsłoniętym dekoltem oraz bufiastymi rękawkami. Popularne również były pełne fantazji spódnice , noszone w istocie na wiele okazji, malowane w abstrakcyjne bądź kwiatowe wzory. Pod spódnice wkładano halki, które nadawały im objętości. Im bardziej uroczyste wyjście, tym szersza była halka. W połowie lat 50. Coco Chanel uwolniła kobiety od obowiązku trzymania torebki w rękach. Słynny model 2.55 to pikowana torebka na łaocuszku, popularna do dziś.

Wraz z pojawieniem się dyskotek weszła również dyskotekowa moda. Strój obowiązkowy na dyskotekę to krótka sukienka z dużym dekoltem lub

Lata 80. Lata 80-te są uważane za okres kiczu, w którym obowiązywał przede wszystkim kolor i połysk. Nieodzownym elementem były: legginsy i botki za kostkę, swetry w rozmiarze XXL i połyskujące paski. Lata 90

odkrytymi plecami, dopełnieniem mogły byd krótkie rękawiczki (koronkowe lub satynowe). Jako biżuterię noszono długie kolczyki i złote bransolety zdobione kamykami. Dopełnienie stroju dyskotekowego stanowiły czarne rajstopy (najczęściej koronkowe lub we wzory). Lata 70.

Lata 60. W tych latach po raz pierwszy pojawiła się mini spódniczka, która z czasem przyjęła kształt litery A. To właśnie w latach 60. panie coraz odważniej zaczęły nosid spodnie. Najpierw były to spódnicospodnie i różne fasony kombinezonów. Pod koniec lat 60. zaczęto nosid szerokie, bardzo długie spodnie.

nie traciła na popularności, jednak w sytuacjach formalnych panie coraz częściej wybierały długośd midi lub maxi.

Z jednej strony to okres, w którym królował styl disco, odblaskowe i nietuzinkowe połączenia kolorów, buty na platformach i poliester. W tym czasie widoczne były jednak również silne wpływy ‘flower power’ schyłku lat 60. –wciąż na topie utrzymywały się etniczne oraz hippie ubrania i dodatki. Przez pierwsze lata niezwykle popularne były farbowane, wielobarwne t-shirty oraz kultowe dżinsy dzwony, często bogato zdobione. Trend w modzie lat 60. -czyli przebojowa mini spódniczka-

Moda lat 90. była trochę zwariowana, trochę słodka, trochę kiczowata. Dziś wciąż o niej pamiętamy i chętnie ubieramy się w stylu tamtych lat - legginsy, sportowe bluzy i buty, skórzane kurtki, to tylko niektóre ciuchy uwielbiane w tamtej dekadzie i modne teraz . A co będzie modne tej jesieni ? W tym sezonie ekolodzy są bez szans. Futrzane może, a nawet byd powinno dosłownie wszystko- od butów aż po czapkę. Kolejnym hitem w nadchodzącym sezonie będą "kominy", swoimi kolorami przełamią modną szarośd, poza tym będą ciepłym, praktycznym i wygodnym dodatkiem. By chłodne miesiące nie były ponure w kolorystyce płaszczów oraz marynarek królowad będą kolory takie jak na przykład czerwieo. W tym sezonie najmodniejsze spódnice przyjmują różne kształty : dopasowane w stylu retro, rozkloszowane w wersji mini, a może nawiązujące do lat 70. Powróci też wzór kraty. Karolina Zaborniak, kl. 2D


SZUBRAWIEC

Rzeszów s?ucha rocka Czyli rockowa noc 2011

Puszki, kubki, śmiecie i parę zagubionych rzeczy - tyle można znaleźd dziś na rzeszowskich bulwarach w miejscu, gdzie 24 września tłumy ludzi przeżywały rockowe zamieszanie. Mowa tu o szóstej edycji przeglądu młodych kapel organizowanym przez szkołę muzyczną Triola. Jako gwiazda wieczoru zagrał Łódzki zespół rockowy COMA, który przyciągnął pod scenę bardzo dużą ilośd fanów. Jako bezpośredni support zagrał zespół Jesus Chrysler Suicide. Stawką w przeglądzie były dwie nagrody: nagroda jury oraz nagroda publiczności. Każdy zespół miał 20 minut na zaprezentowanie swoich umiejętności, ideą wydarzenia było to, aby każdy z zespołów zaprezentował jeden utwór Tadeusza Nalepy. Ale o tym za chwilę, cofnijmy sie w czasie i przeżyjmy to jeszcze raz. Wybija godzina 16:00: na scenę wkracza zespół z Sokołowa Małopolskiego pod nazwa K.O.D - jest to pierwszy z sześciu uczestników przeglądu. Następnie kolejno występują zespoły takie jak: Exit, Diabło Boruta, Revolution, Tug Boat oraz Kuki Pau. Kolejnośd

występujących kapel lasowano przed samym występem. Jury bacznie obserwuje wszystkich uczestników, a ogłoszenie wyników ma nastąpid o godzinie 20:00.

