

Trump podpisuje rozporządzenie wykonawcze w sprawie zmiany klasyfikacji konopi

18 grudnia 2025 r. prezydent USA Donald J. Trump podpisał ważne rozporządzenie wykonawcze, nakazujące Departamentowi Sprawiedliwości przyspieszenie procesu zmiany klasyfikacji marihuany z Wykazu I na Wykaz III w ramach Ustawy o Substancjach Kontrolowanych (Controlled Substances Act, CSA). Zmiana ta stanowi największy zwrot w amerykańskiej polityce narkotykowej od ponad 50 lat. Do tej pory konopie były klasyfikowane razem z bardzo niebezpiecznymi narkotykami, takimi jak heroina czy LSD. Nowa klasyfikacja oznacza uznanie marihuany za substancję o potwierdzonym zastosowaniu medycznym i niższym potencjale nadużywania, podobnie jak leki takie jak ketamina czy Tylenol z kodeiną.
Co oznacza przeniesienie do Wykazu III?
Choć zmiana ta nie oznacza legalizacji marihuany do celów rekreacyjnych na terenie całego kraju (co prezydent wyraźnie podkreślił) to jednak w istotny sposób zmienia ona krajobraz prawny i ekonomiczny na kilku płaszczyznach:
1. Federalne uznanie zastosowań medycznych. Po raz pierwszy rząd federalny oficjalnie uznaje, że konopie mogą być wykorzystywane do celów medycznych.
2. Niższy potencjał nadużywania. Ryzyko uzależnienia od konopi jest obecnie oceniane jako umiarkowane lub niskie w porównaniu z substancjami z Wykazu I i II.
3. Ulga dla firm konopnych. Jednym z najważniejszych natychmiastowych skutków jest to, że przedsiębiorstwa konopne nie będą już ograniczane przez sekcję 280E kodeksu podatkowego, która wcześniej uniemożliwiała im odliczanie standardowych kosztów prowadzenia działalności. Teraz mogą funkcjonować jak każda inna legalna firma.
4. Wsparcie dla badań naukowych. Rozporządzenie to wykracza poza samą zmianę klasyfikacji. Wzywa do usunięcia barier, które dotychczas blokowały uniwersytety i laboratoria przed badaniem THC i CBD. Celem jest lepsze poznanie medycznych korzyści i zagrożeń związanych z konopiami, co wreszcie umożliwi prowadzenie istotnych badań, które wcześniej były niemożliwe.
Jak wpływa to na Europę?
Choć rozporządzenie to obowiązuje wyłącznie na terenie Stanów Zjednoczonych, eksperci uważają, że może ono wpłynąć na globalne dyskusje dotyczące polityki narkotykowej. Wpływ na międzynarodowe traktaty. Klasyfikacja konopi w USA jako substancji z Wykazu I była kluczowym elementem globalnego systemu prohibicji narkotykowej. Przeniesienie ich do Wykazu III wysyła silny sygnał do społeczności międzynarodowej i może ułatwić krajom takim jak Niemcy czy Hiszpania kontynuowanie reform własnych przepisów bez obaw o reakcję ze strony USA.
• Wsparcie dla regulacji konopi w Europie. Hiszpania obecnie pracuje nad regulacjami dotyczącymi medycznych konopi. Fakt, że USA oficjalnie uznają ich zastosowanie medyczne, stanowi istotne wsparcie naukowe i polityczne. Może to przyspieszyć działania hiszpańskich władz zdrowotnych zmierzające do dostosowania przepisów do nowego podejścia.
• Możliwości inwestycyjne. Usunięcie bariery podatkowej w USA wzmocni duże firmy konopne, czyniąc je bardziej atrakcyjnymi dla globalnych inwestorów. Może to doprowadzić do wzrostu inwestycji w sektorze konopnym, szczególnie na rozwijających się rynkach europejskich, przy czym Hiszpania może odegrać znaczącą rolę jako potencjalne centrum rolnicze.
Podsumowując, rozporządzenie wykonawcze podpisane 18 grudnia 2025 r. nie legalizuje marihuany w całych Stanach Zjednoczonych, ale usuwa wiele istotnych barier, które dotychczas hamowały jej akceptację. Uznając medyczne właściwości konopi i łagodząc restrykcje podatkowe wobec firm konopnych, administracja Trumpa zapoczątkowała znaczącą zmianę. Choć walka o pełną legalizację nadal pozostaje w gestii poszczególnych stanów oraz Kongresu, decyzja ta legitymizuje przemysł konopny jako ważny element zarówno gospodarki, jak i systemu opieki zdrowotnej, wreszcie wyprowadzając go z cienia po dekadach prohibicji.
18+ Jedynie dla osób pełnoletnich
Gazeta konopna od 1985 roku
POMÓŻ NAM SIĘ ROZWIJAĆ!







Wesprzyj nas w kreowaniu przyszłych treści związanych z marihuaną, wypełniając tę krótką ankietę. Wśród wszystkich respondentów rozlosujemy 20 paczek niespodzianek. Zostaw swoje imię i nazwisko oraz adres e-mail, jeśli chcesz mieć szansę na wygranie jednej z tych nagród.
Strona 7
Nowe podejście
OldSkool i NewSkool na współczesnym rynku marihuany
Strona 10
Girl Scout Cookies Oto dowód potęgi


Strona 13
Pod powierzchnią Zaskakująca rola nicieni

Strona 18
Odległość między oświetleniem a roślinami

Strona 24
Clonex
Hormony do ukorzeniania i wiele więcej



Uprawa z Stoney Tark
Stoney Tark
Kiełkowanie nasion marihuany w 2026 roku

Wszyscy uwielbiamy kupować nasiona, a zwłaszcza je kiełkować. Czy kiełkowałeś nasiona i nie miałeś szczęścia, czy też należysz do growerów, którzy nieustannie zmagają się z kiełkowaniem? W tym artykule podzielę się moimi najlepszymi wskazówkami dotyczącymi kiełkowania nasion marihuany i osiągania 100% sukcesu.
CIEPŁO
Niskie temperatury znacznie zwiększają ryzyko niskiego wskaźnika kiełkowania, dlatego odpowiednia temperatura jest niezbędna. Jeśli uda Ci się osiągnąć temperaturę między 24 a 26 stopni, nie będziesz mieć problemów z kiełkowaniem. Unikaj trzymania spodków na zimnych, wyłożonych kafelkami podłogach, a jeśli używasz kubka z wodą do kiełkowania nasion, sprawdź, czy woda nie jest zbyt zimna.
KORZYSTANIE Z WODY
BUTELKOWANEJ
Kiedy kupuję nowe opakowanie nasion, pierwszą rzeczą, jaką robię, jest zakup butelki wody pitnej, plastikowych kubków i etykiet samoprzylepnych. Woda butelkowana przechowywana w temperaturze pokojowej jest jednym z najprostszych sposobów na kiełkowanie nasion, ponieważ masz pewność, że jest to czyste źródło wody wysokiej jakości. Woda butelkowana jest doskonałą

alternatywą, jeśli woda z kranu jest twarda.
Możesz umieścić nasiona w małej butelce z wodą, potrząsnąć nią, aby rozprowadzić nasiona, i pozostawić je do kiełkowania, lub nalać szklankę wody, umieścić ją w ciepłym i ciemnym miejscu i pozostawić nasiona do kiełkowania.
KABLE GRZEWCZE
Jest to pora roku, kiedy jest zimno, mokro i wilgotno, a kiełkowanie nasion konopi w zimnych pomieszczeniach może stanowić wyzwanie. Doskonałym, niedrogim rozwiązaniem pozwalającym utrzymać ciepło kiełkujących nasion lub sadzonek jest użycie kabla grzewczego, owinięcie go wokół podłogi i stworzenie małej maty grzewczej. Takie działanie znacznie poprawi wskaźnik kiełkowania i skróci czas potrzebny do przygotowania nasion do przesadzenia.
DAJ NASIONOM CO NAJMNIEJ
72 GODZINY
Czasami kiełkowanie nasion trwa dłużej, niż byśmy tego chcieli, a może to wynikać z kilku czynników. Zanim zniechęcisz się, ponieważ Twoje nasiona za 150 euro nie kiełkują od razu, bądź cierpliwy i daj im co najmniej 3 dni na pęknięcie. W przeszłości miałem nasiona, które kiełkowały ponad tydzień, więc radzę dać kiełkującym nasionom 5 dni.
SPRÓBUJ UŻYĆ ZIEMI
DONICZKOWEJ
Kiedy sadzonki konopi są najbardziej delikatne, bardzo ważną rolę w ich rozwoju odgrywa to, do czego je przesadzisz po wykiełkowaniu. W bardzo wczesnych etapach wzrostu i przez
1 tydzień po fazie sadzonkowej trzymałbym sadzonki w organicznej, ubogiej w nawozy mieszance doniczkowej. Gdy rozwiną już dobrą bazę korzeniową, przesadzę je do bogatej, organicznej mieszanki gleby.
NAJLEPSZY JEST GRUBY RĘCZNIK PAPIEROWY
Następnym razem, gdy będziesz w supermarkecie, poszukaj rolek ręczników papierowych do kuchni. Ten rodzaj ręczników papierowych idealnie nadaje się do kiełkowania nasion. Wielu growerów uważa, że używanie papieru toaletowego może spowodować, że mokry ręcznik stanie się rozmokły i przesycony wodą. Korzystając z ręczników papierowych do kuchni, można łatwo odsączyć wodę po namoczeniu, a po umieszczeniu nasion w środku zapewniają one odpowiednią ilość powietrza.
ZADBAJ O JAK NAJWIĘKSZĄ CZYSTOŚĆ
Utrzymanie jak największej czystości w miejscu uprawy jest korzystne dla growerów domowych z wielu powodów, zwłaszcza podczas kiełkowania nasion. Zawsze, gdy zamierzasz kiełkować nasiona konopi, upewnij się wcześniej, że masz czyste spodki, ręczniki papierowe, plastikowe kubki i czystą wodę butelkowaną. Jeśli używasz ziemi, uważaj, aby nie narobić bałaganu i zawsze zamiataj rozsypaną ziemię.
MATA
GRZEWCZA
DLA GADÓW
Innym świetnym sposobem na walkę z niskimi temperaturami w pomieszczeniach, zwłaszcza dla growerów domowych, oraz na stworzenie ciepłego, przytulnego środowiska dla kiełkujących nasion, jest wypróbowanie maty grzewczej dla gadów. Na macie grzewczej można ustawić spodki lub umieścić na niej kubek z wodą. Maty dla gadów zapewniają niskie, ale ciepłe i stałe źródło ciepła i z mojego doświadczenia, działają znakomicie.
UŻYJ PĘSETY DO PRZESADZANIA
Gdy nasiona konopi zaczną kiełkować i wyrosną z nich długie, białe, puszyste ogonki, najlepiej jest obchodzić się z nimi za pomocą pęsety. Sadzonki konopi są delikatne i należy obchodzić się z nimi ostrożnie podczas sadzenia ich do podłoża uprawowego. Czysta, sterylna pęseta zapobiegnie dotykaniu nasion i ułatwi pracę z nimi.
UNIKAJ NADMIERNIE NAWOŻONEJ GLEBY
Sadzonki konopi wymagają jedynie niewielkich ilości składników odżywczych w ciągu pierwszych 3 tygodni swojego cyklu życia. Unikaj używania nadmiernie nawożonych gleb we wczesnej fazie wzrostu, ponieważ mogą one spalić rośliny. Zamiast tego używaj wysokiej jakości ziemi doniczkowej lub kompostu. Dodanie do kompostu odchodów dżdżownic zapewnia sadzonkom dobry start i jest wysoce zalecane. Wiele gleb dostępnych w centrach ogrodniczych zawiera chemiczne nawozy zawierające sole, więc przed zakupem gleby w lokalnym sklepie dokładnie sprawdź etykietę.
Zimą nie należy umieszczać siewek na zimnej podłodze wyłożonej płytkami i warto rozważyć użycie maty grzewczej
Używanie plastikowego kubka może pomóc w utrzymaniu optymalnego poziomu wilgotności wokół sadzonek

Stoney Tark
NAJWAŻNIEJSZE WSKAZÓWKI
DOTYCZĄCE
WYBORU GENETYKI
PRZEWODNIK DLA POCZĄTKUJĄCYCH
Jako początkujący hodowca możesz się czuć przytłoczony liczbą najnowszych i najlepszych szczepów. Istnieje więcej banków nasion niż kiedykolwiek wcześniej, a niektóre firmy życzą sobie ponad 100 euro za paczkę pestek. Przed zainwestowaniem czasu i pieniędzy w następny projekt poznaj moje najważniejsze wskazówki, które należy wziąć pod uwagę przy wyborze genetyki.
Indica, Sativa czy hybryda?
Zanim wybierzesz odmianę, musisz dowiedzieć się trochę o niej, zanim spędzisz do 12 tygodni na obserwowaniu jej wzrostu. Nowi hodowcy często odnoszą się do odmiany w zależności od tego, czy jest to indica, sativa, czy hybryda, ale mogą nie do końca rozumieć, co oznacza każda z tych trzech odmian.
Odmiany marihuany Indica będą krótkie, krępe i będą rosły w fazie wegetacyjnej z niewielkimi odstępami między węzłami. Zazwyczaj odmiany konopi Indica będą miały krótki czas kwitnienia od 50 do 60 dni. Podczas kwitnienia rozciągają się niewiele, jednocześnie wytwarzając gęste pąki wielkości piłki golfowej na każdym międzywęźle. Efekty indiki będą ciężkie i narkotyczne. Zwykle to punkt wyjścia dla pacjentów, którzy pragną ulgi terapeutycznej. Odmiany marihuany Indica znane są z niewielkich plonów, dlatego zaleca się dłuższe uprawianie tych roślin w fazie wegetacji przed kwitnieniem.
Odmiana Sativa będzie drugim końcem spektrum pod względem cech wzrostu. Rośliny wytwarzają wydłużone, zwarte pąki, które mają długie, oszronione kielichy; odmiany Sativa potrzebują około 70-84 dni na kwitnienie. Efekty szczepu Sativa będą podnoszące na duchu, energetyczne i poprawią koncentrację, kreatywność i motywację. Hodowcy mogą spodziewać się dużych plonów, jednak muszą być cierpliwi.
Hybryda to mieszanka genetyki Indica i Sativa. Ich krzyżówka często wyraża tak zwany wigor hybrydowy. Jeśli chodzi o wygląd, hybryda może zaoferować hodowcy najlepsze cechy obojga rodziców i często przyniesie duże plony. Efektem działania będzie zazwyczaj połączenie uczucia ciężkiego ciała i silnych doznań w głowie. Czas kwitnienia mieszańca może wynosić od 55 do 70 dni, w zależności od linii rodzicielskiej.
Męskie czy żeńskie?
Gra w zielone z nasionami jest teraz większa niż kiedykolwiek, ponieważ wielu hodowców ma możliwość wyhodowania niezawodnych nasion
żeńskich. Decyzja, czy chcesz hodować z nasion zwykłych czy feminizowanych, wydaje się niemal oczywista. W końcu oznacza to, że wymagane jest określenie płci roślin, co może spowodować znaczną ich utratę podczas szczytowego etapu kwitnienia. Zwykłe nasiona mają wiele zalet i wad, podobnie jak nasiona żeńskie. Decyzja, czy chcesz je uprawiać, nie powinna oznaczać obaw co do płci roślin z praktycznego punktu widzenia, jak w dawnych czasach. Zwykłe nasiona mają następujące zalety:
• Lepsze niż nasiona żeńskie do wyboru rośliny macierzystej do sklonowania
• W DNA nasion nie ma umieszczonych żeńskich chromosomów
• Opcje nasion męskich i żeńskich do hodowli
• Pozwala na lepsze polowanie na fenotyp
• Tańsze niż nasiona żeńskie
Nasiona feminizowane to ponad 90% rynku nasion, przy tak dobrej reputacji pod względem kiełkowania, wydajności i różnorodności odmian wielu hodowców chętnie w nie inwestuje. Korzyści
z uprawy nasion żeńskich to:
• Nie ma potrzeby określania płci lub utraty roślin podczas kwitnienia
• Wykorzystuje pełną przestrzeń systemu hydro lub ogrodu wewnętrznego
• Jest gwarancją roślin żeńskich, nie będzie męskich
Można mieć większą różnorodność szczepów rosnących jednocześnie
Ramy czasowe
Kluczowy czynnik, który należy wziąć pod uwagę przy uprawie dowolnej odmiany. Jest szczególnie ważny przy wyborze odmiany, która będzie uprawiana na zewnątrz. Kiedy uprawiasz w pomieszczeniu, mogą istnieć zmienne, które wpływają na to, jaki masz dostępny przedział czasu. Być może Twój pokój do uprawy nie jest tak bezpieczny, jak byś chciał, więc konieczność ciągłego wchodzenia i wychodzenia może doskwierać Twojej głowie. Z drugiej strony, być może chcesz długo uprawiać rośliny w fazie wegetatywnej, więc zastanów się nad dodaniem kolejnych 14 dni lub więcej do daty zakończenia. W zależności od poziomu umiejęt-

