Page 1

Wywiady kina Mapa kluby nietypowe miejsca komunikacja miejska


rozgadki

Na studiach nie ma niebezpieczeństw, Są tylko wyzwania! Rektor PW, prof. dr. hab. inż. Włodzimierz Kurnik

▪▪

Jakie ciekawe wspomnienie zachował pan z czasów studenckich? Zetknięcie się z uczelnią było dla mnie zaskakujące. Byłem prymusem, bardzo dobrym uczniem w jednej z podwarszawskich szkół, radziłem sobie świetnie z zajęciami w szkole, natomiast gdy przyjechałem do Warszawy na pierwsze zajęcia i poznałem prawdziwy akademicki wykład, to byłem zszokowany. W ciągu jednego, trzygodzinnego wykładu, zanotowałem tyle, ile przez cały rok w szkole. Wydawało się, że jest to nie do przejścia, ale nie taki diabeł straszny. Trzeba było ten wykład sobie w domu przejrzeć, przećwiczyć, przetrawić i powolutku, powolutku człowiek dochodził do równowagi. Z tego pierwszy wniosek jest taki: nie trzeba się przejmować ani zrażać pierwszymi trudnościami, które napotka się na uczelni. Tych trudności jest dużo, gdy student przyjeżdża z daleka, opuszcza dom rodzinny, mama się nim nie opiekuje, musi sobie sam dać radę w życiu i zastanawia się: Może to nie dla mnie, może się nie nadaję, może inni są lepsi… Wszyscy przeżywają ten sam problem na początku, trzeba to jakoś pokonać, przetrwać i potem, im dalej, tym jest dużo lepiej.

▪▪Jaki egzamin przysporzył panu najwięcej trudności? Wszystkie egzaminy na studiach zdałem w pierwszym terminie. Trudności tego

typu nie pamiętam. Kończyłem studia według planu indywidualnego. Na czwartym i piątym roku pewne przedmioty, powiedzmy mniej interesujące, skreślono, a w to miejsce wprowadzono inne. Wybrałem przedmiot obowiązujący dopiero na studiach doktoranckich, czyli stopień wyżej, i dlatego były to najtrudniejsze zajęcia na studiach – bardzo zaawansowane. Były to Równania różniczkowe zwyczajne, wykładane przez już nieżyjącego profesora, bardzo znanego, Romana Gutowskiego, na Wydziale Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa. Ale poradziłem sobie również i z tym. Czego można się obawiać na studiach? Przed czym należy ostrzec studentów? Niczego nie trzeba się bać. Na studiach nie ma niebezpieczeństw. Są tylko wyzwania, którym trzeba stawić czoło. Jak się decydujemy na podjęcie studiów, chcemy ja skończyć i odnaleźć swoje miejsce w życiu zawodowym. Jest to wyzwanie i trzeba je konsekwentnie realizować, nie mieć przestojów, załamań, tylko po prostu wierzyć w siebie, bo wszyscy nasi młodzi ludzie mają takie umiejętności, aby te studia skończyć. Sport świetnie motywuje do tego, żeby pokonywać bariery, rywalizować, walczyć ze swoimi słabościami, sport tego uczy. Bardzo zachęcam wszystkich studentów do uprawiania sportów oraz do nie zapominania o rozrywce – trzeba uczestniczyć w czymś dla przyjemności w ramach wolnego czasu. Kto był dla pana autorytetem w czasach, gdy pan studiował? Przez moje studia przewinęło się wielu wykładowców. Z dystansu mogę stwierdzić, że każdy zostawił we mnie cząstkę siebie. Dobrze wspominam niektórych profesorów, wykładających na politechnice jeszcze przed wojną, a ja miałem szczęście, żeby ich spotkać przed emeryturą. Bardzo podobały mi się wykłady profesora Mieczysława Janika. Wykładał mechanikę, ale miał też wyjątkowe osiągnięcia sportowe. Ceniłem ludzi, którzy byli dobrzy zawodowo, ale jednocześnie coś sobą reprezentowali.  Konrad Napiórkowski

▪▪

▪▪

II

Nie dać się zwieść urokom życia

studenckiego!

Prorektor do spraw DydaktycznoWychowawczych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. dr. hab. Marek Kulus

▪▪

Jak studiować, aby ten czas można było wspominać jako najlepszy w życiu? Niezależnie od tego, jak się będzie studiować i tak będzie to najlepszy okres w życiu, dlatego że jesteśmy młodzi, pełni zapału i chęci. Nie tylko do pracy, ale i do różnego rodzaju rozrywek, w związku z tym, ten czas w życiu człowieka najmilej się wspomina. Nawet jeżeli zdarzą się pewne niepowodzenia, to później będą postrzegane raczej w sposób humorystyczny. Przynajmniej tak było w moim wypadku. Po około dwudziestu pięciu latach od zakończenia studiów bardzo miło ten okres wspominam, chociaż łatwo nie było.

▪▪

Co pan robił oprócz studiowania? Studiowałem podczas stanu wojennego, więc nie były to łatwe momenty w życiu młodych ludzi. Z tego trudnego czasu nie mam dobrych wspomnień związanych z bogatym życiem studenckim. Nie mam dlatego, że przez dwa lata życie studenckie było po prostu zakazane. Jestem przedstawicielem tego dziwnego pokolenia, które mimo wszystko okres studiów pamięta jako czas młodości i chęci do zabawy niezależnie od tego, co działo się dokoła. Jaki egzamin był dla pana najtrudniejszy? Tak się zdarzyło, że nie oblałem żadnego egzaminu. Jedyny, przy którym otarłem się o poprzeczkę, to biologia na pierwszym roku. Wydawało mi się, że wszystko potrafię i nie muszę się przygotowywać. To był jeden z pierwszych egzaminów na studiach. Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że udało mi się zdać. Był to test. Ale było to też powodem do przemyśleń, że jednak do każdego zaliczenia trzeba się przygotowywać. Drugi w kolejności najtrudniejszy egzamin był z pediatrii, jako że chciałem być pediatrą, zależało mi na tym, żeby dobrze wypaść z tego przedmiotu. Jakie zasady przyświecały panu podczas studiów? Zawsze starałem się poważnie podchodzić do studiów i teraz też swoich młodszych kolegów do tego namawiam. Wydaje się, że studia ciągną się w nieskończoność, ale tak naprawdę ten czas bardzo szybko mija. Już w momencie dostania się na uczelnię powinno się mieć jakiś pomysł na dalsze życie. Nie powino się pozostawiać tego przypadkowi, tylko starać się kierować swoim życiem, rozwijać zainteresowania. Wyznaczenie sobie pewnego celu bardzo pomaga w studiowaniu. Jest czas, kiedy się inwestuje w siebie, a nauka jest taką inwestycją i jest czas, kiedy będzie można z tej inwestycji korzystać. Jeżeli ktoś ma dobre podstawy, jest osobą myślącą i nie zatraci tego podczas studiowania, to później dużo łatwiej będzie mu funkcjonować w życiu.

▪▪

▪▪

▪▪

Czy ma pan jakąś radę dla tych, którzy dopiero zaczynają studia? Standardowa rada dla pierwszaków: żeby się nie bali, bo studia są dla wszystkich. To jest kolejny etap w życiu. Jeżeli ktoś potrafi się uczyć, to na pewno da sobie radę. Jest to tylko zmiana pewnego trybu uczenia się. Odpowiedzialne podchodzenie do nauki i wczesne wchodzenie w samodzielność bardzo szybko procentuje. Druga rada: żeby nie dać się zwieść urokom życia studenckiego. Oczywiście, jest grupa studentów, która uważa, że trzeba się uczyć tylko tydzień przed sesją, a czasami nawet krócej. Jednak systematyczna nauka, szczególnie na pierwszym roku studiów, zaprocentuje. Nie ograniczajmy się podczas studiów i nie dajmy się zwieść temu, że jest jakiś program komputerowy, który za nas coś policzy, a my nie będziemy rozumieć tego, w jaki sposób tego dokonuje. Starajmy się zrozumieć, na czym polega istota rzeczy, żebyśmy później potrafili sami modyfikować te programy i układać nowe. Krzysztof Góra 


Warszawskie

wylukane

miejsca foto: Katarzyna Kocięcka

W

arszawskie ulice na początku października zapełniają się studentami pierwszych lat studiów błądzących i poszukujących swoich wydziałów, budynków, a nawet uczelni! Brzmi znajomo? No właśnie, a to dopiero początek!