Ogromne zamieszanie za sceną, przewalający sie sprzęt, problemy techniczne; mimo tych nie sprzyjających czynników impreza przebiega bez opóźnieo. Po przeglądzie kapel o godzinie 18:00 na scenie ukazuje zeszłoroczny laureat nagrody publiczności, zespół wywodzący sie z szóstego liceum Biopsy. Po świetnym 40 minutowym show, kapela zostaje pożegnana gromkimi brawami, a za nich na scenie pojawia sie kolejny zwycięzca ubiegłorocznego konkursu, tym razem nagrody jury: zespół Back Off. Ich występ również zaliczamy do bardzo udanych, a to ze względu na duża frekwencję fanów na ich koncercie. Po zakooczeniu występów młodych kapel, czas na prawdziwe gwiazdy, emocje, światła, okrzyki oraz, co najważniejsze, werdykt jury. Kto w tym roku wygrał nagrodę jurorów ,a kto najbardziej spodobał się naszej rzeszowskiej publice? Zacznijmy od władców publiczności. Ludzie przyznają nagrodę zespołowi z Sokołowa Młp. o nazwie Kod ,który zdeklasow ał rywali różnicą stu głosów. Czas na kolejnego zwycięzcę. Najbardzie j do gustu przypadł jurorom zespół Kuki Pau,

składający się aż z ośmiu muzyków. Zespół gra muzykę bardzo wesołą co w szczególności spodobało sie panu Czesławowi Nalepie- bratu Tadeusza Nalepy. Kapela Kuki Pau otrzymuje w nagrodę 40 godzin w studio, natomiast zespół K.O.D 20 godzin nagraniowych. O 20:30 pojawia się zespół obchodzący swoje dwudziestolecie, a mianowicie Jesus Chrysler Suicide. Ich godzinny występ dał ostro "popalid' publice ,a w szczególności ochronie ,która co chwila wyciągała kogoś z tłumu przez barierki. Jezusi - bo tak są określani dali wspaniałe show, lecz był to dopiero wstęp do tego, co zaczęło się o godzinie 21 30. Wszscy wierni fani stoją już na swoich stanowiskach czekają na koncert zespołu Coma. Kiedy na scenie pojawiają się muzycy, tłum wpada w szał, wszyscy krzyczą, klaszczą, wymachują rękoma. Półtorej godziny poezji śpiewanej, bo tak można określid teksty prezentowane przez Comę, oraz dawka muzyki rockowej wystarczająco spełniła oczekiwania publiczności. Koncert był wyśmienity mimo ,iż kapela nie jest lubiana przez wszystkich. Pozdrowienia ze sceny od zespołu doczekał się prezydent miasta Rzeszowa Tadeusz Ferenc, dzięki któremu mogliśmy bawid się na rockowej nocy o pół godziny dłużej. Po koncercie grupa osób, której udało sie dostad pod namiot zespołu znajdujący sie za sceną, oczekiwała na autografy. Festiwal breakout days potwierdza fakt, że Rzeszów jest miastem otwartym na tego typu imprezy. Można uznad, że pamięd o Tadeuszu Nalepie została uczczona, a jedyne, co teraz możemy zrobid to czekad na siódmą edycję. Marcin Skała, kl.2D

21


22

SZUBRAWIEC

To p 5 Muzycznych nowości września

1.Jason Derülo - "Future History"

zespołów. Grupa zmierzyła tym razem ku poważniejszym i mroczniejszym brzmieniom, nie tracąc przy okazji swego energetycznego brzmienia.

