Page 1

nr 1/2019 (74) ISSN 2451-2079 Wydanie specjalne Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

01 1

NUMER


2

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


SPIS TREŚCI

04 06 28 31 33 38 44 48 61 66

O SZKOLE OKIEM DYREKTORA

ARTYSTYCZNE INSPIRACJE

WYWIAD: DAWID DARŁAK I WOJCIECH PAŁKA – AUTORZY ROBOTA CZŁOWIEKA ARLO

FELIETON: NAUKA NA OBCASACH

JESZCZE W ZIELONE GRAMY... MŁYNARSKIM OCZAROWANI

REPORTAŻ: WYPRAWA ŚLADAMI DRUGIEJ WOJNY ŚWIATOWEJ NA PODKARPACIU

PAMIĘTNIK: KARTKA Z PAMIĘTNIKA – ALO OCZAMI ABSOLWENTKI WSIIZ

W ŚWIECIE NAUKI I SZTUKI

OKIEM ARTYSTY: ALO W TWÓRCZOŚĆ ZAKLĘTE

SUBIEKTYWNE TOP 10

Redakcja: Red. wydania: dr Iwona Leonowicz-Bukała,,

Autorzy wydania: Nauczyciele, uczniowie i absolwenci Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie,

Wydawca: Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie

Skład:

Adres: ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów

Izabella Bednarz, Karolina Góraj, Sylwia Wójcik, Koło Naukowe Drugi Wymiar, mgr Adrian Sowiński

fax: +48 17 866 12 22

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

tel.: 17 866 11 11 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

3


O SZKOLE Okiem dyrektora

O SZKOLE okiem dyrektora

Renata Łunarska

Dyrektor Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego

ALO jako słowo brzmi lekko, skromnie i przyjaźnie. Akademickie Liceum Ogólnokształcące to już poważna sprawa, nieustanne wyzwanie i dążenie do rozwoju. Moim celem jest pogodzenie tego, co wydaje się niemożliwe – fajnej szkoły i wysokich wymagań. Chciałabym, by każdy uczeń znalazł w ALO swoje miejsce, przyjaciół, dobrych nauczycieli, by miał możliwość realizowania swoich zainteresowań, a przy tym osiągał sukcesy w nauce. Na pewno sprzyja temu organizacja pracy szkoły, w szczególności małe klasy, nauka przedmiotów rozszerzonych w grupach, duża liczba godzin z języka angielskiego i matematyki. Przynosi to wymierne efekty w postaci świetnych wyników matur, ich stuprocentowej zdawalności, osiągnięć w konkursach oraz olimpiadach. Udało się nam wypracować bardzo wysoki poziom nauczania informatyki i osiągać wyniki matur z tego przedmiotu dwukrotnie wyższe niż średnia krajowa. Takie sukcesy bardzo nas cieszą i inspirują. Staramy się również jako szkoła wyróżniać dodatkowymi przedmiotami i zajęciami warszta-

4

towymi, np. z grafiki 2D i 3D, nauką retoryki, zajęciami artystycznymi takimi jak podstawy projektowania, zajęciami laboratoryjnymi z biologii i chemii. Co mnie najbardziej cieszy jako dyrektora szkoły? Oprócz zadowolonych uczniów? Na pewno możliwość realizowania wizji nowoczesnej szkoły we współpracy z wspaniałymi, zaangażowanymi i oddanymi nauczycielami, uczniami oraz pracownikami. Co jeszcze? Oczywiście radość z uzyskiwanych sukcesów, które potwierdzają sens naszych działań i wysiłków.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


O SZKOLE Okiem dyrektora

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

5


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość FOTOGRAFIA

Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość

FOTOGRAFIA Ada Burnatowska

Inspiracje Fotografia to moje hobby, a także sposób na oderwanie się od codziennych obowiązków. Pozwala mi przenieść się do “mojego świata”, w którym wszystko zależy ode mnie i tylko ja decyduję, jak ma wyglądać. Od dzieciństwa lubiłam biegać po podwórku i robić zdjęcia wszystkiemu dookoła, ale tak naprawdę wszystko zaczęło się 4 lata

6

temu. To właśnie wtedy kupiłam mój pierwszy aparat, za pieniądze, które gromadziłam przez długi czas. Śmiało mogę powiedzieć, że zaczynałam od zera, nie wiedziałam jeszcze, co skrywa w sobie to urządzenie, a także, jak wykorzystać jego możliwości. Zaczęłam więc czytać i oglądać różne poradniki w Internecie, dużo pomogła mi też książka “Sekrety mistrza fotografii cyfrowej”

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość FOTOGRAFIA

Scotta Kelby’ego, a także wiele innych. Moja nauka opiera się więc przede wszystkim na książkach i co najważniejsze - na błędach. To, że zdjęcie nie wyszło tak, jak chciałam, zmuszało mnie, aby eksperymentować i dojść samej, jak to poprawić.

udział w różnych konkursach fotograficznych, a w szkole pełnię funkcje fotografa, wspólnie ze znajomymi umawiamy się na sesje zdjęciowe. Korzystam z każdej możliwej sytuacji, w której mam szanse pokazać swoje możliwości.

Artystyczne dziś Z roku na rok moja pasja się pogłębia, a także wzrasta moja wiedza. Staram się, aby wszystko wyszło jak najlepiej. Zaczynam też obrabiać zdjęcia, aby wywołać lepszy efekt końcowy. Coraz więcej osób chwali i zwraca uwagę na wykonane przeze mnie zdjęcia, które publikuję na portalach społecznościowych, co utwierdza mnie w tym, że choć trochę sobie z tym radzę. Staram się brać

Artystyczne jutro W przyszłości na pewno chciałabym uczestniczyć w większej ilości warsztatów i kursów. Już niedługo czeka mnie podjęcie decyzji, jaką szkołę oraz kierunek powinnam wybrać po liceum. Może więc studia związane z fotografią to właśnie to czego szukam I w tym kierunku powinnam iść? Czas pokaże.

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

7


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość FOTOGRAFIA

8

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość FOTOGRAFIA

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

9


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość FOTOGRAFIA

10

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość FOTOGRAFIA

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

11


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TANIEC

Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość

TANIEC Aleksandra Urban

Inspiracje Taniec jest przede wszystkim moim hobby. Zainteresowałam się nim już 6 lat temu, gdy miałam 12 lat. Pierwsze swoje doświadczenia zdobywałam uczęszczając na zajęcia zespołu tanecznego działającego przy Centrum Kultury w mieście, z którego pochodzę. Zajmowałam się tam tańcem nowoczesnym, jednak od niedawna zainteresowałam się nieco luźniejszą formą, mianowicie dancehallem. Podczas tych zajęć odkrywam się od codziennej rzeczywistości i pozwalam otaczać się afrykańskim rytmom, które sprawiają że uśmiech na twarzy momentalnie się pojawia wraz z ogromnym przypływem euforii.

ludzie i mnóstwo zabawy, to wszystko sprawiło, że łzy same napływają do oczu na samo wspomnienie. Artystyczne jutro Mimo to, że powoli rozpoczyna się moje dorosłe życie, studia w innym mieście, mieszkanie „na swoim” i zapewne jakaś dorywcza praca, które zdecydowanie spowodują zmniejszenie się ilości wolnego czasu, wierzę że taniec zawsze będzie mi towarzyszył. Nie mam w planach uczęszczać do profesjonalnej szkoły tanecznej, ani nie myślę o zawodzie choreografa…chociaż kto wie? Jedno wiem na pewno - regularne zajęcia znajdą swoje miejsce w mojej codzienności.

Artystyczne dziś Od początku mojej przygody z tańcem brałam udział w licznych konkursach. Czasem osiągając w nich sukces, a czasem nie. Jednak najlepsze wspomnienia jakie mam związane z moim hobby, to udział w spektaklach teatralnych takich jak „Makbet”, czy „Kordian” organizowanych przez miejscową szkołę. Długotrwałe próby, wspaniali

12

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TANIEC

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

13


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TANIEC

Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość

TANIEC Aleksandra Wojnar

Inspiracja Swoją przygodę z tańcem rozpoczęłam jeszcze jako mała dziewczynka. Od ponad 8 lat należę do Zespołu Tanecznego Form Nowoczesnych IMPET. Początkowo uczęszczanie na treningi było dla mnie jedynie sposobem na nudę. Z czasem jednak taniec stał się odskocznią od codziennych problemów, możliwością wyładowania negatywnej energii, kluczem do lepszego poznania samej

14

siebie, pasją. Przez te wszystkie lata nauczyłam się, czym jest cierpliwość i wytrwałość w dążeniu do celu. Aktywność fizyczna pomogła  mi zrozumieć znaczenie wartości, jaką jest pokora. Mimo ogromnej ilości godzin spędzonych na sali, litrów przelanego potu i oddanego serca, nierzadko zdarzają się porażki. Z każdej z nich wyciągam wnioski, które ukierunkowują mnie na drogę prowadzącą do sukcesu. 

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TANIEC

Artystyczne dziś W ciągu wszystkich lat, które spędziłam w zespole, moja grupa zgromadziła wiele nagród i wyróżnień. Za najważniejsze w naszej karierze można uznać zdobycie I miejsca na Międzynarodowym Festiwalu Tanecznym - Spring Symphony w Pradze. Szczególnym dla mnie sukcesem jest zajęcie II miejsca na Międzynarodowym Festiwalu Artystycznym "Gwiazdozbiory w Nessebarze" w Bułgarii oraz złoty medal za prezentację duetu z przyjaciółką na tym samym konkursie. Jednym z ostatnich osiągnięć zespołu jest uzyskanie IV miejsca na Ogólnopolskich Zdarzeniach Tanecznych w Krapkowicach.

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Artystyczne jutro Po maturze chciałabym kontynuować współpracę z zespołem i w miarę możliwości regularnie uczęszczać na zajęcia. W przyszłości planuję wykorzystać swoje umiejętności i wiedzę zdobytą na licznych warsztatach tanecznych. Myślę, że mogłabym spróbować swoich sił jako choreograf. Nie jest to jednak praca, którą planuję wykonywać codziennie, a bardziej przepis na relaks i kontynuacja tego, co sprawia mi przyjemność.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

15


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TANIEC

16

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TANIEC

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

17


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TANIEC

Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość

TANIEC Marcelina Kolbusz

Inspiracje Przygodę z tańcem zaczęłam jedenaście lat temu i trwa ona do dziś. Jako mała dziewczynka, razem z siostrą dołączyłam do Zespołu Pieśni i  Tańca „Rochy”, który działa w moim miasteczku. Tak, to pewnie dla niektórych zaskoczenie, ale tańczę taniec ludowy. Kiedy o tym mówię, na twarzach zazwyczaj pojawia się cień uśmiechu, ponieważ

18

taniec ludowy najczęściej kojarzy się ze starszymi paniami w chustkach na głowie, śpiewającymi staro brzmiące piosenki, niekoniecznie trafiając w dźwięk. Mam nadzieję, że moja wypowiedź wyprowadzi błędu i zainteresuje tym ciekawym sposobem spędzania wolnego czasu. Artystyczne dziś Zespół, w którym tańczę, składa się z kilku grup

