Magazyn SEMESTR — Jesień / Autumn 2022

Page 1


4 Praca dla Studenta i Absolwenta

Najciekawsze propozycje z każdej branży!

Bezpłatny ogólnopolski magazyn studencki

ISSN 1425-8307

Nakład: 100.000 egz.

Można w Polsce, można za granicą...

MOŻE DOKTORAT? Cenny rozwój w nauce i badaniach 24 CO I GDZIE STUDIOWAĆ?

12 STUDENCKIE ŻYCIE!

Jak się uczyć? Jak planować?

Czytaj też wydanie elektroniczne: www.issuu.com/semestr/docs/jesien_2022

REDAKCJA Witold Przydróżny (redaktor naczelny), Paweł Orłowski (koordynator projektu), Agata Blinkiewicz, Katarzyna Perdek, Anna Wielaka (korekta) WSPÓŁPRACA Bartłomiej Belniak, Marzena Cyboran, Kamil Dyba, Paweł Skarżyński, Teresa Szymczyk, Damian Wojciechowski, Joanna Biedalska, Tomasz Wiśniewski, Emilia Kieliszewska, Karolina Pajkiert, Joanna Doktorska, Joanna Biegalska BIURO REKLAMY Grzegorz Szewczuk PROMOCJA Teresa Szymczyk

Odwiedź nas na Facebooku: www.facebook.com/MagazynSemestr

KOLPORTAŻ I DYSTRYBUCJA Grzegorz Szewczuk, Ewelina i Robert Lewandowscy, Paweł Skarżynski, Marta Rzymka, Katarzyna i Tomasz Sołtys, Adam Gamrot, Jakub Albin, Adam Kwiatkowski, Michał Skowron, Stanisław Nidecki, Andrzej Żurkowski

STUDIO DTP Wojciech Miatkowski, literro GRAFIKA NA OKŁADCE Tomasz Wiśniewski

ADMINISTRATORZY WWW Tomasz Babczyński, Krzysztof Bojakowski ADRES REDAKCJI I WYDAWCY Magazyn Semestr News, Jacek Szymczyk Media, ul. Janiszewskiego

MECENAS I PATRON WYDANIA

P aderb or n

4 Budowę trzeba poczuć...

6 Mentoring – jak pomaga (w) karierze?

TWÓJ DOKTORAT

2 Your PhD – passion for science 23 Konkurs na prace lic., mgr, dr 29 Doktorat z IDEAS NCBR

From Study to World-class

Some good reasons to study natural

• modern laboratories (training

35 Współpraca studentów i doktorantów

• early involvement of students

• cooperation with local, national

40 Largest experiment in the world!

• excellent staff-to-student

• family friendly university

TWOJA KARIERA

• no tuition fees

5 Dobrze zbudowana kariera

7 Czym jest mentoring?

8 Talent Lab w IT

> 20,000 students > 1,000 PhD students

9 Realny projekt = realny rozwój

10 Dla studentek i absolwentek!

11 Rodzinna atmosfera w pracy

260 Professors

13 Praca dla młodych

1,700 researchers on campus

14 Pionierskie projekty

15 Dla pasjonatów

16 Nie tylko dla ścisłowców

Our English Master Programs:

17 Jakie zawody w IT?

18 Ile zarabia kurier rowerowy?

19 Zacznij zarabiać!

20 Nie tylko dla inżyniera

22 Bankowa kariera

TWOJE STUDIA

International Physics general researchoriented education with a focus on solid state physics & optics. Optoelectronics and combines electrical with modern

24 Perfect place for a new student life

25 More than 260 degree programs!

26 International studies & research

https://physik.uni-paderborn.de/en/course-program/english-master-programs/

27 From study to world-class research

28 Pokolenie innowatorów

32 Miasto pod lupą naukowców

34 Zrównoważony rozwój na UG

37 Nauka poprzez praktykę

STUDENCKIE ŻYCIE

12 Jak planować?

23 KONKURS!

30 Myślenie w obcym języku

31 Ucz się w Niemczech – i niech Ci za to płacą!

33 Naukowcy z urzędnikami...

36 Efektywna nauka – czyli jaka?

38 Studencki humor :)

Budowę trzeba dotknąć, trzeba ją w sobie poczuć

O szlaku, który wiedzie z uczelni wprost na budowę, o rodzącej się z dnia na dzień pasji, o pierwszych wyzwaniach młodego inżyniera, wreszcie o otwartości na energię młodych – opowiadają Małgorzata Kowalczyk, Dyrektor w Dziale Zarządzania Zasobami Ludzkimi oraz Konrad Szopa, Kierownik Budowy w jednej z największych firm generalnego wykonawstwa w Polsce.

Alicja Mrugal: Zacznę może nietypowo, ale po co Warbudowi praktykanci? Wiem, że chętnie przyjmujecie do siebie studentów. Dlaczego?

Małgorzata Kowalczyk, Dyrektor w Dziale Zarządzania Zasobami Ludzkimi: Odpowiedź jest oczywista. Praktykanci to potencjalni pracownicy, którzy są pozyskani z najlepszego i najskuteczniejszego kanału rekrutacyjnego. Pracownicy już sprawdzeni, ukształtowani. Praktykanci przynoszą też świeżość, nowe spojrzenie. Nasi inżynierowie umiejętnie korzystają z tej energii, szlifują ich umiejętności, jednocześnie czerpiąc inspirację z ich zaangażowania, bezkompromisowości i ambicji.

Małgorzata Kowalczyk

Dyrektor w Dziale

Zarządzania

Zasobami Ludzkimi

Na praktyki zapraszamy przede wszystkim studentów budownictwa, inżynierii środowiska i inżynierii elektrycznej.

Realne zadania pod okiem opiekuna

Przy jakich projektach angażowani są praktykanci? Czy nie jest czasem tak, że przyjmując młodych „obiecujemy im” odpowiedzialne zadania, pracę na konkretnej budowie, a finalnie praktykanci lądują w papierach, błahych tematach, których inżynier nie chce lub nabijają kroki, snując się po placu?

Nic bardziej mylnego. Jako Generalny Wykonawca, mający średnio rocznie ok. 40 różnorodnych branżowo budów, a każda o wysokiej specyfikacji technicznej i szalenie zaawansowanych technologiach, potrzebujemy autentycznych rąk do pomocy. Zwłaszcza przy dzisiejszym rygorze realizacji i szybkim tempie pracy. Oczywiście nie wrzucamy praktykantów na głęboką wodę, każdy ma przydzielonego opiekuna. Dzięki temu dość szybko są w stanie sprostać początkowo prostym zadaniom, które z tygodnia na tydzień ewoluują.

Jakie zatem macie wymagania w procesie rekrutacji? Czy można się do Was dostać ot tak, czy jednak poprzeczka wisi nieco wyżej?

Budowa wymaga odpowiedzialności, więc realizujemy wnikliwy i kompletny proces rekrutacyjny. Na praktyki zapraszamy przede wszystkim studentów budownictwa, inżynierii środowiska i inżynierii elektrycznej. Realizujemy projekty na terenie całego kraju. Chętnie też przyjmujemy studentów do działów wsparcia inwestycji, tj. zespół ds zakupów, serwisu czy BIM-u lub do działów stricte projektowych czy odpowiedzialnych za harmonogramy budów.

Konfrontacja z rzeczywistością i szansa na etat

Ci szczęśliwcy, którzy już są na pokładzie – na jakie wsparcie mogą liczyć?

Przede wszystkim zapewniamy im bezpieczny start, dobre doświadczenia i szansę na uzupełnienie wiedzy akademickiej o praktyczny aspekt branży. Praktyki to też po trosze czas konfrontacji własnych wyobrażeń nt. kompetencji z rzeczywistym środowiskiem. Poznanie realiów, podpatrywanie specjalistów z bliska, ich metod pracy, radzenia sobie z zadaniami, ale i stresem towarzyszącym codziennej odpowiedzialności za zadania i ludzi – jest nie do przecenienia. Łatwiej jest później wybrać ścieżkę kariery, sprofilować rozwój, dowiedzieć się o sobie czegoś więcej.

A z bardziej materialnych bonusów?

Zapewniamy młodym wynagrodzenie, opiekę zdrowotną, środki ochrony osobistej, posiłki na budowach, noclegi – gdy lokalizacja praktyk jest oddalona od miejsca zamieszkania. Ponadto praktykanci otrzymują od opiekuna informację zwrotną nie tylko na temat swojej pracy, ale i dalszych perspektyw. I tu zaczyna się już rola zespołu HR Warbudu, by wyłowić „perełki” i złożyć adekwatną ofertę na kontynuację współpracy.

Czyli najlepszym praktykantom gwarantujecie etat na stałe? A jeśli chcą dokończyć najpierw studia – czy to oznacza, że mają już „zabookowane” miejsce?

Zatrudniamy średnio 20% naszych praktykantów. Zakładając, że w skali roku przyjmujemy na praktyki niemal 100 studentów i absolwentów, to zdecydowanie są spore szanse na zatrudnienie. Jeśli trzeba – poczekamy na nich. Zresztą oni sami często wracają do nas i składają aplikacje. Niektórzy pozostają naszymi ambasadorami i wtedy te nasze więzi jeszcze się zacieśniają. Sami z siebie także przeglądamy nasze bazy HR i kontaktujemy się z konkretnymi kandydatami, w których dostrzegliśmy potencjał.

Zdolny praktykant

Panie Konradzie, jeśli to nie sekret, to jakich praktykantów lubi Pan najbardziej?

Konrad Szopa, Kierownik Budowy: Takich, którzy większość praktyki starają się spędzić nie w biurze, a na placu budowy, przypatrując się procesom technologicznym. Takich, którzy potrafią dopytywać o szczegóły i umieją rozmawiać z pracownikami. Wreszcie tych, co nie boją się chwycić za narzędzia albo odczepić haki transportowe od dźwigu – bo to jest prawdziwe życie na budowie. Studenci w czasie nauki powinni „dotknąć, poczuć” budowę, popracować

w brygadach, bezpośrednio na produkcji i sukcesywnie poznawać tajniki branż budowlanych. Taka wiedza procentuje, czasem w nieoczekiwanych i kluczowych momentach.

Co wnosi do zespołu taki „świeżak” prosto z uczelni?

Wbrew pozorom bardzo wiele. Studenci są biegli we wszelkiego rodzaju nowinkach informatycznych. Świetnie ogarniają różnej maści prezentacje, potrafią z AutoCad’a wyczarować różne cuda. Tu trzeba im oddać honory. Czasem wystarczy tylko dokładnie zobrazować problem i resztę wykonują absolutnie sami. To w ogóle pewien fenomen, że większość z naszych praktykantów bardzo chętnie podejmuje stawiane im wyzwania. Niektórzy próbują nawet wdrażać autorskie pomysły i wykorzystywać nabyte umiejętności. Pamiętamy jednak, że są to osoby jeszcze niedoświadczone z pracą na budowie. Zadania przekazywane do realizacji młodszym kolegom i koleżankom są adekwatne do ich kwalifikacji. Zdecydowanie wolę, gdy ktoś dzięki uwadze i własnej pracy, odnosi codziennie chociażby maleńkie sukcesy, niż gdy musi się mierzyć z jakąkolwiek porażką.

A kadra chętnie dzieli się wiedzą? Inżynierowie tłumaczą, czy tylko wymagają?

Oferty praktyk

Video –Warbud oczami studentów

Kiedy młodzi adepci sztuki inżynierskiej pojawiają się na placu budowy, od samego początku traktowani są z należytym szacunkiem. Po obowiązkowych szkoleniach, każdemu z nich zostaje przydzielony opiekun i razem organizują swoją pracę. Niejednokrotnie taka młoda osoba staje się wręcz prawą ręką swojego kierownika robót czy innego opiekuna. Ich praca polega w dużej mierze na realnym wsparciu opiekuna w pracy. Naturalnie, nikt rozsądny nie powierzy turbo odpowiedzialnego zadania laikowi, a tym bardziej nie zostawi go z nim samego. Na budowie wszystko dzieje się bardzo szybko, a cena za błędy i niedopatrzenie bywa bolesna i nieodwracalna. Pamiętajmy także, że za bezpieczeństwo całego zespołu budowy, w tym praktykantów odpowiada kierownik budowy, a nie praktykant.

Do celu

Jak wyglądała Pańska kariera? Czasy się nieco zmieniły. Chciałby Pan stawiać pierwsze kroki w budownictwie dzisiaj, przekornie zapytam – np. w Warbud SA?

Kiedy młodzi adepci sztuki inżynierskiej pojawiają się na placu budowy, od samego początku traktowani są z należytym szacunkiem.

Nie od razu trafiłem do Warbudu. Po ukończeniu studiów dziennych na Wydziale Mechanicznym Politechniki Świętokrzyskiej uczyłem matematyki w klasach 4–6, pracowałem jako konstruktor w Fabryce Maszyn Górniczych, byłem też technologiem w Mostostalu – i tam pierwszy raz otarłem się o plac budowy. Postanowiłem ponownie podjąć naukę, tym razem już na Wydziale Budownictwa. W 2000 roku rozpocząłem swoją przygodę z Warbudem, wtedy jeszcze jako podwykonawca. Montowaliśmy konstrukcję stalową w salach kinowych Galerii Mokotów. Pamiętam, jaki szok wywołała u mnie tak młoda kadra inżynierska, która realizowała ten projekt. To, że tworzyli zgraną paczkę, dało się odczuć momentalnie. Byłem pewien, że razem mogliby przenosić góry. To mi się bardzo podobało. Ba, imponowały mi te relacje pomiędzy młodą proaktywną kadrą oraz doświadczonymi brygadzistami i pracownikami, którzy jak eliksir „schładzali ich gorące głowy”. A na czele tego wszystkiego stał pan Włodzimierz Włodarczyk, o którym wszyscy wypowiadali się w samych superlatywach. Pomyślałem sobie wtedy, że dobrze by było pracować dla takiego pracodawcy. Warbud dał mi dużą swobodę w działaniu, pozwolił stosować wyważone ryzyko. Nauczył odpowiedzialności. Tak jest już od 22 lat. Chciałbym kiedyś zasiąść w „panteonie sław Warbud SA”, chociażby na najniższym taboreciku.

Konrad Szopa Kierownik Budowy

Brainly, czyli beauty of a brain

Brainly jest firmą technologiczną, która tworzy wiodącą globalnie platformę edukacyjną, pomagającą w nauce uczniom, rodzicom i nauczycielom. Z Brainly korzysta 300+ mln użytkowników miesięcznie, w 35 krajach, zapewniając wsparcie rówieśników, jak i ekspertów w wielu przedmiotach i na różnych etapach nauki. Jako firma edukacyjna doskonale rozumie potrzebę dostępu do wiedzy, co więcej – w swoim DNA ma wpisane” takie aspekty jak pomaganie i uczenie, które w naturalny sposób przekładają się na działania mentoringowe w organizacji. Mateusz Zimowski, Frontend Engineer w zespole produktowym (Growth / Web) wspomina, że w ciągu swoich 10 lat w Brainly pracował z wieloma osobami, które naturalnie wchodziły w rolę jego mentorów. Nie było to żadne oficjalne działanie, raczej „nieodzowny element kultury firmy, gdzie każdy chętnie pomaga sobie nawzajem”. Powstanie programu mentoringowego w Brainly było więc kwestią czasu. Z możliwości mentoringu zarówno po stronie mentora, jak i podopiecznego skorzystało w naszej firmie kilkadziesiąt osób, dlatego poprosiliśmy nasze koleżanki i kolegów o podzielenie się swoimi historiami.

