Inni reklamują siebie. Ja polecam swój zespół. Zadzwoń i dowiedz się czy możemy Ci pomóc.
Twoje sprawy w dobrych rękach
Nasza kancelaria oferuje kompleksową pomoc prawną dla klientów indywidualnych i biznesowych.
Doświadczenie, skuteczność i pełne zaangażowanie w każdą sprawę.
100 Park Avenue, 16th FL NEW YORK, NY 10017
Tel: + 1-212-518-8270
Fax: + 1-888-589-5514
568 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222
Tel: + 1-718-577-1512
Fax: + 1-888-589-5514
Kancelaria Sabaj Law
Paweł Sabaj ul. Aleje Jerozolimskie 96/13 00-807 Warszawa - Polska + 48-22-307-88-50
Skontaktuj się z nami już dziś i uzyskaj fachową poradę.
Paweł Sabaj Esq, wraz z zespołem jest do Państwa dyspozycji office@sabajlaw.com
Czytelnicy pływają
Kiedy żarty się kończą: Jak IRS skutecznie może się dobrać do twojego portfela?
Amerykański urząd skarbowy (Internal Revenue Service – IRS) ma narzędzia, o których wielu podatników nawet nie wie, od automatycznych systemów wykrywania błędów, po uprawnienia do zajęcia zwrotu podatku, pensji, a nawet konta bankowego. Są to uprawnienia, o jakich policja czy inne służby mogą tylko pomarzyć. Finansowe służby potrzebują wyroku sądu, by zająć twój majątek. Oto jak wygląda proces, w którym skarbówka odbiera swoje należności. Ten artykuł pokazuje, jak działa ta machina i kiedy zwykła pomyłka może zamienić się w poważny problem finansowy.
Bank Levy – znikające saldo
Jeśli jesteś winny podatki, a zignorujesz list CP504 (Intent to Levy), IRS wyśle polecenie zajęcia twoich funduszy do twojego banku. Systemy bankowe są zintegrowane z bazami danych urzędu, więc nie ma mowy o „ukryciu” konta, nawet w innym stanie. Jak to działa w praktyce? Bank otrzymuje nakaz i natychmiast zamraża na twoim koncie kwotę odpowiadającą twojemu dłużnemu saldu. Masz 21 dni, aby skontaktować się z urzędem i wyjaśnić sprawę. Jeśli tego nie zrobisz, po upływie tego terminu pieniądze bezpowrotnie znikają z twojego konta i trafiają do skarbca w Waszyngtonie. Co najgorsze, bank doliczy ci jeszcze słone opłaty za obsługę zajęcia komorniczego. Jeśli na koncie miałeś mniej niż wynosi dług, IRS zabierze wszystko, zostawiając cię z zerem na opłacenie czynszu czy zakup jedzenia.
Federal Tax Lien –publiczne napiętnowanie
Poważnym krokiem, jaki może podjąć urząd względem krnąbrnego podatnika, jest ustanowienie zastawu skarbowego (Lien). To nie jest jeszcze fizyczne zabranie twoich pieniędzy, ale jest to moment, w którym IRS „rezerwuje” sobie prawo do twojego majątku.
Zastaw jest dokumentem publicznym, składanym w sądzie powiatowym (County Clerk). Oznacza to, że każdy, kto sprawdzi twoją wiarygodność, dowie się o długu.
Nieruchomości: Jeśli spróbujesz sprzedać dom, pieniądze ze sprzedaży najpierw trafią do IRS na pokrycie długu, a dopiero potem do ciebie. Nie będziesz mógł również refinansować pożyczki, bo żadna instytucja nie udzieli ci kredytu na dom z zastawem skarbowym.
Kredyt: Zastaw drastycznie obniża twoją punktację kredytową. Zapomnij o nowym aucie, karcie kredytowej z niskim procentem czy wynajęciu mieszkania w lepszej dzielnicy. Dla banku stajesz się klientem najwyższego ryzyka.
Wage Garnishment –chudsza wypłata
Jeśli IRS uzna, że zajęcie konta to za mało, zwróci się bezpośrednio do twojego pracodawcy. To niezwykle upokarzająca sytuacja, ponieważ twój szef i dział kadr dowiedzą się o twoich problemach finansowych. Pracodawca jest prawnie zobowiązany do potrącania części twojej wypłaty i wysyłania jej do fiskusa. W przeciwieństwie do zwykłych długów cywilnych, gdzie prawo stanowe często chroni dużą część zarobków, IRS zostawia ci tylko absolutne minimum na przeżycie. Istnieją tabele określające kwotę wolną od zajęcia na podstawie liczby osób w twoim gospodarstwie domowym, ale są one bardzo surowe. Często zdarza się, że przy długu podatkowym tracisz od 30% do nawet 70% swoich dochodów netto, dopóki zaległość nie zostanie spłacona w całości.
Przechwycenie zwrotów podatków i świadczeń
To „cicha” metoda ściągania długu, która dotyka miliony osób. Jeśli masz dług federalny, IRS automatycznie zabierze twój zwrot podatku dochodowego w kolejnych latach (Tax Refund Offset). Ale na tym nie koniec:
Zwroty stanowe: IRS współpracuje z urzędami stanowymi (np. w Illinois czy Nowym Jorku), przejmując pieniądze, które miały wrócić do ciebie z podatku lokalnego.
Social Security: Jeśli jesteś emerytem, IRS może legalnie zacząć zabierać do 15% twojego czeku z Social Security. To jeden z niewielu
długów, które pozwalają państwu uszczuplić twoją emeryturę federalną.
Paszport: To narzędzie stało się wyjątkowo skuteczne. Jeśli twój dług przekracza określoną kwotę (w 2026 roku to ok. 62 tysiące dolarów), IRS certyfikuje twój dług do Departamentu Stanu. Skutek? Nie będziesz mógł odnowić paszportu, a twój obecny dokument może zostać unieważniony. Dla Polonii, która często podróżuje do kraju, jest to potężny argument, by dogadać się z urzędem.
Zajęcie mienia ruchomego i nieruchomości
Choć zdarza się to rzadziej niż zajęcie konta, IRS ma prawo fizycznie zabrać twój majątek. Agenci mogą zająć twój samochód, łódź, a w skrajnych przypadkach nawet dom, w którym mieszkasz. W przypadku domu proces jest bardziej skomplikowany i wymaga zgody sędziego federalnego, ale jeśli dług jest ogromny, a ty posiadasz znaczny kapitał w nieruchomości (equity), urząd nie zawaha się przed wystawieniem twojego mienia na licytację.
Warto pamiętać, że IRS nie bawi się w sprzedaż po cenach rynkowych. Ich celem jest szybkie odzyskanie długu, więc twoje auto może zostać sprzedane na aukcji za ułamek wartości, a ty wciąż będziesz winien resztę długu, jeśli cena sprzedaży nie pokryje całości zaległości
Podsumowanie: Co robić, gdy windykacja ruszy?
Ignorowanie listów od IRS prowadzi do poważniejszych problemów.
Fiskus to jedyny wierzyciel, przed którym nie uciekniesz, zmieniając numer telefonu czy adres. Ich narzędzia są stanowcze, ponieważ system opiera się na założeniu, że strach przed egzekucją skłoni cię do współpracy. Co możesz zrobić, gdy dostaniesz list, informujący cię o wszczętej egzekucji?
Zadzwoń natychmiast na podany w liście numer. Nawet jeśli nie masz pieniędzy, sam fakt nawiązania kontaktu może wstrzymać zajęcie konta na 30 dni.
Złóż brakujące zeznania. IRS nie będzie z tobą negocjować, dopóki nie będziesz „compliant”, czyli nie złożysz wszystkich zaległych deklaracji.
Złóż wniosek o plan spłat. Nawet rata rzędu 50 dolarów miesięcznie formalnie zatrzymuje proces zajmowania wypłaty.
Pamiętaj, że IRS woli regularny strumień nawet małych kwot niż jednorazową bitwę o twoje konto. Ich celem jest odzyskanie pieniędzy przy najmniejszym oporze. Jeśli pokażesz im, że chcesz współpracować, większość tych narzędzi windykacyjnych zostanie schowana z powrotem do szafy. W świecie podatków najtańszą formą obrony jest dialog, a najdroższą – milczenie.