STARÓWKA Być może brzmi to banalnie i od razu nasuwa skojarzenia z nudnym przewodnikiem recytującym formułki na temat eksponatów. Nic bardziej mylnego! Stare Miasto jest wystarczająco nieduże, by na rozpoczęcie swojej turystycznej przygody z Warszawą się nie zgubić, a wystarczająco zagadkowe, by się nim zauroczyć. Polecam zabranie aparatu, ponieważ zaskoczyć cię mogą detale, które wymagają natychmiastowego uwiecznienia: architektura, ciekawe szyldy czy gra świateł. Ze względu na światło jesienią Starówka jest najpiękniejsza ale nie wierz mi na słowo – osobiście sprawdź, jak wygląda o każdej porze roku!

OKĘCIE, A RACZEJ LOTNISKO CHOPINA Samolot jest dla ciebie punkcikiem na niebie, a nie ogromną ciężką maszyną? Dopiero się zdziwisz, będąc pierwszy raz we Włochach lub Ursusie! Kiedy już znudzą się muzea, zabytki, galerie, sklepy, kluby a nawet rower – zapraszam na lotnisko. Nie musisz kupować biletu do Buenos, żeby poczuć się niesamowicie. Ze środka lecącego samolotu nie widać, jak fizycznie wygląda lądowanie, jednak z punktów widokowych Okęcie – owszem! Najlepiej jest pojechać tramwajem lub autobusem do przystanku P+R Al. Krakowska i stamtąd udać się pieszo w stronę lotniska. Wrażenia obejrzenia kilkunastu lądowań w startów – niezapomniane, a może odkryjesz swoja nową pasję – spotting? Katarzyna Kocięcka

WISŁA WRAZ Z NATURĄ 2000 Jednak nie odpowiada ci miejski tłok i potrzeba ci powietrza? Wcale nie musisz jechać daleko, ponieważ Warszawa od kilku długich lat prowadzi politykę proturystyczną i rekreacyjną w obrębie Wisły. Chodzi tu oczywiście o prawą stronę Wisły, czyli zaczynając od mostu Gdańskiego, możesz zahaczyć o obejrzenie Stadionu Narodowego! Wzdłuż prawego brzegu Wisły poprowadzona została ścieżka pieszorowerowa, z której można obserwować Wisłę, ale też wejść na groble na rzece i obserwować to, co w tym rejonie jest wyjątkowe, czyli ptaki. W Dolinie Dolnej Wisły, bo tak nazywa się obszar Natura 2000 na terenie Warszawy, zamieszkuje aż 180 różnych gatunków ptaków: od sójek, przez dzięcioły, nurogęsi, rybitwy i derkacze aż po mewy. Jeśli wybierzesz się w słoneczny dzień w okolicach godzin południowych spotkasz je na obiedzie. Zabranie tu roweru lub wypożyczenie go to świetny pomysł, bo jak wiadomo – w zdrowym ciele zdrowy duch! Wypożyczalni w Warszawie jest wiele, a rozwija się również program Bemowo bike, dzięki któremu na podstawie na przykład Karty Miejskiej lub legitymacji możemy pierwsze pół godziny jeździć rowerem miejskim za darmo, a każde kolejne 30 minut jedynie dwa złote.

CHOPINOWSKIE ŁAWECZKI Nie tylko śpiew ptaków umila nam życie w Warszawie. Jak wiadomo wiele miejsc stolicy było i jest związanych z jednym z najsławniejszych Polaków w historii – Fryderykiem Chopinem. Miejsca te są wyróżnione multimedialnymi ławeczkami dla turystów, które po wciśnięciu przycisku… opowiedzą ci historię tego miejsca związaną z Chopinem, a nawet zagrają jego utwory! Na zdobycie wszystkich czternastu nie wystarczy ci jednego dnia, ale nikt nie mówił, że to przygoda na raz. Polecam rozpoczęcie poszukiwań ławeczek od najsłynniejszego na świecie pomniku Chopina w Parku Łazienkowskim, a dalej, gdzie nogi i autobusy poniosą! Więcej informacji: www.chopin.um.warszawa.pl/pl/miejsca

METRO Jeżeli korzystasz z metra w codziennej trasie na uczelnię, zapewne nie widzisz nic ciekawego w tej propozycji, jednak warto przyjrzeć się temu osiągnięciu techniki, na razie jedynemu w Polsce! Metro Warszawskie ma dwadzieścia jeden stacji ulokowanych na dwudziestu trzech kilometrach od Kabat aż po Młociny i każdego dnia obsługuje 584 tysiące osób. Każda stacja ma swój indywidualny wystrój, choć wszystkie stworzone zostały w jednej kompozycji, żeby student I roku mógł się połapać. Trasa od pierwszej do ostatniej stacji trwa mniej niż godzinę, więc czemu nie? Warto śledzić w Internecie nowinki z budowy drugiej linii metra, a także informacje o wystawach okolicznościowych na poszczególnych stacjach.

III


Nietypowe wylukane

miejsca w Warszawie

Zwiedz obejmo anie Warszaw y wać pa łacu ku nie musi narodo l t u r w królews ego, łazienek y, stadionu albo za kiego. T mku u możn historii a znale wyryte ź ć ś budynk na murach, cie lady i i teren kawe y zielon foto: Łukasz Karolewski e.

N

iedaleko ścisłego centrum Warszawy, w miejscu, skąd wyraźnie widać zegar na Pałacu Kultury, można poczuć się, jakby czas zatrzymał się w 1944 r. To ulica Próżna, jedna z nielicznych warszawskich ulic z zachowaną obustronnie przedwojenną zabudową. Brudne i potrzaskane pociskami elewacje przynoszą na myśl dzień upadku Powstania. Po parzystej stronie żeliwne gnomy dzierżące datę 1899 strzegą brukowanych bram i ciemnych podwórek. Zaglądając przez okienko w masywnych drzwiach opuszczonej kamienicy, poczujemy pod stopami podejrzaną miękkość. Tak, bruk tutaj jest drewniany. To jedno z nielicznych już miejsc, gdzie zachowała się drewniana kostka brukowa, niegdyś stosowana powszechnie, aby tłumić łoskot żelaznych kół od konnych wozów i dorożek. Próżna do niedawna była zapomnianą przez świat, brudną uliczką czynszowych kamienic, małych sklepików i warsztatów. Obecnie podjęto próbę rewitalizacji, strona nieparzysta jest właśnie remontowana, zaś vis-a-vis otwarta została klimatyczna Cafe Próżna. Ulica ożywa podczas Dni Kultury Żydowskiej, choć sepiowe zdjęcia dawnych mieszkańców umieszczone w pustych oknach robią raczej przygnębiające wrażenie.

Synagoga Nożyków Południowy kraniec ulicy wychodzi na pl. Grzybowski, jeden z nielicznych placów w Centrum przeznaczony głównie dla ruchu pieszego. Warto tam odwiedzić Synagogę Nożyków, jedyną czynną przedwojenną synagogę w Warszawie. Bożnica ta ukazuje wielokulturowe bogactwo przedwojennej Warszawy, sąsiadując z rzymskokatolickim kościołem p.w. Wszystkich Świętych. Skoro jesteśmy już przy synagogach, mało kto kojarzy wieżowiec przy niedalekim pl. Bankowym z największą warszawską synagogą przy ul. Tłomackie. Jednak rdzenni Warszawiacy nie bez kozery błękitny (dawniej złoty) biurowiec nazywają klątwą rabina. Budowa ciągnęła się przez dziesięciolecia i okupiona została paroma wypadkami. Uparcie wierzono, że rabin przeklął to miejsce w zemście za wysadzenie przez Niemców stojącej tam synagogi pod koniec powstania w warszawskim getcie.

