a product message image
{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade

Page 1

ISSN 1425-8307 / zima 2018 (189) / rok XXIII / www.semestr.pl

PRACA DLA STUDENTA NA NARTY, NA SNOWBOARD!

STUDIUJ

w PL i UE

PATRON WYDANIA


PATRON WYDANIA 4 NETCOMPANY Lepsza rzeczywistość – cyfryzacja TWOJA KARIERA 2 Logistyka – zawód z przyszłością 5 Cyfrowa platforma jutra 6 Rozwój u lidera 7 Dzisiaj student – jutro manager 8 IT – pasjonaci trenerami? 9 Połączyć Open Source i Microsoft 10 Sprzedaż w IT i Inżynierii 10 True gamers know! 11 Sztuka analizy danych 32 Konkurs na prace magisterskie 40 Jak zdobyć szybko doświadczenie?

4 JAKA BĘDZIE TWOJA KARIERA? IT, Konsulting, Logistyka, Handel, Inżynieria, Zarządzanie – w jakim zawodzie znajdziesz swoją przyszłość?

13 STUDIA PRZYSZŁOŚCI = TWOJE STUDIA Licencjat, magisterka, doktorat – poznaj wiele możliwości: w Polsce i innych krajach UE!

28

NA NARTY, NA SNOWBOARD Narty i snowboard; Tatry i Alpy; Polska i Austria – przedstawiamy oferty specjalne dla studentów!

Bezpłatny ogólnopolski magazyn studencki ISSN 1425-8307 Nakład: 100.000 egz. REDAKCJA Witold Przydróżny (redaktor naczelny), Paweł Orłowski (koordynator projektu), Agata Blinkiewicz, Katarzyna Perdek, Anna Wielaka (korekta) WSPÓŁPRACA Bartłomiej Belniak, Marzena Cyboran, Kamil Dyba, Paweł Skarżyński, Teresa Szymczyk, Damian Wojciechowski, Joanna Biedalska, Tomasz Wiśniewski, Emilia Kieliszewska, Karolina Pajkiert, Joanna Doktorska, Joanna Biegalska BIURO REKLAMY Grzegorz Szewczuk PROMOCJA Teresa Szymczyk

KOLPORTAŻ I DYSTRYBUCJA Grzegorz Szewczuk, Ewelina i Robert Lewandowscy, Paweł Skarżynski, Marta Rzymka, Katarzyna i Tomasz Sołtys, Adam Gamrot, Jakub Albin, Adam Kwiatkowski, Michał Skowron, Stanisław Nidecki, Andrzej Żurkowski STUDIO DTP Wojciech Miatkowski, www.literro.com GRAFIKA NA OKŁADCE Tomasz Wiśniewski ADMINISTRATORZY WWW Tomasz Babczyński, Krzysztof Bojakowski ADRES REDAKCJI I WYDAWCY Magazyn Semestr, Media Service, ul. Hufcowa 14, 52-244 Wrocław DRUK Media Magazines, Bydgoszcz WYDANIE INTERNETOWE www.semestr.pl, www.issuu.com/semestr ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY: WSPOLPRACA@SEMESTR.PL

STUDIA w PL i UE – PORADY 15 Study in an excellent environment 16 Study in Germany 19 Wydział Wirtualny 20 W zawodach medycznych... 22 Your degree in Germany 24 Języki obce STUDIA w PL i UE – PROPOZYCJE 14 Kaiserslautern: International & Technological 17 Witten / Herdecke: For future Leaders 18 Freiberg: Miasto Inżynierów, cz. II 20 Warszawa: Sięgnij gwiazd – w CAMK PAN 21 Heidelberg: Study Art Therapies 23 Berlin: Studiuj przyszłość 24 Wrocław: Jedyne takie studia! 25 Monachium: Learn German in Germany 26 Gdańsk: Jak w filmowym kadrze NA NARTY, NA SNOWBOARD 28 Zacznij przygodę na śniegu 29 Sport i zabawa w Dolinie Stubai 30 Deska niejedno ma imię 31 In the heart of the Alps 33 Special Offer for Students! 34 Narty + snowboard 35 Lądek Zdrój: Let’s dance 37 Czorsztyn: Ruszaj na stok! 39 GrapaSki: Jedyna taka stacja

Czytaj też wydanie elektroniczne:

Odwiedź nas na Facebooku:

www.issuu.com/semestr/docs/zima_2018

www.facebook.com/MagazynSemestr


LEPSZA RZECZYWISTOŚĆ DZIĘKI CYFRYZACJI!

Netcompany tworzy cyfrową platformę przyszłości

Chcesz pracować w branży IT i jednocześnie jako konsultant pomagać innym czerpać korzyści z cyfryzacji? Netcompany to miejsce dla Ciebie! Dowiedz się więcej o firmie i możliwościach kariery z wywiadu z Aleksandrą Bralczyk, Konsultantem ds. Employer Branding oraz Michałem Winiarkiem, Konsultantem IT. Agata Rzeszuto: Czym zajmuje się Netcompany i na jakich rynkach działa? Aleksandra Bralczyk, Employer Branding Consultant: Jesteśmy firmą konsultingową z branży IT. Dostarczamy naszym klientom rozwiązania i aplikacje, które ułatwiają im codzienną pracę. Nasza główna siedziba znajduje się w Kopenhadze, natomiast biura zlokalizowane są także w Warszawie, Londynie, Oslo i Ho Chi Minh. Czy pracownicy biorą udział w projektach międzynarodowych? Oczywiście, każdy z naszych projektów jest międzynarodowy ze względu na jego lokalizację. Projekty, nad którymi pracujemy, skupiają się w większości w Danii, niektórzy z naszych konsultantów działają także w Norwegii, Wielkiej Brytanii i Wietnamie. Nasi developerzy mają szanse współpracować przy projektach z kolegami z zagranicy. Podróżujemy do siebie nawzajem, aby lepiej się poznać, osiągać lepsze efekty pracy i po prostu spędzić ze sobą czas. 4

PROJEKTY, KTÓRE MAJĄ ZNACZENIE A dla jakich klientów pracujecie? Pracujemy dla klientów z sektora prywatnego i publicznego. Wśród nich możemy znaleźć takie organizacje, jak duńskie Ministerstwo Finansów, lotnisko w Kopenhadze czy Falck, ale także wiele innych. Skupiamy się na zmienianiu rzeczywistości na lepsze poprzez cyfryzację. Mogę poprosić o jakiś przykład? Nasze projekty mają znaczenie. Na przykład dzięki Netcompany Duńczycy mogą teraz zarejestrować swój samochód już w salonie samochodowym. Nie ma więc potrzeby wizyty w urzędzie. W taki sam sposób można złożyć wniosek o wydanie nowego paszportu. Czerpiemy dużo satysfakcji, biorąc udział w tworzeniu nowej, zdigitalizowanej przyszłości. Czy w można u Was zaobserwować typowo duńskie wartości i kulturę? Jak najbardziej. Myślę, że świadczy o tym między innymi płaska struktura naszej organizacji. W Netcompany niezależnie od stanowiska wszyscy komunikujemy się ze sobą, możemy przekazać swoje sugestie i zaproponować rozwiązania. Każdy jest ważny i potrzebny. Nie dystrybuujemy też zadań, a szeroko rozumianą odpowiedzialność – i to już od pierwszego dnia pracy. Kluczową wartością jest dla nas też to, że możemy na sobie polegać. Jesteśmy otwarci na ewentualne porażki i wspieramy się nawzajem. Staramy się działać konstruktywnie i stale ze sobą komunikować tak, aby stworzyć przyjazne, transparentne środowisko pracy. www.semestr.pl


Twoja kariera

LUDZIE IT DLA LUDZI IT Czym jeszcze wyróżnia się Netcompany? Zdecydowanie różnimy się od innych organizacji IT. Kluczowym tego aspektem jest fakt, że cała nasza organizacja składa się z osób z dyplomem kierunku związanego z rozwojem oprogramowania. To właśnie sprawia, że na każdym poziomie zagadnienia projektowe, techniczny język, ewentualne wyzwania oraz potrzeby naszych klientów są w pełni rozumiane. Ludzie IT dla ludzi IT. To nasze motto i na pewno znak rozpoznawczy.

HR

Pozwala to na rozwój w wielu różnych technologiach, w większości wybieranych przez nas. Obecnie pracujemy używając między innymi technologii Spring, Angular 5, ReactJS, Docker i wielu innych. Klient jest otwarty na nowe propozycje i jak najlepszy rozwój oprogramowania.

A czy pamiętasz jeszcze, jak wyglądały Twoje pierwsze dni w Netcompany? Było to prawie dwa lata temu. Po praktycznych Co jest zatem dla Was najważniejsze w procesie rekrutacji? Poszukujemy osób z dyplomem kierunku związanego z rozwojem opro- spotkaniach informacyjnych zostaje się przydzielonym do projektu. gramowania, które czują się komfortowo w pracy z językiem angiel- Miałem dużo szczęścia, że w projekt wprowadził mnie mój mentor, który skim. Oprócz tego nie zamykamy się na doświadczenia i technologie, obecnie jest na stanowisku Managera. Pozwoliło mi to na szybkie wdroponieważ wierzymy, że różnorodność doświadczeń żenie się i błyskawiczną naukę. Od Marka otrzymawzbogaca działania. Zwracamy też uwagę, czy kanłem mnóstwo rzetelnych informacji i to nie tylko na temat samego projektu. Mogłem zadać mu wiele dydaci chcą się rozwijać, dzielić się wiedzą. Cenimy Tworzymy nową praktycznych pytań dotyczących spraw codziennych sobie elastyczność wobec technologii i umiejętność zdigitalizowaną i tego, jak na co dzień funkcjonuje się w firmie. logicznego myślenia.

przyszłość

Czy oferujecie też staże? Nie, nie oferujemy staży, ale za to mamy coś więcej. W Netcompany od początku zostaje się włączonym do realnego zespołu projektowego i jest się równoważnym, istotnym jego członkiem niezależnie od stanowiska. Osoby kończące studia magisterskie mogą pracować na niepełny etat, nie przestając być istotnym członkiem zespołu.

Czy nadal masz spotkania ze swoim mentorem? Tak. W tej chwili z Markiem spotykamy się co najmniej raz na kwartał w ramach programu mentorskiego. Omawiamy wtedy moja ścieżkę rozwoju oraz to, co działo się od naszego ostatniego spotkania. Takie rozmowy dają poczucie, że jestem istotną częścią organizacji i moje pomysły mogą ujrzeć światło dzienne.

Których developerów najchętniej zatrudniacie? W tej chwili najintensywniej poszukujemy Java i .NET developerów na wszystkich poziomach zaawansowania.

ROZWÓJ

AFTER DARK W jaki sposób inwestujecie w rozwój pracowników? Przede wszystkim, mamy swój własny program szkoleń – Netcompany Academy. Są tam seminaria tematyczne związane nie tylko z technologią, ale także z zarządzaniem projektami z włączeniem metodyk, które stosujemy. Wspieramy również inicjatywy naszych developerów w zakresie różnych, wybranych przez nich certyfikacji. A jak dbacie o integrację zespołu i atmosferę w pracy? Netcompany to organizacja, która przyciąga nie tylko jednych z najlepszych specjalistów z branży IT, ale także niesamowitych, ciekawych ludzi z pasją. Szerzymy ich inicjatywy poprzez Netcompany After Dark. Są to swojego rodzaju koła zainteresowań. Każdy z naszych developerów może taki After Dark zaproponować. W tej chwili działają grupy takie, jak, między innymi, squash, RPG, piłka nożna, wspinaczka i wiele innych. Dużo też integrujemy się poza pracą – jest mnóstwo wyjść zespołowych, ale także imprezy firmowe – co najmniej dwa razy w roku. Uważamy, że socjalizowanie się poza pracą, między- i wewnątrzprojektowo sprawia, że stajemy się bardziej efektywni, ponieważ lepiej się znamy. Organizacja wspólnych wyjść i możliwości spędzenia ze sobą czasu jest zdecydowanie jednym z naszych priorytetów.