3.U2 - "Achtung Baby (reedycja)"

Wayne zaczął prace nad albumem już trzy lata temu po fenomenalnym sukcesie "Tha Carter III", ale po drodze postanowił wydad dwie inne płyty, stąd też "czwórka" musiała trochę poczekad na swą premierę. Na płycie pojawia się wiele gwiazd hip-hopu m.in. Rick Ross, Swizz Beatz, Drake i Pitbull.

5.Alice "Welcome Nightmare"

Cooper 2

My

Gatunek: R&B, pop 26 wrzesnia w Polsce swoją premierę miała nowa płyta Jason'a Derülo - "Future History", którą promuje kawałek "Don't Wanna Go Home", napisaną wraz z Flo Ridą, Britney Spears i Ice Cube. Kompozycja dotarła na pierwsze miejsce brytyjskiej listy singli.

2.Blink-182 "Neighbourhoods"

Gatunek: Rock Kultowa płyta wydana 20 lat temu doczekała się swej niezwykłej, jubileuszowej reedycji. Nowe wydanie zawiera kilka nigdy wcześniej nie publikowanych utworów, zarejestrowanych podczas nagrywania "Achtung Baby".

4.Lil' Wayne Carter IV"

-

"Tha

Gatunek: pop-punk, rock W nagraniach albumu udział wzięła światowa gwiazda muzyki POP Ke$ha, która nazywa Alice'a pieszczotliwie 'tatusiem' oraz legendarny gitarzysta Steve Hunter. Muzycznie album jest niezwykle zróżnicowany, od disco po garażowy punk, poprzez popowe utwory do rockowych kawałków, w duchu Rolling Stonesów.

Gatunek: Pop- punk To już szósty studyjny album jednego z najpopularniejszych poppunkowych amerykaoskich

Gatunek: Rap

Inga Kuźniar, kl. 2D


SZUBRAWIEC Szacunek przeciwnikom za podjęcie”””

walki Sobota, dziesiątego września bieżącego roku to dzieo zjednoczenia Polaków podczas walki Adamka z Kliczką, którą niestety Polak przegrał. Od 2003 roku w kategorii ciężkiej niepodzielnie panują bracia Kliczkowie. Fani na stadionie oraz przed telewizorami widzieli już po szóstej rundzie, że Adamek nie ma szans w pojedynku z Ukraiocem - już w drugim starciu Witalij mocnym prawym ciosem ogłuszył naszego rodaka, którego uratowały jedynie liny. Chwilami Tomek szybkimi ciosami próbował zaskakiwad Kliczkę, jednak to właśnie przeciwnik Adamka w szóstej rundzie potężnym prawym sierpowym

powalił na ring Polaka. Od tego momentu „Doktor Żelazna Pięśd” mógł czud się prawie wygranym. W dziesiątym rozdaniu nasz przeciwnik okładał bezradnego Adamka, więc sędzia skooczył walkę przed czasem. Kliczko panował nad całym „zabiegiem” tych sportowych walk, przeważał w każdej rundzie, oprócz drugiej gdzie Adamek ciekawie zaatakował -jednak mistrz parę minut później sprowadził naszego rodaka z kosmosu na ziemię. Publicznośd wspierała Tomka wieloma okrzykami, jednak to Ukrainiec rozdawał karty. Mimo wszystko Adamek walczył całym sercem i ze wszystkich sił. Ogromna przewaga centymetrów, kilogramów i potężna siła sąsiada ze wschodu była za duża dla Polaka. Pas WBC niezmiennie należy do Kliczki, który w wywiadzie bardzo chwalił Polaka: ”Szacunek przeciwnikom za podjęcie walki, Szacunek dla Tomka za wyjście na ring”. Michał Horbaczek, kl. 2D

23


24

SZUBRAWIEC

„Od dawna lubiłam oglądać filmy z

Brucem Lee” Rozmowa z Izabelą Pałka uczennicą Szkoły Sztuk Walki i Samoobrony Bushi. Dziennikarz: Witam. Bardzo dziękuję, że zgodziłaś się na krótką rozmowę, by opowiedzied nam o swojej pasji i zainteresowaniu. Iza: To dla mnie czysta przyjemnośd mówid o tym, co mnie pasjonuje i sprawia mi wielką radośd. D: Od jak dawna trenujesz? I: Zaczęłam trenowad już w V klasie szkoły podstawowej- był to wrzesieo 2006r. D: Jakie są twoje największe osiągnięcia , z których jesteś najbardziej dumna? I: Moimi największymi osiągnięciami, z których jestem zadowolona, to zajęcie pierwszego miejsca w Otwartych Mistrzostwach Świata w Łodygowicach 13.11.2010r. w walkach semi-contact. Zwycięstwo zawdzięczam głównie mojemu trenerowi Rafałowi Matule. D: Do jakich zawodów przygotowujesz się obecnie? I: Kolejne zawody odbędą się już niedługo, dlatego też dużo pracujemy, często zdarza mi się trenowad nawet 9 razy w tygodniu po około 2 godziny. Drugiego października tego roku wezmę udział w Międzynarodowych Mistrzostwach Polski Kong SaO. D: Oprócz trenowania, startowania w zawodach, sama jesteś sędzią?