Brave brain, czyli jak się odważyć, by zacząć?

Jakie są motywacje do udziału w takim programie? Zacznijmy od tych najbardziej oczywistych i merytorycznych. Dla Elżbiety Łukaszewicz, (Software Engineer – Growth / Web), program mentoringowy pod okiem doświadczonego eksperta i zapalonego programisty, Macieja Wątroby, był doskonałą okazją do poszerzenia wiedzy technicznej: „Studiowałam na kierunkach niezwiązanych z branżą IT, a programowania nauczyłam się sama w domu. Chciałam skorzystać z okazji, że mogę rozwijać się przy wsparciu odpowiedniej osoby, która pokieruje całym procesem, będzie dla mnie wsparciem i kibicem”. Z kolei Dominika Sarkowicz (Backend Engineer w zespole Tutoring, dwukrotna podopieczna w programie mentoringowym), za pierwszym razem chciała zmierzyć się z „syndromem oszustki” i zweryfikować swoją wiedzę techniczną, za drugim – szukała wsparcia w rozwinięciu kompetencji miękkich. Co skłania do zostania mentorem? Decyzja o wejściu w tę rolę jest często podyktowana potrzebą odwdzięczenia się za wsparcie, które dostaliśmy w trakcie swojej zawodowej drogi. Tak było na przykład w przypadku

Marka Mierzwy (Lead Engineer w zespole Tutoringu) – „Decyzję podjąłem pod wpływem myśli, że powinienem oddać społeczności to, co sam dostałem od innych inżynierów”. Z kolei Mateusz wskazuje na inną motywację: „poznanie kogoś nowego spoza mojego zespołu – nowa osoba to zawsze nowa perspektywa i inne, ciekawe spojrzenie”.

Brain & heart, czyli o różnorodnych korzyściach

mentoringu

To prowadzi nas do kolejnego pytania – czy program spełnił pokładane w nim nadzieje? Jakie korzyści z udziału zyskali nasi rozmówcy? Marek, dwukrotny mentor, wskazuje na aspekt odświeżenia własnych umiejętności: „Mogę skonfrontować własne wyobrażenia na temat mojego poziomu wiedzy z rzeczywistością. Czy naprawdę rozumiem dane zagadnienie na tyle, że potrafię w zrozumiały sposób przekazać tę wiedzę drugiemu człowiekowi?” Z tym podejściem zgadza się również Marta Firlej, Engeering Manager –niegdyś mentorowana, obecnie wielokrotna mentorka: „Mentoring z mojej perspektywy daje mentorowi możliwość poukładania wiedzy oraz rozwinięcia umiejętności jej

przekazywania.” Czasami bycie mentorem pozwala również zrozumieć, że to nie wstyd czegoś nie widzieć. Mateusz tak wspomina swoje mentorskie doświadczenia: „Z perspektywy mentora – był to świetny sposób na utrwalenie wiedzy, uzupełnienie braków oraz nauczenie się, że mówienie “nie wiem” może być w porządku”. A jak to wygląda od strony podopiecznych? Okazuje się, że mentoring, to świetna szkoła kompetencji technicznych, ale też społecznych. Elżbieta mówi, że dzięki mentoringowi miała dostęp do wiedzy, której nie zdobyłaby bez wsparcia konkretnej osoby. Mentorka Dominiki zachęciła ją do wykonania testu Gallupa ®, dzięki któremu zidentyfikowała swoje najmocniejsze kompetencje oraz te, którym chce poświęcić więcej uwagi). Jak mówi, „(…) miałam możliwość omówienia moich wyników z osobą o większym doświadczeniu i mogłam wymienić się pomysłami, jak wykorzystywać moje mocne strony w pracy”. Mentoring w oczach naszych rozmówców miał jeszcze jeden aspekt, na który wskazywali zarówno mentorzy jak i podopieczni, mianowicie – pozwalał budować zdrowe, partnerskie relacje w zespole, a nawet okazał się być „pomostem” pomiędzy ludźmi z różnych, niewspółpracujących ze sobą na co dzień działów – na co zwróciła uwagę

Dominika. Marek podkreślił też, że program ma potencjał tworzenia trwałych więzi, które „wykraczają poza sam okres mentoringu”.

Connected by one brain –mentoring w organizacji

Mentoring wnosi wartość dla każdej ze stron – jakie są więc długoterminowe korzyści dla samej organizacji? Marek twierdzi, że tworzenie takich relacji wydaje się równie ważne, co podnoszenie kompetencji zawodowych, bo pozwala zbudować wspólnotę, w której nikt nie boi się merytorycznych dyskusji i „w której zwyczajnie chce się pracować”. Marta dodaje, że każda firma powinna mieć swój program mentoringowy, dzięki któremu będzie można nie tylko zidentyfikować potrzeby rozwojowe, ale też umożliwić pracownikom indywidualny, skrojony na miarę rozwój. Całość idealnie podsumowuje Mateusz – w jego opinii program mentoringowy bardzo dobrze wpisuje się w misję firmy i skupia jak w soczewce najważniejsze wartości Brainly. „Uważam, że ten program przełamuje wiele barier i otwiera wiele drzwi – świetnie, że od kilku lat jest stałym wydarzeniem w firmowym kalendarzu”. Kiedy kilka lat temu startowaliśmy z progra -

mem mentoringowym chcieliśmy stworzyć naszym pracownikom dodatkową platformę do nabywania nowych kompetencji, dzielenia się wiedzą, ale też wzmacniania kultury pomagania innym. W Brainly bardzo zależy nam na tym, by budować w ludziach poczucie, iż mogą – i powinni – wspierać się w rozwoju, ponieważ razem jest to nie tylko łatwiejsze, szybsze, ale i przyjemniejsze. „Jestem dumna patrząc, jak nasi pracownicy w roli mentorów chętnie pomagają kolegom. Cieszy mnie również, że mentee poświęcają czas na swój rozwój, planują go i dzięki temu bardzo szybko osiągają kolejne cele na swojej drodze zawodowej. Z mojej perspektywy program mentoringowy wspaniale wspiera budowę naszej kultury w oparciu o wartości ‘lend a hand’ i ‘strive for better’” – podsumowuje Irena Walania, Dyrektor Inżynieringu. Programy mentoringowe zyskują na popularności, zwłaszcza te kierowane do kobiet, jak Dare IT, które z powodzeniem rekrutuje nowe pokolenia mentorek i mentorowanych. Tymczasem wydaje się, że na tych programach mogą zyskać wszyscy – pracodawcy, pracownicy oraz branża, stając się bardziej różnorodna, dzięki mnogości talentów, inkluzywności i swobodnemu przepływowi wiedzy. W Brainly mocno w to wierzymy.

Dominika Sarkowicz
Marek Mierzwa
Mateusz Zimowski
El żbieta Łukaszewicz
Irena Walania
Marta Firlej

Talent Lab: pewny start kariery w IT z KMD

Z Angeliką Kupiec, Talent Lab Managerem w KMD oraz Jakubem Jasińskim, jednym z uczestników tegorocznej edycji, który dostał już propozycję zatrudnienia, rozmawiamy o programie stażowym Talent Lab.

Alicja Mrugał: W 2022 odbyła się już piąta edycja programu Talent Lab, w której wzięło udział aż 60 osób! Skąd wziął się w ogóle pomysł na tego rodzaju program stażowy w KMD?

Angelika Kupiec, Talent Lab Manager: – Od 2018 roku zapraszamy do KMD osoby, które stawiają swoje pierwsze kroki w branży IT. Wierzymy, że pierwsza styczność i doświadczenie z pracą mają ogromny wpływ na ludzi i ich życie zawodowe. Zapewne każdy z nas pamięta bardzo dobrze swoje początki na rynku pracy. Z tego powodu chcemy zapewnić naszym stażystom wartościowy, perspektywistyczny i komfortowy start, aby z sukcesem mogli kształcić się na specjalistów w branży IT.

Program trwa około

5 miesięcy, podczas których stażyści pracują nad różnego rodzaju projektami w zależności od ich stanowiska. Pierwszy etap polega na realizacji wewnętrznego projektu. W drugim etapie stażyści dołączają do istniejących zespołów pracujących nad komercyjnymi projektami.

Dobrze przemyślany program

Z jakich etapów składa się staż w ramach Talent Lab?

– Program trwa około 5 miesięcy, podczas których stażyści pracują nad różnego rodzaju projektami w zależności od ich stanowiska. Pierwszy etap polega na realizacji wewnętrznego projektu. W drugim etapie stażyści dołączają do istniejących zespołów pracujących nad komercyjnymi projektami. Taki podział pozwala na praktyczne zrozumienie technologii, sposobu pracy oraz sprawdzenia jak teoria wygląda w praktyce. Nasze praktyki startują w połowie maja (pierwsze dwa miesiące stażyści pracują na niepełny wymiar, przez kolejne trzy na pełen etat). W trakcie trwania programu stażyści wspierani są przez mentorów.

Jaka jest rola mentorów?

– Nasi stażyści wspierani są przez mentorów podczas całego trwania programu. Rolą mentora jest zadbanie o rozwój stażysty, wspieranie go w codziennych zadaniach, pomoc w rozwiązywaniu problemów oraz przekazywanie wiedzy technicznej. Mentorzy regularnie dzielą się feedbackiem ze stażystami, jednocześnie dbając o przyjazną atmosferę pracy.

Przy jakich projektach są angażowani stażyści?

Czy mogę poprosić o przykład z tegorocznej edycji?

– Nasi stażyści od samego początku zaangażowani są w projekty biznesowe. To, nad jakim projektem pracują stażyści, zależy od aktualnych potrzeb biznesowych KMD, np. w tym roku udało się stworzyć „CSR Platform”, która ułatwi organizowanie akcji CSR-owych wewnątrz organizacji.

Dla studentów i absolwentów

Kto może aplikować na program stażowy Talent Lab?

– Zapraszamy studentów oraz absolwentów kierunków związanych z IT, którzy chcą rozpocząć swoją karierę w dedykowanej branży.

Jakie macie wymagania w procesie rekrutacji na staż? Czego oczekujecie od kandydatów? – Oferujemy różnorodne stanowiska. Na stanowiska programistów wymagamy umiejętności programowania, a stanowiska tzw. biznesowe mają różne wstępne wymagania –inne dla Scrum Masterów, inne dla Testerów, a jeszcze inne dla Process Ownerów. W każdym z tych przypadków oczekujemy komunikatywnej znajomości języka angielskiego i polskiego.

Staż, a potem zatrudnienie?

Czy najlepszym absolwentom stażu oferujecie możliwość pracy na stałe?

– Tak. Mimo że program trwa 5 miesięcy, to jego rolą jest przygotowanie uczestników do zajęcia stanowiska juniorskiego po zakończeniu programu. Uczestnicy programu to w większości osoby świeżo po studiach lub jeszcze w trakcie nauki, więc oferujemy im elastyczny czas pracy rownież po zakończeniu stażu, aby mieli przestrzeń czasową i na pracę, i na studia.

Brzmi jak pewny start zawodowy, o którym marzy pewnie wielu kandydatów. Co poradziłaby Pani obecnym studentom, którzy myślą właśnie o karierze w branży IT?

– Warto wybrać taki program stażowy, który oferuje więcej niż zatrudnienie na czas określony (np. tylko na wakacje). W KMD stawiamy duży nacisk na work-life balance naszych pracowników, dlatego też oferujemy elastyczność w godzinach pracy i wiele spotkań integracyjnych dla pracowników. Istotne są również szkolenia i zdobycie praktycznego doświadczenia w trakcie stażu, dlatego też Talent Lab rozpoczynamy zawsze różnego rodzaju szkoleniami, tak aby uczestnicy zyskali nowe umiejętności i wiedzę niezbędną do wykonywania pracy.

Dziękuję za rozmowę.

Alicja Mrugał: Kuba, w jaki sposób trafiłeś na staż do KMD i czy wcześniej miałeś okazję już o nim słyszeć?

Jakub Jasiński, uczestnik Talent Lab 2022: – Natrafiłem na stoisko KMD na targach pracy IT na mojej uczelni, Politechnice Warszawskiej i od razu zainteresowała mnie oferta .NET Developera. Wcześniej od swoich znajomych, którzy brali udział w poprzedniej edycji Talent Labu, usłyszałem same pozytywne opinie o programie i również sam postanowiłem spróbować. Przeszedłem bez problemu proces rekrutacji i tak się tu znalazłem.

Pełne wsparcie i interesujące zagadnienia

Gratulacje! Jak wspominasz swoje pierwsze dni podczas stażu? Czy mogłeś liczyć na wsparcie pracowników KMD?

– Byłem bardzo podekscytowany, od razu spodobało mi się biuro i podejście do nas, jako stażystów. Wszystko było profesjonalnie przygotowane i na start otrzymaliśmy pełne wsparcie ze strony menadżerów i mentorów.

Czym różni się wiedza ze studiów od tej zdobywanej w pracy?

– Na studiach jest dużo przedmiotów, które dotyczą różnych zagadnień i różnych technologii. Nie zawsze jest czas aby odpowiednio zgłębić temat oraz nie wszystko znajduje w zakresie moich zainteresowań. Podczas stażu poruszaliśmy dużo szczegółów związanych z .NET-em oraz bardzo mocno sta-

wialiśmy na praktyczne zastosowanie tego, co robimy. Były to zagadnienia, które mnie interesują, więc nauka była dla mnie czystą przyjemnością.

Realny projekt i realny rozwój

W jaki projekt wewnętrzny byłeś zaangażowany podczas stażu?

– Razem z moim zespołem stanęliśmy przed wyzwaniem stworzenia platformy ułatwiającej organizowanie akcji CSR wewnątrz firmy. Głównym naszym celem było stworzenie strony, która zachęciłaby więcej osób do podejmowania inicjatyw pomocy potrzebującym, a koordynatorom pozwoliła zautomatyzować proces przeprowadzania akcji. Jestem niesamowicie dumny, że udało nam się to osiągnąć i już we wrześniu na naszej platformie ruszyła pierwsza akcja (pomoc w Schronisku w Celestynowie).

Znów muszę Ci pogratulować. Widać, że to były owocne miesiące i wiem, że możesz kontynuować swoją przygodę z KMD. A jak ogólnie oceniasz swój udział w programie stażowym?

– Myślę, że bardzo dużo się nauczyłem. Oprócz umiejętności technicznych, które niewątpliwie nabyłem, warto też wspomnieć o współpracy zespołowej oraz pracy w metodologii SCRUM. Poszerzyłem również swoją wiedzę teoretyczną na temat architektury i technologii wykorzystywanych w projektach informatycznych. Cieszę się, że mogę kontynuować współpracę z KMD.

Dziękuję.

BorgWarner zaprasza studentki i absolwentki

O pracy

w BorgWarner

dla kobiet i nie

tylko rozmawiamy z trzema pracownicami, które zaczynały swoją przygodę z firmą od stażu.

Alicja Mrugal: Jaki był Wasz kierunek studiów?

Natalia Kopiec: Studiowałam informatykę, uzyskując tytuł inżyniera, natomiast teraz studiuję Inżynierię Produkcji na poziomie magistra.