Elżbieta Baumgartner
Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników m.in. “Planowanie spadkowe”, „Jak chować pieniądze przed fiskusem”. Są one dostępne w wersji elektronicznej na witrynie Poradnika Sukces, www. PoradnikSukces.com, 1-718-2243492.
Jak pomniejszyć podatki
dowiesz się z książek Elżbiety Baumgartner “Jak chować pieniądze przed fiskusem. Podręcznik agresywnej gry podatkowej”. Spadki, darowizny, przychody, inwestycje, sprzedaż mieszkania, konta w USA i w Polsce, walka z IRS. Ustawa o ujawnianiu kont zagranicznych FATCA. Rozszerzona do 308 stronic.
Również: „Emerytura reemigranta w Polsce”, „Powrót do Polski”, „Emerytura polska i amerykańska” i wiele innych. Książki są uaktualnione na rok 2026 i dostępne w wersji elektronicznej w witrynie www.PoradnikSukces.com, tel. 718-224-3492, a także w wersji papierowej w D&Z House of Books, 5507 W Belmont Ave, Chicago, tel. 773-282-4222 . www.PoradnikSukces.com
GOŚCIE SPECJALNI
Dagga
Millenium
Mr. Geno
Mr. Jack
DJ Junior US
DJ Top Secret
DJ Daro
Daniel Band
Ino Dym
Streamflacja. Dlaczego ceny
platform rosną szybciej niż inflacja
– i czy to koniec podwyżek?
Jeszcze kilka lat temu streaming uchodził za jedną z najlepszych alternatyw dla tradycyjnej telewizji. Za kilkanaście dolarów miesięcznie można było oglądać tysiące filmów i seriali bez reklam, bez umów i bez zobowiązań. Dziś coraz więcej użytkowników zauważa jednak, że miesięczne opłaty rosną w tempie, które trudno wytłumaczyć zwykłą inflacją. To zjawisko doczekało się już własnej nazwy: streamflacja. Termin ten opisuje sytuację, w której ceny subskrypcji serwisów streamingowych rosną szybciej niż ogólny poziom cen w gospodarce. I nie jest to tylko subiektywne wrażenie widzów –potwierdzają to twarde dane. Według amerykańskiego Bureau of Labor Statistics inflacja w grudniu wyniosła zaledwie 0,3 proc. Tymczasem w kategorii „subskrypcja i wypożyczanie filmów oraz gier wideo” ceny skoczyły aż o 19,5 proc. w skali roku. Oznacza to, że usługi takich platform jak Netflix, Disney+, HBO Max, Hulu czy Paramount+ drożały znacznie szybciej niż żywność, paliwo czy wiele innych codziennych wydatków. Co sprawia, że streaming –
kiedyś kojarzony z tanim dostępem do rozrywki – staje się coraz większym obciążeniem dla domowego budżetu?
Od walki o widza do walki o rentowność
Aby zrozumieć streamflację, trzeba cofnąć się do początków boomu streamingowego. Przez wiele lat platformy koncentrowały się przede wszystkim na jednym celu: zdobyciu jak największej liczby subskrybentów.
W czasie pandemii ten model działał idealnie. Miliony ludzi spędzały czas w domach, a serwisy streamingowe przeżywały złote lata. Firmy inwestowały ogromne środki w produkcję własnych seriali, filmów i programów, często akceptując fakt, że na początku nie przynosiły one dużych zysków. Najważniejsza była skala i szybki wzrost liczby użytkowników.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Rynek się nasycił. Większość potencjalnych klientów już korzysta z jednej lub kilku platform. Nowych subskrybentów jest coraz trudniej pozyskać, a konkurencja między serwisami osiągnęła maksimum.
W efekcie firmy weszły w nową fazę: zamiast „rosnąć za wszelką cenę”, muszą zacząć realnie zarabiać. Inwestorzy oczekują nie tylko popularności, ale przede wszystkim rentowności.
A najprostszy sposób na zwiększenie przychodów jest oczywisty: podnieść ceny.
Treści kosztują coraz więcej
Kolejnym powodem streamflacji są rosnące koszty produkcji i zakupu treści. Seriale premium, filmy z hollywoodzkimi gwiazdami czy wysokiej jakości dokumenty wymagają coraz większych budżetów.
Platformy nie mogą już opierać się wyłącznie na tanich bibliotekach starych filmów. Widzowie oczekują nowości, hitów i ekskluzywnych produkcji. To oznacza miliardowe wydatki.
Szczególnie kosztowne są prawa do transmisji sportowych. Sport jest dziś jednym z najcenniejszych zasobów w branży medialnej, ponieważ przyciąga widzów „na żywo” i ogranicza rezygnacje z abonamentu. Kibic, który chce oglądać konkretne rozgrywki, rzadko anuluje subskrypcję.
Dobrym przykładem jest Paramount, który w ubiegłym roku ogłosił dużą umowę na dystrybucję gal UFC w Stanach Zjednoczonych. Niedługo później ceny Paramount+ poszły w górę. Logika jest prosta: skoro platforma wydaje miliardy na sport, musi odzyskać te pieniądze od użytkowników.
Ile kosztuje streaming w 2026 roku?
Jeszcze niedawno standardowy abonament wynosił około 8–10 dolarów. Dziś sytuacja wygląda inaczej.
Obecnie pakiety z reklamami kosztują zwykle od 8 do 12 dolarów miesięcznie. Natomiast wersje bez reklam to już wydatek rzędu 13–25 dolarów miesięcznie,
w zależności od platformy. W przypadku pakietów łączonych, obejmujących kilka serwisów jednocześnie, ceny są jeszcze bardziej zróżnicowane. Dla wielu rodzin oznacza to, że miesięczny koszt streamingu zaczyna przypominać dawny rachunek za telewizję kablową – tylko rozłożony na kilka osobnych subskrypcji.
Podwyżki małe, ale regularne
Firmy zdają sobie sprawę, że użytkownicy źle reagują na gwałtowne wzrosty cen. Dlatego stosują strategię stopniowych korekt.
Zamiast jednorazowej dużej podwyżki, częściej obserwujemy system: kilka dolarów więcej co rok lub dwa. Taka metoda jest mniej bolesna psychologicznie i łatwiejsza do zaakceptowania przez konsumentów.
To właśnie dlatego streamflacja często działa „po cichu” – użytkownik zauważa ją dopiero po kilku latach, gdy suma podwyżek robi się znacząca.
Czy streamflacja będzie trwać?
W ciągu 12 miesięcy zakończonych w grudniu 2025 roku ceny usług streamingowych wzrosły łącznie o 29 proc. To dynamika znacznie wyższa niż ogólna inflacja.
Czy podobne tempo stanie się normą?
Analitycy studzą emocje. Ich zdaniem tak wysoki wzrost cen nie musi powtarzać się co roku. Bardziej prawdopodobny jest scenariusz dalszych, ale rzadszych podwyżek – zależnych od kosztów produkcji, konkurencji i kondycji finansowej firm.
Jednocześnie platformy wiedzą, że nie mogą przesadzić. Rynek streamingu wciąż działa w modelu „z miesiąca na miesiąc”. W przeciwieństwie do dawnych umów kablowych, użytkownik może w każdej chwili zrezygnować, przejść na tańszą wersję z reklamami lub po prostu zmieniać platformy sezonowo.
To sprawia, że konsumenci mają dziś większą kontrolę niż kiedykolwiek – i być może to właśnie oni zdecydują, gdzie kończy się granica streamflacji.
Ekonomia irytacji. Jak firmy zarabiają
miliardy na frustracji klientów
Czy zdarzyło wam się kiedyś spędzić długie minuty – a czasem nawet pół godziny – próbując anulować subskrypcję, którą wcześniej aktywowaliście jednym kliknięciem? Albo odkryć na wyciągu bankowym drobną, regularną opłatę za usługę, o której istnieniu dawno zapomnieliście? A może po przyjeździe do hotelu usłyszeliście, że oprócz ceny z rezerwacji trzeba jeszcze dopłacić niewielką „opłatę dodatkową”, o której wcześniej nikt nie wspomniał?