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TANIEC

wiekowych. Obecnie trenuję w grupie reprezentacyjnej, składającej się z uczniów szkół średnich oraz studentów. Nasze próby odbywają się dwa razy w tygodniu i trwają najczęściej trzy godziny. Na nich uczymy się, jak poprawnie utrzymywać postawę w tańcu, poznajemy tańce regionów całej Polski oraz ćwiczymy wykonywanie układów. Nie brakuje też czasu na ćwiczenia baletowe, które są podstawą wielu tańców. Na zajęciach śpiewu uczymy się za to, jak poprawnie „muzykować”. Uczestnictwo w zespole to nie tylko próby. To też grono znajomych, z którymi spędzam czas, także poza salą taneczną. To koncerty i wyjazdy w różne zakątki Polski i świata. Z moim Zespołem dane mi było pojechać na festiwale zespołów ludowych w Czarnogórze i Rumunii. Jest to duży stres, przed każdym wyjściem na scenę i ogromna satysfakcja z świetnego występu. To ogrom pracy i wysiłku, który rekompensują nam brawa i

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

uśmiechy ze strony publiczności. To wielka przyjemność z faktu, że kultywuje się tradycje narodowe. Tak mogłabym wymieniać w nieskończoność, lecz każdy, kto ma pasję, wie ile dla niego znaczy zupełne się jej poświęcenie. Artystyczne jutro Gdy tańczę zapominam o problemach, trudnych sprawach i szarej rzeczywistości. Mam okazję wyżyć się i wykazać. W końcu czuje się spełniona. Niektórzy mówią, że taniec trzeba mieć w głowie i w sercu, a ciało wystarczy wyćwiczy. Jest w tym dużo prawdy. Przez taniec nauczyłam się współpracy z innymi ludźmi. Jest to umiejętność, która na pewno przyda mi się w dorosłym życiu.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

19


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TANIEC

20

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TANIEC

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

21


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TEATR

Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość

TEATR Patrycja Kawecka

Inspiracja Inspiracja jest dość szerokim pojęciem. Ciężko mi dokładnie określić, co mogłoby być dla mnie inspiracją lub co, tak naprawdę, mnie inspiruje. Mogę powiedzieć, że inspirują mnie ludzie – ich działania, emocje, jakieś czynniki zewnętrzne, które nimi kierują. Rozmowy z nimi dają mi możliwość popatrzenia na coś z innej perspek-

22

tywy. Poprzez analizę ich wyborów i rozterek, potrafię wyobrazić sobie siebie na ich miejscu, co pomaga mi odpowiednio przygotować się do różnych ról i najlepiej wszystko oddać i zobrazować. Rolę trzeba poznać i czuć, trzeba wiedzieć, kim się jest i dlaczego działa się tak, a nie inaczej. Rola i aktor muszą rozumieć się nawzajem.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TEATR

Artystyczne dziś Przygoda z teatrem zaczęła się u mnie w dość nietypowy i niespodziewany sposób, w pierwszej klasie liceum, a wszystkie następne wydarzenia zapoczątkowała improwizacja z piosenką „Do you wanna build a snowman?” na pierwszym planie podczas jednej z lekcji języka angielskiego. Wciągnęły mnie w to wszystko dwie anglistki z ALO. Zostałam zwerbowana do hALO Theatre Company, czyli do anglojęzycznego kółka teatralnego, które działa w naszej szkole. Pierwsze przedstawienie nosiło tytuł „A little box of oblivion”. Grałam tam Neurotyka, ponieważ sposród wszystkich ról, ta wydawała się wołać do mnie, abym to właśnie w nią się wcieliła. Razem z moją świetnie wspominaną grupą teatralną wystąpiliśmy w Teatrze Maska na Festiwalu Szkolnych Teatrów Obcojęzycznych. Zajęliśmy tam ciężko wypracowane 3. miejsce, a mój Neurotyk dostał dyplom za umiejętności językowe i grę aktorską. Było to dla mnie ogromne wyróżnienie, a zarazem zdzi-

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

wienie, gdyż nigdy wcześniej nie występowałam w teatrach, ani tym bardziej, z moją osobowością przed publicznością. Był to całkiem udany debiut. Artystyczne jutro Aktualnie pracuję (jeśli można to nazwać pracą) razem z grupą teatralną z różnych środowisk szkolnych w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej. Ćwiczą z nami utalentowane, doświadczone aktorki. Pierwszym naszym wspólnym występem będzie kolaż sztuk Williama Szekspira – Romea i Julii oraz Hamleta. Gram tam jedną z Julii oraz obłąkaną, odrzuconą przez Hamleta - Ofelię. Te wszystkie wydarzenia kuszą mnie do dalszego kontynuowania przygód z aktorstwem oraz do obrania go jako kierunku studiów. Jest co do tego jeszcze mnóstwo wątpliwości, ale marzy mi się występowanie na scenie. Taka praca byłaby przyjemnością!

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

23


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TEATR

Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość

TEATR Sabina Szetela

Inspiracje Czym jest dla mnie teatr? Jest sposobem życia, całkowicie inną formą spojrzenia na świat. Na scenie staram się odczuwać i przeżywać czyste emocje za pośrednictwem scenicznych kreacji. Teatr pozwala mi oczyścić umysł – nie samo granie na scenie, ale też oglądanie innych spektakli. Teatr jest feerią barw, w której każdy znajdzie

24

emocje, które do niego trafiają najbardziej! Moim autorytetem w świecie teatru jest Tadeusz Kantor. Pierwszy raz poznałam jego twórczość na rzeszowskim festiwalu Źródła Pamięci. Wtedy w Kantorze oczarował mnie sposób bycia, prowadzenia aktora. Niedługo po tym obejrzałam spektakl teatru Kantor Wymiana Myśli „Stoję na scenie”, który w fascynujący sposób ukazywał

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość TEATR

symbolikę przedmiotów, postaci, które pojawiały się w sztukach Kantora. Później usłyszałam o życiu twórcy i sama również szukałam coraz więcej szczegółów z jego twórczości. Kantor inspiruje mnie tym, że w jego osobie widać czysty teatr. On „był” teatrem. Ta potrzeba, którą miał w sobie, aby pokazać innym tak innowacyjne sposoby tworzenia scenicznego. Dążę do tego, aby móc choć w małym stopniu ujrzeć teatr tak jak on. Artystyczne dziś Teatrem interesuję się od czasów gimnazjalnych. Wtedy uczestniczyłam w szkolnym teatrze Camelot. Po pierwszym wejściu na scenę wiedziałam, że szybko nie będę chciała z niej zejść. Przez trzy lata udało się nam wspólnie zrealizować trzy sztuki. W trakcie gimnazjum zaczęłam realizować się w swojej pasji również poza szkołą. W drugiej klasie zrealizowałam projekt, którego zwieńczeniem był spektakl „Alicja w krainie czarów”, a rok później dołączyłam do grupy teatralnej Młode Dzielne Kuropatwy w Młodzieżowym Domu Kultury. Od maja zaczęłam przygotowywać się do spektaklu „Cynamonowy Pył”. Pod koniec sierpnia pojechaliśmy wspólnie na festiwal teatralny Łaknienia w Szczecinie, w któ-

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

rym wzięliśmy udział. Pierwszy festiwal był początkiem wielu następnych. W czerwcu ubiegłego roku miałam przyjemność pojechać do Wielopola Skrzyńskiego na festiwal teatrów poszukujących, gdzie obejrzałam wiele cudownych spektakli, ale jeden z nich wywarł na mnie największe wrażenie. Był to spektakl „Szatnia” teatru Przebudzeni. Sztuka, była zainspirowana twórczością i symboliką Tadeusza Kantora. Jest to opowieść o momencie niepewności, obaw - o przejściu między życiem a śmiercią. Teatr Przebudzeni jest grupą osób niepełnosprawnych. Ich wspólna siła na scenie i niezwykła wrażliwość oraz serce włożone w to dzieło oddziałuje na widza ze zdwojoną siłą. Oglądając spektakl, czułam ich obawy przed tym , co będzie dalej i czy to już czas się wyrwać. W piękny sposób przeprowadzona sztuka. Nie ma odpowiednich słów, które by ją opisały. Artystyczne jutro Aktualnie pracuję nad spektaklem, obecnie również biorę udział w projekcie Scena Młodych w teatrze im. Wandy Siemaszkowej wraz z grupą rówieśników. Wstąpiłam do grupy teatru anglojęzycznego w ALO. Mam nadzieję, że to dopiero początek mojej teatralnej przygody!

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

25


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość MUZYKA

Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość

MUZYKA Wiktoria Chmura

Inspiracje Śpiewam od dzieciństwa. Mając 12 lat zdecydowałam wraz z rodzicami, że spróbuję swoich sił w szkole muzycznej. Po czterech latach ukończyłam pierwszy stopień ze specjalizacją klarnetu. Przez ten okres śpiewałam w chórze, uczęszczając na warsztaty wokalne. Kolejne dwa lata to czas, kiedy ruszyłam na poszukiwania. Czego

26

poszukiwałam? Siebie. Może to zabrzmieć banalnie, mam tego świadomość, ale osoba, która chce rozwijać się w kierunku jakiejkolwiek dziedziny sztuki, musi odnaleźć coś, co ją napędza do działania. Nie potrafię tego nazwać, bo to są chwile, impulsy, kiedy myślę sobie: “To jest to!”. Miałam potrzebę spojrzenia na muzykę inaczej, niż jak robiłam to zazwyczaj.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


Artystyczne inspiracje. Zaprojektuj swoją przyszłość MUZYKA

Artystyczne dziś Będąc już w szkole średniej poznałam ludzi, którzy czuli ‘to coś’ w dźwiękach. Wiele się od nich nauczyłam. Między innymi tego, że do wszystkiego trzeba dorosnąć. Mieli rację. W chwili obecnej wydaje mi się, że dojrzałam do pewnych tematów, ale mam świadomość powagi sytuacji. Wiem, że za kilka, czy kilkanaście lat, spojrzę na muzykę w jeszcze inny sposób. Człowiek pragnący poznać ten świat emocji, staje się, według mnie, introwertyczny. Odbiera bodźce i przetwarza je w swojej głowie, w zaciszu. Analizuje to co słyszy. To dość niezrozumiałe, bo wcześniej twierdziłam, że analizować mogę wiersz, a nie melodię. Po latach okazuje się, że potrafię opisać dźwięk, opisać go uczuciami. Będąc i czując się nastolatką, która wciąż dojrzewa emocjonalnie, chwytam za ogon każdą okazję. Tak właśnie ponad rok temu zdecydowałam się na dołączenie do zespołu muzycznego. Dużo pracy włożyliśmy w to, aby po wielu miesiącach zagrać dla większego grona osób. Była to jedna z lepszych decyzji podjętych w kwestii muzyki. Nabrałam doświadczenia, obyłam się ze

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

sceną, nauczyłam się rozmowy z słuchaczem, ale to dopiero początek. Wiem, że czeka mnie jeszcze mnóstwo pracy. Artystyczne jutro Brałam udział w wielu konkursach wokalnych. Jakiś czas temu odbyła się kolejna edycja “WSIiZ ma talent”. Po castingach dostałam się do finału. Przygotowując się do występu, nie myślałam o tym, jaki będzie werdykt jury. Skupiałam się na ludziach i ich zdolnościach. Poznałam tam wielu artystów. Każdy z nich miał swój indywidualny styl wyrażania emocji na scenie. Czułam ogromną radość, kiedy dawali nam, słuchaczom, część siebie. Na dzień dzisiejszy jestem dumna z tego co robię. Najbardziej cieszy mnie fakt, że zrozumiałam. Co zrozumiałam? Po co to robię i dlaczego. Bez tych dwóch czynników moje działania byłyby puste. Muzyka ma to w sobie, że przyciąga, zmusza do myślenia. Mam nadzieję, że z biegiem czasu będą coraz bardziej świadoma tej pasji.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