Gazownia

IV

Przy wjeździe do Warszawy od zachodu uwagę podróżnego przyciągają dwie ceglane rotundy z kopulastymi dachami, doskonale widoczne ponad plątaniną torów

Dworca Zachodniego. To tzw. gazometry, zbiorniki gazu warszawskiej Gazowni. Monumentalne budowle przetrwały obie wojny i służyły przez prawie 100 lat, przechowując i mierząc objętość produkowanego gazu. Sama Gazownia Warszawska powstała w 1888 r. jako druga gazownia w Warszawie. Gaz był wytwarzany z węgla dowożonego koleją. Po wielokrotnych rozbudowach zakład funkcjonował aż do lat 70. XX w. Obecnie oprócz siedziby PGNiG, mieści się w nim Muzeum Gazownictwa, gdzie można obejrzeć zabytki aparatury gazowniczej, a także wiele urządzeń domowych zasilanych gazem, od lodówki po lokówki. Niestety na zwiedzanie muzeum trzeba umawiać się telefonicznie, a czynne jest w godzinach pracy i zajęć większości z nas. Bez większych problemów możemy za to obejrzeć zbiorniki, choć niestety nie można legalnie dostać się do środka. Zbiorniki zostały bowiem wyłączone z całego kompleksu gazowni i sprzedane prywatnej spółce, po czym niszczeją do dziś. Można je obejrzeć od strony ul. Prądzyńskiego, 100 m za Centrum EXPO, lub od strony Skweru Alojzego Pawełka, gdzie ogrodzenie jest niższe, a zbiorniki bliżej. Monumentalna budowla urzeka swoją skalą, precyzją wykonania i smakiem XIX-wiecznych architektów, którzy użytkowemu zbiornikowi gazu przydali neoromańską obudowę. Niestety na razie nie udało się znaleźć dobrego sposobu na ich zagospodarowanie, choć pomysłów jest wiele.

Wieża ciśnień Centrum miasta kojarzy się przeważnie z Pałacem Kultury i otaczającymi go wieżowcami, zgrupowanymi głównie na tzw. polskim Manhattanie przy ul. Emilii Plater, a także z hotelem Mariott i Orco Tower. Kolejne rosnące wysokościowce przytłaczają te sprzed 100 lat, wyznaczające ongiś najwyższe punkty miasta. Do końca XIX w. były nimi wieże kościołów. Dopiero budowa wodociągów przez W.H. Lindley’a umieściła na pierwszym miejscu wieżę ciśnień przy ul. Koszykowej. Po raz pierwszy woda popłynęła z niej w 1886 r. Ceglana wieża stoi do dziś, choć nie pełni już swojej funkcji. Zarówno wieżę, jak i cały zespół warszawskich filtrów można zwiedzać co roku w lipcu i sierpniu, po uprzednim zamówieniu wejściówek w siedzibie MPWiK. Tryumf wieży nie trwał długo, gdyż już w latach 1906–08 r. wybudowano przy ul. Zielnej gmach Cedergrenu, znany później jako budynek Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej, w skrócie PAST-a. Był to najwyższy budynek Cesarstwa Rosyjskiego, mierzył 51 m.


wylukane Budowla w kształcie średniowiecznej wieży zbudowana została w bardzo nowoczesny i solidny sposób, czego dowiodły ciężkie walki w Powstaniu, gdy PAST-a stała się niemiecką redutą. Dopiero podpalenie budynku umożliwiło powstańcom wyparcie hitlerowskiej załogi. Dziś wielka kotwica Polski Walczącej na dachu przypomina o tych krwawych bojach.

Hotel Warszawa Podczas Powstania PAST-a nie była już najwyższa w Warszawie – w roku 1933 postawiono przy pl. Napoleona (obecnie Powstańców Warszawy) sześćdziesięciosześciometrowy gmach Prudentialu, po wojnie znany jako Hotel Warszawa. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że z anteny zamontowanej na jego dachu nadano już w 1936 r. eksperymentalny program telewizyjny. Emitowano wówczas popularny serial Barbara Radziwiłłówna. Antenę widać na wielu zdjęciach z Powstania. Po wojnie uruchomienie państwowej telewizji nastąpiło dopiero w 1952 r. Budynek Prudentialu, pierwotnie zbudowany w stylu art deco, po wojnie odbudowano zgodnie z kanonami socrealizmu i w tej formie zachował się do dziś. Obecnie jest wyłączony z użytkowania i poddawany renowacji. Trwają prace nad przywróceniem mu pierwotnego wyglądu, bez socrealistycznych naleciałości. Powojenna odbudowa wieżowca (1954) zbiegła się z budową sąsiedniego Pałacu Kultury i Nauki, ukończoną rok później. Pałac ten (230 m) przytłoczył wszystkie przedwojenne wysokościowce.

Stacja W lesie na Bemowie, niedaleko ul. Radiowej, stoją betonowe postumenty z fragmentami pogiętego żelastwa. Jakieś bunkry – powie ktoś. Maszty z odciągami – dorzucą studenci Polibudy. Mało kto jednak wie, że wśród lasów i bagien rezerwatu Łosiowe Błota znajdowała się przed wojną Transatlantycka Centrala Radiotelegraficzna. W strzegących jej wartowniach z napisem Czuwaj dziś możemy się rozgościć lub schronić przed deszczem. Stacja podczas wojny była używana przez Niemców do łączności z łodziami podwodnymi. Hitlerowcy wysadzili ją w 1945 r., na krótko przed wyzwoleniem Warszawy.

Góra Śmieciowa Okolice stacji stanowią doskonały teren do rowerowych przejażdżek i wypoczynku na świeżym powietrzu. Pozostałe po jednostkach wojskowych resztki placów ćwiczeń pozwalają sprawdzić się w małpim gaju. Do niedawna wielką atrakcję stanowiły dwa czołgi T-34, stojące na opuszczonym poligonie, niestety zostały stopniowo rozebrane na złom. Podziwiać można za to bojowy wóz piechoty, okopy i zasieki idealne do gry w paintball i ASG. Dobre połączenia autobusowe i tramwajowe z innymi dzielnicami sprawiają, że lasy Bemowa stanowią często odwiedzane miejsce wypoczynkowe Warszawiaków. Nad całym kompleksem leśnym dominuje Góra Śmieciowa, najwyższe sztuczne wzniesienie w Warszawie (144 m). Dawne wysypisko śmieci obecnie jest rekultywowane, lecz nadal w jego otoczeniu powiewają foliowe torebki, niesione przez wiatr. Przy dobrej pogodzie ze szczytu góry roztacza się efektowna panorama Warszawy i najbliższych okolic.

Praga Żeby nie ograniczać się tylko do lewego brzegu Wisły, musimy wziąć na odwagie i iść na Pragie. Wbrew obiegowym opiniom nie jest to dzielnica, gdzie lepiej nie pojawiać się bez noża, choć niektóre okolice mogą robić nieprzyjemne wrażenie. Zniszczenia wojenne w dużym stopniu ominęły Pragę, stąd dużo większy odsetek ulic z zachowaną przedwojenną zabudową. Takie miejsca, jak ul. Próżna na lewym brzegu, tutaj spotykamy co krok. Ulice: Mała, Brzeska, Stalowa, Szwedzka, Okrzei, no i oczywiście Ząbkowska świadczą o klymacie Pragi. Na Ząbkowskiej działa kilka kultowych lokali, z Oparami Absurdu na czele. Co roku odbywa się tu festiwal Dni Ząbkowskiej. W dawnej Fabryce Wódek Koneser otwarte zostało Muzeum Warszawskiej Pragi, pierwsze muzeum na prawym brzegu. Klimatyczne bary i kawiarnie są specyficzną domeną Pragi, takich lokali, jak Sens nonsensu, Sen Pszczoły, Skład butelek czy Winowajca próżno szukać po lewej stronie Wisły. Jest to też dzielnica ogromnych kontrastów, gdzie przedwojenna zabudowa styka się z peerelowskimi blokowiskami, a artystyczna fasada wyremontowanej Ząbkowskiej z trudem przykrywa Łukasz Karolewski odrapane bramy, pełne pospolitej biedy.