ności można również zdecydować, czy hodowca może osiągnąć wczesne zbiory lub wymaga dodatkowego czasu, ponieważ musi wzmocnić rośliny składnikami odżywczymi, aby zrekompensować brak wzrostu w ostatnich tygodniach.
Przestrzeń do uprawy
Jest to szczególnie ważne dla hodowców ‘sypialnianych’, którzy mają szczęście posiadać bezpieczną garderobę lub namiot uprawowy w swojej sypialni lub innej części domu. Przed wybraniem szczepu, który chcesz uprawiać, najpierw zmierz przestrzeń do uprawy, a następnie pomyśl o następujących kwestiach:
• Miejsce na donice
• Miejsce na oświetlenie
• Miejsce na filtr węglowy
• Miejsce dla wentylatorów
Po obliczeniu powierzchni uprawy, pomniejszonej o powyższe, musisz pomyśleć o tym, czy uprawiasz Indica, Sativa lub odmianę hybrydową.
Będziesz trenował rośliny, czy pozwolisz im rosnąć naturalnie? Wybór szczepu Sativa lub hybrydy, która może wymknąć się spod kontroli, dla początkującego hodowcy może być stratą czasu i pieniędzy. Może również podważyć zaufanie do siebie i pozostawić Cię w dołku pod względem finansowym. Tutaj powinieneś ocenić, czy uprawa dużej rośliny lub wielu małych roślin jest wygodniejsza i praktyczniejsza dla Twojej konfiguracji, poziomu umiejętności i przestrzeni do uprawy.
Automaty?
Jeśli dopiero zaczynasz uprawiać, wkrótce usłyszysz o automatycznych szczepach. Te wysoko wydajne odmiany są niezwykle popularne w Europie i Ameryce Południowej. Odmiany auto mogą rosnąć same przy niewielkiej pracy, co czyni je idealnym rozwiązaniem do uprawy na zewnątrz. Korzyści z uprawy automatycznych odmian na zewnątrz to: Wiele cykli pod słońcem
• Rośliny małej wielkości, łatwe do ukrycia
• Można stosować technikę Morza Zieleni
• Kwitnienie przy dowolnym świetle
• Od nasion do zbiorów w ciągu 60-80 dni
Doświadczenie
Ten przewodnik został napisany dla początkujących hodowców, a zdobywać doświadczenia i tak trzeba. Gdy masz już na koncie kilka udanych upraw lub zaliczony określony szczep, jesteś gotowy na bardziej zaawansowaną odmianę co do trudności uprawy. Zaleca się wyhodowanie

szczepu, który jest całkowitą indiką lub hybrydą z dominującą Indica. Dobrym stosunkiem byłoby 60% indica/40% sativa lub 75% indica/25% sativa. Zapewni to, że rośliny stworzą krótki i zwarty baldachim, który można łatwo kontrolować podczas kwitnienia.
SCROG?
Być może widziałeś niesamowite efekty SCROG-a i pomyślałeś, że to jedyny logiczny sposób na uprawę. Jeśli zdecydujesz się na ten format uprawy, powinieneś być przygotowany do uprawy roślin tak długo, jak to możliwe. Dobrym pomysłem jest przeczytanie, które szczepy są bardziej odpowiednie do SCROG-a niż inne. Zwykle najlepiej sprawdzają się odmiany hybrydowe i satiwy, ponieważ odmiany Indica mogą lepiej nadawać się do Morza Zieleni (ang. Sea of Green).
Szczepy o wysokim poziomie THC Moja jedyna rada tutaj: nie daj się otumanić przez poziomy THC, które firmy nasienne podają dla swoich szczepów. Istnieje wiele niesamowitych odmian konopi, które nie są brane pod uwagę, ponieważ nie osiągają poziomu ponad 20% THC. Wyniki rośliny zależą także od poziomu umiejętności hodowcy. Wiele najlepszych pączków z klubów w Barcelonie pokazuje na testach 10-17%, podobnie jak palenie w coffeeshopach w Amsterdamietych na tyle uczciwych, aby pokazać wyniki testów.
Zastosowanie medyczne
Jeśli uprawiasz konopie indyjskie, aby produkować własne leki, wybór szczepu jest tym, na czym opiera się cały projekt. W tym przypadku nie będziesz brać pod uwagę komercyjnej uprawy na dużą skalę ani domowej skrytki do sypialni. Sprawa polega na tym, że będziesz chciał zrobić wyciągi ze szczepów medycznych, aby poprawić jakość swojego życia.
Doskonałą wskazówką jest tutaj badanie odmian konopi bogatych w CBD. Wiele firm nasiennych oferuje obecnie szczepy bogate w CBD, do THC w stosunku 1:1, 1:2 i tak dalej. Oznacza to, że przy THC 10% i CBD 10% ten szczep medyczny ma stosunek 1:1. W zależności od powodu poszukiwania szczepów bogatych w CBD dobrze jest zastanowić się, z jaką ilością THC i CBD czujesz się komfortowo, szczególnie w formie ekstraktu.
Jedna roślina czy S.O.G?
Pytanie, które wciąż jest dyskutowane na forach i wśród producentów. Czy bardziej korzystne jest uprawianie wielu mniejszych roślin o krótkim czasie wegetacji, czy też dużej rośliny, która była w fazie weg przez pewien okres i szkolona w celu uzyskania maksymalnej wydajności?
Morze Zieleni, czyli Sea of Green ma następujące zalety:
Krótki okres wegetacji
• Pełne pomieszczenie do uprawy
Wiele cykli
• Jednolite, małe rośliny
• Stała wydajność na roślinę
• Nie wymaga szkolenia roślin
Uprawa jednej rośliny o dużych rozmiarach ma następujące zalety:
Długa faza wzrostu, aby uzyskać duży baldachim
Hodowca może być bardziej skupiony
• Możliwość szkolenia roślin
Można stosować hydroponikę
• Łatwiej radzić sobie z niedoborem
• Bardziej wygodne przy zwalczaniu szkodników/ owadów
Powodzenia przy wyborze najlepszych szczepów... Pokój z Tobą!




Konopna kultura
Tekst: Michiel Panhuysen | Zdjęcia: Dizzy Duck ,The Hague
NOWE PODEJŚCIE
OLDSKOOL I NEWSKOOL NA
WSPÓŁCZESNYM RYNKU MARIHUANY
Pojawia się nowe pokolenie europejskich growerów i producentów haszyszu. Lakalada (haszysz z Barcelony) oraz kolektywy growerów i hodowców, takie jak belgijska Flying Genetics, wraz z Money Trees Bank, produkują nową odmianę marihuany Tropi Lemon Z (Sour Lemon Z x Tropicana Grapecake) i Fuego Loco od legalnego holenderskiego growera Aardachtig. Wiele innych nowych odmian jest soczystych i orzeźwiających. Dzięki tym nowym stylom, smakom i pomysłom młode, dzikie i szybkie pokolenie toruje sobie drogę na rynek obok starego i znanego.
W latach 70. i 80. holenderskie coffeeshopy sprzedawały prawie wyłącznie haszysz, a marihuana pochodziła z upraw outdoorowych z krajów takich jak Nigeria, Tajlandia czy Kolumbia. Początkowo importowany haszysz pochodził z
Libanu, Afganistanu, Pakistanu, Indii, a później z Maroka. Sytuacja ta uległa zmianie na początku lat 90. W 1992 roku holenderski przedsiębiorca zajmujący się marihuaną, Arjan Roskam, otworzył w Amsterdamie mały coffeeshop o nazwie


NUTRIENT PACK-SOIL
Zmaksymalizuj potencjał swoich roślin dzięki temu wydajnemu zestawowi!



Ekskluzywna partia organiczna Tropi Lemon Z od Flying Genetics
Nadaje kwiatom i owocom cudownie słodki aromat i smak
Może być stosowany w systemach nawadniających
Powoduje gwałtowny wzrost produkcji cukru i tworzenia kwiatów
Zwiększa zawartość cukru, masę i aromat. Wpływa na zapobieganie i kontrolowanie stresu u roślin


Arjan’s Green House. Był pierwszym, który sprzedawał wyłącznie marihuanę. Początkowo nie szło mu tak dobrze, jak się spodziewał, ale po tym, jak Arjan zrobił ogromne wrażenie swoją marihuaną podczas High Times Cannabis Cup w 1993 roku, sprzedaż gwałtownie wzrosła. Była to wówczas nowość! Inne coffeeshopy również zaczęły sprzedawać więcej marihuany, a kilka lat później robiły to już prawie wszystkie. Obecnie, ponad trzydzieści lat później, coffeeshopy w Holandii sprzedają głównie marihuanę (szacunkowo 75%) i znacznie mniej haszyszu (25%). Ogólnie rzecz biorąc, można powiedzieć, że przeciętny klient coffeeshopu woli obecnie palić mocną marihuanę, a starsza grupa palaczy pozostaje wierna oldschoolowemu (głównie marokańskiemu) haszyszowi.
Co nowego?
Holenderscy konsumenci zazwyczaj nie są zbyt odważni. Skunk, White Widow, Amnesia Haze i marokański haszysz to większość tego, co sprzedaje się w coffeeshopach. Ale w ostatnich latach pojawił się nowy ruch, który nabiera tempa. Na-


zwijmy go młodym, dzikim i szybkim pokoleniem.
Niektóre sklepy oferują stosunkowo szybko zmieniający się asortyment nowych odmian marihuany i haszyszu, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś. Szczególnie określona grupa młodych palaczy nieustannie odkrywa nowe smaki, doświadcza nowych terpenów i kupuje pięknie zaprojektowane opakowania haszyszu i marihuany uprawianych w małych partiach przez kolektywy growerów, którzy często aktywnie współpracują z hodowcami. Rozwój ten zbiega się z ponownym zainteresowaniem nowymi rodzajami haszyszu. Te ostatnie wykraczają obecnie daleko poza to, co początkowo nazywano Nederhash (haszysz holenderski). Nowa generacja coffeeshopów oferuje obecnie również eksperymentalne, awangardowe warianty haszyszu z Maroka, Włoch, Hiszpanii i Francji.
Do produkcji tych rodzajów haszyszu stosuje się stosunkowo nowe metody. W ostatnich latach wokół tych nowych rodzajów pojawiła się nowa scena palaczy, ściśle powiązana z pro-


ducentami. Wraz z nowymi smakami i doświadczeniami pojawia się również nowe podejście. Częścią tego podejścia jest na przykład to, że nie pali się wszystkiego za jednym razem, nawet jeśli jest to smaczny, wyjątkowy i mocny joint. Często wystarczy kilka zaciągnięć. Resztę należy zachować na później.
Dolar
Oto przykład. Opakowanie marihuany ze słynnego coffeeshopu Dizzy Duck w Hadze (który w ciągu ostatnich 20 lat zdobył mnóstwo nagród HighLife Cup) jest co najmniej niezwykłe. W torebce strunowej z nadrukiem zmodyfikowanego banknotu dolarowego znajduje się Tropi Lemon Z (Sour Lemon Z x Tropicana Grape Cake) od belgijskiej grupy hodowców/growerów Flying Genetics we współpracy z Money Tree Bank. Tego typu opakowania stają się coraz bardziej powszechne. Grupy współpracujących hodowców i growerów zwracają uwagę na wygląd i wrażenia dotykowe. Grupy koncentrują się mniej na przyszłej uprawie, a bardziej na szybkim opracowywaniu nowych odmian.


Osiągnięcie powszechnego przełomu dzięki dalszej hodowli odmian wydaje się mniej ważne. Kolektywy, które nie tylko uprawiają, ale także krzyżują nowe odmiany, są pełne entuzjazmu i nowych pomysłów. Coś podobnego dzieje się w sektorze haszyszu. Trwają poszukiwania nowych odmian nadających się do produkcji haszyszu o ciekawych, nowych smakach. Wymaga to mniejszych ilości haszyszu i pozostaje procesem stosunkowo rzemieślniczym, na niewielką skalę. Dzięki mediom społecznościowym, spotkaniom na targach i przekazywaniu informacji pocztą pantoflową hodowcy i growerzy często pozostają w kontakcie ze swoimi zwolennikami. Terpeny i smak cieszą się znacznie większym zainteresowaniem niż wcześniej, a popularny haszysz jest często znacznie silniejszy i ma inne działanie niż tradycyjny haszysz (wynika to z czystości produktu).
Opakowania również wykroczyły poza przezroczyste woreczki strunowe: każda grupa ma swój własny, oryginalny projekt. Kees Schelfhout, producent haszyszu w Aardachtig,
Nienaruszona (wersja) Fruit Joy rosin
Przygotowanie tradycyjnego chillumu
Świeży haszysz z Forbidden Calippo
Garlic Mintz Static sift
Fruit Joy 90u Ice-o-lator
Mela Verde + Z Punch rosin
Organiczny GMO 90/90 Micron Drysift z The Hidden Farm


bardzo chwali ten rozwój opakowań.
Kees: „Uważam, że estetyczne opakowania to naprawdę fajna zmiana, ponieważ pozwalają one odczuć styl lub nastrój, jaki chce wyrazić producent. Dzięki temu marka zyskuje rozpoznawalność i pobudza kreatywność. Jako konsument pozwala to lepiej wybrać lub poczuć, czy chcesz wspierać taką osobę”.
Rośnie grupa młodszych użytkowników marihuany, którzy przez jakiś czas palą jedną odmianę, a następnie przechodzą na coś nowego. Smak jest stymulujący, a nowe odmiany są zazwyczaj dość ekskluzywne. I jeszcze jedno ważne zastrzeżenie: czy ten nowy trend kiedykolwiek dotrze do mas, dopiero się okaże. Wydaje się jednak bardzo prawdopodobne, że wpłynie on na rynek!
Ruch Candy Terp
„Dzięki intensywnej hodowli nowych odmian niektóre profile smakowe i terpeny są znacznie bardziej wyraziste w roślinie” – mówi Kees.

Terpeny to związki organiczne występujące w roślinie, które decydują o jej smaku i działaniu. „Obecnie obserwujemy duży ruch w kierunku cukierkowych/owocowych terpenów”. Słodkie i owocowe smaki w żywności i napojach są popularne, zwłaszcza wśród młodych ludzi i dotyczy to również marihuany i haszyszu. „Pomyśl o smakach i aromatach przypominających papaję, melona, ananasa i Red Bull Diet w połączeniu z kwiatowymi zapachami marihuany”. Oprócz mrożonej herbaty o smaku papai popularny jest również haszysz o smaku melona.
WPFF
Skupienie się na smakach i terpenach zmienia również proces produkcji haszyszu. Kees: „Duża część tych terpenów to tak zwane „terpeny lotne”, które szybko odparowują. Czasami odparowują nawet podczas procesu suszenia lub curingu. Aby je zatrzymać, producenci haszyszu wytwarzają takie produkty jak haszysz WPFF (Whole Plant Fresh Frozen). W tym procesie cała roślina jest zamrażana natychmiast po zbiorach, aby zapobiec odparowaniu