I: Tak to prawda, od około roku czasu jestem sędzią kategorii „D” Federacji IBF. D: Co zachęcił o cię do podjęcia trenowania sztuk walki? I: Już od dawna bardzo lubiłam oglądad filmy z Brucem Lee, które bardzo mnie zainspirowały. Ponadto mój wujek widział we mnie światełko nadziei, że dam radę. To on jest moim największym kibicem poza znajomymi i bliskimi. Zawsze mogę na nich liczyd. D: Kto jest twoim wzorcem, autorytetem? I: Jest wielu ludzi związanych z tą dziedziną sportu, których szanuję i cenię, nie mniej jednak moim osobistym autorytetem jest Andżelika Bigos i jej ojciec. D: Twoje plany są bardzo ambitne, a co z życiem osobistym, gdzie czas na leniuchowanie?

I: -Przyznaję, że nie jest łatwo, na pewno nie mam zbyt wiele czasu na to, by odpoczywad. Sztuki walki to nie tylko sport, z czasem staje się sposobem na życie, człowiek pokornieje, jest bardziej zdyscyplinowany i uporządkowany. D: Dziękuję bardzo za rozmowę. I: Ja również dziękuję za wywiad. Dominika Pałka, kl. 2D


Nasi „brązowi” W dniach 10-28 września 2011 roku organizowane były Mistrzostwa Europy w Piłce Siatkowej mężczyzn. Organizatorami imprezy była Austra oraz Czechy. Nasza reprezentacja pojechała na nie z tytułem Mistrzów Europy z 2009 roku, w którym to wywalczyli złoty medal. Białoczerwoni na pierwszym etapie rozgrywek znaleźli się w grupie D razem ze Słowacją, Niemcami oraz Bułgarią. W pozostałych grupach odbyło się bez większych niespodzianek, gdyż przeważnie spotkania wygrywali faworyci. W półfinale Polacy spotkali się z Włochami, którym nie podołali i tym samym oddali im miejsce w ścisłym finale. O ile w meczu z reprezenatcją Włoch, Polacy wypadli nie tak dobrze, jak byśmy się tego spodziewali, tak sytuacja diametralnie zmieniła się w walce o brąz z Rosjanami. Nasi przeciwnicy,

którzy ku ogólnemu zaskoczeniu przegrali z reprezentacją Serbii, byli typowani jako faworyci tego spotkania. Ku uciesze fanów nasi nie poddali się tak łatwo i pokazali na co naprawdę ich stad. Chod mecz nie należał do łatwych, to brawurowa gra biało-czerwonych przyniosła im brązowy medal. Był to wielki sukces, ponieważ w składzie reprezentacji naszego kraju Andrea Anastasi, który zmienił na stanowisku trenera Daniela Castellaniego, nie uwzględnił "starych wyjadaczy". Było to więc sprawdzenie dla nieco odmienionego i młodszego składu, który sprawdził się na tych Mistrzostwach. Z dumą i wielką przyjemnością można dodad, że znalazło się w nim aż czterech graczy z Asseco Resovii (Piotr Nowakowski, Krzysztof Ignaczak, Grzegorz Kosok oraz Mateusz Mika). Włosi zmierzyli się w finale z reprezentacją Serbii, która wywalczyła złoto. Warto dodad, iż jeszcze w tym roku rozpocznie się walka o Puchar Świata w siatkówce, gdzie systemem "każdy z każdym" zmierzy się