V


wylukane

o zdrowie student S

tudenci muszą szczególnie uważać na zdrowie, dbać o nie oraz być przygotowanymi na różnego rodzaju zdarzenia, na przykład (oby nie!) złamana noga czy ręka po jakiejś niewinnej parapetówce, czy też po prostu zwykłe przeziębienie, uniemożliwiające pójście na zajęcia. Warto wiedzieć, co zrobić, gdy coś nam się stanie. W Warszawie znajduje się duża ilość różnych przychodni. Aby móc skorzystać z usług medycznych w wypadku choroby, należy złożyć deklarację wyboru lekarza pierwszego kontaktu w ośrodku medycznym, który podpisał umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. Wiedziona ciekawością, jak to z opieką medyczną jest, zapytałam w pobliskiej przychodni, czy można posiadać dwóch lekarzy rodzinnych – tam, gdzie się studiuje i tam, gdzie się jest zameldowanym. Dowiedziałam się, że studenci mieszkający poza województwem mazowieckim mają prawo do dwóch lekarzy pierwszego kontaktu: w miejscu studiowania (w okresie trwania roku akademickiego) oraz tam, gdzie jest ich stałe miejsce zamieszkania (w okresie wakacji letnich). Natomiast studenci z województwa mazowieckiego, wyrażający zamiar rejestracji w ośrodku medycznym blisko uczelni bądź akademika, podpisując deklarację, jednocześnie są zmuszeni zrezygnować z usług lekarza w miejscu swojego stałego zameldowania. Poza tym można zmienić lekarza dwukrotnie w ciągu roku, a student ma prawo do jednej wizyty w przychodni, w której nie jest zarejestrowany (zazwyczaj w nagłych wypadkach). Jeśli zaistnieje sytuacja wymagająca udania się do lekarza, wtedy idziesz do przychodni, w której jesteś zarejestrowany. Możesz wybrać ośrodek wedle swoich własnych upodobań, ale najczęściej studenci decydują się na znajdujący się najbliżej uczelni lub akademika, jest to zdecydowanie najmniej uciążliwa opcja. Jeśli z braku czasu bądź z powodu innych przyczyn, nie zarejestrowałeś się tam wcześniej, to pielęgniarka poprosi cię o wypełnienie deklaracji na miejscu. Wtedy koniecznie zabierz ze sobą dowód osobisty oraz dowód ubezpieczenia zdrowotnego, mogą jeszcze zapytać o aktualną książeczkę zdrowia studenta. Po dopełnieniu wszystkich formalności, pozostaje ci tylko czekać w kolejce na wejście do gabinetu. Jeśli zajdzie taka potrzeba, lekarz pierwszego kontaktu może wypisać ci skierowanie do specjalisty. W takim wypadku możesz pójść do stomatologa, okulisty, ginekologa, neurologa i innych specjalistów do dowolnej placówki posiadającej podpisaną umowę z NFZ nawet, jeśli nie jesteś w niej zarejestrowany.

Studenci powyżej 26. roku życia Studenci, którzy ukończyli 26 lat, aby być nadal ubezpieczeni, powinni wypełnić formularz ZUS ZZA w dziekanacie, dzięki czemu uczelnia zgłasza ich do ubezpieczenia. Pamiętajmy o tym, ponieważ bez tego nie zostaniemy przyjęci przez lekarza. Sytuacja dotyczy wyłącznie studentów niepracujących, nieubezpieczonych poza uczelnią – składkę może odprowadzać inny podmiot, np. nasz pracodawca. W przypadku ubezpieczenia przez uczelnię należy pamiętać, że prawo do ubezpieczenia w NFZ wygasa po czterech miesiącach od zakończenia nauki lub w momencie skreślenia z listy studentów. Dotyczy to wszystkich typów uczelni i trybów studiowania, czyli także np. uczelni prywatnych czy studiów zaocznych. O to, by uczelnia zgłosiła studenta do ubezpieczenia w NFZ, występuje sam zainteresowany. Musi złożyć oświadczenie o niepodleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z innego tytułu.

Gdzie w Warszawie można się leczyć? Od 1 lipca 2011 roku w Warszawie działa 6 przychodni CenterMed. Kadra akademicka oraz studenci mogą leczyć się w następujących placówkach:

Adres przychodni ul. Waryńskiego 10a ul. Krakowskie Przedmieście 24/26 ul. Mochnackiego 10

VI

dbać musi

Jakie dokumenty należy mieć ze sobą na pierwszej wizycie? Przychodząc na wizytę lekarską do naszych przychodni, trzeba wziąć ze sobą legitymację studencką oraz dokument ubezpieczenia, którym jest: - dla uczniów i studentów dokument ubezpieczenia rodzica lub opiekuna oraz dowód zgłoszenia do ZUS (np. druk ZUS RMUA); - dla obcokrajowców z kraju UE karta EKUZ, spoza krajów UE Kartę Polaka lub porozumienie z NFZ; - umowę z NFZ dla osób ubezpieczających się dobrowolnie. W razie braku wyżej wymienionych dokumentów Pacjent może skorzystać z usług medycznych po uprzednim wypełnieniu oświadczenia, w którym zobowiązuje się do dostarczenia brakujących dowodów ubezpieczenia (osobiście lub drogą pocztową, elektroniczną lub faxem) w terminie do 7 dni od wizyty.

Co przychodnie oferują studentom? - lekarzy Podstawowej Opieki Zdrowotnej w ramach NFZ; - lekarzy specjalistów (tj. alergolog, chirurg, dermatolog, diabetolog, endokrynolog, ginekolog, kardiolog, laryngolog, neurolog, okulista, ortopeda, protetyk słuchu, psycholog, pulmonolog, urolog, stomatolog, orzecznik sportowy); - medycynę pracy (w tym badania wstępne dla kandydatów na studia oraz na praktyki); - diagnostykę laboratoryjną; - diagnostykę obrazową: USG, RTG; - badania dla potrzeb Sanepidu; - kursy pierwszej pomocy; - szczepienia profilaktyczne. Wszystkie informacje odnośnie zasad i warunków korzystania z bezpłatnej opieki POZ oraz cennik usług komercyjnych można znaleźć na stronie www.centermed.pl lub dzwoniąc na numer 801 404 402.

Telefon

Godziny otwarcia

Rejestracja 22 825 48 69 Medycyna pracy 22 825 20 02 Rejestracja 22 552 03 65, 826 75 07 Medycyna pracy 22 552 06 55 Rejestracja 22 234 53 37

08:00 – 18:00 08:00 – 18:00 08:00 – 16:00 (pon., śr. 08:00 – 18:00)