terpenów. Dlatego haszysz nowej generacji zazwyczaj tak dobrze pachnie”.
Tradycyjnie haszysz jest wytwarzany z roślin uprawianych na wolnym powietrzu, a następnie suszonych i dojrzewających. Haszysz ten często dojrzewa przez rok przed sprzedażą. Legalni producenci marihuany w Holandii wytwarzają obecnie haszysz z roślin uprawianych w pomieszczeniach, często stosując technikę WPFF, która pozwala doświadczyć zupełnie nowego spektrum terpenów. Legalni growerzy produkujący haszysz przekraczają obecnie granice tego, co jest możliwe, wykraczając poza zwykłe suszenie roślin uprawianych na wolnym powietrzu i przetwarzanie ich na haszysz.
„Nasze rośliny są uprawiane w szklarniach lub pomieszczeniach. To już stanowi różnicę” – mówi Kees. „Część wysuszonych roślin przetwarzamy na haszysz, a część na WPFF. Dzięki temu możemy produkować haszysz z jednej odmiany rośliny o różnych profilach terpenowych. To dla nas super sprawa! Szkoda tylko, że rząd martwi się teraz o
moc. Myślę, że to zupełnie niepotrzebne. Whisky nie jest bardziej niebezpieczna niż piwo typu pilsner, a nowego haszyszu pali się znacznie mniej.
Nowe podejście
Stare rzeczy odchodzą w przeszłość i są zastępowane nowymi. Świat marihuany nie jest tu wyjątkiem i nieustannie się zmienia. Dotyczy to coffeeshopów, klubów konopnych, growerów, hodowców i producentów haszyszu w Europie. Dotyczy to oczywiście również konsumentów. Aby przetrwać, trzeba być elastycznym. Zamiast jointów z tytoniem, warto sprawdzić, czy można palić, wapować lub spożywać marihuanę w inny sposób. Warto również wypróbować nowe odmiany marihuany lub haszyszu.
Kees: „Doceniaj rozwój, nie trzymaj się starego, ponieważ nic nie pozostaje takie samo. Zawsze staram się wszystko zmieniać. Doskonalenie siebie motywuje mnie do działania. Dzięki zmianom i chęci wprowadzania innowacji nieustannie się doskonalę. Czasami jest to zniechęcające, ale na pewno nigdy nie jest nudne”.
Plasma Static z Yellow Melon Terpeny uwolnione z Plasma Static podczas utwardzania
Static sift z Maroka; Modified Grape Gas
Tropicana Cookies Static
Całkowicie utwardzony Plasma Static Yellow Melon
Historia odmiany Barney’s Farm
Tekst i zdjęcia: Green Born Identity – G.B.I.
GIRL SCOUT COOKIES OTO DOWÓD POTĘGI
W 2009 roku rewolucyjna odmiana Girl Scout Cookies (GSC) stała się zalążkiem genetycznego cudu Zachodniego Wybrzeża, który rozprzestrzenił się na całym konopnym świecie. Ta legendarna już odmiana, powstała z krzyżówki OG Kush i Durban Poison, wyznaczyła nowe standardy pod względem wyśmienitego smaku i bogactwa żywicy. Niedawno firma Barney’s Farm dodała do swojej oferty nasion czystą odmianę Girl Scout Cookies, która oczywiście została uzyskaną z oryginalnej, wysokiej jakości genetyki. GSC firmy Barney’s Farm ma stosunek indica/sativa wynoszący 70:30 i zawiera do 28% THC – niezwykle wysoką ilość, która gwarantuje potężny haj wywołany przez indica, zapewniający najbardziej relaksujący i błogi sposób działania. Rośliny potrzebują 60-65 dni kwitnienia, aby dojrzeć, osiągając ostatecznie wysokość 100-120 cm. W optymalnych warunkach można bezpiecznie oczekiwać plonów na poziomie 600 gramów z metra kwadratowego, choć growerom udało się nawet osiągnąć ponad 700 gramów. Kwiaty pokryte są gruczołami żywicznymi i kuszącym zapachem słodkiego ciasta – to wyjątkowy, niesamowicie słodki aromat GSC, wzbogacony ziemistymi i miętowymi nutami, który fascynuje miłośników konopi na całym świecie.
ZGODNIE Z TRADYCJĄ BARNEY’S FARM: IDEALNY WZROST WEGETATYWNY
Biorąc pod uwagę legendarny status i obiecujący opis odmiany GSC, poprzeczka została oczywiście podniesiona do maksimum, gdy Doc postanowił uprawiać tę słynną odmianę i w tym celu zasiał dwa nasiona feminizowane, które wykiełkowały w mniej niż trzy dni. Dwie rośliny GSC rosły bujnie, zgodnie z tradycją Barney’s Farm. Biorąc pod uwagę dominację genetyki indica w tej odmianie, dość zaskakujące było to, że wypuściły one raczej cienkie liście cieniujące. Kiedy Doc wprowadził je w fazę kwitnienia 3,5 tygodnia po wykiełkowaniu, dwie bogato rozgałęzione, krzaczaste rośliny miały 31 i 36 cm wysokości. „Jak zawsze w przypadku genetyki Barney’s Farm, obie rośliny wykazały się doskonałym wzrostem wegetatywnym” –relacjonował Doc pełen zachwytu.
REWELACYJNE KWIATY Z BIAŁYMI TRICHOMAMI, WYGLĄDAJĄCE JAK
ZAMROŻONE W MGLE
Jakby nie mogły się doczekać, dwie rośliny GSC bardzo wcześnie rozpoczęły produkcję trichomów – minęły zaledwie cztery tygodnie kwitnienia, a młode kwiatostany były już pokryte delikatnym srebrzystym połyskiem żywicy: „ta olśniewająca szybkość z pewnością pobije rekord, podnosząc oczekiwania co do spektakularnej końcowej zawartości żywicy” – cieszył się Doc. Jak się wkrótce okazało, jego oczekiwania się spełniły – po siedmiu tygodniach kwitnienia liczne duże kwiaty GSC, gęste i zwarte, lśniły olśniewającym blaskiem białych trichomów, a wystające z nich jeszcze większe

liście cieniujące były w całości lub w większości pokryte warstwą trichomów – „wyglądając tak lodowato i biało, jakby kwiaty zostały szybko zamrożone we wczesnej porannej mgle mroźnego dnia!”, relacjonował zachwycony Doc. Niezwykle słodki i kremowy, delikatny zapach, który wydzielały, przypomniał Docowi ukochane kruche ciasteczka, które często piekła dla niego babcia, gdy był dzieckiem. Obie rośliny GSC dojrzały dokładnie zgodnie z harmonogramem, osiągając pełną dojrzałość po 65 dniach z niezliczoną ilością jasnopomarańczowych słupków. Ich praktyczna wysokość końcowa wynosząca 80 i 85 cm sprawiła, że były idealnymi, kompaktowymi i solidnymi roślinami do uprawy w pomieszczeniach.
UOSOBIENIE KONOPNEJ
SŁODYCZY
Po raz kolejny odmiana Barney’s Farm wyróżniła się pod względem plonów, a dwie rośliny GSC uprawiane przez Doca dały łącznie 212 gramów suszu – „kolejny przypadek typowego trzycyfrowego plonu BF”, relacjonował z ogromną satysfakcją i dodał: „nie może być słodziej, zapach suszu jest uosobieniem konopnej słodyczy! Odmiana ta w pełni zasługuje na nazwę „Cookies”. Suszenie i curing sprawiły, że aromat stał się znacznie bardziej wielowymiarowy – pod słodką warstwą pojawiły się nuty aromatyczne czekolady, owoców i goździków, tworząc ekscytujący, złożony zapach przypominający świąteczne ciasteczka, który natychmiast sprawia, że ślinka cieknie.
SUPER DOŚWIADCZENIE
POPRAWIAJĄCE SAMOPOCZUCIE
Podczas długo wyczekiwanej pierwszej sesji degustacyjnej GSC okazało się, że kwiaty są tak samo słodkie w smaku, jak w zapachu – po wdychaniu pierwszej chmury pary GSC z waporyzatora Venty, Doc zaczął cmokać z zadowoleniem, tak jak kiedyś, gdy zajadał się ciasteczkami maślanymi swojej babci. Smak GSC miał również lekko czekoladowy i korzenny posmak, przywodzący na myśl świąteczne ciasteczka z kawałkami czekolady. Po trzech zaciągnięciach ogarnęła go delikatna fala euforii, wywołując uczucie narastającego szczęścia, a po czterech zaciągnięciach każda komórka ciała sygnalizowała uczucie głębokiego spokoju i przytulnego relaksu, zarówno na poziomie fizycznym, jak i psychicznym – „fantastyczne, intensywne doznanie dobrostanu trwające znacznie ponad dwie godziny” – relacjonował później całkowicie szczęśliwy Dockie.
PODSUMOWANIE DOCA: GIRL
SCOUT COOKIES W NAJLEPSZYM WYDANIU
Po raz kolejny Barney’s Farm spełniło wysokie oczekiwania doświadczonego growera w doskonałym stylu: „Nasiona wydały dwie boskie rośliny GSC, które miały wszystkie wspaniałe cechy przypisywane tej odmianie. Wersja GSC od Barney’s Farm okazała się Girl Scout Cookies w najlepszym wydaniu, co było dowodem potęgi genetycznej!”
Green Born Identity – G.B.I.


Genetyka Girl Scout Cookies (OG Kush x Durban Poison)
Faza wegetatywna 24 dni (po wykiełkowaniu)
Faza kwitnienia 65 dni / 60-65 dni w ogóle
Medium Compo Grow Organic Light-Mix soil, 11-litrowe donice
pH 6.4-6.7
EC 1.2-1.6 mS
Oświetlenie Maks. 4 x SANlight EVO 5-100, przełączone na poziom 2 z 3
Temperatura 19-27°C
Wilgotność 40-60%
Podlewanie Manualne
Nawożenie Compo Grow vegetative fertilizer Compo Grow blooming fertilizer
Dodatki/stymulatory Bionova Silution, The Missing Link, Vitasol i X-cel
Narzędzia CleanLight Pro do zapobiegania powstawaniu pleśni
Wysokość 80 + 85 cm
Plon Łącznie 212 g
Medyczna marihuana
Justyna Walentynowicz
Kiedy pachnieziołojak deser
2025 przyniósł pacjentom dużo nowości. Odmiany pojawiające się w polskich aptekach miewają różną jakość. Nie będę robić typowego rankingu, gdyż jak wiemy każdy ma swoje preferencje medyczne, co mogłoby podważyć rzeczywistą wartość takiego zestawienia. Wyróżnimy dwa profile, które moim zdaniem zasługują na szczególną uwagę. Łączy je pewna spójność: dużo żywicy, unikalny aromat oraz smak pary. 2025 pod kątem najciekawszych profili terpenowych, a także kwiatów jakości premium zdobywają Canopy 28 oraz Canopy 27. Mają wspólny mianownik – nazwy można zjeść oczami.
Zanim zaczniemy. Oczywiście mamy na rynku odmiany o niższym stężeniu, które są jak najbardziej potrzebne i skuteczne w leczeniu szeregu dolegliwości. Nie będziemy się dzisiaj na nich skupiać, ponieważ zasługują na wyróżnienia w wielu innych kategoriach.
Kush Mints
Grudzień bardzo pozytywnie zaskoczył, jeśli chodzi o wielki powrót odmian od Canopy Growth. Mamy tutaj nie jedną, a dwie nowości, które musiały znaleźć się w tym zestawieniu. Zanurzmy się w korzenno-miętowych nutach, które z pewnością są unikalne. Jeśli chodzi zaś o wygląd, myślałam do czego mogłabym je porównać. Przepiękne Kush Mints to
kryształki Svarovskiego wśród kwiatostanów medycznej marihuany.
Są duże, pełne lepkiej żywicy, lekko oszronione w kolorze głębokiej zieleni i fioletu z błyszczącym akcentem. Odmiany medycznej marihuany od Canopy Growth zawsze wyróżniały się bardzo wysoką jakością. I taką właśnie mamy w tym przypadku.
Warto wspomnieć także, że to ekskluzywna odmiana, która nie jest powszechnie dostępna. Okazja do nabycia jej w lokalnej aptece, zachęca aby sprawdzić czy profil terpenowy będzie odpowiadał potrzebom medycznym.
Propozycja od Canopy Growth to hybryda
powstała w wyniku połączenia genetyki Bubba Kush i Animal Mints. Zawiera 50/50 genów indica/sativa. Mamy tutaj do czynienia z bardzo wysokim stężeniem, aż 28% THC, co sprawia, że jest to raczej wybór dla doświadczonych pacjentów. Efekty działania obejmują uczucie relaksu, euforii i pobudzenia / chęci do działania oraz pozytywną energię wprowadzając w dobry nastrój. Pacjenci stosujący marihuanę medyczną mogą znaleźć ulgę w przypadku objawów związanych z lękiem, bólem stresem, depresją i bezsennością.
Miałam okazję, aby ocenić kwiatek pod kątem medycznym tuż po premierze, i zachwycił mnie na tyle by zostać w mojej apteczce oraz by w niecały miesiąc znaleźć się w jakościowej topce roku. Co oprócz najwyższej jakości kwiatostanów niesie za sobą ich działanie? Pierwsze efekty jakie poczułam to uwolnienie od stresu i przebodźcowania, które kumulowały się w moim organizmie przez cały rok. Szczerze, dawno nie poczułam takiego odprężenia przy jednoczesnym zachowaniu świeżego, lekkiego umysłu – ta odmiana perfekcyjnie łagodzi napięcie nerwowe i mięśniowe. A jak człowiek spokojny, to i szczęśliwy. Po udanym dniu przyjemnie przenosi do łóżka i zapewnia bardzo zdrowy sen.
Dla kogo oprócz nerwusów może sprawdzić się ten szczep? Na przykład dla tych, którzy chcą złagodzić fizyczne objawy bólu i spastyczności.

Przynosi także ulgę w kwestiach zdrowia psychicznego, takich jak lęk, stres i depresja. Wszystkie te czynniki mogą pomóc w osiągnięciu przyjemnego relaksu i dobrego nastroju. Strain może być wsparciem dla pacjentów onkologicznych poprzez przeciwdziałanie kacheksji, stymulację apetytu, a także działanie przeciwwymiotne. Oprócz imponującego stężenia THC, walory terapeutyczne podtrzymują terpeny. Dominującym jest limonen, który łagodzi stres. Badania dowodzą także, że może redukować i umilać nadmierny haj wywołany przez tetrahydrokannabinol, a to wyjaśnia skąd zrelaksowane ciało i lekki umysł. Mamy także kariofilen – świetny zawodnik jeśli chodzi o działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. Odmiana powoduje silną suchość w ustach –warto zadbać o nawodnienie. Bardzo poprawia apetyt i idealnie pasują do niej miętowe lody z czekoladą na deser lub miętowy napar na rozgrzanie. Wtedy nic już wam nie grozi.
Red Velvet Cake, czyli słodki tort Rok 2025 był ciężki pod względem dostępności odmian typu sativa, które dobrze działały na moje dolegliwości. Trzeba było znaleźć złoty środek. Kiedy tylko rozkochałam się w Kush Mints zaczęłam lekko zmieniać swój gust i eksperymentować z odmianami hybrydowymi pojawiła się ona – Red Velvet Cake. I smakowo rozłożyła mnie na łopatki. To słodko-waniliowa sativowa rozkosz zamknięta w eleganckim opakowaniu. Działa szybko, mocno i skutecznie. Nie jest to dla mnie odmiana do stosowania na co dzień, a raczej na specjalne okazje i momenty – i jest to jej dodatkowy atut. Mamy tutaj do czynienia z pokaźnym stężeniem THC, bo 27% i jeszcze dochodzi do tego bardzo intensywny profil terpenowy, który zmienia tę niewinną słodką chmurkę w bardzo potężny haj i rankuje wysoko. Widzę podobieństwa jeśli chodzi o działanie pewnego szczepu. Przypomina mi nieco dawniejszy cytrynowy Red w mocniejszym wydaniu psychoaktywnym.
Kwiaty są duże i puszyste, a przy tym bardzo żywiczne. Piękna głęboka butelkowo-oliwkowa zieleń mieni się miedzianymi akcentami. Aromat przypadnie do gustu pacjentom, którzy preferują raczej delikatne słodkie wykończenia z lekkim akcentem. Czuć przyjemne nuty wanilii z pikantną domieszką.
Odmiana działaniem przypomina mi holenderski Lemon Haze w najlepszym wydaniu, jednak w o wiele bardziej pasującej mi wersji smakowej – słodkiej i łagodnej.
UWAGA. Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady medycznej. Jeśli potrzebujesz dowiedzieć się więcej, to w klinice leczenia medyczną marihuaną Konopna Terapia wykwalifikowani specjaliści odpowiedzą na Twoje pytania.
Biologia
Hortizan
Pod powierzchnią
ZASKAKUJĄCA ROLA NICIENI
Nicienie to mikroskopijne bezkręgowce należące do typu Nematoda. Chociaż wyglądają na proste, są zaskakująco różnorodne i odgrywają istotną rolę w ekosystemach lądowych i wodnych. Jako recyklerzy składników odżywczych, pomocnicy w rolnictwie, a nawet niszczycielscy pasożyci, mają ogromny, choć niewidoczny wpływ na środowisko. Obecne od ponad 400 milionów lat, te dyskretne władczynie gleby stanowią fascynujący przykład dwoistości w naszych ogrodach, będąc zarówno nieoczekiwanymi sprzymierzeńcami, jak i groźnymi wrogami.
Przy 57 miliardach nicieni przypadających na każdego człowieka, dominują one pod względem liczby i masy. Stanowią aż 82% całkowitej biomasy wszystkich zwierząt lądowych. Można je znaleźć w najróżniejszych
komórkami roślinnymi, owadami, glonami, szczątkami organicznymi, rozpuszczonymi składnikami odżywczymi, a nawet innymi nicieniami. Część z nich to pasożyty zwierząt i ludzi. Największy z nich – Placentonema
W OSADACH MORSKICH NICIENIE
AKTYWNIE UCZESTNICZĄ W DETOKSYKACJI ŚRODOWISKA.
środowiskach: od lodowców Antarktydy, przez suche pustynie, po głębokie warstwy gleby. Zasiedlają nawet ekstremalne miejsca, takie jak Jezioro Mono w Kalifornii – środowisko o wysokim stężeniu arsenu i zasoleniu, śmiertelne dla większości organizmów, a mimo to zamieszkane przez nicienie.
Ich dominacji towarzyszy niezwykła różnorodność – szacuje się, że istnieje od 40 000 do 500 000 gatunków nicieni, z których wiele wciąż nie zostało opisanych (Kiontke i Fitch, 2013). Dzięki zróżnicowanej diecie potrafią przetrwać w różnych warunkach. Żywią się bakteriami, grzybami, pierwotniakami,
gigantissima , żyjący w łożysku kaszalotów – osiąga długość do 9 metrów. Niektóre wydzielają azot przez skórę, inne pokryte są „włochatą” warstwą bakterii umożliwiającą im życie w środowiskach bogatych w siarkę. Ta różnorodność i zdolności adaptacyjne czynią nicienie istotnymi elementami ziemskich ekosystemów.
Choć niewidoczne gołym okiem, nicienie odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu równowagi ekologicznej – od oczyszczania środowiska, przez recykling składników odżywczych, aż po regulację łańcuchów pokarmowych.