Andżelika Stróż: Z kolei mój kierunek studiów inżynierskich i magisterskich to Zarządzanie i Inżynieria Produkcji. Wybierając ten kierunek studiów wiedziałam, że jest on mocno elastyczny i mogę podjąć pracę w wielu obszarach, nie tylko w logistyce. Wcześniej pracowałam jako inspektor jakości, więc miałam porównanie i wiedziałam, w którym kierunku chcę się dalej rozwijać.

Sara: Rząsa: Ja studiowałam Inżynierię Materiałową, finalnie broniąc tytuł magistra na Politechnice Rzeszowskiej.

Staż w BorgWarner w trzech odsłonach

Dlaczego wybrałyście staż w dywizji Emissions Thermal i Turbo Systems w firmie BorgWarner Poland? N.: Jako że studiowałam zaocznie, zależało mi na znalezieniu pracy, bardzo chciałam pracować w zawodzie i zdobywać doświadczenie. O ofercie stażu w BorgWarner dowiedziałam się z portalu pracuj.pl. Zaczęłam czytać o specyfice pracy, bardzo mi się spodobało to, czym

zajmuje się firma i postanowiłam zaaplikować. Jak widać z sukcesem.

A.: Ja natomiast o firmie BorgWarner dowiedziałam się, pracując w firmie zewnętrznej, która zajmowała się kontrolą jakości komponentów składowych turbosprężarek, jak i gotowych wyrobów. Dzięki temu doświadczeniu poznałam specyfikę firmy BorgWarner od wewnątrz. Wiedziałam, że firma jest bardzo dynamiczna i rozwojowa. Dodatkowym atutem była praca w systemie SAP.

S.: W moim przypadku o stażu w BorgWarner dowiedziałam się z dzięki projektowi stażowemu finansowanemu ze środków Unii Europejskiej, który realizowała moja uczelnia. Dodatkowo wiele osób na uczelni polecało BorgWarner. Dlatego postanowiłam spróbować i wysłałam swoje CV.

Jaki był Wasz zakres obowiązków podczas stażu?

N.: Muszę przyznać, że zostałam trochę rzucona na głęboką wodę. Nasz zespół na początku składał się tylko z dwóch osób i mi została powierzona praca na całej pierwszej linii. Wiązało się to z odbieraniem telefonów, wystawianiem zleceń w formie ticketów, konfiguracją i naprawą sprzętów oraz instalacją oprogramowania. Ale nie żałuję!

A.: Ja trafiłam do działu planowania produkcji, a do moich obowiązków należało procesowanie i przegląd zamówień, kontakt z klientem wewnętrznym (innymi dywizjami BorgWarner na całym świecie), a także tworzenie wysyłek w SAP i zleceń transportowych.

S.: Gdy rozpoczęłam staż w Laboratorium Materiałowym, do moich obowiązków należało przygotowywanie próbek, badanie ich oraz tworzenie raportów z wynikami. Na szczęście mogłam liczyć na moich kolegów, którzy wdrożyli mnie we wszystkie obowiązki, m.in. pokazali jak dokładnie, od początku do końca przygotowywać zlecenie. Praca

w laboratorium jest bardzo złożona i odpowiedzialna, należy uważnie przeanalizować każdą możliwą przyczynę zniszczenia komponentów. Ale właśnie to wszystko sprawiło, że znalazłam odpowiedź, w którym kierunku chcę dalej zmierzać.

Etat jako kolejny etap

Jak wyglądał wasz proces rekrutacyjny?

N.: W moim przypadku wszystko odbyło się bardzo szybko, ponieważ kilka dni po złożeniu CV miałam rozmowę z moim przyszłym liderem i osobą z Działu HR, a po tygodniu dostałam informację, że mogę zacząć pracę. Po szkoleniu wdrażającym zaczęła się moja przygoda z firmą. Natomiast po stażu, proces rekrutacyjny odbywał się dwuetapowo.

A.: Moja pierwsza rozmowa na stanowisko stażowe odbyła się telefonicznie, odpowiedź również otrzymałam bardzo szybko. Cztery miesiące temu odbyłam rozmowę, na stanowisko specjalisty, gdzie oprócz pytań teoretycznych, otrzymałam do rozwiązania zadania praktyczne z zakresu planowania produkcji.

S.: Ja również po wysłaniu CV odpowiedź dostałam bardzo szybko. Pierwszym etapem była rozmowa telefoniczna, dotyczyła zagadnień związanych z moim kierunkiem studiów oraz moją pracą inżynierską. Odbyłam również krótką rozmowę w języku angielskim. Niedawno natomiast dostałam umowę o pracę na czas nieokreślony w Laboratorium Materiałowym. Rozmowa wyglądała inaczej niż dwie poprzednie, było dużo pytań związanych z badaniami laboratoryjnymi oraz zostałam poproszona o przygotowanie prezentacji.

Dlaczego po stażu zdecydowałyście się związać z naszą firmą na dłużej?

N.: Dla mnie najważniejszy jest zespół oraz atmosfera w pracy. To jest na pewno ogromnym atutem BorgWarner Poland. Dużym plusem jest również to, że sama mogę sobie zaplanować dzień oraz mam duże możliwości rozwoju.

BorgWarner Poland Sp. z o.o., dywizja Emissions, Thermal i Turbo Systems jest częścią amerykańskiego koncernu BorgWarner Inc. zlokalizowaną w Jasionce pod Rzeszowem. Firma realizuje strategię globalnej transformacji w kierunku niskoemisyjnego transportu poprzez rozwój produktów obniżających emisję spalin. Od 2008 roku dostarcza najnowszych rozwiązań technologicznych w zakresie turbosprężarek dla samochodów osobowych oraz pojazdów ciężarowych, użytkowych i terenowych. Zakład produkcyjny, Centrum Badawczo-Rozwojowe oraz Zakład Remanufacturingu zatrudniają łącznie 1200 osób.

A.: Niewątpliwą zaletą była różnorodność wykonywanych obowiązków. Uczę się reagować na nieprzewidziane sytuacje, dzięki czemu nie narzekam na brak wyzwań. Bardzo ważny jest dla mnie zespół i wsparcie od kolegów, co mocno wpłynęło na przywiązanie się do firmy. S.: Powtórzę to, o czym mówiły już koleżanki: super atmosfera i bardzo pomocni ludzie, ale oczywiście również ciekawa i rozwojowa praca.

Rodzinna atmosfera

Czym się obecnie zajmujecie?

N.: Obecnie awansowałam na II linię wsparcia i tworzę konta dla użytkowników, nadaję im dostępy, tworzę grupy dostępowe i grupy mailowe. Zajmuję się zamawianiem sprzętu komputerowego i ewidencjonowaniem go. Do moich obowiązków należy również usuwanie wirusów, raportowanie, aby komputery były zgodne z procedurami oraz z aktualizacjami oprogramowania.

A.: Do moich obowiązków należy planowanie produkcji na 5 liniach produkcyjnych, gdzie produkujemy turbosprężarki dla klientów z grupy Volkswagen. W zakresie moich obowiązków jest również zamawianie transportów oraz bieżąca obsługa klienta. S.: Wykonuję bardzo podobne zadania do tych, z którymi miałam do czynienia podczas stażu. Jest to m.in. przeprowadzanie analiz jakościowych materiałów, badanie mikrostruktury, diagnozowanie przyczyn zniszczeń komponentów, a od 1,5 roku zajmuję się również badaniami tribologicznymi.

Czy poleciłybyście BorgWarner innym dziewczynom z inżynieryjnym wykształceniem?

Borg Warner Poland zaprasza na płatne staże w obszarach: produkcyjnych, około-produkcyjnych, administracyjno-biurowych i inżynieryjnych.

Jeśli w tym momencie nie ma interesującego Cię stanowiska, prześlij swoje CV na nasz adres mailowy: praca@borgwarner.com

N.: Ja cały czas polecam, wielu moich znajomych tu pracuje. Bardzo odpowiada mi atmosfera, jest taka „rodzinna”. Są tu mili ludzie i pomimo, iż jest to korporacja nie ma „wyścigu szczurów” i jest duża swoboda w rozwoju osobistym, co jest ogromnym plusem.

A.: Zdecydowanie atmosfera panująca w firmie oraz ogromny potencjał rozwoju zawodowego sprawia, że tak – warto tu dołączyć. Firma jest ustandaryzowana, procesy są określone i nie ma miejsca na przypadek. Kolejnym atutem firmy jest atrakcyjny pakiet socjalny. Bardzo chwalę i polecam!

S.: Szczerze polecam, moja siostra oraz koleżanka również tutaj pracują. Tak jak wspomniały wcześniej dziewczyny, panuje tutaj super atmosfera oraz są duże możliwości rozwoju. Moi przełożeni są bardzo pomocni, nigdy nie zostaję z problemem sama i zawsze mogę na nich liczyć.

Dziękuję za rozmowę.

DOBRZE (ZA) PLANOWAĆ? JAK

SKĄD TE PROBLEMY?

Przyczyn jest kilka. Po pierwsze, nie zostały postawione konkretne cele („Nauczę się języka obcego”). Po drugie, zamierzenia nie były realne („W ciągu miesiąca zrobię kurs na prawo jazdy”). Po trzecie, nie został określony moment ich realizacji („Zapiszę się na kurs komputerowy”). Po czwarte, zostały sformułowane w sposób negatywny („Nie będę marnował czasu na oglądanie telewizji”). To najczęstsze błędy, jakie popełniamy.

Ile razy w życiu mówiłeś sobie, że chcesz coś zrobisz, stawiałeś sobie pewne cele, ale nigdy ich nie zrealizowałeś? Pewnie było tak nie raz. Jak zrealizować wiecznie odkładane plany?

WYZNACZENIE DROGI

Weź kartkę, długopis i spisz wszystkie swoje cele. Podziel je na główne i poboczne. Działaj metodą małych kroczków. Realizacja konkretnych, codziennych zadań przybliży Cię do osiągnięcia sukcesu. Określając swoje plany, nie zapominaj, że muszą być one wyłącznie Twoje. Nie sugeruj się opiniami członków rodziny czy przyjaciół. Sam wiesz, czego tak naprawdę pragniesz.

MYŚL REALISTYCZNIE

Postanowienie musi być realne. Ustal kolejność realizacji swoich założeń. Zastanów się, czego potrzebujesz do wykonania celu głównego. Może powinieneś zapisać się na dodatkowy kurs, poszerzyć swoją wiedzę, by łatwiej było Ci zrealizować plan? Podejdź do całego procesu ze spokojem i cierpliwością. Pamiętaj, że każdy dzień przybliża Cię do sukcesu.

USTAL KOŃCOWY TERMIN REALIZACJI

Nie zapominaj o tym, że realizacja celu musi dać się określić według obiektywnych kryteriów. Określ, ile dajesz sobie czasu. Realizując swoje postanowienia, ustalaj tygodniowe zadania. Kontroluj i weryfikuj swoje osiągnięcia. Może się okazać, że ustawiłeś poprzeczkę zbyt wysoko. Zmniejsz limit, ale nie rezygnuj i konsekwentnie pracuj dalej.

MYŚL POZYTYWNIE

Nasz mózg nie odróżnia wyobrażeń od prawdziwych wydarzeń. Pozytywne myślenie o sukcesie i wiara w to, że uda się go zrealizować, dają duże szansę na to, że faktycznie tak się stanie. Nikt nie zagwarantuje, że na twojej drodze nie pojawi się żaden problem. Pojawi się, i to niejeden! Traktuj je jako wskazówkę, odnajdź przyczynę niepowodzenia i wyeliminuj ją. Spróbuj jeszcze raz, a potem ponownie. Próbuj do skutku, to zbuduje chęć do walki.

POMOCNA DŁOŃ

W dążeniu do realizacji celu nieocenioną rolę odgrywają bliskie osoby, nie zapominaj o tym. Mów im o swoich planach, o tym, co chcesz osiągnąć, i proś o wsparcie, gdy będziesz go potrzebował. A może Twoi bliscy mają podobne plany? Połączcie siły i wspólnie wytrwale dążcie do ich realizacji. Razem wspaniale przeżywa się sukcesy, ale i lepiej znosi porażki.

KIESZONKOWA MOTYWACJA

Spisz na kartce wszystkie swoje plany i miej ją w zasięgu ręki. Będziesz mógł kontrolować drogę, którą zmierzasz, sprawdzisz, gdzie jesteś, jaką odległość masz za sobą i co jeszcze Cię czeka. Za każdym razem, gdy będziesz ją przeglądać, przypomnisz sobie, do czego dążysz. Da Ci to siłę, by wytrwać w staraniach.

PODSUMOWUJĄC...

Żeby żyć życiem, jakiego pragniesz, musisz wiedzieć, czego chcesz. Gdy już się tego dowiesz, staraj się to realizować. Dzięki ciężkiej pracy i konsekwencji będziesz mógł to osiągnąć. Uwierz, że dasz radę. Miej realną wizję, wracaj do niej w myślach, zobacz jakie korzyści czekają na Ciebie, gdy wytrwasz w swoim postanowieniu. Otaczaj się ludźmi, którzy będę Cię dopingować i wspierać. Ucz się na błędach. Koncentruj się na swoim zadaniu. Bądź cierpliwy i pamiętaj: „Nie nabędzie mądrości, kto nie ma cierpliwości”.

Unikatowe rozwiązania i pionierskie projekty z pasją

Alicja Mrugal: Ogólnie można powiedzieć, że działacie w branży elektroaukustycznej, a czym konkretnie się zajmujecie?

Paweł Kuhn, Dyrektor Marketingu, Audio Plus: – Nasza firma jest jednym z czołowych dystrybutorów i integratorów profesjonalnych systemów nagłośnieniowych. Bez żadnej przesady można powiedzieć, że jesteśmy jednym z twórców nowoczesnej branży pro-audio w Polsce. W przyszłym roku będziemy obchodzić 25-lecie istnienia.

Na jakich rynkach działacie i kim są Wasi klienci?

– Działamy na kilku rynkach i w każdym z nich mamy nieco innych klientów i dopasowane do ich potrzeb grupy produktów. Na rynku Rental naszymi klientami są firmy rentalowe, czyli wypożyczalnie sprzętu nagłośnieniowego oraz eventowe, czyli firmy organizujące wydarzenia firmowe, spotkania, konferencje itd. Oferujemy im głównie systemy nagłośnieniowe, w tym mobilne zestawy głośnikowe. Z kolei do klientów z rynku MI, do których zaliczymy sklepy muzyczne, zespoły muzyczne, indywidualnych muzyków i DJ-ów, kierujemy ofertę z zestawami głośnikowymi, mobilnymi systemami nagłośnieniowymi, mikrofonami i systemami bezprzewodowymi. I wreszcie mamy najbardziej zaawansowany rynek Installed Sound, który jest taką wisienką na torcie.

Zatrudniamy osoby wysoko wyspecjalizowane, ale niekoniecznie doświadczone. Jako lider rynku zakładamy, że doświadczenia można nabyć podczas pracy w naszej firmie.

Instalacje dla znanych instytucji

Jak więc wygląda Wasza oferta dla instytucji?