27


WYWIAD Dawid Darłak i Wojciech Pałka

WYWIAD

Dawid Darłak i Wojciech Pałka autorzy robota-człowieka ARLO

28

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


WYWIAD Dawid Darłak i Wojciech Pałka

Pasja czasami sama ukierunkowuje nasze życie. Uważa się, że im szybciej znajdziesz swoje powołanie, tym skuteczniej zrealizujesz się w życiu zawodowym. Dawid Darłak i Wojciech Pałka już mają duże doświadczenie za sobą: hakathony, Rzethon i wiele innych osiągnięć. W rozmowie z Agnieszką Kusz opowiedzieli o tym, nad czym pracują i czego możemy się po nich spodziewać w przyszłości. Agnieszka Kusz: Niech nasza rozmowa dotyczy pasji. Chciałabym, żebyście wyjaśnili najważniejsze wyrazy, które pojawiają się w materiałach o Was, które można znaleźć na stronie ALO. Myślę, że zaczniemy od słowa: Rzethon. Dawid Darłak, Wojciech Pałka: To to nazwa własna jednego z Hackatonów, na które już wcześniej jeździliśmy. Zaczęliśmy jeździć na takie wydarzenia niedawno. Te wydarzenia to maratony programowania trwające 24 godziny, na których ogłaszany jest jakiś temat i drużyny, które tam się zjadą mają wymyślić projekt oraz stworzyć działające demo, które mogłyby przedstawić na koniec i sprzedać ewentualnym sponsorom. Dzięki temu, jeśli się im uda, to wygrywają.

są przedmioty oraz je sklasyfikować, np. szafka, stół, czy krzesło. Oprócz tego wiemy, gdzie ten obiekt znajduje się na ekranie oraz jak daleko jest on od nas, a to będziemy mogli w przyszłości wykorzystać do poruszania się. Dodatkowo cały projekt zaczepiony jest o system "bólów", czyli motywacji - robot nie wykonuje akcji "losowych", tylko podjeżdżając do przedmiotu, wchodzi z nim w interakcje, co zmniejsza jego "ból" związany np. z ciekawością lub głodem. Robot dąży do zaspokojenia wszystkich swoich potrzeb, upewniając się, że wskaźniki bólu są poniżej jakiegoś progu (poziomu). Do tego dochodzi element "ciekawości", bo nawet po spełnieniu swoich potrzeb, robot dalej będzie poruszał się po świecie w celu zaspokojenia swojej ciekawości, jednocześnie eksplorując jak najwięcej przestrzeni. Ten cały system oparty jest na tym, co robi człowiek - na początku człowiek nie wie, że zjedzenie jabłka zmniejsza mu głód. Tak samo robot nie wie, jaką czynność wykonać, żeby zaspokoić ten swój wirtualny głód. Dla każdego nowego przedmiotu musi wypróbować interakcje, żeby wiedzieć jakie czynności jakie mu przynoszą skutki. Agnieszka Kusz: Jak definiujecie słowo: sukces?

Agnieszka Kusz: "WSiZ" to kolejny wyraz, o który chciałam zapytać, a tak dokładniej - koło naukowe. Wojciech Pałka, Dawid Darłak: Około osiem miesięcy temu dołączyliśmy do koła dzięki pomocy pani Barbary Fryc i zaczęliśmy pracować nad projektem związanym z robotem ARLO. Nasz projekt skupia się na stworzeniu robota, który na podstawie danych z otoczenia, będzie w stanie poruszać się w sposób jak najbardziej zbliżony do ludzkiego. Rozpoznając przedmioty potrafi odnaleźć się w nieznanym mu wcześniej środowisku. Jest to związane z sieciami neuronowymi, dzięki którym na podstawie tego, co widzi kamera jesteśmy w stanie określić, jakie to

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wojciech Pałka: Braliśmy udział dopiero w dwóch Hackatonach, trudno mówić o ogromnych sukcesach. Natomiast ostatnim razem udało nam się zakwalifikować do pierwszej dziesiątki. Było to w ostatnim lokalnym hackatonie, który nazywał się Rzethon. Jest to i tak dość spore osiągnięcie, ponieważ, jak mówiłem, byliśmy dopiero na dwóch takich maratonach Agnieszka Kusz: Dawid - twój sukces? Trudno mówić osobno o sukcesie dla nas dwóch, bo wszystkie te projekty o których mówiliśmy, wykonywaliśmy wspólnie. Oprócz wyżej wy

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

29


WYWIAD Dawid Darłak i Wojciech Pałka

mienionych myślę, że warto jeszcze wspomnieć o projekcie, który wykonaliśmy na konkurs IoT Internet Rzeczy. W skrócie mówiąc, Internet Rzeczy polega na tym, że różne urządzenia są podłączone do Internetu i dzięki temu potrafią się między sobą komunikować oraz przesyłać nam informacje. Opracowaliśmy, więc automatyczną podlewaczkę, która na podstawie obecnych warunków atmosferycznych - wilgotności gleby, temperatury otoczenia - automatycznie dostosowuje pory podlewania. Rozwinięciem tego projektu jest to, że stworzylibyśmy dla użytkownika aplikację na telefony, dzięki której kwiatek mógłby nam "powiedzieć", że brakuje mu wody.

Agnieszka Kusz: I jeszcze jeden, ostatni wyraz: przyszłość. Wojciech Pałka: Hm, co planujemy na przyszłość... Zdecydowanie chcielibyśmy odwiedzić więcej Hackatonów, w przyszłym roku na pewno jeszcze się uda. Kontynuacja projektu związanego z kołem naukowym, bo tutaj mamy jeszcze spore pole do popisu. Obecnie skończyliśmy możliwość rozpoznawania obiektów i umiejscawiania ich względem innych obiektów. Dzięki temu stworzymy mapę, która pozwoli robotowi poruszać się między nimi. Nie będzie to na zasadzie tworzenia obrazu. Rozmawiała Agnieszka Kusz

30

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


FELIETON nauka na obcasach

FELIETON nauka na obcasach

W dzisiejszym świecie jesteśmy otoczeni nowoczesną technologią i każdy pragnie spełnić swoje ambicje zarówno zawodowe, jak i prywatne.

Od zarania dziejów, według stereotypów, kobieta powinna zajmować się ogniskiem domowym - to znaczy domem oraz dziećmi. A co jeśli powiem Wam, że równie dobrze kobiety mogą polecieć na Księżyc, czy też stworzyć pierwszy program komputerowy?

Już od najdawniejszych czasów kobiety odgrywały ogromną rolę w nauce - pośrednio lub bezpośrednio- kto wie jak skończyłby Pitagoras, który nie miałby żony, która by się nim opiekowała? A może to właśnie dzięki niej wielki myśliciel dokonał swoich osiągnięć?

To, że spędzamy godziny na robieniu makijażu, czy wybieraniu szpilek, które mamy ubrać, aby zawojować świat, nie oznacza, że nie mamy czasu kształcić się i mieć coraz to większe osią-

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

gnięcia. Wprost przeciwnie! Jak widać jesteśmy w stanie pogodzić wszystko to jednoczesnie. Nie zawsze jednak było tak łatwo wziąć do ręki zbiór zadań maturalnych z matematyki i zacząć je rozwiązywać w samym środku stolicy.

Przez wieki kobiety miały ograniczony dostęp do nauki. Czy to jednak było przeszkodą w jej zdobywaniu? Jak pokazała Sophie Germain była to okazja do wykazania się inteligencją, sprytem i determinacją. Podszywając się pod studenta Uniwersytetu we Francji, który wyjechał nie informując uczelni, doprowadziła do spotkania z profesorem. Ku jej zdziwieniu okazał się przyjazny i znalazła w nim mentora. To nie koniec jej osiągnięć. Podpisując się fałszywym nazwiskiem, miała również wpływ na potwierdzenie twierdzenia Fermata.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

31


FELIETON nauka na obcasach

Jako, że dzisiejsza technologia rozwija się w zawrotnym tempie, warto wspomnieć, kto napisał pierwszy algorytm. Wbrew pozorom nie był to przedstawiciel płci dominującej w programowaniu. Dokonała tego Ada Lovelace, udowadniając, że damy nie tylko pięknie wyglądają, ale są też dobre w algorytmice, a pierwszeństwo uzyskują nie tylko przy przechodzeniu przez drzwi.

Miano księżniczek jest zarezerwowane dla płci pięknej. Zofia Kowalewska udowodniła, że wcale do tego nie jest nam potrzebna nieziemska uroda, czy szlachetne pochodzenie. Jako pierwsza Europejka z doktoratem, profesor oraz dziekan została okrzyknięta "księżniczką nauki", co z pewnością jest większym wyróżnieniem niż niejeden diadem.

swoimi umiejętnościami zawstydzała niejednego kierowcę. Z pewnością jest ona przykładem dla każdej kobiety, która marzy o rozwijaniu nauki.

Jak widzimy, nie potrzebujemy żadnych nagród czy tytułów, aby pokazać naszą inteligencję i wytrwałość. Mimo różnych przeszkód (nie mówię tutaj o doborze odcienia szminki do bluzki w kolorze khaki), jesteśmy w stanie podbić świat swoją inteligencją. Bo w końcu 'Who Run The World? (Girls!)'.

Wiktoria Gierczak

Nie możemy oczywiście zapomnieć o ikonie kobiecej nauki. Jednej z najbardziej znanych naukowców, którzy chodzili na obcasach. Oczywiście mowa o Marii Skłodowskiej Curie - laureatce nagrody Nobla. Warto dodać, że jako jedna z pierwszych kobiet zrobiła prawo jazdy, a jeżdżąc po polach bitew w trakcie pierwszej wojny światowej

32

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


JESZCZE W ZIELONE GRAMY... Młynarskim oczarowani

JESZCZE W ZIELONE GRAMY... Młynarskim oczarowani Obraz kobiety w piosenkach Młynarskiego. Wojciech Młynarski urodził się w Warszawie w roku tysiąc dziewięćset dwudziestym pierwszym, do tej pory jest cenionym autorem tekstów, piosenkarzem, kompozytorem, dramaturgiem, scenarzystą i reżyserem teatralnym,. Jego kultowe piosenki są do dziś znane i rozpoznawane. Dziś postanowiłam wziąć na celownik jego trzy utwory: „Żniwną dziewczynę”, „Dziewczyny bądźcie dla nas dobre na wiosnę” i „Po mnie narzeczona”. Są to trzy piosenki, w których pojawia się obraz kobiety. W każdej piosence na trochę inny sposób, ale łączy je jedno. Ich nieuchwytność. W „Po mnie narzeczona” mamy tylko jeden wers na samym początku poświęcony kobiecej postaci. Od niego też został wzięty tytuł piosenki. Kiedy przeczytamy: „Po mnie narzeczona łzę uroni słoną” wyobrażamy sobie scenę, kiedy mężczyzna opuszcza dom, kobietę, być może porzucając ją nie z własnej woli. Przed naszymi oczami maluje się obraz odchodzącego mężczyzny i ko-