Acrobeles Complexus, nicień występujący w glebie piaszczystej, rozpoznawalny dzięki charakterystycznym wyrostkom na głowie, mierzy mniej niż 1 mm. Żywi się bakteriami, prawdopodobnie wykorzystując swoje „probolae” do ich zeskrobywa nia lub filtrowania wody (fot. Megen, H. van Hanny)

W osadach morskich nicienie wspomagają detoksykację środowiska. Poprzez swoje ruchy napowietrzają i mieszają warstwy osadów, co ułatwia rozkład toksycznych związków, takich jak siarczki i amoniak. Część z nich współpracuje z bakteriami zdolnymi do degradacji szkodliwych substancji –węglowodorów czy metali ciężkich – wspólnie oczyszczając środowisko. W procesie trawienia materii organicznej nicienie uwalniają azot i fosfor, niezbędne do wzrostu roślin. Co więcej, biorą udział w globalnym obiegu węgla – ich działania odpowiadają za niemal 2% całego procesu rozkładu materii organicznej na Ziemi.
W systemach uprawnych niektóre nicienie okazują się niezwykle pożyteczne. Entomopatogeniczne gatunki, jak Steinernema spp., są wykorzystywane do biologicznego zwalczania szkodników. Stosowane w postaci oprysków lub poprzez bezpośrednie wprowadzanie do gleby, infekują i eliminują szkodliwe owady, takie jak larwy chrząszczy, gąsienice czy muszki owocowe. To ekologiczna alternatywa dla chemicznych pestycydów – szczególnie skuteczna w ogrodach warzywnych, sadach i szklarniach.
Nie wszystkie nicienie są sprzymierzeńcami
ogrodnika. Gatunki patogeniczne dla roślin, jak Meloidogyne spp . (węgorek korzeniowy), odpowiadają za około 10% globalnych strat plonów. Atakując korzenie, powodują powstawanie guzowatych narośli, utrudniając pobieranie wody i składników odżywczych. Osłabione rośliny tracą odporność na stres, szczególnie podczas suszy. Inne nicienie, jak Xiphinema index , przenoszą groźne wirusy roślinne, np. wirusa liściozwoju winorośli, który zagraża winnicom.
Klimat dodatkowo pogłębia te problemy. W czasie suszy populacje szkodliwych nicieni rosną, a ich naturalni wrogowie – drapieżniki – zanikają. Powoduje to zaburzenie równowagi ekologicznej i zwiększone straty w uprawach, szczególnie w rejonach wrażliwych klimatycznie. Rozwiązaniem może być m.in. płodozmian, wykorzystanie roślin nicieniobójczych, biokontrola za pomocą grzybów lub symbiotycznych bakterii. Jednak stosowanie środków chemicznych o szerokim spektrum działania może zniszczyć pożyteczne gatunki. Odpowiedzialne podejście do ochrony roślin jest więc kluczowe dla zachowania równowagi w agroekosystemach.
Camallanus cotti to pasożytniczy nicień o długości 15 mm, który atakuje ryby tropikalne, zwłaszcza w akwariach. Jego przedni organ przebija ścianę jelit a, aby się w nim zakotwiczyć i żywić się krwią. Czasami jest widoczny, wystając z odbytu ryby (fot. Megen, H. van Hanny)
Jak
SANlight
testuje wydajność oświetlenia w warunkach badawczych?
SIŁA KONSEKWENTNEJ JAKOŚCI

Dla profesjonalnych hodowców konopi oświetlenie jest jednym z kluczowych czynników uprawy. Plon, struktura roślin, rozwój terpenów oraz powtarzalność wyników zależą od światła, które dzień po dniu działa dokładnie tak, jak zostało zaprojektowane.
Niewiele firm rozumie to tak dobrze jak SANlight. Austriacki producent zbudował swoją pozycję na rynku jako jeden z liderów w segmencie wysokowydajnego oświetlenia ogrodniczego, opierając się na inżynierii, efektywności i długoterminowej niezawodności. Na rynku pełnym składanych opraw i krótkotrwałych trendów SANlight obrał inną drogę: projektowanie, testowanie i produkcję całej technologii we własnym zakresie.
Ta filozofia wykracza poza sam rozwój produktów. W swoim oficjalnie zatwierdzonym ośrodku badawczym w Austrii SANlight prowadzi kontrolowane testy upraw konopi, aby analizować działanie oświetlenia w warunkach celowo utrzymywanych jako stabilne.
Gdy precyzja staje się widoczna Rośliny nieustannie komunikują swoje potrzeby. Gdy warunki są właściwe, ich reakcje stają się czytelne: zwarty wzrost, mocne łodygi i równomiernie rozwijająca się korona.
Ta czytelność opiera się na stabilności. Przy stałych wartościach EC i pH wpływ oświetlenia
można odizolować i dokładnie zmierzyć, obserwując jego wpływ na wzrost i rozwój roślin.
Odżywianie określa potencjał wzrostowy rośliny. Oświetlenie decyduje o tym, w jaki sposób ten potencjał jest wykorzystywany.
„Nie da się wiarygodnie ocenić wydajności
oświetlenia na zmiennej podstawie.”
Gdy inżynieria spotyka się z nauką o roślinach SANlight traktuje oświetlenie jako dziedzinę inżynierii. Każda optyka, każde spektrum i każdy komponent są projektowane, testowane i produkowane wewnętrznie. W branży oświetleniowej taki poziom kontroli pionowej jest rzadkością, lecz dla SANlight jest on niezbędny. Precyzja ma wartość tylko wtedy, gdy można ją zweryfikować.
To podejście ukształtowało również strategię



SANlight w zakresie żywienia roślin. Firma współpracowała z CANNA, której produkty zostały wykorzystane do zapewnienia stabilnych i przewidywalnych warunków uprawy.
CANNA stosuje tę samą filozofię w produkcji nawozów. W branży, w której większość producentów polega na zewnętrznych laboratoriach lub złożonych łańcuchach dostaw, CANNA zachowuje kontrolę nad każdym etapem: od doboru surowców i ich formulacji aż po rozlew, kwestie regulacyjne i rygorystyczne testy wewnętrzne. Dział badawczo-rozwojowy firmy prowadzi laboratoria mikrobiologiczne, molekularne i chemiczne, co umożliwia opracowanie i walidację każdego produktu w jednym miejscu.
„Niezawodne komponenty są podstawą niezawodnych rezultatów.”
W ośrodku badawczym SANlight
Ośrodek badawczy SANlight w Austrii stanowi praktyczne centrum rozwoju oświetlenia. Środowisko jest czyste, ściśle kontrolowane i zaprojektowane tak, aby ograniczyć zmienność do minimum. Klimat, nawadnianie, przepływ powietrza i oświetlenie są regulowane w taki sposób, aby nawet subtelne reakcje roślin mogły być dokładnie obserwowane.
W tych warunkach SANlight prowadzi testy
od nasiona do zbioru na różnych genetykach, analizując rozwój roślin pod intensywnym oświetleniem. Aby utrzymać spójne warunki pomiędzy poszczególnymi eksperymentami, badania są prowadzone z użyciem podłoża CANNA Terra Professional Plus.
Obiekty spełniające takie standardy są rzadkością. Jeszcze rzadsze są te zaprojektowane z myślą o bezpośredniej i jednoznacznej ocenie wydajności oświetlenia.
„Stabilne warunki zamieniają reakcje roślin w mierzalne dane.”
Co ujawnia stabilność?
W środowisku, w którym zmienne przestają konkurować o uwagę, zachowanie roślin staje się wiarygodnym źródłem informacji. Wzrost się stabilizuje, struktura wyrównuje, a wydajność odzwierciedla potencjał genetyczny zamiast ciągłych korekt środowiskowych.
W takich warunkach SANlight może oceniać oświetlenie na podstawie jego rzeczywistych właściwości. Przy wsparciu żywienia, które pozostaje niezmienne przez cały proces.
Vyhledejte video


Award-Winning cannabis cultivation author Jorge Cervantes teams up with Seedsman for a FREE, comprehensive digital book on home growing.
100-page digital book
270+ color images
Interactive – Searchable
Comprehensive guide to cannabis cultivation
FREEBOOK


Beginner and advanced growers
Easy-to-follow cultivation examples
8 chapters of cultivation wisdom
Dedicated to increasing cannabis yields
Discover the magic of cannabis!
www.marijuanagrowing.com/grow-cannabis-book
Co-Authors
Chief Scientific Officer, Dr. Gary Yates
Stefan Meyer
Table of Contents
• Cannabis Botany
• Life Cycle of Cannabis
• Cannabis Seeds & Seedlings
• Plan Your Garden
• Grow Room Setup
• Twelve-week Garden
• Harvest, Manicuring, Drying, Curing & Storage
• Diseases, Pests & Problems

JORGE CERVANTES
Author Marijuana Horticulture.
Legendary Jorge Cervantes, published in eight languages sold over a million copies worldwide.


Uprawa z Stoney Tark
Stoney Tark
JAK I DLACZEGO KONOPIE TRANSPIRUJĄ WODĘ
Aby konopie mogły rosnąć, rozwijać się i efektywnie przeprowadzać fotosyntezę, musi współdziałać kilka kluczowych elementów, takich jak światło, dwutlenek węgla, składniki odżywcze i woda. Chociaż najwięcej uwagi poświęca się światłu i CO2, woda odgrywa równie istotną rolę w metabolizmie roślin, transporcie składników odżywczych i regulacji temperatury. W tym artykule tłumaczymy, jak konopie wykorzystują wodę, jak warunki środowiskowe wpływają na transpirację i co growerzy powinni brać pod uwagę podczas podlewania swoich upraw.

Czym jest transpiracja?
Transpiracja to proces, w którym rośliny uwalniają parę wodną do powietrza przez maleńkie pory w liściach. Aby lepiej to zrozumieć, można porównać ten proces do pocenia się człowieka. Kiedy się pocimy, tracimy wodę i elektrolity i musimy się nawodnić, aby zachować równowagę. Jeśli zbytnio się odwodnimy, mogą wystąpić skurcze mięśni i zmęczenie.
Rośliny zachowują się podobnie. Gdy warunki środowiskowe są gorące i suche, rośliny wydzielają więcej wody, aby się ochłodzić. Gdy wilgotność jest wysoka, zatrzymują wodę. Równowaga ta jest regulowana zarówno przez tkankę liściową, jak i strefę korzeniową, co pozwala roślinie dostosować się do otoczenia.
Rola tkanki liściowej podczas transpiracji
Liście roślin są delikatnymi strukturami zaprojektowanymi tak, aby wychwytywać światło i przekształcać je w energię. Po oderwaniu liścia od rośliny szybko traci
on wilgotność i strukturę, co pokazuje, jak bardzo tkanka liściowa jest zależna od odpowiedniego nawodnienia.
Zdrowe liście konopi są bujne, woskowate i mają intensywnie zielony kolor. Cechy te wskazują na silną produkcję chlorofilu i aktywną fotosyntezę. Powierzchnia każdego liścia zawiera aparaty szparkowe, mikroskopijne otwory regulujące wymianę gazową i utratę wody.
Gdy wilgotność jest zbyt niska, rośliny próbują oszczędzać wodę, zwijając brzegi liści do wewnątrz lub lekko opadając. W takich warunkach aparaty szparkowe zaczynają się zamykać, spowalniając fotosyntezę do czasu poprawy warunków środowiskowych. Nadmierny przepływ powietrza z wentylatorów może pogorszyć ten efekt, wysuszając tkankę liściową do tego stopnia, że dochodzi do oparzenia końcówek lub nawet opadania liści. Nadmierna transpiracja powyżej podłoża często sygnalizuje, że podobny stres występuje poniżej, w strefie korzeniowej.
Wpływ strefy korzeniowej na transpirację
Korzenie pobierają wodę i składniki odżywcze poprzez drobne włośniki, które stykają się z cienką warstwą wilgoci otaczającą podłoże uprawowe. Dobrze napowietrzone podłoża sprzyjają wzrostowi korzeni w kierunku kieszeni powietrznych, poprawiając pobieranie składników odżywczych i ogólny stan zdrowia roślin.
Nadmierne podlewanie nie szkodzi roślinom z powodu samego nadmiaru wody, ale dlatego, że nasycone podłoże ogranicza dostępność tlenu. Słabe drenaż uniemożliwia dotarcie powietrza do korzeni, co prowadzi do stresu i obniżenia wydajności.
Podłoża takie jak włókno kokosowe i perlit doskonale utrzymują równowagę między zatrzymywaniem wilgoci a napowietrzaniem. W połączeniu z kompostami organicznymi lub odchodami dżdżownic tworzą idealne środowisko dla rozwoju korzeni.
Rośliny przemieszczają wodę w górę przez ksylem za pomocą ciśnienia korzeniowego, ale na tempo transpiracji duży wpływ mają warunki środowiskowe. Wysokie temperatury i niska wilgotność mogą powodować szybkie odparowywanie wody i składników odżywczych zarówno z liści, jak i podłoża uprawowego, dlatego kontrola warunków środowiskowych ma zasadnicze znaczenie.
Zrozumienie działania deficytu ciśnienia pary (VPD)
Deficyt ciśnienia pary (VPD) mierzy różnicę pomiędzy ilością wilgoci wewnątrz liścia a wilgotnością otaczającego powietrza. Pomaga on growerom zrozumieć, jak efektywnie rośliny transpirują.
VPD oblicza się na podstawie temperatury, wilgotności oraz temperatury powierzchni liścia i wyraża w kilopaskalach (kPa).
Chociaż wykresy VPD dostarczają praktycznych wskazówek, temperatura liści może różnić się w różnych częściach okapu roślin (canopy), dlatego często konieczne jest precyzyjne dostrajanie warunków.
Konopie wymagają różnych poziomów wilgotności na poszczególnych etapach wzrostu. Aparaty szparkowe działają najwydajniej w ciepłych warunkach przy stosunkowo wysokiej wilgotności, co umożliwia optymalne pobieranie CO 2 oraz efektywną fotosyntezę.
Stężenie CO 2 na zewnątrz wynosi około 400 ppm, dlatego growerzy stosujący suplementację CO 2 często podnoszą jego poziom do 1 200–1 500 ppm. W takich warunkach rośliny wymagają wyższych temperatur, zazwyczaj od 30°C do 35°C, aby efektywnie przetwarzać zwiększoną
ilość CO 2 . Gdy VPD jest zbyt wysokie, obniżenie stężenia pożywki oraz przewodności elektrycznej (EC) może pomóc zapobiec przenawożeniu i stresowi roślin.
Niskie VPD = wysoka wilgotność, aktywne aparaty szparkowe
Wysokie VPD = niska wilgotność, zwiększony stres roślin
Jakie są najlepsze pory na podlewanie i nawożenie konopi?
Wielu growerów stara się oszczędzać wodę lub korzysta z wody filtrowanej bądź uzyskanej metodą odwróconej osmozy. Inni preferują minimalne nawożenie, pozwalając mikrobiologii gleby naturalnie zarządzać obiegiem składników odżywczych. Niezależnie od przyjętego podejścia, właściwe zaplanowanie nawadniania może znacząco poprawić efektywność wykorzystania wody oraz kondycję roślin.
Idealne pory nawożenia to:
• Kilka godzin po wschodzie słońca / włączeniu oświetlenia
• Kilka godzin przed zachodem słońca / wyłączeniem oświetlenia
Te przedziały czasowe pozwalają roślinom stopniowo pobierać wodę oraz schładzać się po okresach intensywnej transpi

racji. Podlewanie w najgorętszej części dnia może spowodować, że utrata wody przewyższy jej pobieranie, co prowadzi do niedoborów, szczególnie problemów z transportem wapnia.
Podlewanie zbyt blisko momentu wyłączenia światła również może być problematyczne, ponieważ nadmiar wilgoci może pozostawać w podłożu przez noc, zwiększając ryzyko problemów z systemem korzeniowym. Odpowiedni harmonogram podlewania wymaga praktyki, ale przynosi wymierne korzyści w postaci stabilności i efektywności uprawy.