SZUBRAWIEC 12 reprezentacji z całego świata. Polacy zdobyli tzw. "dziką kartę" i tym samym mają zagwarantowany start w rozgrywkach. Ze starego kontynentu o puchar starad się także będą Włosi i Serbowie, niejasna jest z kolei przyszłośd Rosjan, chod wydają się oni jednak pewniakami do drugiej dzikiej karty. Puchar Świata w Japonii będzie pierwszą okazją zakwalifikowania się na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Londynie. Awans wywalczą trzy najmocniejsze zespoły, a wśród głównych faworytów wymieniani są tradycyjnie Brazylijczycy, Amerykanie, Kubaoczycy oraz ewentualnie Rosjanie. Wielką niewiadomą jest w tej chwili skład, w jakim wystąpią w Japonii Polacy. Do tej pory mówiło się, że nieobecni zawodnicy prawdopodobnie powrócą, jednak po dobrym wyniku na ME, decyzja Anastasiego stała się bardzo ciężka. Serdecznie gratulujemy chłopakom sukcesu, lecz nie możemy pozostad obojętni w stosunku do kobiecej reprezentacji w piłce siatkowej. Nasze rodaczki również ubiegały się o jak najlepszy wynik na Mistrzostwach Europy, które rozgrywały się w Serbii i we Włoszech w dniach 23 września do 2 października 2011roku. Polki, które wyszły pierwsze z grupy wygrywając z Izraelem, Rumunią oraz Czechami zmagały się z innymi reprezentacjami o wejście do półfinału. Niestety w dwierdfinałach nie podołały Serbkom i musiały powrócid do kraju bez medalu. Nie zapominajmy jednak, iż panie w 2009roku zdobyły złoty medal, więc pozostaje nam tylko życzyd powtórki w przyszłych Mistrzostwach. Marlena Pobuta, kl.2D

25


26

SZUBRAWIEC

NieTyPowE SpoRtY

Na świecie są różne sporty jedne mniej znane, inne bardziej. Niektóre są bardzo oryginalne i niezwykłe, a zarazem niebezpieczne; inne zadziwiają pomysłowością twórcy. Oto niektóre z nich:

Chesse Rolling Z angielskiego ,,toczenie sera”niezwykle błahy, ale także niebezpieczny sport. Aby urządzid zawody w chesse rolling potrzebny tam jest okrągły ser, uczestnicy i dosyd spora górka. Zadaniem zawodnika jest dogonienie staczającego się sera - ten kto go złapie pierwszy wygrywa. Zawodnicy goniąc ser osiągają niezwykłe prędkości (nawet do 100 km/h) , co równoważy się z częstymi kontuzjami (złamaniami, zwichnięciami czy

okaleczeniami). Zawody w chesse rolling składają się z kilku wyścigów. Za wygranie jednego z nich otrzymuje się skromne nagrody: ser lub niewielkie kwoty pieniężne. Sport ten staje się coraz bardziej popularny, szczególnie w Anglii.

Hokej wodny Sport ten powstał w 1954 r. w Anglii. Obecnie jest uprawiany w różnych częściach świata. Organizowane są nawet MŚ w tej dyscyplinie. Mecz hokeja wodnego jest rozgrywany w standardowym basenie pływackim i biorą w nim udział dwie drużyny po 6 osób każda. Jest to sport bezkontaktowy, a krążek dotykany jest tylko kijem. Mecz trwa dwie połowy po 15 min z ewentualną dogrywką 2x5 minut; sędziuje go 5 sędziów: sędzia główny

z boku basenu, 2 sędziów wodnych, którzy są w wodzie wraz z zawodnikami, sędzia czasowy i sędzia punktowy. Aby zaopatrzyd się w profesjonalny sprzęt do tego sportu, trzeba wydad od ok. 5000 – 9000 zł. Na wyposażenie składają się: płetwy, maski, fajki do nurkowania swobodnego, ochraniacz na twarz, kij o długości do 35 cm, grube rękawice i czepek.

Piłka rowerowa Niezwykle trudny sport, wymagający niezwykłej techniki, opanowania i niesamowitej precyzji podczas jazdy na rowerze. Powstawał u schyłku XIX w. i jego popularnośd ciągle wzrasta, szczególnie u naszych zachodnich sąsiad ów. Piłka rowerowa doczekała się swoich oficjalnych Mistrzostw Świata. W ostatniej tego typu imprezie brało udział 21 reprezentacji. Jeśli chodzi o zasady, mecz rozgrywany jest na specjalnych rowerach posiadających 26 calowe koła. Drużyny składają się z dwóch osób: bramkarza i zawodnika polowego. Mecz rozgrywany jest na małym boisku 11x14 m i składa się z dwóch 7 minutowych połowów. Rozgrywka toczy się podobnie jak na meczu piłki halowej. Zawodnicy polowi nie mogą używad ani nóg ani rąk, natomiast bramkarze mogą łapad piłkę w ręce lecz nie mogą jej wybijad. Zakazane są faule czyli kontakty z zawodnikami drużyny przeciwnej. Grzegorz Łach, kl.2D


