










![]()











W świecie finansów osobistych rok 2026 przyniósł bolesną lekcję, którą historia powtarza nam od dekad: nie istnieje coś takiego jak „daleki konflikt”. Jako inwestorzy i konsumenci jesteśmy naczyniami połączonymi. Atak USA i Izraela na cele w Iranie, będący kulminacją wielomiesięcznych napięć, to nie tylko nagłówki w serwisach informacyjnych. To bezpośrednie uderzenie w strukturę twoich wydatków domowych, które może zmienić twój budżet na długi czas.
Lekcje z historii: Od Zatoki Perskiej po Ukrainę
Historia uczy, że rynki finansowe reagują na wystrzał karabinowy szybciej niż jakikolwiek inny wskaźnik.
Zatoka Perska (1990-1991): Gdy Irak zaatakował Kuwejt, ceny ropy podwoiły się w ciągu zaledwie trzech miesięcy, wywołując globalną recesję. Rodziny w USA i Europie nagle musiały wybierać między pełnym bakiem a pełną lodówką.
Inwazja na Ukrainę (2022): Ten konflikt uświadomił nam pojęcie „inflacji surowcowej”. Ceny gazu w Europie skoczyły o kilkaset procent, a globalny rynek zbóż zadrżał, podnosząc ceny chleba od Chicago po Warszawę.
Gaza (2023-2025): Długotrwała destabilizacja w tym regionie i ataki na szlaki handlowe na Morzu Czerwonym na stałe podniosły koszty transportu morskiego o ok. 20-30%, co skrycie dopisujemy do rachunku za każdy produkt sprowadzany z Azji.
Szok paliwowy: Iran i cieśnina Ormuz
Dzisiejsze uderzenie na Iran stawia pod znakiem zapytania drożność Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa 20 procent światowej ropy. Cena baryłki przebiła się przez granicę $120 i pnie się w górę. Cena na poziomie $150 wydaje się tylko kwestią czasu.
Dla twojego domowego budżetu oznacza to „podatek wojenny” na każdej stacji benzynowej. Koszt twoich dojazdów może wzrosnąć o kilkadziesiąt, nawet paręset dolarów na miesiąc. To pieniądze, które nie zostaną odłożone na fundusz eduka-
cyjny dzieci ani na spłatę karty kredytowej. Pamiętajmy, że drogie paliwo to nie tylko twój bak - to także wyższe ceny biletów lotniczych, droższe usługi kurierskie i wyższe marże w sklepach spożywczych, które muszą opłacić logistykę.
Widmo globalnej stagnacji
Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie to nie tylko problem cen na stacjach paliwowych, ale także gwałtowne hamowanie globalnej machiny wzrostu. Według najnowszych prognoz makroekonomicznych na rok 2026, każdy trwały skok ceny ropy o $10 obniża globalne PKB o 0.2-0.3% w skali roku. Jeśli konflikt z Iranem przeciągnie się, światowy wzrost gospodarczy może spaść z przewidywanych 3.1% do poziomu zaledwie 1.8%, co w praktyce oznacza “techniczną recesję” dla wielu rozwiniętych gospodarek. Dla przeciętnego pracownika w USA czy Europie te cyfry przekładają się na realne ryzyko: zamrożenie funduszy płac, spadek ofert pracy o ok. 15% w sektorach wrażliwych na koszty energii oraz drastyczne ograniczenie inwestycji firmowych. Twoje domowe finanse muszą uwzględnić scenariusz, w którym o podwyżkę w 2026 roku będzie trudniej niż kiedykolwiek.
Stopy procentowe i kredyty: Koniec marzeń o tanim pieniądzu?
To prawdopodobnie najważniejszy punkt dla posiadaczy kredytów hipotecznych (mortgages). Do momentu ataku na Iran, banki centralne (w tym amerykański Fed) rozważały obniżki stóp procentowych, by ulżyć kredytobiorcom. Wojna wywraca ten stolik.
Eskalacja konfliktu oznacza wzrost cen ropy, co automatycznie napędza inflację. Jeśli inflacja znów wystrzeli, Fed nie będzie mógł obniżyć stóp – a może być zmuszony do ich podniesienia, by ratować siłę nabywczą pieniądza. Dla Twojego budżetu domowego oznacza to, że raty kredytów pozostaną wysokie na dłużej. Jeśli planowałeś refinansowanie kredytu w 2026 roku, atak na Iran może te plany zamrozić
na kolejne kilkanaście miesięcy. To realny, liczony w tysiącach dolarów koszt, który zapłacisz za destabilizację geopolityczną.
Waluty i kursy: Dolar jako schronienie dla Polonii
Dla Polonii w USA i osób utrzymujących bliskie kontakty finansowe z krajem, atak na Iran ma jeszcze jeden wymiar: rynek walutowy (Forex). W momentach zagrożenia militarnego kapitał masowo ucieka z rynków wschodzących (takich jak Polska) do walut uznawanych za „bezpieczne przystanie” (safe havens).
Dolar amerykański tradycyjnie zyskuje w czasie wojny. Dla osób zarabiających w USA i wysyłających pieniądze rodzinie w Polsce, silny dolar może wydawać się korzyścią (więcej złotówek za dolara). Jednak ta moneta ma dwie strony. Jeżeli polegasz na polskiej emeryturze w złotówkach, jeżeli masz w Polsce oszczędności - będą one teraz warte mniej.
Psychologia paniki: Jak nie stracić fortuny
Wojna na Bliskim Wschodzie wywołuje u inwestorów strach i chęć ucieczki. Psychologia behawioralna uczy, że najwięcej kapitału tracimy nie przez same rakiety, ale przez emocjonalne kliknięcie „sprzedaj” w najgorszym możliwym momencie. Gdy ekrany twojego smartfona zaświecą się na czerwono z powodu spadków na giełdzie w Nowym Jorku czy Londynie, przypomnij sobie zasadę: rynki nie cierpią niepewności, ale zazwyczaj dyskontują wojnę szybciej niż nam się wydaje. Jeśli masz portfel emerytalny ustawiony na dekady, paniczna sprzedaż akcji w pierwszym tygodniu konfliktu z Iranem jest realizacją strat, które często odrabiane są już w kolejnych miesiącach. Twoim największym kosztem wojennym może być brak dyscypliny psychicznej.
Cyberwojna: Twoje oszczędności na celowniku
Atak militarny USA i Izraela na Iran prawdopodobnie wywoła odwet w cyberprzestrzeni. Iran od lat rozwija jednostki zdolne do ataków na systemy bankowe i infrastrukturę.
Oznacza to, że twoje pieniądze muszą być pod specjalną ochroną. W okresach takich napięć rośnie
liczba ataków typu phishing i prób paraliżu bankowości online. Koszty, jakie banki ponoszą na odpieranie tych ataków, przekładają się na wyższe opłaty za prowadzenie kont i mniejsze oprocentowanie lokat. Twoim prywatnym kosztem staje się dodatkowa czujność i konieczność posiadania gotówki„na wszelki wypadek”, bo fizyczny bufor bezpieczeństwa jest w dobie wojny cyfrowej niezbędny.
Co zrobić dzisiaj?
Nie mamy wpływu na decyzje podejmowane w Waszyngtonie, Jerozolimie czy Teheranie. Mamy jednak pełną kontrolę nad naszą „linią obrony” finansowej. Konflikt zbrojny o takiej skali jak obecny atak na Iran to potężny sygnał alarmowy dla każdego gospodarstwa domowego.
Zatankuj auto i uzupełnij zapasy. Zrób to, zanim ceny na stacjach zdążą uwzględnić pełną skalę dzisiejszych wydarzeń.
Fundusz awaryjny. Jeśli do tej pory sugerowane były oszczędności na 6 miesięcy, dzisiaj – w cieniu wojny warto celować wyżej. Niestabilność geopolityczna to niestabilność rynku pracy.
Sprawdź zabezpieczenia konta bankowego. Zmień hasła, włącz dwuetapową weryfikację. Nie odpowiadaj na podejrzane maile, nie klikaj na podsuwane ci linki.
Jeżeli od lat masz dobrze ustawione konto inwestycyjne, szczególnie emerytalne, to nie sprzedawaj inwestycji w skutek spadku giełdy, bo pewnie zrobisz to w samym dołku.
Wojna to tragedia ludzka, ale z perspektywy finansowej to test twojej odporności. Nie pozwól, by geopolityczne wstrząsy zniszczyły twoją wieloletnią pracę nad budowaniem bezpieczeństwa dla rodziny. Bądź czujny, bądź zdyscyplinowany i nie daj się ponieść emocjom, które są najdroższym doradcą w czasach kryzysu.
Elżbieta Baumgartner
Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników m.in. „Powrót do Polski”, „Amerykańskie emerytury”, “Otwieram biznes”, „Podręcznik ochrony majątkowej”. Są one dostępne w wersji elektronicznej w witrynie Poradnika Sukces: www.PoradnikSukces.com, tel. 1-718-224-3492, poczta@poradniksukces.com.