Czym się zajmujesz w codziennej pracy? Michał Winiarek – Konsultant: Na co dzień jestem full-stack developerem oraz team leaderem. Czy nadal pracujesz przy tym samym projekcie? Od początku pracy w Netcompany jestem przypisany do jednego projektu – chyba największego prowadzonego przez firmę – dla Ministerstwa Finansów. Projekt jest prowadzony w architekturze mikroserwisów. www.semestr.pl

Czy czujesz, że się rozwijasz? Netcompany pozwala realizować się zawodowo – uczestniczę w kursach Netcompany Academy. Pokrywają one zagadnienia nie tylko z zakresu rozwoju programowania, ale także umiejętności miękkich. Jeśli ktoś jest chętny, może też podejść do egzaminów certyfikacyjnych, między innymi z Javy. A czy macie okazje do integracji w zespole? W obecnym zespole na dziewięć osób jest tylko trzech Polaków z warszawskiego biura. Nie sprawia to jednak żadnych problemów. Dobrze się integrujemy, a spotkania całego zespołu mamy przynajmniej raz w miesiącu. Na zmianę jeździmy do Kopenhagi lub gościmy kolegów z Danii w Warszawie. Jest to świetna możliwość, aby razem pracować, a po produktywnym dniu organizujemy różne aktywności – spotykamy się na kolacjach, jeździmy gokartami lub idziemy do escape roomu. W momencie, gdy współpracownicy, z którymi nie dzieli się na co dzień biura, przestają być tylko zdjęciem na Skype’a, współpraca zaczyna wyglądać dużo lepiej. Bierzesz udział w inicjatywach After Dark? Tak. W dodatku miałem również szansę, żeby wraz z koleżanką z zespołu zainicjować wyjścia na squasha. Gramy regularnie w każdy poniedziałek i w tej chwili nasz zespół liczy już 15 osób. Inny kolega założył grupę biegową i wspólnie uczestniczymy w różnych warszawskich biegach. Na takie wydarzenia zawsze zgłasza się dużo osób.


Twoja kariera

HR


twoja kariera

ITo jest właśnie trener! HR

1 500 szkoleń, 5 000 uczestników, najwyższe certyfikaty. Przeczytaj, dlaczego warto pracować w OSEC!

Świat biznesu coraz chętniej sięga po otwarte rozwiązania. Rozwój oprogramowania open source daje firmom możliwość ulepszania własnych rozwiązań, łatwy dostęp do nowych obszarów, funkcjonalności, aplikacji, rozwijanych przez całe OpenCommunity. Jest to bardzo interesująca i wielokrotnie-korzystna alternatywa dla programów z  kodem zamkniętym.

FORUM 2019

„Do przodu i w głąb!” Jeden z  uczestników warsztatu OpenShift on Azure stwierdził wprost, że dzięki OSEC przekonał się, iż „nie każde warsztaty za darmo to marketingowa papka”. Jego rekomendacja była krótka: „Bardzo technicznie, bardzo na temat”. Pół żartem, pół serio można powiedzieć, że maksymą firmy jest „Do przodu i w głąb!”. Jak wyjaśnia Darek Puchalak z firmy: – Trzeba rozwijać się „do przodu”, czyli: poznać nowe technologie, zanim zaczną być stosowane w branży. Oraz „w głąb” – po to, aby je lepiej zrozumieć. W OSEC zdefiniowane jest tylko to, że rozwój pracownika jest mile widziany. Ale już każdy sam decyduje o jego kierunku.

Nie tylko komputer… Jeśli lubisz żywy organizm – nie tylko ulubiony komputer – dobrze poczujesz się w OSEC. Firma jest liderem szkoleń informatycznych: tematycznych, autoryzowanych i autorskich – wedle potrzeb klienta, dostępnych w formule otwartej (dla wszystkich chętnych) oraz zamkniętej (dla zespołów firmy). Najdłużej (od samego początku) specjalizuje się w obszarze Red Hat oraz JBoss. Są tu także specjaliści od SUSE czy eksperci od takich obszarów jak OpenStack, OpenShift, DevOps, Ansible… Obecnie w  zespole OSEC jest aż 4 trenerów z  najwyższym certyfikatem Red Hat Certified Architect (RHCA) oraz wielu trenerów i instruktorów z innymi – często unikalnymi – certyfikatami.

Szkoleniowiec dobrze wyszkolony Czy każdy doświadczony informatyk, który ma dużą wiedzę, może zostać szkoleniowcem? Tak, jeśli potrafi „sprzedać” to, co sam zdążył nabyć. Musi być utalentowany również w zakresie komunikacji z grupą, metod nauczania i  sztuki motywacji – wiedzą to instruktorzy z OSEC. Wiele zależy od materiałów szkoleniowych przygotowanych dla uczestników i  sposobu ich prezentacji, jeszcze więcej od praktycznej znajomości technologii. Choć informatycy z OSEC w open source specjalizują się już od kilkunastu lat, sami wciąż uczą się u najlepszych – w Europie, a nawet za Oceanem. 8

OSEC poszukuje pasjonatów takich, jak Ty!

Na 5 kontynentach

W dziedzinie subskrypcji Red Hat już w 2014 roku firma osiągnęła najwyższy poziom wtajemniczenia, zdobywając tytuł Red Hat Premier Business Partner – Solution Provider. W 2015 roku – jako jedyny partner technologiczny w  Polsce – została akredytowana przez Linbit jako dostawca subskrypcji i wsparcia dla produktów firmy. Wyniki działań są tu niezmiennie wysokie, mierzalne. Chcesz dołączyć? OSEC poszukuje pasjonatów takich jak Ty, którym pomoże się rozwinąć – w końcu dzisiejsi eksperci niegdyś zaczynali pracę jako absolwenci. Swoją wiedzę z  zakresu open source będziesz przekazywać w  ramach barcampów, OSEC-Labów, warsztatów i (nie)konferencji OSEC Forum. W kraju i zagranicą, bo spółka miała już okazję szkolić na pięciu kontynentach!

Dla programistów i artystów Praca w OSEC nie kończy się na… pracy. Informatycy znajdą tam wszystko, co potrzebne pracownikowi na starcie: kursy i  szkolenia zawodowe, lekcje angielskiego, a  nawet… piątkową pizzę od szefa (nie do opisania – trzeba tu być i spróbować). Firma wspiera działania społecznikowskie, pasje artystyczne, sportowe (promuje komunikację rowerową jako ekologiczną) i… smykałkę do rękodzieła. Jak podkreśla Darek Puchalak: – Mamy jedno podstawowe wymaganie: kandydat do nas musi być pasjonatem, musi chcieć się rozwijać, a my mu w tym pomożemy! Zapraszamy młodych adeptów sztuki informatycznej, najlepiej zainteresowanych Linuxem.

Na Zeusa! Chcąc przekonać się o jakości ich szkoleń, wystarczy ich tylko zaprosić. – Przyjedziemy z materiałami i  sprzętem – zapewniają. Chcąc spróbować pracy w  OSEC, warto napisać do nich maila. Można też zgłosić się do firmy przez https://osec.pl czy www.facebook.com/osec.edu lub przyjść do jednego z trzech ośrodków. Mieszczą się one: w Warszawie przy ul. Zeusa 41, we Wrocławiu przy ul. Św. Józefa 1-3 i w Krakowie przy ul. Św. Filipa 3/1. Czy takie adresy to przypadek? A może raczej znak, że czeka Was tam „boski zespół”?... Aleksandra Solarewicz


Łączymy światy: OpenSource i Microsoft

Automatyzujemy IT

OSEC – od 2009 roku skupiony wokół rozwiązań Open Source, otwarty na wszystkie technologie. OSEC to przede wszystkim zespół, który stanowią najwyższej klasy eksperci i doradcy w zakresie IT. Szkolimy, doradzamy, wdrażamy, audytujemy. Jeśli interesują Cię nowoczesne technologie, automatyzacja, integracja, cloudcomputing oraz DevOps zapraszamy do kontaktu:

kariera@osec.pl

#MicrosoftAzure #RedHatOpenShiftContainerPlatform #ITAutomation #RedHatAnsibleAutomation #RedHatAnsibleTower #RedHatOpenStack #CloudComputing #DevOps #OpenShiftOnAzure #SuseManager #Ceph #VDI #CI/CD #Agile #szkolenia #rozwoj #szkoleniarozwojowe #kariera #informatyk 9


Po jakich studiach?

Sprzedaż w IT i Inżynierii S

W branży inżynierskiej bez merytoryki się nie obędzie, dlatego menedżer sprzedaży musi mieć odpowiednią wiedzę. – Kluczowe w  doborze handlowców jest wykształcenie kierunkowe. W  dobie stale rosnącego zapotrzebowania na pracowników szczególnym zainteresowaniem cieszą się tzw. kandydaci techniczni, czyli osoby o  wykształceniu wyższym z  obszaru budownictwa, konstrukcji, elektrotechniki czy automatyki, a  także te z tzw. backgroundem chemicznym – opowiada Krzysztof Borkowski, Technical Sales Consultant w Antal. Menedżer sprzedaży musi być dla klienta, nierzadko bardzo wymagającego, partnerem w  rozmowie. W  związku z  tym warto, by do każdego spotkania dobrze się przygotował i potrafił przygotować ofertę skrojoną na miarę. Powinien też znać nie tylko techniczne aspekty sprzedawanego produktu, ale także nowinki dotyczące całej branży i być na bieżąco ze spotkaniami branżowymi. To powoduje również ciągłą potrzebę doszkalania się.

przedaż sprzedaży nierówna. Nieco innych kompetencji wymaga się od przedstawicieli Umiejętności miękkie handlowych w branży finansowej, a  nieco innych – od handlujących sprzętem technicznym. – Praca w sprzedaży wymaga od pracownika Sprawdź, jakie umiejętności warto posiadać wielu kompetencji, takich jak solidny, budoSEMESTR 205x147_5mm SSD A55 PRINT.pdf 1 22/11/18 07:02 i staraj się zdobywać je już dziś! wany często latami warsztat sprzedażowy,

umiejętności negocjacyjne czy łatwość nawiązywania kontaktów i opanowane do perfekcji umiejętności autoprezentacji – mówi Borkowski. Są to natomiast jedynie podstawy. Dobry handlowiec powinien także być wytrwały, a  nawet uparty i  umiejętnie słuchać tak, by móc trafić w  rzeczywiste potrzeby klienta. – Planując swoją karierę w  sprzedaży istotne jest inwestowanie w dodatkowe kursy i szkolenia z obszaru sprzedaży i zarządzania bądź rozważenie kierunku fakultatywnego – radzi studentom ekspert Antal.

Partnerstwo Innym ważnym filarem pracy w sprzedaży jest umiejętność pozyskania nowych klientów i utrzymania dobrych relacji z obecnymi, a nawet zbudowania trwałej relacji partnerstwa. Nie wystarczy więc tylko oczarować klienta na pierwszej rozmowie i  sprzedać produkt. Trzeba nieustannie walczyć nawet o  już raz zdobytego klienta, dać mu poczucie zaopiekowania i  ewentualnie potrafić wyciągać nauczkę z porażek oraz przyznać się do błędu. Rynek w żadnej branży nie jest na tyle duży, by „odpuszczanie” klientów było dobrą strategią. Uzbrój się więc w cierpliwość i zawsze pokazuj swój profesjonalizm. Agata Rzeszuto

R E K L A M A

TRUE GAMERS KNOW Dyski SSD Silicon Power cieszą się coraz większym uznaniem graczy na całym świecie oraz rosnącą popularnością w Polsce. Najwyższa jakość użytych komponentów, starannie dopracowane procesy technologiczne, wieloletnie doświadczenie w produkcji pamięci, a przede wszystkim rozsądna polityka cenowa gwarantują, że dyski SSD Silicon Power spełnią oczekiwania użytkowników wymagających najwyższych standardów.

Solid State Drive

ACE A55

Dysk SSD A55 zapewnia pełne wykorzystanie pojemności w zależności od modelu: 128GB, 256GB, 512GB oraz 1TB.

Odczyt: 560MB/s Zapis: 530MB/s* * maksymalny transfer ATTO dla pojemności 512GB


Okiem nowicjusza Wskutek złych warunków atmosferycznych już w dniu przyjazdu, jak powiedzieli nam słowaccy tubylcy, orczyki przestały „fungować”. Nie zrażeni tym, pełni entuzjazmu, sami wnieśliśmy narty na szczyt zbocza i po dłuższej chwili łapania oddechu ogół towarzystwa ruszył w dół! Ogół, czyli nie ja. Ja narty miałam w rękach pierwszy raz w życiu i samo przypięcie ich do nóg okazało się nie lada wyczynem. Pominę nawet narciarskie buty, w których stawiasz trzy małe kroki zamiast jednego normalnego i  nieustannie masz problem z  wyprostowaniem kończyn w  kolanach. To wszystko nic w  porównaniu z wpięciem się w pożyczone narty. Pierwszy zjazd. Narty, ustawione do pozycji „pługa”, w ogóle nie zwalniają, a drzewa w bezpośrednim starciu są jeszcze twardsze, niż na to wyglądają. Jazda okazuje się jednak niebywałą frajdą.

*** Złapałam bakcyla i trzy tygodnie później potykałam się o pożyczoną „boazerię”, wysiadając z pociągu w Zakopanem. Muszę powiedzieć jedno: „Dzięki Wam, Boże oraz Juriju Franko za carvingi!”. Same skręcają, ładnie hamują i w ogóle jazda na nich to czysta przyjemność. Nawet buty jakieś wygodniejsze... Zaśnieżone Zakopane nie bez kozery nazywane jest zimową stolicą Polski. Wieczorem do Wierchów, rano na stok. To właśnie tam dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak ośle łączki. Korzystając z okazji, chciałabym serdecznie podziękować kolegom ze Słowacji za pominięcie w mojej narciarskiej edukacji tego etapu. Dzięki nim mogłam od razu dostąpić wyższego poziomu wtajemniczenia i trafić na oślą łączkę rozmiaru średniego. Nie dość, że byłam tam jedyną osobą powyżej 10 roku życia, to jeszcze nowe narty wkrótce okazały się dla mnie jednak trochę za szybkie...