Uprawa
Mr. José, info@pestovat.cz
Odległość między oświetleniem a roślinami
W jakiej odległości od roślin powinno znajdować się oświetlenie do uprawy? Czy odległość ta jest naprawdę tak ważna, skoro wszyscy o tym mówią? I dlaczego odległość między światłem a roślinami w domowych pomieszczeniach do uprawy jest często mniejsza niż w obiektach komercyjnych? Temat ten jest prawdziwym evergreenem dyskusji growerów. W tym artykule znajdziesz wszystkie odpowiedzi dotyczące właściwej odległości światła, przeczytaj go więc do końca.
Jak wysoko nad roślinami należy zawiesić lampę, aby uzyskać najlepszy możliwy wzrost? Niestety, odpowiedź nie mieści się w jednym zdaniu i nie jest uniwersalna. Prawidłowa odległość zależy od kilku czynników: mocy i kształtu oprawy oświetleniowej, wielkości przestrzeni uprawowej, współczynnika odbicia ścian (czyli tego, jak dobrze ściany odbijają światło z powrotem do przestrzeni) i, co nie mniej ważne, od Twojego celu. Czy zależy Ci na maksymalnej intensywności, czy na maksymalnej jednorodności, czyli równomiernym rozkładzie światła na całej powierzchni?
Fotony aktywne fotosyntetycznie W każdej dyskusji na temat oświetlenia do uprawy roślin absolutnie niezbędne jest zrozumienie, czym są fotony aktywne fotosyntetycznie. Są to cząsteczki przenoszące energię, którą rośliny mogą faktycznie wykorzystać w procesie fotosyntezy, dzięki czemu uzyskują energię do wzrostu i kwitnienia. Fotony te są emitowane głównie przez słońce lub przez lampy do uprawy roślin przeznaczone do uprawy roślin w zamkniętych pomieszczeniach, czyli dokładnie takie oświetlenie, o którym tutaj mówimy.
Im więcej fotonów aktywnych fotosyntetycznie dociera do rośliny, tym więcej z nich może ona potencjalnie wykorzystać i tym więcej energii może uzyskać. Mówiąc najprościej, można powiedzieć, że im więcej fotonów aktywnych fotosyntetycznie otrzymuje roślina, tym większy może być plon. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ fotosynteza zależy od kilku innych czynników oprócz światła, takich jak temperatura, składniki odżywcze, dwutlenek węgla i inne. Bez ich równowagi wyższe plony po prostu nie będą możliwe.
Więcej światła nie oznacza automatycznie większych plonów Wielu growerów uważa, że im więcej światła

W wielopoziomowych systemach uprawy światła zazwyczaj nie są przemieszczane. Optymalną odległość uzyskuje się poprzez dostosowanie mocy światła i stosowanie odpowiednich praktyk uprawowych
zapewnią swoim roślinom, tym większe będą zbiory. Jednak jeśli naprawdę chcesz uzyskać lepsze plony i dodajesz tylko więcej światła, to tak jakbyś próbował upiec większy bochenek chleba, dodając więcej drożdży do przepisu, bez zwiększania ilości mąki, wody i innych składników, z których faktycznie powstaje chleb. Zwiększając tylko jeden element procesu fotosyntezy, zazwyczaj nie osiągniesz wyższych plonów.
Ilość fotonów aktywnych fotosyntetycznie emitowanych przez lampy do uprawy roślin jest bezpośrednio związana z mocą oprawy oświetleniowej. Mówiąc prościej, im mocniejsze światło, tym więcej fotonów wytwarza. Zależy to jednak również od długości fali tych fotonów. Na przykład wytworzenie fotonów o czerwonym spektrum wymaga mniej energii niż wytworzenie fotonów o niebieskim spektrum. Jeśli więc chcesz zaprojektować lampę o bardzo wysokiej wydajności na papierze, wystarczy użyć więcej czerwonych diod LED. Nie oznacza to jednak, że rośliny będą pod nią lepiej rosły
Dużą rolę odgrywa gęstość strumienia fotonów fotosyntetycznych (PPFD), która odzwierciedla rzeczywiste natężenie światła na poziomie baldachimu. Ruch fotonów w pomieszczeniu do uprawy można porównać do prysznica. Prysznic uwalnia określoną ilość wody, podobnie jak lampa do uprawy roślin emituje określoną liczbę fotonów (PPF). W pobliżu głowicy prysznicowej gęstość kropel
wody jest najwyższa, podobnie w pobliżu źródła światła PPFD osiąga najwyższą wartość, co oznacza najwyższą gęstość fotonów aktywnych fotosyntetycznie.
Źródło światła emituje tę samą całkowitą liczbę fotonów niezależnie od odległości między światłem a roślinami. Dlaczego więc odległość ma jakiekolwiek znaczenie, skoro światło nie ma gdzie uciec, a wszystkie fotony powinny pozostać w pomieszczeniu do upra-
wy? Przy odpowiednio odbijających światło ścianach i dobrze wypełnionym roślinami pomieszczeniu do uprawy wszystkie fotony powinny ostatecznie trafić na rośliny, a różnica kilku centymetrów nie powinna mieć znaczenia. A może jednak powinna?
Jednorodność natężenia światła i widma światła Kiedy patrzymy na duże komercyjne obiekty uprawne, może się wydawać, że odległość między światłami a roślinami nie ma większego znaczenia. Oprawy oświetleniowe są często zawieszone niezwykle wysoko nad koroną drzew. Jednak niezależnie od tego, kiedy dokonujemy pomiaru, zawsze uzyskamy wyższy PPFD w mniejszej odległości od światła niż w większej. Fizyka nie wybacza. Wyższy PPFD oznacza więcej energii dla roślin.
Fotony mogą odbijać się od ścian i wracać w kierunku roślin, ale część lub całość ich energii zamienia się w ciepło, gdy uderzają w obiekty inne niż liście. Im dalej światło znajduje się od roślin, tym większa jest szansa, że fotony trafią gdzie indziej, nie docierając do liści.
W uprawach komercyjnych intensywność jest ważna, ale musi iść w parze z jednorodnością. Celem producentów komercyjnych jest uzyskanie jak najbardziej jednolitej jakości kwiatów. Zwiększając odległość między lampami a roślinami, tracą one nieco na

W domowych zestawach do uprawy optymalną odległość 30–50 cm można uzyskać, dobierając odpowiednio moc i kształt oświetlenia

intensywności, ale zyskują znacznie bardziej równomierny rozkład światła na całym obszarze uprawy. Daje im to większą szansę na uzyskanie jednorodnych zbiorów, upraszcza przetwarzanie po zbiorach i pozwala oferować klientom stałą jakość. Odległość od światła może również w pewnym stopniu wpływać na morfologię roślin, chociaż podobny efekt można osiągnąć poprzez przyciemnienie świateł, co ma dodatkową zaletę w postaci oszczędności energii.
Jedną z często wymienianych zalet stosowania lamp LED do uprawy roślin jest to, że można je umieścić bardzo blisko roślin bez ryzyka poparzenia ich wierzchołków. Mimo to nie należy umieszczać lamp bliżej niż około 20 centymetrów. Za optymalną można uznać minimalną odległość około 30 centymetrów. Lampy do uprawy roślin zazwyczaj wykorzystują diody LED o różnych kolorach, które nie zawsze są równomiernie rozmieszczone na panelu, najczęściej dotyczy to diod o czerwonym spektrum.
Jeśli lampa jest umieszczona zbyt blisko roślin, spektrum wszystkich różnych diod nie ma wystarczającej przestrzeni, aby się odpowiednio wymieszać. W rezultacie można zacząć dostrzegać różne niepożądane oznaki niezrównoważonego spektrum światła w ramach baldachimu. W niektórych miejscach pędy mogą nadmiernie się rozciągać, podczas gdy w innych można zauważyć wybielenie lub blaknięcie na
takich jak Photone lub podobne narzędzie. Aby korzystać z nich w przypadku lamp do uprawy, trzeba uiścić opłatę w wysokości nieco poniżej 10 euro, co jest bardzo niewielką ceną za uzyskanie dość dokładnego wyniku. Dla porównania, niezawodny spektrometr zazwyczaj kosztuje co najmniej 400 euro, a najczęściej trzeba zapłacić około dwa razy więcej.
Praktyczne wskazówki
Dodam kilka praktycznych wskazówek specjalnie dla hodowców domowych. Jeśli będziesz się ich trzymać, naprawdę nie popełnisz błędu. Zacznę od małej przestrzeni uprawowej o wymiarach 60×60 cm. W przypadku tej wielkości użyłbym lampy LED do uprawy o minimalnej mocy 100 watów, najlepiej 130-150 watów, z opcją ściemniania. W tym przypadku optymalna odległość od roślin wynosi 30-40 cm. Taka konfiguracja zapewnia dość równomierny rozkład światła i wymaganą intensywność. Przy pełnej mocy PPFD wynosi zazwyczaj od 600 do 1000 μmol/m²/s, co jest wystarczające zarówno dla odmian wrażliwych na fotoperiod, jak i odmian automatycznie kwitnących.
W przypadku powierzchni uprawnej o wymiarach 80×80 cm wybrałbym lampę LED o mocy 150-250 W, z możliwością ściemniania. Również w tym przypadku optymalne wartości osiąga się zazwyczaj przy odległości 30-40 cm. Przy takich rozmiarach znaczenie ma również kształt oprawy oświetleniowej. Idealnie byłoby, gdyby lampa ściśle odpowiadała kształtowi obszaru uprawy lub
składała się z co najmniej dwóch modułów, które po prawidłowym zawieszeniu równomiernie oświetlają przestrzeń. Jeśli używasz mniejszej, pojedynczej lampy umieszczonej w środku namiotu, intensywność światła często spada w kierunku krawędzi. Słabo oświetlone części roślin wytwarzają wtedy kwiaty niższej jakości, podczas gdy środek obszaru uprawy może otrzymywać zbyt dużo światła, więcej niż rośliny są w stanie faktycznie wykorzystać.
Przechodząc do przestrzeni uprawnej o wymiarach 100×100 cm, polecam lampę o mocy 200–400 watów. Sugerowana odległość zawieszenia wynosi tutaj 30-50 cm. Im mocniejsza lampa, tym dalej można ją umieścić.
Ogólnie rzecz biorąc, 30 cm to najkrótsza zalecana odległość, przy której intensywność i jednorodność światła są nadal dobrze zrównoważone. Jeśli zależy Ci na maksymalnych plonach, możesz użyć lamp o mocy 500 lub nawet 600 watów w przestrzeni o wymiarach 100×100 cm lub 120×120 cm. Aby osiągnąć optymalne połączenie intensywności i równomiernego pokrycia, lampę należy zawiesić w odległości około 40–70 cm.
Dobrym pomysłem jest utrzymywanie tych odległości przez cały cykl wzrostu. Jedynym wyjątkiem jest faza sadzonek, kiedy to można zawiesić lampę wyżej lub zmniejszyć jej moc. Osobiście przechodzę na pełną moc, gdy widzę, że wzrost roślin wyraźnie przyspieszył.
końcach kwiatów. Nieco większa odległość, nawet kosztem mniejszej intensywności, przyczynia się do bardziej równomiernego oświetlenia i lepszej jakości, lepiej wymieszanego spektrum światła w całym obszarze uprawy. Kilka centymetrów nie powinno mieć znaczenia. A może jednak powinno?
Jak uzyskać odpowiednią intensywność światła
Wybierając obecnie lampy do uprawy roślin (zarówno do użytku domowego, jak i komercyjnego) renomowani producenci i sprzedawcy powinni być w stanie poinformować, w jakiej odległości od roślin należy umieścić lampę, aby uzyskać wymagane natężenie promieniowania PPFD dla danej wielkości i warunków uprawy. Nie każdy jednak jest w stanie udzielić takich informacji, zwłaszcza w przypadku wszystkich rodzajów opraw oświetleniowych.
Istnieje niezliczona ilość wariantów wymiarów pomieszczeń do uprawy, a także rodzajów lamp, konstrukcji opraw oświetleniowych i klas mocy. Z tego powodu prawie niemożliwe jest zalecenie jednej uniwersalnej zasady dotyczącej wysokości, na jakiej należy zawiesić lampę. Najbardziej niezawodnym podejściem jest pomiar PPFD w konkretnych warunkach. Jednak spektrometry są stosunkowo drogie.
Bardziej dostępną opcją jest skorzystanie z jednej z dostępnych aplikacji mobilnych,



Dobre warunki oświetleniowe są niezbędnym elementem zapewniającym wysoką jakość plonów
Genetyka konopi
By Hortizan
POCHODZENIE ODMIANY HAZE
Kronika sativy, która stała się legendą
Haze to nie tylko legendarna nazwa w katalogach hodowców: to historia pomostu między tropikalnymi odmianami sativa z lat 60. i 70. a erą nowoczesnych hybryd. Powstała na kalifornijskim wybrzeżu, a następnie rozpowszechniła się w Europie, gdzie zyskała charakterystyczny aromat i działanie charakteryzujące się jasnością umysłu. Jej często fikcyjna historia zasługuje na szczegółowe omówienie. Jest to historia rzemieślniczych selekcji, obiegu nasion i zmieniającego się kontekstu kulturowego.
Pod koniec lat 60. Kalifornia stała się prawdziwą kuźnią kultury, sprzyjającą pojawieniu się odmiany Haze. Region ten był przesiąknięty kontrkulturą: często odbywały się wymiany nasion, a growerzy testowali lokalne odmiany przywiezione przez podróżników z całego świata.
Dwóch lokalnych growerów, znanych jako Haze Brothers, cierpliwie wybierało rośliny o długim okresie kwitnienia i wyjątkowych profilach aromatycznych. Według ówczesnych relacji bracia uprawiali głównie w szklarniach w okolicy Corralitos w hrabstwie

Roślina męska Haze C, kluczowy przodek wielu hybryd (np. Neville’s Haze), wybrany z nasion Original Haze. (Zdjęcie: Kashgari, MNS Szwajcaria, 2005)
Santa Cruz, hodując późne odmiany sativa przez grudzień i styczeń. Sprzedawali oni partie dla „koneserów” (w latach 70. za cenę do 200 dolarów za uncję, a niektóre wyjątkowe kwiaty nawet za 500 dolarów) i nadali
opisowe nazwy kilku fenotypom, takim jak Purple Haze, Silver Blue Haze i Lime Green Haze. Wśród oryginalnych odmian wymieniono kolumbijskie (Highland Gold, Wacky Weed), południowoindyjskie z Kerali oraz meksykańskie, wybrane do dojrzewania pod szkłem na szerokości geograficznej Santa Cruz (36,9 N).
Wynik krzyżówki lokalnych odmian sativa, oryginalna Haze pozostaje słabo udokumentowana, chociaż obecnie pojawia się pewien konsensus: najpierw krzyżówka meksykańska x kolumbijska, następnie wzbogacona

1976: „Plakat Original Haze, The Cosmic Boogie”, zawierający szczegółowe informacje na temat gleby, cech genetycznych i terminów. Była to pierwsza kampania marketingowa dotycząca odmiany marihuany (autorzy anonimowi)
o linię tajską i prawdopodobnie indyjską z regionu Kerala. Ta mieszanka wyjaśnia jej słynne cechy: bardzo długi okres kwitnienia (12–16 tygodni), aromaty kadzidła/szlachetnego drewna/cytrusów, którym towarzyszy
pobudzające działanie na mózg. Według niektórych źródeł Original Haze jest w 100% ustabilizowaną hybrydą sativy, tworzoną w trzech fazach: 1. rok: żeńskie kolumbijskie/ meksykańskie rośliny x importowane męskie rośliny sativa; 2. rok: przy użyciu męskich roślin z południowych Indii (Kerala); 3. rok: przy użyciu męskich roślin tajlandzkich. Pod względem chemicznym zazwyczaj występują monoterpeny (terpinolen, ocimen, α/β-pinen, limonen) i seskwiterpeny (β-kariofilen, humulen) z nutami żywicy/kadzidła; proporcje różnią się w zależności od selekcji.
W latach 80. ewolucja amerykańskiego systemu sądownictwa, naznaczona eskalac-
roku za pośrednictwem Sacred Seeds, a w katalogu Cultivators Choice #4 (jesień 1985) O-Haze jest wymieniona jako czysta sativa, opisana jako kapryśna hybryda (około 10% roślin efektownych, 75% „dobrych”, 10% słabych), o słodkim smaku i energetyzującym działaniu, ale bardzo późno dojrzewających i nieodpowiednich do uprawy na zewnątrz w klimacie północnym.
W Europie architektura Haze musiała zostać przemyślana na nowo: w Holandii hodowcy mieli do czynienia z ciasnymi wnętrzami i umiarkowanymi zimami. W latach 80. i 90. postanowiono więc skrzyżować Haze z genetyką bardziej indica/afgańską, aby skrócić
HAZE TO HISTORIA SPOTKANIA: TROPIKALNYCH ODMIAN, UPARTYCH HODOWCÓW I KONTRASTUJĄCEGO KONTEKSTU PRAWNEGO.
ją wojny z narkotykami, głęboko zakłóciła ekosystem marihuany, znacznie zwiększając ryzyko karne. W Kalifornii operacja CAMP (od 1983 r.) zwiększyła liczbę likwidacji upraw z użyciem helikopterów, a w 1989 r. operacja Green Merchant wymierzona była w sklepy ogrodnicze, media i tysiące growerów (przeszukania, zamrożenie aktywów, aresztowania), przyspieszając przejście na uprawę indoor i zmuszając niektórych graczy do poszukiwania bardziej realnych rozwiązań w zakresie ochrony i uprawy odmian. W ten sposób wielu entuzjastów zwróciło się ku drugiej stronie Atlantyku.
Holandia, dzięki tolerancji wynikającej z nowelizacji ustawy Opiumwet z 1976 r. (kawiarnie pod pewnymi warunkami, tolerowane niewielkie posiadanie), oferuje właśnie taki ekosystem, w którym sprzedaż detaliczna i obrót nasionami mogą być organizowane w sposób bardziej otwarty. W tym kontekście Sam „Skunkman” (David Watson) osiadł około 1984 roku z zapasami obejmującymi Original Haze i współpracował z Robertem C. Clarke’em (Sacred Seeds/Cultivators Choice) w celu zachowania różnorodności O-Haze poprzez szeroko zakrojone otwarte zapylanie i minimalną selekcję, traktując O-Haze przede wszystkim jako materiał hodowlany.
Partie Original Haze były w obiegu już w 1976
okres kwitnienia, zwężyć roślinę (bardziej krępa i dyskretna) i wprowadzić nowe cechy. W Nevil Schoenmakers trójca Haze A/B/C stanowi podstawę: A i C, dwa kluczowe męskie odmiany, służą jako elementy składowe hybryd, które są łatwiejsze w uprawie (wysokość, dojrzałość, budowa), od pierwszej NL/Skunk x Haze po kultowe Neville’s Haze i Super Silver Haze.
A Haze wyraża nutę przyprawową/kolumbijską, C skłania się ku nutom ziemistym/ kakaowym/tajskim, natomiast samica B została odrzucona. Ostatecznie A i C stały się prawdziwymi filarami linii takich jak NL5 x Haze i Neville’s Haze.
Od czasu powstania tej genetyki pojawiło się wiele alternatywnych teorii. Jednak poza legendami, Haze to historia spotkania: tropikalnych odmian, upartych hodowców i kontrastującego kontekstu prawnego. Amerykańskie represje z lat 80. paradoksalnie przyspieszyły eksport tej genetyki do pragmatycznej przystani, jaką była Holandia, gdzie można ją było zachować i skrzyżować z innymi liniami, aby zyskać na praktyczności bez utraty niektórych bardzo szczególnych cech. To właśnie ta alchemia, od oryginalnej późnej Haze do nowoczesnych hybryd, sprawiła, że genetyka ta stała się dostępna dla znacznie większej liczby growerów i konsumentów.