Paweł Szymański, Esq. Green&Szymanski, LLP
195 Montague Street, 14th Floor Brooklyn, NY 11201 www.GreenSzymanski.com
Kancelaria: 718-872-9292
Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i duż y ch k lie n t ó w . Z a p e wnia m y a t r a k c yjne i konkurenc yjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na r ynku amer ykańskim.
• Transpor t całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Impor t & Expor t)
• Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack)
• Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi
• Wysyłka mienia przesiedleńczego
• Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych
• Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Por tugalii
• Agencja celna w Gdyni
• Przygotowujemy dokumentację transpor tową i celną



$1,950,000 wypadek na budowie. Niezabezpieczona winda. Do czasu wynajęcia naszej kancelarii, ubezpieczenie odmawiało wypłaty odszkodowania.
$1,450,000 wypadek samochodowy. Pozwany i jego ubezpieczenie nie poczuwali się do winy.
$1,210,000 wypadek na budowie. Upadek z rusztowania. Ubezpieczenie winiło naszego klienta.
$1,100,000 wypadek samochodowy. Ubezpieczenie twierdziło, że nasz klient nie doznał obrażeń.
$1,000,000 wypadek na budowie. Ubezpieczenie argumentowało, że wypadek się nie wydarzył i że nasz klient nie doznał obrażeń.
$750,000 wypadek na dachu bez świadków zdarzenia.
$650,000 wypadek na chodniku na Boro Park. Pozwany sklep ukrywał sprawcę wypadku.
$500,000 wypadek samochodowy. Minimalne uszkodzenia samochodu.
$300,000 wywalczone odszkodowanie dla polskiej turystki, która poślizgnęła się na rozlanej kawie.
$100,000 odszkodowanie dla naszego klienta potrąconego przez dostawcę na elektrycznym rowerze.

Przez lata rywalizacja między Amazonem a Walmartem przypominała długodystansowy bieg — bez nagłych zwrotów akcji, ale z wyraźnym napięciem. Teraz jednak nastąpił symboliczny moment: Amazon po raz pierwszy w historii wyprzedził Walmart pod względem rocznych przychodów.
Walmart poinformował, że w roku obrotowym zakończonym w styczniu jego sprzedaż wyniosła 713,2 miliarda dolarów. Tymczasem Amazon osiągnął 716,9 miliarda dolarów przychodu w roku zakończonym w grudniu. Różnica jest niewielka, ale znaczenie tej zmiany — ogromne.
To koniec pewnej epoki w globalnym handlu.
Walmart: imperium sklepów
Przez niemal dekadę Walmart pozostawał niekwestionowanym
liderem sprzedaży detalicznej na świecie. Sieć dysponuje blisko 11 tysiącami sklepów i zatrudnia ponad 2 miliony pracowników, co czyni ją jednym z największych pracodawców prywatnych na świecie.
Model Walmartu opiera się na fizycznej obecności — ogromnych supermarketach, centrach dystrybucyjnych i skali, która pozwala negocjować ceny na poziomie niedostępnym dla mniejszych graczy.
Amazon, mimo przejęcia Whole Foods w 2017 roku, nigdy nie zbudował porównywalnej infrastruktury stacjonarnej. Jego siła od początku tkwiła gdzie indziej.
Amazon:
Amazon pozostaje największym sprzedawcą internetowym na świecie, zatrudniając około 1,6 miliona pracowników. Jednak to nie tylko e-commerce pozwolił firmie wyprzedzić konkurenta.
Kluczowym czynnikiem okazał się dynamiczny rozwój segmentu technologicznego, a przede wszystkim działalności Amazon Web Services (AWS). To właśnie usługi chmurowe — infrastruktura serwerowa, przechowywanie danych i moc obliczeniowa — stały się jednym z najważniejszych źródeł przychodów firmy.
Na początku miesiąca Amazon

Wyobraźmy sobie świat, w którym ludzie nagle znikają. Miasta stopniowo porastają roślinnością, asfalt pęka, mosty rdzewieją, a przyroda odzyskuje przestrzeń. W tym nowym krajobrazie nie wszystkie zwierzęta
poinformował o najszybszym od lat wzroście AWS, napędzanym gwałtownym zapotrzebowaniem przedsiębiorstw na rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją. Firmy na całym świecie inwestują w przetwarzanie danych, modele AI i automatyzację — a Amazon dostarcza im technologiczną infrastrukturę.
W praktyce oznacza to, że Amazon nie jest już wyłącznie detalistą. Jest jednocześnie potęgą handlową i technologiczną.
Dwie strategie, jeden rynek
Choć obie firmy działają globalnie, ich najważniejszym polem bitwy pozostają Stany Zjednoczone.
Amazon konsekwentnie podkreśla strategię niskich cen, rozwijając program Prime, szybką dostawę i logistykę, która w wielu miastach pozwala otrzymać zamówienie jeszcze tego samego dnia.
Walmart z kolei inwestuje w rozwój sprzedaży internetowej oraz w nowoczesne formy realizacji zamówień. Firma poinformowała o 24-procentowym wzroście sprzedaży online oraz dynamicznym rozwoju dostaw realizowanych nawet w ciągu kilku godzin od złożenia zamówienia.
Co ciekawe, Walmart podkreśla, że najszybciej rosnącą grupą jego klientów są osoby o wyższych dochodach — co jeszcze kilka lat temu wydawało się mało prawdopodobne.
Wyścig technologiczny
Walmart również próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości cyfrowej. Firma rozwija własnego
w pracy. Pomagały w polowaniach, pilnowały stad, strzegły domów. Ich cechy fizyczne i psychiczne służyły konkretnym zadaniom.
asystenta zakupowego opartego na sztucznej inteligencji i inwestuje w technologie detaliczne.
Nie konkuruje jednak bezpośrednio z Amazonem w obszarze usług chmurowych, który stał się jednym z najbardziej dochodowych segmentów globalnej gospodarki cyfrowej. To właśnie dywersyfikacja działalności daje Amazonowi przewagę — przychody z technologii równoważą wahania w handlu detalicznym.
Giganci warci biliony
Zmiana lidera sprzedaży nie oznacza jednak osłabienia Walmartu. Na początku miesiąca wartość rynkowa spółki przekroczyła 1 bilion dolarów, co pokazuje zaufanie inwestorów do jej modelu biznesowego.
Kapitalizacja Amazona już w 2024 roku przekroczyła 2 biliony dolarów, potwierdzając jego pozycję jako jednego z najpotężniejszych przedsiębiorstw świata.
Symboliczna zmiana
Różnica w przychodach między obiema firmami jest stosunkowo niewielka, ale symbolika tego momentu jest ogromna.
Przez dekady to fizyczne sklepy dominowały globalny handel. Dziś pierwsze miejsce zajmuje firma, która zaczynała jako internetowa księgarnia, a dziś zarządza logistyką, chmurą obliczeniową i infrastrukturą dla sztucznej inteligencji.
To nie tylko zmiana lidera rankingu. To znak, że gospodarka coraz wyraźniej przesuwa się w stronę technologii.
cjonują częściowo bez naszej opieki, żywiąc się resztkami i polegając na własnej zaradności.
domowe miałyby równe szanse. Koty zapewne poradziłyby sobie całkiem dobrze. A psy?
One nie zniknęłyby wraz z nami. Ale świat bez człowieka bardzo szybko zweryfikowałby to, co przez ostatnie dwa stulecia stworzyła selektywna hodowla. Jedne rasy miałyby realne szanse na przetrwanie. Inne mogłyby wyginąć w ciągu kilku pokoleń.
I nie są to dobre wieści dla buldogów francuskich czy chihuahua.
Imperium ras, które sami stworzyliśmy
Przez tysiące lat psy były przede wszystkim partnerami człowieka
Dopiero w ostatnich dwóch stuleciach hodowla zaczęła skupiać się przede wszystkim na wyglądzie. Liczył się kształt pyska, długość sierści, proporcje ciała. W efekcie powstało ponad 400 ras, z których wiele jest tak silnie „zaprojektowanych”, że bez stałej opieki człowieka nie miałoby większych szans na przetrwanie.
Na świecie żyje dziś blisko miliard psów. Jednak tylko około jedna piąta to typowe zwierzęta domowe utrzymywane wyłącznie przez właścicieli. Reszta to psy wolno żyjące — bytujące na obrzeżach miast, w wioskach, przy targowiskach. One już dziś funk-
To właśnie te populacje są podpowiedzią, jak wyglądałby świat „psów bez ludzi”.
Rasy, które miałyby najmniejsze szanse
Gdyby ludzie zniknęli, przestałby istnieć ogromny strumień zasobów, który dziś podtrzymuje wiele psów przy życiu: dokarmianie, śmieci, leczenie, klimatyzowane mieszkania, cesarskie cięcia.
W pierwszej kolejności ucierpiałyby rasy krótkopyskie — buldogi angielskie i francuskie, mopsy, shih tzu. Spłaszczona kufa, która dla wielu osób jest „urocza”, w praktyce oznacza poważne trudności z oddychaniem.
„Pół czasu letniego” na stałe? Kongres znów