R E K L A M A

*** Wkrótce empirycznie odkryłam wyższość krzesełek nad zwykłym orczykiem, polegającą na tym, że z nich – poza tym, że czasem można nie zdążyć zsiąść – nie odjeżdża się nagle tyłem na dół, kosząc po drodze kolejnych amatorów białego szaleństwa, co już po dwóch dniach stało się moim znakiem rozpoznawczym. Sam zjazd w moim wykonaniu także nie był tym, na co ogół ludzkości o słabych nerwach mógł spokojnie patrzeć. Średnio udawało mi się zrobić mniej więcej trzy skręty do pierwszego upadku, kiedy to oszałamiająca prędkość uniemożliwiała dalsze panowanie nad sprzętem, wypinającym się i krzywdzącym albo mnie, leżącą już w śniegu, albo niewinne, jeszcze utrzymujące się na nogach jednostki, które nie zdążyły uciec z mojego pola rażenia.

*** Gdy tylko udawało mi się podnieść i sprawdzić, czy nadal żyję oraz czy ruszam poszczególnymi kończynami bez bólu, odnaleźć wszystko, co zgubiłam po drodze (np. narty), za każdym razem stwierdzałam, że to rewelacyjny sport. Aż do czasu, gdy po którymś upadku, wykonując te rutynowe czynności, odkryłam nagle z nieskrywanym zdziwieniem, że moje kolano nie chce się wyprostować i, co gorsza, boli jak jeszcze nic nigdy mnie nie bolało. Na szczęście na stokach zapewniana jest opieka medyczna, dzięki temu natychmiast trafiłam do chirurga. Cieszę się tylko, że moje stawy odmówiły współpracy na oślej łączce, bo z tego co wiem, helikopterów ci u nas niekoniecznie dostatek. Przyznać należy, że i  TOPR-owcy, i  chirurdzy, mimo niewątpliwej monotonii zimowych urazów, są bardzo cierpliwi i  mili. Jeśli ktoś wybiera się na narty – polecam!

*** Tamtej zimy niestety już nie wróciłam na stok. Właściwie z wielkim trudem wyjechałam do Warszawy. Niełatwo umiejscowić się w  zatłoczonym do bólu (w moim przypadku dosłownie) pociągu z gigantycznym towarzyszem kolejnego miesiąca mojego życia, czyli... gipsem. Być może powinnam zacząć się bać. Być może należałoby znienawidzić góry, a przynajmniej narty. Być może. Będę miała dużo czasu, żeby o tym pomyśleć, bo do Zakopanego jedzie się jakieś siedem godzin, a ja właśnie wybieram się na kolejne zimowe szaleństwo. Katarzyna Gorczyńska

12

www.semestr.pl


EDU

edukacja i wyjazdy

TU Kaiserslautern: internationally networked and technically focused TU Kaiserslautern (TUK) is a medium-sized university with focus on technology and natural sciences, located directly at the Palatinate Forest with currently about 14,500 students and 2,500 employees, thereof 200 professors.

Interdisciplinary skills for future-oriented research For those interested in Technology and Natural Sciences, the TUK offers a wide range of excellent courses running into more than 100 subjects. Many of the courses are of interdisciplinary orientation and the students have the option of combining subjects selected from natural sciences, engineering and economic sciences. Almost all Master courses are offered in English. Moreover, the faculties of mechanical engineering and process engineering, including the faculty of economic sciences offer courses which can also be completed with German-French double graduation. The TUK has partnership treaties with more than 250 universities around the world.

Teaching excellence in a modern infrastructure photo Christian Mücksch

The focus of teaching is more on practice. The research buildings and lecture halls are located on the campus at close proximity. There are also many renowned institutes, such as the German Research Centre for Artificial Intelligence (das Deutsche Forschungszentrum für Künstliche Intelligenz – DFKI), the Fraunhofer Institute for Experimental Software Engineering (IESE) and for Technology and Economic Mathematics (ITWM), as well as the Max-Planck Institute for Software Systems (MPI), all of which work in close cooperation with the TUK and are just a stone’s throw away from the university. TUK also puts great emphasis on a transfer to the economy. This results in a profitable cooperation with the regional industry and economy, both on a national and international level.

Why should you study in Kaiserslautern? Program fees are covered by the state of Rhineland-Palatinate, so that international students do not have to pay for their studies. Kaiserslautern is a midsize city with good connections to bigger cities, such as Frankfurt, Paris or Stuttgart, and an international culture. It offers you a green environment and affordable living costs as well as a wide range of sports and cultural activities. The perfect environment to start your future now!

14

www.semestr.pl


Budżet Koszty utrzymania są w Niemczech oczywiście wyższe niż w Polsce, ale przy odrobinie wysiłku nie powinny być barierą. Najważniejsze pozycje w  budżecie studenta to wynajem pokoju oraz wyżywienie. Większość zagranicznych studentów korzysta z akademików, za które miesięczna opłata wynosi około 250 euro w jednoosobowym pokoju. Jeśli chodzi o koszty samej nauki, obecnie studia pierwszego stopnia są bezpłatne, ale liczyć się należy z dodatkowymi opłatami. Koniecznie jest opłacenie semestralnej opłaty socjalnej, ale uprawnia ona do otrzymania Semesterticket, czyli biletu do przejazdów komunikacją miejską. Na niektórych uczelniach upoważnia ona także do podróżowania regionalną koleją po całym landzie.

Wsparcie finansowe

STUDY IN GERMANY Spróbuj nauki w Niemczech!

S

tudia za granicą to świetny pomysł na zwiększenie swoich szans na rynku pracy, ćwiczenie języka i poznawanie nowych kultur. Jeśli nie chcesz wyjeżdżać daleko, pomyśl o naszych zachodnich sąsiadach. Niemcy to świetny kraj na studia.

I lub II stopień

Na początek trochę formalności – jak dostać się na studia w Niemczech? Możesz na nie jechać zaraz po maturze, gdyż polska matura z liceum ogólnokształcącego honorowana jest przez wszystkie niemieckie uczelnie. Jeśli zaś chodzi o drugi stopień, studenci posiadający polski tytuł licencjata lub inżyniera, powinni skontaktować się bezpośrednio z wybraną niemiecką uczelnią, ale są duże szanse na przyjęcie na studia uzupełniające. Na większości uniwersytetów nie ma egzaminów wstępnych, a  o  przyjęcie powinieneś ubiegać się za pośrednictwem Biura Współpracy z Zagranicą. Językiem wykładowym jest w przeważającej części niemiecki. Co prawda istnieją też kierunki z  wykładowym angielskim, ale myśląc o uzyskaniu tytułu w Niemczech, język gospodarzy powinieneś znać i poświadczyć to zdanym egzaminem. Obcokrajowcy na kilka tygodni przed rozpoczęciem semestru zdają egzamin Deutsche Sprachprüfung für den Hochschulzugang (DSH), który kosztuje ok. 120 euro. W Polsce można zdać również uznawany Test Deutsch als Fremdsprache (TestDaF). 16

Podczas studiów w Niemczech możesz podjąć dodatkową pracę, tzw. MiniJob, która może podreperować Twój budżet, a na uczelni zatrudnić się jako tzw. HiWi, czyli osoba do pomocy. Możesz ubiegać się także o wsparcie finansowe. Studenci z UE mogą złożyć wniosek o  tzw. BAföG, który przyznawany jest w  połowie ze środków publicznych, a w połowie jest nieoprocentowanym kredytem. Polscy studenci mogą skorzystać również z  programu DAAD, który skierowany jest dla absolwentów przynajmniej studiów pierwszego stopnia. Stypendia te przyznawane są na cały okres wybranych studiów (maksymalnie do 24 miesięcy). Na miejscu możesz zainteresować się wsparciem przez organizację AStA, czyli odpowiednik Samorządu Studenckiego, która organizuje pomoc socjalną, np. darmowe obiady w uczelnianej mensie.

Wymiana Jeśli nie chcesz wyjeżdżać do Niemiec na regularne studia, możesz pomyśleć o wymianie studenckiej Erasmus. Na zagranicznych studentów w ramach tego programu czeka w Niemczech wiele uczelni. Wystarczy zgłosić się na rekrutację do programu Erasmus+ na swojej macierzystej uczelni. Każda szkoła ma inne wymagania, ale najczęściej dotyczą one średniej ocen i znajomości języka. Na szczęście w Niemczech na wielu uczelniach możesz wybrać kursy w  języku angielskim, nawet tyle, by uzbierać potrzebne 30 punktów ECTS na koniec semestru, więc znajomość niemieckiego nie zawsze jest wymagana. A na wielu zajęciach, które odbywają się po niemiecku, możesz też poprosić o możliwość zdawania egzaminu po angielsku.

Ciekawostki Wydawałoby się, że tuż za naszą zachodnią granicą niewiele powinno zdziwić, ale mimo wszystko jest to możliwe. Z takich najprostszych rzeczy na samej uczelni: studenci w Niemczech po zakończonym wykładzie pukają w stoły na znak podziękowania dla wykładowcy. Na egzamin niekoniecznie przychodzi się w  stroju galowym, ale za to na początku egzaminu odczytywane jest specjalne oświadczenie o dobrym stanie zdrowia zdających. Świetnie zorganizowane są także studencki stołówki, czyli mensy, w których dania lunchowe są smaczne i tanie, bo dofinansowane. Studenci mają na ogół specjalną kartę prepaidową, którą płacą za obiad. Na terenie Campusu możesz też bez przeszkód wypić nie tylko dobrą kawę, ale i piwo. Niemcy znani są z dobrej organizacji, ale zachwycić się można także organizacją prostych rzeczy, jak np. systemy wymiany, ogłoszenia. Za to mniej chętnie niemieccy studenci dzielą się notatkami i  nie mają w zwyczaju ściągania, uznając to za oszukiwanie. Agata Rzeszuto www.semestr.pl


MIASTO INŻYNIERÓW:

WIRTUALNA WYCIECZKA! (cz. 2) Położonego w Saksonii 40-tysięcznego Freibergu na pewno nie można nazwać sennym miasteczkiem. Ponad 10% mieszkańców stanowią studenci z całego świata, którzy przyjeżdżają, aby studiować na najstarszej technicznej uczelni na świecie: Technische Universität Bergakademie Freiberg – TU Freiberg. W poprzednim odcinku przedstawiliśmy Wam trzy pierwsze wydziały Uniwersytetu Technicznego we Freibergu. Pora odbyć wirtualną wycieczkę z przystankami na kolejnych trzech. Dziś przyjrzymy się ofercie wydziałów: Inżynierii Mechanicznej, Procesowej i Energetycznej; Inżynierii i Technologii Materiałowej; Zarządzania.

Bijąca kolorami fasada biblioteki skrywa miliony woluminów z zakresu wszystkich dziedzin kształcenia: od podstawowych po mineralogię, metalurgię, górnictwo, geologię. Kto chciałby nauczyć się w  wolnym czasie języków albo doszlifować język wykładowy, może skorzystać z oferty centrum językowego kampusu. Oprócz niemieckiego, angielskiego, francuskiego czy polskiego, dostępne są języki bardziej egzotyczne, jak chiński czy japoński. Uczelnia stawia bowiem na międzynarodową karierę swoich studentów, oferując im zagraniczne wymiany naukowe także z krajami Azji Wschodniej.

Życie studenckie – wszędzie blisko!

