Czego się obawiamy? Nastroje konsumentów w USA i w Polsce w tych niepewnych czasach
Wiosna 2026 roku zapisze się w podręcznikach ekonomii jako czas „wielkiego schłodzenia” nastrojów. Choć ulice Warszawy i Nowego Jorku tętnią życiem, pod powierzchnią codzienności kryje się niepokój, który powoli, ale systematycznie zmienia sposób, w jaki wydajemy pieniądze, planujemy przyszłość i postrzegamy własne bezpieczeństwo finansowe. Po obu stronach Atlantyku konsumenci mierzą się z rzeczywistością, w której stare zasady stabilizacji przestały obowiązywać, a miejsce optymizmu zajął pragmatyzm podszyty lękiem.
Termometr społeczny: Jak mierzymy niewymierne?
Zrozumienie poglądów milionów ludzi, wymaga precyzyjnych narzędzi, które zamieniają subiektywne odczucia w twarde dane statystyczne. W Stanach Zjednoczonych i w Polsce proces ten opiera się na regularnych badaniach ankietowych, choć instytucje odpowiedzialne za te pomiary stosują nieco inne podejścia. W Stanach kluczowym wskaźnikiem jest Indeks Nastrojów Konsumentów Uniwersytetu Michigan, który od lat 40. XX wieku co miesiąc bada reprezentatywną grupę pięciuset gospodarstw domowych. Ankietowani odpowiadają na pytania dotyczące ich obecnej sytuacji finansowej, przewidywań na najbliższy rok oraz opinii o ogólnej kondycji gospodarki. Wartość bazowa wynosi 100, co odpowiada nastrojom z 1966 roku. Każdy wynik powyżej tej granicy oznacza nastroje lepsze niż wtedy, a poniżej – gorsze. W Polsce analogiczną rolę pełni Główny Urząd Statystyczny (GUS), który publikuje Bieżący Wskaźnik Ufności Konsumenckiej (BWUK) oraz Wyprzedzający Wskaźnik Ufności Konsumenckiej (WWUK). Badanie to odbywa się w cyklach miesięcznych na grupie około tysiąca osób. Respondentów pyta się nie tylko o ich portfele, ale także o skłonność do dokonywania ważnych zakupów oraz przewidywania dotyczące zmian cen towarów i usług. Kluczowe w tej metodologii jest to, że wskaźniki te nie mierzą faktów, jak wysokość pensji czy PKB, ale społeczną percepcję tych zjawisk. To swoisty „termometr” gospodarki: jeśli wskaźnik wynosi powyżej zera, oznacza to przewagę optymistów, natomiast wynik ujemny, z którym mierzymy
się obecnie, sygnalizuje dominację pesymizmu.
Amerykański sen w cieniu dystrybutora paliw
W Stanach Zjednoczonych nastroje konsumenckie runęły do poziomów, których amerykańscy analitycy nie widzieli od dekad. Według najświeższego odczytu indeksu zaufania Uniwersytetu Michigan, wskaźnik ten osunął się do rekordowo niskiego 47.6 punktu. Aby zrozumieć skalę tego tąpnięcia, należy cofnąć się do mrocznych czasów kryzysu energetycznego lat 70., albo paniki finansowej z 2008 roku. Jednak dzisiejszy pesymizm ma nieco inną naturę – nie wynika on z braku pracy, lecz z drastycznej utraty siły nabywczej dolara.
Głównym katalizatorem lęku za oceanem stała się sytuacja na Bliskim Wschodzie. Dla Amerykanina cena galonu benzyny to najważniejszy wskaźnik ekonomiczny, ważniejszy niż GDP czy indeksy giełdowe. Poszybowały ceny paliw, a oczekiwania inflacyjne na nadchodzący rok skoczyły do poziomu 4.8%, co jest najwyższym miesięcznym wzrostem od lat. Amerykanie czują, że mimo solidnego rynku pracy i rosnących wynagrodzeń, ich standard życia niebezpiecznie się obniża. Każda wizyta na stacji paliw i w supermarkecie jest przypomnieniem, że „więcej” na czeku wypłaty nie oznacza już„lepiej” w koszyku zakupowym.
Ten stan zawieszenia pogłębia dodatkowo sytuacja na rynku nieruchomości. Przy wysokich stopach procentowych, które miały być lekiem na inflację, młode pokolenie Amerykanów zostało odcięte od możliwości zakupu własnego domu. To rodzi głęboką frustrację społeczną, bo fundament amerykańskiej tożsamości, jakim jest posiadanie własnego dachu nad głową, staje się przywilejem nielicznych. W efekcie konsument w USA przestał być motorem napędowym gospodarki, a stał się jej najbardziej ostrożnym obserwatorem.
Polska: Stabilizacja w cieniu wojny i niepewności energetycznej
W Polsce nastroje konsumenckie malują obraz narodu, który nauczył się żyć w permanentnym stanie gotowości. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, wskaźnik ufności konsumenckiej ustabilizował
się na poziomie około -12.2 punktu. Choć nominalnie jest to wynik lepszy niż w USA, w polskim kontekście oznacza on „stabilizację na minusie”. Polacy, mimo rekordowo niskich odczytów inflacji na początku 2026 roku, wciąż nie odzyskali wiary w to, że najgorsze już za nimi. Główną przyczyną niepokojów jest bliskość konfliktu za wschodnią granicą. Przejawia się on w zwiększonej skłonności do gromadzenia oszczędności na „czarną godzinę” kosztem bieżącej konsumpcji. Polak w 2026 roku jest konsumentem świadomym ryzyka – rzadziej korzysta z kredytów konsumpcyjnych i z dużą rezerwą podchodzi do długofalowych zobowiązań finansowych. Do tego dochodzą rosnące ceny podstawowych produktów spożywczych, energii i zwiększające się koszty utrzymania mieszkań i domów. Polacy masowo odkładają decyzje o remontach, zakupie mebli czy nowej elektroniki. Strategia„przetrwania” zastąpiła strategię„rozwoju”.
Globalne lęki, lokalne skutki Powodem niepokojów jest geopolityka. Konsument stał się zakładnikiem wydarzeń, na które nie ma żadnego wpływu. W USA lęk przed skutkami blokady szlaków handlowych i wzrostem cen surowców przekłada się na drastyczny spadek optymizmu. W Polsce bliskość frontu i konieczność transformacji energetycznej budują poczucie osaczenia przez koszty, które wydają się nieuniknione.
Co ciekawe, w obu krajach obserwujemy podobny mechanizm psychologiczny: zmęczenie koniecznością ciągłej adaptacji. Po latach pandemii, szoku inflacyjnym 2023 roku i kolejnych kryzysach energetycznych i toczących się wojnach, konsumenci są wyczerpani. Ten „burnout konsumencki”sprawia, że nawet pozytywne dane makroekonomiczne, takie jak spadek bezrobocia czy wzrost GDP, nie przekładają się na uśmiech przy kasie sklepowej. Ludzie nie pytają już, „czy będzie lepiej”, ale „co jeszcze może pójść nie tak”.
Przyszłość pisana ostrożnością
Czego zatem boimy się najbardziej w tych niepewnych czasach?
Po pierwsze, boimy się utraty kontroli. Zarówno w Polsce, jak i w USA, inflacja odebrała ludziom poczucie, że wiedzą, ile ich życie będzie kosztować za pół roku. Po drugie, boimy się o przyszłość następnego pokolenia. W USA problemem są niespła-
calne kredyty studenckie, w Polsce – drastycznie rosnące koszty startu życiowego młodych ludzi w dużych miastach.
Wspólnym mianownikiem pozostaje także lęk przed technologią. Obecnie sztuczna inteligencja zaczyna realnie przekształcać rynki pracy. Amerykański pracownik sektora usług i polski pracownik biurowy z równym niepokojem patrzą na algorytmy, zastanawiając się, czy ich umiejętności nie stracą na wartości w ciągu najbliższych kilku lat. Ten egzystencjalny niepokój o stabilność zatrudnienia dodatkowo hamuje skłonność do wydawania pieniędzy na dobra luksusowe.
Podsumowanie: Nowa normalność pesymizmu?
Nastroje konsumentów w Polsce i USA w 2026 roku są lustrem, w którym odbija się skomplikowany stan świata. Żyjemy w czasach, w których ekonomia przestała być nauką o liczbach, a stała się nauką o emocjach i bezpieczeństwie. Przezorność stała się nową normą, a oszczędzanie –formą buntu przeciwko nieprzewidywalnej rzeczywistości.