Co kilka lat w Waszyngtonie powraca ten sam temat: czy Stany Zjednoczone powinny raz na zawsze zrezygnować z sezonowej zmiany czasu? Dla wielu Amerykanów przestawianie zegarków dwa razy do roku to uciążliwy i coraz mniej zrozumiały rytuał. Dotychczas większość projektów ustaw zakładała pozostawienie na stałe czasu letniego, czyli przesunięcie zegarów o godzinę do przodu przez cały rok.
Teraz pojawiła się propozycja bardziej „umiarkowana”: przesunięcie wskazówek jedynie o pół godziny względem obecnego czasu standardowego i jednoczesna rezygnacja z dwukrotnej zmiany czasu w ciągu roku.
Nowy projekt z Florydy
Autorem projektu Daylight Act of 2026 jest kongresmen z Florydy Greg Steube. Zgodnie z jego propozycją zegary zostałyby przesunięte o 30 minut do przodu, a sezonowe
Bez opieki weterynaryjnej i kontrolowanych warunków środowiskowych takie psy szybko przegrałyby z naturalną selekcją.
Podobny los mógłby spotkać rasy miniaturowe, takie jak chihuahua czy yorkshire terrier. Niewielkie rozmiary oznaczają większą podatność na urazy, trudniejszą regulację temperatury i ograniczone możliwości obrony czy zdobywania pokarmu.
Problemem jest także rozmnażanie. Wiele popularnych ras — w tym buldogi francuskie — bardzo często rodzi poprzez cesarskie cięcie. Bez dostępu do chirurgii naturalne rozmnażanie stałoby się niemal niemożliwe.
Zagrożone byłyby również rasy o skrajnej budowie ciała: jamniki z długim, obciążonym kręgosłupem
zmiany czasu przeszłyby do historii. Rozwiązanie to ma być kompromisem między zwolennikami stałego czasu letniego a tymi, którzy opowiadają się za pozostaniem przy czasie standardowym. W praktyce oznaczałoby to „połówkową” strefę czasową — unikalną na tle obecnego systemu.
Zdrowie kontra dłuższe wieczory
Debata o czasie nie dotyczy wyłącznie wygody. W ostatnich latach coraz większy nacisk kładzie się na kwestie zdrowotne.
Dr Karin Johnson z American Academy of Sleep Medicine oraz współprzewodnicząca Koalicji na rzecz Stałego Czasu Standardowego podkreśla, że nawet półgodzinne przesunięcie zegara w przód oznaczałoby mniej światła o poranku.
To właśnie poranne światło — jak wskazują badania — najlepiej synchronizuje nasz zegar biologiczny.
czy olbrzymie bernardyny i dogi niemieckie, które wymagają ogromnych ilości pożywienia i są podatne na choroby serca.
Kto miałby szansę?
Przetrwałyby przede wszystkim psy średniej wielkości, sprawne, wytrzymałe, zdolne do samodzielnego zdobywania pokarmu i adaptacji do zmiennych warunków.
Profesor Dan O’Neill z Royal Veterinary College szacuje, że w ciągu kilku lat swobodnego krzyżowania rasy zaczęłyby się mieszać, a wyraźne granice między nimi zanikłyby. Naturalna selekcja wyłoniłaby jeden dominujący typ psa — biologicznie sprawny i funkcjonalny.
Odpowiada ono za regulację snu, koncentrację i ogólne funkcjonowanie organizmu. Zdaniem ekspertki najkorzystniejszym rozwiązaniem dla zdrowia byłoby pozostanie przy stałym czasie standardowym, który jest najlepiej dopasowany do naturalnego rytmu dnia i nocy.
Z kolei zwolennicy stałego czasu letniego argumentują, że dłuższe jasne wieczory sprzyjają aktywności fizycznej, handlowi i ogólnej jakości życia.
Problem technologii i biznesu
Jay Pea z organizacji Save Standard Time zwraca uwagę na inny aspekt: czas standardowy został historycznie zaprojektowany tak, by odpowiadał rzeczywistemu położeniu geograficznemu względem słońca.
Wprowadzenie „połówkowej” strefy czasowej mogłoby skomplikować funkcjonowanie systemów informatycznych, transportu lotniczego, kolei, rynków finansowych oraz międzynarodowego biznesu. Synchronizacja czasu ma dziś ogromne znaczenie w globalnej gospodarce, a nawet niewielkie różnice mogą generować koszty i zamieszanie.
Równoległe projekty i polityczne podziały
W tle toczy się jednak inna debata. Część polityków — szczególnie z Florydy — wciąż popiera ustawę Sunshine Protection Act, która zakłada wprowadzenie na stałe pełnego czasu letniego w całym kraju. Senat próbował przyspieszyć
Jak by wyglądał?
Najprawdopodobniej byłby to pies średniej wielkości, o smukłej sylwetce, długich nogach, wąskiej głowie z wydłużonym pyskiem ułatwiającym oddychanie i węch, stojących uszach i krótkiej sierści. Coś pomiędzy dingo a typowym psem wioskowym z Azji czy Afryki. Badania genetyczne wietnamskich psów ulicznych pokazują, że takie populacje mają wysoką różnorodność genetyczną i bardzo stare linie pochodzenia. To właśnie z podobnych psów wywodzą się australijskie dingo, które od tysięcy lat doskonale radzą sobie bez ludzkiej pomocy.
prace nad tym projektem w ubiegłym roku, jednak inicjatywa utknęła w procesie legislacyjnym. Co ciekawe, sam Greg Steube jeszcze niedawno opowiadał się za pełnym czasem letnim, określając sezonowe zmiany zegarów jako „bezsensowny rytuał”.
Projekt Daylight Act of 2026 trafił obecnie do Komisji ds. Energii i Handlu w Izbie Reprezentantów i znajduje się na wczesnym etapie prac.
Równolegle kongresmenka Celeste Maloy zaproponowała rozwiązanie dające poszczególnym stanom możliwość samodzielnego decydowania o pozostaniu przy całorocznym czasie letnim — co mogłoby doprowadzić do jeszcze większej różnorodności czasowej w obrębie kraju.
Komfort czy biologia?
Dyskusja o czasie w Stanach Zjednoczonych przyspiesza. Coraz więcej Amerykanów deklaruje zmęczenie sezonowymi zmianami, a badania pokazują, że przestawianie zegarków wiąże się z krótkoterminowym wzrostem wypadków, problemów ze snem i spadkiem koncentracji.
Jednocześnie pytanie pozostaje to samo co od lat: co jest ważniejsze — dłuższe, jaśniejsze wieczory czy zgodność zegara z naturalnym rytmem dnia i nocy?
Czy półgodzinny kompromis okaże się rozwiązaniem, czy tylko kolejnym etapem wieloletniego sporu o to, która godzina jest „właściwa”?
Eksperyment myślowy, który mówi coś o nas
Scenariusz „świata bez ludzi” to oczywiście eksperyment myślowy. Nie chodzi o apokalipsę, lecz o pytanie, jak bardzo współczesna hodowla oddaliła się od biologicznych potrzeb zwierząt. Jeśli dana rasa nie byłaby w stanie samodzielnie oddychać bez problemów, rozmnażać się bez operacji czy przetrwać bez klimatyzacji — warto zastanowić się, czy taki kierunek hodowli jest etyczny.
Prosty test brzmi: czy pies, którego wybieramy, mógłby biegać, polować i wychować potomstwo bez stałej pomocy człowieka?
Jeśli odpowiedź brzmi „tak” — to dobry znak. Jeśli nie — być może cena, jaką zapłacono za określony wygląd, była zbyt wysoka.
Punktualnie o 7 rano, w gorących promieniach słońca, opuściliśmy gościnną Arequipę. Przystanęliśmy na chwilę przy sklepiku na obrzeżu miasta, zaopatrując się w butelkowaną wodę i torebkę liści koki, jakie mamy żuć, aby zabezpieczyć się przed ewentualnymi wpływami soroche, czyli choroby wysokościowej. Korzystając z pięknej pogody fotografowaliśmy przy okazji potężne, wulkaniczne masywy Chachani i stożek El Misti z owcami pasącymi się na pierwszym planie.
Nasza dzisiejsza podróż przebiegnie przez trzy różne strefy klimatyczne. Zaczniemy od górnej granicy nabrzeżnej pustyni, która jest naturalnym przedłużeniem słynnej, chilijskiej Atacama, tuż „za miedzą“. Serpentynami wspinamy się na altiplano - Płaskowyż Andyjski - omijając półkolem masyw Chachani.
Zaraz za miastem wjeżdżamy na ważną, międzynarodową drogę Inter Ocean Highway, która mierzy 2,600 kilometrów i łączy peruwiański port w Ica nad Pacyfikiem z wybrzeżem Atlantyku w Brazylii. Nową, świetnie utrzymaną nawierzchnią szybko osiągamy poziom 3,000 m npm zauważając, jak gwałtownie zmieniła się szata roślinna obok nas; pojawiły się liczne krzewy i kwitnące kaktusy Votrryocactus brebystilus.
Ale... od wysokości 3,500 npm
dostrzegamy kolejną, wyraźną zmianę w otaczającej nas roślinności; w miejsce kwitnących kaktusów pojawiają się całe łany trawy zwanej ichu - podstawowe pożywienie dzikich wielbłądów wigunia i gwanako Wjeżdżamy na teren rezerwatu przyrody Reserva Nacional de Salinas y Aguada Blanca, gdzie żyje blisko 5 tysięcy wiguni, podobnych do lam zwierząt z rodziny wielbłądowatych. Wkrótce potem dostrzegamy pierwsze stadko wiguni. Zwierzęta są mniejsze od lam, smuklejsze, mają ładne brązowe futro i nie wykazują zbytniego lęku przed ludźmi, pewnie zdając sobie sprawę, że są prawnie chronione. Oczywiście, zarządzamy niezapomnianą sesję fotograficzna z tymi urokliwymi zwierzakami, Wigunie są cenne, ponieważ produkują najdroższą wełnę świata. Jedno zwierzę dostarcza zaledwie 250 gramów wełny, raz na dwa lata, dlatego trudno się dziwić, że szal z wiguni kosztuje około $ 1,500! Od Ireny, naszej lokalnej przewodniczki, dowiadujemy się, że wigunie dają najcenniejszą wełnę, na drugim miejscu plasuje się gwanako, dalej młode alpaki, dorosłe alpaki, a na ostatnim (piątym) miejscu jest dopiero wełna z lamy. Poza wiguniami mieliśmy szczęście ujrzeć rownież stadko dzikich gwanako, skubiące trawę na tle wulkanicznego masywu Chachani!
W Patahuasi, zaraz za rozwidleniem dróg w strone Juliaca i Chivay przystajemy na pierwszy odpoczynek. Utrzymuje się piękna pogoda, zamawiamy herbatę „poczwórną“, zaparzoną z liści coca, z tola blanca, z andyjskiej mięty i z zioła chachacoma; napój pomocny na dolegliwości żołądkowe a także oddechowe. Oglądamy towary (głównie wyroby z wełny) rozłożone na kocach przez barwnie odziane, miejscowe Indianki.
Po chwili zasłużonej przerwy ruszamy dalej i niemal natychmiast - tuż przy szosie - widzimy liczne stada lam i alpak, oba gatunki całkowicie wyhodowane przez człowieka, odgrywające ważną rolę w codziennym życiu peruwiańskiej wsi, jako środek transportu, źródło mięsa oraz wełny. I znów oddajemy się zdjęciowemu szaleństwu, gdyż to akurat stado jest wyjątkowo fotogeniczne z kolorowymi wstążkami na uszach, wskazującymi na właściciela zwierząt.
Jedziemy dalej, aby po godzinie stanąć na najwyższej przełęczy Patapampa na niebagatelnej wysokości
4,950 m npm - wyżej niż MtBlanc, a w oddali... ukazuje się ośnieżony wulkan Ampato, sięgający aż 6,288 m npm, czyli więcej od alaskańskiego Denali/ McKinleya, najwyższego szczytu Ameryki Północnej! Wychodząc z autobusu (dla wyprostowania nóg i rozruszania systemu krwionośnego) wyraźnie odczuwamy jak rzadkie jest tutaj powietrze, kilka zaledwie kroków do góry okupimy zadyszką. Na tej wysokości nie ma żartów. Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcia wieżyczek apacheta ułożonych z kamieni i zjeżdżamy w dół do doliny rzeki Colca. Ciąg dalszy za tydzień… Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem biura podróży EXOTICA TRAVEL. Biuro organizuje wycieczki po całym świecie, w tym do Peru, od 18 kwietnia 2026. Informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, tel. (773) 237 7788, email: andrzejkulka@aol.com, strona internetowa: https://andrzejkulka.com/ destinations/peru-maj-2026/