– Obsługujemy różne instytucje. Specjalizujemy się w instytucjach kulturalnych jak teatry, filharmonie czy domy kultury. Ale naszymi klientami są także obiekty sportowe, szkoły, kościoły oraz oczywiście firmy komercyjne, np. hotele, restauracje, sklepy, centra konferencyjne czy biura. Oferta dla tych klientów jest bardzo złożona i zgodnie z tym mamy skonstruowane stanowiska. Mamy pracowników specjalizujących się w określonych grupach klientów, do których kierujemy różne zakresy produktów, a także – a może przede wszystkim – usług. Inne potrzeby w zakresie dźwięku ma sala koncertowa, którą trzeba nagłośnić, ale też dostarczyć jej urządzenia do „cichej” komunikacji wewnętrznej. Zupełnie inne potrzeby będzie miała firma, w której trzeba zainstalować system konferencyjny, albo system DSO, który jest wymagany prawem w wielu obiektach. Choć zakres wydaje się wąski – zbiorczo nazywamy go audio – to urządzenia są mocno zróżnicowane. Dlatego za każdą współpracą musi stać człowiek, który określi dokładny zakres potrzeb danego klienta, wykona inwentaryzację i projekt, a następnie będzie prowadził instalację i koordynował prace z ekipami budowlanymi i różnego rodzaju specjalistami. W dodatku ta koordynacja musi czasem uwzględniać dodatkowe aspekty, na przykład to, że obiekt jest zabytkowy. Dlatego powiedziałem o usługach. Dostarczamy rozwiązanie, nie tylko towar. Dlatego właśnie nasz dział handlowy nazywa się „Sprzedaż i Doradztwo”, a nasi pracownicy są fachowcami, i to każdy nieco w innej dziedzinie. Zresztą na samej instalacji się nie kończy – nasi klienci otrzymują także obsługę posprzedażową, szkolenia z obsługi oraz serwis gwarancyjny i pogwarancyjny.

Mogę poprosić o przykłady instytucji, które obsługiwaliście?

– Do naszych klientów należą na przykład Teatr Wielki – Opera Narodowa w Warszawie, Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, kluby Hard Rock Cafe

Paweł Kuhn

w Warszawie i Krakowie czy Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie. W tym roku zrealizowaliśmy bardzo skomplikowaną instalację w sali koncertowej Cavatina Hall w Bielsku-Białej – jest ona przykładem złożonego, spójnego, a w efekcie prostego w obsłudze organizmu, w którym dźwięk jest w każdym miejscu.

Pasja i specjalizacja

Proszę opowiedzieć nieco o historii Audio Plus, bo jest bardzo ciekawa. Zawsze miło słucha się o firmach powstałych z pasji. – Spółka Audio Plus powstała w styczniu 1998 roku, ale nasza historia rozpoczyna się dużo wcześniej. W latach 80. zeszłego wieku „branża muzyczna” w dzisiejszym rozumieniu nie istniała. Instrumenty i systemy nagłośnieniowe krajowej produkcji rzadko były akceptowalnej jakości, a wielu typów urządzeń po prostu nie było. Muzycy polegali więc na pomocy złotych rączek – ludzi, których praca pozwalała na zagranie pełnego koncertu mimo ciągłych usterek sprzętu. Jedną z takich osób był dzisiejszy prezes Audio Plus, Krzysztof Sokół. Artyści chętnie z nim współpracowali, także podczas zagranicznych tras koncertowych. Tam Krzysztof rozglądał się za nowinkami sprzętowymi i poznawał ludzi, którzy je opracowywali. W ten sposób stał się pierwszym w Polsce kontaktem, jeśli chodzi o kable niemieckiej marki Klotz, złącza amerykańskiej marki Switchcraft oraz systemy nagłośnieniowe amerykańskiej marki Electro-Voice. Kiedy założona została spółka Audio Plus, w swoim portfolio od początku miała więc te marki i należy podkreślić, że oferujemy je do dziś. Niemniej od tamtego czasu znacząco rozszerzyliśmy pole działalności.

Czy wszyscy pracownicy to pasjonaci tacy jak Pan Krzysztof?

– Tak. Zatrudniamy osoby wysoko wyspecjalizowane, ale niekoniecznie doświadczone. Jako lider rynku zakładamy, że doświadczenia można nabyć podczas pracy w naszej firmie. Sympatyczna, luźna atmosfera jest ważną cechą w Audio Plus i nie kłóci się to z pracowitością ani ambicją bycia najlepszym na rynku. Każdy pracownik wprowadza indywidualny element do firmy, której wartością są ludzie. Zdarza nam się tworzyć stanowisko specjalnie dla nowego pracownika na jakiś czas, by mógł znaleźć sobie miejsce, w którym będzie najbardziej produktywny. Może być projektantem, instalatorem, kierownikiem projektu czy handlowcem. Jego ostateczny wybór zależy od tego, gdzie będzie się czuł najlepiej i gdzie będzie najbardziej potrzebny, dzięki czemu będzie miał najlepsze wyniki.

Czy przy tak wąskiej specjalizacji branżowej zatrudniacie jedynie osoby z wiedzą specjalistyczną z dziedziny profesjonalnych systemów nagłośnieniowych?

– Specjalizacja firmy wymaga pracowników o wysokiej specjalizacji. Z drugiej jednak strony dźwięk otacza nas wszędzie i nie jest niczym specjalistycznym. Natomiast zdajemy sobie sprawę, że odwzorowanie dźwięku w sposób skuteczny, wierny, przyjemny i bezpieczny wymaga specjalistycznej wiedzy. Ale specjalistyczna wiedza jest niczym bez pasji, która pociąga młode osoby do pracy w dziedzinie profesjonalnego audio.

Dla młodych pasjonatów

Czy jesteście zainteresowani współpracą z młodymi zdolnymi absolwentami i co jest dla Was ważne przy takich rekrutacjach?

– Oczywiście. Chętnie zatrudniamy młode ambitne osoby zaraz po szkole. Specjalistyczna wiedza jest ważna, jako fundament, ale równie ważne są pasja, energia, zaangażowanie, ambicja i chęć rozwoju. Zwracamy również uwagę na tak podstawowe sprawy jak to, czy kandydat wie, do kogo przyszedł, czy zna naszą firmę i jej ofertę.

A co Wy jako Audio Plus możecie im zaoferować?

– Audio Plus to dobre miejsce na rozpoczęcie kariery zawodowej, bo daje stabilne zatrudnienie i wysokie wynagrodzenie, a przy tym to praca w firmie będącej liderem rynku. Absolwent zdobędzie tu ogrom doświadczenia. Warto ponadto wspomnieć, że rotacja pracowników w Audio Plus jest marginalna.

To niewątpliwie dobry znak. A czy mogę poprosić o przykłady osób, które pracują w firmie długo?

– Mamy w firmie sporo takich pracowników, więc nie sposób wymienić tu wszystkich. Mniej więcej połowa zatrudnionych pracuje u nas dłużej niż 10 lat. Wypuściliśmy nawet ogłoszenie o pracę, w którym napisaliśmy „szukasz swojej ostatniej pracy?”. Bardzo sobie cenimy ludzi, którzy wyczuwają w tym przymrużenie oka i potrafią w tym samym tonie z nami rozmawiać, mimo że traktują swoją pracę serio.

Pionierskie projekty

Czy i w jaki sposób wspieracie rozwój pracowników?

– Jasne że tak, bo inwestycja w rozwój ludzi to inwestycja w rozwój firmy. Oferujemy stałe szkolenia z certyfikatami, dostęp do wiodących produktów i producentów, a także szkolenia w siedzibach dostawców międzynarodowych. Ponadto wg mnie okazją do rozwoju i poszerzania swoich kompetencji jest sama realizacja wyjątkowych instalacji – wyjątkowych nie tylko w skali Polski, ale także docenianych przez międzynarodową społeczność pro-audio.

Dlaczego jeszcze warto dołączyć do Audio Plus z perspektywy studenta lub absolwenta?

– Powiem krótko: dołączając do Audio Plus, będziesz częścią zespołu, na który patrzy branża. Będziesz współtworzył firmę-lidera, która dostarcza unikatowe rozwiązania i pionierskie projekty.

Branża IT – miejsce nie tylko dla umysłów ścisłych

Jarosław Dąbrowski – dyrektor ds. technologii, Członek Zarządu IGT Poland, polskiego oddziału międzynarodowej korporacji, tworzącej rozwiązania IT dla loterii i kasyn na całym świecie. W Warszawie firma ma dwa rozbudowane centra: technologiczne – będące wiodącym ośrodkiem R&D dla światowej branży loteryjnej i operacyjne – sprawujące na co dzień nadzór nad pracą kilkudziesięciu tysięcy terminali w loteriach europejskich.

Więcej o firmie: www.igt.com

Cały świat zmaga się z niedoborem kadr w branży technologii informatycznych. Szacuje się, że w samej Unii Europejskiej brakuje obecnie ponad 500 tys. pracowników. Kolejne badania, prowadzone przez różne podmioty potwierdzają, że mimo recesji obszar ten nie tylko nie został dotknięty żadnymi cięciami, ale rozwija się w zawrotnym tempie. Według danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, tylko w I kwartale bieżącego roku w Polsce było ponad 14 tysięcy wakatów w ICT. Tak więc walka wśród pracodawców o talenty trwa. To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich wchodzących na rynek pracy. Na pewno jednak przy tej okazji wiele osób zadaje sobie pytanie, czy obszar IT jest miejscem pracy dla niej/niego? Czy fakt, że nie studiuję informatyki przekreśla moje szanse na pracę w tej branży?

Kiedyś zawody związane z nowymi technologiami kojarzyły się wyłącznie z ukończeniem kierunków ścisłych. Dziś to już nie ma takiego znaczenia.

Wysoka inteligencja matematyczno-logiczna (czyli tak zwany umysł ścisły) na pewno pomaga, ale na szczęście dla wielu osób, mamy za sobą czasy, kiedy jej niedostatek lub poczucie bycia humanistą, wykluczał z grona potencjalnych kandydatów do pracy w szeroko pojętym IT. Rynek pracy w tym obszarze tak ewoluował, że praktycznie każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Do tego dochodzi aspekt

zmieniającego się świata – czyli część zawodów, które znamy dziś może nie istnieć za 10 lat, a w ich miejsce pojawią się nowe. Dlatego wybór wykształcenia jest ważny, ale zdecydowanie ważniejsze jest zadanie sobie w odpowiednim momencie pytania: na jakim etapie kariery jesteśmy – zaczynamy, próbowaliśmy jakichś staży, chcemy się przebranżowić? Ale także: czy wynagrodzenie jest dla nas podstawowym motywatorem, jaki rodzaj pracy lubimy wykonywać, czy lubimy pracę zespołową etc.

Jeśli chodzi o branżę IT, rozpatrując ją jako obszar naszej przyszłej pracy zawodowej warto pamiętać, że nowe technologie to nie tylko programowanie czy testowanie. Jest wiele zawodów, które nie wymagają od nas studiów na kierunkach ścisłych. Dodatkowo, jeśli nawet kończymy studia, których program jest raczej odległy od nowych technologii, to obecnie wiele firm oferuje szkolenia i kursy uzupełniające wiedzę, lub wręcz umożliwiające przekwalifikowanie się. Dlatego nie warto zamartwiać się na zapas czy na pewno na początku wybraliśmy właściwą drogę kariery. Pamiętajmy jednak przy tym, że takie szkolenie nie od razu zapewni nam pozycję startową na rynku pracy ze stawkami, jakie proponuje się osobom, które mają za sobą studia na kierunkach informatycznych. Kurs nigdy (a na pewno nie na starcie) nie zastąpi 5-letniego programu nauczania. Nawet jeśli w przyszłej pracy część tej wiedzy okaże się zbędna (lub niekoniecznie wykorzystywana na danym stanowisku), to nadal pozostaną ważne podstawy, wpajane i utrwalane przez kilka lat, a nie miesięcy.

Kolejna rzecz o której warto pamiętać planując swoją karierę, to fakt, że nowe technologie to nie tylko pisanie skomplikowanych kodów. To także testowanie, projektowanie interfejsu użytkownika (UI/UX), analiza wymagań i wiele innych. To już obszary które mogą być bardziej przyjazne osobom, które niekoniecznie chciałyby spędzić 5 lat na kierunku informatycznym.

IGT jest firmą, która od ponad 30 lat tworzy rozwiązania IT dla loterii i kasyn. Jesteśmy więc firmą technologiczną, ale działającą w dość wąskim sektorze. Nasze usługi to nie tylko tworzenie oprogramowania dla systemów loteryjnych, to także fizyczna instalacja urządzeń w kolekturach, project management, dzięki któremu sprawnie wdrażamy nowe produkty, marketing czy dział operations, w którym pracownicy czuwają nad prawidłową pracą kolektur. Programiści i testerzy są praktycznie jedyną grupą, od której oczekujemy wykształcenia informatycznego. Choć nie zawsze muszą to być studia wyższe, czasem ważniejsze jest dla nas przygotowanie praktyczne. Mówiąc krótko, jest bardzo wie -

Kiedyś zawody związane z nowymi technologiami kojarzyły się wyłącznie z ukończeniem kierunków ścisłych. Dziś to już nie ma takiego znaczenia. Nowe technologie to nie tylko pisanie skomplikowanych kodów. To także testowanie, projektowanie interfejsu użytkownika.

le zawodów na pograniczu biznesu i technologii, które są niezbędne w praktycznie każdej firmie, działającej w branży nowych technologii. Istotną grupą, na której mocno opiera się działalność IGT, są project managerowie. Mają bezpośredni kontakt z klientem i odpowiadają za powodzenie dostaw w ramach poszczególnych wdrożeń. W ich przypadku wiedza informatyczna ma zdecydowanie drugorzędne znaczenie. O wiele ważniejsze są: dokładna znajomość portfolio produktów firmy oraz procesów, zgodnie z którymi następują dostawy naszych rozwiązań dla loterii, a także (często niestety nadal niedoceniane) soft skills czyli umiejętności miękkie.

W swojej ponad 30 letniej karierze spotkałem wielu/e wspaniałych project managerów/ek bez studiów informatycznych, ale żadnej/żadnego którzy by przetrwali w tym zawodzie bez umiejętności kierowania ludźmi, dobrej współpracy w zespole i rozwiązywania konfliktów czy zdolności do pracy pod presją czasu. O tak oczywistej rzeczy jak różnorodność w grupie pracowniczej nawet nie będę wspominał, bo jest to dziś rzecz oczywista dla każdego, kto myśli o karierze w międzynarodowym środowisku.

Kolejnym przykładem są pracownicy naszego centrum operacyjnego. Tutaj zdecydowanie najbardziej potrzebna jest szybkość działania, możliwość pracy zmianowej, umiejętność analizowania zgłaszanych problemów i kwalifikowania ich według stopnia ważności z punktu widzenia działania systemu. Studia informatyczne mogą być w tym momencie przydatne, ale nie są konieczne.

W każdej praktycznie firmie są też działy marketingu. W IGT dział marketingu produktowego jest jednym z wiodących, jeśli chodzi o naszą strategię działania. To jego pracownicy oceniają światowe trendy rynku loteryjnego i w ścisłej współpracy z działami informatycznymi, przygotowują propozycje rozwiązań dla poszczególnych klientów.

Bardzo istotną grupą są także analitycy biznesowi, od pracy których zaczynamy realizację każdego projektu. To oni jako pierwsi spotykają się z klientem, badają jego potrzeby i na tej podstawie opracowują specyfikację wymagań, które następnie są przetwarzane na konkretne rozwiązania informatyczne. To dopiero na tej podstawie mogą do prac przystąpić programiści, a po nich testerzy. Tak jak w przypadku project managerów czy marketingowców, tutaj bardzo ważne są umiejętności miękkie, umysł analityczny i zdolność formułowania jasnych wniosków.

