Issuu on Google+

58 Warto wiedzieć

Podstawy żywienia psów i kotów 2 część

Wydaje się, że podstawowe informacje dotyczące historii udomowienia psów i kotów oraz różnic fizjologicznych i anatomicznych powinny być podawane w jednolitej wersji. Tymczasem w przypadku wielu karm różnej jakości producenci przekazują tylko część informacji odwołujących się do najważniejszych elementów żywienia zwierząt domowych Sybilla Berwid-Wójtowicz,

P

doktor nauk weterynaryjnych

sy i koty to zwierzęta, których byt przez ostatnie 5-15 tys. lat związany był z człowiekiem. Udomowienie psa i kota zostało zainicjowane poprzez wiele lat wzajemnego krzyżowania się ścieżek ludzi i zwierząt, a także z racji kontroli doboru naturalnego (pracy hodowlanej). Wielopokoleniowy proces udomowienia wpłynął na zmiany podstawowych sfer życia zwierzęcia, jego wyglądu, wzorców zachowań i przystosowania do pobierania podawanego przez człowieka pokarmu. Nawet zwierzęta wtórnie zdziczałe, które wracają na łono natury, muszą się uczyć pewnych zachowań od nowa i nie przystosowują się z dnia na dzień do naturalnych warunków. Te wszystkie aspekty, łącznie z faktem, że stworzyliśmy psom i kotom nowe warunki bytowania obok nas i jesteśmy za nie odpowiedzialni, określają podstawowe obowiązki ciążące na właścicielu zwierzęcia. Wiążą się one z zachowaniem jego dobrostanu, na który składa się wiele czynników. Wśród nich można wyróżnić: dbałość o zdrowie i schronienie, stworzenie możliwości do wyrażania normalnych zachowań, zapewnienie poczucia bezpieczeństwa oraz dostęp do świeżej wody oraz odpowiedniej diety. Te wszystkie obowiązki musi spełnić właściciel zwierzęcia, ponieważ ono nie jest w stanie ich sobie zapewnić. Przystosowanie do życia obok człowieka, wydłużyło także znacznie

Rynek Zoologiczny | lipiec 2011

życie zwierząt, ocenia się, że średnio dwu-trzykrotnie w stosunku do warunków naturalnych. Dlatego, starając się sprostać podstawowym wymaganiom naszego psa czy kota, musimy pamiętać o tym, jakie są potrzeby zwierzęcia i jakie jest jego pochodzenie, ponieważ przekłada się to na sposób pobierania pokarmu i rodzaj diety. Wykorzystanie odkryć naukowych i innowacji technologicznych pozwoli nam zoptymalizować warunki życia naszego przyjaciela, dzięki czemu będzie żył długo i zdrowo.

Kot – bezwzględny mięsożerca Kot jest określany jako bezwzględny mięsożerca. Wynika to zarówno z fizjologicznego, jak i behawioralnego przystosowania. Spełnienie wszystkich potrzeb kota prowadzi do zapewnienia mu dobrostanu. Składa się na niego nie tylko odpowiednie jedzenie, ale i sposób jego podania oraz właściwa częstotliwość karmienia. W wyniku daleko idących uproszczeń wiele osób uważa, że karmiąc kota tylko mięsem, podaje się mu jedzenie „naturalne”, czyli najlepsze. A przecież najbardziej głodny kot czy nawet stado kotów (a jest to samotnie polujący drapieżnik) nie upolowałoby krowy… Oprócz tego drobne gryzonie czy małe ptaki, które stanowią ponad 80 proc. diety dzikiego kota, nie składają się z samych mięśni, co więcej, wypełnione są trawionymi ziarnami. Tak więc dieta kota na pozór jednolita (np. składająca się głównie z myszy), była w rzeczywistości zróżnicowana. Przystosowanie do przeżycia w trudnych warunkach spowodowało, że koty są neofilami (lubią nowości), podczas gdy ich właściciele z różnych powodów (głównie z wygody i kierowani własnymi upodobaniami), deklarują, że ich zwierzęta jedzą wyłącznie jeden rodzaj pokarmu o danym smaku.