Twoja zaufana firma wysyłkowa od 50 lat!

• Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy
• Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce
• Mienie Przesiedlenia
• Samochody, Motocykle, Łodzie
• Przesyłki Komercyjne
• PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA
• Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu
• Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive
• Kwiaty na każdy adres w

GREENPOINT
167 Greenpoint Ave Brooklyn NY 11222 Tel: (718) 349 1319
ROSELLE
Kupno Sprzedaż Nieruchomości Long Island
DLACZEGO WARTO
WYBRAĆ MNIE?
• Znam lokalny rynek i aktualne ceny
• Negocjuję najlepsze warunki dla moich klientów
• Pomagam w każdym kroku
– od pierwszego spotkania do podpisania umowy
• Zawsze działam w Twoim interesie.



275 Cox St. Roselle, NJ. 07203 Tel: (908) 352 9100
WALLINGTON
130 Main Ave.
Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin
Oregon, Parki Narodowe - 17 dni od 24 lipca
Waszyngton "Kwitnące wiśnie" – 21-22 marca
Wycieczki dookoła USA - 16 i 17 dni od 22 Maja, od 20 Czerwca, od 29 Sierpnia, od 2 Października. Kaniony Zachodu 11 dni – w czerwcu, Texas/Nowy Meksyk 9 dni - w lipcu
Nowy Orlean/Teksas 10 dni - w listopadzie
Ponadto: wycieczki 1-2-u dniowe Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze i inne


Pewne trzy parafie nawiedziła plaga wiewiórek. Całe dziesiątki rudych stworzonek zamieszkały w murach kościołów. Członkowie pierwszej parafii uznali to za wolę Boga i wiewiórki zostały. W drugiej parafii delikatnie wyłapano wszystkie i wywieziono do lasu, lecz po trzech dniach wróciły. Tylko w trzeciej parafii znaleziono właściwe rozwiązanie: wiewiórki zostały ochrzczone i wpisane do rejestrów parafialnych. Od tej pory widuje się je w kościele tylko na Wielkanoc i w Boże Narodzenie.
Przed świętami wielkanocnymi zajączek odwiedzając niedźwiedzia wręczył mu wielkanocną pisankę. Gdy misiek wziął ją w łapy, pisanka wybuchła i wybiła mu wszystkie zęby. Zajączek patrzy na niedźwiedzia i mówi:
- Co tak gębę otworzyłeś? Nigdy nie widziałeś kinder-niespodzianki?
Trzy blondynki zginęły w
wypadku samochodowym. Po śmierci stają przed bramą niebios. Święty Piotr wita je słowami:
- Możecie dostać się do nieba, jeśli odpowiecie na jedno proste pytanie religijne. Pytanie brzmi: co to jest Wielkanoc?
Pierwsza blondynka odpowiada:
- Wielkanoc to takie święto, kiedy odwiedzamy groby naszych bliskich...
- Źle! - odpowiada Święty Piotr. Nie przestąpisz bram królestwa niebieskiego, bezbożna ignorantko! Odpowiada druga blondynka:
- Ja wiem! To takie święto, kiedy stroi się choinkę, śpiewa kolędy i rozdaje prezenty!
Święty Piotr załamany wali głową we wrota do niebios, a następnie patrzy z nadzieją na trzecią blondynkę. Ostatnia blodnie uśmiecha się spokojnie i nawija:
- Wielkanoc to święto zmartychwstania Jezusa Chrystusa, który został ukrzyżowany przez Rzymian. Po tym, jak oddał życie za wszystkich ludzi, został pochowany w pobliskiej grocie, do której wejście zostało zamknięte głazem. Trzeciego dnia Jezus zmartwychwstał...
- Świetnie! Wykrzykuje Święty Piotr, wystarczy, widzę, że znasz Pismo Święte!