Dzisiejszy rynek pracy znaczenie różni się od tego choćby 2–3 lata temu. Nie tylko ze względu na zmiany, które są naturalnym procesem rozwoju firm technologicznych, ale także ze względu na pandemię. Covid pokazał jak szybcy i elastyczni muszą być pracodawcy, żeby sprostać pojawiającym się wyzwaniom. To był (i nadal jest) ciężki okres dla nich (zresztą dla nas wszystkich), ale wbrew pozorom pracownicy mogą wyciągnąć z tego kilka pozytywnych lekcji. Jedną z nich jest możliwość prześledzenia jak ich ewentualny przyszły pracodawca zareagował w chwili ogólnoświatowego spowolnienia, czy postawił na dobro pracowników czy przede wszystkim zadbał o swój biznes. Jak poradził sobie z organizacją pracy zdalnej etc. Gdybym dziś zaczynał swoją karierę od początku, to właśnie te aspekty sprawdziłbym jako pierwsze. To dużo więcej mówi o firmie niż profity zaproponowane na rozmowie kwalifikacyjnej.

Praca kuriera rowerowego

Jakie warunki trzeba spełnić i ile można zarobić?

JUŻ 9 NA 10 OSÓB UWAŻA, ŻE PRACA POWINNA BYĆ ELASTYCZNA1. Proces większego zapotrzebowania na elastyczność w pracy znacząco przyspieszyła pandemia – m.in. za sprawą home office, kiedyś opcjonalnego wariantu pracy, który dziś jest już na porządku dziennym. Na rynku coraz częściej poszukiwane są więc takie profesje, które nie będą ograniczać czasowo pracownika, pozwalając na równoległą naukę, poświęcenie czasu hobby czy realizację innych obowiązków. Właśnie dlatego praca kuriera rowerowego staje się coraz popularniejsza. Sprawdzamy, jak ten zawód wygląda od kuchni.

Praca kuriera rowerowego jest całkiem dobrą opcją dla kogoś, kto chce mieć stałe źródło zarobku lub potrzebuje podreperować domowy budżet. Zawód kuriera rowerowego gwarantuje elastyczność. Dla wielu to także połączenie przyjemnego z pożytecznym, bo codzienna jazda rowerem pozwala na zachowanie wysokiego poziomu aktywności fizycznej. A jak to wygląda z ekonomicznego punktu widzenia? Pytamy aktywnego zawodowo kuriera.

– Pieniądze otrzymujemy za wykonane zlecenie. Stawka bazowa uzależniona jest od dystansu i składa się z dwóch elementów podstawy i mnożnika. Mnożnik, który różni się od pory dnia i strefy, w której się znajdujemy. Przykładowo, jeśli otrzymam zlecenie o godzinie 11:00, kiedy mnożnik wynosi 1,4, to oznacza to, że za zrealizowanie dostawy 2-kilometrowej otrzymam 12.95 PLN brutto. Najbardziej aktywni kurierzy zarabiają tygodniowo nawet 2–2,5 tys. złotych brutto. W moim przypadku brutto=netto, bo jako uczeń poniżej 26. roku życia nie muszę odprowadzać podatków ani składek – mówi Alexander Jurczyński, kurier rowerowy z firmy Stuart.

Początki nie takie trudne

Jak zacząć? To niezwykle proste. Wystarczy wypełnić formularz rekrutacyjny, na podstawie którego rozpatrywana jest kandydatura przyszłego pracownika. Ważne, aby posiadać swój rower lub samochód (choć istnieje możliwość wynajmu pojazdu od jednego z partnerów flotowych), smartfon oraz dowód osobisty. Zatrudniany kurier podpisuje z partnerem flotowym umowę zlecenie. – Praca ta na początku może okazać się wyzwaniem, zwłaszcza jeśli ktoś nie ma odpo -

wiedniej kondycji i nie do końca orientuje się w topografii miasta. Doświadczenia można jednak nabrać już po kilku tygodniach pracy. Co jakiś czas organizowane są też eventy, w których kurierzy mogą wziąć udział, poznać innych, wymienić się doświadczeniami czy wskazówkami. Mnie zachęciła możliwość robienia tego, co lubię, czyli po prostu jazdy na rowerze – wyjaśnia Alexander.

Kurier rowerowy może

zarobić nawet

8 tys. złotych miesięcznie

– Kurierzy mogą również wynająć rowery elektryczne. Ich koszt jest uzależniony od liczby realizowanych przez nich zleceń. Dla najaktywniejszych kurierów cena będzie odpowiednio niższa – dodaje Agnieszka Majewska, General Manager w firmie Stuart.

Pracujesz kiedy chcesz

Kurier może dostawać zlecenia z poziomu aplikacji na dwa sposoby: przy włączonej autoakceptacji (wówczas informacja o zleceniu pojawia się automatycznie) lub manualnie. W drugim wariancie zlecenie należy przyjąć w ciągu 20 sekund.

Praca kuriera rowerowego dla wielu jest na tyle atrakcyjna, że staje się podstawowym źródłem utrzymania. Może też jednak być zajęciem dorywczym. Wszystko zależy od kuriera i jego preferencji. – Sami decydujemy, kiedy i ile pracujemy. Wszystko odbywa się przez internet lub aplikację, a więc wystarczy kliknięcie, aby zapisać się na tzw. slot, czyli zmianę. Jeśli zmienią nam się plany, możemy zwyczajnie zrzucić slot do 24 godzin przed rozpoczęciem pracy. Swoboda jest bardzo duża. Przedziały czasowe są różne, najczęściej wynoszą 4 godziny. Co ważne, sloty nie muszą się ze sobą bezpośrednio łączyć. Można na przykład pracować 4 godziny rano i 4 wieczorem, a środek dnia poświęcić na inne rzeczy, jak studia czy obowiązki domowe – mówi Alexander Jurczyński, kurier firmy Stuart.

Elastyczny czas pracy stał się bardzo atrakcyjnym wyznacznikiem podczas szukania zajęcia zarobkowego. To jeden z głównych warunków, jakie stawiają potencjalni pracownicy aplikujący na interesujące ich stanowiska. Jak wynika z badania EY Work Reimagined Employer Survey 2021, na taką potrzebę wskazuje już 9 na 10 pracowników. Praca kuriera doskonale odpowiada na to zapotrzebowanie, oferując przy tym solidne wynagrodzenie.

Zacznij zarabiać jako kurier Stuart

Co oferujemy?

Z Grafik dostosowany do Twoich potrzeb

Z Zarobki nawet do 40 zł/h w godzinach szczytu

Z Tygodniowe wypłaty

Z Dodatki pieniężne i konkursy z nagrodami tylko dla kurierów Stuart

Z Stałe wsparcie zespołu Customer Service Jak zacząć?

1. Zarejestruj się na stronie z kodu QR.

2. W ciągu 24 h aktywujemy Twoje konto i możesz zacząć jeździć

Czekamy na Ciebie!

Kariera na bank!

Warto pomysleć

o

karierze w świecie finansów

Nawet jeśli nie studiujesz ekonomii czy finansów i rachunkowości, pewnie spotkałeś się z określeniami: front office, back office, a może nawet middle office. Co właściwie one oznaczają i gdzie możesz szukać swojego miejsca w strukturze banku?

Praca z klientem

Front office to miejsce kontaktu klienta i pracownika banku. Są to zatem przede wszystkim konsultanci, doradcy i opiekunowie klienta pracujący w oddziałach i placówkach. Do podstawowych obowiązków doradców należy bieżąca obsługa klientów w placówce i sprzedaż produktów finansowych, z którymi wiążą się konkretne plany sprzedażowe. Sprzedaż dotyczyć może dwóch obszarów: bankowości detalicznej i korporacyjnej. Większe zapotrzebowanie na pracowników dotyczy oczywiście bankowości detalicznej, a najłatwiej karierę rozpocząć od praktyk studenckich. Banki często zapraszają studentów na zorganizowane programy praktyk, ale chętnie przyjmują także do konkretnych oddziałów w ramach obowiązkowych praktyk na uczelni. Wystarczy więc, że się zgłosisz – to może być początek Twojej kariery w bankowości.

Wszechstronnie przy telefonie

Jednak front office to nie tylko bezpośredni kontakt z klientem, ale także obsługa posprzedażowa, która coraz częściej odbywa się telefonicznie. Zatem stanowiska te obejmują także call center, które jest ciekawą opcją zwłaszcza

dla rozpoczynających karierę w tej branży. Praca w call center umożliwia poznanie banku „od podszewki”, daje więc szansę zastanowienia się, w jakim kierunku chcemy się rozwijać, jaki rodzaj ścieżki kariery wybrać (menedżerski czy ekspercki), czy bardziej pasuje nam pozostanie w obsłudze klienta czy zajmowanie się obsługą posprzedażową, a może zajęcie się tworzeniem produktów bankowych. Zaletą jest duża dawka wiedzy – wszyscy pracownicy przechodzą szkolenia produktowe oraz uczą się, jak obsługiwać klientów według bankowych standardów. Kolejnym atutem pracy w call center są elastyczne godziny pracy, dzięki którym można uczęszczać na dodatkowe zajęcia lub kontynuować studia.

Nietypowe zaplecze

Back office to z kolei przeciwieństwo stanowisk front office: to tutaj przeprowadzane są procesy wspierające funkcjonowanie banku, jak np. IT, obsługa prawna, księgowość, HR i przetwarzanie danych. Pracę w back office znajdą zatem specjaliści z wielu dziedzin, w tym także niezwiązanych z finansami i bankowością. Można jednak zauważyć dwa trendy.

Po pierwsze, wraz ze wzrostem liczby klientów banków wzrasta potrzeba przetwarzania dokumentacji i tym samym pracowników obsługujących proste procesy. Odpowiedzialni za to pracownicy back office zajmują się np. wprowadzaniem danych klientów, indeksowaniem, skanowaniem umów i archiwizacją elektroniczną oraz tradycyjną, a także obsługą rozliczeń.

Z drugiej strony, wraz z rozwijającymi się usługami bankowości internetowej i mobilnej wzrasta zapotrzebowanie na specjalistów IT: przede

wszystkim programistów, ale też testerów, analityków i specjalistów do spraw szeroko rozumianego security. – Do zadań programistów należy głównie rozwój oraz utrzymanie systemów i aplikacji, które funkcjonują w banku. Bardzo często są to systemy i aplikacje, które działają w międzynarodowym środowisku, czasem obsługują specyficzne dla danego kraju produkty lub operacje finansowe – opowiada Łukasz Grzeszczyk, IT Business Manager w Hays Talent Solutions. Jeśli więc studiujesz informatykę lub kierunki pokrewne i interesują Cię finanse, zastanów się nad pracą w banku. – Bankowość to dla specjalistów IT cały czas jedna z największych i najciekawszych specjalizacji, w których mogą się rozwijać – podkreśla Grzeszczyk.

A może wsparcie?

W banku niekiedy wyróżnia się także stanowiska middle office. – Pracownicy z obszaru middle office są często łącznikiem pomiędzy siłami sprzedaży banku a tzw. częścią back office – tłumaczy Mateusz Widuch, konsultant ds. Financial Services w Hays Poland.

Middle office to stanowiska na ogół eksperckie, a do zadań pracowników tego szczebla należy monitorowanie przepływu informacji i wyników, procedury wskazane przez compliance i raportowanie. – Ponadto często są wsparciem dla obszaru sprzedaży, bezpośrednio odpowiadają za jakość świadczonych usług finansowych, np. terminowe uruchomienie transakcji, serwis posprzedażowy – dopowiada Widuch. Middle office to zatem kolejne możliwości kariery w bankowości.

Agata Blinkiewicz

BANKOWY FUNDUSZ GWARANCYJNY

zaprasza do udziału

w KONKURSIE

na najlepsze prace licencjackie, magisterskie i doktorskie z zakresu problematyki stabilności systemu finansowego

Do udziału w Konkursie zachęcamy autorów prac licencjackich, magisterskich i doktorskich z powyższej tematyki, obronionych w 2022 roku, napisanych w języku polskim.

Autorom najlepszych prac w każdej kategorii zostaną przyznane następujące nagrody:

Z Za pracę licencjacką:

Nagroda Prezesa Zarządu BFG: 5.000 zł

II Nagroda: 2.500 zł

Z Za pracę magisterską:

Nagroda Prezesa Zarządu BFG: 10.000 zł

II Nagroda: 6.000 zł

Z Za pracę doktorską:

Nagroda Prezesa Zarządu BFG: 15.000 zł

II Nagroda: 8.000 zł

Ponadto Jury Konkursu może przyznać nagrody dodatkowe: odpłatną praktykę w BFG lub możliwość publikacji artykułu naukowego w czasopiśmie „Bezpieczny Bank”.

O przyjęciu pracy do konkursu decyduje data stempla pocztowego. Wniosek o zgłoszeniu pracy do Konkursu powinien zawierać:

• imię i nazwisko autora pracy oraz adres do korespondencji, adres e-mail, nr telefonu;

• kopię dyplomu oraz suplementu do dyplomu lub innego dokumentu potwierdzającego uzyskanie, na podstawie pracy zgłoszonej na Konkurs, tytułu zawodowego licencjata, magistra lub stopnia doktora wraz z wpisem uzyskanej oceny z pracy dyplomowej, datą obrony, oznaczeniem wydziału lub instytutu i uczelni lub instytucji naukowej, w której obrona się odbyła;

• opinię o pracy podpisaną przez promotora lub recenzenta, a w przypadku prac doktorskich – recenzje przygotowane przez recenzentów w przewodzie doktorskim;

• oświadczenie autora pracy (na formularzu zgłoszeniowym dla autorów prac – w załączniku), o wyrażeniu zgody na udział w Konkursie i akceptację Regulaminu Konkursu Bankowego Funduszu Gwarancyjnego na najlepsze prace licencjackie, magisterskie i doktorskie oraz przechowywanie i przetwarzanie jego danych osobowych.

Wyniki Konkursu zostaną ogłoszone nie później niż do końca maja 2023 roku. Lista laureatów oraz termin wręczenia nagród zostaną ogłoszone na stronie internetowej Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Organizator zastrzega sobie możliwość odwołania Konkursu w każdym momencie bez podania przyczyn.

Szczegółowe warunki zgłaszania prac do Konkursu określa Regulamin.

Prace można nadsyłać w terminie do 31 stycznia 2023 roku na adres:

Bankowy Fundusz Gwarancyjny ul. ks. Ignacego Jana Skorupki 4 00-546 Warszawa z dopiskiem „Konkurs”.

Więcej informacji na stronie www.bfg.pl/konkurs

FAU – your perfect place to start a new student life

Meet Zuzanna Habura and Arkya Sanyal – 2 students with different backgrounds but with at least one thing in common: studying at Friedrich-Alexander University.

>>> Zuzanna Habura from Poland

Alicja Mrugal: Zuzanna, what are you studying at Friedrich-Alexander University? Are you studying in English or in German?

Zuzanna Habura: I am currently studying Human Medicine. At FAU our primary language of instruction in human medicine is German, however you can also attend some extracurricular classes taught in English. Moreover there are some tutors, who only speak English-so it is by all means a plus to speak both languages, nonetheless German is a must, when you would like to study medicine at FAU.

