Issuu on Google+

folder_gorecki_23.indd 1

Mikołaj Górecki

Mikołaj Górecki

2012-07-30 15:26:21


Fot. M. Makowski

Mikołaj Górecki Urodził się w 1971 roku w Katowicach. Jego życie od najmłodszych lat związane było z muzyką. Edukację w tej dziedzinie rozpoczął w wieku sześciu lat. Początkowo kształcił się w klasie skrzypiec, rok później rozpoczął naukę gry na fortepianie. Jednak już w szkole średniej odkrył swoją największą muzyczną pasję – kompozycję. Czasy licealne przyniosły młodemu twórcy pierwsze sukcesy kompozytorskie, a wśród nich główną nagrodę „I Konkursu dla Młodych Kompozytorów” w Bielsku Białej. Również okres studiów, które ukończył z wyróżnieniem w klasie swojego ojca – Henryka Mikołaja Góreckiego w 1995 roku, okazał

się niezwykle owocny dla kompozytora: jego Sonata na klarnet i fortepian zdobyła trzecią nagrodę na „Drugim Forum Młodych Kompozytorów w Krakowie”. Ważną cezurą w życiu artystycznym i zawodowym kompozytora stał się rok 1996, kiedy otrzymał on podwójne stypendium z The Banff Centre for the Arts w Kanadzie. W roku 2000 uzyskał doktorat z kompozycji w Indiana University w Bloomington w Stanach Zjednoczonych. W latach 2001-2002 wykładał na Uniwersytecie McGill w Montrealu. Obecnie mieszka i pracuje w Stanach Zjednoczonych. Jego utwory są wykonywane w kraju i za granicą, m.in. w Lincoln Center, A. Fisher Hall w Nowym Jorku; Montrealu; Edmonton; De Ijsbreker Center w Amsterdamie, podczas „ISCM Światowych Dni Muzyki” w Słowenii, „Festiwalu Prawykonań” w Katowicach, festiwalu „Musica Polonica Nova” we Wrocławiu. Wykonawcami jego utworów są m.in.: Kaja Danczowska, Jadwiga Kotnowska, Agnieszka Duczmal, Gabriel Chmura, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach, Orkiestra Kameralna „Amadeus”, Brooklyn Philharmonic Orchestra w Nowym Jorku.

„Muzyka niewątpliwie płynie w żyłach Mikołaja Góreckiego. Sądząc po nazwisku, można by przypuszczać, że syn Henryka Góreckiego niesie na swych barkach wielki ciężar. Ale tak nie jest. Podążając kompozytorskimi śladami ojca, Mikołaj jest najwyraźniej kimś zupełnie innym. Raczej syntetyzuje niż się specjalizuje, pisze muzykę na swój własny sposób (…) muzykę, która obejmuje różnorodne współczesne wpływy, pozostając przy tym w głębokim szacunku dla przeszłości. Ten wyjątkowy twórca żyje z dala od muzycznych trendów współczesnej Polski, ale zarazem w świadomości swoich korzeni i dziedzictwa, którego jest kontynuatorem.” Christopher Cary, materiały PWM

M. Górecki z rodziną / M. Górecki with family

folder_gorecki_23.indd 2

2012-07-30 15:26:21


Mikołaj Górecki

Born in 1971 Katowice. His life from his earliest years have been connected to music. His education in this field began at the age of six. At first he took violin lessons and a year later started to learn the piano. However, in the middle school years he discovered his greatest musical passion – composition. His liceum years brought the young creator his first successes, including the first prize in the “1st Competition for Young Composers” in Bielsko-Biała. Equally, the period of his studies, which he finished with distinction from his father’s (Henryk Mikołaj Górecki) class in 1995, turned out to be exceptionally fruitful for the composer: his Sonata for Clarinet and Piano gained third prize at the “2nd Forum of Young Composers” in Kraków. An important turning point in the artistic life and career of the composer came in 1996 when he received a dual scholarship from The Banff Centre for the Arts in Canada. In 2000 he received his doctorate in composition from Indiana University, Bloomington in the United States. In the years 2001-2002 he lectured at McGill University in Montreal. He currently lives and works in the United States.