ul. Narbutta 85

Rejestracja 22 849 96 18

08:00 – 15:00

ul. Żwirki i Wigury 95/97 ul. Smyczkowa 5/7

Rejestracja 22 554 80 40 Rejestracja 22 553 31 25

08:00 – 15:00 (śr. 11:00 – 18:00) 08:00 – 14:00


Tania

warszawa KINO

Pierwszą pozycją jest kino Iluzjon (Biblioteka Narodowa), które znajduje się na ul. Narbutta 50a. Od 50 lat działało tu kino Stolica, a od kilkunastu lat Iluzjon Filmoteki Narodowej. Jest to wyjątkowe kino, w którym zobaczysz seanse filmowe z towarzyszeniem muzyki na żywo za 15 zł. Na zwykłe seanse bilety kosztują od 11 do 18zł. Kino jest otwarte zwykle pół godziny przed puszczaniem pierwszego filmu. Drugim ciekawym kinem jest Kinoteka, znajdująca się w Pałacu Kultury i Nauki (wejście od Al. Jerozolimskich), przy ul. Plac Defilad 1. Istnieje oficjalnie od 2001 roku, łączy w sobie klimat powojennej Warszawy z nowoczesnością. I na dodatek znajduje się w samym sercu miasta. Kinoteka oferuje bilety dla studentów w: pon.– –czw. za 17 zł, pt.–niedz. za 20 zł. Strona internetowa: www.kinoteka.pl Trzecim kinem polecanym jest słynne kino LAB w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski – ul. Jazdów 2 (kilka minut piechotą od pl. na Rozdrożu). O charakterze danego kina możemy przeczytać na stronie internetowej – „Podstawowymi zadaniami jest prezentacja dwudziestowiecznego światowego dorobku sztuki ruchomego obrazu, z położeniem nacisku na twórczość niezależną, wartościową artystycznie i myślowo”. Kino LAB oferuje bilety w cenie: normalny: 12–14zł oraz po 12 zł dla studentów, emerytów, bezrobotnych oraz posiadaczy KARTY KINO.LAB. Strona internetowa: www.kinolab.art.pl Czwarta propozycja to Kino Paradiso, przy ulicy al. Solidarności 62 (w budynku Muzeum Niepodległości). Paradiso powstało siedem lat temu jako kino filmów ambitnych i niekomercyjnych. Kino oferuje bilety w cenie: wtorek – czwartek: do godz. 17.30 – 5zł pozostałe – 10zł, weekendy: 13 zł. Strona internetowa: www.paradiso.blox.pl

JEDZONKO W Warszawie dużą popularnością cieszy się kuchnia orientalna. Jedną z najtańszych i smacznych barów szybkiej obsługi jest bar wietnamski Binh

Minh. Znajduje się na ul. Gałczyńskiego 5/9 (widać go przez bramę przy ul. Nowy Świat 42). Lokal pomimo dobrego położenia oferuje tanie posiłki. Jak w tego typu barach, jadłospis jest urozmaicony. Ceny zup zaczynają się już od 6 zł, a dania główne podawane z ryżem i surówką od 10 zł.

Jeżeli macie ochotę spróbować typowe tradycyjne dania wietnamskie, polecamy Nam Sajgon na ul. Brackiej 18 (za sklepem dziecięcym Smyk). Właściciele tego lokalu słynęli już z czasów istnienia Stadionu Dziesięciolecia, gdzie cieszyli podniebienia klientów w alejce wietnamskich barów. Typową zupę „pho” z makaronem ryżowym i kurczakiem w dużej misie zjemy już za 16 zł. Są także stałe dania tj. ryż smażony po wietnamsku podawany z kurczakiem z rusztu i zielonymi ogórkami, również za 17 zł. Oczywiście proponujemy zakosztować także bardzo dobrej wietnamskiej kawy z mlekiem kondensowanym i lodem za 8 zł.

Jeżeli ciekaw chcesz się do eg wi studen o i odpowiedn edzieć, co ckiego i ego dla por tw koniecz nie prze tfela oferuje s ojego tolica, t czytaj t przyjem o en ar no i najcie ść przedstaw tykuł. Mamy ić ci na kawsze jtań mi które w ejsca w Wars sze zawie, arto zob aczyć.

ocennik

Na brak klientów nie narzeka Złota Kurka na ul. Marszałkowskiej 55/73. Dla każdego coś innego, np. zupa krupnik (450 g) za 1,30 zł, jajo smażone na maśle (110 g) za 1,40 zł lub gulasz z mięsa wieprzowego (220 g) za 5,05 zł. Bardzo popularnym barem jest również Bambino, na Kruczej 21, gdzie można dobrze i w miarę tanio się najeść. Niech za reklamę posłuży opinia Kasi: „Najlepszy bar mleczny, w jakim kiedykolwiek byłam! Super atmosfera, pyszniutkie jedzonko, super klimacik, zadbane miejsce, miła obsługa, ceny bardzo przystępne! Chce się tam wracać. Gesslerowa się chowa!”.

KSERO Pierwszym miejscem jest Ksero Druk 6 gr, które zostało założone przez kilku studentów, w odpowiedzi na panujące wówczas zbyt wysokie koszty kserówek. Dzięki temu tysiące studentów dziś ma dostęp do naprawdę atrakcyjnej ceny za ksera i druki. Sieć ta znajduje się w trzech lokalizacjach: - Centrum, ul. Nowowiejska 5 (w podwórzu), dostać się tam można przez domofon nr 88, - Służew, ul. Puławska 246, Pasaż Handlowy Smyczkowa, Pawilon 71, - Śródmieście, ul. Królewska 2, przy kampusie Głównym UW. - przy SGH, Al. Niepodległości 177 Strona internetowa: www.taniexero.com Drugim punktem obsługi ksero jest Fabryka Kopii, oddalona o kilka minut od Metra Ratusz, ul. Solidarności 72 lokal 19. Najtańszy druk już od 5 gr netto, a w kolorze od 28 gr netto. www.fabryka-kopii.pl

INTERNET – USŁUGI RÓŻNE Wielu z moich znajomych już słyszało o serwisach internetowych typu groupon.pl czy gruper.pl sprzedających tanio różne usługi począwszy od fryzjera, kosmetyczki czy taniego jedzenia, a skończywszy na różnych szkoleniach czy noclegach hotelowych. Jako że namnożyło się sporo podobnych stron, sprawdzanie każdej z nich zajmowałoby sporo czasu. Na szczęście powstał serwis zbierający oferty z większości z nich, który ja szczerze polecam: www.snuper.pl. Sam niejednokrotnie wyhaczyłem kupony na tanie jedzenie, do dentysty czy na usługi samochodowe.

TANIE TAXI Co prawda, studenci ze względów finansowych rzadko kiedy korzystają z taksówek, to jednak warto wiedzieć dokąd dzwonić w razie sytuacji kryzysowych. Naszym ostatnim odkryciem jest firma Glob Taxi, która dokładniej selekcjonuje kierowców. W większości zatrudnieni są kulturalni i doświadczeni taksówkarze. Poniedziałek – piątek 1 km – 1,80 zł, niedziela i święta – 2,70 zł, tel. 19668 Następna jest firma przewozowa Nightdrivers, która oferuje: stawkę dzienną – 1,60 zł, stawkę nocną – 2,10 zł tel. 22 511 12 12, kom. 502 200 967, 504 020 226

Całkiem niedaleko, bo jakieś 100 metrów, na ul. Kruczej 51 znajduje się znany

kebab Sahara. Smaczny kebab w grillowanej bułce z kurczakiem kosztuje 8 zł, a z baraniną 9 zł. Oprócz tego są główne dania mięsne z ziemniakami, ryżem lub kuskusem do wyboru. Cena nie powinna przekroczyć 20 zł.

Tak prezentuje się tegoroczne zestawienie taniej Warszawy i jak zawsze mamy wielką nadzieję, że pomoże wam ono zaoszczędzić parę złotych. Powodzenia!  Thu Ha Mai – Hania Mai, Marek M

VII


ocennik

foto: fotolia

War wyda szawscy s tud tkó w aka w, dlatego enci mają d czasu emiku lub wolą wypi dużo j d i, jeśl o czasu, u w domu. Je ać kawę i mus d d nak o a ją si zą albo w najle zapłacić z ę do kawia d pszym a kaw rni czego miejscu ę, robią to ,a ś najt ańsze lbo szuka ją go.

gdzie na kawę czy herbatę

Mogę polecić Green Way Bar, przy Marszałkowskiej 28, około 7 min od Politechniki Warszawskiej. Można tam i zjeść obiad, i zamówić ciastko czy kawę. Jedzenie mają tam całkiem spoko: zdrowe, tzn. mało tłuszczu i wszystko jest dietetyczne. Ceny też nie najgorsze, np. szarlotka kosztuje ok. 6 zł – a jest naprawdę wielka, więc warto, bo można się najeść! Kawa 5 zł, herbata 4 zł. Jeżeli chodzi o klimat, nie jest to jakieś super wypaśne miejsce, ale można posiedzieć i się podelektować, tylko nie w godzinach obiadowych, kiedy ludzi jest pełno.