What do you like the most about studying at FAU?

I mostly appreciate the fact that the university feels cozy-almost not like a university. Since it is small compared to some german universities, with a huge amount of students, I do not feel as anonymous as I expected. The professors are always available and open to questions, answer their e-mails quickly and try to build relationships with students. They focus on teaching and making sure that we understand the current topic, by for example providing us with a ton of different materials to learn. So you always feel like you are in good hands, and not left alone. You can see that they enjoy their job, so it makes it easier to enjoy yours.

I can see that you really like it, so can you recommend studying at FAU to students from Poland?

I would definitely recommend it to those polish students, who are overwhelmed by big cities and a huge amount of people. Especially for foreign students it is so stressful and difficult when you find yourself in a new country, new city and new university. Erlangen is so small and full of students, that you will always enjoy someone’s company whenever you leave the house, you will meet someone you know while doing grocery shopping or riding back home by bike. This makes it very easy to make new friends, build a friend group and make Erlangen your new home, where you feel safe and comfortable. I think Erlangen is suited perfectly for starting this new student life.

What do you do in your free time here in Erlangen then?

Since I study medicine, I can’t say, that I have a lot of free time. However whenever I have a free time slot I like to hang out with my friends in Schlossgarten-especially on summer.

What kind of place is Schlossgarten?

It is a beautiful garden surrounded by university building in the city centre. There are also many bars and clubs designed for students.

And are there many people from Poland in Erlangen? Do you know some?

Personally, I only know a handful of people with polish heritage studying at FAU. Therefore I mainly hang out with my german friend.

Are you visiting friends and family in Poland often? Are there easy connections?

I originally come from Szczecin, so the 5 hour train trip is not exhausting or time consuming. I visit my home town during the lecture-free time and spend 2 to 3 months there with my friends and family. However they are also time periods, when I do not see them for a few months, because of lectures or exams. Thank you and good luck, Zuzanna.

>>> Arkya Sanyal from India

Alicja Mrugal: Where are you from, Arkya and what are your educational backgrounds?

Arkya Sanyal: Hi, I come from India. I have a mechanical engineering degree in my bachelor’s along with a specialization degree in energy engineering.

And what are you studying at Friedrich - Alexander University currently?

I’m currently pursuing a master’s degree course in Clean Energy Processes (CEP) from the Friedrich-Alexander-Universität Erlangen-Nürnberg, FAU. It is an International Degree Programme that is exclusively taught in English.

Why did you choose FAU?

FAU has always been at the forefront of research and innovation. I wouldn’t want to delve too much into the various “Rankings of Universities” per se, but it sufficient to say that FAU has been internationally at the forefront in Renewable Energy related research and development, and to that extent, the master’s degree programme with its modules in Clean Energy Processes is the perfect fit for me to

Zuzanna
Arkaya

expand my expertise on renewable sources of energy. Furthermore, the CEP programme’s connection with the researchers at such prestigious institutes like The Helmholtz Institute for Renewable Energies (HI-ERN), The Max Planck Institute, and The Fraunhofer Institute, has been immensely beneficial for me to understand my field of study.

How would you describe teaching methods and opportunities for young researchers at FAU?

The teaching methods practiced at FAU are quite relevant to the times. The University management has been successful in braving the various uncertainties and challenges brought forth by the pandemic and has emerged victorious. The young students and researchers have adapted to these new methodologies of teachings fairly well. FAU and its Research Partner Labs and Institutes have supported its young students and researchers with ample opportunities and open work positions in its many Chairs and Research Facilities. This has been, in my opinion, a strong launching pad for FAU’s young researchers.

Do you feel that FAU is giving you support to trigger your professional career?

Often these initial days of working as a young researcher serve as a platform to charter out their educational life down the line. One may thus see these budding months and years as a litmus test towards their goals and aspira-

tions, and where they stand in the vast world of research and development. The young researchers, in these years at FAU, develop valuable skillsets and contacts, that will certainly prove beneficial in their professional careers.

Can you tell us something more about life in Erlangen and in Germany?

Well, Erlangen is my home. It’s a cozy little beautiful city in the state of Bavaria. Life in Erlangen is, well, quite peaceful I’d say! We got every necessity in life mostly covered. It has a well-built public transportation network and is quite safe to live in. The outskirts of the city are as picturesque as they could be. Its nearness to the city of Nürnberg is also a major advantage in terms of all the major opportunities of a modern prosperous city. I haven’t quite lived in other German cities as much, so maybe, it’s best if I do not opine on it. However, I might add- of all the places I’ve had the opportunity to travel to in Germany, I’ve always had a positive experience. I remember them quite fondly- their people, culture, and customs. So yes, life in Germany- being a robust welfare state with all its benefits, is well balanced with myriad opportunities to “succeed” in life.

Can I ask if are you planning to continue your career in Germany then?

Yes. I quite like the work-life balance in Germany. I intend to prioritize the various demands of my career without jeopardizing my personal

Approx. 38,000 students 5 faculties (incl. Faculty of Engineering and University Hospital) 23 departments, 25 clinics 585 professorships

More than 260 degree programs, among them: 77 Bachelor's degree programs and 92 Master's degree programs

life. Germany has treated me with respect and has bestowed upon me ample opportunities to realize my ultimate goal in life, i.e., to develop energy technologies that make the benefits of clean renewable energy accessible to the masses. I aspire to become a key contributor to Germany’s “Energiewende” (Energy Transition) soon, and thus, I see my career in Germany. Thank you and I wish you a big success!

NOWE POKOLENIE INNOWATORÓW

O założeniach i pierwszych osiągnięciach IDEAS NCBR oraz o wsparciu młodych naukowców i możliwości realizowania doktoratu rozmawiamy z drem hab. Piotrem Sankowskim, prof. UW, prezesem IDEAS NCBR.

Alicja Mrugał: Mówicie o sobie, że działacie w obszarze sztucznej inteligencji i ekonomii cyfrowej. Czyli czym się konkretnie zajmujecie?

dr hab. Piotr Sankowski, prof. UW, prezes IDEAS NCBR: Jesteśmy ośrodkiem badawczo-rozwojowym. Tworzymy w Polsce platformę łączącą środowiska akademickie i biznesowe. Naszym celem jest prowadzenie badań na najwyższym światowym poziomie. Chcemy tworzyć miejsce, które będzie wspierać prowadzenie w Polsce innowacyjnych projektów R&D i umożliwi kształcenie nowego pokolenia naukowców skupionych na praktycznym zastosowaniu opracowywanych algorytmów.

Piotr Sankowski

W sieci najlepszych ekspertów

Działając w obszarze AI i ekonomii cyfrowej chyba nie sposób działać jedynie lokalnie. Czy współpracujecie z ośrodkami zagranicznymi?

Oczywiście. Jednym z naszych celów jest bycie integralną częścią polskiego, europejskiego i globalnego ekosystemu AI i ekonomii cyfrowej. Chcemy być częścią międzynarodowych projektów badawczych i wspierać rozwój sieci najlepszych ekspertów z zakresu sztucznej inteligencji i gospodarki cyfrowej. Kilku naszych pracowników jest członkami ELLIS Society –ogólnoeuropejskiej sieci doskonałości w dziedzinie sztucznej inteligencji specjalizującej się

w naukach ścisłych, innowacjach technicznych i ich wpływie na społeczeństwa. Współpracujemy z ośrodkami badawczymi i uczelniami zza granicy. Podpisaliśmy listy intencyjne (MoU) z CWI w Amsterdamie, CVC w Barcelonie i Center For Artificial Intelligence and Advanced Robotics na National Taiwan University.

Czy może Pan Profesor opowiedzieć o tym, co udało się Wam w tym roku już osiągnąć? Jesteśmy niezwykle zadowoleni z faktu, że udało nam się stworzyć trzy funkcjonujące grupy badawcze i przyciągnąć do ich prowadzenia tak wybitnych ekspertów jak prof. Stefan Dziembowski i dr hab. inż. Tomasz Trzciński. Liczymy na to, że wkrótce uda nam się powołać kolejne zespoły, które skupią się na takich zagadnieniach jak robotyka czy grafika komputerowa. Cieszy nas fakt, że działalność IDEAS NCBR spotyka się z pozytywnym odbiorem, nawiązaliśmy współprace z polskimi uczelniami w zakresie kształcenia doktorantów oraz podpisaliśmy listy intencyjne z topowymi ośrodkami zagranicznymi, które wymieniłem wcześniej. Mamy również za sobą pierwsze publikacje naukowe pod szyldem IDEAS NCBR, a nasze prace będą prezentowane prac podczas tak prestiżowych konferencji jak np. NeurIPS w Nowym Orleanie.

Rozwiązania dla z życia wziętych problemów

Podpytam z chęcią o szczegóły działania grup roboczych. Zacznijmy od tej kierowanej przez Pana Profesora.

Ja jestem liderem grupy, która zajmuje się inteligentnymi algorytmami i uczącymi się strukturami danych. Pracujemy nad stworzeniem nowatorskich rozwiązań optymalizacyjnych i algorytmicznych, w które włączamy elementy uczenia maszynowego. Interesują nas zagadnienia takie jak tworzenie nowych algorytmów wyjaśniających podejmowane decyzje, algorytmiczna teoria gier, samouczące się struktury danych czy efektywna implementacja algorytmów eksploracji danych we współczesnych maszynach równoległych.

A dwie pozostałe grupy?

Druga grupa, pod przewodnictwem prof. Stefana Dziembowskiego, zajmuje się walutami cyfrowymi i inteligentnymi kontraktami, czyli zagadnieniami związanymi z decentralizacją gospodarki cyfrowej. Trend ten, zainicjowany w dużym stopniu przez twórców technologii blockchain oraz cyfrowej waluty Bitcoin, obejmuje obecnie szereg zastosowań, także tych leżących poza światem finansów. Ich wspólnym mianownikiem jest odejście od rozwiązań technologicznych opartych na scentralizowanych serwerach, na rzecz rozwiązań rozproszonych. Zaletą takiego podejścia (często określanego

jako Web3) jest demokratyzacja sieci oraz sprawiedliwszy podział zysków z technologii cyfrowych. Ostatnia grupa, której liderem jest dr hab. inż. Tomasz Trzciński, bada kwestie związane z zero-waste w uczeniu maszynowym. Jego zespół prowadzi badania na pograniczu analizy danych wizualnych, takich jak filmy czy zdjęcia i uczenia maszynowego. W centrum jej zainteresowań są algorytmy, które osiągają wysoką wydajność w myśl zasady zero-waste –bez dublowania niepotrzebnych obliczeń, za to z gromadzeniem wiedzy w trakcie poznawania nowych danych.

Czy wyniki badań są później komercjalizowane?

Tak. Oceniając projekty badawcze, obok ich potencjału naukowego, istotny jest również potencjał komercjalizacyjny. Dlatego współpracujemy z liderami rynku, na prawdziwych danych, szukamy rozwiązań dla praktycznych problemów. To również atrakcyjne podejście dla naukowców, którzy są u nas zatrudnieni. Każdy z nich ma szansę otrzymać premię innowacyjną.

Wsparcie młodych naukowców

To bardzo ciekawe. Czym jest taka premia i jak wygląda system podziału dochodów z komercjalizacji?

W IDEAS funkcjonuje czytelny system podziału, który nazywamy właśnie „premią innowacyjną”. Jeśli naukowiec brał udział na jakimkolwiek etapie prac przy projekcie, który został skomercjalizowany, to wówczas przysługuje mu udział proporcjonalny do jego wkładu pracy, czy to w postaci uprawnienia do udziału w dochodach IDEAS NCBR z tytułu komercjalizacji wyników prac (w szczególności w postaci licencji lub zbycia praw własności intelektualnej), czy uprawnienia do objęcia udziałów lub akcji w spółce spin-out komercjalizującej takie rozwiązania.

To tylko pokazuje, że stawiacie na młodych naukowców. W jaki sposób jako IDEAS NCBR ogólnie ich wspieracie?

Przede wszystkim stwarzamy im możliwości i przyjazne środowisko pracy. Pracując u nas, mają okazję uczestniczyć w badaniach naukowych na najwyższym poziomie, w gronie światowej klasy ekspertów. Liczą się również korzystne warunki zatrudnienia – atrakcyjne wynagrodzenie, siedziba w centrum Warszawy. Zależy nam na przyciągnięciu talentów i wsparciu ich w rozwoju kompetencji zarówno

stricte naukowych, jak również biznesowych. Jest to możliwe zarówno dzięki liderom grup badawczych, którzy odnieśli już sukcesy na wielu płaszczyznach, jak również naszej współpracy z ośrodkami naukowymi i badawczymi za granicą. Taka wymiana wiedzy, udział w konferencjach, wymiana poglądów to czynniki, które pozwalają wyjść poza schematy i stwarzają podwaliny do pracy nad prawdziwie przełomowymi rozwiązaniami. Chcemy wykształcić nowe pokolenie innowatorów, które będzie się czuło swobodnie w roli liderów, biznesmenów, i będzie robić naukę na światowym poziomie –tu w Polsce.

Doktorat przy współpracy

z IDEAS NCBR

Zatem osoby zainteresowane karierą naukową mogą realizować u Was swoje badania i doktorat?

Tematy badań powinny korespondować z prowadzonymi już u nas projektami, wówczas wiemy, że możemy wesprzeć merytorycznie takiego doktoranta. W ramach współpracy z polskimi uczelniami prowadzimy wspólne rekrutacje w szkołach doktorskich. Współpracujemy z nimi, przekazując agendy badawcze naszych grup i szukając wspólnego mianownika oraz zainteresowanych kandydatów. Doktorat robiony jest na uczelni, ale we współpracy z IDEAS NCBR.

Z którymi polskimi uczelniami współpracujecie?

Obecnie mamy podpisane listy intencyjne z ośmioma polskimi uczelniami, są wśród nich: Wojskowa Akademia Techniczna, Politechnika Poznańska, Uniwersytet Jagielloński, Politechnika Wrocławska, Politechnika Łódzka, Politechnika Białostocka, Akademia Górniczo-Hutnicza oraz Politechnika Śląska.

Czy osoby, które z Wami współpracują, mogą liczyć na wsparcie Mentorów i wymieniać się doświadczeniem?

Każdy członek zespołu IDEAS NCBR jest przypisany do określonej grupy badawczej, która składa się z osób o zróżnicowanym doświadczeniu – od stażysty, przed doktoranta, postdoca na liderze zespołu i grupy kończąc. Dążymy do tego, żeby pracownicy mogli korzystać z usystematyzowanego wsparcia mentorskiego i wyciągnąć jak najwięcej korzyści podczas współpracy z nami.

Dziekuję za rozmowę.

MYŚLENIE W OBCYM JĘZYKU pozytywnie wpływa na decyzyjność

Badacze University of Chicago odkryli, że ludzie są w stanie podejmować bardziej racjonalne decyzje, jeżeli myślą o problemie w innym języku niż ojczysty.