Dla decydentów politycznych i gospodarczych te nastroje powinny być sygnałem ostrzegawczym. Konsument, który się boi, to konsument, który nie inwestuje, nie kupuje i nie planuje. Receptą na poprawę tych wskaźników nie są już tylko kolejne pakiety stymulacyjne czy interwencje na rynkach surowców. Tym, czego dziś Kowalski i Smith potrzebują najbardziej, jest przewidywalność. Dopóki światowa scena polityczna nie zazna deeskalacji, a rynki energii nie znajdą nowej, trwałej równowagi, nasze portfele pozostaną mocno zasznurowane. Wiosna 2026 roku przypomina nam, że spokój ducha jest dziś towarem najbardziej deficytowym, a jego brak jest najdroższym podatkiem, jaki przyszło nam płacić w tych niepewnych czasach.
Elżbieta Baumgartner Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników, m.in. książki pt. m.in. “Ubezpieczenie społeczne Social Security”, „Życie od nowa” oraz „Amerykańskie emerytury”, poświęconej indywidualnym programom emerytalnym. Są one dostępne w D&Z House of Books, 5507 W. Belmont Ave., Chicago oraz w wersji elektronicznej w witrynie Poradnika Sukces: www.PoradnikSukces.com. tel. 1-718-224-3492.
GOŚCIE SPECJALNI
Dagga
Millenium
Mr. Geno
Mr. Jack
DJ Junior US
DJ Top Secret
DJ Daro US
Daniel Band
Ino Dym
Polski internet zaskoczył świat
Jeszcze niedawno mało kto przypuszczał, że inicjatywa charytatywna zapoczątkowana przez młodego twórcę internetowego stanie się wydarzeniem, o którym będzie mówić cała Polska, a nawet zagraniczne media. W pomoc dzieciom zmagającym się z chorobami nowotworowymi zaangażowały się największe nazwiska ze świata sportu, muzyki i rozrywki.
Zbiórka zainicjowana przez Łatwoganga i Bedoesa szybko przebiła się do światowych mediów. Akcja prowadzona z niewielkiego mieszkania w Warszawie wzbudziła ogromne zainteresowanie nie tylko w kraju, ale i poza jego granicami.
Internetowa zbiórka na rzecz Fundacji Cancer Fighters osiągnęła imponujący wynik ponad 257,5 miliona złotych. Dziewięciodniowa transmisja, inspirowana utworem „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”
Bedoesa 2115 i Mai Mecan, została określona jako największa charytatywna akcja streamingowa na świecie. Fundacja uruchomiła specjalną stronę, na której informuje o dalszym wykorzystaniu zgromadzonych środków.
Ostateczna suma zbiórki wyniosła dokładnie 257 549 860,32 zł i obejmuje wpłaty ze wszystkich platform. Kwota ta jest na bieżąco aktualizowana. Strona dissnaraka. cancerfighters.pl ma zapewnić pełną przejrzystość działań. Jak podkreślają organizatorzy: „To nie koniec tej akcji. To moment, w którym zaczynamy rozliczać się z zaufania”. Darczyńcy będą mogli śledzić, w jaki sposób wykorzystywane są środki, kto otrzymuje pomoc i jakie efekty przynoszą podejmowane działania.
Kim jest Łatwogang?
To człowiek, który poruszył miliony i sprawił, że do jego streama dołączył nie tylko Robert Lewandowski czy Jakub Błaszczykowski, ale także wiele innych polskich gwiazd muzyki, czy show biznesu? Łatwogang ma 24 lata i pochodzi z Warszawy. Naprawdę nazywa się Piotr (jego nazwisko nie jest oficjalnie znane), a ogromną rozpoznawalność zyskał dzięki TikTokowi, gdzie obserwuje go 2,4 mln osób. Mężczyźnie udało się wybić dzięki nagraniom, które zaczął publikować w sieci kilka lat temu.
„Dużo mediów pisze, że mam na imię Patryk i jestem z Radomia, a mam na imię Piotrek i jestem z Warszawy. Ale mnie to w ogóle nie przeszkadza, a może nawet i lepiej. Bo im bardziej jestem ukryty, tym lepiej, żeby pokazać, że wszyscy razem zbieramy
pieniądze dla dzieciaków. Każdy dokłada swoją cegiełkę, nie ma co kogoś »bohateryzować«« - powiedział 24-latek na streamie. Fanów zdobył nie tylko nietypowym sposobem montażu swoich nagrań, ale też pomysłami i poczuciem humoru. W sieci wyróżnia go kreatywność i to, że idzie wytyczoną sobie ścieżką, po drodze wykonując różne challenge.
Łatwogang zrobił plażę w salonie rodziców, by uczcić 100 mln wyświetleń piosenki „California” White’a 2115, ale też poleciał do Ohio, by zatańczyć viralowy Ohio Dance. Na swoim koncie ma też m.in. wykonanie 1500 pompek w stroju pokojówki, czy też przejazd na rowerze z Polski do Afryki, który zajął mu 27 dni. Pomysłowość Piotra z Warszawy nie zna granic. Jego wcześniejsze publikacje w sieci nieraz wywoływały poruszenie (wcześniej także włączał
się w pomoc potrzebującym) a o tym, co zrobił dla fundacji Cancer Fighters, usłyszał cały świat. Chociażby dzięki Robertowi Lewandowskiemu, czy Marcinowi Bułce, którzy w swoich mediach społecznościowych publikowali treści dotyczące akcji Łatwoganga.
Od jednej piosenki do ogromnej akcji
Początkiem wszystkiego była piosenka „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, nagrana przez Bedoesa 2115 i Maję Mecan – podopieczną
fundacji. Utwór szybko stał się impulsem do działania.
Łatwogang rozpoczął transmisję na YouTube, zapowiadając, że przez dziewięć dni będzie słuchał tego utworu, jednocześnie zachęcając widzów do wpłat. Początkowy cel wynosił 500 tysięcy złotych, ale został osiągnięty błyskawicznie.
Z każdą godziną licznik rósł, a do akcji zaczęły dołączać kolejne osoby – artyści, sportowcy, influencerzy, dziennikarze i firmy. Powstało ogromne zaangażowa-
nie społeczności, które pokazało, jak wielką siłę może mieć internet, gdy ludzie jednoczą się wokół wspólnego celu.
Rekordowa transmisja
Dziewięciodniowy stream został uznany za największą charytatywną transmisję internetową na świecie. Według informacji medialnych akcja pobiła rekord Guinnessa w kategorii najwyższej kwoty zebranej podczas jednego wydarzenia tego typu.
Poprzedni rekord należał do francuskiego wydarzenia Z Event 2025, które zebrało około 16,6 miliona euro. Tymczasem polska inicjatywa przekroczyła ten wynik już w trakcie trwania transmisji, a ostateczna kwota znacząco go przewyższyła.
Przez dziewięć dni tysiące osób oglądały transmisję, wpłacały pieniądze i udostępniały informacje dalej. Każda kolejna wpłata była natychmiast widoczna, co dodatkowo mobilizowało innych do działania.
Pomysł na wyjątkowy dzień Podczas finału Łatwogang i Bedoes zaapelowali także o ustanowienie
26 kwietnia narodowym dniem walki z rakiem u dzieci. Ten dzień miałby przypominać o dzieciach chorujących onkologicznie, ich rodzinach oraz potrzebach oddziałów onkologicznych. Na apel odpowiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. W programie TVN24 zadeklarował, że jeżeli organizatorzy chcą podtrzymać tę propozycję, Kancelaria Sejmu może skontaktować się z nimi i pomóc przeprowadzić sprawę od strony formalnej. Podkreślił, że nie chodzi o polityczne przejęcie inicjatywy, lecz o wsparcie procedury.
Co dalej ze zbiórką?
Fundacja Cancer Fighters zapowiada pełną transparentność w zarządzaniu środkami. Specjalna strona internetowa ma informować o wszystkich decyzjach, beneficjentach oraz efektach wydatkowania pieniędzy.
To szczególnie ważne przy tak ogromnej kwocie, która nie ma precedensu w historii podobnych akcji. Organizatorzy podkreślają, że odpowiedzialność wobec darczyńców jest dla nich priorytetem.