Wydział Inżynierii Mechanicznej, Procesowej i Energetycznej – na pełnych obrotach

Centrum Freibergu i imponujący kampus uniwersytetu położone są blisko siebie. Dodatkowo, do dyspozycji studentów oddano liczne stacje miejskich rowerów. Z  racji zajęć, które odbywają się często w budynkach różnych wydziałów, studenci przemieszczają się także pieszo. Również akademiki leżą w obrębie kampusu, co maksymalnie ułatwia komunikację. 18

Każdy, kto fascynuje się procesami chemicznymi, mechaniką czy energetyką, odnajdzie na tym wydziale wiele inspiracji do własnych badań. Praktyczne ukierunkowanie zajęć umożliwia szybki start w danej dyscyplinie od

samego początku studiów. Na tym wydziale pracuje się w laboratoriach nad projektami unikalnymi na skalę międzynarodową – np. w Center for Innovation Competence ZIK Virthucon. A na takich kierunkach, jak: Technologia Ceramiki i  Materiałów Budowlanych, Inżynieria Środowiska, Energetyka czy klasyczna Inżynieria Mechaniczna, studenci odbywają praktyki w  centrach badawczych Collaborative Research Centers słynnej Niemieckiej Fundacji Badawczej DFG. Specjalizacje i powiązanie programu studiów z badaniami własnymi studentów idą w parze z  zapotrzebowaniami rynku. Na TU Freiberg semestry wkuwania teorii się nie zdarzają! Studenci od najwcześniejszych miesięcy odbywają staże i  praktyki w  laboratoriach badawczych – często pisząc prace zaliczeniowe pod okiem swojego szefa z  pracy. Wielu zamienia studia we własną profesję już na etapie licencjatu. Warto też wspomnieć, że na tym wydziale można także studiować po angielsku na kierunku Inżynieria Mechaniczna i Procesowa. www.semestr.pl


e d u k a c j a i w y j a z d y EDU

Wydział Inżynierii i Technologii Materiałowej – w służbie nauki i życia codziennego

Wydział Zarządzania – od zarządzania energią po prawo technologiczne

Zostać naukowcem specjalizującym się w technologii surowców? A może unowocześniać technologie produkcji materiałów tak, aby były przyjazne środowisku? Zastosowań Inżynierii Materiałowej – bardzo dynamicznej dziedziny nauki – jest wiele, wystarczy popatrzeć na rozwój rynku motoryzacyjnego, lotniczego, energetycznego czy medycznego. Czym więc będą zajmować się przyszli technologowie materiałów? W laboratoriach czekają na nich zajęcia z syntezy i obróbki: ceramiki, kompozytów, przewodników… Specjalne piece, chłodnie, a także laboratoria konstrukcji maszyn w oparciu o nowe rozwiązania materiałowe – to tylko kilka naukowych wyzwań, z jakimi przyjdzie się zmierzyć ambitnym inżynierom. Ten wydział jest chyba najbardziej praktycznym i najbardziej utytułowanym. W 2016 roku w  kategorii „Materiałoznawstwo” otrzymał najwięcej punktów i tym samym znalazł się na pierwszym miejscu w  prestiżowym rankingu CHE tygodnika „Die Zeit”. Co ważne – brano pod uwagę adekwatność oferty do zapotrzebowania rynku pracy oraz możliwości budowania kariery w oparciu o wykształcenie, jak i możliwości kariery międzynarodowej. Aż trzy kierunki studiów na wydziale są oferowane po angielsku: Zaawansowana Analiza Materiałów, Technologia Metali, Technologia i Zastosowanie Materiałów Nieorganicznych.

To zdecydowanie najbardziej międzynarodowy wydział. Studiują na nim studenci ze wszystkich kontynentów! Dwa anglojęzyczne kierunki – MBA Zarządzanie na Nowych Rynkach i Rynkach Rozwijających się oraz MBA Zarządzanie Surowcami i Środowiskiem – przygotowują przyszłych menedżerów firm na rynki krajów rozwijających się, a także specjalistów od zarządzania procesem produkcji w przedsiębiorstwach związanych z  przemysłem i ochroną środowiska. Studenci uczą się zarządzania innowacją, analizy rynku i ryzyk biznesowych, mają też, z  racji specjalizacji uniwersytetu, szansę na studiowanie kultury organizacji przemysłu czy zarządzania informacją i technologią. Partnerskie relacje TU Freiberg z innymi uniwersytetami dają szanse studentom Wydziału Zarządzania na odbycie 3-miesięcznych staży za granicą w  partnerskich uniwersytetach albo uzyskanie podwójnego dyplomu obydwu instytucji. W ramach studiów można wyjechać m.in. do Włoch, Indii, Chin, Rosji czy Finlandii albo nawet uzyskać m.in. polski dyplom Uniwersytetu Ekonomicznego w  Poznaniu.

www.semestr.pl

Wydział Wirtualny – nowe technologie Uniwersytet stawia też na nowe technologie w nauczaniu. Do dyspozycji studentów, obok klasycznych zajęć „twarzą w  twarz”, są także kursy w formie e-learningu, przykładowe testy i  platforma społecznościowa na dodatkowym Wirtualnym Fakultecie. Nowi studenci, którzy potrzebują doszlifować język albo przygotować się do startu na TU Freiberg, mogą wirtualnie „zaliczać” pewne przedmioty. Do wyboru są kursy językowe na wszystkich poziomach (niemiecki od podstaw do zaawansowanego), przedmioty z  zakresu inżynierii, jak np. termodynamika, maszyny hydrauliczne, podstawy technologii materiałów czy mikrobiologia. A wszystko to wolne od opłat! Agnieszka Szmidel

TU Bergakademie Freiberg: 4.300 studentów 250-letnia historia 64 kierunki w 4 obszarach na 6 wydziałach 15 kierunków dyplomowych/inżynierskich 33 specjalizacje magisterskie 17 kierunków na poziomie licencjatu 24% studentów to obcokrajowcy 9 miejsce w rankingu światowym QS w kategorii inż. 12 pełnych programów po angielsku

19


NIE TYLKO LEKARZ!

Sięgnij gwiazd

Ratownik medyczny

w Centrum Astronomicznym PAN! Centrum Astronomiczne im. M. Kopernika (CAMK) jest wiodącym instytutem w zakresie astronomii i astrofizyki. Istnieje od 1978 roku.

Ogłoszenia o naborze na studia i praktyki pojawiają się na stronie Centrum: www.camk.edu.pl na początku każdego roku. Zdjęcie: Centrum Astronomiczne im. M. Kopernika, PAN w Warszawie. Na dachu widoczne anteny łączności z satelitami BRITE (autor: Alosza Pamiatnych).

REKLAMA

CAMK uczestniczy w międzynarodowych projektach, np. H.E.S.S., CTA (teleskopy promieniowania Czerenkowa), satelitarne obserwacje w podczerwieni i gamma (HERSCHEL, Fermi i INTEGRAL), SALT (teleskop o średnicy 10 m, zlokalizowany w RPA), SOLARIS – poszukiwania pozasłonecznych układów planetarnych, Araucaria – dokładnej kalibracji międzygalaktycznej skali odległości, CASE – dokładnego wyznaczenia wieku i odległości dla pobliskich gromad kulistych. W CAMK znajduje się stacja łączności z polskim satelitami naukowymi BRITE. Astronomowie z CAMK są członkami zespołu LIGO-VIRGO i uczestniczyli w wykryciu fal grawitacyjnych. W 2018 roku w CAMK powstała nowa pracownia, ASTROCENT (w ramach programu Międzynarodowe Agendy Badawcze). Jej głównymi tematami badawczymi będą fale grawitacyjne i poszukiwania ciemnej materii, przy użyciu zaawansowanych technologicznie instrumentów. W kategoryzacji instytutów naukowych w 2018 roku CAMK uzyskał kategorię A. Centrum zatrudnia 59 pracowników naukowych w trzech pracowniach: w Warszawie i Toruniu oraz ASTROCENT (w tej pracowni liczba pracowników wkrótce znacznie wzrośnie). Prowadzi 4-letnie studia doktoranckie, na których jest obecnie 29 słuchaczy. O międzynarodowym charakterze CAMK (poza udziałem w wielu międzynarodowych projektach) świadczy to, że aż 12 doktorantów i 16 pracowników pochodzi z zagranicy. Latem kilkunastu młodszych studentów odbywa w CAMK praktyki wakacyjne.

Ratownik medyczny udziela pierwszej pomocy o charakterze ratowniczym. Do jego podstawowych zadań zalicza się zabezpieczanie osób, które znajdują się na miejscu wypadku czy katastrofy i  udzielenie im pierwszej pomocy oraz transport karetką do szpitali osób w stanie zagrożenia życia i zdrowia. Ratownik ma więc bezpośredni wpływ na zdrowie i życie innych. Do dodatkowych obowiązków należeć mogą też organizacja i prowadzenie zajęć edukacyjnych z zakresu pierwszej pomocy – np. dla uczniów czy w szkołach nauki jazdy – czy też zabezpieczanie imprez sportowych i masowych, obozów, wyjazdów itp. Ratownicy na co dzień pracują w stacjach pogotowia ratunkowego, szpitalnych oddziałach ratunkowych, górskich, morskich i lotniczych pogotowiach oraz w jednostkach szkoleniowych. Mogą też podejmować zlecenia dodatkowe, bo zwykle mają czas wolny pomiędzy dyżurami, pracując najczęściej w systemie, w którym po dyżurze dziennym przysługuje im 24 h wolnego. Żeby uzyskać tytuł zawodowy ratownika, należy skończyć szkołę policealną lub studia licencjackie na kierunku Ratownictwo Medyczne, które prowadzone są na uczelniach o  profilu medycznym. Ponadto trzeba się cały czas doszkalać, co potwierdzają zdobywane tzw. punkty szkoleniowe. Jednak poza ukończonymi szkołami, zdanymi egzaminami ratownicy medyczni muszą mieć też odpowiednie predyspozycje, m.in. potrafić działać w sytuacjach stresowych, umieć podejmować szybkie decyzje, być odpornym psychicznie, spostrzegawczym, skoncentrowanym i opanowanym, a także sprawnym fizycznie. Jeśli chcesz sprawdzić, czy nadajesz się do pracy jako ratownik medyczny, możesz zostać wolontariuszem w szpitalnym oddziale ratunkowym.

Fizjoterapeuta Fizjoterapeuci zajmują się pomocą medyczną osobom z niepełnosprawnościami i zaburzeniami ruchowymi, wracającym do sprawności po urazach i wypadkach, jak również sportowcom. Zatrudnienie mogą znaleźć w  szpitalach, przychodniach i  ośrodkach rehabilitacyjnych, w prywatnych ośrodkach medycznych i rehabilitacyjnych, sanatoriach czy gabinetach wellness i SPA lub placówkach sportowych. Inną możliwością jest otworzenie własnej działalności i prowadzenie gabinetu lub praca mobilna i dojeżdżanie do pacjentów. Zatrudnienie w publicznej służbie zdrowia przynosi najmniej korzyści finansowych, ale bardzo często dużo satysfakcji. Wielu fizjoterapeutów stara się więc łączyć pracę na etacie z  dodatkową praktyką indywidualną. Wykonywanie zawodu umożliwia ukończenie studiów na kierunku Fizjoterapia, który prowadzony jest na akademiach wychowania fizycznego, uniwersytetach medycznych i szkołach wyższych o profilu medycznym. Jednak także w  tym wypadku samo ukończenie studiów nie zawsze jest wystarczające, a pracodawcy coraz częściej wymagają dodatkowych kursów specjalistycznych czy studiów podyplomowych. Agata Rzeszuto


STUDY ARTS THERAPIES IN HEIDELBERG What are these fields? Music Therapy and Dance Movement Therapy are modern forms of treatment for people with a wide variety of life challenges across the lifespan. Music therapists and dance movement therapists commonly work in the fields of mental health, developmental disabilities, medical care, dementia care, rehabilitation, and many others. By engaging clients/patients in music and movement experiences, they promote, improve, and restore health. Heidelberg - Diversity and experience SRH University is located in Heidelberg, Germany, a classical German university town. For centuries it has been a place of learning and research in a wide variety of fields. Degrees in music therapy have been offered here at SRH University Heidelberg since 1979 and in dance movement therapy since 2013.

Interdisciplinarity Much of the curriculum in these degrees is shared, which promotes active collaboration on projects and research. Additional collaboration is also possible with students of physiotherapy and occupational therapy, housed in the same school. International atmosphere and personal support Students can earn their M.A. in two years, including clinical training and the thesis. SRH University Heidelberg offers close supervision and mentoring of students, an international student body, international exchange opportunities, and the chance to continue your studies on the PhD level at affiliated universities worldwide. For more information on our programs: www.hochschule-heidelberg.de/en

SRH University Heidelberg | Phone +49 (0) 6221 88-1000 | therapiewissenschaften@hochschule-heidelberg.de

WWW.HOCHSCHULE-HEIDELBERG.DE/EN


EDU

edukacja i wyjazdy Ponadto niemieckie uczelnie oferują na studiach magisterskich znakomity wybór przedmiotów, więc z pewnością znajdziesz coś dla siebie. W  Niemczech istnieją trzy typy szkół wyższych: najpopularniejsze uniwersytety (znajdują się w  tej kategorii także uniwersytety techniczne, czyli odpowiedniki polskich politechnik), Fachhochschulen nastawione na praktykę oraz wyższe szkoły, np. artystyczne.

Koszty

Your degree in Germany N

ie ma nic złego w zmianie uczelni na studiach drugiego stopnia. A  wręcz przeciwnie – nowe doświadczenia i  nowopoznane osoby będą wartością dodaną. Tym bardziej dobrze jest zmienić miasto, a nawet... kraj! Jeśli nie chcesz zbytnio nadwyrężyć portfela, ale myślisz o  wyjeździe zagranicę, wybierz Niemcy. Oczywiście musisz liczyć się wtedy z wyższymi niż w Polsce kosztami utrzymania, ale same studia na niemieckich uczelniach publicznych są darmowe przy zachowaniu wysokiego poziomu edukacji. W  innych państwach, gdzie znajdziesz darmowe kierunki studiów, np. w Danii, koszty utrzymania byłyby znacząco wyższe, więc Niemcy to bardzo rozsądny wybór.