Ponadto, osoby myślące w obcym języku są bardziej skore do podejmowania ryzyka przynoszącego im korzyści. Często naturalna obawa przed podjęciem trudnych decyzji uniemożliwia nam działanie. Człowiek jest istotą unikającą strat i często pomija atrakcyjne możliwości, które chociaż w minimalnym stopniu wiążą się z ryzykiem. Dzięki analizowaniu problemów w języku dla nas obcym, jesteśmy w stanie przezwyciężyć ten strach i zaryzykować, co często przynosi pozytywne dla nas skutki. Odkrycia profesora psychologii Boaza Keysara z chicagowskiego uniwersytetu pokazały, że awersja do strat jest znacznie mniejsza, jeśli ludzie podejmują decyzje w innym języku niż mówią. Jak pisze on w swojej pracy: „Obcy język zapewnia nam mechanizm zdystansowania się do sprawy, który przesuwa nas z domeny natychmiastowych, intuicyjnych decyzji, do działania bardziej celowego i umyślnego”.

Nietuzinkowe badania na studentach

W jaki sposób udało się ekspertom dojść do takich wniosków? Otóż przeprowadzili badania na 2012 angielskojęzycznych studentach z Univeristy of Chicago, którzy wykazywali się także znajomością języka hiszpańskiego. Miało ono pokazać jak zmniejszyła się ich awersja do strat, a także czy zaszła zmiana w podejmowaniu przez nich decyzji podczas używania poszczególnego języka. Eksperyment polegał na tym, że każdy uczestnik dostał 15 dolarów. W każdej z piętnastu rund mógł zaryzykować i postawić dolara na rzut monetą lub po prostu go zachować. Jeżeli wybrał pierwszą opcję mógł wygrać 1,5 dolara lub stracić postawiony pieniążek. Przeprowadzenie testu w języku angielskim sprawiło, że studenci zaczęli myśleć w ograniczony sposób i koncentrować się tylko na strachu przed przegraną. Spowodowało to, że tylko 54% z nich postawiło dolara. Z kolei podejmowanie decyzji w języku hiszpańskim przyczyniło się do tego, że zaczęli oni być odważniejsi i zakład obstawiło aż 71% z nich.

W ocenie Piotra Witkowskiego z warszawskiej szkoły językowej EnglishForYou, opisane zjawisko ma bezpośredni związek z wpływem

Istnieje kolejny powód do nauki języków

znajomości języka obcego. ,,Z perspektywy osoby, która opanowała język obcy, ma on mniej emocjonalny wydźwięk niż ojczysty. Ten specyficzny rodzaj dystansu jaki powstaje w naszym myśleniu w trakcie posługiwania się np. angielskim sprawia, że będzie skupiamy się na potencjalnych korzyściach niż obawach”.

Wnioski z badania a praktyka

Zespół testował również asymetrię w procesie podejmowania decyzji, aby sprawdzić co dzieje się, gdy wybór jest traktowany albo jako zysk albo jako strata. Ogólnie rzecz biorąc, ludzie unikają ryzyka w sytuacjach dotyczących osiągnięcia zysku, ale są skłonni je podjąć, gdy dana sytuacja traktowana jest w kategoriach potencjalnych strat. Wiele przeprowadzonych eksperymentów w Korei, Francji i Stanach Zjednoczonych pokazało, że owa asymetria znika, gdy osoba podejmuje decyzje w języku obcym. Uczniowie byli w stanie ocenić wybór na podstawie oczekiwanych rezultatów, a nie na podstawie różnej formy prezentacji problemu. Naukowcy wierzą, że owe zjawisko będzie miało większe znaczenie, kiedy świat stanie się jeszcze bardziej zglobalizowany i ludzie zaczną używać w pracy oraz życiu częściej języka obcego niż ojczystego. Opisane powyżej badanie pokazało, że istnieje kolejny powód do nauki języków, gdyż mają one większe znaczenie niż możemy to sobie wyobrazić. Korneliusz Smolik

MIASTO POD LUPĄ NAUKOWCÓW

Mieszkańcy miast korzystają na tym, że działania i decyzje podejmowane przez samorząd są oparte na aktualnej wiedzy naukowej. Praca naukowców jest bardzo istotna z perspektywy rozwoju miasta, ponieważ umożliwia wprowadzanie nowoczesnych rozwiązań poprawiających jakość życia. Z kolei badacze zyskują dostęp do danych i wiedzy dotyczącej działań miasta. Dodatkowa korzyść to możliwość podejmowania realnych, z życia wziętych wyzwań. Jak zatem naukowcy pomagają warszawskim urzędnikom mierzyć się z wyzwaniami stojącymi przed miastem?

Co by było, gdyby ludzie bardziej cenili sprawne, bezpieczne i ekologiczne poruszanie się po mieście niż posiadanie własnego auta?

CoMobility to projekt łączący wyzwania z zakresu zrównoważonej mobilności i jakości powietrza. Jego liderami są badacze programu DELab z Uniwersytetu Warszawskiego. W zespole badawczym pracują również naukowcy ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie,

Politechniki Warszawskiej, a także członkinie Fundacji Na miejscu i badacze z Fridtjof Nansen Institute, Norwegian Institute for Air Research oraz urzędnicy z miasta Lublin. Urząd m.st. Warszawa czynnie współpracuje z naukowcami. W trzech warszawskich szkołach trwają laboratoria miejskie, w których naukowcy testują hipotezy badawcze i poszukują nowych rozwiązań.

W trakcie warsztatów dla dzieci, rodziców, nauczycieli, przedsiębiorców, urzędników oraz ekspertów, współtworzone są rozwiązania, które

poprzez ograniczenie ruchu samochodowego wokół szkół mają wpłynąć na bezpieczeństwo dzieci oraz poprawę jakości powietrza w okolicy. Niektóre pomysły już zostały wprowadzone w życie – wytyczane są bezpieczne trasy dojścia do jednej z warszawskich szkół, pojawiają się stojaki na hulajnogi, mini-rezerwaty przyrody. Kolejne są w planach, na przykład przebudowa przejścia dla pieszych. Jednocześnie naukowcy prowadzą pomiary jakości powietrza przy pomocy czujników zainstalowanych na budynkach szkół i sprawdzają, jak zmiany w ruchu samochodowym wpływają na odczyt zanieczyszczeń powietrza. Próbują zrozumieć, co kształtuje zachowania transportowe i wykorzystują do tego metodę uczenia maszynowego, czyli jeden z obszarów sztucznej inteligencji. Wyniki będą możliwe do zastosowania w ogólnomiejskim modelu transportowo-środowiskowym, zarówno dla Warszawy, jak i dla innych miast – po odpowiednich modyfikacjach. Dzięki temu urzędnicy zajmujący się ruchem drogowym będą mogli obserwować, jak ich decyzje wpływają na poziom zanieczyszczeń spowodowanych ruchem samochodowym. Więcej o projekcie CoMobility można się dowiedzieć na stronie www.comobility.edu.pl

Jak chronić różnorodność biologiczną w Warszawie?

Ważny projekt realizowany we współpracy z naukowcami, tym razem ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, to Warszawski Indeks Różnorodności Biologicznej. Powstaje on po to, by systematycznie monitorować i obiektywnie oceniać jakość warszawskiej przyrody. Inwentaryzacja prowadzona w skali całego miasta pozwoli lepiej zarządzać bioróżnorodnością.

Warszawski Indeks oparty jest o Singapurski Indeks Różnorodności Biologicznej, który powstał jako narzędzie do monitorowania zachodzących w przyrodzie zmian. Powtarzając monitoring w odstępach czasowych co 3–5 lat można badać, jakie zmiany zaszły na przestrzeni czasu. W warszawskiej wersji wskaźniki dostosowane są do tych zawartych w Programie

For. Maria Zalewska
Fot. Panashe Mahakwa

ochrony środowiska dla m.st. Warszawy na lata 2021–2024. Podzielone są na trzy kategorie, które dotyczą rodzimej różnorodności biologicznej miasta, usług ekosystemowych oraz zarządzania różnorodnością biologiczną. Ciekawym elementem oceny jest społeczne zaangażowanie mieszkańców w działalność na rzecz inwentaryzacji dzikiej przyrody. W tym wskaźniku Warszawa osiąga bardzo dobry wynik.

Indeks jest narzędziem, które mówi, jaki jest obecny poziom różnorodności biologicznej. Dostarcza też wskazówek, jakie działania należy podjąć, żeby tę różnorodność wspierać i promować w przyszłości.

Różnorodność biologiczna jest podstawą i warunkiem adaptacji do zmian klimatu. Im bardziej różnorodny jest ekosystem, tym lepiej dostosowuje się do różnych niekorzystnych zjawisk” – podkreśla kierowniczka projektu, dr inż. Marzena Suchocka z Katedry Architektury Krajobrazu SGGW.

Projekt przyczyni się do realizacji wizji zielonej Warszawy, która stawia sobie za cel między innymi ochronę cennych terenów przyrodniczych.

Krok w kierunku neutralności

klimatycznej

Studenci i naukowcy z Politechniki Warszawskiej biorący udział w projekcie Inżynierowie Nowej Generacji badają miejskie budynki i sprawdzają, w których miejscach „ucieka” z nich energia. Dla Urzędu m.st. Warszawy to możliwość uzyskania rzetelnych danych, które wskażą obszary problemowe i kierunki interwencji.

Badania termowizyjne przeprowadzane przez studentów pozwalają na ocenę stanu ochrony cieplnej budynków. Oznaczony zostaje również stopień pilności naprawy danej usterki. Metoda pozwala na ocenę stanu budynków różnego typu – począwszy od zabytkowych aż po budownictwo współczesne.

STYPENDIA m.st. Warszawy DLA DOKTORANTÓW

Na podstawie przeprowadzonego badania studenci zaproponują rozwiązania dostosowane do

konkretnego przypadku. Na przykład – w przypadku zabytkowej elewacji nie wchodzi w grę typowe zastosowanie warstwy ocieplającej i konieczne jest szukanie innych sposobów, np. ocieplania od wewnątrz.

Po inwentaryzacji i kategoryzacji budynków, kolejnym krokiem będzie stworzenie planu dekarbonizacji budynków w Warszawie do 2050 roku. Cel ten mieści się w ramach zielonej wizji Warszawy. Do jego spełnienia konieczna jest ocena obecnej sytuacji z wykorzystaniem wiedzy naukowej.

Dekarbonizacja to proces, który ma na celu ograniczenie emisji dwutlenku węgla, na przykład poprzez wykorzystywanie energii odnawialnej, czy też w tym przypadku termomodernizację budynków, dzięki której zmniejsza się zużycie energii, a wraz z nim – koszty użytkowania –wyjaśnia dr hab. inż. Szymon Firląg z Politechniki Warszawskiej

Projekt Inżynierowie Nowej Generacji powstał przy porozumieniu Ambasady Królestwa Danii w Polsce, firmy Danfoss, Politechniki Warszawskiej i m.st. Warszawy.

Wizję zielonej Warszawy, miasta neutralnego klimatycznie, można osiągnąć tylko przez szeroką współpracę wielu podmiotów z różnych sektorów, a więc przedsiębiorców, naukowców i organizacji pozarządowych. Stąd tak ważne są wszystkie projekty, które realizujemy wspólnie –mówi Magdalena Młochowska, Dyrektor Koordynator ds. zielonej Warszawy.

Fot. Mirosław Kaźmierczak
Fot. projekt Inżynierowie Nowej Generacji

Zrównoważony Rozwój na Uniwersytecie Gdańskim

Nie wyobrażamy sobie rozwoju Centrum bez studentów i doktorantów, którzy są obecni we wszystkich naszych działaniach.

Uniwersytet Gdański od lat dostrzegał wagę celów zrównoważonego rozwoju, a w zeszłym roku powołał do życia Centrum Zrównoważonego Rozwoju, które wyróżnia UG na tle innych uczelni. Jakie projekty są realizowane w ramach CZRUG?

Centrum Zrównoważonego Rozwoju UG

CZRUG zostało powołane na uczelni w 2021 roku. Oprócz prowadzenia badań jednostka realizuje kilka projektów edukacyjnych i promujących ideę zrównoważonego rozwoju wśród społeczności studenckiej i nie tylko. – CZRUG działa w oparciu o 7 programów merytorycznych: Badania i projekty, Współpraca międzynarodowa, Edukacja na rzecz zrównoważonego rozwoju, Zielony Uniwersytet, Współpraca z otoczeniem społecznym, Kulturalnie o zrównoważonym rozwoju, Rozmowy o zrównoważonym rozwoju oraz jeden praktyczny: Program stażowy – wylicza dr Krzysztof Szczepaniak, Dyrektor Centrum Zrównoważonego Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego.

Program stażowy dla zainteresowanych zrównoważonym rozwojem

Program stażowy jest skierowany do studentów UG zainteresowanych zrównoważonym rozwojem, także tych, którzy podejmują ten temat w swoich pracach dyplomowych. W tym roku akademickim w CZRUG realizowana jest już trzecia edycja staży. – Nie wyobrażamy sobie rozwoju Centrum bez studentów i doktorantów, którzy są obecni we wszystkich naszych działaniach – zauważa dr Barbara Kijewska, prodziekan ds. studenckich Wydziału Nauk Społecznych, koordynator Programu stażowego CZRUG. To świetna okazja by pogłębić swoją wiedzę, ale też zrealizować obowiązkowe praktyki studenckie. Godziny i czas realizacji praktyk zależy od indywidualnych ustaleń koordynatora Programu stażowego CZRUG ze stażystą oraz kierunkowych regulaminów praktyk. Wiele zależy tu od samych studentów. Program staży w formule 20–20–60 składa się z: warsztatów (20%), obserwacji pracy ekspertów – tzw. job shadowing (20%) oraz zadań zgodnych z indywidualnym programem praktyki (60%), czyli tu jest właśnie miejsce na inicjatywę własną stażystów.

Czym konkretnie zajmują się stażyści? – Do aktywności, które mogą wykonywać u nas studenci, można zaliczyć między innymi: pisanie tekstów na stronę WWW, research, tłumaczenie tekstów, przygotowywanie transkrypcji wywiadów, pomoc w organizowaniu wydarzeń promujących zrównoważony rozwój. Jesteśmy jednak otwarci na nowe pomysły – opowiada dr Barbara Kijewska. Świetnym przykładem aktywności stażystów jest zrealizowana we współpracy z Centrum Produkcji Filmowej i Dokumentalnej UG seria wywiadów z naukowcami uczelni dotycząca zrównoważonego rozwoju. Studenci sami przygotowują tematy i pytania. – Mamy nadzieję, że w ten sposób dajemy studentom możliwość zaspokojenia ich ciekawości. Obecnie przeprowadziliśmy takich rozmów ponad 30, starając się o szeroką reprezentację instytucji uniwersyteckich i dyscyplin naukowych i planujemy kontynuować te działania w ramach jednego z programów CZRUG – dodaje dr Barbara Kijewska.