Bezkompromisowy drapieżnik

Od wieków rola strażnika ludzkich zbiorów towarzyszyła kotu. I choć zwierzęta te są przystosowane do diety nie tylko mięsnej, są zależne od pewnych składników odżywczych obecnych wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego.


Warto wiedzieć 59 To wyklucza możliwość podawania w „naturalny” sposób kotom diety wegańskiej czy wegetariańskiej, albowiem tylko poprzez syntezę chemiczną można uzyskać zamienniki. Przystosowanie do drapieżnictwa jest związane nie tylko ze specyficzną budową anatomiczną: zęby, inna budowa żołądka niż u roślinożerców czy dużo krótszy przewód pokarmowy, ale także z pewnymi właściwościami fizjologicznymi: niska aktywność enzymów trawiących węglowodany oraz brak możliwości syntezy niektórych składników odżywczych obecnych wyłącznie w mięsie (i to nie w każdym). Kot jest uzależniony od dużej ilości białka, które traktuje jako ważne źródło energii, oraz unikalnych składników odżywczych: aminokwasów argininy, tauryny (która jest bardzo wrażliwa na obróbkę termiczną). Koty nie potrafią przetworzyć z prekursorów niektórych substancji do form aktywnych, np. beta-karotenu (dieta musi więc zawierać witaminę A), nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT długołańcuchowe muszą być obecne z tłuszczów zwierzęcych jak np. tłuszcz z kurcząt oraz ryb). Także witamina D czy niektóre z witamin B, takie jak niacyna, muszą być uzupełniane w kociej diecie. Z kolei karmienie samym mięsem, zawierającym wiele z niezbędnych składników koniecznych do prawidłowego rozwoju kota, grozi niedoborami innych ważnych komponentów (jak np. wapń i witamina D), prowadząc z czasem do poważnych zaburzeń zdrowotnych. Stąd koci pokarm musi być nie tylko odpowiednio wzbogacony i zbilansowany, ale i różnorodny z jednoznaczną przewagą składników pochodzenia zwierzęcego (najlepiej „bogaty w …”, co gwarantuje zgodnie z ustawą minimalną zawartość przynajmniej 20 proc. danego składnika w karmie, np. bogaty w indyka).

Jak zapolować na miskę…

Od ponad 30 lat prowadzone są badania nad zachowaniami pokarmowymi kotów. Analizują one wpływ podawania gotowego pokarmu na stres zwierzęcia. Obecnie nastąpiła weryfikacja pewnych poglądów, których popularność doprowadziła do epidemii otyłości u kotów. Kot nie musi, a nawet nie powinien mieć stałego dostępu do miski! Jako zwierzę, które przesypia prawie 85 proc. doby, czas poświęcany na polowanie wykorzystywał w sposób dynamiczny i intensywny. W przeciętnym domu jedyną kocią aktywnością jest spacer pomiędzy miską, kuwetą a kanapą, co powoduje szybkie przybieranie na wadze. W połączeniu z popularną techniką

i turla. Podstawą sukcesu interaktywnego karmienia jest to, aby standardowa miska była absolutnie pusta.