Jeśli tak, to nie jesteście sami. Coraz więcej ekonomistów i organizacji konsumenckich zwraca uwagę na zjawisko, które zyskało już własną nazwę: ekonomia irytacji . To system, w którym firmy świadomie projektują usługi tak, by były dla klientów niepotrzebnie skomplikowane, uciążliwe i frustrujące – ponieważ właśnie na tej frustracji zarabiają ogromne pieniądze.
165 miliardów dolarów straconego czasu i pieniędzy
Według najnowszego raportu think tanku Groundwork Collaborative, Amerykanie tracą rocznie co najmniej 165 miliardów dolarów na ukryte opłaty, niekończące się rozmowy z infoliniami, nadmierną biurokrację związaną z ubezpieczeniami oraz spam telefoniczny i SMS-owy.
Autorzy raportu podkreślają, że nie są to przypadkowe niedogodności ani efekt bałaganu organizacyjnego. To przemyślana strategia biznesowa, która potrafi zwiększyć przychody firm nawet o 200 procent.
Najbardziej widocznym elementem ekonomii irytacji są tzw. junk fees, czyli dodatkowe, często ukryte opłaty doliczane na końcu transakcji. Przy rezerwacji hotelu, zakupie biletu na koncert, zamówieniu jedzenia z dostawą czy wypożyczeniu samochodu konsumenci dowiadują się o nich dopiero w ostatnim kroku płatności.
Według szacunków kosztują
one Amerykanów aż 90 miliardów dolarów rocznie, co przekłada się średnio na około 650 dolarów na gospodarstwo domowe.
Spam i oszustwa
jako codzienność
Ekonomia irytacji to nie tylko ukryte opłaty. To również nieustanne zakłócanie codziennego życia poprzez spam i naciąganie konsumentów.
Raport wskazuje, że Amerykanie odbierają ponad 130 milionów oszukańczych połączeń dziennie, a każdego miesiąca otrzymują prawie 20 miliardów spamowych wiadomości tekstowych. Dla wielu osób oznacza to stałe poczucie presji i konieczność filtrowania komunikacji, która jeszcze kilkanaście lat temu była prostsza i bardziej bezpośrednia.
Pułapka subskrypcyjna:
łatwo wejść, trudno wyjść
Jednym z najbardziej perfidnych elementów ekonomii irytacji są subskrypcje, które trudno anulować.
Firmy projektują systemy tak, by zapisanie się było maksymalnie proste: jeden klik, darmowy okres próbny, szybka rejestracja. Ale gdy użytkownik chce zrezygnować, zaczyna się labirynt: kilka ekranów, dodatkowe pytania, próby zatrzymania klienta, konieczność rozmowy z konsultantem, a czasem nawet wysyłania tradycyjnego listu.
Badania pokazują, że samo utrudnienie procesu anulowania może zwiększyć przychody firm o ponad 200 procent. Nic więc dziwnego, że branża tak zaciekle broni tych praktyk.
Problem jest szczególnie dotkliwy w przypadku subskrypcji odnawianych raz w roku. Konsumenci łatwiej zapominają o opłacie pobieranej co dwanaście miesięcy niż o comiesięcznych rachunkach. Co więcej, odinstalowanie aplikacji nie oznacza anulowania abonamentu – płatności mogą trwać miesiącami, mimo że użytkownik dawno przestał korzystać z usługi.
Kradzież czasu, nie tylko pieniędzy
Ekonomia irytacji nie odbiera konsumentom wyłącznie pieniędzy. Odbiera również coś równie cennego: czas.
Badania pokazują, że Amerykanie spędzają dziś o 60 procent więcej czasu na infoliniach niż dwie dekady temu. Zamiast spędzać wieczory z rodziną, odpoczywać czy zajmować się dziećmi, ludzie czekają w kolejce telefonicznej, walczą z automatycznymi systemami obsługi, wypełniają formularze i próbują zrozumieć skomplikowane regulaminy.
Najbardziej dotkliwe skutki odczuwają rodziny żyjące od wypłaty do wypłaty. Drobne opłaty za debet czy kary bankowe mogą oznaczać różnicę kilkudziesięciu, a nawet kilkuset dolarów miesięcznie. Dla osób uwikłanych w zawiłości systemu opieki zdrowotnej konsekwencje bywają jeszcze poważniejsze – nieoczekiwane rachunki medyczne mogą sięgać dziesiątek tysięcy dolarów.
Ochrona konsumentów w odwrocie
W ostatnich latach w Stanach Zjednoczonych podejmowano próby ograniczenia najbardziej
uciążliwych praktyk ekonomii irytacji. Wprowadzano przepisy ułatwiające anulowanie usług, zwiększające przejrzystość opłat oraz poprawiające dostęp do programów publicznych.
Federalna Komisja Handlu przyjęła zasadę „Click-to-Cancel”, zgodnie z którą rezygnacja z usługi powinna być równie prosta jak zapisanie się.
Jednak wraz ze zmianą administracji w 2025 roku wiele z tych reform zostało cofniętych. Nowe władze uchyliły przepisy dotyczące ukrytych opłat oraz zasady rekompensat od linii lotniczych za opóźnione loty.
Duże korporacje, które od lat lobbowały przeciwko regulacjom uderzającym w ich zyski, znalazły w rządzie federalnym sprzymierzeńca.
Czy coś może się
zmienić?
Eksperci podkreślają, że choć na poziomie federalnym szanse na szybkie reformy są dziś niewielkie, pewną rolę mogą odegrać władze stanowe. Niektóre stany, jak Massachusetts, już podjęły kroki w celu ograniczenia najbardziej dotkliwych praktyk.
Na razie jednak konsumenci pozostają zdani głównie na własną czujność. A model biznesowy oparty na utrudnieniach ma się dobrze – bo dopóki irytacja przynosi miliardowe zyski, trudno oczekiwać, że firmy zrezygnują z niej dobrowolnie.
PERUWIAŃSKIE NOTATKI – cz.7
Puno nad Titicaca
Puno jest cichym, spokojnym miastem założonym w 1668 roku przez Pedro Antonio Fernandeza de Castro - wicekróla Hiszpanii rezydującego w Limie, stolicy Peru. Miasto, zbudowane malowniczo nad jeziorem Titicaca, stało się główną bazą wypadową dla tych, co chcą poznać legendarne jezioro wraz z jego tajemnymi wyspami, a także dla turystów udających się do pobliskiej Boliwii. Mieszkańcyjest ich obecnie około 140 tysięcy - uwielbiają określać Puno jako stolicę peruwiańskiego folkloru, co ma sens, gdyż ilość rozmaitych festiwali i świąt jakie się tutaj obchodzi jest naprawdę zdumiewająca. Ilekroć docieram do tego fascynującego miasta, zawsze trafiam na tańce i muzykę gdzieś w centrum. Za każdym razem widać mnóstwo ludzi na ulicach; szczególnie młodzieży i rodziny z dziećmi, odnosząc nieodparte wrażenie, że biznes kwitnie. Gospodarka regionu opiera się głównie na hodowli lam, alpak i bydła, ale tajemnicą poliszynela jest fakt, że ogromna część tutejszych dochodów pochodzi z czarnego rynku napędzanego przez tanie towary przemycane z Boliwii. Puno jest siedzibą Narodowego Uniwersytetu Altiplano, darmowej uczelni założonej już od 1856 roku, a także kilka instytutów technologicznych
i pedagogicznych. Stąd właśnie wynika duża ilość młodzieży szkolnej spacerującej wieczorami po zabytkowych uliczkach miasta.
Z zabytków warto tutaj wymienić miejską katedrę zwaną też Bazyliką św. Karola Boromeusza , zbudowaną w 1757 roku, w stylu lokalnego baroku, zwanego „andyjskim“, przy rynku głównym Plaza de Armas. Przy tymże placu stoi również ciekawy architektonicznie gmach Urzędu Miasta i budynek sądu. Sam plac jawi się najładniej tuż po zmierzchu, kiedy niebo jeszcze zachowuje granatowe kolory, a fasady budynków już są oświetlone przez miejskie latarnie.
Do Puno dotarliśmy dzisiaj przed godziną siódmą, niemalże o zachodzie słońca. Spędzimy tutaj dwie noce, a ponieważ pogoda dopisuje - a przed spaniem warto urządzić gimnastykę dla nóg - to po zarejestrowaniu w hotelu w centrum, proponuję grupie jeszcze spacer po uroczej starówce, przechodząc miejskim deptakiem Lima z Plaza de Armas do placu Parque Pino. Taki spacer przed snem jest szczególnie ważny, gdyż znaleźliśmy się na wysokości 3825 m npm, gdzie nawet wejście po schodach na 2 piętro to naprawdę duży wysiłek dla organizmu. Puno cechuje klimat z jednej strony subtropi -
kalny, ale z drugiej... wysokogórski, gdzie panują ekstremalne warunki pogodowe ze średnią roczną zaledwie 8 stopni Celsjusza, ale z wyjątkowo silnymi promieniami Słońca. Powietrze jest na tyle suche, że temperatury w nocy czasami spadają poniżej 0o C, ale... śnieg nie pada! Ukoronowaniem naszego wieczornego spaceru był - niespodzianka - folklorystyczny show w restauracji Balcones del Puno, gdzie poza pysznymi daniami zaserwowano pełen energii pokaz andyjskich tańców i muzyki na wysokim poziomie. Jedzenie podano elegancko, w wyszukanej formie, z tym, że z racji dużej wysokości nad poziomem morza staraliśmy się ograniczać do małych porcji, żeby nie obciążać żołądków na noc. Generalnie nakłaniam uczest-
ników peruwiańskich wycieczek do pełnego, sutego śniadania, ale ograniczania obiadowej porcji do połowy, natomiast kolacji - do kilku lekkostrawnych owoców. Taka zasada pozwala zniwelować, a nawet uniknąć objawów choroby wysokościowej.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem biura podróży EXOTICA TRAVEL. Biuro organizuje wycieczki po całym świecie, w tym do Peru, od 18 kwietnia 2026. Informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, tel. (773) 237 7788, email: andrzejkulka@aol. com, strona internetowa: https:// andrzejkulka.com/destinations/ peru-maj-2026/
Na rynku w Puno.
Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i duż y ch k lie n t ó w Z a p e wnia m y a t r a k c yjne i konkurenc yjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na r ynku amer ykańskim.
• Transpor t całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Impor t & Expor t)
• Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack)
• Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi
• Wysyłka mienia przesiedleńczego
• Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych
• Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Por tugalii
• Agencja celna w Gdyni
• Przygotowujemy dokumentację transpor tową i celną
Gość pyta kelnera:
- Czy macie dziką kaczkę?
- Nie, ale dla pana możemy rozwścieczyć domową.
M
Spotyka się dwóch znajomych:
- Widzisz, i wygrałem tę sprawę o przekroczenie prędkości.
- Ale jak?
- Mój adwokat udowodnił, że przy 200 km/h nie widać znaku ograniczenia do czterdziestu.
M
Zapytałem dziewczyny, co chciałaby dostać na urodziny. Uśmiechnęła się i zaczęła mrugać oczkiem. Kupiłem jej krople do oczu.
M
Lekarz radzi pacjentce:
- Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło.
Po powrocie do domu żona relacjonuje mężowi:
- Lekarz poleci mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty...Ach! I jeszcze upierał się, żebyś mi kupił futro.
MTrzy kobiety rozmawiają o swoich córkach. Pierwsza:
- Nie ma lepszej córki niż moja Zosia. Ona jedyna mnie kocha. W lecie zabiera mnie na Mazury, a zimą do Zakopanego...
Na to mówi druga:
- Moja córeczka jest najlepsza. Nikt nie kocha mnie bardziej niż ona! Lusia w lecie zabiera mnie na Hawaje, a w zimie do Szwajcarii.
Trzecia machnęła ręką i mówi:
- To wszystko nic. Moja Gosia jest najlepszą córką na świecie!
- Ale dlaczego? pyta jedna z kobiet.
- Trzy razy w tygodniu jedzie na wizytę do psychiatry i płaci mu 150 złotych, żeby tylko o mnie porozmawiać!
M
Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin
Oregon, Parki Narodowe - 17 dni od 24 lipca
Wycieczki dookoła USA - 16 i 17 dni od 22 maja, od 20 Czerwca, od 29 Sierpnia, od 2 października.
Kaniony Zachodu 11 dni – w czerwcu,
Texas/Nowy Meksyk 9 dni - w lipcu
Nowy Orlean/Teksas 10 dni - w listopadzie .
Ponadto: wycieczki 1-2-u dniowe Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze i inne
Weskom Agency: 99 Norman Ave. Brooklyn, Tel: 718-383-7773
Żona wraca do domu nad ranem. Mąż otwiera jej drzwi:
- Gdzie byłaś? Miałaś wrócić od koleżanki o 21 a jest 2 w nocy?
- Parkowałam...
MW jednym z indiańskich plemion, jeden z współplemieńców rozmawia z wodzem.
- Wodzu, USA, Rosja, wszystkie mocarstwa mają broń nuklearną. My też jesteśmy mocarstwem, a jej nie mamy...
- Masz rację. Musimy ją zbudować! - odrzekł wódz.
I tak, plemię ścięło najwyższe drzewo w okolicy, wypełniło je prochem własnej roboty, obro -
biło na kształt rakiety, dorobiło wyrzutnię i lont.
- Mamy broń nuklearną wodzu! Przetestujmy ją! - mówi współplemieniec.
- Zgoda. Wystrzelmy ją w Waszyngton, niech wiedzą, że tylko my się liczymy.
I odpalili lont. Ogień powoli szedł po sznurku aż dotarł do prochu. Jak walnęło. Wszystko rozwalone, chmura czarnego dymu, wioska zrównana z ziemią, wódz bez ręki i nogi mówi:
- Ale walnęło! Pomyśl co się w Waszyngtonie dzieje!
Czy warto zwlekać z rozwodem?
Rozwód jest trudny dla każdej osoby zamieszanej w tej aferze. On nie tylko dotyka małżonków i ich dzieci, często też są zamieszane całe rodziny. Każdy ma coś do powiedzenia na temat rozwodu nawet w sytuacjach, gdzie rozwód jest dosyć ugodowy. Przez wielu rozwód jest oceniany jako życiowa porażka. W większości rozwód kojarzy się z cierpieniem, bólem, strachem, nienawiścią oraz innymi negatywnymi emocjami. Małżeństwa z dziećmi najczęściej zwlekają z rozwodem i czekają aż dzieci będą starsze. W innych sytuacjach, gdzie rodzice biorą pod uwagę dzieci, żyją w separacji, ale wstrzymują się z podziałem majątku i formalnościami rozwodowymi.
Pytanie jednak istnieje czy takie zwlekanie z oficjalnym rozwodem jest korzystnym dla małżonków? Odpowiedź brzmi - zależy. Zależy to od tego jak małżonkowie prowadzą się finansowo podczas okresu separacji, bo w stanie Nowego Jorku podział majątku odbywa się przy założeniu rozwodu, czyli zło -
TWÓJ DOM
żenia pozwu rozwodowego. Data kiedy pozew rozwodowy jest złożony w sądzie jest bardzo istotną datą jeżeli chodzi o podział wspólnego majątku małżeńskiego.
Podczas rozwodu dzielimy się nieruchomościami (w Stanach i w Polsce), kontami bankowymi, kontami emerytalnymi (401(k), annuities, pension plans, etc.), akcjami, samochodami, meblami i długami małżeńskimi. Po długich latach separacji i oddzielnego życia jako małżonkowie dla wielu jest zaskoczeniem, że muszą się dzielić kontami, do których druga osoba się nie “dołożyła”. Jednakże prawo dostrzega, że wychowywanie dzieci liczy się jako wkład do małżeńskiego powiększenia się majątku, bo pozwala to drugiej osobie pracować i dorabiać się.