Fot. M. Makowski

Mikołaj Górecki

His pieces are performed at home and abroad, including the Lincoln Center, the A. Fisher Hall in New York; Montreal; Edmonton; in De Ijsbreker Center in Amsterdam, during the “ISCM World Music Days” in Slovenia, “Festival of Premieres” in Katowice, the “Musica Polonica Nova festival” in Wrocław. Performers of his pieces include: Kaja Danczowska, Jadwiga Kotnowska, Agnieszka Duczmal, Gabriel Chmura,the Polish National Radio Symphony Orchestra in Katowice, the „Amadeus” Chamber Orchestra, the Brooklyn Philharmonic Orchestra in New York.

“Music undoubtedly runs through Mikołaj Górecki’s veins. Judging from his name, one would assume that the son of Henryk Górecki carries a great burden on his shoulders. But this is not the case. Following in his father’s composer footsteps, Mikołaj is obviously someone completely different. He rather tends more to synthesise than specialise, and writes music in his own way (…) music, which includes a variety of modern influences while retaining a deep respect for the past. This unique artist lives away from the trends of contemporary Polish music, but also with consciousness of his roots and heritage, which he perpetuates.” Christopher Cary, PWM material

www.pwm.com.pl/goreckim

folder_gorecki_23.indd 3

2012-07-30 15:26:22


Fot. M. Makowski

Teraźniejszość to budowanie oryginalności tradycją – mówi Mikołaj Górecki – Czy kiedykolwiek wyobrażał sobie Pan, że życie zawodowe mogłoby nie być związane z muzyką? – Szczerze mówiąc – nigdy. Od dziecka, od kiedy sięgam pamięcią, chciałem pisać muzykę, szczególnie na orkiestrę. Sam nie wiem dlaczego. Słowo „kompozytor” było ustawione w naszym domu na piedestale, więc w tych kategoriach o sobie nie myślałem. Po prostu chciałem pisać. Był też bardzo krótki okres, gdy miałem 12, 13 lat, kiedy myślałem czasami o sztukach plastycznych, (które do dzisiaj są dla mnie bardzo ważne), ale nigdy później nie wyobrażałem sobie życia bez muzyki. – Studia kompozytorskie w katowickiej Akademii Muzycznej ukończył Pan pod kierunkiem swojego ojca. Jakim profesorem był Henryk Mikołaj Górecki? Jaki wpływ na współpracę w czasie zajęć miały łączące Panów relacje ojciec-syn? – Z tego względu, że moim profesorem był Ojciec, od strony „organizacyjnej” nie było wielkiej różnicy między zwykłym dniem a „wykładem”. Pisałem już w liceum i mogę powiedzieć, że wtedy nauczyłem się od Niego najwięcej. Na studiach były to rozmowy o muzyce, poglądach na sztukę itp. O samym pisaniu czy technikach nie rozmawialiśmy nigdy. Pokazywałem gotowe utwory. – Czy kiedykolwiek przeżywał Pan jako kompozytor „okres buntu”, czy próbował się Pan odciąć od swoich muzycznych korzeni, zwracając się np. w stronę muzycznej awangardy? – Odciąć – nigdy. Faktem jest, że kilka lat temu zacząłem sięgać po środki, których wcześniej nie używałem, ale czyniłem to w celu rozwinięcia palety technik kompozytorskich i rozszerzenia horyzontów. Nie był to żaden nagły zwrot, bunt, czy zmiana kierunku, (Anamorfozy mogłyby czymś takim się wydawać) tylko załatwienie pewnych zaległych „spraw”.

– Od czasu studiów mieszka Pan za granicą – najpierw w Kanadzie, potem w Stanach Zjednoczonych. Czy odcięcie się od codziennego, polskiego życia muzycznego w jakikolwiek sposób wpłynęło na rozwój Pana twórczości? – Jest to dość złożona sprawa. Po pierwsze nie czuję się odcięty od polskości. Powiem nawet, że będąc dalej czuję tę więź znacznie silniej. Nie wiem, czy miejsce zamieszkania wpływa znacząco na to co się robi. Zależy to oczywiście w znacznej mierze od przypadku, osobowości. Mnie przede wszystkim zależało na tym, żeby mieć spokój i dystans do świata i to mi się udało, być może dzięki temu, że zamieszkałem na pustyni... – Jaki jest Pana stosunek to tradycji? – Przede wszystkim odczuwam wobec niej wielki szacunek. W sumie niewiele nam pozostaje, kiedy próbujemy o tradycji zapomnieć. „Skąd przychodzimy? Dokąd idziemy?” – parafrazując Paula Gauguina – to chyba są podstawowe pytania dotyczące każdego, szczególnie zaś artysty. – Czy bycie twórcą oryginalnym jest dziś trudniejszym zadaniem niż kiedyś? – Oryginalność w sztuce jest rzeczą podstawową. Oczywiście problem pojawia się, kiedy próbujemy sprecyzować, czym właściwie ona jest. Dla jednego dane dzieło będzie oryginalne, dla drugiego eklektyczne (Mahler byłby tu dobrym przykładem), a dla trzeciego będzie to bełkot, nonsens (Schönberg czy Webern byli tak postrzegani). Czy Bach jest oryginalny? Jemu współczesnym musiał się chyba wydawać staroświecki, może nawet eklektyczny. Z naszych czasów mamy Messiaena – niesamowita mieszanka prawie wszystkiego, co w muzyce jest możliwe – i znowu nieporozumienie – ilu krytyków, muzykologów w ogóle go nie rozumnie. Potrzeba czasu. Czas jest najlepszym nauczycielem. A czy trudno być dziś oryginalnym?... Odpowiedź wydaje się oczywista... Jedyne co mogę dodać to krótkie stwierdzenie: przeszłość to tradycja, przyszłość to oryginalność, a teraźniejszość to budowanie oryginalności tradycją... Rozmawiała: Anna Domańska

Fot. M. Makowski

folder_gorecki_23.indd 4

2012-07-30 15:26:22


folder_gorecki_23.indd 5

Mikołaj Górecki

– Has there ever been a time when you thought that your professional life would not be connected to music? – Truthfully – never. Since childhood, as far back as I can remember, I wanted to write music, particularly for orchestra. I don’t know why. The word ‘composer’ was put on a pedestal in our house, so I didn’t think about myself in that category. Quite simply, I wanted to write. There was also a time, when I was 12 or 13 years old, that I thought about the plastic arts (which continue to be very important to me today), but later I never imagined life without music. – Your compositional studies in the Katowice Music Academy took place under your father. What kind of professor was Henryk Mikołaj Górecki? What influence did the father-son relationship have on your work together during classes? – Because my father was my professor, from the ‘organizational’ point of view, there was little difference between an ordinary day and a ‘lecture’. Already in high school I was writing, and I can say that it was then that I learned the most from him. In college, we spoke about music, views on art, etc. We never spoke about techniques of writing at all. I showed finished pieces. – Have you ever experienced a „period of revolt” as a composer, have you ever tried to cut yourself off from your musical roots, turning for example to the musical avant-garde? – Cut off – never. The fact is that several years ago I started to reach for new resources that I had never used before, but I did this in order to develop a palette of compositional techniques and expand my horizons. There was no sudden change, rebellion, or change of direction, (Anamorfozy might seem something like that) just a resolution of certain outstanding ‘issues’. – Since your studies you have lived abroad – first in Canada, then in the United States. Does isolation from daily musical life in Poland have any influence whatsoever on your creative development? – That is quite a complex matter. Firstly, I don’t feel cut off from Polishness. I would even say that being far away, I feel this bond much more powerfully. I don’t know whether the place of residence has significant effects on what one does. This, of course, depends largely on personality. For me, above all else,

Fot. M. Makowski

The present is building originality through tradition – says Mikołaj Górecki

it was important to have peace and distance to the world, and I succeeded, perhaps thanks to the fact that I lived in the desert... – What is your relationship to tradition? – First of all, I feel great respect towards it. Overall, little is left for us if we try to forget about tradition. “Where are we from? Where we are going?”, to paraphrase Paul Gauguin – are perhaps basic questions concerning everyone, especially artists. – Is it more difficult nowadays to be an original creator than it was at other times in the past? – Originality in art is essential. Of course, the problem arises when we try to clarify what exactly it is. For one person, a particular work will be original, for another it will be eclectic (Mahler would be a good example) and for the third it will be gibberish, nonsense (Schönberg and Webern were regarded this way). Is Bach is original? To his contemporaries he probably seemed old fashioned, maybe even eclectic. From our times we have Messiaen – an incredible mix of almost everything that is possible in music – and again misunderstanding – how many critics, musicologists, [people] in general don’t understand him. It takes time. Time is the best teacher. And is it difficult today to be original? [...] The answer seems obvious... The only thing I can add is a brief statement: the past is tradition, the future is originality and the present is building originality through tradition... Interviewed by: Anna Domańska

www.pwm.com.pl/goreckim

2012-07-30 15:26:23


Trzy epizody na orkiestrę symfoniczną (1999), ca 17’

Three Episodes for orchestra (1999), circa 17’

Tytuł utworu, Trzy epizody, znajduje odzwierciedlenie w trzyczęściowej strukturze kompozycji. Chociaż każda z części jest zamkniętą, niezależną całością muzyczną, nie oznacza to, że części te nie są ze sobą związane. […] Pierwszy Epizod można uważać za powolny wstęp. Część ta, napisana zasadniczo w obsadzie na smyczki, z kilkoma zaledwie „gestami” ze strony harfy, fortepianu i czterech rogów, skupia się wokół dźwięku c i nawiązuje do systemu dur-moll. W drugim Epizodzie dominującą rolę mają instrumenty dęte drewniane. Forma jest tu dużo bardziej złożona niż w poprzedniej części i jest wyznaczona przez nieustannie zmieniające się tempa. […] Trzeci Epizod ma być kulminacją całego, krótkiego cyklu. Na główną treść muzyczną składają się trzy tematy, które są rozwijane i przetwarzane w całej części.

The title of the piece, Three Episodes, is reflected in the tripartite structure of the composition. While each part is a closed, independent musical entity, it does not mean that these parts are not connected. [...]. The first ‘episode’ can be regarded as a slow introduction. This part, written principally for strings, with only a few ‘gestures’ from the harp, piano and four horns, focuses on the pitch-class C and refers to the major-minor system. In the second ‘episode’ woodwind instruments have the dominant role. The form is much more complex than in the previous section and is determined by the constantly changing tempo. [...] The third ‘episode’ is intended as the culmination of the whole, short cycle. In the main musical material there are three themes that are developed and worked out in the whole piece.

M. Górecki, komentarz do utworu, materiały PWM.

M. Górecki, commentary to the piece, PWM materials.

Mikołaj Górecki ma w sobie wrażliwość ojca na piękno brzmienia, barwę i sposób kształtowania faktury. Trzy zupełnie różne od siebie utwory są na to dowodem. D. Gonet, Baśniowy koncert, [fragm.], „Gazeta Wyborcza”, Lublin nr 262/2004.

Concerto-Notturno na skrzypce i orkiestrę smyczkową (2000), ca 14’ Tytuł kompozycji nawiązuje nie tylko do nastroju muzyki, ale również do jej ukształtowania formalnego. W Concerto-Notturno – podobnie jak w tradycyjnym nokturnie forma zbudowana jest z trzech kontrastujących części: szybkiej-wolnej-szybkiej. M. Górecki w rozmowie z Christopherem Cary’m, „Quarta” nr 2(9)/2009.

Świat nocy i snu jest niewątpliwie obecny w Concerto-Notturno. Lubię ten nastrój, szczególnie późny wieczór, wchodzenie w inny wymiar oraz moment tuż przed wschodem słońca, moment zanikania owego nastroju…

Mikołaj Górecki has his father’s sensitivity to beauty of sound, colour and manner of creating texture. Three pieces, completely different to each other, are proof of this. D. Gonet, Baśniowy koncert, [fragment], „Gazeta Wyborcza”, Lublin nr 262/2004.

Concerto-Notturno for violin and string orchestra (2000), circa 14’ The title refers not only to the mood of the music, but also to its form. The nocturne is usually based on a slow-fast-slow pattern, similarly in the Concerto Notturno. M. Górecki in interview with Christopher Cary, “Quarta” nr 2(9)/2009.

The world of night and dreams is undoubtedly present in the Concerto-Notturno. I like that atmosphere, especially late evening, entering into another dimension, and the moment just before sunrise, the moment in which this atmosphere disappears... M. Górecki in interview with A. Domańska, www.polskamuza.eu, may 2011.