Studiuj zrównoważony rozwój na UG

W ramach programu Edukacja na rzecz zrównoważonego rozwoju, Centrum uruchomiło dwa kierunki studiów podyplomowych. Tego typu kursy pojawiają się coraz śmielej w ofercie polskich uczelni, ale często są one dość ogólne. Centrum otworzyło tematyczne i zarazem interdyscyplinarne studia podyplomowe na unikatowych kierunkach: Edukacja na rzecz zrównoważonego rozwoju: Morska energetyka wiatrowa oraz Mitygacja i adaptacja do zmiany klimatu. Pierwszy z kierunków skierowany jest do osób, które mają co najmniej tytuł licencjata i są zainteresowane pracą w sektorze morskiej energetyki wiatrowej, a także wszystkich tych, którzy chcą rozwinąć swoje kompetencje w tym obszarze. Studia odbywają się w formie zajęć online, więc UG zaprasza na nie absolwentów z całej Polski. – Od pierwszych zajęć, które odbyły się w marcu 2022 roku, z przyjemnością obserwuję duże zaangażowanie naszych słuchaczy w zdobywanie interdyscyplinarnej wiedzy z zakresu morskiej energetyki wiatrowej i rozwój kompetencji własnych. Ponadto niezmiernie cieszy mnie wyjątkowa aktywność naszych studentów, którzy zadają interesujące pytania, dzielą się spostrzeżeniami i komentują zagadnienia podejmowane podczas wykładów, co w efekcie szczególnie motywująco oddziałuje również na ekspertów prowadzących zajęcia – opowiada dr hab. Dorota Pyć, prof. UG – kierownik studiów podyplomowych. Trzeba przyznać, że to studia z potencjałem, kształcące kadrę dla jednego z najszybciej rozwijających się rynków energetycznych na świecie. Podczas zajęć słuchacze mają możliwość zapoznania się m.in. z takimi zagadnieniami, jak: prawo w morskiej energetyce

wiatrowej, zarządzanie potencjałem morskiej energetyki wiatrowej, zarządzanie ryzykiem działalności gospodarczej, kontrola wytwarzania energii w morskich farmach wiatrowych, morskie planowanie przestrzenne czy morska energetyka wiatrowa w transformacji energetycznej. Obecnie prowadzenie studiów przekazano nowo powołanej jednostce UG – Centrum Badań nad Gospodarką Morską. Rekrutacja na drugą edycję studiów trwa do 20 stycznia 2023 r. Mitygacja i adaptacja do zmiany klimatu

Drugi kierunek studiów podyplomowych służy pozyskaniu zaawansowanej i pogłębionej wiedzy o zrównoważonym rozwoju w kontekście mitygacji i adaptacji do zmiany klimatu z elementami wiedzy z czterech różnych dziedzin nauki: nauk społecznych, nauk ścisłych i przyrodniczych, nauk medycznych i nauk o zdrowiu oraz nauk inżynieryjno-technicznych. Rekrutacja na pierwszą edycję potrwa do 31 stycznia 2023. Dla chętnych przygotowano 40 miejsc. Zajęcia, w formie stacjonarnej, będą trwały dwa semestry. Powstanie studiów i opracowanie ich programu jest wynikiem współpracy trzech gdańskich uczelni: Uniwersytetu Gdańskiego, Politechniki Gdańskiej i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, tworzących Związek Uczelni Fahrenheita. Jednostką prowadzącą studia jest Centrum Zrównoważonego Rozwoju UG, ale ich interdyscyplinarna tematyka wypracowana została wspólnie i zajęcia będą prowadzone przez dydaktyków z trzech uczelni oraz specjalistów zewnętrznych. – Ich wiedza jest nie do przecenienia. W końcu to oni w praktyce stosują rozwiązania proponowane przez naukowców. Przekazanie słuchaczom takiej interdyscyplinarnej wiedzy z różnych obszarów wyposaży ich w umiejętności i kompetencje służące rozwojowi firm i wprowadzaniu rozwiązań wspierających społeczeństwo z uwzględnieniem zasad zrównoważonego rozwoju, który jest definiowany jako zaspokajanie potrzeb współczesnych pokoleń bez ograniczania możliwości rozwoju przyszłych pokoleń – zauważa dr Mirosława Malinowska, Prodziekan ds. Studenckich Wydziału Oceanografii i Geografii, kierownik studiów.

Zielony Uniwersytet

Oczywiście ciężko byłoby edukować nt. zrównoważonego rozwoju i promować tę ideę, samemu pozostając biernym, stąd program Zielony Uniwersytet, który dąży do przekształcenia uczelni w proekologiczną i niskoemisyjną instytucję. Program Zielony Uniwersytet obejmuje strategiczny program zarządzania zrównoważonym rozwojem oraz plany działań operacyjnych, które stanowić mają swoistą maszynownię zielonego kampusu uniwersyteckiego. Takie zmiany nie zadzieją się z dnia na dzień, ale widać już pierwsze małe kroki. CZRUG zorganizowało np. konkurs dla kół naukowych Mój zielony Uniwersytet, w ramach którego przyznano nagrody dla dwóch najciekawszych koncepcji przedstawionych przez: SKN Bałkanika z Wydziału Nauk Społecznych za projekt Organizacja infrastruktury rowerowej na terenie UG oraz SKN Inwestor z Wydziału Zarządzania, którego projekt zakłada zorganizowanie cyklu seminariów mających uświadomić słuchaczom, czym jest zrównoważony rozwój, dlaczego jest ważny i jak można zaangażować się w realizację tej idei za pomocą szeroko pojętych inwestycji. Gratulujemy i wypatrujemy realizacji tych i innych zielonych projektów na UG.

Agata Rzeszuto

UG otworzył tematyczne i zarazem interdyscyplinarne studia podyplomowe na unikatowych kierunkach: Edukacjanarzecz zrównoważonego rozwoju:Morska energetyka wiatrowa oraz Mitygacja iadaptacja dozmiany klimatu.

Efektywna nauka – czyli jaka?

Czas

Nie od dziś wiadomo, że wkuwanie „dzień przed” i zarywanie nocki najczęściej nie przynosi pożądanych efektów. Jeżeli musisz opanować sporą ilość materiału, nie warto odkładać nauki na ostatnią chwilę. Pracę rozdziel (z odpowiednim wyprzedzeniem) na dni i poszczególne etapy. Pamiętaj o czasie przeznaczonym na relaks. W porze zwiększonego wysiłku umysłowego (np. podczas sesji) zrezygnuj z imprezowania na rzecz spokojniejszych form wypoczynku.

Partiami

Stworzenie schematu działań, odpowiedniego planu nauki i dzielenie materiału jest niezwykle ważne. Dobrze jest wiedzieć, kiedy i czym musisz zająć się w danym momencie, gdyż pozwala to na wcześniejsze zgromadzenie konkretnych materiałów. Poza tym patrząc na harmonogram, widzisz jak duża porcja materiału pozostała Ci do przyswojenia, a w trakcie wkuwania łatwiej ocenisz rozmiary swoich zaległości.

Plan

Rozpocznij od analizy sytuacji: zorientuj się w zakresie tematu przerabianego w czasie zajęć, zdobądź niezbędne materiały, zawczasu przygotuj notatki, zasięgnij języka wśród starszych kolegów – dowiedz się,

co było na egzaminach w poprzednich latach, na co egzaminator zwraca największą uwagę. Pamiętaj też o sylabusie z danego przedmiotu. Podczas nauki mądrze dysponuj swoim czasem – nie przeskakuj z tematu na temat, w pierwszej kolejności skup się na jednym, poświęć uwagę konkretnemu zadaniu. Zajmuj się nimi po kolei, od początku do końca.

Porządek

Czas na wyeliminowanie wszelkich rozpraszaczy! Jak wygląda Twoje biurko tuż przed rozpoczęciem nauki? Z pewnością wiele miejsca zajmują przedmioty, których „zadaniem” jest skuteczne odciąganie uwagi od notatek, dlatego ważny jest porządek w miejscu pracy. Wyłącz lub schowaj niepotrzebne gadżety, wyloguj się z portali społecznościowych, wycisz telefon. Jeżeli mimo szczerych chęci to zadanie jest zbyt trudne, z pomocą mogą przyjść aplikacje typu StayFocused. Zostaw tylko to, na czym musisz skupić się w danym momencie.

Równie ważne jest wcześniejsze zapanowanie nad chaosem panującym w całym pomieszczeniu. Wiadomo, że podczas nauki nawet porozrzucane ubrania i warstwa kurzu na stoliku wydają się bardziej interesujące niż zadany materiał, a przecież potrzebujemy skupienia. Dbając o odpowiednie warunki w miejscu pracy, nie zapominaj o odpowiednim oświetleniu oraz stałym dopływie świeżego powietrza – warto uczyć się przy otwartym oknie, gdyż im więcej tlenu dotrze do mózgu, tym większa będzie jego wydajność. W przypadku hałaśliwego sąsiedztwa lub rozrywkowych współlokatorów polecam stosowanie stoperów do uszu lub słuchawek (jeśli nie lubisz stuprocentowej ciszy, harmonijna, spokojna melodia podczas pracy naprawdę może zdziałać cuda).

Kombinuj

Jeżeli musisz opanować sporą ilość materiału, nie warto odkładać nauki na ostatnią chwilę.

Po pierwsze, nie bój się pytań. Dociekaj, szukaj dodatkowych informacji. Nie poprzestawaj na suchym wkuwaniu teorii – ona łatwo wylatuje z głowy. Zastanów się, w jaki sposób daną wiedzę można wykorzystać w praktyce, twórz przykłady, myśl kreatywnie. Do zapamiętywania liczb, słówek bądź skomplikowanych terminów stosuj tzw. mnemotechniki, które wpłyną na Twoją wyobraźnię. Do najbardziej znanych należą m.in. haki liczbowe, skrótowce i skojarzenia – łącz nowe wiadomości ze znanymi faktami, grupuj informacje, podporządkuj je odpowiednim symbolom bądź kolorom, wprawiając tym samym w ruch obie półkule mózgu. Jeżeli jesteś wzrokowcem, pomocne będą markery, kolorowe karteczki i symbole. Używaj kolorów, rysuj schematy, twórz mapy myśli i fiszki, które ułatwią Ci zapamiętywanie.

Odpoczynek

Wiele osób zapomina o tym, że naukę warto dzielić na krótsze etapy, dlatego po godzinie umysłowego wysiłku pozwól odpocząć swoim szarym komórkom i zafunduj sobie 10- lub 15-minutową przerwę. Zrób krótki spacer, wypij herbatę, przegryź coś. Nie zasiadaj przed telewizorem lub komputerem – pozwól sobie na odrobinę ruchu. Po wykonanej pracy zadbaj również o zdrowy sen. Naukowcy dowiedli, że każdy dorosły człowiek potrzebuje przeciętnie 8 godzin snu. Podczas snu informacje zdobyte przez cały dzień są segregowane, a organizm się regeneruje. Niedobór snu sprawia, że wybiórczo zapamiętujemy informacje, dlatego ważne jest, abyś wyspał się przed egzaminem lub sięgnięciem po kolejny zastrzyk wiedzy.

Joanna Sigłowa

CHCESZ UCZYĆ SIĘ POPRZEZ AKTYWNOŚĆ

I PRAKTYKĘ? DOŁĄCZ DO NAS!

Dzięki świetnie wyposażonym specjalistycznym laboratoriom poczujesz się jak naukowiec już na studiach. Jako świadomy swego potencjału absolwent, będziesz przygotowany do atrakcyjnej i dającej spełnienie kariery zawodowej zarówno na uczelni jak i w przemyśle.

Kierunki, które mogą stać się Twoją najlepszą inwestycją w przyszłość!

Automatyka i Robotyka / STUDIA STACJONARNE I-GO STOPNIA

Specjalności: Robotyka, Elektroniczne systemy automatyki

Automatyka i Robotyka / STUDIA STACJONARNE II-GO STOPNIA

Specjalności: Robotyka, Embedded Robotics, Elektroniczne systemy automatyki

Electronic and Computer Engineering / STUDIA STACJONARNE I-GO STOPNIA studia w języku angielskim

Elektronika / STUDIA STACJONARNE I-GO STOPNIA

Specjalności: Aparatura elektroniczna, Inżynieria akustyczna, Elektroniczne systemy przetwarzania sygnałów

Elektronika / STUDIA STACJONARNE II-GO STOPNIA

Specjalności: Aparatura elektroniczna, Akustyka, Elektroniczne systemy przetwarzania sygnałów, Advanced Applied Electronics

Elektronika i Telekomunikacja / STUDIA STACJONARNE I-GO STOPNIA

Specjalności: Inżynieria elektroniczna i fotoniczna, Elektronika cyfrowa

Elektronika i Telekomunikacja / STUDIA STACJONARNE II-GO STOPNIA

Specjalności: Mikrosystemy, Optoelektronika i technika światłowodowa Elektronika i Telekomunikacja / STACJONARNE II STOPNIA studia w języku angielskim; specjalność: Electronics, Photonics, Microsystems Inteligentna Elektronika / STUDIA STACJONARNE I-GO STOPNIA

Inżynieria Mikrosystemów Mechatronicznych / STUDIA STACJONARNE I-GO STOPNIA

Elektroniczne Systemy Mechatroniki / STUDIA STACJONARNE II-GO STOPNIA

U NAS NAUCZYSZ SIĘ OBALAĆ PARADYGMATY!

Programy studiów dostosowujemy tak, aby zapoznać studentów z niezwykle dynamicznie rozwijającymi się obszarami elektroniki, automatyki, fotoniki i mikrosystemów, a nasi wykładowcy są wiodącymi naukowcami w swoich dziedzinach. Studiujący zdobędą u nas wszechstronną wiedzę podstawową o świecie elektroniki (w tym cyfrowej) i automatyki, która nas otacza, dającą możliwość nabycia cennych umiejętności praktycznych i tym samym swobodnego poruszania się na wymagającym rynku pracy.

DAJ SIĘ WKRĘCIĆ W KOŁA NAUKOWE

I ŻYCIE STUDENCKIE!

Na Wydziale działa 15 kół naukowych. Studenci, członkowie kół naukowych, realizują własne pomysły, uczestniczą w projektach badawczych, nabywając szeroką wiedzę spoza programu swojego kierunku czy specjalności. KoNaR, Aquatronik, Audio Engineering Society, Aerospace, MOS to tylko kilka przykładów kół, dla których kluczowy jest kontakt z licznymi zaawansowanymi technologiami oraz innowacyjnymi pomysłami, i które mogą pochwalić się licznymi sukcesami w zawodach krajowych i międzynarodowych.

Wydział Elektroniki, Fotoniki i Mikrosystemów Politechniki Wrocławskiej

––––––––

A CO PO STUDIACH?

Nasi absolwenci zdobywają zarówno najnowszą wiedzę szczegółową dotyczącą głównych gałęzi współczesnej elektroniki i automatyki, w tym z elementami informatyki, telekomunikacji i sztucznej inteligencji, jak również: fotoniki, mikroelektroniki i nanotechnologii oraz obecnych wokół nas zintegrowanych systemów elektronicznych i czujnikowych (mikrosystemów), opracowywanych na potrzeby między innymi Medycyny 2.0, Przemysłu 4.0, Internetu Rzeczy czy badania kosmosu. Na studiach przekazywana jest również szeroka wiedza interdyscyplinarna łączącą w całość zagadnienia produkcji i aplikacji z elementami strategii rynkowej. Zdobyta nowoczesna wiedza i umiejętności to otwarte drzwi do przyszłości!

Zapraszamy na Wydział Elektroniki, Fotoniki i Mikrosystemów Politechniki Wrocławskiej!

Kontakt:

Wydział Elektroniki, Fotoniki i Mikrosystemów https://wefim.pwr.edu.pl/ dziekanat.wefim@pwr.edu.pl Rekrutacja PWr https://rekrutacja.pwr.edu.pl/kontakt/ Odwiedź nas na FB: https://www.facebook.com/WEFIMPWR/

ŚwiatwedługBelniaka

rysunki: Bartek Belniak

https://careers.cern/

Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook