Skip to main content

Najnowszy numer tygodnika PLUS w Nowym Jorku.

Page 10

10 Na wesoło Kolega do kolegi: - Wiesz co, Twoja żona to nieźle gotuje. - Nic dziwnego - odpowiada gospodarz. Sam ją tego nauczyłem. - Ty? W jaki sposób? - Pewnego razu zmusiłem ją, żeby zjadła cały garnek zupy, którą nagotowała dla mnie.

g Kolega mówi do kolegi: - Przeprowadziłem się. Mieszkam teraz koło cmentarza. - I jak Ci się mieszka? - Cudownie! Nigdy jeszcze nie miałem tak spokojnych sąsiadów.

g

g Do domu dopiero co poznanej kobiety wchodzi facet i widzi pięciu chłopców w wieku od 4 do 12 lat. Nagle słyszy: - Bernard, ząbki! Bernard, koniec zabawy! Bernard, myjemy się i do sypialni! - Który to Bernard? - pyta facet. - Każdy z nich ma na imię Bernard - odpowiada kobieta, więc mówiąc do jednego, mówię do wszystkich. I oni już to wiedzą. - Dobrze - mówi lekko zdziwiony facet. A jak chcesz z każdym z osobna pogadać, to co? - To wołam ich po nazwisku.

g

- Pani syn nie powinien chodzić na lekcje gry na skrzypcach. On nie ma za grosz słuchu - mówi nauczycielka. Na to mama: - On nie ma słuchać, on ma grać.

g

Żona do męża: - Tu piszą, że w ciągu dnia człowiek wypowiada trzy tysiące słów. - No widzisz! Ja Ci już od dwóch lat powtarzam, że jesteś nieprzeciętna.

Noc poślubna. Pani młoda leży w łóżku, a on nerwowo chodzi po sypialni i raz po raz spogląda w otwarte okno. - Kochanie, co tak nerwowo chodzisz? Chodź już do łóżka. - Wiesz, wszyscy mówili mi, że noc poślubna to noc najpiękniejsza, a tu leje i leje.

g

Na ławeczce w parku siedzi trzech starszych panów. Gdy nagle rozmowa zeszła na temat ich moż-

liwości seksualnych, zaległa cisza. Po chwili, wzdychając, odzywa się pierwszy: - Ja to zaledwie raz na trzy miesiące mogę. Drugi, patrząc na pierwszego zazdrośnie, mówi: - Ja to tylko raz na pół roku mogę. Na to trzeci: - A ja kiedy zechcę. - A bierzesz coś? - pyta ze zdziwieniem drugi. - Nie, nie biorę. - Coś podobnego! A jak często Ci się chce? - No, na przykład w zeszłym roku to mi się w ogóle nie chciało.

g

czyzna i zaczyna nerwowo szukać czegoś po kieszeniach. - Czy pan dokonuje wpłatę czy wypłatę? Ani jedno, ani drugie. Szukam rewolweru.

g Kolega do kolegi: - Żona strasznie mi marudzi, że od dawien dawna nie zabrałem Jej w jakieś drogie miejsce. - To zrób to - mówi kolega. Będziesz miał spokój. - Zrobiłem to wczoraj. Zawiozłem ją na stację benzynową.

Przed kasą w banku staje męż-

QUEENBORO DAYCARE 6104 LAUREL HILL BLVD, WOODSIDE, NY 11377 | TEL. 718-353-1740, 718-353-1796

Nasze Centrum oferuje usługi gwarantujące starszym osobom wspaniałe poczucie, jest przystosowane do potrzeb i oczekiwań seniorów. Prowadzimy bardzo intersujący i zróżnicowany program, który realizuje pasje i zainteresowania. Pomaga on w pokonaniu samotności, ułatwia spotkać nowych przyjaciół. Nasi wspaniali pracownicy otoczą Was ciepłem i troską.

Serwis: • posiłki z restauracji dwa razy dziennie • bezpłatny transport • socjalni pracownicy

Grupy: • angielski • informatyka • malarstwo • karaoke • lekcje tańca i śpiewu

Specjalne wydarzenia: • Specjale wydarzenia • obiad w restauracji w każdym tygodniu • basen • wycieczki • bilard, bingo, karty • szachu i domino • koncerty i muzyka na żywo • salon piękności • klub intersujących spotkań • kółko teatralne

NASZE CENTRUM MIEŚCI SIĘ W NOWYM, PRZESTRONNYM BUDYNKIEM 10,000 SQ FT. PLUS 17 września 2018


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Najnowszy numer tygodnika PLUS w Nowym Jorku. by PLUS Media Group - Issuu