Między Słowami, na ul. Chmielnej. Mała kawiarnia o przytulnym wystroju. Stoliki dla dwóch, a nawet 7 osób. Idealne miejsce na pogaduchy z przyjaciółkami. Polecam herbatę między słowami – z plastrami cytryny i pomarańczy. Ceny bardzo przystępne – na kieszeń studencką. Duży wybór napojów ciepłych i zimnych, od 5zł do 15zł.  Asia, WUM



dwie osoby: 14–20zł (dzbanek). Też mają świetne koktajle owocowe po ok.15 zł.  Agnieszka, PW

Gosia, SGGW

Kawiarenia LePetit na Natolinie. Bardzo mi się tam podobało. Fajna toaleta. Śmiało można polecić tę kawiarnię! Jest tuż przy metrze Natolin. Adres: ul. Żabińskiego 16A, tel. 601-501-796, adres internetowy: www.lepetitcafe.eu. Bardzo miła obsługa! Przytulny, nowocześnie stylowy wystrój. Zestaw promocyjny: kawa + ciasto 15 zł. W ofercie tarty na słono, ciasta (8–12 zł duży kawałek), ciasteczka, różne kawy 5–11 zł, mrożone kawy 10–14 zł, herbaty, Ice Tea 8 zł, koktajle owocowe 13 zł. Jest czysto, wygodne fotele, ładnie pachnie. Do dyspozycji klientów półka z gazetami do poczytania, cukrem, także brązowym, miodem, cynamonem i kakao. Polecam!  Magda, absolwentka

X

Coffee Zagadka, przy ul. Elektoralnej 24. Super klimat; wystrój z lat 50., bardzo stylowe i minimalistyczne wnętrze. Sympatyczna, miła obsługa, pyszna kawa i wypieki domowe! Polecam.  Tomek, PW

Same Fusy: herbaciarnia przy Barbakanie. Ceny raczej wyższe, np. herbata na

Herbaciarnia Dzieła, w podziemiach kościoła na Nowolipkach – tanio i smacznie! Ciasto domowego wypieku 2zł, herbata za 12zł (dzbanek na 2 os.), również Yerba Mate za ok. 8 zł w tykwie z dolewką gratis. Minus – herbaciarnia otwarta jest tylko w piątki, soboty i niedziele po 19.  Agnieszka, PW Lodziarnia Malinova na Mokotowie (Niepodległości 130) – bardzo duży wybór lodów i bardzo smaczne! Zawsze duże kolejki, ale jest tam naprawdę bardzo pysznie (jednak nie jakoś super tanio: gałka lodów 4 zł, ale jakość warta ceny).  Julita, SGGW



Więcej opinii o lokalach:

www.gastronauci.pl


ocennik

gdzie warto zjeść

radzi student

Pizzeria Da Grasso – pizza Mafioso dla tych, co lubią ostre smaki, tanie pizze, duży wybór i duże pizze, więc polecam głodnym. Dobre sosy gratis do pizzy, największy plus – dużo placówek m.in. blisko Sggw.  Julita, absolwentka SGGW Polecam chińczyka przy ul. Śniadeckich 12. Lokal znajduje się blisko Politechniki, 5 minut pieszo od Gmachu Głównego. Warto się tam wybrać ze względu na duży wybór, smaczne jedzenie oraz rozsądne ceny. Oferują zniżki dla studentów.

Plan B na Placu Zbawiciela! Bardziej alternatywno-artystyczne miejsce… Bar mleczny Apetyt w bramie na ul. Lwowskiej. Jadalnia wielkości pokoju w akademiku, taborety, cerata, pani Halinka, pierogi i kompot. Klimat pierwsza klasa. Radzę nie dać się zagadać pani Halinie, jeśli się czasu nie ma wiele. Miejscówka bardziej do jednorazowej wizyty typu z ciekawości, bo wbrew pozorom nie jest tanio. Jak twierdzi sama właścicielka: stołują się tu dziekani z wydziału architektury, wykładowcy... różni. Jedna architektka powiedziała, żeby wystroju nie zmieniać, bo teraz jest moda na PRL. Tak więc wystrój ten sam od 50 lat, a ceny trochę jak ze świata mody: 20–30 zł za obiad.  Tomek, PW

Chochelka – mieści się na terenie szpitala Dzieciątka Jezus, wejście od ulicy Oczki. Idealne miejsce na obiad po zajęciach z anatomii czy histologii. Można posilić się zupą za ok. 4 zł, a dla wygłodniałych także szeroki wybór drugich dań po kilkanaście złotych. Polecam Tornado – kawałki kurczaka na sałacie lodowej. Na deser koniecznie zamówcie ciasto: smakuje jak w domu, duże kawałki po ok. 4 zł! Chińczyk naprzeciwko szpitala przy ul. Banacha: tanio i szybko. Za ok. 11 zł mogą się najeść dwie osoby. Dziewczyny szczególnie lubią kurczaka w cieście kokosowym.

Pizza Dominium w przejściu podziemnym przy ul. Chałubińskiego –

Z Anatomicum jest stosunkowo blisko do Złotych Tarasów czy McDonalda w przejściu podziemnym, gdzie można szybko nabyć kawę na wynos, a jak wiadomo there is no life before coffee.

Stołówka szpitalna w szpitalu przy ul. Banacha, zorganizowana w stylu zachodnim: bierzesz tackę, nakładasz to, na co masz ochotę, a na koniec za wszystko płacisz. Studenci mają zniżkę za okazaniem legitymacji. Jeżeli okaże się, że masz zajęcia na Krakowskim Przedmieściu, polecam przed

Braci Gessler po ciepłą bułkę wegetariańską lub z mięsem. Tylko 6 zł! Zaraz obok hotelu Bristol, jeden przystanek od kampusu UW w kierunku Placu Zamkowego, można też przejść pieszo.  Asia, WUM

wykładem skoczyć do

Obiad

za 10 zł

Przyjeż dżasz tu nikog do nowego m i gotówk o i nic, w kiesz asta, nie znasz eni nie i. Przed się jako tobą 5 lat stu za dużo di ś zadom owić i z ów, trzeba z uroka a m pozn i st niewątp liwie w olicy, których ać iele. jest cię głód ? Przed A co zrobić, gd miejsc, stawiam y w który ci kilka złapie ch moż n a ście esz d ok 10zł. obrze zjeść za

koniecznie zapytajcie o zniżki! Dobre miejsce na grupowy obiad.

Serdecznie zapraszamy

na pyszne, domowe obiady, na miejscu, na wynos i w dostawie.

Codziennie inna propozycja dań, obiad już od 8.90 zł. Sprawdź co dziś przygotowaliśmy, wejdź na www.jakumamy.com.pl

ÎÎna pierogi najlepiej się wybrać do stołówki na SGGW, tej centralnej, koło akademików; ÎÎdla wegetarian polecam Green Way, a porcje są wręcz gigantyczne!; ÎÎpo naleśniki z serem zapraszam na stołówkę w gmachu głównym PW; ÎÎna Marszałkowskiej 53/55 jest bar mleczny Złota Kurka, wygląd jak za czasów PRL-u, ale jedzenie naprawdę w porządku; ÎÎrestauracja Bazyliszek na Starówce, mimo chwytliwej lokalizacji, miejsce naprawdę godne polecenia dla studentów na obiad i na piwko z przyjaciółmi; ÎÎSakana sushi, ul. Moliera Jana Baptysty 04/06, gdy chcesz spróbować czegoś innego; ÎÎrestauracja Cevap, ul. Chmielna 13 oraz ul. Jana Olbrachta 34 a – dania chorwackie; nie wszystko tak tanio, ale zawsze coś jest w promocji; ÎÎbar Vega, al. Jana Pawła II 36c na tyłach kina Femina – tanio i wegetariańsko; ÎÎna Penne Carbonara do baru Pieczara na Saskiej Kępie, Zwycięzców 40 (koło Almy). ÎÎChińczyk na pl. Zbawiciela, bar na piętrze; ÎÎnajsmaczniejsza według mnie pizza jest w Dominium, z legitymacją studencką nawet 50% zniżki, najlepiej smakuje w dobrym towarzystwie; Smacznego Agnieszka Tafiłowska