FERMENTOWANE SOKI ROŚLINNE
Czym są i jak je przygotować
Liczba growerów marihuany stosujących ekologiczne techniki uprawy stale rośnie, a powodów tego trendu jest wiele. Zarówno konsumenci, jak i growerzy stają się coraz bardziej świadomi kwestii zdrowotnych i środowiskowych, ale przyczynia się do tego również rosnący popyt na produkty o coraz wyższej jakości, takie jak kwiaty i ekstrakty.

Marihuana uprawiana metodami podobnymi do rolnictwa ekologicznego ma znacznie lepsze właściwości organoleptyczne w porównaniu z kwiatami uprawianymi przy użyciu tradycyjnych nawozów syntetycznych.
Jedną z najpopularniejszych obecnie metod uprawy ekologicznej jest koreańskie rolnictwo naturalne (KNF), czyli zestaw praktyk rolniczych opartych na pielęgnacji gleby, rozmnażaniu pożytecznych mikroorganizmów rodzimych i wykorzystaniu odpadów rolniczych pochodzących z recyklingu. Dwoma ważnymi sprzymierzeńcami KNF są sfermentowane soki roślinne lub owocowe, zwane odpowiednio FPJ i FFJ.
Soki fermentowane
Soki fermentowane to płynne ekstrakty bogate w składniki odżywcze, enzymy, mikroorganizmy i liczne korzystne fitokomponenty. Ekstrakcja odbywa się poprzez proces fermentacji różnych roślin i owoców w połączeniu z cukrem trzcinowym.
Soki fermentowane są uważane raczej za środki poprawiające jakość gleby niż nawozy ze względu na niską zawartość mikro- i
makroelementów. Chociaż mają one znaczną wartość odżywczą, prawdziwe korzyści wynikają z działania mikroorganizmów. Niektóre badania wykazały obecność grzybów i bakterii zdolnych do rozpuszczania i mineralizacji różnych pierwiastków, takich jak fosfor, azot, potas i cynk, dzięki czemu stają się one dostępne dla roślin.
Ponadto te korzystne mikroorganizmy mogą przyspieszać rozkład materii organicznej, hamować aktywność patogenów, zwiększać fotosyntezę i stymulować wzrost roślin, co skutkuje zwiększeniem plonów i jakości produktu końcowego.
Fermentowane soki roślinne
FPJ to sfermentowane ekstrakty roślinne, bogate w enzymy i hormony wzrostu, takie jak auksyny, które są szczególnie odpowiednie dla fazy wegetatywnej. Są doskonałym stymulatorem wzrostu. Są bardzo skuteczne w rozpuszczaniu fosforu i potasu, dwóch pierwiastków, które muszą zostać przekształcone w formy rozpuszczalne, zanim będą mogły zostać wchłonięte przez rośliny.
Rośliny wymagają dużych ilości tych pierwi -
astków, które często są obecne w podłożu, ale pozostają w postaci nierozpuszczalnej.
Do produkcji FPJ można wykorzystać wiele różnych roślin, takich jak bylica pospolita, szpinak wodny, pokrzywa, pędy bambusa, amarantus i inne rośliny uważane za bogate w składniki odżywcze. Zachęca się również do stosowania lokalnych roślin, ponieważ ekstrakty muszą być wytwarzane ze świeżych części roślin.
Fermentowane soki owocowe
FFJ to fermentowane ekstrakty pochodzące z różnych rodzajów owoców. Najlepiej nadają się do stosowania w fazie kwit -
daj pozostały brązowy cukier do przygotowanej mieszanki i wymieszaj chochlą. Przykryj pojemnik gazą, aby chronić zawartość przed ewentualnym zanieczyszczeniem, jednocześnie umożliwiając cyrkulację powietrza. Proces fermentacji trwa od 4 do 7 dni i różni się w zależności od temperatury otoczenia, w której przeprowadzana jest ekstrakcja.
Pod koniec tego procesu otrzymuje się płyn, który należy odfiltrować od resztek roślinnych. Następnie umieść sitko nad otworem 2-litrowego pojemnika i wlej do niego płyn z większego pojemnika. Otrzymany ekstrakt jest w pełni sfermentowanym sokiem. W wyniku tego procesu
EKSTRAKCJA ODBYWA SIĘ POPRZEZ PROCES FERMENTACJI RÓŻNYCH
ROŚLIN I OWOCÓW
W POŁĄCZENIU
Z CUKREM TRZCINOWYM.
nienia. Zawierają duże ilości potasu, niezbędnego składnika odżywczego dla roślin, którego potrzebują one w dużych ilościach, zwłaszcza w ostatnich tygodniach tej fazy. FFJ są również bogate w mikroorganizmy zdolne do rozpuszczania fosforu, który jest również niezbędnym pierwiastkiem przez cały okres kwitnienia. FFJ można wytwarzać z dowolnych słodkich owoców, takich jak banany, papaja, mango, melon, awokado i jabłka.
Jak przygotować sok fermentowany
Aby przygotować sfermentowany sok roślinny lub owocowy, potrzebne będą następujące materiały:
• 1 kg świeżych owoców/roślin
• 1 kg organicznego cukru trzcinowego
• deska do krojenia nóż
• 5-litrowy gliniany lub szklany pojemnik 2-litrowy szklany pojemnik
• chochla gaza
• sitko/sito
Najpierw pokrój warzywa w drobną kostkę i posyp je około połową ilości brązowego cukru. Dokładnie wymieszaj składniki i przelej je do 5-litrowego pojemnika. Do -
otrzymuje się około 1 litra sfermentowanego ekstraktu.
Dawkowanie
FPJ i FFJ można stosować w uprawach roślin, dodając je po prostu do wody do nawadniania lub jako oprysk dolistny. Zalecana dawka do nawożenia to 1:10, co oznacza, że do każdego litra wody dodaje się 100 mililitrów soku fermentowanego. W przypadku stosowania dolistnego zaleca się stosowanie od 2 do 5 mililitrów FFJ lub FPJ na litr wody.
Przechowywanie
Fermentowane ekstrakty można przechowywać do 12 miesięcy, jeśli są przechowywane w chłodnym, ciemnym miejscu.
Koreańskie rolnictwo naturalne
KNF zostało założone przez mistrza Cho Han-kyu w latach 60. XX wieku. Po trzech latach pobytu w Japonii jako student badań rolniczych i poznaniu lokalnych metod rolnictwa naturalnego, powrócił do Korei, gdzie połączył tradycyjne praktyki swojego kraju z wiedzą zdobytą podczas podróży. KNF czerpie z dawnej wiedzy rolniczej typowej dla obszarów wiejskich Japonii, Chin i Korei.
Sfermentowany sok roślinny, zdjęcie autorstwa Neala Foleya, źró dło: Flickr.com
Pamela Rohner
Marihuana w NBA
Kiedy byłam jeszcze nastolatką, chodziłam na zajęcia z koszykówki ogólnodostępne dla młodzieży. Pamiętam do dziś baner wywieszony na meczach amatorskich – „skręć ekipę zamiast skręta”. Dziś wiem, że marihuana i koszykówka to bardzo trafne połączenie. Dostrzegli to również włodarze NBA, którzy coraz bardziej łagodzą regulacje dotyczące stosowania marihuany przez koszykarzy najdroższej ligi świata.
Stosowanie marihuany w sporcie
Konopie mają szerokie właściwości terapeutyczne i co do tego nie ma wątpliwości. THC zawarte w marihuanie działa silnie rozluźniająco, przeciwbólowo, uwalnia napięcia nerwowe, pozwala zatrzymać nadmiar myśli, pomaga w głębokiej regeneracji nie tylko fizycznej, ale także mentalnej.
Inne kannabinoidy zawarte w marihuanie także mają korzystne właściwości dla sportowców. CBD jest znane za swoje działanie przeciwzapalne i łagodzące ból, co może wspierać regenerację po kontuzjach lub intensywnych wysiłkach fizycznych, niszcząc cytokiny i redukując stan zapalny tkanek. A kontuzja w sporcie to przecież chleb powszedni.
W praktyce wielu sportowców zgłasza, że marihuana pomaga im radzić sobie z bólem i stresem, co bezpośrednio wpływa na ich zdolność do powrotu do formy po urazach. Pamiętajmy, że sport w dzisiejszych czasach to nie tylko praca fizyczna – to często dopracowany PR i marketing, który wymaga od zawodników bycia nie tylko graczem, ale też biznesmanem. Konsekwencje restrykcji
Uprzedzenia włodarzy NBA na długo utrudniały życie zawodnikom, zostawiając czasem nie tylko dziurę w ich budżecie, ale też plamę na życiorysie i wizerunku. Najgorszą karą jest jednak zawieszenie, które zakończyło sezon dla niejednego zawodnika. Problemy przez marihuanę miały wpływ na karierę Zacha Randolpha, Imana Shumperta, Carmelo Anthonego (jeszcze w szczycie sławy), Marcusa Williamsa czy Joakima Noah. Niektórzy na przestrzeni lat jak J.R Smith czy Michael Beasley są dosyć mocno kojarzeni z ziołem, przez co ich pozycja w lidze była latami niepewna, pomimo oczywistych zdolności.
Co więcej, leczenie kontuzji i bóli w NBA często odbywa się z użyciem leków przeciwbólowych, bardziej inwazyjnych niż marihuana, np. opioidów. Ta grupa leków ma dużo wyższy potencjał uzależniający niż THC, trudniej je odstawić, a ich skutki uboczne mogą być bardziej drastyczne niż w przypadku marihuany.
Względem innych substancji czy leków,
marihuana wydaje się więc być jednak najmniej szkodliwą, a zarazem najbardziej korzystną opcją. Opcją, która nie musi kończyć kariery zawodnika leczącego
Problem NBA z marihuaną
Upatruję się trzech najbardziej wyraźnych przyczyn, dla których NBA miało problem z marihuaną wśród zawodników. Pierwsza przyczyna, to prohibicja i kwestie prawa federalnego, które pozostaje niespójne z prawami stanowymi.
Druga kwestia, bardziej dyskusyjna, to hedonistyczny lifestyle zawodników NBA na przełomie lat 80/90. Kokaina, alkohol i marihuana były tak powszechne w największej lidze świata, jak w Polsce ibuprom czy apap.

konopiami kontuzję. I może zredukować używanie innych, bardziej niebezpiecznych substancji.
Gwiazdy NBA prowadziły iście hulaszczy tryb życia, co przysporzyło lidze wielu kłopotów. W związku z tym prawo antynar-
kotykowe ligi stało się bardzo restrykcyjne. Trzecia sprawa to oczywiście prawo antydopingowe. Jednakże nigdy nie udowodniono, jakoby marihuana czy samo THC było substancją poprawiającą wydolność fizyczną czy siłę sportową. Badanie przeprowadzone m.in. przez S. Docter, M. Khan, Ch. Gohal, B. Ravi, M. Bhandari, R. Gandhi, T. Leroux w „Cannabis Use and Sport: A Systematic Review” nie wykazały wyraźnych korzyści dla wydajności w testach fizycznych ani poprawy VO 2 max, mocy czy wytrzymałości. W literaturze naukowej nie ma dowodów, że marihuana działa jako „doping” w klasycznym sensie, czyli podnosząc wydajność sportową na poziomie fizycznym. W skrócie: nie poprawia wyników sportowych jak np. sterydy, więc nie spełnia definicji „dopingującej substancji”. Obecne regulacje
NBA kojarzy się z gigantycznymi kontraktami oferowanymi bardzo młodym zawodnikom. Obecnie, opieka psychologiczna i ogólnie wsparcie dla zawodników NBA jest podstawą opieki zdrowotnej i trzeba przyznać, że w porównaniu do ubiegłych dekad, obecnie młodzi gracze mają bardziej poukładane w głowach.
Jednakże wysokie zarobki w zestawieniu z ogromną presją i wysiłkiem fizycznym to prosta droga do kłopotów, a dopóki marihuana miała status niebezpiecznej –do tej pory w tych kłopotliwych sytuacjach była demonizowaną gwiazdą. Prawda jest taka, że zawodnicy ją stosowali, stosują i stosować będą, ale lepiej, żeby robili to dla korzyści zdrowotnych niż dla uzupełnienia ryzykownego trybu życia. Wizerunkowo mniej traci na tym i liga, i zawodnik.
Wizerunek i marka zawodnika NBA jest obecnie warta drugie tyle, co ich przeogromne kontrakty. Łatka „tego od zioła” jest przyklejana zawodnikom nieraz do końca ich kariery. A świat się zmienia, trendy liberalizujące przepisy antynarkotykowe rozprzestrzeniają się na cały świat, a USA w tej kwestii przoduje.
Liga musiała więc zmienić podejście, a duży udział w tych zmianach mieli sami zawodnicy. Aktualnie w NBA marihuana została oficjalnie usunięta z listy substancji zakazanych i nie jest już częścią testów ligowego programu antydopingowego w ramach nowej, siedmioletniej umowy zbiorowej obowiązującej co najmniej do sezonu 29/30. Gracze mogą używać konopi poza obowiązkami związanymi z ligą bez ryzyka zawieszenia czy kary za samo THC, choć bycie pod wpływem podczas gier lub treningów oraz nadużywanie wciąż może prowadzić do reakcji ze strony klubu lub ligi. Ponadto zawodnicy mogą pasywnie inwestować w firmy konopne, przy zachowaniu określonych zasad dotyczących promocji i marketingu.

Uprawa z Stoney Tark
Stoney Tark
Która technika treningu roślin jest najlepsza?
Trening roślin jest jednym z najprostszych sposobów na zwiększenie plonów w domowej uprawie. Jeśli wcześniej nie stosowałeś technik treningu roślin lub dopiero je rozważasz, ten artykuł przedstawia dostępne metody. Obejmuje on LST, topping, fimming, super cropping, oraz przycinanie, a także omawia zalety każdej z tych metod.
LST
Metoda LST pozwala zmienić kształt i strukturę rośliny konopi. Prowadzi do wytworzenia większej liczby głównych i bocznych coli. Polega na przywiązaniu drutu ogrodniczego do wierzchołka rośliny oraz wykonaniu otworu z boku doniczki w celu stworzenia pętli. Technikę LST można stosować w dowolnym momencie po 4. tygodniu fazy wegetatywnej.
LST działa poprzez obniżenie najwyższej części rośliny i umożliwienie znacznie silniejszego wzrostu pędów pachwinowych przy każdym węźle, co w krótkim czasie nadaje roślinie krzaczasty wygląd. Należy upewnić się, że rośliny przeznaczone do LST są wystarczająco silne i elastyczne, aby można było przygiąć i przymocować górne węzły.
Czego będziesz potrzebować?
• drut ogrodniczy
solidna doniczka
• nożyczki
• roślina o wysokości 4 międzywęźli
Zalety metody LST
• LST może znacząco obniżyć końcową wysokość rośliny
jest to tania i bardzo skuteczna metoda zwiększania plonów LST można wykonywać wielokrotnie w fazie wegetatywnej boczne cole są znacznie większe po zastosowaniu LST
• metoda optymalna dla growerów preferujących duże rośliny
Topping
Konopie wykazują dominację wierzchołkową, wytwarzając jeden główny pęd wierzchołkowy. Można podwoić liczbę wierzchołkowych pędów rośliny. Topping polega na usunięciu stożka wzrostu ostrymi nożyczkami, co pozwala małym pędom pachwinowym rozwinąć się i zastąpić usunięty węzeł. Gdy pędy pachwinowe rozwiną się wystarczająco, proces można powtórzyć, nadal podwajając liczbę potencjalnych miejsc kwitnienia.
Czego będziesz potrzebować?
• 1 para ostrych, małych nożyczek
• Roślina, która ma co najmniej 3 tygodnie
Zalety toppingu
• Topping to doskonały sposób na ograniczenie wysokości roślin w uprawie indoor Można go stosować co 7 dni w fazie wegetatywnej
Prosta technika wymagająca niewielkiego wysiłku
• Ma znaczący wpływ na wielkość plonu
Fimming
Fimming to klasyczna technika treningu roślin, która nie jest już tak popularna jak kiedyś. Wymaga użycia ostrych nożyczek i usunięcia 80% liści znajdujących się nad najwyższym węzłem. W ten sposób roślina kieruje energię wzrostu do wszystkich tkanek poniżej górnego węzła. Po 5–7 dniach roślina wznawia wzrost pionowy i rozwija nowe liście wierzchołkowe. W tym czasie dolne partie wzrostu stają się grubsze i lepiej ukształtowane.