Wymogi Oczywiście, aby podjąć naukę na studiach magisterskich, musisz posiadać dyplom studiów licencjackich. W dodatku każdorazowo na konkretnej uczelni należy upewnić się, że będzie on uznany za równorzędny z niemieckim i wystarczający na danym kierunku. W  Niemczech nie istnieje centralny system rekrutacyjny, więc ubiegać się o studia należy już na wybranej uczelni na zasadach jak studenci niemieccy. Bardzo ważne jest dostosowanie się do obowiązujących terminów i  nadesłanie wszystkich wymaganych dokumentów. Ogólnie można przyjąć, że terminy kończą się w połowie lipca, więc masz jeszcze 22

szansę, by się przygotować i aplikować na wybrane studia na semestr zimowy.

Niemiecki lub angielski Niech nie przeraża Cię język. Wiele z programów prowadzonych jest w języku angielskim, więc wcale nie musisz znać niemieckiego w  stopniu doskonałym. Zawsze jednak będziesz potrzebować certyfikat potwierdzający jego znajomość. Na kierunkach z  wykładowym niemieckim wymagany będzie egzamin DSH (Deutsche Sprachprüfung für den Hochschulzugang) lub TestDaF (Test Deutsch als Fremdsprache), który można zdać w Polsce. Z egzaminów zwolnieni będą studenci posiadający certyfikat Goethe-Institut na poziomie C2. Z  kolei na kierunkach anglojęzycznych okazać należy inny odpowiedni certyfikat, np. TOEFL lub ELTS, ale o  wymagania najlepiej dopytywać już bezpośrednio na wybranej uczelni.

Światowy poziom Niemieckie uczelnie znane są z wysokiego poziomu nauczania i znajdują się w czołówkach rankingów europejskich, a nawet światowych. Nie musisz jednak od razu wybierać Uniwersytetu w Monachium, Humboldtów w Berlinie czy Heidelbergu, by mieć zapewniony świetny poziom, indywidualne podejście do studenta i  dobrą infrastrukturę na uczelni. To znajdziesz w zasadzie wszędzie.

Bez względu na to, w jakim landzie i jaki typ szkoły wybierzesz – mimo tego że studia na uczelniach publicznych są w  tym momencie bezpłatne – musisz liczyć się z  semestralną opłatą immatrykulacyjną, która na niektórych uczelniach wynosi nawet 250 euro. Dobra wiadomość jest taka, że w części landów otrzymuję się w ramach tej opłaty Semesterticket działający jak bilet na komunikację miejską i koleje regionalne. Same koszty utrzymania nie muszą być jednak wysokie, jeśli uda ci się zdobyć pokój w akademiku lub wynająć tanią kwaterę prywatną z innymi studentami, tzw. Wohngemeinschaften. Wspólne wynajęcie pokoju lub akademik ma także tę zaletę, że od razu poznasz nowych studentów i masz zapewnioną rozrywkę. Akademików zdecydowanie nie musisz się obawiać. Większość oferuje jednoosobowe pokoje, zwykle jest kilka kuchni na piętrze i wszystko utrzymane jest w porządku. W dodatku są też specjalne wydzielone miejsca do cichej nauki, gdzie nikt nie będzie ci przeszkadzał. W  niewydawaniu fortuny pomagają stołówki studenckie, które są dofinansowane, więc możesz zjeść całkiem pożywny obiad za np. 4 euro. A niezbędne książki i inne pomoce – jeśli ich nie wypożyczysz – możesz odkupić dzięki sprawnie działającym giełdom studenckim.

Kariera Jeśli chciałbyś po studiach pracować za granicą, magisterka w Niemczech będzie świetnym startem! Nie tylko będziesz mógł pochwalić się dyplomem dobrej uczelni, ale o  swoją karierę możesz zadbać jeszcze w trakcie studiów i szukać stażu choćby na pół etatu, tzw. Teilzeit lub Minijob, znanej też jako „praca za 450 euro”. Jeśli znasz niemiecki w  stopniu choćby dobrym, ze znalezieniem pracy nie powinieneś mieć problemu, bo niemieckie firmy chętnie zatrudniają studentów i  młodych absolwentów. O  staże możesz dowiadywać się bezpośrednio w  Biurze Karier na swojej uczelni – pewnie sam się zdziwisz, jak wszystko jest tam dobrze zorganizowane... Agata Blinkiewicz www.semestr.pl


Studiere Zukunft! Bachelor Augenoptik/Optometrie Sie arbeiten gern mit anderen Menschen, mit Ihrem Kopf und mit Ihren Händen? Dann ist ein Studium der Augenoptik/Optometrie in Deutschlands pulsierender Hauptstadt Berlin genau das Richtige für Sie. In unserem siebensemestrigen Bachelorstudiengang Augenoptik/Optometrie erlernen Sie vom ersten Studientag an die Optik des Auges und der Sehhilfen, die Anpassung von Brillen, Kontaktlinsen und vergrößernden Sehhilfen sowie die Untersuchung des Sehens und des Auges. Einen Schwerpunkt bilden die klinischen Praktika, in denen Kundinnen/ Kunden und Patientinnen/Patienten mit Sehproblemen, Augenkrankheiten oder einem Bedarf für eine neue Sehhilfe untersucht und versorgt werden. Das gebührenfreie Studium mit Schwerpunkt Biomedizin erfolgt nach europäischen Standards und ist vom European Council of Optometry and Optics (ECOO) zertifiziert. Die Absolventinnen und Absolventen erhalten das in vielen Ländern Europas anerkannte Europadiplom für Optometrie. Unsere Absolventinnen und Absolventen sind gern gesehene Fachkräfte in Fachgeschäften, in Augenkliniken, in Augenarztpraxen und in der augenoptischen Industrie. Der Bachelorabschluss berechtigt zur Führung eines Augenoptik-Fachgeschäftes in Deutschland sowie zum weiterführenden dreisemestrigen Studiengang Master of Science Augenoptik/Optometrie. Studienbeginn ist am 1. Oktober 2019. Interessierte können sich vom 15. 04. bis 31. 08.2019 bewerben. Unterrichtssprache ist Deutsch.

https://studiengang.beuth-hochschule.de/ao/


, S E G A U G N A L ! S E G A U G L AN Jaki język?

Znajomość angielskiego nie jest dziś atutem, a wręcz podstawowym wymogiem stawianym przez większość pracodawców. Władanie mniej popularnym językiem może być naszym asem w rękawie.

Umiejętność posługiwania się językami obcymi może okazać się dziś cenniejsza niż dyplom wyższej uczelni, ponieważ łatwiej przeszkolić pracownika z zadania, które ma wykonywać, niż szybko nauczyć języka. Znajomość nietypowych języków jest szczególnie ważna w instytucjach finansowych i dużych korporacjach. Azjatyckie firmy uruchamiają swoje siedziby w  Polsce, dlatego znajomość japońskiego, chińskiego czy koreańskiego może wiązać się z szybkim znalezieniem pracy i dobrymi zarobkami. Na rynku europejskim rośnie zapotrzebowanie zwłaszcza na sinologów. Konkurencja w tej dziedzinie nie jest zbyt duża, ponieważ ze względu na stopień skomplikowania tego języka na jego naukę decydują się nieliczni. Przekłada się to na spore zarobki. Sinolodzy mogą zyskać przewagę, szukając zatrudnienia na stanowiskach związanych z handlem. Dotyczy to również arabskiego czy tureckiego.

R E K L A M A

Wydział Biologii i Hodowli Zwierząt Uniwersytetu Przyrodniczegowe Wrocławiu

zaprasza na studia podyplomowe:

Hodowla Koni i Jeździectwo Naukowe podstawy treningu koni

Na Wydziale Biologii i Hodowli Zwierząt Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu prowadzone są dwa kierunki dwusemestralnych studiów podyplomowych związanych z hodowlą i użytkowaniem koni. Celem studiów podyplomowych „Hodowla Koni i Jeździectwo” jest podnoszenie kwalifikacji właścicieli koni uznających utrzymanie i użytkowanie koni z zachowaniem ich dobrostanu. Celem studiów „Naukowe podstawy treningu koni” jest podnoszenie kwalifikacji jeźdźców i instruktorów oraz właścicieli ośrodków hippicznych, dla doskonalenia treningu koni. Do prowadzenia wykładów i ćwiczeń zapraszani są pracownicy naukowi Uniwersytetów oraz licencjonowani sędziowie i trenerzy Polskiego Związku Jeździeckiego oraz specjaliści Polskiego Związku Hodowców Koni. Zajęcia prowadzone

24

są na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu oraz w wybranych ośrodkach hodowlanych i jeździeckich, w Polsce i Niemczech. Zaliczenie studiów odbywa się na podstawie udziału słuchaczy w zajęciach i napisaniu pracy dyplomowej. Studia kończą się egzaminem komisyjnym, którego zdanie uprawnia do otrzymania świadectwa ukończenia studiów podyplomowych oraz uzyskania uprawnień rolniczych. Nabór na kolejną edycję obu kierunków studiów (luty 2019 – luty 2020) trwa do 15.12. 2018. Informacje znajdują się na stronie internetowej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Bezpośredni kontakt: kierownik studiów dr. hab. inż. Ewa Jodkowska ewa.jodkowska@upwr.edu.pl, tel.: 601 696 727.

www.semestr.pl


e d u k a c j a i w y j a z d y EDU Rośnie również zapotrzebowanie na osoby posługujące się czeskim. Wynika to z otwierania się polskiego rynku na naszych sąsiadów. Z kolei inwestycje firm skandynawskich zwiększyły zainteresowanie nauką fińskiego, norweskiego czy szwedzkiego. Pracodawcy chętnie zatrudniają osoby znające niderlandzki na stanowiska związane z  obsługą klienta, księgowością, działem zakupów lub doradztwem Help Desk. Z kolei znajomość litewskiego, duńskiego czy węgierskiego wykorzystywana jest do pracy w centrach outsourcingowych i w centrach usług wspólnych. Znajomość mniej popularnych języków może być dużym atutem osób pracujących w  branży technicznej czy IT. Informatycy, którzy wdrażają za granicą stworzone przez siebie systemy, przebywają tam nawet przez kilka miesięcy. Podobnie jest w przypadku inżynierów realizujących projekty poza krajem. Osoby znające języki obce mogą starać się również o pracę tłumacza. Poszukują ich duże firmy i  korporacje do tłumaczeń symultanicznych podczas spotkań. Zatrudnienia mogą również szukać jako tłumacze przysięgli czy w kulturze.

Wiele możliwości Polskie uczelnie oferują wiele kierunków filologicznych, co oprócz nauki języka daje wiedzę o kulturze kraju. Na uniwersytetach możemy wybrać spośród języków europejskich: czeskiego, serbskiego, chorwackiego, ukraińskiego, greckiego, języków skandynawskich, niderlandzkiego, łotewskiego czy węgierskiego. Do wyboru mamy również opcje azjatyckie: filologię turecką, irańską, japońską, chińską, koreańską lub wietnamską. Inny sposób to znalezienie kursu językowego, który nas interesuje. Niestety, im mniej popularny język, tym droższe są lekcje. Płatność za semestr nauki może przekroczyć wówczas 1000 zł. Trudno również o podręcznik, a w mniejszych miejscowościach również o lektorów. Na

szczęście Internet daje nam wiele możliwości kształcenia się: dodatkowe materiały, kursy online, czaty. Przy sporej samodyscyplinie można nauczyć się języka bez regularnych zajęć z nauczycielem. Najważniejsze jest odpowiednie zaplanowanie nauki. Aby kurs językowy przyniósł spodziewane efekty, zajęcia powinny odbywać się co najmniej w wymiarze 3 godzin w tygodniu. Warto przemyśleć, czy lepiej pracowałoby się nam w grupie, czy indywidualnie. Lekcje z lektorem są jednak jedynie wstępem do samodzielnej pracy, którą musimy wykonać. Warto zastanowić się, ile czasu możemy poświęcić na odrabianie zadań gramatycznych, przyswajanie słówek, słuchanie audycji radiowych, muzyki, oglądanie filmów w obcym języku. Ideałem byłoby poświęcanie każdego dnia co najmniej godziny na naukę. W przeciwnym razie możemy poczuć znużenie brakiem efektów i zniechęcić się do pracy.