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

biety zalewającej się łzami przed domem i machającej chusteczką na pożegnanie. Zagłębiając się dalej w tekst dowiadujemy się, że mężczyzna zostaje osadzony w więzieniu („skrawek nieba zza krat”). Na myśl nasuwa się nam więc pytanie, gdzie jest ta nieuchwytność kobiety, skoro żegnała swojego narzeczonego łzami. W tym utworze przejawia się ona właśnie tym, że znajduje się po drugiej stronie krat, niedostępna dla swojego narzeczonego, znajdując się w całkiem innym świecie. Zewnętrznym. Wolnym. Narzeczony na sam koniec wyraża swoje obawy: „Kto mnie tam uściśnie, kto mnie tam powita?”, jakby bał się, że po wyjściu z więzienia nie zastanie lojalnie czekającej ukochanej w domu. W niewoli może o niej jedynie marzyć („można tylko sny”). Utwór „Dziewczyny bądźcie dla nas dobre na wiosnę” jest już jaśniejszy w odbiorze. Z tą porą roku, kiedy wszystko budzi się do życia, kojarzą się kwiaty, śpiew ptaków na drzewach i zakocha-

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

33


JESZCZE W ZIELONE GRAMY... Młynarskim oczarowani

nie. W tej piosence dziewczyny sobie kpią, ranią i mimo że mężczyzn na wiosnę lubią, są dla nich okrutne. Tak można rozumieć ten tekst, słysząc prośbę autora. Zresztą po przeczytaniu czegoś takiego jak: „Niech kpiny Wasze nas nie bolą zbyt liczne!” lub też „Krzywdy biednym chłopcom nie róbcie!” nasuwa się tylko jeden wniosek i nie jest to obraz kobiety delikatnej i miłej. „Niechaj nie zagraża rozłąka”, te słowa utwierdzają nas w przekonaniu, że te złe, niedobre kobiety są poza zasięgiem biednych, źle traktowanych mężczyzn, stąd też należy je silnie prosić i przekonywać, aby na wiosnę przestawały być złe i paskudne, skoro świat robi się taki miły i „w rytmie naszych marzeń po łąkach bąk brzdąka, bąk brzdąka…”. W końcu dowiadujemy się, że prośba nie powinna dziwić, ponieważ mężczyźni robią się na wiosnę wrażliwi. Najwyraźniej kiedy nachodzi ich wrażliwość, my kobiety, powinnyśmy cieszyć się z tego co nam dane i zignorować pozostałe trzy pory roku, kiedy to nasi mężczyźni raczej wrażliwi nie są. Najwyraźniej dana jest nam tylko jedna pora roku, a mając na uwadze to co pokazuje nam ta piosenka, nie jestem pewna czy to jakakolwiek strata. W ostatniej piosence, którą się zajęłam, pod tytułem „Żniwna dziewczyna”, mamy obraz kobiety-rusałki. Pięknej, uśmiechniętej, młodej i „świeżej”. Przybiegła ona „roześmiana”, na dodatek po „niesprzątniętych z pola kłosach” i była bosa. Patrząc na drugą zwrotkę możemy podejrzewać, że była także naga, ponieważ „A ona miała oczy piwne, I burzę włosów, i nic więcej...”. Wielu autorów w swojej twórczości ukazuje, że przyroda jest piękna, tworząc sielankowe, utopijne miejsca, gdzie ludzie żyją w zgodzie z naturą. Przykładem tego jest twórczość Jana Kochanowskiego, między innymi „Pieśń świętojańska o sobótce” czy też utwory Adama Mickiewicza („Sonety Krymskie”) i jego Soplicowo w „Panu Tadeuszu”. I w tym utworze Młynarskiego kobieta pozostaje nieuchwytna („Odeszła nagle ta dziewczyna”), poza zasięgiem autora („Odeszła w dal przez łan niezżęty). Zostają po niej tylko wspomnienia i nic

34

więcej, przynajmniej do czasu, kiedy nie pojawi się na horyzoncie nowa „driada żniw”. W mitologii słowiańskiej istniało wiele wierzeń w demony, które były pięknymi kobietami (rusałki, wiły), często te wierzenia miały zabarwienie seksualne i właśnie do takiej rusałki, pięknej, nieuchwytnej kobiety natury, marzeniu mężczyzn, porównałabym dziewczynę z piosenki Młynarskiego. Motyw kobiety niedostępnej pojawiał się już we wcześniejszych tekstach literackich, szczególnie często w romantyzmie, gdzie mamy wzór kobiety idealnej, doprawionej szczyptą nieodwzajemnionej, niespełnionej miłości, więc Młynarski nie zrobił nic nowego, ani rewolucyjnego. Powtórzył stary motyw, ubierając go w piękne słowa niczym w nowe szaty.Właśnie za to go wszyscy szanujemy i podziwiamy, bo choć wykorzystał wszystkim znany schemat, zrobił to w godny uwagi sposób, wplatając między niego odrobinę satyry, a także poruszył kwestię ważnych, aktualnych spraw.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Karolina Gołąbek

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


Krystian Krztoń

JESZCZE W ZIELONE GRAMY... Krystian Krztoń - Srebro i Głaz

Srebro i Głaz Ten nieziemski - same dziwy. Ten kochliwy - jest prawdziwy. Ramię w ramię, za pan brat, Długo, długo, w bezkres świat. Łowy, bale, tańce, ruch, Swawol wiele, wolny duch. Aure panny, dziołchy, picie, Naron żył w tym bezzachwycie Że bratymca bez szans pojąć Prędzej skończy krowy dojąc! Raz impreza, huczna schadzka; Panny do Aure niczym macka Plotą, trą, nie dają spocząć Chłopak niby w niebie stojąc Patrzy, widzi, Naron z boku Mrokiem się otoczył wokół. "Mój bratanku! Najwierniejszy! Czyż ci mało jest tu gejszy?" Młodziak sapnął, skulił w środku Czy powiedzieć Aure w końcu? "Cóż mi z gejszy, panien, kobiet Skoro inny dla mnie człowiek? Jest nieziemski, śniady, stawny I najbardziej tutaj sławny!" Zgiełk, wrzask, głuchy szum,

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

35


JESZCZE W ZIELONE GRAMY... Krystian Krztoń - Srebro i Głaz

Nie pozwalał słyszeć słów, Które ciskał rozpalony Od miłości i uczucia zadowolony Naron wreszcie, po latach wielu Skrywania się pod słowem "przyjacielu". "Aure, drogi, mój najmilszy Czy nie sądzisz, iż czas wyższy? Przyznaj mnie to bez wątpienia, Że to ja jestem sensem twojego istnienia! Że to mnie ofiarujesz swoją duszę, Że nie skażesz więcej na te katusze Którem przeszedł przez te laty Czując się znacznie gorzej niż biedaty. Będąc blisko, jednocześnie jak najdalej Widząc zainteresowanie twe do panien. Powiedz głośno, raźno, wszystkim! Że zgrywałeś się lat wszystki. Że wre do mnie uczuć wielu Jak ja doń cię, przyjacielu.." Aure przerwał, wrzasnął, zbił Niedowiary w moment był. Jego druh, kompan przez laty Nieprawcem okazał się być, trędowatym! Skażonym, zatrutym, niosącym hańbę Nie mógł już dłużej patrzeć na tę larwę! Cisza głucha nastała, Na ten nagły wybuch rozrosła Objęła wszystkich, nawet krosna, Których szumienie nagle przerwała.. "Ty kanalio! Brudzie, wrzodzie Jakżeś mógł dopuścić, smrodzie? Wydziedziczam, nie wybaczam! Nie myśl sobie, że się staczam! Wyjdź już, opuść czystych, zaraz! Nigdy w życiu nie sądziłem, Że mój brat, za którym byłem, Skala siebie aż tak na raz!"

36

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


JESZCZE W ZIELONE GRAMY... Krystian Krztoń - Srebro i Głaz

Szmer podniosły w sali słychać, By wraz krzyk oskarżeńczy wydać "Precz, odmieńcu! Brudzie, wrzodzie Jakżeś mógł dopuścić, smrodzie?" "Szlachetnego rodu skaza, Byś się więcej nie pokazał! Tfu, odmieniec, pomiot diabła, Którem dziewica serca nie skradła!" Na raz, tłum, jednostajnie, By Naron poczuł to wszystko dosadnie Począł kakofonię tworzyć Śmiechów, jęków, dziwnych odkryć: "Precz, odmieńcu! Brudzie, wrzodzie.." Aż zapłakać chciało się pogodzie. Wtem Aure począł być bohaterem Odziany w srebro, czysty sumieniem Stał na środku, kochany, dumny, Obrastać w metaliczny połysk zaczął do trumny. Zaś Naron, wygnany, Całym sercem pogrzebany, Ugodzony kamiennym wzrokiem Antycznej Meduzy jadowitym okiem Spoczął w komnacie, roztrzaskany Wyprany z uczuć, nie do wiary Począł stygnąć, twardnieć, szarzeć Jeszcze tylko zdołał zawrzeć W swej mimice bólu wiele. Padając na kolana Wydając ryk pokonanego tyrana Zastygł Zmętniał Pogrążony w cichej, sennej bezzadumie Zastanawia się przez wieki Czy postąpił dumnie..

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

37


REPORTAŻ wyprawa śladami drugiej wojny światowej na Podkarpaciu

REPORTAŻ

wyprawa śladami drugiej wojny światowej na Podkarpaciu

Jak powstawał wywiad ze świadkiem historii - Włodzimierzem Kłaczyńskim. Młodzież Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie od lat aktywnie uczestniczy w wycieczkach i wyprawach śladami historii Polski. Tym razem w ramach projektu BohaterON - włącz historię, pod opieką pana Piotra Duraka wyruszyliśmy śladami drugiej wojny światowej na Podkarpaciu. Punktem kulminacyjnym było spotkanie ze znanym pisarzem Włodzimierzem Kłaczyńskim, który doskonale pamięta wiele z tragicznych wydarzeń sprzed prawie 80 lat. Wyruszamy w sobotę 24 listopada o 8.30 rano sprzed siedziby ALO i kierujemy się od razu na południe, w kierunku niewielkiej wsi Stępina. Wieś jest to może niewielka, ale skrywa jedną z większych tajemnic historii XX wieku na ziemiach Podkarpacia. Schron kolejowy Hitlera Mowa bowiem o potężnym schronie kolejowym

38

III Rzeszy Niemieckiej w Stępinie, miejscowości położonej w województwie podkarpackim. Powstał on podczas drugiej wojny światowej, na zlecenie Hitlera. Najpierw obeszliśmy miejsce od zewnątrz. Przy okazji upewniliśmy się, że był on dobrze zabezpieczony przed "nieproszonym gościem". Podczas wycieczki podziwialiśmy ten 400 m tunel również po drugiej stronie muru. Mimo niskiej temperatury w środku nie odczuwaliśmy zimna. Dowiedzieliśmy się, że kształt obiektu nie jest przypadkowy. Jego zadaniem było zapewnienie bezpieczeństwa w przypadku bombardowania - bomby miały odbić się od zaokrąglonej kopuły. Na początku udaliśmy się do końca bunkra częścią, na której znajdował się pociąg podczas spotkania Adolfa Hitlera z Benito Mussolinim, w sierpniu 1941 roku. Wywarło to na nas niemałe wrażenie. Świadomość, że znajdujemy się w miejscu, które miało znaczenie podczas wojny, towarzyszyło nam przez cały dzień. Otaczały nas stare

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


REPORTAŻ wyprawa śladami drugiej wojny światowej na Podkarpaciu

szyny kolejowe - pozostałości z czasów wojny, na ścianach były widoczne znaki czasu. Wokół było pełno przejść do innych części obiektu, niestety nie wszystkie są dostępne dla zwiedzających. Na samym końcu korytarza ujrzeliśmy miejsce, w którym prawdopodobnie były dokonywane przeglądy maszyn. Nie obyło się bez zdjęcia. Wracając postanowiliśmy udać się - niemniej ciekawą - drogą przez tunele. Mimo że czasem wydawały się nie do przejścia przez dużą ilość wody, która momentami była w stanie wlać się całkowicie do butów, oraz pająki, które siedziały w kątach korytarzy. Dzięki temu byliśmy w stanie poczuć ten wyjątkowy klimat, jakbyśmy naprawdę cofnęli się w czasie i nie zważali na to co dookoła. Na końcu tuneli znajdowało się pomieszczenie, w którym rozwieszony był stary skafander. Tutaj również zrobiliśmy grupowe zdjęcie. Pod koniec mieliśmy okazję wysłuchać opowiadania o losach obiektu. Okazało się, że przez 4 miesiące funkcjonował tu

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

radziecki szpital polowy, następnie schron miał być składnicą mennicy państwowej NBP, jednak bank zrezygnował z obiektu. Ostatecznie miejsce weszło w skład kompleksu produkcyjnego pieczarkarni. Dzisiaj jest otwarte dla turystów. Obóz śmierci Następnie pojechaliśmy do Pustkowa. Jest to nieduża miejscowość położona w powiecie dębickim. Znajdował się tam niemiecki obóz pracy przymusowej utworzony w 1940 roku. W miejscu tym przetrzymywani byli więźniowie z Krakowa, Rzeszowa, Tarnowa, Warszawy, Wieliczki, Żywca i wielu innych mniejszych miejscowości. Niemcy zamordowali tu łącznie 15 tys. więźniów, między innymi 7,5 tys. Żydów, 5 tys. radzieckich jeńców wojennych oraz 2,5 tys. Polaków. Zwłoki więźniów palono w krematorium na szczycie góry. Na początku udaliśmy się na Górę Śmierci, na której znajdowała się komora, a w niej Niem-

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

39


REPORTAŻ wyprawa śladami drugiej wojny światowej na Podkarpaciu

cy gromadzili ciała zmarłych i pomordowanych więźniów, było tam również krematorium. Idąc pod górę mijaliśmy pomniki poświęcone ofiarom Holocaustu, które przedstawiają splecione dłonie, a u ich podstawy zostały pokazane sceny z życia przebywających tam ludzi. Przy każdym pomniku jest tabliczka, która opisuje daną scenę. Gdy dotarliśmy na szczyt, zobaczyliśmy krematorium oraz komorę, był to dla każdego z nas widok bardzo smutny i przygnębiający. Niedaleko tych miejsc znajduje się pomnik ku pamięci pomordowanych przez hitlerowców. Na jednym z drzew jest powieszona tabliczka z napisem ,,Na wieki chwała Tym / Co przeszli męki tu / Gdzie ciężki czarny dym / znakiem ich śmierci był - były więzień obozu". Kiedy zeszliśmy po schodach, poszliśmy zwiedzać obóz. Jest tam kilka zrekonstruowanych budynków. Pierwszy, do którego weszliśmy, był poświęcony czasowej wystawie o ucieczkach z obozu i pojedynczym śmiałkom takim jak: Mieczysław Bałabas czy Stanisław

40

Magda - zostało opisane ich życie oraz osiągnięcia. Można również przeczytać, co Niemcy robili z ludźmi, którzy próbowali uciec z Pustkowa np.: zabijano ich bestialsko kołkami i bykowcami. Zmasakrowane zwłoki jednego zabitego przywiązano do słupa przy bramie wyjściowej, a na jego piersiumieszczono tabliczkę z napisem ,,Ha haha znów tu jestem". W tamtym momencie byłam zszokowana tym, czego się właśnie dowiedziałam. Przeszliśmy do drugiego budynku, który pokazywał, jakich sprzętów używano, np. różnego rodzaju noży lub broni palnej. Oglądaliśmy zachowane do tej pory dokumenty; pokwitowania, książeczki wojskowe, banknoty, zaświadczenia o zwolnieniu oraz znaczki pocztowe z podobizną Hitlera. Trzeci budynek, do którego weszliśmy, został poświęcony życiu, czyli temu, w jakich warunkach żyli ludzie podczas II wojny światowej. Zobaczyliśmy, jak wyglądały łazienki, kuchnia i miejsca do spania, mieliśmy też okazję zobaczyć jak wtedy wyglądały lekarstwa, sprzęt medyczny

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


REPORTAŻ wyprawa śladami drugiej wojny światowej na Podkarpaciu

i laboratoryjny, czytaliśmy też listy więźniów oraz kartki świąteczne. Na tym zakończył się nasz pobyt w obozie. Było mi bardzo przykro, że niewinni ludzie musieli przeżywać tak straszne i ciężkie do wyobrażenia sobie rzeczy. Nieraz nawet możliwość popełnienia samobójstwa zostawała im odbierana. Zawsze będę pamiętała o tych ludziach, co przeżywali i dzięki takim miejscom

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

jak ten obóz doceniam to, że żyjemy teraz w wolnym i spokojnym kraju. Bardzo niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, co się działo w takich miejscach, nie docenią tego co mają, tylko narzekają, a takie miejsca dają wiele do myślenia i powinniśmy się cieszyć, że nas to nie spotkało i starać się, aby nigdy więcej nie doszło do takiej sytuacji.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

41


REPORTAŻ wyprawa śladami drugiej wojny światowej na Podkarpaciu

Poligon rakietowy Droga przebiega pomyślnie, bezpiecznie i w miłej atmosferze. W trakcie zdecydowaliśmy się na mały przystanek. Za cel obraliśmy dwa punkty - hodowlę koników polskich w Tuszymie i przeogromny, znany na całą Polskę dąb "Krystyn". Ogierek i jego stado klaczek dostały po symbolicznym jabłku, natomiast drzewo przytuliliśmy mocno, a wszystko to udokumentowaliśmy zdjęciami. Była to miła przerwa od docelowych miejsc do odwiedzenia. Nasza wyprawa zbliża się ku końcowi - docieramy do Parku Historycznego w Bliznie. Zostaliśmy tam przyjęci przez pana Wiesława Jelenia - opiekuna i pracownika tego ośrodka. Mężczyzna okazał się wyjątkowo doinformowany, nie była to osoba z przypadku- dowiedzieliśmy się wiele nowego o tym miejscu. Park ten docelowo nie miał wyglądać tak, jak wygląda obecnie. Sam Hitler zarządził, by w tej małej wiosce na podkarpackiej ziemi powstał ośrodek doświadczalny. Do budującego się dopiero poligonu już w 1943 r. były dostarczane materiały budowlane, bronie różnego sortu, środki transportu. 5 listopada tego samego roku to dzień przełomowy. Tego dnia z Blizny wystartowała pierwsza rakieta V2- na szczęście był to niewypał. Później miało tu miejsce ponad 50 kolejnych wystrzałów rakiet, w tym ponad połowa zakończyła się fiaskiem. Wernher von Braun postanowił dogłębnie zbadać tę sprawę. Okazało się, że Polacy, którzy są zmuszani do tworzenia tych rakiet, sabotują je. Ci bystrzy ludzie zdecydowali się ryzykować życie, podcinając kabelki czy używając wadliwych części. Polacy byli niesamowitymi szpiegami albo mieli ogromne szczęście - wspólnymi siłami dokonali przejęcia wielu ważnych informacji, których niemieccy żołnierze strzegli usilnie. Przejmowali plany niemieckich inżynierów, zbierali części rakiet i analizowali je. Wszystkie dane przekazywali do samej komendy AK. Udało im się również przejąć niewypał z rzeki Bug, który dał im ogrom informacji. Kto wie jak potoczyłaby się dalej wojna, gdyby nie oni. Na szczęście tylko replika tej rakiety w skali 1:1 stoi dziś w samym sercu par-

42

ku. Dalej udaliśmy się do budynku wypełnionego przeróżnymi eksponatami. Tam dowiedzieliśmy się o ważności takiej osoby jak Aleksander Rusin „Rusal” i jego potomka Romana Rusina, między innymi dzięki którym teren poligonu wygląda teraz tak jak go widzimy - w pełnej okazałości, wypełniony po brzegi materiałami dostępnymi dla zwiedzających i miejscami, gdzie można przez małą chwilkę poczuć się jak za czasów naszych bohaterów i zrobić sobie zdjęcie na przykład w samolocie. Dzięki uprzejmości pracownika tego parku mieliśmy możliwość poczucia się jak żołnierze Armii Krajowej. Ten wyjazd nie utkwiłby nam w pamięci aż tak bardzo, gdyby nie przejazd wozem pancerno-bojowym BRDM. Zapierające dech w piersiach uczucie towarzyszyło każdej z nas, gdy po specjalnie przygotowanym terenie wyglądałyśmy przez te niewielkie okienka. W tej miłej atmosferze i pełnych ekscytacji duszach ruszyłyśmy w dalszą drogę. Tak samo jak dzień, tak i nasza trasa dobiegała końca. Ostatni przystanek to Mielec, gdzie czekał na nas starszy pan, pisarz Włodzimierz Kłaczyński, który przeżył te okrutne dla naszych przodków lata. W jego domu spędziliśmy ponad dwie godziny na rozmowie i wspomnieniach z okresu okupacji i holocaustu na Podkarpaciu. Wszystko to dokładnie nagraliśmy. Do Rzeszowa powróciliśmy późnym wieczorem.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Wiktoria Gierczak Anna Piórkowska Natalia Wójcik Ada Burnatowska

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


REPORTAŻ wyprawa śladami drugiej wojny światowej na Podkarpaciu

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

43


KARTKA Z PAMIĘTNIKA ALO oczami absolwentki WSIiZ

KARTKA Z PAMIĘTNIKA ALO oczami absolwentki WSIiZ

KINGA CHRUŚCIEL

Akademickie Liceum Ogólnokształcące ukończyłam w 2017 roku. Obecnie jestem studentką drugiego roku na kierunku chemia medyczna. Jako miasto do dalszego kształcenia wybrałam Wrocław. Już na samym początku po przyjeździe dało się zauważyć jak bardzo różni się

od mojego rodzinnego Rzeszowa. Na wrocławskim rynku niezależnie od pogody, pory roku czy godziny można spotkać tłumy ludzi. Mnóstwo studentów, szerokie możliwości rozwoju. Wydawało mi się, że jest to idealne miejsce na rozwijanie swoich zainteresowań związanych z naukami ścisłymi. Przy wyborze kierunku na studia kierowałam się głównie faktem, że w liceum całkiem nieźle radziłam sobie z chemią i biologią. Ważnym czynnikiem okazało się to, że podczas nauki w ALO, jako klasa o profilu zdrowie

44

i farmacja, często wyjeżdżaliśmy na zajęcia laboratoryjne do Kielnarowej i tam mogliśmy poznać choć namiastkę tego, co czeka nas na studiach. Gdy zaczynałam pierwsze zajęcia w laboratorium na pierwszym roku myślałam, że nic nie może mnie zaskoczyć, bo przecież miałam styczność z podstawowymi czynnościami wykonywanymi w pracowni. Moje wrażenia po zajęciach były mieszane. Dostaliśmy ogrom nowych informacji do przyswojenia, ale dzięki wyjazdom do Kielnarowej w ramach zajęć w liceum, w pracowni radziłam sobie znacznie lepiej od moich kolegów z grupy, którzy w laboratorium byli po raz pierw-

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


KARTKA Z PAMIĘTNIKA ALO oczami absolwentki WSIiZ

szy. Na studiach panują całkowicie inne zasady niż w szkole średniej. Dostaje się zakres materiałów, który należy opanować i samemu trzeba szukać nowych informacji i błądzić po wielu książkach, aż natrafi się na poprawną odpowiedź. Na zajęciach pracuje się samodzielnie i w moim przypadku trzeba przeprowadzać złożone syntezy chemiczne, aby otrzymać oczekiwany produkt. Ta rzeczywistość na początku mojej edukacji na studiach przerażała. Dostosowanie się do nowych zasad było niesamowicie trudne, a adaptacja do nowego miejsca zamieszkania wcale mi w tym nie pomagała. W wolnych chwilach przyjemnie było wracać wspomnieniami do czasów liceum, gdy największym zmartwieniem było napisanie sprawdzianu, kartkówki, a głównym celem zda-

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

nie jak najlepiej matury. Czas leciał, a ja coraz bardziej wkręcałam się w mój nowy świat. Pojawiające się nowe przedmioty były coraz ciekawsze, nadchodzące sesje zaliczane w pierwszych terminach. Ciepłe powroty do domu oraz wsparcie bliskich i przyjaciół dawało

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

45


KARTKA Z PAMIĘTNIKA ALO oczami absolwentki WSIiZ

46

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


KARTKA Z PAMIĘTNIKA ALO oczami absolwentki WSIiZ

mi motywację do dalszego działania. Tak właśnie dotrwałam do drugiego roku. ALO wspominam bardzo ciepło i pozytywnie. Ta szkoła dała mi wspaniałe osoby okazujące mi wsparcie, wiedzę praktyczną i dobre podstawy wiedzy merytorycznej, które mogłam dalej rozwijać na studiach. Na

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

moje wybory życiowe mieli również bardzo duży wpływ nauczyciele. To im zawdzięczam to, gdzie jestem i co robię. Oni zaszczepili we mnie pasję do nauk ścisłych, w szczególności do przedmiotu, jakim jest chemia. Niejednokrotnie byli dla mnie autorytetem i podporą. Dzięki organizowanym przez szkołę akcjom nauczyłam się samodzielności i wytrwałości w dążeniu do postawionych sobie celów. ALO to liceum przede wszystkim składające się z ludzi tworzący cudowną atmosferę. Gdy wracam do domu lubię odwiedzać mury tej szkoły i myślę, że ta kwestia nie zmieni się przez długie lata.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

47


W świecie nauki i sztuki SZTUKA I PROJEKTOWANIE

W świecie nauki i sztuki

SZTUKA I PROJEKTOWANIE

48

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


W świecie nauki i sztuki SZTUKA I PROJEKTOWANIE

Pokazy mody Już od 8 lat uczniowie Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego przygotowują widowiskowe pokazy mody we współpracy z uznanymi kreatorami. W roku szkolnym 2017/2018 motywem przewodnim naszego projektu była Alicja w Krainie Czarów, a we wcześniejszych edycjach można było podziwiać stylizacje walentynkowe, karnawałowe, retro, młodzieżowe, futurystyczne.

Projektowanie w ALO Projektowanie komunikacji wizualnej (np. książka kucharska z autorskimi przepisami) oraz zajęcia w szkole rysunku architektonicznego to tylko niektóre elementy bogatej oferty profilu Sztuka i projektowanie. Projekty graficzne uczniów to małe dzieła sztuki, a ich tworzenie przynosi nie tylko satysfakcję, ale i cenne doświadczenie w tej dziedzinie.

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

49


W świecie nauki i sztuki SZTUKA I PROJEKTOWANIE

Sztuka użytkowa Uczniowie klas Sztuki i projektowania zaskakują nas ciekawymi pomysłami na kreowanie otoczenia. Stworzyli autorskie kalendarze, które prezentujemy poniżej. Przedstawione wizualizacje projektów dowodzą, że autorzy chcą zachwycać odbiorcę, jednocześnie dbając o funkcjonalność swoich dzieł.

Plenery, wyjścia, wyjazdy W ramach przedmiotu Podstawy projektowania nasi uczniowie próbują swoich sił w odwzorowywaniu rzeczywistości na plenerach, odwiedzają galerie sztuki i inne inspirujące miejsca. Wielu absolwentów podkreśla, iż dzięki oferowanym zajęciom, zdobyli cenną wiedzę niezbędną na studiach, między innymi artystycznych czy architektonicznych.

50

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


W świecie nauki i sztuki SZTUKA I PROJEKTOWANIE

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

51


W świecie nauki i sztuki SZTUKA I PROJEKTOWANIE

52

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


W świecie nauki i sztuki SZTUKA I PROJEKTOWANIE

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

53


W świecie nauki i sztuki TECHNOLOGIE INTERNETOWE

W świecie nauki i sztuki

TECHNOLOGIE INTERNETOWE Informatyka w ALO Akademickie Liceum Ogólnokształcące to bezpłatna szkoła publiczna istniejąca od 1992 roku. Informatyka od zawsze była mocną stroną tej szkoły. Osiem lat temu powstał nowy profil technologie internetowe, którego zadaniem jest nie tylko ogólne przygotowanie informatyczne, ale przede wszystkim rozwijanie zdolności i zainteresowań naszych uczniów. Mając wiedzę na temat wymogów współczesnego rynku pracy, realizujemy autorskie programy nauczania z przedmiotów informatycznych. Dzieląc uczniów na małe grypy jesteśmy w stanie szybko wyłapać ich zdolności, zainteresowania i umiejętnie je rozwijać. Wprowadzamy dodatkowe zajęcia, które pokazują naszym uczniom jak rozległą dziedziną nauki jest informatyka, a jednocześnie wyposażamy ich w praktyczną wiedzę, która przydaje im się zarówno na studiach jak i w przyszłym życiu. Chcąc sprostać najwyższym standardom nauczania, wybrane lekcjeprowadzone są w specjalistycznych laboratoriach Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie i Centrum Edukacji Międzynarodowej w Kielnarowej. Współpra-

54

ca z uczelnią daje nam bardzo duże możliwości. Dzięki niej możemy zapraszać specjalistów do prowadzenia lekcji. Tak jest w przypadku zajęć z grafiki komputerowej, czy zaawansowanych zagadnień takich jak Programowanie baz danych

w MSSQL Serwer, które od kilku lat prowadzą specjaliści WSIiZ. Kolejną korzyścią współpracy z uczelnią jest możliwość wykorzystania do prowadzenia lekcji specjalistycznego oprogramowania i sprzętu na lekcjach grafiki komputerowej, robotyki, czy systemów kom-

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


W świecie nauki i sztuki TECHNOLOGIE INTERNETOWE

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

55


W świecie nauki i sztuki TECHNOLOGIE INTERNETOWE

puterowych i sieci. Dzięki temu powstają ciekawe i niebanalne projekty 2D oraz 3D. Możliwość wykorzystywania drukarek 3D pozwala uczniom zobaczyć swoje prace w rzeczywistości.

W laboratoriach CISCO nasi uczniowie przygotowują się do certyfikatów, które podnoszą ich przygotowanie do studiów i pracy w przyszłości. Wszystko to z całą pewnością możemy zaliczyć do praktycznego i innowacyjnego nauczania.

Obecnie uczniowie klasy II A Dawid Darłak i Wojciech Pałka rozpoczynają przygodę jaką jest udział w maratonach programistycznych.

Współpraca z uczelnią pozwala uczniom rozwijać swoje zainteresowania także poprzez udział w projektach naukowych. Tak jest w przypadku Dawida Darłaka i Wojciecha Pałki, którzy pod kierunkiem dra Marka Jaszuka prowadzą badania nad inteligentnym rozpoznawaniem obiektów wykorzystując robota ARLO. CISCO - jedna ze światowych firm liderów technologii sieciowych przeznaczonych do obsługi

Zdolni uczniowie mogą uczestniczyć w studenckim Kole Naukowym Nowych Technologii Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania. Jednym z działań tej współpracy jest udział naszych uczniów w hackathonach programistycznych. Tak już jest od kilku lat. W roku ubiegłym jeden z naszych uczniów Dawid Bartosz (obecnie absolwent ALO) uczestniczył w kilku maratonach programistycznych zdobywając niemałe sukcesy, które przełożyły się na ciekawą i dobrze płatną pracę już po ukończeniu liceum.

56

Internetu objęła w 2016 roku swoim patronatem nasze liceum. W ramach tej współpracy uczniowie klas informatycznych ALO mogą zgłębiać tajniki technologii informatycznych z wykorzystaniem autoryzowanych szkoleń, udostępnionych przez Cisco NetworkingAcademy a także uczestniczyć w cyklicznych spotkaniach organizowanych przez firmę CISCO, podczas których wykwalifikowani

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


W świecie nauki i sztuki TECHNOLOGIE INTERNETOWE

inżynierowie przybliżają zarówno uczniom, jak i nauczycielom ALO najnowsze trendy z różnych obszarów IT.

przyszłość”, w ramach którego programowanie obiektowe w języku Java nie będzie stanowić zagadek dla naszych młodych programistów. Mamy w naszym gronie również uzdolnio-

W roku szkolnym 2016-2017 Akademickie Liceum Ogólnokształcące w ramach innowacji pedagogicznych z informatyki nawiązało również współpracę ze stowarzyszeniem TALENT w Gdyni. Dzięki tej współpracy nasza szkoła zakwalifikowała się do projektu realizowanego przez Stowarzyszenie Talent, finansowanego ze środków Ministerstwa Edukacji Narodowej, pod nazwą: „Wolontariat ponad barierami. Działam dla dobra innych i własnego rozwoju”. Projekt Stowarzyszenia Talent skierowany był do uczniów szkół ponadgimnazjalnych z całej Polski, którzy byli chętni na poważnie zająć się programowaniem. W ramach projektu uczniowie zostali przygotowani na specjalnym obozie szkoleniowym we Władysławowie do prowadzenia tzw. klubów programowania. Z naszej szkoły w takim obozie udział wzięło trzech uczniów: Dominik Gałuszka, Marcin Białek oraz Jakub Szypuła. Zwieńczeniem tego projektu był cykl warsztatów z programowania w C++ prowadzonych przez naszych uczniów (oczywiście pod moim okiem) dla gimnazjalistów i licealistów. Nie był to jedyny projekt ukierunkowany na rozwijanie zdolności naszych uczniów. Obecnie otrzymaliśmy dofinansowanie z Funduszy Europejskich na realizację kolejnego projektu ”Innowacyjna szkoła – lepsza

ne informatycznie dziewczyny. Wiktoria Gierczak - uczennica klasy IIA w ubiegłym roku dostała się do finału Ogólnopolskiej Olimpiady Informatycznej. Teraz zakwalifikowała się do II etapu. Trzymamy kciuki za kolejny etap. Małgorzata Orzeł w ubiegłym roku znalazła się bardzo wysoko na liście uczestników Ogólnopolskiego Konkursu Informatycznego „Bóbr”.

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Nowi uczniowie często zadają mi pytanie podczas Dni Otwartych – w jakim języku programujemy. Odpowiedz brzmi: w kilku. Mamy zajęcia z C++, warsztaty z Javy, wprowadzamy język Pyton, programujemy też w HTML, JavaScript, a nawet SQL i PHP. Zawsze byliśmy szkołą innowacyjną i nastawioną na praktyczną edukację uczniów, co potwierdzają nasze osiągnięcia i sukcesy. Niemniej jednak nie zapominamy o przygotowaniu uczniów do matury. Jeśli chodzi o informatykę, to nasi uczniowie maturę z informatyki zdają najlepiej na podkarpaciu. Wynik 100% też jest u nas możliwy. Tak… to nie blef … wystarczy sprawdzić statystyki. dr inż. Barbara Fryc nauczyciel informatyki ALO

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

57


W świecie nauki i sztuki ZDROWIE I FARMACJA

W świecie nauki i sztuki

ZDROWIE I FARMACJA Innowacyjne przedmioty przyrodnicze Niezwykle ważnym elementem kształcenia, wielokrotnie podkreślanym w podstawach programowych dla przedmiotów biologia i chemia, jest rozwijanie zdolności krytycznego myślenia oraz umiejętności planowania, dokumentacji obserwacji i doświadczeń.

z zakresu dietetyki, fizjoterapii i rehabilitacji oraz biologii komórki. Ponadto w trakcie zajęć uczniowie wykonują doświadczenia laboratoryjne z zakresu podstawy programowej biologii i chemii i wykraczające poza nią. Zajęcia prowadzone przez nauczycieli oraz wykładowców WSIiZ mają charakter teoretyczno-praktyczny.

W związku z powyższym w Akademickim Liceum Ogólnokształcącym od trzech lat realizowany jest program nauczania przedmiotu dodatkowego dla klas zdrowia i farmacji - biologia medyczna, którego treści obejmują zagadnienia

Wdrożony program nauczania podniósł poziom kompetencji biologiczno-chemicznych wśród uczniów profilu zdrowie i farmacja, poszerzył wiedzę na temat praktycznych zastosowań chemii, biologii i innych nauk medycznych w życiu

58

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


W świecie nauki i sztuki ZDROWIE I FARMACJA

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

59


W świecie nauki i sztuki ZDROWIE I FARMACJA

codziennym. Ponadto pomaga uczniom w dokonaniu rozsądnego wyboru ścieżki edukacyjnej, a następnie realizacji celów zawodowych.

Uczniowie profilu zdrowie i farmacja są pomysłodawcami i organizatorami akcji społecznej Trzymaj formę z ALO promującej zdrowy styl życia. Ponadto uczestniczą w projekcie promującym transplantacje w ramach Kampanii Drugie Życie. Biologiczno-chemiczne zajęcia laboratoryjne oraz biologii komórki realizowane są w małych grupach i prowadzone w odpowiednio wyposażonych laboratoriach. Uczestnicy wykonują samodzielnie doświadczenia na podstawie opracowanych instrukcji pod opieką nauczyciela. Karolina Długopolska – Gmitrzuk Justyna Kłodowska

60

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


OKIEM ARTYSTY ALO w twórczość zaklęte

OKIEM ARTYSTY

ALO w twórczość zaklęte Choć Akademickie Liceum Ogólnokształcące nie jest wielką szkołą, dużo tu miejsca i przestrzeni dla każdego. Można tu spotkać spore grono ludzi wrażliwych na kulturę słowa, oczytanych, pasjonatów poezji i literatury. O takie osoby warto szczególnie dbać. Każdy pisze inaczej, od poezji zakorzenionej mocno w tradycji romantycznej (Adam Jarosz), poprzez prozę psychologiczną (Hanna Skiba), aż do powieści science fiction, rozwijającej uniwersum Gwiezdnych Wojen (uczeń ukrywający się pod pseudonimem Edmund Jos). Mimo wielkiej różnorodności technik i poglądów, potrafią wspólnie pracować i przyjaźnić się, bo praca nad słowem kształtuje wrażliwość i jednoczy. Zapraszam do zapoznania się z pierwszymi próbami literackimi młodych poetów i pisarzy z ALO.

Piotr Durak

Fiction Piękno Twoich myśli jakby gwiezdne wrota Otwarte dla oczu ciekawskich Niedostępne dla istot prostego żywota Podróże drogą od smutku do miłości Gdzie prom ma wszystkie szyby z tytanu A motor napędowy oparty jest na złości Załóż skafander, nastąpi dekompresja pomieszczenia I lekkim skokiem wyrusz w nieznane Daj się prowadzić w Syriusza marzenia Gwiazdy spadają po Twoich policzkach Choć przestrzeń oddziela opiekuńczy hełm To coś więcej niż podróż kosmiczna

Kamil Pytel Puzzle

Salute

Piękne niebo, chmury wyszły nam nad wyraz ładne.

Gdy z kongresem staniecie w symbiozie

O, widzisz te drzewa?

Salute!

A pamiętasz jak szukaliśmy krawędzi?

Gdy Twój głos zawsze zostanie usłyszany

Zajęło nam to wieki. Ale jednak ten samochód tu zupełnie nie pasuje, nie wiem co myślał projektant. Domek śliczny, przytulny, sam bym taki chciał. Rodzinka też jak z obrazka haha! Eh... szkoda tylko, że po drodze zgubiliśmy twarze.

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Salvifico! Gdy wciąż jesteś sobą Vita! Gdy wciąż jesteś sobą Fantasmagoria...

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

61


OKIEM ARTYSTY ALO w twórczość zaklęte

Adrianna Pasterz Ociemniały Zgniła pompa niczym liście grudniowym śniegiem

zmiecione padła na kraniec samego bezludzia. Kanarkowe kwiatostany, jak słońce za młodu spadały w głąb duszy, chcąc odbić kawałek niewiedzy. Niewiasta hodowlę mu założyła, żółtych pachnących jak poranna rosa kwiatów. A Pan zamknięty w bańce mydlanej nie widział starań owej kobiety gdyż płachta na oczach go oślepiła.

Adam Jarosz Bar Mleczny Na osiedlu w Warszawie, w betonowym bloku, W małym mieszkanku żyje od jakiegoś roku Dwudziestojednoletni młodzieniec Ignacy. Pięć dni w tygodniu jeździ Maluchem do pracy. Za jego kierownicą spędził już trzy lata, Nader go ceni oraz dba o swego fiata Samochód w dobrym stanie, kolor fioletowy, Karoseria bez rysy, wygląda jak nowy. Srebrne błyszczą kołpaki, światła skrzą się jasno. Auto dość niewielkie, lecz wcale nie jest ciasno. Warkot silnika niby ryk zwierza dzikiego, Który krocząc po puszczy, ujrzał myśliwego. Pracuje jako kelner w dobrym mlecznym barze, Różne potrawy co dzień kipią w wielkim garze. Restauracja znajduje się w dobrej dzielnicy. Częściej niż proletariat, tutaj politycy Jedzą, więc jest to bar najwyższej klasy. Zawsze jest kawa, mleko, inne rarytasy, Zazwyczaj niedostępne dla zwykłej osoby, Lecz właściciel ma na to już swoje sposoby. Nie można narzekać na brak popularności,

62

Knajpkę stale odwiedza zacne grono gości. Można tu zjeść niedrogo, dość syte śniadanie, Wypić gorącą zupę, spożyć drugie danie. Gdy komuś głód doskwiera, wybierać jest z czego: Rano można zjeść boczku w plastrach smażonego, Który dobrze zagryzać jest świeżutkim chlebem, Jest bułka margaryną, owocowym dżemem Z szynką konserwową i serem kanapka, Mieszana z majonezem warzywna sałatka, Jajka na twardo, miękko, tudzież jajecznica, Dodatkowo herbata, kompotu szklanica, Czarna i biała kawa z fusami parzona Lub jeśli ktoś by wolał także i zbożowa. Nie jest gorsze zup grono, również bardzo liczne, Połyskują w półmiskach, barwne płyny śliczne: Złote flaki, kapuśniak, z wędzonką grochowa, Rosół barwy bursztynu oraz jarzynowa; Pomidorowa z ryżem i barszcz z warzywami, Rubinowa pamuła - zupa z owocami; Ogórkowa uchodzi za łąki wiosenne, Brokułowa tak świeci jak szmaragdy cenne; Pieczarkowa, żur, krupnik jak zimowe śniegi, Słynna zupa mleczna to perłowy płyn po brzegi. Warto powiedzieć, jakie są tu główne dania, Na ten temat też wiele do opowiadania: Pierogi z owocami, kapustą, grzybami, Tudzież ruskie; dość dużo sosów z klopsikami, Krokiety i gołąbki, pieczenie i udka, Fasolka, bigos oraz drobiowa wątróbka, W bułce tartej kotlety schabowe, mielone, Dodatkowo buraki, ogórki kiszone, Modra kapusta, marchew, surówka z selerem; Naleśniki na słodko z polewą i serem, Nie zapominajmy też o złotych ziemniakach, Duszonych, z cebulką i po prostu w kawałkach. Różne serwował dzisiaj potrawy Ignacy, Lecz w końcu może wrócić do domu po pracy.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


OKIEM ARTYSTY ALO w twórczość zaklęte

Hanna Skiba V I T A I N F E R N U M – fragment Do ciemnego pokoju weszły dwie wysokie postacie. Były ubrane w jednakowe czarne płaszcze. Ta smuklejsza zamknęła za sobą drzwi i ruszyła chwiejnie za swoim towarzyszem, wiedząc, co ich czeka. Szli na pewną śmierć. Drugi próbował powstrzymać łzy cisnące się do oczu, zachować jeszcze resztki męskiego honoru. Pochodzili z tego gatunku i musieli być posłuszni do samego końca. Żadnych krzyków. Tylko dźwięk miażdżonych kości i rozgniatanych wnętrzności, rozpływających się teraz już błogo po betonowej podłodze. Śmiech. Jeszcze przed chwilą byli pełnoprawnymi istotami, teraz trzeba było uważać, by nie wdepnąć w ich resztki. Kaim płakał do rozpuku. Zawsze uwielbiał przyglądać się z bliska egzekucjom, najlepiej przebywając ze skazanymi w tym samym pomieszczeniu. Ostatni spazm rozbawienia wstrząsnął jego ciałem i z twarzy powoli odpłynęły wszelkie emocje. Obnażył kły w przypływie złości. – Żałosne – mruknął i rozgarnął butem krwawą papkę, po czym skierował się do wyjścia. Znalazł się na jasno oświetlonym korytarzu i zasłonił oczy ramieniem, by nie stracić wzroku. Nie chciał wcale czekać, bo zdawałoby się, że robi to na próżno, ale stojąca przed nim niska ławeczka obita w czarny materiał zatrzęsła się i wydała z siebie dziwny klekot. Spod mebla wyłoniła się upiorna biała twarz z bardzo osobliwym uśmiechem. – Czy too juuż kooniec? – spytał sztucznym barytonem, przeciągając samogłoski. Ten głos powodował ciarki. Kaim spojrzał na niego niechętnie i wykonał gest parodiujący zaproszenie gościa do środka pokoju, z którego przed chwilą wyszedł. KarykaIntro Magazyn // nr 01/2019 (74)

turalna postać pełzła do niego, sunąc jedną nogą po podłodze. Swoją budową przypominał pająka, który groteskowo tańczył, by uratować swe życie przed nadlatującą podeszwą. Zatrzymał się w progu i pozwolił sobie rzucić spojrzenie pod dziwnym kontem na „gospodarza”. – Jeśli myślisz, że tym razem cię powstrzymam, to się grubo mylisz Infosie. Ten posłał mu tylko szyderczy uśmiech i zniknął w czeluściach ciemnego pomieszczenia. Kaim zamknął za nim drzwi, odcinając tym samym dopływ metalicznego smrodu krwi i słodkiego zapachu rozdrobnionej tkanki ludzkiej. Miał cichą nadzieję, że stwór już nigdy stamtąd nie wyjdzie, zbyt zajęty zabawą zwłokami. Do uszu Kaima dobiegło ciche parsknięcie. Obok ławeczki stała postać w czarnym kapturze zarzuconym na głowę. – Hybryda? Połączenie demona z człowiekiem. Ktoś był na tyle zuchwały, by myśleć, że z tego połączenia może wyjść Pośrednik? Głupie. Kaim uśmiechnął się i podszedł po przybysza, ściągając nakrycie, by móc ujrzeć jego twarz. Dziewczyna podniosła głowę i spojrzała rozbawiona na rozmówcę. – Zawsze pojawia się po śmierci zdrajców – mężczyzna oparł się o ścianę obok niej. – Obrzydza cię fakt, że takie karykatury istnieją? – Nie bardzo. To twoja tolerancja nie zna granic. Na twarzy Kaima pojawił się złośliwy uśmieszek. – Nie przyszłaś tu, by zobaczyć starego przyjaciela. – Zbyt dobrze mnie znasz – westchnęła. – Lucyfer chce się spotkać z nami wszystkimi.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

63


OKIEM ARTYSTY ALO w twórczość zaklęte

Masz być, inaczej Serenada się wścieknie. – Nie tak źle – pokręciła głową i znowu nałożyła kaptur tak, by przysłaniał jej oczy. Czuła się o wiele bardziej komfortowo w takim wydaniu. – Serenada ma tam być jako Pośrednik Lucyfera. Zastępczo oczywiście. – obserwowała płytki, by uniknąć jakiegokolwiek kontaktu z demonem. – Nie unikniesz kolejnego pytania, dlaczego jeszcze się nie zdecydowałeś. Kaim przygryzł wargę. On doskonale o tym wiedział, ale był w stanie znieść wszystkie kary i pośpieszenia, by w końcu doczekać się tego właściwego czasu. – Rozumiem, a teraz won. Belzebub będzie na mnie zły.