Czego będziesz potrzebować?
• Para ostrych nożyczek Jedna roślina o wysokości 4 międzywęźli
Zalety metody FIM
• Fimming jest korzystny w zapobieganiu słabo plonującym bocznym gałęziom
• Powoduje rozwój krzaczastej struktury rośliny
• Wysokość rośliny może zostać tymczasowo obniżona przy pracy w małych przestrzeniach
Super Cropping
Super cropping jest zdecydowanie najbardziej stresującą techniką treningu. Powinien być stosowany wyłącznie na mocnych, odpornych i solidnych roślinach konopi. Metoda polega na uchwyceniu łodygi bocznej gałęzi kciukiem i palcem oraz przełamaniu jej wewnętrznej struktury komórkowej.
Rośliny reagują wyrzutem hormonów wzrostu oraz tworzeniem twardego, zdrewniałego zgrubienia w miejscu uszkodzenia łodygi. Super cropping, wykonany prawidłowo, prowadzi do powstania wyjątkowo solidnych i wytrzymałych roślin z grubymi, twardymi gałęziami. Należy odczekać co najmniej 7 dni, aby rośliny się zagoiły i zregenerowały, zanim zastosuje się super cropping ponownie.
Czego będziesz potrzebować?
• Jedna roślina mająca co najmniej 6 tygodni
• Tylko własne ręce
Zalety super cropping
• Rośliny po super cropie są znacznie bardziej odporne i wytrzymałe
Gałęzie stają się grube, mocne i zdolne do utrzymania dużego ciężaru
Plony zwiększają się, gdy metoda jest stosowana przy cyklu 18/6
Przycinanie poniżej górnego węzła
Moim ulubionym sposobem na uzyskanie okapu skoncentrowanego u góry i uniknięcie słabo plonujących bocznych gałęzi jest usunięcie wszystkich liści i pędów poniżej górnej partii okapu. Oznacza to również ogołocenie wszystkich bocznych gałęzi aż do górnego węzła. Przycinanie należy wykonywać ostrym, sterylnym skalpelem, aby zapewnić gładkie i czyste cięcie. Przycinanie wykonuje się tylko raz, 5 dni przed przejściem na cykl 12/12 i nie ma potrzeby przycinania w początkowej fazie kwitnienia.
Czego będziesz potrzebować?
• 1 ostry i sterylny skalpel
• Krzaczasta i silna roślina
Zalety przycinania
Przycinanie pozwala roślinom skupić energię na górnym okapie
To dobra okazja do pobrania sadzonek przed przejściem na kwitnienie
• Brak ryzyka powstawania słabo plonujących dolnych kwiatów
• Przycinanie poprawia cyrkulację powietrza wokół roślin
Te rośliny zostały przywiązane, przycięte i poddane super cropp ingowi
Uprawa
Gerismit | gerard.7000b@gmail.com
CLONEX
Hormony do ukorzeniania i wiele więcej
Clonex to kluczowy produkt do robienia sadzonek. Sprawia, że ta powszechna praktyka jest łatwiejsza, bezpieczniejsza i bardziej wydajna. Pozwala rozmnażać wybrane klony z rośliny matecznej i w ten sposób kontynuować linię genetyczną.

Clonex to żel ukorzeniający, którego działanie skupia się na procesie gojenia sadzonek, wykorzystując kombinację hormonów, składników odżywczych, fungicydów (środ -
nad którymi pracowała, wywołując natychmiastowe kwitnienie. W następstwie tego szczęśliwego odkrycia stwierdzono, że dym ze spalanego drewna zawiera etylen, obecnie
ODKRYTO, ŻE DYM ZE SPALANEGO DREWNA ZAWIERA ETYLEN, OBECNIE JEDEN Z NAJCZĘŚCIEJ UŻYWANYCH PIERWIASTKÓW W DOJRZEWANIU
DUŻEJ LICZBY ROŚLIN.
ków grzybobójczych) i witamin. Nie tylko zapewnia efekt leczniczy dla rośliny, ale także dostarcza niezbędne elementy do jej optymalnego rozwoju. Clonex jest sprawdzonym i skutecznym produktem od lat 80. XX wieku. Jest to wiodąca marka na rynku żeli do ukorzeniania, z której od dziesięcioleci korzystają miliony growerów.
Pierwsze znane użycie fitohormonów (hormonów roślinnych) sięga czasów sprzed Cesarstwa Rzymskiego, kiedy to rolnicy na Bliskim Wschodzie odkryli, że nałożenie kropli oliwy z oliwek na figi przyspiesza ich dojrzewanie. Dziś wiemy, że to etylen był pierwiastkiem odpowiedzialnym za wspoma -
jeden z najczęściej używanych pierwiastków w procesie dojrzewania dużej liczby roślin.
W rzeczywistości istnieje szeroka gama fitoregulatorów, które wspomagają wzrost roślin. Niektóre z tych powszechnie występujących w roślinach konopi indyjskich to:
Cytokininy
Te związki chemiczne wspomagają regenerację roślin i stymulują podział komórek. Cytokininy występują głównie w korzeniach, liściach i młodych łodygach, gdzie współdziałają z auksynami, promując wzrost pędów i łodyg. Ponadto odgrywają istotną rolę w

Świeżo zrobione sadzonki
ganie i przyspieszanie dojrzewania fig.
Później, około XIX wieku, kilka badań przeprowadzonych przez Charlesa Darwina i jego współpracowników wykazało, że wzrost roślin jest regulowany przez substancje transportowane w całej roślinie i magazynowane w miejscach, gdzie ich pobór jest najbardziej potrzebny. Z drugiej strony, w 1893 roku pewna osoba w szklarni, w której spędzała większość czasu, przypadkowo podpaliła kilka kawałków drewna. Ku jej zaskoczeniu, miało to korzystny wpływ na rośliny,
opóźnianiu starzenia się liści, co wspiera utrzymanie ich żywotności.
Gibereliny
Podobnie jak cytokininy, są one kluczowe dla procesów dojrzewania i kwitnienia konopi, a także wspierają kiełkowanie i wydłużanie się różnych łodyg.
Etylen
Ten gaz wspomaga oraz rozwija korzenie i

zrobiony klon
pędy, a także odgrywa kluczową rolę w regulowaniu dojrzewania owoców oraz w reakcji i regeneracji po stresie patogennym. Przed pojawieniem się dostępnych dziś produktów opartych na hormonach wzrostu, istniały już różne substancje o wysokim poziomie naturalnie występujących auksyn, takie jak te znajdujące się w pelargoniach i różnych rodzajach roślin strączkowych. Te auksyny były i nadal są szeroko stosowane w rolnictwie jako fitoregulatory. Te substancje chemiczne odgrywają bardzo ważną rolę we wzroście korzeni, a tym samym w ogólnym rozwoju i wzroście roślin konopi, a także w wielkości i jakości produkowanych przez nie owoców.
Dziś składniki stosowane w tych produktach są nieco bardziej zaawansowane, przechodząc od kwasu indolilomasłowego do giberelin i innych związków, ale ich funkcja pozostaje taka sama, co zapewnia bardzo wysoki i stały standard jakości w produktach, które Growth Technology opracowuje dla growerów.
W rzeczywistości sukces i sława, jakie ten produkt zdobył na przestrzeni lat, są więcej niż uzasadnione milionami konsumentów,

Funkcją tego kwasu jest stymulowanie i propagowanie korzeni, a także działanie lecznicze na obszarze rośliny, na którym dokonano cięcia. Dzięki tym zaletom Clonex jest używany w szklarniach przeznaczonych do produkcji roślin i sadzonek na dużą skalę, co pozwala na osiągnięcie wysokiego poziomu skuteczności i spójności.
Clonex oferuje kilka rodzajów produktów do bezpiecznego i łatwego rozmnażania sadzonek:
Clonex Mist
Clonex Mist to produkt do aplikacji dolistnej, przeznaczony do stosowania na roślinach matecznych i klonach, który wspiera rozwój korzeni. Dodatkową zaletą tego produktu jest to, że ma on na celu poprawę zdrowia i wigoru sadzonek oraz systemu korzeniowego.
Clonex Pro Start
Ten produkt to mieszanka składników odżywczych, która zawiera wyselekcjonowane ekstrakty organiczne o wysokiej skuteczności. Składa się z wodorostów, aminokwasów oraz ekstraktów huminowych i fulwowych, co zapewnia wysoki poziom wchłaniania składników odżywczych, wzmacniając metabolizm rośliny konopi i jej odporność na stres.
Clonex Rooting Gel
którzy po jego użyciu nadal ufają mu w produkcji sadzonek. Growth Technology oferuje skuteczny i łatwy w użyciu produkt, częściowo dzięki ekskluzywności swojej unikalnej formuły, zaprojektowanej do uszczelniania
Ale nie wszystko szło gładko. W 2013 roku Clonex doświadczył komercyjnego niepowodzenia, w którym firma musiała odnowić rejestrację składnika swoich żeli do ukorzeniania, zwanego kwasem indylo-3-masłowym (Indolebutyric acid). Po ponownej rejestracji odkryli, że nie jest on zgodny z przepisami regulacyjnymi i fitosanitarnymi Unii Europejskiej i może być sprzedawany tylko w USA, Wielkiej Brytanii i Australii. Jednak to było krótkotrwałe, ponieważ kilka lat później był on ponownie sprzedawany w całej Europie przez Growth Technology. Należy zauważyć, że ciekły lub żelowy kwas indylo-3-masłowy używany do produkcji Clonex jest jednym z najskuteczniejszych na rynku.
Innym elementem, który charakteryzuje ten produkt, jest bezpieczeństwo każdego z materiałów, z których jest wykonany. Dzieje
GAZ ETYLENOWY WSPOMAGA I ROZWIJA KORZENIE ORAZ
REAKCJI I REGENERACJI PO STRESIE
WYWOŁANYM PRZEZ PATOGENY.
odsłoniętych części cięcia wykonanego na konopi, a także do uzyskania sadzonek i dostarczenia niezbędnych hormonów oraz składników odżywczych do szybkiej regeneracji sadzonek i rośliny matecznej.
się tak, ponieważ żaden z elementów używanych do produkcji Clonex nie jest toksyczny dla roślin, co czyni go idealnym wyborem dla tych, którzy szukają niezawodnych i bezproblemowych rezultatów.
Ten produkt to klasyczna wersja Clonex w formie żelu, idealna do zanurzania sadzonek natychmiast po cięciu. Został on stworzony z myślą o dostarczeniu hormonów, fungicydów i witamin, idealnych do zapewnienia witalności, której sadzonki potrzebują w pierwszych dniach.
Clonex Mist Concentrate
To ta sama formuła co klasyczny Clonex Mist, ale w skoncentrowanej, łatwej do dawkowania formie, idealnej do przygotowywania własnych roztworów. Ten produkt jest idealny do masowej produkcji sadzonek, co czyni go doskonałym sojusznikiem w produkcji na dużą skalę, ponieważ jest łatwy w aplikacji i łatwo wchłaniany przez rośliny, dostarczając niezbędnych składników odżywczych do szybkiej regeneracji.
Ważne jest, aby podkreślić zastosowania i korzyści, jakie oferuje Clonex Gel w produkcji sadzonek:
- Działa jako środek gojący tkanki.
- Zawiera hormony ukorzeniające o stężeniu ponad 3000 PPM, zapewniając witalność niezbędną do optymalnego rozwoju korzeni.
- Stanowi ogromne źródło składników odżywczych i pierwiastków śladowych.
- Żelowa formuła zapewnia stały kontakt z korzeniami podczas traktowania sadzonek hormonem ukorzeniającym.
Wniosek
Hormony roślinne to cząsteczki o ogromnym potencjale rozwojowym w rolnictwie przyszłości, ponieważ są to niewielkie cząsteczki o niskim wpływie na środowisko, które odpowiednio użyte, mogą przynieść znaczące korzyści dla naszej produkcji. Istnieją dziesiątki firm zajmujących się badaniami, rozwojem i rzetelnym przekazywaniem informacji o wszystkich korzyściach, jakie możemy z nich uzyskać.
Świeżo
System korzeniowy po dwóch tygodniach
SMOKUS POCUS
„Kiedy
dilowałem trawką, robiłem sztuczki dla
Amerykański iluzjonista Ben Zabin dał swój pierwszy europejski pokaz Smokus Pocus 20 kwietnia w teatrze Boom Chicago w Amsterdamie: Przeżyj swój 4/20 z nocą magii, która uderza inaczej! Nowatorskie wyczyny magiczne łączą się ze światem marihuany, gdy magik Ben Zabin zabiera widzów w podróż Dank Debauchery. Pojawiają się słoiki wypełnione kwiatami, zapalniczki ożywają, a bonga naginają rzeczywistość w niezapomnianym spektaklu, który zachwyci zarówno palaczy, jak i trzeźwych”.

Soft Secrets zadało Benowi Zabinowi kilka pytań.
Handlowałeś trawką, zanim zacząłeś pracować jako magik na statkach wycieczkowych. Czy mógłbyś coś o tym powiedzieć?
Rzuciłem studia, aby zostać pełnoetatowym magikiem i w tym czasie mieszkałem w Bostonie, MA. Byłem w pobliżu wielu ludzi, którzy potrzebowali zioła, więc pomyślałem, że sprzedając je, zapewnię sobie dodatkowy dochód. W tamtym czasie wszyscy inni sprzedawali zioło w tanich plastikowych torebkach, ale zdałem sobie sprawę, że mogę pobierać więcej za to samo zioło, wkładając je do bardziej wyszukanych torebek z mylaru.
Pracowałeś jako iluzjonista na statkach wycieczkowych do czasu wybuchu pandemii COVID-19. Jak wpadłeś na pomysł połączenia marihuany i magii?
Kiedy sprzedawałem trawkę, czasami robiłem sztuczki dla klientów i to uświadomiło mi, jak świetnie magia i trawka do siebie pasują. W międzyczasie próbowałem wspiąć się po dra-
binie showbiznesu i udało mi się robić pokazy na statkach wycieczkowych (niestety bez trawki na statkach), ale tak naprawdę nie podobało mi się to. Kiedy zaczęła się pandemia i praca na statkach wycieczkowych nagle się skończyła, zdecydowałem, że nadszedł czas, aby się obrócić i wystartować z magią marihuany, o której myślałem. Przeprowadziłem się więc na drugi koniec kraju do Portland w stanie Oregon (znanego z kultury konopnej) i zrobiłem pierwszy pokaz w maju 2021 roku.
Czy sam masz ulubioną odmianę?
I jak wolisz konsumować marihuanę? Jointy, vape, bongo?
Jestem nieco staromodny - preferuję kwiaty w fajce lub bongo i jestem zwolennikiem sativy. Nie jestem zbyt wybredny, jeśli chodzi o odmianę, ale moja ulubiona marihuana (i większość tego, co palę) pochodzi z północno-zachodniego Pacyfiku (Stany Zjednoczone).
Czy kiedykolwiek miałeś problemy z prawem podczas występów? A może nie?
W większości przypadków nie miałem żadnych problemów z prawem w związku ze Smokus