Blondynka nawija śmiało dalej: - ... zmartwychwstał i tak historia powtarza się co roku, Jezus w czasie Wielkanocy odsuwa głaz i wychodzi z groty, patrzy na swój cień i jeśli go zobaczy, to zima będzie sześć tygodni dłuższa...
W kurniku kurczak pyta jajka: –Jak dorośniesz będziesz kurą, czy kogutem? – Ani tym, ani tym. Jutro Wielkanoc, więc będę pisanką.
M
W święta wielkanocne baba idzie do kościoła, aby się wyspowiadać. Patrzy, a jej koleżanka chodzi dookoła kościoła. Zaczepia ją i się pyta: – Hej dlaczego tak chodzisz wokół kościoła?
Koleżanka odpowiada:
Bożena Piekarz-Lesiczka
Tel: 718-472-4344
146 Driggs Ave. Brooklyn, NY 11222

✗ Laminaty, koronki, mostki
✗ Leczenie kanałowe
✗ Leczenie kanałowe
✗ Korony na implanty
✗ Korony na implanty
✗ Stomatologia dziecięca
✗ Stomatologia dziecięca
✗ Kosmetyka
✗ Kosmetyka
✗ Protetyka i ortodoncja
✗ Protetyka i ortodoncja
✗ Czyszczenie i wybielanie zębów General dentist
✗ Czyszczenie i wybielanie zębów
www.doctorbozenapiekarz.com

– No bo tyle razy co zdradziłam męża, tyle razy muszę obejść kościół dookoła.
Baba na to: – Aha, to ja w takim razie idę po rower.


„Byłam sponsorowana przez męża na Zieloną Kartę i muszę się rozwieść, ponieważ małżonek znęca się nade mną psychicznie i fizycznie. Czy jeśli się rozwiodę, stracę Zieloną Kartę?”
To pytanie pojawia się bardzo często wśród naszych rodaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych. Wiele osób pozostaje w trudnych, a nawet przemocowych związkach z obawy przed utratą statusu imigracyjnego.
Ofiary przemocy czują, że muszą znosić awantury, kontrolę czy nawet przemoc fizyczną, ponieważ ich pobyt w USA zależy od współmałżonka.
Należy jednak jasno podkreślić: prawo imigracyjne w Stanach Zjednoczonych chroni ofiary przemocy domowej. Osoby, które były sponsorowane przez małżonka, nie tracą automatycznie Zielonej Karty w przypadku rozwodu i nie powinny obawiać się deportacji z tego powodu.
Zielona Karta stała (10-letnia)
Osoby posiadające dziesięcioletnią Zieloną Kartę znajdują się w stosunkowo stabilnej sytuacji. Mogą się rozwieść bez ryzyka utraty statusu rezydenta. Jedyną istotną zmianą może być termin ubiegania się o obywatelstwo:
jeśli pozostajemy w małżeństwie z obywatelem USA – możemy ubiegać się o obywatelstwo po 3 latach, po rozwodzie – obowiązuje standardowy okres 5 lat.
Zielona Karta warunkowa (2-letnia)
Sytuacja wygląda inaczej w przypadku tzw. warunkowej Zielonej Karty, która jest ważna przez 2 lata. Aby uzyskać kartę stałą (10-letnią), należy złożyć wniosek o zniesienie warunków 90 dni przed jej wygaśnięciem.
Jeśli małżeństwo trwa – wniosek składa się wspólnie (jointly).
Jeśli doszło do rozwodu lub przemoc uniemożliwia wspólne złożenie wniosku – można ubiegać się samodzielnie (tzw. waiver).

W takim przypadku konieczne jest udowodnienie, że małżeństwo było zawarte w dobrej wierze (good faith), a nie wyłącznie dla celów imigracyjnych. Należy przedstawić dowody wspólnego życia, relacji oraz okoliczności rozpadu związku.
Osoby doświadczające przemocy psychicznej lub fizycznej mają dodatkową ochronę prawną.
Nie muszą pozostawać w toksycznym czy niebezpiecznym związku z obawy o swój status imigracyjny. Rozwód – nawet w trudnych okolicznościach – nie przekreśla możliwości uzyskania stałej Zielonej Karty, o ile małżeństwo było zawarte w dobrej wierze.
Mecenas Joanna Ewa Nowokuński Telefon: 347-743-9058

Jerzy Sokół
Adwokat jest absolwentem prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz University of Connecticut, z praktyką w Polsce i USA
SPRAWY W USA:
• Spadkowe i testamenty
• Imigracyjne: obrona przed deportacją/przesłuchania w sądach/ redukcja kaucji
• Bankructwa
SPRAWY W POLSCE:
• Sprawy spadkowe i testamenty
• Sprawy majątkowe
861 Manhattan Avenue, pokój 6 Brooklyn, NY 11222 adwokatsokol@gmail.com
• Odzyskiwanie mienia
• Sprawy karne/ cywilne
Adres biura w Polsce: ul. Prusa 2, 00-439 Warszawa tel. 011-48-22-219-5088
718-389-5115 www.adwokatsokol.com






Jeśli przejadły ci się kotlety schabowe, a pomidorowa straciła swój urok, może warto trochę poeksperymentować. Ale uwaga, jeśli zasmakujesz w czymś, co tylko nieliczni są w stanie zjeść bez mrugnięcia okiem, przepadłeś na zawsze. Witamy w świecie fanów kapsaicyny, czyli tego co z papryczek robi przyprawę bądź potrawę z piekła rodem. 6 kwietnia 2026
Zapewne nie
którzy mieli okazję posmakować czegoś ostrzejszego niż zbyt mocno popieprzona zupa u teściowej. Być może u znajomych, którzy dla żartu dosypali do sałatki więcej ostrej paprykil ub przygotowali popular nego short drinka z kilkoma kro plami sosu tabasco znanego u nas pod nazwą „Wściekły pies“. Jeżeli jednak zgłębicie tajniki kuchni, w której wyżej wspomnianego sosu nie używa się, gdyż jest zbyt mało wyrazisty, na żarty znajomych spojrzycie dobrotliwie jak ojciec na syna, któremu sypnął się pierwszy zarost pod nosem.
Chilli na świecie

Odmiano strych papryk stosowanych w kuchni całego świata jest przynajmniej kilkaset. Najpopularniejsze są papryczki chilli - jalapeno, serrano, tabasco czy choricero. osób dodaje się garść chilli marynowanych w całości, dwie łyżki pieprzu cayenne, dwie łyżki świeżych, posiekanych, zielonych chilli oraz miskę świeżych, służących jako

100 tysięcy? Jakby tego było mało, dostępne są również sosy kolekcjonerskie pod wiele mówiącymi nazwami takimi jak „Blair’s Mega Death Sauce” czy „Ass Reaper Hot Sauce”. Takie specyfiki osiągają stężenie nawet miliona jednostek kap-
Jeśli nie przepadamy za sosami z chilli, które zazwyczaj robione są na bazie octu i pomidorów, a cenimy sobie świeżość i naturalne walory papryczek, warto poszukać odmian, które rzucą nowe światło na pojęcie ostrości. Amerykańskie jaloro to odmiana popularnego jalapeno o lekko słodkawym smaku. Niech was to jednak nie zwiedzie, odczucia będą pięciokrotnie mocniejsze niż gdybyście wypili łyżeczkę tabasco. Jeśli jednak okażecie się wyjątkowo odporni, czeka na was rząd odmian, które po dodaniu do potrawy powalą nawet zaprawionego w kulinarnych bojach Azjatę czy Meksykanina. Specjalnie hodowane odmiany takie jak Red Savina Habanero, Jamaican Hot czy Dorset Naga to ekstraklasa wśród papry-
Niektórzy nie dodają ich nawet do potraw, a jedynie nacierają nimi mięso. Co ciekawe Dorset Naga to
uwolnienie oparów, które mogą podrażnić oczy.
Za najostrzejszą papryczkę świata uchodzi odmiana Naga Viper, wyhodowana przez Brytyjczyka, Gerarda Fowlersa Woods’a, która w 2011 roku trafiła do Księgi Rekordów Guinnesa.
Kapsaicyna
Za charakterystyczny palący smak papryczek odpowiedzialna jest kapsaicyna. Związek ten podrażnia komórki kubków smakowych, powodując uczucie pieczenia i ostrości. Skala Scoville’a opracowana w XIX wieku przez austriackiego farmaceutę pozwala mierzyć koncentrację kapsaicyny i określić ostrość konkretnych odmian papryki. Obejmuje zakres od 0 do około 20 mln jednostek (czysta kapsaicyna).
Z papryczką dookoła świata W Meksyku popularnym lekiem na kaca jest zupa, zawierająca sporo chilli. Chilli jest - po soli - najbardziej popularną przyprawą na świecie. W peruwiańskich więzieniach nie używa się żadnych ostrych przypraw. Podobno zbyt mocno pobudzają. Naukowo udowodniono, iż dodanie chilli do posiłku, przyspiesza spalanie kalorii. Organizm spala nawet do 45 kcal więcej niż w przypadku jedzenia łagodnych potraw.
Tak jak pisałam tydzień temu, kiedy najbliższy zostanie zdiagnozowany, ogromne ważne jest spotkanie z prawnikiem, który pomoże w sporządzeniu prawnych dokumentów, które w przyszłości będą kluczowymi i niezbędnymi do tego, aby odpowiednio zająć się chorą osobą. Do podejmowania decyzji medycznych wybierany jest Pełnomocnik ds. Opieki Zdrowotnej, który może i często jest kimś innym niż osoba podejmująca decyzje prawne i finansowe. Podczas gdy tylko jeden pełnomocnik może działać w danym momencie w przypadku decyzji medycznych, może zostać wyznaczony następca pełnomocnika. W przypadku podejmowania decyzji pod koniec życia, takich jak wycofanie podtrzymywania życia, zaleca się również sporządzenie dyrektywy, aby jasno określić, jeśli pacjent tak zdecyduje, że nie chce być utrzymywany
przy życiu sztucznymi środkami, takimi jak karmienie przez zgłębniki. Odnosi się to do potencjalnej sytuacji, w której pacjent nie ma sensownej egzystencji, nie ma nadziei na wyzdrowienie i nie ma możliwości samodzielnego żywienia.
Pełnomocnictwo i Pełnomocnik ds. Opieki Zdrowotnej to niezbędne pierwsze kroki. W przypadku, gdy klient utraci zdolność przed wprowadzeniem w życie własnego planu, państwo może zaangażować się i wszcząć postępowanie opiekuńcze. Jeśli nie dokonałeś uzgodnień opisanych powyżej, państwo może wyznaczyć opiekuna prawnego. Postępowanie opiekuńcze jest nie tylko kosztowne i czasochłonne, ale pacjent i jego rodzina może utracić kontrolę nad tym, kto będzie sprawował nadzór. Sąd może na przykład wyznaczyć miejscowego adwokata, kogoś wcześniej nieznanego rodzi -