Kultura i podróże Poznając język danego narodu, poznajemy również jego kulturę, ponieważ często trafiamy na teksty, które odwołują się do tradycji i historii kraju. W mowie, jaką posługuje się dana narodowość, odbijają się jej charakterystyczne cechy. Język jest więc sposobem na zrozumienie mentalności i kulturowych różnic pomiędzy ludźmi z różnych stron świata, co bardzo ułatwia kontakty w pracy. Kolejną zaletą jest znaczne ułatwienie podróżowania. Ze znajomością języka używanego w kraju, do którego jedziemy, czujemy się znacznie pewniej. W  przypadku wyjazdów służbowych pomocą służy tłumacz, jednak możliwość samodzielnego prowadzenia konwersacji usprawnia komunikację. Znajomość języka to również dostęp do lokalnej kultury i informacji, co znacznie poszerza horyzonty. Daje to również możliwość zapoznania się z najnowszymi publikacjami naukowymi czy literackimi zaraz po ich wydaniu, bez czekania na tłumaczenie. Anna Streczeń

R E K L A M A

LEARNING GERMAN IN MUNICH Our program ▪ ▪ ▪ ▪ ▪ ▪ ▪

Intensive courses at all levels (A1-C1) Test center for DSH and TestDaF Exam preparation courses German during your studies German for work Summer courses Cultural program

Our strong points ▪ Many years of experience since 1952 ▪ Courses on behalf of the LMU and in cooperation with Munich universities ▪ Highly qualified teachers ▪ Tightly organized study program ▪ Modern teaching technology ▪ ECTS-credits

Dense curriculum and rapid progression – your key to success: From level A1 to C1 in only 900 lessons!

www.dkfa.de

www.semestr.pl

Deutschkurse bei der Universität München e.V. 25 Agnesstraße 27 80798 München t: +49 89 2441049-0 e: info@dkfa.de w: www.dkfa.de


Gdańsk w filmowym kadrze W tym roku odbyły się dwie premiery kinowe, których akcje rozgrywają się w Gdańsku, ale filmowa historia miasta sięga już 100 lat! Gdańsk to jedno z najchętniej odwiedzanych przez turystów polskich miast. Równie pięknie, jak w  obiektywie aparatów, stolica Pomorza wypada w filmowym kadrze. Miasto ma za sobą już 100-letnią historię filmową, a  i  współcześnie jest wybierane jako miejsce fabuły czołowych polskich produkcji. Było niedawno obecne np. w cieszących się wielką popularnością serialach TVN – „Prawo Agaty” i  „Diagnoza”. W ubiegłym roku Gdańsk pojawił się również w fabularyzowanym dokumencie „Habit i zbroja”, opowiadającym o trudnej historii Polski, Litwy i zakonu krzyżackiego, a w tym roku miały miejsce premiery dwóch filmów, których akacja dzieje się w Trójmieście.

„Kamerdyner” We wrześniu stolica Pomorza pojawiła się na ekranach kin w filmie „Kamerdyner” w  reżyserii Filipa Bajona i  z  doborową obsadą: Sebastian Fabijański, Marianna Zydek, Zbigniew Gajos, Adam Woronowicz, Anna Radwan, Borys Szyc, Kamila Baar. 26

Film jest inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami i zrealizowaną z wielkim rozmachem opowieścią o losach Polaków, Kaszubów i Niemców, których historie łączyły się i przeplatały na ziemiach pomorskich przez pierwszą połowę XX wieku. – Być może dzieło stanie się przyczynkiem do dyskusji o współczesnym świecie, o budowaniu relacji w wielokulturowym tyglu, o postawach obywatelskich w czasach zdominowanych nieufnością? Na taką debatę nie ma lepszego miejsca niż Gdańsk – zauważa Marek Bonisławski, dyrektor Biura Prezydenta ds. Komunikacji i Marki Miasta.

„Miłość jest wszystkim” „Miłość jest wszystkim” to z kolei nowa komedia, której akcja dzieje się w Gdańsku w czasie grudniowych przygotowań do Świąt. Reżyserem jest Michał Kwieciński, a w rolach głównych występują: Olaf Lubaszenko, Agnieszka Grochowska, Jan Englert, Eryk Lubos, Joanna Kulig, Mateusz Damięcki, Maciej Musiał, Leszek Lichota, Aleksandra Adamwww.semestr.pl


e d u k a c j a i w y j a z d y EDU ska, Julia Wyszyńska, Marcin Korcz i Joanna Balasz. Opowiada piękną historię „ku pokrzepieniu serc” i uspokojeniu świątecznych nerwów. Jest więc świetną propozycją dla każdego, kto w świątecznym czasie wariuje z nadmiaru obowiązków i zastanawia się, jak przetrwać ten czas. – Nasz produkcja opowiada o tym, co najważniejsze, czyli o uczuciach i relacjach między ludźmi, o tym, co nas łączy, a nie dzieli i o świątecznym czasie, kiedy najbardziej uświadamiamy sobie, ile znaczy wybaczenie. To zupełnie nowa komedia świąteczna – ciepła, wzruszająca i pełna humoru opowieść, jak nie oszaleć w święta i poddać się miłości – zapewnia Dorota Chamczyk, producent TVN. W tle filmowych perypetii na szklanym ekranie zobaczymy też Gdańsk, który – nie tylko w świątecznej aurze – prezentuje się wyjątkowo uroczo.

Filmowa historia Gdańska Miasto już dawno ma za sobą debiut na szklanym ekranie. Jeszcze na początku XX w. premierę miał pierwszy film fabularny tutaj nakręcony, pt. „Jeźdźcy z trupią czaszką”, a właściwie „Totenkopfreiter”. Także po 1945 roku Trójmiasto przyciągało filmowców – i to z wielu powodów: historycznych, ikonograficznych, politycznych, ideologicznych. Powstało około 100 filmów dokumentalnych, turystycznych, edukacyjnych oraz 70 filmów fabularnych i seriali. Można powiedzieć, że są dwa wielkie nazwiska, którym gdańskie kino zawdzięcza swoje najbardziej znane dzieła: Günter Grass i  Andrzej Wajda. Na podstawie twórczości tego pierwszego powstały znakomite produkcje: „Kot i Mysz” (1967), nagrodzony Oscarem za najlepszy film nieanglojęzyczny i Złotą Palmą w Cannes „Blaszany Bębenek” (1979) oraz „Wróżby Kumaka” (2005). Andrzej Wajda to z kolei niezapomniany „Człowiek z Marmuru” (1976) oraz jego kontynuacja i laureat Złotej Palmy „Człowiek z Żelaza” (1981), a także zamknięcie tryptyku – „Wałęsa. Człowiek z nadziei” (2013). – Skoro jednak już mowa o nazwiskach, to nie sposób nie przywołać jeszcze jednego – Zbyszka Cybulskiego, który od 1959 roku zamieszkiwał przy ul. Straganiarskiej i był chyba najbardziej „gdańskim” z aktorów. Jemu właśnie zawdzięczamy wyjątkowy obraz miasta końca lat 50. z filmu „Do widzenia, do jutra” w reżyserii debiutującego wówczas Janusza Morgensterna i  opartego na nowelce samego Cybulskiego pod tym samym tytułem.

Kino artystyczne Co ciekawe, w swojej historii Gdańsk miał także krótki romans z kinem niszowym, surrealistycznym, gdy na miejsce akcji wybrał go Alejandro Jodorovsky – chilijski artysta i reżyser, którego dzieła są często kontrowersyjne i zaskakujące. Można powiedzieć, że jego „Złodziej tęczy” (1990) miał trzech wielkich aktorów: Omar Sharif (laureat Złotego Globu za tytułową rolę w Doktorze Żywago), Peter O’Toole (niezapomniany Lawrence z Arabii i zdobywca Oscara za całokształt twórczości) i… Gdańsk, tym razem w roli bliżej nieokreślonego europejskiego miasta, które zagrał pierwszorzędnie. Choć sam film nie okazał się spektakularnym sukcesem, to nietypowe kadry Długiego Pobrzeża, Mariackiej czy Św. Ducha są czymś w rodzaju sentymentalnej pocztówki Gdańska lat 90. W dodatku to pocztówka ciągle żywa – przez plan przewinęło się mnóstwo gdańszczan w roli statystów.

Śladem filmowych atrakcji Miasto nie jest jednak tylko biernym członkiem filmowego świata, ale aktywnie w nim uczestniczy – np. w celach promocyjnych i wizerunkowych. – Możemy się pochwalić, że nasz ubiegłoroczny spot promocyjny zebrał (i wciąż zbiera) nagrody na międzynarodowych festiwalach filmowych. Mamy też za sobą niezłą historię takich produkcji – opowiada Monika Zdroik z Referatu Marki Miasta. Pierwszy film reklamowy Gdańska powstał już w  1934. Wówczas to Senat Wolnego Miasta zamówił film o kąpieliskach w Jelitkowie, Brzeźnie, na Stogach i w Sopocie w celu wyświetlania go w zagranicznych kinach i zachęcania turystów do przyjazdu. Obecnie turystów do Gdańska nie trzeba przekonywać. Miasto jest chętnie przez nich odwiedzane przez cały rok. Może to więc dobry pomysł, by przyjechać tu w przerwie świątecznej lub w ferie i przejść się śladami bohaterów komedii „Miłość jest wszystkim”, na nowo odkrywając miejscowe atrakcje? Zadbane uliczki Starówki, bulwar nad Motławą czy miejskie plaże z pewnością nie zawiodą i Was. A może staną się pięknym tłem do pamiątkowych filmików? Agata Rzeszuto

Zdjęcia z filmu „Miłość jest wszystkim". Prod. Akson Studio,

Fot. Ola Grochowska

TVN. Dystr. Kino Świat


SPO n a n a r t y !

Zacznij przygodę na śniegu! Decyzja zapadła – wyjeżdżasz na stok po raz pierwszy, ale jak się przygotować i co ze sobą zabrać? Przede wszystkim zdecyduj, czy będziesz próbować swoich sił na nartach czy snowboardzie. Jaki sport wybrać? Nie ma oczywiście standardowej rady, co jest lepsze. Często bywa tak, że początki narciarstwa są dość szybkie i łatwe, ale później jest już ciężej przejść do poprawnej, stylowej jazdy. Za to z deską jest odwrotnie – trochę czasu zajmie Ci przyzwyczajenie się do unieruchomionych nóg i opanowanie jazdy, ale szybciej przejdziesz potem do przyzwoitego poziomu. Jeśli wcześniej jeździłeś na deskorolce lub pływałeś na desce surfingowej, z pewnością takie doświadczenie będzie przydatne, więc możesz rozważyć wybór tego sportu. Koszty uprawiania jazdy na nartach i  snowboardzie są podobne – zawsze musisz wykupić karnet na stok, wypożyczyć lub kupić swój sprzęt, no i zadbać o odpowiedni strój.

Strój Na początek, przygotowując się do wyjazdu, zadbaj o odpowiedni strój. Jeśli dopiero kompletujesz wyposażenie na stok, przygotuj się na spory wydatek, ale pamiętaj, że może być to inwestycja na lata. Niezbędna jest odpowiednia bielizna termiczna, w tym grube, długie skarpety, legginsy i koszulka. Dziewczyny powinny pamiętać też o niekrępującym ruchów staniku sportowym. Na wierzch należy włożyć nieprzemakalną odzież ze specjalnego materiału, chroniącą również przed wiatrem – spodnie, kurtkę, rękawice. Te elementy możesz również wypożyczyć. Przyda się też sportowy szalik i kominiarka. Na głowę koniecznie załóż kask. Możesz mieć gogle, które, podobnie jak kask, z łatwością wypożyczysz już na stoku.

Sprzęt A jak ze sprzętem? Warto wszystko kupować czy lepiej wypożyczyć? Z pewnością, jeśli wyjeżdżasz po raz pierwszy, nie kupuj nart czy deski. Najpierw sprawdź, czy rzeczywiście połkniesz bakcyla do tego sportu. Osoby początkujące zwykle próbują swoich sił na nieco krót28

szych nartach niż zaawansowani, dlatego nie warto się kupować ich na początku. Wypożyczenie pozwala też zapoznać się z różnymi modelami i markami. Jeśli zaś pałasz już miłością do sportów zimowych, odpowiedz sobie na pytanie o częstotliwość wyjazdów. Jeżeli mieszkasz blisko gór i w sezonie jesteś w stanie wyjechać nawet kilka razy, rzeczywiście pomyśl o zainwestowaniu w swój własny sprzęt. Rozważ kupienie dobrego używanego sprzętu, który sprawdzi się lepiej niż nowy, ale słabszej jakości. Natomiast jeżeli jeździsz rzadko na krótkie wypady, może się okazać, że bardziej opłaca się narty lub deskę wypożyczać. Zwłaszcza, że kupione buty i  deskę lub narty trzeba gdzieś trzymać, a  w  akademiku czy studenckim mieszkaniu może nie być wystarczająco dużo miejsca. Wypożyczenie sprzętu w  lokalnej wypożyczalni daje też pewność, że jest on odpowiednio przygotowany do danego stoku – a przecież w Alpach panują nieco inne warunki, niż w Polsce. A jeśli lubisz być na czasie z wszystkimi nowinkami, pamiętaj, że rozwój zimowych technologii odbywa się naprawdę szybko i możesz nie nadążyć z kupowaniem...

Warto? Warto! Jazda na nartach i snowboardzie jak każdy sport ma wiele zalet. I nie chodzi tu tylko o emocje, z którymi stok się zwykle kojarzy, ale także korzyści dla ciała. Narty i deska pomagają wzmocnić mięśnie, nawet takie, o istnieniu których zapominasz w lecie. To także świetna okazja, by poprawić swoją równowagę, podkręcić metabolizm i co za tym idzie… schudnąć. Tak, tak – jazda na nartach czy snowboardzie pozwala zgubić sporo zbędnych kalorii. Dziennie możesz spalić nawet ponad 1000 kalorii! Schudniesz jednak tylko pod warunkiem, że wieczorami nie będziesz się nadmiernie objadać i zbyt dużo pić. Niezależnie od stopnia zaawansowania, spędzając dziennie kilka godzin na stoku, z pewnością też się dotlenisz, zażywając dostatecznie dużo świeżego górskiego powietrza. Agata Rzeszuto www.semestr.pl


Zdjęcia: Schlick 2000/Andre Schönherr, Stubai Glacier, TVB Stubai Tirol, Schlick 2000

Sport i zabawa w Dolinie Stubai!