XI


CYKL SPOTKAŃ:

POZNAJ RAPP

RUCH AKADEMICKI POD PRĄD

A STUDENCK SZYBKA RANDKA

SZCZEGÓŁY NA WWW.RAPP.WAW.PL

KOGOŚ J A N Z O P RCIE!!! A T S A N JUŻ

TRENER MENTALNY KORONY KIELCE

BYŁY GANGSTER PIOTR STĘPIEŃ

A

AR I W , A J C A ER, MOTYW

CHARAKT

SZCZEGÓŁY NA WWW.RAPP.WAW.PL


ocennik

nocne

życie stolicy Park

Al. Niepodległości 196 Jest to klub SGH, więc możemy spodziewać się tam towarzystwa studentów. Miejsca jest sporo, dzięki temu, że część klubu znajduje się pod gołym niebem, przez co w pomieszczeniu nie jest tak gorąco. Dla lubiących wypić więcej polecam środy – kupujesz bilet (dla studentów 10zł) i masz piwo bez ograniczeń do 24, muzyka r&b i hip-hop. W piątki również wjazd 10zł, ale tylko jedno piwo gratis, muzyka pop. Ceny w barze całkiem przyzwoite: od 5zł za 0,5 l piwa.

Proxima ul. Żwirki i Wigury 99a Klub studencki UW. Ma dwie sale, w mniejszej często odbywa się karaoke. Piątek i sobota wjazd 10 zł, ale studenci do 22 wchodzą za darmo, dodatkowo w godz. 21–22 piwo 4zł. W piątek muzyka różna – dobra do tańczenia, w soboty lata 70., 80., 90. Ceny w barze są dość przystępne.

Remont ul. Waryńskiego 12 Klub mieści się w D.S. Riviera (akademik PW), więc spotkasz tam wielu studentów. Do polecenia piwne wtorki – do 2.00 Warka za darmo, a Żywiec 99gr, płacisz tylko za wstęp, studenci PW, WUM 10zł, a pozostali 12zł. Karaoke. W piątki, soboty muzyka klubowa lub karaoke do wyboru; do 20.30 wejście za darmo, później studenci PW, WUM i dziewczyny 7zł, reszta 10zł. W klubie jest dużo miejsca, można i posiedzieć, i potańczyć. Dodatkowo łatwy dojazd, przy M. Politechnika.

Hybrydy ul. Złota 7/9 Polecam studenckie czwartki: Twister Night, muzyka różna – dobra do tańczenia, wejście 7zł (w cenie darmowy drink) oraz środy, tu też płacisz 7zł i masz jedno piwo za darmo, muzyka: lata 70., 80., 90., old school.

Miejsc, w kt napić s órych można p i w Wars ę czegoś moc otańczyć, czy n zawie p ełno. To iejszego jest Jednak w ko ni przypad e każdy klimat ńcu stolica. nie nam bą do gust dź wystrój jesteśm u i szukam y tylko biedny . Dodatkowo m kilka m y miejsca na n i studentami oich pr a szą ki opozyc ji, gdzie eszeń. Oto warto b w Wars ywać zawie:

Jest co prawda dużo ludzi, ale to głównie studenci, więc zabawa jest fajna. Jeśli komuś się znudzi, to może przejść do klubu Palladium, który jest tuż obok.

Platinium ul. Fredry 6, blisko pl. Piłsudzkiego Dość ostra selekcja, ale za to wejście i szatnia darmowa. Polecam buty na obcasach i sukienkę. Facetom odradzam adidasy i sprane jeansy. Są 2 sale taneczne z różnorodną muzyką klubową, ale można też posiedzieć, choć cicho nie będzie. Ceny wysokie, nie studenckie, ale inny, bardziej elegancki, wielkomiejski klimat.

Kamieniołomy ul. Ossolińskich 3, okolice Krakowskiego Przedmieścia Muzyka różnorodna, często elektro, choć jest selekcja i wstęp płatny (5–10zł), to klimat jest studencki. Cieszy się dużą popularnością (ze względu na swoją lokalizację i sąsiedztwo baru Przekąski Zakąski). Dla tych natomiast, co wolą tylko siedzieć i sączyć piwo, czy inne alkoholowe drinki, a ruch na parkiecie ich rozprasza proponuję:

Pub Student ul. Waryńskiego 12 Tanie piwo – 5zł. Nie ma luksusów, ale to w końcu po studencku. Miejsce ma swój akademicki klimat, gdyż znajduje się przy Rivierze (D.S. PW), często konsumpcji piwa może towarzyszyć również studencka twórczość wokalna – karaoke. Natomiast za Nowym Światem przy Foksalu znajduje się zagłębie pubów – tzw. Pawilony, które swoją różnorodnością i klimatem powinny pasować każdemu. Ceny wahają się średnio od 5 do 10zł za piwo. W piątki i soboty wieczorem trudno jest tam znaleźć wolne miejsce.

XIII


wylukane

na uczelnię... ale czym?

zawy, oza Wars ka p s m te en js teś stud acja mie Jeśli jes j komunik b intuicyjny. ta tu że , só to wiedz st w spo nią owana je i szybko zacząć zorganiz ć a a il zn w h ze c ro o Łatwo się oruszać, a ZTM c sażerów. p a ie p n la spraw twienia d wuje uła przygoto

P

ierwszą czynnością nowego studenta po przyjechaniu do Warszawy powinno być udanie się do okienka kiosku lub innego punktu sprzedaży obdarzonego logiem Warszawska Karta Miejska lub bilety ZTM w celu zakupu biletu. W przypadku studentów i uczniów bilety w Warszawie nie są drogie, nie ma więc co żałować złotówki czy dwóch na bilet, nawet jeśli nie mamy pojęcia jeszcze dokładnie, jaki typ biletu by nas najbardziej zadowolił. ZTM – Zakład Transportu Miejskiego (organizuje ruch komunikacji w Warszawie, w skład którego wchodzi: MZA, Tramwaje Warszawskie, Metro Warszawskie, SKM) dba o urozmaiconą i dostosowaną do potrzeb klienta ofertę.

1 czy 2 strefa? Kupując bilet w celu podróżowania po Warszawie (od Bielan po Ursynów i od Rembertowa po Ursus), wystarczy nam bilet z zaznaczoną 1 strefą. Jednak zdarza się, że wynajmujemy mieszkanie pod Warszawą (Legionowo, Radzymin, Nieporęt, Kobyłka, Wołomin, Sulejówek, Otwock, Konstancin-Jeziorna, Piaseczno, Pruszków, Ożarów Maz., Łomianki), wtedy należy wykupić bilet na 1 i 2 strefę tzw. strefowy.

Autobus Wyróżniamy następujące linie: Linie zwykłe posiadające numery od 100 do 399 (300–399 kursują przez jakąś część dnia). Zwykłe, ponieważ mają tradycyjne czarne numery na tablicach oraz zatrzymują się na wszystkich przystankach. Linie przyśpieszone posiadające numery od 400 do 599. Mają one czerwone numery na tablicach oraz nie zatrzymują się na wszystkich przystankach (część przystanków jest na żądanie, a części po prostu nie ma). Linie ekspresowe mają numery zaczynające się od E np. E–4. Też mają czerwone numery, ale mają jeszcze mniej przystanków od linii przyśpieszonych. Służą do szybkiej komunikacji odległych dzielnic ze Śródmieściem – centrum Warszawy. Wsiadając w te linię, lepiej znać zawczasu jej trasę oraz przystanki, bo można się zdziwić odległością niektórych przystanków od siebie.