nie. Być może największą wadą wyznaczenia opiekuna prawnego jest to, że pożądane strategie ochrony majątku będą podlegały zatwierdzeniu przez sąd, którego może nie udzielić.
Osoby cierpiące na chorobę Alzheimera, Parkinsona lub demencję starczą często stają przed perspektywą spędzenia lat w domu opieki, co kosztuje średnio ponad dziesięć tysięcy dolarów miesięcznie w wielu rejonach stanu Nowy Jork. Po zdiagnozowaniu upośledzenia funkcji poznawczych ubezpieczenie na opiekę długoterminową jest niedostępne, dlatego należy zapoznać się z alternatywnymi metodami ochrony majątku osoby chorej.
Pełnomocnictwo - Power of Attorney (POA) to jeden z najczęściej używanych dokumentów prawnych, który pozwala osobom, które obawiają się, że kiedy nie będą już w stanie zarządzać własnymi sprawami finansowymi, upoważnia do tego kogoś innego. Dzięki temu można uniknąć czasochłonnego i kosztownego postępowania w przy -
padku ubezwłasnowolnienia, niekompetencji, choroby. Pełnomocnictwo jest również szeroko stosowane w wielu innych życiowych sytuacjach, takich jak sprzedaż nieruchomości, umożliwiając agentowi podpisanie w imieniu zleceniodawcy. Pełnomocnictwo ds. Opieki Zdrowotnej - Health Care Proxy (HCP) to upoważnienie, w którym wyznaczamy osobę do podejmowania medycznych decyzji w sytuacji, kiedy nie jesteśmy już w stanie wyrazić swoich życzeń w szpitalu czy u lekarza. Sprawa “Cruzan” z 1990 roku pokazuje przed jakimi wyborami i decyzjami byli postawieni najbliżsi Nancy Cruzan, która w wieku 25 lat zapadła w śpiączkę po okrutnym wypadku samochodowym. Rodzice chcieli ją odłączyć od maszyn, ale brak tego dokumentu spowodował, że musieli czekać na wyrok sądu, co zabrało aż 7 lat.
Nie zwlekaj, umów się na bezpłatną konsultacje z mec. Joanna Gwóźdź (718) 349-2300, gdyż każdego sytuacja jest inna.
Mecenas Joanna Gwóźdź


BARAN Najbliższe dni to dla astrologicznych Baranów bez wątpienia czas sprzyjający odnawianiu zasobów energii oraz zamykaniu w rozpoczętych ubiegłych miesiącach działań. Osoby spod znaku Barana znajdą wyjście z każdej opresji.
BYK Możesz być zdziwiony stanem rzeczy, ale poświęcisz się bez reszty pracy i poza nią niewiele spraw będzie się liczyć. Korzystaj ze sprzyjającej aury i walcz o lepszą pozycję.
BLIZNIETA Nowy tydzień dla zodiakalnych Bliźniąt będzie początkiem ważnych przeobrażeń i zmian w ich dotychczasowym życiu. Wszystkie Twoje poczynania nabiorą większego znaczenia, a Twoje podejście do świata stanie się poważne i ambitne.
RAK Kolejne dni zodiakalne Raka spędzą pod znakiem długo oczekiwanych sukcesów i zwycięstw, na które pracowały przez ostatnie tygodnie.
LEW Zodiakalnym Lwom w nadchodzących dniach gwiazdy przyniosą sporo szczęścia i okoliczności sprzyjających załatwianiu trudnych, odwlekanych w czasie spraw. Musisz jednak uważać, by nie dopuścić do popełniania błędów.
PANNA Zodiakalne Panny będą w nadchodzącym tygodniu towarzyskie i nie będą potrafiły usiedzieć w jednym miejscu. Merkury uczyni Twój umysł bystrym i przenikliwym – służyć to będzie rozwiązywaniu problemów.

Zakres obowiązków:
WAGA Słońce jest po Twojej stronie. Pozwoli to uzyskać satysfakcjonujące wyniki w większości życiowych aspektów, jednak do szczytowej formy troszkę jeszcze brakuje. Skup się na naprawdę pilnych zadaniach.
SKORPION Słońce w Wodniku sprawia, że jesteś teraz bardziej ożywiony i weselszy, co przełożysz na małe i spore sukcesy w nadchodzących dniach. Ten tydzień będzie dla Ciebie szalenie udany.
STRZELEC Nowy tydzień dla zodiakalnych Strzelców będzie czasem obfitym w nowe problemy, jednak nie zabraknie w nim także czasu na zadbanie o siebie i zapewnienie sobie dużej dozy rozrywki.
KOZIOROZEC Asertywność stanie się drugim imieniem zodiakalnych Koziorożców. Nowy tydzień będzie dla nich niebywałą okazją do tego, by wreszcie nauczyć się kulturalnie i grzecznie odmawiać. Wodnik
PRZEBOJOWOŚĆ, jaką teraz obdarzają Cię gwiazdy sprawi, że wszystko stanie się łatwe i osiągalne. Jeśli powstrzymasz nerwy i nie dasz się porwać energii płynącej z Marsa, unikając wszelkich konfliktów – ten tydzień będzie dla Ciebie szalenie udany.
RYBY W najbliższych dniach inspirować Cię będą osoby, które osiągnęły spektakularny życiowy sukces. Przez kwinkunks Marsa możesz mieć jednak kłopoty z koncentracją i czuć lekkie zniechęcenie. Już pod koniec tygodnia w Twoim znaku zagości Słońce – rozpocznie się dla Ciebie najbardziej korzystny astrologiczny czas w całym roku.

Senior Paralegal – Civil Litigation
Manhattan, Nowy Jork (PRACA STACJONARNA)

Wymagania:
• Kompleksowe wsparcie adwokatów w sprawach cywilnych i sporach sądowych
• Przygotowywanie pism procesowych, memorandum oraz innych dokumentów prawnych
• Sporządzanie, redakcja i weryfikacja dokumentów (pozwy, umowy, korespondencja)
• Zarządzanie aktami spraw oraz prowadzenie kalendarza terminów sądowych
• Koordynacja procesu discovery (w tym przygotowanie dokumentów i interrogatories)
• Wsparcie w przygotowaniach do rozpraw, przesłuchań i procesów
• Składanie dokumentów (e-filing) w sądach i instytucjach
• Kontakt z klientami i współpraca z zespołem prawnym
• Mentoring młodszych paralegali
W związku z rozwojem kancelarii poszukujemy doświadczonej osoby NA STANOWISKO SENIOR PARALEGAL do wsparcia naszych adwokatów w obszarze sporów sądowych (civil litigation). Zapraszamy do aplikowania! Zgłoszenia (resume) prosimy przesyłać na: hr@SabajLaw.com
• Minimum 10 lat doświadczenia jako paralegal (preferowane 15+) w obszarze litigation
• Znajomość prawa stanu Nowy Jork oraz prawa federalnego
• Bardzo dobra organizacja pracy i samodzielność
• Wysoka dokładność i poufność w pracy z dokumentami
• Doświadczenie z e-filing, e-discovery oraz systemami zarządzania sprawami
• Wykształcenie kierunkowe (paralegal lub pokrewne) mile widziane
• Wysokie umiejętności komunikacyjne i profesjonalizm
Oferujemy:
• Wynagrodzenie: 80 000 – 110 000 USD rocznie (w zależności od doświadczenia)
• Stabilne zatrudnienie w rozwijającej się kancelarii
• Możliwość pracy przy wymagających i interesujących sprawach