Jeden z moich klientów był w separacji prawie dziesięć lat zanim założył rozwód nie wiedząc, że separacja nie jest wystarczająca, aby zamrozić datę, w której majątek będzie dzielony. Podczas separacji żona opiekowała się dzieckiem
– MOJA PASJA
Kupno Sprzedaż Nieruchomości Long Island
i pracowała zarabiając tyle samo co on. Jednakże po kilku latach zwolniła się z firmy i zaczęła pracować dla siebie. Od tego momentu zarabia znacznie mniej niż mąż. Z powodu obniżonych zarobków wyczerpała oszczędności i nie była w stanie zaoszczędzić. Mąż, natomiast, zainwestował w planach emerytalnych, bo jest w starszym wieku i oszczędzał na emeryturę. Przy osiemnastym roku dziecka mąż założył rozwód myśląc, że do podziału wchodzi małżeńskie mieszkanie, w którym mieszkała żona z córką i było spłacone zanim się wyprowadził. Według prawa żonie należy się podział nie tylko mieszkania, ale też kont emerytalnych i oszczędnościowych według daty złożenia pozwu rozwodowego w sądzie. Oczywiście żona czuje, że to słuszne, bo przecież opiekowała
się dzieckiem a mąż był w stanie awansować na skali zawodowej i finansowej dzięki temu, że ona opiekowała się nieletnim dzieckiem. Mąż natomiast nie może się pogodzić z tym, że specjalnie czekał, aby założyć rozwód i sprzedać mieszkanie po to, aby córka nie musiała się przeprowadzać i zmieniać domu po separacji rodziców.
Rozwody nigdy nie są proste lub łatwe a szczególnie jeżeli małżeństwo ma dzieci. Nawet jeżeli nie jesteśmy gotowi na oficjalny rozwód, to warto jest skonsultować się z adwokatem, aby się dowiedzieć jak będzie rozwód wyglądał po separacji i czy warto zwlekać z rozwodem? A jeżeli nie jesteśmy gotowi na rozwód, to jakie powinniśmy podjąć kroki, aby później nie czuć się potraktowani niesprawiedliwie przez prawo. Informacja i wiedza w każdej kwestii życia jest niezbędna więc warto skonsultować się z adwokatem, który może nas poinformuje o prawie.
Mecenas Joanna Nowokuński
• Znam lokalny rynek i aktualne ceny
• Negocjuję najlepsze warunki dla moich klientów
• Pomagam w każdym kroku
– od pierwszego spotkania do podpisania umowy
• Zawsze działam w Twoim interesie.
Komu się wydaje, że popijając owocowe herbatki robi dobrze swemu smakowi i zdrowiu, tego czeka sromotne rozczarowanie. Okazuje się, że większość tych współczesnych herbat owocowych więcej wspólnego niż z owocami ma z syntetycznymi barwnikami i chemicznymi substancjami smakowymi. Dowiedzmy się więc więcej o historii, produkcji i składzie owocowych herbatek.
Ich historia sięga czasów antycznych, a rozwój tego rodzaju naparów nastąpił w średniowieczu, kiedy medycyna była w powijakach, a ludzie leczyli się tradycyjnymi ludowymi metodami. Już w pierwszych wiekach naszej ery znano 800 roślin leczniczych, z których wielki pożytek uczynili później średniowieczni mnisi. Wiadomo, że w klasztornych herbariach znajdowały się ogromne ilości ziół, z których przyrządzano lecznicze napary. Niektóre z nich w smaku i zapachu były naprawdę ohydne i o ile dorosłych szło jakoś przekonać, że to lekarstwo i pyszne być nie musi, o tyle z dziećmi problem był znacznie większy. Aby więc trochę osłodzić im kurację i złagodzić jej smak, mnisi zaczęli dodawać do swych mieszanek suszone kwiaty i owoce.
Masowo na stoły herbaty owocowe trafiły jednak stosunkowo niedawno i to głównie za sprawą rozwoju technologii. Dziś, gdy producenci mają wiele możliwości komponowania i zestawiania ze sobą najprzeróżniejszych owoców i smaków, mogą zalewać nimi rynek. Rzadko jednak w ekspresowych torebkach rzeczywiście znajdują się naturalne, suszone owoce. Jest to jeszcze mniej prawdopodobne, gdy wziąć pod uwagę Intensywność smaku i koloru tego, co znajdziemy w filiżance po zalaniu jej wrzątkiem.
Herbata a owoce
Wyrób herbat owocowych nie jest takim prostym procesem, jak mogłoby się wydawać. Oczyszczone z łodyg, ziaren i pestek owoce suszy się przez kilka dni w odpowiednich warunkach, by następnie pociąć je na drobne kawałki. Owoce, a jeszcze częściej już skomponowane mieszanki, aromatyzuje się potem za pomocą specjalnej dyszy, chłodzi i pakuje. Zabiegiem najbardziej dyskusyjnym, lecz jak się okazuje koniecznym, jest aromatyzowanie herbat sztucznymi aromatami, wzbogacającymi smak i zapach.
Aromat samych suszonych owoców nie jest wystarczająco silny, by po zalaniu wrzątkiem powstał z nich prawdziwie wyrazisty i intensywny w smaku napar. Chcąc odpuścić sobie sztuczne substancje i uzy skać podobną jakość naparu, należałoby napełnić filiżankę suszem po brzegi, zalać ją wrząt kiem i po odczekaniu kilku minut odlać ciecz do osobnego naczynia. Jak nietrudno się domy ślić, takie parzenie byłoby i pra cochłonne i znacznie bardziej kosztowne, sztuczne substancje smakowe są za to i tanie i wygodne. Do ich stosowania nie ma właściwie żadnych przeciwwskazań, szcze gólnie, że amatorzy tego typu her batek święcie wierzą, że piją samo jak najbardziej naturalne zdrowie.
Zielone i czarne z aromatem...
Od tej zasady są jednak chlubne wyjątki, które przypadną do gustu nawet najbardziej wytrawnym smakoszom. Są to czarne i zielone herbaty aromatyzowane naturalnymi esencjami z owoców i kwiatów lub nawet nimi samymi. Prawie u każdego większego producenta herbat spotkamy takie właśnie napoje, za ich ojczyznę uchodzi jednak Wielka Brytania, gdzie przed 150 laty zaczęto wzbogacać smak czarnej herbaty dodatkiem olejku z bergamotki. Tak powstała herbata Earl Grey, od której to początek wzięło wiele innych herbat aromatyzowanych. To właśnie ta tradycyjnie angielska mieszanka dała bezpośredni impuls do odkrywania nowych zestawień
Dzika róża
Jest znana od czasów ludzi pierwotnych, którzy używali jej owoców jako codziennego pożywienia. Do naparów używa się suszony owoc dzikiej róży, który jest bardzo obfitym źródłem witaminy C. Zawiera także galaktolipid, który ma działanie przeciwbólowe oraz przeciwzapalne.
Czarny bez
Do komponowania herbacianych mieszanek owocowych używa się dojrzałych kwiatów, owoców, rzadziej liści i kory. Wszystkie części rośliny w stanie surowym zawierają toksyczny składnik zwany sambunigryną. Składnik ten po spożyciu jest rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje poczucie słabości, niekiedy wymioty. Jednak podczas przetwarzania (np. suszenia czy gotowania) sambunigryna ulega rozkładowi. Napar z czarnego bzu działa moczopędnie, przeciwgorączkowo i wzmacniająco na naczynia krwionośne (zmniejsza kruchość naczyń włosowatych).
Hibiskus
Kwiaty hibiskusa nadają wielu herbatkom wspaniały, ciemnoczerwony kolor oraz orzeźwiający kwaskowaty smak. Hibiskus, czyli kwiat malwy sudańskiej to wyjątkowo cenne źródło naturalnej witaminy C, wapnia, witamin i soli mineralnych. Przyspiesza on przemianę materii, zmniejsza wchłanianie w jelitach, działa wzmacniająco na wątrobę i oczyszcza organizm. W afrykańskiej medycynie ludowej przypisuje się mu antybakteryjne i moczopędne działanie, dzięki czemu zapobiega zastojom wody w organizmie. Kwiat hibiskusa ma również właściwości obniżające ciśnienie krwi, a polisacharydy wzmacniają odporność organizmu.
Czytelnicy pytają
„Mama moja ma 80 lat. Miesiąc temu miała wylew, obecnie przebywa w domu opieki na rehabilitacji. Nigdy nie myślała o sporządzeniu żadnych prawnych dokumentów, o których pani mecenas wspomina na ramach gazety. Czy może mama jeszcze podpisać i sporządzić upoważnienia, testament?
Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła mamę przywieźć do jej domu. Problem jednak polega na tym, że ja z mamą nie mieszkam, a ona sama w domu nie da sobie rady. Opłacając prywatnie opiekunkę, szybko jej pieniążki się skończą. Trzeba liczyć przynajmniej $600.00 na tydzień.”
Jeżeli Pani mama jest w pełni świadoma, poczytalna, nie ma problemu z podpisaniem dokumentów tj. Power of Attorney - upoważnienie do decyzji prawno-finansowych, Health Care Proxy upoważnienie do podejmowania medycznych decyzji, testament. Najważniejszy dokument, który mama powinna podpisać to Power of Attorney. Oczywiście powinna
sporządzić także testament oraz Health Care Proxy jak najszybciej.
Jeżeli mogłaby Pani zabrać mamę do domu, po sporządzeniu odpowiednich dokumentów prawnych, mogłaby Pani ubiegać sie o Home Care Medicaid, darmowe ubezpieczenie, które pokrywa długoterminową opiekę we własnym domu. Co znaczy, że nie musiałaby Pani płacić prywatnie za opiekę. Oczywiście wszystko zależy od mamy stanu zdrowia na ile godzin dziennie zostanie jej przydzielona opieka.
Większość osób powyżej 65 roku życia kwalifikuje się na Medicare, który jednak nie pokrywa długoterminowego pobytu w domu starców, którego koszt średnio wynosi nawet $20,000.00 za miesiąc, a za rok koszt pobytu w domu starców to ok. $250,000.00, koszt którego można uniknąć, ubiegając sie o Nursing Home Medicaid. Medicare również nie pokrywa długoterminowej opieki we własnym domu.
Otóż, proszę zauważyć, że
poprzez odpowiednio wczesne zaplanowanie, sporządzenie odpowiednich dokumentów, np. pełnomocnictwa czy trust, pozwala na zakwalifikowanie najbliższych nam osób na Nursing Home Medicaid lub Home Care Medicaid i zabezpieczenie ich majątku, na który pracowali całe swoje życie. Każdego sytuacja jest jednak inna, finansowa, rodzinna, dlatego też proszę umówić się na bezpłatną konsultację aby przedyskutować jakie rozwiązania możemy zastoso-
wać aby zakwalifikować najbliższą nam osobę na Medicaid, zabezpieczyć samych siebie oraz nasz majątek przed rujnującymi kosztami za szpital czy dom starców, aby majątek przekazać dzieciom, wnukom a nie na rachunki medyczne czy opłaty za dom starców.
Proszę dzwonić pod numer (718) 349-2300, a każdego sprawa będzie rozpatrzona indywidualnie z największą starannością i pełnym profesjonalizmem.
Mecenas Joanna Gwóźdź
BARAN To tydzień pod wpływem korzystnego układu gwiazd, twój umysł będzie spokojny i niezmącony. Warto poświęcić trochę czasu i zastanowić się nad tym, co dla ciebie naprawdę się w życiu liczy.
BYK Uparcie będziesz bronić swojego zdania i nie pójdziesz na żaden kompromis. Zastanów się, czy warto tak bardzo się zacietrzewiać. Jeśli pojawią się ważne sprawy, którym musisz stawić czoła, nie szukaj siłowych rozwiązań.
BLIŹNIĘTA Jeśli tylko spokojnie podejdziesz do wszelkich spraw, wszystkie problemy uda się rozwiązać dyplomatycznie i z korzyścią dla siebie. Spojrzysz teraz na życie bardziej realnie, zaakceptujesz różne ograniczenia.
RAK W najbliższych dniach będzie ci dopisywało świetne samopoczucie. W domu zapanuje miła atmosfera. Poczujesz, że wreszcie świetnie rozumiecie się z partnerem. Nie szalej na zakupach, zachowaj rozsądek w wydawaniu pieniędzy.
LEW Korzystny tydzień aby sfinalizować ważne transakcje. Powinno się udać osiągnąć zamierzone cele. W pracy pojawi się okazja by błysnąć dobrym pomysłem. Wykorzystaj swoją szansę, pomyśl o swoich niezrealizowanych ambicjach.
PANNA Spokojny tydzień, bez niespodziewanych wydarzeń. Spojrzysz teraz na życie bardziej realnie, zaakceptujesz różne jego ograniczenia. Jeśli pojawią się ważne sprawy, którym musisz stawić czoła, nie szukaj siłowych rozwiązań.
WAGA To będzie prawdopodobnie bardzo dobry czas na załatwienie zaległych spraw. Wykażesz teraz się łatwością w nawiązywaniu kontaktów, błyskotliwością i elokwencją.
SKORPION Pojawią się nowe możliwości i nowe inicjatywy. Interesy powinny układać się teraz pomyślnie, wykorzystaj zdolność przewidywania i umiejętność szybkiego podejmowania decyzji.
STRZELEC Grozi ci pewien zastój w uczuciach. No, chyba że weźmiesz sprawy w swoje ręce, na partnera raczej nie masz teraz co liczyć. Mogą pojawić się niespodziewane większe wydatki.
KOZIOROŻEC Ten tydzień powinien być bardzo udany. Zawartość twojego portfela powinna się powiększyć, będzie dopisywać ci dobry humor i wspaniała forma fizyczna. Postaraj się wykorzystać korzystny czas, naładuj akumulatory.
WODNIK Zapragniesz teraz zmian i nowych przygód. Zastanów się czy warto wszystko zaczynać od nowa. Tyle szczęścia masz przy sobie, a szukasz gdzieś czegoś innego. Pamiętaj, że możesz więcej stracić niż zyskać. Nie oszukuj siebie i postaraj się działać rozważnie.
RYBY Warto teraz w coś zainwestować, nawet jeśli nie będzie to wielka suma. Niedługo nadarzy się okazja, żeby ją pomnożyć. Grozi ci pewien zastój w uczuciach. Może ci się wydawać, że coś jest nie tak między wami. W gruncie rzeczy wszystko jest na jak najlepszej drodze.
✓ Testamenty
✓ Healthcare Proxies
✓ Living Wills
✓ Medicaid
✓ Home visits
✓ Revocable Trusts
✓ Guardianship
✓ Probate
✓ Irrevocable Trusts
✓ Real Estate
Strona pochodzi z miesięcznika PLUSik, który jest doskonałym uzupełnieniem edukacji i wartościową rozrywką dla najmłodszych czytelników. Prenumerata dostępna na stronie www.plusik.us
Znajdź wyrazy kojarzące się z kwietniem: PISANKI, KOSZYCZEK, KRASZANKI, KWIATY, BAZIE, WIELKANOC, BARANEK, MAZUREK, JAJKA, ZAJĄCZEK, SAŁATKA. C N O O I B A M I G N Z K N T N M K N A A I A K Ą U I J B M M A K Z B S R J K E A A J S K A Z K K A S K Z I Ą W A T Z A A E A E R S A I K S L A P K K O F K C R A Z A E J I A W A O Y O Y Ł E J C A L A
którzy łamią prawo, nie płacąc pracownikom należytych stawek
Dla nowojorskich pracowników budowlanych każdy dolar jest ciężko zarobiony. Pracownicy budowlani mają prawo do specjalnej płacy, jeśli pracują przy projekcie finansowanym ze środków publicznych. Takie projekty mogą obejmować szkoły, akademiki, więzienia, mieszkania publiczne lub budynki rządowe. Ponieważ zarobki te są wysokie, pracodawcy często próbują je sobie umniejszyć. W jednym przypadku, gdy wykonawca zdobył kontrakt na prace publiczne dla swojej firmy z Brooklynu, zapłacił swoim elektrykom mniej niż połowę kwoty wymaganej przez kontrakt na prace publiczne. Po tym, jak prokurator okręgowy Brooklynu przyłączył się do sprawy i wniósł oskarżenie, właściciel przyznał się do kradzieży i naruszeń stanowych przepisów dotyczących płacy minimalnej. Pięciu elektryków otrzymało łącznie 700 000 dolarów za niewypłacone pensje.
W przypadku innych projektów, pracownikom budowlanym należy się ustalona stanowa płaca minimalna. Pracownicy budowlani mają również prawo do nadgodzin w wysokości 1,5-krotności ich normalnej stawki godzinowej za wszystkie godziny przepracowane powyżej 40 godzin tygodniowo. Dotyczy to również pracowników, którzy otrzymują ryczałtowe stawki tygodniowe.
W czerwcu Senat Stanu Nowego Jorku uchwalił nowelizację prawa pracy, która przewiduje zapobiega-
nie kradzieży wynagrodzenia. Stanowi ona, że wykonawca (general contractor) zawierający umowę o usługę budowlaną przyjmuje odpowiedzialność za wszelkie zadłużenie wynikające z wniesienia roszczenia o wynagrodzenie, należne osobie ubiegającej się o wynagrodzenie, poniesione przez podwykonawcę projektu (subcontractor).
Powszechną praktyką w branży budowlanej jest mylne zaklasyfikowanie pracowników jako niezależnych wykonawców. Jednak pracownicy, którzy są błędnie sklasyfikowani w ten sposób, tracą prawo do wynagrodzenia i świadczeń, w tym nadgodziny, workers’ compensation (jeśli pracownicy mają wypadek w pracy) i ubezpieczenie na wypadek bezrobocia (jeśli pracownicy zostają zwolnieni). Jednak zdecydowana większość pracowników budowlanych to pracownicy, a nie niezależni wykonawcy w rozumieniu przepisów prawa pracy, nawet wtedy, gdy pracownik podpisał umowę jako niezależny wykonawca.
Niepoprawnie opłacani pracownicy budowlani w Nowym Jorku mają prawa wynikające ze stanowych i federalnych przepisów prawa pracy. Doświadczony nowojorski prawnik do spraw wynagrodzeń i godzin może pomóc w ustaleniu, czy otrzymałeś wszystkie wynagrodzenie, do którego masz prawo. Skontaktuj się z nami, aby omówić swoją sprawę, jeśli uważasz, że twoje wypłaty były zaniżone.
Mecenas Nicole Brenecki
Kancelaria Jodré Brenecki LLP
101 North 10th Street, Suite 303 Brooklyn NY 11249
Tel.: (347) 563-2605
Email: nicole@jodrebrenecki.com
Szybka. Niezawodna. Polska. Twoja
zaufana firma wysyłkowa od 50 lat!
• Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy
• Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce
• Mienie Przesiedlenia
• Samochody, Motocykle, Łodzie
• Przesyłki Komercyjne
• PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA
• Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu
• Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive
• Kwiaty na każdy adres w
GREENPOINT
167 Greenpoint Ave Brooklyn NY 11222
Tel: (718) 349 1319
ROSELLE
275 Cox St. Roselle, NJ. 07203
Tel: (908) 352 9100
Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia-ny@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 4.05.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody. Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 11.05.26r. Nadesłanie przez Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.
SPONSOREM NAGRODY JEST:
NAGRODA TYGODNIA:
Darmowa wejściówka dla 2 osób na XVII Festiwal Tygodnika PLUS 30 - 31 maja 2026
Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki nr.15 (797) nagrodę wylosowała Pani Anna Przyborowski z Ridgewood. Gratulujemy!
Hasło – „Woda ze studni nie płynie do rzeki”
Cape Cod – skromny urok i ponadczasowa prostota
W poprzednim artykule rozpoczęliśmy naszą podróż przez najbardziej charakterystyczne style domów jednorodzinnych w Ameryce. Na początek był majestatyczny i symetryczny Colonial — symbol porządku, tradycji i klasycznej elegancji. Dziś schodzimy nieco niżej, bliżej ziemi, do domów, które choć skromne, przez dekady stanowiły serce amerykańskich przedmieść.
Jeśli styl Colonial to dostojna klasyka, to Cape Cod jest jej młodszym, bardziej przytulnym kuzynem – skromnym, ale pełnym charakteru. Ten styl to esencja amerykańskiej domowości, w której prostota spotyka funkcjonalność, a historia ukrywa się pod stromym dachem i parą symetrycznych okien.
Styl Cape Cod wywodzi się z Nowej Anglii, gdzie osadnicy z XVII wieku musieli przystosować się do surowych warunków przybrzeżnych terenów. Domy miały być odporne na wiatr, zimno i wilgoć, ale jednocześnie tanie w budowie. Efektem była forma, która przetrwała wieki: niski, prostokątny budynek o stromym dachu, centralnym kominie i niewielkich, podwójnie zawieszonych oknach. To, co dziś znamy jako klasyczny Cape Cod, odrodziło się w XX wieku, a jego rozkwit nastąpił po II wojnie światowej. Powracający z frontu żołnierze i ich młode rodziny potrzebowali niedrogiego miejsca do życia. Rządowe programy wspierające kredyty hipoteczne oraz boom demograficzny sprawiły, że deweloperzy – tacy jak William Levitt, twórca słynnego Levittown – rozpoczęli masową budowę domów według prostych, powtarzalnych wzorów. W takich osiedlach jak Levittown na Long Island czy wielu dzielnicach pół-
nocnego New Jersey, domy Cape Cod budowano seryjnie. Każdy dom był niemal identyczny, z wyliczoną ilością materiałów, uproszczoną konstrukcją i szybkim czasem realizacji. Dzięki temu można było postawić dom w zaledwie kilka dni. Styl Cape Cod – wcześniej kojarzony z nadmorską Nową Anglią – stał się symbolem przedmieść i amerykańskiego marzenia o własnym domu.
Jak wygląda Cape Cod? Typowy dom w tym stylu ma jedno piętro –czasem z użytkowym poddaszem – i symetryczną fasadę z centralnie umieszczonymi drzwiami wejściowymi. Charakterystyczne są niskie ściany boczne, dachy dwuspadowe bez okapów i okna z roletami lub żaluzjami. W wielu przypadkach dodawano lukarny (małe okna dachowe), by zwiększyć przestrzeń na poddaszu i wpuścić więcej światła. Wnętrze Cape Cod to układ kompaktowy: mała kuchnia, salon z kominkiem i dwie-trzy sypialnie. Choć przestrzeń bywa ograniczona, dom ten rekompensuje to swoją przytulnością i łatwością w utrzymaniu.
Dla kogo jest ten styl? Cape Cod to idealna propozycja dla: –singli i par szukających pierwszego domu, – osób starszych, które chcą mieszkać na jednym poziomie, –rodzin ceniących prostotę i ograniczony metraż, – inwestorów – domy te często nadają się do rozbudowy.
Na północy New Jersey wiele “Cape Codów” znajduje się w takich miejscowościach jak Clifton, Fair Lawn, Bloomfield czy Nutley. Spotkamy tam całe kwartały niemal identycznych domów, które po dekadach użytkowania zyskały indywidualny charakter dzięki remontom, dobudówkom i kolo -
rom elewacji.
Zalety stylu Cape Cod Cape Cod to styl, który świetnie się starzeje. Dzięki prostej bryle łatwo go modernizować – czy to przez dodanie garażu, rozbudowę w tył działki, czy podniesienie dachu w celu stworzenia pełnoprawnego drugiego piętra. Mniejsza powierzchnia oznacza niższe koszty ogrzewania i utrzymania, co przekłada się na dom przyjazny dla budżetu. Co więcej, wiele osób zakochuje się w uroku tych domów – niskie okna z okiennicami, centralny kominek, drewniane podłogi i nastrojowa, nieco rustykalna atmosfera tworzą przestrzeń przytulną i„do kochania”.
A co z ograniczeniami? Styl Cape Cod nie jest dla każdego. Mała powierzchnia użytkowa i zamknięty układ pomieszczeń mogą nie odpowiadać tym, którzy marzą o otwartych przestrzeniach, wysokich sufitach i wielkich przeszkleniach. Dla rodzin z dziećmi może brakować miejsca, a użytkowe poddasze – z niskimi skosami – nie zawsze sprawdza się jako wygodna przestrzeń mieszkalna. Sypialnie na górze mogą też stanowić przeszkodę dla osób starszych lub z ograniczoną
mobilnością. Można powiedzieć, że Cape Cod to dom o wdzięku dawnych czasów – nieco jak ulubiony wełniany sweter: ciepły, wygodny i trwały, ale niekoniecznie pasujący każdemu i na każdą okazję.
Podsumowanie Cape Cod to styl, który łączy historię z funkcjonalnością. Choć jego korzenie sięgają XVII wieku, to właśnie w XX wieku stał się ikoną amerykańskiego przedmieścia. Dla wielu rodzin był pierwszym domem, symbolem niezależności i spokojnego życia. Dziś – choć zmienił się świat – Cape Cod nadal kusi swoim urokiem i potencjałem.
W następnym tygodniu zapraszamy do kolejnego rozdziału naszej serii Domy z charakterem. Przeniesiemy się do rozłożystych, parterowych Ranch Homes – stylu, który zdefiniował przedmieścia Zachodniego Wybrzeża i zyskał rzeszę fanów dzięki swojej otwartości i wygodzie.
Kasia Nowakowska 973-626-2528
Wojciech Baranowski 201-259-8132
Licencjonowani Agenci Nieruchomosci
Zmęczenie -
nie lekceważ, gdy trwa dłużej
Każdy z nas czasem odczuwa zmęczenie. Jednak, gdy sen nie przywraca energii do życia, a zmęczenie trwa dłużej niż kilka dni i nie pomaga nawet urlop, warto skonsultować nasz stan z lekarzem. Zmęczenie, na które uskarża się prawie co piąty pacjent, może być symptomem pewnych chorób. Choć nie zawsze. Czasem wystarczy zmienić coś w swoich przyzwyczajeniach – rozsądniej się odżywiać, wysypiać.
Zmęczenie może mieć podłoże fizyczne (otyłość, niedożywienie, celiakia, choroba wątroby etc.), psychologiczne (silny stres, stany depresyjne i zaburzenia lękowe). Może też wynikać niewłaściwego stylu życia (niedobór snu, nadmiar kofeiny, alkohol).
To częsta dolegliwość, na którą skarżą się pacjenci lekarzom rodzinnym. „Zmęczenie jest głównym lub wtórnym powodem 10-20 proc. wszystkich konsultacji u lekarza pierwszego kontaktu” – pisze na blogu dr Magdalena Jagiełło, endo-
krynolog, lekarz chorób wewnętrznych.
Kiedy możemy czuć zmęczenie?
Przyczyn zmęczenia może być wiele. Wśród nich jest złej jakości sen lub w ogóle bezsenność, trudności z zasypianiem. Prowadzenie niezdrowego trybu życia, które wpływa na niedobór pewnych składników (np. żelaza). Niedojadanie. Brak ruchu. Niemożność sprostania wyzwaniom życiowym, zmiany hormonalne (okres dojrzewania, ciąży, menopauzy) czy przyjmowanie leków lub terapia
(np. chemioterapia), która wywołuje osłabienie organizmu, senność. Zażywanie narkotyków, substancji psychotropowych, alkoholu.
Jakie choroby mogą ukrywać się pod przewlekłym zmęczeniem?
Wśród wymienianych chorób, choć lista jest naprawdę długa i praktycznie każda grupa chorób może być kojarzona z mniejszym lub większym uczuciem wyczerpania.
Brytyjski portal NHS poświęcony
tematyce medycznej zwraca uwagę w szczególności na:
• bezdech senny, który powoduje zmęczenie w ciągu dnia, wybudzanie w nocy, sapanie, krztuszenie, głośne chrapanie, krztuszenie w nocy;
• niedokrwistość (niedobór żelaza) - brak energii, zauważalne bicie serca (kołatanie serca), duszność i bladość skóry;
• cukrzycę - wyczerpanie, uczucie silnego pragnienia, częstsze niż zwykle sikanie (szczególnie w nocy), utrata masy ciała;
• zapalenie mózgu i rdzenia kręgowego lub zespół chronicznego zmęczenia - skrajne zmęczenie trwające co najmniej trzy miesiące (bardzo utrudniające wykonywanie codziennych czynności), problemy z myśleniem, pamięcią i koncentracją, objawy grypopodobne.
Z kolei dr Jagiełło zwraca uwagę, że osoby chore na nowotwory mogą odczuwać zmęczenie. „Zmęczenie występuje nawet u 65 proc. pacjentów chorych na raka. Wówczas jednak można stwierdzić u nich również inne kliniczne objawy nowotworu złośliwego” - zaznacza. Dodaje, że wśród innych rzadszych przyczyn zmęczenia są:
• choroba Addisona
• zespół Conna
• zespół Cushinga
• niedoczynność przysadki mózgowej
• choroba Gilberta
• hiperkalcemia
• gruźlica
• toksoplazmoza
• bruceloza
• malaria
• choroby tropikalne
• AIDS
• borelioza
• toczeń rumieniowaty układowy
• zapalenie wsierdzia
• guz mózgu
• stwardnienie rozsiane
• przebyty uraz głowy
• schizofrenia
• operacja brzucha
• celiakia
Co robić, by pozbyć się zmęczenia?
Najistotniejsze jest to, by zdiagnozować, czy zmęczenie wynika
z choroby, czy też jest stanem przejściowym, wynikającym z życiowych sytuacji np. utratą kogoś bliskiego, intensywną pracą, przygotowań do egzaminów. Samo zmęczenie można podzielić na to wynikające z innych schorzeń (wtórne), fizjologiczne i przewlekłe.
„Przeprowadzając diagnostykę, musimy skupić się na znalezieniu przyczyn wtórnych, jak na przykład przyjmowane leki, ciąża, anemia, ale także na wykluczeniu poważnych schorzeń, jak nowotwór. Uważa się,
Paweł Szymański, Esq.
Green&Szymanski, LLP
195 Montague Street, 14th Floor
Brooklyn, NY 11201
www.GreenSzymanski.com
Kancelaria: 718-872-9292
że wyniki badań laboratoryjnych wpływają na leczenie jedynie u 5 proc. pacjentów, jednak moim zdaniem takich przypadków jest więcej. Zdecydowanie warto przeprowadzić diagnostykę laboratoryjną oraz szczegółowy wywiad, gdyż przyczyna może być prosta i łatwa do wyrównania” – wyjaśnia dr Jagiełło. Radzi, by rozważyć wykonanie następujących badań:
• morfologia
• ferrytyna, B12, kwas foliowy, żelazo
• cukier i insulina na czczo
• kreatynina, mocznik, badanie
Bożena Piekarz-Lesiczka Tel: 718-472-4344
146 Driggs Ave. Brooklyn, NY 11222
General dentist
✗ Laminaty, koronki, mostki
✗ Leczenie kanałowe
✗ Leczenie kanałowe
✗ Korony na implanty
✗ Korony na implanty
✗ Stomatologia dziecięca
✗ Stomatologia dziecięca
✗ Kosmetyka
✗ Kosmetyka
✗ Protetyka i ortodoncja
✗ Protetyka i ortodoncja
✗ Czyszczenie i wybielanie zębów
✗ Czyszczenie i wybielanie zębów
www.doctorbozenapiekarz.com
ogólne moczu
• sód, potas, magnez
• CRP, OB
• AST, ALT, bilirubina
• witamina D3, wapń
• tsh, ft3, ft4
• EKG
• dobowy rytm wydzielania kortyzolu
• badania w kierunku celiakii Wyniki warto skonsultować z lekarzem. Jeśli zajdzie potrzeba, skieruje nas do odpowiedniego specjalisty.
oprac. Klaudia Torchała, zdrowie.pap.pl
T RUDNE SPRAWY WYPADKOWE
Prowadzimy trudne sprawy wypadkowe:
$1,950,000 wypadek na budowie. Niezabezpieczona winda. Do czasu wynajęcia naszej kancelarii, ubezpieczenie odmawiało wypłaty odszkodowania.
$1,450,000 wypadek samochodowy. Pozwany i jego ubezpieczenie nie poczuwali się do winy.
$1,210,000 wypadek na budowie. Upadek z rusztowania. Ubezpieczenie winiło naszego klienta.
$1,100,000 wypadek samochodowy. Ubezpieczenie twierdziło, że nasz klient nie doznał obrażeń.
$1,000,000 wypadek na budowie. Ubezpieczenie argumentowało, że wypadek się nie wydarzył i że nasz klient nie doznał obrażeń.
$750,000 wypadek na dachu bez świadków zdarzenia.
$650,000 wypadek na chodniku na Boro Park. Pozwany sklep ukrywał sprawcę wypadku.