FaceBÓG Nie ulega wątpliwości, że Facebook przeżywa w chwili obecnej swój rozkwit nie tylko na świecie, ale również w Polsce. Rozwój serwisu i wzrost jego popularności powoduje, że coraz częściej słyszymy o możliwości uzależnienia się od portalu.

niezidentyfikowanych hakerów. Do ich największego osiągnięcia można zaliczyd zawieszenie działania PlayStation Network (darmowej usługi sieciowej, dostępnej dla użytkowników konsoli PlayStation). Zagrożenie z ich strony wydaje się byd jak najbardziej realne.

Problem ten dotyczy przede wszystkim młodych ludzi, którzy spędzają na Facebooku kilka godzin dziennie. Presja zalogowania się i sprawdzenia informacji dotyczących znajomych, obejrzenia najnowszych zdjęd znajomych oraz porównania wyników gier, czy testów jest tak silna, że zapominają oni o innych aspektach życia. Jak długo jeszcze życie młodych ludzi będzie kręciło się wokół tego portalu społecznościowego?

Atak ma nastąpid w obronie. Chodzi o nasze dane, które Facebook rzekomo sprzedaje agencjom rządowym. W sieci pojawiły się filmiki, w których „Anonimowi” informują o swoich planach związanych z Facebookiem. Oto tłumaczenie tekstu oryginalnej, hiszpaoskiej wiadomości:

Prawdopodobnie już 5 listopada tego roku Facebook zostanie zniszczony. Zadania podejmie się najsilniejsza na świecie grupa hacker’ów, którzy nazywają siebie „Anonymous” co w tłumaczeniu oznacza: „Anonimowi”. Działania przypisywane tej grupie są podejmowane przez

„Uwaga obywatele świata. Jesteśmy Anonymous. Chcemy zwrócid waszą uwagę, mając nadzieję, że usłyszycie ostrzeżenia, jak następują: Twoje medium komunikacji, tak bardzo przez was wszystkich uwielbiane, zostanie

zniszczone. Facebook prowadzi sprzedaż informacji agencjom rządowym i udziela dostępu do zabezpieczonych danych, tak, aby

SZUBRAWIEC można było szpiegowad ludzi z całego świata. Wszystko, co robisz na Facebooku pozostaje w Facebooku, niezależnie od ustawieo „prywatności”. I usunięcie twojego konta jest niemożliwe, nawet jeśli „usuniesz” konto, wszystkie twoje dane osobowe i informacje na twój temat pozostają w Facebooku i mogą byd odzyskane w dowolnym czasie. Facebook wie o tobie więcej niż twoja własna rodzina. Nie możesz się ukryd przed rzeczywistością, w której wy, ludzie z Internetu, żyją. Pewnego dnia spojrzysz wstecz i uświadomisz sobie, że to, co zrobiliśmy, było właściwe. Przemyśl to, a my się w tym czasie przygotujemy. Przejdziemy do historii, 5 listopada 2011 roku. Jesteśmy Anonymous. Jesteśmy Legionem. Nie przebaczamy. Nie zapominamy. Oczekujcie nas.” Słowa grupy hacker’ów obudziły strach w osobach nadużywających Facebooka. Mimo tego, iż całe zajście będzie nielegalne to wielu internautów opowiada się za „Anonimowymi”. Prawdą jest, że uwielbiany przez wszystkich portal wielokrotnie był krytykowany za podejście do prywatności. Jednakże czy jest to wystarczający argument? Zdania są podzielone. Możemy byd jednak pewni, że „Anymous” spróbują spełnid swoją misję. Pytaniem pozostaje to jak usunięcie Facebooka wpłynie na uzależnionych od niego ludzi? Czy będzie dla nich wybawieniem, czy może koocem świata. Monika Pikor, kl.2D

27


28

SZUBRAWIEC

Fotoporadnik Wakacje to dobry czas, aby rozwijad swoje zainteresowania. Przez ten okres pełno było ogłoszeo rozmaitych warsztatów, czy tez ciekawych zajęd, kursów. Wszystko wedle naszych oczekiwao. Ja postawiłam na „kurs fotografii kreatywnej z Karolem Paciorkiem”. Super sprawa! Kawał drogi (kurs odbywał się w centrum Krakowa), ale wspomnienie i zdobyta wiedza – bezcenne. Polecam każdemu, kto lubi w wolnym czasie popstrykad trochę zdjęd. Zamieszczam kilka dobrych, sprawdzonych wskazówek odnośnie robienia zdjęd.