XIV

Linie strefowe zaczynają się od numeru 700 do numeru 899 z tym, że linie 800 do 899 stanowią linie strefowe okresowe. Mają na tablicy czarne litery oraz często miejscowość, do której jadą (np. Legionowo, Zegrze). Ponadto posiadają na swoich liniach specjalnie oznaczone przystanki – granicę strefy biletowej. Gdy przejedzie się ten przystanek, posiadając tylko bilet na Warszawę, tj. 1 strefę, należy skasować bilet jednorazowy (na 2 strefę) bądź minutowy (20 lub 40 minut) obowiązujący na obydwu strefach. Granica strefy biletowej jest także zaznaczona w SKM oraz KM.

foto: Marcin Hołowiński

Linie nocne mające przed numerami literę N. Kursują one zazwyczaj pomiędzy 23.30 a 4.30. Linie te mają swoją specyficzną organizację. Obowiązują na nich takie same bilety, jak na liniach dziennych, także w przypadku stref (uwaga – nie zaspać!). Linie mają swoją centralę na dworcu centralnym na Śródmieściu przy CH Złote Tarasy. Z dworca odjeżdżają w przypadku 1 strefy co 30 minut, a w przypadku 2 strefy co godzinę. Ruch jest tak zorganizowany, by autobusy odjeżdżały z centrum 15 i 45 minut po pełnej godzinie (0.15; 0.45; 3.15 itp.). Linii od N01 do N09 próżno by szukać jednak w centrum, bowiem są to linie obwodowe, które krążąc po Warszawie, umożliwiają przesiadki pomiędzy poszczególnymi N z centrum. Linie specjalne oznaczone mogą być literą Z jak linia zastępcza – w przypadku zalania metra, pielgrzymki, remontu drogi lub mostu, katastrofy itp. Oraz linie C czyli linie cmentarne – zazwyczaj bezpłatne z okazji Zaduszek, by umożliwić wszystkim swobodny dojazd na cmentarze.

Uff… to teraz… tramwaje Jaki tramwaj jest, każdy widzi. Linie podstawowe mają numery od 1 do 39. Wyższe numery mają linie zastępcze lub okresowe. Tramwajem możemy dojechać często szybciej niż autobusem (zwłaszcza na Śródmieściu, Mokotowie, Ochocie, Pradze). Tramwaj nie jeździ jednak zawsze i wszędzie.

Metro W związku z tym, że Warszawa ma jedną linię metra, nie trzeba się specjalnie rozpisywać. Metrem dojedziemy od Młocin po Kabaty. Rano jest ciężko się wepchać, za to w ciągu dnia jest to wygodny środek transportu. Pamiętać należy, że przekroczenie bramki wejścia do metra jest jednoznaczne z korzystaniem z tego środka transportu (bilet jednorazowy). Metro jeździ od 5.00 rano do północy. W weekend (z pt./sob. i sob./ndz.) do 3.00 rano.

SKM – Szybka Kolej Miejska Szybka Kolej Miejska oferuje pasażerom 4 linie: S1 (z Pruszkowa do Otwocka), S2 (z Lotniska Chopina do Sulejówka Miłosnej), S3 (z Lotniska Chopina do Legionowa Piaski) oraz S9 (z Wieliszewa do Warszawy Gdańskiej). Trasa SKM przebiega w dwóch strefach biletowych. Obowiązują bilety ZTM.

KM – Koleje Mazowieckie W ramach wspólnego biletu na terenie aglomeracji w strefach 1 i 2 można korzystać z transportu KM (od Piaseczna po Nieporęt oraz Chotomów i od Pruszkowa po Wołomin). Jednak dopiero bilety okresowe (od dobowych po trzymiesięczne) pozwalają na przejazd KM.


infocynk

Bilety

Gdzie kupić bilet

Omówię tutaj tylko bilety studenckie: (zniżka 50% ważna tylko z podstemplowaną i podpisaną legitymacją uczniowską lub studencką). Bilety należy skasować w kasowniku (bilet kartonikowy) albo w przypadku karty miejskiej lub elektronicznej legitymacji studenckiej – przyłożyć do kasownika celem aktywacji karty – inaczej jest nieważna. Bilety czasowe: (20-, 40-, 60-, 90-minutowe) obowiązują w metrze, tramwaju, SKM-ce oraz autobusie – uwaga – ważne są na obydwu strefach (nie trzeba kasować nowego biletu przy przejeździe przez granicę strefy). Bilety jednorazowe: dają możliwość przejazdu jednym środkiem transportu tylko raz. Jest tu także podział na strefy (na kartoniku jest zaznaczone, na której dany bilet jest ważny). Bilet krótkookresowy: można go wykorzystać na tyle dni, na ile jest ważny (godzina, do której bilet obowiązuje, jest wydrukowywana podczas jego kasowania). W ramach biletów krótkookresowych są do wyboru bilety dobowe, ważne dobę od momentu skasowania, oraz bilety 3-dniowe, ważne do godziny 23.59 trzeciego dnia terminu ważności. Data wygaśnięcia biletu jest nadrukowana przez kasownik w momencie kasowania, więc można zawsze ją łatwo sprawdzić. Bilety długookresowe: działają na tej samej zasadzie, co krótkookresowe, tylko oczywiście, nieco dłużej. Wyróżnia się bilety 30- i 90-dniowe. Bilety te można oddać w punkcie obsługi klienta ZTM, gdy nie chcemy ich w całości wykorzystać. Dostaniemy wtedy zwrot niewykorzystanej części, ale uwaga… opłata za taką usługę to 20% wartości całego biletu. Bilety długo- i krótkookresowe mogą obowiązywać na 1 lub 1 i 2 strefę.

Bilety są dostępne w wielu punktach sprzedaży (od kiosków po sklepy spożywcze). Można je kupić przy wejściach do metra, jak i u kierowcy (tylko jednorazowe, w dodatku droższe). Karty miejskie i elektroniczne legitymacje można ładować w punktach obsługi pasażera (ul. Senatorska) lub w niektórych stacjach metra (Ratusz-Arsenał, Marymont, Świętokrzyska). Więcej ciekawych i ważnych informacji można znaleźć na www.ztm.waw.pl

Jakdojade.pl Dla osób zupełnie nie mających pojęcia, jak poruszać się w mieście, dużym udogodnieniem będzie internetowy portal www.jakdojade.pl. Zawiera on informacje nie tylko o komunikacji w Warszawie, lecz także o kilku innych miastach Polski. Można w nim wyszukiwać miejsca po dokładnym adresie, ale także po nazwach obiektów np. Galeria Mokotów czy skrzyżowaniach ulic, zdefiniować swoje najczęściej używane punkty np. mój akademik. Jest do wyboru kilka trybów podróżowania m.in. tryb wygodny lub śpieszy mi się. Można określać preferowane bądź niechciane środki lokomocji. Wreszcie można określić datę i godzinę wyjazdu lub przyjazdu, a portal podpowie dokładnie, ile potrwa podróż, ile przejście piesze, a nawet jaki kupić bilet!  Max J.  oraz Ludka

XV


RUCH AKADEMICKI

J E S T M I Ę D Z Y NA R O D O W Ą C H R Z E Ś C I J A Ń S K Ą O R G A N I Z A C J Ą D Z I A Ł A J Ą C Ą W 5  A K A D E M I C K I C H M I A S T A C H WARSZAWIE, GDAŃSKU, KRAKOWIE, POZNANIU,

R OZWOJOWI ATRAKCYJNI P R AWDZIWI P OZYTYWNI

POLSKI: ŁO DZI .

Integ racja ludzi z róż nych uczelni, nowe cenne zna jomości, wiara w praktyce, przyjaźń z B o g i e m na co dzień, szkolenia, wyjazdy wakacyjne,wyjazdy sylwestrowe, majówki, zabawa, rozr ywka, r o z w ó j , zaangażowanie, przyjaźń, wartości.

T worzymy kwartalnik Pod Prąd oraz jego specjalne wydanie Star ter. Organizujemy: Dyskusyjne Kluby Filmowe * spotkania tematyczne * grupy dyskusyjne w oparciu o Pismo Święte * spotkania z ciekawymi ludźmi * Więcej informacji szukaj na naszej stronie. W W W . R A P P . WAW . P L

FACEBOOK:

R A P P WA R S Z AWA

Starter 2012 - dodatek lokalny Warszawa  

Starter 2012 - dodatek lokalny Warszawa