Suche, mokre, woda

podawania kotom pokarmu „do woli”, niestety szybko prowadzi to do nadwagi. A przecież myszy nie czekały na kota, aż łaskawie podejdzie i je złapie… Myszy to wymagająca zdobycz. Są niskokaloryczne (około 30 kcal) i do tego trzeba się za nimi nabiegać. Wszystko to powodowało, że kot musiał zjeść w ciągu doby przeciętnie 10-20 mniejszych posiłków (w warunkach naturalnych). Teoretycznie, kot żywiony czterokrotnym koncentratem, jakim jest sucha karma, powinien zjeść tylko tyle, ile potrzebuje. Większość kotów, niestety, je za dużo, a potem choruje. Dlatego zamiast serwować ulubieńcowi do miski jedzenie bez ograniczeń, powinno się podawać pokarm w sposób, który pomoże kotu wyrażać naturalne zachowania i utrzyma optymalną sylwetkę. Porcję pokarmu warto podzielić na cztery lub więcej posiłków. Rano i wieczorem (gdy koty miały najbardziej łowną porę) należy podawać po ¼ porcji do miski. Natomiast w ciągu dnia, gdy w domu nikogo nie ma, a kot się nudzi (i jak ma pełną miskę, to „zajada” tę nudę), dobrze jest zostawić mu kolejną część porcji suchej karmy w… interaktywnej zabawce o kształcie walca lub kuli z otworami, przez które karma stopniowo wypada, gdy kot zabawką potrząsa

Kot jest określany jako bezwzględny mięsożerca, a na spełnienie wszystkich jego potrzeb składa się nie tylko odpowiednie jedzenie, ale i sposób jego podania oraz właściwa częstotliwość karmienia

Wielu właścicieli preferuje karmienie mokrymi pokarmami pakowanymi w różnego rodzaju puszki, szalki, saszetki. Często też obserwują niskie lub wręcz żadne spożycie wody przez kota. Wiąże się to z tym, że pobiera on wodę w pokarmie (wilgotny zawiera jej ponad 70 proc.). Przeciętny kot o prawidłowej masie ciała może zjeść dziennie około jednego kubka wilgotnej karmy lub ¾ filiżanki karmy suchej. Jeśli łączymy te dwa typy produktów, należy kalkulować w proporcjach, ile której karmy powinien dostać. Z kolei sama zawartość różnych dodatkowych składników pokarmowych będzie powodować inne widoczne zmiany, np. mniej intensywne zapachy z kuwety. Różnicę można zaobserwować, gdy kot zjada min. ¾ dziennej dawki suchej karmy typu „Housecat”, bogatej w wysokowartościowe źródła włókna pokarmowego (z cykorii, celulozy oraz pełnych ziaren). Wspomaga ono rozwój optymalnej flory jelitowej, która przy spożywaniu samego mięsa czy pokarmu wilgotnego jest dominowana przez bakterie gnilne. Dodatkowo, sucha karma, w naturalny sposób zachęca zwierzę do picia wody, co jest ważne ze względu na procesy zachodzące w organizmie kota. Podstawowym elementem podczas wyboru karmy, podkreślanym przez wszystkie organizacje ustalające normy karm komercyjnych (AAFCO, FEDIAF), jest rozdzielenie zwierząt na różnych etapach rozwoju. Różnice pomiędzy zapotrzebowaniem energetycznym kociaka i kota dojrzałego, nawet o tej samej masie ciała, mogą sięgać 60 proc. Dlatego ważne jest dopasowanie karmy najpierw do wieku zwierzęcia (kociak, dorosły, dojrzały 7+), a potem do różnic wynikających ze specjalnych potrzeb metabolicznych (wrażliwy, nadwaga/otyłość, sterylizacja). Karmy komercyjne oferują różne rozwiązania po to, aby zapewnić kotu optymalne pokrycie zapotrzebowania na każdym etapie życia. Jedna dobrze dobrana karma przynosi same korzyści w rozwoju zwierzęcia na przestrzeni miesiąca, w przeciwieństwie do ciągłych zmian, które osłabiają i dezorientują organizm. Pamiętajmy jednak, że w momencie zmiany etapu życia, musimy też przejść na kolejną karmę, ponieważ tylko wtedy dostarczymy kotu wymaganą ilość składników odżywczych, dzięki czemu będzie zdrowszy i może żyć nawet dwa lata dłużej. ◀

lipiec 2011 | Rynek Zoologiczny


Żywienie kotów_RZOO-2011-07-s58-59