PORTETY: unikaj standardowych kadrów (zdjęd, na których model stoi jak patyk i jest na środku) stosuj ciemny kadr twarzy, obcinający jej elementy ujmij sylwetkę, która wyraża jakiś stan emocjonalny; doda to dynamikę fotografii przydatne techniki to : high key, low key, freelancing FOTOGRAFIA DZIECI dzieci wyglądają naturalnie, jeśli aparat znajduje się na ich wysokości unikaj lampy błyskowej (dzieciaki nie lubią fleszu) wprowa dź element zabawy podczas takiej sesji, to dobry sposób na uzyskanie niebanalnych kadrów przyda się tryb MAKRO emocje dzieci podkreślają zdjęcia w bieli i czerni

FOTOGRAFIA NOCNA jeśli fotografujesz ruchliwą ulicę i chcesz aby samochody rozmyły się w smugi światła stosuj długi czas naświetlania zdjęcia bliskiego obiektu rób zlampą, odległe obiekty staraj się fotografowad bez użycia lampy- tu przyda się dobry statyw FOTOGRAFIA ULICZNA jeśli zauważysz wymierzony w siebie obiektyw, uśmiechnij się, bądź naturalny działaj wg zasady: teraz albo nigdy W kolejnym numerze „Szubrawca” zamieszczane będą dalsze wskazówki dotyczące sztuki fotografii. Pstrykajcie zdjęcia, pochwalcie się swoimi fotami i przysyłajcie je do nas na adres szubrawiec.redakcja@gmail.com! Anna Konkol, kl.2D


SZUBRAWIEC

Uśmiechnij się – będziesz zdrowszy!

‘’

Jedyni, którzy powinni rzeczywiście grzeszyć, to ludzie, którzy grzeszą uśmiechem.” Ogden Nash

Uśmiech towarzyszy nam od pierwszych dni naszego życia. Zaczynamy się śmiad w wieku około 12 tygodni. Uśmiech oszczędza nam wysiłku - wymaga udziału jedynie 17 mięśni. Natomiast zmarszczenie brwi to praca aż 43 mięśni. Kiedy się śmiejemy wypuszczamy krótkie serie powietrza o prędkości 113 kilometrów na godzinę. Przeciętna osoba śmieje się 15 razy dziennie. Nie bez powodu w szpitalach, zwłaszcza na oddziałach dziecięcych funkcjonują „oddziały klownów”. Bowiem kiedy się śmiejemy w mózgu i innych częściach ciała zachodzą różne reakcje chemiczne, które

powodują wydzielanie naturalnych substancji uspokajających i uśmierzających ból. Inne substancje chemiczne pomagają w trawieniu, a jeszcze inne usprawniają przepływ krwi. Śmiech przywraca również równowagę i spokój oraz zmniejsza produkcję kortyzolu, który osłabia nasz układ

Twarz uśmiechniętą pokazuj ludziom, ból zaś zachowaj w ukryciu... Bo bólu twego nikt nie zrozumie, a uśmiech pomoże Ci w życiu.”

‘’

Anonim

którym zawdzięczamy niewielkie odczucie euforii. Śmiech jest tak relaksujący, że niektórzy psychiatrzy wykorzystują go do leczenia napięd, a nawet depresji.

odpornościowy. Badania wykazują, że gdy się śmiejemy wzrasta tempo metabolizmu, nasze mięśnie są masowane i stymulowane. Dobry humor sprawia, że jesteśmy bardziej kreatywni. Podczas aktu uśmiechu uwalniane są związki chemiczne, zwane endorfinami,

Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu.”

‘’

Wniosek nasuwa się sam: jeśli chcemy cieszyd się dobrym zdrowiem powinniśmy się jak najczęściej śmiad. Katarzyna Mazan, kl.2D

29


Szubrawiec