64

Roześmiała się i ruszyła przed siebie, nie oglądając się i próbując wygrzebać coś z kangurzej kieszeni swojej bluzy. Demon podrapał się niezręcznie po karku. I co teraz? – Pieerwszy raaz widzę, by koorzystaała z drzwi… Pokój egzekucyjny był otwarty, wystawała z niego głowa Infosa. Krew tworzyła na jego twarzy makabryczny obraz, przypominający wzburzony las. Oblizywał się łakomie, raniąc język o ostre zęby. – Ludzie się zmieniają – zawyła hybryda. Kaim patrzył za dziewczyną zamglonym wzrokiem, próbując sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz stali tak blisko siebie. Wygiął wargi, ponieważ słowa stwora go rozbawiły. – Tylko, że ona nie jest człowiekiem.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


OKIEM ARTYSTY ALO w twórczość zaklęte

Edmund Jos PROLOG Na mostku dowodzenia okrętu „Barbarzyńca” klasy Venator dało się słyszeć alarmy. Było ich ledwie kilka, ale zlewały się ze sobą. Z podłogi podniósł się mężczyzna i krzyknął: – Raport do jasnej shebs! Admirał Jos był jedyny w swoim rodzaju. Był jednym z najlepszych dowódców w całej Wielkiej Armii Republiki. Nikt nie wie, dlaczego mieszał basic z mando, krążą plotki, że to przez współpracę z komandosami. Był dość młody jak na admirała, ledwo 31 lat, a służył w tej randze już 4 rok. Jednakże musiał mu się w końcu zdarzyć problem w czasie wzorowej służby: kiedy miał dostarczyć posiłki Legionowi 501, podczas sekwencji skoków nadprzestrzennych do Umbary, napotkali flotę separatystów. – Trzeci stracony – odparł pierwszy oficer. Admirał nie lubił wymyślnych imion, jakie nadawano statkom. Według niego wprowadzało to niepotrzebny zamęt. Wystarczyło, że on wiedział, który jest który. – Drugi właśnie przeprowadza ewakuację. Straciliśmy większość myśliwców. Zostało nam 24 ARC–170, 64 V–19 i jedna eskadra Y–Wingów. LAAT/i ocalały i pomagają Drugiemu. – Cholera – pomyślał admirał. Miał do dyspozycji 3 Venatory, wypełnione żołnierzami. Został mu jeden. Nadal nie mógł się przyzwyczaić jak duże są straty w tej wojnie. Ale z drugiej strony zniszczenie 11 separańckich niszczycieli mogło ułatwić życie innym, a nuż leciały, by siać terror na jakiejś planecie? Z drugiej strony nadal nie mógł pojąć, dlaczego nie mieli organicznego przywódcy. Separatyści mieli zwyczaj obsadzać żywych dowódców na czele armii droidów. Po wywołaniu ich dowódcy odpowiedział jedynie droid taktyczny, co było dziwne jak na tak dużą ilość statków. Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Nagle na mostek wpadł zdyszany oficer. – Panie Admirale! Hipernapęd mocno uszkodzony. Mamy do dyspozycji jeden krótki skok. – Nawigator! – krzyknął Jos. – Najbliższy republikański sektor, do którego dolecimy? – Brak. Jesteśmy za daleko nawet separańckich. – Panie Admirale, nadajnik dalekiego zasięgu mocno uszkodzony. – Czy któryś z was ma jakieś dobre wieści!? – zapytał Admirał. – Panie Admirale, odbieram sygnał z astromecha naszego Jedi... – powiedział oficer łączności. Jedi... Admirał nadal nie mógł zapomnieć tego widoku. Rycerz Jedi, którego im przydzielili, zasłonił mostek Pierwszego przed torpedą protonową własnym myśliwcem, co przypłacił życiem. Prawdopodobnie uratował tym wszystkich nadal żyjących. Nawet nie zapamiętał jak się nazywał, poznali się ledwie 15 godzin temu. Myśleli, że z myśliwca nic nie zostało, a tu taka wiadomość. – Wyślij kogoś, niech go odzyska – powiedział admirał, siadając na fotel dowódcy.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

65


SUBIEKTYWNE TOP 10

SUBIEKTYWNE TOP 10

Gdyby świat nie był idealny, jedna a nas miałaby urodę, a druga intelekt. W idealnym ALO – świecie obie mamy wszystko. Dobra – troszeczkę nas poniosło. O rzeczywistości szkolnej i ulubionych momentach – Anna Krawczyk i Agnieszka Kusz. Wycieczki – zwłaszcza rajdy szkolnego koła PTTK Agnieszka Kusz: Największa satysfakcja to wejść na szczyt z mniejszą zadyszką niż twoi uczniowie. Największe zdziwienie – gdy słyszysz piosenkę o sobie. Anna Krawczyk: Najpiękniejszy widok to zmęczona grupa w schronisku. Najsmutniejszy - brak widoczności!

66

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


SUBIEKTYWNE TOP 10

Wyjścia – jesteśmy wszędzie! Agnieszka Kusz: Największe przeżycie to widzieć każde przedstawienie w Siemaszce jako pierwsi. Najmniejszy problem to dwa wyjścia do kina dziennie i trzy do teatru w weekend, gdy znajdziesz uczniów, którzy chcą z tobą pójść. Anna Krawczyk: Największe wyzwanie, to spędzać mniej czasu w domu niż z uczniami i cieszyć się z tego.

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

67


SUBIEKTYWNE TOP 10

Wystawa - niespodzianka uczniów klasy IIb w Centrum Dziedzictwa Kulturowego i Informac ji Turystycznej w Tyczynie „Me, myself and I” Agnieszka Kusz: Największa przyjemność to obserwować, jak człowiek płacze ze wzruszenia, patrząc na swoją pracę w galerii sztuki. Największa trudność to gromadzić w tajemnicy rysunki uczniów i ciągle kłamać, w jakim celu to robisz. Anna Krawczyk: Największa trudność to ukryć swoim ciałem ponad 20 oprawionych w ramy prac, ze śrubokrętem w ręce. Największa przyjemność to zobaczyć zaskoczenie i radość jednocześnie.

68

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


SUBIEKTYWNE TOP 10

Konkurs Literacki „Bądź jak… Miłoszewski, Chutnik, Pawlikowska, Bonda” Agnieszka Kusz: Najbardziej zaskakujące jest to, jak łatwo jest namówić do współpracy z młodzieżą najbardziej znanych literatów ostatnich lat. Najmniej dziwi, jak z każdą edycją konkursu przybywa zgłoszeń. Anna Krawczyk: Najbardziej cieszy, że w dobie rewolucji internetowej, młodzież nie tylko czyta, ale też doskonale pisze.

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

69


SUBIEKTYWNE TOP 10

Trzymaj formę z ALO – akc ja profilaktyczna promująca zdrowy styl życia Agnieszka Kusz: Najbardziej inspirujące było spotkanie z Mariolą Bojarską – Ferenc i Moniką Mrozowską. Największym przypadkiem - poznanie ulubionej artystki kabaretowej – Joanny Kołaczkowskiej. Anna Krawczyk: Największym wyzwaniem było zorganizowanie warsztatów dla ponad 700 osób i własnoręczne przygotowanie sałatek dla ponad 300.

70

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


SUBIEKTYWNE TOP 10

TransplantALOgia – kampanie społeczne zwiększające świadomość na temat transplantac ji Agnieszka Kusz: Największe wyróżnienie to dwukrotna wygrana i 100% skuteczności w kampanii szkół. Największa satysfakcja to maksymalne zaangażowanie uczniów, którzy przygotowali kompletną kampanię reklamową. Anna Krawczyk: Najbardziej zaskoczyło to, jak otwarci na nasz pomysł okazali się Abelard Giza, Katarzyna Bonda czy Kasia Harmony. Największym szaleństwem był zasięg kampanii – blisko 30 krajów z całego świata. Największe wzruszenie, które trudno pobić, to występ Oli i Maćka!

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

71


SUBIEKTYWNE TOP 10

Aleksander Śliwka – spotkanie z Mistrzem Świata 2018 w siatkówce Agnieszka Kusz: Najbardziej cieszy, że w końcu możesz poznać zasady gry w siatkówkę i masz motywację do uprawiania sportu. Anna Krawczyk: Największe emocje – po dramatycznym meczu z USA porozmawiać z Mistrzem Świata. Największa radość – dzielić pasję z uczniami.

72

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


SUBIEKTYWNE TOP 10

Zjazd Absolwentów – 25-lecie szkoły Agnieszka Kusz: Najbardziej nie możesz uwierzyć, że twoi uczniowie są już dorośli. Anna Krawczyk: Najmniej dziwi, że wszyscy wracają do ALO. Sama bym wracała.

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

73


SUBIEKTYWNE TOP 10

Pożegnania maturzystów – co roku tak samo Agnieszka Kusz: Największy smutek to uświadomienie sobie, że zbliża się kwiecień, a z nim pożegnanie maturzystów. Największe oczekiwanie, że ludzie o tobie nie zapomną. Anna Krawczyk: Największy smutek to przyzwyczajenie się do codzienności bez trzecioklasistów. Największa radość to zyskanie wspaniałych znajomych na lata.

74

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)


SUBIEKTYWNE TOP 10

Codzienność Agnieszka Kusz: Najbardziej wzrusza serdeczne „dzień dobry” i to, że ktoś nie boi się powierzyć swojego problemu. Najbardziej zaskakuje, że ktoś wie i pamięta, kiedy masz urodziny. Anna Krawczyk: Najbardziej dziwi cisza. Najnormalniejsze jest słuchanie kilku historii jednocześnie i zapamiętanie wszystkich. Najbardziej zaskakuje, gdy uczniowie zjawiają się na twoim weselu. Najbardziej cieszy zaufanie.

Intro Magazyn // nr 01/2019 (74)

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

75


Profile for Intro Magazyn

Intro Magazyn Wydanie specjalne Akademickiego Liceum Ogolnokształcącego #1/2019 (74)  

Advertisement