A

ustriacka Dolina Stubai to cztery ośrodki narciarskie, które wspólnie oferują wiele możliwości aktywnego spędzenia urlopu. Czekają tu doskonałe warunki śniegowe oraz niezapomniane wydarzenia. Do niewątpliwych

atrakcji zaliczyć należy m.in. FIS Freeski World Cup Stubai, efektow-

ne widowiska narciarskie, festiwal saneczkarski, nocne wędrówki oraz muzyczne imprezy plenerowe. Tyrolski Stubai jest miejscem szczególnie przyjaznym rodzinom. Liczne atrakcje i udogodnienia na najwyższym poziomie znajdą tu zarówno wytrawni narciarze czy snowboardziści, jak i ich dzieci. Sezon zimowy na Lodowcu rozpoczyna tak znamienite wydarzenie, jak Puchar Świata w  narciarstwie dowolnym – FIS Freeski World Cup oraz oficjalne otwarcie popularnego Snowparku Stubai Zoo. 35 nartostrad i 13 tras freeride’owych robi ogromne wrażenie! Centrum narciarskie Schlick 2000 przy Fulpmes rozpocznie sezon zimowy imprezą Winter Warm-up 8 grudnia, od 26 grudnia na stokach stacji pośredniej Froneben ponownie zrobi się wesoło i kolorowo. W  wybrane środy o  godzinie 20:30 odbędą się nocne widowiska „Night of Colours”, składające się z popisów narciarskich instruktorów szkoły Schischule Stubai oraz Skizentrum Schlick 2000, pokazy świetlne w wykonaniu czeskich artystów, brawurowe popisy motocyklistów motocrossowych oraz „taniec” ratraków. Ośrodki Elfer i Serles skuszą szczególnie miłośników sanek. Czekają na nich: czwarty festiwal saneczkarski – Rodeltestival (12 stycznia), a przede wszystkim bardzo długie, naturalne tory zjazdowe (nawet 8 km, niektóre czynne nawet w nocy).


SPO n a n a r t y !

DESKA NIEJEDNO MA IMIĘ Chciałabym Was zachęcić do snowboardu. Nauka nie jest trudna, a postępy, przynajmniej na początku, są naprawdę duże. Nie trzeba przejmować się kiepską kondycją – każdy dopasowuje tempo do siebie. Oto kilka podstawowych wiadomości, które mogą przydać się nie tylko początkującym.

Do wyboru Deski mogą być twarde lub miękkie. Twarde, przystosowane do typowych zjazdów i slalomów, są przeznaczone dla miłośników szybkości. Do twardej deski trzeba dobrać twarde wiązania i buty. Takie wiązania przytwierdzają nas do sprzętu „na sztywno”. Twarde buty snowboardowe niewiele różnią się od narciarskich (chyba że ceną), zresztą narciarskie też się nadają. Miękkie dechy nie narzucają stylu jazdy, dają dużo możliwości. W zależności od rodzaju przystosowane są do skoków, jazdy po puchu, jazdy przodem i  tyłem, przy odpowiednim poziomie zaawansowania i  chęci można na nich wykonywać różne triki. Gdy używamy tego rodzaju deski, obowiązuje nas „miękki” osprzęt, dużo wygodniejszy po zejściu ze stoku, niż twardy. Miękkie buty przypominają trapery do chodzenia po górach.

Rodzaje l l

l

l

l

l

30

Big Mountain (BM) – do jazdy po dziewiczym terenie (poza trasami). Race i Freecarve (R, FC) – twarde, do szybkiej jazdy i ostrego skręcania, typowe deski zjazdowe i slalomowe, przód zaostrzony, lekko zadarty, tył ścięty. Board Cross (BX) – twarde, przystosowane do szybkiej jazdy połączonej ze skokami, najczęściej mają na środku paski tworzące strzałkę. Freestyle (FS) – miękkie, dowolny styl jazdy, przystosowane do skoków i akrobacji (jazdy w rynnie, tzw. half-pipie), przód deski jest identyczny lub bardzo podobny do tyłu, co umożliwia jazdę na switch, czyli tyłem. Freeride (FR) – miękkie, dowolny styl jazdy w każdych warunkach, przystosowane do jazdy po puchu, zaznaczony przód, większe wcięcie niż w desce freestyle; Freestyle-freeride (FS/FR) – połączenie dwóch poprzednich kategorii, najczęściej używane.

Czym się kierować? Nie polecam kupowania najtańszego sprzętu z niepewnego źródła. Nie warto też wydawać dużych pieniędzy na sprzęt najwyższej klasy. Łatwo go zniszczyć podczas nauki, a na początku i tak nie wykorzysta się jego możliwości. Dobrym wyjściem jest kupno sprzętu na giełdzie sportowej lub po prostu wypożyczenie go. Na początku ważne jest, by określić styl jazdy. Dla niezdecydowanych wymyślono deskę freeridową typu all around, która nadaje się do każdego stylu jazdy i  nie zawiedzie w  żadnych warunkach. W  tym typie można zamontować i twarde, i miękkie wiązania. Pamiętajcie, że deski mają różne rozmiary. Standardowo deska ma nam sięgać do brody, jest na to nawet wzór: wzrost minus 20 cm. Różnie jednak bywa, wiele zależy bowiem od naszej wagi, czy rodzaju dechy.

Na dole Dwa najczęściej używane typy wiązań to strap i step-in. Strap to tradycyjne, miękkie wiązania freestylowe z paskami (stąd nazwa). Step to twardszy but i zatrzaski, które dają dużą kontrolę. Przy zakupie wiązań trzeba zwrócić uwagę na ich budowę – muszą pasować do deski. Często jest tak, że nie można dopasować do siebie sprzętu różnych firm, powodem jest np. odmienna liczba śrub lub otworów. Buty nie mogą być ani za małe, ani za duże, muszą leżeć jak ulał. Wkładka powinna być wyciągana (to ułatwia suszenie). Twarde buty powinny być zapinane na minimum trzy klamry.

Na górze Najważniejsza jest wygoda i luz. Charakterystyczną cechą ubioru snowboardzistów jest wielkość – wszystko ma być duże. Nie jest to jednak obowiązkowy trend, panuje pełna dowolność. Trzeba pamiętać o tym, by strój był nieprzemakalny. Obowiązkowe są rękawiczki ze specjalnymi usztywniaczami, które chronią dłonie i nadgarstki. Kiedy na stoku pada śnieg lub świeci słońce, warto mieć przy sobie gogle. Emilia Kieliszewska

www.semestr.pl


HOTEL HAPPY STUBAI ****

THE WAY TO HAPPINESS – IN THE HEART OF THE ALPS! Enjoy the Happy Stubai hotel – at the footsteps of the biggest Austrian glacier ski arena: the Stubai Glacier. The Happy Stubai is ideal for those loving the Alps, Tyrol, skiing or snowboarding, and great moments of chill-out & nature after an energetic, sports-filled day! Happy Stubai Hotel Wiesenweg 16 / 6167 Neustift / Austria +43 5226 2611 / info@happystubai.com

www.happystubai.com

Our unique sports and family hotel – in a quiet, peaceful location – offers: Cosy, spacious rooms Swimming-pool l Happy#3board: fitality breakfast, happy lunch snack, happy dine-in l Ski-bus l Ski storeroom & boot dryer l Wellness area with Stubai Sauna, happy steam room, warming infrared cabin, chillax 365 conservatory l Free Wi-Fi & TV l Insider tips l Bar, restaurant l Happy Teens – playroom, garden, sundeck, library, billard table, pinball machine, table football, table tennis l l

The true Alpine vintage for young people and families

MEETING POINT OF THE ALPS


fot. Wikipedia / Feddar

SPO n a n a r t y ! dów, niezależnie, czy są to turnieje otwarte, czysto rekreacyjne, czy igrzyska olimpijskie – mówi Kubik. – Czego potrzebuję, aby zacząć grać w curling? – pytam Pawła Kubika. – Chęci i entuzjazmu! Poza tym do gry potrzebne są dwie czteroosobowe drużyny, specjalne kamienie z  rączką (żartobliwie zwane ze względu na swój wygląd „czajnikami”), szczotki i specjalne obuwie albo nakładki na zwykłe buty sportowe. Sprzęt można bezproblemowo wypożyczyć w  klubie. Niezbędne jest też lodowisko z torem o długości 44,5 metra.

Zasady

CHESS ON ICE Lodowa precyzja

Dla gentelmanów?

– Curling przedstawiany jest często jako zabawna dyscyplina sportu, w której pojawiają się dziwne „czajniki”, a zawodnicy śmiesznie poruszają się po lodzie, wymachując szczotami – żali się Paweł Kubik, wiceprezes Polskiego Związku Curlingu. Tymczasem curling często bywa nazywany szachami na lodzie. Dlaczego? – W tym sporcie jest ponoć więcej możliwości zagrywek, niż przy grze w szachy – mówi Andrzej Smak, trener w warszawskim City Curling Club. – Od każdego gracza wymaga zarówno myślenia, jak i  aktywności fizycznej. Poznaje się wielu ludzi z  różnych stron i  środowisk. Po meczu dyskutujemy o grze i życiu, spędzamy ze sobą czas – dodaje.

O wyjątkowości curlingu mówi też Paweł Kubik: – To jedna z nielicznych zimowych dyscyplin, która ma charakter zespołowy. Curling nazywany jest też sportem dla gentlemanów. – Oprócz zasad gry istnieje też swoisty kod etyczny podkreślający wzajemny szacunek zawodników – mówi Kubik. – Jeśli zawodnik popełni błąd, to sam się do niego przyznaje, nie czeka na reakcję drużyny przeciwnej, a  tym bardziej sędziego – zauważa Andrzej Smak. Curling to też styl spędzania wolnego czasu. Związana jest z nim jedna bardzo ważna zasada – po meczu zwycięzcy zapraszają przegranych na drinka. – To jest reguła niepisana, ale obowiązująca, bez względu na rangę zawo-

Na czym polega gra? – W wielkim skrócie: dwie drużyny na zmianę puszczają po tafli lodu po 8 kamieni. Wygrywa ta, która ma więcej kamieni bliżej środka tarczy namalowanej na lodzie, zwanej domem – mówi Paweł Kubik. Zawodnik zagrywający wypuszcza kamień w określony sposób i z odpowiednią siłą. Dwóch zawodników ze szczotkami, intensywnie „szczotkując”, koryguje tor kamienia tak, aby dotarł najbliżej celu. – W  curlingu fascynująca jest też jego długa tradycja, która sięga XVI  w., a  wyrosła z wiejskiej zabawy – mówi Kubik. Wspomina też, że w tej materii istnieje pewien spór. Co prawda Szkoci uważają się za twórców curlingu, jednak gra pojawia się też na obrazach flamandzkich malarzy z  XVI w. (np. u  Petera Bruegla). Jako oficjalna dyscyplina na zimowej olimpiadzie curling zadebiutował w 1998 roku w Nagano. W  Polsce pojawił się niedawno. „Przywędrował” z  Czech, gdzie rozwijał się już od jakiegoś czasu. Pierwszy klub zarejestrowano oficjalnie w  2002 roku na Dolnym Śląsku. Dyscyplina rozwija się dość prężnie, chociaż pewnym ograniczeniem jest dostęp do odpowiednich krytych lodowisk. Według Pawła Kubika w Polsce jest około 230 graczy mających licencję Polskiego Związku Curlingu i  około 400 osób grających okazjonalnie. Przekonałam Cię? Spróbujesz? Anna Paluch

R E K L A M A

32

www.semestr.pl


POP DOWN HOTEL IN THE VERY CENTRE OF THE SKIING REGION ZILLERTALER ALPS A REMARKABLE PLACE THAT CONNECTS OLD AND NEW, LEAVING SPACE FOR NOSTALGIA AND DREAMS FOR THE FUTURE… TAKE A REST IN ONE OF OUR STYLISH ROOMS WITH BALCONY, SATELLITE TV AND FREE WIFI. RELAX IN OUR ON-SITE SPA: AN INDOOR POOL, 2 SAUNA AREAS (INDOOR AND OUTDOOR), A STEAM ROOM, SOLARIUM AND INFRARED CABIN. ENJOY OUR DAILY CHANGING MENU IN A UNIQUE RESTAURANT, AND A SPLENDID BAR WITH HOME-MADE AND REGIONAL PRODUCTS, COMPLETED WITH CRAFT BEER. THEN TAKE A SKI BUS: FROM THE HOTEL TO THE FAMOUS KALTENBACH SKI AREA IN JUST 5 MINUTES!