MALEZJA – cz.1
Cel - Kuala Lumpur
Sobota, 21 marca
Do stolicy Malezji lecimy tylko 4 godziny z Manili, pokonując 2,300 km ponad Morzem Południowo-Chińskim. Korzystamy z linii Air Asia i jej odrzutowca Airbusa A321, który zbyt wygodny nie jest, ale na krótkie dystanse się nadaje, zwłaszcza cenowo: bilet na trasie Manila-Kuala Lumpur-Manila kosztował zaledwie $240.
Jest godzina 4 po południu, kiedy lądujemy w «Mętnych Wodach», jak na lokalny język malajski tłumaczą się wyrazy Kuala oraz Lumpur. Odprawa graniczna przebiega szybko, żadnych wiz nie potrzebujemy, po niecałej godzinie jazdy świetną autostradą mkniemy do centrum. Widoki dookoła zdumiewają; ośmiomilionowa stolica Malezji jest rozległa, usadowiła się na wzgórzach gęsto pokrytych zielenią, architektura podmiejskich osiedli cieszy oczy estetyką, wszędzie jest schludnie i czysto, biedy nie widać, śmieci też. Podjeżdżamy pod 4-gwiazdkowy hotel w samym centrum, skąd, z okien, mamy widok na wprost na wspaniale teraz oświetlone słynne wieże Petronas Towers, od których dzieli nas tylko pięciominutowy spacer poprzez ładny park. Teraz, po zachodzie słońca całe downtown wygląda wręcz magicznie - lepiej być nie może.
Nastała niedziela, 22 marca. Już świcie odbyłem spacerek po centrum Kuala Lumpur, połączony z namięt-
nym fotografowaniem obiektów fantastycznej architektury w stolicy Malezji. Potem wyśmienite śniadanie w restauracji hotelowej i... od 9 rano rozpoczynam z grupą intensywne zwiedzanie stolicy. Ponieważ mamy tutaj spędzić zaledwie dwa dni, to zdecydowaliśmy o wyborze turystycznego autobusu światowej sieci Hop on Hop off. Za 76 ringgitów (ok.$20, pół tej ceny dla seniorów powyżej 60 roku życia), można wykupić bilet ważny 24 godziny, uprawniający do nieograniczonej ilości wsiadania i wysiadania na każdym z 27 przystanków starannie wybranych obok najciekawszych atrakcji miasta. Oczywiście pakujemy się na górny, otwarty pokład, gdyż upał 36 stopni Celsjusza, nie jest nam straszny po tygodniu objazdówki w sąsiednich Filipinach, w tym samym klimacie. Ponad nami, jak w najlepszym, podróżniczym filmie, przewijają się obrazy miasta, które mnie zaskoczyło nowoczesnością, rozmachem budowli, czystością, przemiłymi, uprzejmymi mieszkańcami i gęstą zielenią wszędzie dookoła. Niewiele metropolii na tym świecie urzekło mnie na pierwszy rzut oka, ostatnimi był bodajże Taszkent i Ałma Ata. Wyjmuję aparat i w ciszy staram się utrwalić ten wspaniały czas na fotografii. Przed nami pysznią się bliźniacze wieżowce Petronas Towers, które - mierząc 452 metry wysokości - stały się w 1996 roku najwyższym budynkiem świata, odbierając rekordowy tytuł należący wówczas do chica-
gowskiego biurowca Sears Tower i doprowadzając mieszkańców Wietrznego Miasta niemal do żałoby, co osobiście pamiętam. Osiem lat później złotym medalistą w tej dziedzinie został wysoki na 508 metrów wieżowiec Taipei 101, a obecnie najwyższym budynkiem świata pozostaje Burdż Chalifa w Dubaju (828m) z Merdeką 118 w Kuala Lumpur (679m) na drugim miejscu. Merdeka (co w języku malajskim znaczy „niepodległość“) nie jest jeszcze w całości otwarty dla publiczności, ale dzisiaj prezentuje się nam wspaniale na tle błękitnego nieba stolicy Malezji. Kolejna z wysokich budowli to wysoka na 422 metrów wieża KL Tower, na którą można wyjechać na 89 piętro i stamtąd podziwiać rozległą panoramę metropolii - doskonałe miejsce na początek zwiedzania Kuala Lumpur. Warto wiedzieć, że ta wieżyca posiada dwa poziomy widokowe; Observation Deck, niżej (80RM za wjazd), oraz drugi, znacznie ciekawszy, bo pod otwartym niebem - Sky Terrace. I chociaż bilet wstępu kosztuje 140 ringgitów, czyli równowartość $35, to absolutnie warto tam wyjechać!
Ciąg dalszy za tydzień…
Miejska architektura.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem biura podróży EXOTICA TRAVEL. Biuro organizuje wycieczki po całym świecie, w tym do Południowo-Wschodniej Azji w zimie 2026/2027. Informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, tel. (773) 237 7788, email: andrzejkulka@aol.com, strona internetowa: https://andrzejkulka.com/ upcoming-trips/ Mieszkania w centrum.
MSzef dużego przedsiębiorstwa próbuje złapać swojego pracownika w związku z pilnym problemem. Ponieważ pracownika ciągle nie ma w pracy, wybiera jego numer domowy. Telefon odbiera dziecko i szeptem mówi:
- Słucham?
- Czy tata jest w domu? - zapytał szef
- Tak - wyszeptało dziecko,
- Mogę z nim porozmawiać?
- Nie - ze zdziwieniem szef usłyszał wyszeptaną odpowiedź.
- A mama jest w domu?
- Tak - znowu wyszeptało dziecko.
- Mogę z nią porozmawiać?
- Nie - w odpowiedzi usłyszał szept.
- A może jest jeszcze ktoś dorosły w domu?
- Tak, policjant - znowu szeptem.
Family Dental Care
Bożena Piekarz-Lesiczka
Tel: 718-472-4344
146 Driggs Ave. Brooklyn, NY 11222
General dentist
✗ Laminaty, koronki, mostki
z Polskim przewodnikiem
Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin
Oregon, Parki Narodowe - 17 dni od 24 lipca
Wycieczki dookoła USA - 16 i 17 dni od 22 maja, od 20 Czerwca, od 29 Sierpnia, od 2 października.
✗ Leczenie kanałowe
✗ Leczenie kanałowe
Kaniony Zachodu 11 dni – w czerwcu,
✗ Korony na implanty
✗ Korony na implanty
✗ Stomatologia dziecięca
✗ Stomatologia dziecięca
✗ Kosmetyka
✗ Kosmetyka
✗ Protetyka i ortodoncja
✗ Protetyka i ortodoncja
✗ Czyszczenie i wybielanie zębów
✗ Czyszczenie i wybielanie zębów
www.doctorbozenapiekarz.com
- No to czy mogę porozmawiać z policjantem?
- Nie, jest zajęty - dalej szept.
- Czym zajęty?!
- Rozmawia z mamą i tatą i strażakiem - szept.
Szef zaczął się powoli niepokoić, a w tle coraz głośniej narastał szum.
- Co to za hałas?
- Helikopter - ciągle szept.
- A co on tam robi? - coraz bardziej zaniepokojony szef.
- Grupa poszukiwawcza właśnie wylądowała - dalej szept.
- A czego oni będą szukać? - już poważnie zaniepokojony, żeby nie powiedzie przerażony szef w słuchawce. Dziecięcy głosik szeptem mówi tylko jedno słówko:
- Mnie...
MJasio przewrócił się, stłukł kolano i zaczął głośno przeklinać. Przystaje przy nim jakiś mężczyzna
Texas/Nowy Meksyk 9 dni - w lipcu
Nowy Orlean/Teksas 10 dni - w listopadzie .
Ponadto: wycieczki 1-2-u dniowe Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze i inne
Zobacz www.RadioRampa.com, Agencja Anna-Pol Travel: 821 Manhattan Ave. Tel: 718-349-2423
Weskom Agency: 99 Norman Ave. Brooklyn, Tel: 718-383-7773
i mówi:
- To nieładnie! Jesteś za mały, żeby tak przeklinać!
- Wszyscy mi tłumaczą, że jestem już za duży, żeby płakać! To co ja mam robić, kiedy sobie stłukę kolano?!
MZadano pytanie kobietom i mężczyznom: Jakiej płci, waszym zdaniem, jest komputer?
- Kobiety z całą stanowczością stwierdziły, że komputer to osobnik typowo męski, ponieważ:
- Trzeba go zapalić, żeby zwrócić jego uwagę.
- Ma całe mnóstwo wiadomości, ale i tak nic nie wie.
- Ma pomagać rozwiązać problem, ale w prawie połowie przypadków to on sam jest problemem.
- Jak się człowiek na jakiś zdecyduje, to potem się okazuje, że jakby jeszcze trochę poczekał, to mógłby nieć lepszy model.
Panowie stwierdzili natomiast, że komputer z całą pewnością mógłby być kobietą, gdyż:
- Nikt, poza Stwórcą, nie rozumie ich pokrętnej logiki.
- Język, jakiego używają do komunikacji między sobą, jest niezrozumiały dla pozostałych.
- Nawet małe błędy są zapisywane w pamięci na zawsze.
- Jak tylko się człowiek na jakiś zdecyduje, oddaje potem połowę swojej pensji na komponenty do niego.
Cena, której nikt nie liczy
Każda osoba, która przeszła sporny rozwód wie, ile stresu trzeba znieść, aby zakończyć toksyczny związek małżeński. Według badań rozwody zajmują drugie miejsce, jeżeli chodzi o poziom stresu w wydarzeniu życiowym. Pierwsze miejsce zajmuje śmierć bliskiej osoby. Czasami zdarza się, że oboje małżonków siadają przy jednym stole ze swoimi adwokatami i dogadują się polubownie rozwiązując wszystkie kwestie majątkowe i rodzinne. Jednakże z mojego doświadczenia większość spraw rozwodowych toczy się jak “wojna”, w której nikt nie wygrywa, a najbardziej są pokrzywdzone dzieci.
Spory toczą się o nieruchomości, plany emerytalne, konta bankowe, samochody, meble, ale także o widelce i stare rowery.
Małżonkowie często tracą rozsądek i kierują się emocjami, które opierają się na zawiści, nienawiści i goryczy. Te emocje powodują, że małżonek kieruje się jednym celem, aby “zniszczyć” tą drugą osobę, aby ją ukarać. Prawdziwymi ofiarami takich rozwodów są dzieci.
Rozżaleni małżonkowie często nie są świadomi, że takim zachowaniem krzywdzą swoje dzieci. Dzieci są używane jak pionki w szachach i oboje rodziców mogą być temu winni. Zdarza się, że ojcowie walczą o równy podział czasu z dziećmi, tzw. joint residential custody , tylko dlatego, aby nie płacić na nie alimentów dla matki. Jeżeli dzieci spędzają tyle samo czasu z obojgiem z rodziców, powiedzmy tydzień z matką i tydzień z ojcem, to argument jest, że alimenty się wyklu -
Jerzy Sokół
Adwokat jest absolwentem prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz University of Connecticut, z praktyką w Polsce i USA
czają. Jednak prawo dyktuje inaczej. Joint residential custody , czyli równy podział zamieszkania dzieci pomiędzy rodzicami nie anuluje alimentów na dzieci. Jeśli oboje rodziców zarabia tyle samo, to przy zgodzie sądu można anulować alimenty na dzieci. Natomiast jeżeli jest różnica w zarobkach, i powiedzmy matka zarabia mniej, to prawo nie pozwala jej się wyrzec alimentów na dzieci, bo te prawo nie należy do niej, tylko to dzieci. Drugim przykrym zjawiskiem w sporach o dzieci to parental alienation , czyli alienacja od dzieci jednego z rodziców. Najczęściej zdarzający się przykład to matka, która przelewa swój żal i gniew poprzez utrudniania spotkań między ojcem a dziećmi. Matka wpaja, że tata “nas” zostawił i nie zdaje sobie sprawy, że jej negatywne emocje i rozmowa ma wpływ na dzieci. Te emocje przechodzą na dzieci i one zaczynają widzieć ojca w negatywnym świetle. Po czasie takie pranie mózgu dzieciom powoduje, że nie chcą one widywać się z ojcem. Prawo określa to jako alienacja
rodzica, czyli parental alienation . Jeżeli wyznaczony przez sąd psycholog stwierdzi, że matka alienuje dzieci od ojca, to sąd może nakazać, aby dzieci zamieszkały z ojcem po to, aby można było naprawić związek rodzicielski. Sąd nie toleruję zachowania rodziców, które doprowadzają do rozpadu związku rodzicielskiego między dzieckiem a rodzicem. Spór o dzieci to nie gra. Niewłaściwe zachowanie przez rodziców i mieszanie dzieci w dorosłe spory ma konsekwencje prawne. W ekstremalnych sytuacjach sąd zmienia głównego opiekuna, z którym dzieci mieszkają, aby naprawić związek rodzicielski z rodzicem odsuniętym od dzieci. Pamiętać trzeba, że rozwód jest pomiędzy małżonkami a nie pomiędzy rodzicami i dziećmi. Wiedząc jaki stres przechodzimy podczas rozwodu, próbujmy uchronić nasze dzieci przed takim stresem. Kierujemy się dobrem dzieci a nie naszymi negatywnymi emocjami.
Mec. Joanna Ewa Nowokuński Tel: 347-743-9058
SPRAWY W USA:
• Spadkowe i testamenty
• Imigracyjne: obrona przed deportacją/przesłuchania w sądach/ redukcja kaucji
• Bankructwa
SPRAWY W POLSCE:
• Sprawy spadkowe i testamenty
• Sprawy majątkowe
• Odzyskiwanie mienia
• Sprawy karne/ cywilne
Adres biura w Polsce: ul. Prusa 2, 00-439 Warszawa tel. 011-48-22-219-5088 861 Manhattan Avenue, pokój 6 Brooklyn, NY 11222 adwokatsokol@gmail.com
718-389-5115 www.adwokatsokol.com
Nie zapomnij o zielonym do zupy
Troska o zdrowie i zbilansowaną dietę to przede wszystkim codzienne drobne wybory i nawyki – na przykład decyzja, by dorzucić garść zielonych listków do zupy lub innej potrawy. Niepozorna zielenina kryje w sobie bogactwo witamin, minerałów i innych cennych składników.
Nie musimy od razu rewolucjonizować całego jadłospisu, by zacząć lepiej się odżywiać – liczy się konsekwencja i sumowanie się wielu drobnych, lecz korzystnych nawyków. Przykładowo, wystarczy częściej sięgać po drobne, zielone dodatki, które są łatwo dostępne przez cały rok, czyli natkę pietruszki, koperek, kolendrę czy lubczyk. W bonusie dostaniemy intensywny, świeży zapach i bogactwo smaku potraw, czyli radość dla zdrowia i podniebienia.
ZIELONA PIETRUSZKA –WITAMINOWA „BOMBA” NA TALERZU
Naciowa pietruszka jest często postrzegana jedynie jako dekoracja do zup czy dań mięsnych. Tymczasem już od stuleci doceniana była w kuchniach świata jako źródło cennych witamin i minerałów. Wyróżnia ja wysoka zawartość witaminy C. W 100 gramach świeżej pietruszki może znajdować się nawet do 150–200 mg tej, co często przekracza ilości zawarte w owocach cytrusowych. Co ciekawe, pietruszka sama w sobie zawiera również pewną ilość dobrze przyswajalnego żelaza, a wspomniana witamina C pomaga od razu wchłaniać ten ważny minerał. Prócz tego pietruszka jest też źródłem flawonoidów, w tym apigeniny, która nie tylko zwalcza wolne rodniki, ale też redukuje stres i ułatwia zdrowy sen.
KOPEREK – NA PIĘKNĄ CERĘ I DOBRE TRAWIENIE
Koper ogrodowy, zwany potocznie koperkiem, bywa ceniony tylko za aromat. Jednak gdy przyjrzeć mu się bliżej, odkryjemy, że zawiera sporo cennych składników odżywczych. Jest np. źródłem witaminy A, która sprzyja zachowaniu zdrowej
skóry, mocnych paznokci i włosów. Dodatkowo antyoksydanty zawarte w koperku (przede wszystkim związki fenolowe) pomagają zwalczać wolne rodniki, przeciwdziałając przedwczesnemu starzeniu się skóry. Podobnie jak większość zielonych liści, koperek dostarcza potasu, istotnego dla utrzymania prawidłowego ciśnienia tętniczego krwi.
Dodatkowo, koperek wspomaga trawienie. Jego liście są bogate w olejki eteryczne (m.in. limonen i karwon), które wpływają łagodząco na układ pokarmowy. Związki te mogą pomóc w łagodzeniu wzdęć, regulacji pracy jelit i wspieraniu wydzielania soków żołądkowych.
LUBCZYK – PRZYPRAWA MIŁOŚCI I ŻYWOTNOŚCI
Liście lubczyku wyróżniają się charakterystycznym, intensywnym aromatem – często kojarzonym z przyprawą do zup. W wielu domach jest obowiązkowym dodatkiem do rosołu, co nie tylko wzbogaca smak, ale i dostarcza pewnych właściwości zdrowotnych. W liściach i łodygach lubczyku znajdziemy m.in. witaminy z grupy B, witaminę C oraz niewielkie ilości minerałów (w tym potas, wapń, magnez). Co więcej, intensywny smak i zapach sprawia, że używając go jako przyprawy, możemy nieco ograniczyć ilość soli w potrawach, co jest korzystne w profilaktyce nadciśnienia i chorób serca.
Lubczyk wykazuje działanie moczopędne i rozkurczowe. Dlatego bywa stosowany w łagodzeniu dolegliwości związanych z układem moczowym (pomaga w wypłukiwaniu drobnoustrojów z dróg moczowych). Warto jednak pamiętać, że ze względu na silne działanie moczopędne, w przypadku osób z poważnymi chorobami nerek konieczne
jest rozważne dawkowanie lubczyku.
KOLENDRA – EGZOTYCZNA KRÓLOWA ANTYOKSYDACJI
Kolendra jest popularna w kuchniach całego świata: od kuchni indyjskiej, przez meksykańską, aż po dalekowschodnie dania wietnamskie czy tajskie. Niestety, potrafi dzielić konsumentów – jedni uwielbiają jej cytrusowo-pieprzowy aromat, inni wyczuwają w niej „mydlany” posmak. Za owe wrażenie odpowiada specyficzna wrażliwość genetyczna na aldehydy zawarte w liściach.
Jeśli jednak należymy do grupy osób, którym kolendra smakuje, warto włączyć ją do codziennego menu, gdyż jej właściwości zdrowotne są imponujące. Kolendra jest źródłem witamin A, C i K. Witamina K wspiera krzepliwość krwi i pomaga w utrzymaniu zdrowych kości, a witamina A, podobnie jak u innych zielonych liści, wspomaga wzrok i dba o kondycję skóry. Szczególnie ważnym aspektem jest zawartość silnych przeciwutleniaczy, w tym kwasu kawowego i kwasu chlorogenowego, które mogą wpływać na redukcję stanów zapalnych w organizmie oraz wspomagać ochronę komórek przed uszkodzeniami oksydacyjnymi. Niektóre badania naukowe sugerują, że kolendra może korzystnie wpływać na metabolizm cholesterolu i trójglicerydów.
LIŚCIE SELERA –NIEDOCENIANE ŹRÓDŁO WITAMIN I MINERAŁÓW
W tradycyjnych polskich zupach często wykorzystuje się korzeń selera, ale jego liście, niestety, często lądują w koszu z obierkami. Tymczasem są one pełnowartościowym źródłem składników odżywczych. Zawierają przede wszystkim witaminy A, C, K oraz kwas foliowy. Liść seler wspomaga też pracę wątroby w procesach oczyszczania organizmu z toksyn. Seler ma łagodne
działanie moczopędne, co bywa korzystne przy tendencji do obrzęków lub przy dietach wspierających utratę wagi. Co więcej, seler sprzyja prawidłowej perystaltyce jelit i utrzymaniu korzystnej flory bakteryjnej. To z kolei może wpływać na poprawę ogólnego samopoczucia, lepsze przyswajanie składników odżywczych i wsparcie naturalnej odporności.
JAK MĄDRZE KORZYSTAĆ Z ZIELENINY NA CO DZIEŃ?
Im świeższe listki tym lepsze. Zielona pietruszka, koperek czy kolendra szybko więdną, tracąc przy tym część wartości odżywczych i aromatu. Z tego względu najlepiej kupować je tuż przed użyciem lub przechowywać w lodówce zawinięte w wilgotny ręcznik papierowy (bądź wstawione pionowo do szklanki z wodą). Wysoka temperatura obróbki termicznej niszczy część składników odżywczych (zwłaszcza wrażliwą na temperaturę witaminę C). Dlatego większość zielonych ziół warto dodawać do potraw dopiero pod koniec gotowania, a jeszcze lepiej – już na talerzu. Dzięki temu zachowamy nie tylko maksymalną ilość witamin, ale i intensywny aromat.
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby łączyć różne rodzaje świeżych ziół w jednej potrawie. Na przykład w kuchni śródziemnomorskiej popularne jest łączenie pietruszki z kolendrą i miętą w jednej sałatce (np. tabbouleh). Jeśli mamy problem z szybkim zużywaniem zieleniny w kuchni, dobrym rozwiązaniem mogą być pasty i pesto. Klasyczne pesto bazuje co prawda na bazylii, ale można też przygotować je z pietruszki czy kolendry z dodatkiem oliwy, orzechów (lub pestek słonecznika) i przypraw. Takie pasty można przechowywać w lodówce kilka dni i dodawać np. do makaronów, kanapek czy innych dań jako aromatyczny sos.
Czytelnicy pytają
Nazywam się Stefan, mieszkam na Ridgewood. Moja sytuacja bardzo się skomplikowała, kiedy moja żona uległa wypadkowi i niestety nie może już chodzić, praktycznie wymaga 24 godzinnej opieki. Ja sam jestem schorowany i nie mam siły już się tak zajmować żona. Dzieci mają swoje życia. Słyszałem, że jak mamy własny dom, to nie ma możliwości dostać pomocy z miasta, bo zabiorą mi dom. Czy to prawda?
Majątek oraz dochód osoby zainteresowanej to dwa podstawowe kryteria dotyczące kwalifikacji na program opieki Medicaid. Przepisy są bardzo restrykcyjne i każdego klienta sytuacja jest inna, więc zawsze należy skorzystać z porady prawnika, aby nie popaść w kłopoty wynikające z niewiedzy. Zawsze jest lepiej zrobić “cos” niż “nic”. Zawsze można zastosować jakiś wyjątek od zasady, ale wszystko zależy od tego w jakiej sytuacji się znajdziemy.
Nie ma wątpliwości, że osoby chore, w starszym wieku i człon -
kowie ich rodzin napotykają wiele wyjątkowych problemów prawnych. Jak wynika z przepisów kwalifikujących na program Medicaid, kwestie prawne, finansowe, związane z planowaniem uzyskania opieki dla osób potrzebujących, są bardzo skomplikowane. Dlatego też, jeśli ty lub członek rodziny potrzebuje opieki domowej należy skonsultować się z prawnikiem z zakresu tej dziedziny prawa, aby uniknąć pułapek, w które niewiedza i brak doświadczenia bardzo łatwo mogą was zaprowadzić.
Otóż w większości przypadków majątek w całości może zostać uratowany przed rachunkami za opiekę w domu, pobyt w domu starców, bądź rachunkami za szpital.
W tym celu, należy skorzystać z dostępnych nam “narzędzi”
prawa, dzięki to którym można ubiegać się o Medicaid, aby w całości pokrył pobyt w domu starców bądź zapewnił najbliższej osobie wykwalifikowaną pomoc w domu, jak również równocześnie zabezpieczyć swój majątek oraz bliskich przed bankructwem.
Należy jednak pamiętać o bardzo rygorystycznych przepisach kwalifikacji na ten program.
Zawsze znajdzie się sposób, aby uratować, jak nie cały to przynajmniej cześć majątku w sytuacji bez
wyjścia. W tym celu należy skontaktować się z doświadczonym prawnikiem w tej dziedzinie, aby dostać właściwą poradę.
Dlatego też nie należy czekać do ostatniej minuty na to, aby sporządzić tak ważne dokumenty na wypadek choroby oraz śmierci. W razie niekompetencji – należy pomyśleć o tym wcześniej, aby nie było za późno uratować swój majątek.
Mecenas Joanna Gwóźdź
BARAN Nowy tydzień to dla zodiakalnych Baranów doskonała okazja do utrwalenia dobrej passy, która towarzyszy osobom spod tego znaku już od początku marca. Będziesz miał siłę i odwagę by dokonać ważnych zmian i przeobrażeń w życiu osobistym.
BYK Okres względnej stabilności w życiu zodiakalnych Byków cały czas będzie trwał. Kolejny marcowy tydzień będzie ponad to czasem, w którym możesz podjąć działania zmierzające do pełnej samodzielności i zajęcia się w życiu tym, na czym naprawdę chciałbyś się skupić.
BLIZNIETA Niezwykle pozytywny wpływ Merkurego na osoby urodzone pod patronatem zodiakalnych Bliźniąt w dalszym ciągu będzie stymulować je do kreatywnego działania i realizacji ich ambicji w każdym aspekcie życia.
RAK Zodiakalne Raki w kolejnym już tygodniu marca odczują znaczną poprawę swojej sytuacji. Odczuć powinieneś także znaczną zwyżkę kondycji fizycznej i poprawę w relacjach z rodziną i przyjaciółmi.
LEW Ostatni tydzień marca będzie dla zodiakalnych Lwów czasem bardzo pomyślnego oddziaływania planet. Również relacje osobiste w nowym tygodniu toczyć się będą zupełnie po ich myśli.
PANNA Dla zodiakalnych Panien kolejny tydzień marca będzie kontynuacją dobrej passy poprzednich tygodni tego miesiąca. Sprawy zawodowe nabiorą wreszcie właściwego tempa i zaczną przynosić Ci upragnioną satysfakcję.
WAGA Dla zodiakalnych Wag kolejny tydzień miesiąca marca będzie okresem pełnym zaskakujących sytuacji, zwłaszcza w obszarze relacji międzyludzkich. Pod względem zawodowym zaś –możesz nieco opaść z sił i niepotrzebnie spocząć na laurach.
SKORPION Pozytywne wpływy planet w dalszym ciągu będą trwać i umacniać przedstawicieli tego znaku zodiaku. Będzie to szczególnie teraz dostrzegalne w sferze zawodowej, która zapowiada się na czas pełen okazji do zaprezentowania swojej osoby z jak najlepszej strony.
STRZELEC Czas stabilności w życiu zodiakalnych Strzelców trwać będzie również w ostatnim tygodniu marca. Będziesz pełen energii i siły do podejmowania nowych wyzwań, jednak rób to z rozwagą, wsłuchując się w głos swojej intuicji.
KOZIOROZEC Tak w sferze zawodowej jak emocjonalnej nie powinieneś narzekać na brak korzystnych zbiegów okoliczności i sytuacji, które mogą wydajnie wspomóc dążenia do realizacji Twoich ambicji. Pozytywnej energii również na pewno Ci teraz nie zabraknie.
WODNIK Zodiakalne Wodniki w nowym miesiącu nie powinny się spodziewać żadnej radykalnej zmiany tendencji we wpływach gwiazd na ich życie. Tak w sferze osobistej jak zawodowej będzie to czas niezwykle udany.
RYBY Twoje nieco lękliwe podejście do wszelkiego ryzyka, czy nawet najbardziej typowych dla Ciebie zadań może skutecznie uniemożliwić Ci sprawne działanie. Jedak uda Ci się przezwyciężyć wreszcie ostatecznie swoje lęki i z podniesiona głową wejść w nowy tydzień.
Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i duż y ch k lie n t ó w Z a p e wnia m y a t r a k c yjne i konkurenc yjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na r ynku amer ykańskim.
• Transpor t całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Impor t & Expor t)
• Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack)
• Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi
• Wysyłka mienia przesiedleńczego
• Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych
• Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Por tugalii
• Agencja celna w Gdyni
• Przygotowujemy dokumentację transpor tową i celną
Strona pochodzi z miesięcznika PLUSik, który jest doskonałym uzupełnieniem edukacji i wartościową rozrywką dla najmłodszych czytelników. Prenumerata dostępna na stronie www.plusik.us
Pomóż żabce trafić do stawu. Narysuj jej drogę strzałkami. Omijaj kółka fioletowe i jednocześnie przejdź po każdym zielonym. Pokoloruj roślinki.
Na każdym kółku możesz stanąć tylko raz.
Szybka. Niezawodna.
• Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy
• Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce
• Mienie Przesiedlenia
• Samochody, Motocykle, Łodzie
• Przesyłki Komercyjne
• PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA
• Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu
• Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive
• Kwiaty na każdy adres w
Domy Ranch – symbol wygody i swobody przestrzeni
Kontynuując naszą serię o popularnych stylach domów w Stanach Zjednoczonych, dziś przenosimy się na zachodnie tereny USA lat 50. i 60., gdzie narodził się jeden z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych projektów – dom typu Ranch. Jeżeli Colonial jest ukłonem w stronę europejskiej tradycji, a Cape Cod to kwintesencja prostoty Nowej Anglii, to Ranch jest prawdziwym dzieckiem amerykańskiego Zachodu. Ten styl, inspirowany zarówno hiszpańskimi hacjendami, jak i amerykańską architekturą preriową, stał się symbolem wygody, przestrzeni i życia blisko natury.
Tło historyczne
Prawdziwy rozkwit domów Ranch podobnie jak domy Cape Cod nastąpił po II wojnie światowej. W czasach gwałtownej urbanizacji i dynamicznego rozwoju przedmieść, ten styl idealnie odpowiadał na potrzeby młodych rodzin powracających weteranów wojennych. Rządowe programy kredytowe oraz dostępność dużych działek na obrzeżach miast sprawiły, że budowa domów Ranch
odbywała się masowo. Całe osiedla projektowano w podobnym stylu – każdy dom miał z góry wyliczoną ilość materiałów, co przyspieszało proces budowy i czyniło go tańszym. Prostota formy, niski koszt i funkcjonalność były tym, czego oczekiwały miliony Amerykanów w latach powojennego boomu gospodarczego.
Charakterystyczne cechy
Domy typu Ranch najczęściej mają wydłużony, prostokątny lub w kształcie litery “L” plan, niski dach o łagodnym spadku i szerokie okapy. Wejście prowadzi zwykle bezpośrednio do otwartej strefy dziennej, w której salon, jadalnia i kuchnia łączą się w jedną, przestronną całość. Duże okna wpuszczają do środka mnóstwo naturalnego światła, a przesuwne drzwi tarasowe często otwierają się wprost na ogród, co podkreśla ich silne powiązanie z otoczeniem.
Wnętrza domów Ranch zaprojektowano z myślą o wygodzie codziennego życia – sypialnie i łazienki często znajdują się w jednym skrzydle domu, a strefa dzienna w
drugim. Garaż bywa zintegrowany z bryłą budynku lub przylega do niego z boku, co ułatwia dostęp bez konieczności wychodzenia na zewnątrz.
Zalety domów Ranch
Największą zaletą jest funkcjonalność wynikająca z braku schodów – wszystkie pomieszczenia mieszczą się na jednym poziomie, co jest szczególnie wygodne dla rodzin z małymi dziećmi, osób starszych oraz każdego, kto ceni łatwy dostęp do wszystkich części domu. Otwarty układ wnętrza sprzyja wspólnemu spędzaniu czasu i ułatwia aranżację przestrzeni zgodnie z potrzebami mieszkańców.
Kolejnym plusem jest bliskość natury – duże przeszklenia i bezpośrednie wyjście do ogrodu zachęcają do korzystania z prywatnej przestrzeni na świeżym powietrzu. Domy Ranch łatwo też rozbudować – dobudowa skrzydła lub adaptacja garażu na dodatkowy pokój nie wymaga skomplikowanych prac konstrukcyjnych.
Możliwe niedogodności
Jak każdy styl, również Ranch ma swoje minusy. Ponieważ domy te zajmują większą powierzchnię działki niż domy piętrowe o podobnym metrażu, wymagają zazwyczaj większych parceli, co w gęściej zabudowanych miejscach może być problemem. Większa powierzchnia dachu i fundamentów oznacza też wyższe koszty utrzymania i ewentualnych napraw.
Dodatkowo, otwarty układ wnętrza, choć atrakcyjny, może zmniejszać poczucie prywatności między poszczególnymi strefami domu. W starszych realizacjach izolacja termiczna bywa gorsza, co przekłada
się na wyższe rachunki za ogrzewanie lub klimatyzację.
Dlaczego wciąż są popularne Po okresie spadku popularności w latach 80. i 90., domy Ranch przeżywają dziś swoisty renesans. Architekci chętnie wracają do jego prostych, funkcjonalnych założeń, ale wzbogacają je o nowoczesne technologie i materiały – od energooszczędnych okien po inteligentne systemy zarządzania domem. Co ciekawe, oryginalne powojenne domy Ranch z przedmieść stały się obiektem zainteresowania miłośników stylu vintage – wielu właścicieli odrestaurowuje je z zachowaniem klimatu lat 50., łącznie z drewnianymi boazeriami i charakterystycznymi, niskimi kominkami.