M. Górecki w rozmowie z A. Domańską, www.polskamuza.eu, maj 2011.

folder_gorecki_23.indd 6

2012-07-30 15:26:23


Mikołaj Górecki

M. Górecki – Capriccio na fortepian i orkiestrę – rękopis

Koncert na flet i orkiestrę (2004), ca 15’

Concerto for flute and orchestra (2004), circa 15’

Moim głównym celem było ukazanie fletu jako dominującego instrumentu solowego. Wpłynęło to na oszczędny sposób wykorzystania orkiestry, szczególnie pod względem wolumenu brzmienia. Słyszałem wiele koncertów współczesnych, w których solista jest rodzajem „dodatku” do partii orkiestrowej. Przyznaje, ze bardzo chciałem tego uniknąć.

My main goal was to show the flute as a dominant solo instrument. This resulted in a sparse use of the orchestra, especially in terms of volume of sound. I have heard many contemporary concertos in which the soloist is a kind of “additive” to the orchestra. I admit that I wanted to avoid this.

M. Górecki, 26.04.2011.

Concerto for flute and orchestra was written in 2004. It consists of three movements played attacca: fast, slow and fast. The piece is dedicated to Mrs Jadwiga Kotnowska.

M. Górecki, komentarz do utworu, materiały PWM

Mikołaj Górecki, commentary to the piece, PWM materials Fot. M. Makowski

Koncert na flet i orkiestrę został napisany w 2004 roku. Składa się z trzech części wykonywanych attacca: szybkiej, wolnej i szybkiej. Utwór dedykowany jest Jadwidze Kotnowskiej.

M. Górecki, 26.04.2011.

www.pwm.com.pl/goreckim

folder_gorecki_23.indd 7

2012-07-30 15:26:23


Anamorfozy na orkiestrę symfoniczną (2006), ca 17’

Anamorphosis for symphony orchestra (2006), circa 17’

Anamorfozy składają się z trzech części. W utworze tym zastosowane zostały akordy i klastery perspektywiczne-samomodulujące oraz augmentacja melodyczna. Techniki te można porównać do patrzenia na ten sam obiekt z różnej perspektywy. W przypadku akordów i klasterów perspektywicznych dotyczy to harmonii, w przypadku augmentacji melodycznej melodii. Wszystkie te zabiegi uzasadniają tytuł: Anamorfozy.

Anamorphosis consists of three parts. In this work I used perspective-self modulating clusters and chords and melodic augmentation. These techniques can be compared to looking at the same object from different perspectives. In the case of chords and perspective clusters this concerns harmony, in the case of melodic augmentation, melody. All of these operations justify the title: Anamorphosis.

M. Górecki, komentarz do utworu, materiały PWM

M. Górecki, commentary to the piece, PWM materials

Technika „perspektywiczna” którą zastosowałem w Anamorfozach jest w jakimś sensie związana z wrażeniami wzrokowymi. Gdy patrzymy na obraz widzimy w mgnieniu oka całość. W muzyce jest to prawie niemożliwe. Ale właśnie ta niemożliwość tak mnie pociąga. Pokazanie wszystkiego naraz, a później stopniowe ukazywanie szczegółów...

The “perspective” technique which I used in Anamorphosis is somehow related to visual experience. When we look at a picture we see the whole in the blink of an eye. In music this is almost impossible. But it is precisely this impossibility that attracts me. Showing everything at once, and then gradually showing the details...

M. Górecki w rozmowie z Anną Domańską, www.polskamuza.eu, maj 2011

Niezwykle ciekawy utwór, pokazujący jak wiele możliwości kształtowania obrazu dźwiękowego jest w orkiestrze i jak to można wykorzystać w jednym, zwartym dziele. J. Krząkała, „Festiwal Prawykonań” [fragm.], „Muzyka21” 06/2007.

M. Górecki – Transfiguracje / Okładka partytury

folder_gorecki_23.indd 8

M. Górecki in interview with Anna Domańska, www.polskamuza.eu, may 2011

An extremely interesting piece, showing how many opportunities there are to craft the sound image in the orchestra and how they can be used in a single, compact work. J. Krząkała, “Festival of Premieres” [fragment], “Muzyka21” 06/2007.