W świecie, w którym sława często idzie w parze ze skandalami, ekstrawagancją i głośnym życiem towarzyskim, istnieje grupa aktorów, którzy świadomie wyłamują się ze schematów. Unikają blasku fleszy, żyją spokojnie, pracują, kiedy chcą - i wciąż pozostają ikonami. W Hollywood, gdzie wizerunek to waluta, oni pokazują, że można iść własną drogą i nie stracić ani talentu, ani publicznego szacunku.
Hollywood od dekad kojarzy się z przepychem, imprezami i informacjami z pierwszych stron tabloidów. W tym świecie błyszczenia i kreowania wizerunku nie brakuje osób, które świadomie wybierają inną ścieżkę – bardziej osobistą, spokojniejszą, czasem wręcz ascetyczną. Nie budują wokół siebie skandali, nie polują na uwagę, a mimo to–a może właśnie dlatego–zyskują szczególną sympatię widzów. Ich popularność dowodzi, że autentyczność nadal jest w cenie.
Jednym z najlepszych przykładów takiego podejścia jest Keanu Reeves, symbol hollywoodzkiej skromności. Choć zagrał w jednych z największych blockbusterów ostatnich dziesięcioleci, na co dzień prowadzi życie zwykłego mieszkańca Los Angeles. Jeździ metrem, rozmawia z ludźmi na ulicy, wspiera organizacje charytatywne, a przy tym unika poklasku. Jest znany z tego, że oddawał część swoich gaży ekipom filmowym, finansował im premie lub dodatkowy sprzęt, a w przerwach od pracy siadał na krawężniku z kawą, nie sprawiając wrażenia „gwiazdy“. W czasach obsesji na punkcie wizerunku Reeves jest dowodem na to, że nie trzeba mieć kontrowersyjnego życia, by pozostać w pierwszej lidze filmowej. Poza aktorstwem Keanu Reeves zajmuje się też muzyką – gra na basie w zespole Dogstar. Jego kolejną pasją są motocykle, dlatego założył własną firmę produkującą unikatowe maszyny–ARCH Motorcycle.
Adam Sandler, choć zupełnie inny od Reevesa, również żyje po swojemu. Jego styl to dresy, koszulki XXL i absolutny brak zainteresowania modą, który stał się już memem–ale też wizytówką artysty, który nie zamierza udawać kogoś, kim nie jest.

Sandler konsekwentnie odrzuca hollywoodzką elegancję, nie pojawia się na wielkich imprezach, jeśli nie musi, a jego priorytetem jest czas z rodziną. W wywiadach powtarza, że sława nigdy nie była jego motywacją, za to możliwość pracy z przyjaciółmi–owszem.
Choć jako komik wielokrotnie był krytykowany za proste filmy, nigdy nie przestał iść własną drogą. A kiedy chciał–udowodnił, że potrafi zaskoczyć dramatyczną rolą w „Uncut Gems“ czy „Hustle“. Jego kariera to dowód, że bycie wiernym sobie może prowadzić do sukcesów, nawet jeśli nie pasuje do hollywoodzkiej estetyki.
Jim Carrey to z kolei przykład aktora, który postanowił całkowicie odmienić swoje życie. Po ogromnej karierze w latach 90. i na początku XXI wieku, po sukcesach takich filmów, jak „Maska“, „Ace Ventura”, czy „Głupi i głupszy“, Carrey zniknął z pierwszego planu. Nie dlatego, że brakowało mu propozycji–wręcz przeciwnie. Aktor świadomie ograniczył działalność, poświęcając czas malarstwu, refleksji i życiu z dala od show-biznesu.
Carrey coraz częściej publicznie mówi o samotności, o presji związanej ze sławą i o tym, jak pułapka ciągłego udawania kogoś na ekranie może wyczerpać psychicznie. Jego wybory spotkały się zmieszanymi reakcjami Hollywood, ale to właśnie autentyczność i szczerość sprawiły, że dziś jest postrzegany jako jedna z najbardziej interesujących osobowości w branży-człowiek, który odnalazł siebie poza czerwonym dywanem. ciąg dalszy na stronie 17


Bill Murray to absolutny ewenement. Aktor nie ma agenta. Nie korzysta z PR-u. Nie funkcjonuje w social mediach. Jeśli ktoś chce mu zaproponować rolę, musi... zadzwonić na jego prywatną pocztę głosową i zostawić wiadomość. Murray oddzwania wtedy, kiedy uzna, że warto. Bywa nieprzewidywalny, ale nie w sposób skandaliczny–raczej w poetycki i pełen wdzięku.
Opowieści o tym, jak niespodziewanie pojawia się na cudzym weselu, śpiewa karaoke z obcymi ludźmi albo gra w kickball z grupą studentów, obiegły cały internet. Murray to przykład człowieka, który nie traktuje sławy poważnie. Od dekad, od „Dnia świstaka“ po współpracę z Wesem Andersonem, zachowuje ten sam dystans i nie poddaje się presji rynku. Dzięki temu jego legenda wciąż rośnie.
Warto wspomnieć również o Viggo Mortensenie, który–choć zdobył światową sławę dzięki roli Aragorna we „Władcy Pierścieni“–prowadzi życie zupełnie nie przystające do statusu globalnej gwiazdy. Mortensen jest poetą, malarzem, fotografem, muzykiem, a aktorstwo to tylko jedna z jego pasji. Nie mieszka w Hollywood, unika wielkich gali i występuje głównie w projektach, które naprawdę go interesują, niezależnie od ich komercyjnego potencjału. Gdy nie gra, podróżuje, tworzy

i żyje w swoim tempie. To rodzaj kariery oparty na wolności, nie oczekiwaniach rynku.
Co łączy Reevesa, Sandlera, Carreya, Murrayai Mortensena? Wszyscy stoją w kontrze do hollywoodzkiego modelu kariery. Nie tworzą wokół siebie sensacji, nie budują skandali, nie ścigają się o liczbę followersów ani nie projektują wizerunku jak kampanii reklamowej. To ludzie, którzy pokazują, że sława nie musi oznaczać utraty prywatności ani życia podporządkowanego jednemu celowi.
W świecie, w którym celebryci często stają się markami, oni pozostają przede wszystkim ludźmi. To dlatego widzowie tak łatwo się z nimi identyfikują – bo zamiast mówić światu, jacy powinniśmy być, po prostu są sobą.
W erze Instagrama, kryzysów wizerunkowych i miliona wywiadów promocyjnych prawdziwa niezależność jest rzadkością. Dlatego właśnie aktorzy, którzy wybierają własną drogę, budzą taką sympatię. Każdy z naszych bohaterów jest inny, ale wszyscy pokazują, że wrażliwość, skromność, zwyczajność i dystans mogą być ważniejsze niż czerwony dywan i że czasem największą odwagą w Hollywood nie jest zagrana rola, lecz decyzja, by pozostać sobą.
W puste kratki wpisz brakujące liczby i znaki tak, aby zgadzały się wszystkie działania.
Wykonuj działania tak jak pokazują to strzałki.
Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia-ny@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 6.4.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody. Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 13.4.26r. Nadesłanie przez Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.
SPONSOREM NAGRODY JEST:

NAGRODA TYGODNIA:
Darmowa wejściówka dla 2 osób na XVII Festiwal Tygodnika PLUS 30 - 31 maja 2026
Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki z nr.12 (793) nagrodę wylosowała Pani Beata Kikolski z Middle Village. Gratulujemy!
Hasło – „Lekarz leczy, natura uzdrawia”



Drony przestały być już tylko gadżetem dla pasjonatów technologii czy narzędziem filmowców. W najbliższych latach mogą stać się integralną częścią naszego codziennego życia – i to w sposób, który jeszcze niedawno wydawał się czystą fantazją. Jeśli kojarzysz drony jedynie z fotografią z powietrza, czas spojrzeć na nie zupełnie inaczej.