Mimo upływu lat domy Ranch nadal cieszą się uznaniem. Ich prostota, wygoda użytkowania i możliwość elastycznej adaptacji sprawiają, że pasują zarówno do potrzeb rodzin, jak i osób szukających spokojnego miejsca na emeryturę. Współczesne wersje tego stylu często łączą klasyczną bryłę z nowoczesnymi materiałami i energooszczędnymi rozwiązaniami, zachowując przy tym charakterystyczny klimat otwartości i bliskości natury.
Na tym kończymy opowieść o domach Ranch. W kolejnym artykule przyjrzymy się zupełnie innemu stylowi – pełnemu romantyzmu i detalu, zainspirowanemu angielskimi dworkami. Już wkrótce zabierzemy Państwa w podróż do świata domów Tudor. Kasia Nowakowska 973-626-2528
Wojciech Baranowski 201-259-8132
Licencjonowani Agenci Nieruchomości
Paweł Szymański, Esq. Green&Szymanski, LLP
195 Montague Street, 14th Floor Brooklyn, NY 11201 www.GreenSzymanski.com
Kancelaria: 718-872-9292
T RUDNE SPRAWY WYPADKOWE
Miałeś wypadek? Zadzwoń do mecenasa Szymańskiego. Bezpośredni numer telefonu 718-207-4577
Prowadzimy trudne sprawy wypadkowe:
$1,950,000 wypadek na budowie. Niezabezpieczona winda. Do czasu wynajęcia naszej kancelarii, ubezpieczenie odmawiało wypłaty odszkodowania.
$1,450,000 wypadek samochodowy. Pozwany i jego ubezpieczenie nie poczuwali się do winy.
$1,210,000 wypadek na budowie. Upadek z rusztowania. Ubezpieczenie winiło naszego klienta.
$1,100,000 wypadek samochodowy. Ubezpieczenie twierdziło, że nasz klient nie doznał obrażeń.
$1,000,000 wypadek na budowie. Ubezpieczenie argumentowało, że wypadek się nie wydarzył i że nasz klient nie doznał obrażeń.
$750,000 wypadek na dachu bez świadków zdarzenia.
$650,000 wypadek na chodniku na Boro Park. Pozwany sklep ukrywał sprawcę wypadku.
$300,000 wywalczone odszkodowanie dla polskiej turystki, która poślizgnęła się na rozlanej kawie.
$100,000 odszkodowanie dla naszego klienta potrąconego przez dostawcę na elektrycznym rowerze.
Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia-ny@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 11.05.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody. Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 18.05.26r. Nadesłanie przez Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.
SPONSOREM NAGRODY JEST:
NAGRODA TYGODNIA:
Darmowa wejściówka
dla 2 osób na
XVII Festiwal Tygodnika PLUS 30 - 31 maja 2026
Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki nr.16 (798) nagrodę wylosowała Pani
„Oatzempic“ robi furorę w mediach społecznościowych, jawiąc się jako prosty sposób na zmniejszenie apetytu i szybsze chudnięcie. Czy ten viralowy napój naprawdę działa, czy to tylko kolejny internetowy mit?
CZYM JEST „OATZEMPIC“?
CZY NAPRAWDĘ POMAGA SCHUDNĄĆ?
W ostatnich miesiącach w mediach społecznościowych, zwłaszcza na TikToku i Instagramie, coraz częściej pojawiają informacje o napoju określanym mianem «oatzempic“. Ten tajemniczo brzmiący napój jest mieszanką płatków owsianych z wodą lub sokiemi zdaniem zwolenników wspiera odchudzanie.
Nazwa nawiązuje do leku Ozempic, stosowanego głównie w leczeniu cukrzycy typu 2 i znanego z działania hamującego apetyt. Twórcy internetowych filmów przekonują, że ten samodzielnie przygotowany napój owsiany zapewnia szybkie efekty, długotrwałe uczucie sytości i stanowi „naturalną alternatywę“ dla farmakoterapii.
Czy za tą modą stoją jednak dowody naukowe? Odpowiedź brzmi: nie. Warto jednak przyjrzeć się faktom.
CZYM WŁAŚCIWIE JEST „OATZEMPIC“?
Zacznijmy od tego, że przeszukując informacje w sieci nie można
glukozy oraz pomagać regulować poziom cholesterolu.
Warto jednak pamiętać, że owies nie jest tu wyjątkiem. Podobny rodzaj błonnika znajdziemy także w jabłkach, cytrusach, siemieniu lnianym, jęczmieniu, babce płesznik, czy roślinach strączkowych. Wszystkie te produkty sprzyjają sytości i ogólnie wspierają zdrowie.
Fakt, że owies pomaga dłużej czuć się najedzonym ma naukowe uzasadnienie. Uczucie sytości nie przekłada się jednak automatycznie na trwałą utratę masy ciała. Długofalowa kontrola wagi opiera się na całościowym podejściu - na zbilansowanej diecie, regularnym ruchu i zdrowych nawykach, a nie na jednym modnym napoju.
CO MÓWIĄ BADANIA
O „OATZEMPICU“ I ODCHUDZANIU?
znaleźć jednej, oficjalnej receptury na ten napój. W większości publikowanych nagrań pojawia się prosta mieszanka jednejdwóch łyżek płatków owsianych z wodą, czasem z dodatkiem soku z cytryny, limonki lub cynamonu. Niektórzy zalecają dodanie przypraw dopiero po wcześniejszym namoczeniu płatków.
Zwolennicy przekonują, że taka mikstura daje szybkie uczucie sytości i pomaga ograniczyć apetyt. W mediach społecznościowych można znaleźć także sugestie, by pić ją zamiast śniadania lub jako popołudniową przekąskę, która ma zapobiegać wieczornemu podjadaniu. Ale w tym momencie warto zadać sobie pytanie: co dzieje się w organizmie po wypiciu „oatzempicu“?
CO DOKŁADNIE ZAWIERA „OATZEMPIC“?
W mediach społecznościowych wiele osób deklaruje, że po wypiciu takiego napoju szybciej czuje sytość i rzeczywiście nie jest to zaskakujące.
Owies zawiera beta-glukan, czyli rozpuszczalny błonnik, który w połączeniu z wodą tworzy żelową konsystencję. Taka struktura spowalnia opróżnianie żołądka i wydłuża uczucie pełności po posiłku. Badania pokazują, że dieta bogata w lepki błonnik rozpuszczalny może w pewnym stopniu wspierać kontrolę apetytu, ograniczać poposiłkowe skoki
szemu jedzeniu i pomaga w kontrolowaniu zjedzonej porcji.
Dla osób, które regularnie pomijają śniadanie albo jedzą w pośpiechu, owsiana mieszanka może być lepszym rozwiązaniem niż całkowite rezygnowanie z posiłku. Trzeba jednak pamiętać, że jej działanie wynika głównie z obecności błonnika i płynów - nie ma tu żadnej magii.
Jeszcze korzystniejszą opcją będzie prosty, bardziej zbilansowany koktajl: płatki owsiane, owoc (np. banan lub jagody), łyżka masła orzechowego lub pasty z nasion oraz mleko lub jogurt. Taki napój dostarcza nie tylko błonnika, ale też białka, zdrowych tłuszczów i cennych mikroelementów, dzięki czemu syci na dłużej i lepiej wspiera organizm.
W przypadku samego „oatzempicu“ nie przeprowadzono żadnych badań klinicznych. Nie istnieją publikacje oceniające ten napój pod kątem utraty masy ciała, kontroli apetytu, ani długofalowych efektów zdrowotnych. Brakuje również standaryzowanej receptury i jasno określonej dawki, co uniemożliwia rzetelną ocenę jego działania.
Dostępne dowody naukowe dotyczą natomiast owsa i zawartego w nim beta-glukanu. Badania kliniczne pokazują, że dodanie beta-glukanu do posiłku może zwiększać uczucie sytości i zmniejszać głód w porównaniu z podobnym posiłkiem bez błonnika. Z kolei metaanalizy wskazują, że regularne spożywanie beta-glukanu w umiarkowanym stopniu obniża poziom LDL («złego» cholesterolu) oraz poprawia kontrolę glikemii.
Warto jednak podkreślić, że efekty te obserwowano w ramach zbilansowanej diety, a nie w kontekście jednego „magicznego napoju“. Z naukowego punktu widzenia „oatzempic“ to po prostu źródło rozpuszczalnego błonnika, który nie działa jak lek wpływający na hormony regulujące apetyt i poziom cukru we krwi.
CZY „OATZEMPIC“ MOŻE JEDNAK KOMUŚ POMÓC?
W pewnych sytuacjach na pewno tak. Napój bogaty w błonnik ratuje jelita i może zwiększać uczucie sytości, co sprzyja wolniej-
CZY ISTNIEJĄ JAKIEŚ RYZYKA?
Dla większości osób picie „oatzempicu“ w niewielkich ilościach jest bezpieczne, ale nie jest to rozwiązanie pozbawione ograniczeń. Taki napój nie stanowi pełnowartościowego posiłku - zawiera niewiele białka, zdrowych tłuszczów i części ważnych mikroskładników, dlatego regularne zastępowanie nim posiłków może prowadzić do niedoborów lub zbyt niskiej podaży kalorii.
Nagłe zwiększenie ilości błonnika bywa też przyczyną wzdęć i dyskomfortu, zwłaszcza przy niedostatecznym nawodnieniu. Warto również pamiętać, że sama nazwa, sugerująca podobieństwo do leku, może wprowadzać w błąd i tworzyć wrażenie działania porównywalnego z farmakoterapią. Poleganie na internetowym trendzie, zamiast na profesjonalnej poradzie może opóźniać dostęp do skutecznego, opartego na dowodach wsparcia.
Trwała kontrola masy ciała opiera się na sprawdzonych podstawach: regularnym spożywaniu zbilansowanych posiłków z odpowiednią ilością białka, zdrowych tłuszczów i błonnika, ograniczaniu wysoko przetworzonej żywności i cukru, dbaniu o nawodnienie, aktywność fizyczną, sen oraz redukcję stresu. W razie wątpliwości dotyczących diety lub wagi, najlepiej skonsultować się z lekarzem lub wykwalifikowanym dietetykiem.
Bogdan Wawrzaszek Marszałkiem Parady Pułaskiego w Williamsburg
oficjalną wydarzenia zakończył tradycyjny polonez.
POLSKI BIZNES I AKTYWNA POLONIA W SERCU NOWEGO JORKU
Williamsburg na Brooklynie po raz kolejny stał się miejscem ważnego wydarzenia dla lokalnej Polonii. 18 kwietnia odbyła się uroczystość szarfowania Marszałka Parady Pułaskiego – symboliczny moment, który co roku podkreśla znaczenie polskiej społeczności w Nowym Jorku oraz jej wkład w życie kulturalne i gospodarcze miasta.
Tegorocznym Marszałkiem kontyngentu dzielnicy Williamsburg został Bogdan Wawrzaszek – przedsiębiorca, który od lat buduje swoją pozycję na wymagającym rynku nowojorskim, a jednocześnie aktywnie wspiera środowisko polonijne.
UROCZYSTOŚĆ Z UDZIAŁEM PRZEDSTAWICIELI POLSKI I POLONII
Wydarzenie zgromadziło licznych gości ze świata dyplomacji, biznesu i kultury. Wśród obecnych znaleźli się m.in. Wicekonsul RP Krzysztof Płaski oraz Wielki Marszałek Parady Pułaskiego 2026 Dr Iwona D. Korga.
Atmosfera spotkania była wyjątkowa i podniosła, ale jednocześnie pełna dumy i poczucia wspólnoty. To właśnie takie wydarzenia przypominają, jak silną i dobrze zorganizowaną społecznością pozostaje Polonia w Nowym Jorku.
OD BUDOWNICTWA DO NOWOCZESNYCH TECHNOLOGII
Bogdan Wawrzaszek od lat związany jest z branżą budowlaną. Jako lider firmy realizującej projekty mieszkaniowe i komercyjne, zdobył doświadczenie na jednym z najbardziej konkurencyjnych rynków w Stanach Zjednoczonych.
Dziś jego działalność coraz wyraźniej koncentruje się na nowoczesnych rozwiązaniach w zakresie stolarki okiennej i systemów fasado -
wych. Wprowadza na rynek amerykański technologie produkowane w Europie, łącząc wysoką jakość wykonania z innowacyjnym podejściem do architektury.
— Naszym celem jest podnoszenie standardów budownictwa poprzez jakość, precyzję i nowoczesne technologie — podkreśla Wawrzaszek.
Jego historia to przykład drogi, jaką przeszło wielu polskich przedsiębiorców w USA – od pracy w branży budowlanej po rozwój własnych firm i specjalistycznych usług.
Dziś polskie firmy coraz częściej są obecne w sektorach wymagających wysokich kompetencji i nowoczesnych rozwiązań technologicznych. To wyraźny sygnał, że Polonia nie tylko pracuje, ale aktywnie współtworzy amerykański rynek.
ZAANGAŻOWANIE W ŻYCIE POLONII
Obok działalności biznesowej, Wawrzaszek od lat angażuje się w życie polonijne. Wspiera wydarzenia kulturalne i organizacyjne, często odpowiadając za zaplecze techniczne prestiżowych projektów.
Wśród nich znalazły się m.in.:
koncert „Polish Sounds” w Carnegie Hall musical „Święty z Wadowic”
To przykład połączenia sukcesu zawodowego z działalnością społeczną i troską o rozwój polskiej kultury poza granicami kraju.
PARADA PUŁASKIEGO – TRADYCJA, KTÓRA ŁĄCZY POKOLENIA
Uroczystość w Williamsburg jest jednym z etapów przygotowań do najważniejszego wyda-
Elżbieta Tylutka, Rafał Smoła - Prezes Komitetu Parady Pulaskiego Williamsburg NY, Dr Iwona Korga - Wielki Marszałek 2026 oraz Krzysztof Płaski - Wicekonsul RP.
Dr Iwona D. Korga wraz z Bogdanem Wawrzaszkiem poprowadzą w tym roku Polonię na Piątej Alei.
Część
rzenia polonijnego w Nowym Jorku – Parady Pułaskiego, która od lat gromadzi setki tysięcy uczestników i stanowi wyraz dumy z polskich korzeni oraz przywiązania do wartości, które łączą Polskę i Stany Zjednoczone.
Parada, organizowana na cześć generała Kazimierza Pułaskiego – bohatera walk o niepodległość Stanów Zjednoczonych – od dziesięcioleci jest symbolem obecności Polaków w Ameryce.
Już dziś trwają przygotowania do Parady Pułaskiego 2026, która – podobnie jak w poprzednich latach –będzie nie tylko świętem polskości, ale także okazją do pokazania siły, jedności i dorobku Polonii w USA. Parada w tym roku odbędzie się pod hasłem: “Za naszą i waszą wolność! – Świętując 250 lat amerykańskiej niepodległości.”
Dla wielu uczestników to wydarzenie ma wymiar nie tylko uroczysty, ale także osobisty – to moment, w którym można zamanifestować swoje korzenie i poczuć dumę z bycia częścią polskiej społeczności. To zaproszenie do wspólnego świętowania polskiego dziedzictwa – nie tylko dla Polonii z Nowego Jorku i okolic, lecz także dla wszystkich, którzy chcą poznać kulturę i historię Polski.
RODZINA I WARTOŚCI
W tym wyjątkowym dniu Bogdanowi Wawrzaszkowi towarzyszyła najbliższa rodzina –żona Lucyna oraz córki Marzena i Anna.
To właśnie rodzina stanowi dla niego fundament i wsparcie w realizacji zarówno celów zawodowych, jak i działalności społecznej. SYMBOLICZNE WYRÓŻNIENIE
Nominacja na Marszałka Parady Pułaskiego w Williamsburg to nie tylko osobiste wyróżnienie, ale także znak rosnącej roli polskich przedsiębiorców w budowaniu nowoczesnego wizerunku Polonii w Stanach Zjednoczonych.
Wydarzenia takie jak ceremonia w Williamsburg pokazują, że Polonia w Nowym Jorku nie tylko pielęgnuje tradycję, ale aktywnie uczestniczy w tworzeniu przyszłości.
Bogdan Wawrzaszek jest jednym z tych, którzy łączą biznes, nowoczesność i zaangażowanie społeczne. A Parada Pułaskiego pozostaje symbolem tej siły, jedności i dumy.
Do zobaczenia 4 października 2026 na Piątej Alei!
Szarfę tegorocznego Marszałka Williamsburga założ ył wicekonsul RP Krzysztof Płaski
Panie Elżbieta Tylutka, Halina Janczewska i Teresa Płońska zostały uhonorowane podziękowaniem od Marszałka Bogdana Wawrzaszka za ich wieloletnie zaangażowanie i oddanie przy organizacji Parady Pułaskiego.
Bogdan Wawrzaszek z żoną Lucyną i córkami Marzeną i Anną