M Górecki – Sonata na klarnet M. i fortepian / Okładka partytury

2012-07-30 15:26:26


Mikołaj Górecki

Zan Tontemiquico na orkiestrę (2006), ca 20’ Tytuł utworu w języku nahuatl oznacza ‘przychodzimy tu tylko śnić’ i zaczerpnięty jest z wiersza azteckiego poety Tochihuitzina. M. Górecki, komentarz do utworu, Książka programowa „IV Festiwalu Prawykonań”, Katowice 2011.

Tekst Tochihuitzina opowiada o przemijalności życia, o jego ulotności. Warto pamiętać, że wiersz został napisany przez poetę prekolumbijskiego, któremu pojęcie nadziei w sensie chrześcijańskim, europejskim, nie było znane. Zaskakujące jest to, jak wiele wspólnego ma przedkolumbijska poezja języka nahuatl z filozofią egzystencjalistów XX-wiecznych... Nie chodzi o to, że ja się do nich zaliczam, absolutnie nie. Chodzi o pokazanie pewnego problemu, który wcale nie jest tak współczesny i tak europejski, jak się nam dzisiaj wydaje. M. Górecki w rozmowie z A. Domańską, www.polskamuza.eu, maj 2011.

Concerto notturno – fragment partytury

Zan Tontemiquico for orchestra (2006), circa 20’

In the nahuatl language, the title of the piece means “we come here only to dream” and the line is taken from the Aztec poet Tochihuitzina. M. Górecki, commentary to the piece, [in:] Programme notes “IV Festival of Premieres”, Katowice 2011.

The Tochihuitzina text talks about the fleetingness of life, about its transience. It is worth remembering that the poem was written by a pre-Columbian poet, to whom the concept of hope in the Christian, European sense was unknown. It is surprising how much pre-Columbian Nahuatl poetry has in common with existentialist philosophy of the twentieth century… This doesn’t mean I belong to them, absolutely not. It’s about showing a problem that is not so modern and so European as it seems to us today. M. Górecki in interview with A. Domańska, www.polskamuza.eu, may 2011.

www.pwm.com.pl/goreckim M Górecki – Gościu M. Gościu, Siądź pod mym liściem / Okładka partytury

folder_gorecki_23.indd 9

2012-07-30 15:26:27


Wybrane utwory / Selected pieces Cztery utwory na orkiestrę – ca 10’ (1989-90) Concertino na fortepian i orkiestrę – ca 10’ (1990) Appassionato na sopran solo, chór i orkiestrę – ca 13’ (1991) Trzy utwory na klarnet i fortepian – ca 6’ (1992) Sonata na klarnet i fortepian – ca 25’ (1993-94) Kwintet na fortepian i kwartet smyczkowy – ca 25’ (1995) Toccata na dwa fortepiany – ca 12’ (1996) Sześć bagatel na skrzypce, wiolonczelę i fortepian – ca 15’ (1997) Trzy fragmenty na orkiestrę smyczkową – ca 12’ (1998) Capriccio na fortepian i orkiestrę – ca 10’ (1998) Sinfonietta na dwanaście instrumentów i perkusję – ca 15’ (1998) Trzy intermezza na klarnet i sekstet smyczkowy (wersja 1.), na dwa klarnety i orkiestrę smyczkową (wersja 2.) – ca 9’ (1999) In Memoriam (A.Sch., A.B., A.W.) na sześć instrumentów – ca 5’ (1999) Kantata na wielką orkiestrę smyczkową, harfę, czelestę, wibrafon i tam-tam – ca 18’ (1999) Trzy epizody na orkiestrę – ca 17’ (1999) Sonata na skrzypce i fortepian – ca 14’ (1999) Concerto-Notturno na skrzypce i orkiestrę smyczkową – ca 14’ (2000) Arioso na orkiestrę – ca 5’30’’ (2000) „Gościu, siądź pod mym liściem” na chór mieszany a cappella, słowa: J. Kochanowski – ca 9’ (2000) Uwertura na kwartet smyczkowy – ca 7’30’’ (2000) Gloria na chór mieszany i orkiestrę smyczkową – ca 12’ (2000) Konstelacje na 15 wykonawców – ca 11’ (2001)