Oto siedem obszarów, w których ta technologia może wkrótce całkowicie zmienić naszą rzeczywistość.
1. Ekspresowe dostawy –paczka w kilkanaście minut
Firmy takie jak Amazon czy Google już testują systemy dostaw z wykorzystaniem dronów. W praktyce oznacza to możliwość otrzymania zamówienia nawet w ciągu kilkunastu minut od jego złożenia. Jedzenie, elektronika czy codzienne zakupy mogą trafiać bezpośrednio pod nasze drzwi – szybko, taniej i bez korków.
2. Ratownictwo – pomoc tam, gdzie liczy się każda sekunda
Drony mogą dotrzeć do miejsc niedostępnych dla ludzi i tradycyjnych pojazdów. Podczas klęsk żywiołowych – takich jak pożary, powodzie czy trzęsienia ziemi –mogą dostarczać leki, wodę i sprzęt
ratunkowy, a także przesyłać obraz sytuacji w czasie rzeczywistym. To technologia, która realnie może ratować życie.
3. Zdrowie pod kontrolą –latający asystent medyczny
W przyszłości drony mogą wspierać opiekę zdrowotną –dostarczać leki, przypominać o wizytach, a nawet monitorować podstawowe parametry organizmu. W połączeniu ze sztuczną inteligencją mogą pomagać wykrywać wczesne objawy chorób i wspierać lekarzy w diagnostyce.
4. Rolnictwo przyszłości – precyzja z powietrza
Już dziś rolnicy wykorzystują drony do obserwacji upraw. Wkrótce będą one analizować stan roślin, jakość gleby i poziom nawodnienia, a nawet automatycznie podejmować działania – np.
precyzyjnie aplikować nawozy. To oznacza większą wydajność i mniejsze zużycie środków chemicznych.
5. Turystyka – osobisty przewodnik z powietrza
Drony mogą stać się towarzyszami podróży – rejestrować wyprawy w jakości 4K, pomagać w nawigacji, a nawet dostarczać potrzebne rzeczy w trudno dostępnych miejscach. Zwiedzanie świata może stać się jeszcze bardziej interaktywne i wygodne.
6. Walka ze smogiem –technologia dla środowiska
Wyposażone w czujniki drony mogą monitorować jakość powietrza i identyfikować źródła zanieczyszczeń. Dzięki temu miasta będą mogły szybciej reagować i skuteczniej walczyć ze smogiem, poprawiając jakość życia mieszkańców.
7. Edukacja – lekcje, które przenoszą w inne miejsca
Drony mogą zrewolucjonizować sposób nauczania. Zamiast tradycyjnych lekcji uczniowie będą mogli „uczestniczyć” w wirtualnych wyprawach – obserwować wulkany, rafy koralowe czy dziką przyrodę. Nauka stanie się bardziej angażująca i zapadająca w pamięć. Przyszłość jest bliżej, niż myślisz
Drony to już nie tylko ciekawostka technologiczna. To narzędzie, które w najbliższych latach może znacząco wpłynąć na nasze życie – od zakupów, przez zdrowie, aż po edukację i środowisko.
Pytanie nie brzmi już „czy drony zmienią naszą codzienność?”, ale „kiedy stanie się to na dobre”. Wszystko wskazuje na to, że szybciej, niż się spodziewamy.
Kiedy dowiadujemy się, że ktoś nam bliski zachorował na raka, czasami nie wiemy, co powiedzieć, jakich słów użyć, by nie urazić. Wolimy więc się wycofać. Nie ze złej woli, po prostu nie wiemy, jak się zachować. Dla takich osób stworzyliśmy narzędzie „pierwsze słowo”, które ma pomóc wykonać ten pierwszy krok, podpowiedzieć, jak zacząć rozmowę – mówi Emilia Klimasara z Fundacji Rak’n’Roll.
Nawet 6 na 10 osób po diagnozie nowotworu doświadcza zjawiska zwanego „cancer ghosting”. Co to takiego?
Kiedy ktoś dowiaduje się, że ma raka, zazwyczaj rodzina, z którą ma silne relacje, jest blisko, chociażby ze względu na logistykę: chorego trzeba zawieźć na chemioterapię, odebrać z badań, zawieźć na wizytę lekarską. Natomiast dalsze czy bliższe znajomo-

ści, przyjaźnie – relacje, które były smakiem życia – często się zmieniają. Zaczęliśmy się w fundacji zastanawiać, z czego to wynika i czy naprawdę skala tego zjawiska jest tak duża, jak mówią podopieczni. Okazało się, że rzeczywiście tak jest –według niektórych danych nawet ok. 90 proc. chorych czuje osamotnienie po diagnozie. To znaczy, że w najbardziej krytycznym momencie życia dzieje się coś, co sprawia, że osoby, które do tej pory były ważną częścią życia, znikają. Osobiście nie lubię słowa „ghosting”, bo ono używane jest przede wszystkim w kontekście randko -
wania, jednak oznacza niewyjaśnione znikanie – i w takim znaczeniu to określenie pasuje.
To trochę jak porzucenie…
Tak. Najbardziej przykre jest to, że w momencie, w którym bliska osoba znika bez poinformowania, dlaczego, chory przypisuje winę za to sobie. Od jednej z podopiecznych Rak’n’Rolla usłyszałam kiedyś, że był taki moment, w którym zaczęła się zastanawiać, co z nią jest nie tak, że ludzie z jej otoczenia znikają, czy to jest kwestia wyglądu, czy fakt, że przestała być tak dyspozycyjna jak kiedyś, czy może coś zrobiła źle. To musi być jedno z gorszych uczuć, bo oprócz tego, że nie ma obok osoby, która dawała poczucie stabilności i bezpieczeństwa, to jeszcze dochodzi do tego obwinianie się za tę sytuację.
Ghosting zawsze jest bolesny, ale cancer ghosting może być wyjątkowo okrutny…
W przypadku raka to jest trudne z wielu powodów: po pierwsze ta choroba ciągle jest tematem tabu, a to sprawia, że wielu rzeczy nie wiemy: nie wiemy, z czym muszą mierzyć się chorzy, jakiego wsparcia mogą potrzebować. Przyznam szczerze, że ja dopiero gdy przyszłam do fundacji, dowiedziałam się, że chemia to nie tylko utrata włosów, ale czasami też
rzęs i brwi – czyli kluczowych elementów, które decydują o rysach twarzy. Oprócz tego wciąż nie mamy odpowiednich słów, żeby swobodnie mówić o raku i emocjach z nim związanych –używamy języka klinicznego albo takiego, który nie oddaje tego, co się dzieje w uczuciach. Język to jeden z wątków, którym chcieliśmy się przyjrzeć. Drugim były emocje, które sprawiają, że przestajemy się odzywać do znajomego, który choruje.
Dlaczego tak się dzieje?
Po rozmowach z psychoonkologami oraz z osobami chorującymi doszliśmy do wniosku, że emocjami, które to powodują, są pojawiające się u znajomych, przyjaciół – osób bliskich: niezręczność, strach o to, co się stanie, gdy osoba chora się otworzy, obawa, że nie będą w stanie pomóc, nie będą widzieli, jak zareagować.
Sami pacjenci różnie do tego podchodzą. Niektórym pomaga, gdy słyszą: „wiem, że wygrasz”, „musisz walczyć”, „nie trać nadziei”, ale jest też grupa osób, która mówi, że te słowa są dla nich jednymi z najgorszych. Że to jak wywieranie presji, której nie są w stanie podołać, bo są momenty, gdy nie mogą zrobić nic więcej, niż tylko podać rękę do wkłucia kroplówki z chemią.
No właśnie. Skąd mamy wiedzieć, co powiedzieć, co jest właściwe?

Nikt z nas nie wie, czego w danym momencie potrzebuje osoba chora. Trzeba zacząć pytać i słuchać. Dlatego właśnie chcemy pomóc zrobić ten pierwszy krok do rozmowy, wierząc, że to jest najtrudniejsze, a cała reszta będzie rozwijać się już na bazie relacji, którą wypracowywaliśmy sobie wcześniej. Kluczowe było dla nas zachęcenie do kontaktu i oswojenie z nową sytuacją.
Proszę opowiedzieć o tym narzędziu.
Na stronie www.raknroll.pl/pierwszeslowo zebraliśmy praktyczne wskazówki dotyczące prowadzenia rozmów na trudne tematy związane z chorobą. Są tam m.in. grafiki, które podpowiadają, jak można zacząć kontakt po diagnozie. Ale jest też konkretne narzędzie –czat zbudowany na modelu językowym sztucznej inteligencji, który podpowiada, jak to zrobić. To narzędzie wyposażone w wiedzę komunikologiczną, „uczone” przez psychoonkolożkę, pacjentkę onkologiczną oraz osobę zajmującą się językiem. Czat uczy jak odpowiadać na pytania związane z emocjami w kontekście choroby. Ma podpowiadać, jak zapytać o samopoczucie, żeby nie urazić chorego.
Rozmawiała Monika Grzegorowska, zdrowe.pap.pl