SPECIAL OFFER FOR STUDENTS: * 15% DISCOUNT FOR YOUR STAY * OR PAY FOR 4 DAYS AND STAY WITH US 5 DAYS WWW.POPDOWNHOTEL.COM

GROSSRIEDSTRASSE 16, 6273 RIED IM ZILLERTAL, AUSTRIA

33


SPO n a n a r t y !

, y t r a n Na

kiedy to w góry wyjeżdżają całe rodziny. Pamiętaj też, że czekanie zawsze możesz sobie umilić rozmową, wysłaniem pozdrowień znajomym i rodzinie albo słodką przekąską, którą zawsze warto mieć ze sobą.

Jak? Inny problem to nieodpowiednie warunki na stoku, zwłaszcza związane z pogodą. Zbyt duża ilość śniegu, zacinające opady, silny wiatr – z pewnością zmniejszają frajdę z jazdy. Z kolei gdy wyjeżdżasz zbyt wcześnie lub już pod koniec sezonu i temperatura jest dodatnia, trudno o prawdziwy śnieg. Jazda na sztucznie naśnieżonym stoku nigdy nie będzie tak przyjemna jak na prawdziwym puchu, ale to jednak zawsze coś! Jeśli planujesz spontaniczny wyjazd, sprawdź panujące w górach warunki. Pamiętaj też o  dostosowaniu stroju do warunków atmosferycznych. Czasami pod kurtkę wystarczy założyć tylko bieliznę, ale przy dużych mrozach niezbędny będzie też polar. Podobnie może być z czapką pod kaskiem. Dylemat pojawi się też, co zrobić goglami przy intensywnie padającym śniegu. Sprawdź po prostu, jak Ci będzie najwygodniej. Jeśli wyjeżdżasz w nasłonecznione miejsce, nie zapomnij o kremie z filtrem.

Gdzie? Lata, gdy w Polsce trasy były w większości źle przygotowane, a stoki zniechęcały zardzewiałymi orczykami i używanymi krzesełkami sprowadzonymi z Niemiec, mamy już za sobą. Istnieje przecież wiele ośrodków z nowoczesną infrastrukturą. Teraz nowe krzesełka, gondole, tra-

na snowboard Świąteczna przerwa od zajęć już za chwilę, a parę tygodni później jeszcze ferie zimowe. Zdaną sesję warto uczcić, a po niezdanej wypada odpocząć.

J

est to zatem świetna okazja dla wszystkich, żeby wyjechać w góry i  poszusować na nartach lub snowboardzie. Zaproponuj wyjazd znajomym, rodzinie albo dołącz do studenckich obozów – z pewnością znajdziesz takie organizowane w Twoim mieście.

Kiedy? O tym, że początkującym – i nie tylko – po pierwszym dniu doskwierają zakwasy, nie trzeba pisać, poczujesz to sam! Ale jakie inne problemy i niedogodności mogą pojawić się w górach? Dla snowboardzistów, zwłaszcza początkujących, orczyk to zmora numer jeden. Trzeba odpowiednio się ustawić i jechać w niewygodnej pozycji na sam szczyt. Szukaj więc ośrodków z krzesełkami. Kolejki na wyciągi to numer dwa wśród narzekających. Jeśli jesteś na dłuższym wyjeździe lub masz zamiar spędzić na śniegu cały dzień, to może nie będzie Cię tak bardzo denerwowało kilkunasto- lub kilkudziesięciominutowe czekanie. Ale jeżeli akurat udało Ci się znaleźć wolną sobotę, a większość czasu tracisz na czekanie, z pewnością mogą puścić Ci nerwy. Rada: wybierz się na stok wcześnie i unikaj weekendów okołoświątecznych oraz czasu ferii zimowych z pobliskich województw, 34

sy na każdym poziomie zaawansowania znajdziesz nie tylko w Alpach. Pewnie słyszałeś np. o Białce Tatrzańskiej, Zieleńcu czy Czarnej Górze. Pozytywnie mogą zaskoczyć Cię też mniej znane, a  świetne ośrodki narciarskie, jak np. Suche, Kasina, Grapa, Słotwiny, Czorsztyn Kluszkowce, Złoty Groń czy Lądek Zdrój. Miłośnicy długich zjazdów także znajdą coś dla siebie, mamy bowiem coraz więcej kilkukilometrowych tras, np. Trasa Gąsienicowa w Tatrach: Kasprowy Wierch – Dolina Gąsienicowa – Kuźnice liczy ponad 8 km, a Skrzyczne – Czyrna w Szczyrku ponad 5 km. Jest w czym wybierać!

A wieczorem... Zimowy wyjazd to oczywiście nie tylko same narty czy snowboard. Na stoku spędzasz kilka godzin w ciągu dnia, ale są jeszcze przecież wieczory, które idealnie sprzyjają studenckiej integracji. Bez względu na to, czy jedziesz w mniejszej lub większej ekipie, czy jesteś w Polsce czy zagranicą, na miejscu z pewnością znajdzie się ktoś, kto chętnie pogra w  planszówki lub pośpiewa przy dźwiękach gitary i  napije się grzanego wina. Ot, takie zimowe klimaty! Możesz sprawdzić też kalendarz imprez odbywających się w  miejscowości, do której się wybierasz. Zachęcić Cię może kibicowanie podczas Pucharu Świata w Skokach Narciarskich lub wzięcie udziału w Pucharze Zakopanego w Narciarstwie Alpejskim Amatorów. Ale nie tylko w Zakopanem, czyli tzw. zimowej stolicy Polski możesz liczyć na ciekawe atrakcje. W  wielu kurortach narciarskich odbywają się koncerty czy imprezy sportowe, które mogą uatrakcyjnić Twój wyjazd. Agata Rzeszuto www.semestr.pl


FREE SPO n a n a r t y !

N

ic, tylko zasiąść w wygodnym fotelu, zrobić sobie gorącą herbatę z cytryną i przesiedzieć tak zimowe miesiące, nie wynurzając nosa z domu. No bo cóż można robić zimą – tylko leniuchować. Nic bardziej mylnego: zima to sezon na sporty – jest biało do szaleństwa, więc można szaleć na całego!

Bez ograniczeń Umówmy się: narty to frajda. Ale ileż razy można zjeżdżać: góra – dół – kooooolejka do wyciągu – wyciąg? No dobra, wiem, że wiele razy. Ale… może tchnąć w to wszystko trochę wolności, uwolnić narciarskiego ducha i spróbować freeskiingu? – Freeskiing to sposób, żeby się wyrwać z ograniczeń, także na stoku. Nie ma określonych reguł, każdy może wyrazić siebie. Człowiek świetnie się bawi i odnajduje coś nowego w narciarstwie – mówi Jacek Będkowski, freeskier z Polskiego Stowarzyszenia Freeskiingu. Ale o co chodzi? Freeskiing to wyczynowa jazda na nartach. Składa się na niego freestyle i freeride. Freestyle to wykonywanie ewolucji: w wydaniu big air ewolucje (salta, obroty) wykonuje się podczas skoku ze skoczni. Oprócz big aira jest jeszcze jibbing, w którym ewolucje wykonuje się podczas jazdy po poręczach, murkach, boxach. Jakieś reguły? – Nie ma! To jest freestyle! Każdy robi to, co uważa za fajne – podkreśla Będkowski. Na zawodach bierze się oczywiście pod uwagę liczbę i rodzaj obrotów. Najważniejszy jest jednak styl, a styl to między innymi „graby”, czyli łapanie i przytrzymywanie krawędzi nart w czasie lotu i obrotów. W  Polsce zimą zwykle powstaje kilka snowparków – wymarzonych miejsc dla freeskierów – np. w Zieleńcu czy w Szczyrku. Jednak prawdziwy raj dla narciarzy (i snowboardzistów!) oferują zagraniczne ośrodki, np. słynne STUBAI ZOO na lodowcu Stubai w austriackim Tyrolu.

Jakie narty?

SKI 36

Czego trzeba, żeby zacząć „freestylować”? Specjalnych nart, tzw. twin tipów, o identycznie zakończonych, zagiętych dziobach i piętkach, które umożliwiają jeżdżenie, wybijanie się ze skoczni i lądowanie zarówno przodem, jak i tyłem. – Takie narty zwykle zdobi grafika projektowana przez artystów, co jest nawiązaniem do źródeł tego sportu w snowboardzie czy deskorolkach, gdzie zawsze przykładano wagę do kwestii estetycznych – zauważa Będkowski. Freeskierzy potrzebują jeszcze kijków i butów trochę bardziej elastycznych niż zwykłe buty narciarskie. Strój? Kolorowy, czasem dość szeroki, ale bywają różne mody. – Freeskierów łatwo poznać na stoku, tworzą bardzo kolorowy światek – mówi Będkowski. A gdzie się tego nauczyć? Polskie Stowarzyszenie Freeskiingu i największy portal freeskiingowy ski2die organizują szkolenia i wyjazdy szkoleniowe. Dat i miejsc można szukać na ich stronach internetowych (www. psfree.pl, www.skie2die.pl).

Dla wytrwałych A gdyby tak zostawić na śniegu pierwszy ślad? Od tego jest freeride, czyli jazda w  wysokich górach, w  puchu, po jeszcze niewytyczonych szlakach, dziewiczych stokach. – W Polsce zabronione jest co prawda poruszanie się poza szlakami, można jednak jeździć w pobliżu szlaków, na przykład w okolicach Kasprowego i Pilska (Korbielów) – radzi Będkowski. Również i w tym przypadku prawdziwej „uwolnionej jazdy” można zaznać np. na lodowcach, jak choćby na wspomnianym już Lodowcu Stubai w Austrii. Uprawiając freeskiing, trzeba pamiętać o niebezpieczeństwach, jak np. zejście lawiny, duże prawdopodobieństwo urazów. Ale każdy porządny freeskier myśli o tym, zanim ruszy na stok. Czy przekonaliście się, jak wiele niezwykłych sportowych wrażeń można doznać zimą? Tymczasem przepraszam, muszę odejść od monitora, bo zima czeka! Anna Paluch


kariera w IT

HR

Ruszaj na stok! Ośrodek narciarski Czorsztyn-ski ...jest położony na stokach góry Wdżar – nazywanej przez miejscowych wygasłym wulkanem – w małopolskiej miejscowości Kluszkowce. Największym atutem kompleksu jest to, iż położony jest z dala od zgiełku miasta, a ze szczytu roztaczają się piękne widoki na Jezioro Czorsztyńskie, Tatry, Pieniny i Gorce. Do ON Czorsztyn-ski należy 8 wyciągów (w  tym dwie koleje linowe) oraz 9 różnorodnych tras (od tras dla początkujących po trasy czerwone), serwisu i wypożyczalni sprzętu narciarskiego oraz szkółki z licencją SITN PZN. Ofertę uzupełniają 3 regionalne karczmy, hotel *** „Pod Wulkanem” wraz ze SPA, bezpłatny parking. Jest to miejsce idealne dla całych rodzin, ponieważ mimo kameralności ośrodka każdy znajdzie stok odpowiadający jego umiejętnościom. W pobliżu znajduję się również dużo niebagatelnych atrakcji turystycznych takich jak: zamki w Niedzicy i Czorsztynie, drewniany kościółek w Dębnie czy miejscowość uzdrowiskowa Szczawnica. Ośrodek współpracuje z  siecią innych wyciągów pod wspólna kartą Tatry-ski, dzięki czemu można na jednym karnecie korzystać z 7 różnych kompleksów.

Czorsztyn-ski Sp. z o.o.

Kamieniarska 30a, 34–440 Kluszkowce www.czorsztyn-ski.com.pl bok@czorsztynski.com www.semestr.pl

37


BeLNiak rYsujE

LUZ n a l u z i e

R E K L A M A


STACJA NARCIARSKA GRAPASKI

S

tacja narciarska GrapaSki w Czarnej Górze to jeden z najnowocześniejszych kompleksów tego typu na Podhalu. Szeroki stok, profesjonalni instruktorzy i bezpieczne wyciągi dają idealne warunki na rodzinne wypady na narty. Położenie na zboczu znanej Litwinki pozwala cieszyć się niezapomnianymi widokami, zarówno podczas jazdy, jak i w trakcie posiłków w naszej karczmie. Jednym z naszych głównych atutów są wyciągi i kolej. Nowoczesna, szybka, a przede wszystkim bezpieczna kolej wyprzęgana wyróżnia się zwalnianiem na każdym peronie do bardzo małej prędkości, która pozwala nawet dzieciom spokojnie zająć miejsce na krzesełku.


Profile for Magazyn SEMESTR

Magazyn SEMESTR — Zima / Winter 2018-2019  

* Praca dla Studenta i Absolwenta * Oferty i Konkursy Studenckie * Studia w Polsce i Europie - za darmo! * Na narty w Polsce i Austrii - Ofe...

Magazyn SEMESTR — Zima / Winter 2018-2019  

* Praca dla Studenta i Absolwenta * Oferty i Konkursy Studenckie * Studia w Polsce i Europie - za darmo! * Na narty w Polsce i Austrii - Ofe...

Profile for semestr