Pocus. Dostaję kilka telefonów od lokalnych organów ścigania z pytaniami o udział marihuany w programie, ale najczęściej chcą się upewnić, że nie zajmujemy się sprzedażą produktów zawierających THC.
Czy podczas pokazów używacie prawdziwej marihuany?
Tak. W tym słoiku, który widać na jednym ze zdjęć, znajduje się ponad 100 gramów Sour Diesel.
Czy kiedykolwiek występowałeś w innych krajach europejskich?
Czy chciałbyś to zrobić?
To był mój pierwszy występ w Europie! Od kilku lat udzielam licencji na pokazy kanadyjskiemu magikowi, który robi nasze kanadyjskie pokazy (nazywa się Eric Leclerc, jest niesamowity), ale chciałbym rozszerzyć działalność na inne kraje europejskie.
Występowałeś w dyspensarium z marihuaną Planet 13 w Las Vegas. Czy kiedykolwiek spot-
kałeś lub widziałeś słynnego holenderskiego iluzjonistę Hansa Kloka?
Pamiętam, że jako dziecko oglądałem kasety VHS Hansa Kloka i chciałem być taki jak on, gdy dorosnę. Który młody magik nie chciałby robić sztuczek z Pamelą Anderson w Vegas? I ma najlepszą fryzurę w świecie magii - koleś jest legendą. Nigdy go nie spotkałem, ale chciałbym zapalić z nim jointa.
Ostatnie pytanie. Jak wpadłeś na nazwę Smokus Pocus? I czy słyszałeś kiedyś piosenkę Hocus Pocus holenderskiego zespołu Focus?
Muszę przyznać mojemu tacie zasługi za tę nazwę. To była pierwsza rzecz, która wyszła z jego ust, gdy po raz pierwszy powiedziałem mu o tym pomyśle. Zawsze lubiłem piosenkę Hocus Pocus, ale nie miałem pojęcia, że są Holendrami!
www.smokuspocus.com
Medyczna marihuana
Monika Kulik / Farmaceutka
KRADZIEŻ PAMIĘCI VERSUS CANNABIS
Czy umysł jest bezpieczny?
Pamięć to jedna z najbardziej fascynujących, a jednocześnie najbardziej wrażliwych funkcji ludzkiego mózgu. To ona pozwala nam uczyć się, podejmować decyzje i budować tożsamość. W dyskusjach o konopiach bardzo często pojawia się zarzut, że „zabierają pamięć”. Jako farmaceutka wolę jednak postawić inne pytanie: jak działa pamięć, co ją wspiera, co może jej realnie szkodzić i gdzie w tym wszystkim znajduje się cannabis?
Hipokamp – centrum dowodzenia pamięci
Kluczową strukturą odpowiedzialną za procesy pamięciowe jest hipokamp –niewielki, ale niezwykle aktywny obszar mózgu, położony w przyśrodkowej części płata skroniowego. To właśnie on odpowiada za konsolidację pamięci, czyli proces przechodzenia informacji z pamięci krótkotrwałej do długotrwałej. Bez sprawnie działającego hipokampa nie jesteśmy w stanie tworzyć nowych wspomnień, co doskonale pokazują przypadki neurologiczne pacjentów z jego uszkodzeniem.
Warto podkreślić, że mózg nie posiada jednego „centrum pamięci”. Jest to złożona sieć współpracujących struktur neuronalnych. Pamięć krótkotrwała i robocza angażuje przede wszystkim płat czołowy, odpowiedzialny za uwagę, planowanie i kontrolę poznawczą, natomiast płat skroniowy uczestniczy w przetwarzaniu bodźców słuchowych oraz pamięci werbalnej. To właśnie w tych obszarach występuje wysokie zagęszczenie receptorów kannabinoidowych CB1, co częściowo tłumaczy, dlaczego THC może wpływać na proces zapamiętywania.
Jak powstaje pamięć?
Tworzenie pamięci nie jest abstrakcyjną „funkcją umysłu”, lecz konkretnym procesem biologicznym. Polega on na zmianach w połączeniach nerwowych, czyli synapsach Kiedy się uczymy, neurony komunikują się ze sobą intensywniej, a ich połączenia ulegają wzmocnieniu. Zjawisko to określamy jako długotrwałe wzmocnienie synaptyczne (LTP) – jeden z najlepiej opisanych mechanizmów neurobiologicznych pamięci.
Procesy pamięciowe pobudzają m.in.: • emocje, szczególnie pozytywne, • sen, zwłaszcza faza REM, regularna aktywność fizyczna, • stymulacja poznawcza.
Nie bez znaczenia pozostaje również równowaga neuroprzekaźników, takich jak acetylocholina, glutaminian i dopamina które odpowiadają za sprawną komunikację między neuronami.
Pamięć krótkotrwała i długotrwała – kluczowe różnice

Pamięć krótkotrwała przechowuje informacje przez kilka–kilkanaście sekund. Jest wrażliwa na rozproszenie i łatwo ją zakłócić. Pamięć długotrwała natomiast stanowi magazyn wiedzy, doświadczeń i umiejętności, który może funkcjonować przez całe życie.
Badania pokazują, że THC może czasowo osłabiać pamięć krótkotrwałą, szczególnie w trakcie działania substancji. Nie wykazano jednak trwałych uszkodzeń pamięci u dorosłych użytkowników po zaprzestaniu stosowania, zwłaszcza przy umiarkowanych dawkach. Kluczowym czynnikiem pozostaje wiek – mózg rozwija się do około 21. roku życia, dlatego wcześniejsza ekspozycja na THC może zaburzać procesy neurodojrzewania.
W praktyce medycznej podkreśla się także znaczenie przerw w terapii konopnej, które pozwalają zapobiegać tolerancji i przeciążeniu układu endokannabinoidowego – systemu regulującego pamięć, nastrój i sen, obecnego w całym organizmie.
Jak naturalnie dbać o synapsy i połączenia nerwowe?
Mózg jest organem dynamicznym. Neurogeneza i synaptogeneza zachodzą przez całe życie, choć z wiekiem wolniej. Aby je wspierać, warto:
• regularnie się ruszać, szczególnie w formie treningu aerobowego,
• uczyć się nowych umiejętności, dbać o jakość snu,
• ograniczać przewlekły stres,
• unikać nadmiaru alkoholu i innych neurotoksyn.
Badania wskazują, że aktywność fizyczna zwiększa ekspresję BDNF (brain-derived neurotrophic factor) – białka kluczowego dla zdrowia neuronów i plastyczności mózgu.
Odżywianie mózgu – fundament dobrej pamięci
Mózg zużywa około 20% energii całego organizmu. Niedobory składników odżywczych szybko odbijają się na koncentracji i pamięci.
Szczególne znaczenie mają:
• kwasy omega-3 (DHA, EPA) – podstawowy budulec błon neuronów, witaminy z grupy B,
• magnez, antyoksydanty.
Dieta bogata w ryby morskie, orzechy, oliwę z oliwek i zielone warzywa liściaste wspiera funkcje poznawcze i chroni przed neurodegeneracją.
Citicolina – naukowe wsparcie pamięci
Citicolina (CDP-cholina) to związek o dobrze udokumentowanym działaniu neuroprotekcyjnym. W badaniach klinicznych dawki do 2000 mg na dobę poprawiały uwagę, pamięć i funkcje wykonawcze, szczególnie u osób z zaburzeniami poznawczymi. Citicolina zwiększa syntezę fosfolipidów błon neuronów oraz poziom acetylocholiny – kluczowego neuroprzekaźnika pamięci.
Soplówka jeżowata i czynnik NGF Soplówka jeżowata (Hericium erinaceus) to grzyb, który wzbudził zainteresowanie świat nauki, kiedy to Rita Levi-Montalcini i Stanley Cohen otrzymali nagrodę Nobla w 1986 roku za odbycie białka NGF (nerve growth factor) – czynnika wzrostu nerwów. Rita przeżyła w zdrowiu 103 lata. W niektórych doniesieniach można znaleźć informacje, że codziennie stosowała krople do oczu zawierające cudowny składnik NGF, któremu przypisywała swoją długowieczność i bystrość umysłu. NGF odgrywa istotną rolę w przeżyciu neuronów, ich różnicowaniu oraz tworzeniu połączeń synaptycznych, co może wspierać neuroplastyczność i funkcje poznawcze. Surowce i ekstrakty w soplówki wspomagają pamięć, koncentrację i kondycję komórek ośrodkowego układu nerwowego. Działają przeciwdepresyjne i neuroprotekcyjnie. Główne mechanizmy to poprawa przepływu krwi przez mózg, działanie antyoksydacyjne oraz zapobieganie odkładaniu się blaszek amyloidowych. Ekstrakty z soplówki stosuje się w wspomaganiu leczenia takich schorzeń jak choroba Alzheimera i Parkinsona. NGF stymuluje wzrost nowych neuronów i chroni już istniejące.
Wnioski farmaceuty Cannabis nie jest „złodziejem pamięci”, lecz narzędziem terapeutycznym, które – jak każde inne – wymaga wiedzy, umiaru i szacunku dla biologii mózgu. Pamięć nie jest strukturą kruchą, lecz dynamiczną i plastyczną, o ile zapewnimy jej odpowiednie warunki do regeneracji. To nie sama obecność konopi, lecz kontekst ich stosowania, dawka oraz czas ekspozycji decydują o bezpieczeństwie funkcji poznawczych. Umysł pacjenta jest bezpieczny wtedy, gdy terapia opiera się na nauce, kontroli i trosce o zdrowie – a nie na działaniu na oślep.




Luke K.
SELEKCJA KULTURALNA SOFT SECRETS
ŚNIADANIE NA TRAWIE,CZYLI REKOMENDACJE ANIMATORA KONOPNEJ KULTURY
WARTO PRZECZYTAĆ
LISTY O YAGE
William S. Burroughs & Allen Ginsberg
„Listy o Yage” to pozycja, która świetnie wpasowuje się w panoramę współczesnej biblioteki kontrkulturowej – to klasyk psychodelicznej literatury podróżniczej autorstwa Williama S. Burroughsa i Allena Ginsberga, filarów pokolenia Beat. Książka, oparta na korespondencji i zapiskach z lat 50., dokumentuje wyprawę Burroughsa do Ameryki Południowej w poszukiwaniu yagé, czyli ayahuaski, roślinnego wywaru o reputacji środka rozszerzającego świadomość, wywołującego wizje i jak wówczas wierzono, nawet telepatię. To nie jest „ładna” opowieść o duchowej przemianie, lecz szkic terenowy z pogranicza antropologii, noir i halucynacyjnego reportażu.
Beatnicy w dżungli
Na poziomie reportażu „Listy o Yage” to zapis chaotycznej, chwilami groteskowej podróży przez Kolumbię, Peru i Ekwador: są tu opóźnione samoloty, drobne przestępstwa, długie oczekiwanie w zatęchłych hotelach i niekończące się kombinowanie, jak dotrzeć do kolejnego szamana. Burroughs nie romantyzuje „świętej rośliny”, raczej pokazuje cały klimat kolonialnego pogranicza: narkotyki, biedę, seks, choroby i paranoję białego poszukiwacza cudownego specyfiku, który próbuje na własnym ciele przetestować mity o roślinach otwierających „inne kanały świadomości”.
List jako eksperyment
Formalnie to zbiór listów i krótkich próz, ale badacze zwracają uwagę, że duża część tej korespondencji jest świadomie skonstruowaną, literacką „pseudokorespondencją”, montowaną z notatek i narracji, aby stworzyć iluzję bezpośredniego reportażu z dżungli. Ten zabieg – mieszanka faktu, konfabulacji i narkotycznego zapisu sprawia, że książka staje się eksperymentem na formie, zapowiadającym późniejszy styl Burroughsa znany z „Nagi lunch”, a zarazem otwiera pytanie, na ile psychodeliczne doświadczenie w ogóle da się uczciwie opowiedzieć w języku.
Yage, ayahuasca i wizje
Dla czytelników zainteresowanych współczesną kulturą psychodeliczną ciekawa będzie konfrontacja mitu ayahuaski z doświadczeniami sprzed siedemdziesięciu lat. Yagé u Burroughsa i Ginsberga to nie wellnessowy „retreat”, lecz ryzykowny rytuał w świecie, w którym brakuje języka na opis tego, co dzieje się z ciałem i psychiką pod wpływem wywaru, a każdy seans balansuje między objawieniem a zatruciem.
Dla kogo jest ta książka?
„Listy o Yage” to lektura dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż kolejnej poradnikowej opowieści o „leczniczych właściwościach konopi czy psychodelików” – to brudny, szczery i formalnie odważny dokument epoki, w której enteogeny były obietnicą radykalnej zmiany rzeczywistości. Dobrze sprawdzi się jako kontrapunkt do współczesnych narracji o terapii psychodelicznej: pokazuje zarówno fascynację, jak i zaciekły niepokój, który towarzyszy przekraczaniu granic świadomości za pomocą roślinnych substancji, a także rodzący się język kontrkultury, który próbował te doświadczenia nazwać.

WARTO POSŁUCHAĆ DON’T BE DUMB A$AP Rocky

Artystyczne arcydzieło czy rozczarowanie oczekiwań?
Po prawie ośmiu latach wyczekiwania A$AP Rocky powrócił z czwartym albumem studyjnym “Don’t Be Dumb” –wydawnictwem, które łączy ekspresjonizm, futurystyczną wizję i ambitne artystyczne ryzyko. Premiera 16 stycznia 2026 roku stanowiła znaczące wydarzenie w świecie hip-hopu, zgromadziło ponad milion pre-save’ów na Spotify jeszcze przed debiutem.
Album reprezentuje fundamentalną zmianę podejścia Rocky’ego do tworzenia muzyki. Tim Burton zaprojektował okładkę, a Danny Elfman opracował orkiestrację (elementy, które stanowią wizualny i soniczny fundament projektu). Brzmienie płyty rozwija się na granicy hip-hopu, jazzu, indiego, metalu i psychodelicznego folku, czerpiąc inspiracje z niemieckiego ekspresjonizmu i gotyckich estetyk Burton’a. Rocky określił to mianem „ghetto futurism” – retro-futurystycznej wizji łączących awangardową eksplorację z jego charakterystycznym stylem.
Współprace na „Don’t Be Dumb” stanowią siłę napędową albumu. Pharrell Williams, Madlib, The Alchemist i Metro Boomin tworzą warstwową architekturę dźwięku, podczas gdy gościnni artyści (w tym Tyler, the Creator, Gorillaz, Brent Faiyaz, Westside Gunn i Will.i.am) dodają tekstury i głębi każdemu utworowi. Całość zawiera 15 utworów (lub 17 w niektórych wersjach), w tym wcześniejsze single „Helicopter” i „Punk Rocky”.
Recenzje wynoszą mieszane werdykty. Eksperci chwalą kolaboracje, NME określa to „mistrzowską lekcją kolaboracji”, a Rolling Stone pisze o „triumfie fantazji”. The Guardian zauważa, że „eksperymentalne ryzyko, które podejmuje Rocky, sprawia, że Testing z 2018 roku wygląda przy tym blado”.
Krytyczne głosy podkreślają, że mimo solidnego brzmienia album nie zawsze dostarcza tego, czego fani oczekiwali po siedmioletnim czekaniu. Niektórzy wskazują, że eksperymentalne ambicje czasami przysłaniają charakterystyczny styl Rocky’ego, podczas gdy inni celebrują właśnie tę gotowość do ryzyka artystycznego. Rzeczywiście, album stanowi eklektyczną fuzję pomysłów. Zawiera dub, indie, electro-hop i R&B, plus sample z niszowych europejskich filmów i hołd dla brytyjskiej sceny grime.
„Don’t Be Dumb” to album, który wymaga otwartości wobec eksperymentów. Choć nie wszyscy się w nim połapią, jego artystyczna ambicja i współprace potwierdzają pozycję Rocky’ego jako wizjonera hip-hopu.
Stopka Redakcyjna
Soft Secrets wydawany jest przez Discover Publisher BV.
Bruistensingel 400, 5232 AG ‘s Hertogenbosch, Holandia
Telefon: +31(0)6 13 00 65 33
E-mail: info@softsecrets.nl
Web: www.softsecrets.com
Redaktor naczelny międzynarodowych
edycji: Clifford Cremer
Współpracownicy: Luke Konopiacki, Stoney Tark, Jorge Cervantes, Mr Jose, Tricoma Team, Tommy Gomez, G.B.I, Derrick Bergman, Sudestfam, Hortizan, Olivier F., Robert B., i inni.
Adres redakcji:
E-Mail: info@softsecrets.nl
Dział reklamy: info@softsecrets.nl
Soft Secrets is printed by Coldset Printing Partners, Paal-Beringen, Belgium www.coldsetprintingpartners.be
Od wydawcy:
Soft Secrets jest bezpłatnym czasopismem, wydawanym jako dwumiesięcznik w Holandii (pod nazwą Highlife), Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Polsce, Czechach i Chile.
Na całym świecie zachodzi proces liberalizacji prawa do używania konopi indyjskich w celach leczniczych lub rekreacyjnych. Kolejne państwa legalizują konopie indyjskie lub różnicują podejście do tzw. miękkich i twardych narkotyków,
tak jak miało to miejsce w Holandii. W niektórych państwach obywatele mają prawo do uprawiania roślin konopi indyjskich na własny użytek. Wydawnictwo stara się rztelnie opisywać ten proces normalizacji używania konopi indyjskich. Wydawca niekoniecznie zgadza się ze wszystkimi treściami, które pojawiają się w artykułach i reklamach. Wydawca wyraźnie dystansuje się od opublikowanych tekstów lub obrazów, które mogą sprawiać wrażenie, że namawia do używania i/lub produkcji konopi indyjskich w miejscach, gdzie jest to zabronione. Redakcja i wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za publikowane reklamy, ogłoszenia, teksty sponsorowane i nadsyłane, ani za skutki korzystania z informacji w sposób nieprawidłowy i sprzeczny z lokalnym prawem.
Żadna część publikacji nie może być reprodukowana w jakiejkolwiek formie bez uprzedniej zgody wydawcy i innych właścicieli praw autorskich. Redakcja nie zwraca przesłanych materiałów. Wydawca dołożył wszelkich starań, aby skontaktować się z posiadaczami praw autorskich do publikowanych zdjęć i obrazów. Jeśli uważasz, że posiadasz prawo do opublikowanego zdjęcia lub obrazu i zostało ono naruszone, możesz skontaktować się z wydawcą.
Następny numer 7 kwietnia 2026
Indeks reklamodawców











































Nazwa Strona

ED ROSENTHAL, the world-renowned Guru of Ganja, has been teaching cannabis cultivation for decades, shaping the industry and empowering growers worldwide.
WANT BIGGER BUDS, BETTER YIELDS?
Cannabis Grower’s Handbook—Ed’s best-selling book—is available in print and e-book from major online booksellers. (English language only)
PREFER TO LEARN ONLINE? ASK ED®
Dive into free growing classes, articles, and how-to guides at edrosenthal.com.
LIKE YOUR WEED WISDOM DELIVERED?
Sign up for grow tips, insights, discounts and updates Ed breaks it down in plain English. No spam, no nonsense. Just the good stuff.
EdRosenthal.com
GRÜNES WISSEN AUS ERSTER HAND – ED ROSENTHAL JETZT AUF DEUTSCH
Bücher von Ed Rosenthal sind jetzt auf Deutsch beim Nachtschatten Verlag erhältlich. Enjoy the best buds. Follow Ed on IG: @edrosenthal420
SILNE ROŚLINY, SILNE KORZENIE.