Trzy utwory na klarnet i fortepian / fragment partytury

I Symfonia na orkiestrę – ca 33’ (2002) Wariacje na flet i fortepian – ca 8’ (2002) Orfeusz i Eurydyka na orkiestrę – ca 20’ (2003) II Sonata na skrzypce i fortepian – ca 20’ (2004) Koncert na flet i orkiestrę – ca 15’ (2004) „Beata es Virgo Maria”, motet na 5-głosowy chór żeński – ca 6’ (2004) Transfiguracje na klarnet solo – ca 6’ (2004) Sonata na dwa fortepiany – ca 15’ (2005) Anamorfozy na orkiestrę – ca 17’ (2006) Zan Tontemiquico na orkiestrę – ca 20’ (2006) Dyspersje na kwartet smyczkowy – ca 7’ (2006) Kwartet na klarnet, puzon, wiolonczelę i fortepian – ca 13’ (2007) Sinfonica na orkiestrę – ca 11’ (2008) Concerto grosso na fortepian ćwierćtonowy, trzy zespoły instrumentalne i orkiestrę – ca 15’ (2008) Pożegnanie na orkiestrę smyczkową – ca 6’ (2009) Divertimento na orkiestrę smyczkową – ca 13’ (2009) „Druga przestrzeń” kantata na baryton solo, chór i orkiestrę – ca 14’ (2009) Sonata na fortepian – ca 7’ (2010) Nokturn na orkiestrę – ca 20’ (2011)

Full list of works, discography and bibliography at: www.pwm.com.pl/goreckim

folder_gorecki_23.indd 10

2012-07-30 15:26:29


Mikołaj Górecki

Utwory na płycie CD / Music on the CD 1. Divertimento (2009) – 10’25’ (fragment), wyk. OKPR AMADEUS, dyr. A. Duczmal 2. Anamorfozy (2006) Część III / Part III – 3’47’ (fragment), wyk. NOSPR, dyr. S. Ruben 3-5. Trzy epizody (1999) Część I / Part I – 5’10’; Część II / Part II – 4’42’; Część III / Part III – 7’14’ (fragment), wyk. NOSPR, dyr. G. Chmura hmura ura 6. Zan Tontemiquico (2006) Część I / Part I – 6’47’ (fragment), wyk. NOSPR, dyr. J.M. Florencio 7-8. Concerto-Notturno (2000) Część I / Part I – 4’55’; Część II / Part II – 4’44’, wyk. OKPR AMADEUS, dyr. A. Duczmal, skrzypce solo K. Danczowska 9. Koncert na flet i orkiestrę (2004) Część III / Part III – 7’26’, wyk. NOSPR, dyr. S.A. Wróblewski, flet solo J. Kotnowska 10-12. Sonata na skrzypce i fortepian (1999) Część I / Part I – 5’16’; Część II / Part II – 4’; Część III / Part III – 2’44’ (fragmenty), wyk. fort. A. Górecka, skrzypce K. Bąkowski 13. Wariacje na flet i fortepian (2002) – 8’51’ (fragment), wyk. flet J. Kotnowska, fort. M. Rutkowski Licencje / Licences from: Polskie Radio SA [Utwory 1-9 i 13]

folder_gorecki_23.indd 11

www.pwm.com.pl/goreckim

2012-07-30 15:26:30


Fot. M. Makowski

www.pwm.com.pl PROMOCJA / PROMOTION DEPT. promotion@pwm.com.pl HANDEL I MARKETING / SALES & MARKETING DEPT. sales@pwm.com.pl BIBLIOTEKA MATERIAŁÓW ORKIESTROWYCH / HIRE DEPT. bmo@pwm.com.pl hire@pwm.com.pl

Redakcja / Prepared by Anna Domańska, Daniel Wierzejski Projekt graficzny / Layout Studio Kozak s.c. Zdjęcia na okładce / Photos on the cover – fot. M. Makowski Tłumaczenie angielskie / English translation by Lindsay Davidson © PWM lipiec 2012

folder_gorecki_23.indd 12

2012-07-30 15:26:30


Mikołaj Górecki (composer's brochure)